<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<itemContainer xmlns="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5" xmlns:xsi="http://www.w3.org/2001/XMLSchema-instance" xsi:schemaLocation="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5 http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5/omeka-xml-5-0.xsd" uri="https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/items/browse?output=omeka-xml&amp;page=36" accessDate="2026-10-02T06:14:42+00:00">
  <miscellaneousContainer>
    <pagination>
      <pageNumber>36</pageNumber>
      <perPage>50</perPage>
      <totalResults>4499</totalResults>
    </pagination>
  </miscellaneousContainer>
  <item itemId="10676" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10654">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/b437c1aed3fe7fc293cbaa397bd58111.pdf</src>
        <authentication>32225bb618d1c930da5365649585cdd1</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="3">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25235">
                  <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127231">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:3466</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127232">
                <text>1980</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127233">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:3249</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127234">
                <text>Wycinanki podwarszawskie Zofii Świderskiej / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1980 t.34 z.1</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127235">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1980 t.34 z.1, s.31-38</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127236">
                <text>Śledziewski, Antoni</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127237">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127238">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127239">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127240">
                <text>I

. Antoni Śledziewski

WYCINANKI PODWARSZAWSKIE
ZOFII ŚWIDERSKIEJ

\*ш &lt;m ш *

П. 1. Z o f i a

Swiderska

przy

m

-m m

m

-*» m&lt;

m

pracy.

Zofia Swiderska z G o ź l i n a G ó r n e g o w g m i n i e Wilga
jest obecnie j e d n ą z n a j c i e k a w s z y c h
indywidualności
artystycznych wśród
wycinankarek Powiśla
Otwocko-Garwolińskiego. Dla osób zajmujących się sztuką l u ­
d o w ą o p i n i a taka m o ż e b y ć nieco z a s k a k u j ą c a , ponie­
w a ż w y c i n a n k i S w i d e r s k i e j s ą s t o s u n k o w o m a ł o znane.
W p r a w d z i e pewna ich liczba znajduje się w zbiorach
m u z e ó w etnograficznych w Toruniu i Warszawie, muze­
ó w o k r ę g o w y c h w P ł o c k u i Siedlcach oraz w m u z e u m
r e g i o n a l n y m w Ł u k o w i e i w z o r c o w n i C e p e l i i , ale n i e
upoważniają
one, b y ć m o ż e , do f o r m u ł o w a n i a
takiej
opinii. Ponadto n i e k t ó r e w y c i n a n k i
Zofii
Swiderskiej
s p r z e d t r z e c h l u b c z t e r e c h l a t w z b u d z a j ą w e m n i e szereg
wątpliwości
i wyjaśnię
dalej
dlaczego.
Ale
właśnie
około d w ó c h lat t e m u n a s t ą p i ł dosyć istotny zwrot w
jej w y c i n a n k a r s k i e j t w ó r c z o ś c i . Przemiana ta, polega­
j ą c a na
świadomym
p o w r o c i e do d a w n y c h
wzorów,
pozwala m i e ć nadzieję, że istnieje m o ż l i w o ś ć u t r z y m a ­
nia lub nawet p r z y w r ó c e n i a stricte tradycyjnego w y ­
cinankarstwa, jeżeli t y l k o znajdzie się f o r m ę w s p ó ł p r a ­
cy w y c i n a n k a r e k z l u d ź m i ś w i a d o m y m i i s t o t y w y c i n a n ­
ki, znającymi tradycyjne formy
regionalne.
Zofia
Swiderska
wycina od młodości. Urodziła
się
8 k w i e t n i a 1899 r . w S z y m o n i e w i c a c h , g m . S o b i e n i e - J e ziory, a w i ę c w c e n t r u m P o w i ś l a
Otwocko-Garwolińskiego, ż y w e g o w t e d y o ś r o d k a w y c i n a n k a r s t w a . M a t k a
jej, A n t o n i n a Ciara z d o m u Kasprzak, urodzona około
1880 r o k u w Z a m b r z y k o w i e w t e j ż e g m i n i e , b y ł a t a k ? e
— i to podobno szeroko z n a n ą — w y c i n a n k a r k ą , a po-

nadto h a f t o w a ł a
i r o b i ł a ł a d n e p i s a n k i . Jej
pracami
artystycznymi i n t e r e s o w a ł y się ó w c z e s n e społeczne orga­
nizacje m ł o d z i e ż o w e i kobiece. Zofia Swiderska p a m i ę t a ,
ż e jeszcze p r z e d p i e r w s z ą w o j n ą ś w i a t o w ą m a t k a j e j
b y ł a k i l k a k r o t n i e zapraszana, n a j a k i e ś z e b r a n i a i w y ­
s t a w y do W a r s z a w y n a u l . K o p e r n i k a , - g d z i e z a w o z i ł a
w t e d y swoje w y c i n a n k i , hafty i pisanki. W e d ł u g o p i n i i
Swiderskiej — najstarszej z siedmiu c ó r e k
Antoniny
Ciary — ż a d n a z nich nie d o r ó w n u j e zdolnościami arty­
s t y c z n y m i swojej matce, c h o ć jedna z sióstr, mieszka­
j ą c a obecnie w e w s i W r o c k i w w o j . t o r u ń s k i m , jest
zdolną h a f c i a r k ą z a j m u j ą c ą się w y k o n y w a n i e m f r y w o litek, s z y d e ł k o w a n i e m itp.
Wyniosła więc z d o m u Swiderska artystyczne zain­
teresowania i d o ś w i a d c z e n i e w y c i n a n k a r s k i e swojej mat­
k i . Piszę ś w i a d o m i e o zainteresowaniach
artystycznych,
p o n i e w a ż S w i d e r s k a od n a j w c z e ś n i e j s z e j m ł o d o ś c i sporo
uwagi poświęca „ r y m o w a n i u " , t j . u k ł a d a n i u wcale zgrab­
nych satyrycznych w i e r s z y k ó w ; dosyć wcześnie
za­
c z ę ł a r ó w n i e ż w y s t ę p o w a ć w a m a t o r s k i m t e a t r z y k u oraz
ś p i e w a ć w k o ś c i e l n y m c h ó r z e i k o n t y n u o w a ł a te z a j ę ­
cia p r z e z k i l k a l a t , n a w e t j a k o m ę ż a t k a . M i a ł a i m a
d o t y c h c z a s z n a k o m i t ą p a m i ę ć ; d z i ś jeszcze p o t r a f i o d ­
t w o r z y ć c a ł e m o n o l o g i i p a r t i e s w o i c h r ó l ze s z t u k w y ­
s t a w i a n y c h w czasie p i e r w s z e j w o j n y ś w i a t o w e j l u b po
wyzwoleniu.
Recytuje
i śpiewa
c h ę t n i e . A l e przede
wszystkim wycina.
1

Początki jej
m i a ł a 10, m o ż e

wycinankarstwa sięgają czasów,
gdy
11 l a t . W t e d y n a ś l a d o w a ł a m a t k ę . 11

31
I

�II.

3. Lalka,

w y m . 28 X 14,5

c m . I I . 4. Lalki
podwójne
z czterema
stawy, w y m . 28 X 22 c m .

l i s t o p a d a 1919 r . w y s z ł a za m ą ż za A n d r z e j a S w i d e r ­
skiego i z a m i e s z k a ł a w G o ź l i n i e G ó r n y m o d d a l o n y m od
S z y m o n i e w i c z a l e d w i e o 4 k m . P r z e z p e w i e n czas w y ­
c i n a ł a n a d a l d l a siebie i d l a i n n y c h k o b i e t , a ż d o czasu
gdy strojenie izb stało się niemodne. A l e — j a k .wspo­
m i n a — l u b i ł a czasem p o w y c i n a ć c o ś „z g ł o w y " , za­
r ó w n o d l a s i e b i e , j a k i d l a k o g o ś z r o d z i n y l u b po
p r o s t u po t o , a b y p o k a z a ć t o d z i e c i o m s z k o l n y m . W o k ­
r e s i e m i ę d z y w o j e n n y m w y c i n a ł a jeszcze c z a s a m i i s t r o i ł a
w y c i n a n k a m i s w o j ą i z b ę . P o w o j n i e do w y c i n a n k a r s t w a
w r ó c i ł a s t o s u n k o w o p ó ź n o , p o n i e w a ż n i e d o t a r ł y do n i e j
wiadomości
o organizowanej
w 1956 r o k u
wystawie
sztuki ludowej p o w i a t ó w Garwolin i R y k i , a potem w
r o k u 1963 w y s t a w i e w y c i n a n e k k o ł b i e l s k i c h i z P o w i ś l a
O t w o c k o - G a r w o l i ń s k i e g o . Dopiero na p r z e ł o m i e lat sześć­
d z i e s i ą t y c h i s i e d e m d z i e s i ą t y c h d o w i e d z i a ł a się, że w o d -

32

kogutami

•»&gt;»»»

«»:eceeeee

u

pod­

««««C'C

жтхт

�П. 5. Lalka

z

dwoma

kogutami,
w y m . 26 X 17 c m . I I . 6. Lalki
kogutami
u podstawy,
w y m . 28 X 19,5 c m .

d a l o n y c h o p a r ę k i l o m e t r ó w od G o ż l i n a Sobieniach K i e l czewskich m i e s z k a j ą d w i e kobiety, k t ó r y c h
wycinanki
b y ł y j u ż na w y s t a w a c h i s ą t e r a z k u p o w a n e p r z e z m u z e a
i W y d z i a ł K u l t u r y Prezydium W R N w Warszawie. Fakt,
że k t o ś interesuje się d a w n y m i w y c i n a n k a m i , z m o b i l i ­
z o w a ł j ą do p r a c y . N a j p i e r w , , p r z y p o m i n a ł a " sobie s w o j e
stare w z o r y , w y c i n a j ą c po p r o s t u z b i a ł e g o p a p i e r u ,
j a k i m i a ł a pod
ręką, a potem poprosiła
mieszkającą
w Piastowie córkę o kupienie kolorowego papieru glans o w a n e g o . W n i e d ł u g i m czasie j e j w y c i n a n k i
znalazły
się w d o m u k u l t u r y w G a r w o l i n i e , a w r o k u 1973 n a
konkursie i pokonkursowej w y s t a w i e sztuki ludowej po­
łudniowego
Mazowsza, zorganizowanej
w
Garwolinie
przez W y d z i a ł K u l t u r y P r e z y d i u m W R N w W a r s z a w i e ,
przy współudziale w y d z i a ł ó w o ś w i a t y i k u l t u r y rad na­
rodowych w Garwolinie, Grodzisku Maź., Grójcu, M i ń s k u

podwójne

z

dwoma

o

33

�Maz., O t w o c k u , Piasecznie i W o ł o m i n i e . N a w y s t a w i e tej
Ś w i d e r s k a o t r z y m a ł a j e d n ą z trzech pierwszych nagród,
a w tekście katalogu wystawy już wtedy została określo­
na jako jedna z n a j w y b i t n i e j s z y c h w y c i n a n k a r e k .
2

Z p o c z ą t k u w y c i n a ł a tradycyjne, grubo cięte
lalki,
koguty i gwiazdy. A l e S w i d e r s k a jest o b d a r z o n a w y j ą t ­
k o w y m temperamentem
twórczym, lubi
eksperymento­
w a ć i p o s z u k i w a ć . S z u k a j ą c coraz to n o w y c h w z o r ó w
— c h y b a n i e bez s u g e s t i i k o g o ś z k r ę g u o d b i o r c ó w , bo
wycinanki
s w o j e c h ę t n i e p r z e k a z y w a ł a do s z k o ł y , na
p l e b a n i ę , do ś w i e t l i c i o f i a r o w y w a ł a z n a j o m y m — za­
częła w p r o w a d z a ć elementy naturalistyczne i obce m i e j ­
s c o w e j t r a d y c j i , j a k n p . wiewiórki
i zajączki,
chabry,
wisienki
i t p . ( i l . 2), a do t r a d y c y j n y c h g w i a z d u l e p s z e ­
nia techniczno-artystyczne w postaci r ó w n y c h , o k r ą g ł y c h
„okienek", w y k o n y w a n y c h przy pomocy biurowego dziurk a c z a ( i l . 15).
Zofię S w i d e r s k ą i jej w y c i n a n k i znam od ponad
pięciu lat. G d y w ś r ó d jej n o w y c h p o m y s ł ó w z a c z ą ł e m
d o s t r z e g a ć e l e m e n t y o d d a l a j ą c e te w y c i n a n k i o d miejsco­
wej t r a d y c j i , a s t w a r z a j ą c e p e w i e n t y p w y c i n a n k i — by
t a k rzec — a u t o r s k i e j , i n d y w i d u a l n e j , z a c z ą ł e m z a c h ę ­
c a ć i c h a u t o r k ę do p o w r o t u d o f o r m t r a d y c y j n y c h . B e z
w a h a n i a o d r z u c i ł a S w i d e r s k a d z i u r k a c z , ale n i e m o g ł a
rozstać się z w i e w i ó r k a m i , zajączkami, chabrami i w i ­
sienkami, k t ó r e nadal, obok k o g u t k ó w i lalek, w p r o w a ­
d z a ł a do s w o i c h g w i a z d , p o n i e w a ż w i e l e o s ó b
ceniło
i ceni w ł a ś n i e w y c i n a n k i
z tego r o d z a j u m o t y w a m i .
P r z y j e c h a ł e m k i e d y ś do S w i d e r s k i e j ze s p o r ą k o l e k c j ą
wycinanek z Powiśla
Otwocko-Garwolińskiego,
z lat
1956—63, w t y m z w y c i n a n k a m i w y k o n a n y m i p r z e z A n n ę
Sabałę i Rozalię Kowalczyk z Zambrzykowa, wycinank a r k i o d d a w n a w y s o k o cenione przez S w i d e r s k ą ; b y ł y
one n i e m a l r ó w i e ś n i c a m i j e j m a t k i , urodzonej t a k ż e w
Z a m b r z y k o w i e . Ponadto p o k a z a ł e m jej stare w y c i n a n k i
^ p o d w a r s z a w s k i e " r e p r o d u k o w a n e w Wycinance
ludowej
J ó z e f a G r a b o w s k i e g o oraz w 4 n u m e r z e „ P o l s k i e j S z t u k i
L u d o w e j " z 1962 r. O c z y w i ś c i e , p o k a z y w a n y m w y c i n a n ­
k o m t o w a r z y s z y ł o d p o w i e d n i komentarz. Swiderska szyb­
k o p o j ę ł a i s t o t ę s p r a w y i p r z y p o m n i a ł a .sobie s t a r e w z o ­
r y , k t ó r e , j a k jej się z d a w a ł o , nie m o g ł y teraz b y ć j u z
m o d n e i d l a t e g o p o s z u k i w a ł a n o w o ś c i . N i e d ł u g o po t y m
s p o t k a n i u o t r z y m a ł e m o d Ś w i d e r s k i e j o k o ł o 40 w y c i ­
nanek, z k t ó r y c h ponad p o ł o w ę s t a n o w i ł y różne poje­
dyncze i p o d w ó j n e l a l k i , p a r y k o g u t ó w oraz k o m p o z y ­
cje l a l e k i k o g u t ó w d o s y ć p o d o b n e do t y c h , k t ó r e w y c i ­
nały Kowalczykowa i Sabałowa z Zambrzykowa. A l e
od razu w t y c h w y c i n a n k a c h S w i d e r s k i e j z a z n a c z y ł się
j e j w ł a s n y , i n d y w i d u a l n y s t y l . P r z y z a c h o w a n i u t e j sa­
m e j , o g ó l n e j f o r m y k o g u t ó w czy l a l e k w y r a ź n i e w i d o c z ­
n y jest w ł a ś c i w y j e j o d r ę b n y i samodzielny s p o s ó b zdo­
bienia ich p ł a s z c z y z n y przy pomocy e l e m e n t ó w
także
p o w s z e c h n i e t u t a j z n a n y c h , ale k o m p o n o w a n y c h w u k ł a ­
dy nieco inne, h a r m o n i j n i e dostosowane do w i e l k o ś c i
płaszczyzny. Nawet te lalki, k t ó r e w y d a j ą się b y ć pra­
w i e p o w t ó r z e n i e m n i e k t ó r y c h l a l e k S a b a ł o w e j czy K o w a l c z y k o w e j , zawsze r ó ż n i ą się nieco o d t a m t y c h k s z t a ł ­
t e m i przede w s z y s t k i m sposobem a ż u r o w a n i a ich p ł a s z ­
czyzny i t r a k t o w a n i a r ó ż n y c h s z c z e g ó ł o w y c h e l e m e n t ó w .
P o n a d t o p e w n e f o r m y p o d w ó j n y c h lalek z
kogutkami
o r a z kogutów
na płotkach
nie b y ł y m i d o t ą d znane w
o g ó l e , c h o ć i c h z w i ą z e k z m i e j s c o w ą t r a d y c j ą jest n i e ­
w ą t p l i w y . N i e b y ł y to w i ę c kopie w y c i n a n e k , k t ó r e ] e j
w t e d y p o k a z y w a ł e m , ale jej w ł a s n e p o m y s ł y odpowiada­
j ą c e j e d y n i e o g ó l n e m u c h a r a k t e r o w i w y c i n a n e k z tego
terenu, t j . takich, j a k i e z n a j d u j ą się w zbiorach k r a k o w ­
skiego m u z e u m etnograficznego oraz tych, k t ó r e z o s t a ł y
w y k o n a n e w l a t a c h 1956—63 p r z e z w y c i n a n k a r k i z Z a m b ­
r z y k o w a , Z u z a n o w a i S o b i e ń J e z i o r , a k t ó r y c h c z ę ś ć po
w y s t a w i e w G a r w o l i n i e z n a l a z ł a się w zbiorach P a ń s t w o ­
3

wego

Etnograficznego

w

Warszawie,

gdzie

się

znajdują.

P r z y g o t o w u j ą c w u b i e g ł y m roku dla W y d z i a ł u K u l t u r y
i S z t u k i U r z ę d u W o j e w ó d z k i e g o w S i e d l c a c h 50 e g z e m p ­
l a r z y a l b u m u z a w i e r a j ą c e g o po 25 o r y g i n a l n y c h w y c i ­
n a n e k l u d o w y c h z w o j . siedleckiego b y ł e m w s t a ł y m
k o n t a k c i e ze S w i d e r s k ą — i i n n y m i w y c i n a n k a r k a m i
z Powiśla Otwocko-Garwolińskiego
(które w
większej
części leży obecnie w granicach w o j . siedleckiego) —
i miałem wtedy możliwość dosyć dokładnego
poznania
j e j t e c h n i k i w y c i n a n i a oraz o k o l i c z n o ś c i , w j a k i c h r o ­
dziły się n i e k t ó r e formy wycinanek.
D o a l b u m u tego w y k o n a ł a
Swiderska
p o n a d 200
wycinanek, a w i ę c ilość, k t ó r a pozwala j u ż na o c e n ę
c a ł e g o j e j dotychczasowego d o ś w i a d c z e n i a i d o r o b k u oraz
r ó ż n o r o d n o ś c i w y k o n y w a n y c h f o r m i stosowanych
mo­
t y w ó w zdobniczych. Wszystkie w y c i n a n k i
Swiderskiej,
tak jak wszystkie wycinanki z Powiśla Otwocko-Garwo­
l i ń s k i e g o , są j e d n o b a r w n e , a j e d y n y m i e l e m e n t a m i zdob­
niczymi p o w i e r z c h n i k o g u t k ó w i lalek są odpowiednio
k o m p o n o w a n e u k ł a d y d r o b n y c h w y c i ę ć . W ś r ó d tej d u ż e j
kolekcji najczęściej w y s t ę p u j ą c y m i i najciekawszymi for­
m a m i są — t a k t y p o w e dla tego t e r e n u — k o g u t k i
i lalki w różnych kombinacjach. Wśród wykonywanych
obecnie wycinanek Swiderskiej szczególnie
interesują­
ce, b a r d z o s t a r a n n e p o d w z g l ę d e m t e c h n i c z n y m i h a r ­
m o n i j n e w o g ó l n e j k o m p o z y c j i s ą j e j koguty
podwójna
(„całujące
s i ę " ( i l . 13), k t ó r y c h
podstawę
stanowi
p o z i o m y , bogato a ż u r o w y f r y z b ę d ą c y
rozbudowanym
i dalece j u ż p r z e k s z t a ł c o n y m p ł o t k i e m , na j a k i m stoją
n i e k t ó r e w c z e ś n i e j s z e koguty z P o w i ś l a , w s z c z e g ó l n o ś c i
Anny Sabały z Zambrzykowa i Zofii Grzędy z Sobień
Kiełczewskich. Drugą, również interesującą formą tych
w y c i n a n e k s ą p o j e d y n c z e i p o d w ó j n e lalki, b a r d z o c z ę s t o
ł ą c z o n e z kogutami
i p o s i a d a j ą c e ś m i a ł e , o d c h o d z ą c e od
n a t u r a l i z m u k s z t a ł t y ( i l . 3—6, 8). W s z y s t k i e
wycinanki
Świderskiej — tak zresztą jak wycinanki z Powiśla Ot­
wocko-Garwolińskiego w ogóle — m o ż n a by sklasyfiko­
w a ć w cztery podstawowe g r u p y , z k t ó r y c h k a ż d a jest
jeszcze z r ó ż n i c o w a n a w e w n ę t r z n i e i d a j e s i ę u p o r z ą d k o ­
w a ć w e d ł u g dalszych, szczegółowych rozróżnień.
4

Tymi
koguty,
nia

czterema

gwiazdy

się w y r a ź n i e

1 — lalki

podstawowymi

i drzewka
pięć

pojedyncze

grupami

{rózgi).

Wśród

następujących
bez

kogutów,

będą:
lalek

lal':i,
wyróż­

odmian:
o rękach

wygiętych

ł u k o w a t o i o p u s z c z o n y c h w d ó ł ( i l . 3)
2 — l a l k i p o j e d y n c z e , k t ó r y c h p o d n i e s i o n e do g ó r y r ę c e
p r z e c h o d z ą nad g ł o w ą w p a r ę p o ł ą c z o n y c h dzio­
bami kogutóu; (forma typowa dla wycinanek k o ł b i e l s k i c h i z P o w i ś l a O t w o c k o - G a r w o l i ń s k i e g o ( i l . 5)
3 — lalki

podwójne

(„tańczące"),

których

podniesione

d o g ó r y r ę c e n i e p r z e c h o d z ą w p a r y k o g u t ó w , lecz
z e w n ę t r z n e pozostają wolne, a w e w n ę t r z n e są po­
ł ą c z o n e ze s o b ą
4 — lalki p o d w ó j n e z kogutkami nad głową, będące

po­

niekąd
rytmicznym
powtórzeniem
lalek
pojedyn­
c z y c h z k o g u t k a m i , ale o d t a m t y c h d o s y ć r ó ż n e
w k s z t a ł t a c h ( i l . 8)
5 — l a l k i p o d w ó j n e , k t ó r y c h podniesione do g ó r y r ę c e
n i e p r z e c h o d z ą w p a r y k o g u t ó w , lecz s ą p o ł ą c z o n e
j a k w t a ń c u ( o d m i a n a 3), a k o g u t y — d w a l u b
c z t e r y — s t a n o w i ą i c h p o d s t a w ę , ( i l . 6).
Różnice w k s z t a ł t o w a n i u podstawy pozwalają
wydzie­
lić d w a w a r i a n t y w y c i n a n e k t e j g r u p y : a — l a l k i sto­
j ą c e n a c z t e r e c h k o g u t a c h ( i l . 4), b — l a l k i s t o j ą c e na
d w ó c h kogutach, d w u k r o t n i e większych od k o g u t ó w po­
c z w ó r n y c h ( i l . 6).

aż

34

Muzeum

do d z i ś

T e p i e r w s z e s ą c i ę t e w / g t r z e c h osi s y m e t r i i o d

góry

do

tylko

wysokości

płotka

(który

zawsze

jest

cięty

�7

II.

7. Dwa

kogutki,

wym.

10X20,5

cm.

I I . 8. L,alki

podwójne

z kogutami,

wym.

19X29

cm.

�П. 9. Dwa

koguty,

w g . j e d n e j , g ł ó w n e j osi s y m e t r i i ) , a w i ę c d w i e s y m e t ­
ryczne p o ł o w y lalki o d p o w i a d a j ą
dwóm
symetrycznie
u s t a w i o n y m k o g u t o m (boczne osie s y m e t r i i b i e g n ą p r z e z
ś r o d e k l a l k i ) . L a l k i t y p u „ b " c i ę t e s ą w e d ł u g t r z e c h osi
s y m e t r i i t y l k o do w y s o k o ś c i k o g u t ó w , k t ó r e j u ż w ; a z
z p o d s t a w ą ( p ł o t k i e m ) cięte są t y l k o w g . jednej (głównej)
osi s y m e t r i i , a p a r a s y m e t r y c z n y c h k o g u t ó w o d p o w i a d a
parze s y m e t r y c z n y c h lalek. K o g u t y p o d w ó j n e s ą ponadto
a ż u r o w a n e , podczas gdy o p o ł o w ę mniejsze k o g u t y po­
c z w ó r n e nie d a j ą j u ż takiej m o ż l i w o ś c i i p ł a s z c z y z n a
i c h p o z o s t a j e n i e o r n a m e n t o w a n a . Jest t o b a r d z o ś m i a ł e
i ciekawe p o ł ą c z e n i e d w ó c h w y c i n a n e k , w g r u n c i e rze­
czy s a m o d z i e l n y c h , p o n i e w a ż k o g u t y t a k i e — i to za­
r ó w n o p o d w ó j n e j a k i p o c z w ó r n e — w postaci z u p e ł n i e
p o d o b n e j , w y s t ę p u j ą j a k o w y c i n a n k i o d r ę b n e ( n p . i l . 7,
U).
W ś r ó d kogutów
l u b w y c i n a n e k , w k t ó r y c h koguty s ą
m o t y w e m d o m i n u j ą c y m , w y r ó ż n i ć m o ż n a cztery n a s t ę p u ­
jące odmiany:
1 — koguty

podwójne

(„całujące

się") stojące

na

sto­

sunkowo wąskiej i skromnie a ż u r o w a n e j
podsta­
w i e , k t ó r y c h c a ł y t u ł ó w i szyja p o z o s t a j ą bez j a ­
kichkolwiek
w y c i ę ć , a j e d y n i e z b l i ż o n y do
koła
ogon posiada p i ę ć l u b siedem p r o s t y c h , p i o n o w y c h
lub lekko skośnych wycięć tworzących m o t y w zbli­
ż o n y do k o ł a ( i l . 9)
2 — k o g u t y p o d w ó j n e (znacznie w i ę k s z e ) s t o j ą c e na bo­
gato a ż u r o w a n e j p o d s t a w i e i a ż u r o w a n e w z d ł u ż t u ­
ł o w i a i szyi, k t ó r y c h f a n t a z y j n i e w y g i ę t e
ogony
złożone są z jednego l u b d w ó c h d r o b n o s t r z ę p i o n y c h
p i ó r ( i l . 13)
3 — kompozycje

pasowe

złożone

z dwóch

połączonych

p i o n o w o f r y z ó w , z k t ó r y c h k a ż d y s k ł a d a s i ę z czte­
r e c h l u b s z e ś c i u k o g u t ó w o d d z i e l o n y c h od siebie
w ą s k ą , s k r o m n i e a ż u r o w a n ą p o d s t a w ą , a oba pasy
k o g u t ó w s t o j ą n a f r y z i e szeroko i b o g a t o a ż u r o w a ­
nym
4 — k o m p o z y c j e pasowe z ł o ż o n e aż z czterech par
t ó w umieszczonych nad s o b ą p i ę t r o w o , k t ó r y c h
stawy

36

stanowią

dosyć

szerokie

i bogato

kogu­
pod­

ażurowane

w y m . 12 X 28

fryzy

cm.

(plotki),

takie

jak

przy

parach

kogutów

od­

m i a n y d r u g i e j ( i l . 10)
Gwiazdy

Świderskiej

występują

w

dwóch

zasadniczych

odmianach t j . :
1 — j a k o g w i a z d y o k r ą g ł e ( k o ł a ) ( i l . 15)
2 — j a k o g w i a z d y „ r o g o w e " ( k w a d r a t y ) ( i l . 12), k t ó r y c h
miejscowa
nach
i

nazwa

wywodzi

izb zawieszane

były

się

stąd,

że

zwykle rogami

dołu, a nie jak k w a d r a t y , t j . równolegle

ścian. W y s t ę p u j e
rych

formą

wody mają

tutaj

wyjściową

także odmiana
jest

koło,

kształt gwiazd ośmio

ale
lub

na

ścia­

do

góry

do

linii

gwiazd, k t ó ­
których

ob­

szesnastopro-

miennych.
W y c i n a n k i grupy ostatniej, czyli drzewka, nie w y ­
różniają się a n i ilościowo ani j a k o ś c i o w o w dotychcza­
s o w y m d o r o b k u a r t y s t y c z n y m Ś w i d e r s k i e j . S ą to n a j ­
c z ę ś c i e j s t o s u n k o w o d u ż e g o f o r m a t u ( o k o ł o 30 X 20 c m )
p o ł ą c z e n i a k o g u t ó w i r ó ż n y c h m o t y w ó w r o ś l i n n y c h , ale
tak już odrealnionych, że m a ł o p r z y p o m i n a j ą c y c h drzew­
ko. W tej grupie m o ż n a w y r ó ż n i ć t y l k o d w i e o d m i a n j ,
tj. z dominującym lub wyłącznym motywem roślinnym,
albo
z
dominującym
motywem
kogutów.
Podsta­
w ą drzewek drugiej o d m i a n y są z w y k l e t a k ż e
dwa
l u b cztery k o g u t y s t o j ą c e na a ż u r o w y m pasie. O s o b n ą
i wg. innych kryteriów wydzieloną grupę
wycinanek
Swiderskiej, s t a n o w i ą miniaturowe koguty i lalki w po­
staci
dh'.gich
a
wąskich
fryzów.
Świderska
wy­
k a z a ł a się t u t a j z n a k o m i t ą t e c h n i k ą cięcia, s t o s u j ą c -adziwiającą rozmaitość form. Niektóre z tych fryzów ma­
ją
zaledwie
po
dwa
i pół centymetra
szerokości,
d ł u g o ś ć i c h k s z t a ł t u j e s i ę w g r a n i c a c h 20—25 c m , z cze­
go n a a ż u r o w a n ą p o d s t a w ę p r z y p a d a z a l e d w i e 1 c-n,
a n a w y c i ę c i e pasa k o g u t k ó w , t y l k o p ó ł t o r a c e n t y m e t r a .
Wycinanki Świderskiej, a szczególnie koguty i lalki,
r e p r e z e n t u j ą stosunkowo d u ż ą rozmaitość f o r m i róż­
n o r o d n o ś ć m o t y w ó w zdobniczych. S ą przy t y m w y k o ­
n y w a n e bardzo starannie pod w z g l ę d e m
technicznym,
m i m o że Ś w i d e r s k a nie jest s t a ł y m d o s t a w c ą do S p ó ł ­
dzielczego Zrzeszenia W y t w ó r c ó w R ę k o d z i e ł a L u d o w e g o
i A r t y s t y c z n e g o (jest j e g o c z ł o n k i e m od l i s t o p a d a 1974 i . )
k t ó r e stawia pewne w y m a g a n i a techniczne, choć — jak

�П. 10. Koguty,
w y m . 27 X 17,5 c m . П. 11.
Szla­
czek, w y m . 5 X 20 c m . П. 12. G w i a z d o r o g o i i ' a .
w y m . 20 X 20 c m .

mi

się zdaje — nie

stawia r ó w n y c h

im wymagań

etno­

graf iczno-artystycznych.
W y c i n a n k a r s t w u s w e m u S w i d e r s k a oddana jest c a ł ą
d u s z ą . W y c i n a n i e d l a z a r o b k u , bo j e s t s y t u o w a n a b a r ­
dzo d o b r z e , ale w y ł ą c z n i e d l a p r z y j e m n o ś c i . O p o w i a d a ­
ł a m i , j a k t o po m o j e j u n i e j w i z y c i e z k o l e k c j ą sta­
r y c h w y c i n a n e k , d ł u g o w n o c y n i e m o g ł a z a s n ą ć , bo
przypominała
sobie w s z y s t k i e s t a r e w z o r y .
Wreszcie
w s t a ł a i p a r ę n o c n y c h godzin s p ę d z i ł a na
wycinaniu
d a w n y c h k o g u t ó w i lalek. Gdy się jej nie
podobały,
to n i s z c z y ł a j e bez w a h a n i a i p r ó b o w a ł a z r o b i ć ł a d n i e j ­
sze. Jest w y m a g a j ą c a w s t o s u n k u do siebie s a m e j i c i e ­
szy s i ę , g d y j e j w y c i n a n k i w z b u d z a j ą z a i n t e r e s o w a n i e .
Brała udział w konkursach i wystawach wojewódzkich
w l a t a c h 1976, 77 i 79 o r g a n i z o w a n y c h w S i e d l c a c h i Ł u ­
k o w i e , gdzie o t r z y m y w a ł a t y l k o pierwsze i d r u g i e na­
grody. W p r a w d z i e w r o k u u b i e g ł y m na d u ż y m o g ó l n o ­
polskim konkursie w Toruniu otrzymała tylko wyróż­
n i e n i e , ale, j a k i n f o r m o w a ł a m n i e z a r a z po
wysłaniu
s w o i c h p r a c , a jeszcze z n a c z n i e p r z e d d e c y z j ą j u r y , w y ­
c i n a n k i te b y ł y w y k o n a n e w p o ś p i e c h u i m i a ł y w z o r y ,
z k t ó r y c h nie b y ł a zadowolona. Ponadto znaczna ich
część u l e g ł a w drodze l i c z n y m uszkodzeniom (informacja
organizatorów
konkursu),
co
prawdopodobnie
miało
w p ł y w n a i c h o g ó l n ą w a r t o ś ć a r t y s t y c z n ą . W r o k u 1977
otrzymała Swiderska odznakę Zasłużonego Działacza K u l ­
t u r y , a w r o k u 1979 n a g r o d ę W o j e w o d y S i e d l e c k i e g o .
Jest z w e r y f i k o w a n y m
twórcą ludowym
i od
kwietnia
1975 r o k u o t r z y m u j e s t a ł ą e m e r y t u r ę . O d czasu, g d y za­
częła p o n o w n i e w y c i n a ć , m i e s z k a n i e jej jest stale ude­
korowane wycinankami, które spotkałem także wiszące
w szkole i U r z ę d z i e G m i n n y m w S o b i e n i a c h - J e z i o r a c h .

37
Г

�II.

13. Koguty

podwójne,
kami

Ponieważ
nanek

wiele

wykazuje

z

„całujące
wyciętymi

wykonywanych

podstawową

zebrane

dują

się w

wałem
Jestem

w

Muzeum

je tutaj
bowiem

kontynuujące

„okolicach

wzory

jej

że

matki

i Franciszki

nią

zalii

Kowalczyk

mej

kategorii wycinanek, które

wyci­

wycinankami,

bieżącego stulecia
w

wycinankami

przekonany,

z

podwarszawskich"

Etnograficznym

również

przez

tożsamość

które w pierwszym dziesięcioleciu
stały

s i ę " , w y m . 19 X 27 c m . 11. 14. Chabry,
ś r . 22 c m . I I . 15.
d z i u r k a c z e m , ś r . 24,5 c m . I I . 16. Szlaczek,
w y m . 3 X 20 c m .

Krakowie,

Połosak

zo­

Anny
należą

j e d y n i e przez

do

dokumentacji

wskazują

naz­

karek

z Powiśla

tej

sa­

brak

do­

Ich

na n i e w ą t p l i w ą

Swiderskiej

Ro­

terenowej

„podwarszawskimi".

kami

Swiderskiej
Sabały,

nie

znaj­

podwarszawskimi.

wycinanki
oraz

i

kładnej

bieli. Wystarczy
reprodukowane

jak

w

nazwane

formy

dziur­

zostały

i elementy

współczesnych

Otwocko-Garwolińskiego
porównać

niektóre koguty

z podobnymi

„Wycinance

z

ogól­

zdobnicze

wspólnotę zarówno z wycinan­

i innych

w Muzeum Etnograficznym
nymi

Gwiazda

formami

w Krakowie

ludowej"

J.

wycinan­

i okolic

Koi-

i lalki

tutaj

znajdującymi

się

i reprodukowa­

Grabowskiego.

P R Z Y P I S Y
1

P u ś ć konia na t r a w ę , niechaj nie
a d a j m u o b r o k u , bo m u s i ę j e ś ć chce.
Dziewczyno moja, b ą d ź ulubiona,
daj m i b u z i a k a , b ę d z i e s z s ł a w i o n a .
N i e d a m b u z i a k a , bo s i ę S e j m d o w i e ,
jeszcze b u z i a k a m i u p a ń s t w o w i .
P a ł a c K u l t u r y zdobi stolicę,
s p o j r z ę do g ó r y , p i ę t e r n i e z l i c z ę .
Ach, j a k i wielki, dobra technika,
t u dołożona praca rolnika.
Czego u c z e n i d z i ś d o k o n a l i ,
d z i w i ą się starzy, d z i w i ą się m a l i .
K ł a d ą s i ę do s n u , a P a n i e ś w i ę t y ,
na r a n o k o ś c i ó ł j u ż p r z e s u n i ę t y .
N i e z n a l i o j c o w i e , nie z n a l i d z i a d y ,
jakie m y m a m y dziś autostrady.
P r z e p i ę k n e szosy, w y g o d y w s z ę d z i e ,
p e w n i e u m i e r a ć , to żal n a m b ę d z i e
Z G o ź l i n a p r z e z W i l g ę na D ę b l i n j a d ę
i oto w i d z ę t u a u t o s t r a d ę .
Polska L u d o w a n a m to z r o b i ł a ,

drepce,

a dołożyła r ą k c h ł o p s k a siła.
Za s a n a c y i b y ł y u r o k i ,
dziś odskoczyły gdzieś w ciemne m r o k i .
C h o ć b y z a p r z ę g l i d z i s i a j sto k o n i ,
k o ł t u n a z u r o k i e m już nie dogoni.
D o b r z e ż y j e m y d z i s i a j na ś w i e c i e ,
osiem d z i e s i ą t e k s k o ń c z y ł a m przecie,
a jeszcze w y t n ę i t o i o w o ,
nawet z a ś p i e w a m , czuję się zdrowo.
A . B l a c h o w s k i , Sztuka
ludowa
południowego Ma­
z o w s z a — k a t a l o g w y s t a w y p o k o n k u r s o w e j , 1973 r. s. 18
M a t k a Z o f i i S w i d e r s k i e j b y ł a starsza od A n n y Sa­
b a ł y o ca 2 l a t a , a od R o z a l i i K o w a l c z y k o b l i s k o V l a t .
M i e s z k a j ą c w tej samej wsi z n a ł y n a w z a j e m swoje w y ­
cinanki.
D w i e p a r y t a k i c h k o g u t k ó w , z n a j d u j ą c y c h się obec­
nie w z b i o r a c h P a ń s t w o w e g o M u z e u m Etnograficznego
w Warszawie, było reprodukowanych w numerze „ P o l ­
s k i e j S z t u k i L u d o w e i " , R. X V I , 1962, n r 4, s. 226, i l . 13
i 14.
ф

2

3

4

Fot.: J . Swiderski, il. 2—16

38

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10675" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10653">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/4c72a5c8e5835290d449832dc1c8347e.pdf</src>
        <authentication>150e7b1a942a271d4e7a57c4f51f3828</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="5">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25237">
                  <text>Etnografia Polska</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25238">
                  <text>etnografia, etnologia</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="41">
              <name>Description</name>
              <description>An account of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25239">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25240">
                  <text>1958-</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25241">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25242">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25243">
                  <text>polski</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25254">
                  <text>IAiE PAN ( d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25255">
                  <text>IAiE PAN</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127220">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:841</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127221">
                <text>1975</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127222">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:773</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127223">
                <text>Rytuał pokładzin w Polsce. Analiza strukturalna / ETNOGRAFIA POLSKA 1975 t.19 z.1</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127224">
                <text>ETNOGRAFIA POLSKA 1975 t.19 z.1, s.51-64</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127225">
                <text>Stomma, Ludwik</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127226">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127227">
                <text>Instytut Archeologii i Etnologii PAN, Instytut Historii Kultury Materialnej PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127228">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="127229">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127230">
                <text>„Etnografia P o l s k a " , t. X I X z. 1

LUDWIK

STOMMA

R Y T U A Ł POKŁADZIN W POLSCE — A N A L I Z A S T R U K T U R A L N A
Pokładźmy — c e n t r a l n y element słowiańskich obrzędów weselnych,
zanikać zaczynają n a ziemiach p o l s k i c h już n a przełomie X V I I I i X I X
w i e k u . N i e jest t o oczywiście proces równomierny. I t a k z terenów Po­
morza, Wielkiego Księstwa Poznańskiego i K u j a w nie znane są żadne
X I X - w i e c z n e opisy pokładzin, podczas g d y z Polesia czy U k r a i n y dyspo­
n u j e m y r e l a c j a m i n a w e t i X X - w i e c z n y m i . Najogólniej stwierdzić można,
iż zanik pokładzin przebiegał wzdłuż osi zachód — wschód, a jego czas
t r w a n i a wyniósł około dwóch stuleci (1730-1920), co związane jest ściśle
z rozpowszechnianiem się ślubu kościelnego. T a nierównomierność cza­
sowa zanikania e l e m e n t u pokładzin odciska swoje wyraźne piętno n a
obfitości i jakości bazy źródłowej, dotyczącej badanego rytuału, w p o ­
szczególnych regionach. Z dzisiejszego t e r y t o r i u m P o l s k i pochodzi więc
47 opisów pokładzin (znanych m i ) , z czego zaledwie 5-7 osiąga wystarcza­
jący do analizy stopień szczegółowości. Ze względu jednak n a i c h duże
rozproszenie w przestrzeni i czasie w e r y f i k a c j a i c h okazuje się wysoce
u t r u d n i o n a . W t e j s y t u a c j i źródłem p o d s t a w o w y m stać się d l a m n i e m u ­
siały relacje białoruskie i ukraińskie (43 znane m i opisy d l a samego tyłko
okresu 1800-1850, 37 r e l a c j i wcześniejszych). Najstarszym bodaj zachowa­
n y m opisem pokładzin z t y c h terenów jest sprawozdanie W i l h e l m a Beaup l a n a , dotyczące obrzędu weselnego z okolic Korsunia, datowane n a
r o k 1649.
1

Przytoczę je w obszernych f r a g m e n t a c h :
„ G d y zbliża się godzina pokładzin p a n n y młodej, zamężne k r e w n i a e z k i biorą ją
z e sobą i prowadzą do j e d n e j z i z b , gdzie zostaje o n a r o z e b r a n a d o naga. Dokładnie
ją oglądają z e w s z y s t k i c h s t r o n , spozierając n a w e t i z a u s z y , przebierając i grzebiąc
między p a l c a m i u nóg i w i n n y c h częściach ciała, baczą, c z y n i e z n a j d z i e się t a m
igła, a g r a f k a a l b o też k a w a ł e k bawełny n a s y c o n e j c z e r w o n y m s y r o p e m . G d y b y coś
takiego z n a l e z i o n o w e s e l e n i e c h y b n i e byłoby zakłócone i nastąpiłoby w i e l k i e z a m i e ­
szanie. L e c z jeśli niczego n i e znajdą, wdziewają n a pannę młodą piękną bawełnianą
1

W. B e a u p l a n ,

Opis

Ukrainy,

W a r s z a w a 1972, s. 147-148.

�52

LUDWIK

STOMMA

koszulę, całkiem białą i nową, po c z y m układają j ą między d w o m a prześcieradłami.
W ó w c z a s każą p a n u młodemu przyjść do r o z e b r a n e j , b y się z nią położył. G d y
młodzi leżą już r a z e m , spuszczają zasłonę, a t y m c z a s e m większość z t y c h , c o t o w a ­
rzyszą uroczystości, w k r a c z a d o p o k o j u z d u d a m i , tańcząc każdy ze szklanicą w ręku.
K o b i e t y podskakują i klaszczą w dłonie, aż się małżeństwo d o końca spełni. A jeśli
p r z y t y m , w c z a s i e o w y c h szczęśliwych okoliczności, usłyszą o z n a k i radości p a n n y
młodej, w s z y s c y z g r o m a d z e n i z m i e j s c a poczynają skakać, klaszcząc w ręce i w r z e s z ­
czeć z u c i e c h y . R o d z i c e p a n a młodego pozostają n a straży koło łoża, b y lepiej móc
nasłuchiwać tego, c o się t a m dzieje, czekając n a p o d n i e s i e n i e zasłony, b y się t e n
z a b a w n y obrządek spełnił i by dać p a n n i e młodej świeżą koszulę, całkiem białą,
jeśli n a t e j , którą j e j zdejmą, znajdą ślady dziewiczości. Oznajmiają o t y m całemu
d o m o w i głośnym k r z y k i e m u k o n t e n t o w a n i a i radości, iżby cała f a m i l i a mogła to
potwierdzić [...] do dwóch r ę k a w ó w k o s z u l i wsadzają k i j , p o c z y m w y w r a c a j ą ją
n a drugą stronę i układają j a k proporzec. Niosą j ą u l i c a m i m i a s t a z wielką powagą,
j a k gdyby nieśli s z t a n d a r z b i t e w n y m i śladami, t a k a b y l u d cały był świadkiem
dziewiczości młodej żony i męskości j e j męża. W s z y s c y goście w e s e l n i podążają
z i n s t r u m e n t a m i , śpiewając i tańcząc chyżej niż k i e d y k o l w i e k . W c z a s i e tego p o ­
c h o d u każdy z młodzieńców p r o w a d z i z a rękę druhnę. Okrążają całe m i a s t o ,
a w s z y s t k a ludność n a t e hałasy z b i e g a się i przyłącza d o weselników. [...] P r z e ­
c i w n i e , jeżeli siię p r z y d a r z y , że p a n n a młoda okaże się p o z b a w i o n a o z n a k h o n o r u ,
każdy s w ą szklankę r z u c a o podłogę, k o b i e t y zaprzestają śpiewów, gdyż święto
całkiem j e s t zakłócone [...] O d tej c h w i l i w e s e l e się u r y w a . P o t e m następuje n i s z ­
c z e n i e izby, p o d z i u r a w i o n e zostają g a r n k i , które służyły do g o t o w a n i a s t r a w y mięs­
nej,, tłucze się d z b a n k i i s z k l a n i c e w których pito. N a s z y i m a t k i p a n n y młodej
zawieszają chomonto, ustawiając ją w kącie, p o c z y m w y ś p i e w u j ą j e j nieskończoną
ilość sprośnych i o r d y n a r n y c h przyśpiewek, dając j e j pić w j e d n y m z t y c h potłu­
c z o n y c h k u b k ó w [...] n a k o n i e c zaś zelżywszy ją już doszczętnie, wracają do s w y c h
domów, j e d e n w drugiego ogarnięci w s t y d e m z p o w o d u t a k niegodnego w y d a r z e n i a .
[...] Jeśli i d z i e o p a n a młodego, m a o n do w y b o r u bądź w y b r a n k ę zatrzymać, bądź
ją odrzucić. Jeśli j e d n a k z d e c y d u j e się n a pozostanie z nią, to p r z y g o t o w a n y być
m u s i n a w s z y s t k i e u p o k o r z e n i a , j a k i e p o t e m z tego p o w o d u będzie znosił".

T a k więc podług Beauplana, n a p l a n pierwszy pokładzin wysuwają się
następujące m o m e n t y :
1. Oględziny p a n n y młodej (poszukiwanie przedmiotów, mogących dać
„pozorną k r e w " ) .
2. U b i e r a n i e p a n n y młodej w białą szatę.
3. „Publiczny" a k t seksualny.
4. Oględziny k o s z u l i (poszukiwanie śladów k r w i ) .
O d tego m o m e n t u akcja ( w zależności o d wyników oględzin koszuli)
toczyć się może podług jednego z dwóch wariantów:
wariant I
wariant I I
5. Publiczna demonstracja odnale- 5'. Publiczna demonstracja
braku
zienia śladów k r w i (pochód z k o śladów k r w i (niszczenie sprzęszulą).
tów).
6. Publiczna demonstracja zgody 6'. Publiczna demonstracja skłóced w o c h rodów (drużbowie z d r u n i a rodów (lżenie m a t k i p a n n y
hnami).
młodej).

�POKŁADZINY

POLSKIE

53

7. Oczepiny .
7'. B r a k oczepin.
8. Pełna akceptacja związku.
8'. B r a k akceptacji związku.
Oczywiście p u n k t y 7, 7' i 8, 8' wybiegają już poza granice e l e m e n t u
pokładzin. A n a l i z i e poddam więc w t y m a r t y k u l e t y l k o p u n k t y 1-6, 6'.
W ciągu X V I I I i X I X w . (tam, gdzie pokładziny utrzymały się) n i e uległy
one dużym zmianom. Oczywiście, patrząc z naszego p u n k t u widzenia,
p e w n e szczegóły uległy „złagodzeniu" l u b „udrastycznieniu", n i e zmieniło
t o j e d n a k i c h znaczenia. Ilustracją tego s t a n u rzeczy może być poniższe
zestawienie m o d y f i k a c j i pokładzin w X I X w., w s t o s u n k u d o o p i s u B e a u ­
plana :
P k t . 1. B r a k d a n y c h — wszystkie opisy podają j e d n a k zgodnie, że
panna młoda n i e rozbiera się sama, lecz jest rozbierana przez d r u h n y
(Pokucie), obecne mężatki (Wołyń), matkę pana młodego (Podole Wsch.).
P k t . 2. Bez zmian.
P k t . 3. Publiczność znajduje się w i n n e j izbie (Wołyń, Podole, B i a ­
łoruś, Polesie). Publiczność opuszcza d o m , z wyjątkiem p a r u zamężnych
kobiet, b y przyjść z p o w r o t e m o świcie (Lubelskie, Mazowsze, Rzeszow­
skie, Ruś Czerwona).
P k t . 4. Bez z m i a n .
P k t . 5. Skrwawioną koszulę obnosi się n a k r u c y f i k s i e ( U k r a i n a —
X V I I I w.). D e k o r u j e się głowę p a n n y młodej w czerwone wstążki i o p r o ­
wadza się ją wśród zebranych (Lubelskie, Mazowsze, Białoruś, Polesie)
l u b po całej w s i (Wołyń, U k r a i n a X I X w., Podole).
P k t . 6. Różne f o r m y w y r a z u — taniec, pochód po w s i etc. Zasadniczo
j e d n a k bez z m i a n .
P k t . 6. M n i e j drastyczne f o r m y — t y l k o piosenki, zmuszanie d o picia
(Białoruś).
P k t . 5'. Niszczenie d o b y t k u p r z y b i e r a skrajniejsze jeszcze niż t o o p i ­
sano u Beauplana f o r m y . N a przykład „robi się r u c h , chatę obdzierają ze
strzechy, k o m i n rozwalają..." .
J a k wiadać, z wyjątkiem p u n k t u 5, różnice są t a k małe, że skłonnibyśmy b y l i przypisać j e t e m p e r a m e n t o w i weselników w różnych regio­
nach. S y m b o l i k a wstążek z p k t . 5 jest zaś t a k przejrzysta, że odszyfro­
w a n i e j e j i ustalenie bezpośredniej łączności z opisem Beauplana obno­
szenia k o s z u l i n i e sprawia najmniejszej trudności. W dalszym ciągu k o ­
rzystać więc można z opisu już przytoczonego jako w miarę dokładnego
2

3

4

W tekście B e a u p l a n a dokonałem p e w n y c h skrótów, opuszczając między i n n y m i
n a p o m k n i e n i e o c z e p i n , którymi zajmę się w i n n y m t o m i e „Etnografii P o l s k i e j " .
2

Z e s t a w i e n i e o p a r t e zostało o d a n e K o l b e r g a , Majaczańca, S u b r a w s k i e j
polskiego, z t y m iż uwzględniano t y l k o a k c j e p o t w i e r d z o n e p r z y n a j m n i e j
t r z y opisy.
O. K o l b e r g , Dzieła wszystkie, t. 36, s. 29.
3

4

i Zaprzez

�54

LUDWIK

STOMMA

i wyrazistego, z t y m iż uzupełnić go trzeba koniecznie o jedną jeszcze
okoliczność. Otóż w w i e l u regionach pokładziny p a n n y młodej odbywają
się n i e n a łożu, lecz n a ziemi, n a której albo w p r o s t kładzie się przeście­
radło, albo rozmieszcza się materace. Miejsce tego m o m e n t u w a k c j i o b ­
rzędu (równoległym z samym a k t e m seksualnym) oznaczę j a k o p u n k t ЗА.
Pominięcie go (opisu łoża) przez Beauplana jest całkowicie zrozumiałe.
Podróżnik n i e zwraca u w a g i n a m o m e n t y wychodzące рота zasadniczy
ciąg n a r r a c j i , t y m bardziej jeśli n i e wydają m u się wystarczająco egzo­
tyczne. Poza t y m Beauplan dokonuje s w o i c h obserwacji z pewną a p r i o ­
ryczną tezą — pokładziny mają dlań znaczenie: k o n s u m p c j i małżeństwa
i s p r a w d z i a n u dziewiczości p a n n y młodej. W tej sytuacji n a p l a n p i e r w ­
szy w y s u w a się u niego zagadnienie samego a k t u seksualnego oraz sankcji
za jego „niepełne dokonanie". W s t a n o w i s k u t y m n i e jest Beauplan
odosobniony. „Obok niewątpliwego powiązania pokładzin z kulturą m a triarchalną [...] występuje w n i c h wyraźny moment, pochodzący z k u l t u r y
patriarchálněj, a mianowicie t r a k t o w a n i e pokładzin j a k o p r ó b y c n o t y
[podkr. L. S.] p a n n y młodej" — pisze P o n i a t o w s k i . „Pokładziny, czyli
publiczna konsumpcja związku dwojga młodych" — d e f i n i u j e P i p r e k .
C y t a t y można mnożyć . W całej naszej l i t e r a t u r z e k r y t y c z n e j obrzędów
weselnych n i e m a właściwie n a w e t próby wyjścia poza te d w i e i n t e r p r e ­
tacje. P r z y j r z y j m y się więc i m bliżej.
5

6

7

8

1. Pokładziny j a k o konsumpcja związku d w o j g a młodych.
2. Pokładziny j a k o sprawdzian dziewiczości p a n n y młodej.
A d 1. Codex Inris Canonici
d e f i n i u j e pojęcie k o n s u m p c j i małżeństwa
następująco' (Canon 1015 § 1). „Ważne małżeństwo l u d z i ochrzczonych
uważa się za zawarte i wykonane, jeżeli między małżonkami miał miejsce
a k t małżeński, d o którego upoważnia u m o w a ślubna i przez który mał­
żonkowie stają się j e d n y m ciałem" .
Jak widać, w y m a g a n i a n i e są duże, t a k n i e w i e l k i e wręcz, iż d z i w n e b y
się mogło wydawać ubieranie i c h realizacji w t a k ważką dekorację r y t u a l 9

10

K o l b e r g . w z m i a n k u j e t e n z w y c z a j w Poznańskiem,
z o w s z u , P o l e s i u , Podolu, Białorusi, Wołyniu i P o k u c i u .
5

6

grafia

S. P o n i a t o w s k i ,
Obrzędy rodzinne,
Polski, W a r s z a w a 1932, s. 329.

J. Piprek,
s. 136.
7

Slawische

Podobne koncepcje
Fischera.
8

Brautwerbungs

występują

[w:]

Wiedza

Sandomierskiem,
o Polsce,

und Hochzeitgebrauche,

na

t. 3, c z .

Ma­
Etno­

S t u t t g a r t 1914,

też u S c h r o d e r a , Z a w i s t o w i c z - K i n t o p f o w e j

czy

Codex Iuris Canonici
— Typis Polyglotis
Vaticanis,
W a t y k a n 1960, s. 295.
Pełna formuła b r z m i : „Matrimonium b a p t i z a t o r u m v a l i d u m d i e i t u r r a t u m ,
si n o n d u m c o n s u m m a t i o n e c o m p l e t u m e s t ; r a t u m et c o n s u m m a t u s , s i i n t e r c o m u g e s
l o c u m h a b u e r i t c o n i u g a l i s a c t u s , a d quern, n a t u r a s u a o r d i n a t u r c o n t r a c t u s m a t r i m o n a l i s et q u o coniuges fiunt u n a c a r o " .
9

1 0

�P O K Ł A D Z I N Y

55

P O L S K I E

ną. Załóżmy jednak, że służy ona l i t y l k o społecznemu podkreśleniu, w y ­
biciu a k t u konsumpcji. W takim wypadku warunkiem koniecznym i w y ­
starczającym pokładzin, i c h pełnej realizacji, byłby t y l k o stosunek seksual­
n y między panną młodą a panem młodym. Stosunek pełny i w w i d o m y
sposób (ślady k r w i ) dokonany. A l e o t o t e n właśnie w a r u n e k n i e jest
podług większości r e l a c j i starszych niż X I X - w i e c z n e
spełniany. W S e r b i i
noc poślubną spędza z panną młodą n i e j e j przyszły mąż, lecz starszy
drużba , p r z y czym w niektórych w y p a d k a c h zwyczaj t e n rozciąga się
nie t y l k o n a pokładźmy, lecz i t r z y następne n o c e . Identycznie o d b y ­
wają się pokładziny w okolicach Czarnogóry . Szereg f o r m szczątkowycfi
pozwala przypuszczać, że zasięg t e j f o r m y pokładzin obejmował również
(w X V I I w.?) ziemie polskie. I t a k n a niektórych terenach z obrzędu
oczepin w y k l u c z e n i są wszyscy mężczyźni (z panem młodym włącznie)
z wyjątkiem starszego d r u ż b y . W Rzeszowskiem i n a Polesiu bezpo­
średnio przed pokładzinami d o łoża w c h o d z i starszy drużba i pozostaje
w n i m , aż d o przyjścia młodych , podobnie dzieje się n a R u s i Czerwo­
nej
i u Wielkorusów . Liczne wątki, które t r u d n o inaczej wyjaśnić,
znaleźć też można w pieśniach towarzyszących oczepinom. N a M o r a w a c h
śpiewa się n a przykład: „Zgubiłam wieniec, zielony wieniec, k t o go
odnalazł? — starszy mládenec" . I te przykłady można b y m u l t y p l i k o w a ć . N i e jest t o j e d n a k konieczne. T e n materiał d o w o d o w y wystarcza
b o w i e m , b y odrzucić „konsumpcyjną" interpretację pokładzin, w każdym
razie j a k o interpretację wyłączną i jedyną, t y m bardziej że opis wesela
serbskiego', w którym b r a k k o n s u m p c j i przez pana młodego występuje
z całą jaskrawością, jest poza t y m w całej rozciągłości przystający do
w e r s j i beauplanowskiej, co kazałoby sądzić, że s t r u k t u r a jego n i e jest
obca tejże z terenów polskich.
1 1

12

13

14

15

16

1 7

18

19

20

A d 2. Odrzucenie i n t e r p r e t a c j i pierwszej n i e w y k l u c z a oczywiście
w e r s j i sprawdzianu. Wszakże do wypróbowania d z i e w i c t w a panny młodej

1 1

Piprek,

12

Tamże,

Slawische

s. 137 i

Brautwerbungs...,

192, o r a z

M.

Słowian i Ary ów, Księga I : Obrzędy

w

weselne,

13

Tamże, s. 135.

1 4

Żmigrodzki,

15

Tamże, s. 107 (dotyczy L u b e l s k i e g o ) .

16

Tamże, s. Ш .

17

Tamże, s. 171.

18

Tamże,

1 9

K.

polskich

pana

Lud Polski...,

Lud

Polski

i Rusi

wśród

K r a k ó w 1907, s. 191.

s. 198.

s. 254.

Z a w i s t o w i c z - K i n t o p f o w a ,
obrzędach

młodego,
2 0

s. 42.

Żmigrodzki,

—

ze

Zawarcie

szczególnym

małżeństwa

przez

kupno

roli

orszaku

uwzględnieniem

K r a k ó w 1929, s. 39.

Żmigrodzki,

Briutwerbungs...,

weselnych
Lud

Polski...,

s.

107, 117, 196-199;

Piprek,

s. 41-42, 64, 83, 96-100, 128-137, 145-149, 174, 192.

Slawische

�56

LUDWIK

STOMMA

nie jest konieczny p a n młody, nawet wręcz o d w r o t n i e — o b i e k t y w n y
i bardziej doświadczony starszy drużba mógłby w jego zastępstwie rolę tę
odegrać n i e gorzej, o i l e n i e lepiej. Obojętne więc, czy p r z y j m i e m y zasadę
zastępstwa pana młodego przez drużbę za wyjątkową, czy też powszechną
w dawniejszych czasach, n i e jest to w w e r s j i „sprawdzianowej" istotne.
Przy założeniu tej w e r s j i n a t r a f i a m y natomiast n a podstawowe wątpliwości
n a t u r y logicznej. Opiera się ona b o w i e m n a następującej zasadzie:

a)

n o r m a x -&gt;

sprawdzian

s a n k c j a z a niedopełnienie n o r m y x

p r z e s t r z e g a n i a n o r m y x -&gt;•

^ '
radość z dopełnienia n o r m y x
,u

3

A b y więc udowodnić, iż pokładziny są sprawdzianem przestrzegania
n o r m y , należy sprawdzić przedtem, czy n o r m a taka (zachowanie d z i e w i ­
czości d o ślubu) rzeczywiście istniała. A l e tego d o w o d u p r a w d y p r z e p r o ­
wadzić się n i e da. W w i e l u regionach, gdzie pokładziny występują z wszel­
k i m i r y g o r a m i , panuje swoboda seksualnego życia przedślubnego , a n a ­
w e t funkcjonują takie obyczaje, j a k raczenie gości wdziękami córek, czyli
t a k zwana „gościnność płciowa" . M a m y też przykłady d o k o n y w a n i a a k t u
pokładzin dziewcząt, które były już publicznie piętnowane za rozwiązłe
życie, u których więc w y n i k próby musiałby być n e g a t y w n y . Okazywało­
b y się więc, iż zamiast ze schematem a m a m y do czynienia z:
21

22

sprawdzian
b)

s a n k c j a z a niedopełnienie n o r m y x

b r a k n o r m y x -&gt; p r z e s t r z e g a n i a n o r m y x
ť
»
J
J

lub
, ,,
,
&gt; • •
_
r a d o s c z dopełnienia n o r m y x

A l e i t o jeszcze n i e wszystko. Jest rzeczą, jasną i potwierdzoną choćby
w przysłowiach, że l u d o w i znane jest zjawisko menstruacji, które oczy­
wiście mogłoby z prawdopodobieństwem 1 0 - 3 3 % (czas t r w a n i a m e n ­
s t r u a c j i 3-7 d n i , czas między początkiem jednej menstruacji a następną
21-32 d n i ) zakłócić przebieg sprawdzianu na korzyść badanej, co siłą
rzeczy wykluczałoby przyjęcie śladów k r w i za dowód wystarczający. I n a
t y m n i e koniec. Z a w i s t o w i c z - K i n t o p f o w a stwierdza słusznie, iż miejsca
pokładzin nie da się jednoznacznie określić. Odbywały się one, zależnie
od okoliczności (ekonomicznych, l o k a l o w y c h etc.) raz w d o m u p a n n y mło­
dej, to znów u pana młodego . Tymczasem zwyczaj wyładowywania n a
d o b y t k u g n i e w u z p o w o d u n i e u d a n y c h pokładzin n i e różnicuje się ze
23

2 1

Poniatowski,

G. Baudouin
obrzędami weselnymi
i Białorusinów).
2 2

2 3

Obrzędy

rodzinne,

s, 329.

de C o u r t e n a y - E h r e n k r e u t z o w a , Z e studiów
nad
ludu polskiego,
cz. I , W i l n o 1929, s. 15-16 (dotyczy H u c u ł ó w

Z a w i s t o w i c z - K i n t o p f o w a ,

op. cit., s. 37.

�POKŁADZINY

67

POLSKIE

względu n a miejsce a k c j i . T a k więc za b r a k k r w a w i e n i a p a n n y młodej
konsekwencje ponosiłby również n i e objęty zakazem p a n młody, a osta­
teczny schemat logiczny pokładzin wyglądałby następująco:
niepewny sprawdzian
c)

b r a k n o r m y x -&gt; p r z e s t r z e g a n i a n o r m y x

s a n k c j a z a niedopełnienie n o r m y x
e g z e k w o w a n a w sposób p r z y p a d k o w y
lub
radość z dopełnienia n o r m y x

Jest rzeczą oczywistą, że takiego ciągu logicznego n i e d a się w żaden
sposób utrzymać. Konieczne okazuje się więc kategoryczne odrzucenie
także d r u g i e j z przyjętych i n t e r p r e t a c j i pokładzin, traktującej ją j a k o
sprawdzian dziewiczości p a n n y młodej.
A zatem można przejść nareszcie do analizy s t r u k t u r a l n e j pokładzin.
M a m y w n i c h do czynienia, mówiąc najogólniej (na podstawie dotychcza­
s o w y c h danych), z a k c j a m i dwojakiego r o d z a j u : 1) celebrującymi k r e w ,
2) celebrującymi ziemię.
D o p u n k t u 1' przypisać można p u n k t y 1, 3-5 z o p i s u Beauplana, do
p u n k t u 2' zaś dołączony n a podstawie opisów k o l b e r g o w s k i c h p k t . ЗА.
Natomiast p k t , 2 jest p o p r o s t u w a r u n k i e m realizacji p k t . 3-5, mającym
czysto techniczny charakter. P r z e a n a l i z u j m y n a j p i e r w akcje z p u n k t u czy
raczej szeregu l ' . Ujmując lapidarnie — m a m y t u t r z y czynności: w y t w o ­
rzenie k r w i , interpretację k r w i , demonstrację k r w i , l u b analogicznie: nie
w y t w o r z e n i e k r w i , interpretację b r a k u k r w i , demonstrację b r a k u k r w i .
N i e t r u d n o zauważyć, że realizacje a k c j i różnicują się dopiero n a poziomie
demonstracji. A k c j e poprzednie, zmierzające d o w y t w o r z e n i a k r w i , mają
bez względu n a przyszły s k u t e k (bo w nieświadomości tegoż s k u t k u mieć
muszą) przebieg j e d n a k o w y . Podobnie z interpretacją, której w y n i k d o ­
p i e r o rozstrzygnie o k o n t y n u a c j i obrzędu. Graficznie można t o zilustrować
w sposób następujący:
(O)

demonstracja k r w i
(+)

demonstracja braku k r w i
(-)

Schemat t e n i l u s t r u j e rzeczy oczywiste, c z y l i że zróżnicowanie a k c j i
zaczyna się dopiero od m o m e n t u i n t e r p r e t a c j i , że akcje demonstracji k r w i
i j e j b r a k u są opozycyjne, że wreszcie same czynności, mające n a celu

�58

LUDWIK

STOMMA

w y t w o r z e n i e k r w i czy interpretację mają charakter „strukturalnie obojęt­
n y " . Siłą rzeczy uwaga nasza zwraca się n a opozycyjną parę: d e m o n ­
stracja k r w i ( + ) i demonstracja b r a k u k r w i (—). Pierwsza j e j część prze­
j a w i a się w k o n t y n u o w a n i u obrzędu, a więc podjęciu dalszych akcji
mających w ostatecznym w y n i k u doprowadzić do zawarcia związku, d r u ­
ga — w z e r w a n i u obrzędu, a więc u z n a n i u związku za nieważny l u b
p r z y n a j m n i e j niezupełnie ważny, d e m o l o w a n i u d o b y t k u oraz akcjach
w y m i e r z o n y c h p r z e c i w k o właścicielom d o m u . Zarysowuje się więc w y ­
raźna dysproporcja działań p o z y t y w n y c h ( + ) i n e g a t y w n y c h •(—). Opo­
zycja przestaje być zrównoważona:
24

2S

Knew +
I k o n t y n u a c j a obrzędu
II

Brak krwi — •
I z e r w a n i e obrzędu

?

I I demolowanie

d o b y t k u i poniżanie

jego właścicieli

Inaczej mówiąc: akcje k r e a c j i i d e s t r u k c j i związku dwojga młodych
(bo o t o wszakże chodzi w z e r w a n i u l u b k o n t y n u a c j i obrzędu), pozostają
w stosunku równoważności. Natomiast akcja d e s t r u k c j i d o m u (lżenie jego
właścicieli jest j e j elementem) n i e znajduje, podług naszych dotychczaso­
w y c h ustaleń, przeciwwagi. W a r t o p r z y t y m zauważyć, iż pozycja t e j
przeciwwagi jest w obrzędzie ściśle określona:
SZEREG KRWI

SZEREG BRAKU KRWI

Znajduje się ona n a przecięciu dwóch szeregów — d o m u i k r w i . Z n a k
jej m u s i być p o z y t y w n y . M u s i być też równoważna w stosunku do części
I I szeregu b r a k u k r w i . I n n y m i słowy, m u s i t o być a k t zapewnienia przez
k r e w k r e a c j i d o m u . Ta abstrakcyjna k o n s t r u k c j a sprawdzona być może
t y l k o n a podstawie analizy związku s y m b o l i k i k r w i z p r o b l e m a m i k o n s t ­
r u k c j i (?), pomyślności (?), bezpieczeństwa (?) d o m u . Z a c z n i j m y od p i e r w „Strukturalnie obojętny", c z y l i — mogący mieć
w łańcuchu o p o z y c j i . T e r m i n t e n wprowadził J . L a c a n .
2 4

dwojaki,

przeciwny

B e a u p l a n n i e w s p o m i n a , że a k t y a g r e s j i weselników w y m i e r z o n e
p r z e c i w k o o j c u młodego l u b młodej (panu domu) i i n n y m d o m o w n i k o m .
2 5

skutek

są także

�59

POKŁADZINY P O L S K I E

szego z t y c h składników. Wielka encyklopedia
powszechna PWN definiuje
skrótowo znaczenie k r w i w p r y m i t y w n y c h obrzędach: „krew — uważana za
źródło życia" . Określenie to, acz lapidarne, znajduje pełne potwierdzenie
w materiałach źródłowych. U Mordwinów, Wotiaków, Czuwaszów i Cze­
remisów skrapia się krwią obiekt mający być powołany d o z m i a n y s t a n u
(nowego ż y c i a ) . U Gallów i Germanów k r o p i się krwią n o w o narodzone
dzieci, świeżo zbudowaną chałupę e t c . Również u Słowian, co interesuje
nas najbardziej, „zakładaniu p o d w a l i n p o d d o m , most l u b ogród t o w a r z y ­
szyły o f i a r y k r w a w e ze zwierząt, a nawet l u d z i " .
,
26

27

28

29

Poszukiwany związek rysowałby się więc nader wyraźnie — kreacja
nowego ( w sensie ogólnym — n a r o d z i n y dziecka, k o n s t r u k c j a materialna
czy społeczna)
sankcjonowana była przez k r e w . T a k więc w w y p a d k u
małżeństwa mielibyśmy do czynienia z usankcjonowaniem społeczno-fizycznego (szereg młodych) i społeczno-ekonomicznego (szereg domu) związ­
k u młodych, przez k r e w z wnętrzności p a n n y młodej (obojętne — d z i e w i ­
czą, menstruacyjną czy pochodzącą, j a k to jest p r a k t y k o w a n e n a Polesiu,
z wywołanego specjalnym naparem z ziół k r w o t o k u — chodzi o s a m f a k t
„wewnętrznej" k r w i ) , c z y l i z ciągiem następującym:
3 0

Czynności mające n a c e l u
wytworzenie k r w i

Pomyślna r e a l i z a c j a
^ofiary krwawej

Usankcjonowanie
^ k r e a c j i związku

Ciąg t e n w t e d y t y l k o możliwy będzie do zaakceptowania, jeżeli uda
n a m się udowodnić, że dokonywane w trakcie pokładzin czynności zmie­
rzające do w y t w o r z e n i a k r w i mogą mieć charakter ofiarniczy, że są r e a l i ­
zacją ofiary. Inaczej mówiąc: należy sprawdzić, czy w przebiegu ofiar
k r w a w y c h zmieścić się mogą następujące charakterystyczne d l a obrzędu
pokładzin akcje:
1. Oględziny p a n n y młodej (obiektu ofiary).
2. Oględziny k o s z u l i (interpretacja o f i a r y przez osobę postronną).
3. Publiczna demonstracja śladów k r w i (demonstracja pomyślnej rea­
lizacji ofiary).
4. W w y p a d k u b r a k u śladów k r w i (ofiara nieprzyjęta) destrukcja domu.
5. W w y p a d k u b r a k u śladów k r w i (ofiara nieprzyjęta)
zerwanie
związku.
6. W w y p a d k u odnalezienia śladów k r w i (ofiara zrealizowana pomyśl­
nie) usankcjonowanie związku.
Wielka encyklopedia
K. M o s z y ń s k i ,
s. 262.
26

2 7

powszechna
PWN, t. 8, W a r s z a w a 1966, s. 166.
Kultura
ludowa
Słowian,
t. I I , cz. 1, W a r s z a w a

A . G . v a n H a m m e 1, Ijslands
Odingeloof.
Medeelingen
der kong.
Akademie
Watenschappen,
A d f . L e H e r k u n d e s e r i a B , n r 3. A m s t e r d a m 1936, s. 111.
Słownik starożytności słowiańskich, t. I I , cz. 2, W a r s z a w a 1969, s. 516.

2 8

van

1967,

29

30

Hammel,

op. cit., s. 117.

�60

LUDWIK

STOMMA

A d 1. U Słowian Bałkańskich zwierzę ofiarne jest bezpośrednio przed
ofiarą starannie m y t e , czesane i przybierane przez dziewczęta . U Ger­
manów czynności przedofiarne obejmowały także w y s z u k i w a n i e w e włosiu,
uszach etc. zwierzęcia insektów, które mogłyby śmiercią ofiarnie nieza­
mierzoną skomplikować przebieg obrzędu . Gallowie „sprawdzali, czy
zwierzę n i e m a j a k i c h skaleczeń, z których b y k r e w zewnętrzna pochodzić
mogła..."
31

32

3 3

A d 2. T u sprawa jest zupełnie prosta — każde zwierzę ofiarne było
po_ r y t u a l n y m u b o j u oglądane przez osobę odpowiedzialną za przebieg
ofiary, która na podstawie wnętrzności zwierzęcia , ilości k r w i z t y c h
wnętrzności wydzielonej
czy i n n y c h d a n y c h wyrokowała o realizacji
ofiary.
A d 3. J a k wyżej — o f i a r y k r w a w e miały c h a r a k t e r j a w n y i w y n i k i
i c h były k o m u n i k o w a n e całej zainteresowanej g r u p i e .
A d 4. „Winą za niepowodzenie ofiary obarczano najczęściej dzierżcę
miejsca, n a którym była ona składana. Jeżeli ważność o f i a r y była duża,
gniew społeczeństwa miewał nieobliczalne konsekwencje. Nieraz docho­
dziło do zamordowania właściciela terenu. W najlepszym w y p a d k u nisz­
czono jego d o m i ruchomości" . Podobne reakcje obserwować można było
u S e r b ó w , Wielkorusów , j a k i w okolicach Czarnogóry .
34

3 5

3 6

31

38

39

40

A d 5. Niepowodzenie o f i a r y równoznaczne było zarówno u Gallów,
Germanów, j a k i S ł o w i a n z zawieszeniem a k t u kreacyjnego l u b jego
zaniechaniem. N a miejscu, w którym ofiara nie powiodła się, n i e b u d o ­
w a n o domów, mostów etc. Zaniechiwano też działań w o j e n n y c h , d o k o n y ­
w a n i a postrzyżyn i t p . , jeżeli poprzedzone były złymi auspicjami w r ó ­
żebnymi .
A d 6. W w y p a d k u pomyślnego dopełnienia o f i a r y k r w a w e j działania
kreacyjne były rozpoczynane albo k o n t y n u o w a n e .
41

42

43

3 1

3 2

M o s z y ń s k i , Kultura
ludowa
H a m m e l , op. cit, s. 114.

Słowian,

t. I I , c. 1, s. 257.

op. cit., P a r i s 1921, s. 177.

3 3

Motand,

3 4

M o s z y ń s k i , Kultura

3 5

M o t a n d, op. cit., s, 194.

Moszyński,
passim.
3 6

ludowa

Kultura

ludowa

Słowian, t. I I , cz. 1, s. 399-405.
Słowian,

t.

I I , cz. 1, s.

665 667, 250-252,
J

op. cit., s. 215.

3 7

Motand,

8 8

N. S c h r o d e r ,

39

Tamże, s. 88.

40

Tamże, s. 88.

Die

Hochzeitsbrauche

der Esten,

B e r l i n 1888, s. 87.

L i c z n e przykłady ilustrujące to s t w i e r d z e n i e przytaczają Moszyński, M o t a n d ,
F r i e d l a n d e r , H a m m e l etc. L é v i - B r u h l p r z y j m u j e j e z a obowiązującą zasadę d l a
wszystkich religii prymitywnych. Podobne stanowisko reprezentuje Mauss.
4 1

4 2

43

M o t a n d , op. cit, s. 221 (przykłady p r z y t a c z a też Moszyński).
Tamże, s. 222.

�POKŁADZINY

61

POLSKIE

Listę przytoczonych przykładów można oczywiście znacznie rozszerzać.
Nie o t o j e d n a k chodzi. Już z cytowanego zestawu widać b o w i e m jasno,
iż wszystkie elementy pokładzin mają swoje paralele w r y t u a l e o f i a r y
k r w a w e j , co w połączeniu z r o z u m o w a n i e m dotyczącym działań celebru­
jących k r e w upoważnia nas do przyjęcia dla pokładzin syntetycznego
schematu:
Ofiara

pomyślna r e a l i z a c j a
ofiary k r w a w e j

krwawa

U s a n k c j o n o w a n i e d a l s z y c h czynności
' zmierzających do k r e a c j i związku

Schemat t e n spełnia n i e t y l k o c z w a r t y Lévi-Straussa
warunek b u ­
d o w y modelu, n i e t y l k o (w odróżnieniu od i n t e r p r e t a c j i k o n s u m p c y j n y c h
i sprawdzianowych) n i e stoi w sprzeczności z żadnym z faktów r y t u a l n y c h ,
lecz znajduje ponadto obfite analogie. I l u s t r u j e t o załączona tabelka,
z której n i e można oczywiście, ze względu na skąpy materiał d o w o d o w y
do niej w y k o r z y s t a n y , wysnuwać z b y t daleko idących wniosków . M a ona
4 4

4S

Szereg ofiary

Słowiańszczyzna

R z y m I I w.

Germanie

Galia

V I w.

V I w.

Przygotowanie

Oględziny panny

Wybór i obmycie

Oględziny panny

Kąpiel panny

ofiary

młodej

zwierzęcia ofiar­
nego

młodej

młodej

A k t ofiary

A k t seksualny

Ubój zwierzęcia

Akt seksualny

A k t seksualny

ofiarnego
Interpretacja
ofiary

Oględziny koszuli
panny młodej

Oględziny wnętrz­ Oględziny koszuli
panny młodej

ności zwierzęcia

Oględziny ciała
panny młodej

ofiarnego
Dowód udania się Krew
ofiary

Krew

Krew

4 6

Krew

Demonstracja

Obnoszenie ko­

Skrapianie krwią

Odpowiednia

Włożenie pannie

powodzenia ofiary

szuli panny mło­

progu domu

pieśń

młodej czerwonej

Demonstracja nie­

Zerwanie obrzę­

Zerwanie obrzę -

Zerwanie obrzę­

powodzenia ofiary

du, destrukcja

Zerwanie obrzę­
du

du

du, destrukcja

dej

szaty

domu

domu

j e d y n i e egzemplifikacyjny charakter. Widać z niej jednak, że poszczególne
elementy pokładzin słowiańskich (polskich) pokrywają się n i e t y l k o z ger­
mańskimi czy g a l i j s k i m i , w których strona znaczeniowa wydaje się być
podobnie zaszyfrowana, ale również ze ślubem r z y m s k i m , w którym m o Antropologia

strukturalna,

4 4

C. L é v i - S t r a u s s ,

4 5

D a n e do t a b e l i włączone zostały n a p o d s t a w i e następujących p o z y c j i : R z y m —

J. C a r c o p i n o ,

Zycie

codzienne

w Rzymie,

Warszawa

Warszawa

1970, s, 336.

1966, G e r m a n i e —

H am­

i n e 1, op. cit., G a l i a — M o t a n d , op. cit.
4 6

Zeit

F. F r i e d l a n d e r ,

von August

Darstellungen

bis zum Ausgang

aus

der Antoninę,

der

Sittengeschichte

Horns

w y d . 10, L i p s k 1920, s. 287.

in

del

�62

LUDWIK

STOMMA

ment ofiarniczy podany jest całkowicie explicite.
Jest t o więc jeszcze j e d ­
n o (niewątpliwie n i e ostatnie) potwierdzenie ofiar/niczego c h a r a k t e r u p o ­
kładzin. „Ofiarniczego", „ofiara" — t e r m i n y te zostały już p a r o k r o t n i e
przeze m n i e użyte. I c h znaczenie ulegało w dziejach i s t o t n y m zmianom.
S. Piekarczyk, analizując obyczaje germańskie s t w i e r d z a : „ W stosunkach
międzyludzkich obowiązywała zasada do ut des. W sposób identyczny
odnosił się człowiek d o obiektów uprawianego k u l t u [...]. Istniejące źródła
niedwuznacznie wskazują, że za o f i a r y składane bóstwom oczekiwano
r e k o m p e n s a t y " . T a k samo interpretują znaczenie o f i a r y : Lévi-Bruhl,
Mauss, Eliade czy H o l a s . Jest ona formą w y m i a n y : daję i biorę, biorę
i daję. Mauss zauważa p r z y t y m , iż w y m i a n a t a m a charakter proporcjo­
n a l n y — życie za życie, p l o n y za p l o n y . Oczywiście n i e jest t o proporcja
1 : 1. I t a k za życie l u d z k i e oddaje s i ę zwierzęce, za obfitość plonów l i
t y l k o część p i e r w o c i n . Ważna jest jednak zasada, pozwala ona b o w i e m
z c h a r a k t e r u o f i a r y wnioskować o j e j intencji, czyli oczekiwanej r e k o m ­
pensacie. W t y m ujęciu ofiara k r w a w a j a k o c z y n intencjonalny n i e przed­
stawia się z b y t s k o m p l i k o w a n i e . Bez względu b o w i e m n a to, czy łączy się
z nią a k t zadania śmierci (jak w ślubie r z y m s k i m , ofiarach n a intencję
k r e a c j i d o m u , mostu, grodu) , czy też n i e (jak w pokładzinach polskich),
zawiera ona m o m e n t w y t w o r z e n i a i oddania k r w i — źródła życia, a więc
ofiarowania życia. W zamian za n i e Bóg zobowiązany jest więc do zezwo­
l e n i a n a powstanie życia nowego, d o z e z w o l e n i a n a k r e a c j ę .
Kreacja t a n i e m a w w y p a d k u pokładzin t a k łatwego i klarownego charak­
t e r u , j a k w c y t o w a n y c h przykładach, dotyczących b u d o w y obiektów m a ­
t e r i a l n y c h . Oprócz b o w i e m aspektów gospodarczo-społecznych wystę­
puje t u i o d g r y w a pierwszoplanową rolę f a k t k r e a c j i
nowego
s t a n u — n i e dobra materialnego, lecz nowej jakości czy — j a k b y o k r e ­
ślił Eliade — nowego czasu. Równoważny schemat o f i a r y pokładzin przed­
stawiałby się więc następująco:
47

48

49

50

51

oddanie życia (śmierć)
DESTRUKCJA

z e z w o l e n i e n a n o w ą jakość,
s t a n (narodzenie)

KREACJA

Rozpatrując t e n schemat zauważyć j e d n a k i podkreślić należy, iż „ w y ­
m i a n a " ofiarna o d b y w a się na połączeniu dwóc^i płaszczyzn: boskiej i l u d z S. P i e k a r c z y k , Barbarzyńcy i chrześcijaństwo, W a r s z a w a 1968, s.
M. E l i a d e , Traktat
o historii religii, W a r s z a w a 1966, s. 28, 134; M .
Sociologie
et enthrapologie,
P r e s s e s Universitaitres d e F r a n c e P a r i s 1968, s.
L. L é v i - B r u h l ,
La mythologie
primitive,
Presses Universitaires de
P a r i s 1963, s. 45-81; B . H o l a s , Le séperatisme religieux
en Afriąue noire,
U n i v e r s i t a i r e s d e F r a n c e , P a r i s 1965, s. 330-367.
4 7

48

4 9

50

51

Mauss,

op. cit., s. 164-172.

Słownik starożytności
Tamże, s. 516.

słowiańskich,

t. I I , cz. 2, s. 516.

176-177.
Mauss,
164-172;
France,
Presses

�POKŁADZINY

63

POLSKIE

k i e j . Człowiek na ziemi zwraca się przez destrukcję (płaci destrukcją) do
Boga n a niebie. T e n z kolei, poprzez kreację odpłaca (zwraca równowar­
tość) człowiekowi. W y t w a r z a się system:
/
/

Bóg
(niebo)

/

\
\

!

destrukcja /

¡

(śmierć)

p

\

\
\

człowiek
\

kreacja
(narodzenie)

(ziemia)

у
/

Środek s y m e t r i i tego systemu, jego c e n t r u m (oznaczone n a schemacie
literą P) s t a n o w i oczywiście s a m element pokładzin, a ściślej rzecz biorąc
jego szereg k r w i , W t r a k c i e dotychczasowej analizy pominąłem b o w i e m
m o m e n t oznaczony n a wstępie j a k o ЗА — układania p a r y młodych do
pokładzin n a ziemi. P r z y j r z y j m y m u się teraz bliżej. Sam f a k t składania
n a z i e m i występuje w w i e l u obrzędach, n a bardzo rozległych terenach.
„Przypomnijmy n a przykład rozwiązanie n a z i e m i (humi positio), obrzęd
n a p o t y k a n y p r a w i e wszędzie o d A u s t r a l i i po Chiny, od A f r y k i p o A m e ­
rykę Południową" . W s p o m n i j m y też o zwyczaju kładzenia n a z i e m i
noworodka. „Zwyczaj t e n zachował się po dziś dzień w niektórych k r a j a c h
E u r o p y : dziecko o d r a z u po wykąpaniu i spowinięciu kładzie się n a
ziemię" . T e n sam rytuał powtarza się w s t o s u n k u d o zmarłych, a także
c h o r y c h — n a równi dorosłych i d z i e c i . Występuje także kładzenie n a
z i e m i p r z y o k a z j i inicjacji. Ogólnie można więc stwierdzić, iż czynność
t a towarzyszy s y t u a c j o m z m i a n y s t a n u l u b (choroba) — zagrożenia zmianą
stanu. O t o w c h w i l i takiej realizuje człowiek swoją symboliczną śmierć
(w t e j i n t e r p r e t a c j i samej czynności kładzenia n a ziemię zgodni są wszyscy
badacze ) , b y przeszedłszy przez nią, osiągnąć stan n o w y . „Inaczej mówiąc
obrzęd t e n równoznaczny jest z n o w y m narodzeniem" — stwierdza E l i a ­
d e . M a m y więc d o czynienia z ciągiem: chęć z m i a n y s t a n u — d e s t r u k ­
cja — kreacja... (— śmierć — narodzenie).
S2

53

54

5S

5 6

Jeżeli p r z y p o m n i m y więc, iż pomiędzy destrukcją a kreacją umiejsco­
wić należy Boga — adresata d e s t r u k c j i i nadawcę wszelkiej kreacji, okaże
się, że znów będziemy m i e l i d o czynienia z r o z u m o w a n i e m par
excellence
o f i a r n i c z y m : daję Bogu — dostaję od Boga rekompensatę, w y m i e n i a m

5 2

53

5 4

5 5

5 6

M. E l i a d e , Sacrum-mit-historia,
Tamże, s. 151.
M . E l i a d e , Traktat
o historii
E l i a d e , Sacrum-mit-historia,
Eliade,

Traktat

o historii

Warszawa
religii,
s. 152.

religii,

1970, s. 151.

Warszawa

s. 249.

1966, s. 249.

�64

L U D W I K

S T O M M A

życie n a życie. „Jest to ofiara n i c z y m nie różniąca się od zarzynania czar­
nego k o g u t a " — stwierdza d o b i t n i e i obrazowo M o t a n d . Przyjmując
t e n wniosek dochodzimy do oczywistego ustalenia, iż n i e m a w pokładzinach słowiańskich (polskich) dwóch niezależnych szeregów celebracji k r w i
i ziemi, j a k i e roboczo wyróżniłem n a wstępie tego rozdziału. Przytoczony
dla szeregu k r w i (celebracji k r w i ) schemat ofiarniczy pasuje przecież, w e
w s z y s t k i c h szczegółach, również do szeregu ziemi. Szeregi te są więc
tożsame — stanowią o realizacji tej samej intelektualnej k o n s t r u k c j i p o kładzin-ofiary, mającej n a celu stworzenie pomostu między Bogiem i czło­
w i e k i e m (niebem i ziemią) d l a przejścia od d e s t r u k c j i do k r e a c j i (od
śmierci do narodzin).
5 1

Katedra Etnografii
N o w y Świat 69
00-046 W a r s z a w a

5 7

UW

M o t a n d, op. cit., s. 223.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10674" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10652">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/3f07c958c67e08c65a4d02d763a0eb92.pdf</src>
        <authentication>ced7183776c4ee2c2d840a131b75b261</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="5">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25237">
                  <text>Etnografia Polska</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25238">
                  <text>etnografia, etnologia</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="41">
              <name>Description</name>
              <description>An account of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25239">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25240">
                  <text>1958-</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25241">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25242">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25243">
                  <text>polski</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25254">
                  <text>IAiE PAN ( d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25255">
                  <text>IAiE PAN</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127209">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:840</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127210">
                <text>1975</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127211">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:772</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127212">
                <text>Kontakty handlowe wsi / ETNOGRAFIA POLSKA 1975 t.19 z.1</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127213">
                <text>ETNOGRAFIA POLSKA 1975 t.19 z.1, s.31-50</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127214">
                <text>Drozd, Mirosława Cecylia</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127215">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127216">
                <text>Instytut Archeologii i Etnologii PAN, Instytut Historii Kultury Materialnej PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127217">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="127218">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127219">
                <text>„Etnografia P o l s k a " , t. X I X z. 1

MIROSŁAWA

CECYLIA

DROZD

KONTAKTY HANDLOWE

WSI

Przedmiotem naszych rozważań będą k o n t a k t y handlowe w s i . Ściślej,
zmieniający się układ powiązań między społecznością wiejską ( i w j e j
obrębie) a i n n y m i g r u p a m i społecznymi, o p a r t y o wzajemną wymianę
produktów i usług. Chcemy zwrócić uwagę na niektóre — najbardziej
charakterystyczne — powtarzające się t y p y t y c h kontaktów i n a instytucje
wykształcone w e wcześniejszych okresach historycznych, zanikające
w ciągu X X w i e k u l u b też zachowujące pewne znaczenie nieomal d o cza­
sów n a m współczesnych, wywierające na te stosunki wiejskie wpływ,
a równocześnie stanowiące i c h odbicie.
W opracowaniach historyków i ekonomistów pojęcie handel występuje
w 2 znaczeniach, a mianowicie: a) j a k o zespół czynności w y m i a n y bez­
pośredniej między producentem i konsumentem, b) j a k o zawodowo w y k o ­
n y w a n a czynność pośrednictwa w w y m i a n i e dóbr celem zdobycia z y s k u .
W h i s t o r i o g r a f i i polskiej m a m y szereg prac poświęconych h a n d l o w i
profesjonalnie wykształconemu i rozwiniętemu w miastach, posiadającemu
silną i spójną organizację wewnętrzną o zasięgu i znaczeniu międzynaro­
d o w y m . W r o z w o j u gospodarczym k r a j u ważną rolę odgrywa również
h a n d e l obejmujący najbliższe zaplecze miasta czy miasteczka, bezpośred­
nią wymianę dóbr i usług pomiędzy m i a s t e m a wsią i między w s i a m i ,
pomiędzy k u p c e m rzemieślnikiem, chłopem. Od uczestnictwa chłopów
w t e j w y m i a n i e zależały r o z m i a r y p r o d u k c j i rzemieślniczej i o b r o t y k u p ­
ców, a w okresie w z r o s t u p r o d u k c j i przemysłowej przeznaczonej na r y n e k
k r a j o w y zdolność nabywcza Chłopów nie pozostawała bez wpływu n a j e j
wielkość i jakość.
1

Przedmiotem naszych rozważań jest handel w i e j s k i . Pod t y m t e r m i ­
nem rozumieć będziemy wszelką wymianę dóbr pomiędzy w s i a m i oraz
między ludnością zamieszkałą na w s i a mieszkańcami miast, j a k również
P o r . m. itn. Ekonomika
handlu, pr. zbiór, p o d r e d . Z. Z a k r z e w s k i e g o , W a r s z a ­
w a — P o z n a ń 1964, s. 14; Mały słownik ekonomiczny,
W a r s z a w a 1958, s. 251, 661.
1

�32

M I R O S Ł A W A С. D R O Z D

korzystanie przez ludność wiejską z pośrednictwa handlowego przy ope­
racjach k u p n a i z b y t u . Interesują nas zagadnienia podlegające pojęciu
r y n k u lokalnego- (a nawet niekiedy wewnętrznego) . Rynek t e n charak­
teryzują następujące cechy:
1. Obejmowanie zasięgiem stosunkowo niewielkiego t e r y t o r i u m , za­
zwyczaj miasta i jego najbliższej okolicy w p r o m i e n i u ok. 20 k m , czyli
odległość, którą można pokonać w obie strony w ciągu jednego- d n i a ;
2. Obejmowanie wymianą przedmiotów pierwszej potrzeby (żywność)
będących p r o d u k t e m gospodarki chłopskiej oraz wyrobów rzemiosła w i e j ­
skiego';
3. Przewaga w y m i a n y bezpośredniej między producentem i k o n s u m e n ­
t e m nad wymianą związaną z udziałem pośredników;
4. Najbardziej charakterystyczną formą tej w y m i a n y jest cotygodnio­
w y t a r g odbywający się w określonym ściśle miejscu i czasie .
Artykuł niniejszy jest próbą (ograniczoną jakością dostępnych mate­
riałów) , naszkicowania głównych rysów t a k pojętej w y m i a n y i niektó­
r y c h tendencji zmian, zarysowujących się w h i s t o r y c z n y m r o z w o j u gospo­
d a r k i chłopskiej od połowy X I X w i e k u do współczesności .
Kształtowanie się r y n k u wewnętrznego w okresie polskiego Oświece­
n i a przyspieszał znacznie wzrost w y m i a n y towarowo-pieniężnej. Powodo­
wał o n : ściślejsze zazębianie się rynków l o k a l n y c h i ponadlokalnych, i c h
specjalizację oraz rozszerzenie zakresu oddziaływania. Wzrastała sieć i za­
kres pośrednictwa handlowego wewnątrz k r a j u , a m o n o p o l cechu w za­
kresie sprzedaży towarów własnej p r o d u k c j i staje się w 2 połowie X V I I I
w i e k u coraz bardziej f i k c y j n y .
Rozwój k a p i t a l i z m u n a ziemiach polskich w w y n i k u oddziaływania sze­
regu czynników silnie ze sobą powiązanych i wzajemnie na siebie oddzia2

1

3

4

5

6

W niektórych o p r a c o w a n i a c h s p o t y k a m y się z p o j ę c i e m r y n k u w e w n ę t r z n e g o
w z n a c z e n i u r y n k u l o k a l n e g o . Jest t o o t y l e niesłuszne, że r y n e k w e w n ę t r z n y j e s t
pojęciem szerszym. M o ż e o n obejmować n a w e t k i l k a rynków l o k a l n y c h danej d z i e l ­
nicy kraju.
2

Por.
Warszawa
3

J. M a ł e c k i ,
1963, s. 6 1 .

Studia

nad Tynkiem

regionalnym

Krakowa

w XVI

wieku,

W o b e c b r a k u o p r a c o w a ń różnych t e r e n ó w P o l s k i , a n a l i z y s z c z e g ó ł o w e j d o ­
tyczącej w i e k ó w X I X - X X d o k o n a n o n a m a t e r i a l e z K u r p i ó w , P o d h a l a ,
Podlasia
i Małopolski p o ł u d n i o w e j .
4

N i e uwzględniono w pracy m . i n . zagadnienia m i a r i w a g
z o w a n e g o w p r a c y W . K u l i , Miary i ludzie, W a r s z a w a 1970.
5

obszernie

zanali­

P r a w i e k a ż d e m i a s t o rozwinęło dookoła s i e b i e r y n e k l o k a l n y o b e j m u j ą c y m n i e j
w i ę c e j o b s z a r położony w g r a n i c a c h p o ł o w y d n i a podróży w o z e m . Częstokroć n a
s k u t e k s p e c j a l i z a c j i niektórych m i a s t i o k r ę g ó w w określonych d z i e d z i n a c h w y ­
twórczości, r y n e k l o k a l n y przeobrażał się d l a p e w n y c h t o w a r ó w w r y n e k k r a j o w y ,
a p r z y n a j m n i e j międzydzielmcowy.
6

�KONTAKTY HANDLOWE

33

WSI

łującyeh był procesem, który objął (w różnym co p r a w d a stopniu) wszyst­
kie dziedziny gospodarki.
Zniesienie poddaństwa i usankcjonowanie r u g o w a n i a chłopów z z i e m i
kładło p o d w a l i n y p o d powstanie wolnej siły roboczej i kapitalistycznego
f o l w a r k u , zrównanie zaś prawne mieszczan i szlachty sprzyjało r o z w o j o w i
przemysłu .
J e d n y m z głównych czynników r o z w o j u r y n k u w o m a w i a n y m Okre­
sie — elementu bardzo istotnego w kształtowaniu się stosunków k a p i t a l i ­
stycznych — było zwiększenie zastosowania pracy najemnej w r o l n i c t w i e
i przemyśle, które z k o l e i powodowało wzrost p o p y t u na artykuły spożyw­
cze, a także i n n e p r o d u k t y dostępne na r y n k u .
We w s z y s t k i c h zaborach zaczynają powstawać izby p r z e m y s ł o w o - h a n d l o ' W e grupujące kupców i przemysłowców większych rejonów.
Zaczęto organizować w y s t a w y rolnicze i przemysłowe w celu rozszerzenia
i ułatwienia w y m i a n y . Tworzono giełdy, które miały usprawniać handel
h u r t o w y . W większych ośrodkach m i e j s k i c h nastąpiła stopniowa koncen­
tracja obrotów h a n d l o w y c h . H a n d e l detaliczny skupia się w n o w o powsta­
jących halach t a r g o w y c h i o d k r y t y c h targowiskach (rolę sprzedawcy-pośrednika przejmuje t u straganiarz), nasiliła się a k u m u l a c j a kapitału. Po­
głębia się również specjalizacja poszczególnych regionów wyrażająca się
m . i n . w występowaniu specjalistycznych targów i jarmarków ( j a r m a r k
świętojański na wełnę w Warszawie, w Łowiczu na św. Mateusza na
bydło, konie, owce i narzędzia rolnicze, w zaborze p r u s k i m j a r m a r k i t y t o ­
niowe, chmielarskie itp.). Rozwija się w i e l o s t o p n i o w e
pośrednictwo
handlowe (szczególnie rozbudowane p r z y h a n d l u h u r t o w y m płodami r o l ­
n y m i ) , w y d a t n i e przyczyniając się do obniżki cen płaconych producento­
w i — chłopu.
7

W rezultacie działania t y c h wszystkich czynników zwiększyła się w y ­
miana towarowa.
W y m i a n a produktów przemysłowych i r o l n y c h między zaborami n i e ­
j e d n o k r o t n i e u t r u d n i o n a była polityką celną. W różnych l a t a c h i w róż­
n y m natężeniu trudności te przezwyciężała działalność k o n t r a b a n d y
i przemytników (np. z zaboru pruskiego do Królestwa przemycano b a ­
wełnę i wełnę, artykuły włókiennicze, niektóre artykuły przemysłowe).
Z badań etnograficznych znamy tradycję p r z e m y t u k o n i z Kurpiów d o
Prus W s c h o d n i c h . Oddziaływanie r y n k u p r a c y przekraczało g r a ­
nice zaborów i stanowiło jedną z więzi gospodarczych łączących dzielnice
odcięte granicami p o l i t y c z n y m i w okresie zaborów. Masowe migracje chło8

P o r . I . K o s t r o w i c k a , Z. L a n d a u ,
J. T o m a s z e w s k i ,
spodarcza
Polski XIX i XX wieku, W a r s z a w a 1966, s. 66.
Ibidem...,
s. 228-230.
7

8

3 — E t n o g r a f i a P o l s k a , t. X I X , z. 1

Historia

go­

�34

M I R O S Ł A W A С. D R O Z D

pów i czeladników obserwujemy w Polsce centralnej i południowej, na
Śląsku, Z i e m i L u b u s k i e j , W a r m i i i Mazurach, Pomorzu Zachodnim. Często­
kroć oddziaływanie r y n k u pracy przekraczało również granice k r a j u , p o ­
nieważ chłopi zaczęli migrować za pracą n a Węgry, d o D a n i i , F r a n c j i ,
a nawet B r a z y l i i i Stanów Zjednoczonych.
Wraz z r o z w o j e m stosunków k a p i t a l i s t y c z n y c h wzmagała się w y m i a n a
między poszczególnymi dzielnicami k r a j u , r y n e k wewnętrzny wykazywał
dążności integracyjne obejmujące ziemie pod trzema zaborami, wyraźnie
zaczął się formować r y n e k ogólnokrajowy . N i e można j e d n a k mówić
w t y m okresie o udziale w operacjach r y n k o w y c h chłopa, otrzymującego
po uwłaszczeniu na własność warsztat pracy — ziemię, uwikłanego j e d ­
nocześnie w całą sieć zależności gospodarczych.
D o w y b u c h u I w o j n y światowej n i e nastąpiły istotniejsze z m i a n y
w organizacji h a n d l u na ziemiach polskich. N a d a l znajdowała się ona
w rękach d r o b n y c h kupców n a w s i i w mieście. H a n d e l s p ó ł d z i e l ­
c z y rozwijający się w e w s z y s t k i c h zaborach p o d koniec X I X w i e k u , n i e
stanowił jeszcze poważnej k o n k u r e n c j i d l a h a n d l u p r y w a t n e g o ze względu
na swój n i s k i poziom i n i e w i e l k i zakres .
9

10

D r o b n i k u p c y w e wsiach i miasteczkach b y w a l i bardzo często pośred­
n i k a m i działającymi n a rzecz k a p i t a l i s t y c z n y c h hurtowników. Dotyczyło
t o szczególnie h u r t o w e g o h a n d l u płodami r o l n y m i . Działało też w i e l u
agentów, którzy obchodzili gospodarstwa i operowali na targach. Były t o
pozornie samodzielne, najniższe ogniwa h a n d l u hurtowego. Przedstawi­
ciele i c h zajmowali się n a b y w a n i e m poważnej części ziemiopłodów na
rachunek w i e l k i c h kupców. W w i e l u okolicach pośrednicy ci b y l i j e d y ­
n y m i o d b i o r c a m i produktów r o l n y c h d l a gospodarki chłopskiej. T w o r z y l i
o n i zwartą, aczkolwiek nieformalną organizację, dyktującą r o l n i k o m ceny.
Wobec wieloszczeblowej organizacji h a n d l u koszty pośrednictwa były w y ­
sokie i obciążały zarówno d r o b n y c h producentów, j a k i konsumentów.
W w a r u n k a c h t y c h utrzymało się, a n a w e t pogłębiło rozdrobnienie h a n d l u ,
którego najjaskrawsze przykłady m a m y z t e r e n u G a l i c j i .
B. Z i e n t a r a , A. M ą e z a k ,
I. I h n a t o w i c z ,
spodarcze Polski do 1939 roku, W a r s z a w a 1965, s. 431-434.
9

Z. L a n d a u ,

Dzieje

go­

Spółdzielczość
rolniezo-hodowiana
powstawać zaczęła dopiero pod k o n i e c
X I X w.-, a j e j rozwój p r z y p a d a n a X X w . Z a d a n i e m j e j było d o s t a r c z a n i e p r o d u c e n ­
tom r o l n y m p o t r z e b n y c h artykułów do p r o d u k c j i i sprzedaż produktów i c h gospo­
d a r k i . D o tego z a z w y c z a j dochodziło d o s t a r c z a n i e towarów p o t r z e b n y c h r o l n i k o w i
w gospodarstwie d o m o w y m . N a t o m i a s t organizacją broniącą interesów k o n s u m e n t a
p r z e d pośrednictwem h a n d l o w y m były s t o w a r z y s z e n i a spożywców, rozwijające się
głównie w ś r ó d ludności robotniczej i i n t e l i g e n c j i m i e j s k i e j . Zajmowały się o n e
h u r t o w y m z a k u p e m p o t r z e b n y c h do g o s p o d a r s t w a domowego przedmiotów (głównie
żywności) i detaliczną i c h sprzedażą. Rozwijały się o n e n a j s i l n i e j w Królestwie,
a i c h początki sięgają l a t 6 0 - t y c h X I X w i e k u .
1 0

�KONTAKTY HANDLOWE

35

WSI

Natomiast handel niektórymi artykułami przemysłowymi znajdował się
coraz bardziej pod wpływem monopolistycznych organizacji przemysło­
w y c h . Otóż poszczególne większe f i r m y przemysłowe oprócz p r o d u k c j i
zajmowały się również rozsprzedażą własnych towarów, za pośrednictwem
specjalnie z a t r u d n i a n y c h kupców, z w y k l e rekrutujących się z ludności ży­
dowskiej (szczególnie w zaborze a u s t r i a c k i m i rosyjskim) .
n

Lata 1914-1918 przyniosły gospodarce n a ziemiach polskich d o t k l i w e
straty. Spadek p r o d u k c j i przemysłowej i r o l n e j , a przede w s z y s t k i m p o l i ­
t y k a r e k w i z y c j i i reglamentacji spowodowały daleko idące ograniczenia
o b r o t u towarowego. Rolnictwo, przemysł, k o m u n i k a c j a i inne dziedziny
życia k r a j u zostały dotknięte n i e t y l k o bezpośrednimi s k u t k a m i szkód
w o j e n n y c h , lecz przede w s z y s t k i m rabunkową, niszczycielską działalnością
okupantów, dążących d o przestawienia całej e k o n o m i k i na produkcję w o ­
jenną i ściągnięcia wszelkich surowców i materiałów p r z y d a t n y c h d l a
celów w o j e n n y c h , n a w e t kosztem niszczenia maszyn i urządzeń p r o d u k ­
c y j n y c h . Znaczne s t r a t y przyniosły także masowe w y w o z y n a r o b o t y l u d ­
ności, mobilizacja d o służby wojskowej i s t r a t y ludności .
M i m o t y c h w s z y s t k i c h trudności rozwijał się handel nielegalny. B r a ­
ła w n i m udział wieś dostarczająca produktów r o l n y c h i hodowlanych.
Rozwijała się spekulacja, którą n i e k i e d y zajmowały się nawet większe
przedsiębiorstwa .
Jeżeli chodzi o dotychczasowe badania r y n k u wewnętrznego o m a w i a ­
nego okresu, t o ze s t r o n y historyków gospodarczych zainteresowanie t y m
t e m a t e m sprowadzało się d o samego zagadnienia r o z w o j u k a p i t a l i z m u n a
w s i , czy też objaśniania m o d e l u r o z w o j u r y n k u wewnętrznego w Polsce,
a stanowisko takie zdeterminowane zostało stanem źródeł h i s t o r y c z n y c h .
W odniesieniu d o zagadnień h a n d l u wiejskiego istnieje k i l k a m o n o ­
graficznych opracowań ośrodków h a n d l o w y c h i h a n d l u poszczególnymi
12

13

14

1 1

Kostrowicka,

12

Dzieje

13

Kostrowicka,

14

Z

op. cit., s. 228-230.

gospodarcze...,

prac

s. 464.
op. cit., s. 242-244.

etnograficznych

próbę

modelu

funkcjonowania

m ó w e k o n o m i c z n y c h i k u l t u r o w y c h w chłopskiej gospodarce
n i e s i e n i u do t e r y t o r i u m Małopolski południowej podjął
miczne

i kulturowe

feudalizmu

i w

mechanizmy
okresie

kapitalizmu,

E t n o g r a f i c z n e , z. 3, K r a k ó w
Królestwa
rozwoju
(na

Polskiego

wiejskich

przykładzie

tejże,
lonej,
wiejski

Przemysł

domowy

Zeszyty

Warszawa

handlowych

Myszyniec),
rzemiosło

Wrocław—Warszawa—Kraków
na Podhalu

w drugiej

gospodarce

1967; por. także

1815-1914,

ośrodków
miasta

w chłopskiej

połowie

Hist, K u l t . Mat.", n r 2: 1957, s. 306 n.

Naukowe

Z. B i a ł y ,

W.

Polska",

i chałupnictwo
1967; A .
XIX

Niektóre

ekono­

u schyłku

U J . C L V I I , s. 61-69,
Handel
Mazowszu

t. 10:1966,

wsi Kurpiowskiej
XX

Warunki
w XIX

w.

s. 196-207;
Puszczy

K o w a l s k a - L e w i c k a ,

w. i w początkach

Prace

zagraniczny

P а p г о с к a,

na północno-wschodnim
„Etnografia

mechaniz­

drobnotowarowej

A. J e z i e r s k i ,

1967, s. 5;

pewnych

drobnotowarowej w o d ­

wieku,

Zie­
Handel

„Kwart.

�36

M I R O S Ł A W A С. D R O Z D

przedmiotami a u t o r s t w a etnografów. Spróbujmy zatem nakreślić obraz
kontaktów h a n d l o w y c h w s i tego okresu. W dobie k a p i t a l i z m u uległy one
znacznemu ożywieniu. Szereg osad i małych miasteczek zaczyna a k t y w n i e
uczestniczyć w procesie kształtowania się r y n k u lokalnego, a nawet szer­
szego — wewnętrznego, sprzyjając między i n n y m i t w o r z e n i u się n o w y c h
powiązań w obrębie t z w . r e g i o n ó w e t n o g r a f i c z n y c h .
Proces
t e n m a różny przebieg w różnych dzielnicach (np. charakter t r a n s a k c j i
h a n d l o w y c h będzie różny w zależności od specyfiki geograficzno-przyrodniczej danego t e r e n u , jego- warunków k l i m a t y c z n y c h itp.).
Z a n i m j e d n a k przejdziemy d o c h a r a k t e r y s t y k i r y n k u lokalnego- X I X
i pierwszych l a t X X stulecia poświęćmy chwilę u w a g i i n s t y t u c j o m , f o r ­
m o m i sposobom organizacji w y m i a n y handlowej, w j a k i e j uczestniczą
mieszkańcy w s i . W badaniach etnograficznych s p o t y k a m y się bezpośred­
n i o przede w s z y s t k i m z t y m i f o r m a m i i ośrodkami w y m i a n y handlowej,
z których korzystają mieszkańcy badanych przez nas w s i , a których p o ­
wiązanie z gospodarką chłopską jest cechą charakterystyczną dla t e j
gospodarki w układzie przeciwieństw miasto — wieś. Są t o przede wszyst­
k i m te f o r m y i ośrodki w y m i a n y handlowej, z którymi spotkaliśmy się
już w e wcześniejszej h i s t o r i i naszego k r a j u , a które w dzisiejszej s y t u a c j i
gospodarczej wydają się być przeżytkiem, a m i a n o w i c i e : t a r g i , j a r m a r k i ,
odpusty.
Targi
— miejsca, gdzie w r e g u l a r n y c h i oznaczonych odstępach
czasu zbierają się sprzedający i kupujący celem w y m i a n y l u b z a k u p u
potrzebnych towarów, posiadający zarazem odpowiednie zezwolenie wła­
dzy lokalnej n a przeprowadzenie tego t y p u transakcji. I c h znaczenie rośnie
w miarę wciągania w s i d o w y m i a n y t o w a r o w e j i rozpowszechniania się
pieniądza. Każdy większy kompleks dóbr ziemskich starał się mieć ośro­
dek obdarzony t a r g i e m . W dużych ośrodkach m i e j s k i c h , każda z osad skła­
dających się nań miała swój własny targ. Jeszcze w X I X w . w najwięk­
szych miastach prawdopodobnie nie było- d n i a w t y g o d n i u , w którym n i e
odbywałby się t a r g , chociaż w jednej z t a k i c h osad. Droga r o z w o j u o d
w y m i a n y między producentami na l o k a l n y m t a r g u do wielkiego h a n d l u
międzynarodowego- była j e d n a k daleka, a uzawodowienie h a n d l u postępo­
wało p o w o l i pokonując szereg przeszkód .
1S

Równolegle z r o z w o j e m miast powoływano do życia w i e l k i e t a r g i o d ­
bywające się 1-2 razy ( l u b k i l k a ) do- r o k u — j a r m a r k i . D o dużych
m i a s t (Lublina, K r a k o w a ) p r z y b y w a l i n a n i e przede w s z y s t k i m bogaci
k u p c y k r a j o w i i zagraniczni, d o mniejszych drobniejsi k u p c y detaliczni
(kramarze), posiadający t u stałe k r a m y i ludność okolicznych w s i . W o k r e ­
sie rozdrobnienia dzielnicowego j a r m a r k i sprzyjały nawiązywaniu się wię-

15

Dzieje

gospodarcze...,

s. 67-71.

�KONTAKTY HANDLOWE

WSI

37

z i h a n d l o w y c h między dzielnicami, w epokach następnych umacniały
więzi gospodarcze między poszczególnymi z i e m i a m i .
W X I X w i e k u j a r m a r k i gromadziły ludność wiejską n i e t y l k o z odle­
głych nieraz okolic, wymieniającą między sobą własne w y t w o r y , ale
i rzemieślników przybywających z własnymi t o w a r a m i , pośredników
sprzedających modne w y r o b y faktorów pośredniczących w transakcjach
z a w i e r a n y c h między chłopami, wędrujących z różnymi t o w a r a m i z j a r ­
m a r k u n a j a r m a r k , wreszcie handlarzy, którzy -skupywali t o w a r y m i e j ­
scowe.
W d r u g i e j i trzeciej ćwierci X I X w i e k u s t r u k t u r a targów i jarmarków
uległa zmianie. Miejscowości gospodarczo podupadłe pozbawione zostały
możliwości i c h organizowania, natomiast w i e l e n o w y c h , rozwijających się
osad otrzymało je. Obserwuje się jednocześnie bardzo ciekawe zjawisko
powstawania targów nielegalnych (np. w d n i świąteczne wokół kościoła
w Poroninie), n i e posiadających uprawnień, tworzących się samorzutnie
w w y n i k u potrzeb ludności. Upadły one pod koniec X I X w . n a skutek
rozwoju wiejskich s k l e p i k ó w .
W p i e r w s z y c h latach X X w i e k u poszczególne ośrodki targowe specja­
lizują się w sprzedaży określonych towarów. N a przykład K o l n o słynęło
j a k o t a r g n a woły; Myszyniec j a k o ośrodek sprzedaży k o n i i bydła; Ostro­
łęka zaś stanowiła dobre miejsce sprzedaży produktów mlecznych, które
dalej wywożono do Warszawy.
Miejscem, gdzie d o k o n y w a n o t r a n s a k c j i h a n d l o w y c h w czasie t a r g u
czy j a r m a r k u , był r y n e k , ale n i e zawsze przestrzegano- rygorystycznie
tej zasady. Zazwyczaj zwierzęta gospodarskie sprzedawano n a w y d z i e l o ­
n y c h specjalnie t a r g o w i с а с h , znajdujących się już poza c e n t r u m m i a ­
steczka. W trakcie r o z w o j u urbanistycznego były one często zmieniane
i przenoszone n a nowe miejsca. Grodzono j e d r e w n i a n y m i b a r i e r a m i , u n i e ­
możliwiającymi zwierzęciu przejście. P r z y b r a m i e stał k o n t r o l e r s p r a w ­
dzający, czy p r z y rogatkach uiszczono opłaty o d p r z y p r o w a d z o n y c h n a
sprzedaż zwierząt. Przeważnie na t a r g o w i s k u wydzielano 3 sektory, w któ­
r y c h oddzielnie skupiano konie, bydło, świnie. Ponadto targowice były
miejscami, gdzie dokonywano większych t r a n s a k c j i zbożem, z i e m n i a k a ­
mi itp.
Natomiast targowisko- n a r y n k u zazwyczaj zastawione było straganami,
k r a m a m i l u b tasami, u s t a w i o n y m i w rzędy. Przestrzeń między n i m i w y ­
pełniali kupujący. Sprzedawcy n i e posiadający straganów w y s t a w i a l i t o ­
w a r y n a końcu r y n k u l u b n a w o l n y c h placach bocznych u l i c (rzemieślni­
cy: g a r n k i , w y r o b y stolarskie, kołodziejskie; k o b i e t y w i e j s k i e : drób, m a ­
sło, jaja itp.).
P r z y z a j m o w a n i u miejsc n a k r a m y obowiązywało- w zasadzie p i e r w ­
szeństwo, ale k u p c y przybywający stale do danej miejscowości l u b miesz-

�38

M I R O S Ł A W A С. D R O Z D

kający w niej s t a r a l i się zajmować jedno i t o samo miejsce. Rezerwowali
więc sobie odpowiednie l o k u m u kontrolera, który pobierał opłaty targo­
w e i pilnował porządku. G d y n i e spodziewano się większej f r e k w e n c j i na
t a r g u , każdy rozstawiał stragan, gdzie chciał, natomiast, gdy było większe
zgrupowanie straganów (np. w czasie j a r m a r k u ) , rozmieszczano j e b r a n ­
żowo. C i , którzy n i e posiadali straganów, również zajmowali stałe, często
z góry ustalone miejsce. Stragany rozstawiano' rano, a czynne były w za­
leżności od ilości kupujących.
W drugiej połowie X I X w i e k u , gdy w w y n i k u uwłaszczenia rodzina
chłopska coraz więcej kupowała i sprzedawała n a r y n k a c h pobliskich
miast i osad, w y j a z d y n a t a r g i i j a r m a r k i zaczynają odgrywać coraz więk­
szą rolę w życiu obyczajowym i t o w a r z y s k i m w s i . Obok konieczności za­
spokojenia najpilniejszych potrzeb gospodarczych chłopi coraz częściej
udają się n a t a r g i , a b y spotkać się ze z n a j o m y m i z i n n y c h w s i , posłuchać
r o z m a i t y c h n o w i n e k i t p . Szczególnie chętnie podejmują w y j a z d y ludzie
młodzi, oo nieraz doprowadza d o o s t r y c h scysji między rodzicami a dzie­
ćmi, ponieważ każdy t a k i w y j a z d młodego człowieka pociągał za sobą
duży koszt. Niechętnie p a t r z y l i n a n i e również d u c h o w n i zaniepokojeni
możliwością demoralizacji i „bezbożnością", jaką miały nieść ze sobą
k o n t a k t y z miastem.
Częste w y j a z d y d o miasta były dużym m a r n o t r a w s t w e m siły roboczej
i sprzężaju, częstokroć doprowadzały w dalszych konsekwencjach d o
pijaństwa i hulaszczego t r y b u życia mieszkańców w s i . N i e j e d n o k r o t n i e
padali o n i o f i a r a m i operujących n a targowiskach „naciągaczy" i „szule­
rów", przyciągających grą w k a r t y , loterie, ruletkę i t p . N a z i e m i wieluń­
skiej wyłoniono n a w e t specjalną komisję społeczną, rekrutującą się z k i l ­
k u ziemian, jednego księdza i d w u wójtów, która opracowała memoriał
zwracający uwagę n a zgubne s k u t k i gospodarcze i społeczne wynikające
z p o w o d u nadmiernego odwiedzania targów i jarmarków .
16

Z d r u g i e j s t r o n y n i e da się zaprzeczyć, że k o n t a k t y z miastem podczas
t a r g u i j a r m a r k u poszerzały krąg zainteresowań chłopskich, a niejedno­
k r o t n i e prowadziły do zrozumienia i poznania problemów p o l i t y c z n y c h
i społecznych nurtujących k r a j , zaznajomienie się z postępem technicz­
nym itp.
Częste k o n t a k t y chłopów z r y n k i e m m i e j s k i m w czasie targów i j a r ­
marków wykształciły szereg zwyczajów i zabiegów magicznych p i l n i e
przestrzeganych w X I X w i e k u i później. Pomyślne zawarcie j a k i e j k o l ­
w i e k t r a n s a k c j i uzależnione było- o d w i e l u czynników i w y k o n a n i a licz-

N a t e n temat szerzej piisze W. B a r a n o w s k i ,
Tradycyjny
handel
wyro­
bami rzemieślniczymi
na targowiskach
dawnego
pow. radomszczańskiego,
„Łódzkie
S t u d i a E t n o g r a f i c z n e " , t. X I : 1970, s. 81-88.
16

�KONTAKTY HANDLOWE

39

WSI

n y c h zabiegów, których, zaniedbanie groziło niepowodzeniem przedsię­
wzięcia.
P r a k t y k i t e były szczególnie przestrzegane w w y p a d k u z a k u p u l u b
sprzedaży i n w e n t a r z a żywego, n a którego przyszłe b y t o w a n i e miał d o ­
niosły wpływ m . i n . czas i miejsce zakupu, osoby i okoliczności t o w a r z y ­
szące. N a przykład j e d n y m z t a k i c h zabiegów stosowanych p r z y zakupie
k r o w y , z n a n y m w całej Polsce, było targowanie się sprzedawcy z n a b y w ­
cą dotąd, dopóki n i e „dobiją t a r g u " . P r z y ugadzaniu się o cenę sprzedaży
kontrahenci b i l i się w dłonie p r z y każdej nowej propozycji ceny. Po
zgodzie trzaskali się w dłonie i trzymając się za ręce okręcali się nawza­
j e m w koło. Miało t o n a celu zadzierzgnięcie związku, t y m mocniejszego,
i m mocniej zderzały się ręce kontrahentów. Przecięcie dłonią z w a r t y c h
rąk kontrahentów przez świadka k u p n a miało podwójne znaczenie: m a ­
giczne i społeczne. Możemy przypuścić, że świadek przecinający d w i e
zwarte prawice nie niszczy związku, nie odkręca utrwalającego skręce­
nia. Przecina węzeł na pół, zostawiając w t e n sposób każdemu z n i c h
równą część zadzierzgniętego połączenia. Sam f a k t przecięcia jest świa­
dectwem zawartego związku.
Również pewnego- rodzaju zabiegi, a nawet swoista etykieta, obowią­
zywała p r z y z a m a w i a n i u wyrobów rzemieślniczych u wiejskiego p r o d u ­
centa .
Chłopska ludność w i e j s k a uczestniczyła również w działalności handlo­
w e j , j a k a rozwijała się o d wieków z okazji o d p u s t ó w , czy i n n y c h u r o ­
czystości kościelnych, zarówno w miejscach k u l t o w y c h , j a k i pątniczych.
Rola chłopa w t y c h transakcjach była zazwyczaj jednostronna. Nabywał
o n t u różne t o w a r y o d h a n d l a r z y płacąc za n i e gotówką, sam n i ­
czego n i e sprzedając (z wyjątkiem owoców). A s o r t y m e n t towarów był t u
i n n y . N i e handlowano płodami r o l n y m i czy żywcem, więcej było zaś
wyrobów l u k s u s o w y c h (bezpośrednio niepotrzebnych w gospodarstwie
chłopskim: słodycze, owoce, wędliny, z a b a w k i dziecinne, ozdoby do s t r o ­
j u , dewocjonalia itp.). Utrwalił się n a w e t zwyczaj, że udający się n a o d ­
pust (lub inną dużą uroczystość kościelną) przywoził d l a s w o i c h najbliż­
szych różnego rodzaju drobne u p o m i n k i .
17

Oczywiście charakter o d p u s t u uzależniony był od rodzaju i miejsca,
w którym się odbywał (tzn. w dużym czy małym ośrodku k u l t o w y m ) .
I n n y więc był w Częstochowie czy Górze K a l w a r i i , a jeszcze i n n y w m a ­
łym miasteczku mazowieckim.
Przed I wojną światową niejednokrotnie koło miejscowości odpusto1 7

Por.

E. F r a n k o w s k i ,

daży u ludu polskiego,
-Kunachowicz,
w latach

Zabiegi

magiczne

przy

pożyczaniu

„Lud", t. 3:1924, s. 80-96, s e r i a I I ; o r a z
Organizacja

zbytu

wyrobów

rzemiosła

1870-1950, „Kwart. H i s t . K u l t . Mat.", n r 2:1957.

A,

kupnie

i

sprze­

Z a m b r z y c k a -

wiejskiego

na

Podhalu

�40

M I R O S Ł A W A С. D R O Z D

w y c h zaczęto sprzedawać również i p r z e d m i o t y gospodarcze nie mające
n i c wspólnego z t r a d y c y j n y m h a n d l e m o d p u s t o w y m . Miało t o miejsce
n p . w Gidlach (woj. łódzkie), gdzie n a podwórzu f a b r y k i Sucheniego z n a j ­
dującej się koło- kościoła w y s t a w i o n e były pługi i i n n e narzędzia rolnicze,
które można było obejrzeć i zakupić .
Z i n n y c h pozajarmarcznych i pozaodpustowych f o r m w y m i a n y h a n ­
dlowej, w których uczestniczyli chłopi w X I X i n a początku X X w i e k u ,
należy wymienić k a r c z m y i s k l e p i k i w i e j s k i e .
Od wieków istniejące k a r c z m y
— począwszy od okresu r o z w o j u f o l ­
w a r k u pańszczyźnianego' — były miejscami, w których sprzedawano prze­
de w s z y s t k i m alkohol, a t y l k o w niektórych z n i c h {karczmaeh-zajazdach)
można było* kupić chleb. Dopiero pod koniec X I X stulecia przy karczmach
powstają s k l e p i k i zaopatrzone w niezbędne t o w a r y , takie j a k artykuły
żywnościowe (cukier, drożdże, słodkie bułki, śledzie, sacharynę), naftę,
paciorki, wstążki i t p . W t y m s a m y m czasie spotyka się po wsiach p i e r ­
wsze sklepy p r y w a t n e , a jeszcze później sklepy kółek rolniczych. Spoty­
k a m y w n i c h sporadyczne w y p a d k i prowadzenia h a n d l u wymiennego'.
Chłopi oddawali płody r o l n e i hodowlane w zamian za t o w a r y p r z e m y ­
słowe (naftę, n i c i i in.). Czasem również właściciele sklepów s k u p y w a l i
od wytwórców większe partie towarów (np. fajek, spinek, n i c i wełnianych
na Podhalu czy m i o d u od pszczelarzy skupywanego na K u r p i a c h ) , które
następnie sprzedawali w e własnych sklepach.
18

19

Należy wspomnieć jeszcze o p o ś r e d n i m (usługowym) uczestnic­
t w i e chłopów w działalności handlowej. N a początku X I X w i e k u górale
podhalańscy jako' faktorzy kupców w i n występowali licznie w e wsiach
w okolicach Nowego' Targu. C h o w a l i o n i po k i l k a p a r k o n i i cały r o k
z grupą furmanów i pomocników przemierzali trasę z T o k a j u d o K r a k o •wa, Poznania, Wrocławia. B y l i też tacy, którzy posiadali p o d w o d y i t r u d ­
n i l i się furmaństwem. P e w i e n dochód przynosiło ono- chłopom wożącym
rudę ze Spiszą do h u t w Jaworzynie i Zakopanem czy transportującym
w y r o b y żelazne z Zakopanego. Niektórzy z n i c h p r a c o w a l i przygodnie
j a k o n a j e m n i f u r m a n i podhalańskich handlarzy j a j , o r a w s k i c h płócienników, żydowskich hadlarzy masłem i t p . I chociaż sami n i e b r a l i udziału
w h a n d l u , zarobek i c h związany był z t r a n s a k c j a m i h a n d l o w y m i i i c h
pracodawców.
Organizacja z b y t u wyrobów rzemiosła wiejskiego w o m a w i a n y m o k r e ­
sie oparta była na 3 t y p a c h t r a n s a k c j i : a) sprzedaży własnych wyrobów
18

Por. B a r a n o w s k i ,

19

Karczma

(taberna)

op. cit., s. 95.

upowszechnia

się

na w s i polskiej

w

X I wieku,

pełniąc

rolę n i e t y l k o m i e j s c a p r o d u k c j i i k o n s u m p c j i a r t y k u ł ó w s p o ż y w c z y c h , l e c z r ó w n i e ż
j a k o stały, w p r z e c i w i e ń s t w i e d o t a r g u i j a r m a r k u , ośrodek w y m i a n y l o k a l n e j , f u n k ­
cjonujący także w d n i t a r g o w e i c e n t r u m życia społecznego m i e s z k a ń c ó w w s i .

�KONTAKTY HANDLOWE

WSI

41

osobiście przez wytwórcę; b) korzystania z usług pośredników, skupują­
c y c h gotowe w y r o b y , a następnie rozsprzedających je na własne r y z y k o ;
c) p r o d u k c j i i sprzedaży wyrobów rzemieślniczych w oparciu o system
chałupniczo-nakładczy.
Sytuacja ta znajduje odbicie w s t r u k t u r z e społecznej w s i , gdzie poja­
wiają się nowe kategorie społeczne handlarzy, kupców, agentów handlo­
w y c h , domokrążców. Zjawisko to jest stosunkowo mało- widoczne w e
wsiach rolniczych, których mieszkańcy trudnią się uprawą r o l i i hodowlą,
a n i e rzemiosłem.
Organizacja sprzedaży produktów chłopskiej gospodarki r o l n e j , h o ­
dowlanej, r y b n e j i leśnej przebiegała zbieżnie z organizacją z b y t u w y r o ­
bów rzemieślniczych tylko- w w y p a d k u dwóch pierwszych punktów (a, b).
Obecnie postaramy się zapoznać z każdą z t y c h f o r m sprzedaży.
A d a. Osobista sprzedaż własnych wyrobów przez samych wytwórców
odbywała się na targach i j a r m a r k a c h , w systemie obnośnym (domokrąż­
n y m ) oraz obejmowała pracę n a zamówienie d l a określonego odbiorcy
(wówczas t e n ostatni sam zgłaszał się po wyrób, j a k t o miało- miejsce n p .
p r z y z a m a w i a n i u k a m i e n i młyńskich u kamieniarzy, m e b l i i in.).
Na targach i j a r m a r k a c h m i e j s k i c h s p o t y k a m y wszystkie kategorie
rzemieślników produkujących zarówno n a potrzeby ludności w i e j s k i e j ,
j a k i miejskiej (niektórzy rzemieślnicy wiejscy, n p . garncarze, w y n a j m o ­
w a l i n a w e t u mieszczan „komórki", gdzie składowali swoje w y r o b y ) . Sta­
nowiły one też główne p u n k t y z b y t u d l a produktów gospodarstwa w i e j ­
skiego. Chłopi znajdowali t u nabywców n a płótno-, sukno-, nabiał, skóry,
zboże i t p . N a obszarze K u r p i o w s k i e j Puszczy Zielonej powszechnie u w a ­
żano nawet, że k o b i e t y zajmujące się sprzedażą płótna, kądzieli, masła,
d r o b i u , j a j , sera (jeździły z t y m i p r o d u k t a m i t a m , gdzie spodziewały się
uzyskać wyższe ceny), są „sprytniejsze" do- h a n d l u i prędzej dowiadują
się o ceny. Natomiast mężczyźni lepiej z o r i e n t o w a n i b y l i w cenach zboża,
bydła, k o n i , świń, uprzęży, których sprzedażą się zajmowali.
Wśród rzemieślników sprzedających swe w y r o b y w -okolicznych wsiach
systemem obnośnym spotykamy bardzo często producentów d r o b n y c h w y ­
robów d r e w n i a n y c h (łyżek, kopyści, grabi), koszykarzy czy garncarzy. Z a ­
zwyczaj rekrutują się o n i z najbiedniejszej ludności wiejskiej, częstokroć
bezrolnej. Są wśród n i c h tacy, którzy jednocześnie wytwarzają na miejscu
n o w e przedmioty z noszonych ze sobą półfabrykatów (np. n a Podhalu na
przełomie X I X i X X w . przetaciarze robiący przetaki, malarze na szkle).
P r z y tej formie h a n d l u transakcje zawierane są zazwyczaj- na drodze
bezpośredniej w y m i a n y między d w o m a p r o d u c e n t a m i : rzemieślnikiem
i r o l n i k i e m . Przebieg j e j najczęściej ma charakter bezgotówkowy. Na
przykład od l a t 3 0 - t y c h X X w i e k u zapłata za w y r o b y garncarskie,

�42

M I R O S Ł A W A С. D R O Z D

koszykarskie, bednarskie pobierana była w zbożu, kaszy l u b ziemniakach
według pojemności naczynia.
Przedmioty w y k o n y w a n e na zamówienie (pługi, sochy, b r o n y , wozy,
dłubanki, meble itp.) dla określonego odbiorcy wymagały n a ogół pracy
doświadczonego rzemieślnika — fachowca (kowala, stolarza, kołodzieja,
bednarza itp.). Działalność rzemieślnika-specjalisty, tzw. majstra zawoła­
nego, zataczała zazwyczaj szersze kręgi i obejmowała nieraz k i l k a w s i .
Zapłata za przedmioty w y k o n a n e na zamówienie była bardzo zróżni­
cowana. W o m a w i a n y m okresie mogła się ona wyrażać w pieniądzach,
artykułach żywnościowych (paszy, zbożu, ziemniakach) czy poczęstunku.
Formą zapłaty często stosowaną szczególnie w okresie dewaluacji pienię­
dzy i w o j n y oraz w wypadkach, g d y rzemieślnik posiadał gospodarstwo
rolne, był odrobek l u b pomoc w pracach gospodarskich. Już o d połowy
X I X w . aż do ostatnich l a t zdarzały się również w y p a d k i w y m i a n y w y r o ­
b u rzemieślniczego n a i n n y wyrób, z t y m że przeliczenia wartości w t y c h
w y p a d k a c h dokonywało się p r z y pomocy przeliczenia na wartość o b l i ­
czaną w pieniądzach .
20

A d b. O d połowy X I X w i e k u do w y b u c h u I w o j n y światowej d o m i n u ­
jącą i stale rozwijającą się formą w y m i a n y handlowej na w s i stała się
instytucja pośredników — handlarzy skupujących od rzemieślników i c h
w y r o b y , a następnie zajmujących się razsprzedażą (m. i n . w h a n d l u o b nośnym). Częstokroć działalność i c h opierała się n a ciągłym d o k u p y w a n i u
brakujących towarów l u b sprzedawaniu j e d n y c h i n a b y w a n i u d r u g i c h .
Rejon j e j obejmował obszar w p r o m i e n i u 30-40 k m . Zasięg wędrówek
handlarzy uzależniony był o d p o r y r o k u i n i e k i e d y aktualnej s y t u a c j i
politycznej. Wędrówki handlarzy ustawały w żniwa i w zimę. N i e posia­
d a l i o n i u s t a l o n y c h szlaków czy miejsc sprzedaży. Z a t r z y m y w a l i się n a
noc najchętniej u chłopów, bo w zajazdach było drogo. Odbiorcą i c h była
przede w s z y s t k i m wieś (zwłaszcza d l a producentów wyrobów d r e w n i a ­
nych). W Beskidach sprzedawali o n i smołę, dziegieć, mazie d o wozów
(rozwożoną w beczkach n a małych wózkach konnych), naftę, olej maszy­
n o w y i wazelinę, w którą z a o p a t r y w a l i się w narciarniach i składach
f a b r y c z n y c h w Gorlicach i G l i n n i k u M a r i a n p o l s k i m . Z w y k l e t o w a r swój
sprzedawali za pieniądze, t y l k o w nielicznych w y p a d k a c h w y m i e n i a l i go
na p r o d u k t y żywnościowe, ponieważ t r a n s p o r t i c h był uciążliwy. Przed
I wojną światową handlem t y m objęte były głównie Małopolska południo­
w a i województwa wschodnie, a także K a r p a t y , L i t w a , Łotwa i U k r a i n a .
W rejonie Podhala handlem t y m zajmowali się putniorze
— sprzedawcy
21

2 0

Z a m b r z y c k a - K u n a c h o w i c z ,

Organizacja...,

s. 303-305.

P o r . M . B r y l a k , Zajęcia pozarolnicze
ludności łemkowskiej,
[ w : ] Nad rzeką
Ropą. Zarys
kultury
powiatu
Gorlickiego,
p o d r e d . K. R e i n f u s s a ,
K r a k ó w 1965,
s. 163-170.
2 1

�KONTAKTY HANDLOWE

43

WSI

płótna. B y l i wśród n i c h Bośniacy sprzedający drobną galanterię, sprze­
d a w c y oleodruków, miarek, garnków, płaciarze i szmaciarze skupujący
szmaty wełniane i bawełniane. Handlarze c i sprzedawali t o w a r miejsco­
w y m góralom i z a j m o w a l i się skupem. Jeździli o n i f u r a m i , wędrowali
pieszo, w y m i e n i a l i t o w a r za pieniądze l u b artykuły żywnościowe.
W w y p a d k u b r a k u pieniądza n a w s i , p r z y równoczesnych trudnościach
ze z b y t e m towarów zawodowi handlarze z a w i e r a l i z p r o d u c e n t a m i r o l n y ­
m i transakcje o pozorach h a n d l u wymiennego. Wówczas t o handlarz
z o r i e n t o w a n y w cenach r y n k o w y c h przeliczał wartość oferowanego przez
siebie w y r o b u i p r o d u k t u gospodarstwa wiejskiego, zarabiając n a t y m
w i e l o k r o t n i e . T r u d n i l i się n i m przeważnie k u p c y starych szmat, dostar­
czający j e do Bielska, a płacący drobną galanterią i handlarze j a j a m i . C i
ostatni w drodze p o w r o t n e j z K r a k o w a p r z y w o z i l i sól, żywność i różne
w y r o b y miejskie, które w y m i e n i a l i n a P o d h a l u n a jaja .
22

N a terenie K u r p i o w s z c z y z n y wędrowali handlarze zazwyczaj żydow­
skiego pochodzenia. Sprzedawali m i s k i , łyżki, wstążki, dostarczali cukier,
sacharynę, r y b y , śledzie. W zamian s k u p y w a l i wszystkie artykuły gospo­
darstwa, j a k zboże, gęsi, skóry, szczecinę. Transakcje zawierane przez n i c h
były jednak drobne, n p . k u p o w a n o miskę śledzi za miskę prosa. Często
pośredniczyli o n i w h a n d l u d r o b i e m . Z a j m o w a l i się k u p n e m i sprzedażą
naczyń m e t a l o w y c h i g l i n i a n y c h . W rękach znaczniejszych pośredników-skupywaczy pozostawał natomiast handel płótnem, którym n a t y c h t e r e ­
nach m o g l i się zajmować według przepisu „kupcy, k r a m a r z e i f a b r y k a n c i " ,
co w y m o w n i e świadczy o r o l i handlarza-skupywacza przy tego r o d z a j u
wytwórczości warsztatów w i e j s k i c h .
23

K o n t a k t rzemieślnika wiejskiego z handlarzem jego w y r o b a m i , j a k
stwierdził W. Kwaśniewicz n a przykładzie świątnickiego h a n d l u kłódka­
m i , mógł przebiegać w k i l k u płaszczyznach, a m i a n o w i c i e obok właści­
w e j transakcji z a k u p u przez kupca g o t o w y c h wyrobów (za pieniądze
i artykuły) mogło następować jednoczesne zaopatrywanie producenta
w potrzebny surowiec — ponieważ t y l k o niektórzy z n i c h z a o p a t r y w a l i
się n a własną rękę — oraz w niezbędne artykuły żywnościowe .
24

25

A d c. Produkcja i sprzedaż wyrobów rzemieślniczych w oparciu o sy­
stem chałupniczo-nakładczy jest już nowszą (kapitalistyczną) formą orga­
nizacji z b y t u . Istotę j e j stanowił fakt, że skupywacze g o t o w y c h wyrobów
z a t r u d n i a l i szereg mieszkańców w s i położonych w pobliżu miasta j a k o
22

2 3

P o r . K o w a l s k a - L e w i c k a , op. cit., s. 312.
P o r . P a p r o c k a , Przemysł..., s. 57.

W. K w a ś n i e w i c z , Ze studiów nad rzemiosłem
ckiego. Swiątnicki handel kłódkarski w latach 1850-1914,
1962, s. 135.
Ibidem.
2 4

25

wiejskim
Pogórza
Karpa­
„Etnografia P o l s k a " , t. 6 :

�44

M I R O S Ł A W A С.

DROZD

chałupników. Dostarczali o n i w t e d y materiały, d y k t o w a l i f o r m y , płacili
od każdej w y k o n a n e j s z t u k i . Sytuację taką o b s e r w u j e m y n a przykładzie
kłódkarskiego h a n d l u świątnickiego, h a n d l u płótnem n a K u r p i a c h , na
P o d h a l u p r z y w y r o b i e serwetek, p a n t o f l i i t p . Z n a m y również w y p a d k i ,
że nakładcami b y l i właściciele ziemscy (np. warsztaty tkackie w g u b e r n i
łomżańskiej zakładane przez h r . Krasicką, h r . Komarową, Józefa Pisar­
skiego i in.) .
26

Do dużego r o z w o j u doszło t k a c k i e chałupnictwo-nakładcze w e wsiach
w o j . łódzkiego. P r z y c z y m charakterystyczne d l a ludności zajmującej się
tą pracą było t r a k t o w a n i e j e j jako zajęcia dorywczo-sezonowegO', n i e i n w e ­
stowanie w narzędzia i surowiec ponieważ k o r z y s t a l i z uzyskanych od
nakładcy, który określał cenę zapłaty już p r z y p r z y d z i e l a n i u osnowy dot k a n i a . N a ogół tkacze c i m i e l i małe umiejętności, przenosili się z jednego
ośrodka do drugiego- w zależności o d k o n i u n k t u r y . Nakładcy n i e j e d n o k r o t ­
nie n i e płacili chałupnikom-rolnikom pieniędzmi, a j e d y n i e k w i t a m i ,
które mogły być realizowane w określonych s k l e p a c h .
27

O r o z w o j u tej f o r m y h a n d l u w y m o w n i e .świadczy fakt, iż działające
na przełomie X I X i X X w i e k u w Królestwie P o l s k i m Towarzystwo Popie­
r a n i a Przemysłu Ludowego d o powinności swoich zaliczało organizowanie
z b y t u wszelkich wyrobów l u d o w y c h zarówno detalicznie, j a k i h u r t o w o ,
zaopatrywanie w surowiec producentów, urządzanie miejsc c e n t r a l n y c h
do n a b y w a n i a materiałów s u r o w y c h (np. przędzy lnianej d l a tkaczy w i e j ­
skich, nasienia lnianego) po cenach zniżonych. Samą zaś organizacją zaj­
mowały się osoby p r y w a t n e l u b spółki. Była to- wyższa f o r m a r o z w o j u
k a p i t a l i s t y c z n y c h stosunków drobnej wytwórczości niż skup wyrobów
producentów w i e j s k i c h .
2 8

Po odzyskaniu niepodległości (1918 r.) Polska była t e r y t o r i u m n i e j e d ­
n o l i t y m gospodarczo, a poszczególne dzielnice miały strukturę rolną i prze­
mysłową dostosowaną d o potrzeb d a w n y c h państw zaborczych, a więc
b r a k było między n i m i dogodnych połączeń k o m u n i k a c y j n y c h , objęte były
różnym ustawodawstwem h a n d l o w y m , s k a r b o w y m , c y w i l n y m , w każdym
z n i c h funkcjonowały inne systemy monetarne i celne. Ogólną sytuację
pogarszały s t r a t y poniesione w t r a k c i e działań w o j e n n y c h w transporcie,
b u d o w n i c t w i e , k o m u n i k a c j i , przemyśle, r o l n i c t w i e i t p .
W granicach Polski znalazły się ziemie o rozwiniętym w i e l k o k a p i t a ­
l i s t y c z n y m przemyśle (Śląsk, Łódź, Warszawa) i k a p i t a l i s t y c z n y m r o l ­
n i c t w i e (poznańskie, Pomorze) j a k i tereny, na których utrzymywała się

26 p
2 7

o

r

Por.

Paprocka,
O.

w belchatowskim,
28

Przemysł...,

s . 68.

Mulkiewicz-Goldbergowa,

Paprocka,

Wiejskie

„Etnografia P o l s k a " , t. 1 0 : 1966, s. 208-216.
Przemysł...,

s. 67-68.

tkactwo

chałupnicze

�KONTAKTY

45

HANDLOWE WSI

gospodarka p r a w i e n a t u r a l n a (Polesie) . W celach u n o r m o w a n i a i u j e d ­
nolicenia stosunków gospodarczych należało więc przeprowadzić szereg
reform.
W okresie t y m decydujące znaczenie d l a ogólnej sytuacji w r o l n i c t w i e
odgrywały obciążenia podatkami państwowymi i samorządowymi, a także
konieczność spłaty zaciągniętych k r e d y t ó w . W latach gospodarczej pros­
p e r i t y chłop sprzedawał całą nadwyżkę towarową wyprodukowaną we
własnym gospodarstwie na zaspokojenie bieżących potrzeb, natomiast
w czasie k r y z y s u sprzedaż t e j nadwyżki n i e wystarczała już n a w e t n a
pokrycie najpilniejszych zobowiązań f i n a n s o w y c h .
29

30

31

W latach k r y z y s u wieś szczególnie d o t k l i w i e odczuwała wzrost kosztów
pośrednictwa handlowego', bardzo- w y s o k i c h w okolicach odległych od
większych ośrodków h a n d l o w y c h i l i n i i k o m u n i k a c y j n y c h . S k u p a r t y ­
kułów r o l n y c h opanowany był przez zorganizowane g r u p y handlarzy
wchodzące między sobą w porozumienie . Uzależniali o n i finansowo' rów­
nież d r o b n y c h agentów — skupywaczy, którzy z b r a k u własnego kapitału,
p r z y pozornej samodzielności sprzedawali t o w a r dużym przedsiębiorcom,
od których z k o l e i pożyczali pieniądze n a przeprowadzanie operacji
handlowych. System pośrednictwa handlowego był bardzo rozbudowany,
posiadał w i e l e szczebli pośrednich, co stwarzało dodatkowe obciążenie d l a
w s i i konsumenta miejskiego.
32

Instytucje państwowe i spółdzielczość t y l k o w n i e w i e l k i m stopniu sta­
nowiły konkurencję dla p r y w a t n e g o s k u p u artykułów r o l n y c h . Z usług
większych przedsiębiorstw h a n d l o w y c h czy giełd t o w a r o w y c h korzystały
w zasadzie t y l k o gospodarstwa bogate, natomiast większość chłopów z m u ­
szona była do sprzedaży s w y c h produktów pośrednikom.
Najlepszą formą h a n d l u wiejskiego (przy jego ogólnym n i s k i m pozio­
mie) w latach międzywojennych był handel s p ó ł d z i e l c z y .
Spół­
dzielnie rołno-hodowlane najczęściej stawały się spółkami drobnego k a ­
pitału i zbliżone były raczej do- spółek akcyjnych. W obrocie p r o d u k t a m i

K o s t r o w i c k a ,

Długi t e , z a c i ą g a n e w

stwarzały
w

op. c i t . , s. 258.

2 9

3 0

wręcz

l a t a c h k o n i u n k t u r y n a spłaty r o d z i n n e

katastrofalną

sytuację

w

okresie

kryzysu,

który

momencie intensyfikacji p r o d u k c j i i związanym z t y m w z r o s t e m

i zakup

ziemi,

zastawał
nakładów

wieś
inwe­

stycyjnych.
N a t y m podłożu w y s t ę p u j e t z w . g ł o d o w a podaż a r t y k u ł ó w r o l n y c h . A b y

3 1

być

m i n i m u m potrzebnych

nadwyżki t o w a r o w e ,

środków

ale również

pieniężnych

chłop

część p r o d u k t ó w

musiał

niezbędnych

zbywać

nie

zdo­
tylko

na utrzymanie

ro­

dziny.
3 2

Często d z i e l i l i o n i obszar, n a k t ó r y m działali n a „Strefy w p ł y w ó w " i

działając

w

ten zorganizowany

c e n y ; p o r . też
1969, s. 43-88.

J. Ż a r n o w s k i ,

sposób

wszelkiej

Społeczeństwo

konkurencji
Polski

narzucali

międzywojennej,

przeciw­
chłopom

Warszawa

�46

M I R O S Ł A W A С. D R O Z D

r o l n y m i spółdzielnie, pozbawione odpowiednich urządzeń d o przechowy­
w a n i a produktów, środków transportu, p r z y w a d l i w y c h metodach p r a c y
i szerzącej się spekulacji odgrywały j e d n a k niewielką rolę. Z t y c h samych
względów n i e spełniły swoich zadań powstające spółdzielnie mleczarskie.
Chłopi w latach międzywojennych nawiązywali nadal zainicjowane
już pod koniec X V I I I w . stałe k o n t a k t y handlowe z m i e j s k i m i odbiorcami,
dostarczając i m t o w a r b e z p o ś r e d n i o d o m i e s z k a ń , rezygnując
w t e n sposób z udziału pośrednictwa handlowego. Coraz powszechniejszy
staje się też zwyczaj s k u p y w a n i a artykułów nabiałowych przez mieszkań­
ców danej w s i , a następnie i c h sprzedaż w dużym mieście.
Oprócz rozwijającego się h a n d l u spółdzielczego k o n t a k t y handlowe
chłopów przebiegają n a d a l w ramach wykształconych w ubiegłych s t u l e ­
ciach f o r m organizacji k u p n a i z b y t u , ale w i n n y c h w y m i a r a c h i n a ­
tężeniu.
K o n t a k t y chłopów z m i a s t e m w czasie targów i jarmarków (w latach
1918-1939) straciły swe r o z m i a r y i częstotliwość w porównaniu z sytuacją
z pierwszych l a t X X w i e k u . Bezpośrednią przyczyną zmniejszenia się
udziału chłopów n a targach i j a r m a r k a c h był m . i n . w z r o s t liczby w i e j ­
s k i c h sklepików oraz różnego rodzaju spółdzielni nabywających p r o d u k t y
gospodarki r o l n e j i hodowlanej (np. m l e k o coraz częściej można było o d ­
stawiać do znajdujących się n a miejscu punktów spółdzielczości mleczar­
skiej, zamiast przerabiać j e n a masło i dopiero sprzedawać n a t a r g u , p r z y
czym t a k i e samo znaczenie miał rozwój spółdzielczości innego' t y p u ) , roz­
wój sieci k o m u n i k a c y j n e j (w t y m szczególnie t r a k c j i rowerowej), który
umożliwiał odwiedzanie miasta również w d n i n i e targowe, gdzie f u n k c j o ­
nujące sklepy mogły obsługiwać k l i e n t a w każdej dziedzinie; postępująca
pauperyzacja w s i .
Ulega zmianie również asortyment towarów sprzedawanych w d n i t a r ­
gowe i jarmarczne, szczególnie w odniesieniu d o wyrobów rzemiosła w i e j ­
skiego i małomiasteczkowego n i e mogących wytrzymać k o n k u r e n c j i z w y ­
specjalizowanymi, doskonalszymi i masowo w y t w a r z a n y m i p r o d u k t a m i
miejskiego przemysłu' fabrycznego. K u r c z y się handel w y r o b a m i garncar­
s k i m i , d r e w n i a n y m i , g l i n i a n y m i zabawkami, -artykułami skórzanymi
i drobną galanterią. Ostre przepisy dotyczące k o n t r o l i wyrobów aptekar­
skich i wysokie k a r y za i c h nielegalną sprzedaż powodowały s t o p n i o w y
zanik sprzedaży różnych maści, eliksirów i t p . M n i e j jest dewocjonali w y ­
k o n y w a n y c h dotąd przez w i e j s k i c h rzemieślników, zastępują j e w y r o b y
produkowane w p r y w a t n y c h fabryczkach w Warszawie, Częstochowie czy
i n n y c h miastach. Natomiast przez cały t e n czas świetnie prosperuje sprze­
daż wyrobów tekstylno-odzieżowyeh pochodzenia fabrycznego, którą t r u d ­
nią się w większości wypadków Żydzi.
P e w n e m u ograniczeniu uległ także handel odpustowy, d o czego p r z y -

�KONTAKTY HANDLOWE

47

WSI

czyniły się wystąpienia proboszczów zezwalających t y l k o n a działalność
straganów z pamiątkami, galanterią, drobną konfekcją i artykułami spo­
żywczymi oraz zmniejszenie ilości pielgrzymek. Zresztą rozwój sieci h a n d ­
lowej zezwalał chłopu robić z a k u p y w i n n y c h miejscach. Natomiast d o
c h w i l i obecnej u t r z y m u j e się t r a d y c j a k u p o w a n i a obrazów świętych i róż­
n y c h drobiazgów d o upiększania wnętrza mieszkalnego i d r o b n y c h p a ­
miątek .
33

H a n d e l zaopatrujący wieś w o m a w i a n y m okresie charakteryzował się
znacznym rozdrobnieniem. Przeważały w n i m sklepy i k r a m y , drobne
p u n k t y sprzedaży oraz h a n d e l obnośny i obwoźny. W t y m o s t a t n i m p r z y ­
p a d k u ułatwieniem p r z y przeprowadzaniu t r a n s a k c j i był fakt, że trudniący
się n i m handlarze sprzedawali czasem n a k r e d y t l u b d o k o n y w a l i w y m i a n y
za drobne artykuły spożywcze (jajka, masło), z czego chętnie korzystały
szczególnie gospodynie wiejskie, uzyskując tą drogą różne drobiazgi. Skle­
p y t y p u miejskiego stanowiły j e d y n i e 1 3 , 5 % całej sieci. Dominującą f o r ­
mą sprzedaży był sklepik o p r y m i t y w n y c h urządzeniach, w którym sprze­
dawano towar „mieszany" o n i s k i e j jakości i w małym w y m i a r z e . N a
przykład n a K u r p i a c h sklepy takie zakładane były przez t z w . spółki,
organizowane i kierowane najczęściej przez księży. W niektórych więk­
szych w s i a c h zdarzało się nawet po- k i l k a t a k i c h sklepików, przeważnie
żydowskich. Sklepy branżowe były w znikomej ilości. W sklepach w i e j ­
skich prowadzono również h a n d e l w y m i e n n y . Chłop mógł w n i c h w y m i e ­
nić p r o d u k t y własnego gospodarstwa n a t o w a r y przemysłowe, przy czym
relacja cen w tej transakcji była zazwyczaj krzywdząca dla wiejskiego
producenta .
34

Z chwilą w y b u c h u I I w o j n y światowej gospodarka polska znalazła się
pod rządami o k u p a c y j n y c h władz niemieckich. W odniesieniu do gospo­
d a r k i rolnej i hodowlanej okupanci dążyli d o maksymalnego ograniczenia
spożycia mieszkańców w s i i przejęcia całej w y p r o d u k o w a n e j przez gospo­
darstwo chłopskie nadwyżki — k o n t y n g e n t u . P r z y m u s dostarczania k o n ­
t y n g e n t u istniał od 1940 г., wykazując stałą tendencję w z r o s t u . Obowią­
zywał o n w zbożu, bydle, trzodzie chlewnej, wełnie, m l e k u etc. Z a dostar­
czone n a k o n t y n g e n t p r o d u k t y chłopi u z y s k i w a l i ceny urzędowe k i l k a ­
k r o t n i e niższe od cen na n i e l e g a l n y m r y n k u . Dlatego też, m i m o bardzo
s u r o w y c h k a r (z karą śmierci włącznie), chłopi starali się ukryć część
p r o d u k c j i swego- gospodarstwa i zamiast n a k o n t y n g e n t dostarczać ją n a
nielegalny r y n e k . Aktywność tego nielegalnego r y n k u potęgowana była

s.

3 3

Por. B a r a n o w s k i ,

3 4

Por.

T. K r a m e r ,

77-78, 80-81;

Liczby

i fakty,

skiego

Warszawa

W.

op. cit., e. 96.

Rynek

wiejski

Jarzębowski,

Warszawa

a proces
Handel

1957; oraz Ogólnopolski

13-15 XI 1937.

industrializacji,

wiejski

w

Kongres

W a r s z a w a 1963,

Polsce
Kupiectwa

międzywojennej.
Chrześcijań­

�48

M I R O S Ł A W A С. D R O Z D

ogromnie rozpowszechnionym wśród władz i urzędników niemieckich ła­
p o w n i c t w e m . Często za łapówkę i poczęstunek chłopi u z y s k i w a l i z m n i e j ­
szenie w y m i a r u k o n t y n g e n t u , a nawet sfałszowane p o k w i t o w a n i a za n i e dostarczone artykuły. W t e n sposób nadwyżki produkcyjne mogły być
przeznaczane na r y n e k nielegalny .
Po zakończeniu działań w o j e n n y c h organizacja h a n d l u wiejskiego
oparta została na sieci h a n d l u spółdzielczego. Począwszy od 1947 r . w ca­
łym k r a j u powstają placówki G m i n n e j Spółdzielni Samopomoc Chłopska,
natomiast spółdzielnie istniejące już u p r z e d n i o uzyskują nową formę orga­
nizacyjną. S k u p e m artykułów p r o d u k c j i rolnej zajęła się z jednej s t r o n y
spółdzielczość rolno-hodowlana (ogrodnicza czy mleczarska) przez o r g a n i ­
zowanie l i c z n y c h punktów skupu, z d r u g i e j zaś strony szeroki rozwój
systemu k o n t r a k t a c j i zabezpieczył z b y t p r o d u k c j i gospodarki chłop­
skiej. P r z y c z y m należy dodać, że część chłopów nadal dostarcza artykuły
spożywcze (jaja, masto, mleko, sery, z i e m n i a k i , mąkę itp.) bezpośrednio
do miejskiego odbiorcy dostarczając t o w a r d o d o m u l u b n a targowiska.
W pierwszych latach po zakończeniu w o j n y t a r g i i j a r m a r k i f u n k c j o ­
nowały podobnie, j a k w okresie międzywojennym. Jednak w miarę upły­
w u l a t ulega znacznym przemianom i c h s t r u k t u r a . Maleje n a n i c h ilość
kramów i straganów p r y w a t n y c h zastępowanych spółdzielczymi i pań­
s t w o w y m i . Zmniejsza się uczestnictwo ludności chłopskiej coraz częściej
korzystającej' z usług rozwiniętej sieci sklepów w i e j s k i c h i Klubów „Ru­
c h u " . Z a n i k a sprzedaż wyrobów kuśnierskich (częściowo i r y m a r s k i c h ) ,
. m y d l a r s k o - p e r f u m e r y j n y c h , zabawek i t p . , które przejmują stałe p u n k t y
sklepowe, często' jeszcze p r y w a t n e . P o w o l i t a r g i j a r m a r k ograniczają swą
działalność do operacji k u p n a i sprzedaży d r o b n y c h produktów gospodar­
stwa wiejskiego (drobiu, j a j , masła, serów, mięsa, owoców i w a r z y w ) oraz
niektórych t y l k o wyrobów rzemieślniczych (koszy, garnków itp.). '
Również stracił na znaczeniu handel odpustowy. Ponieważ zmniejszyła
się ilość uczestników i rozkładanych kramów, nieco i n n y jest asortyment
towarów. Na straganach można dostać drobną galanterię z powodzeniem
pełniącą rolę pamiątek odpustowych. N a d a l sprzedaje się n a n i c h duże
ilości dewocjonaliów, lusterek, zabawek, słodyczy i wyrobów p i e k a r n i ­
czych. Świetnie prosperuje sprzedaż lodów i owoców.
35

Różnorodność f o r m zaopatrywania w s i w t o w a r y pochodzenia rze­
mieślniczego i fabrycznego powodowała odchodzenie od zasady korzysta­
nia z wyrobów własnych już w okresie międzywojennym. Obecnie w w y ­
n i k u r o z w o j u przemysłu fabrycznego w y r o b y rzemiosła wiejskiego tracą
swe znaczenie. Patronat nad i c h w y r o b e m w większości wypadków prze­
jęła C P L i A , organizująca i c h skup i dalszy zbyt, a także zatrudniająca
3 5

Kostrowicka,

op. cit., s. 417-418.

�KONTAKTY HANDLOWE

WSI

49

szereg wytwórców w systemie chałupniczo-nakładczym. Część jednak t e j
p r o d u k c j i dostaje się n a d a l n a t a r g i i j a r m a r k i , gdzie nabywają j e wiejscy
odbiorcy. Jednocześnie należy zwrócić uwagę n a zjawisko sprzedaży „pa­
miątek" w uzdrowiskach i k u r o r t a c h , których w y r o b e m i rozpowszechnia­
n i e m zajmują się chłopi z okolicznych w s i oraz szerzący się — także
w dużych miastach — handel s w e t r a m i , m o d n y m o b u w i e m i t p . , stanowią­
c y m i również efekt działalności w i e j s k i c h wytwórców.
N i e w i e l k i e ośrodki handlowe straciły w latach p o w o j e n n y c h swe d a w ­
ne znaczenie. Zaopatrują się n a n i c h l u b też zbywają swoje nadwyżki
produkcyjne mieszkańcy okolicznych w s i , przede w s z y s t k i m j a r z y n y ,
owoce, mięso oraz artykuły rzemieślnicze potrzebne w gospodarstwie
(np. kosze n a z i e m n i a k i , powrozy, uprząż itp.). Natomiast w r a z z r o z w o ­
j e m środków k o m u n i k a c j i zwiększyła się aktywność ludności wiejskiej
n a r y n k u miast p o w i a t o w y c h czy też mniejszych niż powiatowe centrów
miejskich. P r z y c z y m n i e k i e d y istnieje tendencja, a b y n a t y c h ostatnich
zaopatrywać się w narzędzia i maszyny rolnicze (których b r a k w miejsco­
w y m GS), p r a l k i , radioaparaty, p r z e d m i o t y gospodarstwa domowego, ozdo­
b y d o wnętrz mieszkalnych i t p . Większe centra handlowe (zazwyczaj
miasta p o w i a t o w e czy wojewódzkie) odwiedzane są w celu z a k u p u ubrań,
odzieży, k o n f e k c j i , f u t e r . W Polsce centralnej utarł się n a w e t zwyczaj
z a k u p y w a n i a przez młode dziewczęta większej ilości odzieży, n a którą
dostają specjalne s u m y z d o m u jesienią. O b s e r w u j e m y więc powstawanie
nowego r y n k u zaopatrzenia ludności w i e j s k i e j , j a k i m są duże m i e j s k i e
centra handlowe, zastępujące k o n t a k t y handlowe n a r y n k u l o k a l n y m .
3 e

Jak więc w i d z i m y , w ostatnich latach zaszły dalsze istotne z m i a n y
w systemie organizacji h a n d l u wiejskiego. Maleje coraz bardziej znaczenie
i r o l a h a n d l o w a i n s t y t u c j i — powołanych do- życia w odległych nieraz
w i e k a c h celem zaspokajania potrzeb związanych z wymianą towarową
ludności — t a k i c h j a k targ, j a r m a r k czy odpust. Jednocześnie „zmodyfi­
kowaną" i c h rolę podejmują sklepy, p a w i l o n y państwowe l u b spółdzielcze,
p u n k t y s k u p u i sprzedaży produktów gospodarki chłopskiej (zajmujące się
również dostarczaniem i c h k o n s u m e n t o w i n a r y n k u m i e j s k i m ) i miejskiego
przemysłu. P r z y czym często najnowocześniejsze n a w e t f o r m y h a n d l u
przejmują termmologię i n a z e w n i c t w o najstarszych i n s t y t u c j i h a n d l o w y c h .
Organizuje się więc t a r g i książki i prasy, kiermasze hodowców czy m a ­
szyn rolniczych, j a r m a r k i ludowej- twórczości artystycznej i t p .
Dominacja państwowych i spółdzielczych f o r m organizacji obrotów
t o w a r o w y c h doprowadziła w ostatnich latach d o stopniowego w y e l i m i n o ­
w a n i a p r y w a t n e g o pośrednictwa handlowego w osobach pośredników, s k u pywaczy, domokrążców i t p . Do c h w i l i obecnej s k u p e m (drobiu, nabiału,
w a r z y w i owoców) bezpośrednio' od chłopskich producentów trudnią się
3 6

Por. M u l k i e w i c z - G o l d b e r g o w a ,

4 — E t n o g r a f i a P o l s k a , t. X I X , z. 1

op. cit., s. 198-199.

�50

M I R O S Ł A W A С. D R O Z D

j e d y n i e „przekupki", które następnie sprzedają te p r o d u k t y n a bazarach
w większych ośrodkach m i e j s k i c h (np. w Warszawie n a Bazarze Różyc­
kiego, na Polnej czy n a Bielanach) i właściciele p r y w a t n y c h sklepów spo­
żywczych. Jednak działalność i c h w skali całego h a n d l u artykułami gospo­
darstwa wiejskiego' m a bardzo małe r o z m i a r y i znaczenie.
Należy jeszcze dodać, że coraz t r u d n i e j jest mówić o r y n k u l o k a l n y m
w odniesieniu do poszczególnych towarów, ponieważ w w y n i k u ogólnego
postępu technicznego, r o z w o j u przemysłu, przetwórstwa, k o m u n i k a c j i i i n ­
n y c h dziedzin gospodarki narodowej t w o r z y się j e d n o l i t y r y n e k ogólno­
k r a j o w y , gdzie te same t o w a r y można kupić w każdym r e j o n i e k r a j u .
P r z y czym w c h w i l i obecnej jesteśmy świadkami występowania tendencji
unifikującej przedsięwzięcia i decyzje handlowe miejskiego i wiejskiego
konsumenta w zakresie p o d e j m o w a n y c h przez niego zakupów towarów
przemysłowych i spożywczych. Wieś coraz częściej jest równorzędnym
z m i a s t e m nabywcą pralek, telewizorów, motorów, m e b l i , k o n f e k c j i i t p . ,
a także niektórych artykułów spożywczych.
Zakład Etnografii I H K M
Świerczewskiego 105
00-140 W a r s z a w a

PAN

Mirosława C e c y l i a D r o z d
TRADE CONTACTS OF T H E COUNTRY
S u m m a r y
T h e p a p e r deals w i t h t h e c h a n g i n g p a t t e r n of t r a d e r e l a t i o n s b e t w e e n a r u r a l
c o m m u n i t y a n d o t h e r s o c i a l groups i n v o l v i n g m u t u a l e x c h a n g e of goods a n d s e r v i c e s .
T h e m o s t r e m a r k a b l e a n d r e p e a t e d types of s u c h contacts a r e i n d i c a t e d , a s w e l l
a s i n s t i t u t i o n s e v o l v e d i n e a r l i e r h i s t o r i c a l epochs, e i t h e r loosing t h e i r i m p o r t a n c e
i n t h e 2 0 t h c e n t u r y or r e t a i n i n g s o m e s i g n i f i c a n c e u n t i l r e c e n t t i m e s a n d both
i n f l u e n c i n g a n d r e f l e c t i n g t h e p a t t e r n of r u r a l i n t e r a c t i o n s .
B y c o u n t r y t r a d e i s m e a n t a l l e x c h a n g e of goods a n d s e r v i c e s b e t w e e n c o u n t r y
dwellers, a s w e l l as between t h e m and u r b a n inhabitants, including the activities
of t r a d e m e d i a t o r s i n v o l v e d i n t h e b u y i n g a n d s e l l i n g b y p e a s a n t s . R e l e v a n t h e r e
is t h e concept of a l o c a l m a r k e t , defined i n t h e f o l l o w i n g t e r m s :
1) i t c o v e r s b y i t s s c o p e a r e l a t i v e l y s m a l l t e r r i t o r y , u s u a l l y a t o w n a n d i t s
n e a r e s t n e i g h b o u r h o o d u p to about 20 k m , o r a d i s t a n c e t h a t c a n b e m a d e both
w a y s during a single day;
2) s u b j e c t to e x c h a n g e a r e t h e most n e c e s s a r y goods (food) being f a r m
a n d p r o d u c t s of r u r a l c r a f t s m e n ;
3) d i r e c t e x c h a n g e b e t w e e n
exchange involving mediators;

producers

a n d consumers

is more

products

frequent

than

4) t h e m o s t c h a r a c t e r i s t i c f o r m of s u c h e x c h a n g e is a w e e k l y m a r k e t t h a t t a k e s
p l a c e a t a definite p l a c e a n d time.
T h e p a p e r i s a n attempt to s k e t c h t h e m a i n t r a i t s of s u c h e x c h a n g e a n d of s o m e
t e n d e n c i e s of c h a n g e t h a t a r e a p p a r e n t i n t h e h i s t o r y of p e a s a n t economy f r o m
t h e h a l f of t h e 19th c e n t u r y to t h e p r e s e n t day.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10673" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10651">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/b81ba16e71abf5423dfb863d26943d16.pdf</src>
        <authentication>8bd6d659c8618147bed230159b499702</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="5">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25237">
                  <text>Etnografia Polska</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25238">
                  <text>etnografia, etnologia</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="41">
              <name>Description</name>
              <description>An account of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25239">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25240">
                  <text>1958-</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25241">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25242">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25243">
                  <text>polski</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25254">
                  <text>IAiE PAN ( d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25255">
                  <text>IAiE PAN</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127199">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:838</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127200">
                <text>1975</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127201">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:770</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127202">
                <text>Spis treści / ETNOGRAFIA POLSKA 1975 t.19 z.1</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127203">
                <text>/ ETNOGRAFIA POLSKA 1975 t.19 z.1, s.5-10</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127204">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127205">
                <text>Instytut Archeologii i Etnologii PAN, Instytut Historii Kultury Materialnej PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127206">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="127207">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127208">
                <text>POLSKA
INSTYTUT

AKADEMIA

HISTORII

KULTURY

NAUK
MATERIALNEJ

ETNOGRAFIA POLSKA
XIX
Zeszyt 1

WROCŁAW
ZAKŁAD

• W A R S Z A W A • KRAKÓW

NARODOWY IMIENIA

WYDAWNICTWO

POLSKIEJ
1975

. GDANSK

OSSOLIŃSKICH

AKADEMII

NAUK

�R E D A K T O R :
S E K R E T A R Z

C Z Ł O N K O W I E

K O M I T E T U
J A D W I G A

W I T O L D

R E D A K C J I :

R E D A K C Y J N E G O :

K L I M A S Z E W S K A ,

D A N U T A

M A R K O W S K A ,

Adres Redakcji:

J Ó Z E F

A N N A

M A Ł K O W S K A

B U R S Z T A ,

M A R I A

F R A N K O W S K A ,

K U T R Z E B A - P O J N A R O W A ,

Z O F I A S Z Y F E L B E J N - S O K O L E W I C Z

00-140 W a r s z a w a , Świerczewskiego 105

Okładkę

projektował

Z B I G N I E W

Teksty
Teksty

D Y N O W S K I

K R Y S T Y N A

K L I M C Z Y K

angielskie:

rosyjskie:

P I O T R

STANISŁAW

G R A F F
N I K O N I U K

ZAKŁAD F T M C G ; .'•

Redaktor Zyta

Kwiecińska

Redaktor techniczny M a r i a

Printed

in

Kafarska

Poland

Z a k ł a d N a r o d o w y i m . Ossolińskich — W y d a w n i c t w o .

W r o c l a w 1975.

N a k ł a d : 670 egz. Objętość: a r k . w y d . 16,60, a r k . d r u k . 13,63, a r k . A l 18.
P a p i e r d r . s a t . k l . I I I , 80 g, 70X100. O d d a n o
Podpisano
Wrocławska

do d r u k u
Drukarnia

11 I

1975. D r u k

Naukowa.

do składania 21 X ¡1974.

ukończono

w

Z a m . 902/74 — P-15.

styczniu

1975.

C e n a zł 55.—

�SPIS TREŠCI
Część I
ARTYKUŁY
Maria

Gładyszowa

—

Z

obrad

V I I Międzynarodowego

Kongresu

Sla-

wistów

11

Mirosława C e c y l i a
Streszczenie
Ludwik

Drozd

w

K a n t o r

cówek

31

j . angielskim.

S t o m m a

Ryszard

— Kontakty handlowe w s i

—
—

Rytuał

50
pokładzin

w

Wykorzystanie filmu w

Polsce.

Analiza

dydaktycznej

strukturalna

działalności

etnograficznych

Streszczenie

w

51

pla­
65

j . angielskim

80

STUDIA I MATERIAŁY
Ludwik

S t o m m a

—

Stan

badań

nad

obrzędowością

polską od

połowy

X V I I I w. Część I : A n a l i z a s t a t y s t y c z n a b a z y materiałowej
Jan

Setkowicz
Żywieckim w

83

— P r z y c z y n k i d o genezy p a s t e r s t w a o w c z e g o w
świetle t o p o n o m a s t y k i

Streszczenie w

Beskidzie

pilszczańskiej

93

j . rosyjskim

105

Część I I
ARTYKUŁY
J e r z y Sławomir
niczej.

W a s i l e w s k i

Analiza

przestrzenna

— Kategoria przestrzeni w kulturze
jurty

koczow­

mongolskiej

109

STUDIA I MATERIAŁY
Joanna

Mantel-Niećko

—

Kto komu

mówi

„pan"

w

Addis

Abebie?

Szkic socjolingwistyczny
Streszczenie
Krzysztof

Wolski

Streszczenie
Danuta

w
w

P e n k a l a

129

j . angielskim

141

— T r a d y c y j n a u p r a w a winorośli w

Afganistanie

.

.

.

143

mitologii p o l i n e z y j s k i e j

.

.

.

163

j . angielskim
— Bohater kulturowy

161
w

�6

S P I S TREŚCI

KRONIKA
Sprawozdanie
w

z p r a c e k s p e d y c j i mongolskiej

r o k u 1973 — Jerzy

Wystawa

rzeźby w

w Zagrzebiu

Sławomir

drewnie

Zakładu E t n o g r a f i i

PAN
193

plemienia Makande w

1973 — Bogusław

IHKM

Wasilewski
Muzeum

Etnograficznym

Żydok

195

RECENZJE I ARTYKUŁY R E C E N Z Y J N E
Czesław

R o b o t y c k i

Leszek

Dzięgiel

Dorota

S i e r a w s k a

J.

—

C y w i l i z a c j a współczesna a społeczności p l e m i e n n e

— Z p r o b l e m a t y k i współczesnego A f g a n i s t a n u

.

ludności

rolniczej

w

P o l s k i m w l a t a c h przeduwłaszczeniowych (1815-1864) — Edward
Woźniak

narodnoje

.

.

— W i e l k i e o d k r y c i a a s t a r o p o l s k a mentalność .

Śmiałowski, Z a r o b k o w a n i e p o z a r o l n i c z e

Gruzinskoje

.

poeticzeskoje

tworczestwo,

Tbilisi

1972 —

197
206
2(9

Królestwie
Pietraszek

212

Andrzej
217

�СОДЕРЖАНИЕ
Часть I
СТАТЬИ
Мария Г л а д ы ш — О совещаниях V I I Международного конгресса славистов . . . .

11

Мирослава Цецилия Д р о з д

31

— Торговые связи деревни

Резюме на английском языке

50

Людвик С т о м м а — Польскиепроводы новобрачных кбрачному ложу. Структуральный
анализ
Рышард К а н т о р

51
— Использование фильма в дидактической деятельности этногра­

фических учреждений

65

Резюме на английском языке

80

ИССЛЕДОВАНИЯ И МАТЕРИАЛЫ
Людвик С т о м м а — Состояние исследований по польским обрядам со второй по­
ловины X V I I I в. Часть I : Статистический анализ материалов

83

Ян Сеткович — К вопросу о происхождении овцеводческого пастушества вЖивецком
Бескиде в свете пильскской топонимики
Резюме на русском языке

93
105

Часть II
СТАТЬИ
Ежи Славомир В а с и л е в с к и

— Категория пространства в культуре кочевников. Про­

странственный анализ монгольской юрты

109

ИССЛЕДОВАНИЯ И МАТЕРИАЛЫ
Иоанна М а н т е л ь - Н е ц ь к о — Кто кому говорит „господин" в Аддис-Абебе? Социо­
лингвистический очерк
Резюме на английском языке
Кшиштоф В о л ь с к и

— Традиционное виоградарство в Афганистане

Резюме на английском языке
Данута П е н к а л я

— Герой в полинезийской мифологии

129
141
143
161
163

�8

SPIS

T R E Ś C I

ХРОНИКА
Отчет о работах монгольской экспедиции Кафедры Этнографии П А Н в

1973 г. —

Ежи Славомир Василевски

193

Выставка резьбы по дереву племени Маконде в Этнографическом музее в Загребе
1973 -

Богу слав Жидок

195

РЕЦЕНЗИИ И С Т А Т Ь И - Р Е Ц Е Н З И И
Чеслав Р о б о т ы ц к и
Лешек Д з е н г е л ь

— Современная цивилизация и племенные общества

— Из проблематики современного Афганистана

Дорота С е р а в с к а — Великие открытия и древнепольский образ мышления

197
206
209

Я. Сьмяловски, Внесельскохозяйственные занятия как источник заработка сельского
населения вКоролевствеПольском в годы до раскрепощения
Петрашек

(1815-1864) — Эдвард
212

Грузинское народное поэтическое творчество, Тбилиси 1972 — Анджей Возьняк . . . 217

�CONTENTS
Part

I

PAPERS
Maria G ł a d y s z o w a

— f r o m C o n f e r e n c e s of t h e 7th I n t e r n a t i o n a l C o n g r e s s

of S l a v i c S t u d i e s
Mirosława C e c y l i a D r o z d

11
31

— T r a d e C o n t a c t s of t h e C o u n t r y

Summary i n English
Ludwik S t o m m a
— T h e R i t u a l of C o n s u m m a t i o n of M a r r i a g e i n P o l a n d .
A

Structural Analysis

Ryszard

K a n t o r

50
51

— T h e U s e of F i l m i n D i d a c t i c A c t i v i t i e s of E t h n o g r a p h i c

Institutions
Summary in English

65
80
STUDIES AND MATERIALS

Ludwik

S t o m m a

mid-XVIII
Jan

—

T h e S t a t e of R e s e a r c h on P o l i s h R i t u a l s f r o m

c. P a r t

Setkowicz

—

I: Statistical Analysis
A

of C o l l e c t e d D a t a

Contribuitlon to t h e O r i g i n o f S h e e p

.

.

the

.

.

83

Shepherding

i n B e s k i d Żywiecki i n t h e L i g h t of T o p o n o m a s t i c s of t h e R e g i o n of P i l s k o
Summary in Russian

93
105

Part

II

PAPERS
J e r z y Sławomir

W a s i l e w s k i

— T h e Category

of S p a c e i n N o m a d i c

Cul­

ture. A S p a t i a l A n a l y s i s of t h e M o n g o l i a n Y u r t a

109

STUDIES AND MATERIALS
Joanna
An

Mantel-Niećko

— W h o S a y s „Sir" to W h o m i n A d d i s

Abeba?

E s s a y i n Sociolinguistics

Summary
Krzysztof

129

in English

Wolski

141

— T r a d i t i o n a l R a i s i n g of G r a p e v i n e s i n A f g h a n i s t a n

.

.

Summary i n English
Daniuta

P e n k a l a

— T h e Culture Hero i n Polynesian Mythology .

143
161

.

.

.

163

�10

S P I S TREŚCI

CHRONICLE
A

r e p o r t of t h e w o r k s of M o n g o l i a n e x p e d i t i o n of t h e D e p a r t m e n t
graphy

An

of I H K M

exhibition
Zagreb,

P A N i n 1973 — Jerzy

of M a k o n d a

1973 —

wood sculpture

Bogusław

Sławomir

Wasilewski

i n the Ethnographic

of E t h n o ­
.

.

.

Museum

.

193
in

Zydok

REVIEWS AND

195
SURVEYS

Czesław R o b o t y c k i
— Contemporary civilization and tribal communities
L e s z e k D z i ę g i e l — S o m e p r o b l e m s of c o n t e m p o r a r y A f g h a n i s t a n .
.
.
Dorota
S i e r a w s k a — T h e great d i s c o v e r i e s a n d t h e m e n t a l i t y of old
Polishmen

209

J . Śmiałowski, N o n a g r i c u l t u r a l s o u r c e s of i n c o m e of t h e r u r a l p o p u l a t i o n
t h e P o l i s h K i n g d o m before t h e a b o l i s h m e n t
of s e r f d o m (1815-1864)
Edward
Pietraszek
G r u z i n s k o y e narodnoye poeticheskoye tvorchestvo
creation), T b i l i s i 1972 — Andrzej
Woźniak

197
206

(Georgian national

in
—
212

poetical
217

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10672" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10650">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/8d9643abf26a83dbc51944ffc4d6718d.pdf</src>
        <authentication>5cf0bcac115b3da297b48cd89eb76ac9</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="5">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25237">
                  <text>Etnografia Polska</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25238">
                  <text>etnografia, etnologia</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="41">
              <name>Description</name>
              <description>An account of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25239">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25240">
                  <text>1958-</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25241">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25242">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25243">
                  <text>polski</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25254">
                  <text>IAiE PAN ( d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25255">
                  <text>IAiE PAN</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127188">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:845</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127189">
                <text>1975</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127190">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:777</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127191">
                <text>Kategoria przestrzeni w kulturze koczowniczej. Analiza przestrzeni jurty mongolskiej / ETNOGRAFIA POLSKA 1975 t.19 z.1</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127192">
                <text>ETNOGRAFIA POLSKA 1975 t.19 z.1, s.109-128</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127193">
                <text>Wasilewski, Jerzy Sławomir</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127194">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127195">
                <text>Instytut Archeologii i Etnologii PAN, Instytut Historii Kultury Materialnej PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127196">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="127197">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127198">
                <text>Część II
A

R

T

Y

K

U

Ł

Y

„Etnografia P o l s k a " , t. X I X z. 1

J E R Z Y SŁAWOMIR

WASILEWSKI

KATEGORIA PRZESTRZENI W KULTURZE KOCZOWNICZEJ
A N A L I Z A PRZESTRZENNA JURTY MONGOLSKIEJ
Pozostał ślad po j u r c i e
Okrągły j a k świat
Ogień wyznaczał j e j środek
Ścieżka od w s c h o d u prowadziła p r z e z próg
D r o g a mężczyzny po l e w e j
Droga kobiety po prawej

[.,.]

T u n a wojłoku siadał gość
W p a t r z o n y w strumień cudzego życia.
A n d r z e j Strumiłło

1

Przedmiotem niniejszego s t u d i u m jest t r a d y c y j n e mongolskie domo­
stwo, j u r t a , analizowana j e d n a k n i e od s t r o n y materiału czy k o n s t r u k c j i ,
ale sub specie spacii — j a k o p e w n a przestrzeń. Jurtę traktować b o w i e m
można także j a k o miejsce wydzielone wśród reszty t e r y t o r i u m , f u n k c j o ­
nujące inaczej niż przestrzeń n a zewnątrz i — co najważniejsze — w e ­
wnętrznie artykułowane: podzielone i wartościowane. T a k w t r a d y c y j ­
n y c h k u l t u r a c h agrarnych, j a k i u koczowników domostwo było miejscem
0 walorze s a k r a l n y m ; świętość d o m u realizowała się m . i n . przez u p o ­
dobnienie jego s t r u k t u r y d o przestrzeni kosmicznej. Sam a k t b u d o w y do­
m u miał w sobie elementy mitycznego stwarzania świata, analogia zaś
mikrokosmos — makrokosmos (siedziba l u d z k a j a k o odwzorowanie świa­
ta) określała f o r m y jego dalszego użytkowania. Ład przestrzenny domo­
s t w a określony był n i e tylko' względami f u n k c j o n a l n y m i , ale i normą
wierzeniową, mitologiczną. Przestrzeń t a k istotna była wyodrębniona od
otoczenia granicą szczególnie akcentowaną — stąd bogata s y m b o l i k a p r o g u
1 zakazy z n i m związane. Miejsce, n a którym miała stanąć n o w a budowla,
zwłaszcza świątynia czy pałac władcy, t o miejsce dane, wyznaczone przez
Niebo, często znajdujące się w środku świata alibo w p u n k c i e będącym j e -

1

A.

Strumiłło,

Moje

słowa obrazy.

K r a k ó w 1970.

�110

J E R Z Y S. W A S I L E W S K I

go odwzorowaniem. J a k jest .to możliwe w k u l t u r z e nieosiadłej, j a k godzi
się t u jedyność i stałość p u n k t u — sacrum z wielością miejsc ludzkiego
obozowania?
J u r t a jest t y l k o jedną ze sfer przestrzeni, która w sposób nieciągły,
skategoryzowany rozpościera się wokół człowieka. Szkic niniejszy jest
częścią pełniejszej analizy kategorii przestrzeni w k u l t u r z e mongolskiej,
analizy, która szuka wyjaśnienia, dlaczego pewne czynności dzieją się
w t y c h , a n i e i n n y c h miejscach. Najbardziej interesujące są t u oczywiście
n i e odpowiedzi funkcjonalne, ale te, które ujawniają istnienie a b s t r a k c y j ­
nej koncepcji przestrzeni — wartościowania s t r o n świata, t e r y t o r i u m , g r a ­
nicy, c e n t r u m . D o przestrzeni w ludzkiej k u l t u r z e — j a k i do k a t e g o r i i
czasu — sprowadza się ostatnio coraz częściej w h u m a n i s t y c z n y m bada­
n i u wiele i n n y c h z j a w i s k k u l t u r o w y c h . T e podstawowe wartości są wszę­
dzie organizowane i u j m o w a n e inaczej, stanowiąc zasadniczy składnik
k o d u k u l t u r y . Domostwo koczowniczych pasterzy — porównywalne, a za­
razem n i e u c h r o n n i e odmienne od d o m u w k u l t u r a c h osiadłych — wydaje
się być dla studiów n a d kategorią przestrzeni d o b r y m p u n k t e m wyjścia .
2

Wewnętrzna kategoryzacja przestrzeni j u r t y to p r o b l e m podwójnie
złożony. Po pierwsze: abstrakcyjne l i n i e dzieląc n i e w i e l k i e wnętrza orga­
nizują ludzką egzystencję, stanowią n o r m y poruszania się i zajmowania
miejsca w j u r c i e przez mężczyznę i kobietę, starca i dziecko, gości i gos­
podarzy, szanowanych i lekceważonych. Dostarczają możliwości u h o n o r o ­
wania przez samo posadzenie w miejscu u z n a n y m za honorowe — choć
przecież nie jest ono realnie lepsze a n i wygodniejsze od pozostałych.
W k u l t u r z e nomadycznej, która n i e zaopatruje s w y c h członków w sze­
r o k i wachlarz dóbr m a t e r i a l n y c h , określających i c h społeczną pozycję,
wszelkie podziały abstrakcyjne kompensują niedobór rzeczy, wzbogacają
kulturę o nowe wartości i nowe możliwości. Społeczna h i e r a r c h i a o d ­
zwierciedla się w układzie p r z e s t r z e n n y m — w odległościach między
rozmawiającymi ze sobą ludźmi i w wartościowaniu miejsc, j a k i e p r z y ­
sługują i m w j u r c i e .
D r u g i m powodem, d l a którego p r z e d s t a w i m y t u szerzej wewnętrzny
podział j u r t y , jest rozwinięta poniżej hipoteza, iż właśnie przezeń r e a l i ­
zuje się upodobnienie j u r t y do kosmosu, d o m odwzorowuje przestrzeń
kosmiczną i nabiera c h a r a k t e r u sacrum.
Analizę podziałów wewnętrznych poprzedzić j e d n a k trzeba przedsta­
w i e n i e m s p r a w y logicznie wcześniejszej — j a k wydzielona jest j u r t a od
reszty świata. N i m dokonają tego' wojłokowe ściany odbywają się d w a
a k t y wstępne: wyznaczenie miejsca pod jurtę i jego konsekracja. W y b o r u
2

tach

Artykuł powstał n a p o d s t a w i e
1971-1973 w

badań t e r e n o w y c h a u t o r a p r o w a d z o n y c h

a j m a k a c h : c e n t r a l n y m , a r c h a n g a j s k i m , a zwłaszcza

w la­

środlkowogo-

b i j s k i m M R L . Materiały z badań w y k o r z y s t a n e wszędzie, gdzie p r z y p i s n i e z a z n a c z a
innego źródła, znajdują się w a r c h i w u m Zakładu E t n o g r a f i i Ш К М

PAN.

�KATEGORIA

PRZESTRZENI W KULTURZE KOCZOWNICZEJ

111

miejsca dokonuje w przeddzień przekoczowania głowa r o d z i n y l u b któryś
z doświadczonych mieszkańców k i l k u j u r t o w e g o obozowiska — ajlu, ozna­
czając j e k a m i e n i a m i , kołkami l u b s t e r t a m i suchego nawozu argal. T a k
oznaczone miejsce uznane jest za zajęte i jeśli staną n a n i m obce j u r t y
w y n i k a spór, który dawniej rozsądzała władza choszunu. A k t oznacze­
n i a — acz n i e s k o m p l i k o w a n y — ma zatem pewne konsekwencje. W y b i e r a
się zazwyczaj miejsce nieco wywyższone, l a t e m spadziste (dla odpływu
w o d y deszczowej), wiosną osłonięte przed w i a t r e m , zimą bardzo równe
ze względu n a tworzącą się wówczas zbitą warstwę zwierzęcego nawozu.
Są t o więc reguły praktyczno-gospodarcze, a n i e wierzeniowe. T y c h osta­
t n i c h n i e udało się zanotować w terenie a n i m n i e , a n i z n a n y m m i a u t o ­
r o m . Do p e w n y c h szczątkowych n o r m , z a w a r t y c h w niektórych tekstach
obrzędowych, jeszcze powrócę; t u muszę natomiast stwierdzić, że n a t e r e n
M o n g o l i i przeszły i znalazły niejakie zastosowanie reguły chińskiej geomancji. A c z k o l w i e k objęły one sferę działań świeckich (w odróżnieniu
o d Jamajskiej s y m b o l i k i przestrzennej, która u k i e r u n k o w u j e przede wszy­
s t k i m a k t y r e l i g i j n e , budowę świątyń itp.), t o zostaną w n i n i e j s z y m szkicu
pominięte, analiza b o w i e m tego złożonego s y s t e m u wiedzy, tworzonej
przez elitarną grupę rozwarstwionego społeczeństwa rolniczego, t y l k o czę­
ściowo leży w kompetencjach etnografa .
1

3

4

Następny obyczaj, uświęcenie miejsca pod jurtę, t o rytuał zdecydo^
wanie archaicznego pochodzenia, a i dziś jeszcze rozpowszechniony. Bez­
pośrednio przed rozstawieniem j u r t y gospodarz s k r a p i a ziemię m l e k i e m .
Jest to ofiara d l a władcy tego terenu, ducha sabdaka, przejaw k u l t u
z pewnością przedlamajskiego jeszcze pochodzenia . Sabdaka h o n o r u j e się
też n a odjezdnym, gdy p o złożeniu j u r t y świeżo w y d o j o n e kozie m l e k o
k r o p i się n a 4 s t r o n y świata. Istnieje j e d n a k rytuał, który znacznie s k u 5

Oczywiście, m i e j s c e pod jurtę w y b i e r a n e j e s t z uwzględnieniem zaleceń s y s t e ­
m u wartościowania szerszego t e r y t o r i u m , s t o s u n k u do różnych f o r m rzeźby t e r e ­
n u itp. W a r t e a n a l i z y są zwłaszcza p e w n e zasady, p r z e d e w s z y s t k i m n a t u r y p r a k t y ­
c z n e j , a l e być może z podkładem w i e r z e n i o w y m , które sprawiają, że mongolskie
(gobijskie) o b o z o w i s k a r o z b i j a n e są z reguły dość d a l e k o od n a t u r a l n y c h z b i o r n i ­
k ó w w o d y . Omówienie tego p r o b l e m u w y p a d a j e d n a k odłożyć, n i e d o t y c z y o n b o ­
w i e m bezpośrednio s f e r y p r z e s t r z e n i j u r t y .
3

M o n g o l s k i e źródła z B i b l i o t e k i U n i w e r s y t e c k i e j w K o p e n h a d z e , które z a w i e ­
rają interesujące n a s dane, n i e doczekały się j e s z c z e o p r a c o w a n i a ; informację w t y m
p r z e d m i o c i e zawdzięczam P a n u P r o f e s o r o w i W a l t h e r o w i H e i s s i g o w i .
4

A. P o z d n i e j e w ,
Mongolija
i mongoły, t. 1, S . — P e t e r b u r g 1896, s. 7. p r z y ­
p i s u j e t e m u o b y c z a j o w i rodowód szamański. W a r t o t u c h y b a p r z e s t r z e c p r z e d u j m o ­
w a n i e m m o n g o l s k i e j rzeczywistości w i e r z e n i o w e j t y l k o w dwóch k a t e g o r i a c h : s z a ­
m a n i z m u i l a m a i z m u . Z pewnością niektóre a r c h a i c z n e treści n i e należały do tego
zoficjalizowanego i względnie z u n i f i k o w a n e g o s y s t e m u wierzeń, j a k i m był m o n ­
golski s z a m a n i z m . P a t r z n a t e n t e m a t : G . T u с с i , W. H e i s s i g, D i e
Religionen
Tibets und der Mongolei,
Stuttgart 1970, s. 299-304.
5

�J E R Z Y S. W A S I L E W S K I

112

teczniej uświęca miejsca pod jurtę. Myślę t u o s p o t y k a n y m d o dziś o b y ­
czaju u s t a w i a n i a przed r o z b i c i e m j u r t y tulgyn gurimn
czuluu, t r z e c h k a ­
m i e n i podkładanych później pod n o g i stojaka, n a którym znajdzie się k o ­
ciołek d o gotowania. Postawa ta, n i e j a k o s y m b o l ogniska domowego, m a
dziś przeważnie 4 nogi, stąd też używa się na ogół 4 k a m i e n i , pozostał
j e d n a k d a w n y liczebnik odnoszący się d o trójnogu. F u n k c j a t y c h k a m i e n i
nie jest b y n a j m n i e j t y l k o u t y l i t a r n a ; araci uważają j e nierzadko za n a j ­
ważniejszą rzecz w j u r c i e , są z n i m i emocjonalnie związani. G d y w y jeżdżdają poza rodzinne koczowiska „sił i m n i e starcza, b y rzucić te k a ­
mienie, zabierają je ze sobą" . Kamień południowo-zachodni (jeśli usta­
w i o n o cztery) l u b południowo-wschodni (gdy są t y l k o t r z y ) służy d o
„otworzenia przekoczowania" — przed w y r u s z e n i e m odsuwa się go w s t r o ­
nę n o w e g o obozowiska. I n t e r p r e t o w a n e jest t o j a k o poprawienie d r o g i ,
lecz można t u c h y b a widzieć dążenie d o zachowania ciągłości ogniska d o ­
mowego; m o i m zdaniem jest w t y m s k r o m n y m geście zamiar paradoksal­
nego pogodzenia konieczności z m i a n y miejsca i pragnienia jego stałości
czy k o n t y n u a c j i . Wydaje się też, że k a m i e n i e symbolizują nie t y l k o o g n i ­
sko domowe. Otóż p o p r z y b y c i u n a nowe miejsce u s t a w i a się je jeden n a
d r u g i m , dostawiając obok jeszcze piąty (wg informatorów — d l a p o d k r e ­
ślenia ważności i dawności ogniska). Dopiero bezpośrednio przed wzniesie­
n i e m j u r t y stos t e n rozbiera się i n a k a m i e n i a c h umieszcza stojak ognio­
w y . Wobec istnienia analogicznych zabiegów przed budową d o m u w w i e l u
k u l t u r a c h osiadłych nie będzie chyba n i e u p r a w n i o n a hipoteza, że t o ukła­
danie k a m i e n i jest s y m b o l i c z n y m powtórzeniem a k t u b u d o w y świata, n i e ­
o d z o w n y m d l a założenia i trwałości ludzkiej siedziby p o n o w n y m s t w o ­
rzeniem kosmosu. Także porządek, w j a k i m wznoszona jest j u r t a , w s k a ­
zuje, że o d w z o r o w u j e się w t e d y budowę świata. Stawia się ją b o w i e m
zgodnie z r u c h e m słońca, nardzow, w t y m też k i e r u n k u okręca się w s z y ­
stkie l i n y umacniające jurtę. K i e r u n e k t e n o d g r y w a znaczną rolę także
w dalszym j e j użytkowaniu: r a n n e o t w i e r a n i e górnego o t w o r u (dymnego
i okiennego zarazem) polegające n a przeciągnięciu l i n y o d d r z w i d o prze­
ciwległej ściany po zewnętrznej stronie, odbywać się m u s i zgodnie z r u ­
chem słońca, podobnie j a k wieczorne zamykanie — o d ściany północnej
do d r z w i . Czynienie tego w k i e r u n k u p r z e c i w n y m jest Ъигии — słowo
t o oznacza zarówno r u c h p r z e c i w n y d o nardzow, j a k i „zakazane" w sen­
sie tabu, z sankcją nadnaturalną. T y l k o w razie śmierci d o m o w n i k a przez
k i l k a d n i (dopóki ciało pozostaje w jurcie) otwór górny jest o t w i e r a n y
i z a m y k a n y w k i e r u n k u Ъигии, Przy niezakłóconej s y t u a c j i rodzinnej a n a 6

G . B a t n a s a n , Negdelczdijn
nüüdel, suuťszlyn
dzarim
asuuáald (Z
pro­
blematyki
koczownictwa
i przechodzenia
na osiadłość pasterzy-spółdzielców),
Ułan
B a t o r 1972, s. 132. P r a c y tej o r a z k o n t a k t o w i z jej a u t o r e m zawdzięczam większość
p o d a n y c h t u i n f o r m a c j i n a t e m a t „trzech k a m i e n i " .
6

�KATEGORIA

113

PRZESTRZENI W KULTURZE KOCZOWNICZEJ

logia mikrokosmos — makrokosmos t r w a dopóki stoi j u r t a , póki ognisko
domowe otoczone jest k a m i e n i a m i o kosmicznej konotacji. Desakralizacja
miejsca następuje przed odkoczowaniem, w r a z z rozrzuceniem k a m i e n i .
Podobne znaczenie ma też chyba wspomniane kropienie m l e k i e m p o złoże­
n i u j u r t y . Jak ofiara z m l e k a przed rozbiciem obozowiska przygotowuje
miejsce, uświęca je, t a k wydaje się, że kropienie na odjezdnym p r z y w r a ­
ca miejscu jego poprzedni status, profanizuje je, wciela w resztę n e u ­
tralnego t e r y t o r i u m . Od tej p o r y zarówno krąg-ślad po j u r c i e , j a k i cały
obszar dawnego obozowiska (ślady i n n y c h j u r t , stada itd.) nazywane są
wspólnym słowem buir. Charakterystyczny okrąg wydeptanej ziemi,
wskazujący gdzie w stepie stała j u r t a , oddziaływa emocjonalnie chyba
tylko' n a Europejczyka; d l a mongolskiego pasterza n i e s t a n o w i o n żadnego
precedensu, jurtę można postawić obok śladu l u b w jego obrębie, n i e
jest t o już obszar w a l o r y z o w a n y — aż do c h w i l i , k i e d y się go e w e n t u a l n i e
ponownie zasiedli.
W okresie między t y m i a k t a m i : sakralizacją i profanizacją, miejsce,
na którym stoi j u r t a , jest przestrzenią o walorze świętości. N i e w o l n o
w jego obrębie wykonywać niektórych czynności, n p . oddawać moczu,
język zaś, w którym została sformułowana k a r a za przekroczenie tego
zakazu, mówi o przestrzeni; t o antyspołeczne przecież wykroczenie jest
piętnowane j a k o grzech wobec miejsca, a n i e wobec zamieszkującej j e
g r u p y l u d z k i e j . T o r g u t (zachodni Mongoł), który je popełni, p o w i n i e n
przekoczować 7 razy w ciągu dnia, wbijając 7 brzozowych kołków. U Chałchasów zhańbioną ziemię zbiera się do czapki, wyrzuca, a i n k r y m i n o w a ­
nego sadza obok tego miejsca, z a k r y w a połą deli (ubrania) i p r z y b i j a ją
7 b r z o z o w y m i kołkami, a potem każe „grzesznikowi" wyjść zostawiając
tę część ubrania. Czasem w b i j a się 9 a n i e 7 kołków, z i e m i zaś n i e w y ­
rzuca, lecz zmieszawszy z herbatą daje d o w y p i c i a w i n o w a j c y .
7

O ważności sakralnego wyodrębnienia j u r t y n i e c h świadczy także s y m ­
b o l i k a progu. J a k każda granica jest o n w k u l t u r a c h osiadłych o b w a r o ­
w a n y l i c z n y m i zakazami i n a k a z a m i ; charakterystyczne, że p r z y słabszym
chyba akcentowaniu przez Mongołów ważności wszelkich i n n y c h granic
z progiem związano wiele i s t o t n y c h n o r m . Próg ważny jest j a k o l i n i a
przejścia, nie zaś jako obiekt, miejsce pod p r o g i e m n i e było nigdzie w y ­
soko cenione. N i e w o l n o nań przede w s z y s t k i m nadeptywać — jeszcze
X V I I - w i e c z n y zbiór p r a w Chałcha Dżirum p r z e w i d u j e za t o przewinienie
karę śmierci; przestrzegano przed t y m także Piano Carpiniego w X I I I w.,
gdy przygotowywał się do audiencji u chana G u j u k a ; obecnie n i e jest t o
dobrze w i d z i a n e przez gospodarzy. Nadal też n i e w o l n o n a p r o g u siadać.

7

G. P o t a n i n ,

Oczerki

siewierno-zapadnoj

s. 97.
8 — E t n o g r a f i a P o l s k a , t. X I X , z. 1

Mongolii,

t. 2, S . — P e t e r b u r g 1881,

�J E R Z Y S. W A S I L E W S K I

114

Mówi się o n i m z szacunkiem, Mongołowie Barga używają w pieśni w e ­
selnej określenia „złoty próg". Z a p r o g i e m j u r t y — j a k każdego d o ­
mostwa — jest już i n n a przestrzeń aniżeli po jego zewnętrznej stronie.
Na b a i c k i m weselu w momencie, k i e d y panna młoda podnosi nogę, b y
przestąpić próg — g r u p a pana młodego ciągnie ją za rękę do środka, gdy
jej własna grupa usiłuje przeciągnąć ją n a zewnątrz . Krążąc wewnątrz
j u r t y dusza śpiącego człowieka jest bezpieczna, g d y w y j d z i e za próg —
czyhają n a nią niebezpieczeństwa . Przykłady można mnożyć, a wszystkie
będą świadczyć o t y m , że j u r t a f u n k c j o n u j e n i e t y l k o jako- realne zabez­
pieczenie f u n k c j i życiowych rodziny, ale i j a k o przestrzeń „mocna" w eliad o w s k i m r o z u m i e n i u słowa, o bardzo s i l n y m ładunku emocjonalnym.
8

9

Przejdźmy obecnie do omówienia wewnętrznej kategoryzacji j u r t y .
J u r t a jest b o w i e m wnętrzem jednoprzestrzennym i j e d n o r o d n y m t y l k o
w t e d y , g d y rozpatrywać się będzie wyłącznie jej wygląd i kształt m a ­
t e r i a l n y , a za k r y t e r i u m a r t y k u l a c j i p r z y j m i e n p . istnienie i z b przedzielo­
n y c h ścianami albo i n n y m i f i z y c z n y m i przegrodami. N i e w i e m y n i c O' i s t ­
n i e n i u t a k i c h przegród w d a w n y c h j u r t a c h , a n i arackich, a n i a r y s t o k r a ­
t y c z n y c h (chan dysponował przecież k i l k o m a j u r t a m i o- różnym przezna­
czeniu i f u n k c j o n a l n y podział wnętrza mógł być t u nawet słabszy niż
w zwykłych j u r t a c h ludu). L a m a j s k i przekaz opowiada o m n i c h u , który
j a k o że rozpoznawał chorobę nie widząc nawet chorego, a t y l k o będąc
z n i m połączony d w i e m a n i t k a m i — przyprowadzony do- żony chana m u ­
siał stawiać diagnozę pozostając na zewnątrz j u r t y . W okoliczności t a k
niecodziennej j a k poród dzielono jurtę zasłoną, zawieszając wojłok wokół
południowo-wschodniego sektora j u r t y (przy drzwiach) i t a m umieszczano
położnicę . N i e wiadomo' — a p y t a n i e t o m a także swoje znaczenie d l a
analizy przestrzennej — czy o wyborze tego właśnie miejsca na poród
decydowała jego niska ranga miejsca przy drzwiach, czy może n p . s y m ­
b o l i k a „wyjścia".
10

11

W dzisiejszych j u r t a c h spotyka się coraz powszechniej wyodrębnianie
przestrzeni osobistej, i n t y m n e j w postaci zasłon zawieszanych nad łóżkiem
na czas s n u . K r y t e r i u m obecności t a k i c h zasłon, przyjęte w badaniach
K . W i a t к i n a,
1960, s. 215.
8

Mongoly

MNR,

Trudy

Instituía E t n o g r a f i i , t. 60, L e n i n g r a d

U . H a r v a, Die religiosen
Vorstellungen
der altaischen
Vólker, H e l s i n k i
1938, s. 263. N a j b e z p i e c z n i e j s z y m dlá d u s z y m i e j s c e m j e s t środek j u r t y w pobliżu
o g n i s k a , którego i s k r y odstraszają złe duchy. W a r t o t u też c h y b a przytoczyć u z y s k a ­
ną w t e r e n i e informację, że d l a z a b e z p i e c z e n i a chorego p r z e d złymi w p ł y w a m i p r z e ­
ciąga się s z n u r e k o d rogu nadproża j u r t y do z i e m i ; także rozciągnięta p r z e d jurtą
uwięź d l a zwierząt h o d o w l a n y c h b y w a i n t e r p r e t o w a n a j a k o o c h r o n a wnętrza j u r t y ,
gdy j e j d r z w i są otwarte.
9

1 0

I . M a j s k i , Sowriemiennaja

11

Oczerki

istorii

kultury

MNR,

Mongolija,

I r k u c k 1921.

U ł a n U d e 1972, s. 192.

�KATEGORIA

PRZESTRZENI W KULTURZE KOCZOWNICZEJ

115

nad p r z e m i a n a m i warunków b y t o w y c h , potrzeb i aspiracji młodego p o k o ­
lenia, okazało się d o b r y m wskaźnikiem modernizacji w sensie w z r o s t u
potrzeb osobowościowych i poczucia indywidualności.
Z n i k a natomiast — i t o w tempie wyprzedzającym regres czy l a i c y ­
zację f o r m y domowego ołtarza — zwyczaj jego przesłaniania kurtyną
z j e d w a b n y c h szarf chadag.
W y m i e n i o n e wyżej e n k l a w y n i e czynią j e d n a k zasadniczej s t r u k t u r y zacji przestrzeni j u r t y . Podział podstawowy jest podziałem a b s t r a k c y j n y m ,
w którym l i n i e północ — południe i wschód — zachód są wyznaczane
przez pewne rzeczy w e wnętrzu j u r t y , ale n i e są akcentowane żadnymi
m a t e r i a l n y m i przegrodami. Przedstawienie tego podziału trzeba j e d n a k
poprzedzić krótką analizą zasad użytkowania przestrzeni j u r t y .
Najbardziej a d e k w a t n i e oddaje f u n k c j o n a l n y rozkład wnętrza j u r t y
następujący schemat 9 — p o l o w y :
12

R y e . 1. S c h e m a t f u n k c j o n a l n y j u r t y

W podziale t y m wyróżniają się przede w s z y s t k i m d w a południkowe
pasy: 1 — 2 — 3, n a lewo od wejścia (które zawsze skierowane jest n a
południe) będący męską częścią j u r t y , i pas 7 — 8 — 9, stanowiący część
kobiecą. W polach 1 i 7 odbywają się odpowiednio męskie i kobiece za­
jęcia gospodarcze; t u mieszczą się męskie narzędzia p r a c y w pasterstwie
z jednej i sprzęt k u c h e n n y z d r u g i e j strony. Pola 2 i 8 stanowią miejsca
1 2

T a k właśnie

opisuje

jurtę

A.

Rona-Tas,

Mongolia,

śladami

W a r s z a w a 1965, s. 175 - 178; jego opis uzupełniam własnymi o b s e r w a c j a m i .

nomadów,

�116

J E R Z Y S. W A S I L E W S K I

odpoczynku w ciągu dnia, k o n s u m p c j i i snu. W sektorach 3 i 9 mieszczą
się cenne p r z e d m i o t y męskie i kobiece, przechowywane w s k r z y n i a c h
n a z y w a n y c h awdar pn.-zachodni i awdar pn.-wschodni. T a m także z a j ­
mują miejsca goście, p r z y czym najwyżej cenione jest miejsce w środku
pola 6, między stołem a d o m o w y m ołtarzem. W sektorze 9 (zasadniczo
kobiecym) może zasiąść gość najbardziej zżyty z rodziną l u b b l i s k i k r e w ­
n y . T a m także siedzi gospodarz, g d y p r z y j m u j e gości, mając żonę po swej
lewej ręce. W g objaśnień informatorów głowa r o d z i n y zajmuje t o właśnie
miejsce — nieco odsunięte od gości — b y każdy nieznajomy wkraczający
do j u r t y mógł zrazu zorientować się, k t o jest gospodarzem. Oto' najlepsza
ilustracja tezy, że „przestrzeń mówi".
Pas 4 — 5 — 6 jest swego rodzaju ziemią niczyją, przejściową między
częścią kobiecą a męską; w sytuacji codziennej u n i k a n o niegdyś j a k o b y
przechodzenia przed ołtarzem w p o l u 6. C e n t r a l n y k w a d r a t 5 jest jeszcze
wyraźniej wyłączony z użytkowania; jego główną część s t a n o w i p o d i u m
ogniowe galyn иг' — n i e w y s o k i , p o k r y t y blachą pomost z desek, który
nie jest w y k o r z y s t y w a n y (w j u r t a c h t r a d y c y j n y c h mieściło się t u ognisko,
używany dzisiaj p i e c y k m e t a l o w y wysunięty jest bardziej w k i e r u n k u
d r z w i ) . U góry znajduje się otwór d y m n o - o k i e n n y , którego okrągła r a m a
toono wspiera się n a dwóch k o l u m n a c h stojących po prawej i lewej stronie
podium.
Pole 4 p r z y d r z w i a c h t o miejsce przejściowe, najniżej cenione; zajmują
je, j a k i cały pas 1 — 4 •— 7, najpośledniejsi goście, służba, małe dzieci.
Z powyższego w y n i k a , że w obrębie j u r t y istnieją d w a podziały prze­
strzenne, których osie przesunięte są nawzajem o 90°. Pierwszy, poziomy,
jest podziałem wartościującym t r z y pasy na najgorszy, pośredni i n a j ­
lepszy. D r u g i , pionowy, d o k o n y w a n y jest w g zasady płci i wyznacza pas
męski ze s t r o n y zachodniej, kobiecy ze wschodniej i n e u t r a l n y między
n i m i . Zauważmy, że podział t a k i f u n k c j o n u j e jako codzienny, g d y n i e
interweniują okoliczności zewnętrzne. Do czynników mogących go zmo­
dyfikować należy przybycie gości. W takiej s y t u a c j i zmienia się charak­
t e r y s t y k a s t r o n : zachodnia przestaje być męską — jest już połową goś­
cinną, wschodnia przestaje być kobiecą, staje się ogólnorodzinną.
Wydawałoby się, że zachodzić p o w i n n a sytuacja o d w r o t n a , j a k zauważa
b o w i e m Rona-Tas — n i e rozpatrując niestety dalej zagadnienia — „za­
stanawiające jest to, że dla obcych przeznaczona jest strona męska, m i m o
że w społeczeństwach pasterskich o p a r t y c h na patriarchacie zawsze kobieta
uważana jest za osobę obcą, bo ona przychodzi d o swego męża, ona spro­
wadza się d o jego r o d z i n y " . M o i m zdaniem można dobrze tłumaczyć t o
zjawisko czymś, co nazwałbym „regułą w y m i a n y gościnności". Wiadomo,
13

1 3

I b i d . s. 178.

�KATEGORIA

PRZESTRZENI W KULTURZE KOCZOWNICZEJ

117

R y c . 2. J u r t a w s y t u a c j i r o d z i n n e j i w s y t u a c j i gościnnej

jaką rolę o d g r y w a w w a r u n k a c h stepowych obowiązek gościnności w n a j ­
szerszym r o z u m i e n i u . A b y zagwarantować jednostce przetrwanie n a odle­
głych od j e j miejsca zamieszkania t e r y t o r i a c h niektóre społeczeństwa
tworzyły s k o m p l i k o w a n e systemy pokrewieństwa; t r u d i r y z y k o b y t o w a ­
n i a w stepie A z j i Centralnej w y m a g a podobnych zabezpieczeń, biorąc
choćby pod uwagę konieczność dalekich nieraz przegonów stad, e w e n t u a l ­
ność jego pogubienia, częsty udział w karawanach l u b p i e l g r z y m k a c h d o
odległych klasztorów. Asekuracyjną funkcję pełni stepowa zasada gościn­
ności; zauważmy, że w powyższych sytuacjach (z wyjątkiem pielgrzymek
o charakterze ogólnorodzinnym, o d b y w a n y c h w t e d y w r a z z jurtą) uczest­
niczyć będą t y l k o mężczyźni. N i c zatem dziwnego, że t o męska połowa
j u r t y przeznaczona jest dla gości; w razie i c h p r z y b y c i a gospodarz i jego
synowie rezygnują ze swojej połowy i przenoszą się do części kobiecej,
b y — g d y i c h z kolei zmusi do- tegO' konieczność — skorzystać z męskiej
połowy każdej innej j u r t y .
Jeśli tę interpretację reguły zajmowania miejsca w j u r c i e w k a t e ­
goriach w y m i a n y uznać za z b y t śmiałą, t o j e d y n y m wytłumaczeniem c y t o ­
wanej wyżej wątpliwości byłoby stwierdzenie, że połowa męska jest wyżej
ceniona aniżeli kobieca i dlatego odstępowana gościom, wobec których
obowiązuje w k u l t u r z e mongolskiej t r a d y c y j n y szacunek. Z w y p o w i e d z i
informatorów w y n i k a , że prawa, zachodnia strona j u r t y ( w m o n g o l s k i m
r o z u m i e n i u patrząc od środka k u d r z w i o m ) jest uważana za lepszą i d l a ­
tego należy do' mężczyzny. X V I I - w i e c z n a k r o n i k a Szara Tudżi w epizodzie
o dwóch żonach chana zamieszkujących jedną jurtę stwierdza, że starsza
księżna zajmowała połowę zachodnią, młodsza zaś — wschodnią . K i e u

14

Szara

Tudżi,

Mongolska ja

letopiś

XVII

wieka,

Moskwa

1957, s. 163.

�118

J E R Z Y S. W A S I L E W S K I

r u n e k zachodni w a l o r y z o w a n y jest zwłaszcza w układach szerszych, n p .
obozowiska — ajlu, gdzie j u r t y osób szanowanych stawiane są n a zachod­
n i m i południowo-zachodnim s k r a j u , j u r t y zaś biedoty i młodzieży — na
wschodzie; być może u podstawy tego porządku leży symboliczny związek
starość — zachód słońca. A zatem w o b u nieuświadamianych podziałach
j u r t y — zarówno w południkowym, j a k równoleżnikowym — przejawia
się n i e t y l k o kategoryzacja przestrzeni j u r t y , ale i j e j wartościowanie,
choć w każdym z n i c h w nierównym s t o p n i u .

R y c . 3. M o n g o l s k i e podziały j u r t y :
1 — üüden chajmor
— p a s n a północ o d d r z w i ; 2-2a — baruun
urd tal i uzüün
urd tal — s t r o n a południowo-wschodnia i s t r o n a południowo-zachodnia; 3-3a —
baruun
chojt tal i dzililn
chojt tal — s t r o n a północno-wschodnia i s t r o n a pół­
n o c n o - z a c h o d n i a ; 4 — chaldz Chojno
— l i n i a północna: 5 — chajmor
— miejsce
północne; e-6a —
baruun
chatawcz
i dziliin
chatawcz
— skrzydło z a c h o d n i e
i skrzydło w s c h o d n i e ; 7-7a — baruun
tal i dzililn
tal — s t r o n a z a c h o d n i a i s t r o ­
na wschodnia

�KATEGORIA

PRZESTRZENI W KULTURZE KOCZOWNICZEJ

119

Uświadamiany przez Mongołów podział j u r t y odbiega o d powyższego
schematu j e j użytkowania. F u n k c j o n u j e w i e l e różnych sposobów r o z u ­
m i e n i a j u r t y ; w t r a k c i e z b i o r o w y c h wywiadów i n f o r m a t o r z y z t y c h sa­
m y c h okolic prezentowali nierzadko odmienne poglądy. Zebrane schematy
dadzą się zgrupować tak, j a k n a rye. 3 .
15

J u r t a jest zatem dzielona n a d w i e symetryczne części: zachodnią —
prawą i wschodnią — lewą. Utożsamienie t o sprzeczne jest z naszym
przyzwyczajeniem, strona b o w i e m zachodnia — p r a w a — t o ta, która
znajduje się n a lewo- o d wejścia. W y n i k a ona z dwuznaczności słów baruun
i dzüün, które oznaczają zarówno „zachód", j a k i „ p r a w y " oraz odpowied­
n i o „wschód" i „ l e w y " ; południe t o także przód, północ zaś — tył. Baruun
tal i dzüün tal n i e są t o ścisłe połowy, większość b o w i e m informatorów
nie zalicza pasa p r z y d r z w i a c h (1) d o żadnej z części, n i e d z i e l i go żadnym
przedłużeniem l i n i i chaldz ćhojno. Pozostaje o n zawsze wyodrębnioną
całością, co może dziwić wziąwszy pod uwagę jego przejściowy charakter.
Wiedzie o d d r z w i d o pieca, m a zaś szerokość 1-1,5 m , równą d r e w n i a n e m u
p o d i u m między k o l u m n a m i pośrodku j u r t y .
Przedłużeniem uuden chojmor b y w a chojmor
(5) r o z u m i a n y j a k o pas
o szerokości wyznaczonej przez p o d i u m centralne, stół i ołtarzyk. T u mię­
dzy stołem a ołtarzem sadzani są szanowni goście. Często słowem chojmor
oznacza się całą północną honorową połowę j u r t y . Przebiegająca przez j e j
środek l i n i a chaldz chojno t o l i n i a najważniejsza; w g niektórych i n f o r m a ­
torów gość n a w e t n i e m a p r a w a n a n i e j siedzieć, a j e d y n y m u p r a w n i o ­
n y m d o tego zaszczytu m a być gospodarz d o m u — przeważnie jednak
zastrzega się ją d l a najznakomitszego przybysza.
Trzeba t u poświęcić nieco u w a g i miejscu wyłączonemu z użytkowania,
j a k i m jest wspomniane p o d i u m między k o l u m n a m i , stołem i żelaznym
piecem. Obszar t e n pozostaje najczęściej pusty (czasem t u umieszcza się
piec), t y m bardziej n i e w o l n o t a m siadać, a n i n a w e t wyciągać ręki —
a zatem n p . podawać jedzenie z kotła na stolik między k o l u m n a m i . P y t a ­
nie o- motywację n a p o t y k a dziś n a taką z w y k l e odpowiedź: „My, Mongo­
łowie tędy n i e przechodzimy; t y l k o nieposłuszne dzieci i p i j a n i siadają
n a ur' ". Interpretacja m u s i należeć do badacza — i n i e jest chyba t r u d n a .
Jest t o przecież miejsce zajmowane niegdyś przez ognisko', przedmiot
k u l t u domowników. Ogień był czczony, składano m u o f i a r y gal tachich,
n i e w o l n o było' wkładać doń noży a n i i n n y c h ostrych przedmiotów, w r z u -

S c h e m a t c z w a r t y podaję z a : J . S c h u b e r t , Paralipomena
Mongólica,
Ber­
l i n 1971, s. 159, pozostałe z własnych materiałów. T r z e b a t u zwrócić uwagę, że t e r ­
m i n y baruun tal i dzüün tal oznaczające u S c h u b e r t a s e k t o r y są n a ogół używane
n a o z n a c z e n i e dwóch połów j u r t y (bez p a s a üüden c h o j m o r ) .
1 5

�120

J E R Z Y S. W A S I L E W S K I

cać śmieci i t p . Powyżej ognia n i e mogły znaleźć się przedmioty p r z y ­
ziemnego użytku (np. suszące się b u t y ) . Można zatem wnosić, że sięganie
czy przechodzenie było n i e t y l e niemożliwe ze względów p r a k t y c z n y c h
co zakazane ze względów k u l t o w y c h . N i e wszędzie nowocześniejszy piec
wkroczył n a święte miejsce ogniska. T a m , gdzie przetrwało ono w dawnej
postaci ( w o l n y ogień i stojak), t a m jest ono ogrodzone czterema l i s t w a m i
tworzącymi k w a d r a t chaszilga. W jego obrębie piasek p o w i n i e n być czy­
sty — jest t o b o w i e m czuchai dzüjl — „ważne miejsce". W w i e l u j u r t a c h
piec pozostaje w pewnej odległości od c e n t r u m (bliżej d r z w i ) j a k b y d o k u ­
mentując p e w i e n etap przejściowy, w którym używano go pomocniczo'
obok ogniska. Obszar pośrodku j u r t y pozostał w o l n y od zagospodarowa­
nia, ale n i e w o l n y od zakazów.
W f o r m i e d y g r e s j i w a r t o chyba zanotować, że t y l k o f o r m a wnętrza
taka j a k prostokąt może mieć k i l k a n a t u r a l n y c h punktów newralgicznych
w postaci rogów (kątów). W e wnętrzu o t a k i m kształcie m u s i być zatem
obrany kąt, w którym pełnione będą rytuały odnoszące się d o całego p o ­
mieszczenia (np. pokucie w k u l t u r z e słowiańskiej itp.). Przestrzeń k o l i s t a
nie dostarcza n a obwodzie takiego n a t u r a l n i e wyznaczonego
punktu
newralgicznego^ — każdy mógłby być u z n a n y za miejsce święte (gdyby
oczywiście n i e byk&gt; p e w n y c h d e t e r m i n a n t osiowych — n p . d r z w i j u r t y
zwrócone n a południe wyznaczają też przeciwległy i m p u n k t z tyłu, n a
północy j u r t y ) . J e d y n y m „danym" p u n k t e m w obrębie koła jest jego.
środek; n a n i m też skupia się uwaga w k u l c i e . To tłumaczyłoby — od
s t r o n y n o r m w i e r z e n i o w y c h , a nie gospodarczo-użytkowyćh, zarówno f a k t
lokowania ogniska pośrodku j u r t y , j a k i późniejsze t a b u tego miejsca.
Wracając d o całościowego podziału j u r t y należy teraz zbadać, j a k a
zasada leży u podstaw przedstawionego wyżej schematu. I oto jej analiza,
a zwłaszcza zestawienie realnego zaplecza s t r u k t u r y , fizycznych obiektów,
które wyznaczają siatkę a b s t r a k c y j n y c h l i n i i doprowadza do w n i o s k u
o niejednorodności pokazanej t u kategoryzacji. Otóż wydaje się ona być
w y n i k i e m i n t e r f e r e n c j i dwóch o d m i e n n y c h zasad podziału, splatających
się ze sobą w różnych proporcjach, co powoduje w rezultacie różnorodność
uświadamianych podziałów. D w i e te zasady n i e są oczywiście rozdzielone
w świadomości informatorów, zostały wyodrębnione przez badacza i za­
k w a l i f i k o w a n e j a k o podział „dolny" i „górny".
Podstaw dla pierwszego, dolnego, dostarczają wspomniane p o d i u m
galyn ur' albo' jego f o r m a wyjściowa — ogrodzenie ogniska
chaszilga,
a także wszystko, co- n a dole wiąże się z ogniem: podstawa pod kocioł,
piecyk, a może n a w e t — w przeszłości — 3 czy 4 wspomniane wyżej
kamienie. N a podstawie t y c h wyznaczników dzieliłaby się j u r t a j a k n a ­
stępuje :

�KATEGORIA

PRZESTRZENI W KULTURZE KOCZOWNICZEJ

121

Trzeba t u zauważyć, że p r z y d r z w i o w e skrzydła barüün
chatawez
i dzüün chatawez n i e należą do zasadniczych elementów tego podziału,
wchodzą do. dwóch sektorów. I n f o r m a t o r z y uznają i c h funkcjonalną o d ­
rębność, ale n i e uważają za części j u r t y równoważne wobec zasadniczych
sektorów. W dalszej analizie zostaną one pominięte.
Podział „dolny" wyznacza zatem d w a krzyżujące się pasy, z których
zwłaszcza południkowy (pionowy) będzie rdzeniem uświadomionej s i a t k i
podziału j u r t y .
Podział I I , który nazwaliśmy „górnym", realizuje się w o p a r c i u o 4
poprzeczki kręgu toono, stanowiącego szkielet o t w o r u dymno-okiennegou wierzchołka j u r t y . I c h przedłużenia wyznaczają następujące sektory
(por. też r y c . 1).
Najważniejszy jest t u d w u k r o t n y podział dychotomiczny; dokonują go
przedłużenia 2 poprzeczek kręgu toono, n a z y w a n y c h gerijn gol (środkowa
l i n i a j u r t y ) . One t o dzielą wnętrze n a połowę wschodnią — kobiecą i za­
chodnią — męską, północną — honorową i południową — poślednią.
L i n i a chaldz chojno, o walorze której już wspomniałem, jest przedłuże­
n i e m północnej gerijn gol, na l i n i i wschodniej i zachodniej poprzeczki
stać muszą 2 k o l u m n y podtrzymujące toono. Jeśli gość posadzony zostanie
na południe od k o l u m n , może ktoś zrobić gospodarzowi uwagę, b y posa­
dzono go wyżej. Gwarantujące pomyślność j u r t y szarfy czagtga, p o d w i e ­
szone u środka kręgu, muszą pokrywać się z prawą albo lewą gerijn gol
i jej przedłużeniem.
Wobec t a k i e j ważności obu t y c h l i n i i muszą być one wyznaczone bardzo
precyzyjnie; stąd uwaga, z jaką przy r o z b i j a n i u j u r t y araci przymierzają

�122

J E R Z Y S. W A S I L E W S K I

poprzeczkę kręgu toono na południe, do środka d r z w i , przymierzając się
do n i e j i mrużąc jedno o k o — n a podobieństwo celowania z k a r a b i n u .
Można zatem wnosić o i s t n i e n i u dwóch p i e r w i a s t k o w y c h zasad podziału
j u r t y : górnej i dolnej, w g kręgu toono i w g miejsca d l a ognia galyn
uf,
których różne kombinacje dają w efekcie uświadamianą w pełni katego­
ryzację j u r t y . W a r t o zauważyć, że szkielet o t w o r u dymnego zostaje sko­
j a r z o n y z podstawą ogniową l u b stojakiem pod kocioł — może n a zasadzie
wspólnego k o n t a k t u z ogniem i d y m e m . Trzeba t u b o w i e m przypomnieć,
chaldz chojno

R y c . 5. Podział I I „górny"

że skojarzenie t y c h przedmiotów występuje także k i e d y i n d z i e j : g d y roz­
biera się jurtę przed odkoczowaniem odkłada się w k i e r u n k u nowego
miejsca zarówno- jeden z k a m i e n i pod ognisko, j a k i krąg toono, który
zdejmowany być m u s i w k i e r u n k u przekoczowania; po r o z e b r a n i u j u r t y
n i e w o l n o go położyć nigdzie poza obrębem śladu p o niej, ale trzeba
umieścić od r a z u na wozie l u b w j u k a c h zwierzęcych. Sądzę, że dokonuje
się w t e n sposób przeniesienia własności danego miejsca n a miejsce nowe,
podobnie j a k dokonuje się go przez wspomniane odstawienie k a m i e n i a
w k i e r u n k u przekoczowania albo- przez wzięcie go ze sobą w razie dale­
kiego w y j a z d u .
~_^_
_
W t y m — chińskiego co p r a w d a pochodzenia (liandz), ale niezmiernie
p o p u l a r n y m w e współczesnej M o n g o l i i — s y m b o l u pomyślności zapisana
jest m o i m zdaniem w i z j a j u r t y z j e j wewnętrznymi podziałami. Stopień
uświadomienia tego związku przez Mongołów nie jest duży — zresztą
żaden z badaczy n i e zwrócił dotychczas u w a g i n a tę analogię. Jednak
obserwacje j u r t somonu Bajan, gdzie wojłok stanowiący podłogę obszyty
był kolorową nicią układającą się w powyższy wzór, pozwalają p r z y ­
puszczać, że związek t e n jest n i e k i e d y dostrzegany. Zupełny b r a k studiów

�KATEGORIA

PRZESTRZENI W KULTURZE KOCZOWNICZEJ

123

nad znakiem püüdzen chee zmusza do wypowiedzenia jeszcze jednej nader
r y z y k o w n e j hipotezy: że jest o n uproszczoną mándala. Przez taką uprosz­
czoną mándale r o z u m i e m t u n i e o r y g i n a l n y tybetański s y m b o l (który
oprócz przedstawienia świata był również modelem p s y c h i k i ludzkiej, i i n ­
s t r u m e n t e m poznania, którego kontemplacja dostarczała nowej wiedzy),
ale każdy znak plastyczny, w którym schematyczny obraz świata zorga­
n i z o w a n y jest n a osiach wschód — zachód i północ — południe.
N i e rozwijając n a t y m miejscu koncepcji mandoli wyrażę t y l k o prze­
konanie, że dzięki swej odpowiedniości ze strukturą l u d z k i e j p s y c h i k i
mándala może stanowić imago mwndi, n a w e t jeśli n i e stwierdziliśmy i s t ­
nienia zwerbalizowanej w t e n sposób i n t e r p r e t a c j i danego znaku. Püüdzen
chee uważam za taką właśnie nieuświadomioną mándala; być może zresztą
w jakichś Jamajskich przekazach z a w a r t a jest taka koncepcja, bardzo
prawdopodobne w y d a j e m i się, że wobec istnienia podłóg j u r t y w p l a n i e
tego w z o r u powstanie i n t e r p r e t a c j i j u r t a = mándala byłoby d l a t r a d y ­
cyjnej k u l t u r y lamajskiej t y l k o kwestią czasu. O ile początkiem b u d o w y
j u r t y jest ustawienie 4 k a m i e n i , to j e j zakończeniem jest osadzenie toono.
Krąg i stojak pod kocioł przewożone są zawsze n a j e d n y m wozie razem ze
sobą — t r a d y c y j n i e rozstaw nóg podstawy dopasowany jest d o rozmiarów
kręgu. Można chyba dopatrywać się w t y m z a m i a r u nie p r z e r y w a n i a na
czas d r o g i k o n t a k t u między o b y d w o m a o b i e k t a m i — tego k o n t a k t u ,
który zazwyczaj d o k o n u j e się przez płomienie palącego się ogniska. N i e trwałość ludzkiej siedziby byłaby w t e n symboliczny sposób przezwy­
ciężona.
Podstawa p o d ogień i szkielet o t w o r u dymnego mogą być zatem zasad­
n i c z y m i elementami w j u r c i e , j a k o że dba określają miejsce ognia — jeden
u jego początków p r z y ziemi, d r u g i — g d y d y m opuszcza jurtę, u góry.
Według n i c h t w o r z y się podział przestrzenny j u r t y — są t o b o w i e m rzeczy
dobre n i e t y l k o do j e j b u d o w y , ale — b y użyć t u określenie s t r u k t u r a l i stów — „dobre do myślenia".
Wypada teraz omówić symbolikę przestrzenną, j a k a daje się odczytać
w niektórych tekstach f o l k l o r y s t y c z n y c h i w symbolach plastycznych
j u r t y , a więc w t y c h f o r m a c h .artykulacji przestrzeni, które w świadomości
informatorów straciły swój wyjaśniający charakter, przestały być r o z u ­
miane, a zawarta w n i c h i n f o r m a c j a osunęła się n a pół drogi między
uświadamianym a nieuświadamianym. Za t a k i s y m b o l uważam znak —
püüdzen chee (por, r y c . 6).
Jeśli przyjąć, że znak püüdzen chee t o „quasi u n a mándala", a zara­
zem s y m b o l j u r t y , w t e d y oczywiste staje się, że j u r t a mongolska przez
swe podziały wewnętrzne odwzorowuje strukturę Kosmosu.
Sięgnijmy p o przykład, niestety dość odległy: w lamajskich h y m n a c h
k u czci świętego miasta U r g i porównuje się je do m a n d a l i . Skądinąd w i e -

�v

124

J E R Z Y S. W A S I L E W S K I

R y e . 6. Z n a k püüdzen

chee

m y , że U r g a wzniesiona była n a planie j u r t y ; dzielnice bogaczy znajdo­
wały się w t y m s a m y m sektorze koła, w którym w j u r c i e sadza się
zaszczytnych gości, dzielnice biedoty odpowiadały swą lokalizacją n a j ­
m n i e j h o n o r o w a n e m u miejscu p r z y d r z w i a c h . Można b y zatem prze­
nosić identyczność mándala — Urga n a mándala — j u r t a . D o t e j k o n ­
k l u z j i t r u d n o j e d n a k dojść w y e l i m i n o w a w s z y przesłanki niepewne i i n ­
tuicyjne.
Jak pokazałem wyżej sam a k t b u d o w y j u r t y o d b y w a się w porządku
z g o d n y m z regułami k o s m i c z n y m i , jest odwzorowaniem b u d o w y świata.
Także j e j użytkowanie odbywać się p o w i n n o w t y m porządku. N a jego
istnienie naprowadza chyba intuicja, gdy będąc w j u r c i e k o j a r z y się, że
mężczyzna wchodzi do niej zgodnie z r u c h e m Słońca, kobieta zaś prze­
ciwnie (chciałoby się powiedzieć: zgodnie z r u c h e m Księżyca, g d y b y n i e
był to astronomiczny błąd). Opozycyjny charakter Słońca i Księżyca
i przypisanie i c h o b u płciom dokonało się w e wszystkich p r a w i e k u l t u r a c h ,
p r z y c z y m b y n a j m n i e j n i e wszędzie zanotowano — e w i d e n t n y zdawałoby
się — związek k o b i e t y z Miesiącem; w w i e l u społeczeństwach symbolem
k o b i e t y jest Słońce . Co do- M o n g o l i i , powołać się można na opis olóckiego
i e

11

Informację te uzyskałem w Ułan-batorskim M u z e u m S z t u k i , gdzie z n a j d u j e
się o b r a z z l a t 1820-tych, przedstawiający I c h - C h u r e (dzisiejsze Ułan B a t o r ) .
1 6

E . P e г с z a k, Wyobrażenia
lunarne
w pozaslowiańskim
folklorze
literackim,
„Lud", t. 52: 1968, s. 153-208, o m a w i a tę problematykę porównawczo, co u w a l n i a
n a s o d obowiązku szerszego p r z e d s t a w i a n i a zagadnień. W y p a d a j e d n a k n i e zgodzić
się z a u t o r e m , k i e d y z a l i c z a Mongołów do g r u p y wiążącej kobietę ze Słońcem, męż­
czyznę zaś z Księżycem.
17

�KATEGORIA

PRZESTRZENI W KULTURZE

125

KOCZOWNICZEJ

obrzędu weselnego: przed jurtą dla państwa młodych rozkłada się wojłok,
n a którym w y s y p u j e się ryżem wyobrażenia Słońca i Księżyca odpowied­
n i o p o prawej i po lewej stronie. W trakcie obrzędu p a n młody siada n a
wyobrażeniu Słońca, panna młoda n a wyobrażeniu Księżyca i oboje m o ­
dlą się .
18

Jeśli przyjąć związek k o b i e t y z Księżycem a mężczyzny ze Słońcem,
to tłumaczy się n a t y c h m i a s t f a k t takiego rozmieszczenia płci w dwóch po­
łowach j u r t y , j a k i e obserwujemy dzisiaj; to, że kobieta zajmuje prawą od
wejścia, mężczyzna zaś lewą połowę nie jest chyba rezultatem doświad­
czenia gospodarczego — ewentualne odwrócenie n i e utrudniłoby w n i c z y m
realizacji b y t o w y c h f u n k c j i gospodarstwa. Obyczaj d a w n y c h ludów A z j i
Centralnej (w t y m i pra-Mongołów) w czasach, w których mógł m o d y f i ­
kować się wzór, nakazywał stawianie j u r t d r z w i a m i n a wschód. Strona
p r a w a j u r t y (lewa o d wejścia) pokrywała się w t e d y n a całej długości z d r o ­
gą Słońca, u l o k o w a n i e t a m mężczyzny było zatem „nadnaturalną koniecz­
nością". Dopiero obrócenie j u r t y o 90° zakłóciło logikę związku. Dokonało
się ono n i e później niż około początków drugiego tysiąclecia n.e., p r a w ­
dopodobnie pod wpływem chińskim. Świadectwa dokonujących się w ó w ­
czas przeobrażeń dostarcza Tajna historia Mongołów (r. 1240). Otóż mówi
się w n i e j o dwóch rodzajach j u r t : z j e d n y m i d r z w i a m i , zwróconymi n a
południe i z d w o j g i e m d r z w i , skierowanych n a wschód i zachód, p r z y
c z y m wschodnie wydają się być wejściem, zachodnie — wyjściem . N i e ­
stety w i z j a j u r t y , jaką można wytworzyć n a podstawie l e k t u r y
Tajnej
historii
Mongołów, n i e jest jasna, n a okoliczność zaś występowania j u r t
z d w o j g i e m d r z w i n i e zwrócono dotychczas w l i t e r a t u r z e mongolistycznej
u w a g i . A przecież informacja o takiej j u r c i e ( t y m razem arystokratycznej)
powtarza się w późniejszej o parę l a t relacji Piano Carpiniego: „wprowa­
d z i l i nas bramą wschodnią, b o n i k o m u prócz cesarza bramą zachodnią
wchodzić się n i e godzi. Książę każdy większy do swego n a m i o t u też
wchodzi o d s t r o n y zachodniej, pomniejsi zaś mało o t o dbają" .
19

20

Wracając d o p r o b l e m a t y k i j u r t y j a k o makrokosmosu trzeba w s p o m ­
nieć, że d o znamiennego utożsamienia j e j ze światem dochodzi, g d y
stosuje się wobec niej z w r o t gurwan dzug najmyn dzowchist,
„na cztery
s t r o n y świata, n a osiem kierunków". Określenie to może być zdaniem
informatorów stosowane wobec j u r t y , dzieli się ona b o w i e m — j a k
i świat — n a 8 części. Także jej k o n s t r u k c j a ma konotację kosmiczną.
D r e w n i a n e k r a t o w n i c e ścian są w h y m n a c h opiewających domostwo p r z y -

18

19

W i a t к i n a, on. c i i . , s. 221
Tajna

historia

i opracowanie
2 0

Giovanni

Mongołów.

Anonimowa

S. Kałużyńskiego, W a r s z a w a
del Plano

kronika

mongolska

z XIII

w. Przekład

1970, § 112,

C a r p i n i , Istorija

Mongołów,

M o s k w a 1967 s. 76.

�J E R Z Y S. W A S I L E W S K I

126

równy wane do smoków reprezentujących cztery s t r o n y świata . A rebours
ważna jest też informacja Huc'a, że „wędrowni lamowie nazywają niebo
n a k r y w a o l b r z y m i e j j u r t y , co się światem z w i e " . Stosunkowo najpełniej
zachowała się wiedza o kosmicznych konotacjach j u r t y u Mongołów M o n ­
g o l i i Wewnętrznej. T u również półkulista n a k r y w a j u r t y symbolizuje
sklepienie niebieskie; otwór d y m n y , którego, miejsce m a wyznaczać G w i a ­
zda Polarna jest wyobrażeniem niebiańskich wrót czy b r a m y słonecznej.
Dzięki s w e m u kształtowi jego szkielet staje się symbolem Słońca, a f i l ­
cowa n a k r y w a m a postać znanego jeszcze w czasach Hanów kosmicznego
d i a g r a m u y u n chien, „kołnierza c h m u r " . Palenisko jest t r a k t o w a n e j a k o
reprezentacja wejścia do świata podziemi, całe zaś ognisko domowe sta­
n o w i jedność pięciu elementów: Drzewa (drewniana rama), Wiecznego
Ognia, Z i e m i (piasek wokół ogniska), Żelaza (kocioł i stojak) oraz W o d y
(płyny gotowane w kotle). Słup d y m u i p a r y b y w a r o z u m i a n y j a k o w y o ­
brażenie k o l u m n y świata, p n i a D r z e w a świata i t p . .
21

22

1

23

Dochodzimy t u do zagadnień w analizie przestrzennej n a j i s t o t n i e j ­
szych — p r o b l e m a t y k i środka. Jeżeli j u r t a m a odzwierciedlać strukturę
świata, t o j e j c e n t r u m m u s i być odwzorowaniem, środka świata. Z pozoru
wydaje się to absurdem w społeczności nomadycznej; a jednak n a w e t
wędrujący A u s t r a l i j c z y c y n i e tracą n i g d y k o n t a k t u z palem, będącym osią
świata, po którym m i t y c z n y przodek — bohater wkroczył d o nieba. P a l
t e n jest przenoszony w e w s z y s t k i c h wędrówkach plemienia, a jego u t r a t a
czy złamanie oznacza d l a g r u p y biologiczną katastrofę. L u d y ałtajskie
(w t y m Mongołowie) znały pojęcie Złotego Pala •— A l t a n Gadas. W s y ­
b e r y j s k i m szamanizmie m o t y w środka j u r t y , słupa czy d y m n i k a j a k o
columna mundi występuje wręcz explicite. Szaman odbywając swą eksta­
tyczną wędrówkę przez podziemia, ziemię i niebo posługuje się d r z e w e m
u s t a w i o n y m pośrodku j u r t y czy szałasu. Nie m a m y j e d n a k pewności, czy
szamanizm stepowy przywiązywał tę samą wagę do pojęcia Złotego Pala
albo drzewa życia, będącego kolumną świata, co szamanizm leśnych ludów
Syberii. Z p u n k t u widzenia analizy przestrzennej zachodzi zwłaszcza oba­
wa, że nawet jeśli w k u l t u r z e stepowej pojęcie A l t a n Gadas odgrywało
niejaką rolę, t o nie uświadamiano i n i e formułowano expressis
verbis
koncepcji pala j a k o środka świata. T y l k o mały zakres penetracji i n i e -

2 1

K.

W i a t к i n a,

Oczerki

kultury

i byta

bur jat,

L e n i n g r a d — M o s k w a 1969,

s. 223.
Ks. H u e ,
1856, s. 124.
2 2

Opisanie

podróży

przez

Tartaria

do Chin

i Tybetu,

Warszawa

W g a u t o r a badającego tę problematykę ok. 1940 r. świadomość s y m b o l i k i j u r ­
ty była bardzo żywa. P a t r z : S. C a m m a n n ,
Mongol
Dwellings
with
Special
Reference
to Inner
Mongolia,
[w:] Aspects
of Altaic Civilization,
Uralic &amp; Altaic
S e r i e s , v o l 23, edited b y D. S i n o r , B l o o m i n g t o n 1963, s. 17-22.
2 3

�KATEGORIA

127

PRZESTRZENI W KULTURZE KOCZOWNICZEJ

w i e l k i horyzont przestrzenny g r u p -osiadłych rolników l u b s y b e r y j s k i c h
łowców stanowić może zmienną stymulującą rozwój i d e i c e n t r u m świata
w sformułowaniu explicite.
W y d a j e się, że r u c h l i w y t r y b życia mieszkań­
ców stepu s t a n o w i znakomitą przeszkodę w r o z w o j u t e j koncepcji. Z a u ­
ważmy t u bowiem, że m o m e n t środka z n i k a n a w e t t a m , gdzie p i e r w o t n i e
istniał — j a k o element pożyczony z koncepcji osiadłej, „ultramontańskiej"
r e l i g i i , l a m a i z m u . Taką reminiscencją treści w i a r y l a m a j s k i e j , mówiącej
o rosnącym na centralnej górze S u m e r u drzewie, sięgającym k o r z e n i a m i
do świata podziemi a koroną do niebios może być następujący przekaz
barga — m o n g o l s k i n a temat słupa j u r t y : „ze świeżo zrąbanego drzewa,
które było kiedyś gałęzią pięknego sandałowca, wyrosłego n a wierzchołku
południowej góry zrobiono teraz podporę pod gładki, piękny krąg" .
24

Za z b y t pochopne uznać zatem należy stwierdzenie M i r c e a Eliadego,
który ideę tę uznaje za powszechną i niezależną o d t r y b u b y t o w a n i a .
W jego m n i e m a n i u homo religiosus
pozostaje zawsze w pobliżu środka
świata, t y l k o t u 'bowiem możliwy jest k o n t a k t człowieka i sacrum. Naszym
zdaniem „racjonalizm stepowy", j a k i powstał n a podłożu koczowniczego
b y t o w a n i a w y k l u c z a koncepcję środka świata w jej formułowaniu expli­
cite, n i e wykluczając oczywiście idei Złotego Pala. Stąd c e n t r u m j u r t y теЛ
jest t r a k t o w a n e j a k o odwzorowanie środka świata, acz dostrzegane są
jego związki ze Złotym Palem albo D r z e w e m Życia. Podobnie niemożliwe^
jest chyba w k u l t u r z e no-madycznej przekonanie — panujące w t r a d y c y j ­
n y c h k u l t u r a c h a g r a r n y c h , że jakaś miejscowość (jak choćby Oporów,
K i e r n o z i a czy T u r o b i n w Polsce) jest środkiem świata. W obozowisku ^
zmieniającym stale swe położenie jakiś p u n k t może być najwyżej odwzor o w a n i e m c e n t r u m , ale sam za c e n t r u m uznany n i e będzie. Stąd jeszcze
dziś można n a Gobi spotkać się ze w s p o m n i e n i e m o s t a w i a n y c h niegdyś
przed j u r t a m i a r y s t o k r a c j i gnomonach, n a z y w a n y c h A l t a n Gadas. Racjo­
n a l i z m stepowy i postępy laicyzacji sprawiły, że n i e pamięta się dziś
o jego f u n k c j a c h i n n y c h aniżeli praktyczne (mierzenie czasu). T e same
p o w o d y sprawiają, że duża część informatorów rozumie tylko- f u n k c j o ­
nalne względy stawiania 4 k a m i e n i — szaw i r o b i to d l a zaznaczenia
objęcia miejsca pod jurtę jeszcze przed przekoczo-waniem, a n i e j a k o
rytuał reaktualizujący budowę świata tuż przed wzniesieniem j u r t y . S y ­
tuacja społeczna zaciera pamięć o podziałach przestrzeni powstałych n a
gruncie w i e r z e n i o w y m ; dziś na G o b i mało- k t o w i e , że j u r t a dzieliła się
niegdyś n a stronę kobiecą i męską, acz przecież podział t e n f u n k c j o n u j e
nadal bardzo silnie w pozostałych regionach M o n g o l i i . Otóż „gobijski m a 2S

24

W i a t к i n a, op. cit., s. 225.

M . E l i a d e , Sacrum, mit, h i s t o r i a , W a r s z a w a
o historii religii, W a r s z a w a 1966, passim.
2 5

1970, s. 73-80; tenże:

Traktat

�128

J E R Z Y S. W A S I L E W S K I

t r i a r c h a t " (wiodąca rola k o b i e t y w gospodarstwie i rodzinie, mężczyzna
jako przybysz okresowy) sprawia, że podział j u r t y n i e jest t a k przestrze­
gany a n i t a k uświadamiany j a k w „normalnej" s y t u a c j i rodzinnej.
Można chyba przyjąć hipotezę, że większość t y c h zjawisk, które u p o ­
dobniają symbolikę kosmiczną j u r t y do' s y m b o l i k i domostwa i n n y c h ludów
ma swoje d w a zasadnicze źródła: stosunkowo późne k o n t a k t y z lamaizmem
i chińską geomancją i znacznie wcześniejsze, bo sięgające pierwszego
tysiąclecia p.n.e. związki Mongołów ze środowiskiem tajgi. Na przykład
koncepcję Złotego Pala można chyba odnieść d o czasów zabajkalskiej
k o l e b k i p l e m i o n mongolskich. W t e d y t o mogły uformować się niektóre
spośród przedstawionych w n i n i e j s z y m szkicu zasad; w ciągu l a t nabrały
charakteru reguł nieuświadamianych, część z n i c h zachowała się t y l k o
w postaci szczątkowej, d o w i e l u przybyły nowe, zracjonalizowane i n t e r ­
pretacje. Archaiczny wzór z wielką trudnością daje się odczytać w w i e ­
lości f o r m współczesności.
Katedra Etnografii U W
N o w y Świat 69
00-046 W a r s z a w a

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10671" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10649">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/b13965ae6c16c6647c0a57f07c076981.pdf</src>
        <authentication>c6b68336cf1a77bb12e33b7f5d600ea8</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="5">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25237">
                  <text>Etnografia Polska</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25238">
                  <text>etnografia, etnologia</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="41">
              <name>Description</name>
              <description>An account of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25239">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25240">
                  <text>1958-</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25241">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25242">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25243">
                  <text>polski</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25254">
                  <text>IAiE PAN ( d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25255">
                  <text>IAiE PAN</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127177">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:843</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127178">
                <text>1975</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127179">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:775</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127180">
                <text>Stan badań nad obrzędowością polską od połowy XVIII w. / ETNOGRAFIA POLSKA 1975 t.19 z.1</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127181">
                <text>ETNOGRAFIA POLSKA 1975 t.19 z.1, s.83-92</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127182">
                <text>Stomma, Ludwik</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127183">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127184">
                <text>Instytut Archeologii i Etnologii PAN, Instytut Historii Kultury Materialnej PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127185">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="127186">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127187">
                <text>S

T

U

D

I

A

I

M

A

T

E

R

'

I

A

L

Y

„Etnografia P o l s k a " , t. X I X z. 1

LUDWIK

STOMMA

S T A N B A D A N N A D OBRZĘDOWOŚCIĄ P O L S K Ą O D P O Ł O W Y
X V I I I W.
CZĘSC I . A N A L I Z A S T A T Y S T Y C Z N A B A Z Y M A T E R I A Ł O W E J
Według obliczeń szacunkowych od r o k u 1750 ukazało się około 3733
p u b l i k a c j i dotyczących r o d z i n n y c h i dorocznych obrzędów słowiańskich
mieszkańców d a w n y c h i obecnych ziem polskich . P u b l i k a c j e te zawie­
rają (podług analogicznego szacunku) ok. 11 622 opisy przebiegu czy
kształtu poszczególnych obrzędów w różnych regionach P o l s k i . Ta za­
sadnicza — dla każdego badacza obrzędowości l u d u polskiego — baza
źródłowa dostępna jest dziś jednak (wskutek zniszczeń w o j e n n y c h ) n a j ­
wyżej w 70-75%. W tej sytuacji, analizowana w n i n i e j s z y m a r t y k u l e
część (2000 pozycji b i b l i o g r a f i c z n y c h — 54,56% domniemanego z b i o r u
pełnego) owej bazy źródłowej nie stanowi próby r e p r e z e n t a t y w n e j dla
całości z b i o r u , gdyż w odniesieniu do l a t 1750-1939 dobór j e j o p a r t y zo­
stał na jedynie — w p r a k t y c e — możliwym, lecz n i e spełniającym meto­
dologicznych warunków prawidłowości, k r y t e r i u m dostępności źródeł.
Praca niniejsza n i e m a więc a m b i c j i wnoszenia o całości bazy źródłowej
do badań nad obrzędowością polską, s t a n o w i natomiast n i e m a l k o m p l e t 1

2

3

4

1

Dokonane

zostały one k o m p u t e r o w o

w

1972 г., n a p o d s t a w i e

prób

reprezen­

poza

granicami

czasowym

zmianom,

t a t y w n y c h z poszczególnych roczników i regionów.
Uwzględnione zostały również p r a c e autorów o b c y c h , w y d a n e

2

Polski.
8

Ponieważ g r a n i c e P o l s k i ulegały w b a d a n y m

przedziale

przyjęto z a p u n k t o d n i e s i e n i a (wobec obfitości materiałów X I X - w i e c z n y c h )
s p r z e d I r o z b i o r u P o l s k i , p r z y c z y m wyodrębniono następujące regiony
1) K a s z u b y , 2) P o m o r z e

W s c h o d n i e , За)

granice

(mapka I V ) :

Poznańskie, 3b) z i e m i a k a l i s k a , 3c) z i e m i a

s i e r a d z k a , 3d) z i e m i a łęczycka, 4) K u j a w y , 5) z i e m i a chełmińsko-dobrzyńska, 6) W a r ­
m i a i Mazury,

7a) Śląsk O p o l s k i , 7b) Górny Śląsk, 7c) Śląsk Cieszyński, 8)

k o w s k i e , 9) P o d h a l e
gion

i Beskidy Zachodnie,

kielecko-radomsko-sandomierski,

10) region t a r n o w s k o - r z e s z o w s k i ,

12) M a z o w s z e ,

13) L u b e l s k i e ,

15) S u w a l s z c z y z n a , 16a) z i e m i a p r z e m y s k a , 16b) z i e m i a l w o w s k a

14)

Kra­

11) r e ­
Podlasie,

i H a l i c z , 16c) P o ­

k u c i e , 17) Nowogródzkie, 18) Wileńszczyzna, 19) Kowieńszczyzna, 20) Żmudź, 21) P o ­
lesie, 22) Wołyń, 23) Podole,
4

24) Białoruś, 25) W i e l k o r u s ,

P o r . m a p k a I I I , p r z y p i s 3.

26) U k r a i n a

Kijowska.

�84

LUDWIK

STOMMA

n y przegląd zawartości, dostępnych p r a k t y c z n i e badaczowi tego t e m a t u ,
prac d r u k o w a n y c h .
W a n a l i z o w a n y m zbiorze 2000 prac nie uwzględniono najkrótszych n o ­
t a t e k prasowych, pozbawionych większych wartości informacyjno-źródłow y c h . P o m i m o to pozycje książkowe czy broszurowe stanowią w n i m
t y l k o 6,15%. Z pozostałych 93,85%, mających charakter artykułów poje­
dynczych rozdziałów większych całości i d r o b n y c h opracowań, 3 3 , 5 2 %
pomieszczonych zostało w periodykach o charakterze n a u k o w y m („Wisła",
„Lud", „Zbiór Wiadomości d o A n t r o p o l o g i i K r a j o w e j " , „Łódzkie S t u d i a
Etnograficzne" itp.), 60,33% zaś w pismach p o p u l a r n y c h i dziennikach
l u b m a charakter fragmentaryczny. W w y p a d k u parokrotnego d r u k u j e d ­
nego opracowania (parę wydań pozycji książkowej, p r z e d r u k i w czaso­
pismach) uwzględniono t y l k o jedną — najpełniejszą (o ile w k o l e j n y c h
w y d a n i a c h zachodziły uzupełnienia i zmiany) wersję pracy.
5

Łącznie w przejrzanych pracach odnaleźć udało się 6135 opisów d o t y ­
czących 101 obrzędów, w czym wliczone zostały opisy „ogólnopolskie",
c z y l i takie, których autorzy starali się zebrać materiał z całego k r a j u
i prezentując sztucznie przez siebie stworzony opis „średni" obrzędu u z u ­
pełniali go t y l k o m n i e j l u b bardziej l a k o n i c z n y m i w z m i a n k a m i o o d m i a ­
nach regionalnych. Oddzielnie uwzględniono natomiast 91 prac o cha­
rakterze historyczno-teoretycznym, pozbawionych szerzej potraktowanej
s t r o n y opisowej. Rozkład i n f o r m a c j i o w y b r a n y c h obrzędach, w wyszcze­
gólnionych regionach badanego t e r y t o r i u m ¡(1 jednostka — 1 opis) w s k a ­
zuje tabela.
Już wstępna analiza d a n y c h z a w a r t y c h w tej t a b e l i wskazuje n a duże
dysproporcje rozmieszczenia opisów obrzędów. Zacznijmy od dyspropor­
c j i regionalnych. W ośmiu regionach (Krakowskie, Mazowsze, Poznań­
skie, L w o w s k i e , Kielecko-Radomsko-Sandomierskie, Podhale, Górny Śląsk,
Lubelskie) skoncentrowało się 41,92% opisów, podczas g d y i n n y c h ośmiu
regionów( Łęczyckie, K u j a w y , ziemia ehełmińsko-dobrzyńska, Suwalszczyzna, Kowieńszczyzna, Żmudź, Wołyń, Podlasie) dotyczy t y l k o 8,77% o p i ­
sów. Dysproporcje te (acz w i n n y m geograficznym rozmieszczeniu) pozo­
stają także po uwzględnieniu przelicznika populacyjnego (ilości ludności
'słowiańskiej, zamieszkującej d a n y region). T u t a j j e d n a k (por. m a p k a I)
rzecz się w dużym s t o p n i u wyjaśnia. Wyraźnie zwiększa się „zagęszcze­
n i e " opisów obrzędów wokół w i e l k i c h ośrodków m i e j s k i c h , a w szcze­
gólności u n i w e r s y t e c k i c h (Kraków, Warszawa, Poznań, L u b l i n , Lwów,
W i l n o ) , słabnie zaś n a oddalonych odeń terenach wschodnich. Wyjątkiem

59,43% uwzględnionych p o z y c j i dostępnych j e s t w B i b l i o t e c e U n i w e r s y t e t u
W a r s z a w s k i e g o , 67,77°/o w B i b l i o t e c e N a r o d o w e j w W a r s z a w i e , 78,23*/o w B i b l i o t e c e
Jagiellońskiej w K r a k o w i e .
5

�S T A N B A D A N N A D OBRZĘDOWOŚCIĄ

POLSKĄ

85

od tej, reguły okazuje się t y l k o r e j o n kaszubski (co łatwo wytłumaczyć
jego budzącą od połowy X I X w . szczególnie zainteresowanie specyfiką)
oraz ziemia sieradzka zawieszona niejako pomiędzy strefą zainteresowań
K r a k o w a i Poznania, n i e posiadająca zaś (jak n p . Śląsk Cieszyński) prężniejszego ośrodka krajoznawczo-ludoznawczego. Ostatecznie uznać więc
należy ogólny t e r y t o r i a l n y rozkład opisów obrzędów za prawidłowy i zgod­
n y z p r z e w i d y w a n i a m i . W w y p a d k a c h zaś szczegółowych (opisy poszcze­
gólnych obrzędów), n i e da się wyodrębnić logicznych reguł tego rozkładu
(por. m a p k i I I - I I I ) , a więc zakwalifikować go można j a k o p r z y p a d k o w y .

Inaczej przedstawia się sytuacja rozdziału opisów między poszczegól­
ne obrzędy. Dysproporcje t e są t u dużo większe (37,67% opisów dotyczy
3,96% obrzędów), a i podział t e r y t o r i a l n y znacznie bardziej zakłócony.
Zdecydowany p r y m wiodą opisy obrzędów weselnych (19,20% w s z y s t k i c h

�86

LUDWIK

STOMMA

Ilość odnalezionych opisów danych
E
cs
С
•o
o

м
g
°

O
Opisy „ogólnopolskie"

4

B.

Analizy religioznawcze

2

C.
1.

Analizy historyczne

-

За.
3b.

Ziemia kaliska

3a

Ziemia sieradzka

3d.

Ziemia łęczycka

4.

2

5.

Kujawy
Ziemia chełm.-dobrzyń.

6.
7a.

Warmia i Mazury
Śląsk Opolski

5

7b.
7c.

Górny Śląsk
Śląsk Cieszyński

8.

Krakowskie

9.
10.
11.
12.

Mazowsze
Lubelskie

3

Podlasie
Suwalszczyzna

16а. Ziemia przemyska

12

2.

13.
14.
15.

-

2
12

-

2
3
5
2

*
i.
cS
N
14

2
1

13

5

2

18

3

4
2

18

1

1

1

73

8

—

11

6

1

—
—
—
—

-

3

—
—

- -

9
17

-

1

15

2

18

2

-

4

-

23

5

—

8
12

15

11

18

54

8

12

5

—
—
—

69
68

5
6

4

10

5

1

-

7

2

—

35

8

-

1

61

-

—

8

7

9

12

23

1

6

6

5

13

12

5

4

2

2

1

3

12

—

2

1

3

5

9

- - -

3

4

2

2

- - 2
- - - 2

2
12

2
2

—

11

21

1

2

2

10

22

3

1

2

1

5

1

1

14

- -

1 4 16
8 11
21 15 16 11
6
7 5
1 2
1
4 4 — — —

—

9 — —

42

9

2

20

7

1

-

13

5

—

19

2

20.

Żmudź
Polesie

3
2

26
35

8

21.
22.

3
12

Wołyń

2

—

29

23.

Podole

6

1

24.

27

25.

Białoruś
Wielkorus

—
—

26.

Ziemia kijowska

6

-

Łącznie

200

18

—
—

1178

17

8

10
5

4
2

2

—

- -

3 1 1 2
2 — — —

2

3

9

3

2

4

6

6

—

7

13

13

4

_

5

6

6

—
1
2
—
5
3
— — —
—
2
1
— —
6

4
5
5

4
2

—

2

—

9

8

2

4

2

7

2

3

3

3

3

3

3

-

—

1

6

7

1
1

4

5
4
2

6

7

1

242 278

23
10

4

1

3
18

34
12

25

7

15
60

7
9
8

11

8

8

24

3

7

60

15

13
7

1

8

26

13

24

4

—

3

13
21

5

—

4

6
13

12

4

_ _

16

—

5

2

5

-

1

22

3

1

3

1

Kowieńszczyzna

3

1

1

Wileńszczyzna

2
15

-

1

19.

2

9

1

4

18.

4

3

I
1

1

9

-

1

1

3

Nowogródzkie

3

1

2

17.

3

1
2

8

5

31

6
6

1 —

4

82

48

—

1

1

—

43

-

•5Ž *
25

—

_

—

—

1 —
1 —

13

1

4
3

9

8

a
o

O

7

31

Tarnowskie-Rzeszowskie

Й

1

-

Podhale i Beskidy Zach.

CU

2

1

3
10 138

U
— OJ

-

12
3

12

o
a

1

14

70

8 13

•ii

8

N

2

32
19

3
1

16b. Ziemia Lwowska i Halicz 15
8
16c. Pokucie

8
3

8
7

6
3

Radomskie-Sandomierskie

а
д
a
a
и
o
О Он

40
11

4

Kaszuby
Pomorze Wschodnie
Poznańskie

•i
r
ca

o

O

о
fi

к

В

o .§

A.

I

3

1 —

9
139 84

- -

1

80 66 121 214

5

404 224

�S T A N B A D A N N A D OBRZĘDOWOŚCIĄ

obrzędów

w poszczególnych

regionach

"I

°

E'
-o 5 -o

Oí

I

g *

^

S?

1 1 * 1 1

5

10 12 6 12

- 1 - _ _

1

23

-

1

24 1
2 -

-

4

. 6 2
9 2
16 3

-

3

-

16 4

7

—

2

16 4

1 4
2 1

7

1
6

5 3
8 4

8

8

-

3
7

3

-

5

-

7

5

1

1

1

1

- - -

1

1 1

- 1 3
- - - 1 4

-

2

14 6
4 2

1

-

]

-

6

1

19

11 7

4

17 2

1

5

5 1

16

20 5

-

3

6

17 3

3

3

12 -

1
1
2

3 1
3 1
1 -

•- 2

1 -

3

- - -

1

4
5
1

1

-

2

-

—

1

-

1

4
2

-

3

5

-

1

-

-

4

-

-

4

-

-

4 1

-

4

—

1

_

13 1
16 1

—
—
—
—

—

—

6

-

—

—

2

-

1
—

4

1
13
13

—

2
1
1

——

2

21 3

1
—

2

2

65
40

7 32
1 23
4 13 53
3

—

1
—

3

153
123
248

9

151

9 55

476

7 35

255

3 33

219

-

2

—

13 3

5

9 27

211

3

12 -

3

1 11

1 4

—

91
42

-

2

2
2

-

1

1

-

—

—

9 4

1

4 13

166

1

6 50

264

2

10 4

2

1 31

161

1

5 4
3 5

6

4 24

139

9 14 11

124

-

5
2

9

5

82

1

4

89

5 38
2

166
64

1 1 2 - 16
13 2 43 2 24

237

10

- -

4 1

3

7

-

41 101 54 72~ 2 6 ~ 222 356 56 34 74 28 40

75

3

3

7 4
10 2

1

2

9 3

1
2

1

1

-

-

9 34

2

1

- 2
- 4

2

3

-

3

-

59

13

315
7 130 472

1

—

5

8

3

3

102

1

4

—

1 -

2 13

—

7 2
5 1

2 55

—

3 2

3

-

—

14 5
2 6

121
331
159

19 5

-

1

6 37
12 59

63 6

2

-

5 1
11 6

1

1

6

1
11

125

2

3

5

1
3

78

4 35

5

1

-

—
—

4

3

-

16 2

3

3 3
10 3
1

2

2

1

4

2

13

8

6
2

3

-

2

2

5 1

1

—

2

2

- -

2

8

2

1

4 2

- -

4

—

6

11 2

5

4
1

1

8

—

10 -

-

1

-

—

4
2

1

—

--

8

8

1.

1

-

4
4

1

1

—
—

1

31 2

3

3 3 1

-

13

5

]

3

- 3

1 - 1 2 2
2
3 3
2 2

4 -

18 -

1 8
3
-

83

3 3

23

10 8
3
2

423

2 28

1

3
3

4 22

2

-

2

я о

I g sš

1 1 1

4

-

1

o o

8 4

9 28 4

4
2

» i? Д *

54 7

1

1

*

2

8
18

2

...

5 12

ce

S

- - - 1 1
- 3 ———

2
1

5
2

a l

! ¿ з ^ !s

.8

9
2

1 -

-

3

u

й я 8 ¡3 .| s

Л

POLSKĄ

4

-

1 1

1

2 1

3

99

4

60

7

142

373 93 125 170 947 6135

�88

LUDWIK

STOMMA

opisów), dalsze miejsca zajmują: Wielkanoc (6,58%), w i g i l i a św. Jana
(6,08%), p i e r w s z y dzień świąt Bożego Narodzenia (5,80%), pogrzeb (3,94%),
Poniedziałek W i e l k a n o c n y (3,65%), w i g i l i a Bożego Narodzenia (3,62%)
i W i e l k i Tydzień (3,49%). Samo już t o zestawienie wskazuje n a dużą p r z y ­
padkowość d o b o r u rytuałów. Jest w n i m więc sobótka, n i e m a i n n y c h o b ­
rzędów o charakterze a s t r a l n y m , jest wesele i pogrzeb, n i e m a obrzędów
związanych z narodzeniem czy osiągnięciem dojrzałości, w c y k l u w i e l k a ­
n o c n y m b r a k u j e Niedzieli Palmowej etc. Widać więc, że powstawanie
opisów n i e było związane z badaniem określonych cyklów obrzędowych
czy innego t y p u eksploracją O' charakterze całościowym, lecz, iż p r z e c i w ­
nie — w większości przypadków t w o r z o n o opisy sporadycznie, w w y n i k u
przelotnych fascynacji i pobieżnego zainteresowania „egzotyką" w s i . W t e j
sytuacji obiektem szczególnego zainteresowania stawały się obrzędy n i e

М а р к а I I . R o z p r o s z e n i e opisów obrzędów w d n i u św. S z c z e p a n a

�S T A N B A D A N N A D OBRZĘDOWOŚCIĄ

POLSKĄ

89

t y l e najbardziej; w c y k l u r o d z i n n y m czy dorocznym istotne albo i n t e r e ­
sujące, ile bogate, czyli — dzięki swej. szczególnej spektakularności —
rzucające się w oczy p r z y b y s z o w i z zewnątrz. Niestety, tendencja t a oka­
zuje się n a niektórych terenach ogromnie silna. I t a k 64,06% opisów
całej obrzędowości Wołynia stanowią relacje o weselach, pogrzebach i o b ­
chodach bożonarodzeniowych. N i e w i e l e lepiej jest w w y p a d k u K u j a w
(wesele, półpoście i dożynki — 58,46% w s z y s t k i c h opisów regionalnych),
Kielecczyzny (wesele, sobótka i popielec — 56,70%), z i e m i sieradzkiej
(wesele i w i g i l i a z Bożym Narodzeniem — 52,54%), K r a k o w s k i e g o (ja­
sełka, l a j k o n i k , wesele i Boże Narodzenie — 50,21%), jeszcze gorzej zaś
w z i e m i chełmińsko-dobrzyńskiej (wesele i w i g i l i a z Bożym Narodze­
n i e m — 65,00%). T a k daleko posunięta koncentracja u w a g i autorów o p i ­
sów n a 2-4 najbarwniejszych rytuałach stworzyła oczywiście zasadnicze
b r a k i źródłowe w odniesieniu do obrzędów pozostałych. Przykładowo —
t y l k o z 5 1 % wyodrębnionych regionów m a m y obszerniejsze relacje o ob­
chodach N i e d z i e l i Przewodniej, z 4 8 % o Bożym Ciele, z 5 7 % o obrzędach
związanych z p i e r w s z y m grzmotem, z 6 0 % o popielcu. Drobne, nie mają­
ce wartości źródłowych (w sensie opisowym) n o t a t k i prasowe czy k a l e n ­
darzowe świadczą p r z y t y m , iż obchody takie w pozostałych regionach
również istnieją. B r a k i c h rzetelniejszych opisów n i e jest więc dowodem
absencji, lecz t y l k o l u k i materiałowej. Zresztą n a w e t o t a k ważnych ob­
rzędach, j a k związane z n a r o d z i n a m i , b r a k g r u n t o w n i e j s z y c h opisów z 6 %
regionów; charakterystyczne p r z y t y m , iż z t y c h właśnie, w których ob­
chody narodzinowe są stosunkowo mało j a s k r a w e (acz ponad wszelką
wątpliwość istnieją).
O całkowicie zadowalającej bazie źródłowej mówić więc można t y l k o
w odniesieniu do obrzędów weselnych, w i e l k a n o c n y c h i bożonarodzenio­
w y c h . N a dostatecznie ocenić zaś należy materiały opisowe do badań n a d
obrzędami związanymi z narodzinami i śmiercią, W i e l k i m Tygodniem, p o ­
niedziałkiem w i e l k a n o c n y m , wigilią Bożego Narodzenia, sobótką, dożyn­
k a m i , początkiem żniw i niektórymi r e g i o n a l n y m i świętami p a t r o n a l n y ­
m i ( B a r b u r k a na Górnym Śląsku, św. Kazimierz na Wileńszczyźnie, św.
Eljasz n a Polesiu etc). Suma materiałów opisowych stwarza j e d n a k słaby
p u n k t oparcia d l a całościowo ujętych badań nad obrzędowością.
6

Odrębnym zagadnieniem — n i e z w y k l e i s t o t n y m w sytuacji, g d y ubó­
stwo materiału porównawczego stawia pod znakiem zapytania możliwość
i c h pełnej w e r y f i k a c j i — jest k w e s t i a wiarygodności poddanych analizie
(a więc już wstępnie — j a k to było wspomniane — przeselekcjonowanych)
opisów. W t y m aspekcie podzielić j e można na pięć zasadniczych g r u p :

6

W a s p e k c i e t e r y t o r i a l n y m o dostatecznej, a c z niepełnej bazie źródłowej, mówić

można w p r z y p a d k u regionów: За, 7b, 8-13, 16a-c.

�90

LUDWIK

STOMMA

M a p k a I I I . R o z p r o s z e n i e opisów obrzędów związanych z wigilią św.

Andrzeja

1. Opisy o- w y s o k i m s t o p n i u dokładności, oparte n a względnie obie­
k t y w n e j obserwacji, dokonane przeważnie przez zawodowych etnografów
czy folklorystów.
2. O p i s y folklorystów-amatorów, nadsyłane w odpowiedzi n a a n k i e t y
periodyków n a u k o w y c h czy p u b l i k o w a n e w prasie regionalnej. Odzna­
czają się one w y s o k i m stopniem dokładności, ale obciążone są wyraźnym
s u b i e k t y w i z m e m w spojrzeniu na poszczególne elementy obrzędu.
3. Opisy kolbergowskie.
4. Opisy zamieszczane w prasie codziennej, kalendarzach, w y d a w n i ­
ctwach okazjonalnych, z myślą o popularyzacji f o l k l o r u , zawierające z r e ­
guły elementy dydaktyczno-polityezne. Są one przeważnie obszerne (te
t y l k o były uwzględniane), lecz rażą s u b i e k t y w i z m e m i n i s k i m stopniem
dokładności.

�S T A N B A D A N N A D OBRZĘDOWOŚCIĄ

POLSKĄ

91

5. Opisy stanowiące uzupełnienie prac k r y t y c z n y c h dotyczących obrzę­
dowości, m o n o g r a f i i regionalnych, opracowań krajoznawczych. Dokonane
są one przeważnie poprawnie, ale — ze względu n a swoje uboczne zna­
czenie d l a poszczególnych prac — zdecydowanie mało dokładnie.
Rozkład ilościowy opisów pomiędzy w y m i e n i o n e pięć g r u p przed­
stawia się następująco: grupa 1 — 421 opisów — 6,86% całej analizo­
w a n e j bazy źródłowej; g r u p a 2 — 786 — 1 2 , 8 1 % ; g r u p a 3 — 1021 —
1 5 , 0 1 % ; g r u p a 4 — 1697 — 27,68%; grupa 5 — 2210 — 37,63%. N a j ­
bardziej wiarygodne opisy, należące do dwóch pierwszych grup, stanowią
więc zaledwie 19,67% ogółu. P r z y założeniu, że stać się one muszą za­
sadniczą bazą źródłową, uzupełnianą je d ynie opisami z pozostałych trzech
grup, okaże się, iż p r z y b a d a n i u niektórych obrzędów (np. N o w y Rok,
M a t k a Boska Gromniczna, Niedziela Przewodnia) z d a n i jesteśmy na z n i -

M a p k a I V . Przyjęte g r a n i c e regionów wyszczególnionych w t a b e l i

�92

LUDWIK

STOMMA

k o m y wręcz zapas źródeł, p r a k t y c z n i e (bez wzbogacenia go w w y n i k u
badań terenowych) uniemożliwiający postępowanie analityczne.
W tej. s y t u a c j i n a j p i l n i e j s z y m i postulatami wydają się dla badaczy
obrzędowości p o l s k i e j :
1. Opracowanie i w y k o r z y s t a n i e n i e d r u k o w a n y c h opisów obrzędów,
pozostających w zbiorach a r c h i w a l n y c h (bogatą i c h kolekcję posiada n p .
A r c h i w u m M u z e u m Etnograficznego w K r a k o w i e ) .
2. Uzupełnienie (drogą badań terenowych) istniejącej bazy źródłowej,
ze szczególnym uwzględnieniem terenów ziemi sieradzkiej, Suwalszczyzny,
województwa bydgoskiego i wschodniej części województwa lubelskiego.
3. Pełne w y k o r z y s t a n i e istniejących materiałów źródłowych d r u k o w a ­
n y c h i dalsze i c h poszukiwanie, ze szczególnym uwzględnieniem opisów
X V I I I - w i e c z n y c h i starszych, w y k o r z y s t a n y c h dotychczas n i e m a l wyłącz­
n i e w pracach B y s t r o n i a i A b r a h a m a .
Przez w y k o r z y s t a n i e istniejących materiałów r o z u m i e m p r z y t y m n i e
t y l k o i c h uporządkowanie i weryfikację, ale przede w s z y s t k i m i c h k r y ­
tyczną analizę, prowadzącą do poznania s t r u k t u r y obrzędów — i c h sensu
i znaczenia. Prac o t y m charakterze m a m y b o w i e m w dotychczasowym
piśmiennictwie niezmiernie mało. Zdecydowanie za mało n a w e t w p r o ­
p o r c j i do- s t a n u bazy materiałowej, wliczając wszystkie tej ostatniej b r a k i ,
co dotyczy zarówno obrzędowości dorocznej, j a k i rodzinnej. Stan badań
a n a l i t y c z n y c h n a d tą ostatnią omówiony zostanie w najbliższym numerze
„Etnografii P o l s k i " .
7

8

Katedra Etnografii U W
N o w y Świat 69
00-046 W a r s z a w a

7

J . S. Bystroń, Dzieje

8

W. A b r a h a m ,

skiego

w Polsce,

małżeństwa

w

obyczajów

Dziewosłęb

w dawnej

— Studjum

Studia

nad historią

pierwotnym

prawie

prawa

polskim,

Polsce,

z dziejów
polskiego,

W a r s z a w a 1960.
pierwotnego
t. 9, L w ó w

prawa

małżeń­

1925;

Zawarcie

tamże, t. 8, z. 2, L w ó w 1922.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10670" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10648">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/308ae18105b01f4ed4e543be1e3b9f3b.pdf</src>
        <authentication>745a1d10bef6c78bd837e2b15c0ee703</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="5">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25237">
                  <text>Etnografia Polska</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25238">
                  <text>etnografia, etnologia</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="41">
              <name>Description</name>
              <description>An account of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25239">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25240">
                  <text>1958-</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25241">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25242">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25243">
                  <text>polski</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25254">
                  <text>IAiE PAN ( d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25255">
                  <text>IAiE PAN</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127165">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:842</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127166">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127167">
                <text>1975</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127168">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:774</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127169">
                <text>Wykorzystanie filmu w dydaktycznej działalności placówek etnograficznych / ETNOGRAFIA POLSKA 1975 t.19 z.1</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127170">
                <text>ETNOGRAFIA POLSKA 1975 t.19 z.1, s.65-82</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127171">
                <text>Kantor, Ryszard</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127172">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127173">
                <text>Instytut Archeologii i Etnologii PAN, Instytut Historii Kultury Materialnej PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127174">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="127175">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127176">
                <text>„Etnografia P o l s k a " , t. X I X z. 1

RYSZARD

KANTOR

WYKORZYSTANIE FILMU W DYDAKTYCZNEJ
DZIAŁALNOŚCI
PLACÓWEK ETNOGRAFICZNYCH
1. U W A G I

WSTĘPNE

Rewolucja naukowo-techniczna, którą obecnie przeżywa ludzkość n a
interesującym nas gruncie, t j . w nauczaniu etnografii, powoduje k i l k a
określonych konsekwencji.
Po pierwsze, nastąpił gwałtowny napływ kandydatów n a studia etno­
graficzne, co wiąże się ze w z r o s t e m zainteresowania naszą dyscypliną,
a także ze zwiększającym się zapotrzebowaniem n a specjalistów d l a coraz
liczniejszych i n s t y t u c j i n a u k o w y c h i kulturalno-oświatowych. Odegrał t u
niewątpliwą rolę powszechny dostęp d o dóbr k u l t u r y w systemach demo­
kratycznych, powodując znaczne zapotrzebowanie n a pracowników oświa­
t o w y c h . M a m n a myśli, między i n n y m i , bardzo szerokie dziś zastępy
pracowników muzeów etnograficznych i i n n y c h placówek k u l t u r a l n o -oświatowych, które chętnie zatrudniają etnografów. Można mieć p e w ­
ność, że zapotrzebowanie t o będzie w dalszym ciągu wzrastało.
Po drugie, zwiększyła się w sposób nieporównywalny ilość i n f o r m a c j i
w każdej n i e o m a l dziedzinie n a u k i , a konsekwencją tego w e t n o g r a f i i
jest fakt, że student naszego k i e r u n k u m u s i obecnie opanować daleko
większy zasób wiadomości niż jego poprzednicy, p r z y założeniu, że okres
nauczania n i e p o w i n i e n się przedłużać.
Po trzecie, co m a w i e l k i e znaczenie, r e w o l u c j a naukowo-techniczna
stawia nowe problemy, ale jednocześnie daje oręż d o przezwyciężania
narastających trudności. Są n i m wszelkiego rodzaju udogodnienia t e c h ­
niczne. Niestety uczelnie, z m n i e j l u b bardziej uzasadnionych powodów,
n i e z w y k l e ostrożnie traktują wszelkie środki techniczne zmieniające t r a ­
d y c y j n e m e t o d y nauczania.
„Trzeba stwierdzić, choć b r z m i t o j a k paradoks — pisze J . Szczepań­
s k i — że nasze uczelnie wyższe bardzo p o w o l i i z w i e l k i m i o p o r a m i
zaczynają stosować nowe m e t o d y nauczania, j a k n p . nauczanie p r o g r a m o 5 — E t n o g r a f i a P o l s k a , t. X I X , z. 1

�66

R Y S Z A R D

K A N T O R

wane, f i l m , telewizję, maszyny d o uczenia. Ciągle jeszcze d o podstawowych
zabiegów nauczania należą: wykład oraz różne o d m i a n y seminariów i ćwi­
czeń"
Trzeba się w t y m miejscu zastrzec, że c y t o w a n e m u a u t o r o w i
b y n a j m n i e j n i e chodzi o ogólne negatywne nastawienie do t r a d y c y j n y c h
sposobów nauczania, lecz j e d y n i e o dostarczenie i m sojuszników, z pomocą
których można b y zintensyfikować proces d y d a k t y c z n y , co w obecnej
sytuacji jest sprawą podstawową.
2. P R O C E S D Y D A K T Y C Z N Y W N A U C Z A N I U E T N O G R A F I I

Niewątpliwie szerokie w środowisku e t n o g r a f i c z n y m dyskusje na t e ­
m a t p r z e d m i o t u badań, i c h zakresu, powiązań z i n n y m i dyscyplinami: czy
miejsca etnografii w życiu społecznym, j e j p r a k t y c z n y c h zastosowań i t d .
są d l a r o z w o j u naszej d y s c y p l i n y decydujące. N i e należy j e d n a k zapomi­
nać o problemie m n i e j eksponowanym, lecz b y n a j m n i e j n i e mało i s t o t n y m .
Problemem t y m jest szeroko pojęty proces d y d a k t y c z n y w nauczaniu
etnografii. Zajmowanie się t y m p r o b l e m e m jest prostą konsekwencją
f a k t u , iż etnografia jest p r z e d m i o t e m nauczania w wyższych szkołach.
2

0 i l e w i e m , n i k t dotąd n i e poruszał p r o b l e m u d y d a k t y k i w etnografii.
Teoretycy d y d a k t y k i na bardzo w y s o k i m szczeblu t e o r i i , zadawali sobie
pytanie, „jak uczyć", w w y n i k u czego jest sporo p u b l i k a c j i ogólnych
dotyczących przebiegu procesu dydaktycznego p r z y równoczesnym b r a k u
rozważań dotyczących k o n k r e t n y c h d y s c y p l i n wykładanych w szkołach
wyższych. Etnografowie, j a k dotąd, n i e w y p o w i a d a l i się n a te t e m a t y .
Nie wchodząc w kompetencje teoretyków nauczania chciałbym w m a ­
k s y m a l n y m skrócie podkreślić c z y n n i k i determinujące każdy proces d y ­
daktyczny. Są t o : cel nauczania, treści programowe, zasady, f o r m y , metody
i środki nauczania, przygotowanie do pracy dydaktycznej oraz osobowość
nauczyciela, a także przygotowanie i osobowość u c z n i a . Każdy z t y c h
czynników w y m a g a dokładnego omówienia, każdy b o w i e m — choć w róż­
n y m stopniu — wpływa n a przebieg procesu nauczania. Ze względu j e d ­
n a k na zasadniczy cel artykułu, którym jest próba przedstawienia zagad3

J. Szczepański,
W a r s z a w a 1969, s. 115.
1

Problemy

i perspektywy

szkolnictwa

wyższego

w

Polsce,

„Proces d y d a k t y c z n y j e s t planową pracą n a u c z y c i e l a z u c z n i a m i organizowaną
z a z w y c z a j w s z k o l e , a mająca n a c e l u umożliwienie u c z n i o m o p a n o w a n i a określo­
nego z a s o b u w i e d z y i określonych umiejętności. P r z e z n a u c z y c i e l a r o z u m i e m y tutaj
n a u c z y c i e l a n a każdym s z c z e b l u szkoły, p r z e z u c z n i a — u c z n i a n a każdym s z c z e b l u
szkoły, p r z e z szkołę — zarówno szkołę podstawową, j a k średnią i wyższą". W g
S. W o ł o s z y n , Ogólne zasady, formy
i metody
procesu
dydaktyczno-wychowaw­
czego, [w:] Zagadnienia
dydaktyki szkoły wyższej, W a r s z a w a 1968, s. 32.
2

3

Tamże, s. 35.

�67

WYKORZYSTANIE FILMU W DYDAKTYCE ETNOGRAFICZNEJ

nień w y k o r z y s t a n i a f i l m u w pracy dydaktycznej placówek etnograficznych,
przejdę od r a z u d o m e t o d realizacji procesu dydaktycznego, w których
f i l m znajduje niepoślednie miejsce.
3. M E T O D Y R E A L I Z A C J I P R O C E S U . D Y D A K T Y C Z N E G O

Cel n a u c z a n i a osiąga się przekazując treści programowe za pomocą
metod, które można nazwać w skrócie m e t o d a m i realizacji procesu d y d a k ­
tycznego.
M e t o d y realizacji procesu dydaktycznego, c z y l i „sposób l u b zespół spo­
sobów osiągania celów d y d a k t y c z n y c h " , omówię w poważnym skrócie.
Podstawą m o i c h rozważań n i e c h będzie fakt, że metody wprowadzania
w umysł studenta czy ucznia n o w y c h treści dzieli się zazwyczaj na d w i e
podstawowe g r u p y : n a metody podające i metody poszukujące .
Istotą i wspólną cechą m e t o d podających jest czynne stanowisko n a u ­
czyciela, który podaje w gotowej postaci gotowe wiadomości. P r z y m e t o ­
dach poszukujących widoczna jest natomiast większa aktywność ucznia,
który sam zdobywa wiadomości, o d k r y w a zjawiska i związki między n i m i .
Nauczyciel znajduje się j a k b y w cieniu, naprowadza ucznia, wskazuje m u
drogę, a jednocześnie pozwala m u na dużą samodzielność i aktywność.
4

5

6

Nie wdając się w dłuższe analizy można stwierdzić, że grupa pierwsza
metod ma przede w s z y s t k i m postać wykładu, druga zaś t o ćwiczenia
i wszelkie zajęcia pracowniane i laboratoryjne.
P r z y j r z y j m y się wykładowi ze względu chociażby na fakt, iż coraz
częściej jego f o r m a i skuteczność budzą poważne wątpliwości i przez w i e l u
teoretyków skazywany jest — j a k o nieekonomiczny i charakteryzujący się
słabą recepcją — n a szybki zanik w obliczu i n t e n s y f i k a c j i m e t o d n a u ­
czania.
„Istotą wykładu uniwersyteckiego jest systematyczne przekazywanie
względnie stałej grupie słuchaczy określonego f r a g m e n t u poznania rzeczy­
wistości w postaci rozłożonych w czasie p o r c j i zagadnieniowych" .
7

w

szerokim

sensie c e l e m n a u c z a n i a , o z n a c z a n i e t y l k o znajomość treści p r o g r a m o w y c h ,

a l e także

4

Na

terenie

etnografii

ogólna

sprawność

i n t e l e k t u a l n a , będąca

umiejętność w y k o r z y s t y w a n i a w i e d z y n a b y t e j , s t a w i a n i a i rozwiązywania problemów
naukowych.

W

z a k r e s i e pojęcia

„cel ' n a u c z a n i a " w c h o d z i

także kształtowanie o d ­

p o w i e d n i e j p o s t a w y m o r a l n e j i światopoglądu u c z n i a .
5

Wołoszyn,

6

Tamże,

Ogólne zasady...,

s. 36.

s. 38-44. Podział metod podaję ze z n a c z n y m i skrótami:

A. M e t o d y podające: a) metody

akroamatycizne — słowne, polegające n a s ł o w ­

n y m p o d a n i u u c z n i o m gotowej w i e d z y , b) m e t o d y d e i k t y c z n e — o p a r t e n a pokazie,
c) p r a c a z podręcznikiem.
B. Metody poszukujące: a) m e t o d y e r o t e m a t y c z n e — p y t a n i o w e , p y t a n i a n a p r o ­
wadzające,

b)

metody

d y s k u s y j n e , c)

metody

pracowniane,

laboratoryjne,

s t y c z n e w e w ł a ś c i w y m tego słowa z n a c z e n i u .
7

W.

Szewczuk,

Recepcja

treści

oświatowych,

Warszawa

1966, s. 95.

heury­

�68

RYSZARD

KANTOR

W. Szewczuk w jednej ze s w o i c h p r a c dokładnie omawia p rob le m y
związane z recepcją wykładu uniwersyteckiego, analizuje c z y n n i k i wpły­
wające na nią i dochodzi d o w n i o s k u , że „recepcja wykładu jest zawsze
wypadkową czynników, z których jedne działają po stronie wykładu
i jego autora, drugie zaś po stronie o d b i o r c y " . W p i e r w s z y m zespole
czynników znajdują się m . i n , takie, j a k przejrzystość s t r u k t u r y myślowej,
proporcja materiału abstrakcyjnego d o konkretnego, stosunek poznania
do działania, z d r u g i e j natomiast: przygotowanie słuchaczy, i c h recepcyjna
sprawność oraz sprawność notowania. Jak z tego widać, na recepcję w y ­
kładu wpływa w i e l e bardzo różnorodnych czynników i wydaje się, że
świadome oddziaływanie na niektóre z n i c h bez wątpienia przyczyniłoby
się d o podniesienia wskaźnika recepcyjnego, który dla wykładu, w g Szewczuka, w y n o s i obecnie w przeważającej większości wypadków l-67°/o,
a więc jest t o recepcja słaba albo zaledwie średnia, g d y tymczasem p o ­
w i n n a wynosić 68-100'%. L i c z b y te oznaczają procent przyswojenia przez
słuchacza treści wykładu. W y r u g o w a n i e w i e l u uświadamianych i nieuświad a m i a n y c h błędów, o których pisze Szewczuk, przyczyniłoby się bez wąt­
pienia do podniesienia nadwyrężonego w ostatnich czasach a u t o r y t e t u
wykładu.
8

9

Z n a n y jest ogólnie fakt, że „zapamiętywanie i pamiętanie materiału
rozumianego przewyższa nieraz w i e l o k r o t n i e zapamiętywanie i pamięta­
nie materiału n i e r o z u m i a n e g o " . Stąd nasuwa się wniosek, że wszystkie
m e t o d y pedagogiczne — w t y m także wykład — p o w i n n y korzystać z t a ­
k i c h środków przekazu i n f o r m a c j i , które b y zwiększyły stopień i c h r o z u ­
mienia, a co za t y m idzie zwiększyły i c h zapamiętywalność. Dochodzimy
w t y m miejscu d o p r o b l e m u poglądowości. Zasady poglądowości jasno, po
raz p i e r w s z y w dydaktyce światowej, sformułował w X V I I w i e k u J . A . K o m e ń s k i nawołując do- poznawania rzeczy i związku między n i m i metodą
doświadczenia i eksperymentu.
10

11

„Poglądowość — pisze H . Dušan — m a podstawowe znaczenie dla za­
pamiętania materiału nauczania. Środki poglądowe wpływają n a ilość,
szybkość i dokładność zapamiętania, a jednocześnie pomagają wyodrębnić
i sformułować wiadomości, dokładnie je powtórzyć i skuteczniej zastoso­
wać w p r a k t y c e . O wiele łatwiej i szybciej zapamiętają uczniowie prze­
r a b i a n y materiał, jeżeli się go podaje n i e t y l k o za pośrednictwem słowa,
ale także poglądowo. Wiadomości n a b y t e tą drogą na długo utrwalają się
w pamięci i dają się dokładniej odtworzyć" .
12

Tamże, s. 96-152. A u t o r poświęca t e m u •zagadnieniu cały rozdział zatytułowany
„Recepcja w y k ł a d u u n i w e r s y t e c k i e g o " .
» Tamże, s, 148.
Tamże, s. 110.
8

10

1 1

J . К o m e ń s к i, Wielka

12

H. D u š a n ,

s. 18.

Pomoce

dydaktyka,

naukowe.

W r o c ł a w 1956.

System

i zasady

stosowania,

W a r s z a w a 1967,

�WYKORZYSTANIE

FILMU W DYDAKTYCE ETNOGRAFICZNEJ

69

Wypływający stąd wniosek jest oczywisty. A b y wzmocnić percepcję
wykładu, podobnie j a k i i n n y c h metod d y d a k t y c z n y c h , należy stosować
optymalną ilość środków poglądowych, n a z y w a n y c h także pomocami n a u ­
k o w y m i l u b d y d a k t y c z n y m i . Trzeba się t u j e d n a k zastrzec, że „ułatwia­
jąc stosowanie metody środek j e d n a k n i e zastępuje samej metody, lecz
t y l k o ją wzbogaca" . Jest t o odpowiedź n a dość często stawiane zarzuty,
że n a d m i a r środków może doprowadzić do i c h dominacji n a d metodą.
13

A b y j a k i k o l w i e k przedmiot można było uznać za pomoc naukową,
m u s i on spełniać d w a w a r u n k i : a) m u s i być p r z y d a t n y dydaktycznie d o
demonstracji i nauczania, b) m u s i istnieć fizyczna możliwość użycia go
bezpośrednio^ n a l e k c j i l u b p r z y i n n y c h f o r m a c h n a u k i .
Z u w a g i n a fakt, że podział pomocy n a u k o w y c h jest dość s k o m p l i k o ­
w a n y i u różnych autorów o p a r t y na o d m i e n n y c h k r y t e r i a c h , należałoby
n a początek zrobić choćby pobieżny przegląd t y c h kryteriów, co n a w e t
p r z y założeniu maksymalnej lakoniczności spowodowałoby znaczne i n i e ­
potrzebne zwiększenie objętości artykułu, który z założenia szkicuje za­
ledwie problematykę. Ograniczę się zatem d o przedstawienia podziału
W. Okonia n i e zapominając, że istnieją także inne, bardziej s k o m p l i k o ­
wane, wielostronne i chyba także pełniejsze.
1 4

W. Okoń d z i e l i środki dydaktyczne n a sześć następujących k a t e g o r i i :
1) środki słowne, c z y l i przede w s z y s t k i m podręczniki i inne teksty
drukowane;
2) środki w z r o k o w e (wizualne), a więc oryginalne przedmioty, modele,
obrazy, w y k r e s y , m a p y ;
3) mechaniczne środki w z r o k o w e umożliwiające przekazywanie o b r a ­
zów za pomocą urządzeń technicznych, j a k n p . diaskop, episkop, m i k r o ­
skop, teleskop i t d . ;
4) środki słuchowe pozwalające przekazywać dźwięki i szmery za p o ­
średnictwem gramofonu, magnetofonu czy r a d i a ;
5) środki słuchowo-wzrokowe łączące obraz z dźwiękiem, j a k f i l m
dźwiękowy czy telewizja;
6) środki automatyzujące proces dydaktyczny, do których można z a l i ­
czyć maszyny dydaktyczne, gabinety językowe zwane też l a b o r a t o r i a m i
językowymi oraz mózgi elektronowe.
Kategorie 1-2 t o w g Okonia środki proste, natomiast 3-6 t o środki
złożone. Prostotę i złożoność wyznacza w t y m w y p a d k u użycie l u b n i e ­
użycie — p r z y demonstrowaniu określonej pomocy — d o d a t k o w y c h urzą­
dzeń technicznych.
Środki proste, a więc m . i n . podręczniki, modele, o r y g i n a l n e przed­
m i o t y , m a p y i t d . , bywają z m n i e j s z y m l u b większym powodzeniem w y W. O k o ń , Środki dydaktyczne
Wyższej", R. 1968 z. 1, s. 14.
Tamże, s. 15.
1 3

14

i ich

unowocześnienie,

„Dydaktyka

Szkoły

�70

RYSZARD KANTOR

korzystywane w nauczaniu etnografii. Ze względu na k i e r u n e k m o i c h
rozważań zrezygnuję z i c h omówienia.
Środki automatyzujące proces d y d a k t y c z n y (kat. 6) wymykają się n a ­
szym rozważaniom. Są one t a k dalece nowatorskie i n i e znane n a naszym
gruncie, że omawianie i c h , szczególnie w odniesieniu do nauczania etno­
g r a f i i , mijałoby się z celem. Wątpię zresztą, czy k i e d y k o l w i e k w nauczaniu
e t n o g r a f i i użyte zostaną np. maszyny dydaktyczne.
Pozostały d o omówienia środki wzrokowe, słuchowe i wzrokowo-słuchowe. Obecne znaczenie t y c h środków jest bardzo duże, a co więcej
wciąż rośnie. Dlaczego t a k się dzieje? Odpowiedź jest dość prosta. Ze
stanowiska psyehologiczno-fizjologicznego rozpatruje się pomoce n a u k o w e
od s t r o n y i c h oddziaływania n a narządy zmysłowe człowieka. Są więc
pomoce oddziałujące n a słuch (audytywne), n a w z r o k (wizualne), n a d o t y k
(taktylne), n a węch (olfaktoryczne) i mieszane. Jednocześnie wiadomo, że
ilość i n f o r m a c j i , jaką człowiek o t r z y m u j e o d poszczególnych zmysłów, jest
różna. Powszechnie uznana jest w psychologii dominacja analizatora w z r o ­
kowego n a d słuchowym i n a d pozostałymi zmysłami. W z r o k dostarcza
n a m ok. 9 0 % w s z y s t k i c h i n f o r m a c j i , słuch ok. 5°/o, a n a pozostałe zmysły
przypada reszta . N i c więc dziwnego, że t a dominująca proporcja u w i ­
docznia się coraz bardziej w stosowaniu pomocy n a u k o w y c h .
15

O d pomocy słuchowych i w z r o k o w y c h , t r a k t o w a n y c h oddzielnie, docho­
d z i m y d o i c h syntezy — najdoskonalszej pomocy n a u k o w e j , t z w . pomocy
audiowizualnej. Określenie t o powstało w latach 50-tych i zdobyło sobie
charakter międzynarodowy. Obejmuje ono s w y m zakresem różne środki
wzrokowo-słuchowe służące dydaktyce. E. F l e m i n g
uważa, że istotą
t y c h pomocy jest zasada odtwarzania i c h p r z y użyciu urządzeń technicz­
n y c h . D z i e l i j e też, pod t y m kątem, w następujący sposób:
1 6

Środki audiowizualne:
1. W i z u a l n e :
a)

o b r a z y przeźroczyste

b)

obrazy

c)

obrazy filmowe-nieme

d)

obrazy

e)

obrazy i teksty powielane

odbite

a) a u d y c j e r a d i o w e
b) n a g r a n i a n a płytach
c) n a g r a n i a n a taśmie magnetofonowej
15

Audiowizualne:

a) a u d y c j a t e l e w i z y j n a
b) dźwiękowe o b r a z y r u c h o m e
c)

obrazy nieruchome i nagrania

Środki techniczne
° Р * У

С

2

П

е

:

a)

d i a s k o p i przeźrocza

b)
c)
d)
e)

episkop i obrazy drukowane
projektor filmowy i filmy
projektor mikroskopowy
t a b l i c a świetlna

J . S t r e l a u , Przewaga
ruchliwości
analizatora
wzrokowego
u człowieka, „Studia P s y c h o l o g i c z n e " , R . I960 t. 3, s. 57.

E . F l e m i n g , Nowoczesne
techniczne
środki
„Kwartalnik P e d a g o g i c z n y " , R . 8 : 1963 n r 4, s. 29.
16

i materiały:

mikroskopowe

Audytywne:

wym

3.

audiowizualne

nad
w

słucho­

nauczaniu,

�WYKORZYSTANIE

2. A k u s t y c z n e :

3. O p t у с z n o - а к u s t у с z n e:

a) o d b i o r n i k r a d i o w y
b) g r a m o f o n i płyty

a)
b)

c)

71

FILMU W DYDAKTYCE ETNOGRAFICZNEJ

magnetofon i taśma n a g r a n a

c)

telewizor
p r o j e k t o r i f i l m y dźwiękowe
d i a s k o p i episkop, gramofon

z płyta­

m i l u b magnetofon z taśmami

nagra­

nymi

Podział t e n jest bardzo przejrzysty i zręcznie łączy bodźce działające
i sposób i c h o d b i o r u z urządzeniami t e c h n i c z n y m i i materiałami do- dostar­
czania t y c h bodźców. Trzeba jednak zauważyć, że w zasadzie p r a w d z i w i e
a u d i o w i z u a l n y m i środkami są dopiero te, które a u t o r zamieszcza w p o d ­
grupie trzeciej. Należą do n i c h : telewizja, f i l m dźwiękowy oraz (mniej
u nas znane) t z w . przeźrocza dźwiękowe.
Telewizja dydaktyczna, a szczególnie telewizja w obwodzie zamknię­
t y m (TV closed circuit) jest w naszym k r a j u jeszcze na etapie ekspery­
m e n t a l n y m . W szerszym j a k dotąd zakresie korzystają z n i e j j e d y n i e
uczelnie m e d y c z n e . W y k o r z y s t a n i e T V w nauczaniu e t n o g r a f i i wydaje
się n i e t y l e niemożliwe, i l e po prostu z b y t kosztowne. Być może w p r z y ­
szłości, w r a z z r o z w o j e m t e l e w i z j i kasetowej, pogląd t e n trzeba będzie
zrewidować.
17

Pozostają d o rozważenia d w a inne środki a u d i o w i z u a l n e : f i l m dźwię­
k o w y oraz przeźrocza dźwiękowe. Te ostatnie — j a k pisze J . Jacoby —
łączą przeźrocza z n a g r a n y m dźwiękiem (komentarze wygłaszane przez
specjalistów z danej dziedziny) i są — jego zdaniem — bardzo i n t e r e s u ­
jącym i s k u t e c z n y m środkiem nauczania . C o k o l w i e k jednak powiedzia­
łoby się n a i c h korzyść (taniość!) t o ustępują wyraźnie f i l m o w i z p o w o d u
podstawowego m a n k a m e n t u , nieruchomości przeźroczy. W p r a w d z i e odpo­
w i e d n i o d o b r a n y i c h c y k l może w p e w n y m stopniu sugerować ruch* ale
zawsze pozostanie t o zaledwie b l a d y m odbiciem rzeczywistego r u c h u ofe­
rowanego przez f i l m . Rozpowszechnienie dźwiękowych przeźroczy n a t e r e ­
n i e P o l s k i w y d a j e się j e d n a k konieczne. P r z y nikłym nasyceniu szkół
sprzętem f i l m o w y m środek t e n — j a k o zastępujący w p e w n y m s t o p n i u
f i l m — może odegrać w n i c h poważną rolę dydaktyczną.
18

Dokładniejsze omówienie f i l m u dźwiękowego j a k o najdoskonalszej po­
m o c y audiowizualnej pozostawiam do następnego podrozdziału, a n a razie
w skrócie zasygnalizuję jeszcze jeden wniosek wypływający z analizy
flemingowskiego podziału środków audiowizualnych. Podział t e n pozwala
P i s z e n a t e n t e m a t m. i n . E . H a w о г к a, Wykład
kazuistycznodyskursywny
z zastosowaniem
telewizji
w obwodzie
zamkniętym w nauczaniu
medycyny
klinicz­
nej, [w:] F . J a n u s z k i e w i c z [red.], Telewizja
dydaktyczna.
Telewizja
w
obwo­
dzie zamkniętym w dydaktyce
szkoły wyższej, W a r s z a w a 1971, s. 97-152.
17

J. Jacoby,
Nowoczesne
Z a w o d o w a " , R . 1967 n r 10, s. 6.
18

środki

techniczne

przekazu

informacji,

„Szkoła

�72

RYSZARD

KANTOR

n a m szybko wyliczyć potrzebne środki techniczne, w które p o w i n n a być
wyposażona każda placówka etnograficzna pragnąca w miarę nowocześnie
prowadzić proces d y d a k t y c z n y . Są t o (wyłączam nieużyteczny w e t n o g r a f i i
p r o j e k t o r m i k r o s k o p o w y oraz pokreślam dyskusyjną rolę o d b i o r n i k a r a d i o ­
wego i telewizyjnego): 1) diaskop i przeźrocza, 2) episkop i obrazy d r u k o ­
wane, 3) tablica świetlna, 4) gramofon (także stereofoniczny) i płytoteka,
5) magnetofon i taśmoteka, 6) telewizor i o d b i o r n i k r a d i o w y , 7) p r o j e k t o r
f i l m o w y i f i l m y zarówno dźwiękowe j a k i nieme, 8) zestaw d o o d t w a r z a ­
n i a przeźroczy dźwiękowych.
Powyższy zestaw w y d a j e się dostępny bez większych trudności w n a ­
szych w a r u n k a c h . Osobną sprawę stanowią odpowiednie pomieszczenia.
Ideałem byłaby oczywiście specjalna sala audiowizualna.
4. F I L M J A K O N A J D O S K O N A L S Z A

POMOC

W

NAUCZANIU

ETNOGRAFII

Z a w a r t e w t y t u l e podrozdziału stwierdzenie należy rozumieć w o k r e ­
ślony sposób. F i l m jest, a p r z y n a j m n i e j może stać się najdoskonalszą
w obecnej s y t u a c j i , pomocą naukową, lecz n i e jest pomocą rugującą inne,
korzystne i przydatne w k o n k r e t n y c h , wyznaczonych przez proces d y d a k ­
t y c z n y momentach nauczania. Jeszcze r a z należy podkreślić z naciskiem,
że k o n k r e t n y proces d y d a k t y c z n y uzależnia i uzasadnia użycie określonej
pomocy n a u k o w e j , n i g d y zaś pomoc nie p o w i n n a dominować n a d procesem.
N i e zamierzam w t y m podrozdziale przeprowadzać dokładnej analizy
zalet f i l m u p r z y nauczaniu e t n o g r a f i i . B r a k m i d o tego przede w s z y s t k i m
odpowiednich danych. Zwrócę j e d y n i e uwagę n a poruszane przez w i e l u
teoretyków ogólne zalety f i l m u i postaram się, w małym zresztą zakresie
i często j e d y n i e i n t u i c y j n i e , odnieść j e do nauczania e t n o g r a f i i oraz nieco
uporządkować. W. S t r y k o w s k i uważa za najistotniejsze d l a d y d a k t y k i
zagadnienie maksymalnego u s p r a w n i e n i a procesu nauczania.
1 9

„Wielką pomocą w rozwiązaniu tego niełatwego p r o b l e m u —

pisze o n —

oka­

zały się m . i n . t e c h n i c z n e środki wzrokowo-słuchowe, a wśród n i c h f i l m . J a k w y k a ­
zały

e k s p e r y m e n t y , p r z e k a z a n i e tej s a m e j

dziesiąt p r o c e n t oszczędności

informacji

zużytego c z a s u . B a d a n i a

z a pomocą

filmu

amerykańskie

to

kilka­

potwierdzają,

że n a u c z a n i e z a pomocą pełnego z e s t a w u filmów s k r a c a proces n a u c z a n i a do 20-40°/o.
D a n e , które n o t u j e się w E u r o p i e , a między i n n y m i i w Polsce, wykazują osiągnię­
c i a rzędu 10-20&lt;Vo".

Czy oszczędności czasu w t a k i c h ilościach mają znaczenie w nauczaniu
etnografii? W y d a j e się, że t a k . Są, zwłaszcza n a latach pierwszych, zajęcia
o charakterze wprowadzającym, które bez wątpienia przy w y k o r z y s t a n i u

1 9

W.

Strykowski,

Wyższej", R. 1968 z. 1, s. 182.

Film

w

nauczaniu

i wychowaniu,

„Dydaktyka

Szkoły

�WYKORZYSTANIE

FILMU W DYDAKTYCE ETNOGRAFICZNEJ

73

f i l m u zyskałyby n a efektywności i jednoczesnej oszczędności czasu. M a m
na myśli głównie zajęcia o przewadze elementów pogląd owych, dotyczące
k u l t u r y materialnej i częściowo duchowej. Jednakże m i m o t o oszczędność
czasu osiągana w w y n i k u zastosowania f i l m u w działalności dydaktycznej
m a dla nas mniejsze znaczenie. Piszę o t y m n a p i e r w s z y m miejscu, gdyż
większość teoretyków zdaje się upatrywać główną zaletę w y k o r z y s t y w a n i a
f i l m u w d y d a k t y c e właśnie w możliwości zaaplikowania w i d z o w i - u c z n i o w i
większej p o r c j i i n f o r m a c j i w krótszym czasie. N i e od rzeczy będzie dodać,
że dotyczy t o j e d n a k głównie szkolnictwa podstawowego i średniego,
rzadziej niektórych masowych kierunków n a studiach wyższych.
Jeśli zaś chodzi o f i l m d y d a k t y c z n y - u n i w e r s y t e c k i , t o najprzydatniejszy
jest t a k i , „na którym — pisze L. Leja — można oglądać dokładnie t a k i e
zjawiska, które w i n n y sposób są d l a studenta nieosiągalne" .
Można b y n a t y m m i e j s c u przytoczyć dziesiątki faktów i zdarzeń
wchodzących w zakres zainteresowań etnografii, których n i e można adek­
w a t n i e przekazać za pomocą słów, czy posługując się p r o s t y m i środkami
nauczania. Ograniczenie się d o werbalnej s t r o n y n p . wykładu powoduje
niejednokrotnie, że student uczy się nazw, które bardzo luźno kojarzą m u
się z rzeczami l u b z j a w i s k a m i . Użycie f i l m u , dostarczenie bodźców w z r o kowo-słuchowych stwarza podstawy d o myślenia pojęciowego. F i l m p o ­
zwala poznać wszechstronnie zjawisko, niejako nauczyć się go, pamiętać
na podstawie znacznej ilości cech oraz korzystać z doświadczenia, c z y l i
krótko mówiąc, odwoływać się d o posiadanej w i e d z y w przyszłości. Posłu­
g i w a n i e się f i l m e m powoduje także: skupienie u w a g i studenta n a k o n ­
krecie, pobudza aktywność, uczy kojarzyć f a k t y , łączyć j e w ciągi m y ­
ślowe, wreszcie po p r o s t u interesuje. F i l m „wpływając n a rozwój ciągłości
myśli i n t e r i o r y z u j e i pogłębia system wiedzy studenta. Naukę c z y n i p r z y ­
jemniejszą, a uczenie się t r w a l s z e " .
20

21

Wszystko, o c z y m była m o w a powyżej, dotyczy poznawczej f u n k c j i
f i l m u . F u n k c j a t a polega n a p o k a z y w a n i u lepiej, dokładniej faktów, t r u d n o
l u b wcale niedostępnych codziennemu oglądowi.
Obok niej m a m y również d o czynienia z funkcją motywacyjno-ekspresyjną, t j . oddziaływaniem n a stronę emocjonalną widza. N i e jest t o f u n k c j a
m n i e j istotna, gdyż p r z y nauczaniu etnografii, a także każdego innego
przedmiotu, n i e jest rzeczą obojętną stosunek emocjonalny pobierającego
wiedzę d o tej wiedzy. Beznamiętność n i g d y nie była cechą prawdziwego
poznania.
L . L e j a , Znajomość
daktycznej,
[w:] L . L e j a
1970, s. 12.
2 0

pedagogiczna
filmu
warunkiem
[red.], Film
skuteczną pomocą

T e n ż e , Film dydaktyczny
s z e j " , R. 1966 n r 3, s. 74.
2 1

w nauczaniu

uniwersyteckim,

jego efektywności
dy­
dydaktyczną,
Warszawa
„Życie Szkoły W y ż ­

�74

RYSZARD

KANTOR

Dodać do tego należy jeszcze t z w . metodyczną funkcję f i l m u . L i k w i d u j e
ona t a k niebezpieczny p r z y nauczaniu schematyzm, urozmaica proces
nauczania i w y c h o w a n i a . Używanie f i l m u przez wykładowcę n i e pozwala
m u na dydaktyczne skostnienie, w y m a g a od niego stałej aktywności
i przedsiębiorczości, dostarcza także i j e m u n o w y c h doświadczeń pobudza­
jących myśl naukową.
P o d s u m u j m y dotychczasowe rozważania. W f i l m i e , podobnie j a k
i w i n n y c h środkach a u d i o w i z u a l n y c h , tkwią potencjalnie niezaprzeczalne
wartości. Dzięki n i m f i l m d y d a k t y c z n y może spełniać następujące f u n k c j e :
1. F u n k c j e poznawcze: a) funkcję ilustracyjną — i l u s t r o w a n i e prze­
k a z y w a n y c h i n f o r m a c j i , b) funkcję dokumentacyjną — przekaz faktów
i dokumentów, które w i n n y sposób n i e byłyby dostępne l u b byłyby
t r u d n o dostępne,
2. Funkcję motywacyjno-ekspresyjną — oddziaływanie n a stronę emo­
cjonalną widza,
3. Funkcję przyspieszania procesu dydaktycznego,
4. Funkcję metodyczną — l i k w i d o w a n i e schematyzmu, urozmaicanie
procesu dydaktyczno-wychowawczego.
Funkcje powyższe, j a k w i e m y , tkwią j e d y n i e potencjalnie w f i l m i e .
2 2

„Film — podkreśla L . L e j a — użyty p r z e z dobrego n a u c z y c i e l a znającego m e t o ­
dykę s t o s o w a n i a , jego f u n k c j e d y d a k t y c z n e i możliwości w y c h o w a w c z e , j e s t w y ­
jątkową pomocą w n a u c z a n i u , gdy t e n s a m f i l m w rękach złego pedagoga może być
j e d y n i e mniejszą l u b większą stratą c z a s u . Każdy f i l m umiejętnie w p l e c i o n y w p r o ­
ces d y d a k t y c z n y może wyświadczyć nieocenione dotąd korzyści
pedagogiczne"
23

A b y jednak t a k się stało, m u s i istnieć podstawowy element — same
f i l m y . O n i c h , o zasadach i problemach i c h realizacji, należy nieco po­
wiedzieć. Bez istnienia określonej ilości p o p r a w n y c h dydaktycznie filmów
teza, że f i l m jest najdoskonalszą pomocą dydaktyczną w nauczaniu etno­
grafii, n i e da się zweryfikować w p r a k t y c e .
5. T E O R E T Y C Z N E I P R A K T Y C Z N E P R O B L E M Y R E A L I Z A C J I
E T N O G R A F I C Z N Y C H FILMÓW O P R Z E Z N A C Z E N I U

DYDAKTYCZNYM

Powszechnie przyjęta definicja f i l m u dydaktycznego b r z m i następu­
jąco: „Film d y d a k t y c z n y (inne n a z w y : nauczający, adresowany, szkolny)
jest f i l m e m f u n k c j o n a l n y m , który m a pełnić określone zadanie, t j . prze­
kazywać wiedzę, i t o w sposób najpełniej powiązany z programem,
i w oparciu o zasady nauczania. F i l m d y d a k t y c z n y zawsze jest adresowany
do określonego o d b i o r c y " .
24

W g A.
n r 10, s. 2.

Kawka,

Film

2 3

Leja,

Znajomość

pedagogiczna...,

2 4

Jacoby,

2 2

Nowoczesne

jako

środek

nauczania,

s. 14.

środki..., s. 6.

„Szkoła Z a w o d o w a " , R. 1967

�75

WYKORZYSTANIE FILMU W DYDAKTYCE ETNOGRAFICZNEJ

Główne zatem d e t e r m i n a n t y wpływające n a strukturę f i l m u d y d a k ­
tycznego t o : cel f i l m u , odbiorca, w a r u n k i w y k o r z y s t a n i a i k w a l i f i k a c j e
posługującego się n i m nauczyciela.
T r u i z m e m będzie stwierdzenie, że każdy f i l m d y d a k t y c z n y realizo­
w a n y jest w określonym celu. S t r u k t u r a f i l m u dydaktycznego jest uza­
leżniona od jego celu, którym jest precyzyjne i logiczne przedstawienie
określonych i n f o r m a c j i . Wszelkie wtręty, polegające głównie na upiększa­
n i u f i l m u pod kątem estetyki, zgodnym zdaniem teoretyków i praktyków,
osłabiają główną funkcję informacyjną f i l m u o przeznaczeniu nauczającym.
Słusznie pisze S. Szuman: „[...] f i l m d y d a k t y c z n y , którego celem jest
przekazywanie i n f o r m a c j i [nauczanie], składa się z określonej ilości »obra­
zowe, które posiadają właściwości »dawek« i n f o r m a c y j n y c h . Charakter
uporządkowania »obrazów« [dawek] wyznacza strukturę f i l m u " . Jak w i ­
d z i m y określenie „obraz" m a tutaj zupełnie inne znaczenie niż w f i l m i e
a r t y s t y c z n y m . N i e odnoszą się d o niego żadne kategorie estetyczne.
25

Najbardziej k o n s e k w e n t n y w Polsce badacz s t r u k t u r filmów d y d a k ­
tycznych, E. F l e m i n g , określa strukturę f i l m u jako „budowę wewnętrzną
f i l m u , układ swoisty jego elementów obrazowych, sekwencji, scen, ujęć
oraz tekstów słownych". N a podstawie analizy filmów t e o r e t y k t e n w y ­
różnił t r z y rodzaje s t r u k t u r f i l m u dydaktycznego: sumaryczną,- chrono­
logiczną i problemową.
26

Pierwsza t o zbiór obrazów luźno powiązanych. Całość t w o r z y sumę
składników. D r u g a obejmuje f i l m y , w których obrazy uporządkowane są
według następstwa czasowego (genetycznego) l u b rzeczowego (przyczyno­
wo-skutkowego). Trzeci rodzaj s t r u k t u r y — problemową — posiadają f i l m y ,
w których szereg obrazów uporządkowany jest zgodnie ze sposobem roz­
wiązywania p r o b l e m u podstawowego i problemów szczegółowych. S t r u k ­
t u r a f i l m u , j a k łatwo się zorientować, zależy w sposób zdecydowany o d
f o r m y przekazu i n f o r m a c j i , f o r m y w y b r a n e j świadomie przez realiza­
torów .
27

D r u g i m elementem, o d którego w i s t o t n y sposób zależy s t r u k t u r a f i l m u ,
jest odbiorca. F i l m dydaktyczny, trzeba t o podkreślić z naciskiem, jest
zawsze f i l m e m adresowanym do konkretnego widza. W zależności o d
tego, czy będzie n i m uczeń czwartej k l a s y szkoły podstawowej, uczeń
k l a s y m a t u r a l n e j l i c e u m , czy też student określonego k i e r u n k u studiów

2 5

S.

Szuman,

Pojęcie

dawki

estetycznej,

„Przegląd

F i l o z o f i c z n y " , R. 1949,

s. 146.
E . F l e m i n g , Wpływ struktury
filmu dydaktycznego
„Kwartalnik P e d a g o g i c z n y " , R. 1961 n r 1, s. 118.
2 8

na wyniki

nauczania,

Nieco i n a c z e j d z i e l i s t r u k t u r y filmów d y d a k t y c z n y c h W.
Strykowski,
Struktura
i funkcja
filmu
dydaktycznego,
[w:] L . b e j a [red.] Film
skuteczną...,
s. 44-57. A u t o r wyróżnia f i l m y o s t r u k t u r z e l i n i o w e j i s t r u k t u r z e rozgałęzionej.
2 7

�76

RYSZARD

KANTOR

wyższych — f i l m przybierze inną postać. Treść f i l m u , a co za t y m idzie
jego strukturę, należy dostosować do możliwości i n t e l e k t u a l n y c h i recep­
c y j n y c h przewidywanego w i d z a i — oczywiście — d o jego potrzeb. W y ­
maga t o określonej w i e d z y wstępnej, a nawet, w zależności od s y t u a c j i ,
p e w n y c h badań — sondaży — przed przystąpieniem d o realizacji f i l m u .
1

K o l e j n y m elementem wpływającym na strukturę f i l m u dydaktycznego
jest sposób, w j a k i m a o n być w y k o r z y s t y w a n y . Chodzi t u o jasne uświa­
domienie sobie, czy f i l m m a być głównym źródłem wiedzy, ilustracją w i a ­
domości podawanych słownie (źródłem uzupełniającym), czy też środkiem
r e k a p i t u l a c j i i u t r w a l e n i a przerobionego materiału. Wiąże się t o z ele­
m e n t e m następnym, z k w a l i f i k a c j a m i użytkownika, którym jest każdy
pedagog posługujący się w swojej pracy f i l m e m . W p r a w d z i e zdarzają się
f i l m y dydaktyczne t z w . samokształceniowe, p r z y demonstracji których nie
jest potrzebna czynna r o l a pedagoga, a n a w e t jego fizyczna obecność, lecz
regułą są f i l m y , które wymagają czynnej i n t e r w e n c j i d y d a k t y k a i o n i c h
jest głównie mowa. „Na to, żeby posługiwać się jakimś narzędziem —
pisze t e o r e t y k f i l m u dydaktycznego J . Jacoby — trzeba j e przede wszyst­
k i m doskonale opanować, trzeba być świadomym jego działania i j e d n o ­
cześnie znać s k u t k i , które mogą być zarówno p o z y t y w n e j a k i negatywne,
ze względu na niewłaściwe posługiwanie się narzędziem" . N i c dodać,
n i c ująć.
28

Przed przystąpieniem d o realizacji f i l m u dydaktycznego należy zdać
sobie sprawę z następujących faktów: a) j a k i e informacje i zespoły i n f o r ­
m a c j i należy przedstawiać p r z y pomocy f i l m u — „zasadą — t w i e r d z i
B. B r y c k i — jest stwierdzenie mniejszej skuteczności dydaktycznej prze­
kazu i n f o r m a c j i n a drodze p o z a f i l m o w e j " ; b) d o kogo f i l m jest adreso­
w a n y i k t o będzie jego użytkownikiem; c) j a k a m a być długość f i l m u ,
czy p o w i n i e n być opatrzony komentarzem, czy konieczna jest taśma
b a r w n a i t d . ; d) j a k i m i środkami w y r a z u można przekazać najskuteczniej
założoną treść i formę.
29

Jest rzeczą mało prawdopodobną, a b y realizator f i l m u dydaktycznego
łączył w sobie w j e d n a k o w y m s t o p n i u cechy i doświadczenie pedagoga
i filmowca, a jednocześnie był przedstawicielem określonej d y s c y p l i n y
n a u k o w e j , której osiągnięcia m a f i l m d y d a k t y c z n y zawierać. Stąd pytanie,
k i m m a o n być przede w s z y s t k i m . Wydaje się, t a k w większości uważają
teoretycy p r o b l e m u , że f i l m d y d a k t y c z n y p o w i n i e n być r e a l i z o w a n y przez
naukowca l u b zespół naukowców, przedstawicieli określonej d y s c y p l i n y ,
p r z y pomocy zawodowych operatorów i p r z y ścisłej k o n s u l t a c j i odpo­
w i e d n i o w y b r a n y c h dydaktyków.
2 8

Jacoby,

Nowoczesne

środki..., s. 6.

B . B r y c k i , Film
o integracja
s z e j " , R. 1067 n r 6/7, s. 71.
2 9

procesu

dydaktycznego,

„Życie Szkoły

Wyż­

�WYKORZYSTANIE FILMU W DYDAKTYCE ETNOGRAFICZNEJ

77

Decydujący głos p r z y realizacji filmów etnograficznych o przeznacze­
n i u d y d a k t y c z n y m p o w i n i e n mieć etnograf. J a k dotąd jednak filmów t a ­
k i c h w Polsce n i e realizuje się. Niestety, produkcja filmów d y d a k t y c z n y c h
jest bardzo kosztowna. F i l m nauczający adresowany do kilkudziesięciu
osób (nawet k i l k u s e t ) pozostaje utopią. Dobre dydaktyczne f i l m y o treści
etnograficznej mogłyby być przedmiotem międzynarodowej w y m i a n y ,
która w sposób zdecydowany rozszerzyłaby i c h oddziaływanie i wpłynęła
na obniżenie kosztów p r o d u k c j i , ale żeby produkować dobre f i l m y d y d a k ­
tyczne trzeba posiadać znaczne doświadczenie, którego n i e zdobędzie się
wyłącznie drogą teoretycznych rozważań.
E t n o g r a f - d y d a k t y k n a szczęście nie jest zupełnie pozbawiony możli­
wości korzystania w swojej pracy z pomocy f i l m u . F i l m y naukowo-badaw­
cze, które choć w nikłych ilościach, ale j e d n a k powstają, mogą zostać
użyte d o celów d y d a k t y c z n y c h , • często bez specjalnego przystosowania.
M i m o że głównie „przeznaczone dla specjalistów j a k o narzędzie i materiał
badań, mogą być również wykorzystane d o celów d y d a k t y c z n y c h , szcze­
gólnie w szkolnictwie wyższym" .
Podobnie, o czym będzie jeszcze mowa, choć już w znacznie m n i e j s z y m
zakresie i p r z y zachowaniu większej ostrożności, mogą być użyte d o n a u ­
czania e t n o g r a f i i f i l m y popularnonaukowe l u b i c h fragmenty, które po
w n i k l i w e j ocenie uznane zostaną za dydaktycznie przydatne.
30

6. A N A L I Z A A K T U A L N E G O S T A N U W Y K O R Z Y S T A N I A F I L M U
W DZIAŁALNOŚCI D Y D A K T Y C Z N E J PLACÓWEK E T N O G R A F I C Z N Y C H
W POLSCE

Jak w świetle tego, co dotychczas powiedziałem, wygląda s t a n w y k o ­
rzystania f i l m u w pracy dydaktycznej k a t e d r etnografii? B r a k m i niestety
materiałów d o głębszej analizy, ponieważ n i e pozostaje zazwyczaj żaden
ślad t a k i e j działalności poza zawodną pamięcią osób zainteresowanych.
Jedno wszakże można powiedzieć z całą pewnością: w yk orz ys t a nie f i l m u
w pracy dydaktycznej oparte jest n a i n d y w i d u a l n e j i n i c j a t y w i e wykła­
dowcy, n i e j e d n o k r o t n i e na jego p r y w a t n y c h k o n t a k t a c h , które umożliwiają
m u bądź wypożyczanie odpowiednich filmów, bądź sali, bądź też stwarzają
inne sprzyjające w a r u n k i . W k o n s e k w e n c j i n i e znalazłem dowodu, a b y
k i e d y k o l w i e k f i l m o charakterze d y d a k t y c z n y m był użyty p r z y nauczaniu
etnografii w sposób w pełni świadomy, n i e przypadkowy, w powiązaniu
z całym procesem d y d a k t y c z n y m i metodycznie p o p r a w n y .
Odbywały się w p r a w d z i e seanse f i l m o w e , na które składały się m n i e j

Strykowski,

Struktura...,

s. 44

�78

RYSZARD

KANTOR

l u b bardziej logicznie dobrane zestawy mające ilustrować omawiane
w przeszłości l u b planowane na przyszłość t e m a t y zajęć. Były t o jednak
zawsze s e a n s e , a n i e zajęcia z f i l m e m . Różnica między t y m i pojęciami
jest wyraźna. N a w e t jeśli po seansie nastąpi dyskusja, m a ona zupełnie
i n n y charakter niż dyskusja wpleciona w zajęcia z f i l m e m . W p i e r w s z y m
w y p a d k u następuje pewne oderwanie w i d z a od właściwego-dydaktycznego-celu wyświetlania filmów, w d r u g i m związek t e n jest ściślejszy
przez f o r m a l n y charakter pokazu. Krótko mówiąc, w w y p a d k u seansu
f i l m o w e g o zorganizowanego w nadzwyczajnych w a r u n k a c h (inna sala, inna
p o r a zajęć) upodabnia się o n do seansu k i n o w e g o i narzuca przez t o czysto
r o z r y w k o w y nastrój całej imprezie. Użycie natomiast f i l m u podczas zajęć,
ze w s z y s t k i m i wypływającymi z tego konsekwencjami, w określonym m o ­
mencie wykładu, nawiązywanie d o niego, wracanie k i l k a k r o t n e d o n a j ­
ciekawszych, najistotniejszych, a także najbardziej k o n t r o w e r s y j n y c h sek­
w e n c j i t w o r z y nastrój sprzyjający poznaniu, d a l e k i od biernej r o z r y w k i .
Dopiero w t a k i c h w a r u n k a c h mogą się zrealizować funkcje f i l m u d y d a k ­
tycznego.
Z bezpośrednich rozmów z d y d a k t y k a m i nasuwa m i się p e w i e n ciąg
przyczyn, które wpływają n a niedowład w zakresie w y k o r z y s t y w a n i a f i l m u
w p r a c y dydaktycznej. Są t o : a) niedocenianie l u b wręcz negowanie pozy­
t y w n e j r o l i f i l m u w nauczaniu etnografii, b) b r a k metodycznych podstaw
do pracy z f i l m e m d y d a k t y c z n y m , c) b r a k przygotowania f i l m o w e g o (za­
równo w zakresie t e o r i i f i l m u , j a k i posługiwania się sprzętem p r o j e k c y j ­
n y m ) , d) b r a k odpowiednich pomieszczeń i sprzętu, e) b r a k odpowiednich
filmów, trudności z i c h wypożyczeniem, b r a k niezbędnych i n f o r m a c j i n a
t e n temat.
Pogląd pierwszy, stosunkowo r z a d k i , wygłaszany był n i e wprost, lecz
w sposób dalece zawoalowany. N i e w a r t o na t y m miejscu odpowiadać na
zarzut nieprzydatności f i l m u w nauczaniu etnografii. Zostało to, m a m
nadzieję, wystarczająco uczynione n a poprzednich stronach. Nasuwa się
przypuszczenie, że niechętny stosunek d o f i l m u m a w w i e l u przypadkach
daleko prostsze wyjaśnienie, niżby t o wynikało ze słów oponentów. Praca
z f i l m e m w y m a g a o d wykładowcy większej aktywności, lepszego przygo­
t o w y w a n i a się d o zajęć, większej operatywności. N i e w s z y s t k i m odpo­
w i a d a taka perspektywa, stąd dążenie do zachowania stanu aktualnego,
w którym n a pracę dydaktyczną z f i l m e m p o p r o s t u n i e m a miejsca.
Jeśli zaś chodzi o b r a k metodycznych podstaw d o pracy z d y d a k t y c z ­
n y m f i l m e m o treści etnograficznej, t o można t y l k o zalecić natychmiastowe
przystąpienie do t a k i e j pracy, kierując się z jednej strony intuicją, z d r u ­
giej zaś doświadczeniem dydaktyków z i n n y c h dyscyplin, którzy często
zamieszczają u w a g i na t e n temat w czasopismach pedagogicznych. Ogólne
i

�WYKORZYSTANIE

79

FILMU W DYDAKTYCE ETNOGRAFICZNEJ

zasady metodyczne dałoby się już obecnie sformułować, a w przyszłości
na podstawie k o n k r e t n y c h doświadczeń sprecyzować.
Wydaje się, że b r a k przygotowania filmowego wykładowców mógłby
łatwo zostać n a p r a w i o n y dobrze przemyślanymi k u r s a m i i odpowiednią
literaturą. Teoretyczne przygotowanie p o w i n n o się łączyć ściśle z p r a k ­
t y c z n y m . Szczególny nacisk należałoby położyć n a umiejętność posługi­
w a n i a się t e c h n i c z n y m sprzętem, n i e t y l k o ściśle f i l m o w y m , która t o
umiejętność należy obecnie d o rzadkości, a jest przecież p o d s t a w o w y m
w a r u n k i e m dalszej działalności.
Bardzo i s t o t n y m niedostatkiem jest b r a k o d p o w i e d n i c h pomieszczeń
i sprzętu. Wszystkie k a t e d r y e t n o g r a f i i prowadzące działalność d y d a k ­
tyczną cierpią n a n i e d o m o g i lokalowe. Myśl o salach a u d i o w i z u a l n y c h jest
w t y c h w a r u n k a c h wręcz utopią. P r o b l e m t e n jednak m u s i zostać rozwią­
zany, b o inaczej cała e w e n t u a l n a akcja wzmocnienia oddziaływania środ­
ków d y d a k t y c z n y c h i unowocześnienia ich, m . i n . przez wprowadzenie
f i l m u , spali n a panewce. O sprzęcie była już uprzednio mowa. N i e o d
rzeczy będzie t u j e d n a k uwaga, że nasz przemysł jest wyraźnie w t e j
dziedzinie zapóźniony i są, a zapewne i długo jeszcze będą, kłopoty z za­
k u p e m wysokiej jakości sprzętu n a naszym r y n k u .
Najistotniejszy jest j e d n a k b r a k odpowiednich filmów. Mówiłem już,
że n i e m a zupełnie etnograficznych filmów o przeznaczeniu d y d a k t y c z ­
n y m z założenia i że w tej sytuacji posługiwać się trzeba f i l m a m i popular­
n o n a u k o w y m i o n i s k i e j , n i e k i e d y wręcz z n i k o m e j , przydatności dla d y d a k ­
t y k i . W analogicznej s y t u a c j i znaleźli się geografowie, którzy s t w o r z y l i
specjalną komisję do oceny dydaktycznej przydatności filmów p o p u l a r ­
n o n a u k o w y c h o tematyce geograficznej. Okazało się, że zaledwie ok. 1 0 %
tego t y p u filmów, z dużymi zresztą zastrzeżeniami, może być w y k o r z y ­
stane w p r a c y d y d a k t y c z n e j wyższej u c z e l n i . Procent p r z y d a t n y c h f i l ­
mów p o p u l a r n o n a u k o w y c h o tematyce etnograficznej n i e byłby zapewne
większy. Opierając się na znanych m i f i l m o g r a f i a c h i n a publikacjach
miesięcznika „Kamera" można b y się doliczyć w okresie p o w o j e n n y m
ok. 120-150 filmów p o p u l a r n o n a u k o w y c h o m n i e j l u b więcej eksponowa­
n y m temacie e t n o g r a f i c z n y m . Daje to, przez analogię z f i l m a m i geogra­
f i c z n y m i , ok. 12-15 filmów możliwych do w y k o r z y s t a n i a w dydaktyce.
31

32

3 1

С.

С z a p ó w,

Badawcza

i dydaktyczna

rola

filmu

w szkole

wyższej,

„Zycie

Szkoły Wyższej", R . 1953 n r 6, s. 108.
3 2

Z.

G a wrak,

Filmografia

sztuki

ludowej

i folkloru

s k a S z t u k a L u d o w a " , R . 11 :1957 n r 2, e. 119-121; t e n ż e ,
wej

i folkloru

za lata

za lata

1945-1956,

Filmografia

sztuki

„Pol­
ludo­

1956-1960, „Polska S z t u k a L u d o w a " , R . 15 :1961 n r 2, 118-121.

Miesięcznik „ K a m e r a " (od n i e d a w n a zmienił nazwę n a „Studio") d r u k u j e w
n u m e r z e dokładne d a n e o n o w y c h f i l m a c h krótkometrażowych.

każdym

�RYSZARD

80

KANTOR

Być może przydatne byłyby także pewne f r a g m e n t y filmów nie z a k w a l i ­
f i k o w a n y c h w całości oraz f i l m y telewizyjne. N i e jest t o niestety dużo,
ale z uwzględnieniem filmów zagranicznych (m. i n . wypożyczanych przez
ambasady) oraz własnych filmów naukowo-badawczych, na początek ilość
ta byłaby wystarczająca. Tworzenie f i l m o t e k p r z y k a t e d r a c h e t n o g r a f i i
byłoby w t y m kontekście bardzo przydatne, lecz także dość kosztowne.
Rozważane zagadnienia można b y podsumować krótko. F i l m jest bez
wątpienia n i e z w y k l e przydatną pomocą naukową, lecz jego wprowadzenie
do d y d a k t y k i n a t r a f i a , szczególnie w etnografii, n a w i e l e różnorodnych
trudności, o których była mowa. Należy, n i e ulega t o wątpliwości, w znacz­
n i e większym s t o p n i u niż dotychczas zwracać n a te p r o b l e m y uwagę.
Trzeba, z t y
chyba także każdy się zgodzi, lepiej zaopatrzyć k a t e d r y
etnografii w sprzęt techniczny, trzeba przeszkolić p r z y n a j m n i e j część p r a ­
cowników w zakresie posługiwania się t y m sprzętem i w ogólnych zasa­
dach w y k o r z y s t y w a n i a f i l m u w dydaktyce. Trzeba wreszcie a u t o r y t a t y w ­
n i e orzec, które f i l m y (naukowo-badawcze i popularnonaukowe) nadają się
do w y k o r z y s t a n i a w działalności dydaktycznej i , co najistotniejsze, walczyć
o wzrost i c h liczby przez produkcję i wymianę międzynarodową. Trzeba
tworzyć f i l m o t e k i p r z y katedrach, a b y każdy p r z y d a t n y dydaktycznie f i l m
był w każdej c h w i l i dostępny.
m

ł

Wszystkie jednak postulaty tego rodzaju będą j e d y n i e marzeniami,
jeśli n i e będzie istniało szerokie zainteresowanie tą problematyką i jeśli
za n i m n i e pójdzie k o n k r e t n a praca ludzi, którzy mogą i p o w i n n i się
t y m zająć.
K a t e d r a E t n o g r a f i i Słowian U J
G r o d z k a 52
31-044 K r a k ó w

Ryszard Kantor
THE U S E OF F I L M IN DIDACTIC ACTIVITIES OF ETHNOGRAPHIC
INSTITUTIONS

S u m m a r y
Modern

facilities, and f i l m among

them, a r e increasingly applied

aids i n t h e epoch of t h e s c i e n t i f i c a n d t e c h n i c a l r e v o l u t i o n . T h e r o l e

as teaching
of f i l m i s

p r o m i n e n t b e c a u s e it helps t o v i s u a l i z e t h e c o n t e n t s t h a t a r e taught. I n effect, t h e
process of t e a c h i n g c a n be m a d e m u c h m o r e i n t e n s i v e a n d efficient, b y a t r a i n e d
pedagogue.
F o r c o m p l e x r e a s o n s , f i l m h a s failed to be u s e d p r o p e r l y i n t h e d i d a c t i c p r a c t i c e
of ethnographic institutions. A n a l y s i n g those r e a s o n s separately, t h e a u t h o r a t t e m p t s
to suggest concrete r e m e d i e s . T h e most i m p o r t a n t of t h e m s e e m s to be t h e p o s t u l a t e

�WYKORZYSTANIE

FILMU W

to t r a i n P o l i s h ethnographers

DYDAKTYCE ETNOGRAFICZNEJ

81

both t h e o r e t i c a l l y a n d p r a c t i c a l l y i n d i d a c t i c a p p l i c a ­

tions of f i l m a n d i n p r a c t i c a l h a n d l i n g of f i l m i m p l e m e n t s .
It w i l l only

be

possible

to m a k e

more

extensive

use of

film

i n the

didactic

a c t i v i t i e s of ethnographers, w h e n a d e q u a t e f i l m s devoted to r e l e v a n t s u b j e c t

become

available

demand

i n sufficient

amount;

such films from film makers.

6 — E t n o g r a f i a P o l s k a , t. X I X , z. 1

ethnographers

active

as

teachers

should

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10669" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10647">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/e795a976080fdc39b6addc9fbfdffa95.pdf</src>
        <authentication>e8411db26a51c5ca0189a8b5aaca999f</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="5">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25237">
                  <text>Etnografia Polska</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25238">
                  <text>etnografia, etnologia</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="41">
              <name>Description</name>
              <description>An account of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25239">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25240">
                  <text>1958-</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25241">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25242">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25243">
                  <text>polski</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25254">
                  <text>IAiE PAN ( d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25255">
                  <text>IAiE PAN</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127153">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:847</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127154">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127155">
                <text>1975</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127156">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:779</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127157">
                <text>Tradycyjna uprawa winorośli w Afganistanie / ETNOGRAFIA POLSKA 1975 t.19 z.1</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127158">
                <text>ETNOGRAFIA POLSKA 1975 t.19 z.1, s.143-162</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127159">
                <text>Wolski, Krzysztof</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127160">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127161">
                <text>Instytut Archeologii i Etnologii PAN, Instytut Historii Kultury Materialnej PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127162">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="127163">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127164">
                <text>„Etnografia P o l s k a " , t. X I X z.. 1

KRZYSZTOF

WOLSKI

T R A D Y C Y J N A U P R A W A WINOROŚLI W A F G A N I S T A N I E
Afganistan., j e d e n z n i e l i c z n y c h krajów świata, gdzie t r a d y c y j n e m e ­
t o d y i t e c h n i k i w r o l n i c t w i e jeszcze n i e ustępują nowoczesności, posiada
niektóre dziedziny gospodarki rolnej z d a w n a doskonale rozwinięte i w y ­
soko postawione.' Sadownictwo i ogrodnictwo stanowią słuszną dumę tego
k r a j u , a uprawę w i n n e j latorośli można uznać za najlepiej rozwiniętą
i c h gałęź.
Powierzchnia A f g a n i s t a n u n i e jest a n i pomierzona dokładnie, a n i o b l i ­
czona. Niektórzy badacze przyjmują, że liczy ona 635 000 k m , z tego
wzniesione d o 300 m n.p.m. jest 5600 k m (0,9%), o d 300-600 m —
58 500 k m |(9;2%), o d 600-1800 m — 294 000 k m (46,3%), o d 18003000 m — 210 000 k m (33,1%), a ponad 3000 m — 66 900 k m (10,5%)
Badane obszary znajdują się w g r u p i e d r u g i e j , trzeciej i czwartej. P o w ­
szechnie p r z y j m u j e się, że obszar A f g a n i s t a n u w y n o s i 657 500 k m ,
a przeważnie mówi się o 650 000 k m .
T e r e n y użytkowane rolniczo' (zajęte pod uprawę) zajmują 78 000 k m ,
t o jest 1 1 , 9 % p o w i e r z c h n i k r a j u . W t y m t e r e n y nawadniane wodą z rzek
rud-i-bar
zajmują 3,38 m i l . h a (5,2%), nawadniane wodą ze źródeł i studni
czeszmeh sar 0,87 m i l . h a (1,3%), a wodą z kanałów podziemnych karizi
1,06 m i l . h a (1,6%), zaś u p r a w y suche lalmi zajmują 2,49 m i l . ha( 3,8%).
N a t u r a l n i e n i e w l i c z a się d o tegO' łąk i pastwisk zajmujących 3,20 m i l . ha
( 4 , 9 % ) . Inne źródła podają, że t e r e n y użytkowane rolniczo' zajmują obszar
około 120 000 k m , co w stosunku do powierzchni k r a j u w y n o s i około
1 8 % *.
2

2

2

2

2

2

2 2

2

2

3

2

Badania n a d uprawą w i n n e j latorośli w Afganistanie i n a najbliższych
terenach przyległych północnego Beludżystanu w Pakistanie miałem możJ . H u m l u гл, L a géographie
h a g u e 1959, s. 17.
1

К.
s. 336.
2

Wolski,

Afganistan,

[w:]

D ł N. W i 1 b e r, Afghanistan,
1962, s. 339.
3

* Wolski,

op. cit., s. 339.

de l'Afghanistan.
Geografia
its people,

Etude

powszechna,
its society

d'un pays
t.

aride,

Copen­

I V , W a r s z a w a 1967,

its culture,

New

Haven

�144

KRZYSZTOF

WOLSKI

ność przeprowadzać w i e l o k r o t n i e podczas k i l k u m o i c h w y p r a w n a Środko­
w y Wschód w latach 1960-1973 . B a d a n i a m i objęto w Afganistanie obszary
wokół miasta Kandahar n a południowym zachodzie, K a l a t - i - G h i l z a j (prow.
Zabul) i Ghazni oraz Gardezu n a południu, prowincję Logar w A f g a n i ­
stanie środkowym, okolice K a b u l u i południowe stoki H i n d u k u s z u ( K o h - i Daman, dolinę r z e k i Ghor.band, okolice Bamijanu) w Afganistanie środ­
k o w y m , okolice Khindżian, Duszambe i P u l - e - C h u m r i n a północnych zbo­
czach H i n d u k u s z u Środkowego oraz Taszkhurgan, Mazar-i-Szerif i K h a nabad w Afganistanie północnym a wreszcie Badachszan (okolice miasta
Faizabad) w Afganistanie północno-wschodnim.
s

Badania przeprowadzane były w różnych porach r o k u , przeważnie
jednak w lecie i jesienią, g d y owoce w i n o g r a d u dojrzewały, a r y n e k pełen
był różnych o d m i a n w i n o g r o n . L i c z n i i n f o r m a t o r z y r e k r u t o w a l i się spo­
śród właścicieli w i n n i c , ogrodników, kupców, a także przygodnych zna­
jomych.
U p r a w a winorośli w chłodniejszych rejonach Środkowego Wschodu m a
równie stare tradycje, j a k u p r a w a p a l m y d a k t y l o w e j w rejonach u p a l n y c h .
Pomijając już udział w i n a w m i t a c h śródziemnomorskich (np. greckich)
czy w Biblii, powszechne występowanie liścia w i n n e g o i grona w i n n e g o
j a k o m o t y w u dekoracyjnego w najstarszych ceramikach Wschodu jest
dowodem dawności u p r a w i wagi, jaką d o tej u p r a w y przykładano. Ciąg­
łość u p r a w y g a t u n k u Vitis vinifera możemy obserwować w w i e l u krajach
basenu Morza Śródziemnego, j a k również n a Środkowym Wschodzie,
gdzie winorośl właściwa (Vitis vinifera
możemy obserwować na Środko­
w y m Wschodzie, gdzie winorośl właściwa (Vitis vinifera)
jest u p r a w i a n a
w najprzeróżniejszych w a r u n k a c h m i k r o k l i m a t y c z n y c h (oazy itp.), gle­
b o w y c h i wysokościowych, w strefie k l i m a t u ciepłego i umiarkowanego.
Oczywiście od wieków trwająca u p r a w a pozwoliła n a w y t w o r z e n i e w i e l u
o d m i a n g a t u n k u , s i l n i e zróżnicowanych w wydajności, t y p i e i w w i e l ­
kości owoców, smaku, a wreszcie odporności n a działanie czynników k l i ­
matycznych, j a k m r o z y l u b upały, długotrwała susza czy deszcz, oraz o d ­
porności n a choroby. Zresztą p i e r w o t n e siedlisko winorośli mieścić się
może i mieści się t a k w ośrodkach pochodzenia roślin u p r a w n y c h n a o b ­
szarze p r z y p a m i r s k i m , czyli centralnoazjatyekim, j a k i w ośrodku B l i s k i e ­
go Wschodu, c z y l i przednioazjatyckim . I dziś jeszcze w różnych r e j o ­
nach A f g a n i s t a n u spotkać można różne o d m i a n y dzikiej winorośli, już t o
krzewiastej (np. w Badachszanie l u b Kandaharze), już t o karłowatej pną­
cej. Długowiekowa izolacja Afganistanu i n i e w i e l k a ilość badań botanicz6

5

W

l a t a c h 1960-1961, 1964, 1972 i 1973 przeprowadziłem b a d a n i a

Beludżystanie, w A f g a n i s t a n i e
6

M. N o w i ń s k i ,

Dzieje

w

północnym

zaś w l a t a c h 1969, 1971, 1972 i 1973.
upraw

i roślin

uprawnych,

Warszawa

1970, s. 25-27

�U P R A W A WINOROŚLI W

145

AFGANISTANIE

n y c h n a obszarach wschodnioirańskich uniemożliwiają wysunięcie odpo­
w i e d n i c h wniosków odnośnie do autochtonicznych o d m i a n i autochtoniczności winorośli n a t y c h terenach.
W p r a w d z i e J . H u m l u m twierdził, że winorośli n i e spotyka się t a m
j a k o dziko rosnącej , j e d n a k zetknąłem się z dziką winoroślą jadalną
w okolicach K a n d a h a r u oraz w rejonie K w e t t a - P i s z i n w pakistańskim
Beludżystanie. N i e jest j e d n a k wykluczone, że może to być winorośl zdzi­
czała, gdyż przemieszczenia osad l u d z k i c h następowały t a m często. Z d r u ­
giej strony pochodzić może ona z pestek którejś z o d m i a n u p r a w n y c h ,
p r z y p a d k o w o zasianych n a ustroniach.
Winogrona północnego A f g a n i s t a n u j a k o doskonałe w s m a k u wspomina
p r z y opisie T e r m e z u słynny podróżnik z X I V w i e k u I b n B a t t u t a (13251354) , a przecież w e współczesnym Afganistanie najlepszą sławę mają
w i n o g r o n a okolic K a n d a h a r u , następnie k o t l i n a p r o w i n c j i P a r w a n u , c z y l i
okolice C z a r i k a r u n a p n . od K a b u l u , a dopiero n a t r z e c i m miejscu stawia
się w i n o g r o n a północy.
7

8

Okręgi u p r a w y winorośli w Afganistanie t o przede w s z y s t k i m K a n d a ­
h a r n a południowym zachodzie, w c e n t r u m K o h - i - D a m a n (czyli p r o w i n c j a
P a r w a n i Kapisa w okolicy K a b u l u ) oraz Maimene i Mazar-i-Szerif n a
północy .
O p t y m a l n y m i w a r u n k a m i u p r a w y Vitis vinifera ssp. sativa „tok" ( f . )
l u b „tok-e-angur" (f.) są t e r e n y o glebach ciepłych, głębokich i p r z e p u ­
szczalnych ze znacznymi ilościami w a p n a w glebie. Winorośl dobrze się
udaje również n a glebach górskich, k a m i e n i s t y c h , a zawierających sporo
wapna, jednak n i e z b y t w y s o k o położonych, b o w Afganistanie ponad
2500 m n.p.m. już n i e sięga , a choć sporadycznie t r a f i a się jeszcze wyżej
i owocuje, t o n a t y c h w y s o k o położonych stanowiskach daje drobne
owoce.
9

1 0

11

Winorośl dzięki znacznej długości k o r z e n i (dochodzących do 7 m)
doskonale p o t r a f i przetrwać porę suchą. Może się obywać nawet bez
sztucznego nawadniania, co jest rzeczą niezmiernie ważną w s u c h y m k l i -

7

8

H u m l ů m , op. cit., s. 183.
Ibn

Warszawa
9

Battuta,

Por. H u m l u m ,

1 0

Osobliwości

miast

i dziwy

podróży,

red. A.

Zajączkowski,

1902, s. 141.
op. cit., s. 184.

f. = n a z w a w języku f a r s i ( p e r s k i m ) , p. = n a z w a w języku p a s z t u .

11 Winorośl rosnąca n a w y s . 2350 m n.p.m. spotykał J . H u m l u m (op. cit., s. 188).
Rośnie o n a w
tym wymaga

różnych w a r u n k a c h
lepszego

n a różnych wysokościach z t y m , że i m wyżej,

nasłonecznienia, a w z i m i e ochrony. W

mych badaniach nad

Zatoką Perską ( w 1971 r.) spotkałem w i n n i c e w o k o l i c y B u s z e h r u p r a w i e n a s a m y m
brzegu

morskim

(otoczone

murami

t r a m i i solą).
10 — E t n o g r a f i a P o l s k a , t. X I X , z. 1

z kamieni wapiennych,

d l a osłony p r z e d

wia­

�146

KRZYSZTOF

WOLSKI

macie A f g a n i s t a n u . Winną latorośl można zasadzić n a w i e l u miejscach,
które się z p o w o d u jakości gleby, nachylenia t e r e n u i t p . n i e nadają do
u p r a w y i n n y c h roślin. Gdzie już n i e m a miejsca na u p r a w y zboża, t a m
jeszcze można sadzić winorośl, a t a k i c h zakątków w dolinach górskich
środkowego A f g a n i s t a n u jest sporo. Przykładem mogą być d o l i n y r z e k i
G h o r b a n d czy Pandżir l u b Logar (w okręgu Z a r h u n Szahr, gdzie dolina
znacznie się zwęża).
12

R y c . 1. W i n n i c e w prow. P a r w a n w okolicy m. C z a r i k a r
F o t . K . W o l s k i , 1973

Wydajność w i n n i c afganskich zależy od ogólnych, warunków k l i m a ­
t y c z n y c h danego r o k u , z t y m , że lata suche (lecz nie skrajnie suche, j a k
1971, gdy k r z e w y w p r o w i n c j i P a r w a n zasychały z b r a k u w o d y ) nie o d ­
bijają się źle na wielkości p l o n u , a n a w e t przeciwnie, w t a k i c h latach
owoce bywają słodsze i t y m s a m y m cenniejsze, n p . j a k o r o d z y n k i , również
wydajność zależy od umiejętnej pielęgnacji w i n n i c .
Sadownictwo baghdari
o d g r y w a bardzo poważną rolę w r o l n i c t w i e
Afganistanu. Wszelkie owoce mewadżiat zajmują niepoślednie miejsce
w wyżywieniu i eksporcie k r a j o w y m . W latach 1956-1959 wartość ekspor1 2

P o r . S. M a d e j ,

Winorośl.

W a r s z a w a 1957, s. 46.

�U P R A W A WINOROŚLI W

147

AFGANISTANIE

t u świeżych owoców stanowiła 1 0 % całego dochodu z eksportu. W latach
następnych eksport jeszcze wzrósł. Owoce suszone grają poważniejszą r o ­
lę, przynosząc k r a j o w i 2 7 , 5 % wartości całego eksportu. Pozycja owoców
w eksporcie przeważała nawet n a d eksportem karakułów (25,4%) w y n o ­
sząc 37,5%, ilościowo zaś składało się n a tę cyfrę 33 800 t o n owoców
świeżych i 27 000 t o n owoców s u s z o n y c h , z czego poważną większość
stanowiły r o d z y n k i . W latach 1954-1955 dochód A f g a n i s t a n u z eksportu
owoców świeżych wynosił 115 milionów afgani (Indie 85 milionów, P a k i ­
stan 30 milionów), suchych zaś 432 m i l . afgani (Indie 386 m i l . , Pakistan
18 m i l . , ZSRR 11 m i l . , U S A 6 m i l . ) . Owoce suszone t o w % r o d z y n k i ,
a n a pozostałą Vs składają się morele, migdały i pistacje. Orzechy grają
znikomą rolę w eksporcie. Region K a n d a h a r u w latach 1956-1957 d o ­
starczył 7 0 % e k s p o r t o w a n y c h z A f g a n i s t a n u suszonych owoców . Głów­
n i e były to kiszmisz, c z y l i r o d z y n k i .
13

u

15

Na terenie A f g a n i s t a n u można wyróżnić d w a zasadnicze t y p y w i n n i c :
w i n n i c e przydomowe w ogrodach oraz w i n n i c e polne. W i n n i c e p r z y d o ­
m o w e w n i e w i e l k i c h ogrodach występują przeważnie w środkowym i pół­
n o c n y m Afganistanie, w i n n i c e zaś jako u p r a w y polowe w południowo-zachodnim. N i e k i e d y sady i w i n n i c e położone są z dala o d osad, z których
dochodzi się dla pielęgnacji roślin. Czasami w t a k i c h ogrodach rezydują
baghwan (p.), c z y l i ogrodnicy, ale b y w a i tak, że w i n n i c e , otoczone g l i n i a ­
n y m m u r e m (jak n p . w Sarai Chodżia n a północ o d K a b u l u ) są p i l n o w a n e
jedynie w okresie dojrzewania w i n o g r o n . Niektóre w i n n i c e w K o h - i - D a m a n są t y l k o ogrodzone d r u t e m kolczastym. W i n n i c e polowe n p . w o k o ­
l i c y K a n d a h a r u przeważnie bywają otoczone g l i n i a n y m m u r e m .
Spotyka się też drobne u p r a w y , składające się z k i l k u krzewów w i n o ­
rośli zasadzonych tuż przy ścianach domów. Pędy roślin pną się p o żer­
dziach p r z y ścianach, l u b też puszczone są n a płaski dach i t a m dopiero
rozpięte na n i e w i e l k i c h rusztowaniach . W i n n i c e z r u s z t o w a n i a m i określa
się j a k o tok-e-swara.
Sporo i c h w d o l i n i e rzeki Ghorband w miejscowości
Czardeh G h o r b a n d i w G u l Behar. Mają one tę zaletę, że są zabezpie­
czone przed szkodnikami i złodziejami, ale pozostają narażone na zapędy
dzieci domowych, a często i inwentarza (kozy).
16

T y p o w a n i z i n n a w i n n i c a angur-i-bagh
(f.) pod Kandaharem, obojętnie
czy jest ona polna czy ogrodowa, przydomowa, w porze zimowej, g d y
z w i n o g r a d u opadają liście, przedstawia się j a k o szereg wałów i rowów.
W r o w a c h dżiowa (p.) u podnóża wałów puszta (p.), zawsze po i c h s t r o n i e

1 3

W i 1 b e r, op. cit., s. 284.

14

H u m 1 u m, op. cit., s. 349.

15

H u m l ů m , op. cit., s. 348.

16

B a d a n i a w dolinie r z e k i G h o r b a n d w środkowym H i n d u k u s z u , lato-jesień 1960.

�148

KRZYSZTOF

WOLSKI

północnej l u b n i e k i e d y wschodniej zasadzone są k r z a k i w i n o g r a d u w o d ­
ległości od siebie od 1,5 d o 2,5 n i . M a t o n a celu ochronę roślin przed
n a d m i e r n y m działaniem p r o m i e n i słonecznych i umieszczenie p n i a p o
stronie cienistej puszta. Rów dżiowa jest głębokości około 0,75-1 m , a n i e ­
k i e d y dochodzi d o 2 m , szerokość zaś jego w y n o s i około 1-1,5 m . Długość
dżiowa dochodzi nieraz d o 30 m . U jednego końca w i n n i c y l u b w j e j
połowie prostopadle do dżiowa biegnie rów samana, którym doprowadza
się z p o t o k u wodę. W o k o l i c y C z a r i k a r u i w ogóle w n i z i n n y c h w i n n i c a c h
środkowego A f g a n i s t a n u grzędy, n a których rosną k r z e w y , są niższe (ok.
V2 m wysokości). N i e k i e d y winorośl jest sadzona na n i e w i e l k i c h kopczy­
kach. W środkowym Afganistanie, w dolinach H i n d u k u s z u , również koło
K a l a t - i - G h i l z a i , w Logar i n a w i e l u jeszcze górzystych obszarach A f g a n i ­
stanu w i d u j e się w i n n i c e posadzone n a tarasowatych zboczach dolin. K r z e ­
w y są t a m mniejsze niż w w i n n i c a c h n i z i n n y c h , a nawadnia się j e wodą
bieżącą w r o w k a c h n a poszczególnych tarasach.
W w i n n i c a c h p r z y d o m o w y c h , gdzie w i n o g r a d puszczony jest na ściany
l u b n a dach d o m u , k r z e w o t r z y m u j e wodę doprowadzoną małym r o w k i e m
dżiujcza (i.) (bruzdą) z ogrodu.
N i e k i e d y n a s k r a j u sadów mieszczą się małe w i n n i c e . W i n o g r a d pnie
się t a m n a m o r w y l u b i n n e drzewa. K r z e w rośnie u stóp drzew i w r a z
z n i m i jest nawadniany. Zazwyczaj t a k i e w i n n i c e bywają nieco zanie­
dbane, przycinanie b o w i e m w i n o g r a d u pnącego się na drzewa jest u t r u d ­
nione, a s k u t k i e m tego owoce są pośledniejszego g a t u n k u i nie cieszą się
p o p y t e m n a r y n k u . W i n n c e tego t y p u spotyka się n a obszarze całego
A f g a n i s t a n u , lecz głównie na północy, koło Mazar-i-Szerif. W i n o g r a d
n a d r z e w n y b y w a określony j a k o angur-e-edrahti.
N a drzewa puszcza się
odmianę o owocach granatowo-czarnych, d r o b n y c h , z pestkami i bardzo
słodkich.
Osobno w y p a d n i e parę słów poświęcić w i n n i c o m mieszczącym się w czę­
ści ozdobnej zwykłego ogrodu l u b w ogrodzie ozdobnym. Są t o w i n n i c e -pergole czalia (f.), spotykane w Koh-e-Daman, pod K a b u l e m l u b K a n daharem czy Ghazni. K r z e w rośnie w r o w k u nawadniającym, a łodygi
rozpięte są n a drewnianej k r a t o w n i c y l u b odpowiednio przygiętych k i j a c h .
N o w e w i n n i c e zakłada się n a wiosnę ( l u t y — marzec), g d y m a się d o
dyspozycji sporo obciętych pędów pochodzących z przecinki s t a r y c h W i ­
nogradów. Obcięte pędy w dwóch trzecich długości zakopuje się do ziemi,
po północnej stronie kopców z i e m n y c h w okolicach K a n d a h a r u , a n a pozo­
stałych chłodniejszych i przeważnie w i l g o t n i e j szych terenach po d o w o l ­
n y c h stronach; w d o l i n i e zaś r z e k i Ghorband n a w e t n a południowych
zboczach. Jednak wszędzie uważa się, a b y dać sadzonkom nieco cienia.
Łodygi po wiosennych deszczach wypuszczają liście, po sześciu zaś latach
roślina zaczyna kwitnąć i należycie owocować. D l a n o w y c h w i n n i c dobie-

�U P R A W A WINOROŚLI W

AFGANISTANIE

149

ra się miejsca, gdzie gleba nie jest zasolona, zasolenie gleby szkodzi b o ­
w i e m winorośli, która n i e rodzi, marnieje l u b wydaje owoce drobne
i twarde.
W w i n n i c a c h w K o h - e - D a m a n (prow. Kapisa i Parwan) d o prac p r z y
zakładaniu, a także u p r a w i e w i n n i c używa się następujących narzędzi
rolniczo-ogrodniczych: kulang (i.), jest t o k i l o f d o rozbijania t w a r d y c h
g r u d oraz w y r y w a n i a k a m i e n i z g r u n t u , tesza (f.), mała motyczka-barda
o ostrzu szerokim n a 8 c m d o u p r a w y z i e m i (spulchniania), a także d o
usuwania chwastów. D o podcinania k o r z e n i chwastów i t r a w podczas
p l e w i e n i a używa się małego sierpka żelaznego', często o zasiekanym
ostrzu, l e k k o zaokrąglonym i małej rączce d r e w n i a n e j . Sierpek t e n w G u l
Behar nosi nazwę daskala (f.); w p r o w i n c j i Logar nazywa się aradas (f.).
Narzędzie t o m a ok. 30 c m długości. T o samo narzędzie w o k o l i c y K a n -

Ryc.

2. W i n n i c a w

Koh-e-Daman

( z i m a 1973 r.)
F o t . K . W o l s k i , 1972

d a h a r u nosi nazwę arekhudżi (p.). W Kandaharze do podcinania korzeni
chwastów używa się n i e w i e l k i e j (ok. 23 c m dł.) szpachli żelaznej z d r e w ­
n i a n y m t r z o n k i e m , zwanej hakdast (p.). W p r o w . P a r w a n do podsypywan i a grząd pulwan (f.) służy r y d e l żelazny beel (f.) i łopata-szufla cziori (f.),
również w okolicy C z a r i k a r u używa się do u s y p y w a n i a pulwan i podsy-

�KRZYSZTOF

150

WOLSKI

p y w a n i a szerokiej zębatej s z u f l i andża (f.), którą pracuje d w u l u d z i . Jeden
t r z y m a andża i w b i j a ją w ziemię, a d r u g i ciągnie sznur l u b rzemień, za­
czepiony n a d w u końcach dolnej, poziomej części narzędzia.
Przecinanie pędów w i n o g r a d u o d b y w a się w okolicy K a n d a h a r u w l u ­
t y m i w m a r c u , n i e później jednak niż w d r u g i e j dekadzie marca, gdyż
p o t e m roślina zaczyna już puszczać soki. N a wyższych terenach środko­
wego A f g a n i s t a n u przecinanie pędów w i n o g r a d u t r w a d o końca marca.
Pędy boczne p r z y c i n a się w odległości około 10 cm od głównego pędu,
zwanego conga de anguru (p.) w Logar l u b szahczeje-angur
(i.) w P a r w a n
i Kapisa. Używa się do tego n i e w i e l k i e j składanej piłki, zwanej
ara-e-takburi (i.) .
P o d o b n y m i piłkami posługują się w K o h - e - D a m a n i po pół­
nocnej stronie H i n d u k u s z u . N i e k i e d y stosuje się zwykłe piłki ręczne
ara (f.). W okręgu Logar koło J u l - e - A l a m też używa się t y c h piłek, a także
n o ż y czaku (f.p.). Czasami w okręgu Logar w miejscowościach Z a r h u n -Szahr (bliżej K a b u l u ) i Czarh-e-Logar (bliżej Gardezu) ścina się pędy
w i n o g r a d u żelaznymi nożami kaczi (f.). Jeżeli w i n o g r a d zostanie przycięty
krótko, wydaje o n owoce duże i słodkie. Winorośl n i e przycięta w y d a
owoców więcej, lecz drobnych, w o d n i s t y c h i mało słodkich.
17

1 8

W n i z i n n y c h w i n n i c a c h środkowego A f g a n i s t a n u bezpośrednio po&gt; p r z y ­
cięciu pędów następuje n a wiosnę przekopanie ziemi, a b y spulchnić glebę
oraz zniszczyć b u j n i e rosnące chwasty. Uszkodzone grzędy podsypuje się
od nowa. Wiosenne deszcze zwilżają ziemię, a dzięki dostatecznej ilości
w i l g o c i następuje b u j n e puszczanie n o w y c h pędów rodzajnych.
Inną czynnością bezwzględnie konieczną w s u c h y m k l i m a c i e A f g a n i ­
stanu jest okresowe nawadnianie w i n n i c y . Częstość tego zabiegu zależy
od różnych czynników, ale przede w s z y s t k i m o d rodzaju gleby w danej
okolicy. W rejonie K a n d a h a r u , gdzie obok gleb g l i n i a s t y c h występują
gleby lekkie, piaszczyste, w i n n i c e nawadnia się w odstępach czasu pomię­
dzy t y g o d n i e m a trzema t y g o d n i a m i . Równinne w i n n i c e o glebach l e k k i c h
nawadnia się co 7-10 d n i , n a glebach cięższych zaś, gliniastych, co d w a
tygodnie. Nawadnianie zależy też od warunków m i k r o k l i m a t u okolicy.
W czasie upałów i t r w a n i a l e t n i c h suchych wiatrów, słynnych
bad-i-jahsat-o-bis
ruz (f. = w i a t r s t u dwudziestu d n i ) , m u s i się częściej dostarczać
wodę w i n n i c y . P r z y t y m w okresie w i o s e n n y m i l e t n i m w i n n i c a potrze­
buje więcej w o d y niż w jesieni, g d y owoce dojrzewają i ogrodnik baghwan
dba raczej o słodycz w i n o g r o n , a u n i k a i c h wodnistości, a więc dostarcza
roślinom m n i e j w o d y . Zresztą w okresie w i o s e n n y m zdarzają się deszcze,
a poza t y m w glebie jest sporo w i l g o c i pochodzącej z opadów z i m o w y c h .
Jeżeli opady zimowe są mniejsze niż zazwyczaj, t o w okolicy K a n d a h a r u
A r a — e — t a k b u r i (f.), wyrabiają rzemieślnicy w K a n d a h a r z e . Z n a c z n i e lepsze,
s t a l o w e , oczywiście dużo droższe, w y r a b i a się w osadzie C z a r i k a r , w prow. P a r w a n .
1 7

1 8

R a z spotkałem t a m n a w e t i m p o r t o w a n y

sekator.

�U P R A W A WINOROŚLI W

AFGANISTANIE

151

w g r u d n i u , s t y c z n i u i l u t y m n a w a d n i a się w i n n i c e „zimną wodą", a b y —
j a k powiadają — „korzenie zasnęły", a od z i m o w e j w i l g o c i wyzdychały
r o b a k i w ziemi.
Inaczej jest w w i n n i c a c h rosnących na stokach gór, zboczach d o l i n ,
gdzie u t r a t a w i l g o c i n a o t w a r t y m terenie jest większa, osłonięcie z i e m i
mniejsze, a wsiąkanie w glebę szybsze. T a m r o w k a m i nawadniającymi,
b r u z d a m i dżiujcza napuszcza się częściej wodę, która raczej płynąc niż
stojąc, w m n i e j s z y m s t o p n i u wsiąka w g r u n t . N a niektórych glebach gó­
rzystego środkowego Afganistanu, odznaczających się dużą przepuszczal­
nością (i podsiąkliwością), w i n o g r a d u p r a w i e wcale się n i e nawadnia, sto­
sując t e n zabieg j e d y n i e 2-3 razy w ciągu r o k u .
Nawożenie w i n n i c y należy do ważnych prac plantatora, czy t o b o w i e m
na terenach piaszczystych, l e k k i c h gleb, czy t o n a glebach g l i n i a s t y c h
i k a m i e n i s t y c h l u b n a w e t n a glebach głębokich i przepuszczalnych (jak
np. Koh-e-Daman), winorośl w y m a g a nawożenia, jeśli m a dawać corocznie
obfite plony. D o nawożenia używa się głównie m i e r z w y zwierzęcej. Z a
najlepszą uważa się mierzwę bydlęcą. O owczej i koziej sądzi się, że jest
z b y t mocna, wielbłądzia zaś uchodzi za ostrą i n i e nadającą się d o n a w o ­
żenia w i n n i c . W przemieszaniu z popiołem i kompostem posypuje się
ziemię wokół pędu rośliny albo rozsypuje nawóz w dżiowa — r o w i e n a ­
wadniającym, gdzie napływająca woda rozmiękcza nawóz i doprowadza
do każdej rośliny. Nawożenie w i n n i c o d b y w a się wczesną wiosną.
Sprzęt w i n o g r o n , podobnie j a k i n n e prace, w y k o n u j e się ręcznie.
C z y n n i p r z y t y m są mężczyźni, gdyż k o b i e t y w Afganistanie a n i w polu,
ani w ogrodzie przeważnie n i e pracują, wyjątkowo t y l k o pomagają męż­
czyznom. Ręcznie o b r y w a się grono w i n n e — rhoza (p.) hosza (f.), a n a ­
stępnie wkłada d o stożkowatego kosza w i k l i n o w e g o — tukri (f.), tukrej
(p.), wymoszczonego w p i e r w liśćmi w i n o g r a d u — poona de anguru (p.)
l u b barg-e-tok-e-angur
(i.) .
Tukri w o k o l i c y K a n d a h a r u n a z y w a się kowarczia. Kosz t e n ma dno wypukłe i nie jest s t a b i l n y . W kowarczia, niosąc
go n a głowie, odstawia się w i n o g r o n a d o suszarni rodzynków, jeśli obejście
jest blisko. Jeżeli w i n n i c a leży w większej odległości od mieszkania wła­
ściciela, w t e d y d w a kosze u s t a w i a się n a kadżiawa (p.f.), t o jest ruszto­
w a n i u z drążków będących j u c z n y m siodłem t r a n s p o r t o w y m używanym do
przenoszenia ziemiopłodów na osłach, a rzadziej na k o n i a c h czy wielbłą­
dach. Angur (f.p.), c z y l i winogrona, przewożone są przeważnie n a osłach.
Również p r z y dalszym transporcie samochodowym, winogrona, obłożone
liśćmi (aby owoce utrzymały świeżość) przewozi się w kowarczia, a także
w ostatnich latach w skrzynkach.
19

Okolice K a n d a h a r u posiadają liczne o d m i a n y w i n o g r o n , białych, czer-

1 9

Nazwy z prowincji

Logar.

�152

KRZYSZTOF

WOLSKI

R y c . 3. K o w a r c z i a — w i k l i n o w y k o s z do t r a n s p o r t u w i n o g r o n
F o t . K . W o l s k i , K a n d a h a r 1973

w o n y c h i ciemnych (czarnych). I c h nazwy w języku pasztu n i e k i e d y brzmią
identycznie w języku farsi, jednak tylko- w danej okolicy. W i n n y c h oko­
licach ta sama nazwa oznacza zupełnie i n n y t y p owoców, o i n n y m kształ­
cie, b a r w i e i smaku. T a k jest n a przykład z w i n o g r o n a m i sahibi. Pod
K a n d a h a r e m nazwą tą określa się owoce okrągłe, słodkie, w K a b u l u zaś
i w K o h - e - D a m a n sahibi wyglądają j a k hussaini, podłużne, małosłodkie
o skórce czerwonej.

�153

U P R A W A WINOROŚLI W A F G A N I S T A N I E

W Kandaharze, słynącym z u p r a w winorośli i p r o d u k c j i najlepszych
o l b r z y m i c h rodzynków, wśród wczesnych (sierpniowych) o d m i a n najczę­
ściej spotywane są: Hussaini
(p.f.) — białe, długie, wałeczkowate, duże;
Aszkari
(p.) białe, nieduże, owalne, Szyrkiszmisz
(p.) określane też j a k o
kiszmiszi, c z y l i r o d z y n k i czerwone, owalne, n i e w i e l k i e ; Lal (p.) białe, k u ­
liste, bardzo duże, z pestkami, bardzo słodkie; Tora (p.), c z y l i
Angur-i-sijah (i.) — czarne, bardzo ciemne, podłużne, średnio duże . P r z y końcu
sierpnia pojawiają się zielonawożółte, Haita (p.) podłużne, o l b r z y m i e w i e l ­
kości śliwki węgierki i zaczynają się Spin kiszmisz (p.) — drobniejsze zie­
lonawożółte, rodzynkowe, jesienne .
20

21

Choroby winorośli w Afganistanie są liczne. D o najbardziej z n a n y c h
należy otszak, która polega n a szarzeniu owoców i i c h skarleiúu, oraz
korhona będąca rodzajem g r z y b i c y (być może Septorium
ampelina)
powo­
dująca czernienie łodyg, z a n i k owoców, a u dołu pędu objawiająca się
zrakowaceniem. Inną i chyba największą plagą w i n n i c y jest
peczniak-e-surh, c z y l i k a n i a n k a w i n n a (Cuscuta monogina) ,
która s w y m i g r u b y m i
pędami o w i j a łodygi w i n o g r a d u . Pecziak-e-surh
m a łodygi k o l o r u czerwonolila, duże (średnica V2 cm), białawozielone owoce, ułożone w n i e w i e l ­
k i c h gronach. Ta odmiana k a n i a n k i pasożytuje wyłącznie n a winogradzie.
Obie zarazy otszák i korhona uważa się za bardzo groźne d l a w i n n i c , lecz
j a k dotychczas niewiele się jeszcze r o b i dla i c h zwalczania. Podobnie jest
•z pecziak-e-surh,
którego łodygi z r y w a się w r a z z łodygą żywiciela i daje
owcom l u b kozom. Zabieg z r y w a n i a k a n i a n k i w i n n e j jest przeprowa­
dzany niedokładnie, więc pasożyt szybko, się odradza. K a n i a n k a w i n n a w y ­
stępuje n a g m i n n i e n a północy k r a j u , w T u r k m e n i i Afgańskiej (okolice
Mazar-i-Szerif), Badachszanie, w środkowym Afganistanie (Koh-e-Daman,
okolice K a b u l u ) , a rzadziej t r a f i a się n a południowym zachodzie (okolice
Kandaharu).
22

23

Ostatnio w okolicy K a b u l u zaczęto wprowadzać do w a l k i z otszak
i korhona chemiczne p r e p a r a t y używane z powodzeniem w Ferganie
w ZSRR. Jednak t a nowoczesna ochrona winorośli jest jeszcze mało roz­
powszechniona w Afganistanie.
Filoksera (Phylloxera
vastatrix),
jeden z najgroźniejszych szkodników
w i n n i c amerykańskich, jeszcze się n i e pojawił w w i n n i c a c h Afganistanu,
ale zawsze istnieje możliwość zawleczenia f i l o k s e r y bądź t o z A m e r y k i ,

2 0

B a d a n i a t e r e n o w e , K a n d a h a r — 4-6 V I I I 1972 r.

2 1

B a d a n i a t e r e n o w e , K a d a h a r — 25-27 V I I I 1972 r.

2 2

Obserwacje

w

miejscowości

S a r a i Chodżia w

K o h — e — D a m a n n a północ od

K a b u l u (wrzesień 1972).
2 3

I n n e o d m i a n y k a n i a n k i , pasożytujące

n a marchwi, koniczynie, lucernie, b u ­

r a k a c h , a n a w e t n a c e b u l i , są plagą r o l n i c t w a A f g a n i s t a n u .

�154

KRZYSZTOF

WOLSKI

bądź t o z Europy, choć możliwości poruszania się tego owadu są raczej
ograniczone.
Na południu k r a j u i w okolicach K a n d a h a r u poważnym s z k o d n i k i e m
w w i n n i c a c h są szakale. N i e w i e l k i e te zwierzęta podchodzą nocą do d o j ­
rzewających w i n o g r o n i objadają najlepsze, najsłodsze i największe owoce,
niszcząc p r z y t y m pozostałe g r o n a . W a l k a z szakalami jest t r u d n a , gdyż
skradają się one bardzo' cicho, a psy n i e chcą na n i e polować. N a szakale
zastawia się żelazne paści talaka (p.) l u b k o p i e głębokie doły z zapadnia­
m i . N i e k i e d y zakradnie się d o w i n n i c y hiena, lecz t a w ogrodach w y j a d a
głównie melony i arbuzy. Poważne szkody w w i n n i c a c h wyrządzają też
p t a k i dzienne, zwłaszcza wróble, ale od n i c h łatwiej można się upilnować.
Przed p t a k a m i pilnują w i n n i c chłopcy u z b r o j e n i w proce.
24

N i e k i e d y dojrzewające w i n o g r o n a są atakowane przez olbrzymie osy
zambur, które nakłuwają każdą dojrzałą jagodę i powodują j e j gnicie
l u b częściowe obsychanie, utrudniające z b y t t a k i c h owoców, grona b o w i e m
trzeba sortować, a nadpsute jagody usuwać. Także wśród plonów o d m i a n
r o d z y n k o w y c h osy powodują szkody, gdyż nadpsute owoce n i e tylko* źle
zasychają, lecz puszczają sok i zanieczyszczają i r m e r o d z y n k i . Do nakłutych
przez osy jagód zlatują się m u c h y , dopełniając zniszczenia.
W okolicach K a n d a h a r u , gdzie względnie często pojawiała się sza­
rańcza malah (p.), w i n n i c e były m n i e j narażone na jej żarłoczność, gdyż
przede w s z y s t k i m pożerała liście jabłoni, m o r e l i i granatów, a liści w i n o ­
rośli przeważnie n i e zjadała.
Klęską d l a w i n n i c są u l e w n e deszcze trafiające się n i e k i e d y wśród
lata. N a d m i a r wody, a przede w s z y s t k i m zwilżenie liści, łodygi i owoców,
powoduje pękanie jagód. W okolicy K a n d a h a r u występuje pękanie o w o ­
ców U nasady w d w a d n i p o u l e w i e . N a j m n i e j o d p o r n y m i o d m i a n a m i
w w y p a d k u u l e w y są letnie duże w i n o g r o n a Haita i Szehali, które n a d pęknąwszy w n e t gniją w w y s o k i e j temperaturze. N a szczęście deszcze
w lecie należą d o rzadkości, choć n p . w 1972 r. t a k i e opady w s i e r p n i u
zdarzały się w różnych rejonach A f a g n i s t a n u .
N i e k i e d y w u s t r o n n y c h p o l n y c h w i n n i c a c h poważne szkody wyrządza­
ją ludzie, przeważnie przechodzący koczownicy albo buszujące wszędzie
dzieci. Przed złodziejami c h r o n i się winnicę pilnując stale, t a k w dzień
j a k w nocy, oczywiście w okresie dojrzewania w i n o g r o n . Pilnujący m i e ­
szka w specjalnie p o s t a w i o n y m szałasie czapar (f.). Szałas b y w a z w y k l e
budą z chrustu, gałęzi i słomy postawioną n a ziemi l u b umieszczoną n a
rusztowaniu, b y z wysokości można było objąć w z r o k i e m całą winnicę.
N i e k i e d y w w i n n i c a c h stoją g l i n i a n e d o m k i strażnicze.
Ochroną od zwierząt są gliniane ogrodzenia — m u r y , dochodzące n i e Pod K a n d a h a r e m znane jest powiedzenie

„Dobre w i n o g r o n a

z a w s z e je s z a k a l " ,

�U P R A W A WINOROŚLI W

155

AFGANISTANIE

R y c . 4. S u s z a r n i a w i n o g r o n w o k o l i c y C z a r i k a r u
F o t . K . W o l s k i , 1973

k i e d y d o 2V2 m wysokości. Strzegą one w i n n i c przed wtargnięciem krów,
owiec, osłów i najgroźniejszych kóz. W g l i n i a n y m ogrodzeniu f u r t k i są
plecione z patyków w i e r z b o w y c h l u b topolowych, bywają też z desek
lub drewnianych krat.
W wysoko w z n i e s i o n y m środkowym Afganistanie, gdzie w zimie t e m ­
p e r a t u r y nocą bywają bardzo niskie (do —35°), d n i e m zaś w słońcu n a ­
stępuje znaczne ogrzanie (do + 2 5 ° ) , p o k r y w a śnieżna szybko znika, a r o ­
śliny narażone są na wymarzanie. Stąd też k r z e w y w i n o g r a d u w w i n n i ­
cach i p r z y domach bywają n i e k i e d y opatrywane, choć bardzo niedokład­
n i e i licho. Podsypuje się j e ziemią, wprzód obłożywszy liśćmi, t r z y n a m i
l u b d r o b n y m i gałązkami. Pod Kandaharem, gdzie zimą padają deszcze,
a mrozów przeważnie n i e bywa, wszelkie zabiegi zabezpieczające przed
zimą są zbyteczne. W Afganistanie północnym, gdzie zimą szaleją w i c h u ­
r y , n a terenach o t w a r t y c h n i e k i e d y w i n o g r a d przygina się do ziemi, p r z y sypuje słomą i ziemią, podobnie j a k to robiono w Ferganie . W Badachszanie w i n o g r a d u przeważnie się nie ochrania na zimę.
2S

25 р

о т

в.

Grąbczewski,

gen. Grąbczewskiego,

W

t. I I I , W a r s z a w a

pustyniach
1925, s. 38.

Raskemu

i Tybetu,

[w:]

Podróże

�156

KRZYSZTOF WOLSKI

Jak już w s p o m n i a n o wyżej, t r a d y c y j n i e do t r a n s p o r t u w i n o g r o n używa
się w i k l i n o w y c h , stożkowatych koszy tukri (i.) .
W okolicy Kandaharu
t a k i e same kosze nazywają się kowarczia (p.). Są one wąskie, o średnicy
w połowie około 35 c m , a długości od 100 do 120 c m . Wymoszczone liśćmi
w i n n y m i gwarantują świeżość owoców, przewiewnością zaś chronią od
skiśnięcia.
26

W K o h - e - D a m a n n a p n . od K a b u l u
do przechowywania świeżych
w i n o g r o n n a zimę używa się specjalnych naczyń z g l i n y suszonej na słoń­
cu. Naczynie, zwane kanghina, składa się z d w u misek wielkości głębo­
k i c h talerzy. D o wnętrza wkłada się w październiku w i n o g r o n a o d m i a n y
kiszmiszi, a m i s k i s t y k a się brzegami, które następnie zalepia się świeżą
gliną. Owoce t a k zamknięte n i e zsychają się i dają się przechowywać przez
cztery miesiące, aż do połowy lutego. Świeże w i n o g r o n a w zimie u z y s k u ­
ją dobrą cenę.
D o p r z e c h o w y w a n i a w stanie świeżym dużych w i n o g r o n o d m i a n y hussaini używa się większych naczyń z niewypalonej g l i n y . Naczynia takie
noszą nazwę kanduczia. Są t o szerokie dzbany o wysokości 45 cm, a śred­
n i c y około 30 c m . Otwór z a m y k a n y jest glinianą przykrywą. Po napełnie­
n i u dzbana owocami brzeg p r z y k r y w k i oblepia się szczelnie gliną. W i n o ­
grona hussaini mogą być przechowywane w kanduczia n a w e t przez sześć
miesięcy bez zsychania się owocu i marszczenia skórki. Naczynia t a k i e
używane są też p o północnej stronie H i n d u k u s z u w d o l i n i e P u l - e - C h u m r i
i Duszambe.
2 7

Większość owoców w Afganistanie przechowuje się w postaci w y s u ­
szonej. Suszy się śliwki, jabłka, gruszki, morele, m o r w y , a n a w e t melo­
n y . Również, i t o w przeważającej ilości, suszy się p l o n y w i n n i c . Można
powiedzieć, że przeszło połowa p r o d u k c j i w i n o g r o n zostaje wysuszona
i następnie jako r o d z y n k i dostaje się n a r y n e k k r a j o w y i krajów sąsied­
n i c h . Suszenie w i n o g r o n n a r o d z y n k i o d b y w a się już t o w specjalnych
pomieszczeniach, już t o n a dachach domów mieszkalnych.
Suszarnie rodzynków w K o h - e - D a m a n na północ od K a b u l u są b u d y n ­
k a m i wolnostojącymi l u b p r z y b u d o w a n y m i d o obejść gospodarskich czy
też domów mieszkalnych. W t a k i c h w y p a d k a c h suszarnia mieści się w gór­
nej (piętrowej) części b u d y n k u , podczas gdy dolne przeznacza się n a i n n y
cel (składy p l e w i t r z y n , magazyny, spiżarnie, rzadziej obory). Suszarnie
stawia się zawsze w miejscach p r z e w i e w n y c h . Materiałem b u d o w l a n y m
28

2 6

N a z w a z prow. L o g a r .

2 7

B a d a n i a w S a r a i Chodżia 15 I X 1972.

M e l o n y w i e s z a się u pułapu k o m o r y l u b s p i c h l e r z a i t a m w s u c h y m p o w i e ­
t r z u zasychają i zmniejszają s w ą objętość. W r a z i e potrzeby użycia i c h , zeschły owoc
obsypuje się g o t o w a n y m ryżem, u m i e s z c z a w p r z y k r y t y m n a c z y n i u , a b y spęczniał •
i nabrał „soczystości".
2 8

�U P R A W A WINOROŚLI W

157

AFGANISTANIE

R y c . 5. M a ł e s u s z a r n i e w i n o g r o n w o k o l i c y C z a r i k a r u
F o t . K . W o l s k i , 1973

jest glina (w w i l g o t n y c h blokach układana podczas stawiania suszarni)
l u b cegła surówka. Liczne szczeliny w e n t y l a c y j n e w ścianach sprawiają
z dala wrażenie strzelnic, t a k że mniejsze suszarnie, kształtu m a s y w n y c h
czworobocznych wież, nasuwają przypuszczenie, iż ma się do czynienia
z b u d o w n i c t w e m o b r o n n y m , a n i e ze zwykłymi pomieszczeniami gospo­
darczymi. W K o h - e - D a m a n suszarnia nosi nazwę balachana (f. — w y s o k a
izba, wysokie pomieszczenie, a dosłownie górna ižba) i jest wąską (3-5 m
szeroka) izbą o wysokości 5-7 m . Długość suszarni dochodzi n i e k i e d y d o
k i l k u n a s t u metrów. Szczeliny w e n t y l a c y j n e n i e są szersze niż 20 cm, i c h
wysokość zaś n i e przekracza 1 m (przeważnie m a około 60 cm). W Sarai
Chodżia balachana, czyli saigichana (i.), miała wnętrze wysokie n a 5,5 m,
a o t w o r y w e n t y l a c y j n e w y m i a r y 10 X 4 5 cm. Szczeliny w e n t y l a c y j n e b y ­
wają zupełnie otwarte, zatkane luźno gałązkami albo zamknięte siatką
drucianą, co n i e w s t r z y m u j e dopływu p o w i e t r z a i p r z e w i e w u w i a t r u ,
a c h r o n i wnętrze od wtargnięcia p t a c t w a i szkodników. Są one t a k u m i e ­
szczone w k i l k u rzędach jedne n a d d r u g i m i , że o t w o r y rzędu wyższego
nie wypadają bezpośrednio n a d o t w o r a m i rzędu niższego, t y l k o występują
na przemian. Wewnątrz balachana m a albo ruchome, przenośne ruszto­
wania, odpowiednio wysokie, l u b od s t r o p u zwisają rzadkie m a t y z g r u ­
bych t r z c i n l u b bambusów, n a których jesienią wiesza się grona winne.

�158

KRZYSZTOF

WOLSKI

Na rusztowaniach układa się bambusowe l u b trzcinowe pręty z pozawie­
szanymi g r o n a m i w i n n y m i albo przywiązuje d r u t y (jest t o p r a k t y k a n o w ­
sza) i n a n i c h wiesza winogrona.
W p r o w i n c j i P a r w a n właściciele mniejszych w i n n i c mają suszarnie
w i n o g r o n parterowe, o w y m i a r a c h wnętrza 2 X 4 m , a wysokości 2,5 do
3 m , zadaszone stropem, z którego' sterczą żerdzie służące do zawieszania
na n i c h w i n o g r o n . Do suszarni p r o w a d z i n i e w i e l k i , n i s k i otwór wejścio­
w y . O t w o r y w e n t y l a c y j n e rozmieszczone są w trzech — pięciu rzędach.
Z w y k l e małe suszarnie stoją w grupach, co ułatwia i c h p i l n o w a n i e .
W okolicy K a n d a h a r u suszarnia nazywa się kiszmiszchana (czyli r o dzynkarnia). Małe, stare kiszmiszchana
mają w e n t y l a c y j n e o t w o r y m n i e j ­
sze i okrągłe, łatwiejsze do zamknięcia w związku z częstszymi b u r z a m i
p r o c h o w y m i występującymi w południowo-zaehodnim Afganistanie. O t w o ­
r y w e n t y l a c y j n e w o k o l i c y K a n d a h a r u nazywają się sorai (p.). W dużych
w i n n i c a c h p o d Kandahar em r o d z y n k a r n i e mają niekiedy po k i l k a d z i e ­
siąt metrów długości. Sorai w n i c h są podłużne, pionowe. Podobnie jest
w mniejszych, nowszych suszarniach. Suszarnie w i n o g r o n okolic K a n d a ­
h a r u n i e posiadają stropu-dachu (jesienią deszcze n i e padają w pd.-zach.
Afganistanie). W czasie suszenia w i n o g r o n górę kiszmiszchane
przeważnie
p r z y k r y w a się żerdziami i gałęziami, d l a ochrony owoców przed ptactwem.
N i e k i e d y góra pozostaje o t w a r t a , w t e d y specjalny stróż p i l n u j e suszarni.
Grona wiesza się n a sznurach przywiązanych do- tyczek w b i j a n y c h w spe­
cjalne o t w o r y w ścianach. Często suszarnie w i n o g r o n określa się nazwą
bad-e-ćhana (f. = izba p r z e w i e w u , izba w i a t r u ) , spotykaną n a obszarze
środkowego Afganistanu.
1

W okolicy Ghazni, K a l a f - i - G h i l z a j jako suszarnie używane są izby
znajdujące się na najwyższym piętrze, wąskiego, wieżowatego d o m u
mieszkalnego. I c h duże o t w o r y okienne (nie zamykane) gwarantują nale­
żyty p r z e w i e w suchego i gorącego powietrza. Przeważnie w i n o g r o n a suszy
się n a dachach domów. Są to tereny, gdzie w i n n i c jest m n i e j , a ludność
posiada m n i e j w i n o g r o n do suszenia. Także w i n n i c e w o k o l i c y Ghazni są
małe. Winogrona układa się na dachach n i e bezpośrednio na glinianej p o ­
lepie, lecz n a okrągłych płaskich koszach w i k l i n o w y c h l u b płaskich w i k l i ­
n o w y c h kręgach, z w a n y c h kierah (p.). N i e k i e d y pod kosze l u b kręgi p o d ­
kłada się kamienie, a b y uzyskać p r z e w i e w spod spodu .
29

Liczne o d m i a n y w i n o g r o n A f a g n i s t a n u dają po wysuszeniu rozmaite
g a t u n k i rodzynków. O d m i a n y rodzynkowe różnią się t y m o d pozostałych,
że są bezpestkowe. Specjalnie jako kiszmiszi r o z u m i e się w i n o g r o n a białe,
n i e w i e l k i e , owalne l u b podłużne, słodkie, a dojrzewające w e wrześniu
i pierwszej połowie października. Pomijając kształt, zależny od odmiany,
Wysuszone

w

t e n sposób r o d z y n k i uważa się z a pośledniejszy

gatunek.

�U P R A W A WINOROŚLI W

AFGANISTANIE

159

k o l o r rodzynków u w a r u n k o w a n y b y w a często sposobem suszenia. Z tej
samej o d m i a n y można uzyskać r o d z y n k i białozielonkawe, białożółtawe,
a nawet czerwonawobrązowe. Pierwsze pochodzą z n i e przejrzałych o w o ­
ców suszonych w cieniu, drugie uzyskuje się z owoców przejrzałych rów­
nież suszonych w cieniu, trzecie zaś z owoców przejrzałych suszonych
w słońcu. Czarne uzyskuje się z owoców ciemnoniebieskich (czarnych).
Przeważnie suszenie nie jest skomplikowane, j e d y n i e t y l k o p r z y o l b r z y ­
m i c h rodzynkach kandaharskich, u z y s k i w a n y c h z o d m i a n y kolosalnych
słodkich w i n o g r o n Haita stosuje się specjalną technikę określaną j a k o
dbdżiousz (р.), co można przetłumaczyć j a k o gotowane, a raczej zaparzane.
Zabieg polega na zanurzeniu we wrzącej wodzie g r o n Haita, a następnie
przesuszaniu i c h w sposób podobny, j a k t o się p r a k t y k u j e z i n n y m i w i n o ­
gronami. Wodę d o zaparzania przygotowuje się przez zagotowanie w niej
p e w n y c h ziół, p e w n y c h nasion i n i e w i e l k i e j ilości gaszonego wapna. W t y m
t o roztworze jeszcze wrzącym, zanurza się n a chwilę grono, uważając, a b y
p r z y p a d k i e m n i e popękały. Sądzi się, że roztwór wpływa n a łatwiejsze
odparowanie n a d m i a r u w o d y z dużych owoców, a także wpływa dodatnio
na zasuszenie się słodkiego s o k u w i n o g r o n .
30

Po wysuszeniu w i n o g r o n w balaćhana zdejmuje się je z m a t l u b sznu­
rów czy drutów, a następnie składa w kącie izby. W podkandaharskich'
kiszmiszkhane
winogrona, gdy wyschną, obija się k i j a m i . Spadają one n a
k i l i m y podłożone n a polepie. W razie potrzeby sprzedaje się j e k u p c o w i - h u r t o w n i k o w i , który k u p u j e r o d z y n k i w stanie zupełnie s u r o w y m , b r u d ­
ne, zaprószone, z wyschłymi łodygami, a nieraz jeszcze ze słomą, n a któ­
rej spoczywały w magazynie r o l n i k a . W t a k i m stanie ładuje się r o d z y n k i
do wełnianych dużych worów dżiowal (f.p.), załadowuje n a zwierzęta
juczne i odstawia k u p c o w i . N i e k i e d y k u p i e c - h u r t o w n i k w t a k i m stanie
dostarcza j e dalej d o kupców hurtowników w większych miastach. T a m
dopiero następuje powierzchowne oczyszczanie. W płaskich koszach l u b
na dużych sitach ręcznie opala się r o d z y n k i , wybierając gałązki i słomę
oraz odsiewa część k u r z u i b r u d u , który zdoła wypaść przez oka sita
l u b szpary kosza. Część b r u d u i k u r z u , j a k a przylgnęła d o rodzynków
w czasie suszenia, gdy wypuściły nieco lepkiego soku, pozostaje n a d a l na
suszonym owocu i dopiero ostateczny odbiorca w y m y w a ją, oczyszczając
przed użyciem. Jednak, n p . p r z y w y r o b i e w o d y r o d z y n k o w e j , nieczystości
t y c h się n i e oddziela, a b y nie tracić cennej, choć zbrukanej słodyczy.
Przeważnie większość rodzynków jest dostarczana n a r y n e k przez
d r o b n y c h producentów i przychodzi w stanie takiego przemieszania gaZ tego t y p u s u s z e n i e m spotkałem się j e d y n i e w o k o l i c a c h K a n d a h a r u . Z n a n y
ten sposób j e s t też w p o b l i s k i m pakistańskim Beludżystanie, l e c z t a m r a c z e j z a r z u ­
cony, ze względu n a duży popyt n a świeże w i n o g r o n a H a i t a , t a k w K w e t c i e j a k i n a
eksport do K a r a c z i .
к
3 0

�KRZYSZTOF WOLSKI

160

tunków i wielkości, że w y m a g a przesortowania. Sortowanie o d b y w a się
u kupców hurtowników po przeczyszczeniu t o w a r u , a n i e k i e d y n a w e t już
w sklepach kupców detalicznych. P r z y s o r t o w a n i u z a t r u d n i a się k o b i e t y
i dzieci. K u p c y detaliczni, mając sporo wolnego czasu, często własnoręcz­
n i e sortują r o d z y n k i w swych k ra m a c h, co można obserwować przecho­
dząc przez bazary.
Dotychczasową tradycyjną praktyką był zbyt rodzynków do krajów
sąsiednich: Rosji, I n d i i , Pakistanu, a n a w e t I r a n u . Już po I I w o j n i e świa­
t o w e j , a raczej w latach sześćdziesiątych, rozpoczęto w skrajnie p r a w o ­
w i e r n y m Afganistanie wyrabiać z rodzynków zabronione przez Koran w i ­
na i k o n i a k i . M i s t r z a m i Afgańczyków okazali się specjaliści włoscy,
którzy zaczęli produkować wspaniałe wina,, n i e ustępujące jakością w i n o m
włoskim. J a k dotychczas p r o d u k c j a w i n w Afganistanie prowadzona jest
na mała skalę, ale być może w niedalekiej przyszłości r o z w i n i e się i z n a j ­
dzie z b y t n a r y n k a c h krajów sąsiednich.
Użytkowanie uboczne w i n n i c y b y w a różnorakie. Spotyka się n i e k i e d y
u p r a w y współrzędne n i e w y s o k i c h d r z e w owocowych, t a k i c h j a k morele,
brzoskwinie i migdałowce, a n i e k i e d y i śliwy. D r z e w a t e n i e zacieniają
w i n n i c y , a także n i e wyciągają z b y t w i e l e w i l g o c i z gleby i w i n o g r a d na
t y m n i e t r a c i . Przeciwnie, n i e w i e l k i e drzewa owocowe są przytłaczane
pędami pnącego się na nie w i n o g r a d u . Nieraz w i d u j e się w w i n n i c a c h
w p r o w . P a r w a n rosnące m o r w y l u b orzechy włoskie, lecz wielkość i w y ­
sokość t y c h d r z e w grozi w i n n i c y zaciemnieniem, a także wyssaniem w i l ­
goci. Dlatego też m o r w y i orzechy, g d y się z b y t rozrosną, u s u w a się z w i n ­
n i c y . W sadach składających się z jabłoni i grusz w i n o g r a d zagraża t y m
drzewom, więc t a k i e j symbiozy p r a w i e się n i e spotyka. Zresztą n i e m a l
zawsze drzewa owocowe usuwane są z w i n n i c , i c h dochodowość b o w i e m
jest z reguły niższa od dochodów z u p r a w y w i n n e j latorośli.
3 1

Z użytków ubocznych w w i n n i c a c h należy jeszcze wspomnieć o k o ­
rzyściach ze z b i o r u n a zielono t r a w rosnących wśród krzewów w i n o g r a d u ,
a także ze z b i o r u liści w i n o g r a d u d a w a n y c h w jesieni o w c o m i kozom.
Wiosenna p r z y c i n k a krzewów dostarcza już t o pędów s k a r m i a n y c h przez
kozy, już t o lichego drzewa opałowego z grubszych części obcinanych
gałęzi.
Podsumowując powyższe u w a g i w y p a d n i e jeszcze wspomnieć o w k r a ­
czaniu nowoczesności w tradycyjną uprawę w i n o g r o n w Afganistanie.
Najważniejszym t a k i m w y d a r z e n i e m jest wprowadzenie w w i n n i c a c h
w K o h - e - D a m a n s p r y s k i w a n i a krzewów przeciw zarazom. Widać w t y m
T a k w Kábulu, j a k i w C z a r i k a r z e w m n i e j p r a w o w i e r n y c h d o m a c h w y r a b i a
się w i n a z w i n o g r o n . Wyciśnięty sok s i l n i e dojrzałych o w o c ó w poddaje się f e r m e n ­
t a c j i w b u t l a c h . Przeważnie do w y r o b u W i n a używa się w i n o g r o n o d m i a n
kiszmiszi
lub też d r o b n y c h , słodkich c i e m n y c h w i n o g r o n z północy k r a j u .
8 1

�U P R A W A WINOROŚLI W

161

AFGANISTANIE

wyraźne w p ł y w y kontaktów z hodowcami z sąsiednich terenów radzieckiej
A z j i Środkowej. Podobnie wprowadzenie sekatora w okręgu Logar ułatwi
i przyspieszy wiosenne przycinanie. W związku z powstającym p r z e ­
mysłem f e r m e n t a c y j n y m w Afganistanie i początkami przetwórstwa w i ­
n o g r o n i rodzynków n a w i n a , dają się gdzieniegdzie obserwować próby
wprowadzenia n o w y c h o d m i a n winorośli dającej specjalnie poszukiwane
aromatyczne owoce, potrzebne d o p r o d u k c j i w i n . Jednak w większości
w i n n i c A f g a n i s t a n u zachowują się tradycyjne, o d wieków wypróbowane
m e t o d y h o d o w l i winorośli oraz sposoby sprzętu, przechowywania i susze­
nia winogron.
Muzeum Etnograficzne
PI. Wolnica 1
31-060 K r a k ó w

Krzysztof

Wolski
TRADITIONAL RAISING O F GRAPEVINES IN

AFGHANISTAN

S u m m a r y
T h e a u t h o r s t u d i e d t h e t r a d i t i o n a l m e t h o d s of r a i s i n g g r a p e v i n e s i n A f g h a n i s t a n
d u r i n g h i s t r a v e l s to t h a t c o u n t r y a n d to P a k i s t a n b e t w e e n 1960 a n d 1973, m a i n l y
i n 1969, 1971, 1972 a n d 1973. C e n t r a l , s o u t h w e s t e r n a n d n o r t h e r n regions of A f g h a ­
n i s t a n w e r e investigated. V i n e s a p p e a r i n a l l p l a c e s t r a d i t i o n a l l y c o n s i d e r e d a s
appropriate, b u t v i n e y a r d s a r e m o s t d e n s e l y grouped i n t h e f o l l o w i n g
regions:
K a n d a h a r i n the southwest, K o h - i - D a m a n a n d near K a b u l i n the central area,
a n d M a z a r - i - S h a r i f i n t h e n o r t h . V i n e y a r d s c a n a l s o often be f o u n d w h e r e t h e
t e r r a i n m a k e s t h e r a i s i n g of cereals, i m p o s s i b l e , e.g. i n t h e p r o v i n c e of L o g a r o r i n
t h e v a l l e y of G h o r b a n d R i v e r i n M i d d l e H i n d u K u s h . E c o n o m i c a l l y m o s t i m p o r t a n t
i n t h e c o u n t r y is t h e K a n d a h a r region, p r o d u c i n g as m u c h as 70°/o of d r i e d f r u i t
( m a i n l y r a i s i n s ) e x p o r t e d b y A f g h a n i s t a n i n nineteen-fifties. I t a l s o s u p p l i e d t h e
b u l k of e x c e l l e n t v a r i e t i e s of grapes e x p o r t e d t o P a k i s t a n a n d e v e n to I n d i a . N e a r
K a n d a h a r c a n b e f o u n d t h e greatest n u m b e r of c u l t i v a b l e v a r i e t i e s of v i n e s , w i t h
i m p r e s s i v e l y b i g w h i t e " l a l " o r " h a i t a " a n d t h e " k i s h m i s h i " or r a i s i n species w i t h
f r u i t w i t h o u t seeds. T h e " k i s h m i s h i " f r o m t h i s r e g i o n differ i n s i z e ; t h e f r u i t a r e
u s u a l l y oblong, w h i t i s h , y e l l o w i s h o r p i n k y , w h i l e t h e n o r t h e r n r a i s i n v a r i e t i e s a r e
m o s t often d a r k b l u e to black, w i t h o b l o n g b u t s m a l l e r fruit, often w i t h s m a l l seeds.
A n u m b e r of types of v i n e y a r d s c a n b e d i s t i n g u i s h e d i n A f g h a n i s t a n t h a t c a n
be r o u g h l y d e s c r i b e d a s e i t h e r f i e l d o r household ones. I n t h e s o u t h a n d i n t h e
c e n t r a l region, t h e v i n e s a r e g e n e r a l l y l a i d o n e a r t h m o u n d s or d i k e s , s o m e t i m e s
u p to 1.5 m h i g h , w h i l e t h e roots of s h r u b s g r o w i n a d e e p recess, h i d d e n i n s h a d o w
f r o m s c o r c h i n g s u n . I n t h e n o r t h , v i n e s a r e a l l o w e d to m o u n t trees, houses ( w i t h
scaffolding o n flat roofs) or c l a y w a l l s . A v i n e y a r d o r " b a g h - e - a n g u r ' is u s u a l l y
s u r r o u n d e d b y s u c h w a l l s . V i n e y a r d s a r e w a t e r e d a t 7 t o 21 d a y s i n t e r v a l s d e p e n d ­
i n g o n t h e l o c a l n a t u r a l conditions, s o l a r i z a t i o n a n d p e r m e a b i l i t y of t h e s o i l , but
i n t h e p e r i o d of r i p i n g t h e s u p p l y of w a t e r is l i m i t e d to m a k e t h e f r u i t m o r e sweet.
I n t h e r i p i n g p e r i o d t h e v i n e y a r d s a r e v i g i l a n t l y g u a r d e d against v e r m i n (birds,
-

11 — E t n o g r a f i a P o l s k a , t . X I X , z. 1

�162

KRZYSZTOF

WOLSKI

j a c k a l s , goats) a n d thiefs. A w a t c h m a n l i v e s p e r m a n e n t l y i n a s p e c i a l c a b i n o r
" c h a p a r " built of b r a n c h e s o r c l a y . F r u i t a r e p i c k e d b y h a n d . T h e y aire t r a n s p o r t e d
i n w i c k e r b a s k e t s o n t h e b a c k s of asses, m u l e s o r oxen. G r a p e s a r e d r i e d w h o l e for
r a i s i n s i n c l a y s h e d s c o n s t r u c t e d for this p u r p o s e ( k i s h m i s h k h a n a , s a i g h i k h a n a ,
b a l a k h a n a ) w i t h n u m e r o u s v e n t i l a t i o n holes i n t h e i r w a l l s . R a i s i n s c o n t a m i n a t e d
w i t h p e d u n c l e s a r e s u p p l i e d to w h o l e s a l e m e r c h a n t s a n d o n l y t h e n they a r e c l e a n e d
a n d sorted out.
P h y l o x e r a ( P h y l l o x e r a v a s t a t r i x ) is not yet f o u n d i n A f g h a n i s t a n . T h e greatest
t h r e a t to g r a p e v i n e s is c o n s i d e r e d to be C u s c u t a monogina, c a l l e d " P e c h i a k - e s u r h " , a p a r a s i t e most w i d e s p r e a d i n v i n e y a r d s i n t h e north. I t is n o w h a n d l e d by
p l u c k i n g t h e s p r o u t s of a n i n f e c t e d plant. A g a i n s t other plagues c h e m i c a l s p r a y s
i m p o r t e d f r o m t h e U S S R a r e b e i n g introduced.
T h e m e t h o d s of c u l t i v a t i o n , v i n t a g e a n d storage p r e v a i l i n g i n A f g h a n i s t a n a r e
s t i l l t r a d i t i o n a l ones. H o w e v e r , i n recent y e a r s w i n e p r o d u c t i o n a n d f e r m e n t a t i o n
i n d u s t r y h a s s t a r t e d t h a t w i l l p r o b a b l y b r i n g the i n t r o d u c t i o n of n e w v i n e s p e c i e s
n e c e s s a r y for m a k i n g s t a p l e w i n e s .

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10668" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10646">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/0102b427131aee4ba4c655042286a79b.pdf</src>
        <authentication>29b1e427438cadc9010b2319b9f29c42</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="3">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25235">
                  <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127144">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:3462</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127145">
                <text>1980</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127146">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:3245</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127147">
                <text>Contents / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1980 t.34 z.1</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127148">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1980 t.34 z.1, s.2</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127149">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127150">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127151">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127152">
                <text>OLS

К Л

A K A D E M I A

N A U K

•

I N S T Y I U T

S Z T U K I

«

ROK

XXXIV

•

1980

•

Nr

1

polska sztuka ludowa

W

R

O

Z A K Ł A D

1

C

L

A

W

N A R O D O W Y

-

W

A

I M I E N I A

R

S

Z

A

W

A

O S S O L I Ń S K I C H ,

-

K

R

A

K

W Y D A W N I C T W O

Ó

W

-

P O L S K I E J

G

D

A

A K A D E M I I

Ń

S

K

N A U K

�CONTENTS
Jan B u j a k ,

The

Bogdana

Pilichowska

Jadwiga

Chetnikowa

Lajkonik

as

seen

K u r p i e Easter palms

by

and

the

researchers
Łyse

com­

petitions
Ewa Korulska

Wreaths

A n t o n i Sledziewski

Zofia

Aleksander

Jackowski

Zbigniew Benedyktowicz,

Tradition

and
the

heritage,
terials

St.

paper

the

a

.

cutovts

.

.

21

.

.

31

.

day.

Com­

Smith. Biennale

of

culture

conceptions,

for

.

present

Folk

Antropology

L u d w i k Stomma, Ryszard
Jerzy

Krasnobród

Swiderska's

Czesław Robotycki,
Tomicki,

15
from

ments on
The

3

in

.

inspirations.

dictionary, part

39

Poland,
(Ma-

1) .

47

Wasilewski
Roland
Jan

Barthes

47

Stanisław

Georges

Bystroń

48

Durnezil

4Э

Stefan

Czarnowski

(From

a

sociological

and

culture

to

the

Marcel

Mauss

interpretation

elementary

of

categories

of

thought)
Mircea

50
Eliade,

phenomenology
nomenology

of

Rudolf
of

Otto.

religion to

(From
the

the
phe­

culture)

52

REVIEWS
Aleksander

Jackowski

CHRONICAL I X — X I I

197»

SUMMARY OF A R T I C L E S
РЕЗЮМЕ

&gt;31
.

.

04
QQ
fj7

R E D A G U J E Z E S P Ó Ł : A l e k s a n d e r J a c k o w s k i ( r e d . nacz.), J a d w i g a
Jarnuszkiewiczowa, A n n a K u n c z y ń s k a - I r a c k a , Jan K r z y s z t o f M a k u l s k i , Jerzy Ł o z i ń s k i , Jacek
O l ę d z k i , R o m a n R e i n f u s s (z-ca r e d . nacz.).
Sekretarz redakcji — Ewa O ź m i n k o w s k a . Redaktor techniczny — Halina Ż e l e ­
c h o w s k a . T ł u m a c z e n i a — K r z y s z t o f B o b i ń s k i (ang.) i N a t a l i a S t a s i ń s k a (ros.).
Serwis fotograficzny -~ Jan S w i d e r s k i .

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10667" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10645">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/9710f7f5b09ff9996683e3f8017b9631.pdf</src>
        <authentication>c61234403b8b22e0a67814a38ef88778</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="3">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25235">
                  <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127132">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5342</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127133">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127134">
                <text>2003</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127135">
                <text>mitologia grecka</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127136">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4963</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127137">
                <text>Czy bogowie greccy jeszcze żyją?/ Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2003 t.57 z.3-4</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127138">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2003 t.57 z.3-4; s.223-224</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127139">
                <text>Lengauer, Włodzimierz</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127140">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127141">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127142">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127143">
                <text>iesław Juszczak, znakomity historyk i teoretyk
sztuki, wybitny znawca literatury, mitu i fenome­
nologii religii, filozof kultury, należy do nieliczne­
go dziś, nie tylko chyba u nas, grona humanistów wielkiego
formatu, twórców wrażliwych o chłonnym i żywym umyśle,
którym nie wystarczają ściśle określone pola badań wyzna­
czone granicami jakiejkolwiek dziedziny. Twórczość takich
jak on autorów, realizująca postulaty humanistyki rozumie­
jącej, w żaden sposób nie da się zaklasyfikować do którejkol­
wiek dziedziny nauki. Juszczak nigdy nie ograniczał się i nie
dążył do specjalizacji, chociaż z formalnego punktu widzenia
długie lata był jakoby historykiem sztuki. Jednocześnie
wszystko, co kiedykolwiek pisał, stanowiło wynik prawdzi­
wego badania, studiów poprzedzonych nierzadko żmudną
pracą i latami przygotowań. Wszystkie jego prace można
uznać za wynik badań interdyscyplinarnych opartych na
przemyślanych, oryginalnych podstawach teoretycznych.
Chyba tylko takie badania wnoszą istotnie coś nowego do
naszego rozumienia kultury ludzkiej jako całości, a zarazem
zawsze są ważne i dla poszczególnych specjalności, dając im
podstawy teoretyczne, ostatnio niestety w wielu dziedzinach
humanistyki lekceważone i usuwane w cień na rzecz wyso­
ce cenionego warsztatu rzemieślniczego. Ten ostatni aspekt
działalności badawczej jest bez wątpienia niezmiernie ważny,
a jego opanowanie jest podstawowym warunkiem zdobycia
szlifów czeladnika. Mistrza nie ma jednak bez jasnego roze­
znania podstawy teoretycznej.
Każda dotychczasowa praca Juszczaka stawała się wyda­
rzeniem naukowym i budziła zainteresowanie uczonych wie­
lu specjalności. Bez znajomości tych prac trudno zajmować
się różnymi zjawiskami z wielu dziedzin kultury od Homera
po czasy współczesne, jednocześnie pokazują one, jak bardzo
dzieła w czasie i przestrzeni odległe i od nas, i od siebie na­
wzajem (tak Homer, jak paleolityczne ryty i malowidła skal­
ne, tak Wojtkiewicz, jak Virginia Wolf czy Tolkien) są po
prostu częścią naszego świata i wypowiedzią o nas samych.
Zupełnie wyjątkowe przygotowanie Juszczaka w zakresie
historii kultury, filologii klasycznej i myśli filozoficznej anty­
ku (a w każdej dziedzinie, w której osiągnął on mistrzostwo,
przechodził też przez pracowite terminowanie ucznia i odby­
wał kształcące wędrówki czeladnika) czyni z niego kompe­
tentnego badacza także religii greckiej. Jego przygotowanie
filozoficzne powoduje z kolei, że nikt chyba tak jak on nie
jest predestynowany do analizy fenomenu homo religiosus.
W swojej ostatniej książce, która jest pierwszą częścią za­
powiadanej trylogii poświęconej, jak wolno się domyślać,
Demeter i Persefonie, a może raczej przede wszystkim grec­
kim wyobrażeniom o życiu wiecznym czy pośmiertnym, za­
jął się Juszczak niezmiernie ważnym, podstawowym wręcz
zagadnieniem, kluczowym dla zrozumienia całej kultury
greckiej, jakim jest koncepcja bóstwa i stosunek ludzi do
działania bogów pojmowanych jako siły przejawiające się
w otaczającym człowieka świecie. Problematykę tę podej­
mowali najwybitniejsi badacze religii greckiej i religii w ogó­
le. Pozorny antropomorfizm bogów greckich jest bowiem
wysoce mylący, a trywializując zagadnienie, można by po­
wiedzieć, że przecież za oczywistość należy uznać fakt, że

W

223

WŁODZIMIERZ LENGAUER

Czy bogowie greccy
jeszcze żyją?
Wiesław Juszczak, Pani na żurawiach.
Część pierwsza. Realność bogów. Aureus,
Kraków 2002, s. 160
w morzach nie mieszka nagi mężczyzna z trójzębem, a po
Olimpie nie przechadza się starszy, brodaty pan z piorunem
w ręku.
Grecy nie byli nigdy na tyle naiwni, by wierzyć w istnie­
nie takich bogów, jakich przedstawił Homer. A le jest też
oczywistym, że w swoich bogów wierzyli i ich uchwytne,
ludzkie postacie również uważali za rzeczywiste, był to jed­
nak dla nich tylko pewien sposób przejawiania się bogów,
a może nawet tylko sposób dostrzegania ich przez ludzi. Za­
gadkowe wypowiedzi o bogach (Talesa, Heraklita, tragików,
Platona) uważano często w dotychczasowych badaniach je­
dynie za wyraz „religijności intelektualistów”, jakoby z grun­
tu różnej od postaw religijnych ludzi mniej subtelnych i wy­
kształconych. Tymczasem o bogach i ich naturze mówi prze­
cież język mitu, trzeba go tylko właściwie zrozumieć.
Juszczaka zawsze fascynował język mitu, czyli język poezji
i sztuki. Potrafi go on zrozumieć, bo sam się nim niemal na
co dzień posługuje. Jego kultura filozoficzna pozwala mu do­
strzec w wierzeniach greckich wypowiedź ponadczasową,
wypowiedź o sytuacji człowieka w świecie. Idzie po śladach
wielkiego Waltera Otta, ale i tropem Kerenyiego. W książ­
ce widoczna jest fascynacja Homerem i Pindarem, ale może
przede wszystkim Heideggerem. Zeby tak pisać o religii grec­
kiej, trzeba mieć jego horyzonty, jego erudycję i głębię.
A przede wszystkim - jego wrażliwość.
Znaczenie tej niewielkiej przecież książki będzie (i chyba
już jest) ogromne. Pewnie właśnie dlatego, że nie jest to
książka dla specjalistów. Stanie się ona podstawową lekturą
humanistów zajmujących się rozmaitymi dziedzinami myśli
i kultury. Ta bardzo osobista wypowiedź, niemal wyznanie
człowieka szukającego boskości w świecie, jest jednak także
wydarzeniem naukowym z punktu widzenia pozytywistycz­
nie nastawionego badacza religii greckiej, historyka czy filo­
loga. Książka Juszczaka wprowadza bowiem nowy paradyg­
mat naukowy w badaniach religii i religijności greckiej. Tym
paradygmatem jest właśnie nowe, odkrywcze rozumienie ty­
tułowej „realności bogów”. Nawiązując do myśli Waltera
O tta formułuje autor swój postulat metodologiczny: „nauka
nie może poprzestawać na analizie dokumentów samych,
jakkolwiek byłyby one doskonałe i cenne (co ma miejsce
w przypadku zajmowania się artystyczną antyczną spuścizną
Greków). Nauka, taka jak religioznawstwo, musi sięgać po­
za nie, ‘uważnie patrząc’ i z uwagą słuchając”. Wiesław Jusz­
czak potrafi to robić.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10666" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10644">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/18caac7888a08ab7740bad9b313f1cd0.pdf</src>
        <authentication>e50b55c7e5fc9535a5442a31409a562f</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127119">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4533</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127120">
                <text>1962</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127121">
                <text>pieczywo regionalne</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="127122">
                <text>Kurpie</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="127123">
                <text>pieczywo obrzędowe</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127124">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4214</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127125">
                <text>Konkursowe noworoczne pieczywo kurpiowskie/ Polska Sztuka Ludowa 1962 t.16 z.4</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127126">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1962 t.16 z.4, s. 237-243</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127127">
                <text>Olędzki, Jacek</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127128">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127129">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127130">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127131">
                <text>11. 1. Wyobrażenie
jelenia,
pszenne
pytlowe,
wys. 8 cm.
Stefan
Staśkiewicz,
Strzałki,
Ostrołęka.

Jacek

ciasto
Wyk.
pow.

Olędzki

K O N K U R S O W E
N O W O R O C Z N E
PIECZYWO KURPIOWSKIE

W pudełkach p o .polopirynie, penicylinie, a także
po kisielu i .budyniu czekoladowym,
zdobytych
w miejscowych punktach handlu uspołecznionego,
obwinięte w siano, albo t y l k o ściśle ułożone — n a ­
deszły p o d adresem j u r y konkursu na obrzędowe pie­
czywo noworoczne „nowe l a t k a " i „byśki" w przy­
bliżonej liczbie 600 sztuk.
Wiadomość o t y m pierwszym chyba tego rodzaju
konkursie w dziejach naszej p o l i t y k i k u l t u r a l n e j do­
tarła na terenie K u r p i o w s k i e j Puszczy Zielonej do
jednej t y l k o gromady — do Kadzidła. M i m o t o prace
nadesłano w ilości wprawiającej w zdumienie n a j ­
bardziej optymistycznych rzeczników rozwijania się
tradycyjnych dziedzin ludowej twórczości artystycz­
nej. Wiadomo bowiem, że obrzędowe pieczywo no­
woroczne z K u r p i o w s k i e j Puszczy Zielonej t o gałąź
twórczości plastycznej wiążąca się z najstarszymi
w a r s t w a m i współczesnej k u l t u r y l u d o w e j . „Nowe l a t ­
k a " i „byśki" sporządzano w ramach archaicznych
p r a k t y k magicznego oddziaływania n a pomyślną h o ­
dowlę żywego inwentarza. W najlepszym zaś razie
ciasta te pieczono w przypływie żywszego, nawie­
dzającego raz d o roku, zainteresowania dziećmi .

Fakt zgłoszenia n a k o n k u r s tak w i e l u prac z j e d ­
nej zaledwie gromady nie świadczy bynajmniej
o t y m , że n a Kurpiowszczyźnie utrzymuje się na­
dal działanie tych czynników, które powodowały
dawniej, iż k u l t y w o w a n o tę dziedzinę twórczości p l a ­
stycznej. Wprawdzie odczuwa się w samej K u r p i o w ­
skiej Puszczy Zielonej b r a k większych inwestycji,
które rozwinęłyby i Wzbogaciły gospodarczo ten j e ­
den z najbardziej nieurodzajnych rejonów naszego
kraju, co na pewno n i e pozostaje bez wpływu na t a k
żywe interesowanie się Kurpiów podobnymi k o n ­
kursami. Zniknęły jednak zupełnie podstawy społecz­
nej i gospodarczej izolacji tego obszaru — skazu­
jące jego mieszkańców na rozwiązywanie trudności
bytowych w wąskim kręgu lokalnych możliwości,
ograniczanie się do zaspokajania najprostszych po­
trzeb. Przepełnione PKS-y i pociągi n a trasach p r o ­
wadzących dó Puszczy wskazują na ścisłe związanie
tych stron z bardziej dostatnimi rejonami k r a j u ,
z życiem m i e j s k i m . W y m o w n y m symbolem tych prze­
mian są właśnie opakowania prac konkursowych.
Pochodzą one z nowoczesnych
lekarstw, których
obecność tutaj przecina raz n a zawsze możliwości

* K o n k u r s zorganizowany został przez Wydział
K u l t u r y W o j . Rady Narodowej w Warszawie i ogło­
szony został 18 g r u d n i a 1981 г., z i n i c j a t y w y m g r a
Antoniego liłedziewskiego, ówczesnego współpracow­
n i k a Wydziału. Jego też zasługą było zorganizowanie
tego interesującego przedsięwzięcia. W najnowszej —
powojennej historii konkursów w zakresie sztuki l u ­
dowej n a terenie K u r p i o w s k i e j Puszczy Zielonej jest
bo czwarta ważniejsza impreza. Por. W. Kolago, Kon­
kurs na wnętrze chaty kurpiowskiej,
„Polska Sztuka

Ludowa", ,1949, n r 5, s. 156—459; R. Reinfuss, Po­
konkursowa
wystawa
sztuki ludowej w
Augustowie
i Kolnie,
„Polska Sztuka L u d o w a " , 1951, n r 6,
s. .186—190; A. Błachówski, Wystawa
pokonkursowa
wycinanki
kurpiowskiej
w Myszyńcu, „Polska Sztuka
Ludowa", il964, n r i l , s. 55—61.

1

2

For. J . Olędzki, Doroczne pieczywo
obrzędowe
z północno-wschodniej
Polski, „Polska Sztuka L u d o ­
wa", 19Ш, n r 1, s. 8^10.
2

237

�Wypieki z pow. Ostrołęka, ciasto żytnie razowe: 11. 2.
Wyobrażenie jelenia, wys. 9 cm. Wyk. Józef Brzozo­
wy, Brzozówka. II. 3. „Nowe latko" ze Świętą Ro­
dziną i aniołem, średn. 18 cm. Wyk. Stanisława Ba­
kala, Strzałki. II. 4. Wyobrażenie byczka, wys. 7 cm.
Wyk. Tadeusz Staśkiewicz, Strzałki. Ił. 5. Wyobraże­
nie konia, wys. 9,5 cm. Wyk. Stanisław Górski, Ka­
dzidło. II. 6. „Strzelec z łuka do zająca", wys.
10,5 cm. Wyk. J.
Brzozowy.

�6

p o w r o t u do dawnej magicznej p r o f i l a k t y k i , której
służyły interesujące nas w y p i e k i . Przejawem tych
przemian są przede Wszystkim same prace nadesłane
na k o n k u r s — i c h tematyka, no i tak gremialny
w n i m udział zarówno osób starszych j a k i najmłod­
szych. T y l k o w fakcie rozbudzonej świadomości zna­
czenia wartości własnej spuścizny k u l t u r a l n e j można
znaleźć pełne wytłumaczenie uczestnictwa w k o n ­
kursie tak w i e l u twórców i o l a k dużej rozpiętości
skałi w i e k u .
"W nadesłanych na k o n k u r s pracach przeważały
tematy występujące z dawien dawna, j a k wyobraże­
nia zwierząt hodowanych w gospodarstwie (z wyjąt­
k i e m świni), niektórych zwierząt żyjących w lesie
(jeleni, saren, zajęcy i wiewiórek), jeźdźca na k o n i u
oraz właściwe „nowe l a t k o " — .umieszczone na kręgu
symboliczne przedstawienia ptaków, niekiedy łącznie
z i n n y m i zwierzętami i pasterzem ( i l . 9), albo — za­
miast pasterza — z Dzieciątkiem Jezus ( i l . 3). "Wśród
nadesłanych prac znalazło się ponadto kilkanaście
3

fur

Por. M . Hófler, Neujahrsgebaoke,
„Zeitschriflt
osterreichische Volkskunde", 1903, s. 185—206;

figur „nowego l a t k a " z wydbrażeniami drzew owoco­
wych (jabłonek), znanych z Kaszub oraz z Mazur,
a których występowania na terenie K u r p i o w s k i e j
Puszczy Zielonej nie udało się dotychczas stwierdzić
(il. 7 ) .
Dzięki k o n k u r s o w i wyłoniły się jednak zupełnie
nowe temdty, znacznie rozszerzające dotychczasowy
repertuar przedstawień, ograniczający się — zgodnie
z funkcją magiczną wypieków — do spraw gospo­
darstwa, a głównie hodowli. Nowa tematyka wystę­
puje w t a k i c h pracach j a k : „Strzelec z łuka do za­
jąca", „Strzelec z Strzelbą d o w i l k a " , „Niedźwiedź",
„Dziecko w kolebce", „Dziewczyna kołysze brata
i pasie gęsi", „Tancerz", „Chłop ze stępą" i „Chłop
młóci żyto" ,(il. 6, i8, ,10, 11, 14, ,15, str. tyt.).
"W f i g u r k a c h tych widoCzne jest żywe zafrapowanie bliższą i daleką przeszłością Kurpiowszczyzny,
przy czym przybiera to niekiedy postać bardzo n a i w ­
nych wyobrażeń, j a k n p . o istnieniu niegdyś Kurpiów
strzelających z łuku, o przebywaniu w Puszczy
3

B. Stelmachowska, Rok obrzędowy na Pomorzu,
ruń 1933, s. 74, 208.

To­

239

�Wypieki z pow. Ostrołęka, ciasto żytnie razowe: II. 7. „No­
we latko"
z wyobrażeniem jabłonek, średn. 7 cm. Wyk.
Stanisława Stankiewicz,
Strzałki. II. 8. „Strzelec z strzelbą
do wilka", wys. 10 cm. Wyk. Józef Borowy II, Brzozówka.
II. 9. „Nowe latko" z wyobrażeniem pasterza i gęsi, szcze­
góły malowane atramentem,
średn. 11 cm. Wyk. J. Brzo­
zowy П. II. 10. „Nowe latkof' — „dziewczyna kołysze brata
i pasie gęsi", wys. 7,5 cm. Wyk. Stefania
Konopka,
Ta­
tary.

�niedźwiedzi, o przepasywaniu się j e j mieszkańców
powrósłami — i to zarówno opasywaniu nóg (aby
przywiązać „kurpie"), j a k i piersi, j a k b y chodziło
o przytrzymanie n a ciele u b r a n i a ze skóry.
Przeważają jednak tematy Znane twórcom z bliż­
szej przeszłości. W (figurkach n p . małej gęstarki k o ­
łyszącej dziecko, czy kobiety usypiającej niemowlę —
autorka sięgnęła d o j a k najbardziej
osobistych
wspomnień (il. dO, stir. tyt.). Przełamała ona obowią­
zujący dotychczas kanon, że n a kręgu „nowego l a t ­
k a " , wśród Stada zwierząt, umieszczony być musiał
magiczny symbol starań i opieki n a d n i m i — postać
mężczyzny.
Nie trzeba podkreślać w y m o w y tych niewątpliwie
bardzo szczerych, bezpośrednich wypowiedzi, które —
aby wypaść przekonywająco w t r u d n y m materiale —
wymagały o d twórcy w i e l k i e j zręczności i pomysło­
wości.
Pomocne t u było oparcie się w i e l u uczestników
konkursu na obowiązujących z dawien dawna za­

sadach modelowania f i g u r w cieście. Zdecydowaną
większość nadesłanych prac charakteryzuje t r a d y ­
cyjna, nie rozbudowana forma, wynikająca z kształ­
towania t y l k o najbardziej rzucających się w oczy
cech obiektu, daleko idących uproszczeń, zgodnych
z n a t u r a l n y m i właściwościami surowca oraz rezygno­
wania z wszelkich nieistotnych d l a ogólnego wrażenia
szczegółów. Niektórzy uczestnicy konkursu celują
w t y m sposobie ujmowania f o r m y zwierząt i ludzi.
I c h prace cechuje 'tak w i e l k a oszczędność użytych
środków, rezygnowanie w kształtowaniu bryły f i g u r y
z wielu, wydawałoby się, nie bez znaczenia realiów,
że trzeba dużego „opatrzenia", a przede wszystkim
wyobraźni plastycznej, aby pojąć te j a k najbardziej
realistyczne zamierzenia twórcy ( i l . 1, 2, 5, 6, 8).
Na konkursie znalazły się również prace odbie­
gające swą formą o d tradycyjnych wzorów. Nie spot­
kamy w nich zaznaczania głów koniom, k r o w o m
i i n n y m zwierzętom — stożkiem^ ledwie widocznym
na g r u b y m trzonie szyi. Przeciwnie, w nowych koim-

241

��pozycjach głowy są duże, wyraźnie oddzielone cd
szyi i — podobnie j a k ogon czy k o p y t a — ściślej
akcentują Charakter obiektu ( i l . 4, 12, 13, 15). W żad­
nej jednak z tych prac nie wystąpiło przeładowanie
kompozycji nadmiarem w i e r n i e ukazanych szczegółów.
T a k i sposób modelowania (figur znacznie u t r u d ­
niają naturalne właściwości surowego ciasta, u t r z y ­
mującego trwale nadany m u kształt t y l k o w ukła­
dach w e r t y k a l n y c h , a przede wszystkim w spoistej,
nie rozdrobnionej bryle. Stąd dostrzega się w w i e l u
figurach dążenie do usztywnienia wiotkiego tworzy­
wa poprzez umieszczenie w miąższu ciasta specjal­
nych pręcików, gałązek czy po prostu zapałek.

apetyczne w y p i e k i . Można przypuszczać, że stoso­
wanie ciasta żytniego było w niektórych wypadkach
zabiegiem świadomym;, wynikającym z docenienia
walorów plastycznych tego materiału, uznania go za
najwłaściwszy (ze Względu na surowość faktury) d l a
wyrażania „starodawnych" tematów, i

Niektórzy twórcy, starając się j a k najprawdziwiej
odtworzyć wygląd przedstawianych obiektów, uciekli
się do pomocy n i e znanego d a w n i e j malowania szcze­
gółów twarzy, u b i o r u czy uprzęży n a powierzchni
gotowych wypieków. Maluje się łatwo osiągalnym, na
wsi czarnym atramentem względnie szkolnymi far­
bami w o d n y m i . Nie są t o efekty chybione — f i g u r y
np. rumianych na t w a r z a c h „strzelców z łuku i strzel­
b y " prezentują się korzystnie, jeśli się weźmie pod
uwagę zestrojenie naturalnej b a r w y w y p i e k u i owych
rumieńców, czy n a i w n e j treści f i g u r z nie krępowa­
n y m precyzyjnością sposobem znaczenia plam.
Przeważającą większość nadesłanych n a 'konkurs
prac wykonano z żytniego ciasta razowego, najbar­
dziej dawniej dostępnego i najczęściej stosowanego.
Od f i g u r ulepionych z ciasta pszenno-pytlowego od­
różniają się one surową, ziarnistą fakturą, przypo­
minającą nieraz bardziej rzeźbę w k a m i e n i u niż

Wyrównany, a przede wszystkim wysoki poziom
artystyczny ogromnej
większości nadesłanych na
k o n k u r s prac .postawił j u r y przed t r u d n y m zada­
niem.
Nagrodę
specjalną
Ministerstwa
Kultury
i Sztuki za wysoką wartość artystyczną nadesłanych
wypieków
oraz
za całokształt
dotychczasowych
osiągnięć w t y m zakresie i twórczy wpływ n a młod­
sze pokolenie twórców l u d o w y c h — przyznano M a r i i
Konopka ze w s i Tatary {pow. Ostrołęka) . Ponadto
z funduszu M i n i s t e r s t w a pierwsze nagrody otrzymały:
Stefania K o n o p k a ze w s i Tatary oraz Stanisława
Niedźwiecka ze w s i Baba (pow. Kolno). Nagrody d r u ­
gie: M a r i a Chrostek ze w s i Tatary, Franciszka K u l a s
ze w s i Golany (pow. Ostrołęka), Józef i Tadeusz
(syn) Staśkiewiczowie ze w s i Strzałki (pow. Ostro­
łęka). Nagrody trzecie: Józef Brzozowy ze wsi Brzo­
zówka (pow. Ostrołęka), Czesława K o n o p k a ze w s i
Tatary, Stanisław K o n o p k a ze w s i Tatary. Ponadto
dalsze trzecie nagrody z funduszu Wydziału K u l t u r y
Prezydium W R N o t r z y m a l i : Stanisława Staśkiewicz
ze w s i Strzałki, Stanisław .Górski ze w s i Kadzidło
(pow. Ostrołęka), Stanisław Suchecki ze w s i Strzał­
k i , a wyróżnienia: Piotr Puławski ze w s i Kadzidło,
Stanisława Staśkiewicz ze w s i Strzałki, Stanisław
i Mieczysław Aptacowie ze w s i Strzałki, Aleksandra

» M a r i a K o n o p k a zmarła n a początku bieżącego
r o k u przeżywszy 83 lata. Nadesłane n a konkurs „no­
we l a t k a " i „byśki" t o ostatnie j e j dzieło. Znała ona
doskonale swoją sztukę i , j a k imało kto, potrafiła po­
wiedzieć o j e j tajnikach. „Na te stworzenia najlepsza
mąka żythia-pytlowa. Trzeba ją wyrobzić, ale k i l k a
razy, zeby do palców n i e przylinaio. K r o w a popraw-

dzie m a duzą jadackę, ale się j e j taką małą ukrzscypie, bo to ciasto. Jak grubo zrobzić to pąka, trzeba
robzić d e l i k a t n i e . " Jej to niewątpliwie zasługą jest
wykształcenie w najbliższym kręgu rodziny t a k licz­
nych i znanych dziś twórców — Czesławy K o n o p k i ,
Stefanii K o n o p k i , Stanisława K o n o p k i , Aleksandra
K o n o p k i i M a r i i Chrostek.

4

15

�I

П. 16. Maria
Konop­
ka w czasie
zara­
biania ciasta na „no­
we latka" i „byśki".

Konopka ze w s i Tatary, Józef Brzozowy I I ze wsi
Brzozówka, Czesława Kaczyńska ze w s i Piasecznia
(pow. Ostrołęka), Stanisław Lemański ze w s i Gleba
(pow. Ostrołęka).
Wydaje Się, że w y n i k i konkursu dowodzą, j a k
żywy oddźwięk znajdują wśród mieszkańców K u r ­
piowskiej Puszczy Zielonej wszelkie akcje organi­
zacyjne z dziedziny tradycyjnego rękodźieunicltwa l u doWego. Faklt ten p o w i n i e n zachęcić zwłaszcza
CPILiA do szerszego niż dotychczas zakupu dla swych

Fot. S. Deptuszewski

R

E

Herta Haselberger:
October 1961.

C
METHOD

— i l . 16; J. Swiderski

E
OF STUDYING

N

—

il. 3, 9, 10, 13; autor

Z

J

— pozostałe.

E

E T H N O L O G I C A L A R T , „Current Anthropology", vol.2, n r 4,

A u t o r k a omawianej rozjprawy, docent historii sztu­
k i n a Wydziale A r c h i t e k t u r y Wyższej Szkoły Tech­
nicznej w Wiedniu, prowadziła badania n a d sztuką
ludów afrykańskich. Wykorzystując swe doświadcze­
nia i studia teoretyczne podjęła interesującą próbę
opracowania teorii sztuki ludów n i e związanych bez­
pośrednio z nowoczesną cywilizacją.
Na wstępie rozprawy a u t o r k a określa znaczenie
przyjętego przez siebie t e r m i n u „sztuka etnologiCzna".
Obejmuje on sztukę tych ludów A f r y k i , A m e r y k i ,
Azji, A u s t r a l i i i Oceanii, które są przedmiotem badań
etnologicznych (czy antropologicznych), zastępując
dotychczas używane a niezadowalające określenia,
j a k p r y m i t y w n a , plemienna, tradycyjna, tubylcza, l u ­
dowa, sztuka ludów n a t u r y i t p . T e r m i n „sztuka etnologiczna" uważa a u t o r k a za najdokładniejszy, n a j ­
bardziej adekwatny d l a dyskutowanego zakresu sztu­
k i , ale ponieważ przedstawia o n w zasadzie definicję
negatywną — „obejmuje wszystkie przedmioty sztuki,
które n i e należą d o k u l t u r włączanych zwykle do

244

placówek k r a j o w y c h i zagranicznych k u r p i o w s k i c h
„nowych l a t e k " i „byślków". Należałoby jedynie
opracować technologię konserwacji wypieków, co
przedłużyłoby żywot wypiekanych figurek. Działal­
ność C F L i A n a t y m polu przyniosłaby z jednej stro­
n y wzbogacenie j e j sklepóW a t r a k c y j n y m i i w a r ­
tościowymi w y r o b a m i , z drugiej zaś strony przyczy­
niłaby się do zachowania, a nawet rozwoju t a k inte­
resującej dziedziny twórczości ludowej wśród miesz­
kańców K u r p i o w s k i e j Puszczy Zielonej.

zakresu badań historyków siztuki" — można go t r a k ­
tować jedynie j a k o t e r m i n roboczy. Jak sądzi autorka,
sztuka ludów etnologicznych posiada wystarczającą
ilość wspólnych cech , b y można ją było studiować
według wspólnych metod i zasad.
T e r m i n powyższy został przyjęty w odniesieniu
do t z w . sztuk piękhydh, j a k architektura (łącznie
z kształtowaniem przestrzeni), m a l a r s t w o i rysunek,
rzeźba, rzemiosło i sztuka użytkowa, przy czym
autorka podkreśla często dość płynne granice między
t y m i działami. Nie zawsze można też przeprowa­
dzić dokładne
rozgraniczenie
między przedmiotami
artystycznymi i nieartystycznymi. Problem t e n b y l
z dawna przedmiotem dyskusji i sporów; według
zdania a u t o r k i , podstawowym wyróżnikiem jest t u
intencja artystyczno-estetyczna, jaką zawiera dzieło
sztuki.
Skrótowo został przedstawiony dalej rozwój badań
nad sztuką etnologiczną oraz i c h stan obecny, przy
czym autorka stwierdza, że w p r a w d z i e badania nad
1

1

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10665" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10643">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/18800a06070ebb0c2bde3b72e6da0af3.pdf</src>
        <authentication>ce659412c743ccddb224f7c82786420b</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="6">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25245">
                  <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25246">
                  <text>atlasy etnograficzne, mapy</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25247">
                  <text>PTL,  </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25248">
                  <text>PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25249">
                  <text>1953 -</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="37">
              <name>Contributor</name>
              <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25250">
                  <text>IAiE PAN (d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25251">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25252">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25253">
                  <text>polski </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127102">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:6588</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127103">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127104">
                <text>2009</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127105">
                <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="127106">
                <text>atlasy etnograficzne</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="127107">
                <text>rózga weselna</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="127108">
                <text>wesele - zwyczaje</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127109">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:6158</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127110">
                <text>Przygotowanie rózgi weselnej / Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego (mapy)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127111">
                <text>Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego t.8. Anna Drożdż: Zwyczaje i obrzedy weselne cz.3: Współdziałanie społeczności wiejskiej podczas obrzędu weselnego (druga połowa XIX wieku i XX wiek) ; mapa nr 8</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="127112">
                <text>Commentaries to the Polish Ethnographic Atlas vol.8. Anna Drożdż: Wedding customs and rituals, part 3: Cooperation of a village community during a wedding ceremony (second part of the 19th and the 20th century)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127113">
                <text>Drożdż Anna</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127114">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127115">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127116">
                <text>mapa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127117">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127118">
                <text>Mapa 8. Przygotowywanie rózgi weselnej
Oprac. nauk. Anna Mączyńska, Anna Drożdż

Objaśnienie znaków:
1 - z w y c z a j istnieje; 2 - informacje p o c h o d z ą z literatury X I X - w i e c z n e j o r a z monografii F. O l e s i e j u k a ; 3 - z w y c z a j
p r a k t y k o w a n y byt w p r z e s z ł o ś c i ; 4 - informacje u z y s k a n e z w y p o w i e d z i o s ó b p r z e s i e d l o n y c h i o s a d n i k ó w ;
5 - brak tradycji; 6 - brak informacji
U w a g a : Pierworys m a p y na p o d s t a w i e m a t e r i a ł ó w PAE i literatury w y k o n a ł a A . M ą c z y ń s k a (PAE, m a p y : 5 5 5 :
Wieczór kawalerski, 5 5 6 : Zwyczaj robienia wianka i rózgi w domu panny młodej). D a n e z m a t e r i a ł ó w P A E
z w e r y f i k o w a ł a A. D r o ż d ż .
B a d a n i a P r a c o w n i A t l a s u E t n o g r a f i c z n e g o Instytutu A r c h e o l o g i i i Etnologii PAN w l a t a c h : 1 9 8 2 - 1 9 9 0 .
K w e s t i o n a r i u s z PAE nr IX: Zwyczaje i obrzędy weselne (oprac. J . G a j e k przy w s p ó ł u d z i a l e F. O l e s i e j u k a ) :
56. Kto uczestniczy
w takim wieczorze? (miody? starosta, rajek? ojciec, matka?). Jak taki wieczór odbywa się?
Czy wymienione
osoby pełnią jakieś funkcje obrzędowe?
C. Stroją rózgę weselną?
Komu ją oddają.
(Zapisać
pieśni).

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10664" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10642">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/16de4d0cec4f9b780df710fd29934388.pdf</src>
        <authentication>a926f01371086e7cc2ecf384c735b8f1</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="6">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25245">
                  <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25246">
                  <text>atlasy etnograficzne, mapy</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25247">
                  <text>PTL,  </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25248">
                  <text>PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25249">
                  <text>1953 -</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="37">
              <name>Contributor</name>
              <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25250">
                  <text>IAiE PAN (d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25251">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25252">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25253">
                  <text>polski </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127086">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:6589</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127087">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127088">
                <text>2009</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127089">
                <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="127090">
                <text>atlasy etnograficzne</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="127091">
                <text>wesele - zwyczaje</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127092">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:6159</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127093">
                <text>Ubieranie panny młodej w domu sąsiada lub innego uczestnika wesela / Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego t.8 cz.III (mapy)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127094">
                <text>Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego t.8. Anna Drożdż: Zwyczaje i obrzedy weselne cz.3: Współdziałanie społeczności wiejskiej podczas obrzędu weselnego (druga połowa XIX wieku i XX wiek) ; mapa nr 9</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="127095">
                <text>Commentaries to the Polish Ethnographic Atlas vol.8. Anna Drożdż: Wedding customs and rituals, part 3: Cooperation of a village community during a wedding ceremony (second part of the 19th and the 20th century)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127096">
                <text>Drożdż Anna</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127097">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127098">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127099">
                <text>mapa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127100">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127101">
                <text>Mapa 9. Ubieranie panny młodej w domu
sąsiada lub innego uczestnika wesela
Oprac. nauk. Anna Drożdż

Objaśnienia znaków:
P a n n ę m ł o d ą u b i e r a n o : 1 - u s ą s i a d a ; 2 - w d o m u i n n e g o c z ł o n k a d r u ż y n y w e s e l n e j ; 3 - informacje p o c h o d z ą
z literatury X I X - w i e c z n e j o r a z m o n o g r a f i i F. O l e s i e j u k a ; 4 - z w y c z a j p r a k t y k o w a n y był w p r z e s z ł o ś c i ;
5 - informacje u z y s k a n e z w y p o w i e d z i o s ó b p r z e s i e d l o n y c h i o s a d n i k ó w ; 6 - brak informacji; 7 - brak tradycji
[ o z n a c z a , iż p a n n a m ł o d a ubierała się w d o m u r o d z i n n y m ]
B a d a n i a P r a c o w n i A t l a s u E t n o g r a f i c z n e g o Instytutu A r c h e o l o g i i i Etnologii P A N w latach 1 9 8 2 - 1 9 9 0 .
W o p a r c i u o w y p o w i e d z i s p o n t a n i c z n e p o j a w i a j ą c e się w r a m a c h o d p o w i e d z i z e b r a n y c h w e d ł u g k w e s t i o n a r i u ­
sza nr IX: Zwyczaje i obrzędy weselne (oprac. J . G a j e k przy w s p ó ł u d z i a l e F. O l e s i e j u k a ) :
77. Ubieranie panny młodej:
a. Kto ubiera (ubierał) do ślubu młodą? Matka, drużki, starościna,
inne osoby? Kto przy ubieraniu jej był
obecny?
b. Gdzie ją ubierano?
Dawniej, obecnie, w komorze, u sąsiadów, w innym pomieszczeniu?
Wymienić,
w którym.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10663" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10641">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/7c32e190d2382c1f97c7eb4f684e69e8.pdf</src>
        <authentication>be34b12c5ad955def2611bfc07a23032</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="6">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25245">
                  <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25246">
                  <text>atlasy etnograficzne, mapy</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25247">
                  <text>PTL,  </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25248">
                  <text>PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25249">
                  <text>1953 -</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="37">
              <name>Contributor</name>
              <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25250">
                  <text>IAiE PAN (d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25251">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25252">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25253">
                  <text>polski </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127070">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:6584</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127071">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127072">
                <text>2009</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127073">
                <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="127074">
                <text>atlasy etnograficzne</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="127075">
                <text>wesele - zwyczaje</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127076">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:6154</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127077">
                <text>Pożyczanie mebli i naczyń na ucztę weselną / Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego (mapy)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127078">
                <text>Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego t.8. Anna Drożdż: Zwyczaje i obrzedy weselne cz.3: Współdziałanie społeczności wiejskiej podczas obrzędu weselnego (druga połowa XIX wieku i XX wiek) (mapa nr 4 )</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="127079">
                <text>Commentaries to the Polish Ethnographic Atlas vol.8. Anna Drożdż: Wedding customs and rituals, part 3: Cooperation of a village community during a wedding ceremony (second part of the 19th and the 20th century)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127080">
                <text>Drożdż Anna</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127081">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127082">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127083">
                <text>mapa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127084">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127085">
                <text>Mapa 4. Pożyczanie mebli i naczyń
na ucztę w e s e l n ą
Oprac. nauk. Anna Drożdż

Objaśnienia znaków:
P o ż y c z a n o : 1 - m e b l e ; 2 - n a c z y n i a ; 3 - p o w o z y , b r y c z k i ; 4 - informacje p o c h o d z ą z literatury X I X - w i e c z n e j ;
5 - z w y c z a j p r a k t y k o w a n y był w p r z e s z ł o ś c i ; 6 - informacje u z y s k a n e z w y p o w i e d z i o s ó b p r z e s i e d l o n y c h i o s a d ­
ników; 7- brak informacji
W o p a r c i u o w y p o w i e d z i s p o n t a n i c z n e p o j a w i a j ą c e się w r a m a c h o d p o w i e d z i z e b r a n y c h w e d ł u g k w e s t i o n a ­
riusza:
B a d a n i a P r a c o w n i A t l a s u E t n o g r a f i c z n e g o Instytutu A r c h e o l o g i i i Etnologii PAN w latach 1 9 8 2 - 1 9 9 0 .
Kwestio­
nariusz nr XII do badań nad zagadnieniem
pomocy sąsiedzkiej
zw. także „tłoką" (oprac. K. J a g i e ł a , J. B o h d a ­
n o w i c z ) : Współdziałanie
społeczne
w obrzędzie
weselnym:
Która z form współdziałania
występuje
we wsi?
Kwesta na rzecz młodej, przynoszenie
gotowych potraw na ucztę weselną, przyjmowanie
na nocleg
gości
weselnych;
Kolejne podejmowanie
gości weselnych jedzeniem,
inne-jakie?

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10662" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10640">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/2cc117def8d6a25118e4ac54b403f035.pdf</src>
        <authentication>4301e2452f051074794f1535fe90fa6e</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="6">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25245">
                  <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25246">
                  <text>atlasy etnograficzne, mapy</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25247">
                  <text>PTL,  </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25248">
                  <text>PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25249">
                  <text>1953 -</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="37">
              <name>Contributor</name>
              <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25250">
                  <text>IAiE PAN (d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25251">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25252">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25253">
                  <text>polski </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127052">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:6585</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127053">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127054">
                <text>2009</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127055">
                <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="127056">
                <text>atlasy etnograficzne</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="127057">
                <text>wesele - zwyczaje</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="127058">
                <text>potrawy weselne</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="127059">
                <text>współdziałanie społeczne</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127060">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:6155</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127061">
                <text>Pomoc w przygotowaniu potraw na ucztę weselną / Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego (mapy)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127062">
                <text>Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego t.8. Anna Drożdż: Zwyczaje i obrzedy weselne cz.3: Współdziałanie społeczności wiejskiej podczas obrzędu weselnego (druga połowa XIX wieku i XX wiek) ; (mapa nr 5 )</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="127063">
                <text>Commentaries to the Polish Ethnographic Atlas vol.8. Anna Drożdż: Wedding customs and rituals, part 3: Cooperation of a village community during a wedding ceremony (second part of the 19th and the 20th century)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127064">
                <text>Drożdż Anna</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127065">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127066">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127067">
                <text>mapa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127068">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127069">
                <text>Mapa 5. Pomoc w przygotowaniu potraw
na ucztę weselną
Oprac. nauk. Anna Drożdż

Objaśnienia znaków:
Udzielanie p o m o c y : 1 - g o s p o d y n i w d o m u w e s e l n y m ; 2 - w y n a j ę t e j k u c h a r c e ; 3 - informacje p o c h o d z ą
z literatury X I X - w i e c z n e j o r a z m o n o g r a f i i F. O l e s i e j u k a ; 4 - z w y c z a j p r a k t y k o w a n y był w p r z e s z ł o ś c i ; 5 - infor­
macje u z y s k a n e z w y p o w i e d z i o s ó b p r z e s i e d l o n y c h i o s a d n i k ó w ; 6 - brak informacji
B a d a n i a P r a c o w n i A t l a s u E t n o g r a f i c z n e g o Instytutu A r c h e o l o g i i i Etnologii P A N w latach 1 9 7 5 - 1 9 8 2 .
W o p a r c i u o w y p o w i e d z i s p o n t a n i c z n e p o j a w i a j ą c e się w r a m a c h o d p o w i e d z i z e b r a n y c h w e d ł u g k w e s t i o ­
nariusza: Kwestionariusz
nr XII do badań nad zagadnieniem
pomocy sąsiedzkiej
zw. także „tłoką" (oprac.
K. J a g i e ł a , J . B o h d a n o w i c z ) : Współdziałanie
społeczne
w obrzędzie
weselnym:
Która z form
współdziałania
występuje we wsi? Kwesta na rzecz młodej, przynoszenie
gotowych potraw na ucztę weselną, przyjmowanie
na
nocleg gości weselnych:
Kolejne podejmowanie
gości weselnych jedzeniem,
inne - jakie ?

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10661" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10639">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/65aecc1795d59f1852897ed253e408f4.pdf</src>
        <authentication>bb18cabe0111006a6ae4f276c137fa74</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="6">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25245">
                  <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25246">
                  <text>atlasy etnograficzne, mapy</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25247">
                  <text>PTL,  </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25248">
                  <text>PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25249">
                  <text>1953 -</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="37">
              <name>Contributor</name>
              <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25250">
                  <text>IAiE PAN (d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25251">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25252">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25253">
                  <text>polski </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127033">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:6586</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127034">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127035">
                <text>2009</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127036">
                <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="127037">
                <text>atlasy etnograficzne</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="127038">
                <text>kołacz weselny</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="127039">
                <text>korowaj</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="127040">
                <text>potrawy weselne</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="127041">
                <text>współdziałanie społeczne</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127042">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:6156</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127043">
                <text>Pomoc w przygotowaniu kołacza-korowaja / Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego (mapy)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127044">
                <text>Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego t.8. Anna Drożdż: Zwyczaje i obrzedy weselne cz.3: Współdziałanie społeczności wiejskiej podczas obrzędu weselnego (druga połowa XIX wieku i XX wiek) ; (mapa nr 6 )</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="127045">
                <text>Commentaries to the Polish Ethnographic Atlas vol.8. Anna Drożdż: Wedding customs and rituals, part 3: Cooperation of a village community during a wedding ceremony (second part of the 19th and the 20th century)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127046">
                <text>Drożdż Anna</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127047">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127048">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127049">
                <text>mapa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127050">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127051">
                <text>Mapa 6. Pomoc w przygotowywaniu
kołacza - korowaja
Oprac. nauk. Anna Mączyńska, Anna Drożdż

Objaśnienie znaków:
1 - z w y c z a j istnieje; 2 - informacje p o c h o d z ą z literatury X I X - w i e c z n e j oraz m o n o g r a f i i F. O l e s i e j u k a ;
3 - z w y c z a j p r a k t y k o w a n y był w p r z e s z ł o ś c i ; 4 - informacje u z y s k a n e z w y p o w i e d z i o s ó b p r z e s i e d l o n y c h
i o s a d n i k ó w ; 5 - brak tradycji
U w a g a : Pierworys m a p y na p o d s t a w i e m a t e r i a ł ó w P A E i literatury w y k o n a ł a A. M ą c z y ń s k a ( P A E , m a p y : 5 5 5 :
Wieczór kawalerski.
5 5 7 : Zwyczaj
wypiekania
pieczywa
w domu panny młodej). D a n e z m a t e r i a ł ó w P A E
z w e r y f i k o w a ł a A. D r o ż d ż .
B a d a n i a P r a c o w n i A t l a s u E t n o g r a f i c z n e g o Instytutu A r c h e o l o g i i i Etnologii P A N w l a t a c h : 1 9 8 2 - 1 9 9 0
( K w e s t i o n a r i u s z nr IX) i 1 9 7 5 - 1 9 8 2 ( K w e s t i o n a r i u s z nr XII).
K w e s t i o n a r i u s z P A E nr IX: Zwyczaje i obrzędy weselne (oprac. J . G a j e k przy w s p ó ł u d z i a l e F. O l e s i e j u k a ) :
56. Kto uczestniczy
w takim wieczorze?
(młody? Starosta, rajek? ojciec, matka?). Jak taki wieczór odbywa się?
Czy wymienione
osoby pełnią jakieś funkcje obrzędowe?
D. Przygotowują,
pieką i zdobią „korowaj"
„kołacz".
57. Opisać szczegółowo
przygotowanie
ciasta na „kołacz" - „korowaj".
Zwrócić
uwagę na: mąkę,
wodę,
mieszanie
ciasta („misienie"),
dodatki do ciasta, kształtowanie:
formy i rozmiar tego pieczywa,
zdobiny
z ciasta i kształt naszkicować
i opisać! Jeśli możliwe wyjaśnić czy mają symboliczne
znaczenie.
58. Sprawdzić, czy na wesele pieką jeden, czy więcej
kołaczy?
Zbadać wnikliwie jaką funkcje obrzędową,
rytualna, magiczną przypisywano
(lub przypisują
dziś
kołaczowi
- korowajowi?)
Czy kształt pieczywa
i jego zdobiny mają charakter
symboliczny?
lub czy
uczestnicy
przypisują mu symboliczne
znaczenie?
59a. Zapisać przysłowia o korowaju - kołaczu [...].
132. Kołacz obrzędowy
- zbadać czy jeszcze
pieką (czy piekli dawniej? Kiedy?) Kołacz - korowaj,
pieczywo
obrzędowe spożywane w głównym akcie zawarcia małżeństwa.
Uwzględnić następujące
momenty [...].
E.
Kto piekł kołacz, główna postać i pomocnicy?
(Matka?
Starościna?
Swacha?
Drużki?
Inne
osoby?
Wymienić). Jak i czym zdobiono kołacz - korowaj - nazwy ornamentów
z ciasta. Czy zdobiono go wieńcem ?
Z czego był wieniec ? Wymienić
rośliny?
M a p ę uzupełniono
w o p a r c i u o w y p o w i e d z i s p o n t a n i c z n e p o j a w i a j ą c e się w w y w i a d a c h z e b r a n y c h w e d ł u g
k w e s t i o n a r i u s z a : KwestionariusznrXII
do badań nad zagadnieniem
pomocy sąsiedzkiej zw. także
„tłoką"(oprac.
K. J a g i e ł a , J . B o h d a n o w i c z ) : Współdziałanie
społeczne,
I. W obrzędzie weselnym:
Któraz form
współdziałania
występuje we wsi? Kwesta na rzecz młodej, przynoszenie
gotowych potraw na ucztę weselną, przyjmowanie
na
nocleg gości weselnych;
Kolejne podejmowanie
gości weselnych jedzeniem,
inne - jakie ?

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10660" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10638">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/8945f336fb8ff0160dbe78bea85b8466.pdf</src>
        <authentication>9bdbc18deb3b5d89aa897f5700e19623</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="6">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25245">
                  <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25246">
                  <text>atlasy etnograficzne, mapy</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25247">
                  <text>PTL,  </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25248">
                  <text>PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25249">
                  <text>1953 -</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="37">
              <name>Contributor</name>
              <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25250">
                  <text>IAiE PAN (d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25251">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25252">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25253">
                  <text>polski </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127017">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:6587</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127018">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127019">
                <text>2009</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127020">
                <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="127021">
                <text>atlasy etnograficzne</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="127022">
                <text>wesele - zwyczaje</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127023">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:6157</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127024">
                <text>Pomoc przy ozdabianiu sali weselnej, domu weselnego oraz zaprzęgów konnych / Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego (mapy)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127025">
                <text>Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego t.8. Anna Drożdż: Zwyczaje i obrzedy weselne cz.3: Współdziałanie społeczności wiejskiej podczas obrzędu weselnego (druga połowa XIX wieku i XX wiek) ; (mapa nr 7 )</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="127026">
                <text>Commentaries to the Polish Ethnographic Atlas vol.8. Anna Drożdż: Wedding customs and rituals, part 3: Cooperation of a village community during a wedding ceremony (second part of the 19th and the 20th century)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127027">
                <text>Drożdż Anna</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127028">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127029">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127030">
                <text>mapa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127031">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127032">
                <text>Mapa 7. Pomoc w ozdabianiu sali weselnej,
domu weselnego oraz zaprzęgów konnych
Oprac. nauk. Anna Drożdż

Objaśnienie znaków:
1 - w y k o n y w a n i e o z d ó b ( w i e ń c e , k o r o n y ) ; 2 - p r z y g o t o w y w a n i e i o z d a b i a n i e sali w e s e l n e j / d o m u w e s e l n e g o ;
3 - p r z y g o t o w y w a n i e s p e c j a l n e g o m i e j s c a d o z a b a w y ; 4 - o z d a b i a n i e z a p r z ę g ó w k o ń s k i c h ; 5 - informacje
p o c h o d z ą z literatury X I X - w i e c z n e j o r a z m o n o g r a f i i F. O l e s i e j u k a ; 6 - z w y c z a j p r a k t y k o w a n y byt w p r z e s z ł o ś c i ;
7 - informacje u z y s k a n e z w y p o w i e d z i o s ó b p r z e s i e d l o n y c h i o s a d n i k ó w ; 8 - brak informacji; 9 - brak tradycji
B a d a n i a P r a c o w n i A t l a s u E t n o g r a f i c z n e g o Instytutu A r c h e o l o g i i i Etnologii P A N w latach 1 9 8 2 - 1 9 9 0 .
K w e s t i o n a r i u s z PAE nr IX: Zwyczaje i obrzędy weselne (oprac. J . G a j e k przy w s p ó ł u d z i a l e F. O l e s i e j u k a ) :
56. Kto uczestniczy
w takim wieczorze? (młody? starosta, rajek? ojciec, matka?). Jak taki wieczór odbywa
Czy wymienione osoby pełnią jakieś funkcje obrzędowe? A. Czy uczestnicy zdobią izbę
weselną?

się?

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10659" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10637">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/fc4b70ca29ae5e3c6cf540a15f947567.pdf</src>
        <authentication>477799d2d7183ad71e850c6ee46c8b52</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="6">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25245">
                  <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25246">
                  <text>atlasy etnograficzne, mapy</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25247">
                  <text>PTL,  </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25248">
                  <text>PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25249">
                  <text>1953 -</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="37">
              <name>Contributor</name>
              <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25250">
                  <text>IAiE PAN (d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25251">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25252">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25253">
                  <text>polski </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127000">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:6581</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127001">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127002">
                <text>2009</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127003">
                <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="127004">
                <text>atlasy etnograficzne</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="127005">
                <text>wesele - zwyczaje</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="127006">
                <text>panna młoda</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127007">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:6151</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127008">
                <text>Obdarowywanie panny młodej zapraszającej na wesele/ Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego (mapy)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127009">
                <text>Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego t.8. Anna Drożdż: Zwyczaje i obrzedy weselne cz.3: Współdziałanie społeczności wiejskiej podczas obrzędu weselnego (druga połowa XIX wieku i XX wiek) s.357 (mapa nr 1 )</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="127010">
                <text>Commentaries to the Polish Ethnographic Atlas vol.8. Anna Drożdż: Wedding customs and rituals, part 3: Cooperation of a village community during a wedding ceremony (second part of the 19th and the 20th century)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127011">
                <text>Drożdż, Anna</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127012">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127013">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127014">
                <text>mapa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127015">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="127016">
                <text>M a p a 1. O b d a r o w y w a n i e panny młodej
zapraszającej na w e s e l e
Oprac. nauk. A n n a D r o ż d ż

Objaśnienia znaków:
1 - z w y c z a j istnieje; 2 - i n f o r m a c j e p o c h o d z ą z literatury X I X - w i e c z n e j o r a z m o n o g r a f i i F. O l e s i e j u k a ; 3 - z w y c z a j
p r a k t y k o w a n y był w p r z e s z ł o ś c i ; 4 - informacje u z y s k a n e z w y p o w i e d z i o s ó b p r z e s i e d l o n y c h i o s a d n i k ó w ;
5 - brak tradycji; 6 - brak informacji
B a d a n i a P r a c o w n i A t l a s u E t n o g r a f i c z n e g o Instytutu A r c h e o l o g i i i Etnologii P A N w l a t a c h : 1 9 8 2 - 1 9 9 0 ( K w e s t i o ­
n a r i u s z nr IX) i w latach 1 9 7 5 - 1 9 8 2 ( K w e s t i o n a r i u s z nr XII).
W o p a r c i u o informacje z e b r a n e w e d ł u g k w e s t i o n a r i u s z a : Kwestionariusz
nr XII do badań nad
zagadnieniem
pomocy sąsiedzkiej
zw. także „tłoką" (oprac. K. J a g i e l a , J . B o h d a n o w i c z ) : Współdziałanie
społeczne
w obrzę­
dzie weselnym:
Która z form współdziałania
występuje
we wsi? [...] Przynoszenie
gotowych potraw na ucztę
weselną? oraz informacje s p o n t a n i c z n e p o j a w i a j ą c e się w r a m a c h o d p o w i e d z i na pytania nr:
51. Zbadać dokładnie czy dawniej lub obecnie chodzi się „po kweście przedślubnej"
i zbiera dary na koszty
wesela? Czy zwyczaj ten znany jest od dawna? Czy zjawił się za pamięci ludzi. Kiedy? (Przed I wojną,
przed
II wojną, po II wojnie). Jeżeli istniał, lecz
zanikł-określić-kiedy?
Zbadać i zapisać czy kwestę urządzano
gdy rodzina była niezamożna?
A wesele
trwało kilka dni lub
gdy spraszano
całą wieś. Określić zmiany w tym
zwyczaju.
52. Czy kwesta taka wiązała się z zaproszeniami,
czy też odbywała się odrębnie? Jak ją dawniej nazywano,
jak
obecnie
nazywają?
53. Kto chodził po takiej
kweście:
a) zapraszający,
d)
drużki,
b) młodzi,
e) Młodzi z drużbami lub inne osoby? Wymienić je.
c)
drużbowie,
54. Określić jakie dary dawano względnie - dają:
a) zboże,
g) mięso (wieprzowe,
wołowe, owcze), wędlinę,
drób,
b) mąkę,
h) chleb,
pieczywo-jakie?
c) kaszę,
i) wódkę lub inne napoje?
(miód),
d) groch,
j) pieniądze lub inne dobra
(jakie?),
e) fasolę,
k) inne
dary-jakie?
f)
nabiał,
K w e s t i o n a r i u s z nr IX: Zwyczaje

i obrzędy

weselne

(oprac. J . G a j e k , przy w s p ó ł u d z i a l e F. O l e s i e j u k a ) .

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10658" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10636">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/5d0feb7ff198ff2ca012c616fc9cbd32.pdf</src>
        <authentication>1f19786abfa3b80fd319004fff465270</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="6">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25245">
                  <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25246">
                  <text>atlasy etnograficzne, mapy</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25247">
                  <text>PTL,  </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25248">
                  <text>PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25249">
                  <text>1953 -</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="37">
              <name>Contributor</name>
              <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25250">
                  <text>IAiE PAN (d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25251">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25252">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25253">
                  <text>polski </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126984">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:6582</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126985">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126986">
                <text>2009</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126987">
                <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126988">
                <text>atlasy etnograficzne</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126989">
                <text>wesele - zwyczaje</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126990">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:6152</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126991">
                <text>Organizowanie kwesty dla panny młodej przed weselem/ Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego (mapy)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126992">
                <text>Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego t.8. Anna Drożdż: Zwyczaje i obrzędy weselne cz.3: Współdziałanie społeczności wiejskiej podczas obrzędu weselnego (druga połowa XIX wieku i XX wiek); (mapa nr 2 )</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126993">
                <text>Commentaries to the Polish Ethnographic Atlas vol.8. Anna Drożdż: Wedding customs and rituals, part 3: Cooperation of a village community during a wedding ceremony (second part of the 19th and the 20th century)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126994">
                <text>Drożdż Anna</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126995">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126996">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126997">
                <text>mapa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126998">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126999">
                <text>Mapa 2. Organizowanie kwesty
dla p a n n y m ł o d e j p r z e d w e s e l e m
O p r a c . nauk. A n n a D r o ż d ż

Objaśnienia znaków:
A. Z w y c z a j k w e s t o w a n i a przed w e s e l e m : 1 - informacje p o c h o d z ą z literatury X I X - w i e c z n e j o r a z m o n o g r a f i i
F. Olesiejuka; 2 - z w y c z a j p r a k t y k o w a n y był w przeszłości za p a m i ę c i i n f o r m a t o r ó w ;
B. Z w y c z a j w s p o m a g a n i a u b o g i c h n a r z e c z o n y c h : 3 - informacje p o c h o d z ą z literatury X I X - w i e c z n e j oraz
monografii F. O l e s i e j u k a ; 4 - z w y c z a j p r a k t y k o w a n y był w p r z e s z ł o ś c i za p a m i ę c i i n f o r m a t o r ó w ; 5 - informacje
u z y s k a n e z w y p o w i e d z i o s ó b p r z e s i e d l o n y c h i o s a d n i k ó w ; 6 - b r a k informacji; 7 - b r a k tradycji
Badania P r a c o w n i A t l a s u E t n o g r a f i c z n e g o Instytutu A r c h e o l o g i i i Etnologii PAN w l a t a c h : 1 9 8 2 - 1 9 9 0 ( K w e s t i o ­
nariusz nr IX) i 1 9 7 5 - 1 9 8 2 ( K w i e s t i o n a r i u s z nr XII).
W o p a r c i u o informacje z e b r a n e w e d ł u g k w e s t i o n a r i u s z a : Kwestionarusz
nr XII do badań nad
zagadnieniem
pomocy sąsiedzkiej zw. także „tłoką" (oprac. K. J a g i e ł a , J . B o h d a n o w i c z ) : Współdziałanie
społeczne
w obrzę­
dzie weselnym:
Która z form współdziałania
występuje
we wsi? [...] Przynoszenie
gotowych potraw na ucztę
weselną? oraz informacje s p o n t a n i c z n e p o j a w i a j ą c e się w r a m a c h o d p o w i e d z i na pytania nr:
51.

Zbadać dokładnie czy dawniej lub obecnie chodzi się „po kweście przedślubnej"
i zbiera dary na koszty
wesela ? Czy zwyczaj ten znany jest od dawna ? Czy zjawił się za pamięci ludzi. Kiedy? (Przed I wojną,
przed
ll wojną, po II wojnie). Jeżeli istniał, lecz zanikł- określić - kiedy?
Zbadać i zapisać czy kwestę urządzano gdy rodzina była niezamożna ? A wesele trwało kilka dni lub gdy
spraszano
całą wieś. Określić zmiany w tym
zwyczaju.
52. Czy kwesta taka wiązała się z zaproszeniami,
czy też odbywała się odrębnie? Jak ją dawniej nazywano,
jak
obecnie
nazywają?
53. Kto chodził po takiej
kweście:
a) zapraszający,
d)
drużki,
b) młodzi,
e) Młodzi z drużbami lub inne osoby? Wymienić je.
c)
drużbowie,
54. Określić jakie dary dawano względnie - dają:
a) zboże,
b) mięso (wieprzowe,
wołowe, owcze), wędlinę, drób,
b) mąkę,
h) chleb,
pieczywo-jakie?,
c) kaszę,
i) wódkę lub inne napoje?
(miód),
d) groch,
j) pieniądze lub inne dobra
(jakie?),
e) fasolę,
k) inne
dary-jakie?
f)
nabiał,
K w e s t i o n a r i u s z nr IX: Zwyczaje

i obrzędy

weselne

(oprac. J . Gajek, przy w s p ó ł u d z i a l e F. O l e s i e j u k a ) .

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10657" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10635">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/266ad7db65e936f1c8f73216d00156a5.pdf</src>
        <authentication>258170bda31383939c0ab88bf4726cbe</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="6">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25245">
                  <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25246">
                  <text>atlasy etnograficzne, mapy</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25247">
                  <text>PTL,  </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25248">
                  <text>PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25249">
                  <text>1953 -</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="37">
              <name>Contributor</name>
              <description>An entity responsible for making contributions to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25250">
                  <text>IAiE PAN (d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25251">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25252">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25253">
                  <text>polski </text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126967">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:6583</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126968">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126969">
                <text>2009</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126970">
                <text>Polski Atlas Etnograficzny</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126971">
                <text>atlasy etnograficzne</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126972">
                <text>wesele - zwyczaje</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126973">
                <text>uczta weselna</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126974">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:6153</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126975">
                <text>Przynoszenie produktów lub gotowych potraw na ucztę weselną / Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego (mapy)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126976">
                <text>Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego t.8.Anna Drożdż: Zwyczaje i obrzedy weselne cz.3: Współdziałanie społeczności wiejskiej podczas obrzędu weselnego (druga połowa XIX wieku i XX wiek) ; (mapa nr 3)</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126977">
                <text>Commentaries to the Polish Ethnographic Atlas vol.8. Anna Drożdż: Wedding customs and rituals, part 3: Cooperation of a village community during a wedding ceremony (second part of the 19th and the 20th century)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126978">
                <text>Drożdż Anna</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126979">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126980">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126981">
                <text>mapa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126982">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126983">
                <text>M a p a 3. P r z y n o s z e n i e p r o d u k t ó w l u b
g o t o w y c h p o t r a w na ucztę w e s e l n ą
Oprac. nauk. Anna Drożdż

Objaśnienia znaków:
1 - p r z y n o s z e n i e potraw p r z e d w e s e l e m ; 2 - p r z y n o s z e n i e p r o d u k t ó w przed w e s e l e m ; 3 - i n f o r m a c j e p o c h o d z ą
z literatury X I X - w i e c z n e j oraz m o n o g r a f i i F. O l e s i e j u k a ; 4 - z w y c z a j p r a k t y k o w a n y był w p r z e s z ł o ś c i ; 5 - i n f o r m a ­
cje u z y s k a n e z w y p o w i e d z i o s ó b p r z e s i e d l o n y c h i o s a d n i k ó w ; 6 - brak informacji; 7 - brak tradycji
B a d a n i a P r a c o w n i A t l a s u E t n o g r a f i c z n e g o Instytutu A r c h e o l o g i i i Etnologii PAN w latach: 1 9 8 2 - 1 9 9 0 ( K w e s t i o ­
nariusz nr IX) i 1 9 7 5 - 1 9 8 2 ( K w e s t i o n a r i u s z nr XII).
W o p a r c i u o informacje z e b r a n e w e d ł u g k w e s t i o n a r i u s z a : Kwestionariusz
nr XII do badań nad
zagadnieniem
pomocy sąsiedzkiej
zw. także „tłoką" (oprac. K. J a g i e ł a , J . B o h d a n o w i c z ) : Współdziałanie
społeczne
w obrzę­
dzie weselnym:
Która z form współdziałania
występuje we wsi? [...] Przynoszenie
gotowych potraw na ucztę
weselną? oraz informacje s p o n t a n i c z n e p o j a w i a j ą c e się w r a m a c h o d p o w i e d z i na pytania nr:
51. Zbadać dokładnie czy dawniej lub obecnie chodzi się „po kweście przedślubnej"
i zbiera dary na koszty
wesela ? Czy zwyczaj ten znany jest od dawna ? Czy zjawił się za pamięci ludzi. Kiedy? (Przed I wojną,
przed
II wojną, po II wojnie). Jeżeli istniał, lecz
zanikł-określić-kiedy?
Zbadać i zapisać czy kwestę urządzano gdy rodzina była niezamożna ? A wesele trwało kilka dni lub gdy
spraszano
całą wieś. Określić zmiany w tym
zwyczaju.
52. Czy kwesta taka wiązała się z zaproszeniami,
czy też odbywała się odrębnie ? Jak ją dawniej nazywano,
jak
obecnie
nazywają?
53. Kto chodził po takiej
kweście:
a) zapraszający,
d)
drużki,
b) młodzi,
e) Młodzi z drużbami lub i n n e osoby? Wymienić je.
c)
drużbowie,
54. Określić jakie dary dawano względnie - dają:
a) zboże,
b) mięso (wieprzowe,
wołowe, owcze), wędlinę, drób,
b) mąkę,
h) chleb,
pieczywo-jakie?,
c) kaszę,
i) wódkę lub inne napoje?
(miód),
d) groch,
j) pieniądze lub inne dobra
(jakie?),
e) fasolę,
k) inne
dary-jakie?
f)
nabiał,
K w e s t i o n a r i u s z nr IX: Zwyczaje

i obrzędy

weselne

(oprać. J . Gajek, przy w s p ó ł u d z i a l e F. O l e s i e j u k a ) .

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10656" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10634">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/f8dac9f813c512f470182c468a03b404.pdf</src>
        <authentication>d653187a581aa2bd06afb0639d867078</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126958">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4142</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126959">
                <text>1958</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126960">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:3863</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126961">
                <text>Strony tytułowe i spis treści / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1958 t.12 z.2</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126962">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1958 t.12,z.2; s.66</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126963">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126964">
                <text>Państwowy Instytut Sztuki</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126965">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126966">
                <text>polska sztuka ludowa
KWARTALNIK W Y D A W A N Y

PRZEZ

PAŃSTWOWY

INSTYTUT.

SZTUKI

R O K g XII

1958

Nr 2

�K O M I T E T REDAKCYJNY
M g r Aleksander Jackowski,
mgr Kazimierz
Pietkiewicz,
prof, d r Ksawery Piwocki,
prof, dr Roman Reinfuss.
prof, dr Tadeusz Seweryn
ZESPÓŁ

REDAKCYJNY

M g r Aleksander Jackowski
(redaktor naczelny), mgr A n ­
na Kunczyńska (sekretarz re­
dakcji), prof, dr R c m i n Rein­
fuss (zastępca redaktora na­
czelnego), mgr Barbara Ra­
dziwiłł (redaktor techniczny),
J ó z e f Wilkoń (okładka i u kład graficzny),
Krystyna
Żmijewska (adiustacja i ko­
rekta), Eugenia Tarska (tłu­
macz).
REDAKCJA
I
ADMINI­
STRACJA:
PAŃSTWOWY
INSTYTUT SZTUKI
W A R S Z A W A , D Ł U G A 26

•

•

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10655" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10633">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/8505accaa7779cfc3ae45b07535c4a43.pdf</src>
        <authentication>e55b455ee6f0f4e84facfb476ad107c3</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="3">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25235">
                  <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126945">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:6517</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126946">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126947">
                <text>2014</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126948">
                <text>antropologia komunikacji</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126949">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:6089</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126950">
                <text>Who says "Bonjour"to Whom on Mont Blanc / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2014 Special Issue</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126951">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2014 Special Issue s.177-186</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126952">
                <text>Wasilewski, Jerzy S.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126953">
                <text>ang</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126954">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126955">
                <text>czas.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126956">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126957">
                <text>1.

J E R Z Y S. W A S I L E W S K I

The ethnographer who sets off on a tourist excur­
sion into the mountains will from the professional
point of view find himself almost in a desert. There
is little material culture and a restricted domain for
observing culturally consolidated behaviour. Conse­
quently, the temptation of introspection grows - one
may observe own experiences against the backdrop of
the majesty, beauty, terror, etc. of the mountains, and
then confront them with those recorded in culture,
in which the mountains are a source of rapture and
Romantic adulation. But how much can one experi­
ence? Ultimately, the predominating feature is the
arduous labour of ascending and descending - hours,
day, weeks on the same slopes, rubble, and scree, in a
word - the ennui of the mountains.
The intellect, tirelessly transposing information,
seeks in the course of those monotonous wanderings
assorted themes for analysis, and wants to extract de­
tails and arrange them into entities. In order to supply
it with material it is necessary to lower oneself to the
level of observations of commonplace, petty, and hap­
hazard behaviour that appears in the course of contact
with the mountains at the time of mass-scale tourism.
Several years ago, I was in an Alpine hostel get­
ting ready to spend several days on circumventing
Massif des Ecrins, encircled by the popular tourist
footpath G. R. 54. While trekking along it is possible
to carry out successively more ambitious excursions
to the centrally located peaks (I was particularly at­
tracted by the almost 4 000 metre La Meije, climbed
by Wawrzyniec Żuławski, author of, i.a. Wędrowki al­
pejskie and Tragedie tatrzańskie, the unforgettable, skil­
fully didactic books of my childhood). When I asked
the person running the hostel about the best way to
set off along the circular trail, I heard: “Go together
with all the others, because if you head in the opposite
direction then tout le mond will say bonjour and you will
be forced to reply to everyone”.
True, this is actually the horror of the most popular
trails in the Alps - the unwritten obligation to con­
stantly say or at least reply: bonjour, buongiorno or sa­
lute, Gruetzi or Gruss Gott. Naturally, the same holds
true for both sides of the Tatra Mts.: cześć, dzień do­
bry (depending on the age of the tourist) or: na zdar!
This is probably the case all over the world reached by
tourism: greetings in Russian in the mountains of Cen­
tral Asia, in Nepalese along the Himalayan trekking
routes (the encountered monk or porter will accom­
pany: namaste by clasping hands in front of his face), in
Japanese in the region of Nagano, the so-called Japa­
nese Alps, where persons admiring koyo (golden-red
autumn) exchange three standard greetings, depend­
ing on the time of day: o-hayo godzaimasu in the early
hours of the morning, konnichi-wa before noon, and
komban-wa in the afternoon. In turn, hagni haseio can
177

Who Says Bonjour to
Whom on Mont Blanc?
Attempted Anthropology of
Conventional Behaviour

be constantly heard in the national parks of Korea,
where, similarly as in Japan, the ideally maintained
and easy paths are full of excellently equipped tourists
(the ladies only lack toques on their heads, an item
de rigueur for their Japanese counterparts) who even
carry walking sticks, totally superfluous and devoid of
the function of providing support since these cheap
items were purchased in a souvenir shop at the foot of
the mountain.
The same situation prevails in the Western hemi­
sphere. Along the trails of Yellowstone or the Grand
Teton National Park we encounter immaculate female
tourists in crisp shirts (sometimes even white - after all,
the campsite below is outfitted with a laundry), whom
one simply must greet with a smile and a hello! (the
requirement to buy a new set of clothes before leaving
on vacation in the States is stronger than anywhere
else). Things are slightly different in Yosemite Valley
full of half-naked climbers ascending El Capitan. They
do not greet us, busy approaching the wall and outfit­
ted with special equipment. But this is already quite a
different, alienated world.

2.
Why do strangers experience the need to utter
or at the very least murmur or growl a conventional
greeting instead of passing each other on a mountain
path without a single word, as they do in all other life
situations? What is the meaning of such behaviour?
Does it make any sense to ask about its significance?
And, one would like to add, to whom are we supposed
to pose this question? A t least in the latter case the
answer is implied. True, this is a scene of ritual avoid­
ance and thus as if an opposite of the customary greet­
ing, but it can be referred to assorted forms of symbolic
behaviour.
Richard Wagner, Tristan und Isolde, act I, scene 5.
Tristan on board ship is taking Isolde to her future hus­
band, and his uncle, King Marke. Isolde prefers to die
rather than marry Marke, and Tristan is ready to sac­
rifice his life together with her. The servant Brangane,

�Jerzy S. Wasilewski • WHO SAYS B o N J o u R TO WHOM ON MONT BLANC?

however, changed the vials and instead of poison they
drink a love potion. Tristan still tries to maintain his
role of an envoy- suitor, and Isolde is angry with him
for acting in this manner. Why do you avoid me? she asks. Sitte lehrt, wo ich gelebt: zur Brautfahrt der
Brautwerber meide fern die Brau - Tristan replies. Aus
welcher Sorg? - Isolde wishes to know. Fragt die Sitte! responds the young man, aware of the cultural impera­
tive but not of its determinants.
Exactly, look to manners! - a directive as enigmatic
as the words of a prophecy. The ethnographer, who
knows that his interlocutor can explain a lot, will agree
even though the response does not necessarily resolve
that with which he, an outside observer, is most con­
cerned and which he is capable of encompassing only
in a general, naïve, and gauche question: why? He is
aware of the fact that he must first ask his informer,
but cannot stop at that stage since the latter will not,
after all, confirm or verify associations appearing in
the intellect of a well-read researcher who perceives
astonishing analogies and is open to distant deter­
minants. The interlocutor is unable to either recon­
struct the historical origin of those cultural contents
or discern all their profound meanings. He is capable
of recalling folk etymology, devise secondary rationali­
sation, build the theory of the informer, and present
his personal connection with a given praxis, but as a
rule he will stop at some sort of: “This is the way our
grandfathers and great grandfathers did it, and we do
too” or simply: “This is our Mongolian custom”.
In order to understand more one must address the
questions to the custom. But how? Let us try to put
this recommendation into use. Generally speaking, it
is necessary to situate the given issue in the most suit­
able context, to see it against the background of the
whole changing cultural environment without going
too far with abstract and arbitrary associations but also
without merely registering openly declared meanings.
Let us, therefore, start by putting intuitions into or­
der.

3

.

One can unperturbedly presuppose that the dis­
cussed custom that is, after all, a conventionalised
and petrified form of collective behaviour and not an
individual psychic reaction or an emotional surge, as­
sumed form at a time when mountaineering was the
occupation of a few and was accompanied by fears
much more serious than is the case today since the
risks and threats were also greater. People who rarely
met others along a mountain trail let each other know
that they could rely on them. If only one could hear
those conversations resounding in the mountain air!
In a naïve reconstruction of that, which took place in
the Alps for, let us say, two and half centuries (and in
the Tatra Mts. for not quite two centuries) one can
178

imagine that at the time of the pioneers such dialogues
were composed of longer questions about the course of
the trail, the conditions higher up, the lurking peril.
These contacts were preceded by a conventional
greeting - naturally, differently uttered by the “gentle­
men” and differently by the local guides or highland­
ers encountered near their huts. All those: praise the
Lord..., may God guide you ..., stay with God..., and oth­
er wishes of good luck ... Did they become the source
of some sort of tradition, non-formulated demands
of savoir vivre? Who should be the first to say: "good
day” - the person on his way up (as if the younger ad­
dressing the older) or perhaps the one enjoying more
confortable conditions, or - as is always the case - the
more polite? After all, in the high mountains uncer­
tainty gives rise to an intensified need for human soli­
darity as well as a readiness to provide it. A conversa­
tion expresses these hopes, even in a form reduced to
a one-word greeting (but assuming bilateralness) that
is not only a religious wish expressing hope that God
will guarantee good fortune, but also carries a com­
muniqué: we have found ourselves in a small group
of daredevils entering a dangerous terrain and should
help each other - just as you many count on me so
I rely on you. The progressing process of taming the
mountains obviously resulted in rendering impressions
banal and a conventionalisation of the communiqué,
thus granting the greetings a stereotype quality.
Walking along well-trodden trails we should not
make light of the elements of horror, the unknown,
and the unpredictable in the perception of the first
explorers. After all, “wilderness” was in their Carte­
sian minds a sphere of the unaccountable. 1 When on
18 June 1741 the Englishman William Windham ac­
companied by eight fellow-countrymen and five locals
travelling with horses set off from “Chamougni” to the
Montenvers glacier (today we take a funicular to Mer
de Glace; on the margin, at present this is a banal jour­
ney while several decades ago it was regarded as an im­
portant event) all the Englishmen carried pistols. An
account of this excursion - not a single shot was fired
- containing advice and warnings is probably the first
modern Alpine tourist guidebook. 2 English gentlemen
were for long the pioneers of Alpine expeditions - first
tourist, then mountain climbing, but also intellectual,
a source of conceptual language to describe the high
mountain landscape up to then never seen so closely.
One of the most popular concepts was Burke’s aes­
thetic category of the sublime, overwhelming might,
whose immeasurable enormity startles the tiny human
figure. Mountains became the image of metaphysical
or eschatological scenery: they forced to perceive the
first step towards the throne of Supreme Majesty, a
vestibule of lands that could be experienced only by
spirits freed of the body, as in American metaphysi­
cal paintings, e.g. the works of Frederick Church. The

�Jerzy S. Wasilewski • WHO SAYS BONJOUR TO WHOM ON MONT BLANC?

description coined by John Ruskin: Mountains are the
great Stanisław Witkiewicz recorded in his account of
great cathedrals of the earth, recurs also in Polish litanies
the Tatra Mts., recognised as the most outstanding of
of lofty expressions: the Tatras —the church of the worlds
its sort in Polish writings.
(J. N. Kamiński), the Tatra temple (Zaruski), or the al­
Before we find out what he had to say, recall that
tars of freedom and testimony of the greatness of God, the Witkiewicz, who in an introduction to his book was
critical of the highlanders and their mythologisation
nothingness of Creation (Rautenstrauchowa).
We search in vain for descriptions of greetings in by people from the lowlands (cepry), changed his style
portrayals of the Tatra Mts. inspired by the Roman­ once he entered a path leading to the mountains. The
highlanders now became the protagonists of an epic
tic spirit. After all, people went to the mountains to
challenge the Eternal and expected to see views dat­ poem (with Sabała as Homer) as if their villages were
located directly near Mt. Kościelec or Mt. Rysy; in
ing from a period inaccessible for the human gaze:
this pristine surrounding the author was even more
Some sort of chaos stretched all around us. A highlander
from Bukowina said that this is the way things looked prior distressed by the presence of an ethnically alien in­
to creation, but it seemed to me that this is the way they
truder:
would appear after the end of the world.
All melts in the air and glimmering light, becoming im­
maculately
clean as if it were pure crystal ... Eyes gaze
One was expected to behave as if under the impact
of a personal encounter with the Creator - or at least
upon this harmony of translucent hues.
A barren desert empty of people, full of ruins of the
to describe one’s impressions by resorting to a compar­
world, enveloped in soft, purple mist loses its terror and
ison to such a meeting: I ran out, looked, and dropped
to my knees, covering my face with both hands, as if I wildness and stretches beneath our feet in the manner of a
calm and tranquil sea ...
had seen a reflection of God or at least His throne (both
fragments from a description of an excursion of Łucja
Suddenly, against the blue and opal backdrop, there
appears a comical figure wearing a sheepskin jerkin over
Rautenstrauchowa to Morskie Oko Lake in 1839).
Those informing about their “solemn impressions” a long coat and drooping trousers. He takes off his hat,
described experiences suggesting that they had set off bows, smiles with a trace of humility, fear, and desire to
into the mountains alone, without meeting another
ingratiate himself, marches in front of our group fawning
person. There simply is no place for anyone else in constantly and vanishes like a phantom, leaving behind a
such a landscape. The Tatra Mts. are a rocky desert — trace of a whiff so familiar in the lowlands. How did the
wild and dangerous, Zaruski wrote in as late as 1912, Jew find his way here? With whom did he come and whom
evidently oblivious of hundreds of summer visitors
did he follow? No one knows.
and resort patients on the already well-marked trails
A trivial, fantastic phantom, which in a single mo­
outfitted with chains. Even if from such accounts we
ment populated Mt. Zawrat with crowds of men named
Mishures, tradesmen, small town troublemakers, dirt,
do find out how people reacted to the mountains (or
rather learn about the convention in which they de­ stench, the Jewish question...
scribed them) we are still totally ignorant about their
Foul "shadows” gathered soaring across the pure air
reaction to others, inevitably encountered on route,
and invaded our imagination.
This polite Jew arrived like the "shadow of the foe”,
unless they admitted to censoring descriptions of such
meetings. I do not repeat their [shepherds’] conversa­ who appears in Wallenrod "to mix blood in the chalices
tion since it left an indescribably unpleasant impression. I of merriment”.
believed that foulness and misdemeanours would not cross
Finally, we begin our descent down Mt. Zawrat (...) .3
the immense granite blocks built by the hand of God, but
The image of the anonymous Jew, a mixture of a
the exchange between those highlanders came as a horren­ trickster and a mishigene, outlined by Witkiewicz could
dous disappointment! ... Are you, my town dwellers, inca­ become part of the collections of the National Gallery
pable of restraining yourselves for even single minute so as
of the Excluded.
not to spread our decadence onto this poor and ignorant
people and of respecting its innocent simplicity? - cried
4.
out Lucjan Lipiński, a notary from Lwów, who bravely
Returning to meetings and greetings exchanged in
permitted several shepherds to transport him across
the mountains, try not to laugh at the “supposed” hor­
Morskie Oko Lake (1860).
ror and “untrue” emptiness of rocky trails. The adven­
ture experienced by Hans Castorp in a snowstorm in­
Such a temple cannot contain any sort of impurity,
and such a church has no place for dissenters. Encoun­ dicates how easy it is to succumb to the temptations of
tering them we should keep silent or burst out in an­ being all alone in the magic mountains, for which one
may have to pay the price of, at the very least, a vision
ger. I take the liberty of recalling at least one enraged
text although today we find it embarrassing; consider­ of one’s death or descent into madness not even half
an hour from Sonnenhof Hotel. Each encounter of an­
ing that much worse sins are being revealed there is
other person dispels terror and restores normalcy.
no need to despair that these are the reflections of the
179

�tts&gt;W«ir909k^r
»hilt •Fliil,

bcdwhîlî.

HjC^iEU
j- u à s s
iwJ -T ' J-f « -Ç

F u rr# #

H f t i

#.

.iinrihr.hi

K ffS

U P rtrfR *cb.

3*^-1

M

Méir^Jufin^,

f j 0 A i A */ iiit o f- F

4M

‘ ;/V V

.*w
AJMi-Jk,
Ofimn (It) ùoùior

Jp CpW^I

|A v i JFi4ucftnp

■ Cik1tf#

ft iftt T H M S J T r

S W S s K - -1»^
W7 f t

Fig. 2. Course of ascent onto Mont Blanc from Cha­
monix and Les Houches

�Jerzy S. Wasilewski • WHO SAYS BONJOUR TO WHOM ON MONT BLANC?

Change the context in which we usually examine
the titular custom, and from which we expect an an­
swer to the question: “why?”. After all, danger is not
the sole context in which there emerges a community
expressed by a greeting. The same conventional words
can be heard along safe, lowland routes.
Let us descend from the mountains into a nature
reservation such as Chinconteague Bay along the A t­
lantic coast of the USA. An idyllic landscape and a
paradise not only for ornithologists - nearby there is a
secluded beach for nudists, where in a state of undress
and resembling Biblical Adam we may return to heav­
enly conditions. Mature ladies passing by along wood­
land paths merrily chirp: hello! (unless we beat them
to it), and although the greeting could be perceived
as an American variant of sociotechnical prevention
of an unpleasant incident, in this wilderness its basic
meanings and contexts differ.
In such bucolic conditions, similarly as on arduous
mountain trails, we feel an obligation to demonstrate
our better, open, and unselfish side. Why?
More than a decade ago, when paradigms of sym­
bolic anthropology were enthusiastically constructed,
I proposed a holistic answer: we act in this way to pre­
serve a place in a certain system. Key importance for
comprehending human symbolic behaviour belongs to
the fact that, as a rule, it refers to images of an ideal
state, either totally impossible to attain (being mythi­
cal and straight out of paradise) or non-existent on
a daily basis (and difficult to realise); nonetheless, it
remains postulated and symbolically recreated, espe­
cially in situations of ritual beginnings and festivities.
This ideal state has different albeit overlapping levels,
and is expressed in several mutually exchangeable and
supplementary codes. It possesses a strictly mythologi­
cal dimension (images of a golden age, which existed
and/or will occur), a personal dimension, in which
human condition is improved on an individual scale
(via an idealisation of childhood, specially the embry­
onic state envisaged as a carefree period in contrast
to adulthood), and, finally, a social dimension; in the
latter, the ideal condition is attained by attempts at a
ritual realisation of communitas —a society of equality,
based not on domination and the games of roles played
according to a rigorous order, but on a communityfocused unhampered coexistence of personalities. 4
The space of Nature, contrasted with the contami­
nation of Culture or the degeneration of Civilisation,
is also treated as an ideal domain both in archaic sys­
tems, despite the entire ambivalence of “the wild”,
and in contemporary mythologies. The ritual realisa­
tion of an ideal can take place only in a “pure” and
”unsullied” domain.
Nature enclosed in reserves, protected against
exploitation and pollution, deprived of its horror by
granting it the status of a “’national park” (after all, a
181

Fig. 3. Stanisław Witkiewicz, Na przełęczy

p a r k cannot be hostile - it is not a menacing f o r e s
t), is tin ideal environment for implementing the con­
temporary festivity: Sunday-weekend, school holidays,
and vacations, and, at the same time, for improving its
social condition. Some sort of an automatism or spe­
cial cultural coercion is at work here: having found
ourselves in natural space (at the time of festivities)
we return to our natural/ideal condition: when the
obligation to work, social oppression, and dependence
come to a halt, inter-personal distances decrease and
the feeling of a community comes into being. Greet­
ings and smiles all around.

5

.

Such reflections as the ones presented above lead
to two equally justified aebeit basically? rather distant
vargets. The custom of greetings could be perceived
bothvs a reaction te a thrvat and as a demonstration
of amerry, ideal community?. Can thess conclusions,
readied by means of speculations, bis put to the test
in ethnographic observation, which would confirm
one of the hypotheses and, at the same time, endow
the findings withe morn real features? Nothing stands
in our way. Let us then set off for Mont Blanc and see
where people wiSl say: bonjour (non-Urench speaking
Sourists, as a rule, say: hello!).
From Chamonix we travel several kilometres to Les
Ouches, and from here apcend a steep forest path with

�Jerzy S. Wasilewski • WHO SAYS BONJOUR TO WHOM ON MONT BLANC?

the Arandellys ravines to the left. The trail is narrow
and shady, with almost no one going down; once or
twice we are compelled to say something while passing
someone - all other forms of behaviour would be so
unacceptable as to become unnatural. We spend the
night in the woods, best: in the morning, aWeer a brief
walk, we finally seo the peeks. The path reaches the
tracks of the Vunicular, which several hundeed mevers
further, at th e last stop (at an altitude of only 2 327
metres), brings a crowd of thore for whom this is the
maximum attainable proximity to the White Mourn
tain. It is also exactly? here, some twenty meters from
the funicular than else bonjours start. Parents and. teen­
agers, attractive ladies - hence the necessity for greet­
ings and suitable facia1 vxpre ssions.
Soon the orail grows empty, the arid slopes of
Rognes appear, ending wiih an empty stone Baraque
Fosestiére —it is not quite clear whence the -forestière
in view of ihe face thao the foreat endv much lower
down. Since somtone is panning to spend the n^ht
here we are compeïled to talk a fittle and then go on,
towards the Tête Rousse hut below the summit. In the
morning, departure takes place in darkness; across the
snow-covered glacier (where someone is still sleeping
in pitched tents) we head for the celebrated Grand
Couloir, which has to be traversed.
Writing these words, with the route already behind
me, I am still unable to objectively describe the degree

Fig. 3. Stanisław Witkiewicz, Na przełęczy
182

of its danger. A competent author declared: It is esti­
mated that some 7 000 people perished on Mont Blanc
alone (...). A large number were the victims of the infa­
mous traverse of the great Aiguille du Goûter couloir on
the Gouter-Bossse, exposed to rock avalanches despite the
metal cables installed here [untrue: there are no cables
- J. S. W.]. Guides called this traverse a “Russian rou­
lette", with rocks difficult to avoid, falling often and quite
unexpectedly.5
This is why we are here at dawn, when the rocks
are still frozen and the risk of being bombarded is less­
er. On the other hand, the shelf along which the path
runs is much more dangerous now than during the day
- iced over and slippery it creates the threat of falling;
this is the first time that an ice axe and crampons are
useful as indispensable extensions of our cautiously
moving limbs.
No one has arrived yet, so that the problem of
greetings simply does not exist, but then everyone is
much too concentrated on his movements to notice
others. Not until we reached the other side of the cou­
loir, vertical but secured with chains, could we relax
and feel just as if we were on Orla Perć (Eagle’s Path)
in the Tatra Mts. On the summit, or rather on a stone
edge, stands Refuge de l’Aiguille du Goûter bustling
with pre-noon activity. Busy, we do not expect to be
greeted, but when after a meal we once again set off
across the glacier we pass upon several occasions peo­
ple returning from a stroll and exchange brief, oneword greetings and smiles.
A further route leads across a gentle snowy slope.
We are forced to spend the night in the last possible
shelter before the summit, the Vallota refuge (4 347
metres). This aluminium tin can, with an Arctic con­
struction, is the target of a hurricane, which a narrow
entrance prevents from invading the interior. Inside,
some Germans who arrived earlier take photographs of
probably the messiest dwelling in Europe: piles of cans,
paper, and old and dirty mattresses. Many stay here,
but no one cleans up the rubbish - a good chance to
have a laugh at the slovenly French. A t dawn, still
in the dark, we begin the last stage of the climb. The
ascent along the summit arête is the most beautiful
episode of the expedition. Groups of mountaineers,
each composed of several persons sharing a rope, are
seen from afar as rows of ghosts. Only the lights of the
headlamps - firebugs - slowly move upwards. Everyone
walks carefully along an edge that would have been as
steep as a roof ridge had it not been for a thick layer of
snow, in which we create a safe path.
A t the top it is already quite bright. A brief mo­
ment of triumph, some cries of joy, photographs are
taken, but everyone wants to look at the panorama of
the peaks and savour success on his own. In addition,
the wind is tearing our heads off and at this altitude we
are already suffering from a mild headache.

�Jerzy S. Wasilewski • WHO SAYSBONJOUR TO WHOM ON MONT BLANC?

In other words - and in response to the titular
question - no one says bonjour on M on t Blanc. The
same holds true for the hurried descent, when every­
one wants to quickly find himself at the bottom since
the worst that can happen is the weather changing for
the worse on the tcy fields with no orientation points
and, in addition, crisscrossed by fissures. Once again,
the Vallota refuge, with some taking photographs to
the accompaniment of convtntional half-smiles. The
same occurs prior to the arrival at the refuge, where
we can ainally afford to relax while eating.
Then, on rife steep way down no one iecls like
speaking to the inexperienced and panic-stricken
young American womrnwho attach themselves wifh
a short haeness to avery piece oa metal along this
laughingly e f sy traii, because there is onlyone thought
in our minds: what will the traverse of the couloir be
like? It is afternoon and rocks could be falling; fres
quently. "Will a hrlmec or a clever evading movement
oa the body offer pcotection?
¿An answer - decisively negative - comes immedi­
ately when, after having aorived at the enit of the pcth,
I take a look erom behind thc couloir at the veftical
slope to see a veritable torpedo dtihing down - an
enormous block ialling in leaps and boundr tnd every
few metres bouncing off the wall. One may only? hope
that now all will be calm for the noxt few seconds re­
quired to rapidly traverse the path, whichct this time
of the day is unfrozon and well-trodden. Mo chance to
speak to anyone either befooe or after. Art the other
end - a moment op relaxation since no more danget
looms ahead. Quite a few people probably experience
those seconds as a desperate leap b ° c condemned
man - if one succeeds then onr hao to rush on without
looking bacln. A t leaft this is whal comes to mind when
gaeing at dhe ctfnsfderable number of brnnd-name ice­
picks left behind - obviously dimply forgotten - at the
spot where everyone takes off and puts away the no
longer required equipment. I too flee without speaking
to anyone.6

6.
Despite all the obvious faults of the above account
and the conventional nature of the accepted “’re­
search procedure” we could hazard some sort of ten­
tative conclusions. Once we find ourselves at a more
empirical level of studies, closer to reality, we notice
that humanbehaviour and activity (each realisation
of a gtven custom and its practise) tire dete rmmed by
totally different recrons thyn it sremed when seen
from a more distant, idealising, and speculative per­
spective. One would like to add that ai that precise
moment psychology triumphs ovtr ethnology.
It is (quite feasible that those concrtte determi­
nants do not annul general ones; it must bc hooestly
recorded that mountain greetings do not take place at
183

Fig. 3. Stanisław Witkiewicz, Na przełęczy

moments of danger or while admiring; Nature (in both
situations a person concentrates on himtelf), but upon
the occasion of fleeting meetings. They are not the
outcome of profound experiences, but e way of react­
ing to contingency in a situation generating; dilemmas
and calling for arbitrary decisions.
Inconvenience consists of the fact that in the con­
ditions of surrounding emptiness even a fleeiing enaouetter with another person assumes the featuros of
o meeting. For a single moment a strangee becomes
physically close and outright t e sole encountered
person, a fact that has to be noted by greeting him
and entering into a relation. Actually, this differs lit­
tle from situations with which every day abounds: in
an elevator, in a corridor, at a table. The emergent
social micro-relation could be either silently ignored
or conventionally accentuated with some sort of a la­
conic communiqué: thank you, pardon me, bon appetite,
oops, etc. Universally accepted standards of personal
culture end this dilemma by? fallowing some sort of
ptychie economy: it makee more sense to smile at a
person sfaring a lift than to peer at the tips of one’s
shoes. Personal culture tells us to accentuate tine so­
cial dimension of such a situation even though com­
Portable egocentrism would prefer to ignore it.
The process of greeting is aonnected with the re­
ception oC a given situatian at sociel, even in the cat­

�Jerzy S. Wasilewski • WHO SAYS B o N J o u R TO WHOM ON MONT BLANC?

egories of some sort of obligation. This is why parents
with children, concerned with the latter’s suitable up­
bringing, will always say: bonjour, as will good-looking
women and aspiring beginners, attaching importance
to appropriate forms of behaviour more than old hands
are wont to do.
The gesture of greeting is also connected with rec­
ognising a given situation as an inter-personal relation
and not as a fragment of an impersonal crowd. I would
be inclined to explain the existence of this perceptive
differentiation by the fact that it is not customary to
greet and thank, e.g. a person sharing a ski lift chair
(this habit is totally absent in overcrowded Alpine
conditions and is rapidly vanishing also in Poland).
On the other hand, persons skiing in the woodlands
of Warsaw suburbs greet each other. Naturally, this
is not the case of sharing all-human values in empty
high mountains but a temporary experiencing of kin­
ship with scarce aficionados and perhaps something
more than conventional savoir vivre.

their avoidance). One method involves a verbal dec­
laration of good will - a wish expressed aloud that the
people sharing our meal would benefit from it, even
more obligatory when one does not eat and thus acts
as a potentially envious witness, e.g. walking past the
table.
This sort of a witness, Foster noticed, is predomi­
nantly the person serving the meal, i.e. in restaurants
it is the waiter who creates the threat and whom the
diners deprive of the magic power to grow. Some sort
of compensation is required. What should it be? A tip!
Not by accident does this word in various languages
refer to the fact that the waiter could buy himself
something to drink for the received money. Charac­
teristically, the beverages vary and the expressions
refer to their general character: Trinkgled, propine,
gorgeta, napoynitsa, low alcohol content: pourboire, or
non-alcoholic properties: na chaj, chayeviye (dien’gi).
The proposal pertains to beverages since it is precisely
liquids that (as Fundes showed in a separate argu­
ment) constitute the element of life.

7.
o r is it possible that conventional, desultory be­
haviour - I treat this expression already as a technical
term both obvious and understandable, although as far
as I know no one has as yet used it in anthropology conceals some sort of a more profound mystery? Could
it be that it contains something recorded in an ancient
illegible script understood only by an etnologist?
The American folklore expert Alan Dundes tells
us on the margin of his study on beliefs about liquids
and moisture as the essence of life to pay attention to
expressions and greetings used in the course of a group
meal, functioning up to this day in assorted European
traditions. 6 Let us, therefore, ask why siting down to
a table or seeing people eating we say: enjoy your meal,
bon appetit, buen provecho, Guten Appetit, smacznego,
priyatnogo apetita, etc.
A t the onset of the contention we should recall
the conception formulated by George Foster (who in­
spired Dundes) and concerning the existence in the
traditional mentality of assorted European cultures of
the following “folk idea”: the conviction that the world
has a limited number of goods, and hence the fear that
each object that feeds, grows, and develops does so at
the inevitable cost of another adjoining object, depriv­
ing it of strength. Hence the belief in the failure of
two men sowing simultaneously, the evil impact of an
embryo upon the child held by an expectant woman,
the joint initiation of consumption. It is upon the basis
of this principle, claim Foster and Dudes, that in tradi­
tional beliefs a shared meal must pose the threat of an
unequal benefitting from limited goods. (The reader
who finds such theses unconvincing is requested to re­
call Frazer’s material in The Golden Bough about magic
threats in the course of joint meals and the ways of
184

8.
Admittedly, we no longer live in times to which
such folk ideas are applicable. What is, therefore, the
most contemporary and, desired or not, super-modern
and postmodern context of the Alpine greeting cus­
tom? After all, its backdrop and scenery were not only
the Alps bereft of people but also social Alps, civilised
and outright cultured. A t this point it is impossible to
even outline the history of this process, but let us at
least put certain obvious findings into order.
The natural landscape of the Alps has been for
centuries subjected to a transformation into its cul­
tural counterpart. If one were to write a history of hu­
man work and material means applied for this trans­
figuration of the mountains then we could accept as
its symbolic onset the famous wine vinegar applied by
Hannibal to crush rocks on his way to Italy. In later
epochs use would have been made of picks and vari­
ous other tools belonging to miners, alchemists, and
treasure hunters. 7
I
would happily read an opus magnum containing
an anthropological summary of subsequent periods:
the process of rendering mountains accessible via a
network of roads with impressive tunnels, gigantic
hydro-technical ventures, the creation of a colossal
skiing and tourist infrastructure, anti-avalanche pro­
tection devices, etc.
Who should be appointed the symbolic patron
of those undertakings? Forget Hannibal and his el­
ephants, for whom the Alps were only an obstacle and
not an objective, although we should add to his credit
that he chose beautiful Chamonix for his passage way.
Actually, this is probably only a legend: today, it is ac­

�Jerzy S. Wasilewski • WHO SAYS B o N J o u R TO WHOM ON MONT BLANC?

cepted that Hannibal and his animals crossed Alpes
Cottiennes, probably by way of the Petit Mont Cenis
Pass; all told, there are about thirty similar hypoth­
eses.
Perhaps we should go back to the Bronze Age making use of a discovery made 12 years ago on a pass
above the Ötztal Valley along the Austrian-Italian
frontier - and give pride of place to that perfectly
preserved man who for reasons totally unknown ven­
tured onto eternal snow at an altitude of 3 200 metres?
This astonishing episode probably has a logical expla­
nation: since Ö tzi was killed there (he was wounded
in the back) then he probably died as a victim of as­
sault - perhaps during an attempted robbery of grazing
sheep.
Sheep farming, poverty, and a sparse population
- the history of human penetration of the Alps sym­
bolically starts with these motives that will remain
its symbols until the contemporary invasion of massscale tourism. Reinhold Messner, born in a poor Ty­
rolean village, repeats ad nauseam in his most recent
book containing reflections produced by meetings
with highlanders on all continents, that his childhood
took place in conditions not very different from the
life of the Sherpas and the Dardic and Kalash peo­
ples - hence his excellent communication with them.
Everywhere in the mountains he saw the same para­
doxical phenomenon: progressing tourist exploration
accompanied by demographic and ecological regress,
i.e. the lowering of the limit of permanent settlements,
the abandoning of arduous and risky sheep raising, the
depopulation of villages caused by seeking employ­
ment in the all-absorbing tourist industry 8.
We are probably unaware of the multiple changes
that are the outcome of the last half a century. In
1949 the village of Saas Fee, today: a resort near
Zermatt and the destination of a mass- scale in­
flux of visitors, was connected with the rest of the
world only by a narrow mule trail and its wooden
houses seen in pre-war photographs resemble Nepal
or the Balkans. On the other hand, we also have
to remember what could be paradoxically encoun­
tered in those houses. Professor Dynowski told me
how already before the war he once entered such a
cottage (you wouldn’t give three groszy for it, sonny)
from which one could hear a steady rattle: inside,
a bearded highlander using a foot-propelled lathe
made cogwheels for watches probably commissioned
by some less renowned firm. A n historian of mental­
ity should be asked about the significance for the on­
set of Swiss watchmaking of Protestant thoroughness
and respect for time among the highlanders from the
region of Geneva; an ethnographer will add that an­
other consequence of such attitudes was lacemaking
or the production of music boxes - ideal occupations
for long winter months.
185

Someone might claim that these are mere anec­
dotes and individual examples. But a tourist for whom
particular observations could create an identical pat­
tern: modern accessories with an archaic foundation,
might say something quite different. After all, even at
the height of 3 200 meters above sea level he still en­
counters the same sheep as those from the era of homo
tyrolensis, the only difference being that their ears have
plastic triangles with a barcode. The sheep are prob­
ably managed by great companies, such as Danone
or Bridel, and soon there will come a day when a ge­
ostationary satellite will read those codes and use a
computer to steer the movement of the flocks. The
spiritual culmination of the cultural conquest of the
natural environment involves placing in the moun­
tains material props of the cult. Here closes the largest
circle in history - from the 20 000 years-old enigmatic
signs in
Val Camonica and many other places in the Alps,
shrines on the spot of old pre-Christian cults, and
crosses towering over valleys to contemporary art on
the peaks. Spiritual experiences in the mountains were
always assisted by religious sets - today, they assume
increasingly often an extra-confession and abstract
form. Along the route to Roterrothorn near Zermatt
there appeared recently a set of five quasi-shrines contemplation objects. Metal stands support colourful
glass sheets with brief inspirational texts, enigmatic
but arranged in a legible order: the first, at the foot of
the summit, is about geological beginnings, the next
are about Nature and living creatures, and the one at
the very top is the loftiest and most general. A n exam­
ple of complete universality, and in four languages to
boot: French, German, English, and Japanese.
A stay in the mountains obviously intensifies the
need for mysticism. This can be seen in particular in
resorts in the Italian Alps, where bookshops are full
of titles about local mysterious rituals (masqueraders,
demonology, the Carnival), but also the mysticism
of Tibet and hermetic mythologies of the mountains
spanning from the esoteric-Himalayan interests of
the founders of the SS to works about mystical lands:
Shambhala, Shangri-La and Agartha. It is there, in
the book stores, that one should examine present-day
spirituality and then construct a new definition of cul­
ture to replace the old proposals made by Taylor or
Malinowski: culture is a system of measures used for
the production and, predominantly, sale and distribu­
tion of goods.
The times of kitschy statues of the saints, such as
the monstrous gold Madonna on the much-frequent­
ed Monte Moro Pass above Macugnaga, have come
to an end. Now it is not the popularity of a site that
qualifies it for installing a statue but its inaccessibility.
In the rocks of Congo Star, a difficult peak soaring
above Mer de Glace, there stands on the edge of a

�Jerzy S. Wasilewski • WHO SAYS B o N J o u R TO WHOM ON MONT BLANC?

chasm a large figure made of rust-free steel glistening
in tide sunshine; its h and h urls into the air an object
resembling tin airplane or a bird. It was placed in a
spot inaccessible and even invisible to all but the most
experienced climbers (a T D + trail).
What theoretician of postmodernism should we
ask; for an apt characteristic of phenomena that com­
prise the new? aestheticization of the Alps? I hazard
the observation that even an advertisement placed
in Alpine scenery (billboards, posters showing luxury
jewellery, waeches, and sweets) causes some sort of
censenpiences reverse from the ones anticipated npto
now. It is not the mountains that are adding attrac­
tion to the consumer goo°s advertised sgainst their
backdrop - it is the attractiveness of those gods that; is
transferred onco the peaks in whose stenery they tire
demonstrated (adeertised in funicular stations, dis­
played inshops with the best location, or with views of
the mountains in the background).
Chocolate with the regular-shaped pyramid of the
Matterhorn on the wrapping adds a certain nobility
to an, after all, extremely rocky and avalanche-prone
mountain, which thanks to the product becomes easier
to tame. Omnipresent depictions of Swiss watches, all
set at the smiling hour of 10.09 a.m., magnified on ad­
vertisement posters and thus greatly evocative, endow
the mountains with additional gracefulness, especially
if the makers are Breguet, Blancpain or VacheronConstantin (to mention only those among the most
exclusive brands established in the eighteenth centu­
ry; after all, Onegin wore a Breguet, albeit still made in
Paris, before the firm moved to Vallee de Joux in the
Swiss Jura). Associated images of punctuality, infal­
libility, and sophistication are transferred to the sur­
rounding landscape, encircling it - just like K-2 with

metal cables in the famous photograph illustrating the
ecologists’ slogan: “Free the m ountains” - with a net
of associations dom esticating it and robbing it of its
wild and unpredictable features. Only a person with
the chara cter of Diogenes would not succumb to the
pressure of those icons of elegance and refuse to notice
that; they elevate the status of tire traveller, add finesse
to Iris sojourn, and render ihe Alps more dignified.
The mountains are becoming increasingly elegant
and they expect the same of all those who have found
themselves in their midst. They make us pay for our
stay not only with a plastic card but also with the con­
ventional coin of good upbringing.

Endnotes
1

M. Oelschlager, The Idea of Wilderness, New Haven
1995.
2 W. Windham, An Account of the Glaciers or Ice Alps of
Savoy, London 1744.
3 S. Witkiewicz, Na przełęczy, Warszawa 1891, p. 147.
4 J. S. Wasilewski, Tabu a paradygmaty etnologii, Warszawa
1989.
5 G. Hattingh, najpiękniejsze drogi wspinaczkowe świata,
Katowice 2000, p. 82.
6 A. Dundes, Wet and Dry, the Evil Eye. An Essay in IndoEuropean and Semitic Worldview, in: Interpreting Folklore,
Bloomington 1980, pp. 102-105.
7 It is worth recalling the charming publication by Jacek
Kolbuszewski: Skarby króla Gregoriusa, Katowice 1971
and a collection of studies by Józef Szaflarski: Poznanie
Tatr, Warszawa 1972. An unequalled erudite work about
the perception of the mountains is still: Góry niewzruszo­
ne. O rożnych wyobrażeniach przyrodyw dziejach nowożyt­
nej kultury europejskiej by Jacek Woźniakowski (Warszawa
1974). '
8 R. Messner, Bergvoelker. Bilder und Begegnungen,

München 2001.

Afganlstan.An route to Jalababach. Photo Anna Beata Bohdziewicz
186

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10654" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10632">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/905477f9821a3bbdff63bb7b29f7fce2.pdf</src>
        <authentication>f5c9ae89542a52583b14c7a422ba3c1f</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126933">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4302</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126934">
                <text>1949</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126935">
                <text>kafle ludowe</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126936">
                <text>Śląsk - kafle ludowe</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126937">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4005</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126938">
                <text>Kafle ludowe z Brzega na Dolnym Śląsku / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1949 t.3 z.9-10</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126939">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1949 t.3 z.9-10; s.261-267</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126940">
                <text>Reinfuss, Roman</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126941">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126942">
                <text>Państwowy Instytut Badania Sztuki Ludowej</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126943">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126944">
                <text>KAFLE
Z BRZEGU

NA

LUDOWE
DOLNYM

ŚLĄSKU

ROMAN

W

Muzeum Miejskim w Brzegu znajduje się
interesująca seria ludowych kafli, licząca 22 oka­
interesują*
zy, z których kilka jest niestety poważnie uszko­
dzonych.
Kafle te wykonane z glinki żelazistej o czer­
wonym wypale, pokryte są brudno - białą pole­
wą mocno już przez ząb czasu nadwyrężoną. Po­
wierzchnia kafli zdobiona jest malaturami robio­
nymi kolorowymi polewami na gładkiej
po­
wierzchni, bądź ozdobami plastycznymi tłoczonymi
z formy i polichromowanymi.
Malatury jak i polichromia ozdób plastycz­
nych wykonane są głównie kolorem brązowo-fioletowym (uzyskiwanym zapewne przy użyciu mie­
lonego brausztynu) i zimno zielonym (sole miedzi),
czasem pojawia się ponadto kolor jasno żółty.
Wśród motywów zdobiących powierzchnię ka­
fli, w kilku zaledwie wypadkach występują moty­
wy wyłącznie roślinne, przedstawiające owoc
granatu, lub stylizowany w kwadracie motyw
kwiatu. Czasem spotykamy na kaflach figury
zwierząt. Prócz wykonanego plastycznie czarnego
orła w koronie na głowie, trzymającego w szpo­
nach miecz i jabłko, z datą 1834, mamy kafle
z niedźwiedziem i z gniazdem z pisklętami. Oby­
dwa z wymienionych ostatnio kafli posiadają wzór
malowany kolorowymi polewami na gładkiej po­
wierzchni. Na kaflu z ptakami na okładce widzimy
schematycznie zaznaczone gniazdo, z którego wy­
chylają się głowy piskląt. Nad gniazdem unoszą
się dwa ptaki. Na drugiej kafli przedstawiony jest
niedźwiedź (ryc. 7) stojący na tylnich łapach trzy­
mający w przednich długi drąg. Zwierzę uwiązane
jest za szyję na łańcuchu, który ciągnie się łukiem

RE1NFUSS

w kierunku lewego brzegu. Kafla ta stanowi nie­
wątpliwie jedną całość z drugą do dziś nie docho­
waną, na której przedstawiony był zapewne kug­
larz lub wędrowny cygan.
Najliczniejszą grupę stanowią kafle z kompo­
zycjami figuralnymi. Na kilku z nich widzimy po­
stacie żołnierzy w uniformach żywo przypominają­
cych epokę napoleońską. Jest tam więc dwóch
maszerujących piechurów w wysokich czakach
z kitami na przodzie (ryc. 11), jeździec na koniu,
trzymający w ręku wydobytą szablę (ryc. 6), itp
Dwukrotnie powtarza się scena z karczmy. W jed­
nej (ryc. 5) żołnierz w napoleońskim kapeluszu
siedzi przy stole obok grającego na skrzypcach
muzykanta, w drugiej te same postacie wraz z ko­
bietą trzymającą w ręku flaszkę.
Bardzo ciekawym zabytkiem z tej serii jest
kafla niepolewana przedstawiająca dwóch żołnie­
rzy w ubiorach z czasów napoleońskich stojących
po dwóch stronach serca z drobnymi ozdobami
kwiatowymi.
Fakt, że w okolicy Brzegu znalazł się okaz
kafli niewykończonej pod względem technicznym
mógłby nasuwać przypuszczenie, że opisana tu
seria kafli była wyrabiana na Śląsku.
Wśród kafli odobionych ludzkimi postaciami
szczególnie interesująca jest grupa z rysunkami
o charakterze obyczajowym. Znajdziemy tam ko­
bietę i mężczyznę w strojach z końca X V I I I wie­
ku, przechadzających się w parku (ryc 12), kobietę
w krynolinowatej sukni z wiadrami uwiązanymi
na nosidle (ryc. 1). Jedna z kafli przedstawia trzy
męskie postacie z kapeluszami zdjętymi w ukło­
nie (ryc. 2). Napis umieszczony powyżej brzmi

261

��sto. Jest tam np. .edna kafla nie posiadająca na
swej powierzchni nic poza napisem ujętym w fali­
stą ramkę i daty.

Napis niestety nie dający się w całości odcyfrować (ryc. 4), zawiera sentencję przeciwstawia­
jącą los dzieci posiadających rodziców, doli sierot:

263

�Napisy wyłącznie w języku polskim, nie poz­
walają wątpić co do narodowości wykonawcy.
W zbiorze brzeskim znajduje się też jedna
kafla o tematyce bibli.nej. Przedstawia ona postać
brodatego mężczyzny siedzącego u stóp krzyża,
z boku w prawym górnym rogu tablica z dekalo­
giem, a obok niej napis „moyses" (ryc. 10).
Z dwóch wymienionych na wstępie, a różnią­
cych się techniką wykonania grup kafli, bardziej
interesująco przedstawia się seria zdobiona tech­
niką malarską na gładkiej powierzchni. Silnie za­
znaczone kontury, dosyć swobodnie traktowane
proporcje, typizacja w traktowaniu postaci, naka­
zują wyroby te uważać za okazy czysto ludowej
twórczości artystycznej.
Kafle z plastycznie wykonanymi ozdobami na
powierzchni nie mają już tego ludowego charak­
teru. Dosyć naturalistyczne, powielane przy uży­
ciu gipsowej formy, stanowią raczej przykład pro­
dukcji rzemieślniczej.
Kafle z Brzegu jak świadczą daty zachowane

264

Rycina &lt;&gt;

na paru okazach (1834) pochodzą z I połowy ub. w.
W tym samym czasie podobne wyrabiane były na
terenie Polski i w innych stronach, jnp. na Pomo­
rzu, Mazurach Pruskich, w Krakowie, w Kłoda­
wie a poza tym w krajach sąsiednich w Niemczech,
Czechach, na Węgrzech, w Siedmiogrodzie i na
Małorusi (na Pokuciu). Tematyka ozdób była
wszędzie mniej więcej jednakowa, (ornament ro­
ślinny, sceny obyczajowe, wojsko, orły herbowe).
Opisana wyżej seria kafli z Brzegu zdradza zdu­
miewające podobieństwo do kafli znanych z tere­
nów mazurskich.
Zestawiając kafle brzeskie z kaflami mazurskiemi publikowanymi przez J . Grabowskiego
w Pol. Szt. Lud. ) spostrzegamy duże podobień­
stwo zarówno w kompozycji ogólnej, jak i w te­
matyce czy sposobie wykonania.
1

Kafle brzeskie z punktu widzenia kompozycji
ornamentu podzielić można na 3 grupy. Do pierw­
szej zaliczymy, kafle, w których motyw centralny
ujęty jest w ozdobną na sposób barokowy powy-

�ginaną ramką. W rogach widoczne są liściaste
ozdoby (ryc. na okładce, ryc. 1, 7, 12). Drugą grupę
stanowią te w których kompozycja centralna jest
bez ramki, tylko w rogach występują znane ozdoby
liściaste (ryc. 5, 6, 10, 11). W trzeciej grupie za­
miast ozdób liściastych w narożnikach biegnie
strzępiasty szlak wzdłuż górnej i dolnej krawędzi
kafli. Wszystkie trzy wymienione sposoby rozwią­
zań ornamentalnych znane są również z kafli ma­
zurskich publikowanych przez J . Grabowskiego'^.
Zespół motywów zdobiących środkową część
kafli brzeskich jest uboższy niż w kaflach mazur­
skich, nie mniej wiele kafli znanych nam z Brze­
gu posiada analogie w materiale mazurskim. Wi­
doczne, to jest w każdej z wyróżnionych poprzed-AK&gt; grup motywów. Na kaflach mazurskich rów­

nież występują ptaki, niedźwiedź na sznurze i sce­
ny rodzajowe z napisami. Sukertowa w swym
artykule o kaflach z muzeum w Działdowie cytuje
nawet (obok innych) napis znany nam z Brzegu
(„Pomaczaj mie Kuba") ). Odpowiednik do brzes­
kich kafli przedstawiających włościan proszących
wójta o sprawiedliwe osądzenie, stanowi na Mazu­
rach publikowany przez Grabowskiego zespół 2
kafli, z których jedna z napisem „moi Panie
woicie Jus sie adnami zmiłujcie", przedstawia ko­
bietę i dwóch mężczyzn z kapeluszami w ręku,
druga zaś wyniosłą postać wó ta i jakiegoś dru­
giego mężczyznę. U góry tej drugiej kafli biegnie
napis: „Słuchaj rozkazu", (ryc. 8). Występują też na
Mazurach Pruskich kafle z rozmaitymi napisami,
lub plastycznymi wyobrażeniami żołnierzy. Suker3

265

�towa w cytowanym powyżej artykule publikuje
fotografie kafli, na której przedstawione są posta­
cie dwóch wojaków stojących po dwóch stronach
serca z napisem „Turek i Grek 1840". Ta sama
kompozycja, a bodajże nawet odcisk z tej samej
formy, publikowana jest w pracy Grabowskiego,
ale z innym napisem. Obydwie wspomniane tu
kafle znajdują odpowiednik w Brzegu w postaci
wzmiankowanej na wstępie kafli niepolewanej.
Trafia się też wśród kafli mazurskich scena
przedstawiająca
siedzącego przy stoliku żołnie­
rza i grajka (ryc. 3) czy maszerujących piechu­
rów.
Również sposób wykonania ozdób na kaflach
brzeskich a zwłaszcza sposób traktowania postaci
ludzkich nie odbiega od tego co widujemy na kaf­
lach mazurskich. Wystarczy porównać ryc. 2 i 8
by stwierdzić bardzo daleko idące podobieństwa,

i

266

Rycina

9

które sięgają nawet tak drugorzędnych szczegó­
łów ubioru j.np. sposób konturowania spodni. Na
podstawie analogii zachodzących między serią
kafli z Brzegu a kaflami mazurskimi, uwzględ­
niając, że pochodzenie tych ostatnich nie ulega
żadnym wątpliwościom, „śląskość" kafli brzeskich
musi być zakwestionowana. Z punktu widzenia
proweniencji, kafle z Brzegu są niewątpliwie ka­
flami mazurskimi, należałoby jedynie ustalić kie­
dy i jakimi drogami trafiły one do Brzegu.
Dla przyszłego badacza kafli
mazurskich
zbiór znajdujący się w Muzeum Miejskim w Brze­
gu stanowi pozycję ważną, której w żadnym wy­
padku nie wolno byłoby pominąć. Zawiera ona
bowiem poza znaczną ilością motywów znanych
z muzeów mazurskich także takie, których nie po­
siadamy ani w zbiorach muzeum w Olsztynie ani
w Szczytnie ).
4

Rycina

10

�P R Z Y P I S Y
1

) J . Grabowski: Sztuka ludowa Mazur i Warmii
( P o l s k a Szt. L u d . R I I n r . 4/5).
2) j . w . d l a g r u p y I r y c . 28 i 29. d l a
11-31,
dla
111-36, 37, 38.
) E . S u k e r t o w a : K a f l e m a z u r s k i e , Z i e m i a 1932,
str. 244.
) H . Skurpski: Sztuka ludowa Mazur i Warmii,
( p r z e w o d n i k po w y s t a w i e ) , O l s z t y n 1948.
a

4

Zdjęcia

1-2 i 4-12 wykonał

R. Reinfuss

КУСТАРНО-НАРОДНЫЕ

Rycina

ИЗРАЗЦЫ В БРЖЕГЕ

В юродском музее в Бржеге, в Нижней
Силезии, находится собрание цветных,
рас­
писных, поливных и рельефных (из гипсовых
форм) изразцов.
Тематика орнамента позаимствована из
мира животных и растений, но в то же время
преобладают фигурные мотивы, представляю­
щие бытовые сцены с надписями на польском

LES

CARREAUX

POP UL A I R E S

D a n s le M u s ć e M u n i c i p a l de B r z e g , e n B a s s e - S i l ć s i e , se t r o u v e une collection de
c a r r e a u x ornes de
p e i n t u r e s executees e n v e r n i s colore
ou
gaufres de
formes e n platre. L e s u j e t d'ornementation est t i r e d u
m o n d e des a n i m a u x et des plantes. L a p l u s
grandę
partie, cependant, possede a l a s u r f a c e , des motifs de
figures, r e p r e s e n t a n t des scenes de l a v i e
humaine,
a v e c des i n s c r i p t i o n s en l a n g u e polonaise, des figures

FOLK

TILES FROM

In

the

BRZEG

IN L O W E R

municipal museum in Brzeg, Lower

Sile­
pain­

coloured glazing, or w i t h

car­

v i n g s e x e c u t e d by m e a n s of g y p s u m forms. T h e

sub­

jects of
mal

a process of

these o r n a m e n t a t i o n s d e r i v e d f r o m the

or p l a n t w o r l d , but

bear figural

the

majority

of

the

motifs r e p r e s e n t i n g c h a r a c t e r i s t i c

w i t h P o l i s h i n s c r i p t i o n s , t y p e s of

soldiers, a n d

s i o n a l l y religious scenes. I t is c l e a r f r o m a
t i v e a n a l y s i s t h a t the

l a t t e r w e r e m a d e on

Brzeg
the

s h o u l d be

Mazurian

СИЛЕЗИЯ)

языке, фигуры военных и в исключительных
случаях - религиозные сцены.
Сравнительным анализом
установлено,
что изразцы в Бржеге обнаруживают полное
сходство с изразцами, выделываемыми в Ма­
зурской области (б. Восточная Пруссия). По¬
этому можно с уверенностью сказать, что эти
изразцы были привезены в Бржег из мазур­
ских местностей.

DE

BRZEG

EN BASSE - SILESIE

m i l i t a i r e s et e x c e p t i o n n e l l e m e n t des s u j e t s r e l i g i e u x .
C o m m e i l r e s u l t e de l a c o m p a r a i s o n a v e c les
autres
c a r r e a u x , c e u x de B r z e g r e s s e m b l e n t
identiquement
aux c a r r e a u x , c o n n u s e n M a s u r i e p r u s s i e n n e . C e p e n ­
dant, c o m m e ils у etaient fabriques, i l faut c o n s i d ć r e r
les c a r r e a u x de B r z e g
c o m m s etant i m p o r t e s
des
t e r r a i n s de la M a s u r i e .

ani­
tiles
scenes
occa­

compara­

B r z e g tiles b e a r a n e x a c t l i k e ­

ness to those k n o w n i n P r u s s i a n M a z u r y
the

(НИЖНЯЯ

SILESIA.

sia, t h e r e is a collection of tiles decorated w i t h
tings by

11

the

considered

territory.

spot,
as

an

the

— a n d since
tiles

importation

from
from
Rycina

12

267

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10653" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10631">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/431a32dcac8bdf1dc7b688f1ddf684b7.pdf</src>
        <authentication>9896f745382bc61645ef26e9e2d7251e</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="1">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="174">
                  <text>Książki</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126921">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5669</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126922">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126923">
                <text>2013</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126924">
                <text>wojsko- aspekt antropologiczny</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126925">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:5269</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126926">
                <text>Świadomość międzykulturowa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126927">
                <text>364 s.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126928">
                <text>Schreiber, Hanna</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126929">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126930">
                <text>Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126931">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126932">
                <text>Hanna Schreiber

ŚWIADOMOŚĆ
IIĘD KULTUROWA
od militaryzacji antropologii
do antropologizacji wojska

�ŚWIADOMOŚĆ

Mężowi

�Hanna Schreiber
X

s

SpifKUiTUflOWA
od militaryzacji antropologii
do antropologizacji wojska

Warszawa 2013

�Recenzenci
Bolesław

Balcerowicz

Michał

Buchowski

Redaktor p r o w a d z ą c y
Ewa

Wyszyiiska

Redakcja
Joanna

Egert-Romanowska

Redakcja techniczna
Zofia

Kosińiska

Korekta
Marta

Spychalska-Zuk

Indeks
Zdzisława

Słuchocka-Ziembmska

Projekt okładki i stron t y t u ł o w y c h
Anna

Gogolewska

Zdjęcie na o k ł a d c e
A r c h i w u m d o w ó d c y 4 TST C I M I C , FB GIRO, I X Z m i a n a P K W Afganistan

Skład i łamanie
Logoscript

ISBN 978-83-235-1116-8

© Copyright by W y d a w n i c t w a Uniwersytetu Warszawskiego,

Warszawa 2013

Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego
ó

0 0 - 4 9 7 W a r s z a w a , u l . N o w y S wiat 4
w w w . w u w . p l ; e-mail: w u w @ u w . e d u . p l
D z i a ł H a n d l o w y W U W : t e l . + 4 8 2 2 55 3 1 3 3 3 ; e - m a i l :
Księgarnia internetowa:

Wydanie 1
D r u k i oprawa:

www.wuw.pl/ksiegarnia

dz.handlowy@uw.edu.pl

�Spis treści

Wykaz skrótów

9

Podziękowania

11

wstep

13

R o z d z i a ł I. „Zwrot kulturowy" w stosunkach międzynarodowych . . .

25

Wprowadzenie

25

1. P o j ę c i e k u l t u r y

28

2. Z a g a d n i e n i e k u l t u r y w t e o r i i s t o s u n k ó w m i ę d z y n a r o d o w y c h

33

3. W y z w a n i a m e t o d o l o g i c z n e

37

4. Pojecie „ z w r o t u k u l t u r o w e g o "

40

5. P u ł a p k i „ z w r o t u k u l t u r o w e g o "

48

6. K o n s e k w e n c j e „ z w r o t u k u l t u r o w e g o "

52

7. P o l i t y z a c j a k u l t u r y

54

Podsumowanie

57

R o z d z i a ł I I . „Zwrot kulturowy" we wspołczesnym wojsku

59

Wprowadzenie

59

1. Z a g a d n i e n i e k u l t u r y w d o t y c h c z a s o w y c h b a d a n i a c h n a d b e z p i e c z e ó s t w e m

61

1.1. K u l t u r a s t r a t e g i c z n a

62

1.2. B e z p i e c z e ó s t w o k u l t u r o w e

66

2. „ Z w r o t k u l t u r o w y " w e w s p o ó ł c z e s n y m w o j s k u

67

3. R o l a k u l t u r y w w o j n a c h p r z y s z ł o ś c i

71

4. O d

„rewolucji

w

sprawach

wojskowych"

(Revolution

„rewolucji kulturalnej w sprawach w o j s k o w y c h "

in

(Cultural

Military
Revolution

Affairs)?
5. P r z e j a w y „ z w r o t u k u l t u r o w e g o "
5.1. Znaczenie k u l t u r y dla wojska - brytyjska Joint Doctrine N o t e

Affairs)do
in

Military
75
81
84

6. „ M i l i t a r y z a c j a k u l t u r y "

87

Podsumowanie

89

�6

Spis treści

R o z d z i a ł I I I . Koncepcja świadomości międzykulturowejw operacjach
wielonarodowych sił wojskowych
Wprowadzenie

91
91

1. Operacje w i e l o n a r o d o w y c h sił w o j s k o w y c h
2. W i e l o n a r o d o w y E k s p e r y m e n t 6 - Multi-National

92
Experiment

6

95

3. K s z t a ł t o w a n i e sie k o n c e p c j i ś w i a d o m o ś c i m i ę d z y k u l t u r o w e j w operacjach w i e l o ­
n a r o d o w y c h sił w o j s k o w y c h

97

4. D e f i n i c j a i k s z t a ł t k o n c o w y k o n c e p c j i s w i a d o m o s c i m i e d z y k u l t u r o w e j

109

5. S w i a d o m o s c m i e d z y k u l t u r o w a a k o m p e t e n c j a i k o m u n i k a c j a ( m i e d z y ) k u l t u r o w a .

116

6. S w i a d o m o s c m i e d z y k u l t u r o w a a s t e r e o t y p y k u l t u r o w e i szok k u l t u r o w y

122

6 . 1 . Polacy w A f g a n i s t a n i e

125

7. E d u k a c j a ( m i e ę d z y ) k u l t u r o w a

132

8. Operacjonalizacja k u l t u r y

140

Podsumowanie

142

R o z d z i a ł IV. Kultura organizacji wojśka - u podstaw świadomości
międzykulturowejwielonarodowych śił wojskowych
143
Wprowadzenie

143

1. W i e l o k u l t u r o w o s c w w i e l o n a r o d o w y c h s i ł a c h w o j s k o w y c h

145

2. K u l t u r a w o j s k a j a k o k u l t u r a o r g a n i z a c j i

152

3. K u l t u r a organizacyjna N A T O

155

4. N a r o d o w a k u l t u r a w o j s k o w a

161

4 . 1 . K u l t u r a organizacyjna W o j s k a P o l s k i e g o

163

5. W i e l o k u l t u r o w e a r m i e „ n a r o d o w e "

166

6. K u l t u r a organizacyjna w o j s k a a k u l t u r a o r g a n i z a c j i c y w i l n y c h

171

7. K u l t u r o w e w a r u n k i i c z y n n i k i i n t e g r u j ą c e f o r m a c j e w i e l o n a r o d o w e
8. B a r i e r y m i e d z y k u l t u r o w e a p r o b l e m e f e k t y w n o s c i operacji p r o w a d z o n y c h

178
przez

w i e l o n a r o d o w e siły w o j s k o w e

181

8 . 1 . Operacja „ P r z y w r ó c i ć N a d z i e j e " (Restore Hope) w S o m a l i i

189

Podsumowanie

196

R o z d z i a ł V. Miedzy militaryzacja antropologii a antropologia „przeciw-przeciwpartyzancka" - zdobywanie wiedzy o kulturze przez państwo
i wojśko
199
Wprowadzenie

199

1. N a r o d z i n y a n t r o p o l o g i i i k o l o n i a l n e w y k o r z y s t y w a n i e w i e d z y o k u l t u r z e

201

2. A n t r o p o l o g o w i e w s ł u z b i e p a n s t w a w czasie I I w o j n y s w i a t o w e j - casus J a p o n i i . .

206

3. P o w o j e n n a a n t r o p o l o g i a z a a n g a z o w a n a - casus W i e t n a m u

216

4. P r o j e k t Camelot i „ t a j s k i s k a n d a l "

227

5. M i l i t a r y z a c j a a n t r o p o l o g i i w X X I w i e k u

229

5 . 1 . Human Terrain

System

6. A n t r o p o l o g i c z n a „ d o k t r y n a p r z e c i w - p r z e c i w p a r t y z a n c k a "

232
239

�7
7. „ A r a b s k i u m y s ł " i A b u G h r a i b

244

8. D y l e m a t y a n t r o p o l o g i i

247

Podsumowanie

250

R o z d z i a ł V I . Antropologizacja wojśka i działan wojskowych

252

Wprowadzenie

252

1. S w i a d o m o s c m i ę e d z y k u l t u r o w a - k o n i e c z n o s c i t r u d n o s c i s t o s o w a n i a w d z i a ł a n i a c h
wojskowych

254

2. „ Z d o b y c serca i u m y s ł y " - u z r o d e ł k o n c e p c j i s w i a d o m o s c i m i ę d z y k u l t u r o w e j . . .
2.1. D z i a ł a n i a przeciwpartyzanckie w Malezji
3. S w i a d o m o s c

mięedzykulturowa jako

257
260

narzeędzie i w a r u n e k

„zdobywania

serc

i u m y s ł o w " w operacjach p r z e c i w p a r t y z a n c k i c h

263

4. D o k t r y n y p r z e c i w p a r t y z a n c k i e i i c h realizacja w I r a k u i A f g a n i s t a n i e

267

5. C I A - w s t r o n ę Cultural

279

Intelligence Agency?

6. A n t r o p o l o g i z a c j a w o j s k a czy a n t r o p o l o g o w i e w w o j s k u ?

283

7. P u ł a p k i s w i a d o m o s c i m i e ę d z y k u l t u r o w e j

286

Podśumowanie

288

Uwagi koncowe

291

Anekś

301

1. T h o m a s E. L a w r e n c e , 27 Articles

(27 A r t y k u ł o w ) , 1917

301

2. F r a n z Boas, Scientists as Spies ( N a u k o w c y j a k o szpiedzy), 1919
3. D a v i d

Kilcullen,

insurgency

Twenty-Eight

Articles:

Fundamentals

of

308

Company-Level

Counter-

(Dwadziescia osiem p u n k t o w : podstawy działan przeciwpartyzanckich

n a p o z i o m i e k o m p a n i i ) - streszczenie, 2 0 0 6

309

4. G e n e r a ł D a v i d Petraeus, 14 Observations from Iraq (14 s p o s t r z e ż e n z I r a k u ) , 2 0 0 6
5. T h e N e t w o r k o f C o n c e r n e d A n t h r o p o l o g i s t s , Pledge ofNon-Participation

in Counter-

insurgency ( D e k l a r a c j a o d m o w y u d z i a ł u w d z i a ł a n i a c h p r z e c i w p a r t y z a n c k i c h ) , 2 0 0 9
6. J o i n t D o c t r i n e N o t e 1/09, The Significance of Culture to the Military,

317

Cultural

318

Analysis

Template ( F o r m u l a r z a n a l i z y k u l t u r o w e j p r z y g o t o w a n y n a p o t r z e b y b r y t y j s k i c h Sił
Zbrojnych), 2009

319

Bibliografia

321

Indekś ośob

345

Wykaz tabel, rysunków i wykresów

355

Summary

357

��Wykaz skrótów

AAA
ACO
ACT
AON
CAOCL

CCA
CIA
CIES

- American Anthropological Association (Amerykaóskie Towarzystwo
Antropologiczne)
- Allied Command Operations (Sojusznicze D o w ó d z t w o ds. Operacji)
- Allied Command Transformation (Sojusznicze D o w ó d z t w o ds. Trans¬
formacji)
- Akademia Obrony Narodowej
- Center for Advanced Operational Culture Learning (Centrum Szkolenia
ds. Zaawansowanej Kultury Operacyjnej [Korpusu Piechoty Mor­
skiej Stanow Zjednoczonych])
- Cross-Cultural Awareness ( s w i a d o m o s ć miedzykulturowa)
- Central Intelligence Agency (Centralna Agencja Wywiadu)
- Civil Information and Education Section (Sekcja Informacji Obywatel­
skiej i Edukacji)

CIMIC
CIS
COIN
CORDS

-

CULAD
DoD
EI
FAO
F M 3-24
HTS
HTT
HUMINT
IED
IIS
INFOOPS

-

Civil-Military Cooperation (wspołpraca cywilno-wojskowa)
Civil Intelligence Section (Sekcja Wywiadu Cywilnego)
Counter-Insurgency Operations (operacje przeciwpartyzanckie)
Civil Operations and Revolutionary Development Support (program
Wsparcia Operacji Cywilnych i Rozwoju Rewolucji [w Wietnamie])
Cultural Advisor (doradca ds. kulturowych)
Department ofDefense (Departament Obrony [StanówZjednoczonych])
Ethnographic Intelligence (wywiad etnograficzny)
Foreign Area Officer (Oficer ds. Zagranicznych)
Field Manual 3-24 (Podręcznik działaó przeciwpartyzanckich)
Human Terrain System (System „ t e r e n u ludzkiego")
Human Terrain Team (Zespół ds. „ t e r e n u ludzkiego")
Human Intelligence (rozpoznanie osobowe)
Improvised Explosive Device (improwizowane ł a d u n k i wybuchowe)
Institutefor Intercultural Studies (Instytut StudiówMiedzykulturowych)
Information Operations (operacje informacyjne)

�10

Wykaz skrótów

ISAF

- International Security Assistance Force (Międzynarodowe Siły Wspar­
cia Bezpieczenstwa [w Afganistanie])
JDN
- Joint Doctrine Note (dokument doktrynalny)
LEGAD
- Legał Advisor (doradca ds. prawnych)
LOE
- Limited Objective Experiment (eksperyment ograniczony)
MAN
- Military Anthropology Network (Stowarzyszenie AntropologowWojska)
MoD
- Ministry of Defense (Ministerstwo Obrony [Wielkiej Brytanii])
MNE 6
- Multi-National Experiment 6 (Wielonarodowy Eksperyment 6)
MNF
- Multi-National Force (wielonarodowe siły wojskowe)
M T W D W - Mięedzynarodowy Trybunał Wojskowy ds. Dalekiego Wschodu
NATO
- North Atlantic Treaty Organization (Organizacja Paktu Połnocnoatlantyckiego)
NCA

- Network of Concerned Anthropologists (Siec Antropologow „Zaniepo­
kojonych")
OOTW
- Operations Other Than War (operacje inne niż wojna)
OSS
- Office of Strategic Services (Biuro Służb Strategicznych [Stanow Zjed¬
noczonych])
OWI
- Office ofWar Information (Biuro Informacji Wojennej [Stanow Zjed¬
noczonych])
PKW
- Polski Kontyngent Wojskowy
POLAD
- Political Advisor (doradca ds. politycznych)
PO&amp;SR
- Public Opinion and Sociological Research Division (Departament Opinii
Publicznej i Badan Socjologicznych)
PRT
- Provincial Reconstruction Team (Zespoł Odbudowy Prowincji)
PSYOPS - Psychological Operations (operacje psychologiczne)
RAO
- Regional Area Officer (Oficer ds. Regionalnych)
R&amp;AB
- Research and Analysis Branch (Dział Badan i Analiz)
RMA
- Revolution in Military Affairs (rewolucja w sprawach wojskowych)
SHAPE
- Supreme Headquarters Allied Powers Europe (Naczelne Dowodztwo
Sojuszniczych Sił Zbrojnych N A T O w Europie)
SME
- Subject Matter Expert (specjalista w okreslonej dziedzinie)
SORO
- Special Operations Research Office (Biuro ds. Badan nad Operacjami
Specjalnymi)
T R A D O C - Training and Doctrine Command (Dowodztwo ds. Doktryn i Szkolenia
[Sił Zbrojnych Królestwa Hiszpanii])
USJFCOM- United States Joint Forces Command (Połaczone Dowodztwo Sił Zbrojnych Stanow Zjednoczonych)
USMC
- United States Marine Corps (Korpus Piechoty Morskiej Stanow Zjed¬
noczonych)
UW
- Uniwersytet Warszawski
WBBS
- Wojskowe Biuro Badan Społecznych
WP
- Wojsko Polskie
WRA
- War Relocation Authority (Wojskowa Komisja ds. Przesiedlen)

�Podziekowania

Pragne z całego serca podziekowac wszystkim osobom, ktore w roznym stopniu
przyczyniły sieę do powstania niniejszej pracy. Dzięekujęe zatem wojskowym z Polski,
Hiszpanii, Niemiec, Norwegii, Finlandii, Belgii, Holandii, Stanoów Zjednoczonych,
zktoórymi miałam okazjeę pracowaóc przy Wielonarodowym Eksperymencie 6
(Multi-National Experiment 6) oraz w Akademii Obrony Narodowej, jak równiez
cywilnym specjalistom, antropologom, socjologom, politologom, w tym także
członkom Human Terrain System, dzięeki k t o ó r y m m o j a w i e d z a n a t e m a t p o r u s z a n y
w niniejszej dysertacji mogła sięe rozwijaóc i pogłęebiaóc. Szczegoólne podzięekowania
przekazujeę płk. Krzysztofowi Sałacinóskiemu, ppłk. Piotrowi Paluchowi, płk. dr.
Jackowi Trembeckiemu, kpt. Marcinowi Matczakowi, płk. Victorowi Badosowi
Nieto, mjr. Jose Alfaro, mjr. Serge'owi DaDeppo i ppłk. Frankowi Ennenowi.
Dzięekujęe takzże „cywilom": prof. Piotrowi Balcerowiczowi, prof. Ewie Nowickiej,
prof. Gunhildzie Hoogensen, dr Marcie Woózniak, dr Marien Duran i dr Justynie
Nakoniecznej. Wspomnieóc należzytuowieluKolezżankach i Kolegach z Instytutu
StosunkoówMięedzynarodowych U W , ktoórzy w licznych dyskusjach kierunkowali
moje myóslenie o problematyce podejmowanej w niniejszej pracy. Za wszelkie
przedstawione w niej tezy i fakty ponoszęe oczywióscie wyłaęcznaęodpowiedzialnoósóc.
Nieocenionaę osobaę w doprowadzeniu moich wysiłkoów do szczęeósliwego
konóca oraz nadania i m pożzaędanego k s z t a ł t u merytorycznego i redakcyjnego była
prof. Grazżyna Michałowska. Wiele zawdzieęczam takzże recenzentom na etapie
przewodu doktorskiego: prof. Leonardowi Ł u k a s z u k o w i oraz prof. Jackowi
Pawlikowi, jak roównieżz recenzentom wydawniczym: gen. dyw. prof. Bolesła¬
w o w i Balcerowiczowi oraz prof. Michałowi Buchowskiemu. Ich uwagi p o m o g ł y
m i podjaęóc kolejne waętki i zwróocióc uwageę na kwestie potraktowane w sposóob
niewystarczajaęcy w pierwotnej wersji rozprawy.
Rozprawa nie powstałaby roówniezż, gdyby nie wsparcie mojej całej Rodziny
oraz zrozumienie i cierpliwoósóc okazywanemi,gdyspeędzałam długie godziny przed
komputerem. W trudnych chwilach „walki na froncie naukowym" najwieększym
wsparciem był dla mnie moójMaęzż Lubomir. I jemu właósnie, poniewazż „przetrwał"
ze mnaę Wietnam, Irak i Afganistan, „przezżył" Somalieę i A b u Ghraib, „wytrzymał"
działania partyzanckie i przeciwpartyzanckie - rozpraweęteę dedykujęe.

��Wstep
Prowadzenie wojny przeciwko partyzantce jest kłopotliwe

i długotrwałe

tak, jak jedzenie zupy

nożem.

Thomas E . Lawrence

1

Stwierdzenie, zże dzienó 1 1 wrzeósnia 2001 roku wstrzaęsnaęł wspoółczesnym
óswiatem, nadajaęc nowy wektor działaniom nie tylko amerykanóskiej polityki
zagranicznej, strategii bezpieczenóstwa, ale i zmieniajaęc kształt stosunkóow
mieędzynarodowych, stało sięe jużz truizmem. Oddziaływanie tych wydarzenó było
wielopłaszczyznowe i na wielka skalę zaangażowało kilkadziesiąt p a ó s t w całego
óswiata w okreóslenie swojego stosunku wobec tej bezprecedensowej tragedii
w N o w y m Jorku. H a s ł o „zderzenia cywilizacji" n a b r a ł o niezwykle wymownego
znaczenia i zaczeęto moówióc,iżzwłaósnie objawia sięe w praktyce. Jednoczeósnie
okazało sieę, zże do tego nowego rodzaju konfliktu Zachoód podszedł w sposóob
konwencjonalny - dobrze znany z blisko pieęócdziesięecioletniej, dwublokowej,
zimnowojennej rywalizacji i z wczeósniejszej europejskiej historii. Tymczasem
nowe, XXI-wieczne „zderzenie cywilizacji" w y m a g a ł o zrozumienia tego, czym
naprawdęe saę cywilizacje, co je spaja, co róozżni i co przesaędza o ich trwaniu.
Czynnik kulturowy jednak nie był na poczaętku brany pod uwageę przez elity
polityczne. W y d a w a ł o sieę, zże Irak i Afganistan możzna potraktowaóc w sposóob
konwencjonalny - wykorzystujaęc zdecydowanaę przewageę technologicznaę,
liczebnaę, operacyjnaę i taktycznaę. Ale wieększoósóc dotychczas stosowanych
ósrodkoów zawiodła. Okazało sieę, zże rozproszeni, ózle uzbrojeni i wyszkoleni
w „partyzanckich" warunkach bojownicy, po poczatkowym rozbiciu, rosna w siłe i sa w stanie zadawac Zachodowi dotkliwe ciosy, m.in. dzięki poparciu
ludnoósci lokalnej. Prowadzenie wojny w Iraku i Afganistanie zaczeęło doósóc
szybko kojarzyc się wielu z celnym powiedzeniem Thomasa Lawrence'a - stało
sieę trudne, skomplikowane i d ł u g o t r w a ł e tak, jak jedzenie zupy nozżem.
Koniecznoósóc zmiany sposobu prowadzenia operacji w Iraku i Afganistanie
w y m u s i ł a zatem sięegnięecie do dziedziny dotychczas s ł a b o obecnej we

1

T y t u ł i m o t t o z p i s m T h o m a s a Lawrence'a p r z y w o ł a n e przez J o h n a A . N a g l a w jego

k s i a ż c e Learning

to Eat Soup with a Knife. Counterinsurgency Lessons from Malaya and Vietnam,

U n i v e r s i t y o f Chicago Press, Chicago 2002.

The

�14

wstep

w s p o ł c z e s n y m wojsku: nauk społecznych i humanistycznych, ze szczegolnym
uwzglęednieniem nauk o kulturze. Zaczeęto pod t y m kaętem zmieniac system
szkoleniowy w wielu armiach na całym swiecie, zaczynajaęc od armii amerykanskiej. N o w a koncepcja swiadomosci mięedzykulturowej
(Cross-Cultural
Awareness - CCA) miała zapewnic sukces w operacjach prowadzonych przez
Zachod w Azji Srodkowej i na Bliskim Wschodzie.
Wraz z przyznaniem, zże Afganistan mozże stac sieę „drugim Wietnamem",
zaczeęto opracowywac podreęczniki walki przeciwpartyzanckiej, badac złozżonosc
powiaęzan społecznych, sieci plemiennych i wartosci wyznawanych przez
zrozżnicowane grupy etniczne. Pojawił sieęrownieżz p o m y s ł zatrudnienia
antropologow - specjalistow od regionu - w strukturach wojska, wysyłanych
w rejon prowadzonych operacji. Wraz z uruchomieniem amerykanskiego Human
Terrain System rozgorzała wielka debata w srodowisku badaczy społecznych na
temat nieetycznosci wspołpracy z wojskiem. W ogniu krytyki staneęła kwestia
udzielania informacji o grupach badanych i mozżliwosci ich instrumentalnego
wykorzystania przez dowodcow wojskowych, w t y m takzże narazżania żzycia
i zdrowia informatorow antropologow. Rozpoczęeła sieę dyskusja na temat
łamania badź rozmywania się zasad odpowiedzialnosci zawodowej. W efekcie
p o w s t a ł o bardzo wiele publikacji kontestujaęcych etycznosc, zasadnosc i efektywnosc wspołpracy na l i n i i wojsko-badacze społeczni. Obok nich pojawiło sięe
rownoczesnie d u z ż o t a k i c h p r a c , k t o r e czyniły z nowego paradygmatu
prowadzenia operacji wojskowych, t j . swiadomosci mieędzykulturowej, klucz
do zwycieęstwa.
Rowniezż w Polsce w z r o s ł o ostatnio zainteresowanie t y m zagadnieniem.
Doswiadczenia polskich zżołnierzy u d o w o d n i ł y bowiem, zże nie mozżna efektyw¬
nie wpływac na budowanie srodowiska bezpieczenstwa bez dobrych relacji
z ludnosciaę lokalnaę, a tych relacji - bez podstawowej wiedzy o kulturze danego
społeczenstwa. W wywiadzie z 20 pazdziernika 2009 roku udzielonym dla
„ D z i e n n i k a Gazety Prawnej" owczesny szef Sztabu Generalnego Wojska
Polskiego, generał Franciszek Gaęgor, powiedział: „Afganczycy odbierali ISAF
jako obcych ze wzglęedu na odmiennaę kultureę i zachowanie sieę, a takzże demon¬
strowanie braku zaufania, symbolem czego stały sieę mknaęce przez afganskie
wsie patrole w pancernych pojazdach".
Do tej pory brak było opracowania całosciowo prezentujaęcego teę złozżonaę
i interdyscyplinarnaę problematykeę, ktore objeęłoby z perspektywy nauki
o polityce kwestięe zdobywania i otwierania sieę struktur wojskowych na
zagadnienia kulturowe. Nie podejmowano tezż kwestii tego, co z obserwowanego
„zwrotu kulturowego" wynika dla panstwa i dla wspołczesnych stosunkow
mieędzynarodowych. Luka ta jest wyrazna zarowno w polskiej, jak i zagranicznej
literaturze naukowej, m i m o istnienia dużzej liczby czaęstkowych opracowan tego
zagadnienia przede wszystkim w literaturze obcojeęzycznej. W Polsce temat ten
dopiero zaczyna byc dostrzegany. Celem niniejszej pracy jest u z u p e ł n i e n i e tej
l u k i , a takzże zaprezentowanie cech „zwrotu kulturowego" w stosunkach
mieędzynarodowych na przykładzie koncepcji swiadomosci mieędzykulturowej

�wstep

15

w operacjach wielonarodowych sił wojskowych. Pod pojęeciem „ z w r o t u
kulturowego" rozumiana jest „inflacja" zapotrzebowania na wiedzęe orozżnorodnosci kulturowej człowieka i konsekwencjach, jakie się z nia wiaża dla relacji
mieędzy jednostkami, panstwami, k u l t u r a m i i cywilizacjami, jak rownieżz
tendencja do szerszego uwzgleędniania czynnika kulturowego w badaniach nad
stosunkami mieędzynarodowymi.
Prezentowana w pracy koncepcja swiadomosci mieędzykulturowej mozże
bowiem słuzżyc jako nowe narzęedzie analityczne i badawcze. Atrakcyjnosc tej
perspektywy kulturowej wzrosła w zwiaęzku z radykalnymi zmianami w samych
stosunkach mięedzynarodowych. W ich rzetelnej analizie nie mozżna juzż dzisiaj
pomijac czynnika kulturowego, wkraczajaęcego do nauk o polityce m.in. przez
studia postkolonialne, antropologieę konfliktow zbrojnych, komunikacjęe mięedzykulturowaę czy mieędzynarodowe stosunki kulturalne. „Antropologizacja"
w s p o ł c z e s n e g o dyskursu o stosunkach mieędzynarodowych jest tutaj przesledzona na przykładzie „zwrotu kulturowego", ktory dokonał sieę w najbrutalniejszej sferze tych stosunkow: sferze wojen, konfliktow i operacji wojskowych,
ktorych cena zawsze jest ludzkie życie. To w ł a s n i e ta sfera skupia jak w soczewce
pytania o to, jak dalece m o ż e ten zwrot wpłynaź na trwała z m i a n ę charakteru
stosunkow mieędzynarodowych. M i m o stopniowego wycofywania sieę poszczegolnych komponentow narodowych International Security Assistance Force
(ISAF) z Afganistanu mozżna byc pewnym, żze ta bardzo droga pod kazżdym
wzgleędem lekcja sprawi, izż podejmowanie decyzji o udziale w operacjach poza
granicami kraju (niezależznie, czy beędzie to Afganistan, Libia, Czad, Kongo, czy
Bosnia i Hercegowina) beędzie zdecydowanie czeęsciej uwzglęedniało wiedzeę
„dostarczycieli swiadomosci mięedzykulturowej": antropologow, socjologow,
psychologow mieędzykulturowych, jeęzykoznawcow czy religioznawcow.
Bezposrednim impulsem do naukowego zmierzenia sięe z tym zagadnieniem
stał sięe moj udział w Wielonarodowym Eksperymencie 6 (Multi-National
Experiment 6) w latach 2009-2010 na zaproszenie Ministerstwa Kultury
i Dziedzictwa Narodowego RP oraz Sztabu Generalnego Wojska Polskiego,
w k t o r y m opracowano koncepcjeęswiadomosci mięedzykulturowej w operacjach
sojuszniczych N A T O . Mozżliwosc bezposredniej konfrontacji bogatej literatury
przedmiotu z praktykaę podczas procesu eksperymentowania wielonarodowego,
jak rownieżz konsultacji z mięedzynarodowym srodowiskiem wojskowym oraz
naukowym wpłynęeły na ostateczny kształt i zawartosc pracy. Jednoczesnie finalny
rezultat mocno wykroczył poza sam eksperyment, pokazujaęc zagadnienie
w kontekstach nieobecnych badź słabo obecnych w samym eksperymencie.
Niniejsza rozprawa była pisana z mysla o trzech bardzo rożnych kategoriach
odbiorcow: badaczach stosunkow mieędzynarodowych, szukajaęcych w kulturze
dodatkowych odpowiedzi na pytania o dynamikeę tych relacji, antropologach,
dyskutujaęcych o roli swojej dyscypliny w k s z t a ł t o w a n i u polityki zagranicznej
panstwa i stosunkow mięedzynarodowych, oraz wojskowych zainteresowanych
kulturaę i jej w p ł y w e m na efektywnosc prowadzonych przez nich działan
w trudnych realiach operacji wojskowych o rożznorodnym charakterze. Choc dla

�16

Wstęp

każzdej z tych grup praca mozże okazaóc sieę interesujaęca w okreóslonych jej
aspektach, nie znaczy to, żze kazżda znajdzie w pełni zadowalajaęce jaę tezy,
stwierdzenia i o d p o w i e d z i na wszystkie waętpliwoósci, jakie wiaęzżaęsięe
z wykorzystywaniem kultury jako narzeędzia we wspóołczesnych stosunkach
mieędzynarodowych (niezależznie od intencji, jakie towarzyszaę jej „użzywaniu").
Dyskutujaęc nad roóżznymi jej fragmentami z przedstawicielami wszystkich grup,
z r o z u m i a ł a m , żze podjeęcie tego tematu jest naukowym „wejósciem na minęe", jakaę
okazuje sięe kultura w momentach, w ktoórych podlega polityzacji, militaryzacji
i operacjonalizacji na roózżnych polach wspoółczesnych stosunkóow mięedzynarodowych i mięedzykulturowych. Okazjeę do konfrontacji spojrzenia cywilnego
i wojskowego zyskałam dzięeki wielu konferencjom i warsztatom o charakterze
zaroówno mieędzynarodowym, jak i krajowym, podczas spotkanó zzżołnierzami
na kursach doskonalenia zawodowego oficeroów w Akademii Obrony Narodo¬
wej, kursach organizowanych przez Centrum Szkolenia na Potrzeby Misji
Pokojowych w Kielcach (obecnie Centrum Przygotowanó do Misji Zagranicz¬
nych) czy zjazdach słuchaczy podyplomowych studióow „Komunikacja mięedzykulturowa w dziedzinie bezpieczenóstwa mieędzynarodowego", ktoóre p o w s t a ł y
przy wspoółpracy Uniwersytetu Warszawskiego (Instytutu Stosunkóow Mieędzynarodowych Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych) i Akademii Obrony
Narodowej (Wydziału Zarzaędzania i Dowodzenia) w 2011 roku. Jednoczeósnie
moje głęebokie przekonanie, żze t y m bardziej potrzebne jest tutaj interdyscy¬
plinarne spojrzenie (jakkolwiek napotykajaęce wiele przeszkoód) i nie nalezży
rezygnowaóc z proóby poszerzenia pola dyskusji na ten temat właósnie w Polsce,
s p o w o d o w a ł o , żze zdecydowałam sieę „nie wywieszaóc białej flagi" i kontynuowaóc
badania nad t y m zagadnieniem. Czy z dobrym rezultatem - o t y m mozże
rozstrzygnaęóc wyłaęcznie Czytelnik.
Celem r o z d z i a ł u I, z a t y t u ł o w a n e g o „Zwrot kulturowy" w stosunkach miedzynarodowych, jest ukazanie problematycznoósci pojeęcia kultury oraz „zwrotu
kulturowego" w stosunkach mieędzynarodowych, a takzże zwroócenie uwagi na
konsekwencje i wyzwania zwiaęzane z wprowadzeniem perspektywy kulturowej
do badania stosunkoów mieędzynarodowych. W dalszej częeósci rozdziału zwias¬
tuny „zwrotu kulturowego" rozpatrywane saę w oparciu o teorie stosunkóow
mieędzynarodowych, w ktoórych pojawia sieę zapowiedóz powrotu kategorii kultury
do tej dziedziny badanó.
Przeglaęd poruszanych kwestii pozwala dostrzec, zże „zwrot kulturowy" został
potraktowany w t y m rozdziale jako determinanta i tło zmian w zakresie myóslenia
owspóołczesnych konfliktach zbrojnych oraz operacjach wojskowych, zwła¬
szcza o charakterze wielonarodowym. Pojawienie sięe koncepcjióswiadomoósci
mieędzykulturowej mozżliwe było bowiem właósnie dlatego, żze zaistniał ten zwrot.
R o z d z i a ł I I przedstawia zagadnienie „Zwrotu kulturowego" we współczesnym
wojsku. Stosujac zdefiniowane w rozdziale I pojecie „zwrotu kulturowego",
badam, w jaki sposóob mozże ono mieóc zastosowanie przy proóbie uchwycenia
zmian zachodza cych we wspóołczesnych siłach zbrojnych. Zmiany te przebiegaja,
oczywióscie, wielokierunkowo i w i e l o p ł a s z c z y z n o w o , jednak przedmiotem

�wstep

17

zainteresowania i głownaę osiaę rozważzan podjeętych w rozdziale jest wskazanie,
w j a k i m momencie zaczęeto dostrzegac w p ł y w kultury na funkcjonowanie
w s p o ł c z e s n e g o wojska, jak rownieżz jakie osoby stały sięe architektami „ z w r o t u
kulturowego" w t y m srodowisku. Celem rozdziału jest takzże okreslenie prak¬
tycznych aspektow obserwowanego zwrotu w tej dziedzinie.
W rozdziale I I I omowiona jest Koncepcja swiadomosci
międzykulturowej
w operacjach wielonarodowych sił wojskowych. R o z w a ż a n i a w tej częsci sa
przedstawione w swietle prac nad zagadnieniem swiadomosci mięedzykulturowej,
podjeętych w ramach zainicjowanego przez Połaęczone Dowodztwo Sił Zbrojnych
Stanow Zjednoczonych (United States Joint Forces Command - USJFCOM)
wielonarodowego eksperymentu (Multi-National Experiment - M N E ) . W M N E 6
uczestniczyły 22 panstwa oraz N A T O . Do obserwacji eksperymentu zapro¬
szono Unięe Europejskaę i ONZ, a takzże inne organizacje mieędzynarodowe.
W ramach M N E 6 było realizowanych 1 1 celow, w t y m cel 4.3: „ s w i a d o m o s c
mieędzykulturowa: tworzenie wspolnej swiadomosci sytuacyjnej wsrod sił koa¬
licji oraz partnerow poprzez zrozumienie sytuacji mięedzykulturowej w srodowisku operacyjnym". Problem badawczy całego M N E 6 dotyczył zdolnosci sił
koalicyjnych do generowania wspolnej swiadomosci sytuacyjnej przez wypra¬
cowanie procedur i mechanizmow przekazywania informacji, synchronizacji
wysiłkow oraz osiaęgania posteępu w operacji we wspołpracy z organizacjami
mieędzynarodowymi i i n n y m i aktorami srodowiska operacyjnego, przez zwal¬
czanie „ p r z e c i w n i k o w nieregularnych i innych p o d m i o t o w n i e - w s p o ł p r a cujaęcych". Rozdział przedstawia głowne załozżenia, strukturęe i w y n i k i tego
eksperymentu. Konczaę go rozważzania zwiaęzane z mozżliwosciaę wdrożzenia
koncepcji swiadomosci mięedzykulturowej w system szkoleniowo-edukacyjny
Wojska Polskiego. Celem zasadniczym jest tutaj znalezienie odpowiedzi na
pytanie, czy sama wiedza o kulturze od razu podsuwa gotowe rozwiaęzania do
wdrozżenia w praktyce przez wojsko? Co wieęc jest jeszcze potrzebne do tego, aby
mowic o efektywnosci, „operacjonalizacji" tej wiedzy?
R o z d z i a ł I V , z a t y t u ł o w a n y Kultura organizacji wojska - u podstaw swiadomosci
międzykulturowej
wielonarodowych sił wojskowych, wskazuje, że problematyka
swiadomosci mieędzykulturowej nie dotyczy wyłaęcznie relacji z ludnosciaę
lokalna. R ó w n i e istotny jest fakt wewnetrznego zroznicowania kulturowego
sił koalicyjnych/sojuszniczych, uniemozżliwiajaęcy czeęsto efektywne przeprowa¬
dzanie operacji z p o w o d ó w leżących po stronie k o n t y n g e n t ó w wielonarodo­
wych. Dlatego w pracy została r ó w n i e z podjęta tematyka kultury organizacyjnej
wojska, jej narodowych odmian i w p ł y w u na wspóołpraceę cywilno-wojskowaę.
Uwzgleędnienie problematyki kultury wojska w y m a g a ł o przedstawienia w y n i koów badanó poroównawczych przeprowadzonych przez holenderskich badaczy,
takich jak Joseph Soeters, w celu zbadania w p ł y w u zróozżnicowania kulturowego
wielonarodowych sił zbrojnych na wspoółdziałanie w operacjach prowadzonych
na terenach objeętych zamieszkami czy konfliktem zbrojnym.
Celem rozdziału jest charakterystyka kultury organizacyjnej wojska na
poziomach mieędzynarodowym i narodowym oraz jej poroównanie z kulturaę

�18

Wsteęp

organizacji cywilnych, aby mozżliwe było zbadanie jej w p ł y w u na efektywnoósóc
operacji wielonarodowych, a wiec takich, w któorych biora udział kontyngenty
cywilno-wojskowe z wiecej nizż dwoóch krajoów.
R o z d z i a ł V nosi tytuł Miedzy militaryzacja: antropologii a antropologia: „przeciw-przeciwpartyzancka"' - zdobywanie wiedzy o kulturze przez pańistwo i wojsko. Zary¬
sowane sa w n i m m.in. głóowne punkty sporu wokoół amerykanóskiego programu
Human Terrain System. W jego kontekóscie analizowane sa roówniezż typy napieóc
tworza cych sie miedzy róozżnorodnymi rolami, w jakie musi wcielióc sie antro¬
polog: dażacego do obiektywizmu badacza, przedstawiciela własnej kultury,
reprezentanta okreóslonego zawodu/kultury organizacji zawodowej, np. stowa¬
rzyszenia antropologicznego. Antropologia, jako nauka specjalizujaca si e
w badaniu roóżznorodnoósci kulturowej człowieka, u k s z t a ł t o w a n a przez „fetysz
badanó terenowych", staje sie w t y m rozdziale przedmiotem rozważzanó z p u n k t u
widzenia jej w p ł y w u na prowadzona przez panóstwa polityke zagraniczna , a przez
to na stosunki miedzynarodowe. W p ł y w ten pokazany jest na przykładach
amerykanóskiej polityki wobec Japonii i Wietnamu.
W rozdziale V I , z a t y t u ł o w a n y m Antropologizacja wojska i działano wojskowych,
omawiane sa koncepcje „zdobywania serc i umysłoów" i operacji populacjocentrycznych (population-centric operations). Pojecia te pojawiaja sie w kontekscie
na nowo przypomnianego schematu działaón przeciwpartyzanckich, okreóslanego
skróotem C O I N (od ang. Counter-Insurgency). W takich działaniach w centrum
uwagi zamiast sił przeciwnika zostaje postawiona ludnoósóc lokalna, któorej
opowiedzenie sie po jednej ze stron przesa dza w dużzym stopniu o sukcesie badóz
klesce operacji. Znajomoósóc uwarunkowanó kulturowych, wartoósci, zwyczajóow
i obyczajoów, ktoórymi kieruje sie ta ludnoósóc, oraz ich przestrzeganie i po¬
szanowanie przez siły w a l c z ą c e z partyzantami s t a j a s i e wiec jednymi
z kluczowych elementóow strategii przeciwpartyzanckiej. W rozdziale t y m sa
takżze ukazane zalezżnoósci miedzy koncepcja óswiadomoósci miedzykulturowej
a operacjami C O I N oraz koncepcja „zdobywania serc i umysłoów" na przykładzie
m.in. operacji w Iraku i Afganistanie.
Rozprawa jest podsumowana w uwagach konócowych, zebranych w celu
udzielenia odpowiedzi na pytania: 1) Jak radzimy sobie jako Zachóod
z postulatem r ó w n o u p r a w n i e n i a kultur w swiecie r o ż n o r o d n o s c i kulturowej?
2) Jaka przyszłosc ma przed soba „zwrot kulturowy"? 3) Czy koncepcja
óswiadomoósci mieędzykulturowej jest właósciwym i skutecznym rozwiaęzaniem
problemoów wspóołczesnych operacji prowadzonych przez wielonarodowe siły
wojskowe? 4) Czy koncepcja óswiadomoósci mięedzykulturowej mozże byóc złotym
ósrodkiem mięedzy dotychczasowaę „kulturofobiaę" a obecnym „kulturocentryzmem"?
Zagadnienie óswiadomoósci mieędzykulturowej zostało przeanalizowane przy
zastosowaniu podejóscia interdyscyplinarnego. Dzięeki t e m u mozżliwe było
połaęczenie roózżnych metod badawczych, charakterystycznych dla nauk spo¬
łecznych i humanistycznych, w t y m dorobku zaroówno nauki o polityce (m.in.
o stosunkach mieędzynarodowych), nauki o bezpieczenóstwie, nauki o obron-

�Wstęep

19

noósci, jak i etnologii. Celem n a d r z e ę d n y m b y ł o b o w i e m k o m p l e k s o w e ,
holistyczne zaprezentowanie złożzonoósci zagadnienia, sytuujaęcego s i e ę n a
pograniczach tych nauk.
Koncepcja óswiadomoósci mieędzykulturowej kształtuje sieę bowiem na styku
róozżnych gałęezi nauki, bęedaęc korelatem innych, dobrze ugruntowanych pojęeóc
i koncepcji, takich jak kultura narodowa, kultura strategiczna, kultura wojska,
kultura bezpieczenóstwa, bezpieczenóstwo kulturowe z jednej strony, z drugiej zaós:
edukacja mięedzykulturowa, kompetencja mieędzykulturowa, wielokulturowoósóc,
multikulturalizm, tożzsamoósóc kulturowa, dialog mięedzykulturowy czy dziedzictwo
kulturowe. Pojęecie óswiadomoósci mięedzykulturowej pojawia sieęwięec na styku:
antropologii, socjologii, politologii, pedagogiki, nauki o bezpieczeónstwie, studióow
strategicznych, stosunkóowmięedzynarodowych, psychologii mieędzykulturowej,
socjologii wojska etc.
Starałam sięe obiektywnie (o ile to w ogóole mozżliwe) przedstawióc dylematy
i wyzwania, jakie wiaężzaę sięe z powrotem kategorii kultury do stosunkóow mięedzynarodowych na roózżnych ich poziomach: mięedzypaónstwowym, mięedzyorganizacyjnym, wreszcie mięedzyjednostkowym. Dostrzegajaęc „zwrot kulturowy" w tej
dziedzinie, analizowałam róożzne punkty widzenia na to zagadnienie: politologóow,
politykoów, badaczy społecznych, antropologóow, socjologóow, psychologóow
mięedzykulturowych, wojskowych teoretykoów i praktykóow. Przyjęety holistyczny
sposoób potraktowania tematu óswiadomoósci mięedzykulturowej oddaje moje
przekonanie, iżz wyłaęcznie interdyscyplinarne badania saę w tej mierze efektywne
(choóc róownoczeósnie bardzo trudne). Jednoczeósnie saę to badania, któore mogaę
i powinny byóc rozwijane i pogłęebiane - mojaę nadziejaę pozostaje, zże niniejsza
rozprawa bęedzie stanowióc zachęetęe do podejmowania baędóz kontynuowania
inicjatyw nie tylko badawczych, ale i praktycznych w tej dziedzinie.
W celu udzielenia odpowiedzi na szereg pytanó badawczych, choócby ze
wzgleędu na interdyscyplinarny charakter poruszanej problematyki, konieczne
było sieęgnięecie do wielu zroózżnicowanych ózroódeł. Staęd w bibliografii pracy
znalazła sieę duzża liczba artykułóow ze specjalistycznych periodykóow naukowych
z dziedziny antropologii i nauk społecznych, jak np. „Anthropology Today",
„ A n t h r o p o l o g y News", „ A m e r i c a n Anthropologist", „Political and Legal
Anthropology Review", „ C u r r e n t Anthropology" czy „International Journal o f
Social History", z nauk o bezpieczenóstwie i obronnoósci, jak „Military Review",
„Small Wars Journal", „The Journal o f M i l i t a r y History", „ P a r a m e t e r s " ,
„Proceedings", publikacji U.S. A r m y War College, U.S. A r m y Command and
General Staff College (Fort Leavenworth, Kansas), Strategic Studies Institute,
N A T O Defense College, serii wydawniczych poóswieęconych wspoółczesnym
problemom bezpieczenóstwa z wydawnictw Ashgate, Routledge czy SAGE.
Uwzgleędnione zostały takzże periodyki naukowe z pogranicza politologii,
stosunkoów mieędzynarodowych i wojskowych studioów strategicznych: „Foreign
Affairs", „The Journal o f International Security Affairs", „ A r m e d Forces and
Society", „ C o n t e m p o r a r y Security Policy", „Journal o f Political and Military
Sociology". Nie m o g ł o zabraknaęóc odniesienó do prac tematycznie powiaęzanych

�20

wstep

z „International Journal of Intercultural Relations", „International Peacekeeping" oraz „Journal o f Cross-Cultural Psychology". Przesledzone zostały rownież
artykuły i dyskusje toczaęce sięe wokóoł publikacji zamieszczonych na wojskowych
i antropologicznych stronach internetowych. Z polskiej literatury przedmiotu
wskazaóc nalezży takie periodyki, jak „Stosunki Mięedzynarodowe - International
Relations", „Sprawy Mieędzynarodowe", „Bellona", „Polska Zbrojna", „Zeszyty
Naukowe Akademii Obrony Narodowej".
Przywołujac podstawowe lektury, jeszcze z poczatku lat 90. X X wieku, kiedy
to zaczyna sieę refleksja badawcza nad przywroóceniem kulturze należznego jej
miejsca w stosunkach mieędzynarodowych, nalezży na poczaętku wymienióc trzy
„klasyczne" prace z tego okresu: Francisa Fukuyamy Koniec historii (1992),
Samuela Huntingtona Zderzenie cywilizacji (1993 - artykuł w „Foreign Affairs"
i 1996 - ksiażka) oraz Benjamina Barbera Dżihad kontra McSwiat z 1996 r o k u .
2

Dalszej analizie w literaturze przedmiotu poddawane sa prace Alvina i Heidi
Toffleróow (choóc oni sami stosujaę pojeęcie „cywilizacji" nie w znaczeniu stricte
kulturowym, ale technologicznym, zwłaszcza w najbardziej znanej pracy Trzecia
fala, 1996), Arjuna Appaduraia (Nowoczesność: bez granic. Kulturowe wymiary
globalizacji,również 1996) i Zygmunta Baumana (Globalizacja, 2004) - a warto
dodaóc,zże dwaj ostatni saę przedstawicielami antropologii i socjologii. Do tego
grona dołącza coraz czesciej także antropolog U l f Hannerz (Powiadania transnarodowe: Kultura, ludzie, miejsca, 1996). Politolodzy odwołuja s i ę r ó w n i e z do
prac wczeósniejszych, ale na nowo zyskujaęcych aktualnoósóc właósnie w latach 90.
X X wieku, beędaęcych nie tylko latami „zwrotu kulturowego", ale i rewolucji
elektronicznej, i medialnej, takich jak chocby Marshalla McLuhana (Zrozumiec
media. Przedłużenie człowieka, oryginalne wydanie w jezyku angielskim 1964,
wjęezyku polskim: Warszawa 2004) czy Arnolda Toynbee Studium historii
(Warszawa 2000), ktore to dzieło stało sie inspiracja i podstawa wielu r o z w a ż a ó
prowadzonych przez Huntingtona.

2

K l u c z o w e tezy w ł a s n i e z tych trzech prac analizie poddaje Jan B r z o z o w s k i w artykule

z a t y t u ł o w a n y m Współczesne
2006, n r

koncepcje dotyczące stosunków

miedzynarodowych,

„Euro-limes" styczeó

1. T ę sama „ t r ó j k e " za i s t o t n a dla p o j a w i e n i a s i ę analizy obecnosci

k u l t u r o w e g o w stosunkach m i e d z y n a r o d o w y c h uznaje takze S. M u r d e n , Kultura
miedzynarodowych,

[ w : ] J. Baylis, S. S m i t h , ( r e d . ) , Globalizacja

stosunkoów miedzynarodowych,

w

czynnika
stosunkach

polityki óswiatowej. Wprowadzenie

do

W y d a w n i c t w o U n i w e r s y t e t u Jagiellonóskiego, Krakóow 2 0 0 8 , s. 668.

D w i e z trzech wskazanych prac umieszczone saę przez R o m a n a Kuózniara w zestawie trzech
najwazniejszych pozycji k s z t a ł t u j ą c y c h narracje o d n o s z a c ą s i ę do s t o s u n k o w

międzynarodo¬

w y c h w latach 90. X X w i e k u ( F u k u y a m a i H u n t i n g t o n ) . Z a trzeciaę badacz dwudziestolecia
pozimnowojennego

w stosunkach

m i e d z y n a r o d o w y c h uznaje Wielką

Z b i g n i e w a Brzezinóskiego ( w y d . ang.

1997,

przenikliwoósóc g e o p o l i t y c z n o - s t r a t e g i c z n a ę ,

w y d . pol. 1998),

Kuózniar

szachownicę

zarzuca właósnie pominięecie

irracjonalnoósci, e m o c j i i uczuóc, atawistycznych instynktoów oraz rosnaęcej r o l i
p o z a p a ó s t w o w y c h w r ó z n y c h postaciach".
2010.

Stosunki

miedzynarodowe

W a r s z a w a 2 0 1 1 , s. 307.

na przełomie

autorstwa

ktoórej, o b o k p o c h w a ł

R. K u z n i a r , Pozimnowojenne

za

„czynnika
podmiotóow

dwudziestolecie

1989¬

XX i XXI wieku, W y d a w n i c t w o N a u k o w e Scholar,

�21

Wstęep

Wósroódpracporuszajaęcych bezpoósrednio k w e s t i e ę w p ł y w u k u l t u r y n a
stosunki mięedzynarodowe należzy wymienióc (w kolejnoósci ich ukazywania
się) Culture and International Relations pod redakcja Jongsuk Chay (1990) ;
Cultural Forces in World Politics (1990) Alego A . Mazrui; The Return of Culture and
Identity in International Relations Theory pod redakcja Yosefa Lapida i Friedricha
Kratochwila (1995) ; Glena Fishera Mindsets. The Role of Culture and Perception in
International Relations (1997) ; Johna Bornemana Subversions of International
Order: Studies in the Political Anthropology of Culture (1998) ; Culture in World
Politics pod redakcja; Dominique Jacquin-Berdal, A n d r e w Orosa i Marka
Verweija (1998) ; Cultural Impact on International Relations (2002) pod redakcja
Y. Xintian; Culture and International History pod redakcja Jessiki Gienow-Hecht
i Franka Schumachera ( 2 0 0 3 ) ; Culture in International Relations: Narratives,
Natives, and Tourists Julie Reeves ( 2 0 0 4 ) ; Culture and Security Michaela
3

4

5

6

7

8

9

10

11

3

J. Chay ( r e d . ) , Culture and International

Relations,

Praeger Publishers, N e w Y o r k 1990.

W pracy tej z k o l e i mozżna odnaleózóc i s t o t n e a r t y k u ł y , t j . : R.B.J. W a l k e r , The Concept ofCulture
the Theory ofInternational
International

Relations; R . A . Falk, Culture, Modernism,

Postmodernism:

in

A Challenge to

Relations. W a r t o w t y m miejscu z a z n a c z y c , ż e c a ł e lata 90. sa naznaczone inflacja

p u b l i k a c j i b a d a j ą c y c h role k u l t u r y w stosunkach m i ę d z y n a r o d o w y c h . P r z y k ł a d o w o w t y m
okresie zostaja wydane: V . H a r l e , European Values in International
J. T o m l i n s o n , Cultural

Imperialism:

A Critical

Introduction,

Relations, Pinter, L o n d o n 1990;

John Hopkins

B a l t i m o r e 1991; A . Bozeman, Politics and Culture in International
East to the Opening of the Modern Age, Transaction

U n i v e r s i t y Press,

History: From the Ancient

Near

Publications, N e w B r u n s w i c k 1994; V . M .

H u d s o n , Culture and Foreign Policy, Lynne R i e n n e r Publisher, B o u l d e r C O 1997.
4

A . A . M a z r u i , Cultural Forces in World Politics, H e i n e m a n n , P o r t s m o u t h 1990.

5

Y . L a p i d , F. K r a t o c h w i l ( r e d . ) , The Return ofCulture

and Identity

in International

Relations

Theory, Lynne R i e n n e r Publishers, Boulder C O 1996.
6

G. Fisher, Mindsets. The Role ofCulture

Press Inc., B o s t o n

and Perception in International

Relations,

Intercultural

1997. Oczywióscie p u b l i k a c j i d o k u m e n t u j a ę c y c h i analizujaęcych powróot

k u l t u r y do s t o s u n k o ó w m i ę e d z y n a r o d o w y c h jest dużzo więecej, w w . saę p r z y k ł a d o w y m i , choóc
niewaętpliwie roównieżz najczeęósciej c y t o w a n y m i p o z y c j a m i z dziedziny.
7

J. B o r n e m a n , Subversions ofInternational

Order: Studies in the Political Anthropology

ofCulture,

State U n i v e r s i t y o f N e w Y o r k Press, N e w Y o r k 1998.
8

D . Jacquin-Berdal, A . Oros, M . V e r w e i j ( r e d . ) , Culture in World Politics, St. M a r t i n ' s Press,

N e w Y o r k 1998.
9

Y . X i n t i a n (red.),

Cultural

Impact

on International

Relations,

„Chinese

Studies", X X , T h e C o u n c i l for Research i n Values a n d Philosophy, W a s h i n g t o n
1 0

J.C.E. G i e n o w - H e c h t , F. Schumacher (red.), Culture and International

Philosophical
2002.

History,

Berghahn

Books, O x f o r d 2 0 0 3 . M i m o t y t u ł u s u g e r u j ą c e g o g ł ó w n i e k o n t e k s t h i s t o r y c z n y zainteresowanie
badaczy s t o s u n k o ó w m i ę e d z y n a r o d o w y c h mogaę wzbudzióc a r t y k u ł y : Beate Jahn, The Power of
Culture in International

Relations; V o l k e r a Deptaka, Cultural Approaches to International

a Challenge?; Eckarta Conce, State, International

Systems and Intercultural

oraz Scotta Lucasa 'Total Culture' and the State-Private
1 1

J. Reeves, Culture in International

Relations:

Network

Narratives,

Transfer: A

- a Commentary.
Natives,

Relations

-

Commentary

Ibidem.

and Tourists,

Routledge,

L o n d o n 2004. W ksiaęzżce tej a u t o r k a stawia tezęe, zże s t o s u n k i m i e ę d z y n a r o d o w e obciaęzżone saę
d w i e m a k o n k u r e n c y j n y m i definicjami k u l t u r y . Pierwsza okresla j a k o h u m a n i s t y c z n a (rozumie
p o d t y m pojeęciem tradycyjny p r z e d m i o t badanó m i e ę d z y n a r o d o w y c h s t o s u n k ó o w k u l t u r a l n y c h :
artystycznaęprodukcjęe

i wymianeędóobr kulturalnych

oraz m i e ę d z y n a r o d o w a ę w s p o ó ł p r a c ę e

instytucjonalna w tej sferze), d r u g a zas j a k o antropologiczna

( o d n o s z a c ą s i ę do c a ł o k s z t a ł t u

�22

wstep
12

Williamsa
(2007) i Richarda N . Lebowa A Cultural Theory of International
Relations ( 2 0 0 8 ) .
W nauce polskiej literatura tego zagadnienia przedstawia sięe mniej
imponujaęco ze wzgleędu na niewielkaę liczbeę politologoów bezpoósrednio badajaęcych w p ł y w kultury (baędóz tzw. czynnika kulturowego) na stosunki mieędzynarodowe. Nie dotyczy to oczywióscie badanó „regionalistoów": arabistóow,
afrykanistóow, amerykanistóow, o r i e n t a l i s t ó o w e t c . , k t o ó r z y z załozżenia po
ukonóczeniu sprofilowanych k u l t u r o w o studioówsaę do tego typu badanó
i formułowania ocen przygotowani. Z pewnoósciaę do pionierskich dla badania
roli kultury w stosunkach mięedzynarodowych nalezży zaliczyóc publikacje
Grażyny Michałowskiej, m.in. Zmiennosc i instytucjonalizacja miedzynarodowych
stosunków kulturalnych, Warszawa 1991. Kulturowe uwarunkowania stosunkow
mieędzynarodowych badali takzże, pod róozżnymi kaętami, politologowie (podajeę
wyłaęcznie wybrane tytuły publikacji zwartych, pomijajaęc artykuły naukowe
i r o z d z i a ł y w k s i a ż k a c h ) : Kazimierz Krzysztofek (Komunikowanie międzykulturowe.
Informacja, kultura, srodki masowego przekazu, stosunki międzynarodowe,
PWN,
Warszawa 1983), Marek Pietras (red. Oblicza procesów globalizacji, Wydawnictwo
UMCS, Lublin 2002), Bożzena Gierat-Bieronó (red. Europejskie modele polityki
kulturalnejt. 1 i t. 2, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellonóskiego, Krakóow 2005
i 2006), Kazimierz Waluch (Polityka kulturalna Unii Europejskiej, Wydawnictwo
Naukowe Novum, Płock 2001), R a d o s ł a w Zenderowski (wspołaut. Między¬
narodowe stosunki kulturalne, Wydawnictwo Naukowe P W N , Warszawa 2010),
W ł o d z i m i e r z Anioł (Paradoksy globalizacji, Oficyna Wydawnicza ASPRA-JR,
Warszawa 2002), Agata Z i ę t e k (red. Międzynarodowe
stosunki kulturalne,
Wydawnictwo Poltext, Warszawa 2010, w s p o ł r e d . Adaptacja wartości europejskich
w krajach islamu, Wydawnictwo UMCS, Lublin 2004), Franciszek G o ł e m b s k i
(Kulturowe aspekty integracji europejskiej, Wydawnictwa Akademickie i Profesjo¬
nalne, Warszawa 2008), Krzysztof Malinowski (red. Kultura bezpieczenóstwa
narodowego w Polsce i Niemczech, Instytut Zachodni, Poznan 2003); Jan Czaja
(Kulturowe czynniki bezpieczenóstwa, Krakowskie Towarzystwo Edukacyjne, Krakoów 2008, Bezpieczenóstwo kulturowe. Zarys problematyki, Krakowskie Towarzystwo
13

działanó c z ł o w i e k a , zgodnie z dictum M a r g a r e t M e a d : „ m y jesteósmy kulturaę"). Ostrze k r y t y k i
w y m i e r z a w t ę druga, u z n a j ą c , ż e m o ż e ona p r o w a d z i c do u z n a n i a j e d n y c h k u l t u r za lepsze o d
i n n y c h . Pisze, ze a n t r o p o l o g i c z n e p o j ę c i e „ k u l t u r y " przeszczepione na g r u n t n a u k i o stosunkach
m i ę d z y n a r o d o w y c h jest grozne i niebezpieczne (s. 185). Z a r z u t y , jakie stawiane sa pracy
Reeves, dotyczaę nie t y l k o n i e u p r a w n i o n e j radykalnoósci odrzucenia antropologicznej definicji
k u l t u r y , ale przede w s z y s t k i m f a k t u n i e u w z g l e ę d n i e n i a z m i a n y w odbiorze k w e s t i i r o l i k u l t u r y
po

atakach z

11 wrzesnia, oraz -

z perspektywy teorii

stosunkow -

nieuwzględnienie

k o n s t r u k t y w i z m u i i n n y c h t e o r i i , ktoóre tęe kwestięe p o d e j m o w a ł y . Z o b . L . K . Y a n i k ,
Culture

in International

Relations:

Review:

What Is It Good For?, „ I n t e r n a t i o n a l Studies R e v i e w " w r z e s i e ó

2005, t. 7, n r 3, s. 4 7 2 - 4 7 4 .
1 2

M . C h . W i l l i a m s , Culture and Security, Routledge, L o n d o n 2 0 0 7 .

1 3

R . N . L e b o w , A Cultural

Cambridge 2008.

Theory of International

Relations,

Cambridge University

Press,

�wstep

23

Edukacyjne, Krakow 2004); Tadeusz Paleczny (Stosunki międzykulturowe.
Zarys
problematyki, Krakowskie Towarzystwo Edukacyjne, Krakóow 2005) etc. Nie jest
to w zżadnym wypadku lista wyczerpujaęca, jedynie sygnalizujaęca wazżniejsze
polskie publikacje badawcze z dziedziny.
A zatem, przed przystaępieniem do lektury ksiaęzżki, nalezży zapytaóc, jak
istotny jest czynnik kulturowy w stosunkach miedzynarodowych? Odpowiedz,
jak się wydaje, będzie zależała od osoby, której zadamy to pytanie. Z duza doza
prawdopodobienóstwa mozżna przyjaęóc,zże dziós jeszcze zżołnierz najprawdopodob¬
niej odpowie - niewiele, antropolog - bardzo duzżo, zaós badacz stosunkóow
mięedzynarodowych czy politolog - to zależzy. Najblizższa jest m i tutaj postawa
politologiczna, starajaęca sięe dostrzec te sfery w stosunkach mieędzynarodowych,
w ktoórych kultura rzeczywióscie mozże przesaędzaóc o wielu sprawach, jak róownieżz
te, w któorych jej obecnoósóc zauważzalna jest jedynie w tle i nie ma specjalnego
znaczenia dla rozwoju wypadkóow. Ze wzgleędu na temat niniejszej rozprawy
óswiadomoósóc mieędzykulturowa znalazła sieę oczywióscie na pierwszym planie,
jednak zawsze towarzyszaę jej rozwazżania o p u ł a p k a c h , wyzwaniach i zagrożzeniach, jakie mogaę sieę wiaęzaóc z jej absolutyzacjaę.
Mojaę nadziejaę pozostaje, zże właósnie te roózżne punkty widzenia, obejmujaęce
roózżne kierunki takżze w ramach dyskusji toczaęcych sięe wewnaętrz wspomnianych
dyscyplin, u d a ł o sieę tutaj przedstawióc.Podjeęcie sięe analizy zagadnienia
óswiadomoósci mieędzykulturowej w operacjach wielonarodowych sił wojskowych
z perspektywy badacza „z zewnaętrz" nauk wojskowych, choóc róownoczeósnie „od
wewnaętrz" szeroko traktowanych nauk humanistycznych, motywowane było
chęeciaę ukazania znaczenia, jakie temat ten ma dla „zwykłych" uczestnikoów
wielkich globalnych procesoów: żzołnierzy, ktoórzy nigdy w zżyciu nie pojechaliby „na
wycieczkeę" do Afganistanu, gdyby nie zostali tam wysłani przez w ł a s n e panóstwo,
antropologoów, ktoórzy saę wzywani dzisiaj przez to panóstwo do wsparcia jego
działanó,odktóorych oczekuje sieęczęesto, jeósli nie bezpoósredniego zaangażzowania,
to przynajmniej bycia pod „antropologicznym telefonem ratunkowym". Dyna¬
mika stosunkoówmieędzynarodowych kształtowana jest bowiem dzisiaj właósnie
przez decyzje tych, któorzy do tej pory stali z boku. „Zwrot kulturowy" dokonał
radykalnej zmiany ich położenia, wskazujac na z m i a n ę z a s y g n a l i z o w a n a w drugiej
częeósci tytułu pracy: militaryzacjęe antropologii z jednej strony, z drugiej zaós na
antropologizacjęe wojska.
Doszło do „kulturyzacji" stosunkoów mieędzynarodowych, a zarazem do
polityzacji kultury. Upolityczniona kultura staje sieę instrumentem sprawowania
władzy, kontroli i kreowania aspiracji tozżsamoósciowych. Bardzo wyraóznie
mozżna róownieżz dostrzec proces „militaryzacji kultury", ktoóra w transformacji
wspoółczesnych armii, sojuszy i koalicji zaczyna byóc wykorzystywana do
utylitarnych celoów, j a k i m i saę efektywnoósóc misji i mozżliwoósóc „ p o k o n a n i a
przeciwnika" (nie zas do zrozumienia „ I n n e g o " ) . Te dwa procesy w i o d a d o
trzeciego - operacjonalizacji kultury, w któorym to kultura staje sieę narzeędziem,
broniaę X X I wieku, zostajaęc okrojona i dopasowana do bardzo konkretnych
funkcji. Te trzy procesy wywołujaęróownolegle zmiany w reakcji na ich istnienie:

�24

Wstęep

sfery dotychczas wolne od kultury zostaja „ u k u l t u r o w i o n e " lub, by uzyc bardziej
trafnego okreóslenia ze wzgleędu na historyczne prawa do tego pojeęcia zantropologizowane. Mamy wieęc do czynienia z „kulturyzacjaę" baędóz „ a n t r o p o logizacjaę" wspoółczesnego wojska i polityki prowadzonej za jego poósrednictwem
przez niektoóre panóstwa.
Co łaęczy te procesy? Wszystkie przesiaęknięete saę esencjonalnym rozumie¬
niem kultury, za pomocaę ktoórego kultura ma sięe daóc zdefiniowaóc jako całoósóc
o „kształtach konkretnych jak rzecz". Wpadamy t y m samym w Huntingtonowskaę pułapkeę, w ktoórej pojeęcie „kultury" zastaępiło automatycznie pojeęcie
„panóstwa", natomiast sposoób myóslenia - jak o terytorialnie sprecyzowanych
jednostkach - nie uległ zmianie. Tymczasem, jak zauwazża Michał Buchowski:
„to nie kultury sieę spotykajaę, tylko ludzie, któorzy zazwyczaj majaę odmienne
sposoby postrzegania óswiata" . Proces reifikowania kultury przenika zatem
przez te wspomniane wyzżej i t y m samym wpływa nieuchronnie na sposoób, w jaki
kultura jest analizowana w niniejszej pracy.
14

Co zatem róożzni te procesy? Byóc możze niewiele, gdyżz zaroówno polityzacja
kultury, jak i antropologizacja polityki majaę „zadaniowy" charakter. Jednak
kultura bez stosunkóow mieędzynarodowych doskonale sobie poradzi. Stosunki
m i ę d z y n a r o d o w e bez kultury - nie. Będa skazane na niepełny, fragmentaryczny,
„ p o s z a t k o w a n y " obraz óswiata. Kultura bez wojska bęedzie funkcjonowaóc
óswietnie. Wojsko bez kultury - nie. Beędzie oczywióscie funkcjonowaóc, ale
w sposóob u ł o m n y , kaleki, wyabstrahowany z dynamicznej społecznej rzeczywistoósci zaróowno w kraju, jak i w realiach misji.
Jedynym rozwiaęzaniem w obu wypadkach jest „małzżenóstwo" z kulturaę.
Nawet jeósli nie z miłoósci, to chociazżby ze zdrowego rozsaędku. Roówniezż bowiem
z takiego zwiaęzku m o g a ę n a r o d z i ó c sieę bardzo dobre owoce: óswiadomi
(miedzy)kulturowo politycy, naukowcy i żołnierze oraz i n n i uczestnicy życia
we wspoółczesnym trudnym, skomplikowanym, ale i ogromnie ciekawym,
„ r o z k u l t u r y z o w a n y m " óswiecie.

1 4

Z recenzji niniejszej pracy a u t o r s t w a M . Buchowskiego, maszynopis, Poznanó, kwiecienó

2013, s. 2.

�R O Z D Z I A Ł

„Zwrot kulturowy" w stosunkach miedzynarodowych
Nie ma znaczenia, jak bardzo staramy sie skierować czyjejś uwage na rzekomo twarde fakty
egzystencji, na to, kto jest w posiadaniu srodkśw

produkcji,

społecznej

broni, akt czy tez gazet. To właśnie

rzekomo

miekkie fakty tej egzystencji, czyli to, co ludzie sadza na temat sensu zycia oraz tego, jak powinno sie zyś, to,
co uzasadnia wierzenia, co sankcjonuje kare, podtrzymuje nadzieje lub czemu przypisuje sie stratę, cisna sie,
by zburzyś

proste wyobrażenia

mocy, kalkulacji

efektywnosc lub tez mozliwa do skodyfkowania
ignorowac takie fakty, przesłaniać

je lub uznaś

i interesów.

(...) Nastawiajac sie na pewnosc,

olimpijska

metodę albo po prostu dażąc do sledzenia przyczyn,
za nic nieznaczące.

Jednak pomimo to one nie

mozna
znikają.

Jakiekolwiek byłyby słabości pojęcia „kultury" („kultur", „form kulturowych"), nie pozostaje nic, jak tylko
obstawać

przy nim. Brak słuchu, zamierzony lub wrodzony, bez wzgledu na to, jak wojowniczy, nie

wystarczy.
Clifford Geertz

1

Wprowadzenie
„Brak s ł u c h u " badaczy stosunkóowmięedzynarodowych w kwestii w p ł y w u
kultury na wspoółczesne realia mozżna uznaóc za chorobeę przeszłoósci. Od ponad
dwudziestu lat możzna obserwowaóc „ z w r o t kulturowy", któory obejmujaęc
wszystkie praktycznie nauki humanistyczne i społeczne, nie moógł ominaęóc takzże
stosunkoów mięedzynarodowych. Kolejne „fale" zainteresowania rolaę kultury
w stosunkach mięedzynarodowych były wyznaczane przez okreóslone wydarzenia:
konsekwencje rozpadu dwublokowego podziału óswiata, konflikt na Bałkanach,
tragedia 11 wrzeósnia 2001 roku, interwencje w Iraku i Afganistanie i , wreszcie,
rewolucyjne procesy w krajach arabskich z zimy 2011 roku.
Dla „ p o w r o t u k u l t u r y " do stosunkoów mieędzynarodowych momentem
p r z e ł o m o w y m okazał sięe koniec zimnej wojny w 1989 roku. Wtedy to
2

1

Cyt.

za:

A . K u p e r , Kultura.

Model

antropologiczny,

U n i w e r s y t e t u J a g i e l l o ó s k i e g o , K r a k ó w 2 0 0 5 , s. 65

tłum. I . Kołbon,

Wydawnictwo

[ p o d k r . H . S . ] . C l i f f o r d Geertz, w y b i t n y

wspoółczesny a n t r o p o l o g , p r z y w o ł a n y jest na wsteępie r o z d z i a ł u nie t y l k o z p o w o d u trafnoósci
obserwacji, mogaęcej stanowióc m o t t o niniejszych rozważzanó, ale roówniezż z p o w o d u o g r o m n e g o
w p ł y w u , j a k i w y w a r ł na n a u k i s p o ł e c z n e , nadajac podejsciu k u l t u r o w e m u „ k u s z ą c y p o w a b
i wzbudzajaęc zainteresowanie tych, któorzy w p r z e c i w n y m razie pozostaliby doósóc obojeętni wobec
prac a n t r o p o l o g i c z n y c h " , j a k zauważza A . Kuper, ibidem, s. 66. Co ważzne, Geertz o d poczaętku
s w o i c h badanó s t o s o w a ł podejóscie interdyscyplinarne, korzystajaęc z m e t o d socjologii, p o l i t o l o g i i
i e k o n o m i i , w ten s p o s ó b t a k ż e o t w i e r a j ą c na te i n n e n a u k i swoja - j a k pisze o niej i r o n i c z n i e
Kuper

(równiez

antropolog) -

„ r a c z e j zasciankowa d y s c y p l i n ę " . Ibidem,

s.

68.

Wybrane

ż

rozwaz ania podjęete w n i n i e j s z y m rozdziale częeósciowo z o s t a ł y o p u b l i k o w a n e w pracy zbiorowej:
A . Solarz, H . Schreiber (red.), Religia w stosunkach międzynarodowych,

W y d a w n i c t w a Uniwersy¬

t e t u Warszawskiego, W a r s z a w a 2012, w rozdziale a u t o r s t w a H . Schreiber, z a t y t u ł o w a n y m
Religia jako element „zwrotu
2

w

Mowa

kontekóscie

kulturowego"

jest o „ p o w r o c i e "

w stosunkach

kultury

do

badanó

międzynarodowych.
nad

tego, żze k u l t u r a b y ł a jużz p r z e d m i o t e m

stosunkami

mieędzynarodowymi

analiz i zainteresowania

badaczy

�26

I. „Zwrot kulturowy" w stosunkach miedzynarodowych

3

zapanował czas optymizmu - p o w s t a ł a koncepcja „konóca h i s t o r i i " , zauważzono
pojawienie się idei global governance,mówiono o narodzinach global civil society,
wzmocnieniu dyskursu na temat praw człowieka, akcji na rzecz „óswiata
wolnego od m i n " czy „konóca ery bezkarnoósci", ktoórej wyrazem m i a ł o byóc
przyjęecie Statutu Mieędzynarodowego T r y b u n a ł u Karnego w 1998 r o k u . Jak
pisze Stanisław Bielenó: „Era pozimnowojenna wydawała sieę czasem błogiej
transformacji" , a Samuel Huntington podkreósla: „ W euforii, jakaę przynioósł
koniec zimnej wojny, zrodziło sięe z ł u d z e n i e h a r m o n i i " . Tymczasem po
dwublokowym „rozmrozżeniu" rzeczywistoósóc mieędzynarodowa ujawniła przy¬
kryte do tej pory konflikty o wyraóznym podłożzu etniczno-tozżsamoósciowym,
a więc k u l t u r o w y m . D ł u g o jednak kwestia w p ł y w u kultury na stosunki
postzimnowojenne nie była dostrzegana baędóz eksponowana. Jej zasadnicza rola,
do tej pory pozostajaęca w tle stosunkóow mieędzynarodowych, została zauważzona
z p e ł n a ę mocaę dopiero po atakach na W o r l d Trade Center w N o w y m Jorku 11
wrzeósnia 2001 roku. Na kluczowe znaczenie tej daty dla „odkrycia" roli kultury
i religii w stosunkach mięedzynarodowych zwracajaęuwageę wszyscy badacze
zajmujaęcysięetaę problematykaę (m.in. Joseph Nye, Samuel Huntington, Zygmunt
Bauman, Mary Kaldor) . Kontekst tych w y d a r z e ó na pierwszy plan w y s u n ą ł role
4

5

6

7

8

s t o s u n k o w m i e d z y n a r o d o w y c h w latach 40., 50. i 60. X X w i e k u . Yosef Lapid, p i s z ą c o p o w r o c i e
k u l t u r y , uzżywa metafory „ p o n o w n e g o zawinieęcia do p o r t u stosunkóow

mieędzynarodowych

statku « K u l t u r a » " , wygnanego na szerokie w o d y przez ostatnie d z i e s i ę c i o l e c i a . Z o b . Y . Lapid,
Culture's

Ship: Returns and Departures

(red.), The Return

of Culture

and

in International
Identity

Relations

Theory, [ w : ] Y . Lapid, F. K r a t o c h w i l

in International

Relations

Theory,

Lynne

Rienner

Publishers, Boulder C O 1996, s. 5.
3

B. Balcerowicz zauważza, zże F u k u y a m o w s k i e m u „konócowi h i s t o r i i " t o w a r z y s z y ł y w t y m

okresie wizje i n n y c h „konócóow": pracy, n a u k i , geostrategii, i z tego wzgleędu s w o i s t y l i b e r a l n y
o p t y m i z m s c h y ł k u w i e k u X X nazywa „ e n d y z m e m " (za H u n t i n g t o n e m , k t o r y p i s a ł j u z w
0 „ b ł ę d a c h e n d y z m u " : No Exit - The Errors ofEndism,

B. Balcerowicz, Teorie, koncepcje wojny (i pokoju) po zimnej wojnie,
międzynarodowy

u progu XXI

wieku,

1989

[ w : ] „ T h e N a t i o n a l Interest" 1989, nr 17).
[ w : ] R. K u z n i a r (red.), Porzaydek

W y d a w n i c t w a U n i w e r s y t e t u Warszawskiego, W a r s z a w a

2005, s. 484.
4

N a niektóore z tych elementoów zwraca uwagęe M . Kaldor, New and Old Wars.

Organized

Violence in a Global Era, P o l i t y Press, C a m b r i d g e 2006, s. I X .
5

S. B i e l e ó , Nowa dynamika geopolitycznej fragmentacji porzadku międzynarodowego,

m o n i d e s (red.), Świat

wobec współczesnych

wyzwani i zagrożen,

[ w : ] J. Sy-

W y d a w n i c t w o N a u k o w e Scholar,

W a r s z a w a 2010, s. 2 1 .
6

S. H u n t i n g t o n , Zderzenie cywilizacji

i nowy kształt

ładu óswiatowego,

t ł u m . H . Jankowska,

W a r s z a w s k i e W y d a w n i c t w o Literackie M u z a SA, W a r s z a w a 2 0 0 0 , s. 26.
7

Konflikty o takim

charakterze oczywióscie i s t n i a ł y w czasie z i m n e j w o j n y ,

były tezż

podsycane l u b wreęcz wzniecane zaróowno przez Stany Zjednoczone, j a k i przez Zwiaęzek
Radziecki, k t ó r e w s p i e r a ł y i f i n a n s o w a ł y w o j n y d o m o w e n p . w Afryce (Angola,
R e p u b l i k a P o ł u d n i o w e j A f r y k i ) . Za: M . M a m d a n i , Good Muslim,
on Culture and Terrorism,

BadMuslim.

Mozambik,

A Political

Perspective

„ A m e r i c a n A n t h r o p o l o g i s t . N e w Series" wrzesieón 2002, t. 104, n r 3,

s. 769.
8

W Polsce piszaę o tej dacie jako p r z e ł o m o w e j i wyznaczajaęcej koniec pewnej e p o k i m . i n .

autorzy wydanej p o d redakcja Janusza Symonidesa pracy Świat

wobec współczesnych

1 zagrozżenó, W y d a w n i c t w o N a u k o w e Scholar, W a r s z a w a 2010. Z p o l s k i c h , n o w y c h na

wyzwanó
rynku

�27

Wprowadzenie

kultury, a zwłaszcza znaczenie religii (jako istotnego elementu kultury) i jej
w p ł y w u na k s z t a ł t o w a n i e nowych paradygmatoów myóslenia w kategoriach
bezpieczenóstwa, dyplomacji, polityki zagranicznej. Teza Samuela Huntingtona
0 „zderzeniu cywilizacji", wyodręebniona przez niego głoównie na podstawie
kryterium religii właósnie, zaktualizowała sięe w powszechnym mniemaniu,
przyczyniajaęc sieę takzże do tego, co okreóslióc mozżna obecnie mianem „ z w r o t u
kulturowego" (ang. cultural turn) w stosunkach mięedzynarodowych.
„Zwrot kulturowy" w stosunkach mieędzynarodowych został naznaczony
kilkoma waznymi debatami. Należały do nich m.in. debata o „powrocie" religii
do stosunkoów mieędzynarodowych, dyskusja wokóoł kwestii praw człowieka
1 narracji „ d e m o k r a t y c z n e j " prowadzonej przez Zachoód, refleksja poóswięecona
nowemu kształtowi ładu mięedzynarodowego, wreszcie dyskusja o percepcji
„ I n n e g o " w zglobalizowanym óswiecie „zderzenó cywilizacji". Zagadnienia poru¬
szane w ramach tych debat sa t r w a ł y m elementem dyskursu „ p o w r z e s n i o w e g o "
(stosujęe to pojeęcie na okreóslenie całego kontekstu toczaęcej sieę debaty na temat
relacji Zachodu i swiata islamu po 11 wrzesnia 2001), sporow politycznych
w krajach popierajaęcych interwencjęe, wreszcie: retoryki polityczno-wojskowej,
szukajaęcej uzasadnienia dla angazżowania sięe w „ n o w e wojny". Skupiajaę one
bowiem jak w soczewce wszystkie kwestie, jakie pojawiajaę sieę podczas ope¬
racji prowadzonych przez wielonarodowe siły wojskowe w odmiennych kręegach cywilizacyjnych. Retoryka wypraw krzyzżowych, krucjat, obaw przed
dzżihadem, imperializmu kulturowego, fundamentalizmoów wróociła nie tylko
w Iraku i Afganistanie, ale róowniezż podczas tzw. arabskiego przebudzenia .
W efekcie na potrzeby wojska działajaęcego w ósrodowisku wielokulturowym
zrodziła sięe koncepcja óswiadomoósci mięedzykulturowej jako niezbęednego narzęedzia do „zdobycia serc i umysłoów" ludnoósci cywilnej - i w konócu: do wygrania
wojny.
9

Celem niniejszego rozdziału jest wprowadzenie pojeęcia kultury i „zwrotu
kulturowego" oraz ich zdefiniowanie, opis teorii stosunkóow mieędzynarodowych
odnoszaęcych sieę do kwestii k u l t u r y oraz refleksja nad konsekwencjami
i wyzwaniami metodologicznymi zwiaęzanymi z wprowadzeniem perspektywy
kulturowej do badania tego obszaru.

podreęcznikóow podejmujaęcych

zagadnienie r o l i k u l t u r y

w

stosunkach

mięedzynarodowych

z p e r s p e k t y w y m i ę e d z y n a r o d o w y c h stosunkóow k u l t u r a l n y c h , zob. n p . R. Z e n d e r o w s k i , K. C e b u l ,
M . K r y c k i , Międzynarodowe

stosunki kulturalne, W y d a w n i c t w o N a u k o w e P W N , W a r s z a w a 2010,

s. 9; A . Z i ę t e k (red.), Międzynarodowe
Czynnik

religijny

stosunki kulturalne, Poltext W a r s z a w a 2010; A . Curanovic,

w polityce zagranicznej

Federacji

Rosyjskiej,

W y d a w n i c t w a U n i w e r s y t e t u War¬

szawskiego, W a r s z a w a 2010, s. 9; M . M a r c z e w s k a - R y t k o , Religia i polityka w globalizujacym

się

óswiecie, W y d a w n i c t w o U M C S , L u b l i n 2010, s. 85.
9

Symptomatycznie

nazwa ta

użzywana j e s t przez

zachodnie media,

wpisujaęc

sieę

w kolonialnaę metaforęe „ c i e m n y c h " , „ z a c o f a n y c h " społeczenóstw, któore „budzaę sięe" dopiero do
w a l k i o wartoósci „ u n i w e r s a l n e " : demokracjeę i p r a w a c z ł o w i e k a . I n n e stosowane nazwy róownie
„ e u r o p o c e n t r y c z n i e " generalizujaęco i n t e r p r e t u j a ę w y d a r z e n i a w krajach arabskich, etykietkujaęc
je jako „arabskaę Wiosnęe Ludoów" (ew. p r z e d w i o ó s n i e ) .

�28

I. „Zwrot kulturowy" w stosunkach miedzynarodowych

Na podstawie przeglaędu poruszanych kwestii mozżna dostrzec, zże „zwrot
kulturowy" potraktowany został jako determinanta i tło zmian w zakresie
myóslenia o wspóołczesnych konfliktach zbrojnych oraz operacjach wojskowych,
zwłaszcza o charakterze wielonarodowym. Pojawienie sięe koncepcji óswiadomoósci mieędzykulturowej było bowiem możzliwe właósnie dlatego, żze nastaępił ten
zwrot. Rozległoósóc podejmowanej proóby opisu „zwrotu kulturowego" wynika
wieęc z faktu jego szczegóolnego przejawiania sięe podczas operacji prowadzonych
przez wielonarodowe siły wojskowe.

1. Pojęcie kultury
Antropolog Michał Buchowski pisze: „ k u l t u r a to wiecznie zmieniajaęce sieę pole
negocjowania sensoów, sankcjonuje nie tylko zachowania, lecz poprzez nie
przede wszystkim nieroównoósci społeczne, interesy polityczne i ekonomiczne
poszczegóolnych grup, podziały na lepszych i gorszych, uprzywilejowanych
i upoósledzonych. Kultura nie jest tylko kwiatkiem do kozżucha, lecz takzże
istotnym czynnikiem w roózżnicowaniu ludzi, ktoóry podziały społeczne czyni
«naturalnymi» i akceptowanymi" .
Dzisiaj kultura to „przeklęete" słowo. Raymond Williams móowił wreęcz
jeszcze w latach 70. X X wieku, zże modlił sieę, by moógł nigdy go nie usłyszeóc ,
a przeciezż to jemu właósnie zawdzieęczamy nowe otwarcie w kwestii obecnoósci
kultury w naukach społecznych. To on bowiem zdetronizował kultureę przez
dużze „K", negujaęc jej monolityczny charakter i z a p r o p o n o w a ł rozpisanie jej na
cztery obszary z n a c z e n i o w e : 1 ) k u l t u r ę e w y s o k a ę , czeęsto utożzsamianaę
z pokrewnymi terminami sztuki i cywilizacji; 2) kulturęe w takim sensie, jaki
wjeęzyku polskim nadawany jest terminowi „kulturalny", zgodny z kantowskim
ideałem kultury jako wyrafinowania, ogłady i ogóolnych n o r m wyznaczajaęcych
status osoby cywilizowanej, obytej z savoir vivre'em i potrafiącej się wysłowic
zgodnie z zasadami jęezyka literackiego; 3) kultureę w sensie jej wytworoów, takich
10

11

1 2

1 0

M . B u c h o w s k i , Antropologia

jako

„próba

ognia",

„ P r z e g l ą d Bydgoski.

Humanistyczne

Czasopismo N a u k o w e " 2 0 0 1 , n r X I , s. 89.
1 1

R a y m o n d W i l l i a m s ( 1 9 2 1 - 1 9 8 8 ) , w y b i t n y i n t e l e k t u a l i s t a , pisarz, k r y t y k , c z ł o n e k r u c h u

N o w e j Lewicy, i n s p i r a t o r p o w s t a n i a studióow k u l t u r o w y c h

(ksiaężzka Kultura

i

społeczenóstwo

z 1958, p r z e t ł u m a c z o n a na w i e l e jęezykoów, do dziós w z n a w i a n a ) j a k o n o w e j dziedziny, róożzniaęcej
sie o d a n t r o p o l o g i i k u l t u r o w e j p r z e d m i o t e m b a d a ó (polityczne aspekty w s p o ł c z e s n e g o k s z t a ł t u
k u l t u r y ) i metodologiaę. P o w i e d z i a ł d o s ł o w n i e w audycji radiowej w latach 70. X X w i e k u : „ N i e
w i e m , j a k w i e l e razy zżyczyłem sobie, b y m nigdy nie u s ł y s z a ł tego przeklęetego s ł o w a " . Cyt. za:
A . Kuper,
1 2

wstępne:

op.cit.,s.3.

R e k o n s t r u u j ę e , ale i u z u p e ł n i a m na podstawie: W . J . Burszta, M . Januszkiewicz,
kłopot

-znawstwo:

zwany kulturoznawstwem,

dyscyplina

bez dyscypliny?,

Academica, W a r s z a w a 2010,

[ w : ] W.J. Burszta, M . Januszkiewicz (red.),
W y d a w n i c t w o S z k o ł y Wyzższej Psychologii

s. 8 oraz C h r i s Jencks, Kultura.

Terminy kluczowe,

Burszta, Z y s k i S-ka, P o z n a ó 1999 ( w s t ę p ) . Por. R. W i l l i a m s , Keywords:
and Society, Fontana, Glasgow 1976; R. W i l l i a m s , Culture,
C o l l i n s , Glasgow 1 9 8 1 .

Słowo
Kulturo-

Społecznej
t ł u m . W.J.

a Vocabulary of

Culture

F o n t a n a N e w Sociology Series,

�29

1. Pojecie kultury

jak ksiaężzki, filmy, programy telewizyjne, gry komputerowe, komiksy, zdajaęcych
sieęwieósóc żzywot niezależzny od odbiorcoów (gdyby dołaęczyóc do tego instytucje
mieędzynarodowe zajmujaęce sieę„kraęzżeniem" tych wytworoów, mielibyósmy
przedmiot badanó „klasycznych" mieędzynarodowych stosunkoów k u l t u r a l n y c h ) ;
4) kultureę w sensie holistycznym jako całoósciowy sposoóbżzycia danej grupy
ludzi, zbiorowe wzory myóslenia, rozumienia óswiata, odczuwania, wierzenia
i działania, k t ó r e charakteryzuje tylko tę grupę, odróżniając j ą od innych (ten
ostatni obszar jest przedmiotem badanó antropologii kultury, zaós rozbicie
k u l t u r y n a p o w y z ż s z e obszary znaczeniowe i badawcze d o p r o w a d z i ł o do
p r z e ł a m a n i a monopolu antropologii do zajmowania sieę kulturaę) .
Pojeęcie kultury stało sieę t y m samym pojęeciem ksenogamicznym: takim,
ktoóre daje sięe stosowaóc do roózżnych obszaroów badanó . Wojciech Burszta i Michał
Januszkiewicz piszaę: „Historia zmiennych trajektorii rozumienia tego pojęecia
wcale sięe jednak nie konóczy na awangardzie i postmodernizmie, co wieęcej,
rozsiewanie sieę znaczenó kultury uległo ostatnio przyspieszeniu i dokonuje sieę
na tych obszarach, na ktorych wcale bysmy tego nie podejrzewali! Jak to
sieę stało, zże elitarne, monogamicznie rozumiane pojeęcie analityczne, stało sieę
kategoriaę ksenogamicznaę, z łatwoósciaę krzyżzujaęcaęroózżne tradycje, sensy i non¬
sensy? Dlaczego kultura uwodzi kolejne rzesze w y z n a w c ó w poglądu, ze bez niej
nie da się powiedziec niczego istotnego o swiecie, człowieku i życiu zbiorowym?
W czym t k w i tajemnica wyjaętkowo wybuchowych właósciwoósci pojęecia
kultury?" .
Nie zdobywajaęc sieę na odpowiedóz, mozżna zauważzyóc,żze kultura to nie tylko
słowo „przekleęte" czy „ p o d e j r z a n e " , ale roówniezż „óswieęte", ustawione na
piedestale wspoółczesnych nauk humanistycznych i społecznych. To przeciezż
„kultura jest sprawaęzżycia i ósmierci" , to „ k u l t u r a jest wszeędzie" , „kultura
13

14

15

16

17

18

1 3

19

G. M i c h a ł o w s k a definiuje wspoółczesne m i ę e d z y n a r o d o w e s t o s u n k i k u l t u r a l n e w sposóob

opisowy, wskazujaęc, żze „obejmujaę tak róożzne zjawiska i procesy, j a k t w o r z e n i e o d p o w i e d n i c h
instytucji

i organizacji m i e ę d z y n a r o d o w y c h , p r z y j m o w a n i e n o r m p r a w a

mięedzynarodowego

regulujaęcego k o n k r e t n e segmenty wspoółpracy, p r o w a d z e n i e p o l i t y k i słuzżaęcej p r o m o c j i k u l t u r y
paónstwa za granicaę, d w u - i w i e l o s t r o n n a ę wymianęe o s o b o w a ę i rzeczowaę, ochronęe cennych
wartoósci w okreóslonych w a r u n k a c h i ochronęe roózżnorodnoósci k u l t u r o w e j , w i e l o s t r o n n e i m p r e z y
artystyczne

azż p o

biernaękonsumpcjęe

treósci

kulturalnych,

przenoszonych

nowoczesnych m e d i o w " . G. M i c h a ł o w s k a , Istota i geneza międzynarodowych

za

stosunków

sprawaę
kultural¬

nych, [ w : ] A . Zięetek (red.), op.cit., s. 17.
1 4

1 5

W.J. Burszta, M . Januszkiewicz,

op.cit.,s.8

Ibidem.

1 6

W.J. Burszta, M . Januszkiewicz,

1 7

Y . Lapid,

1 8

M . M a m d a n i , op.cit.

1 9

U l f H a n n e r z i r o n i c z n i e zauważza: „ W y d a j e sieę, żze nagle l u d z i e zgadzajaę sięe z n a m i ,

op.cit.,s.9.

op.cit.,s.6.

a n t r o p o l o g a m i ; k u l t u r a jest wszęedzie". Z w r a c a roównoczeósnie uwagęe, żze to „szalenóstwo

na

t e m a t k u l t u r y " u c z y n i ł o z a n t r o p o l o g ó o w nie tyle ulubienócoów publicznoósci, co „ofiary sukcesu",
któore obecnie „nachodzaęwaętpliwoósci i napady tchoórzostwa", zwiaęzane z inflacjaę znaczeón
nadawanych t e m u p o j ę c i u . U . H a n n e r z , Kiedy kultura jest wszędzie.

Refleksje na temat ulubionego

�30

I. „Zwrot kulturowy" w stosunkach miedzynarodowych

20

21

przesaędza prawie o w s z y s t k i m " , „ k u l t u r a jest na ustach wszystkich" , „z kulturaę trzeba sieę liczyóc" , „kultury nie sposoób przecenióc" . O latach 50. X X
wieku - czasach książki Clyde'a Kluckhohna i Alfreda Louisa Kroebera Culture.
A Critical Review of Concepts and Definitions, w której autorzy podali (tylko) 164
naukowe definicje kultury - możzna wręecz pomyósleóc,zże były to „błogie czasy" .
Dziós proliferacja sensoów wiaęzanych z t y m s ł o w e m zaszła tak daleko, zże badacze-humaniósci zdajaę sieę bezradni, rezygnujaęc w ogoóle z próob uporzaędkowania tego
chaosu pojęeciowego i dowolnoósci o d w o ł y w a n i a sięe d o p o j e ę c i a k u l t u r y .
Przyglaędajaęc sieę naukowej literaturze przedmiotu, możzna zasadnie uzżyóc
metafory „sniegowej k u l i " . Zygmunt Bauman m ó w i wrecz, iż kultura jest po
prostu ideologiaę intelektualistoów, jest rodzajem ich „zmowy", stworzonym
po to, by móoc prowadzióc w ł a s n y o niej dyskurs, niezalezżny od prawodawcoów
i struktur w ł a d z y . Stała sięe pojęeciem wszechogarniajaęcym i totalizujaęcym, nie
dajaęc sięe przy t y m jednoznacznie zdefiniowaóc.
Problem z kulturaę nie ominaęł stosunkoów mieędzynarodowych. Jednak m i m o
zmiany optyki badawczej i fascynacji p o w r o t e m k u l t u r y do stosunkóow
mieędzynarodowych nie doszło do wyraóznej zmiany w postrzeganiu kultury i jej
definiowania. Klasycznym p r z y k ł a d e m jest tutaj koncepcja zderzenia cywilizacji
Samuela Huntingtona, w któorej doszło do prostego zastaępienia statycznej
kategorii panóstwa statycznym pojeęciem cywilizacji (staęd tezż tak d o s k o n a ł e
wpisanie sieę Huntingtona w nurt realistyczny, w ktoórym doszło jedynie do
zamiany „panóstwocentryzmu" w „ c y w i l i z a c j o c e n t r y z m " ) .
22

23

24

25

26

27

pojęcia,[w:]

Idem,

Powierzania

transnarodowe.

Kultura,

ludzie,

miejsca,

tłum.

K.

Franek,

W y d a w n i c t w o U n i w e r s y t e t u Jagiellonóskiego, Krakóow 2 0 0 6 , s. 5 1 - 5 2 .
2 0

D . Landes, Kultura

(red.), Kultura

przesadza prawie

ma znaczenie. Jak wartości

o wszystkim,

wpływają

[ w : ] L.E. H a r r i s o n , S.P.

na rozwój

społeczenstw,

Huntington

t ł u m . S.

Dymczyk,

W y d a w n i c t w o Z y s k i S-ka, Poznanó 2 0 0 3 .
2 1

Poczaętek znanego, zżartobliwego cytatu z M a r s h a l l a Sahlinsa, ktoórego dalszy ciaęg b r z m i

nastęepujaęco: „Tybetanóczycy i mieszkanócy Hawajóow, Odzżibwejowie, K w a k i u t l o w i e i E s k i m o s i ,
Kazachowie i M o n g o ł o w i e , r d z e n n i mieszkanócy A u s t r a l i i i Balijczycy, mieszkaóncy K a s z m i r u
i nowozelandzcy M a o r y s i - wszyscy o d k r y l i dziós,zże majaę kulturęe. Przez w i e k i p o t r a f i l i sieę bez
niej

obywaóc, ale

dzisiaj

zgadzajaęsieę

z

tym,

co

pewien

Nowogwinejczyk

powiedział

a n t r o p o l o g o w i : «Gdybyósmy nie m i e l i kastom, bylibyósmy p o d o b n i do b i a ł y c h » " . F r a g m e n t tego
cytatu podajęe za: J. Tokarska-Bakir, Repetytorium

z człowieka,

[ w : ] A . Barnard,

Antropologia,

Panóstwowy I n s t y t u t W y d a w n i c z y , W a r s z a w a 2 0 0 6 , s. 9.
2 2

S.P. H u n t i n g t o n , Z kultura trzeba sie liczyóc, [ w : ] L.E. H a r r i s o n , S.P. H u n t i n g t o n (red.),

op.cit.
2 3

L.E. H a r r i s o n , Dlaczego kultury nie sposoób przecenióc?, [ w : ] L.E. H a r r i s o n , S.P. H u n t i n g t o n

(red.), op.cit.
2 4

A . L . Kroeber, C. K l u c k h o h n , Culture. A Critical Review of Concepts and Definitions,

Books, N e w Y o r k

Vintage

1952.

2 5

W.J. Burszta, M . Januszkiewicz,

2 6

Za: W.J. Burszta, Czytanie kultury. Piej: szkicow, U A M , Ł o d z 1996, s. 5 2 - 5 3 .

2 7

Por. krytykoów H u n t i n g t o n a , któorzy zwracajaę na to uwageę: R.E. R u b e n s t e i n , J. Crocker,

Challenging

Huntington,

op.cit.,s.7.

„ F o r e i g n Policy" 1994, n r 96, s. 1 1 3 - 1 2 9 .

�31

1. Pojecie kultury

Tymczasem w dzisiejszym óswiecie nie mozże byóc dłużzej miejsca na definicjeę
statyczna, wypracowana przez ewolucjonistów, a do tej pory przyjmowana czesto
w dokumentach mięedzynarodowych czy przez prominentnych badaczy dyscy¬
pliny, odzwierciedlajaęcaęmyóslenie o kulturze jako swoistym „zbiorze", „zespole"
mozżliwych do odręebnego badania tradycji, obyczajóow, wierzenó,moralnoósci, religii
(tak jak rozumiał jaę jeszcze Edward Burnett Tylor w 1 8 7 1 ) . W ó s w i e c i e
naznaczonym nieustannaę zmianaę definicja kultury musi uwzgleędniaóc swóoj
procesualny, relacyjny i dynamiczny charakter.
28

2 9

Powroót kultury do óswiata stosunkoów mieędzynarodowych to p o w r ó o t d o
óswiata podlegajaęcego nieustannym zmianom i choóc samo zagadnienie kultury
wydaje sieę znajome, to musi byóc odczytywane w swoim aktualnym, obec¬
nym kontekóscie. Nowe podejóscie do pojęecia kultury dla badaczy stosunkóow
mieędzynarodowych powinno wieęc oznaczaóc,zże muszaę zostaóc uwzgleędnione
dotychczas ignorowane wymiary tego pojeęcia, takie jak: jej s p o ł e c z n i e
konstruowana (a nie dana w sposóob niejako przyrodzony) natura; jej opcjonal¬
ny (a nie deterministyczny) wymiar; jej fragmentacyjny i heterogeniczny
(w przeciwieónstwie do integracyjnego i homogenicznego) charakter; jej wielowymiarowoósóc idynamicznoósóc (w przeciwienóstwie do jednowymiarowoósci
i statycznosci) .
30

Niektoórzy badacze stosunkóow mieędzynarodowych nazywajaę to, co uznalibyósmy za roleę i w p ł y w kultury, irracjonalnym, opartym na emocjach, uczuciach
i i n s t y n k t a c h . Wydaje sieę to braóc z faktu p o s ł u g i w a n i a sieę politologicznym
terminem „czynnik kulturowy" i traktowaniem go jako jednego z wielu
czynnikoów: obok politycznego, ekonomicznego, s p o ł e c z n e g o . Jednak jeósli
przyjmiemy holistycznaę i procesualnaę definicjeę kultury, to nie jest mozżliwe
uznanie czegoós za irracjonalne, gdyzż czynnik niematerialny jest warunkowany
własnie kulturowo: reakcje na okreslone wydarzenia wynikaja z tego, co w danej
grupie kulturowej jest uznawane za dobre lub złe, upokarzajaęce lub godziwe,
prawdziwe baędóz fałszywe. Za emocje w stosunkach mięedzynarodowych
w ogromnej mierze odpowiada kulturowe zaplecze przekazicieli tych emocji 31

2 8

ó

Definicja przyjeęta w 1982 w M e x i c o C i t y na S wiatowej Konferencji w Sprawie P o l i t y k i

Kulturalnej

traktuje kultureę „ j a k o zespóoł cech d u c h o w y c h , m a t e r i a l n y c h ,

intelektualnych

i emocjonalnych, charakteryzujaęcych s p o ł e c z e n ó s t w o l u b grupęe społecznaę. Obejmuje nie t y l k o
literatureę i sztukęe, ale takżze sposoby zżycia, p o d s t a w o w e p r a w a c z ł o w i e k a , systemy wartoósci,
tradycje

i wierzenia".

kulturalnej,
2 9

Za:

G.

Michałowska,

Uwarunkowania

międzynarodowej

współpracy

[ w : ] A . Zieętek (red.), op.cit., s. 4 3 - 4 4 .

T y l o r p i s a ł : „ K u l t u r a , czyli cywilizacja w najszerszym znaczeniu etnograficznym, jest to

złozżona całoósóc, ktoóra obejmuje wiedzeę, wierzenia, sztukeę, moralnoósóc, p r a w o , obyczaje oraz
i n n e zdolnoósci i n a w y k i nabyte przez l u d z i j a k o członkoów społeczeónstwa". E.B. T y l o r ,

Primitive

Culture, J o h n M u r r a y , L o n d o n 1 8 7 1 , s. 1.
3 0

Por. Y . Lapid,

3 1

Z o b . np. R. K u z n i a r , Pozimnowojenne

na przełomie

XX

i XXI

op.cit.,s.7.
wieku,

B. Balcerowicz, Pokój i „nie-pokój"
2 0 0 2 , s. 116.

dwudziestolecie

1989-2010.

Stosunki

międzynarodowe

W y d a w n i c t w o N a u k o w e Scholar, W a r s z a w a 2 0 1 1 ,

s.

307;

na progu XXI wieku, D o m W y d a w n i c z y Bellona, W a r s z a w a

�32

I. „Zwrot kulturowy" w stosunkach miedzynarodowych

reprezentantoów poszczegoólnych panóstw, óswiadomych przecieżz recepcji tychzże
emocji w swoich społeczenóstwach. Dodaóc t u możzna, zże uczestnicy stosunkoów
mieędzynarodowych nigdy nie działajaę w kulturowej próozżni, i jakkolwiek trudno
uchwytne byłoby zmierzenie w p ł y w u kultury na ich działania, mozże okazaóc sieę,
żze jest to wyłaęcznie lokalny defekt naszej dyscypliny naukowej, któora niedostatecznie jeszcze - otworzyła sieę na nauki o kulturze. Problem z mierzalnoósciaę, wymiernoósciaę kultury, zauwazżany przez wielu badaczy, nie znaczy
bowiem, zże możzna jaę zignorowaóc lub uznaóc a priori próoby jej zmierzenia za
skazane na porażzkeę. Yosef Lapid pisze wprost: „ W przeszłoósci mieliósmy
waętpliwoósci co do tego, czy mozżna zajmowaóc sieę tym, co kulturowe, bez
utracenia tego, co naukowe, lub póojóscia na zgniły kompromis. Dziós wiemy, zże
problem ze zmierzeniem (measurement) w studiach nad kulturaę jest w taki sam
sposóob mozżliwy do przeósledzenia, jak poroównywalne problemy w studiach nad
ekonomiaę czy geopolitykaę. Priorytetem jest zdecydowany zwrot od metafizycz¬
nych afirmacji, żze kultura i tożzsamoósóc majaę znaczenie, do empirycznych
demonstracji tego, «wjaki sposób maja; znaczenie (how they matter) i w jaki sposob
ich w p ł y w mozże byóc badany przez badaczy s p o ł e c z n y c h » " .
Trawestując Josepha Nye'a, piszacego o soft power i władzy, m o ż n a skonkludowaóc: Kultura jest jak pogoda. Każzdy jest od niej zalezżny i kazżdy o niej
dzisiaj móowi, ale niewielu jaę rozumie. Kultura jest takzże podobna do miłoósci,
łatwiej jej doóswiadczyóc, niżz jaę zdefiniowaóc czy zmierzyóc, ale nie jest przez to
mniej rzeczywista .
Idaęc za powyżzszaę metaforaę, mozżna powiedzieóc,żze do tej pory kultura nie
była szczegoólnie u m i ł o w a n y m przedmiotem badanó stosunkóow mieędzynarodowych. Jednakzże dotychczasowe marginalizowanie dorobku nauk o kulturze nie
powinno mieóc dłuzżej miejsca przy uprawianiu dziedziny z gruntu interdyscy¬
plinarnej, jakaęsaę stosunki mieędzynarodowe. Za swoisty pewnik uznaje sięe
korzystanie z dorobku nauk ekonomicznych, historycznych, socjologicznych
i prawnych, podczas gdy nauki o kulturze, przynajmniej na gruncie politologii
p o l s k i e j , w y d a j a ę s i ę e ciaęgle jeszcze w dużzej mierze n i e d o s t r z e ż z o n e .
32

33

34

3 2

35

Y . Lapid, op.cit., s. 9. L a p i d cytuje p o d koniec J. G o l d s t e i n i R . D . Koehane'a, Ideas and

Foreign Policy, C o r n e l l U n i v e r s i t y Press, Ithaca 1993, s. 6.
3 3

Por. o r y g i n a ł : J. Nye, Soft Power. Jak osiaggnaf sukces w polityce swiatowej,

t ł u m . J. Zabo¬

r o w s k i , W y d a w n i c t w a A k a d e m i c k i e i Profesjonalne, W a r s z a w a 2007, s. 30.
3 4

D o r o b e k p o l i t o l o g i i óswiatowej w tej m i e r z e w y p r z e d z a zdecydowanie jego recepcjęe na

gruncie p o l s k i m .

T r u d n o b o w i e m na

rynku

polskim

wskazaóc prace badaczy

stosunkoów

m i e ę d z y n a r o d o w y c h - poza w s p o m n i a n y m i p o d r ę e c z n i k a m i do nauczania m i e ę d z y n a r o d o w y c h
stosunkoów k u l t u r a l n y c h i wczeósniejszymi, głoównie a u t o r s t w a G. M i c h a ł o w s k i e j , poóswięeconymi
roóżznym a s p e k t o m instytucjonalizacji stosunkóow k u l t u r a l n y c h

na f o r u m m i ę e d z y n a r o d o w y m

-

próobujaęce zmierzyóc sieę z t e m a t e m k u l t u r o w y c h u w a r u n k o w a n ó stosunkóow m i ę e d z y n a r o d o w y c h .
N a p o d s t a w o w e l e k t u r y w j ę z y k u a n g i e l s k i m w s k a z u j ę w e w s t e p i e . Zadna z n i c h nie z o s t a ł a
p r z e t ł u m a c z o n a na jęezyk p o l s k i .
3 5

Odzwierciedleniem

tej

sytuacji

jest

zawęeżzanie

możzliwych

podejósóc

badawczych

w m e t o d o l o g i i badanó stosunkoów m i ę e d z y n a r o d o w y c h do: historycznego, p r a w n e g o , ekonomicz¬
nego,

socjologicznego, p o l i t o l o g i c z n e g o . Postulaty z s y n t e t y z o w a n i a powyzższych

podejósóc,

�33

2. Zagadnienie kultury w teorii stosunków międzynarodowych

Stwierdzajaęc koniecznoósóc interdyscyplinarnoósci i sieęgania do dorobku nauk
o kulturze, przy jednoczesnej óswiadomoósci trudnoósci, jakie sieę z t y m wiaęzżaę,
nalezży zapytaóc takzże o to, jak problem ten był postrzegany i analizowany do tej
pory w samych naukach politycznych i stosunkach mieędzynarodowych.

2. Zagadnienie kultury w teorii stosunków międzynarodowych
Na odreębne omóowienie zasługujaę z pewnoósciaę teorie stosunkóow mieędzynarodowych, poruszajaęce zagadnienia k u l t u r o w e . Przede wszystkim należzałoby
wymienic dorobek k o n s t r u k t y w i s t ó w , g ł ó w n y c h (choc nie j e d y n y c h )
teoretykoów stosunkoów mięedzynarodowych, podkreóslajaęcych centralne miejsce
kultury w ich analizach, poczynając od przełomowej The Culture of National
Security: Norms and Identity in World Politics Petera Katzensteina z 1996 roku.
W t y m miejscu nalezży jedynie skróotowo odnieósóc sieę do ich poglaędoów i dorobku
w tej dziedzinie, jako p r z e ł o m o w e g o dla uwzgleędniania perspektywy kulturo¬
wej w badaniu stosunkoów mieędzynarodowych.
W dotychczasowych teoriach stosunkoów mięedzynarodowych, takich jak
realizm, liberalizm, neorealizm, neoliberalizm, marksizm, konstruktywizm,
przede wszystkim badacze tego ostatniego n u r t u zwracali uwageę na centralnaę
roleę wartoósci i idei w k s z t a ł t o w a n i u relacji mieędzypanóstwowych, skupiajaęc sieę
na zagadnieniu tozżsamoósci panóstw (takżze przez pryzmat tozżsamoósci ich
przywoódcoów), ktoóre z kolei majaę wpływaóc na wyboórroól, jakie panóstwa chcaę
odgrywaóc na arenie mieędzynarodowej. Wspóolnaę podstawaę szkoły konstruktywistycznej jest badanie zakresu, w jakim idee okreóslajaę strukturęe mieędzynarodowaę, ktoóra nastęepnie konstruuje interesy, tozżsamoósci oraz praktykeę polityki
zagranicznej panóstw, oraz tego, w jaki sposoób panóstwa i aktorzy niepanóstwowi
36

3 7

38

39

majaęcych umozżliwióc stworzenie swoistej m e t o d o l o g i i badanó stosunkóow m i e ę d z y n a r o d o w y c h ,
nie obejmuja p e r s p e k t y w y k u l t u r o z n a w c z e j (antropologicznej). Por. M . S u ł e k , Metody i techniki
badian stosunkow międzynarodowych,
3 6

wych,

ASPRA-JR, W a r s z a w a 2 0 0 4 , s. 38.

S z c z e g ó ł o w o k w e s t i ę t e o m a w i a A . W o j c i u k , Kultura
[ w : ] H . Schreiber, G. M i c h a ł o w s k a (red.), Kultura

w teoriach stosunków

w stosunkach

międzynarodo­

międzynarodowych,t.1:

Zwrot kulturowy, W y d a w n i c t w a U n i w e r s y t e t u Warszawskiego, W a r s z a w a 2013.
3 7

T a k i e o m o w i e n i e m o ż n a znalezc w : J. C z a p u t o w i c z , Konstruktywizm,

wicz, Teorie stosunków

międzynarodowych.

Krytyka

i systematyzacja,

W a r s z a w a 2008, s. 2 9 2 - 3 2 6 oraz M . Barnett, Konstruktywizm
(red.), Globalizacja

polityki

światowej.

Wprowadzenie

[ w : ] J. Czaputo-

Wydawnictwo Naukowe PWN,
społeczny,

do stosunków

[ w : ] J. Baylis, S. S m i t h

międzynarodowych,

Wydawnic¬

t w o U n i w e r s y t e t u Jagiellonóskiego, Krakóow 2 0 0 8 , s. 3 0 5 - 3 3 0 .
3 8

By w s p o m n i e ó c fakt, zże H u n t i n g t o n a , twóorcęe najpopularniejszej koncepcji „ z d e r z e n i a

c y w i l i z a c j i " , uznaje sieę za przedstawiciela n u r t u neorealistycznego, okreóslonego przez A l a s t a i r a
Iaina J o h n s t o n a m i a n e m „ r e a l i z m u k u l t u r o w e g o " . Jak pisze J. C z a p u t o w i c z , n i e k t o r z y t w i e r d z a
wręecz, żze jego praca p o w i n n a nosióc p o d t y t u ł „ o s t a t n i e s t u d i u m r e a l i z m u " . J. C z a p u t o w i c z ,
op.cit., s. 206.
3 9

P. Katzenstein, The Culture

of National

C o l u m b i a U n i v e r s i t y Press, N e w Y o r k

1996.

Security:

Norms and Identity

in World

Politics,

�34

I. „Zwrot kulturowy" w stosunkach miedzynarodowych

reprodukujaętęe struktureę mieędzynarodowaę, a czasem nawet powodujaęjej
transformacjęe .
Cieszaęcy sięe dużzym zainteresowaniem od lat 90. X X wieku nurt badawczy,
ktoóry potwierdził swojaę wartoósóc właósnie dzieęki wydarzeniom roku 1989, jest
reprezentowany przez: Alexandra W e n d t a , Johna Gerarda Ruggie, Petera
Katzensteina , Stefano Guzziniego, Marthęe Finnemore, Richarda Ashleya
i Friedricha Kratochwila. Ten ostatni to zreszta w s p o ł r e d a k t o r t o m u The Return
ofCulture and Identity in International Relations Theory , jednej z podstawowych
prac politologicznych, próbujących ocenic role kultury w stosunkach miedzynarodowych; wymienia sie gotakzże, obok Nicholasa Onufa i Johna Meyera, jako
przedstawiciela n u r t u kulturowego, jednego z trzech w ramach konstruktywiz¬
mu, wyodrebnionych ze wzgledu na sposoób k s z t a ł t o w a n i a interesoów, choóc
funkcjonuja takzże inne podziały wedle odmiennych kryterióow . N u r t kulturo¬
wy przyjmuje, żze interesy sa rezultatem uwarunkowanó kulturowych, a za¬
korzenione w społecznoósci miedzynarodowej normy wpływaja na kolektywne
wybory.
Konstruktywisci to pierwsi teoretycy, tak daleko wychodzący w strone
socjologii, ktoórej wspoółczesnym „ g u r u " jest Anthony Giddens. Idac w óslady
socjologóow, badaja wielkie zbiorowe procesy społeczne, nie zaós oderwane od
zycia społecznego kwestie. Zajmuja sie relacjami „działający podmiot-struktura"
(agency/structure) .
Strukture rozumieja jako zespoł podzielanej wiedzy,
intersubiektywnych znaczenó, któore kształtuja i motywuja podmioty, swoja
uwage koncentruja zaós na strukturach kulturowych, twierdzac, żze uczestnicy
systemu działaja, opierając sie na znaczeniach, ktore z kolei sa społecznie
k o n s t r u o w a n e (tak jak kultura jest tworem społecznym, nigdy jednostko40

41

42

43

44

45

46

4 0

M . Barnett, op.cit., s. 307.

4 1

Za p r o g r a m o w y u z n a w a n y jest a r t y k u ł A l e x a n d r a W e n d t a , o p u b l i k o w a n y w 1992

ł a m a c h „ I n t e r n a t i o n a l O r g a n i z a t i o n " , p t . Anarchy is What States Make of It: the Social
ofPower
4 2

gdyż

na

Construction

Politics.
Jak zwraca uwage A . W o j c i u k , P. Katzenstein nie jest z a d e k l a r o w a n y m k o n s t r u k t y w i s t a ,

optuje

za

podejsciem p r o b l e m o w y m ,

eklektycznym, wybierającym

do

rozwiazania

k o n k r e t n e g o p r o b l e m u najbardziej adekwatne narzęedzie. Jednak korzysta o n z w i e l u m e t o d
z a p r o p o n o w a n y c h przez k o n s t r u k t y w i s t o ó w

i z tego wzgleędu

przedstawiciela tej s z k o ł y . A . W o j c i u k , Dylemat potęgi.

Praktyczna

uznaje

sięe g o r o ó w n i e ż z

teoria stosunków

za

migdzynaro-

dowych, W y d a w n i c t w a U n i w e r s y t e t u Warszawskiego, W a r s z a w a 2010, s. 200.
4 3

Y . Lapid, F. K r a t o c h w i l (red.), op cit.

4 4

Z o b . J. C z a p u t o w i c z , op.cit., s. 304.

4 5

O p r o b l e m a c h z właósciwym t ł u m a c z e n i e m na jeęzyk p o l s k i tych sformułowanó:

A . W o j c i u k , Dylemat potegi... , op.cit., s. 203. A u t o r k a przytacza j e d n a k definicje

zob.

„podmiotu"

i „ s t r u k t u r y " , wskazujaęc, żze działajaęcy p o d m i o t t o a u t o n o m i c z n y uczestnik interakcji, s t r u k t u r a
zaós jest z e s p o ł e m i n s t y t u c j i i podzielanych przez l u d z i znaczenó, któore tworzaę k o n t e k s t tych
działanó w ó s r o d o w i s k u

mięedzynarodowym.

Oddziaływania

majaę d w u s t r o n n y

charakter:

zaroówno p o d m i o t (jednostka, panóstwo, n i e p a n ó s t w o w y a k t o r stosunkoów m i ę e d z y n a r o d o w y c h ) ,
jak i s t r u k t u r a systemu m i e ę d z y n a r o d o w e g o majaę możzliwoósóc k s z t a ł t o w a n i a sieę wzajemnie.
Ibidem.
4 6

A . W o j c i u k , Dylemat potegi... , op.cit., s. 204.

�35

2. Zagadnienie kultury w teorii stosunkoów mieędzynarodowych

w y m ) . Co wazżne w tych wzajemnych oddziaływaniach: z jednej strony, idee
itozżsamoósci s a ę k o n s t r u o w a n e s p o ł e c z n i e , z drugiej z a ó s , g d y s i ę e j u ż z
ukonstytuujaę, majaę w p ł y w na zżycie mieędzynarodowe. Ciekawym p r z y k ł a d e m
mozże t u byóc tworzenie narracji o wspoółczesnym zmierzchu Zachodu, któory
usteępuje powoli miejsca wschodzaęcym potęegom azjatyckim, przede wszystkim
C h i n o m : samo postrzeganie s c h y ł k u (tworzenie okreóslonego „ d y s k u r s u
schyłkowego") mozże więec bardziej wpłynaęóc na rzeczywistaę zmianęe zachowanó
panóstw nizż realna zmiana w ich zasobach materialnych . Istotnym w k ł a d e m
wprowadzajaęcym kultureę do teorii stosunkoów mięedzynarodowych saęroówniezż
stworzone w ramach konstruktywizmu koncepcje kultury społecznoósci mięedzynarodowej i kultury óswiatowej.
Pojęecie kultury społecznoósci mięedzynarodowej wprowadził W i l l i a m Rees,
odnoszaęc je do stopnia internalizacji norm mięedzynarodowych. W e d ł u g niego
stopienó najnizższy zajmuje Hobbesowska kultura wrogoósci (panóstwa przestrzegajaę
norm, poniewaz sa do tego przymuszone), stopieó wyżej zajmuje Locke'owska
kultura rywalizacji (siła użzywana jest do realizacji swoich interesoów, nie zaós do
zniszczenia przeciwnika), stopienó najwyżzszy odnosi sieę do Kantowskiej kultury
przyjaózni, w ktoórej nie stosuje sięe s i ł y w r e l a c j a c h m i ę e d z y panóstwami (panóstwa
akceptujaę normy, ponieważz l e ż z y t o w i c h i n t e r e s i e ) . Jak podsumowuje Jacek
Czaputowicz: „swiat Mahatmy Gandhiego znacznie rożni sie od swiata Osamy
bin Ladena, obowiaęzujaę w n i m bowiem inne n o r m y " .
Wreszcie pojęecie kultury swiatowej zaproponowane przez szkołęe stanfordzkaę zajmuje sięe dyfuzjaę n o r m kulturowych mieędzy panstwami. Przedstawiciele
tej szkoły uznajaę, żze zasadniczy w p ł y w na stosunki mieędzynarodowe majaę
swiatowe modele organizacji społecznosci ludzkiej lansowane przez społecznosc akademickaę, srodowiska eksperckie i zawodowe oraz organizacje
mieędzynarodowe. Instytucje te dostarczajaę gotowych scenariuszy działania,
majaęcych byc odpowiedziaę na pytania o to, jak należzy zachowac sieę w danej
sytuacji. Podobienstwo sposobow funkcjonowania, „odpowiadania" na pytania,
zwiaęzane jest z tym, zże panstwa podlegajaę podobnym procesom zmiany, ktore
sa warunkowane genetycznie, zas kod tej zmiany zapisany jest w „ D N A kultury
swiatowej". Proces k o m u n i k o w a n i a w systemie k u l t u r y swiatowej jest
jednoczesnie procesem wzajemnego legitymizowania sieę przez uczestnikow
tego systemu: jednostek i panstw za posrednictwem zasady obywatelstwa,
jednostek i organizacji mięedzynarodowych za pomocaę zasad praw człowieka.
Komunikowanie mięedzy zrozżnicowanymi uczestnikami systemu, jak twierdzi
Niklas Luhmann (wchodza tutaj w gre także aktorzy niepanstwowi), jest przy
47

4 8

49

50

4 7

Por. ibidem, s. 225.

4 8

Podajęe za: J. Czaputowicz, op.cit., s. 316.

4 9

Ibidem, s. 316 i 318.

5 0

J. B o l i , G . M . T h o m a s (red.), Constructing

Organizations

since

1875,

Stanford

University

World

Culture.

Press, Stanford

rekonstruujęe na p o d s t a w i e J. C z a p u t o w i c z , op.cit., s. 3 1 9 - 3 2 1 .

International
1999.

Nongovernmental

Poglądy

tej

szkoły

�36

I. „Zwrot kulturowy" w stosunkach miedzynarodowych

t y m zalezżne od istnienia okreóslonej siatki znaczenó, wytyczanej przez czynniki
kulturowe. Znaczenia przypisywane symbolom saę zrozumiałe jedynie w jej
ramach. Co ważzne, nie chodzi t u o uniwersalne normy i wartoósci, ktoóre miałyby
mieóc zasadniczy wpływ na kształtowanie sieę społecznoósci mięedzynarodowej, ale
fakt, zżeto,cotęespołecznoósóc tworzy, to właósnie procesy i struktury komu¬
nikowania sieę w ramach funkcjonalnie zdefiniowanych systemóow. Społecznoósóc
jest więec takim zbiorem systemóow, działajaęcych zgodnie z własnymi kodami, a nie
na bazie jednolitych normatywnie fundamentóow. Takim systemem jest np. prawo,
dla ktorego kodem jest legalnosc/nielegalnosc, z kolei terytorialnosc obowi^zywaóc bęedzie w systemie prawa i polityki, nie zaós w systemie e k o n o m i i .
51

Przedstawiajaęc dorobek konstruktywistoów w dziedzinie badania r o l i
wartoósci i tozżsamoósci w stosunkach mieędzynarodowych, nie możzna jednak
pominaęóc koncepcji neoliberalnej, ktoóra zyskała wspoółczeósnie ogromny roz¬
głos, a odnosi sięe bezpoósrednio do sfery wartoósci kształtowanych kulturowo
właósnie, a mianowicie soft power w ujeęciu Josepha Nye'a.
Soft power (mięekka siła), czyli „druga twarz" hard power, opiera sięe na
atrakcyjnych ideach lub na umiejęetnym zbudowaniu takiego projektu politycz¬
nego, któory beędzie zgodny z interesami i daęzżeniami innych uczestnikóow;
zdolnoósóc k s z t a ł t o w a n i a preferencji tych uczestnikoów wiaężze sieę zaós z trudnymi
do uchwycenia zasobami potegi (power), j a k i m i sa k u l t u r a , ideologia
i instytucje . M i m o żze cele zaroówno siły hard, jak i soft saę tozżsame, to osiaęga
sieę je odmiennymi metodami. Soft power stosuje racjonalnaęperswazjeę i delikatnaę
manipulacjęe, podczas gdy hard power użzywa groóózb, wymusza posłuszenóstwo,
walczy o efekty. Co jednak istotne, obie saę od siebie zalezżne: sukces materialny
czyni kultureę i ideologieę atrakcyjnymi, gdy tymczasem porażzki militarne i eko¬
nomiczne wywołujaę kryzys dumnej ze swojej potęegi tożzsamoósci, t y m samym
odbierajaęc mozżliwoósóc „przyciaęgania" innych. Soft power jest roówniezż konieczna,
by podbióc „serca i umysły" ludnoósci cywilnej (np. tej w Iraku i Afganistanie),
ktoóra w przeciwnym razie mozże stanaęóc po stronie terrorystoów (róowniezż
wyposazżonych i uzżywajaęcych swojej hard i soft power ).
Nye uwazża, zże soft
power opiera sieę głoównie na trzech rodzajach zasoboów: kulturze (elementach,
ktoóre saę atrakcyjne dla innych), wartoósciach politycznych (jeósli panóstwo działa
w zgodzie z n i m i i w kraju, i za granicaę) oraz polityce zagranicznej (jeósli
uznawana jest za słusznaę i moralnie wartoósciowaę).
52

53

Koncepcja ta (choóc p r z y w o ł a n a w t y m miejscu jedynie sygnalnie), obok
realistycznej wizji zderzenia cywilizacji i konstruktywistycznych koncepcji
kultury społecznoósci mieędzynarodowej i kultury óswiatowej, przesaędza o zasad-

5 1

5 2

Ibidem.
Z o b . J. Nye, op.cit. Opis koncepcji N y e ' a w kontekóscie k a t e g o r i i power w : A . W o j c i u k ,

Dylemat potęgi...,
5 3

op.cit., s. 1 0 4 - 1 1 6 .

Z w r a c a na t o uwageę realista Z b i g n i e w Brzezinóski w : Z . Brzezinóski, Second Chance. Three

Presidents

and the Crisis

of American

Superpower,

A . W o j c i u k , Dylemat potegi... , op.cit., s. 107.

Basic Books, N e w Y o r k 2007, s. 147,

za:

�37

3. Wyzwania metodologiczne

nosci stwierdzenia, że zwrot kulturowy objał również teorię stosunkow między¬
narodowych.

3. Wyzwania metodologiczne
Zasadniczy problem, ktory pojawia sieę przy analizie obecnosci kultury w bada¬
niach nad stosunkami mieędzynarodowymi, dotyczy wyzwan metodologicznych.
Co znamienne, dostrzezżenie problemu doboru własciwej metodologii dla opisu
w s p o ł c z e s n e g o swiata pojawia sięe, co prawda, w naukach politycznych , ale
propozycje jego rozwiaęzania tworzone saę w naukach kulturoznawczych.
To własnie z grona badaczy-kulturoznawcow - paradoksalnie, bo przeciezż
kultura i jej „ p r o d u k t y " saę osiaę ich badan - wychodzi refleksja o potrzebie
przyjeęcia perspektywy komparatystycznej w sensie „nie-klasycznym", a wieęc
uwzgleędniajaęcym szeroko dorobek innych nauk (w t y m politologii i ekonom i i ) . Niektorzy autorzy twierdzaę wreęcz, żze doszło do wykształcenia sieę
komparatystyki kulturoznawczej, w ktorej korzysta sieę z narzeędzi wypracowa¬
nych w ramach antropologii/etnologii, socjologii, psychologii, literaturoznaws t w a . Nieobce srodowisku badaczy-kulturoznawcow jest jednak rownoczesne
poczucie zagrozżenia w sytuacji, w ktorej badacze innych dyscyplin starajaę sieę
wykorzystywac „ich" narzeędzie badawcze: pojęecie kultury. Probujaęc eksplorowac nowe pola badan, nie-antropologicznych badaczy („nielegitymizujaęcych sieę
formalnym w y k s z t a ł c e n i e m antropologicznym") oskarzżajaę niekiedy o „inte¬
lektualne k ł u s o w n i c t w o " baęd z „intelektualnaę n o n s z a l a n c j ę e " . M i m o t o
54

5 5

56

5 7

5 4

Zob. T. Ł o s - N o w a k ,

interparadygmatycznej,

Wyjasniac

czy interpretować::

dylematy

i wyzwania

czwartej

debaty

„ S t o s u n k i M i ę d z y n a r o d o w e - I n t e r n a t i o n a l R e l a t i o n s " 2009, t . 39, n r 1-2,

s. 3 8 - 4 6 . M . S u ł e k , op.cit., s. 3 7 - 3 8 . T a k ż e M . F . G a w r y c k i , o p i s u j ą c m e t o d o l o g i ę s t u d i o w
regionalnych i dostrzegajaęc „ o p o r " n a u k i o stosunkach m i ę e d z y n a r o d o w y c h w przyjeęciu n p .
p e r s p e k t y w y p o s t k o l o n i a l n e j , p r o p o n u j e zaczerpnięecie o d area studies: i n t e r d y s c y p l i n a r n o s c i ,
wrazżliwo sci na „ I n n e g o " , p r o w a d z e n i a badan komparatystycznych na szerokaę skaleę. Z o b .
M . F . G a w r y c k i , Kryzys

studiów

regionalnych (area studies) i próby jego przezwyciężenia,

„Stosunki

M i ę e d z y n a r o d o w e - I n t e r n a t i o n a l Relations" 2 0 0 9 , t. 40, nr 3 - 4 , s. 6 5 - 6 6 .
5 5

Dotychczas

stosowane w naukach

p o l i t y c z n y c h badania

p o d s t a w o w e typy analizy: analizęe p r z y p a d k o w , systematyczne

porownawcze

oferujaętrzy

p o r o w n a n i e okreslonej

liczby

p r z y p a d k o w oraz globalnaęanalizęe statystycznaę. Wyjscie p o n a d metodologieę okreslonej dziedziny
dotyczy w ł a s c i w i e wyłaęcznie tego, czy u z n a m y okreslony p r z e d m i o t badania za „ p a n s t w o podobny"

(i w t e d y stosujemy

m e t o d y służzaęce do badania

p o l i t y k i w ramach,

wewnaętrz

p a n s t w a ) , czy t e ż za t w o r p o n a d p a n s t w o w y ( i w t e d y stosujemy m e t o d y s ł u z ^ c e badaniu sto­
s u n k o w m i e d z y n a r o d o w y c h ) . Za: J. Czaputowicz, op.cit., s. 3 6 0 - 3 6 1 . Z a k w e s t i o n o w a n i e zasadnosci rozdzielania tych d w o c h sfer w badaniach p o l i t o l o g i c z n y c h , p r z y głęebokich zależznosciach
sfery wewnęetrznej i zewnęetrznej w e w s p o ł c z e s n y m swiecie, jest k r o k i e m naprzod, ale zdecy¬
ż

dowanie niewystarczajaęcym, gdyz nie wykracza poza obszar samych n a u k p o l i t y c z n y c h .
5 6

A . F . Kola, Nie-klasyczna

komparatystyka.

W stronęe nowego paradygmatu,

„Teksty Drugie"

2 0 0 8 , n r 1-2, s. 60.
5 7

C y t . za: J. K o w a l e w s k i , W . Piasek, Wprowadzenie,

Antropologizowanie

humanistyki.

[ w : ] J. K o w a l e w s k i , W . Piasek (red.),

Zjawisko - proces - perspektywy,

W a r m i n s k o - M a z u r s k i e g o w O l s z t y n i e , O l s z t y n 2 0 0 9 , s. 9.

Instytut Filozofii Uniwersytetu

�38

I. „Zwrot kulturowy" w stosunkach miedzynarodowych

p r z e w a g e ę w ó s r o d o w i s k u kulturoznawcoów zdajaę sieę jednak zdobywaóc głosy
przypominajaęce, iżz granice dyscyplin humanistycznych saę jedynie u m o w n y m i
liniami demarkacyjnymi, rozciaęgnieętymi ponad wspoólnym w istocie terytorium
poznawczym, j a k i m saę człowiek i óswiat wytworzonej przezenó k u l t u r y .
Taki model interdyscyplinarnoósci, uprawiany przez badacza z jakiejkolwiek
dziedziny, nastręecza wiele problemóow . Dotyczaę one nie tylko ograniczenó
samego badacza, ale roównieżz ósrodowiska badawczego, w ktoórym badacz
funkcjonuje. Relacjonujaęc poglaędy Paula Karla Feyerabenda, filozofa z London
School o f Economics, autora głoósnej ksiaężzki Against Method z 1975 roku, Jóozef
Z ycinóski pisze: „ W micie, podobnie jak w nauce, centralne idee traktowane saę
jako nienaruszalne sacrum - tabu. Cała społecznoósóc kultywujaęca m i t troszczy sieę
0 ochronęe tabu. W teoriach naukowych, m i m o pozoroów otwarcia na testy
1 krytycyzm, reakcje o charakterze tabu należzaę do bardzo czeęstych. Krytycyzm
jest na ogóoł dopuszczalny w celu wprowadzenia niewielkich modyfikacji, ale nie
w celu naruszenia sacrum t e o r i i " . Piszaę o t y m takżze Jacek Kowalewski,
Wojciech Piasek i Marta S liwa: „(... ) naturalistyczny sposóob traktowania
podziałoów dyscyplinowych staje sieę częesto ózróodłem dotkliwych represji. Ci,
ktoórzy w swych weędróowkach intelektualnych proóbujaę bez wiz i paszportoów
pokonaóc istniejaęce granice, saę dyscyplinujaęco upominani, a przekroczywszy je m i m o wszystko - naznaczeni pieętnem obcoósci, zasilajaę grono intelektualnych
apatrydoów" .
Na szczęeóscie dotychczasowi „właósciciele kultury" w obliczu renesansu tego
zagadnienia piszaętakżze: „Kiedy kultura jest wszeędzie, a my jako antropolodzy
chcemy nadal myósleóc,zże nalezży ona w szczegoólny sposoób do nas, nie nalezży
popadaóc w samozadowolenie. Możze sięe tezż tak zdarzyóc,zżebęedziemy musieli
58

59

ż

60

ó

61

5 8

J. K o w a l e w s k i ,

ó

W . Piasek, M . S liwa, Wprowadzenie,

[ w : ] J. K o w a l e w s k i ,

W . Piasek,

ó

M . Sliwa (red.), Granice dyscyplinarne w humanistyce, I n s t y t u t F i l o z o f i i U n i w e r s y t e t u W a r m i n ó s k o -Mazurskiego w Olsztynie, O l s z t y n 2 0 0 6 , s. 5.
5 9

Jak zauwazża A d a m Kola, p r o b l e m y te dotyczaę „ o p o r u i n s t y t u c j i " : faktu pisania prac na

stopnie n a u k o w e oraz nadawania t y t u ł o w n a u k o w y c h (opieraja się na klasycznych p o d z i a ł a c h
d y s c y p l i n a r n y c h ) ; finansowania b a d a ó

n a u k o w y c h ; instytucjonalnego p o d z i a ł u

w

ramach

j e d n o s t e k badawczych. K o l a p r z y w o ł u j e jeszcze t r z y postacie, któorych poglaędy p o t w i e r d z a j a ę
i n s t y t u c j o n a l n e trudnoósci w r e a l i z o w a n i u p o s t u l a t u i n t e r d y s c y p l i n a r n o ó s c i : M i c h e l a Foucaulta,
piszaęcego o m o c y i trwałoósci t a k i c h i n s t y t u c j i „ w y k l u c z a n i a i zamykania", Richarda Rorty'ego,
któory s t w i e r d z i ł , żze z m i a n a „ s ł o w n i k a " (badawczego) w y w o ł u j e niechęeóc, gdyzż „ o p i s a n i e
n o w o czeęsto upokarza", oraz A n d r z e j a Z y b e r t o w i c z a , któory piszaęc o w p r o w a d z a n i u

na

kon¬

kurencyjnej hipotezy, zauwazża, iżz w y m a g a to „ s w o i s t e g o Gestalt switch ( z w r o t p o s t a w y - H.S.),
t j . radykalnej p r z e b u d o w y zastanego obrazu óswiata i zwiaęzanych z n i m p r a k t y k s p o ł e c z n y c h , i t o
czasem p r a k t y k nie t y l k o m e t o d o l o g i c z n y c h , interpretacyjnych, legitymizujaęcych badania, ale
i n a w e t ósciósle p o l i t y c z n y c h " . A . F . Kola,
6 0

J. Z y c i n s k i , Współczesne

nihilizmu K.P. Feyerabenda,
6 1

ó

J. K o w a l e w s k i ,

op.cit.,s.60in.

tendencje w filozofii

nauki. Od maksymalizmu Koła Wiedeióskiego

do

„ Z a g a d n i e n i a filozoficzne w nauce" 1 9 7 8 / 7 9 , n r 1, s. 77.
ó

W . Piasek, M . S liwa, Wprowadzenie,

M . S liwa (red.), op.cit., s. 6.

[ w : ] J. K o w a l e w s k i ,

W . Piasek,

�39

3. Wyzwania metodologiczne

czasem wezwac na pomoc przyjacioł z innych dyscyplin naukowych, aby moc
nadal budowac uporzaędkowane zrozumienie tego, w jaki sposob kultura
funkcjonuje i gdzie sieę własciwie zaczyna i konczy" .
Powstaje jednak dla badaczy wzywanych na pomoc z dziedziny politologii
i s t o s u n k o w m i e ę d z y n a r o d o w y c h pytanie: czy każzdorazowe poszukiwanie
w kulturze czynnika ułatwiajaęcego analizęe stosunkow mieędzynarodowych nie
grozi jej instrumentalizacjaę, ktorej szczegolnaę odmianaę możze byc polityzacja
k u l t u r y ? Jak znalezc złoty srodek w badaniu w p ł y w u kultury bez jednoczes¬
nego jej absolutyzowania?
Wydaje sięe, zże trudno uciec od p o s ł u g i w a n i a sieę zbiorczo p e w n y m i
pojeęciami dla zrozumienia procesow zachodzaęcych w makroskali. Z jednej
strony, punktem wyjscia do podejmowanych zabiegow badania kultur i cywi¬
lizacji jako całosci nie mozże byc zdefiniowanie ich raz na zawsze - nieodwra¬
calne „zesencjalizowanie" i „zmuzeologizowanie". Z drugiej natomiast, badania
komparatystyczne ze swej natury muszaę wzniesc sieę na pewien poziom
wspolnego mianownika, aby mozżliwe było jakiekolwiek porownanie przedmio¬
t u badan.
Jak zauwazża Richard Handler, „narzęedzia teoretyczne, ktorych użzywamy,
czynią roznicę - wpływaja na nasz wybor pytan, nasz wybor dostepnych
«danych» («dowodow»), wpływaja; na nasz styl narracji i , wreszcie, kształtuje
historie, ktore opowiadamy. Ale bez takich «narzedzi» opowiedzenie jakiejkol¬
wiek historii nie byłoby możzliwe" . Wniosek ten znany jest wspoółczesnym
teoretykom nauki. Nawet przywoływani na poczaętku niniejszych rozważzanó
Thomas K u h n czy Imre Lakatos zgadzali sięe, zże jakiekolwiek w y n i k i obserwacji
mogaę zostaóc zdobyte i zinterpretowane tylko o tyle, o ile uprzednio przyjmie sieę
teorie naukowe. K u h n zwracał nawet uwageę na to, żze odrzucanie dotychczas
obowiaęzujaęcych teorii odbywa sieę nie w zwiaęzku z ich konfliktem z doóswiadczeniem, ale w zwiaęzku z tym, zże pojawiajaęsieę nowe, bardziej atrakcyjne teorie,
majaęce wieększe walory formalne czy zawartoósóc treósciowaę . Oznacza to iluzjeę
wartoósci doóswiadczenia, któoraę Joseph Agassi p o d s u m o w a ł : „Rzadkim zjawis¬
kiem w nauce saę sytuacje, w ktoórych doóswiadczenie odgrywałoby decydujaęcaę
roleę" .
Odnosi sieę to takzże do sytuacji badacza stosunkóow mięedzynarodowych,
ktoóry musi sięe zmierzyóc z wyzwaniem doóswiadczenia zapoósredniczonego od
wielu badaczy z roózżnych dyscyplin. Postulat interdyscyplinarnoósci ma t u takzże
swóoj bardziej bolesny wymiar: odchodzi sięe od „czystej metody", przyjmujaęc
okreóslonaę postawęe - z gruntu antydogmatycznaę i eklektycznaę.
62

63

64

65

66

6 2

U . Hannerz, op.cit., s. 69.

6 3

Por. p u n k t 8.

6 4

R. H a n d l e r , Cultural

Theory in History Today, „ T h e A m e r i c a n H i s t o r i c a l R e v i e w " g r u d z i e ó

2 0 0 2 , t . 107, n r 5, s. 1520.
6 5

6 6

ż

J. Z ycinóski, op.cit., s. 73.
Za: J. Z y c i ó s k i , op cit., s. 7 1 .

�40

I. „Zwrot kulturowy" w stosunkach miedzynarodowych

Grzegorz Godlewski celnie charakteryzuje wyzwania takiej postawy: „Skoro
sprawaę najważzniejszaę jest t u wszechstronnoósóc, całoósciowoósóc i jednoczeósnie
efektywnoósóc poznania, to kwestia spóojnoósci i integralnoósci podejóscia teoretycz¬
nego schodzi na dalszy plan. Ogarniajaęc zjawiska z roóżznych stron, proóbujaęc
docieraóc do wszystkich ważznych ich wymiaroów, sięega sięe do wszelkich dosteępnych sposoboów, nie zwazżajaęc na ich szczegóołowe uzasadnienia i proweniencje,
a tylko - na skutecznoósóc. Rzeczywistoósóc kultury okazuje sięe na tyle rozległa
i wewneętrznie zróożznicowana, żze wymaga wspóołpracy rozmaitych orientacji i me¬
tod, traktowanych tradycyjnie jako rozłaęczne czy nawet konkurencyjne.
Ta otwarta formuła badawcza - kontynuuje Grzegorz Godlewski - ma, rzecz
jasna, swoje koszty. Przede wszystkim nie daje takiego poczucia bezpieczenóstwa, jakiego dostarcza oparcie sie na stabilnym paradygmacie. Ład poznawczy
nie jest t u niczym gotowym, zagwarantowanym przez autorytet dyscypliny,
przez ustalenia tej czy innej doktryny w niej obowiaęzujaęcej. Badacz nie mozże
koncentrowaóc sieę jedynie na bezpoósrednio go interesujaęcych zadaniach
szczegółowych, majac «za plecami» kanon rozstrzygnięc podstawowych, które
u p e ł n o m o c n i a ł y b y go do podejmowania działanó. M u s i braóc odpowiedzialnoósóc za
całoósóc - co nie znaczy, zże skazany jest na konstruowanie jej za kazżdym razem od
nowa. Ma do dyspozycji pewne całosciowe modele badanej rzeczywistosci, sa to
jednak modele z zasady otwarte, poddaja ce sie p r z e k s z t a ł c e n i o m w odpowiedzi
na nowe odkrycia.
Odpowiedzialnoósóc badacza - podsumowuje autor - polega t u na cia głym
kontrolowaniu przyjetych załozżenó i gotowoósci do ich modyfikowania. To
zobowiązanie wykracza poza powinnosci dyktowane przez nauke «normalna»,
możze nawet - o ile miałoby byóc w y p e ł n i a n e w całoósci i na każzdym kroku wykracza poza możzliwoósci jakiegokolwiek konkretnego badacza. Ale przyjecie
takiej formuły poznawczej wydaje sie koniecznoóscia . Przyóspieszaja c wciazż
tempo, w j a k i m pojawiaja sie i nastepuja po sobie kolejne zwroty naukowe - nie
tylko w sferze nauk o kulturze - prowadzi bowiem, powtóorze, do zakwes¬
tionowania dotychczasowego rozumienia roli paradygmatóow w tworzeniu
porzadku n a u k i " .
67

4. Pojęcie „zwrotu kulturowego"
W naukach humanistycznych pojecie „ z w r o t u " zaczeło pojawiaóc sie na gruncie
historii, filozofii, literaturoznawstwa, socjologii, antropologii w celu okreóslenia
obecnoósci nowych idei, aplikowalnych na wielu roózżnych płaszczyznach huma¬
nistyki, a zmieniaja cych dotychczasowy sposoób ich badania . Nieuchronnie
68

6 7

G. G o d l e w s k i , Luneta i radar: o dwoch strategiach badan kulturoznawczych,

[ w : ] W . J . Burszta,

M . Januszkiewicz (red.), op.cit., s. 5 6 - 5 7 .
6 8

D o i n n y c h „zwrotoów" z d i a g n o z o w a n y c h w róozżnych obszarach n a u k h u m a n i s t y c z n y c h

należzaę m . i n . : „ z w r o t k u rzeczom", „ z w r o t k u materialnoósci", „ z w r o t k u sprawczoósci", „ z w r o t
p e r f o r m a t y w n y " , „ z w r o t w i z u a l n y " , „ z w r o t archiwistyczny", „ z w r o t l i n g w i s t y c z n y " . W wyżzej

�41

4. Pojęcie „zwrotu kulturowego"

pojawia sieę w t y m miejscu pytanie o relacje mieędzy pojęeciami „zwrot" i „paradygmat" .
Zauważzyóc nalezży, zże czeęsto pojęecia te uzżywane saę zamiennie , jednak
uprawnienie do takiego zroównania pojeęciowego powinno byóc rozpatrywane na
gruncie poszczegóolnych dziedzin nauki.
Do tej pory pojęecie „ z w r o t u " było bardzo rzadko uzżywane na okreóslenie
przemian w badaniach nad stosunkami mięedzynarodowymi. Na gruncie
s t o s u n k ó o w m i ę e d z y n a r o d o w y c h prawdopodobnie po raz pierwszy z o s t a ł o
p r z y w o ł a n e w czasie tzw. trzeciej debaty mieędzyparadygmatycznej z lat 70.
i pierwszej połowy lat 80. X X wieku jako „zwrot komunikacyjny" (communicative
turn) ,
inspirowany zwłaszcza pracami Karla W . Deutscha, twóorcy transakcjonizmu w teorii stosunkoów mięedzynarodowych .
69

70

71

72

Badacze stosunkoów mięedzynarodowych sytuujaę „zwrot komunikacyjny"
jako konsekwencjęe „zwrotu lingwistycznego" w teorii stosunkoów mieędzynarodowych, ktoóry z kolei wprowadził do tej dyscypliny zupełnie nowy słownik
pojęeciowy. Pojeęcia, takie jak: intersubiektywnoósóc, konwencja, dyskurs, akt
mowy, akt retoryczny czy komunikacja, miały zwroócióc uwagęe na fakt, zże
poszukiwania prawdy, weryfikowanie, falsyfikowanie, saę procesami społeczny¬
m i zachodzaęcymi w okreóslonym - społecznym - kontekóscie. Jeósli kontekst ulega
zmianie, jeósli zmieniajaę sięe znaczenia nadawane s ł o w o m , roównieżz warunki,
w ktoórych dochodzi do formułowania okreóslonych prawd, podlegajaę zmianie.
„Zwrot lingwistyczny" zwraca wieęc uwageę na fakt, zżejęezyk jest podstawaęnaszej
wiedzy, a znaczenia słoów i czynóowsaę definiowane w procesie komunikacji.
Uprawianie nauki staje sieę w ten sposóob graęjeęzykowaę. Autorzy zwracajaę
roówniezż uwagęe, zże „zwrot komunikacyjny" nie jest czymós obcym, nowym
w nauce o stosunkach mięedzynarodowych, ale konsekwencjaę, wypadkowaęwielu

w s p o m n i a n y c h n a u k a c h h u m a n i s t y c z n y c h cultural turn z a i s t n i a ł duzżo wczeósniej niżz w badaniach
nad s t o s u n k a m i m i ę e d z y n a r o d o w y m i .
6 9

Pojęecie w p r o w a d z o n e do n a u k i w pracy T h . K u h n a , Struktura

rewolucji naukowych,

PWN,

W a r s z a w a 1965.
7 0

E. D o m a ó s k a , Zwrot performatywny

we współczesnej

humanistyce,

„ T e k s t y D r u g i e " 2007,

n r 5, s. 50 czy A . F . Kola, op.cit. W nauce o stosunkach m i e ę d z y n a r o d o w y c h pojeęcie „para¬
d y g m a t u " uzżywane jest z k o l e i czeęsto z a m i e n n i e z pojęeciem „ k o n c e p c j a " , „ t e o r i a " czy wręecz
„ p r z e k o n a n i e " . Z o b . np. B. Balcerowicz, Teorie... , op.cit., s. 469. Przydatne rozróozżnienie t y c h
dwóoch pojęeóc odnaleózóc mozżna w podreęczniku J. Czaputowicza, op.cit., s. 4 0 - 4 3 , któory wskazuje,
ż z e w ó s w i e t l e poglaędoów K u h n a , wspóołwysteępowanie teoretycznych stanowisk, charakterys¬
tyczne dla n a u k s p o ł e c z n y c h , w t y m dla n a u k i o stosunkach m i e ę d z y n a r o d o w y c h , jest d o w o d e m
na p r z e d p a r a d y g m a t y c z n a ę fazęe r o z w o j u n a u k i .
7 1

M . A l b e r t , O. Kessler, S. Stetter, On order and conflict:

International

Relations

and

the

'communicative turn', „ R e v i e w o f I n t e r n a t i o n a l Studies" 2 0 0 8 , n r 34, s. 4 3 - 6 7 .
7 2

K . W . D e u t s c h , The Analysis

K . W . D e u t s c h , Nationalism

and

ofInternational
Social

Relations,

Communication,

Prentice-Hall, N e w Yersey 1 9 7 1 ;

M I T Press, C a m b r i d g e

1966;

K.W.

D e u t s c h , The Nerves of Government: Models of Political Communication and Control, T h e Free Press,
N e w Y o r k 1969. Opis z a ł o ż e ó t r a n s a k c j o n i z m u Deutscha: J. C z a p u t o w i c z , op.cit., s. 1 2 2 - 1 2 4 .

�42

I. „Zwrot kulturowy" w stosunkach miedzynarodowych

dobrze ugruntowanych tradycji teoretycznych. Podobne stwierdzenie mozżna by
odnieósóc do kwestii „ z w r o t u kulturowego", ktoóry co prawda pod taę nazwaę nie
wysteępuje jeszcze powszechnie w analizach politologicznych, jednak jako
pojeęcie posłuzżyłby do zebrania i uwypuklenia tych wszystkich perspektyw
badawczych, ktoóre z kultury czyniaę podstawowy element rozważzanó.
Najprawdopodobniej pierwszymi zastosowaniami pojęecia „ z w r o t u kulturo¬
wego" dla obszaru badanó roli kultury w stosunkach mieędzynarodowych
(w szczegóolnym obszarze teorii i praktyki wspoółczesnych wojen) były artykuły
Patricka Portera (Good Anthropology, Bad History: The Cultural Turn in Studying
War z 2007), Dereka Gregory'ego ('The Rush to the Intimate'. Counterinsurgency
and the Cultural Turn in Late Modern War z 2008) oraz Hugh Gustersona (The
Cultural Turn in the War on Terror opublikowanej w 2010).
73

74

75

W polskiej literaturze przedmiotu pojeęcie „ z w r o t u kulturowego" pojawiło
sie również niedawno w publikacji Antropologizowanie humanistyki. Zjawisko proces - perspektywy pod redakcja Jacka Kowalewskiego i Wojciecha Piaska
( 2 0 0 9 ) . Redaktorzy piszaę we wprowadzeniu: „ W ostatnich dekadach
dwudziestego wieku mozżna było obserwowaóc narastajaęcy proces «kulturyzacji»
dyskursu humanistyki. Pojeęcie «kulturyzacji» humanistyki, któore w aktualnym
kontekóscie intelektualnym dla niektóorych czytelnikóow mozże brzmieóc paradok¬
salnie, trafnie opisuje zmiany zachodzaęce zwłaszcza w tych dziedzinach nauk
o człowieku, ktoórych u d z i a ł e m było doóswiadczenie długotrwałej dominacji
obiektywistycznych perspektyw badawczych wzorowanych na naukach przy¬
rodniczych. Humanistyczny «zwrot kulturowy», ktorego t r y u m f w wielu dyscyp¬
linach, przynajmniej w sferze ogłaszanych manifestóow, obserwowaóc mozżna było
co najmniej od wczesnych lat 80., nie stracił swej żzywotnoósci i znaczenia takzże
dzisiaj. Obserwowane ostatnio wysiłki wyeliminowania z centrum dyskursu
humanistyki pojeęcia kultury zdajaę sieę skazane na niepowodzenie i stanowiaęco
najwyzżej rodzaj mniej lub bardziej zajmujaęcych próob redefinicji problemowej
w ramach granic spopularyzowanej w ostatnich latach kategorii badawczej.
O trwałoósci «kulturowego» paradygmatu badanó humanistycznych óswiadczyóc
możze choócby fakt nieustannego objawiania sieę nowych jego zwolennikóow,
podejmowania próob adaptowania tej perspektywy do lokalnie postrzeganych
dziedzin zajmujaęcych sięe badaniem ludzkich rzeczywistoósci. Jest tak zwłaszcza
w kreęgach naszej rodzimej nauki. W tej lokalnie ukierunkowanej perspektywie
76

7 3

P. Porter, Good Anthropology,

Bad History:

The Cultural

Turn in Studying War, „ P a r a m e t e r s "

2007, nr 3 7 ( 2 ) .
7 4

D . Gregory, 'The Rush to the Intimate'. Counterinsurgency and the Cultural

War, „ R a d i c a l P h i l o s o p h y " lipiec-sierpienó 2008, nr
7 5

H . Gusterson, The Cultural

Anthropology

Turn

and Global Counterinsurgency,

in the War

Turn in Late

Modern

[ w : ] J.D. K e l l y et al.

(red.),

150.
on Terror,

T h e U n i v e r s i t y o f Chicago Press, C h i c a g o - L o n d o n

2010, s. 279 i n .
7 6

J. K o w a l e w s k i ,

perspektywy,
2009.

W . Piasek (red.), Antropologizowanie

humanistyki.

Zjawisko

- proces

-

I n s t y t u t F i l o z o f i i U n i w e r s y t e t u W a r m i ó n s k o - M a z u r s k i e g o w Olsztynie, O l s z t y n

�43

4. Pojęcie „zwrotu kulturowego"

proces «kulturyzacji» humanistyki nie nalezży do jej przeszłoósci. M i m o zże
legitymuje sięe on głeębokaę historiaę i rozbudowanaę genealogiaę, w wielu ósrodowiskach budzi zżywe zainteresowanie" .
Do nowego ósrodowiska, w ktoórym proces „kulturyzacji" zaczyna budzióc
zainteresowanie, należzaę dzisiaj badacze stosunkóow mieędzynarodowych i nauk
politycznych. Jednak w tych dziedzinach czeęósciej niżz „ z w r o t kulturowy"
stosowane jest pojeęcie „ p a r a d y g m a t u " , w t y m „ p a r a d y g m a t u cywilizacyjnego"
lub „ p a r a d y g m a t u k u l t u r o w e g o " , opierajaęcego sieę na załozżeniu, zże
tworzaęcy sieę ład mieędzynarodowy determinowany jest przez sprzecznoósci
cywilizacyjne, a więec konflikty starego typu zostanaę zastaępione konfliktami,
ktoórych ózróodłem beędaęroózżnice k u l t u r o w e .
Pojęecie „ p a r a d y g m a t u cywilizacyjnego" jest obciaężzone zastrzeżzeniem,
zwiaęzanym z naduzżywaniem samego pojeęcia „ p a r a d y g m a t u " w nauce o stosun¬
kach mieędzynarodowych. Dyskutujaęcy w ramach w w . debaty mieędzyparadygmatycznej badacze stosunkóow mieędzynarodowych musieli byóc zresztaęóswiadomi
naduzżycia tego terminu, gdyzż głóownym p r z e s ł a n i e m tej debaty było uznanie, zże
wszystkie istniejaęce teorie przyczyniajaę sieę do rozwoju stosunkoów mieędzynarodowych, nie chodzi więec w niej o zwycięestwo jednego paradygmatu, któory
zdeprecjonowałby istnienie wszystkich dotychczasowych (tak jak to tymczasem
przedstawiał K u h n ) .
Z w r a c a j a ę n a to takzże uwagęe Patrick Thaddeus Jackson oraz Daniel
H . N e x o n . W 2009 roku zaprezentowali koncepcję podwazajacą dotych¬
czasowe p o s ł u g i w a n i e sięe w stosunkach mieędzynarodowych Kuhnowskim
pojęeciem „ p a r a d y g m a t u " (któore notabene sam Kuhn stosował w swojej pracy
Struktura rewolucji naukowych w 21 odmiennych znaczeniach ) lub Lakatowskim
77

78

79

80

81

8 2

83

84

7 7

J. K o w a l e w s k i , W . Piasek, Wprowadzenie,

[ w : ] J. K o w a l e w s k i , W . Piasek (red.), op.cit.,

s. 7.
7 8

Z o b . np. T. Łoós-Nowak, op.cit.

7 9

Por. G. M i c h a ł o w s k a , Porzaędek mięedzynarodowy

[w:]

R.

Kuzniar

w perspektywie

(red.), Porzaędek...,

paradygmatu

op.cit.;

cywilizacyjnego,

C.T.
lipiec

w perspektywie paradygmatu
Szyjko, Interesy
2010,

i sprzecznosci

cywilizacyjnego,
globalizacji

http://stosunki-miedzynarodowe.pl

(21.03.2011).
8 0

M . F . G a w r y c k i , Kultura

Hollywoodzki

film

a stosunki

a stosunki międzynarodowe,
miedzynarodowe,

[ w : ] M . F . G a w r y c k i , Uwikłane

Wydawnictwa Uniwersytetu

obrazy.

Warszawskiego,

W a r s z a w a 2 0 1 1 , s. 29 i n . A u t o r r o z u m i e pojęecie „ p a r a d y g m a t u k u l t u r o w e g o " nieco szerzej,
wskazujaęc zaroówno na pozytywnaę, j a k i n e g a t y w n a ę rolęe, ktoóraę mozże odgrywaóc c z y n n i k
k u l t u r o w y w stosunkach m i ę e d z y n a r o d o w y c h .
8 1

Z o b . C.T. Szyjko, op.cit. Wczeósniejszy „ p a r a d y g m a t z i m n o w o j e n n y " wyjaósniał istniejaęce

k o n f l i k t y i napięecia w stosunkach m i ę e d z y n a r o d o w y c h sprzecznoósciami
8 2

8 3

ideologicznymi.

J. Czaputowicz, op.cit., s. 170.
P.T. Jackson, D . H . N e x o n , Paradigmatic Faults in International-Relations

Theory, „ I n t e r n a ­

t i o n a l Studies Q u a r t e r l y " 2 0 0 9 , nr 53, s. 9 0 7 - 9 3 0 . A u t o r z y sa s w i a d o m i , ze s t w o r z o n a przez
n i c h m a p a typóow idealnych możze mieóc charakter a m e r y k a n ó s k o c e n t r y c z n y i żze europejska mapa
dyscypliny m o g ł a b y wygladac inaczej o d tej zaprezentowanej przez n i c h .
8 4

Criticism

Por.

M . M a s t e r m a n , The Naturę

and the Growth

ofKnowledge,

of a Paradigm,

[ w : ] I . Lakatos, A . Musgrave (red.),

C a m b r i d g e U n i v e r s i t y Press, C a m b r i d g e 1970, s. 5 9 - 9 0 .

�44

I. „Zwrot kulturowy" w stosunkach miedzynarodowych

pojęciem programu b a d a ó , majacego byc proba znalezienia kompromisu miedzy
postulatem falsyfikacjonizmu w nauce autorstwa Karla Poppera a teoriaę
rewolucji naukowych Thomasa Kuhna. Propozycja zakłada odrzucenie obydwu
wczeósniejszych sposoboów opisywania teorii stosunkóow mieędzynarodowych
i stworzenie nowej metody opisu za pomoca relacji między „typami idealnymi",
j a k i m i saę: realizm, liberalizm i konstruktywizm (w dwoóch odmianach: rea¬
listycznej i liberalnej). Zwracaja uwage na fakt w s p o ł w y s t ę p o w a n i a tych „typów
idealnych" (okreslanych do tej pory b ł ę d n i e mianem „ p a r a d y g m a t ó w " ) , posłu¬
giwania sięe przez badaczy kazżdej z tych wielkich „szkoół" podobnym s ł o w n i k i e m
pojeęciowym, brakiem prawdziwej wewneętrznej nieprzystawalnoósci stworzonych
perspektyw badawczych, by mogły uzyskaóc miano nowych „paradygmatóow".
Analiza relacji zachodzaęcych mieędzy „typami idealnymi" powinna koncentrowaóc sieę - wedle autoroów - na dwoóch wielkich zagadnieniach podejmowanych
przez stosunki mieędzynarodowe, a wyrazżonych w pytaniach: „czy w ł a d z a mozże
zostac oswojona?" oraz „czy anarchia jest przymusem parametrycznym?".
W pierwszym pytaniu na dwoóch biegunach leżzaę załozżenia zwiaęzane z pytaniem
o znaczenie władzy: na jednym saę realiósci, móowiaęcy o tym, zże power to ultima
ratio w stosunkach mięedzynarodowych (dyskusja, któorej korzeni możzna szukaóc
w Księciu Machiavellego), na drugim zas sytuuja się liberałowie, wierzacy w moc
instytucji mięedzynarodowych i mieędzynarodowej wspóołpracy jako „węedzidła"
dla nadmiernie w ich opinii uwypuklonej roli power w stosunkach mieędzynarodowych. W drugim pytaniu anarchia postrzegana jest jako rozpieęta mięedzy
dwiema skrajnoósciami: albo jako „naturalnej koniecznoósci" porzaędku mieędzynarodowego, albo jako zbeędnego i niekoniecznego załozżenia, determinujaęcego
fałszywie obraz stosunkóow mieędzynarodowych.
Wnioski badawcze, które m o ż n a wysnuc z ich r o z w a z a ó , prowadza do tego,
żze przyjęecie sformułowania „zwrot kulturowy" wydaje sieę bezpieczniejsze
metodologicznie, gdyzż pozwala uniknaęóc zarzutu „nie-paradygmatycznoósci"
w przyjeęciu jedynie filtru kulturowego dla analizowanej rzeczywistoósci mieędzynarodowej, co w istocie swojej nowym paradygmatem nie jest w klasycznym,
Kuhnowskim sensie tego słowa (mimo zże w rozumieniu potocznym mozżna by
te pojęcia uznac za niemal identyczne). Trudno bowiem p r z y j a ó , ż e włóczenie
kultury do analizy stosunkoów mięedzynarodowych s p o w o d o w a ł o „rewolucjeę
naukowaę" rozumianaę przecieżz przez Kuhna jako niekumulatywny epizod
w rozwoju nauki, w ktoórym stary paradygmat zostaje zastaępiony w częeósci lub
całoósci przez nowy, co wazżne - niedajaęcy sieę pogodzióc z poprzednim. Przyjeęcie
filtru kulturowego ma bowiem charakter u z u p e ł n i e n i a (co prawda o ogromnym
znaczeniu) dotychczasowych analiz stosunkoów mięedzynarodowych, umozżliwiajaęc zblizżenie sieę do ideału holistycznego opisu skomplikowanego wycinka
wspóołczesnej rzeczywistoósci. Jedyny radykalizm, jaki sieę z n i m wiaęzże, dotyczy
raczej „radykalnego zadziwienia" faktem, jak długo filtr kulturowy był po¬
mijany, a nie rewolucyjnoósci jego samego.
Niezalezżnie od zgłoszonych zastrzezżenó samo pojeęcie „ p a r a d y g m a t u " cywili¬
zacyjnego jest od „zwrotu kulturowego" pojęeciem odmiennym, gdyzż słuzży

�45

4. Pojeęcie „zwrotu kulturowego"

wyjaósnieniu charakteru wspóołczesnych sprzecznoósci, konfliktóow, napięeóc,
prowadzaęcych do wojen w stosunkach mieędzynarodowych na gruncie cywilizacyjno-kulturowym, a właósciwie - w ogromnej mierze - r e l i g i j n y m . Paradygmat
ten pojawia sięe bowiem zawsze przy omawianiu koncepcji zderzenia cywilizacji
Samuela Huntingtona, ktoóry d o k o n a ł p o d z i a ł u cywilizacji óswiata w e d ł u g
kryterium religii na: swiat zachodni (chrzescijaóstwo), chióski (konfucjanizm),
japonski (szinto), indyjski (hinduizm), islamski, p r a w o s ł a w n y , latynoamerykanski i afrykanski (co do wyodreębnienia jako spojnych całosci tych dwoch
ostatnich zgłasza jednak wiele zastrzezżen ). Marcin F. Gawrycki proponuje
nazywac jego teorieę „konfliktowym paradygmatem k u l t u r o w y m " .
Z teoretycznego p u n k t u widzenia przeciwko traktowaniu teorii Huntingto¬
na jako nowego paradygmatu opowiada sieę Jacek Czaputowicz, zauważzajaęc, zże
jest to rzecz dyskusyjna, poniewazż zaprezentowany przez tego autora swiat jest
bez waętpienia anarchistycznym swiatem realistycznym (tak jak pisał o n i m
Kenneth Waltz). G ł o w n y m i podmiotami sa nadal panstwa narodowe, m i m o że
najwazżniejsze linie konfliktow przebiegajaę mieędzy cywilizacjami. Zasadniczym
problemem jest pytanie o to, czy cywilizacje mozżna uznac za odręebne podmioty.
Czaputowicz proponuje uznac realizm kulturowy Huntingtona jedynie za nurt
w ramach realizmu, a nie „rownorzeędny z n i m paradygmat" . Z kolei Roman
Kuzniar w pracy Pozimnowojenne dwudziestolecie 1989-2010. Stosunki międzynaro­
dowe na przełomie XX i XXI wieku rozwaza w osobnym punkcie z a t y t u ł o w a n y m
85

86

87

88

8 5

T a k i n t e r p r e t u j a ę t e n paradygmat z a r o w n o B. Balcerowicz, Teorie... , op.cit., s. 4 7 5 - 4 7 7 , jak

i G. M i c h a ł o w s k a ,
L. Ł u k a s z u k ,

Czy zderzenie

E. S l i w k a

SVD

cywilizacji

- granice

(red.), Terroryzm

tolerancji,

w swiecie

[ w : ] E. Halizżak, W .

współczesnym,

Fundacja

Lizak,

Studiow

M i ę e d z y n a r o d o w y c h i Fundacja M i s y j n o - C h a r y t a t y w n a Ksieężzy W e r b i s t o w , Warszawa-Pienieęzżno
2 0 0 4 , s. 111 oraz G. M i c h a ł o w s k a , Porzaędek...,
8 6

op.cit.

Co do zastrzezżen i dyskusji zwiaęzanych z pojęeciem cywilizacji latynoamerykanskiej zob.

H . Schreiber, M . F . G a w r y c k i ,
Gawrycki

(red.), Dzieje

2 0 0 9 , co

do

cywilizacji...

, op.cit., s. 53.

8 7

Cywilizacja

latynoamerykanóska

kultury latynoamerykańiskięj,

„ewentualnosci"

M . F . G a w r y c k i , Kultura

- zarys problematyki,

[w:] M.F.

W y d a w n i c t w o Naukowe P W N , Warszawa

i s t n i e n i a cywilizacji

afrykanskiej:

a stosunki międzynarodowe,

S. H u n t i n g t o n ,

op.cit., s. 30. D o propozycji

Zderzenie
autora

mozżna m i e c j e d n a k zastrzezżenia, zwiaęzane ze w s p o m n i a n y m wyzżej n i e o s t r y m uzżywaniem
samego pojęecia „ p a r a d y g m a t " . Probujaęc uporac sieę z „ p o j e m n o s c i a ę " pojeęcia, a u t o r w p r o w a d z a
jeszcze do s w o i c h rozwazżan d w a i n n e „ p a r a d y g m a t y k u l t u r o w e " (co juzż z załozżenia przekresla
ich „ p a r a d y g m a t y c z n o s c " ) : n e o k o l o n i a l n y i k o o p e r a t y w n y paradygmat k u l t u r o w y . Ibidem, s. 34¬
44. Podajaęc swoje r o z u m i e n i e pojeęcia „ p a r a d y g m a t k u l t u r o w y "

(„Paradygmat kulturowy

nie

jest dla m n i e t y l k o p r z e j a w e m zmieniajaęcych sieę c z y n n i k o w , k t o r e wpływajaę na pojawianie sieę
n o w y c h / s t a r y c h k o n f l i k t o w w stosunkach m i ę e d z y n a r o d o w y c h , ale jest p r z e j a w e m znaczenia
kultury

we

wspołczesnym

swiecie.

Innymi

słowy,

na

konstrukcjeęładuspołecznego

w znaczaęcym s t o p n i u w p ł y w a c z y n n i k k u l t u r o w y , d e t e r m i n u j e o n zachowania p a n s t w w S M .
Rozżnice k u l t u r o w e mogaę w k o n s e k w e n c j i p o w o d o w a c z a r o w n o sprzecznosci i k o n f l i k t y , jak
i przyczynic sięe do lepszego z r o z u m i e n i a i p o r o z u m i e n i a " . Ibidem, s. 2 9 ) , autor wydaje sieę raczej
blizższy f o r m u ł o w a n e j

tutaj

propozycji,

aby

okre slac zmianeę polegajaęcaę na

dostrzeżzeniu

c z y n n i k a k u l t u r o w e g o w stosunkach m i e ę d z y n a r o d o w y c h m i a n e m „ z w r o t u k u l t u r o w e g o " .
8 8

J. Czaputowicz, op.cit., s. 208.

�46

I. „Zwrot kulturowy" w stosunkach miedzynarodowych

Kultura się liczy teorię Samuela Huntingtona o zderzeniu cywilizacji, wskazując,
żze mozżna wpisaóc jaę w konstruktywistyczne podejóscie do stosunkoów mieędzynarodowych ze wzgleędu na miejsce, jakie ten nurt przyznaje kulturze, tozżsamoósci,
w a r t o s c i o m . R ó w n o c z e s n i e autor zaznacza, ze Huntingtona nie m o ż n a do
konóca uznawaóc za przedstawiciela tej szkoły, raczej trzeba go umieóscióc w gronie
„wrażzliwych kulturowo realistóow" .
Pojęecie „zwrotu kulturowego" nalezżałoby zatem, w relacji do „paradygma¬
tu", po pierwsze odnieósóc do całokształtu stosunkoów mieędzynarodowych, a więec
roównieżz obszaróow, ktoóre istniejaę poza sferaę badania konfliktóow , w t y m do
badanó nad w p ł y w e m kultury na rozwóoj gospodarczy , na politykeę zagranicznaę,
do rozwazżanó nad kulturaęstrategicznaę, kulturaę politycznaę czy kwestiami
bezpieczenóstwa w ich wymiarze mięedzynarodowym. Pokazywaóc m i a ł o b y
zmiane p o l e g a j a c ą n a p r z e s u n i ę c i u p u n k t u ciężkosci z tradycyjnie rozumianych
dziedzin polityki zagranicznej, bezpieczenóstwa, gospodarki na kwestie kulturo¬
we, przez któorych pryzmat bada sieę dopiero te w w . „klasyczne" obszary
badawcze stosunkóow mieędzynarodowych. Oczywióscie, przy załozżeniu wieloparadygmatycznoósci (w sensie potocznym, bo właósciwsze beędzie móowienie
o wieloperspektywicznoósci) nauk humanistycznych „zwrot kulturowy" jest
jednym z wielu, jakie istniejaę, niemniej jednak silnie obecnym, a nawet dominujacym aktualnie (zwłaszcza w nauce anglosaskiej), jesli chodzi o stosowane
perspektywy badawczo-poznawcze. Po drugie, pojeęcie „zwrotu", w znaczeniu
tutaj uzżywanym, powinno byóc postrzegane jako dynamiczne, słuzżaęce ukazaniu
pewnego procesu zmian k i e r u n k ó w badawczych, podczas gdy pojęcie „para¬
dygmatu" nalezżałoby juzż utozżsamiaóc z efektem takiego procesu - sytuacjaę, kiedy
zmiana j u ż zaszła. „ Z w r o t " ma wiec charakter procesualny, podczas gdy
„paradygmat" - dokonany, statyczny.
Samo pojeęcie „zwrotu kulturowego" zostało upowszechnione w tytule
ksiaęzżki Fredrica Jamesona The cultural turn: selected writings on the postmodern
1 9 8 3 - 1 9 9 8 , b ę d a c e j zbiorem esejow tego filozofa, socjologa i zarazem
8 9

90

91

92

9 3

8 9

R. Kuózniar, Pozimnowojenne... , op.cit., s. 297.

9 0

Ibidem.

9 1

Por. G. M i c h a ł o w s k a , Porzagdek... , op.cit.

9 2

S.P. H u n t i n g t o n , L.E. H a r r i s o n (red.), op.cit.; L . Ray, A . Seyer (red.), Culture and Economy

after Cultural

Turn,

uwarunkowania
9 3

SAGE, L o n d o n 1999; K. Gorak-Sosnowska, J. Jurewicz (red.),

rozwoju w Azji

i Afryce,

F. Jameson, The cultural

Kulturowe

W y d a w n i c t w o I b i d e m , Łóodóz 2010.

turn: selected writings

on the postmodern 1983-1998,

Verso, N e w

Y o r k 1998. P o d s u m o w a n i e m zas t o c z ą c e j się w t y c h naukach o d lat 80. debaty na t e m a t
„ z w r o t u k u l t u r o w e g o " , z w ł a s z c z a w obszarze n a u k h i s t o r y c z n y c h , s t a ł a sieę ksiaęzżka Beyond
Cultural

the

Turn p o d redakcja L y n n H u n t i V i c t o r i i B o n n e l l ( U n i v e r s i t y o f California Press 1999)

i rozpoczeęta p o niej debata na ł a m a c h „ T h e A m e r i c a n H i s t o r i c a l R e v i e w " w 2 0 0 2 . Róownolegle
ukazało

sieę w

tym

samym

czasie k i l k a pozycji

na

rynku

h u m a n i s t y c z n y c h , zawierajaęcych w t y t u l e s f o r m u ł o w a n i e cultural
Cultural

Turn. Scene-Setting Essays on Contemporary Cultural

History,

publikacji

z zakresu

Routledge, L o n d o n 1994 czy

ł a c z a c a sie z n a u k a m i p o l i t y c z n y m i publikacja p o d redakcja George'a Steinmetza,
State Formation

After The Cultural

nauk

turn, m . i n . : D . Chaney, The

Turn, C o r n e l l U n i v e r s i t y Press, Ithaca 1999.

State/Culture.

�47

4. Pojeęcie „zwrotu kulturowego"

teoretyka literatury, poswieęconych postmodernizmowi. To własnie ten nurt
w humanistyce uznawany jest za „winowajcęe", „sprawcęe" wydzwignięecia kul¬
tury do pierwszoplanowej roli we wspołczesnej debacie na tematy s p o ł e c z n e .
Możzna p o w i e d z i e c , z ż e postmodernizm z d e t r o n i z o w a ł pojęecie „Kultury",
wpuszczajaęc na pola badawcze wiele rożznych „ k u l t u r " i „ m i k r o k u l t u r " (tak
jak wprowadził pojeęcia „mikrohistorii" i „mikronarracji").
94

W naukach humanistycznych stosowane jest rowniezż pojęecie „ p a r a d y g m a t u
kulturalistycznego" w znaczeniu bardzo bliskim stosowanemu tutaj pojeęciu
„ z w r o t u kulturowego", rozumianego jako „sposob uprawiania humanistyki,
ktory daje pierwszenstwo kulturze i to nie tylko w sensie sytuowania jej jako
naczelnej kategorii w praktyce badawczej, a wieęc przedmiotu badan (...), ale
takzże prymarnosci kultury w ogole" . W odniesieniu do teorii literatury „zwrot
kulturowy" oznacza przede wszystkim „postaweę skoncentrowanaę na urucha¬
mianiu w praktykach interpretacji wszelkich mozżliwych kulturowych odniesien
dzieła literackiego i wspołdziałanie ze sobaę rozmaitych dyskursow kulturow y c h " . Socjolog George Steinmetz, wskazujaęc na to, co łaęczy badaczy „zwrotu
kulturowego" w naukach społecznych, zauważa, zesa to ci, ktorzy kłada nacisk
na społecznie konstruowany charakter kultury i jej konstytutywnaę dla nauk
społecznych roleę, odrzucajaę ujmowanie kultury jako kategorii homogenicznej,
zas w swych badaniach nad kulturaę przełamujaę bariery dyscyplin naukowych
i w s k a z u j a ę n a s u b i e k t y w n a ę n a t u r e ę interakcji zachodzaęcych w relacjach
mieędzyludzkich. T y m samym zwraca uwagęe na fakt, zże „zwrot kulturowy"
obejmuje wiele rożznorodnych nurtow w naukach społecznych, wywodzaęcych sieę
z p o l badawczych do tej pory uznawanych za peryferyjne .
95

96

97

Czy „ z w r o t k u l t u r o w y " nie jest tylko i wyłaęcznie p e w n a ę t e n d e n c j a ę
w stosunkach mieędzynarodowych, odzwierciedlajaęcaę „modęe na kulturęe" wsrod
badaczy nauk społecznych, nowinkaę naukowaę, ktorej istnienie beędzie krotkotrwałe, kiedy „peryferia" znowu powroca na swoje miejsce? Wydaje się, ze nie
ma takiego ryzyka. Teresa Łos-Nowak stwierdza: „odrodzenie sie problematyki
dotyczaęcej społeczno-etycznego i s p o ł e c z n o - k u l t u r o w e g o wymiaru stosunkow
mieędzynarodowych wynika przede wszystkim z postęepujaęcej z gwałtownaę siłaę
wspołzalezżnosci, globalizacji i zageęszczania sieę pola stosunkow mięedzynarodo-

9 4

z jej

W.J. Burszta, M . Januszkiewicz, op.cit., s. 7. A u t o r z y pisza, ż e m y s l p o s t m o d e r n i s t y c z n a
„obsesyjnym,

dla

niektorych

interpretatorow,

poszukiwaniem

rozżnicy,

odręebnosci

i p o d w a z ż a n i e m o b i e k t y w i s t y c z n e g o r o z u m i e n i a k u l t u r y j a k o obowiaęzujaęcej m a t r y c y m o d e l u jaęcej l u d z k i e zachowania", d o p r o w a d z i ł a do w i e l k i e g o p o w r o t u k u l t u r y , ale jużz w i n n y m sensie
-dajaęc

impuls

do

jej

„rozbioru"

subkulturowychczyzewzgleędu

na

o d m i e n n o s c i o d k u l t u r y dominujaęcej

z

punktu
płec

widzenia

kulturowaę,

rożznic

orientacjeę

(dorobek brytyjskich

klasowych,

rasowych,

seksualnaęi

studiow kulturowych).

wszelkie
Ibidem,

s. 7-8.
9 5

A . F . Kola, op.cit., s. 59.

9 6

A . Burzynska, Kulturowy

teoria literatury.
9 7

zwrot teorii,

[ w : ] M . P . M a r k o w s k i , R. Nycz (red.),

Kulturowa

Głóowne pojecia i problemy, Universitas, K r a k o w 2002, s. 87.

G. Steinmetz, Introduction:

Culture and the State, [ w : ] G. Steinmetz (red.), op.cit., s.

1-2.

�48

I. „Zwrot kulturowy" w stosunkach miedzynarodowych

wych w stopniu n i e w y o b r a ż a l n y m jeszcze 50 lat temu. (...) Na pewno w X X I w.
istnieje potrzeba myóslenia kompleksowego, przekraczajaęcego jednostkowe
postawy panóstw zdeterminowanych myósleniem w kategoriach interesu na¬
rodowego, w kierunku odnajdywania problemoów, jakie ono generuje. Zmienia
sieę bowiem gwałtownie przestrzenó, w któorej badacz sieę znajduje, zmienia sieę
jeęzyk komunikacji, system wartoósci, co sprawia, żze wzbogaca sięe o n o ó s w i a t
symboli i metafor, ale tezż istnieje potrzeba uwazżnego w s ł u c h i w a n i a sieę w to, co
moówiaę przedstawiciele roózżnych tradycji i szkoół poznawania óswiata ( . . . ) " .
Procesy globalizacyjne dotarły t y m samym do óswiata nauk społecznych
i humanistycznych, wymuszajaęc interdyscyplinarnoósóc, bez któorej niemozżliwe
staje sieę objeęcie i przeanalizowanie nawet fragmentu wspóołczesnej rzeczywistoósci. Zmiany optyki badawczej w stosunkach mieędzynarodowych odzwierciedlajaę zmiany, jakie zachodzaę zaróowno w całej humanistyce óswiatowej, jak
i w naukach społecznych, w których pozycję niezwykle silna, wypracowały sobie
studia kulturowe (cultural studies), a modna, choc nieobarczona w e w n ę t r z n y m i
problemami, studia regionalne (area, regional studies) .
98

99

5. Pułapki „zwrotu kulturowego"
Analizujaęc pojawienie sieę w badaniach nad stosunkami mieędzynarodowymi
„zwrotu kulturowego", nie możzna nie zadaóc sobie pytania o to, jakie saę
ograniczenia prowadzenia tego typu analizy. Czy filtr kulturowy nie powoduje
przepuszczenia do naszej óswiadomoósci badawczej tylko tego, co p ł y n n e ,
nieuchwytne, czeęsto nazywane emocjonalnym, pozostawiajaęc na sicie to, co
twarde i nieprzepuszczalne, przede wszystkim: historięe, konkretne fakty, dane,
liczby.
Kolejne pytanie dotyczy tego, czy absolutyzacja czynnika kulturowego nie
prowadzi do - z jednej strony - jego instrumentalizacji, jako wygodnego i wręecz
zbyt łatwego uzasadnienia dla wszystkich działanó aktoroów sceny mięedzynarodowej, z drugiej zaós - do jego banalizacji?
Po trzecie, czy Zachoód sam nie stawia sieę w roli schizofrenika, ktoóry odkrył
kultureę i nagle pragnie zrozumieóc odmiennoósóc kulturowaęnp. óswiata islamu, ale
po to, żeby osiagnaó z a k ł a d a n e cele (a więc ze w z g l ę d ó w czysto utylitarnych),
a jednoczesnie nie jest w stanie Ockhamowska brzytwa odciaó samego siebie
(samoograniczanie się władzy jest fikcja), a wiec zrezygnowac z promowania
wartoósci, ktoóre uznaje za uniwersalnie dobre: demokracji, rzaędoów prawa i praw
człowieka? Czy jest możzliwe znalezienie takiego uzasadnienia, któore z m u s i ł o b y
Zachóod do porzucenia retoryki kulturowego imperializmu? Samuel H u n t i n g t o n
pisze: „Kultura (... ) podaężza za władzaę. Jeósli niezachodnie społeczeónstwa majaę
znoów ulec w p ł y w o m zachodniej kultury, mozże to nastaępióc wyłaęcznie w w y n i k u
ekspansji i naporu poteęgi Zachodu. N i e o d z o w n a ę l o g i c z n a ę konsekwencjaę

9 8

T . Łoós-Nowak, op.cit., s. 37 i 39.

9 9

A . F . Kola, op.cit., s. 59; M . F . G a w r y c k i , Kryzys... , op.cit., s. 5 1 - 6 7 .

�49

5. Pułapki „zwrotu kulturowego"

uniwersalizmu jest imperializm. (...) W m i a r ę jak cywilizacja azjatycka
i m u z u ł m a n s k a bęedaę coraz silniej potwierdzac uniwersalnosc swoich kultur,
ludzie Zachodu bęedaę w coraz wieększym stopniu zdawac sobie sprawęe ze
zwiaęzku mieędzy uniwersalizmem i imperializmem. Zachodni uniwersalizm jest
niebezpieczny dla swiata, możze bowiem doprowadzic do wielkiej mięedzykulturowej wojny mieędzy panstwami-osrodkami c y w i l i z a c j i " .
Czy wieęc, konkludujaęc, nie jest tak, zże w dłuzższej perspektywie cultural turn
stanie sieę cultural trap, pułapkaę, w ktorej Zachod sam sięe unicestwi?
Profesor Columbia University na Wydziale Antropologii i Stosunkow
Mięedzynarodowych, Mahmood Mamdani, w głosnym artykule „powrzesniow y m " Good Muslim, Bad Muslim: A Political Perspective on Culture and
Terrorism
zwraca uwagęe na kilka p u ł a p e k wiaężzaęcych sięe z prowadzonaę w klimacie
konfrontacji Zachodu i islamu „debataę kulturowaę" (ktoraę okresla jako culture
talk ).
Podstawowy zarzut, jaki czyni, dotyczy tego, zże debata kulturowa
przekształciła doswiadczenie religijne w kategorieę politycznaę, wprowadzajaęc
dychotomieę „dobry m u z u ł m a n i n " - „zły m u z u ł m a n i n " , zamiast rozdzielic
terrorystow od cywili. Konsekwencjaętego ma byc przyjeęcie kolejnego założzenia,
zże islam musi zostac poddany swoistej kwarantannie - diabeł musi zostac
egzorcyzmowany przez wojneę mieędzy dobrymi i złymi m u z u ł m a n a m i . W ten
sposob, w opinii Mamdaniego, kulturowa teoria polityki została postawiona na
głowie. Sprzeciwia sięe on temu, żzeby odczytywac politykeę krajow islamskich
jako wytwor cywilizacji islamu - dobrej czy złej, oraz potęegi (power) Zachodu ja¬
ko w y t w o r u cywilizacji Zachodu. Obie: polityka i potęega, rodzaę sięe bowiem
w momencie spotkania ze sobaęiżzadna z nich nie możze zostac zrozumiana, jesli
beędzie traktowana rozdzielnie, poza historycznym kontekstem tego spotkania.
Twierdzi, żze debata kulturowa doprowadziła tymczasem do „odhistorycznienia"
procesu konstruowania politycznych tozżsamosci. W zwiaęzku z t y m celem
zabiegow, jakie podejmuje, jest przywrocenie debacie „ p o w r z e s n i o w e j " kon¬
tekstu politycznego i historycznego. Ironizuje: „Chceę wyjsc poza proste choc
radykalne twierdzenie, zże jesli istniejaę dobrzy i zli m u z u ł m a n i e , to muszaę byc
rownież dobrzy i zli mieszkancy Z a c h o d u " .
Pierwszym zarzutem, jaki czyni debacie kulturowej, jest traktowanie kultury
w taki sam sposob, jak jednostek politycznych - w kategoriach terytorialnych.
Pisze: „ W s p o ł c z e s n y islam jest cywilizacja globalna: mniej m u z u ł m a n o w zyje na
100

101

102

103

1 0 0

S. H u n t i n g t o n , Zderzenie... , op.cit., s. 478. N i e c o dalej H u n t i n g t o n zauważza, żze w o j n a ta

jest bardzo m a ł o p r a w d o p o d o b n a , ale w y k l u c z y c sieę jej nie da. Ibidem, s. 4 8 1 .
1 0 1

M . M a m d a n i , Good Muslim... , op.cit., s. 767.

1 0 2

Saędzeę, zże jego ujęecie culture talk bez p o p e ł n i e n i a błęedu mozżna uznac za e l e m e n t cultural

turn w jego w a r s t w i e narracyjnej. Oczywiscie M a m d a n i m o c n o sieę wobec niej dystansuje, takżze
w r o z w i j a j ą c y m te k o n c e p c j ę a r t y k u l e : M . M a m d a n i , Culture
Discourse on „Good" Muslims,
s. 9 5 - 1 0 4 .
1 0 3

Talk: Six Debates That Shape the

„ T h e A m e r i c a n J o u r n a l o f Islamic Social Sciences" 2005, t. 22, n r 3,

M . M a m d a n i , Good Muslim... , op.cit., s. 7 6 6 - 7 6 7 .

�50

I. „Zwrot kulturowy" w stosunkach miedzynarodowych

ó

S rodkowym Wschodzie nizż w Afryce czy w p o ł u d n i o w e j i p o ł u d n i o w o wschodniej A z j i . Jesli m o ż e m y pomyslec o chrzescijaóstwie i judaizmie jako
0 religiach globalnych - z korzeniami na Srodkowym Wschodzie, ale
historycznymi p r z e p ł y w a m i i w s p o ł c z e s n y m i konstelacjami, ktorych nie da sieę
napełnic sensem, gdy traktuje sieę je w kategoriach granic panstwowych - czemu
wieęc nie sprobowac zrozumiec islamu, rowniezż, w kategoriach historycznych
1 pozaterytorialnych?" . Jako konsekwencje utozsamiania kultury i religii
z jednostkami politycznymi wskazuje u t o ż s a m i a n i e t e r r o r y s t ó w z m u z u ł m a n a m i
i usprawiedliwianie prowadzenia wojny odwetowej przeciwko c a ł e m u krajowi,
takiemu jak Afganistan. Dostrzega rowniezż kolejnaę konsekwencjęe uzżywania
filtru kulturowego, jakaę jest esencjalizacja kulturowa (traktowanie całej grupy
jako homogenicznej i niezmiennej), prowadzaęca do ahistorycznosci.
Sam Mamdani pisze o t y m nasteępujaęco: „Kiedy czytam o islamie w dzi¬
siejszych gazetach, czeęsto czujeę sieę tak, jakbym czytał o zmuzeologizowanych
(museumized) ludziach, o ludziach, o ktorych m o w i sieę tak, jakby nigdy nie
tworzyli kultury, poza samym momentem stworzenia, jako aktu niezwykłego,
profetycznego. Od tamtego momentu, wydaje sięe, zże oni - my m u z u ł m a n i e jedynie poddajemy s i ę (conform) kulturze. Nasze kultury zdaja sie nie miec
historii, polityki i dyskusji. Wydajaę sieę zastygłe w pozbawionym zżycia obyczaju
(custom). Nawet więecej, ludzie ci wydajaę sięe niezdolni do przekształcenia
własnej kultury, w ten sam sposob, w jaki saę niezdolni do wyhodowania dla
samych siebie jedzenia. Wniosek jest taki, zże jedyny ratunek lezży, jak zwykle,
w filantropii, w byciu uratowanym przez kogos z z e w n a ę t r z " . Wyraznie
słychac w tych słowach Saidowskie zarzuty z Orientalizmu.
1 0 4

105

106

Mahmood Mamdani pyta retorycznie: Czy naprawdęe jest tak, zże każzda
osoba, ktora odczytuje swojaęreligieę dosłownie, jest potencjalnym terrorystaę?Z e
tylko ktos, kto nie odczytuje tekstu religijnego dosłownie, ale metaforycznie lub
symbolicznie, jest lepiej przystosowany do zżycia obywatelskiego i tolerancji, do
ktorej takie żzycie wzywa? W jaki sposob, mozże ktos zapytac, d o s ł o w n e
odczytywanie tekstow religijnych p r z e k ł a d a sieę na porwania, morderstwa
i terroryzm? .
ż

107

Swoje rozwazżania kontynuuje, podnoszaęc, zże zarowno islam, jak i chrzescijanstwo maja głeboko zakorzeniona orientacje mesjanistyczna, w sensie misji
cywilizowania swiata. Kazżda z tych religii jest przekonana, zże posiada jedynaę
prawdęe, i żzeswiat poza niaę jest morzem ignorancji, ktorego grzechy muszaę
zostac odkupione. Jak kazżda żzywa tradycja ani islam, ani chrzescijanstwo nie saę
monolitami. W obu wysteępujaę wielkie debaty: nawet jesli twierdzimy, zże
1 0 4

W e d ł u g P E W F o r u m o n R e l i g i o n &amp; Public Life w o p r a c o w a n i u Mapping

the Global

Muslim Population z 2009 w i d n i e j a n a s t ę p u j ą c e dane: w regionie A z j i i Pacyfiku jest 61,9%, na
B l i s k i m W s c h o d z i e i w Afryce P o ł n o c n e j - 2 0 , 1 % , w Afryce Subsaharyjskiej - 15,3%, w E u r o p i e
- 2,4%, zas w o b u A m e r y k a c h - 0,3% m u z u ł m a n o w . Za: R. Z e n d e r o w s k i et al., op.cit., s. 30.
1 0 5

M . M a m d a n i , Good Muslim... , op.cit., s. 767.

1 0 6

Ibidem.

1 0 7

Ibidem.

�51

5. Pułapki „zwrotu kulturowego"

wiemy, co jest dobre dla ludzkoósci, jak postęepujemy? Uzżywajaęc perswazji czy
siły? Czy przekonujemy innych do zasadnoósci naszych prawd, czy je po prostu
narzucamy? Czy religia jest kwestiaę poglaędoów, czy ustawodawstwa? Pierwsza
alternatywa daje nam rozum (reason) i głoszenie ewangelii, druga - krucjaty
i dzihad.
Wyrazża głeęboki sceptycyzm, co do możzliwoósci odczytywania zachowanó
politycznych z religii lub kultury. Pyta: czy jest prawdaę, żze ortodoksyjny
m u z u ł m a n i n jest potencjalnym terrorystaę? Lub, tak samo, zże ortodoksyjny zżyd
lub chrzeóscijanin jest potencjalnym terrorystaę, a tylko zżyd reformowany lub
chrzeóscijanin wierzaęcy w Darwinowskaęteorięe ewolucji saę w stanie byóc
tolerancyjni dla tych, ktoórzy nie podzielajaę ich p r z e k o n a n ó ? .
108

Zdajaęc sobie w pełni sprawęe, żze pytania takie nie wystarczajaę, by wyjaósnióc
złozżone zwiaęzki mieędzy politykaę a religiaę, proponuje sieęgnięecie do historii
i polityki zamiast doktryn religijnych i kultury. Siły takie, jak Al-Kaida i do
niedawna ibn Ladin ,uzżywajaęcy argumentoów religijnych do celóow politycz¬
nych, sa bowiem wypadkowa, historii i polityki, a nie religii i kultury jako takiej.
A u t o r odwołuje sieę t u do historii finansowania przez Stany Zjednoczone ruchu
odrodzenia islamu przez mudzżahedinóow - islam wtedy właósnie z o s t a ł
wykorzystany jako ideologia polityczna, bardziej nizż religia, przekształcajaęc sieę
raczej w produkt wspoółczesnej globalizacji niżz cywilizacji arabskiej.
109

„Siła ibn Ladina lezży nie w jego p r z e s ł a n i u religijnym, ale politycznym.
Nawet dziecko zna odpowiedóz na pytanie Busha: «Dlaczego oni nas nienawidzaę?». Jeósli chodzi o S rodkowy Wschoód, wszyscy wiemy, zże Stany Zjednoczone
saę za taniaę ropaę, a nie za wolnoósciaę słowa. (... ) Stany Zjednoczone nie
r o z m o n t o w a ł y globalnego aparatu imperialnego pod koniec zimnej wojny;
zamiast tego, s k o n c e n t r o w a ł y sięe na zapewnieniu tego, zże panóstwa i m wrogie nazwane panóstwami zbóojeckimi - nie wejdaę w posiadanie broni masowego
razenia" .
ó

110

Zamiast óswiadomoósci religijno-kulturowej Mahmood Mamdani proponuje
óswiadomoósóc historycznaę, któora umozżliwi m u z u ł m a n o m [ i nie tylko i m - H.S.]
zrozumienie tego, żze islam dzisiaj stał sięe sztandarem wznoszonym przez
bardzo roózżne i sprzeczne projekty polityczne: nie tylko antyimperialistyczne, ale
roówniezż imperialistyczne, nie tylko domagajaęce sieę zwieększonego udziału
społeczenóstwa w żzyciu publicznym, ale roównieżz dyktatorskie - wszystkie niosaę
przed sobaę sztandar islamu. Drugim warunkiem jest zrozumienie, zże islam
zmienił sięe w ciaęgu wiekoów i stał sięe bardziej złożzony, zmieniła sieęróownieżz
konfiguracja społeczenóstwa nowoczesnego, a coraz więeksza liczba m u z u ł m a noówzżyje w społeczenóstwach, w ktoórych stanowi mniejszoósóc. Konkluduje:
„ T e s t e m dla demokracji w społeczenóstwach wieloreligijnych i wielokulturowych
nie jest po prostu zdobycie poparcia wieększoósci, ale uczynienie tego bez

1 0 8

Ibidem, s. 768.

1 0 9

U s a m a i b n L a d i n zginaęł 2 maja 2 0 1 1 , zabity przez amerykanóskich k o m a n d o s ó o w .

1 1 0

Ibidem, s. 773.

�52

I. „Zwrot kulturowy" w stosunkach miedzynarodowych

utracenia zaufania mniejszosci - tak żze obie: wieększosc i mniejszosc,beędaę
mogły nalezżec do jednej wspolnoty politycznej żzyjaęcej w e d ł u g jednego zestawu
zasad" .
Konstatacja o powszechnym kojarzeniu fundamentalizmu z kultura, i religia
nie pojawia sieę wyłaęcznie u Mamdaniego. Fakt ten podkreslajaęrowniezż polscy
badacze tej p r o b l e m a t y k i .
Dystansujaęc sięe jednak od tekstu Mamdaniego, n a l e z ż y p o d k r e s l i c , i z ż
zastrzezżenia do pojeęc kultury i religii oraz wskazywanie zagrozżen, jakie wiaęzżaę
sieę z przyjmowaniem ich perspektywy, saędo przyjeęcia tylko wtedy, jesli uznamy
ich potoczne i generalizujaęce, statyczne i esencjalizujaęce rozumienie.
Mamy swiadomosc tego, żze nalezży oddzielac kultury i religie jako takie od
ich instrumentalizowania w celach politycznych, legitymizujaęcych okreslonaę
władzeę czy przywodztwo, co zachodzi zarowno na tzw. Wschodzie, jak i tzw. Za¬
chodzie. Maria Marczewska-Rytko pisze po prostu: „Oczywista wydaje się
koniecznosc rozpatrywania fundamentalizmu w kontekscie wizji społecznych
i p o l i t y c z n y c h " . Powstaje więec pytanie: czy kazżdorazowe poszukiwanie
w kulturze nowych czynnikow ułatwiajaęcych analizeę s t o s u n k o w m i e ę d z y narodowych jest jej instrumentalizacjaę? Jak znalezc złoty srodek w badaniu jej
wpływu, bez jednoczesnego jej absolutyzowania?
111

112

113

6. Konsekwencje „zwrotu kulturowego"
Oceniajaęc konsekwencje zwiaęzane z instrumentalizacjaę kultury w dyskursie
powrzesniowym, możzna powiedziec za Cliffordem Geertzem: „prosilismy
o deszcz, przyszła p o w o d z " . D ł u g o niedostrzegana rola kultury, zanim
jeszcze została na powazżnie dostrzeżzona - natychmiast została zinstrumentalizowana. Przestarzałe kategorie panstwa i polityki zostały zdetronizowane
przez modne - i dla wielu wygodne - pojeęcia kultury i religii.
Te „zwroty", „powroty" i „detronizacje" wiaęzac wypada z ogromnaę dynamikaę zmian zachodzaęcych we w s p o ł c z e s n y m swiecie. Przy t y m wszystkim
zmiana ładu globalnego zachodzi znacznie szybciej w sferze kultury nizż
ekonomii i g e o p o l i t y k i . Jakie ma to konsekwencje dla analizy „zwrotu
kulturowego" w stosunkach mieędzynarodowych? Z pewnosciaę powrot kultury
do stosunkow mięedzynarodowych nie jest chwilowaę modaę czy badawczym
kaprysem. Rozpatrywac go nalezży raczej jako megatrend rozwojowy.
Nalezżyrownieżz byc swiadomym, zże nie jest to ostatni ze zwrotow, żze nigdy
nie dojdzie do „konca zwrotow". Zmiana zainteresowan badawczych pod
w p ł y w e m biezżaęcych wydarzen, koniecznosc interdyscyplinarnosci i zwiaęzana
114

115

1 1 1

Ibidem, s. 774.

1 1 2

M . M a r c z e w s k a - R y t k o , op.cit., s. 85.

1 1 3

Ibidem, s. 86.

1 1 4

A . Kuper, op.cit., s. 75.

1 1 5

Y . Lapid, o p . c i t . , s . 4 .

�53

6. Konsekwencje „zwrotu kulturowego"

z t y m globalizacja nauki beędzie wywoływac coraz to nowe zwroty, niekoniecznie
spełniające w a r u n k i uznania ich za nowe paradygmaty . Ewa Domanska
uwazża, żze jest to swiadectwem przesunieęcia w nastawieniu do uprawiania nauk
humanistycznych „od kontemplacji do z m i a n y " .
Wracajaęc do pytania o konsekwencje „zwrotu kulturowego" dla badan
w s p o ł c z e s n y c h s t o s u n k o w m i e ę d z y n a r o d o w y c h : dlaczego powinien nas on
w ogole interesowac? Po pierwsze dlatego, zże jest dowodem na koniecznosc
właęczenia do analiz stosunkow mieędzynarodowych perspektywy kulturowej
i pojęecia kultury w ujęeciu procesualnym i dynamicznym - odpowiadajaęcym
zmianom zachodzaęcym w opisywanej przez nas rzeczywistosci. Po drugie
dlatego, zże uwydatnia koniecznosc poszerzenia interdyscyplinarnosci nauki
116

117

0 stosunkach mieędzynarodowych o nauki o kulturze (obok nauk ekonomicz¬
nych, wojskowych i prawnych). Po trzecie dlatego, żze dowodzi erozji dotych¬
czasowego postrzegania problematyki stosunkow mięedzynarodowych, oferujaęc
jej swiezżaę i atrakcyjnaę intelektualnie perspektywęe kulturowaę. Perspektyweę,
ktora, co należzy podkreslic, jest jużz efektem, a nie przyczynaę zachodzaęcych we
w s p o ł c z e s n y m swiecie zmian, takżze w dorobku swiatowej politologii. Wreszcie
rowniezż dlatego, żzeswiadomosc roli kultury w stosunkach mieędzynarodowych
mozże pozwolic „upragmatycznic" działania aktorow tych stosunkow, wypełnic
dotychczasowaę prozżnieę niewiedzy w t y m zakresie, majaęcaę głęebokie i częesto
niepozżaędane konsekwencje (by odniesc sieę tylko do sfery badan nad konflik¬
tami), takie jak wojny w Iraku i Afganistanie, ktore zasłuzżyły na miano
„pyrrusowych zwycięstw A m e r y k i " . Na koniec zas, chociażby z tego powodu,
zże ci, ktorzy tworzaę dzisiaj teorie i metody badan stosunkow mieędzynarodowych, opisujaę je i analizujaę, bardzo czeęsto majaę takzże w p ł y w na praktykęe zżycia
mięedzynarodowego, a przez to takzże - relacji mieędzykulturowych.
1 1 8

G w a ł t o w n o s c zmian zachodzaęcych we wspołczesnych stosunkach mieędzynarodowych, ktorych dobitnym p r z y k ł a d e m mozże byc zarowno 11 wrzesnia, jak
1 „ p r z e b u d z e n i e arabskie", kazże z duzżaę ostrozżnosciaę przewidywac kierunki
przemian i analizowac z a s t a n a ę r z e c z y w i s t o s c . S w i a d o m o s c r o l i t r u d n o
mierzalnych: kultury i religii, mozże nam w t y m ogromnie pomoc, ale nie da
nam nigdy ostatecznego rozwiaęzania. Mowienie o „zwrocie k u l t u r o w y m " nie
mozże wymazac innych perspektyw poznawczych, zdetronizowac dotychczaso¬
wych metod interpretacji rzeczywistosci, ktoraę usiłujemy zrozumiec. Przyjrze¬
nie sieę na nowo roli kultury w stosunkach mieędzynarodowych jest jednak
konieczne wtedy, kiedy poszukujemy bardziej adekwatnego i dopasowanego do
wspołczesnych wydarzen mięedzynarodowych narzeędzia badawczego, pozwalajaęcego trafniej wydarzenia te rozumiec, oceniac, przewidywac ich rozwoj. To

1 1 6

T a k rownieżz o n i e - p a r a d y g m a t y c z n y m „ z w r o c i e r e l i g i j n y m i k u l t u r o w y m " pisze J.-P.

W i l l a i m e , The Cultural

Turn in the Sociology of Religion

t. 65, n r 4, s. 388.
1 1 7

E. D o m a n s k a , op.cit., s. 55.

1 1 8

R. K u z n i a r , Pozimnowojenne...,

op.cit., s. 492.

in France, „ S o c i o l o g y o f R e l i g i o n " 2004,

�54

I. „Zwrot kulturowy" w stosunkach miedzynarodowych

własnie narzedzia musza byc dostosowywane do okreslonego problemu, nie zas
problem do narzęedzi. Brak lub słaba obecnosc wsrod dzisiejszych narzeędzi
politologicznych k u l t u r y p o w o d u j a ę n a t o m i a s t , z ż e a n a l i z y w s p o ł c z e s n y c h
problemow przykrajane saę do nieadekwatnych, ale dobrze znanych metod
badawczych.
M i m o dystansu wobec mozżliwosci odnalezienia w kulturze odpowiedzi na
wszystkie pytania rodzaęce sieę w obszarze s t o s u n k o w m i e ę d z y n a r o d o w y c h
przyjęcie perspektywy kulturowej (filtru kulturowego) do ich analizy m o ż e
oznaczac uznanie, żze :
1. Stosunki mięedzynarodowe warunkowane saę nie tylko przez aktualnie
istniejący u k ł a d sił (ekonomicznych, wojskowych, politycznych), ale i przez
nagromadzone w procesie dziejowym, przekazywane w ramach kultury
i poddawane transformacjom wyobrażzenia o swiecie (i swoim miejscu w t y m
swiecie), wartosci, wzory zachowan, wyrazżane i stosowane przez uczestnikow stosunkow mięedzynarodowych w ramach procesow interakcji, zachodzaęcych na forum mieędzynarodowym.
2. Miejsce danego uczestnika stosunkow mieędzynarodowych w społecznosci
mieędzynarodowej wynika w duzżej mierze z potencjału kulturowego (jako
istotnego elementu soft power), uzupełniajaęcego i wpływajaęcego na hard power
oraz zdolnosci do stworzenia wiarygodnej narracji o swoim miejscu i roli
w kształcie w s p o ł c z e s n e g o swiata.
3. Rozżnorodnosc kultur skutkuje odmiennosciaę sposobow postrzegania rzeczywistosci, sposobu jej oceniania, w konsekwencji - sposobu działania.
Swiadomosc rozżnic kulturowych (swiadomosc mieędzykulturowa) i swiadomosc zasad rzaędzaęcych w ł a s n a ę k u l t u r a ę ( s w i a d o m o s c kulturowa) saę
elementami koniecznymi do pełniejszej analizy wspołczesnych stosunkow
mieędzynarodowych.
4. Kultura jest dynamiczna, procesualna i polimorficzna i możze byc rozpatry¬
wana na rożznych obszarach znaczeniowych jako kategoria ksenogamiczna.
119

7. Polityzacja kultury
Rozważzania nad „ z w r o t e m k u l t u r o w y m " w stosunkach mieędzynarodowych nie
byłyby p e ł n e , gdyby zabrakło w nich odniesienia do w p ł y w u tego „ z w r o t u " na
sferęe polityki. Coraz bardziej widoczna, wręecz natarczywa obecnosc kwestii
kulturowych w dyskursie publicznym działa bowiem we wszystkich kierunkach
- stad m ó w i się o procesach kulturyzacji polityki i polityzacji kultury. Należy
w t y m miejscu przyjrzec sieę bliżzej t y m pojeęciom.

1 1 9

Podażam

w

tym

miejscu

t r o p e m w y z n a c z o n y m przez Jerzego W i a t r a w

1977,

dotyczaęcym k o n s e k w e n c j i przyjeęcia p e r s p e k t y w y k u l t u r o w e j dla analizy s t o s u n k o w politycz¬
nych i p r z e k s z t a ł c a m te załozżenia na specyfikęe s t o s u n k o w m i e ę d z y n a r o d o w y c h . Z o b . J.J. W i a t r ,
Socjologia stosunkow politycznych,

P W N , W a r s z a w a 1977, s. 319 i n .

�55

7. Polityzacja kultury

120

Pierwsze z nich pojawia sie bezposrednio m.in. u Slavoja Z i z k a , drugie
zostało upowszechnione za sprawa artykułu Susan W r i g h t z 1998 r o k u .
Analogicznie do pojeęcia polityzacji (politycyzacji), a wieęc „ n a d a w a n i a czemus
charakteru politycznego" , pojęecie kulturyzacji odnosi sieę do nadawania
czemus charakteru kulturowego.
Slavoj Zizek krytykuje procesy kulturyzacji polityki, oskarżając je o two¬
rzenie „zasłony dymnej" dla dalszych praktyk marginalizowania, wykluczania,
ekonomicznego wyzysku, majaęcych raczej polityczny, nie zas k u l t u r o w y
charakter. Odwołujaęc sięe do „prostytucji" słowa tolerancja, pyta retorycznie:
„Dlaczego dzisiaj tak wiele problemow jest postrzeganych jako problemy
zwiaęzane z nietolerancjaę, nie zas jako problemy dotyczaęce nierownosci, wyzys¬
ku, niesprawiedliwosci? Dlaczego proponowanym na nie lekarstwem jest
tolerancja, nie zas emancypacja, walka polityczna czy nawet walka zbrojna?
Natychmiastowa odpowiedz lezży u fundamentow ideologicznego procesu
liberalnego m u l t i k u l t u r a l i z m u : kulturyzacja p o l i t y k i - polityczne rozżnice,
rozżnice warunkowane przez politycznaę nierownosc, ekonomiczny wyzysk etc.
sa naturalizowane/neutralizowane poprzez wpisanie je w rożnice «kulturowe»,
rożne «sposoby życia», ktore sa czyms danym z gory, czyms, co nie m o ż e zostac
przezwycieęzżone, ale mozże byc chociazż «tolerowane». Na to, oczywiscie, nalezży
odpowiedziec w terminologii Benjamina: od kulturyzacji polityki do polityzacji
kultury. Z r o d ł e m tej kulturyzacji jest wycofanie sięe, porazżka bezposrednich
rozwiazan politycznych (panstwo dobrobytu, projekty socjalne etc.). Tolerancja
jest ich post-politycznym ersatzem" .
1 2 1

122

123

Slavoj ZZiźek oskarża Samuela Huntingtona o to, ze swoja; koncepcja
zderzenia cywilizacji z a p r o p o n o w a ł najbardziej efektownaę formułeę kulturyzacji
polityki, ktoraęmozżna nazwac wręecz „Huntingtonowskaę c h o r o b a ę n a s z y c h
czasow" . Oskarzżajaęc dalej swiat Zachodu, stwierdza: „Liberalny m u l t i k u l t u ralizm głosi ewangelieę tolerancji mieędzy kulturami, czyniaęc jednoczesnie
całkiem oczywistym fakt, zże prawdziwa tolerancja jest w pełni mozżliwa tylko
w indywidualistycznej kulturze Zachodu, w ten sposob legitymizuje nawet
interwencje wojskowe jako ekstremalne sposoby walki z nietolerancjaę u innych
- n i e k t o r e feministki w Stanach Zjednoczonych p o p i e r a ł y amerykanskaę
okupacjęe Iraku i Afganistanu jako formęe pomocy kobietom w tych krajach...
(... ) Istniejaę granice tolerancji, a bycie tolerancyjnym wobec nietolerancji ozna¬
cza po prostu znoszenie («tolerowanie») n i e t o l e r a n c j i " .
124

125

ź

W e d ł u g Z iźzka tam, gdzie polityka okazała sięe bezradna, gdzie jej idee sieę
s k o m p r o m i t o w a ł y , za wygodne usprawiedliwienie posłuzżyła kultura. Jednak

1 2 0

S. ZZiźek, Tolerance as an Ideological Category, „ C r i t i c a l I n q u i r y " jesien 2007.

1 2 1

S. W r i g h t , The politicization

1 2 2

Słownik

1 2 3

S. Z izźek, op.cit.

ź

1 2 4

Ibidem.

1 2 5

Ibidem.

języka

of'culture',

polskiego PWN,

„ A n t h r o p o l o g y Today" l u t y 1998, t. 14, nr 1.

www.sjp.pwn.pl

(19.10.2011).

�56

I. „Zwrot kulturowy" w stosunkach miedzynarodowych

proces ten ma takzże swoj rewers: tak jak kultura przysłużzyła sieę polityce, tak
rownieżz polityka p o d n i o s ł a kultureę do pierwszoplanowej roli. Proces polityzacji
kultury jest t y m samym nierozerwalnie zwiaęzany z kulturyzacjaę polityki,
stanowiac jedna ze stron tego samego medalu. Łaczacym je spoiwem jest
znowu kwestia tolerancji, t y m razem analizowana przez Susan W r i g h t przez
pryzmat słynnego raportu UNESCO Our Creative Diversity. Wskazujac na
bezprecedensowaę mozżliwosc zabrania głosu przez srodowisko antropologiczne,
reprezentowane przez najwybitniejszych przedstawicieli (m.in. Claude'a Levi-Straussa, rownoczesnie honorowego członka Swiatowej Komisji ds. Kultury
i Rozwoju, czy Marshalla Sahlinsa), w pracach nad raportem, ktorego rola miała
w założzeniu byc analogiczna do tej, ktoraę dla ochrony srodowiska spełnił
tzw. Raport Brundtland i przedstawiona w n i m do dzis przywoływana koncepcja
zrownoważzonego rozwoju, zauwazża: „Levi-Strauss zaopatrzył UNESCO w mapeę
płaskiego swiata. Przedstawiona mozaika kultur przypomina antropologięe
społeczna lat 30. X X wieku. Brakuje w niej wymiaru kultury jako procesu
kontestowania władzy definiowania okreslonych koncepcji - w t y m znaczenia
samej koncepcji kultury. W raporcie niezidentyfikowany głos podaje definicje,
zarazem maskujac lub ukrywajac swoja w ł a s n a w ł a d z e za parawanem zdrowego
rozsaędku. Przewiduje sieę w n i m , zże w pluralistycznym swiecie panstwa, zamiast
probowac narzucic homogenicznosc kulturowaę, bęedaę zachęecac rozżnorodne
grupy etniczne zżyjaęce w ich granicach do wniesienia w k ł a d u w s p o ł e c z e n s t w o
obywatelskie z podzielanymi wspolnie wartosciami. Analogicznie, rozżnorodnosc kulturowa na swiecie powinna byc chroniona kodeksem etyki globalnej, na
gruncie ktorej, jak u w a ż a się w raporcie, swiat m o ż e osiagnać konsensus.
Okreslajaęc parametry tej globalnej etyki, niezdefiniowany głos raportu zaczyna
czynic sady wartosciujace. Tylko kultury, ktore maja «wartosci tolerancyjne*
(wedle czyjej koncepcji t o l e r a n c j i ? )
b ę d a szanowane i chronione przez
kodeks globalny. Oczywiscie, «repulsywne» (według czyjej opinii?) praktyki
kulturowe beędaę poteępione. Zauważzona krytyka koncepcji praw człowieka, jako
wspierajaęcych indywidualizm obcy wartosciom niezachodnim, otrzymuje
odpowiedz: «Prawa człowieka nie saę nadmiernie indywidualistyczne (wedle
czyich kryteriow?) - saę po prostu własciwaę drogaę do tego, aby postrzegac
wszystkie istoty ludzkie jako rowne». Przestawiona przez UNESCO wizja
kodeksu etyki globalnej rzaędzaęcego pluralistycznym swiatem osadzona jest na
sprzecznosci mieędzy szacunkiem nalezżnym wszystkim k u l t u r o m a dokonywa¬
niem wartosciujaęcego osaędu dotyczaęcego rozżnorodnosci akceptowalnej i nieakceptowalnej" .
126

127

1 2 6

Pytania w nawiasach stawiane saę przez Susan W r i g h t .

1 2 7

S. W r i g h t , op.cit.,

s. 13. Rys ten obecny jest notabene w e w s z y s t k i c h

konwencjach

p r z y j m o w a n y c h na f o r u m U N E S C O , w t y m takzże najnowszych: K o n w e n c j i w sprawie o c h r o n y
niematerialnego d z i e d z i c t w a k u l t u r o w e g o z 2003 ( „ c h r o n i o n e jest t y l k o takie d z i e d z i c t w o ,
k t o r e jest zgodne z p r a w a m i c z ł o w i e k a " ) , j a k i K o n w e n c j i o r o z ż n o r o d n o s c i k u l t u r o w e j z 2005
r o k u . Szerzej na t e n temat: H . J o d e ł k a
dziedzictwa

kulturowego,

(Schreiber), Międzynarodowa

ochrona

niematerialnego

„ S t o s u n k i M i e ę d z y n a r o d o w e - I n t e r n a t i o n a l Relations" 2005, nr 3 - 4 .

�Podsumowanie

57

W r i g h t zauważza, żze polityzacja kultury polega tutaj na uzżywaniu koncepcji
kultury do osiaęgnieęcia bardzo konkretnych, politycznych celow: narzucenia
lokalnych definicji przez uznanie ich za uniwersalne. Koncepcja kultury,
wkraczajaęc na polityczne salony, nawet „w obstawie" antropologow, zostaje
użzyta w efekcie koncowym jako narzęedzie uprawiania polityki. Mahmood
Mamdani podejmuje tęe mysl, ukazujaęc korzenie polityzacji kultury: „Dla
Europejczykow polityzacja kultury zaczeęła sieę od razu w momencie, w ktorym
panstwa narodowe zastaępiły wielonarodowe imperia. W nowoczesnych impe¬
riach europejskich, polityzacja kultury stała sięe bardziej efektywnaę technologiaę
sprawowania władzy, sposobem dzielenia i rzaędzenia całymi narodami zamiast
tylko ich e l i t a m i " . W ten sposob polityka sieę kulturyzuje, a kultura polityzuje. Kultura staje sieę politykaę. Chocby dlatego nauka o polityce nie mozże tego
ignorowac.
128

Podsumowanie
Probujac podsumowac rozważania nad „ z w r o t e m k u l t u r o w y m " w stosunkach
mieędzynarodowych i procesem polityzacji k u l t u r y , mozżna z a p y t a c , c z y
paradygmat (przy wszystkich zastrzezżeniach co do stosownosci uzżywania tego
terminu) zimnowojenny został zastaępiony paradygmatem cywilizacyjnym
w w y n i k u wydarzen z 11 wrzesnia 2001 roku? Kuzniar przywołuje w ksiaęzżce
Pozimnowojenne dwudziestolecie ankieteę, ktora w 2000 roku została rozesłana
przez redakcje „Foreign Affairs" do dwunastu i n t e l e k t u a l i s t ó w z prosba o zna¬
lezienie własciwej nazwy dla nowej ery, ktora n a s t a ł a po zakonczeniu zimnej
wojny. Padały rozżne propozycje: „wiek nowej wiary", „wiek obywatelskosci
i otwartych społeczenstw", „wiek niesubordynacji", „wiek srodowiska", „era
i n f o r m a c j i " . Ż a d n a z tych propozycji sie nie przyjęła. M i m o zastrzeżen, ktore
autor zgłasza w kwestii przesady w nadawaniu znaczenia „poczaętku nowej
epoki" wydarzeniom z 11 wrzesnia 2011 roku, probujaęc dokonac bilansu
minionych dwudziestu lat, wskazuje on jednak - jako odpowiedz na procesy
homogenizujacej globalizacji - na r o s n a c ą role przywiązania narodow, panstw
i całych regionow do przynaleznosci kulturowej czy szerzej - cywilizacyjnej .
(Wydaje sieę wieęc, zże zamiast „ z w r o t u " mamy obecnie prawdziwy „ k u l t u r o w y
zawrot głowy".) Możzna w zwiaęzku z t y m zapytac, czy jednak nie mamy dzis do
czynienia z „epoka kultur i cywilizacji", niekoniecznie „zderzen cywilizacji", ale
w ł a s n i e epokaę, w ktorej to kultury i cywilizacje nadajaę, i jeszcze d ł u g o bęedaę
nadawac, ton stosunkom mieędzynarodowym, i czy - w zwiaęzku z t y m mowienie o „zwrocie k u l t u r o w y m " w stosunkach mieędzynarodowych nie
powinno wydac sięe nam uzasadnione. „Porzaędek bezimienny" na poczaętku
X X I wieku, jak m o w i o n i m Roman Kuzniar, m o ż e bowiem (i powinien)
129

130

1 2 8

M . M a m d a n i , Culture

1 2 9

R. K u z n i a r , Pozimnowojenne...,

1 3 0

Ibidem, s. 4 9 0 - 4 9 1 .

Talk...,

op.cit., s. 97.
op.cit., s. 3 0 7 - 3 0 8 .

�58

I. „Zwrot kulturowy" w stosunkach miedzynarodowych

poszukiwac rożznych i m i o n dla samookreslenia swoich coraz bardziej global¬
nych, a przez to coraz bardziej wspołzalezżnych i „usieciowionych" tozżsamosci.
Komentujaęc stosowanie s f o r m u ł o w a n i a „zwrot kulturowy" w stosunkach
mieędzynarodowych, Yosef Lapid pisze: „mozżna wiele stracic i m a ł o zyskac,
mylaęc «powrot» z «rewolucyjnym zwrotem» w nauce o stosunkach mieędzynar o d o w y c h " . Idea powrotu, wedle tego badacza, kazże zastanowic sięe nad tym,
co jużz było obecne w ramach rozwazżan w dyscyplinie, „co zostało na brzegu
przez tyle czasu", nawet gdy statek „Kultura" był na w y g n a n i u . Porzucone
niegdys idee zasługujaę na ponowne właęczenie, krytyczne przewartosciowanie,
nie saę jednak niczym nowym i obcym dla nauki o stosunkach mięedzynarodowych. Dowodzaę tego zarowno p o w s t a ł e juzż teorie, jak i bogata literatura
przedmiotu. Oczywiscie, nie wracajaę do tych samych realiow sprzed czasu
swojego „wygnania". Ich nosnosc i aktualnosc wyrażzac sięe mozże w ł a s n i e
w pojeciu „zwrotu", ale by isc dalej za żeglarska, metafora, nie jest to nowy kurs,
lecz zwrot w kierunku znanych juzż brzegow. Spoglaędajaęc na poczynione
w rozdziale rozwazżania, mozżna uznac,zże statek „Kultura" ponownie zawinaęł
do portu stosunkow mięedzynarodowych, choc nigdy nie odpłynaęł od niego zbyt
daleko.
131

132

1 3 1

Y . Lapid, op.cit., s. 6. L a p i d stosuje t u j e d n a k p o j ę c i e revolutionary

move, a nie -

turn.

W y d a j e sieę m u j e d n a k nadawac tozżsame znaczenie, co wyrażzac mozże t y t u ł jednej z czeę sci
napisanego przez niego w p r o w a d z e n i a : On the Move: „Turns" and „Returns"

in IR Theorizing,

[w:]

Uzżywam metafory Lapida, zapozżyczonej o d R.J. Jeppersona i A . Swidlera,

What

Y. Lapid,
1 3 2

op.cit.,s.5.

Properties of Culture Should We Measure?,

„ P o e t i c s " 1994, n r 22, s. 3 5 9 - 3 7 1 . Z o b . Y . Lapid, op.cit.

�R O Z D Z I A Ł

„Zwrot kulturowy" we współczesnym wojsku
Aby prowadzić: wojne - zostań antropologiem. Porzuć fascynację
drogę do zrozumienia

Clausewitzem i przyjmij kulturę jako

konfliktu.
Patrick Porter

1

Wprowadzenie
Od lat 90. X X wieku, naznaczonych konfliktem b a ł k a ó s k i m , widac symptomy
powrotu kultury do myóslenia wojskowego . Dotychczasowe problemy na tle
ideologiczno-militarnym zastaępiły bowiem konflikty i napięecia na tle kulturo¬
w y m . Zmiana ósrodowiska bezpieczenóstwa doprowadziła roówniezż do zmiany
sposobow prowadzenia wojen: „stara," i dobrze znana zimna, wojnę zastapiły na
szerokaę skalęe „ n o w e wojny" . Doósóc wspomnieóc,żze z 40 wojen domowych
toczaęcych sięe w latach 1989-2003 28 m i a ł o podłożze etniczne, religijne etc.,
a tylko 12 ideologiczne . Wyóscig zbrojenó przerodził sieę w kulturowy „wyóscig
wartoósci": Zachoód postawił na ich czele wolnoósóc,róownoósóc, prawa człowieka,
rzaędy prawa i demokracjęe, a óswiat islamu - ustawiony w pozycji „przeciwnika"
Z a c h o d u o d 1 1 w r z e ó s n i a 2001 roku - zawalczył o niezbywalne prawa
poszanowania swojej odręebnej tradycji, religii, roli rodziny, o ideęe wspóolnotowoósci, sprzeciwiajaęc sieę procesom modernizacyjnym i globalizacyjnym, przebiegajaęcym w duzżej mierze na wzóor zachodni. Kultura i zagadnienia jej
towarzysza.ce (jak m.in. religia czy tozsamosc kulturowa) wrociły do stosunkow
mieędzynarodowych, a t y m samym róowniezż do podlegajaęcych transformacjom
sił zbrojnych róożznych panóstw. Dzienó 11 wrzeósnia, jako data kluczowa
dla poóózniejszej transformacji sił zbrojnych wielu panóstw, „ w y m u s z o n e j " przez
operacje prowadzone w Iraku i Afganistanie, w t y m przez najwięekszaę
2

3

4

1

P. Porter, Good Anthropology,

Bad History:

The Cultural

Turn in Studying War,

„Parameters"

2 0 0 7 , n r 3 7 ( 2 ) , s. 45.
2

B. Heuser, The Cultural Revolution in Counter-Insurgency,

„ T h e J o u r n a l o f Strategic Studies"

l u t y 2007, t. 30, n r 1, s. 153.
3

M . Kaldor, New and Old Wars. Organized Violence in a Global Era, P o l i t y Press, C a m b r i d g e

2006.
4

D . B y m a n , T . Seybolt, Humanitarian

Alternative

Approaches,

Intervention

and Communal Civil

„ S e c u r i t y Studies" j e s i e ó 2003, t. 13, n r 1, s. 23.

Wars: Problems and

�60

II. „Zwrot kulturowy" we współczesnym wojsku

i najnowoczesniejsza armię Stanow zjednoczonych, zakonczył definitywnie „erę
postwietnamskaę" i w y m u s i ł przygotowanie odpowiedzi na „ n o w e Pearl Harbor
X X I w i e k u " . Stał sięe punktem odniesienia dla amerykanskich strategow,
politykow i wojskowych. Powstała koniecznosc powrotu do „nieodrobionych
lekcji" z wielu wczesniejszych operacji.
Powrot kwestii tozżsamosci kulturowej do stosunkow mięedzynarodowych
zbiegł sięe rownoczesnie z „ b u n t e m przeciwko Ż a c h o d o w i " i jego dotychcza¬
sowej polityce, okreslanej w dobie postkolonialnej jako „ k u l t u r o w y imperial i z m " . Ż a c h o d n i e przekonanie o wyżzszosci własnej cywilizacji było do pewnego
momentu dosc nieszczeęsliwie wzmacniane danymi statystycznymi, wedle
ktorych 43% swiatowych wydatkow na cele wojskowe stanowia wydatki
USA (co daje k w o t ę 661 m l d dolarow), a p o z o s t a ł e 57% kolejnych 190 panstw
swiata (z czego - dla porownania - drugie miejsce na liscie zajmujaę Chiny
z 6,6%) .
Marek Madej pisze: „fakt, zże panstwa obszaru transatlantyckiego angazżujaę
sieę militarnie w odległych i odmiennych kulturowo rejonach swiata, mozże byc
interpretowany przez częesc tamtejszych społeczenstw (niezależznie od motywow
kierujaęcych interwentami) jako budzaęca sprzeciw nieuprawniona ingerencja
w ich sprawy wewneętrzne oraz przejaw imperializmu. Jednaę zas z form tego
sprzeciwu beędzie aktywnosc podmiotow stanowiaęcych zagrozżenia asymetryczne" . Pojawienie sieę tych w ł a s n i e zagrozżen stało sieę ostatnim elementem
katalizującym badania nad rola; kultury w stosunkach międzynarodowych, w tym
takzże w naukach wojskowych, studiach nad bezpieczenstwem i studiach
strategicznych.
5

6

7

8

9

5

E. C o h e n , Kosovo and the New American Way of War, [ w : ] E. C o h e n , A . Bacevich (red.), War

over Kosovo: Politics and Strategy in a Global Agę, C o l u m b i a U n i v e r s i t y Press, N e w Y o r k 2 0 0 1 ,
s. 59.
6

S. H u n t i n g t o n , Zderzenie cywilizacji

i nowy kształt

ładu swiatowego,

t ł u m . H . Jankowska,

W a r s z a w s k i e W y d a w n i c t w o Literackie M u z a SA, W a r s z a w a 2 0 0 0 , s. 62.
7

Kulturowy

imperializm

jest czeęsto u t o ż z s a m i a n y z „ a m e r y k a ć n s k i m

B. H a m m , R. Smandych (red.), Cultural
Domination,
kulturowy,

Imperialism.

Essays on the Political

imperializmem".

Economy of

B r o a d v i e w Press L t d . , Petersborough 2005, s. 3 oraz A . F i j a ł k o w s k a ,
[ w : ] H . Schreiber, G. M i c h a ł o w s k a (red.), Kultura

Cultural

Imperializm

w stosunkach międzynarodowych,

t. 1:

Zwrot kulturowy, W y d a w n i c t w a U n i w e r s y t e t u Warszawskiego, W a r s z a w a 2013. P r o b l e m ten o d
lat

wskazujaęarabićsci

podkrećslajaęcy

fakt,

izż n a w e t

umiarkowani

muzułmanie

oczekujaę

p o w s t r z y m a n i a sięe głćownych graczy Ż a c h o d u o d ingerencji w i c h sprawy w e w n ę e t r z n e , a za
takie uznajaę poteępianie, ocenianie l u b n a w o ł y w a n i e do poszanowania demokracji, rzaędoćw
prawa

i praw

człowieka,

nie

wspominajaęc

nawet

o

interwencjach

militarnych.

Choćc

s p o ł e c z e n ć s t w a m u z u ł m a n ć s k i e chcaę modernizacji, t o nie na wzoćr zachodni, ale, j a k t o okrećslajaę
- „ m o d e r n i z a c j i z B o g i e m " . J. Żajac, Role Unii Europejskiej

w regionie Afryki

Północnej

i Bliskiego

Wschodu, W y d a w n i c t w a U n i w e r s y t e t u W a r s z a w s k i e g o , W a r s z a w a 2010, s. 2 7 3 - 2 7 5 .
8

SIPRI

Yearbook 2010.

Armaments,

Disarmaments

and International

Security. Summary,

SIPRI

2010, s. 1 1 .
9

M . Madej, Zagrożenia

asymetryczne bezpieczeńistwa

panstw obszaru transatlantyckiego,

I n s t y t u t Spraw M i e ę d z y n a r o d o w y c h , W a r s z a w a 2 0 0 7 , s. 120.

Polski

�61

1. Zagadnienie kultury w dotychczasowych badaniach nad bezpieczeństwem

Teoretyk strategii Simon Murden zauważza: „ N o w e kulturowe uprzedzenia
wyznaczyły nowe granice bezpieczenóstwa mieędzynarodowego" . O d o n i o s ł y m
znaczeniu podłozża kulturowo-cywilizacyjnego dla bezpieczenóstwa pisze takzże
Bolesław Balcerowicz: „Aspekt cywilizacyjny, róożznice mieędzycywilizacyjne
nabierajaę w ocenie ósrodowiska bezpieczenóstwa, w prognozowaniu charakteru
mozżliwych konfliktoówiużzycia w nich sił zbrojnych znaczenia kluczowego.
Działania zbrojne, działania wojskowe Zachodu beędaę podejmowane głoównie
w odmiennych cywilizacyjnie obszarach. Bęedziemy zatem mieóc do czynienia
z fundamentalnaę asymetriaę - asymetriaę kultur: logiki systemoów wartoósci,
motywacji, zachowanó i t d . Z asymetrii kultur wynikaóc beędaę percepcje sensu
i sposoboów prowadzenia wojen, strategie stron. Dopiero na to «nałozży sięe»
asymetria wielkoósci sił, wyposażzenia, poziomu technologii i t d . " .
Stosujaęc zdefiniowane w rozdziale I pojęecie „ z w r o t u kulturowego", należzy
zbadaóc, w jaki sposoób mozże mieóc ono zastosowanie przy próobie uchwycenia
zmian zachodzaęcych we wspoółczesnych siłach zbrojnych. Zmiany te przebiegajaę
oczywióscie w i e l o k i e r u n k o w o i w i e l o p ł a s z c z y z n o w o , jednak przedmiotem
zainteresowania i głoównaęosiaę rozwazżanó podjęetych w niniejszym rozdziale jest
zbadanie, w j a k i m momencie zaczęeto dostrzegaóc w p ł y w kultury na funkcjono¬
wanie wspoółczesnego wojska, jak roówniezż jakie pojęecia zostały stworzone w celu
zoperacjonalizowania pojęecia „kultury" na potrzeby wojska. Celem niniejszego
rozdziału jest takzże ukazanie roli kultury w refleksji nad wspoółczesnym
wojskiem, a t y m samym wskazanie cech obserwowanego „ z w r o t u kulturowego"
w tej dziedzinie.
10

1 1

1. Zagadnienie kultury w dotychczasowych badaniach nad bezpie­
czeństwem
Kwestie kultury nie saę zupełnie obce i nowe w refleksji nad bezpieczeónstwem
i nad rolaę wojska w jego zapewnianiu. Mozżna jednak obserwowaóc poszerzanie
sieę definicji bezpieczenóstwa i analizowanie tzw. mięekkich wymiaroów bezpieczenóstwa. Marek Madej stwierdza: „...rola czynnikóow kulturowo-cywilizacyjnych jako ózroódeł kluczowych wspóołczeósnie p o d z i a ł ó o w w s p o ł e c z n o ó s c i
mięedzynarodowej oraz wyznacznikóow k s z t a ł t u ósrodowiska bezpieczenóstwa
wzbudza najwieęcej kontrowersji wósroód badaczy i analitykoów pozimnowojennej
rzeczywistoósci, przede wszystkim ze wzgleędu na trudnoósóc jej okreóslenia
i z m i e r z e n i a " ; j e d n a k „ p o d z i a ł y społecznosci m i ę d z y n a r o d o w e j w e d ł u g
kryterioów kulturowych wystęepujaę realnie i majaę w p ł y w na mięedzynarodowe
1 2

1 0

S. M u r d e n , Kultura

Globalizacja

polityki

w stosunkach

swiatowej.

międzynarodowych,

Wprowadzenie

do stosunkow

[ w : ] J. Baylis, S. S m i t h ,
międzynarodowych,

(red.),

Wydawnictwo

U n i w e r s y t e t u J a g i e l l o ó s k i e g o , K r a k o w 2 0 0 5 , s. 665.
1 1

B. Balcerowicz, Siły zbrojne

Scholar, W a r s z a w a 2010, s. 187.
1 2

M . Madej, op.cit., s. 8 1 .

w stanie pokoju,

kryzysu,

wojny,

Wydawnictwo Naukowe

�62

II. „Zwrot kulturowy" we wspńłczesnym wojsku

13

ósrodowisko bezpieczenóstwa" . Jednoczeósnie zauwazża: „Trzeba jednak pamięetaóc,izż fakt zroózżnicowania społecznoósci mieędzynarodowej na płaszczyóznie
kulturowo-cywilizacyjnej nie oddziałuje na charakter globalnego ósrodowiska
bezpieczenóstwa c a ł k i e m niezależznie od p o z o s t a ł y c h czynnikóow. Podziały
zarysowujaęce sieę w tej sferze nakładajaę sięe na inne, wykazujaęc zresztaę przy
t y m wieększaę zbiezżnoósóc, np. społeczenóstwa cywilizacji zachodniej w wieększoósci
nalezżaę tezż do Póołnocy, wyroózżnionej przede wszystkim na podstawie kryterióow
ekonomicznych" . Podobnie pisze też Bolesław Balcerowicz: „ W istocie
ózroódłami konfliktoów - o czym jestem przekonany - pozostajaę zaróowno czynniki
materialne, sprzecznoósci interesoów, jak i «emocje» [przez autora utozżsamiane
z czynnikami niematerialnymi napeędzanymi roóżznicami k u l t u r o w y m i - H.S.].
N i e b a g a t e l n a d e s t r u k c y j n a r o l ę o d g r y w a j a t u nacjonalizmy oraz r ó z n i c e
wyznaniowe (religijne)" . Zauwazżajaęc te wspoółczesne zmiany, warto takzże
przyjrzeóc sięe temu, jak do tej pory było analizowane zagadnienie kultury
wósróod teoretykoów i praktykóow studioów strategicznych i studioów nad bezpieczenóstwem na przykładzie koncepcji kultury strategicznej i bezpieczenóstwa
kulturowego.
14

15

1.1. Kultura strategiczna
Teoria kultury strategicznej p o w s t a ł a w czasach zimnej wojny i słuzżyła do
analizy doktryn wojskowych poszczegoólnych panóstw. Za twoórcęe tej teorii uwazża
sięe Jacka Snydera, któory w 1977 roku, analizujaęc radzieckaę doktrynęe nuklearnaę,
przyjaęł, żze „zbioórsaędoów ogoólnych, postaw i wzorcoów zachowanó zwiaęzanych
ze strategiaęnuklearnaęosiaęgnaęł stan wzgleędnej trwałoósci, właósciwej raczej sferze
kultury niz czystej p o l i t y k i " . W zaproponowanym przez niego ujęciu tej teorii
kultura strategiczna, f o r m u ł o w a n a przez elity i dostosowana do konkretnych
problemóow bezpieczenóstwa i wojskowoósci, jest manifestacjaę opinii publicznej,
przejawiajaęcaę sieę w specyficznym sposobie myóslenia strategicznego. Wtedy
teżz okazało sięe, żze radzieccy stratedzy nie kierujaę sieę p r z e s ł a n k a m i właósciwymi
óswiatu zachodniemu, ktoóre mozżna by wpisaóc w matryceę, posługujaęc sieę teoriaę
gier. Stało sieę dla niego jasne, zże na percepcjęe bezpieczenóstwa oddziałujaę
nie tylko interesy polityczne i materialne czy militarny potencjał, ale roówniezż
uwarunkowania kulturowe, ktoóre d e t e r m i n o w a ł y okreóslone sposoby myós16

1 3

Ibidem, s. 85.

1 4

Ibidem, s. 86.

1 5

B. Balcerowicz, Pokoj

i „nie-pokoj"

na progu XXI

wieku,

D o m W y d a w n i c z y Bellona,

W a r s z a w a 2 0 0 2 , s. 116.
1 6

J. Snyder, The Soviet

Strategic

Culture:

Implications

M o n i c a 1977, s. 8, za: J.S. Lantis, D . H o w l e t t , Kultura
Gray, E. C o h e n (red.), Strategia we współczesnym

for Nuclear

strategiczna,

Options,

R A N D , Santa

[ w : ] J. Baylis, J. W i r t z , C.S.

swiecie. Wprowadzenie

do studiów

strategicznych,

W y d a w n i c t w o U n i w e r s y t e t u Jagiellonóskiego, t ł u m . W . N o w i c k i , Krakóow 2009, s. 9 1 .

�63

1. Zagadnienie kultury w dotychczasowych badaniach nad bezpieczeóstwem

17

l e n i a . Koncepcja kultury strategicznej posłużzyła Jackowi Snyderowi, w ramach
jego pracy dla korporacji analitycznej R A N D , do przedstawienia doktryn
nuklearnych ŻSRR i USA jako funkcji rozmaitych wartoćsci o strukturalnej
naturze, politycznej i historycznej, a takzże ograniczenć technologicznych .
Koncepcja kultury strategicznej e w o l u o w a ł a w nasteępnych dziesięecioleciach,
p o w s t a ł o w zwiaęzku z t y m wiele innych jej definicji, opracowanych przez
rozmaite nurty badawcze. Ż d a n i e m Alastaira Johnstona: „kultura strategiczna
jest srodowiskiem ideowym, ograniczającym w y b ó r z a c h o w a ć ; odwołujac sie do
danej kultury strategicznej, mozżna przewidywac szczegołowe rozwiaęzania
w dziedzinie strategii" . A u t o r w swej pracy wskazuje, że kultura strategiczna
jest u k s z t a ł t o w a n y m przez zbiorowe doswiadczenie systemem symboli, ktory
składa sieę z dwoch częesci. Pierwsza z nich obejmuje założzenia odnoszaęce sięe do
struktury srodowiska strategicznego, roli wojny w zżyciu społecznym, w t y m
mieędzynarodowym, natury zagrozżen i z r o d e ł ich pochodzenia, adekwatnosci siły
militarnej do tych zagrozżen oraz warunkow jej użzywania. Druga czeęsc dotyczy
poziomu operacyjnego, czyli sposobu p o s ł u g i w a n i a sie siła wojskowa w realnym
konflikcie z b r o j n y m . Steven Rosen proponuje zblizżonaę definicjęe kultury
strategicznej, ktora w e d ł u g niego: „składa sieę z przekonan i załozżen okreslajaęcych przyjmowane zasady zachowan wojskowych w stosunkach mieędzynarodowych - przede w s z y s t k i m dotyczaęcych decyzji o podjeęciu d z i a ł a n
zbrojnych, preferencji co do sposobu prowadzenia wojny (ofensywnego,
ekspansjonistycznego lub defensywnego) oraz dopuszczalnego podczas wojny
poziomu ofiar" . Kolejnaę definicjęe z a p r o p o n o w a ł Wojciech Lamentowicz,
wskazujaęc, zże kultura strategiczna to: „społecznie przekazywane, wynikajaęce
z tożzsamosci i g ł o w n e g o n u r t u kultury politycznej danego społeczenstwa idee,
wartosci, normy, rodzaje wiedzy, postawy i wzory zachowan dotyczaęce
rozumienia bezpieczenstwa narodowego i mięedzynarodowego, a zwłaszcza
zakresu i sposobowużzywania siły zbrojnej i innych rodzajow siły w stosunkach
mięedzynarodowych" . Jeszcze inaczej kultureę strategicznaę analizował Ken
Booth, ktory wiaęzał jaę z etnicznosciaę i specyfikaę kulturowaę narodow. Dowodził,
opierajaęc sieę na przykładach z historii, żze kultura możze miec znaczny, ale trudny
18

19

20

21

22

1 7

J.

Olchowski,

Międzynarodowe
1 8

i zjawiska

dezintegracji

i konfliktu,[w:]A.Żieętek

(red.),

Poltext, W a r s z a w a 2010, s. 124.

Ż o b . t a k ż e : B. Balcerowicz, Kultura

kulturowego,
1 9

Kultura

stosunki kulturalne,

w sferze wojskowosci

- od kultury strategicznej do zwrotu

[ w : ] H . Schreiber, G. M i c h a ł o w s k a (red.), op.cit.

A . I . J o h n s t o n , Thinking

about Strategic Culture,

„ I n t e r n a t i o n a l Security" w i o s n a 1995, za:

J.S. Lantis, D . H o w l e t t , op.cit., s. 9 1 .
2 0

R. K u z n i a r , Polityka

i siła. Studia strategiczne - zarys problematyki, W y d a w n i c t w o N a u k o w e

Scholar, W a r s z a w a 2 0 0 5 , s. 187.

P.

2 1

J.S. Lantis, D . H o w l e t t , op.cit., s. 9 1 .

2 2

W . L a m e n t o w i c z , Amerykannski i europejski wariant

Olszewski, T.

i zagrożenia
Kultura

XXI

i zjawiska

Kapusniak, W .

wieku,

Lizak

atlantyckiej

kultury strategicznej,

[w:]

miedzynarodowe.

Wyzwania

W y z s z a S z k o ł a H a n d l o w a , R a d o m 2009, s. 108, za: J.

Olchowski,

dezintegracji i konfliktu,

(red.), Bezpieczennstwo

[ w : ] A . Żięetek (red.), op.cit, s. 125.

�64

II. „Zwrot kulturowy" we wspońłczesnym wojsku

do uchwycenia w p ł y w na kwestie uzżycia siły, co prowadzi do błeędoów w analizach
i ocenach strategii .
Z kolei Colin Gray, podobnie jak Jack Snyder, uwazżał kultureę strategicznaę
za wzgleędnie trwały element decydujaęcy o polityce bezpieczenóstwa i definiował
jaę jako „sposoóbmyóslenia o sile i posteępowania z niaę wypływajaęcy z odczucia
narodowego doswiadczenia historycznego, aspiracji do zachowania odpowie¬
dzialnego, tak jak sięe je rozumienie w danym k r a j u " czy teżz jako „trwałe (choóc
nie wieczne) przekazywane społecznie idee, postawy, tradycje, nawyki myóslenia
i preferowane metody działania, któore saę mniej lub bardziej wyjaętkowe dla
okreóslonej, specyficznie usytuowanej geograficznie i doóswiadczonej historycznie
wspóolnoty bezpieczenóstwa" .Zwieęzłaędefinicjęe z a p r o p o n o w a ł a tezż Kerry
Longhurst, w e d ł u g ktoórej kultura strategiczna to zbiorowe przekonania (idee,
wartoósci), stanowiska i praktyki, ktoóre dotyczaęuzżycia siły i ktoóre zostały
stopniowo uformowane w ramach specyficznych procesoów historycznych,
dlatego podlegajaę zmianie w w y n i k u dramatycznych doóswiadczenó n a r o d u .
23

24

25

26

Zdaniem Romana Kuózniara kultura strategiczna jest ósrodowiskiem strategii,
gdyzż stanowi czeęósóc kultury politycznej. A u t o r w czterech punktach podsumo¬
wuje sposoby oddziaływania kultury strategicznej na strategięe, wskazujaęc, żze:
„po pierwsze, dostarcza ona idei i n o r m dla ósrodowiska zaróowno zawodowych
strategoów, jak politykoów, któorzy stawiajaę przed strategami konkretne cele
i zadania (lub sami w c i e l a j a ę s i e ę w r o l ę e s t r a t e g ó o w ) . Po drugie, k u l t u r a
strategiczna warunkuje percepcjęe otoczenia strategii, czyli polityki wewneętrznej
i sytuacji międzynarodowej; stanowi «okulary», przez ktore nastepuje oglad
óswiata i ocena zachodzaęcych w n i m procesoów i wydarzenó. Po trzecie, w jej
ramach dokonuje sięe selekcja opcji strategicznych, któore pojawiajaęsieę z własnej
inicjatywy lub saę odpowiedziaę na wyzwania zewneętrzne. Po czwarte, kultura
strategiczna warunkuje zdolnoósóc mobilizacji zasoboów narodowych dla celoów
wyznaczanych przez strategięe" .
27

Możzna wskazaóc na kilka ózróodeł kultury strategicznej. Przede wszystkim
nalezży wymienióc położzenie geograficzne, warunkujaęce nie tylko takie czynniki,
jak klimat czy bogactwa naturalne, ale roówniezż odległoósci od innych panóstw
potencjalnie zagrazżajaęcych bezpieczenóstwu, czyli np. położzenie danego panóstwa

2 3

Refleksje

K . B o o t h , Strategy and Ethnocentrism,
nad kulturą

polityczną

Rosji,

C r o o m - H e l m , L o n d o n 1979, s. 9, za: J. Czaja,

„ R e a l i a . I co dalej...", s i e r p i e ó 2 0 1 1 , t . 25, n r 4, h t t p : / /

realia.com.pl/dzial_4/artykul_80.html (23.10.2011).
2 4

2 5

J.S. Lantis, D . H o w l e t t , op.cit., s. 92.
C.S. Gray, Strategic Culture as a Context: the First Generation of Theory Strikes Back, „ R e v i e w

o f I n t e r n a t i o n a l Studies" 1999, n r 25, s. 50, za: P. Sokala, Wizja, polityka i siła w służbie

wielkiej

strategii Chin, Fundacja S t u d i ó w M i ę d z y n a r o d o w y c h , W a r s z a w a 2 0 1 0 , s. 27.
2 6

K . M a l i n o w s k i , Kultura

K. M a l i n o w s k i

(red.), Kultura

bezpieczenóstwa narodowego: koncepcja i możzliwoósci zastosowania, [ w : ]
bezpieczenóstwa

narodowego

w Polsce

i w Niemczech,

Instytut

Z a c h o d n i , P o z n a ó 2003; K . L o n g h u r s t , Niemiecka kultura strategiczna - geneza i rozwój. Ibidem, za:
R. K u z n i a r , Polityka...,
2 7

op.cit., s. 187.

R. Kuózniar, Polityka... , op.cit., s. 187.

�1. Zagadnienie kultury w dotychczasowych badaniach nad bezpieczenóstwem

65

wsaęsiedztwie mocarstwa, jak było to w wypadku Norwegii czy Finlandii w sto¬
sunku do ŻSRR w okresie zimnowojennym. Istotna w t y m kontekscie jest
tezż kwestia granic danego panstwa - czy zostały ustalone pokojowo, czy teżz
istnieje konflikt w t y m zakresie - co możze tłumaczyc ambicje Izraela do
posiadania broni jaędrowej. Kolejnym istotnym z r o d ł e m jest historia danego
panstwa, sprowadzajaęca sieę przede wszystkim do okreslenia jego powstania
i ewolucji (np. panstwa kolonialne czy postkolonialne), ktore generuja
okreslone problemy strategiczne. Nastęepnie jako zrodło kultury strategicznej
podaje sieę charakter struktury politycznej kraju, przekonania elit i organizacjeę
jego obronnosci - tzn. czy mamy np. do czynienia z dojrzałaę demokracjaę, czy
z panstwem w okresie transformacji demokratycznej, ktore osiaęgneęło pewien
stopien konsolidacji w tempie okreslanym przez wiele czynnikow wewneętrznych i zewneętrznych o charakterze plemiennym, religijnym czy etnicznym.
Kulturę strategiczna moga kształtowac też doktryny wojskowe, stosunki miedzy
sferaę cywilnaę i wojskowaę w danym kraju. Ża wazżne zrodło kultury strategii
podaje sięe tezż normy mięedzynarodowe, przemiany pokoleniowe, rozwoj
technologii, rozwoj teorii strategii czy interpretacjęe m i t o w i symboli własciwych
dla danej zbiorowosci kulturowej.
Kryzys iracki ujawnił znaczenie rozżnic w kulturze strategicznej mięedzy
Europaę i Amerykaę. Barwny opis tych rozżnic dał Robert Kagan w eseju Kowboje
i barmani z 2002 roku. Pisze on: „ N a w e t ci, ktorzy nie myslaę prostacko,
podkreslajaę zasadniczaęrożzniceę mięedzy amerykanskim a europejskim sposobem
uprawiania polityki zagranicznej. Amerykanie łatwiej uciekajaę sieę do siły
i w porownaniu z Europaęsaę w dyplomacji mniej cierpliwi. Dzielaęswiat na
dobro i zło, na wrogow i przyjacioł; Europejczycy zas widzaę obraz bardziej
zniuansowany. W konfrontacji z przeciwnikiem Amerykanie wolaę przymus od
perswazji, politykeę sankcji od zacheęcania innych do s ł u s z n e g o postęepowania, kij
od marchewki. Problemy w polityce zagranicznej majaę byc rozwiaęzywane,
zagrożenia - eliminowane. Mniej sa skłonni do korzystania z posrednictwa
instytucji mięedzynarodowych, jak O N Ż , i wspołpracy z innymi narodami;
podchodzaę z rezerwaę do prawa mieędzynarodowego i gotowi saę je przekraczac,
ilekroc uznajaę to za niezbeędne lub chocby użzyteczne. Europejczycy uwazżajaę, zże
majaę więeksze wyczucie. Starajaę sięe wpływac na innych posrednio, subtelniejszymi metodami. Łatwiej znoszaę porazżki i mniej sieę niecierpliwiaę, gdy trzeba
czekac na efekty. Na ogoł wybierajaę pokojowe rozwiaęzania, od przymusu wolaę
negocjacje, dyplomację i perswazję. Aby rozstrzygnąć spor, chetniej odwołuja
sieę do mieędzynarodowego prawa i umow, do swiatowej opinii publicznej.
Probujaę wykorzystywac handel i gospodarkeę, by wiaęzac ze sobaę narody. Częesto
większa, wage niż do efektu przywiazuja do samego procesu, wierząc, że w koncu
nabierze realnych k s z t a ł t o w " .
28

2 8

R. Kagan, Kowboje

i barmani, „ G a z e t a W y b o r c z a " , 17 sierpnia 2 0 0 2 .

�66

II. „Zwrot kulturowy" we wspoółczesnym wojsku

1.2. B e z p i e c z e ń s t w o k u l t u r o w e

Aby wskazac z kolei, czym jest bezpieczenstwo kulturowe, nalezży odniesc sieędo
definicji sformułowanej przez Grażzyneę Michałowskaę, ktora podaje, żze „bezpieczenstwo kulturowe w wymiarze narodowym oznacza warunki, w ktorych
s p o ł e c z e n s t w o mozże utrwalac i p i e l ę e g n o w a c wartosci decydujaęce o jego
tozżsamosci, a jednoczesnie swobodnie czerpac z doswiadczen iosiaęgnięec innych
narodow. Jest wieęc stanem pewnej rownowagi niezbeędnym, lecz ani teoretycz¬
nie, ani empirycznie niemozżliwym do okreslenia" . Bezpieczenstwo kulturowe
autorka wiaęzże zarowno z modelem panstwa i zwiaęzanymi z n i m koncepcjami
ideologicznymi, ktore saę wyrazżane w wewneętrznej i zagranicznej polityce
kulturalnej, jak tezż z potrzebami społecznymi, ktore przejawiajaę sieęwdaęzżeniu
do zachowania tozżsamosci i gotowosci obrony wazżnych dla narodu w a r t o s c i .
Podobnie ujmujaę to, za Grażzynaę Michałowskaę, i n n i autorzy, wsrod nich np.
Jacek Czaputowicz, ktory wskazuje, zże „bezpieczenstwo kulturowe to koniecznosc ochrony tożzsamosci narodowej, przeciwdziałanie zagrożzeniom dla kultury
(w zwiaęzku z n a p ł y w e m obcych wartosci z innych kreęgow kulturowych), religii,
jeęzyka" .
Jan Czaja oprocz wyżzej przywołanych definicji przytacza rowniezż inne proby
zdefiniowania pojeęcia bezpieczenstwa kulturowego. W e d ł u g jednej z nich
„ b e z p i e c z e n s t w o k u l t u r o w e jest wymiarem, jakżzeczeęsto niedocenianego
bezpieczenstwa ludzkiego. Składa sieę z bezpieczenstwa jednostkowego oraz
poczucia zbiorowej tozżsamosci, ktore saę tak charakterystyczne dla naszego
postmodernistycznego swiata. Żawiera - choc sięe do tych aspektow nie ogranicza
- wolnosc mysli, sumienia, mowy, stylu zżycia, przynależznosci etnicznej, płci,
poczucie przynależznosci do stowarzyszen, zwiaęzkow, obejmuje takżze kulturalne
i polityczne w s p o ł z a w o d n i c t w o " . Inna przywołana przez tego autora definicja
stanowi, żze bezpieczenstwo kulturowe to: „zdolnosc społeczenstwa do ochrony
jego specyficznego charakteru w zmieniajaęcych sięe warunkach oraz wobec
rzeczywistych lub pozornych zagrozżen. Bezpieczenstwo wiaężze sięe z zachowaniem
trwałosci tradycyjnych schematowjeęzykowych, kultury, stowarzyszen,tożzsamosci, narodowych zwyczajow i praktyk religijnych, przy uwzgleędnianiu tych
zmian, ktore saę zgodne z t y m i zasadami i możzna je zaakceptowac" .
29

30

31

32

33

2 9

G. M i c h a ł o w s k a , Bezpieczennstwo kulturowe

w warunkach globalizacji

[ w : ] D . B . B o b r o w , E. Halizak, R. Ż i e b a (red.), Bezpieczeńistwo

procesonw

społecznych,

narodowe i międzynarodowe

u schyłku

XX wieku, W y d a w n i c t w o N a u k o w e Scholar, W a r s z a w a 1997, s. 132.
3 0

Ibidem,

3 1

J. Czaputowicz, Kryteria

133-134.
bezpieczenstwa

[ w : ] S. Deębski, B. G o r k a - W i n t e r (red.), Kryteria

międzynarodowego

pannstwa - aspekty

teoretyczne,

bezpieczennstwa miedzynarodowego pannstwa, Polski

I n s t y t u t Spraw M i e ę d z y n a r o d o w y c h , W a r s z a w a 2003, s. 2 4 - 2 5 , za: J. O l c h o w s k i , op.cit., s. 122.
3 2

J. Czaja, Kulturowe

czynniki

bezpieczennstwa, K r a k o w s k a S z k o ł a Wyzższa i m . A n d r z e j a

Frycza M o d r z e w s k i e g o , K r a k o w 2008, s. 35.
3 3

Ibidem.

�67

2. „Zwrot kulturowy" we współczesnym wojsku

Jan Czaja przytacza tez w ł a s n a definicję bezpieczenstwa kulturowego, zgod¬
nie z ktoraę mozżna je okreslic „jako zdolnosc panstwa do ochrony tozżsamosci
kulturowej, dobr kultury i dziedzictwa narodowego, w warunkach otwarcia na
swiat, umozżliwiajaęcych rozwoj kultury poprzez internalizacjeę wartosci niesprzecznych z własnaę tozżsamosciaę".
Przyglaędajaęc sięe koncepcjom kultury strategicznej i bezpieczenstwa kultu¬
rowego, mozżna wyraznie dostrzec, zże kultura nie pojawia sieę po raz pierwszy
w refleksji nad wojskiem i bezpieczenstwem w X X I wieku. Jednak dopiero
trwajaęcy obecnie „zwrot kulturowy" s p o w o d o w a ł wkroczenie na zupełnie nowe
pola refleksji i praktyki.

2. „Zwrot kulturowy" we wspńłczesnym wojsku
W 2004 roku, po ponad czterdziestu latach przerwy, Departament Obrony
Stanow zjednoczonych zorganizował konferencję poswiecona wiedzy o kulturze
w kontekscie bezpieczenstwa narodowego, uwzglęedniajaęcaę m.in. dorobek nauk
społecznych (konferencja taka miała miejsce ostatni raz w 1 9 6 2 ) . Stało sie to
mozżliwe takzże dzieęki publikacjom emerytowanego w 2000 roku generała
Roberta H . Scalesa, komendanta U.S. A r m y War College, zastęepcy szefa Depar¬
tamentu Szkolen i Doktryn U.S. A r m y . Żauwazżał w nich, żze „wojna z terrorem
bęedzie wojnaę badaczy s p o ł e c z n y c h " . W t y m samym roku A r t h u r Cebrowski,
emerytowany admirał Marynarki Wojennej USA, mianowany przez Donalda
Rumsfelda w 2001 roku na Dyrektora Biura Transformacji Sił zbrojnych (pełnił
tę f u n k c j ę d o smierci w 2005), oraz uczestnik walk w Wietnamie i operacji
„ P u s t y n n a Burza", przyłaęczył sieę do twierdzenia, zże „wiedza o kulturze i struk¬
turach społecznych przeciwnika mozże byc wazżniejsza od wiedzy dotyczaęcej jego
szyku bojowego" . Irak i Afganistan wymusiły uwzgleędnienie tego, co do tej
pory, t a k ż z e w a r m i i a m e r y k a n s k i e j , traktowano z lekceważzeniem jako
„mieękkie", „niepoważzne", „niemeęskie", a w zwiaęzku z t y m „niewojskowe" zajmowanie sieę kulturaę. Okazało sieę po raz kolejny, zże słynne słowa brytyjskiego
dowodcy wojskowego, Geralda Templera, znanego z walki z komunistycznaę
partyzantkaę na Malajach, wypowiedziane w 1953 roku, nie straciły aktualnosci:
34

3 5

36

37

3 4

M . McFate, Anthropology

Relationship,

and

Counterinsurgency:

The Strange

Story

of Their

częesciowo z o s t a ł y o p u b l i k o w a n e w pracy z b i o r o w e j p o d red. B. Janusz-Pawletty,
genewskie

60

lat później...,

Wydawnictwo Akademii

w rozdziale a u t o r s t w a H . Schreiber, Swiadomosc
prowadzenia
3 5

operacji

Konwencje

Obrony Narodowej, Warszawa

międzykulturowa

- „odswieżony"

2010

paradygmat

wojskowych.

M . i n . w „ P r o c e e d i n g s " , magazynie N a v a l W a r College z p a z d z i e r n i k a 2 0 0 4

o p u b l i k o w a ł a r t y k u ł Culture-Centric
3 6

Curious

„ M i l i t a r y Review", m a r z e c - k w i e c i e n 2005, s. 24. Rozważzania w t y m rozdziale

R. Gonzalez, American

roku,

Warfare.

Counterinsurgency:

Human Science and the Human

Terrain,

Prickly

Paradigm Press, Chicago 2009, s. I I .
3 7

M . Scully, 'Social Intel' New Tool For U.S. Military,

s. 2 1 , za: M . McFate, op.cit., s. 38.

„ D e f e n s e N e w s " , 26 k w i e t n i a 2004,

�68

II. „Zwrot kulturowy" we współczesnym wojsku

„Odpowiedóz leżzy nie w wysłaniu wieększej liczby wojska do dzżungli, ale
w u m y s ł a c h i sercach l u d z i " .
W zachodnim myósleniu o wojsku rozpoczyna sieę „rewolucja kulturalna"
(cultural revolution), ktorej początek przypada na lata 2005-2006: moment
zwrotu operacji w Iraku i Afganistanie, zasadniczego wzrostu liczby ofiar wósróod
żzołnierzy koalicji i wósroód ludnoósci cywilnej, zwiaęzany z aktywizacjaę ruchoów
partyzanckich zaroówno irackich, jak i talibskich w Afganistanie.
„Zwrot kulturowy" w myósleniu o wspóołczesnym wojsku jest bowiem nie¬
rozerwalnie zwiaęzany z renesansem refleksji na temat charakteru operacji
przeciwpartyzanckich. To bowiem właósnie w tych operacjach znajomoósóc
lokalnych uwarunkowanó kulturowych: panujaęcych zwyczajoów, obyczajóow,
społecznych powiaęzanó, hierarchii, uwarunkowanó religijnych etc., odgrywa pierwszoplanowaę rolęe, podczas gdy w „klasycznej" wojnie na pierwszym planie jest
przewaga liczebna i technologiczna armii. Przeniesienie punktu cięezżkoósci z sił
zbrojnych na ludnoósóc lokalnaę wymusza więec bliżzsze przyjrzenie sięe i analizęe
ósrodowiska operacyjnego, jednak jużz nie w kategoriach geograficzno-technologicznych, ale właósnie „ludzkich". Znajomoósóc „terenu ludzkiego" (human terrain)
staje sięe zdecydowanieważzniejsza od ukształtowania terenu (geographical terrain).
38

„Zwrot kulturowy" wiaęzże sieę z działaniem roóżznorakich sił. Jest reakcjaęna
porażzki ostatnich amerykanóskich interwencji i róowniezż czeęósciaęwięekszej debaty
na temat tego, czy natura wojny uległa fundamentalnej zmianie na tyle, aby
zmienióc uniwersalne zasady strategii. Jest roówniezż inspirowany przez szerszaę
reakcjeę przeciwko uniwersalizmowi, któorym k i e r o w a ł a sięe administracja
George'a W . Busha, próbujac zmienic swiat na p o d o b i e ó s t w o Ameryki, wizji,
ktora wedle niektorych s p o w o d o w a ł a więekszosc dzisiejszych problemow
A m e r y k i . W 2004 roku Sekretarz Obrony Donald Rumsfeld wskazał na
potrzebęe poznania obcych jęezykow oraz zdobycia regionalnego i kulturowego
doswiadczenia przez zżołnierzy . Chocby dlatego jako nowego g ł o w n e g o
stratega antyterrorystycznego w USA zatrudniono wowczas osobeę z doktoratem
z antropologii politycznej
(Montgomery McFate), a w Wielkiej Brytanii do
łask powróciła książka Thomasa Lawrence'a Siedem flarowmadrosci,
chwalona
przez ekspertow w I r a k u . Takzże Robert Kaplan, doswiadczony kronikarz
amerykanskich ekspedycji wojskowych, dowodzi, żze etnograficzne opowiadania
Herodota o obcych kulturach lepiej pasujaę do terazniejszych realiow nizż
odkrywanie zasad wojny, siły panstwa i ludzkiej natury przez Tukidydesa .
39

40

41

42

43

3 8

Ibidem.

3 9

P. Porter, op.cit., s. 48.

4 0

R . H . Scales, Culture-Centric

Warfare, „ U n i t e d States N a v a l I n s t i t u t e . Proceedings" 2004,

t. 130, n r 10, s. 3 2 - 3 6 .
4 1

G. Packer, Knowing

the Enemy: Can Social Scientists

Redefine the „War on Terror?",

„New

Y o r k e r " 18 g r u d n i a 2006, s. 6 0 - 6 9 .
4 2

R. D i l l e y , Lessons

From

Lawrence

of Arabia,

BBC N e w s , 9 k w i e t n i a

2004,

http://

news.bbc.co.uk/2/hi/uk_news/magazine/3605261.stm (24.10.2011).
4 3

R . D . Kaplan, A Historian

for Our Time, „ A t l a n t i c M o n t h l y " , styczenó-luty 2007, s. 7 8 - 8 4 .

�69

2. „Zwrot kulturowy" we wspoółczesnym wojsku

Jak zostało to juzż wspomniane, pierwsze zastosowania pojeęcia „zwrot
kulturowy" (cultural turn) w kontekscie realiow operacji wojskowych miały
miejsce w artykułach autorstwa Patricka Portera (Good Anthropology, Bad History:
the cultural turn in studying war z 2 0 0 7 ) , Dereka Gregory'ego ('The Rush to the
Intimate'. Counterinsurgency and the Cultural Turn in Late Modern War z 2 0 0 8 ) oraz
Hugh Gustersona (The Cultural Turn in the War on Terror z 2010).
44

45

46

Hugh Gusterson, wspołzałożzyciel Network o f Concerned Anthropologists
i w s p o ł a u t o r „Podreęcznika w a l k i przeciw-przeciwpartyzanckiej", zauważza
„zwrot kulturowy" w wojsku, wyrazżajaęc za Derekiem Gregorym obaweę, zże
„wiedza o kulturze nie stanie sieę substytutem zabijania, ale warunkiem
w s t ę p n y m jego udoskonalenia (wyrafinowania)". Apeluje o stworzenie nowego
kierunku: zamiast „antropologii przeciwpartyzanckiej" proponuje „antropologieę
przeciwwojskowaę", dzieęki ktorej zamiast tworzyc kartonowe, mieszczaęce sieę
w portfelu „karty kulturowe", należzy postawic i poddac badaniom nasteępujaęce
kwestie: co takiego w kulturze organizacyjnej wywiadu amerykanskiego
s p o w o d o w a ł o powstanie teorii na temat istnienia w Iraku broni masowego
razenia? Co było takiego w kulturze organizacyjnej Pentagonu, że umożliwiło
podjeęcie decyzji o ataku na inne panstwo wedle planu, ktory wieększosc oficerow
wyzższego szczebla u z n a w a ł a za nieadekwatny do warunkow okupacji? Jak to sieę
stało, zże armia, ktorej zobowiaęzaniem, przynajmniej na papierze, jest szerzenie
szacunku dla praw człowieka, wytworzyła mechanizmy przyzwalajaęce na tortury
i ł a m a n i e tych praw w najbardziej odrazżajaęcy sposob (Guantanomo, A b u
Ghraib)? Co w amerykanskiej kulturze podejmowania decyzji s p o w o d o w a ł o , zże
z r o d z i ł o sięe nieuzasadnione przekonanie o umiejęetnosci przewidywania
i z a r z a ę d z a n i a t a k i m i wydarzeniami? H u g h Gusterson konkluduje: dobre
odpowiedzi na powyzższe pytania bardziej przyczyniłyby sięe do wzmocnienia
amerykanskiego bezpieczenstwa narodowego niżz kartoniki wielkosci portfela,
zawierajaęce podstawowe informacje o kulturze arabskiej .
47

W artykule Hugh Gustersona „zwrot kulturowy" nie został zdefiniowa¬
ny, ale
użzytogodokrytykiinstrumentalnych,„algorytmicznych"prob
wykorzystywania wiedzy o kulturze w celu osiaęgnięecia przewagi przez armieę
amerykanskaę w operacjach w Iraku i Afganistanie. Jako przykład takiego „algo¬
rytmicznego" traktowania kultury autor podaje wprowadzenie phraselatora,
urzaędzenia elektronicznego umozżliwiajaęcego t ł u m a c z e n i e z jęezyka angielskiego

4 4

P. Porter, op.cit., s. 4 5 - 5 8 .

4 5

D . Gregory, 'The Rush

Modern

to the Intimate . Counterinsurgency

and the Cultural

Turn in Late

War, „ R a d i c a l P h i l o s o p h y " l i p i e c - s i e r p i e n 2 0 0 8 , nr 150. Brak w n i m definicji „ z w r o t u

k u l t u r o w e g o " , p o d pojęeciem t y m a u t o r k r y t y c z n i e rozwazża z m i a n y w sposobie p r o w a d z e n i a
operacji w o j s k o w y c h w I r a k u i Afganistanie, jak rowniezż zawartosc n o w e g o amerykanskiego
p o d r ę c z n i k a w a l k i przeciwpartyzanckiej ( F M 3-24).
4 6

H . Gusterson, The Cultural

Anthropology

2010, s. 279 i n .
4 7

Turn

and Global Counterinsurgency,

H . Gusterson, op.cit., s. 294.

in the War

on Terror,

[ w : ] J.D. K e l l y et al.

(red.),

T h e U n i v e r s i t y o f Chicago Press, C h i c a g o - L o n d o n

�70

II. „Zwrot kulturowy" we współczesnym wojsku

na język arabski i odwrotnie - jednak tylko wtedy, gdy Irakijczycy używają
d o k ł a d n i e jednego z 700 sformułowań, ktore zostały w n i m zaprogramowane,
z odpowiednim akcentem, m ń w i a c powoli tylko jedno zdanie w okreSlonym
czasie. Kolejnym p r z y k ł a d e m sa „karty kulturowe" wielkoSci portfela, mieszcza.ce sie w kieszeniach żołnierskich m u n d u r ń w , ze spisanymi podstawowymi
informacjami o kulturach grup etnicznych, z ktńrymi Amerykanie m a j a d o
czynienia. Na „kartach irackich" relacje między grupami: Arabów, Kurdów,
Asyryjczykow, Chaldejczykow, szyitńw i s u n n i t ń w s a opisane w trzech punktach-zdaniach dla kazżdej z wymienionych grup.
W drugiej połowie 2011 roku ukazała s i ę r o w n i e ż ksiażka znanego historyka
wojskowosci Jeremy'ego Blacka, z a t y t u ł o w a n a War and the Cultural
Turn .
W recenzjach wydawniczych okreslana jest jako must-read nie tyle dla historykńow wojskowońsci, ile włańsnie dla dzisiejszych praktykońw. Należzy spodziewańc
się w zwiazku z tym, że pojęcie „zwrotu kulturowego" (cultural turn) w wojskowońsci beędzie pojawiańc sieę coraz częeńsciej, słuzżaęc zebraniu dotychczasowych
tendencji i dyskusji wokńł takich pojec, jak: cultural knowledge, cultural resolution,
culture-centric warfare, (cross-)cultural awareness, cultural transformation, cultural
intelligence, cultural strategy, cultural reality, cultural morphology, cultural/human
terrain, ktońre pojawiajaę sieę w wielu publikacjach podnoszaęcych znaczenie
uwarunkowanń kulturowych dla operacji wojskowych.
48

Cultural/human terrain
Cultural strategy
Culture-centric warfare
Cultural intelligence
Cultural knowledge

Cultural morphology

Cultural
transformation

(Cross-) cultural awareness

R y s u n e k 1. Pojecia wystepujace w a n g l o j ę z y c z n y c h publikacjach n t . „ z w r o t u k u l t u r o w e g o "
w wojsku
Zrodło: oprac. własne.

4 8

J. Black, War and the Cultural

Turn, Polity Press, C a m b r i d g e 2 0 1 1 .

�71

3. Rola kultury w wojnach przyszłosci

3. Rola kultury w wojnach przyszłosci
Problemy doswiadczane przez Zachod w Iraku i Afganistanie wykazały, że
niematerialny czynnik kulturowy wywiera bardzo namacalne, materialne skutki
w takich sprawach, jak interoperacyjnosc , efektywnosc czy legitymizacja
obecnosci sił zbrojnych w okreslonym kraju. Pojeęciem kluczowym, majaęcym
„przełożzyc" kwestieę roli kultury w realiach „nowych wojen" na możzliwosci jej
zastosowania jako nowego narzeędzia, stała sięe koncepcja swiadomosci mieędzykulturowej. Rozwazżenie istotnej zmiany charakteru wspołczesnych konfliktow
i zwiaęzanych z taę zmianaę nowych teorii prowadzenia operacji wojskowych jest
w t y m miejscu o tyle istotne, żze „teoria opisuje przyszłaę wojneę, a edukacja
wojskowa na tej podstawie ma przygotowac armieę do jej pomyslnego pro¬
wadzenia, uzyskiwania jak najkorzystniejszych wynikow na polu w a l k i " . Tak
wieęc teorie przyszłych wojen mowiaę takżze o tym, jaki powinien byc „zżołnierz
przyszłosci".
49

50

5 1

Mary Kaldor, ktora u p o w s z e c h n i ł a pojęecie „ n o w e wojny", definiuje je jako
te, w ktorych wszechobecna jest przemoc polityczna wyraznie skierowana
przeciwko ludnosci cywilnej. Dochodzi w nich do zamazania rozżnic mięedzy
wojnaę a działalnosciaę przestęepczaę. Słuzżaę do podkreslania rozżnic w politykach
tozżsamosciowych .
Interesujaęcaę propozycjeę terminologicznaę, wyjasniajaęcaę podłozże nowych
wojen, stworzył antropolog Brian Ferguson. Zauwazżaon,żze we wspołczesnych
wojnach o podłozżu tozżsamosciowym najczeęsciej wymienianaę ich przyczynaęsaę
kwestie etniczne, choc tak naprawdeę wcale nie dotyczaę wyłaęcznie tych kwestii.
Ich prawdziwaę bazaęsaęczęesto raczej rożznice mięedzy terenami wiejskimi
a miejskimi, stan okupacji, religia, system kastowy, plemienny, klanowy,
lineazżowy - wszystkie saę ze sobaę mocno przemieszane i dodatkowo warunko¬
wane zmianami pokoleniowymi oraz kwestiami płci. Do tego kazżda wojna
powołuje swojego przywodcęe, a „przywodcy saę za wojnaę, bo wojna wspiera
p r z y w o d z t w o " . Dlatego tezż proponuje nie nazywac nowych wojen wojnami
etnicznymi czy tozżsamosciowymi, ale identerest war . Termin ten jest trudno
p r z e t ł u m a c z a l n y na jeęzyk polski. Zawiera jednak w sobie dwa komponenty:
identity - tozżsamosc, oraz interest - interesy, i dobrze pokazuje ich wzajemnaę
wspołzalezżnosc i wspołwysteępowanie w nowych wojnach. Przykładem, na ktory
52

53

54

4 9

Zob.

np. R. R u b i n s t e i n , D . M . Keller, M . E . Scherger, Culture

Integrated Missions,
5 0

S. W i l s o n , Effectiveness,

Legitimacy and the Use of Force in Modern Wars. The Relentless

for Hearts and Minds in NATO's
5 1

Edukacja

and Interoperability

in

„ I n t e r n a t i o n a l Peacekeeping" 2008, t. 15, n r 4.

W . Karawajczyk, Teoria wojny a edukacja wojskowa,
wobec wyzwani kulturowo-cywilizacyjnych,

[ w : ] J. K o j k o ł , P.J. Przybysz (red.),

A k a d e m i a M a r y n a r k i W o j e n n e j , G d y n i a 2002,

s. 3 2 8 - 3 2 9 .
5 2

M . Kaldor, op.cit., s. I X .

5 3

R.B. Ferguson, Eight Points on War, „ A n t h r o p o l o g y N e w s " l u t y 2 0 0 7 , s. 6.

5 4

Ibidem, s.

5-6.

Battle

War over Kosovo, S O W I , W i e s b a d e n 2 0 0 9 .

�72

II. „Zwrot kulturowy" we współczesnym wojsku

powołuje sie Ferguson, jest Irak, w ktorym mamy do czynienia z kalejdoskopem
rńożznych grup, skonfliktowanych ze sobaę nie tyle przez identity, co włańsnie
identerest. Podobnie sytuacja przedstawia sieę w Afganistanie.
Refleksja nad rola kultury w operacjach wojskowych to stosunkowo nowy
nurt rozważzanń nad kierunkami koniecznych zmian w (po)nowoczesnym
w o j s k u , j a k rńwniez mechanizmow jego funkcjonowania. Dotychczas za lek
na przyszłe zmiany, jeńsli chodzi o „wojny przyszłońsci", uwazżano przede
wszystkim technologieę. Znaczenie p o t e n c j a ł u czynnika technologicznego
zostało rownież podkreslone w debacie nad R M A - Revolution in Military Affairs.
Dyskusja w o k ń ł R M A zaowocowała m.in. wprowadzeniem do słownika nauk
wojskowych pojęcia „wojny ponowoczesnej" .
Ten nowy typ wojny traktowany jest jako „polityczno-kulturowa instytucja" , w ktońrej kontrola nad zorganizowanaę przemocaę przynależzna jest juzż nie
p a ń s t w o m , ale wielu aktorom n i e p a ń s t w o w y m ; gdzie zamiast regularnych
narodowych sił zbrojnych jednego panństwa wojny prowadzaę ugrupowania
partyzanckie, gangi, najemnicy, klany i rody, warlordzi, grupy terrorystyczne,
wreszcie zołnierze formacji wielonarodowych i armie narodowe. Uzasadnie¬
niem takiej wojny nie jest juzż prosty interes narodowy, ale rozmaite polityki
tozżsamońsci: etniczne, religijne, w tle majaęce (czasami celowo ukrywane)
przyczyny ekonomiczne i polityczne . Takie wojny, z jednej strony, unaoczniły
znaczenie czynnika technologicznego, z drugiej zańs, obnazżyły jego niewystarczalnosc do ich w y g r a n i a . Bolesław Balcerowicz pisze, że nadal „brak dobrej
odpowiedzi na ważzne pytanie - dlaczego dzińs panństwa wysyłajaęce na wojny i inne
operacje swoje skaędinaęd bardzo dobre armie nie odnoszaę spodziewanych
sukcesońw. (... ) Przy powszechnym przeńswiadczeniu o potrzebie transformacji
toczaęca sieę dyskusja na ten temat wciaężz w istocie ogranicza sieę do zagadnieńn
technologii, liczebnońsci, organizacji" . Wydaje sięe, zżeteę brakujaęcaę odpowiedńz
(lub przynajmniej częeńsńc tej odpowiedzi) możzna odnaleńzńc podczas badania
55

56

57

58

59

60

5 5

Ch.C. M o s k o s , J.A. W i l l i a m s , D.R. Segal (red.), The Postmodern Military.

Armed Forces after

the Cold War, O x f o r d U n i v e r s i t y Press, N e w Y o r k 2 0 0 0 .
5 6

D o t e o r e t y k ń w postmodern war zalicza się m . i n . C h r i s a Graya (Postmodern War,

Random

H o u s e 1997) czy M a r y Kaldor.
5 7

M . Sheehan, Ewolucja

nowoczesnych wojen,

[ w : ] J. Baylis, J. W i r t z , C.S. Gray, E. C o h e n

(red.), op.cit., s. 6 4 .
5 8

Ibidem, s. 6 4 - 6 6 . Prywatyzacja p r z e m o c y i z y s k ń w z w o j n y podkreslana jest przez M a r y

Kaldor. Z o b . M . Kaldor, op.cit. oraz M . Kaldor, T . L . K a r l , Y . Said (red.), Oil Wars, P l u t o Press,
L o n d o n and A n n A r b o r 2007.
5 9

T ę niewystarczalnosc c z y n n i k a technologicznego w y w o ł a ł o n sam - przez u m o z l i w i e n i e

na n i e s p o t y k a n a ę do tej p o r y skalęe ńsledzenia przebiegu w o j e n i konfliktńow za p o ń s r e d n i c t w e m
nowoczesnych m e d i o w i s r o d k ń w k o m u n i k o w a n i a . W ten s p o s ń b m o ż n a m a n i p u l o w a ć r ń w n i e ż
p o p a r c i e m s p o ł e c z n y m dla zaangazowania m i l i t a r n e g o danego k r a j u . Pierwsza w o j n a , k t o r a
m . i n . z tego p o w o d u m i a ł a zostac przegrana, t o k o n f l i k t w W i e t n a m i e , do dzis okreslany j a k o
pierwsza „ w o j n a m e d i a l n a " .
6 0

B. Balcerowicz, Recenzja

we współczesnym

swiecie",

ksiażki

Ruperta

Smitha „Przydatność

siły militarnej. Sztuka

„ S p r a w y M i ę d z y n a r o d o w e " 2010, n r 3, s. 143.

wojenna

�73

3. Rola kultury w wojnach przyszłoósci

w p ł y w u czynnika kulturowego na „ n o w e wojny". Mary Kaldor pisze, że jesli
mamy n a p r a w d ę zrozumiec w s p ó ł c z e s n a wojne, to ich nowy charakter nie
powinien byc definiowany w kategoriach technologii . To, co bowiem dzisiaj te
wojny determinuje, to osadzenie przemocy w skomplikowanych relacjach spo¬
łecznych i procesach stopniowej dezintegracji panóstwa w w y n i k u globalizacji.
Z tego powodu potraktowanie inwazji na Irak w kategoriach „ u a k t u a l n i o n y c h
starych w o j e n "
(podobnie zresztaę jak operacji w Afganistanie praktycznie ażz
do 2009 r o k u ) , m i m o zastosowania nowoczesnej technologii, ktora przyniosła
sukces w pierwszej fazie operacji, z powodu zignorowania wszelkich symptomóow wskazujaęcych na odmiennoósóc ósrodowiska operacji (panóstwo w stanie
rozkładu) na dłuzższaę meteę przyniosło tej operacji klęeskęe .
61

62

63

64

Wspoółczesne konflikty bowiem, dla ktoórych rozwiaęzywania angazżowane saę
coraz częeósciej wielonarodowe siły wojskowe, charakteryzujaę sięe odmiennoósciaę
celoów działanó wojennych. O ile w konfliktach dotychczasowych, tradycyjnych,
walka toczyła sieę o kontroleę nad danym terytorium, o tyle wspoółczeósnie toczy
sieę o kontroleę nad ludnoósciaę cywilnaę (aby przez tęe kontrolęe osiaęgnaęóc inne
c e l e ) . Z tego tezż wzgleędu znany brytyjski generał Rupert Smith stwierdził, iżz
mamy do czynienia z nowym paradygmatem - „wojny wsrod ludzi" (war amongst
the people), któory zastaępióc ma dotychczasowy paradygmat „wojny epoki
p r z e m y s ł o w e j " . W t y m nowym paradygmacie zniknęeło wyodręebnione pole
bitwy, a przynajmniej po jednej stronie konfliktu nie ma klasycznej armii; nie
ma tezż wyraóznego nastęepstwa z d a r z e n ó , o b s e r w u j e s i ę e n a t o m i a s t s t a ł e
przenikanie sieę konfrontacji i k o n f l i k t u . Przykładem takich konfliktoówsaęte
ostatnie w Iraku i Afganistanie, poniewaz ludnosc cywilna jest g ł o w n a ofiara lub
głoównym oparciem dla uzżywajaęcych tego typu metod przeciwnikoów nieregular65

66

6 1

M . Kaldor, op.cit.

6 2

M . Kaldor, T . L . K a r l , Y . Said (red.), op.cit., s. 5. Stare w o j n y t o w o j n y m i ę d z y p a ó s t w a m i

l u b a k t o r a m i aspirujaęcymi do sieęgnieęcia p o władzeę panóstwowaę, gdzie celem jest w o j s k o w e
o p a n o w a n i e okreóslonego t e r y t o r i u m , a decydujaęce starcia rozgrywajaę sieę w b i t w a c h pomieędzy
s i ł a m i z b r o j n y m i , podczas gdy „ n o w e w o j n y " pojawiajaę sięe w sytuacji panóstwa upadajaęcego,
gdzie granice przestajaę mieóc j a k i e k o l w i e k znaczenie. Ibidem.
6 3

Por.

T. Paszewski, Klasycy

doktryny

wojny antypartyzanckiej

a operacja

w

Afganistanie,

„ S p r a w y M i ę e d z y n a r o d o w e " 2010, n r 3, s. 4 0 - 4 6 .
6 4

Badacze zwracajaę uwagęe na fakt, izż s y m p t o m y r o z k ł a d u p a n ó s t w o w e g o b y ł y doskonale

w i d o c z n e w I r a k u jeszcze p r z e d inwazjaę, j e d n a k z o s t a ł y z i g n o r o w a n e , gdyzż zaróowno
Bushowi,

jak

i S.

Husajnowi

(każdemu

z innych

powodów)

zależało

na

G.W.

utrzymaniu

w społecznoósci m i e ę d z y n a r o d o w e j przekonania, żze jest t o panóstwo kontrolujaęce w s z y s t k i e
aspekty żzycia s p o ł e c z n e g o o charakterze t o t a l i t a r n y m .

M . Kaldor, T . L . K a r l , Y . Said (red.),

op.cit., s. 6.

Art

6 5

M . Kaldor, op.cit., s.

6 6

Za: B. Balcerowicz, Siły zbrojne...,

of War in the Modern

militarnej.

Sztuka

wojenna

8-9.
op.cit., s. 156. Szerzej: R. S m i t h , The Utility ofForce.

The

World, V i n t a g e , N e w Y o r k 2008, w j ę z y k u p o l s k i m : Przydatnosc

siły

we współczesnym

ówiecie,

t ł u m . A . Maziarska, J. M a z i a r s k i ,

I n s t y t u t Spraw M i e ę d z y n a r o d o w y c h , W a r s z a w a 2010.

Polski

�74

II. „Zwrot kulturowy" we współczesnym wojsku

67

n y c h . S t a ę d teżz pojawienie sięe kolejnej nazwy na nowy charakter operacji
wojskowych: „operacje populacjo-centryczne" (population-centric
operations) .
Wszystkie te pojecia pojawiaja się przy t y m wokół na nowo przypomnianego
schematu działanó przeciwpartyzanckich (tłumaczonych takzże jako antypartyzanckie), okreóslanego powszechnie skroótem C O I N (od ang.
Counter-Insurgency) .
W takich działaniach w centrum uwagi zamiast sił przeciwnika postawiona
zostaje ludnoósóc lokalna, któorej opowiedzenie sieę po ktoórejós ze stron przesaędzaóc
ma o sukcesie baędóz klęesce operacji. Znajomoósóc uwarunkowanó kulturowych,
wartoósci, zwyczajoów i obyczajóow, ktoórymi kieruje sieę ta ludnoósóc oraz ich
przestrzeganie i poszanowanie przez siły walczaęce z partyzantami, staje sięe więec
kluczowym elementem strategii przeciwpartyzanckiej.
Ralph Peters pisał jużz ponad dziesieęóc lat temu: „Z yjemy w najbardziej
niepewnych, niestabilnych czasach w historii, w okresie wielu rewolucji.
W królestwach błędu - a sai beda ich legiony - waluta jest n i e n a w i s c , a j ę z y k i e m
przemoc. S wiat, ktoóry chcemy zmieniaóc, jest nasz, ale go nie rozumiemy.
Podczas swoich p o d r ó z y p o swiecie widziałem fundamentalna asymetrię miedzy
rodzajem sił zbrojnych, ktory cenilismy, a takim, ktory był nam potrzebny.
P r z e k o n a ł e m sięe rowniezż,żze tradycyjne granice mieędzy sferaę wojskowaę,
ekonomicznaę, cywilnaę czy kulturalnaę - rozpadły sięe. Chociazż najwazżniejszym
zajeęciem naszego wojska beędzie zawsze prowadzenie wojny, to jednak czułem,
żze zostaniemy zaangazżowani w wiele działan, ktore nie saę zgodne z naszymi
tradycjami i żze oficerowie beędaę musieli nauczyc sięe patrzec szerzej, by moc
działac bardziej przenikliwie i by zdobyc rozne nowe umiejętnosci. Żołnierze
zawsze beędaę potrzebowali instynktu zabojcy. Jednak dzis potrzebujaę oni takzże
dyscypliny własciwej swieętym, wnikliwosci antropologow i akrobatycznego
wręecz wyczucia r o w n o w a g i " .
68

69

ż

ó

70

6 7

kim,

Takiego okreslenia użzywa sięe p r z y opisie w s p o ł c z e s n y c h grup o charakterze partyzanc¬
co

ma

podkreslic ich

kontrastowy w

stosunku

do

„regularnych

armii"

sposob

funkcjonowania.
6 8

W operacji populacjo-centrycznej d o c h o d z i do przesunieęcia p u n k t u cięezżkosci z samego

p r z e c i w n i k a ( u g r u p o w a n partyzanckich) na rzecz l u d n o s c i c y w i l n e j , k t o r a p r z y takiej m e t o d z i e
p r o w a d z e n i a d z i a ł a n zawsze m u s i byc brana p o d uwageę na p i e r w s z y m miejscu. Por. G. Gentile,
A Strategy

of Tactics: Population-Centric

COIN

N . Springer, Many Paths Up the Mountain:

and the Army,

Population-Centric

„ P a r a m e t e r s " jesien 2 0 0 9 , s.
COIN in Afghanistan,

5;

„Small Wars

J o u r n a l " 2010.
6 9

T. Paszewski, op.cit., s. 27.

7 0

R. Peters, Fightingfor

1999, s. X I I .

the Future: Will America Triumph?,

Stackpole Books, M e c h a n i c s b u r g

�75

4. Od „rewolucji w sprawach wojskowych"...

4. Od „rewolucji w sprawach wojskowych" (Revolution in Military
Affairs) do „rewolucji kulturalnejw sprawach wojskowych"
(Cultural Revolution in Military Affairs)?
W i e l u badaczy i praktykow wskazuje, żze obserwowana rewolucja w sprawach
wojskowych (RMA - Revolution in Military Affairs), bęedaęca de facto rewolucjaę
technologicznaę, zaczyna tracic na znaczeniu, choc do niedawna jeszcze była
istotnym elementem myslenia o radykalnych zmianach w wojsku.
RMA jest głeębokaę przemianaę sposobu prowadzenia wojny, spowodowanaę
innowacyjnym zastosowaniem nowych technologii, ktore - wraz z przełomo¬
w y m i z m i a n a m i w d o k t r y n i e wojskowej oraz koncepcjach taktycznych
i organizacyjnych - fundamentalnie przekształcajaę charakter i przebieg operacji
w o j s k o w y c h . Pierwszym „ d o w o d e m " na zaistnienie RMA i zmiany paradyg¬
matu wojny miała byc wojna w Zatoce Perskiej z poczatku lat 90. X X w i e k u .
Po wojnie w Zatoce Perskiej rozpoczeęła sieę dyskusja wokoł koncepcji
rewolucji w sprawach wojskowych ( R M A ) . Bez waętpienia wojna ta była polem
zastosowania wysokiej technologii. Pierwszy raz uzżyto do walki precyzyjnie
naprowadzanych laserowo bomb, samolotow bezzałogowych, niewidzialnych
dla radarow samolotow F-117 czy teżz artyleryjskich systemow wykrywania
i niszczenia celow TACFIRE. Powstała wowczas nowa koncepcja tzw. wojny na
dystans, czy tezż wojny zdalnie sterowanej, w ktorej kluczowaę rolęe zaczęeła
odgrywac przewaga informacyjna. Po raz pierwszy rowniezż w ł a s n i e poczaętkowy
okres wojny zawazżył na jej ostatecznym w y n i k u . Pierwszy amerykanski atak
powietrzny, ktory trwał przez pieęc tygodni, d o p r o w a d z i ł do zniszczenia
głownych stanowisk radarowych w Iraku, eliminacji systemu wczesnego
ostrzegania, neutralizacji systemu obrony, zniszczenia systemu telekomunikacji
i sieci energetycznych, co s p o w o d o w a ł o paralizż struktury dowodzenia .
Atak terrorystyczny na Stany Zjednoczone, ktory miał miejsce 11 wrzesnia
2001 roku, zmienił amerykanski sposob prowadzenia wojny. Atak ten zakonczył
etap hegemonii paradygmatu, zakładajaęcego uzżycie siły jako instrumentu
politycznego. Patrzaęc przez pryzmat wydarzen z 11 wrzesnia, nalezży uznac,zże
„ w i e t n a m s k a lekcja", zapisana w doktrynie miażdżącej siły (Overwhelming Force),
okazała sieę nieodpowiednia dla strategicznych wyzwan nowej ery „ukrytego
w cieniu" zagrożzenia i mieędzynarodowej siatki terrorystycznej. W latach 90. X X
wieku widoczna jest wiara cywilnych strategow w politycznaęuzżytecznosc sił
zbrojnych. Symbolem takiego nastawienia był brak podejmowania przez
administracjeę prezydenta Billa Clintona zdecydowanych akcji przeciwko A l 71

72

73

7 1

C y t . A n d r e w M a r s h a l l , za: M . Sheehan, op.cit., s. 65.

7 2

M . Evans, From Kadesh to Kandahar: Military

College

Review"

lato

2003,

ai_105210224/?tag=content;col1
7 3

Theory and the Future of War, „ N a v a l W a r

http://findarticles.com/p/articles/mi_m0JIW/is_3_56/
(10.01.2011).

Ł. K a m i e n s k i , Technologia i wojna przyszłości.

Wokoł

nuklearnej

i informacyjnej

rewolucji

w sprawach wojskowych, W y d a w n i c t w o U n i w e r s y t e t u Jagiellonskiego, K r a k o w 2009, s. 3 8 - 3 9 .

�76

II. „Zwrot kulturowy" we wspoółczesnym wojsku

74

Kaidzie . Po 11 wrzesnia rewolucyjnej zmianie uległy założzenia narodowej
polityki bezpieczenstwa, podobnie jak miało to miejsce we wsteępnym stadium
zimnej wojny, gdy po raz pierwszy w y a r t y k u ł o w a n o koncepcjęe atomowego
odstraszania . Jednakżze taka rewolucja w mysleniu strategicznym w y m a g a ł a
rownoległej zmiany w narodowej koncepcji wojny. Dlatego transformacja
wojskowa, wprowadzana przez administracjęe amerykanskaę, przyjęeła rownieżz
wymiar kulturowy. W załozżeniu, systematycznej transformacji miały ulec nie
tylko struktury wojskowe, globalna doktryna obronna, systemy broni, ale takżze
zwiaęzany z n i m i zestaw postaw, dotyczaęcy prowadzenia działan wojennych, ktory
krystalizował sięe latamipozakonczeniu wojny w Wietnamie. Sekretarz Obrony
Donald Rumsfeld celowo postanowił „oczyscic" kulturęe wojskowaę z awersji do
ryzyka, z przekonania o wyzższosci stosowania tzw. miazżdżzaęcejsiłyorazzograniczonej koncepcji politycznej uzżytecznosci sił zbrojnych.
75

W samym centrum technologicznego dyskursu, ktory zaczaęł dominowac
w założeniach strategicznych administracji George'a W . Busha, pojawiła sie
teza, zże działania wojenne to proces do głeębi techniczny, skupiajaęcy sięe na
osiaęganiu całkowitej technicznej przewagi i doskonaleniu działan na polu bitwy.
Wedle autorow wpływowej koncepcji znanej jako „błyskawiczna dominacja"
(Rapid Dominance) czy tez „szok i przerazenie" (Shock and Awe) celem działan
zbrojnych jest: „zapewnienie kontroli nad otoczeniem, albo i n n y m i słowy,
zastosowanie najwyzższego stopnia szoku i w y w o ł a n i e strachu, ktore to działa¬
nia doprowadzaę do wzbudzenia u wroga przekonania, zże opor jest daremny (...).
Dzieęki odpowiednio zastosowanej kontroli beędzie mozżna sprawdzac i regulowac
to, co wrog dostrzega i rozumie, jak rowniezż to, co pozostaje poza zasięegiem
jego percepcji (...). Dlatego wykonywanie tego typu kontroli musi wykraczac
poza zwyczajne zablokowanie i unieszkodliwienie wroga i jego społecznosci, tak
aby wyeliminowac mozżliwosc wykonywania działan przez chocby jego najbar¬
dziej podstawowe j e d n o s t k i " .
76

Przekonanie, zże taka całkowita kontrola w działaniach zbrojnych mozże
zostac osiaęgnieęta, opiera sieę na załozżeniu, żze zarowno uderzenie na wroga, jak
i zaskoczenie go działaniami zbrojnymi wynika z przewagi zastosowanych
srodkow technicznych. Juzż w 1978 roku owczesny podsekretarz obrony W i l l i a m
Perry w s k a z y w a ł , zże Departament Obrony uzyska n i e d ł u g o mozżliwosc
dostrzeżzenia wszystkiego, co istotne na polu bitwy, uderzenia we wszystko,
co możzna zobaczyc, i zabicia wszystkiego, w co mozżna uderzyc . Rewolucyjna
wizja Perry'ego wiązała się z minimalizacja; przypadkowosci standardowo
zwiaęzanej z działaniami wojennymi przez uzyskanie pełni informacji dotyczaę77

7 4

R . H . Schulz, Showstoppers,

7 5

N . L e m a n n , The Next World Order, „ T h e N e w Y o r k e r " 1 k w i e t n i a 2 0 0 4 .

7 6

H . K . U l l m a n , J.P. W a d e , Rapid Dominance, A Force for all Seasons: Technologies and Systems

for Achieving
7 7

luty

Shock and Awe,

Royal U n i t e d Services I n s t i t u t e , L o n d o n 1998, s. 1 8 - 1 9 .

M . L i b i c k i , www.USDoD.com:
1999,

(10.12.2010).

„ T h e W e e k l y Standard" 26 stycznia 2 0 0 4 .

Virtual Diplomacy Report 7, U n i t e d States I n s t i t u t e o f Peace,

www.usip.org/virtualdiplomacy/publications/reports/libickiISA99.html

�77

4. Od „rewolucji w sprawach wojskowych"...

cych aktualnej sytuacji. W zakresie siły natarcia przewaga miałaby zostac
osiaęgnieęta przez zapewnienie całkowitej precyzji.
G ł o w n e załozżenie nowej doktryny wojskowej jest takie, zże kontrolowanie
działan zbrojnych skupia sięe w o k o ł kontrolowania p r z e p ł y w u informacji.
Utrzymujaęc samemu nalezżyty obraz przestrzeni operacji wojskowej, nalezży
jednoczesnie nie dopuscic do tego, aby informacje te zostały przechwycone
przez wroga. Co wieęcej, przez odpowiedniaę manipulacjeę nalezży zarzaędzac tym,
co wrog mozże zobaczyc i jakie wnioski z tego wyciaęgnie. Trafnie ujaęł to generał
L i u Yazhou z Sił Powietrznych Chinskiej Republiki Ludowej, ktory stwierdził,
zże nowy amerykanski sposob prowadzenia wojny polega na wcieleniu sięe w roleę
jasnowidza, ktory jest zdolny widziec i s ł y s z e c w s z y s t k o z daleka, przy
jednoczesnym sprawieniu, aby przeciwnik pozostał slepy i g ł u c h y . Były
Sekretarz Obrony W i l l i a m Cohen stwierdził w t y m kontekscie: „Mielismy
wynikajaęce z doswiadczenia poczucie, żze wiedza oznacza siłęe, natomiast abso¬
lutna wiedza oznacza absolutnaę siłeę (...). Dlatego obecna dominacja w swiecie
informacji stawia nas w pozycji pozwalajaęcej utrzymac przewagęe nad
jakaękolwiek innaę siłaę w dajaęcej sieę przewidziec p r z y s z ł o s c i " .
78

79

Z kolei admirał W i l l i a m Owens, ktorego rola, było w d r a ż a n i e w latach 1994¬
1996 tej nowej doktryny wojskowej, wskazywał, żze technologia informacyjna
daje dowodcom wojskowym pierwszy raz w historii mozżliwosc ujrzenia
wszechstronnego obrazu działan wojennych w czasie rzeczywistym .
Uczestnicy dyskusji w o k o ł koncepcji RMA podzielili sięe na dwa wyrazne
obozy: ewolucjonistow i rewolucjonistow. Ci pierwsi dowodzili, zże sposob
prowadzenia walki przez Stany Zjednoczone stanowił jedynie udoskonalenie
dotychczasowych metod, stosowanych przez panstwa zachodnie, drudzy z kolei
wskazywali, żze mamy do czynienia z i s t o t n y m p r z e ł o m e m w sposobie
prowadzenia wojny. Za pierwszym podejsciem opowiadali sieę przede wszystkim
ci badacze i wojskowi, ktorzy zgadzali sieę z tradycyjnym amerykanskim
załozżeniem, nakazujaęcym p r z y j m o w a c , ż z e dominacja technologiczna nad
wrogiem jest rownoznaczna ze zdobyciem przewagi taktycznej i strategicznej,
dzieęki czemu jest jednoczesnie gwarancjaę zwycieęstwa. Reprezentantem tego
podejscia był m . i n . Andrew Marshall, dyrektor Office o f Net Assessment
w Pentagonie . Zarowno Marshall, jak i i n n i zwolennicy tej teorii dowodzili, zże
podczas wojny w Zatoce Perskiej istniały pewne kluczowe problemy, ktore nie
pozwalały uznac tej operacji za p r z e ł o m czy teżz rewolucjeę w sprawach
wojskowych. Przede wszystkim wskazywano na zawodnosc owczesnych wysoko
zaawansowanych technologii wojskowych, jak np. błęedy w laserowych sys¬
temach naprowadzania, powtarzajaęca sięe czasowa niedosteępnosc systemu
80

81

7 8

Wywiad

L. Yazhou

dla D . X u z D o n g f a n g

www.eveningpost.org/blog/archives/2005/1/8

Wang

(Szanghai),

31

maja

(10.12.2010).

7 9

J.D. D e r i a n , Virtuous War, W e s t v i e w Press, Boulder 2 0 0 1 , s. 113.

8 0

W . A . Owens, E. Offley, Lifting

8 1

Ł. K a m i e n s k i , op.cit., s. 24.

the Fog ofWar,

B a l t i m o r e , L o n d o n 2 0 0 1 , s. 1 4 - 1 5 .

2004,

�78

II. „Zwrot kulturowy" we wspoółczesnym wojsku

nawigacji satelitarnej GPS, awarie sprzeętu komputerowego. Po drugie,
wskazywano, zże sprzęet użzyty w czasie tej wojny, ktory był uwazżany za
nowoczesny, częesto miał zastosowanie juzż we wczesniejszych działaniach. T u
mozżna chociażzby podac,żze systemy komunikacji satelitarnej zostały po raz
pierwszy uzżyte przez Amerykanow w czasie wojny w Wietnamie w 1965 roku,
bezzałogowe samoloty były rowniezż od 1964 roku wykorzystywane w Azji do
celow prowadzenia rozpoznania fotograficznego. Po trzecie, podawano, żze brak
jest jakiejkolwiek dramatycznej zmiany w doktrynie wojennej czy tezż organizacji
i strukturach sił zbrojnych. Zwolennicy teorii ewolucji w wojskowosci
wskazywali zatem, zże wojna w Zatoce s t a n o w i ł a jedynie zapowiedz tego,
w jaki sposob mogaę wyglaędac konflikty zbrojne w p r z y s z ł o s c i .
82

Po wojnie w Zatoce p o w s t a ł wyrazny oboz zwolennikow teorii RMA. Ich
podejscie znalazło wyraz w raporcie Departamentu Obrony dotyczaęcym tej
wojny, przedstawionym Kongresowi: „przewage naszym siłom dała rewolucyj¬
nie nowa generacja broni o wysokiej technologii w połaęczeniu z innowacyjnaę
i skutecznaę doktrynaę" . Podkreslano w szczegolnosci niespotykane na owczesne czasy zastosowanie sił powietrznych i przewageę technologii nad wyko¬
rzystaniem sił laędowych. W szczegolnosci uwypuklano d o k ł a d n o s c ataku
powietrznego, a co za tym idzie, mozżliwosc całkowitego zaskoczenia operacyjnego
i strategicznego przez paraliżz sił przeciwnika. Dlatego dla architekta operacji
powietrznej - pułkownika Johna Wardena I I I - wojna w Zatoce była pierwszym
przykładem hiperwojny . Podobnie uznali Alvin i Heidi Tofflerowie, wskazujaęc,
żze mamy do czynienia z narodzinami nowej formy prowadzenia w o j e n .
83

84

85

W t y m miejscu mozżna za Bolesławem Balcerowiczem przytoczyc definicjeę
RMA podana przez Science and Technology Commitee: „RMA to wielka zmiana
w naturze działan wojennych beędaęca nastęepstwem innowacyjnej aplikacji
nowych technologii, ktore w kombinacji z radykalnymi zmianami doktryn
militarnych oraz koncepcji operacyjnych i organizacyjnych fundamentalnie
zmieniaja charakter operacji m i l i t a r n y c h " . Definicja ta odwołuje się w zasadzie
do weężzszego rozumienia RMA, obejmujaęc przede wszystkim zagadnienia
strategii wojskowej, co z o s t a ł o podkreslone rowniezż przez W i l l i a m s o n a
Murraya i MacGregora Knoxa, ktorzy pisza, że: „rewolucje w dziedzinie
wojskowosci saę czasem innowacji, w ktorym w teorii wojskowosci rozwijajaę
sieę nowe pojeęcia, właęczajaęc w to zmiany w doktrynie, taktyce, procedurach
i technologii (... ) zajmujaę one miejsce niemal wyłaęcznie na poziomie ope¬
racyjnym wojny. Rzadko dotyczaę poziomu strategicznego, wyjaęwszy sytuacje,
w ktorych operacyjny sukces możze wyznaczyc duzże strategiczne zrownanie
86

8 2

Ibidem, s. 2 5 - 2 6 .

8 3

Conduct of the Persian

Gulf Conflict:

An Interim Report

to Congress,

U.S. D e p a r t m e n t o f

Defense, W a s h i n g t o n D . C . , lipiec 1 9 9 1 , s. 1-4, za: Ł. K a m i e n s k i , op.cit., s. 28.
8 4

Ł. K a m i e n s k i , op.cit., s. 28.

8 5

A . Toffler,

H . Toffler,

Wojna

i antywojna,

M u z a SA, W a r s z a w a

Ł. K a m i e n s k i , op.cit., s. 28.
8 6

B. Balcerowicz, Siły zbrojne... , op.cit., W a r s z a w a 2010, s. 237.

1997,

s.

93,

za:

�79

4. Od „rewolucji w sprawach wojskowych"...

poziomow. Ponadto rewolucje w dziedzinie wojskowosci zawsze pojawiajaęsieę
w kontekscie polityki i strategii, a kontekst ten jest w s z y s t k i m " . N a t o m i a s t R M A
wujeęciu szerokim obejmuje oprocz zmian w wojskowosci rowniezż zmiany
społeczne, panstwowe, ekonomiczne czy teżz polityczne, ktore wymuszajaę
odmienne ukształtowanie odmiennego typu organizacji zbrojnej i jej struktury .
Bolesław Balcerowicz zauważza jednak istotne ograniczenia RMA: teryto¬
rialne i czasowe . RMA, poza Stanami Zjednoczonymi, pozostaje wyłaęcznie
teoria-koncepcja, n i e p r z e k ł a d a l n a n a jezyk operacji, plany i programy. W samych
Stanach Zjednoczonych rownieżz zaczeęto dostrzegac słabosci zbytniego koncen¬
trowania sieę na RMA. Choc srodowisko bezpieczenstwa X X I wieku wymaga
nowych metod walki, to R M A nie jest „własciwaęrewolucjaę", dobraęodpowiedziaę
na nowe wyzwania. A u t o r zauwazża: „Dobrze stosowane strategie asymetryczne,
co mozżna wspołczesnie obserwowac, powodujaę, zże nowoczesne, wyrafinowane
systemy stajaę sieę funkcjonalnie m a ł o uzżyteczne. Asymetryczny przeciwnik nie
boi sieę koncepcji walki sieciocentrycznej; a z sieci z powodzeniem korzystajaę
terrorysci . Wymyslne, d o s k o n a ł e skaędinaęd systemy nie całkiem p a s u j a ę d o
misji i zadan prostych; do operacji pokojowych, misji humanitarnych czy
budowania pokoju. W koncepcjach i planach transformacji gdzies zawieruszyła
sieę elementarna refleksja - żzaden przeciwnik nie podejmie walki na warunkach
USA i ich sojusznikow, ani panstwowy, ani (tym bardziej) niepanstwowy" .
Bezgraniczna wiara w R M A spowodowała, żze amerykanskie wojsko było
w 2003 roku w pełnej gotowosci do walki - ale nie z t y m wrogiem, co trzeba.
Zamiast armii Husajna, ktora nie była juzż zdolna do działania, pojawili sieę
skuteczni partyzanci - byli zżołnierze z rozwiaęzanych sił zbrojnych. „Powietnamska trauma" odzżyła, a owczesny wicepremier Iraku zaczaęł straszyc niaęStany
Zjednoczone: „Niech nasze ulice stana sie waszymi d ż u n g l a m i , a nasze budynki
- waszymi b a g n a m i " . M i t niezwycięezżonej armii prysnaęł, a liczba ofiar po
stronie sił koalicji zaczęła rosnań. Technologia nie zapewniła zwyciestwa.
87

88

89

90

91

92

8 7

P. Faber, Rewolucja

w dziedzinie

wojskowoósci,

„Zeszyty Naukowe Akademii Obrony

N a r o d o w e j " 2003, n r 4, s. 1 0 0 - 1 0 1 , za: B. Balcerowicz, Siły zbrojne... , op.cit., s. 2 3 7 .
8 8

8 9

Ibidem.
B. Balcerowicz, Siła militarna w rzeczywistości

E. H a l i ż a k et al. (red.), Stosunki międzynarodowe

międzynarodowej.

Stan i perspektywy,

[w:]

w XXI wieku, W y d a w n i c t w o N a u k o w e Scholar,

W a r s z a w a 2006, s. 2 5 4 - 2 5 5 .
9 0

S. Koziej zauważza: „ S i e c i o w a s t r u k t u r a organizacji terrorystycznej p o w o d u j e , żze nie

mozżna jej o b e z w ł a d n i c poprzez z w y k ł e niszczenie n a w e t duzżej liczby jej o g n i w . T o jest tak, j a k
z t ę p i e n i e m perzu. W y r y w a n i e poszczegolnych k ę p e k n i e w i e l e daje. N a l e ż y u s u n a ń c a ł a siec
ukorzenienia.

D l a t e g o w s z e l k i e klasyczne

operacje,

nawet

zakonczone

spektakularnym

sukcesem t a k t y c z n y m , nie mogaę d o p r o w a d z i c do ostatecznego rozstrzygnieęcia strategicznego.
Muszaę byc u z u p e ł n i o n e
o charakterze

wieloma innymi

p o z a m i l i t a r n y m " . S. Koziej,

działaniami,
Wstep

internetowy, W a r s z a w a 2010, s. 2 7 - 2 8 .
9 1

B. Balcerowicz, Siła militarna... , op.cit., s. 2 5 5 .

9 2

Za: D . Gregory, op.cit., s. 17.

w

t y m długofalowymi

do teorii i historii

wysiłkami

bezpieczenóstwa.

Skrypt

�80

II. „Zwrot kulturowy" we wspoółczesnym wojsku

Jeden z bardziej kontrowersyjnych badaczy wojska, emerytowany pułkow¬
nik Ralph Peters, pisał juzż w 1999 roku: „ N o w e , społeczne rozumienie
srodowiska operacji byłoby dużzo bardziej przydatne nizż najdoskonalsze nawet
maszyny. Zakochalismy sieę nie w tej rewolucji co trzeba" . Dodawał wreęcz
profetycznie w stosunku do wydarzen z Iraku i Afganistanu oraz zapotrzebo¬
wania na wiedzeę o kulturze, ktore one u r u c h o m i ł y : „ O c e n a problemow po¬
zostających w «szarej strefie» podnosi także problem tego, czy interwencje
wojskowe nie saę najbardziej skuteczne, kiedy odbywajaę sięe we w ł a s n y m
kontekscie kulturowym, ewentualnie w kontekscie bliskim kulturowo, mniej
zas skuteczne, gdy kraj docelowy jest oderwany od kulturowej bazy interwencjonistow. Widac milczaęce uznanie tego faktu w naszym poparciu politycznym
lub wyrażzanej aprobacie dla regionalnych koalicji, rozwiaęzujaęcych regionalne
problemy, jak w Afryce. Model ten jednakzże nie mozże polegac tylko na
powierzchownym dostrzeganiu rozżnic kulturowych; nalezży przyjrzec sieę bliżzej
podobienstwom w zakresie motywacji i wartosci. Wojsko powinno rozgladnaó
sieę za paroma dobrymi antropologami" .
93

94

Możzna zauwazżyc,żze powoli miejsce R M A zaczeęła zajmowac „rewolucja
kulturalna w sprawach wojskowych" - cultural revolution in military affairs, choc
uzżywa sieę raczej okreslenia „ z w r o t k u l t u r o w y " . Użzycie s f o r m u ł o w a n i a
„rewolucja kulturalna w sprawach wojskowych" ma tutaj zwrocic uwagęe na
fakt zasteępowania myslenia wyłaęcznie w kategoriach technologicznych (bo nie
chodzi t u o odrzucenie niewaętpliwego znaczenia technologii) mysleniem
w kategoriach holistycznych - a wieęc kulturowych, w ktorych technologia ma
do odegrania jednaęz rol, ale z pewnosciaę nie pierwszoplanowaę.
O „rewolucji kulturalnej w sprawach wojskowych", przynajmniej w Stanach
Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii czy Australii, mozże takżzeswiadczyc przyrastajaęca w niezwykłym tempie liczba opracowan wojskowych, poruszajaęcych
kwestie relewantnosci wiedzy o kulturze. Nawet j u ż p r z e g l ą d t y t u ł ó w ,
wybranych z setek innych, mozże dac wyobrazżenie o zachodzaęcym przeskalowaniu dotychczasowej hierarchii wazżnych tematow:
• E.E. Bledsoe, The Use of Culture in Operational Planning, Kansas 2005;
• W . H . Reinhart, Taking Culture to the Next Level: Understanding and Using Culture
at the Operational Level ofWar, Newport 2010;
• S.T. Keene, Know Your Enemy and Know Yourself: Assessing Progress in Developing
Cultural Competence to Enhance Operational Effectiveness, Newport 2007;
• R. Bean, The Effectiveness of Cross-Cultural Training in the Australian Context,
Canberra 2006;
• D.B. Rosenthal, L.A. Wadsworth, H.A. Elfenbein, J. Sanchez, G.A. Ruark,
Training Soldiers to Decode Nonverbal Cues in Cross-Cultural Interactions, Kansas
2009;

9 3

R. Peters, op.cit., s. 30.

9 4

Ibidem, s. 58.

�5. Przejawy „zwrotu kulturowego"

81

• J.R. Rentsch, I . Mot, A . Abbe, Identifying the Core Content and Structure of
a Schema for Cultural Understanding, U.S. A r m y Resarch Institute for the
Behavioral and Social Science, A r l i n g t o n 2009;
• C. Hardison, C. Sims, F. A l i , A . Villamizar, B. Mundell, Cross-Cultural Skillsfor
Deployed Air Force Personnel Defining Cross-Cultural Performance, Santa Monica
2009;
• J.A. Karcanes, Cultural Competence and the Operational Commander; Moving
Beyond Cultural Awareness into Culture-Centric Warfare, Newport 2007;
• K . D . McRae, The Role of Culture in Joint Operations, Newport 2006;
• A . M . Gordon, Preparing Commanders Today, for Coalition Operations ofTomorrow.
Or Handy Hints for Herding Cats, Norfolk 2010;
• A . O'Conor, L. Roan, K. Cushner, K.A. Metcalf, Cross-Cultural Strategies for
Improving the Teaching, Training, and Mentoring Skills ofMilitary Transition Team
Advisors, Kansas 2010;
• J. Laughrey, Know Before You Go: Improving Army Officer Sociocultural Knowledge,
U.S. A r m y War College, Carlisle 2008;
• S.C. Rogers, Improving Information Operations with a Military Cultural Analyst,
Kansas 2005;
• J.P. Dolan, Understanding Culture in the Role ofIndigenous Armies, Carlisle 2008;
• H . A l t m a n Klein, A . Pongonis, G. Klein, Cultural Barriers to Multinational C2
Decision Making, Dayton 2000;
• T.E. Stenmark, Looking for Gold Nuggets in the Melting Pot: Language, Cultural
Awareness, and the Fourth Generation Warrior, Alabama 2006;
• M . L . Zbylut, K.A. Metcalf, J.M. K i m , R.W. H i l l Jr., S. Rocher, C. Vowels, Army
Excellence in Leadership (AXL): A Multimedia Approach to Building Tacit Knowledge
and Cultural Reasoning, Kansas 2007;
• M.S. Willis, Contrasts Between American and Afghan Warriors, a Comparison
Between Two Martial Cultures, Kansas 2010.
Więekszosc z wymienionych tutaj opracowan p o w s t a ł a w ramach zmienio¬
nego program szkoleniowego Marines w Forth Leavenworth w Kansas. Tam
w ł a s n i e „zwrot kulturowy" zaczał objawiac się zarowno w teorii, jak i w praktyce,
wywołujaęc falęe zainteresowania kwestiami k u l t u r o w y m i i prowadzaęc do
wydania jednej z najważzniejszych publikacji w tej dziedzinie - podreęcznika
walki przeciwpartyzanckiej.

5. Przejawy „zwrotu kulturowego"
Od 2005 roku, momentu g w a ł t o w n e g o pogorszenia sieę sytuacji w Afganistanie,
ktory dotychczas był traktowany drugoplanowo, oraz w Iraku, napływajaę relacje
wielu amerykanskich zżołnierzy rozżnego szczebla, mowiaęcych o tym, żzemajaę
swietnaę swiadomosc sytuacyjnaę i przewageę technologicznaę, ale brakuje i m
swiadomosci mieędzykulturowej. To w ł a s n i e ona pozwalałaby z r o z u m i e c , „ o c o
chodzi" w codziennym życiu i kontaktach z ludnoscia iracka czy afganska. Coraz

�82

II. „Zwrot kulturowy" we wspoółczesnym wojsku

powszechniejsze opinie i publikacje na ten temat zmusiły najbardziej liczebnie
zaangażzowanaę armięe amerykanskaę do zmiany nastawienia wobec problemu
swiadomosci mieędzykulturowej. Zaczeęto poszukiwac ekspertow od kultury tych
regionow. Jak przyznał pewien p u ł k o w n i k sił specjalnych pracujaęcy w biurze
podsekretarza obrony ds. wywiadu: „Ponieważz nie wiemy po prostu, do kogo sieę
zwrocic po informacje na temat tego, co spaja nieznane nam społeczenstwa,
uzżywamy wyszukiwarki Google do projektowania polityki wobec n i c h " .
W odpowiedzi zaczeęły powstawac centra szkoleniowe. W Stanach Zjedno¬
czonych w maju 2005 roku utworzono U.S. Marine Corps Center for Advanced
Operational Culture Learning - Marine Corps T r a i n i n g and Education
Command ( C A O C L - T E C O M ) w Quantico (swiadomosc miedzykulturowa
została wpisana rowniezż w najnowszaę doktryneę M a r i n e s ) , w k w i e t n i u 2006
roku U.S. A i r Force Culture and Language Center (AFCLC) w Montgomery,
The Navy Center for Language, Regional Expertise and Culture (CLEREC)
w Pensacola oraz T R A D O C Culture Center (TCC) w Fort Huachuca.
W niemieckiej Bundeswehrze w l u t y m 2009 roku p o w s t a ł o Zentrale Koordinierungsstelle Interkulturelle Kompetenz (ZKIK) przy Z e n t r u m Innere
Fuhrung, w Holandii (Enschede), w N A T O - w s k i m CIMIC Centre of Excellence
prowadzone saę pogłeębione kursy ze swiadomosci mięedzykulturowej.
W Stanach Zjednoczonych szkolenie kulturowe od dawna wyszło juzż poza
dorazne ramy szkolenia na potrzeby misji w Iraku czy Afganistanie. Wojskowe
kursy kulturowe zaczynajaę sieę juzż na etapie szkolenia rekrutow oraz w ramach
szkoł oficerskich (Officers' Candidate School to Professional Military Education
- PME). Sa rownież dopasowane ze wzgledu na wykonywane zadania: od spraw
cywilnych do operacji specjalnych, od operacji informacyjnych do wywiadu, od
logistyki do operacji laędowych. Kazżda z tych specjalnoósci potrzebuje bowiem
innej wiedzy o k u l t u r z e .
Oczywióscie praktyczne wprowadzenie kultury do wojskowych programoów
szkoleniowych napotyka liczne trudnoósci. Pierwszaę z nich jest przełożzenie
akademickich t e o r i i i analiz etnograficznych, bez utraty ich wartoósci
i dogłeębnoósci, na jeęzyk i procedury wojskowe. Roównie wazżne okazuje sieę takzże
stworzenie bazy kulturowych lessons learned z byłych, jak i obecnie trwajaęcych
operacji, umozżliwiajaęcych „ z a c h o w a n i e " wiedzy z doóswiadczenó, ktoóre armia juzż
nabyła. Wreszcie pomoc dowoódcom wojskowym w przygotowaniu swoich
oddziałoów na wyzwania kulturowe, ktoóre bęedaę stały przed siłami zbrojnymi
w najbliżzszych l a t a c h .
95

96

97

98

99

100

9 5

M . McFate,

The Military

Utility

of Understanding

Adversary

Culture,

„Joint

Forces

Q u a r t e r l y " 2005, n r 38, s. 46.
9 6

http://www.tecom.usmc.mil/caocl/

9 7

P. Holmes-Eber, P . M . Scanlon, A . L . H a m l e n (red.), Applications for Operational

(26.06.2010).

Perspectives from the Field, M a r i n e Corps U n i v e r s i t y , Q u a n t i c o 2 0 0 9 , s. 1.
9 8

http://www.culture.af.edu/history.html

9 9

P. Holmes-Eber, P . M . Scanlon, A . L . H a m l e n (red.), op.cit., s. 1.

1 0 0

Ibidem, s. 4 - 5 .

(26.06.2010).

Culture.

�83

5. Przejawy „zwrotu kulturowego"

Dzis podstawowe dokumenty w swiecie anglosaskim, w o k o ł k t o r y c h tworzone
saę programy szkolen, to: brytyjska Joint Doctrine Note 1/09 The Significance of
Culture to the Military, amerykanski Operational Culture for the Warfighter oraz
Applications for Operational Culture. Perspectives from the Field - oba przygotowane dla
Marines, jak rownieżz Through the Lens ofCultural Awareness: A Primer for US Armed
Forces Deploying to Arab and Middle Eastern Countries . Dodatkowo opracowano na
potrzeby amerykanskiej armii szereg materiałow upowszechniajaęcych wiedzeę
o kulturze i dziedzictwie kulturowym terenow operacji: m.in. mieszczaęce sieę
wportfeluCulture Smart Card czy tezż specjalne karty do gry, majaęce promowac
szacunek wobec obiektow dziedzictwa kulturowego Iraku i Afganistanu.
101

W 2006 roku ukazał sięe rownieżz w USA pierwszy od dwudziestu lat
podręecznik poswieęcony wyłaęcznie zwalczaniu partyzantki: Counterinsurgency
Manual FM 3-24. Liczaca 282 strony praca została opracowana przy udziale
doktor antropologii z Uniwersytetu Yale, Montgomery McFate, ikony w s p o ł czesnej antropologii zaangażzowanej we wspołpraceę z wojskiem, z tego zresztaę
powodu odrzuconej przez srodowisko antropologiczne. Do podręecznika, ktory
pobił rekordy sprzedazży, wsteęp napisali dowodzaęcy siłami ISAF od 23 czerwca
2010 roku generał David Petraeus (głownodowodzaęcy siłami wielonarodowymi
w Iraku w latach 2007-2008) oraz znany ekspert w dziedzinie operacji
przeciwpartyzanckich, p u ł k o w n i k John A . Nagl, autor ksiaęzżki Learning to Eat
Soup with a Knife. Counterinsurgency Lessons from Malaya and Vietnam (Chicago
2002). Słowo „ k u l t u r a " w F M 3-24 pojawia sieę 88 razy, a słowo „ k u l t u r o w y " 90
razy. Podreęcznik wskazuje na potrzebęe posiadania „bystrych, dobrze poinfor¬
mowanych i swiadomych kulturowo liderow". Nie zadowalajaęc sięe t y m tylko,
w grudniu 2010 roku Komisja Sił Zbrojnych Izby Reprezentantow o p u b l i k o w a ł a
raport z wytycznymi: Building Language Skills and Cultural Competencies in the
Military: Bridging the Gap . Powołujaęc sięe na tzw. Czteroletni Przeglaęd Obronny
(Quadrennial Defense Review - 2010), w ktorym stwierdzono, iz „wspołczesne
srodowisko operacyjne wymaga w duzżo wieększym stopniu eksperckiej wiedzy
w zakresie znajomosci jeęzykow i regionow, wymagajaęcej lat, a nie tygodni,
szkolen i edukacji, jak rowniezż dużzo więekszego rozumienia czynnikow, ktore
wpływajaę na zmiany s p o ł e c z n e " , członkowie komisji analizujaę dotychczaso¬
we działania w tej mierze podjeęte w amerykanskiej armii i dajaę nowe wytyczne
102

103

1 0 1

Deploying

W . W u n d e r l e , Through
to Arab and Middle

the Lens of Cultural

Eastern

Countries,

Awareness:

A Primer for US Armed

Forces

C o m b a t Studies I n s t i t u t e (CSI) Special Study,

W a s h i n g t o n 2 0 0 6 . Dosc s y m p t o m a t y c z n i e wsteęp do tej p u b l i k a c j i d y r e k t o r CSI, p ł k T i m o t h y
R. Reese z a k o n c z y ł h a s ł e m : „ C S I - T h e Past is Prologue!". D o s w i a d c z e n i a z operacji w o j s k o ­
w y c h p r o w a d z o n y c h w p r z e s z ł o s c i (jak c h o c i a ż b y W i e t n a m czy Afganistan z lat 1 9 7 9 - 1 9 8 9 ) sa
obecnie rzeczywiscie p r o l o g i e m do d z i a ł a n w krajach niezachodnich, niestety spozniona lekcja
o d r a b i a n a ę dzisiaj przez w i e l e a r m i i p a n s t w c z ł o n k o w s k i c h N A T O , w t y m przede w s z y s t k i m
przez A m e r y k a n o w .
1 0 2

C o m m i t t e e o n A r m e d Services U.S. H o u s e o f Representatives, Building Language

and Cultural
103

jLU„„,

Competencies in the Military:
o

o

Bridging the Gap, g r u d z i e n 2010.

Skills

�84

II. „Zwrot kulturowy" we wspoółczesnym wojsku

w celu zwięekszenia ósrodkoów i nacisku w szkoleniach w zakresie óswiadomoósci
mieędzykulturowej.
Refleksja nad k u l t u r a ę j e s t róowniezż obecna w N A T O . Juzż NATO-wska
doktryna wspóołpracy cywilno-wojskowej AJP 0-9 z 2003 roku jako jednaęz zasad
tej wspoółpracy wpisuje óswiadomoósóc k u l t u r o w a ę . Obecnie trwajaę prace nad
wykorzystaniem wnioskóow Wielonarodowego Eksperymentu 6, ktoórego N A T O
było integratorem. Działania te saę kontynuowane w trwajaęcym obecnie
projekcie Human Aspects of Operations .
W 2008 roku opublikowano także
raport Multinational Military Operations and Intercultural Factors . W l u t y m 2011
roku N A T O o p u b l i k o w a ł o w ł a s n a d o k t r y n ę przeciwpartyzancka AJP 3 . 4 . 4 .
Oba dokumenty, choóc o zasadniczo odmiennym statusie, nalezżałoby jednak
odczytywaóc roównolegle: raport koncentruje sięe bowiem głoównie na aspektach
kultury organizacyjnej i roli czynnika kulturowego dla efektywnoósci operacji
wielonarodowych („wewnaętrz" Sojuszu), zaós doktryna C O I N poóswięecona jest
w duzżej mierze kulturowej relewantnoósci „czynnika ludzkiego" w ósrodowisku
operacyjnym - skierowana jest wieęc „na zewnaętrz" sił Sojuszu.
104

105

106

107

5.1. Z n a c z e n i e k u l t u r y d l a w o j s k a - b r y t y j s k a J o i n t D o c t r i n e Note

Warto w t y m miejscu przyjrzeóc sięe konkretnemu przykładowi, ukazujaęcemu
sposoób, w jaki jest prezentowany w wojsku temat kultury. Poniewazż jedynym
d o k u m e n t e m doktrynalnym, tak obszernie w dodatku analizujaęcym jej
problematyke, jest brytyjska Joint Doctrine Note nr 1/09 (JDN 1/09), posłuży
ona za modelowy przykład takiego podejscia .
Zgodnie z brytyjskaę Joint Doctrine Note dotyczaęcaę znaczenia kultury dla
wojska, przyjęta w styczniu 2009 roku, kulture m o ż n a nabyc, a nie „biologicznie
odziedziczyóc", głoównie przez przyzwyczajenia lub nieóswiadome warunkowanie,
zawsze odbywajaęce sięe w subtelny sposoób. Odroózżnia ona członkóow jednej grupy
od innej i stanowi soczewkęe, przez ktoóraę członkowie danej grupy postrzegajaę
i rozumiejaęóswiat. Kultura zawiera w sobie wartoósci, normy, przekonania,
odzwierciedlone w roózżnorodnych strukturach i systemach, obejmujaęce przeszłoósóc i teraózniejszoósóc. W p ł y w a na postawy jednostek, założzenia i wymagania,
108

1 0 4

AJP 0-9, N A T O Civil-Military

1 0 5

Z róodło i n f o r m a c j i : r o z m o w a z e k s p e r t e m F u t u r e Solutions - H u m a n Factors N A T O

Co-operation Doctrine,

2-2, zasada n r 1 - cultural

awareness.

ó

Command Transformation.
1 0 6

Factors,

A . R . Febbraro, B. McKee, S.L. Riedel, Multinational

Military

Operations and

Intercultural

Research and T e c h n o l o g y O r g a n i z a t i o n N A T O , l i s t o p a d 2 0 0 8 , n r d o k u m e n t u : A C /

323(HFM-120)TP/225.
1 0 7

Allied Joint Doctrine for Counterinsurgency

1 0 8

W styczniu 2013 r o k u u k a z a ł sieę kolejny d o k u m e n t d o k t r y n a l n y sił brytyjskich

3 / 1 1 , Decision

Making

and Problem Solving:

( C O I N ) , AJP 3.4.4.

Human and Organizational

Factors,

JDN

który w całosci

poóswieęcony jest w p ł y w o w i k u l t u r o w o u w a r u n k o w a n e g o c z y n n i k a l u d z k i e g o na funkcjonowa¬
nie t a k i c h organizacji jak w o j s k o , j a k i na sposoby myóslenia i d z i a ł a n i a podczas róożznorodnych
sytuacji k r y z y s o w y c h i operacji

wojskowych.

�85

5. Przejawy „zwrotu kulturowego"

kształtuje percepcję, motywy, intencje i zachowania. Kulturę należy odroznic od
natury ludzkiej z jednej strony i od osobowosci jednostki z d r u g i e j " . Ilustrację
tego rozrozżnienia zawiera diagram umieszczony poniżzej :
109

110

R y s u n e k 2. P i r a m i d a n a t u r a - k u l t u r a - osobowosc
Zrodło: Joint Doctrine Note.

W J D N 1/09 przyjeto nastepujace definicje:
Kultura (culture) - wspolne koncepcje, ktore wskazujaę, w co ludzie wierzaę,
jak sięe zachowujaę i jak to zachowanie jest interpretowane.
Zdolnosc kulturowa (cultural capability) - zdolnosc zrozumienia kultury
i skutecznego zastosowania tej wiedzy w jakimkolwiek srodowisku. Wyrożznia
sieę poziomy zdolnosci kulturowej: swiadomosc, zrozumienie i znajomosc.
Kultura organizacyjna (organizational culture) - własciwy danej organizacji
sposob wykonywania jej zadan, zasady wspołdziałania z i n n y m i tego typu
podmiotami, postrzeganie siebie i wizerunek publiczny, standardowe procedury
operacyjne oraz zachowania poszczegolnych jej c z ł o n k o w w kontekscie wspolnej pracy.
Subkultura (subculture) - grupa kulturowa w obręebie wieększej grupy
kulturowej, majaęca przekonania czy zainteresowania odmienne od wieększosci.
S p o ł e c z e n s t w o ( s o c i e t y ) - p o p u l a c j a dwoch lub wiecej osob, ktorej
członkowie saę podporzaędkowani tej samej władzy politycznej, czeęsto zajmujaę
wspolne t e r y t o r i u m i (lub) m a j a ę w s p o l n a ę k u l t u r ę e i poczucie wspolnej
tozżsamosci. S p o ł e c z e n s t w o zazwyczaj posiada kulturęe dominujaęcaę oraz duzżaę
liczbeęrozżnych subkultur. Rozżne s p o ł e c z e n s t w a mogaę dzielic podobne kultury.

1 0 9

J o i n t D o c t r i n e N o t e 1/09, The Significance

of Culture to the Military,

http://www.mod.uk/

NR/rdonlyres/85A05A02-B2FE-4965-B1CD-E9DF1E913A0B/0/20090219JDN_1_09UDCDCIMAPPS.pdf, s. 1 - 1 .
1 1 0

Ibidem, s. 1-2,

Advantage,

za: L . H o e c k l i n , Managing

Addison-Wesley,

London

1995.

Cultural

Jest t o

Differences,

jeden

Strategies for

z najstarszych

i

Competitive
najbardziej

r o z p o w s z e c h n i o n y c h d i a g r a m o w i l u s t r u j ą c y c h relacje k u l t u r a - n a t u r a - o s o b o w o s c , k t o r y
ż

nalezc mo zna w w i e l u publikacjach z zakresu n a u k h u m a n i s t y c z n y c h i s p o ł e c z n y c h .

od-

�86

II. „Zwrot kulturowy" we wspoółczesnym wojsku

Dokument J D N 1/09 podkreósla w specyficzny sposoóbroówniezż znaczenie
kultury dla wojska, i tak: „kultura jest czeęósciaę szerszego kontekstu, w ktoórym
majaę miejsce operacje wojskowe oraz codzienne relacje. Ignorowanie znaczenia
kultury zwieększa ryzyko niepowodzenia danej kampanii czy misji oraz tworzy
bariery dla skutecznej interakcji. Rozwinięeta zdolnoósóc kulturowa redukuje te
ryzyka i tworzy: nowe mozżliwoósci, ktoóre mogaę przyczynióc sięe do porazżki wroga
albo odniesienia sukcesu w negocjacjach z n i m ; lepsze zrozumienie lokalnych
społecznoósci i podstaw danego konfliktu; owocnaę wspóołpracęe z sojusznikami.
Aby umozżliwióc dowoódcy koordynacjeę i połaęczenie zastosowania zaroówno efektu
psychicznego, jak i psychologicznego, kluczowe jest docenienie cech kulturo¬
wych oraz wpływoów wszystkich znaczaęcych stron. Zrozumienie wartoósci
kultury w całym spektrum operacji i procesóow wojskowych przyniesie rezultat
w p o s t a c i z w i e ę k s z o n e j óswiadomoósci sytuacyjnej, lepszego przygotowania
przestrzeni walki, lepszej ochrony sił oraz skuteczniejszego zaangazżowania
taktycznego. Kultura ma szczegoólne znaczenie dla bezpieczenóstwa i stabiliza¬
cji tam, gdzie kluczowy jest wymiar ludzki. Tam, gdzie jest ryzyko oddzielenia
sięe ludnoósci cywilnej od władz albo wspierania mieędzynarodowych aktoróow,
ktoórzy starajaę sięe to wykorzystaóc. Analiza kultury pozwoli zidentyfikowaóc
alternatywne rozwiaęzania, potencjalnie zmniejszajaęce koniecznoósóc stosowania
siły, ktoóre mogaępomoóc pozbawióc partyzantóow przewagi propagandowej
i nowych r e k r u t o ó w " .
Dalej J D N 1/09 wskazuje, zże: „ z r o z u m i e n i e znaczenia kultury mozże pomóoc
w przewidzeniu i interpretacji działaón jednostek baędóz grup, dlatego analiza
kultury musi byóc integralnaę częeósciaę planowania i realizacji w kazżdej kampanii.
Analiza kulturowa ma szczegoólne znaczenie dla działanó połaęczonych, zwięekszajaęc mozżliwoósóc w p ł y w a n i a na wolęe, postrzeganie i mozżliwoósci innych
aktoróow. To mozże wymagaóc wzmocnienia i wsparcia kulturowych podobienóstw
oraz wykorzystania róożznic. Szanse wynikajaęce ze zwieększonej zdolnoósci
kulturowej to:
111

a. Ulepszona analiza i planowanie, właęczajaęc w to zapobieganie konfliktom
oraz planowanie uprzedzajaęce konflikt.
b. Identyfikacja i wykorzystanie szans na zrozumienie procesu podejmowania
decyzji u przeciwnika.
c. Identyfikacja i wykorzystanie luk w kulturze przeciwnika oraz jednoczesna
identyfikacja i ochrona własnych luk.
d. Ograniczenie ryzyka alienacji mieędzy siłami przyjaznymi a neutralnymi,
wzmocnienie poczucia wiarygodnoósci i legitymizacji, zwieększenie znaczenia
kampanii.
f. Identyfikacja i złagodzenie niepożzaędanych i niezamierzonych konsekwencji,
co potencjalnie wzmacnia ochroneę własnych jednostek.

1 1 1

J o i n t D o c t r i n e N o t e , op.cit., s. 1-3.

�87

6. „Militaryzacja kultury"

g. Identyfikacja lokalnie akceptowalnych i zrownoważzonych rozwiaęzan wobec
przyczyn powstania konfliktu, umozżliwienie ich transferu dla lokalnych sił.
h. Ulepszenie powszechnego zrozumienia i wspołpracy w ramach konsultacji,
wymaganych przez podejscie kompleksowe (Comprehensive
Approach)we
wspołpracy mięedzyrzaędowej, mięedzynarodowej i mieędzyinstytucjonalnej oraz
w dyplomacji o b r o n n e j " .
112

Z dokumentow wojskowych przebija wieęc dosc mocno nacisk na utylitaryzm kultury. Taki sposob jej przedstawiania ma wzmocnic w s r o d o w i s k u
wojskowym woleę jej analizowania i pokazywac wymierne korzysci, jakie sieę
wiaęzżaę z uwzgleędnianiem czynnika k u l t u r o w e g o . Jednoczesnie taka postawa
wzbudza opor i niecheęc wielu cywilnych badaczy kultury, dostrzegajaęcych
w utylitarnym stosunku do kultury grozbeę jej militaryzacji.
113

6. „Militaryzacja kultury"
„Zwrot kulturowy" w wojsku wywołuje n i e p o k o j w s r o d o w i s k u antropologow.
Choc zaliczana do a r c h i t e k t ó w tego zwrotu Montgomery McFate pisze, że „nie
chodzi o militaryzowanie antropologii, ale antropologizowanie Pentagonu" ,
obawy wcale nie malejaę. Jeden z najbardziej znanych przeciwnikow „antropo¬
logii najemniczej" (jak czasami pogardliwie jest okreslane zjawisko angazżowania się antropologow w działania wojskowe), Roberto J. Gonzalez, opublikował
w 2010 roku ksiażkę pod znamiennym t y t u ł e m : Militarizing Culture. Eassys on the
Warfare State ,
w ktorej analizuje rozne przypadki z historii wojennego
zaangazżowania Stanow Zjednoczonych. Zgodnie ze słownikowaędefinicjaę
militaryzacja to „podporzaędkowanie żzycia gospodarczego, społecznego, poli¬
tycznego celom w o j s k o w y m " . Piszaęc o procesie militaryzacji kultury, autor
zauważza, żze s p o ł e c z e n s t w o amerykanskie przyzwyczaiło sięe, wreęcz zaadapto¬
w a ł o do sytuacji, w ktorej Ameryka jest w ciaęgłym stanie wojny. Militaryzacja
w ten sposob zatacza coraz szersze kreęgi, wychodzaęc daleko poza srodowisko
wojskowe, a wkraczajaęc na pola dotychczas od niej w zasadzie wolne: gospo¬
darki, szkolnictwa czy zycia r o d z i n n e g o . Jego zdaniem proces militaryzacji
zżycia społecznego w Stanach Zjednoczonych dotarł do centrow badawczych, na
uniwersytety, wpłynaęł silnie nie tylko na politykeę wewneętrznaę, ale rownieżz
na sfereę kultury popularnej. Jego wszechogarniajaęcy charakter upowazżnia wieęc,
zdaniem Gonzaleza, do stwierdzenia, zże doszło do militaryzacji kultury.
A n t i d o t u m widzi on w procesie „rozbrojenia kultury" (decommission ofculture),
114

115

116

117

1 1 2

Ibidem.

1 1 3

Z o b . A n e k s - f o r m u l a r z analizy k u l t u r o w e j z J D N

1 1 4

Za: K. F a t t a h i , U.S. Army Enlists Anthropologists,

1 1 5

R.J. Gonzalez, Militarizing

Culture.

1/09.

BBC Service, 16 p a z d z i e r n i k a 2007.

Essays on the Warfare State, Left Coast Press, W a l n u t

Creek 2010.
1 1 6

Słownik

1 1 7

R.J. Gonzalez, Militarizing...

języka

polskiego PWN,

www.sjp.pwn.pl

, op.cit., s. 27.

(10.10.2011).

�88

II. „Zwrot kulturowy" we współczesnym wojsku

choóc szanse na jego powodzenie ocenia na razie jako nikłe: „Mozżliwoósóc
demilitaryzacji amerykanóskiego społeczenóstwa wydaje sieę odległa. Gdy słowa te
saę pisane, w okupowanym Iraku przebywa ponad 120 tysieęcy amerykanóskich
żzołnierzy, wspomaganych przez mniej wieęcej takaę samaę liczbeę pracownikoów
cywilnych zatrudnionych przez takie firmy, jak Blackwater czy Halliburton. Do
lata 2010 roku o k o ł o 100 tysieęcy zżołnierzy amerykanóskich s t a c j o n o w a ł o
w Afganistanie, do tego dochodzi podobna liczba wspoółpracownikóow Departa¬
mentu Obrony. W samym tylko roku 2010 prezydent Obama zarezerwował
w budżecie 550 m l d d o l a r ó w dla Pentagonu i dodatkowe 130 m l d d o l a r o w n a
wydatki w ramach operacji w Iraku i Afganistanie - jest to kwota wieększa
niżz wydatki przeznaczone na obroneę w ostatnim roku urzęedowania George'a
W . Busha. Co więecej, ponad 2400 cywili zgineęło w Afganistanie podczas
pierwszego roku urzęedowania prezydenta Obamy (...), co uczyniło ten okres
najbardziej k r w a w y m od czasu rozpoczeęcia inwazji w 2001 roku. Jednoczeósnie
Departament Obrony ogłosił sukces przy wykonaniu planóow rekrutacyjnych do
armii, co prawdopodobnie wynika z tego, żze wielu ludzi nie możze znaleózóc innej
pracy w w y n i k u recesji na globalnym r y n k u " .
1 1 8

Co wieęc pozostaje, pyta Roberto Gonzóalez, w sytuacji, w któorej prezydent
obiecywał zmianeę(The change we need lub Change we can believe in to h a s ł a
wyborcze Obamy) w pierwszym roku swojego urzeędowania, a doprowadza do
przedłużzenia wojskowej okupacji za granicaę, w kraju zaós zwięeksza budżzet na
w o j s k o ? . Co mozna zrobic, by powstrzymac proces militaryzacji kultury,
który stał sie zwyczajnym elementem życia s p o ł e c z e ó s t w a amerykaóskiego?
A u t o r proponuje m . i n . odmitologizowanie „dobrej w o l i " i „zasad demokracji",
ktoórymi uzasadniane saę amerykanóskie interwencje. Apeluje o aktywnaę postaweę
sprzeciwu wósróod badaczy społecznych wobec procesu militaryzowania kultury
i „antropologicznego najemnictwa". Nie jest w t y m osamotniony. Sprzeciwy
wobec militaryzacji kultury słychaóc na wielu forach antywojennych. Militaryzacjęe żzycia s p o ł e c z n e g o i p o l i t y k i amerykanóskiej dostrzega t a k z ż e B o l e s ł a w
Balcerowicz. Zwraca r ó w n i e z u w a g ę , iż proces ten jest w zasadzie rzadko
spotykany poza obszarem S t a n ó w Zjednoczonych . Stwierdza: „Najnowsze
wydarzenia, traumatyczne doóswiadczenia wynoszone z Iraku oraz niepewnoósóc
rezultatoów działanó wojennych, operacji wojskowych w Afganistanie, dostarczajaę
przekonujaęcych argumentóow na rzecz odmilitaryzowania myóslenia o roli potęegi
militarnej w k s z t a ł t o w a n i u bezpieczenóstwa m i e ę d z y n a r o d o w e g o " .
Radoósóc z powodu dostrzezżenia kultury przez wojsko wcale nie jest więec
powszechna. Wręecz przeciwnie, wszechogarniajaęca retoryka wojenna, wdzierajaęca sieęwzżycie społeczne, zaczyna wzbudzaóc coraz więeksze kontrowersje
i antropologizacja wojska w t y m kontekóscie staje sięe w opinii wielu badaczy
119

120

121

1 1 8

1 1 9

120
1 2 1

Ibidem, s. 173.
Ibidem.
B. Balcerowicz, Siła militarna...,
Ibidem.

op.cit., s. 260.

�89

Podsumowanie

kolejnym zagrożeniem dla sfery nauki i kultury. Rozpocznie to trwajacą do dzis
debatęe mieędzy antropologiaę zaangażzowanaę a antropologiaę „przeciwwojskowaę".
„Zwrot kulturowy" w wojsku wywołał t y m samym „zwrot przeciwwojskowy"
wsrod badaczy kultury.

Podsumowanie
Choc trudno w t y m momencie wyrokowac o przyszłosci „zwrotu kulturowego"
w wojsku, gdyzż w wielu armiach nawet sięe on jeszcze nie rozpoczaęł, to jednak
prognozowanie przyszłosci koncepcji swiadomosci mieędzykulturowej jest jużz
nieco łatwiejsze. Nalezży spodziewac sieę, zże zostanie ona w ciaęgu najbliżzszych lat
wdrozżona w system szkolen wieększosci liczaęcych sięe armii na swiecie. Takie
prognozy uzasadniajaę działania podjeęte zarowno w armii Stanow Zjednoczo¬
nych, jak i siłach zbrojnych m.in. Republiki Federalnej Niemiec, Australii,
Francji czy Wielkiej Brytanii. Rownoczesnie - co mozże okazac sięe paradoksalnie
pozytywne z czysto utylitarno-wojskowego p u n k t u widzenia - nie stanie sieę
dominujaęcym paradygmatem myslenia o zaangazżowaniu w operacje poza
granicami kraju, ale częesciaęszerszej zmiany, jakaę jest na przykład idea
Comprehensive Approach.
Stanisław Koziej zauwazża: „ W ten sposob dochodzimy do kolejnej cechy
trwajaęcych zmagan z terroryzmem. Jest niaę zmierzch specjalistycznego (w t y m
zwłaszcza militarnego) podejscia do problemow bezpieczenstwa na rzecz
podejscia kompleksowego. Przejawia sieę to w koniecznosci organizowania
i prowadzenia operacji zintegrowanych, cywilno-wojskowych.
Zauważzmy
bowiem, zże najbardziej dramatyczny i spektakularny atak ostatnich czasow
został dokonany przy użzyciu niemilitarnych narzęedzi na niemilitarne cele. Nie
był zaplanowany przez sztaby wojskowe, a w jego wykonaniu nie uczestniczyli
żołnierze regularnych formacji zbrojnych. Okazuje się, ze zagrożenie dla
najzżywotniejszych interesow najpoteęzżniejszego panstwa swiata stworzyły nie
wyspecjalizowane srodki militarne - dobrze rozpoznane, zlokalizowane,
sledzone - lecz najzwyklejsze srodki cywilne. Do przeciwstawienia sieę takim
zagrożzeniom trzeba wykorzystac cały potencjał, trzeba integrowac wysiłki we
wszystkich sferach ludzkiej aktywnosci. Niejako wracamy do pierwotnej
sytuacji, gdy wojny prowadziły całe społecznosci, a nie tylko ich wyodreębnione,
wyspecjalizowane struktury. Wracamy na nowo do najdawniejszej, klasycznej
teorii wojen. To jest ostateczne zwycięestwo Sun-Tzy nad C l a u s e w i t z e m " .
W dzisiejszych konfliktach bowiem, pisze Ralph Peters, w ktorych mamy do
czynienia z interwencjami w „szarej strefie" i operacjami prowadzonymi przez
wielokulturowe koalicje i sojusze, „ p o t r z e b n e jest zarowno d o s k o n a ł e przywodztwo, jak i empatia, umozżliwiajaęca intelektualne i emocjonalne wejscie
w innaę k u l t u r e ę " .
122

123

1 2 2

S. Koziej, op.cit., s. 28.

1 2 3

R. Peters, op.cit., s. 58.

�90

II. „Zwrot kulturowy" we współczesnym wojsku

Bioraęc to wszystko pod uwageę, mozżna, uzżywajaęc wojskowej metafory,
powiedziec,żze kultura jest symbolicznym polem m i n o w y m i nalezży sięe z niaę
obchodzic tak jak z rzeczywistym polem m i n o w y m : byc swiadomym jej
istnienia, badac jaę i wreszcie - intelektualnie „rozbrajac". W celu dokonania
takiego intelektualnego rozbrojenia w ramach Wielonarodowego Eksperymen¬
t u 6 utworzono cel 4.3., ktorego zwienczeniem stało sieę wypracowanie kon¬
cepcji swiadomosci mieędzykulturowej oraz stworzenie narzeędzi jej nauczania.

�R O Z D Z I A Ł

Koncepcja SwiadomoSci miedzykulturowej
w operacjach wielonarodowych sił wojskowych
Znajomość
znajomość

kultury danego terenu może być: tak samo ważna,

geografii danego terenu. To spostrzeżenie

wieloma wzgledami, ćzynnikiem

rozstrzygajaćym,

uwaga, jaka do tej pory poswiećalismy

a czasem nawet duzo waZniejsza, jak

ma zwrócić uwage na fakt, Ze znajomość

ludzi jest, pod

i Ze musimy badać kulture danego terenu z taką sama

geografii terenu.
Generał David H. Petraeus

1

Wprowadzenie
Poznanie kultury grupy innej nizż w ł a s n a czy tezż kultury przeciwnika, z któorym
sieę toczy walkeę, nigdy nie jest prostym zadaniem. Nie jest roównoczeósnie
zadaniem nowym, odkrytym przez wojsko dopiero w zwiaęzku z operacjami
w Iraku i Afganistanie. S wiadomoósóc wagi poznania kultury przeciwnika
dla konócowego sukcesu prowadzonych działanó wojskowych pojawia sięe juzż
u pierwszych wielkich strategoów czy myóslicieli, takich jak Sun Tzu, ktoórego
stwierdzenie „poznaj swojego wroga" w e s z ł o do obiegowych haseł i cytatow
przywoływanych w dyskusjach nad zagadnieniem óswiadomoósci mieędzykulturowej. Mozżemy więec moówióc raczej o powrocie tej koncepcji, któorej korzeni
nalezżałoby szukaóc właósnie w czasach starozżytnych.
Dzisiaj amerykanóscy zżołnierze piszaę wprost: „Prowadzenie operacji wojsko¬
wych podczas konfliktoów o niskim natęeżzeniu bez wywiadu etnograficznego
i kulturowego jest jak budowanie domu bez użzywania kciukóow: w najlepszym
wypadku jest to niegospodarny, niezdarny i niepotrzebnie długi proces,
w k t ó r y m prawdopodobienstwo, ze pojawia; się frustracja i porazka, jest bardzo
dużze. O ile jednak straty budowlane oznaczajaę zazwyczaj s t r a t e ę c z a s u
i m a t e r i a ł u , o tyle straty na polu walki oznaczajaę utratęe zżycia zaróowno cywilóow,
jak i wojskowych, oraz mozżliwoósóc poniesienia porazżki, majaęcej głęebokie
geopolityczne konsekwencje dla strony przegranej" .
W Polsce profesor Marek Dziekan, arabista, pisał juzż w 2003 roku w piósmie
wojskowym: „Irak jest krajem odległym od nas nie tylko geograficznie, ale takzże
mentalnie, religijnie, kulturowo". Jego zdaniem, co potwierdzajaę wszyscy
znawcy tematu, efektywnoósóc wykonywania zadanó przez polskich zżołnierzy
ó

2

1

Cyt. za: V . Bados, J. Martinez-Ferrer, L . Lavella, Guidelines for Commanders and

Operationalization
2

of Culture into Military

Operations (Best Practices),

Staffs.

Granada 2 0 1 0 , s. 13.

J. K i p p , L . G r a u , K . P r i n s l o w , D . S m i t h , The Human Terrain System - A CORDS for the 21st

Century, „ M i l i t a r y R e v i e w " w r z e s i e ó - p a z d z i e r n i k 2006, s. 8.

�92

III. Koncepcja swiadomosci międzykulturowej w operacjach...

warunkowana jest umiejęetnosciaę poszanowania odmiennosci k u l t u r o w e j
zastanej w regionie . Sytuacja ta dobitnie pokazuje podwojnaę natureę koncepcji
swiadomosci mieędzykulturowej - z jednej strony chodzi w niej o poznanie
„kultury przeciwnika" (cel czysto utylitarny), z drugiej zas, kultury ludnosci
lokalnej (by lepiej z niaę wspołdziałac i w s p o ł p r a c o w a c ) . Napieęcie mieędzy t y m i
dwoma celami ma odzwierciedlenie rowniezż w odmiennych uzasadnieniach,
pojawiajaęcych sięe w momencie w p r o w a d z a n i a szkolenia k u l t u r o w e g o
w poszczegolnych armiach. Choc bęedzie to obraz uproszczony, to mozżna
zauwazżyc zarowno podejscie utylitarne (dominujaęce w armii amerykanskiej)
i nacisk na „uczenie sieę kultury przeciwnika", jak i podejscie „ s w i a d o m o w o s ciowe"/kulturalistyczne (obecne badź deklarowane czesciej w armiach euro¬
pejskich), w ktorym g ł o w n y m celem jest zwieększenie efektywnosci działan na
rzecz ludnosci lokalnej.
Celem niniejszego r o z d z i a ł u jest w pierwszej częesci wprowadzenie
i powiaęzanie ze sobaę podstawowych pojeęc pojawiajaęcych sieę przy omawianiu
problematyki podjeętej w rozprawie: a wieęc kultury, swiadomosci kulturowej
iswiadomosci mięedzykulturowej w ujęeciu wojskowym i operacji wielonarodo¬
wych sił wojskowych. Kolejne partie poswieęcone saę opisowi zainicjowanego
przez Połaęczone Dowodztwo Sił Zbrojnych Stanow Zjednoczonych (United
States Joint Forces Command - USJFCOM) wielonarodowego eksperymentu
(Multi-National Experiment - M N E ) . To własnie podjęcie działan w ramach tego
eksperymentu zainicjowało szerszaę dyskusjęe w Polsce na temat stanu swiadomosci kulturowej i mięedzykulturowej w Wojsku Polskim.
Rozdział konczaę rozwazżania zwiaęzane z mozżliwosciaę wdrozżenia koncepcji
swiadomosci mięedzykulturowej w system szkolenia Wojska Polskiego (eduka¬
cja mięedzykulturowa), jak rowniezż na temat tego, czy sama wiedza o kulturze
przeciwnika od razu podsuwa gotowe rozwiaęzania do wdrozżenia w praktyce
przez wojsko? Co więc jest jeszcze potrzebne do tego, aby mowic o efektywnosci, „operacjonalizacji" tej wiedzy?
3

1. Operacje wielonarodowych sił wojskowych
Rozpatrujaęc wskazane w tytule rozdziału zagadnienie, bęedaęce jednoczesnie
zagadnieniem badawczym eksperymentu, nalezży wyjasnic, w jaki sposob zostały
tutaj potraktowane pojeęcia operacji i wielonarodowych sił wojskowych. Rodzaje
operacji i mozżliwe ich klasyfikacje (reagowania kryzysowego, stabilizacyjne,
pokojowe, wspierania pokoju etc. ) nie bęedaętutaj przedmiotem badan zarowno
4

3

M . D z i e k a n , Poszanowanie dla odmienności,

4

S z c z e g o ł o w e wyjasnienie roznic p o j e c i o w y c h oraz celu i charakteru w s z y s t k i c h tych

„ W o j s k a L a d o w e " 1 5 - 3 1 lipca 2003, n r 14 (79).

operacji p r z e d s t a w i a j ą L . Elak, J. T r e m b e c k i , Operacje reagowania kryzysowego,

[ w : ] J. K r e c i k i j ,

J. W o ł e j s z o (red.), Podstawy dowodzenia, A k a d e m i a O b r o n y N a r o d o w e j , W a r s z a w a 2007, s. 379¬
427, k t o r z y w sposob systematyczny d o k o n u j a p o d z i a ł u tych operacji na podstawie k r y t e r i o w
p r a w n y c h i d o k u m e n t ó w p o l i t y c z n y c h . Z a t y m i a u t o r a m i stosuje r o w n i e ż okreslenie „ o p e r a c j e
w i e l o n a r o d o w e " . Por. ibidem,

ż

s. 4 0 7 . Z o b . rownie z A . C z u p r y n s k i , Operacje

czy

działania

�93

1. Operacje wielonarodowych sił wojskowych

z uwagi na podobienóstwo problemoów dotyczaęcych relacji mięedzykulturowych
wósroód aktoróowósrodowiska operacyjnego (tu szczegóolnie: wielonarodowych sił
wojskowych), niezalezżnie od formalnego okreóslenia rodzaju operacji, ich
mandatu politycznego i prawnego, jak i z powodu chaosu definicyjnego
(roózżnorodnoósci funkcjonujaęcych definicji przy jednoczesnym braku uóscióslenia
poszczegóolnych terminoów ).
Pojeęcie operacji zgodnie z jego leksykalnym t ł u m a c z e n i e m znaczy tyle, co
„ z a p l a n o w a n a akcja wojskowa przeprowadzona przez oddział żzołnierzy albo
całaę armięe, majaęca na celu zdobycie okreóslonego p u n k t u strategicznego" .
Jednakzże stosowany w niniejszej publikacji termin operacje wielonarodowych
sił wojskowych rozumiany jest szeroko jako całokształt działanó podejmowanych
przez siły zbrojne dwoóch lub wieęcej panóstw, zwiaęzanych wspoólnym celem
w ramach sojuszu lub koalicji. Sformułowanie „całokształt działanó" odnosi sieę
zaroówno do działanó o charakterze wojskowym, jak i niewojskowym, podejmo¬
wanych wyłaęcznie przez wojsko, jak i przez wspóołpracujaęce z wojskiem,
w ramach sił zbrojnych, komponenty cywilne. Drugi człon definicji: wielona¬
rodowe siły wojskowe, w zwiaęzku z brakiem konkretnej definicji w polskiej
literaturze p r z e d m i o t u , p o d a j ę e z a popularnym wojskowym s ł o w n i k i e m
a m e r y k a ó s k i m (The Dictionary of Military Terms. The U.S. Departement ofDefense),
ktoóry definiuje multinational force jako siły złozżone z komponentóow wojskowych
p a ó s t w tworzących sojusz lub koalicję w okreslonym celu; zwane także
wskroócie M N F (a force composed ofmilitary elements ofnations who have formed
an alliance or coalition for some specific purpose. Also called MNF); w t y m samym
5

6

7

połaczone?,„Przeglad
stabilizacyjne,

Wojsk

Lądowych"

styczeó

Bellona, W a r s z a w a 2005; Cz.

2008,

K a c k i , Siły

nr

1; A . T y s z k i e w i c z ,

wielonarodowe

do misji

A k a d e m i a O b r o n y N a r o d o w e j , W a r s z a w a 2003; F. Gagor, K. Paszkowski,

Operacje

pokojowych,
Międzynarodowe

operacje pokojowe w doktrynie obronnejRP,

W y d a w n i c t w o A d a m M a r s z a ł e k , Torunó 1999, s. 6 0 - 8 2 ;

L. Z a p a ł o w s k i , Operacje pokojowe ONZ,

Krajowa Agencja W y d a w n i c z a , K r a k o w 1989. I s t n i e j ą c y

chaos pojęeciowy w tej sferze p o w o d u j e p r o b l e m y w okreósleniu n a w e t charakteru Polskiej M i s j i
Stabilizacyjnej w I r a k u czy Afganistanie, ktoóre przez p e w n y c h autoroów okreóslane saęjako misje
p o k o j o w e , zob. np. J. M a k a r o , Bariery komunikowania
pokojowych,[w:]J.Maciejewski,
dyspozycyjne,

międzykulturowego

a uczestnictwo w misjach

(red.), Bezpieczeńistwo

narodowe

W y d a w n i c t w o U n i w e r s y t e t u W r o c ł a w s k i e g o , W r o c ł a w 2 0 0 5 , s. 219

odróożznienie o d m i s j i p o k o j o w y c h ,
Wielonarodowosc
Socjologiczne

O.Nowaczyk

jako

wyzwanie

aspekty wojska

a

grupy

lub, jako

misjami „bardziej muskularnymi", np. A . Kołodziejczyk,

dla współczesnego

wojska,

[ w : ] J. Zajdzik,

T. Iwanek

(red.),

i obronnoisci, W y d . Polskie P r z e d s i e ę b i o r s t w o Geodezyjno-Kartogra¬

ficzne S.A., W a r s z a w a 2 0 0 4 , s. 35.
5

Z o b . J. T r e m b e c k i , Pojęcie misji pokojowej,

D.S. K o z e r a w s k i (red.), Międzynarodowe
realizacji,

operacji pokojowej i operacji wsparcia pokoju,

operacje pokojowe. Planowania,

[w:]

zadania, warunki i sposoby

A k a d e m i a O b r o n y N a r o d o w e j , W a r s z a w a 2003, s. 2 1 ; B. Balcerowicz, Siły

zbrojne

w stanie pokoju, kryzysu, wojny, W y d a w n i c t w o N a u k o w e Scholar, W a r s z a w a 2010, s. 1 9 0 - 2 0 7 .
6

E. Sobol, Mały słownik języka

7

B. Balcerowicz, posługujaęcy

polskiego, P W N , W a r s z a w a 1999, s. 445.
sieę t y m

terminem,

kładzie

nacisk

na

sam

aspekt

praktycznego wdrożzenia f o r m u ł y „ w i e l o n a r o d o w o ó s c i " , nie podaje n a t o m i a s t definicji
t e r m i n u . Z o b . B. Balcerowicz, Wielonarodowe
s. 1 2 3 - 1 4 0 .

siły wojskowe,

[ w : ] Idem, Siły zbrojne... ,

tego
op.cit.,

�94

III. Koncepcja swiadomosci mieędzykulturowej w operacjach...

s ł o w n i k u multinational operations, a więec operacje wielonarodowe, okreslane saę
jako termin zbiorczy, opisujaęcy działania wojskowe prowadzone przez siły
zbrojne dwoch lub więecej panstw, zazwyczaj podejmowane w ramach struktur
koalicyjnych badź sojuszniczych (a collective term to describe military action
conducted by forces of two or more nations, usually undertaken within the structure of
a coalition or alliance) .
8

Warto w t y m miejscu zauwazżyc,izż zgodnie z przyjeętym w wojsku rozu¬
mieniem słowa „wielonarodowy" (multinational), odnosi sieę ono do faktu w s p o ł wysteępowania dwoch lub więecej panstw, staęd przyjeęte w siłach zbrojnych
okreslanie mianem wielonarodowy zgrupowan m i n i m u m dwoch panstw, jak
np. w The Dictionary of Military Terms. The U.S. Departement of Defense , gdzie
pojeęcie multinational definiowane jest nasteępujaęco: between two or more forces or
agencies of two or more nations or coalition partners . W Słowniku jezyka polskiego
P W N wielonarodowy znaczy zas tyle, co „zamieszkany przez wiele narodow lub
składajaęcy sieę z wielu narodow", brak w n i m wieęc odniesienia do liczby panstw,
od ktorej m o ż n a mowic o wielonarodowosci . Nie odnosi się więc bezposrednio do kwestii wewneętrznej wielonarodowosci, wystęepujaęcej w, przyjmo¬
w a n y m domyslnie, „ j e d n o n a r o d o w y m " wojsku. Staęd teżz w niniejszych
rozważzaniach zostanie takzże podniesiony ten aspekt wielonarodowosci, ktory
odsyła do wewneętrznej wielokulturowosci.
9

10

11

Należy w t y m miejscu wyjasnic także, czym sa siły koalicyjne i czym rożnia
sięe od sojuszniczych. M i m o zże w niniejszej rozprawie sformułowania te sto¬
sowane saę zamiennie, to, jak wskazuje Bolesław Balcerowicz, pojeęcia sojusz
i koalicja słuzżaę do opisania zjawisk podobnych, ale nie tozżsamych. Koalicje
charakteryzujaę sięe więekszaę doraznosciaę i tymczasowosciaę swojego trwania,
a nawet rozbiezżnosciaę interesow panstw je tworzaęcych, przy braku funkcjono¬
wania sformalizowanych struktur i procedur. Odwrotnie sojusze: charakter y z u j a s i e d ł u g o f a l o w y m i celami (jak np. p o p r a w a bezpieczenstwa),
wielopłaszczyznowaę zbiezżnoźsciaę interesoźw partnerźow oraz w miareę sformali¬
zowanymi procedurami wspoźłpracy i strukturami funkcjonowania .
12

Analizowanie wojska mozżliwe jest po wskazaniu szerszego kontekstu
i poziomoźw, na ktoźrych mozżna definiowaźc pojeęcie armii, wojska czy sił zbroj¬
nych. Stosujeę je tutaj wymiennie, m i m o iżz kazżde z nich ma nieco inny zakres

8

The Dictionary

of Military

Terms. The U.S. Departement of Defense, Skyhorse P u b l i s h i n g Inc.,

N e w Y o r k 2009, s. 3 6 0 - 3 6 1 .
9

1 0

1 1

Ibidem, s. 360.
Ibidem.
Por.

http://sjp.pwn.pl/szukaj/wielonarodowy

(30.06.2011). Niniejsze

rozważania

zwiazane sa z o d m i e n n a niz u t a r t a w nauce o stosunkach m i ę d z y n a r o d o w y c h t e r m i n o l o g i a ,
obecna np. w p r a w i e m i e d z y n a r o d o w y m p u b l i c z n y m , w k t o r y m u m o w y m i e d z y n a r o d o w e
dzielone saę m . i n . na bilateralne i m u l t i l a t e r a l n e - t a m pojęecie w i e l o n a r o d o w o ź s c i o d n o s i sięe do
sytuacji, w ktoźrej m a m y do czynienia z więecej nizż d w i e m a s t r o n a m i , podczas gdy w naukach
w o j s k o w y c h m o w a jest o dwoźch l u b wieęcej stronach.
1 2

B. Balcerowicz, Siły zbrojne...,

op.cit., s. 116.

�95

2. Wielonarodowy Eksperyment 6 - Multi-National Experiment 6

znaczeniowy. Najszersze jest pojeęcie sił zbrojnych, ktoórych trzy definicje podaje
Słownik terminów z zakresu bezpieczetistwa narodowego pod redakcja Bolesława
Balcerowicza (Akademia Obrony Narodowej, Warszawa 2002). Pierwsza
definicja, najszersza, wskazuje, iżz „siły zbrojne to wojsko, armia, siły i ósrodki
wydzielone przez panóstwo do zabezpieczenia jego interesóow i prowadzenia
walki zbrojnej, ujeęte w całoósóc organizacyjnaę, składajaęcaę sięe zroózżnych pod
wzgleędem rodzaju i wielkoósci wojskowych jednostek i zwiaęzkoów ( . . . ) " . Najczęeósciej stosowana w teorii i praktyce sztabowej, jak podaje Bolesław Balce¬
rowicz, jest jednak definicja kolejna, któora siły zbrojne definiuje jako
„wyspecjalizowany organ paónstwa przeznaczony do ochrony i obrony jego
interesóow przez mozżliwoósóc zastosowania przemocy zbrojnej ( . . . ) " . Wreszcie
trzecia definicja, podobna rdzeniowo do drugiej, kładzie nacisk na roleę sił
zbrojnych jako „czynnika odstraszania przed agresjaę lub - w razie koniecznoósci - prowadzenia walki zbrojnej azż do osiaęgnięecia załozżonego celu politycz¬
nego ( . . . ) " .
Marek Bodziany wskazuje z kolei, izż w rozpatrywanym zagadnieniu mamy
trzy podstawowe wymiary: armii jako grupy społecznej, armii jako instytucji
oraz armii jako okreóslonej struktury w skali mikro i m a k r o . Dla celóow
niniejszej rozprawy armia jest tutaj rozpatrywana jako grupa społeczna, a wieęc
„zbiorowoósóc, ktoóra przez okreóslone ósrodki identyfikacji, t j . mundur, regulamin,
hierarchieę, zwyczaje i obyczaje, odroóżznia sięe od innych grup s p o ł e c z n y c h " . T e
ósrodki identyfikacji składajaęsięe natomiast na tworzenie wspóolnej wielu
jednostkom „kultury organizacyjnej", ktoórej óswiadomoósóc jest kluczem do osiaęgnieęcia óswiadomoósci kulturowej i , nasteępnie, mięedzykulturowej.
13

14

15

16

17

2. Wielonarodowy Eksperyment 6 - Multi-National Experiment 6
Trwajaęca w w i e l u armiach narodowych zmiana paradygmatu myóslenia
o operacjach wojskowych na podstawie doóswiadczenó w Iraku i Afganistanie
stała sięe przyczynaę wprowadzenia i poóózniejszych prac nad t y m zagadnieniem
w ramach zainicjowanego przez Połaęczone Dowoództwo Sił Zbrojnych Stanóow
Zjednoczonych (United States Joint Forces Command - USJFCOM) wielonarodo­
wego eksperymentu (Multi-National Experiment - M N E ) , w 2009 roku szostego
z serii wielonarodowych eksperymentóow rozpoczeętych w 2001 roku. W M N E 6

1 3

B. Balcerowicz (red.), Słownik

terminów

z zakresu bezpieczeńistwa

narodowego,

Akademia

O b r o n y N a r o d o w e j , W a r s z a w a 2002, s. 123.
1 4

1 5

1 6

Ibidem, s. 124. Por. takżze: B. Balcerowicz, Siły zbrojne... , op.cit., s. 24.
Ibidem.
M . Bodziany, Armia a nowa jakoóc ładu społecznego,

„Zeszyty naukowe W S O W L "

2009,

n r 1 ( 1 5 1 ) , s. 47.
1 7

O. N o w a c z y k , Konstruowanie

narodowego,

[w:]J.

ładu społecznego przez wojsko jako determinanta

Maciejewski,O.Nowaczyk(red.),

Bezpieczenistwo

bezpieczeńistwa

narodowe

dyspozycyjne, W y d a w n i c t w o U n i w e r s y t e t u W r o c ł a w s k i e g o , W r o c ł a w 2005, s. 182.

a

grupy

�96

III. Koncepcja swiadomosci mieędzykulturowej w operacjach...

uczestniczyło ponad 20 p a ń s t w oraz N A T O . Do obserwacji eksperymentu zo¬
stały zaproszone Unia Europejska i O N Z , a takzże inne organizacje mięedzynarodowe. W ramach M N E 6 realizowanych było jedenascie celow, w t y m m.in.
cel nr 1.1: opisanie motywacji oraz bezposrednich przyczyn nieprzestrzegania
o b o w i a z u j ą c e g o prawa przez u c z e s t n i k ń w k r y z y s u n i e w s p o ł p r a c u j a c y c h
z koalicjaę, czy cel nr 3.1: opracowanie prototypowych narzeędzi do prowadzenia
oceny p o s t ę p ń w działan przeciw nieregularnym przeciwnikom, pozwalających
na składanie raportow cywilnym w ł a d z o m koalicji oraz skuteczne dowodzenie.
Jednym z nich był także cel 4.3: swiadomosc miedzykulturowa - tworzenie
wspolnej swiadomosci sytuacyjnej w s r ń d sił koalicji oraz p a r t n e r ń w przez
zrozumienie sytuacji mieędzykulturowej w srodowisku operacyjnym . Krajem
wiodacym w t y m celu została Hiszpania, a panstwami w s p o ł t w o r z a c y m i cel
były: Finlandia, Grecja, Niemcy, Norwegia, Wielka Brytania, Stany Zjednoczone
Ameryki, Szwecja, Weęgry oraz Polska. W rezultacie mieędzyresortowych uzgodnien koordynowanie udziału Polski w t y m celu zostało powierzone Minister¬
stwu Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
19

Problem badawczy całego M N E 6 dotyczy zdolnosci sił koalicyjnych do
tworzenia wspolnej swiadomosci sytuacyjnej przez tworzenie procedur
i mechanizmow przekazywania informacji, synchronizacji w y s i ł k o w o r a z
osiaęgania postęepu w operacji we wspołpracy z organizacjami mięedzynarodowym i i i n n y m i aktorami srodowiska operacyjnego przez zwalczanie przeciwnikow
nieregularnych i innych podmiotow niewspołpracujaęcych . Postawienie tego
problemu wynika rownieżz z kontynuacji badan podjeętych w ramach Wielona¬
rodowego Eksperymentu 5 ( M N E 5), ktorego celem było wypracowanie kon¬
cepcji kompleksowego podejscia (Comprehensive Approach) do rozwiazywania
sytuacji kryzysowych.
Koncepcja Comprehensive Approach (rozwijana w ramach N A T O , ktora
u z u p e ł n i a wczesniej rozwijana przez blisko 15 lat koncepcję Effects-Based
Approach to Operations - E B A O ) obejmuje całe spektrum działan, poczaęwszyod
zapobiegania wystaępieniu kryzysu, przez operacje stabilizujaęce, obejmujaęce
m.in.: pomoc humanitarnaę, przywrocenie bezpieczenstwa i porzaędku prawnego
oraz odbudoweę ekonomicznaę, azż do, w ostatecznosci, prowadzenia intensyw¬
nych działan zbrojnych. Zakłada sięe, żze głownaę rolęe w prowadzeniu przyszłych
operacji beędzie odgrywac komponent cywilny, natomiast komponent wojskowy
beędzie zapewniac m u bezpieczenstwo oraz wspierac jego działania. Założzenia
20

21

1 8

A u s t r i a , A u s t r a l i a , Czechy,

Dania, Francja,

Finlandia, Grecja, Hiszpania,

Japonia,

Kanada, Korea P o ł u d n i o w a , N i e m c y , N o r w e g i a , Polska, Szwajcaria, Szwecja, Singapur, Węegry,
W ł o c h y , W i e l k a B r y t a n i a oraz U S A .
1 9

F. Gagor, R. R o m a n o w s k i (oprac.), Zakres i zasady udziału

Eksperymencie

Polski

w

Wielonarodowym

6, Warszawa, maj 2 0 0 9 , s. 6.

2 0

M N E 6, Cross-Cultural

2 1

Szerzej na t e n t e m a t zob. J.P. H u n e r w a d e l , The Effects-Based

Awareness. Analytical Concept, t. 1, Granada 2010, s. 17.

Questions and Answers, „ A i r &amp; Space Power J o u r n a l " w i o s n a 2006.

Approach

to

Operations.

�97

3. Kształtowanie sie koncepcji swiadomosci miedzykulturowej...

koncepcji Comprehensive Approach weryfikowane sa m.in. w ramach programu
wielonarodowego eksperymentowania (np. w trakcie trwania M N E 5 ) .
H a r m o n o g r a m M N E 6 o b e j m o w a ł trzy etapy: etap I - opracowanie
propozycji dokumentoów (koncepcji, wytycznych, poradnikóow), marzec 2 0 0 9 luty 2010; etap I I - weryfikowanie przyjeętych rozwiaęzanó przez eksperymento¬
wanie, marzec-paózdziernik 2010; etap I I I - opracowanie konócowych wersji
dokumentóow i ich przekazanie do odbiorcoów, paózdziernik-grudzienó 2010.
Polska uczestniczyła w pracach nad szeóscioma z jedenastu celoów.
2 2

W k a z ż d y m z jedenastu celóow M N E 6 zostało zaplanowanych od pięeciu do
osmiu przedsiewzięc (warsztaty oraz tzw. ograniczone eksperymenty - Limited
Objective Experiments - L O E s ) . W sumie w całym eksperymencie przeprowa¬
dzono 86 róozżnych przedsięewzieęóc.Objeęły one roówniezż konferencje dla wyzższych
rangaę przedstawicieli panóstw członkowskich, partnerskich oraz organizacji
mięedzynarodowych, podczas ktoórych przedstawiane były rezultaty M N E 6 oraz
mozżliwoósci ich wykorzystania w czasie operacji prowadzonych w warunkach
oddziaływania tzw. przeciwnika nieregularnego. Nadzóor nad całokształtem
przebiegu eksperymentu sprawowała Grupa Kierujaęca M N E 6 (Executive Steering
Group - ESG). W jej skład wchodzili przedstawiciele p a ó s t w aktywnie
uczestniczaęcych w eksperymencie w stopniu generała brygady - dywizji, upoważznieni do podejmowania kluczowych decyzji dotyczaęcych realizacji eksperymentu.
23

Koordynatorem narodowego udziału w M N E 6 był Zastęepca Szefa Zarzaędu
Planowania Strategicznego - P5 (ZPS - P5), ktoóry był jednoczeósnie członkiem
Grupy Kierujaęcej M N E 6 (ESG). Narodowym Dyrektorem M N E 6 był przedsta¬
wiciel ZPS - P5 (Szef Oddziału Wspołpracy z Allied Command Transformation ACT, Sojuszniczym Dowodztwem ds. Transformacji N A T O ) . Obowiązkiem
dyrektora było kierowanie całokształtem prac zwiaęzanych z udziałem przedsta¬
wicieli Sił Zbrojnych RP, cywilnych struktur rzaędowych, instytucji naukowych
oraz organizacji pozarzaędowych w M N E 6. Reprezentował on roównieżz Polskęe
podczas cyklicznych spotkanó narodowych dyrektoroów eksperymentu.

3. Kształtowanie się koncepcji swiadomosci miedzykulturowej
w operacjach wielonarodowych sił wojskowych
24

Aby możzliwe było wypracowanie koncepcji óswiadomoósci mieędzykulturowej,
zgodnie z zasadami eksperymentowania wielonarodowego, s f o r m u ł o w a n o

2 2

Za: F. Gaęgor, R. R o m a n o w s k i ,

2 3

L O E s - Limited

2 4

Informacje dotyczaęce przebiegu e k s p e r y m e n t u , j a k i k w e s t i i d y s k u t o w a n y c h w czasie

Objective

op.cit.,s.3.

Experiments.

jego t r w a n i a uzyskano w w y n i k u u d z i a ł u a u t o r k i r o z p r a w y w przedsięewzięeciach podejmowa¬
n y c h przez Polskeę w

celu 4.3,

ze

sporzaędzonych

n o t a t e k na

potrzeby

funkcjonowania

p o w o ł a n e g o Z e s p o ł u Ekspertóow p r z y M i n i s t e r s t w i e K u l t u r y i D z i e d z i c t w a N a r o d o w e g o RP
i

dzięeki w y m i a n i e poglaędoów z u c z e s t n i k a m i e k s p e r y m e n t u

z innych

opracowane w r a m a c h e k s p e r y m e n t u nie saę objeęte klauzulaę tajnoósci.

krajóow.

Materiały

�98

III. Koncepcja swiadomosci mieędzykulturowej w operacjach...

wyjsciowe zagadnienia badawcze, ktore towarzyszyły dalszym pracom. Jesli
chodzi o cel 4.3, były one nasteępujaęce:
4.3.1. Jak zintegrowac swiadomosc miedzykulturowa z pozostałymi działa¬
niami w operacjach cywilno-wojskowych?
4.3.2. W jaki sposob zaangazżowac poszczegolnych uczestnikow operacji
w zagadnienia zwiaęzane ze swiadomosciaę mięedzykulturowaę?
4.3.3. Jak wdrożzyc zagadnienia swiadomosci mieędzykulturowej do plano¬
wania operacyjnego?
4.3.4. Jak wdrazżac swiadomosc mieędzykulturowaę do systemu rozpoznania
wojskowego?
4.3.5. Zasady nauczania zagadnien dotyczących źwiadomosci miedzykulturowej.
4.3.6. Czy jest m o ż l i w e rozwiniecie swiadomosci miedzykulturowej
w s r o d o w i s k u koalicyjnym i mięedzyagencyjnym?
4.3.7. Jaki zakres umiejeętnosci w zakresie komunikacji i prowadzenia
negocjacji jest potrzebny do usprawnienia dialogu mieędzykulturowego?
Rezultatami zakładanymi do osiaęgnięecia w trakcie prac w ramach ekspery¬
m e n t u miały byc: koncepcja poswięecona swiadomosci mięedzykulturowej
(dokument głowny) oraz narzęedzia i pomoce do prowadzenia szkolen na temat
swiadomosci mięedzykulturowej (aneksy i dodatkowe opracowania). Dokument
głowny poswięecony jest samej koncepcji swiadomosci mięedzykulturowej.
Aneksy przybliżzajaę natomiast kolejno takie kwestie, jak: w y n i k i przeprowadzo¬
nych badan antropologicznych, psychospołeczny wymiar kultury, integracja
czynnikow zwiaęzanych ze swiadomosciaę mieędzykulturowaę z funkcjami i działa¬
niami członkow koalicji w srodowisku operacyjnym, integracja swiadomosci
mięedzykulturowej z planowaniem operacyjnym i mięedzyagencyjnym oraz z działalnosciaę wywiadu, szkolenia i edukacja w zakresie swiadomosci mięedzykulturowej. Obok nich powstały rownieżz przygotowane przez stronęe hiszpanskaę
(badacze społeczni z uniwersytetow w Granadzie, Madrycie i Barcelonie) opra¬
cowania, t j . : „Afganska percepcja krajowsaęsiednich", „Wymiar polityczno¬
-prawny swiadomosci mięedzykulturowej", „ S w i a d o m o s c mieędzykulturowa
w procesach tranzycji", „Komunikacja mieędzykulturowa", „Swiadomosc mięedzykulturowa doradcow jako element stałych kontaktow z ludnosciaę lokalnaę".
Dodatkowaę pomocaę stały sięe n a d e s ł a n e przez rożzne kraje uczestniczaęce
w eksperymencie bezposrednie relacje opisujaęce doswiadczanie rożznic kulturo¬
wych przez żzołnierzy. Tzw. stories zostały przygotowane przede wszystkim przez
żzołnierzy uczestniczaęcych w misjach w Iraku i Afganistanie. Konkretne
przykłady zderzen kulturowych pomagajaę bowiem zrozumiec realia irackie
i afganskie, jak rowniezż wskazujaę na istniejaęce l u k i w swiadomosci mieędzykulturowej wyjezżdzżajaęcych na misje zżołnierzy. W założzeniu ksiaęzżka ze stories
mogłaby posłuzżyc jako pomoc przy zorganizowaniu podstawowego, ogolnego
kursu ze swiadomosci mieędzykulturowej, u z u p e ł n i a n e g o dopiero o konkretne
szkolenie specjalistyczne zwiaęzane z regionem prowadzonych operacji. Pod t y m
pojeęciem nalezży rozumiec cały proces przygotowania zżołnierza do działan
w odmiennym srodowisku kulturowym.

�99

3. Kształtowanie sie koncepcji swiadomosci miedzykulturowej...

W trakcie wielu dyskusji wszyscy żzołnierze zaznaczali, izż obecny proces
szkoleniowy z kwestii kulturowych jest zdecydowanie zbyt króotki - we
wszystkich krajach. Z ołnierze wskazywali roówniezż,zżesaę szkoleni do udziału
w wojnie, tymczasem majaę coraz częeósciej zadania polegajaęce na rekonstrukcji,
odbudowie kraju.
Cywilni specjaliósci zwracali z kolei uwagęe na zbyt wojskowy p u n k t widzenia
przyjeęty w eksperymencie, podczas gdy wypracowany w efekcie dokument ma
słuzżyóc wszystkim uczestnikom misji - zaróowno cywilnym, jak i wojskowym. Na
poczaętku prac b r a k o w a ł o w t y m dokumencie podkreóslenia znaczenia długo¬
falowych działanó zmierzajaęcych do odbudowy ósrodowiska bezpieczenóstwa,
odbudowy kraju, procesu pojednania etc. Podnoszono roównieżz spraweę przed¬
stawionych w dokumencie definicji. W zwiaęzku z zaproponowanaę definicjaę
kultury zauważzano, zże problematyczne możze sięe okazaóc stosowanie statycznej
definicji w dynamicznej i ciaęgle zmieniajaęcej sięe sytuacji. Stoi to takzże w sprzecznoósci z definicjaę dynamicznego ósrodowiska operacyjnego, roówniezż zamieszczonaę w dokumencie. Ponadto niektóorzy cywilni uczestnicy nie zgadzali sieę
z definicjaę celu opracowywanego dokumentu, ktoórym m i a ł o byóc „ p o k o n a n i e
przeciwnika i przejeęcie kontroli nad ludnoósciaę cywilnaę". Po pierwsze, jest to
błaęd logiczny - takie działania nie mogaę byóc bowiem celem dokumentu, ale co
najwyzżej sił koalicji. Po drugie, celem dokumentu ma byóc przede wszystkim
stworzenie koncepcji umozżliwiajaęcej zrozumienie roóżznic kulturowych, któora
pozwoli uniknaęóc dotychczasowych błęedóow, poprawi bezpieczenóstwo obu stron,
zaroówno żzołnierzy sił koalicji, jak i ludnoósci cywilnej, umozżliwi zdobycie jej
poparcia i dopiero w efekcie finalnym - uczyni mozżliwym pokonanie przeciw¬
nika. Zderzanie sięe cywilnego i wojskowego p u n k t u widzenia w trakcie trwania
eksperymentu niewaętpliwie w p ł y w a ł o na ozżywienie dyskusji, jak roówniezż na
wypracowanie rozwiaęzanó, w efekcie odbiegajaęcych od wstęepnych załozżenó
przygotowanych przez stroneę wojskowaę.
ż

Ostatecznie doszło roówniezż, w celu podniesienia efektywnoósci prac w trakcie
trwania eksperymentu, do podziału uczestnikoów eksperymentu na cztery grupy
robocze. W grupie pierwszej, antropologicznej, nie było jednak osoby, ktoóra by
wczeósniej prowadziła badania terenowe w Afganistanie, dlatego tezż przeprowa¬
dzono wywiady z Afganóczykami mieszkajaęcymi w Hiszpanii z pomocaęambasady
Afganistanu w Madrycie oraz z hiszpanóskimi zżołnierzami powracajaęcymi
z Afganistanu.
Badania opierały sie na przeprowadzeniu pogłębionych w y w i a d ó w (1-3 h)
z hiszpanóskimi wojskowymi roóżznych rang w wieku 28-42 lata. Wywiady zostały
przeprowadzone w jeęzyku hiszpanóskim wyłaęcznie z osobami majaęcymi juzż
doóswiadczenie z misji zagranicznych. Ogóolne wnioski dotyczaęce Afganistanu
p o w s t a ł e w w y n i k u przeprowadzonych wywiadoów dajaę nastęepujaęcy obraz :
25

2 5

Obraz ten jest zaweężzony do w o j s k a hiszpanóskiego, p o l s k i e badania dotyczaęce percepcji

A f g a n i s t a n u opisane z o s t a ł y w p u n k c i e 6.

�100

III. Koncepcja swiadomosci międzykulturowej w operacjach...

ż

1. Z o ł n i e r z e odczuwajaę, ż z e n i e s a ę m i l e w i d z i a n i . N i e mogaęnawiaęzaóc
porozumienia z ludnoósciaę lokalnaę.
2. Relacje i interakcje z ludnoósciaę lokalnaę dotyczaę wyłaęcznie kwestii pierwszej
potrzeby: wody, lekoów etc.
3. Z ołnierze wiedzaę, zże nie ma mediacji mieędzy stronami konfliktu, a wroóg
ukrywa sieęwósroód ludnoósci lokalnej.
4. Społecznoósóc lokalna w ogóole nie jest zainteresowana krajem pochodzenia
żzołnierzy.
5. Z ołnierze postrzegajaę społeczenóstwo Afganistanu jako „ósredniowieczne"
i „niechcaęce sieę zmienióc".
6. Z o ł n i e r z e m a j a ę p o c z u c i e , ż z e i c h o b e c n o ó s ó c w Afganistanie nie jest
odpowiednio doceniana.
ż

ż

ż

Ograniczenie badania do strefy odpowiedzialnoósci hiszpanóskiej - prowincji
Herat - powoduje, żze zaroówno doóswiadczenia, jak i zakres odpowiedzialnoósci
żzołnierzy hiszpanóskich był oceniany przez uczestnikoów z innych krajóow jako
trudno poroównywalny, co ma znaczenie zwłaszcza przy tak zróożznicowanym
etnicznie i geograficznie kraju.
Zadaniem tej grupy było róowniezż stworzenie ogóolnej koncepcji kultury na
potrzeby eksperymentu oraz opisanie kultury Afganistanu. Aby to uczynióc,
grupa przeanalizowała dotychczasowe materiały z badanó terenowych w Afga¬
nistanie i u z u p e ł n i ł a je o badania na miejscu w Hiszpanii (wywiady z Afganóczykami, którzy obecnie tam mieszkaja). Prace przebiegały w scisłej wspołpracy
ze srodowiskiem wojskowym oraz z grupaę czwartaę, odpowiadajaęcaę za szkolenie
i edukacjęe. W efekcie, do konca kwietnia 2010 roku, p o w s t a ł skrypt - podręecznik dla zżołnierzy (manual). W trakcie pracy nad podręecznikiem podkreslano
koniecznosc operacjonalizacji wiedzy, tak aby była ona mozżliwa do przyswo¬
jenia i zrozumienia przez srodowisko wojskowe oraz niosła ze sobaę elementy
praktyczne. Za modelowe rozwiaęzanie słuzżyły tutaj materiały szkoleniowe juzż
stosowane przez U.S. A i r Force oraz U.S. Marines Corps, jednak strona
hiszpanska p o d k r e s l a ł a , ż z e d z i a ł a n i a z ż o ł n i e r z y hiszpanskich na misjach
zagranicznych saę zdecydowanie bardziej skupione na utrzymywaniu pokoju
i wdrazżaniu prawa nizż na działaniach przeciwpartyzanckich i rekonstrukcyjnych.
Grupa druga zajmowała sieę wdrazżaniem swiadomosci mieędzykulturowej do
funkcji i działan podejmowanych przez aktorow działajaęcych w srodowisku
operacyjnym, np. CIMIC (Civil-Military Cooperation), PSYOPS (Psychological
Operations), INFOOPS (Information Operations) etc. Grupa była w połowie
złozżona z żzołnierzy majaęcych doswiadczenie zawodowe w pracy na stanowis¬
kach CIMIC i PSYOPS na rozżnych szczeblach, od taktycznego (oficerowie
w batalionach) po szczebel S H A P E . D r u g a ę c z e ę s c stanowili pracownicy
26

2 6

Supreme Headquarters A l l i e d Powers Europe - Naczelne D o w o d z t w o Sojuszniczych

Sił Z b r o j n y c h N A T O w Europie, siedziba Sojuszniczego

D o w o d z t w a ds. Operacji

C o m m a n d Operations - A C O ) , jednego z d w o c h d o w o d z t w strategicznych N A T O .

(Allied

�101

3. Kształtowanie sie koncepcji swiadomosci miedzykulturowej...

naukowi uczelni cywilnych i wojskowych oraz wojskowych osrodkow szkolenia
ze Stanow Zjednoczonych. Duzżaę częesc prac poswieęcono wytypowaniu zarowno
czynnikow kulturowych, majaęcych w p ł y w na działanie zżołnierzy podczas
wykonywania zadan mandatowych, jak i interakcji - oddziaływania miejscowej
ludnosci na siły wojskowe. Zwrocono uwageę na odmienne (rożzne) rozumienie
tych samych słow, zwrotow, wyrazżen w j ę e z y k u angielskim przez samych
wojskowych. Podkreslano potrzebeę zrozżnicowania poziomow wiedzy (umiejęetnosci) zarowno dla rożznych stopni wojskowych (stanowisk), jak i pod
wzgleędem realizowanych zadan:żzołnierze pełniaęcy funkcje sztabowe i , jako
przeciwienstwo, pododdziały wykonujaęce zadania w terenie (patrole, przeszu¬
kania, logistyka itp.).
Grupa trzecia analizowała możzliwosci wdrozżenia swiadomosci mieędzykulturowej w planowanie operacyjne oraz w działalnosc rozpoznania i wywiadu.
Zadania stojaęce przed grupaę w dużzej mierze polegały na wyjasnianiu, na jakich
etapach planowania operacyjnego jakie komorki gromadzaę niezbeędne informa¬
cje z zakresu srodowiska cywilnego, a zwłaszcza spraw kulturowych, religii,
stosunkow społecznych itp. Grupa ta funkcjonowała w zasadzie głownie
w hiszpanskim s k ł a d z i e .
27

Grupa czwarta miała za zadanie opracowanie zagadnien zwiaęzanych ze
szkoleniem i edukacjaę. Analizowano struktureę samego szkolenia, jego adresatow oraz tresc. Ustalono, żze projektowane przez grupęe szkolenie, przeprowa¬
dzone w styczniu 2010 roku w Walencji jako czeęsc LOE, mozżna uznac za
pewien model, ktory nastepnie m o z e b y c modyfikowany i odpowiednio
u z u p e ł n i a n y przez kraje uczestniczaęce w eksperymencie na poziomie narodo¬
wym, zwłaszcza w kwestii adresatow tego szkolenia. Została przyjeęta struktura
szkolenia oparta na pieęciu „filarach" kultury (zaczerpnieętych z szeroko wykorzy¬
stywanego amerykanskiego podreęcznika Operational Culture for the Warfighter):
srodowisko geograficzne, system ekonomiczny, struktury społeczne, struktury
polityczne, symbole i wierzenia .
28

G ł o w n e kontrowersje w trakcie dyskusji w grupie dotyczyły tego, w jaki
sposob szkolic żzołnierzy wyzższych stopniem, ktorzy juzż zakonczyli sciezżkeę
edukacyjnaę. Zgodzono sięe t e ż z c o do tego, zże przy okreslaniu grupy, ktora
powinna zostac przeszkolona w pierwszej kolejnosci w w y n i k u trwajaęcej juzż
misji w Afganistanie, nalezy przede wszystkim wziaź pod u w a g ę rzeczywisty
zakres obowiaęzkow wykonywanych na miejscu i codzienny kontakt z ludnosciaę
cywilna. Czesto bowiem żołnierze niżsi stopniem (sierżant, kapral) maja wiecej
do czynienia z ludnosciaę lokalnaę niżz np. oficerowie. Podkreslono rownoczesnie

2 7

Jest t o efekt l u k p r o c e d u r a l n y c h i ograniczen f i n a n s o w y c h zwiaęzanych z z a p e w n i e n i e m

u d z i a ł u szerokiej reprezentacji

z każzdego k r a j u . W

efekcie jedynie kraj pełniaęcy

funkcjeę

k o o r d y n a t o r a c a ł e g o celu jest w stanie zapewnic u d z i a ł specjalistow z kazżdej dziedziny podczas
eksperymentu.
2 8

B . A . S a l m o n i , P. Holmes-Eber,

Applications,

Operational

Culture for

the Warfighter.

Principles

M a r i n e Corps U n i v e r s i t y , Q u a n t i c o , V i r g i n i a 2 0 0 8 . Z o b . takze p u n k t 8.

and

�102

III. Koncepcja swiadomosci mieędzykulturowej w operacjach...

koniecznosc podjeęcia wysiłkow na rzecz organizowania osobnego kursu dla
dowodcow w randze generałow.
Eksperyment zakonczył sięe warsztatami w Warszawie we wrzesniu 2010
roku. Zagadnienia w nich poruszane zostały t y m razem zogniskowane na pracy
trzech grup roboczych, z ktorych kazżda zajmowała sieę odreębnym problemem.
Przedmiotem prac pierwszej grupy była problematyka wdrazżania swiadomosci mięedzykulturowej w planowanie operacyjne. Niejednokrotnie podkreslano pilnaę potrzebeę uwzgleędnienia CCA w procesie planowania, przygotowania
oraz realizacji zadan w ramach wielonarodowych operacji reagowania kryzyso¬
wego. Zwracano uwageę na znaczenie osiaęgnieęcia odpowiedniego poziomu
wiedzy w zakresie swiadomosci mięedzykulturowej przez personel koalicji,
realizujaęcy zadania wymagajaęce bezposrednich kontaktow ze społecznosciaę
lokalnaę w rejonach o zrożznicowaniu k u l t u r o w y m (CIMIC, PSYOPS, H U M I N T ,
CULAD, F A O
etc.). W zwiaęzku z t y m został opracowany przewodnik
( Guidebook) zawierajaęcy praktyczne wytyczne dla dowodcy w zakresie mozżliwosci pozyskiwania i efektywnego wykorzystania wiedzy o kulturze regionu
w procesie decyzyjnym. Szkolenie powinno odbywac sięe w dwoch etapach:
szkolenia podstawowego oraz szkolenia specjalistycznego przed w y s ł a n i e m
w konkretny rejon operacji. Ponadto powinno byc realizowane w formie
k s z t a ł c e n i a indywidualnego oraz kompleksowego szkolenia całych g r u p /
zespołow/sztabow.
2 9

W drugiej grupie analizowano kwestieę wspołpracy z lokalnymi przedstawi¬
cielami administracji publicznej oraz przywodcami społecznosci lokalnych.
Majaęc na uwadze znaczenie przywodcow społecznosci lokalnych w kształtowa¬
n i u nastawienia do sił koalicyjnych, dostrzegano potrzebęe opracowania
„ e l e m e n t a r z a " z wytycznymi dla kierowniczej kadry (dowodcow) na szczeblu
taktycznym (Guidelines for the Commanders: How to Engage with Local Populations),
umozżliwiajaęcego skutecznaę wspołpracęe z przedstawicielami lokalnej admini¬
stracji panstwowej oraz przywodcami społecznosci lokalnych. Opracowany
przewodnik zawiera wytyczne oraz przykłady w ł a s c i w e g o zachowania na
rożznorodnych, mozżliwych płaszczyznach działalnosci. Niemniej jednak, zgodnie
z z a ł o ż z e n i a m i CCA, wszyscy uczestnicy p o w i n n i wykazywac praktyczne
umiejeętnosci postęepowania z ludzmi z innych kultur w sposob minimalizujaęcy
ryzyko potencjalnych nieporozumien, a maksymalizujaęcy mozżliwosc nawiaęzania
dobrych i mozżliwie trwałych relacji mieędzykulturowych. W zwiaęzku z t y m
zasadne jest posiadanie przez dowodcow najnizższego szczebla, oprocz zdolnosci
stricte dowodczych, rowniezż zdolnosci w zakresie mediacji, negocjacji i kontaktow interpersonalnych.
W grupie trzeciej debatowano nad k s z t a ł t e m szkolen w zakresie swiadomosci mieędzykulturowej. W ramach realizacji celu 4.3 zostały opracowane

2 9

Civil-Military

Cooperation,

Psychological

Operations,

Human

Intelligence,

Cultural

Advisor,

Foreign Area Officer. Skroty powszechnie stosowane w a r m i i amerykanskiej i brytyjskiej; wyjasnienie w w y k a z i e s k r o t o w .

�3. Kształtowanie sie koncepcji swiadomosci miedzykulturowej...

103

załozżenia do podręecznikow, wytyczne oraz programy szkolenia w zakresie CCA,
ktore mogaę byc skutecznie wykorzystywane w systemie szkolenia podstawo¬
wego, doskonalenia zawodowego kadry oraz w procesie przygotowania stanu
osobowego kontyngentu przed w y s ł a n i e m w rejon działan. Intencjaę organizatorow systemu szkolenia jest pogłeębienie wiedzy uczestnikow przez zapoznanie
ze specyfikaęrejonu misji, uwarunkowaniami kulturowymi, religijnymi i geopoli¬
tycznymi.
Bioraęc pod uwageę hierarchieę wojskowaę, nalezży podkreslic,żze zgodzono sięe,
izż CCA powinna byc nauczana „tak nisko, jak to tylko mozżliwe". To bowiem
zwykli żzołnierze bęedaę musieli stawiac czoło codziennosci w nieznanym i m
srodowisku i to takzże oni ponoszaę odpowiedzialnosc za obraz sił koalicyjnych
w społeczenstwie. Czasami jeden ich błaęd mozże miec głeębokie i długofalowe
konsekwencje. Jednakzże, rozwazżajaęc zakres szkolenia dla rożznych szczebli
dowodzenia i bioraęc pod uwageę zakres odpowiedzialnosci, nalezżałoby wprowadzic dodatkowo innaę regułęe: „im wyżzej, t y m wieęcej" - wyzższa pozycja
w hierarchii wojskowej wymaga bowiem pogłębionej wiedzy kulturowej. Kon¬
sekwencje popełnionej „gafy", np. w trakcie negocjacji (nieswiadome z ł a m a n i e
panujaęcych zasad obyczajowych, kulturowych) przez wysokiego rangaę dowodceę/negocjatora/doradceę, mogaę byc bowiem niewymiernie wieększe nizż popeł¬
nione przez zżołnierza/specjalistęe w trakcie rutynowych zadan. Oznacza to
koniecznosc zrozżnicowania zakresu wiedzy przekazywanej na szkoleniu z CCA.
Jednoczesnie zgodzono się, ze każdy dowodca/szef grupy, ktory niekoniecz¬
nie musi byc żzołnierzem, powinien miec mozżliwosc korzystania z wiedzy
wykwalifikowanego doradcy ds. kulturowych (Cultural Advisor), co w znacznym
stopniu p o p r a w i ł o b y zdolnosc i s k u t e c z n o s c sił koalicji. We wszystkich
kolejnych misjach nalezżałoby zwieększac liczbeę cywilnych specjalistow w całosci
sił koalicji, ktorzy częesto majaę więeksze kompetencje/wiedzeę niezbeędne do
skutecznego wykonania zadania. Z ołnierz, pracownik cywilny, wspołpracujaęcy
uczestnik misji humanitarnej i rozwojowej muszaę byc w stanie odpowiedziec
sobie na pytania: Kto jest m o i m przeciwnikiem i jaki jest jego sposobmyslenia?
Kto jest m o i m przyjacielem i co on mysli? Co zrobi kazdy z nich, jesli zachowam
sieę w okreslony sposob, i dlaczego to zrobi? W jaki sposob moja kultura w p ł y w a
na moj sposob działania? W jaki sposob mogeę sprawic,zże i n n i zachowajaę sieę
tak, jak tego oczekujeę?
Pozżaędane postawy zżołnierzy oraz ich swiadomosc mieędzykulturowaę należzy
skorelowac z zadaniami, jakim musza sprostac siły koalicji. W trakcie szkolenia
powinno sieę wieęc uwzgleędnic wielokulturowosc samych struktur sił koalicyj¬
nych. W strukturze jednego o d d z i a ł u / g r u p y mozżna bowiem spotkac sięe
z obecnosciaę specjalistowzrożznych kulturowo panstw, cywilnych specjalistow
i wojskowych rożznych kultur, z rozżnym poziomem znajomosci jeęzyka, za
pomocaę ktorego sieę komunikujaę. Trzeba takżze miec swiadomosc istniejaęcych
uprzedzen i stereotypow zarowno wewnaętrz struktur sił koalicyjnych, jak
i w s r o d ludnosci panstw objęetych działaniami operacyjnymi. W ten sposob
mozżna rozpatrywac k w e s t i e ę s w i a d o m o s c i mieędzykulturowej jako obejmujaęcaę
ż

�104

III. Koncepcja swiadomosci mieędzykulturowej w operacjach...

trzy elementy: (a) swiadomosc własnej kultury, (b) swiadomosc kultury
partnera/partnerow koalicji, (c) swiadomosc kultury przeciwnika lub kultu¬
ry okreslonej społecznosci.
Dyskusje i rozżnorodne koncepcje, ktore pojawiały sieę w trakcie warsztatow,
zostały zweryfikowane w czasie dwoch eksperymentow ograniczonych (LOEs).
Pierwszy odbył sieę w Walencji, w Hiszpanii (styczen 2010). W eksperymencie
jako zmienne niezalezżne wysteępowały szkolenie z CCA (trwajaęce 10 dni) oraz
obecnosc C U L A D . Założzenie było nasteępujaęce: grupa poddana szkoleniu
(żołnierze z NATO-wskiego Rapid Deployable Spanish Corps Headquarters
w Walencji, komorki planowania operacyjnego) oraz korzystajaęca z pomocy
C U L A D (doradcy ds. kulturowych) osiaęgnie lepsze w y n i k i podczas procesu
planowania operacyjnego nizż grupa niepoddana szkoleniu, choc korzystajaęca
z pomocy C U L A D . Celem było sprawdzenie, czy sama mozżliwosc korzystania
z pomocy C U L A D jest wystarczajaęca, czy tezż najbardziej efektywne jest szkole¬
nie z CCA połaęczone z obecnosciaę C U L A D (co z a k ł a d a n o ) .
30

Drugi LOE trwał dziewieęc dni i odbył sięe na Menorce w Hiszpanii (czerwiec
2010). W eksperymencie udział wzieęli oficerowie i cywilni specjalisci sił
zbrojnych Stanow Zjednoczonych, Hiszpanii, Norwegii, Finlandii, Wielkiej
Brytanii, Polski, Szwecji i N i e m i e c . Uczestnicy zostali podzieleni na dwa
zespoły. Pierwszy zespoł odgrywał role sztabu PRT (Provincial Reconstruction
Team - Zespoły Odbudowy Prowincji, p o w o ł a n e w Afganistanie ). Drugi
składał sieę z osob odpowiedzialnych za analizeę eksperymentu, osob „podgrywajaęcych" sytuacje dla cwiczaęcego sztabu PRT oraz obserwatorow ekspery¬
mentu.
31

32

Zadania zostały podzielone na dwa etapy. W pierwszym, trwajaęcym cztery
dni, oficerowie sztabu PRT byli odpowiedzialni za przygotowanie dokumentow
niezbeędnych do p ł y n n e g o rozpoczeęcia cwiczenia (rozkazy generowano na
podstawie wczesniej ustalonej sytuacji taktycznej) oraz sprawdzenie miejsca
pracy (system łaęcznosci, przesył informacji, działanie sprzeętu komputerowego).
W drugim etapie, trwajaęcym pięec dni, zespoł prowadził działalnosc standardowaę, takaę jak zwykle w rejonie misji (cwiczono w sytuacji symulujaęcej realia
prowincji Kandahar w Afganistanie). Pierwszego dnia z e s p o ł c w i c z y ł bez zżadnej
pomocy, samodzielnie. W kolejnych dniach cwiczen do sztabu PRT wysyłano
„elementy wspierajaęce": doradceę kulturowego (CULAD), kolejnego dnia zespoł

3 0

Informacje

na

t e m a t przebiegu e k s p e r y m e n t u

rozprawy jako uczestnika eksperymentu

na

podstawie uczestnictwa

oraz w y k ł a d o w c y

w

czasie szkolenia

autorki
(wykład

i c w i c z e n i e na t e m a t „ O c h r o n a k u l t u r y w p r a w i e m i e ę d z y n a r o d o w y m " ) .
3 1

Informacje na t e m a t przebiegu e k s p e r y m e n t u w ł a s c i w e g o ( L O E na Menorce) uzyskane

przez autorkęe o d reprezentanta s t r o n y polskiej, k a p i t a n a M a r c i n a Matczaka (oficer C I M I C ) .
3 2

szefa

Z o b . wieęcej na ich t e m a t w rozdz. I I . Sztab PRT s k ł a d a ł sieę z: d o w o d c y PRT ( H i s z p a n i a ) ,
sztabu

PRT

(Hiszpania),

sekcji

operacyjnej

(Hiszpania,

Niemcy),

sekcji

( N o r w e g i a , F i n l a n d i a , Polska), sekcji PSYOPS ( H i s z p a n i a ) , sekcji I N F O O P S
sekcji

wywiadu

reprezentantow).

wojskowego

(Hiszpania),

sekcji

sił

specjalnych

CIMIC

(Hiszpania),

(Hiszpania

-

dwoch

�105

3. Kształtowanie sie koncepcji swiadomosci miedzykulturowej...

33

Red &amp; Green T e a m , na koniec zas oba „elementy wspierajaęce" rownoczesnie.
Założenie było nastepuja.ce: grupa, majaca możliwosc wspołpracy z C U L A D
oraz i / l u b R &amp; G, osiaęgnie lepsze w y n i k i nizż bez ich pomocy.
W obydwu eksperymentach wyciaęgnieęte wnioski okazały sieę odbiegac od
wczesniej zakładanych. Szczegołowe spostrzezżenia zostały przedstawione przez
obserwatorow z Wielkiej Brytanii (antropolog i psycholog społeczny, pracujaęce
dla brytyjskiego Ministerstwa O b r o n y ) oraz ze Stanow Zjednoczonych .
W procesie planowania operacyjnego (LOE 1.1) okazało się, iż k r ó t k o t r w a ł e
szkolenie z CCA nie wpłyneęło zasadniczo na zmianęe dotychczasowych procedur
postęepowania. Samo przekazanie wiedzy bez mozżliwosci wprowadzenia jej na
wczesniejszych etapach w procesy planowania, brak umiejeętnosci operacjonalizowania czynnikow kulturowych na potrzeby misji spowodowały, zże proces
planowania w zasadzie nie uległ zmianie.
Jak zauważzajaę obserwatorki z Wielkiej Brytanii, efektywna operacjonalizacja
wiedzy społeczno-kulturowej nie jest więec absolutnie rownoznaczna z ilosciaę
przekazanych informacji, ale raczej polega na sposobie właęczenia tej wiedzy
w proces planowania. W sytuacji, w ktorej został przekazany spory zestaw
istotnych informacji, nie majaę znaczenia ani ich ilosc, ani jakosc, ale to, czy
„uzżytkownicy" saę w stanie z nich skorzystac. Oznacza to rowniezż,zże obecnosc
C U L A D na etapie planowania, w sytuacji gdy pozostałe osoby w komorkach
planowania nie wiedzaę, w jaki sposob wykorzystac wiedzeę, jakaę C U L A D
posiada, nie jest w stanie zmienic, lub zmienia tylko w niewielkim stopniu,
34

3 3

35

Red &amp; Green T e a m - m e t o d o l o g i a zaprojektowana przez szwedzkie M i n i s t e r s t w o

Obrony,

dotyczaęca użzywania t e c h n i k i „ p r z e r a m o w a n i a "

(ang. reframing),

polegajaęcej

na

„ n a d a n i u i n n y c h r a m o k r e s l o n e m u z a c h o w a n i u " , zgodnie z zasadaę, zżezżadne zachowanie nie
m a o b i e k t y w n e g o znaczenia, istniejaętylko znaczenia nadawane m u przez każzdego z nas. G r u p y
Red i Green m i a ł y za zadanie „ w c i e l a c sieę" w g r u p y potencjalnie majaęce w s p o ł p r a c o w a c l u b
d z i a ł a c p r z e c i w k o z e s p o ł o w i PRT. N i e o z n a c z a ł o to w y k o r z y s t y w a n i a w i e d z y k u l t u r o w e j , ale
uzżywanie i n n y c h sposobow myslenia, p r o b a pokazania danej k w e s t i i „ z innej strony". Z o p i n i i
uczestnika e k s p e r y m e n t u : „Możze jest t o d o b r y p o m y s ł , ale nie w sytuacji, gdy w y m a g a n e jest
szybkie p o d e j m o w a n i e decyzji, a sytuacja r o z w i j a sieę bardzo d y n a m i c z n i e . Po p a r u godzinach
cwiczenia

R &amp; G team

został

«zarzucony»

problemami

i «zakorkował

się». Poza t y m

w rzeczywistosci w o j s k o w e j obecnosc t e a m u w s t r u k t u r a c h k o n t y n g e n t u w y m a g a co najmniej
d w o c h e t a t o w - lepiej w y k o r z y s t a c je na z a t r u d n i e n i e więekszej liczby d o r a d c o w k u l t u r o w y c h "
(informacja przekazana autorce m a i l o w o w listopadzie 2 0 1 1 ) . Zastrzeżzenia co do efektywnosci
tego p o m y s ł u z g ł a s z a l i rowniezż obserwatorzy ze Stanow Zjednoczonych i W i e l k i e j B r y t a n i i ,
choc zaznaczali, zże p r o b l e m z o d b i o r e m g r u p y R &amp; G m o g ł w y n i k a c ze zbyt m a ł e j ilosci czasu na
przedstawienie i z r o z u m i e n i e zasad d z i a ł a n i a tej m e t o d y , j a k rownieżz n i e z r o z u m i e n i e przez
zespoł

PRT, czego d o k ł a d n i e

mozże sieę p o

tej m e t o d z i e

spodziewac

(zespoł

oczekiwał

dostarczenia w i e d z y o k u l t u r z e , do czego R &amp; G team nie b y ł z załozżenia p r z y g o t o w a n y ) .
3 4

J. D o r a n , E. Menzies, Report MNE

6, Sub LOE 1.2., Obj. 4.3.

(Defense Science and

T e c h n o l o g y Laboratory U K M O D ) , n r d o k u m e n t u d s t l / T R 4 8 4 7 4 .
3 5

M N E 6, C C A , U.S. C o m m u n i t y o f Interest - C O I , U.S. Perspective for MNE 6, Obj.

4.3.,

CCA LOE 1.2., After Action Report, czerwiec 2 0 1 0 , maszynopis u d o s t e p n i o n y autorce w trakcie
trwania eksperymentu.

�106

III. Koncepcja swiadomosci mieędzykulturowej w operacjach...

sposob działania i , w efekcie, wydany rozkaz działania (OPORD - Operational
Order).
Tak wiec samo wprowadzenie C U L A D do struktur wojskowych nie rozwiaęzuje problemu i nie możze byc uznawane za substytut systemu szkolen
i edukacji z zakresu CCA, przewidzianego dla sił zbrojnych w całosci, choc
zrożznicowanego w zalezżnosci od zajmowanych stanowisk i miejsca w ł a n c u c h u
dowodzenia. Aby wykorzystac wiedzęe C U L A D , konieczna jest, jako bazowa,
samoswiadomosc zżołnierzy (w t y m swiadomosc własnych ograniczen kulturo¬
wych, takżze tych wynikajaęcych z kultury organizacyjnej) oraz k s z t a ł t o w a n i e
krytycznego stosunku do przyjmowania z gory niepodważzalnych założzen
w procesie analizy . Te same krytyczne uwagi dotyczaę przekonania, izż samo
szkolenie m o ż z e b y c w y s t a r c z a j a ę c e dla zwieększenia efektywnosci działan.
Kluczowa jest integracja wiedzy z procedurami.
36

Antropologiczne definicje w obydwu eksperymentach nie okazały sie łatwe do
zastosowania, zostały rownieżz uznane (przez samych antropologow) za niewystarczajaęce do osiaęgnięecia wieloperspektywicznego obrazu sytuacji w danym
regionie (zwłaszcza z wojskowego punktu widzenia), choc oczywiscie niezbędne
jako częesc rozżnych perspektyw koniecznych w planowaniu operacyjnym. Wartosciowe perspektywy poznawcze mogaę w t y m zakresie oferowac takżzepsychologia, politologia, historia czy archeologia. Przy istniejaęcym obecnie ogromnym
zapotrzebowaniu na CCA i rownoczesnie niewielkiej liczbie antropologowchęetnych do udzielania takiej p o m o c y obserwatorzy uznali koniecznosc rozważzenia
możzliwosci korzystania z pomocy osob z w w . dziedzin, ktorych umiejęetnosc
krytycznego, zewneętrznego oglaędu rzeczywistosci, a takzżeznajomosc podstawo¬
wych pojec i kategorii kulturowych, m o ż e r o w n i e z okazac sie przydatna .
37

38

W obydwu wypadkach szczegołowo analizowano takzże sposob funkcjono¬
wania i znaczenie C U L A D (w LOE 1.1. był to członek HTT, w LOE 1.2. ekspert ds. kultury na co dzien pracujaęcy w strukturach M a r i n e s - amerykanskiej piechoty morskiej).
C U L A D pełnił kazżdorazowo istotnaę roleę, jednak w p ł y w posiadanych przez
niego informacji był uzalezżniony od otwartosci na jego uwagi i przygotowania
kulturowego samego dowodcy odpowiedzialnego za podejmowanie decyzji.
Zauwazżono, zże C U L A D musi byc w pełni zintegrowany z grupaę, z k t o r a ę m a
pracowac, a jego wojskowe doswiadczenie jest k l u c z o w y m elementem
warunkujaęcym możzliwosc „przełożzenia" swojej wiedzy na jeęzyk i procedury
znane i z r o z u m i a ł e dla zżołnierzy. Jak zauwazżajaę obserwatorki: „Czasami
39

3 6

3 7

J. D o r a n , E. Menzies, op.cit., s. 3.
Por. rozdz. V co do przyczyn niechetnego a n g a ż o w a n i a s i ę a n t r o p o l o g o w w prace na

rzecz wojska.
3 8

M N E 6, U.S. C O I , op.cit., s. 1 1 .

3 9

U S M C C A O C L C u l t u r a l S M E - U n i t e d States M a r i n e Corps, Center for Advanced

Operational C u l t u r e L e a r n i n g , C u l t u r a l Subject M a t t e r E x p e r t - specjalista ds.
c z ł o n e k M a r i n e s , w y k ł a d o w c a w C e n t r u m Szkolenia ds. Zaawansowanej K u l t u r y
A r m i i Stanow Zjednoczonych.

kulturowych,
Operacyjnej

�3. Kształtowanie sie koncepcji swiadomosci miedzykulturowej...

107

C U L A D m o w i ł jeęzykiem zbyt naukowym i czynił akademickie rozważzania.
Jednakzże jego umiejęetnosc przekazywania informacji w sposob kulturowo
zrozumiały dla jego słuchaczy i czynione przez niego bezposrednie o d w o ł a n i a
do procedur wojskowych, p o d b u d o w y w a ł y jego wiarygodnosc i umozżliwiały
integracjeę z z e s p o ł e m " . Obserwatorzy amerykanscy stwierdzili wprost, iżz
obecnosc cywilnego SME w roli doradcy ds. kulturowych, nawet przy jego
wysoce specjalistycznej wiedzy dotyczaęcej okreslonego regionu, w kontekscie
nieznajomosci specyfiki funkcjonowania organizacji wojskowej mozże okazac sieę
bezproduktywna .
40

41

Przykładano rowniezż wageę do mozżliwosci wykorzystania C U L A D w kon¬
taktach z ludnosciaę miejscowaę, ktora mogłaby zapewnic efektywny dla obu
stron przebieg procesu komunikacji. Powinien miec on rowniezż mozżliwosc
w p ł y w a n i a na sposob przebiegu wspołpracy cywilno-wojskowej, ułatwiajaęc
wzajemne porozumienie strony wojskowej ze zwięekszajaęcaę sięe liczbaę aktorow
cywilnych w srodowisku operacyjnym. Podkreslano rownoczesnie, żze efektywna
obecnosc C U L A D w strukturach wojskowych w duzżej mierze z a l e ż z y o d j e g o
osobowosci . W wypadku USMC C U L A D obecnego w LOE 1.2 zaznaczano, zże
jego doswiadczenie praktyczne z Afganistanu oraz wieloletnie funkcjonowanie
w roli doradcy ds. kulturowych na szczeblach operacyjnym i taktycznym
p o w o d o w a ł o czasami, żze traktowano go „jak wyrocznięe", nie dostrzegajaęc, zże
rowniezż C U L A D mozże sięe mylic izże konieczna jest umiejeętnosc obserwacji
i krytycznego myslenia u wszystkich c z ł o n k o w zespołu. Jednoczesnie konkretna
wiedza dotyczaęca regionu „ p o d g r y w a n e g o " w e d ł u g scenariusza umozżliwiała
C U L A D szybki i kompetentny podział informacji na wazżne i o drugorzęednym
znaczeniu, ktorych hierarchia była przez p o z o s t a ł y c h c z ł o n k o w z e s p o ł u ,
niemajaęcych wiedzy dotyczaęcej kultury regionu Kandaharu, częesto odwrocona
(takzże przez osoby majaęce doswiadczenie z misji w Afganistanie, ale z innych
prowincji, ktore w wielu aspektach zasadniczo sięe rożzniaę- tymczasem
p r z y k ł a d a n o do kazżdej z nich teę samaę, „afganskaę" miareę).
42

W zwiaęzku z bardzo szybkim tempem działania (ktore, jak zauwazżali doswiadczeni obserwatorzy, nie odbiegało od rzeczywistej dynamiki operacji)
C U L A D momentami odgrywał, zamiast doradcy, roleę podejmujaęcego decyzjęe.
Ujawniło to t y m mocniej koniecznosc posiadania przez wszystkich c z ł o n k o w
zespołu odpowiedniego poziomu kompetencji w sytuacji, w ktorej nie zawsze
C U L A D mozże byc obecny z bardzo rozżnych wzgleędow. Podnoszono w t y m
kontekscie, iżz konieczne jest rozrożznienie mięedzy konkretnaę wiedzaę o kulturze
danego regionu (reprezentowanaę przez C U L A D ) a wiedzaę, jak uzżywac
4 0

J. D o r a n , E. Menzies, op.cit, s. 8. U c z e s t n i k e k s p e r y m e n t u p o t w i e r d z a ł te obserwacje,

dodajaęc: „ C U L A D p o w i n i e n u t r z y m y w a c j a k najbliżzsze k o n t a k t y z c z ł o n k a m i z e s p o ł u i w miaręe
mozżliwosci byc « b y ł y m » l u b „ « c z y n n y m » w o j s k o w y m . S r o d o w i s k o m u n d u r o w e w więekszosci
bardzo sceptycznie o d n o s i sięe do « p o r a d » s r o d o w i s k a cywilnego, kierujaęc sięe bardzo czeęsto zle
p o j m o w a n y m d o s w i a d c z e n i e m w o j s k o w y m i a m b i c j a m i : «nie beędzie m i t u c y w i l r o z k a z y w a ł » " .
4 1

4 2

M N E 6, U.S. C O I , op.cit., s. 12.
Ibidem.

�108

III. Koncepcja swiadomosci mieędzykulturowej w operacjach...

informacji kulturowych w procedurach i działaniach wojskowych (takaę wiedzeę
zawsze musza miec dowodca i członkowie z e s p o ł u ) .
Nalezży p o d k r e s l i c , z ż e obecnie osob o wysokim poziomie kwalifikacji
i doskonałej znajomosci kultury rożnych regionow Afganistanu, m i m o już 10-letniej obecnosci sił Sojuszu w t y m kraju, jest nadal zdecydowanie zbyt m a ł o
w stosunku do zapotrzebowania. W czerwcu 2010 roku na terenie całego
Afganistanu działało tylko o k o ł o 25 z e s p o ł o w H T T , z a s C U L A D byli
zarezerwowani jako doradcy wyłaęcznie dla dowodcow najwyzższego szczebla.
43

4 4

W LOE 1.2. C U L A D p o z o s t a w a ł w łaęcznosci z z e s p o ł e m H T T w terenie, co
okazało sięe najbardziej efektywnym sposobem dostarczania wiedzy o k u l t u r z e .
Informacje od H T T były przekazane zespołowi PRT pierwszego dnia pracy bez
pomocy C U L A D . Okazało sieę, zże m i m o ich otrzymania członkowie zespołu byli
w stanie wykorzystac nie więcej niz 25% z n i c h . Tempo działania oraz brak
wiedzy, ktore z nich saęistotne, a ktore nie, powodowały, zże ich przydatnosc była
mocno ograniczona. Dopiero obecnosc C U L A D nastęepnego dnia, ktory wie¬
dział, jak je pogrupowac, wyselekcjonowac najistotniejsze z nich oraz przełozżyc
je na działania, umozżliwiła ich p e ł n e wykorzystanie. C U L A D zresztaę wysoko
oceniał jakosc dostarczonych informacji, miał tezż wiedzeę i doswiadczenie niezbeędne do tego, by zadawac dodatkowe pytania lub prosic o kolejne materiały
H T T (mozżliwosc udzielenia odpowiedzi lub dostarczenia dodatkowych materiałow jest oczywiscie uzalezżniona od panujaęcych warunkow operacyjnych).
W opinii amerykanskich obserwatorow połaęczenie działalnosci zespołu H T T
i C U L A D było naturalne i efektywne, zwłaszcza żze członkowie PRT nie potrafili
sami dobrze wykorzystac dostarczanej i m wiedzy o k u l t u r z e .
45

46

47

Osobno rozważzano w obu eksperymentach rolęe dowodcy. Stwierdzono, izż
jego własciwe przygotowanie do operacjonalizacji informacji kulturowych jest
kluczem do efektywnosci działan C U L A D . To bowiem dowodca ostatecznie
odpowiada za wydanie rozkazu i to od niego uzalezżniony jest ostateczny sposob
działania. W LOE 1.2. zauważzono, żze dowodca aktywnie p r o b o w a ł właęczyc
wiedzeę dostarczanaę m u przez C U L A D i zespoł HTT, co obserwatorzy wiaęzali
z doswiadczeniem, jakie dowodca PRT zdobył juzż wczesniej w Afganistanie miał więec juzż d o s k o n a ł a ę s w i a d o m o s c tego, jak ważzne saę to informacje .
Doswiadczenie z misji w Afganistanie potraktowano w dyskusji jako swoisty
zasteępnik szkolenia ogolnego z CCA (ktorego dowodca nie miał), majaęce byc
48

4 3

M N E 6, U.S. C O I , op.cit., s. 1 1 .

4 4

Informacja o d c z ł o n k a z e s p o ł u H T T przekazana autorce podczas t r w a n i a e k s p e r y m e n t u .

4 5

W ciaęgu c a ł e g o e k s p e r y m e n t u niezalezżni obserwatorzy podkreslali, żze t r u d n o m o w i c

o r o z w i j a n i u s w i a d o m o s c i m i ę e d z y k u l t u r o w e j w tak k r o t k i m czasie u reszty z e s p o ł u , a raczej
o dostarczaniu w i e d z y o k u l t u r z e .
4 6

4 7

4 8

M N E 6, U.S. C O I , op.cit., s. 13.
Ibidem.
Te

obserwacje p o t w i e r d z a j a ę takzże liczne r o z m o w y p r z e p r o w a d z o n e przez

autorkęe

z w o j s k o w y m i rożznych szczebli i k o m o r e k , majaęcych jużz doswiadczenie z m i s j i zagranicznej.
Na

seminarium

zorganizowanym

1 lipca

2011

roku

w

Akademii

Obrony

Narodowej,

�109

4. Definicja i kształt koncowy koncepcji swiadomosci miedzykulturowej

wstęepem do zdobywania swiadomosci mięedzykulturowej. Krytyczna rola
dowodcy w pełni ujawniła sięe podczas wczesniejszego LOE 1.1., kiedy to
dowodca nie brał kwestii kulturowych pod uwagęe.
Została rownieżz przeanalizowana aktywnosc całego zespołu PRT i jego
zdolnosc do reagowania na sytuacjeę, wymagajaęcaęuwzgleędnienia kwestii
kulturowych. Zauważzono, żze sam jęezyk, ktorym posługiwał sięe zespoł w ciaęgu
k i l k u dni, mocno ewoluował: coraz częesciej stosowane były pojeęcia zwiaęzane
z kulturaę regionu Kandaharu w sposob własciwy, sublimował sięe rownieżz
proces stawiania pytan umozżliwiajaęcych zdobycie własciwych informacji.
Jednak, jak podkreslili badacze, zmianom w warstwie jęezykowej nie towarzy¬
szyły zmiany, ktore umożzliwiłyby operacjonalizacjeę przekazywanych informacji
i zastosowanie ich w działaniach P R T . Dostrzezżono rowniezż,zże członkowie
zespołu nie zdawali sobie sprawy z dynamiki rozwoju sytuacji i zadowalali sieę
pierwotnaę wersjaę otrzymanej informacji, nie bioraęc pod uwagęe, izż w trakcie
rozwoju sytuacji wartosc informacji możze drastycznie ulec z m i a n i e . Inna
grupa obserwatorow podniosła, zże wartosc przeprowadzonego szkolenia nie
przyniosła spodziewanego efektu ani w wypadku LOE 1.1, ani w LOE 1.2.
Zaznaczono wieęc, izż zdobywanie wiedzy o kulturze musi byc poprzedzone
szkoleniem z tego, jak korzystac z tej wiedzy, w razie braku tego pierwszego,
niezbeędnego elementu istnieje dużze ryzyko, izż sama wiedza o kulturze beędzie po
prostu zignorowana albo spożzytkowana w sposob błeędny .
49

50

51

4. Definicja i kształt końcowy koncepcji świadomości
międzykulturowej
Definicje, zaproponowane jako wytyczajaęce kierunki myslenia o podstawowych
pojeęciach, ktore sięe pojawiajaę nieuchronnie przy rozwazżaniu zagadnienia
swiadomosci mieędzykulturowej, t j . kultura, swiadomosc kulturowa i wreszcie
swiadomosc mieędzykulturowa, zostały zaprezentowane w dokumencie głownym M N E 6, przy celu 4.3, ktory swoj ostateczny kształt otrzymał w grudniu
2010 roku. Oczywiscie, kazżde z tych pojeęc ma szereg rożznorodnych definicji,
a koncepcja swiadomosci mięedzykulturowej w sposob naturalny kształtuje sieę
p o s w i e c o n y m r o l i sił z b r o j n y c h w z a p e w n i a n i u o c h r o n y l u d n o s c i cywilnej na

przykładzie

A f g a n i s t a n u , d o w o d c y P K W rożznych z m i a n z A f g a n i s t a n u p o d k r e s l a l i , żze jest t o w i e d z a wręecz
dla n i c h niezbęedna. D o d a w a n o p r z y t y m takżze, zże oprocz w i e d z y k u l t u r o w e j p o t r z e b n i saę
doswiadczeni w o j s k o w i doradcy p r a w n i - L E G A D , k t o r z y nie szkolaę sieę d o p i e r o w trakcie
t r w a n i a m i s j i , ale saę jużz do tego wczesniej p r z y g o t o w y w a n i i szkoleni p o d o k i e m p r a w n i k o w
majaęcych jużz za sobaę doswiadczenie operacyjne. Należzy zauważzyc,zże w o l b r z y m i e j wieększosci
w y p a d k o w doradcy p r a w n i nie s a ę w żzaden sposob p r z y g o t o w a n i do analizy miejscowego pra¬
w a czy p r a w a zwyczajowego, w zwiaęzku z c z y m i c h w i e d z a ogranicza sieę wyłaęcznie do p r a w a
m i ę e d z y n a r o d o w e g o i p r a w a kraju k o n t y n g e n t u , z k t o r y m saę zwiaęzani. N i e saę zatem w stanie
służzyc p o m o c a ę w rozwiaęzywaniu k w e s t i i p r a w n y c h z zastosowaniem lokalnego systemu p r a w a .
4 9

J. D o r a n , E. Menzies, op.cit, s. 9.

5 0

Ibidem, s. 10.

5 1

M N E 6, U.S. C O I , op.cit., s. 15.

�110

III. Koncepcja swiadomosci mieędzykulturowej w operacjach...

w obręebie rożznych gałeęzi nauki. Niemniej jednak na potrzeby eksperymentu
zostały ostatecznie przyjete, po wielu dyskusjach, nastepujace definicje:
„kultura" (Culture) to podzielane przekonania, ktore kieruja tym, w co
ludzie wierzaę, w jaki sposob sięe zachowujaę i w jaki sposob to zachowanie jest
interpretowane ;
„ s w i a d o m o s c kulturowa" (Cultural Awareness) to zdolnosc do stania się
swiadomym w ł a s n y c h wartosci k u l t u r o w y c h , wierzen i przekonan bez
koncentrowania sieę na nas samych (...). Dlaczego pewne rzeczy robimy
w okreslony sposob? W jaki sposob postrzegamy swiat? Dlaczego reaguje­
my w taki, a nie inny sposob?
„ s w i a d o m o s c miedzykulturowa" (Cross-Cultural
Awareness
-CCA)to
umiejeętnosc stania sięe swiadomymi odmiennych od naszych wartosci kulturo¬
wych, wierzen i przekonan.
W poprzedniej wersji dokumentu wskazywano dodatkowo, izż CCA staje
w centrum naszych zainteresowan, kiedy wchodzimy w interakcje z ludzmi
z innych kultur: „Ludzie widza, interpretuja i oceniaja rzeczy na r o ż n e sposoby.
Co jest uznawane za stosowne w jednej kulturze, jest bardzo czeęsto uznawane
za niewłasciwe w drugiej. Nieporozumienia powstajaę, kiedy uzżywamy swoich
znaczen dla nadawania sensu odmiennej rzeczywistosci k u l t u r o w e j " .
52

53

Swiadomosc mięedzykulturowa w swietle założzen tego dokumentu jest więec
w i e d z a ę o wartosciach i sposobach postęepowania s p o ł e c z n o s c i lokalnej,
uczestnikow koalicji i innych podmiotow; dotyczy rowniezż podejmowania
wysiłku, aby i oni stali sięe swiadomi naszych wartosci, przy czym zastrzega sieę,
żze nie chodzi t u o narzucanie definicji tego, co jest dobre, a co złe w danych
kulturach, nie dotyczy to rowniezż oceny wartosci kultury odmiennej ani
narzucania tego, ktora z nich jest lepsza.
Nalezży t u podkreslic,izż swiadomosc kulturowa to nie wiedza o kulturze,
choc oba pojęecia saęze sobaęscisle zwiaęzane. Swiadomosc w s w i e t l e definicji
słownikowej to „ 1 . «zdawanie sobie sprawy z czegos»; 2. «wspolne dla
okreslonej grupy ludzi poglady i cele»; 3. «stan przytomnosci»; 4. «charakterystyczna dla człowieka zdolnosc poznawania i oceniania siebie i otoczenia»",
podczas gdy wiedza to „ 1 . «ogoł wiadomosci zdobytych dzięeki badaniom,
uczeniu sieę itp.; tezż: zasob informacji z jakiejs dziedziny»; 2. «znajomosc
c z e g o s » " . O pierwsze rozumienie pojeęcia „ s w i a d o m o s c i " chodzi rowniezż
uczestnikom eksperymentu. Warto t u jednak zauważzyc,żze bardziej rozpow¬
szechnione w wojskowej literaturze przedmiotu jest p o s ł u g i w a n i e sieę terminem
„ s w i a d o m o s c kulturowa" w znaczeniu, jakie w ramach eksperymentu zostało
54

5 2

Niemalzże identyczna definicja p o j a w i a sięe rowniezż w j e d y n y m w o j s k o w y m d o k u m e n c i e

doktrynalnym

poswięconym

B r y t a n i i : The Significance
5 3

kulturze,

of Culture

M N E 6, Cross-Cultural

stworzonym

to the Military,

Awareness.

Analytical

JDN

na

Za: Słownik języka

polskiego PWN,

Wielkiej

Concept, op.cit., s. 2 3 - 2 4 . Z o b . takżze poniżzej

p o j ę c i a emic - etic.
5 4

p o t r z e b y Sił Z b r o j n y c h

1/09.

www.sjp.pwn.pl.

�4. Definicja i kształt koncowy koncepcji swiadomosci miedzykulturowej

111

nadane terminowi „ s w i a d o m o s c m i ę d z y k u l t u r o w a " . Dobrym p r z y k ł a d e m moga
byc chocby Spostrzeżenia ze służby w Iraku autorstwa generała Davida Petraeusa,
ktory majaęc na mysli możzliwosc i umiejęetnosc mieędzykulturowego komuniko¬
wania sieę mięedzy wojskami amerykanskimi a ludnosciaę cywilnaę Iraku, użzywa
pojeęcia cultural awareness i stwierdza, żze: Cultural awareness is a force multiplier .
Pojeęcie force multiplier nie jest przy t y m łatwe do bezposredniego przetłuma¬
czenia na jęezyk polski, natomiast opisowo mozżna scharakteryzowac to
okreslenie jako wskazujące na swiadomosc kulturowa jako czynnik powodujący
synergiczne wzmocnienie siły i skali oddziaływania wojska, jak rownieżz efektywnosci podejmowanych przez niego działan i operacji .
55

56

David Petraeus pisze nieco dalej: „Swiadomosc kulturowa pozwala wzmocnic siłeę i skaleę oddziaływania wojska przez przyjeęcie załozżenia, zże wiedza
o kulturze wysteępujaęcej na danym terenie jest rownie wazżna, a czasem nawet
wazżniejsza, jak wiedza o geograficznym u k s z t a ł t o w a n i u tego terenu. (... )
Działanie w innej kulturze jest bardzo trudne, jezżeli sięe nie rozumie etnicznego,
plemiennego, religijnego, politycznego i społecznego p u n k t u widzenia konkret¬
nych grup, a takżze wzajemnych relacji mieędzy t y m i grupami, strukturami
panstwowymi, lokalnaę i regionalnaę historiaę oraz przywodcami na szczeblu
lokalnym i panstwowym. Zrozumienie kulturowych uwarunkowan jest klu¬
czowe, jeżzeli probuje sięe pomagac w budowie stabilnych instytucji politycznych,
społecznych i ekonomicznych. Poza potrzebaę posiadania specyficznej wiedzy
o s r o d o w i s k u , w ktorym sieę pracuje, jest rownieżz oczywiste, żze ludzie saę
bardziej skorzy do wspołpracy, jeżzeli w ł a d z e szanujaę ich kultureę, co daje i m
poczucie własnej wartosci i tozżsamosci" .
57

Podkresla rownieżz:„Wielużzołnierzy juzż na wczesnym etapie swego pobytu
w Iraku doswiadczyło, jak bardzo opisane wyzżej zasady saęwazżne. A ci, ktorzy
uczyli sięe najszybciej oraz przyswoili chocby podstawowaę umiejęetnosc porozu¬
miewania sięe po arabsku, byli - co nie dziwi - najbardziej efektywni w rozwijaniu
relacji z lokalnymi przywodcami i mieszkancami oraz najbardziej przyczynili sieę
do przywrócenia bezpieczemtwa, wznowienia funkcjonowania s a m o r z a d ń w
lokalnych, pobudzenia działalnosci gospodarczej i wdrozżenia pomocy w innych
podstawowych sprawach. Znaczenie swiadomosci kulturowej zostało szeroko
uznane przez a r m i ę a m e r y k a n s k a i inne służby, a co istotne, dalszy r o z w o j w t y m
zakresie jest kontynuowany" . Potwierdzajaę to słowa absolwenta antropologii,
ktory wstaępił do wojska i uczestniczył w pierwszym etapie wojny w Iraku jako
zżołnierz: „Dowodca wywiera silny wpływ na zachowania oddziału. Niektorzy
dowodcy nienawidzili Irakijczykowiichobrażzali, i n n i byli obojęetni, podczas gdy
58

5 5

D . Petraeus, Observations from Soldiering

5 6

Modyfikacja opisu force multiplier

pieczeńistwa

pańistw

obszaru

W a r s z a w a 2007, s. 125.
5 7

5 8

D . Petraeus, op.cit.
Ibidem.

in Iraq, „ M i l i t a r y R e v i e w " s t y c z e n - l u t y 2 0 0 6 .

na podstawie: M . Madej, ZagroZenia asymetryczne

bez-

transatlantyckiego,PolskiInstytutSprawMiędzynarodowych,

�112

III. Koncepcja świadomości międzykulturowej w operacjach...

jeszcze i n n i rozumieli, zżenawiaęzanie relacji z n i m i jest bardzo ważzne. I mozżna
było od razu rozpoznac te rożnice, obserwując, który oddział odpowiadał za
okreslonaęczęesc miasta. W niektorych dzielnicach ludzie uciekali lub rzucali
wzżołnierzy kamieniami, w innych machali do nas ręekami i nas pozdrawiali" .
Kontynuacjaę tego procesu saę podjęete proby opracowania kompleksowego
rozwiaęzania, sprzyjajaęcego zdobyciu przez wojsko swiadomosci mieędzykulturowej w ramach M N E 6.
Uwzgleędniajaęc determinanty w zakresie rozżnorodnosci kontaktow interper¬
sonalnych c z ł o n k o w kontyngentu z lokalnaę społecznosciaę, siłami przeciwnika,
p o z o s t a ł y m i uczestnikami operacji oraz charakter misji i rodzaj realizowanych
zadan, przyjeto podział na trzy zasadnicze poziomy posiadanej wiedzy w zakresie
swiadomosci miedzykulturowej:
59

• wiedza o kulturze (cultural knowledge) - dla wszystkich członkow kontyngentu;
• rozumienie kultury (cultural understanding) - dla c z ł o n k o w CIMIC, PSYOPS,
INFOOPS, wywiadu, komorek planistycznych;
• kompetencja kulturowa (cultural competence)-dlaekspertow,
doradcow
ds. kultury (CULAD) - uzależzniona od regionu, tematyki i funkcji, obejmujaca równiez specjalistyczna t e m a t y k ę i znajomosc języka lokalnego.
Wiedza kulturowa jest t u rozumiana jako poziom podstawowy, konieczny
do opanowania przez wszystkich uczestnikow operacji. Rozumienie kultury,
jako poziom wyżzszy, ma pomagac w udzielaniu odpowiedzi na pytania nie tylko
„co, jak, gdzie i kiedy" (wiedza kulturowa), ale rownież „dlaczego". M a to
pozwolic na przewidywanie konsekwencji podejmowanych działan i dynamiki
wydarzen w s r o d o w i s k u operacyjnym. Wreszcie kompetencja kulturowa,
uznawana tutaj za najwyzższy „stopien wtajemniczenia", powinna charakteryzowac doradcow ds. kulturowych (Cultural Advisor - C U L A D ) , majaęcych byc
odpowiednikami juzż dobrze zakorzenionych w strukturach wojskowych
doradcow ds. politycznych (Political Advisor - POLAD) i doradcow ds. prawnych
(Legal Advisor - LEGAD), słuzacych swoja; wiedza dowodcom wojskowym.
Uzyskanie kompetencji kulturowej mozżliwe jest wyłaęcznie dzieęki doswiadczen i o m zebranym przez lata studiow, badaniom, znajomosci lokalnego jęezyka
i przebywaniu wsrod okreslonej społecznosci, co daje prawo do miana eksperta
w danej kulturze. Ideeę stopniowania swiadomosci mięedzykulturowej przedstawionaę w eksperymencie dobrze oddajaę schematy przygotowane przez
W i l l i a m a Wunderle, autora pierwszego amerykanskiego podręecznika dla
żzołnierzy, poswięeconego swiadomosci kulturowej (rowniezż w znaczeniu, jakie
w niniejszej rozprawie, za eksperymentem, przyjmuje sięe dla swiadomosci
mieędzykulturowej), z a t y t u ł o w a n e g o Through the Lens ofCultural
Awareness .
60

5 9

K . T h u , J. Faulkner,

On the Front

Lines

of War From an Anthropologist

Infantryman,

„ A n t h r o p o l o g y N e w s " l u t y 2007, s. 6.
6 0

W . W u n d e r l e , Through the Lens of Cultural

Deploying

to Arab

and

Middle

L e a v e n w o r t h , Kansas 2006.

Eastern

Countries,

Awareness.
Combat

A Primer for
Studies

US Armed

Institute

Press,

Forces
Fort

�113

4. Definicja i kształt koncowy koncepcji swiadomosci miedzykulturowej

Procesy podejmowania decyzji i inteligencja

Szkolenie zaawansowane

Szkolenie specyficzne

J a k i dlaczego"

R y s u n e k 3. P i r a m i d a s w i a d o m o s c i k u l t u r o w e j
Uwaga: znaczenie, jakie William Wunderle przypisuje pojeciu swiadomosci kulturowej, w niniejszej
rozprawie jest przypisane, na podstawie wielonarodowego eksperymentu MNE 6, pojęciu swiadomosci
międzykulturowej.
* pod pojęciem inteligencji kulturowej Wunderle rozumie umiejętnosc wyszukiwania danych kulturowych
istotnych z punktu widzenia prowadzenia operacji i umiejętnosc „przełożenia" ich na proces planowania.
Ibidem, s. 57.
Zrodło: W. Wunderle, Through the Lens of Cultural Awareness, op.cit., s. 11.

W i l l i a m Wunderle, starajaęc sieę przybliżzyc swoim czytelnikom-zżołnierzom
zagadnienie kultury, t ł u m a c z y je nasteępujaęco: „ W skrocie, kultura działa jak
okulary, przez ktore jej uczestnicy patrzaęna swiat i go rozumiejaę. W kontekscie
wojskowym myslcie o kulturze jak po prostu o kolejnym elemencie terenu,
istniejaęcego rownolegle do terenu geograficznego. Tak jak wzgorze czy przełeęcz
wpływajaę na zdolnosci manewrowe, tak samo religia, okreslone wyobrazżenia
czy jęezyk pomagajaę dowodcom wojskowym odnalezc zarowno punkty cieężzkosci,
jak i słabe strony oraz towarzyszaę w planowaniu operacyjnym i własciwej
alokacji s r o d k o w " . Wyjasnia rowniez pojęcie swiadomosci kulturowej. Jest to,
w e d ł u g Wunderle, „zdolnosc do rozpoznawania i rozumienia w p ł y w u kultury
na wyznawane wartosci i zachowania. W kontekscie wojskowym, swiadomosc
kulturowa mozże zostac zdefiniowana jako «znajomosc kulturowego terenu
operacji wojskowych i zwiaęzkow mięedzy kulturaę a sposobem w a l k i » " .
Piramidzie towarzyszy rownieżz obrazowe przedstawienie taksonomii kultury.
61

62

6 1

6 2

W . W u n d e r l e , op.cit., s. 9 - 1 0 .
Ibidem.

�114

III. Koncepcja swiadomosci międzykulturowej w operacjach...
Dlaczego

I

Co

Zachowania wrażliwość na kontekst

historia i dziedzictwo

Er

I

orgnizacja społeczna

u

3

•3
M

tradycje
język

1•o
O

£
£style planowania
postrzeganie władzy
style negocjacyjne

Wartości indywidualizm vs.
kolektywizm

chęć osiągnięcia
kompromisów

dystans władzy

czas na decyzję

unikanie ryzyka

nastawienie na relacje vs.
nastawienie na
osiągnięcie celu
unikanie niepewności
relacje vs. podejście
transakcyjne
orientacja
długoterminowa vs.
krótkoterminowa
stosunek do czasu

Poznanie style rozumowania

R y s u n e k 4. T a k s o n o m i a k u l t u r y
Zrodło: W. Wunderle, Through the Lens ofCultural Awareness, op.cit., s. 12.

W e d ł u g Williama Wunderle wpływy kulturowe i odmiennosci kulturowe
wyjasniajaę, dlaczego kultura jest taka, a nie inna. Przejawy kultury natomiast
odnoszaę sieę do tego, co możzemy napotkac w danej k u l t u r z e .
Możzna uznac,żze na koncowy kształt koncepcji swiadomosci mieędzykulturowej proponowanej w ramach eksperymentu najwięekszy w p ł y w wywarły trzy
omowione we wczesniejszych partiach opracowania: W i l l i a m a Wunderle,
Through the Lens of Cultural Awareness, Baraka Salmoni i Pauli Holmes-Eber,
Operational Culture for the Warfighter oraz Joint Doctrine Note brytyjskich Sił
Zbrojnych The Significance of Culture to the Military .
Niewaętpliwie więec to
w duzżej mierze doswiadczenia brytyjskie i amerykanskie (choc od siebie
63

64

6 3

Ibidem, s. 13.

6 4

Koncepcja k u l t u r y w ramach tego d o k u m e n t u z o s t a ł a p r z e d s t a w i o n a w rozdz. I I .

�4. Definicja i kształt końcowy koncepcji świadomości międzykulturowej

115

odmienne) u k s z t a ł t o w a ł y w s p o ł c z e s n e myslenie wojskowe o kategoriach
kulturowych.
Z Joint Doctrine N o t e i od Williama Wunderle został zaczerpnięety podział
swiadomosci mieędzykulturowej na trzy stopnie: wiedzy, rozumienia i kom¬
petencji. Natomiast z amerykanskiego podreęcznika przyjeęto zasadeę „operacjonalizowania"
kultury w o k o ł p i ę e c i u g ł o w n y c h jej „filarow", takich jak:
srodowisko geograficzne (The Physical Environment), ekonomia (The Economic),
struktury społeczne (The Social Structure), struktury polityczne (The Political
Structure), wierzenia i symbole (Beliefs and Symbols) .
6 5

66

67

Eksperymentowanie wielonarodowe z pewnosciaę jest wartosciowym, choc
obciaężzonym pewnymi wadami weryfikowaniem hipotez majaęcych w p ł y w na
funkcjonowanie sił koalicyjnych. W a r u n k i wstęepne, jakie m u s z a ę z o s t a c
spełnione, choc zdawałoby sięe to pozornie oczywiste, w w y n i k u błeędnych (lub
wreęcz braku) procedur krajowych pozyskiwania specjalistow zarowno po
stronie wojskowej, jak i cywilnej częesto prowadzaę do podstawowych trudnosci:
angażzowania ludzi z brakiem znajomosci jęezyka angielskiego (ktory stał sieę
w operacjach N A T O i wielu operacjach O N Z faktycznym lingua franca),
uniemozżliwiajaęcym wspołpraceę, nieprzestrzegania terminow nadsyłania materiałow, uwag, kwestionariuszy, braku elastycznego podejscia do propozycji
zgłaszanych przez p o z o s t a ł e panstwa uczestniczaęce w eksperymencie, aby
mieędzynarodowy charakter eksperymentu został utrzymany. Saę to kwestie
uzalezżnione w całosci od panstwa delegujaęcego okreslone osoby do eks¬
perymentu. Jednak saęrowniezż zalety eksperymentu: możzliwosc uzyskania
prawdziwie rozżnorodnego i wszechstronnego obrazu, beędaęcego efektem zrozżnicowanych podejsc badawczych i pragmatycznych, upowszechnianie wiedzy
w s r o d o w i s k a c h specjalistycznych dotychczas od siebie odseparowanych,
tworzenie procedur i standardow rozwiaęzywania okreslonych problemow,
wspierajaęcych integracjeę wielokulturowych sił sojuszu.
Wadaę eksperymentu M N E 6 było niewielkie poczaętkowo wykorzystanie juzż
istniejaęcych doswiadczen w zakresie wprowadzania CCA w proces edukacji
wojskowej w rożznych krajach, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych. Proba
„wynajdywania koła" w sytuacji, w ktorej istniały juzż sprawdzone rozwiaęzania,
zamiast ich weryfikacji i ulepszenia, była czeęsciowo rownieżz odbiciem pewnej
rywalizacji krajow europejskich ze Stanami Zjednoczonymi, ktore zapoczaętkowały proces wielonarodowego eksperymentowania w kwestiach wojskowych.
Niewaętpliwaęzaletaę eksperymentu jest stworzenie platformy wymiany
informacji, wiedzy i kontaktow z instytucjami z rozżnych krajow, ktore w więekszosci zaczynajaę zmieniac swoj program szkoleniowo-edukacyjny pod kaętem
wdrażzania tematyki CCA. Skutkuje to nabyciem know-how i możzliwosciaę
przeniesienia najlepszych, sprawdzonych rozwiaęzan do przeprowadzenia zmian

6 5

Por. J D N , załaęcznik 5 A - 1 , W . W u n d e r l e , op.cit., s. 1 1 .

6 6

Por. p u n k t 8.

6 7

B. S a l m o n i , P. Holmes-Eber, op.cit.

�116

III. Koncepcja swiadomosci mieędzykulturowej w operacjach...

na poziomie krajowym. Pozostaje oczywiscie kwestia tego, na ile eksperyment
możze przyczynic sięe do stworzenia w miaręe możzliwosci jednolitych standardow
nauczania CCA oraz procedur wymiany informacji i doswiadczen mięedzy
partnerami koalicji w zakresie kultury, np. Afganistanu, i t y m samym zbu¬
dowania zaufania i porozumienia zarowno wewnaętrz sił koalicyjnych, jak
i mieędzy siłami koalicyjnymi a ludnosciaęlokalnaę(co było celem eksperymentu).
Brak takich procedur oraz mozżliwosci nałozżenia obowiaęzku na wszystkich
partnerow koalicji wdrożzenia standardowego programu nauczania CCA
powoduje, żze nadal zalezży to wyłaęcznie od dobrej w o l i i swiadomosci znaczenia
tego problemu wsrod osob za te kwestie odpowiedzialnych (dowodcow wyso¬
kiego szczebla i politykow). Oznacza to rowniezż koniecznosc stworzenia włas¬
nego, narodowego programu wdrażzania CCA w edukacjeę wojskowaęna rożznych
szczeblach, t y m bardziej zże proces ten zaczyna byc widoczny nie tylko wsrod tak
istotnych panstw N A T O jak Stany Zjednoczone czy Wielka Brytania, ale
rowniez w Holandii, Niemczech, Finlandii, Norwegii czy Hiszpanii.

5. Świadomość miedzykulturowa a kompetencja i komunikacja
(między)kulturowa
Bioraęc pod uwagęe bliskosc terminologicznaę i koncepcyjnaę idei swiadomosci
mieędzykulturowej z utrwalonymi juzż i ugruntowanymi w naukach społecznych
pojeęciami, jak: kompetencja (mięedzy)kulturowa czy komunikacja (mieędzy)kulturowa (komunikowanie mieędzykulturowe), warto przyjrzec sieę temu, czym
pojęecia te sieęrożzniaę, a co uznac by możzna za ich wspolny r d z e n .
Marian Golka, analizujaęc cechy komunikacji mieędzykulturowej, zauważza,
żze istnieje ona od zawsze - tak długo, jak zachodzaę interakcje mieędzy od¬
miennymi grupami społecznymi. W s p o ł c z e s n i e komunikacja mięedzykulturowa
jest jednak, w przeciwienstwie do wczesniejszych okresow, wszechogarniajaęca
i pojawia sięe w niezliczonych sytuacjach, takich jak: badania antropologiczne,
gospodarka globalna, turystyka, migracje, uchodzstwo, wyjazdy do innych
krajow za pracaę, dyplomacja, misje ewangelizacyjne, misje pokojowe, pomoc
mieędzynarodowa, inwazje wojskowe, wymiany studentow, muzea i działalnosc
wystawiennicza, przekłady literatury, kultura masowa i t p . Wreszcie, komu¬
nikacja mieędzykulturowa jako zagadnienie badawcze poddawana jest refleksji
naukowej własnie od połowy X X wieku, co n a d a ł o jej zupełnie nowy wymiar
68

6 9

6 8

W niniejszej czeę sci stosowany jest zapis: k o m u n i k a c j a ( m i ę e d z y ) k u l t u r o w a , k o m p e t e n c j a

( m i ę e d z y ) k u l t u r o w a ze wzgleędu na fakt, izż częesto pojeęcia k o m u n i k a c j i / k o m p e t e n c j i

kulturowej

i m i e ę d z y k u l t u r o w e j stosowane s a ę w y m i e n n i e . P r o b l e m ten obecny jest z w ł a s z c z a w l i t e r a t u r z e
obcojeęzycznej i dotyczy rownieżz k w e s t i i s w i a d o m o s c i m i e ę d z y k u l t u r o w e j , ktorej znaczenie jest
po p r o s t u u t o z ż s a m i a n e ze s w i a d o m o s c i a ę kulturowaę. Ro żznice w definicjach przyjeętych

na

p o t r z e b y niniejszej r o z p r a w y przedstawiane saę w dalszej czeęsci r o z d z i a ł u .
6 9

M . Golka, Bariery

w

komunikowaniu

N a u k o w e P W N , W a r s z a w a 2008, s. 65.

i społeczemtwo

(dez)informacyjne,

Wydawnictwo

�5. Świadomość międzykulturowa a kompetencja i komunikacja (miedzy)kulturowa

117

i zwieększyło swiadomosc jej znaczenia we wspołczesnych relacjach mieędzyludzkich i stosunkach mieędzynarodowych.
Jerzy M i k u ł o w s k i - P o m o r s k i proponuje komunikowanie mieędzykulturowe
rozumiec jako sytuacjęe, ktora „zachodzi zawsze wtedy, kiedy przekaz, ktory ma
byc zrozumiany, jest tworzony przez reprezentanta jednej kultury, a jego
odbiorcaę jest reprezentant innej k u l t u r y " . Aby jednak mozżliwe było to
t ł u m a c z e n i e , potrzebna jest wspolna kompetencja kulturowa, ktorej elementem
jest zarowno umiejeętnosc rozumienia znakow nadawanych przez innych, jak
i umiejeętnosc samodzielnego tworzenia takich z n a k o w . Z kolei Walery
Pisarek zwraca uwageę na to, zże kompetencja kulturowa, tak jak kompetencja
jęezykowa i komunikatywna, ma w zasadzie charakter umiejeętnosci zinterioryzowanej (uwewnęetrznionej), to znaczy własciwosci nieuswiadamianej . Sama
znajomosc odmiennych n o r m kulturowych niekoniecznie musi przekładac sieę
na kompetencjęe kulturowaę, ktora w t y m sensie j a w i sięe raczej jako postawa
wykształcona w procesie socjalizacji i edukacji . Umiejeętnosc rozumienia mozże
się natomiast rozwinaó dopiero w sytuacji, gdy mamy okreslonaswiadomosc
kulturowaę i mieędzykulturowaę, t j . znamy i rozumiemy swojaę kultureę oraz
dysponujemy okreslonym poziomem wiedzy i zrozumienia kultury partnera
w procesie komunikowania. Punktem wyjscia beędzie więec „ s a m o s w i a d o m o s c " ,
ktoraę w wypadku wielonarodowych kontyngentow wojskowych jest swiadomosc własnej kultury organizacyjnej.
Swiadomosc mieędzykulturowa jest więec jednym z kluczowych elementow
determinujaęcych procesy komunikacji mieędzykulturowej mieędzy wszystkimi
uczestnikami operacji, gdyzż podczas takich procesow dokonuje sieę „przekład",
„ t ł u m a c z e n i e " pewnych elementow odręebnych kulturowo na „nasze" u partnerow k o m u n i k a c j i .
Istotnym dorobkiem w dziedzinie bliskiej omawianej t u koncepcji swiadomosci mieędzykulturowej możze poszczycic sięe rowniezż psychologia mięedzykulturowa. Jej najbardziej (u)znanym przedstawicielem w Polsce jest profesor
70

71

72

73

74

7 0

J. M i k u ł o w s k i - P o m o r s k i ,

Komunikacja

międzykulturowa.

Wprowadzenie,

Wydawnictwo

A k a d e m i i E k o n o m i c z n e j , K r a k o w 1 9 9 1 , s. 12.
7 1

Por. M . G o l k a , op.cit., s. 1 2 - 1 3 .

7 2

W . Pisarek, Wstęp do nauki o komunikowaniu,

W y d a w n i c t w a A k a d e m i c k i e i Profesjonalne,

W a r s z a w a 2008, s. 66.
7 3

Potwierdzajaęto

rowniezż w y n i k i

badan

eksperymentu

wielonarodowego M N E

6

w dziedzinie s w i a d o m o s c i m i ę e d z y k u l t u r o w e j , podczas k t o r e g o zbadano p o z i o m u w z g l ę e d n i a n i a
wiedzy

o

kulturze

Afganistanu

na

poziomie

operacyjnym

i taktycznym

przez

grupy

przeszkolone i nieprzeszkolone w t y m zakresie. R o ż n i c e w d z i a ł a n i a c h t y c h grup były na tyle
nieznaczne, zże u z n a n o t o za d o w o d na to, izż j e d y n i e z m i a n a p o s t a w przez długofalowaę zmianeę
systemu edukacji i szkolen oraz i s t n i e j ą c y c h procedur moze w p ł y n a ó na z m i a n ę

zachowań

i sposobow d z i a ł a n i a , a przez to na wieększaę efektywnosc operacji p r o w a d z o n y c h w s c i s ł y m
zwiaęzku z ludnosciaę lokalnaę.
7 4

M . Golka, Przekłady

Komunikowanie
2 0 0 9 , s. 13.

i pomosty w komunikowaniu

międzykulturowe

- szanse i wyzwania,

międzykulturowym,

[ w : ] J. Isanski (red.),

W y d a w n i c t w o N a u k o w e U A M , Poznan

�118

III. Koncepcja swiadomosci mieędzykulturowej w operacjach...

Paweł Boski, autor 650-stronicowego podręecznika, podsumowujaęcego osiaęgnieęcia tej dyscypliny nauki: Kulturowe ramy zachowali społecznych .
Z p u n k t u widzenia znaczenia swiadomosci mieędzykulturowej dla zmiany
efektywnosci działan w s r o d o w i s k u wielokulturowym warto w p r o w a d z i c , z a
t y m z ż e p o d r e ę c z n i k i e m , pojęecie „ s l e p o t y k u l t u r o w e j " jako a n t y n o m i i dla
swiadomosci kulturowej. Slepota kulturowa oznacza sytuacjeę, w ktorej, beędaęc
zanurzeni we własnej kulturze, nie jestesmy w stanie dostrzegac tego, co dla
niej swoiste; przeciwnie - wydaje się nawet, ze otaczajaca nas rzeczywistosc jest
czyms n a t u r a l n y m . Sytuacjęe „slepoty kulturowej" mozżna zilustrowac meta¬
fora oddychania: nie uswiadamiamy sobie istnienia powietrza (tlenu), jakim
oddychamy, ze wzglęedu na to, zże jest ono zarazem niewidoczne i zawsze
dosteępne, jako warunek żzycia, zas czynnosc oddychania jest zautomatyzowana.
Dopiero gdy w sytuacjach ekstremalnych tego powietrza zaczyna brakowac,
uswiadamiamy sobie jego znaczenie. Termin „slepota", zauważza Paweł Boski,
odnosi sięe zarowno do elementow kultury własnej, jak i obcej: „ W t y m pierw¬
szym wypadku wyznaczniki w ł a s n e g o posteępowania umykajaę refleksyjnej
uwadze badź z czasem automatyzuje się. W t y m drugim mamy do czynienia
z ignorancjaę: nie widzimy literalnie lub nie rozpoznajemy znaczenia sygnałow
emitowanych przez aktualne srodowisko, ewentualnie nadajemy i m nieadekwatnaę interpretacjęe zgodnie ze standardami kultury w ł a s n e j " .
75

76

77

Dorobek psychologii mięedzykulturowej możze okazac sięe przydatny takzże
przy jego transpozycji na zagadnienia swiadomosci mięedzykulturowej propono¬
wanej we wspomnianym eksperymencie. Choc eksperyment co do zasady
traktuje koncepcjęe swiadomosci mięedzykulturowej operacyjnie - to znaczy w taki
sposob, jak gdyby była „narzeędziem" majaęcym pomo c w w y k o n y w a n i u
okreslonej czynnosci (kontaktach z ludnosciaęlokalnaę, z organizacjami cywilnymi
etc.), to przyjrzenie sięe blizżej oferowanym rozrozżnieniom terminologicznym
w psychologii mięedzykulturowej możze pomoc w dostrzeżzeniu wielopoziomo¬
wych zadan, przed j a k i m i „stoi" w istocie swiadomosc mieędzykulturowa. Wazżne
jest tutaj cofnieęcie sięe do angielskiego zrodłosłowu, a wieęc przedrostkow
cross-, trans-iinter-,
z ktorych wszystkie na jeęzyk polski t ł u m a c z o n e saę jako
„między". O ile jednak cross-i trans- wskazuja na p o r ó w n y w a n i e rzeczy od siebie
oddalonych (a psychologia cross-kulturowa
czy trans-kulturowa oznacza naukeę
porownawczaę, weryfikujaęcaę stopien uprawnionych generalizacji praw psycho¬
logicznych formułowanych w g ł o w n y m nurcie), to przedrostek inter- odsyła nas
do bezposredniego kontaktu, procesow interakcji mięedzyosobowej (a psycho¬
logia inter-kulturowa zajmuje sięe procesami psychologicznymi zachodzaęcymi
w trakcie interakcji osob pochodzaęcych z odmiennych kultur oraz akulturacjaę
psychologiczna) . Koncepcja Cross-Cultural Awareness odnosi się tymczasem do
78

7 5

P.

Boski,

Kulturowe

ramy

zachowani

społecznych,

i W y d a w n i c t w o SWPS Academica, W a r s z a w a 2 0 1 0 .
7 6

Ibidem, s. 44.

7 7

Ibidem, s. 45.

7 8

Ibidem, s. 3 0 - 3 1 .

Wydawnictwo Naukowe

PWN

�5. Świadomośc międzykulturowa a kompetencja i komunikacja (miedzy)kulturowa

119

obu tych aspektow: zarowno cross/trans, jak również inter. Poziom cross/trans
konieczny jest po to, aby mozżliwe było zastosowanie go w procesie inter.
Przenoszaęc to na „jeęzyk wojskowy", mozżna stwierdzióc,zże cross/trans odnosi sieę
tutaj do poziomu strategicznego i operacyjnego, podczas gdy inter - do poziomu
taktycznego (przełozżenia strategii i planowania operacyjnego na konkretne
działania na poziomie taktycznym).
Warto w t y m miejscu przyjrzec się takze pojęciom emic - etic, wykorzys¬
tywanym w jęezykoznawstwie, antropologii czy właósnie psychologii mieędzykulturowej. Oba te pojęcia wprowadził do nauki Kenneth Pike (1912-2000),
amerykanóski jeęzykoznawca, w celu wyodreębnienia dwoóch róożznych procedur
analitycznych stosowanych w badaniu języka i kultury: emicznej (emic - od
phonemics) i etycznej (etic od phonetics) .
Etic odpowiada fonetyce jako ogóolnej
nauce o dózwieękach mowy ludzkiej, emic zaós odnosi sięe do fonemóow, czyli
elementarnych dzwięków, specyficznych dla mowy w danym j ę z y k u . Ten
termin odnosi sieę do jednostki wewnaętrzjeęzykowej (szerzej - wewnaętrzkulturowej), obejmuje materialne manifestacje emic, k t ó r e tworza jednoczesnie bazę
każdego języka i kultury. Z kolei dane typu etic umożliwiaja d o s t ę p do danego
systemu, ale, jak zauważza Kenneth Pike, w analizie całoósciowej „wsteępny opis
etic jest redefiniowany i ostatecznie (... ) zamieniany przez jednostkęe, któora jest
całkowicie emiczna" . Antropologowie wykorzystali rozroózżnienie wprowadzo¬
ne przez Pike'a do podkreslenia dwoch odmiennych metod badania kultury.
W a r d Goodenough zauwazżał, iżz teorie kultury o charakterze etic miały byóc próobaę
stworzenia uniwersalnej typologii kultur, nacisk zaós miał byóc kładziony na
poroównywanie wielu kultur w e d ł u g okreóslonego schematu teoretycznego a więec „z zewnaętrz". Tymczasem teorie typu emicznego, stosujaęc co prawda
kategorie typu etic, kazżdorazowo dokonujaę ich konkretyzacji w ramach okreóslonej czasoprzestrzennie kultury, gdyzż celem ich jest odkrycie systemóow
pojęeciowych, j a k i m i operujaę członkowie danej kultury - a więec „od wewnaętrz" . Konócowy efekt takich badanó dobrze ilustruje diagram opracowany
przez Pawła Boskiego, który, choc w ujęciu autora dotyczy b a d a ó na gruncie
psychologii mięedzykulturowej, de facto ma walor ogóolnopoznawczy dla
zrozumienia rozróżnienia etic - emic. A u t o r wyjasnia diagram następująco:
1. Kazżde badania zaczynajaę sięe od lokalnej hipotezy w lokalnej kulturze
badacza emic A . 2. Nader częesto mamy nasteępnie do czynienia z importowaniem
tego emic do obcej kultury, gdzie staje sieę (bezwiednie) narzuconym a priori etic.
3. Z tego importowanego emic m o ż e - czasami - wyrosnaó p o m y s ł drugiego
lokalnego emic B. Dysponujaęc obu emic w kulturach (A) i (B), mozżna prowadzióc
badania poroównawcze (w obu kulturach) z nadziejaę, zże uzyska sieę zaróowno
79

80

81

82

7 9

Z . Staszczak (red.), Słownik

etnologiczny -

terminy ogólne,

Paóstwowe

N a u k o w e , W a r s z a w a - P o z n a ó 1987, s. 74. Por. t a k ż e : K. Pike, Language in Relation
Theory of the Structure
8 0

8 1

8 2

of Human Behavior,

P. Boski, op.cit., s. 34.
Ibidem.
Por.

ibidem.

M o u t o n , T h e Hague 1967.

Wydawnictwo
to the Unified

�120

III. Koncepcja świadomości międzykulturowej w operacjach...

p o d o b i e ń s t w a , jak i różnice. 4. Stopień pokrywania się emic (A) i (B) daje etic
pochodne (a posteriori) z badań, a nie etic narzucone jak w punkcie 2 .
Powyższe rozróżnienie ma zastosowanie w analizie perspektywy, która
przyjmuje sie w k s z t a ł t o w a n i u swiadomosci m i ę d z y k u l t u r o w e j . Zgodnie
z definicja zaproponowana w eksperymencie jest to u m i e j ę t n o s ć stania się
swiadomym wierzen i przekonan, odmiennych od naszych wartosci kulturo­
wych. Wymaga to więc de facto drżenia do poznania wartosci emic kultury
8 3

Kultura A:
własna badacza

Kultura B:
porównywana

Etic pochodne
(o posteriori)

R y s u n e k 5. E m i c - etic
Zrodło: P. Boski, Kulturowe ramy zachowani społecznych, op.cit., s. 34.

8 3

P. Boski, op.cit., s. 34, r a m k a 1.4.

�5. Swiadomosc miedzykulturowa a kompetencja i komunikacja (miedzy)kulturowa

121

odmiennej od naszej, aby mozżliwe było nasteępnie doprowadzenie do jakiego¬
kolwiek porozumienia mieędzykulturowego. W aspekcie praktycznym zachodzaęcej tutaj komunikacji mieędzykulturowej konieczny jest odpowiedni poziom
„wrazżliwosci mieędzykulturowej", ktorej znanaę skalęe opracował M i l t o n Benn e t t . Teoria Bennetta jest w t y m miejscu istotna, gdyż unaocznia w sposob
ramowy procesy zmian rozwojowych: spontanicznych baęd z inicjowanych
w ramach szkolen, a dotyczaęcych kompetencji mieędzykulturowych. Punktem
wyjscia jest etnocentryczne postrzeganie swiata, ktore podzielił M i l t o n Bennett
na trzy fazy głowne: zaprzeczanie, obrona i minimalizacja. Zaprzeczanie dotyczy
sytuacji, w ktorej jedynym realnym punktem odniesienia jest dla nas w ł a s n a
grupa kulturowa: na t y m etapie nawet dostrzeganie fizycznych rozżnic mięedzy
ludzmi jest powodem zaskoczenia i niedowierzania. Ten etap mozże przybrac albo
formęe izolacji, kiedy po prostu nie mamy kontaktu z innaę niżz w ł a s n a rzeczywistosciaę kulturowaę, co wywołuje „naturalny etnocentryzm", baęd z separacjaę,
ktora jest juzż izolacjaę intencjonalnaę, zamierzonym „ b u d o w a n i e m m u r u "
oddzielajaęcym od nieznanej rzeczywistosci. Kolejna faza - obrona - dotyczy
sytuacji, gdy rozżnica kulturowa jest jużz rozpoznana i nazwana, budzaęc uczucia
strachu i zagrozżenia. W tej fazie pojawic sięe mogaę: ponizżanie, na podstawie
istniejaęcych negatywnych stereotypow lub uprzedzen, poczucie wyżzszosci kul¬
turowej grupy własnej („jestesmy bardziej zaawansowani") lub odwrotny
etnocentryzm, ktory jest sytuacjaę poczucia nizższosci wzgleędem pochodzenia
z własnej grupy kulturowej. Paweł Boski podaje t u przykład Polski jako kraju
częesto sytuujaęcego sięe na pozycji drugorzeędnej: „Polska - druga Japonia" baęd z
„Polska - druga Irlandia", kraj, ktory „dogania E u r o p ę / Z a c h o d " . W fazie
minimalizacji rożznic dochodzi z kolei do trywializowania rożznic rzeczywistych
oraz prob generalizowania i uniwersalizacji kwestii kulturowych.
84

Przechodzaęc do stadiow etnorelatywizmu, mozżna zauwazżyc przejscie, ktore
M i l t o n Bennett okresla wręecz jako „przejscie paradygmatyczne": od absolutyz¬
m u i dualizmu (dobro/zło, prawda/fałsz) do niuansowej, kontekstualnej oraz
relatywnej perspektywy na kultureę „naszaę" i „waszaę". Jego pierwszym etapem
jest akceptacja: rożznice kulturowe saę zauważzane, uznane i respektowane.
Kolejnym jest adaptacja, kiedy dochodzi do właęczania do w ł a s n e g o repertuaru
zachowan innosci kulturowej, „wejscia" w innaę kultureę, w znaczeniu, jakie
nadaje sięe pojeęciu „ d w u k u l t u r o w o s c i " . Etapem ostatnim jest integracja.
Pozwala ona na swobodne funkcjonowanie w srodowisku wielokulturowym,
ma jednak takżze swojaę ceneę, ktoraę jest brak mechanizmow integrujaęcych
osobowosc jednostki: „niezdolnosc wyboru mieędzy wieloma alternatywami,

8 4

Por.

M.J. Bennett, Becoming

multiculturalism:

2 0 0 4 ; M.J. Bennett, Towards
(revised),

interculturally

A reader in multicultural

ethnorelativism:

[ w : ] R . M . Paige (red.), Education

Y a r m o u t h 1993;

competent,

[ w : ] J.S. W u r z e l

(red.),

Toward

education, I n t e r c u l t u r a l Resource C o r p o r a t i o n , N e w t o n
A

developmental

for the Intercultural

M.J. Bennett, A Developmental

Approach

model of intercultural
Experience,

to Training

sensitivity

I n t e r c u l t u r a l Press,

Intercultural

Sensitivity,

„ I n t e r n a t i o n a l J o u r n a l o f I n t e r c u l t u r a l R e l a t i o n s " 1986, t. 10, n r 2, 1 7 9 - 1 8 6 . Opis skali za:
P. Boski, op.cit., s. 569 i n .

�122

III. Koncepcja swiadomosci mieędzykulturowej w operacjach...

85

ktore jawiaę sięe j a k o r o w n i e d o b r e " . W opinii Pawła Boskiego, m i m o rożznych
zastrzezżen, to w ł a s n i e koncepcja Bennetta jest obecnie najpełniejszaę probaę
teoretycznego opracowania podstaw dla profesjonalnych szkolen/treningow,
nakierowanych na zdobywanie kompetencji mieędzykulturowych .
86

Doświadczanie różnic międzykulturowych

zaprzeczenie

obrona

minimalizacja akceptacja

Stadia
etnocentryzmu

adaptacja

integracja

Stadia
etnorelatywizmu

R y s u n e k 6. Skala w r a z l i w o s c i m i e d z y k u l t u r o w e j M i l t o n a Bennetta
Zrodło: M . Bennett, Towards Developmental Model of Intercultural Sensitivity, [w:] R.M. Paige (red.), Education for
the Intercultural Experience, Intercultural Press, Yarmouth 1993.

Czym rożzniaę sieę wszystkie wymienione wyzżej pojeęcia: „kompetencji",
„dialogu" i „komunikacji"? Jak zauważa Jacek Pawlik, dialog jest czyms wiecej
niżz komunikacjaę, zakłada bowiem zaangażzowanie partnerow dialogu, cheęc
komunikowania, potrzebęe pogłeębienia kontaktu, a wieęc wymaga nie tylko
specyficznych umiejęetnosci, ale rowniezż odpowiednich p o s t a w . I c h o c
idealnego celu dialogu - sytuacji pełnej zgody, zrozumienia i wspolnej praktyki
żzycia - nigdy nie osiaęga sieę w pełni, to przeciezż dzięeki niemu łatwiejsze jest
porozumienie w sprawach codziennych. Autor zwraca rownieżz uwageęnarożzne
typy dialogu, w zalezżnosci od typow partnerow, i dzieli sytuacje dialogu na:
dialog mięedzyosobowy, mieędzykulturowy i mięedzyreligijny. Co warte głęebszego
zastanowienia, autor pisze, iżz kazżdy kolejny typ dialogu wprowadza nowy zestaw
rożnic i przeszkod, przy czym baza dialogu (wspolna przestrzen porozumienia,
minimalna wspolna baza swiatopoglaędowa) staje sieę coraz mniejsza .
8 7

88

6. Świadomośc miedzykulturowa a stereotypy kulturowe i szok
kulturowy
Rozważając kwestie swiadomosci m i ę d z y k u l t u r o w e j , nie sposob p o m i n a ź
kwestii stereotypow i ich w p ł y w u na obraz odmiennej kultury, z ktoraęspotykajaę
8 5

Ibidem, s. 574.

8 6

Ibidem, s. 575.

8 7

J.J. Pawlik, O potrzebie dialogu w relacjach międzykulturowych,

D . Z a w a d z k a (red.), Światło

w B i a ł y m s t o k u , B i a ł y s t o k 2007, s. 668.
8 8

Ibidem.

[ w : ] K. K o r o t k i c h , J. Ł a w s k i ,

w dolinie. Prace ofiarowane Profesor Halinie Krukowskiej,

Uniwersytet

�6. Swiadomosc miedzykulturowa a stereotypy kulturowe i szok kulturowy

123

sięe rożzni aktorzy srodowiska operacyjnego: ludnosc cywilna, żzołnierze, przed¬
stawiciele organizacji pozarzaędowych etc. W sytuacji operacji wojskowych,
w ktorych efektywnosc walki z przeciwnikiem buduje takzże morale żzołnierzy,
o d w o ł y w a n i e sięe do uproszczen, generalizacji, w t y m takzże stereotypow, jest
jednym z podstawowych mechanizmow. W wypadku „zderzenia" sięe wartosci
zachodnich z wartosciami obecnymi w swiecie m u z u ł m a n s k i m stereotypy
niejednokrotnie pogłębiają sie, choc rownież, jak pokazuja badania - w zupełnie
nieprzewidzianych miejscach - ulegajaę znacznemu przekształceniu.
Tematyka stereotypow jest przedmiotem zainteresowania wielu dyscyplin
nauki: antropologii kulturowej, socjologii, politologii, psychologii społecznej
i mięedzykulturowej oraz innych nauk humanistycznych i społecznych. Wpro¬
wadzenie samego pojecia stereotypu przypisywane jest Walterowi Lippmanowi
i jego pracy Public Opinion z 1921 roku. Przyjęeło sieę rozumiec stereotyp jako
konstrukcjęe myslowaę, zawierajaęcaę uproszczony i czeęsto emocjonalnie nacecho¬
wany obraz rzeczywistosci, przyjeęty przez jednostkęe w w y n i k u w ł a s n y c h
obserwacji, poglaędo w i n n y c h o s o b c z y w z o r c o w przekazywanych przez
s p o ł e c z e n s t w o . Stereotypy mogaę byc pozytywne, neutralne baęd z negatywne,
choc najczęesciej mamy do czynienia z t y m i ostatnimi. Nalezży jednak pamieętac,
zże tworzenie stereotypow jest naturalnaę s k ł o n n o s c i a ę l u d z i i tego typu
uproszczeniom podlegajaę wszelkie ludzkie wyobrazżenia o otaczajaęcym swiecie .
Mechanizm powstawania stereotypu dobrze ukazuje poniżzsza rycina.
89

90

Spotkanie
z odmiennością
kulturową w danym
obszarze
Wartości i schematy
postępowania we
własnej kulturze
(ukształtowane bez
konfrontacji
z odmiennością)

Interpretacja różnic
w kategoriach
stereotypów: cech
osobistych członków
innej grupy,
będących negatywem
wartości i schematów
własnej kultury

Nieświadome
(automatyczne)
narzucenie własnych
standardów na
stwierdzoną różnicę

R y s u n e k 7. M e c h a n i z m p o w s t a w a n i a stereotypow
Zrodło: P. Boski, Kulturowe ramy zachowani społecznych, op.cit., s. 493.

8 9

M . Milczarek-Gnaczynska, Stereotypy w kulturze,

Spotykajac Innego. Polacy w Afganistanie.
zawodowych.

Diagnoza

i koncepcja

[ w : ] J. K o j k o ł , M.J. M a l i n o w s k i (red.),

Stereotypy islamu i jego wyznawcóww

oddziaływani

w kierunku

ich zmiany,

swiadomosci

żołnierzy

Polskie T o w a r z y s t w o

Religioznawcze, W a r s z a w a 2 0 1 1 , s. 6 1 . T a m roźwniezż przeglaęd roźżznych definicji stereotypźow,
j a k roźwniezż typoźw i rodzaju stereotypźow funkcjonujaęcych w k u l t u r z e .
9 0

Ibidem.

�124

III. Koncepcja świadomości międzykulturowej w operacjach...

Ze wzglęedu na tematykeę niniejszego rozdziału zagadnienie stereotypu zo¬
stanie zaweęzżone do stereotypóow odnoszaęcych sieę do grup etnicznych i naro¬
dowych, choóc niewaętpliwie dla organizacji wojskowej istotne znacznie majaę
róowniezż inne rodzaje stereotypóow, jak choócby autostereotypy czy stereotypy
płciowe, kształtujaęce kulturęe organizacyjnaę w o j s k a .
Kolejnym zagadnieniem, któore pojawia sięe nieuchronnie w sytuacji zde¬
rzenia z odmiennoósciaę kulturowaę o zasadniczym znaczeniu, jest szok kultu¬
rowy. O ile stereotypy pozwalaja w jakis sposob „oswajac" rzeczywistosc (nawet
błeędna i nieprawdziwa informacja wydaje sięe bowiem lepsza od kompletnego jej
braku), o tyle nie zapobiegajaę wystaępieniu szoku kulturowego w sytuacji
bezpoósredniej konfrontacji z odmiennoósciaę kulturowaę. Rozwóoj badanó nad t y m
zagadnieniem wiaęzże sięe z refleksjaę naukowaę poóswieconaę zjawiskom m i g r a c j i .
W odniesieniu do operacji wojskowych przebiegajaęcych poza granicami kraju,
zwłaszcza w zasadniczo odmiennych warunkach kulturowo-cywilizacyjnych
(np. Polacy na misjach w Czadzie, Iraku, Afganistanie), doswiadczany przez
żzołnierzy poziom niepokoju i stres zwiaęzany z samaę misjaę wzmacniany jest
właósnie wysteępowaniem szoku kulturowego czy tezż stresu akulturacyjnego,
ktoóre to pojeęcia majaę oddawaóc trudny charakter doóswiadczenia, jakie staje sieę
u d z i a ł e m ludzi wchodzaęcych w kontakt z innaę kulturaę.
W badaniach psychologóow mieędzykulturowych teorie zwiaęzane z problematykaę akulturacji grupuje sieę w trzy głóowne nurty, zgodnie z zasadaę „ABC
akulturacji" sformułowanaę przez Coleen W a r d , gdzie A to teorie stresu
i radzenia sobie, B - teorie uczenia kulturowego, a C - teorie tożzsamoósci
społecznej. W pojeęciu szoku kulturowego do analizy wchodzaę teorie stresu
i radzenia sobie, staęd teżz w t y m właósnie punkcie rozważza sieę problematykęe
stresu akulturacyjnego. Do d z i s , r ó w n i e z w pracach podejmujacych tematyke
szoku kulturowego w ujeęciach odmiennych nizż psychologia mieędzykulturowa,
przywoływane sa pionierskie dla b a d a ó nad n i m artykuły Sverre'a Lysgaarda
i Kalervo Oberga , słynna zas krzywa akulturacji jest p r z y w o ł y w a n a albo pod
nazwiskiem jednego, albo drugiego badacza .
91

92

93

94

95

96

9 1

Z o b . rozdz. I V .

9 2

M . C h u t n i k , Szok

kulturowy.

Przyczyny,

konsekwencje,

przeciwdziałanie,

Wydawnictwo

Universitas, Krakoów 2 0 0 7 , s. 47.
9 3

Za: P. Boski, op.cit., s. 5 2 2 - 5 2 3 .

9 4

S. Lysgaard, Adjustment

in a Foreign Society. Norwegian Fulbright

Grantees Visiting the United

States, „ I n t e r n a t i o n a l Social Science B u l l e t i n " 1955, n r 7, s. 4 5 - 5 1 .
9 5

K. Oberg, Cultural

Shock: Adjustment

to New Cultural

Environments,

„Practical Anthropo­

logy" 1960, n r 7, s. 1 7 7 - 1 8 2 .
9 6

Por. M . C h u t n i k , op.cit., s. 48; G. Hofstede, Kultury

i organizacje.

Zaprogramowanie

umysłu,

Polskie W y d a w n i c t w o E k o n o m i c z n e , W a r s z a w a 2000, s. 305; P. Boski, op.cit., s. 525. P a w e ł
Boski

zwraca uwageę na

akulturacji.

W

słaboósóc p o d s t a w y empirycznej dla takiego wykreóslenia procesu

b a d a n i u Lysgaarda b y ł o t o t y l k o

Fulbrighta, którzy,

z racji

szczególnego

19 n o r w e s k i c h stypendystoów

statusu, j a k i m

się cieszyli,

programu

rzeczywiscie

mogli

doóswiadczyóc t z w . okresu euforycznego z a c h w y t u o d m i e n n a ę kulturaę Stanoów Zjednoczonych.
ż

Jednakz e w i e l e osóob stykajaęcych sięe z o d m i e n n a ę k u l t u r a ę n i e doóswiadcza w ogóole tego „miesiaęca

�6. Świadomość m i ę d z y k u l t u r o w a a stereotypy kulturowe i szok kulturowy

125

pozytywne

uczucie

negatywne
Faza

1

2

euforia

3

szok
kulturalny

adaptacja
stabilna

akulturacja

Czas
W y k r e s 1. K r z y w a a k u l t u r a c j i m i e r z o n a p o z i o m e m stresu w e d ł u g Lysgaarda (Oberga)
Źródło: G. Hofstede, Kultury i organizacje..., op.cit., s. 426.

W e d ł u g przedstawionego schematu istnieje zwiazek miedzy długoscia
kontaktu miedzykulturowego a intensywnoscia stresu. Pobyt zagraniczny ma
sie zaczynać od euforycznego „miesiąca miodowego", który pod w p ł y w e m
codziennego kontaktu z odmiennoóscia przechodzi w stan negatywnego szoku
kulturowego. Trzecim etapem jest akulturacja - zaczyna sie uczenie funkcjo¬
nowania w odmiennym kulturowo ósrodowisku, po czym nastepuje etap ostatni:
adaptacja. W czasie króotkotrwałego pobytu na misji zagranicznej (rotacje
odbywaja sie zazwyczaj w systemie póołrocznym) osia gniecie etapu adaptacji jest
bardzo trudne, jesli w ogole możliwe, nierzadko również żołnierze w ogóle nie
doznaja euforii zwia zanej z poznawaniem odmiennej kultury, ale doóswiadczaja
bardzo szybko fazy szoku kulturowego. Warto przyjrzeóc sie zatem temu, jaki
konkretny obraz kontaktoów miedzykulturowych wyłania sie z badanó przepro¬
wadzonych w s r o d ż o ł n i e r z y V I I zmiany PKW w Afganistanie.
6.1. P o l a c y w

Afganistanie

Ź p u n k t u widzenia tematyki niniejszej pracy istotne znaczenie bedzie miał
stereotypowy obraz swiata islamu i jego w y z n a w c o w w oczach c z ł o n k ó w sił
97

m i o d o w e g o " , zamiast tego w c h o d z ą c o d razu w fazę negatywna szoku k u l t u r o w e g o . P. Boski,
op.cit., s. 524.
9 7

W

opisie badania

błędnie

zastosowane z o s t a ł o

pojęcie

„islamista",

ktore

tutaj

k o n s e k w e n t n i e z m i e n i a m w e w s z y s t k i c h opisach badania na „ w y z n a w c y i s l a m u " , o k t ó r e to
pojęecie e w i d e n t n i e c h o d z i ł o a u t o r o m badania. W óswietle definicji s ł o w n i k o w e j
(religiozn.) t o znawca r e l i g i i i s l a m u " - I . Kaminska-Szmaj
Wydawnictwo
wyznawcóow

Europa,

islamu

Wrocław

słowa

2001

„islamista"

(red.), Słownik

( M . Jarosz i z e s p o ł ) .
jest

kalkaęjęezykowaęz

Używanie

„islamista

wyrazów
na

obcych,,

okreslenie

jeęzyka francuskiego

lub

angielskiego i wskazywaóc m a z w o l e n n i k a i s l a m i z m u , j a k o pewnej d o k t r y n y w óswiecie i s l a m u .

�126

III. Koncepcja swiadomosci międzykulturowej w operacjach...

zbrojnych wyjezżdzżajaęcych do Afganistanu. Badania takie zostały przeprowa¬
dzone w s r ó d ż o ł n i e r z y V I I zmiany P K W . Autorzy badania zobrazowali za
pomocaę ponizższego rysunku, zże stereotypowe postrzeganie islamu i wyznawcoźw
islamu przez uczestnikoźw misji stabilizacyjnej w Afganistanie - okreźslone jako
zmienna zalezżna - jest determinowane przez w p ł y w rźozżnych czynnikźow
nazwanych zmiennymi niezalezżnymi. Zmienne niezalezżne to:
9 8

• zrodła i poziom wiedzy o islamie i wyznawcach islamu, który maja, uczestnicy
misji;
• emocje towarzyszaęce zżołnierzom podczas przygotowania do misji;
• presja opinii publicznej negujaęcej dotychczasowe rozwiaęzania konfliktu
metodami typu hard na rzecz metod typu soft;
• przekazy medialne kreujaęce obrazy islamu i wyznawcóow islamu w óswiadomoósci uczestnikóow misji;
• osobiste doóswiadczenia wynikajaęce z bezpoósrednich kontaktoów z mieszkanócami Afganistanu (ich charakter, poczucie akceptacji lub wrogosci);
• przemiany globalizacyjne zwiaęzane ze zderzeniem cywilizacji nowoczesnej
z tradycyjnaę, możzliwoósci znalezienia kompromisu w tej sytuacji;
• zachowania tzw. znaczaęcych i n n y c h wobec konfliktu (wpływ na postawy
pozostałych uczestnikoów misji) - wyrażzane o nich opinie o konflikcie i samych
uczestnikach;
• czynnoósci przypadkowe (zdarzenia traumatyczne), któore mogaę wystaępióc
w trakcie misji i podwazżyóc jej dotychczasowy sens.
99

Na podstawie modelu pokazujaęcego zmiennaę zależznaę i zmienne niezalezżne
autorzy badania opracowali problemy i hipotezy badawcze. Wósroód analizowa¬
nych kwestii na uwagęe zasługujaę w y n i k i badanó ózróodeł i poziomu wiedzy
o islamie i jego w y z n a w c a c h . W y n i k i te autorzy b a d a ó zebrali w tabeli, która
znajduje sięe ponizżej. W s k a z u j a ę o n e , zżeózróodła wiedzy o islamie i jego
wyznawcach przed wyjazdem na misjęe i po powrocie z niej zasadniczo sieę nie
zmieniły. Najbardziej istotnym ózroódłem wiedzy saę bezpoósrednie rozmowy
z uczestnikami poprzednich misji, ktoóre saę u z u p e ł n i a n e przez szkolenia
organizowane przed wyjazdem na misję (wzrost znaczenia o 17%). Uczestnicy
misji, wyrazajac swe zdanie po powrocie, wyraznie doceniaja dodatkowe zajęcia
teoretyczne, majaęce poszerzyóc ich wiedzeę o islamie i jego wyznawcach - gdy
tymczasem przed wyjazdem na misjeę ten element był przez nich marginalizo100

W kontekóscie A f g a n i s t a n u podzielonego p o d t y m wzgleędem, bardziej właósciwe jest użzywanie
pojeęcia „ w y z n a w c a i s l a m u " .
9 8

J. K o j k o ł , A . Ł a p a , Polacy w Afganistanie.

Metodologiczne

podstawy badani, [ w : ] J. Kojkoł,

M.J. M a l i n o w s k i (red.), op.cit., s. 75.
9 9

Pod

pojeęciem

stanowiska w

„znaczaęcych i n n y c h "

panóstwach

ISAF

oraz

a u t o r z y rozumiejaę osoby zajmujaęce

organizacjach

wspierajaęcych

działania

najwyzższe
sił

NATO

w Afganistanie. Ibidem, s. 113.
1 0 0

A. Łapa,

w Afganistanie,

Stereotypy

islamu

i islamistiw

w

opiniach

uczestnikiw

[ w : ] J. K o j k o ł , M.J. M a l i n o w s k i (red.), op.cit., s. 98.

misji

stabilizacyjnej

�6. Swiadomosc mięedzykulturowa a stereotypy kulturowe i szok kulturowy

Źródła i poziom wiedzy
o islamie i jego
wyznawcach

Emocje towarzyszące
żołnierzom podczas
przygotowania do misji

127

Presja opinii publicznej
negującej dotychczasowe
rozwiązania konfliktu typu
hord na rzecz metod typu
soft

Przekazy medialne
kreujące obrazy islamu
i jego wyznawców
w świadomości
uczestników misji

Osobiste doświadczenia
wynikające
z bezpośrednich kontaktów
z mieszkańcami
Afganistanu

Przemiany globalizacyjne
wynikające ze zderzenia
cywilizacji nowoczesnej
z tradycyjną

zmienna zależna

R y s u n e k 8.

Zachowania tzw.
znaczących innych wobec
konfliktu (ich wpływ na
postawy pozostałych
uczestników)

J zmienne niezależne

Charakterystyka c z y n n i k o w d e t e r m i n u j ą c y c h

stereotypy i s l a m u i w y z n a w c o w

i s l a m u w óswiadomoósci uczestnikóow m i s j i stabilizacyjnej w Afganistanie
Zródło: J. Kojkoł, A. Łapa, Polacy w Afganistanie. Metodologiczne podstawy badani, op.cit., s. 76.

wany. Z drugiej strony autorzy badania zauważzyli wyraózny spadek znaczenia
przekazow medialnych jako zrodła wiedzy o t y m srodowisku (spadek o 14%).
Z przeprowadzonych z uczestnikami misji wywiadow wynika, żze spadek ten był
spowodowany głownie stronniczosciaę przekazow medialnych - wskazywano
m.in. na „małaę obiektywnosc i powierzchownosc", podano zże „ p e w n e infor¬
macje o zdarzeniach z Afganistanu były prezentowane, aby potwierdzac
zasadnosc podejmowanych przez w ł a d z e i politykow decyzji, były wykorzys¬
tywane jako narzeędzie w a l k i do osiaęgania doraznych celow, czasami do
manipulowania opinia, p u b l i c z n a " .
W trakcie pobytu w Afganistanie wyraznie w z r o s ł o rowniezż zaintereso¬
wanie uczestnikow misji tamtejsza kultura, islamem i życiem jego wyznawcow.
Wzrost zaobserwowano rowniezż w zakresie znaczenia informacji wywiadu
i bezposredniego rozpoznania jako zrodła wiedzy zarowno o talibach jako
przeciwnikach, jak i lokalnej społecznosci. Znamienne jest, zże stosunkowo m a ł o
uczestnikow misji wskazuje na bezposrednie relacje z wyznawcami islamu jako
zrodło wiedzy o tej religii. Jedynie 7% m i a ł o kontakt z wyznawcami islamu
mieszkajaęcymi w Polsce, natomiast tylko 1% wskazał na znajomosci zawarte
podczas misji z miejscowaę ludnosciaę. Co istotne, w tej ostatniej grupie obraz
101

101 Ibidem,s.99

�128

III. Koncepcja świadomości międzykulturowej w operacjach...

islamu i jego w y z n a w c ó w przedstawia! się, zdaniem a u t o r ó w badania, naj­
korzystniej w p o r ó w n a n i u z relacjami innych zolnierzy, którzy nie nawiazywali
bezposrednich relacji z m i e s z k a ó c a m i prowincji Ghazni.
T a b e l a 1.

Z r ó d ł a w i e d z y o islamie i w y z n a w c a c h i s l a m u w o p i n i a c h a n k i e t o w a n y c h

osób

(dane w % )
Przed wyjazdem

Po powrocie

Ź r ó d ł o wiedzy

Charakter

Wynik

Ranga

Wynik

Ranga

zmiany

63

II

49

III

w y r a z n y spadek

na

39

III

56

II

wyrazny wzrost

Osobiste zainteresowania filozofia
W s c h o d u , p r o b l e m a t y k a religijna
dotyczaęcaę tego r e g i o n u óswiata

10

V

27

V

wyrazny wzrost

65

I

65

I

brak z m i a n y

7

VI

7

VIII

brak z m i a n y

12

IV

33

IV

wyrazny wzrost

7

VI

24

VI

wyrazny wzrost

7

VI

9

VII

1

IX

1

IX

Przekazy m e d i a l n e (w prasie, tele¬
w i z j i , r a d i u , internecie)
Szkolenia

i m a t e r i a ł y uzyskane

w i c h trakcie przed w y j a z d e m
misję

Bezposrednie r o z m o w y z uczest¬
n i k a m i m i s j i stabilizacyjnych
Bezposredni
kajaęcymi w

kontakt
Polsce

z

miesz-

wyznawcami

islamu
Osobiste zainteresowania -

chec

poznania

nacji

óswiata, i n n y c h

i religii
Informacja w y w i a d u
i bezpoósredniego rozpoznania
Zadne z n i c h - nie interesuje m n i e
ta p r o b l e m a t y k a
Inne

-

zmiana
nieistotna

bezpoósrednie kontakty,

r o z m o w y , wspóolne speędzanie cza¬
su z mieszkancami w I r a k u i w Af¬

zmiana
nieistotna

ganistanie
Uwaga: Wynik wskazuje na wybory (odpowiedzi respondentów „tak" i „raczej tak") odnosnie do badanego
czynnika. Pominięto opinie „brak zdania" i odrzucenia („nie" i „raczej nie").
Zrodło: A. Łapa, Stereotypy islamu i islamistów w opiniach uczestników misji stabilizacyjnej w Afganistanie, op.cit.,
s. 98.

N a s t ę p n i e autorzy poddali analizie kwestie z w i ą z a n e z samoocena, poziomu
wiedzy o islamie i jego wyznawcach w y s t e p u j a c a w s r ó d b a d a n y c h . W y n i k i
tych badan zostały przedstawione w tabeli ponizej. We wszystkich grupach
badanych (oficerowie, podoficerowie i szeregowi zawodowi) wystapiła wyrazna
przewaga deklaracji braku wiedzy ankietowanych o poszczegóolnych aspektach
102

1 0 2

Ibidem, s. 100.

�129

6. Świadomość miedzykulturowa a stereotypy kulturowe i szok kulturowy

związanych z islamem. Porównując stan wiedzy sprzed wyjazdu na misję do
stanu po powrocie, m o ż n a stwierdzić znaczacy wzrost wiedzy o stosunku
miejscowej ludnosci do uczestnikow misji stabilizacyjnej. Zdaniem autorow
badania ma to swiadczyc o powolnej adaptacji r e s p o n d e n t ó w do złożonych
okolicznosci działania w Afganistanie w warunkach kontaktu kulturowego.
Z badania wynika jednak r o w n i e ż , ż e ankietowani nie sa nastawieni na
kreowanie interakcji z miejscowa ludnoscia - autorzy podkreslaja zdecydowana
przewage osob deklarujących odrzucenie (opinie „nie" i „raczej nie") w kwestiach
dotyczących wzajemnych relacji panujących w rejonie działania misji stabiliza­
cyjnej. Wyrazny wzrost zaobserwowano jednak w zakresie znajomosci zwyczaj o w i obyczajow ludnosci lokalnej oraz w zakresie wiedzy o islamie jako religii.
T a b e l a 2. O p i n i e ankietowanych o poziomie i c h wiedzy o islamie i jego wyznawcach (dane w % )
Przed
wyjazdem

Poziom wiedzy

Po
powrocie

Charakter zmiany

O islamie j a k o r e l i g i i

21

33

wyrazny wzrost

O r o ż n y c h grupach w y z n a w c o w i s l a m u

17

20

zmiana

27

38

wyrazny wzrost

28

35

niewielki wzrost

36

55

wyrazny wzrost

53

58

niewielki wzrost

nieistotna

O zwyczajach i obyczajach ludnosci l o k a l ­
nej zamieszkującej

obszar d z i a ł a n i a m i s j i

stabilizacyjnej,

ktorej

w

Pan(i)

uczest-

niczył(a) l u b zamierza uczestniczyc
O strukturze

ludnosciowej,

wzajemnych

relacjach p a n u j ą c y c h w rejonie

działania

m i s j i stabilizacyjnej
O

stosunku

miejscowej

uczestnikow misji

ludnosci

do

stabilizacyjnej

O r y z y k u i zagrozżeniu u t r a t y z d r o w i a l u b
ż

zycia podczas w y k o n y w a n e j m i s j i s t a b i l i •103

zacyjnej
I n n e - jakie?
Uwaga: Wynik wskazuje na wybory (odpowiedzi respondentów „tak" i „raczej tak") odnosnie do badanego
czynnika. Pominięto opinie „brak zdania" i odrzucenia („nie" i „raczej nie").
Zrodło: A. Łapa, Stereotypy islamu i islamistów w opiniach uczestników misji stabilizacyjnej w Afganistanie, op.cit.,
s. 100.

Autorzy badania poddali tezż szczegołowej analizie opinie ankietowanych
o przekazach medialnych dotyczących islamu i jego w y z n a w c o w . W y n i k i tej
ankiety zostały przedstawione na rycinie ponizżej. Uczestnicy misji, ktorzy przed
104

1 0 3

Pojawienie

sie tego zagadnienia w p u n k c i e badan prezentujących

o islamie i jego w y z n a w c a c h wydaje sie nieco zaskakujące,
szerzej przez a u t o r o w badania.
1 0 4

A . Ł a p a , op.cit., s. 103.

poziom

nie z o s t a ł o r o w n i e ż

wiedzy

wyjasnione

�130

III. Koncepcja świadomości międzykulturowej w operacjach...

wyjazdem traktowali media jako opiniotwórcze źródło informacji o funkcjo­
nowaniu różnych grup w y z n a w c ó w islamu, po powrocie prezentowali zdecy­
dowanie mniejsze zaufanie do wiarygodności medialnych przekazow.

T a b e l a 3.

Ocena w i a r y g o d n o ś c i i r z e t e l n o ś c i w przekazach m e d i a l n y c h k r e u j ą c y c h

obrazy

i s l a m u i jego w y z n a w c ó w w o p i n i a c h u c z e s t n i k o w m i s j i (dane w % )
Po

Przekazy medialne

Przed
wyjazdem

powrocie

O p r z e p r o w a d z a n y c h zamachach terrorys­

49

31

tycznych przez b o j o w n i k o w
O

egzekucjach

islamskich

zakładników

dokonywa¬

Charakter zmiany
w y r a z n y spadek w i a r y godnoósci

57

36

n y c h przez tych bojownikóow

w y r a z n y spadek w i a r y godnoósci

O deklaracjach i d e o w y c h s k ł a d a n y c h przez

37

20

przywoódcóow religijnych

w y r a z n y spadek w i a r y godnoósci

O p r z e p r o w a d z a n y c h d z i a ł a n i a c h militar¬

38

25

n y c h i pacyfikacyjnych wobec wyznawcóow

wyraózny spadek w i a r y godnosci

i s l a m u (np. a r m i i izraelskiej wobec Palestyóczykow)
O stosowanej p r z e m o c y i ł a m a n i u zasad
prawa wobec domniemanych

34

18

zwolenni¬

wyraózny spadek w i a r y godnosci

k ó w A l - K a i d y przez A m e r y k a n o w
O wzajemnych walkach miedzy r ó ż n y m i

34

18

o d ł a m a m i wyznawcóow i s l a m u

godnoósci

O k o n f l i k t a c h wyznawcoówroózżnych r e l i g i i

34

22

w y r a z n y spadek w i a r y -

41

29

wyraózny spadek w i a r y -

(wzajemnych w a l k a c h np. w Indiach)
O

osiągnięciach

cywilizacyjnych

zasobnych w r o p ę naftowa

(np.

w y r a z n y spadek w i a r y -

krajów
Kataru,

godnoósci

godnosci

Bahrajnu, Z E A , A r a b i i Saudyjskiej)
I n n e - jakie?
Uwaga: Wynik wskazuje na wybory (odpowiedzi respondentów „tak" i „raczej tak") odnosnie do badanego
czynnika. Pominieto opinie „brak zdania" i odrzucenia („nie" i „raczej nie").
Zrodło: A. Łapa, Stereotypy islamu i islamistów w opiniach uczestników misji stabilizacyjnej w Afganistanie, op.cit.,
s. 104.

Wreszcie nalezży zauważzyóc,zże badaniu poddano roówniezż przebieg zmian
dyspozycji wobec islamu i jego wyznawcoów w deklaracjach uczestnikoów
m i s j i . Z uzyskanych informacji wynika, zże nieznacznie wzrosła nieufnoósóc
do miejscowej ludnoósci oraz sprzymierzenócoów (brak zaufania do głóownych
p a r t n e r ó o w w e w s p ó o ł p r a c y powinien, nawet m i m o nieznacznego wzrostu
1 0 5

1 0 5

Ibidem, s. 107.

�6. Świadomość miedzykulturowa a stereotypy kulturowe i szok kulturowy

131

106

nieufności, zostać poddany głębszej r e f l e k s j i ) . Wzrost zaufania do islamu
wiązał sie z postrzeganiem go jak każdej innej religii znanej uczestnikom misji.
Zaskakujące, zdaniem autorów, sa w y n i k i b a d a ń w zakresie zmiany dyspozycji
wobec talibów. Po powrocie z misji stopień aprobaty prowadzonych przez nich
działań w Afganistanie wzrósł do 53%. Żołnierze, z jednej strony, potepiali
przeprowadzane przez nich zamachy terrorystyczne, dyskryminację kobiet czy
rygorystyczne stosowanie szariatu. Z drugiej, doceniali ich walke o p a r t a n a
bezgranicznym pońswieęceniu i wiernońsci i d e a ł o m islamu.
Podsumowujaęc w y n i k i przeprowadzonych badanń, z ktońrych tylko częeńsńc
z o s t a ł a tutaj zaprezentowana, autorzy zastanawiajaęsięe, jak wykorzystańc
z g r o m a d z o n a ę w i e d z e ę w celu zmiany istniejaęcych s t e r e o t y p ń o w i w i e d z y
o kulturze Afganistanu w ńsrodowisku żzołnierzy wyjeżzdzżajaęcych do tego kraju
na m i s j ę . Stwierdzają, że poziom wiedzy o swiecie islamu jest zdecydowanie
1 0 7

T a b e l a 4. Przebieg z m i a n dyspozycji u c z e s t n i k ó w m i s j i stabilizacyjnej
w y z n a w c o w (dane w % )

wobec i s l a m u i jego

Przed
wyjazdem

Po
powrocie

Charakter zmiany

8

16

niewielka pozytywna

lud­

11

9

niewielka negatywna

W o b e c sprzymierzencow (miejscowych ż o ł ­
nierzy i u r z ę d n i k o w p o p i e r a j ą c y c h rzad
w K a b u l u ) i d z i a ł a n i a w o j s k stabilizacyjnych

11

7

niewielka negatywna

Wobec talibow

7

53

T r w a ł o ś ć ( z m i e n n o ś ć ) dyspozycji
W o b e c i s l a m u jako r e l i g i i
W o b e c jego w y z n a w c o w
nosci)

(miejscowej

wyraznie

pozytywna

Uwaga: Wynik wskazuje na wybory (odpowiedzi respondentów „tak" i „raczej tak") odnosnie do badanego
czynnika. Pominięto opinie „brak zdania" i odrzucenie („nie" i „raczej nie").
Zrodło: A. Łapa, Stereotypy islamu i islamistów w opiniach uczestników misji stabilizacyjnej w Afganistanie, op.cit.,
s. 107.

1 0 6

Z o b . rozwazżania n t . zaufania w s r o d c z ł o n k o w w i e l o n a r o d o w y c h sił w o j s k o w y c h
w rozdz. I V .
J. K o j k o ł , A . Ł a p a , Zakoszenie. Koncepcja oddziaływani w kierunku zmiany stereotypów islamu
i jego wyznawcow,
[ w : ] J. K o j k o ł , M.J. M a l i n o w s k i (red.), op.cit,
s. 1 2 1 - 1 2 4 . Niestety
w p o d s u m o w a n i u znajduja sie r ó w n i e ż n i e s c i s ł o s c i w interpretacji w y n i k ó w , k t o r e dezorientuje
czytelnika, np. autorzy piszaę, iżz w o p i n i a c h żzołnierzy wystaępił znaczny spadek k r y t y c y z m u
wobec i s l a m u z racji „ a p r o b a t y faktu d y s k r y m i n a c j i kobiet (islam w praktyce nie jest przyjazna
religia, dla k o b i e t ) " . Ibidem, s. 1 2 1 . N i e m n i e j jednak, na kolejnej stronie odnajdujemy
informacjeę, izż „ n a przeszkodzie w b u d o w a n i u dialogu stoi takzże zdecydowanie k r y t y c z n y
i negatywny obraz w y z n a w c y i s l a m u . Był o n zasadniczo d e t e r m i n o w a n y przez nieakceptowane
przez r e s p o n d e n t ó w c z y n n i k i obyczajowe (wyrazna izolację i n i e c h ę c do obcych, d y s k r y m i n a c j ę
k o b i e t ) , t r u d n e w a r u n k i zycia na g r a n i c y u b o s t w a ( p o g ł e b i a n e przez b r a k h i g i e n y ,
niegospodarnosc) oraz p r z y p i s y w a n e n e g a t y w n e cechy charakterologiczne ( p o d s t ę p n o s c ,
nieufnosc i agresywnosc)". Ibidem, s. 122.
1 0 7

�132

III. Koncepcja świadomości mieędzykulturowej w operacjach...

niewystarczający i prowadzi do utrwalania negatywnych stereotypów, które
z kolei powaznie ograniczaja mozliwosci wykorzystania s r o d k ó w typu soft
w p r z e ł a m y w a n i u narastajacej niecheci miejscowej ludnosci do działan
podejmowanych przez Polakow w ramach ISAF. Z w r a c a j a r o w n i e ż uwage na
niewystarczająca, koordynacje i obieg informacji w ramach sił ISAF, dotyczących
funkcjonowania w realiach afganóskich, co mozżna okreóslióc brakiem systemu
przekazywania lessons learned. Jednoczesnie słusznie wskazuja, że poziom wiedzy
żzołnierzy na temat islamu nie odbiega od poziomu wiedzy całego naszego
społeczeóstwa, a stereotypy na jego temat kreowane sa w głowach u c z e s t n i k ó w
misji na d ł u g o przedtem, zanim rozpoczną oni słuzbę w o j s k o w a . Co nie
znaczy, ze m o ż e byc to usprawiedliwieniem istniejacego stanu rzeczy. Wysyłajac
zołnierzy na misje poza granicami kraju, należy „wyposazyc" ich bowiem nie
tylko w odpowiednia, bron, ale równiez w wiedze, k t ó r a umozliwi i m oswojenie
szoku kulturowego, lepsza, koordynację działaó z ludnoscia miejscowa, wreszcie
efektywniejsza realizację postawionych przed n i m i celów, którymi staja; się
coraz czeęósciej rozwóoj i odbudowa w rejonach dotknieętych w i e l o l e t n i m i
konfliktami czy kryzysami. Otwiera to kolejne istotne zagadnienie, j a k i m jest
kwestia edukacji (mięedzy)kulturowej.
108

7. Edukacja (między)kulturowa
Edukacja (mięedzy)kulturowa, ze wzglęedu z a r o ó w n o n a n o w y c h a r a k t e r z a d a n ó , j a k
i nowy charakter konfliktoów, do ktoórych rozwiaęzywania wysyłani saęzołnierze
z wielu roznych paóstw, musi stac się elementem edukacji wojskowej. Dzisiaj jest
ona elementem niestety tylko ósladowo obecnym w procesie edukacji w Wojsku
Polskim, choc od kilku lat rozwijanym przez wiele innych armii swiata .
Tymczasem sama definicja edukacji wojskowej stanowi, że jest to „ogoł
procesóow, ktoórych celem jest zmienianie zżołnierzy zgodnie z panujaęcymi
w siłach zbrojnych ideałami i celami w y c h o w a w c z y m i " . Dalszy ciaęg tej
definicji precyzuje zas cel ostateczny tejże: „ c e c h a s z c z e g ó l n a [ e d u k a c j i
wojskowej], o d r ó ż n i a j a c ą j a od innych rodzajów edukacji, jest zaszczepianie
wartoósci, szerzenie wiedzy i rozwijanie takich umiejeętnoósci, któore w załozżeniu
powinny wzmacniaóc potencjał bojowy sił zbrojnych, a t y m samym przyczyniaóc
sięe do odniesienia zwycieęstwa w w a l c e " . Potencjał bojowy jednostki
wojskowej wojsk laędowych rozumiany jest w terminologii wojskowej „jako
liczba niemianowana, k t ó r a jest suma; iloczynów liczebnosci posiadanych przez
109

110

111

1 0 8

Ibidem, s. 1 2 2 - 1 2 3 .

1 0 9

Por. rozdz. I I .

1 1 0

W . Karawajczyk, Teoria wojny a edukacja wojskowa,

Edukacja

wobec wyzwano kulturowo-cywilizacyjnych,

s. 328.
1 1 1

Ibidem.

[ w : ] J. K o j k o ł , P.J. Przybysz (red.),

A k a d e m i a M a r y n a r k i W o j e n n e j , G d y n i a 2002,

�133

7. Edukacja (miedzy)kulturowa

112

jednostke s r o d k ó w walki i ich w s p ó ł c z y n n i k ó w j a k o s c i o w y c h " . Kwestia
„jakosci" rozumiana jest tutaj jako ilosc oraz rodzaj srodkow walki pozo­
stających na wyposazeniu j e d n o s t k i . Pojęcie to z a w ę z o n e zostaje t y m samym
głownie do kwestii technologicznych. Nasuwa sieę wieęc pytanie o to, czy mowienie w t y m ujeęciu wyłaęcznie o potencjale bojowym, w jego klasycznym ujęeciu, nie
jest, w perspektywie istniejaęcych trendow w rozwoju konfliktow zbrojnych,
ujeciem zawężającym? Byc m o ż e tym, co dzisiaj ma zdecydowanie wiekszy
wpływ na „potencjał bojowy" jest zdolnosc do „zdobywania serc i u m y s ł o w "
ludnosci cywilnej i dopiero za t y m idaęcy wzrost potencjału „bojowego", a więec
zdolnosc do pokonania przeciwnika, stosujaęcego asymetryczne metody walki?
Rozważania te ujawniaja kolejny problem: jak pogodzic istniejacy model
zżołnierza-bojownika (ktory „zabijac ma szybko i tanio", jak mowiaę o sobie
ironicznie sami zżołnierze ), z powstajaęcym modelem żzołnierza-„wojownika
wiedzy", by z jednej strony dac narzeędzia, umożzliwiajaęce bezpieczne odnalezie¬
nie sięe w odmiennych realiach kulturowych, z drugiej zas, by nie popasc
w skrajnosc tworzenia modelu żzołnierza-„antropologizujaęcego filozofa"?
113

114

Tym samym docieramy do sedna problemu wyrazonego w pytaniu - do czego
ma byc dzisiaj przygotowany żzołnierz? Nie da sięe na to pytanie znalezc prostej,
akceptowanej przez wszystkich odpowiedzi. Niektorzy wojskowi, w t y m takie
mięedzynarodowe autorytety jak generał Rupert Smith, zauwazżajaę, z ż e a r m i a n i e
nadaje sieędozadanpolicyjnych i humanitarnych, ktore przede wszystkim generujaę
problem swiadomosci mieędzykulturowej ze wzgleędu na koniecznosc kontaktow
zludnosciaęlokalnaę, a do swiadomosci politykow nie dociera to, zże w wielu
misjach po prostu nie da się skutecznie wykorzystywac ż o ł n i e r z y . Obserwując
kierunki przemian w sposobie „użzywania" wojska, możzna jednak odniesc wra¬
żenie, zepoglad ten, choó podzielany przez wielu żołnierzy, nie bedzie miał szansy
na obronęe przed politykami, ktorzy właęczajaę swoje panstwa w działania
o charakterze „pokojowym", chocby tylko z nazwy (stabilizacja, odbudowa,
utrzymywanie pokoju etc.), dużzocheętniej nizż w działania typowo kinetyczne
(zwiaęzanezuzżyciem siły), mogaęce wywoływac rowniezż „straty uboczne" (collateral
damage)wludno sci cywilnej, co z kolei przy dzisiejszym umediowieniu konfliktow
zbrojnych natychmiast skutkuje ogromnaęniechęeciaę społecznaę, zarowno na
obszarze działan operacji, jak i w panstwie wysyłajaęcym.
Sprawy edukacji (mieędzy)kulturowej nie nalezży jednak postrzegac jako
kwestii, ktora przesaędzi o charakterze wspołczesnej armii. Należzyjaę raczej
potraktowac jako istotne u z u p e ł n i e n i e zdefiniowanych podczas ostatnich
115

1 1 2

Por. J. W o ł e j s z o , Sposoby obliczania potencjału

bojowego pododdziału,

oddziału

i

zwiazku

taktycznego, A k a d e m i a O b r o n y N a r o d o w e j , W a r s z a w a 2 0 0 0 .
1 1 3

1 1 4

Ibidem.
R o z m o w y przeprowadzone

przez a u t o r k e ę w s r o d ż z o ł n i e r z y - u c z e s t n i k o w

ekspery¬

m e n t u M N E 6.
1 1 5

R. S m i t h , Przydatnosc

siły militarnej.

Sztuka

I n s t y t u t Spraw M i e ę d z y n a r o d o w y c h , W a r s z a w a 2 0 1 0 .

wojenna

we wspołczesnym

świecie,

Polski

�134

III. Koncepcja świadomości mieędzykulturowej w operacjach...

operacji luk. Jerzy Kojkoł i A d a m Łapa zauważaja: „Tę lukę w stosunku do
oficeroów łatwo możzna uzupełnióc, pod warunkiem przeznaczenia odpowiedniej
liczby godzin na kształcenie z zakresu nauk humanistycznych i społecznych
w standardzie kształcenia kandydatóow na oficeróow oraz w procesie doskona¬
lenia ich umiejeętnoósci przywóodczych w okresie poóózniejszym" . Autorzy
stwierdzajaę, zże w Akademii Marynarki Wojennej przeznacza sięe jedynie cztery
godziny na tego typu zagadnienia w ramach przedmiotu pedagogika i działalnoósóc
wychowawcza w wojsku (temat zajęeóc:Z ołnierz w obcym ósrodowisku kultu¬
rowym; stereotypy obcych narodowosci w Polsce, zasady przygotowania wojsk
do działanó wósrodowisku obcym kulturowo).
116

ż

Temat kultury, óswiadomoósci kulturowej i mięedzykulturowej w kontekóscie
edukacji wojskowej zaczaęł ostatnio byóc takzże w Polsce dostrzegany i szerzej
dyskutowany. Robert Pawlicki w jednym z pierwszych t e k s t ó w poswięconych
temu zagadnieniu pisze: „ N a u k a o kulturze przyjmuje charakter miedzydyscyplinarny, istnieje zatem uzasadniona potrzeba spojrzenia na problem edukacji
mieędzykulturowej z perspektywy nauk wojskowych. Należzy zauważzyóc,żze
wymiar ekonomiczno-polityczny, techniczny i kulturowy jest dostrzegany we
wszelkich działaniach wojskowych. Jednak wymiarowi kulturowemu poóswięeca
sieę zbyt m a ł o uwagi, a przecieżz nawet w najprostszych działaniach, w nieznanym
ósrodowisku, konieczny jest podstawowy zasóob wiedzy z zakresu kultury
i cywilizacji r e g i o n u " . Do badaczy tej problematyki n a l e ż y r o w n i e ż Dariusz
Stanisław Kozerawski, ktoóry zauwazża: „Kontakty i relacje mięedzykulturowe
zachodzaęce mieędzy przedstawicielami roóżznych kultur ( w ramach kontyngentoów
międzynarodowych lub w kontaktach z ludnoscia lokalna.) moga miec znaczący
w p ł y w na skutecznoósóc realizacji zadanó stabilizacyjnych oraz bezpieczeónstwo
w rejonie danej misji. Z tego tezż wzgleędu kompetencje personelu kontyngentoów
sił mieędzynarodowych (głoównie kadry oficerskiej) w zakresie komunikacji
mieędzykulturowej stanowiaę nie mniej istotny element ich przygotowania do
danej operacji niżz poziom wyszkolenia typowo wojskowego. Na uzyskanie tak
pozżaędanego stanu rzeczy wpłynaęóc powinna edukacja wielokulturowa personelu
sił mieędzynarodowych formowanych ze składu grup dyspozycyjnych" .
117

118

Wciaężz brakuje jednak podręecznika lub dokumentu o charakterze doktry¬
nalnym, na ktoórym mozżna by oprzeóc budowanie systemu szkolenó w t y m
zakresie w Polsce. Luki tej nie wypełniają podreczniki przygotowywane przez
Ministerstwo Obrony Narodowej dla żołnierzy, z a t y t u ł o w a n e „ V a d e m e c u m
zołnierza - Irak" czy „ V a d e m e c u m żołnierza - Afganistan". Adekwatnosc

1 1 6

1 1 7

J. K o j k o ł , A . Ł a p a , op.cit., s. 123.
R. P a w l i c k i , Słuzba

w wojsku,

Wybrane perspektywy,
1 1 8

poza granicami pamtwa

D.S. K o z e r a w s k i , Wielokulturowość

s. 3 3 - 3 4 .

dla edukacji
dla

międzykulturowej
bezpieczenóstwa.

W y d a w n i c t w o O ' C H I K A R A , L u b l i n - P o z n a ó 2 0 0 4 , s. 393.

Centrum-Południe,[w:]D.S.Kozerawski,
doówiadczeń

- wyzwania

[ w : ] D . K o w a l s k i , M . K w i a t k o w s k i , A . Z d u n i a k (red.), Edukacja
w działaniach

stabilizacyjnych

Międzynarodowe

działania

Międzynarodowej
stabilizacyjne

Dywizji
w

swietle

X zmiany PKW Irak w 2008 roku, A k a d e m i a O b r o n y N a r o d o w e j , W a r s z a w a 2010,

�135

7. Edukacja (miedzy)kulturowa

informacji w nich zawartych była, przy pierwszych edycjach tych podreęcznikóow,
tematem mocno negatywnych komentarzy znawcoów i specjalistoów w zakresie
kultury obu tych krajoów . Do dzisiaj informacje na temat kultury tych krajóow
saę w przewodnikach ujęete w drastycznym skróocie, w zaden s p o s o ó b n i e
dostarczajaęc pogłeębionych informacji koniecznych do działanó w regionie.
Obok braku kompetentnie napisanych podreęcznikoów i materiałoów dla
zołnierzy pozostaje kwestia szkolenó i tego, czy chociaz one wypełniajaęistniejaęcaę
lukeę w literaturze wojskowej. Niestety, wieększoósóc szkolenó organizowana jest
w sposoób doraózny, i choóc pojawiały sieę na nich w roli wykładowcóow osoby
naukowo i praktycznie zajmujaęce sieę danym regionem od wielu lat ( w ostatnich
latach dotyczyło to Afganistanu), np. m.in. pracownicy Wydziału Orientalistycznego Uniwersytetu Warszawskiego czy Uniwersytetu Jagiellonóskiego, to
kroótki czas trwania takiego szkolenia powoduje, ze przekazywany duzy zasóob
wiedzy przyjmowany jest w sposóob powierzchowny, nie zawsze trafia tez do
osob, k t ó r e n a p r a w d ę go potrzebuje w realiach operacyjnych. Przykładem moze
byóc zorganizowanie przez Departament Wspoółpracy Rozwojowej Ministerstwa
Spraw Zagranicznych 5-dniowego szkolenia Wyzwania rozwojowe Afganistanu
w Akademii Dyplomatycznej dla waęskiego grona zołnierzy i pracownikóow
cywilnych roóznych ministerstw zaangazowanych w działania na rzecz społeczenóstwa afganóskiego ( m . i n . Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego,
Ministerstwo Sprawiedliwoósci, Ministerstwo Spraw Zagranicznych) w paózdzierniku 2010 roku czy zorganizowane przez M K i D N , U W i A O N szkolenie dla
specjalistoów CIMIC i studentóow U W oraz A O N w maju 2010 roku, poóswieęcone,
w pierwszej czeęósci, k s z t a ł t o w a n i u sieę koncepcji óswiadomoósci mieędzykulturowej,
a w drugiej, ócwiczeniu symulowanej sytuacji rozwiaęzania konfliktu na tle kul¬
t u r o w y m miedzy siłami PKW Afganistan a gubernatorem prowincji G h a z n i .
Istniejaęcej l u k i w zaden sposóob nie mogaęwięec wypełnióc tego typu doraózne
szkolenia, choócby nawet na wysokim poziomie, ani organizowane konferencje
poóswięecone zagadnieniom komunikacji mieędzykulturowej w operacjach reago¬
wania kryzysowego: pierwszaę ogóolnopolskaę konferencjeę poóswięeconaę tej prob¬
lematyce zorganizowały wspóolnie Z a k ł a d Operacji Pokojowych i Reagowania
Kryzysowego Akademii Obrony Narodowej oraz Instytut Stosunkoów Mieędzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego w l u t y m 2011 r o k u .
119

120

1 2 1

1 1 9

Zob.

np.

komentarz nt.

kulturalny dla Wojska Polskiego.

podreęcznika

SabotaZ czy głupota.

ostro z a t y t u ł o w a n y :

Afganistan.

Przewodnik

Za: h t t p : / / a f g a n o w i e . s a l o n 2 4 . p l / 2 5 4 9 9 1 , a f -

g a n i s t a n - p r z e w o d n i k - k u l t u r a l n y - d l a - w o j s k a - p o l s k i e g o - g l u p o t a oraz k o m e n t a r z „ N o r d y k a " p o d
a r t y k u ł e m (25.10.2011).
1 2 0

Szkolenie zorganizowane w r a m a c h realizacji celu 4.3. M N E 6 dla p o l s k i c h specjalistóow

C I M I C i studentoów A O N , ócwiczenie p r z e p r o w a d z o n e w C e n t r u m Symulacji i Gier W o j e n n y c h
A O N , p o d nazwaę „ W h i t e Eagle 10".
1 2 1

Zob.

internetowej

na

jej

temat

ISM U W :

s p r a w o z d a n i e zamieszczone w r a z

z programem

na

stronie

http://www.pl.ism.uw.edu.pl/index.php?option=com_content&amp;vie-

w=article&amp;id=2945%3Akomunikacja-mi-dzykulturowa-w-operacjach-reagowania-kryzysowego-3-luty-2011&amp;catid=65%3Akonferencje-naukowe&amp;Itemid=93 (25.10.2011).

�136

III. Koncepcja świadomości międzykulturowej w operacjach...

Jedynym osrodkiem, w k t o r y m w sposob cykliczny organizowane saę
szkolenia kulturoznawcze dla zżołnierzy wyjezżdzżajaęcych na misje zagraniczne,
jest Centrum Szkolenia na Potrzeby Sił Pokojowych i m . gen. broni W ł a d y s ł a w a
Sikorskiego w Kielcach (podlegajaęce zmianom strukturalnym, funkcjonujaęce
teraz jako Centrum Przygotowan do Misji Zagranicznych) . Celem kursu
kulturoznawczego jest przygotowanie osob odpowiedzialnych za prowadzenie
szkolenia dotyczaęcego kultury kraju w wybranych jednostkach wystawiajaęcych
zmiany do PKW Afganistan (zgodnie z zasada train the trainers). Szkolenie opiera
sięe na przekazywaniu wiedzy i wiadomosci z zakresu obowiaęzujaęcych reguł oraz
zasad dotyczaęcych aspektow kulturowych społeczenstwa Afganistanu, zasad
kulturowego savoir-vivre'u w czasie wizyt i kontaktow bezposrednich podczas
spotkan ze starszyzna, oraz zasad prowadzenia negocjacji i pracy z t ł u m a c z e m .
Z ołnierze saęrownieżz zapoznawani z podstawowymi zwrotami w jęezykach dari
i paszto. Niewaętpliwaę zaletaę kursu jest rownieżz wspołpraca podczas jego
prowadzenia z Afganczykami, uczestniczaęcymi w zajeęciach praktycznych,
w czasie ktorych sprawdzana jest wiedza szkolonych, oraz prowadzenie czeęsci
zajeęc w specjalnie przygotowanej do tego celu „sali afganskiej" (urzaędzonej na
wzor wystroju domu afganskiego).
122

1 2 3

ż

Istnienie kursu nie rozwiaęzuje jednak w cało sci problemu zwiaęzanego
z wysyłaniem na misje zżołnierzy w więekszosci nieprzygotowanych na bezposrednia konfrontacje; z inna kultura. Kurs obejmuje bowiem tylko niewielkaczesc
osoób, któore jada na misje, jest doósóc ograniczony czasowo - trwa pieóc dni, zaós
w jego ramach odbywa sie roównieżz szkolenie z miedzynarodowego prawa
humanitarnego. Dodatkowo nie wszyscy żołnierze bioracy udział w kursie sa
w stanie wykorzystaóc wiedze i m przekazana ze wzgledu na przydział do struktur
w ramach PKW Afganistan, niemajacych k o n t a k t ó w z l u d n o s c i a lokalna. Moment
czasowy, w ktoórym kurs jest organizowany, róowniezż nie sprzyja skupieniu sie na
treósci kursu (około dwoóch miesiecy przed wyjazdem), gdyżz żzołnierze maja spora
szanse zapomnieócprzekazane i m treósci. Samo szkolenie z kultury róożznorodnego
etnicznie i religijnie Afganistanu, niepoprzedzone jakimikolwiek uprzednimi
zajeciami w ramach podstawowej ósciezżki edukacyjnej z zagadnienó kulturowych,
powoduje, zżezżołnierze w króotkim czasie spotykaja sie po raz pierwszy z kon¬
cepcjami kultury, stereotypoówkulturowych,zroózżnicowania religijnego itp., co nie
wpływa pozytywnie na poziom przyswojenia informacji przekazywanych na
kursie. Choc niewątpliwie dobrze, że kurs taki istnieje, to jednak brak oparcia
poruszanej tematyki w szerszych zmianach edukacyjnych w zakresie CCA

1 2 2

R. Bernat (oprac.), Program kursu kulturoznawczego

dla PKW ISAF,

rzej na t e m a t k u r s u : J. Falecki, J. Fraczek, Swiadomosc: i komunikacja
misyjnym

szkoleniu

żołnierzy

Wojska

Polskiego w swietle doswiadczeńi

Kielce 2 0 0 9 . Sze­

miedzykulturowa
CSNPSP

w przed-

w Kielcach,

A . C z u p r y n s k i , L . Elak, H . Schreiber (red.), Bezpieczenistwo dla rozwoju. Komunikacja

[w:]

miedzykul-

turowa w operacjach reagowania kryzysowego, W y d a w n i c t w o A k a d e m i i O b r o n y N a r o d o w e j , War¬
szawa 2 0 1 2 .
123

�7. Edukaćja (mięedzy)kulturowa

137

w wojsku mozżna uznaóc za zdecydowanie osłabiajace jego efektywnoósóc.
Symptomem zmian w dobrym kierunku m o ż e b y c trwajaca restrukturyzacja
kieleckiego Centrum. Z dniem 1 stycznia 2012 roku Centrum zmieniło nie tylko
nazwe na Centrum Przygotowanó do Misji Zagranicznych, ale roówniezż w z m o c n i ł o
kadre wykładowcoówzaroówno pod wzgledem iloósciowym, jak i jakoósciowym:
dotychczasowych podoficerówzastapili wykładowcy w stopniu oficera, głównie
specjaliósci CIMIC, z doóswiadczeniem z misji zagranicznych, z wykształceniem
wyzższym oraz z ukonóczonymi specjalistycznymi kursami wojskowymi takżzena
uczelniach zagranicznych. Wiedza, któora dysponuja nowi wojskowi wykładowcy,
bedzie takżze u z u p e ł n i a n a przez wykładowcóow cywilnych.
Z ołnierze w Wojsku Polskim maja szanse, oproócz kursu w Kielcach, poznaóc
tematyke CCA, biorac udział w kursach doskonalenia zawodowego oficerów
organizowanych przez Akademie Obrony Narodowej, jednak w bardzo kroótkim
wymiarze czasowym - 1,5 godziny wykładu, ktoóry został wprowadzony do
programu poóswieconego w głóownej mierze miedzynarodowemu prawu huma¬
nitarnemu w roku 2010. Dodatkowo istnieje możzliwoósóc wziecia u d z i a ł u
w kursach internetowych dotycza cych tej tematyki, róowniezż oferowanych przez
Akademie Obrony Narodowej na platformie A D L (Advanced
Distributed
Learning). Sa to jednak kursy w jezyku angielskim, przygotowane przez
komponent brytyjski ACT, poóswiecone Afganistanowi (Cultural Awareness
Afghanistan Course). Osobna inicjatywa jest przygotowanie w odpowiedzi na
istniejące l u k i w zakresie edukacji miedzykulturowej s t u d i ó w podyplomowych
„Komunikacja miedzykulturowa w dziedzinie bezpieczenóstwa miedzynarodowego", uruchomionych po raz pierwszy przez Instytut Stosunkoów Miedzynarodowych U n i w e r s y t e t u Warszawskiego we wspóołpracy z W y d z i a ł e m
Zarza dzania i Dowodzenia Akademii Obrony Narodowej w roku akademickim
2011/2012. Udział w studiach jednak opiera sie wyłacznie na zasadzie
dobrowolnoósci i jest odpłatny, co powoduje, zże stosunkowo niewielka, wobec
istniejących potrzeb, liczba o s ó b objetych szkoleniem nie rozwiaże całosciowego problemu braku przygotowania do komunikacji miedzykulturowej w tak
wrazżliwych obszarach bezpieczenóstwa.
ż

Problemem jest roównieżz sporadyczne wykorzystywanie wiedzy i doóswiadczenó osóob, ktoóre brały udział w misjach zagranicznych. Dotyczy to nie tylko
zżołnierzy, ale takżze (zwłaszcza) cywilnych specjalistoów, nierzadko bardzo dobrze
przygotowanych do funkcjonowania w realiach odmiennej kultury ze wzgledu na
ukonóczone studia (etnografia, archeologia, socjologia). Poniewazż zazwyczaj nie
sa to osoby pracujace w ósrodowisku naukowym, na uczelniach, powróot z misji
oznacza dla nich powróot do codziennych realioów, a ich doóswiadczenia nie sa
przekazywane kolejnym osobom wyjeżdżającym (poza forma przyjacielskich
kontaktóow). Nie istnieje zżaden wykaz takich osoób, natomiast w umowach, któore
sa z tymi osobami podpisywane, nie ma roównieżz nic na temat przekazywania
wiedzy zdobytej w trakcie misji w jakimós zorganizowanym systemie. W duzżej
mierze szwankuje wiec system lessons learned, zaós żzołnierze „skazani" sa albo na
nauke na własnych błedach podczas pierwszego wyjazdu w rejon misji, albo

�138

III. Koncepcja świadomości mieędzykulturowej w operacjach...

na w ł a s n e chęeci uprzedniego poznania kultury danego kraju na podstawie lektur
czy filmoów, wreszcie na relacje kolegóow, ktoórzy z misji wróocili.
Obecny poziom edukacji mięedzykulturowej w Wojsku Polskim nalezy
wóswietle powyzszego uznaóc za zdecydowanie niewystarczajaęcy. Dane podawane
przez Centrum w Kielcach móowiaę, co prawda, iz procentowo - w skali wszystkich
kursoów prowadzonych w Centrum - wzrosła liczba godzin poóswięecanych tej
tematyce: z 2 - 5 % godzin szkoleniowych na 100%, (co dawało dwugodzinny blok
tematyczny) do 12-85% ( 6 - 4 1 godzin szkoleniowych, duzarozpięetoósóc warunko¬
wana jest rodzajem i poziomem kursu: podstawowy, rozszerzony, zaawansowa¬
n y ) . Z wypowiedzi zebranych od zołnierzy I X zmiany PKW Afganistan poziom
óswiadomoósci mięedzykulturowej przedstawia sieę w jeszcze ciemniejszych barwach
(cytaty z korespondencji mailowej z autorkaę):
1 2 4

• „szkolenie kulturowe tak n a p r a w d ę nie istnieje. Traktowane jest jako
szkolenie o najmniejszym priorytecie. Zołnierze poóswieęcajaę mnoóstwo czasu
na doskonalenie czynnoósci, któore saę i m znane, a nie majaę pojęecia, jak
zachowywaóc sieę w rejonie konfliktu w stosunku do ludnoósci cywilnej";
• „ p r o w a d z o n e szkolenie jest w głóownej mierze teoretyczne. W wieększoósci
opiera sie na wykładach, k t ó r e nie sa zroznicowane w stosunku do «etatu»,
jaki dany zołnierz ma obejmowaóc na misji";
• „ b a r d z o duzym błęedem jest fakt, ze w szkoleniach k u l t u r o w y c h nie
uczestniczaę wyzsi oficerowie WP. Tak naprawdeę to oni podejmujaę kluczowe
decyzje w teatrze działanó, a bardzo czeęsto majaę wiedzęe o kulturze mniejszaę
niz dowóodcy druzyn piechoty";
• „ e l e m e n t y szkolenia kulturowego powinny zostaóc wplecione w proces
szkolenia taktycznego. Dochodzi bowiem do «konfliktu szkolenó», np. na
kursach czysto taktycznych zołnierze nie saę przyzwyczajani do tego, ze
w rejonie ich działania bęedzie ludnoósóc cywilna";
• „elementy szkolenia kulturowego (oproócz wykładoów) pojawiajaę sięe czeęsto na
pokazach i certyfikacjach, nie saę natomiast prowadzone zajeęcia taktyczne
z elementami kontaktu mieędzykulturowego. Tymczasem w rzeczywistoósci
afganóskiej, «wymieszanie» partyzantoów i cywili jest normaę. Bardzo cięezko jest
uóswiadomióc z o ł n i e r z o m , ze przechodzenie z «przyjaznego» k o n t a k t u
z ludnoósciaę do walki i na odwróot jest t u normaę";
• „obecnie czeęsto zdarza sieę tak, ze w szkoleniu na szczeblu kompanii
uczestniczaę tylko zołnierze (dowoódcy «nie majaę na to czasu»). Dowoódcy,
ktoórzy nie nabyli odpowiedniej wiedzy, bagatelizujaęteę nabytaę przez ich
podwładnych".
Roównoczeósnie mozna zauwazyóc,ze iloósóc dyskusji ósrodowiskowych na ten
temat powoli ma szansęe zaczaęócprzeradzaóc sieę w praktyczne, nowe rozwiaęzania.
Nowy kierunek podnoszenia kompetencji kulturowych zołnierzy mogłyby
zatem wyznaczaóc nasteępujaęce cele: k s z t a ł t o w a n i e óswiadomoósci o roównorzęed1 2 4

Za: J. Falecki, J. Fraczek, op.cit., s. 8 7 - 8 8 .

�139

7. Edukacja (miedzy)kulturowa

nosci wszystkich kultur; u w r a ż l i w i a n i e na „ i n n o s c " , odmienne korzenie
kulturowe, tradycje oraz k s z t a ł t o w a n i e postaw otwartych i tolerancyjnych,
wyrzekających sie poczucia wyższosci kulturowej na rzecz dialogu, negocjacji
i wymiany wartoósci. Celom t y m powinno towarzyszyóc uóswiadamianie zżołnierzom
takżze własnej tozżsamoósci kulturowej, zwiekszanie poczucia własnej wartoósci,
bezpieczenstwa i samoakceptacji; kształtowanie umiejetnosci rozwiązywania
problemowzwiazanych z uprzedzeniami, negatywnymi stereotypami.
Z pewnoóscia jednak nie ma ani potrzeby, ani mozżliwoósci tworzyóc zżzołnierzy
specjalistóow w każzdej dziedzinie, choóc istnieje spora pokusa, by stworzyóc,
korzystaja c ze „zwrotu kulturowego" we wspoółczesnym wojsku, „zżołnierza-antropologa". Kształcenie w t y m kierunku powinno sie raczej koncentrowaóc na
nabywaniu umiejetnoósci wspóołpracy i kompetencji komunikacyjnych w ogóole.
Z ołnierze p o w i n n i umieóc teżz wspoółpracowaóc w planowaniu i realizowaniu
zadanó z cywilnymi specjalistami, któorych rola bedzie wzrastaóc. Warunkiem jest
umiejetnoósóc wykorzystania potencjału zaróowno po stronie wojskowej, jak i cy¬
wilnej. Mozżna rozwazżyóc w zwia zku z tym, w realiach Wojska Polskiego
i panóstwa polskiego, ktoóre nie staóc na własny HTS, trwałe wpisanie w struktury
zespołu doradczego/CULAD dla dowoódcoów, beda cych jednak róownoczeósnie
zżołnierzami. Jeósli kazżdy zżołnierz bedzie m u s i a ł staóc sie „ e k s p e r t e m multidyscyplinarnym" - przestanie byóc ekspertem w sztuce wojskowej. Choóc nie zwalnia
to z koniecznoósci wprowadzenia zmian w systemie szkoleniowym i nie
usprawiedliwia wysyłania kompletnie nieprzygotowanych na wyzwania kultu¬
rowe zżołnierzy na misje poza granicami kraju, to jednak zmiana ta musi zostaóc
przemyóslana i wprowadzona nie na zasadzie „terapii szokowej", ale w procesie
oddolnego budowania kompetencji kulturowych na wielu roózżnych płaszczy¬
znach i poziomach edukacji wojskowej.
ż

Za podsumowanie niniejszego rozdziału niech posłuzża postulaty ósrodowiska wojskowego w zakresie przygotowania do operacji „innych nizż wojenne"
(a w takich właósnie misjach poza granicami kraju w przewazżaja cej mierze bierze
udział Wojsko Polskie), ktoóre zgrupował A d a m Kołodziejczyk w poniżzszej
tabeli. W a r t o zauwazżyóc,izż w y n i k i badanó przeprowadzonych przez autora
zostały opublikowane w 2002 roku, a jednak tylko w niewielu punktach
cokolwiek sie do tej pory zmieniło.
T a b e l a 5. Postulaty dotyczace procesu edukacji i szkolenia sensu stricto
Wymagania o d n o s z ą c e się do p r o g r a m ó w ( c e l ó w , t r e ś c i ) edukacji i szkolenia
•

U w z g l e d n i e n i e w s z k o l e n i u i edukacji ogolnej w i e d z y o swiecie, polityce m i e d z y n a r o d o w e j , h i s t o r i i óswiata, w i e d z y o k u l t u r z e , p r a w i e m i ę e d z y n a r o d o w y m

i humanitarnym,

a szczegoólnie w i e d z y o rejonie m i s j i : t ł o historyczne i p o l i t y c z n e , s t o s u n k i n a r o d o w o ó s c i o we, geografia, a k t u a l n a sytuacja i p o l i t y k a p a ó s t w a l u b p a ó s t w , k t o r y c h m i s j a dotyczy
•

Ukierunkowanie programoów

na

poznanie

społecznoósci

lokalnej:

kultura,

zwyczaje

i obyczaje, n a r o d o w e tradycje w o j s k o w e , mentalnoósóc,jęezyk i religia
•

Poznanie standardóow i doóswiadczenó (dobrych i z ł y c h ) i n n y c h ( N A T O ) uczestnikóow m i s j i
w

zakresie

spraw administracyjnych:

dokumenty,

procedury

(rozwiniecia,

SOP),

�140

III. Koncepcja świadomości mieędzykulturowej w operacjach...

Wymagania o d n o s z ą c e s i ę do p r o g r a m ó w ( c e l ó w , t r e ś c i ) edukacji i szkolenia
t e r m i n o l o g i a (skroty, oznaczenia, s y m b o l e ) , r e g u l a m i n y (procedury i przepisy celne),
sprzeęt, k o n t r o l a i o c h r o n a granic (stref)
Z a p e w n i e n i e kompatybilnoósci p r o g r a m ó o w szkolenia i edukacji z u w z g l ę e d n i e n i e m p o t r z e b
konkretnej misji
U w z g l ę e d n i e n i e w zakresie edukacji i szkolenia zagadnienó z zakresu w i e d z y o sytuacji
politycznej i s p o ł e c z n o - e k o n o m i c z n e j
i

techniki

masowej

komunikacji,

w rejonie k o n f l i k t u , m i ę e d z y n a r o d o w e g o

techniki

komunikacji

(z c y w i l a m i )

i

prawa

negocjacji,

p r z e c i w d z i a ł a n i a przestęepczoósci oraz p o m o c y lokalnej społecznoósci
Przeglaęd i u a k t u a l n i a n i e treósci p r o g r a m ó o w edukacyjnych i s z k o l e n i o w y c h oraz uwzglęednienie w n i c h ( i m p l e m e n t o w a n i e ) n o w y c h zagadnieón - w a z n y c h w realizacji m i s j i oraz
w y k o r z y s t a n i e badanó do tego celu
Z w r ó c e n i e u w a g i e d u k o w a n y c h i szkolonych o f i c e r ó w na geneze m i s j i , jej cele, sens
i specyfikęe oraz i n n e wazne p a r a m e t r y i wskazoówki dla dowóodcy m i s j i
Uwzglęednienie
społecznych,

w

edukacji

zwłaszcza

i szkoleniu

socjologii,

w

zagadnieón

z

zakresu

zakresie p r z y w ó o d z t w a ,

stosowanych
twóorczego

nauk

myóslenia

i rozwiaęzywania problemóow, zagadnienó socjalno-bytowych ( s k u t k i rozłaęki z rodzinaę),
zagrozenó patologiaę, „ p u b l i c relations", k o m u n i k a c j i
Uwzgleędnienie

waznych

dla

społecznej

uczestnikoówmisjizagadnienó

z zakresu

psychologii,

obejmujaęcych: p o z n a w a n i e i radzenie sobie z roóznymi c z y n n i k a m i stresu, nastawienie
i nastroje uczestnikoów O O T W ,

adaptacjęe i popraweę p r z y g o t o w a n i a psychologicznego

uczestnikóow m i s j i
K u r s y i szkolenia do O O T W p o w i n n y byóc racjonalnie zaprojektowane

(kompleksowe,

d ł u z s z e , organizowane p r z e d w y j a z d e m na misje), co p o z w o l i zapewnióc p r z y g o t o w a n i e
zołnierzy

(oficeróow)

odpowiedniego

czasu

do
na

ich

zadanó,zuwzgleędnieniem

realizacjęe p r o g r a m ó o w

koniecznoósci

(wypełnienie

czasu

zapewnienia
odpowiednimi

treósciami)
Zródło: A. Kołodziejczyk, Zawodowe przygotowanie oficerow wojska do misji innych niZ wojenne, Wojskowe Biuro
Badaó Społecznych, Warszawa 2002, s. 47.

8. Operacjonalizacja kultury
Tekst konócowy eksperymentu M N E 6 poóswięecony jest kulturze terenu operacji
i rozumieniu pojeęcia kultury w jego aspekcie narodowym. Koncepcja kultury
stworzona w ramach eksperymentu skupia sieę na uczynieniu z terminu
naukowego pojęecia „operacyjnego", na podaniu wskazóowek, w jakich aspektach
analizowaóc ósrodowisko operacyjne pod wzglęedem kultury tak, aby mozliwe było
jego praktyczne zastosowanie.
„Operacyjnoósóc kultury", wzgleędnie „operacjonalizacja kultury" to pojeęcia
roówniez wymagajaęce opisowego zdefiniowania. W programach szkoleniowych
Marines podstawowym pytaniem rozstrzygajaęcym, co nalezy uwzgleędnióc w ana¬
lizowaniu kultury terenu operacji, jest pytanie: so what? I co z tego? W domysle
- co z tego dla nas wynika? Nie bada sięe w zwiaęzku z t y m wszystkich aspektóow
kultury, „kultury dla samej kultury", ale - w ramach procesu operacjonalizacji

�8. Operacjonalizacja kultury

141

kultury - bada się „kulturę operacyjna": wszystkie te aspekty kultury, k t ó r e ze
wzgleędoów operacyjnych majaę znaczenie dla efektywnoósci działanó podejmowa¬
nych przez wojsko na terenie operacji. W ten sposóob pojeęcie kultury zostaje
„zoperacjonalizowane", a zatem uczynione uzytecznym z wojskowego p u n k t u
widzenia.
Odniesienia do pojeęcia kultury operacyjnej, jak i procesu operacjonalizacji
kultury ( „ o k r o j o n e " i „zutylitaryzowane" z antropologicznego p u n k t u widzenia)
pojawiajaę sieęroówniez w tytułach podstawowych podręecznikóow czy dokumentoów, opracowanych w celu przyblizenia kwestii kulturowych kreęgom wojsko¬
w y m . Pierwszym z nich jest podręcznik a m e r y k a ó s k i Operational Culture for the
Warfighter. Principles and Applications ,
pojęecie to pojawia sięe roówniez w nazwie
pierwszego oósrodka szkoleniowego wyspecjalizowanego w kwestiach kulturo¬
wych dla wojska: Marine Corps Center for Operational Culture Learning, oraz
w dokumencie przygotowanym w ramach eksperymentu M N E 6 dla d o w ó d c ó w :
Guidelines for Commanders and Staffs. Operationalization of Culture into Military
Operations (Best Practices) . Autorzy tego ostatniego dokumentu podnosza dosc
oczywisty - z wojskowego p u n k t u widzenia - argument na rzecz operacjonalizacji kultury: nie saę antropologami, a sam óswiat akademicki nie jest wcale
zgodny, jeósli chodzi o sposóob definiowania pojeęcia kultury. Piszaę wprost: „My
[zołnierze] musimy poznaóc lokalnaę kulturęe po to, aby moóc zrealizowaóc w ł a s n e
cele. Bioraęc to właósnie pod uwageę, jesteósmy w stanie okreóslióc kluczowe
elementy dla misji. Na t y m polega operacjonalizacja kultury, tzn. zidentyfiko¬
wanie istotnych aspektoów kultury, ktoóre majaę w p ł y w na przebieg misji i mogaę
pomoóc nam zrozumieóc w p ł y w podejmowanych przez nas decyzji na struktury
s p o ł e c z n o - k u l t u r o w e ósrodowiska operacyjnego. Kultura operacyjna umozliwia
z o ł n i e r z o m oraz partnerom koalicji stosowanie wiedzy o innych kulturach
w celu zrozumienia działanó społeczno-kulturowych, wywierania w p ł y w u na
populacjeę, na partneroów koalicji oraz na przeciwnika, jak roówniez pomaga
legitymizowaóc działania k o a l i c j i . (... ) Kompetencja s p o ł e c z n o - k u l t u r o w a albo
inaczej zdolnoósóc do operacjonalizacji kultury jest kluczowa dla planowania
operacyjnego i procesu podejmowania decyzji zwłaszcza wtedy, kiedy dotyczy
prowadzenia operacji przeciwpartyzanckich. Polega nie tylko na pogłęebionej,
specjalistycznej wiedzy kulturowej, ale roówniez na umiejeętnoósci opanowania
złozonych kwestii integracji czynnikoów kulturowych z planowaniem operacyj¬
nym i prowadzeniem operacji. Wiedza o tym, jak «uzywaóc» kultury, nie jest
wiedza intuicyjna.. Podstawowa swiadomosc kulturowa, poznanie i odtwarzanie
modnych haseł i terminoów nie mogaę zostaóc uznane za standard dla osiaęgania
operacjonalizacji kultury. Potrzebna jest do tego kompetencja k u l t u r o w a " .
125

126

127

128

1 2 5

B.A. S a l m o n i , P. Holmes-Eber, op.cit.

1 2 6

V . Bados, J. Martinez-Ferrer, L . Lavella,

1 2 7

Ibidem, s. 7-8.

1 2 8

Ibidem, s. 10.

op.cit.

�142

III. Koncepcja świadomości międzykulturowej w operacjach...

Podsumowanie
Bioraęc pod uwageę dotychczasowe rozwazżania, mozżna zaryzykowaóc postawienie
tezy, zżeżzołnierz przyszłoósci beędzie w coraz wieększym stopniu stawał sieę
„ w o j o w n i k i e m wiedzy". S t a n i s ł a w Jarmoszko zauwazża: „Udział zżołnierza
w wojnie w coraz wieększym zakresie przestaje opieraóc sieę na sile fizycznej, na
rzecz wiedzy, intelektu i myóslenia koncepcyjnego. Dotychczasowy t r u d fizyczny
wduzżej mierze zamienia sieę w wysiłek psychiczny. W t y m kontekóscie mozżna
sformułowaóc tezeę, iżz wartoósóc armii w coraz więekszym zakresie jest mierzona
zdolnoósciaę generowania i wykorzystania w i e d z y " . Choóc wniosek ten mozżna
uznaóc za sformułowany nieco „na wyrost", gdyzż w dalszym ciaęgu - co pokazuje
Afganistan - t r u d fizyczny pełni takaęsamaęroleę jak wysiłek psychiczny
w osiaęganiu celoów działania, to jednak wskazuje na nowy trend, ktoóry pojawia
sieę w myósleniu o wojsku przyszłoósci: nie tylko technologia, wyszkolenie
fizyczne czy jakoósóc wyposażzenia bęedaę tworzyóc obraz armii jutra. Nie mniej
wazżnaęczęeósciaębeędzie umiejęetnoósóc nabycia i wykorzystania „ k o m p e t e n c j i
mieękkich": umiejeętnoósci wspoółpracy z ludnoósciaę cywilnaę, cywilnymi specjalis¬
tami lub organizacjami pozarzaędowymi, óswiadomoósóc uwarunkowanó kulturo¬
wych takiej wspoółpracy, podstawowe umiejeętnoósóc komunikacji nie tylko
w „jęezyku wojskowym". Wiedza o kulturze w ł a s n e g o regionu, kraju, organizacji
wojskowej narodowej i sojuszniczej z pewnoósciaę jest jednym z elementóow
wysiłku doskonalenia żzołnierza przyszłoósci. Jeósli wojsko nie bęedzie „organizacjaę
uczacą sie" - nie poradzi sobie z realiami i wyzwaniami X X I wieku.
129

ó

S wiadomoósóc mieędzykulturowa jest wieęc, m i m o róozżnych zgłoszonych wyzżej
zastrzezżenó, istotnym elementem wykształcenia żzołnierza przyszłoósci, bo jest
umiejeętnoósciaę zrozumienia „Innego". Jakiekolwiek rozumienie „ I n n e g o " wy¬
maga od nas zawsze najpierw zrozumienia samego siebie: óswiadomoósóc
mieędzykulturowa nie możze wieęc zaistnieóc bez óswiadomoósci kulturowej pierwszego kroku, jakim jest wiedza, samopoznanie i umiejęetnoósóc analizy tego,
w jaki sposoób nasza kultura determinuje nasze działania. Problemy mieędzykulturowe z ludnoósciaę cywilnaę, któorych doóswiadczajaę wojskowe siły wielona¬
rodowe nie mogeę wieęc zostaóc efektywnie rozwiaęzane, jeósli najpierw nie bęedaę
stworzone narzęedzia do zrozumienia specyfiki funkcjonowania samego wojska.
W kontekóscie relacji mieędzykulturowych takich pojęeciowych narzeędzi dostarcza
socjologia wojska.

1 2 9

S. Jarmoszko, Tendencje rozwoju

(red.), Socjologiczne

aspekty wojska

współczesnych

i obronności,

-Kartograficzne S.A., W a r s z a w a 2 0 0 4 , s. 7.

sił zbrojnych,

[ w : ] J. Zajdzik, T. I w a n e k

W y d . Polskie P r z e d s i ę b i o r s t w o

Geodezyjno¬

�R O Z D Z I A Ł

Kultura organizacji wojska - u podstaw świadomości
międzykulturowej wielonarodowych sił wojskowych
Zapytałem

swoich dowódców

brygad, czego w pierwszej kolejności chcieliby mieć: więcej.

Wszyscy odpowiedzieli - wiedzy o kulturze.
Generał Peter Chiarelli,
wiceszef sztabu wojsk lodowych Stanów Zjednoczonych,
były g ł o w n o d o w o d z a c y Multi-National Corps - Iraą

1

Wprowadzenie
W ramach trwajaęcej od lat 90. X X wieku refleksji nad przywroóceniem kulturze
nalezżnego jej miejsca w stosunkach mieędzynarodowych, nad jej zasadniczym
w p ł y w e m i r o l a ę w e wspoółczesnych relacjach mięedzyludzkich i mięedzypanóstwowych, pojawiło sięe takzże zagadnienie kultury organizacyjnej jako
jednego z elementoów coraz bardziej złozżonej rzeczywistoósci mięedzynarodowej.
Zrobiło ono wręecz mieędzynarodowaę „kariereę", słuzżaęc wyjaósnieniu, w jaki
sposoób w warunkach zglobalizowanego óswiata organizacje o szerokim, mięedzynarodowym zasięgu (a taka organizacja jest dzis w dziedzinie wojskowej np.
N A T O ) mogaę funkcjonowaóc m i m o ogromnych, wewnęetrznych róozżnic kulturo¬
wych, istniejaęcych wósróod ich członkoów (pracownikóow) .
W niniejszym rozdziale, w celu pokazania kontekstu funkcjonowania pojeęóc
kultury, óswiadomoósci kulturowej i mieędzykulturowej w dziedzinie wojskowoósci, zostanie przeprowadzona charakterystyka kultury organizacyjnej wojska na
poziomach narodowym i mieędzynarodowym. Zostanie róowniezż poroównana
z kulturaę organizacyjnaę organizacji cywilnych, aby mozżliwe było zbadanie
w p ł y w u róożznic mieędzy n i m i na efektywnoósóc operacji prowadzonych przez
wspoółczesne wielonarodowe siły wojskowe, a wieęc takich, w któorych bioraę
udział kontyngenty cywilno-wojskowe z dwoóch lub więecej panóstw. Pominięety
zostanie waętek definicji pojeęóc „kultura", „organizacja" oraz róozżnic mięedzy
2

1

Cyt. za: V . Bados, J. Martinez-Ferrer, L . Lavella, Guidelines

Operationalization
2

w

of Culture into Military

Operations (Best Practices),

for Commanders and

Staffs.

Granada 2010, s. 29.

F r a g m e n t y rozwazżanó p r z e d s t a w i o n y c h w n i n i e j s z y m rozdziale z o s t a ł y o p u b l i k o w a n e

k s i a ż c e Bezpieczeńtstwo

dla rozwoju.

Komunikacja

międzykulturowa

w

operacjach

reagowania

kryzysowego, p o d red. n a u k . A . Czuprynóskiego, L . Elaka i H . Schreiber, W y d a w n i c t w o A k a d e m i i
O b r o n y N a r o d o w e j , W a r s z a w a 2012
efektywnosc operacji

( H . Schreiber, Kultura

wielonarodowych,s.15-37).

organizacyjna

wojska

i jej wpływ

na

�144

IV. Kultura organizacji wojśka - u podśtaw świadomości miedzykulturowej...

terminami „kultura organizacyjna" i „kultura organizacji" (stosowanych tutaj
wymiennie) jako pobocznych dla podjeętej analizy .
W p ł y w kultury narodowej i powiaęzanej z niaę kultury organizacyjnej na
sposoób funkcjonowania wojska, jak roówniezż na wzajemne stosunki mieędzy
kontyngentami z roózżnych krajóow podczas operacji wielonarodowych, okazuje
sięe czynnikiem niezwykle istotnym, czeęsto przesaędzajaęcym wreęcz o efektywnoósci
misji. Dotychczasowe bagatelizowanie lub marginalizowanie tego problemu
mozże wiaęzaóc sięe z faktem, izż kwestii kulturowych nie da sieę sprowadzióc do
matematyki. Przysłowiowe r ó w n a n i e „2 + 2" najczęsciej nie daje tutaj wyniku
„4". Jednak „niematerialny" czynnik kulturowy wywiera bardzo namacalne,
„ m a t e r i a l n e " skutki w takich sprawach, jak interoperacyjnoósóc , efektywnoósóc czy
legitymizacja obecnoósci sił zbrojnych w okreóslonym kraju, by wymienióc tylko
niektóore z nich. I choóc oczywióscie nie należzy go absolutyzowaóc, to jednak właósnie ze wzglęedu na wzrastajaęce umięedzynarodowienie i wspoółzalezżnoósci mieędzy
armiami narodowymi zbadanie wpływu kultury organizacyjnej na sposóob pro¬
wadzenia operacji wielonarodowych stało sięe przedmiotem zainteresowania nie
tylko socjologoów wojska , ale i samych zżołnierzy zmuszonych do odnalezienia
sięe w niełatwych realiach mieędzykulturowych operacji wielonarodowych.
Załozżenie, któore stoi za podjeęciem tego problemu, brzmi nasteępujaęco:
istnieje kultura organizacyjna wojska, któora czyni możzliwym wspóołdziałanie
podczas operacji prowadzonych przez wielonarodowe siły wojskowe, jednoczeósnie jednak istnieje szereg narodowych organizacyjnych kultur wojskowych,
ktoóre tego typu wspoółdziałanie utrudniajaę. Dodatkowym czynnikiem komplikujaęcym obraz teatru operacji jest posteępujaęca „NGO-izacja" obszaru działanó ,
połaęczona z n o w y m i zadaniami stawianymi przed wojskiem, wymuszajaęca
wspóołpraceę z sektorem cywilnym w dziedzinie pomocy rozwojowej, humani¬
tarnej i zwiaęzanej z odbudowaę. S wiadomoósóc odmiennoósci w kulturach organi¬
zacyjnych, poparta wieloma badaniami, oraz wprowadzenie tej wiedzy do
kanonu wykształcenia zżołnierza mogaęstaóc s i e ę p o d s t a w a ę d o zwięekszenia
efektywnosci zarowno wspołpracy cywilno-wojskowej (Civil-Military Cooperation
3

4

5

6

7

ó

3

Omoówienie tych k w e s t i i w r a z z przeglaędem definicji mozżna znaleózóc w : M . Cieóslarczyk,

O potrzebie

i możliwosciach

badania problemów

M . Cieóslarczyk, E. P o m y k a ł a (red.), Kultura

kultury

organizacyjnej

w siłach

organizacyjna w siłach zbrojnych,

zbrojnych,

[w:]

Akademia Obrony

N a r o d o w e j , W a r s z a w a 2 0 0 3 , s. 2 8 - 5 9 .
4

Zob.

np.

R. R u b i n s t e i n , D . M . Keller,

Integrated Missions,
5

S. W i l s o n , Effectiveness,

for Hearts and Minds in NATO's
6

M . E . Scherger, Culture

and

Interoperability

in

„ I n t e r n a t i o n a l Peacekeeping" 2 0 0 8 , t. 15, n r 4.
Legitimacy and the Use of Force in Modern

Wars. The Relentless

Battle

War over Kosovo, S O W I , W i e s b a d e n 2009.

M . i n . G. Caforio (red.), Handbook

of the Sociology of the Military,

Springer Science +

Business M e d i a , N e w Y o r k 2006, oraz w s z y s t k i e w y m i e n i o n e w t y m rozdziale publikacje
Josepha Soetersa.
7

T e r m i n ten z o s t a ł rozpropagowany, w sensie n e g a t y w n y m , przez ksiaęzżkęe a u t o r s t w a L i n d y

Polman za sprawaę opisania tragicznych konsekwencji udzielania nieadekwatnej p o m o c y huma¬
nitarnej oraz jej w p ł y w u na rozwoój i przedłuzżanie sięe konfliktoów, przede w s z y s t k i m na przykła¬
dzie A f r y k i . L . Polman, War Games. The Story of Aid and War in Modern Times, V i k i n g , U K 2010.

�145

1. Wielokulturowośc w wielonarodowych śiłach wojśkowych

8

- C I M I C ) w przyszłoósci, jak roówniezż wspóołpracy wewnaętrz sił wielonarodo¬
wych, a t y m samym - efektywnoósci samej operacji.

1. WielokulturowoSc w wielonarodowych siłach wojskowych
Wielonarodowe, a przez to wielokulturowe struktury wojskowe nie saę niczym
nowym w historii wojskowoósci. Od czasoów starożzytnych (armia Aleksandra
Macedonóskiego) ażz do X X wieku, kiedy nastaępiło p o w o ł a n i e do zżycia U k ł a d u
Warszawskiego oraz N A T O , mamy do czynienia z praktykaę wielokulturowych
sił koalicyjnych lub sojuszniczych. O ile jednak ten pierwszy sojusz, jak
wskazuje Bolesław Balcerowicz, był wielonarodowy raczej w teorii nizż w prak¬
tyce podejmowanych przez niego działaó (zasadnicza i n i e p o d w a ż a l n a przewagę
miał komponent radziecki), to juzż w strukturęe i praktykeę działania N A T O
wielonarodowoósóc została wpisana jako jedna z głóownych zasad: mieszane dowoództwa, wspóolne procesy wypracowywania decyzji, wielonarodowe siły, np.:
korpusy .
9

Idea wielonarodowych wojsk towarzyszyła takzżetwoórcom Organizacji
Narodoów Zjednoczonych: w pierwotnych załozżeniach wielonarodowe jednostki
wojskowe O N Z miały byóc instrumentem słuzżaęcym realizacji decyzji O N Z . Choóc
idea ta nie została urzeczywistniona w sensie p o w o ł a n i a stałych wielonarodo¬
wych sił O N Z (oprócz jednej próby, stworzenia - Multinational Standby High
Readiness Brigade for UN Operations - SHIRBRIG w latach 2000-2009), to
w praktyce operacje wojskowe, prowadzone pod jej auspicjami od czasóow
powstania tej organizacji, zawsze realizujaę jednostki złozżone z zżołnierzy wielu
panóstw . Idea ta znalazła roówniezż swoje odzwierciedlenie w Karcie Narodoów
Zjednoczonych: art. 4 2 - 4 7 z rozdz. V I I - Akcja w razie zagrozżenia pokoju,
naruszenia pokoju i aktóow agresji, w ktoórym powołuje sięe takzże Wojskowy
Komitet Sztabowy złożzony z szefoów sztaboów sił zbrojnych stałych członkoów
Rady Bezpieczenóstwa.
10

8

w

Z o b . M . Cieslarczyk, M . C h o j n a c k i , A . R a d o m y s k i , Wspołpraca

Siłach

Zbrojnych

(SZ)

RP,

wspóołpracy c y w i l n o - w o j s k o w e j
wielonarodowych połaczonych

Akademia

Obrony Narodowej,

cywilno-wojskowa

(CIMIC)

Warszawa 2003.

Definicja

p o raz p i e r w s z y z o s t a ł a s f o r m u ł o w a n a w Doktrynie

operacyjnej

sił sojuszu - N A T O AJP-1: „ z a s a d y i p r z e d s i e w z i ę c i a , k t o r e wspieraja

zwiaęzki pomieędzy dowóodcami N A T O i w ł a d z a m i n a r o d o w y m i ( c y w i l n y m i i w o j s k o w y m i )

na

obszarze, gdzie użzyte saę, l u b planuje sieęuzżyóc, siły m i l i t a r n e N A T O " . Za: B. Balcerowicz (red.),
Słownik

terminoów z zakresu bezpieczenóstwa narodowego, A k a d e m i a O b r o n y N a r o d o w e j , W a r s z a w a

2 0 0 2 , s.

159.

Obecnie obowiaęzujaęca Doktryna

wspoółpracy cywilno-wojskowej

NATO

AJP-09

(Bruksela 2003) okreósla C I M I C j a k o „koordynacjęe i wspóołpraceę o charakterze wspierajaęcym
misje, p r o w a d z o n a ę mięedzy dowoódcaę N A T O a ludnoósciaęłaęcznie z w ł a d z a m i k r a j o w y m i i lo¬
k a l n y m i , jak roównieżz organizacjami i oósrodkami m i ę e d z y n a r o d o w y m i , k r a j o w y m i i pozarzaędowymi".
9

Ibidem,s.3.

B. Balcerowicz, Siły

zbrojne

w stanie pokoju,

Scholar, W a r s z a w a 2010, s. 1 2 4 - 1 2 5 .
1 0

Ibidem, s. 123.

kryzysu,

wojny,

Wydawnictwo Naukowe

�146

IV. Kultura organizacji wojska - u podstaw swiadomosci miedzykulturowej...

Wielonarodowe operacje wojskowe zaczynajaę byóc w dzisiejszych realiach
coraz czeęósciej normaę, zasadaę rozwiaęzywania róozżnego rodzaju konfliktóow. Siły
zbrojne we wspoółczesnym óswiecie funkcjonujaę coraz czeęósciej na podstawie
zasady wielonarodowoósci, ktoóra sprzyja ekonomizacji wysiłku ponoszonego
przez poszczegoólne panóstwa, zwieększonej legitymizacji takich działanó, rozłożzeniu odpowiedzialnoósci na więekszaę liczbeę partneroów i budowaniu zaufania
mieędzy członkami sojuszu czy tezż koalicji. Szczegoólnym p r z y k ł a d e m saę tutaj
mieędzynarodowe operacje pokojowe, ktoóre przez blisko poółwiecze prowadzone
były pod bezposrednim kierownictwem O N Z (Departament Operacji Utrzyma­
nia P o k o j u ) . Pierwsza wielonarodowa misja było wysłanie grupy obserwatoroów na Bliski Wschóod (UNTSO), a pierwsze wielonarodowe siły pokojowe
w postaci wielonarodowego zgrupowania wojsk (szeósóc tysięecy zżołnierzy) po raz
pierwszy utworzono w 1956 roku (UNEF - 1 ) . Dowodem na to, ze tego typu
działania sa pożądane, moze byc liczba operacji pokojowych, ktorych w dekadzie
1948-1958 uruchomiono cztery , w latach 1959-1969: szesć, 1970-1980 tylko
trzy, 1981-1991 j u ż dziesięc, 1992-2002 az trzydziesci j e d e n ( ! ) , a w latach
2003-2010 znowu dziesięeóc. Na ten ostatni okres nałozżyły sieę dodatkowo
wielonarodowe operacje przeprowadzane z mandatu O N Z , ale nienazywane
operacjami pokojowymi tylko operacjami reagowania kryzysowego pod auspi¬
cjami N A T O (ISAF w Afganistanie ), jak równiez fakt dalszego trwania tego
typu działanó rozpoczeętych w poprzednich dekadach. Oznacza to, zże liczba
aktualnie (grudzieó 2011) trwających misji pokojowych z ramienia O N Z wynosi
piętnascie, z czego U N A M A (The United Nations Assistance Mission in Afghanistan)
jest misja polityczna, zaliczana do operacji pokojowych, bez wykorzystania siły
wojskowej . O N Z c h ę t n i e przekazuje uprawnienia w zakresie przygotowania
i prowadzenia operacji pokojowych oraz tworzenia do tego właósciwych sił
wielonarodowych i n n y m organizacjom, N A T O zaós jest tutaj, ze wzgleędu na
zasoby, funkcjonowanie jednolitych i przejrzystych procedur, doktryn wspoólnych dla wielu p a ó s t w , szczególnie atrakcyjna opcja;, gwarantująca w założeniu
(choc nie zawsze w praktyce) profesjonalne prowadzenie operacji .
11

1 2

13

14

15

16

17

1 1

Ibidem, s. 1 3 1 .

1 2

Ibidem. U N T S O - United Nations

Trust Supervision

Organization

- Organizacja

Narodow

Zjednoczonych N a d z o r u j ą c a Rozejm w k o n f l i k c i e arabsko-izraelskim; U N E F - 1 - First United
Nations Emergency Force - Pierwsze Dorazne Siły Pokojowe Organizacji N a r o d o w Zjednoczonych
p o w o ł a n e w celu n a d z o r o w a n i a

wycofania sieę w o j s k b r y t y j s k i c h , francuskich i izraelskich

z E g i p t u po w o j n i e sueskiej 1956.
1 3

List of operations 1948-2010,

1 4

W a r t o tutaj dodaóc,żze właósnie w t y m okresie bardzo m o c n o

http://www.un.org/en/peacekeeping/list.shtml

(22.01.2011).

umieędzynarodowiono

s k ł a d y sił p o k o j o w y c h . B. Balcerowicz podaje, izż n p . w m i s j i obserwacyjnej U N I K O M
Nations

Iraq-Kuwait

Observation

Mission)

(United

w Kuwejcie w z i ę ł o u d z i a ł 300 osob z 30 p a ó s t w ,

a w operacji M O N U C (Mission de l'Organisation

des Nations

Unies en Republique Deemocratique du

Congo) w K o n g u b r a ł y u d z i a ł j e d n o s t k i a ż z 54 p a ó s t w . B. Balcerowicz, op.cit., s. 1 3 1 - 1 3 2 .
1 5

I n t e r n a t i o n a l Security Assistance Force, w w w . i s a f . n a t o . i n t .

1 6

http://unama.unmissions.org/Default.aspx?tabid=1742

1 7

B. Balcerowicz, op.cit., s. 1 3 1 .

(22.01.2011).

�147

1. Wielokulturowośc w wielonarodowych śiłach wojśkowych

Zasada wielonarodowoósci staje sieęwręecz „podreęcznikowa" i znajduje
odbicie na wszystkich poziomach: strategicznym, operacyjnym i t a k t y c z n y m .
W NATO-wskich handbookach jest uznawana za kwestięe kluczowaę dla solidarnoósci i spoójnoósci tej organizacji, dla operacji prowadzonych przez Sojusz,
i traktowana jako wsparcie i u z u p e ł n i e n i e narodowych polityk o b r o n y . M i m o
tego wieęc, zże wojskowa wielonarodowoósóc jest od zawsze obecna w historii
wojska, dopiero formuła zaproponowana po I I wojnie óswiatowej wprowadziła
do niej z u p e ł n i e nowaę jakoósóc przez integracjęe struktur wojskowych na terenie
samej Europy, ale przede wszystkim - w ramach N A T O .
18

19

2 0

N A T O stanowi wielostronny sojusz polityczno-militarny i to właósnie
w ramach tej organizacji zaczęeto prowadzióc badania nad zagadnieniem
efektywnego funkcjonowania tego typu struktur w kontekóscie róozżnic kulturo¬
wych. Do pionieroów szeroko zakrojonych badanó w tej dziedzinie nalezży Joseph
Soeters. O d strony teoretycznej zajeęli sięe t y m problemem roównieżz Efrat Elron,
Boas Shamir i Eyal B e n - A r i , profesorowie Hebrew University of Jerusalem. To
bowiem właósnie N A T O wyróozżnia sieę spoósróod innych organizacji rozbudowanym
systemem wielonarodowych dowóodztw i sztabóow od samego poczaętku swojego
funkcjonowania. Co więecej, z czasem obok mieszanych dowoództw i sztabóow
zaczeęto tworzyóc wielonarodowe zwiaęzki operacyjne, wielonarodowe korpusy,
wósroód nich szczegóolnie wyroóżznia sięe Korpus Szybkiego Reagowania (Allied Rapid
Reaction Corps - A R R C ) , ktoóry stanowił podstawęe funkcjonowania dowóodztwa
ISAF w 2011 r o k u . Z o ł n i e r z y do ISAF delegowało w pazdzierniku 2011 az 48
panóstw, przy czym kilka z nich wyłaęcznie w symbolicznym stopniu: Islandia - 4,
Irlandia - 7, Austria - 3, w sumie jednak azż 130 638 żzołnierzy, z czego 90
tysieęcy tylko ze Stanóow Zjednoczonych . N A T O zasadeę umieędzynarodowienia
struktur rozwineęło takżze dzieęki wprowadzeniu standaryzacji procedur, zasad
postęepowania, jak róowniezż uzbrojenia i wyposażzenia.
21

2 2

23

24

Pytanie stojaęce za wszystkimi podejmowanymi analizami i badaniami
mozżna sformułowaóc nastęepujaęco: w jaki sposoób mozżliwe jest koherentne
działanie kontyngentoów wielonarodowych, w ktoórych móowi sieę wieloma
jeęzykami, w ktoórych obecne saęroózżne tradycje wojskowe oraz sposoby
postrzegania tego, w jaki sposóob należzy dobrze wykonywaóc swojaę„zżołnierskaę

1 8

Ibidem, s. 127.

1 9

N A T O H a n d b o o k 1998, s. 168, za: B. Balcerowicz, op.cit., s. 127.

2 0

A . K o ł o d z i e j c z y k , Wielonarodowoósóc jako wyzwanie dla wspoółczesnego wojska, [ w : ] J. Zajdzik,

T. I w a n e k

(red.), Socjologiczne

aspekty

wojska

i obronnoósci, W y d . Polskie

Przedsięebiorstwo

Geodezyjno-Kartograficzne S.A., W a r s z a w a 2004, s. 36.
2 1

E. E l r o n , B. Shamir, E. B e n - A r i , Why Don't They Fight Each Other? Cultural

Operational

Unity in Multinational

Diversity and

Forces, „ A r m e d Forces &amp; Society" 1999, t. 26, s. 76.

2 2

B. Balcerowicz, op.cit., s. 125.

2 3

Por.

http://www.arrc.nato.int/alliedrapidreactioncorps/current_operations.aspx

(25.02.2011).
2 4

Por.

http://www.isaf.nato.int/images/media/PDFs/18%20october%202011%20i-

saf%20placemat.pdf

(27.10.2011).

�148

IV. Kultura organizacji wojska - u podstaw swiadomosci miedzykulturowej...

25

roboteę" . Załozżenia kazżdego z etapóow analizy saę nasteępujaęce: w kwestii
radzenia sobie z wewneętrznaęroóżznorodnoósciaę kulturowaę wojsko doóswiadcza
tych samych problemoów co organizacje cywilne i mieędzynarodowe korporacje;
specyfika wojska jednak powoduje, zże sposoby radzenia sobie z taę sytuacjaę
odrożniaja organizację wojskowa, od wszelkich innych cywilnych (czy to ze sfery
biznesu czy innych sfer); i wreszcie, te wykształcone wojskowe sposoby radze¬
nia sobie z roózżnorodnoósciaę kulturowaę umozżliwiajaę siłom zbrojnym, m i m o
istnienia roózżnic kulturowych, wykonywanie swoich zadanó w ramach operacji
wielonarodowych .
26

Wspoółczeósnie doszło do bezprecedensowego umieędzynarodowienia wojska.
Odbywa sieę to dwukierunkowo: wojsko zaczyna byóc coraz mocniej angazżowane
w działania odbywajaęce sieęwroóżznych regionach óswiata i róownoczeósnie siły
narodowe nie saę w stanie prowadzióc operacji wyłaęcznie dzięeki w ł a s n y m zasob o m . Nawet najwięeksze i najbardziej zaawansowane pod wzglęedem wyposazenia Siły Zbrojne S t a n ó w Zjednoczonych nie moga (lub nie chca ze względu na
kwestięe wieększej legitymizacji działaón dla operacji wielonarodowych) na własnaę
reękęe przeprowadzaóc tak skomplikowanych operacji jak te w Iraku i Afganistanie.
2 7

Idea wielonarodowych sił w Europie zrealizowała sieę w p o w o ł a n i u Eurokorpusu w Strasburgu. Tworzony od 1992 roku jest dzisiaj uznany za najwięekszy sukces w roóznych, do dziós raczej nieudolnych, próobach utworzenia
europejskich struktur wojskowych. Zdolnosc do działania osiagnał w 1995
r o k u . Słuzaę w n i m Niemcy (dywizja pancerna), Francuzi (dywizja pancerna
i p u ł k ) , Belgowie (dywizja zmechanizowana), Hiszpanie (brygada) i Luksemburczycy (kompania) oraz brygada francusko-niemiecka. Poczaętkowo Eurokorpus
stanowił struktureę U n i i Zachodnioeuropejskiej, obecnie zaós znajduje sieę w skła¬
dzie sił wojskowych N A T O , w ramach Sił Odpowiedzi N A T O (ang. NATO's
Response Force), pozostajaęc zaróowno w dyspozycji UE, jak i N A T O .
2 8

2 9

Potrzeby ósróodziemnomorskich obszaroów UE miały zaspokoióc dwie, utwo¬
rzone w 1995 roku struktury wielonarodowe: EUROFOR (European Rapid
Operational Force) i EUROMARFOR (European Maritime Force), składajaęce
sieę z elitarnych, profesjonalnych jednostek francuskich, włoskich, hiszpanóskich
i portugalskich. Nastepnie podjęto w 1999 roku w Helsinkach na szczycie UE
decyzjęe o utworzeniu do 2003 roku „armii europejskiej" (Europejski Korpus
Szybkiego Reagowania). M i m o ogłoszenia gotowosci do działania w przewidzia¬
nym terminie jej rzeczywiste istnienie dobrze oddaje, zdaniem Bolesława Bal¬
cerowicza, opinia Margaret Thatcher, ktoóra okreósliła jaę jako „papierowaę armieę

2 5

2 6

2 7

E. E l r o n , B. Shamir, E. B e n - A r i , op.cit., s. 74.
Ibidem.
J. Soeters, C.-R. Poponete, J.T. Page Jr., Culture's Consequences in the Military,

B r i t t , A . B . A d l e r , C . A . Castro (red.), The Psychology of Serving in Peace and Combat,t.4:
Culture,

Praeger Security I n t e r n a t i o n a l , W e s t p o r t , Connecticut, L o n d o n 2006, s. 13.

2 8

B. Balcerowicz, op.cit., s. 134.

2 9

Ibidem, s. 124.

[w:] T.W.
Military

�149

1. Wielokulturowośc w wielonarodowych śiłach wojśkowych

30

z papierowymi zasobami, któorej polem bitwy saę biurka w Brukseli" . Zmianaę
tej sytuacji ma byóc p o w o ł a n i e niewielkich grup bojowych (European Union
Battlegroup), z któorych pierwsze dwie: francuska i brytyjska, osiaęgnęeły
gotowoósóc do działania w 2005 roku, a pozostałe takaę zdolnoósóc miały osiaęgnaęóc
w latach 2007-2010 (w tworzeniu tych grup brały udział 24 panóstwa). Polska
miała tworzyóc jednaę z takich grup bojowych, jako panóstwo wiodaęce, wspoólnie
z Niemcami, Słowacja, Litwa i Łotwa. W k ł a d Polski stanowic miał 60%
potencjału jednostki, a gotowoósóc operacyjnaę grupy z a k ł a d a n o na 2011 r o k .
Ostatecznie w marcu 2013 podpisane zostało porozumienie o utworzeniu
Wyszehradzkiej Grupy Bojowej pod przewodnictwem Polski, z u d z i a ł e m
Węegier, Czech i Słowacji. Koncepcja grup bojowych jest obecnie krytycznie
dyskutowana, zwłaszcza po braku reakcji wojskowej ze strony U n i i Europejskiej
- m i m o mozżliwoósci politycznych i prawnych - na sytuacjeę w Mali (mozżliwoósóc
reakcji miała oówczeósnie Weimarska Grupa Bojowa, składajaęca sięe z Polski,
Niemiec i Francji) .
31

32

Wojsko Polskie od dawna bierze czynny udział w operacjach wielonarodo¬
wych formacji wojskowych, jego udział zwięekszył sieę w latach 90. X X wie¬
ku, w okresie ubiegania sięe o członkostwo w N A T O . Wojsko Polskie brało udział
w operacjach prowadzonych na wielu kontynentach, przede wszystkim w Azji
i Afryce. W Azji polscy zżołnierze, w roku 1953, weszli w skład zespołu obserwatoróow, któorzy nadzorowali zawieszenie broni mieędzy Koreaę Południowaę
aKoreaęPoółnocnaę. Od roku 1952 w Azji w róozżnego rodzaju operacjach mili¬
tarnych - pokojowych, humanitarnych, rozjemczych oraz stabilizacyjnych udział wzieęło ponad 50 tysieęcy zżołnierzy p o l s k i c h . Najliczniej siły polskie zaangażzowane były na Bliskim Wschodzie. W misjach w Egipcie (UNEF II), Libanie
(UNIFIL), Syrii i Izraelu (UNDOF) uczestniczyło ponad 30 tysięecy żzołnierzy .
33

34

W „operacjach innych nizż wojna" na Dalekim Wschodzie (Wietnam,
Kambodzża, Korea i Laos) brało udział ponad 4200 zżołnierzy polskich, a w Azji
r o d k o w e j (Afganistan, Pakistan i Kaukaz) do roku 2006 - 15 001. W Afryce po
raz pierwszy polscy zżołnierze uczestniczyli w operacji w 1968 roku. Od tego
czasu w dziewieęciu operacjach wojskowych innych niżz wojna
(Military
Operations Other Than War - M O O T W ) było tam zaangażzowanych prawie tysiaęc
zżołnierzy, głóownie w Namibii ( U N T A G ) , Demokratycznej Republice Konga
ó

35

( M O N U C ) i obecnie w Czadzie ( M I N U R C A T ) .

3 0

Ibidem, s. 136.

3 1

Ibidem, s. 137.

3 2

A . S ł o j e w s k a , Wojsko Unii niezdatne do u zycia, „ R z e c z p o s p o l i t a " , 22 k w i e t n i a

3 3

ż

ż

M . K l o c z k o w s k i , J. Dziedzic, Z ołnierze polscy w misjach poza granicami kraju,

2013.
„Kwartalnik

Bellona" 2 0 0 9 , n r 4, s. 1 0 1 .
3 4

Ibidem.

UNEF-II -

Second

United

Nations

Emergency Force,

UNDOF

Disengagement Observer Forces, U N I F I L - United Nations Interim Force in
3 5

UNTAG

-

Organization Mission
in the Central African

United

Nations

Transition

Assistance

Group,

-

United

Nations

United

Nations

Lebanon.

MONUC

-

in the Democratic Republic ofthe Congo, M I N U R C A T - United Nations
Republic and

Chad.

Mission

�150

IV. Kultura organizacji wojska - u podstaw swiadomosci miedzykulturowej...

36

Nalezy poza t y m wskazac na udział w misji UNPROFOR (B. J u g o s ł a w i a ) .
Na terenie Byłej Jugosławii Wojsko Polskie uczestniczyło w wielonarodowych
siłach pokojowych utworzonych pod auspicjami N A T O - IFOR, SFOR, K F O R .
W wypadku SFOR, m i m o ich małej liczebnoósci - około 7 tysieęcy zołnierzy,
kontyngenty wojskowe pochodziły az z 26 panóstw (20 panóstw N A T O i 6 spoza
Sojuszu) .
Niezaleznie od wysyłania misji pod auspicjami O N Z i N A T O czy tworzenia
zwiaęzkoów w ramach UE europejskie armie narodowe zaczynajaętakzewspoółpracowaóc z i n n y m i armiami na mocy dwu- lub wielostronnych porozumienó,
w w y n i k u ktoórych powstajaę formacje dwu- i wielonarodowe, jak np. Korpus
Niemiecko-Holenderski, Brygada Niemiecko-Francuska czy Polsko-Niemiecko-Dunóski Wielonarodowy Korpus Poółnoc-Wschóod w Szczecinie (Multinational
Corps Northeast - M C N ) , utworzony w ramach struktur N A T O 18 wrzesnia 1999
r o k u . Wszystkie te formacje pozostajaę pod wspoólnym dowoództwem.
Przeprowadzone na nich badania prowadzaę do wnioskoów, zże obok wielu
łaęczaęcych zżołnierzy wspoólnych spraw w formacjach tych zauwazżalne saę zasad¬
nicze roózżnice, wynikajaęce właósnie z odmiennych kultur organizacyjnych, kon¬
cepcji dotyczaęcych spraw taktycznych, planowania misji, a nawet rozbieżznoósci
w rozumieniu kluczowych terminoów wojskowych . Jeósli doda sięe do tego fakt
rotacji składu osobowego tych jednostek (np. w wypadku Korpusu Póołnoc- W s c h ó d co trzy lata), trudno t u mowic o możliwosciach u k s z t a ł t o w a n i a się
wspóolnej kultury organizacji pracy czy integracji kulturowej. W n i o s k i takie
pojawiajaę sieęroówniezż w odniesieniu do rozformowanych LITPOLBAT (Batalio¬
nu Litewsko-Polskiego) i POLUKRBAT (Batalionu Polsko-Ukrainóskiego),
ktoórych specyfika polegała na tym, zże komponenty narodowe stacjonowały na
co dzienó w swoich krajach, łaęczaęc sieę dopiero w ramach ócwiczenó czy realizacji
zadanó służzbowych . Zasady funkcjonowania takich jednostek mozżna nazwaóc
„horyzontalnaę wielonarodowoósciaę", gdyżz kontakty mieędzy zżołnierzami z roóżznych krajoów zachodzaę t u tylko na poziomie dowóodztw zespołóowłaęcznikowych lub saę mozżliwe w logistyce (jeósli istnieje wspoólny system logistycznego
37

38

3 9

40

41

3 6

3 7

U N P R O F O R - United Nations Protection

Force.

B. Balcerowicz, op.cit., s. 135.

3 8

Ibidem, s. 130.

3 9

IbidemorazA.

4 0

A . K o ł o d z i e j c z y k , op.cit.,

Multinationality.

Kołodziejczyk, op.cit.,s.42.ObecnieKorpustworzaęoficerowiejużz

The Multinational

z13paónstw.

s. 43. Z o b . takżze: S.B. Gareis et al., Conditions
Corps Northeast in Szczecin,

Strausberg 2003; J. Keller, Multinationale

Streikrafte.

M . Bodziany, Relatywizm

kulturowy

i tolerancja

jako

społeczny

w grupach

[ w : ] J.

dyspozycyjnych,

Sicht,

301f.

i kulturowy

w wielonarodowych jednostkach wojskowych w perspektywie integracji kulturowej,
A . K r a s o w s k a - M a r u t , A . Rusak (red.), Szeregowcy

Military

Eine Untersuchung aus organizatorischen

F u h r u n g s a k a d e m i e der B u n d e s w e h r 1999, Fachbereich Sozialwissenschaften,
4 1

of

S O W I , F o r u m I n t e r n a t i o n a l , t. 24,

dylemat

Maciejewski,

Wydawnictwo

U n i w e r s y t e t u W r o c ł a w s k i e g o , W r o c ł a w 2 0 0 9 , s. 208. Badania k u l t u r y organizacyjnej w tych
dwóoch j e d n o s t k a c h z o s t a ł y p r z e p r o w a d z o n e w latach 2 0 0 4 - 2 0 0 5 (łaęcznie 70 a n k i e t ) . Ich
wyniki

prezentuje

socjologicznych,

Włodzimierz

Chojnacki,

Profesjonalizacja

wojska

w

A k a d e m i a O b r o n y N a r o d o w e j , W a r s z a w a 2 0 0 8 , s. 189 i n .

teorii

i

badaniach

�151

1. Wielokulturowośc w wielonarodowych śiłach wojśkowych

42

zaopatrywania i zabezpieczania ). „Wertykalna wielonarodowoósóc" - zdecydo¬
wanie bardziej pozżaędana ze wzglęedu na mozżliwoósóc rozwijania bezpoósrednich
k o n t a k t ó o w m i ę e d z y żzołnierzami oraz rzeczywistej integracji - implikuje
ustanawianie mieszanych: dwu- i więecej, narodowych kontyngentoówroównieżz
na nizższych szczeblach dowodzenia - batalionu, a nawet k o m p a n i i . Osiaęgnieęcie zaroówno horyzontalnej, jak i wertykalnej wielonarodowoósci od strony
organizacyjnej nie nastręecza juzż dziós trudnoósci. Pojawiajaęsieę one jednak zawsze,
gdy w greę wchodzi efektywnoósóc działania wielonarodowych sił wojskowych
i umiejeętnoósóc zarzaędzania grupami o odmiennych kulturach narodowych i orga¬
nizacyjnych.
43

M i m o róozżnorodnych trudnoósci wiaęzżaęcych sięe z funkcjonowaniem kazżdej
wielonarodowej, a co za t y m idzie wielokulturowej organizacji, proces
zwięekszania znaczenia zasady wielonarodowoósci we wspoółczesnych operacjach
wojskowych beędzie postęepował. Najwieększa armia - Siły Zbrojne Stanoów Zjed¬
noczonych - traktuje umiejeętnoósóc zarzaędzania i dowodzenia wielonarodowymi
kontyngentami za wymoóg kształcenia przyszłych dowóodcóow wojskowych.
W kontekóscie ekonomizacji wojny oraz zwięekszania sieę wpływu opinii społecznoósci mieędzynarodowej w kwestii legitymizacji działanó zbrojnych - działania
wielonarodowe saę w pełni racjonalnym rozwiaęzaniem .
44

Wielonarodowoósóc sił zbrojnych przestała byóc w X X wieku doraózna, okazjo¬
nalna czy sytuacyjna - z o s t a ł a zinstytucjonalizowana . Za S t a n i s ł a w e m
Jarmoszko możzna wskazaóc,iżzwspóołczesne działania wielonarodowych sił
zbrojnych charakteryzuje: 1) wielopodmiotowoósóc strony interweniujaęcej (poje¬
dyncze panóstwo coraz częeósciej przestaje byóc samodzielnym podmiotem wojny);
2) transnarodowoósóc celoów - powstrzymanie konfliktu poza w ł a s n y m teryto¬
rium; 3) silne sprzeęzżenie bezpoósrednich działanó zbrojnych z politykaę(inspiracja
i kontrola - wyraózne ograniczenie celoów i swobody działanó sił zbrojnych);
4) minimalizacja strat i zniszczeón ubocznych (zaroówno własnych, jak i pozo¬
stałych aktoroów konfliktu); 5) mozżliwoósóc osiaęgnieęcia celóow przy selektywnym
działaniu sił zbrojnych; 6) wzrastajaęca rola pozamilitarnych ósrodkoów i sposoboów
realizacji zadanó operacyjnych i taktycznych, koniecznoósóc wspóołdziałania wojska
z organizacjami niemilitarnymi (mięedzynarodowymi, pozarzaędowymi) i t p . .
Wieększoósóc wspomnianych cech powinna byóc rozpatrywana na szerszym tle
kulturowym: wielopodmiotowoósóc rodzi koniecznoósóc poznania zasad i wartoósci,
ktoórymi kierujaę sieę partnerzy działanó, transnarodowoósóc - kulturowego kon45

4 6

4 2

A . K o ł o d z i e j c z y k , op.cit., s. 39.

4 3

Ibidem, s. 40.

4 4

Por. ibidem, s. 4 7 - 4 8 .

4 5

S. Jarmoszko, Tendencje rozwoju

wspóołczesnych

sił zbrojnych,

[ w : ] J. Zajdzik, T. I w a n e k

(red.), op.cit., s. 10.
4 6

Ibidem.

S. Jarmoszko dodaje t u takzże j a k o e l e m e n t charakterystyczny „bezstronnoósóc

działanó z b r o j n y c h " ,

co

jednak

z powodu

braku

dokładnego

wyjaósnienia

r o z u m i e n i a tego okreóslenia mozże budzióc uzasadnione waętpliwoósci. Z
w z m i a n k a ta z o s t a ł a pominieęta w tekóscie głoównym.

przez

autora

tego teżz wzgleędu

�152

IV. Kultura organizacji wojska - u podstaw swiadomosci miedzykulturowej...

tekstu operacji, koniecznoósóc wspoółdziałania wojska z organizacjami cywilnymi óswiadomoósci odmiennoósci sposobóow i m e t o d d z i a ł a n i a , wynikajaęcych
z odmiennych kultur organizacyjnych.

2. Kultura wojska jako kultura organizacji
Badania nad wojskiem, jego profesjonalizacjaę, relacjami ze społeczenóstwem
i w ł a d z a m i cywilnymi nabrały ogromnego znaczenia w połowie X X wieku.
I I wojna óswiatowa i niespotykane dotychczas na takaę skaleę zaangazżowanie sił
zbrojnych na frontach praktycznie wszystkich k o n t y n e n t ó o w u r u c h o m i ł y
poważznaę refleksjęe i dyskusjęe badaczy z obszaru nauk społecznych. Do „klasykoów" literatury anglojeęzycznej poóswieęconej wojsku w drugiej p o ł o w i e X X wieku
nalezży zaliczyóc Samuela Stouffera (redaktor i wspoółautor The American Soldier,
Princeton University Press, Princeton 1949), Samuela P. Huntingtona (The Soldier and the State: the Theory and Politics of Civil-Military Relations, Harvard
University Press, Cambridge 1957), Morrisa Janovitza (Professional Soldier:
a Social and Political Portrait, Free Press, Glencoe 1964), Charlesa Moskosa (The
American Enlisted Man: the Rank and File in Today s Military, Russell Sage
Foundation, New York 1970), Davida Segala (The postmodern military: armed
forces after the Cold War, Oxford University Press, Oxford 2000) czy Giuseppe
Caforio (Handbook of the sociology of the military, Springer, New York 2006).
Pierwsza ksiaęzżka - podreęcznik ze zbiorem kluczowych tekstoów definiujaęcych te dyscypline - Military Sociology: A Study of American Military Institutions and
Military Life (pod redakcja; Charlesa H . Coatesa i Rolanda J. Pellegrina, Social
Science Press, College Park 1965) juz w tytule kładła nacisk na wojsko jako in­
stytucje. Po niej zostały opublikowane Handbook of Military Institutions (R.W. Little,
Sage Publications, Beverly Hills 1971) oraz Military Institutions and the Sociology
ofWar (K. Lang, Sage Publications, Beverly Hills 1972). Te trzy książki pierwsze
ukazujaę wojsko przede wszystkim jako instytucjeę społecznaę, podobnie jak wy¬
specjalizowane periodyki w zakresie socjologii wojska tzn. „Journal o f Political
and Military Sociology" wydawany od 1973 roku czy „ A r m e d Forces and Society" powstały w 1974 roku. Takie podejóscie cechowało róowniezż zespoół aka¬
demicki Center for Research on Military Organization, założony w 1995 roku na
Uniwersytecie Maryland pod przewodnictwem Davida Segala .
Problematyka kultury organizacyjnej, ktoóra pojawia sięe uózróodeł badanó nad
narodowymi, organizacyjnymi kulturami wojskowymi czy wreszcie kulturaę
wojska per se, weszła szerzej i głebiej do sfery z a i n t e r e s o w a ó socjologii wojska za
sprawaę badanó podjeętych nad korporacjami i przedsieębiorstwami mięedzynarod o w y m i . Badaczem, któory r o z p r o p a g o w a ł tęe problematykęe, był profesor
uniwersytetu w Amsterdamie, Geert Hofstede. W 1980 roku opublikował
47

4 7

Por. G. Siebold, Core issues and theoryin militarysociology,

Sociology" lato 2 0 0 1 .

„ J o u r n a l o f P o l i t i c a l and M i l i t a r y

�153

2. Kultura wojśka jako kultura organizacji

48

pracę Konsekwencje kultury . Od tego czasu - lat 80. X X wieku - obserwuje się
olbrzymi wzrost zainteresowania taę kwestiaę . Praca ta przyniosła autorowi
mieędzynarodowaę sławeę ze wzgleędu na opisanie w niej wynikóow szeroko zakro¬
jonych b a d a ó (ponad 100 tysiecy rozesłanych ankiet, każda liczaca ponad 100
pytanó), wykazujaęcych róozżnice w wydajnoósci pracy pracownikóow I B M w ponad
50 krajach, w ktoórych firma ta miała swoje zakłady. Róozżnice w wydajnoósci Geert
Hofstede wyjaósniał wartoósciami odmiennymi w zalezżnoósci od kultury kraju
pochodzenia pracownikoów, ktoóre nazwał „roózżnicami w zbiorowym zaprogra¬
mowaniu k u l t u r o w y m " , a samaękultureę organizacji okreóslił „psychologicznym
majaętkiem organizacji, dzięeki ktoóremu mozżna przewidzieóc zasoby tej organizacji
za pięeóc l a t " . Badacz pod pojeęciem „zbiorowego zaprogramowania kulturowe¬
go" rozumiał grupowaę socjalizacjeę, majaęcaę charakter narodowej indoktrynacji,
gdyzż to właósnie panóstwo narodowe nadzoruje (na róozżne sposoby, m.in. przez
system szkolnictwa) proces socjalizacji. W y n i k i badanó p o s t a n o w i ł nanieósóc na
mapęe roóżznic k u l t u r o w y c h , posługujaęc sięe nasteępujaęcymi
wymiarami
w odniesieniu do kultury narodowej: dystans władzy, indywidualizm-kolektywizm, meęskoósóc-kobiecoósóc oraz unikanie niepewnoósci. Z czasem dołaęczył do
tych wymiaroów piaęty: perspektyweę kroótko- lub długoterminowaę .
49

50

51

52

W y n i k i badanó i metodologia zastosowana przez Geerta Hofstede zostały
przejeęte do badanó nad organizacjami spoza sfery ekonomii i gospodarki, w t y m
do badanó nad kulturaę wojska. Badaczem, któory zajaęł sieętaę problematykaę
i p r z e t r a n s p o n o w a ł jaę na warunki wojskowe, był profesor Joseph Soeters.
W 1997 roku opublikował wyniki badanó przeprowadzonych w akademiach
wojskowych na korpusach kadetoów w 13 krajach, zaroówno członkowskich
N A T O (poza Grecjaę i Turcjaę), jak i k i l k u spoza Sojuszu: Białorusi, Brazylii
i A r g e n t y n i e . W roku 2004 badania o t y m samym charakterze zostały zre53

4 8

G. Hofstede, Culture's

Consequences: International

Differences

in Work-Related

Values,CA

Sage, T h o u s a n d Oaks 1980.
4 9

Z o b . W . C h o j n a c k i , Kultura

organizacyjna wojska w wymiarze narodowym i

wielonarodowym,

[ w : ] M . Cieóslarczyk, A . Deębska (red.), Wojsko wobec wyzwanó wspoółczesnego óswiata, A k a d e m i a
O b r o n y N a r o d o w e j , W a r s z a w a 2005, s. 182.
5 0

S. Magala, Nie dziel, ale rzafióó, [ w : ] G. Hofstede, Kultury

umysłu,

i organizacje.

Zaprogramowanie

Polskie W y d a w n i c t w o E k o n o m i c z n e , W a r s z a w a 2 0 0 0 , s. 1 1 .

5 1

G. Hofstede, Kultury

5 2

N a l e ż y w t y m miejscu z a u w a ż y c , i z - m i m o w i e l k i e j p o p u l a r n o s c i - m e t o d o l o g i a i w y n i k i

i organizacje... , op.cit., s. 55.

badanó Hofstede saę m o c n o k r y t y k o w a n e w ósrodowisku n a u k o w y m , przede w s z y s t k i m

ze

w z g l e d u na stronniczosc p r z y o m a w i a n i u k a ż d e g o z w y m i a r ó w k u l t u r y (np. w y s o k i dystans
w ł a d z y gorszy o d niskiego, k o l e k t y w i z m
Kulturowe

ramy zachowanó społecznych,

gorszy o d i n d y w i d u a l i z m u

etc. - por.

P.

Boski,

W y d a w n i c t w o N a u k o w e P W N i W y d a w n i c t w o SWPS

Academica, W a r s z a w a 2009, s. 126), j a k i ze w z g l e d u na ograniczenia dotyczace ich stosowania
w w y p a d k u analiz p r o w a d z o n y c h na p o t r z e b y w o j s k o w e . Por. M . Pawlak, Ograniczone mozżliwoósci
aplikacji

modelu kulturowego

Hofstede

w osiaganiu

A . C z u p r y n s k i , L . Elak, H . Schreiber (red.), op.cit,
5 3

J. Soeters, Values in Military

Society" 1997, n r 24, s. 2 4 - 3 7 .

Academies.

A

celow operacji

reagowania

kryzysowego,

[w:]

s. 1 3 0 - 1 3 4 .
Thirteen

Country

Study,

„ A r m e d Forces &amp;

�154

IV. Kultura organizacji wojska - u podstaw swiadomosci miedzykulturowej...

54

alizowane w Rumunii przez Cristineę Poponete . U podstaw badaón kultury
organizacyjnej wojska leżzy załozżenie, izż jako organizacja doóswiadcza tych
samych lub podobnych problemóow co przedsieębiorstwa mięedzynarodowe.
Jednoczeósnie jednak zwraca sieę uwageę na fakt, zże podobienóstwo problemóow
wcale nie oznacza podobnych metod ich rozwiaęzywania w organizacjach cywil¬
nych i wojskowych: wojsko, bęedaęc organizacjaę specyficznaę, nie jest organizacjaę
takaę samaę jak przedsięebiorstwo mieędzynarodowe.
Doósóc powszechnie przyjmuje sieę, zże kultura organizacji to zbioór wartoósci,
norm i postaw jej członkoów, ktoóre okreóslajaę to, co wazżne dla organizacji i na
czym polega istota jej działalnoósci. Kulturaę organizacji mozżna takzże okreóslióc
spóojne dla instytucji wzory postęepowania wynikajaęce z celu funkcjonowania
oraz z podzielanych przez jej członkóow wartoósci . Do jednej z najbardziej
popularnych i wielokrotnie wznawianych prac, wytyczajaęcych kierunek myóslenia o kulturze organizacyjnej, nalezży Organizational Culture and Leadership
Edgara Scheina . W e d ł u g jego koncepcji kulturęe organizacji tworzaę trzy
zasadnicze poziomy, wydzielone ze względu na „stopieó ich widocznosci" dla
zewneętrznego obserwatora: od niewidocznego i czeęsto nieuóswiadamianego azż
po najłatwiejszy do zaobserwowania . Pierwszy poziom, najmniej widoczny,
uwzgleędnia p o d s t a w o w e założzenia k u l t u r o w e , stosunek do otoczenia
i rzeczywistoósci, naturęe ludzkaę i stosunki mieędzyludzkie. Drugi poziom
uwzglęednia podstawowe normy i wartoósci, a więec przekazy na temat tego, jak
sięe zachowywaóc w organizacji, duzżaę rolęe odgrywajaę na t y m poziomie liderzy.
Dotyczy to róowniezż wytycznych, regulaminoów, a takżze ideologii i celoów. Trzeci
poziom, najłatwiejszy do obserwacji, to „artefakty kulturowe": widoczne wzory
zachowania, stosowany jęezyk i terminologia, architektura otoczenia, technolo¬
gia, produkty, sposóob ubierania sięe, symbole, ceremonie, r y t u a ł y .
55

56

57

58

Z socjologicznego p u n k t u widzenia, piszaę z kolei A d a m Kołodziejczyk
i Waldemar Nowosielski, wszelkie organizacje saę nakierowanym na cel
systemem kulturowym. Celem istnienia organizacji wojskowej jest stosowanie
zbiorowej przemocy. Stosowanie jej wymaga od wojska wysokiego stopnia
koordynacji, a koniecznoósóc odpowiedzi na zorganizowanaę przemoc - gotowoósci
na ryzyko utraty zdrowia lub żzycia. Organizacyjna kultura wojska jest oparta
na hierarchicznym dowodzeniu, od goóry do dołu, z zamknieętym łanócuchem
dowodzenia, zorganizowanym zgodnie z zasadami centralizacji. Informacje
istotne dla działania przekazywane s a ę z goóry na doół, a kompetencje do
przejawiania inicjatywy w działaniu saęósciósle limitowane na dole tej hierar¬
chicznej struktury. Poniewazż organizacja ta musi byóc gotowa na ryzyko

5 4

C.-R. Poponete, Culture

in the Romanian armed forces,

n i e p u b l i k o w a n a praca d o k t o r s k a

o b r o n i o n a na H e n r i Coanda R o m a n i a n A i r Force Academy, Brasov, R u m u n i a 2 0 0 7 .
5 5

Por.

A . O r z y ł o w s k a , A . Deębska, M . W a c h o w i c z , Kultura

organizacyjna

sił

zbrojnych,

W B B S , W a r s z a w a 2010.
5 6

E . H . Schein, Organizational

5 7

E . H . Schein, Three Levels ofCulture,

5 8

E . H . Schein, op.cit., s. 25.

Culture and Leadership,

Jossey-Bass, San Francisco 2010.

[ w : ] Idem, Organizational

Culture... , op.cit., s. 23.

�155

3. Kultura organizacyjna NATO

częeósciowej choócby destrukcji, wazżna jest identyfikacja wszystkich mozżliwych
czynnikoów sprzyjajaęcych takiej sytuacji oraz zmierzanie do jej wyeliminowania.
Sformalizowane zasady działania oraz standaryzacja procedur majaę eliminowaóc
nieprzewidywalnoósóc zachowanó członkoów organizacji w warunkach ekstremal¬
nego stresu towarzyszaęcego stosowaniu i doóswiadczaniu przemocy . Wtedy na
pierwszym planie jest wpojona dyscyplina, któora oznacza, zże członkowie
organizacji mogaę byóc zmuszeni do rezygnacji ze swoich indywidualnych interesoów i potrzeb na rzecz wspóolnego celu. Jest ona zarazem instrumentem
kontroli w sytuacji narazżenia na maksymalne ryzyko i ósrodkiem słuzżaęcym
zminimalizowaniu zamęetu i dezintegracyjnych skutkoów walki przez narzucenie
porzadku zaczerpnietego z repertuaru wzorcowych działaó, podkreslaja autorzy.
Dbałoósóc o dyscyplinęe, morale i jednoósóc, jako zżywotnych, motywujaęcych do walki
i regulujaęcych jej nieprzewidywalnoósóc składnikoów, jest czeęósciaęzżołnierskiej
edukacji i wyszkolenia. Autorzy podsumowujaę: „tradycyjne organizacje wojsko¬
we - zgodne ze swoimi wewneętrznymi racjami i k u l t u r a ę - saę organizacjami
hierarchicznymi. Aby były zdolne do zastosowania wspóolnych sił, saę ustrukturyzowane w e d ł u g zasady centralizmu i formalizmu; tradycyjnie funkcjonuje,
wykorzystujaęc procedury socjalizacji, dla ktoórych podstawaę jest presja moralna
i represyjne ósrodki kontroli zachowanó. W konsekwencji tradycyjna kultura
wojska z natury rzeczy jest oparta na antyindywidualistycznej i antyrynkowej
ideologii, co róozżni jaę w sposóob zasadniczy od cywilnej kultury demokratycznej
oraz organizacji funkcjonujaęcych w ramach wspoółczesnych społeczenóstw" .
Mozżna to uznaóc za cechy wspóolne wszelkim organizacjom wojskowym.
59

60

3. Kultura organizacyjna NATO
Joseph Soeters zastosował w badaniach wymiary zaproponowane przez Geerta
Hofstede i połaęczył je ze znanym modelem instytucjonalno-zawodowym
(Institutional-Occupational Model), rozpropagowanym w odniesieniu do wojska
przez Charlesa Moskosa i Franka R. Wooda za sprawa publikacji z 1988 r o k u .
Jeósli chodzi o metodologieę badaón i jej projektowanie to podstawowym
narzeędziem był stworzony przez Hofstede M o d u ł Badania Wartoósci (Values
Survey Module ), zawierajaęcy blisko 30 elementóow, w t y m zmienne dotyczaęce
kwestii demograficznych. Kwestionariusz p o w s t a ł w jęezykach angielskim
i holenderskim, a nasteępnie został p r z e t ł u m a c z o n y na jęezyki francuski,
niemiecki, włoski i hiszpanóski. Zaproszenia zostały skierowane do szesnastu
61

62

5 9

Por.

A. Kołodziejczyk,

W.

Nowosielski,

Teoretyczno-metodologiczne

tło

badanó,

[w:]

M . B a r a n - W o j t a c h n i o , J. Ł a t a c z , A . K o ł o d z i e j c z y k , W . N o w o s i e l s k i , M . W a c h o w i c z ,

Cywile

a wojskowi.

Adam

Bezpieczenóstwo

i promocja

wojska

w wymiarze

społecznym,

Wydawnictwo

M a r s z a ł e k , Torunó 2006, s. 1 7 - 1 9 .
6 0

Ibidem, s. 2 1 .

6 1

C h . M o s k o s , F.R. W o o d (red.), The military: More than just ajob?,

Washington
6 2

1988.

J. Soeters, Values... , op.cit., s. 12.

Pergamon-Brassey's,

�156

IV. Kultura organizacji wojska - u podstaw swiadomosci miedzykulturowej...

panóstw, z czego w badaniu wzięeło udział trzynaóscie, przy odmowie partycypacji
ze strony A u s t r i i oraz braku odpowiedzi ze strony Portugalii i Grecji. W poniżzszej tabeli przedstawione saęoósrodki i liczba respondentóow bioraęcych udział
w t y m mieędzynarodowym badaniu:
T a b e l a 6. Panstwa, instytucje w o j s k o w e oraz liczba r e s p o n d e n t ó w b i o r ą c y c h u d z i a ł w badaniu
Josepha Soetersa
Liczba
Kraj/instytucja

Liczba

respon­

Kraj/instytucja

respon¬

dentów
Belgia, Kroólewska

Akademia

Wojskowa w Brukseli

70

(35

z Flandrii

dentów
Hiszpania, Głoówna A k a d e m i a

56

W o j s k o w a w Saragossie

i35
z Walonii)
N i e m c y , U n i w e r s y t e t Bundes¬

42

wehry w Monachium
Dania,

Króolewska

Stany Zjednoczone, A k a d e m i a

52

Wojskowa West Point

Akademia

55

Sił Z b r o j n y c h w Kopenhadze
N o r w e g i a , N o r w e s k a Akade¬

41

Kanada,

Krolewska

Wyższa

Szkoła Wojskowa w

Kingston

Węegry, Króolewska A k a d e m i a
Obrony

m i a W o j s k o w a w Oslo

Ludovica w

40

49

Buda¬

peszcie
Francja, Francuska A k a d e m i a

44

W o j s k o w a Saint-Cyr

Białorus, Akademia

Wojsko¬

47

Kroólewska

60

w a w Minósku

Włochy, Akademia Wojskowa

50

Wielka

Brytania,

A k a d e m i a W o j s k o w a w Sand-

w Turynie

hurst
H o l a n d i a , Kroólewska Akade¬

58

m i a W o j s k o w a w Bredzie

664

Ogólem:
W z i ę t y c h pod

uwagę

6 3

:

560

Zrodło: J. Soeters, Values..., op.cit., s. 12 i 13.

Ze wzgleędu na znaczenie klarownego przedstawienia konkretnych aspektóow
kultury dla dalszego wywodu wymiary (jako pewne aspekty kultury, dajaęce sięe
zmierzyóc i pozwalajaęce okreóslióc pozycjęe danej kultury wobec innych k u l t u r )
oraz model instytucjonalno-zawodowy saę wyjaósnione w ponizższej tabeli:
64

6 3

W celu w y e l i m i n o w a n i a

danych zaburzajaęcych w y n i k i ze wzgleędu na roóżznice p ł c i o w e

oraz w i e k o w e J. Soeters z d e c y d o w a ł sieę wykluczyóc k w e s t i o n a r i u s z e w y p e ł n i o n e przez kobiety,
przez osoby powyzżej 30. r o k u żzycia i c u d z o z i e m c o ó w studiujaęcych w obcych sobie k u l t u r o w o
akademiach w o j s k o w y c h . Ibidem, s. 13.
6 4

G. Hofstede, Kultury

i organizacje...,

op.cit., s. 5 1 .

�157

3. Kultura organizacyjna NATO

T a b e l a 7.

W y m i a r y k u l t u r y i modele zastosowane w badaniach nad k u l t u r a organizacyjna

w o j s k a przez Josepha Soetersa na p o d s t a w i e modelóow Hofstede i M o s k o s a
Wymiary (cechy)
kultury narodowej

Wyjaśnienie

Dystans w ł a d z y (od małe¬

Pojeęcie w p r o w a d z o n e przez psychologa s p o ł e c z n e g o

go do duzżego)

M u l d e r a , ktoóry okreóslał w ten sposoób e m o c j o n a l n a ę przestrzenó

(Power

Distance

Index

-

o d d z i e l a j a c ą p o d w ł a d n y c h o d p r z e ł o ż o n y c h ; tutaj
zwłaszcza jako

PDI)

s t o s u n e k do

nieroównoósci

Mauka

rozumiane

społecznych,

do

h i e r a r c h i i w organizacjach oraz relacji z władzaę. G. Hofstede,
Kultury

i organizacje... ,

op.cit.,s.63in.

Kolektywizm

Stosunek do relacji mięedzy j e d n o s t k a m i , gdzie

i

oznaczaóc bęedzie branie p o d

indywidualizm
(Indvidualism

- IDV)

indywidualizm

uwageę przez jednostkeę

przede

w s z y s t k i m samego siebie i swojej najblizższej rodziny, podczas
gdy k o l e k t y w i z m

odznaczac s i ę b ę d z i e p o c z u c i e m o d p o w i e -

dzialnoósci j e d n o s t k i w z g l ę e d e m

wieększej

grupy

społecznej

(przejawia sięe głoównie na p o z i o m i e panóstwa, nie zaós organiza¬
cji. G. Hofstede, Kultury
Kobiecoósóc imęeskoósóc

Wymiary

(Masculinity

wzgledem osiagania k o n k r e t n y c h r e z u l t a t ó w i orientacji na efekty

- MAS)

te

i organizacje... , op.cit., s. 105 i n . ) .

odnoszaęsieęgłóownie

do

nastawienia j e d n o s t k i

(nastawienie meskie) b a d ó t e ż stawiania na p i e r w s z y m miejscu
jakosci zycia i dobrych relacji
z e ó s k i e ) . G. Hofstede, Kultury

miedzyludzkich

i organizacje...,

Unikanie niepewnosci

Termin

(od s ł a b e g o do silnego)

o p i s y w a n y m . i n . przez Jamesa G. Marcha; tutaj użzywany

(Uncertainty

okreslenie stopnia z a g r o ż e n i a odczuwanego przez

Avoidance

In¬

dex - U A I )

zapożzyczony z amerykanóskiej

(nastawienie

op.cit,s.135 i n.

danej k u l t u r y

w

obliczu

sytuacji

socjologii

nowych,

6 5

niepewnych .G.Hofstede,Kultury

organizacji,

nieznanych

i organizacje...

na

członkow
,

lub

op.cit.,

s. 1 8 0 - 1 8 1 .
Patrzenie przez

pryzmat

instytucjonalny

baędóz za¬

M o d e l ten o d n o s i sięe do p o s t a w zżołnierzy wobec swojej pracy.
N a s t a w i e n i e i n s t y t u c j o n a l n e t o postrzeganie z a w o d u zżołnierza

wodowy

przez p r y z m a t służzby dla w ł a s n e g o kraju i oddania odczuwa¬

( Institutional-Occupational

nego dla

Model)

„ z a w o d o w e " wiaęzże sięe z postrzeganiem służzby zżołnierskiej j a k o

organizacji wojskowej,

podczas gdy

nastawienie

„ p r a c y j a k kazżda i n n a " . J. Soeters, C.-R. Poponete, T.J. Page,
op.cit., s. 16.
ó

Z roódło: oprac. własne.

6 5

Jak

zwraca uwageę Hofstede, nie nalezży mylióc u n i k a n i a niepewnoósci z

awersjaędo

p o d e j m o w a n i a ryzyka. Niepewnoósóc m a sięe tak do ryzyka, jak niepokóoj do strachu. Strach
i ryzyko n a k i e r o w a n e saę na coós k o n k r e t n e g o : p r z e d m i o t , osobeę l u b wydarzenie. Ryzyko jest
z k o l e i czeęsto przedstawiane j a k o stopienó p r a w d o p o d o b i e n ó s t w a , zże dana sytuacja bęedzie mieóc
miejsce. Niepokoój i niepewnoósóc saęz k o l e i u c z u c i a m i m a ł o sprecyzowanymi: niepewnoósóc nie m a
przypisanego p r a w d o p o d o b i e n ó s t w a , niepokóoj jest zaós b e z p r z e d m i o t o w y . U n i k a n i e niepewnoósci
pozwala jednak

unikaóc d w u z n a c z n o ó s c i .

d w u z n a c z n y c h . Chcaę k l a r o w n y c h

struktur

Kultury

o

zaróowno w

wysokim

U A I nie

organizacjach

lubiaęsytuacji

i instytucjach,

jak

i w relacjach m i e ę d z y l u d z k i c h . Pozwala t o w ich odczuciu p o p r a w n i e i n t e r p r e t o w a ó c i przewidywaóc w s z e l k i e wydarzenia. G. Hofstede, Kultury

i organizacje... , op.cit., s. 1 8 4 - 1 8 5 .

�158

IV. Kultura organizacji wojska - u podstaw swiadomosci miedzykulturowej...

Zastosowanie wskazanych wyzżej czynnikóow do badanó nad narodowymi
kulturami wojskowymi dało bardzo ciekawe rezultaty. Przede wszystkim
okazało sieę, izż niektóore wymiary korelujaę ze sobaę, jak np. dystans władzy
korelował z wynikami osiaęganymi w wymiarze unikania niepewnoósci. Oba te
wskazniki staja; się wyznacznikami okreslonego charakteru organizacji: wysokie
wskaózniki dystansu władzy i unikania niepewnoósci saę przejawami klasycznej
machiny biurokratycznej w rozumieniu Webera, o strukturze piramidy, zorien¬
towanej na przestrzeganie zasad i procedur. Niski poziom obu tych wskaóznikóow
charakteryzuje z kolei organizacje o charakterze nowoczesnym, zorientowane
na rezultaty i duzżo bardziej elastyczne. Joseph Soeters zauwazżył roówniezż,zże
wysoki wskaóznik indywidualizmu, móowiaęcy o poczuciu niezalezżnoósci jednostek
od organizacji, jak róowniezż wysoki wskaóznik meęskoósci, odzwierciedlajaęcy
daęzżenia do wysokich zarobkóow, stajaę sieę wskaóznikami modelu zawodowego
(według Moskosa).
W y n i k i badanó Soetersa pozwoliły pogrupowaóc pewne panóstwa w „klastery"
wedle zbiezżnoósci uzyskanych w nich wynikóow . Co ważzne, poroównujaęc w y n i k i
w tych wymiarach osiaęgnieęte przez Geerta Hofstede podczas badanó cywilnych
pracownikoów firmy I B M , Joseph Soeters stwierdził, izż istnieje tozżsamoósóc
wynikoów osiaęgana w tych samych krajach: znaczy to, żze w y n i k i „cywili" róożzniły
sieę w marginalnym stopniu od wynikóow wojskowych, jeósli pochodzili z tego
samego panóstwa. Kultura narodowa przesaędza więec w ogromnym stopniu o kul¬
turze w o j s k a . W zwiaęzku z t y m wyroózżnił tzw. klaster łacinóski, obejmujaęcy
Francjeę, Włochy, Belgieę, Hiszpanieę i Brazylięe. Cechy charakterystyczne kultury
wojskowej w tych krajach dotyczaę wysokiego poziomu dystansu w ł a d z y
skorelowanego z wysokim poziomem unikania niepewnoósci. Takie zgrupowanie
tych krajoów na bazie ich bezpoósrednich zwiaęzkóow z imperium rzymskim
pojawia sieę takzże w pracach Geerta Hofstede . Wszystkie wymienione panóstwa
saę w przeważzajaęcej mierze katolickie, a organizacja Koóscioła rzymskokatolic¬
kiego (struktura piramidy z papiezżem na jej szczycie oraz swoisty styl
administracyjno-biurokratyczny), wyrażająca sie w znanym powiedzeniu Roma
locuta, causa finta (Rzym p r z e m ó w i ł , sprawa rozstrzygnięta, s k o ó c z o n a ) , wpływa
mocno takzże na kultureę organizacyjnaę wojsk z tego „klasteru".
66

67

68

Na przeciwnym biegunie sytuujaę sieę kultury wojskowe Norwegii i Kanady,
ze spłaszczonaę strukturaę organizacyjnaę oraz niskim wskaóznikiem unikania
niepewnoósci. Ma to wskazywaóc na nowoczesnaę kulturęe organizacji pracy ,
panujaęcaę takżze w społeczenóstwach tych krajóow.
Formy hybrydowe, mieszane, odnajdujemy w brytyjskich akademiach
obrony, w ktoórych dystans władzy okazał sieę najwyżzszy wósroód wszystkich
poroównywanych krajoów. Podobnie wysoki wskaóznik utrzymywał sięe roówniezż
69

6 6

6 7

6 8

6 9

Podajęe w y n i k i za J. Soeters et al., Military

culture, op.cit., s. 1 7 - 2 0 .

J. Soeters, Values... , op.cit., s. 24.
G. Hofstede, Culture's

Consequences..., op.cit.; Kultury

J. Soeters, Values... , op.cit., s. 24.

i organizacje...,

op.cit.

�159

3. Kultura organizacyjna NATO

w akademiach amerykanóskich i niemieckich, gdzie wskaóznik unikania niepewnoósci był szczegoólnie wysoki. Ten ostatni rezultat przejawia sięe w ocenie
badaczy choócby tym, żze zaroówno zżołnierze amerykanóscy, jak i niemieccy wykazujaę ogromnaę skłonnoósóc do pracowania zgodnie z podreęcznikowymi wytycz¬
nymi, celujaęwóscisłym wypełnianiu rozkazoów i kładaę nacisk na przestrzeganie
praw i regulacji wojskowych.
Dwa p o z o s t a ł e wymiary (indywidualizm i m ę e s k o ó s ó c ) n a a k a d e m i a c h
norweskich i kanadyjskich, t y m razem również w USA i Danii, wskazujana
relatywnie nowoczesnaę kultureę wojska, w ktoórym niezalezżnoósóc od samej orga¬
nizacji (indywidualizm), jak róowniezż nastawienie na dobre zarobki (męeskoósóc)
saę cechami dominujaęcymi. W tych krajach mamy więec do czynienia z przewagaę
modelu zawodowego. Wskazuje na to takżze sposóob rekrutacji i awansowania
w siłach zbrojnych tych krajoów, ktoóre bezpoósrednio prowadzaę do stworzenia
zawodowej kultury wojskowej. Z drugiej strony, w niektoórych krajach euro¬
pejskich, takich jak W ł o c h y i Belgia, obydwa te wymiary były na niskim po¬
ziomie. Sugerowaóc to mozże, zże lojalnoósóc wzgleędem wojska (kolektywizm)
sytuuje sięe na wysokim poziomie, a presja na dobre zarobki nie jest naj¬
istotniejsza. Wskaóznik zarobkowy generalnie okazuje sieę wysoki w krajach
postkomunistycznych, w ktoórych nadal jeszcze, w poroównaniu do Europy
Zachodniej, zarobki sytuuja się na nizszym poziomie - potwierdza to przypadek
Rumunii, ktoóra uzyskała taki właósnie mieszany wynik na l i n i i k o l e k t y w i z m indywidualizm, podczas gdy nacisk na duzże zarobki utrzymuje sięe na wysokim
poziomie. W y n i k i tych b a d a ó w formie skondensowanej zawarte sa w ponizszej
tabeli.
T a b e l a 8. Konfiguracje k u l t u r o w e w s r o d w o j s k a
Konfiguracja
kulturowa

W y s o k i poziom
obydwu w y m i a r ó w

Dystans w ł a d z y i uni¬

Francja,

kanie niepewnoósci

Belgia,

Włochy,
Hiszpania,

Brazylia, R u m u n i a

Hybrydowy/mieszany
W i e l k a Brytania

N i s k i poziom
obydwu w y m i a r ó w
N o r w e g i a i Kanada

( w y s o k i wskaóznik
dystansu w ł a d z y )
USA i Niemcy (wysoki
wskaóznik u n i k a n i a niepewnoósci)

Indywidualizm

(nie-

zależznoósóc) oraz męes-

Norwegia,

Kanada,

USA, Dania

R u m u n i a (wysoki
wskaóznik

koósóc ( u k i e r u n k o w a -

w a n i a na w y s o k i e

nienaosiaęgnieęcia,

robki/model

z w ł a s z c z a na wyso¬

wy)

kie zarobki)
ó

Z roódło: J. Soeters et al., Military culture, op.cit., s. 18.

W ł o c h y i Belgia

ukierunko¬
za­

zawodo¬

�160

IV. Kultura organizacji wojska - u podstaw świadomości międzykulturowej...

Badanie podobne do badanó Josepha Soetersa z zastosowaniem metodologii
Geerta Hofstede zostało również przeprowadzone przez Josepha T. Page'a , ale
na poziomie kadry oficerskiej z w w . krajóow, uczestniczaęcej w konferencjach
i kursach mieędzynarodowych w Europie. W badaniu znaleózli sieę przedstawiciele
z a r ó w n o krajów członkowskich N A T O (Belgia, Holandia, Kanada, Niemcy,
Norwegia, Wielka Brytania, Stany Zjednoczone), jak i krajoówbęedaęcych w pro¬
gramie Partnerstwo dla Pokoju (dalej: PdP): Gruzji, Rumunii, Słowacji
i Słowenii. W y n i k i b a d a ó Page'a potwierdziły wczesniejsze badania Soetersa
z jednym wyjaętkiem: kadra oficerska armii niemieckiej miała znacznie wyzższy
wskaóznik wymiaru dystansu władzy nizż niemieccy kadeci. Ciekawe obserwacje,
choóc właósciwie roówniezż łatwe do przewidzenia, zostały poczynione w obszarze
roóżznic mieędzy krajami N A T O a krajami beędaęcymi w PdP. Kadra oficerska krajoów
N A T O okazała sieę bardziej homogeniczna kulturowo jako grupa nizż kadra
z krajoówbęedaęcych w PdP . Na taki wynik krajoów z PdP głoównie „zapracowała"
Gruzja jako kraj najdalej połozżony w Azji w stosunku do pozostałych objeętych
badaniem, w dodatku z byłego bloku sowieckiego. Badacze przychylajaę sięe do
tezy, żze pewna spóojnoósóc wynikoów krajoów N A T O w poroównaniu do duzżej ich
odmiennoósci w odniesieniu do krajoów z PdP mozże wynikaóc z długiej historii
funkcjonowania Sojuszu (od 1949), podczas gdy program PdP został zaini¬
cjowany dopiero w 1994 roku.
70

71

Podsumowujaęc wyniki wszystkich przeprowadzonych badanó, obaj badacze
zauwazżyli, zże m i m o istnienia ogromnych róozżnic w kulturach narodowych,
przesaędzajaęcych o odmiennych kulturach wojskowych, wyraóznie mozżna roówniezż
zauwazżyóc istnienie ponadnarodowej kultury wojskowej, umozżliwiajaęcej roózżnym
krajom c z ł o n k o w s k i m N A T O w miareę normalnaę wspóołpraceę. Efrat Elron, Boas
Shamir i Eyal Ben-Ari okreóslili tęe sytuacjęe h a s ł e m : „zróozżnicowanie kulturowe jednoósóc operacyjna" . Głoównymi elementami zauważzanymi przez zdecydowanaę
wieększoósóc uczestnikoów badanó w krajach członkowskich N A T O były instytu¬
cjonalne nastawienie do wykonywanej pracy oraz przestrzeganie hierarchii
i procedur.
72

73

Jednoczesnie w badaniach Page'a potwierdził się fakt większej kulturowej
homogenicznoósci krajóow członkowskich N A T O i odreębnej kulturowej homogenicznoósci krajoówbęedaęcych w PdP. Wyjaósnieniem tej sytuacji jest w ocenie
badacza fakt istnienia N A T O od ponad 60 lat, gdzie ciaęgłoósóc funkcjonowania

7 0

T.J. Page Jr., Culture

and the Profession

of Arms

in the 21st

Hofstede's Dimension Theory Within the North Atlantic Treaty Organization
for Peace (PfP) Military

Cultures,

Century: An Application
(NATO)

and the

of

Partnership

N o v a Southeastern University 2003 (maszynopis).

7 1

T.J. Page Jr., op.cit., s. 96, za: J. Soeters et al., Military

7 2

E. E l r o n , B. Shamir, E. B e n - A r i , op.cit.

7 3

T r z y p y t a n i a badawcze, jakie przyjaęł, b y ł y s f o r m u ł o w a n e nasteępujaęco: 1) Czy istniejaę

culture, op.cit., s. 19.

istotne r ó ż n i c e w k u l t u r a c h n a r o d o w y c h kadry dowodczej k r a j o w

członkowskich

NATO?;

2) Czy istniejaę i s t o t n e róożznice w k u l t u r a c h n a r o d o w y c h k a d r y dowoódczej krajoów uczestniczaęcych w p r o g r a m i e „ P a r t n e r s t w o dla Pokoju"?; 3) Czy j a k o odręebne grupy, N A T O i PdP, saę
bardziej k u l t u r o w o homogeniczne? T.J. Page Jr., op.cit., s. 100.

�161

4. Narodowa kultura wojskowa

organizacji przewazżanadroózżnicami narodowymi. Szesnaóscie krajoów członkow¬
skich N A T O (od 1949: Belgia, Kanada, Dania, Francja, Islandia, Włochy,
Luksemburg, Holandia, Norwegia, Portugalia, Wielka Brytania i Stany Zjedno¬
czone; od 1952: Grecja i Turcja; od 1955 Niemcy; od 1982 Hiszpania) wspołp r a c o w a ł o co najmniej przez 15 lat (przypadek „najmłodszej" Hiszpanii) do
momentu zaproszenia w 1997 roku i przyjęcia do N A T O w 1999 Polski, Czech
i W e ę g i e r . Umozżliwiło i m to wypracowanie ponadnarodowej kultury orga¬
nizacyjnej Sojuszu, wypadkowej wielu narodowych kultur wojskowych. Wiaęzże
sięe toroównieżz z tym, izż na kultureę organizacyjnaę składajaę sieę zaroówno wzorce
kulturowe p o w s t a ł e w danej organizacji, jak i te do niej wnoszone, a wytworzone
poza ta organizacja . Mamy wiec do czynienia ze swoista, osmoza kultur
organizacyjnych (narodowa kultura wojskowa - kultura organizacyjna Sojuszu).
Wnioski postawione przez Josepha Page'a ida. w związku z t y m dalej: jesli czas
działa na korzyósóc przyjmowania ponadnarodowej k u l t u r y organizacyjnej
i badania wskazujaę na tendencje do wieększej homogenizacji w zakresie kultury
organizacyjnej Sojuszu, to N A T O powinno traktowaóc przyjmowanie nowych
członkoów jako swoój podstawowy interes, ktoóry przyniesie nie tylko więekszaę
stabilnoósóc tej organizacji, ale róowniezż więekszaę stabilnoósóc w nowych krajach
członkowskich .
74

75

76

4. Narodowa kultura wojskowa
Narodowa kultura wojskowa jest ogniwem łaęczaęcym zżołnierza pochodzaęcego
z danego kraju, wychowanego w okreóslonej narodowej kulturze i tradycji, z ponadnarodowaę kulturaę wojska jako organizacji. Ta ostatnia czyni mozżliwym
wspoółdziałanie w operacjach sojuszniczych wielonarodowych kontyngentoów.

Kultura grupy zawodowej
(np. kadra dowódcza)

Kultura narodowa
(socjalizacja jednostek)

Kultura wojskowa jako
kultura organizacji
(np. NATO)

Narodowa kultura wojskowa
(armie poszczególnych państw)

R y s u n e k 9. Relacje m i e d z y p o j ę c i a m i w i a ż a c y m i się z k u l t u r a organizacyjna
ó

Z roódło: oprac. własne.

Obraz ten należałoby skomplikowac wskazaniem istnienia dodatkowego
elementu: kultury grupy zawodowej, mieszczaęcej sięe mieędzy kulturaę narodu

7 4

Ibidem, s. 1 0 3 - 1 0 4 .

7 5

Z w r a c a na to uwage C. Sikorski,

Sztuka

kierowania.

Szkice

I n s t y t u t W y d a w n i c z y Zwiaęzkoów Z a w o d o w y c h , W a r s z a w a 1986.
7 6

T.J. Page Jr., op.cit., s. 104.

o kulturze

organizacyjnej,

�162

IV. Kultura organizacji wojska - u podstaw świadomości międzykulturowej...

a kulturaę organizacji. Idaęc za wnioskami Geerta Hofstede, trzeba stwierdzióc,izż
na poziomie kultury narodowej róozżnice mieędzy członkami społeczenóstwa wystęepujaęgłoównie w sferze wartoósci, rzadziej w sferze praktyk. Na poziomie
organizacji róożznice zaznaczajaęsięe głoównie w sferze praktyk (choóc, jak zauważza
Marian Cieóslarczyk, mozżna móowióc róownieżz owartoósciach organizacyjnych ).
Tymczasem kultura grupy zawodowej oznacza zmiany zaróowno w sferze
wartoósci, jak i w sferze p r a k t y k , a rozumiana jest jako zespóoł milczaęcych
ispoójnych znaczenó podzielanych przez członkoów grupy, okreóslajaęcych: jak i dla¬
czego zachodzaęokreóslone zdarzenia, co robióc ikogoalarmowaóc, kiedy wyłaniajaę
sięe problemy, oraz co konstytuuje problemy; jak traktowaóc sieęwzajemnie .
Bardzo ciekawie przedstawiajaę sieę w t y m kontekóscie wyniki badanó Josepha
Soetersa w odniesieniu do narodowych kultur wojskowych. Majaę one bowiem
zasadnicze znaczenie dla okreóslenia p o t e n c j a ł u wielonarodowych koalicji
i sojuszy, działajaęcych z załozżenia w warunkach istniejaęcych, czeęsto głęebokich
roóżznic kulturowych. Wniosek, ktoóry on sam wskazał jako, byóc możze, najbardziej
istotny z jego badanó, dotyczy stylu dowodzenia formacjami wielonarodowymi
i „koniecznosci posiadania swiadomosci kulturowej przez kadrę dowodcza"
w tej mierze. Rozżnice w wojskowych kulturach narodowych mogaę bowiem
sprawiac,izż okreslony, narodowy styl dowodzenia możze byc opacznie rozu¬
miany przez p o d w ł a d n y c h z innych krajow. Swiadomosc tych rozżnic powinna
wymusic budowanie kadry „inteligentnej kulturowo", budujaęcej atmosfereę
zaufania i szacunku do wszystkich uczestnikow operacji, opierajaęcej sięe na
wspolnocie celow i interesow. Patrzaęc od strony stricte praktycznej, badacz ten
zaleca, aby wziaó pod uwage oczywisty fakt, że pewnym formacjom wielo­
narodowym łatwiej będzie ze soba w s p o ł p r a c o w a c (Holendrzy/Niemcy, Holen­
drzy/Anglicy) niż i n n y m ( N o r w e g o w i e / W ł o s i ) . Zwłaszcza w operacjach
o charakterze stabilizacyjnym, gdzie poziom stresu zwiaęzany z nieustannaę
gotowoósciaę bojowaę i odczuwanym zagrozżeniem zżycia jest szczegoólnie w y s o k i ,
p o w i n n o wdrażzaóc sięe rozwiaęzania, ktoóre pozwolaęuniknaęóc generowania
dodatkowych konfliktóow wewnaętrz formacji wielonarodowych dzieęki zastoso¬
waniu wiedzy o roózżnicach kulturowych.
77

78

79

80

81

82

7 7

M . Cieóslarczyk, O potrzebie... , op.cit., s. 3 5 - 3 6 .

7 8

G. Hofstede, Kultury...

7 9

Ibidem, s. 26.

8 0

J. Soeters, Values... , op.cit., s. 27.

8 1

8 2

, op.cit., s. 2 6 8 - 2 7 0 .

Ibidem.
Por. np. badania Tadeusza I w a n k a wósroódzżołnierzy wracajaęcych z I r a k u , gdzie na pytanie

„ j a k i e g o rodzaju o b a w y t o w a r z y s z y ł y P a n u ( i ) w czasie s ł u ż b y w I r a k u ? " d w i e najczesciej
udzielane o d p o w i e d z i b r z m i a ł y : o b a w a o w ł a s n e z d r o w i e i życie

(60,8%) oraz poczucie

z a g r o ż e n i a , n i e p e w n o s c i ( 1 1 , 6 % ) , a najczesciej o d c z u w a n e b y ł y „ z d e n e r w o w a n i e k o l e g o w "
(36,9%) i „zagrozżenie, niepokoój" ( 3 2 % ) . T. I w a n e k , Kadra Wojska Polskiego wobec misji
[ w : ] T . K o ł o d z i e j c z y k , D.S. K o z e r a w s k i , J. M a c i e j e w s k i (red.), Oficerowie
Socjologiczna

analiza procesu bezpieczeńistwa

skiego, W r o c ł a w 2008, s. 336.

grup

irackiej,

dyspozycyjnych.

narodowego, W y d a w n i c t w o U n i w e r s y t e t u W r o c ł a w ¬

�163

4. Narodowa kultura wojskowa

4.1. K u l t u r a o r g a n i z a c y j n a W o j s k a P o l s k i e g o

Warto w t y m miejscu przyjrzeóc sięe takzże bliżzej temu, jak w Polsce wyglaęda
kwestia badanó oraz ich wynikoów w odniesieniu do kultury organizacyjnej
Wojska Polskiego. Marian Cieslarczyk i Edward Pomykała we wstepie do pracy
poóswięeconej kulturze organizacyjnej w siłach zbrojnych z 2003 roku zaznaczajaę:
„Jesli nawet z rezerwabedziemy przyjmowac pogląd S.P. Huntingtona, że
w perspektywie X X I w i e k u zroznicowanie cywilizacyjne,
uwzględniające
odmienne systemy wartoósci społecznych, możze stanowióc jeden z głoównych
problemóow rozwojowych ludzkoósci, to jednak trudno byłoby lekcewazżyóc nasze
wczeósniejsze doóswiadczenia, zwiaęzane np. z funkcjonowaniem zżołnierzy
w składzie wielonarodowych sił zbrojnych pod flagaę O N Z . Chociazż pojawiajaęce
sieęwóowczas problemy, zwiaęzane z deficytem wiedzy i kompetencji kadry do
działania w wielokulturowym ósrodowisku, nie zostały, jak sieę wydaje, wystarczajaęco zbadane i opisane, to jednak zaroówno we wspomnieniach uczestnikóow
tamtych misji, jak i w materiałach konferencji poóswięeconych udziałowi polskich
żołnierzy w misjach pokojowych zagadnienia te pojawiaja się coraz czesciej" .
83

Jeósli chodzi o najnowsze badania, poruszajaęce p r o b l e m a t y k e ę k u l t u r y
organizacyjnej Wojska Polskiego i przygotowanie naszych sił zbrojnych do
misji poza granicami kraju, w któorych przede wszystkim dochodzi do „zde¬
rzenia" k u l t u r narodowych, organizacyjnych czy cywilizacyjnych, dobrego
obrazu dostarczajaę badania podejmowane przez Wojskowe Biuro Badanó
S p o ł e c z n y c h . Badania poóswieęcone konkretnie tematowi kultury organizacyj¬
nej wojska, przeprowadzone we wrzesniu 2010 r o k u , umożliwiają p o r ó w n a n i e
84

85

8 3

M . Cieslarczyk, E. P o m y k a ł a , Wstep, [ w : ] M . Cieslarczyk, E. P o m y k a ł a (red.), op.cit.,s.5.

8 4

B i u r o d z i a ł a w r a m a c h W o j s k o w e g o C e n t r u m Edukacji Obywatelskiej,

podległego

D e p a r t a m e n t o w i W y c h o w a n i a i P r o m o c j i Obronnoósci M i n i s t e r s t w a O b r o n y N a r o d o w e j , jest
k o n t y n u a t o r e m działalnoósci nastęepujaęcych i n s t y t u c j i realizujaęcych badania s p o ł e c z n e w woj¬
sku: W o j s k o w e g o I n s t y t u t u Badan Socjologicznych (lata 1 9 9 0 - 1 9 9 9 ) oraz W o j s k o w e g o Biura
Badan Socjologicznych (lata 1 9 9 9 - 2 0 0 6 ) . I s t o t n e badania z p u n k t u w i d z e n i a poruszanej t u
p r o b l e m a t y k i t o m . i n . A . O r z y ł o w s k a , A . D ę b s k a , M . W a c h o w i c z , Kultura
zbrojnych,
do misji
M.

W B B S , W a r s z a w a 2010; A . K o ł o d z i e j c z y k , Zawodowe
innych

niż

Weselióski,

profesjonalizacji,
żzołnierzy
W.

wojenne,

Wpływ

WBBS,

udziału

Warszawa 2002; M . Kloczkowski,

polskich

żołnierzy

w misjach poza granicami

kraju

cywilnych i wojskowych,
M.

Kloczkowski,

A.

Orzyłowska,

srodowisk

misjach

poza

na proces profesjonalizacji,

ó

S wiadomoósóc historyczna

ósrodowisk

A . K o ł o d z i e j c z y k , Wojsko a społeczenóstwo. Kulturowe

-wychowawczej

w

wojskowych,

podobienóstwa

oficerów
M.

granicami

W B B S , W a r s z a w a 2008; M . K l o c z k o w s k i , J. Zajdzik,

Nowosielski,

organizacyjna

przygotowanie

Wachowicz,

kraju

Wpływ

aspekty

Przygotowanie

w strukturach

służzby poza

kadry

NATO,

granicami

i absolwentowszkół

na

udziału

Warszawa

2006;

i odmiennoósci studentóow

uczelni

kraju,

WBBS,

wojskowych

T. I w a n e k ,

Warszawa

do pracy

2004;

dowodczo-

W B B S , W a r s z a w a 2002; J. Prus-Zajaczkowska,

wojskowych na temat zaangażowania

proces
polskich

W B B S , W a r s z a w a 2009;
WBBS,

W B B S , W a r s z a w a 2006; M . W a c h o w i c z , W . N o w o s i e l s k i ,

Społeczne

sił

wojska

i udziału SZ RP w ramach sojuszniczych operacji

Opinie
NATO,

WBBS, Warszawa 2003.
8 5

Badania t e r e n o w e z o s t a ł y p r z e p r o w a d z o n e w e wrzeósniu 2010

wósróod 592

żzołnierzy

z a w o d o w y c h p r z y u w z g l ę e d n i e n i u w s z y s t k i c h k o r p u s o ó w z ż o ł n i e r z y z a w o d o w y c h , w 20 jednost-

�164

IV. Kultura organizacji wojska - u podstaw swiadomosci międzykulturowej...

w y n i k ó w z uzyskanymi w siłach zbrojnych innych krajow członkowskich N A T O
(zaprezentowanymi powyzżej) z uwagi na fakt, iżz badanie zostało przygotowane
na podstawie klasycznego modelu kulturowego opracowanego przez Geerta
Hofstede, obejmujaęcego takie aspekty, jak: dystans władzy, kolektywizm
i indywidualizm, unikanie niepewnoósci, długo- i kroótkoterminowa orientacja
(ten aspekt został z kolei pominieęty w badaniach przeprowadzonych przez
Josepha Soetersa); orientacja d ł u g o t e r m i n o w a (Long Term Orientation - LTO)
skupia sięe n a p r z y s z ł o ó s c i , natomiast kroótkoterminowa na teraózniejszoósci
i przeszłoósci. Orientacji d ł u g o t e r m i n o w e j odpowiadajaę takie cechy, jak wytrwałoósóc, k s z t a ł t o w a n i e relacji w e d ł u g statusu czy zapobiegliwoósóc, a orientacji
kroótkoterminowej - potrzeba ustatkowania i róownowagi oraz poszanowanie
tradycji .
86

Duży dystans władzy

|

Mały dystans
władzy

-2,0 |

Kolektywizm

-10,5

Indywidualizm

24,1

Kobiecość

Silne unikanie niepewności

Męskość

Słabe unikanie
niepewności

-65,9

39,3

Orientacja krótkoterminowa

R y s u n e k 10.

Orientacja
długoterminowa

Indeks w y m i a r o w k u l t u r y organizacyjnej W o j s k a Polskiego

Zrodło: A. Orzyłowska, A. Debska, M . Wachowicz, Kultura organizacyjna sil zbrojnych, WBBS, Warszawa 2010,
s. 15.

We wnioskach autoroów badania mozżemy odnaleózóc klasyczne cechy orga¬
nizacji wojskowej. Po pierwsze, zauważzajaę autorzy, instytucja wojska oraz jej
członkowie tworzaę specyficznaę sfereę wartoósci kulturowych, w ktoórej dominuje
kach wojskowych

na

terenie całego

kraju.

Zastosowany

został

losowy

dobóorproóby,

wykorzystujaęcy l o s o w a n i e w a r s t w o w e w e d ł u g rodzaju sił zbrojnych, co s p e ł n i a

kryterium

r e p r e z e n t a t y w n o ó s c i zebranego m a t e r i a ł u empirycznego. A . O r z y ł o w s k a , A . Dęebska, M . Wacho¬
wicz, Kultura
8 6

organizacyjna sil zbrojnych,

W B B S , W a r s z a w a 2010, s. 4.

Nalezżywtymmiejscuzauważzyóc,zże

poddawana jest

uzasadnionej

uwzglęednienia dynamiki

i częesto

metodologia

szerokiej

krytyce.

o p r a c o w a n a przez
Zarzuca

sięe

Hofstede

jejm.in.brak

z m i a n , l u k i w analizie danych, błęedne interpretacje i n a d m i e r n e

w n i o s k i ze zbyt ubogiego m a t e r i a ł u empirycznego. Z o b . P. Boski, op.cit., s. 1 2 4 - 1 2 6 . D o dzis
ż

ż

jego koncepcja jest j e d n a k na tyle w p ł y w o w a , z e nie sposoób jej zlekcewaz yóc.

�165

4. Narodowa kultura wojskowa

wzorzec męeskoósci, unikanie niepewnoósci i orientacja d ł u g o t e r m i n o w a . Po
drugie, w sytuacji, gdy instytucja za głóownaę zasadeę organizacji działania uznaje
hierarchicznoósóc, nie dziwi dużzy dystans władzy. Po trzecie, przy duzżym nacisku
organizacji na wspoółpracęe i kooperacjeę w realizacji zadanó brak kulturowego
nachylenia na kolektywizm (kobiecoósóc) powinien wzbudzióc głeębszaęrefleksjęe. Po
czwarte, adaptacja do słuzżby przebiega przede wszystkim w wymiarze wartoósci
zawodowych i instytucjonalnych, w mniejszym zaós stopniu w wymiarze
wartoósci społecznych czy moralnych. W ocenie wartoósci wazżnych dla wojska
jako instytucji zżołnierze zawodowi na pierwszym miejscu ulokowali: dyscyplineę,
odpowiedzialnoósóc, patriotyzm, honor, na ostatnich znalazły sięe zaós: hojnoósóc,
inicjatywa i zamiłowanie do porzaędku.
Ponieważz badanie, ze wzglęedoównaistniejaęce potrzeby badawcze w WBBS,
zostało poszerzone o szereg pytanó dotyczaęcych preferencji żzołnierzy wobec kwestii
podnoszenia kwalifikacji zawodowych oraz percepcji wspoółczesnego patriotyzm u , w zestawieniu mozna odnalezc rowniez informacje, budujace szerszy
kontekst dla kultury organizacyjnej obecnie funkcjonujaęcej w Wojsku Polskim.
Okazuje sięe, zże system wartoósci zżołnierzy zawodowych nie roózżni sieęod
systemu wartoósci polskiego społeczenóstwa, gdzie dominujaę wartoósci rodzinne,
dbałoósóc o zdrowie fizyczne i psychiczne, brak zagrozżenó oraz satysfakcjonujaęca
praca zawodowa. Zdaniem zżołnierzy zawodowych siły zbrojne saę przeznaczone
przede wszystkim do obrony kraju. Na drugim miejscu wskazali prowadzenie
przez wojsko działaó w trakcie klęsk zywiołowych. Respondenci sa skłonni
zaakceptowaóc takzżeuzżycie armii do zwalczania terroryzmu, prowadzenia akcji
humanitarnych za granicaę oraz zapobiegania rozprzestrzenianiu broni maso¬
wego razżenia. W ósrodowisku zżołnierzy zawodowych istnieje konsensus, iżz
wojsko zawodowe (ochotnicze) lepiej wypełni zadania nowego rodzaju nizż woj¬
sko oparte na słuzżbie obowiaęzkowej (zasadniczej). S wiadczy to o aprobacie dla
kierunku transformacji Sił Zbrojnych RP. Z ołnierze zawodowi saę zaintereso¬
wani podnoszeniem kwalifikacji zawodowych, któore d o s t a r c z a ę i m wiedzy
przydatnej i wykorzystywanej w biezżaęcej słuzżbie wojskowej.
8 7

ó

ż

Jeósli chodzi o model instytucjonalno-zawodowy Moskosa to pewnych
informacji m o ż e dostarczyc inne badanie przeprowadzone przez WBBS w 2009
r o k u . Na pytanie, czym jest dla Pana/Pani wykonywanie zawodu wojskowego,
żołnierze odpowiadali następująco (oceny srednie w skali 1-5): swiadomosc
obowiaęzku, poczucie dumy, sposob zarabiania na utrzymanie, koniecznosc
wyrzeczen, przejaw patriotyzmu, mozżliwosc sprawdzenia siebie, realizacja
marzen, cos innego, zawod jak każzdy inny, mozżliwosc sprawowania władzy,
8 8

8 7

M a t e r i a ł e m p i r y c z n y z o s t a ł opracowany w e d ł u g nastęepujaęcych p r o b l e m o w badawczych:

w a r t o s c i k u l t u r o w e , w a r t o s c i zawodowe, w a r t o s c i autoteliczne,
preferowane

formy

wojskowym.

Ibidem.

8 8

doskonalenia

zawodowego

J. Zajdzik, Etyczne aspekty sluzzby w aspekcie profesjonalizacji

2 0 0 9 , s. 15.

percepcja bezpieczenstwa,

oraz percepcja p a t r i o t y z m u w

srodowisku

sil zbrojnych, W B B S , Warszawa

�166

IV. Kultura organizacji wojska - u podstaw swiadomosci miedzykulturowej...

tradycja rodzinna. Co ciekawe, odpowiedóz „zawoód jak każzdy inny" miała jedynie
2,42 w s k a z a ó (a w i ę c d z i e w i ą t a w kolejności odpowiedz na jedenascie
mozżliwych). Możzna w zwiaęzku z t y m wysnuóc wniosek, żze nadal jeszcze mamy
do czynienia z przewagaę modelu instytucjonalnego, choóc niewaętpliwie
w zwiaęzku z profesjonalizacjaę polskich sił zbrojnych i rezygnacjaę z poboru
model ten beędzie p r z e s u w a ł sięe w kierunku zawodowego.

5. Wielokulturowe armie „narodowe"
Wazżnym aspektem narodowej kultury organizacyjnej wojska jest roówniezż
umiejętnosc zarządzania wewnetrzna wielokulturowoscia - w obrębie własnych
sił zbrojnych, potraktowanych wyzżej z załozżeniem ich teoretycznej homogenicznoósci kulturowej. Problemy wielokulturowoósci dotycza bowiem nie tylko
struktur z definicji i załozżenia wielonarodowych, ale roówniezż wieloetnicznych
wewnatrz danego kraju. Temu ostatniemu zagadnieniu poswiecona jest ksiażka
pod redakcja Josepha Soetersa i Jana van der Meulena, Cultural Diversity in the
Armed Forces. An International Comparison (2007), w której różni autorzy
przedstawiaja problemy funkcjonowania wielokulturowego wewna trz sił zbroj¬
nych m . i n . Stanóow Zjednoczonych, Kanady, Ekwadoru, Brazylii, Holandii, Belgii
czy N i e m i e c .
89

Tutaj warto odnieósóc sie p r z y k ł a d o w o do czasoów miedzywojennej Polski.
Jeósli chodzi o Wojsko Polskie to ze szczegóolnie wyraóznym problemem
wielokulturowoósci wewna trz własnych sił zbrojnych mieliósmy do czynienia od
samego momentu odzyskania niepodległoósci w 1918 roku i tworzenia struktur
wojskowych. O ile jeszcze w 1921 roku procent o s ó b należacych do mniejszosci
narodowych w siłach zbrojnych wynosił 16,54%, o tyle w roku 1938 było to już
25,19%. Z obecnoscia w naszych strukturach trzech najwiekszych liczebnie
mniejszosci: U k r a i ó c o w (w 1938 - 15 729 osób, co daje 10,02%), Białorusinów
(11 386, co daje 7,25%) i Z y d ó w (9519, co daje 6,07%), wiazały sie oczywiscie
rozliczne problemy na tle praktyk religijnych, procedur składania przysiegi,
żzywienia rytualnego, okreóslania r o z k ł a d u d n i óswiatecznych. Problemem
k l u c z o w y m była w konócu tożzsamoósóc n o w o odrodzonych sił zbrojnych
i podejmowany, choóc niekoniecznie z powodzeniem, t r u d wychowawczy przez
dowoódcoów plutonoów, kompanii, batalionoów, ktoórzy, jak pisze Tadeusz Kowal¬
ski: „z rozpolitykowanej, wielonarodowej, wielowyznaniowej i wielojezycznej
masy rekruckiej mieli wytworzyóc żzołnierza o wysokiej lojalnoósci wobec panóstwa
polskiego" . Z braku istnienia badanó nad óowczesna kultura organizacyjna
naszego wojska nie możzemy dokonaóc poroównania do realioówwspoółczesnoósci,
90

8 9

J. Soeters, J. van der M e u l e n (red.), Cultural

Comparison,
9 0

Diversity in the Armed Forces. An

International

Routledge, L o n d o n 2 0 0 7 .

O porazkach z t y m z w i ą z a n y c h , ale i sukcesach w b u d o w a n i u zasad tolerancji dla

o d m i e n n o s c i zob. T . A . K o w a l s k i , Mniejszosci
(1918-1939),

narodowe w Siłach Zbrojnych Drugiej

W y d a w n i c t w o A d a m M a r s z a ł e k , T o r u ó 1997.

Rzeczypospolitej

�167

5. Wielokulturowe armie „narodowe"

choc niewątpliwie fakt etnicznej homogenicznosci, który stał sie udziałem
całego społeczenóstwa polskiego po I I wojnie óswiatowej, odzwierciedla takzże
dzisiejszy skład naszych sił zbrojnych.
Warto wreszcie przyjrzeóc sie problemowi wewnetrznej wielokulturowoósci
panuja cej w najwiekszych liczebnie siłach zbrojnych wspóołczesnych operacji,
a mianowicie armii Stanóow Zjednoczonych. To właósnie w Stanach Zjednoczo¬
nych doszło do opublikowania pierwszego, holistycznego i kompleksowego
studium z socjologii wojskowoósci: 4-tomowego The American Soldier (TAS)
z 1949 r o k u . Badania rozpoczete w 1941 roku były pierwszymi empirycznymi
badaniami postaw żołnierzy przed I I wojna swiatowa, w jej trakcie i po niej,
relacji społecznych wewnaętrz armii, stosunkóow mięedzy „białymi i czarnymi,
weteranami i óswieżzo upieczonymi rekrutami", ukierunkowanymi nie tyle na
rozwoójbadaónnaukowych w tej dziedzinie, ile na przygotowanie praktycznych
wnioskóow, majaęcych pomoóc w sformułowaniu właósciwej polityki dotyczaęcej
amerykanóskiego wojska . W jubileuszowym artykule T.P. Schwartz i Robert
M a r s h przypominajaęnajwazżniejsze wnioski płynaęce z tych badanó,aktualnetakzże
w dobie amerykanóskiego i sojuszniczego zaangażzowania w Iraku i Afganistanie.
Wósroód wielu osiaęgnieęóc TAS do tych najmocniej zwiaęzanych z kwestiami
„wewnaętrzkulturowymi" nalezżaę wnioski poóswięecone relacjom mięedzy „białymi"
i „czarnymi" zżołnierzami. Konkluzja generalna była taka, izż funkcjonujaęcy
system segregacji i dyskryminacji był postrzegany jako sprzeczny z amerykanó9 1

92

93

9 1

W s p o m n i a n e cztery t o m y The American Soldier były częeósciaęszeroko zakrojonego p r o j e k t u

Studies in Social Psychology in World War II, p r z y g o t o w a n e g o i wydanego p o d auspicjami Special
C o m m i t t e e o f the Social Research C o u n c i l , któorego p r z e w o d n i c z a ę c y m b y ł Frederick Osborne.
De facto t y l k o d w a pierwsze t o m y n o s i ł y t y t u ł The American
Adjustment

During

Army Life

Soldier

z podtytułami: tom 1 -

( a u t o r a m i b y l i Samuel Stouffer, E d w a r d A . Suchman, Leland

C. D e V i n n e y , Shirley A . Starr oraz R o b i n M . W i l l i a m s Jr.), t o m 2 - Combat and Its
(autorami

b y l i S a m u e l Stouffer,

Arthur

A . Lumsdaine,

Marion

Aftermath

H . Lumsdaine,

Robin

M . W i l l i a m s Jr., M . Brewster S m i t h , I r v i n g L . Janis, Shirley A . Starr, Leonard S. C o t t r e l l Jr.).
Dwa pozostałe tomy -

3 i 4 - b y ł y poóswiecone k w e s t i o m e k s p e r y m e n t o ó w

edukacyjnych

zwiaęzanych z w p ł y w e m filmoów i l i t e r a t u r y wprowadzajaęcej rekrutóow w zasady zżycia zżołnierskiego (Experiments

on Mass Communication,

autorzy: C a r l I . H o v l a n d , A r t h u r A . L u m s d a i n e , Fred

D . Sheffield) oraz s z c z e g o ł o w e m u o p i s o w i zastosowanych m e t o d badawczych (Measurement and
Prediction,

autorzy: Samuel Stouffer, Louis G u t t m a n , E d w a r d A . Suchman, Paul F. Lazarsfeld,

Shirley A . Starr, J o h n A . C l a u s e n ) . Był t o o s t a t n i t o m w y d a n y w 1950 r o k u , w s z y s t k i e u k a z a ł y
się w P r i n c e t o n U n i v e r s i t y Press [dalej j a k o T A S ] .
9 2

Samuel Stouffer w rozdziale w p r o w a d z a j a ę c y m do pierwszego t o m u The American

Soldier

p i s a ł : „ D z i a ł B a d a ó [ f u n k c j o n u j ą c y w o w y m czasie w ramach W y d z i a ł u S ł u ż b Specjalnych
D e p a r t a m e n t u W o j n y - Special Services Division

ofthe

wykonaóc p r a k t y c z n a ę p r a c e ę

inżzynierskim,

o

charakterze

War Department - H.S.] i s t n i a ł p o to, aby
nie

naukowym.

Celem

było

dostarczenie dowóodztwu a r m i i , szybko i o d p o w i e d n i o , faktoów dotyczaęcych p o s t a w zżołnierzy,
któore, w r a z z i n n y m i d a n y m i i zależznoósciami, m o g ł y b y byóc przydatne w

sformułowaniu

w ł a s c i w e j p o l i t y k i " . Ibidem.
9 3

T.P. Schwartz, R . M . M a r s h , The American

Soldier

Studies of WWII:

A 50th

Anniversary

Commemorative, „ J o u r n a l o f Political and M i l i t a r y Sociology" 1999, t. 27, nr 1, s. 2 1 - 3 7 .

�168

IV. Kultura organizacji wojska - u podstaw swiadomosci międzykulturowej...

94

skim credo : wiara, w „godnosc własciwa jednostce, fundamentalnarownosc
wszystkich ludzi oraz w pewne niezbywalne prawa do wolnosci, sprawiedliwosci i uczciwych szans" .
Wniosek taki wynika z ustalen TAS w zakresie integracji czarnoskorych
żzołnierzy w Siłach Zbrojnych Stanow Zjednoczonych. Zgodnie z n i m i czarnoskorzy żzołnierze byli bardziej zainteresowani promocjaę i awansem w armii nizż
biali, co kontrastuje z postrzeganiem czarnoskorych osob w społeczenstwie,
w ktorym były one stereotypowo traktowane jako osoby leniwe i niezainteresowane rozwojem osobistym. Czarnoskorzy żołnierze tymczasem - niezależnie
od poziomu wykształcenia - częesciej nizż biali deklarowali cheęc zostania pod¬
oficerami i oficerami w armii. Dla porownania mozżna podac w y n i k i badan TAS:
73% z 3519 czarnoskorych uczestnikow badania wskazało, że chce zostac
podoficerami, podczas gdy wsrod białych było to tylko 60% z 1175 osob bioracych udział w badaniu. Podobne rezultaty dało badanie dotyczaęce cheęci zostania
oficerem, wykonane na tej samej grupie osob (43% czarnoskorych w stosunku
95

96

do 26% b i a ł y c h ) .
W zakresie osiaęgnięec żzołnierzy w walce rezultaty badania TAS w odniesieniu
do czynnika rasowego były nastepuja.ce: „Relacje miedzy białymi a c z a r n y m i
żzołnierzami piechoty okazały sięe daleko lepsze od oczekiwan oficerow: 96%
pytanych oficerow w t y m zakresie wskazywało, zże byli t y m zaskoczeni" .
Warte odnotowania saęrownieżz w y n i k i badan w zakresie konsekwencji
wspołdziałania i dobrowolnych kontaktow pomieędzy żzołnierzami rożznych ras.
32% zżołnierzy wchodzaęcych w skład kompanii, ktora miała rownieżz pluton
złożzony z czarnoskorych osob, odbierało taki u k ł a d za bardzo pożzaędany, a tylko
7% uwazżało go za niewłasciwy. Natomiast w kompaniach złozżonych wyłaęcznie
z przedstawicieli jednej „rasy" akceptacja dla udziału w nich osob o i n n y m
kolorze skory była daleko mniejsza. W t y m wypadku bowiem ażz 62% z 1450
przebadanych zżołnierzy wskazało, żze tworzenie „kolorowych" plutonow nie jest
własciwe. Takie w y n i k i prowadzaę do konkluzji, zżeżzołnierze w kompanii
97

98

9 4

R . M . W i l l i a m s Jr., The American

Soldier:

An Assessment,

Several

Wars Later,

„Public

O p i n i o n Q u a r t e r l y " 1989, t . 53, s. 1 5 5 - 1 7 4 .
9 5

S.P.

H u n t i n g t o n , Kim jestesmy?

Wydawnictwo

Znak,

Krakow 2007,

Wyzwania
s.

69-71.

dla amerykańskiej
Przypomina

tozsamosci

o n , iż sam

narodowej,

termin

został

spopularyzowany w 1944 przez G u n n a r a M y r d a l a w k s i a ż c e The American Dilemma. Publikacja
ta b y ł a ważzna i znana z p e w n o s c i a ę badaczom T A S . Zasady te p o t w i e r d z a j a ę takzże i n n i badacze
tego zagadnienia. W t y m sensie wieęc segregacja rasowa i d y s k r y m i n a c j a „ c z a r n y c h " m o g ł y byc
postrzegane za sprzeczne z funkcjonujaęcym i u t r w a l o n y m credo.
9 6

T A S , I , s. 583. C y t a t y z T A S podajeę za: T.P. Schwartz, R . M . M a r s h , op.cit.

9 7

W tekscie p i s a n y m t u ż po I I w o j n i e swiatowej stosowane sa t e r m i n y „ B l a c k " , „ N e g r o " ,

k t o r e dzis zastaępiło pojęecie „ A f r o a m e r y k a n i e " .
t e k s t u zachowane jest t ł u m a c z e n i e powszechnie
rasowa nie p r z e s z ł a jeszcze do h i s t o r i i .
9 8

T A S , I , s. 593.

D l a oddania j e d n a k specyfiki

oryginalnego

stosowane w epoce, k i e d y d y s k r y m i n a c j a

�169

5. Wielokulturowe armie „narodowe"

mieszanej rasowo byli bardziej skłonni do akceptacji i popierania udziału w ich
jednostce osob z innych grup etnicznych .
To tylko niektore z ustalen TAS, ktore prowadzaę do wniosku, żze czarnoskorzy żzołnierze wykonywali swe czynnosci tak samo dobrze jak biali, oraz żze
dyskryminacja i uprzedzenia wzgleędem czarnoskorych o s o b b y ł y g ł o w n y m
powodem, dla ktorego ich postawa miała mniejsze wsparcie w społeczenstwie
amerykanskim czy tezż służzb wojskowych nizż postawa białych zżołnierzy. Jak zo¬
stało to okreslone w TAS: „Czarni nie byli rewolucjonistami spiskujaęcymi w celu
obalenia istniejaęcego ustroju społecznego. W duszy byli Amerykanami. Wyzna¬
wali te same amerykanskie wartosci i protestowali, kiedy w praktyce stosowano
te wartosci niezgodnie z ich istotaę, co stawiało ich w gorszej pozycji (...).
Zauwazżylismy, zże czarni mniej chęetnie nizż biali byli skłonni do stwierdzenia, zżeta
wojna jest rowniezż ich wojnaęoraz zże chcaęudac sięe za granicęe, aby walczyc.
Bardziej entuzjastycznie nastawiona mniejszosc wywodziła sieę z tych, ktorzy
mieli nadziejęe, żze udział czarnych w wojnie pomozże przy rozpatrywaniu żzaędan
owięekszaę sprawiedliwosc dla czarnych w powojennym zżyciu" .
99

100

Nawet w obliczu wyjaętkowych zmian społecznych w zakresie rasowej inte¬
gracji i rownosci, ktore nastaępiły w amerykanskim społeczenstwie i w insty¬
tucjach wojskowych po 1949 roku, nie ma waętpliwosci, żze czynnik rasowy jest
wciaęzż szeroko badany i dyskutowany, przy czym został on rozszerzony
o rozważzania nad rożznicami w podejsciu i zachowaniach zwiaęzanych z płciaę,
orientacjaę seksualnaę czy pochodzeniem e t n i c z n y m .
101

Waętek ten wydaje sieę t y m bardziej warty podjeęcia, izż opublikowany ponad
50 lat po TAS, w marcu 2011 roku, raport z a t y t u ł o w a n y From Representation to
Inclusion: Diversity Leadership for the 21-Century Military za jedna z podstawowych
rekomendacji uznaje uczynienie z rozżnorodnosci etniczno-kulturowej atutu tej
armii. Przygotowany na zlecenie Kongresu przez Military Leadership Diversity
Commission r a p o r t
we w s t ę p i e odwołuje się do historii tworzenia potegi
militarnej Stanow Zjednoczonych na podstawie zasady inkluzyjnosci rozżnych
grup etnicznych, wprowadzonej rozporzadzeniem (Executive Order 9981)
prezydenta Harry'ego Trumana w 1948 r o k u . Badania nad realizacja, zasady
r o w n o s c i i r o w n e j reprezentacji wszystkich grup etnicznych tworzaęcych
s p o ł e c z e n s t w o amerykanskie po ponad 50 latach od wprowadzenia tego rozporzaędzenia wskazujaę jednak, żze mamy raczej do czynienia z „iluzjaę inkluzji",
jak to okreslił jeden z ekspertow komisji - „ s t a n e m , ktory pojawia sięe, gdy
102

1 0 3

9 9

T A S , I , s. 594.

1 0 0

T A S , I , s. 5 9 5 - 5 9 6 .

1 0 1

D . R . Segal, T.J. B u r n s , M . Silver, W . W . Falk, The All-Volunteer

Force in the 1970s.,

referat

zaprezentowany podczas spotkania A m e r y k a n s k i e g o T o w a r z y s t w a Socjologicznego, N e w Y o r k
1996.
1 0 2

Podstawa p r a w n a : The National Defense Authorization

Actfor

Fiscal Year 2009, Section 596,

powołujaęcy M i l i t a r y Leadership D i v e r s i t y C o m m i s s i o n p o d p r z e w o d n i c t w e m Lestera L . Lylesa.
1 0 3

T h e W h i t e House, Executive Order 9 9 8 1 , Establishing

Equality of Treatment and Opportunity

the President's

in the Armed Services, 26 lipca 1948.

Committee

on

�170

IV. Kultura organizacji wojska - u podstaw świadomości międzykulturowej...

104

spoczywamy na l a u r a c h " . Za jedna z najważniejszych spraw eksperci komisji,
w ś r ó d których znaleźli się weterani z czasów I I wojny swiatowej, Wietnamu aż
po Irak i Afganistan uznali wprowadzenie nowego rozumienia samego pojęcia
roznorodnosci: „ r o z n o r o d n o s ć oznacza wszystkie cechy i atrybuty jednostek
zgodne z kluczowymi wartosciami Departamentu Obrony, łacznie z gotowoscia
do wykonywania zadan, uwzględniająca. Narod, dla ktorego wykonujemy swoja
s ł u ż b ę " . Jak stwierdzono w podsumowaniu raportu, obecne operacje zbrojne
sa wykonywane w złożonych, niepewnych i szybko zmieniajacych się realiach.
Aby uwzgleędnic te warunki w sposob, ktory zwięekszy efektywnosc operacyjnaę,
wojskowi musza rozwinaó polityki zgodnie z nowa w i z j a r o ż n o r o d n o s c i .
Operacje połaczone, narzucone przez Kongres 25 lat temu m i m o niecheci
wojskowych, stały się p r z y k ł a d e m siły, ktora wypływa z roznorodnosci. Te
działania nie niwelujaę ani nie eliminujaę tradycji i zdolnosci poszczegolnych
rodzajow sił zbrojnych. Kazżdy z nich niesie ze sobaę swojaę kultureę, dziedzictwo
i sposoby angazżowania sięe w walkeę oraz prowadzenie misji pokojowych.
Integracja rozżnych słuzżb w jednaę skoordynowanaę siłęe jest trudna, ale pomimo
istnienia w y z w a n operacje połaęczone o k a z a ł y sięe mozżliwe, co wieęcej,
w pozytywny sposob wpłynęły na zdolnosc bojowa. .
R o ż n o r o d n o s c rasowa, etniczna, i płciowa w korpusie oficerow w amerykanskich siłach zbrojnych ilustruje wykres zawarty ponizżej. Wynika z niego, zże
oficerow i podoficerow wywodzaęcych sieę z mniejszosci rasowych i etnicznych
(czarnoskorzy, Latynosi, Indianie i inni) było znacznie mniej niż oficerow
„białych", biorąc pod uwage liczebnosc ludzi tej rasy i pochodzenia w ogolnej
1 0 5

106

90
80
70

fifi

f&gt;2

—

60

51

50

m Podoficer
• Oficer

40

• Populacja USA

30
18

20

12
12
"
1 — l i — i "5

10

,.ifi

1 C

i 4 C

n

Ł

1

0

R y s u n e k 11. U d z i a ł mniejszosci rasowych i e t n i c z n y c h oraz k o b i e t w k o r p u s i e

oficerskim

i p o d o f i c e r s k i m w a r m i i amerykanskiej na tle całej p o p u l a c j i U S A w 2008 r o k u
zrodło: From Representation to Inclusion..., op.cit., s. 41.

1 0 4

From Representation

to Inclusion:

Summary, A r l i n g t o n 2 0 1 1 , s. 7.
1 0 5

Ibidem,s.

1 0 6

Ibidem.

9.

Diversity

Leadership for the 21-Century

Military.

Executive

�171

6. Kultura organizacyjna wojska a kultura organizacji cywilnych

populacji Stanow Zjednoczonych. Zwraca uwagęe rowniezż m a ł a reprezentacja
kobiet w porownaniu do ich liczby w całej p o p u l a c j i .
Jak widac z problemow, ktorych nadal doswiadcza armia Stanow Zjedno¬
czonych, umiejeętne zarzaędzanie rozżnorodnosciaę wewnaętrz wielokulturowego
wojska narodowego jest wyzwaniem, przed ktorym nadal stojaę w zasadzie
wszystkie siły zbrojne.
107

6. Kultura organizacyjna wojska a kultura organizacji cywilnych
Wracajaęc do zewnęetrznego obrazu wojska „narodowego", nalezży zauważzyc,
iżz koniecznosc wspołpracy tego wojska z osobami cywilnymi - nawet pochodzaęcymi z tego samego kraju, jest przedmiotem napieę c itarcwynikajaęcych
z odmiennych kultur organizacyjnych. Nakładanie sieęrozżnic w kulturach naro¬
dowych na rozżnice w kulturach organizacyjnych mocno komplikuje mozżliwosc
efektywnego wspołdziałania mieędzy odmiennymi organizacjami: wojskowymi
i cywilnymi. Swiadomosc tych rożznic jest krokiem w kierunku ich przezwycieęzżenia. Ponownie nalezżysieę tutaj odwołac do osiaęgnięec socjologow wojska. Badania
na podstawie wymiarow Hofstede przeprowadzone przez Josepha Soetersa
pokazujaębowiem, zże w odniesieniu do ponadnarodowej kultury wojska na
pierwszy plan wysunęeło sięe najpierw rozrożznienie charakteru organizacji
wojskowej od charakteru wszelkiego typu organizacji cywilnych. Rozrozżnienie
to staje sieęszczegolnie istotne przy badaniu „zderzen kulturowych", do ktorych
dochodzi podczas kazżdej operacji wojskowej w sferze relacji cywilno-wojskowych.
T a b e l a 9.

R o ż n i c e w e w s k a z n i k a c h w y m i a r o w o s i ą g a n y c h przez w o j s k o i organizacje cywilne

zauwazżone w badaniach Soetersa
Wymiar kultury

P o r ó w n a n i e w o j s k a do organizacji cywilnej

Dystans w ł a d z y (orientacja hierarchiczna)

wyższy

Indywidualizm

(niezależznosc o d organizacji)

nizszy

Meskosc (nastawienie na sukcesy, z w ł a s z c z a

nizszy

na wyżzsze zarobki)
U n i k a n i e n i e p e w n o s c i ( z o r i e n t o w a n i e na

rezultaty m i e s z a n e

1 0 8

zasady)
Zrodło: J. Soeters, Values..., op.cit.

1 0 7

Raport,

From Representation

to Inclusion:

Diversity

Leadership

for the 21st-Century

Military,

Final

http://mldc.whs.mil/download/documents/Final%20Report/MLDC_Final_Re-

port.pdf, s. 40.
1 0 8

Mieszane r e z u l t a t y dotyczaę faktu, izż w n i e k t o r y c h akademiach w o j s k o w y c h

(Niemcy,

W ł o c h y , Dania, W i e l k a Brytania, Stany Zjednoczone, z w ł a s z c z a W e s t P o i n t ) z o s t a ł osiaęgnięety
w y s o k i w s k a z n i k u n i k a n i a n i e p e w n o s c i , podczas gdy w H o l a n d i i , Kanadzie i N o r w e g i i w y n i k i
b y ł y duzżo niżzsze. Rozbiezżnosci w w y n i k a c h

nie u d a ł o sieę badaczom dostatecznie wyjasnic,

dlatego teżz z o s t a ł y p o z o s t a w i o n e bez interpretacji. Por. J. Soeters, C.-R. Poponete, T.J. Page,
op.cit., s. 16.

�172

IV. Kultura organizacji wojska - u podstaw swiadomosci miedzykulturowej...

W y n i k i potwierdzajaę dosc powszechne przekonanie i zdroworozsaędkowaę
wiedzeę, dotyczaęcaęrozżnic kulturowych w sektorze cywilnym i wojskowym.
Istnieje wieęc ponadnarodowa kultura organizacyjna wojska, do ktorej cech
charakterystycznych należzaę: wysoki wskaznik kolektywizmu, duzży dystans
władzy (nastawienie hierarchiczne) i niższe niż w przeciętnych organizacjach
cywilnych nastawienie na z a r o b k i .
Odmiennosci kulturowe tych dwoch typow organizacji (cywilnych i wojsko¬
wych) były szczegołowo analizowane takzże przez innych badaczy holender¬
skich, na przykładzie holenderskiego PRT (Provincial Reconstruction
Team )
i jego relacji z mieędzynarodowymi organizacjami cywilnymi, takimi jak OBWE
czy U N H C R .
Wskazane przez badaczy typy kultury w odniesieniu do kultury wojska
i kultury organizacji cywilnych zostały okreslone jako typy kultury hierarchicznej
oraz kultury k l a n o w e j . Kultura hierarchiczna charakteryzuje sięe dużzym
stopniem sformalizowania, gdzie okreslone procedury decydujaę o sposobie
działania ludzi. Liderzy saę dobrymi koordynatorami i organizatorami. Utrzymanie
niezakłoconego sposobu pracy organizacji jest bardzo wazżne. D ł u g o t e r m i n o w y m i
zadaniami organizacji jest utrzymanie stabilnosci, przewidywalnosciiwydajnosci.
Formalne zasady i okreslona polityka utrzymujaę organizacjeę w całosci.
109

110

1 1 1

112

Z kolei kultura klanowa tworzy przyjazne miejsce pracy, w ktorej ludzie
dużzo z siebie dajaę. Liderzy saę postrzegani przede wszystkim jako mentorzy.
Organizacjęe spaja poczucie lojalnosci i duzże zaangazżowanie. Tego typu orga¬
nizacja kładzie nacisk na d ł u g o t e r m i n o w e korzysci wynikajaęce z indywidualnego
rozwoju pracownikow, a wartosci moralne saę wysoko cenione. Sukces jest
definiowany przez dobraę atmosfereę pracy i troskeę o pracownikow. Organizacja
na pierwszym miejscu stawia praceę grupowaę, zaangazżowanie i konsensus .
113

Warto jednak podkreslic,żze o ile pewne uogolnienia w stosunku do kultury
wojska saę mozżliwe bez ryzyka wieększej pomyłki, o tyle w odniesieniu do
organizacji cywilnych, ze wzglęedu na ich ogromnaęrożznorodnosc i odmienne
cele (np. mięedzy korporacjami prawniczymi, s p o ł k a m i handlowymi a orga¬
nizacjami pozarzaędowymi lub społecznymi), uogolnienia takie mozżna czynic
jedynie w zakresie podobienstwa celow ich działania i kontekstu, w j a k i m dana
organizacja funkcjonuje. Staęd teżz poniżzsze w y n i k i badan, oparte na szczegołowych kwestionariuszach i obserwacji działalnosci konkretnych struktur wojsko-

1 0 9

1 1 0

1 1 1

within

Ibidem.
Zespoł Odbudowy Prowincji.
T . A . M . Scheltinga, S.J.H. Rietjens, S.J. de Boer, C . P . M . W i l d e r o m , Cultural
Civil-Military

Cooperation:

A

Case Study

in Bosnia,

Enforcement" 2005, t . 13, nr 1 [dalej jako T . A . M . Scheltinga et al.]; S.J.H. Rietjens,
Civil-Military

Conflict

„ L o w Intensity Conflict &amp; Law

Cooperation. Experiences from the Dutch Provincial Reconstruction

Team in

Managing
Afghanistan,

„ A r m e d Forces &amp; Society" 2008, t . 34, n r 173.
1 1 2

K.S. C a m e r o n , R.E. Q u i n n , Diagnosing and changing organizational

competing values framework,
1 1 3

Reading, M A A d d i s o n - W e s l e y 1999.

T . A . M . Scheltinga et al., op.cit., s. 5 7 - 5 8 .

culture: Based on the

�173

6. Kultura organizacyjna wojska a kultura organizacji cywilnych

wych (holenderskiego CIMIC-u, bedacego częscia SFOR 13) oraz konkretnych
organizacji cywilnych (OSCE, U N H C R , O H R ) , zostały uogolnione i lekko
zmodyfikowane, nie naruszajaęc jednak zasady tozżsamosci celow (pomocowych,
rozwojowych, humanitarnych) organizacji cywilnych działajaęcych na obszarze
operacji wojskowej, jak i samego kontekstu (regionu i zwiaęzanej z n i m specy¬
fiki) działan.
Uogolnione rozżnice, oderwane od konkretnych regionow, w ktorych
organizacje te saę zmuszone do wspołpracy na bazie wnioskow przedstawionych
w w w . artykułach, ukazane zostały w ponizższej tabeli.
T a b e l a 10.

Roznice w k u l t u r a c h organizacyjnych w o j s k a i organizacji c y w i l n y c h

(między­

narodowych rządowych i pozarządowych)
Kultura wojska „hierarchiczna"

K u l t u r a organizacji cywilnych „ k l a n o w a "

S ł a b e zdolnosci dyplomatyczne

D u ż e zdolnosci dyplomatyczne

N a s t a w i e n i e na praktykęe

Nastawienie

Z o r i e n t o w a n i e na rezultaty

Z o r i e n t o w a n i e na procesy

Orientacja k r o t k o t e r m i n o w a

Orientacja d ł u g o t e r m i n o w a

Punktualnosc

N i e p r z y w i a z y w a n i e zbytniej w a g i do p u n k tualnosci

Zcentralizowana

Zdecentralizowana

M a ł o elastyczna

Bardzo elastyczna

N i e w i e l k i e umiejeętnosci empatyczne

Duza empatia

Z o r i e n t o w a n i e na d z i a ł a n i e

Z o r i e n t o w a n i e na dyskusje i o s i ą g a n i e kon¬
sensusu

Ograniczona znajomosc lokalnej specyfiki

S z c z e g o ł o w a wiedza na temat sytuacji lokalnej

S ł a b a w r a ż l i w o s c na o d m i e n n o s c i k u l t u r o w e

D u z a w r a z l i w o s c na o d m i e n n o s c k u l t u r o w a

Niewielka

wiedza

na

temat

działalnosci

teoretyczno-praktyczne

O g r o m n a w i e d z a na t e m a t d z i a ł a l n o s c i po¬

pomocowej, humanitarnej i rozwojowej

mocowej, humanitarnej i rozwojowej

Personel w y s y ł a n y w rejon m i s j i na k r o t k i e

Personel pracujaęcy w rejonie m i s j i dłuzższe

okresy (od 3 miesiecy do 1,5 r o k u jednora¬

okresy

z o w o , sredni czas nieprzerwanej

dłuzżej, w zalezżnosci o d rodzaju m i s j i )

obecnosci

(srednio

rok -

d w a lata, a

nawet

na m i s j i t o ok. 6 miesieęcy)
Tendencja

do

kontrolowania

połaęczona

Niechęe c do p o d d a n i a

z niechecia do poddania się k o n t r o l i / w ł a d z y

sieę k o n t r o l i / w ł a d z y

z zewnątrz

z zewnaętrz
114

Zrodło: Na podstawie T.A.M. Scheltinga et al., op.cit.

1 1 4

O p r a c o w a n i e : H . Schreiber, konsultacja w zakresie m o d y f i k a c j i tresci t a b e l i : gen. T o n

Strik (Holandia).

�174

IV. Kultura organizacji wojska - u podstaw swiadomosci miedzykulturowej...

Nalezży w t y m miejscu zaznaczyc,zże zestawienie to możze byc prawdziwe
głownie w odniesieniu do jednostek narodowych (tak jak wykazali to badacze
na przykładzie żołnierzy holenderskich), w ktorych zazwyczaj p r z e w a ż a bardziej
autokratyczny styl kierowania. Cechy k u l t u r y organizacyjnej panujaęcej
w jednostkach wielonarodowych byłyby zapewne wyposrodkowaniem mieędzy
skrajnosciami (hierarchicznosc - „ k l a n o w o s c " ) , zaprezentowanymi powyżej.
Wskazujaęna to rownieżz badania przeprowadzone przez W ł o d z i m i e r z a Choj¬
nackiego i opinie respondentow dotyczaęce funkcjonowania w takich jednost¬
kach kultury zadan, duzżego stopnia osobistego zaangazżowania i postrzegania
pracy jako szansy na rozwoj własnych kompetencji z a w o d o w y c h .
115

Z przedstawionych w tabeli rozżnic mozże wynikac dosc prosty wniosek, izż
wspołpraca cywilno-wojskowa jest bardzo trudna, jesli w rzeczywistosci w ogole
mozżliwa. Staęd teżz pytanie, jakie stało za badaniami dotyczaęcymi rożznic
w kulturach organizacyjnych dwoch najważzniejszych typow p o d m i o t o w
zaangażzowanych w działania prowadzone podczas trwania operacji wojskowych
(w wypadku wojska oprocz działan kinetycznych coraz bardziej poszerza sieę
takzże zakres zadan niekinetycznych, jak własnie odbudowa infrastruktury,
pomoc humanitarna, budowa szkoł, szpitali etc.), b r z m i a ł o nasteępujaęco: w jaki
sposob zarzaędzac rożznicami w kulturach organizacyjnych wojska i mieędzynarodowych organizacji humanitarnych w celu zredukowania napięec we wspołpracy
cywilno-wojskowej podczas operacji wspierania p o k o j u ?
116

W celach uogolnienia problemu na potrzeby niniejszego wywodu pytanie
mozżna przeformułowac nasteępujaęco: w jaki sposobswiadomosc rozżnic mięedzy
k u l t u r a m i organizacyjnymi wojska i organizacji cywilnych m o ż z e p o m o c
w zredukowaniu napieęc we wspołpracy cywilno-wojskowej podczas operacji
z u d z i a ł e m komponentu wojskowego? Odpowiedzi mozżna poszukac w juzż
istniejaęcych dokumentach wojskowych oraz poradnikach wspołpracy cywilno-wojskowej. Ich ogromna liczba od czasow konfliktu bałkanskiego, ktory
u r u c h o m i ł działania w obreębie N A T O na rzecz stworzenia doktryny CIMIC
(AJP-09), nie przełozżyła sięe niestety na rzeczywiste ułatwienie tej wspołpracy,
o c z y m s w i a d c z a liczne wypowiedzi zarowno wojskowych, jak i c y w i l o w .
Rozżnice w celach i wartosciach saę oczywiste dla obu stron. W brytyjskiej Joint
Doctrine Note 1/09 The Significance ofCulture to the Military,bęedaęcej do tej pory
jedynym doktrynalnym dokumentem wojskowym poswięeconym w całosci
kwestii swiadomosci kulturowej, odnajdujemy nasteępujaęcy passus:
117

„Rozżnice kulturowe mięedzy Siłami Zbrojnymi Wielkiej Brytanii a organi¬
zacjami pozarzaędowymi, wydajaęce sieę szczegolnie duzże w wypadku organizacji

1 1 5

W . C h o j n a c k i , op.cit., s. 2 2 3 - 2 2 5 .

1 1 6

Staęd kazusem był przypadek Bosni, T . A . M . Scheltinga et al., op.cit., s. 55.

1 1 7

R o z m o w y p r z e p r o w a d z o n e przez autorkęe z w o j s k o w y m i rozżnych szczebli, majaęcymi

doswiadczenie z m i s j i w I r a k u i Afganistanie, j a k rowniezż p r a c o w n i k a m i organizacji pozar z a d o w y c h u d z i e l a j ą c y c h p o m o c y w strefach k o n f l i k t o w ; na p o t r z e b y Network on
Assistance Intensive Programme Warsaw

2010.

Humanitarian

�6. Kultura organizacyjna wojska a kultura organizacji cywilnych

175

humanitarnych, sa czysto podejmowanym tematem w dyskusjach. Wiekszosc hu¬
manitarnych organizacji pozarzaędowych działa zgodnie z czterema podstawo¬
w y m i zasadami (humanitaryzmu, niezalezżnoósci, bezstronnoósci i neutralnoósci),
etosem «nie r ó b krzywdy» oraz imperatywem godnosci beneficjenta udzielanej
pomocy. «Przestrzeó h u m a n i t a r n a » , definiowana jako «dostep i wolnosc
organizacji humanitarnych w okreóslaniu potrzeb humanitarnych i odpowiadaniu
na n i e » , jak róowniezż rozroóżznienie pomięedzy rolami i funkcjami aktoroów
cywilnych i humanitarnych oraz tych działajaęcych na podstawie agendy
oficjalnej, komercyjnej lub politycznej, postrzegana jest jako przestrzenó
konfliktóow mięedzy humanitarnymi organizacjami pozarzaędowymi a wojskiem.
Jednak m i m o wysteępowania oczywistych róozżnic ideologicznych i instytucjo¬
nalnych istnienie wspoólnych i m okolicznoósci pomaga zbudowaóc porozumie¬
nie ponad p o d z i a ł a m i kulturowymi, właęczajaęc w to: m o t y w a c j e ę d o s ł u ż z b y ,
chęeóc poprawy sytuacji, poczucie «przygody», akceptacjeę ryzyka, oddzielnie od
przyjacioół i rodziny. Niezbęednym warunkiem zawiaęzania sieę dobrych re¬
lacji wspóołpracy jest wzajemne zrozumienie właósciwych kultur organizacyjnych" .
Proóbaę wyjaósnienia istniejaęcego wyraóznego rozdózwieęku nawet w obreębie tej
samej kultury narodowej, kultury cywilnej i kultury wojska jest koncepcja „luki
kulturowej". Zaprezentowana przez socjologów wojska w k o ó c o w c e lat 90. X X
w i e k u ma słuzżyóc pojeęciowej konceptualizacji sytuacji, któora z a i s t n i a ł a
w większosci społeczeóstw demokracji Zachodu po uzawodowieniu wojska rezygnacji z poboru i pełnej profesjonalizacji sił zbrojnych. Coraz mniejsza wieęóz
mięedzy społeczenóstwem a wojskiem w efekcie nasila funkcjonowanie raczej
negatywnych stereotypów na temat wojska, gdyż „cywile" czerpia wiedzę o n i m
głoównie z filmoów i przekazoów medialnych, nie zaós z w ł a s n e g o doóswiadczenia.
Piszaę o t y m A d a m Kołodziejczyk i Waldemar Nowosielski: „... po 200 latach
istnienia tradycji armii masowych mozże nastaępióc wstrzymanie poboru i dra¬
styczne zmniejszenie liczebnoósci armii oraz demilitaryzacja społeczenóstw
i «remilitaryzacja» wojska. Konsekwencjaę tego procesu jest zarysowana jużz
luka cywilno-wojskowa, ktoóra pojawiła sięe w Europie, a któoraę juzż wczeósniej
m o ż n a było zaobserwowac w Stanach Zjednoczonych . Zmniejszenie wiel1 1 8

1 1 9

120

1 1 8

Definicja podana za European C o m m i s s i o n ' s Directorate for H u m a n i t a r i a n A i d . Sama

koncepcja

„przestrzeni

humanitarnej"

nie jest jednoznaczna, j e d n a k

pierwsze

próby

jej

z d e f i n i o w a n i a podjeęte z o s t a ł y przez b y ł e g o prezesa organizacji Móedecins Sans Frontióeres
(MSF), Rony'ego Braumana, w p o ł o w i e lat 90. X X w i e k u . J.G. Wagner, An IHL/ICRC
on Humanitarian

Perspective

Space, „ H u m a n i t a r i a n Exchange Magazine" 2 0 0 5 , n r 32. W s p ó ł c z e s n i e m ó w i

sięe o p r o b l e m i e zamazywania sięe granic przestrzeni h u m a n i t a r n e j ze wzglęedu na p r z e j m o w a n i e
przez w o j s k o k o m p e t e n c j i w dziedzinie udzielania p o m o c y h u m a n i t a r n e j .
1 1 9

1 2 0

J o i n t D o c t r i n e N o t e 1/09, par. 312.
Przyp. H.S.: zob. n p . badania a m e r y k a ó s k i e opisane w : P. Fever, R. K o h n (red.), Soldiers

and Civilians.
brytyjskie:
Conference

The Civil-Military
H . Strachan,

Gap and American National Security, M I T Press, C a m b r i d g e 2 0 0 1 ;

The Civil-Military

Gap in Britain,

Paper presented at I n t e r n a t i o n a l

o n C i v i l M i l i t a r y Relations, Les ecoles de Saint-Cyr C o e t q u i d a n , France 2000;

�176

IV. Kultura organizacji wojska - u podstaw świadomości międzykulturowej...

koósci poboru powoduje ograniczenie liczebnoósci tej czeęósci społeczeónstwa, ktoóra
jest «uwikłana» w działania sektora obronnoósci i wojska. Ogoólna liczba ludnoósci,
majaęcej szanseę na osobiste doóswiadczenie słuzżby wojskowej, zmniejsza sieę
znaczaęco. Bliskie w przeszłoósci zwiaęzki mieędzy obywatelami i wojskiem stały sieę
luózniejsze nie tylko na poziomie iloósciowym, ale takzże - w zwiaęzku z rosnaęcym
społecznym dystansem wobec wojska - w sensie jakoósciowym. Wraz z redukcjaę
i uzawodowieniem wojska odbywa sięe organizacyjne wycofywanie z wojska
częeósci jego sił wsparcia. Coraz czeęósciej obciaężzenia logistyczne i obszary znajdujaęce sieę poza bezpoósredniaę sferaę bojowaęsaę ucywilniane, a nawet - przez
korzystanie z obsługi zewneętrznej - transferowane do prywatnych przedsięebiorstw, np. do ochrony koszar i baz wojskowych wynajmowane saę prywatne
firmy ochroniarskie, prywatne firmy gastronomiczne dostarczajaę wyżzywienie
całym brygadom, a cywilna kontrola lotóow kontroluje misje sił powietrznych
w czasie działaó p o k o j o w y c h " .
121

Interesujaęce wydaje sięe turoówniezż odniesienie do wynikóow badanó roózżnic
mieędzy cywilami i wojskowymi, przeprowadzonych w Polsce przez badaczy
Wojskowego Biura Badaó S p o ł e c z n y c h . Wskazuja one ponownie na odmiennoósci roóżznicujaęce postrzeganie, odbioór, motywy i sposoby działania, wykształ¬
cone - zwłaszcza w wypadku wojskowych - przez instytucjęe, jakaę jest wojsko.
Rozbieżznoósci widaóc wyraóznie w kwestii przygotowania wojska do wspoółczesnych misji (od wojny do pomagania cywilnej władzy) oraz u d z i a ł u
w niebojowych misjach utrzymywania pokoju. Cywile częeósciej saę skłonni złozżyóc
te obowiazki na barki wojskowych, jednak ci wcale nie sa skłonni ich p r z y j a ó
(jak okreóslił to w rozmowie ze mnaę jeden z zżołnierzy: „ u c z o n o mnie zabijaóc
szybko i tanio, a teraz jestem zmuszony budowaóc drogi, szkoły i szpitale").
Nacisk na poszukiwanie pozamilitarnych ósrodkoów bezpieczenóstwa jest jednym
z wyznacznikóowroózżnicy w mentalnoósci cywila i wojskowego. Składa sięe na
to, jak wykazujaę badania, takzże mniejsza aprobata ze strony cywili dla strat
w walce. Generalnie, opinia publiczna w demokratycznych krajach nie toleruje
strat w ludziach i polscy cywile wyraóznie takie stanowisko podzielajaę .
W Polsce nie cieszaę sięe uznaniem ani cywili, ani wojskowych misje typowo
bojowe. W zwiaęzku z t y m - zauwazżajaę badacze - rodzi sięe hipotetyczny
problem, co beędzie, jeósli wojskowi bęedaę musieli w takich misjach uczestniczyóc.
122

123

124

francuskie: P. V a n n e s o n , Civil-Military

Relations

in France,

Paper presented at I n t e r n a t i o n a l

Conference o n C i v i l M i l i t a r y Relations, Les ecoles de Saint-Cyr C o e t q u i d a n , France 2000.
P o w o ł u j a sie na nie A . K o ł o d z i e j c z y k i W . N o w o s i e l s k i , Teoretyczno-metodologiczne

tło badani, [ w : ]

M . B a r a n - W o j t a c h n i o , J. Ł a t a c z , A . K o ł o d z i e j c z y k , W . N o w o s i e l s k i , M . W a c h o w i c z , op.cit., s. 26.
1 2 1

A . K o ł o d z i e j c z y k , W . N o w o s i e l s k i , op.cit., s. 2 3 - 2 4 .

1 2 2

A . K o ł o d z i e j c z y k , Wojsko a społeczennstwo. Kulturowe

uczelni

cywilnych

i wojskowych,

WBBS,

podobiennstwa i odmienności

W a r s z a w a 2006; M . B a r a n - W o j t a c h n i o , J.

studentów
Łatacz,

A . K o ł o d z i e j c z y k , W . N o w o s i e l s k i , M . W a c h o w i c z , op.cit.
1 2 3

M . B a r a n - W o j t a c h n i o , J. Ł a t a c z , A . K o ł o d z i e j c z y k , W . N o w o s i e l s k i ,

op.cit., s. 165.
1 2 4

Ibidem, s. 166.

M . Wachowicz,

�177

6. Kultura organizacyjna wojska a kultura organizacji cywilnych

Trudnością, jeśli chodzi o misje tego typu, jest zdystansowanie się cywilnej elity,
ludzi z w y ż s z y m w y k s z t a ł c e n i e m wobec bojowych i bardziej „siłowych"
m i s j i . Brak poparcia dla dalszego p r z e d ł u ż a n i a obecnosci w Afganistanie
w polskim społeczeństwie oraz wyrazne deklaracje polityczne w tej mierze
m o ż n a u z n a ć za potwierdzenie tezy o rosnacej „luce kulturowej" w relacjach
cywile-wojskowi.
Z p u n k t u widzenia omawianej t u problematyki za potwierdzaja.ce problemy
w relacjach cywilno-wojskowych należy także uznac w y n i k i badań, prezentujące
czeęstotliwońsńc odczuwanych przez oficerońwtrudnońsci ze strony rńożznych
p o d m i o t ń w (organizacji, grup, struktur) społecznych w trakcie trwania „misji
innych niż w o j e n n e " :
1 2 5

126

H

Ludność cywilna
Władze lokalne

41,1

Walczące strony

•

Urzędnicy ONZ, UE,
NATO

16,1

Media

| 14,2
•

Inne

12.

3,6

I 3,6
0~~

Rysunek

33,7

18,8

NGO's

Lokalny kościół

41,3

10

C z ę s t o t l i w o s c odczuwanych

20

30

przez o f i c e r ó w

40
trudnosci

~50
ze

strony

różnych

p o d m i o t ó w (organizacji, grup, s t r u k t u r ) s p o ł e c z n y c h
Zrńdło: A. Kołodziejczyk, Zawodowe przygotowanie oficerów wojska do misji innych niż. wojenne, WBBS, Warszawa
2002, s. 15.

1 2 5

1 2 6

Ibidem.
D o „ m i s j i i n n y c h niz w o j e n n e " zaliczono w badaniu: misje u t r z y m y w a n i a p o k o j u ,

zaprowadzania p o k o j u , u m a c n i a n i a p o k o j u , k o n t r o l ę w e w n ę t r z n a t e r y t o r i u m , k o n t r o l e granic
przed m a s o w a imigracja, k o n t r o l e h a n d l u n a r k o t y k a m i , k o n t r o l e nielegalnego h a n d l u bronia,
pomaganie w w y p a d k u kleęsk żzywiołowych w kraju i poza jego g r a n i c a m i oraz inne misje
o charakterze n i e w o j e n n y m . Stosowane saę takzże zrońzżnicowane okreńslenia tego t y p u m i s j i , j a k
np.: Operations Other Than War - O O T W , Other Military

Operations - O M O , Military

Operations

Other Than War - M O O T W , Stability and Support Operations - SASO. A . K o ł o d z i e j c z y k , Zawodowe
przygotowanie

oficerów wojska do misji innych niz wojenne, W B B S , W a r s z a w a 2 0 0 2 , s. 7.

�178

IV. Kultura organizacji wojska - u podstaw swiadomosci międzykulturowej...

Doósóc symptomatycznie w kontekóscie rozważzanó na temat roóżznic kulturowych
przedstawiajaę sięe natomiast odpowiedzi prezentujaęce rodzaje trudnoósci w kon¬
taktach oficeroów z tymi grupami społecznymi. W roku przeprowadzania badaón
najważzniejszym problemem nie była jeszcze działalnoósóc partyzancka, ale proble¬
my „zrodłowe": odmienny sposob myslenia (41%), problemy jezykowe (28,6%),
problemy z porozumieniem (26,7%), negatywne nastawienie i brak lojalnosci
(21,4%). Wszystkie odpowiedzi i ich rozkład (nie sumujasie do 100%, gdyż
mozżna było wskazaóc więecej niżz jednaę odpowiedóz) przedstawia poniżzsza tabela.
T a b e l a 11.

Rodzaje trudnoósci o d c z u w a n y c h przez oficeróow ze s t r o n y róożznych p o d m i o t o ó w

(organizacji, grup, s t r u k t u r ) s p o ł e c z n y c h

NGO's

Media

Kościół
lokalny

Inne

wal¬
czące

Cywilni
urzędnicy
z UN/
NATO
EU

Ogó­
łem

6,5

2,6

7,9

3,8

0,2

0,0

7,2

41,0

12,3

4,6

1,2

4,6

0,0

0,0

0,0

2,6

28,6

Problemy z po¬
rozumieniem

6,7

4,8

1,7

5,5

0,7

0,5

0,0

4,8

26,7

4.

Negatywne na­
stawienie, brak
lojalnoósci

3,6

5,3

1,9

3,6

0,5

1,2

0,0

3,6

21,4

5.

Przestrzeganie
swobody ruchu

3,4

3,8

4,6

3,4

0,2

0,2

0,2

1,4

19,7

6.

Zainteresowa¬
nie osobistymi
korzyósciami

2,6

3,1

1,7

3,1

0,7

0,5

0,7

2,2

17,5

7.

Uprawianie
partyzantki

1,7

1,9

1,4

2,2

1,2

0,7

0,2

1,4

11,8

8.

Przestrzeganie
zasad

1,4

2,4

3,1

1,0

0,5

0,0

0,0

0,7

11,1

9.

Inne

1,0

0,0

0,0

1,7

0,0

0,0

0,0

1,2

3,1

Rodzaj
trudności

Ludność
cywilna

Władze
lokalne

1.

Odmienny spo­
sób myslenia

7,5

2.

Problemy
jezykowe

3.

Lp.

Lokal¬
ne
g r u p y

Zrodło: A. Kołodziejczyk, Zawodowe przygotowanie oficerow wojska do misji innych niz wojenne, WBBS, Warszawa
2002, s. 15.

7. Kulturowe warunki i czynniki integrujące formacje wielonarodowe
Wielu badaczy poszukuje w zroózżnicowaniu kulturowym organizacji pozytywnych
elementoów, w tym postrzegania go jako ózróodła potencjalnych korzyósci ekono¬
micznych, wzrostu kreatywnosci i i n n o w a c y j n o s c i . W swietle ich rozważan
127

1 2 7

A . Aleksy-Szucsich, Zróżnicowanie

ekonomicznych dla krajow,
Wydawnictwo
Organization:

Naukowe

etnolingwistyczne

jako

[ w : ] E. H a l i ż a k et al. (red.), Stosunki
Scholar, W a r s z a w a

A Strategy for Capturing

2 0 0 6 ; T.J.

the Power of Diversity,

źródło

potencjalnych

międzynarodowe

Cox,

Creating

the

w XXI

korzysci
wieku,

Multicultural

Jossey-Bass, San Francisco 2 0 0 1 ;

�179

7. Kulturowe warunki i czynniki integrujące formacje wielonarodowe

rońzżnorodnońsńc kulturowa organizacji możzezwięekszyńc pole zasobńow poznawczych,
zdolnońsci i umiejeętnońsci istotnych z punktu widzenia wykonywanych zadanń,
a wielokulturowa organizacja ma wieększe umiejęetnońsci dopasowywania sieędo
zmieniającej sie sytuacji . Potencjalne zyski z wielokulturowosci, jak wskazuja
Efrat Elron, Boas Shamir i Eyal B e n - A r i , n i e sa jednak pewne ani prze­
widywalne. Sposobzarzadzania wielokulturowo organizacja jest tutaj kluczem do
przekształcenia trudnosci w potencjalne korzysci. Jak zauważa Jakub Isanski:
„...to nie sama odmiennosc kulturowa jest (...) bariera, co raczej niezreczne prńby
zarządzania t y m p r o b l e m e m " . Potwierdza to spostrzezenie Friedrich Glasl:
„rńżnice same w sobie nie powoduja konfliktńwmiedzy ludzmi; w a ż n e jest to, jak
ludzie radzaę sobie z tymi rńozżnicami i w jaki sposońb ich dońswiadczajaę" .
Zpewnońsciaęważzne jest uńswiadomienie sobie, jakie czynniki sprzyjajaę integracji,
a przez to lepszej komunikacji i bardziej efektywnych w zwiazku z n i ą d z i a ł a ń
i zachowanń w czasie operacji wojskowych.
128

129

130

131

Efrat Elron, Boas Shamir i Eyal Ben-Ari dokonali takiej wstępnej klasyfikacji
warunkońw i czynnikońw, ktońre w wielonarodowych i zrońzżnicowanych kulturowo
kontyngentach działajaę na rzecz ich integracji. Wńsrońd warunkńow jako pierwszy
i podstawowy wymienili istnienie wspolnej kultury wojska (jako organizacji),
opierajaęcej sieęnawspońlnym etosie zżołnierskim i wspńolnych sposobach pracy.
Okazuje sieę nierzadko, zże więecej konfliktońw na tle odmiennych kultur działania
i funkcjonowania zachodzi więec na l i n i i wojsko-cywile (jak wyzżej przedsta¬
wiono) nizż w kontaktach wojsko-wojsko (obserwacje Charlesa Moskosa dotyczace operacji pokojowej na Cyprze i funkcjonowania U N F I C Y P ) . Pozostałe
warunki, ktńore zdaniem tych badaczy tworzaę mozżliwońsci wspońłdziałania, saę
132

1

3

3

nastęepujaęce
:
• p o d o b i e ń s t w o struktur i kontrola biurokratyczna;
• wspolnota doswiadczeń: niepewnosc i poczucie „obcosci";
• tymczasowońsńc systemu;
• wysoki poziom zrńozżnicowania kulturowego.

R.J. Ely, D . A . T h o m a s , Cultural Diversity at Work: The Effects of Diversity Perspectives on Work Group
Progress and Outcomes, „ A d m i n i s t r a t i v e Science Q u a r t e r l y " 2 0 0 1 , t. 46.
1 2 8

S.E. Jackson (red.), Diversity

1 2 9

E. E l r o n , B. Shamir, E. B e n - A r i , op.cit., s. 75.

1 3 0

in the Workplace, G u i l f o r d Press, N e w Y o r k

J. Isanski, Wstep. Komunikowanie

(red.), Komunikowanie

międzykulturowe

międzykulturowe

- szanse i wyzwania,

- szanse i wyzwania,

1992.
[ w : ] J. Isanski

Wydawnictwo Naukowe U A M ,

Poznanń 2009, s. 7.
1 3 1

F. Glasl, Confronting

Conflict

- A First Aid Kit for Handling

Conflict,

H a w t h o r n Press,

Gloucestershire 1999, s. 18.
1 3 2

C h . Moskos, Peace Soldiers: The Sociology of a United Nations Military

Chicago Press, Chicago 1976.
1 3 3

E. E l r o n , B. Shamir, E. B e n - A r i , op.cit., s. 8 5 - 8 7 .

Force, U n i v e r s i t y o f

�180

IV. Kultura organizacji wojska - u podstaw SwiadomoSci miedzykulturowej...

134

Z kolei do m e c h a n i z m ń w integrujących z a l i c z y l i :
•
•
•
•
•
•

połaęczone szkolenia i operacje;
szkolenia mieędzykulturowe;
wewnęetrzny podział pracy;
sformalizowane mechanizmy koordynujaęce;
przepływ informacji i dzielenie sieę wiedzaę;
działania dotyczaęce budowania przywońdztwa i spńojnońsci.

Obserwacje te podzielajaętakżze polscy badacze tej problematyki. Adam Koło¬
dziejczyk, na podstawie badanń socjologicznych wielonarodowych formacji (jak
m.in. Wielonarodowy Korpus Pońłnoc-Wschńod), potwierdza, żze m i m o rońżznic
wmożzliwońsciach wojskowych, podstawowe koncepcje wojskowe, ich percepcja
i własny obraz sił zbrojnych jako całosci, na całym swiecie maja charakterystyczne
cechy wspolne. Zaliczaja sie do nich wspolny etos w ramach zawodu wojskowego
oraz porńownywalna wstęepna socjalizacja, jak rńownieżz podobieńnstwo w struktu¬
rach dowodzenia i sposobach działania. Wszęedzie armie saęteżz instytucjami
biurokratycznymi . W operacjach, w ktońrych bioraę udział wielonarodowe siły
wojskowe, do warunkońw sprzyjajaęcych integracji wspńolna grupa badawcza, obserwujaęca Wielonarodowy Korpus Pońłnoc-Wschońd, zaliczyła takżze: przebywanie
w jednym miejscu, niepewnońsńc sytuacji, wspońlny cel, dzielenie losu, oddzielenie
od rodzinnego kraju i bliskich oraz wiedza o tymczasowońsci m i s j i .
135

1 3 6

Z kolei w swietle b a d a ń zołnierzy z wielonarodowych jednostek LITPOLBAT i P O L U K R B A T
za cechy ułatwiajace funkcjonowanie w wielonarodowej
jednostce wojskowej uznano: chęec dzielenia sieę doswiadczeniami, nastawienie
na wspołpracęe, poczucie misji, atmosfereę tolerancji i bliskosc kulturowaę
(Polacy, L i t w i n i i Ukraińcy jako grupa S ł o w i a n ) .
W t y m kontekscie warto dodac,żze do najbardziej pozytywnych aspektow
słuzżby poza granicami kraju zżołnierze zaliczyli, w badaniu WBBS z 2004 roku,
a więec krotko po zaangażzowaniu sieę Polski w misjęe w Iraku: poznanie nowych
ludzi - 26,4%, oraz poznanie innej kultury - 8,7% (na trzecim miejscu). Na
d r u g i m miejscu pod wzglęedem liczby wskazan z n a l a z ł a sięe możzliwosc
sprawdzenia sieę w trudnych warunkach (11,7%), na samym koncu zas uzyskane
srodki finansowe (6,2%). Dosc znamienny jest jednak fakt, żze bardzo duzża
grupa badanych w ogole nie potrafiła udzielic na tak postawione pytanie otwarte
jakiejkolwiek odpowiedzi (ażz 4 7 % ) .
137

1 3 8

1 3 9

1 3 4

Ibidem, s. 8 7 - 9 0 .

1 3 5

A . K o ł o d z i e j c z y k , Wielonarodowość

1 3 6

S.B. Gareis et al., Conditions of Military

1 3 7

W . C h o j n a c k i , Analiza wynikóow badanó kulturyorganizacyjnejw

[ w : ] W . C h o j n a c k i , Profesjonalizacja...

jako...,

op.cit., s. 4 1 .

Multinationality...,

op.cit., s. 2 8 - 2 9 .
jednostkach

wielonarodowych,

, op.cit., s. 189 i n .

1 3 8

Ibidem, s. 200.

1 3 9

M . W a c h o w i c z , W . N o w o s i e l s k i , T. I w a n e k , M . K l o c z k o w s k i , Społeczne

aspekty

służby

poza granicami kraju, W B B S , W a r s z a w a 2004, s. 9. Pytanie b r z m i a ł o d o s ł o w n i e : „ C o u t r w a l i ł o
sie w Pana(i) p a m i ę c i j a k o najbardziej przyjemne ( s a t y s f a k c j o n u j ą c e ) ze s ł u ż b y w Iraku?".

�181

8. Bariery międzykulturowe a problem efektywnosci operacji...

8. Bariery miedzykulturowe a problem efektywności operacji
prowadzonych przez wielonarodowe śiły wojskowe
Ogóolnie rzecz ujmujaęc, roózżnorodnoósóc „demograficzna" w kazżdej organizacji
przekłada sięe na zwieększenie problemóow komunikacji i koordynacji, a w ten
s p o s o ó b n a o b n i ż z e n i e zdolnoósci organizacyjnych danej instytucji. Róozżnice
w priorytetach, wartoósciach, realizowanych celach czy sposobach interpretowa¬
nia dodatkowo pogłeębiajaę te trudnoósci, prowadzaęc do nieporozumienó, napięeóc,
a nawet konfliktoów wewnaętrzorganizacyjnych. Jak zauważza A d a m Kołodziej¬
czyk, piszaęcy o funkcjonowaniu wielonarodowych sił wojskowych: „ W co¬
dziennym zżyciu wojska jedynie wypoczynek nie jest przez [mocno zroózżnicowany
kulturowo i obyczajowo - H.S.] personel p o d w a ż a n y " . Łatwo wytwarza się
„srodowisko braku zaufania" (environment of distrust), moga.ce prowadzic do
powazżnych konfliktóow . Sytuacja taka pojawia sieę najczeęósciej wtedy, kiedy
komponenty narodowe tworzaęce wielonarodowe siły nie majaę doóswiadczenó
w wielonarodowej wspoółpracy, a czasu, przy szybkich decyzjach o udziale w da¬
nej operacji, jest niewiele lub nie ma go wcale, aby mozżliwe było dobre
zorientowanie sieę w poziomie wyszkolenia jednostek roóżznych krajoów, któore
p o m o g ł o b y w tworzeniu podstawy do kooperacji, spoójnoósci i zbudowania
„szybkiego zaufania" dla wykonania misji z sukcesem . W wypadku takich
operacji, nastawionych z góory na trwanie w raczej kroótkim, okreóslonym czasie,
mozżliwe jest, co prawda, wprowadzenie modelu „horyzontalnej wielonarodowoósci", natomiast wyzższy poziom integracji mieędzyosobowej, „wertykalna
wielonarodowoósóc", saę dużzo trudniejsze do osiaęgnieęcia, gdyzż siły zbrojne saę
wciaęzż silnie narodowo zaprogramowane, a zżadne z panóstw nie rezygnuje łatwo
ze swoich priorytetóow .
1 4 0

141

142

143

Głeębsze problemy pojawiajaę sięe jednak właósnie przy próobie stworzenia
wspomnianej „wertykalnej wielonarodowoósci", ujawniajaęc sieę przy długotrwa¬
łym i nastawionym na stałoósóc funkcjonowaniu jednostek wielonarodowych. We
wszystkich wyżzej wspominanych (Wielonarodowy Korpus Poółnoc-Wschoód,
Brygada Niemiecko-Francuska, Korpus Niemiecko-Holenderski) zauwazżalne saę
roózżnice w kulturach organizacyjnych czy róożznice w koncepcjach planowania
misji i spraw taktycznych. Problem niebagatelny, jeósli weózmie sięe pod uwageę
praktyczne wykorzystanie takich jednostek, np. Eurokorpusu ze Strasburga do
przewodzenia ISAF w sierpniu 2004 r o k u . D o w ó d z t w o ISAF, k t ó r e
utworzono na bazie sztabu Eurokorpusu dwukrotnie, zostało nastęepnie sformo1 4 4

1 4 0

A . K o ł o d z i e j c z y k , Wielonarodowo^^ jako...,

1 4 1

N . Odoi,

Cultural

Diversity

in Peace

op.cit., s. 43.
Operations:

Training

Challenges,

„Kofi

Annan

I n t e r n a t i o n a l Peacekeeping and T r a i n i n g Centre Paper" marzec 2005, n r 4, s. 7.
1 4 2

A . K o ł o d z i e j c z y k , Wielonarodowoósóc jako... , op.cit., s. 40.

1 4 3

Ibidem, s. 42.

1 4 4

Dowóodcaę k o n t y n g e n t u b y ł francuski g e n e r a ł Jean-Louis Py, a jego zastęepcaę N i e m i e c -

W o l f - D i e t e r Loeser.

�182

IV. Kultura organizacji wojska - u podstaw swiadomosci miedzykulturowej...

wane na bazie Korpusu Szybkiego Reagowania - ARRC, a od 2007 roku,
w k t o ó r y m podjęeto decyzjęe o o b j ę e c i u wspóolnym kierownictwem operacji
stabilizacyjnej ISAF oraz operacji przeciwpartyzanckiej Enduring Freedom, trzon
dowodztwa s t a n o w i a A m e r y k a n i e . P r o b l e m a m i s a jednak odmienne,
narodowe regulaminy i procedury dyscyplinarne: róozżna pragmatyka kadrowa
w obsadzaniu stanowisk, róożznice dotyczaęce mozżliwoósci politycznej aktywnoósci
żzołnierzy w w . krajoów, róożznice w płacy za tęe samaę pracęe, roózżnice w relacjach
przełozżony-podwładny, róozżnice stricte zwyczajowe: godziny i sposoby spożzywania posiłkóow, czas przerwy w pracy na lunch, róownoósóc potraw serwowanych
żzołnierzom wszystkich stanowisk i s t o p n i . Wszystkie te kwestie wpływajaę
mocno na efektywnoósóc działania jednostek wielonarodowych, a zarzaędzanie
n i m i wymaga profesjonalnego przygotowania i wiedzy z dziedzin odległych od
uznawanych za „typowo wojskowe".
1 4 5

146

Jako przykład mozżna podaóc odpowiedzi polskich zżołnierzy, majaęcych ocenióc
kwestięe problemoów w dowodzeniu formacjami wielonarodowymi: „Jak ogoólnie
ocenia Pan(i) system dowodzenia podczas słuzby w Iraku?". Drastyczna rożnica
w ocenie systemu dowodzenia w obręebie jednostek narodowych (odpowiedóz
„dobrze" wybrało 72,3% r e s p o n d e n t ó w , „zle" 21,0%, „ t r u d n o ocenic - 1,7%),
a wielonarodowych („dobrze" - 47,3%, „zle" - 34,6%, „ t r u d n o ocenic" - 12,7%)
była uzasadniana problemami wspóołdziałania w tych ostatnich: niekompetencjaę
przełozżonych, utrudnieniami w komunikacji mieędzyludzkiej, brakami doóswiadczenia i znajomoósci jęezyka angielskiego .
147

Na tego typu zalezżnoósci (im więeksza roózżnorodnoósóc, t y m mniejsza zdolnoósóc
do efektywnego działania) wskazujaę takzże badacze problematyki zarzaędzania
organizacjami . W takich organizacjach, w ktoórych to właósnie róozżnice
osobowoósciowe wzmacniane saę przez roóżznice w kulturach narodowych, bardzo
t r u d n o zbudowaóc właósciwy p o z i o m zaufania, konieczny do efektywnej
w s p ó ł p r a c y , j a k również zapobiec tworzeniu sie grup i podgrup w wyniku
p o d o b i e ó s t w kulturowych i funkcjonujących s t e r e o t y p ó w . Tymczasem
w kontekóscie wielonarodowych sił wojskowych, wykonujaęcych swoje zada¬
nia w ramach sojuszu lub koalicji, to właósnie zaufanie jest jednym z najistot¬
niejszych elementoów warunkujaęcych efektywnoósóc operacji. Wspomniany juzż
wczeósniej major generał Robert H . Scales, w artykule pod znamiennym t y t u ł e m
Trust, Not Technology, Sustains Coalitions, zauwazża: „ M i m o iżz nowe technologie
148

1 4 9

1 5 0

1 4 5

B. Balcerowicz, op.cit., s.

1 4 6

A . K o ł o d z i e j c z y k , Wielonarodowoósóc jako... , op.cit., s. 4 3 - 4 5 .

1 4 7

M . W a c h o w i c z , W . N o w o s i e l s k i , T . I w a n e k , M . K ł o c z k o w s k i , Społeczne

126.
aspekty

słuzby

poza granicami kraju, W B B S , W a r s z a w a 2 0 0 4 , s. 24.
1 4 8

F.J. M i l l i k e n , L . M a r t i n s , Searching for Common Threads: Understanding

ofDiversity
1 4 9

in Organizational

Effects

P . M . D o n n e y , J.P. C a n n o n , M . R . M u l l e n , Understanding the Influence of National Culture on

the Development ofTrust,
1 5 0

the Multiple

Groups, „ A c a d e m y o f M a n a g e m e n t Review" 1996, t. 2 1 .

„ A c a d e m y o f M a n a g e m e n t R e v i e w " 1996, t. 23.

H . Tajfel, J.C. T u r n e r , The Social Identity Theory of Intergroup

W . G . A u s t i n (red.), Psychology of Intergroup

Relations,

Behavior,

[ w : ] S. W o r c h e l ,

N e l s o n - H a l l , Chicago 1986.

�183

8. Bariery miedzykulturowe a problem efektywnoSci operacji...

dajaę nadziejeę na mozżliwosc stosowania coraz bardziej precyzyjnej siły razżenia
i szybszych manewrow dzięeki lepszej wymianie informacji, nie wyeliminujaę
mglistosci i napięc wojny (fog and friction of war). Nowe i udoskonalone
technologie moga ulepszyc możliwosci dowodcy X X I wieku porozumiewania się
z partnerami koalicyjnymi, ale wysiłki koalicyjne moga nadal ugrzeznań na
mieliznach technicznych brakow kompatybilnosci, trudnosci jęezykowych,
kulturowych asymetrii oraz ignorancji w kluczowych sprawach dotyczaęcych
historii czy geopolityki. A n t i d o t u m na mglistosc i napięecia wojny nie jest
technologia, polega ono raczej na zaufanych p o d w ł a d n y c h , ktorzy potrafiaę
efektywnie w s p o ł p r a c o w a c ze swoimi koalicyjnymi o d p o w i e d n i k a m i " . Takie
zapatrywanie sięe na zdolnosci funkcjonowania potwierdzajaę takżze przywoły¬
wane w raporcie From Representation to Inclusion słowa generała Jamesa Mattisa,
ktorymi zakonczył w 2010 roku Joint Warfighting Conference: „ W dzisiejszych
czasach nie obchodzi mnie, jak jestescie taktycznie czy operacyjnie swietni, bo
jesli nie potraficie zapewnic harmonii - nawet fałszywej harmonii na polu walki,
opartej na zaufaniu na wszystkich liniach, mieędzy szeregami koalicyjnymi
i narodowymi, mieędzy cywilno-wojskowymi - wtedy powinniscie wracac do
domu, gdyżz wasze przywodztwo jest archaiczne. Potrzebujemy oficerow, ktorzy
potrafia zapewnic tę h a r m o n i ę na wszystkich l i n i a c h " .
151

152

Zblizżone wnioski wysnuwa na ten temat takzże Dariusz Kozerawski,
opisujaęcy problemy wynikajaęce z wielokulturowosci w działaniach stabilizacyj¬
nych Mieędzynarodowej Dywizji C e n t r u m - P o ł u d n i e w Iraku. Autor na podsta¬
wie własnych doswiadczen rozdziela w swoich analizach problemy wynikajaęce
z k o n i e c z n o s c i w s p o ł d z i a ł a n i a w wielonarodowej koalicji od problemow
wynikajaęcych z kontaktow z miejscowymi w ł a d z a m i i ludnosciaę. W odniesieniu
do tego pierwszego zagadnienia zwraca uwageę na precedensowy w historii
Wojska Polskiego fakt przejęecia odpowiedzialnosci za strefeę centralno-południowaę w Iraku i dowodzenie WielonarodowaęDywizjaę C e n t r u m - P o ł u d n i e
(Multinational Division Centre South - M N D CS), w skład ktorej wchodziły
poczaętkowo kontyngenty i grupy żzołnierzy ażz z 25 panstw, w t y m m.in. z: Buł¬
garii, Danii, Dominikany, Filipin, Gruzji, Hiszpanii, Holandii, Norwegii,
Rumunii, Salwadoru, Słowacji, Stanow Zjednoczonych, Tajlandii, Ukrainy,
Węegier, W ł o c h i Wielkiej B r y t a n i i . W srod czynnikow stwarzajaęcych istotne
bariery i ograniczenia skutecznosci realizacji zadan wynikajaęcych z wielonarodowosci polscy dowodcy wyrożznili kilka podstawowych, ktore mozżna podzielic na
dwie grupy: organizacyjno-techniczne oraz kulturowe. D o grupy problemow
organizacyjno-technicznych zaliczane były: a) ograniczenia narodowe (np. zakaz
1 5 3

1 5 1

R . H . Scales, Trust, Not Technology, Sustains Coalitions,

1 5 2

From Representation

1 5 3

D . K o z e r a w s k i , Wielokulturowosc

to Inclusion:

Diversity

„ P a r a m e t e r s " z i m a 1998, s. 4 - 1 0 .

in the 21st-Century.

Executive

Summary,

op.cit.,

s. 8.
Centrum-Południe,

[ w : ] Idem, Międzynarodowe

w działaniach
działania

stabilizacyjnych

stabilizacyjne

Międzynarodowej

Dywizji

w swietle doówiadczeń

X zmiany

PKW Irak w 2008 roku, A k a d e m i a O b r o n y N a r o d o w e j , W a r s z a w a 2010, s. 36.

�184

IV. Kultura organizacji wojska - u podstaw swiadomosci miedzykulturowej...

u d z i a ł u w operacjach ofensywnych); b) dualizm w procesie dowodzenia
(dowóodztwo W D CP oraz narodowy oósrodek decyzyjny danego panóstwa-kontraktora); c) róozżnice w mandacie i misji; d) roózżnice w zakresie struktur
organizacyjnych, posiadanego sprzeętu i uzbrojenia, zmiany w składzie dywizji
W D CP. Wósróod barier kulturowych zostały przede wszystkim wyróozżnione:
bariery jeęzykowe oraz róożznorodnoósóc tradycji i zwyczajóow . Jeósli chodzi o ba¬
riery jęezykowe to braki w biegłej znajomoósci jeęzyka angielskiego (co przyznaje
bardzo wielu żzołnierzy wracajaęcych z misji) saę nadal problemem, przed ktoórym
stoi Wojsko Polskie, i w istotnym zakresie uniemozżliwiajaę normalnaę komunikacjeę mieędzykulturowaę. Tymczasem, jak zauwazża Mirosław Smolarek: „Znajomoósóc angielskiego jak roówniezż dodatkowo innych jeęzykóow jest niezbęednym
elementem sprawnego funkcjonowania dowoództw, sztaboów i jednostek mieędzynarodowych. Ponadto znajomoósóc jeęzykoów obcych umozżliwia zżołnierzom
komunikacjeę interpersonalnaę w rejonie operacji pokojowych z lokalnymi
przedstawicielami w ł a d z , sił porzaędkowych oraz pozwala na sprawne
i efektywne rozwiaęzywanie napotykanych problemoów. Kazżdy zżołnierz uczestniczaęcy w operacji pokojowej, nawet jeósli wchodzi w skład kontyngentu narodo¬
wego, musi znaóc przynajmniej jeęzyk angielski i o ile to mozżliwe, podstawowe
zwroty i wyrazżenia w jęezykach baędóz dialektach lokalnych, gdyzż w kazżdej chwili
mozże staóc sięe rozjemcaę, mediatorem i tylko dzieęki umiejeętnoósci sprawnego
komunikowania sieę mozże zazżegnaóc sytuacje k r y z y s o w e " .
154

155

Braki w znajomosci języka angielskiego w X zmianie PKW Irak nadrabiane
były dobraę znajomoósciaęjęezyka rosyjskiego, co w kontekóscie obecnoósci partneroów koalicyjnych z krajoów byłego ZSRR (Armenia, Kazachstan, Mongolia,
Ukraina) w istotny sposoób p o p r a w i a ł o komunikacjęe nie tylko słuzżbowaę, ale
i n i e f o r m a l n a ę . W ó s w i e t l e przeprowadzonych przez Dariusza Kozerawskiego
badanó opinii kadry kierowniczej W D CP oraz wósroódzżołnierzy zgrupowanó
bojowych (TF - Task Force) w dziewiaętym miesiaęcu misji, dotyczaęcych oceny
wspoółpracy z przedstawicielami innych paónstw koalicji, zastanawiajaęco wyglaęda
wysoki poziom ocen neutralnych i negatywnych (ok. 47%). Przyczyny tego
wyjaósniajaę wypowiedzi respondentoów, wskazujaęce na, obok brakóowjeęzykowych, niski poziom wiedzy z dziedziny historii, tradycji, zwyczajóow zwiaęzanych z nacjami wchodzacymi w skład sił koalicyjnych . A u t o r podkresla
w zwiaęzku z tym, żze „szersza edukacja wielokulturowa mozże daóc szansęe na
lepszaęwspóołpracęe w ramach koalicji mieędzynarodowych ( . . . ) " .
156

157

158

Wspomniane wnioski potwierdza wiele badanó przeprowadzonych przez
WBBS. Trudno bagatelizowaóc oceny dotyczaęce edukacji w szkołach wojsko1 5 4

Ibidem, s. 3 7 - 3 8 .

1 5 5

M . Smolarek, Kształcenie

w operacjach pokojowych,

językowe

kadry zawodowej

zadania, warunki, sposoby realizacji,

D . K o z e r a w s k i , Wielokulturowoósóc w działaniach...

1 5 7

Ibidem.
Ibidem, s. 4 1 .

w aspekcie jej

uczestnictwa

operacje pokojowe.

Planowanie,

A k a d e m i a O b r o n y N a r o d o w e j , W a r s z a w a 2 0 0 3 , s. 1 3 9 - 1 4 0 .

1 5 6

1 5 8

WP

[ w : ] D . K o z e r a w s k i (red.), Międzynarodowe

, op.cit., s. 38.

�185

8. Bariery miedzykulturowe a problem efektywnoSci operacji...

wych, gdzie najwieęcej wskazanń negatywnych dotyczaęcych zbyt małej liczby
godzin pońswieęconych okreńslonej grupie przedmiotńow „zdobyły" jeęzyki obce - azż
65% osońb badanych wskazało, zże pońswięeca sieę i m zbyt m a ł o czasu. Było to
najwięecej wskazanń spońsrńod wszystkich grup p r z e d m i o t o w y c h . Jeszcze
bardziej niepokojaęco brzmiaę oceny żzołnierzy dotyczaęce odpowiedzi na pytanie,
czy studia wojskowe (w studium oficerskim) przygotowały do p e ł n i e n i a
okreńslonych zadanń baędńz podejmowania działanń. W kwestii jęezykńow obcych
oraz przygotowania do uczestnictwa w misjach pokojowych poza granicami
kraju najwieęcej odpowiedzi negatywnych („w ogońle nie przygotowały" i „w nie¬
w i e l k i m stopniu przygotowały") zdobyły włańsnie te dwie kategorie, odpo¬
wiednio: umiejeętnońsńc praktycznej komunikacji w jęezyku obcym - w niewielkim
stopniu 3 6 , 1 % , w ogńole - 33,8%, uczestnictwo w misjach poza granicami kraju
- w niewielkim stopniu 27,8%, w ogole - 53,0% (odpowiedzi „w duzym stopniu
przygotowały" wybrało w odniesieniu do jęezyka obcego jedynie 6%, a w kwestii
uczestnictwa w misjach tylko 2 , 6 % ) .
W badaniach przeprowadzonych niedawno przez Mariana Kloczkowskiego
i Janusza Zajdzika (Wpływ udziału polskich żołnierzy w misjach poza granicami kraju
na proces profesjonalizacji) analizeę, majaęcaę na celu udzielenie odpowiedzi na kilka
pytań (m.in. Jakie umiejętnosci i doswiadczenia zdobywaja zołnierze zawodowi
podczas misji? Jak w misjach sa zdobywane kwalifikacje i umiejetnońsci w dalszej
służbie?), przygotowano na podstawie 574 p r a w i d ł o w o wypełnionych ankiet.
W interesuja cych z p u n k t u widzenia niniejszej rozprawy zagadnieniach dotyczacych znajomońsci jezyka obcego oraz znajomońsci kultury i zwyczajńow
miejscowej ludnońsci żzołnierze mieli okreńslińc, jak - z perspektywy ich w ł a s n y c h
dońswiadczenń - oceniaja swoje przygotowanie do misji poza granicami kraju.
Oba wymienione wyżzej aspekty przygotowania zostały ocenione nisko, a porońwnanie ich na przestrzeni badanń z trzech lat (2006, 2008 i 2009) wskazuje wrecz
na tendencje spadkowa. W kwestii znajomosci jezyka obcego umożliwiającego
porozumiewanie sie zzżołnierzami z innych krajońwńsrednia ocen (od 2 do 5,
gdzie 2 odpowiadałoby ocenie „niedostatecznie", a 5 „bardzo dobrze") uplaso¬
w a ł a sie w granicach oceny 2,9 (a wiec ledwie dostatecznie) w roku 2009,
podczas gdy w roku 2008 było to 3,1, a w 2006 - 3,2. Znajomońsńc kultury
i zwyczajońw miejscowej ludnońsci została oceniona niewiele lepiej - na poziomie
oceny 3,2 w 2009 roku, podczas gdy w roku 2008 było to 3,3, a w roku 2006 3 , 4 . W y n i k i te sa t y m bardziej niepokojące, ze mozliwosc w y r ń w n a n i a
159

1 6 0

161

1 5 9

M . Sinńczuch, Ocena jakoósci kształcenia

przydatnoósci
2 0 0 9 , s.

wykształcenia
17.

Do

wojskowego

pozostałych

kandydatoów
ż

do zawodu wojskowego.

w realiach słu zby w opinii oficeróowWP,

Cz. I I : Ocena

WBBS, Warszawa

grup p r z e d m i o t o ń w należzały: zajecia praktyczne

wojskowe,

p r z e d m i o t y z zakresu e k o n o m i i i z a r z ą d z a n i a , p r z e d m i o t y w o j s k o w e specjalistyczne, przed¬
m i o t y s p o ł e c z n e i psychologiczne, zajecia w y c h o w a n i a fizycznego, p r z e d m i o t y ogońlnowojskowe, p r z e d m i o t y techniczne i o g ń o l n o t e c h n i c z n e .
1 6 0

Ibidem, s. 19.

1 6 1

M . K l o c z k o w s k i , J. Zajdzik, Wpływ udziału polskich zzołnierzy w misjach poza granicami

na proces profesjonalizacji,

W B B S , W a r s z a w a 2 0 0 9 , s. 28.

kraju

�186

IV. Kultura organizacji wojska - u podstaw świadomości międzykulturowej...

b r a k ó w j u ż w trakcie trwania misji jest zazwyczaj niewielka, zwłaszcza w dzie­
dzinach wymagających koncentracji, czasu i profesjonalizmu, a wiec szkolenia
umiejętnoSci komunikacji w językach obcych. Potwierdzają to wypowiedzi
zołnierzy, zapytanych o umiejętnosci i doswiadczenia zdobyte podczas misji,
szczególnie przydatne dla wojska: mozliwosc zdobycia umiejetnosci jezykowych
podczas misji wybrało zaledwie 3,3% badanych, natomiast najwieksza liczba
w s k a z a ó cieszyły sie: doswiadczenie na polu walki (25%) oraz - co istotne doóswiadczenie we wspoółpracy z i n n y m i nacjami, zołnierzami innych armii
(17%) .
1 6 2

Obserwacje poczynione przez Dariusza Kozerawskiego p o t w i e r d z a j a r ó w niez badania Adama K o ł o d z i e j c z y k a . Odpowiadając na pytania o trudnosci
w relacjach mięedzy oficerami z roóznych kontyngentóow, respondenci wskazywali
przede wszystkim problemy językowe i róznice kulturowe. Szczegołowo rozkład
odpowiedzi przedstawia ponizszy wykres.
163

Problemy językowe

19

Różnice kulturowe

•

Różne interpretacje misji

12,7

Podzielanie lojalności

12,5

Problemy przygotowania
zawodowego

| 11,8
10,3

Problemy kodeksu etycznego
Problemy komunikacyjne

9,6

Różne interpretacje
zaangażowania

6,7
6,5

Problemy związane z rywalizacją

I 2,2

Inne problemy
0
R y s u n e k 13.

13,7

5

10

15

20

Rodzaje t r u d n o s c i doswiadczanych przez oficerow u c z e s t n i c z ą c y c h w misjach

i n n y c h niz w o j e n n e ze strony oficerow z i n n y c h k o n t y n g e n t ó w
Zródło: A. Kołodziejczyk, Zawodowe przygotowanie oficerów wojska do misji innych niż wojenne, Warszawa 2002,
s. 15. Badani mieli mozliwosc wielokrotnego wyboru, dlatego tez odsetki nie sumuja się do 100%.

Wskazanym trudnoósciom odpowiadajaę postulaty ósrodowiska wojskowego
w zakresie przygotowania do operacji, ktoóre prezentuje ponizsza tabela.

1 6 2

Ibidem, s. 16.

1 6 3

A . K o ł o d z i e j c z y k , Zawodowe przygotowanie

WBBS, Warszawa 2002.

oficerów

wojska do misji innych niż. wojenne,

�187

8. Bariery m i ę d z y k u l t u r o w e a problem efektywności operacji...

Języki

32,9
]26,5

Prawo międzynarodowe
Stosunki
międzynarodowe
Zarządzanie
interkulturowe

19,5

•

• 19

17,5

Wiedza na temat religii

•

Historia

16,1

I 14,2

Psychologia
Socjologia

I 13,5

Techniki masowego
komunikowania

113,5

Ekonomia
3,8

Inne sprawy
0

10

20

30

40

R y s u n e k 14. O d c z u w a n e b r a k i w zakresie edukacji o f i c e r ó w u c z e s t n i c z ą c y c h w misjach i n n y c h
n i ż wojenne
Źródło: A. Kołodziejczyk, Zawodowe przygotowanie oficerów wojska do misji innych niż. wojenne, WBBS, Warszawa
2002, s. 19. Badani mieli mozliwosc wielokrotnego wyboru, dlatego też odsetki nie sumuja się do 100%.

Ź kolei w badaniach przeprowadzonych w POLUKRBAT i LITPOLBAT do
największych p r o b l e m ó w utrudniajacych funkcjonowanie żołnierzy w jednost­
kach wielonarodowych badani zaliczyli (w kolejnosci ich relewantnosci):
rozłakę z rodzina, znajomosć jezyka (jej brak lub niski poziom), zachowania
i postawy, specyfikeę dowodzenia, specyficzne zadania i procedury, stereotypy,
rożnice kulturowe (religia, zwyczaje, obyczaje) oraz h i s t o r i e .
W kontekscie ostatniego z wymienionych c z ynników - historii, warto
d o d a c , i ż w pozostałych badaniach jest on rzadko wymieniany lub w ogole, a ma
przecież znaczenie w kontekscie barier miedzykulturowych powstających na tle
historycznie uwarunkowanych u p r z e d z e ó . Pamiec przeszłosci kolonialnej lub
np. okresu dominacji politycznej jednego panóstwa nad drugim czy zatargóow
o terytoria moga stanowic wazne przeszkody, wpływające na postawy żołnierzy
zmuszonych do w s p ó ł p r a c y w ramach k o n t y n g e n t ó w wielonarodowych.
O problemach wynikajacych z „zaszłosci historycznych" pisze Marek Bodziany,
podkreslajac: „Biorac pod uwage fakt, ze wiekszosc narodowosci w s p ó ł t w o ­
rzących omawiane wielonarodowe struktury wojskowe ma w s p ó l n a przeszłosc
historyczna , nalezży domniemywaóc,zże indywidualne uprzedzenia do niektoórych
z nich moga w znaczacy s p o s ó b utrudniac proces integracji kulturowej w tych
strukturach m i m o znajomosci zasad relatywizmu kulturowego i t o l e r a n c j i " .
164

165

1 6 4

W . C h o j n a c k i , Analiza

1 6 5

M . Bodziany, op.cit., s. 216.

wyników

badan kultury organizacyjnej...,

op.cit., s. 199.

�188

IV. Kultura organizacji wojska - u podstaw świadomości międzykulturowej...

Warto w t y m kontekóscie przyjrzeóc sieę temu, jak klasyfikowane saę przez
badaczy-teoretyków problemy, których podłoze mozna n a z w a ć „ k u l t u r o w y m i
klapkami na oczy" (cultural blinders). Do podstawowych barier w komunikacji
miedzykulturowej Laray Barna zaliczył:
• załozenie p o d o b i e ó s t w (wszyscy ludzie sa tacy sami);
• roznice językowe (niedocenienie tego, z e m ó w i e n i e w obcym jezyku to cos
więecej niz tylko wypowiadanie słóow);
• fałszywe interpretacje zachowanó niewerbalnych (niezrozumienie znaczenia
symboli i gestóow);
• uprzedzenia i stereotypy (stereotypy mogaę mieóc negatywny w p ł y w na style
komunikacji);
• tendencja do oceniania (rózne wartosci moga prowadzic do negatywnej oceny
innych);
• niepokój lub napiecie (wysoki poziom stresu i niepokoju moze prowadzic do
działanó dysfunkcjonalnych) .
166

Ten sam badacz podkresla rowniez powszechne zdziwienie wielu ludzi, ze
dobre intencje, przyjazne nastawienie, połaęczone dodatkowo z załozeniem
osiaęgnieęcia wzajemnych korzyósci, okazujaę sięe czeęsto niewystarczajaęce do tego,
zeby miała miejsce efektywna komunikacja m i ę d z y k u l t u r o w a . W wypadku
braku nawet tych wsteępnych, pozytywnych c z y n n i k o ó w m o z e m y mieóc do
czynienia z narastajaęcym napięeciem takze pomieędzy tymi, ktoórzy dzisiaj majaę
nieósóc pomoc i zapewniaóc bezpieczenóstwo ludnoósci cywilnej. Bez porozumienia
i zbudowania „ósrodowiska zaufania" wewnaętrz wielonarodowych sił wojsko¬
wych ich obecnoósóc w obcym k u l t u r o w o ósrodowisku oraz koniecznoósóc
wspoółdziałania z ludnoósciaę cywilnaę kierujaęcaę sieę nieznanymi wojsku, a przez
to n i e z r o z u m i a ł y m i zasadami i wartoósciami bęedzie w najlepszym wypadku
nieefektywna, w najgorszym - moze stanowióc istotne zagrozenie dla zycia
i zdrowia wszystkich stron: zaróowno wojskowych, jak i cywili.
167

Prowadzone badania (takze przez Josepha Soetersa) w s k a z u j a r ó w n i e z na
celowoósóc właósciwego „doboru kulturowego" nie tylko wewnaętrz formacji wielo¬
narodowej, ale roówniez w zwiaęzku z rejonem operacji, co potwierdziły obser¬
wacje dotyczaęce kontyngentoów turecko-holenderskich, działajaęcych wspoólnie
w Kosowie i Afganistanie. Ze wzglęedu na tozsamoósóc wiary (islam) tureccy
zołnierze zdecydowanie lepiej postrzegani byli przez ludnoósóc lokalnaę, umiejaęc
dostosowaóc sięe w sposoób bezkolizyjny do panujaęcych obyczajóow warunkowa¬
nych religijnie (jako przykłady z zycia codziennego wskazano m.in. stosunek do
kobiet, do kwestii nagoósci podczas opalania czy stroju podczas uprawiania

1 6 6

L . Barna, Stumbling Blocks in Intercultural

(red.), Intercultural
1 6 7

Ibidem.

Communication,

[ w : ] L . A . Samovar, R.E. Porter

Communication - A Reader ( 8 t h ed.), W a d s w o r t h , C A , U S A 1997, s. 3 3 7 - 3 4 5 .

�8. Bariery miedzykulturowe a problem efektywności operacji...

189

168

s p o r t u ) . Jednoczesnie, co bardzo w a ż n e z p u n k t u widzenia siły kultury
organizacyjnej, żołnierze holenderscy wyznania m u z u ł m a ó s k i e g o deklarowali
podczas badaón,żze pierwszym punktem tozżsamoósciowego odniesienia pozostaje
dla nich wojsko i służba wojskowa, a wiec najpierw sa zołnierzami, a dopiero
pozniej - m u z u ł m a n a m i . Wskazywali rowniez na fakt, że w sytuacji zagrożenia
życia w ich ocenie przewazyłby fakt bycia ż o ł n i e r z e m niż m u z u ł m a n i n e m :
„Gdyby ktos do mnie strzelał, nie z a s t a n a w i a ł b y m sie, czy jest m u z u ł m a n i n e m
czy nie. Nie wierze t e ż , ż e b y którys z lokalnych m u z u ł m a n ó w oszczedził mnie
w czasie ataku, a innych zabił, tylko dlatego, że ja też jestem m u z u ł m a n i nem" .
Ź kolei róznice w narodowych kulturach czesto były przyczyna, nieporozumien w ł a s n i e miedzy Turkami i Holendrami wspołpracujacymi w Kosowie.
Kompania turecka pozostaja ca pod dowoództwem operacyjnym holenderskiego
batalionu formalnie z a a k c e p t o w a ł a holenderskie zwierzchnictwo, jednak
w rzeczywistoósci dnia codziennego dowoódca tureckiej kompanii prawie nie
k o n t a k t o w a ł sie ze swym holenderskim przełozonym, natomiast zwracał sie
czesto o rade d o d o w ó o d c y sa siedniego batalionu tureckiego lub wrecz
bezposrednio mowił Holendrowi, iz „ m u s i zadzwonic do Ankary", zanim
zadecyduje, co ostatecznie ma robióc (Turcja ma wysoki wskaóznik dystansu
władzy) .
Jednym z najczesciej p r z y w o ł y w a n y c h p r z y k ł a d o w o p e r a c j i , w ktorej
wszystkie omawiane wyżej czynniki wystapiły, była operacji w Somalii.
1 6 9

1 7 0

8.1. O p e r a c j a „ P r z y w r ó c i ć N a d z i e j ę " (Restore Hope) w

Somalii

Operacja „Przywrócic Nadzieje" (Restore Hope) została zaplanowana jako misja
wojskowo-humanitarna pod auspicjami O N Ź , majaca pomoc w dostarczeniu
ż y w n o s c i dla głodujacej l u d n o ś c i Somalii. Cywilne misje humanitarne,
w szczegoólnoósci akcje podejmowane przez Mięedzynarodowy Czerwony Krzyzż,
były nieskuteczne z uwagi na walki m i ę d z y k l a n o w e w Somalii i anarchię
powstała, w w y n i k u wojny domowej, ktora rozpoczeła sie w listopadzie 1990
roku. W operacji „Przywrócic Nadzieje", k t ó r a przyjęła oficjalna, n a z w ę United
Nations Operation i n Somalia I (w skrocie U N O S O M I) wzieło udział około
38 tysiecy zołnierzy z różnych p a ó s t w , w t y m 25 tysięcy żołnierzy wojsk
a m e r y k a ó s k i c h . Operacja ta oficjalnie zakonczyła się 4 maja 1993 roku, kiedy
dowodzacy siłami koalicji amerykaóski generał przekazał w ł a d z ę O N Ź , rozpoczynajaęc t y m samym drugi etap zaangazżowania mięedzynarodowego w Somalii
- UNOSOM I I .
171

1 6 8

Societies,

F. B o s m a n , J. Soeters, F. A i t Bari, Dutch Muslim Soldiers During Peace Operations in Muslim
„ I n t e r n a t i o n a l Peacekeeping" 2 0 0 8 , t. 15, n r 5, s. 6 9 5 - 7 0 5 .

1 6 9

Ibidem, s. 7 0 2 - 7 0 3 .

1 7 0

J. Soeters, C.-R. Poponete, T.J. Page Jr., Culture's

1 7 1

L . L . M i l l e r , C h . M o s k o s , Humanitarians

Consequences...,

or Warriors?

op.cit., s. 25.

Race, Gender, and Combat Status in

Operation Restore Hope, „ A r m e d Forces &amp; Society" 1995, t. 2 1 , n r 4, s. 615.

�190

IV. Kultura organizacji wojska - u podstaw świadomości międzykulturowej...

Jednym z najwieększych problemoów misji w Somalii było roózne rozumienie
kultury tego kraju przez kontyngenty z poszczegoólnych panóstw, a co za t y m
idzie - roózne sposoby daęz enia do realizacji celoów misji. Co wieęcej, niektoóre
kontyngenty przybywały na tęe misjeę bez jakiejkolwiek wiedzy na temat kultury,
historii czy aktualnych stosunkóow panujaęcych w Somalii - jako przykład mozna
podaóc t u właósnie wojska amerykanóskie, ale roówniez belgijskie, kanadyjskie,
włoskie czy pakistaóskie. Niezrozumienie s t o s u n k ó w panujących na miejscu
p r o w a d z i ł o czeęsto do naduzycia siły, co zostało zresztaę w przypadku Somalii
dobrze u d o k u m e n t o w a n e . P o s t r o n i e „ ó s w i a d o m y c h k u l t u r o w o " mozna
wskazaóc wojsko australijskie, ktoóre było w t y m zakresie znacznie lepiej przygo¬
towane, jeszcze bowiem przed rozpoczęeciem misji wspóołpracowało z organizacjaę
pozarzaędowaę CARE Australia, ktoóra miała doóswiadczenie w dostarczaniu
pomocy humanitarnej w Somalii i w zwiaęzku z t y m roówniez odpowiedniaę
wiedzę o kulturze tego k r a j u . Charakterystyczne jest to, ze podczas misji
Australijczycy wypracowali tzw. podejóscie marketingowe wzglęedem Somalijczykoów, ktoóre n a k a z y w a ł o koncentrowaóc swoje działania na rozpoznaniu
potrzeb miejscowych społecznoósci, jak roówniez ich z a s p o k a j a n i u . R o ó z n i c e
wóswiadomoósci kulturowej przejawiały sięe chociazby w tym, ze np. wojska
amerykanóskie przy rozbrajaniu miejscowych milicji klanowych czeęósciej stoso¬
wały siłeę niz metody koncyliacyjne, gdy zołnierze innych kontyngentoów, np.
właósnie Australijczycy, przyjmowali podejóscie oparte na idei dialogu i mediacji .
Brak zrozumienia kultury i historii Somalii cechował roówniez ONZ, ktoóra
opracowała załozenia misji. W szczegoólnoósci nie rozumiano systemu klanowego
i decentralistycznej natury tradycyjnych instytucji politycznych w Somalii, co
przejawiało sieę przede wszystkim w naciskach ONZ, aby jakiós konkretny klan
sprawował władzeę w całym kraju. Skupiono sięe takze na działaniach majaęcych
doprowadzic do pogodzenia zwasnionych k l a n ó w Aidida i A l i Mahdiego, a nie
na wsparciu tradycyjnej róownowagi i podziału władzy mieędzy wszystkie klan y . Takie działania dodatkowo degradowały znaczenie przywoódcóow innych
klanoów, któorzy roówniez oczekiwali udziału we władzy, co z kolei poteęgowało ich
niechęeóc do sił pokojowych.
1 7 2

173

174

175

1 7 6

1 7 2

T. Duffey, Cultural

Issues

in Contemporary

Peacekeeping,

„ I n t e r n a t i o n a l Peacekeeping"

2000, t. 7, nr 1, s. 154 i n .
1 7 3

Wiecej o d z i a ł a l n o s c i k o n t y n g e n t u australijskiego w Somalii,

zob.

M . Mersiades,

Peacekeeping and Legitimacy: Lessons from Cambodia and Somalia, „ I n t e r n a t i o n a l Peacekeeping" lato
2005, t. 12, n r 2, s. 2 1 3 - 2 1 7 .
1 7 4

P. Keiseker, Relation Between Non-Government

Organizations

and Multinational

Forces in the

Field, [ w : ] H . S m i t h , Peacekeeping: Challenges for the Future, A u s t r a l i a n Defence Force Academy,
Canberra 1993, s. 68.
1 7 5

T. Duffey, op.cit., s. 154.

1 7 6

A . Issa-Salwe, The Collapse of the Somali State: The Impact of the Colonial Legacy,

Associates, L o n d o n 1996, s. 1 4 3 - 1 4 4 .

HAAN

�191

8. Bariery miedzykulturowe a problem efektywności operacji...

O N Ź nie doceniała rownież tego, że w Somalii było mocno zakorzenione
koncyliacyjne podejóscie do rozwiaęzywania sporóow mięedzyklanowych - do tego
jednak potrzebne były czas i długie dyskusje. Chec szybkiego osiagniecia celow
misji przez O N Ź , której wojska były postrzegane przez Somalijczykow jako obca
interwencja strony próbującej w dodatku cos narzucic, nie sprzyjała z a k o ó czeniu sporów. O N Ź starała się ponadto rozwiazywac spory wedle własnych
metod, przyjmując b ł ę d n e załozenie, że w kraju ogarniętym wojna domowa, nie
ma wystarczających m e c h a n i z m ó w do zakoóczenia k o n f l i k t u .
177

Dodatkowy p r o b l e m s t a n o w i ł o w zasadzie przeciwstawne podejscie
organizacji pozarządowych i wojska do definiowania znaczenia ich udziału
w misji oraz okreslenia ich ról. W e d ł u g żołnierzy ich pierwszoplanowa, rola było
zapewnienie bezpieczenstwa, tylko posrednio maja.ce wspierac działalnosc
humanitarna, s t ą d też d l a w o j s k a r o l a o r g a n i z a c j i pozarzadowych była
drugorzędna. Ź kolei agendy O N Ź oraz organizacje pozarzadowe postrzegały
misjeę jako przede wszystkim nakierowanaę na niesienie pomocy humanitarnej,
gdzie rola wojska było jedynie wsparcie ich działaó. Na takich róznych
podejsciach traciła koordynacja działaó, zdarzało się bowiem, ze jedna ze stron
nie dopuszczała drugiej do udziału w planowaniu roznych akcji, w zasadzie
jedynie informując ją już post factum o podjętych d z i a ł a n i a c h .
178

Problemy k u l t u r o w e nie dotyczyły jedynie relacji miedzy wojskami
U N O S O M a Somalijczykami. Roznice kulturowe wpływały na efektywnosc
zarządzania siłami O N Ź i na k o n t r o l ę nad n i m i . Przykładowo: ani kontyngent
francuski, ani włoski nie chciały słuzyc pod rozkazami pakistamkiego dowódcy.
Co wiecej, dowodcy n i e k t ó r y c h k o n t y n g e n t ó w , rozczarowani w p ł y w a m i
amerykanóskimi w ramach misji, czeęsto wykonywali rozkazy przychodzaęce z ich
krajów i uprawiali w ł a s n a polityke. Mozna tu wskazac na W ł o c h ó w , ktorzy
podjeęli inicjatywęe prywatnych negocjacji z Mohammedem Aididem, podczas gdy
Amerykanie otwarcie prowadzili działania wojenne przeciwko niemu i jego
sojusznikom. Pózniejsza dyskusja między d o w ó d c a wojsk włoskich i główno­
d o w o d z ą c y m siłami O N Ź pokazała słabosc tej wielonarodowej operacji po­
kojowej, k t ó r a funkcjonowała „jak swego rodzaju feudalne l e n n o " . Do tych
p r o b l e m ó w dochodziły również rożnice między poszczególnymi kontyngentami
w mozżliwoósciach logistycznych, w przygotowaniu technicznym do misji, ekwi¬
punku zołnierzy czy możliwosci porozumienia sie - czesto zdarzało się, że
żołnierze niektórych jednostek działających razem nie mówili wspolnym jezykiem i nie potrafili się porozumiec w zadnym i n n y m niż własny.
179

W takim kontekóscie sytuacyjnym w marcu 1993 roku dwoje amerykanóskich
socjologoów - Laura Miller i Charles Moskos, znany z wielu badanó w zakresie

1 7 7

1 7 8

M . Bradbury, The Somali Conflict:

Prospect for Peace, O x f a m , O x f o r d 1994, s. 6.

J.T. D w o r k e n , Restore Hope: Coordinating

Relief Operations, „ J o i n t Forces Q u a r t e r l y " 1995,

t. 8, s. 19.
1 7 9

C.E. A d i b e , Learningfrom

the Failure of Disarmament and Conflict Resolution in Somalia, [ w : ]

E. M o x o n - B r o w n e (red.), A Future for Peacekeeping, M a c m i l l a n Press, Basingstoke 1998, s. 145.

�192

IV. Kultura organizacji wojska - u podstaw świadomości międzykulturowej...

180

socjologii w o j s k a
- p r z e p r o w a d z i ł o badania wósróodzżołnierzy amerykanóskich
stacjonujaęcych w Somalii, ktoóre miały na celu scharakteryzowanie ich postaw,
reakcji i sposobu postrzegania celoów misji.
W y n i k i tych badanó doprowadziły do stwierdzenia, zże podstawowe podejóscie
żzołnierzy do misji e w o l u o w a ł o w trzech wyraóznych etapach. Pierwszy etap,
zdaniem autoróow badania, kształtował sięe jeszcze w Stanach Zjednoczonych
i został opisany nazwa „wysokie oczekiwania" (high expectations). Żołnierze byli
przekonani, głoównie na skutek informacji przekazywanych przez media, zże ich
podstawowym celem bęedzie dostarczenie żzywnoósci i podstawowej pomocy
medycznej głodujaęcym mieszkanócom Somalii, ktoórzy okażzaę spodziewanaę
wdzieęcznoósóc. Czuli sięe dumni, żze poóswięecaę swóoj czas i energieę, aby zapewnióc
pomoc dla potrzebujaęcego społeczenóstwa Somalii. Poza t y m wielu czarnoskóorych zżołnierzy postrzegało teę interwencjeę jako zżyciowaę szanseę na odwiedzenie
Afryki - kontynentu, ktoóry jawił sieę i m jako miejsce, z któorego wywodzili swoje
korzenie. Żołnierze nie mieli tez doswiadczenia w niesieniu pomocy humani¬
tarnej za granicaę, odwoływali sieę zatem do udanej pomocy wojska amerykanóskiego w usuwaniu skutkoów huraganu Andrew, ktoóry latem 1992 roku
spustoszył F l o r y d ę .
181

Drugi scharakteryzowany przez autoróow badania etap to „rozczarowanie"
(disillusionment), ktoóre pojawiało sieę wtedy, gdy zżołnierze, beędaęc juzż na miejscu
operacji, nie mogli dotrzeóc z pomocaę bezpoósrednio do głodujaęcych, gdyzż
stacjonowali głoównie w stolicy kraju - Mogadiszu, a głóod p a n o w a ł przede
wszystkim na wsi. Z ołnierze zżyli w ciaęgłym stresie spowodowanym rozłaękaę
z rodzinaę, katastrofalnymi warunkami sanitarnymi, ciaęgłymi opoóóznieniami
w przygotowaniu niezbędnej do działania i n f r a s t r u k t u r y . Ponadto byli czesto
wykluczani z bezpoósredniego niesienia pomocy głodujaęcym Somalijczykom,
pomoc ta była bowiem dystrybuowana głóownie przez mięedzynarodowe organi¬
zacje pozarzaędowe, nie mogli wieęc realizowaóc swoich pierwotnych zamierzenó.
ż

182

Ku zaskoczeniu uczestnikoów misji społeczenóstwo Somalii obracało sieę
stopniowo przeciwko n i m : miejscowi rzucali w przejeżzdżzajaęcych żzołnierzy
amerykanóskich kamieniami, odmawiali przyjmowania wojskowych konserw,
czy nawet kradli zżołnierzom okulary p r z e c i w s ł o n e c z n e wprost z twarzy.
Konfuzjęe żzołnierzy pogłeębiał fakt, zże zakazano i m odpowiadaóc na takie ataki,
nawet gdyby ich skutkiem były obrażzenia cielesne. Co wieęcej, nawet gdy do nich
strzelano, mieli pozwolenie na odpowiedzenie ogniem dopiero wtedy, gdy byli
pewni, skaęd pochodzi atak, oraz przekonani, żze na ich drodze nie stojaęzżadne
postronne osoby, ktoóre mogłyby ucierpieóc. Rozczarowanie spotkało roówniezż

1 8 0

Por. rozdz. I V .

1 8 1

L . L . M i l l e r , C h . M o s k o s , op.cit., s. 619.

1 8 2

R.K. G i f f o r d , J . N . Jackson, K . B . DeShazo, Observation of a human dimensions research team

in Somalia during

Operation

Restore

Hope, w y k ł a d zaprezentowany w r a m a c h I n t e r - U n i v e r s i t y

Seminar na A r m e d Forces and Society Biennial Conference, k t ó r a o d b y ł a sie w d n i a c h 2 2 - 2 4
paózdziernika 1993 w B a l t i m o r e , M a r y l a n d .

�193

8. Bariery miedzykulturowe a problem efektywności operacji...

czarnoskórych żołnierzy, którzy zastali Somalie zupełnie inna, niż sie tego
spodziewali. Nie p o d o b a ł o i m sie to, że Somalijczycy próbowali wykorzystac ten
sam kolor skóory, aby uzyskaóc jakieós szczegoólne korzyósci czy uprzywilejowane
traktowanie. Nie mogli przejósóc róowniezż obojetnie wobec tego, żze miejscowi
wołali na nich nigger albo „niewolnik", co m i a ł o ich u p o k o r z y ć Somalijczycy
obrażali słownie rowniez czarnoskóre kobiety służace w armii amerykaóskiej,
które nie zakrywały głowy - byli bowiem przekonani, ż e s a m u z u ł m a n k a m i ,
sprzeniewierzajacymi sie swojej wierze. Pobyt w Somalii frustrował także
lekarzy wojskowych, ktoórzy widzieli ogromna liczbe Somalijczykoów wymagaja cych leczenia, jednak nie mogli pomoóc wszystkim, gdyzż polityka amerykanóska
w t y m zakresie zastrzegała pomoc jedynie dla osob rannych w w y n i k u działaó
sił O N Ź .
1 8 3

Trzeci etap był najbardziej złozony, gdyż w zasadzie mógł rozwinaó się
w jednym z d w ó c h w z o r ó w z a c h o w a ó . Jednym była „strategia wojownika"
(warrior strategy), prezentowana przez żołnierzy, którzy zaczęli traktowac cała
populacjeę Somalii jako potencjalnych wrogoów. Bazowali na stereotypie, zże
miejscowi saę leniwi i niecywilizowani oraz zże preferujaę styl zżycia opierajaęcy sieę
na bandytyzmie, narkotykach i wynikajaęcym z tego u b o ó s t w i e . Dodatkowo
wyrażali przekonanie, ze zołnierze amerykaóscy stana się posmiewiskiem całej
misji O N Ź , jeżzeli nie beędaę odpowiadaóc radykalnie na akty przemocy kierowane
przeciwko n i m . Przekonanie to opierało się na założeniu, że szacunek wsrod
miejscowych mozna zbudowac j e d y n i e p r z y u ż y c i u siły. Takie załozenie
wynikało z obserwacji z a c h o w a ó zołnierzy z innych k o n t y n g e n t ó w , którzy jak Belgowie czy W ł o s i - nie wahali się uderzyc nagabującego ich Somalijczyka,
czy też nawet - jak Nigeryjczycy i Tunezyjczycy - strzelac do niesfornego t ł u m u ,
przez co żołnierze tych narodowosci nie byli tak czesto atakowani jak
Amerykanie .
184

185

Drugim wzorem z a c h o w a ó na t y m etapie była „strategia humanitarna"
(humanitarian strategy), prezentowana przez zołnierzy, którzy choc dostrzegali
negatywne zachowania Somalijczykow, to unikali używania siły i starali sie
poszukiwac szerszego kulturowego i politycznego w y t ł u m a c z e n i a dla tych
zachowaón. Starali sie t y m samym unikaóc stosowania stereotypowego podejóscia
do miejscowych, a niektóorzy wrecz proóbowali spojrzeóc na rzeczywistoósóc ich
oczyma, dostrzegając ogrom cierpieó wywołany wojnami klanowymi i głodem.
Ź o ł n i e r z e ci sugerowali koniecznosc wiekszego zaangazowania wywiadu
wojskowego i psychologóow wojskowych w analize sytuacji kulturowej, aby
u n i k n a ó b ł e d o w n a m i e j s c u p r o w a d z e n i a m i s j i . Szersza komunikacja
1 8 6

1 8 3

1 8 4

L . L . M i l l e r , C h . M o s k o s , op.cit., s. 6 1 9 - 6 2 5 .
J.A. Ballard, A.J. M c D o w e l l , Hate and Combat Behavior,

„ A r m e d Forces &amp; Society" 1 9 9 1 ,

t. 17, n r 2, s. 2 2 9 - 2 4 1 .
1 8 5

1 8 6

Restore

L . L . M i l l e r , C h . M o s k o s , op.cit., s. 6 2 5 - 6 2 8 .
S.L. A r n o l d , Operations Other Than War in a Power Projection Army: Lessons from
Hope and Hurricane

Andrew

Conflict and Regional Instability,

Relief Operations,

Operation

[ w : ] R.L. Pfaltzgraff, R . H . Schulz,

Strategic Studies I n s t i t u t e , Carlisle 1994.

Ethnic

�194

IV. Kultura organizacji wojska - u podstaw świadomości międzykulturowej...

informacji kulturowych w ich przekonaniu pozwoliłaby np. wyjaósnióc,zże okulary
słoneczne saę kradzione, gdyżz jest na nie duzży popyt, a pieniaędze mozżna wymienióc na żzywnoósóc;zże niektóorzy Somalijczycy o d m a w i a j a ę p r z y j m o w a n i a
wysokoenergetycznych konserw wojskowych, gdyzż po d ł u g i m okresie głodu
nie byliby ich w stanie przyswoic bez dalszego uszczerbku dla zdrowia (a poza
t y m m o g l i się o b a w i a c , i ż konserwy te z a w i e r a j a w i e p r z o w i n e , ktorej
spozżywanie jest zabronione przez islam). Ponadto zżołnierze wykazujacy
„podejóscie humanitarne" wykazywali lepsza óswiadomoósóc kulturowa, gdyzż
angazżowali sie wroózżnego rodzaju lokalne inicjatywy jak budowa żzłobkóow,
szkoół, obozoów dla uchodózcoów - w ten sposoób byli w stanie lepiej zrozumieóc
somalijska k u l t u r e .
187

Badania Laury Miller i Charlesa Moskosa wykazały, zże strategia wojownika
była czeósciej prezentowana wósroód białych meżzczyzn - zżołnierzy frontowych,
szkolonych głoównie do walki z wrogiem. Natomiast kobiety, żzołnierze czarno¬
skórzy oraz zołnierze pełniacy role pomocnicze, niebioracy udziału w walkach
i patrolach, chetniej adaptowali sie do strategii humanitarnej. Ta ostatnia grupa
przywoływała argumenty antydyskryminacyjne podobne do tych użzywanych
w ramach debat w zakresie praw obywatelskich w Stanach Zjednoczonych .
188

Misja w Somalii, wedle autoróow tego badania, była charakterystyczna
róownieżz z tego powodu, żze w niej pierwszej zaangażzowano tak duzże siły
amerykanóskie w Afryce subsaharyjskiej, oraz dlatego, żze wojska amerykanóskie
uzżywały relatywnie mniej przemocy niżz zżołnierze z kontyngentoów panóstw
europejskich czy afrykanóskich . Przyczynióc sie miał do tego mieszany pod
wzgledem rasy i płci skład kontyngentu a m e r y k a ó s k i e g o .
189

190

Pocza t k i e m konóca amerykanóskiej obecnoósci w Somalii była operacja
w Mogadiszu przeprowadzona 3 paózdziernika 1993 roku. Jednostka wojsk
amerykanóskich - Task Force Rangers - była właósnie zaangażzowana w wykony¬
wanie wiekszej operacji przeciwko klanowi Habr Gedir, któoremu przewodził
wspomniany jużz wyzżej Mohammed Farrah Aidid, odpowiedzialny za przejmo¬
wanie żywnosci majacej p o m ó c głodującej ludnosci oraz za masakre dokonana
na zołnierzach pakistaóskich, działających w Somalii z ramienia sił O N Z . Tego
dnia siły Task Force Rangers miały za zadanie przechwycenie dwoóch ważznych
doradcow Aidida, przebywających w jednej z dzielnic w centrum Mogadiszu,
zwanej przez A m e r y k a n ó w Black Sea .
A m e r y k a ó s k i d o w ó d c a operacji generał W i l l i a m Garrison, weteran wojny w Wietnamie, zdecydował sie na akcje
w dzienó, a nie w nocy, jak to bywało zazwyczaj, ze wzgledu na dostepnoósóc
191

1 8 7

L . L . M i l l e r , C h . M o s k o s , op.cit., s. 6 2 8 - 6 3 3 .

1 8 8

Ibidem, s. 633.

1 8 9

Z g o d n i e z r a p o r t e m organizacji A f r i c a n R i g h t s w y d a n y m w czerwcu 1993 p o d t y t u ł e m

Somali Human Rights Abuses by the U.N. Forces w okresie o d g r u d n i a 1992 do maja 1993 jedynie
d w ó c h Somalijczykow z g i n e ł o na s k u t e k n a d u ż y c i a siły przez ż o ł n i e r z y amerykanskich.
1 9 0

L . L . M i l l e r , C h . M o s k o s , op.cit., s. 634.

1 9 1

R . W . Stewart, The United

States Army in Somalia,

M i l i t a r y H i s t o r y , F o r t Lesley, W a s h i n g t o n 2 0 0 3 , s. 19.

1992-1994,

U.S. A r m y Center for

�195

8. Bariery międzykulturowe a problem efektywności operacji...

celoów, przez co Amerykanie nie mogli wykorzystaóc swej standardowej przewagi
technologicznej. M i m o żze w pocza tkowej fazie operacji Amerykanom u d a ł o sie
pojmac d o r a d c ó w i przebywajacych z n i m i 22 w s p ó ł p r a c o w n i k o w , gdy oczeki­
wano na konwój majacy przetransportowac ich z miasta, o d d z i a ł o m Aidida
u d a ł o sie zestrzelióc pierwszy ósmigłowiec Black Hawk, a 20 m i n u t poóózniej
d r u g i . Konwoje wysłane do ochrony ósmigłowcoów i rannych zżołnierzy krazżyły
chaotycznie po mieóscie z uwagi na opoóóznienia w komunikacji i trudna sytuacje
taktyczna, dodatkowo cały czas były ostrzeliwane przez milicje Aidida. Wkrotce
około 100 zżołnierzy amerykanóskich (Rangers i Delta Force) zostało odcietych
wmieóscie od wsparcia swych głoównych sił. Z pomoca przyszedł i m dopiero w no¬
cy konwoój uformowany z sił pakistanóskiego kontyngentu ONZ, wspierany
przez zołnierzy malezyjskich i pozostałych c z ł o n k o w oddziału Rangers. W czasie
tej akcji ósmieróc p o n i o s ł o 19 zżołnierzy amerykanóskich i dwóoch malezyjskich.
Straty po stronie sił Aidida szacowane były na 500-1500 p o l e g ł y c h .
1 9 2

193

Ciała zżołnierzy amerykaónskich, wleczone po ulicach Mogadiszu, pokazały
nastepnego dnia wszystkie óswiatowe media. W w y n i k u szoku i naciskóow opinii
publicznej w Stanach Zjednoczonych po tej akcji, choóc jej cele zostały
osia gniete, prezydent Bill Clinton wydał rozkaz wycofania wojsk amerykanóskich
z Somalii, ktoóry został zrealizowany w marcu 1994 roku. Natomiast w dniu 22
lutego 1996 roku wydano Presidential Decision Directive 25, zawierajaca sugestie
w zakresie poprawy metod szkolenia żzołnierzy amerykanóskich przed misjami
pokojowymi O N Z .
1 9 4

Porazżka operacji w Somalii wykazała znaczenie czynnika kulturowego na
wielu poziomach. Na pierwszym miejscu było to znaczenie kultury i uwarunkowanó funkcjonowania lokalnej populacji, któorej zlekceważzenie na samym
poczatku operacji w y w o ł a ł o efekt domina, wpływajac negatywnie na stosunek
obecnych w Somalii sił pokojowych O N Z do ludnoósci lokalnej. Na drugim
miejscu pojawiło sie znaczenie odmiennych kultur organizacyjnych, panuja cych
w poszczegoólnych kontyngentach narodowych, któore stanowiły przeszkode dla
spoójnego i efektywnego wspoółdziałania. Na trzecim miejscu nalezży wskazaóc
odmiennosc k u l t u r organizacji p o z a r z ą d o w y c h - cywilnych, udzielajacych
pomocy w t y m regionie - i kultury wojskowej, któore doprowadziły do dublo¬
wania sie zadaó lub wrecz celowego wprowadzania w bład drugiej strony.
Reasumuja c, brak óswiadomoósci miedzykulturowej na wielu poziomach okazał
sie druzgocacy dla osiagniecia celow operacji, a Somalia okreslana jest dzisiaj
„liderem" panóstw upadłych w Afryce i „afrykanóskim A f g a n i s t a n e m " .
195

1 9 2

Ibidem, s. 2 1 .

1 9 3

Ibidem, s. 23.

1 9 4

Clinton Administration

Policy on Reforming Multilateral

www.fas.org/irp/offdocs/pdd25.htm
1 9 5

s. 100.

Peace Operations

(PDD 25),

http://

(26.10.2011).

Za: J. Z a w a d z k i , Somalia: wyzwanie dla społeczności międzynarodowej,

„ B e l l o n a " 2 0 0 9 , n r 4,

�196

IV. Kultura organizacji wojska - u podstaw świadomości międzykulturowej...

Podsumowanie
Zagadnienie doniosłoósci kultury organizacyjnej jest przedmiotem refleksji
badawczej roówniezż od pewnego czasu w Polsce . W ł o d z i m i e r z Chojnacki,
podkreóslajaęc znaczenie tej problematyki, stwierdza: „Zwroócenie uwagi na dobre
zrozumienie specyfiki kulturowej - to wspoółczeósnie obligatoryjny wymóog,
szczegoólnie dla kadry zawodowej służzaęcej w jednostkach w i e l o n a r o d o w y c h " .
Jednoczeósnie wskazuje, żze wprowadzenie pożzaędanych zmian w kulturze organi¬
zacyjnej wojska nie jest sprawaę łatwaę. A pierwszym objawem zmiany jest
opoór . Przykładem mozże t u byóc kwestia feminizacji wojska i reakcji kultury
„męeskocentrycznej" na obce jej dotychczas e l e m e n t y . Badaczka tego zagad¬
nienia, Anna Deębska, zauważza nawet: „...wojskowa - zawodowa i kontraktowa
- słuzżba kobiet stanowi wieększe wyzwanie dla integracji i tworzenia jakoósciowo
nowej kultury organizacji w polskiej armii nizż przystosowanie struktur i ludzi
do służzby w ósrodowisku w i e l o k u l t u r o w y m " . Odwołujaęc sieę do badanó prowa¬
dzonych od lat, takzże w tej mierze, przez Wojskowe Biuro Badanó Społecznych,
Chojnacki zauwazża, zże funkcjonujaęca kultura organizacyjna mozże byóc istotnaę
barieraę utrudniajaęcaę proces profesjonalizacji wojska, a na przeszkodzie staóc t u
możze kadra dowoódcza, ktoórej silne zakorzenienie w utrwalonej kulturze
organizacyjnej możze blokowaóc rozwoój indywidualny pozostałej czeęósci kadry.
Możzliwoósóc dokonania pożzaędanej zmiany zalezży wieęc w duzżym stopniu od
kompetencji dowóodcóow w zakresie diagnozowania i przeprowadzania zmian
w kulturze organizacyjnej .
196

197

198

199

200

201

W t y m kontekóscie nalezży wspomnieóc zagadnienie organizacji uczaęcych sieę.
Pisza o n i m m.in. Terry Deal i Alan K e n n e d y . Badacze ci zwracaja uwage, że
202

1 9 6

Z drukoów z w a r t y c h szerzej na ten t e m a t m . i n . : M . Cieóslarczyk, E. P o m y k a ł a (red.),

op.cit.; J. Zajdzik, T. I w a n e k (red.), op.cit.; M . Bodziany, op.cit.; W . C h o j n a c k i ,

Profesjonalizacja...,

op.cit.,s.34-48.
1 9 7

W . C h o j n a c k i , Kultura

1 9 8

M . A . O b r u s i e w i c z , Kultura

organizacyjna wojska...,

op.cit., s. 1 9 1 .

organizacyjna w działaniach

połaczonych,

[ w : ] M . Cieslarczyk,

E. P o m y k a ł a (red.), op.cit., s. 6 1 .
1 9 9

Jak zauważza A d a m K o ł o d z i e j c z y k , jest to na tyle powazżny c z y n n i k zmiany, zże nie

mozżna go bagatelizowaóc n a w e t t a m ,

gdzie odsetek k o b i e t w m u n d u r a c h jest n i k ł y .

A . K o ł o d z i e j c z y k , Wojsko a społeczeńtstwo,

op.cit., s. 55. W badaniach tego autora z o s t a ł a oceniona

Por.

k w e s t i a dopuszczalnoósci obecnoósci k o b i e t w W o j s k u P o l s k i m i gotowoósóc do w s p o ó ł p r a c o w a n i a
z k o b i e t a - ż o ł n i e r z e m w sposob n e g a t y w n y (takiej o d p o w i e d z i u d z i e l i ł o 4 0 % badanych w grupie
p o d c h o r ą ż y c h ) . Prawie 3 6 % badanych w o j s k o w y c h z g a d z a ł o sie j e d n a k na d o b r o w o l n y u d z i a ł
kobiet w strukturach wojskowych,

ale z w y ł ą c z e n i e m s t a n o w i s k z w i ą z a n y c h z w a l k a . Blisko

4 9 % u w a ż a ł o , ż e k o b i e t y w w o j s k u w y k o n u j a swoje zajęcia gorzej n i ż mezczyzni. Ibidem, s. 50¬
51.
2 0 0

A . D ę b s k a , Kobiety w kulturze organizacyjnej

wojska,

[ w : ] M . Cieslarczyk, E. P o m y k a ł a ,

op.cit., s. 146. Jak dalej z a u w a ż a , m i m o ż e k o b i e t y s ł u ż a w s i ł a c h z b r o j n y c h w s z y s t k i c h p a ó s t w
N A T O , fakt ten nadal b u d z i spore emocje i k o n t r o w e r s j e . Ibidem, s. 147.
2 0 1

Ibidem, s. 192.

2 0 2

T.E. Deal, A . A . Kennedy, Corporate

Cultures

-

The Rites

of Corporate

Massachusetts 1983, za: M . Cieslarczyk, O potrzebie i mozliwosciach...,

Life,

op.cit., s. 55.

Reading,

�197

Podśumowanie

kultura organizacyjna powstaje w w y n i k u wieloletniego procesu uczenia sieę
ludzi - ucza się z a r ó w n o ludzie, jak i całe organizacje. Ludzie, a razem z n i m i
organizacje muszaę bowiem reagowaóc na zmiany zewneętrzne i wewneętrzne,
wykrywając i korygujac z a u w a ż o n e nieprawidłowosci. Badacze zwracaja jednak
uwage, ze zmiany moga, miec charakter wspomagajacy lub hamujący, a żeby były
skuteczne i pozytywne dla organizacji - muszaę byóc sterowane . Pojawiajaę sieę
wtedy pytania: w jakich kategoriach działaó dowodcy umiescic kreowanie
kultury organizacji? Kiedy i dlaczego wprowadzac zmiany w kulturze organiza­
cji? W j a k i m celu? Jaki efekt osiagnaó? Jaka kultura organizacji n a p r a w d ę jest
pozżaędana, takżze z p u n k t u widzenia wielonarodowych operacji? . Choóc na te
pytania n i e ł a t w o dac odpowiedz, z pewnoscia wiedza o tym, jaka jest aktualna
kultura organizacyjna wojska oraz j a k i m zmianom we w s p ó ł c z e s n y m swiecie
wojsko bedzie m u s i a ł o stawic czoło, jest wstepem do tego, aby sterowac
zmianami w t y m zakresie - jak wskazywano w poprzednich rozdziałach,
zachodzi obecnie sterowanie zmianaę w kierunku „wojska (bardziej) kompe¬
tentnego kulturowo".
203

204

Nie istnieje przy t y m ż a d n a uniwersalna zasada, reguła, mowiaca o tym,
w jaki sposob zarzaędzac wielokulturowaę organizacjaę. Istnieje jednak praktyczna
koniecznosc budowania swiadomosci kulturowej w odniesieniu do rożznic
kulturowych. Kluczem do tego m o ż e byc tylko i wyłacznie uwzględnienie
problematyki swiadomosci kulturowej w programach tworzonych na potrzeby
szkolnictwa wojskowego, powiaęzanych i zrożznicowanych w zalezżnosci od
szczebli, pozniej zas od rodzaju zadan i charakteru samej operacji wielonaro¬
dowej. Jak z a u w a ż a generał Robert H . Scales, kompatybilnosc dowodcow
i jednostek jest ważzniejsza niżz kompatybilnosc w doktrynie i w y p o s a ż z e n i u .
Kompatybilnosc, oparta na swiadomosci roznic kulturowych, służy bowiem
budowie wzajemnego zaufania i szacunku podczas operacji wielonarodowych.
Tylko tego typu działanie moze minimalizowac p u ł a p k ę swoistego paradoksu,
w j a k i m znalazło sie dzis w s p o ł c z e s n e wojsko: miedzynarodowe sojusze
i koalicje sa konieczne (także ze wzgledu na ekonomizację wysiłku wojskowe¬
go) do prowadzenia efektywnych operacji wielonarodowych, a jednoczeósnie sam
fakt ich wielonarodowoósci powoduje obnizżenie ich efektywnoósci . Poniewazż
trudno w dzisiejszych realiach ósrodowiska bezpieczenóstwa i bezprecedensowej
wspołzależnosci zglobalizowanego swiata wyobrazic sobie scenariusz zwiekszenia sięe liczby operacji jednonarodowych, trzeba poszukiwac rozwiaęzan
minimalizujaęcych potencjalne skutki negatywne operacji wielonarodowych.
Takim w ł a s n i e rozwiazaniem jest budowanie wspolnej swiadomosci kulturo¬
wej, opierajaęcej sięe n a s w i a d o m o s c i rozżnic w kulturach organizacyjnych,
205

206

2 0 3

2 0 4

Ibidem.
Por. M . A . O b r u s i e w i c z , op.cit., s. 6 1 .

2 0 5

R . H . Scales, op.cit. ,s. 4 - 1 0 .

2 0 6

A . K i n g , The Paradox of Multinationality,

Challenges in Military

[ w : ] C . M . Coops, T.S. Tresch (red.), Cultural

Operations, N A T O Defense College, R o m e 2007, s. 2 5 1 .

�198

IV. Kultura organizacji wojśka - u podstaw świadomości miedzykulturowej...

ó

kulturach narodowych i kulturach wojskowych. Swiadomoósóc kulturowa mozże
w ten sposoób przyczynióc sięe do budowania wielokulturowej, lecz pomimo
wszystko spoójnej, kultury organizacyjnej, a przez to i tozżsamoósci Sojuszu
Północnoatlantyckiego.
wiadomosc kultury organizacji - zwłaszcza tak szczegolnej jak wojsko,
odreębnoósci narodowych istniejaęcych w jej ramach, przy jednoczesnym funk¬
cjonowaniu wspóolnych wartoósci, umozżliwiajaęcych przezwycieęzżanie roózżnic
narodowych i w s p o ł p r a c ę w ramach koalicji lub sojuszy, jest istotnym wstepem
do rozwiązania problemow miedzykulturowych w e w n ą t r z wielonarodowych
(a przez to wielokulturowych) sił wojskowych. To z kolei m o ż e stac się dopiero
p o c z ą t k i e m do nawiązania efektywnej wspołpracy z kolejna,, bardzo odmienna
grupaę kulturowaę, jakaęjest ludnoósóc cywilna, zazwyczaj w dodatku wywodzaęca sieę
z odmiennego kreęgu kulturowego nizż grupy wojskowe obecne na jej terytorium.
ó

�R O Z D Z I A Ł

Miedzy militaryzacja antropologii a antropologia
„przeciw-przeciwpartyzancka" - zdobywanie wiedzy
o kulturze przez państwo i wojsko
...okupowanie przez Pentagon umysłów

akademickich może trwać, dużo dłużej niż. okupacja

i w odpowiedzi moze wymagac intelektualnych działań

Iraku

partyzanckich.
Tom Hayden

1

Wprowadzenie
Rozwazżajaęc temat zdobywania i wykorzystywania wiedzy o kulturze przez
panóstwo i wojsko, należzy wypunktowaóc kilka podstawowych waętkoów, któore
stanowiaę osnowęe tego złozżonego dyskursu. Po pierwsze, pytania o ózróodła,
znaczenie i charakter wspoółpracy mieędzy óswiatem nauki a óswiatem polityki
kierujaę nas ku pytaniom o zasady etyki zawodowej, ktoóre w wieększoósci nauk
społecznych i humanistycznych krystalizowały sięe wraz z ich rozwojem. Poczaętki tych nauk z d e t e r m i n o w a ł y w wielu aspektach póoózniejszy stosunek
badaczy do wspóołpracy ze óswiatem p o l i t y k i : administracji kolonialnej
i panóstwowej, wojska, wywiadu etc. Staęd tezż próoba przeósledzenia głoównych
„punktóow zapalnych" w rozwoju antropologii jako nauki predestynowanej do
opisywania roóżznych kultur.
Po drugie, nalezży zauważzyóc,izż filozoficznym t ł e m dyskusji toczaęcej sieę
mieędzy dzisiejszymi zwolennikami wspóołpracy z wojskiem a jej obecnymi
przeciwnikami jest de facto pytanie o sens samej wojny: czy jest to odwieczny
element natury ludzkiej, a więec nieunikniona jest jej cykliczna powtarzalnoósóc
wroóżznych odmianach, czy tezż wojna jest złem, wynaturzeniem, od ktoórego
trzeba trzymaóc sieę jak najdalej, a w ktoórym uczestnictwo obciaęzża t y m moc¬
niej badacza społecznego, zże jego powinnoósciaę, identycznaę z powinnoósciaę le¬
karza, jest primum non nocere? Jeżeli wojna jest nieunikniona, dopoki istnieje
człowiek, i jedyne, co możzna zrobióc, to „redukowaóc cierpienie", takzże przez
poszanowanie kultury ludnoósci cywilnej, to działania zmierzajaęce do poprawy
relacji wojsko-ludnoósóc lokalna powinny byóc postrzegane jako wreęcz moralny
obowiaęzek badaczy społecznych. Jeósli jednak wojna jest z ł e m ostatecznym,
a wojsko organizacjaę stosujaęcaę zbiorowaę i zorganizowanaę przemoc, to jakie¬
kolwiek zaangazżowanie sięe w popraweę jego wizerunku i jego relacji z niektoórymi

1

T. H a y d e n , Harvard's

Humanitarian

Hawks,

„ T h e N a t i o n " 14 lipca 2007.

�200

V. Między militaryzacja antropologii a antropologia...

grupami społecznymi jest w i k ł a n i e m sięe w „ p a k t o w a n i e z szatanem", w ktoórym
przegrywajaę zasady etyczne i moralne nie tylko czysto zawodowe, ale i te po
prostu ludzkie. Byóc mozże jest jednak jeszcze inaczej: ani wojna, ani pokoój nie saę
wpisane w geny człowieka - człowiek jest zdolny do wszystkiego . Postawy,
jakie przyjmujemy wobec wojny i tego, co jest na wojnie dopuszczalne (np.
torturowanie terrorystoów w celu wymuszenia zeznanó), zalezżaę zaroówno od
wzoroów kultury, jak i doóswiadczanych, historycznych okolicznoósci, w jakich
przebiega w o j n a . W a ę t k i te saę rozwazżane w punktach niniejszego rozdziału,
w któorych zarysowano głoówne argumenty w sporze wokoół amerykanóskiego
programu Human Terrain System . W jego kontekóscie analizowane saęróowniezż
typy napięeóc tworzaęcych sieę mieędzy róożznorodnymi rolami, jakie zmuszony jest
odgrywaóc antropolog: daężzaęcego do obiektywizmu badacza, przedstawiciela
własnej kultury, reprezentanta okreóslonego zawodu/kultury organizacji za¬
wodowej, np. stowarzyszenia antropologicznego, zaufanego przedstawiciela
interesóow badanej grupy etc .
2

3

4

5

Antropologia staje sięe w niniejszym rozdziale przedmiotem rozwazżanó
z p u n k t u widzenia jej w p ł y w u na p r o w a d z o n a ę p r z e z panóstwa politykęe
zagraniczna, a przez to takze na stosunki m i ę d z y n a r o d o w e . Osia zainteresowan
pozostaje antropologia zaangażzowana i „zdemilitaryzowana" w Stanach Zjed¬
noczonych. Jej u w i k ł a n i e jest ukazane na przykładach wojny z Japoniaę po ataku
na Pearl Harbor 7 grudnia 1941 roku i wojny w Wietnamie w latach 1957-1975
- dwoóch z trzech kluczowych przed Irakiem i Afganistanem konfliktoów, w ktoóre
były z a a n g a ż o w a n e Stany Zjednoczone w X X wieku, wymagających poznania
„kultury przeciwnika" . O ile przykład Japonii okazał sieę, w opinii wieększoósci
badaczy, p r z y k ł a d e m praktycznego wykorzystania antropologoów i ich wiedzy
o kulturze, o tyle przykład W i e t n a m u wskazuje na porażzkeę „wywiadu etnogra¬
ficznego" w zderzeniu z silnaę kulturaę organizacyjnaę wojska i mentalnoósciaę
amerykanóskich dowoódcoów. W Wietnamie zabrakło odpowiednika Douglasa
MacArthura, ktory miał okazję dobrze poznac k u l t u r ę j a p o ó s k a jeszcze w okresie
poprzedzajaęcym przystaępienie Stanoów Zjednoczonych do I I wojny óswiatowej.
Jego legendarna juzż óswiadomoósóc w t y m zakresie (jak pisał o n i m Ralph Peters,
parafrazujaęc znane słowa Juliusza Cezara veni, vidi, vici: „Przybył, zobaczył,
6

2

R.B. Ferguson, Eight Points on War, „ A n t h r o p o l o g y N e w s " l u t y 2007, s. 5.

3

Por. ibidem.

4

T e r m i n w zasadzie n i e p r z e t ł u m a c z a l n y na jeęzyk p o l s k i . D o s ł o w n e b r z m i e n i e : system

„ t e r e n u ludzkiego".
5

nauk

Z o b . szerzej: a r t y k u ł na t e m a t roól a n t r o p o l o g o ó w w p e r s p e k t y w i e r o z w o j u wspoółczesnych
humanistycznych:

i zawodowej
kulturowej.

M . Lubas, Miejsce

personie antropologa

społecznego,

Studia z antropologii społecznej,

etyki

w etnografii.

[ w : ] M . Flis

O moralnym

(red.), Etyczny

zaangażowaniu

wymiar

tozżsamosci

Z a k ł a d W y d a w n i c z y „ N o m o s " , Krakoów 2004, s. 169¬

200.
6

Bardzo i s t o t n a b y ł a r o w n i e z w o j n a w K o r e i w latach 1 9 5 0 - 1 9 5 3 , k t o r a choc p r o w a d z o n a

z s i ł a m i k o m u n i s t y c z n y m i p o d flagaę O N Z , zaangazżowała przede w s z y s t k i m siły amerykanóskie.

�201

1. Narodziny antropologii i kolonialne wykorzyśtywanie wiedzy o kulturze

7

z r o z u m i a ł " ) i umiejętnosc wykorzystania analiz kulturowych w praktyce
powojennej okupacji Japonii zaważyły na tym, że pomimo olbrzymiej tragedii
Hiroszimy i Nagasaki (6 i 9 sierpnia 1945) u d a ł o się u n i k n a ó uczynienia z Ja¬
ponii nieprzejednanego wroga Stanoów Źjednoczonych, co z pewnoósciaę możzna
uznac za sukces ówczesnej polityki amerykaóskiej. Wietnam natomiast stał się
p r z y k ł a d e m porazki tej polityki.

1. Narodziny antropologii i kolonialne wykorzystywanie wiedzy
o kulturze
Nie ma juzż dzisiaj nic kontrowersyjnego w stwierdzeniu, zże antropologia
imperialna narodziła się jako „ n i e o d r o d n e dziecko" epoki kolonialnej (czy tez
„beękart epoki kolonialnej", jak piszaęniektoórzy badacze, odrzucajaęcy jej
niechlubne korzenie), jako owoc „zachodniego imperializmu" . Ź d e c y d o w a n a
większosc badaczy historii antropologii w ten w ł a s n i e s p o s ó b okresla dzis jej
poczatki. Odrzucenie dziedzictwa kolonializmu zaczęło się w ramach rozwija­
jącej sie od lat 70. X X wieku krytyki postkolonialnej, ktora rozwinęła skrzydła
dzięki d w ó m podstawowym pracom: Frantza Fanona (Wykluty lud ziemi, 1961)
oraz Edwarda Saida (Orientalizm, 1978). Postkolonializm stworzył słownik
krytycznych pojęeóc mozżliwych do zastosowania w analizie „kulturowej bezsilnoósci peryferii", opisywanej w pracach Homiego Bhabhy, publikacjach Billa
Ashcrofta, Garetha Griffithsa i Helen Tiffin czy Gayatri Chakravorty Spivak;
zaczai byó szybko utozsamiany z postulatem „dekolonizacji u m y s ł o w " ,
w y r a ż o n y m w tytule ksiażki kenijskiego pisarza Ngugi W a Thiong'o Decolonising
the Mind: The Politics ofLanguage in African Literature.
8

Antropologowie, za sprawaę krytyki postkolonialnej obecnej w ich gronie od
lat 70. X X wieku, także za s p r a w a k s i a ż k i pod redakcja, Talala Asada Anthro­
pology and the Colonial Encounter , postawili sobie za punkt honoru oddanie głosu
wykluczonym i z e p c h n i ę t y m na margines społecznosciom pozaeuropejskim,
ktore kiedys badali na użytek władzy kolonialnej, a k t ó r y m w swiecie postkolonialnym chcieli oddac choc częesc praw zabranych przez epokeę kolonialnaę.
Jak z a u w a ż a Wojciech Kruszelnicki, głowna kwestia,, wokoł ktorej skupiaja się
argumenty ksiaęzżki Talala Asada, jest „nieczyste sumienie" antropologii wobec
wspierania nieetycznych praktyk brytyjskiego kolonializmu. Jak wyjasnia we
wsteępie do tomu: „Antropolodzy majaę prawo twierdzic,zże przyczynili sięe do
zachowania kulturowego dziedzictwa społeczenstw, ktore badali [...]. Lecz
p r a w d a j e s t r o w n i e z , i z m i e l i o n i swoj udział, czasem tylko posredni,
9

7

R. Peters, Fighting for the Future: Will America Triumph?, Stackpole Books,

Mechanicsburg

1999, s. 58.
8

Antropologie

Stockingiem,

imperialna,

rozwijaną w

krajach

majacych

należzy odrozżnic o d a n t r o p o l o g i i narodowej,

kolonie,

rozwijanej

za

George'em

w ramach

projektu

narodowego, n p . w Polsce.
9

T. A s a d (red.), Anthropology

and the Colonial Encounter, Ithaca Press, L o n d o n 1973.

�202

V. Między militaryzacja antropologii a antropologia...

w utrzymywaniu struktur władzy reprezentowanych przez system kolonialny" .
To bowiem zjawiska, któore kształtowały sięe pod w p ł y w e m ekspansji kolo¬
nialnej (orientalizm, kolonializm, imperializm i zachodzące wraz z n i m i procesy
modernizacji i westernizacji), stały się elementem europejskiej tozsamosci
w X I X i X X wieku, wspolnym dziedzictwem wielu s p o ł e c z e ó s t w europejskich ,
z ktoórym antropologowie p r z e ł o m u X X i X X I wieku zapragneęli zerwaóc.
Wiek X I X był okresem kumulowania, klasyfikowania i hierarchizowania
wiedzy o óswiecie, zwłaszcza t y m Nowym, i podbijanych „Innych". Wiedza
0 „Innych", jak kazżda wiedza, m u s i a ł a zostaóc uporzaędkowana, pogrupowana,
poddana klasyfikacjom i hierarchizacji. W takim właósnie kontekóscie rodzi sieę
antropologia majaęca za zadanie wyjaósnióc Europie miejsce społeczenóstw „pry¬
mitywnych", „pozaeuropejskich" na wznoszaęcej sięe drabinie rozwoju i posteępu.
Antropologia stała sieę w owym czasie naukaęróownaę tym, ktoóre były juzż trwale
zakorzenione w europejskim óswiecie uniwersyteckim dzięeki p o w o ł a n i u włas¬
nych instytucji: poczaętkowo muzeoów kolonialnych, poóózniej etnograficznych
10

11

1 katedr uniwersyteckich. Pierwsze muzea etnograficzne załozżono w 1807 ro¬
ku w Kopenhadze, w 1867 w Petersburgu, w 1873 w Berlinie, w 1875 w Dreznie,
w 1878 w Paryzżu, a w 1879 w Hamburgu. Bardzo wiele z nich p o w s t a ł o w wy¬
niku nagromadzenia obiektóow najpierw przywiezionych z kolonii, a nasteępnie
prezentowanych wraz z „ludami p r y m i t y w n y m i " na wystawach óswiatowych
i kolonialnych jako atrapa „ n a t u r a l n e g o otoczenia" .
12

Wraz z kolonialnymi podbojami zaczeęły rozwijaóc sieę badania naukowe nad
kulturami pozaeuropejskimi, prowadzaęce do powstania nowych szkóoł i paradygmatóow. Narodził sięe brytyjski funkcjonalizm (Malinowski, Radcliffe-Brown),
Boasowski historyzm i relatywizm (Boas, Benedict, Herskovits, Kroeber),
francuska szkoła socjologiczna (Durkheim, Mauss), niemiecka szkoła kręegóow
kulturowych (Ratzel, Frobenius, Schmidt). Zostały utworzone pierwsze katedry
etnologiczne na uniwersytetach: w 1866 roku A d o l f Bastian zaczaęł wykładaóc
na Friedrich-Wilhelms-Universitat w Berlinie, w 1884 Edward Burnett Tylor na
uniwersytecie w Oksfordzie, a w 1896 roku Franz Boas w Stanach Zjednoczo¬
nych na Columbia University . Ten ostatni pracował tam przez 37 lat, wywierajaęc olbrzymi w p ł y w na całe pokolenie amerykanóskich antropologoów, czynnych
zaroówno w czasie I I wojny óswiatowej, jak i w okresie powojennym. W Polsce
w 1905 roku Kazimierz Stołyhwo zorganizował Pracownięe Antropologii przy
Muzeum Przemysłu i Rolnictwa w Warszawie, a w 1908 roku p o w s t a ł Z a k ł a d
13

1 0

Cyt. za: W . K r u s z e l n i c k i , Antropologia

reprezentacji,
1 1

i kolonializm czyli o polityczno-kulturowym

uwikłaniu

„ K u l t u r a i H i s t o r i a " 2010, nr 17.

J. K i e n i e w i c z ,

Wprowadzenie

do historii

cywilizacji

Wschodu

i Zachodu,

Wydawnictwo

A k a d e m i c k i e D i a l o g , W a r s z a w a 2003, s. 244.
1 2

Za: H . Schreiber, Koncepcja

„sztuki

prymitywnej".

Odkrywanie,

oswajanie

i

udomowienie

Innego w swiecie Zachodu, W y d a w n i c t w a U n i w e r s y t e t u Warszawskiego, W a r s z a w a 2012.
1 3

F. Boas, G . W .

Anthropology,

1883-1911,

Stocking Jr.

(red.), A

Franz

Boas

Reader.

Basic Books, N e w Y o r k 1974, s. 290.

The Shaping

of

American

�203

1. Narodziny antropologii i kolonialne wykorzyśtywanie wiedzy o kulturze

Antropologii na Uniwersytecie Jagiellonskim w Krakowie, ktorym kierował
Julian Talko-Hryncewicz, autor ksiażki Człowiek na ziemiach naszych ( 1 9 1 3 ) .
Były to badania toczace się przede wszystkim w ramach antropologii fizycznej.
Ź kolei pierwszym uprawiającym antropologie kultury (etnologię) był Wincenty
Pol, który w latach 1849-1852 wykładał geografię, a także etnografię na pierw¬
szej w Polsce Katedrze Geografii Powszechnej Fizycznej i Poróownawczej na
Uniwersytecie J a g i e l l o ó s k i m . Pierwsza katedra etnologii na dzisiejszym tere­
nie Polski p o w s t a ł a w 1919 roku w Poznaniu .
14

15

16

Po r o k u 1840 zaczeły rowniez powstawac pierwsze stowarzyszenia
antropologiczne: w Stanach Źjednoczonych pod nazwaę American Ethnological
Society (1842), w roku nastepnym w Wielkiej Brytanii p o w o ł a n o Ethnological Society of London, ktore w 1871 roku połaczyło sie z Anthropological
Society of London (1862), tworzaęc funkcjonujaęcy do dzisiaj Royal Anthropological Institute (RAI). Podobne stowarzyszenia, choc czesto oprocz antropolo¬
gii zajmujaęce sięe biologiaę czy archeologiaę, utworzono w owym czasie takzże
wParyzu (1858), Berlinie (1869), Wiedniu (1870), we Włoszech (1871) i w Szwe­
cji ( 1 8 7 2 ) . W Polsce pierwszym takim stowarzyszeniem staje sie Towarzystwo
Ludoznawcze (obecnie: Polskie Towarzystwo Ludoznawcze) założone w 1894
roku. W 1895 roku we Lwowie odbyło sie pierwsze Walne Ź g r o m a d z e n i e
Towarzystwa . W drugiej połowie X I X wieku rodzi się więc antropologia jako
nauka oferujaca wiedze o r ó ż n o r o d n o s c i kulturowej człowieka.
17

18

Źwiazki antropologii i władzy kolonialnej były szczególnie bliskie w X I X -wiecznej Wielkiej Brytanii, bedacej ó w c z e s n i e rozległym imperium, nad
k t ó r y m „słoóce nigdy nie zachodzi". W 1908 roku brytyjscy antropologowie
zaczeli szkolióc urzednikoów administracji kolonialnej w Sudanie, a w 1926 roku
p o w o ł a n o Miedzynarodowy Instytut Kultur i Jezyków Afrykanskich , ktorego
p r z e w o d n i c z ą c y m rady wykonawczej z o s t a ł l o r d Frederick Lugard, były
gubernator N i g e r i i . Co ciekawe, misja Instytutu rozwijała sie t a k ż e n a
podstawie wnioskow z artykułu Bronisława Malinowskiego Praktyczna antropo­
logia
(1929), wydanego w publikowanym przez Instytut od 1928 roku
czasopismie naukowym „Afryka", w k t ó r y m autor a r g u m e n t o w a ł , iż wiedza
antropologiczna powinna byc stosowana do rozwiązywania problemow, przed
19

20

1 4

T . B i e l i c k i , T. K r u p i ó s k i , J. S t r z a ł k o , Historia

pologiczny" 1987, t. 53, z.
1 5

antropologii

w Polsce, „ P r z e g l a d A n t r o ­

1-2.

A . P o s e r n - Ź i e l i ó s k i , Kształtowanie

sie etnografii polskiej jako samodzielnej dyscypliny

naukowej

(do 1939 r.), [ w : ] M . Terlecka (red). Historia etnografii polskiej, O s s o l i n e u m , W r o c ł a w 1973, s. 53.
1 6

Ź a s z c z e g ó ł o w e informacje i w s k a z ó w k i bibliograficzne dotyczace r o z w o j u

antropologii

w Polsce d z i ę k u j ę prof. M i c h a ł o w i B u c h o w s k i e m u .
1 7

A . Barnard, J. Spencer (red.), Encyclopedia

ofsocial

and cultural

anthropology,

Routledge,

(1895-1995),

Wydaw¬

L o n d o n 1996, s. 4 4 .
1 8

Ź . K ł o d n i c k i (red.), Kronika

Polskiego Towarzystwa

nictwo Uniwersytetu Wrocławskiego, W r o c ł a w
1 9

International

2 0

B. M a l i n o w s k i , Practical Anthropology,

Institute

of African

Ludoznawczego

1997.

Languages and

Cultures.

„Africa" 1929, nr 2, s. 2 2 - 3 8 .

�204

V. Między militaryzacja antropologii a antropologia...

21

którymi stoi kolonialna administracja . Przypuszcza się, iz celem artykułu było
po prostu zdobycie funduszy z Instytutu na badania Malinowskiego i jego
studentoów w Afryce, z któorym badacz oówczeósnie wspoółpracował, a pokazanie
„ o b u s t r o n n y c h korzyósci" m i a ł o sieę do tego przyczynióc . Przy t y m wszystkim
nalezży pamięetaóc,żze choóc znaczenie kolonializmu dla rozwoju antropologii było
kolosalne, to jużz antropologii dla kolonializmu wcale takie nie b y ł o . Wiedza,
ktoóraę antropologowie dostarczali kolonialnej administracji, nie zawsze była
b o w i e m przez niaęmożzliwa do przyswojenia i użzycia. Natomiast fakt
funkcjonowania kolonialnej administracji miał kluczowe znaczenie dla mozżliwoósci prowadzenia badanó. Jak pisze Nicholas Dirks: „wiedza antropologiczna
k o n s t y t u o w a ł a sięe dzieęki głeębokiej historycznoósci samego panóstwa kolonial¬
nego, w czasach gdy antropologia była historiaę ludzi skolonizowanych" .
22

23

24

Epoka I wojny óswiatowej przyniosła antropologom i archeologom nowe
doóswiadczenia - działalnoósóc szpiegowskaę. Umiejeętnoósci wnikliwej obserwacji
okazały sięe przydatne dla rzaędoów i wielu antropologoów brało aktywny udział
w k s z t a ł t o w a n i u polityki tych paónstw . Najwieększaę sławeę zyskał Sylvanus
Morley (1883-1948), archeolog, który odkrył starozytne miasto Naachtun
i prowadził prace rekonstrukcyjne przy Chichen Itza, do historii zaós przeszedł
jako wybitny badacz prekolumbijskich cywilizacji Majóow. Beędaęc znakomitym
archeologiem, pozostawał roównoczeósnie najlepszym tajnym agentem, jakiego
Stany Zjednoczone miały w czasie I wojny óswiatowej .
25

26

Juzż wtedy po raz pierwszy zarysowuje sieę jednak odmienny sposóob
postrzegania działalnoósci antropologoów. W 1919 roku najsłynniejszy oówczeósnie
antropolog Ameryki, do dziós nazywany „ojcem amerykanóskiej antropologii",
Franz Boas (1858-1942), opublikował list Scientists as Spies na ł a m a c h „The
N a t i o n " , w ktoórym stwierdził, żze ludzie tacy jak Sylvanus Morley, Samuel
Lothrop, Herbert Spinden i John Mason (choóc nie wymieniał wprost ich
nazwisk), doprowadzili do „ p r o s t y t u c j i n a u k i przez użzywanie jej jako
przykrywki dla szpiegowskiej działalnoósci". Choóc list był króotki, wywołał
polityczno-naukowaę burzeę (pełna treósóc listu w Aneksie). Osiemdziesiaęt lat
27

2 1

M . M c F a t e , Anthropology

Relationship,
2 2

Applied

and

Conterinsurgency:

The

Strange

Story

of

Their

Curious

„ M i l i t a r y R e v i e w " 2 0 0 5 , t. 85, nr 2, s. 28.

T. Weaver, Malinowski
Anthropology

as Applied

Anthropologist,

[ w : ] T. Weaver (red.), The Dynamics of

in the Twentieth Century: The Malinowski

Award

Papers, Society for A p p l i e d

A n t h r o p o l o g y , O k l a h o m a C i t y 2 0 0 2 , s. 19.
2 3

T. Asad, From the History

ofColonial

[ w : ] J. V i n c e n t (red.), The Anthropology

Anthropology

to the Anthropology

of Politics. A Reader in Ethnography,

ofColonial
Theory and

Encounter,
Critique,

B l a c k w e l l P u b l i s h i n g L t d , O x f o r d 2002, s. 134.
2 4

Cyt. za: W . K r u s z e l n i c k i ,

2 5

Wymienióc t u mozżna takzże takie nazwiska, jak: A r t h u r Carpenter, T h o m a s G a n n , J o h n

op.cit.

H e l d . M . McFate, op.cit., s. 28.
2 6

Ibidem, s. 29.

2 7

Przedruk l i s t u do redakcji, z a t y t u ł o w a n y Scientists

Anthropologists
s. 2 3 - 2 5 .

as Spies,

[ w : ] R.J. Gonzóalez (red.),

in the Public Sphere. Speaking Out on War, Peace and American Power, A u s t i n 2004,

�205

1. Narodziny antropologii i kolonialne wykorzyśtywanie wiedzy o kulturze

pozniej David Price na łamach tego samego pisma opublikował list, majacy
w założeniu stanowic ciag dalszy historii przedstawionej przez Franza Boasa,
zatytułowany Anthropologists as Spies .
Ostry w tonie list Boasa został óowczeósnie bardzo krytycznie przyjęety przez
Amerykaónskie Towarzystwo Antropologiczne (American Anthropological Association
- A A A ) , któore w głosowaniu, róożznicaę21 głosóow do 10, oficjalnie odcięeło sieęod
tego listu. Dla autora był to szok, pełnił bowiem wóowczas funkcjęe prezesa A A A ,
a tymczasem ledwie uniknaęł wydalenia z jego grona. Sytuacja ta jednak stanowiła
odbicie konfliktu politycznego z antropologami ze Smithsonian Institution,
zmarginalizowanych przez Franza Boasa w ósrodowisku antropologicznym ze
wzglęedu zaroówno na osobiste animozje, jak i zawodowaękrytykęe programu
ewolucjonistycznego dominujaęcego w Smithsonian, ktoóry Boas potęepiał za
ryzykowne spekulacje teoretyczne i brak rygoru badanó empirycznych .
28

29

Konflikt zaostrzył sie w realiach I wojny swiatowej. Podczas niej Franz Boas
i jego uczniowie byli proniemieccy lub neutralni. Tymczasem antropologowie ze
Smithsonian byli zwolennikami Ententy. Sylvanus Morley zas w o w y m czasie
w s p o ł p r a c o w a ł z dyrektorem w Smithsonian - W i l l i a m e m Henrym Holmesem.
Narastajaęcy latami konflikt Boasa z Holmesem zaostrzył sieę radykalnie po
p u b l i k a c j i jego l i s t u . W i l l i a m Holmes o d p o w i e d z i a ł obelgami, piszaęc
o „zdradzieckim artykule Boasa", potęepiajaęc „pruskaę kontrolęe nad antropologiaę
w t y m kraju" (Boas był zasymilowanym niemieckim Źydem, urodzonym w M i n gen w Westfalii, w y k s z t a ł c o n y m na uniwersytecie w Berlinie), i domagajaęc sieę
połozżenia kresu „reżzimowi H u n o w " . W sytuacji wojny wrogosc wobec
„obcych" zaogniała sieę nawet wsrod antropologow. Dosc symptomatycznie,
już w 1917 roku, Randolph Bourne (1886-1918), znany lewicowy intelektua¬
lista, pisarz i przeciwnik angażzowania sieę przez Stany Źjednoczone w „zbrojne
promowanie demokracji" w innych czeęsciach swiata , pisał o szoku, jakiego
3 0

31

2 8

D . Price, Anthropologists

Public Sphere,

as Spies, p r z e d r u k w : R.J. Gonzalez (red.), Anthropologists

in the

op.cit., s. 6 2 - 7 0 . Price o d s z u k a ł w s w o i c h badaniach nazwiska c z w o r k i antro-

p o l o g o w oskarzżonych przez Boasa i o d k r y ł , iżz trzech z n i c h g ł o s o w a ł o na posiedzeniu A A A
p r z e c i w k o Boasowi, t y l k o jeden n a t o m i a s t - J o h n M a s o n - za p o z o s t a w i e n i e m Boasa. M a s o n
n a p i s a ł rowniezż pozniej przepraszajaęcy list do Boasa, w k t o r y m t ł u m a c z y ł sieę, izż przyjaęł roleę
szpiega z poczucia patriotycznego obowiaęzku. Ibidem, s. 63. D a v i d H . Price jest rowniezż a u t o r e m
z n a k o m i t e j pracy, s z c z e g o ł o w o napisanej na p o d s t a w i e z r o d e ł u d o s t e ę p n i o n y c h m u przez F B I
Freedom of Information Act, k s i a ż k i Anthropological
rican Anthropology
2 9

i funkcje

Intelligence.

The Deployment and Neglect of Ame¬

in the Second World War, D u k e U n i v e r s i t y Press, D u r h a m and L o n d o n 2 0 0 8 .

Por. A . K ł o s k o w s k a , Wstęp
antropologii

kulturalnej,

do pierwszego wydania polskiego. Różnorodność

wzorów

Literackie M u z a SA, W a r s z a w a 2005, s. 18; A . Kuper, Wymyóslanie społeczenóstwa
Transformacje

kultury

[ w : ] R. Benedict, Wzory kultury, W a r s z a w s k i e W y d a w n i c t w o
pierwotnego.

mitu, t ł u m . T. Sieczkowski, A . Daębrowska, W y d a w n i c t w o U n i w e r s y t e t u Jagiel-

lonskiego, K r a k o w 2 0 0 9 .
3 0

A . Kuper, op.cit., s. 138.

3 1

Powstały

po

jego s m i e r c i

i n s t y t u t jego i m i e n i a ,

propagujaęcy

hasła

antywojenne

i ideologicznaę neutralnosc S t a n o w Ź j e d n o c z o n y c h w k w e s t i i narzucania z m i a n demokratycz¬
n y c h i k u l t u r o w y c h i n n y m o b s z a r o m g l o b u . h t t p : / / r a n d o l p h b o u r n e . o r g / (20.09.2011).

�206

V. Między militaryzacja antropologii a antropologia...

doznał, widzaęc uwiedzenie intelektualnych elit Stanoów Zjednoczonych wojennaę
propagandaę: „proste sylogizmy zastaępiły głęebokie analizy, rzeczy poznaje sieępo
ich etykietkach. (...) Mysl zaczęła służyc do łatwych racjonalizacji tego, co się
aktualnie dzieje i tego, co najprawdopodobniej wydarzy sieę j u t r o " . Słowa te
nie uległy dezaktualizacji w opinii wielu badaczy takzże podczas I I wojny
óswiatowej.
32

2. Antropologowie w słuzbie panstwa w czasie II wojny Swiatowejcasus Japonii
I I wojna óswiatowa stała sieę momentem p r z e ł o m o w y m w nawiaęzaniu
óscisłych relacji mieędzy ósrodowiskiem a n t r o p o l o g o ó w i ó s r o d o w i s k i e m wojskow y m . Bardzo wielu antropologoów pracowało w Biurze Służzb Strategicznych
(Office o f Strategic Services - OSS), instytucjonalnego poprzednika zaróowno
CIA, jak i sił specjalnych, podległego Połaęczonemu Kolegium Szefoów Sztabóow
(Joint Chief o f Staff) .
Jak na ironięe losu, najwybitniejsze uczennice Franza Boasa: Ruth Benedict
(1887-1948) i Margaret Mead (1901-1978), takze p r a c o w a ł y na rzecz
amerykanóskiej armii podczas I I wojny óswiatowej, traktujaęc to jako swojaę misjeę
(jak pisała o swojej pracy Benedict: „ z a d a n i e - J a p o n i a " ) . Ruth Benedict,
autorka znana juzż dobrze w Stanach Zjednoczonych dzieęki bestsellerowym
3 3

34

35

3 2

R. B o u r n e , The War and the Intellectuals,

[ w : ] C. Resek (red.), War and the

Intellectuals,

Harper, N e w Y o r k 1964, s. 1 1 .
3 3

na

W y n i k i n i e z w y k l e s k r u p u l a t n y c h , a r c h i w a l n y c h badanó, jeósli c h o d z i o Stany Zjednoczone

ten

temat, o p u b l i k o w a ł

David

H . Price w

pracy: Anthropological

Intelligence... ,

Z a a n g a z ż o w a n i e a n t r o p o l o g o ó w w cele w o j e n n e w latach 40. X X w i e k u

op.cit.

b y ł o j e d n a k stałaę

praktykaę w w i e l u i n n y c h krajach ( p o m i j a m t u oczywióscie skrajne p r z y k ł a d y , j a k w y k o r z y s t a n i e
a n t r o p o l o g ó w w czasach I I I Rzeszy, opisane przez G.E. Schafft, Od rasizmu
Antropologia

do

ludobójstwa.

w III Rzeszy, W y d a w n i c t w o U n i w e r s y t e t u Jagiellonóskiego, Krakoów 2 0 0 6 ) . D o b r z e

opisane saę d z i a ł a n i a a n t r o p o l o g o ó w w A u s t r a l i i w czasie I I w o j n y óswiatowej, z a t r u d n i a n y c h do
o p r a c o w y w a n i a materiałoów p r o p a g a n d o w y c h , G. Gray, Australian

Anthropologists

and World

War

II, „ A n t h r o p o l o g y T o d a y " czerwiec 2005, t. 2 1 , nr 3, s. 19.
3 4

P r z y k ł a d o w o : C a r l e t o n C o o n , profesor a n t r o p o l o g i i z U n i w e r s y t e t u Harvarda, autor

k s i a ż k i North Africa
dyrektor

Story: The Anthropologist

Sekcji Indonezyjskiej

w

as OSS Agent; T o m H a r r i s o n czy C o r a D u Bois,

W y d z i a l e Badanó i A n a l i z O S S . W ó s r ó o d

antropologóow

działajaęcych na rzecz w o j s k a w o w y m czasie pojawiajaę sięe teżz tak s ł y n n e postacie j a k Gregory
Bateson, m a ż Margaret M e a d . Za: M . McFate, op.cit. Gregory Bateson, k t ó r y d z i a ł a ł w owczesnej
Burmie,

miał

przyznaóc po

latach, z ż e j e g o p r a c a z l u d n o ó s c i a ę

lokalnaę m i a ł a

„ m a n i p u l a c j i " . D . Price, Past Wars, Present Dangers, Future Anthropologies,

charakter

„ A n t h r o p o l o g y Today"

2002, t. 18, nr 1, s. 3. Szeroko na t e m a t szczegoółoów działalnoósci Batesona zob. takzże: D . Price,
Gregory

Bateson and the OSS:

World

War

II and Bateson's

Assessment

of Applied

Anthropology,

„ H u m a n O r g a n i z a t i o n " z i m a 1998, t. 57, nr 4, s. 3 7 9 - 3 8 4 .
3 5

W t y t u l e rozdz. I pracy: Chryzantema

i miecz. Wzory kultury japonóskiej, t ł u m . E. K l e k o t ,

Panóstwowy I n s t y t u t W y d a w n i c z y , W a r s z a w a 1999.

�2. Antropologowie w śłużbie panśtwa w czaśie II wojny światowej - casus Japonii

207

36

Wzorom kultury ( 1 9 3 4 ) , została dyrektorem (a na samym poczatku jedynym
członkiem) Sekcji Analiz Podstawowych w Biurze Wywiadu Ź a m o r s k i e g o ,
bęedaęcym czeęsciaę Biura Informacji W o j e n n e j . Jej zadaniem było, jak pisała,
„sprawic, aby politycy brali pod uwagęe rożzne nawyki i zwyczaje funkcjonujaęce
w innych częesciach swiata". Misja ta była konsekwencjaę postawy zaszczepionej
jej przez Franza Boasa jeszcze w okresie poprzedzajaęcym wybuch I I wojny
swiatowej, kiedy to p r z e w o d n i c z y ł Amerykanskiemu K o m i t e t o w i W a l k i
o Demokracjeę i Wolnosc Intelektualnaę w ramach „akcji intelektualnego oporu
wobec faszyzmu i r a s i z m u " . Źmaterializowała sięe takzże pod postaciaę cztero¬
krotnie wznawianej w okresie wojennym i tuzż po wojnie ksiaęzżki Ruth Benedict
Rasa, nauka i polityka (1939).
D z i e ł e m wyjaętkowym w t y m zakresie o k a z a ł a sięe jednak nie wyzżej
wspomniana praca, ale opublikowana w 1946 roku ksiaężzka Chryzantema i miecz.
Wzory kultury japonóskiej,bęedaęca w pewnej mierze kontynuacjaę teorii przedsta¬
wionej we Wzorach kultury z 1934 roku (na co wskazuje takżze p o d t y t u ł ksiaęzżki:
Wzory kultury japońiskiej), napisana na zlecenie administracji prezydenta
Franklina D. Roosevelta, przekonanego, żze Japonczycy saę „ k u l t u r o w o niezdolni
do poddania sieę" i „bęedaę walczyc ażz do ostatniego c z ł o w i e k a " . Wiara w zwycieęstwo Japonii w wojnie opierała sieę przede wszystkim na wierze w potęegeę
„japonskiego ducha" - w o l i zwycięezżania. Jak pisze Benedict: „Nacisk na ducha
w praktyce wojennej potraktowany został d o s ł o w n i e : wojenny katechizm
Japonczykow opierał sięe na dawnym hasle, ktorego nie wymyslono na uzżytek
tej wojny. Brzmiało ono: «Nasze wyszkolenie przeciw ich liczbie i nasze ciało
przeciw ich stali». (...) Japonscy lotnicy, ktorzy prowadzili malenkie samoloty do
samobojczego zderzenia z naszymi okręetami, stanowili nieustanne potwierdze¬
nie wyzższosci ducha nad materiaę. Nazywano ich oddziałami kamikaze poniewazż kamikaze oznacza boski wiatr, ktory rozpraszajaęc i zawracajaęc statki
Czyngis-Chana, uratował w X I I I wieku Japonięe od najazdu" .
Choc w badaniach nad Japonczykami to własnie ksiaęzżka Ruth Benedict
zrobiła mięedzynarodowaę karieręe, czerpała ona jednak obficie ze studiow
37

38

39

40

3 6

Pierwsze w y d a n i e u k a z a ł o s i e w 1934 w N o w y m J o r k u , do 1958 k s i a ż k a m i a ł a 11 w y d a n

wjeęzyku a n g i e l s k i m , przekraczajaęc n a k ł a d 600 tysieęcy egzemplarzy, b y ł a w t e d y t ł u m a c z o n a jużz
na 14 jeęzykow. Ź a : A . K ł o s k o w s k a ,

op.cit.,s.7.

3 7

Basic Analysis

3 8

A . K ł o s k o w s k a , op.cit., s. 3 1 . Ź a a n g a ż z o w a n i e i k o n t a k t y z c z ł o n k a m i K o m i t e t u

Section of the Bureau of Overseas Intelligence

z przedstawicielami lewicowego nurtu, w

tym

of the Office of War

rownieżz z a m e r y k a n s k i m i

Information.
oraz

komunistami,

s p o w o d o w a ł y , żze Benedict n i g d y nie o t r z y m a ł a certyfikatu bezpieczenstwa, uprawniajaęcego jaę
do wglaędu w r a p o r t y i badania amerykanskiej a d m i n i s t r a c j i , o p a t r z o n y c h klauzulaę „ t a j n e "
(ibidem).
3 9

O b a w y te b y ł y w p e w n y m sensie uzasadnione, jesli spojrzy sięe na analizy zachowan

j a p o n s k i c h j e n c o w w o j e n n y c h , k t o r z y w ogole nie b y l i szkoleni na w y p a d e k dostania sięe do
n i e w o l i - j a p o n s k a strategia nie b r a ł a b o w i e m p o d uwagęe mozżliwosci p o d d a n i a sięe. W zwiaęzku
z t y m , zauwazża Benedict, jency niezalezżnie o d t e m a t u o d p o w i a d a l i w sposob n i e z o r g a n i z o w a n y
i chaotyczny. R. Benedict, op.cit., s. 39.
4 0

Ibidem, s. 33.

�208

V. Między militaryzacja antropologii a antropologia...

antropologicznych nad Japoniaę przeprowadzanych jeszcze w okresie mieędzywojennym przez takich antropologoów jak John Embree
(jedyny wymieniony
przez niaę we wsteępie z nazwiska ), Weston LaBarre czy Geoffrey G o r e r .
Dwaj ostatni zostali zatrudnieni przez badaczkęe w I n s t y t u c i e S t u d i o ó w
Mieędzykulturowych (Institute for Intercultural Studies - IIS), któore Biuro
Informacji Wojennej ostatecznie p o w o ł a ł o na Columbia University. Działalnoósóc
Instytutu, ktoóra oficjalnie zakonóczyła sieę w 1947 roku, była kontynuowana
przez tych samych badaczy pod przewodnictwem Ruth Benedict pod nazwaę
Columbia University Research i n Contemporary Cultures - RCC (sponsorem
ich badanó był Medyczny Instytut Marynarki - Naval Medical I n s t i t u t e ) .
Zaróowno ta ksiaęzżka, jak i wiele opracowanó tużz po wojnie (program badanó
z lat 1947-1952 prowadzonych przez Mead, Benedict i innych na Columbia
University) powstały jako „studia nad kulturaę z dystansu" (taki tytuł nosiła
wydana w 1953 ksiażka pod redakcja, Margaret Mead i Rhody Metraux, The study
of culture at a distance, Chicago University Press) z racji niemozżliwoósci
prowadzenia w czasie wojny normalnych badanó terenowych .
Nie mogaęc wyjechaóc do Japonii, Ruth Benedict prowadziła swoje badania
w obozach internowania, w ktoórych na mocy rozkazu prezydenta Roosevelta
nr 9066 z 19 lutego 1942 roku umieszczono 110 tysięecy osóob pocho¬
dzenia japonóskiego, z ktoórych azż dwie trzecie m i a ł o obywatelstwo amerykanóskie . Jej rozmoówcami byli wieęc japonóscy imigranci, internowani w obozach,
41

42

43

44

45

46

47

4 1

J o h n Embree był a u t o r e m uznanego za z n a k o m i t e takzże przez Japonóczykóow s t u d i u m

Suye Mura, a Japanese Village, U n i v e r s i t y o f Chicago Press, Chicago 1939; The Japanese
a Social Survey, Farrar a n d Reinhart, N e w Y o r k 1945; Standardized
a Note on Political Interpretation,

„ W o r l d P o l i t i c s " 1950, t . 2, s. 4 3 9 - 4 4 3 .

4 2

Z o b . R. Benedict, op.cit., s. 17.

4 3

W . LaBarre,

Some

Nation:

Error and Japanese Character:

Observations

on Character

Structure

in the

Orient:

the

Japanese,

„ P s y c h i a t r y " 1946, t . 8, s. 3 1 9 - 3 4 2 .
4 4

G. Gorer, Japanese Character Structure and Propaganda: a Preliminary Survey. Prepared for the

Committee

on National Morale and the Council on Human Relations, Yale U n i v e r s i t y , N e w Haven

1942; G. Gorer, Themes in Japanese Culture, N e w Y o r k A c a d e m y o f Sciences, N e w Y o r k 1943,
s. 1 0 6 - 1 2 4 .
4 5

T . Sofue, Japanese Studies by American Anthropologists:

Review and Evaluation,

„American

A n t h r o p o l o g i s t . N e w Series" k w i e c i e ó 1960, t . 62, n r 2, s. 3 0 7 - 3 1 7 . Z o b . szerzej: R . V . A .
Janssens, What Future for Japan?

U.S. War Time Planning for the Post War Era,

1942-1945,

„ A m s t e r d a m M o n o g r a p h s i n A m e r i c a n Studies", A m s t e r d a m 1995; S.K. Johnson, The Japanese
Through American Eyes, Stanford U n i v e r s i t y Press, Stanford 1988; N . Glazer, From Ruth Benedict to
Herman Kahn: The Postwar Japanese Image in the American Mind, [ w : ] A . Iriye (red.), Mutual
Essays

in American-Japanese

Relations,

H a r v a r d U n i v e r s i t y Press, C a m b r i d g e

Katzenstein, Cultural Norms and National

Security. Police and Military

Images:

1975; takzże P.J.

in Postwar Japan, C o r n e l l

U n i v e r s i t y Press, N e w Y o r k 1996.
4 6

Powstały

na

bazie badanó p r o w a d z o n y c h

na

emigrantach

japoónskich w

Stanach

Zjednoczonych, badanó prasy, medioów, l i t e r a t u r y i wynikóow uzyskanych przez i n n y c h badaczy
p r z e d wojnaę w Japonii.
4 7

O . Starn,

Engineering

Internment:

Anthropologists

„ A m e r i c a n E t h n o l o g i s t " l i s t o p a d 1986, t. 13, n r 4.

and

the

War

Relocation

Authority,

�2. Antropologowie w śłużbie panśtwa w czaśie II wojny światowej - casus Japonii

209

i jency wojenni; m a t e r i a ł e m do obserwacji - filmy, gazety codzienne, literatura
pięekna, ktorych rozumienie starała sieę konfrontowac z osobami pochodzenia
japonskiego. Procesem internowania, jak i obozami zarzaędzała Wojskowa
Komisja ds. Przesiedlen (The War Relocation Authority - W R A ) , ktorej dyrektor D i l l o n Meyer - zatrudnił znanego owczesnie antropologa Johna Provinsa
(1897-1965) na stanowisku dyrektora ds. zarzadzania ludnoscia (Chief of
C o m m u n i t y Management) oraz, ostatecznie, jeszcze dwudziestu innych
antropologow, ktorzy mieli przeprowadzac badania w jednostkach wojskow y c h . Co ciekawe, poczaętkowo antropologowie ci pracowali w Waszyngtonie,
dopoki protesty i rozruchy w obozach internowania nie s p o w o d o w a ł y ich
przeniesienia bezposrednio do obozow. Wielu z nich zresztaę p r o b o w a ł o pomoc
internowanym, polepszyc warunki ich żzycia czy nawet przeciwdziałac funk¬
cjonowaniu negatywnych stereotypow na ich temat. Niektorzy badacze tamtego
okresu uwazżajaę jednak, zże ich obecnosc w obozach m o g ł a paradoksalnie
przedłuzżyc internowanie Japonczykow w zwiaęzku z uspokojeniem napięetej
sytuacji w obozach .
48

49

50

4 8

Provins z k o l e i z a t r u d n i ł m . i n . Johna F. Embree i jego b y ł e g o w s p o ł p r a c o w n i k a Solona

T. K i m b a l l a . W s p o l n i e z K i m b a l l e m p o w o ł a ł organizacjęe, k t o r a d a ł a u c h o d z c o m mozżliwosc
p e w n e g o u d z i a ł u w sprawach, k t o r e ich d o t y c z y ł y , a z E m b r e e u t w o r z y ł p r o g r a m analiz
społecznych.

Nasladujaęc

schemat d z i a ł a n i a j e d n o s t k i badawczej w

centrum

przesiedlen

w Poston, w A r i z o n i e , gdzie i s t n i a ł o B i u r o ds. I n d i a n , Provinse i E m b r e e u m i e s c i l i badaczy
s p o ł e c z n y c h w kazżdym c e n t r u m przesiedlen jako a n a l i t y k o w s p o ł e c z n y c h . D o ich obowiaęzkow
nalezżało poznanie s p o ł e c z e n s t w rozwijajaęcych sieę i p o m o c w lepszej a d m i n i s t r a c j i c e n t r a m i .
U t w o r z e n i e Sekcji A n a l i z

Społecznych

stało

sieę j e d n y m

z punktow zwrotnych

rozwoju

a n t r o p o l o g i i zaangazżowanej w Stanach Ź j e d n o c z o n y c h w czasie I I w o j n y s w i a t o w e j . Provinse
n i e d ł u g o p o zakonczeniu w o j n y z o s t a ł p o w o ł a n y przez M i l t o n a E i s e n h o w e r a na szefa W y d z i a ł u
Służzb S p o ł e c z n y c h w r a m a c h W a r Relocation A u t h o r i t y , ktorej zadaniem b y ł o rozwiaęzywanie
p r o b l e m o w wynikajaęcych

z przesiedlenia osob pochodzenia japonskiego z

Źachodniego

Wybrzeżza S t a n o w Ź j e d n o c z o n y c h . W t y m czasie Provinse z o s t a ł rowniezż w y b r a n y p i e r w s z y m
p r z e w o d n i c z a ę c y m n o w o p o w o ł a n e g o Stowarzyszenia A n t r o p o l o g i i Ź a a n g a ż z o w a n e j . Po l i k w i ¬
dacji W R A w 1946 r o k u z o s t a ł m i a n o w a n y zasteępcaę K o m i s a r z a ds. I n d i a n w Departamencie
Spraw W e w n ę e t r z n y c h , k t o r y t o urzaęd s p r a w o w a ł przez szesc lat. Ź a : E . H . Spicer, Obituary of
John Henry Provinse,
4 9

5 0

„ A m e r i c a n A n t h r o p o l o g i s t " sierpien 1966, t. 68, s. 9 9 0 - 9 9 3 .

Ibidem.
M . D r a z u l - K o s z y k o w s k i , „Huts

Operational Art,

and Nuts"

or „Hearts

and Minds"?

- Anthropologists

and

Naval W a r College, N e w p o r t 2 0 0 8 , s. V I . Badania nad J a p o n c z y k a m i okresu

w o j n y p r o w a d z i l i rownieżz Brytyjczycy. Takżze o n i z a t r u d n i a l i a n t r o p o l o g o w , by zwieększyc swojaę
wiedzęe

imozżliwosci

działania

w

tym

zakresie. P o d o b n i e

do

Amerykanow

a n t r o p o l o g o w do p r z e p r o w a d z a n i a r o z m o w z j a p o n s k i m i j e n c a m i w o j e n n y m i

zatrudnili
z

głownym

celem - d o w i e d z e n i a sięe, co z a ł a m i e ich m o r a l e i woleę o p o r u . G e n e r a ł M o u n t b a t t e n , prowadzaęc
kampanieę w o j e n n a ę w B u r m i e , p o s z u k i w a ł w i e d z y eksperckiej w celu p o p r a w y efektywnosci
d z i a ł a n psychologicznych. Użzywał e k s p e r t o w ds. k u l t u r y w sposob i n s t r u m e n t a l n y : m i e l i
p o m o c w o k r e s l e n i u , j a k i typ propagandy beędzie skuteczny w niszczeniu m o r a l e p r z e c i w n i k a .
Sukcesy jego k a m p a n i i w A r a k a n d o p r o w a d z i ł y do zwieększenia w y d a t k o w na

propagandeę

wojennaę, a a n t r o p o l o g i c z n e analizy s t a ł y sieę i n t e g r a l n y m e l e m e n t e m operacji w o j s k o w y c h .
D . F o r d , British
Stereotyping?,

Intelligence

on Japanese Army Morale During

Pacific War: Logical Analysis

Źa:

or Racial

„ T h e J o u r n a l o f M i l i t a r y H i s t o r y " k w i e c i e n 2005, t. 69, n r 2, s. 4 4 0 - 4 4 1 oraz 463.

�210

V. Między militaryzacja antropologii a antropologia...

Przykład ten słuzży zresztaę do dziós w dyskusji na temat zaangazżowania
antropologow w tego typu działania. Zwolennicy (Walter Goldschmidt),
powołujaęc sięe na działalnoósóc antropologóow w WRA, zauwazżajaę, żze internowanie
było formaę gwałtu na amerykanóskich Japonóczykach, a udział antropologoów
w sytuacji, w której nie mieli w p ł y w u na to, żeby internowania zostały prze¬
rwane, słuzżył polepszeniu ich sytuacji w obozach. David Price odpowiada: gwałt
jest g w a ł t e m i w pewnym momencie działania na rzecz poprawienia sytuacji
ofiar, podczas gdy gwałt jest kontynuowany, zamieniajaę „ulepszanie" we
wspoółudział .
51

Japonia podpisała ostatecznie akt generalnej kapitulacji na pokładzie amerykanóskiego okręetu wojennego „Missouri" 2 wrzeósnia 1945 r o k u . Istotnym
punktem negocjacji aktu kapitulacji było zżaędanie, by „prerogatywy Jego Ce¬
sarskiej Moósci jako suwerennego panujaęcego" w żzadnym stopniu nie zostały
uszczuplone . M i m o poczaętkowych dyskusji na ten temat w Stanach Zjedno¬
czonych, właęcznie z deliberowaniem nad mozżliwoósciaę postawienia cesarza
przed Mięedzynarodowym T r y b u n a ł e m Wojskowym ds. Dalekiego Wschodu
( M T W D W ) , pozycja cesarza nie uległa zachwianiu.
5 2

53

Jak pisze Ruth Benedict w Chryzantemie i mieczu, najwięecej pytanó budziło
właósnie zachowanie Japonóczykóow wobec Jego Cesarskiej Moósci. Jakaę władzęe
miał cesarz nad swoimi poddanymi? Niektórzy badacze, zauwaza autorka,
minimalizowali roleę cesarza, twierdzaęc, iżz nie ma potrzeby, „by podczas wojny
Amerykanie musieli obchodzióc sięe z cesarzem w białych ręekawiczkach. Wszyst¬
ko wskazywało raczej na to, zże powinniósmy zaatakowaóc z całaę mocaę szkodliwaę
idee Fuhrera, ktora w Japonii była swieżej d a t y " . A jednak badacze, ktorzy
naprawdeę znali Japonieę, pisze Benedict, wiedzieli dobrze, żze nic nie m o g ł o tak
dotknaó Japonczykow i podniesc ich morale, jak lekcewazenie cesarza lub atak
na jego osobeę, potwierdziły to rowniezż zeznania japonskich jencow wojennych.
W wypowiedziach cytowanych przez Ruth Benedict znajdujaę sieę nasteępujaęce
opinie: „Japonia bez cesarza nie jest Japoniaę"; „Nie możzna sobie wyobrazic
Japonii bez cesarza"; „Cesarz japonski jest symbolem ludu japonskiego i sercem
jego religii. Jest swieętosciaę religijnaę"; „Ludzie uważzajaę, żze cesarz nie ponosi
odpowiedzialnosci za wojneę"; „ N a w e t jesli Japonia przegra wojneę, cesarza
beędzie nadal szanowac dziesieęciu na dziesięeciu Japonczykow" . Detronizacja
cesarza lub jego postawienie przed M T W D W nie wchodziły wieęc w greę, jesli
Stany Zjednoczone chciały utrzymac efektywnaę politykeę okupacyjnaę bez rewolt
i z a m i e s z e k , d o k t o r y c h w pierwszym okresie amerykanskiej obecnosci
54

55

5 1

D . Price, Like Slaves. Anthropological

5 2

W . D o b r z y c k i , Historia stosunków

Scholar, W a r s z a w a 2006, s. 620.
5 3

Ibidem.

5 4

R. Benedict, op.cit., s. 3 8 - 3 9 .

5 5

Ibidem, s. 40.

Note on Occupation, „ C o u n t e r p u n c h " styczen 2004.

międzynarodowych

1815-1945,

Wydawnictwo Naukowe

�2. Antropologowie w śłuzżbie panśtwa w czaśie II wojny światowej - casus Japonii

211

56

powojennej w Japonii niektorzy dowodcy byli jeszcze g o t o w i . Jak zauwazża
W i e s ł a w Dobrzycki, szacunek dla osoby cesarza pozwolił na kapitulacjęe Japonii,
ktorej sprzeciwiali sieę jego dowodcy: m i m o wydarzen z 6 i 9 sierpnia na naradzie
wojennej u cesarza dowodcy opowiedzieli sięe za kontynuowaniem wojny - tylko
cesarz miał w tej sprawie odmienne zdanie, ktore d o p r o w a d z i ł o do rozpoczęecia
negocjacji. Rowniezż jego zdanie przesaędziło o tym, zże gdy przyszła odpowiedz
od amerykanskiego Sekretarza Stanu Jamesa Byrnesa w imieniu sprzymierzo¬
nych, izż „od momentu kapitulacji władza Cesarza i rzaędu japonskiego w zakresie
kierowania panstwem zostanie podporzaędkowana Naczelnemu Dowodcy Wojsk
Sprzymierzonych", zgodzono sieę na bezwarunkowaę kapitulacjęe m i m o goraęcych
dyskusji, ktore po pismie aliantow w y b u c h ł y na dworze cesarskim .
T y m samym I I wojna swiatowa została zakonczona. W R A przestało funkcjonowac 1 czerwca 1946 roku. Po zakończeniu wojny jedna grupa (o nazwie
„Oddział Likwidacyjny") p r z e p r o w a d z i ł a roczne badania nad reintegracjaę
internowanych w amerykanskim społeczenstwie. Ruth Benedict z m a r ł a dwa
lata po ukazaniu się ksiażki w 1948 roku. Nigdy nie odwiedziła Japonii. M i m o to
ksiaęzżka p r z e t r w a ł a nie tylko smierc swojej autorki, ale i głęebokie przemiany
w samym społeczenstwie japonskim. Choc sposob zebrania m a t e r i a ł u empi¬
rycznego do tej publikacji (wywiady z japonskimi Amerykanami, ktorzy w wiekszosci opuscili Japonięe w okresie rewolucji Meiji, nie mieli wieęc wglaędu
waktualna sytuację w Japonii), zastosowanie metodologii akceptowalnej w przy¬
padku małych grup społecznych kultur pierwotnych: Dobu, Kwakiutl i Źuni,
opisanych we Wzorach kultury,dlawspołczesnego
s p o ł e c z e n s t w a postindustrialnego w Japonii oraz całosc owczesnych studiow nad kultura, japonska
do dzis wzbudza kontrowersje (powstawały rownieżz zaraz po publikacji
Chryzantemy), niewaętpliwie krytycy ksiaęzżki byli w zdecydowanej mniejszosci.
Alfred Louis Kroeber pisał o niej: „to ksiaężzka, ktora czyni nas d u m n y m i
z bycia antropologami" . Do dzis pozostaje zresztaę jednaę z tych ksiaężzek, przez
pryzmat ktorych Ź a c h o d patrzy na Japonieę , a sama Ruth Benedict jest
antropologiem, o ktorym napisano prawdopodobnie najwieększaę liczbeę ksiaęzżek
biograficznych .
57

58

59

60

5 6

Patrycja Grzebyk zauważza, zże decyzja o niepociaęgnieęciu cesarza do o d p o w i e d z i a l n o s c i

b y ł a p o d y k t o w a n a c h ę c i ą zapewnienia lepszej politycznej w s p o ł p r a c y z elita, j a p o n s k a w okresie
p o w o j e n n y m i cheęciaę uzyskania poparcia dla a d m i n i s t r a c j i okupacyjnej. Uzasadniano jaę takżze
t y m , żze Japonia nie u t r a c i ł a suwerennosci w p r z e c i w i e n s t w i e do N i e m i e c , wieęc cesarz b y ł
c h r o n i o n y i m m u n i t e t e m , co jednak b u d z i ł o d u z ż e w a ę t p l i w o s c i w s r o d s e ę d z i o w
P. Grzebyk, Odpowiedzialnosc

karna za zbrodnię

MTWDW.

agresji, W y d a w n i c t w a U n i w e r s y t e t u Warszaw¬

skiego, W a r s z a w a 2010, s. 2 9 2 - 2 9 3 .
5 7

W . D o b r z y c k i , op.cit., s. 620.

5 8

Ź a : S. Ryang, Chrysanthemum s Strange

Life:

Ruth

Benedict

in Postwar

Japan,

„Asian

A n t h r o p o l o g y " 2002, t. 1, s. 9 1 .
5 9

E. K l e k o t , Przedmowa,

6 0

Dwie

Anthropologist

[ w : ] R. Benedict, op.cit., s. 8.

ksiaężzki a u t o r s t w a Margaret M e a d : zredagowany przez niaę w y b o r p i s m
at Work: Writings ofRuth

Columbia University

Press, N e w

Benedict, H o u g h t o n M i f f l i n , B o s t o n 1959; Ruth

York

1974; J.S.

M o d e l l , Ruth

Benedict:

Patterns

An

Benedict,
of

Life,

�212

V. Między militaryzacja antropologii a antropologia...

Nalezży t u podkreslic,zże piszaęc o odmiennych wzorach kultury japonskiej
i amerykanskiej (gdyż w ksiażce zastosowano zabieg p o r ó w n a n i a obu kultur
w celu u ł a t w i e n i a jej odbioru amerykanskiemu czytelnikowi), Benedict
wychodziła z załozżenia, zże samo zrozumienie innej kultury wykluczy nienawisc
bioraęcaę sieę w ł a s n i e z braku zrozumienia. T y m samym nie p o d a w a ł a gotowych
wzorow rozwiaęzan czy metod posteępowania wobec Japonczykow. Czy wierzyła
zatem, zże zrozumienie kultury „miecza i chryzantemy" wystarczy, zżebeędzie
moralnaę busolaę, wytyczajaęcaę kierunki postęepowania Amerykanow wobec zwycieęzżonych Japonczykow?
Jak zauwaza t ł u m a c z k a ksiażki na język polski, Ewa Klekot, choc sama praca
Ruth Benedict niewiele ma wspolnego z amerykanskaę propagandaę imperialis¬
tyczna, to jednak nie u d a ł o się w niej u n i k n a ó pewnego „historycznego retuszu":
m i m o zże wielokrotnie mowa jest o kapitulacji Japonii, ktora w czasie publikacji
ksiaężzki była juzż faktem, nie ma zżadnej wzmianki o bombie atomowej oraz
tragedii Hiroszimy i Nagasaki . Kiedy jednak w 1946 roku ukazała sie Chryzan¬
tema i miecz, w Japonii nadal p r z e b y w a ł o około 500 tysieęcy Amerykanow. Jej
praca miała pomoc p r z e ł a m a c niezrozumienie odmiennosci funkcjonowania
Japonczykow w czasie wojny oraz tego, jak działali i zachowywali sieę w okresie
powojennym. Pisała: „ J a p o m k i e zaangażowanie sie w wojnę totalna musielismy
poznac nie tylko od strony celow i motywacji, j a k i m i kierowały sieę w ł a d z e
w T o k i o , nie t y l k o od strony h i s t o r i i Japonii, statystyk wojskowych
i gospodarczych: musielismy sieę dowiedziec, na co rzaęd możze liczyc ze strony
ludzi, sprobowac zrozumiec japonski sposob myslenia i emocje oraz wzory,
w e d ł u g ktorych były one k s z t a ł t o w a n e . Trzeba było poznac sankcje, jakie stały
za działaniem i opiniami Japonczykow. Na chwileę musielismy odłozżyc na bok
przesłanki, na ktorych opieramy nasze działania jako Amerykanie, i powstrzymac sieę od wyciaęgania łatwych wnioskow, zże oni zrobiliby w konkretnej sytuacji
to samo, co zrobilibysmy m y " .
61

62

Obraz Japonczykow, stworzony przez Amerykanow, był p e ł e n sprzecznosci
i stereotypow, wynikajaęcych takzże z powierzchownego odbioru lub nieznajomosci juzż przeprowadzonych i znanych przed wojnaę - jednak tylko w kręegach
amerykanskich japonistow - badan nad kulturaę japonskaę. Ruth Benedict, opisujaęc „stan wyjsciowy", punkt, w ktorym zaczynała, rozpoczęeła rozdział I swojej
ksiaężzki, pod znamiennym t y t u ł e m „Zadanie: Japonia", nastęepujaęco: „Ze wszyst¬
kich wrogow, z ktorymi Stany Zjednoczone kiedykolwiek toczyły wojnęe totalnaę,
Japonczycy byli najbardziej Amerykanom obcy. Zaden p o w a ż n y konflikt zbrojny
nie wymagał brania pod uwageę tak odmiennych sposobow działania i myslenia
przeciwnika. (...) Zasady prowadzenia wojny, jakie narodom Zachodu wydawały

U n i v e r s i t y o f Pennsylvania Press, P h i l a d e l p h i a 1983; M . M . Caffrey, Ruth Benedict: Stranger
This Land, U n i v e r s i t y o f Texas Press, A u s t i n 1989; H . Lapsley, Margaret
The Kinship

ofWomen,

U n i v e r s i t y o f Massachusetts Press, A m h e r s t

6 1

E. K l e k o t ,

6 2

R. Benedict, op.cit., s. 16.

op.cit.,s.7.

in

Mead and Ruth Benedict:

1999.

�2. Antropologowie w śłużbie panśtwa w czaśie II wojny światowej - casus Japonii

213

sieę wpisane w naturęe człowieka, dla Japonczykow wyraznie nie istniały. Ź tego
powodu wojna na Pacyfiku stała się czyms wiecej niż sprawa, kolejnych ladowan
na plazżach wysp i p r z e s t a ł a byc jedynie skomplikowanym zadaniem logistycz¬
nym. Najwieększym problemem stała sięe natura wroga, ktorego zachowanie
musielismy zrozumiec,żzeby z n i m walczyc. O k a z a ł o sieę to bardzo trudne.
W ciaęgu siedemdziesieęciu pięeciu lat, ktore upłyneęły od otwarcia sieę Japonii na
swiat, Japonczycy stali sięe bohaterami tak fantastycznych historii, żzeżzaden inny
n a r o d n a s w i e c i e pod t y m wzgleędem i m nie d o r o w n u j e " .
63

64

Bardziej bezposrednie (i o s k a r ż a n e o niemal „ r a s i s t o w s k i e " ) uzasadnienie
dla koniecznosci poznania przeciwnika daje John M . Maki: „Gdybysmy mogli
doprowadzic wojneę przeciwko ludziom do jej logicznego konca i zabic 72
miliony Japonczykow, nie musielibysmy sięe martwic wygrywaniem wojny idei.
W s p o ł c z e s n a bron nie osiaęgneęła jednak jeszcze poziomu, ktory pozwoliłby
dokonac anihilacji całego narodu; musimy zaakceptowac fakt, zże pozostanie
kilka dobrych milionow Japonczykow, kiedy wojna dobiegnie konca. Wojna idei
obejmuje w ł a s n i e tych ludzi. Jesli mozżemy zachwiac ich zindoktrynowaniem
przez miażzdżzaęcaę porazżkeę militarnaę i zapewnic nowaę ideologicznaę bazeę dla ich
struktur politycznych i ekonomicznych, to musimy przygotowac ich na powrot
do społecznosci narodow, jak rowniezż chronic samych siebie przed wybuchem
kolejnej wojny na Pacyfiku" .
65

Duzżo bardziej pacyfistyczny wydzwieęk ksiaęzżki Ruth Benedict, napisanej przy
t y m barwnym, lekkim jęezykiem, zapewnił jej sukces i popularnosc, a przez to
i wpływ na sposoby myslenia o Japonczykach przez Amerykanow. Nie znaczyło
to oczywiscie, żze badania nad Japoniaęzakonczyły sieę dla amerykanskiej armii na
Chryzantemie i mieczu. Douglas MacArthur doprowadził do powołania dwoch,
wzajemnie ze soba konkurujących oórodkow, ktore miały m u zapewniac kontrolę
nad Japonczykami w okresie okupacji. Dział Badan iAnaliz(Research and Analysis
Branch - R&amp;AB) p o d p o r z ą d k o w a n y był Sekcji Wywiadu Cywilnego (Civil
Intelligence Section - CIS) i opracowywał cotygodniowe raporty Occupational
Trends . Drugi osrodek, Departament Opinii Publicznej i Badan Socjologicznych
(Public Opinion and Sociological Research Division - PO&amp;SR), podporzaędkowany
Sekcji Informacji Obywatelskiej i Edukacji (Civil Information and Education Section CIES), zatrudniał badaczy społecznych, ktorzy scisle wspołpracowali z Japonczykami zaangazżowanymi w demokratyzacjęe Japonii. Jak zauważza Michael B. Meyer:
„ P r a w d o p o d o b n i e pierwszy raz w historii badania socjologiczne wspierały
tradycyjne analizy wywiadowcze w informowaniu dowodcowokupacji" .
66

67

6 3

Ibidem, s. 13.

6 4

R . H . M i n e a r , Cross-Cultural

Their Images ofJapan,
6 5

6 6

Perception and World War II: American Japanists

J . M . M a k i , Japanese Militarism:
M . B . Meyer, A History

Its Cause and Cure, A l f r e d A . Knopf, N e w Y o r k 1945, s. I X .

ofSocio-Cultural

Intelligence

Japan, Strategic Studies I n s t i t u t e , Carlisle 2009, s. V .
6 7

Ibidem.

of the 1940s and

„ I n t e r n a t i o n a l Studies Q u a r t e r l y " g r u d z i e n 1980, t. 24, n r 4, s. 5 5 5 - 5 8 0 .
and Research

under the Occupation

of

�214

V. Między militaryzacja antropologii a antropologia...

Praca Ruth Benedict, obok zachwytów, wywołała także - często uzasadnionaę - krytykęe. Oczywiscie, f o r m u ł o w a n e daleko posunięete oskarżzenia
0 „polityczny rasizm" czy „brak jakiejkolwiek naukowej wartosci", sformuło¬
wane m . i n . przez najbardziej znanego jej krytyka Douglasa Lummisa, m o ż n a
zaliczyc raczej do „pisarstwa politycznego", choc jego uprawianie Lummis
zarzucał w ł a s n i e Ruth Benedict . Jednak z pozostałych głosow krytycznych
żzaden nie przebił sięe do powszechnej swiadomosci czytelnikow urzeczonych
ideaę „miecza i chryzantemy". Z tego wzgleędu warto w t y m miejscu oddac głos
tym, ktorzy z powodu zbiegu historycznych okolicznosci nie mieli szansy swojej
wizji Japonii przedstawic tylu m i l i o n o m czytelnikow, i l u miała Ruth Benedict:
w badaniach sprzed dziesieęciu lat szacowano, iżz tylko w samej Japonii ksiaęzżka
sprzedała sie od czasu jej p r z e t ł u m a c z e n i a w 1948 roku do roku 1999 w 2,3 m l n
egzemplarzy; w badaniu przeprowadzonym z kolei na terenach miejskich 33%
Japonczykow z 944 przebadanych słyszało o Chryzantemie i mieczu, a w czerwcu
1995 ksiaężzka uroczyscie obchodziła swoje 101 wydanie kieszonkowe . Okazała
sie wiec bestsellerem w Japonii (w Stanach Zjednoczonych jej n a k ł a d nie
przekroczył 23 tysięcy egzemplarzy w latach 1946-1971, choc dane sie rożnia:
Clifford Geertz pisze, zże do 1988 sprzedano 350 tysieęcy egzemplarzy ), na
trwale wchodzac także do japonskich podrecznikow akademickich . Okolicznosci te oraz pozniejsza krytyka ukazujaę dobrze historyczne t ł o i problemy
uprawiania antropologii zaangazżowanej w Stanach Zjednoczonych okresu
I I wojny s w i a t o w e j . „Benedictowski paradygmat", jak wspomina Sonia Ryang,
wywarł bowiem w p ł y w nie tylko na powojennaę historięe Japonii i jej obraz
w oczach Amerykanow, ale przede wszystkim na myslenie Japonczykow o sobie
- myslenie, w ktorym obraz Japonii stworzony przez Ruth Benedict odegrał co
najmniej dwuznacznaęroleę: retuszujaęc niechlubne fakty z historii Japonii
68

69

70

71

72

1 uniemozżliwiajaęc ich pozniejsze rozliczenie w powojennej historii tego kraju.
Ta dwuznaczna rola ksiażki z pewnoscia nie była zamierzeniem samej autorki a jednak - habent sua fata libelli , a los tej własnie jak w soczewce ukazuje
rownieżz niemożzliwosc przewidzenia przez antropologa wszelkich konsekwencji
swojego „flirtu z władzaę", co staje sięe jednym z koronnych argumentow prze¬
ciwko „antropologii zaangazżowanej" .
73

74

6 8

D . L u m m i s , Uchinaru Gaikoku: „Kiku to katana" saiko (A Foreign Land Within: Rethinking The

Chrysanthemum

and the Sword),

The Chrysanthemum
6 9

7 0

Jiji Tsushinsha, T o k y o 1 9 8 1 , takżze: D . L u m m i s , A New Look at

and the Sword, Shohakusha, T o k y o 1982.

S. Ryang, op.cit., s. 8 8 .
Ibidem.

7 1

Ibidem, s. 89.

7 2

O p i e r a m s i ę t u przede w s z y s t k i m na a r t y k u ł a c h Richarda M i n e a r a , op.cit., oraz Sonii

Ryang, op.cit. W a r t o j e d n a k s i ę g n a ó t a k ż e do obszernej p u b l i k a c j i g r o m a d z ą c e j

najważniejsze

teksty dotyczaęce a n t r o p o l o g i i J a p o n i i p o d redakcjaęJennifer Ellen Robertson, A Companion to the
Anthropology

of Japan,

B l a c k w e l l P u b l i s h i n g L t d . , O x f o r d 2005.

7 3

Z ł a c . „Ksiaężzki majaę swoje losy".

7 4

Z o b . szerzej p u n k t : D y l e m a t y a n t r o p o l o g i i .

�2. Antropologowie w śłuzżbie panśtwa w czaśie II wojny światowej - casus Japonii

215

Krytyka dotyczy tego, żzewksiaęzżce nie ma słowa o kolonialno-imperialnej
przeszłosci Japonii, czytelnik więec, takżze japonski, uzyskuje wrazżenie, zże wojna
dotyczyła tylko Amerykanow i Japonczykow, a nie obszaru Azji i byłych kolonii
japonskich. Stworzyła rowniezż wizjęe homogenicznej nacji, w ktorej nie było
miejsca na analizęe kulturowych zależznosci mięedzy rozżnorodnymi grupami
etnicznymi żzyjaęcymi w Japonii: Koreanczykami, Chinczykami, mieszkancami
Okinawy, Ajnami. Japonczycy skwapliwie przyjeęli obraz stworzony przez Ruth
Benedict: ponieważz miał wzbudzic sympatieę i zrozumienie u przecięetnego
Amerykanina, obraz został „wysterylizowany" z historycznych relacji o okrucienstwach i manipulacjach stosowanych przez Japonczykow, słuzac również
przyjeęciu okreslonej polityki wzgleędem grup zmarginalizowanych i propagandy
wiedzy na temat swojej przeszłosci. Sonia Ryang pisze: „... w czasach, kiedy
s p o ł e c z e n s t w o japonskie postrzegano jako zespoł podludzkich potworow(subhuman monsters), znaczenie słow Benedict było ogromne: ona ocaliła ich
człowieczenstwo, starajaęc sieę uczynic ich «potwornosc» zrozumiałaę i logicznaę.
Jej ksiaężzka wyjasniła fanatycznaę lojalnosc wzgleędem cesarza w terminach
psychologii kulturowej, nie zas jako czystego szalenstwa; wyjasniła ekstremalny
militaryzm Japonii, dalece wykraczajaęcy poza ten majaęcy miejsce na Źachodzie,
w kategoriach autochtonicznej racjonalnosci kulturowej, nie irracjonalnej
zapamieętałosci; wyjasniła rownieżz narodowaę wiareę w Japonii, izż zwycięezży ona
w wojnie (nie trzeba dodawac,żze całkowicie fałszywaę) w terminach narodo¬
wego charakteru, ktory mozżna rozumiec na jego własnych prawach, nie zas jako
patologiczna iluzje czy zwykły brak krytycznej r e f l e k s j i " . K s i a ż k a nie tłumaczy
rowniezż przemian polityczno-ekonomicznych, majaęcych w p ł y w na sposob
funkcjonowania s p o ł e c z e n s t w a japonskiego: kultura j a w i sieę t u jako wyabstra¬
howany od historii, polityki, ekonomii i s p o ł e c z e n s t w a „przymiot" Japonii.
75

Rozważzania o antropologii zaangazżowanej okresu I I wojny swiatowej
dobrze podsumowuje Richard H . Minear: „...mozżna zauwazżyc,zże zawsze
istniały lepsze i gorsze czasy, kiedy obraz swiata niezachodniego był mniej
ustereotypizowany i mniej protekcjonalny, oraz czasy, w ktorych stereotypy
i protekcjonalizm rzadziły niepodzielnie. Jesli obraz Innego jest funkcja, obrazu,
jaki mamy na temat nas samych, mozże z tego wynikac,żze nasze obrazy swiata
niezachodniego stajaę sięe najbardziej protekcjonalne w czasach, kiedy jestesmy
najbardziej utwierdzeni w naszych wartosciach. I I wojna swiatowa była własnie
takim czasem (...). Jesli naszym celem jest prawdziwe widzenie ponad kultu¬
rowymi granicami, najlepszym dla tego czasem mozże byc czas najgorszy, zas
najgorszym czasem mozże byc ten najlepszy. Czasy krucjat i pewnosci siebie saę
mniej sprzyjajaęce w zdobywaniu tej wiedzy nizż czasy duchowego zagubienia
i samozwaętpienia" .
76

7 5

S. Ryang, op.cit., s. 92.

7 6

R . H . M i n e a r , op.cit., s. 556 i 578.

�216

V. Między militaryzacja antropologii a antropologia...

Czas wojny na Pacyfiku był bez waętpienia najlepszym czasem dla
amerykanskich japonistow. Więekszosc z nich wybuch wojny zastał w salach
wykładowych, na pozycjach m ł o d y c h badaczy stojaęcych dopiero u progu kariery.
Było ich niewielu, nie więecej niżz k i l k u n a s t u . Wojna zapewniła i m w p ł y w na
politykęe Waszyngtonu: wczesniej nauczali studentow, teraz mogli pouczac
p o l i t y k o w . Za ten sukces przyszło i m jednak zapłacic okreslona cenę. Była nia
niemożznosc wyzwolenia sieę z intelektualnej atmosfery „ W a s z y n g t o n u w stanie
wojny". Utrata obiektywizmu w stosunku do Japonii była zwiaęzana z utrataę
obiektywizmu wobec samych Stanow Zjednoczonych. W t y m sensie mozżna sięe
zastanawiac, czy okres wojny na Pacyfiku nie był tak naprawdęe najgorszym
czasem dla amerykanskich studiow nad Japoniaę .
77

78

79

3. Powojenna antropologia zaangażowana - casus Wietnamu
W y d a w a ł o sieę, żze I I wojna swiatowa była bezprecedensowa, jesli chodzi
o wykorzystanie wiedzy antropologicznej przez panstwo i wojsko. Jednak tylko
na krotko antropologowie przestali sieę bezposrednio angazżowac w wysiłek
wojenny Stanow Zjednoczonych. W styczniu 1961 roku swiezżo wybrany prezy¬
dent USA John F. Kennedy zaakceptował plan przeciwpartyzancki dla Wiet­
namu, ktory inspirowany był raportem generała brygady Edwarda G. Lansdale'a
na temat sytuacji w t y m k r a j u .
Generał Lansdale działał w Wietnamie razem z niekwestionowanym
ekspertem w dziedzinie zwalczania partyzantki - kapitanem Charlesem T. Bohannonem, ktory pozniej zresztaę został w s p o ł a u t o r e m jednego z najlepszych
studiow nad praktyka, operacji przeciwpartyzanckich: Counter-Guerilla Operations:
80

7 7

Por. R . H . M i n e a r , op.cit., s. 558. A u t o r pisze, izż b y ł o i c h m n i e j nizż t u z i n , w p o r o w n a n i u

do b l i s k o 500 osob, z a j m u j ą c y c h się Japonia w Stanach Zjednoczonych w latach 80. X X w i e k u .
7 8

P r z y k ł a d o w e kariery: Charles B u r t o n

Fahs, profesor n a u k p o l i t y c z n y c h

w

Pomona

w 1 9 4 1 , p r z e d 1945 z o s t a ł szefem W y d z i a ł u Dalekiego W s c h o d u w ramach O d d z i a ł u Badan
i A n a l i z OSS. E d w i n O. Reischauer p r z e d 1945 p r z e s z e d ł z U n i w e r s y t e t u H a r v a r d a i z o s t a ł
specjalnym zastęepcaę d y r e k t o r a Biura ds. Dalekiego W s c h o d u w Departamencie Stanu. I n n i
rowniezż objeęli s t a n o w i s k a o p o r o w n y w a l n y m znaczeniu: H u g h B o r t o n z o s t a ł szefem W y d z i a ł u
ds. A z j i P o ł n o c n o - W s c h o d n i e j w Departamencie Stanu, W i l l i a m W . L o c k w o o d z o s t a ł zasteępcaę
szefa W y d z i a ł u ds. G o s p o d a r k i Japonskiej i Koreanskiej w Departamencie Stanu, C h i t o s h i
Yanaga z o s t a ł szefem Specjalnej Sekcji Badawczej OSS i D e p a r t a m e n t u Stanu, zas J o h n M . M a k i
z o s t a ł r e g i o n a l n y m specjalistaę w zakresie p s y c h o l o g i i d z i a ł a n z b r o j n y c h w Biurze I n f o r m a c j i
W o j e n n e j . Po w o j n i e t o p o k o l e n i e j a p o n i s t o w r o s ł o w siłeę. O d ważznych zadan okresu w o j n y
przeszli na s t a n o w i s k a na uczelniach i w urzęedach, gdzie m i e l i o l b r z y m i w p ł y w na p o w o j e n n y
r o z w o j s t u d i o w japonistycznych. Trzech w e t e r a n o w służzby z czasu w o j n y - Reischauer, B o r t o n
i L o c k w o o d - z o s t a ł o p r z e w o d n i c z a ę c y m i Stowarzyszenia S t u d i o w Azjatyckich. Za: R . H . M i n e a r ,
op.cit., s. 558.
7 9

Za: R . H . M i n e a r , op.cit., s. 578.

8 0

Lansdale zasłynaęł t y m , zże n i e m a l w pojedynkeę u d a ł o m u sieę zapobiec k o m u n i s t y c z n e m u

p r z e w r o t o w i na F i l i p i n a c h . P o m o g ł u t w o r z y c N g o D i n h D i e m o w i p o p i e r a n y przez A m e r y k a n o w rzaęd W i e t n a m u P o ł u d n i o w e g o i pozniej p r z e p r o w a d z i ł operacjęe „ M a n g u s t a " , k t o r a m i a ł a
ż

obalic re zim Fidela Castro na K u b i e .

�217

3. Powojenna antropologia zaangazowana - casus Wietnamu

The Philippine Experience (1962). Bohannon był przekonany, ze siła militarna nie
jest rozwiaęzaniem w zwalczaniu partyzantki. W swoich raportach przekazywał,
zże taka strategia jest nieefektywna i mogłaby co najwyżzej charakteryzowac
komunistyczne czy kolonialne rzaędy majaęce niewyczerpane zasoby ludzkie.
O b s e r w o w a ł konwencjonalne myslenie wojskowe, ktore przekładało sieę w prak¬
tyce na coraz wieększe straty ponoszone przez amerykanskie wojsko w wiet¬
namskiej dzungli. Zamiast myslec o „zdobywaniu serc i u m y s ł o w " , mowiono
przede wszystkim o „wybiciu Vietcongu". Klasycznym p r z y k ł a d e m ignorowania
szeregu alarmujaęcych raportow na temat nieskutecznosci tej strategii, bęedaęcej
efektem rowniezż kompletnego ignorowania lokalnej kultury, były losy raportu
antropologa z University o f Chicago, Geralda Hickeya, autora napisanego
podczas wojny klasycznego i szczegołowego etnograficznego studium o Wiet¬
namie: Village in Vietnam . Nazbyt pacyfistyczny i drobiazgowy w ocenie
wojskowych dowodcow raport Hickeya z tamtego okresu, trudno przekładalny
na „jasne wskazowki operacyjne", z ktorego w dodatku płyneęło przesłanie, iżz
ludnosc z p o ł u d n i a nie bęedzie cheętna do integracji z połnocnaę czeęsciaę k r a j u ,
wywołał wsciekłosc amerykanskich generałow, a nawet proby wpłynieęcia na
zmianeę wnioskow koncowych: zalecane „ d o s t o s o w a n i e sieę" było postrzegane
jako porażzka i poddanie sięe, zwycieęstwem zas m i a ł o byc bezdyskusyjne przyjęecie
przez wietnamskaę ludnosc Amerykanow jako wybawcow. Gerald Hickey
otrzymał jednak pozniej za swojaę działalnosc i raporty medal od Sekretarza
Obrony Roberta McNamary za „wybitnaęsłuzżbęe publicznaę". Pomimo tej
nagrody, a mozże raczej „dzieęki niej", nie mogł znalezc pracy ani na uniwersy¬
tecie, ani w innych osrodkach badawczych, ktore po wycofaniu sieę z Wietnamu
straciły zainteresowanie wynikami badan Hickeya, majaęcych w ł a s n i e tej klęesce
zapobiec. Robert McNamara stwierdził pozniej: „Nigdy nie byłem w Indochinach, nie r o z u m i a ł e m ani nie d o c e n i a ł e m ich historii, jęezyka, kultury czy
wartosci. Kiedy przyszło do Wietnamu, znalezlismy sieę w sytuacji, w ktorej
tworzylismy politykeę dla regionu bęedaęcego dla nas terra incognita" .
81

82

83

Sytuacjęe, o
ktorejwprostpiszeRobertMcNamara,ujawniajaętakżze
wspomnienia z Wietnamu, ktore Gerald Hickey opublikował w ksiaężzce Window
on War. An Anthropologist in the Vietnam Conflict
(swoje podrozże do Wietnamu
w latach 1956-1973 n a z w a ł „ e t n o g r a f i c z n a o d y s e j a " ) . Pisał z gorycza:
„ W 1956 roku m i a ł e m silne poczucie, zże amerykanóskie wsparcie ekonomiczne
nowego rzaędu Ngo D i n Dhiema jest usprawiedliwione, gdyżz W i e t n a m
P o ł u d n i o w y dawał nadziejeę na to, żze stanie sieę zdolnym do funkcjonowania
84

85

8 1

G. Hickey, Village in Vietnam, Yale U n i v e r s i t y Press, N e w H a v e n

8 2

Por. E.L. H a r m s , Vietnam. Anthropology

C o r n e l l U n i v e r s i t y Press, N e w Y o r k 2 0 0 0 , s.
8 3

R.S. M c N a m a r a , In Retrospect,

The Military
8 4

Authority

1964.
Through Time and

War,

2-10.

R a n d o m House, N e w Y o r k 1995, s. 32; za: M . McFate,

Utility of Understanding Adversary Culture, „ J o i n t Forces Q u a r t e r l y " 2 0 0 5 , n r 38, s. 42.

G. Hickey,

Window

on War.

U n i v e r s i t y Press, L u b b o c k 2002.
8 5

and Ethnographic

Ibidem, s. 348.

An

Anthropologist

in the

Vietnam

Conflict,

Texas Tech

�218

V. Między militaryzacja antropologii a antropologia...

nowym panstwem w ramach nowego, postkolonialnego u k ł a d u w Azji Połud¬
niowej. W Sajgonie entuzjazm i nadzieja były odczuwalne, a widok tysięecy
u c h o d z c o w z p o ł n o c y , przyjezżdżzajaęcych do Cai San, by uciec przed komuniz¬
mem i rozpoczaó nowe zycie, przypominał, ze W i e t n a m P o ł u d n i o w y jest rajem.
Podrożzujaęc po wiejskich terenach, p o d z i w i a ł e m sposob, w jaki Wietnamczycy
odbudowujaę wielkie mosty wysadzone podczas wojny indochinskiej i budujaę
nowe drogi. Amerykanska pomoc umozżliwiała tworzenie nowych placowek
edukacyjnych, od szkoł podstawowych po uniwersytety; opieka zdrowotna była
rozwijana i ulepszana. Wszeędzie widoczne były znaki zwycieęstwa kapitalizmu.
W t y m samym czasie zaczaęłem doswiadczac uczucia rozczarowania, jesli
chodzi o amerykanskich przywodcow. Poczaętkowo m i a ł e m w głowie obraz
amerykanskich dowodcow w Sajgonie powazżnie podejmujaęcych wysiłki w celu
zrozumienia Wietnamczykow, ich historii, a przede wszystkim ich silnego
nacjonalizmu. Szybko z o r i e n t o w a ł e m sieę, zże to nieprawda. Ogolnie rzecz
ujmujac, amerykanscy przywodcy prezentowali niesłychana ignorancje w kwestii
wietnamskiej idei narodowosciowej, ponieważz było to po prostu cos, co ich
kompletnie nie interesowało. Etnocentrycznie stosowali w ł a s n e wartosci do
wydawania o s a d ó w na temat Ngo D i n Dhiema i jego brata Ngo D i n N h u .
W efekcie amerykanscy oficjele nigdy nie zblizżyli sięe nawet do zrozumienia tego,
0 co chodziło przywodcom wietnamskim, z ktorymi mieli przeciezż stawic czoło
niebezpiecznym czasom" . Rozgoryczenie Hickeya rosło z biegiem wojny i lat.
Jego kolejne raporty były ignorowane. Poczaętkowo myslał, izż to dlatego, żze był
nic nieznaczaęcym badaczem, jednak pozniej coraz wyrazniej dostrzegał fakt, izż
ignorowanie kwestii kulturowych było elementem kultury organizacyjnej
amerykanskiego wojska i owczesnych elit politycznych.
86

Jesli na szczytach władzy nie zadawano sobie trudu zrozumienia realiow
kulturowych kraju, w ktorym Stany Zjednoczone zwiaęzały swoje siły na bardzo
trudne kolejne lata, to trudno przypuszczac, by sytuacja wyglaędała lepiej w te¬
renie. Wsparcia Siłom Zbrojnym W i e t n a m u P o ł u d n i o w e g o udzielano przeciezż
nie tylko w sposob ekonomiczny, ale takzże militarny. Pomijam w t y m miejscu
szereg fatalnych w skutkach działan, jak utworzenie wiosek strategicznych
w 1962 roku, tzw. Strategic Hamlets, czy wreszcie, uznawanaę za amerykanskaę
1 przeprowadzonaę prawdopodobnie przez CIA, decyzjeę o przewrocie i zlikwido¬
waniu Ngo D i n Dhiema, choc i one miały ogromny w p ł y w na wynik wojny.
Koncentrujaęc sięe na aspekcie antropologiczno-militarnym, warto przyjrzec sieę
bliżzej zaleceniom Hickeya, opublikowanym w raporcie pod t y t u ł e m The American
Military Advisor and His Foreign Counterpart: the Case ofVietnam z 1965 roku .Przez
dziesiec miesięcy w 1964 roku przeprowadzał on w Wietnamie Południowym
badania terenowe dla korporacji RAND, dotyczaęce ofiar wojny w Wietnamie,
w r a m a c h k t o r y c h przeprowadził wywiady z kilkuset amerykanskimi doradcami
87

8 6

Ibidem, s. 3 4 9 - 3 5 0 .

8 7

G. H i c k e y , The American Military

Advisor

and His Foreign Counterpart: the Case

A d v a n c e d Research Project Agency, A R P A Order N o . 1 8 9 - 1 , Santa M o n i c a 1965.

ofVietnam,

�3. Powojenna antropologia zaangazowana - casus Wietnamu

219

wojskowymi. Amerykanscy doradcy w Wietnamie stanowili wowczas około 30%
wszystkich żzołnierzy. W czasie badan Gerald Hickey zauważzył, z ż e i m b a r d z i e j
dany doradca był kompetentny i i m bardziej profesjonalnaęwiedzęe posiadał,
ajednoczesnie umiał jaę przekazac, t y m bardziej jego rozmowcy akceptowali jego
rady i działali zgodnie z n i m i . Badania wykazały jednak, zże relacje mięedzy
doradcami a ich rozmowcami nie były tak bliskie i produktywne, jak mogłyby byc.
Po przeprowadzeniu wywiadow Hickey doszedł do nastęepujaęcych wnioskow
wzakresiezasadrzaędzaęcych rolaędoradcow w takim kraju, jak Wietnam, oraz
głownych barier dla obopolnego zrozumienia i lepszej wspołpracy:
• czas, jaki doradcy i ich odbiorcy spedzaja razem, odgrywa bezposrednia
i wazżnaę roleę w ich relacji i częesto decyduje o sukcesie doradcy w zdobyciu
szacunku Wietnamczyka;
• doradcy przed wyjazdem na teren działan zbrojnych, podczas pobytu w bazie
w Stanach Zjednoczonych, nie czujaę potrzeby rozwoju swych umiejęetnosci
jęezykowych, m i m o żze mogaę byc pozniej przydatne;
• doradcy saę przeciaężzeni pracaę biurowaę;
• rozrastajaęca sieę struktura wojskowa oddala doradceę od jego zwierzchnika
i zwieększa jego odpowiedzialnosc;
• przy wspołpracy z m a ł y m i jednostkami wojskowymi czy paramilitarnymi, aby
byc efektywnym, doradca powinien wykazywac sięe znajomosciaęsrodowiska
społecznego i kulturowego, w ktorym działa - obecnie wielu doradcow
wykonuje swe czynnosci bez odpowiedniego przygotowania w t y m zakresie;
• wyzżej opisane braki w szkoleniu powodujaę, żze czeęsto doradcy mierzaę Wietnamczykow ich w ł a s n y m i - amerykanskimi - standardami kulturowymi;
• najwieększaę barieraę w komunikacji jest fakt, żze doradcy nie posługujaę sieę
jęezykiem wietnamskim w odpowiednim stopniu;
• problemem w komunikacji jest rowniezż brak doswiadczonych miejscowych
tłumaczy, przez co trudno jest przekazac w odpowiedni sposob bardziej
złozżone sprawy;
• sposobżzycia i poglaędy na zżycie Wietnamczykow znacznie rożzniaę sięe od tych
prezentowanych przez Amerykanow. Brak uwzglęednienia tej specyfiki
powoduje kosztowne błęedy w programach cywilnych;
• brak wiedzy doradcow o społeczenstwie wietnamskim sprawia, z ż e s a ę o n i
nieprzygotowani na wysteępujaęce w Wietnamie problemy etniczne czy kon¬
flikty kulturowe, jak np. wrogosc mięedzy Wietnamczykami z nizin a goralami;
• doradcy oraz ich odbiorcy sa czesto zle dobierani i nie maja np. odpowiedniej
wiedzy profesjonalnej czy wspolnego doswiadczenia;
• Amerykanie saę niedostatecznie przygotowani na to, zże praktyki i koncepcje
wojskowe Wietnamczykowrozżniaę sieę od ich własnych. W szczegolnosci
posrod oficerow wietnamskich mozżna zauwazżyc ciaęgle obecne duzże wpływy
francuskie, przez co podejmuja oni decyzje, ktore trudno przyjaó Ameryka¬
nom. Ponadto żzołnierze wietnamscy w danej randze m o g a ę m i e c inne
prerogatywy nizż ich odpowiednicy w armii amerykanskiej - czeęsto okazuje

�220

V. Miedzy militaryzacja antropologii a antropologia...

sięe, zżezżołnierz, od ktoórego oczekujemy decyzji, musi jaę jeszcze skonsultowaóc
z kimós wyzżej w hierarchii, co powoduje kosztowne opóoóznienia;
• rotacja doradcow jest zbyt częsta - zbyt k r ó t k o pozostaja oni na terenie
operacji, przez co nie majaę odpowiedniego czasu na naukęe i dostosowanie sieę
do warunkoów w miejscu wykonywania działanó. Zamieszanie pogłeębia fakt, zże
n o w i doradcy, ktoórzy dopiero co przybyli ze Stanoów Zjednoczonych, nie saę
nauczeni wymogóowzwiaęzanych z ich stanowiskiem, w szczegoólnoósci
planowania i udziału w programach cywilnych;
• brak jest róownoległej wymiany wiedzy mięedzy poszczegóolnymi doradcami
oraz odpowiednich ósrodkoów przekazu informacji i wiedzy mięedzy doradcaę
a jego dowóodcaę .
88

W e d ł u g Geralda Hickeya rozwiaęzanie tych problemoów m o g ł o nastaępióc
głóownie przez bardziej staranny dobóor personelu, lepsze przygotowanie
szkoleniowe, jak roówniezż przez szereg zmian administracyjnych, o ktoórych
mowa ponizżej. Hickey z a p r o p o n o w a ł nasteępujaęce kryteria selekcji doradcóow:
• aby zapewnióc silnaę motywacjeę do wykonywanych działanó, nalezży - o ile to
możzliwe - wprowadzióc zasadęe, żze wybóor pracy doradcy jest dobrowolny;
• nalezży sprawdzióc przydatnoósóc kandydata pod kaętem jego wykształcenia,
mozżliwoósci dostosowania sieę do innych kultur, szczegóolnych cech charakteru
pozwalajaęcych zżyóc w stałym zagrozżeniu, czeęsto w prymitywnych warunkach,
a takzżepokaętem znajomoósci jeęzykoów albo zdolnoósci do ich uczenia sięe.
Podczas szkolenó, zdaniem Hickeya, nalezżało przyłozżyóc szczegóolnaę wagęe do:
• nauki jęezyka, któory jest najwazżniejszym czynnikiem pozwalajaęcym przełamywaóc bariery kulturowe;
• przygotowania do innych warunkóow kulturowych, co w szczegoólnoósci dotyczy
akceptacji i respektowania odmiennoósci kulturowych Wietnamczykoów, przez
zrozumienie znaczenia ich tradycji i rytuałóowczytezż kultu przodkóow, znaczenia
tabu czy roózżnicy w podejósciu do higieny i zaufaniu medycynie ludowej;
• nauki o wietnamskiej historii, ekonomii, stosunkach społecznych i etnicz¬
nych, o głoównych religiach i zwyczajach;
• przygotowania do odmiennego sposobu odżzywiania sieę;
• poznania struktury wietnamskiego wojska, tego, jak ono w rzeczywistoósci
funkcjonuje, co obejmuje poznanie silnie obecnej francuskiej myósli wojskowej
wósroód oficeróow i ich preferencje do stosowania francuskiej taktyki i technik
wojskowych;
• przygotowania do prowadzenia cywilnych operacji;
• uóswiadomienia specyfiki lokalnych potrzeb i mozżliwoósci, odbiegajaęcych
znacznie od amerykanóskich standardoów;

8 8

Ibidem.

�3. Powojenna antropologia zaangażzowana - casus Wietnamu

221

• przygotowania doradcoów do tego, aby w swych rekomendacjach umieli
wywazżyóc zalety szybkiego osiaęgnięecia celu w óswietle niezamierzonych
efektoów ubocznych, ktoóre mogaę sieę z t y m wiaęzaóc;
• wprowadzenia dodatkowego szkolenia dla nowo przybyłych doradcoów, ktoóre
odbęedzie sięe na miejscu w Wietnamie, prowadzonego przez doradcóow,
ktoórych słuzżba dobiegła konóca .
89

Dodatkowo Gerald Hickey zalecał, aby rozwazżyóc utworzenie w Wietnamie
pilotazżowych centroów szkoleniowych w zakresie jęezyka i kultury, w ktoórych
specjalnie wyselekcjonowany personel uczyłby sieę bezpoósrednio od Wietnamczykóow bez kontaktu z i n n y m i Amerykanami.
W zakresie zmian administracyjnych z a p r o p o n o w a ł rozwiaęzania majaęce
maksymalizowaóc efektywnoósóc doradcoów i stworzyóc warunki, w któorych bęedaę
mogli w pełni wykorzystaóc swoje umiejeętnoósci:
• przede wszystkim chodzi t u o zmniejszenie do m i n i m u m obciaężzenia biuro¬
kratycznego nałozżonego na doradceę;
• nalezży rozwazżyóc róowniezż wydłużzenie czasu pobytu doradcy na miejscu
operacji z dotychczasowych szeósciu do dziewięeciu miesieęcy;
• nalezży odpowiednio dobieraóc doradcoów do ich odbiorcoów pod wzgleędem
rangi i wiedzy profesjonalnej;
• jeżzeli doradcy działajaę w grupach, nie nalezży w czasie jednej rotacji zmieniaóc
całego zespołu, ale jedynie poszczegoólnych jej członkoów, tak aby umozżliwióc
przekazywanie wiedzy;
• nalezżyroówniezż rozwazżyóc wprowadzenie lepszej komunikacji mieędzy dorad¬
cami a ich przełozżonymi, jak róowniezż wymianeę wiedzy mieędzy roózżnymi
grupami doradcoów z tego samego poziomu;
• każzdy z doradcóow przed przekazaniem stanowiska nastęepcy powinien
sporzaędzióc skroótowy raport na temat profilu swego odbiorcy, zawierajaęcy
spis wszystkich dotychczas udzielonych m u rad z zaznaczeniem, czy zostały
wdrozżone, czy tezż je odrzucono .
90

Zalecenia z raportóow Geralda Hickeya w więekszoósci zostały zlekceważzone.
Zamiast tego w 1967 roku uruchomiono kolejny program Wsparcia Operacji
Cywilnych i Rozwoju Rewolucji (Civil Operations and Revolutionary Development
Support - CORDS) w ramach programu zarzaędzanego wspóolnie przez rzaęd
p o ł u d n i o w o w i e t n a m s k i oraz Military Assistance Command, Vietnam (dalej:
M A C V ) . Program CORDS łaęczył w sobie działania wywiadowcze ze zinte¬
growanymi działaniami majaęcymi na celu „zdobycie serc i umysłóow" południo¬
wych Wietnamczykoów. Idea CORDS opierała sieęnazałożzeniu, zże ostatecznie
wojnęe możzna wygraóc nie na polu bitwy, ale dzięeki zdobyciu lojalnoósci

8 9

Ibidem.

9 0

Ibidem.

�222

V. Miedzy militaryzacja antropologii a antropologia...

91

i przychylnosci s p o ł e c z e ó s t w a . Działalnosc CORDS była oceniana przez
Hickeya krytycznie .
CORDS p o w s t a ł oficjalnie 9 maja 1967 roku i został właęczony w struktureę
wojska amerykanóskiego w ramach tradycyjnej hierarchii wojskowej . Po raz
pierwszy cywile zostali dopuszczeni t y m samym do dowodzenia wojskowym
personelem i zasobami. CORDS przejaęł od innych agencji programy majaęce na
celu wspieranie rozwoju lokalnej społecznoósci . W szczegóolnoósci dotyczy to
programoów USAID, takich jak „rozwoój nowego żzycia", pomoc uchodózcom,
utworzenie tzw. Policji Narodowej czy programu „ O p e n Arms". CORDS przejaęł
tezż pod swojaę komendeę kadry CIA odpowiedzialne za program rozwoju
o b s z a r ó w wiejskich, sprawy cywilne M A C V oraz terenowe operacje psycho¬
logiczne prowadzone dotychczas przez Joint U.S. Public Affairs Office.
92

93

94

W ramach CORDS działalnoósóc wywiadowcza i operacje cywilno-wojskowe
zostały podporzaędkowane dowóodztwu cywilnemu. Miało to na celu zmianeę
postrzegania sposobu prowadzenia wojny: z założzenia bezpoósredniego znisz¬
czenia armii poółnocnowietnamskiej i lokalnych komunistycznych oddziałoów
partyzanckich do wspóołpracy z p o ł u d n i o w y m i Wietnamczykami w ramach
działanó wywiadowczych, oraz rozwóoj programoów ekonomicznych i społecznych.
Programy te miały osłabióc wsparcie miejscowej ludnoósci dla sił komuni¬
stycznych.
95

Jak pokazano na ponizższym schemacie , obrazujaęcym pozycjeę CORDS
w strukturze amerykanóskiej armii, dowóodca M A C V (COMUSMACV) miał
zasteępcęe ds. CORDS - najczęeósciej był to pracownik cywilny. Ponadto jeden
z zastęepcóow szefa sztabu M A C V w zakresie CORDS odpowiadał za wsparcie
wojskowe i cywilne rzaędu wietnamskiego, jak roówniezż wsparcie lokalnych
programoów rozwojowych.
Głoównaę cechaę CORDS, ktoórej zawdzięecza on swóoj sukces, było skuteczne
zbieranie informacji i system raportowania, skupione na promocji bezpieczenóstwa, rozwoju gospodarczego, zarzaędzaniu i zapewnieniu potrzebnych u s ł u g na
podstawowym szczeblu wiejskim. Raporty kulturalne, gospodarcze czy etno¬
graficzne wykonywano róownorzeędnie z miesieęcznymi raportami dotyczaęcymi
9 1

D . A n d r a d e , Ashes to Ashes: The Phoenix Program and the Vietnam War, L e x i n g t o n Books,

Massachusetts 1990;

R . W . Johnson, Phoenix/Phung

Hoang: A

Study

of Wartime

Intelligence

Management, T h e A m e r i c a n U n i v e r s i t y , W a s h i n g t o n 1985; D . A n d r a d e , J . H . W i l l b a n k s ,
Phoenix: Counterinsurgency Lessons from Vietnamfor
2006, s. 9-23; R. Coffey, Revisiting

CORDS:

CORDS/

the Future, „ M i l i t a r y Review" m a r z e c - k w i e c i e ó

The Need for Unity of Effort

to Secure Victory in Iraq,

„ M i l i t a r y R e v i e w " m a r z e c - k w i e c i e ó 2006, s. 3 5 - 4 1 , za: J. K i p p , L . G r a u , K. P r i n s l o w , D . S m i t h ,
The Human Terrain System-A
2006, s.
9 2

CORDS for the 21 Century, „ M i l i t a r y R e v i e w " w r z e s i e ó - p a z d z i e r n i k

8-15.

G. Hickey, Window on war, op.cit., s. 218.

9 3

D . A n d r a d e , J . H . W i l l b a n k s , op.cit., s. 14.

9 4

R . A . H u n t , Pacification:

The American

Struggle for Vietnam's Hearts and Minds,

Westview

Press, Boulder 1995, s. 93, za: D . A n d r a d e , J . H . W i l l b a n k s , op.cit., s. 15.
9 5

T.W.

Scoville,

Reorganizing

for

Pacification

Support,

Center

W a s h i n g t o n 1 9 9 1 , za: D . A n d r a d e , J.H. W i l l b a n k s , op.cit., s. 14.

of Military

History,

�3. Powojenna antropologia zaangazowana - casus Wietnamu

AMBASADOR USA

COMUSMACY

ZASTĘPCA
COMUSMACY

USAID

ZASTĘPCA
D O W Ó D C Y SIŁ
POWIETRZNYCH

ZASTĘPCA
ds. C O R D S

S Z E F SZTABU

DYREKTOR
MACEYAL

ZASTĘPCA
ds. K A D R

ZASTĘPCA
ds. W Y W I A D U

ZASTĘPCA
ds. OPERACJI

ZASTĘPCA
ds. LOGISTYKI

ZASTĘPCA
ds. KOMUNIKACJI

ZASTĘPCA
ds. C O R D S

ZASTĘPCA
ds. STRATEGII

ZASTĘPCA
ds. WSPARCIA
WOJSKOWEGO

R y s u n e k 15. S t r u k t u r a C O R D S w W i e t n a m i e
Zrodło: D. Andrade, J.H. Willbanks, op.cit., s. 14.

223

�224

V. Między militaryzacja antropologii a antropologia...

szkolenia, sprzeętu, morale czy gotowosci bojowej armii p o ł n o c n o w i e t n a m s k i e j ,
i to od poziomu poszczegolnych plutonow wzwyż aż do dużych jednostek
operacyjnych .Choc ciagle niedoskonały, system raportowania (MACEVAL)
zapewniał zarowno rzadowi p o ł u d n i o w o w i e t n a m s k i e m u , jak rownież M A C V
odpowiedni poziom informacji, tak aby skutecznie działac w obszarach zdo¬
minowanych przez partyzantow. Staęd g ł o w n y m problemem CORDS było to, jak
piszaę znawcy tematu, zże program ten rozpoczaęł sieę zbyt pozno i został zakonczony zbyt wczesnie .
Ustanowienie CORDS w strukturach armii amerykanskiej m i a ł o jednak
widoczny i szybki efekt. Jeszcze na poczatku 1966 roku jedynie około 1000
amerykanskich doradcow było właęczonych w działania, gdy juzż we wrzesniu
1967 roku liczba doradcow osiagneła ponad 7600 osob. O k o ł o 95% doradcow
wywodziło sięe z armii amerykanskiej. Skaleę wdrozżenia programu CORDS widac
rowniezż w zaangażzowaniu ekonomicznym Stanow Zjednoczonych. W latach
1966-1970 amerykanskie nakłady na pacyfikacjeę i programy ekonomiczne
wzrosły z 582 m l n dolarow do 1,5 m l d dolarow. Na skutek wsparcia i doradztwa
dla p o ł u d n i o w o w i e t n a m s k i e j Policji Narodowej nastaępił rowniezż wzrost liczebnosci paramilitarnych oddziałow policyjnych z 60 tysieęcy osob w 1967 roku do
120 tysięecy w 1971 r o k u . Działalnosc CORDS s p o w o d o w a ł a w konsekwen¬
cji istotny wzrost bezpieczenstwa w Wietnamie P o ł u d n i o w y m . Szacuje sieę,
ze na poczatku 1970 roku 93% mieszkancow Wietnamu P o ł u d n i o w e g o żyło
w „relatywnie bezpiecznych" wioskach, co oznacza wzrost o 20% w stosunku
do 1968 r o k u .
Do s u k c e s ó w CORDS m o ż n a zaliczyc również program Phoenix (Feniks),
ukierunkowany na rozbicie sieci powiaęzanó Vietcongu wósróod p o ł u d n i o w o w i e t namskiego społeczenóstwa. Pod wzgleędem celu, jaki u d a ł o sieęosiaęgnaęóc, program
ten rzeczywióscie był sukcesem - w latach 1968-1972 u d a ł o sięe odszukaóc
i „zneutralizowaóc" ponad 80 tysięecy członkoów Vietcongu, ukrywajaęcych sieę
w s r ó d p o ł u d n i o w o w i e t n a m s k i e g o społeczeóstwa. Gdy jednak przeanalizuje
sieęósrodki, jakie posłuzżyły do realizacji tego celu - sukces juzż nie jest taki
oczywisty. Z ponad 80 tysieęcy schwytanych członkoów Vietcongu prawie jedna
trzecia została zabita, reszta zaós była przetrzymywana w więezieniach - częesto
bez wyroku przez dwa lata i dłużzej, zdarzały sięe roówniezż tortury stosowane po
to, aby dotrzec do kolejnych c z ł o n k ó w V i e t c o n g u . Krytycy programu Phoenix
wskazujaęróowniezż,zże w czasie jego trwania u d a ł o sieę „wyłapaóc" jedynie
członkoów Vietcongu ósredniego i niskiego szczebla .
96

97

9 8

9 9

100

101

9 6

9 7

9 8

9 9

D . A n d r a d e , J . H . W i l l b a n k s , op.cit , s. 1 4 - 1 7 .
J. K i p p et al., op.cit., s. 1 1 .
D . A n d r a d e , J . H . W i l l b a n k s , op.cit., s. 17.
Ibidem.

1 0 0

Ibidem, s. 20.

1 0 1

Ibidem, s. 2 1 .

�225

3. Powojenna antropologia zaangażzowana - casus Wietnamu

Wskazane wyzżej działania były jednak prowadzone w schyłkowej fazie
wojny w Wietnamie. Zdaniem Williama Colby'ego, jednego z autorow strategii
CORDS, to właósnie brak p e ł n e g o wdrozżenia CORDS, jak roówniezż zbyt póoózne
rozpoczeęcie prac nad t y m programem, s p o w o d o w a ł o ostatecznaę przegranaę
Stanoów Zjednoczonych w Wietnamie. Colby dowodził, żze „głóownym błęedem
Amerykanoów w Wietnamie było prowadzenie wojny w ióscie amerykanóskim
stylu przeciwko wrogowi, któorego działania z kolei, od samego poczaętku kon¬
fliktu, były nakierowane na prowadzenie wojny «ludowej», w której wrog
u k r y w a sięe w ó s r ó o d r e s z t y s p o ł e c z e n ó s t w a " . Faktem jest, ż z e d z i a ł a n i a
amerykanóskie w Wietnamie P o ł u d n i o w y m miały charakter prawie czysto
konwencjonalny. Zmiana podejóscia w t y m zakresie była bardzo trudna z uwagi
na oówczesnaę kultureę organizacyjnaę wojsk amerykanóskich. Armia, ktoóra za swóoj
raison d'etre u w a ż a ł a wygrywanie wojen przez zastosowanie siły ognia i manewry
taktyczne służzaęce zniszczeniu wroga, nie m o g ł a łatwo przestawióc s i e ę n a
prowadzenie wojny w inny, w t y m wypadku nieregularny sposoób. Taki sposóob
walki, posiadana na wyposażzeniu bronó, stosowane technologie i organizacja nie
tyle nie pozwalały na zniszczenie wroga, ile nawet nie były wystarczajaęce, aby go
znaleózóc i zidentyfikowaóc. Dlatego tezż działania typu CORDS były raczej niszo¬
we, p o z o s t a ł e zaós nastawione były na rozwoój technologii - np. wprowadzono
i szeroko wykorzystano do r ó z n o r o d n y c h działaó h e l i k o p t e r y , zreorganizo¬
wano struktureę batalionoów przez wprowadzenie czterech zamiast trzech komp a n i i , czy tezż zastosowano róożznego rodzaju, tragiczne w skutkach, ósrodki
chemiczne jak Agent O r a n g e . Nastawienie dowoództwa wojsk amerykanóskich
w zasadzie nie d o p u s z c z a ł o prowadzenia wojny w inny sposóob - generałowie
amerykanóscy dowodzaęcy w Wietnamie nie byli odpowiednio przygotowani do
specyfiki tego rodzaju wojny, nie mieli przede wszystkim doóswiadczenia w walce
partyzanckiej . Trafnie p o d s u m o w a ł to Robert McNamara - sekretarz obrony
w latach 1961-1968, ktoóry stwierdził, żze: „jak wielu innych ludzi, tak róowniezż
dowoódcy amerykanóscy (... ) błęednie rozumieli natureę tego konfliktu. Postrzegali
go przede wszystkim jako operacjeę zbrojnaę, gdy w rzeczywistoósci był on bardzo
złożona, nacjonalistyczna i mordercza, w a l k a " .
102

103

1 0 4

105

106

107

Zdaniem Colby'ego, dopiero porzucenie czysto konwencjonalnego podejscia
do działanó zbrojnych, jak roównieżz podjeęcie wysiłkoów nakierowanych na zmianeę
wiejskiego trybu żzycia mieszkanócoów W i e t n a m u P o ł u d n i o w e g o i rozwóoj
gospodarczy tego kraju wytworzyłyby w a r u n k i niezbeędne do utrzymania po-

1 0 2

W . Colby, J. McCargar, Lost Victory: A First-Hand

Account of America's Sixteen Year War in

Vietnam, C o n t e m p o r a r y Books, C h i c a g o - N e w Y o r k 1989, s. 1 7 5 - 1 9 2 .
1 0 3

R.S. T h o m p s o n , No Exit from Vietnam, D a v i d M c C a y Co., N e w Y o r k 1969, s. 136.

1 0 4

W . W e s t m o r e l a n d , A Soldier Report, D a Capo Press, N e w Y o r k 1989, s. 2 8 3 .

1 0 5

Ibidem, s. 2 1 0 - 2 1 1 .

1 0 6

J.A. N a g l , Learning

to Eat Soup with a Knife.

Counterinsurgency

Lessons From Malaya and

Vietnam, T h e U n i v e r s i t y o f Chicago Press, Chicago 2005, s. 199.
1 0 7

R.S. M c N a m a r a , B. V a n D e M a r k , In Retrospect: The Tragedy and Lessons

R a n d o m House, N e w Y o r k 1995.

of

Vietnam,

�226

V. Między militaryzacja antropologii a antropologia...

koju i stabilnosci. Taki rozwój sytuacji stanowiłby przeciwwagę dla wartosci
prezentowanych przez p a r t y z a n t ó w i dałby szansę na działanie lokalnej społecznoósci w ramach w ł a s n y c h instytucji i wartoósci .
Do podobnych wnioskow dochodza Robert Brigham czy James Willbanks
w badaniach nad armiaę południowowietnamskaę i jej zwiaęzkami ze społeczenóstwem, od ktoórego armia powinna otrzymaóc legitymacjeę dla swego istnienia, jak
rowniez n i e z b ę d n e do funkcjonowania zasoby . James Willbanks wskazuje na
roóżznicęe mieędzy pokonywaniem regularnych jednostek wojskowych a pacyfikacjaę
Wietnamu P o ł u d n i o w e g o w k o ó c o w y m etapie wojny (1968-1975). Jednoczesnie podkreósla óscisły zwiaęzek mieędzy wietnamizacjaę a pacyfikacjaę, podajaęc, żzeta
ostatnia przyczyniła sieę do stabilizacji na terenach wiejskich W i e t n a m u
Południowego .
108

109

110

Pomimo wad, z wojskowego p u n k t u widzenia, jedno należzy oddaóc CORDS tam gdzie został on w pełni wdrozżony, aktywnoósóc wroga istotnie zmalała.
Zapewne dlatego we wspomnieniach i dokumentach z czasóow wojny w Wietna¬
mie przywódcy p ó ł n o c n o w i e t n a m s c y wielokrotnie wyrażali o b a w ę o skutecznosc
programu CORDS w utrudnianiu zaroówno działanó operacyjnych, jak i przewrotowych .
111

Program CORDS dostarczył róowniezż wskazoówek, w jaki sposóob rozwijaóc
skuteczny wywiad kulturowy, któory moógłby byóc wsparciem dla dowóodcóow
taktycznych i operacyjnych. Wdrożzenie tego programu s t a n o w i ł o roówniezż dla
A m e r y k a n ó w swoista lekcję w zakresie działaó przeciwpartyzanckich. Wnioski,
jakie z niego wyciaęgnięeto, były nastęepujaęce:
• głoównym załozżeniem powinna byóc unifikacja dowodzenia nad działaniami
wojskowymi i pacyfikacyjnymi czy też przeciwpartyzanckimi;
• partyzantka trwa dopoóty, dopóoki udaje jej sięe utrzymaóc swojaę pozycjęe wósroód
lokalnego społeczenóstwa. Pierwszym krokiem w działaniach przeciwpartyzanckich powinno byóc zatem zniszczenie tych powiaęzanó;
• załozżenia programu nakierowanego na zniszczenie powiaęzanó mięedzy party¬
zantka a s p o ł e c z e ó s t w e m powinny byc możliwie szeroko komunikowane, aby
uniknaęóc obaw członkoów lokalnej społecznoósci co do uczestnictwa w nim;
• program pacyfikacyjny powinien mieóc odpowiednie uzasadnienie prawne nie mozżna dopuszczaóc do działanó, ktoóre mogaę byóc uznane za nielegalne;
• partyzantki nie pokona sieę na polu bitwy. Walka toczy sieę tak naprawdeę
o lojalnoósóc lokalnej społecznoósci, któoraę mozżna pozyskaóc, oferujaęc ósrodki
słuzżaęce polepszeniu standardu zżyciowego;

1 0 8

A . Sen, Development as Freedom, R a n d o m House, N e w Y o r k 2000, s. 2 2 7 - 2 4 8 .

1 0 9

R.K. B r i g h a m , ARVN:

Kansas, Lawrence 2006, s.
1 1 0

Life and Death of the South Vietnamese Army, U n i v e r s i t y Press o f
1-26.

J.H. W i l l b a n k s , Abandoning

Vietnam: How America Left and South Vietnam Lost its

U n i v e r s i t y Press o f Kansas, Lawrence 2004, s. 5 6 - 5 8 .
1 1 1

D . A n d r a d e , J . H . W i l l b a n k s , op.cit., s. 2 1 - 2 2 .

War,

�227

4. Projekt Camelot i „tajski skandal"

• nalezży pamięetaóc,żze to jednostki panóstwa, na któorego terenie toczaę sieę ope¬
racje przeciwpartyzanckie, powinny byóc przede wszystkim odpowiedzialne za
zapewnienie bezpieczenóstwa i ustanowienie instytucji zdolnych zaspokajaóc
podstawowe potrzeby lokalnych mieszkanócoów. Dzieęki temu jednostki te
odpowiednio przygotujaę sieę do działanó w okresie, gdy Amerykanie opuszczaę
teren o p e r a c j i .
112

Z drugiej strony, za jednaę z najwieększych słaboósci CORDS należzy uznaóc
m a ł e wsparcie z innych ózróodeł w zakresie wiedzy operacyjnej. Osoby
uczestniczaęce w programie mogły polegaóc w zasadzie jedynie na badaniach
własnych CORDS - programu nie przystosowano bowiem do tego, aby wykorzystaóc potencjał badanó i analiz kulturowych oraz społecznych prowadzonych
w Stanach Zjednoczonych, co pozwoliłoby na jeszcze bardziej skuteczne
działania. Zamiast tego zespoły doradcóow CORDS zostały pozostawione same
sobie przy wyborze metod zbierania i analizowania własnych d a n y c h .
113

Niewaętpliwie program CORDS, choóc nie zmienił ostatecznego w y n i k u
prowadzonej przez wojsko amerykanóskie wojny, w t y m nie zapobiegł kleęsce,
stał sieę pierwszym punktem odniesienia do budowy programu Human Terrain
System w Iraku i Afganistanie. Ten ostatni jest zreszta w literaturze przedmiotu
czesto nazywany „ C O R D S X X I w i e k u " .
1 1 4

4. Projekt Camelot i „tajski skandal"
Lata 60. i 70. X X wieku to okres dwoóch wielkich skandali w amerykanóskiej
antropologii zwiaęzanych z u d z i a ł e m antropologoów w k s z t a ł t o w a n i u polityki
i strategii wobec innych krajoów . Pierwszy dotyczył projektu Camelot, drugi
przeszedł do historii pod nazwaę „tajski skandal". Projekt Camelot został
przygotowany w ramach działalnoósci Biura ds. Badanó nad Operacjami
Specjalnymi (Special Operations Research Office - SORO), ktore zostało p o w o ł a n e
z inicjatywy Departamentu Obrony USA na The A m e r i c a n University
(Washington D.C.). W ó s r ó o d j e g o p r a c o w n i k o ó w z n a l a z ł o sięe d u ż z e g r o n o
socjologoów i antropologóow badajaęcych tzw. ludzki aspekt operacji przeciwpartyzanckich . W t y m samym roku SORO zaprojektowało plan Camelot.
Jego celem było „stworzenie procedur oceny potencjalnoósci wojny domowej
115

116

1 1 2

Ibidem, s. 22.

1 1 3

J. K i p p et al., op.cit., s. 1 1 .

1 1 4

1 1 5

Ibidem.
Por.: H . Schreiber, Swiadomosc miedzykulturowa

operacji wojskowych,

- „odswiezony"

paradygmat

[ w : ] B. Janusz-Pawletta (red.), Konwencje Genewskie 60 lat później,

prowadzenia
Akademia

O b r o n y N a r o d o w e j , W a r s z a w a 2010.
1 1 6

W i e l e raportóow p r z y g o t o w a n y c h przez S O R O m i a ł o u n i k a l n y charakter, n p . w efekcie

r a p o r t o w p o w s t a ł a praca a u t o r s t w a Jamesa R. Price'a i Paula Jureidiniego, noszaca t y t u ł : Czarna
magia, czarownictwo,
operacje

w Kongu

Implications

czary i inne zjawiska psychologiczne oraz ich wpływ
(Witchcraft,

on Military

Sorcery,

Magic,

and

Other

na wojskowe i paramilitarne

Psychological

and Paramilitary Operations in Congo, 1 9 6 0 ) .

Phenomena,

and

Their

�228

V. Między militaryzacja antropologii a antropologia...

wósroód społeczenóstw narodowych; zidentyfikowanie o podwyżzszonym poziomie
tajnoósci tych działanó, któore rzaęd mozże podjaęóc w celu stworzenia warunkóow,
uznawanych za dajaęce podstawęe do wzrostu mozżliwoósci wybuchu wojny do117

mowej"
.
Chile m i a ł o byc pierwszym studium przypadku projektu Camelot. M i m o że
wojskowe korzenie tego projektu były utrzymywane w óscisłej tajemnicy,
informacje o nich wyciekły do prasy. Wszystkie chilijskie gazety goraęco
przeciwko temu protestowały, a rzaęd chilijski wystosował oficjalny protest
dyplomatyczny do ambasadora Stanoów Zjednoczonych. W samych Stanach
Zjednoczonych doszło do przesłuchanó w tej sprawie przed Kongresem i w roku
1965 projekt został zamknięety, przysparzajaęc jednak kwestii wspoółpracy antropologoów z wojskiem niechlubnej sławy.
Króotko po tej aferze w y b u c h ł a nasteępna, zwiaęzana z prowadzeniem tajnych
badanó socjologicznych. W marcu 1970 roku z uniwersyteckiego gabinetu
jednego z profesoróow zostały wykradzione dokumenty wskazujaęce na zaangażzowanie badaczy społecznych w amerykanóski program działanó przeciwpartyzanckich w Tajlandii. Dokumenty zostały przekazane do Komitetu Mobilizacji
Studentów na rzecz zakoóczenia wojny w W i e t n a m i e
i były systematycznie
publikowane na łamach wydawanego przez komitet pisma „The Student Mobilizer". Duzże grono antropologóow i socjologoówmiałowóswietle tych dokumentóow
rzekomo zbieraóc i dostarczaóc dane Departamentowi Obrony StanoówZjednoczonych oraz Króolewskiemu Rzaędowi Tajlandii w celu wspierania zwalczania
partyzantki przez np. przekazywanie pomocy rozwojowej, któorej celem miało
byóc zacheęcenie wiosek tubylczych do pozostania lojalnymi wobec rzaędu
tajlandzkiego. Ponownie rozgorzała wielka debata, zwłaszcza na posiedzeniach
Komitetu ds. Etyki A A A . Wielu antropologoówbroniłosięe, moówiaęc, żzeuzżyczali
swoich ekspertyz po to, aby powstrzymaóc upadek osiedli tubylczych w Tajlandii.
Wzburzenie całego ósrodowiska s p o w o d o w a ł o wycofanie sięe na dłużzszy czas
antropologoówzewspoółpracy z wojskiem. Za standard etyczny uznano brak
takiego zaangażzowania, któory został formalnie ogłoszony przez A A A w 1971
roku jako jedna z zasad etyki zawodowej. P o w o ł y w a n o sięe na prawdopodobienóstwo tego, żze dotychczas przyjaóznie nastawiona do antropologóow ludnoósóc
wszystkich zacznie podejrzewaóc o szpiegostwo i wyszukiwanie podatnego
gruntu pod przyszłe operacje wojskowe (efekt „spalonej ziemi"). Tajnoósóc badanó
została oficjalnie poteępiona przez A A A .
118

1 1 9

1 1 7

Z o b . szerzej na ten temat: I . L . H o r o w i t z

Studies in the Relationship

(red.), The Rise and Fall of Project

Between Social Science and Practical Politics,

Camelot.

M I T Press, Massachusetts

1967.
1 1 8

Student Mobilization

Committee to End the War in Vietnam, za: M . McFate,

Anthropology...,

op.cit.
1 1 9

E. W a k i n , Anthropology

goes to war: Professional

ethics and counterinsurgency

in

U n i v e r s i t y o f W i s c o n s i n , Center for Southeast A s i a n Studies, M a d i s o n 1992, s. 28.

Thailand,

�229

5. Militaryzacja antropologii w XXI wieku

Zasady A A A podkreslały, ze „przeprowadzając badanie, antropolog od­
powiada przed osoba badana. Kiedy wystapi konflikt interesów, to własnie
interes jednostki ma p i e r w s z e ó s t w o . Antropologowie musza uczynic wszystko
co w ich mocy, aby chronióc psychiczne, społeczne i psychologiczne dobra osóob
badanych, jak również ich honor, p o w a g ę i prywatnosc". Zasady zawierały
roówniezż stwierdzenie, żze: „zgodnie ze stanowiskiem A A A w sprawie tajnych
i nielegalnych badanó nie należzy przeprowadzaóc jakichkolwiek badanó, ktoóre nie
saę ogoólnodosteępne dla opinii publicznej i dla populacji, ktoóre były badane (...).
Antropologowie nie powinni ujawniaóc wynikoów badanó jedynie wybranym
jednostkom, jednoczesnie zabraniając i n n y m dostepu do n i c h " . Innymi
słowy, zasady A A A nakazywały antropologom rozdartym pomieędzy ochronaę
osoby badanej a bezpieczenóstwem w ł a s n e g o narodu, aby zawodowaę lojalnoósóc
wzgleędem osoób badanych stawiali zawsze wyzżej niżz swóoj patriotyzm. Zasady
okreóslały roówniezż,zże to właósnie sfera publiczna jest właósciwym miejscem na
antropologicznaę debateę i propagowanie antropologicznej wiedzy.
1 2 0

Do 1990 roku brzmienie niektóorych zapisóow zasad A A A zostało osłabione,
czeęósciowo w odpowiedzi na lobbing rosnaęcej liczby a n t r o p o l o g ó o w s p o z a
instytucji akademickich. W szczegoólnoósci dotyczyło to tajemnicy zawodowej
w zakresie prowadzonych badanó i konsultacji. Dlatego tezż znalazło sieę tam
sformułowanie: „Niezalezżnie, czy mamy do czynienia z badaniami akademicki¬
m i , czy tezż pozaakademickimi, antropologowie muszaębyóc uczciwi, jezżeli chodzi
o ich zawodowaę tozżsamoósóc. Jezżeli w y n i k i ich badanó nie majaę byóc publicznie
dosteępne, powinno to byóc komunikowane wszystkim zainteresowanym od
samego p o c z a ę t k u " .
121

Róowniezż dzisiejszy kodeks etyczny jasno móowi o zakazie podejmowania
jakichkolwiek tajnych badanó lub ich prowadzenia, jeósli w y n i k i nie mogaę zostaóc
zaprezentowane p u b l i c z n i e . Odcieęcie sieę antropologoów od „podejrzanego"
wojska stało sięe faktem.
122

5. Militaryzacja antropologii w XXI wieku
Burzliwa historia zwiaęzku antropologii z organizacjami wojskowymi i wywia¬
dowczymi w przeszłoósci wiaężze sięe obecnie z wysteępujaęcaęwósróod antropologoów
amerykanóskich obawaę co do wspoółpracy z rzaędem. Kontrastuje to oczywióscie z historycznymi korzeniami antropologii, powiaęzanej niemal symbiotycznie
z p a ó s t w e m , przez co okreslano ja mianem „służebnicy k o l o n i a l i z m u " .
Dzisiaj, zgodnie ze s ł o w a m i Montgomery McFate, osiagnelismy następujący
stan rzeczy: „Walka z partyzantkaę w Iraku wymaga kulturowej i społecznej
123

1 2 0

Ibidem, s. 2 7 3 - 2 7 5 .

1 2 1

Ibidem, s. 2 3 5 .

122

Wersja

z lutego 2 0 0 9 :

http://www.aaanet.org/_cs_upload/issues/policy-advocacy/

27668_1.pdf (26.06.2010).
1 2 3

M . D r a z u l - K o s z y k o w s k i , op.cit., z a ł a c z n i k D , s. I .

�230

V. Między militaryzacja antropologii a antropologia...

znajomoósci przeciwnika. Do chwili obecnej instytucje Stanoów Zjednoczonych dyplomacja, wojsko, wywiad, gospodarka - nie brały wprost pod uwagęe kultury
przeciwnika przy k s z t a ł t o w a n i u czy realizowaniu polityki. Ta luka w wiedzy
kulturowej ma prosta przyczynę - niemal całkowity brak obecnosci antropologii
w instytucjach narodowego b e z p i e c z e ó s t w a " .
Tragiczne w skutkach konsekwencje tej ignorancji kulturowej w sferze
bezpieczenóstwa doprowadziły do tego, żze zaczyna sieę dyskutowaóc nad tym, czy
byc m o ż e nie nadszedł „czas na pojednanie" . David Kilcullen, oficer piechoty
wojsk australijskich, jeden z architektóow „zwrotu kulturowego" w wojsku,
zauwazżył, zże nieobecnoósóc antropologoów stanowi problem na kazżdym szczeblu
(od taktycznego do strategicznego), gdy konflikt i zadania operacyjne dotykaja
spraw k u l t u r o w y c h .
Oczywióscie takie argumenty nie przekonujaę wszystkich, w szczegoólnoósci
tych, ktoórzy uwazżajaę udział antropologóow w wojnach z terroryzmem za naj¬
gorsze rozwiaęzanie z mozżliwych. Postawa Davida Kilcullena oraz Montgomery
McFate została poddana ostrej krytyce przez Roberto Gonzóaleza, w zwiaęzku z ich
w k ł a d e m w przygotowanie podreęcznika dla armii amerykanóskiej dotyczaęcego
działanó przeciwpartyzanckich (FM 3 - 2 4 ) .
Zagorzałym krytykiem wykorzystania antropologoów w ramach operacji wy¬
wiadowczych i wojskowych jest takzże David Price, ktoóry wychodzi z załozżenia,
żze antropologowie saę zobowiaęzani przede wszystkim chronióc tych, ktoórych badajaę . Poglaęd ten podzielajaę wszyscy ci, ktoórzy wskazujaę, zże udział antropologoów w wojnie z terroryzmem beędzie stanowióc swoistaęzdradeę zaufania badanych
oraz doprowadzi do zniszczenia nie tylko terrorystoów, ale roównieżz społecznoósci,
z których sie w y w o d z a .
Ponadto przeciwnicy wskazujaę na naduzżycia, jakich we wczeósniejszych
okresach m i a ł o dopuszczaóc sieę CIA, wykorzystujaęc antropologieę jako osłoneę dla
swych działanó. To sprawiło, żze w ł a d z e niektóorych krajoów podejrzewały, zże
generalnie wszyscy antropologowie realizujaęcy badania terenowe w granicach
ich panóstw prowadzaę mniej lub bardziej szkodliwaę działalnoósóc szpiegowskaę, co
z kolei p o w o d o w a ł o konfiskateę i niszczenie materiałoów zwiaęzanych z badaniami
antropologicznymi. Co wieęcej, czeęósóc antropologóow uwazża, żze prowadzone przez
nich badania terenowe - zwłaszcza te wósroód społecznoósci majaęcych zwiaęzki
124

125

126

127

128

129

1 2 4

M . McFate, Anthropology... , op.cit., s. 24.

1 2 5

M . D r a z u l - K o s z y k o w s k i , op.cit., s. i .

1 2 6

1 2 7

Ibidem.
R.J. Gonzalez, Towards Mercenary Anthropology? The New US Army Counterinsurgency

FM 3-24 and the Military-Anthropology

Manual

Complex, „ A n t h r o p o l o g y Today" 2007, t. 23, n r 3, s. 14-19.

1 2 8

M.Drazul-Koszykowski,

1 2 9

D . Price, Past Wars, Present Dangers,

op.cit., s. i i .
Future Anthropologies,

op.cit., s. 2 1 . Przy tej okazji

wskazuje się na s ł y n n y j u z p r z y k ł a d T h o m a s a E d w a r d a Lawrence'a, k t ó r y z o s t a ł w zasadzie
w y k o r z y s t a n y przez rzad b r y t y j s k i . Ostatecznie Lawrence z d a ł sobie s p r a w ę z tego, j a k bardzo
z o s t a ł z m a n i p u l o w a n y oraz ż e z d r a d z i ł w i e l u A r a b o w , m i m o ż e ci o b d a r z y l i go szacunkiem
i zaufaniem. Wieęcej na t e m a t Lawrence'a w rozdz. V I .

�231

5. Militaryzacja antropologii w XXI wieku

z partyzantkaę - były sabotowane przez lokalne rzaędy i policjeę, a niekiedy nawet
róowniezż przez CIA i inne organizacje szpiegowskie z panóstw zachodnich. W t y m
kontekóscie David Price przywołuje historieę jednego z najbardziej znanych
antropologoów drugiej połowy X X wieku, twoórcy pojęecia materializmu kulturo¬
wego - Marvina Harrisa, ktoóry pod koniec lat 50. X X wieku prowadził badania
terenowe nad praktykami dyskryminacji rasowej w Mozambiku. Marvin Harris
w trakcie badanó miał kontakt róowniezż z liderami ruchu partyzanckiego, co
w y w o ł a ł o obawy mozambickiego rzaędu. Ostatecznie badacz m u s i a ł uciekaóc
z tego kraju - zostawiajaęc na miejscu wszystkie materiały dotyczaęce badanó. Gdy
w koóncu materiały te zostały m u zwroócone, były bardzo zniszczone .
130

To oczywióscie jedna strona medalu. Sytuacja przedstawia sieę bowiem
inaczej, jezżeli dowoódca jednostki wojskowej potrzebuje wsparcia antropologoów
w celach humanitarnych, np. w ochronie ludnoósci cywilnej czy tezż dostarczeniu
jej zżywnoósci, pomagajaęc siłom Organizacji Narodoów Zjednoczonych. Mozże
róowniezż chodzióc o to, aby zminimalizowaóc straty w ł a s n e na przykład przez
wyciaęgnieęcie właósciwych wnioskoów z przebiegu operacji wojskowych prowa¬
dzonych obecnie albo w przeszłoósci. Milan Vego w t y m kontekóscie wskazał, zże:
„ n i e p o w o d z e n i e w wyciaęgnieęciu odpowiedniej lekcji z przeszłoósci częesto wynika
z braku mozżliwoósci zrozumienia uwarunkowanó lokalnych albo braku postrze¬
gania armii przeciwnika lub jego społeczenóstwa zgodnie z jego w ł a s n y m i
pojęeciami" . Uwazża, zże opinia antropologa mozże pomoóc kazżdemu dowóodcy
wojskowemu lepiej rozumieóc społecznoósci, z któorymi zetknie sieę podczas
planowanych operacji.
131

Dlatego teżz niektóorzy antropologowie, jak choócby H u g h Gusterson,
proponujaę pewne rozwiaęzanie poósrednie. W e d ł u g niego antropologowie chcaę
pomagaóc, ale niekoniecznie w ramach óscisłych struktur rzaędowych czy wojsko¬
wych, gdyzż taka praca możze przynieósóc wieęcej szkoód nizż pozżytku. Jak wskazuje
Hugh Gusterson, antropologowie maja duzo do zaoferowania - w szczególnosci
swoja wiedze na temat przyczyn ekstremizmóow religijnych i terroryzmu jednak sa zainteresowani znalezieniem możzliwie szerokiej platformy wspóołpracy, gdzie ich badania beda dostepne nie tylko dla wojska, ale tak naprawde
dla o g ó ł u . P o s t u l u j a r ó w n o c z e s n i e , aby wymagania stawiane antropologom
były realne oraz by dobrze dobieraóc wspoółpracownikoów spoósróod nich. Dla
przykładu wskazał na opinie antropologoów przygotowane dla armii amerykanóskiej przed inwazja w Iraku, ktoóre móowiły, izż Irakijczycy sa gotowi postrzegaóc
Amerykanóow jako wyzwolicieli, a kiedy Saddam Husajn straci władze, zaroówno
szyici, jak i sunnici beda bardziej skorzy do porozumienia niżz do walki miedzy
1 3 2

1 3 0

D . Price, Interlopers

and Invited

Guests: On Anthropology

s Witting and Unwitting Links

to

Intelligence Agencies, „ A n t h r o p o l o g y Today" 2002, t. 18, n r 6, s. 16.
1 3 1

M . Vego, Joint Operations Warfare: Theory and Practice, N a v a l W a r College Press, N e w p o r t

2009.
1 3 2

H . Gusterson, When Professors Go to War. Why the Ivory Tower and the Pentagon Don't

http://www.foreignpolicy.com/articles/2008/07/20/when_professors_go_to_war.

Mix,

�232

V. Między militaryzacja antropologii a antropologia...

sobaę. W rzeczywistoósci po upadku reżzimu Husajna Irak pograężzył sieę w wojnie
domowej. Staęd Hugh Gusterson wnosi, zże takie błeędne przewidywania były
spowodowane politycznaę stronniczoósciaę antropologoów. Wósróod tych bowiem,
ktoórzy doradzali armii amerykanóskiej w latach 2002-2003, przewazżali neokonserwatysci (tzw. neocons), a sceptycznie do inwazji nastawiona pozostała, spora
częeósóc antropologoów u n i k a ł a wspóołpracy z wojskiem, wojsko nie m i a ł o zatem
możliwie p e ł n e g o obrazu p r o b l e m ó w kulturowych i religijnych I r a k u .
133

5.1. Human

Terrain

System

Ironia sytuacji polega wieęc na tym, żze w momencie, w ktoórym wojsko ponownie
dojrzało do korzystania z wiedzy o kulturze, ósrodowisko antropologóow
ostatecznie u z n a ł o wspóołpracęe z wojskiem co najmniej za kontrowersyjnaę.
Powstał jednak, przy zaangażzowaniu niektoórych antropologoów (jak Mont¬
gomery McFate) i wsparciu ze strony politykoów i wojskowych (jak gen. Robert
H . Scales czy kongresmen Ike Skelton), nowy system zdobywania wiedzy
o kulturze - Human Terrain System. Irak i Afganistan ujawniły bowiem, zże armia
USA nie ma doktryny odpowiadajaęcej realiom operacji. Doktryna Weinbergera-Powella formułowała zasady majaęce uniemozżliwióc Amerykanom zaangażzowanie sięe „w drugi Wietnam", a n i m właósnie okazały sieę z czasem Irak i , przede
wszystkim, Afganistan. Nie było doktryny odbudowy i rekonstrukcji, a podręecznik wojskowy 3-07 Stability Operations and Support Operations nie został u k o ó czony ażz do lutego 2003 roku. W paózdzierniku 2003 roku odbyły sięe
p r z e s ł u c h a n i a przed Komisjaę Izby Reprezentantoów ds. Służzby Wojskowej
w sprawie lessons learned z operacji „Iracka wolnoósóc". Wtedy właósnie zeznania
generała Scalesa spowodowały, zże członek Izby Reprezentantoów Ike Skelton
opublikował list do Sekretarza Obrony Donalda Rumsfelda, w któorym pisał:
„moówiaęc kroótko, gdybyósmy lepiej rozumieli irackaę kulturęe i mentalnoósóc, nasze
plany wojenne byłyby d u ż o lepsze, niż sa obecnie, plany na okres powojenny ze
wszystkimi jego wyzwaniami byłyby o niebo lepsze, a my sami bylibyósmy lepiej
przygotowani na «długa harówkę», ktorej efektem byłby pokój w I r a k u " .
W 2004 roku doradca naukowy Połaęczonego Dowoództwa zainicjował
program znany pod nazwa, Cultural Preparation of the Environment (CPE), który
miał byóc odpowiedziaę na zgłaszane przez dowoódcóow wracajaęcych z Iraku
potrzeby pozyskania informacji społeczno-kulturowych w celu zminimalizowa¬
nia strat w przepływie informacji na ten temat, wysteępujaęcych przy rotacji
jednostek, oraz wsparcia wojska przez e k s p e r t ó w od spraw k u l t u r o w y c h .
134

135

1 3 3

M . Drazul-Koszykowski,

1 3 4

Informacja prasowa b i u r a k o n g r e s m e n a Ike'a Skeltona: Skelton Urges Rumsfeld to Improve

op.cit.,s.V.

Cultural Awareness Training, 23 p a z d z i e r n i k a 2003, w w w . h o u s e . g o v / s k e l t o n / p r 0 3 1 0 2 3 . h t m l . Za:
M . McFate, Anthropology... , op.cit., s. 27.
1 3 5

M . McFate, U.S. Miliatry

Requirements for Socio-Cultural

Knowledge,

http://www.donhcs.-

com/hsr/13_june/doc/Mongomery%20McFate%20HSR%20Conference%20Presentation%20June%2013,%202007%202.pdf (26.06.2010).

�233

5. Militaryzacja antropologii w XXI wieku

W 2006 roku T R A D O C (U.S. Army Training and Doctrine Command - Dowodztwo
A r m i i Stanóow Zjednoczonych ds. Szkolenia i Doktryn) przejeło kontrole nad
programem i zaprojektowano Human Terrain System, w efekcie ktoórego w t y m
samym roku zostało wysłanych pierwszych pieóc grup doradcóow społeczno¬
-kulturowych do Iraku i A f g a n i s t a n u .
Human Terrain System (HTS) funkcjonuje na podstawie Human Terrain Teams,
składających sie z wojskowych, antropologów, socjologów, lingwistów etc. oraz
doóswiadczonych juzż w misjach tego typu wojskowych. „Antropologiczne ko¬
manda", licza ce 5-8 osoób, słuzża swoja wiedza dowoódcom wojskowym, pomagaja c i m zrozumieóc złozżonoósóc sytuacji i projektowaóc działania wobec ludnoósci
lokalnej. Montgomery McFate, wspóołtwoórczyni tego systemu, zapewnia, zże nie
chodzi t u o „militaryzowanie" antropologii, ale raczej o „antropologizowanie"
Pentagonu . Zgodnie ze swym statusem H T T nie zbieraja danych wywiado¬
wczych ani nie uczestnicza w działaniach k i n e t y c z n y c h .
136

137

138

Kazżdy zespoół H T jest rekrutowany i szkolony do pracy w okreóslonym
regionie, gdzie działa jednostka wojskowa, któora zespoół ma wspieraóc. Pełna
integracja zespołu H T z ta jednostka jest bardzo istotna, dlatego teżz zespóoł
uczestniczy w spotkaniach grup roboczych jednostki i zajmuje w zasadzie
podobna pozycje jak kapelan wojskowy czy członkowie JAG (Judge Advocate
General). Dowoódca danej jednostki wojskowej okreósla zakres wspóołpracy
zespołu H T z poszczegoólnymi czeósciami tej jednostki. Misja H T T jest zwiekszenie zdolnoósci poszczegoólnych jednostek do zrozumienia lokalnej społecznoósci, wósróodktoórej żzyja i działaja żzołnierze. Zespoły wspieraja róowniezż
dowoódcoów jednostek w zrozumieniu uwarunkowanó społecznych i kulturowych
danego terenu, co m o ż z e b y ó c w y k o r z y s t a n e przy podejmowaniu decyzji
operacyjnych. Ponizżej przedstawiono schemat organizacyjny zespołóow H T oraz
objaósnienie roli kazżdego z członkoów z e s p o ł u .
1 3 9

Dowoódca zespołu H T jest głoównym doradca dowóodcy jednostki wojskowej
w zakresie H T , odpowiedzialnym za nadzorowanie prac zespołu H T i pomoc
w przetworzeniu danych dostarczanych przez zespoół na potrzeby procesoów de¬
cyzyjnych w danej jednostce wojskowej. Kluczowa na t y m stanowisku jest
umiejetnoósóc zapewnienia odpowiedniej integracji zespołu H T z jednostka
wojskowa . Osoba taka powinna mieóc doóswiadczenie w budowaniu i zarza dzaniu
z e s p o ł e m składającym sie z wysoko wykwalifikowanych s p e c j a l i s t ó w r ó ż n y c h
dziedzin.
Kierownik b a d a ó H T zarzadza p r z e p ł y w e m informacji w ramach zespołu, co
obejmuje róowniezż ósledzenie, katalogowanie i archiwizowanie informacji

1 3 6

www.hts.army.mil.

1 3 7

K . F a t t a h i , U.S. Army enlists anthropologists,

1 3 8

h t t p : / / h t s . a r m y . m i l / i n t h e n e w s . h t m l (26.06.2010).

1 3 9

Schemat i informacje o poszczegóolnych funkcjach członkóow z e s p o ł u H T p r z y g o t o w a n o

na podstawie

strony internetowej

BBC Service, 16 p a z d z i e r n i k a 2007.

http://hts.gtri.gatech.edu/?page_id=138

L. G r a u , K . P r i n s l o w , D . S m i t h , op.cit., s. 13.

oraz J.

Kipp,

�234

V. Między militaryzacja antropologii a antropologia...

zebranych przez zespóoł i przekazywanie ich dalej do wspieranej jednostki
wojskowej. Kierownik badanó H T ponadto jest odpowiedzialny za integracjeę
planóow zbierania danych H T z działaniami jednostki wojskowej, uczestniczy
w odprawach dowoódcoów jednostki czy tezż patroli oraz wspóołpracuje z i n n y m i
kluczowymi formacjami działajaęcymi na t y m samym terenie. Osoba zajmujaęca
to stanowisko powinna mieóc wykształcenie wojskowe w zakresie wywiadu
taktycznego.
Zadaniem analityka kulturowego jest przede wszystkim doradzanie zes¬
połowi H T i dowóodztwu jednostki wojskowej w zakresie nauk społecznych
i etnografii. Dlatego osoba ta odpowiada za prowadzenie czy tezż zarzaędzanie
odpowiednimi badaniami oraz za przygotowywanie analiz dotyczaęcych sytuacji
na terenie operacyjnym danej jednostki wojskowej. A n a l i t y k k u l t u r o w y
powinien mieóc wykształcenie antropologiczne lub socjologiczne, powinien
roównieżz wykazywaóc na tyle biegłaę znajomoósóc jęezyka lokalnego, aby móoc przeprowadzaóc badania terenowe. Docelowo osoby majaęce sprawowaóc tęe funkcjeę
rekrutuje sieę z badaczy, ktoórzy mieli wczeósniej kontakt z terenem objęetym
operacja wojskowa (badali ten teren, zyli na n i m itp.). Regionalny analityk
ds. badanó powinien wykazywaóc sieę w zasadzie takim samym doóswiadczeniem
i w y k s z t a ł c e n i e m jak analityk kulturowy.
Dowódca zespołu HT
Obowiązki: doradca ds.
kulturowych dowódcy jednostki
-

Analityk kulturowy
Obowiązki: doradca HTT i kadry
jednostki, prowadzenie/zarządzanie
badaniami i analizami
etnograficznymi i społecznymi

,

Regionalny analityk ds. badań
Obowiązki: dostarczanie wyjaśnień
na temat uwarunkowań lokalnych
i HT, prowadzenie tzw. grup
fokusowych z przedstawicielami
lokalnych społeczności

y

Kierownik badań HT
Obowiązki: Kształtowanie planu
badania HT zintegrowanego
z planami wywiadowczymi jednostki;
rezerwowy badacz danych HT

Analityk HT
Obowiązki: podstawowy
badacz danych HT
R y s u n e k 16.

S t r u k t u r a Human Terrain

Team

ó

Z róodło: Oprac. własne na podstawie schematu ze strony internetowej HTT. www.hts.army.mil.

A n a l i t y k H T jest p o d s t a w o w y m o g n i w e m z e s p o ł u H T , do któorego
obowiaęzkoów nalezży badanie informacji w zakresie H T oraz zbieranie danych.
Analityk H T prowadzi badania terenowe, towarzyszy patrolom, bierze udział
w spotkaniach przedstawicieli jednostki wojskowej ze społecznoscia lokalna.
Jego zadaniem jest roówniezż prowadzanie analiz konkretnych problemoów i opra¬
cowywanie ich w y n i k ó w na potrzeby danej jednostki wojskowej. W zasadzie

�235

5. Militaryzacja antropologii w XXI wieku

osoba pełniaca te funkcje powinna mieóc wykształcenie wojskowe i doóswiadczenie w pracy dla agencji rzadowych czy tez pozarządowych, jak np. Amerykanóska Agencja dla Rozwoju Miedzynarodowego (USAID) czy teżz regionalne
Zespoły Odbudowy Prowincji (Provincial Reconstruction Teams - PRT).
W ramach zespołu H T funkcjonuje dodatkowo badacz społeczny, t j . osoba,
ktoóra doradza dowóodztwu jednostki wojskowej w zakresie wszystkich spraw
związanych z etnografia i socjologiaoraz która w szczególnosci odpowiada za
wybóor metod badawczych koniecznych do uzyskania wszystkich wymaganych
informacji. Badacz społeczny zarzadza przygotowywaniem badaó i a n a l i z e t n o graficznych i socjologicznych, opierajac sie na danych o planowanych działaniach
operacyjnych uzyskanych od dowóodztwa jednostki wojskowej. Osoba piastujaca
te funkcjepowinna mieóc wykształcenie antropologiczne, socjologiczne, ekono¬
miczne czy tezż w zakresie stosunkoówmiedzynarodowych albo nauk politycznych.
Równolegle do z e s p o ł o w H T , działających na terenie objetym operacja
zbrojna, na terenie Stanow Zjednoczonych utworzono Research Reachback
Center (RRC) z siedziba w Fort Leavenworth (Kansas), gdzie swoja siedzibe ma
roówniezż Center for Advanced Operational Culture Learning dla amerykanóskiej
piechoty morskiej. W załozżeniu RRC, składaja ce sie z analitykóow wojskowych
i cywilnych oraz badaczy społecznych, ma byóc wsparciem dla zespołoów H T .
Dlatego RRC otrzymuje na bieżaco informacje od poszczególnych z e s p o ł o w H T
poprzez system M A P - H T (Mapping Human Terrain) .
W ten sposob dane sa
zbierane, katalogowane i umieszczane w jednej centralnej bazie. RRC ma dawaóc
odpowiedóz w skomplikowanych kwestiach poruszanych przez dowoódcóow
jednostek wojskowych w zakresie k u l t u r o w y m i etnograficznym, gdzie nie
wystarcza informacje zebrane przez dany zespoół H T . Jest to mozżliwe nie tylko
dzieki wykorzystaniu potencjału wewnetrznego RRC, ale roównieżz przez zapew¬
nienie dostepu do organizacji rza dowych i uczelni w zakresie nauk społecznych,
politycznych, ekonomicznych, historycznych czy kulturowych. W t y m zakresie
RRC ósciósle wspoółpracuje z Georgia Tech Research Institute oraz University o f
Nebraska . Mozżna powiedzieóc,żze RRC stanowi dodatkowe ogniwo zbierania
i wykorzystywania informacji na szczeblu centralnym, któorego z a b r a k ł o
w zakresie funkcjonowania programu CORDS w trakcie wojny w W i e t n a m i e .
Rysunek 17 przedstawia schemat organizacyjny RRC, ktoóry jest w zasadzie
zbliżzony do schematu organizacyjnego zespołu H T .
140

141

142

1 4 3

1 4 0

Maping Human Terrain. Specjalny p r o g r a m k o m p u t e r o w y , majacy byc o d p o w i e d n i k i e m

„ k u l t u r o w e g o Google E a r t h " , obecnie

mocno

k r y t y k o w a n y ze w z g l e d u na

kosztownoósóc

i niewydajnosc. Por. J. Stanton, HTS' MAP HT Failure: People Not Being Paid, MAP HT Cost
Overruns, „ Z e r o A n t h r o p o l o g y " czerwiec 2 0 1 0 ,
http://zeroanthropology.net/2010/06/02/hts-map-ht-failure-people-not-being-paid-map-htcost-overrruns/
1 4 1

1 4 2

1 4 3

Zob.

(25.20.2011).

http://hts.gtri.gatech.edu/?page_id=148.

J. K i p p , L . G r a u , K . P r i n s l o w , D . S m i t h , op.cit, s. 14.
Schemat p r z y g o t o w a n o na p o d s t a w i e s t r o n y i n t e r n e t o w e j

?page_id=138.

http://hts.gtri.gatech.edu/

�236

V. Miedzy militaryzacja antropologii a antropologia...

Dowódca
Reachback Centet

Analityk
kulturowy

Regionalny
analityk ds. badań

Kierownik
ds. wiedzy HT

Kierownik badań
HT

Analityk HT

Analityk HT

R y s u n e k 17. Schemat organizacyjny R R C
ó

Z róodło: Oprac. własne na podstawie schematu ze strony internetowej HTT. www.hts.army.mil.

Rozwinieciem w przypadku Afganistanu programu H T T jest p o w o ł a n i e
dodatkowych z e s p o ł ó w kobiet oficerów: Female Engagement Teams (dalej: FET).
Uznano, że odmienna pozycja kobiety w społeczeóstwie afgaóskim od pozycji
kobiety na Zachodzie powoduje, zże armia złozżona przede wszystkim z meżzczyzn
nie oddziałuje na istotna czesc s p o ł e c z e ó s t w a afgaóskiego, majaca, wbrew
stereotypom, istotny w p ł y w na podejmowane decyzje rodzinne. Poniewazż kon¬
takty miedzy kobietami afganóskimi a obcymi mezżczyznami sa zabronione,
uznano wiec, iż idealnym r o z w i ą z a n i e m bedzie posyłanie patroli złożonych
z kobiet oficeroów, ktoórych zadaniem miałaby byóc „ s p o n t a n i c z n a interakcja
z k o b i e t a m i a f g a n ó s k i m i podczas regularnie organizowanych patroli oraz
spotkania ze starszyzna i przedstawicielami lokalnej administracji rza dowej
celem wyjaósnienia swojej m i s j i " .
1 4 4

HTS od pocza t k u wywołuje protesty antropologoów-akademikóow. W odpo¬
wiedzi na krytyke narastajaca od samego momentu utworzenia programu na
zebraniu A A A w 2007 roku głos zabrała zatrudniona w ramach HTS Zenia
Helbig. Stwierdziła, izż HTS jest „przeceniany" przez ósrodowisko antropo¬
logiczne, ktoóre przez spektakularne debatowanie nad n i m i potepianie dostarcza
m u wiarygodnosci stanowienia jedynej i rzeczywistej odpowiedzi na bolaczki
pojawiaja ce sie w dzisiejszej armii, nieprzygotowanej do prowadzenia szeroko
zakrojonych działanó niekinetycznych: (od)budowy zniszczonej infrastruktury
(droóg, szkóoł, szpitali), tworzenia efektywnych struktur administracji i wojska
narodowego, w celu przekazania i m jak najszybciej p e ł n i odpowiedzialnoósci etc.

1 4 4

M . F l y n n , R. Bras, Woman to Woman. Female Engagement Teams in Afghanistan,

J o u r n a l " wrzesienó 2010, s. 3 4 - 3 6 .

„C4ISR

�5. Militaryzacja antropologii w XXI wieku

237

Wszystkie te działania nie moga byc efektywnie prowadzone bez w s p o ł pracy i poparcia ludnosci lokalnej. Aby zas takie poparcie m ó c pozyskac,
konieczne jest nawiązanie relacji opartych na szacunku i jakiejs dozie zaufania,
któore jest mozżliwe przez poszanowanie lokalnych struktur, tradycji, wierzenó
i zwyczajóow.
Anna Simons, antropolog z Uniwersytetu Harvarda, udzieliła już w 2002
roku wywiadu dla American National Public Radio, w k t ó r y m b r o n i ł a
a n t r o p o l o g ó w współpracujących z wojskiem a m e r y k a ó s k i m . W wywiadzie
tym zauważyła, ze: „kluczowym pytaniem jest to, co m o ż e m y zaoferowac l u ­
dziom majacym wyjechac na Filipiny, do Gruzji, Jemenu czy Iraku, czy tez
gdziekolwiek indziej, w celu lepszego zrozumienia, czego moga, spodziewac się
tam na miejscu. I m lepiej nasi chłopcy beda przygotowani, t y m mniej ofiar
będzie po obu stronach (...). Tak naprawde jestesmy przecież na wojnie
przeciwko terroryzmowi i walczymy zasadniczo przeciwko ludziom, któorzy
chcieliby zniszczyóc Stany Zjednoczone (...). Jezżeli antropologowie chcaę schowaóc
głowy w piasek i nie beędaęwspoółpracowaóc, to do kogo wojsko, CIA czy
inne instytucje zwroca się po informacje? Z w r ó c a się do ludzi, ktorzy udziela
i m takich informacji, ż z e a n t r o p o l o g o w i e z a c z n a ę wyrywaóc sobie w ł o s y
z głowy" .
1 4 5

W t y m kontekóscie pewnym rozwiaęzaniem wydaje sieę rozszerzenie programu
realizowanego przez Departament Obrony pod nazwa Minerva
Initiative
0 zagadnienia antropologiczne. Program Minerva Initiative z załozżenia ma słuzżyóc
zrozumieniu istniejaęcych i przyszłych zagrozżenó wynikajaęcych z globalizacji,
duzżej dynamiki zmian geopolitycznych, wzrostu tempa komunikacji oraz
bezprecedensowych zmian społecznych. Obejmuje on całe spektrum problem ó o w o d z m i a n k l i m a t u , p r z e z o p i s y w a n i e s ł a b o ó s c i niektóorych panóstw
1 zwiaęzanych z t y m ekstremizmóow, po powstawanie nowych sił w polityce
mieędzynarodowej, walki etniczne, katastrofy czy np. kleęski głodu. Zrozumienie
dynamiki tych zmian ma sprawióc,żze Stany Zjednoczone beędaę przygotowane na
odparcie ewentualnych zagrozżenó z t y m zwiaęzanych .
W ramach programu Minerva Initiative Sekretarz Obrony Robert Gates
w 2008 roku poruszył temat z e s p o ł ó w H T i w a t p l i w o s c i związanych z udziałem
antropologóow w wojnie w Afganistanie oraz Iraku. Podczas przemoówienia,
któore wygłosił na forum Stowarzyszenia U n i w e r s y t e t o ó w A m e r y k a n ó s k i c h
14 kwietnia 2008 roku, wskazał, ze: „ z r o z u m i e n i e tradycji, motywacji i jezyków
innych czeęósci óswiata nigdy nie było mocnaę stronaę Stanóow Zjednoczonych.
Wreęcz przeciwnie, to zawsze s t a n o w i ł o problem". Dlatego teżz wziaęł w obroneę
antropologoów, ktoórzy brali aktywny udział w pracach zespołóow HT: „ W Iraku
i Afganistanie bohaterskie poóswieęcenie i najlepsze intencje naszych zżołnierzy
146

1 4 5

W y d a n i e poranne, N a t i o n a l Public Radio,

Anthropology

and the Military:

1968,

2003,

t. 19, n r 3, s. 2 5 - 2 6 .
1 4 6

Zob.

http://minerva.dtic.mil/.

and Beyond?,

14

sierpnia 2 0 0 2 . Za:

H . Gusterson,

„ A n t h r o p o l o g y Today" czerwiec 2003,

�238

V. Miedzy militaryzacja antropologii a antropologia...

były podkopywane przez brak wiedzy o kulturze i ludziach, z któorymi przyszło
i m sie codziennie stykac - ludziach tworzących społeczeóstwa zorganizowane
w oparciu o sieóc rodoów i plemion, gdzie starożzytne kodeksy wstydu i honoru
znaczyły d u ż o wiecej niz «serca i umysły». Dlatego tez wojska amerykaóskie
dzieki wspóołpracy antropologoów i innych ekspertoów mogły lepiej zrozumieóc
kulture, w ktoórej przyszło i m działaóc. Program Human Terrain jest w zasadzie
w dalszym cia gu na etapie niemowlectwa i roósnie w boólach. Jednak jużz pierwsze
jego efekty pokazuja, zże prowadzi do zmiany myóslenia, czego wyrazem jest
chociażzby zapraszanie lokalnych przywoódcoów plemiennych na poóswiecenie me¬
czetu, odbudowanego z funduszy sił koalicji. Tego typu działania sa kluczem do
sukcesu w dłuzższym okresie, jednak nie sa typowe dla dowoództwa wojskowego,
któore w dalszym cia gu przykłada wiecej wagi do siły ognia i technologii. Co
istotne, działania takie przyczyniaja sie do zmniejszenia przemocy, biedy czy
ofiar wsrod c y w i l ó w " .
Działania zainicjowane przez rza d amerykanóski zaowocowały podjeciem
dyskusji na temat wspoółpracy antropologoów z wojskiem czy wywiadem. G ł o s e m
w tej dyskusji była roówniezż wypowiedóz Nicholasa Gesslera na I I miedzynarodowej konferencji poóswieconej etyce wywiadu (Second International Conference on
the Ethics ofNational Security Intelligence), ktoóry w ten sposoób scharakteryzował
stosunki miedzy antropologia a wywiadem: „Antropologia nigdy nie miała
łatwych relacji z wywiadem. Obie dziedziny starały sie w sposóob obiektywny
zrozumiec kultury «Innych», czyli posiaśc i m tylko znana, wewnetrzna wiedze
o pozornie tajemniczych sposobach działania i myóslenia «Innych» - ich po¬
strzeganiu i rozumieniu óswiata, wymaganiach, zachowaniach, któore wydawały
sie radykalnie odmienne od naszych. Antropologowie, badacze służzacy
dziedzinie powstałej w erze kolonializmu, podjeli starania, aby w oderwaniu
od swych narodowych interesoów pozyskaóc zaufanie tych, któorych badali, oraz
by budowaóc mosty miedzy kultura «Innych» a nasza . W ten sposoób wytyczali
krete scieżki władzy i odpowiedzialnosci, nawigujac miedzy interesem tych,
ktoórych badali, interesem ich samych, interesem tych, któorzy sponsorowali ich
badania, a ideałami wspierania naukowych i humanistycznych celóow antropo¬
logii. Czeęósóc antropologoówwspoółpracowała, choóc i n n i byli przeciwni wspóołpracy
z wywiadem, ta relacja była zawsze skazżona konfliktem interesoów. Perspektywa
antropologiczna mozże bowiem dostarczyóc wywiadowi tego, co nazywa sięe
wywiadem kulturowym, przez próobeęuóswiadomienia i oceny głeęboko zakorze¬
nionych i czeęsto niewidocznych róożznic mieędzy ludózmi. Dlatego nalezży mieóc na
uwadze zaróowno aspekty etyczne wynikajaęce ze óscisłej wspoółpracy tych dwoóch
dziedzin, jak róowniezż powstajaęce wtedy, gdy kazżda z nich podaęzża w swojaę
strone" .
147

148

1 4 7

R . M . Gates, m o w a w y g ł o s z o n a 14 k w i e t n i a 2008 r o k u , zob.

http://www.defense.gov/speeches/speech.aspx?speechid=1228 (28.10.2011).
1 4 8

N . Gessler, h t t p : / / w w w . s s c n e t . u c l a . e d u / g e o g / g e s s l e r / t u t o r i a l s / ( 2 0 . 0 9 . 2 0 0 8 ) .

�239

6. Antropologiczna „doktryna przeciw-przeciwpartyzancka"

6. Antropologiczna „doktryna przeciw-przeciwpartyzancka"
Ci, ktoórzy podejmujaę wspóołpraceę z wojskiem, saę jednak obecnie wykluczani
ze ósrodowiska antropologiczno-socjologicznego. W ramach protestu przeciwko
„antropologii wojskowo zaangazżowanej" p o w s t a ł a Sieóc Antropologoów „Zanie¬
pokojonych" t a k a w s p ó ł p r a c a (The Network o f Concerned Anthropologists N C A ) , k t ó r a wydała w 2009 roku The Counter-Counterinsurgency Manual or,
Notes on Demilitarizing American Society (Podręcznik przeciw-przeciwpartyzancki
z p o d t y t u ł e m : Notatki na temat demilitaryzacji spoleczeńistwa
amerykańskiego) ,
bęedaęcy odpowiedziaę na nowy, uwzglęedniajaęcy (baędóz instrumentalizujaęcy i wypaczajaęcy, jak podkreóslajaę antropolodzy z N C A ) elementy wiedzy o kulturze
Podręcznik walki przeciwpartyzanckiej, wydany w 2007 roku (Counterinsurgency
Manual F M 3 - 2 4 ) . Zamieszczono w n i m - z prosba o wypełnienie i odesłanie
do N C A - deklaracjęe odmowy udziału w działaniach przeciwpartyzanckich
(pełna treósóc deklaracji w Aneksie).
14,9

150

Oproócz koronnego argumentu, żze HTS jest nieetyczny dla antropologoów
i innych badaczy społecznych (tak jak lekarze, antropologowie saę przede
wszystkim zobowiązani do tego, żeby nie zadawac cierpieó; w ramach funkcjo¬
nowania H T T nie jest możzliwe roówniezż d o p e ł n i e n i e standardu działalnoósci
badaczy społecznych, j a k i m jest uzyskanie od badanych uprzedniej i óswiadomej
zgody na badania), p o z o s t a ł e argumenty zgłaszane przez to ósrodowisko
przeciwko HTS dotyczaę tego, zże: 1) nie ma żzadnych dowodoów na to, zże HTS
jest efektywne (brak systemu niezależnej ewaluacji efektow); 2) HTS jest nie­
bezpieczne (na misji zgineło k i l k u wybitnych badaczy społecznych, w t y m znany
doktor nauk politycznych z Oksfordu Michael Bhatia; roówniezż żzołnierze skarzżaę
sięe, zże niedoóswiadczeni wojskowo badacze stanowiaę zagrozżenie dla ich bezpieczenóstwa); 3) HTS marnuje pieniaędze podatnikóow (od momentu utworzenia
HTS p o c h ł o n a ł prawdopodobnie ok. 250 m l n d o l a r o w ) .
31 paózdziernika 2007 roku Zarzaęd A A A wydał oóswiadczenie w sprawie
HTS, w któorym stwierdził, zże ważzne jest, aby ocena relacji mięedzy antropologiaę
z jednej strony a wojskiem i wywiadem panóstwowym z drugiej była dokonana
w sposóob ostrozżny i z uwzglęednieniem wszystkich okolicznoósci. W oóswiadczeniu podano, zże prace Komisji A A A , utworzonej w sprawie zaangażzowania
antropologii w amerykanóskie bezpieczenóstwo narodowe i wywiad, nie zakładajaę
systematycznych studióow nad projektem HTS. Zarzaęd A A A podkreóslił, zże
projekt HTS niesie za sobaę istotne problemy etyczne. W oóswiadczeniu wska¬
zano, zże projekt HTS stawia antropologoów w pozycji wspoółpracownikóow
amerykanóskich zżołnierzy w prowadzeniu wojny przez zbieranie na potrzeby
151

1 4 9

N e t w o r k o f C o n c e r n e d A n t h r o p o l o g i s t s , The Counter-Counterinsurgency

on Demilitarizing

Manual or, Notes

American Society, P r i c k l y Paradigm Press, Chicago 2 0 0 9 .

1 5 0

N a jego t e m a t por. rozdz. I I i rozdz. V I .

1 5 1

Stanowisko antropologow dotyczace programu Human Terrain System s f o r m u ł o w a n e w m a r c u

2010 i podpisane przez w s z y s t k i c h kolejnych p r e z e s ó w A A A , p e ł n i ą c y c h t ę funkcje o d
http://sites.google.com/site/concernedanthropologists/ (26.06.2010).

1995:

�240

V. Między militaryzacja antropologii a antropologia...

wojska danych kulturalnych i społecznych, dotyczaęcych lokalnych społecznoósci.
Waętpliwoósci etyczne podnoszone przy tego rodzaju działaniach dotyczaę
nasteępujaęcych sytuacji:
1. Jako wspoółpracownicy wojska antropolodzy HTS działajaę w sytuacjach, gdy
nie zawsze jest możzliwe odróozżnienie ich od standardowego personelu
wojskowego i jednoznaczne postrzeganie ich jako antropologoów. Stanowi to
istotnaę przeszkodeę w działaniu z etycznaę odpowiedzialnoósciaę właósciwaę dla
antropologa, ktoóry powinien zawsze jednoznacznie informowaóc badanych,
k i m jest i czym sięe zajmuje.
2. Antropologowie saę obciaęzżani odpowiedzialnoósciaę za negocjacje pomięedzy
roózżnymi grupami, właęczajaęc w to zaroówno lokalne społecznoósci, jak roówniezż
wojsko amerykanóskie, z ktoórym saę zwiaęzani i któore ich zatrudnia. W kon¬
sekwencji możze to rodzióc zobowiaęzania antropologóow HTS wobec wojska,
któore to zobowiaęzania pozostajaę w konflikcie z ich obowiaęzkami wzgleędem
osoób, ktoóre badajaę albo z ktoórymi sieę konsultujaę, w t y m z obowiaęzkiem
nieczynienia krzywdy osobom badanym, wskazanym w art. III, ust. A, pkt 1
kodeksu etyki A A A .
3. Antropologowie HTS pracujaę w strefie wojennej w warunkach, w ktoórych
trudno uzyskaóc od osóob badanych ich swobodnaę, nieprzymuszonaęzgodeęna
takie badanie. Jak stanowi art. I I I ust. A, pkt 4 taka zgoda jest zawsze
wymagana.
4. Jako członkowie z e s p o ł ó w HTS antropologowie dostarczają informacji i służa
radaę dowóodcom polowym wojsk amerykanóskich. Powstaje w zwiaęzku z t y m
ryzyko, zże informacja dostarczona przez a n t r o p o l o g ó o w H T S z o s t a n i e
wykorzystana jako podstawa do podjeęcia decyzji w zakresie identyfikacji
i wyboru okreóslonych społecznoósci jako celoów amerykanóskich działanó
zbrojnych. Takie wykorzystanie informacji uzyskanych podczas badaón tere¬
nowych mogłoby stanowióc naruszenie obowiaęzkoów wskazanych w art. I I I ,
ust. A, pkt 1 kodeksu etycznego A A A .
5. Jako zże HTS łaęczy antropologieę i antropologoów z amerykanóskimi działaniami
zbrojnymi, takie skojarzenie - biorac pod u w a g ę skalę globalnego pojmo­
wania a m e r y k a ó s k i e g o militaryzmu - m o ż e powodowac powazne ryzyko
dla bezpieczenóstwa antropologoów niezwiaęzanych z HTS, jak roówniezż dla
bezpieczenóstwa osoób, któore saę przez nich badane.
Wóswietle powyzższego Zarzaęd A A A p o d s u m o w a ł , zże projekt HTS stwarza
warunki sprzyjajaęce naruszaniu przez antropologoów kodeksu etycznego A A A .
Z t y c h p r z y c z y n Z a r z a ę d A A A wyraził dezaprobateę dla programu HTS.
W uzasadnieniu swej decyzji podkreóslił, żze kazżda wojna jest postrzegana jako
naruszenie praw człowieka, opierajaęc sieę na zasadach dalekich od demokracji,
dlatego nalezży postrzegaóc projekt HTS jako waętpliwe pod wzglęedem etycznym
zastosowanie antropologicznej wiedzy i doóswiadczenia, ktoóre nie możze zostaóc
zaakceptowane.

�241

6. Antropologiczna „doktryna przeciw-przeciwpartyzancka"

Zarzaęd A A A wskazał jednoczeósnie, zże antropologia mozże byóc, i w praktyce
jest, zobowiaęzana do pomocy w doskonaleniu polityki rzaędu amerykanóskiego
przez mozżliwie szerokie działania majaęce na celu uzyskanie zrozumienia dla
zasad antropologii w sferze publicznej, jak róowniezż powinna wspieraóc przej¬
rzysty rozwoój i wdrażzanie polityki amerykanóskiej przez demokratyczny proces
debaty, dialogu i opierania sięe na faktach. W t y m znaczeniu antropologia mozże
pomoóc w służzeniu humanitarnym zasadom globalnego pokoju i sprawiedliwoósci
społecznej .
W dyskusjach toczacych się na łamach amerykaóskich „Anthropology
News" i brytyjskiej „Anthropology Today" rzadko słyszalny jest głos antropologoów, proóbujaęcych szukaóc „trzeciej drogi": mieędzy specyficznie rozumianaę (bo
zawęezżonaę do wspoółpracy z wojskiem) antropologiaę engaged a concerned. Wieęcej
takich głosóow jest obecnych w Stanach Zjednoczonych, co jednak nie dziwi,
zważzywszy na fakt bezpoósredniego udziału antropologoów w działaniach zbroj¬
nych właósnie w armii amerykanóskiej i zaangazżowania znaczniejszych ósrodkoów
finansowych na szeroko pojmowane badania społeczne w Stanach Zjednoczo¬
nych niżz w Europie (co udowadnia działalnoósóc choócby takich instytucji jak
R A N D Corporation). Warto przyjrzeóc sieę wieęc argumentom tych, któorzy dostrzegajaęc etyczne wyzwania wiaężzaęce sieę z działalnoósciaęna rzecz panóstwa, widzaę
roówniezż mozżliwoósóc podaęzżania „drogaęósrodka".
Głos óswiezżo upieczonych absolwentóow antropologii z Texas University
dobrze streszcza tytuł ich wypowiedzi zamieszczonej na ł a m a c h „Anthropology
News": Kiedy „nie zadawaj cierpien" zamieniło sie w „nie rob nic"? . Podkreslaja, iż
wspoółpraca z wojskiem wcale nie musi byóc róownoznaczna z konformizmem lub
rozwijaniem stosowanej w wojsku ideologii czy praktyk. Możzeróownieżz
oznaczaóc praceęwósroód wojskowych po to, aby przyczynióc sięe do zaistnienia
zmian w dobrym kierunku. Odwołujaę sieę tutaj do opinii Komisji A A A ds.
Antropologii Zaangazżowanej w Praceę na rzecz Bezpieczenóstwa Stanóow Zjedno¬
czonych i Organoów Wywiadowczych (AAA Commission on the Engagement of
Anthropology with the US Security and Intelligence Communities), ktoóra w listopadzie
2007 roku zauważzyła, izż nie jest jej zamiarem wydawanie zalecenó powstrzyma¬
nia sięe od jakiejkolwiek wspóołpracy w tej mierze. C z ł o n k o w i e komisji
podkreóslali raczej wageę dokładnej analizy rozmaitych form zaangażzowania
w p r a c e ę n a r z e c z w o j s k a , k t o ó r e umozżliwiałyby zachowanie standardóow
zawodowej odpowiedzialnoósci. „Postawęe ósrodka" reprezentowali takzże niektóorzy członkowie wspomnianej komisji. W dyskusji wewnaętrzósrodowiskowej
Laura McNamara, stawiajac pytanie: „Gdzie sa antropologowie?"
(w do152

153

154

1 5 2

AAA

Executive

Board Statement

on the HTS Project, 3 1 paózdziernika 2007, w w w . a a a n e t .

org/issues/policy-advocacy/Statement-on-HTS.cfm
1 5 3

(20.09.2011).

M . Serrato, C. Laporte, R. D h a n i u , When Did „Do No Harm"

Become „Do

Nothing"?,

„ A n t h r o p o l o g y N e w s " l i s t o p a d 2009, s. 24.
1 5 4

s. 13.

L . M c N a m a r a , Where Are the Anthropologists?,

„ A n t h r o p o l o g y N e w s " p a z d z i e r n i k 2006,

�242

V. Między militaryzacja antropologii a antropologia...

mysle: w amerykaóskich instytucjach administracji p a ó s t w o w e j i wojska), zauwazżyła, żze ich bardzo niewielka liczba pracujaęca na rzecz wielorakich instytucji
(roównieżz np. w obszarze bezpieczenóstwa energetycznego, bezpieczenóstwa
wewnęetrznego) powoduje, izż antropologowie majaę słabe pojeęcie o wewneętrznej
dynamice funkcjonowania i rozwijania sieę takich instytucji, i nie saę przez
to w stanie zrozumieóc obecnej „instytucjonalnej obsesji na punkcie kultury
w organach bezpieczeóstwa narodowego"; zamiast pomoc, doprowadzajado
tego, zże pracownicy tych instytucji zaczynajaę posuwaóc sieę do poszukiwanó
modeli obliczajaęcych dynamikęe kulturowaę, majaęcych byóc ekwiwalentem
„policyjnej kryształowej k u l i " , pomagajacej zrozumiec to, co się d z i e j e . Laura
McNamara zauważa: „Dobra wiadomosc jest taka, ze ludzie w wojsku, wy¬
wiadzie, instytucjach bezpieczenóstwa wewneętrznego i innych działach bezpieczenóstwa narodowego dostrzegajaę nieobecnoósóc a n t r o p o l o g ó o w i s a ę bardzo
zainteresowani t y m , aby poznaóc sposóob, w j a k i my podchodzimy do
problematyki kultury. Zła wiadomoósóc jest taka, zże nasza dyscyplina nie jest
gotowa odpowiedzieóc konstruktywnie na zabiegi ze strony Departamentu
Obrony, Departamentu Bezpieczeóstwa Wewnetrznego czy Centralnej Agencji
Wywiadowczej. W rzeczy samej wielu antropologóow uznaje p o m y s ł konstruk¬
tywnej wspoółpracy w sprawach bezpieczenóstwa narodowego za oksymoron, jeósli
nawet nie za straszliwa klatwe wiszaca nad naszym kodeksem e t y c z n y m " .
Wymienia tych współpracujących z imienia i nazwiska (m.in. Kerry Fosher,
Brian Selmeski, Anne I r w i n , Maren Tomforde), którzy jednak, z a u w a ż a autorka,
nie sa znani w ósrodowisku antropologicznym, gdyzż wola „trzymaóc opuszczona
głowe". Tocza ca sie debata, w ktoórej padaja skrajnie ostre słowa, nie pozwala na
c h ł o d n e przyjrzenie sie ich pracy w takich dziedzinach, jak miedzynarodowe
operacje pokojowe, rozwijanie programu szkoleniowego dla wojska czy
krytyczna analiza kultury organizacji takich jak CIA. Jeósli ci badacze nie zostana
dopuszczeni do głosu, a ósrodowisko wykluczy wspóołprace z p a n ó s t w e m
w dziedzinach dotyczacych jego bezpieczeóstwa, pracownicy instytucji p a ó stwowych beda czerpali wiedze o kulturze od n i e a n t r o p o l o g ó w , oferujących i m
fałszywe modele obliczeniowe oparte na czystej matematyce.
155

156

W y w o ł a n y przez Laure McNamara Brian Selmeski poół roku poóózniej opubli¬
kował na ł a m a c h „Anthropology News" artykuł nawiazuja cy do t y t u ł o w e g o
pytania postawionego przez nia: „Kim sa antropologowie b e z p i e c z e ó s t w a ? " .
W s k a z a ł na fakt p o w o ł a n i a kontrodpowiednika Network o f Concerned Anthropologists - Stowarzyszenia Antropologóow Wojska (Military Anthropology
Network - M A N ) . W 2007 roku społecznoósóc internetowa M A N liczyła 135
osoób z 8 krajoów (Kanada, Niemcy, Izrael, Holandia, Norwegia, Szwecja, Wielka
157

1 5 5

Ibidem.

1 5 6

Ibidem.

1 5 7

s. 1 1 .

B.R. Selmeski, Who Are the Security Anthropologists?,

„ A n t h r o p o l o g y N e w s " maj 2007,

�243

6. Antropologiczna „doktryna przeciw-przeciwpartyzancka"

Brytania i Stany Zjednoczone), reprezentujących różne dziedziny: antropologie,
politologie, psychologie, nauki wojskowe i wojskowych praktykóow.
W e d ł u g Briana Selmeskiego nie istnieje w t y m ósrodowisku łatwa przynalezżnoósóc czy teżz rozpoznawalnoósóc polityczno-ideowa: etykietowani jako
neokonserwatyósci (neocons) w rzeczywistoósci sa takzże liberałami, wiekszoósóc
z nich nie stawia roównieżz patriotyzmu ponad zawodowa odpowiedzialnoóscia,
ale po prostu uwazża, żze ich wiedza i działalnoósóc moga „coós zmienióc na lepsze".
Kwestia stawiana wprost przez Selmeskiego jest takżze kontrowersyjna dla wielu
antropologóow „zaniepokojonych" (jak możzna by przetłumaczyóc idee concerned
anthropology) sprawa tajnosci b a d a ó prowadzonych przez „ a n t r o p o l o g o w bezpieczenóstwa". Dla nas - pisze Brian Selmeski - nie tajnoósóc badanó jest
najwiekszym problemem etycznym dyscypliny, t y m bardziej żze opublikowane
ksiazżki antropologiczne roówniezż moga zostaóc wykorzystane do celóow bezpieczenóstwa, i jeósli w ten sposoób sprawa ta bedzie przedstawiana, to „pomyli sie
las z d r z e w e m " . Rozwiewa takze m i t , że antropologowie pracujacy dla
organoów bezpieczenóstwa narodowego sa pierwszymi informatorami - dostar¬
czycielami wiedzy o kulturach teraz szczegóolnie istotnych z p u n k t u widzenia
i n t e r e s ó w S t a n ó w Zjednoczonych. Poniewaz sa to bardzo specyficzne regiony
i potrzebne sa konkretne informacje, nie wystarczy byóc po prostu antropolo¬
giem, żzeby automatycznie staóc sie specjalista w tej kwestii. Zamiast tego, pisze
Selmeski, „tak jak wiekszoósóc studentoów, poszukuja ózróodeł internetowych
i informacji z Google, a - jesli Wikipedia okaze sie niedostatecznym zródłem
- idaę do biblioteki. W konsekwencji, każzdy kto publikuje ksiaęzżki w publicznym
dostepie, jest potencjalnie antropologiem bezpieczenstwa" .
Bardzo dobrym podsumowaniem rownorzeędnosci stron sporu jest zesta¬
wienie skrajnych p o g l a d ó w w tabeli, przygotowanej przez Jacka Kukuczke.
158

159

T a b e l a 12. A n t r o p o l o g i a m i e d z y do no harm a do some good
Zestawienie opinii negatywnych („przeciw") i pozytywnych („za") w dyskusji w o k ó ł
z a a n g a ż o w a n i a s i ę a n t r o p o l o g ó w w p r o j e k t y Human Terrain System i Minerva Consortia,
przygotowane w latach 2006-2008 przez A r m i e Stanow Zjednoczonych i Departament Obrony
USA
Opinie negatywne - „ p r z e c i w "

O p i n i e p o z y t y w n e — „za"

(„do no harm")

( „ d o some good")

•

ł a m a n i e k o d e k s u etycznego a n t r o p o l o g a

•

konflikt i n t e r e s o w p o m i ę d z y
naukowa

•

perspektywa

(bezstronnosc,poszukiwanie

•

uczynienie bardziej e f e k t y w n y m i

progra-

m o w p o m o c y h u m a n i t a r n e j i b u d o w y za¬
ufania

wsrod

lokalnej ludnosci

przez

p r a w d y ) a d o r a z n y m interesem p o l i t y c z n y m

wyposazżenie operujaęcych jednostek w nie-

i m i l i t a r n y m ( e f e k t y w n o sc, skutecznosc)

zbeędne informacje dotyczaęce lokalnej kul¬

w y k o r z y s t y w a n i e badan a n t r o p o l o g i c z n y c h

tury,

j a k o narzęedzi - f o r m y pracy w y w i a d o w c z e j

obyczajow

- w p r o w a d z e n i u operacji m i l i t a r n y c h

1 5 8

1 5 9

Ibidem.
Ibidem, s. 12.

relacji

społecznych

i

panujaęcych

�244

V. Miedzy militaryzacja antropologii a antropologia...

Zestawienie opinii negatywnych ( „ p r z e c i w " ) i pozytywnych („za") w dyskusji w o k ó ł
z a a n g a ż o w a n i a s i ę a n t r o p o l o g ó w w projekty Human Terrain System i Minerva Consortia,
przygotowane w latach 2006-2008 przez A r m i ę Stanow Zjednoczonych i Departament Obrony
USA
•

ryzyko u t r a t y zaufania ( n a j w i ę k s z e g o kapi¬
t a ł u a n t r o p o l o g a pracujaęcego

w

•

terenie)

wósroód badanych społecznoósci
•

ryzyko l i m i t o w a n i a

perspektywęe

(cenzurowania) w y n i -

wadzonej p o l i t y k i zagranicznej i obronnej
• w y n i k i badanó m o g ł y b y - paradoksalnie

•

(tzw.

oparcie p o l i t y k i zagranicznej U S A , w t y m

politykęe pre¬

n i k a c h badanó dotyczaęcych t a k i c h sfer j a k

oraz wzmagac ten¬

relacje p o m i e d z y religia a w ł a d z a , geneza
konfliktóowetnicznychinarodowoóscio-

s t r u m e n t u majaęcego podnieósóc skutecznoósóc
nieufnoósóc

militarnej

e w e n t u a l n y c h działaón w o j e n n y c h , na wy¬

w y c h , tendencje separatystyczne etc.

• w y k o r z y s t y w a n i e wynikoów badanó j a k o in¬

ogóolna

dominacji

guns and steel)

dencje m i l i t a r y s t y c z n e

•

USA

-

uzasadniaóc niejako a priori

operacji w o j s k o w y c h

rozumienia polityki obronnej

(a szerzej: p o l i t y k i zagranicznej U S A ) poza

koówbadanó krytycznych wobec doraóznie pro¬

wencyjnej i n t e r w e n c j i

szansa na uzyskanie w p ł y w u na rozszerze¬
nie

•

USA

pejskich)

antropologóowwobec

ósrodowiska w o j s k o w y c h

co do

z a p e w n i e n i e więekszego

bezpieczenóstwa

o b y w a t e l o m U S A (i i n n y c h panóstw euro¬
przyczyn

rystycznych etc.

i n t e n c j i sponsorowanego p r o g r a m u i celóow
w y k o r z y s t a n i a wynikoów badaón.

przez diagnozowanie

konfliktóow rodzaęcych sięe zagrozżenó terro¬

szczeroósci
•

A n t r o p o l o g i a m i a ł a b y szanseęwyjósóc z n a u k o wej niszy, przestac byc h e r m e t y c z n a dyscyplinaę; m o g ł a b y ukazaóc szerszemu ogoółowi
społeczenóstwa swóoj p o t e n c j a ł i znaczenie
wynikóow badanó, ktoóre mogaę byóc wazżne dla
zżycia przecieętnego c z ł o w i e k a .

Zrodło: J. Kukuczka, Antropologia na wojennej sciei.ce. Wojny i konflikty etniczne jako wyzwanie dla wspołczesnego
etnologa, [w:] F. Wróblewski, Ł. Sochacki, J. Steblik (red.), Antropologia zaangażowana (?), „Zeszyty Naukowe
Uniwersytetu Jagielloóskiego. Prace etnograficzne" 2010, z. 38, s. 82.

7. „Arabski umysł" i Abu Ghraib
Wspomniany przez Briana Selmeskiego problem wykorzystania informacji
w publikowanych ksiaężzkach do celoów innych nizż w zamierzeniach autora
publikacji pojawił sieęroównieżz w kontekóscie skandalu dotyczaęcego tortur
psychicznych i fizycznych stosowanych w więezieniu A b u Ghraib, majaęcych
ózroódło inspiracji w ksiaężzce Raphaela Pataia The Arab Mind. Sprawa A b u Ghraib
wywołała ogromne poruszenie w Stanach Zjednoczonych, w t y m - ze wzglęedu
na „zaangazżowanie" w nie autorytetu nauk humanistycznych i społecznych takżzewóswiecie antropologóow kultury.
W maju 2004 roku znany amerykanóski dziennikarz Seymour Hersh
w tygodniku „The New Yorker" ujawnił drastyczne przypadki torturowania
przez amerykanóskich zżołnierzy irackich więeóznióow, w t y m kobiet, dzieci oraz
osóob upoósledzonych. Do tortur należzały m.in.: pobicia (w t y m ósmiertelne),
skakanie po ranach postrzałowych, oblewanie kwasem fosforowym, okładanie
rannych metalowaę pałkaę, uderzanie więeózniem o mur, razżenie praędem, szczucie
psami, zmuszanie do masturbacji na oczach pozostałych wspoółwięeóznióow,

�7. „Arabski umysł" i Abu Ghraib

245

wiazanie konczyn i n a r z a d ó w płciowych drutem, a nastepnie przeciąganie po
podłodze, w k ł a d a n i e przedmiotow w odbytnicęe, gwałty (rownieżz na nieletnich),
oddawanie moczu na więezniow, ponizżanie seksualne, straszenie smierciaę,
zmuszanie do stania przez wiele godzin w tej samej pozycji z workiem na
głowie, podtapianie i t d . . Z o ł n i e r z e robili sobie przy t y m zdjęcia dokumentuja.ce, jak swietnie „radza sobie" z w i ę z n i a m i . W w y n i k u wielkiego skandalu, jaki
wybuchł po ujawnieniu tych informacji, siedemnastu wojskowych odsunieęto
od słuzżby, a siedmioro z nich zostało skazanych na kary więezienia. Owczesnej
komendant wieęzienia, generał Janis Karpinski, obniżzono w 2005 roku stopien
wojskowy do p u ł k o w n i k a .
1 6 0

Początkowo sprawa wykorzystania do tortur ksiażki The Arab Mind nie była,
w s w i e t l e tak drastycznych informacji, szczegolnie widoczna. Lawineę w tej
sprawie u r u c h o m i ł kolejny artykuł Seymoura Hersha (The Gray Zone z 2 0 0 4 ) .
Choc oskarżenia Hersha pod adresem ksiażki Pataia padaja tylko w jednym
akapicie, to stały sieę głosne zwłaszcza wtedy, gdy potwierdził je Tony Lagouranis, ktory w latach 2004-2005 pełnił funkcjęe sledczego przesłuchujaęcego
osoby przetrzymywane takzże w A b u G h r a i b . W roku 2007 ukazała sięe jego
ksiażka na ten temat: Fear up harsh: An army interrogator's dark journey through
Iraq .
1 6 1

162

163

Seymour Hersh pisał: „ W i e d z a o tym, z ż e A r a b o w i e s a ę szczegóolnie
uwrażzliwieni na kwestie ponizżenia na tle seksualnym, stała sieę elementem
rozmóow prowojennie nastawionych n e o k o n s e r w a t y s t o ó w w W a s z y n g t o n i e
w miesiaęcach poprzedzajaęcych marcowaę inwazjęe na Irak w 2003 roku. Ksiaęzżkaę
wielokrotnie cytowana, był Arabski umysł, studium arabskiej kultury i psychiki,
po raz pierwszy opublikowane w 1973 roku przez Raphaela Pataia, antropologa
kultury, ktoóry wykładał m.in. na uniwersytetach Columbia i Princeton, a któory
zmarł w 1996 roku. Ksiaęzżka zawiera 25-stronicowy rozdział na temat stosunku
Arabóow do seksu, prezentujaęc seks jako tabu, n a ł a d o w a n e poczuciem wstydu
i przemocy. «Segregacja płciowa, kobiety w chustach... i tysiac innych
drobiazgowych zasad, ktoóre rzaędzaę i ograniczajaę kontakty mieędzy meęzżczyznami
a kobietami, majaę w p ł y w na to, zżemyóslenie o seksie jest jednaę z podstawowych
czynnosci u m y s ł o w y c h w swiecie arabskim», pisał Patai. Aktywnosc homosek¬
sualna, «lub jakiekolwiek skłonnosci homoseksualne, jak rowniezż jakiekolwiek
inne wyrazżanie własnej seksualnosci, nigdy nie jest czynione publicznie. Saęto
sprawy prywatne i takimi pozostajaę». Ksiaężzka Pataia, powiedział m i jeden
z naukowcow, stała sieę «bibliaę neokonsereatystow w kwestii zachowania
Arabow». W swoich dyskusjach, mowił, dwa tematy zwłaszcza sięe pojawiały -

1 6 0

S. H e r s h , Torture at Abu Ghraib, „ T h e N e w Y o r k e r " 10 maja 2004.

1 6 1

S. H e r s h , The Gray Zone, „ T h e N e w Y o r k e r " 25 maja 2 0 0 4 .

1 6 2

T. Lagouranis, Tortured Logic, „ T h e N e w Y o r k T i m e s " , 28 lutego 2 0 0 6 .

1 6 3

T. Lagouranis, A . M i k a e l i a n , Fear up harsh: An army interrogator s journey through

N A L Caliber, N e w Y o r k 2 0 0 7 .

Iraq,

�246

V. Miedzy militaryzacja antropologii a antropologia...

«jeden, zże Arabowie rozumiejaę tylko i wyłaęcznie siłeę, i drugi, zże najwieększaę
słaboscia Arabow jest wstyd i p o n i z e n i e » " .
W obronie dobrego imienia ojca stanęeły jego coórki: Jennifer i Daphne Patai.
Obie przytomnie zauważzajaę: „Badania naukowe mogaęzostaóc uzżyte lub wypa¬
czone na roóżzne sposoby, któorych autor nigdy nie zamierzał ani nie przewidywał.
Jako autor [ksiaęzżki The Arab Mind] nie ponosi on [Raphael Patai] w żzadnym
stopniu więekszej odpowiedzialnoósci za przewrotne cele, do jakich jego ksiaężzka
mogła zostac użyta, niż odkrywca ognia za umyslne podpalenia" . Przypominają
takżze, zże gdy ksiaęzżka sieę ukazała, zdobyła jednomyóslne pochwały, w tym opublikowanaęwłaósnie na łamach „The New Yorker" opinięe, iżz jest to „wykazujaęce
dużze zrozumienie, szeroko zakrojone stadium, ukazujaęce, w jaki sposoóbtak
podstawowe sprawy jak jęezyk, wychowywanie dzieci czy religia ukształtowały
osobowoósóc arabskaę, tak róożznaę od mentalnoósci typowo zachodniej" .
Sprawa A b u Ghraib pokazuje w soczewce proces instrumentalizacji wiedzy
o kulturze, w ktoóry, niezalezżnie od wiedzy, chęeci czy óswiadomoósci, zaangażzowani saę wszyscy „specjaliósci od kultury", z antropologami na czele.
Wósroód wielu osoób, wypowiadajaęcych sieę w tej kwestii, głos zabrał takzże
antropolog „zaniepokojony" - Roberto J. Gonzalez , podkreslajac, że dylemat
mieędzy wiarygodnoósciaę antropologóow w oczach rzaędowych agencji bezpieczenóstwa a wiarygodnoósciaę antropologoów wobec ludzi, ktoórych badajaę, musi zostaóc
jednoznacznie rozstrzygnieęty. W jego ocenie ksiaęzżka Pataia, wbrew intencjom
autora (zmarł w 1996), posłużyła jednak za materiał informacyjny, choc sens
informacji, jakie zawierała, został wypaczony (sam jednak nie oceniał ksiaęzżki
zbyt wysoko, przywołujaęc słowa innego dziennikarza, ktoóry stwierdził, zże
ksiaężzka nadaje sieę co najwyzżej „do przytrzymywania d r z w i " ) .
Skandal w więezieniu A b u Ghraib nie wpłynaęł na powszechne odrzuce¬
nie ksiaężzki Pataia, choóc niewaętpliwie przyczynił sieę do jej kojarzenia z t y m
bardzo niekorzystnym kontekstem. Na ksiaęzżkęe Pataia, jako wartoósciowaę
pozycjęe, powołuje sięe (przywoływany w rozdz. III) W i l l i a m Wunderle, pi164

165

166

167

1 6 8

1 6 4

1 6 5

S. H e r s h , The Gray Zone, op.cit.
J. Patai-Schneider, D . Patai, Misreading

'The Arab Mind',

http://mailman.lbo-talk.org/

2004/2004-June/011964.html.
1 6 6

1 6 7

Ibidem.
R.J. Gonzóalez, Patai and Abu

nr 5, s. 23. W

Ghraib,

„ A n t h r o p o l o g y Today" paózdziernik 2 0 0 7 , t. 23,

swojej najnowszej ksiaęzżce, bęedaęcej z b i o r e m przeredagowanych artykułoów

Gonzóaleza, o p u b l i k o w a n e j w 2010 p o d t y t u ł e m Militarizing

Culture,

argumentacja rozwinieęta

jest w rozdziale The Arab Mind and Abu Ghraib, s. 96 i n . Z o b . R.J. Gonzalez, Militarizing

Culture,

op.cit.
1 6 8

B. W h i t a k e r , Its Best Use Is as a Doorstop, „ G u a r d i a n U n l i m i t e d " , h t t p : / / w w w . g u a r d i a n . -

co.uk (20.09.2011). F o r m u ł o w a n i e tego t y p u m o c n o d y s k r e d y t u j ą c y c h ocen prac antropologicz¬
nych w dyskursie na temat zaangazżowania a n t r o p o l o g i i w d z i a ł a n i a panóstwa i w o j s k a osiaęgnęeło
notabene w y s o k i p o z i o m emocji negatywnych, utrudniajaęcych spokojnaę debatęe n a u k o w a ę w tej
mierze, nie

tylko w

Stanach Zjednoczonych. Respektujaęce p r a w o do roóżznicy, ósrodowisko

antropologiczne niestety w t y m aspekcie nie uznaje go w obręebie w ł a s n e j grupy, a debata
dotyczaęca tej k w e s t i i p r z e r o d z i ł a sięe w niespotykany wczeósniej n a u k o w y t r y b a l i z m .

�247

8. Dylematy antropologii

szaęc o trzech pozycjach, ktoóre przywoódcy wojskowi powinni mieóc i przeczytaóc przed wyjazdem na misje bliskowschodnie: Glena Fishera, Mindsets:
The Role of Culture and Perception in International Relations, Margaret K. (Omar)
Nydell, Understanding Arabs: A Guide for Westerners, i Raphaela Pataia, The Arab
Mind .
169

8. Dylematy antropologii
Rozwazajac dylematy u w i k ł a n i a antropologa, Ewa N o w i c k a stwierdza:
„ W antropologii, podobnie jak we wszystkich naukach społecznych, nie mozżna
rozroózżnióc tzw. nauki czystej, wynikajaęcej tylko z motywóow poznawczych, i nauki
stosowanej, nakierowanej na konkretne cele praktyczne. Kazżda wiedza zdo¬
bywana jako «czysta» mozże byóc jakoós wykorzystana, wiedza zaós zdobyta z motywoów praktycznych i instrumentalnych mozże daóc w efekcie wglaęd w sprawy,
któore interesujaę badacza niekierujaęcego sięe takimi motywami. (... ) Fikcjaęsaę
badania czyste, wolne od wartoósciowania. Wartoósciowanie zresztaę najtrudniej
jest odrzucióc właósnie w badaniach nad społeczenóstwem, niezalezżnie od tego, czy
jest to społeczenóstwo w ł a s n e czy obce. Badanie naukowe jest bowiem dzia¬
łaniem s p o ł e c z n y m " .
170

Juz w latach 70. i 80. X X wieku dyskutowano nad tym, dlaczego „jesli
i n n i naukowcy mogaę przyjaęóc prace jako urzęednicy administracji, antropologowie
mogaę byóc tylko zatrudnieni jako wykładowcy akademiccy lub byóc «zawodowo
nie do z a t r u d n i e n i a » " . Powstaje pytanie o specyficzny charakter antropo¬
logii jako nauki, czyniaęcej ze zwiaęzku mięedzy badaczem a osobami badany¬
m i zwiaęzek szczegoólny, wyjaętkowy; czy z tego zwiaęzku nie mogaę powstaóc
zaroówno obowiaęzki wobec grupy badanej, jak i wobec sfery władzy, majaęcej na
te grupy w p ł y w szczegoólny, poprzez mozżliwoósóc stanowienia i egzekwowania
prawa.
Pytanie dotyczy takzże tego, jakaę rolęe pełni we wspoółczesnym óswiecie
antropolog? Z adwokata uciskanych, skolonizowanych ludoów tubylczych, któory
przy t y m wszystkim jednak był „Etnografem przez d u z ż e E " , niespoufalajaęcym
sieę z grupaę badanaę, choóc filantropijnie i patriarchalnie wypowiadajaęcym sieę „za"
poszanowaniem kultury grupy badanej, wspoółczesny antropolog zamienił sieę
w antropologa przez m a ł e „a" - partnera w dyskusji z badanymi, nierzadko
171

172

1 6 9

Deploying

W . W u n d e r l e , Through the Lens of Cultural
to Arab

and

Middle

Eastern

Countries,

Awareness.
Combat

A Primer for
Studies

US Armed

Institute

Press,

Forces
Fort

L e a v e n w o r t h , Kansas 2 0 0 6 , s. 8.
1 7 0

E. N o w i c k a , Świat człowieka

- świat kultury, W y d a w n i c t w o N a u k o w e P W N , W a r s z a w a

2 0 0 6 , s. 153.
1 7 1

E.J. L e h m a n , The Executive

1 7 2

Z o b . d z i e ł o B r o n i s ł a w a M a l i n o w s k i e g o , Argonauci Zachodniego Pacyfiku z 1922, w któorym

Director Comments, „ A n t h r o p o l o g y N e w s l e t t e r " 1978, s. 32.

t y m , co wyróozżnia Badacza o d badanych, pozwalajaęc m u
wzglęedunamentalnewyposażzenie
ż

w

sięe „postawióc" wyzżej o d n i c h

aparat a n t r o p o l o g i c z n y , j e s t M e t o d a

umoz liwiajaęca dystans do p r z e d m i o t u badanó.

ze

Badawcza,

�248

V. Miedzy militaryzacja antropologii a antropologia...

nawiaęzujaęcego z badanymi przyjaóznó, nióc porozumienia, wieęóz o p a r t a ę n a wzajemnym - zaufaniu: „Korzystajaęc z informacji, czasu, a siłaę rzeczy takzże
najczeęósciej goóscinnoósci badanych, bez ktoórej częesto badanie w ogóole nie byłoby
mozliwe, badacz czuje się zobowiązany do lojalnosci. (...) Badacz, na mocy
milczaęco przyjmowanej zasady, zawsze jest po stronie badanego: przedstawi¬
ciela odmiennej kulturowo grupy, mniejszoósci etnicznej. Dynamika jego pracy
wymusza na n i m daęzżenie do rozumienia, a nawet identyfikowania sieę z celami
b a d a n y c h " . Ewa Nowicka podsumowuje: badacz p r z e s t a ł byc „ p a n e m
sytuacji", co wieęcej sam staje sieę obiektem manipulacji i wykorzystywania jego
osoby do celoów politycznych przez grupęe badanaę lub - czeęósciej - jej lideróow.
Badany przestał byóc narzeędziem w ręekach badacza, doszło do odwróocenia róol .
173

174

Dyskusja na temat roli antropologii we wspóołczesnym óswiecie toczy sieę
zatem, choóc zmniejszymnatęezżeniem, w Polsce. Osiaęrozważzanó nie jest jednak,
jak w wypadku antropologii amerykanóskiej, pytanie o etycznoósóc wspóołpracy z woj¬
skiem, gdyzż do tej pory zżaden antropolog-wykładowca akademicki nie wyjechał
jako cywilny specjalista zatrudniony na kontrakcie przez Wojsko Polskie (autorce
znane sa pojedyncze osoby, które ukoóczyły antropologie badó kulturoznawstwo,
ale nie saę z niaę dalej zwiaęzane naukowo, któore były na misji w Afganistanie).
Pierwsza szersza dyskusja na temat antropologii zaangazżowanej przetoczyła
sięe na łamach pisma „op.cit." w 2010 roku. Głóownym punktem odniesienia była
kwestia wspóołczesnej tożzsamoósci antropologa jako badacza i jego odpowiedzialnoósci wzglęedem badanych. W tym samym roku opublikowane zostały studia
Antropologia zaangaiowana (?) [znak zapytania oryginalnie w tytule], bedace
pokłosiem Kongresu Młodej Socjologii, ktoóry odbył sieę w 2008 roku. Zauwazżalne
jest odmienne podejóscie do samego rozumienia terminu „antropologia zaangażzowana". O ile w antropologii amerykanóskiej doósóc oczywiste jest użzywanie
terminu engaged anthropology na okreóslenie antropologoów wspoółpracujaęcych
z i n s t y t u c j a m i p a n ó s t w o w y m i , w tym wojskowymi, o tyle w Polsce, z racji
prawdopodobnie zupełnie innych doóswiadczenó tej dyscypliny naukowej, termin
ten rozumiany jest duzżo szerzej, w tym takżzejako„zaangażzowanie" w sprawy
społecznoósci badanej, pomoc w prezentacji jej interesoów czy wyjóscia z izolacji
społecznej. Widaóc to takzże w zawartoósci studióowzamieszczonychwAntropologii
zaangaizowanej (?), wktoórej tylko jeden tekst odnosi sięe wprost do kwestii etyki
wspóołpracy z wojskiem w perspektywie doóswiadczeón amerykaónskich, pozostałe
zaós do bardzo szerokiego spektrum „zaangażzowania": w animacjęe kultury,
w badania nad Stoczniaę Gdanóskaę, postkolonialne rozliczenia muzealne, wyklu¬
czenie społeczne, kwestięe płci kulturowej czy etnografieębiznesu .
175

1 7 3

E. N o w i c k a ,

Tolerancja

i nacjonalizmy

A . P o s e r n - Z i e l i ó s k i (red.), Tolerancja

małych

narodow. Dylematy pracy antropologa,

i jej granice w relacjach miedzykulturowych,

[w:]

Wydawnictwo

Poznanóskie, Poznanó 2 0 0 4 , s. 222.
1 7 4

Ibidem, s. 223.

1 7 5

J. K u k u c z k a , Antropologia

dla wspołczesnego

na wojennej sciezce.

Wojny i konflikty

etniczne jako

wyzwanie

etnologa, oraz i n n e a r t y k u ł y [ w : ] F. W r ó b l e w s k i , Ł. Sochacki, J. Steblik (red.),

�8. Dylematy antropologii

249

Bardzo wyraózne zdanie w kwestii antropologii zaangażzowanej w wojsko
wyraza jednak Piotr Balcerowicz (w wymianie listow z autorka, w marcu 2009):
„(...) Jestem głeboko przekonany, że zaden naukowiec/badacz nie powinien
wspieraóc swoimi kompetencjami i wiedzaę jakichkolwiek projektóow realizowa¬
nych przez wojsko, a ktoórych celem bezpoósrednim jest walka zbrojna, któorej
ofiarami mozże paósóc takzże ludnoósóc cywilna.(... ) Rozmywanie tej granicy w rezul¬
tacie powoduje, zże organizacje niosaęce pomoc humanitarnaę przestajaę byóc odroózżniane przez miejscowa ludnosc od agend wojskowych. (...) Zgadzam sie z Pania,
zże jednaę z głoównych przyczyn niepowodzenia misji natowskiej jest nieznajomoósóc
n o r m kulturowych. Zgadzam sieę teżz,zże ważznaę sprawaę jest zmiana óswiadomoósci
tych norm. I sam to teżz od dawna podkreóslałem. Ale to jest tylko jeden kom¬
ponent pewnej całoósci, w ktoórej pozostałych komponentoów brak. Otóozż problem
polega na tym, że temu programowi nie towarzysza zadne zmiany w rozumieniu
celów samej misji. A taka zmiana celu powinna byc R A D Y K A L N A [podkr.
autora], gdyż inaczej misja bedzie skazana na niepowodzenie.
(... ) N A T O cały czas stawia sobie cele militarne. Zaprowadzenia (s)pokoju
w Afganistanie i zapobiezżenia (o czym moówiłem od lat) rozlania sie konfliktu na
Pakistan (co niestety staje sie faktem) nie da sie osiagnaó, realizując cele
militarne, a jedynie poprzez dalekosiezżne reformy w zakresie odbudowy
Afganistanu i odpowiednie z m i a n y polityczno-gospodarczo-edukacyjne
w Pakistanie. To, co potrzebne jest Afganistanowi, to m.in. inwestycje w rol¬
nictwo, infrastrukture transportowa , stworzenie możzliwoósci rozwoju itp.
Wojsko natomiast - co niezmiennie podkreóslam przy kazżdej okazji - powinno
zostac sprowadzone wyłacznie do roli policjanta ochraniającego np. budowe
droóg. Natomiast wspoółpraca naukowcoów (... ) z cała pewnoóscia nie wpłynie na
sam kierunek przemian w Afganistanie, a jedynie bedzie przyczyniaóc sie do
zwiekszenia skutecznoósci bojowej walcza cej armii. Co wiecej, bedzie utwierdzaóc
dotychczasowa bezskuteczna polityke natowska wobec Afganistanu.
Wiedza na temat specyfiki kulturowej, jaka beda przekazywaóc wojsku
badacze, bedzie traktowana wyłacznie instrumentalnie (...), a nie bedzie sie
przekładaóc na autentyczne zrozumienie tej kultury czy szacunek. Instrumenta¬
lizacja tej wiedzy, wykorzystanie personelu cywilnego itp. beda prowadzióc do
przekonania samych mieszkanócóow Afganistanu, żze obcokrajowcy-cywile podejmujacy programy humanitarne czy rozwojowe niczym sie nie rożnia od perso¬
nelu wojskowego, a wiec stanowia taki sam cel jak wojskowi. To długofalowo
zniszczy mozżliwoósóc prowadzenia jakichkolwiek cywilnych projektoów humani¬
tarnych i rozwojowych w Afganistanie. Jedyna sensowna mozżliwoóscia realizacji
takich działaó sa wyłacznie misje cywilne, n i e p o w i ą z a n e w żaden sposob
z wojskiem. (... ) Przy okazji sami badacze w przyszłoósci beda traktowani
nieprzychylnie i wrogo. A przecieżz to zaufanie umozżliwia nam prowadzenie
badanó i kontakty w Afganistanie. Instrumentalizacja wiedzy badawczej do celóow

Antropologia

zaangażowana

etnograficzne" 2010, z. 38.

(?),

„Zeszyty

Naukowe

Uniwersytetu Jagielloóskiego.

Prace

�250

V. Miedzy militaryzacja antropologii a antropologia...

militarnych (a, niestety, nie do realizacji celoów humanitarno-rozwojowych)
stwarza faktyczne niebezpieczenóstwo, zże ta wiedza bęedzie wykorzystywana
niekoniecznie w realizacji celoów, jakie by pochwalali badacze. Na płaszczyóznie
etycznej mozżna, m o i m zdaniem, moówióc tutaj o czymós, co bym n a z w a ł
dylematem Oppenheimera. Ja jednak należzęe d o t y c h o s o ó b , dla ktoórych
wspóołpraca badawcza z wojskiem, przyczyniajaęca sieę do poprawy technik walki,
nie znajduje uzasadnienia dopóoty, dopoóki istniejaę inne mozżliwoósci rozwiaęzania
konfliktu. A tych innych możliwosci (i jedynych realnych!) N A T O w ogole nie
a n a l i z u j e i n i e z a m i e r z a r e a l i z o w a ó c , g d y z ż z zasady armia nie prowadzi
działalnoósci humanitarno-rozwojowej" .
176

Podsumowanie
Niniejszy rozdział miał na celu ukazanie u w i k ł a n i a dzisiejszych nauk huma¬
nistycznych i społecznych w biezżaęcaępolitykeę paónstw, a przez to we wspoółczesne
stosunki mięedzynarodowe. Na przykładzie antropologii, dzielaęcej problemy
etyczne z wieloma i n n y m i dyscyplinami uznajaęcymi człowieka za przedmiot
badanó, ukazane zostały głoówne punkty sporu, wyznaczajaęce trzy podstawowe
postawy wobec niego: wycofanie sieę nauki do wiezży z koósci słoniowej i zwiaęzane
z t y m zerwanie z waętpliwymi moralnie działaniami podejmowanymi przez
panóstwa, postrzeganie działanó na rzecz panóstwa jako służzby, moralnej
powinnoósci badaczy społecznych, pełniaęcych roleę mediatoroów mieędzy roóżznymi
kulturami, wreszcie poteępienie wspóołpracy z niektóorymi elementami struktury
panóstwowej, takimi jak wojsko, któoraę to wspoółpracęe uznaje sięe za „wysługiwa¬
nie", „sprzedawanie", „ p r o s t y t u o w a n i e " nauki. W rzeczywistoósci zżadna z tych
postaw nie jest łatwa do obrony. Badacze nieskonfrontowani tak dramatycznie
jak ósrodowisko badaczy amerykanóskich z koniecznoósciaę samookreóslenia
i wybrania ktoórejós z tych róol wskazujaę na wieloznacznoósóc wspóołczesnej roli
badaczy społecznych. Ewa Klekot zauwazża: „Flirt nauki i władzy, choóc
nieunikniony, zawsze pozostaje dwuznaczny, niezalezżnie od tego, czy sprzedajaęcym swaę wiedzęe n a u ż z y t e k polityki jest fizyk, biolog, historyk czy badacz
społeczny. Nieosiaęgalnym postulatem nauki jest jej z u p e ł n a niezalezżnoósóc od
u k ł a d u sił: akademicka wiezża z koósci słoniowej pozostaje jedynie złudze177

niem"
.
Ewa Nowicka dodaje: „Nie jest bowiem do konóca jasne, czy antropolog ma
byóc c h ł o d n y m obserwatorem i analitykiem, czasem tylko słuzżaęcym swaę wiedzaę
na zamóowienie, czy ma byóc aktywnym uczestnikiem zżycia s p o ł e c z n e g o ,
pełniaęcym roleę mediatora, adwokata stron skonfliktowanych. Wspomina sieę
w t y m kontekóscie takzże o wychowawczej, edukacyjnej, a nawet moralizatorskiej
roli antropologii i antropologóow. Takie zadania stawiane dyscyplinie rodzaęwiele
problemoów natury etycznej, praktycznej, a takzże politycznej, w któore antropolog
1 7 6

F r a g m e n t y l i s t u do a u t o r k i z marca 2 0 0 9 . C y t o w a n i e za z g o d a ę a u t o r a l i s t u .

1 7 7

E. K l e k o t , op.cit., s. 12.

�Podsumowanie

251

- chce czy nie chce - jest u w i k ł a n y . Jednym z ideologicznych załozżenó
antropologii, wywodzaęcym sieę z jej wczeósniejszych okresoów rozwoju, jest daężzenie do obrony istniejaęcej odreębnoósci kulturowej, róożznorodnoósci, któora staje sieę
osobnaę wartoósciaę" . Pytanie, czy antropolog wspóołpracujaęcy z wojskiem jest
w stanie bronióc tej roózżnorodnoósci, pozostaje nadal otwarte.
178

1 7 8

E. N o w i c k a , Świat człowieka

- swiat kultury, op.cit., s. 150.

�R O Z D Z I A Ł

Antropologizacja wojska i działań wojskowych
...stara recepta na sukces działań przeciwpartyzanckich
partyzantów...

Teraz recepta jest 10 antropologów

brzmiała:

na kazdy oddział

10 oddziałów

wojska na 1 oddział

1

partyzancki .

Wprowadzenie
Koncepcja óswiadomoósci miedzykulturowej znalazła sie w centrum zaintereso¬
wania badaczy wojskowoósci w momencie, w któorym w doktrynie wojskowej
z a p a n o w a ł wrecz „kult" doktryny operacji przeciwpartyzanckich (Counter-Insurgency Operations - C O I N ) , majacej charakter populacjo-centryczny (population-centric). Tam zas, gdzie zasadniczym punktem cieżkosci (center of gravity)
staje sie ludnoósóc cywilna (populacja), nieuchronnie pojawia sie idea „zdoby¬
wania serc i umysłoów" (winning hearts and minds) oraz jej bardziej wysublimo¬
wany wspoółczesny odpowiednik - koncepcja óswiadomoósci miedzykulturowej.
Zagrozżenia asymetryczne oraz specyfika prowadzonych operacji przeciwpartyzanckich w Iraku i Afganistanie unaoczniły bowiem koniecznoósóc zmiany
myóslenia o samym terenie operacji. W centrum uwagi zamiast sił przeciwnika
staneła ludnoósóc lokalna, ktoórej opowiedzenie sie po ktoórejós ze stron przesa dza
dziós o sukcesie badóz klesce jednej z nich.
Nalezży wiec zadaóc sobie pytanie, w jaki sposoóbóswiadomoósóc miedzykulturowa mozże wpłynaócna dotychczasowy charakter wojska jako organizacji i model
żzołnierza, jaki ta organizacja kształci. Czy możzna moówióc o antropologizacji
wojska w kontekscie działaó podejmowanych w wielu armiach, zmierzających
do „wyposazenia" zołnierzy w swiadomosc miedzykulturowa? Równoczesnie
wazżne jest rozwazżenie, czy sama wiedza o kulturze przeciwnika od razu pod¬
suwa gotowe rozwiaęzania do wdrożzenia w praktyce przez wojsko? Co wieęc jest
jeszcze potrzebne do tego, aby móowióc o „operacjonalizacji" tej wiedzy?
W niniejszym rozdziale wojsko, jako organizacja zmierzajaęca do minima¬
lizacji czynnika chaosu i niepewnoósci kazżdej operacji, analizowane jest przez
pryzmat wewneętrznych mechanizmoów, uruchomionych w celu zdobycia wiedzy

1

Wypowiedóz a m e r y k a n ó s k i e g o zżołnierza służzaęcego w Tajlandii,

W o l f a i Josepha Jorgensena w : Anthropology
B o o k s " l i s t o p a d 1970, s. 33.

c y t o w a n a przez Erica

on the Warpath in Thailand, „ N e w Y o r k Review o f

�253

Wprowadzenie

o kulturze, jak i przez pryzmat doóswiadczenó historycznych. Przedstawiane
propozycje rozwiaęzanó konfrontowane saę z p u ł a p k a m i , jakie sięe wiaęzżaę z kulturo-centrycznym (culture-centric) stosunkiem do planowania i prowadzenia operacji.
Sama óswiadomoósóc mieędzykulturowa nie jest bowiem jedynym i wystarczajaęcym
narzeędziem do „zdobycia serc i umysłoów", a z wojskowego p u n k t u widzenia
przecenianie jej roli jest tak samo groózne jak jej niedocenianie. Najtrudniejsze
okazuje sieę tradycyjnie odnalezienie „złotego ósrodka".
Analizujaęc kulturowe uwarunkowania operacji wojskowych, napotykamy
w zasadzie we wszystkich wypadkach na zderzenie kultur walki stosowanej
przez tradycyjne armie i siły partyzanckie. W każzdym z omoówionych nizżej
przykładoów to właósnie działalnoósóc partyzancka w y m u s z a ł a na tradycyjnej armii
koniecznoósóc zmiany stosowanych metod walki. Jeósli ta koniecznoósóc zmiany
została rozpoznana zbyt póoózno lub została całkowicie zignorowana - dochodziło
do kleęski strony przywiaęzanej do konwencjonalnych metod i ósrodkoów walki.
Warto więec przyjrzeóc sięe temu, czym naprawdęe roóżzni sięe armia tradycyjna od
grup partyzanckich, ktoóre potrafiaę swoje słaboósci przekuóc w silne strony:
T a b e l a 13. P o r ó w n a n i e s ł a b y c h i m o c n y c h s t r o n a r m i i tradycyjnej i g r u p partyzanckich

Armia tradycyjna

Grupy partyzanckie

1. Dysponuje duzżaę liczbaę dobrze uzbrojo¬
nych jednostek, majaęcych dosteęp do zasoboówzżywnoósci i a m u n i c j i

1. Dysponujaę małaę liczbaę s ł a b o u z b r o j o n y c h
jednostek (przynajmniej na p o c z a t k u wal¬
k i ) , majaę trudnoósci w z d o b y c i u zasobóow
zżywnoósci i a m u n i c j i

2. M o ż e s i ę szybko przemieszczac (dysponu¬
je l o t n i c t w e m , marynarkaę, p o j a z d a m i laędowymi)

2. Mogaę przemieszczaóc sieę głoównie pieszo

3. M a dobrze zorganizowane sieci k o m u n i ¬
kacyjne, któore dajaę przewageę w zakresie
k o n t r o l i obszaru w a l k

3. Majaę małaę iloósóc sprzęetu k o m u n i k a c y j n e g o
o d u ż y m zasiegu (przynajmniej na p o czaętku w a l k i ) , co p o w o d u j e trudnoósci
w k o o r d y n a c j i operacji

Ale

Ale

1. Poruszanie sięe p o terenie objeętym działa¬
n i e m p a r t y z a n t ó w jest u t r u d n i o n e ; zazwy¬
czaj b r a k u j e j e j b a r d z o d o k ł a d n y c h
informacji o terenie działaón

1. Same wybierajaę teren, na któorym beędaę
walczyc, ł a t w o przystosowuje s i ę do szyb¬
k i e g o p o r u s z a n i a sięe p o t y m t e r e n i e ,
czeęsto potrafiaę sieęóswietnie ukrywaóc

2. Praktycznie nie m a zżadnego wsparcia o d
lokalnej ludnoósci, n a w e t jeósli ta nie jest
wrogo nastawiona

2. O t r z y m u j a ę w s p a r c i e lokalnej ludnoósci (oka¬
zywane spontanicznie l u b w w y n i k u stoso­
w a n i a t e r r o r u ) , z k t o r a sa scisle zwiazane

3. Zbieranie i n f o r m a c j i o ruchach i zamiarach
grup partyzanckich s t a n o w i duzży p r o b l e m

3. O t r z y m u j a informacje o w s z y s t k i c h ru¬
chach p r z e c i w n i k a o d lokalnej s p o ł e c z noósci, a takzże - przez l o k a l n y c h a g e n t ó o w o jego zamierzonych d z i a ł a n i a c h

Zródło: R. Trinquier, Modern Warfare: French View on Counterinsurgency, Praeger Security International,
Westport 2008, s. 132.

�254

VI. Antropologizacja wojska i działan wojskowych

Rozwazane w niniejszym rozdziale h a s ł o „zdobywania serc i u m y s ł ó w "
mozże w rzeczywistoósci przybieraóc bardzo roózżne formy - zalezżnie od postrze¬
gania skali użycia siły, ktora jest odpowiednia w walce przeciwpartyzanckiej.
Dlatego zwolennicy rozwiazaó łagodniejszych, dażacy do pozyskania dla nich
miejscowej ludnosci, beda stosowac mniej srodkow przymusu, nadajac wieksze
znaczenie przestrzeganiu praw człowieka i wierzac, że takie podejscie jest
bardziej skuteczne w uzyskaniu poparcia danej społecznosci. Natomiast ci,
ktoórzy beda chcieli wymusióc tolerowanie swojej obecnoósci lub wzbudzióc strach
u lokalnej społecznosci, uznaja, że mozna to uzyskac stosowaniem brutalnych
metod - tak własnie było podczas działaó brytyjskiego i m p e r i u m w koloniach .
Stad podejscie do walki przeciwpartyzanckiej zakładajace użycie dużej siły - jak
miało to miejsce w Malezji - bywało kwalifikowane jako „zdobywanie serc
i u m y s ł ó w " na r ó w n i z d u ż o mniej agresywnym podejsciem do działaó przeciwpartyzanckich prowadzonych od pewnego momentu w Iraku czy Afganistanie.
Obecnie uwaza sie, że fraza „serca i u m y s ł y " powinna byc zarezerwowana
jedynie do działaó, w których poszukuje sie zgody i zrozumienia w s r ó d lokalnej
społecznosci, a nie nakierowanych wyłacznie na wzbudzenie strachu . Jej różne
formy prezentuja zamieszczone w niniejszym rozdziale wybrane aspekty
operacji wojskowych.
2

3

1. ŚwiadomoSć miedzykulturowa - koniecznoSc i trudnoSci stosowa­
nia w działaniach wojskowych
Zastosowanie koncepcji swiadomosci miedzykulturowej w praktyce pojawiło sie
jako element „zwrotu kulturowego" silnie powiaęzanego z renesansem doktryn
przeciwpartyzanckich w obliczu wojen w Iraku i Afganistanie. Jednoczeósnie
jej p o w r ó t do myslenia wojskowego nie przebiegał bez oporow i nie został
przyjęty przez wszystkich entuzjastycznie. Koniecznosc zmiany postaw zoł­
nierzy jest procesem d ł u g o t r w a ł y m i trudnym, t y m bardziej ze zwiazanym
z wypracowaniem nowych schematóow zachowanó, nieodpowiadajaęcych dotych¬
czasowemu etosowi żołnierza. Etos ten doskonale oddaje oficjalne credo zołnierza amerykanóskiego, któore brzmi obecnie tak:
„Jestem a m e r y k a ó s k i m żołnierzem.
Jestem wojownikiem i c z ł o n k i e m zespołu. Służe obywatelom S t a n ó w
Zjednoczonych i żzyjeę zgodnie z wartoósciami mojej armii.
Misja beędzie dla mnie zawsze na pierwszym miejscu.
Nigdy nie zaakceptujęe porazżki.
Nigdy sieę nie wycofam.
Nigdy nie zostawięe rannego kompana.

2

P. D i x o n , „Hearts and Minds"?

British Counter-Insurgency from Malaya to Iraq, „ T h e J o u r n a l o f

Strategic Studies" 2009, t. 32, nr 3, s. 366.
3

Ibidem.

�1. SwiadomoSc międzykulturowa - koniecznoSc i trudnoSci stosowania...

255

Jestem zdyscyplinowany, twardy psychicznie i fizycznie, wyszkolony i biegły
w moich zżołnierskich zadaniach i musztrze. Zawsze dbam o swojaę bronó,
ekwipunek i samego siebie.
Jestem ekspertem i profesjonalistaę.
Jestem gotowy do wyjazdu, zaangażzowania sięe i zniszczenia przeciwnika
Stanoów Zjednoczonych w bezpoósredniej walce.
Jestem strazżnikiem wolnoósci i amerykanóskiego stylu zżycia.
Jestem amerykanóskim żzołnierzem" .
4

W 2007 roku generał John Kiszely, słuzżaęcy w latach 1969-2008 w armii
brytyjskiej, gdzie w czasie słuzżby brał udział w walkach o Falklandy, a takzże
w misjach w Boósni i Iraku, p o d s u m o w a ł powody, dla ktoórych myósl wojskowa
okazuje tak duzżaę antypatieę wobec działanó przeciwpartyzanckich. Kiszely
stwierdził, zże działania przeciwpartyzanckie „ o d z n a c z a j a ę s i e ę c e c h a m i , d o
któorych nie pasuje nieskalany etos wojownika: złożzonoósóc, wieloznacznoósóc, niepewnoósóc, oparcie sięe na kroótkoterminowych rozwiaęzaniach, problemy, ktoórych
wojskowi nie rozwiaężzaę samodzielnie, a ktoóre wymagajaę wspoółpracy z róożznymi
agencjami i jednostkami, aby wypracowaóc podejóscie wszechstronne, potrzeba
działania wósroód miejscowej ludnoósci, ktoórej kultury sięe nie rozumie, oraz
rozmowy przynajmniej z częeósciaę przeciwnikóow, co mozże byóc postrzegane jako
paktowanie z w r o g i e m " . Nastęepnie Kiszely dodaje: „takie wojsko postrzega swe
zadanie jako obwarowane swoistym przymusem działania wedle ósciósle okreóslonych zasad użycia siły (Rules of Engagement - RoE), negujących mozliwosc uzycia
swej karty atutowej - siły ognia, gdzie zbyt dużzaę wagęe przykłada sięe do ochrony
zamiast do użzycia siły, stosujaęc roózżne konsekwencje dyscyplinarne za nadużzycia
w t y m zakresie, gdzie wreszcie należzy wspoółpracowaóc z mediami. Co więecej,
w oczach wojownika działania przeciwpartyzanckie wymagajaę posiadania zde¬
cydowanie «niewojowniczych» przymiotóow, jak np. inteligencja emocjonalna,
empatia, subtelnoósóc, wyrafinowanie, zręecznoósóc polityczna i umiejeętnoósóc do¬
strzegania pewnych niuansow. Armie, k t ó r e maja trudnosc w przyswojeniu sobie
tych cech, zdajaę sieę postrzegaóc działania przeciwpartyzanckie jako swoistaę
aberracjęe, szukajaęc mozżliwoósci powrotu do «właósciwej służzby wojskowej»
i traktujaę kolejne szkolenie raczej jako szanseę na odzyskanie swych umiejeętnoósci
walki nizż na zdobycie wiedzy o działaniach przeciwpartyzanckich" .
W Stanach Zjednoczonych siły zbrojne, „ s t r a u m a t y z o w a n e " doswiadczen i a m i z W i e t n a m u , okazywały jeszcze więekszaęniecheęóc do dostrzeżzenia
i akceptacji tych cech walki przeciwpartyzanckiej. Niewyciaęgnieęcie wnioskóow
i brak rzetelnej oceny doóswiadczenia wietnamskiego przez dowoództwo woj¬
skowe, ósrodowiska akademickie i politykoów w z m o c n i ł y przekonanie, żze
5

6

4

Za: N . R . F . A y l w i n - F o s t e r , Changing the Army for Counterinsurgency

Operations,

„Military

R e v i e w " l i s t o p a d - g r u d z i e n ó 2 0 0 5 , s. 13.
5

J. Kiszely, Learning

s. 10.
6

Ibidem.

About Conunterinsurgency,

„Military Review" marzec-kwiecienó 2007,

�256

VI. Antropologizacja wojska i działan wojskowych

działania przeciwpartyzanckie sa forma prowadzenia wojny „z ktorej nie wynika
nic dobrego" .
J a k s t w i e r d z i ł J a c k K e a n e , a m e r y k a n s k i g e n e r a ł , k t o r y brał u d z i a ł
w operacjach m.in. w Wietnamie, Somalii i na Haiti, „po wojnie w Wietnamie
wyrugowalismy wszystko, co dotyczyło prowadzenia wojny nieregularnej czy
partyzanckiej, bo wiaęzało sięe to z powodem, dla ktorego przegralismy teę
wojneę" . Z kolei David Ucko zauważzył, zże wojsko amerykanskie po doswiadczeniach wietnamskich „ m i a ł o a w e r s j e ę d o d z i a ł a n p r z e c i w p a r t y z a n c k i c h
i operacji stabilizacyjnych, łaęczaęc fakt, żze takie misje były niepozżaędane, z aktual¬
nie wysteępujaęcaę cheęciaę ich unikania" . Zamieszanie to w z m o c n i ł o przyjeęcie po
11 wrzesnia 2001 r o k u p o l i t y k i nakazujaęcej zapobieganie zagrozżeniom
skierowanym przeciwko Stanom Zjednoczonym, skutkującej m.in. inwazjana
Afganistan i I r a k .
Niepowodzenie Stanow Zjednoczonych, probujaęcych wspolnie z wojskami
koalicji doprowadzic do ustabilizowania sytuacji w Iraku po inwazji w 2003
roku, s p o w o d o w a ł o koniecznosc dokonania radykalnego przeszacowania
tradycyjnych p r i o r y t e t ó w wojskowych . John A . Nagl zauwazył, że trudnosci
armii amerykanskiej w radzeniu sobie z rosnaęcym chaosem w Iraku wynikały
z braku identyfikacji i zrozumienia problemow własciwych w zasadzie dla
każzdej kampanii przeciwpartyzanckiej. To z kolei wynikało z kultury organiza¬
cyjnej amerykanskiej armii i jej nastawienia, ktore zniechęecało do badania
takich k o n f l i k t o w . W konsekwencji d o w o d z t w o wojskowe z i g n o r o w a ł o
doswiadczenia płynaęce z tego typu wojen rowniezż w kwestii sposobu osiaęgania
sukcesu we wspołczesnych kampaniach przeciwpartyzanckich.
John Nagl podkreslił, iz „nie bedzie niesprawiedliwe powiedzenie, że w 2003
roku więekszosc oficerow armii amerykanskiej miała lepszaę wiedzeę o amerykanskiej wojnie secesyjnej nizż o działaniach przeciwpartyzanckich" .
Dopiero w 2004 roku amerykanski Departament Obrony uznał, zże w Iraku
istnieje głeęboko zakorzeniona partyzantka, co dało impuls do rozpoczeęcia
pozyskiwania wiedzy dotyczaęcej przeprowadzania działan przeciwpartyzanckich
przez dowodztwo wojsk amerykanskich . David Ucko zauważył, że „proces ten
7

8

9

10

11

12

13

7

D . M . Jones, M . L . R . S m i t h , Whose Hearts

Counterinsurgency,
8

Za: J.A. N a g l , Foreword to the University

of Army/Marine
Counterinsurgency
9

and Whose Minds?

The Curious

Case of

Global

„ T h e J o u r n a l o f Strategic Studies" l u t y 2010, t. 33, n r 1, s. 8 2 - 8 3 .
Corps Field Manual 3-24

of Chicago Press Edition: The Evolution

Counterinsurgency,

and Importance

[ w : ] U.S. A r m y and M a r i n e Corps,

Field Manual, U n i v e r s i t y o f Chicago Press, Chicago 2 0 0 7 , s. X I V .

D . U c k o , Innovation or Inertia: The US Military

and the Learning ofCounterinsurgency,

„Orbis"

2008, t. 52, n r 2, s. 2 9 1 .
1 0

D . M . Jones, M . L . R . S m i t h , op.cit., s. 83.

1 1

D . C . H e n d r i c k s o n , R . W . Tucker, Revisions in Need of Revising: What Went Wrong in the Iraq

War, „ S u r v i v a l " 2005, t. 47, n r 2, s.
1 2

1 3

7-32.

J.A. N a g l , op.cit., s. X V .
D . Petraeus, Learning

Counterinsurgency:

R e v i e w " styczenó-luty 2 0 0 6 , s. 2 - 1 1 .

Observations

from

Soldiering

in Iraq,

„Military

�257

2. „Zdobyć serca i umysły" - u zrodeł koncepcji swiadomosci międzykulturowej

charakteryzował sieę niespotykanym dotychczas poziomem pokory i brakiem
s z o w i n i z m u " . W konsekwencji, w latach 2004-2005, amerykaóskie agencje
wojskowe i partnerzy z sił koalicji (m.in. Brytyjczycy) dokonali krytycznej oceny
amerykaóskich działaó w I r a k u . Proces ten zaowocował publikacja w 2007 ro­
ku podręcznika walki przeciwpartyzanckiej Counterinsurgency Field
Manual,FM3-24
- najbardziej wszechstronnej, zdaniem wielu badaczy i praktykoów wojskowych,
publikacji, jaka kiedykolwiek została wydana w tej materii (bardzo jednak
krytykowanej w srodowisku antropologicznym). Co jeszcze bardziej istotne,
nowy sposob myslenia zaczaęł sieę wyrazżac w praktyce operacyjnej i w bardziej
ogolnych zmianach polityki wojskowej, połaęczonych ze zwieększeniem n a k ł a d o w
na podniesienie poziomu bezpieczenstwa. Media podchwyciły to, piszaęc
o zmianie, ktorej wyrazem miała byc koncepcja „zdobywania serc i u m y s ł o w " .
14

15

2. „Zdobyć serca i umysły" - u Źródeł koncepcji SwiadomoSci
międzykulturowej
H a s ł o winning hearts and minds stało sieę wspołczesnie na nowo przypomnianym
kluczem do sukcesu prowadzonych operacji przeciwpartyzanckich. To dzisiaj
„jasno swięecaęcy slogan", jak pisze o idei „zdobywania serc i u m y s ł o w " Elizabeth
Dickinson w artykule na ł a m a c h „Foreign Policy" . Amerykanska prasa
codzienna i wojskowa oraz telewizja regularnie przywołujaętęe koncepcjeę, choc
nie zawsze w pozytywnych słowach:
16

• U.S. Must Win Afghan Hearts and Minds, Commander Says: „Stanley McChrystal
chce wygrac bitwęe o serca i umysły ludzi w kraju ogarnieętym wojnaę: «To, co
mowięe wprost, dotyczy tego, izż najwieększym niebezpieczenstwem w tej
chwili jest utrata poparcia tutejszej ludnosci. Jesli s p o ł e c z e n s t w o bęedzie
przeciwko nam, nie osiągniemy sukcesu. Jesli ludzie b ę d a postrzegac nas jako
o k u p a n t ó w , nie wygramy, a liczba ofiar bedzie dramatycznie r o s n a ó » " .
• Afghan Hearts and Minds: Is the U.S. Military All Talk?: „Witajcie na polu bitwy
o afganskie serca i umysły, na ktorym - by uzżyc jeęzyka komunikacji
strategicznej lub stratkomu (stratcom) - walka zaczyna byc okreslana «działaniami kinetycznymi», przypadkowa strzelanina «eskalacjaę siły», zas funkcjo¬
nowanie oddziałow zabojcow - «działaniami przeciwpartyzanckimi». W t y m
swiecie wiadomosc jest krolem, a rzeczywistosc podlega łatwym z m i a n o m " .
17

18

1 4

D . U c k o , Innovation... , op.cit., s. 294.

1 5

N . Aylwin-Foster,

1 6

E. D i c k i n s o n , A Bright

Changing...,
Shining

op.cit., s.
Slogan.

2-15.
How

„Hearts

and Minds"

Came to Be,

„Foreign

Policy" w r z e s i e n - p a z d z i e r n i k 2 0 0 9 .
1 7

C N N Politics, 28 w r z e s n i a 2 0 0 9 , h t t p : / / a r t i c l e s . c n n . c o m / 2 0 0 9 - 0 9 - 2 8 / p o l i t i c s / a f g h a -

nistan.obama_1_new-strategy-additional-forces-afghan?_s=PM:POLITICS ( 2 0 . 1 0 . 2 0 1 1 ) .
1 8

2009.

J. MacKenzie, Afghan Hearts and Minds: Is the U.S. Military

All Talk?,„The

W o r l d " 28 maja

�258

VI. Antropologizacja wojska i działan wojskowych

• How Not to Win Hearts and Minds: „ W badaniach O N Z 52% Afgaóczyków
p o w i e d z i a ł o , zże zagraniczne organizacje pomocowe saę skorumpowane
i przyjechały do ich kraju tylko po to, zeby się wzbogacic" .
• U.S. Struggles to Win Hearts, Minds in the Muslim World: „Administracja Busha
spotyka sieę z coraz więekszaę krytykaę zaróowno wewneętrznaę, jak i zewneętrznaę,
p o n i o s ł a kleęskeę w agresywnej wojnie idei przeciwko Osamie ibn Ladinowi
i Al-Kaidzie oraz i n n y m muzułmanóskim grupom ekstremistycznym w ostat¬
nich trzech latach, od czasoów atakóow 11 wrzeósnia 2001 r o k u " .
19

20

Choóc dzisiaj h a s ł o winning hearts and minds w zasadzie kojarzy sieę głóownie
z operacjaę w Afganistanie, to zostało uzżyte duzżo wczeósniej przez drugiego
prezydenta Stanoów Zjednoczonych Johna Adamsa, któory opisujaęc amerykanóskaę
wojneę rewolucyjnaę z lat 1775-1783, podnosił, zże „rewolucja (amerykanóska)
nastaępiła na d ł u g o przed rozpoczęeciem wojny. Rewolucja była w u m y s ł a c h
i w sercach ludzi ( . . . ) " . Podobnie prezydent Franklin D. Roosevelt używał tego
sformułowania w swych przemóowieniach dotyczaęcych wielkiego k r y z y s u .
Najczeęósciej jednak fraza „serca i u m y s ł y " jest kojarzona z udanaę kampaniaę
w Malezji, w ktoórej wojska brytyjskie dowodzone od 1952 roku przez m a r s z a ł k a
Geralda Templera zwalczały partyzantke komunistyczna. Templer wyszedł
z założzenia, żze: „odpowiedóz na powstanie nie lezży w decyzjach o posyłaniu
kolejnych oddziałóowwdzżungleę, tylko w sercach i u m y s ł a c h l u d z i " , co tłuma¬
czył w nasteępujaęcy sposóob: „strzelanie to jedynie 25% tego problemu, kolejne
75% lezży w pozyskaniu ludzi do opowiedzenia sieę po naszej s t r o n i e " . Słowa
Geralda Templera wynikały, jak przypuszczajaę badacze, z obserwacji działanó
Mao Tse-tunga, ktoóry w 1949 roku odnióosł sukces w walkach partyzanckich
prowadzonych z Kuomintangiem. Mao wskazywał, żze: „partyzantka musi poruszaóc sieę mieędzy ludózmi tak, jak ryba pływa w wodzie. Wystarczy wysuszyóc
morze, a ryba z g i n i e " .
W 1965 roku prezydent Stanoów Zjednoczonych Lyndon Johnson, móowiaęc
o udziale wojsk amerykanóskich w wojnie w Wietnamie, stwierdził, zże „osta¬
teczne zwycieęstwo zalezży od serc i umysłoów ludzi, któorzy tam zżyjaę" (mimo
takiego założzenia działania przeciwpartyzanckie prowadzone przez Amerykanoów w Wietnamie w praktyce były w zasadzie konwencjonalne ). Prezydent
21

22

23

24

25

26

1 9

W . Easterly, How Not to Win Hearts and Minds,

2 0

R. W r i g h t , U.S. Struggles to Win Hearts,

Minds

„ W a l l Street J o u r n a l " , 16 sierpnia 2010.
in the Muslim

World, „ T h e W a s h i n g t o n

Post", 20 sierpnia 2 0 0 4 .
2 1

P. D i x o n , op.cit., s. 3 6 1 .

2 2

E. D i c k i n s o n ,

2 3

B. Lapping, End of Empire, Paladin Grafton, L o n d o n 1985, s. 224; J. Cloake, Templer, Tiger

ofMalaya:

op.cit.,s.1.

The Life ofField Marshal Sir Gerard Templer, H a r r a p , L o n d o n 1985, s. 477, za: P. D i x o n ,

op.cit., s. 362.
2 4

J. Cloake, op.cit., s. 262, za: P. D i x o n , op.cit., s. 362.

2 5

P. D i x o n , op.cit., s. 362.

2 6

Ibidem, s. 363.

�2. „Zdobyć serca i umysły" - u zrodeł koncepcji SwiadomoSci miedzykulturowej

259

Johnson w t y m wypadku odwołał się do słow swego poprzednika - prezydenta
Johna F. Kennedy'ego, który w przemowieniu do Kongresu z 2 kwietnia 1963
roku dotyczącym Ameryki Łacióskiej podażył za owczesna retoryka kontrrewolucyjnaę panujaęcaę w Stanach Zjednoczonych, podkreóslajaęc, żze„byócmozże
najbardziej znaczaca jest zmiana w sercach i u m y s ł a c h ludzi - w rosnacej w o l i
rozwoju ich k r a j o w " .
27

Zwrot „serca i u m y s ł y " w zwiazku z t y m na stałe wszedł do zasobu wyrażeó
uzywanych przez polityków amerykaóskich w p r z e m ó w i e n i a c h . 14 wrzesnia
2005 roku prezydent George W . Bush na forum Zgromadzenia O g ó l n e g o O N Z
t y m i s ł o w a m i u s p r a w i e d l i w i a ł inwazje na Irak, wychwalając m o ż l i w o s c
zapoczaętkowania politycznej transformacji na Bliskim Wschodzie: „Poprzez
cały swiat, serca i umysły jak nigdy przedtem otwieraja się na przesłanie
28

0 ludzkiej wolnosci" . Jego następca Barack Obama 9 stycznia 2009 roku
wyraził się natomiast o przestrzeganiu konwencji genewskich w relacjach ze
swiatem muzułmanskim, ze: „przyczyni sie to do zwiększenia naszego bezpieczenstwa i pomoże zmieniac serca i umysły w naszych staraniach przeciwko
ekstremistom", by już poł roku pozniej w Moskwie wypowiadac się o Rosji, iż:
„przez mobilizowanie, organizację i zmienianie serc i umysłow ludzi zmienicie
polityczny krajobraz" .
29

Sformułowanie „serca i u m y s ł y " moze byc zatem interpretowane na rozne
sposoby. Przede wszystkim należy jednak wskazac na jego częsci składowe. I tak
słowo „serca" oznacza zdobycie emocjonalnego wsparcia lokalnej społeczno­
sci, słowo „umysły" zas wskazuje na to, ze członkowie lokalnej społecznosci
daża do realizacji w ł a s n y c h racjonalnych interesow .
Jak więc zasadnie wskazuje Thomas Mockaitis, s f o r m u ł o w a n i e „serca
1 umysły" odnosi sie do zrozumienia faktu, że sama siła nie wystarczy do
skutecznej walki z partyzantka, potrzebne jest rownież połączenie tej siły
z rozwojem politycznym i gospodarczym, ktory beędzie uderzac nie tyle w skutki,
co w przyczyny zamieszek. Autor broni takze sformułowania „serca i umysły"
przed jego krytykami, umniejszajaęc jednak znaczenie politycznej wolnosci
i zgody: „koncepcja «zdobywania serc i umysłow» była często oczerniana i nierozumiana, gdy wskazywano, ze np. budowanie przez żołnierzy placow
zabaw dla usmiechnieętych dzieci tak naprawdeę odciaęga ich od podstawowego
zadania, to jest od walki. Kampania «serc i umysłow» polega jednak na trzezwej
ocenie tego, co motywuje ludzi do buntu, oraz na opracowaniu strategii majaęcej uderzyc w przyczyny niepokojow. Najczęesciej niezadowolenie zaczyna
sie od spraw podstawowych typu «chleb i masło». Brak pracy, przyzwoitego
miejsca do zamieszkania, elektrycznosci, bieżzaęcej wody, opieki medycznej
30

2 7

2 8

2 9

3 0

E. D i c k i n s o n , o p . c i t . , s . 1 .
Ibidem,s.2.
Ibidem.
P. D i x o n , op.cit., s. 363.

�260

VI. Antropologizacja wojska i działan wojskowych

czy edukacji m o ż e skłaniac ludzi do akceptacji p a r t y z a n t ó w lub nawet do
udzielania i m wsparcia. Jednak gdy tylko podstawowe potrzeby zostanaę za¬
spokojone, ludzie moga w y s u n a ó żadania wolnosci politycznych, ktorych brak
mozże byc rowniezż paliwem dla p a r t y z a n t k i " .
Dla Hew Strachana rowniez entuzjastyczne wsparcie społeczenstwa nie jest
konieczne: „kiedy m o w i m y o «sercach i umysłach», nie m o w i m y o byciu m i ł y m
dla tubylcow, ale o zapewnieniu i m poczucia stabilnego rzadu. «Serca i umysły»
oznaczają władzę, a nie obłaskawienie. Oczywiscie reformy polityczne i spo­
łeczne moga, towarzyszyc ustanowieniu stabilnego r z a d u " .
Ian A . Rigden argumentuje na korzysc bardziej „siłowej" interpretacji
sformułowania „serca i umysły", wskazujac, że: „jest ono ciagle mylone z przyj­
mowaniem łagodnego podejscia przy działaniach wsrod lokalnej społecznosci.
Kluczowa jest tymczasem zmiana myslenia u odbiorcow, co wymaga skom¬
p l i k o w a n y c h s r o d k o w i t w a r d e g o podejscia, przejawiajaęcego s i e ę n p .
w przesiedleniach ludnosci, wprowadzeniu godziny policyjnej i bezposrednim
udziale wojska w t ł u m i e n i u zamieszek. Gdy juz zmieni sie to podejscie, m o ż n a
wdrożzyc drobne srodki wspierajaęce (np. w zakresie pomocy medycznej czy
weterynaryjnej), a sposob, w jaki rzadowe siły bezpieczenstwa wspołdziałaja
z lokalna społecznosci^, połaczony z efektywnym pozyskiwaniem informacji,
pozwala zdobyc serca" .
31

32

33

Ashley Jackson dowodzi z kolei, że w przeszłosci s f o r m u ł o w a n i e „serca
i u m y s ł y " m i a ł o wiele wspolnego z budowaniem strachu, aby wygrac swoista
socjoekonomiczna bitwę o wsparcie danej społecznosci. Jego zdaniem, gdy
brytyjska armia podczas kampanii kolonialnych uzywała m i n i m u m siły, to
z kolei w ł a d z e cywilne „czesto używały metod blizszych panstwu policyjnemu
czy monarchii feudalnej nizż demokracji". Jackson wskazuje, żze „brytyjskie
zwycięestwa w zwalczaniu partyzantki w koloniach zostały osiaęgnięete dzieęki
dosteępnosci, a niekiedy zastosowaniu przytłaczajaęcej s i ł y " . Najlepszym tego
dowodem mozże byc kampania przeciwpartyzancka w Malezji.
34

2.1. D z i a ł a n i a p r z e c i w p a r t y z a n c k i e w

Malezji

Skala represji stosowanych przez wojska brytyjskie w Malezji była ogromna.
Wystarczy wymienic chocby:

3 1

T.R. M o c k a i t i s , Iraq and the Challenge ofCounterinsurgency,

Praeger Security I n t e r n a t i o n a l ,

L o n d o n 2 0 0 8 , s. 2 3 - 2 4 , za: P. D i x o n , op.cit., s. 364.
3 2

H . Strachan, British

Counterinsurgency

from

Malaya

to Iraq,

„Royal United

Services

I n s t i t u t e J o u r n a l " 2007, t. 152, n r 6, s. 8, za: P. D i x o n , op.cit., s. 364.
3 3

I . A . Rigden, The British

Approach

to Counterinsurgency:

Myths,

Realities,

and

Strategic

Challenges, Carlisle Barracks, Carlisle 2008, s. 12, za: P. D i x o n , op.cit., s. 365.
3 4

A . Jackson, British

Counterinsurgency

in History:

A

Useful

Precedent?,

Review", w i o s n a 2006, n r 139, s. 1 2 - 2 2 , za: P. D i x o n , op.cit., s. 365.

„British

Army

�2. „Zdobyc serca i umysły" - u zrodeł koncepcji swiadomosci mięedzykulturowej

261

35

• plan Briggsa , ktoórego wykonanie s p o w o d o w a ł o od 1950 roku przesiedlenie
póoł miliona mieszkanócóow (do tzw. nowych wiosek), co s t a n o w i ł o około 25%
Malezyjczykoów narodowoósci chinóskiej;
• masowe aresztowania;
• stosowanie kary ósmierci za noszenie broni;
• przetrzymywanie ludzi w wieęzieniach bez procesu nawet przez okres do
dwoch lat (w latach 1948-1957 było to o g ó ł e m 34 tysięcy osob przetrzymy¬
wanych dłużzej nizż 28 d n i ) ;
• deportacje (ponad 10 tysięcy o s ó b w samym tylko 1949);
• wprowadzenie ograniczenó w mozżliwoósci przemieszczania sięe po terytorium
Malezji;
• kontroleęzżywnoósci i sklepoów;
• podpalenia domoów sympatykóow komunistoów;
• cenzuręe;
• stosowanie odpowiedzialnoósci zbiorowej;
• bezkarne strzelanie do mieszkanócóow Malezji narodowoósci chinóskiej, uciekajaęcych przed patrolami wojskowymi;
• masakreę w Batang Kali, gdzie w grudniu 1948 roku zabito 24 nieuzbrojonych
cywilóow;
• traktowanie osoób wieęzionych bez procesu jak przesteępcóow i powieszenie
setek z n i c h .
36

W pierwszej fazie kampanii w Malezji, głownie w latach 1948-1951, domi¬
n o w a ł o zatem podejóscie do walki przeciwpartyzanckiej nakazujaęce wykorzystywaóc przede wszystkim wszelkie dostęepne ósrodki przymusu. Brytyjski wysoki
komisarz w Malezji Henry Gurney stwierdził wreęcz, zże działania przeciwpartyzanckie w Malezji nie mogły byóc prowadzone na podstawie istniejaęcego
prawa - w jego opinii ł a m a n i e prawa zaróowno przez policjęe, jak i wojsko było
konieczne, aby utrzymaóc to prawo i przywróocióc porzaędek. Znamienne jest, zże
brytyjski rzaęd, choóc nigdy nie zaakceptował celowego zabijania cywilóow
w Malezji, to jednak swymi decyzjami stworzył atmosfereę dopuszczajaęcaę wyzżej
opisane zachowania w zalezżnoósci od tego, jaka była lokalna interpretacja częesto
dwuznacznych rozkazoów .
37

Stosowanie bardziej łagodnej p o l i t y k i wzgleędem miejscowej ludnoósci
rozpoczęło się dopiero po smierci sir Henry'ego Gurneya, ktory 6 pazdziernika
1951 roku został zabity przez partyzantow z Komunistycznej Partii Malezji.
Nastęepca Gurneya - Gerald Templer - przybył do Malezji w 1952 roku ze
scisłymi wytycznymi rzaędu brytyjskiego, aby zjednac sobie mieszkancow
Malezji narodowosci chinskiej przez przyznanie i m prawa do głosowania
3 5

B r y t y j s k i gen. H a r o l d

Briggs przejaęł d o w o d z e n i e d z i a ł a n i a m i p r z e c i w p a r t y z a n c k i m i

w Malezji w k w i e t n i u 1950 i s t w o r z y ł m . i n . p r o g r a m przesiedlen l u d n o s c i , majaęcy na celu
odcieęcie p a r t y z a n t o w o d p o m o c y . Za: J.A. N a g l ,
3 6

3 7

P. D i x o n , op.cit., s. 368.
Ibidem.

op.cit.,s.71-72.

�262

VI. Antropologizacja wojska i działan wojskowych

w wyborach w ł a d z - jednoczesnie nie było jednak mowy o rezygnacji z planu
Briggsa. Gerald Templer przyspieszył teżz formowanie armii malezyjskiej majaęcej
za zadanie przede wszystkim zwalczanie partyzantki, jednoczesnie znacznie
powięekszajaęc wywiad oraz zwieększajaęc nagrody za wydanie partyzantow.
Paradoksalnie rowniezż smierc sir Gurneya, ktora odbiła sieę szerokim echem
w całej Malezji, przyczyniła sieę do porazżki partyzantow. Był to impuls, ktory
s p o w o d o w a ł odwrocenie sieę dużzej częesci s p o ł e c z e n s t w a malezyjskiego od
partyzantow - powszechne stało sięe przeswiadczenie, żze „skoro Wysoki
Komisarz nie był bezpieczny, istnieje m a ł a nadzieja na zachowanie bezpieczenstwa na malezyjskich u l i c a c h " . Po 1952 roku zmieniono teżz sposob walki
z partyzantkaę. Zaprzestano stosowania dużzych formacji wojskowych na korzysc
małych samodzielnych oddziałow, ktorych działania były poprzedzone odpo¬
wiednim rozpoznaniem wywiadowczym. W tych działaniach liczyły sięe przede
wszystkim wiedza, doswiadczenie oraz w y t r z y m a ł o s c każzdego zżołnierza
z osobna, a nie obezwładniajaęca siła o g n i a .
38

39

Krytycy brytyjskiej kampanii w Malezji w latach 1948-1960 twierdzaę
w zwiaęzku z tym, żze jej sukces nie został osiaęgnieęty za pomocaę metod
polegajaęcych na „zdobywaniu serc i u m y s ł o w " . Porazżka partyzantow miała
miejsce głownie dzięki siłowym działaniom Brytyjczykow w latach 1950-1952,
gdy stosowano podejscie „znajdz i zniszcz". Przyznał to nawet Chin Peng,
sekretarz Komunistycznej Partii Malezji, ktorego zdaniem pozycja partyzantow
w Malezji była najsilniejsza w latach 1949-19 5 0 .
40

Dlatego stosowanie frazy „serca i u m y s ł y " wobec zwycieęskiej brytyjskiej
operacji w Malezji nie oddaje w pełni rzeczywistosci i ukrywa represyjne metody
czeęsto połaęczone z dopuszczaniem sieę poważznych naruszen praw człowieka.
Represje stosowane przez Brytyjczykow w Malezji nie były odosobnione podobnie posteępowali rowniezż w Kenii czy w czasie innych konfliktow kolo¬
nialnych. T u wystarczy chocby wspomniec powstanie Mau Mau krawo stłu¬
mione przez wojska brytyjskie w 1955 r o k u .
4 1

Z tego p u n k t u widzenia fraza „serca i u m y s ł y " jest czeęsto postrzegana jako
„zaklęecie", majaęce ukryc przed organizacjami ochrony praw człowieka, opiniaę
publicznaę czy mediami, zże w rzeczywistosci skuteczne prowadzenie działan
przeciwpartyzanckich mozże wiaęzac sieę z dużzymi represjami. Argument ten wykorzystujaęrowniezż ci, ktorzy twierdzaę, żze nalezży unikac wszelkich interwencji

3 8

J.P. O n g k i l i , Nation-building

in Malaysia

1946-1974,

O x f o r d U n i v e r s i t y Press, Singapur

1985, s. 79.
3 9

4 0

4 1

P. D i x o n , op.cit., s. 369.
Ibidem.
D . A n d e r s o n , Histories

of the Hanged: Britain's

Dirty War in Kenya and the End of

Empire,

W e i d e n f e l d &amp; N i c h o l s o n , L o n d o n 2005; H . Bennett, The Other Side of the COIN: Minimum
Exemplary Force in British Army Counterinsugency

and

in Kenya, „ S m a l l W a r s and Insurgencies" 2007,

t. 18, n r 4, s. 6 3 8 - 6 6 4 , za: P. D i x o n , op.cit., s. 370.

�3. Świadomość miedzykulturowa jako narzędzie i warunek „zdobywania serc i umysłów"... 263

- czy to przeciwpartyzanckich, czy też pokojowych - gdyż nie pozwalają one
wykluczyć naruszenia praw c z ł o w i e k a .
Trudno jednak nie zgodzic się z t y m , że Brytyjczycy wyciagnęli odpowiednie
wnioski z walk w Malezji i potrafili dostosowac swoja, wojskowa, k u l t u r ę
organizacyjna, do potrzeb walki z partyzantka, jeszcze wtedy, gdy konflikt trwał.
Ostatecznie do zwycięstwa d o p r o w a d z i ł o stosowanie małych jednostek taktycz­
nych, k t ó r e wykazywały odpowiednia elastycznosc w dostosowywaniu sie do
lokalnych w a r u n k ó w , mogły również byc szybko przerzucane w inne miejsca.
Do tego doszła polityka stosowania m i n i m u m siły, ktora w wypadku wojsk
brytyjskich dobrze było widac w Afganistanie. Brytyjczycy stosowali i stosuja
siłeę jedynie wtedy, gdy mogaę osiaęgnaęóc dzieęki niej odpowiedni efekt ekono¬
miczny, polityczny czy propagandowy .
42

43

3. Świadomość miedzykulturowa jako narzędzie i warunek „zdoby­
wania serc i umysłów" w operacjach przeciwpartyzanckich
Niewatpliwie należy podkreslic jedno: koncepcja hearts and minds jest nierozer¬
walnie spleciona z doktrynami działanó przeciwpartyzanckich, a jej odrodzenie
w X X I wieku przybrało czesciowo formułe swiadomosci międzykulturowej.
Traktowanie przez wojsko koncepcji „swiadomosci miedzykulturowej" jest
bowiem przynajmniej w częesci traktowaniem utylitarnym: tak samo jak kon¬
cepcja hearts and minds ma bowiem słuzżyc „wygraniu" poparcia ludnosci cywilnej
i , dzieki temu, zwiekszeniu efektywnosci prowadzonych d z i a ł a ń . J e d n a k głebsza
analiza kształtowania sięe koncepcjihearts and minds wkontekscie działan przeciwpartyzanckich oraz analiza koncepcji swiadomosci mieędzykulturowej pokazujaę, izż
choc obie majaęduzżaęczęesc wspolnaę, to jednak nie mogaę zostac utożzsamione.
Relacje między tymi koncepcjami m o ż e zilustrowac nastepujacy wykres:

Rysunek

18. Relacje

między

koncepcjami

C C A , Hearts &amp; Minds oraz C O I N
COIN - Counter-Insurgency operations (operacje przeciwpartyzackie); CCA - Cross-Cultural Awareness
(swiadomosc miedzykulturowa); Hearts and Minds
(„serca i umysły").
Zrodło: Oprac. własne.
42
43

P. D i x o n , op.cit., s. 3 7 1 .
J.A. N a g l , op.cit., s. 205.

�264

VI. Antropologizacja wojska i działań wojskowych

Częesc wspolnaę wszystkich tych pojęec stanowi niewaętpliwie wiedza o kultu¬
rze: ona jest podstawaę do rozwijania swiadomosci mięedzykulturowej, podstawaę
projektowania działan majaęcych na celu „zdobywanie serc i u m y s ł o w " oraz
elementem efektywnych działan przeciwpartyzanckich. Tym, co beędzie rożznic te
koncepcje, saę cel, kontekst i sposob realizacji, rozżny w przypadku szerokiego
spektrum działan, w ktorych możzliwe beędzie użzywanie swiadomosci mieędzykulturowej, niezaweężzanej tylko i wyłaęcznie do operacji przeciwpartyzanckich,
gdyżz zagadnienie to lokuje sieę takżze jako istotne w dyskusji nad operacjami
pokojowymi, budowania pokoju, stabilizacyjnymi etc. Rowniezż koncepcja
„zdobywania serc i u m y s ł o w " ma inny zasięeg i kontekst swojego powstania
niżz koncepcja swiadomosci mięedzykulturowej. To jednak, co je łaęczy, to fakt ich
wspolnego wysteępowania w ł a s n i e w kontekscie operacji przeciwpartyzanckich.
Poczatkow refleksji nad specyfika wojen przeciwpartyzanckich w X X wieku
mozna szukac u słynnego Lawrence'a z Arabii (Thomas Edward Lawrence,
1888-1937), ktory pisał, żze „rebelia" potrzebuje trzech rzeczy: bazy nie do
zdobycia (za takaę u z n a w a ł takzże, obok baz w sensie geograficzno-fizycznym,
„umysły ludzi"), bezwzględnego wroga z prawdziwego zdarzenia i przyjaznej
ludnosci. Ten ostatni element okreslał jako kluczowy: „Na rebelięe składa sięe 2%
aktywnie razżaęcych wroga bojownikow i 98% ich biernych sympatykow. (... )
W k i l k u słowach: powstancy, jesli saę mobilni, zabezpieczeni (w sensie
niedostęepnosci pewnych obiektow dla nieprzyjaciela), dysponujaę czasem oraz
ideaę, ktora zjednuje i m przychylnosc ludnosci, odniosaę zwycieęstwo ( . . . ) " .
44

Thomas Lawrence brał udział jako tajny wysłannik Wielkiej Brytanii w kon¬
struowaniu ruchu partyzanckiego w krajach arabskich przeciwko imperium
osmanskiemu, ktore przystęepujaęc do I wojny swiatowej po stronie panstw
centralnych, p o s t a w i ł o sztab brytyjski w obliczu grozby realizacji niemieckiego
planu osi Berlin-Bagdad. Pojawił sieę więec pomysł, by wzniecic powstanie
Arabow przeciwko Turkom, ktore zwiaęzałoby ich siły. Arabowie byli rozbici
i s k ł o c e n i , ale m o g ł a ich zjednoczyc wizja uwolnienia od jarzma pogardza¬
nych i znienawidzonych Turkow. Rewolucja arabska dawała szansęe zdezorga¬
nizowania armii tureckiej, w ktorej słuzżyło około 40% żzołnierzy pochodzenia
arabskiego .
45

W y w o ł a n i a rewolucji (z sukcesem) podjaęł sięe Lawrence, ktory swoje przy¬
gody opisał w, uznanych za jedno z najwybitniejszych dzieł prozy angielskiej,
Siedmiu filarach mądrości .
Posmak gorzkich realiow wojennych, pisanych
z dużzym dystansem, a zarazem wnikliwosciaę, jak rownieżz barwny jeęzyk, j a k i m
napisane zostały dwa tomy Siedmiu filarśow,możze
przyblizżyc nastęepujaęcy
46

4 4

Te

rozwazania Lawrence'a z a r t y k u ł u

będacego

p r z y w o ł u j e i cytuje za: J.D. Kiras, Wojna nieregularna:

baza dla

terroryzm

J. Baylis, J. W i r t z , C.S. Gray, E. C o h e n (red.), Strategia we współczesnym
studiśow strategicznych,

filarśwmadrosci
partyzanckie,

[w:]

swiecie. Wprowadzenie

do

W y d a w n i c t w o U n i w e r s y t e t u Jagiellonskiego, K r a k o w 2009, s. 177.

4 5

Za: M . K . D z i e w a n o w s k i , Farys z Oksfordu,

4 6

T.E. Lawrence, Siedem filarśwmadrosci,

1971.

Siedmiu

i działania

„Mowiaę W i e k i " 1994, n r 1.
Panstwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa

�3. Swiadomosc miedzykulturowa jako narzedzie i warunek „zdobywania serc i umysłów"... 265

fragment: „Tymczasem nasze ofiary i trudy poszły na marne, nie przynoszaęc
zżadnego rezultatu z wyjaętkiem raportu, ktory jako pokarm dla sztabu w y s ł a ł e m
do brytyjskiej kwatery głownej w Palestynie. Był to tandetnie napisany,
efekciarski elaborat, p e ł e n dziwacznych alegorii i sztucznej prostoty. Na pod¬
stawie tego dokumentu możzna mnie było sklasyfikowac jako skromnego
amatora, ktory z całych sił stara sieę nasladowac wielkie wzory. W rzeczywistosci
byłem b ł a z n e m , ktory z szyderczym błyskiem w oczach patrzył, jak jego
zwierzchnicy bijaęw beębny, maszerujaęc pod przewodem swego kapelmistrza Focha - utarta droga rozlewu k r w i prosto w o b j ę c i a Clausewitza. Zarowno
bitwa, jak i raport były niemal we wszystkich szczegołach parodiaę obowiaęzujaęcych teorii militarnych. W kwaterze głownej przyjeęto go ciepło i z naiwnaę
prostodusznosciaę, jakby dla ukoronowania dowcipu uznano za tak przekonujaęcy
dowod mych zasług, żze ofiarowano m i odznaczenie. Nasze mundury wyglaędałyby znacznie efektowniej, gdyby kazżdy żzołnierz mogł bez swiadkow redagowac
komunikaty o swych czynach na froncie" . W i n n y m fragmencie opisywał
zwyczaje „ludzi pustyni": „ N a rzadko zaludnionej pustyni wszyscy znamienici
ludzie znajaę sięe osobiscie i zamiast ksiaęzżek studiujaę genealogieę swych rodow.
Ignorancja w tej dziedzinie narazża kazżdego człowieka na miano prostaka lub
obcego, a obcych nie dopuszcza sieę ani do konfidencji, ani do familiarnych
rozmow i narad. Nic tak mnie nie męczyło (a j e d n o c z e ś n i e od niczego tak
bardzo nie z a l e ż a ł o powodzenie mojej misji), jak nieustanna gimnastyka
u m y s ł o w a i pozowanie na wszechwiedzaęcego przy kazżdym pierwszym
zetknieęciu z nieznanym m i p l e m i e n i e m " .
47

48

W opinii wielu wspołczesnych badaczy Thomas Lawrence był wybitnym
specjalistaę od dwoch rzeczy: prowadzenia skutecznych działan partyzanckich
i rozumienia Arabow (rozdz. I I i I I I w tomie pierwszym Siedmiu jllarowmądrosti
sa p o s w i ę c o n e charakterystyce Arabow). Nic więc dziwnego, zejego 27 arty­
kułów - praktycznych porad i spostrzeżen z Arabii, ułozonych w 27 punktach
i opublikowanych w 1919 roku w „Biuletynie Arabskim" - stało sieę wzorem, do
ktorego dzis odwołujaę sieę takżze wspołczesni tworcy nowoczesnej kulturoi populacjo-centrycznej doktryny działan przeciwpartyzanckich: David Kilcullen
(28 punktow) i David Petraeus (14 spostrzezżen) .
49

O ile jednak tekst Lawrence'a był napisany jako praktyczny przewodnik dla
sił brytyjskich przy werbowaniu Arabow do w a l k i przeciwko i m p e r i u m
osmanskiemu, o tyle zasady Kilcullena majaę pomoc amerykanskim zżołnierzom
w „zdobywaniu serc i u m y s ł o w " ludnosci cywilnej. Oprocz licznych podobienstw mieędzy t y m i dwoma tekstami, jak np. opisywanie kwestii wreęczania
podarunkow, podkreslanie zasadnosci cierpliwego podejscia do miejscowych, saę
tezż pewne istotne rozżnice. Thomas Lawrence opisuje chocby, jak należzymowic,
ubierac sieę czy wspołdziałac z Arabami. U Davida Kilcullena nie znajdziemy

4 7

Ibidem, t . 2, s. 135.

4 8

Ibidem, t . 2, s. 39.

4 9

W s z y s t k i e t r z y teksty znajdujaę sięe w A n e k s i e .

�266

VI. Antropologizacja wojska i działan wojskowych

tego typu etnograficznych szczegołow, możzna raczej powiedziec,zże przekazuje
on niewiele „wiedzy kulturowej". Skupia sięe natomiast na przekazaniu tego,
w jaki sposob należzy przygotowac sięe do misji, wykonywac zadania podczas jej
trwania i w jaki sposobjaę zakonczyc .
David Kilcullen podzielił swe 28 zasad na trzy wyrazne grupy. Pierwsze
9 zasad dotyczy w ł a s n i e przygotowan, ktore powinny byc podjete jeszcze przed
dotarciem na teren operacji. Zasady od numeru 10 do 20 dotyczaę kwestii
zwiaęzanych z przebywaniem juzż na terenie operacji i powinny byc w szczegolnosci - zdaniem ich autora - brane pod uwagęe przy wykonywaniu zadan
operacyjnych. Natomiast zasady od 21 do 26 dotyczaę regularnej wspołpracy
z miejscowaę ludnosciaę, ktora mozże zaistniec wtedy, gdy sytuacja w ramach
operacji bęedzie mozżliwie jak najbardziej stabilna. Na zakonczenie autor podaje
punkt 27, ktory dotyczy fazy opuszczania terenu operacji przeciwpartyzanckiej,
a nasteępnie punkt 28, ktory stanowi podsumowanie wszystkich poprzednich
(por. Aneks).
50

Działania przeciwpartyzanckie David Kilcullen charakteryzuje jako rywalizacjeę z partyzantami o prawo i zdolnosc do zdobycia serc, u m y s ł o w i akceptacji
danej populacji. Wskazuje, ze aby wygrac, nalezy zdobyc szacunek ludnosci
zamieszkujaęcej dany obszar, ugruntowany d z i a ł a n i a m i na rzecz lokalnej
społecznosci oraz zaufaniem wynikajaęcym z realizacji wczesniej złozżonych
obietnic, w szczegolnosci w kwestii zapewnienia bezpieczenstwa. Jego zdaniem
stereotypy i plotki saę na t y m polu bitwy silniejsze niżz fakty czy tezż setki
czołgow .
51

David Kilcullen należzy niewaętpliwie do czołowych teoretykow i zarazem
praktykow w kwestii skutecznych działan przeciwpartyzanckich. Jego prace: The
Accidental Guerilla. Fighting Small Wars in the Midst of a Big One (Oxford University
Press 2009) oraz Counter-insurgency (Melbourne 2010) z a l i c z a j a s i e do
wspołczesnych, „klasycznych" prac poswięeconych d z i a ł a n i o m przeciwpartyzanckim. Do innych „klasykow" w tej dziedzinie zaliczyc mozżna takzże Davida
Galuli, Counterinsurgency Warfare: Theory and Practice (Westport 2008), Rogera
Trinquiera, Modern Warfare: A French View of Counterinsurgency (Westport 2008);
Johna A . Nagla, Learning to Eat Soup with a Knife. Counterinsurgency Lessons from
Malaya and Vietnam (Chicago 2002), Roberta Thompsona, Defeating Communist
Insurgency: Experiences from Malaya and Vietnam (London 1966). Nie jest to
oczywiscie lista wyczerpujaęca. Poniewazż jednak „zwrot k u l t u r o w y " jest splecio¬
ny z renesansem tych doktryn, warto przyjrzec sieę temu, jakie reguły, zasady
i przestrogi zawarte saę w doktrynach przeciwpartyzanckich, a nasteępnie jak,
m i m o wiedzy o nich, po kolei je ł a m a n o .

5 0

R.J. Gonzalez, Towards Mercenary Anthropology? The New US Army Counterinsurgency Manual

FM 3-24 and the Military-Anthropology
5 1

D. Kilcullen,

Twenty-Eight

IOSPHERE, lato 2006,
pdf, s. 29.

Complex, „ A n t h r o p o l o g y Today" 2007, t. 23, nr 3, s. 16.
Articles:

Fundamentals

of Company-Level

Counterinsurgency,

http://www.au.af.mil/info-ops/iosphere/iosphere_summer06_kilcullen.

�4. Doktryny przeciwpartyzanckie i ich realizacja w Iraku i Afganistanie

267

4. Doktryny przeciwpartyzanckie i ich realizacja w Iraku i Afganistanie
Niezależnie od istniejących opracowan kwestii wojny (przeciw)partyzanckiej, jej
cechy charakterystyczne, powtarzajaęce sieę w zasadzie u wszystkich badaczy, saę
nasteępujaęce:
• jest prowadzona przez siły rzaędowe przeciwko aktorom niepanstwowym;
• celem partyzantow jest usunięecie danego rzaędu lub wyzwolenie danego
terytorium spod okupacji;
• wojna przeciwpartyzancka odrożznia sieęrownieżz od wojny przeciw terrorys¬
t o m zakresem wsparcia, jaki partyzanci majaęwsrod miejscowej l u d n o s c i .
52

Ze wzgledu na scisłe powiazanie tych trzech e l e m e n t ó w należy przyjrzec się
rozwojowi koncepcji działanó przeciwpartyzanckich. Sama koncepcja była
rozwijana w roóżznych kierunkach w zalezżnoósci od doóswiadczenó i historii sił
zbrojnych, któore wcielały jaęw żzycie. Mozżna w zwiaęzku z t y m wyroóżznióc co naj¬
mniej kilka podejósóc, dobrze opisanych w literaturze, tutaj zostanaę przybliżzone
podejóscia brytyjskie i amerykanóskie.
Idea prowadzenia działanó przeciwpartyzanckich została przedstawiona
i poszerzona przez takich autorow brytyjskich, jak Julian Paget, Robert Thomp­
son, Richard Clutterbuck czy Frank Kitson. Brytyjska koncepcja „zdobywania
serc i umysłoów" obejmuje cztery podstawowe czynniki skutecznego d z i a ł a n i a .
Pierwszy z tych czynnikoów to wola elity politycznej danego kraju do
pokonania partyzantoów. Nie wystarczy t u jedynie zwycięestwo militarne - jeżzeli
to partyzanci zdobeędaę „serca i u m y s ł y " społeczenóstwa, to dla rzaędu walka jest
przegrana. Jak wskazywał wspomniany juzż generał Frank Kitson, rozwiaęzania
wojskowe pełniaę w t y m wypadku jedynie roleę słuzżebnaę dla aktywnoósci poli53

5

4

tycznej .
Drugi czynnik to wygranie bitwy o „serca i u m y s ł y " danego społeczenóstwa.
Jest to istotne o tyle, ze ludzie przestana, popierac partyzantke, jeżeli uwierza, iż
ich rzaęd jest w stanie jaę rzeczywióscie pokonaóc. Gdy bęedaę mieli przeóswiadczenie,
zże partyzanci mogaę wygraóc z rzaędem - nie bęedaę ryzykowaóc, wystęepujaęc
przeciwko tym, którzy byc m o ż e w przyszłosci beda miec nad n i m i władzę. Jako
sposoby na wygranie bitwy o „serca i u m y s ł y " wskazuje sieę m . i n . zaangażzowanie
lokalnej społecznoósci w projekty obywatelskie i działalnoósóc społecznaę oraz
wzmocnienie inicjatyw lokalnych, działania psychologiczne za poósrednictwem
ósrodkoów masowego przekazu, któore bęedaę nakierowane na wsparcie strony
rzaędowej, jak roówniezż uzżywanie siły jedynie wtedy, gdy jest to rzeczywióscie
niezbeędne, aby nie odstraszaóc lokalnej społecznoósci .
55

5 2

P. D i x o n , op.cit., s. 356.

5 3

Ibidem, s. 357.

5 4

F. K i t s o n , A Bunch of Five, L o n d o n 1977, s. 283, za: P. D i x o n , op.cit., s. 358.

5 5

P. D i x o n , op.cit., s. 359.

�268

VI. Antropologizacja wojska i działan wojskowych

Trzecim czynnikiem jest prymat użzywania sił policyjnych w walce party¬
zanckiej zamiast uzżywania regularnych formacji wojskowych. Wskazuje sieę, zże
siły policyjne saę bardziej skuteczne w pozyskiwaniu informacji wywiadowczej,
lepiej w s ł u c h u j a się w nastroje lokalnej społecznosci i t y m samym lepiej nadaja
sięe do „zdobywania serc i u m y s ł o w " jej członkow. Stosowanie sił policyjnych
pozwala zazwyczaj szybciej zaszczepic wsrod mieszkancow wizjęe powrotu do
normalnosci, mozże byc rowniezż tansze od utrzymywania regularnej armii. Siły
policyjne zazwyczaj bęedaę stosowac mniej przemocy nizż wojsko, bęedaęrowniezż
bardziej s k ł o n n e do nawiaęzywania kontaktow z lokalnaę s p o ł e c z n o s c i a ę z założzenia ich obecnosc na danym terenie jest przeciezż dłuzższa. Lokalne siły
policyjne saę w zwiaęzku z t y m lepiej obeznane z terenem, kulturaę i społeczenstwem zamieszkujaęcym dany obszar. Należzy jedynie uwazżac, aby jedna
grupa społeczna nie z d o m i n o w a ł a zbytnio formacji policyjnych tak, aby nie
doprowadzic do dyskryminacji innych g r u p .
56

Jako czwarty czynnik wskazuje sieę skoordynowane zarzaędzanie działaniami
we wszystkich aspektach w a l k i przeciwpartyzanckiej. Chodzi t u przed
wszystkim o aspekty polityczne, społeczne, psychologiczne czy wojskowe skoordynowane działania beędaę miały wieększe znaczenie nizż suma tych działan,
liczaęc kazżde z osobna .
Z kolei Robert Thompson wyrozżnia pięec czynnikow prowadzaęcych do
„zdobycia serc i u m y s ł o w " : 1. Rzaęd musi miec jasno okreslony cel polityczny:
stworzenie i utrzymanie wolnego, niepodległego i zjednoczonego kraju, ktory
jest politycznie i ekonomicznie stabilny; 2. Rzaęd musi działac zgodnie z prawem;
3. Rzad musi miec całosciowy plan działan; 4. Rzad musi uczynic priorytetem
pokonanie politycznej opozycji, nie partyzantow; 5. W wypadku guerilli rzaęd
musi przede wszystkim zapewnic sobie bezpieczne bazy . Zwłaszcza jesli
chodzi o ostatni punkt, to jego skutecznosc sprawdziła sieę wielokrotnie i okreslana jest jako „ink blot" (przez Brytyjczykow) badź „oil spot" (przez Amerykanow), została rowniezż wprowadzona do Afganistanu za czasow Petraeusa .
57

58

59

Politycy i wojskowi amerykanscy najprawdopodobniej po raz pierwszy uzżyli
terminu Counter-Insurgency w latach 60. X X wieku, aby opisac wojne przeciwko
narodowym ruchom wyzwolenczym podczas zimnej wojny. T e r m i n ten
wydawał sieę Amerykanom bardziej odpowiedni niżz „działania przeciwrewolucyjne", gdyzż słowo „rewolucja" b u d z i ł o w społeczenstwie amerykanskim pozy¬
tywne lub wręecz bohaterskie skojarzenia .
W podręeczniku przeciwpartyzanckim armii amerykanskiej (CFM 3-24)
w obrazowaniu podejscia lokalnych społecznosci do wojska uwypukla sieę
60

5 6

Ibidem, s. 360.

5 7

Ibidem, s. 3 6 1 .

5 8

Za: Paul. D . W i l l i a m s ( r e d . ) , Security Studies. An Introduction,

Y o r k 2 0 0 8 , s. 398.
5 9

6 0

Ibidem.
P. D i x o n , op.cit., s. 356.

Routledge, L o n d o n - N e w

�4. Doktryny przeciwpartyzanckie i ich realizacja w Iraku i Afganistanie

269

znaczenie racjonalnego myóslenia jej członkóow, nakierowanego na realizacjeę
w ł a s n y c h interesóow, pomniejszane jest natomiast znaczenie emocji czy
zwyczajnego przychylnego nastawienia. Jednoczeósnie autorzy podręecznika
poszukujaę rozwiaęzanó pozwalajaęcych budowaóc tzw. sieci zaufania: „gdy juzż
jednostka ulokuje sieę na terenie operacji, jej nasteępnym zadaniem jest budowa
lokalnych sieci zaufania. To jest rzeczywiste znaczenie frazy «serca i umysły»,
która składa sie z d w ó c h odrębnych k o m p o n e n t ó w . «Serca» oznaczaja prze¬
konanie ludzi, zże ich interesy bęedaę najlepiej zrealizowane, jezżeli działania
przeciwpartyzanckie odniosaę sukces. «Umysły» oznaczajaę natomiast przeóswiadczenie członkoów miejscowej społecznoósci, zżezżołnierze walczaęcy z partyzantami
mogaę ich obronióc, a wszelki opóor jest daremny. Nie nalezży sieę zastanawiaóc, czy
ludzie l u b i a ż o ł n i e r z y . C h ł o d n a kalkulacja w ł a s n y c h i n t e r e s ó w , a nie
emocje, to jest to, co n a p r a w d ę s i ę liczy. Po jakims czasie skuteczne sieci
zaufania wrosnaę jak korzenie w danaę społecznoósóc. Wypraęsieci nieprzyjaciela, co
zmusi ich do odkrycia sieę, pozwoli żzołnierzom przejaęóc inicjatyweę, a w konsek¬
wencji zniszczyóc partyzantóow" .
Pomocna dla podsumowania roóżznic w podejósciach brytyjskim i amerykanóskim, majaęcych swoje korzenie w odmiennej kulturze organizacyjnej obydwu
tych armii, jak roównieżz odmiennych doóswiadczeniach historycznych, mozże
okazaóc sieę ponizższa tabela.
61

T a b e l a 14.

W o j s k o w a k u l t u r a organizacyjna d z i a ł a n p r z e c i w p a r t y z a n c k i c h
W i e l k a Brytania

Stany Zjednoczone

Kierunek/Koordynacja

Zwierzchnictwo cywilne

Sposoby w p ł y w a n i a na
społeczeństwo

Z d o b y c i e „ s e r c i umysłóow"

Zdobycie „ s e r c i umysłóow"

za p o m o c a r e f o r m

w z w i a z k u z bezalternatyw-

politycz¬

Zwierzchnictwo wojskowe

n y c h i r o z w o j u gospodarcze¬

n y m p r z e d s t a w i e n i e m prze¬

go

w a g i w ł a s n y c h sił zbrojnych

Użycie siły

M i n i m a l n a siła

P r z y t ł a c z a j a c a siła

Pożądane techniki/siły

Siły specjalne w

połaęczeniu

Jednostki piechoty

z l o k a l n y m i j e d n o s t k a m i nie¬
regularnymi
Zródło: Oprac. własne na podstawie: M.R. DeVore, Institutions, Culture and Counterinsurgency Operations: Why
Do States Fight Similar Insurgencies Differently?, tekst referatu wygłoszonego na Meeting of the International
Studies Association 2011 oraz J.A. Nagl, Learning to Eat Soup With a Knife. Counterinsurgency Lessons from
Malaya and Vietnam, The University of Chicago Press, Chicago 2002, s. 51.

Mozżliwoósci sojuszniczego zwalczania ugrupowanó partyzanckich dodatkowo
zatem komplikujaę odmienna tradycja, doóswiadczenia i sposoby funkcjonowania
sił zbrojnych Wielkiej Brytanii i Stanoów Zjednoczonych, któore ukształtowały
specyficznaę wojskowaę kultureę organizacyjnaę w t y m zakresie. Co prawda wojska

6 1

U.S. A r m y and M a r i n e Corps, Counterinsurgency

Field Manual, Chicago 2007, s. 294.

�270

VI. Antropologizacja wojska i działan wojskowych

amerykanóskie zaczynajaę czerpaóc z doktryny brytyjskiej (pisze o t y m David
Petraeus, kilkukrotnie przywołujaęcy zalecenia w t y m zakresie s f o r m u ł o w a n e
przez Thomasa Lawrence'a ), a przyjmowane definicje dotyczaęce działanó
przeciwpartyzanckich, rozumienia pojeęcia kultury i óswiadomoósci mieędzykulturowej raczej sieę zazeębiajaę nizż mocno róozżniaę, to jednak p r z e ł a m y w a n i e roózżnic
w t y m zakresie dokonuje sieę bardzo powoli.
62

Powróot do idei „zdobywania serc i umysłóow" (hearts and minds) ludnoósci
lokalnej w Afganistanie miał zastaępióc doktryneę „szoku i przerażzenia" (shock and
awe), ktoóraę zastosowano w Iraku w marcu 2003 r o k u . „Szok i przerazżenie",
zamiast wósroód zwolennikoów Saddama Husajna, z czasem z a p a n o w a ł y raczej
w amerykanóskim wojsku, ktoóre m u s i a ł o zmierzyóc sieę z samoboójczymi atakami
i partyzanckimi metodami walki, do ktoórych wyszkoleni zgodnie z American way
ofwar
żzołnierze w ogoóle nie byli przygotowani. O wczesny p u ł k o w n i k David
Petraeus, w swoich szeroko komentowanych Observations From Soldiering in Iraq,
ktoóre opublikował w 2006 roku, tuzż przed nominacjaę na głóownodowodzaęcego
Multi-National Force-Iraq (od stycznia 2007 do wrzesnia 2008) w punkcie 9 (z 14
obserwacji) napisał: Cultural Awareness is a force mulitplier . Sam zaós, w pierwszej
fazie kampanii w Iraku odpowiedzialny za rejon Mosulu, zrealizował tam 4500
projektoów odbudowy, a do obiegowych haseł z tamtego okresu w e s z ł o jego
powiedzenie: „pieniaędze saę amunicjaę" . Skutecznoósóc takich właósnie działanó
w walce z tzw. przeciwnikiem nieregularnym potwierdzajaę właósciwie wszyscy
badacze (w zdecydowanej więekszoósci praktycy) w dziedzinie zwalczania działanó
o charakterze partyzanckim. W e d ł u g Davida Galuli, przy działalnoósci przeciwpartyzanckiej, te o charakterze stricte militarnym stanowióc powinny zaledwie
20%, p o z o s t a ł e zas 80% przypasc powinno na działania c y w i l n e .
6 3

64

ó

65

66

67

Amerykanóskie działania w Iraku dajaę obraz zaróowno armii, jak i politykoów
kompletnie nieprzygotowanych na realia tej operacji. Derek Gregory zauważza:
„wiele z problemóow, przed któorymi stanęeły Stany Zjednoczone od czasoów
inwazji na Irak w 2003 roku, możzna powiaęzaóc z niecheęciaę administracji Busha
do użzywania dwóoch słoów oraz porazżkaę w zaplanowaniu i przygotowaniu sięe na
każzde z nich: okupacja i partyzantka. Oba saę ze sobaę oczywióscie ósciósle powiaęzane; ludzie nie lubiaężzyóc pod wojskowaę okupacjaę. Amerykanie znaleózli sięe na

6 2

D . H . Petraeus, Learning Counterisurgency,

6 3

K . I . Sepp, From

Counterinsurgency
6 4

'Shock

and

Awe'

to

op.cit.
'Hearts

and

Minds':

The Fall

and

Rise

of

US

Capability in Iraq, „ T h i r d W o r l d Q u a r t e r l y " 2 0 0 7 , t. 28, n r 2.

Z w i e l u p u b l i k a c j i na ten t e m a t zob. R. W e i g l e y , The American Way ofWar.

United States Military

Strategy and Policy, M a c m i l l a n C o m p a n y , L o n d o n

A History

of

1973.

6 5

D . Petraeus, Observations from Soldiering in Iraq, „ M i l i t a r y R e v i e w " s t y c z e ó - l u t y 2006, s. 3.

6 6

M . R . G o r d o n , 101st Airborne

Scores Success in Reconstruction

of Northern Iraq, „ N e w Y o r k

T i m e s " , 4 wrzeósnia 2 0 0 3 .
6 7

D . Galula, Counterinsurgency

W e s t p o r t 2 0 0 8 , s. 63.

Warfare: Theory and Practice, Praeger Security I n t e r n a t i o n a l ,

�4. Doktryny przeciwpartyzanckie i ich realizacja w Iraku i Afganistanie

271

ulicach Bagdadu, ktore nie były niestety usiane p ł a t k a m i rozż, za to były
wypełnione ludzmi" .
Utrzymujący się do tamtej pory w szkoleniu wojskowym miejski model walki
ukazywał miasta jako troźjwymiarowe przestrzenie pozbawione ludnoźsci. Rzeczywistoźsźc wojskowa była oczywiźscie zupełnie inna. Pentagon nie był jednak dobrze
przygotowany na tego rodzaju wyzwanie, gdyzż głoźwny nacisk został położzony na
RMA i rozwoźj nowych technologii, mogaęcych mieźc zastosowanie głoźwnie
w konwencjonalnej walce, nieprzydatnych jednak w „nowych wojnach", prowa¬
dzonych przeciwko wrogowi niezwiaęzanemuzzżadnym panźstwem czy narodem.
68

Podział mieędzy wojskami stacjonujaęcymi w Iraku a mieszkanźcami zaczaęł sieę
pogłeębiaźc, a ataki przeciwko zżołnierzom sił koalicji nasilały sięe. W 2005 roku
dowźodca wielonarodowych sił w Iraku ( M N F - I ) , generał George Casey,
zdecydował, żze najbardziej efektywnym sposobem na ograniczenie liczby ofiar
po stronie sił koalicji bęedzie zmniejszenie obecnoźsci wojsk. Amerykanźskie
oddziały wycofały sięe do olbrzymich baz (Forward Operating Bases - FOBs)
połozżonych na przedmieźsciach. Mocno ufortyfikowane, były przedstawiane jako
przyczoźłki dla operacji taktycznych i „ucieczka od niebezpieczenźstwa, miejsce,
gdzie możzna odnowiźc naruszone zdrowie psychiczne" . Takie podejźscie
s p o w o d o w a ł o , wedle słow George'a Packera, stworzenie „jednej z najbardziej
izolowanych okupacji w historii". Podrźozżujaęc mięedzy strefami zielonymi a strefaę
czerwonaę - jak nazywana była reszta Iraku - Packer doźswiadczył „dwźoch
odręebnych rzeczywistoźsci, istniejaęcych po przeciwnych stronach. Od tej pory,
jego zdaniem, amerykanźscy zżołnierze mieli prowadziźc działania przeciwpartyzanckie, «poruszajac się prawie na oslep po obcym t e r e n i e » " . Wiekszosc
oddziałoźw rzadko opuszczała bazeę, a te, ktoźre juzż to czyniły, przeprowadzały
patrole za pomocaę helikopterźow i wozoźw terenowych, co zasłuzżyło na okreźslenie mianem «turystyki wojennej» (war
tourism)" .
69

70

71

Tytuł opublikowanej w 2005 roku ksiaężzki Packera The Assasin s Gate: America
in Iraq
posłużył jako metafora obecnosci S t a n ó w Zjednoczonych w Iraku.
Brama, było główne wejscie do zielonej strefy w Bagdadzie, nazwanej po arabsku
Bab al-Qasr, czyli Brama Pałacowa (z racji tego, iz w niedalekiej odległosci
miescił sięe pałac Saddama Husajna, w ktorym nastęepnie rezydowały w ł a d z e
okupacyjne). Z inicjatywy Amerykanow brama została nazwana Assassins Gate,
z racji tego, izż oddział, ktory za niaę odpowiadał, nosił nazweę Alpha Assasins.
George Packer wskazywał, żze Irakijczycy czeęsto skarzżyli sieę na sposob, w jaki
amerykanscy żzołnierze zmieniali nazwy ich autostrad i budynkow, czy teżz
72

6 8

D . Gregory, The Biopolitics

of Baghdad: Counterinsurgency

and the counter-city,

„Human

Geography" 2 0 0 8 , n r 1.
6 9

L . W o n g , S. Gras, CU @ the FOB: How the Forward

Operating Base is changing the life of

combat soldiers, Strategic Studies I n s t i t u t e , marzec 2006, s. 1.
7 0

G. Packer, The Assassins

Gate: America

2005.
7 1

Por. D . Gregory,

7 2

G. Packer, op.cit.

op.cit.,s.3.

in Iraq, Farrar, Strauss and G i r o u x , N e w Y o r k

�272

VI. Antropologizacja wojska i działan wojskowych

przesuwali granice dystryktow. To nieustannie p r z y p o m i n a ł o i m o fakcie zewneętrznej i niechcianej okupacji. Błęedne t ł u m a c z e n i a i niezrozumienie sytuacji
stanowiaę zresztaę motyw przewodni jego ksiaężzki .
M i m o zże inwazja na Irak w 2003 roku miała poczaętkowo charakter
konwencjonalnych działan zbrojnych, w k r o t c e p r z e k s z t a ł c i ł a s i e ę de facto
w działania przeciwpartyzanckie. Brytyjczycy starali sieę w p ł y w a c na amerykanskie myslenie i planowanie podczas tych operacji, aby wymoc mniej kon¬
wencjonalne podejscie i w konsekwencji doprowadzic do stosowania mniejszej
przemocy. Krytykowali Amerykanow za represyjne podejscie do Irakijczykow,
traktowanie ich jako „podludzi", tymczasem sami starali sięe nie naduzżywac
przemocy i minimalizowac swoje interwencje wewnaętrz irackiego społeczens t w a . Brak jednolitosci w podejsciu wojsk brytyjskich i amerykanskich do
zarzaędzania o k u p o w a n y m obszarem w p ł y w a ł negatywnie na możzliwosc
wdrazżania przez Brytyjczykow metod bardziej koncyliacyjnych. Brytyjczycy byli
bowiem postrzegani jako s k ł a d o w a sił amerykanskich i Irakijczycy czeęsto
przypisywali i m stosowanie tych samych metod, j a k i m i p o s ł u g i w a l i sięe
Amerykanie. Jednym z przykładow braku jednolitego podejscia było nastawienie
do lokalnych m i l i c j i . Gdy Brytyjczycy probowali właczaź c z ł o n k o w t y c h
organizacji w zżycie polityczne i zachęecac do wstęepowania w szeregi tworzonej
przez nich lokalnej policji, wojska amerykanskie na swym obszarze okupacyj¬
nym przystaępiły do eliminacji tzw. armii Mahdiego Muktady al-Sadra . W t y m
kontekscie znamienne s a ę s ł o w a głownodowodzaęcego brytyjskiej armii generała Mike'a Jacksona, ktory w kwietniu 2004 roku, dystansujac sie od
amerykanskiego podejscia, powiedział, żze: „ m u s i m y walczyc wspolnie z żzołnierzami amerykanskimi. Nie oznacza to jednak, zże musimy walczyc tak jak
Amerykanie" .
73

74

75

76

W obliczu zmiany 1 wrzesnia 2010 roku operacji „Iracka w o l n o s c " n a
operacjeę „ N o w a jutrzenka" (Operation New Dawn), majaęcej symbolizowac koniec
działan o charakterze militarnym i poczaętek „prawdziwej" odbudowy, a nasteępnie oficjalnego zakonczenia wojny w Iraku 15 grudnia 2011 roku i wycofania
sieę oddziałow amerykanskich z tego kraju pod koniec grudnia 2011, warto
przypomniec słowa Kaleva Seppa: „Dla Stanow Zjednoczonych najwazżniejszym
sojusznikiem w Iraku sa sami Irakijczycy. Osiągnięcie celow polityki amerykanskiej jest praktycznie w całosci uzalezżnione od Irakijczykow, bez ich bezposredniego zaangazżowania i pomocy Stany Zjednoczone nie beędaę w stanie
stworzyc warunkow, w ktorych mozżliwe bęedzie osiaęgnieęcie sukcesu" .
77

7 3

D . Gregory, 'The Rush to the Intimate'. Counterinsurgency and the Cultural

Turn in Late

Modern

War, „ R a d i c a l P h i l o s o p h y " l i p i e c - s i e r p i e n 2008, n r 150, s. 2.
7 4

S. Rayment, US Tacticts

Condemned by British

Officers,

„ D a i l y Telegraph", 11

kwietnia

2004, za: P. D i x o n , op.cit., s. 373.
7 5

P. D i x o n , op.cit., s. 373.

7 6

R. N o r t o n - T a y l o r , General Hints

Out at US Tactics, „ T h e G u a r d i a n " , 21 k w i e t n i a 2004,

za: P. D i x o n , op.cit., s. 374.
7 7

K . I . Sepp, From 'Shock and Awe',

op.cit., s. 223.

�4. Doktryny przeciwpartyzanckie i ich realizacja w Iraku i Afganistanie

273

Roózżne podejóscie wojsk brytyjskich i amerykanóskich do działanó przeciwpartyzanckich charakteryzuje roówniezż interwencjeę w Afganistanie. Brytyjczycy
bardziej skupiali sieę na działaniach politycznych niżz militarnych. Dla przykładu
jesieniaę 2006 roku negocjowali rozejm w Musa Qala i zgodzili sieę na wycofanie
z miasta, nad ktoórym władzeę miały przejaęóc siły gubernatora okreęgu i lokalnej
starszyzny, przy jednoczesnej obietnicy ze strony talibóow, zże nie zajmaę tego
terenu. Poóózniej talibowie złamali postanowienia rozejmu i zajęeli miasto, co
z m u s i ł o siły N A T O do ponownej walki o nie w grudniu 2007 roku. Takich
negocjacji prowadzonych przez wojska brytyjskie było więecej, czemu ostro
sprzeciwiali sięe Amerykanie, żzaędajaęc, by Brytyjczycy przyjęeli bardziej radykalny
sposoób działanó .
78

Kolejnym p r z y k ł a d e m roóżznego podejóscia wojsk brytyjskich i amerykanóskich
do kwestii „zdobywania serc i umysłóow" lokalnej społecznoósci afganóskiej mozże
byóc to, zże Brytyjczycy byli przeciwni niszczeniu upraw maku, wykorzystywa¬
nego do produkcji opium w prowincji Helmand, dopoóki miejscowym nie uda sięe
znaleózóc innych sposobóow na zarobek. Amerykanie tymczasem nalegali na
bezwarunkowe zniszczenie tych u p r a w . Tarcia pojawiały sięe roównieżz
w kwestiach naduzżywania siły, przestrzegania konwencji genewskich czy w za¬
kresie traktowania wieęóznioów (Abu Ghraib, Guantanamo, baza lotnicza Bagram), jak róownieżz w kwestii amerykanóskich działanó na terenie saęsiadujaęcego
z Afganistanem Pakistanu.
79

Amerykanóskie podejóscie do wojny przeciwpartyzanckiej zbliżzyło sieę do tego
prezentowanego przez Brytyjczykóow w zasadzie dopiero wtedy, gdy za działania
amerykanóskiego wojska w Iraku i Afganistanie zaczaęł odpowiadaóc generał David
Petraeus. Jeszcze w czasie słuzżby w Iraku zauważzył on, zże wojna ta sprowadza
sięe w zasadzie do zwycieęstwa nad społeczenóstwem, a nie nad konkretnaę armiaę,
w zwiaęzku z czym wdrozżył niektóore rozwiaęzania postulowane wczeósniej przez
Brytyjczykoów .
80

Koniecznoósóc „zdobycia serc i umysłóow" społeczenóstwa afganóskiego prokla¬
mowana jako element strategii przeciwpartyzanckiej (COIN) przez generała
Stanleya M c C h r y s t a l a , g ł ó o w n o d o w o d z a ę c e g o Mięedzynarodowymi S i ł a m i
Wspierania Bezpieczenóstwa w Afganistanie (International Security Assistance
Force - ISAF), wspierana roówniezż przez generała Davida Petraeusa, miała byóc
odpowiedziaę i szansaę na zwięekszenie efektywnoósci działanó sił koalicyjnych
w t y m kraju. O tym, zże kultura i polityka majaę na wojnie duzże znaczenie,
przekonano sięe jednak zbyt póoózno. Po ponad dziesieęciu latach obecnoósci sił
81

7 8

P. D i x o n , op.cit., s. 375.

7 9

Ibidem, s. 375.

8 0

M . R . G o r d o n , T. Shanker, Bush to Name a New General to Oversee Iraq, „ N e w Y o r k T i m e s " ,

5 stycznia 2 0 0 7 ; B. H o f f m a n ,

Insurgency

and Counterinsurgency,

N a t i o n a l Security Research

D e v i s i o n , Santa M o n i c a 2004, s. 9, za: P. D i x o n , op.cit., s. 375.
8 1

Z d y m i s j o n o w a n e g o 23

czerwca 2010

w atmosferze skandalu p o p u b l i k a c j i

zapisu

rozmóow z g e n e r a ł e m i jego o t o c z e n i e m przez d z i e n n i k a r z a „ T h e R o l l i n g Stone" M i c h a e l a
Hastingsa The Runaway General z d n i a 22 czerwca 2010.

�274

VI. Antropologizacja wojska i działań wojskowych

82

koalicji w t y m kraju Afganistan, w opinii ekspertoów, staje sięe drugaę Somaliaę .
Winaę możzna za to obarczyóc nie tylko podstawowe braki w wiedzy o kulturze
grup zżyjaęcych na terenach Afganistanu, ale i brak odpowiednich decyzji
politycznych we właósciwym czasie.
Dramatycznaę sytuacjeę w Afganistanie, spowodowanaę brakiem jakiejkolwiek
sensownej strategii rozwoju i odbudowy tego kraju od 7 paózdziernika 2001 roku
do pazdziernika 2011 roku, m o ż n a ocenic za Piotrem Balcerowiczem jako
„dekadęe zaprzepaszczonych szans" . Słowa podsumowujaęce przygotowany
przez autora raport mogaęroówniezż stanowióc zakonóczenie niniejszej króotkiej
analizy: „Obecnie sytuacja jest patowa. Obecnoósóc wojsk obcych, a co za t y m
idzie: ogromne fundusze «pomocowe», ktoóre w rzeczywistoósci miały kupióc
przychylnoósóc mieszkanócóow dla sił okupacyjnych, pogłęebiły uzalezżnienie
Afganistanu. Z jednej strony, wycofanie sieę wojsk w 2014 roku przekazże de
facto całaę władzęe talibom albo tezż doprowadzi do «somalizacji» Afganistanu, t j .
podziału kraju na regiony kontrolowane przez roózżne grupy zbrojne konkurujaęce
ze sobaę o władzeę. W rezultacie Afganistan opadajaęcy na dno pociaęgnie za sobaę
Pakistan (a czyni to jużz od k i l k u lat) i w rezultacie w ręekach taliboów mozże sięe
znaleózóc pakistaónska bronó atomowa. Nawet jeósli sieę nie znajdzie, to Afganistan
pograężzony w chaosie znowu stanie sieę regionem skutecznie eksportujaęcym
rewolucję fundamentalistyczna i ataki terrorystyczne na cały swiat. Z drugiej zas
strony, pozostawienie w Afganistanie sił okupacyjnych pogłęebi tylko negatywne
procesy, ktore na nowo wynoszaę talibow do władzy.
83

Tej patowej i dramatycznej sytuacji mozna było uniknaó. Tak sie nie stało,
gdyzż politycy i wojskowi «wiedzaę lepiej», ignorujaęc ostrzezżenia i analizy
kulturoznawcow, organizacji pozarzaędowych działajaęcych na miejscu i cywil¬
nych ekspertow doskonale znajaęcych r e g i o n " .
W obliczu spodziewanej klęeski, zamiast mowic o Afganistanie jako tescie
wiarygodnosci N A T O , szybko zdewaluowano operacjęe Sojuszu do zwykłego
zadania wojskowego (chodzi o grę s ł o w w j e z y k u angielskim: nie test a task ).
Zadania, w ktoórym ginie coraz więecej, a nie mniej, osoób cywilnych i zżołnierzy.
Tymczasem niezbednym elementem skutecznej strategii „zdobywania serc
i u m y s ł ó w " jest także unikanie strat w ludnosci cywilnej. Dane ukazujace skale
tego zjawiska od pocza t k u obecnoósci sił koalicyjnych w Afganistanie nie
wygla dały dobrze: co prawda w roku 2010, jednym z najbardziej krwawych, jeósli
chodzi o straty, 75% osob zgineło z rak talibów (z 2777 cywilów), to należy
takżze dodaóc do tego dane moówia ce o 588% i 248% wzroóscie liczby zabitych
84

85

86

P. Balcerowicz, Raport: Afganistan
8 3

2011 - dziesięć lat poźniej,

Warszawa 2011.

Ibidem,s.4.

8 4

Ibidem, s. 13.

8 5

W . W a s z c z y k o w s k i , Koniec

operacji w Afganistanie?,

I n s t y t u t Sobieskiego,

Komentarz

nr 95, 1 lipca 2 0 1 1 .
8 6

W p o r o ó w n a n i u do p o p r z e d n i c h

lat, gdy liczba c y w i l i ginaęcych z raęk A m e r y k a n o ó w

i Sojuszu p r z e w y ż s z a ł a straty w l u d n o s c i cywilnej zadawane przez t a l i b o w .

�275

4. Doktryny przeciwpartyzanckie i ich realizacja w Iraku i Afganistanie

87

cywilow w samych tylko prowincjach Helmand i Kandahar . I choc liczba osob
cywilnych ginaęcych „z broni" Sojuszu zmalała, to trzeba pamieętac,żze„smierc
k i l k u przypadkowych ofiar powoduje dziesieęciokrotnie więekszy napływ do
partyzantki osob wywodzaęcych sięe z kreęgu przyjacioł i krewnych zabitych" .
W marcu 2011 roku został takzże przypadkowo zabity przez siły N A T O kuzyn
prezydenta Afganistanu Yar Muhammad Khan, a reporterzy wskazujaę na to, zże
gniew wywołany smiercia bliskich z powodu działan Sojuszu jest d u ż o większy,
nizż gdy cywile ginaęz raęk t a l i b o w .
W roku 2009 generał Stanley McChrystal jednym z priorytetow w zapre¬
zentowanej przez siebie nowej strategii dla Afganistanu uczynił więec ograni¬
czenie liczby „strat ubocznych" wywołanych przez siły m u podlegajaęce . Miał
to na uwadze rownieżz generał David Petraeus, zdajaęcy sobie doskonale spraweę
z katastrofalnych skutkow kazżdej przypadkowej smierci Afganczyka-cywila. Po
przejeęciu dowodzenia w Afganistanie w czerwcu 2010 roku, w w y n i k u dymisji
generała Stanleya McChrystala, generał Petraeus miał rowniezż wprowadzac
w praktykeę ideęe „swiadomosci mieędzykulturowej".
W dniach 11-14 marca 2010 roku European Interagency Security Forum
(EISF) zorganizowało konferencję p o s w i ę c o n a Afganistanowi pod znamiennym
t y t u ł e m Winning „Hearts and Minds" in Afghanistan: Assessing the Effectiveness of
Development Aid in COIN Operations. Jej uczestnicy przedstawili swoje wnioski
w nastęepujaęcych punktach, ktore - ze wzglęedu na ich znaczenie dla prowa¬
dzonych rozważzan na temat skutecznosci samej doktryny przeciwpartyzanckiej
oraz waęsko rozumianej idei „zdobywania serc i u m y s ł o w " - warte saę szerszego
przytoczenia .
Po pierwsze, w opinii uczestnikow konferencji aktualne strategie stabiliza¬
cyjne stosowane w Afganistanie bazujaę na dawno u k s z t a ł t o w a n y c h i obecnie
częesto kwestionowanych załozżeniach, w szczegolnosci żze:
88

89

90

91

• kluczowym motorem destabilizacji jest ubostwo, bezrobocie oraz radykalne
podejscie do islamu;
• rozwoj gospodarczy i modernizacja saę czynnikami stabilizujaęcymi;
• programy pomocowe pozwalajaę zdobywac „serca i u m y s ł y " oraz pomagajaę
legitymizowac władzęe rzaędu;

8 7

Straty w liczbie zabitych dzieci w z r o s ł y o 2 1 % , a k o b i e t o 6%. Za: z r o d ł a O N Z cytowane

w a r t y k u l e NATO

Kills Cousin

world-south-asia-12700630
8 8

of Afghan

President Hamid Karzai;

J. M c C u e n , The Art of Counter-Revolutionary

za: T . Paszewski, Klasycy

http://www.bbc.co.uk/news/

(10.03.2011).
doktryny

War, Stackpole Books, H a r r i s b u r g 1966, s. 6 1 ,

wojny antypartyzanckiej

a operacja

w Afganistanie,

„Sprawy

M i ę e d z y n a r o d o w e " 2 0 1 0 , n r 3, s. 32.
8 9

NATO

9 0

S. M c C h r y s t a l , COMISAF

9 1

Raport

kills...

op.cit.

z konferencji

s Initial Assessment,
dosteępny na

1004WPCReport.pdf (20.10.2011).

K a b u l , 30 sierpnia 2009.

stronie:

http://www.eisf.eu/resources/library/

�276

VI. Antropologizacja wojska i działan wojskowych

• rozszerzanie zasiegu kontroli rzadu centralnego nad danym terytorium
prowadzi do stabilizacji, a projekty rozwojowe sa skutecznymi ósrodkami do
osiagniecia tego rozszerzenia;
• społecznoósóc miedzynarodowa i rza d Afganistanu maja te same cele, jezżeli
chodzi o promocje rozwoju, dobrego rzadzenia i praworzadnosci.
Po drugie, wdrożzenie doktryny przeciwpartyzanckiej nie uwzglednia
odpowiednio kwestii politycznych. W y n i k i badanó prowadzonych w Afganistanie
pokazuja, żze wiele z podstawowych czynnikóow konfliktogennych ma de facto
charakter polityczny - jak np. konflikty etniczne czy miedzyplemienne i wewnatrzplemienne spory. W rzeczywistosci wielu A f g a ó c z y k ó w s a d z i , ze główna
przyczyna braku bezpieczeóstwa jest sam rzad, który jest postrzegany jako
skorumpowany i niesprawiedliwy. Strategia przeciwpartyzancka, zakładajaca
działania na rzecz przekonania społeczenóstwa do tak negatywnie postrzeganego
rzadu, napotyka d u ż e trudnosci, szczególnie gdy talibowie sa przez wielu
odbierani jako bardziej skuteczni w tak podstawowych kwestiach jak za¬
pewnianie bezpieczenóstwa czy wymierzanie sprawiedliwoósci. Bez uwzglęednienia kwestii politycznych zaróowno cele wojskowe, jak i pomocowe saę trudne do
osiaęgnieęcia w pożzaędanym zakresie.
Po trzecie, skutecznie zaplanowana i dostarczona pomoc rozwojowa wydaje
sieę przynosióc pewne korzyósci stabilizacyjne na poziomie taktycznym, a nie
strategicznym. Badacze i praktycy opisali sposoby efektywnego dostarczania
pomocy majaęcej na celu zapewnienie wspóołdziałania mieędzy siłami mięedzynarodowymi a społecznoósciaę lokalnaę, ktoóra okazała sięe zainteresowana rozwojem
relacji, budowaniem przyjaznej atmosfery i zbieraniem informacji. Jednak te
relacje były z zasady kroótkotrwałe i b r a k o w a ł o dowodoów na to, żze miały szerszy
efekt w postaci przekonania społecznoósci do działanó rzaędu. W sytuacji gdy
p o t w i e r d z a ł o sieę to, zże programy rozwojowe saę rzeczywióscie skuteczne, m a ł o
było dowodoów na to, zże udane programy rozwojowe przynoszaęwieększe korzyósci
stabilizacyjne.
Po czwarte, mniej oznacza czeęsto wieęcej - zbyt duzża pomoc możze mieóc efekt
destabilizujaęcy. Istnieje zgoda co do tego, żze Afganistan nie mozże skutecznie
przyjaęóczwieększonej pomocy przeznaczonej dla niebezpiecznych regionóow kraju.
Zbyt dużzo pienięedzy wydanych szybko przy ograniczonym nadzorze mozże mieóc
destabilizujaęcy w p ł y w na kilka sposobóow, właęczajaęc w to:
• wzmocnienie korupcji;
• tworzenie podziałóow na przegranych i wygranych w społeczenóstwie po¬
dzielonym pod wzglęedem etnicznym i plemiennym;
• wspieranie lukratywnej ekonomii wojny, któora sprzyja partyzantom, przez
korupcjeę urzeędnikoów i innych podmiotóow;
• tworzenie fałszywych zacheęt dla głoównych graczy politycznych, aby sprzyjali
utrzymaniu status quo w zakresie braku bezpieczenóstwa i złego zarzaędzania.

�4. Doktryny przeciwpartyzanckie i ich realizacja w Iraku i Afganistanie

277

Koniecznosc szybkiego wydania olbrzymich srodkow pomocowych staje sięe,
niestety, celem samym w sobie. Rentierska gospodarka panstwa afganskiego
zmniejsza potrzebęe wsrod kreęgow rzaędowych uzyskania legitymacji społecznej
oraz poczucie odpowiedzialnosci przed obywatelami Afganistanu.
Po piaęte, pomoc wydaje sieę raczej sprzyjac traceniu niżz pozyskiwaniu „serc
i u m y s ł o w " w Afganistanie. W czasie gdy na programy pomocowe wydaje sieę
w Afganistanie wieęcej pienięedzy nizż kiedykolwiek wczesniej, powszechne
postrzeganie wsparcia jest w duzżej mierze negatywne. Pomimo dużzej pracy,
ktora została wykonana, właęczajaęc w to rozszerzenie podstawowych swiadczen
społecznych, znaczne inwestycje w drogi i inna, infrastrukturę, w dalszym ciagu
trwa w społeczenstwie negatywne przekonanie, zże m a ł o zostało zrobione,
zże zrobiono niewłasciwe rzeczy, żze to, co zrobiono, jest kiepskiej jakosci, zże
korzysci z pomocy saę rozłozżone nierownomiernie oraz żzedużzo pienięedzy
stracono na skutek korupcji i marnotrawstwa. W y n i k i badan pokazujaę więec, zże
politycy p o w i n n i byc bardzo ostrozżni w przyjmowaniu załozżenia, zże projekty
pomocowe kształtujaę pozytywny obraz dostawcow pomocy, czy tezż pozwalajaę
legitymizowac władzęe rzaędu.
Po szoste, kluczowe jest wzmocnienie systemu s a m o r z ą d ó w w prowincjach
i regionach oraz wspieranie skutecznego i transparentnego przywodztwa
afganskiego w Kabulu. Samorzaęd lokalny nie mozże zastaępic prymatu w ł a d z
w Kabulu, ale jest wazżnym s k ł a d n i k i e m umowy społecznej pomieędzy centrum
i peryferiami kraju. W praktyce oznacza to budowanie panstwa bardziej
odpowiedzialnego i transparentnego, promowanie mechanizmow obejmowania
wazżnych stanowisk ze wzglęedu na zasługi, budoweę społecznych możzliwosci
w odniesieniu do struktur National Solidarity Programme, jak rowniezż pieętnowanie naduzżyc władzy, ktore przez s p o ł e c z e n s t w o saę postrzegane jako niespra¬
wiedliwe. Wspieranie jakosci afganskiego przywodztwa jest rowniezż istotne dla
zrownowazżonej strategii opuszczenia Afganistanu przez wojska koalicji.
W s w i e t l e powyższych ustalen konferencji przyjęto m.in.
rekomendacje:

nastepujace

1. Wojska koalicji powinny zadbac o to, aby doktryna przeciwpartyzancka była
oparta na faktach, a nie na bezkrytycznym powielaniu założeó typu: „pomoc
rozwojowa zdobywa serca i umysły oraz promuje stabilizację". Głowny
nacisk powinien zostac p o ł o ż o n y na oszacowanie rzeczywistych efektow
stabilizacyjnych poszczególnych projektów, a nie na ocenianiu w p ł y w u na
podstawie wydanych kwot czy liczby wdrozonych projektów. W i ę k s z y nacisk
nalezżyroówniezż połozżyóc na zrozumienie motywóow konfliktu, gdyzż projekty
pomocowe mogaę byóc skuteczne w promowaniu celóow stabilizacyjnych
tylko wtedy, jezżeli wpływajaę na zmniejszenie głóownych przyczyn destabi¬
lizacji.
2. Polityka rozwojowa i przeciwpartyzancka powinna uwzglęedniaóc potencjalne
efekty destabilizujaęce zwiaęzane z niesieniem pomocy. Istnieje potrzeba
wieększej óswiadomoósci w zakresie destabilizujaęcych efektóow pomocy, co

�278

VI. Antropologizacja wojska i działan wojskowych

dotyczy tworzenia stron „przegranych" i „wygranych", promowania des¬
trukcyjnej ekonomii wojny i powodowania wzrostu korupcji. Istnieje
takżze potrzeba wieększego rozeznania w zakresie roli darczynócóow (a nie
tylko odbiorcóow pomocy) w tworzeniu sytuacji sprzyjajaęcych korupcji,
co ma miejsce przy dostarczaniu pienięedzy bez odpowiedniej kontroli
i nadzoru.
3. Darczynócy p o w i n n i uwzglęedniaóc priorytety i wzmacniaóc mechanizmy
odpowiedzialnoósci, aby zminimalizowaóc destabilizacyjne efekty korupcji.
Instytucje cywilne i wojskowe powinny przyznawaóc jedynie tyle pomocy
rozwojowej, ile saę w stanie w sposóob efektywny i odpowiedzialny rozliczyóc,
nie wieęcej. Wydawanie pienieędzy bez odpowiedniego nadzoru robi wieęcej
krzywdy niżz przynosi pożzytku. Darczynócy p o w i n n i wdrozżyóc mechanizmy
kontrolne, aby zminimalizowaóc ryzyko korupcji. Powinny zostaóc stworzone
pewne mechanizmy zacheęty, ktoóre bęedaę promowaóc róowniezż jakoósóc przy¬
znanej pomocy, a nie tylko jej iloósóc, proces jej przyznania, a nie tylko wynik
tego procesu, oraz skutki, a nie tylko wydajnoósóc.
4. Darczyócy p o w i n n i rozrózniac między celami stabilizacyjnymi i rozwojowymi
przy rozdzielaniu zasobóow. Powinni unikaóc ustalania zbyt ambitnych celóow
pomocy w zakresie stabilizacji. Powinni rozroóżzniaóc fundusze stabilizacyjne,
uzżywane na relatywnie małaęskaleę i w zakresie króotkoterminowych
projektóow, nakierowanych na osiaęgnieęcie efektóow stabilizacyjnych na
poziomie taktycznym, od funduszy pomocowych na dużzaę skalęe i skutecznych
w dłuzższym okresie. Zwraca sięe roówniezż uwagęe na brak róownowagi w pomocy
dla regionóow bezpiecznych i niebezpiecznych, dlatego należzy wzmocnióc
fundusze rozwojowe dla regionóow bezpiecznych, kontynuujaęc jednoczeósnie
wydatkowanie ósrodkoów stabilizacyjnych w regionach uznawanych za
niebezpieczne.
W n i o s k i uczestnikóow konferencji doskonale pokazujaę ograniczenia bezre¬
fleksyjnego wdrazżania koncepcji „zdobywania serc i umysłóow" w ramach działanó przeciwpartyzanckich oraz niedostatki zwiaęzane z jej wprowadzaniem na
szerokaę skaleę tylko na najnizższym poziomie.
Obecny rozwój sytuacji w Afganistanie, zwiekszona dynamika operacji pro¬
wadzonych przez talibóow, deklaracje o konkretnych datach wycofania sie
z Afganistanu w 2014 roku złożone przez administracje Baracka Obamy (oraz
kolejne p a ó s t w a : Wielka, Brytanie, Australie, Polske, Niemcy itd.), zmiana
retoryki na temat misji ISAF w samym N A T O oraz narastające przekonanie, że
„tej wojny nie mozżna wygraóc", skłaniaja do wysnucia niepokoja cych wnioskóow.
Brak politycznego przygotowania do misji, brak strategii wobec tego kraju,
roztrwonienie zaufania ludnoósci miejscowej, j a k i m cieszyły sie siły sojusznicze
na samym pocza tku, takżze przez liczne „straty uboczne", jak eufemistycznie
okreósla sie w miedzynarodowym prawie humanitarnym straty w ludnoósci
cywilnej, bedace efektem prowadzonych operacji, zalicza sie na konto Zachodu.
W e d ł u g danych z czerwca 2010 roku w Afganistanie zgineło juzż ponad 1000

�5. CIA - w stronę Cultural Intelligence

279

Agency?

żołnierzy amerykaóskich, a liczba użytych IED (Improvised Explosive Device improwizowane ładunki wybuchowe) sieę p o d w o i ł a .
Piotr Balcerowicz w swoim raporcie stwierdza: „Amerykanóska inwazja
w 2001 roku, a w óslad za niaę zaangazżowanie innych obcych wojsk w ramach
ISAF, a takzże pomoc niesiona przez S wiat, odbyła sięe bez właósciwej analizy
faktycznych przyczyn wojny domowej w Afganistanie. Zastosowane ósrodki
przypominały raczej leczenie objawowe bez zajeęcia sięe przyczynami: tak, jakby
pacjentowi powazżnie choremu na gruózliceę podawaóc cukierek do ssania. T y m
samym zaprzepaszczono jedynaę okazjęe do budowy pokoju i bezpieczenóstwa
w regionie, kiedy ruch talibóow przestał praktycznie istnieóc, a zaistniały warunki,
aby usunaęóc przyczyny, ktoóre wyniosły taliboów do władzy w latach 9 0 . " .
92

ó

93

5. CIA - w stronę Cultural Intelligence Agency?
Rozpoznanie „kultury przeciwnika", kluczowe w operacjach w Iraku i Afgani¬
stanie, ponownie staneęło na wokandzie, kiedy w styczniu 2010 roku głóowny
amerykanóski oficer wywiadu w Afganistanie, generał Michael Flynn, opubliko¬
wał druzgocaęcy raport, wskazujaęcy na koniecznoósóc zasadniczych zmian
w działaniu wywiadu i przygotowywaniu analiz wywiadowczych dla wojsk
stacjonujących w t y m k r a j u . Raport z a t y t u ł o w a n y Fixing Intel: A Blueprint for
Making Intelligence Relevant in Afghanistan, wydany przez Center for New Ameri¬
can Security, ujawnia, jak nieskutecznie amerykanóski wywiad starał sieę dopasowac swe działania do warunkow afgaóskich, w szczegolnosci do walki de facto
przeciwpartyzanckiej, kontynuujaęc jednoczeósnie nieodpowiadajaęce realiom
procedury, takie jak utrzymywanie tajemnicy informacji (norma w czasie zimnej
wojny), co we wspoółczesnych realiach jest nieefektywne i niepotrzebne, gdyzż tak
naprawdęe wieększoósóc informacji pochodzi z powszechnie dosteępnych ózróodeł .
94

95

Ze wskazanego raportu przebija jedna głoówna myósl: w czasie, gdy był on
przygotowywany, stwierdzono, izż wywiad dostarcza armii informacje, któore nie
saę istotne z p u n k t u widzenia prowadzonych operacji. Co ciekawe, takich
przydatnych informacji dla żzołnierzy, zdaniem Michaela Flynna, dostarczajaę
media. Jak możzna przeczytaóc w raporcie: „ O d oósmiu lat wojny w Afganistanie
wywiad amerykanóski wnosi niewielki w k ł a d w całoósciowaę strategieę. Ogromny
aparat wywiadowczy jest niezdolny do udzielenia odpowiedzi na fundamentalne
pytania dotyczaęce uwarunkowanó terenu, na ktoórym działajaę wojska amerykanóskie i sojusznicze, jak roówniezż dotyczaęce ludzi, któorzy tam mieszkajaę. Ignorancja
w kwestiach lokalnej gospodarki czy właóscicieli ziemskich, mgliste pojęecie
9 2

M . Hastings, op.cit.

9 3

P. Balcerowicz, op.cit., s. 8.

9 4

Z o b . Fixing

Intel:

A

Blueprint

for

Making

Intelligence

Relevant

in Afghanistan,

http://

www.cnas.org/files/documents/publications/AfghanIntel_Flynn_Jan2010_code507_voices.pdf.
9 5

G. Grant, US Afghan Intel „Ignorant"

and „Incurious",

http://www.dodbuzz.com/2010/01/

0 5 / u s - a f g h a n - i n t e l - i g n o r a n t - a n d - i n c u r i o u s / , s. 1 ( 1 0 . 1 0 . 2 0 1 1 ) .

�280

VI. Antropologizacja wojska i działan wojskowych

o tym, kto z mieszkanócóow jest liderem danej społecznoósci i jak na takich lideroów
mozżna w p ł y w a ó c , b r a k z n a j o m o ó s c i relacji pomiedzy róozżnymi projektami
rozwojowymi a poziomem wspoółpracy pomiedzy rolnikami oraz brak zaangażzowania ludzi, ktoórzy maja znaleózóc odpowiedzi na te pytania - t j . oficeroów
wywiadu i analitykoów - ktoórzy potrafia tylko wzruszaóc ramionami na problemy
stawiane przez d o w ó d c o w wysokiego szczebla, poszukujących wiedzy, analizy
czy informacji wymaganych, aby skutecznie walczyc z partyzantka" .
Błedy wywiadu, zdaniem twoórcoów raportu, objawiały sie n a k a ż z d y m
poziomie. Na poziomach niżzszych od batalionu (z batalionem wła cznie),
komoórki wywiadu byóc możze miały nieco informacji o najbliżzszym otoczeniu,
jednak ze wzgledu na brak wystarczaja cej liczby personelu nie były w stanie
zbieraóc informacji wymagaja cych wiekszego zaangazżowania i analizy. Mozżna
wskazaóc choócby, żze zbyt wiele czasu poóswiecano na poszukiwania partyzantóow
zajmujących sie p o d k ł a d a n i e m improwizowanych ł a d u n k o w wybuchowych
(Improvised Explosive Device - I E D ) . M i m o ze takie działania sa zrozumiałe, to
nalezżało takzże pamietaóc,zże osoby, ktoóre rozmieszczaja bomby, to najczeósciej
ludzie, których łatwo m o ż n a zastapió. Dlatego, choc unieszkodliwienie komorki
zajmuja cej sie p o d k ł a d a n i e m IED jest doósóc istotne, to wciazż jest to zajmowanie
sie jednostkami wroga, ktoóre pozostaja na bardzo niskim poziomie, jezżeli chodzi
o ich znaczenie, w p o r ó w n a n i u z p o z o s t a ł a czescia sił przeciwnika. Zajmujac sie
IED, zżołnierze wywiadu nie byli w stanie opracowywaóc innych danych, a przez
to dowoódcy l i n i o w i czesto tracili inicjatywe na polu walki.
96

M i m o uzżywania skomplikowanych narzedzi wywiadowczych (satelity czy
bezzałogowe samoloty szpiegowskie) wywiad dostarczał dowóodcom jednostek
wojskowych bardzo m a ł o informacji, ktoóre byłyby przydatne lub teżz o któorych
wczeósniej w danej jednostce by nie wiedziano. Oficerowie z jednego z batalionoów wskazali, żze wiecej informacji możzna pozyskaóc z gazet amerykanóskich nizż
z raportoów wywiadowczych. W gazetach przede wszystkim pisało sie wiecej na
tematy inne niżz tylko działania wroga czy IED.
Problemem nie jest jednak brak dostepnych informacji, jako zżewiekszoósóc
z nich pochodzi z otwartych ózróodeł. Problemem, w e d ł u g autoróow raportu, jest
kultura organizacyjna, zgodnie z ktoóra zbyt duzża wage przykłada sie do
utrzymywania poufnoósci informacji, co w p ł y w a na mniejsza efektywnoósóc ich
przepływu. Z uwagi na te poufnoósóc i specyficzny charakter działanó wywiadu jego
oficerowie rzadko musza tłumaczyóc sie ze swych niedocia gnieóc, co jest kolejnym
w a ż n y m czynnikiem wpływajacym na ich efektywnosc .
Wojna w Afganistanie - jak podaja autorzy raportu - jest wojna przeciwpartyzancka , a sta d takzże - „wojna polityczna ". Zbieranie informacji o powia zaniach poszczegoólnych osóob i władzy na szczeblu lokalnym, dynamice
plemiennej, poła czeniach społecznych, czy lokalnej gospodarce jest bardzo
potrzebne. W wojnach z partyzantka to właósnie informacja taktyczna na
97

9 6

9 7

Fixing Intel, op.cit.
Ibidem.

�5. CIA - w stroneę Cultural Intelligence

281

Agency?

poziomie lokalnym ma daleko więeksze znaczenie strategiczne nizż przy zwykłych
konfliktach. Taka informacja dostarcza nie tylko wskazoówek, gdzie mogaę
ukrywaóc sieę partyzanci, możzna z niej wyczytaóc roówniezż, jakie saę potrzeby
lokalnej społecznoósci i jak je wesprzeóc, marginalizujaęc t y m samym partyzantkeę
- co juzż ma olbrzymie znaczenie strategiczne.
W e d ł u g generała Michaela Flynna receptaę na te problemy jest stworzenie
cywilnych zespołoów analitycznych, ktoóre mogaę przeglaędaóc ogromne iloósci infor¬
macji pochodzaęcych zaroówno z wojskowych, jak i cywilnych ózróodeł, a nastęepnie
przetwarzaóc te informacje w sposoóbuzżyteczny dla żzołnierzy. Przy czym, co
charakterystyczne, w t y m zakresie wskazuje on, zże: „nie mozżna czynióc skroótoów.
To raczej Microsoft W o r d nizż PowerPoint powinien byóc narzeędziem wybiera¬
nym przez profesjonalistóow w zakresie działanó przeciwpartyzanckich" .
98

Nie jest to jednak wcale proste zadanie. Ostatnie doniesienia medialne
głoszaę: „Pentagon tonie w zalewie danych wywiadowczych. Coraz sprawniejsze
i liczniejsze satelity oraz samoloty zwiadowcze dajaę amerykanóskiemu wojsku
tyle informacji, zże analitycy nie saę w stanie ich obrabiaóc. Jak powiedział generał
Robert Kehler, szef U.S. Strategic Command, ilosc danych zwiększyła się w ciagu
pięeciu lat o 1500%, a zdolnoósci ich przetwarzania tylko o 30%. Pentagon stał sięe
ofiaraę g w a ł t o w n e g o postęepu technicznego. Dzieęki znacznemu zwieększeniu
mozżliwoósci przesyłania informacji amerykanóskie satelity i bezzałogowe samo¬
loty zwiadowcze wysyłajaę nie strumienó, ale potop danych. Niestety dla wojska,
nie opracowano jeszcze metod automatycznego analizowania informacji i przez
wszystko, co otrzyma Pentagon, muszaę sieę przekopywaóc ludzie - analitycy" .
Tylko analityk rozumiejaęcy dany region jest w stanie wychwycióc informacje,
ktoóre saę istotne z p u n k t u widzenia bezpieczenóstwa. Inaczej bęedaę powtarzane
błęedy zdefiniowane przez Flynna.
99

Wósroód pomysłóow na zapewnienie wiedzy o kulturze potencjalnego przeciw¬
nika pojawiła sieęroównieżz koncepcja „wywiadu etnograficznego" (ethnographic
intelligence - EI). Anna Simons tak go zdefiniowała: „wywiad etnograficzny jest
to informacja o społecznoósciach zamieszkujaęcych dane terytorium, o lokalnych
organizacjach i tradycyjnych metodach zrzeszania sięe. Klany, plemiona, pota¬
jemne stowarzyszenia, system hawala, braterstwo religijne, wszystko, co dotyczy
tubylcoów albo jakichós ukrytych form organizacji dostęepnych dla naszych
przeciwnikoów. To tworzy sieci, ktoóre saę dla nas niewidoczne, dopoóki nie
będziemy patrzec na nie w szczegolny sposób; objawiaja się w formach, których
nie znamy; nie mozżna ich zobaczyóc, czy ósledzióc wyłaęcznie na mapie, bez
odpowiedniej uwagi i właósciwego szkolenia" .
100

9 8

9 9

Ibidem.
http://www.tvn24.pl/12691,1721756,0,1,pentagon-wie-za-duzo-nie-nadaza-obrabiac-

danych,wiadomosc.html (22.10.2011).
1 0 0

A . Simons, D . Tucker, Improving

Ethnographic
2 0 0 4 , s. 5.

Capability,

Human Intelligence in the War on Terrorism: The Need for an

r a p o r t p r z y g o t o w a n y dla Sekretarza O b r o n y Stanoów Zjednoczonych

�282

VI. Antropologizacja wojska i działan wojskowych

Czesc d o w ó d c ó w amerykaóskich zdaje sobie sprawe z duzych korzysci
wynikajaęcych z zastosowania wywiadu etnograficznego, ktoóry pozwoli na
opisanie i ósledzenie powiaęzanó lokalnych społecznoósci, na okreóslanie tego, co
dla danej społecznoósci jest ważzne oraz co pozwoliłoby przewidzieóc,jak
mieszkanócy danego regionu mogaę zareagowaóc w okreóslonych okolicznoósciach.
Juz w latach 60. X X wieku, w czasie wojny w Wietnamie, Amerykanie mieli
swiadomosc znaczenia b a d a ó nad s p o ł e c z n o s c i a m i l o k a l n y m i . Z kolei
w latach 90. ubiegłego stulecia nie u d a ł o sie i m rozwinaó narzędzi, ktore
pozwoliłyby w odpowiednim czasie wyeliminowac zagrożzenia pochodzaęce
z Iraku, Afganistanu czy zwiaęzane z działalnosciaę A l - K a i d y .
101

102

W t y m kontekscie znamienne sa słowa generała Roberta Scalesa, ktory w ten
sposob podkreslił potrzebeę rozwoju swiadomosci kulturowej wsrod wojsko¬
wych walczacych w Iraku: „Gdy zapytałem d o w o d c ę trzeciej dywizji piechoty,
czy informacje o aktualnej sytuacji i połozżeniu jednostek wroga przekazywane
przez dowodztwo podczas marszu na Bagdad były dla niego adekwatne,
odpowiedział: «Znałem p o ł o ż e n i e kazdego czołgu nieprzyjaciela zakopanego na
przedmiesciach Tallil. Jednak g ł o w n y m problemem dla moich zżołnierzy była
walka z fanatykami poruszajaęcymi sięe pieszo baęd z w pick-upach, ktorzy strzelali
do nas ze swych AK-47 i z mozdzierzy. Miałem wieęc swietne informacje odnosnie do sytuacji taktycznej. To, czego m i zabrakło, to swiadomosc kulturowa.
Potęzny wywiad technologiczny, ale... niewłasciwy w r o g » " .
1 0 3

Jednak Irak to nie jedyny przykład zapotrzebowania na wywiad etnogra¬
ficzny. Kolejnym p r z y k ł a d e m jest walka z Al-Kaidaę. W 2004 roku Marc Sageman
napisał ksiażke pod t y t u ł e m Understanding Terror Networks, w ktorej starał się
wyjasnic, na czym polega błeędne postrzeganie tego, kto przyłaęcza sięe do siatek
terrorystycznych oraz jakie motywacje kierujaę osobami, ktore zasilajaę ich
szeregi . Znamienne jest, jak bardzo w y n i k i badan Marca Sagemana rożnia sie
od stereotypowego postrzegania Al-Kaidy. Okazuje sięe, zże wieększosc terrorystow to ludzie wykształceni, wywodzacy sie z klasy sredniej. Zazwyczaj sa zonaci,
a swoje rodziny kształtujaę wedle surowych zasad. Saę to wyznawcy całkowicie
podporzaędkowani idei dzżihadu.
104

Majac to na uwadze, istotne jest, aby informacje potrzebne dla „wywiadu
etnograficznego" pozyskiwaóc na bieżzaęco, niezalezżnie od zaangażzowania
w konflikty zbrojne. Dlatego postuluje sięe na przykład, aby odbywało sięe to

1 0 1

H . B . M i l w a r d , J. Raab, Dark

International

Networks:

Drug, Terror and Arms Trafficking

The Structure,

Networks,

Operation

and

Performance

of

w y k ł a d p r z y g o t o w a n y na I n t e r n a t i o n a l

Conference o n the E m p i r i c a l Study o f Governance M a n a g e m e n t and Performance w Barcelonie,
H i s z p a n i a 2002, s. 2 8 - 3 9 .
1 0 2

Ibidem, s. 28.

1 0 3

R. Scales, Culture-Centric

Warfare, „ U n i t e d States N a v a l I n s t i t u t e . Proceedings" 2004,

t. 130, n r 10.
1 0 4

M . Sageman, Understanding

P h i l a d e l p h i a 2 0 0 4 , s. 143.

Terror

Networks,

University

o f Pennsylvania

Press,

�283

6. Antropologizacja wojska czy antropologowie w wojsku?

105

w ramach struktur przypisanych do poszczegoólnych ambasad . Obecnie
bowiem attachóe wojskowy zajmuje sięe zbieraniem informacji zwiaęzanych
z wojskiem czy uzbrojeniem, nie ma natomiast odręebnej komoórki, któora
mogłaby zajaęóc sieę wywiadem etnograficznym . Aby działaóc efektywnie, takie
odreębne komoórki organizacyjne p o w i n n y byóc p o w o ł a n e t y l k o d o z a d a n ó
zwiaęzanych z wywiadem etnograficznym, ich personel zaós powinien mieóc prawo
do dłuzższego pobytu na terenie danego kraju - co powinno byóc dodatkowo
wynagradzane . Informacje pozyskane przez wywiad etnograficzny powinny
byóc - w e d ł u g pomysłodawcóow takiego rozwiaęzania - nasteępnie przekazywane
dowoództwu wojskowemu i udostęepniane innym placóowkom dyplomatycznym,
jeżzeli byłoby to konieczne. Jako tych, ktoórzy mogliby wykonywaóc tęe pracęe,
wskazuje się oficerow ds. obcego terenu (Foreign Area Officers - F A O ) . Obecnie
nie słuzży ich w armii amerykanóskiej zbyt wielu - jest ich ok. 1000, z czego
więekszoósóc słuzży w Europie. Jedynie 145 takich zżołnierzy znajduje sięe na
r o d k o w y m Wschodzie, przy czym i tak nie sa w pełni wykorzystani operacyjnie,
gdyżz czasem muszaę wykonywaóc obowiaęzki czysto administracyjne .
106

107

1 0 8

ó

109

6. Antropologizacja wojska czy antropologowie w wojsku?
Podkreóslajaęc znaczenie óswiadomoósci mieędzykulturowej, operacjonalizowanej na
potrzeby wojskowe w celu zwieększenia efektywnoósci prowadzonych działanó
wedle założzonych celoów, należzy rozwazżyóc, jaki system zapewniania tej wiedzy
jest, z wojskowego p u n k t u widzenia, najefektywniejszy. Majaęc na wzglęedzie
przedstawione w rozdziale V kontrowersje, jakie „dostarczanie" wiedzy o kul¬
turze wojsku przez antropologoów wywołuje w ósrodowisku akademickim, należzy
przyjrzeóc sięe, jak sami wojskowi oceniajaę kwestieę pozyskiwania óswiadomoósci
mięedzykulturowej za najbardziej efektywnaę z operacyjnego p u n k t u widzenia.
W debacie nad antropologizacjaę wojska wyraóznie słyszalne saę głosy kry¬
tyczne wobec programu Human Terrain System .
Wojskowi krytycy HTS
wskazujaę, żze jest on niekompatybilny z aktualnie obowiaęzujaęcaę doktrynaę
i ignoruje znaczenie działanó wojskowych na rzecz pozyskiwania informacji
kulturowych. Zdaniem majora U.S. Army, Bena Connable'a, amerykaóscy
zżołnierze od dawna wykorzystywali wiedzeę kulturowaę w tzw. małych wojnach
w X X wieku, z a r ó w n o w Wietnamie, jak i - inaczej, niż się powszechnie sadzi w Iraku i Afganistanie. S wiadomoósóc kulturowa w wojsku, owszem, była niska,
110

ó

1 0 5

F. Renzi, Networks:

Terra Incognita

and the Case of Ethnographic

Intelligence,

„Military

Review" w r z e s i e ó - p a z d z i e r n i k 2 0 0 6 , s. 20.
1 0 6

K . M . Marisa, Consolidated

Military

Attache

and Security Assistance

Activities:

A Case for

Unity of Command, „ F A O J o u r n a l " 2 0 0 3 , t. 7, n r 2, s. 6 - 1 1 .
1 0 7

A . Simons, D . Tucker, Improving,

1 0 8

F. Renzi, op.cit., s. 2 1 .

1 0 9

G. Jaffe, In Iraq, One Officer Uses Cultural

15 listopada 2 0 0 5 , s. 15.
1 1 0

Z o b . rozdz. V .

op.cit.
Skills to Fight Insurgents, „ W a l l Street Journal",

�284

VI. Antropologizacja wojska i działań wojskowych

ale dotyczyło to w zasadzie pierwszej fazy kazżdej kampanii z uwagi na brak
systemu szkoleó w d r a ż a n y c h w okresach m i ę d z y konfliktami zbrojnymi;
z u p ł y w e m czasu, w toku walki, żzołnierze nabierali doóswiadczenia w t y m
zakresie . Jego zdaniem praktyka wysyłania naukowcoów w obszary działanó
zbrojnych mozże podkopaóc i tak juzż bardzo napięete relacje mięedzy wojskiem
a społecznoósciaę akademickaę w zakresie nauk społecznych.
111

W e d ł u g tego autora w zasadzie tylko jedno załozżenie, któore legło u podstaw
stworzenia systemu HTS, mozna uznac za prawdziwe: swiadomosc kulturowa
amerykanskiego wojska w latach 2001-2003 była na krytycznie niskim
poziomie. Poza t y m inne załozżenia, beędaęce podstawaę stworzenia HTS, wydajaę
sięe w jego opinii nietrafione. Z uwagi na swojaę doktrynęe, misjeę i organizacjeę
wojsko amerykanskie powinno szkolic ekspertow w dziedzinie kulturowej.
Wiedza kulturowa jest bowiem przede wszystkim powiaęzana z procesem
wywiadowczym. Centra wsparcia jużz istniejaę w ramach wojska i stanowiaę
zaplecze dla operacji zbrojnych. Wydaje sie zatem, ze brak jest usprawiedli¬
wienia dla zatrudniania dodatkowego personelu cywilnego, słabo wyszkolonego
od strony wojskowej, ktory bęedzie sięe zajmowac kwestiami k u l t u r o w y m i .
112

Ben Connable wskazuje dalej, zże zarowno wojska laędowe, jak i marynarka
wojenna szkola oficerow ds. obcego terenu (Foreign Area Officer - FAO) czy też
ds. cywilnych (Civil Affairs Officer - CAO), ktorzy maja słuzyc dowodcom rada
w zakresie politycznym czy k u l t u r o w y m . Podręecznik opisujaęcy działania
przeciwpartyzanckie (FM 3-24) tak opisuje zadania tych oficeroów: „personel
ds. cywilnych został wyszkolony do analizy populacji, kultury i rozwoju gos¬
podarczego", a z kolei „FAO majaę wiedzęe jeęzykowaę, historycznaę i kulturowaę
dotyczaęcaę poszczegóolnych regionoów i przebywajaę tam zawsze przez dłużzszy
czas". Podobnie jednostki morskie definiujaę roleę FAO: „uzżywa jeęzyka i wiedzy
0 siłach zbrojnych, kulturze, historii, socjologii, gospodarce, polityce, geografii
wybranych t e r e n ó w , aby wykonywac zlecone zadania" .
Znamienny jest fakt, zże w e d ł u g programu HT, kazżdy zespóoł H T powinien
mieóc przynajmniej dwóoch oficeroów z doóswiadczeniem w zakresie FAO, CAO lub
w y w i a d u . W zwiazku z t y m , zdaniem Connable'a, nie jest konieczne
utrzymywanie odreębnego programu HTS, skoro wojsko samo mozże znaleózóc
1 wyszkolióc odpowiednich specjalistóow . Ponadto Ben Connable wskazuje, zże
zatrudniajaęc w zespołach H T badaczy społecznych, pogłeębia sięe r o z ł a m mięedzy
antropologami ze ósrodowisk akademickich na tych, ktoórzy chcaęwspóołpracowaóc
z wojskiem, i tych, ktorzy na taka. w s p ó ł p r a c ę nigdy nie przystana . Program
HTS stanowi przeciezż silny argument dla przeciwnikoów udziału badaczy
113

114

115

1 1 1

B. Connable, All Our Eggs in a Broken Basket: How the Human Terrain System is Undermining

Sustainable Military
1 1 2

Cultural

Ibidem, s. 59.

1 1 3

Ibidem, s. 60.

1 1 4

Ibidem, s. 6 1 .

1 1 5

Ibidem, s. 63.

Competence, „ M i l i t a r y R e v i e w " m a r z e c - k w i e c i e n 2 0 0 9 , s. 5 7 - 5 8 .

�6. Antropologizacja wojska czy antropologowie w wojsku?

285

społecznych w operacjach w Iraku czy Afganistanie, zrzeszonych choócby w ta¬
kich organizacjach, jak Network o f Concerned Anthropologists (zob. rozdz. V ) .
Dlatego jako alternatywęe dla bezpoósredniego udziału antropologoów w operacji
zbrojnej autor ten wskazuje raczej wsparcie dla szkolenia zżołnierzy, któorzy
bęedaę zajmowaóc sięe tematykaę kulturowaę, np. przez udział w przygotowywaniu
podreęcznikóow, jak choócby opisywanego juzż podreęcznika przeciwpartyzanckiego F M 3-24. W takiej roli nie ryzykujaę oni bezpoósredniego zagrozżenia dla
obiektoów swoich badanó, nie udzielajaę informacji wykorzystywanych bezpoósrednio przy planowaniu taktycznym, jak róownieżz nie dostarczajaę społecznoósci
akademickiej argumentoów przeciwko wspóołpracy cywilno-wojskowej. W kon¬
kluzji Ben Connable wskazuje na dwa istotne negatywne skutki HTS dla
amerykanóskiej armii. Po pierwsze, m i m o swych licznych wad i niedoskonałoósci
system ten jest w dalszym ciaęgu rozwijany i konsekwentnie p o c h ł a n i a ósrodki
finansowe, któore do tej pory przeznaczane były na inne roównoległe sposoby
pozyskiwania wiedzy o kulturze w ramach wojska. Po drugie, wprowadzenie
odręebnych zespołoów H T jest dobrym w y t ł u m a c z e n i e m dla oficeróow sztabowych,
któorzy nie muszaę juzż sami zajmowaóc sieę uwarunkowaniami k u l t u r o w y m i
operacji, co z kolei pozwoliłoby i m zignorowaóc kompleksowe i wymagajaęce
szkolenia k u l t u r o w e .
116

W t y m kontekóscie pozbawienie zżołnierzy pogłęebionego szkolenia kulturo¬
wego i przerzucenie cieężzaru zadanó kulturowych na wyspecjalizowane zespoły
H T możze rodzióc obawy, czy rzeczywióscie kwestie kulturowe znajdaę właósciwe
odzwierciedlenie w procesie podejmowania decyzji na szczeblach taktycznym
i operacyjnym. Nalezży bowiem pamieętaóc,zże dowoódcy wojskowi saę szkoleni do
podejmowania szybkich decyzji w sytuacji, gdy m a ł o jest czasu na dyskusjeę
i roztrzaęsanie roózżnych stanowisk. W zwiaęzku z t y m dowoódca mozże nie mieóc
częesto czasu na pozyskanie rady od zespołu H T - musi działaóc (częeósciowo
wykazał to rownież LOE 1.2). W takim wypadku lepiej byłoby z p u n k t u
widzenia doniosłoósci skutkoów danej operacji, aby zaroówno dowóodca, jak i jego
zżołnierze brali roówniezż pod uwagęe kwestie kulturowe - na co wskazał takzże
Maxie McFarland. Ten emerytowany p u ł k o w n i k amerykaóskiej armii wyodrebnił cechy, jakie powinny charakteryzowaóc tzw. k u l t u r o w o wyszkolonych
żołnierzy (culturally literate
soldiers) .
117

I tak kulturowo wyszkoleni zżołnierze:
1. Rozumiejaę, żze kultura w p ł y w a na ich zachowanie i przekonania, jak róowniezż
na zachowanie i przekonania innych.
2. Majaęóswiadomoósóc specyficznych k u l t u r o w y c h
przekonanó,wartoósci
i wrazżliwoósci, któore mogaę wpływaóc na to, jak oni sami czy tezż inne osoby
myóslaę lub sieę zachowujaę.

1 1 6

Ibidem, s. 64.

1 1 7

M . M c F a r l a n d , Military

s. 6 3 - 6 4 .

Cultural

Education,

„Military Review" marzec-kwiecienó 2005,

�286

VI. Antropologizacja wojska i działan wojskowych

3. Doceniajaę i akceptujaęróozżnorodnoósóc przekonaón, wyglaędu czy sposobu zżycia.
4. Saęóswiadomi tego, zże wiedza historyczna jest wypadkowaę czynnikoów oso¬
bistych, politycznych czy społecznych, w zwiaęzku z czym możzemieóc
roóżznoraki wydózwięek.
5. Znajaę historięe roózżnych amerykanóskich kultur i rozumiejaę, jak te kultury
wpływajaę na obecne społeczenóstwo.
6. Rozumieja perspektywy grup innych kulturowo, gdy ucza się o wydarzeniach
historycznych.
7. Majaę wiedzeę o głóownych historycznych wydarzeniach dotyczaęcych innych
narodóow i rozumiejaę, jaki w p ł y w te wydarzenia wywierajaę na zachowanie,
przekonania i relacje z i n n y m i .
8. Sa swiadomi p o d o b i e ó s t w miedzy grupami r o ż n y m i kulturowo, jak rownież
akceptuja róożznice miedzy n i m i .
9. Rozumieja zagrozżenie, jakie wiazże sie z budowaniem stereotypóow, etnocentryzmem i i n n y m i stronniczymi zachowaniami, oraz maja óswiadomoósóc
wrażzliwoósci takich kwestii, jak rasizm czy uprzedzenie.
10. Moówia w dwoóch lub wiekszej liczbie jezykoów albo podejmuja starania
w celu nauczenia sie jezykoów obcych.
11. Potrafia komunikowaóc sie, wspóołdziałaóc i pracowaóc konstruktywnie z przed¬
stawicielami innych grup kulturowych.
12. Korzystaja z rozwiazaó technologicznych w komunikowaniu sie z przed¬
stawicielami innych kultur, jak roówniezż w pozyskiwaniu danych na temat
innych kultur.
13. Sa obeznani ze zmieniającymi sie warunkami wymiany informacji i potrafia
skutecznie wspoółdziałaóc w nowych warunkach.
14. Rozumieja, zże istnieja roóżznice kulturowe i żze powinny byóc one uwzgledniane w kontekóscie operacji wojskowych.
15. Rozumieja, zże jako zżołnierze sa czeóscia pewnej stereotypowej kultury, ktoóra
zakłada w sobie pewne uprzedzenia do innych, co beda musieli zwalczaóc
w relacjach miedzykulturowych.
16. Działaja w sposoób, ktoóry pozwala innym czuóc sie bezpiecznie w ich
poblizżu .
118

7. Pułapki SwiadomoSci międzykulturowej
Powrot idei wdrazania rozwiazaó przeciwpartyzanckich, opierający sie na „populacjo-centrycznym" podejósciu, w ktoórym punkt cieżzkoósci zostaje w całoósci
przeniesiony z siły zbrojnej na ludnoósóc cywilna i „zdobycie jej serc i umysłóow",

1 1 8

Ibidem.

Oczywióscie, zestaw cech wskazanych przez M c F a r l a n d a możzna uznaóc za

idealistyczny, za zestaw „ m a k s i m u m " .

Dużzo t r u d n i e j jest okreóslióc zestaw „ m i n i m u m "

p o d s t a w o w y „ n i e z b e d n i k " do zdobycia p o d s t a w o w e j k o m p e t e n c j i m i e d z y k u l t u r o w e j .
myóslenia na ten t e m a t z o s t a ł y omóowione w rozdz. I I I (edukacja m i e d z y k u l t u r o w a ) .

-

Kierunki

�287

7. Pułapki SwiadomoSci międzykulturowej

nie jest bezkrytycznie przyjmowany, i to nie tylko w amerykanóskim wojsku.
Dowodem na to m o ż e byc debata na ł a m a c h „Joint Forces Quarterly", w ktorej
głos zabrali John A . Nagl oraz Gian Gentile. Jej tresc dobrze oddaja j u ż same
tytuły ich opinii na ten temat: Let's Win the Wars We're In (Nagl) oraz Let's Build
an Army to Win All Wars ( G e n t i l e ) .
Gian Gentile swoój sceptycyzm wobec bezkrytycznego zachwytu powrotem
idei działanó przeciwpartyzanckich i operacji „populacjo-centrycznych" wyrazża
także w wywiadzie zamieszczonym w „Small Wars J o u r n a l " . Jego krytykę
mozżna zasadniczo streóscióc w nastęepujaęcym stwierdzeniu: błyskotliwa taktyka
nie uratuje operacji, jeósli nie bęedzie powiaęzana z dobrze przemyóslanaę strategiaę.
Zauwaza ironicznie: „Idea prowadzenia efektywniejszej wojny przez udosko¬
nalenie taktyki przeciwpartyzanckiej zaczeęła nam róowniezż definiowaóc przy¬
czyny wojny w Iraku. Najnowsze ksiaęzżki, jak te autorstwa Toma Ricksa: Fiasco:
The American Military Adventure in Iraq oraz The Gamble: General Petraues and the
American Military Adventure in Iraq przedstawiaja nieprzygotowana, niekompetentnaę, konwencjonalnie walczaęcaę armięe, ktoóra nie potrafi zwalczaóc partyzan¬
tów, ale poniewaz wreszcie na scenę wchodzi lepszy i «oswiecony» generał,
ktoóremu towarzyszy k i l k u innowacyjnie myóslaęcych o f i c e r o ó w n a n i z ż s z y c h
szczeblach, to dochodzaę oni do wnioskoów, jak nalezży właósciwie prowadzióc
kampanie przeciwpartyzanckie, i voild - armia zostaje na nowo wynaleziona
i zaczyna działaóc w kompletnie odmienny sposoób. A ponieważz armia zaczyna
działaóc w odmienny sposóob, doprowadza t y m samym do transformacji sytuacji,
jak podpowiada nam dominujaęca narracja. Wyrażza sięe ona w przekonaniu, żze
ulepszona taktyka mozże uratowaóc nieudanaę strategięe i politykęe" . Gentile
namawia do „ p o w r o t u do Clausewitza", piszaęcego, iżz „ p u n k t cięezżkoósci" (center
ofgravity) kazżdej operacji musi zostaóc uprzednio odkryty. Tymczasem narracja
na temat działanó przeciwpartyzanckich przedstawia tylko jeden punkt cieężzkoósci
- ma n i m byóc ludnoósóc cywilna i walka o jej „serca i umysły". Gentile podkreósla
kilkukrotnie: o ile s p o ł e c z e ó s t w o m o ż e b y ć kluczowe dla okreslonej operacji,
o tyle nie zawsze musi takie byc. Tymczasem obowiazujacy paradygmat,
przedstawiony i utwierdzony za sprawa bestsellerowego Podręcznika walki
przeciwpartyzanckie] (FM 3-24), zakłada, ze punktem cieżkosci zawsze jest
ludnoósóc cywilna w operacjach przeciwpartyzanckich. Twierdzenie to nie
wytrzymuje konfrontacji z faktami historycznymi. P r z y w o ł y w a n y czeęsto
przykład udanej brytyjskiej operacji przeciwpartyzanckiej na Malajach jest
nietrafiony jego zdaniem o tyle, żze partyzantka malajska została rozbita, jeszcze
119

120

121

1 1 9

J.A. N a g l , Let s Win the Wars We re In, „ J o i n t Forces Q u a r t e r l y " p i e r w s z y k w a r t a ł 2 0 0 9 ,

t. 52, s. 2 0 - 2 6 ; G . G e n t i l e , Let s Build an Armyto

Win All Wars, „ J o i n t Forces Q u a r t e r l y " p i e r w s z y

k w a r t a ł 2 0 0 9 , t . 52, s. 2 7 - 3 3 .
1 2 0

G. Gentile, O. Manea, Thinking Critically

War: An Interview with Colonel Gian Gentile,
121

about COIN

and Creatively about Strategy and

„ S m a l l W a r s Journal" grudzienó 2010.

�288

VI. Antropologizacja wojska i działan wojskowych

zanim generał Gerald Templer obja ł dowodzenie. Jej opóor został p r z e ł a m a n y
przez dokonanie przesiedlenó na wielka skale ludnoósci chinóskiej, co doprowa¬
dziło do zerwania łacznosci z partyzantami. Zdaniem Gentile'a Brytyjczycy
wygrali operacje przeciwpartyzancka na Malajach, ale nie dlatego, zże prioryte¬
tem uczynili „populacjo-centryczne zdobycie serc i u m y s ł o ó w " .
Niestety, podsumowuje Gian Gentile, pozwolilismy na to, by taktyka
populacjo-centrycznych operacji przeciwpartyzanckich u s u n e ł a w cienó kwestie
strategii .
W podobnym duchu, choóc atakuja c filtr kultury z innej strony, wypowiada
sie Patrick Porter: „ D o g m a t determinizmu kulturowego wydaje sie nie
uwzgledniaóc złozżonoósci działanó wojskowych. Jego empiryczne i koncepcyjne
błedy odzwierciedlaja bardziej złozżony problem. Determinizm kulturowy widzi
w historii to, co chce widziec, dobierajac fakty do swych teorii, aby potwierdzic
swe pilne wspoółczesne zadania, któore obecnie skupiaja sie na zaalarmowaniu
wojskowych i politykóow o głebokich róożznicach miedzy tradycjami kulturowymi.
Jednakzże jakkolwiek bardzo uwodzicielska i kreowana w dobrej wierze byłaby ta
teoria, konkurujące sposoby prowadzenia wojny sa wyklepane na matrycy, gdzie
kultura jest tylko jednym z e l e m e n t ó w wspołdziałajacych z innymi, takimi jak
warunki materialne, nieróownowaga sił i jednostki. Byłoby niepowazżne, gdyby
wiele kultur wojennych z przeszłoósci skatalogowaóc wedle tych uproszczonych
kategorii po to, aby wzmocnióc obecne wyczulenie k u l t u r o w e " .
122

123

124

Podsumowanię
Podczas typowej kampanii przeciwpartyzanckiej celem jest odciecie partyzantoów od wsparcia ze strony społeczeónstwa (jedzenie, woda, schronienie itp.).
Jednak ostatni konflikt w Afganistanie pokazał, zże to nie partyzanci otrzymuja
wsparcie ze strony społeczenóstwa, ale jest d o k ł a d n i e na odwroót: to oni wspieraja
społeczenóstwo i sa w stanie zdobyóc przychylnoósóc społeczenóstwa dzieki
pienia dzom, kontaktom, zapewnianiu bezpieczenóstwa etc. S wiadomoósóc miedzykulturowa mozże pomoóc „zdobyóc serca i u m y s ł y " społecznoósci lokalnej przez
okazywanie szacunku dla ich tradycji i przez udzielenie adekwatnej pomocy (np.
rozwojowej), w ten s p o s ó b zmniejszając poparcie dla grup powstaóczych, ale
sama „nie wygra" wojny.
Analiza wybranych operacji wojskowych wyraóznie wskazuje na znamienna
role kultury i óswiadomoósci miedzykulturowej prezentowanej przez okreóslone
siły zbrojne w kontekóscie efektywnoósci prowadzonych przez nie operacji.
Operacje te pokazuja jednak róownoczeósnie, zże sama óswiadomoósóc miedzykultuó

122

Ibidem,s.

3.

1 2 3

Ibidem,s.

2.

1 2 4

P. Porter, Good Anthropology,

2007, nr 3 7 ( 2 ) , s. 56.

Bad History: The Cultural

Turn in Studying War, „ P a r a m e t e r s "

�Podsumowanie

289

rowa w siłach zbrojnych bez głeęboko przemyóslanej strategii i adekwatnych
rozwiaęzanó politycznych nie jest żzadnym gwarantem sukcesu konócowego. Brak
óswiadomoósci mięedzykulturowej zawsze jest natomiast wynikiem istotnych luk
systemowych: niedostatkoów w analizie sytuacji operacyjnej, w (braku) strategii,
niewłaósciwym szkoleniu taktycznym, a nie jest to lista wyczerpujaęca. Skuteczna,
wspoółczesna armia z pewnoósciaę nie mozże sobie pozwolióc na lekcewazżenie
wiedzy o kulturze i powinna daęzżyóc do tego, by zbudowaóc w ł a s n e zaplecze
poszerzajaęce praktycznaęóswiadomoósóc mięedzykulturowaę.
Wskazane przykłady ostatnich interwencji: w Iraku i Afganistanie ze
wzgleędu chociazżby na ogromne róożznice kulturowe, polityczne i gospodarcze
tych krajóow wydajaę sieę nieporóownywalne. A jednak majaę ważzny wspóolny mia¬
nownik: w obydwu wypadkach arogancja Zachodu (zwłaszcza Stanoów Zjed¬
noczonych), liczacego na swoisty Blitzkrieg X X I wieku w krajach cywilizacji
islamu zderzyła sieę boleósnie z odmiennoósciaę kulturowaę, ktoóra wpłynęeła na
przedłużzenie sieę planowanej obecnoósci wojsk koalicyjnych baędóz sojuszni¬
czych, koniecznoósóc zwieększenia ich liczebnoósci kilkudziesieęciokrotnie w sto¬
sunku do planowanej oraz stopniowaę utratęe poparcia własnych społeczenóstw
w zwiaęzku z rosnaęcymi stratami w ludziach i zwieększajaęcymi sięe kosztami
operacji, ktoóre w obliczu óswiatowego kryzysu finansowego stały sieę mocno
palaęcaę kwestiaę.
Czy uda sieę przeciwdziałaóc pogarszaniu sięe sytuacji w Afganistanie dzieęki
zastosowaniu koncepcji swiadomosci miedzykulturowej? W tej chwili m o ż e byc
to bardzo trudne, w zasadzie niewykonalne. Koncepcja winning hearts and minds
w Afganistanie jest dzisiaj spozniona o ponad dziesieęc lat. Co nie znaczy, zże
nalezżyjaę porzucic. Jednak jej wdrozżenie wsrodzżołnierzy, bez rownoczesnego
wprowadzenia jej na poziom politykow i strategow, bęedzie niczym plaster na
z ł a m a n i u otwartym - mozże dobrze wyglaędac, ale z pewnosciaę nie rozwiaęzże
problemu.
Sama swiadomosc mieędzykulturowa nie jest zatem wystarczajaęca. Własciwie s f o r m u ł o w a n a strategia polityczna, ktora w efektywny sposob konfrontuje
sieę z zasadniczymi zagrozżeniami ze strony mieędzynarodowych ugrupowan,
stosujaęcych metody partyzanckie, wymaga duzżo wieęcej nizż tylko swiadomosci
m i ę d z y k u l t u r o w e j . W s w i e c i e , w ktorym zagrożenia maja polimorficzny
charakter i saę podsycane zderzeniami interesow w takim samym stopniu, jak
zderzeniami kultur i religii, idea „zdobywania serc i u m y s ł o w " musi rowniezż
zostac ukierunkowana na wzrastajaęce poczucie niepewnosci i braku bezpieczenstwa u więekszosci społeczenstw zżyjaęcych w panstwach wielokulturowych.
Ponowoczesny sposob prowadzenia wojny wymaga bowiem strategii wykraczajaęcej poza dotychczasowe, konwencjonalne działania przeciwpartyzanckie.
Fenomen sukcesu takich ugrupowan we w s p o ł c z e s n y m swiecie oddziałuje nie
tylko na „serca i u m y s ł y " ludzi zżyjaęcych w cywilizacji islamu. Wywiera rowniezż
1 2 5

1 2 5

Por. D . M . Jones, M . L . R . S m i t h , op.cit., s. 115.

�290

VI. Antropologizacja wojska i działan wojskowych

w p ł y w na „serca i u m y s ł y " ludzi zżyjaęcych w liberalnych demokracjach óswiata
Z a c h o d u . Z tego wzgleędu ani óswiadomoósóc mieędzykulturowa, ani koncepcja
hearts and minds, ani najdoskonalsza doktryna przeciwpartyzancka, nie wystarczaę, choócby nawet razem wzieęte, jeósli nie beędzie towarzyszyła i m głęeboko
przemyóslana polityka i adekwatna strategia.
126

1 2 6

Ibidem, s. 117.

�Uwagi końcowe
Nikomu z nas nie jest danym wyzwolić: się z toru wyznaczonego przez bieg swego zycia.
Myślimy, czujemy i działamy,

wierni tradycji, w ktorej zyjemy.

Jedyny srodek wyzwolenia stanowi zatopienie sie w inne zycie, zrozumienie mysli, czucia i
ktore nie wyrosło na gruncie naszej cywilizacji,

ale ma zródło w innych warstwach

działania,

kultury.
Franz Boas

1

Ten głeboko humanistyczny przekaz, sformułowany przez Franza Boasa, takzże
dzis m o ż e stanowic drogowskaz pozwalający „zanurzyc sie" w innej cywilizacji
lub odmiennej kulturze w sposoób wolny od uprzedzenó,zgoóry przyjetych zał o z e ó , instrumentalnie stawianych przed nia z a d a ó . Jednak radykalizm
metodologiczny Franza Boasa, któory unikał w cia gu swojej naukowej kariery
formułowania syntez i teorii, w całosciowych ujeciach widzac ryzyko fałszywych
generalizacji, pozostaje kontrowersyjnym wzorem w uprawianiu nauki - nie
podazżył za n i m zżaden z jego ucznioów. Roówniezż postulowane przez niego
„wyzwolenie" przez zatopienie sie w innej kulturze w „powrzeósniowym"
óswiecie stanowi niezmiernie trudne wyzwanie. Biezża ce potrzeby administracji
panóstwowej, polityki wewnetrznej i zagranicznej, wreszcie stosowane narzedzia
w realizacji ich celoów wydaja sie wrecz nakładaóc wymoóg instrumentalizacji
kultury, jej „operacjonalizacji", „unarzedziowienia" w celu nadania jej waloru
użytecznosci. Czy jednak utylitaryzm w tej materii nie jest bronia skuteczna
tylko w krotkiej perspektywie, w dodatku obosieczna? Przykład finansowania
ruchu odrodzenia islamu przez Stany Zjednoczone w okresie zimnej wojny,
który zwrócił sie ostatecznie przeciwko USA 11 wrzesnia 2001 roku (gdy swiat
o zimnej wojnie dawno jużz z a p o m n i a ł ) , niech bęedzie tylko jednym z wielu
przykładóow nieprzewidywalnych konsekwencji procesu instrumentalizacji
kultury. Czy koncepcja óswiadomoósci mieędzykulturowej jest w zwiaęzku z t y m
„bezpiecznym narzeędziem"? Zapewne wszystko zalezży od tego, kto jaębęedzie
stosował. Swiadomoósóc tego, żze ma ona znaczenie, jest jednak kluczem do tego,
aby staraóc sieę korzystaóc z niej w rozsaędny - w zglobalizowanym óswiecie sposoób.
ó

1

Z

listu

F r a n z a Boasa d o

przyjaciela,

A . K ł o s k o w s k a , Wstep do pierwszego
antropologii kulturalnej,

wydania

etnografa

polskiego.

niemieckiego

Rożnorodnosc

F.S.

wzorow

Kraussa.

kultury

Za:

i funkcje

[ w : ] R. Benedict, Wzory kultury, W a r s z a w s k i e W y d a w n i c t w o Literackie

M u z a SA, W a r s z a w a 2 0 0 5 , s. 28.

�292

Uwagi końcowe

Zagrozżenia zwiaęzane z brakiem swiadomosci kulturowej i mieędzykulturowej
były widoczne chocby podczas ostatnich operacji w Iraku i Afganistanie: niechęec
społeczenstwa lokalnego do sił koalicji, najczeęsciej zwiaęzana z brakiem po¬
szanowania jego kultury i tradycji, udzielanie przez ludnosc pomocy partyzan¬
tom, nieumiejęetnosc zrozumienia rożznic, tarc i n a p i ę e c wewnaętrz danych
społeczenstw w efekcie doprowadziły do przedłuzżenia działan zbrojnych. Ozna¬
czało to duzżo wyzższe, nizż pierwotnie przewidywano, koszty ludzkie i materialne.
Zagadnienie poruszane w niniejszej pracy, oprocz znaczenia naukowego, ma
więec niemałe znaczenie praktyczne i społeczne. Jednak w zwiaęzku z tym, zże
Polska nie jest obecnie (i najprawdopodobniej nie będzie w najbliższej
przyszłosci) krajem, w ktorym odmienne kulturowo grupy etniczne stanowiaę
istotnaę liczebnie czeęsc s p o ł e c z e n s t w a , problem ten jest bagatelizowany
i marginalizowany. Negatywnie odbija sięe to nie tylko na przygotowaniu polskich
żzołnierzy do misji poza granicami kraju, ale w ogole na naszych relacjach z innymi
nacjami, chocby w najbliżzszym saęsiedztwie. Mobilnosc wynikajaęca z członkostwa
w U n i i Europejskiej, ale rownież z niespotykanych wczesniej możliwosci
przemieszczania sieę powoduje, żze Polacy coraz częesciej stykajaęsieę z ludzmi
reprezentujaęcymi inne kultury. Zapotrzebowanie na wiedzeę o odmiennych
kulturach (edukacjęe mięedzykulturowaę), majaęcaę w efekcie przyniesc możzliwaędo
wykorzystania kompetencjęe kulturowaęi swiadomosc mięedzykulturowaę, beędzie
stale wzrastało. Zwieększac sięe rownieżz beędzie rola „doradcow ds. kultury":
antropologow, kulturoznawcow, psychologowmieędzykulturowych, religioznawcow, socjologow. Pozostałe grupy badaczy społecznych rownieżz nie zostanaę
zwolnione z obowiaęzku uwzgleędniania w swoich analizach czynnika kulturowe¬
go, dotychczas słabo obecnego w dziedzinach nauki, niezajmujaęcych sieę kulturaę
w g ł o w n y m nurcie badawczym. Paweł Boski, podsumowujaęc swojaę obszernaę
ksiaęzżkęe po swięeconaę kulturowym ramom zachowan społecznych, stwierdza: „Nie
chodzi (...) o rozszerzanie biurokracji, lecz o adekwatna, odpowiedz na wyzwania,
przed ktorymi stanelismy, prezentujac jak dotad wachlarz reakcji od ignorancji
i b e z r a d n o ś c i do ignorancji pomieszanej z p e w n o ś c i ą siebie. Dawniej w PRL
mielismy ministerstwa przemysłu włokienniczego, chemicznego itp. Minęeły
czasy ich przydatnosci. Nadszedł czas na profesjonalne radzenie sobie ze
zrożznicowanym kulturowo swiatem" .
2

Profesjonalna o d p o w i e d z i a n a istniejące zapotrzebowanie na wiedze
0 kulturze w wojsku stała sieę koncepcja swiadomosci mieędzykulturowej. Nie
pojawiła sięe ona jednak w prozżni, ale w efekcie szerszych zmian w stosunkach
mieędzynarodowych. Staęd teżz nalezżyjaę rozpatrywac w sposob holistyczny
1 zarazem interdyscyplinarny.
Probujaęc dokonac takiego w ł a s n i e ujeęcia, przy podsumowaniu rozwazżan
podjęetych w niniejszej rozprawie z a d a ł a m sobie cztery pytania: 1) Jak radzimy
sobie jako Zachod z i d e a ę r o w n o u p r a w n i e n i a k u l t u r w swiecie rożznorodnosci

2

P. Boski, Kulturowe ramy zachowani społecznych,

n i c t w o SWPS Academica, W a r s z a w a 2 0 1 0 , s. 610.

W y d a w n i c t w o N a u k o w e P W N i Wydaw¬

�293

„Zwrot kulturowy" przeciwko Zachodowi?

kulturowej, czyli: czy „ z w r o t k u l t u r o w y " we wspóołczesnych stosunkach
mieędzynarodowych nie jest zwrotem przeciwko Zachodowi? 2) Jakaę przyszłoósóc
ma przed sobaę „zwrot kulturowy", czyli: jaki zwrot po zwrocie kulturowym?
3) Czy koncepcja óswiadomoósci mięedzykulturowej jest właósciwym i skutecznym
rozwiaęzaniem problemoów wspóołczesnych operacji prowadzonych przez wielo¬
narodowe siły wojskowe, a zatem: czy istnieje alternatywa dla óswiadomoósci
mieędzykulturowej? 4) Czy koncepcja óswiadomoósci mieędzykulturowej mozże byóc
złotym ósrodkiem mięedzy dotychczasowaę kulturofobiaę a obecnym kulturocentryzmem?

„Zwrot kulturowy" przeciwko Zachodowi?
Powroót do myóslenia w kategoriach kulturowych na Zachodzie bezpoósrednio
wiaęzże sieę z jego porażzkami w dzisiejszej walce o „rzaęd dusz" społecznoósci
m i ę d z y n a r o d o w e j . Sekretarz Obrony S t a n ó w Zjednoczonych Donald Rumsfeld
na jednym ze spotkanó powiedział: „Gdybym miał wystawiaóc oceny, powiedział¬
bym, zże jako panóstwo prawdopodobnie zasłuzżyliósmy na dwoójęe, lub ewentualnie
dwoójeę z plusem, w kwestii tego, jak dobrze radzimy sobie w wojnie idei, któora
ma miejsce w dzisiejszym swiecie" . To poczucie kleski znajduje tez swoje
odzwierciedlenie w zmianie naukowego dyskursu. Jacek Kowalewski i Wojciech
Piasek zauważzajaę: „Antropologizacja dyskursow humanistycznych mozże przejawiac sięe wrozżnej postaci. Jednym z najczeęsciej wskazywanych jej fundamentow jest dosc powszechne dzis przekonanie o utracie przez prawdy nauki
zachodniej statusu obiektywnie obowiaęzujaęcych, bowiem z r o d ł e m dogmatyzacji
wiedzy zachodniej, wiary w obowiaęzywanie jej uniwersalistycznych przedstawien jest stereotypizacja i kulturowa mitologizacja samej n a u k i " .
3

4

Obserwowana niecheęc do Zachodu, pomieszana z poczuciem fascynacji
„zdobyczami cywilizacyjnymi": nowinkami technologicznymi, w o l n y m ryn¬
kiem, mediami, systemem kształcenia, czeęsto modaę czy muzykaę, staje sieę
istotnym elementem nie tylko polityki zagranicznej, ale i wewnęetrznej w krajach
islamu. Cheęc zmazania przewin w ł a s n e g o s p o ł e c z e n s t w a za „kulturowaę
kapitulacjeę" wobec zachodnich wzorcow nowoczesnosci, nieznosne uczucie
ciaęgłego ponizżania i upokorzenia obecne w swiecie islamu saę niesłabnaęcaę siłaę
napeędowaę do „ b u n t u przeciwko Zachodowi". Staęd zasadne wydaje sieę pytanie,
czy „zwrot kulturowy" w stosunkach mięedzynarodowych, w ł a s n i e z perspektywy
swiata islamu, nie jest w jakiejs częesci „ z w r o t e m antyzachodnim", co majaętakzże
ukazywac h a s ł a skandowane na ulicach i placach Egiptu, Tunezji, Libii, Jordanii,
3

W y p o w i e d z z d n i a 27 marca 2 0 0 6 w o d p o w i e d z i na pytanie zadane po p r z e m o w i e n i u

D o n a l d a Rumsfelda w A r m y W a r College, Carlisle Barracks. Za: T.F. M e t z , M . W . Garrett,
J.E. H u t t o n , T . W . Bush, Massing
Information
4

J.

Operations,

Kowalewski,

Antropologizowanie

Effects

in the Information

Domain. A Case Study in

Aggressive

„ M i l i t a r y R e v i e w " maj-czerwiec 2006, s. 2.
W.

Piasek, Wprowadzenie,

humanistyki.

Zjawisko

[ w : ] J.

- proces - perspektywy,

W a r m i ó s k o - M a z u r s k i e g o w Olsztynie, O l s z t y n 2 0 0 9 , s. 7-8.

Kowalewski,

W.

Piasek

(red.),

Instytut Filozofii Uniwersytetu

�294

Uwagi koncowe

Bahrajnu i innych krajóow, doóswiadczajaęcych tzw. arabskiej wiosny ludoów. Choóc
niektóorzy badacze w „arabskim przebudzeniu" poszukujaę dowodu na uniwersalnoósóc wartoósci stworzonych na Zachodzie, podkreóslajaęc, zże społeczenóstwa
arabskie domagajaęsięe „wolnoósci", „ d e m o k r a c j i " , „godnoósci", to jednak
rdzeniem postulatóow nie jest wolnoósóc słowa, ale wolnoósóc od biedy i braku
perspektyw, zwłaszcza dla młodych ludzi, któorzy dzieęki n o w y m mediom wiedzaę,
żze mozżna zżyóc inaczej. Postulaty te połaęczone saę ze skrajnaę niechęeciaę wobec
przywoódcóow, postrzeganych jako „pachołki Zachodu", „ m a r i o n e t k i USA" etc.,
a więec powielajaęcych odrzucanaę przez społeczenóstwa postawęe podległoósci.
W ten sposóob postulaty te nie tyle i nie tylko saę zwiaęzane z potrzebaę prze¬
strzegania praw człowieka, ile z potrzeba „pojscia w ł a s n a droga,", niezależna od
i n t e r e s ó w Zachodu, droga, ktora zostanie okreslona i wybrana przez społec z e ó s t w o m u z u ł m a ó s k i e , a nie przez autorytarnych przywódców, działających
zgodnie z geopolitycznymi kalkulacjami. Droga, ktoóra przede wszystkim
zapewni ludziom prace i dostatnie zżycie - ale w zgodzie z w ł a s n y m i tradycjami
kulturowymi. Dżzalal Al-e A h m a d uwazża wrecz, żze podział na Wschoód i Zachóod
ma znaczenie nie tyle geopolityczne, ile ekonomiczne właósnie: kraje Zachodu
stworzyły maszyny , k t ó r e nastepnie zniewoliły Wschod, czyniac z niego jedy­
nie dostarczyciela okreslonych z a s o b ó w (obejmujacych jednak nie tylko rope
naftowa czy rudy zżelaza, ale takzże sztuke, legendy, mity, aksjomaty) . Samym
pojeciom „wolnoósci", „demokracji", „godnoósci" nadawane jest wiec odmienne
znaczenie od tego, ktoóre zdazżyło sie zakorzenióc na Zachodzie.
Powierzchowne odczytywanie przez zachodnie media t r a n s p a r e n t ó o w n a
manifestacjach mozże rodzióc wrazżenie, izż społeczenóstwa muzułmanóskie domagaja sie wprowadzenia wartoósci wywodza cych sie z miedzynarodowego
rezżimu praw człowieka, ktoóre Zachoód od dawna lansuje jako „ u n i w e r s a l n e " .
Tymczasem to, co rzeczywióscie m o g ł o b y pretendowaóc do uniwersalnoósci, to
fakt, izż wiele k u l t u r i cywilizacji r o z w i n e ł o jakaós koncepcje wartoósci i godnoósci
człowieka. Nie mozżna jednak utozżsamiaóc tego z załozżeniem uniwersalnoósci
faktu, izż to jednostki sa „ p o d m i o t a m i praw", gdyzż ta konstrukcja myóslowa jest
typowo europejska .
5

6

7

8

5

C h o d z i o rewolucje p r z e m y s ł o w a , o d c z a s ó w k t o r e j w i d z i o n z m i a n e w relacjach do tej

p o r y p a r t n e r s k i c h , jesli c h o d z i o w y m i a n e k u l t u r a l n a i h a n d l o w a , na korzysc przewagi, jaka
dzieki „ m a s z y n o m "
odpowiedzi

z d o b y w a Z a c h ó d . A . E r d t , Od okcydentozy

na zachodnią

uwarunkowania

ekspansje,

rozwoju w Azji

do okcydentalizmu.

[ w : ] K . G ó r a k - S o s n o w s k a , J. Jurewicz

i Afryce,

(red.),

Iranskie
Kulturowe

W y d a w n i c t w o I b i d e m , Ł ó d z 2010, s. 43.

6

Za: A . E r d t , op.cit., s. 43.

7

W y w o d z i sie to z przyjecia, iżz s t w o r z o n a w E u r o p i e koncepcja „ p r a w a naturalnego", na

ktoórej opiera sie idea u n i w e r s a l i z m u p r a w c z ł o w i e k a , tezż jest u n i w e r s a l n a . Z tego tezż w z g l e d u ,
po przyjeciu w 1948 Powszechnej

Deklaracji Praw C z ł o w i e k a , Amerykaónskie T o w a r z y s t w o

A n t r o p o l o g i c z n e w y d a ł o oficjalne stanowisko, o d r z u c a j ą c e jej u n i w e r s a l i s t y c z n y charakter.
8

Por. C h . B r o w n , Prawa

swiatowej.

Wprowadzenie

człowieka,

[ w : ] J. Baylis, S. S m i t h (red.), Globalizacja

do stosunkow międzynarodowych,

skiego, Krakoów 2008, s. 854.

polityki

Wydawnictwo Uniwersytetu Jagielloó-

�295

„Zwrot kulturowy" przeciwko Zachodowi?

O ile jeszcze do niedawna podwazżanie uniwersalizmu tych praw nie było
szczegolnie widoczne, o tyle po 11 wrzesnia, kiedy doszło do bardzo silnego
powiaęzania kwestii praw człowieka z promowaniem demokracji i „walkaę
z terroryzmem", nastaępiło osłabienie przekonania o niepodwazżalnosci dogmatu
uniwersalizmu praw człowieka. W y m u s i ł o to zadawanie pytan o to, czy ideolo¬
gia praw człowieka nie maskuje w rzeczywistosci uprzywilejowania zachodnich
koncepcji politycznych .
9

Prowadzone od ponad dziesięeciu lat badania Larbi Sadiki pokazujaę, zże
demokracja na wzor zachodni nie jest mozżliwa do wprowadzenia w krajach,
w ktorych struktura społeczna utkana jest z tozżsamosci kastowych, plemien¬
nych, klanowych i to one, a nie panstwo, saę pierwszym poziomem identyfikacji
(odwrotnie nizż w wielu s p o ł e c z e n s t w a c h Zachodu, gdzie grupa narodowa jest
istotnym, wreęcz podstawowym punktem odniesienia) . Pojęeciu „demokracji"
nadawane jest bowiem odmienne znaczenie w zależznosci od regionu swiata,
w ktorym sięe znajdujemy. O ile sama idea jakiejs formy partycypacji społecznej
w rzaędach istnieje prawie na całym swiecie, o tyle wypełnienie tresciaę pojęecia
„demokracja" nie dokonuje się automatycznie z „ k u b k a Z a c h o d u " . Co więcej,
upatrujaęc w systemie demokratycznym (w jego ujeęciu zachodnim) jedynej
szansy na realizacjeę praw człowieka w ich zachodnim rozumieniu, nie dostrzega
sieę tego, zże w w y n i k u „ d e m o k r a t y c z n y c h " w ł a s n i e wyborow dojsc m o z ż e d o
przekazania władzy ugrupowaniom, ktore wprowadzaę ograniczenia (w zachod¬
n i m rozumieniu tego słowa) w takich dziedzinach praw człowieka, jak
np. rownouprawnienie kobiet, prawo do edukacji etc. Naiwne upatrywanie
w demokracji „leku na całe z ł o " nie ma więec pokrycia w d ł u g o t e r m i n o w y c h
analizach konsekwencji takich wyborow. Społeczenstwa te nie muszaę bowiem
„dojrzewac do demokracji" (tak jak częesto prezentuje to Zachod), ale potrzebujaę
szansy na odzyskanie lub zdobycie własnej tożzsamosci, ktora pozwoli i m
stworzyc swoj model partycypacji społecznej w rzaędach - i na swoich zasadach.
Zbigniew Brzezinski zauwazża wreęcz profetycznie w stosunku do wydarzen
10

11

9

Ibidem, s. 856. N i e c h o d z i t u t y l k o o p r o m o w a n i e o k r e s l o n y c h koncepcji p o l i t y c z n y c h , ale

rowniezż okreslonej w i z j i r o l i k o b i e t y i meężzczyzny, co zaczaęł demaskowac dyskurs feminis¬
tyczny, zwracajaęc uwagęe na stereotypowe p r z y p i s y w a n i e r o l , a w r a z z t y m takżze p r a w w ramach
i d e o l o g i i p r a w c z ł o w i e k a , majaęcej p r o m o w a c , n a w e t w d o k u m e n t a c h

przeznaczonych

do

e l i m i n a c j i d y s k r y m i n a c j i k o b i e t - p a t r i a r c h a l n y m o d e l r o d z i n y . Z o b . n p . S.M. O k i n , Feminism,
Women's Human Rights and Cultural Differences, [ w : ] U . Narayan, S. H a r d i n g (red.), Decentering the
Center. Philosophy for a Multicultural,

Postcolonial and Feminist World, I n d i a n a U n i v e r s i t y Press,

Bloomington and Indianapolis 2000.
1 0

L . Sadiki, The Search for Arab Democracy, C. H u r s t &amp; Co., L o n d o n 2 0 0 4 . Z o b . r o w n i e ż :

R. B r y n e n , B. Korany, P. N o b l e (red.), Political Liberalization

and Democratiziation

in the Arab

World: Theoretical Perspectives, t . 1, L y n n e Riener Publishers, Boulder C O 1995; M . Browers,
Democracy and Civil Society in Arab Political Thought. Transcultural Possibilities,

Syracuse U n i v e r s i t y

Press, Syracuse 2006.
1 1

R u t h Benedict w jednej z n a j s ł y n n i e j s z y c h w ogole prac a n t r o p o l o g i c z n y c h

Wzorykultury

z 1934 r o k u stosuje metaforęe „ k u b k a " w opowiesci o Indianach, k t o r y c h k u b e k (jako metafora
z r o d ł a k u l t u r y ) r o z b i ł sięe za sprawaę b i a ł e g o c z ł o w i e k a .

�296

Uwagi koncowe

w krajach arabskich z poczaętku 2011 roku: „(... ) tak naprawdeę, to w ł a s n i e
godnosci, a nie wolnosci, łakna ludzie - dzis politycznie przebudzeni i swiadomi
swoich nierownosci - na całym swiecie. Chcaę godnosci egzystencji; godnosci
wynikajaęcej staęd, zże możzna dac sensownaężzyciowaę szansęe swoim dzieciom;
godnosci, płynaęcej z szacunku otrzymywanego od innych, w t y m szacunku dla
ich kultury i r e l i g i i " .
Jednoczesnie nalezży zauwazżyc paradoksalnaę konsekwencjeę idei rownouprawnienia kulturowego. W swiecie, w ktorym ze wzglęedow politycznych
i historycznych nie mozżna juzż mowic o „rasach" - w „bezpieczny" sposob
mowimy o „ k u l t u r a c h " . Co nie zmienia faktu, zże dyskurs kulturalistyczny pro¬
wadzi na te same manowce: zesencjalizowane, rownouprawnione i jakzże
„ i n d y w i d u a l n e " kultury zamiast do partnerskiego dialogu zaczynajaędaęzżyc do
separacji, budowania m u r o w i wycofywania sięe z prob porozumienia - pragnaęc
zarazem przeciezż tylko „ p o s z a n o w a n i a odręebnosci i specyfiki" samych siebie.
Prawo do zżycia we własnej kulturze staje sieę zatem argumentem na rzecz walki
i wojny, toczonej w imieę zachowania tejzże kultury własnie. Emancypacja
kulturowa całego swiata, ktory odrzuca dzis jednoznacznie prymat Zachodu,
jest zatem z jednej strony szansaę dla dotychczas ucisnionych, z drugiej zas pułapkaę, w ktorej odnajdujemy dobrze znane Herderowskie monady, tworzaęce
„zwarte i zamknieęte całosci, jednolite wzory myslenia i zachowan, ktorych
nosicielami saę ludzie zżyjaęcy we wzgleędnie homogenicznych s p o ł e c z n o s c i a c h " .
Rownouprawnione i zreifikowane kultury zostajaę zwolnione z obowiaęzku
komunikowania sieę, gdyżz - tak jak rzeczy - majaę prawo dbac o swojaę
nieprzenikalnaę odręebnosc.
12

13

Jaki zwrot po „zwrocie kulturowym"?
Użzywajaęc metafory, mozżna powiedziec,zże w latach 90. X X wieku doszło do
otwarcia puszki Pandory z kulturaę. Konsekwencje tej zmiany bęedaę prawdo¬
podobnie odczuwalne przez całaę pierwszaę połowęe X X I wieku. W odniesieniu
do wielonarodowych operacji wojskowych słynne, wreęcz banalne juzż dzisiaj
zdanie-hasło, uzżywane na okreslenie przewagi partyzantki talibskiej: „ W y macie
zegarki, my mamy czas" - ukazuje z całaę siłaę zmniejszajaęce sieę znaczenie prze¬
wagi technologicznej (zegarek\) nad kwestiami niematerialnymi (czas). W ta¬
kiej sytuacji zasadniczaę roleę odgrywa własnie czynnik kulturowy, przesaędzajaęcy
o koniecznosci „dozbrojenia" zżołnierzy w swiadomosc kulturowaę i mieędzykulturowa. Narzędzie to nie powinno byc jednak celem samym w sobie (swoista
kulturowa poprawnoscia, r ó w n i e j a ł o w a jak polityczna poprawnosc), lecz
srodkiem do celu, j a k i m jest przywrocenie bezpieczenstwa i mozżliwosci roz-

1 2

Z . B r z e z i n s k i , B. Scowcroft, Ameryka

politycznym,
1 3

i swiat.

Rozmowy

o globalnym

przebudzeniu

W y d a w n i c t w o A H A , Ł o d z 2009, s. 272.

M . B u c h o w s k i , Antropologiczne

klęska wielokulturowosci?,

kłopoty z wielokulturowoscia,

[ w : ] H . M a m z e r (red.), Czy

W y d a w n i c t w o Fundacji H u m a n i o r a , Poznan 2008, s. 16.

�Jaki zwrot po „zwrocie kulturowym"?

297

woju - z poszanowaniem lokalnych n o r m kulturowych - w panóstwach
naznaczonych wieloletniaę przemocaę, biedaę i brakiem perspektyw dla ludnoósci
cywilnej.
Co zostanie ze „zwrotu kulturowego"? Odpowiedóz nie jest prosta. Wydaje
sieę, zże „zwrot kulturowy" w stosunkach mieędzynarodowych ma przed sobaę
jeszcze długaę i ciekawaę drogeę. Pozostaje jednak pytanie, czy „zwrot kulturowy"
w wojsku, po poczaętkowym olbrzymim sukcesie, skonóczy sieę, gdy tylko pojawiaę
sieę konflikty odmienne od tych w Iraku i Afganistanie. Ich w p ł y w na dokona¬
nie sięe „ z w r o t u kulturowego" jest zasadniczy choócby ze wzgleędu na ogromnaę
liczbeę zaangazżowanych w ich przebieg panóstw i sił zbrojnych. Pozostaje t y m
samym pytanie, czy Irak i Afganistan saę wzorcowym p r z y k ł a d e m „nowych
wojen", ktore powtarzac sie b ę d a w X X I wieku, czy też dosc specyficznymi
przykładami operacji, ktoóre niekoniecznie muszaę wyznaczaóc jednolity trend.
Badania nad specyfikaę nowych wojen zdajaę sieę potwierdzaóc,zże mozżna jednak
moówióc o pewnym trendzie, któory trwaóc beędzie dłuzżej nizż operacja w Afga¬
nistanie. Wspóołczesne konflikty zbrojne coraz czeęósciej nalezżaę bowiem do
konfliktów asymetrycznych, naznaczonych obecnoscia rożnych grup nieregular¬
nych, partyzantoów, terrorystóow etc. Poznanie ich motywacji, wartoósci i zasad,
relacji ła cza cych ich z danym społeczenóstwem ma ogromne znaczenie.
Choóc trudno w t y m momencie wyrokowaóc o przyszłoósci „ z w r o t u kulturo¬
wego" w wojsku, gdyzż w wielu armiach (jak choócby w Wojsku Polskim) nawet
sie jeszcze na dobre nie rozpocza ł (choóc widaóc pierwsze zmiany w t y m kie¬
runku), to jednak prognozowanie przyszłoósci samej koncepcji óswiadomoósci
miedzykulturowej jest juzż nieco łatwiejsze. Nalezży spodziewaóc sie, żze zostanie
ona w ciagu najbliższych lat wdrozona w system szkoleó wiekszosci liczacych
sie armii na óswiecie. Takie prognozy uzasadniaja działania podjete zaroówno
w armii Stanóow Zjednoczonych, jak i siłach zbrojnych Republiki Federalnej
Niemiec, Holandii, Australii, Francji czy Wielkiej Brytanii. Roównoczeósnie - co
mozże okazaóc sie paradoksalnie pozytywne z czysto utylitarno-wojskowego
p u n k t u widzenia - nie stanie sie ona dominującym paradygmatem myslenia
o zaangazżowaniu w operacje poza granicami kraju, ale czeóscia szerszej zmiany,
j a k a s a n a p r z y k ł a d Comprehensive Approach czy Effects-Based Approach to
Operations.
Pułapka, w jakiej jednak koncepcja swiadomosci miedzykulturowej znalazła
sieę od samego poczaętku, jest fakt, zże armie uczaęce sięe o innych kulturach,
uczaę sięe o nich - d o s ł o w n i e i w przenoósni - jak o rzeczach w rodzaju nowego
typu broni. Uczenie sięe kultury w taki właósnie sposoób powoduje zaroówno
pisanie „łopatologicznych instrukcji obsługi kultury", jak i ich stosowanie
w praktyce. Dowodzaę tego konstrukcje schematoów, diagramóow i ankiet,
majaęcych oswoióc i ułatwióc poznanie kultur obcych dla zżołnierzy. Dynamiczne,
zmienne i wymykajaęce sieę generalizacjom procesy społeczne wpychane saę - jak
przedmioty - do wygodnych pudełek, przepisywane na proste i wygodne karty
informacyjne. Brakuje czasami jeszcze tylko tego, by zamknaęóc je w muzealnych
gablotkach, z ktoórych możzna by je wyciaęgaóc w momencie wyjazdu w „teren

�298

Uwagi koncowe

z p u d e ł e c z k a " zgodnie z h a s ł e m : „w razie potrzeby zbic szybkeę". Nowe
kulturowe sytuacje, w jakich z n a j d u j a ę s i e ę m i e s z k a n c y t e r e n o w o b j ę e t y c h
działaniami wojennymi, takzże przez kontakt z wielonarodowymi siłami wojsko¬
w y m i , pozostajaę częesto niezauwazżone, a zmiana kulturowa, ktoraę generuje
sytuacja wojenna, zignorowana. Czy jednak jest inna, lepsza metoda na zdoby¬
wanie wiedzy o kulturze przez wojsko?

Czy istnieje alternatywa dla koncepcji świadomości międzykulturowej?
Aby odpowiedziec na to pytanie, należzy najpierw zdefiniowac znaczenie tej
koncepcji: przeanalizowac, czy jest to znaczenie istotne, czy tezż marginalne dla
powodzenia operacji.
W s w i e t l e przedstawionych w rozprawie wynikow badan ieksperymentow
zasadne jest rozpatrywanie swiadomosci mięedzykulturowej jako obejmujaęcej trzy
elementy: (a) swiadomosc własnej kultury, (b) swiadomosc kultury partnera/
partnerowkoalicji, (c) swiadomosc kultury srodowiska operacyjnego (ludnosci
lokalnej, przeciwnika działajaęcego na terenie zamieszkiwanym przez teę ludnosc).
Na poziomie politycznym koncepcja swiadomosci mięedzykulturowej pomaga
więec w znalezieniu wspolnie zaakceptowanego rozumienia sytuacji przez
partnerow koalicji. Na poziomie strategicznym jest niezbęedna do przygotowania
armii do działan w nieznanym srodowisku oraz zdefiniowania narzęedzi i metod
wspołpracy, na poziomie operacyjnym pomaga wspierac efektywnosc prowadzo¬
nych działan (np. dzieki stworzeniu miejsca dla działalnosci d o r a d c o w d s .
kulturowych), a na poziomie taktycznym pomaga w wybraniu najlepszej drogi
osiaęgnięecia celu bez niepotrzebnych strat czasu, ludzi i srodkow.
W odniesieniu do poziomu politycznego wdrozżenie koncepcji swiadomosci
mieędzykulturowej możze pozwolic rowniezż na pełniejszaę realizacjęe zobowiaęzan
mieędzynarodowych, sformułowanych w wielu rozżnych konwencjach, zalece¬
niach, apelach etc. Bioraęc za przykład tylko ostatniaę Konwencjeę UNESCO
orozżnorodnosci kulturowej (z 2005, w e s z ł a w zżycie w 2007, Polska jest jej
stronaę), odnajdujemy w preambule, zżerożznorodnosc kulturowa: jest niezbęedna
dla pokoju i bezpieczenstwa w skali lokalnej, krajowej i mieędzynarodowej; jest
wazżna dla pełnej realizacji praw człowieka i podstawowych wolnosci; istnieje
potrzeba uwzgleędnienia kultury jako elementu strategicznego narodowych
i mieędzynarodowych polityk rozwojowych oraz mieędzynarodowej wspołpracy
na rzecz rozwoju.
Swiadomosc mieędzykulturowa jest jednak powiaęzana nie tylko z koncepcjaę
rożznorodnosci kulturowej, ale rowniezż z koncepcjaę dziedzictwa kulturowego,
ktore powinno byc traktowane z powagaę i szacunkiem podczas wszelkich
operacji wojskowych czy humanitarnych, a takżze koncepcjaę dialogu mieędzyk u l t u r o w e g o promowanego obecnie przez O N Z i obejmujaęcego dialog
mieędzyreligijny. Jest podstawaę do efektywnej komunikacji mieędzykulturowej
i jako taka nie mozże byc ignorowana.

�Czy istnieje alternatywa dla koncepcji świadomości międzykulturowej?

299

Odnoszaęc sieę do poziomu strategicznego, nalezży zauwazżyc,zże kultury
krajow, wspołpracujacych w ramach koalicji czy sojuszy wojskowych, roznia się
mięedzy sobaę w wielu wymiarach: od kultury strategicznej przez systemy
wartosci, stosunki społeczne na poziomie relacji mieędzy poszczegolnymi jed¬
nostkami, na poziomie rodziny oraz na poziomie instytucji i szerszych grup.
Ignorowanie tego typu rożznic w procesie budowania koalicji możze prowadzic do
zasadniczych błęedow, ktorych skutki mogaę byc powazżne i dalekosieężzne, z klęeskaę
misji włacznie. Aby osiagnaó własciwy poziom zaufania pomiedzy członkami
koalicji/sojuszy, niezbeędna jest więec wzajemna, podstawowa wiedza o cechach
i priorytetach kulturowych wszystkich zaangażzowanych stron: dlatego zże
musimy rozmawiac z drugaę stronaęi jaę rozumiec, a takżze dlatego żze istniejaę
realne i praktyczne zagrożzenia, zwiaęzane z p o p e ł n i a n i e m błeędow w komunika¬
cji mieędzy partnerami koalicji.
Z praktycznego, wojskowego p u n k t u widzenia chodzi takżze o to, żzeby
żzołnierz jadaęcy na misje (a w s p o ł c z e s n e misje majaę charakter mieszany i łaęczaę
sieę w nich funkcje wojskowe z rozwojowymi, humanitarnymi i wspierania
pokoju) wiedział, jakich zachowan unikac, by nie pogłeębiac tragicznego,
wojennego położenia miejscowej ludnosci. To bowiem zwykli zołnierze beda
musieli stawiac czoło codziennosci w nieznanym i m srodowisku i to własnie oni
ponoszaę odpowiedzialnosc za obraz sił koalicyjnych w społeczenstwie. Czasami
jeden ich błaęd m o z ż e m i e c g ł e ę b o k i e i d ł u g o f a l o w e konsekwencje. Brak
swiadomosci mieędzykulturowej p o w o d o w a ł i beędzie powodowac tragiczne
w skutkach, a wynikłe z niezrozumienia rożznic kulturowych straty, przede
wszystkim niepotrzebnaę utrateężzycia ludnosci cywilnej, ale takzże tworzenie
bezsensownych i nieprzystajaęcych do realiow kulturowych danego kraju
projektow pomocowych czy wreszcie nieumiejęetnosc skutecznego zapewnienia
bezpieczenstwa i pokoju, a nawet kleęskęe administrowania procesu pojednania
pokonfliktowego. Ważzne jednak jest przy tym, by nie zadowalac sieęswiadomosciaę mieędzykulturowaę na poziomie taktycznym. Jej obecnosc na poziomie
operacyjnym beędzie rownie, jesli nawet jeszcze nie bardziej, istotna. Jej brak na
poziomie strategicznym i politycznym moze zas zniweczyc każda celowosc i sens
podjeętych działan na najnizższym, taktycznym poziomie.
Wydaje sieęwieęc, żze na razie nie ma alternatywy dla koncepcji swiadomosci
miedzykulturowej, ktora pozwoliłaby u n i k n a ó zagrożen wiażacych się z brakiem
rozpoznania s p o ł e c z n o - k u l t u r o w e g o terenu operacji - nawet przy wszystkich
złozżonych zastrzezżeniach, wynikajaęcych z u ł o m n o s c i procesu jej nauczania.
Jej wdrozżenie ma wieęc istotne znaczenie na wielu płaszczyznach i poziomach,
wykraczajaęc daleko poza cele czysto wojskowe i majaęc w p ł y w na k s z t a ł t o w a n i e
srodowiska mięedzynarodowego. Brak powodzenia działan zbrojnych w Iraku
i Afganistanie w y m u s i ł dostrzezżenie znaczenia innych nizż militarne instrumentow do zwycieęstwa. Bez zrozumienia jednak tego, zże konflikty oraz idaęce
za n i m i klęeski operacji zostały w y w o ł a n e błeędami politycznymi i strategicz¬
nymi, koncepcja swiadomosci mieędzykulturowej wdrozżona na najnizższym,
taktycznym poziomie, bęedzie miała ograniczonaę wartosc. Pozostaje pytanie,

�300

Uwagi koncowe

czy jej wdrożzenie nie grozi kolejnaę skrajnoósciaę: popadnięeciem w kulturocentryzm?

Kulturofobia czy kulturoceńtryzm?
Wydaje sięe, zże proóba znalezienia złotego ósrodka mieędzy dotychczasowaę „kulturofobiaę" a obecnym kulturocentryzmem jest jedynym rozsaędnym kierunkiem
interpretacyjnym. Jednoczeósnie należzy dostrzec specyficzne „zużzycie sięe"
samego pojęecia kultury. James Clifford pisze: „Możze byóc prawdaę, żze pojeęcie
kultury juzż swoje odsłużzyło" , a niektoórzy antropologowie uwazżajaę, żze dziós
słuzży ono tylko do potęegowania roóżznic i budowania nowych hierarchii, stajaęc sięe
- na nowo - narzeędziem dominacji, w zwiaęzku z czym nalezżałoby zaczaęóc „pisaóc
przeciwko k u l t u r z e " . Badawcza rezygnacja z tego pojeęcia nie doprowadzi
jednak do jego wymazania z żzycia społecznego i stosunkóow mieędzynarodowych,
pozostaje nam zatem nadal próobowaóc sięe z n i m „zaprzyjaóznióc".
Badacze procesu kulturyzacji nauk humanistycznych deklarujaę: „Wierzymy,
żze wyobraóznięe teoretycznaę, bęedaęcaę fundamentem procesu antropologizacji
dziedzin humanistyki jednak mozżna uwspoólniaóc przez interdyscyplinarny
dialog. Jak przekonywał przy t y m Michaił Bachtin, w dialogu nie musimy
zatracaóc swej odreębnoósci, mozżemy, pozbywajaęc sieę ciaęzżaęcych stereotypóow,
rozpoznawaóc i zmieniaóc siebie nawzajem w granicach istniejaęcych systemoów
dyscyplinarnych tożzsamoósci. Aprobujaęc antropologizowanie dyskursóow huma¬
nistyki, warto teżz pamieętaóc słowa wielkiego rosyjskiego humanisty wypowie¬
dziane u kresu jego życia: «Nie ma co obawiac się eklektyzmu: dla nauki
stopienie wszystkich tendencji w jednaę oznaczałoby ósmieróc (gdyby nauka była
ósmiertelna). I m wieęcej podziału (pod warunkiem zżesaęone przeprowadzone bez
zawisci), t y m lepiej. Bez awantur na g r a n i c a c h » " .
Aby uniknaęóc tych sporóow, baędóz zarzutoów o „kulturofilieę" czy „kulturocentryzm", nalezży podkreóslióc,izż sama óswiadomoósóc mięedzykulturowa nigdy nie jest
jedynym i rozwiaęzujaęcym wszystkie problemy narzeędziem podczas operacji
wojskowych. Jej lekcewazżenie jednak mozże byóc tak samo groózne, jak braki
w wyposazżeniu czy przestarzała technologia. Trawestujaęc Helen Mears, pis z a c ą w Mirror for Americans: Japan (1948) także o tym, ż e m ó w i a c o „Innych",
moówimy tak naprawdeę najwieęcej o nas samych, mozżna zauwazżyóc,żzeze
swiadomoscia międzykulturowe jest tak jak z władza, - jej nadmiar jest tak samo
niebezpieczny jak niedobor...
14

15

16

17

1 4

J. C l i f f o r d , The Predicament ofCulture,

H a r v a r d U n i v e r s i t y Press, C a m b r i d g e 1988, s. 274.

Cyt. podajęe w t ł u m a c z e n i u M . Buchowskiego, Antropologiczne
1 5

Tak m . i n . Lila Abu-Lughod.

1 6

J. K o w a l e w s k i , W . Piasek, Wprowadzenie,

kłopoty,

op.cit., s. 22.

Ibidem.
[ w : ] J. K o w a l e w s k i , W . Piasek (red.),

op.cit.,

s. 9.
1 7

With power,

however, too much can be as dangerous as too little.

Americans: Japan, H o u g h t o n - M i f f l i n , B o s t o n 1948, s. 7.

H . Mears, Mirror

for

�Ańeks

1

1. Thomas E. Lawreńce, 27 Articles (27 Artykułów), 1917

Ponizższe notatki zostały ułozżone w formie przykazan dla więekszej przejrzystosci
i by łatwiej było zapamięetac ich słowa. Saę to jednak tylko moje wnioski,
pojawiajaęce sieę stopniowo, gdy p r a c o w a ł e m w Hidzżazie , a teraz zostały prze¬
lane na papier na podobienstwo dobrze ujezżdżzonych koni, ktore w arabskich
armiach daje sieę rekrutom.
Rady te maja zastosowanie jedynie do Beduinow; ludzie z miasta czy
Syryjczycy wymagajaę całkowicie innego traktowania. Nie nalezży tych wskazowek stosowac w jakichkolwiek innych sytuacjach. Obcowanie z Arabami
z Hidzżazu jest sztukaę, a nie naukaę, z wyjaętkami i bez żzadnych oczywistych reguł.
Jednoczesnie trafiła sieę d o s k o n a ł a okazja; szarif nam ufa i dał nam tęe samaę
pozycje (w swym rzadzie), jaka Niemcy chcieli uzyskac w Turcji. Jeżeli bedziemy postęepowac taktownie, możzemy zachowac jego przychylnosc i wykonywac
n a s z a ę p r a c ę e , a l e b y o d n i e s c sukces, m u s i m y uzżyc wszelkich srodkow
i umiejeętnosci, jakie tylko posiadamy.
2

1. Miej sieę na bacznosci przez pierwszych kilka tygodni. Zły poczaętek cieęzżko
odpokutowac, a Arabowie formułujaę swe saędy o ludziach na podstawie
zachowan i cech zewneętrznych, ktore my ignorujemy. Kiedy uda ci sieę
dotrzec do wewneętrznego kreęgu plemienia, mozżesz zachowywac sięe, jak
zechcesz, i posteępowac w e d ł u g w ł a s n e g o uznania.

1

T.E. Lawrence, 27

Articles,

„ T h e A r a b B u l l e t i n " , 20

sierpnia

1917.

Tłum.

Schreiber, konsultacja i k o r e k t a dr M a r t a W o z n i a k ( U n i w e r s y t e t Ł o d z k i , Katedra

Hanna

Bliskiego

W s c h o d u i A f r y k i P o ł n o c n e j ) . Z a d o g ł e b n a i rzetelna p o m o c dr M a r t y W o z n i a k a u t o r k a pragnie
przekazac szczegolne wyrazy wdzieęcznosci.
2

W a n g i e l s k i m oryginale: Hejaz. A r a b . Al-Hidzzaz jest r e g i o n e m h i s t o r y c z n y m w A r a b i i ;

jego stolicaę jest Dżzudda, zas roleę g ł o w n e g o m i a s t a p e ł n i M e k k a . Okreslany ZiemiaęSwięetaę
m u z u ł m a n o w . T.E. Lawrence p r z y b y ł t a m
z szarifem, t j . władcaę M e k k i na czele.

w

1916,

p o t e m u t w o r z o n o k r o l e s t w o Hidzżazu

�302

Aneks

3

2. Dowiedz sięe najwieęcej jak to mozżliwe o szarifach i Beduinach. Poznaj ich
rodziny, klany, plemiona, przyjacioł i wrogow, ponadto ich studnie, wzgorza
i drogi. Rob to przez słuchanie i dowiadywanie sięe przez posrednikow. Nie
stawiaj pytan. Staraj sieęmowic w ich dialekcie arabskim, a nie w swoim.
Dopoki nie bęedziesz rozumiał wszystkich ich aluzji, dopoty unikaj wdawania
sięe w pogłęebione rozmowy, w przeciwnym razie wszystko popsujesz. Na
poczaętku zachowuj sięe w sposob formalny, nawet nieco sztywny.
3. W swojej działalnosci wspołpracuj jedynie z dowodcaę armii, kolumny lub
jednostki, w ktorej służzysz. Nigdy sam nie wydawaj n i k o m u rozkazow,
zachowuj swoje wskazowki albo rady dla dowodcy niezależznie od tego, jak
wielka byłaby pokusa (ze wzglęedu na efektywnosc) bezposredniej w s p o ł pracy z jego p o d w ł a d n y m i . T w o i m zadaniem jest doradzac, a twoje rady
powinny trafiac wyłaęcznie do dowodcy. Niech widzi, żze to jest twoja kon¬
cepcja wypełniania tych o b o w i a ę z k o w i ż z e t o o n m a b y c w y ł a ę c z n y m wykonawcaę waszych wspolnych planow.
4. Zdobaęd z i utrzymaj zaufanie swojego dowodcy. Umocnij jego prestizż swoim
kosztem, jesli m o ż e s z - zanim zrobia to inni. Nigdy m u nie odmawiaj ani nie
krytykuj jego planow, ale dbaj o to, aby w pierwszej kolejnosci przedstawiał
je wyłaęcznie tobie. Zawsze akceptuj jego pomysły, a po udzieleniu p o c h w a ł y
zmien je nieznacznie, uwzgledniajac jego sugestie, chyba ze nie sa całkowicie
zgodne z twojaę opiniaę. Kiedy jużz osiaęgniesz ten stan, staraj sięe go utrzymac,
zachowaj scisłaę kontroleę jego p o m y s ł o w i wdrazżaj je tak stanowczo, jak tylko
mozżliwe, ale potajemnie, tak zże każzdy oprocz niego (i to nie wprost) beędzie
miec swiadomosc twojej presji.
5. Pozostawaj w kontakcie ze swoim dowodca tak długo i dyskretnie, jak to tylko
mozżliwe. Mieszkaj z n i m , tak abys w czasie posiłku czy przy audiencji mogł
byc wsposob naturalny obecny w jego namiocie. Formalne wizyty odbywane
w celu udzielania porad nie saę tak dobre jak nieustanne poddawanie
p o m y s ł o w w trakcie zwyczajnej rozmowy. Kiedy obcy szejk przychodzi po
raz pierwszy, aby przysieęgac wiernosc ioferowacswoje usługi, opusc namiot.
Jezżeli jego pierwszym wrazżeniem bęedzie zazżyłosc obcokrajowca z szarifem,
mozżetowyrzaędzi c Arabowi [twojemu dowodcy] wiele krzywdy.
6. Unikaj zbyt bliskich relacji z podkomendnymi ekspedycji. Ciaęgłe obcowanie
z n i m i uczyni niemozżliwym wykraczanie poza instrukcje, ktore arabski

3

W t y m kontekscie szarifowie (ang. Ashraf) to liczba m n o g a o d s ł o w a s z a r i f ( a n g . Sherif),

po arab. szlachetny, czyli t y t u ł u uzżywanego przez p o t o m k o w P r o r o k a M u h a m m a d a .

Zwykle

m i a n e m szarifow okre sla sieę p o t o m k o w Proroka, pochodzaęcych o d jego w n u k a Al-Hasana,
w odrozżnieniu o d sajjidow - p o t o m k o w innego w n u k a P r o r o k a ( A l - H u s a j n a ) . Szarifowie cieszaę
sięe w swiecie m u z u ł m a n s k i m szczegolnymi wzgleędami, a w k l a s y c z n y m i s l a m i e
u p r z y w i l e j o w a n a ę grupeę społecznaę. Za: J. D a n e c k i , Kultura
Szkolne i Pedagogiczne, W a r s z a w a 1997, s. 180.

islamu.

Słownik,

stanowili

Wydawnictwa

�1. Thomas E. Lawrence, 27 Articles (27 Artykułow), 1917

303

dowodca dał i m zgodnie z twojaę radaę, a to z kolei ujawni jego słabosc
i w konsekwencji zniszczy rownieżz ciebie.
7. Traktuj zastęepcow dowodcy swojej jednostki nieco lekcewazżaęco. To jest
sposob na utrzymanie sięe ponad ich poziomem. Traktuj dowodcęe, jeżzeli to
szarif, z szacunkiem. Odwzajemni twoj stosunek, co sprawi, zże we dwoch
beędziecie gorowac nad resztaę. Pierwszenstwo to bardzo istotna kwestia
wsrod Arabow i musisz go przestrzegac.
8. Idealna pozycja dla ciebie, to: jestes obecny, ale pozostajesz niezauwazżony.
Nie badó zbyt zażyły, zbyt widoczny czy też zbyt gorliwy. Unikaj zbyt
d ł u g i e g o lub zbyt częestego identyfikowania z j a k i m k o l w i e k szejkiem
plemiennym, nawet gdy jest dowodcaę twojej ekspedycji. Aby wykonywac
swojaę praceę, musisz byc ponad zazdrosciaę; utracisz prestizż, gdy beędziesz
kojarzony z jakims [ k o n k r e t n y m ] plemieniem lub klanem i ich nieuniknio¬
n y m i wasniami. Szarifowie saę ponad krwawymi wasniami i lokalnymi
rywalizacjami; to oni wyłaęcznie kształtujaę zasadeę jednosci wsrod Arabow.
Pozwol więec, aby twoje imieę było kojarzone z imieniem szarifa i dziel sięe jego
o p i n i a ę w s r o d plemion. Kiedy nadejdzie odpowiednia chwila, poddaj sieę
publicznie pod jego rozkazy. W ten sposob zyskasz sympatięe Beduinow.
9. Wzmacniaj i rozwijaj rosnaęce znaczenie szarifow, ktorzy saę naturalnaę
arystokracjaęwsrod Arabow. Mieędzyplemienna zazdrosc uniemożzliwia to,
aby jakikolwiek szejk mogł zajaó pozycje dowodcza, i jedyna nadzieja na
jednosc wsrod koczownikow arabskich lezży w tym, aby szarifowie byli
powszechnie traktowani jak klasa panujaęca. Szarifowie to w połowie ludzie
z miasta, a w połowie koczownicy; jesli chodzi o sposob zachowania i zżycia
wykazujaę instynkt dowodczy. Same zasługi i pieniaędze bęedaę niewystarczajaęce, aby zyskac uznanie; ale szacunek Arabow dla pochodzenia i dla Proroka
daje nadziejeę na ostateczne zwycieęstwo szarifow.
4

10. Nazywaj swojego szarifa Sidi zarowno publicznie, jak i prywatnie. Innych
ludzi nazywaj ich zwykłymi imionami, nie wymieniajaęc tytułu. W zazżyłej
rozmowie nazywaj szejka Abu Annad, Achu Alia albo uzżywajaęc podobnych
przydomkow .
5

11. Obcy chrzescijanin nie jest mile widziany w Arabii. Niezależnie od tego, jak
bardzo przyjaznie i nieformalnie beędziesz traktowany, zawsze pamieętaj, zże
fundamenty takiego traktowania saę zbudowane na piasku. Trzymaj szarifa
przed soba jak sztandar i chowaj za n i m swoj umysł i swoja, osobe. Jeżeli ci

4

D i a l e k t a l n a f o r m a h o n o r o w e g o meęskiego t y t u ł u „ m o j panie"; w jęezyku l i t e r a c k i m

zwrot

ten b r z m i „ s a j j i d i " .
5

„ A b " oznacza w jęezyku a r a b s k i m ojca, „ A c h " - brata. W krajach m u z u ł m a n s k i c h czeęsto

p o i m i e n i u dodaje sieę imięe ojca l u b najstarszego syna, rzadziej c o r k i czy brata.

�304

Aneks

sięe uda, beędziesz miał zwierzchnictwo nad setkami m i l ziemi i tysiaęcami
ludzi, z tego powodu warto jest odgrywac to przedstawienie.
12. Pielęegnuj swoje poczucie humoru. Beędziesz go potrzebowac kazżdego dnia.
Sucha ironia jest najbardziej użzyteczna, a osobiste, choc niezbyt dotkliwe
riposty podwojaę twoje wpływy wsrod wodzow. Upomnienie, jezżeli jest
podane z usmiechem, beędzie prowadzic dalej i działac dłuzżej nizż najbardziej
brutalna przemowa. Moc m i m i k r y czy parodii jest wielka, ale uzżywaj jej
oszczeędnie, dla dowcipu [te d w i e ] nadajaę sięe lepiej niżz humor. Nie
prowokuj wysmiewania sięe z szarifa chyba zże pomięedzy i n n y m i szarifami.
13. Nigdy nie podnos reęki na Araba; w ten sposob sięe degradujesz. Możzesz
myslec,zże w oczywisty sposob uzyskasz wtedy wieększy szacunek, ale to, co
naprawdeę musisz zbudowac, to mur mieędzy sobaę a innymi. Trudno jest
siedziec cicho, jezżeli wszystko zostało zrobione zle, ale i m mniej sięe
złoscisz, t y m wieększe bęedaę korzysci. Unikniesz rownieżz bycia złym na
samego siebie.
14. Beduini dajaę sięe łatwo prowadzic,jezżeli ma sieę cierpliwosc, aby ich znosic.
I m mniej i m sięe narzucasz, t y m masz wieększy na nich wpływ. Oni chcaę
podaężzac za twojaę radaę i robic to, czego i ty chcesz, ale nie oznacza to, zże
beda ci to uswiadamiac. Musisz przezwyciężyc swoja, irytacje, by dotrzec do
istnieja cych pokładóow ich dobrej w o l i .
15. Nie staraj sie robióc zbyt duzżo osobióscie. Lepiej niech Arabowie zrobia to
w s p o s ó b zaledwie satysfakcjonujący, niż gdybys ty miał zrobic to per¬
fekcyjnie. To jest ich wojna i ty masz i m jedynie pomagaóc, a nie wygraóc ja za
nich. W rzeczy samej, biorac pod uwage osobliwe warunki Arabii, m o ż e
twoja praca nie bedzie az tak dobra, jak o t y m sadzisz.
16. Jezeli możesz, dawaj podarunki, zanim sam je otrzymasz, lecz nie badó zbyt
rozrzutny. Dobrze przemyóslany podarunek jest najbardziej skuteczny
w zjednywaniu sobie podejrzliwego szejka. Nigdy nie przyjmuj prezentóow,
jeósli nie masz mozżliwoósci roównorzednego odwzajemnienia, choóc możzesz
zwlekaóc (zapewniajac, żze z pewnoóscia nastapiwpoóózniejszym czasie), jezżeli
potrzebujesz okreóslonej usługi ze strony darczynócy. Nie pozwalaj domagaóc
sie podarunkoów, gdyzż ich chciwoósóc sprawi, zżebedziesz postrzegany jedynie
jako krowa, ktoóra mozżna wydoióc.
17. Noós arabskie nakrycie głowy, gdy przebywasz poósróod plemienia. Beduini
maja pewne złoósliwe uprzedzenia co do kapeluszy i wierza (co wynika
prawdopodobnie z nieprzejednanych nakazóow Brytyjczykoów), żze nasz upóor
w ich noszeniu jest oparty na pewnej niemoralnej czy niereligijnej zasadzie.
Grube nakrycie głowy (w arabskim stylu) zapewnia dobra, ochrone przed
słonócem, jednak gdy bedziesz nosióc kapelusz, nawet t w o i najlepsi arabscy
przyjaciele beda sie za ciebie wstydzióc na forum publicznym.

�1. Thomas E. Lawrence, 27 Articles (27 Artykułow), 1917

305

18. Przebieranie sieę nie jest zalecane. Z wyjaętkiem szczegolnych miejsc pozwol,
aby było oczywiste, z ż e j e s t e s b r y t y j s k i m oficerem i chrzescijaninem.
Jednoczesnie mozżesz nosic stroj arabski, gdy przebywasz mieędzy plemio¬
nami; zyskasz w ten sposob ich zaufanie i zażzyłosc w stopniu niemozżliwym
do osiaęgnieęcia, gdy jestes w mundurze. Jest to jednak niebezpieczne
i trudne. Moga, nie okazywac ci szczegolnych względow, gdy ubierasz się tak
samo jak o n i . Naruszenie etykiety, ktore standardowo nie obciaężza
cudzoziemca, nie jest tolerowane, gdy bęedziesz ubrany w stroj arabski.
Beędziesz jak aktor w obcym teatrze, grajaęcy roleę dzien i noc przez długie
miesiaęce, bez odpoczynku i z niepewnym wynikiem. Całkowity sukces
odniesiesz wtedy, gdy Arabowie zapomnaę o twojej obcosci i bęedaęmowic
przy tobie w sposob naturalny, zaliczajaęc cieę w poczet swoich; taki sukces
jest prawdopodobnie mozżliwy jedynie w przebraniu. Jednak juzż sukces
połowiczny (do ktorego większosc z nas będzie dażyc, inne wymagaja zbyt
duzo wysiłku) łatwiej jest osiagnaó w stroju brytyjskim, ty zas dłuzej
bęedziesz sięe czuł komfortowo. Wtedy rownieżz nie zostaniesz powieszony
przez T u r k o w w razie złapania.
19. Jeżzeli nosisz stroj arabski, nos najlepszy. Ubior ma znaczenie wsrod ple¬
mion, musisz ubierac sieę odpowiednio i tak, aby stroj pasował. Ubieraj sieę
jak szarif, jeżzeli sieę na to zgodzaę.
20. Jeżzeli nosisz stroj arabski, musisz zmienic sięe w całosci. Porzuc na
wybrzeżzu angielskich przyjacioł i angielskie zwyczaje i przyjmij zwyczaje
arabskie. Jest możzliwe dla Europejczyka, zaczynajaęc własnie od tego
poziomu, aby pokonac Arabow w ich grze, gdy ma sieę silniejszaę motywacjeę
do działania i w k ł a d a sieę w to więecej serca niżz oni. Jezżeli mozżesz ich
przescignaó, d o k o n a ł e s ogromnego kroku k u c a ł k o w i t e m u sukcesowi, ale
wysiłek zwiaęzany z zżyciem i mysleniem w obcym, na poły rozumianym
jęezyku, barbarzynskie jedzenie, dziwne ubrania oraz jeszcze dziwniejsze
drogi, bez jakiejkolwiek prywatnosci i ciszy, bez mozżliwosci jakiegokolwiek
odpoczynku od nasladowania innych przez długie miesiaęce na koncu
powodujaę duzży dodatkowy stres oprocz zwykłych trudnosci z Beduinami,
klimatem czy Turkami, tak wieęc ta droga nie powinna byc wybierana bez
wyjaętkowo głeębokiego jej przemyslenia.
2 1 . Dyskusje religijne beda częste. M o w , co ci się podoba o swojej religii, unikaj
zas krytykowania ich wyznania, chyba zże dyskusja jest dosc abstrakcyjna,
a ty mozżesz dodatkowo zyskac, dowodzaęc swych racji. Dla Beduinow islam
jest tak wszechobecny, zże m a ł o tam religijnosci, entuzjazmu i wzglęedu na
inne religie. Nie wnioskuj jednak z ich zachowania, zże o to nie dbajaę. Ich
przekonanie o prawdziwosci własnej wiary i pamieętanie o niej w kazżdym
czynie i mysli, w zasadach codziennego zżycia jest tak intymne i intensywne,
żzeażznieuswiadomione. Religia jest w dużzej mierze czeęsciaę ich natury, tak
jak sen czy jedzenie.

�306

Aneks

22. Nie staraj sie przekazywaóc tego, co wiesz o walce. W Hidzżazie zawodzi
standardowa taktyka. Ucz Beduinóow zasad wojny tak szybko i prosto, jak
potrafisz, chyba zże znasz ich na tyle, zże wiesz, izż twoja rada nie bedzie żzadna
wartoóscia dla szarifa. Niezliczone pokolenia plemiennych podjazdóow
nauczyły ich wiecej w zakresie tego rodzaju działalnoósci, nizżbyós sie spo¬
dziewał. W znanych sobie warunkach beda walczyóc dobrze, ale walka w in¬
nych stronach mozże spowodowaóc nawet panike. Utrzymuj m a ł y oddział. Ich
oddziały podjazdowe licza sobie od jednej do dwóoch setek ludzi i kiedy
zabierzesz ze soba t ł u m , spowoduje to zamieszanie. Roównieżz ich szejkowie,
choócby byli wyósmienitymi wodzami, sa zbyt „skostniali", aby pojaóc, jak
dowodzióc odpowiednikami batalionoów czy pułkoów. Nie proóbuj czynióc
rzeczy, do któorych oni nie nawykli, chyba zże odwołaja sie do instynktu
grupy, ktoóry jest silny u Beduinóow albo gdy sukces jest oczywisty. Jezżeli
istnieje jakis dobry cel (łup), beda atakowac jak demony; sa wysmienitymi
zwiadowcami, ich mobilnoósóc daje ci przewage, dzieki któorej wygrasz te
lokalna wojne; oni zrobia dobry uzżytek ze swojej wiedzy o kraju (nie
zabieraj c z ł o n k ó w plemienia w miejsca, ktorych nie znaja), a łowcy gazeli sa
w s p a n i a ł y m i strzelcami. Szejk z jednego plemienia nie możze wydawaóc
rozkazoów ludziom z innego plemienia; do dowodzenia siłami składajaęcymi
sięe z połaęczonych plemion potrzebny jest szarif. Jezżeli w załozżeniu ma byóc
dokonana grabiezż, a szanse saęróowne, wygrasz. Nie wykorzystuj Beduinóow,
aby atakowaóc okopy (nie zniosaęofiar) albo przypróobach obrony danej pozy¬
cji; oni nie mogaę walczyóc w miejscu - od tego słabnaę. I m bardziej niekonwen¬
cjonalne i arabskie beda twoje działania, t y m bardziej jest prawdopodobne, że
Turcy polegnaęprzez swoój brak inicjatywy, któory przypisujaęroówniezż tobie.
Musisz podejmowaóc ryzyko, jeósli chcesz osiaęgnaęóc sukces.
23. Powoód, ktoórym oficjalnie Beduini bęedaę tłumaczyli swoje działania lub po¬
wstrzymanie sięe od nich, mozżebyócprawdziwy, ale zawsze bęedziesz zgady¬
wał, jakie saę inne motywy ich działanó. Musisz znaleózóc te ukryte przyczyny
(beda i m zaprzeczac, co nie przeszkodzi i m jednak w działaniu), zanim zacz¬
niesz argumentowaóc w ten czy inny sposoób. Aluzja jest skuteczniejsza nizż
logiczne wyjaósnienia: nie lubiaęzwięezłych sformułowanó. Ich umysły pracujaę
tak jak nasze, ale zwracajaęuwagęe na inne przesłanki. Nie ma nic nieuzasad¬
nionego, niezrozumiałego czy nieprzeniknionego w Arabach. Obeznanie
z n i m i oraz wiedza o ich uprzedzeniach umozżliwiaęci przewidzenie ich
nastawienia i mozżliwego biegu wydarzeón prawie w kazżdym wypadku.
24. Nie mieszaj Beduinoów z Syryjczykami albo wyszkolonych zżołnierzy
z koczownikami. Niczego nie zdziałasz, bo oni sieę nienawidzaę. Nigdy nie
w i d z i a ł e m udanej operacji połaęczonej; było za to wiele nieudanych.
W szczegoólnoósci niegdysiejsi oficerowie armii tureckiej, jakkolwiek saę
Arabami w uczuciach, we k r w i i w jęezyku, nie sprawdzajaę sieę w kontaktach
z Beduinami. Saę bardzo ograniczeni w zakresie działanó taktycznych, nie
umieja dopasowac sie do prowadzenia wojny nieregularnej, nie sa obeznani

�307

1. Thomas E. Lawrence, 27 Articles (27 Artykułów), 1917

w arabskiej etykiecie, [za t o ] nadeęci do tego stopnia, zżesaę niezdolni do
jakichkolwiek przejawoów uprzejmoósci dla ludzi z plemion przez czas
dłuzższy niżz kilka minut, niecierpliwi i zazwyczaj nieprzydatni, jezżeli nie
majaę w poblizżu swych oddziałóow. Twoje rozkazy (jezżeli byłeós na tyle
niemaędry, aby wydawaóc jakiekolwiek) beędaę bardziej przestrzegane przez
Beduinóownizż przez mahometaónskich oficeróow syryjskich. Arabowie
z miast i Arabowie z plemion koczowniczych utrzymujaę słabe relacje
mieędzy sobaę, gorsze i bardziej obraózliwe niżz z obcymi.
6

25. Unikaj zbyt lekkich rozmóow o kobietach. Ten temat jest tak samo trudny
jak religia, a ich standardy sa tak odległe od naszych, ze jakakolwiek uwaga,
nieszkodliwa w oczach Anglika, i m mozże sieę wydaóc m a ł o powósciaęgliwa; tak
samo mogaę brzmieóc dla nas niektoóre ich stwierdzenia, jeżzeli byłyby
tłumaczone dosłownie.
26. Dbaj o swoich słuzacych jak o siebie samego. Jeżeli chcesz miec słuzacego
o wyrafinowanych manierach, najprawdopodobniej musisz wybrac Egip¬
cjanina albo Sudanóczyka, jednak musisz mieóc naprawdeę dużzo szczeęóscia, by
na szlaku nie zniszczył wielu dobrych, cięeżzko wypracowanych przez ciebie
efektoów. Arabowie ugotujaę ci ryzż i zrobiaę dla ciebie kaweę, natomiast tobie
pozostawiaę niemeęskie prace typu czyszczenie butóow czy pranie. Dobrych
słuzżaęcych mozżesz zdobyóc jedynie w arabskim przebraniu. Najlepszymi
słuzżaęcymi saę niewolnicy wychowani w Hidżzazie, ale istniejaę zasady
zakazujaęce Brytyjczykom posiadania ich na własnoósóc, wieęc powinieneós ich
wypożzyczyóc. Zawsze bierz ze sobaę jednego Adzżajli albo dwoóch, jeżzeli
wyruszasz w głaęb kraju. Saę najlepszymi kurierami w Arabii i rozumiejaę
wielbłaędy.
7

27. Od poczaętku do konóca sekretem obcowania z Arabami jest ich nieustanne
poznawanie. Trzymaj sięe ciaęgle na bacznoósci; nigdy nie móow niepotrzeb¬
nych rzeczy, cały czas obserwuj otoczenie i swoich kompanoów; wsłuchuj sieę
w to, co sięe dzieje obok; uwazżaj na to, co sięe odbywa poza zasieęgiem twoich
oczu; odczytuj ich charaktery; odkrywaj gusta i słaboósci i zachowuj dla
siebie wszystko, czego sieę dowiesz. Wejdóz głęeboko w kraęg Arabóow,
wyzbaędóz sięe wszelkich zainteresowanó i idei poza pracaę, któoraę masz do
wykonania, tak aby twóoj umysł był zajeęty tylko jednaę rzeczaę, a zrozumiesz
głeębokie znaczenie swojej roli, by moóc przeciwdziałaóc niepowodzeniom,
któore mogaę zniszczyóc cięezżkaę pracęe ostatnich tygodni. Twóoj sukces bęedzie
proporcjonalny do wysiłku umysłowego, ktoóry włozżysz.

6

Okreóslenie

„mahometanóski"

(w

znaczeniu

„muzułmanóski")

jest błeędne,

niemniej

Lawrence je stosuje.
7

A n g . Ageyli.

handlem -

M ł o d z i mieszkanócy m i a s t z K a s i m u w centralnej A r a b i i , któorzy t r u d n i l i sieę

h o d o w a l i i sprzedawali wielbłaędy, służzaęce do eskorty k a r a w a n idaęcych przez

pustynie. Por. J. Barr, Setting Desert on Fire: T.E. Lawrence and Britain's
18, B l o o m s b u r y P u b l i s h i n g , L o n d o n 2 0 0 6 , s. 108.

Secret War in Arabia

1916¬

�308

Aneks

8

2. Frańz Boas, Scientists as Spies (Naukowcy jako szpiedzy) , 1919
Szanowna Redakcjo,
w przemowieniu wojennym do Kongresu prezydent Wilson podkreslił
mocno znaczenie teorii, zże tylko panstwa autorytarne utrzymujaę szpiegow; zże
nie saę oni potrzebni demokracjom. W t y m samym czasie, kiedy prezydent
poczynił swoje zapewnienia, rzaęd Stanow Zjednoczonych zatrudniał szpiegow
w nieustalonej liczbie. Nie obawiam sięe tu rozbiezżnosci pomięedzy s ł o w a m i
prezydenta a stanem faktycznym, choc jego słowa byc mozże należzy rozumiec
w ten sposob, żze to w ł a s n i e my zżyjemy w ustroju autorytarnym, nasza demo¬
kracja zas to fikcja. Chciałbym goraęco zaprotestowac przeciwko temu, zże pewna
liczba osob, ktore wybrały naukęe jako swoj zawod, osob, ktorym odmawiam
przymiotu naukowca, s p r o s t y t u o w a ł a naukeę, uzżywajaęc jej jako osłony dla swojej
działalnosci szpiegowskiej.
ż

Z ołnierzowi, do ktorego zadan należzy umiejeętnosc mordowania, dyploma¬
cie, ktorego p o w o ł a n i e bazuje na umiejęetnosci zwodzenia i skrytosci, polityko¬
w i , k t o r e g o żzycie polega na k o m p r o m i s a c h z w ł a s n y m s u m i e n i e m ,
biznesmenowi, ktorego celem jest osobisty zysk w granicach dozwolonych
przez łagodne prawo - i m możzna wybaczyc, jesli stawiajaę patriotyczne poswieęcenie ponad zwyczajnaę przyzwoitosc i wykonujaę zadania jako szpiedzy. Oni
przeciezż ledwie akceptujaękodeks moralny, ktoremu nowoczesne s p o ł e c z e n s t w o
w dalszym ciaęgu podlega. Ale tak byc nie możze w przypadku naukowca. Esencjaę
jego zżycia jest służzba prawdzie. Wszyscy znamy naukowcow, ktorzy w zżyciu
prywatnym nie posteępujaę zgodnie ze standardami prawdomownosci, ale ktorzy
wszelako nie byliby w stanie swiadomie sfałszowac wynikow swojej pracy.
Jednak osoba, ktora wykorzystuje naukęe jako przykrywkęe dla szpiegostwa
politycznego, ktora poniżza siebie do tego, aby pozorowac przed obcym rzaędem
roleę badacza i prosic o wsparcie swych rzekomych badan, aby dokonywac pod taę
osłonaę politycznych machinacji, prostytuuje naukęe w bezpardonowy sposob
i traci t y m samym prawo do bycia uznawanaę za naukowca.
Przypadkowo w moje reęce dostał sięe niezaprzeczalny dowod, zże przynaj¬
mniej cztery osoby, ktore prowadziły badania antropologiczne, beędaęc zatrud¬
nione jako rzaędowi agenci, przedstawiały sieę obcym rzaędom jako reprezentanci
instytucji naukowych ze Stanow Zjednoczonych, wysłani w celu prowadzenia
badan naukowych. Te osoby nie tylko podważzyły wiareę w prawdomownosc
nauki, ale uczyniły najwięekszy mozżliwy despekt badaniom n a u k o w y m .
W konsekwencji ich czynow kazżdy n a r o d b e ę d z i e patrzył z nieufnosciaęna
odwiedzajaęcych go obcych badaczy, ktorzy bęedaę chcieli wykonac rzetelnaę praceę,
podejrzewajaęc ich o złowrogie zamiary. Takie działanie w z n i o s ł o nowaę barieręe
dla rozwoju przyjaznej wspołpracy mieędzynarodowej.

8

T ł u m . H a n n a Schreiber. Przedruk l i s t u do redakcji „ T h e N a t i o n " z g r u d n i a 1919, zaty¬

t u ł o w a n e g o Scientists

as Spies,

[ w : ] R.J. Gonzalez (red.), Anthropologists

Speaking Out on War, Peace and American Power, A u s t i n 2004, s. 2 3 - 2 5 .

in the Public

Sphere.

�3. David Kilcullen, Twenty-Eight Articles: Fundamentals of Company-Level...

309

3. David Kilculleń, Twenty-Eight Articles: Fundamentals of Company-Level

Counterinsurgency (Dwadziescia osiem puńktow: podstawy działań
przeciwpartyzańckich ńa poziomie kompańii) - streszczeńie, 2006

9

1. P o z ń a j t e r e ń s w o j e j o p e r a c j i

W t y m zakresie autor radzi, aby poznac ludzi, topografięe, gospodarkęe, historięe,
religieę czy kultureę danego obszaru w takim stopniu, aby stac sieę faktycznym
ekspertem. Nie należzy przy t y m zbytnio oczekiwac na wsparcie i briefing innych
ekspertow, w t y m oficerow wywiadu. Należzy liczyc na siebie, bo „zlekcewazżenie
tej wiedzy m o ż e zabic" .
10

2. Z d i a g ń o z u j p r o b l e m y

Kiedy juz zna sie teren i mieszkających na n i m ludzi, należy przyjrzec się
partyzantom i sprobowac okreslic, co n i m i powoduje, kto jest ich liderem
i dlaczego zyskujaę nasladowcowwsrod lokalnej społecznosci. Nalezży poznac
wroga, ktory potrafi sięe łatwo adaptowac do biezżaęcej sytuacji, ma sporo zapasow
i prawdopodobnie dorastał na danym obszarze, jest dobrze znany wsrod
lokalnych mieszkancow. Jego siła wynika nie tyle z naiwnej wiary danego
społeczenstwa, ile z szeregu błęedow polityki rzaędowej czy działan sił bezpieczenstwa.
3. S k u p i a j s i e ń a w y w i a d z i e

David Kilcullen wskazuje, że w działaniach przeciwpartyzanckich „zabijanie
wroga to juzż pestka. Natomiast znalezienie go jest czeęsto prawie niemożzliwe" .
Dlatego tezż autor podkresla, zże działania operacyjne i wywiad uzupełniajaę sieę
nawzajem. Informacje wywiadowcze należy pozyskiwac w ramach działan
operacyjnych, w t y m zakresie pomoc z innych zrodeł - np. ze strony dowodztwa
- m o ż e nie byc wystarczajaca. Istotne jest wsparcie kompanii wywiadu (S2)
i operacji (S3), ktore zapewnia odpowiedni rekonesans i nadzor nad prze¬
twarzaniem informacji. Ponadto ważznym ogniwem w tych działaniach saęosoby,
ktore znaja lokalny jezyk. Chodzi t u nie tylko o pozyskanie lingwistów
z zewnaętrz, ale rowniezż o szkolenie w t y m zakresie przeprowadzane dla
dowodcow jednostki. Dalej radzi, żze nawet gdyby sformowanie kompanii
zajmujaęcej sieę wywiadem odbyło sięe kosztem liczebnosci innych kompanii,
warto jest wykonac takie działania.
11

9

D. Kilcullen,

IOSPHERE,

lato

Twenty-Eight
2006,

k i l c u l l e n . p d f ( 2 7 . 1 0 . 2 0 1 1 ) , s. 29.
1 0

1 1

Ibidem.
Ibidem, s. 30.

Articles:

Fundamentals

of

Company-Level

Counterinsurgency,

http://www.au.af.mil/info-ops/iosphere/iosphere_summer06_

�310

Aneks

4. P r z y g o t u j s i ę n a i n t e r a k c j e z l o k a l n a s p o ł e c z n o ś c i ą

W zasadzie wszystkie działania sił bezpieczenóstwa wymagajaęinterakcji z lokalnaę
społecznoósciaę, któora zamieszkuje dany obszar. Dlatego w ocenie autora istotnaę
roleę odgrywa odpowiednie przygotowanie własnej jednostki, polegajaęce na
poznaniu zwyczajoów panujaęcych na danym terenie. Należzy przede wszystkim
spojrzeóc na siebie oczami cywili, aby zminimalizowaóc strach, nieufnoósóc czy tezż
ewentualnaę krytykeę w zwiaęzku z niewłaósciwymi zachowaniami, a nastęepnie
wdrozżyóc odpowiednie rozwiaęzania.
5. Z r e d u k u j w y p o s a z e n i e o d d z i a ł ó w f r o n t o w y c h i w z m o c n i j o d d z i a ł y w s p a r c i a

Zazwyczaj zołnierze oddziałów frontowych sa bardzo obciażeni różnego rodzaju
cięezżkim sprzęetem, jak np. ochraniacze, kamizelki kuloodporne, racje zżywnoósciowe, dodatkowa amunicja, urzaędzenia do komunikacji. Tymczasem przeciw¬
nik będzie wyposażony jedynie w karabin, czasem RPG, arafatkę i b u t e l k ę wody,
a i to nie zawsze. Jeżeli sie nie zredukuje odpowiednio obciążenia oddziałów
frontowych, to partyzanci zawsze b ę e d a ę b a r d z i e j m o b i l n i . A l e r e d u k u j a ę c
uzbrojenie tych oddziałoów, nalezży pamieętaóc, aby w t y m samym czasie wzmocnióc
oddziały wsparcia. Skala a t a k ó w partyzanckich na jednostki wsparcia (Combat
Service Support - CSS) w Iraku w latach 2004-2005 pokazuje, że to one sa
czeęósciej w ogniu walki nizż jednostki f r o n t o w e .
12

6. Z n a j d z d o r a d c ę

kulturowo-politycznego

W idealnie zorganizowanej jednostce wojskowej przystosowanej do walki
przeciwpartyzanckiej powinien działaóc doradca kulturowo-polityczny, najczeęósciej specjalnie oddelegowany do tej funkcji dyplomata lub oficer ds. zagranicz¬
nych (Foreign Area Officer - FAO), który potrafi m ó w i c w lokalnym języku
i poruszac sie w zawiłosciach lokalnej polityki. Jednak, jak wskazuje Kilcullen,
w praktyce najczęeósciej nie działa to sprawnie i takie osoby saę przydzielane
jedynie dowoódcom jednostek wyzższego rzęedu, jak korpusy czy dywizje. Dlatego
dowoódcy mniejszych jednostek p o w i n n i poszukaóc odpowiedniej osoby na to
stanowisko wósróodswoichzżołnierzy. Osoba taka powinna odznaczaóc sięe
zdolnoscia budowania relacji interpersonalnych i powinna „czuc" srodowisko,
w ktorym przyszło jej działac, co w e d ł u g autora jest duzżo bardziej istotne nizż
np. legitymowanie sieę dyplomem ukonczenia studiow w zakresie nauk społeczn y c h . Dowodca nie powinien rownież sam wykonywac tych o b o w i a z k o w musi miec bowiem obraz całosciowy danej sytuacji, jak rowniezż nie powinien
powierzac tej funkcji oficerom wywiadu - ich rolaę jest zrozumienie danego
srodowiska, rolaę zas doradcy kulturowo-politycznego jest jego k s z t a ł t o w a n i e .
13

1 2

1 3

Ibidem.
Ibidem.

�3. David Kilcullen, Twenty-Eight Articles: Fundamentals of Company-Level...

311

7. S z k o l d o w o d c o w o d d z i a ł o w , a p o t e m i m z a u f a j

W walce przeciwpartyzanckiej bardzo w a ż n e jest wyszkolenie kompetentnych
l i d e r o w w s r o d dowodcow nizższego szczebla, ktorzy beędaę działac w sposob
inteligentny i niezalezżny, bez koniecznosci wydawania i m bezposrednich rozkazow. Jest tak dlatego, żze ta wojna ma charakter walki mięedzy m a ł y m i grupami
zżołnierzy, a nie starc mieędzy wielotysięecznymi jednostkami wojskowymi.
Szkolenie zatem powinno skupiac sięe na doskonaleniu prostych umiejeętnosci:
patrolowaniu, zapewnieniu bezpieczenstwa w trakcie poruszania sieę i postoju,
podstawowych zasadach musztry. Gdy jużz sięe odpowiednio przeszkoli takich
zżołnierzy, nalezżyimrowniezż w pełni zaufac,zżesaę w stanie własciwie, bez
dodatkowych rozkazow, wykonac powierzone zadania.
8. S t o p i e ń w o j s k o w y j e s t ń i c z y m : t a l e ń t j e s t w s z y s t k i m

Nie każzdy żzołnierz nadaje sięe do zadan przeciwpartyzanckich - zwraca uwageę
Kilcullen - w szczegolnosci nie liczy sieę ranga żzołnierza, tylko jego predys¬
pozycje do wykonywania specyficznych zadan w t y m obszarze. Dlatego, jego
zdaniem, należzy szukac talentow i na nie stawiac.
9. U s t a l p l a ń d z i a ł a ń i a

Przed rozpoczeęciem kazżdej operacji nalezży przygotowac odpowiedni plan
działania, ktory powinien uwzgleędniac możzliwy rozwoj sytuacji. Planowanie
powinno byc na tyle elastyczne, aby przewidywało zmiany pierwotnych załozżen.
Plan wyznacza etapy i cele danej operacji, np. zdobycie dominacji, zbudowanie
lokalnych struktur, marginalizacja wroga. Dodatkowo trzeba zadbac, aby plan
był prosty, zrozumiały i dosteępny dla każzdego zżołnierza, ktoremu jest to
niezbeędne do wykonania zadan.
10. B a d ź o b e c ń y

Pierwszym zadaniem po przybyciu na miejsce prowadzenia operacji powinno
byc zaznaczenie swojej obecnosci. To wymaga obecnosci przede wszystkim
fizycznej, ktora polega na ciaęgłym przebywaniu na danym terenie, w możzliwie
bliskiej odległosci od lokalnej społecznosci, a nie prowadzeniu działan wypa¬
dowych z odległej, bezpiecznej bazy. Sposoby działania, takie jak poruszanie sieę
pieszo, spanie w wioskach wsrod mieszkancow, nocne patrole, to działania
bardzo ryzykowne, ale - zdaniem Kilcullena - to one budujaę wieęzi z lokalnymi
społecznosciami, ktore zaczynajaę postrzegac zżołnierzy jak ludzi z k r w i i kosci,
ktorych mozżna obdarzyc zaufaniem i z n i m i w s p o ł p r a c o w a c . W e d ł u g autora
„ p o r u s z a n i e sieę dookoła w uzbrojonym konwoju, jakbysmy byli turystami
w piekle, obniżza swiadomosc sytuacji, i czyni z ciebie cel, co jest ostatecznie
d u ż o bardziej niebezpieczne" .
14

1 4

Ibidem, s. 3 1 .

�312

Aneks

11. U n i k a j p o c h o p n y c h d z i a ł a ń w o d p o w i e d z i n a p i e r w s z e w r a z e n i a

Nie wolno działac ani formułowac przekonan zbyt pochopnie, przede wszystkim
nalezży zebrac wszelkie dostęepne informacje o kazżdym działaniu wroga. A k t y
przemocy mogaę miec bowiem rozżnorakie podstawy, możze to byc czeęsc strategii
partyzantow, mozże oznaczac walki rozżnych grup przeciwko sobie czy wreęcz
realizacje osobistych zemst. Nalezy p a m i ę t a c , ż e „ n o r m a l n o s c " na terenie
objeętym działaniami partyzantow, np. w Afganistanie, wyglaęda zupełnie inaczej
niżz na terenie Stanow Zjednoczonych. W r o g zas, zdaniem Kilcullena, tylko
czeka na nasz błaęd, aby go wykorzystac.
12. O d s a m e g o p o c z a t k u d z i a ł a ń p r z y g o t o w u j s i ę n a p r z e k a z a n i e i n f o r m a c j i s w o j e m u
nastęepcy

Juzż od poczaętku zmiany nalezży zadbac o to, aby nalezżycie zebrac i przekazac
wiedzeę kolejnemu dowodcy odpowiedzialnemu za dany obszar. W zasadzie
chodzi t u o skatalogowanie wszystkich danych, takich jak doswiadczenia,
szczegoły dotyczaęce lokalnej społecznosci, informacje o wioskach, raporty z pa¬
troli, mapy czy zdjęecia. W opinii autora jest to zadanie nudne, ale istotne dla
zapewnienia bezpieczenstwa zżołnierzy.
13. B u d u j r e l a c j e o p a r t e n a z a u f a n i u

W a ż n y m zadaniem dla „zdobywania serc i u m y s ł o w " jest zbudowanie sieci
zaufania - t j . wzajemnych powiaęzan z lokalnym s p o ł e c z e n s t w e m , opartych na
zasadzie zaufania. David Kilcullen podkresla, że taka siatka jest niczym korzen,
ktory łaęczy zżołnierzy ze s p o ł e c z e n s t w e m zamieszkujaęcym dany obszar, jednoczesnie wypierajaęc powiaęzania z wrogiem, co zmusza go do otwartej walki.
Dzieki temu m o ż n a przejaó inicjatywę. Nawiązywanie takich relacji z lokalna
społecznoscia najlepiej jest przeprowadzic, okreslajac i zaspokajając jej rozsadne
oczekiwania, jak rowniezż pozyskujaęc jej wsparcie dla lokalnych działan.
14. Z a c z n i j o d m a ł y c h krokńow

Kilcullen przestrzega, zże po przejęeciu danego terenu, zanim przystaępi sieędo
zdecydowanych działan przeciwpartyzanckich, dobrze jest odpowiednio zabezpieczyc swojaę pozycjeę i pozyskac mozżliwie jak najwięeksze wsparcie lokalnej
społecznosci. I tak zamiast podejmowac np. spontaniczne proby zdobycia naj¬
silniejszego w okolicy p u n k t u oporu p a r t y z a n t ó w , lepiej zajaó się bardziej bez¬
piecznymi obszarami i stopniowo rozszerzac wpływy.
15. S z u k a j o k a z j i do s z y b k i e g o z w y c i ę s t w a

Na poczaętku obecnosci na danym terenie należzy mozżliwie szybko i dobitnie
zaznaczyc swojaę dominacjęe, najlepiej przez szereg drobnych, ale szybkich
sukcesow. Kilcullen nie m o w i t u jedynie o sukcesach militarnych, ktore osta¬
tecznie mogaę wymagac zbyt dużzego wysiłku, jak rowniezż prowadzic do eskalacji

�3. David Kilcullen, Twenty-Eight Articles: Fundamentals of Company-Level...

313

k o n f l i k t u . Przede wszystkim chodzi m u o sukcesy na polu w s p o ł p r a c y
z miejscowaę ludnosciaę. Takim sukcesem m o g ł o b y byc chocby pozyskanie do
wspołpracy lokalnego lidera, m i m o żze ten wczesniej na takaęwspołpraceę sieę nie
zgadzał. Drobne, ale szybkie sukcesy pozwalajarowniez przejaó inicjatywę
m i m o poczaętkowej fazy danej operacji .
15

16. P r z e p r o w a d z a j p a t r o l e p r e w e ń c y j ń e

Należy starac sie patrolowac podległy obszar w taki sposob, aby wroga odstraszyc baęd z zniechęecic do ataku, nigdy zas w ten sposob, aby dodatkowo go
prowokowac. Jednaę z takich metod patrolowania jest tzw. patrol wielokrotny,
gdy na okreslonym terenie pojawia sięe kilka patroli, ktore wzajemnie sieę
ubezpieczajaę, jednak kazżdy z nich z osobna jest na tyle mały, zże nie stanowi dla
wroga celu wartego zainteresowania. Drugaę metodaę jest tzw. patrol niebiesko-zielony, czyli np. w ciaęgu dnia przeprowadza sieę całkiem jawne patrole o cha¬
rakterze humanitarnym, natomiast w nocy ukryte patrole wykonujaę okreslone
zadania. Ta druga metoda pozwala utrzymywac wroga w niepewnosci oraz
wzmaga w n i m poczucie ciaęgłego zagrożzenia. Kilcullen wskazuje, żze w danej
chwili w patrolach powinno brac udział od jednej trzeciej nawet do dwoch
trzecich żołnierzy danej j e d n o s t k i .
16

17. B a d ź p r z y g o t o w a ń y ń a ń i e p o w o d z e ń i a

Niepowodzenia w walce przeciwpartyzanckiej saę czyms normalnym, tak jak
w wypadku standardowych działan wojennych. Kiedy juzż wystaępiaę, nalezży
wrocic do poprzedniej fazy operacji i odzyskac rownowagęe. Niepowodzenie
niekoniecznie musi byc wynikiem błeędu - aby umiec sobie z n i m i dobrze radzic,
nalezży dac dowodcom nizższego szczebla możzliwosc elastycznego dostosowania
ich postaw do warunkow lokalnych.
18. P a m i e t a j o m e d i a c h

Obecna walka z partyzantkaę bardzo rozżni sięe od tej sprzed kilkudziesieęciu czy
kilkunastu lat. W zasadzie kazżdy ruch wojsk jest sledzony przez media i opisy¬
wany w telewizji, w radiu, w gazetach czy tezż na blogach internetowych. Wiedzaę
o t y m r o w n i e ż z partyzanci, dlatego niektore z ich działan saę przeprowadzane
czysto na pokaz, aby pojawic sieę w aktualnym przekazie informacyjnym. Poza
t y m trzeba miec na uwadze, żze wszystko, co sięe powie, bęedzie opublikowane
i poddane krytyce przez globalnaę opinieę publicznaę. Staęd istotne jest, w e d ł u g
Kilcullena, aby miec media po swojej stronie, pomagac i m w przygotowaniu
m a t e r i a ł u i udostęepniac informacje. Dotyczy to w szczegolnosci wspołpracy

1 5

1 6

Ibidem, s. 32.
Ibidem.

�314

Aneks

z miejscowymi mediami, co służzyrowniezż wzmocnieniu swiadomosci sytua¬
cyjnej.
19. Z a a ń g a z u j k o b i e t y , w y s t r z e g a j sie d z i e c i

M i m o że kobiety zazwyczaj nie walcza w oddziałach partyzanckich, moga
wspierac je przez swoje działania. Staęd bardzo istotne jest pozyskanie do
wspołpracy kobiet przy f o r m u ł o w a n i u programow kierowanych do społecznosci
czy inicjatywach majaęcych poprawic ich warunki żzyciowe. Pozyskanie zaangażzowania kobiet w działania zwiaęzane z walkaę przeciwpartyzanckaę jest kluczem
do przyciaęgnięecia rodziny oraz niszczy powiaęzania społecznosci z partyzantami.
Z drugiej strony należy bardzo u w a ż a c na relacje z dziecmi. Partyzanci
przyglaędajaę sięe t y m relacjom i jesli bęedaę zbyt przyjazne, mogaę to wykorzystac
- karzaęc dzieci za te kontakty, czy tezż wykorzystujaęc je przeciwko zżołnierzom
z jednostki stacjonujaęcej na danym terenie.
20. P r o w a d ź z r e g u l a r ń e

podsumowańia

W trakcie obecnosci danej jednostki wojskowej na okreslonym terenie
liczebnosc oddziałow partyzanckich mozże sieę zmieniac. Aby w miareę odpo¬
wiednio zarzaędzac działaniami rozwojowymi kierowanymi do lokalnej społecznosci, dowodca powinien miec wglaęd w aktualne dane na temat tego, jaki był
szacunkowy stan liczebny partyzantow na poczaętku danej zmiany (rotacji), jak
d u z ż o p a r t y z a n t o w p r z e n i k n e ę ł o na dany teren z innych obszarow, jaka
szacunkowo liczba osob z lokalnej społecznosci wspiera partyzantow, a ile
osob przeszło w jej szeregi. To pozwoli oceniac aktualne trendy i mozżliwy rozwoj sytuacji.
21. W y k o r z y s t a j p o t e ń c j a ł l o k a l ń y c h m i t ź w

W wieększosci s p o ł e c z e n s t w - jak podkresla Kilcullen - istniejaę pewne czynniki
opiniotworcze. Mogaę to byc lokalni liderzy, duchowni, dziennikarze oraz inne
osoby, ktore wyznaczajaę trendy zachowan i wpływajaę na postrzeganie faktow
przez danaę społecznosc. Ten w p ł y w jest budowany nierzadko rowniezż przez
wykorzystanie lokalnych mitow, czyli prostych, jednoczaęcych, przysteępnych
opowiesci, ktore pomagajaę zrozumiec otaczajaęcaę nas rzeczywistosc. Takie mity
i opowiesci wspierajaęce działania partyzantow szerzono w Iraku, tak robiaę tezż
Al-Kaida czy talibowie. Dlatego należzy wykorzystac lokalne opowiesci do wy¬
kluczenia partyzantow. Jak stwierdza Kilcullen: „to jest sztuka, a nie n a u k a " .
17

1 7

Ibidem, s. 33.

�3. David Kilcullen, Twenty-Eight Articles: Fundamentals of Company-Level...

315

22. L o k a l n e s i ł y z b r o j n e n a l e ż y k s z t a ł t o w a ć n a p o d o b i e ń s t w o w r o g a , a n i e n a s z y c h
jednostek

Przy k s z t a ł t o w a n i u lokalnych sił zbrojnych w walce z partyzantkaę nalezży nadac
i m charakter zblizżony do k s z t a ł t u sił partyzanckich. Powinny one sięe poruszac,
byc wyposażzone i zorganizowane jak te siły. W połaęczeniu ze wsparciem lokal¬
nej społecznosci da to siłęe zdolnaę wyprzec partyzantow z danego terenu.
23. Z a j m u j sieę s p r a w a m i c y w i l n y m i

Sprawy cywilne saę kluczowe dla sukcesu w walce przeciwpartyzanckiej, dlatego
nie powinny byc traktowane jako zadanie dodatkowe, ale jako zadanie głowne.
Ochrona lokalnej społecznosci, zidentyfikowanie jej potrzeb, prowadzenie
projektow majaęcych na celu popraweę jej warunkow bytowych to, zdaniem
Kilcullena, najwazżniejsze zadania, majaęce pomoc zbudowac wieęzi z lokalnym
s p o ł e c z e n s t w e m , a takzże pomoc w jego mobilizacji przeciw partyzantom.
24. M a ł e j e s t p i ę k n e

Istnieje tendencja do przeprowadzania działan humanitarnych na szerokaę skaleę
na duzżym obszarze. Zazwyczaj takie działania saębłeędne. Programy pomocowe
kierowane do lokalnej społecznosci konczaę sieę sukcesem głownie dzięeki
specyficznym uwarunkowaniom lokalnym, o ktorych na samym poczaętku nic
nie wiadomo, a takzże dzięeki temu, zżesaę na tyle ograniczone w swoim zakresie, zże
czesto pozostajaniezauwazone przez partyzantów, przez co nie będa przeszkadzac
w ich realizacji. Kilcullen radzi, aby realizowaóc głoównie małe projekty, co pozwoli
utrzymaóc ich niskie koszty, jak roównieżz zapewni zroównowazżony wpływ na lokalnaę
społecznoósóc. Dodatkowo powinny mieóc m a ł e znaczenie, aby nie wzbudzaóc
zainteresowania partyzantoów, a takzże nalezży zadbaóc, aby w razie niepowodzenia
mozżna je było łatwo zastaępióc innym projektem.
25. Z w a l c z a j s t r a t e g i e ę w r o g a , a n i e j e g o s i ł y

Kilcullen ostrzega, żze na t y m etapie partyzanci mogaę rozpoczaęóc działania
ofensywne. Ich pozycja na danym terenie i znaczenie dla społecznoósci lokalnej
zostały bowiem mocno zagrozżone. W takiej sytuacji najczeęósciej szuka sieę
otwartej konfrontacji z partyzantami w nadziei na ostateczne zwycięstwo. To
rozwiaęzanie jest jednak niebezpieczne, m o ż z e b o w i e m o d w r o ó c i ó c sympatie
społeczne i skierowaóc je z powrotem k u partyzantom. Dlatego aby zwycieęstwo
było długotrwałe, należzy zwalczaóc nie tyle siły wroga, co jego strategięe. I tak gdy
wróog np. chce przejaęóc kontrolęe nad lokalnaę społecznoósciaę, należzy wzmacniaóc
wspoółpraceęztaę społecznoósciaę.
26. B u d u j w ł a s n e r o z w i ą z a n i a - a t a k u j w r o g a t y l k o w t e d y , g d y w e j d z i e c i w d r o g ę

Przy k s z t a ł t o w a n i u planu operacyjnego dla danego obszaru należzy przyjaęóc
podejóscie, ktoóre w centrum stawia społeczenóstwo, a nie wroga. Dlatego nie

�316

Aneks

mozżna przykładac zbyt dużzego znaczenia do działan majaęcych na celu zabicie
baęd z schwytanie partyzantow. Kilcullen zauwazża, żze trzeba miec na uwadze
fakt, izż pozyskanie c z ł o n k o w lokalnej s p o ł e c z n o s c i pręedzej czy pozniej
doprowadzi do bezposrednich kontaktow czy negocjacji z partyzantami. O ile
to mozżliwe, trzeba wykorzystywac kazżdaę okazjęe do przeciaęgnięecia partyzantow
na swojaę stronęe. Należzy konsekwentnie wykorzystac wszystkie mozżliwe etapy
zwalczania partyzantki, zaczynajaęc jednak od najbardziej skutecznych - co
Kilcullen opisuje t y m i słowami: „dezercja jest lepsza niżz poddanie sięe, poddanie
sie jest lepsze niz schwytanie, a schwytanie jest lepsze niż zabicie" .
18

27. U t r z y m a j p l a ń o p u s z c z e ń i a d a ń e g o t e r e ń u w

tajemńicy

Jeżeli dana jednostka ma n i e d ł u g o opuscic zajmowany przez siebie teren,
szczegoły tej operacji należzy utrzymywac w tajemnicy mozżliwie jak najdłuzżej.
W przeciwnym wypadku partyzanci beędaę mieli możzliwosc, aby dobrze sieę
przygotowac i wykorzystac nadarzajaęcaę sieę okazjeę do przejęecia władzy nad
lokalnaę społecznosciaę czy teżz dokonania innych aktow sabotazżu o duzżym
znaczeniu i rozgłosie.
28. C o k o l w i e k r o b i s z , u t r z y m u j i ń i c j a t y w e

Kilcullen podsumowuje artykuł zasadaę 28, wskazujaęc, żze w walce przeciwpartyzanckiej najważzniejsza jest inicjatywa, bo pozwala kontrolowac wroga
i dany obszar działan. Pozwala takżze mobilizowac s p o ł e c z e n s t w o przeciw
partyzantom, co jest kluczowe dla zwycieęstwa.

1 8

Ibidem, s. 34.

�317

4. Generał David Petraeus, 14 Observations from Iraq...

4. Generał David Petraeus, 14 Observations from Iraq (14 spostrzezen
z Iraku), 2006
19

1. Nie staraj sieę zrobióc zbyt wiele w ł a s n y m i ręekoma.
2. Działaj szybko, ponieważz kazżda armia wyzwolicielska ma kroótki żzywot.
3. Pieniaędze saę amunicjaę.
4. Zwięekszanie liczby zainteresowanych ma ogromne znaczenie dla sukcesu.
5. Analizuj koszty i korzyósci przed kazżdaę operacjaę.
6. W y w i a d jest kluczem do sukcesu.
7. Każdy powinien wykonywac pracę na rzecz budowania narodu.
8. Pomagaj budowaóc instytucje, a nie tylko jednostki.
9. wiadomosc kulturowa zwielokrotnia twoje siły.
10. Sukces w zwalczaniu partyzantki wymaga czegoós więecej niżz tylko działanó
wojskowych.
11. Ostateczny sukces zależy od lokalnych przywódcow.
12. Pamięetaj o strategicznych kapralach i porucznikach.
13. Nic nie zastaępi elastycznych, łatwo przystosowujaęcych sieę dowoódcóow.
14. Najważzniejszym zadaniem dowoódcy jest nadaóc działaniom właósciwy ton.
ó

1 9

Tłum.

H a n n a Schreiber. Z r ó d ł o : D . Petraeus, Observations

„ M i l i t a r y R e v i e w " s t y c z e ó - l u t y 2006, s. 3.

from

Soldiering

in

Iraq,

�318

Aneks

5. The Network of Cońcerńed Ańthropologists, Pledge of Non-Participation in Counterinsurgency (Deklaracja odmowy udziału
w działańiach przeciwpartyzańckich), 2009
20

My, nizżej podpisani, wierzymy, zże antropologowie nie p o w i n n i angazżowac sieę
w badania i inne działania, ktore słuza działaniom przeciwpartyzanckim w Iraku
czy tezż na innych polach „wojny z terrorem". Co więecej, saędzimy, zże antropo¬
logowie p o w i n n i powstrzymac sieę od bezposredniego asystowania wojskom
amerykanskim w walce czy tezż przy stosowaniu tortur, przesłuchan,jakrowniezż
w zakresie udzielania taktycznych porad.
Wojsko amerykanskie, agencje wywiadowcze oraz wspołpracownicy wojska
zidentyfikowali kwestie „wiedzy o kulturze", „wywiadu etnograficznego" i „ma¬
powania terenow ludzkich" jako kluczowe dla prowadzonych przez Stany
Zjednoczone wojskowych interwencji w Iraku i w innych częesciach Srodkowego
Wschodu. W konsekwencji formacje te z d e c y d o w a ł y s i e ę n a r e k r u t a c j ę e
profesjonalnych antropologow jako pracownikow i konsultantow. M i m o zże
czeęsto taka praca jest przedstawiana przez jej zwolennikow jako budowa
bardziej bezpiecznego swiata, ochrona amerykanskich żzołnierzy na polu bitwy
czy promowanie zrozumienia mięedzykulturowego, tak naprawdeę stanowi ona
wsparcie dla prowadzenia brutalnej wojny i okupacji, ktore pociaęgajaę za sobaę
olbrzymiaę liczbęe ofiar. Dlatego praca na rzecz wojska niweczy relacje polegajaęce
na szczerosci i zaufaniu, łaęczaęce antropologow na całym swiecie z ludzmi,
z ktorymi pracujaę, oraz bezposrednio i posrednio umozżliwia okupowanie
jednego kraju przez drugi. Do tego nalezży dodac,zżewieększosc tej pracy jest
objęta klauzula tajnosci. Antropologiczne wsparcie dla takiego przedsięwzięcia
jest zatem sprzeczne z i d e a ł a m i humanitaryzmu w ł a s c i w y m i dla naszej
dyscypliny naukowej, jak rowniezż ze standardami zawodowymi.
Nie jestesmy przeciwni i n n y m formom antropologicznych konsultacji
udzielanych instytucjom panstwowym czy wojskowym, o ile taka w s p o ł p r a c a
przyczyni sięe doosiaęgnięecia ogolnie akceptowanych celow humanitarnych.
Istniejaę przecieżz zrożznicowane poglaędy, a kwestie etyczne w t y m zakresie saę
bardzo złozżone. Niektorzy z nas stojaę na stanowisku, zże antropologowie mogaę
skutecznie udzielac informacji dyplomatom czy pracowac dla sił pokojowych
bez poswieęcania zawodowych wartosci. Jednak działalnosc, ktora jest tajna,
ktora łamie relacje otwartosci i zaufania oraz ktora umozżliwia okupowanie
jednego kraju przez drugi, jest naruszeniem profesjonalnych standardow.
W konsekwencji deklarujemy, że nie będziemy podejmowac badan badź też
innych czynnosci, majaęcych na celu wsparcie działan przeciwpartyzanckich
w Iraku czy teżz na innych polach „wojny z terrorem", i jednoczesnie apelujemy
do wszystkich antropologow, aby podjęeli takie samo zobowiaęzanie.

2 0

T ł u m . H a n n a Schreiber. Deklaracja znajduje sieę w p r z y g o t o w a n y m przez N e t w o r k o f

Concerned

Anthropologists

-counterinsurgency Manual),

„Podręeczniku

w a l k i przeciw-przeciwpartyzanckiej"

Prickly Paradigm Press, Chicago 2 0 0 9 , s. 1 9 2 - 1 9 3 .

(Counter-

�319

6. Joint Doctrine Note 1/09, The Significance of Culture to the Military...

6. Joińt Doctrińe Note 1/09, The Significance of Culture to the Military,
Cultural Analysis Template (Formularz ańalizy kulturowejprzygotowańy ńa potrzeby brytyjskich Sił Zbrojńych), 2009
21

4 A 1 . Formularz analizy kulturowej został stworzony w celu pomocy w analizie
rożznych grup kulturowych (przeciwnych, neutralnych lub przyjacielskich)
przez:
a. Identyfikacjeę i w y a r t y k u ł o w a n i e zapotrzebowania na informacjeę.
b. Zebranie danych do pozniejszej analizy przy użzyciu odpowiedniej metodo¬
logii, np. p u n k t u cieżkosci (Center o f Gravity), analizy SWOT (Strengths/
Weaknesses/Opportunities/Threats).
c. W k ł a d do Kroku 1 procesu oceny - zrozumienie sytuacji.
4 A 2 . Podstawowa informacja o grupach s p o ł e c z n y c h / k u l t u r o w y c h obej­
muje:
a.
b.
c.
d.
e.
f.
g.

Nazwęe grupy, elementy identyfikujaęce jej tożzsamosc.
Wielkosc grupy i punkty wsparcia.
Podstawowe informacje demograficzne.
Mozżliwosci wojskowe i zagrozżenia (jezżeli dotyczy).
Teren działalnosci lub w p ł y w o w .
Rozpoznawalne kulturowe wierzenia, symbole i tabu.
„Co wolno, a czego nie" przy wspołdziałaniu z członkami danej grupy.

P1. C o spaja grupę?
• Jak grupa opisuje swoja, historię i wywodzi swoje pochodzenie? Jakie sa
kluczowe wydarzenia formujace dla danej grupy i jakie jest ich znaczenie?
• Jak grupa postrzega obecne i przeszłe wydarzenia?
• Czy członkowie grupy wyznajaętęe samaę wiareę? Jezżeli tak, k i m saę? Jezżeli nie,
jakie saę inne wierzenia w ramach tej grupy?
• Jakie ważzne rytuały majaę miejsce w ramach tej grupy?
P2. Jak grupa jest zorganizowana?
•
•
•
•

Jakie sa istotne relacje i czy pokrewienstwo odgrywa w nich jakaś role?
Czy klasa społeczna odgrywa jakaś rolę?
Czy pochodzenie etniczne odgrywa jakaś rolę?
Czy ustrój plemienny odgrywa jakaś rolę?

P3. C o motywuje grupę? Należy wziaź p o d uwage: politykę, zyski ekono­
miczne, opor, zmiany społeczne, d o s t a w ę u s ł u g badź dostep do informacji.

2 1

T ł u m . H a n n a Schreiber. A n e k s 4 A - J D N 1/09. F o r m u l a r z p r z y g o t o w a n y n a podstawie

o p r a c o w a ń a u t o r s t w a A . K i n g a (Exeter U n i v e r s i t y ) , Cultural

Estimate; J. Bastrup-Birk,

Group Tool oraz Defense Intelligence H u m a n Factors, Generic Anthropological Assessment

ARIA

Template.

�320

Aneks

• Jakie sa kluczowe postawy i motywacje jednostek (np. czy sa zbieżne z celami
grupy, czy jest to władza, zmiana osobistej sytuacji ekonomicznej lub
społecznej, ochrona)?
• Jakie saę głoówne metody osiaęgnieęcia tych celoów (np. polityczne, bez uzżycia czy
zuzżyciem przemocy)?
• Jak ich cele wyrazżane saę w stosunkach wewneętrznych i zewneętrznych?
P4. Jakie relacje m o ż n a z a u w a ż y ć w ramach grupy i z l u d ź m i spoza grupy?
• Jak grupa odnosi się do grup będacych w jej otoczeniu (czy jest odizolowana)?
• Jaka jest baza wsparcia grupy?
• Jak czeęsto ludzie przystajaę do grupy i odchodzaę od grupy? Jak dużzo czasu
potrzeba, aby staóc sięe członkiem grupy?
• Jakie saę najwazżniejsze wewneętrzne relacje w ramach grupy? Co sprawia, żzete
relacje stajaę sieę wazżne i kiedy tak sieę dzieje?
• Jakie sa najważniejsze relacje z e w n ę t r z n e grupy (kto wspołdziała z kim)? Co
sprawia, żze te relacje stajaę sieę wazżne i kiedy tak sięe dzieje?
• Kto i dlaczego jest liderem w grupie?
• Jaka jest natura relacji grupy ze społeczenóstwem i z panóstwem?
• W j a k i m stopniu grupa jest podobna do innych i ktore wartosci sa w s p ó l n e /
roóżzne w poroównaniu z i n n y m i grupami?
• Jak mozżna zostaóc członkiem grupy?
• Czy ludzie opuszczajaę grupeę? Jeżzeli tak, to jak i dlaczego?
P5. Jakie s ą g ł ó w n e zasoby ekonomiczne grupy?
• Jak grupa pozyskuje swoje zasoby?
• Kto jest odpowiedzialny za pozyskiwanie zasoboów?
• Jakie mozżliwoósci dajaę te zasoby grupie?
P6. Jakie formy przybierają w ł a d z a i organizacja polityczna w grupie?
•
•
•
•
•

Jakie polityczne znaczenie ma grupa?
Jak zdobywa sieę i utrzymuje władzęe w grupie?
Czy grupa ma przywoódcóow, jezżeli tak, to jak o n i saę ustanawiani?
Jakie saę role i cechy charakterystyczne przywoódcoów?
Jaki jest styl przywoództwa (np. rozkazywanie, poszukiwanie konsensusu,
laissez-faire)?
• K i m saę osoby opiniotwóorcze i strażznicy informacji?
• Jak informacja jest rozpowszechniana w ramach grupy?
• Jak okreóslany jest status w grupie?

�Bibliografia

Monografie, prace zbiorowe i opracowania
A f r i c a n Rights ( O r g a n i z a t i o n ) , Somali Human Rights Abuses by the U.N. Forces, 1993.
Allied Joint Doctrine for Counterinsurgency ( C O I N ) , AJP 3.4.4.
Allied Joint Doctrine for Civil-Military Cooperation ( C I M I C ) , AJP 0-9.
A l t m a n - K l e i n H . , Pongonis A . , K l e i n G., Cultural Barriers to Multinational C2 Decision Making,
W r i g h t State U n i v e r s i t y , D a y t o n 2 0 0 0 .
A n d e r s o n D . , Histories of the Hanged: Britain's Dirty War in Kenya and the End of Empire,
W e i d e n f e l d &amp; N i c h o l s o n , L o n d o n 2005.
A n d r a d e D . , Ashes to Ashes: The Phoenbc Program

and the Vietnam

War,

Lexington

Books,

Massachusetts 1990.
A n i o ł W . , Paradoksy globalizacji, Oficyna W y d a w n i c z a ASPRA-JR, W a r s z a w a 2002.
A s a d T. (red.), Anthropology and the Colonial Encounter, Ithaca Press, L o n d o n 1973.
Balcerowicz B., Pokoj i„nie-pokćj" na progu XXI wieku, D o m W y d a w n i c z y Bellona, W a r s z a w a 2002.
Balcerowicz B., Siły zbrojne w stanie pokoju, kryzysu, wojny, W y d a w n i c t w o N a u k o w e Scholar,
W a r s z a w a 2010.
Balcerowicz B. (red.), Słownik

terminow z zakresu bezpieczenstwa

narodowego, A k a d e m i a O b r o n y

Narodowej, Warszawa 2002.
Balcerowicz P., Raport: Afganistan 2011 - dziesieć lat poźniej, W a r s z a w a 2 0 1 1 .
Baran-Wojtachnio M . , Ł a t a c z J., K o ł o d z i e j c z y k A . , N o w o s i e l s k i W . , W a c h o w i c z M . , Cywile
a wojskowi. Bezpieczenźstwo i promocja wojska w wymiarze społecznym, W y d a w n i c t w o A d a m
M a r s z a ł e k , Torunś 2 0 0 6 .
Barnard A . , Antropologia, t ł u m . S. Szymanśski, P a n ś s t w o w y I n s t y t u t W y d a w n i c z y , W a r s z a w a
2006.
Barnard A . , Spencer J. (red.), Encyclopedia ofsocial and cultural anthropology, Routledge, L o n d o n N e w Y o r k 1996.
Barr J., Setting Desert on Fire: T.E. Lawrence and Britain's Secret War in Arabia 1916-18,
P u b l i s h i n g , L o n d o n 2006.
Baylis J., S m i t h S. (red.), Globalizacja polityki swiatowej.

Wprowadzenie

do stosunkow

Bloomsbury
miejdzynaro-

dowych, t ł u m . M . F i l o r y et. al., W y d a w n i c t w o U n i w e r s y t e t u Jagiellonśskiego, Krakśow 2 0 0 8 .
Baylis J., W i r t z J., Gray C.S., Cohen E. (red.), Strategia we wspoźłczesnym źswiecie. Wprowadzenie do
studiźow strategicznych, t ł u m . W . N o w i c k i , W y d a w n i c t w o U n i w e r s y t e t u Jagiellonśskiego,
Krakośw 2009.
Bean R., The Effectiveness of Cross-Cultural Training in the Australian Context, C o m m o n w e a l t h o f
A u s t r a l i a , Canberra 2006.

�322

Bibliografia

Benedict R., Chryzantema

i miecz. Wzory kultury japońtskiej, t ł u m . E. K l e k o t , P a ó s t w o w y I n s t y t u t

W y d a w n i c z y , W a r s z a w a 1999.
Benedict R., Wzory kultury,

t ł u m . J. P r o k o p i u k , W a r s z a w s k i e W y d a w n i c t w o Literackie M u z a

SA, W a r s z a w a 2 0 0 5 .
Bernat R. (oprac.), Program kursu kulturoznawczego

dla PKW ISAF,

Kielce 2009.

Black J., War and the Cultural Turn, P o l i t y Press, C a m b r i d g e 2 0 1 1 .
Bledsoe E.E., The Use of Culture in Operational Planning, F o r t L e a v e n w o r t h , Kansas 2005.
Boas F., Stocking G . W . Jr. (red.), A Franz Boas Reader. The Shaping of American
1883-1911,

Anthropology,

Basic Books, N e w Y o r k 1974.

B o b r o w D . B . , H a l i ż a k E., Zieba R. (red.), Bezpieczeńtstwo narodowe i międzynarodowe

u schyłku XX

wieku, W y d a w n i c t w o N a u k o w e Scholar, W a r s z a w a 1997.
B o l i J.,

Thomas

Organizations

G.M.

(red.),

Constructing

World

Culture.

International

since 1875, Stanford U n i v e r s i t y Press, Stanford

B o o t h K., Strategy and Ethnocentrism,

Nongovernmental

1999.

C r o o m - H e l m , L o n d o n 1979.

B o r n e m a n J., Subversions ofInternational

Order: Studies in the Political AnthropologyofCulture,

State

U n i v e r s i t y o f N e w Y o r k Press, N e w Y o r k 1998.
Boski P., Kulturowe

ramy zachowani społecznych,

Wydawnictwo Naukowe P W N i Wydawnictwo

SWPS Academica, W a r s z a w a 2 0 1 0 .
Bozeman A . , Politics and Culture in International

History: From the Ancient Near East to the Opening of

the Modern Age, Transaction Publications, N e w B r u n s w i c k NJ 1994.
Bradbury M . , The Somali Conflict: Prospect for Peace, O x f a m , O x f o r d 1994.
B r i g h a m R.K., ARVN:

Life and Death of the South Vietnamese Army,

U n i v e r s i t y Press o f Kansas,

Lawrence 2 0 0 6 .
Browers M . , Democracy

and Civili

Society

in Arab

Political

Thought.

Transcultural

Possibilities,

and Democratiziation

in the Arab

Syracuse U n i v e r s i t y Press, Syracuse 2006.
Brynen R., K o r a n y B., N o b l e P. (red.), Political Liberalization

World: Theoretical Perspectives, t . 1, L y n n e R i e n n e r Publishers, Boulder C O 1995.
Brzezinóski Z . , Second Chance. Three Presidents and the Crisis ofAmerican

Superpower,

Basic Books,

N e w Y o r k 2007.
Brzezinski Z . , Scowcroft B., Ameryka i swiat. Rozmowy

o globalnym przebudzeniu

politycznym,

tłum.

D . Rossowski, W y d a w n i c t w o A H A , Ł o d z 2009.
Burszta W.J., Januszkiewicz M . (red.), Kulturo-znawstwo:

dyscyplina

bez dyscypliny?,

Wydaw¬

n i c t w o S z k o ł y Wyzższej Psychologii S p o ł e c z n e j Academica, W a r s z a w a 2 0 1 0 .
Caffrey M . M . , Ruth Benedict: Stranger in This Land, U n i v e r s i t y o f Texas Press, A u s t i n 1989.
Caforio G. (red.), Handbook of the Sociology of the Military,

Springer, N e w Y o r k 2006.

C a m e r o n K.S., Q u i n n R.E., Diagnosing and changing organizational
values framework,

Reading, M A A d d i s o n - W e s l e y

Chaney D . , The Cultural

Turn. Scene-Setting

culture: Based on the competing

1999.

Essays on Contemporary

Cultural History,

Routledge,

L o n d o n 1994.
Chay J. (red.), Culture and International
C h o j n a c k i W . , Profesjonalizacja

wojska

Relations, Praeger Publishers, N e w Y o r k 1990.
w teorii i badaniach

socjologicznych,

Akademia

Obrony

Narodowej, Warszawa 2008.
C h u t n i k M . , Szok kulturowy.

Przyczyny,

konsekwencje, przeciwdziałanie,

W y d a w n i c t w o Universitas,

Krakóow 2 0 0 7 .
Cieslarczyk M . , C h o j n a c k i M . , R a d o m y s k i A . , Współpraca
Zbrojnych

cywilno-wojskowa

(CIMIC)

w Siłach

(SP) RP, A k a d e m i a O b r o n y N a r o d o w e j , W a r s z a w a 2003.

Cieóslarczyk M . , Deębska A . (red.), Wojsko wobec wyzwani wspoiłczesnego iswiata, A k a d e m i a O b r o n y
Narodowej, Warszawa 2005.
Cieóslarczyk M . , P o m y k a ł a E. (red.), Kultura organizacyjna
Narodowej, Warszawa 2003.

w siłach zbrojnych,

Akademia Obrony

�323

Bibliografia

Cloake J., Templer, Tiger of Malaya: The Life of Field Marshal Sir Gerard Templer, Harrap, L o n d o n
1985.
Coates C h . H . , Pellegrin R.J. (red.), Military Sociology: A Study of American Military Institutions
Military

and

Life, Social Science Press, College Park 1965.

C o h e n E., Bacevich A . (red.), War over Kosovo: Politics and Strategy

in a Global Age,

Columbia

U n i v e r s i t y Press, N e w Y o r k 2 0 0 1 .
C o l b y W . , McCargar J., Lost Victory:A

First-Hand

Account of America 's Sixteen Year War in Vietnam,

C o n t e m p o r a r y Books, C h i c a g o - N e w Y o r k 1989.
C o m m i t t e e o n A r m e d Services U.S. H o u s e o f Representatives, Building

Language

Skills and

Cultural Competencies in the Military: Bridging the Gap, grudzienó 2010.
C o x T.J., Creating the Multicultural

Organization:

A Strategy for Capturing

the Power of

Diversity,

Jossey-Bass, San Francisco 2 0 0 1 .
Curanovic

A . , Czynnik

religijny

w polityce

zagranicznej

Federacji

Rosyjskiej,Wydawnictwa

U n i w e r s y t e t u Warszawskiego, W a r s z a w a 2010.
Czaja J., Kulturowe

czynniki

bezpieczenistwa,

Krakowskie Towarzystwo

Edukacyjne,

Krakóow

2008.
Czaja J., Bezpieczenistwo

kulturowe.

Zarys problematyki,

Krakowskie Towarzystwo

Edukacyjne,

Krakóow 2004.
Czaputowicz

J., Teorie stosunkow

międzynarodowych.

Krytyka

i systematyzacja,

Wydawnictwo

N a u k o w e P W N , W a r s z a w a 2008.
Czuprynóski A . , Elak
międzykulturowa

L . , Schreiber

w

operacjach

H.

(red.),

reagowania

Bezpieczenistwo

kryzysowego,

dla

Akademia

rozwoju.

Komunikacja

Obrony

Narodowej,

W a r s z a w a 2012.
D a n e c k i J., Kultura islamu. Słownik,

W y d a w n i c t w a Szkolne i Pedagogiczne, W a r s z a w a 1997.

D e a l T.E., Kennedy A . A . , Corporate Cultures - The Rites ofCorporate

Life, Reading, Massachusetts

1983.
D e r i a n J.D., Virtuous War, W e s t v i e w Press, Boulder 2 0 0 1 .
D e u t s c h K . W . , The Analysis
D e u t s c h K . W . , Nationalism

ofInternational

Relations, Prentice-Hall, N e w Jersey 1 9 7 1 .

and Social Communication,

D e u t s c h K . W . , The Nerves ofGovernment:

M I T Press, C a m b r i d g e

Models ofPolitical

Communication

1966.

and Control, T h e Free

Press, N e w Y o r k 1969.
D e b s k i S., G o r k a - W i n t e r B. (red.), Kryteria

bezpieczeńistwa

międzynarodowego

pańistwa,

Polski

I n s t y t u t Spraw M i e ę d z y n a r o d o w y c h , W a r s z a w a 2 0 0 3 .
D o b r z y c k i W . , Historia

stosunkowmiędzynarodowych

1815-1945,

Wydawnictwo

Naukowe

Scholar, W a r s z a w a 2 0 0 6 .
Doktryna
Dolan

wspiołpracy cywilno-wojskowej
J.P.,

Understanding

Culture

N A T O AJP-09, Bruksela 2003.
in the Role of Indigenous Armies,

U.S. A r m y W a r

College,

Carlisle 2008.
D o r a n J., Menzies E., R e p o r t M N E 6, Sub L O E 1.2., O b j . 4.3. (Defense Science a n d Technology
Laboratory U K M O D ) , n r d o k u m e n t u

dstl/TR48474.

D r a z u l - K o s z y k o w s k i M . , „Huts and Nuts" or „Hearts and Minds"? - Anthropologists

and Operational

Art, N a v a l W a r College, N e w p o r t 2 0 0 8 .
E i s e n h o w e r D . D . , Crusade in Europę, Doubleday, N e w Y o r k 1948.
E m b r e e J., Suye Mura, a Japanese Village, U n i v e r s i t y o f Chicago Press, Chicago

1939.

E m b r e e J., The Japanese Nation: a Social Survey, Farrar a n d Reinhart, N e w Y o r k 1945.
Esdaile C.J., The Peninsular War: A New History, Palgrave M a c M i l l a n , N e w Y o r k 2003.
F a r r e l l T., T e r r i f f T . (red.), The Sources ofMilitary

Change: Culture, Politics,

Technology,

Lynne

R i e n n e r Publisher, Boulder C O 2 0 0 2 .
Febbraro A . R . , McKee B., Riedel S.L., Multinational
Research a n d T e c h n o l o g y
323(HFM-120)TP/225.

Organization

Military

NATO,

Operations and Intercultural

l i s t o p a d 2008,

nr d o k u m e n t u :

Factors,
AC/

�324

Bibliografia

Fever P., K o h n R. (red.), Soldiers and Civilians.

The Civil-Military

Gap and American

National

Security, M I T Press, C a m b r i d g e 2 0 0 1 .
Fisher G., Mindsets. The Role ofCulture

and Perception in International

Relations, I n t e r c u l t u r a l Press

Inc., B o s t o n 1997.
Flis M . (red.), Etyczny

wymiar

tożsamosci

kulturowej.

Studia

z antropologii

społecznej,

Zakład

W y d a w n i c z y „ N o m o s " , K r a k o w 2004.
From Representation

to Inclusion: Diversity Leadership for the 21-Century

Military. Executive

Summary,

Arlington 2011.
Galula

D . , Counterinsurgency

Warfare:

Theory

and

Practice,

Praeger Security

International,

Westport 2008.
Gareis S.B. et al., Conditions

of Military

Multinationality.

The Multinational

Corps Northeast

in

Szczecin, S O W I , F o r u m I n t e r n a t i o n a l , t. 24, Strausberg 2 0 0 3 .
G a w r y c k i M . F . (red.), Dzieje

kultury

latynoamerykanźskiej,

Wydawnictwo

Naukowe

PWN,

Warszawa 2009.
Gagor F., Paszkowski K., Międzynarodowe

operacje pokojowe

w doktrynie

obronnej RP, Wydaw¬

n i c t w o A d a m M a r s z a ł e k , Torunś 1999.
Gagor F., R o m a n o w s k i R. (oprac.), Zakres i zasady udziału Polski w Wielonarodowym

Eksperymen¬

cie 6, W a r s z a w a maj 2 0 0 9 .
G i e n o w - H e c h t J.C.E., Schumacher F. (red.), Culture and International

History, Berghahn Books,

O x f o r d 2003.
G i e r a t - B i e r o ń B. (red.), Europejskie modele polityki kulturalnej, t . 1,2, W y d a w n i c t w o U n i w e r s y t e t u
Jagiellonśskiego, Krakśow 2005, 2 0 0 6 .
G o l d s t e i n J., Koehane R . D . , Ideas and Foreign Policy, C o r n e l l U n i v e r s i t y Press, Ithaca 1993.
G o l k a M . , Bariery w komunikowaniu

i społeczenstwo

(dez)informacyjne,

Wydawnictwo Naukowe

P W N , W a r s z a w a 2008.
G o ł e m b s k i F., Kulturowe

aspekty integracji europejskiej,

W y d a w n i c t w a A k a d e m i c k i e i Profesjo¬

nalne, W a r s z a w a 2008.
Gonzalez R.J., American Counterinsurgency:

Human Science and the Human Terrain, P r i c k l y Paradigm

Press, Chicago 2009.
Gonzalez R.J. (red.), Anthropologists

in the Public Sphere. Speaking Out on War, Peace and American

Power, A u s t i n 2 0 0 4 .
Gonzalez R.J., Militarizing

Culture, Essays on the Warfare State, Left Coast Press Inc., W a l n u t

Creek 2 0 1 0 .
G o r d o n A . M . , Preparing Commanders

Today, for Coalition Operations ofTomorrow.

Or Handy

Hints

for Herding Cats, J o i n t Forces Staff College, N o r f o l k 2 0 1 0 .
Gorer G., Japanese

Character

Structure

and Propaganda:

a Preliminary

Survey.

Prepared for

the

Committee on National Morale and the Council on Human Relations, Yale U n i v e r s i t y , N e w H a v e n
1942.
Gorer G., Themes in Japanese Culture, N e w Y o r k A c a d e m y o f Sciences, N e w Y o r k 1943.
G ń r a k - S o s n o w s k a K., Jurewicz J. (red.), Kulturowe

uwarunkowania

rozwoju

w Azji

i

Afryce,

W y d a w n i c t w o I b i d e m , Ł ń d z 2010.
Gray C., Postmodern War, R a n d o m House, N e w Y o r k 1997.
Grzebyk P., Odpowiedzialnosc

karna za zbrodnie agresji, W y d a w n i c t w a U n i w e r s y t e t u

Warszaw¬

skiego, W a r s z a w a 2 0 1 0 .
H a l i z a k E. et al. (red.), Stosunki

międzynarodowe

w XXI wieku, W y d a w n i c t w o N a u k o w e Scholar,

Warszawa 2006.
H a l i z a k E., Lizak W . , Ł u k a s z u k L . , S i w k a E. S V D (red.), Terroryzm

w swiecie

wspołczesnym,

Fundacja S t u d i ń w M i ę d z y n a r o d o w y c h i Fundacja M i s y j n o - C h a r y t a t y w n a K s i ę z y W e r b i s t o w , W a r s z a w a - P i e n i e ż n o 2004.
H a m m B., Smandych R. (red.), Cultural
Domination,

Imperialism.

Essays on the Political

Broadview Press L t d . , Petersborough 2005.

Economy of Cultural

�325

Bibliografia

H a r d i s o n C., Sims C., A l i F., V i l l a m i z a r A . , M u n d e l l B., Cross-Cultural
Personnel Defining Cross-Cultural

H a r l e V . , European Values in International
H a r m s E.L., Vietnam.

Skills for Deployed Air Force

Performance, R a n d C o r p o r a t i o n , Santa M o n i c a 2009.

Anthropology

Relations,

Pinter, L o n d o n 1990.

and Ethnographic

Authority

Through

Time and War,

Cornell

the Case of

Vietnam,

U n i v e r s i t y Press, N e w Y o r k 2 0 0 0 .
H i c k e y G., The American

Military

Advisor

and His Foreign Counterpart:

A d v a n c e d Research Project Agency, A R P A Order N o . 1 8 9 - 1 , Santa M o n i c a 1965.
H i c k e y G., Village in Vietnam, Yale U n i v e r s i t y Press, N e w Haven
H i c k e y G., Window on War. An Anthropologist

1964.

in the Vietnam Conflict, Texas Tech U n i v e r s i t y Press,

Lubbock 2002.
H o e c k l i n L . , Managing

Cultural Differences, Strategies for Competitive Advantage,

Addison-Wesley,

L o n d o n 1995.
Hoffman

B., Insurgency

and Counterinsurgency,

N a t i o n a l Security

Research D e v i s i o n , Santa

Monica 2004.
Hofstede G., Culture s Consequences: International

Differences

in Work-Related

Values, C A Sage,

T h o u s a n d Oaks 1980.
Hofstede G., Kultury i organizacje. Zaprogramowanie

umysłu, Polskie W y d a w n i c t w o E k o n o m i c z n e ,

W a r s z a w a 2000.
H o l m e s - E b e r P.,

Scanlon P . M . , H a m l e n

A . L . (red.), Applications

Perspectives from the Field, M a r i n e Corps U n i v e r s i t y , Q u a n t i c o
H o r o w i t z I . L . (red.), The Rise and Fall ofProject

for

Operational

Culture.

2009.

Camelot. Studies in the Relationship

Between

Social

Science and Practical Politics, M I T Press, Massachusetts 1967.
H u d s o n V . M . , Culture and Foreign Policy, Lynne R i e n n e r Publisher, Boulder C O 1997.
H u l l I . V . , Absolute Destruction: Military Culture and the Practices ofWar

in Imperial Germany, C o r n e l l

U n i v e r s i t y Press, Ithaca 2 0 0 5 .
H u n t L . , B o n n e l l V . (red.), Beyond the Cultural

Turn, U n i v e r s i t y o f C a l i f o r n i a Press, Berkeley

1999.
H u n t R.A., Pacification:

The American

Struggle for Vietnam s Hearts and Minds, W e s t v i e w Press,

Boulder 1995.
H u n t i n g t o n S.P., Kim jestesmy?

Wyzwania

dla amerykaniskiej

tożsamosci

narodowej,

t ł u m . B. Pie¬

t r z y k , W y d a w n i c t w o Z n a k , Krakóow 2007.
H u n t i n g t o n S.P., The Soldier and the State: the Theory and Politics of Civil-Military

Relations,

Harvard

U n i v e r s i t y Press, C a m b r i d g e 1957.
Huntington

S.P.,

Zderzenie

cywilizacji

i nowy kształt

ładu światowego,

t ł u m . H . Jankowska,

W a r s z a w s k i e W y d a w n i c t w o Literackie M u z a SA, W a r s z a w a 2000.
H u n t i n g t o n S.P., H a r r i s o n L . (red.), Kultura

ma znaczenie,

t ł u m . S. D y m c z y k , W y d a w n i c t w o

Z y s k i S-ka, Krakoów 2000.
Issa-Salwe A . , The Collapse ofthe Somali State: The Impact ofthe Colonial Legacy, H A A N Associates,
L o n d o n 1996.
Jackson S.E. (red.), Diversity in the Workplace, G u i l f o r d Press, N e w Y o r k 1992.
Jacquin-Berdal D . , Oros A . , V e r w e i j M . (red.), Culture in World Politics, St. M a r t i n ' s Press, N e w
Y o r k 1998.
Jameson F., The cultural turn: selected writings

on the postmodern

1983-1998,

Verso, N e w Y o r k

1998.
Janovitz M . , Professional Soldier: a Social and Political Portrait,

Free Press, Glencoe 1964.

Janssens R . V . A . , What Futurę for Japan? U.S. War Time Planning for the Post War Era,
„ A m s t e r d a m M o n o g r a p h s i n A m e r i c a n Studies", A m s t e r d a m
Jencks C h . , Kultura.

Terminy kluczowe,

t ł u m . W . J . Burszta, Z y s k i S-ka, Poznanó 1999.

J o h n s o n S.K., The Japanese Through American Eyes, Stanford U n i v e r s i t y Press, Stanford
J o h n s o n R . W . , Phoenix/Phung
University, Washington

1942-1945,

1995.
1988.

Hoang: A Study of Wartime Intelligence Management, T h e A m e r i c a n
1985.

�326

Bibliografia

J o i n t D o c t r i n e N o t e 1/09 (The Siginificance of Culture to the Military),

United Kingdom.

Kaldor M . , New and Old Wars. Organized Violence in a Global Era, P o l i t y Press, C a m b r i d g e 2 0 0 6 .
Kaldor M . , K a r l T . L . , Said Y . (red.), Oil Wars, P l u t o Press, L o n d o n and A n n A r b o r 2 0 0 7 .
K a m i e ń s k i Ł., Technologia i wojna przyszłości.
wojskowych,

Kaminska-Szmaj I . (red.), Słownik wyrazćw
Karcanes J.A., Cultural
Awareness

Wokoł nuklearnej i informacyjnej rewolucji w sprawach

W y d a w n i c t w o U n i w e r s y t e t u J a g i e l l o ń s k i e g o , K r a k o w 2009.
Competence

into Culture-Centric

obcych, W y d a w n i c t w o Europa, W r o c ł a w 2 0 0 1 .

and the Operational

Commander;

Moving

Beyond

Cultural

Warfare, N a v a l W a r College, N e w p o r t 2 0 0 7 .

Katzenstein P.J., Cultural Norms and National Security. Police and Militaryin

Postwar Japan, C o r n e l l

U n i v e r s i t y Press, N e w Y o r k 1996.
Katzenstein P.J., The Culture ofNational

Security: Norms and Identity in World Politics,

Columbia

U n i v e r s i t y Press, N e w Y o r k 1996.
Kaęcki Cz., Siły wielonarodowe do misji pokojowych, A k a d e m i a O b r o n y Narodowej, W a r s z a w a 2003.
Keene S.T., Know

Your Enemy

and Know

Yourself: Assessing

Competence to Enhance Operational Effectiveness,
Keller J., Multinationale

Streikriifte.

Progress in Developing

Cultural

N a v a l W a r College, N e w p o r t 2007.

Eine Untersuchung aus organizatorischen

Sicht,FUhrungsakade-

m i e der B u n d e s w e h r 1999, Fachbereich Sozialwissenschaften, 301f.
K e l l y G.A., Lost Soldiers: The French Army and Empire in Crisis 1947-1962,

M I T Press, Cambridge

1975.
K h o n g Y . F . , Analogies

at War: Korea, Munich,

Princeton U n i v e r s i t y Press, Princeton
K i e n i e w i c z J., Wprowadzenie

Den Bien Phu, and the Vietnam decisions of

1965,

1992.

do historii cywilizacji Wschodu i Zachodu, W y d a w n i c t w o A k a d e m i c k i e

Dialog, Warszawa 2003.
Kier E., Imagining War: French and British Military Doctrine Between the Wars, Princeton U n i v e r s i t y
Press, P r i n c e t o n

1999.

K i t s o n F., A Bunch of Five, Faber a n d Faber, L o n d o n 1977.
K l o c z k o w s k i M . , W a c h o w i c z M . , Weselinński M . , Wpływ udziału polskich żzołnierzy w misjach poza
granicami kraju na proces profesjonalizacji,
K l o c z k o w s k i M . , Zajdzik J., Wpływ
proces profesjonalizacji,

W B B S , W a r s z a w a 2008.
ż

udziału polskich zołnierzy w misjach poza granicami kraju na

WBBS, Warszawa 2009.

K ł o d n i c k i Z . (red.), Kronika Polskiego Towarzystwa

Ludoznawczego

(1895-1995),

Wydawnictwo

U n i w e r s y t e t u W r o c ł a w s k i e g o , W r o c ł a w 1997.
K o j k o ł J., M a l i n o w s k i M.J. (red.), Spotykajac Innego. Polacy w Afganistanie.
wyznawcźww

swiadomosci żołnierzy

zawodowych.

Stereotypy islamu i jego

Diagnoza i koncepcja oddziaływali

w

kierunku

ich zmiany, Polskie T o w a r z y s t w o Religioznawcze, W a r s z a w a 2 0 1 1 .
K o j k o ł J., Przybysz P.J.

(red.), Edukacja

wobec wyzwani

kulturowo-cywilizacyjnych,

Akademia

Marynarki Wojennej, Gdynia 2002.
K o ł o d z i e j c z y k A . , Wojsko a społeczenźstwo.
cywilnych i wojskowych,

Kulturowe

podobienźstwa i odmiennoźsci studentźow

uczelni

WBBS, Warszawa 2006.

K o ł o d z i e j c z y k A . , Zawodowe

przygotowanie

oficeroźw wojska do misji innych nizż wojenne,

WBBS,

Warszawa 2002.
ź

K o r o t k i c h K., Ł a w s k i J., Zawadzka D . (red.), S wiatło w dolinie. Prace ofiarowane Profesor
Krukowskiej,

Halinie

U n i w e r s y t e t w B i a ł y m s t o k u , B i a ł y s t o k 2007.

K o w a l e w s k i J., Piasek W . (red.), Antropologizowanie

humanistyki.

Zjawisko - proces -

perspektywy,

I n s t y t u t F i l o z o f i i U n i w e r s y t e t u W a r m i n ń s k o - M a z u r s k i e g o w Olsztynie, O l s z t y n 2009.
ń

K o w a l e w s k i J., Piasek W . , Sliwa M . ( r e d . ) , Granice dyscyplinarne w humanistyce,

I n s t y t u t Filozofii

U n i w e r s y t e t u W a r m i ń n s k o - M a z u r s k i e g o w Olsztynie, O l s z t y n 2006.
Kowalski D., Kwiatkowski M . , Zduniak
perspektywy,

A.

(red.), Edukacja

dla bezpieczenźstwa.

Wybrane

W y d a w n i c t w o O ' C H I K A R A , L u b l i n - P o z n a n 2004.

K o w a l s k i T . A . , Mniejszości

narodowe

w Siłach Zbrojnych

W y d a w n i c t w o A d a m M a r s z a ł e k , Torunń 1997.

Drugiej Rzeczypospolitej

(1918-1939),

�327

Bibliografia

K o z e r a w s k i D.S., Międzynarodowe

działania stabilizacyjne

w swietle doswiadczeni X zmiany PKW Irak

w 2008 roku, A k a d e m i a O b r o n y N a r o d o w e j , W a r s z a w a 2010.
Koziej S., Wstęp do teorii i historii bezpieczenstwa.

Skrypt internetowy,

W a r s z a w a 2010.

Krecikij J., W o ł e j s z o J. (red.), Podstawy dowodzenia, Akademia Obrony Narodowej, Warszawa 2007.
Kroeber A . L . , K l u c k h o h n C., Culture. A Critical Review of Concepts and Definitions,

V i n t a g e Books,

N e w Y o r k 1952.
Krzysztofek K., Komunikowanie
stosunki międzynarodowe,
K u h n T., Struktura
Kuper

międzykulturowe.

rewolucji naukowych,

A . , Kultura.

Informacja,

kultura,

srodki masowego

przekazu,

P W N , W a r s z a w a 1983.

Model

P W N , W a r s z a w a 1965.

antropologiczny,

tłum. I . Kołbon, Wydawnictwo

Uniwersytetu

Jagiellonóskiego, Krakóow 2005.
K u p e r A . , Wymyislanie

społeczenistwa

pierwotnego.

Transformacje

mitu,

t ł u m . T.

Sieczkowski,

A . Daębrowska, W y d a w n i c t w o U n i w e r s y t e t u Jagiellonóskiego, Krakóow 2 0 0 9 .
Kuózniar R., Polityka

i siła. Studia

strategiczne

- zarys problematyki,

Wydawnictwo

Naukowe

Scholar, W a r s z a w a 2 0 0 5 .
Kuózniar R., Pozimnowojenne

dwudziestolecie

1989-2010.

Stosunki

mięedzynarodowe na przełomie

XX

i XXI wieku, W y d a w n i c t w o N a u k o w e Scholar, W a r s z a w a 2 0 1 1 .
Kuózniar R. (red.), Porzaędek mięedzynarodowy

u progu XXI wieku,

Wydawnictwa Uniwersytetu

Warszawskiego, W a r s z a w a 2005.
Lagouranis T., M i k a e l i a n A . , Fear up harsh: An army interrogator s journey

through Iraq, N A L

Caliber, N e w Y o r k 2 0 0 7 .
Lakatos I . , Musgrave A . (red.), Criticism and the Growth of Knowledge,
Press, C a m b r i d g e

Cambridge University

1970.

Lang K., Military Institutions

and the Sociology ofWar,

Sage Publications, Beverly H i l l s 1972.

L a p i d Y . , K r a t o c h w i l F. (red.), The Return of Culture and Identity in International

Relations

Theory,

Lynne R i e n n e r Publishers, Boulder C O 1996.
L a p p i n g B., End ofEmpire,

Paladin Grafton, L o n d o n 1985.

Lapsley H . , Margaret Mead and Ruth Benedict: The Kinship ofWomen,
Press, A m h e r s t

University ofMassachusetts

1999.

Laughrey J., Know Before You Go: Improving Army Officer Sociocultural Knowledge, U.S. A r m y W a r
College, Carlisle 2 0 0 8 .
Lawrence T.E., Siedem filaroiwmaędroisci, t ł u m . J. Schwakopf, Panóstwowy I n s t y t u t W y d a w n i c z y ,
Warszawa 1971.
L e b o w R . N . , A Cultural Theory of International

Relations, C a m b r i d g e U n i v e r s i t y Press, Cambridge

2008.
Legro J.W., Cooperation Under Fire: Anglo-German

Restrain During World War II, C o r n e l l U n i v e r s i t y

Press, Ithaca 1995.
L i t t l e R . W . , Handbook ofMilitary

Institutions,

L u m m i s D . , A New Look at The Chrysanthemum
L u m m i s D . , Uchinaru
Chrysanthemum

Gaikoku:

Sage Publications, Beverly H i l l s 1 9 7 1 .
and the Sword, Shohakusha, T o k y o 1982.

„Kiku to katana"

saiko

(A foreign

land within:

Rethinking

The

and the Sword), Jiji Tsushinsha, T o k y o 1 9 8 1 .

M a c i e j e w s k i J., K r a s o w s k a - M a r u t

A . , Rusak A . (red.), Szeregowcy

w grupach

dyspozycyjnych,

W y d a w n i c t w o U n i w e r s y t e t u W r o c ł a w s k i e g o , W r o c ł a w 2009.
Madej M . , Zagrożzenia asymetryczne bezpieczenistwa panistw obszaru transatlantyckiego,

Polski I n s t y t u t

Spraw M i ę e d z y n a r o d o w y c h , W a r s z a w a 2007.
M a k i J . M . , Japanese Militarism:

Its Cause and Cure, A l f r e d A . Knopf, N e w Y o r k 1945.

M a l i n o w s k i B., Argonauci zachodniego Pacyfiku, W y d a w n i c t w o N a u k o w e P W N , W a r s z a w a 2 0 0 5 .
M a l i n o w s k i K . (red.), Kultura bezpieczenistwa narodowego w Polsce i Niemczech, I n s t y t u t Z a c h o d n i ,
Poznanó 2003.
Marczewska-Rytko M . , Religia i polityka w globalizujaęcym się swiecie, W y d a w n i c t w o U M C S , L u b l i n
2010.

�328

Bibliografia

M a r k o w s k i M . P . , Nycz R. (red.), Kulturowa

teoria literatury. Głowne pojecia i problemy,

Universitas,

Krakńow 2 0 0 2 .
M a z r u i A . A . , Cultural Forces in World Politics, P o r t s m o u t h N H , H e i n e m a n n
M c C h r y s t a l S., COMISAF's

Initial Assessment,

M c C u e n J., The Art of Counter-Revolutionary

1990.

K a b u l , 30 sierpnia 2009.
War, Stackpole Books, H a r r i s b u r g 1966.

M c N a m a r a R.S., V a n D e M a r k B., In Retrospect:

The Tragedy and Lessons ofVietnam,

Random

House, N e w Y o r k 1995.
McRae K . D . , The Role ofCulture
M e a d M . , An Anthropologist

in Joint Operations, N a v a l W a r College, N e w p o r t 2006.

at Work: Writings ofRuth

Benedict, H o u g h t o n M i f f l i n , B o s t o n 1959.

M e a d M . , Ruth Benedict, C o l u m b i a U n i v e r s i t y Press, N e w Y o r k 1974.
Mears H . , Mirror for Americans: Japan, H o u g h t o n M i f f l i n , Boston 1948.
Meyer M . B . , A History

ofSocio-Cultural

Intelligence and Research under the Occupation

ofJapan,

Strategic Studies I n s t i t u t e , Carlisle 2009.
M i k u ł o w s k i - P o m o r s k i J., Komunikacja

mięedzykulturowa.

Wprowadzenie,

Wydawnictwo Akademii

E k o n o m i c z n e j , Krakońw 1 9 9 1 .
M i n i s t e r s t w o O b r o n y W i e l k i e j B r y t a n i i , Land Operations, t. 3 - Counter-Revolutionary
częeźsźc 3 - Counter-Insurgency
M N E 6, Cross-Cultural Awareness.
MNE

Analytical

6, Bados V . , M a r t i n e z - F e r r e r

Operationalization

ofCulture

Operations,

A r m y Code n r 70516, L o n d o n 1970.
Concept, t . 1, Granada 2010.

J.,

Lavella L . , Guidelines

into Military Operations

for

(Best Practices),

Commanders

and

Staffs.

Granada 2010.

M N E 6, C C A , U.S. C o m m u n i t y o f Interest - C O I , U.S. Perspective for MNE 6, Obj. 4.3., CCA LOE
1.2., After Action Report, czerwiec 2010.
M o c k a i t i s T.R., Iraq and the Challenge

of Counterinsurgency,

Praeger Security

International,

London 2008.
M o d e l l J.S., Ruth Benedict: Patterns ofLife,
M o s k o s C h . , The American

U n i v e r s i t y o f Pennsylvania Press, Philadelphia 1983.

Enlisted Man: the Rank

and File in Today s Military,

Russell Sage

F o u n d a t i o n , N e w Y o r k 1970.
M o s k o s C h . , Peace Soldiers: The Sociology ofa United Nations Military Force, U n i v e r s i t y o f Chicago
Press, Chicago

1976.

M o s k o s C h . , W i l l i a m s J.A., Segal D . R . (red.), The Postmodern Military. Armed Forces after the Cold
War, O x f o r d U n i v e r s i t y Press, N e w Y o r k 2 0 0 0 .
Moskos

C h . , W o o d F.R.

Washington

(red.),

The military:

More

than just

a job?,

Pergamon-Brassey's,

1988.

M o x o n - B r o w n e E. (red.), A Future for Peacekeeping, M a c m i l l a n Press, Basingstoke 1998.
N a g l J.A., Learning to Eat Soup with a Knife. Counterinsurgency

Lessons From Malaya and

Vietnam,

T h e U n i v e r s i t y o f Chicago Press, Chicago 2005.
Narayan U . , H a r d i n g S. (red.), Decentering the Center. Philosophy for a Multicultural,

Postcolonial and

Feminist World, I n d i a n a U n i v e r s i t y Press, B l o o m i n g t o n 2000.
N e t w o r k o f Concerned Anthropologists,
Demilitarizing

The Counter-Counterinsurgency

Manual

or, Notes

on

American Society, P r i c k l y Paradigm Press, Chicago 2009.

N o r t o n J . M . , The French-Algierian

War and FM 3-24,

Counterinsurgency:

A

Comparison,

Fort

L e a v e n w o r t h , Kansas 2007.
ź

N o w i c k a E., S wiat człowieka - źswiat kultury, W y d a w n i c t w o N a u k o w e P W N , W a r s z a w a 2 0 0 6 .
N y e J., Soft Power. Jak osiaęgnaęźc sukces w polityce źswiatowej, t ł u m . J. Z a b o r o w s k i , W y d a w n i c t w a
A k a d e m i c k i e i Profesjonalne, W a r s z a w a 2 0 0 7 .
O'Conor

A . , Roan L . , C u s h n e r K., M e t c a l f K . A . , Cross-Cultural

Teaching, Training, and Mentoring Skills of Military

Strategies

for Improving

the

Transition Team Advisors, F o r t Leavenworth,

Kansas 2010.
Olszewski

P.,

Kapusniak

T., Lizak W .

(red.), Bezpieczenstwo

międzynarodowe.

Wyzwania

i zagrozżenia XXI wieku, Wyzższa S z k o ł a H a n d l o w a , R a d o m 2 0 0 9 .
O n g k i l i J.P., Nation-building

in Malaysia 1946-1974,

O x f o r d U n i v e r s i t y Press, Singapur 1985.

�329

Bibliografia

Orzyłowska

A . , Przygotowanie

-wychowawczej

kadry

w strukturach

NATO,

i absolwentiowszkioł

wojskowych

do pracy

dowiodczo-

W B B S , W a r s z a w a 2002.

O r z y ł o w s k a A . , Dęebska A . , W a c h o w i c z M . , Kultura organizacyjna sił zbrojnych, W B B S , W a r s z a w a
2010.
O w e n s W . A . , Offley E., Lifting
Packer G., The Assassins

the Fog ofWar,

Baltimore, London 2001.

Gate: America in Iraq, Farrar, Strauss a n d G i r o u x , N e w Y o r k 2005.

Page T.J. Jr., Culture and the Profession of Arms
Dimension Theory Within the North Atlantic

in the 21

st

Century: An Application

Treaty Organization

(NATO)

Peace (PfP) Military Cultures, N o v a Southeastern U n i v e r s i t y 2003
Paige R . M . (red.), Education for the Intercultural

of

Hofstede's

and the Partnership

for

(maszynopis).

Experience, I n t e r c u l t u r a l Press, Y a r m o u t h 1993.

Paleczny T., Stosunki mięedzykulturowe. Zarys problematyki,

Krakowskie Towarzystwo

Edukacyjne,

Krakóow 2005.
Paret P., Clausewitz and the State: The Man, His Theories, and His Times, Princeton U n i v e r s i t y Press,
Princeton 2007.
Peters R., Fighting for the Future: Will America Triumph?, Stackpole Books, Mechanicsburg
Pfaltzgraff R.L., Schulz R . H . (red.), Ethnic Conflict

and Regional Instability,

1999.

Strategic Studies

I n s t i t u t e , U.S. A r m y W a r College, Carlisle 1994.
Pietraós M . (red.), Oblicza procesoiw globalizacji,
Pike K., Language in Relation

W y d a w n i c t w o UMCS, Lublin 2002.

to the Unified Theory of the Structure

of Human Behavior,

Mouton,

T h e Hague 1967.
Pisarek W . , Wstęep do nauki

o komunikowaniu,

Wydawnictwa Akademickie i

Profesjonalne,

W a r s z a w a 2008.
P o l m a n L . , War Games. The Story of Aid and War in Modern Times, V i k i n g , U K 2010.
Poponete C.-R., Culture in the Romanian armed forces, n i e p u b l i k o w a n a praca d o k t o r s k a o b r o n i o n a
na H e n r i Coanda R o m a n i a n A i r Force Academy, Brasov, R u m u n i a 2 0 0 7 .
Posern-Zielinóski A . (red.), Tolerancja i jej granice w relacjach mięedzykulturowych,

Wydawnictwo

Poznanóskie, Poznanó 2004.
Price D . H . , Anthropological

Intelligence. The Deployment and Neglect ofAmerican

Anthropology

in the

Second World War, D u k e U n i v e r s i t y Press, D u r h a m a n d L o n d o n 2 0 0 8 .
P r u s - Z a j a ę c z k o w s k a J., Opinie isrodowisk wojskowych
w ramach sojuszniczych

operacji NATO,

Purcell V . , Malaya: Communist

na temat zaangażzowania

i udziału

SZ

RP

W B B S , W a r s z a w a 2003.

or Free?, Stanford U n i v e r s i t y Press, Stanford

1954.

Ray L . , Seyer A . (red.), Culture and Economy after Cultural Turn, SAGE, L o n d o n 1999.
Record J., Making War, Thinking History. Munich, Vietnam and Presidential Uses of Forcefrom Korea to
Kosovo, N a v a l I n s t i t u t e Press, A n n a p o l i s 2002.
Reeves J., Culture in International

Relations: Narratives,

Natives, and Tourists, Routledge, L o n d o n

2004.
R e i n h a r t W . H . , Taking Culture to the Next Level: Understanding and Using Culture at the Operational
Level ofWar,

Naval W a r College, N e w p o r t 2010.

Rentsch J.R., M o t I . , A b b e A . , Identifying
Understanding,

the Core Content and Structure

U.S. A r m y Research I n s t i t u t e

for the

ofa

Behavioral

Schema for

and

Social

Cultural
Science,

A r l i n g t o n 2009.
Resek C. (red.), War and the Intellectuals,
Rigden I . A . , The British

Approach

Harper, N e w Y o r k 1964.

to Counterinsurgency:

Myths,

Realities, and Strategic

Challenges,

Carlisle Barracks, Carlisle 2 0 0 8 .
R o b e r t s o n J.E. (red.), A Companion

to the Anthropology

of Japan,

Blackwell Publishing Ltd.,

Oxford 2005.
Rogers S.C., Improving Information

Operations with a Military Cultural Analyst,

Fort Leavenworth,

Kansas 2 0 0 5 .
R o s e n t h a l D . B . , W a d s w o r t h L . A . , Elfenbein H . A . , Sanchez J., R u a r k G.A., Training Soldiers to
Decode Nonverbal Cues in Cross-Cultural

Interactions,

F o r t L e a v e n w o r t h , Kansas 2009.

�330

Bibliografia

Sadiki L . , The Search for Arab Democracy, C. H u r s t &amp; Co., L o n d o n 2004.
Sageman M . , Understanding

Terror Networks,

U n i v e r s i t y o f Pennsylvania Press,

Philadelphia

2004.
S a l m o n i B.A., Holmes-Eber P., Operational Culture for the Warfighter.

Principles and

Applications,

M a r i n e Corps U n i v e r s i t y , Q u a n t i c o , V i r g i n i a 2008.
Samovar L . A . , Porter R.E. (red.), Intercultural

Communication

- A Reader ( 8

t h

ed.), W a d s w o r t h ,

C A , U S A 1997.
Schafft G.E., Od rasizmu do ludobiojstwa. Antropologia

w III Rzeszy,

t ł u m . T. B a ł u k - U l e w i c z o w a ,

W y d a w n i c t w o U n i w e r s y t e t u Jagiellonóskiego, Krakoów 2 0 0 6 .
Schein E . H . , Organizational

Culture and Leadership, Jossey-Bass, San Francisco 2010

Schreiber H . , Koncepcja „sztuki prymitywnej".

Odkrywanie,

oswajanie i udomowienie Innego w iswiecie

Zachodu, W y d a w n i c t w a U n i w e r s y t e t u Warszawskiego, W a r s z a w a 2 0 1 2 .
Schreiber H . , M i c h a ł o w s k a G.
kulturowy,

(red.), Kultura

w stosunkach

międzynarodowych,t.

1:

Zwrot

W y d a w n i c t w a U n i w e r s y t e t u Warszawskiego, W a r s z a w a 2 0 1 3 .

Scoville T . W . , Reorganizing for Pacification Support, G P O , W a s h i n g t o n 1 9 9 1 .
Segal D . , The postmodern military: armed forces after the Cold War, O x f o r d U n i v e r s i t y Press, O x f o r d
2000.
Sen A . , Developement as Freedom, R a n d o m House, N e w Y o r k 2000.
Shy J., Revolutionary
S i k o r s k i C., Sztuka

War, Princeton U n i v e r s i t y Press, N e w Jersey 1986.
kierowania.

Szkice o kulturze

organizacyjnej,

I n s t y t u t W y d a w n i c z y Zwiaęzkóow

Z a w o d o w y c h , W a r s z a w a 1986.
Simons A . , T u c k e r D . , Improving

Human

Intelligence

in the War on Terrorism: The Need for an

Ethnographic Capability, raport p r z y g o t o w a n y dla Sekretarza O b r o n y Stanoów Zjednoczonych
2004.
Sinóczuch M . , Ocena jakoisci kształcenia kandydatoiw do zawodu wojskowego.
wykształcenia
SIPRI

Cz. II: Ocena przydatnoisci

ż

wojskowego w realiach słu zby w opinii oficeroiw WP, W B B S , W a r s z a w a 2009.

Yearbook 2010. Armaments,

Disarmaments

and International

Security. Summary, SIPRI 2010.

S m i t h H . , Peacekeeping: Challenges for the Future, A u s t r a l i a n Defense Force Academy, Canberra
1993.
S m i t h R., Przydatnosc siły militarnej. Sztuka wojenna we współczesnym

swiecie, Polski I n s t y t u t Spraw

Mieędzynarodowych, Warszawa 2010.
Snyder J., The Soviet Strategic Culture: Implications for Nuclear Options, R A N D , Santa M o n i c a 1977.
Sobol E., Mały słownik jęezyka polskiego, P W N , W a r s z a w a 1999.
Soeters J., M e u l e n J. van der

(red.), Cultural

Diversity

in the Armed

Forces. An

international

comparison, Routledge, L o n d o n 2007.
Sokala P., Wizja, polityka

i siła w służzbie wielkiej strategii Chin, Fundacja Studióow Mieędzynaro-

d o w y c h , W a r s z a w a 2010.
Solarz A . , Schreiber H . (red.), Religia w stosunkach mięedzynarodowych, W y d a w n i c t w a Uniwersy¬
t e t u Warszawskiego, W a r s z a w a 2012.
Staszczak Z . (red.), Słownik

etnologiczny - terminy ogoilne, P a n ó s t w o w e W y d a w n i c t w o N a u k o w e ,

W a r s z a w a - P o z n a n ó 1987.
Steinmetz G. (red.), State/Culture.

State Formation After

The Cultural

Turn, C o r n e l l U n i v e r s i t y

Press, Ithaca 1999.
S t e n m a r k T.E., Looking for Gold Nuggets in the Melting Pot: Language, Cultural Awareness,

and the

Fourth Generation Warrior, M a x w e l l A i r f o r c e Base, A l a b a m a 2006.
Stewart R . W . , The United States Army
H i s t o r y , F o r t Lesley, W a s h i n g t o n

in Somalia,

1992-1994,

US A r m y Center for M i l i t a r y

2003.

Stouffer S. (red.), The American Soldier, Princeton U n i v e r s i t y Press, Princeton
Stubbs R., Hearts and Minds in Guerilla Warfare: Malayan Emergency, 1948-60,

1949.

Oxford University

Press, O x f o r d 1989.
S u ł e k M . , Metody i techniki badani stosunkoiw mięedzynarodowych, ASPRA-JR, W a r s z a w a 2004.

�331

Bibliografia

ź

ż

Symonides J. (red.), S wiat wobec wspoźłczesnych wyzwanź i zagro zenź, W y d a w n i c t w o

Naukowe

Scholar, W a r s z a w a 2 0 1 0 .
Szeloch Z . , Kierowanie szkołaęw źswietle teorii organizacji i zarzaędzania, cz. 2, I n s t y t u t K s z t a ł c e n i a
Nauczycieli, W a r s z a w a 1987.
T h o m p s o n R.S., No Ecit from Vietnam,

D a v i d M c C a y Co, N e w Y o r k 1969.

Toffler A . , Toffler H . , Wojna i antywojna,
T o m l i n s o n J., Cultural

Imperialism:

A

t ł u m . B. i L . Budreccy, M u z a SA, W a r s z a w a 1997.
Critical

Introduction,

J o h n H o p k i n s U n i v e r s i t y Press,

Baltimore 1991.
T o n e J.L., The Fatal Knot, Chapel H i l l 1994.
T r i n q u i e r R., Modern Warfare: A French View of Counterinsurgency,

Praeger Security I n t e r n a t i o n a l ,

W e s t p o r t 2008.
T y l o r E.B., Primitive Culture, J o h n M u r r a y , N e w Y o r k 1 8 7 1 .
Tyszkiewicz A . , Operacje stabilizacyjne,

Bellona, W a r s z a w a 2 0 0 5 .

U l l m a n H . K . , W a d e J.P., Rapid Dominance, A Force for All Seasons: Technologies and Systems
Achieving

for

Shock and Awe, Royal U n i t e d Services I n s t i t u t e , L o n d o n 1998.

U.S. A r m y a n d M a r i n e Corps, Counterinsurgency
U.S. D e p a r t m e n t o f Defense, Conduct ofthe

Field Manual, Chicago 2 0 0 7 .

Persian GulfConflict:

An Interim Report to Congress,

W a s h i n g t o n D . C . , lipiec 1 9 9 1 .
Vego M . , Joint

Operations

Warfare:

Theory and Practice, N a v a l W a r College Press, N e w p o r t

2009.
V i n c e n t J. (red.), The Anthropology

of Politics.

A Reader in Ethnography,

Theory and

Critique,

Blackwell Publishing Ltd, Oxford 2002.
W a k i n E., Anthropology

goes to war: Professional ethics and counterinsurgency

in Thailand, U n i v e r s i t y

o f W i s c o n s i n , M a d i s o n 1992.
W a l u c h K., Polityka kulturalna
W e i g l e y R., The American

Unii Europejskiej, W y d a w n i c t w o N a u k o w e N o v u m , P ł o c k 2 0 0 1 .

Way of War. A History

of United States Military

Strategy

and Policy,

M a c m i l l a n Company, L o n d o n 1973.
W e s t m o r e l a n d W . , A Soldier Report, D a Capo Press, N e w Y o r k 1989.
W i a t r J.J., Socjologia stosunkoźw politycznych,
W i l l b a n k s J.H., Abandoning

P W N , W a r s z a w a 1977.

Vietnam: How America Left and South Vietnam Lost its War, U n i v e r s i t y

Press o f Kansas, Lawrence 2004.
W i l l i a m s M . C h . , Culture and Security, Routledge, L o n d o n 2007.
W i l l i a m s R., Culture, F o n t a n a N e w Sociology Series, C o l l i n s , Glasgow 1 9 8 1 .
W i l l i a m s R., Keywords: a Vocabulary ofCulture
W i l l i s M.S., Contrasts Between American

and Society, Fontana, Glasgow

and Afghan

1976.

Warriors, a Comparison Between Two

Martial

Cultures, F o r t L e a v e n w o r t h , Kansas 2 0 1 0 .
W i l s o n S., Effectiveness,

Legitimacy and the Use of Force in Modern Wars. The Relentless Battle for

Hearts and Minds in NATO's
Wojciuk

A . , Dylemat

War over Kosovo, S O W I , W i e s b a d e n 2 0 0 9 .

potęegi. Praktyczna

teoria

stosunkoźwmięedzynarodowych,Wydawnictwa

U n i w e r s y t e t u Warszawskiego, W a r s z a w a 2 0 1 1 .
W o ł e j s z o J., Sposoby obliczania potencjału

bojowego pododdziału,

oddziału

i zwiaęzku

taktycznego,

Akademia Obrony Narodowej, Warszawa 2000.
W r ó b l e w s k i F., Sochacki Ł., Steblik J. (red.), Antropologia

zaangażowana

(?), „ Z e s z y t y N a u k o w e

U n i w e r s y t e t u Jagiellonńskiego. Prace etnograficzne" 2010, z. 38.
W u n d e r l e W . , Through the Lens ofCultural
Arab

and Middle

Eastern

Countries,

Awareness.
Combat

A Primer for US Armed Forces Deploying to

Studies I n s t i t u t e Press, F o r t

Leavenworth,

Kansas 2006.
W u r z e l J.S.

(red.), Toward

multiculturalism:

A reader in multicultural

education,

Intercultural

Resource C o r p o r a t i o n , N e w t o n 2004.
X i n t i a n Y . (red.), Cultural Impact on International

Relations, „ C h i n e s e Philosophical Studies", X X ,

T h e C o u n c i l for Research i n Values and Philosophy, W a s h i n g t o n 2 0 0 2 .

�332

Bibliografia

Zajac J., Role Unii Europejskiej

w regionie Afryki

Północnej

i Bliskiego Wschodu,

Wydawnictwa

U n i w e r s y t e t u Warszawskiego, W a r s z a w a 2010.
Zajdzik J., Etyczne aspekty służby w aspekcie profesjonalizacji

sił zbrojnych, W B B S , W a r s z a w a 2009.

Z a p a ł o w s k i L . , Operacje pokojowe ONZ, K r a j o w a Agencja W y d a w n i c z a , Krakóow 1989.
Z b y l u t M . L . , M e t c a l f K . A . , K i m J . M . , H i l l R . W . Jr., Rocher S., V o w e l s C., Army Excellence in
Leadership

(AXL):

A Multimedia Approach to Building Tacit Knowledge and Cultural

Reasoning,

F o r t L e a v e n w o r t h , Kansas 2 0 0 7 .
Zenderowski

R., C e b u l

K . , K r y c k i M . , Mięedzynarodowe

stosunki

kulturalne,

Wydawnictwo

N a u k o w e P W N , W a r s z a w a 2010.
Z i ę t e k A . (red.), Międzynarodowe

stosunki kulturalne,

Z i ę t e k A . , Stachurska K . (red.), Adaptacja

Poltext, W a r s z a w a 2010.

wartosci europejskich w krajach islamu, W y d a w n i c t w o

UMCS, Lublin 2004.

Artykuły, studia i rozdziały w pracach zbiorowych
A d i b e C.E., Learning from

the Failure

of Disarmament

and Conflict

Resolution

E. M o x o n - B r o w n e (red.), A Futurę for Peacekeeping, Basingstoke
A l b e r t M . , Kessler O., Stetter S., On Order and Conflict: International

in Somalia,

[w:]

1998.
Relations and the

'Commu-

nicative Turn', „ R e v i e w o f I n t e r n a t i o n a l Studies" 2008, nr 34.
ż

Aleksy-Szucsich A . , Zroi znicowanie etnolingwistyczne
dla krajów,

jako ziriodło potencjalnych korzyisci ekonomicznych

[ w : ] E. H a l i z a k et al. (red.), Stosunki międzynarodowe

w XXI wieku, W y d a w n i c t w o

N a u k o w e Scholar, W a r s z a w a 2006.
A n d r a d e D . , W i l l b a n k s J . H . , CORDS/Phoenix:

Counterinsurgency

Lessons from

Vietnam for

the

Futurę, „ M i l i t a r y R e v i e w " m a r z e c - k w i e c i e ó 2006.
A r n o l d S.L., Operations Other Than War in a Power Projection Army: Lessons from Operation
Hope and Hurricane Andrew ReliefOperations,
Conflict and Regional Instability,

Restore

[ w : ] R.L. Pfaltzgraff, R . H . Schulz (red.), Ethnic

U.S. A r m y W a r College, Carlisle 1994.

A s a d T., From the History of Colonial Anthropology

to the Anthropology

of Colonial Encounter, [ w : ]

J. V i n c e n t (red.), The Anthropology of Politics. A Reader in Ethnography,
B l a c k w e l l P u b l i s h i n g L t d , O x f o r d 2002.
A y l w i n - F o s t e r N . R . F . , Changing the Army for Counterinsurgency

Operations,

Theory and

Critique,

„ M i l i t a r y Review"

listopad-grudzienó 2005.
Balcerowicz B., Kultura w sferze wojskowości

- od kultury strategicznej do zwrotu kulturowego,

H . Schreiber, G. M i c h a ł o w s k a (red.), Kultura
kulturowy,

w stosunkach

międzynarodowych,

[w:]

t . 1: Zwrot

W y d a w n i c t w a U n i w e r s y t e t u Warszawskiego, W a r s z a w a 2 0 1 3 .

Balcerowicz B., Recenzja ksiaęzżki Ruperta

Smitha

„Przydatnoisic siły militarnej.

Sztuka

wojenna

we

wspoiłczesnym iswiecie", „ S p r a w y M i e ę d z y n a r o d o w e " 2010, nr 3.
Balcerowicz B., Siła militarna w rzeczywistoisci mięedzynarodowej.
et al.

(red.), Stosunki

mięedzynarodowe

w XXI

wieku,

Stan i perspektywy,

[ w : ] E. Halizżak

Wydawnictwo Naukowe

Scholar,

Warszawa 2006.
Balcerowicz B., Teorie, koncepcje wojny (i pokoju) po zimnej wojnie, [ w : ] R. K u z n i a r (red.), Porzaędek
mięedzynarodowy

u progu XXI wieku, W y d a w n i c t w a U n i w e r s y t e t u Warszawskiego,

Warszawa

2005.
Ballard J.A., M c D o w e l l A.J., Hate and Combat Behavior, „ A r m e d Forces &amp; Society" 1 9 9 1 , t. 17,
nr 2.
Barna L . , Stumbling Blocks in Intercultural
Intercultural
Barnett

Communication

M . , Konstruktywizm

iswiatowej.

Wprowadzenie

Communication,

- A Reader ( 8
społeczny,

t h

[ w : ] L . A . Samovar, R.E. Porter (red.),

ed.), W a d s w o r t h , C A , U S A 1997.

[ w : ] J. Baylis, S. S m i t h

do stosunkoiwmięedzynarodowych,

(red.), Globalizacja

Wydawnictwo

polityki

Uniwersytetu

Jagiellonóskiego, Krakóow 2 0 0 8 .
Bennett

H . , The Other

Counterinsugency

Side

of the

COIN:

Minimum

and

Exemplary

Force

in British

in Kenya, „ S m a l l W a r s a n d Insurgencies" 2007, t. 18, n r 4.

Army

�333

Bibliografia

Bennett M.J., A Developmental Approach to Training Intercultural

Sensitivity,

„ I n t e r n a t i o n a l Journal

o f I n t e r c u l t u r a l Relations" 1986, t . 10, n r 2.
Bennett M.J., Becoming interculturally
A reader in multicultural

competent, [ w : ] J.S. W u r z e l (red.), Toward

multiculturalism:

education, I n t e r c u l t u r a l Resource C o r p o r a t i o n , N e w t o n 2 0 0 4 .

Bennett M.J., Towards ethnorelativism: A developmental model of intercultural sensitivity

(revised),[w:]

R . M . Paige (red.), Education for the Intercultural Experience, Intercultural Press, Y a r m o u t h 1993.
B i e l e ń S., Nowa dynamika geopolitycznej fragmentacji porzaędku międzynarodowego,
ź

[ w : ] J. Symonides

ż

(red.), S wiat

wobec wspźołczesnych wyzwanź i zagro zenź, W y d a w n i c t w o N a u k o w e

Scholar,

W a r s z a w a 2010.
B i e l i c k i T., Krupińnski T., S t r z a ł k o J., Historia antropologii w Polsce, „Przeglaęd A n t r o p o l o g i c z n y "
1987, t. 53, z. 1-2.
Boas F., Scientists as Spies, [ w : ] R.J. Gonzńalez (red.), Anthropologists

in the Public Sphere.

Speaking

Out on War, Peace and American Power, A u s t i n 2 0 0 4 .
Boas F., Stocking G . W . Jr. (red.), A Franz Boas Reader. The Shaping ofAmerican
1883-1911

Anthropology,

, Basic Books, N e w Y o r k 1974.

Bodziany M . , Armia

a nowa jakoźsźc ładu społecznego,

„ Z e s z y t y N a u k o w e W S O W L " 2009, n r 1

(151).
Bodziany M . , Relatywizm

kulturowy

i tolerancja jako społeczny i kulturowy dylemat w

jednostkach wojskowych w perspektywie integracji kulturowej,

wielonarodowych

[ w : ] J. M a c i e j e w s k i , A . Krasowska-

M a r u t , A . Rusak (red.), Szeregowcy w grupach dyspozycyjnych,

Wydawnictwo Uniwersytetu

W r o c ł a w s k i e g o , W r o c ł a w 2009.
Bosman F., Soeters J., A i t Bari F., Dutch Muslim Soldiers During Peace Operations in Muslim

Societies,

„ I n t e r n a t i o n a l Peacekeeping" 2008, t. 15, n r 5.
Bourne R., The War and the Intellectuals,

[ w : ] C. Resek (red.), War and the Intellectuals,

Harper,

N e w Y o r k 1964.
B r o w n C h . , Prawa człowieka,
Wprowadzenie

[ w : ] J. Baylis, S. S m i t h (red.), Globalizacja

polityki

swiatowej.

do stosunkoźw mięedzynarodowych, W y d a w n i c t w o U n i w e r s y t e t u Jagiellońnskiego,

Krakńow 2008.
B r z o z o w s k i J., Wspźołczesne koncepcje dotyczaęce stosunkoźw mięedzynarodowych, „ E u r o - l i m e s " styczenń
2006, n r 1.
B u c h o w s k i M . , Antropologia jako „prćba ognia", „ P r z e g l a d Bydgoski. H u m a n i s t y c z n e Czasopismo
Naukowe" 2001, nr X I .
B u c h o w s k i M . , Antropologiczne
wielokulturowosci?,
Burszta

kłopoty z wielokulturowosciaę

[ w : ] H . M a m z e r (red.), Czy

klęska

W y d a w n i c t w o Fundacji H u m a n i o r a , Poznan 2008.

W.J., Januszkiewicz M . , Słowo

wstęepne: kłopot zwany

Burszta, M . Januszkiewicz (red.), Kulturoznawstwo:

kulturoznawstwem,

[w:] W.J.

dyscyplina bez dyscypliny?, W y d a w n i c t w o

S z k o ł y Wyzższej Psychologii S p o ł e c z n e j Academica, W a r s z a w a 2010.
Burzynńska A . , Kulturowy
literatury.

zwrot

teorii, [ w : ] M . P . M a r k o w s k i , R. Nycz (red.), Kulturowa

teoria

Głćwne pojęcia i problemy, Universitas, K r a k o w 2002.

B y m a n D . , Seybolt T., Humanitarian
Approaches,

Intervention

and Communal Civil Wars: Problems and

Alternative

„ S e c u r i t y Studies" jesienń 2003, t . 13, n r 1.

C h o j n a c k i W . , Kultura

organizacyjna

wojska

w wymiarze

narodowym

i wielonarodowym,

M . Cieslarczyk, A . Debska (red.), Wojsko wobec wyzwani wspćłczesnego

swiata,

[w:]

Akademia

O b r o n y N a r o d o w e j , W a r s z a w a 2005.
Cieslarczyk
zbrojnych,

M . , O potrzebie

i mozzliwosciach badania problemćw

kultury

organizacyjnej

[ w : ] M . Cieńslarczyk, E. P o m y k a ł a (red.), Kultura organizacyjna

w siłach

w siłach
zbrojnych,

Akademia Obrony Narodowej, Warszawa 2003.
Coffey R., Revisiting CORDS:

The Needfor

Unity of Effort to Secure Victory in Iraq, „ M i l i t a r y Review"

marzec-kwiecienń 2006.
C o h e n E., Kosovo and the New American Way ofWar,

[ w : ] E. C o h e n , A . Bacevich (red.), War over

Kosovo: Politics and Strategy in a Global Age, C o l u m b i a U n i v e r s i t y Press, N e w Y o r k 2 0 0 1 .

�334

Bibliografia

Conce E., State, International

Systems and Intercultural

Transfer: A Commentary,

-Hecht, F. Schumacher (red.), Culture and International

History,

[ w : ] J.C.E. G i e n o w -

Berghahn Books, O x f o r d

2003.
Connable B., All Our Eggs in a Broken Basket: How the Human

Terrain System

is

Undermining

Sustainable Military Cultural Competence, „ M i l i t a r y Review" m a r z e c - k w i e c i e n ó 2009.
C z a p u t o w i c z J., Konstruktywizm,
i systematyzacja,

[ w : ] J. Czaputowicz, Teorie stosunkoiw mięedzynarodowych.

Krytyka

W y d a w n i c t w o Naukowe P W N , Warszawa 2008.

C z a p u t o w i c z J., Kryteria

bezpieczenistwa

mięedzynarodowego

panistwa - aspekty teoretyczne,

[w:]

S. Deębski, B. G ó o r k a - W i n t e r (red.), Kryteria bezpieczenistwa mięedzynarodowego panistwa, Polski
I n s t y t u t Spraw M i e ę d z y n a r o d o w y c h , W a r s z a w a 2003.
Czuprynóski A . , Operacje czydziałania

połaęczone?, „Przeglaęd W o j s k Laędowych" styczenó 2008, n r 1.

D e p t a k V . , Cultural Approaches to International

Relations - a Challenge?, [ w : ] J.C.E. G i e n o w - H e c h t ,

F. Schumacher (red.), Culture and International
D e V o r e M . R . , Institutions,
Insurgencies

History, Berghahn Books, O x f o r d 2 0 0 3 .

Culture and Counterinsurgency

Differently?,

t e k s t referatu

Operations:

Why Do States Fight

w y g ł o s z o n e g o na M e e t i n g o f t h e

Similar

International

Studies A s s o c i a t i o n 2 0 1 1 .
Dęebska A . , Kobiety w kulturze
Kultura

organizacyjna

organizacyjnej

wojska,

[ w : ] M . Cieóslarczyk, E. P o m y k a ł a (red.),

w siłach zbrojnych, A k a d e m i a O b r o n y N a r o d o w e j , W a r s z a w a 2003.

D i c k i n s o n E., A Bright Shining

Slogan. How „Hearts and Minds"

Came to Be, „ F o r e i g n Policy"

wrzesienó-paózdziernik 2009.
D i x o n P., „Hearts and Minds"?

British

Counter-Insurgency

from Malaya to Iraq, „ T h e Journal o f

Strategic Studies" 2009, t. 32, n r 3.
D o m a n ó s k a E., Zwrot performatywny

we wspiołczesnejhumanistyce,

D o n n e y P . M . , C a n n o n J.P., M u l l e n M . R . , Understanding
Development

„ T e k s t y D r u g i e " 2007, n r 5.

the Influence ofNational

Culture on the

of Trust, „ A c a d e m y o f M a n a g e m e n t Review" 1996, t . 23.

Duffey T., Cultural Issues in Contemporary

Peacekeeping, „ I n t e r n a t i o n a l Peacekeeping" 2000, t. 7,

nr 1.
D w o r k e n J.T., Restore Hope: Coordinating
D z i e k a n M . , Poszanowanie

ReliefOperations,

„ J o i n t Forces Q u a r t e r l y " 1995, t . 8.

dla odmiennoisci, „ W o j s k a Laędowe" 1 5 - 3 1 lipca 2003, n r 14 ( 7 9 ) .

D z i e w a n o w s k i M . K . , Farys z Oksfordu,

„Móowiaę W i e k i " 1994, n r 1.

Easterly W . , How Not to Win Hearts and Minds, „ W a l l Street Journal", 16 sierpnia 2 0 1 0 .
Elak L . , T r e m b e c k i J., Operacje reagowania
Podstawy dowodzenia,
E l r o n E., Shamir
Operational

kryzysowego,

[ w : ] J. Kręecikij, J. W o ł e j s z o (red.),

A k a d e m i a O b r o n y N a r o d o w e j , W a r s z a w a 2007.

B., B e n - A r i E., Why

Unity in Multinational

Don't

They Fight Each Other?

Cultural

Diversity

and

Forces, „ A r m e d Forces &amp; Society" 1999, t . 26, n r 1.

Ely R.J., T h o m a s D . A . , Cultural Diversity at Work: The Effects ofDiversity

Perspectives on Work Group

Progress and Outcomes, „ A d m i n i s t r a t i v e Science Q u a r t e r l y " 2 0 0 1 , t . 46.
Embree J., Standardized

Error

and Japanese Character: a Note on Political

Interpretation,

„World

P o l i t i c s " 1950, t . 2.
E r d t A . , Od okcydentozy do okcydentalizmu.
-Sosnowska, J. J u r e w i c z

Iramkie odpowiedzi na zachodnie ekspansję, [ w : ] K . Gorak-

( r e d . ) , Kulturowe

uwarunkowania

rozwoju

w Azji

i

Afryce,

W y d a w n i c t w o I b i d e m , Ł ó d z 2010.
Faber P., Rewolucja w dziedzinie wojskowoisci, „ Z e s z y t y N a u k o w e A k a d e m i i O b r o n y N a r o d o w e j " ,
2003, n r 4.
i

Falecki J., Fraęczek J., S wiadomoisic i komunikacja mięedzykulturowa w przedmisyjnym
Wojska

Polskiego w iswietle doiswiadczeni CSNPSP

H . Schreiber (red.), Bezpieczenistwo
reagowania kryzysowego,

dla rozwoju.

w Kielcach,
Komunikacja

szkoleniu żzołnierzy

[ w : ] A . Czuprynóski, L . Elak,
mięedzykulturowa

w operacjach

W y d a w n i c t w o A k a d e m i i O b r o n y N a r o d o w e j , W a r s z a w a 2012.

Falk R.A., Culture, Modernism,

Postmodernism:

(red.), Culture and International

A Challenge to International

Relations,

Relations, Praeger Publishers, N e w Y o r k 1990.

Fattahi K., U.S. Army Enlists Anthropologists,

BBC Service, 16 paózdziernika 2007.

[ w : ] J. Chay

�335

Bibliografia

Ferguson R.B., Eight Points on War, „ A n t h r o p o l o g y N e w s " l u t y 2 0 0 7 .
F i j a ł k o w s k a A . , Imperializm

kulturowy,

wstosunkachmięedzynarodowych,

[ w : ] H . Schreiber, G. M i c h a ł o w s k a (red.),
t.

1: Zwrot

kulturowy,

Wydawnictwa

Kultura

Uniwersytetu

Warszawskiego, W a r s z a w a 2013.
F l y n n M . , Bras R., Woman to Woman. Female Engagement

Teams in Afghanistan.

„C4ISR Journal"

wrzesieńn 2 0 1 0 .
F o r d D . , British Intelligence on Japanese Army Morale During Pacific War: Logical Analysis
Stereotyping?

or Racial

„ T h e J o u r n a l o f M i l i t a r y H i s t o r y " kwiecieńn 2005, t. 69, n r 2.

G a w r y c k i M . F . , Kryzys

studićow regionalnych

(area studies) i prćoby jego przezwycięeżzenia, „ S t o s u n k i

M i e ę d z y n a r o d o w e - I n t e r n a t i o n a l Relations" 2009, t. 40, n r 3 - 4 .
G a w r y c k i M . F . , Kultura
Hollywoodzki

a stosunki

mięedzynarodowe,

[ w : ] M . F . G a w r y c k i , Uwikłane

film a stosunki mięedzynarodowe, W y d a w n i c t w a U n i w e r s y t e t u

obrazy.

Warszawskiego,

Warszawa 2011.
Gentile G., A Strategy of Tactics: Population-centric

COIN and the Army, „ P a r a m e t e r s " j e s i e ń 2009.

Gentile G., Let's Build an Army to Win All Wars, „ J o i n t Forces Q u a r t e r l y " pierwszy k w a r t a ł 2009,
t. 52.
Gentile G., M a n e a O., Thinking Critically about COIN and Creatively about Strategy and War: An
Interview with Colonel Gian Gentile, „ S m a l l W a r s J o u r n a l " grudzienń 2 0 1 0 .
G i f f o r d R.K., Jackson J.N., DeShazo K . B . , Observation

of a human dimensions

research team in

Somalia during Operation Restore Hope, w y k ł a d zaprezentowany w ramach I n t e r - U n i v e r s i t y
Seminar na A r m e d Forces a n d Society B i e n n i a l Conference, ktońra o d b y ł a sięe w dniach 2 2 ¬
2 4 pańzdziernika 1993 w B a l t i m o r e , M a r y l a n d .
Glasl

F., Confronting

Conflict

-

A

First

Aid

Kit

for

Handling

Conflict,

Hawthorn

Press,

Gloucestershire 1999.
Glazer N . , From Ruth Benedict to Herman Kahn: The Postwar Japanese Image in the American
[ w : ] A . Iriye (red.), Mutual Images: Essays in American-Japanese
Press, Cambridge
G o d l e w s k i G., Luneta

Mind,

Relations, H a r v a r d U n i v e r s i t y

1975.
i radar: o dwćch strategiach

M . Januszkiewicz (red.), Kulturo-znawstwo:

badani kulturoznawczych,

[ w : ] W.J.

Burszta,

dyscyplina bez dyscypliny?, W y d a w n i c t w o S z k o ł y

Wyżzszej Psychologii S p o ł e c z n e j Academica, W a r s z a w a 2010.
G o l k a M . , Przekłady
nikowanie

i pomosty w komunikowaniu

mięedzykulturowe

miejdzykulturowym,

- szanse i wyzwania,

[ w : ] J. I s a ń s k i (red.), Komu¬

Wydawnictwo Naukowe

U A M , Poznańn

2009.
Gonzńalez R.J., Patai and Abu Ghraib, „ A n t h r o p o l o g y Today" pańzdziernik 2007, t. 23, n r 5.
Gonzalez R.J., Towards Mercenary Anthropology?
-24 and the Military-Anthropology

The New US Army Counterinsurgency

Manual FM 3¬

Complec , „ A n t h r o p o l o g y Today" 2007, t. 23, n r 3.

G o o d e n o u g h W . , Intercultural Expertise and Public Policy, [ w : ] P.R. Sanday (red.), Anthropology

and

the Public Interest, Academic Press, N e w Y o r k 1976.
G o r d o n M . R . , 101st Airborne Scores Success in Reconstruction

ofNorthern

Iraq,

„ N e w York Times",

4 wrzeńsnia 2003.
G o r d o n M . R . , Shanker T., Bush to Name a New General to Oversee Iraq, „ N e w Y o r k T i m e s " ,
5 stycznia 2 0 0 7 .
Gorer G., Themes in Japanese Culture, „ N e w Y o r k A c a d e m y o f Sciences", 1943, seria I I , t. 5.
Gray G., Australian

Anthropologists

and World War II, „ A n t h r o p o l o g y Today" czerwiec 2005, t. 2 1 ,

n r 3.
Gray C.S., Strategic

Culture as Context:

the First

Generation

of Theory Strikes

Back, „ R e v i e w o f

I n t e r n a t i o n a l Studies" 1999, nr 25.
Gregory

D . , The Biopolitics

of Baghdad:

Counterinsurgency

and

the

Counter-City,

„Human

Geography" 2008, n r 1.
Gregory D . , 'The Rush to the Intimate'.

Counterinsurgency

and the Cultural Turn in Late Modern

„ R a d i c a l Philosophy" lipiec-sierpienń 2008, nr 150.

War,

�336

Bibliografia

Gusterson H . , Anthropology

and the Military:

1968,

2003,

and Beyond?, „ A n t h r o p o l o g y Today"

czerwiec 2003, t . 19, n r 3.
Gusterson H . , The Cultural Turn in the War on Terror, [ w : ] J.D. K e l l y et al. (red.), Anthropology
Global Counterinsurgency,

T h e U n i v e r s i t y o f Chicago Press, C h i c a g o - L o n d o n

and

2010.

H a n d l e r R., Cultural Theory in History Today, „ T h e A m e r i c a n H i s t o r i c a l Review" grudzienń 2002,
t. 107, n r 5.
H a n n e r z U . , Kiedy kultura jest wszęedzie. Refleksje na temat ulubionego pojęecia, [ w : ] U . H a n n e r z ,
Powiaęzania

transnarodowe.

Kultura,

ludzie,

miejsca, t ł u m . K . Franek, W y d a w n i c t w o Uni¬

w e r s y t e t u Jagiellonńskiego, Krakńow 2006.
H a r r i s o n L.E., Dlaczego kultury nie sposoćb przecenićc?, [ w : ] L . E . H a r r i s o n , S.P. H u n t i n g t o n (red.),
Kultura

ma znaczenie,

W y d a w n i c t w o Z y s k i S-ka, Krakońw 2000.

H a y d e n T., Harvard's Humanitarian

Hawks, „ T h e N a t i o n " 14 lipca 2 0 0 7 .

H e n d r i c k s o n D . C . , T u c k e r R . W . , Revisions in Need ofRevising:

What Went Wrong in the Iraq

War,

„ S u r v i v a l " 2005, t . 47, n r 2
H e r s h S., The Gray Zone, „ T h e N e w Y o r k e r " 25 maja 2004.
Heuser B., The Cultural Revolution

in Counter-Insurgency,

„ T h e Journal o f Strategic Studies" l u t y

2007, t . 30, n r 1.
H u n e r w a d e l J.P., The Effects-Based Approach

to Operations.

Questions and Answers,

„ A i r &amp; Space

Power J o u r n a l " w i o s n a 2006.
H u n t i n g t o n S.P., No Exit - The Errors of Endism, „ T h e N a t i o n a l Interest" 1989, n r 17.
H u n t i n g t o n S.P., Z kultura trzeba się liczyc, [ w : ] L . E . H a r r i s o n , S.P. H u n t i n g t o n (red.), Kultura ma
znaczenie,

W y d a w n i c t w o Zysk i S-ka, Krakńow 2 0 0 0 .

I s a ń s k i J., Wstęp. Komunikowanie

międzykulturowe

- szanse i wyzwania,

nikowanie mięedzykulturowe - szanse i wyzwania,

[ w : ] J. I s a ń s k i (red.), Komu¬

W y d a w n i c t w o N a u k o w e U A M , Poznanń 2009.

I w a n e k T., Kadra Wojska Polskiego wobec misji irackiej, [ w : ] T . K o ł o d z i e j c z y k , D.S. Kozerawski,
J. M a c i e j e w s k i (red.), Oficerowie grup dyspozycyjnych.

Socjologiczna analiza procesu bezpieczenć-

stwa narodowego, W y d a w n i c t w o U n i w e r s y t e t u W r o c ł a w s k i e g o , W r o c ł a w 2008.
Jackson A . , British

Counter-insurgency

in History: A Useful Precedent?, „ B r i t i s h A r m y Review",

w i o s n a 2006, nr 139.
Jackson P.T., N e x o n D . H . , Paradigmatic

Faults in International-Relations

Theory, „ I n t e r n a t i o n a l

Studies Q u a r t e r l y " 2009, nr 53.
Jaffe G., In Iraq, One Officer Uses Cultural

Skills to Fight Insurgents,

„ W a l l Street Journal",

15

listopada 2005.
Jahn B., The Power of Culture in International
(red.), Culture and International

Relations,

[ w : ] J.C.E. G i e n o w - H e c h t , F. Schumacher

History, Berghahn Books, O x f o r d 2003.

Janssens R . V . A . , What Futurę for Japan? U.S. War Time Planning for the Post War Era,
„ A m s t e r d a m M o n o g r a p h s i n A m e r i c a n Studies", A m s t e r d a m
Jarmoszko S., Tendencje rozwoju

wspćłczesnych

sił zbrojnych,

1942-1945,

1995.

[ w : ] J. Zajdzik, T . I w a n e k

Socjologiczne aspekty wojska i obronnoćsci, Polskie P r z e d s i e ę b i o r s t w o

(red.),

Geodezyjno-Kartograficz¬

ne S.A., W a r s z a w a 2 0 0 4 .
Jepperson R.J., Swidler A . , What Properties of Culture Should We Measure? „ P o e t i c s " 1994, nr 22.
J o h n s t o n A . I . , Thinking about Strategic Culture, „ I n t e r n a t i o n a l Security" w i o s n a 1995.
Jones D . M . , S m i t h M . L . R . , Whose Hearts and Whose Minds? The Curious Case ofGlobal

Counter-

-Insurgency, „ T h e Journal o f Strategic Studies" l u t y 2010, t. 33, nr 1.
Kagan R., Kowboje i barmani, „ G a z e t a W y b o r c z a " , 17 sierpnia 2 0 0 2 .
Kaplan R . D . , A Historian for Our Time, „ A t l a n t i c M o n t h l y " , styczenń-luty 2007.
Karawajczyk W . , Teoria wojny a edukacja wojskowa,
wobec wyzwanć kulturowo-cywilizacyjnych,
Keiseker P., Relation Between Non-Government

[ w : ] J. K o j k o ł , P.J. Przybysz (red.), Edukacja

Akademia Marynarki Wojennej, Gdynia 2002.
Organizations

and Multinational

Forces in the Field,

[ w : ] H . S m i t h , Peacekeeping: Challenges for the Future, A u s t r a l i a n Defense Force Academy,
Canberra 1993.

�337

Bibliografia

K i e r E., Culture and Military Doctrine: France Between the Wars, „ I n t e r n a t i o n a l Security" 1995, nr
19/4.
K i n g A . , The Paradox ofMultinationality,

[ w : ] C . M . Coops, T.S. Tresch (red.), Cultural

Challenges

in Military Operations, N A T O Defense College, R o m e 2 0 0 7 .
K i p p J., G r a u L . , P r i n s l o w K . , S m i t h D . , The Human Terrain System - A CORDS

for the 21

Century,

„ M i l i t a r y R e v i e w " wrzesienó-paózdziernik 2006.
Kiras J.D., Wojna nieregularna: terroryzm i działania

partyzanckie,

[ w : ] J. Baylis, J. W i r t z , C.S. Gray,

E. C o h e n (red.), Strategia we wspiołczesnym iswiecie. Wprowadzenie

do studiiow

strategicznych,

W y d a w n i c t w o U n i w e r s y t e t u Jagiellonóskiego, Krakoów 2009.
Kiszely J., Learning About Conunterinsurgency,

„ M i l i t a r y Review" m a r z e c - k w i e c i e n ó 2007.

K l o c z k o w s k i M . , Dziedzic J., Zołnierze polscy w misjach poza granicami kraju, „ K w a r t a l n i k Bellona"
2009, n r 4.
K ł o s k o w s k a A . , Wstęep do pierwszego
antropologii

kulturalnej,

wydania

polskiego.

[ w : ] R. Benedict,

Wzory

Riożznorodnoisic wzoroiw kultury
kultury,

Warszawskie

i funkcje

Wydawnictwo

Literackie M u z a SA, W a r s z a w a 2 0 0 5 .
K o j k o ł J., Ł a p a A . , Polacy w Afganistanie.
M a l i n o w s k i (red.), Spotykajaę

Metodologiczne

podstawy

Innego. Polacy w Afganistanie.

wiswiadomoisci żzołnierzy zawodowych.

badani, [ w : ] J. K o j k o ł , M.J.

Stereotypy islamu i jego

Diagnoza i koncepcja oddziaływani

wyznawcow

w kierunku ich zmiany,

Polskie T o w a r z y s t w o Religioznawcze, W a r s z a w a 2 0 1 1 .
K o j k o ł J., Ł a p a A . , Zakoniczenie. Koncepcja oddziaływani
wyznawcow,

w kierunku zmiany stereotypoiw islamu i jego

[ w : ] J. K o j k o ł , M.J. M a l i n o w s k i (red.), Spotykajaę: Innego. Polacy w

Stereotypy

ż

islamu i jego wyznawciow wiswiadomoisci

cja oddziaływani

w kierunku

zołnierzy

zawodowych.

Afganistanie.

Diagnoza

ich zmiany, Polskie T o w a r z y s t w o Religioznawcze,

i koncep¬
Warszawa

2011.
K o l a A . F . , Nie-klasyczna

komparatystyka.

W stronęe nowego paradygmatu,

„ T e k s t y Drugie" 2008,

n r 1-2.
K o ł o d z i e j c z y k A . , Wielonarodowosc

jako

wyzwanie

dla wspiiłczesnego

wojska,

[ w : ] J. Zajdzik,

T. I w a n e k (red.), Socjologiczne aspekty wojska i obronnosci, W y d . Polskie Przedsiebiorstwo
Geodezyjno-Kartograficzne
Kołodziejczyk

S.A., W a r s z a w a 2004.

A . , N o w o s i e l s k i W . , Teoretyczno-metodologiczne

- W o j t a c h n i o , J. Ł a t a c z , A . K o ł o d z i e j c z y k ,
a wojskowi.

Bezpieczenistwo

[w:] M .

Baran-

W . Nowosielski, M . Wachowicz,

Cywile

i promocja wojska w wymiarze

tło

badani,

społecznym,

Wydawnictwo Adam

M a r s z a ł e k , Torunó 2 0 0 6 .
K o z e r a w s k i D.S., Wielokulturowoisic w działaniach
-Południe,

stabilizacyjnych

[ w : ] D.S. K o z e r a w s k i , Mięedzynarodowe

działania

MięedzynarodowejDywizji

Centrum-

stabilizacyjne w iswietle doiswiadczeni

X zmiany PKW Irak w 2008 roku, A k a d e m i a O b r o n y N a r o d o w e j , W a r s z a w a 2010.
K r u s z e l n i c k i W . , Antropologia

i kolonializm

czyli o polityczno-kulturowym

uwikłaniu

reprezentacji,

„ K u l t u r a i H i s t o r i a " 2 0 1 0 , n r 17.
K u k u c z k a J., Antropologia

na wojennej iscieżzce. Wojny

i konflikty

etniczne jako

wyzwanie

dla

wspiołczesnego etnologa, oraz inne a r t y k u ł y [ w : ] F. Wróoblewski, Ł. Sochacki, J. Steblik (red.),
Antropologia

zaangażzowana

(?), „ Z e s z y t y N a u k o w e U n i w e r s y t e t u Jagiellonóskiego. Prace

Etnograficzne" 2010, z. 38.
LaBarre W . , Some Observations on Character Structure in the Orient: the Japanese, „ P s y c h i a t r y " 1946,
t. 8.
Lagouranis T., Tortured Logic, „ T h e N e w Y o r k T i m e s " , 28 lutego 2006.
Lamentowicz

W . , Amerykamki

i europejski

wariant

atlantyckiej

kultury

P. O l s z e w s k i , T . Kapuósniak, W . Lizak (red.), Bezpieczenistwo
i zagrożenia

strategicznej,[w:]

mięedzynarodowe.

Wyzwania

XXI wieku, W y z s z a S z k o ł a H a n d l o w a , R a d o m 2009.

Landes D . , Kultura przesadza

prawie o wszystkim,

Kultura ma znaczenie. Jak wartoisci wpływajaęna
Poznanó 2003.

[ w : ] L . E . H a r r i s o n , S.P. H u n t i n g t o n (red.),
rozwoijspołeczenistw,

W y d a w n i c t w o Zysk i S-ka,

�338

Bibliografia

Lantis J.S., H o w l e t t D . , Kultura strategiczna,
Strategia

we wspoiłczesnym

iswiecie.

[ w : ] J. Baylis, J. W i r t z , C.S. Gray, E. C o h e n (red.),

Wprowadzenie

do studiiow strategicznych,

Wydawnictwo

U n i w e r s y t e t u Jagiellonóskiego, Krakóow 2009.
L a p i d Y . , Culture s Ship: Returns and Departures
F. K r a t o c h w i l (red.), The Return ofCulture

in International

and Identityin

Relations

Theory, [ w : ] Y . L a p i d ,

International Relations Theory, L y n n e

Rienner Publishers, Boulder C O 1996.
Lawrence T.E., 27 Articles,

„ T h e A r a b B u l l e t i n " , 20 sierpnia 1917.

L e h m a n E.J., The Executive Director Comments, „ A n t h r o p o l o g y N e w s l e t t e r "

1978.

L e m a n n N . , The Next World Order, „ T h e N e w Y o r k e r " , 1 k w i e t n i a 2004.
Lubaós M . , Miejsce etyki w etnografii.
społecznego,
społecznej,

O moralnym zaangażzowaniu

[ w : ] M . Flis (red.), Etyczny wymiar

i zawodowej

tożzsamoisci kulturowej.

personie

antropologa

Studia z

antropologii

Z a k ł a d W y d a w n i c z y „ N o m o s " , Krakóow 2 0 0 4 .

Lucas S., „Total Culture" and the State-Private Network - a Commentary,
F. Schumacher (red.), Culture and International
Lysgaard S., Adjustment

[ w : ] J.C.E. G i e n o w - H e c h t ,

History, Berghahn Books, O x f o r d 2 0 0 3 .

in a Foreign Society. Norwegian Fulbright Grantees Visiting the United

States,

„ I n t e r n a t i o n a l Social Science B u l l e t i n " 1955, nr 7.
Ł a p a A . , Stereotypy

islamu i islamistoiw w opiniach uczestnikiow misji stabilizacyjnej

[ w : ] J. Kojkoł, M.J. M a l i n o w s k i (red.), Spotykajaę
ż

islamu i jego wyznawcoiwwiswiadomoisci

w

Afganistanie,

innego. Polacy w Afganistanie.

zołnierzy zawodowych.

Diagnoza i koncepcja

Stereotypy
oddziaływani

w kierunku ich zmiany, Polskie T o w a r z y s t w o Religioznawcze, W a r s z a w a 2 0 1 1 .
Łoós-Nowak T., Wyjaisniaic czy interpretowaic: dylematy i wyzwania

czwartej

debaty

interparadygma-

tycznej, „ S t o s u n k i M i ę d z y n a r o d o w e - I n t e r n a t i o n a l Relations" 2009, t . 39, n r 1-2.
MacKenzie J., Afghan Hearts and Minds: Is the U.S. Military All Talk?, „ T h e W o r l d " , 28 maja 2009.
Magala S., Nie dziel, ale rza/iź,

[ w : ] G. Hofstede, Kultury

i organizacje. Zaprogramowanie

umysłu,

Polskie W y d a w n i c t w o E k o n o m i c z n e , W a r s z a w a 2 0 0 0 .
M a k a r o J., Bariery komunikowania

międzykulturowego

J. M a c i e j e w s k i , O . N o w a c z y k

a uczestnictwo

(red.), Bezpieczenistwo

w misjach pokojowych,

narodowe

a grupy

[w:]

dyspozycyjne,

W y d a w n i c t w o Uniwersytetu W r o c ł a w s k i e g o , W r o c ł a w 2005.
M a l k i n L . , The First Spanish Civil War, „ M i l i t a r y H i s t o r y Q u a r t e r l y " z i m a 1989.
M a l i n o w s k i B., Practical Anthropology,
M a l i n o w s k i K . , Kultura

„Africa" 1929, n r 2.

bezpieczenistwa

K . M a l i n o w s k i (red.), Kultura

narodowego:

koncepcja

i możzliwoisci zastosowania,

bezpieczenistwa narodowego w Polsce i w Niemczech,

[w:]

Instytut

Z a c h o d n i , Poznanó 2003.
M a m d a n i M . , Culture Talk: Six Debates That Shape the Discourse on „Good" Muslims, „ T h e A m e r i c a n
J o u r n a l o f Islamic Social Sciences" 2005, t . 22, n r 3.
M a m d a n i M . , Good Muslim, Bad Muslim. A Political Perspective on Culture and Terrorism,

„American

A n t h r o p o l o g i s t . N e w Series" wrzesienó 2 0 0 2 , t . 104, nr 3.
M a r i s a K . M . , Consolidated Military Attache

and Security Assistance Activities:

A Case for Unity of

Command, „ F A O J o u r n a l " 2 0 0 3 , t . 7, n r 2.
M a s t e r m a n M . , The Naturę
Growth ofKnowledge,

of a Paradigm,

[ w : ] I . Lakatos, A . Musgrave (red.), Criticism and the

C a m b r i d g e U n i v e r s i t y Press, C a m b r i d g e

M a t h e r s J.G., Reform and the Russian Military,
Military

1970.

[ w : ] T . Farrell, T . T e r r i f f (red.), The Sources of

Change: Culture, Politics, Technology, L y n n e Rienner Publisher, Boulder C O 2002.

M c F a r l a n d M . , Military Cultural Education, „ M i l i t a r y R e v i e w " m a r z e c - k w i e c i e n ó 2005.
McFate M . , Anthropology

and Counterinsurgency:

The Strange Story of Their Curious

Relationship,

„ M i l i t a r y Review" 2005, t. 85, nr 2.
McFate M . , The Military Utility of Understanding Adversary Culture, „ J o i n t Forces Q u a r t e r l y " 2005,
n r 38.
M c N a m a r a L . , Where Are the Anthropologists?,

„ A n t h r o p o l o g y N e w s " paózdziernik 2 0 0 6 .

Mersiades M . , Peacekeeping and Legitimacy: Lessons from
Peacekeeping" lato 2005, t. 12, n r 2.

Cambodia and Somalia,

„International

�339

Bibliografia

M e t z T.F., Garrett M . W . , H u t t o n J.E., B u s h T . W . , MassingEffects
Study in Aggressive Information
M i c h a ł o w s k a G., Bezpieczenćstwo

in the Information Domain. A Case

Operations, „ M i l i t a r y R e v i e w " maj-czerwiec

2006.

kulturowe w warunkach globalizacji procesoćw społecznych,

B o b r o w , E. H a l i ż a k , R. Z i ę b a (red.), Bezpieczeństwo

narodowe i międzynarodowe

wieku, W y d a w n i c t w o N a u k o w e Scholar, W a r s z a w a
M i c h a ł o w s k a G., Czy zderzenie

cywilizacji

- granice

XX

1997.

tolerancji,

[ w : ] E. Halizżak, W . Lizak,

ń

L. Ł u k a s z u k , E. S liwka S V D (red.), Terroryzm w ćswiecie wspoćłczesnym,
M i e ę d z y n a r o d o w y c h i Fundacja

[w:] D.B.

u schyłku

Fundacja Studińow

M i s y j n o - C h a r y t a t y w n a Księeżzy Werbistńow,

Warszawa-

Pienieęzżno 2004.
M i c h a ł o w s k a G., Istota i geneza mięedzynarodowych
Mięedzynarodowe

stosunki kulturalne,

stosunkćow kulturalnych,

[ w : ] A . Zięetek (red.),

Poltext, L u b l i n 2 0 1 0 .

M i c h a ł o w s k a G., Porzaędek mięedzynarodowy

w perspektywie

R. K u z n i a r (red.), Porzaędek międzynarodowy

paradygmatu

cywilizacyjnego,

[w:]

u progu XXI wieku, W y d a w n i c t w a U n i w e r s y t e t u

Warszawskiego, W a r s z a w a 2005.
M i c h a ł o w s k a G., Uwarunkowania
Miedzynarodowe

miedzynarodowej

stosunki kulturalne,

M i l c z a r e k - G n a c z y n ń s k a M . , Stereotypy
Spotykajaę
żzołnierzy

w kulturze,

Innego. Polacy w Afganistanie.
zawodowych.

Diagnoza

wspoćłpracy kulturalnej,

[ w : ] A . Zięetek (red.),

Poltext, W a r s z a w a 2010.
[ w : ] J. K o j k o ł , M.J. M a l i n o w s k i (red.),

Stereotypy

i koncepcja

islamu i jego wyznawcćww

oddziaływanć

w kierunku

swiadomosci

ich zmiany,

Polskie

T o w a r z y s t w o Religioznawcze, W a r s z a w a 2 0 1 1 .
M i l l e r L . L . , M o s k o s C., Humanitarians

or Warriors?:

Race, Gender, and Combat Status in Operation

Restore Hope, „ A r m e d Forces &amp; Society" 1995, t . 2 1 , n r 4.
M i l l i k e n F.J., M a r t i n s L . , Searching for Common
Diversity in Organizational

M i l w a r d H . B . , Raab J., Dark Networks:
Drug,

Terror

Conference

and Arms
on

the

Threads: Understanding

the Multiple

Effects

of

Groups, „ A c a d e m y o f M a n a g e m e n t R e v i e w " 1996, t . 2 1 .
The Structure,

Trafficking

Operation and Performance

Networks,

E m p i r i c a l Study

wykład

przygotowany

o f Governance M a n a g e m e n t

ofInternational

na

International

and

Performance

w Barcelonie, H i s z p a n i a 2 0 0 2 .
M i n e a r R . H . , Cross-Cultural Perception and World War II: American Japanists ofthe
Images ofJapan,

1940s and Their

„ I n t e r n a t i o n a l Studies Q u a r t e r l y " grudzienń 1980, t . 24, n r 4.

M o c k a i t i s T.R., The Origins of British Counterinsurgency,

„ S m a l l W a r s a n d Insurgencies" 1990, t . 1,

n r 3.
M u r d e n S., Kultura w stosunkach
polityki

ćswiatowej.

międzynarodowych,

Wprowadzenie

[ w : ] J. Baylis, S. S m i t h (red.),

do stosunkćow miedzynarodowych,

Globalizacja

W y d a w n i c t w o Uniwersy¬

t e t u Jagiellonńskiego, Krakńow 2005.
N a g l J.A., Foreword to the University of Chicago Press Edition: The Evolution and Importance of Army/
Marine

Corps Field Manual

Counterinsurgency

3-24

Counterinsurgency,

[ w : ] U.S. A r m y a n d M a r i n e

Corps,

Field Manual, U n i v e r s i t y o f Chicago Press, Chicago 2 0 0 7 .

N a g l J.A., Let's Win the Wars We're In, „ J o i n t Forces Q u a r t e r l y " p i e r w s z y k w a r t a ł 2009, t . 52.
N o r t o n - T a y l o r R., General Hints Out at US Tactics, „ T h e G u a r d i a n " , 2 1 k w i e t n i a 2 0 0 4 .
N o w a c z y k O., Konstruowanie
narodowego,

ładu

społecznego

przez

wojsko jako

determinanta

[ w : ] J. M a c i e j e w s k i , O. N o w a c z y k (red.), Bezpieczenstwo

bezpieczenćstwa

narodowe

a grupy

dyspozycyjne, W y d a w n i c t w o U n i w e r s y t e t u W r o c ł a w s k i e g o , W r o c ł a w 2005.
N o w i c k a E., Tolerancja i nacjonalizmy małych narodow. Dylematy pracy antropologa,
-Zieliński

(red.),

Tolerancja

i jej granice

w relacjach

międzykulturowych,

[ w : ] A . PosernWydawnictwo

Poznanńskie, Poznanń 2 0 0 4 .
N o w i c k a E., G r z y m a ł a - M o s z c z y n ń s k a H . , Postawy
i gospodarze.

Problem

adaptacji

kulturowej

młodzieżzy

w obozach

wobec cudzoziemcoćw,

dla uchodćcćw

oraz

[ w : ] Goćscie

otaczajaęcych

społecznoćsciach lokalnych, Z a k ł a d W y d a w n i c z y „ N o m o s " , Krakńow 1998.
ć

N o w o s i e l s k i W . , S wiadomoćsćc historyczna ćsrodowisk wojskowych,

W B B S , W a r s z a w a 2006.

je

�340

Bibliografia

Oberg K., Cultural

Shock: Adjustment

to New Cultural

Environments,

„Practical Anthropology"

1960, n r 7.
Obrusiewicz M . A . , Kultura
mykała

organizacyjna

(red.), Kultura

w działaniach połaęczonych,

organizacyjna

w siłach zbrojnych,

[ w : ] M . Cieslarczyk, E. Po¬

Akademia

Obrony

Narodowej,

Warszawa 2003.
O d o i N . , Cultural

Diversity

in Peace Operations:

Training Challenges, „Kofi A n n a n

International

Peacekeeping a n d T r a i n i n g C e n t r e Paper" marzec 2005, nr 4.
O k i n S.M., Feminism, Women's Human Rights and Cultural Differences, [ w : ] U . Narayan, S. H a r d i n g
(red.), Decentering the Center. Philosophy for a Multicultural,

Postcolonial and Feminist

World,

I n d i a n a U n i v e r s i t y Press, B l o o m i n g t o n 2 0 0 0 .
O l c h o w s k i J., Kultura

i zjawiska

[ w : ] A . Zięetek (red.),

Miedzynarodowe

Packer G., Knowing the Enemy: Can Social Scientists Redefine the „War on Terror?",

„ N e w Yorker",

stosunki kulturalne,

dezintegracji

i konfliktu,

Poltext, W a r s z a w a 2010.

18 g r u d n i a 2006.
Paszewski T., Klasycy

doktryny

wojny

antypartyzanckiej

a operacja w Afganistanie,

„Sprawy

M i e ę d z y n a r o d o w e " 2010, nr 3.
Pawlak M . , Ograniczone mozliwosci aplikacji modelu kulturowego
reagowania kryzysowego,
rozwoju.

Komunikacja

Hofstede w osiaganiu celćw operacji

[ w : ] A . Czuprynński, L . Elak, H . Schreiber (red.), Bezpieczenćstwo dla
miedzykulturowa

w operacjach reagowania

kryzysowego,

Wydawnictwo

dla edukacji międzykulturowej

w wojsku, [ w : ]

Akademii Obrony Narodowej, Warszawa 2012.
P a w l i c k i R., Służba poza granicami panstwa - wyzwania

D . K o w a l s k i , M . K w i a t k o w s k i , A . Z d u n i a k (red.), Edukacja
perspektywy,

Wybrane

W y d a w n i c t w o O ' C H I K A R A , Lublin-Poznanń 2004.

P a w l i k J.J., O potrzebie
D.

dla bezpieczenstwa.

Zawadzka

dialogu w relacjach międzykulturowych,

(red.),

ć

S wiatło

w dolinie.

[ w : ] K . K o r o t k i c h , J. Ł a w s k i ,

Prace ofiarowane

Profesor

Halinie

Krukowskiej,

U n i w e r s y t e t w B i a ł y m s t o k u , B i a ł y s t o k 2007.
Petraeus D . , Learning Counterinsurgency:

Observations from Soldiering in Iraq, „ M i l i t a r y Review"

styczenń-luty 2006.
Porter P., Good Anthropology,

Bad History: The Cultural Turn in Studying

War, „ P a r a m e t e r s " 2007,

nr 37(2).
P o s e r n - Z i e l i ń s k i A . , Kształtowanie
(do 1939

r.),

się etnografii

[ w : ] M . Terlecka

polskiej jako

(red). Historia

samodzielnej

etnografii

polskiej,

dyscypliny

naukowej

Ossolineum, W r o c ł a w

1973.
P o s e r n - Z i e l i n ń s k i A . , Negocjowanie
wspćołdziałania,
kulturowych,

tolerancji,

czyli

miedzy

groćzba konfliktu

a dazżeniem

do

[ w : ] A . P o s e r n - Z i e l i n ń s k i (red.), Tolerancja i jej granice w relacjach miedzy-

W y d a w n i c t w o Poznanńskie, Poznanń 2004.

Price D . , Anthropologists

as Spies, [ w : ] R.J. Gonzalez (red.), Anthropologists

in the Public Sphere.

Speaking Out on War, Peace and American Power, A u s t i n 2004.
Price D . , Gregory Bateson
Anthropology,

and the OSS:

World

War

II and Bateson's

Assessment

of

Applied

„ H u m a n O r g a n i z a t i o n " z i m a 1998, t . 57, n r 4.

Price D . , Interlopers and Invited Guests: On Anthropology's

Witting and Unwitting Links to Intelligence

Agencies, „ A n t h r o p o l o g y Today" 2 0 0 2 , t . 18, nr 6.
Price D . , Like Slaves. Anthropological

Note on Occupation, „ C o u n t e r p u n c h " styczenń 2004.

Price D . , Past Wars, Present Dangers, Future Anthropologies,

„ A n t h r o p o l o g y Today" 2 0 0 2 , t . 18,

nr 1.
R a y m e n t S., US Tacticts Condemned by British Officers, „ D a i l y Telegraph", 11 k w i e t n i a 2 0 0 4 .
Renzi F., Networks:

Terra Incognita and the Case of Ethnographic

Intelligence,

„ M i l i t a r y Review"

wrzesienń-pańzdziernik 2 0 0 6 .
Rietjens

S.J.H., Managing

Reconstruction

Civil-Military

Team in Afghanistan,

Cooperation.

Experiences

from

the

Dutch

Provincial

„ A r m e d Forces &amp; Society" 2008, t . 34, n r 173.

R u b e n s t e i n R.E., Crocker J., Challenging Huntington,

„ F o r e i g n Policy" 1994, nr 96.

�341

Bibliografia

R u b i n s t e i n R., Keller D . M . , Scherger M . E . , Culture and Interoperability

in Integrated

Missions,

„ I n t e r n a t i o n a l Peacekeeping" 2008, t . 15, n r 4.
Ryang S., Chrysanthemum

s Strange Life: Ruth Benedict in Postwar Japan, „ A s i a n A n t h r o p o l o g y "

2002, t. 1.
Scales R., Culture-Centric

Warfare,

„ U n i t e d States N a v a l I n s t i t u t e . Proceedings" 2004, t . 130,

n r 10.
Scales R . H . , Too Busy to Learn, „ P r o c e e d i n g s Magazine" l u t y 2010, t . 136.
Scales R., Trust, Not Technology, Sustains Coalitions, „ P a r a m e t e r s " z i m a 1998.
Scheltinga T . A . M . , Rietjens S.J.H., Boer S.J. de, W i l d e r o m C . P . M . , Cultural Conflict within
Military

Civil

Cooperation: A Case Study in Bosnia, „ L o w I n t e n s i t y C o n f l i c t &amp; L a w E n f o r c e m e n t "

2005, t . 13, nr 1.
Schreiber H . , Kultura organizacyjna wojska i jej wpływ na efektywoisic operacji wielonarodowych,

[w:]

A . Czuprynóski, L . Elak, H . Schreiber (red.), Bezpieczenistwo dla rozwoju. Komunikacja mięedzykulturowa w operacjach reagowania kryzysowego, A k a d e m i a O b r o n y Narodowej, Warszawa 2012.
Schreiber H . , Religia jako element zwrotu

kulturowego

larz, H . Schreiber (red.), Religia w stosunkach

w stosunkach mięedzynarodowych,

[ w : ] A . So¬

mięedzynarodowych, W y d a w n i c t w a Uniwersy¬

t e t u W a r s z a w s k i e g o 2012.
i

Schreiber H . , S wiadomoisic mięedzykulturowa
wojskowych,

-

„odiswiezżony" paradygmat

[ w : ] B. Janusz-Pawletta (red.), Konwencje

prowadzenia

operacji

Genewskie 60 lat pioizniej, A k a d e m i a

O b r o n y N a r o d o w e j , W a r s z a w a 2010.
Schreiber H . , Gawrycki M . F . , Cywilizacja latynoamerykaniska - zarys

problematyki,[w:]M.F.Gawrycki

(red.), Dzieje kultury latynoamerykaniskiej, W y d a w n i c t w o N a u k o w e P W N , Warszawa 2009.
Schulz R . H . , Showstoppers,
Schwartz

T.P.,

Marsh

Commemorative,

„ T h e W e e k l y Standard", 26 stycznia 2004.
R . M . , The American

Soldier

Studies

of

WWII:

A

50

th

Anniversary

„ J o u r n a l o f Political a n d M i l i t a r y Sociology" 1999, t. 27, n r 1.

Scully M . , 'Social Intel New Tool For U.S. Military,

„ D e f e n s e N e w s " , 26 k w i e t n i a 2 0 0 4 .

Segal D.R., Burns T.J., Silver M . , Falk W . W . , The All-Volunteer

Force in the 1970s.,

referat

zaprezentowany podczas spotkania A m e r y k a n ó s k i e g o T o w a r z y s t w a Socjologicznego,

New

Y o r k 1996.
Selmeski B.R., Who Are the Security Anthropologists?,
Sepp K . I . , Best Practices in Counterinsurgency,
Sepp K . I . , From 'Shock and Awe

„ A n t h r o p o l o g y N e w s " maj 2 0 0 7 .

„ M i l i t a r y Review" maj-czerwiec

2005.

to 'Hearts and Minds : The Fall and Rise ofUS

Counterinsurgency

Capability in Iraq, „ T h i r d W o r l d Q u a r t e r l y " 2007, t . 28, n r 2.
Serrato M . , L a p o r t e

C.,

Dhaniu

R.,

When

Did

„Do No

Harm"

Become

„Do

Nothing"?,

„ A n t h r o p o l o g y N e w s " l i s t o p a d 2009.
Sewall S., Modernizing
Strategy,

US Counterinsurgency

Sheehan M . , Ewolucja nowoczesnych
Strategia

Practice; Rethinking

Risk and Developing a

National

„ M i l i t a r y Review" wrzesienó-paózdziernik 2 0 0 6 .
wojen,

[ w : ] J. Baylis, J. W i r t z , C.S. Gray, E. C o h e n (red.),

we wspoiłczesnym iswiecie. Wprowadzenie

do studioiw strategicznych,

Wydawnictwo

U n i w e r s y t e t u Jagiellonóskiego, Krakoów 2009.
Siebold G., Core Issues and Theory

in Military

Sociology,

„ J o u r n a l o f Political a n d

Military

Sociology" lato 2 0 0 1 .
S ł o j e w s k a A . , Wojsko Unii niezdatne do użycia, „ R z e c z p o s p o l i t a " , 22 k w i e t n i a 2013.
Smolarek M . , Kształcenie jęezykowe kadry zawodowej
pokojowych,

[w:] D . Kozerawski

zadania, warunki,

WP w aspekcie jej uczestnictwa

(red.), Mięedzynarodowe

w operacjach

operacje pokojowe.

Planowanie,

sposoby realizacji, A k a d e m i a O b r o n y N a r o d o w e j , W a r s z a w a 2 0 0 3 .

Soeters J., Values in Military Academies. A Thirteen Country Study, „ A r m e d Forces &amp; Society" 1997,
n r 24.
Soeters J., Poponete C.-R., Page J.T. Jr., Culture's Consequences in the Military,

[w:] T . W . Britt,

A . B . A d l e r , C . A . Castro (red.), The Psychology of Serving in Peace and Combat,t.4:
Culture, Praeger Security I n t e r n a t i o n a l , W e s t p o r t , Connecticut, L o n d o n 2 0 0 6 .

Military

�342

Bibliografia

Sofue T . , Japanese

Studies

by American

Anthropologists:

Review

and

Evaluation,

„American

A n t h r o p o l o g i s t . N e w Series" kwiecienó 1960, t . 62, n r 2.
Spicer E . H . , Obituary

of John

Henry

Provinse,

„ A m e r i c a n Anthropologists"

sierpieó

1966,

t. 68.
Springer N . , Many Paths Up the Mountain:

Population-Centric

COIN

in Afghanistan,

„Small Wars

Journal" 2010.
Starn O., Engineering

Internment:

Anthropologists

and the War Relocation

Authority,

„American

E t h n o l o g i s t " listopad 1986, t. 13, n r 4.
Steinmetz G., Introduction:

Culture and the State,

[ w : ] G. Steinmetz (red.), State/Culture.

State

Formation After the Cultural Turn, C o r n e l l U n i v e r s i t y Press, Ithaca 1999.
Strachan H . , British

Counter-Insurgency

from Malaya

to Iraq, „ R o y a l U n i t e d Services I n s t i t u t e

J o u r n a l " 2007, t . 152, nr 6.
Strachan H . , The Civil-Military

Gap in Britain,

Paper presented at I n t e r n a t i o n a l Conference on

C i v i l M i l i t a r y Relations, Les ecoles de Saint-Cyr C o e t ą u i d a n , France 2000.
Szyjko C.T., Interesy i sprzecznoisci globalizacji

w perspektywie

2010, h t t p : / / s t o s u n k i - m i e d z y n a r o d o w e . p l
Tajfel H . , T u r n e r J.C., The Social Identity

paradygmatu

cywilizacyjnego,

Theory of Intergroup

Behavior,

[ w : ] S. W o r c h e l , W . G .

A u s t i n (red.), Psychology of Intergroup Relations, N e l s o n - H a l l , Chicago
T e r r i f f T., 'Innovate or Die' : Organizational

lipiec

(21.03.2011).
1986.

Culture and the Origins of Maneuver Warfare in the United

States Marine Corps, „ T h e Journal o f Strategic Studies" czerwiec 2006, t . 29.
The Dictionary ofMilitary

Terms. The U.S. Departement

ofDefense,

Skyhorse P u b l i s h i n g Inc., N e w

Y o r k 2009.
T h u K., Faulkner J., On the Front Lines ofWar

From an Anthropologist

Infantryman,

„Anthropology

N e w s " l u t y 2007.
Tokarska-Bakir J., Repetytorium

z człowieka,

[ w : ] A . Barnard, Antropologia,

Paónstwowy I n s t y t u t

W y d a w n i c z y , W a r s z a w a 2006.
T r e m b e c k i J., Pojęecie misji pokojowej,

operacji pokojowej

i operacji wsparcia pokoju,

K o z e r a w s k i (red.), Mięedzynarodowe operacje pokojowe. Planowania,
realizacji,

zadania,

[ w : ] D.S.

warunki

i sposoby

A k a d e m i a O b r o n y N a r o d o w e j , W a r s z a w a 2003.

U c k o D . , Innovation or Inertia: The US Military and the Learning of Counterinsurgency,

„ O r b i s " t. 52,

n r 2, 2008.
V a n n e s o n P., Civil-Military

Relations in France, Paper presented at I n t e r n a t i o n a l Conference on

C i v i l M i l i t a r y Relations, Ecole de Saint Cyr C o e t ą u i d a n , France 2000.
W a c h o w i c z M . , N o w o s i e l s k i W . , I w a n e k T., K l o c z k o w s k i M . , Społeczne

aspekty służzby poza

granicami kraju, W B B S , W a r s z a w a 2 0 0 4
W a g n e r J.G., An

IHL/ICRC

Perspective

on Humanitarian

Space,

„ H u m a n i t a r i a n Exchange

Magazine" 2005, n r 32.
W a l k e r R.B.J., The Concept ofCulture
Culture and International

in the Theory ofInternational

Relations,

[ w : ] J. Chay (red.),

Relations, Praeger Publishers, N e w Y o r k 1990.

W a s z c z y k o w s k i W . , Koniec operacji w Afganistanie?,

I n s t y t u t Sobieskiego, K o m e n t a r z n r 95,

1 lipca 2 0 1 1 .
W i l l i a m s R . M . Jr, The American

Soldier: An Assessment,

Several Wars Later, „ P u b l i c O p i n i o n

Q u a r t e r l y " 1989, t . 53.
W o j c i u k A . , Kultura w teoriach stosunkoiw mięedzynarodowych,
(red.), Kultura

w stosunkach

[ w : ] H . Schreiber, G. M i c h a ł o w s k a

mięedzynarodowych,t.1:Zwrot

kulturowy,

Wydawnictwa

U n i w e r s y t e t u Warszawskiego, W a r s z a w a 2 0 1 3 .
W o l f E., Jorgensen J., Anthropology

on the Warpath

in Thailand, „ N e w Y o r k Review o f Books"

W o n g L . , Gras S., CU @ the FOB: How the Forward

Operating Base is Changing the Life of Combat

listopad 1970.
Soldiers, Strategic Studies I n s t i t u t e , marzec 2 0 0 6 .
W r i g h t S., The Politicization

of'Culture

, „ A n t h r o p o l o g y Today" l u t y 1998, t . 14, nr 1.

�343

Bibliografia

W r i g h t R., U.S. Struggles to Win Hearts, Minds in the Muslim World, „ T h e W a s h i n g t o n Post",
20 sierpnia 2 0 0 4 .
Y a n i k L.K., Review: Culture in International Relations: What Is It Good For?, „ I n t e r n a t i o n a l Studies
Review" wrzesienń 2005, t. 7, nr 3.
ż

Z ycińnski J., Wspćołczesne tendencje w filozofii nauki. Od maksymalizmu

Koła Wiedenćskiego do nihilizmu

K.P. Feyerabenda, „ Z a g a d n i e n i a filozoficzne w nauce" 1 9 7 8 / 7 9 , n r 1.
Z i z e k S., Tolerance as an Ideological Category, „ C r i t i c a l I n q u i r y " j e s i e ń 2007.

A r t y k u ł y i m a t e r i a ł y ze stron internetowych
Afganistan.

Przewodnik

kulturalny dla Wojska Polskiego. Sabotażz czy głupota,

http://afganowie.sa-

lon24.pl/254991,afganistan-przewodnik-kulturalny-dla-wojska-polskiego-glupota
(25.10.2011).
A m e r i c a n A n t h r o p o l o g i c a l A s s o c i a t i o n , A n t h r o p o l o g i s t s ' Statement o n the H u m a n T e r r a i n
System Program, h t t p s : / / s i t e s . g o o g l e . c o m / s i t e / c o n c e r n e d a n t h r o p o l o g i s t s /

(22.10.2011).

A m e r i c a n A n t h r o p o l o g i c a l A s s o c i a t i o n Executive Board Statement o n the H u m a n T e r r a i n
System

Project,

31 pańzdziernika 2 0 0 7 ,

www.aaanet.org/issues/policy-advocacy/State-

ment-on-HTS.cfm (20.09.2011).
C N N Politics, 28 wrzeńsnia 2 0 0 9 ,

http://articles.cnn.com/2009-09-28/politics/afghanistan.o-

bama_1_new-strategy-additional-forces-afghan?_s=PM:POLITICS
Czaja J., Refleksje nad kulturę

politycznę

(20.10.2011).

Rosji, „ R e a l i a . I co dalej...", s i e r p i e ń 2 0 1 1 , t . 25, n r 4,

http://realia.com.pl/dzial_4/artykul_80.html (23.10.2011).
D i l l e y R., Lessons From Lawrence ofArabia,

BBC N e w s , 9 k w i e t n i a 2004, h t t p : / / n e w s . b b c . c o . u k /

2/hi/uk_news/magazine/3605261.stm
Evans M . , From Kadesh to Kandahar: Military

(24.10.2011).
Theory and the Futurę of War, „ N a v a l W a r College

Review" lato 2003, h t t p : / / f i n d a r t i c l e s . c o m / p / a r t i c l e s / m i _ m 0 J I W / i s _ 3 _ 5 6 / a i _ 1 0 5 2 1 0 2 2 4 /
?tag=content;col1

(10.01.2011).

Fixing Intel: A Blueprint for Making Intelligence Relevant in Afghanistan,

http://www.cnas.org/files/

documents/publications/AfghanIntel_Flynn_Jan2010_code507_voices.pdf.
From Representation

to Inclusion:

Diversity Leadership for the 21st-Century

(22.10.2010).

Military,

Final

Report,

http://mldc.whs.mil/download/documents/Final%20Report/MLDC_Final_Report.pdf.
Gates R . M . , m o w a w y g ł o s z o n a

14 k w i e t n i a 2 0 0 8 r o k u ,

zob.

http://www.defense.gov/

speeches/speech.aspx?speechid=1228 (28.10.2011).
G r a n t G., US Afghan Intel „Ignorant"

and „Incurious",

afghan-intel-ignorant-and-incurious/

http://www.dodbuzz.com/2010/01/05/us-

(05.01.2010).

G u s t e r s o n H . , When Professors Go to War. Why the Ivory Tower and the Pentagon Don't Mix, h t t p : / /
www.foreignpolicy.com/articles/2008/07/20/when_professors_go_to_war

(21.07.2008).

H o w HTS W o r k s , http://hts.gtri.gatech.edu/?page_id=138 (22.10.2011).
http://www.arrc.nato.int/alliedrapidreactioncorps/currentoperations.aspx

(25.02.2011).

http://www.culture.af.edu/history.html (26.06.2010).
http://www.isaf.nato.int/images/media/PDFs/18%20october%202011%20isaf%20placemat.pdf (27.10.2011).
http://www.tvn24.pl/12691,1721756,0,1,pentagon-wie-za-duzo-nie-nadaza-obrabiac-danych,wiadomosc.html (22.10.2011).
K i l c u l l e n D . , Twenty-Eight Articles:
lato

2006,

Fundamentals ofCompany-Level

Counterinsurgency,

IOSPHERE,

http://www.au.af.mil/info-ops/iosphere/iosphere_summer06k ilcullen.pdf
,

(27.10.2011).
L i b i c k i M . , www.USDoD.com:

Virtual Diplomacy Report 7, U n i t e d States I n s t i t u t e o f Peace, L u t y

1999, w w w . u s i p . o r g / v i r t u a l d i p l o m a c y / p u b l i c a t i o n s / r e p o r t s / l i b i c k i I S A 9 9 . h t m l .
McFate M . , U.S. Miliatry Requirements for Socio-Cultural
13_june

Knowledge,

http://www.donhcs.com/hsr/

/doc/Mongomery%20McFate%20HSR%20Conference%20Presentation%20Ju-

ne%2013,%202007%202.pdf

(26.06.2010).

�344

Bibliografia

NATO

Kills Cousin of Afghan President Hamid Karzai;

http://www.bbc.co.uk/news/world-south-

asia-12700630 (10.03.2011).
Patai-Schneider J., Patai D . , Misreading
2004-June/011964.html

'The Arab Mind',

http://mailman.lbo-talk.org/2004/

(22.10.2011).

Skelton I . , Skelton Urges Rumsfeld to Improve Cultural Awareness
www.house.gov/skelton/pr031023.html

Training, 23 pazdziernika 2003,

(18.02.2005).

W h i t a k e r B., Its Best Use is as a Doorstop, „ G u a r d i a n U n l i m i t e d " , h t t p : / / w w w . g u a r d i a n . c o . u k /
world/2004/may/24/worlddispatch.usa

(20.09.2011).

W y w i a d L . Y a z h o u dla D . X u z Dongfang W a n g (Szanghai), 31 maja 2 0 0 4 r., w w w . e v e n i n g post.org/blog/archives/2005/1/8.

�Indeks osob

A b b e A . 81

B a r a n - W o j t a c h n i o Magdalena 155, 176

A b u - L u g h o d L i l a 300

Barber Benjamin 20

A d a m s J o h n 258

Barna Laray 188

A d i b e C.E. 191

Barnard A . 30, 203

A d l e r A . B . 148

Barnett M . 33, 34

Agassi Joseph 39

Barr J. 307

A i d i d M o h a m m e d Farrah 190, 1 9 1 , 194, 195

Bastian A d o l f 2 0 2

A i t B a r i F. 189

B a s t r u p - B i r k J. 319

A l - H a s a n 302

Bateson Gregory 2 0 6

A l - H u s a j n 302

B a u m a n Z y g m u n t 20, 26, 30

Albert M . 41
Aleksander

I I I Wielki

Baylis J o h n 20, 33, 6 1 , 62, 72, 264, 294
(zw. M a c e d o n ó s k i m )

145

Bean R. 80
B e n - A r i Eyal 1 4 7 - 1 4 9 , 160, 179

Aleksy-Szucsich A g n i e s z k a 178

Benedict R u t h 202, 2 0 5 - 2 0 8 , 2 1 0 - 2 1 5 , 2 9 1 ,

A l f a r o Jose 11

295

A l i F. 8 1

Benjamin W a l t e r 55

A n d e r s o n D . 262

Bennett H . 262

A n d r a d e D . 2 2 2 - 2 2 4 , 226

Bennett M i l t o n 1 2 1 , 122

A n i o ł W ł o d z i m i e r z 22

Bernat R. 136

A p p a d u r a i A r j u n 20

Bhabha H o m i 2 0 1

A r n o l d S.L. 193

Bhatia M i c h a e l 239

A s a d Talal 2 0 1 , 2 0 4

Bielenó S t a n i s ł a w 26

Ashcroft Bill 201

B i e l i c k i Tadeusz 203

A s h l e y R i c h a r d 34

Black Jeremy 70

A u s t i n W i l l i a m G. 182

Bledsoe E.E. 80

A y l w i n - F o s t e r N . R . F . 255, 2 5 7

Boas Franz 202, 2 0 4 - 2 0 7 , 2 9 1 , 308
B o b r o w Denis B. 66

Bacevich A n d r e w 60

Bodziany M a r e k 95, 150, 187, 196

B a c h t i n M i c h a i ł 300

Boer S.J. de 172

Bados N i e t o V i c t o r 1 1 , 9 1 , 1 4 1 , 143

B o h a n n o n Charles T . 216, 217

Balcerowicz B o l e s ł a w 1 1 , 26, 3 1 , 4 1 , 45, 6 1 ¬
63, 7 2 - 7 4 , 78, 79, 80, 88, 9 3 - 9 5 ,
148, 150, 182

145¬

B o l i J. 35
B o n n e l l V i c t o r i a 46
B o o t h K e n 63, 64

Balcerowicz P i o t r 1 1 , 249, 274, 279

Borneman John 21

Ballard J.A. 193

B o r t o n H u g h 216

�346

Indeks osob

B o s k i P a w e ł 1 1 8 - 1 2 5 , 153, 164, 292

Clutterbuck Richard 267

Bosman F. 189

Coates Charles 152

Bourne R a n d o l p h

206

Coffey R. 222

Bozeman A . 2 1

C o h e n E. 60, 62, 72, 2 6 4

Bradbury M . 191

C o h e n W i l l i a m 77

Bras R. 236

C o l b y W i l l i a m 225

B r a u m a n R o n y 175

Conce Eckart 2 1

Briggs H a r o l d 2 6 1 , 2 6 2

C o n n a b l e Ben 2 8 3 - 2 8 5

B r i g h a m R o b e r t 226

Coon Carleton 207

B r i t t T . W . 148

Coops C. M . 197

Browers M . 295

C o t t r e l l Leonard S. Jr. 167

Brown Ch. 294

C o x T.J. 178

Brynen Rex 295

Crocker J. 30

Brzezinński Z b i g n i e w 20, 36, 295, 296

Curanovińc A . 27

B r z o z o w s k i Jan 20

C u s h n e r K . 81

B u c h o w s k i M i c h a ł 1 1 , 24, 28, 203, 296, 300

Czaja Jan 22, 64, 66, 67

Burns T.J. 169

C z a p u t o w i c z Jacek 3 3 - 3 5 , 37, 4 1 , 43, 45, 66

Burszta W o j c i e c h J. 2 8 - 3 0 , 40, 47

C z u p r y ń s k i A n d r z e j 92, 136, 143, 153

Burzyńnska A n n a 47

Czyngis-Chan

(Dzżyngis-chan) 207

Bush George W . 5 1 , 68, 73, 76, 88, 258, 259,
270

D a D e p p o Serge 11

Bush T i m o t h y W . 293

D a n e c k i Janusz 302

B y m a n D . 59

D a ę b r o w s k a A . 205

Byrnes James 2 1 1

D e a l T e r r y 196
D e p t a k V o l k e r 21

Caffrey Margaret M . 212

D e r i a n J.D. 77

Caforio Giuseppe 144, 152

DeShazo K . B . 192

C a m e r o n K i m S. 172

Deutsch Karl W . 41

C a n n o n J.P.

D e V i n n e y Leland C. 167

182

Carpenter A r t h u r 2 0 4

D e V o r e M . R . 269

Casey George 2 7 1

D e b s k a A n n a 153, 154, 163, 164, 196

Castro C.A. 148

Dęebski S ł a w o m i r 66

Castro F i d e l 217

D h a n i u R. 2 4 1

C e b r o w s k i A r t h u r 68

D i c k i n s o n Elizabeth 2 5 7 - 2 5 9

C e b u l K r z y s z t o f 27

D i l l e y R. 68

Cezar (Gajusz Juliusz Cezar) 200

Dirks Nicholas 204

Chaney D . 47

D i x o n P. 254, 2 5 8 - 2 6 3 , 267, 268, 272, 273

Chay Jongsuk 2 1

D o b r z y c k i W i e s ł a w 210, 2 1 1

C h i a r e l l i Peter 143

D o l a n J.P. 81

C h i n Peng 262

D o m a n ń s k a E w a 4 1 , 53

C h o j n a c k i M . 145

D o n n e y P . M . 183

C h o j n a c k i W ł o d z i m i e r z 150, 153, 174, 180,

D o r a n J. 1 0 5 - 1 0 7 , 109

187, 196
C h u t n i k M o n i k a 124
Cieslarczyk M a r i a n 144, 145, 153, 162, 163,
196

Drazul-Koszykowski

M y r a 209,

232
D u Bois C o r a 206
Duffey T. 190

Clausen J o h n A . 167

D u r a n M a r i e n 11

Clausewitz K a r l P h i l i p p v o n 59, 89, 265, 287

D u r k h e i m E mile 2 0 2

C l i f f o r d James 300

D w o r k e n J.T. 191

C l i n t o n W i l l i a m (Bill) 75, 195

D y m c z y k S. 30

Cloake J. 258

Dżzalal A l - e A h m a d 2 9 4

ń

229,

230,

�Indeks osob

Dziedzic Joanna 149

Gentile G i a n 74, 287, 288

D z i e k a n M a r e k 9 1 , 92

Gessler N i c h o l a s 238

Dziewanowski Marian K a m i l 264

Giddens A n t h o n y 34

347

G i e n o w - H e c h t Jessika 21
Easterly W i l l i a m 258

Gierat-Bieronń Bożzena 22

E i s e n h o w e r M i l t o n 209

G i f f o r d R. K . 192

Elak Leszek 92, 136, 143, 153

Glasl F r i e d r i c h 179

Elfenbein H . A . 80

Glazer N . 209

E l r o n Efrat 1 4 7 - 1 4 9 , 160, 179

G o d l e w s k i Grzegorz 40

Ely R.J. 179

Goldschmidt Walter 211

E m b r e e J o h n 208, 209

G o l d s t e i n J. 32

E n n e n F r a n k 11

G o l k a M a r i a n 116, 117

Erdt A . 294

G o ł e m b s k i Franiszek 22

Evans M . 75

Gonzńalez Roberto J. 67, 87, 88, 204,

Faber P. 79

230, 246, 266, 308
G o o d e n o u g h W a r d 119

Fahs Charles B u r t o n 216

G o r d o n A . M . 81

Falecki Janusz 136, 138

G o r d o n M . R . 270, 273

Falk R . A . 21

Gorer Geoffrey 209

Falk W . W . 169

G ń o r a k - S o s n o w s k a Katarzyna 46, 2 9 4

F a n o n Franz 2 0 1

G ń o r k a - W i n t e r Beata 66

F a t t a h i K . 87, 233

G r a n t G. 279

Faulkner J. 112

Gras S. 2 7 1

Febbraro A . R . 84

G r a u Lester 9 1 , 222, 233, 235

Ferguson B r i a n 7 1 , 200

Gray C h r i s 72

Fever P. 175

Gray C o l i n S. 62, 64, 2 6 4

Feyerabend Paul K a r l 38

Gray G. 2 0 6

F i j a ł k o w s k a A l i c j a 60

Gregory D e r e k 42, 69, 70, 79, 270-272

F i n n e m o r e M a r t h a 34

Griffiths Gareth 2 0 1

Fisher G l e n 2 1 , 247

Grzebyk Patrycja 2 1 1

Flis M a r i o l a 200

G u r n e y H e n r y 2 6 1 , 262

F l y n n M i c h a e l 236, 279, 2 8 1

Gusterson H u g h 4 2 , 69, 70, 2 3 1 , 232, 237

F o r d D . 209

G u t t m a n Louis 167

Fosher K e r r y 2 4 2

G u z z i n i Stefano 34

F o u c a u l t M i c h e l 38
Franek K . 30

Haliżzak E d w a r d 45, 66, 79, 178

Fraęczek Joanna 136, 138

H a m l e n A . L . 82

F r o b e n i u s Leo 202

H a m m B. 60

F u k u y a m a Francis 20

H a n d l e r R i c h a r d 39
H a n n e r z U l f 20, 29, 39

Gabb T h o m a s 205

H a r d i n g Sandra 295

G a l u l i D a v i d 266, 270

H a r d i s o n C. 81

G a n d h i M a h a t m a 35

Harle V . 21

Gann T. 204

H a r m s E.L. 2 1 7

Gareis S.B. 150, 180

Harris Marvin 231

Garrett M a r k W . 293
G a r r i s o n W i l l i a m 194

H a r r i s o n L . E . 30, 46

Gates R o b e r t M . 237, 238

Hastings M i c h a e l 273, 279

G a w r y c k i M a r c i n F l o r i a n 37, 43, 45, 48

H a y d e n T o m 199

Gaęgor Franciszek 14 93, 96, 97

Helbig Zenia 237

Geertz C l i f f o r d 25, 52, 2 1 4

Held John 204

Harrison T o m 206

205,

�348

Indeks osob

H e n d r i c k s o n D . C . 256

Jencks C h r i s 28

Herder Johann G o t t f r i e d 296

Jepperson R.J. 58

H e r o d o t 68

J o d e ł k a H . zob. Schreiber H a n n a

H e r s h Seymour 2 4 4 - 2 4 6

J o h n s o n L y n d o n 258, 259

Herskovits Melville John 202

Johnson R . W . 222

Heuser B. 59

J o h n s o n S.K. 208

Hickey Gerald 217-222

J o h n s t o n A l a s t a i r I a i n 33, 63

H i l l R . W . Jr. 8 1

Jones D . M . 256, 289

Hobbes T h o m a s 35

Jorgensen Joseph 2 5 2

H o e c k l i n L . 85

J u r e i d i n i Paul 227

H o f f m a n B. 273

Jurewicz Joanna 4 6 , 2 9 4

Hofstede Geert 124, 125, 152, 153, 155, 156¬
158, 160, 162, 164, 171

Kagan R o b e r t 65

H o l m e s W i l l i a m H e n r y 205

K a l d o r M a r y 2 6 , 59, 7 1 - 7 3

H o l m e s - E b e r P. 82, 1 0 1 , 114, 115, 141

Kamienóski Ł u k a s z 75, 77, 78

Hoogensen G u n h i l d a 11

Kaminóska-Szmaj Irena 125

H o r o w i t z I . L . 228

K a n t I m m a n u e l 35

H o v l a n d C a r l I . 167

K a p l a n R o b e r t 68

Howlett D. 62-64

Kapuósniak Tomasz 63

Hudson V . M . 21

Karawajczyk W i n c e n t y 7 1 , 132

H u n e r w a d e l J.P. 96

Karcanes J.A. 8 1

H u n t L y n n 46

Karl T.L. 72-74

H u n t R . A . 223

K a r p i n s k i Janis 246

H u n t i n g t o n Samuel 20, 26, 2 7 , 30, 33, 45, 4 6 ,

Katzenstein Peter 33, 34, 208

48, 4 9 , 55, 60, 152, 163, 168
H u t t o n James E. 293

Kaęcki C z e s ł a w 93
Keane Jack 256
Keene S.T. 80

Iriye A k i r a 208

Kehler R o b e r t 2 8 1

I r w i n Anne 242

Keiseker P. 190

I s a ó s k i Jakub 118, 179

Keller D . M . 7 1 , 144

Issa-Salwe A . 190

Keller J. 150

I w a n e k Tadeusz 93, 142, 147, 1 5 1 , 162, 163,

K e l l y J.D. 42, 69

180, 182, 196

K e n n e d y A l a n 196
K e n n e d y J o h n F. 216, 259

Jackson A s h l e y 260

Kessler O. 4 1

Jackson J . N . 192

K i e n i e w i c z Jan 2 0 2

Jackson M i k e 2 7 2

K i l c u l l e n D a v i d 230, 265, 266, 3 0 9 - 3 1 6

Jackson Patrick Thaddeus 43

K i m J.M. 81

Jackson S.E. 179

K i m b a l l Solon T . 209

Jacąuin-Berdal D o m i n i ą u e 21

K i n g A . 197, 319

Jaffe G. 283

K i p p Jacob 9 1 , 2 2 2 , 224, 227, 234, 235

Jahn Beate 2 1

Kiras J.D. 2 6 4

Jameson Frederic 46

Kiszely J o h n 255

Janis I r v i n g L . 167

K i t s o n F r a n k 267

J a n k o w s k a H a n n a 2 6 , 60

K l e i n G. 8 1

Janovitz M o r r i s 152

Klein H . A . 81

Janssens R . V . A . 208

K l e k o t E w a 206, 2 1 1 , 2 1 2 , 2 5 0

Januszkiewicz M i c h a ł 2 8 - 3 0 , 40, 47

K l o c z k o w s k i M a r i a n 149, 163, 180, 182, 185

Janusz-Pawletta Barbara 67, 2 2 7

K l u c k h o h n Clyde 30

Jarmoszko S t a n i s ł a w 142, 143, 151

K ł o d n i c k i Z y g m u n t 203

Jarosz M i r o s ł a w . 125

K ł o s k o w s k a A n t o n i n a 205, 207, 2 9 1

�349

Indeks osob

K n o x MacGregor 78

L e b o w R i c h a r d N . 22

Koehane R . D . 32

L e h m a n E.J. 2 4 7

K o h n R. 175

L e m a n n N . 76

K o j k o ł Jerzy 7 1 , 123, 126, 127, 1 3 1 , 132, 134

Lńevi-Strauss Claude 56

K o l a A d a m F. 37, 38, 4 1 , 47, 48

L i b i c k i M . 76

K o ł b o n Izabela 25

L i p p m a n W a l t e r 123

K o ł o d z i e j c z y k A d a m 93, 1 3 9 - 1 4 1 , 147, 150,
1 5 1 , 154, 155, 162, 163, 1 7 5 - 1 7 8 ,

180¬

182, 186, 187, 196

L i t t l e R . W . 152
Lizak W i e s ł a w 45, 63
Locke J o h n 35

K o ł o d z i e j c z y k Tomasz 163

Lockwood W i l l i a m 216

K o r a n y Baghat 295

L o n g h u r s t K e r r y 64

K o r o t k i c h K r z y s z t o f 122

L ó s e r W o l f - D i e t e r 181

K o w a l e w s k i Jacek 37, 38, 42, 43, 293, 300

L o t h r o p Samuel 2 0 4

K o w a l s k i Dariusz

Lubańs M a r c i n 2 0 0

134

K o w a l s k i Tadeusz A . 167

Lucas Scott 21

K o z e r a w s k i Dariusz S t a n i s ł a w 93, 134, 162,

L u h m a n n N i k l a s 35

173, 183, 184, 186

L u g a r d Frederick 203

Koziej S t a n i s ł a w 79, 89

L u m m i s Douglas 2 1 4

K r a s o w s k a - M a r u t A g a t a 150

L u m s d a i n e A r t h u r A . 167

K r a t o c h w i l F r i e d r i c h 2 1 , 26, 34

L u m s d a i n e M a r i o n H . 167

Krauss F.S. 2 9 1

Lyles Lester L . 169

Kreęcikij Janusz 92

Lysgaard Sverre 124, 125

Kroeber A l f r e d Louis 30, 202, 2 1 1
Krupinński Tadeusz 203

Ł a p a A d a m 1 2 6 - 1 3 1 , 134

K r u s z e l n i c k i W o j c i e c h 2 0 1 , 202, 2 0 4

Ł a t a c z Joanna 155, 176

K r y c k i Mateusz 27

Ł a w s k i J a r o s ł a w 122

Krzysztofek K a z i m i e r z 22

Łońs-Nowak Teresa 37, 43, 47, 48

K u h n T h o m a s 39, 4 1 , 43, 4 4

Ł u k a s z u k L e o n a r d 1 1 , 45

K u k u c z k a Jacek 243, 244, 248
K u p e r A d a m 25, 28, 52, 205
K u z n i a r R o m a n 20, 26, 3 1 , 43, 45, 46, 53, 57,
63, 64

M a c A r t h u r Douglas 200, 213
M a c h i a v e l l i N i c c o l o 44
M a c i e j e w s k i Jan 93, 95, 150, 162
MacKenzie J. 257

K w i a t k o w s k i M i c h a ł 134

Madej M a r e k 60, 6 1 , 111
Magala S. 153

LaBarre W e s t o n 208

M a h d i A i d i d 191

Lagouranis T o n y 245

M a h d i M u k t a d a al Sadr 272

Lakatos I m r e 39, 43

M a k a r o J. 93

L a m e n t o w i c z W o j c i e c h 63

M a k i J o h n M . 213, 216

Landes D . 30

Malinowski Bronisław 202-204,

Lang K . 152

M a l i n o w s k i K r z y s z t o f 22, 64

Lansdale E d w a r d 2 1 6

M a l i n o w s k i M.J. 123, 126, 127, 131

Lantis Jeffrey S. 6 2 - 6 4

M a m d a n i M a h m o o d 26, 29, 4 9 - 5 2 , 57

L a p i d Y o s e f 2 1 , 26, 29, 3 1 , 32, 34, 52, 58

M a m z e r H a n n a 296

Laporte C. 2 4 1

M a n e a O t a v i a n 287

L a p p i n g B. 258

M a o Z e d o n g (Mao Tse-tung) 258

Lapsley H . 212

M a r c h James G. 157

Laughrey J. 81

Marczewska-Rytko M a r i a 27, 52

Lavella L . 9 1 , 1 4 1 , 143

M a r i s a K . M . 283

Lawrence T h o m a s E d w a r d 13, 68, 230, 264,

M a r k o w s k i M i c h a ł P a w e ł 47

265, 270, 3 0 1 , 307
Lazarsfeld Paul F. 167

M a r s h Robert 167, 168

247

�350

Indeks osob

M a r s h a l l A n d r e w 75, 77

M u n d e l l B. 81

M a r t i n e z - F e r r e r J. 9 1 , 1 4 1 , 143

M u r d e n S i m o n 20, 6 1

M a r t i n s L . 183

M u r r a y John 3 1

M a s o n J o h n 204, 205

M u r r a y W i l l i a m s o n 78

M a s t e r m a n M . 43

Musgrave A l a n 43

M a t c z a k M a r c i n 1 1 , 104

M y r d a l G u n n a r 168

M a t t i s James 183
Mauss M a r c e l 202
Maziarska A n n a 73

N a g l J o h n A . 13, 83, 225, 256, 2 6 1 , 263, 266,
269, 287

M a z i a r s k i Jacek 73

N a k o n i e c z n a Justyna 11

Mazrui A l i A . 21

N a r a y a n U m a 295

McCargar J. 225

N e x o n D a n i e l H . 43

M c C h r y s t a l Stanley 257, 273, 275

Ngo D i n h Diem 216-218

M c C u e n J. 275

N o b l e Paul 295

M c D o w e l l A.J. 193

N o r t o n - T a y l o r R. 272

M c F a r l a n d M a x i e 285, 286

N o w a c z y k O l g a 93, 95

McFate M o n t g o m e r y 68, 82, 83, 87, 204, 206,

N o w i c k a E w a 1 1 , 247, 248, 250

217, 2 2 8 - 2 3 0 , 2 3 2 , 233
McKee B. 84
M c L u h a n M a r s h a l l 20

N o w i c k i W . 62
N o w o s i e l s k i W a l d e m a r 154, 155 163, 175,
176, 180, 182

M c N a m a r a Laura 2 4 1 , 2 4 2

N y c z Ryszard 47

M c N a m a r a R o b e r t 217, 225

N y d e l l M a r g a r e t K . 247

McRae K . O . 8 1

N y e Joseph 26, 32, 36

M e a d Margaret 2 1 , 206, 208, 2 1 1
Mears H e l e n 300

O b a m a Barack 88, 259, 278

Menzies E. 1 0 5 - 1 0 7 , 109

O b e r g Kalervo 125

Mersiades M . 190

O b r u s i e w i c z M a r e k A n d r z e j 196, 197

M e t c a l f K . A . 81

O ' C o n o r A . 81

M e t r a u x R h o d y 209

O d o i N . 181

M e t z T h o m a s F. 293

Offley E. 77

Meyer D i l l o n 209

O k i n S.M. 294, 295

Meyer John 34

O l c h o w s k i Jakub 63, 66

Meyer M i c h a e l B. 213

O l s z e w s k i P a w e ł 63

M i c h a ł o w s k a Grazyna 1 1 , 22, 29, 3 1 - 3 3 , 43,

O n g i k i l i J.P. 262

45, 46, 60, 63, 66, 67

O n u f N i c h o l a s 34

M i k e a l i a n A . 246

O p p e n h e i m e r J. R o b e r t 2 5 0

M i k u ł o w s k i - P o m o r s k i Jerzy 117

Oros A n d r e w 2 1

M i l c z a r e k - G n a c z y n ó s k a Magdalena 123

O r z y ł o w s k a A n n a 154, 163, 164

M i l l e r Laura 189, 1 9 1 - 1 9 4

Osama b i n Laden zob. U s a m a i b n L a d i n

M i l l i k e n F.J. 182

Osborne Frederic 167

M i l w a r d H . B . 282

O w e n s W i l i a m 77

Minear Richard H . 213-216
M o c k a i t i s T h o m a s 259, 260

Packer George 68, 2 7 1

M o d e l l J.S. 2 1 1

PageT. Joseph. Jr. 148, 157, 160, 1 6 1 , 1 7 1 , 189

M o r l e y Sylvanus 204, 205

Paget J u l i a n 2 6 7

M o s k o s Charles 72, 152, 155, 157, 158, 165,

Paige R . M . 1 2 1 , 122

179, 189, 1 9 1 - 1 9 4

Paleczny Tadeusz 23

M o t I . 81

Paluch P i o t r 11

M o u n t b a t t e n L o u i s 209

Paszewski Tomasz 73, 74, 275

M o x o n - B r o w n E d w a r d 191

Paszkowski K r z y s z t o f 93

M u l l e n M . R . 182

Patai D a p h n e 2 4 6

�351

Indeks osob

Patai Raphael 2 4 4 - 2 4 7

Rietjens S.J.H. 172

Patai-Schneider Jennifer 246

R i g d e n I a n A . 260

Pawlak M a r e k 153

Roan L . 8 1

P a w l i c k i Robert, 134

Robertson Jennifer E l l e n 2 1 4

P a w l i k Jacek 1 1 , 122

Rocher S. 8 1

Pellegrin R o l a n d 152

Rogers S.C. 81

Perry W i l l i a m 76

R o m a n o w s k i R o b e r t 96

Peters R a l p h 74, 75, 80, 89, 200, 2 0 1

Roosevelt F r a n k l i n D e l a n o 207, 208, 258

Petraeus D a v i d 83, 9 1 , 1 1 1 , 256, 265, 268,

R o r t y R i c h a r d 38

270, 273, 275, 317

Rosen Steven 63

Pfaltzgraff R o b e r t L . 193

Rosenthal D . B . 80

Piasek W o j c i e c h 37, 38, 42, 43, 293, 300

R u a r k G.A. 80

Pietraós M a r e k 2 2

R u b e n s t e i n R.E. 30

Pike K e n n e t h 119

R u b i n s t e i n R. 7 1 , 144

Pisarek W a l e r y 117

Ruggie J o h n Gerard 34

Pol W i n c e n t y 203

R u m s f e l d D o n a l d 68, 76, 2 3 2 , 293

P o l m a n L . 144

Rusak A n d r z e j 150

P o m y k a ł a E d w a r d 144, 163, 196

Ryang Sonia 2 1 1 , 214, 215

Pongonis A . 81
Poponete C r i s t i n a 148, 154, 157, 1 7 1 , 189

Saddam H u s a j n 73, 79, 2 3 1 , 270, 271

Popper K a r l 4 4

Sadiki L a r b i 295

Porter Patrick 42, 59, 68, 69, 288

Sageman M a r c 282

Porter R.E. 188

Sahlins M a r s h a l l 30, 56

P o s e r n - Z i e l i n s k i Aleksander 203, 248

Said E d w a r d 50, 2 0 1

Powell Colin 232

Said Y . 72, 73

Price D a v i d 205, 206, 210, 230, 2 3 1

S a l m o n i B . A . 1 0 1 , 114, 115, 141

Price James R. 2 2 7

Sałacinóski K r z y s z t o f 11

P r i n s l o w K a r l 9 1 , 2 2 2 , 233, 235

Samovar L . A . 188

Provins John 209

Sanchez J. 80

Prus-Zajaczkowska Jolanta 163

Scales R o b e r t H . 67, 68, 182, 183, 197, 2 3 2 ,

Przybysz P i o t r Jan 7 1 , 132
Py Jean-Louis 181

282
Scanlon P . M . 82
Schafft G.E. 2 0 6

Q u i n n R o b e r t E. 172

Schein Edgar 154
Scheltinga T . A . M . 1 7 2 - 1 7 4

Raab Joerg 282

Scherger M . E . 7 1 , 144

Radcliffe-Brown A l f r e d 2 0 2

S c h m i d t W i l h e l m 202

R a d o m y s k i A d a m 145

Schreiber H a n n a 25, 33, 45, 56, 60, 63, 67,

Ratzel F r i e d r i c h 202

136, 143, 153, 173, 2 0 2 , 227, 3 0 1 , 308,

Ray L. 46

317-319

R a y m e n t S. 272

Schulz R i c h a r d H . 76, 193

Rees W i l l i a m 35

Schumacher F r a n k 2 1

Reese T i m o t h y 83

Schwartz T.P. 167, 168

Reeves Julie 2 1 , 2 2

Scoville T . W . 222

R e i n h a r t W . H . 80

Scowcroft B r e n t 296

Reischauer E d w i n O. 2 1 6

Scully M . 67

Renzi F. 283

Segal D . R . 72, 152, 169

Rentsch J.R. 8 1

Selmeski B r i a n 2 4 2 - 2 4 4

Resek C. 207

Sen A . 2 2 6

Ricks T o m 287

Sepp Kalev I . 270, 2 7 2

Riedel S.L. 84

Serrato M . 2 4 1

�352

Indeks osob

Seybolt T . 59

S u c h m a n E d w a r d A . 167

Seyer A . 46

S u ł e k M i r o s ł a w 33, 37

Shamir Boas 147, 148, 160, 179

Sun T z u (Sun-Tzy) 89, 91

Shanker T . 273

Swidler A . 58

Sheehan M . 72, 75

Symonides Janusz 26

Sheffield Fred D . 167

Szyjko Cezary T . 43

Siebold G. 152
Sieczkowski T . 205

S liwa M a r t a 38

S i k o r s k i C z e s ł a w 161

S liwka E. 45

ń

ń

Silver M . 169
Simons A n n a 237, 2 8 1 , 283
Sims C. 81
Sinńczuch M a r c i n 185
Skelton Ike 232
S ł o j e w s k a A n n a 149
Smandych R. 60
S m i t h D o n 9 1 , 222, 233, 235
S m i t h H . 190
S m i t h M . Brewster 167
S m i t h M . L . R . 256, 289
S m i t h R u p e r t 73, 133
S m i t h Steve 20, 33, 6 1 , 2 9 4
Smolarek M i r o s ł a w 184
Snyder Jack 62, 64
Sobol E w a 93
Sochacki Ł u k a s z 244, 248
Soeters J. Joseph 17, 147, 148, 153, 1 5 5 - 1 6 0 ,
162, 164, 166, 1 7 1 , 188, 189
Sofue T . 208
Sokala P a w e ł 64
Solarz A n n a 25
Spencer J. 203
Spicer E . H . 209
Spinden H e r b e r t 2 0 4
Spivak Gayatri C h a k r a v o r t y 2 0 1
Springer N . 74
Stanton J. 235

Tajfel H e n r i 182
T a l k o - H r y n c e w i c z J u l i a n 203
T e m p l e r Gerald 67, 258, 2 6 1 , 262, 288
Terlecka M . 203
T h a t c h e r Margaret 148
T h o m a s D . A . 179
T h o m a s G . M . 35
T h o m p s o n Robert 225, 2 6 6 - 2 6 8
T h u K . 112
Tiffin Helen 201
Toffler A l v i n 20, 78
Toffler H e i d i 20, 78
Tokarska-Bakir Joanna 30
T o m f o r d e M a r e n 242
T o m l i n s o n J. 2 1
Toynbee A r n o l d 20
T r e m b e c k i Jacek 1 1 , 92, 93
Tresch T.S. 197
T r i n q u i e r Roger 253, 2 6 6
T r u m a n H a r r y 169
T u c k e r D a v i d 2 8 1 , 283
Tucker R.W. 256
T u k i d y d e s 68
T u r n e r J.C. 182
T y l o r E d w a r d B u r n e t t 3 1 , 202
Tyszkiewicz A n d r z e j 93

Starn O . 208
Starr Shirley A . 167

U c k o D a v i d 256, 257

Staszczak Z o f i a 119

U l l m a n H . K . 76

Steblik Jakub 244, 248

U s a m a i b n L a d i n (Osama b i n Laden, Osama

Steinmetz George 46, 47

i b n L a d i n ) 35, 5 1 , 258

Stenmark T . E . 8 1
Stetter S. 4 1

V a n D e M a r k B. 226

Stewart R . W . 194

V a n der M e u l e n J. 166

Stocking George W . Jr. 2 0 1 , 202

V a n n e s o n P. 175

S t o ł y h w o K a z i m i e r z 202

Vego M i l a n 231

Stouffer Samuel 152, 167

Verweij M a r k 21

Strachan H e w 175, 260

Villamizar A . 81

S t r i k T o n 173

V i n c e n t J. 2 0 4

S t r z a ł k o J. 203

V o w e l s C. 8 1

�353

Indeks osob

W a c h o w i c z M a r i u s z 154, 155, 163, 164, 176,
180, 182

W o ł e j s z o J a r o s ł a w 92, 133
W o n g L. 271

W a d e J.P. 76

W o o d F r a n k R. 155

W a d s w o r t h L . A . 80

W o r c h e l Stephen 182

W a g n e r J.G. 175

Wońzniak M a r t a 1 1 , 301

W a l k e r R.B.J. 2 1

W r i g h t R. 258

W a l k i n E. 228

W r i g h t Susan 5 5 - 5 7

W a l t z K e n n e t h 45

Wrńoblewski F i l i p 244, 248

W a l u c h K a z i m i e r z 22

W u n d e r l e W i l l i a m 83, 1 1 2 - 1 1 5 , 247

W a r d Colleen 124

W u r z e l J.S. 121

W a r d e n J o h n I I I 78
Waszczykowski W i t o l d 274

X i n t i a n Y u 21

Weaver T . 2 0 4
W e b e r M a x 158
W e i g l e y R. 270
W e i n b e r g e r Caspar 2 3 2
W e n d t A l e x a n d e r 34
Weselinński M i c h a ł 163

Yanaga C h i t o s h i 216
Y a n i k L e m a K . 22
Yar M u h a m m e d K h a n 275
Y a z h o u L i u 77

W e s t m o r e l a n d W . 225
W h i t a k e r B. 246

Z a b o r o w s k i J. 32

W i a t r Jerzy J. 54

Zajac Justyna 60

W i l d e r o m C . P . M . 172

Zajdzik Janusz 93, 142, 147, 1 5 1 , 163, 165,

W i l l a i m e J.-P. 53

185, 196

W i l l b a n k s J . H . 2 2 2 - 2 2 4 , 226

Z a p a ł o w s k i L e s ł a w 93

W i l l i a m s J.A. 72

Z a w a d z k a D a n u t a 122

W i l l i a m s M i c h a e l 2 1 , 22

Z a w a d z k i Jńozef 195

W i l l i a m s Paul D . 268

Z b y l u t M . L . 81

W i l l i a m s R a y m o n d 28

Z d u n i a k A n d r z e j 134

W i l l i a m s R o b i n M . Jr. 167, 168

Z e n d e r o w s k i R a d o s ł a w 22, 27, 50

W i l l i s M . S . 81

Z i ę b a Ryszard 66

W i l s o n T h o m a s W o o d r o w 308

Z i ę t e k A g a t a 2 2 , 27, 29, 3 1 , 63

W i l s o n S. 7 1 , 144

Z i z e k Slavoj 55, 56

W i r t z James 62, 72, 2 6 4

Z y b e r t o w i c z A n d r z e j 38

W o j c i u k A n n a 33, 34, 36
W o l f Eric 2 5 2

Z y c i ń s k i Jozef 38, 39

��Wykaz tabel, rysunków i wykresów

Tabele
T a b e l a 1. Z r ń d ł a w i e d z y o i s l a m i e i w y z n a w c a c h i s l a m u w o p i n i a c h a n k i e t o w a n y c h
o s o b (dane w % )

128

T a b e l a 2 . O p i n i e a n k i e t o w a n y c h o p o z i o m i e i c h w i e d z y o i s l a m i e i jego w y z n a w c a c h
(dane w % )

129

T a b e l a 3. O c e n a w i a r y g o d n o s c i i r z e t e l n o s c i w p r z e k a z a c h m e d i a l n y c h k r e u j a c y c h
o b r a z y i s l a m u i j e g o w y z n a w c o ń w w o p i n i a c h u c z e s t n i k o ń w m i s j i (dane w % )

130

T a b e l a 4 . Przebieg z m i a n d y s p o z y c j i u c z e s t n i k o ń w m i s j i stabilizacyjnej w o b e c i s l a m u
i j e g o w y z n a w c o ń w (dane w % )

131

T a b e l a 5. P o s t u l a t y dotyczace p r o c e s u e d u k a c j i i s z k o l e n i a sensu stricto

139

T a b e l a 6. P a ń s t w a , i n s t y t u c j e w o j s k o w e oraz l i c z b a r e s p o n d e n t ó w b i o r a c y c h u d z i a ł
w b a d a n i u Josepha Soetersa
Tabela

7. W y m i a r y

organizacyjna,

kultury

156
i modele

zastosowane w

badaniach

w o j s k a przez Josepha Soetersa n a p o d s t a w i e

nad

modelow

kultura
Hofstede

i Moskosa

157

T a b e l a 8. K o n f i g u r a c j e k u l t u r o w e wńsrońd w o j s k a

159

T a b e l a 9. R ń z n i c e w e w s k a ń n i k a c h w y m i a r ń w osiaganych przez w o j s k o i organizacje
c y w i l n e z a u w a ż o n e w b a d a n i a c h Soetersa

171

T a b e l a 10. R ń z n i c e w k u l t u r a c h o r g a n i z a c y j n y c h w o j s k a i o r g a n i z a c j i

cywilnych

( m i ę d z y n a r o d o w y c h rzadowych i pozarzadowych)
Tabela

1 1 . Rodzaje

trudnońsci

odczuwanych

przez

173
oficerońw

ze

strony

rńożznych

p o d m i o t ó w (organizacji, grup, s t r u k t u r ) s p o ł e c z n y c h

178

T a b e l a 12. A n t r o p o l o g i a mięedzy do no harm a do some good

243

T a b e l a 13. P o r ń o w n a n i e s ł a b y c h i m o c n y c h s t r o n a r m i i t r a d y c y j n e j i g r u p partyzanc¬
kich

253

T a b e l a 14. W o j s k o w a k u l t u r a o r g a n i z a c y j n a działanń p r z e c i w p a r t y z a n c k i c h

269

�356

Wykaz tabel, rysunków i wykresów

Rysunki
Rysunek

1. P o j ę c i a

występujące

w

anglojęzycznych

publikacjach

nt.

„zwrotu

kulturowego" w wojsku

70

Rysunek 2. Piramida natura - k u l t u r a - osobowosc

85

R y s u n e k 3. P i r a m i d a óswiadomoósci k u l t u r o w e j

113

Rysunek 4. Taksonomia kultury

114

R y s u n e k 5. E m i c - e t i c

120

R y s u n e k 6. Skala w r a ż l i w o s c i m i ę d z y k u l t u r o w e j M i l t o n a B e n n e t t a

122

Rysunek 7. M e c h a n i z m p o w s t a w a n i a stereotypóow

123

R y s u n e k 8. C h a r a k t e r y s t y k a c z y n n i k o ó w d e t e r m i n u j a ę c y c h s t e r e o t y p y i s l a m u i w y z n a w c o ó w i s l a m u w óswiadomoósci u c z e s t n i k ó o w m i s j i stabilizacyjnej w A f g a n i s t a n i e . .

127

R y s u n e k 9. Relacje mieędzy pojęeciami wiaężzaęcymi sięe z k u l t u r a ę o r g a n i z a c y j n a ę

161

R y s u n e k 10. I n d e k s w y m i a r ó o w k u l t u r y organizacyjnej W o j s k a P o l s k i e g o

164

Rysunek

1 1 . U d z i a ł m n i e j s z o s c i r a s o w y c h i e t n i c z n y c h oraz k o b i e t w

korpusie

oficerskim i podoficerskim w a r m i i a m e r y k a ó s k i e j na tle całej populacji U S A w 2008
roku

170

R y s u n e k 12. Czeęstotliwoósóc o d c z u w a n y c h przez oficeróow trudnoósci ze s t r o n y roóżznych
podmiotóow (organizacji, grup, struktur) społecznych
Rysunek

13. Rodzaje

177

trudnoósci d o ó s w i a d c z a n y c h przez

oficeroów

uczestniczaęcych

w m i s j a c h i n n y c h niżz w o j e n n e ze s t r o n y oficeroów z i n n y c h k o n t y n g e n t ó o w
Rysunek

14. O d c z u w a n e

braki

w

zakresie

edukacji

oficeróow

186

uczestniczaęcych

w m i s j a c h i n n y c h niżz w o j e n n e

187

R y s u n e k 15. S t r u k t u r a C O R D S w W i e t n a m i e

223

R y s u n e k 16. S t r u k t u r a Human

234

Terrain

Team

R y s u n e k 17. S c h e m a t o r g a n i z a c y j n y R R C

236

R y s u n e k 18. Relacje m i e d z y k o n c e p c j a m i C C A , Hearts

&amp; Minds

oraz C O I N

263

Wykresy
Wykres
(Oberga)

1. K r z y w a

akulturacji mierzona

poziomem

stresu

według

Lysgaarda
125

�S U M M A R Y

Cross-Cultural Awareness. From Militarization of
Anthropology to Anthropologization of the Military
Making war upon rebellion is messy and slow, like eating soup with a knife.
Thomas E. Lawrence

1

To say that September 11, 2001 shook the modern w o r l d and not only created
a new direction i n American foreign policy and security strategy, but also
introduced changes i n the field of international relations w o u l d be a clichóe. The
impact o f this event has been multidimensional and resulted i n large-scale
engagement o f several dozen countries worldwide i n the definition o f their
respective positions toward New York's unprecedented tragedy. After the
attack, the 'clash o f civilizations' concept gained a new, clearcut meaning and,
according to many, i t is taking place right now. A t the same time, i t has been
found that the West addressed a new type o f conflict i n a conventional manner,
well-known after almost fifty years o f two-sided Cold War competition, as well
as earlier European history. Meanwhile, the new, 2 1 century 'clash of
civilizations' requires an understanding of what civilizations actually consist in,
what unites and divides them, and what helps them endure. A t the beginning,
however, the cultural factor was not even taken into account by the political
elites. I t seemed that Iraq and Afghanistan could be treated conventionally,
making use o f the overwhelming technological, operational and tactical
advantage, as well as superiority i n numbers. Most of the measures taken so
far have failed, however. Experience has shown that dispersed groups o f poorly
armed fighters trained i n 'insurgency' conditions have been gathering strength
following the initial disorganization and inflicting significant damage on the
Western forces, drawing on the support o f local communities, among other
factors. Waging war i n Iraq and Afghanistan soon reminded everyone o f the
s t

1

T h o m a s Lawrence's m o t t o c i t e d by J o h n A . N a g l i n his b o o k e n t i t l e d Learning to Eat Soup

With a Knife. Counterinsurgency Lessons from Malaya and Vietnam, T h e U n i v e r s i t y o f Chicago Press,
Chicago 2 0 0 2 .

�358

Cross-Cultural Awareness — from militarization of anthropology...

prominent words by Thomas Lawrence - i t became as tedious, complicated and
prolonged as eating soup w i t h a knife.
The need to change the methodology i n Iraq and Afghanistan made it
necessary to look into the domains whose involvement i n modern military
operations had been scarce to date: the humanities and social sciences, w i t h
a special focus on cultural anthropology and sociology. The training system was
then reshaped w i t h these science fields i n m i n d across the world's armed forces
- a trend initiated by the U.S. The new cross-cultural awareness concept (CCA)
was to open the path to success i n operations undertaken by the West i n
Central Asia and the Middle East.
The acknowledgment of the fact that Afghanistan might become 'the second
Vietnam' was accompanied by the work on counterinsurgency warfare manuals,
research i n the complexity o f social interrelations, tribal networks and values
professed by various ethnic groups. I t was also decided that anthropologists
specializing i n the region should be employed w i t h i n the military and sent to
assist i n field operations. The launch o f the H u m a n Terrain System started
a heated debate among social researchers on whether cooperating w i t h the army
is ethical. The question o f providing information concerning the researched
groups and the possibility o f making use o f such data by military commanders
was strongly criticized alongside the issue o f endangering the lives and health o f
anthropologists taking part i n the process. Professional accountability
principles were put on the table and claimed to be broken or increasingly
blurred. As a result, many works have been published to counter the ethics,
legitimacy and effectiveness o f cooperation between social scientists and the
military. A t the same time, many articles have praised the new military
operations paradigm, i.e. cross-cultural awareness as the key to success.
Increased interest i n the issue can also be observed i n Poland. This is due to
the fact that i t is impossible to effectively influence the development o f a secure
environment w i t h o u t establishing good relations w i t h the local community and
therefore some basic knowledge concerning its culture, as the experience o f the
Polish troops has shown. During his interview w i t h "Dziennik Gazeta Prawna"
on October 20, 2009, the then chief o f the General Staff o f the Polish A r m e d
Forces, General Franciszek Gagor said: "The Afghans treated ISAF as intruders
due to cultural and behavioral differences, as well as lack o f trust on their part
symbolized by armored vehicles patrolling Afghan villages."
So far, there has been no work presenting a comprehensive description o f
this complex and interdisciplinary issue that w o u l d take into account the
question o f w i n n i n g and opening military structures to cultural issues w i t h i n
the field o f political science. The implications o f the observed cultural t u r n for
the country i n question and for contemporary international relations have not
been raised either. This gap is visible both i n Polish and foreign scientific
literature despite the existence o f a large number of works partially dealing w i t h
the issue, especially i n languages other than Polish. I n Poland, this has only
recently emerged as a research subject. The aim o f this dissertation is to fill that

�Summary

359

gap and present the features o f the cultural t u r n i n international relations,
taking as an example the concept o f cross-cultural awareness i n multinational
military operations. The term 'cultural t u r n ' is understood as an 'inflated' need
for knowledge concerning human cultural diversity and its impact on relations
between individuals, countries, cultures and civilizations, as well as the
tendency to put a greater emphasis on the cultural factor i n international
relations research.
The concept o f cross-cultural awareness presented here may be used as
a new analytical and research tool adopted from social science and the
humanities by military science. This approach has been growing i n attractiveness i n view o f the radical changes taking place i n international relations as
a whole. To provide a reliable analysis o f these changes, we must look at the
cultural factor as a new approach adopted by political science e.g. i n the course
of post-colonial studies, via armed conflict anthropology, cross-cultural
communication or international cultural relations. The 'anthropologization' o f
the contemporary discourse concerning international relations is illustrated i n
the dissertation w i t h the use o f the cultural t u r n concept, alluding to the shift
experienced i n the most brutal domain o f these relations: war, conflict and
military operations - all paid w i t h human life. Precisely, this domain takes the
form o f a lens focusing such questions as the degree to which the cultural t u r n
contributes to a permanent change i n the nature o f international relations.
A l t h o u g h several components o f the International Security Assistance Force
(ISAF) have already been w i t h d r a w n from Afghanistan, i t is beyond doubt that
the lengthy-by-all-means lesson w i l l make the decision-making process
concerning participation i n foreign military operations (regardless o f whether
it is Afghanistan, Libya, Chad, Congo or Bosnia and Herzegovina) take into
account the knowledge provided by cross-cultural awareness providers, i.e.
anthropologists, sociologists, cross-cultural psychologists, linguists and religious researchers.
The direct impulse for taking this issue as the subject o f my scientific
research came w i t h my participation i n Multi-National Experiment 6 i n
2009-2010 to which I was invited by the Ministry o f Culture and National
Heritage and by the General Staff o f the Polish A r m e d Forces. The aim o f the
project was to establish the concept o f cross-cultural awareness i n N A T O allied
operations. The possibility o f confronting the vast literature on the subject w i t h
the process o f m u l t i - n a t i o n a l experimentation i n practical terms, and
consultations w i t h international military and scientific circles have influenced
the final shape and content o f this dissertation. A t the same time, the outcome
went far beyond the experiment itself, illustrating the issue i n contexts omitted
or merely hinted by i t .
This dissertation was written w i t h three distinct categories o f recipients i n
mind: international relations (IR) researchers looking for additional answers to
IR dynamics i n culture, anthropologists taking part i n the discussions
concerning their role i n shaping foreign affairs policies and international

�360

Cross-Cultural Awareness — from militarization of anthropology...

relations, as well as military representatives interested i n culture and its impact
on the effectiveness o f the undertaken operations w i t h i n the realm o f various
types o f difficult military operations. Although some parts o f this dissertation
may seem interesting for each of these groups, this does not imply that they w i l l
find here a set o f fully satisfactory theses and statements or answers to all their
questions or doubts related to the use o f culture as a tool i n contemporary
international relations (regardless o f the intentions accompanying this 'use').
During my discussions w i t h the representatives o f all the three groups o f
recipients w i t h respect to particular fragments o f t h i s dissertation, I understood
that taking up this subject is equivalent to stumbling into a morass i n scientific
terms, the morass being culture when politicized, militarized or operationalized
in different fields o f today's international and cross-cultural relations. I was able
to confront the civil and military views on the subject thanks to m y
participation i n numerous conferences and workshops organized i n Poland
and abroad, meetings w i t h soldiers during vocational training courses for
officers at the National Defense Academy o f Warsaw, courses organized by the
Military Training Center for Peace Support Operations i n Kielce (currently
Center for the Preparation for Foreign Missions) and sessions for the
participants o f post-graduate 'Cross-Cultural Communication i n the field o f
International Security' studies organized i n cooperation w i t h the University
of Warsaw (International Relations Institute o f the Faculty o f Journalism
and Political Science) and the National Defense Academy (Management and
Command Department) i n 2011. A t the same time, I was deeply convinced that
the controversy o f the issue makes i t the more i n need o f an interdisciplinary
approach (although marked by many obstacles) and an attempt at expanding
the topics for discussion is imperative especially i n Poland. As a result, I decided
not to 'wave the white flag' and continue my research on the subject. The
outcome o f my efforts can be evaluated by the Reader alone.
The goal o f Chapter I entitled Cultural Turn in International Relations is to
present the problems related to defining culture and the cultural t u r n i n the
context o f international relations and to point to the implications and
challenges coming from the introduction o f a cultural perspective into IR
research. I n the subsequent parts o f the chapter, the heralds o f cultural t u r n are
considered based on IR theories forecasting the return o f culture into this field
of study.
A review o f the discussed issues leads to the conclusion that, throughout
the chapter, the term 'cultural t u r n ' is treated as a determinant and background
of the changes i n the way contemporary military conflicts and military
operations are perceived, especially i n the case o f multinational initiatives.
The rise o f the cross-cultural awareness concept was possible precisely because
such a cultural t u r n took place.
Chapter I I presents the cultural turn in the modern military. Using the term
'cultural turn', as defined i n Chapter I , I try to determine the way i n which i t
may be applied i n an attempt at grasping the changes today's armed forces are

�Summary

361

undergoing. Such changes are obviously multi-directional and multi-dimensional, but the main focus o f the chapter is to determine the point at which the
impact o f culture on the functioning o f the military was first noticed, as well as
persons w h o became the architects ofthe cultural t u r n i n this environment. The
chapter is also aimed at determining the practical aspects o f the observed
cultural turn i n the field.
Chapter I I I discusses the concept of cross-cultural awareness in multinational
armed forces operations. The subject is presented i n the light o f works on cross-cultural awareness undertaken as part o f the Multi-National Experiment
(MNE) initiated by the United States Joint Forces Command (USJFCOM).
M N E 6 encompassed 22 countries and N A T O . The European U n i o n and the
United Nations, as well as other international organizations were invited as
observers. 11 objectives were implemented as part o f M N E 6, including
objective 4.3.: 'develop an improved ability for coalition forces and partners to
promote cross-cultural awareness o f the operational environment i n order
to contribute to a shared situational understanding'. The research problem o f
M N E 6 was related to the ability o f coalition forces to generate joint situational
awareness by establishing procedures and mechanisms for information
exchange, efforts synchronization and achieving operational progress i n
cooperation w i t h international organizations and other players o f the
operational environment, by fighting irregular threats and other non-cooperating entities. The chapter presents the main assumptions, structure and results
of the experiment. I t is concluded by considerations related to the possibility o f
implementing cross-cultural awareness i n the educational and training systems
of the Polish A r m e d Forces. The principal aim here is to answer the question o f
whether the knowledge o f culture alone suggests ready-made solutions for
practical implementation w i t h i n the armed forces. W h a t else is needed to
ensure the effectiveness, or 'operationalization' o f this knowledge?
Chapter IV, entitled Military organization culture - the foundations of cross-cultural awareness in multinational armed forces, indicates that cross-cultural
awareness is not concerned solely w i t h the relations w i t h local inhabitants. The
internal cultural diversity o f the coalition/allied forces, which often inhibits the
effectiveness o f military operations (to be blamed on multinational contingents), is equally important. For this reason, the dissertation also discusses the
organizational culture of the armed forces, its national variants and influence on
civil and military cooperation. Touching upon the issue o f military culture
required that the results o f comparative studies conducted by Dutch researchers
(e.g. Joseph Soeters) be presented to investigate the impact o f cultural diversity
w i t h i n multinational armed forces on joint operations conducted i n unrest or
armed conflict areas.
The aim o f the chapter was to describe the organizational culture o f the
armed forces at the national and international levels and compare i t w i t h civil
organizational structures to assess its influence on the effectiveness o f

�362

Cross-Cultural Awareness — from militarization of anthropology...

multinational operations, i.e. operations conducted by civil-military forces from
more than t w o countries.
Chapter V ponders the relation between the militarization of anthropology and
'counter-counterinsurgency' anthropology, focusing on the acquisition o f cultural
knowledge by the state and the armed forces. The chapter presents the main
points o f dispute over the H u m a n Terrain System. I n this context, various types
of tension concerning the roles to be adopted by the anthropologist are
discussed: the role o f an objective researcher, representative o f his/her
own culture, representative o f a specific profession/professional organization
culture, e.g. an anthropological society etc. Anthropology, as a science designed
for leading the discourse on the cultural diversity o f human beings, shaped by
the 'fieldwork fetish', is discussed i n terms o f influence i t exerts on the foreign
policies adopted by countries and, consequently, on international relations. This
influence is illustrated by the U.S. policy toward Japan and Vietnam.
Chapter V I , entitled Anthropologization of the military and military operations,
discusses the concept o f 'winning the hearts and minds' and population-centric operations. The above terms are presented i n the context o f the
refreshed scheme o f counterinsurgency operations (COIN). Instead o f focusing
on the opponent, such actions concentrate on local inhabitants whose support
for one or the other side o f the conflict largely affects the outcome o f the
operation. The knowledge and respect of, as well as abiding by the cultural
background, values, customs and traditions governing the behavior o f local
communities are therefore central to the armed forces fighting the insurgents
and play an important part i n the C O I N strategy. The chapter also presents the
interrelations between the concept o f cross-cultural awareness, C O I N operations and the concept o f ' w i n n i n g the hearts and minds', based on the example
of Iraq and Afghanistan operations.
Final considerations provide a summary o f the dissertation and constitute
an attempt at answering the following questions: 1) H o w does the West cope
w i t h the idea o f equality o f cultures i n a culturally diverse world?; 2) W h a t is
the future o f the cultural turn?; 3) Is the concept o f cross-cultural awareness
appropriate and sufficient to solve the problems faced by multinational armed
forces today?; 4) Can the concept o f cross-cultural awareness serve as a golden
mean between the 'culture-fobia' o f the past and the 'culture-centrism' o f the
present?
Cross-cultural awareness was analyzed w i t h an interdisciplinary approach,
which made i t possible to combine various research methods typical o f social
sciences and the humanities, including political science and international
relations, studies on security, defense as well as ethnology. The primary goal o f
this dissertation was to provide a comprehensive, holistic view o f the
complexity o f cross-cultural awareness bordering on the domains o f each o f
these sciences.
Naturally, cross-cultural awareness functions as a correlate o f other, well-established terms and concepts, such as national culture, strategic culture,

�Summary

363

military culture, security culture, cultural security and cross-cultural education,
cross-cultural competence, cross-cultural dialogue or cultural heritage. The
concept o f cross-cultural awareness is therefore a phenomenon concerned w i t h
a series o f different scientific disciplines, such as anthropology, sociology,
political science, pedagogy, security studies, strategic studies, international
relations, cross-cultural psychology, international law etc.
I tried to provide an impartial (if possible) presentation o f the dilemmas and
challenges posed by the return o f culture into international relations at various
levels: intergovernmental, interorganizational and interindividual. I n view o f
the cultural turn encountered i n this field, I decided to analyze various
viewpoints on the matter presented by political scientists, politicians, social
scientists, anthropologists, sociologists, cross-cultural psychologists, military
theorists and practitioners. The adopted holistic approach to cross-cultural
awareness reflects my conviction that only an interdisciplinary study can be
effective i n this case, however difficult to conduct. Such a study should form
part o f a larger and more in-depth research project and I hope that this
dissertation w i l l encourage other researchers to take up the subject or continue
theoretical and practical activity i n this area.
Thus, before we start reading a book, i t is w o r t h asking ourselves how much
depends on the cultural factor. The answer, as i t seems, w i l l depend on the
person to which the question is addressed. I t is highly probable that a soldier
(even today) w o u l d say that not much, an anthropologist w o u l d insist that a lot
while a political scientist or international relations specialist w o u l d say i t
depends. The latter view is the most familiar to me personally as i t tries to look
at the cultural sphere i n the context o f international relations where culture
may be the deciding factor, as well as other areas i n which i t is o f background
importance. I n view o f the subject o f the dissertation, cross-cultural awareness
is naturally put i n the foreground. I t is, however, always accompanied by
various considerations concerning pitfalls, challenges and threats deriving from
its absolutization.
A t the same time, i t is to be hoped that the various points o f view and
diverging theoretical directions w i t h i n the above-mentioned scientific fields
have been successfully presented on the subsequent pages. As an outsider w i t h
respect to military science and an insider i n the field o f humanities, I decided to
focus on the importance o f the undertaken subject for the 'ordinary'
participants o f global international processes: soldiers w h o w o u l d never have
decided to ' v i s i t ' Afghanistan i f i t were not for state decisions, and
anthropologists w h o are currently being summoned to support military actions
and often expected to be at least available on the 'anthropological hotline', i f n o t
engaged directly i n the operations. This is due to the fact that the dynamics o f
today's international relations is very often shaped by those w h o were merely
passive observers u n t i l recently. The cultural t u r n caused a radical change i n
their position.

�364

Cross-Cultural Awareness — from militarization of anthropology...

International relations have been 'culturalized' and culture has been
politicized. Politicized culture becomes an instrument used to exercise power,
create and take control over identity-driven human aspirations. The militarization of culture is also clearly visible by now. W i t h today's army transformations and changes i n alliance and coalition forming, culture is used for
utilitarian purposes, i.e. to increase mission efficiency and the chances o f
defeating the enemy (and not understanding the Other). These t w o processes
lead to a t h i r d phenomenon - the operationalization o f culture by means o f
which culture becomes a tool, a 2 1 century weapon, deficient and adjusted to
specific purposes. The above three processes produce parallel changes i n the
reactions to their very existence: the hitherto culture-free domains are
culturalized or, to use a more legitimate term deriving from historical sources
- anthropologized. Thus, we are dealing w i t h the culturalization or anthropologization o f the military as we see i t today and o f the policies undertaken by
certain countries as a result o f such a state o f affairs.
s t

Is there a differentiating factor between these processes? Probably not i n the
practical sense as both the politicization o f culture and the anthropologization
of politics are task-oriented. Nevertheless, culture can very well function on its
own, w i t h o u t international relations. On the other hand, the latter cannot
function w i t h o u t the former. W i t h o u t culture, international relations are forced
to present a fragmentary, 'shredded' vision o f the world. Culture w i l l function
perfectly w i t h o u t the military. The same does not apply to the military. I t w i l l be
functional o f course, but i t w i l l be imperfect, handicapped, taken out o f the
dynamic social context both nationally and on foreign missions.
Both cases point to the only solution at hand: adopting the cultural
approach. I f not out o f liking, at least out o f common sense. Even such
a relationship may result very fruitful, shaping cross-culturally aware
politicians, scientists and soldiers, as well as other individuals living i n
a difficult, complicated but extremely interesting and culture-conscious world.
Tłum. Karolina Bros

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10652" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10630">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/8d133c776dab4e141315fd20daf0d88d.pdf</src>
        <authentication>9f0b5386a323bf79cd1d9f266144094e</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126909">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4460</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126910">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126911">
                <text>1975</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126912">
                <text>Kurkiewicz, Jan (1915-1973)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126913">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4149</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126914">
                <text>Wspomnienie pośmiertne :Jan Kurkiewicz (1915-1973) / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1975 t.29 z.1-2</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126915">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1975 t.29 z.1-2 ; s.121</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126916">
                <text>A.B.J.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126917">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126918">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126919">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126920">
                <text>W

S

P

O

M

N

I

E

N

I

P

E

O

Ś

M

I

E

R

T

N

E

JAN KURKIEWICZ
(1915-1973)

Jan
Nepomucen Kurkiowicz — artysta,
fotografik,
zbieracz sztuki l u d o w e j — z m a r ł 26 gradnia 1973 r. Z m a r ł
niespodziewanie, w y d a w a ł o się, że jest w pełni sił, g o t ó w
w każdej chwili włożyć plecak i pójść w góry, w Beskidy.
Wędrówki te zawsze k o ń c z y ł y się j a k i m i ś znaleziskami:
to znakomitymi zdjęciami s t r a c h ó w na wróble, czyli ,,beboków", t o odkryciem ciekawego rzeźbiarza, jeszcze nie
znanego kolekcjonerom i Cepelii. Z w ę d r ó w e k swych przy­
woził cze„sem r z e ź b y . Miał i c h niewiele, kilkadziesiąt sztuk,
ale b y ł y t o r z e ź b y p i ę k n e . P u b l i k o w a ł notki i a r t y k u ł y
o ludziach, k t ó r y c h poznał, k r ó t k i e t o b y ł y noty, zwarte,
rzeczowe. Za t o zdjęcia u j a w n i a ł y wrażliwego obserwatora,
artystę. W pisaniu b y ł powściągliwy, t r o c h ę suchy —
w zdjęciach natomiast wręcz romantyczny. Dostrzegał t o ,
co stanowiło i s t o t ę plastycznego wyrazu pejzażu i t w o r ó w
ludzkich r ą k . T o t e ż wystawa „ s t r a c h ó w " eksponowana b y ł a
w wielu miastach Polski, trzykrotnie pokazana w Telewizji.
0 „ s t r a c h a c h " pisał w „Polskiej Sztuce L u d o w e j " (nr 1
z 1970 г.), mówił w radiu. Opracował t e ż w y s t a w ę „ L a s
w Ochronie Przyrody", p o k a z y w a n ą w Domach T u r y s t y

P T T K oraz w schroniskach górskich. N a zaproszenie Polonii
australijskiej zrobił d u ż ą w y s t a w ę p t . „ P o d h a l e " , z k t ó r ą
objechał ośrodki polonijne w Australii, Nowej Zelandii
i Tasmanii. P r z y g o t o w y w a ł w y s t a w ę „Powsinogi Beskidz­
k i e " , do t e k s t ó w E m i l a Zegadłowicza.
G ó r y s t a n o w i ł y d o m e n ę jego zainteresowań. W nich
spędził dzieciństwo i lata młodości, do nich wracał przez
całe życie. Urodził się 29 października 1915 r. w Krakowie,
t a m t e ż u k o ń c z y ł studia na Wydziale Grafiki U ż y t k o w e j
P a ń s t w o w e j Szkoły Sztuk Zdobniczych i P r z e m y s ł u Artys­
tycznego, specjalizując się w plakacie o tematyce turystycz­
nej i sportowej. Zajmował się t e ż drzeworytem i i n n y m i
technikami graficznymi, p r o j e k t o w a ł o p r a w ę p l a s t y c z n ą
jubileuszy i wystaw, w t y m pierwszego pokazu p a m i ą t k a r ­
stwa, stałego muzeum na terenie byłego obozu śmierci
w Oświęcimiu. Prace plastyczne wielokrotnie wystawiał
w k r a j u i za granicą, uzyskując za nie liczne nagrody.
Najpełniej jednak w y p o w i a d a ł się w swych zdjęciach. B y ł
w nich najbliżej tematu, k t ó r e m u pozostał wierny do k o ń c a —
górskiemu krajobrazowi i sztuce Podhala.
A.B.J.

К

R

O

N

I

К

A

V I I — X I I 1974

Imprezy folklorystyczne
i regionalne
30. V I — 4 . V I I — w K r a k o w i e
odbyły się I I Ogólnopolskie Targi
Sztuki Ludowej. W imprezie a k t y w n y
udział wzięło Stowarzyszenie T w ó r c ó w
Ludowych, z ramienia k t ó r e g o wysta­
wiało swe prace kilkudziesięciu t w ó r ­
ców oraz „ C e p e l i a " , k t ó r a w specjalnie
zbudowanych na R y n k u G ł ó w n y m
pawilonach „ l u d o w y c h " i stoiskach
zademonstrowała 84 t w ó r c ó w z 8 re­
gionów kraju. Pokazywali o n i r ó ż n e
techniki artystyczne i sprzedawali
swe wyroby.
Niestety w y r o b ó w na d o b r y m
poziomie starczyło jedynie na pierwszy
dzień, a później poziom sprzedawa­
nych prac obniżył się, co o b s e r w o w a ć
można b y ł o zwłaszcza w r z e ź b a c h
przywiezionych z Kielc. Puste k r a m y
zaanektowali różni amatorzy i w y ­
twórcy p a m i ą t e k , k t ó r e często b u d z i ł y
zgrozę. P o d w a ż a ł o to sens imprezy,
która w założeniu swym powinna b y ł a

p r z y c z y n i ć się do wzrostu rangi ludo­
wej sztuki, a nie do jej obniżenia.
N a d o b r y m natomiast poziomie
b y ł y t o w a r z y s z ą c e Targom imprezy
artystyczne, w y s t ę p y zespołów regio­
nalnych (m.in. „ H a l n y " i „ O p o c z n o " ) ,
widowisko „ B a r b a k a n " w wykonaniu
zespołu „ S z m e l c p a k i " i zawodowych
a k t o r ó w , „ W e s e l e K r a k o w s k i e " za­
demonstrowane j u ż po raz 9 przez
Spółdzielnię P L i A i m . W y s p i a ń s k i e g o
w Krakowie oraz Zespół Pieśni i T a ń c a
„ K r a k o w i a c y " . Orszak weselny na
wozach, poprzedzany b a n d e r i ą k o n n ą
mieszkańców
Luboczyc,
wyruszył
z Bronowickiej
„ R y d l ó w k i " , prze­
jechał przez ulice K r a k o w a , objechał
Rynek, po czym przy d u ż y m zain­
teresowaniu publiczności p o k a z a ł frag­
m e n t y tradycyjnego o b r z ę d u wesel­
nego. K i l k a k r o t n i e o d b y ł y się pokazy
m o d y p n . „ M o t y w y ludowe w odzieży
w s p ó ł c z e s n e j " przygotowane przez
cepeliowskie Spółdzielnie R ę k o d z i e ł a
Artystycznego w Warszawie: „ S z t u k a
i M o d a " oraz „ M o d a D a m s k a " .

Zorganizowano ponadto k a r c z m ę bes­
k i d z k ą , cztery wieczory literatury
ludowej, pokaz filmów folklorystycz­
nych, kabaretu „ R z e p " , koncerty
kapel i orkiestr, w y s t ę p y beskidzkich
i n s t r u m e n t a l i s t ó w i gawędziarzy ludo­
w y c h (w dniu Beskidu Żywieckiego
i Śląskiego).
Z okazji T a r g ó w otwarto 11
wystaw. Niestety spiętrzenie ich
w czasie, efektowne w zamierzeniu,
uniemożliwiło publiczności spokojne
obejrzenie interesujących ekspozycji,
spowodowało, że wiele z nich znalazło
się w lokalach absolutnie nie n a d a j ą ­
cych się na tego rodzaju imprezy,
a pośpiech i t r u d n o ś c i organizacyjne
obniżyły wartość niektórych pokazów
(zwłaszcza wystawy plakatu folklory­
stycznego).
Bardzo interesujące okazały s i ę :
zorganizowana przez I n s t y t u t Wzor­
nictwa Przemysłowego i „ P o l s k i L e n "
wystawa „ I n s p i r a c j e ludowe w prze­
m y ś l e lniarskim", wystawa fajansu
włocławskiego
przygotowana przez

121

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10651" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10629">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/87008a44fc389fc251d196f893ba0770.pdf</src>
        <authentication>b856d79933a23ea17a8ed428ad455a2a</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126900">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4459</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126901">
                <text>1975</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126902">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4148</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126903">
                <text>Recenzje / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1975 t.29 z.1-2</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126904">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1975 t.29 z.1-2 ; s.119-121</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126905">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126906">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126907">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126908">
                <text>¡

R

E

С

E

N

Z

J

E

EWA F R Y Ś - P I E T R A S Z K O W A , Ośrodek garncarski w Ł ą ż k u Ordynackim na t l e ceramiki malowanej w Polsce. Polska
Akademia N a u k , I n s t y t u t Sztuki. Warszawa 1973, ss. 287, ryc. w tekście 160.

Z prawdziwym zainteresowaniem sięgam do prac,
które poświęcone s ą konkretnemu zagadnieniu, analizowanemu możliwie wszechstronnie w wielorakich powiązaniaeh—gospodarczych i społecznych — z określoną spolecznością l o k a l n ą . Prace takie p o w s t a j ą w w y n i k u szeroko
zakrojonych b a d a ń , k t ó r y c h celem jest odtworzenie procesu
historycznego kształtującego d a w n ą , lecz t a k ż e współczesną,
rzeczywistość k u l t u r o w ą , d o s t ę p n ą obserwacji badacza.
Zebrane t ą d r o g ą wiadomości s t a j ą się w sprzyjających
warunkach p u n k t e m wyjścia do dalszych r o z w a ż a ń i osiąg; nieć, u p r a w n i a j ą c y c h do gruntownie udokumentowanych
wniosków k o ń c o w y c h , częstokroć z n a w i ą z a n i e m do szer­
szych uogólnień. Ten t r y b p o s t ę p o w a n i a badawczego w y 1 maga nie t y l k o dużej wiedzy z określonego zakresu i bo] gatych doświadczoń terenowych, nie t y l k o ż m u d n e j i w y I trwałej pracy, lecz t a k ż e dobrze zorganizowanego warsztatu
i badawczo -naukowego.
i
I
•
I
I
i
i
I
I

I
I
I
]

I

i
i
I
I
I
I
I

I
I
I
I
i

Nie ulega wątpliwości, że dr Ewa F r y ś - P i e t r a s z k o w a ,
Autorka omawianej pracy, m o g ł a s p r o s t a ć w całej pełni
tym rozległym wymaganiom, dzięki czemu zdołała zrealizować z powodzeniem swe (jakże ambitne!) zamierzenia
badawcze.
Na wstępie pewne wątpliwości n a t u r y formalnej. Skrom­
ny t y t u ł jest w p e w n y m stopniu m y l ą c y — nie odtwarza
w całej rozciągłości zakresu pracy, sugeruje raczej w y ­
eksponowanie na pierwszym planie p o w i ą z a ń genetycznych
produkcji garncarskiej w Ł ą ż k u Ordynackim i późniejszych
wpływów oraz źródeł inspiracji artystycznej (zwłaszcza
dekoracji malarskiej). Istotnie, A u t o r k a r o z w a ż a n i a m i
i wnioskami na ten temat (rozdz. "VIII) zamyka s w ą p r a c ę ,
podsumowując n a s t ę p n i e całość w Zakończeniu. W b r e w t y m
sugestiom m o ż n a jednak p r z y p u s z c z a ć , że powyższa inter pretacja t y t u ł u nie jest zgodna z intencjami A u t o r k i i zapewne z nadmiornej s k r u p u l a t n o ś c i został przez n i ą wprowadzony t y t u ł dwuczłonowy, choć w zasadzie pierwszy
człon (ośrodek garncarski w Ł ą ż k u Ordynackim) b y ł b y
wystarczający i o d p o w i a d a ł b y w całej pełni bogatej treści
tej pięknej pracy. Wydaje się t e ż , że A u t o r k a s t a r a ł a się
uniknąć z b y t ogólnikowego t y t u ł u przez wyeksponowanie
problemu ceramiki malowanej w Polsce, b y t ą drogą zaakcentować w swych rozważaniach historyczny p u n k t
widzenia, konsekwentnie stosowany w t o k u w y w o d ó w
z uwzględnieniem historyczno-społecznych u w a r u n k o w a ń ,
które z a w a ż y ł y na zmiennych losach garncarstwa łążeckiego.
Historyczno nastawienie badawcze towarzyszy Autorce
stałe — od p o c z ą t k u do k o ń c a pracy. Z inspiracji historycznej
sięga więc do źródeł archiwalnych (do A k t Ordynacji Za­
mojskiej, do K s i ą g metrykalnych parafii J a n ó w , Medynia,
Modliborzyce, Leżajsk, do ksiąg meldunkowych), a t a k ż e
do danych statystycznych z r ó ż n y c h dziedzin i do materia­
łów lokalnych ilustrujących działalność SPLiA „Zjedno­
czenie" z l a t 1951—1961. Archiwalia są uzupełniane skrzęt­
nie zebraną l i t e r a t u r ą h i s t o r y c z n ą , t j . opracowaniami,
które s t a n o w i ą n a w i ą z a n i e do omawianej p r o b l e m a t y k i ,

g d y ż zawierają z tego zakresu różne cenne informacje
zaczerpnięte z m a t e r i a ł ó w źródłowych.
Część I (Zarys historii wsi Ł ą ż e k Ordynacki) jest przy­
k ł a d e m należytego wykorzystania m a t e r i a ł u historycznego,
lecz t a k ż e w innych rozdziałach odnajdujemy wiele wska­
zówek tego rodzaju, k t ó r e umożliwiają czytelnikowi odtwo­
rzenie procesów zmian produkcji garncarskiej, jej wzrostu
i z a h a m o w a ń w r ó ż n y c h okresach (por. część I I ) . Na dobro
A u t o r k i stwierdzić należy, że Jej „ Z a r y s historii wsi Łążek
Ordynacki" stanowi zarazem dobrze p r z e m y ś l a n ą , możliwie
wszechstronnie ujętą, c h a r a k t e r y s t y k ę wsi z uwzględnieniem
s t o s u n k ó w gospodarczo-społecznych, a więc m . i n . struktura
rolna (Tabela 1), plan wsi z podaniem u ż y t k o w a n i a ziemi,
n a s t ę p n i e jakość gleb i systemy oraz rodzaje upraw, gospo­
darka hodowlana, zajęcia dodatkowe, emigracja i „cho­
dzenie na bandos", tradycje współżycia społecznego (po­
moc wzajemna i życie towarzyskie), oświata. Jest t o omówie­
nie w zwięzłym zarysie podstaw b y t o w y c h mieszkańców wsi •
w przeszłości i współcześnie z zaznaczeniem obecnej moder­
nizacji, np. w budownictwie.
Z powyższych r o z w a ż a ń jasno wynika, że Autorka
operuje m a t e r i a ł e m dwojakiego r z ę d u : obok materiałów
archiwalnych i p o c h o d z ą c y c h ze źródłowych opracowań
historycznych (o czym wyżej b y ł a mowa), A u t o r k a posługuje
się t a k ż e m a t e r i a ł a m i innego rzędu, s t a n o w i ą c y m i plon Jej
p o s z u k i w a ń terenowych, czyli m a t e r i a ł a m i zgromadzonymi
w w y n i k u Jej bezpośrednich obserwacji oraz m a t e r i a ł a m i
z a c z e r p n i ę t y m i z relacji informatorów. Te właśnie m a t e r i a ł y
są p o d s t a w o w ą b a z ą źródłową omawianej pracy i z tego
t y t u ł u zasługiwałyby na obszerne omówienie. Z koniecz­
ności jednak ograniczam się do najbardziej ogólnych i n ­
formacji.
Ośrodek garncarski łążecki zdaniem A u t o r k i i innych
a u t o r ó w , do k t ó r y c h się odwołuje, jest uznany za jeden
z najbardziej interesujących w Polsce, „jego w y r o b y —
j a k stwierdza A u t o r k a — wyróżniają się wśród innych
malowanych n a c z y ń glinianych w y j ą t k o w y m i walorami
a r t y s t y c z n y m i " (s. 7). Zadecydowało to o podjęciu b a d a ń
w t y m ośrodku i w p o w i ą z a n y c h z n i m genetycznie ośrod­
kach rzeszowskich i lubelskich. Badania zostały podjęte
w 1955 r. i b y ł y prowadzone dorywczo w latach 1957—58,
początkowo z m y ś l ą o popularnym opracowaniu, a następnie
(w m i a r ę pogłębiania b a d a ń w latach 1961—63) stały się
p o d s t a w ą pracy doktorskiej, obronionej w 1967 r. w ka­
tedrze Etnografii i Etnologii Uniwersytetu M a r i i Curie•Skłodowskiej w Lublinie (Promotor: prof, dr Roman Reinfuss). Monografia ta obejmowała wówczas swym zakresem
stan rzeczy do roku 1963. Przed oddaniem pracy do d r u k u
zostały wprowadzone pewne uzupełnienia na podstawie
penetracji terenowej z r. 1972, uwzględniające „przeobra­
żenia w zakresie s t r u k t u r y produkcji, liczby pracowni,
a t a k ż e w a r u n k ó w materialnych garncarzy" (s. 9). W ten
sposób został uchwycony proces przemian, jakie n a r a s t a ł y
w ciągu lat ok. siedemnastu.
119

�Materiał z b a d a ń terenowych jest nie t y l k o bogaty
i rozległy, lecz posiada ponadto nieprzeciętne walory,
dzięki postawie badawczej A u t o r k i , k t ó r a posiadała dobrze
przemyślaną koncepcję pracy i konsekwentnie j ą realizowała
w poszukiwaniach terenowych z n i e z r ó w n a n y m poczuciem
odpowiedzialności, wnikliwie i rzetelnie. Ta postawa zade­
cydowała o ciężarze gatunkowym całej pracy, w k t ó r e j
wszystkie wnioski stanowiące podsumowanie poszczególnych
części, jako t e ż ostateczne konkluzje o charakterze uogól­
niającym są gruntownie zweryfikowane i znajdują pokrycie
we wzorowo przedstawionej dokumentacji.
B y t y m mocniej podkreślić bogactwo i w a r t o ś ć źródeł
etnograficznych wykorzystanych w pracy, należy zazna­
czyć, że Autorka uwzględniła t e ż zasoby archiwalne Pra­
cowni Dokumentacji Polskiej Sztuki Ludowej I n s t y t u t u
Sztuki P A N i to nie t y l k o z Ł ą ż k a , lecz i z innych ośrodków
w kraju. Ponadto sięgnęła również do zbiorów muzealnych
(szczególnie z Muzeów Etnograficznych w Krakowie i w War­
szawie, z Muzeum Okręgowego w Lublinie i in.), odwołując
się do nich w swej pracy. W k o ń c o w y m efekcie d o k u m e n t a c j ą
fotograficzną i r y s u n k o w ą objęto ponad 500 w y r o b ó w
z Łążka, p o c h o d z ą c y c h z r ó ż n y c h okresów. W uzupełnieniu
t y c h informacji wspomnieć wypada o szerokim wykorzysta­
niu literatury etnograficznej z omawianej dziedziny.
Ten i m p o n u j ą c y m a t e r i a ł etnograficzny stał się pun­
k t e m wyjścia i p o d s t a w ą opracowania wszystkich kolejno
zagadnień uwzględnionych w pracy: wymienionego wyżej
zarysu historii wsi Ł ą ż e k Ordynacki oraz dziejów garn­
carstwa w Ł ą ż k u , a n a s t ę p n i e organizacji pracy i n a u k i
zawodu (cz. I I I ) , techniki produkcji (cz. I V ) , w y r o b ó w
i ich dekoracji (cz. V ) , organizacji i zasięgu z b y t u w y r o b ó w
(cz. V I ) , sytuacji gospodarczej i społecznej garncarzy
(cz. V I I ) , wreszcie zagadnienia genezy i w p ł y w ó w (cz. V I I I ) .
Wszystkie te zagadnienia b y ł y w m i a r ę możności kon­
frontowane z m a t e r i a ł e m historycznym. Ponadto historycz­
ny p u n k t widzenia (na co j u ż zwracaliśmy uwagę) kon­
sekwentnie t o w a r z y s z y ł wszelkim sformułowaniom i inter­
pretacjom w stosunku do opracowywanych t e m a t ó w
z zastosowaniem wobec nich przekroju czasowego. Histo­
ryczne tendencje zarysowują się najprzejrzyściej p r z y
omawianiu zagadnienia genezy i w p ł y w ó w . A u t o r k a daje
w t y m względzie przekrój czasowy m o ż e z b y t daleko sięga­
j ą c y w głąb dziejów. I n t e r e s u j ą c o jest przedstawione po­
chodzenie m o t y w ó w zdobniczych w garncarstwie Ł ą ż e c k i m ,
zaczerpniętych z innych dziedzin sztuki: haftu i pisan karstwa, a w późniejszym okresie ze s k r z y ń na odzież.
„Można więc przypuszczać — m ó w i A u t o r k a — że dawne
łążeckie pisanki z tego zasobu czerpały m o t y w y do zdo­
bienia ceramiki" (s. 249, por. t e ż o pisarkach s. 187—188).
Przytoczenie t y c h p r z y k ł a d ó w jest w y m o w n y m ś w i a d e c t w e m
stosowania wręcz drobiazgowych analiz w związku z oma­
wianiem r ó ż n y c h zależności i o d d z i a ł y w a ń zlokalizowanych
czasowo i przestrzennie.
D a j ą c ocenę nastawienia badawczego A u t o r k i , n a l e ż y
z uznaniem podkreślić zastosowanie przez N i ą socjologicz­
nego p u n k t u widzenia w stosunku do n i e k t ó r y c h z a g a d n i e ń

(niezależnie od interpretacji historycznych t y c h ż e zagad­
nień). To stanowisko przewija się niemal w całej pracy
(z wyłączeniem m o ż e t y l k o części I V , V I , V I I I ) . W całej
rozciągłości natomiast wkracza do zagadnień, k t ó r e są
najściślej z w i ą z a n e ze społecznym uwarunkowaniem orga­
nizacji pracy i n a u k i zawodu, t a k ż e organizacji i zasięgu
z b y t u w y r o b ó w , a wreszcie sytuacji gospodarczej i spo­
łecznej garncarzy. P a s j o n u j ą c e s ą na p r z y k ł a d relacje
0 d o m o k r ą ż c a c h , o handlu o b w o ź n y m lub o b n o ś n y m (s. 197
1 п.), o wymianie zbywanych g a r n k ó w na zboże, kaszę,
fasolę (s. 200). P o j e m n o ś ć garnka miała b y ć m i a r ą otrzy­
manego w zamian ziarna. Zasięg handlowy ceramiki łążeckiej
ilustrują 3 m a p y : s. 193 (Penetracja zawodowych kupców),
s. 201 (Obnośna sprzedaż n a c z y ń i sprzedaż bezpośrednia)
i s. 204 (Obwoźna sprzedaż wymienna). Szczególnie cenne
są w i a d o m o ś c i o migracjach garncarzy łążeckich zarówno
t y c h , k t ó r z y opuszczają t ę wieś, j a k i o nowych przybyszach
(ss. 27—30, 210—211, 254). A u t o r k a w pełni docenia zna­
czenie tego rodzaju zjawiska p r z y omawianiu wszelkiego
rodzaju w p ł y w ó w i p o w i ą z a ń . Pozycja garncarzy, zmienna
w czasie pod w p ł y w e m r ó ż n y c h bodźców ekonomicznych
i sytuacji organizacyjnych, stosunek wsi do zawodu garn­
carza, j a k również opinie garncarzy o w ł a s n y m zawodzie
są przedstawiono z d u ż ą wnikliwością (s. 209 i п.). Ujęcie
t y c h t e m a t ó w świadczy o umiejętności A u t o r k i nawiązy­
wania k o n t a k t ó w z informatorami na zasadzie obopólnego
porozumienia i zaufania. Świadczy t e ż o Jej dociekliwości
i skrupulatnym, niemal drobiazgowym rejestrowaniu faktów,
zjawisk, sytuacji, postaw społecznych, opinii.
N a zakończenie swych w y w o d ó w p r a g n ę zwrócić
u w a g ę na dodatkowe informacje, jakie wprowadza Autorka:
na bibliografię starannie zestawioną, na wykaz ważniejszych
i n f o r m a t o r ó w i wykaz garncarzy w Ł ą ż k u Ordynackim
w X I X i X X w., wreszcie na słownik garncarski. Są to
p o ż y t e c z n e uzupełnienia, k t ó r e m o g ą b y ć pomocne przy
dalszym podejmowaniu problematyki ceramiki łążeckiej.
Godny uwagi jest t a k ż e bogaty i starannie dobrany ma­
teriał ilustracyjny.
W ramach niniejszej recenzji szczegółowsze omówienie
poruszonych w pracy z a g a d n i e ń , t y m bardziej wniosków,
nie b y ł o b y możliwe.
Zasygnalizowanie w recenzji t y l k o p r z y k ł a d o w o nie­
k t ó r y c h t e m a t ó w zawartych w omawianej pracy pozwoliło
choć w części na wyeksponowanie jej p o w a ż n e j wartości
naukowej. Zakres tematyczny pracy jest niesłychanie
rozległy, podany w sposób zwięzły i rzeczowy, t o k wywodu
przejrzysty i poprawny w najpełniejszym tego słowa zna­
czeniu. Praca jest wzorem monografii problemowej godnym
n a ś l a d o w a n i a ze względu na wszechstronne i wielopłasz­
czyznowe ujmowanie z a g a d n i e ń . O ile m i wiadomo, jest to
pierwsza praca tego rodzaju w polskiej literaturze etno­
graficznej, poświęcona garncarstwu jednego ośrodka na
szerokim t l e p o r ó w n a w c z y m . T y m więcej zasługuje na
uznanie.
Kazimiera

Zawistowiez-Adamska

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10650" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10628">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/2a0c6219ad6ff2989b68e5599f6da8e4.pdf</src>
        <authentication>5d8fca48501b6ee45ac2fae3e7915edd</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="3">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25235">
                  <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126887">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:6513</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126888">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126889">
                <text>2014</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126890">
                <text>antropologia współczesności</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126891">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:6085</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126892">
                <text>Phanom Houses and Voyages to Nowhere / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2014 Special Issue</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126893">
                <text>Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2014 Special Issue s.151-155</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126894">
                <text>Szerszeń, Tomasz</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126895">
                <text>ang</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126896">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126897">
                <text>czas.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126898">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126899">
                <text>Genex
6 November 2010. Entering Belgrade from the west
along a highway linking the capital of Serbia with the
airport, Budapest, and the whole of Europe, we come
across the so- called West Gate or, more precisely, two
huge concrete towers topped with a revolving connector.
This is Genex —the highest pinnacle of the Banat Plain. I,
however, entered Belgrade in another way: by leaving the
highway I took a bus crawling and weaving its way amidst
the rural houses of the suburbs, which unnoticeably - and
in a totally natural manner - blended with the housing es­
tates of New Belgrade. Between the houses and the blocks
flickered the gloomy towers - terrifying and fascinating at
the same time. This is Genex, I thought. I already knew
that I would do anything to get inside, climb to the top,
reach the abandoned, closed café on the 31st storey of the
rotating roof... *
This could be a fragment from a blog or a book
by a globetrotter searching for extreme impressions,
traversing former communist countries while seeking
unusual adventures, the sort that come from contact
with architecture - the often breath-taking ruins of
truly futuristic and, literally, unique buildings from the
1960s-1980s, to be encountered from Vladivostok to
Trieste. Brutalist constructions made a strong imprint
upon the surrounding, and today their former purpose
has become unclear. Often uncompleted due to a lack
of funds, unfavourable political decisions or, finally,
the fall of the Eastern bloc, in the last two decades
they turned into ruins and, at times, succumbed to to­
tal degradation.
Why am I writing about this? The reason lies in the
growing although still niche interest in the topic and
in the emergence of a new, specific form of travelling,
whose target is “collecting” images of strange architec­
ture, just as landscapes were collected in the past. A c­
tually, the heart of the matter involves experiencing
architecture as a form of repression and the uncanny
(Unheimlichkeit). This situation is sufficiently interest­
ing to draw the attention of an anthropologist. N atu­
rally, specific “love for ruins” is not new; it is rather a
successive embodiment of a phenomenon known at
least from the French Revolution, when abandoned
architecture became an allegory of the irreversible
processes of History and in time a symbolic reverse of
progress and modernity. This time, however, the ac­
cents have been arranged differently. Another inter­
esting phenomenon is the permeation of the theme
into the world of contemporary art. Although recently
published albums: by the Slovenian photographer Ro­
man Bezjak: Socialist Modernism — Archeology of an
Era and the photographer Frederick Charbin: Cos­
mic Communist Constructions Photographed (the latter
presents almost a hundred curious ultra-modernist al­
though actually totally postmodernist buildings in the
former USSR), causing the reader to smile and even
151

TOMASZ SZERSZEŃ

Phantom Houses and
Voyages to Nowhere

more often to experience goose bumps of horror, can
be considered more as treats for lovers of architecture
it is difficult to ignore the fact that the topic in ques­
tion was considered by Cyprien Gaillard, winner of
last year’s prestigious Marcel Duchamp Prize. In his
neo-Romantic videos and photograph series strange
communist-era buildings appear rather as allegories of
the decline of the very idea of modernism, images of
living ruins, and, finally, a perverse praise of vandal­
ism, treated like archaeological remnants of some sort
of ancient civilisation.
In the Polish context, this theme - perhaps not
brutalism as such but socialist modernist architecture
in general as well as its fall - has been broached by
the photographer Nicolas Grospierre and in a slightly
different manner by the reporter Filip Springer. There
exists a whole tangle of issues on which light should
be cast in order to explain the reasons for this interest.
Put aside curiosity about the widely comprehended
heritage of Le Corbusier, the architectural legacy of
the communist era and the failure of the modernisa­
tion project. Relegate to the margin the otherwise im­
portant connections between architecture and utopia.
Instead, concentrate on a concrete example: it is time
to take a look at Genex.

*
The skyscraper, built in 1977-1980 by the architect
Mihajlo Mitrovic next to a highway leading towards
an airport and the border with Hungary, is located in
a district known as Novi Beograd (New Belgrade), i.e.
a sprawling housing estate for 250 000 residents on
former farmland surrounding the city on the opposite
bank of the Sava. It is worth mentioning that New
Belgrade is closely connected with Josip Broz Tito:
construction work began in 1947 (i.e. immediately af­
ter the marshal seized power) and was envisaged as
a symbol of new socialist architecture and an equally
new and better socialist future. Today, it is an unusual
site and, at the same time, typical for the peripher­
ies of cities across Eastern Europe and the Balkans

�Tomasz S z erszen • PHANTO M H O U S E S A N D VOYAGES TO N OWHERE

- m o de r n a a d often inreresting a rcUitecture bouders
wisp ur^cor^srciie;nrK^fus^ c^unrpsE^nm e^mcor^m bpiid'
ing s .lt U eko wnrth rv t ^llicgei^i^t thesk yecroper o rs
comg leted m eCSdn-p^^ yeat o i: T ieo^^ doe^t^lp .k ^ eepu
tio n fu r shc C^o p ex cepc^i^t:ce^ns(^U:ium waSe rh^r^fterc,
a srmbolic paoguro ,e emnptom oCall tXe fundamendal
cnntO£^g^io k )o^ - r ^^isk:£^S-ctt^nkspinn eoor^on^i^Cr iO £it
cxm ^o^smxl cho sued fid ta oeY sgosravitc
The skytcraper wri U rütin t^ o iN li: o fb m tsiiistert
cb^^^i^iutec^utc ^f ^^w « mcrcts , i.r . otasoeUil^ e i^t^gfi^e^sS
strcoyly with e^i^s^uir^sron d serabxlio nuCgncs b u t riso
with rab^it^r^inuspgion xnO ter mert Sdufiur the r went
ti^oth ceutury concrète was used for monuments, ind u d in g fhosc orrh e H olboghrt1) •T h o xrohi^sroti^i^u oS
Geaeo consitrs ge dwo rail c(^r^aceieoc^Apers - (^r^e cntis
dontiels^ndeC^^e^Utess^s^ct for e ffices,r(^mismeeleod ^s;
verySo pu itb a r e t^olbsng rcstautant, we ic e wai ncver
aate ally ooened . The office tewec h r s b ue n cloteg and
totgUy empry eot o long r ime, whüe th asaco nd towec
w a su ued only puraly (wdich mekes a ldud glly ghill'
m g imoressic lc ,iinr g a bgkdkued flar ta djoin m h gbitaU
onc t i .Reunntlheth e a nohorieiet of Bulgrade mede i nis
ttal ded sione abe a t ]cgllina tha buiedmo hown, and ie
ie dfobably ento a ouustiok o f timt wben i t will ven'
ieR T h is u hdntomdikr trn ititp ai adoxiekl con sidecink
thc r sh e g uilclmgi n questiok is t imultgnaopsloaslod '
152

eted wi^obir c e mbit e e mnre 0^ 6^ cealistic visk&gt;nt oC
i t s eevitelirreeon and trgnseormbticx Ys-C. o fc re cting
et k s o^giOre most a d d ntive 11 ^ 1 x 1111 ie Belgcacxsur
reOaligmnk toiew hxlt egtfieg forbn insematienul cors
ferea ce cec trei .
From rh e v ery o n ir t G e n e x s ticr e d execema emt '
eiOT^s: crme r c rcaivep ie as a spm b o lpf mobernics
mlsüe cOcer sg ongemnrU st at bruSat mteenentig u meo
di e t andscupe andurdau oito ir - k alio ^ te^s^uœc^C^c^i^i
roo de e to tts clgussrkphobic coecnod mreginc:nbergw
stairwas n ahn tm y rpatrmentd Up des thie gay d c n ex
dividet th eo p im oni n k S oni u oh tUa S er b r b u t a lso
tourdra and gbcorts on a r gbiteururefrk m a ^ rnec the
x ouiP.This approeun is i^otcraredwgll by ied eralo gid '
ioni eapreiten d n Pitcp ilioh Carr gbou t a rghita coures
One oUthu motricuej/hlog ghUíCjngs se tOe ldoUà &gt;idupl fer
œmmittme sdieire^mxirut acgiexgiic; brucgScst CxUnrn
inthr svocld; o c o noïd^b^c arcOitpntuoa lm ostsrpier e j ^t^c
mute kisguellnd skcrceehen m ipe ic trlb, idst l ooOing a t is
hures; tOitruildinr is a ioke■: ondoubtedly Oic mesi ieeereeis
mg œmmunif s buMmg idehr -coeld ;she unliest thingintho
Bxlidrti;ietly tps /cadncOhd; sohbpdess lhai ititfeel; ttlis
building ic genuin eaadn uiquele Surbian l ., „
A c h a cautertstia faaturegeopmions ae r a i G enex d
theif eutraordintoypolarisation and mtxt ur e of imeget,
TTgetb e e tticu c^r s pi^i^ti oe the Oomain ef t h a meadings

�Toma szSzerszen « PHANTOM HOUSES AN DVOYAGES T O N O W H ERE

of die symbol, know nfromphenomenologic a lstuSies
on i^elz^i^or ia nd cn^iitir^g iension entween Uomo re nd
^ 01013X0n , tremendum rt/a sd iWnr . A t thu i a m e iimo,
eer can consider th e tnimiralrn d i^fien architecture of
the Eardy gm^fy 0^uA fd^f;k ^, ( ^.I^. the cei^tcgjrf of thr
^^lei^i^s^aed i^cnok Oy A o^rb^c^na Vf y ^f i T d r Arohieertural
Vnconnbr'Errdyr in thr ii^odei^re k niwmelg, 1 a enlicg
wltA h^^nfed, uf^ueyE^f^ilEihltr iig o ih , orw itkin a paed
ndohke^lkticale o i^t^kx t:arhkr^f cpp^o sive arpUitecOuds
k .t^lieintt^i^ior isn^soses th e FrMie^i^^noxperirb c e r f tide
ihnaroo^lkO^ g . ^a con b ring homind in abkieclearknd
Oiiturbin gm an per tAa0tkhieb it famida r anO, gt dfe
tarae tiAWltedo^ y fepretiad,u n d w Uich contraty to
eur wishes tetutns i n the ntannrt of a p bontom io gpotOetagntegtt thc W oridW af IIeyperibncr, to s nrong
in t ki s her t oCEub ro r,n d dla igte r im agesoeaV rnth'
p i g matsaa■ es g e oh e et^O^r^t. T Oe h o ru o fo fth e lattes
COTr^rktec^ rrf thr cact, or .van olouii steeded, n heas
thekXdngi we r r committeb b y d eighboues oaten living
c exi Co raa y othb fm ciahstbophgbiaaXo cmall cthnlg
hhrttors..w A yo tn elmcrroretaoiyn ,rnile imehaXoiak ,
nowcd he dnsed o n the ai^seihatii^nc k irtke swretacuias
llAd b m ek s k oscraprf. t^e^mbh^ii^t!d :^i;t^rr^t^motn^ with
dt r utopis n e a oision o f a manderdui dow work l wirb
a n imace o f t e onaentration camo t i n i eertdin se nss
prrionifird th e comdXcatek dltitodc odlhg inb adslanes
of t his parl o f E nropg kewo^t i the commwdis t ei■a.

becomma “itiP w n chost” t an b e niscui l ek oufsielrdag
contbxi of crahitecture . fod axamnie, a s a rrmna v l of
101 no longer cwik inn clviXiatio5 0s a ati^MMs^^ obtenf, a n ^t^i^t^t^i ^lba^^l^Gm oi le as e oc a lar^Cri^i l ^eolp'
mi^n W
ir^n ly^, a sa ^ ^ a^c^^^ Ai^ii^t^alr^rtl^ni (^£^^daG b^. be this
eodfbxt ^lc is hoesc le t^o c^f^erxruAabk why one n e tdo
etseiebA s . , 0^^^ i^fll^e^o^td nt:^(^ter^^ ard^ki k riia^i^mg
w^iniim ^ e ^ li^i^i^ r^f art. a ^n in^feo^l^eidkOTl oa a blIn^c^'
ie if ^ubjedt^i^e l t o t^nl^r^eos^i^^d^i^n remains in the honXs
a i d ri;l^l^tist, h la ^lsa i ^ntho^^obdre redp ie ^tt . it i ^s
tAele0^br wiv) imdginl^ ite fi^e^c^tiOTi. l^ iOln^t bec o n d ip ^wn e ^e A is lnmcbtk( t0^af t h;^^a^i^0rk^i^i i i^oi^i^(^ei'k an d l^íl ^^rirtr^^n tkig^ilafO]^kI0le Sa el^i^t^fe^b fl^£^np a
ebCa-sx^a ic dle e bgndnned Sgfh-g0knl^vrklarr d b di^L^m,
eoa^n lo be toon down . 6
Cyprien G a illerdg n de&lt;f s o medlmg moeeto i^f^i^iOrd^ie^L^in g M'iwlid dgimld^í^i i : ^ r^;^rddov c^l n l 0^lda(^l: tl:^e
n^t^(^i^k:a^llA ih esp ectacglar. C^r^e e^f r^i^i 'a^c^rks sl^c^ii^s
td r r emarka0 le end nl a Siouo^b^d O^Ori^iin ^t:dr (i^rrb l^^:^'
cm o^a Or^otdirl bao'Pll^hekeoeb^olb^fn tr^ifeb ia i l i ^f:lb n df ^(:^ia^Abd. bi m^ceK^i^il^lrid^cn , ^ t p :^rc^i mapr^lne
eolt l^e^ir^g, teaminetes iti liCe with a itoiOiog fireworX —is
t^e^^^g^(et n pasaCoxi T hc moment wt^en n ^ gil gi^^i^c^y
c^^^^si1^er ext r ath he c ^i^h^(^^^(ss( l^|^s^croa ic^t^aem g k l
. ^0^x 1 d^^\iic^if^dde^í^ins foc the ^ldiet One d^^^isn^b^niif
m elln ^ory: iltis g i^nn^e^l^mo^l mnt^tm^l^nS, (^i• eaeh^f ,

tr
Gt nex chmr s y livo in aet anytime, toeaggdiffrrene
enntrpe( conlemopfarr ort. it ahpe a rtiy a panorawd
ic lak e gwrplng t h e “’videOiOpecc” Dirrnansa y Raiad
120071 h n sd r ayoo rimannoneX kten c h Aaeist Ce tir ts
Gaillben. e Ie^n^ition led Gaillard to consider modern
architecture, in particular the one originating from the
"periphery of modernism”, i.e. countries of the former
Sovie f bloc, thr Middie East, Woc th A merica wroCe
bfgradek iubdi•k t or l arne W esf European mewnooUsrs, wirbiri dte eocteg eoS th e inaoisg01e Oisinfegracien
inscrihed ints its nature. T bii odooess ii d i e reaikn
wd g t heybeaome io rns an thr moA rn t oedomplesign.
A rnex ir a modeirXke 6X3013101 o k r boXdikg itarleX
to age onk ouccumd to degfabatio n oaiy sev oba l oeari
cCeeeil: walA niihnd, and thr tevolving, modem caifaS
W
ic hop o f d ie lkysnrap e r n eAcr antually o p erateX. Ito
enoption ,simXgriy t^ofi^nic^i: tlrn ¡e^ nde^i^i^di‘gi:^]^^^]^i^s
aaglb”i Xats, anas graduolly 0 1 X^ 11 ^ an k forgwtten.
This pPenpmr ngo cwolkbe described S f a ^^e^A'a tenon
naadtrd ai d ie tu m o f d i e l gaOs bo thr A mcsicay a rli
tit R obera Omitheon, r aonOt, “deigrchitecturisaeion”,
ie . ds.e^(^ecr^ct:e^eiei^iin b :'^^ nrigiyaXnbirumcd ernindob^^. t e r o ienara ^ae d ,c ibn^i^rok cno certcm rense
eocluded from tko]^i^i^eo^t: nn d c nerceloed n s a aelig
oft h c past o r , on l^d e d oe^tmrr^, d^i^i^f^ i^b^ to an^a^^riah^g
tation of t eiria rii odahe guturo. Thilnaeedox bUsorbs
0 0 X13^’; nttentign( a bwilclinc l^r^^gog itr (^ 1 X01 and
153

Genex.Photo: TomaszSzerszen

�Tomasz Szerszeń • PHANTOM HOUSES AND VOYAGES TO NOWHERE

evoking a neologism created by yet another Ameri­
can artist, Gordon Matta-Clark, a ”non-ument” of the
building, existing only in a work of art as a spectacle
of disintegration.

*
Time to return to Genex. Is this skyscraper-phan­
tom a ”non-ument”? Or perhaps it is rather a monu­
ment that does not commemorate anything apart from
the process of its disintegration?
It is thanks to art that such sites as Genex begin
to exist anew even if this is a highly paradoxical ex­
istence. Apparently, on this case artists are interested
much more in the aspect of non-existence: the nega­
tive factor inscribed into the essence of these places,
their phantom quality. This process was noticed by
the anthropologist Roch Sulima, who analysing the
demise of the 10th-Anniversary Stadium /Market­
place Europa, drew attention: Artistic undertakings
rendering aesthetic the space and time of the agony of the
Stadium-bazaar define something that I shall describe as
"in-between" aesthetics. They build meanings out of ab­
sence and non-continuum (the aesthetics of the void). Just
as absent is Warsaw, a city of rubble, the finish lines of the
Peace Race bicycle race, communist regime harvest fes­
tivities together with the pathos of their collectivism and
apotheosis of social engineering. The vivid outlines of the
site of meetings with the Pope during his second pilgrim­
age are becoming hazy, the spatial structure and emotional
contents of Marketplace Europa are turning into a part of
nonentity. These multiplied absences and emptiness mutu­
ally define and reinforce each other and add significance
to meanings. 7
Can it be said that the concepts of emptiness, ab­
sence, and phantom qualities, in this part of the world
closely connected with a comprehension of architec­
ture and space, in some astonishing way bring these
reflections close to the historiosophic diagnoses pro­
posed by Jan Sowa in his recently published book: Fan­
tomowe ciało króla: peryferyjne zmagania z nowoczesną
formą 8 (in this context the subtitle: “peripheral strife
with modern form” is particularly significant)? This is
a question for further reflection.

II. Hotel Palenque
Thinking about Genex, the socialist modernist her­
itage and, more extensively, architecture in our part of
Europe, including the already non-existent 10th Anni­
versary Stadium, in Warsaw, I cannot resist a certain
especially evocative phantom. I have in mind a vision
of Hotel Palenque in the Yucatan, a place that became
famous (only virtually: has anyone ever actually seen
Hotel Palenque?) thanks to Robert Smithson.
This American artist, the creator of land-art whose premature tragic death in 1973 rendered him
truly immortal - studied connections between archi­
154

tecture and entropy. The topic appeared in his work
for the first time several years before his death, in a
photo-essay: A Tour of the Monuments of Passaic, 9 a
pseudo-tourist guide to his hometown, i.e. crumbling
industrial Passaic, full of collapsing, once very modern
industrial buildings (a landscape much too familiar in
our part of the world...). Smithson assumed the pose
of a tourist seeing the ruins of Rome and interpreting
decrepit industrial buildings as aesthetic objects as well
as, and this is particularly interesting, the remnants of
some old, long gone culture. A Tour of the Monuments
of Passaic contains an outline of an approach typical
for Smithson: the examination of architecture in the
perspective of time as a relic of the past or a material­
ised vision of the future, and not from the viewpoint
of the present.
The same motifs were developed two years later
in Hotel Palenque. Smithson came to Palenque in the
Yucatan, a locality up to then celebrated for its famous
Maya temple, and ... he discovered Hotel Palenque:
a curious uncompleted building/non-building, a ruin
that, however, still functioned as a hotel. In this man­
ner, the expedition to Yucatan appears to have been
a late modernistic caricature of an exotic voyage,
which, as Witkacy and Michel Leiris demonstrated so
vividly, always ends in disappointment and emptiness.
Another aspect of this caricature is an ironic probable
reference to Georges Bataille’s Extinct America (1928),
depicting the world of the Mayas and the Aztecs, non­
existent for centuries, as an incessant bloody festival.
Here, instead of such a festivity we are dealing with
entropic reality on the peripheries of an increasingly
global world. Smithson also stressed the motif of a
linguistic misunderstanding: when in 1517 the Span­
ish conquistadores landed in Yucatan they misheard
the words: macubah than (“we do not understand”)
spoken by the encountered Mayas and took it for the
name of the peninsula. In the eyes of the artist, Yu­
catan built on a misunderstanding is, due to a basic
premise, a non-place.
Smithson considered Hotel Palenque from the
viewpoint of inevitable entropy: an unstoppable proc­
ess of deformation that is the reason why thinking
about construction as something durable that which
will last for ages becomes archaic. For Smithson the
only constant is decline. The context of decomposi­
tion and disintegration produces a vision of architec­
ture that can be comprehended only as the absence of
any sort of human order. 10 Interestingly, in this con­
text he referred to a certain pessimistic motif deline­
ated by Claude Lévi-Strauss on the margin of Tristes
Tropiques: a vision of the anthropologist as an entropologist, i.e. a researcher dealing with disintegration
and cultural corrosion. In one of his interviews Smith­
son drew attention to its affiliation to his conceits of
"entropy” and “de-architecture”: Lévi-Strauss had a

�Tomasz Szerszeń • PHANTOM HOUSES AND VOYAGES TO NOWHERE

good insight, he suggested we change the study of anthro­
pology into “entropology”. It would be a study that devotes
itself to the process of disintegration in highly developed
structures. After all, wreckage is often more interesting
than structure. 11
Hotel Palenque is actually the opposite of a Ro­
mantic ruin - the building is not collapsing into a
ruin but "grows to become a ruin” and was a ruin
before it was even raised. As in dialectic visions by
Water Benjamin, the processes of construction and
disintegration mutually permeate each other, creat­
ing a state of an endless exchange between the new
and the old, construction and ruin, the past and the
future. In an auto-commentary (which assumed the
form of an ironic, para-scientific lecture given to a
full lecture hall at the University of Utah) Smithson
drew attention that the hotel was built in the same
spirit in which the Mayas erected their temples. Many
constantly changed the facades, with successive fa­
cades added on top of each other and overlapping.
The structure has all the convolution and terror, in a
sense that you would find in a typical Mayan temple.... 12
This witty observation can be, however, interpreted
quite seriously: in that case, the structure of Hotel
Palenque would be a relic of earlier forms, their ”life
after life”. 13 Smithson discussed in detail the succes­
sive elements of this extremely strange hybrid, such as
uncompleted stairs leading to nowhere: a motif as if
straight out of Piranesi’s Le Carceri d’Invenzione series.
He also accentuated the fact that the building is los­
ing its purpose - since the function becomes blurred
Smithson invented it: we are dealing with an example
of late Mayan architecture, an actuation of Piranesi’s
vision in the Mexican jungle, or else with “absolute
functionalistic” architecture... The American artist
found particularly tempting the possibility of consid­
ering the Hotel in an anti-anthropocentric perspec­
tive, i.e. as a special sort of escalation - natural sculp­
ture - caused by the impact of the forces of Nature.
This moment in reflections about architecture led
him subsequently to such realisations as Spiral Jetty
(1970).
In reference to a photograph showing the Hotel
door Smithson ended his commentary as follows:
There’s not really much you can say about it, I mean
it’s just a green door. We’ve all seen green doors at one
time in our lives. It gives out a sense of universality that
way, a sense of kind of global cohesion. The door prob­
ably opens up to nowhere and closes on nowhere so that
we leave the Hotel Palenque with this closed door and
return to the University of Utah. 14 Could it be that
Hotel Palenque - this genuine model-like Non-site
- was a passageway of sorts leading from nowhere
to nowhere, a global mirror in which it is possible
to see everything with the exception of the longed
for "monument”? This means that Yucatan, that
155

outcome of a linguistic misunderstanding, lies else­
where!

III. Hotel Playte
12
September 2009. Crete. A road leading from the
mountains to the sea: from the ancient ruins of Polyrinia to
the resort of Castello. On the side, concealed by trees, ol­
ive groves, and Mediterranean shrubs, stands Hotel Playif
(the absence of one of the letters of the neon, long out of
order, creates an opportunity for speculation: perhaps the
name was Playie or Playte...?). Merged with the land­
scape, partly overgrown by wild plants, and with cracked
windowpanes, it resembles more a relic of some long lost
civilisation than a site until recently inhabited by crowds of
tourists. Actually, the latter is uncertain —I do not know
whether the hotel went bankrupt or was never completed.
That is irrelevant. At any rate, I cannot cease thinking
about it as a sui generis land-art sculpture, sprouting out
of the mountain slope in the manner of a strangely shaped
rock ...

Endnotes
1 Cf. e.g. Adrien Forty, Beton i pamięć, transl. Katarzyna
Bojarska, “Konteksty” 2009, no.1-2.
2 Anthony Vidler, The Architectural Uncanny: Essays in the
Modern Unhomely, Cambridge, Mass. 1992.
3 Cf. Ivan Colović, Bałkany - terror kultury, transl.
Magdalena Petryńska, Wołowiec 2007.
4 I wrote more extensively about Gaillard in: Gaillard:
romantyczny wandal, ’’dwutygodnik.com” 2011, no. 67. I
also wrote twice on connections between architecture and
entropy: Cóż nam po ruinach modernizmu? Z Woli do Hotelu
Palenque - i z powrotem, ’ Konteksty” 2011, no. 2-3, and:
Miejsca, których nie było, ’ Kultura miasta” 2011, no. 2.
5 Kai Vöckler, The Disappearance of Architecture as an Artistic
Theme, exhibition catalogue: Die Moderne als Ruine. Eine
Archaologie der Gegenwart, Vienna 2009, pp. 151-152.
6 Cf. Joanna Warsza, Stadion X. Miejsce, którego nie było. O
projektach performatywnych w przestrzeni Stadionu
Dziesięciolecia, ”Konteksty” 2009, no. 1-2.
7 Roch Sulima, Stadion-bazar, ’ Konteksty” 2009, no. 1-2,
p. 145.
8 Jan Sowa, Fantomowe ciało króla: peryferyjne zmagania
z nowoczesną formą, Kraków 2012.
9 Robert Smithson, A Tour of the Monuments of Passaic,
New Jersey, “Artforum”, no. 4/1967, pp. 48-51.
10 Kai Vöckler, The Disappearance of Architecture as an
Artistic Theme, exhibition catalogue: Die Moderne als
Ruine. Eine Archaologie der Gegenwart, Vienna 2009, pp.
151-152.
11 Robert Smithson, ...The Earth, subject to cataclysms, is a
cruel master. Interview with Gregoire Müller, in: Robert
Smithson: The Collected Writings, University of California
Press, pp. 256-257.
12 Robert Smithson, Hotel Palenque, exhibition catalogue:
Die Moderne als Ruine. Eine Archaologie der Gegenwart,
Vienna 2009, p. 165.
13 In the meaning ascribed to this concept [Nachleben] by
the German historian of art Aby Warburg.
14 Smithson, Hotel Palenque... , p. 165.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10649" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10627">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/c6b4f4827a97f1d0a69a14066798915a.pdf</src>
        <authentication>48d1bd62f648c0b856b8de1bbf525ccf</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126876">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4458</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126877">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126878">
                <text>1975</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126879">
                <text>kolekcje etnograficzne</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126880">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4147</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126881">
                <text>O kolekcjach - w prasie / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1975 t.29 z.1-2</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126882">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1975 t.29 z.1-2 ; s.114-119</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126883">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126884">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126885">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126886">
                <text>O KOLEKCJACH—W PRASIE
Przeglądając wycinki prasowe, znaleźliśmy w nich sporo interesujących notatek o zbieraczach
sztuki ludowej i o różnorodnych przejawach hobby. Wybór, który tu przedstawiamy, chociaż dość
przypadkowy, pokazuje jednak skalę zjawiska i ciekawe sylwetki kolekcjonerów. Skróty w przedru­
kowywanych tekstach zaznaczono wielokropkami w nawiasach.

(MUZEUM RYSZARDA BROI)
W Polanicy zaobserwowałem nie znany m i dawniej
fenomen, j a k i m jest „ G n i a z d k o " — jedyne chyba, stale
dla publiczności otwarte, prywatne muzeum w Polsce.
Oczywiście wielcy muzealnicy, c i z Wawelu, z p o t ę ż n y c h
zamczysk, z kolekcji narodowych, p ę k a j ą zapewne ze śmie­
chu, gdy oglądają „ G n i a z d k o " i słyszą w związku z t y m
słowo muzeum, ale publiczność widocznie ceni sobie to
cudo, gdyż przepływa t a m t ę d y s t a ł y s t r u m i e ń zwiedza­
jących i na b ł o t n i s t y m , niezbyt dobrze u p o r z ą d k o w a n y m
placu, z a t r z y m u j ą się autokary z całej Polski, w y ł a d o w a n e
ciekawymi.
Ryszard Broją, fundator, czy j a k t o n a z w a ć inaczej,
założyciel, kustosz, mecenas „ G n i a z d k a " — z m a r ł zaledwie
dwa miesiące temu w p ó ź n y m bardzo wieku, gdzieś po
osiemdziesiątce. Życie m i a ł dziwne, t a k dziwne, że m ł o d y m
ludziom j u ż się ten życiorys w głowie nie mieści. Polski
patriota — niemieckim żołnierzem — j a k to mogło b y ć ? —
s p y t a ł mnie k t o ś z pokolenia w n u k ó w czy t e ż p r a w n u k ó w
Ryszarda B r o i . A t a k b y ł o .
Śląski górnik zmobilizowany do cesarskiej a r m i i dawnej
Rzeszy, walczył pod Verdun, b y ł t a m ranny — potem brał
udział w Powstaniach Śląskich, znowu wrócił do kopalni
i rychło, z powodu złego zdrowia, poszedł na r e n t ę . W ówczes­
n y m B a d A l t Heide lekarz powiedział m u , że jeśli chce
dalej żyć, musi j u ż zostać na stałe w Polanicy, g d y ż t y l k o
ten k l i m a t m o ż e go ocalić. N a b y ł przeto m a l u t k ą działeczkę i rozpoczął b u d o w ę domu. W t e d y wezwał go wójt
czy burmistrz Polanicy i zawiadomił, że nigdy nie otrzyma
zezwolenia na stałe zamieszkanie w uzdrowisku, g d y ż
jest p o w s t a ń c e m .
Czekał więc B r o j ą blisko dwadzieścia l a t na możność
stałego zamieszkania w zabawnym, j a k b y tyrolskim domku,
d o k ą d wprowadził się dopiero po roku 1945. Przywiózł
ze sobą dziwną kolekcję i jeszcze j ą potem w Polanicy
rozszerzył. Nie wiem, z czym t o p o r ó w n a ć . K t o zbierał
takie rzeczy jak B r o j ą ? Chyba t y l k o jedna Izabella Czarto­
ryska w P u ł a w a c h . Ona t e ż ściągała s k ą d mogła historyczne
rupiecie. K a w a ł k i starych m u r ó w , wojenne żelastwo, dawne
stroje s ł y n n y c h ludzi, sztandary. Księżna Izabella roz­
k o p y w a ł a t a k ż e groby i wyciągała z nich kości p o e t ó w
i uczonych. Potem doszły do tego obrazy i precjoza. Wszyst­
ko to m o ż n a teraz obejrzeć w muzeum Czartoryskich w K r a ­
kowie, w tej cudownej starej rupieciami, k t ó r ą nowocześni
muzealnicy ustawicznie modernizują pozbawiając zarazem
wdzięku — gdyż wedle nowych zasad gromadzenia d ó b r
kulturalnych, muzea nie m a j ą mieć w d z i ę k u t y l k o dobre
eksponaty i wartości pedagogiczno-wizualne.
Ryszard Broją zbierał na podobnych zasadach co
Czartoryska, ale nie b y ł księciem, lecz z w y k ł y m górnikiem
na rencie i nie miał pod r ę k ą h e t m a ń s k i c h delii, narodowych
s z t a n d a r ó w i rycerskich r y n s z t u n k ó w , nie mógł składać
kości do hebanowych s z k a t u ł e k wybijanych srebrem. Broją
zbierał to, co było w zasięgu możliwości śląskiego proleta­
riusza. Minerały, wypchane p t a k i i zwierzęta, k a r t k i pocz­
towe, gipsowe figurki, sprzęt górniczy, ordery, p r y m i t y w n e
obrazy ze scenami walk p o w s t a ń c z y c h , reprodukcje z gazet
czy też oryginalne numery starych pism. Zbierał p a m i ą t k i
oświęcimskie, prochy więźnia w gipsowym medalionie,
drewniaki, k a w a ł e k pasiaka. Zbierał muszle i krasnoludki —
koszmarne, jarmarczne niemieckie krasnale w czerwonych
czapeczkach.
Kolefel&amp;rPiPSzBidaBroi jest proletariacko jarmarczna,
114

odpustowa i dyrektor k a ż d e g o szanującego się muzeum
na c a ł y m świecie k a z a ł b y j ą natychmiast w p a k o w a ć do
kosza na śmieci. Tymczasem w „ G n i a z d k u " jest kilka­
naście t y s i ę c y e k s p o n a t ó w powywlekanych ze strychów
i starych szuflad i setki ludzi p r z y c h o d z ą to oglądać z wiel­
k i m zaciekawieniem. Sam b y ł e m t a m t r z y razy i jestem
g o t ó w p o w t a r z a ć te odwiedziny ilekroć znajdę się w Polanicy.
Znowu b ę d ę z p a s j ą c z y t a ł u m o r a l n i a j ą c e napisy szczodrze
rozwieszone po c a ł y m terenie, bo z a p o m n i a ł e m powiedzieć,
że kolekcja jest eksponowana w t y m m a l u t k i m ogródku
wokół w i l l i w r ó ż n y c h szałasach i gablotach. N a środku
jest nawet fontanna i w strumieniu wody utrzymuje się
piłka pingpongowa, z a ś sama fontanna jest chyba wyko­
nana ze starej lampy, albo z czegoś podobnego.
Kolekcja jest podzielona na d z i a ł y : osobno rzeczy
historyczne, osobno przyroda, a ż dwa szałasy ze sprzętem
górniczym, ach, nie wyliczę nigdy wszystkiego, bo t o byłoby
zapewne k i l k a stron maszynopisu. W s t ę p oczywiście bez­
p ł a t n y , wolne d a t k i na konserwację m o ż n a wrzucać do
puszki przy wejściu.
G d y b y nie t a dziwna mania zbierania starych rupieci —
Ryszard B r o j ą ż y ł b y j a k większość starych rencistów,
w spokoju, ale i w zapomnieniu. Nie m i a ł b y okazji wy­
wierania w p ł y w u na bieg w y d a r z e ń . Kolekcja eksponowana
w „ G n i a z d k u " d a ł a m u do ostatnich d n i możność działania,
a co więcej, w p ł y w a n i a na ludzi i wychowania ich w za­
mierzony sposób. B r o j ą zrobił t o wszystko, b y uczyć ludzi
szacunku dla historii, dla pracy, dla przyrody i cel swój
osiągnął — g d y ż przynajmniej miał słuchaczy — wielkie
gremium zwiedzających, z k t ó r y c h c z ą s t k a na pewno coś
z jego intencji zrozumiała. Zadziwiający człowiek. Szkoda,
że j u ż nigdy nie uśmiechnie się do swoich gości.
Aleksander Małachowski, Pamiętnik
1974 n r 33 (583) z 18 sierpnia. .

współczesny,

„Kultura"

„KACZENIEC" CZYLI KURPIOWSKIE MINI-MUZEUM
— W Ostrołęce nie ma muzeum chociaż 600-letnia
stolica K u r p i na nie zasługuje. Jest jednak coś na ksztait
skansenu, co p o w s t a ł o dzięki zainteresowaniom i pracy
zamieszkałego w Kaczynach — Wypychach (w granicach
administracyjnych Ostrołęki) H e n r y k a Ciszewskiego.
P o c h o d z ą c y z t y p o w o kurpiowskiej rodziny Ciszewski
zatrudniony jest jako pracownik fizyczny w Ostrołęckich
Z a k ł a d a c h Celulozowo-Papiemiczych. Jest przy t y m dzia­
łaczem t u r y s t y k i i przewodnikiem P T T K , występuje w ama­
t o r s k i m zespole pieśni i t a ń c a „ K u r p i e " j a k i istnieje przy
fabryce. Gra na trombicie i piszczałce (fujarce). Od dawna
zajmuje się zbieractwem p r z e d m i o t ó w regionalnych, zwią­
zanych z h i s t o r i ą Kurpiowszczyzny.
Ciszewski nie p a m i ę t a od kiedy datuje się jego hobby.
K o n t a k t ze zbieractwem m u s i a ł n a s t ą p i ć wtedy, gdy by!
dzieckiem. Wynajdywanie w a r t o ś c i o w y c h p a m i ą t o k odzie­
dziczył po dziadku Józefie i ojcu Adamie. Od nich też
o t r z y m a ł p e w n ą spuściznę, głównie w postaci dawnych
sprzętów domowych i narzędzi.
Swoje „ s k a r b y " przechowuje w szopie i zamykanych
regałach. W kolekcji numizmatycznej są monety carskie,
niemieckie i polskie — najstarsze z okresu I I I rozbioru
Polski, medaliony np. z 1921 r. za pomoc przy spisie ludności;
obok stara b r o ń .
Najciekawszy zbiór s t a n o w i ą n a r z ę d z i a pracy i przed­
m i o t y u ż y t k u kulturalnego: świderki kute ręcznie, tzw.

�mieszki do robienia ciasta, cieśliczka — p r z y r z ą d do wyrobu
koryt, bezmiar — wisząca waga, żelazko na drzewne węgle,
łabędź z gliny służący za s k a r b o n k ę , t r o m b i t a — oryginalny
instrument. W szopie z n a j d u j ą się też dryle — p r z y r z ą d
do wiercenia o t w o r ó w w drewnie z czasów, gdy Kurpiowie
nie znali jeszcze ś l u s a r s t w a .
[...] We wspomnianych regałach znalazło miejsce
kolejne hobby zbieracza — legendy o Kurpiowszczyźnie.
Dlaczego właśnie w r e g a ł a c h ? Otóż Ciszewski zajmuje się
korzenioplastyką i rzeźbi w drewnie. Wyszukuje gałęzie
i korzenie o fantastycznych k s z t a ł t a c h , przycina je, mo­
deluje. „ P a s u j ą " one później do jego legend, przechowy­
wanych przez pokolenia z dziada — pradziada. Ciszewski
bajduły ilustruje figurkami ludzi i zwierząt z drewna.
Oto historia o powstaniu Ostrołęki [...].
Książę Leszek Czarny, król Polski, przepędził J a d ź w i n gów z t e r e n ó w z a m i e s z k a ł y c h przez K u r p i ó w . Podczas
polowania w borach nad N a r w i ą obozował z d r u ż y n ą na
jednej z rzecznych wysp. Rycerz s t o j ą c y na warcie podczas
spoczynku w s p ó ł t o w a r z y s z y dostrzegł nagle zbliżającą się
niedźwiedzicę z m a ł y m n i e d ź w i a d k i e m . J e d n y m uderzeniem
miecza powalił j ą . W d o w ó d m ę s t w a i za ocalenie śpiących
otrzymał te ziemie we w ł a d a n i e . K s i ą ż ę n a d a ł m u t a k ż e
szlachectwo, a do herbu pozwolił włączyć wizerunek niedź­
wiedzia. Niedźwiedź w herbie miasta p r z e t r w a ł po dziś dzień,
jednakże później malowano go na tle orła białego, dla
upamiętnienia przyłączenia do K o r o n y Mazowsza i K u r p i .
Nazwa Ostrołęki pochodzi od cechy odważnego rycerza:
„ostra ręk " .
Kolejne r z e ź b y i n a s t ę p n e legendy t w o r z ą historię t y c h
ziem. Mówią o K r z y ż a k a c h potopionych w Orzycu, o po­
wstaniu wsi Wach, Myszyniec, o Bonie i złotej podkowie,
którą zgubił k o ń , gdy królowa przejeżdżała kurpiowskim
gościńcem do K r ó l e w c a . Z ustnego przekazu i przedstawia­
nych scen w y ł a n i a się walka klasowa K u r p i ó w i narodowo­
wyzwoleńcza — ze Szwedami i z wojskami carskimi. Przy­
pominają się obrazy żołnierza-tułacza, inwalidy i tego
który stał na warcie przy granicy.
Ogromna, wieloletnia praca H e n r y k a Ciszewskiego nie
poszła na marne. Jego prywatne muzeum, mieszczące się
niedaleko drogi z centrum Ostrołęki w kierunku dworca
kolejowego, a nazwane „ K a c z e n i e c " od żółtych k w i a t ó w
kwitnących wiosną w sąsiedztwie domu, zwiedziło już
wielu t u r y s t ó w . D l a nich t o właściciel założył księgę, w której
wpisują uwagi i w r a ż e n i a . W okresie lata część ekspozycji
obejmującą legendy zbieracz-amator u d o s t ę p n i a ludziom
odwiedzającym Błonia nad N a r w i ą (w sąsiedztwie kawia­
renki pod g o ł y m niebem).
Moją p a s j ą życiową jest — m ó w i — ż e b y zebrane
wiadomości nie poszły w niepamięć. Ustawione chronolo­
gicznie f i g u r k i d a j ą obraz tego czego nie uchwycił dotych­
czas żaden etnograf czy kronikarz.
Krzysztof
4/5 V I I I .

Sułek,

„Trybuna

Mazowiecka",

1973

nr

185

JAN SZNAJDER
— Symbole obecnego Konina to pierwsza w Polsce
odkrywkowa kopalnia węgla brunatnego, zespół elektrowni,
huta aluminium. Ten n o w y ośrodek p r z e m y s ł o w y w wo­
jewództwie p o z n a ń s k i m rozwinął się b ł y s k a w i c z n i e ; wessał
przy t y m niewielkie, spokojne dawniej miasto, a teraz
bezustannie rozszerza się na okoliczne wsie parcelami
budowlanymi. Podchodzi już niemal pod wieś Posokę,
gdzie mieszka i gospodaruje Jan Sznajder. Jest plastykiem
(amatorem — przyp. r e d . ) — a l e osiadłszy w Posoce roz­
smakował się w hodowli owiec, choć z p o c z ą t k u monotonny
rytm gospodarskich zajęć niezmiernie go n u ż y ł .
W obszernym, cichym domu jest miejsce na p r a c o w n i ę
malarską, na książki, na p r a c o w n i ę fotograficzną i na coś,

co przysporzyło m u znajomych i przyjaciół — choć zawsze
m i a ł ich wielu — na muzeum.
Zaczęło się t o dawno [...], gdy spotkał w jednej z wsi
kurpiowskich Konstantego K a m i ń s k i e g o •— rzeźbiarza może
nie nazbyt oryginalnego — ale niezapomnianego człowieka.
Nie sprzedawał on swoich prac, o b d a r o w y w a ł n i m i . To był
polski
Colas Breugnon — m ó w i o n i m •—• niewiarygodnie
prostolinijny,
pogodny, który traktował mnie jak
członka
rodziny. Zacząłem
szukać takich ludzi. Ludzi, nie przed­
miotów.
Jan Sznajder robi to w czasie corocznych swoich wypraw
w Polskę. Owocem ich są t r w a ł e przyjaźnie i bogata kolekcja
sztuki ludowej wsparta d o k u m e n t a c j ą fotograficzną i ko­
respondencją z t w ó r c a m i ludowymi.
Nie l u b i klasyfikować swych zbiorów. Mawia, że za­
r ó w n o plastyk, etnograf j a k i historyk sztuki, p a t r z ą c y
ze swojego p u n k t u widzenia — nie m a j ą racji. To, czego
szuka u a r t y s t ó w ludowych, nazywa „filozofią z m o r a ł e m " .
Prace t y c h ludzi u w a ż a przede wszystkim za t r a k t a t y
na tematy najprostsze i najtrudniejsze — radość, cierpienie,
praca, człowiek i śmierć.
Tworzenie jest dla, t y c h ludzi prawdziwym przeżyciem.
Wiem, bo widziałem — m ó w i . — Nie ma łam sięgania do
gotowych wzorów myślenia. Oczywiście — są to wzory kościel­
ne — korzysta się z nich jednak po to, aby powiedzieć coś
własnego. [...]
Ekspozycja zbiorów w z a m k n i ę t y m pomieszczeniu,
opowiada, to przykra konieczność, czyniąca z nich muzealne
eksponaty. Najchętniej wyniósłbym wszystkie prace do ogrodu,
w połe, do lasu — gdyby nie obawa, że się zniszczą.
[...].
W zbiorach Jana Sznajdra dominuje rzeźba i płasko­
rzeźba w drzewie. Jest też sporo malarstwa — na szkle,
na papierze, na blasze. Są narzędzia i przedmioty codzien­
nego u ż y t k u . [...]
Reprezentowani są w jego zbiorach Janas z D ę b n a ,
J ó z e f P i ł a t z Dębskiej W o l i , Jan Sęk z Płoszyć, Władysław
Chajoc z Kamienicy Górnej, A d a m Zegadło z K r z y ż k i
i i n n i . [...]
Ostatnio Jan Sznajder poszerzył swoje zbiory o sztukę
j a r m a r c z n ą i s z t u k ę dziecka. W nich t r o p i a u t e n t y c z n o ś ć
przeżycia i j a k b y — czeka na nieoczekiwane. [...]
Joanna Paszkiewicz-Sokołowska, Kolekcja
„ Z w i e r c i a d ł o " 1974 n r 26 (27 V I ) .

z

Posoki,

NIEZWYKŁE MUZEUM
— Wieś Bobrowniki należy do najstarszych w Zagłębiu
D ą b r o w s k i m . Zachował się w niej m . i n . zabytkowy kościółek
drewniany z 1669 roku, w n i m wiele dzieł sztuki. Od k i l k u
ł a t proboszczem w tej wsi jest ks. prof. W a c ł a w Chmielarski.
K s . Prof. W a c ł a w Chmielarski z lat szkolnych, a t a k ż e
z rodzinnej ziemi częstochowskiej wyniósł zamiłowanie
do folkloru i dzieł sztuki. J u ż w czasie studiów na Uniwer­
sytecie Jagiellońskim napisał r o z p r a w k ę na temat poli­
chromii kościoła Mariackiego w Krakowie.
Następnie
w czasie s t u d i ó w na K U L w Lublinie słuchał w y k ł a d ó w
na Wydziale H i s t o r i i Sztuki. Wreszcie zaczął tworzyć
własne zbiory.
Plebania otoczona licznymi drzewami w y g l ą d a uroczo,
ale dopiero jej w n ę t r z e wzbudza zdumienie. W ośmiu
pokojach zgromadził ks. Chmielarski liczne i cenne ekspo­
naty. Znajdują się t u krzyże, ikony, stare księgi, ceramika,
stare monety, eksponaty górnicze i gospodarstwa domowego,
zegary, militaria.
Samych k r z y ż y jest 130, a k a ż d y inny, wykonany
z innego m a t e r i a ł u , inaczej zdobiony, dzieła sztuki rzeźbiar­
skiej i odlewniczej. Oddzielny pokój m a j ą ikony.
115

�[,..] W działo ceramicznym jest sporo ciekawostek.
Są t u liczne k u b k i i kubeczki, kufle, kielichy, szklanki,
garnczki, k t ó r y c h już się nie spotyka. A w ś r ó d s p r z ę t u
górniczego narzędzia pracy, ubioru i t d . Zbiory gospodar­
stwa domowego, to różnego rodzaju moździerze, sztućce.
D u ż e wrażenie robi zbiór zegarów, największy
zbiorach w Jędrzejowie. Jest ich ponad 120. [...]

po

P i ę k n y dział to m i l i t a r i a : b r o ń biała i palna, m u n d u r y ,
czapki, chlebaki i ekwipunek wojskowy. N a n i e k t ó r y c h
widać ślad wojny, plamy k r w i żołnierskiej, przelanej za
Ojczyznę. K s . Chmielarski przywiózł osobiście ziemię z wielu
pól bitewnych, gdzie Polacy walczyli podczas I I wojny
światowej.
[...] K s . Chmielarski ma t a k ż e wiele unikalnych strojów
ludowych, dawne instrumenty muzyczno, kołowrotki. Za­
czął t a k ż e zbierać stare meble — a n t y k i oraz narzędzia
rolnicze.
K s . Chmielarski jest działaczem Towarzystwa Miłośni­
ków Zagłębia Dąbrowskiego, należy t a k ż e do z a r z ą d u jako
w y b i t n y znawca historii regionu.
Zachęcam wszystkich, k t ó r z y b ę d ą w Bobrownikach
do odwiedzenia niecodziennego muzeum i jego t w ó r c y .
Mieczysław Kocel, „ G r o m a d a - R o l n i k
(30 V I ) .

P o l s k i " 1973 n r 78

HOBBYSTA Z BOBOWEJ
— Gdzie mieszka Mieczysław Kowalski ? — z a p y t a ł e m
przechodnia na bobowskim r y n k u . — Ten, k t ó r y ma własne
zbiory muzealne ? — usłyszałem zamiast odpowiedzi. Przy­
t a k n ą ł e m . — To proszę iść prosto t ą uliczką do nowego
domku na wzgórku, pierwszego po prawej stronie.
Pana Kowalskiego bynajmniej nie zaskoczyła moja
wizyta. — W sezonie t u r y s t y c z n y m często
odwiedzają
mnie przybysze, interesujący się odległą i bliższą prze­
szłością naszego starego miasteczka — m ó w i na przywitanie.
Czegóż t u nie m a ! A więc w pierwszym, estetycznie
przygotowanym dziale etnograficznym, zobaczyć m o ż n a
m . i n . m n ó s t w o drewnianych i metalowych narzędzi, j a k i m i
na co dzień w gospodarstwie posługiwali się przodkowie
bobowian. W drugiej, obszerniejszej izbie, amator i miłośnik
przeszłości osady, zgromadził wiele okazów, k t ó r y c h chyba
nie powstydziłoby się muzeum prowadzone przez pro­
fesjonalistów. W s p o m n ę t y l k o o n i e k t ó r y c h . Na poczesnym
miejscu znajduje się b r o ń biała i pistolety z doby powstania
styczniowego. Nie brak t u t e ż obrazów związanych tema­
tycznie z B o b o w ą i okolicą. [...]

ŚWIĄTKI ANNY KAMIEŃSKIEJ
— Kolekcja sztuki ludowej A n n y K a m i e ń s k i e j , miesz­
kającej w warszawskiej dzielnicy Ochota, p o w s t a ł a w 1957 r.
Obecnie liczy ona około 200 obiektów, głównie współczes­
nych figurek z drewna. Ten m a ł y świat wiejskiej rzeźby
stwarza swoistą atmosferę i pozwala poetce przenieść się
w k r ą g wiejskich w s p o m n i e ń i w y o b r a ż e ń .
Pierwszym w r a ż e n i e m , jakie odnosi się po wejściu
do mieszkania pani A n n y , jest to, że są wszędzie. N a biurku,
na stole, na p ó ł k a c h m i ę d z y k s i ą ż k a m i , po wszystkich
k ą t a c h . Nie ma jednego miejsca, w k t ó r y m b y się na jakiś
swój sposób nie z a d o m o w i ł y . [...]
Tak pisze Anna K a m i e ń s k a o swoich ś w i ą t k a c h :
K l o c k u nasz,
k t ó r y ś jest z drewna
i z frasunku.
W y j ę t y z pnia gruszy
Chłopskimi ł a p a m i .
Zestarzały
pod bzykaniem pszczół.
Usta c i rozdziawił
głód p r z e d n ó w k ó w ,
a oczy rozwarł
wiejski piorun.
Mądryś ty,
owocu ż y w o t a polnego.
K a ż d y sęk t w ó j i zadzior
b ł a g a o przebaczenie s z t u k ę .
Taka twoja modlitwa
j ą uprawiamy wraz z t o b ą
amen.
Wiele l a t zbierała poetka ze swoim n i e ż y j ą c y m już
m ę ż e m , Janem Śpiewakiem, te figurki. Zaczęło się całkiem
niewinnie — chyba jako pierwszy zjawił się k t ó r y ś z Dia­
błów Polnych, przywieziony przez Ś p i e w a k a z Krakowskiogo, potem doszlusowal do niego i n n y — z Rzeszowszczyzny,
potem Anioł p y z a t y z Chrystusem spod Kielc, k i l k u kłu­
sowników z Białostockiego, a wreszcie zleciało się to ptactwo,
zbiegły z w i e r z ą t k a . Z każdej p o d r ó ż y , z k a ż d e g o spotkania
z czytelnikami przywozili oboje j a k ą ś figurkę, często przy­
nosili je przyjaciele, przysyłali czytelnicy. I t a k powstał
jeden z piękniejszych zbiorów r z e ź b y ludowej.
W ł a d y s ł a w Żelisławski, „ K u r i e r P o l s k i " 1973 n r 87 (12 I V ) .

TRZYSTA I JEDEN BIAŁYCH KRUKÓW

— Było t o w k i l k a d n i po przyjeździe do Orchowa.
Leśniczówka s t a ł a t a k j a k i dziś — bliżej szosy niż lasu,
Pan Kowalski, pracownik miejscowej Gminnej Spół­
ale nie n a z y w a ł a się jeszcze „ G ł u c h a puszcza". Inżynier
dzielni, a zarazem prezes Z a r z ą d u Oddziału Towarzystwa
Stanisław Pijanowski dopiero p r z y b y ł t u na posterunek,
Miłośników Ziemi Gorlickiej w Bobowej, pasjonuje się
nie z d ą ż y ł ochrzcić domostwa. Telefonu t e ż nie było, po­
nie t y l k o zbieraniem śladów przeszłości, lecz t a k ż e dziejami
jechał więc do najbliższego sąsiada. Deszcz lał, bo była
dawnego miasteczka. Napisał k r o n i k ę od zarania jego
to jesień i ciemnawo b y ł o w biały dzień, ale przechodząc
istnienia a ż po czasy współczesne.
przez pomieszczenie zwane parnikiem, gdzie gotuje się
— To wszystko, co udało m i się do tej pory z t r u d e m
dla trzody ziemniaki, zobaczył w kącie stare p i ę k n e płótno.
u r a t o w a ć przed zagładą, nierzadko w y k u p i ć za własne
Telefon s t a ł j a k się patrzy w pokoju, a nad n i m na
zaoszczędzone złotówki, c h ę t n i e p r z e k a z a ł b y m do regional­
ścianie o jaskrawych barwach oleodruk: święta rodzina.
nego muzeum — stwierdza na pożegnanie.
— Czemu to trzymacie na ścianie takie bohomazy,
a w parniku, w wilgoci i brudzie stary dobry obraz ?
—- Czy w Bobowej istnieją możliwości zorganizowania
— Jakie bohomazy — obruszyła się gospodyni, toż to
takiej placówki? To pytanie stawiam naczelnikowi U r z ę d u
700 z ł o t y c h kosztowało, a t e n t a m rozlatuje się prawie
Gminnego, Tadeuszowi Maikowi. — Projekt
urządzenia
i przestrzelony przez środek. Mąż go od księdza na pamiątkę
muzeum zyskał p o w s z e c h n ą a p r o b a t ę miejscowej społecz­
dostał.
ności — odpowiada. — Zostanie ono usytuowane w byłej
Bliższe oględziny p o t w i e r d z i ł y pierwsze wrażenie.
synagodze, u ż y t k o w a n e j dotychczas przez zasadniczą szkołę
P ł ó t n o b y ł o staro i dobre, ale gospodarzo sprzedać nie
zawodową, jako warsztaty stolarskie. [...]
Ę chcioli, bo to prezent, ani t e ż zdania o podarunku zmienić.
Marian Ziobro, „ N o w i n y Rzeszowskie" 1973 nr 346 (16 X I I ) . % K r a k o w s k i m targiem doszli do porozumienia, że właściciel

116

I

�będzio za to o t r z y m y w a ł do czytania książki, k t ó r y c h górę
zwiózł do Orchowa inżynier, a w zamian da m u pod opiekę
przestrzelony obraz.
W taki t o sposób z d o b y t y został pierwszy eksponat
imponujących dziś zbiorów „Głuchej puszczy". Jest nie­
dziela i nie sposób p o r o z m a w i a ć z ich kustoszom i t w ó r c ą ,
bo pod dom zajeżdża autobus za autobusem, zwożąc w y ­
cieczki z całej Polski. P r o w a d z ą t u specjalne zainstalowane
przy szosie znaki z napisem „ G ł u c h a puszcza, zbiory re­
gionalne". [...]
Taka m y ś l właśnie przyświecała panu Pijanowskiemu,
gdy jeszcze w 1949 r o k u w y g r z e b y w a ł często z b ł o t a i stert
śmieci bezcenne egzemplarze swych dzisiejszych z b i o r ó w .
Zabezpieczyć to, co walało się i niszczało w pierwszych
latach po wojnie. A potem pasja wciągnęła. Spośród 300
białych k r u k ó w , k t ó r e z d o b i ą jego w s p a n i a ł ą bibliotekę —
na którą i to bez reszty poświęcił jeden z pokoi — s p o r ą
część zakupił w antykwariatach Poznania, Torunia, B y d ­
goszczy.
W tejże właśnie bibliotece m o ż n a głowę stracić dla
wspaniałych okazów, k t ó r y c h nie brak w ś r ó d 11 tys. egzem­
plarzy ciasno zalegających półki. K r ó l u j e t u mszał benedyk­
tyński, iluminowany, ręcznie pisany na 183 kartach perga­
minowych. O k ł a d k ę z d o b i ą w y t ł a c z a n e w skórze, g ó r ą
i dołom, piastowskie orły oraz pelikan, róża m a l t a ń s k a
i francuskie lilie. Pierwsza karta — oceniona na X I I —
X I I I wiek.
N a s t ę p n y rarytas... to w y d a n a w 1660 r o k u w Amster­
damie przez Radziwiłłów B i b l i a l u t e r a ń s k a przeznaczona
dla polskich w y z n a w c ó w L u t r a i K a l w i n a . Księgę zadedy­
kowano królowi W ł a d y s ł a w o w i I V . I n n a , sto lat od lutorańskioj B i b l i i m ł o d s z a księga, wydana w 1559 r o k u , za­
wiera uwagi do Pisma św. Marcina L u t r a .
Nie sposób wyliczyć nawet najciekawszych egzempla­
rzy. Bardzo i n t e r e s u j ą c y dział stanowi na p r z y k ł a d około
3 tys. d o k u m e n t ó w pośrednio l u b bezpośrednio d o t y c z ą c y c h
historii Polski, p o c z ą w s z y od X V I I wieku. [...]
J e d y n y m pomieszczeniem piętrowego domku, nie
zajętym przez zbiory, jest kuchnia, i to t y l k o dlatego,
że to miejsce dla e k s p o n a t ó w nieodpowiednie. Nawet ko­
rytarz t o wystawowa sala. T u t a j zgrupowane są militaria,
a więc k r z y ż a c k i miecz, jatagany p a m i ę t a j ą c e jeszcze wojny
polsko-tureckie z X V I i X V I I wieku oraz p i ę k n y zbiór
białej broni.
Na p i ę t e r k u — pokój poświęcony okupacji oraz walce
i męczeństwu narodu polskiego. K o m p l e t gazet z 1 września
1939 roku — polskie, angielskie, niemieckie. Dalej foto­
grafie, dokumenty, l i s t y straceńców, pasiak z Dachau,
monstrancja z tegoż obozu zrobiona z puszek po konserwach
przez więźniów wyzwolonego Dachau, SS-mańskie bagnety.
T u właśnie dzieci szkolne zostawiają szkolne tarcze,
a dorośli w d o w ó d p a m i ę c i — najcenniejsze dla nich przed­
mioty. Osobiste drobiazgi, odznaczenia, medale.
Dalej — s t a ł a wystawa poświęcona Tadeuszowi K o ś ­
ciuszce oraz Janowi K i l i ń s k i e m u . Najcenniejsze t u doku­
menty t o rękopis warszawskiego szewca o przygotowaniu
Insurekcji Kościuszkowskiej w Warszawie, jej w y b u c h u
i przebiegu, oryginał rękopisu wiersza adiutanta Kościuszki,
J. U . Niemcewicza oraz laska, k t ó r ą w ł a s n ą r ę k ą miał
wyrzeźbić Kościuszko w więzieniu w Petersburgu, umiesz­
czając na niej inicjały Т . К . oraz d a t ę spod R a c ł a w i c —
1794 rok.

K t o nie l u b i ś w i ą t k ó w ? W y r z e ź b i o n y c h w lipowym
albo d ę b o w y m drewnie r ę k a m i bezimiennych a r t y s t ó w ?
Kolekcja t y c h p r z e p i ę k n y c h rzeźb w „Głuchej puszczy"
ma jeszcze t ę zaletę, że jest bardzo stara. Cały pokój obsta­
wiony jest bolejącymi Chrystusami. N i e k t ó r e są czarne
j a k z hebanu. Oprócz nich płaskorzeźby w drzewie, mocno
zniszczone przez czas i robactwo. N i e k t ó r e z nich pamię­
t a j ą X V wiek. W s p a n i a ł y zbiór składa się co najmniej
z 200 pozycji. [...]
Ponieważ inż. P i janowski jest z zawodu leśnikiem —
jest i wystawa profesjonalna,. N a p o c z ą t e k — zbiory archeo­
logiczne z zakresu leśnictwa, potem geologiczne, minerały,
k r y s z t a ł y , okazy skał. Dalej oryginalna kolekcja żerowisk
owadzich i n o w o t w o r ó w drzew, no i wreszcie niezmiernie
efektowny pokój myśliwski.
Cały niemal sufit zasłania świecznik-gigant z rosochów
łosia. Nazywa się t o cudo m e ł u z y n a i znakomicie pasuje
do reszty umeblowania. Stół i piękne taborety są z t a k
zwanych jelenich z r z u t ó w . N a ścianach piękne okazy
wieńców jelenich, sarnich p a r o s t k ó w , rogów egzotycznych
zwierzaków. W gablotach stara literatura łowiecka, X V I I —
X X w. Spora kolekcja miedziorytów z X V I I I wieku, przed­
stawiająca dawne sokolnictwo i łowiectwo, zdobi ściany.
Czas j u ż przedstawić najbielszego k r u k a przeciekaw y c h zbiorów pana Stanisława Pijanowskiego. Jest zresztą
w y j ą t k o w o czarny i p o r z ą d n i e przez rdzę napoczęty, bo
ostatnie p a r ę s e t lat spędził na dnie jeziora. Oryginalny,
starej roboty h e ł m z X I wieku niedawno trafił do „Głuchej
puszczy", chociaż od wieków znajdował się w najbliższym
jej sąsiedztwio, w leżącym przez miedzę Orchowskim Je­
ziorze.
[...] Gdy będziecie przejeżdżać — wstąpcie, żeby to
wszystko zobaczyć na własne oczy. D l a znawców — nagrane
na magnetofony ludowe legendy, pieśni, przysłowia, głównie
z sąsiednich P a ł u k . To właśnie najnowsza pasja autora
zbiorów. Orchowo leży na starym szlaku Mogilno — Gniezno.
Bożena Nowicka, „Głos Robotniczy" 1973 nr 166 (14/15
VII).

WIELEWSKIE MUZEUM PANA LEONARDA
— Wiele — rodzinna wieś Hieronima Derdowskiego
i Wicka Rogali, oprócz szeregu znanych osobliwości ma
j e d n ą , k t ó r a nie jest znana szerszemu ogółowi. Jest n i ą
„ p r y w a t n e " muzeum regionalne emerytowanego nauczyciela
Leonarda Brzezińskiego, k t ó r y spędza w n i m k a ż d ą wolną
chwilę. Segreguje, uzupełnia i kataloguje wszystkie swe
bezcennej wartości eksponaty k u l t u r y kaszubskiej, zbierane
od zarania młodości i uzupełniane w czasie długich lat
owocnej pracy pedagogicznej po c a ł y m regionie.
A jest co oglądać. Okazy n u m i z m a t y k i , flory i fauny
Kaszubszczyzny,
ceramika
najlepszych
regionalnych
„ m i s t r z ó w od g l i n y " , d a l e j — w y k o p a l i s k a , egzemplarze
s p r z ę t u domowego oraz hafty kaszubskie. Właśnie te ostat­
nie, wykonane przez Leonarda Brzezińskiego i jego dwóch
siostrzeńców, s t a n o w i ą dzisiaj najliczniejszy zbiór w Polsce.
K a ż d y przedmiot, k a ż d y nawet drobiazg w zbiorze pana
Leonarda ma swą w a r t o ś ć n a u k o w ą i k u l t u r a l n ą .
Ponieważ ziemia wielewska jest bogata w bursztyn,
d r u g ą p a s j ą Brzezińskiego stało się p r z e t w ó r s t w o w dro­
biazgi p a m i ą t k o w e . Naturalnie, nie czyni tego z chęci zysku,
lecz jedynie ~w celu p o m n a ż a n i a zbiorów swego muzeum.
Jako a r t y ś c i e ludowemu nie obcy m u jest t a k ż e kunszt
przerobu rogu.
t

Niewielka, ale interesująca ekspozycja to kolekcja
starej ceramiki, wyłowionej przez • p ł e t w o n u r k ó w z poblis­
kiego Jeziora Orchowskiego. W niej t e ż nie brak o k a z ó w
z X I I stulecia.
Najmłodsze z glinianych n a c z y ń wykonano... 400 l a t
temu.

W czasie sezonu letniego muzeum Brzezińskiego cieszy
się zainteresowaniem wczasowiczów i t u r y s t ó w , t y m bar­
dziej, że sam kustosz bardzo c h ę t n i e udziela wszelkich
potrzebnych wyjaśnień. Od lat Leonard Brzeziński m y ś l i

117

�0 przekazaniu cenniejszych zbiorów do jednego z większych
muzeów na terenie Pomorza, t y l k o — j a k d o t ą d — ż a d n a
ze znanych placówek muzealnych na W y b r z e ż u nie zain­
teresowała się t ą propozycją. A szkoda.
„Dziennik B a ł t y c k i " 1966 nr 173 (23 V I I ) .

(BOLESŁAW CYRANOWICZ)
— Nauczyciel Bolesław Cyranowicz jest a k t y w n y m
działaczem Towarzystwa Miłośników Ziemi Giżyckiej.
Od lat gromadzi wszystko, co stanowi j a k ą ś w a r t o ś ć arty­
styczną i historyczną.
Zebrał już wiele starych polskich książek, kancjonałów
1 śpiewników, wydanych dla Mazurów, j a k też rozmaitych
lamp naftowych, lichtarzy, mebli, drewnianych k u f l i i i n ­
nych a n t y k ó w , urządzając u siebie w domu, na strychu,
swoiste muzeum. Zbiory te pieczołowicie konserwuje,
a niektóre z nich — bardzo wartościowe — j a k np. ory­
ginalne żyrandole, starodruki i d r e w n i a n ą m a z u r s k ą sochę
przekazał Izbie Regionalnej w Rynie.
Swe umiejętności plastyczne w y k o r z y s t a ł też Cyra­
nowicz przy w y k a ń c z a n i u pomieszczeń ryńskiego muzeum,
będącego jednocześnie siedzibą Towarzystwa Miłośników
Ziemi Giżyckiej. T a m też, po zajęciach w szkole, prowadzi
kółka plastyczne, specjalizujące się w kompozycjach ze
słomy pod szkłem oraz w dekoracjach w n ę t r z , opartych
na motywach mazurskich.
Zbiorami swymi wystroił również w n ę t r z e K l u b u
Młodego Rolnika w K r z y ż a n a c h i klasę miejscowej szkoły.
Poza p r a c ą w szkole i w Towarzystwie Miłośników Ziemi
Giżyckiej, Cyranowicz jest również działaczem Związku
Nauczycielstwa Polskiego.
(ZG), „Głos Pracy" 1972 nr 133 (6 V I ) .

KOMINIARZ-KOLEKCJONER
— G d a ń s k . D o m y żuławskie k r y j ą nieprzebrane skarby
etnograficzne — twierdzi A n t o n i Idzikowski, z zawodu
kominiarz, a z zamiłowania opiekun i kolekcjoner z a b y t k ó w
sztuki ludowej Kaszubszczyzny i Powiśla. Zna on doskonało
wszystkie strychy podległego m u rejonu, gdzie od 20 lat
sumiennie oczyszcza z sadzy przewody kominowe, a przy
okazji penetruje zakamarki przepastnych poddaszy. Towa­
rzyszy m u szczęście. Odkryte zabytki, a jest ich ponad 300
przekazuje g d a ń s k i e m u Muzeum Narodowemu.
„ I l u s t r o w a n y K u r i e r Polski" 1973 nr 124 (25 V ) .

WYSTAWA KOPII KULTOWYCH
— Dzisiaj o godz. 18.30 w K l u b i e Dziennikarzy zostanie
otwarta wystawa Zbigniewa i I r e n y N o v a k ó w . Zbigniew
jest chemikiem f a r m a c e u t ą , Irena plastykiem amatorem.
Prace nad kopiami e k s p o n a t ó w muzealnych (Egipt, Ameryka
Płn., Rzym, Polska, Afryka) rozpoczęli 3 lata temu przy­
padkowo, kiedy zajmowali się konserwacją azteckich figurek
kultowych — chęć posiadania ich na własność b y ł a po­
czątkiem. Ta forma popularyzacji zbiorów muzealnych
jest pierwszą w Polsce p r ó b ą wykorzystania w sensie u ż y teczno-dekoracyjnym i d y d a k t y c z n y m bezcennych zna­
lezisk.
W roku ubiegłym Novakowie nawiązali k o n t a k t z za­
granicznymi muzeami F r a n c j ą i Belgią, a w r o k u b i e ż ą c y m
rozpoczęli współpracę z muzeum w Belgradzie. N a stałe
współpracują z Muzeum Archeologicznym w Krakowie.
„ D z i e n n i k Polski" 1970 nr 89 (16 I V ) .

DAR DR SZCZYGŁA
— W Olkuszu otwarta została niezwykła wystawa,
jedyna tego t y p u w regionie krakowskim. P o w s t a ł a dzięki
olkuskiemu lekarzowi — dr Bohdanowi Szczygłowi.
P r z e b y w a j ą c od 8 lat w Afryce — doktor p r z e k a z a ł
118

muzeum w Olkuszu ponad 200 e k s p o n a t ó w S Z T U K I iuaowej
tego kontynentu. Są t o m . i n . : n a r z ę d z i a pracy, ozdobne
maski, rzeźby, instrumenty muzyczne i t k a n i n y . Zbiory
p o c h o d z ą głównie z Nigerii, Algierii, Konga i Wybrzeża
K o ś c i Słoniowej.
Ciekawe, niezwykłe,
(12 I X ) .

•

i

I

„ G r o m a d a - Rolnik Polski" 1972 nr 110

TROPAMI MORSKICH HOBBISTÓW
— Pasja kolekcjonerska d r z e m i ą c a w k a ż d y m z nas
nie omija t a k ż e i ludzi morza. Ba — otwiera przed nimi
większe niż przed p r z e c i ę t n y m i ś m i e r t e l n i k a m i możliwości,
a t o z racji wykonywanego zawodu. K t ó ż bowiem inny,
j a k nie marynarz czy rybak, ma okazję zetknięcia się
z egzotycznymi przedmiotami czy ciekawostkami prze­
r ó ż n y c h krajów ? T o t e ż ilość kolekcjonerów zgrupowanych
przy K l u b i e Morskim w Gdyni rośnie z dnia na dzień. [...]
Od masek z orzecha kokosowego i p r z e r ó ż n y c h rzeźb
m u r z y ń s k i c h , a ż po zbiory sztuki j a p o ń s k i e j , egzotycznych
m o t y l i , m e k s y k a ń s k i e j ceramiki czy precyzyjne wyroby
Wschodu.
Wszelkie rekordy w tej dziedzinie bije chyba kpt.
ż. w . Czesław Adamowicz, zbierający od lat zarówno chińskie
dzbany, j a k i a f r y k a ń s k i e „ t a m - t a m y " , posążki „ b u d d y "
i przeróżnego k s z t a ł t u muszle, bursztynowe różańce i po­
sążki z sandałowego drzewa, hebanowe maski i cudeńka
misternie wykuwane w m o s i ą d z u lub miedzi. Najciekawsze
jednak w ś r ó d zbiorów k p t . Adamowicza są zdjęcia. Wspa­
niałych chińskich s m o k ó w sprzed P a ł a c u Zimowego w Pe­
kinie, zniszczonych w czasie ostatnich zamieszek rewolucyj­
nych. Uchwycone na gorąco sceny z hiszpańskiej corridy.
Fotografie rzeźb i strojów ludowych A f r y k i i Ameryki
Łacińskiej.
Interesujące te eksponaty m o ż n a było zresztą obejrzeć
na organizowanych w g d y ń s k i m K l u b i e Morskim wystawach,
prowadzonych przez Sekcję T w ó r c ó w i Kolekcjonerów,
k t ó r ą opiekują się p. Ostrowicki i p. Morawski.
Oglądali je t a k ż e bywalcy Inter-Clubu wystawy 150
modeli o k r ę t o w y c h precyzyjnie wykonanych przez Sta­
nisława Katzera. U n i k a l n y zestaw z n a c z k ó w sporządzonych
przez marynarzy s t a c j o n u j ą c y c h na Jeziorze Gorzkim.
Zbiory egipskich p a p y r u s ó w i koptyjskich t u n i k k p t . ż.w. Ta­
deusza Jasickiego. Egzotyczne motyle k p t . ż.w. Andrzeja
Pierzyńskiego oraz ponad 200 r ó ż n y c h podobizn Neptuna,
kolekcjonowanych przez prof. Bolesława Polkowskiego
z gdańskiego I n s t y t u t u Morskiego.
[...] Niezależnie bowiem od kolekcjonerów oddających
się poszukiwaniu coraz to nowych egzemplarzy do swoich
zbiorów, K l u b Morski w Gdyni otacza t a k ż e opieką ludzi
morza, z a j m u j ą c y c h się z amatorstwa malarstwem, rzeźbą,
fotografiką, czy m e t a l o p l a s t y k ą . [...]
(BD), „Słowo Powszechne" 1970 nr 12 (15 I ) .

PRZEDWOJENNA FLOTA PMH W BUTELKACH
— Starszy oficer J ó z e f Smoczyk słynie ze swego
hobby — budowy p i ę k n y c h sylwetek s t a t k ó w w butelkach.
Jest on budowniczym i armatorem w y j ą t k o w o licznej floty
butelkowej.
Jak się dowiadujemy, ostatnio st. oficer rekonstruuje
w butelkach całą p r z e d w o j e n n ą flotę polską, k t ó r a składała
się z 32 s t a t k ó w i szczęśliwie w y p ł y n ę ł a poza B a ł t y k unika­
j ą c zaboru niemieckiego.
(wś), „Wieczór W y b r z e ż a " 1971 nr 233 (5 X ) .

I

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10648" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10626">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/b0bd85a2a6ff4d1612b92c2a4b3ae246.pdf</src>
        <authentication>c213eecb7e60b46e6dedc14160c3188f</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126863">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4452</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126864">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126865">
                <text>1975</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126866">
                <text>sztuka ludowa</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126867">
                <text>kolekcjonerstwo</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126868">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4141</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126869">
                <text>Z kręgu ludowych fascynacji - o zbiorach Zbigniewa Kowalewskiego / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1975 t.29 z.1-2</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126870">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1975 t.29 z.1-2 ; s.89-94</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126871">
                <text>Jackowski, Aleksander</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126872">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126873">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126874">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126875">
                <text>Aleksander Jackowski

W KRĘGU LUDOWYCH FASCYNACJI — O ZBIORACH ZBIGNIEWA KOWALEWSKIEGO
Jest malarzem, docentem w Akademii Sztuk Pięknych
w Krakowie. Mieszka tuż naprzeciw Kościoła Franciszkanów.
Pracownia, dwa pokoje, kuchnia. Jak to u malarza — obra­
zy na stalugach, płótna na ścianach, farby, pędzle. Ale co
dominuje w tym wnętrzu, to mnogość rzeźb, kapliczek,
obrazów, tykających zegarów. Mnóstwo drobiazgów: kafle,
dziwne przedmioty, szklane banie, ceramiko, zydle, ławy
z drewna. Gdy oko oswaja się z t y m nasyceniem, gdy zdolne
jest wyłuskać z natłoku co ciekawszy obiekt — dostrzega
się ogromną pieczołowitość i dowcip plastyczny w aranżacji
tego wnętrza, w nadaniu przedmiotom nowych funkcji.
Zapiecek wozu stał się t u oparciem ławy stojącej przy stole,
kołowrotek poziomo zawieszony pod sufitem, przystrojony
bukietem zasuszonych kwiatów i ptaszkami zamienił się
w żyrandol. Cudownie rozłożyste sanie pełnią rolę zydla.
Foremki do sera — podtrzymują na półce książki...
Jest to kolekcja giomadzona z miłością, z urzeczenia
formą, nie naukowo, bez troski o czystość regionu, o funkcję
przedmiotu — więcej—nieustannie „fałszowana". Patrząc
na ściany trudno czasem dostrzec, co jest autentykiem, a co
zostało dokomponowane. Co jest dziełem ludowego świąt karzą, a co — sprawnych rąk artysty.
Zadziwiające są zwłaszcza obrazy. Przy jednym,
zupełnie ludowym w wyglądzie zastanawiałem się •— skąd

może pochodzić. Nie pasował do żadnej znanej mi grupy.
Okazało się, że kiedyś żona artysty zaniosła podobny obraz
namalowany na starej szybie do Desy. Tam zachwycili się.
Cudowne!! Obraz sprzedano natychmiast. Dopiero po
kilku latach, gdy kierowniczka Desy była u pp. Stopków,
zauważyła na ścianie obraz z takiej samej „grupy". I wtedy
dowiedziała się, kto był twórcą tego ludowego obrazka.
Rzeźby p. Kowalewskiego są łatwiejsze do rozpoznania.
Choć trudno odróżnić co jest „prawdą", a co „zmyśleniem",
gdy umieszcza znalezioną gdzieś na wsi figurkę w kapliczce,
którą sam wykonał, lub gdy do pięknej autentycznej
„szafki" dorabia świątka. Najbardziej wierne są oczywiście
zabiegi konserwatorskie, rekonstrukcje.
W rzeźbach i kapliczkach widać różnice między wyko­
nanymi wcześniej a później. We wczesnych — imitacyjność
była o wiele większa, ale z biegiem czasu dystans wobec
ludowego autentyku zaczął się powiększać, rosła potrzeba
zaznaczenia własnego śladu. Świątki stały się bardziej
jaskrawe, głowy ich większe, cięższe. „Lukrowane głowy" —
mówi doc. Kowalewski.
Świątki to w porównaniu z oryginalną, dawną rzeźbą
ludową •— są bardziej kolorowe, w ekspozycji twarzy prze­
rysowane, czasem aż do granic groteski. (Są w kolorystyce,
w ekspresji twarzy bliższe współczesnej rzeźbie ludowej).

89

�П. 2. Fragment mieszkania. П. 3. Matka Boska, rzeźba w drewnie, wy
Zabrzeż, pow. N . Sącz.

Tłumaczą to zresztą słowa gospodarze: „W sztuce ludowej
jest prawdziwy prymitywizm nieświadomy, a ja podchwy­
tuję te deformacje, anomalia, aby je zupełnie już świadomie
rozwinąć, uzewnętrznić''.
Powstały te pseudo-ludowe świątki z chęci „uzupeł­
nienia układu dekoracyjnego" — jak to określa twórca.
Rzeźbił je, aby zapełnić lukę na ścianie, aby zrekonstru­
ować piękną kapliczkę, z której zachowały się tylko frag­
menty. Destrukt jest smutny, czemu więc nie przywrócić
mu życia ?
Gdy widzę to mieszkanie, któro samo w sobie jest
kompozycją, „układem dekoracyjnym", wydaje mi się,
że lepiej rozumiem powody, które skłoniły plastyka, miłośni­
ka ludowej sztuki — do wykonywania od czasu do czasu
przedmiotów ludowopodobnych, równolegle do swych
głównych zainteresowań malarskich. Zresztą i świątki,
i obrazy, trochę z ducha formizmu mające — wydają się
mieć jakąś wspólną cechę. Jaką? Może kolorystykę, prze­
wagę cierpkich brązów i perłowych szarości, które w t y m
wnętizu nasuwają mi myśl o starych bierwionach pociem­
niałych ścian góralskich chałup, o zszarzałym na deszczu
drewnie kapliczek. Możo w posłużeniu się elementarną
formą prostokąta czy kwadratu, dzielonego po snycersku —
po przekątnej — na podobieństwo techniki wrąbkowej
góralskich snycerzy. Na pewno w zasadzie konstrukcji
obrazu, w którym wszystkie napięcia równoważą się i ciążą
ku środkowi.
Zastanawiam się, co zaważyło na zainteresowaniach
mojego gospodarza. Na pewno prawdziwe rozmiłowanie
90

�w ludowej sztuce, więcej —rozumienie tej sztuki. A jednym
z najlepszych sprawdzianów rozumienia, dostrzegania tego
co charakterystyczne — jest pastisz. Te rzeźby, kapliczki
są przecież tym, co pastisze profesora Wyki, Witolda
Zechentera, czy dawniej Artura Marii Swinarskiego. Jest to
zabawa, na wysokim poziomie wtajemniczenia, zabawa
wymagająca nie tylko wiedzy, smaku, ale i zręczności.
Wierzę, że bodźcem była ochota, by w określonym miejscu
„coś" mieć. Ale mógł to być tylko bodziec początkowy,
przecież doc. Kowalewski rzeźbi i dla samej satysfakcji
rzeźbienia, i z rzadka dla innych ludzi, przecież gdy opra­
cowuje piękną „formę naturalną", robiąc joszcze jedną
lawę — nie wynika to z potrzeb mieszkaniowych, funkcjo­
nalnych.
Zresztą państwo Kowalewscy ciągle ściągają do swego
mieszkania nowe przedmioty: obrazy, ceramikę, skrzynie,
zydle. Znoszą też ciekawe korzenie, skręcone konary, pniaki.
A gdy się ma już je w domu, rodzi się myśl, aby nadać
im nowy sens — estetyczny, użytkowy.
Zainteresowania doc. Kowalewskiego sztuką ludową
zaczęły się wc-.eśnie. Ojciec był werkmistrzem na kolei
w Nowym Sączu, ale kochał namiętnie malarstwo, malował
po amatorsku obrazy z walczącymi jeleniami, zachody
słońca. Przynosił czasem z wycieczki jakieś rzeźby ludowe.
Kowalewski chciał w młodości zostać albo malarzem, albo
marynarzem. Miał jednak zawroty głowy i to przesądziło
wybór. Zaczął studia u Pautscba i Jarockiego, malarzy
świetnie znających wieś i rozmiłowanych w ludowej tema­
tyce. Już na Akademii interesował się sztuką ludową,
urzekał go prymityw świątków, obrazów na szkle. „Jak się
jest oczarowanym, to się chce z t y m przebywać" — mówi,
ale nie uważa się za rasowego zbieracza. Nie ma ambicji

II. i. Chrystus Ukrzyżowany, rzeźba w drewnie, wys. 49 cm, z pow. Miechów. I I . 5, 6. Matka Boska z Dzieciątkiem,
olejne na desce.

��П. 9. Kapliczki ze zbiorów Zb. Kowalewskiego. I I . 10. Św. Rodzina, obraz na szkle, wym. 40x29 cm, wyk. Zb. Kowalewski.

�I I . 11. Chrystus Frasobliwy, rzeźba w drewnie, wyk. Zb. Kowalewski. I I . 12. Kropielniczka, ceramika.
I I . 13. Doc. Zbigniew Kowalewski.

uzupełniania kolekcji, nie poszukuje egzemplarzy wcześniej­
szych, po prostu otacza się tym, co mu się podoba, co wpad­
nie mu w ręce. Obecnie zresztą ciężar „zbierania" przejęła
żona, również malarka, i również rozmiłowana w ludowej
sztuce. Jest to więc ich wspólną pasją, a efektem jej jest
urocza atmosfera tego mieszkania.
I właśnie dlatego Kowalewski tak niechętnie rozstaje
się z czymkolwiek, co się już „zakorzeniło". Z autentykami
i ze swoimi świątkami. Kilka swoich kapliczek oddał zresztą
przyjaciołom, kilka wykonał na usilne prośby, ale w za­
sadzie prac swych nie lubi sprzedawać czy oddawać. Nie­
mniej, gdy powstało Muzeum w Nowym Sączu, ofiarował
mu kilka, kapliczek i innych przedmiotów.
Ale nawet gdy mówi o tym, widzę, że decyzja ta nie
przyszła mu łatwo... Są zbieracze handlujący, wymieniają­
cy.— i są tacy, jak Zimmerer czy Kowalewski, którzy
okropnie nie lubią się z czymkolwiek rozstawać.
Jest więc w tym mieszkaniu ponad 400 okazów ludowej
sztuki, w tym samych kapliczek bogato dekorowanych
jest dziesięć.
Zastanawiam się, czy takie zbieractwo ma społeczny
sens ? Czy nie „drenuje" terenu, nie ogołaca pejzażu. Problem
ten przecież istnieje, w ciągu ostatnich 10—15 lat zbieracze,
w tym często plastycy (szczególnie wrażliwi na uroki pry­
mitywnych świątków) ogołocili większość kapliczek, wybrali

co się dało z wiejskich zakamarków. Ile rzeźb po prosfc
skradziono!
Z satysfakcją słucham, gdy mi doc. Kowalewski opoi
wiada, jak i gdzie w miejsce kupionej za grosze, niszczejące]
czy wręcz zwalonej już kapliczki, zrobił identyczną. Po.
twierdza to nasz kolega z Instytutu, fotografik p. Jai
Świderski, który uczestnicząc w badaniach terenowych
zna doskonale małopolskie wsie, a pamięć ma znakomitą
Okazuje się, że zdjęcie, które robił w Kamienicy (pcw.
Limanowa) przedstawia replikę kapliczki, wykonaną przei
naszego gospodarza, e oryginał wyremontowany, odno
wiony wisi przed nami na ścianie (il. 9 — prawa).
Gospodarz zapytany o to, czy obiekty z jego kolekcji
mają metryczki, wyraźnie się zafrasował. Na pewno trzeba
uzupełnić co się jeszcze da, niestety dawniej nie notowi
skąd dana,rzeźba pochodzi.
Pytam na zakończenie o dalsze losy kolekcji. Szkoi
by było, gdyby kiedyś uległa rozproszeniu. „O tym nie щ
mowy!" — energicznie wykrzykuje docent. „Coś z nit
wezmą — gdy przyjdzie na to czas — przyjaciele, alf'
reszta musi się znaleźć gdzieś w zbiorach muzealnydf
Może w Nowym Sączu ? Przecież to są naprawdę pięki
dzieła! "Potakuję —rzeczywiście, jest to zbiór pod tyj
względem wyjątkowy. Nic dziwnego. Tworzą go przecir.
plastycy wyjątkowo wrażliwi na urodę ludowej sztuki

Fot.: J . Świderski

94

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10647" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10625">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/bfb305816e1c942fcf71e2a7f2610023.pdf</src>
        <authentication>a93341a285bb6fef195d6aa5e75303df</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126851">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4454</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126852">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126853">
                <text>1975</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126854">
                <text>kolekcje etnograficzne</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126855">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4143</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126856">
                <text>Ewa Pape i jej kolekcja polskiej sztuki / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1975 t.29 z.1-2</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126857">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1975 t.29 z.1-2 ; s.105-106</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126858">
                <text>Jackowski, Aleksander</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126859">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126860">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126861">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126862">
                <text>Aleksander Jackowski
EWA

PAPE I JEJ KOLEKCJA POLSKIEJ SZTUKI

Kim jest E w a Pape ? Urodzona we Lwowie, chciała
studiować m e d y c y n ę , ale poszła na ekonomię, nie u k o ń c z y ł a
jej, przez pewien czas b y ł a w Wyższej Szkole Plastycznej
w Łodzi, potem robiła meble, c e r a m i k ę , fotele ze sznurków,
biżuterię. W 1962 r. w y j e c h a ł a do S t a n ó w Zjednoczonych,
tam studiowała s z t u k ę w N o r d West University (stan
Michigan). W Chicago wyszła za m ą ż za biznesmena, prezesa
koncernu żywnościowego. N u d z i ł a się, chciała coś robić.
Zaprosiła z Polski do siebie Adama Niemczyca, malował,
pomógł jej wiele w artystycznej edukacji, zrobiła m u w y s t a w ę
W Harwardzie, M i a m i . B y ł t o sukces Niemczyca, no i j e j .
Zaczęła działać jako menager.
Przyjęła obywatelstwo a m e r y k a ń s k i e , ale k o n t a k t ó w
z Polską nie zerwała. Zaczęła działać w środowisku polo­
nijnym, powoli w g r y z a ć się w środowisko a m e r y k a ń s k i e .
Z Polski przywiozła t r o c h ę dzieł sztuki, 60 o b r a z k ó w N i k i ­
fora zbieranych jeszcze przed wyjazdem. W 1967 r o k u
urządziła w y s t a w ę akwarel Nikifora ze swoich zbiorów.
Miała wówczas t y c h akwarel 220 (dziś ma ok. 300). W no­
wojorskiej Beadly Gallery p o k a z a ł a 180. J e d e n a ś c i e sprze­
dała wytrawnym kolekcjonerom.
Ilekroć przyjeżdżała do rodziny, do Polski, k u p o w a ł a ,
brała w komis obrazy i rzeźby. Urządziła d r u g ą w y s t a w ę
Zbigniewę, Makowskiego, Tadeusza Brzozowskiego i Adama
Niemczyca. Zaczęła organizować wystawy mieszane, ale
zawsze z udziałem polskich a r t y s t ó w . W y s t a w i a ł a ich prace

w r ó ż n y c h galeriach. Jej zbiory zaczęły rosnąć.
Nie z n a ł e m dawnej, polskiej E w y Pape. Po k i l k u ­
nastu latach wydaje się j u ż bardzo a m e r y k a ń s k a . Myślę,
że bardzo jej na t y m zależy. G d y co r o k u przyjeżdża na
k i l k a tygodni, zajmuje stale t e n sam, najlepszy apartament
w hotelu „ E u r o p e j s k i m " , częstuje ciągle przewijających się
gości drinkiem, ma w y n a j ę t e g o Mercedesa, bezustannie
jeździ od pracowni do pracowni. J a k Amerykanka — na­
rzeka, że Polska s t a ł a się droga, wykłóca się w B H Z „ D e s a "
0 cenę obrazów, wtedy przestaje i m p o n o w a ć s w ą amerykańskością — w k o ń c u kupuje od p l a s t y k ó w , t ł u m a c z y ,
że t o dla nich reklama, szansa startu.
W t y m r o k u w y s t ą p i ł a w telewizyjnym Tele-Echu,
1 bardzo było ciekawe oglądać obie panie: Pape i Dziedzic.
Mają coś wspólnego, pierwsza dama telewizji i a m e r y k a ń s k a
Ewa, zadająca w Polsce szyku, obwieszona ciężkimi wisior­
k a m i , biżuterią, k t ó r ą przeważnie sama projektuje. Pani
Pape nie rozstaje się z m a l e ń k i m , rozczochranym pieskiem,
dla k t ó r e g o spacer wokół hotelowej palmy w doniczce jest
w y c z e r p u j ą c y m wyczynem. „ F y l y p " . Ale pani Dziedzic nie
zgodziła się na „ F y l y p a " . Patrzyliby na niego, a nie na
nas — powiedziała.
Po k i l k u latach p r z y j a z d ó w do Polski, k o n t a k t ó w
z c a ł y m naszym high-life'm artystycznym, niełatwych roz­
m ó w w B H Z „ D e s a " — Ewa Pape ma w swoim domu
w Los Angeles prawdziwe muzeum polskiej sztuki — współ-

II. 1, 2. Ewa Pape i zorganizowana przez n i ą wystawa polskiej r z e ź b y ludowej i malarstwa naiwnego w galerii „ T h e Egg
and the E y e " w Los Angeles.

105

�czesnej i ludowej. Ma wszystkich, k t ó r z y się liczą — Brzo­
zowskiego, Gierowskiego, Dominika, Kobzdeja, z k l a s y k ó w
awangardy: najstarszy obraz Stażewskiego z 1924 r. i Jaremiankę, ma młodych, k t ó r y m rzeczywiście stwarza szanse
zahaczenia się o a m e r y k a ń s k i rynek, ma prace malarzy
i rzeźbiarzy, k t ó r z y u nas są poza g ł ó w n y m m i r t e m życia
artystycznego, jak np. Żechowski. Obrazy jego p o k a z a ł a
w 1973 r. na wystawie „ P o l s k a sztuka erotyczna". (Zna­
lazły się t a m jeszcze m . i n . prace Berdyszaka i Zająca).
Z rzeźb ludowych ma K u d ł ę , Adama Zegadłę, K r a ­
jewskich, Lamęckiego, K o r p ę i wielu innych. Malarstwo
„ n a i w n e " r e p r e z e n t u j ą w jej kolekcji — Ociepka, Maria
Korsak, Płaskociński. Ociepki ma 12 obrazów, a więc
znacznie więcej niż Muzeum Etnograficzne w Warszawie.
W sumie domowa galeria E w y Pape przekracza już 700
pozycji. Mieszkanie jej jest jednocześnie w y s t a w ą polskiej
sztuki — profesjonalnej i nieprofesjonalnej.
Trzeba też dodać, że pomaga ona naszym plastykom
w a m e r y k a ń s k i m starcie, zaprasza co roku dwóch — trzech
do siebie, organizuje i m wystawy. Współdziała z F u n d a c j ą
Kościuszkowską, k t ó r a przyznaje naszym artystom sty­
pendia, pomaga w zamierzeniach wystawowych, wydawni­
czych.
T y l k o w ostatnim okresie w y s t a w i ł a w The Santa
Barbara Museum of A r t (w Kalifornii) Three polish
artists:
Józef Twirbutt, Zbigniew Makowski, Anna Güntner (30.111.—
28.IV.1974); w galerii The Egg and the Eye (Los Angeles,
13.XI.1973—6.1.1974) Naive Art of Poland z p o d t y t u ł e m
The Eva Pape Collection; w Esther — Robles Gallery (La
Cierega, 4—30.III.1974) Painted obiects by Witold Masznicz
oraz Naive Paintings Jan
Płaskociński.
Ewa Pape ma teraz pozycję. T u , u ne-s owiana m i t e m
bogatej Amerykanki, mecenasa sztuki i m ł o d y c h a r t y s t ó w .
Tam — nie ma co owijać w bawełnę — dzięki temu mece­
nasowaniu, dzięki wystawom, k t ó r e organizuje — też jest
„ k i m ś " . Więc nie t y l k o żoną byłego bossa z p r z e m y s ł u
spożywczego (byłego, bo gdy skończył 40 lat, uznano,
że k t o ś młodszy będzie na jogo miejscu bardziej sprawny),
ale miłośnikiem i znawcą sztuki, p o s i a d a c z k ą domu-muzeum,

106

marchandem, organizatorem wystaw. Bardzo to „ a m e r y ­
k a ń s k i e " i j a k ż e inne od naszego modelu kolekcjonera.
U nas zbieracz jest idealistą, m a m y m u za złe, gdy
sprzeda coś, a zwłaszcza, gdy o t y m mówi. Ale Ewa Papo
ma kolekcję współczesnej sztuki, większą przecież niż
przeciętno nasze muzeum, a przy t y m traktuje j ą j a k salon
sprzedażny, co r o k u wiele prac idzie do m u z e ó w , prywat­
n y c h galerii, na wystawy organizowane przoz p. Papo
(np. wielka wystawa, r z e ź b y ludowej w grudniu 1973 w San­
ta-Barbara Museum, Los Angeles).
W Stanach nawet d u ż e muzea m u s z ą obracać dziełami
sztuki, mieć pieniądze na utrzymanie zbiorów i kupno
nowych prac. Ewa Pape nie l u b i , gdy k u p u j ą właśnie to,
do czego się przywiązała. Ale trudno... dzięki t e m u możo
znowu przyjechać po pół roku czy roku, znowu kupić kilka­
dziesiąt nowych obrazów i rzeźb.
Jej kolekcja ma z naszego, krajowego p u n k t u widzenia
niezaprzeczalną w a r t o ś ć . Jest to nasze „ o k n o na ś w i a t " —
w Stanach Zjednoczonych, k t ó r e są t r u d n y m rynkiem,
i gdzie trzeba mieć d u ż o szczęścia, aby s t a ć się „ k i m ś " .
Jest t o w i z y t ó w k a naszej k u l t u r y , nareszcie nie tej Polski
wiejskich strzech i s z u m i ą c y c h łanów, ale Polski, która
jest krajem o żywej, bogatej kulturze współczesnej. Nic
dziwnego, że od lat m ó w i się o stworzeniu na bazie tej
kolekcji polskiego muzeum sztuki w Stanach. Może pod
egidą Fundacji Kościuszkowskiej ? Sądzę, że sprawa jest
w a ż n a i realna, i warto, aby włączyły się w n i ą : Ambasada
nasza w Waszyngtonie, Towarzystwo „ P o l o n i a " , Minister­
stwo K u l t u r y i Sztuki.
Kolekcja E w y Pape jest p o ż y t e c z n a i z całkiem pro­
zaicznego powodu. Jest „ r y n k i e m z b y t u " dla naszych
twórców.
Słyszałem jednak obawy o o d p ł y w rzeczy najlepszych —
bo trzeba p r z y z n a ć , że p. Pape w y b i e r a ć umie. Nie po­
dzielam t y c h obaw. Ostatecznie najlepsze prace sami artyści
de.ją na wystawy, na komisje z a k u p ó w . A jeśli czasem
muzea coś przegapią, a E w a Pape weźmie — nie stanie się
nieszczęście. Jej kolekcja ma sens dla naszej k u l t u r y , dla
ugruntowania rangi naszej sztuki.

�Jan Pluciński
LUDOWE ZBIORY W C H O C H O Ł O W S K I E J SZKOLE — SMUTNE WSPOMNIENIA
Gdy rozwiązano w Culichowie (pow. grodkowski)
Uniwersytet Ludowy, k t ó r e g o przez t r z y lata byiem dyrek­
torom, proponowano m i r ó ż n e posady na Śląsku, chciałem
jednak powrócić na Podhale, aby b y ć bliżej Spiszą. D o tego
też przyczyniła się moja żona, k t ó r a zaczęła tęsknić ogromnie
za górami. Po wielu k ł o p o t a c h o t r z y m a ł e m p o s a d ę kierowni­
ka szkoły w zasłużonej i sławnej w s i Chochołowie.
Szkoła b y ł a stara, z pokrzywionymi ścianami, j e d n ą
klasą do nauki i mieszkaniem kierownika. Drewniany
budynek otaczał z jednej strony zbiornik gnoju sąsiada,
z drugiej — u s t ę p y szkolne, a z trzeciej — droga publiczna.
Już po raz trzeci Gromada zbierała m a t e r i a ł na b u d o w ę
nowej szkoły. Szlo t o wszystko ociężale, bo zgromadzony
materiał dwa razy znikał, a w starej ruderze, ciemnej,
w niezdrowym otoczeniu dzieci siedziały n a d k s i ą ż k a m i —
wdychając wyziewy z obory. Niestety budowy nie wprowa­
dzono do Planu 6-letniego.
Zacząłem więc s z u k a ć przyjaciół we w s i , chodzić po
chałupach, n a w i ą z y w a ć k o n t a k t y z l u d ź m i dobrej woli,
by jej b u d o w ę uwzględniono w Planie. P o c z ą t k o w o wszystko
szlo bardzo opornie, ludzie przestali j u ż wierzyć, że uda się
doprowadzić do wybudowania nowej szkoły. A l e nasze
wysiłki zaczęły w k o ń c u d a w a ć rezultaty.
„ R o k 1962/53 — W t y m r o k u n a s t ą p i ł o ożywienie
w związku z b u d o w ą szkoły, kilkakrotnie wyjeżdżała dele­
gacja z Prezydium Gminnej R a d y Narodowej do W y d z i a ł u
Oświaty przy Prezydium Pow. R a d y Narodowej, do Woje­
wódzkiej R a d y Narodowej, do K u r a t o r i u m Okręgu Szkol­
nego w Krakowie, do Ministerstwa O ś w i a t y w Warszawie.
Niezmordowanymi pracownikami okazali się ob. ob. J a c k ó w niak Józef sołtys, Mola Mikołaj, K r u p a Leopold, Wilczek
Jan i Wetulowa Julia. Ludzie ze w s i często manifestowali
swe wypowiedzi na temat budowy szkoły. N i e chcieli
uwierzyć, aby t o marzenie żyjące od 50 l a t miało się spełnić.
Znczęto realnie p r a c o w a ć . Ob. Mola Mikołaj wyjechał na
Zachodnie Ziemie, gdzie k u p o w a ł stare b u d y n k i , rozbierał je
i cegłę posyłał do Chochołowa. Sołtys Jackowniak pilnował
lasu, gromadził drzewo. I cegłę i drzewo zwozili ofiarni
chłopi. Dużo k ł o p o t u sprawiła n a m wymiana odpowiedniej
parceli pod b u d o w ę szkoły... ale i t u t a j dokonali ludzie
dobrej w o l i zwycięstwa. — N a napisany list do Biura
Zażaleń i Skarg przy C K - Z S L u w Warszawie przyjeżdża
specjalna Komisja do zbadania naszych k ł o p o t ó w . W i d z i m y ,
że czynniki rządowe i partyjne z a c z y n a j ą się interesować

n a s z ą b u d o w ą . Komisja widzi j u ż drzewo, cegłę i wysiłek
ludzki. Staramy się o włączenie do planów inwestycyjnych.
Wszyscy architekci oddalają n a m wykonanie planów na
nieograniczony czas. Pierwszy plan w y k o n a ł architekt
z Nowego Targu. Jednak planu jego nie zatwierdzono. —
Po wielu szukaniach i k ł o p o t a c h natrafiliśmy na młodziut­
kiego, energicznego inżyniera architekta ob. Freyera Andrze­
ja, k t ó r y podjął się wykonania planu". („Kronika, szkolna").
„ R o k 1953/54—(...) Plan inżyniera-architekta ob.
Freyera zostaje zatwierdzony. Dzięki pomocy Polski Ludo­
wej p r z y s t ę p u j e m y do budowy naszej szkoły, której od
„ P o r u s e ń s t w a Chochołowskiego nie m o ż n a było ruszyć
z miejsca".
(...) Praca ruszyła z miejsca, a b y ł a bardzo ż m u d n a
i powolna, bo ściany zewnętrzne układało się z kostek
kamienia piaskowca. K a ż d a kostka musiała b y ć dokładnie
obrobiona i d o p a s o w a n ą , a t y l k o w e w n ę t r z n ą stronę ścian
w y k ł a d a n o cegłą. Kamienie wożono najpierw z Chocho­
łowa, potem p r ó b o w a n o dobierać w Witowie, piasek znad
Czarnego Dunajca. Pierwsze wapno z Rogoźnika — a na­
s t ę p n e z kamieniołomów od Krakowa... Trawersy przy­
b y ł y z Ziemi Zachodniej, żelazo na sklepienie z Gliwic.
A ponieważ rozpoczęto b u d o w ę sposobem gospodarczym —•
t r u d n o ś c i wielkie b y ł y przy nabywaniu m a t e r i a ł u budowla­
nego, jednak dało się t o wszystko w y k o n a ć przy pomocy
P Z P R , Pow. R a d y Narodowej, PZGS i GS.
(...) Nasza szkoła m a ł a — o 4 klasach, sali gimnastycz­
nej, kancelarii, gabinecie fizycznym, bibliotece, świetlicy,
pokoju nauczycielskim. N a piętrze, a raczej poddaszu —
ma b y ć mieszkanie kierownika szkoły i nauczycieli.
Budynek o stylu p o d h a l a ń s k i m (dach k r y t y gontem),
parterowy, z pomnikiem p o w s t a ń c ó w chochołowskich na
froncie, z boiskiem sportowym, ogródkiem doświadczalnym
i b u d y n k a m i gospodarczymi...
(...) Z k o ń c e m czerwca 1956 r. urzędowo oddano naszą
szkołę miejscowemu K o m i t e t o w i Budowy Szkoły. Przy
oddawaniu b y ł obecny przedstawiciel ref. inw. przy Inspek­
toracie szkolnym, ob.ob. Jackowniak Józef, Mola Mikołaj
i kier. szkoły Pluciński Jan.
(...) W drugiej połowie sierpnia odbyło się uroczyste
oddanie nowej zbudowanej szkoły ludności."
Z b u d o w a l i ś m y szkołę piękną, okna duże, sale widne,
w salach wszędzie parkiet, przy drzwiach — k l a m k i ręcznej
roboty, centralne ogrzewanie, elektryczne oświetlenie,
107

�w hallu żyrandole kowalskiej roboty, t a k samo krata przy
drzwiach szklanych, a sufit we wszystkich salach na tragarczykach ze świerkowych desek, a p o w a ł a w hallu —
tragarczyki ułożone w kwadraty. Pod p o w a ł ą umieszczono
ozdobne listwy, a za n i m i niewidoczne z z e w n ą t r z r u r y
centralnego ogrzewania. P r z y p o m i n a ł o to c h a t ę wiejską.
U p r z y t o m n i ł e m sobie w czym było to p o d o b i e ń s t w o . L i s t w y !
Przecież w y g l ą d a j ą podobnie j a k p o d h a l a ń s k i e „ l i s t w y "
czy spiskie „ r ó m y " . T a m gazdowie stawiali obrazy malo­
wane na szkle, t a m t e ż przed obrazami były' białe „szajb i c k i " ozdobione „ k o h u t k a m i , rózyckami, lelujami i inksymi
kwioteckami" a nieraz postaciami ludzi i zwierząt. Obrazy
pochylano do podłogi, b y święci mogli w s p o m a g a ć w pracy
i w ogóle w życiu „ g a z d ó w " , a „szajbicki" (talerze) —
by mogły siać swoimi „ m a l u n k a m i " radość wśród żyjących.
Poniżej rzeźbionych k r a ń c ó w listwy b y ł y powbijane rzeźbio­
ne kołki, na k t ó r y c h „ g a ź d z i n y " lubiły wieszać garnuszki,
dzbanuszki a gazdowie „ f l i n t y " , t o r b k i strzeleckie, rogi
na proch i na kule.
Przypadkowo znalazłem się w szkole w J a b ł o n c e ,
gdzie na ścianie korytarza wisiała stara, piękna, ryzowana
„ p ó ł e c k a " i łyżnik. Przyszła m i na m y ś l moja szkoła.
Koniecznie trzeba wypełnić p u s t ą przestrzeń l u d o w y m i
zabytkami.
Zaapelowałem do uczniów całej szkoły, b y zwrócili
uwagę na stare przedmioty, nieraz zawadzające w domu
albo wyrzucane do sieni, na strych, czy wręcz gnijące pod
gołym niebem. Młodzież prośbę m o j ą przyjęła z z a p a ł e m .
Zaczęto przynosić z d o m ó w różne stare, j a k je nazywano —•
„ g r a t y " . A ja t y l k o z a p i s y w a ł e m nazwiska t y c h , k t ó r z y
je znosili. Zorganizowałem nawet konkurs, k t o więcej
przyniesie t y c h okazów dawnego rzemiosła chłopskiego.
Zachęcone t y m dzieci zaczęły znosić najprzeróżniejsze
narzędzia, naczynia, sprzęty, a nawet części strojów ludo­
wych. W konkursie zdobyli pierwsze miejsce Tokarscy—•
synowie miejscowego garncarza. Ojciec ich toczył miski,
garnuszki, dzbanki, garnki, wazoniki, a matka ozdabiała je
p i ę k n y m i wzorami.
Wszystko t o g r o m a d z i ł e m w pokoju nauczycielskim.
Jedne władze szkolne chwaliły mnie za to, inne nie ganiły,
ale zarządziły, a b y m t o u s u n ą ł z pokoju nauczycielskiego.
Nie chciałem się z t y m pogodzić, znalazłem więc takie
miejsce, gdzie m o g ł y te uzbierane przedmioty w spokoju

p o z o s t a w a ć . W s a d z i ł e m je wszystkie do tej pustej prze­
strzeni za listwami. W izbie chłopskiej najdroższe i naj­
piękniejsze przedmioty przechowywano za listwami, niech
więc t o samo dzieje się i w szkole. Po wszystkich klasach
i innych izbach ś m i a ł y się uzbierane przedmioty do dzieci.
Naturalnie najwięcej ich było t a m , gdzie uczył się Tokarski.
D y r e k t o r Muzeum T a t r z a ń s k i e g o w Zakopanem —
Juliusz Zborowski b y ł kiedyś moim profesorem. Miałom
wielki szacunek dla jego pracy, często u niego bywałem.
W s p o m n i a ł e m m u o moich poczynaniach w związku z ra­
towaniem z a b y t k ó w . Nic m i nie odpowiedział. Wyglądało
j a k b y nie pochwalał tej działalności. Okazało się później,
że m i a ł rację. W późniejszych rozmowach wyjaśnił mi,
że zbiory m u s z ą mieć odpowiednie miejsce, w którym
m o ż n a je spokojnio oglądać, gdzie są zabezpieczono i nie
n a r a ż o n e na zniszczenie. N a d zbiorami musi b y ć stała
opieka, a szkoła nie nadaje się na to.
P r z e k o n a ł e m się zresztą o t y m osobiście. U n o s z ą c y się
w szkole kurz osiadał na eksponatach. Trzeba było je
często wycierać. R ą c z k i dziecinne skrzętnie t o wykonując,
nieraz przy czyszczeniu u p u s z c z a ł y przedmiot, przez co
go niszczyły. Wysokie i odległe ułożenie p r z e d m i o t ó w pod
s a m ą p o w a ł ą nie sprzyjało dokładnej obserwacji, umiesz­
czenie o b i e k t ó w — zwłaszcza drewnianych — koło rur, po­
wodowało rozsyehanie się n a c z y ń , przez co obrączki spadały,
a „ b e d n a r k i " się r o z l a t y w a ł y .
W 1958 r o k u zaczęto organizować w N o w y m Targu
w y s t a w ę sztuki ludowej. Zaproszono mnio na członka
K o m i t e t u przygotowującego w y s t a w ę .
Artystka-plastyczka Wanda Widigerowa (Tippenhauerowa) z Zakopanego, k t ó r a współpracowała przy organi­
zacji wystawy, n a m ó w i ł a mnie, aby p o k a z a ć również zbiory
szkoły. Pisała w liście: „ S z a n o w n y Panie! A k u r a t miałam
pisać do Pana, gdy doręczono m i list p a ń s k i . Nie mogłam
dojechać — j a k d o t ą d do Chochołowa, bo m a m tysiące
niespodziewanych, w a ż n y c h spraw. B y ł a m w Warszawie
w Ministerstwie i prosili mnie t a m , aby Pan dostarczył
na konkurs w N o w y m Targu wszystkie zebrane przez
dzieci rzeczy, t a k j a k k a ż d a klasa zebrała. Dzieci dostaną
odpowiednią n a g r o d ę . Co będziecie chcieli sprzedać kupią,
dając W a m pieniądze na kupno, czego W a m trzeba w szkole."
(list z listopada 1958 г.). Pani Widigerowa przyjechała
w k r ó t c e potem do nas, p o m o g ł a w y b r a ć eksponaty. Nie był

I I . 2. Nowa szkoła w Chochołowie i m . P o w s t a ń c ó w Chochołowskich.

208

�to jednak koniec pracy. P r z y t o c z ę fragment listu z polowy
listopada 1958 r. od pani Bialońskiej z D o m u K u l t u r y
w Nowym Targu.
„Kochany Panie J a ś k u ! (...) przed chwilą p r z e c z y t a ł a m
list od Pana. Wszystko jest dobrze, co Pan załatwił, czy
komu coś przyobiecał. K o n k u r s zapowiedziany jest na
4—5 grudnia i w y s ł a ł a m j u ż zaproszenia. Pod koniec mie­
siąca przyjedzie wóz ciężarowy i będzie wszystko zabierał,
co będzie do zabrania. (...) M a m szalone t r u d n o ś c i i wiele
kłopotów. (...) Proszę nie u p a d a ć na duchu, j a k o ś dopro­
wadzimy do k o ń c a wszystko. Ł ą c z ę pozdrowienia..."
Z różnych świstków i notatek s p r ó b o w a ł e m o d t w o r z y ć
sobie co dostarczyłem ze swojej szkoły na w y s t a w ę : drajfus,
świder do wiercenia, ozdoba ze starych sanek, strug do
kopyt, 2 korby drewniane, strug dwuosobowy, 2 piszczałki,
5 łyżników, k ł ó d k a , k ł a p a e e , 2 lampaski, 2 krzesła, kocioł
na wodę, 2 pary kierpców, waga, m o t o w i d ł o , giby, 2 bioty,
faifa, deska na rękawice, hospinki, kołowrotek, solniczka,
2 oselniki, krążel, toporka do kierniczki, cepy, 2 ocydzarki,
pucek, łapka na myszy, t ł u c z k a do ziemniaków, 8 dzba­
nuszków, 9 misek, 7 g a r n k ó w , wazonik, w i d ł y drewniane,
oparcie do krzesła, rzeźba — głowa chłopa z K o b y l i c y ,
12 oboniek, 6 stępek, 2 konewki, 2 rajtocki, 3 dzieżeczki,
redykałka, forma na oscypki, 4 czerpaki, 1 czółenko.
Aby zebrać więcej e k s p o n a t ó w w ę d r o w a ł e m po okolicz­
nych wioskach, j a k Z ą b , Czerwienne, Czarna Góra, J u r g ó w ,
Ratułów, Ciche, Miętusowo, W i t ó w , Nowe Bystre, Międzyczerwienne, Dzianisz. Przyjmowano mnie chętnie, goszczono,
wyciągano ze s k r z y ń odzież, pokazywano r ó ż n e posiadane
przedmioty. Wiele z nich w y s ł a n o na w y s t a w ę . Kierpce
damskie i męskie, pasek na zegarek, gorsety, poszewki,
formy na oscypki, 4 cyrpoki, gelety, t o r b y bacowskie,
mieszki na t y t o ń , Jadwigę, spinki, k o t l i k i , oposki, ciupagi,
parzenicę czarnogórską, p a r o b s k ą , chłopską, m o t o w i d ł o ,
kądziel w a r t k ą , „ P o n i e z u s a Frasobliwego", fajki, spodnie
góralskie, zawiasy, r ó ż n e hafty, dzbanki, u p r z ą ż k o ń s k ą ,
pługi, okucia do dyszla. Nie zawsze b y ł y t o zabytkowe
egzemplarze, b y ł y t e ż nowe, artystycznie i stylowo wykona­
ne. Ile ich zakupiono, i l u a r t y s t ó w chłopskich obdarowano
wysokimi nagrodami — tego nie p a m i ę t a m .
„Po wystawie zastanawiano się nad t y m , j a k b y mnie
wynagrodzić, bo wszystkie moje eksponaty chciano z a b r a ć
do nowo powstającego Muzeum Etnograficznego w War­
szawie. Poprosiłem o telewizor. Chętnie na t o się zgodzono.
Zaznaczyłem, aby go przydzielić nie mnie, lecz dzieciom
i ich rodzicom, gdyż dzieci zbierały z a b y t k i a rodzice je
dawali. I dnia 28.1.1959 r. przywiozłem sam z K r a k o w a
telewizor m a r k i „ O r i o n " . Co to nie było ? Cafe wieś uczęszcza­
ła na seanse telewizyjne, jakie o d b y w a ł y się w szkole.
Powstało wielo zamieszania, straty czasu. Obowiązywało
uczestniczenie w kapciach, a nie w t y m obuwiu w j a k i m
ludzie przyszli. W y b i t o m i k i l k a szyb. Ciężko to przeżywałem,
cle ludność zbliżyłem do ś w i a t a . " (Odpis z k r o n i k i szkolnej).
Tak więc z kilkuset zabytkowych p r z e d m i o t ó w arty­
stycznych i k u l t u r y materialnej (ile ich było ? — na jednej
z kartek znalazłem za/pis: Dach Zofia, klasa V , garnek
gliniany nr 485) — część poszła do warszawskiego muzeum,
część zakupiło Muzeum T a t r z a ń s k i e , a część pozostała
w szkole, zdobiąc jej w n ę t r z e .
Zbiory nasze bardzo się zmniejszyły. Smuciło mnie t o ,
ele zauważyłem, że podobnie stało się i w innych szkołach,
gromadzących z a b y t k i góralskiej k u l t u r y . A zbierano
w niejednej szkole. W i e m na p r z y k ł a d , że wiele p r z e d m i o t ó w
zgromadziła w Witowie kierowniczka szkoły Gizela Maj­
chrowicz, a w Podczerwonem — Jan Możdżeń, umieszczając
je na półkach w przedsionku szkoły. D u ż y zbiór stworzył
w 1959 r. dr Mieczysław Adamczyk w kierowanej przez

siebie szkole w Cichem. Przedmioty umieszczał na ścianach
b u d y n k u , na p i ę k n y c h półeczkach (ciekawe, co się dzisiaj
dzieje z t y m zbiorem, jalde s p o t k a ł y go losy?). Najpiękniej­
szy i najlepiej zinwentaryzowany zbiór stworzył k o l . Jawor­
ski w Dzianiszu, wiosce leżącej na uboczu i rzadko odwie­
dzanej przez t u r y s t ó w . Dzięki temu osiągnął wiele rzadkich
i dawnych e k s p o n a t ó w . Umieścił je w hallu szkoły, na
wszystkich ścianach, g r u p u j ą c przedmioty działami, t a k
że od razu wiadomo było, do czego służą.
K i e r o w n i k szkoły w Rabie W y ż n e j , W i k t o r Piasecki,
r o z m i ł o w a n y w historii, zbierał wszelkie wiadomości oraz
książki o historii regionu, rńiał t e ż d u ż y zbiór dawnych
monet — nie licząc p r z e d m i o t ó w k u l t u r y materialnej.
D o k t o r W a ł a c h , zakochany w dawnym świecie, pra­
cujący obecnie w P y z ó w c e , zgromadził t e ż wiele przedmio­
t ó w starych, t a k samo i dyrektor szkoły w J a b ł o n c e na
Orawie, Andrzej Ffaniaczyk.
Zbierano i chroniono z a b y t k i t a k ż e w Kiczorach,
w Hajkabuzie, L i p n i c y Małej i innych miejscowościach,
k t ó r y c h j u ż dziś nie p o m n ę . Cieszyło mnie to, podziwiałem
p r a c ę m y c h kolegów, a jako kierownik Szkolnego Powiato­
wego O ś r o d k a Krajoznawczo-Turystycznego przy W y ­
dziale O ś w i a t y m o g ł e m ich zachęcać do zbierania i chronienia
śladów przeszłości.
Nasze zbiory wielce się pomniejszyły, ale stało się t o
nie t y l k o w Chochołowie •— lecz i Cichem, jako t e ż i w Dzia­
niszu.
Co się dziś dzieje z t y m i zbiorami ? K t o zakupił zbiory
w Cichem? K t o w Dzianiszu? Nie wiem. W której szkole
są jeszcze zbiory ? T e ż się nie orientuję. Wiem, że do szkół
zgłaszało się wielu c h ę t n y c h nabycia dawnych przedmiotów
góralskich.
P o ż e g n a n i e z m o j ą szkołą bardzo ciężko przeżywałem.
Po oddaniu inwentarza szkolnego — zaczęto p o r z ą d k o w a ć
resztki zbiorów. Część ich została uznana przez nowe władze
szkolne za godne pozostawienia w szkole, resztę — posta­
nowiono u s u n ą ć . Te same rączki, k t ó r e gromadziły zabytki,
wynosiły na korytarz przed m o i m mieszkaniem resztki
wycofanych części zabytkowych rzeczy. K a ż d y t a k i stuk
u p a d a j ą c y c h części n a c z y ń , czy sprzętów, słyszałem i k a ż d y
t a k i odgłos wbijał m i się w serce. A kiedy j u ż wszystko
ucichło, z d o b y ł e m się jeszcze na t o , że k a ż d ą deseczkę,
ucho, dno, obrączkę, „ b e d n a r k ę " p r z y t u l a ł e m do siebie
i wynosiłem na strych, gdzie u k ł a d a ł e m pod strzechą. Coś
mnie t a m zabolało, coś m i serce ścisnęło, boć to było po­
żegnanie z t y m , co t a k bardzo ukochałem.
Po przejściu na e m e r y t u r ę nie z a p o m n i a ł e m o resztkach
zbiorów szkoły w Chochołowie. Część, t ę ze strychu przejęło
Muzeum w N o w y m Targu, powstaje t a m bowiem izba
regionalna w zagrodzie Błaszyńskich. Ale innych okazów,
k t ó r e b y ł y za listwą, nauczycielstwo nie wydało. Chcąc
jeszcze i t ę część r a t o w a ć , pozbierałem różne zapiski z moich
pcpierów, pojechałem do Chochołowa, bardzo prosiłem
by jedna z p a ń zajęła się spisaniem tego, co jeszcze zostało.
Pani tej, aby p o m ó c w tej pracy, o d d a ł e m moje zapiski.
Niestety i to zakończyło się klęską, bo zaufana od­
jechała, a n o t a t k i razem z n i ą wyfrunęły, a proszona listownie
o zwrot zapisków — nie raczyła nawet odpowiedzieć.
Dzisiaj, gdy mnie zaproszą dzieci do szkoły w Cho­
chołowie, o g l ą d a m w hallu resztki „ m u z e u m " , k t ó r y m się
t a k dzieci, j a k i cały personel nauczycielski mógł pochwalić.
B y ł y t o zbiory piękne, sczerniałe od d y m u w kurnych
chatach, wypoliturowane przez długie lata, p a m i ą t k i po
prapradziadach, no i „rozeszły s i ę " , poszły w szeroki świat...
A m o ż e to dobrze? A m o ż e właśnie dostały się do
dobrych r ą k , k t ó r e je z miłością pieszczą, szanują, na hono­
r o w y m miejscu s t a w i a j ą ? A m o ż e t a k ą drogą uniknęły
rozbicia .siekierą i spalenia?

Fot.: I . Butkiewicz — il, 1; J . Pluciński — il. 2

109

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10646" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10624">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/a0ae81067670303420207e57b25ac10b.pdf</src>
        <authentication>090445343451d3d80be0c1b24bb2b6cd</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126838">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4453</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126839">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126840">
                <text>1975</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126841">
                <text>plastyka ludowa</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126842">
                <text>Paszyn - sztuka ludowa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126843">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4142</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126844">
                <text>Paszyński ośrodek plastyki ludowej / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1975 t.29 z.1-2</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126845">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1975 t.29 z.1-2 ; s.95-104</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126846">
                <text>Kroh, Antoni</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126847">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126848">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126849">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126850">
                <text>Antoni Kroh

PASZYŃSKI OŚRODEK PLASTYKI LUDOWEJ
W niewielkiej wiosce Paszyn, położonej około dzieHęciu kilometrów na wschód od Nowego Sącza,, tworzy
Urtualnie (tzn. w maju 1974 r.) 26 rzeźbiarzy ludowych.
Gdy artykuł ukaże się w druku, cyfra, ta, będzie już nie­
aktualna. Co miesiąc, co kilka tygodni, pojawia się w Pa­
szynie nowy „twórca ludowy".
Najpełniejszą dokumentację rzeźbiarskiej twórczości
Paszyniaków stanowi kolekcja, miejscowego proboszcze,,
ks. Edwarda Nitki. Kolekcja stale rośnie, aktualnie obej­
mując około pięciuset eksponatów.
Zarówno unikalna z wielu względów kolekcja, jak
i niesłychana aktywność plastyczna, mieszkańców Paszyna —
to fenomeny nie mająco odpowiednika w polskiej współczosnej plastyce wiejskiej.
Istnieją wprawdzie wsie, w których mieszka, kilkudzie­
sięciu twórców ludowych — na przykład Bukowina Ta­
trzańska, Koniaków, Bobowa z sąsiednimi miejscowościami
czy okolice Kadzidła i Tatar w Puszczy Zielonej. Jednak
zasadnicza, różnica między tymi miejscowościami a Paszy­
nom polega na tym, że gdzie indziej sztuka ludowa, mająca
długą i bogatą tradycję, traktowana jest przede wszystkim
jako „przemysł domowy", źródło dodatkowego dochodu —
słowem jako jedna z form działalności gospodarczoj. Ta dzia­

łalność gospodarcza nie mogłaby istnieć bez pozawiejskiego
ośrodka, pełniącego rolę organiza/tora i zleceniodawcy.
W Bobowej zajmuje się tym cepeliowska, spółdzielnia
„Koronka", na Podhalu — Zakopiańskie Warsztaty Wzor­
cowe, cepeliowski skup i w ogóle przemysł pamiątkarski.
W innych regionach Polski sytuacja wygląda podobnie.
Natomiast w Paszynie działają zupelnio inne mecha­
nizmy, dla których nie znajdziemy analogu w innych
ośrodkach kultury ludowej.
Nie ma w Pe,szynie ciągłej, nieprzerwanej tradycji
rzeźbiarskiej. Jeszcze kilkanaście lat temu nie działał w tej
wsi ani jeden plastyk. Piękne kapliczki — drewniane i kamionne, stojące przy paszyńskich drogach co kilkaset metrów,
powstały przoważnie przed I wojną światowi. Jeszcze
piętnaście lat temu miały one funkcję prawie, wyłącznie
kultową; bardzo zmalało ich znaczenie jako wzorca este­
tycznego. Obecnie, gdy porównamy figury wykonane przez
Mieczysława Piwkę czy Andrzeja Głoda z niektórymi kaplicz­
kami, stwierdzimy wyraźny wpływ dawnej rzeźby na
współczesną twórczość ludową.
Nie ma, w Paszynie instytucji o charaktorzo gospodar­
czym, zajmującej się zamówieniami i zbytem rzeźb. Mimo
to — a może właśnie dlatego — nie obserwujemy tu typo-

I I . 1. Młodzi rzeźbiarze paszyńscy ze swoimi rzeźbami.

95

�96

�frych, charakterystycznych zjawisk, towarzyszących nie­
stety— merkantylnie pojętej współczesnej plastyce wiej­
skiej. Dla przykładu: Paszyniacy prawie nie wykonują
replik swoich prac.
Czym można sobie wytłumaczyć powstanie i istnienie
tego unikalnego zjawiska, jakim jest ośrodek plastyki
ludowej w Paszynie? Odpowiedzią na to pytanie niech
będzie przedstawienie paru faktów z historii wsi oraz opi­
sanie dziejów kolekcji sztuki ludowej ks. Edwarda Nitki.
Paszyn, jak to stwierdzają zgodnie wszyscy informa­
torzy , był przez mieszkańców okolicznych miejscowości
uważany za wieś biedną i zacofaną. Gleby są t u o wiele
mniej urodzajne niż w sąsiednich wsiach. Powtarzano
w okolicy przysłowie „paszyńska bieda"; było prawie nie
do pomyślenia, aby Paszyniak ożenił się z dziewczyną
z którejś okolicznej wsi. Lekceważenie okazywane Paszyniakom miało także swoje źródło w fakcie, że była t u spora,
większa niż gdzie indziej, liczba ludzi upośledzonych:
głuchoniemych, chorych psychicznie, kalekich. Ludzie ci,
z natury rzeczy mniej wydajni w pracy, byli ciężarem dla
swych rodzin. Otoczeni pogardą, nie biorący udziału w życiu
społecznym wsi, stali także poza nawiasem życia religijnego;
Chrzest i Ostatnie Namaszczenie — to często jedyny insty­
tucjonalny ich kontakt z Kościołem.
Ten stan rzeczy trwał do wyzwolenia.
Po wojnie sytuacja zaczęła się szybko zmieniać. Prze­
ludnienie zostało zlikwidowane odpływem części ludności
do miast, na Ziemie Zachodnie. Obok rolnictwa doszłc
nowe źródło dochodów — przemysł. Obecnie prawie wszyscy
1

dorośli Paszyniacy, to chłopo-robotnicy. Zorganizowanie
dobrej komunikacji autobusowej z Nowym Sączem przy­
spieszyło ten proces.
A jednak mimo rewolucji społecznej, mimo znacznego
podniesienia stopy życiowej, mimo zniwelowania różnic
materialnych między Paszynem a jego najbliższą okolicą,
pozostał mieszkańcom z dawnych czasów paszyński kom­
pleks niższości.
W roku 1957 przyjechał do Paszyna nowy proboszcz,
Edward Nitka .
Urodzony w 1919 r. w Ropicy Dolnej, pow. Gorlice,
z racji swego chłopskiego pochodzenia dobrze rozumiał
sytuację ludności Paszyna. Znał psychikę ludzi biednych.
Okolica także nie była mu obca. Przed laty był wikarym
w sąsiedniej wsi, Ptaszkowej, a przez dłuższy czas jako
proboszcz przebywał w niedalekim Borzęcinie, pow. Brzesko.
Trudno powiedzieć, by przeniesienie do Paszyna było
dla niego awansem; fara chuda, teren z wielu względów
trudny, niewdzięczny.
Ksiądz Nitka, sprowadzając się do Paszyna, przywiózł
ze sobą trochę obrazów i starych rzeźb sakralnych. Nie
zamierzał kolekcjonować sztuki ludowej — był po prostu
przywiązany do tych przedmiotów, miał je dla upiększenia
mieszkania. Nie przypuszczał, że ten skromny zbiór może
stać się punktem wyjścia do powstania największego w Pol­
sce ośrodka rzeźby ludowej i — zaczątkiem wspaniałej
kolekcji plastyki wiejskiej.
Na plebanię zaglądał często Wojciech Oleksy, brat
kościelnego. Oleksy, zwany we wsi po prostu „Wojtkiem",
2

Andrzej Głód, (1. 15), Paszyn, pow. N . Sącz: i l . 2. Młody rzeźbiarz przy pracy.; i l . 3. Kopernik, drewno polichromowane,
wys. 17 cm. Mieczysław Piwko, Paszyn: i l . 4. Kopernik, drewno polichrom., wys. 32 cm.; i l . 5. Chrystus Frasobliwy, drewno
polichrom., wys. 35 cm.; i l . 6. Rzeźbiarz przy pracy.
5

б

97

�Wojciech Oleksy z Paszyna (il. 7) : i l . 8. Chrystus przed Piłatem, drewno, wys. 36 сщ.

urodzony w 1903 г., głuchoniemy, pomagał czasem bratu
w jego kościelnych obowiązkach: dzwonił, robił drobne
stolarskie naprawy; z tego powodu zachodził często na
plebanię. Rzeźby i obrazy zgromadzone tam przez pro­
boszcza bardzo mu się podobały. Głaskał się wtedy po
sercu i mlaskał.
Po pewnym czasie, by zrobić księdzu przyjemność,
przyniósł pierwsze wykonane przez siebie „prace plastyczne".
Były to bardzo nieporadne i prymitywnie wykonane nie­
wielkie przedmioty z drewna, podpatrzone przez Oleksego
w kościele i na plebanii: monstrancje, kielichy mszalne itp.
Ksiądz nie traktował tych drewienek jako dzieł sztuki,
lecz jako swoistą formę modlitwy głuchoniemego.
Stosunek reszty otoczenia do „Dzieł" Oleksego nie­
trudno przewidzieć. Gospodyni używała na podpałkę skła­
dano przez księdza prezenty, dziwiąc się, że proboszcz
przyjmuje takie „paproki". Odwiedzający plebanię chłopi
także nie rozumieli dlaczego ksiądz Nitka cieszy się z przy­
niesionych przez Wojtka podarunków. Proboszcz tłumaczył,
że cieszy go w tych rzeźbach zaangażowanie autora, prag­
nącego wyrazić w ten sposób swoje religijne uczucia. Forma
zewnętrzna jest natomiast mniej ważna. Ksiądz Nitka
spostrzegał, że okazywanie radości z rzeźb, wylewne dzię­
kowanie i drobne datki w rewanżu sprawiają Oleksemu
wielką przyjemność, podnosząc jego poczucie własnej war­
tości. Po raz pierwszy może w życiu słyszał Wojtek komple­
menty na swój temat. Bardzo mu one były potrzebne.
Ksiądz, udzielając moralnej pomocy pełnemu kom­
pleksów człowiekowi, nie wiadomo kiedy polubił prymi­
tywną formę jego rzeźb. Zaczął je zbierać, przeznaczył
dla nich półkę w swoim pokoju. Nie myślał jednak o zbie­
raniu kolekcji w tym sensie, w jakim się to potocznie ro­
98

zumie. Pasja kolekcjonerska — mieć, posiadać, zebrać jak I
najwięcej — była, jak się wydaje, obca księdzu Nitce.
Doceniał wartość rzeźb Oleksego, lecz widział przede wszyst­
kim moralny, społeczny aspekt zagadnienia. Fakt ten j
sprawia, że kolekcja księdza z Paszyna zaczęła odgrywać
dużą rolę w życiu kulturalnym mieszkańców wsi, a siły
oddziaływania tej „instytucji" mogłoby pozazdrościć księdzu
Nitce niejedno muzeum.
W roku 1966 zaszedł ważny fakt w życiorysie Oleksego.
Przeszedł pierwszą w swym życiu systematyczną edukacje.
W wielu parafiach księża, posługując się językiem gestów,
uczyli głuchoniemych katechizmu, „mówili" kazania, egzaminowali z prawd wiary. Następnie głuchoniemi dostąpili
bierzmowania. Z okazji tej uroczystości przygotowano
wystawę ich prac w sądeckim kościele Jezuitów. Znalazły się
tam i nieporadne figurki Oleksego — była to pierwsza
ekspozycja jego rzeźb. Jedną z nich Wojtek wręczył biskupowi.
Druga „wystawa" nieporadnych Wojtkowych figurek
była na paszyńskiej plebanii, z okazji wędrówki po domach j
obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej. Na prowizorycznym f
podeście, poniżej obrazu, ksiądz ustawił kilka rzeźb Oleksego, któro miały symbolizować uczucia religijne prostych
ludzi. Nie udało mi się dowiedzieć, jakie wrażenie na miesz- I
kańcach Paszyna zrobiło to bardzo śmiałe zestawienie I
otoczonego kultem obrazu z „paprokami" głuchoniemego
Wojtka.
Wartości plastyczne rzeźb Oleksego docenił Bolesław
Nawrocki z Warszawy, który w połowie lat sześćdziesiątych
penetrował Sądecczyznę, zbierając eksponaty do swej |
kolekcji plastyki wiejskiej. Nawrocki wykupił wtedy wiele I

�Rzeźbił także Zdzisław Orleeki, autor statycznie po­
traktowanych, kamiennych, nie polichromowanych rzeźb.
Orleeki jest obecnie bodaj jedynym w Paszynie człowiekiem
znającym się na rzeźbie w kamieniu. Ongiś było więcej
specjalistów z tej dziedziny — świadczą o tym liczne ka­
mienne kapliczki zdobiące rozstaje dróg, znaczące granice
ról, upamiętniające różne wydarzenia. Wielka szkoda,
że Orleeki po niepowodzeniu na konkursie w 1972 r. za­
niechał dalszej pracy w tym coraz mniej popularnym two­
rzywie.
Ks. Edward Nitka, spiritus movens paszyńskiego
ośrodka rzeźbiarskiego, w trakcie swej pracy społecznej
nad podnoszeniem samoświadomości mieszkańców wsi
stawał się mimowolnie kolekcjonerem i znawcą plastyki
wiejskiej. Do szeroko pojętych celów dydaktycznych,
stawianych zawsze na pierwszym planie, dołączyły się cele
estetyczne. Na plebanii obok rzeźb Paszyniaków znalazły
się figurki wykonane przez twórców z dalszych okolic:
Władysława Chajca z Jasielskiego, Stanisława Hołdę z No­
wego Sącza, Nikodema Bołoza z Łomnicy, pow. Nowy Sącz
czy braci Stanisława i Jana Niewolów z Muszyny. Zebranie
dobrych przykładów współczesnej rzeźby ludowej z innych
okolic stanowiło znakomite uzupełnienie zestawu rzeźb
paszyńskich. Rozrastanie się kolekcji było odzwierciedle­
niem gwałtownego rozwoju paszyńskiego ośrodka plastyki
ludowej.
Na rozrastanie się kolekcji miała także pewien wpływ
znajomość proboszcza z red. Ludwikiem Zimmererem,
jednym z najwybitniejszych w Polsce kolekcjonerów sztuki
ludowej.
Pierwszym publicznym wystąpieniem rzeźbiarzy pa­

ll. 9. W. Oleksy Chrystus Zmartwychwstały, drewno, wys. 43 cm. I I . 10. Stanisław Hołda, N . Sącz - Cołąbkowice. Biczowa
nie, drewno, pakuły, wys, 39 cm.

rzeźb Oleksego z początkowego okresu jego twórczości.
Wywiózł je potem do Genowy, gdzie zamieszkał jako pra­
cownik UNESCO. Swoją kolekcję eksponował Nawrocki
w kilku miastach Europy Zachodniej, popularyzując polską
sztukę ludową, m. in. ośrodek paszyński. Dla mieszkańców
Paszyna nie miały jednak te wystawy większego znaczenia.
Rzeźbiarska działalność Oleksego, wykonywanie przez
niego form nie wypracowanych technicznie, powodowało
stale uwagi Paszyniaków w rodzaju ,,ja bym potrafił zrobić
to o wiele lepiej". — To nie gadajoie, tylko róbcie — odpo­
wiadał niezmiennie ksiądz. Jednak mało kto chciał spróbo­
wać; nie było jeszcze we wsi atmosfery dla rzeźby ludowej,
ludzie bali się narazić na pośmiewisko. Powszechnie uważano,
że rzeźbić mogą tylko „panowie po szkołach", a karyka­
turalne, nieporadne rzeźby wiejskich prymitywów obrażają
Boga.
Mieczysław Piwko, czterdziestokilkuletni rolnik i stra­
żak, odważył się. Trudno obecnie ustalić, w którym roku
przyniósł na plebanię pierwszą wykonaną przez siebie
rzeźbę.
Tematy brał Piwko z życia wsi współczesnej. Skaldowie
z Paszyna — wiejska kapela, grająca przy stole, na którym
stoi butelka. Spowiedź — gruby, dobroduszny ksiądz słucha
spowiedzi pary chłopskiej. Figurki te przypominają swą
formą zewnętrzną (wymiary, stroje ze szmatek) i humo­
rystycznym potraktowaniem tematu — kukiełki szopkowe.
Piwko, który przypomniał sobie zawartą przed laty
znajomość z mieszkającym w sąsiedniej Mszalnicy rzeź­
biarzem, Witkiem — postanowił wykorzystać zdobyte nieg­
dyś od niego informacje, wykonując kapliczki wzorowane
na przydrożnych kapliczkach z Paszyna.
9.9

�szyńskich był konkurs rzeźby ludowej, zorganizowany
w 1971 r. wspólnie — przez Muzeum im. Władysława Orkana
w Rabce i Muzeum w Nowym Sączu. Chociaż rzeźbiarze
paszyńscy nie odnieśli na n m większych sukcesów, spełnił
on jednak doniosłą rolę — zaprezentował szerszej publicz­
ności twórców ludowych z tej do niedawna mało komu
znanej wioski, a Paszyniakom dał okazję do konfrontacji
własnych możliwości artystycznych z osiągnięciami innych
rzeźbiarzy. To ważne wydarzenie pozwoliło paszyńskim
plastykom przygotować się starannie do następnego kon­
kursu, który był dla nich tak pomyślny — Konkursu
Współczesnej Rzeźby Ludowej Karpat Polskich, zorganizo­
wanego latem 1972 r. przez Muzeum w Nowym Sączu.
Wiosną 1972 г., kiedy zbierano eksponaty konkursowe,
we wsi działało już pięciu rzeźbiarzy: Wojciech Oleksy,
Mieczysław Piwko, Zdzisław Orleeki i dwaj uczniowie
szkoły podstawowej: Marian Jasiński i Andrzej Głód.
Wszyscy wystąpili w konkursie sądeckim. U Jasińskiego
zresztą zainteresowanie rzeźbą wkrótce minęło. Natomiast
Głód, korzystając z rad swego bliskiego krewnego, Mie­
czysława Piwki, namówiony przez proboszcza zajął się
bliżej działalnością plastyczną.
Rzeźby paszyniaków, przedłożone na konkurs, były
bardzo zróżnicowane: prymitywne, toporne, malowane
kredkami rzeźby Oleksego; starannie wykonane, nawiązują­
ce do tradycyjnej rzeźby ludowej prace Piwki; poważne,
prawie monumentalne kamienne figury Orleckiego; figurki
Jasińskiego, zbliżone bardziej do sztuki dziecięcej niż
ludowej i wreszcie będące miłą niespodzianką rzeźby Andrze­
;

ja Głoda — wprawdzie wyraźnie inspirowane stylom Piwki,
ale oryginalne, świeże.
Relacjonując przygotowania do konkursu, Telewizja
Krakowska nadała krótki program z Paszyna, prezentując
Wojciecha Oleksego i jego prace rzeźbiarskie. Ten parominutowy reportaż zrobił wrażenie, jakiego prawdopodobnie
nie przewidywali realizatorzy. Po raz pierwszy Telewizja
pokazała Paszyn — a to za sprawą Wojtka! Trudno opisać
zaskoczenie i zdziwienie mieszkańców wsi w tym dniu.
Oleksy z głuchoniemego „bejdoka" wyrósł w niedługim
czasie na „sławnego ziomka". Audycja telewizyjna była
dalszym, ważnym elementem „robiącym atmosferę" w Pa­
szynie wokół rzeźby ludowej.
Na początku lipca 1972 r. odbyło się posiedzenie Sądu
Konkursowego. Oleksy i Piwko otrzymali pierwsze nagrody,
Głód — nagrodę drugą. Sukces Paszyniaków, a szczególnie
zdobycie drugiej nagrody przez czternastoletniego Andrzeja
Głoda (dwa tysiące złotych i zakup rzeźb) miało wielkie
znaczenie propagandowe. Moralny sukces i intratne nagrody
rzeźbiarzy — to przyczyny wybuchu zainteresowania Pa­
szyniaków rzeźbą ludową w 1972 r.
Zainteresowanie to nie zrodziło się, rzecz jasna, auto­
matycznie. Proboszcz namawiał swoich parafian do rzeź­
bienia, a konkurs dał mu w rękę dodatkowy, bardzo ważny
atut: można było mówić o intratności plastyki ludowej,
a także o ogólnopolskiej popularności, jaką można zdobyć
rzeźbieniem. Czternastoletni chłopiec zarobił kilka tysięcy
złotych, był chwalony, opisywany w gazetach, składano
zamówienia na dalsze jego prace! Od tego czasu jego ko­

ił. 11. Grób Chrystusa w kościele paszyńskim, zdobiony rzeźbą ludową. Wielkanoc 1974.

• P T

,

�II, 12. Chrystus Frasobliwy. Dawna rzeźba, na której wzorowali się M . Piwko i A. Głód. I I . 13. Kapliczka z Ukrzyżowanym,
Mszalnica, pow. N . Sącz.

ledzy zaczęli nosić w tornistrach nie tyle buławy marszał­
kowskie, ile dłuta rzeźbiarskie albo zwykłe koziki.
W salach sądeckiego muzeum czynna była jeszcze
wystawa pokonkursowa, kiedy ks. Nitka wpadł na nowy,
świetny pomysł. Rzeźby ze swojej kolekcji poustawiał
w prostych kapliczkach wokół kościoła, tworząc jedyną
chyba w swoim rodzaju plenerową wystawę współczesnej
rzeźby ludowej. Okazją do zorganizowania tej ekspozycji
stalą się wizyta biskupa tarnowskiego w parafii, zapowie­
dziana na koniec sierpnia.
Nie był to pierwszy przypadek „żywego" wykorzysta­
nia paszyńskiej kolekcji rzeźby ludowej.
Od kilku lat, z okazji Wielkanocy, pod kierunkiem
księdza Edwarda Nitki montowany jest grób Chrystusa,
złożony z ustawionych na krzyż, w formie jakby szałasu,
kilkumetrowych palm wielkanocnych. Pod t ą konstrukcją
ustawione są na postumentach najciekawsze eksponaty
ze zbioru proboszcza.
Grób symboliczny na cmentarzu, pomnik Paszyniaków,
którzy oddali swoje życie w czasie I I wojny światowej,
także zdobiony jest rzeźbą ludową: na cmentarnym miejscu
ustawiona jest kamienna figura Chrystusa Frasobliwego,
roboty Zdzisława Orleckiego, zaś na mniejszych postu­
mentach — drewniano aniołki Wojciecha Oleksego.
Co innego jednak rzeźba jako „sprawa wewnętrzna",
a co innego jako powód do dumy, wystawiana z okazji
wielkioj gali. Mimo działających we wsi sześciu rzeźbiarzy
(latem zaczął rzeźbić rówieśnik Andrzeja Głoda, Augustyn
Pogwizd), mimo propagandy prasowo-telewizyjnej, mimo

długoletniej działalności ks. Nitki, wielu jeszcze mieszkań­
ców wsi nie było pewnych; czy wypada pokazywać biskupowi
rzeźby ludowe.
Biskup na szczęście okazał zadowolenie, chwalił pro­
boszcza i parafian za ten oryginalny pomysł, przyjął kilka
figurek i przekazał je do Muzeum Diecezjalnego w Tarnowie,
gdzie zaprezentowano je na ekspozycji.
Nie znaczy to bynajmniej, by rzeźby paszyńskich
plastyków obracały się wyłącznie w kręgu tematyki sakralnej.
Twórcy ludowi z Paszyna podejmują także chętnie sprawy
świeckie: trud dawnych rolników, sprawy wsi współczesnej.
Nie omijają ich także — rzecz jasna •— zjawiska charakte­
rystyczne dla całej współczesnej polskiej rzeźby ludowej,
np. ostatnio — zainteresowanie
postacią
Kopernika.
„Andrzej Głód ustawił na podstawce rzeźbę Kopernika
z biczykiem w dłoni, popędzającego planety i księżyc,
które biegną na cienkich nóżkach-patyczkach wokół wiel­
kiego słońca zakutego w dyby" . Prastara konwencja
rzeźby ludowej, dopuszczająca w zasadzie tylko tematykę
sakralną, została przełamana.
Szczęśliwym zbiegiem okoliczności wszystkie czynniki
niezbędne do animacji sztuki ludowej wystąpiły prawie
jednocześnie: wewnętrzna akceptacja, spowodowana uro­
czystością wizytacji biskupiej, splotła się w 'paradoksalny
sposób z dowodami uznania z powodu pomyślnych wyników
konkursu, notatkami prasowymi, nie mniej ważnym czyn­
nikiem merkantylnym. Jednak najważniejsze były: ogólno­
polski prąd animacji sztuki ludowej, związany z polityką
kulturalną Państwa, i systematyczna praca dydaktyczna
3

101

�miejscowego autorytetu — ks. Edwarda N i t k i , bliskiego
Paszyniakom z raeji swego chłopskiego pochodzenia, tego,
że jest ich krajanem.
W ciągu k i l k u miesięcy rzeźbiarze paszyńscy odnieśli
dwa wielkie sukcesy: „ z e w n ę t r z n y " — na Konkursie Współ­
czesnej R z e ź b y Ludowej K a r p a t Polskich w N o w y m Sączu
i „ w e w n ę t r z n y " — na uroczystości przyjazdu do parafii
biskupa tarnowskiego. Obie imprezy b y ł y t a k ż e wielkim
osiągnięciem proboszcza. Jego argumenty znalazły potwier­
dzenie z k i l k u stron jednocześnie, a jego kolekcja, d o t ą d
uznawana przez n i e k t ó r y c h t y l k o mieszkańców wsi, stała się
powodem do lokalnej dumy. A m b i c j ą P a s z y n i a k ó w stało się
uzupełnienie tej ekspozycji.
P r z y k ł a d e m — historia starego już człowieka, Marcina
Kożucha, ur. 1904 г., od lat ciężko chorego. K o ż u c h przy­
jechał z odległego przysiółka zobaczyć biskupa. Zapoznał się
wtedy z w y s t a w ą plenerową kolekcji księdza Edwarda
N i t k i i oświadczył: „ j a w a m p o k a ż ę j a k się r z e ź b i " . Zdążył
mimo ciężkiej choroby w y k o n a ć k i l k a bardzo interesujących
prac. Zmarł 7 lutego 1973 r. Rzeźbieniem zajęli się dwaj
jego synowie: Jan i Piotr K o ż u c h o w i e , zachęceni p r z y k ł a ­
dem ojca.
Rzeźbi cała rodzina Orleckich. Zdzisław Orleeki, bardzo
zdolny kamieniarz, inspirował do działalności plastycznej
swego brata Józefa Orleckiego. R z e ź b i t a k ż e Helena Orlecka,
córka Józefa i jej brat Stanisław, uczeń czwartej klasy.
Ciekawą postacią w Paszynie jest Stanisław Mika,
zwany „ S t a s i c e k " albo „ D z i a k o n " . Oryginał, znany jest
we wsi z tego, że l u b i nosić chorągiew na pogrzebach.
Z lekceważeniem oglądał kolekcję proboszcza, twierdząc,
że on sam potrafi w y k o n a ć znacznie lepsze prace. W mię­
dzyczasie zaniemógł i b y ł bliski śmierci. K s i ę d z u , odpra­
wiającemu Ostatnie Namaszczenie oświadczył, że nie umrze,
ponieważ nie zrobił jeszcze żadnej rzeźby. Rzeczywiście
po pewnym czasie wyzdrowiał i z d u m ą przyniósł pro­
boszczowi swe pierwsze prace plastyczne.
Zaczął rzeźbić ponad 70-letni Andrzej Drożdż. R z e ź b i
także Jan Skrzypek — sołtys paszyński. Janina Mordarska — t a k ż e utalentowana rzeźbiarka — wstydziła się przy­
znać do autorstwa swych prac, bojąc się ośmieszenia —
przekonana, zgodnie z wioskowym zwyczajem, że rzeźbienie
jest zajęciem wyłącznie m ę s k i m . Jej prace firmował syn
Wiesław, uczeń I V klasy. Mistyfikacja szybko się w y d a ł a ,
obecnie rzeźbi z a r ó w n o * m a t k a , j a k i syn.
Oprócz dorosłych, zaczęli masowo rzeźbić chłopcy
ze szkoły podstawowej. Jednym z najciekawszych jest
Augustyn Pogwizd, k t ó r y obecnie (maj 1974) stara się
o przyjęcie do zakopiańskiego Technikum Plastycznego
i m . Antoniego Kenara. W y b i j a się t a k ż e Alfred Miczołek,
Józef Damasiewicz i i n n i . W 1973 r. w kolorowym filmie
telewizyjnym „Złoto polskich K a r p a t " , realizowanym przez
Telewizję K r a k o w s k ą w reżyserii Zbigniewa Swięcha,
wzięło udział ośmiu rzeźbiarzy — dzieci paszyńskich. W t y m
samym roku chłopcy-rzeźbiarze zrobili sobie p a m i ą t k o w e
zdjęcie, na k t ó r y m widnieją: Piotr P o r ę b a z „ G ó r " , Marian
Głód z „ R z e k " , Marek Szczurek z „ P i ą t k o w e j " , Teofil
Oleksy z „ Z a g ó r z a " , W a c ł a w Gajdosz z „ P o t o k " , Józef
Damasiewicz z „ J o d ł o w e j G ó r y " , J a n Pogwizd z „ P o d mystkowa", Alfred Miczołek z „ Z a g ó r z a " , Augustyn Po­
gwizd z „ R z e k " , A l b i n J a s i ń s k i z „ P o d g ó r " , Eugeniusz
Oleksy z „ G r a n i c " .
W ostatnich miesiącach pojawiają się nowi rzeźbiarze.
Ciekawą, dopiero rozwijającą się indywidualnością artystycz­
n ą jest Tadeusz Setlak, szwagier Augustyna Pogwizda.
Urodzony w Jadamwoli, pow. Limanowa, do Paszyna
sprowadził się z powodu zawarcia m a ł ż e ń s t w a , w 1969 r.
Wiosną 1974 r. przyniósł księdzu swe pierwsze prace rzeź­
biarskie. W y k o n a ł je, b y zaznaczyć s w ą przynależność do
paszyńskiej społeczności wiejskiej. Ta motywacja wskazuje,
102

j a k bardzo w Paszynie popularna jest ostatnio rzeźba
ludowa, j a k wielkie efekty przyniosła działalność ks. N i t k i .
Działalność ta nie ogranicza się do t w ó r c ó w paszyńskich.
Proboszcz u z u p e ł n i a stale s w ą kolekcję pracami rzeźbiarzy
spoza swojej parafii: Stanisława Radzika z Grybowa,
Michała Gurby z G r ó d k a , pow. Gorlice, Stanisława Hołdy
z Nowego Sącza i innych.
Dotychczasowe uwagi na temat socjologicznej ekumeny
paszyńskiego ośrodka p l a s t y k i ludowej trzeba uzupełnić
informacjami o artystycznych efektach p a s z y ń s k i c h rzeź­
biarzy.
Ogólną cechą wszystkich prawie p a s z y ń s k i c h twórców
ludowych jest wielka zdolność do improwizacji, brak —
że się t a k w y r a ż ę — „ a r t y s t y c z n y c h k o m p l e k s ó w " . Twórcy
p a s z y ń s c y (z w y j ą t k i e m Mieczysława P i w k i i Zdzisława
Orleckiego) nie m a j ą właściwie pojęcia o właściwościach
tworzywa, nie m a j ą żadnej wiedzy rzeźbiarskiej, nie dyspo­
n u j ą odpowiednio przygotowanym m a t e r i a ł e m i odpowied­
n i m i n a r z ę d z i a m i . Ten stan rzeczy jest źródłem ich przewag
i klęsk jednocześnie. B r a k artystycznego balastu rodzi
odwagę porywania się na trudne tematy. Mierzenie siły
na zamiary, warunek jakiejkolwiek twórczej działalności,
doprowadza t a k ż e niekiedy do sytuacji nieco groteskowych,
nie zamierzonych przez a u t o r ó w ; grozi ryzykiem przece­
niania swych sił. Granica m i ę d z y świeżością prymitywu
a artystycznym niedołęstwem jest przecież niesłychanie
ł a t w a do przekroczenia.
Świeżość, n i e p o r a d n o ś ć , oryginalne traktowanie tematu,
t o najważniejsze ogólne cechy charakterystyczne rzeźbiar­
skiego ośrodka paszyńskiego. Ogromna większość twórców
ludowych z tej wsi, t o ludzie u p r a w i a j ą c y działalność
a r t y s t y c z n ą zaledwie od roku, d w ó c h lat, od przypadku
do przypadku; jasne, że nie m a j ą żadnego doświadczenia,
że nie orientują się we współczesnych tendencjach i modach,
j a k i m podlegają pozawiejscy animatorzy p l a s t y k i ludowej.
Nie u m i e j ą więc — na szczęście! •— i m się podporządkować.
Trudno powiedzieć, czy t e n stan rzeczy u t r z y m a się długo.
Tak j u ż jest we współczesnej sztuce ludowej, że w miarę
rosnącej sławy, w m i a r ę coraz częstszego uczestnictwa
w wystawach, konkursach, kiermaszach, p r z y j m u j ą c liczne
odwiedziny — amator zamienia się w zawodowca, który
chcąc nie chcąc w mniejszym l u b w i ę k s z y m stopniu za­
czyna się p o d p o r z ą d k o w y w a ć ogólnej modzie. W miarę
powodzenia zmienia się motywacja twórczości — coraz
bardziej dochodzi do głosu czynnik m e r k a n t y l n y .
Prawie wszyscy t w ó r c y p a s z y ń s c y są jeszcze na tym
p o c z ą t k o w y m etapie, gdzie brak w i a r y we w ł a s n e siły,
w w a r t o ś ć a r t y s t y c z n ą swych d o k o n a ń nie pozwala na
traktowanie swej twórczości jako źródła zarobku. Między
i n n y m i dlatego ich r z e ź b y s ą t a k świeże i oryginalne.
Prace rzeźbiarskie uczniów szkoły podstawowej w Pa­
szynie m a j ą charakter odmienny niż prace dorosłych. W gru­
pie młodzieżowej obserwujemy silne wzajemne wpływy.
Jest k i l k u chłopców o silniejszych indywidualnościach
(Andrzej Głód, A u g u s t y n Pogwizd i in.) i cała plejada
rzeźbiarzy słabszych, chłopców, k t ó r z y nie m a j ą c wystar­
czającej w y o b r a ź n i wzorują się na cudzych pracach, Przy­
k ł a d e m Aniołek
Augustyna Pogwizda. Oryginalna forma,
osiągnięta bardzo p r o s t y m i ś r o d k a m i , skłoniła wielu chłop­
ców do n a ś l a d o w n i c t w a — aktualnie w kolekcji ks. Nitki
jest j u ż kilkadziesiąt aniołków wzorowanych na rzeźhie
Pogwizda. K s i ą d z N i t k a stara się wprawdzie pilnować,
b y r z e ź b y b y ł y wykonywane samodzielnie, „z głowy".
Jest to jednak niewykonalne; w p ł y w y m o ż n a nieco ogra­
niczyć, jednak nie da się ich eliminować całkowicie.

�Ezeźby dzieci p a s z y ń s k i c h s ą ciekawym s k r z y ż o w a n i e m
sztuki ludowej i dziecięcej. Ludowe s ą t u wzory ikono­
graficzne, z k t ó r y c h niekiedy k o r z y s t a j ą młodzi rzoźbiarze.
Natomiast rozwiązania plastyczne s ą raczej z k r ę g u sztuki
dziecięcej — ze s w ą nieporadnością połączoną z l a p i d a r n ą ,
często bardzo celną formą rzeźbiarską.
Na prace p a s z y ń s k i c h p l a s t y k ó w ludowych istnieje
spory popyt. Jednak, j a k j u ż w s p o m n i a ł e m , ż a d n a z i n ­
stytucji nie zajmuje się handlem t y m i dziełami sztuki
na większą skalę. R z e ź b y nabywane są do kolekcji m u ­
zealnych (szczególną a k t y w n o ś c i ą odznacza się t u muzeum
sądeckie, z racji swych z a i n t e r e s o w a ń rzeźbą i bliskiego
położenia), a t a k ż e przez zbieraczy i h o b b y s t ó w , bezpośred­
nio od ich twórców. K s . N i t k a zawsze służy r a d ą i p o m o c ą .
Przybywający do Paszyna amatorzy sztuki ludowej w y ­
bierają interesujące ich prace, b ą d ź d o k o n u j ą zamówień.
W Paszynie często k u p u j ą r z e ź b y cudzoziemcy. Jednak,
jak się wydaje, czynnik merkantylny, aczkolwiek istotny,
nie jost t u najważniejszym impulsem do rzeźbienia.
Ta idylla przypuszczalnie nie będzie t r w a ł a długo.
Jeden z rzeźbiarzy o t r z y m a ł np. w zeszłym roku zamówienie
na serię „ K o p e r n i k ó w " . I n s t y t u c j a z a m a w i a j ą c a oriento­
wała się dobrze, że ma do czynienia z kilkunastoletnim
chłopcem, k t ó r y chodzi do szkoły i nie jest w stanie w y k o n a ć
w krótkim czasie sporej ilości r z e ź b ; b y ł a t o instytucja,
któroj przedstawiciele deklarowali wielokrotnie, że w rzeźbie
nie preferują produkcji seryjnej. Cóź, teoria i piękne słówka
sobie, a życie sobie. Pecunia non olet.
Ciekawe będzie prześledzenie historii m ł o d y c h rzeźbiarzy
paszyńskich, k t ó r z y niedługo u k o ń c z ą szkołę p o d s t a w o w ą .
Jak ułożą się ich dalsze „rzeźbiarskie losy"? Można przy­
puszczać, że większość z nich zaniecha pracy artystycznej.
Istnieje jednak uzasadniona nadzieja, że przynajmniej
kilku będzie k o n t y n u o w a ć twórczość rzeźbiarską. Intere­
sujące będzie prześledzenie ewolucji ośrodka paszyńskiego.
Dlatego napiszemy o n i m z n ó w za k i l k a lat.
Kontakty ks. N i t k i z m ł o d y m rzeźbiarzem z Nowego
Sącza, Franciszkiem P a l k ą , s ą szczególnego charakteru.
Znajomość ta t r w a j u ż k i l k a lat. K s i ą d z zainteresował się
twórczością tego młodego mężczyzny, z zawodu technika
skórzanego, k t ó r y od 1969 r. zajmuje się prawie wyłącznie
działalnością a r t y s t y c z n ą , osiągając bardzo ciekawe efekty.
Prócz rzeźby figuralnej zajmuje się Palka rzeźbą ceramiczną,
meblarstwem artystycznym i malarstwem na szkle. Trudno
już powiedzieć, k t o pierwszy w p a d ł na pomysł, b y Palka
wyrzeźbił do kościoła paszyńskiego a m b o n ę i D r o g ę K r z y ­
żową. W k a ż d y m razie b y ł t o p o m y s ł bardzo śmiały, bu­
rzący ustalone kanony plastyczne. N a t o , b y m o ż n a się
zdecydować na t a k ryzykowne przedsięwzięcie, trzeba było
mieszkańców wsi odpowiednio p r z y g o t o w a ć . Rzecz jasna,
Droga K r z y ż o w a w kościele musi spełniać podstawowy
warunek, n i e z b ę d n y do osiągnięcia odpowiedniego efektu —
artystycznego i moralnego. R z e ź b y m u s z ą b y ć komuni­
katywne, zrozumiałe dla P a s z y n i a k ó w .
Najważniejsza
przecież w t y m w y p a d k u jest ich funkcja kultowa.
Ks. N i t k a przygotowuje ludność wsi do tego artystycz­
nego wydarzenia w sobie właściwy, inteligentny sposób.
Namówił m ł o d y c h rzeźbiarzy, b y w y b r a l i się do Palki
obejrzeć jego prace. Wrócili przejęci i zachwyceni — ksiądz
zyskał w ten sposób k i l k u n a s t u zwolenników swego przed­
sięwzięcia.
Franciszek Palka cieszy się coraz większą s y m p a t i ą
w Paszynie, ponieważ został przez ks. N i t k ę zaproszony
jako instruktor na kursie malarstwa na szkle, zorganizo­
wanym przy parafii. K s i ą d z chce, b y Paszyniacy spróbowali
nowej techniki plastycznej. K u r s jest przeznaczony przede
wszystkim dla dziewcząt, k t ó r e (z kilkoma w y j ą t k a m i )
nie chcą b r a ć się do „męskiej r o b o t y " — rzeźbienia. N a kurs

I I . 14. K s . E d w a r d N i t k a , proboszcz
N . Sącz.

z Paszyna, pow.

chodzą jednak t a k ż e c h ł o p c y ; w sumie około dwadzieściorga
dzieci. Dotychczas o d b y ł o się k i l k a lekcji. Palka nie narzuca
swym m ł o d y m uczniom kompozycji, maniery stylistycznej,
sposobu potraktowania tematu. Ogranicza swe zajęcia
do spraw technicznych: sposób robienia k o n t u r ó w , roz­
rabianie farb, przygotowanie pędzli i t p . Kolekcja księdza
wzbogaciła się wiosną 1974 r. o kilkadziesiąt obrazków
malowanych na szkle. B y ć może, gdy a r t y k u ł ten u k a ż e się
w d r u k u , Paszyn będzie ośrodkiem nie t y l k o rzeźby, ale
i malarstwa na szkle.

*
Z historii paszyńskiego ośrodka plastyki ludowej
animator życia kulturalnego na wsi może wyciągnąć dla
siebie szereg bardzo pouczających wniosków. Nasuwa się
t u przede wszystkim k i l k a z n i c h :
— aby możliwy b y ł rozwój sztuki ludowej na wsi
współczesnej, potrzebne jest nie t y l k o zapewnienie jej
egzystencji od strony materialnej, lecz i „zrobienie atmo­
sfery". B r a k odpowiedniej atmosfery wokół twórczości
ludowej w środowisku wiejskim powoduje degenerację,
skostnienie, oderwanie od życia. Wyłącznie merkantylna
motywacja ze strony t w ó r c ó w ludowych jest oskarżeniem,
rzuconym animatorom współczesnej plastyki wiejskiej;
jest sygnałem ostrzegającym, że w tej dziedzinie dzieje się
źle, że obrane metody są niewłaściwe b ą d ź niewystarczające.
Budzenie twórczości ludowej wyłącznie m e t o d ą fiskalną,
to nie reaktywowanie dawnej k u l t u r y w nowych warunkach,
lecz galwanizowanie nieboszczyka;
— gdy chcemy p o b u d z a ć twórczość l u d o w ą o p a r t ą
o dawne tradycje, nie m o ż e m y tego robić m e t o d ą narzu­
cania ludziom (przy pomocy tzw. bodźców ekonomicznych)
103

�dawnych wzorów z muzealnych gablot. Piwko i Głód nie
dlatego zaczęli wzorować się na dawnych kapliczkach,
że jest to ostatnio p o p ł a t n e , lecz dlatego, że b y ł y t o naj­
bliższe i m wzory rzeźby. P o s z u k u j ą c oparcia, plastycy ci
siłą rzeczy zwrócili się do dawnych wzorów. Korzystali
z nich, ale przecież stworzyli prace własne, oryginalne,
nie martwe kopie. Gdyby ks. N i t k a polecił kopiować ka­
pliczki, a nie rzeźbić z głowy, nigdy b y nie uzyskał takich
efektów pedagogicznych;
•— j e d n ą z przyczyn powstania paszyńskiego ośrodka
plastyki wiejskiej jest właściwe, inteligentne podsycanie
ambicji twórców. Służy temu kolekcja ks. N i t k i . F a k t ,
że znajduje się ona w Paszynie, ma pierwszorzędne zna­
czenie — k a ż d y p o c z ą t k u j ą c y rzeźbiarz ma okazję kon­
frontacji, ma nadzieję, że jego prace b ę d ą się w kolekcji
wyróżniać. Zbiór proboszcza ma sens t y l k o przez swoje
istnienie na miejscu, w Paszynie. Gdyby go gdzieś wywieźć,
umieścić w k t ó r y m ś muzeum, p r z e s t a ł b y oddziaływać

bezpośrednio na mieszkańców wsi — kolekcja zmieniłaby się
z Akademii Sztuk P i ę k n y c h w zbiór p i ę k n y c h może, ale
m a r t w y c h klocków. K s i ę d z u Nitce u d a ł o się u n i k n ą ć pier- ;
worodnego grzechu wszystkich m u z e a l n i k ó w i kolekcjo- I
n e r ó w — wyrwania eksponatu ze swego kulturowego коп- i
tekstu;
— najważniejszą jednak p r z y c z y n ą powstania pa­
szyńskiego ośrodka plastyki wiejskiej i d o k u m e n t u j ą c e j ją
kolekcji księdza Edwarda N i t k i jest uparta, konsekwentna,
prowadzona z ogromnym wyczuciem psychologicznym
i t a k t e m praca człowieka, k t ó r y nie bawi się klockami,
j a k n i e k t ó r z y i n n i „miłośnicy sztuki ludowej", lecz w ani- X
mowaniu plastyki wiejskiej widzi jeden ze sposobów dy- 1
d a k t y k i społecznej. Dlatego ksiądz N i t k a , sam chłopskiego
pochodzenia, z n a j ą c y świetnie chłopską psychikę, osiągnął I
rezultaty, k t ó r y c h wypada m u bardzo gorąco pogratulować,
a jego doświadczenia w y k o r z y s t a ć w możliwie największym
stopniu.

LITERATURA PRZEDMIOTU
1. Rocznik Diecezji Tarnowskiej za rok 1967. T a r n ó w 1968.
2. J. Kurkiewicz. Swiątkarz powsinoga, „Głos Młodzieży
Wiejskiej", 1968, nr 7/129 (O Wojciechu Oleksym —
zawiera fotografię i k i l k a danych biograficznych).
3. ,.Berliner Morgenpost" (Berlin Zachodni), 1968, brak
bliższych danych. Fotografia szopki wykonanej przez
Mieczysława P i w k ę , z podpisem: „ B o t s c h a f t der Weihnaeht Friede auf E r d e n " .
4. J. Kurkiewicz, Ludowi
rzeźbiarze beskidzcy, „ P o l s k a
Sztuka Ludowa", R. X X V I , 1972, nr 2, s. 113—121.
6. Zb. Święch, Skrzydlate złoto, „ D z i e n n i k Polski", nr 192
z dn. 13—14 V I I I 1972.
6. Współczesna Rzeźba Ludowa Karpat Polskich,
Katalog
wystawy pokonkursowej. W y d . Muzeum w N o w y m
Sączu, N o w y Sącz 1972. Red. i opr. A n t o n i K r o h . Fot.
Jan Świderski.

7. A . Bujak, Rzeźbiarze ziem karpackich,
„ T y g o d n i k Pow- I
szechny", 42 (1238), 15 X 72. ( K r ó t k i e sprawozdanie |
z konkursu sądeckiego. Liczne b ł ę d y w nazwach miej- I
scowości i w nazwiskach.).
8. E . Nowakowska, Żółty ptak z zielonymi skrzydłami, |
„ K i e r u n k i " , 51/62 (861/862) z dn. 17—24 X I I 1972. i
9. (AS), Konkurs plastyków amatorów zakończony,
„Dzień- I
n i k Polski", nr 81 z dn. 5 I V 73 (wzmianka o wynikach I
konkursu zorganizowanego z i m ą 1973 r. dla plastyków- I
- a m a t o r ó w z pow. N o w y Sącz.).
10. Zb. Święch, Skarby
z d n . 22 I V 1973.

Polskich

Karpat,

„ W i e ś c i " , nr 16 I

11. Zb. Święch, Złoto Polskich Karpat,
„ P o l s k a " 12/232, I
grudzień 1973. T a k ż e k i l k a wersji j ę z y k o w y c h .

PRZYPISY
1

W y w i a d y autora a r t y k u ł u z m i e s z k a ń c a m i Paszyna.
Tekst w y w i a d ó w w posiadaniu autora.
Rocznik Diecezji Tarnowskiej
za rok 1967, T a r n ó w
1968, s. 270.

3

A . Jackowski, Kopernik
w ludowej rzeźbie, „Polska
Sztuka L u d o w a " , R . X X V I I I , 1974, n r 1, s. 40.

2

Tot. A. Kroh — i l . 1, 11—14; J . Świderski — U . 2—10

104

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10645" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10623">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/a8242990ab6db2be898f2e572f0b28ac.pdf</src>
        <authentication>8f9855bcaf3d48102574a0ff6ed1fae0</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="5">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25237">
                  <text>Etnografia Polska</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25238">
                  <text>etnografia, etnologia</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="41">
              <name>Description</name>
              <description>An account of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25239">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25240">
                  <text>1958-</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25241">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25242">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25243">
                  <text>polski</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25254">
                  <text>IAiE PAN ( d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25255">
                  <text>IAiE PAN</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126828">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:533</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126829">
                <text>1964</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126830">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:486</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126831">
                <text>Spis treści / ETNOGRAFIA POLSKA 1964 t.8</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126832">
                <text>ETNOGRAFIA POLSKA 1964 t.8, s.5-10</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126833">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126834">
                <text>Instytut Archeologii i Etnologii PAN, Instytut Historii Kultury Materialnej PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126835">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126836">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126837">
                <text>I N S T Y T U T

H I S T O R I I
K U L T U R Y
POLSKIEJ
A K A D E M I I

M A T E R I A L N E J
NAUK

ETNOGRAFIA POLSKA
VIII

WROCŁAW - WARSZAWA ZAKŁAD

NARODOWY

WYDAWNICTWU

IMIENIA

POLSKIEJ

1964

KRAKÓW
OSSOLIŃSKICH

AKADEMII

NAUK

�KOMITET
Kazimierz
Józef
kulski
kretarz

Dobrowolski,

Gajek,

szewska,

REDAKCYJNY
Witold

Mieczysław.

Anna

Dynowski

Gładysz,

Kutrzeba-Pojnarowa,

(sekretarz
redakcji),

redakcji),
Adolf

Kazimiera

Danuta

Nasz,

(redaktor),

Jadwiga

Klima­

Krzysztof M a Markowska

Andrzej

(se­

Waligórski,

Zawistowicz-Adamska

Okładkę
ZBIGNIEW

projektował
KLIMCZYK

КЮДОгатМДО'

WIJU

k-,-'-:*4»a Hlatöiü КнИиг* 'M»:¡-ri«IiHtf

ttdt

рошшхлтти клик
u L Ж\Ъис&amp;ж Mr 8ö

ui, Ś/n-7i.:
OO-Möv/aiszaw a

Redaktorzy: Zpta K i n i e c i n s k a i A u r e l i a Podgórska
Printed

in

Poland

Zaklad
Narodowy
i m . Ossolińskich
— Wydawnictwo.
W r o c ł a w 1964. W y d a n i e I . N a k ł a d 500 + 150 e g z . Objętość
a r k . w y d . 33,05, a r k . d r u k . 26,75. A r k . f o r m . A - l 35,57.
P a p i e r i l u s t r . k l . V , 80 g, 70 X 100 (16) z f a b r y k i w e W ł o c ­
ławku.
O d d a n o do składania
15 I 1964. P o d p i s a n o d o
d r u k u 3 l i s t o p a d a 1964. D r u k ukończono w g r u d n i u 1964.
Z a k ł a d y G r a f i c z n e R S W „ P r a s a " , Wrocław, u l . P . S k a r g i 3/5.
Z a m . n r 112/64. W-7 C e n a zł 7 0 . -

�SPIS TREŚCI
Część I
ARTYKUŁY
Kazimierz

Dobrowolski

—

Trzy

studia

z teorii k u l t u r y

ludowej*

.

.

11

STUDIAMI • M A T E R I A Ł Y
Danuta

M a r k o w s k a

—

Tradycyjna

społeczność

wioskowa

w

procesie

zmian

75

Streszczenie
Barbara

w

j . francuskim

,

.

O l s z e w s k a - D y o n i z i a k

..

—

..

105

Przemiany

kulturowe

wsi

pod­

miejskiej
Edward

•

P i e t r a s z e k

dycyjnej

kultury

—

Problem

ludowej

w

kultury
Zagłębiu

robotniczej

n a tle r o z p a d u

Krakowskim

od

schyłku

epoki

feudalnej
Antoni

143

Stojak

Wojciech
skiej

—

Społeczno-kulturowe

Popiela

—

Położenie

w

Sobie ska

Streszczenie
Bogumił

proletariatu

w

w

—

—

* Artykuły

—

nie

mają

obszerne

prac

poświęconych

w

Moskwie

w

do 1939 r o k u .

.

.

obrzęd

207

topienia

zasygnalizowania

„Śmiercichy"

.

.

posiadające

1964 r.

215

źródła

ikonogra­
251

i organizacja
—

na temat

streszczenia w
VII

roli

etnograficznych

badań t e r e n o w y c h
Uwagi

172

249

Próba

K u t r z e b a - P o j n a r o w a
Jest

163

małopol­

Etnobotanika

Metodyka

Corneille

wsi

.

206
—

Wielkopolski

badaniach

etnograficznych

we

.

j . francuskim

J e w s i e w i c k i

ficznego

Anna

wiejskiego

.

j . francuskim

K o w a l s k a - L e w i c k a

Jadwiga

skutki industrializacji .

Brzeźna od l a t osiemdziesiątych X I X w i e k u

Streszczenie
Anna

107

tra­

U w a g i n a temat
we
żniw

streszczeń
Nauk

organizacji

i

metod

Francji

264

w

282

Normandii

obcojęzycznych

języku f r a n c u s k i m

Kongresowi

nauki

w

niniejszym

umieszczone

Etnograficznych

w
i

osobnym

tomie
tomie

Archeologicznych

�SPIS

6

TREŚCI

Część I I
ARTYKUŁY
Tadeusz

L e w i c k i

chands
cours

—

Traits

et m i s s i o n n a i r e s
des

VIII—XII

d'histoire

ibädites

stanie

Mar-

et c e n t r a l

au
291

— Dekorowanie

I

MATERIAŁY

wielbłądów w prowincji

Sind w

Paki­

Zachodnim

Streszczenie

w

XV

312

j . francuskim

Krzysztof W o l s k i
w

transsaharien.

occidental

siecles
STUDIA

Krzysztof W o l s k i

du commerce

en Soudan

324

— D i o g o G o m e s i jego opis wybrzeży A f r y k i

Zachodniej

wieku

326

Część I I I
NEKROLOGI
I

Profesor

I Profesor

M. G . L e w i n
M.

Witold

j —

Krzysztof

J . Herskovits I —

331

Dynowski
Makulski

335

KRONIKA
Trzecia

Konferencja

etnograficznego

Komitetu

Redakcyjnego

międzynarodowego

czasopisma

krajów d e m o k r a c j i l u d o w e j „Demos" — Anna

Kutrzeba-

-Pojnarowa

342

Sprawozdanie
cych

z badań w

problemu

I n d i a c h Północno-Wschodnich

dawności

uprawy

kukurydzy

w

w

Azji

1960 r.

dotyczą­

Tomasz

—

Mar-

szewski

341

Seminaria

naukowe

Krzysztof

poświęcone

krajom

gospodarczo

słabo

rozwiniętym

—

Makulski

Nowe czasopismo

354
Krzysztof

„Afryka" —

Makulski

358

RECENZJE
Kultura

indiejcew

Sowietskaja

—

Witold

Etnografija,

Československá

Dynowski

Etnografie,

1961—1962 —

Dzieje

ziemi

słupeckiej

—

Potakówka

Anna
—

Pietraszek

Zofia

Zofia

S t u d i a i Materiały L u b e l s k i e , 1962 —
M. B i e r n a c k a ,

363

1961—1962 — Edward

К. F e r d i n a n d ,
Krzysztof
F.

Joanna

Horizontal

383
Leszek

Moréchand,

.

.

of

Principaux

Western

Afghanistan

tribales

et n a t i o n a l e s

en Afriqué

Noire

— Leszek

387

—
—

Dzięgiel

394
Tomasz

Marszewski

a n d T e c h n i c a l D e v e l o p m e n t — Sławoj

Szynkiewicz

traits

Kucharska
Aurelia

385
v

390

P e e s c h , Kulturströmungen
Jadwiga

.

Maciejewska

Primitive Government

Indeksy —

Windmills

Dzięgiel

Daszewski

388

Consciences

M. Mead, Cultural Change
R.

381

Staszczak

Wolski

Langenhove,

L . Mair,
G.

The

380

Zambrzycka-Kunachowicz

Zofia

of t h e S a h a r a — Andrzej

Tribes

375

Staszczak

K. Birket-Smith, Primitive M a n and His Ways —
L . С. B r i g g s ,

369

Szromba

Podgórska

du

chamanisme

i n d e n Küstenzonen

—

d e r südlichen

Ostsee

397
399
—
405
409

�ОГЛАВЛЕНИЕ
Часть I
СТАТЬИ
К а з и м е ж Д о б р о в о л ь с к и — Три научные взгляды по вопросам теории
народной культуры*

11

ИССЛЕДОВАНИЯ
Данута
в

Марковска

процессе

—

И

Деревенская

МАТЕРИАЛЫ
традиционная

общественность

изменений

75

Резюме на французском языке
Барбара

'

Ольшевска-Дыонизяк

— Культурные перемены в п р и ­

городной деревне
Эдвард П е т р а ш е к

107
— Вопросы культуры рабочего класса в Краковском

Бассейне в связи с коренными изменениями традиционной

народной

культуры в конце феодального периода
Антони

143

С т о я к — Общественно-культурные последствия индустриализа­

ции

163

Войцех П о п е л я

— Бытовые условия деревенского пролетариата в м а л о ­

польской деревне Березьна с 80-ых годов

X I X столетия до 1939 года

.

Резюме на французском языке
Анна

Ковальска-Левицка

Ядвига

172
206

— Этноботаника

207

С о б е с к а — Велькопольский народный обряд потопления „Смер-

тихы"

215

Резюме на французском языке
Богумил Е в с е в и ц к и

249

— Заметки по опыту применения

иконографиче­

ских источников в этнографических исследованиях
Методика
Анна

105

и организация

Кутжеба-Пойнарова

251

науки

— Заметки по вопросам

организации

и метод этнографических полевых работ во Франции
Корней Ж е с т

— Заметки по вопросам жатвы

264

во Франции

.

.

.

.

282

Часть I I
СТАТЬИ
Тадеуш

Левицки

Marchands
au

cours

et
des

—

Traits

missionnaires
VIII—XII

d'histoire
ibädites

siěcle

en

du

commerce

Soudan

transsaharien.

occidental

et

central
291

* Для ряда статей в этом томе резюме на французском языке будет печатать­
ся в особом сборнике работ посвященному
V I I Международному Конгрессу
Этнологических и Антропологических Н а у к в Москве в 1964 г.

�g

SPIS

TREŚCI

ИССЛЕДОВАНИЯ
Кжиштоф

Вольски

И

— Наряживание

МАТЕРИАЛЫ
верблюдов

в провинции

Синд

в Западном Пакистане
Резюме на французском языке
Кжиштоф В о л ь с к и

— Диэго Гомез и его описание побережия Запад­

ной А ф р и к и в X V в

Часть I I I
НЕКРОЛОГИ
Профессор М . Г. Левин

— Витольд Дыновски

.

Профессор М . Е. Герсковитз

— Кжиштоф Макульски

.

.

.

ХРОНИКА
Третья Конференция Редакционного Комитета международного
стран народных демократий „Дэмос"

—

Анна

журнала

Кутжеба-Пойнарова

Отчет с исследований в Северо-Восточной Индии в 1960 г. по вопросам
древности культивирования маиса в А з и и — Толаш
Научные

Семинария посвященные

Маршевски

страной экономически

отсталым

—

К ж и ш т о ф Макульски
Новый ж у р н а л „ А ф р и к а " — Кжиштоф

Макульски

РЕЦЕНЗИИ
Культура индейцев — Витолъд Дыновски
1961-1962 г. — Эдвард Петрашек

Советская Этнография,

Československá E t h n o g r a f i e (Чехословацкая Этнография),

1961—1962 г. — З о -

фия Шромба
Люблинские

Материалы

и

Исследования, 1962 — З о ф и я Стащак

.

История Земли Слупецкой — Анна Замбжицка-Кунахович
М . Бернацка,

Потаковка

— Зофия

Стащак

К. Биркет-Смитс, Примитивный человек и его дороги
Mis

(Primitive M a n and

W a y s ) — Л е ш е к Дзенгель

Л . Ц. Бриггс, Племена

Сахары

(Tribes

of t h e S a h a r a )

— Анджей Дашевски
К. Фердинанд, Горизонтальные ветряные мельницы в Западном А ф г а н и ­
стане

(The Horisontal W i n d m i l l s of Western Afganistan)

—Кжиштоф

Вольски
Ф . Лангехоф, Племенная и национальная сознательност в
(Consciences tribales et nationales en A f r i q u e Noire) —
Л. Мейр, Примитивные правительства ( P r i m i t i v e
— Лешек

Черной

Иоанна

Африке
Мацеевска

Government)

Дзенгель

Г. Морешанд, Основы шаманства ( P r i n c i p a u x t r a i t s d u c h a m a n i s m e )
— Т о л а ш Маршоескм
М . Миид, Культурный обмен и технический прогресс
and T e c h n i c a l Development)

(Cultural

Change

— С л а в о й Шинкевич

P . Пээз, Культурные воздействия в побережной зоне южной части
тийского

моря

Ostsee) — Ядвига
Индексы — Аурелия

(KulturstTömungen
Кухарска
Подгурска

i n d e n Küstenzonen

der

Бал­

südlichen

�CONTENTS
Part

I

ARTICLES
Kazimierz

Dobrowolski

—

Three

Studies

on t h e T h e o r y

of

People's

Culture*

II
STUDIES

Danuta

M a r k o w s k a

of

Traditional

MATERIALS

Village

Community

in the

Process

Change

Summary
Barbara
a

—

AND

75
in

French

105

O l s z e w s k a - D y o n i z i a k

Suburban

Edward

—

Cultural

Transformation

of

Village

Pietraszek

ЮТ

—

Cultural Problems

of the W o r k i n g

Class in the

K r a k ó w M i n i n g B a s i n a n d t h e D e c l i n e of t h e T r a d i t i o n a l P e a s a n t C u l t u ­
re b y t h e E n d of F e u d a l E r a
Antoni

Stojak

Wojciech

—

143

S o c i a l a n d C u l t u r a l E f f e c t s of I n d u s t r a l i z a t i o n .

Popiela

—

The

Position

of t h e V i l l a g e

Proletariat

.
i n the

G a l i c i a n V i l l a g e of Brzeźna S i n c e t h e L a t e X I X - t h C e n t u r y to 1939 .
Summary
Anna

.

in French

Sobieska

—

Ethnobotany

The

Custom

of

207

„Drowing

t h e Śmiercicha"

in

Wielkopolska
Summary
Bogumił

215

in

French

J e w s i e w i c k i

graphic

Sources

in

249—

An

Attempt

Etnographical

Scientific
Anna

Methods

K u t r z e b a - P o j n a r o w a

—

to P o r t r a y

the Role

of

251

and

Organization

Remarks

on

the

Organization

ones

in

and Archaeological

special

volumne

and
264-

— A Note o n T h r a s h i n g i n N o r m a n d y

282

* T h e articles w h i c h havn't the summaries in this volume
French

Icono-

Studies

M e t h o d s of E t n o g r a p h i c a l S t u d i e s
Corneille J e s t

172
206

K o w a l s k a - L e w i c k a ,

Jadwiga

163

relatived

S c i e n c e s i n M o s c o v i n 1964.

of

VII

h a v e t h e specions.

Congress

of

EtnologicaL

�SPIS

10

TREŚCI

Part

II

ARTICLES
Tadeusz

L e w i c k i

Ibadite

—

Merchands

between V I I I

Historical
and

Background

Missionaries

Wolski

Western

—

in

Trade.

Central

Sudan
291

AND

Decorating

MATERIALS

of

Camels

i n the Sind Province

of
312

French

Wolski

African

and

Pakistan

Summary
Krzysztof

Trans-saharian

and X I I Centuries
STUDIES

Krzysztof

of

i n Western

324

—

Diogo

Coast i n X V - t h

Gomes

and his Description

of t h e W e s t

Century

326

Part I I I
AN
I

Professor
Professor

OBITUARY

I — W i t o l d Dynowski

M. G . L e w i n

Krzysztof

M. J . Herskovits j —

331

Makulski

335

CHRONICLE
T h i r d C o n f e r e n c e of the B o a r d of E d i t o r s of t h e I n t e r n a t i o n a l E t h n o g r a f i c a l
P e r i o d i c a l „Demos" ( C o u n t r i e s of P e o p l e s ' D e m o c r a t i e s ) — Anna
Kutrzeba-Pojnarowa
Report

on I n v e s t i g a t i o n

C a r r i e d out i n N o r t h - E a s t e r n

of t h e H i s t o r y of M a i z e C u l t i v a t i o n i n ' A s i a — Tomasz
Symposia
New

on the U n d e r d e v e l o p e d

Periodical

„Afryka"

Krzysztof

—

Krzysztof

Countries —

Makulski

342

I n d i a of the P r o b l e m

.

.

.

.

Makulski

Marszewski
.

.

.

354

.

.

.

.

358

.

.

344

REVIEWS
Kultura

indiejcew

Sowietskaja

(Culture

Etnografija,

Československá

of the A m e r i c a n

1961—Г962

Etnografie,

1961—1962 —

Anna

Indians)

Edward

—

Potakówka

Zofia

—

375

Szromba

380
381
383

Horizontal

Windmills

Leszek

Dzięgiel

of

Main

—

Cultural

Western

Afghanistan

—

tribales

et n a t i o n a l e s

an

Afrique

Noire

—
390

—

Leszek

Dzięgiel

C h a r a c t e r i s t i c s of C h a m a n i z m
Trends

Kucharska
Aurelia

385
387

394
—

Tomasz

M. Mead, C u l t u r a l Change and T e c h n i c a l D e v e l o p m e n t — S ł a w o j

Index

.

Maciejewska

G. Marechand,

Jadwiga

.

388

Consciences

L. Mair, Primitive Government

R. P e e s c h ,

.

Daszewski

Wolski

V. Langenhof,
Joanna

The

363
369

Staszczak

T r i b e s of the S a h a r a — Andrzej

Krzysztof

Dynowski

Staszczak

K . B i r k e t - S m i t h , Primitive M a n and H i s Ways —
К. F e r d i n a n d ,

Witold

Zambrzycka-Kunachowicz

Słupce R e g i o n
M.

L . С. B r i g g s ,

—

Pietraszek

Zofia

1962 — Zofia

L u b l i n Studies and Materials,
Biernacka,

—

Podgórska

i n the C o a s t a l

Zones

Marszewski

397

Szynkiewicz

399

of S o u t h e r n B a l t i c

—
405
409

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10644" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10622">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/feda28d8acc40a8fe8e38e480204efae.pdf</src>
        <authentication>609c7dd913672a90817691fe38d9839b</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126816">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1897</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126817">
                <text>1985</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126818">
                <text>Polonia - piśmiennictwo</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126819">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1760</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126820">
                <text>Dzieje Polonii w książkach zawarte / LUD 1985 t.69</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126821">
                <text>LUD 1985 t.69, s.197-228</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126822">
                <text>Kuczyński, Antoni</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126823">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126824">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126825">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126826">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126827">
                <text>Lud,

t. 69, 1985

A:--.ITONI KUCZYNSKI
PTL Wrocław

DZIEJE POLONII W KSIĄŻKACH ZAWARTE
Problematyka zawarta w tytule artykułu jest tak rozległa, że kompleksowy jej obraz jest na obecnym etapie badań wręcz niemożliwy.
Pojawiło się wprawdzie w ostatnim okresie szereg wartościowych publikacji poświęconych różnym aspektom Polonii 1, wiele jednak temi1tó\v
wymaga dalszych pogłębionych studiów i ustaleń badawczych. Są to
problemy nie tylko natury historycznej, te bowiem mają akurat naj bogatszą literaturę, ale niezmiernie ważne dla właściwego oświetlenia tej
problematyki są kwestie natury socjologicznej, a w tym względzie zaznacza się wyraźny deficyt badań. Wprawdzie problem ten podejmowany był ostatnio przez Instytut Zachodni w Poznaniu oraz Instytut Bacarl Polonijnych Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie 2, są to jednak mało znaczące dokonania w skali istniejących potrzeb w tym względzie. Dodać do tego należałoby jeszcze szeroki temat wkładu Pobkóv,'
do kultury światowej, czy ważne dla historii etnografii zagadnienie
udziału Polaków w badaniach kultur pierwotnych i ludowych świata.
Są to tematy pierwsze z brzegu, a możnaby je jeszcze mnożyć. Skoro
więc nadal odczuwamy znaczny deficyt w lepszym oświetleniu niektórych problemów polonijnych, nic przeto dziwnego, że każda książka ukazująca się na temat Polonii jest szybko rozchwytywana. Jest to temat
uważnie śledzony nie tylko przez ludzi zawod'owo parających się tematyką polonijną. Również szerokie rzesze przedstawicieli różnych nauk
społecznych, pozbawione nieraz możliwości twórczego działania w wielu
obszarach naukowych naszej współczesności, interesują się nim j uciekają w przeszłość własnego narodu. Rzeczą niezmiernie ciekawą z socjo: Interes:ują'c-e publilkiacje z tego zakresu ukazują s'ię rw tz,w. BibUotece PoloI1!ijBada:I1!iaEoI.olniiZagranicznej ,PoI.siki,ejAik;ademii Nauk. Ponadto mamy
specjalne czasopisma uprawniające wyłącznie tę prohlematykę tj. "Przegląd Po:lonijay" i "Rocwik Polonijny", a bywa przecież i tak, że artykuły z tej dziedziny publikowane są na la,mach ,innych czasopism nauko,wych.
2 Do wyróżniających
siię publ:ikacjij .z tego za'krresuzaHczyć 'należy między innymi: G. Babiński, Lokalna społeczność polonijna
w Sta1wch Zjednoczonych
Ameryki w procesie przemian,
W,rocła:w-Wamzawa-Kraików-Gdańsk
11J.77; Andrzej Kapiszewski, Stereotyp Amerykanów
polskiego pochodzenia, WTocław- Walrszawa-'Kra!ków-Gdańsk 1978, QPu!blikawany'ch w ramach ws'piomnianej powyż:ej BiibU,otekii Polonijnej pod red. Hieronima Kubiaka.

:lCj Komitetu

�198

Antoni

EILC,zUński

logicznego punktu widzenie jest ta ucieczka w przeszłość i pilne douczanie się historii ojczystego kraju .. J ednym z elementów
tej świadomoścl
historycznej
jest właśnie wiedza o dziejach i losach Polaków, którzy
przez stulecia wędrowali
po świecie, czesto z pobudek politycznych
l
ekonomicznych.
W przypadku
tego szkicu omówione w nim zostaną publikacje
poszerzające
w znaczny sposób naszą wiedzę o Polakach poza granicanll
kraju. Wchodzą one w skład cyklu "Z dziejów Polonii", stanowiącegc
tzw. Bibliotekę
Polonijną
wydawaną
przez Polonijne
Centrum
Kulturalno-Oświatowe
Uniwersytetu
Marii Curie-Skłodowskiej
w Lublinie,
które począwszy od 1975 roku - a więc od chwili powstania - prowadzi pożyteczną
działalność
edytorską
o tematyce
polonijnej.
Jak podkreśla Ireneusz .J. Kamiński
na łamach "Rocznika Polonijnego",
1980.
t. 1, s. 123, rozpoczęcie
"działalności
wydawniczej
przez Centrum
jur
w pierwszym
(1975) roku istnienia instytucji
nie było dziełem przYP:'ldku czy wygórowanych
ambicji, lecz realnych
konieczności
i potrzeb,
wynikających
zarówno z niedostatkow
piśmiennictwa
o tematyce polonijnej w kraju, jak i programowych
zobowiązań lubelskiej placówki w{)bec Polonii, realizowanych
w praktyce
m. in. przez organizowanie
\,'a
kacyjnych
kursów dla instruktorów
zespołów folklorystycznych
i db,
nauczycieli
szkół polonijnych,
sesji naukowych,
wystaw i innych imprez o charakterze
informacyjnym".
Początki tak rozwiniętej
dzisiaj działalności prowadzonej
przez naukowe środowisko lubelskie były skromne. Rozpoczęła się ona przed 10
laty kursem dla instruktorów
folklorystycznych
zespołów, a nieco póżniej kursem dla nauczycieli
szkół polonijnych.
Sprawom tym patronował Uniwersytetu
Lubelski, ale w tym samym czasie z inicjatywy
Katolickiego Uniwersytetu
Lubelskiego
zorganizowana
została tzw. Letni:)
Szkoła Kultury i Języka Polskiego, rozwijająca
się z każdym rokiem do
rozmiarów,
systematycznego
już dzisiaj, kursu
goszczącego
coroczni\
wielu uczestników.
Wraz z utworzeniem
Polonijnego
Centrum Kulturalnooświatowego
UMCS. którego mecenasem
jest Towarzystwo
Lącznosci
z Polonią Zagraniczną
"Polonia", lubelskiemu
ośrodkowi przypadła
roJa
szczególna,
zarówno w zakresie
badail naukowych
dotyczących
złożenych problemów Polonii, jak też organizatora
licznych imprez wakacyjnych dla przedstawicieli
Polonii z różnych krajów. Jedną z takich cennych inicjatyw
są zajęcia trzyletniego
Studium Folklorystycznego,
ktore go uczestnicy
otrzymują
licencję na prowadzenie
zespołów folklorystycznych w swoich krajach. Ponadto trzyletnie
Studium Nauki Język:;
Polskiego dla Nauczycieli Polonijnych
stanowi rozwiniętą
formę doskonalenia swojej wiedzy o języku polskim i jego kulturze.
Zajęcia prowadzone przez wybitnych
specjalistów
grupują
nauczycieli
tych kursóv/

�DZIEJE

P::JLON!!

K5Ic\ŻKACH

\\i

199

ZAWARTE

dc'ikonalą teoretyczną
i praktyczną
znajomość
języka polskiego, poznaj~, praktycznie
metodykę,
zaznajamiają
się z wydawnictwami
i p,)mocc.:-:1idydaktycznymi
przydatnymi
w oświacie polonijnej.
Trudno tu prezentować
wszystkie działania Centrum
na rzecz przybb:enia Starego Kraju rodakom rozsianym
po całym świecie. Dopełniają~ jednak tych wiadomości należy podkreślić,
że te lubelskie spotkania
z ':-'olonią są ważkim elementem
\"'spomagania
Polonii na rzecz jej przekl,-ania. Te letnie spotkania
z Polonią nie są czego dowodzą przyk~:;dy - tylko epizodem bez dalszej historii. Z lubelskich
doświadczer.
w'.'nika np. fakt dobrej i pożytecznej
współpracy
z różnego rodzaju inst:nucpmi
polonijnymi,
między
innymi
Fundacją
Kościuszkowską
\v
S::;!1ach Zjednoczonych.
Stowarzyszeniem
Fracusko-Polskim
,,1'rzyjaźl1
- Lublin" z Forbach z Francji, Związkiem Polaków .,Strzecha"
w AuPodobną działalność: prowadzą
inne placówki naukowe
w Polsce, 8
de tradycyjnych
już spotkań należą tzw. szkoły języka polskiego organ:::owane przez Uniwer~;ytet Jagielloti.ski oraz liczne imprezy kulturaln~ którym
patronuje
Towarzystwo
Łączności
z Polonią
Zagraniczną
..f&lt;,lonia".
W latach 1974 - 1984 Polonijne
Centrum
Kulturalno-Oświatowe
Uniw·: :'sytetu Marii Curie-Skłodowskiej
wydało 12 tytułów w ramach serii
pcpularno-naukowej
"Z Dziejów Polonii" oraz szereg innych pozycji dla
pc :onijnych
instruktorów-choreografów
i podręczniki
do użytku
naucz::cieli szkół polonijnych,
w tym również książki popularyzujące
Polsk&gt;, i jej kulturę :1. Pozycje z serii popularno-naukowej
"Z Dziejów Poloni:', stanowią wartościowe
dopełnienie
publikacji
wzbogacających
wiedze:: Polonii o niej samej, a także dające czytelnikowi
krajowemu
możliwcsć: poznania
złożonej problematyki
polonijnej.
Każda z książeczek
te serii posiada obcojt~zyczne streszczenie,
często w językach tych kraje'.\', w których
znajdują
się opisywane
skupiska
polonijne.
Cykl ten
ni~ jest zamknięty
i każdy rok przynosi
nowe pozycje,
Wydawnicz&lt;l
~ Tematy.ki ki
,k_.

TaJ'lce

I.l!łl~), a

dotYCI.'1 wydane

lubelskie,

Lubliln

na.o;lŁQpl1ie 'wo •.,ją

--

Il'ancu:ilkq

popra.wi:me
(1978);

(zb.ór pleśni i melodii
lndowych),
Lublin
pe'ld&lt;ium), Lu,bhn
HJ80: A'ntemi Korly·ka,
ktF{}iowskie,

Opocz!llisk-ie

';lJkół

pO&gt;'kiej

1939 - 1976, Lublin

1978: takż·e,

Obyczaje

J9.~9 ,i Obyczaje

ii'.
;. :

polskie

1981: Barbara
')J.([,

Lublin

uz.upclnione

Kaz:imien~

K()piń.'-.ki.

\\'crc;ją
Na

ang.icbk'l

ludową

1978; tenże, Wiadomości
o muzyce
Ignacy
Wac.howia;k.
Wan-d,l Zach,

nut&lt;;
(koTllTalice

Lu bLn 1981. Oprócz
tego z k,;.iążek dl.a nat!wydalO'O: 8arba,'a
Gl'adZ'ik-Jedy,nalk,
Antal,ogia
ltcratnr!i
1,977; także, Obyczaje
polskie do kOika XVI wieku, Lubpol·skie XVII
i pierwszej
połowU
XVIII
wieku,
Lubh:~

drugiej

polowy

M·iahal·owska-RozhiiJl,

1'979i

i

i krakowiak,

pok1nijnych

c:z:,'~ieli

h,.

St'łH;.';law LCc'zczyń-

p,·z.ez Cen;rUlJ1pu-bJikacjc:

1976

cz. 2. Wiosna

i lato.

XVIII
Wubór
Lublin

i pierwszej
tekstów
1980.

po/OWU XIX
sceniczn!}ch

-

wieku,
cz.

L~lb-

1. Jcsiei!

�200

Antoni

Kttczyński

działalność Centrum Polonijnego UMCS w Lublinie przyczynia się w
istotny sposób do podkreślenia wagi i znaczenia współpracy Polonii z
krajem - dla zachowania jej tożsamości kulturowej i znajomości języka
polskiego. Rozszerzające się kontakty Polonii z krajem, zarówno starszych jak i młodszych generacji, umacniają w świadomości tych skupisk przeświadczenie o dużej wartości kulturowej płynącej z kultywowania łączności z Polską. I jeśli obecnie jesteśmy świadkami jakiego,~
pełniejszego wyobrażenia Polonii o swym kraju ojczystym, to bez wątpienia jest w tym pewna zasługa Polonijnego Centrum Uniwersytetu
Marii Curie Skłodowskiej w Lublinie 4.
Ukazujących się w niewielkim bo tysięcznym nakładzie publikacji
z serii pod nazwą "Z Dziejów Polonii" brak jest w powszechnym obiegu społecznym. Stąd też bardzo mało miejsca poświęcono im dotychczas
w piśmiennictwie krajowym, nie na temat wszystkich ukazały się omówienia i recenzje. Ów mały nakład sprawia, że interesujący się tą problematyką nie mogą zdobyć publikacji wychodzących w ramach wspomnianej serii, zwłaszcza że część egzemplarzy przeznaczona jest dla od·
biorców zagranicznych. Dzisiaj gdy ukazał się 12 zeszyt ~ z tej serii, warto wrócić do pierwszej książeczki, która rozpoczęła tę serię, a potem
kolejno każdej z nich poświęcić nieco uwagi i powstałych z ich lektury
refleksji.

*
Henryk Zins, Polacy w Kanadzie,

Lublin 1975, ss. 33.

Autor książki jest profesorem Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej w Lublinie, posiadającym na swoim koncie szereg publikacji o tematyce kontaktów polsko-angielskich, a ponadto jest autorem wydcmej
przez Ossolineum Historii Kanady (1975), jednej z pierwszych pozycji z
cyklu historii poszczególnych paIlstw, rozpoczętej przed laty przez to
Z. rSob()llewski, M. Zdr'c}Jew;;ki,
Lubl'in 1'982.
6 W ser:ii tej ukazały
się: Henryk Zins, Polacy w Kanadzie, Lublin 1975: Wladysław K-uc'ha,rski,ZibiJgnLew 'J:1oJmkowski, Poloni aw Austrii,
Lubhn 1976; Eugeniusz.
Ciuruś, Polacy w Brazylii,
Lublin li977; Mi'eczysław W,ie;JicZiko, Polacy na Węgrzech,
Lub1'in 19177 - wersja ta ukaZJała 'się talkże w języku węgiers.kirm jako: Lengyelek
Magyaroszagon,
Lublin 1978; Henryk Z:ins, Polacy w Afryce
Wschodniej,
LubHn
1978; ElIIgenius,z Ci'UTUŚ,Polacy w Argentynie,
LubHn 1\97'8; Marek Zmig,rddzk'i, Po·
Lonia w Belgii, Lublkl 1978; WlodzLmierz Hebna':l, Polonia w Jlustrali.i
i Nowej ZeLandii, Luiblin W19; Jerzy S. Łąbka, PoLacy w Turcji,
L1.lJbli:n1'980; Jan Lewandowski.
Polacy w Szwajcarii,
LubHn 11981; Mał,g'orzata WiHaume, Polacy w Rumunii, LubliJn
1981; Janusz All:b'in, Polacy w JugosŁawii, Lublim 1!9B3.
4

Szczegółowiej

PoLonijne

Centrum

,o dziaŁailności Centrum

Uniwersytetu

Marii

Curie

wb.:

SkŁodowskiej,

�DZIEJE

POLONIl

W KSIĄŻKACH

ZAWARTE

201'

wydawnictwo, a tak imponująco rozwijającej się po dzień dzisiejszy 6.
W książce tej jest maleńki rozdział poświęcony Polakom w Kanadzie i
w gruncie rzeczy prawie to samo, tylko w zmienionym ujęciu, znalazło·
się w omawianej tutaj publikacji. Zawiera więc ona przypomnienie polskich kontaktów z Ameryką, rozpoczynające się rzekomym odkryciem
tego kontynentu przez legendarnego żeglarza Jana z Kolna, a także
pozbawionym naukowych dowodów przypuszczeniem, jakoby towarzyszem podróży Kolumba do Ameryki był również Polak ukrywający się
pod nazwiskiem Francisco Fernandez. Po tych fantastycznie
dzisiaj
brzmiących przypuszczeniach mamy jednak jednoznaczne dowody na to,
że na początku wieku siedemnastego (1608) wraz z kolonistami angielskimi przybyli do Jamestown w Ameryce Północnej pierwsi Polacy. PÓżniej kontakty te były częstsze i na pierwszych stronach omawianej publikacji wiele mamy informacji z tego zakresu. W odniesieniu zaś do
Kanady, historię emigracji polskiej do tego kraju dzieli autor na trzy
okresy. Pierwszy z nich, do schyłku XIX stulecia, miał charakter polityczny, drugi, od końca XIX stulecia do drugiej wojny światowej, posiadał podłoże ekonomiczne. Wreszcie trzeci, od czasu ostatniej wojny,
odznaczał się już odmieną strukturą polskiej emigracji, wyższym je] poziomem zawodowym i intelektualnym, przy czym należy do niego włączyć również współczesną emigrację do tego kraju 7.
Omawiając każdy z tych okresów podaje autor liczne fakty związane'
z tą emigracją, wymienia nazwiska, charakteryzuje
działalność wyróż6 W cykJu hisicwii
pow.szechny·ch wydawanych
przez Osso:1.ineum ukazały się dQ;ycho.as: W. Cz'a;pliń'siki, K. Górski, Historia
Danii, Wrocław
1965; W. Felczak, Historia Węgier, Wr'ocł'3;w 1900; J. Ochmański,
Historia
Litwy,
WrocłaJW 1'967; R. Becik,
:'vI. OrzechO'Wski, Historia Czechoslowacji,
Wrocław 196'9; L. Bazyłow, 1l&lt;istol'i.a Rosji,
Wrocław Hl79; J. Demel, Historia
Rumu,nii, WIo'cla,w 1'970; T. Wa9ilewski,
Historia
l:ru.łgarii, Wrocław
1970; H. Katz, Histo7'lia Stanów
Zjednoczonych,
Wrocław
1971 ~
H. Zi.n.s, Historia
Anglii,
Wf'ocła'W 19'11; A. Ba'rtni'cki,
J. Ma'llltel-:NiiećJw, HistorUl.
EtiO]Jiii, Wrocław
Hr1l1; H. W'ereszydki,
Historia
Austrii,
Wrocław
11)72; J. ReychmaJrt
Historia T1Lrcji, Wroda!W 19713; A. Ker.%en, Historia
Szwecji, W'wcław
1973; .1. Ba.'&gt;zkiewicz, Historia Francji, Wrocłew 1'9'74; W. Rodziń.s.k!i, Historia Chin, Wr,ocław 19'74;
H. ZinJs, Historia Kanady, Wroclaw
11975; J. WóH'owi'C~z, Historia
Szwajcar:ii,
Wr'oclaw 1976; J. Bali clk'i, M. BoguCika, Historia Holandii,
Wrocław
1976; S. G.r:zybows:k;,
Historw. Irland:ii, Wnoclaw
1i97'7; M. Z.aikrZJew.5&lt;ka~Du;b3JSQl\Va,
Historia
Armelvii,
Wr'ocłmv 1977; M. Tymo'wsiJlji, Historia Mali, Wl'o'Claw 1'9'79; M, KO$man, Historia
Białorusi, WrodaJW 1979; W. A. Serczyik:, His,toria Ukrainy,
Wrod&lt;liw 197:9; J. Kieniewicz,
Historia Indii, Wrocła'W 1'980; W. Cza1&gt;l~ń,ski, A. Galas, W. Korria, Historia
Niemiec,.
W.rQ&lt;:!aw 1981; L. Ba,zy.J.ow, Historia
Mongolii,
Wwc!a'w
1001; T. CieŚolak. Historia
Finlandii,
W'!'OIcłoaw1900.
7 O J'IoI1akach, ddórzy
po dru:g.iej wojnie światow-ej ~nalLeźHsię w Kanad'lie
l d:dsiaj pclm;ą tam OIdipowie.dzia1ne sta:n()lwisk.a, zob. O. Bud:rewicz, Rodacy spod klonoweao !iśoia. Wa,!'s.za,wa 198Q.

�202

Antoni

KUCZ'U1iski

niających
się jednostek.
Do jednej z nich należał np. Kazimierz
Stani~ła\\' G7.0wski (1813 - 1898), porucznik
saperów
w powstaniu
listopadowym, którego los rzucił później do odległej Kanady,
Położył on duże
zasługi w dziedzinie rozwoju gospodarczego
tego kraju, był znanym budowniczym,
człowiekiem
powszechnie
szanowanym,
o którym
do dzisiaJ wspomina się z atencją i należnym
mu szacunkiem.
Przez karty tej
książeczki przewija si~ jeszcze wiele nazwisk Polaków, którzy tu w Kraju KIOll0\Vego Liściu uczestniczyli
w różnych
formach
jego społeczno-gospodarczego
życia i to zarówno w początkach
kolonizowania
tego kraJU, Jak też w czasach nam współczesnych.
Jest to więc publikacja,
która w ogólnych zarysach
orientuje
czytelnika o polskich drogach w Kanadzie.
Wymienione
w niej fakty z przeszłości '.\"Zbogacają naszą wiedzę o Polonii, a przykłady
jej kon taktó,'i
z krajcl~l ojczystym
ukazują dobry klimat, w jakim rozwija się w ostatnich latach współpraca
organizacji
polonijnych
z Polską. Publikaąja
ta,
wypływająca
z troski o zachowanie
języka, świadomości
narodowej
oraz
wiedzy o kulturze
i historii starej ojczyzny
wśród Polaków rozsianych
po całym świecie, dobrze włącza się do ogólnego nurtu tych prac ,Jakie
podejmowane
są współcześnie
w Polsce, między innymi przez Tow&lt;lrzyst\yO LH.:zności z Polonią
Zagraniczną
"Polonia".

blin

Władysław
Kucharski,
Zbigniew
1976. ss. 108, ryc. 40.

Tomkowski,

Polonia w Austrii,

Lu-

Tak się składa,
że przede
wszystkim
za przyczyną
zaborów
staJa
się Austria obecna w świadomości
naszego narodu, zwłaszcza jego przedstawicieli
mieszkających
na tzw. południowych
rubieżach
byłej Rzeczypospahtej.
Ale już w okresie
Odrodzenia
wielu wybitnych
Polaków
przeby\\'alo
lub czasowo mieszkało
w tym kraju, przede wszystkim
zaś
w Wiedniu.
Później
natomiast
bywali tam koronowani
władcy,
uczeni
mężov:ie i pełniący swe posługi religijne
przedstawiciele
stanu duchownego. O sprawach
tych traktuje
pobieżnie
wstęp omawianej
publikacji.
która stanowi
zwarte
kompendium
wiedzy o kontaktach
politycznych,
kulturalnych.
gospodarczych
i handlowych
Polski z Austrią,
które rozwijały sit; i ksztalto,vały
na przestrzeni
stuleci.
Układ książki jest tak pomyślany,
że poszczególne
jej części są zwartymi całosciami ukazującymi
dany temat. Tak więc przedstawia
się monografi8
Związku
Polaków
w Austrii
.,Strzecha",
podobny
charulder
nosi rOldział książki poświęcony
stowarzyszeniom
i związkom
młodzieży polskej
w Auatrii
czy rozdział
omawiający
polskie stowarzyszenia
robotnicze
i związki samopomocy.

�DZIEJE

POLONII

W KS1ĄZKACH

ZAWARTE

203

P:'zybliżając
niektóre ze zwartych
tam ustaleń wspomnieć
trzeb'l, że
na czoło polskich stowarzyszeń
i związków działających
w Austrii,
poCZą\VSl}
od XIX wieku, wysuwa się Związek Polaków "Strzecha",
założony \\' W95 roku. Jego statutowe
założenia ukierunkowane
na kształtowanie' sw iadol11osci narodowej,
umacnianie
zwartości
moralnej
i organizaCYJnej Polaków zamieszkałych
w Austrii, krzewienie
wiedzy o PolsCe. kulty\\'owClllie zwyczajów
i obyczajów
narodowych
oraz nauczanie
języka polskiego, realizowane
były przez różnorodne
akcje i działani"
programowe.
Obraz tych wielokierunkowych
form statutowej
działalności wynika wyraźnie z kart książki i sprawia,
że popularna
"Strzecha"
Jeszcze dzi,,; cieszy się dużym autorytetem
u Polaków zamieszkałych
w
:\uslrii. jak i \','śród szerokich kręgów społeczeństwa
austriackiego,
Ale
opróc/ ..:)lrzechy"
działały w Austrii, zwłaszcza w wieku XIX i początkach \\ieku YX. różne organizacje
polonijne.
Młodzież polska studiująca wc' \Viedniu grupowała
się w organizacjach
środowiskowych
emanującyeh swoją ży'A'otnością społeczną
i kulturalno-oświatową.
Podobnie
było z młodymi ludźmi zatrudnionymi
w różnych zakładach
przemysłowych. którzy grupowali
się w ramach Polskiego Stowarzyszenia
Chrzescijar'lskiego
Hobotników
i Robotnic
"Ojczyzna".
W publikacji
tu
omawiane]
jest wiele rzeczy doprawdy
ciekawych,
znajdujemy
wiek
nazwisk i stanowisk
zajmowanych
przez Polaków
w Austrii. W sumie
Jest to skromna i pożyteczna
książeczka.
Tak się bowiem składa, że do
tej pory "ielkie
ilościowo Polonie: amerykańska
i austrialijska
posiadają rozległą literaturę,
która orientuje
o złożonych problemach
kształtowania się tych zbiorowisk.
A tutaj, leżąca za przysłowiową
miedzą
Polonia austriacka,
stanowiła
jeszcze do niedawna
swoistą "terra incognita". Dobrze więc się stało, że w ramach
wspomnianej
już serii "Z
Dziejów Polonii' otrzymaliśmy
tę małą monografię
poświęconą
Polonii
w A ustrii. Całość dopełniają
interesujące
zdjęcia i szkoda, że jak ml ironię nakład tej pozycji wynosi 1.000 egzemplarzy.

*
Ew;eniusz

Ciurus.

Polacy

UJ

Brazylii,

Lublin

1977, ss. 54.

Hejestr nazwisk. spraw i problemów
związanych
z polskim wychodźstwem do Brazylii jest obszerny. Emigracja
ta wywodziła
się głównie z
elementu chłopskiego i nigdy, tak jak np. w Stanach Zjednoczonych,
nie
uległa \V swej masie przekształceniu
w tzw, proletariat
miejski wchłonięty przez przemysł. Do dzisiaj główny trzon polskiej emigracji w Brazylii jest nadal chłopski, zarówno przez swe pochodzenie,
jak też rolniczy charakter
gospodarki,
z którą jest związany.
O sprawach
tych pisze
między innymi autor omawianej
publikacji.
Oczywiście nie są to j~kieś

�204

Antoni

Kuczyński

nowe ustalenia lecz powtórzenie powszechnie znanych faktów zaLZerpniętych z bogatej literatury przedmiotu. Rejestr Polaków, którzy przez
swe wybitne osiągnięcia związani są z historią Brazylii, otwiera generał artylerii i admirał Krzysztof Arciszewski, postać powszechnie znana w historii naszych kontaktów z tym krajem. Każdy bowiem piszący
na ten temat uważa za swój obowiązek przypomnienie tej barwnej postaci. Ale oprócz Arciszewskiego wspomina również autor Władysława
Konstantego Wituskiego, Józefa Szkopa i innych. Jest więc w książce
krótka prezentacja szczególnie wybijających się jednostek związanych
z różnymi formami działalności, w których osiągnęły one wyróżl1lające
się rezultaty. Do postaci takich należał Andrzej Przewodowski, uczestnik
powstania listopadowego, który po osiedleniu w Brazylii pracował tam
jako architekt-budowniczy i wybudował szereg okazałych gmachów. Jego
syn, Stanisław, był dowódcą grupy okrętów i wyróżnił się w ".:ojnie
Brazylii z Paragwajem. W dziedzinie ornitologii i botaniki zasłynęli Józef Warszewicz, Kon tan ty J elski i Tadeusz Chrostowski. Wśród tych
postaci był również Piotr Czerniewicz, związany z rozwojem medycyny
brazylijskiej, budowniczy fabryk i linii kolejowych Ludwik Malaiski, inżynierowie Bronisław Rymkiewicz i Stanisław Brodzki. I chociaż w swej
głównej masie polonia brazylijska wtopiona jest w puszcze dzikiej Parany i innych prowincji, gdzie głównie oddaje się rolnictwu, równiez w
innych dziedzinach życia społecznego, gospodarczego i intelektualnego
zaznaczony jest wkład Polaków do kultury dzisiejszej tego V·'Jju.
Problemy, o których wyżej wspomniano, ukazane są \'./ książce w
wielkim skrócie, bez wchodzenia w ich uwarunkowania socjologiczne,
jakie zazwyczaj towarzyszą procesowi wrastania Polonii w nową ziemię·
Mają.c zapewne na myśli te problemy pisze autor, iż "nierzadko pełne
rozpaczy, pierwsze lata kolonisty polskiego, uwiecznione w pamiętnikach Siemiradzkiego, Dygasińskiego, wierszach Konopnickiej, w których
prawie każdy kolonista chciał wracać do Polski, zostały przypieczętowane twardą rzeczywistością. Trzeba było pozostać mimo tęsknoty do
kraju, walczyć z różnymi przeciwnościami, aby utrzymać się przy życiu, tworzyć za wszelką cenę warunki dla swojego państwa".
I tak rok za rokiem wrastał polski osadnik w brazylijską ziemię. a
w okresie XIX i na początku XX wieku emigracja polska w tym kraju
była prawie całkowicie pozbawiona inteligencji. Z reguły osobą najbardziej wykształconą był ksiądz. On też bywał ostatecznym autorytetem
w wielu sprawach. To właśnie dzięki benedyktyńskiej wręcz pracy polskich książy chłop polski w Brazylii łatwiej wrastał w tę ziemię. Jest
bowiem faktem oczywistym, że kapłani towarzyszący emigrantom stanowili swoistego rodzaju autorytety moralne. A że byli to ludzie wykształceni, umiejący trzeźwo oceniać realia towarzyszące emigracji, zda-

�DZIEJE

POLONII

W KSIĄ2KACH

ZAWARTE

205

wali sobie sprawę, że w tej nostalgii za krajem jaka towarzyszyła przybyszom do Brazylii, jedynym czynnikiem ją łagodzącym jest praca. Stąd
też ich działalność była zorientowana nie tylko na powinności duszpasterskie, lecz obejmowała zespół spraw natury społecznej. Organizowali
więc szkolnictwo, poradnictwo zawodowe, radzili gdzie i jak budować.
~łowem byli swoistego rodzaju "instytucją do wszystkiego". Szkoda, że
właśnie na ten temat tak mało mamy informacji w książce.
Kończąc podkreślić należy, że autor porusza najistotniejsze z historycznego punktu widzenia problemy Polonii brazylijskiej. Jest więc w
niej wyraźnie zarysowany okres emigracji polskiej, później mamy pokazany rozwój emigracji chłopskiej, wreszcie kreśli autor udział Polaków w
rozwoju ekonomicznym i kulturalno-oświatowym
południowych stanów
Brazylii. omawia odrodzenie się ruchu polonijnego po drugiej 'Hojnie
światowej. Całość dopełniają informacje o najważniejszych
współczesnych organizacjach polonijnych w Brazylii, pozwalające zorientować
się o rozmiarach i formach instytucjonalnej
żywotności tej emigracji.
Tak więc mała książeczka autorstwa E. Ciurusia, jakkolwiek bardzo
pobieżnie orientuje o Polakach w Brazylii, daje jednak pewne wyobrażenie o sprawach, które towarzyszyły emigracji. I chociaż wyrafinowany
znawca problemu może się do niej odnieść z pogardą, z całą pewr.ością
Jednak do lektury tej książki sięgną amatorzy. I to, co jest ważne: znajdą Vi niej podstawowe wiadomości z dziedziny polskiego wychodźstwa
do Brazylii.

*
Mieczysław Wieliczko, Polacy na Węgr.zech,

Lublin 1978, ss. 144.

Praca ta ukazała się jako czwarta w serii "Z Dziejów Polonii" prowadzonej przez lubelskie Centrum Polonijne, przy czym jednocześnie
zadbano o jej wydanie w języku węgierskim. Dobry to pomysł edytorski i wart szerszego upowszechnienia w praktyce wydawniczej Centrum.
Książka E. Wieliczki jest dobrym przykładem miniatury historycznej, w
której prostota ujęć i sumienny skrót wzajemnych relacji pomiędzy
dwoma państwami zostały konsekwentnie
zachowane.
Dzięki temu
otrzymaliśmy zwarty wykład o tym, dlaczego np. owo przysłowie "Węgier Polak, dwa bratanki ... " jest przywołaniem tej przyjaźni. Znajdu,-iemy w tej pracy wiele informacji naprawdę ciekawych, odnoszących
~'ię do czasów najdawniejszych a także i do prawie nam współczesnych,
szczególnie tych z okresu drugiej wojny światowej. Opracowanie E. Wieliczki ma charakter rzeczowy i obiektywny. Omawia i komentuje historię kontaktów polsko-węgierskich, i to zarówno tych na najwyższym

�106

Antoni

K lH'ZlJliski

szczeblu,
tzn. królewskich,
jak również
znacznie
podrzędniejsz~'ci')
ale
mających
swoje miejsce we wspólnych
dziejach.
Udało się autorowi
p'Jlączyć dość harmonijnie
te dwa rodzaje
kontaktów.
Jeśli dodan,y:io
tego jeszcze
inne wiadomości
z szerokiego
tematu
.,Polacy
l1a
W~grzech",
to z caJą pewnością
ta maleńka
książeczka
wzbogaci wiedzl; n',ilośników
problematyki
polonijnej.
Wiele w niej faktów
znanych.
&amp;ie
są też epizody
nowo oświetlone.
Wszystko
to ujęte kronikarsko,
ic!"ic
równo jednym
ciągiem,
co skutecznie
chroni czytelnika
przed mo:lO~)niL!. Nie ma też, jak myślę,
ta książka
aspiracji
wywodzących
:-:i~ z
:1ćiUki, a więc nie jest to tekst naszpikowany
datami.
historyczny::li
szczegółami
i szerszą analizą czynników
sprawczych
polskiego
przei):,'w3:1ia na Węgrzech.
Sądzę, że celem autora
było przybliżenie
tych ~pnw
\v możliwie
popularny,
przy czym nie męczący
czytelnika
sposób.
Czego więc dowiadujemy
się z tej książeczki?
Są w niej rzeczy LZDorodne, doprawdy
ciekawe, sięgające
XIV wieku oraz późniejszycl)
st'.',ieci. Przewija
się przez książkę lista nazwisk
i stanowisk
przez PoiClk;)w
zajmowanych
na Węgrzech,
ludzi nauki i kultury,
ludzi prostych
j w/bitnych
wojskowych,
z legendarnym
już dzisiaj generałem
Józefem
B,~memo Mamy wreszcie w niej interesujący
zapis dziejów Polaków n •• W--:,-'
grzech po 1939 roku, kiedy to przez kraj ten przewinl:;la
się wielka li,:':':.ba naszych
rodaków,
doświadczając
osobiście
iż rzeczywiście
.' V,,··~g,~r
i Polak, to dwa bratanki".
W kreśleniu
tych spraw opiera się autor ,',a
niezbędnych
źródłach,
wybierając
z nich to co najważniejsze
dla la:':l'~go wykładu.
Działanie
całego systemu
ówczesnej
władzy węgierskiej
v;;bee przybywających
do tego kraju Polaków
trzeba widzieć~ w obsz~njym
kontekście
politycznych
uwarunkowań,
a także i realiów
jakie pll.1aw,~y
się wówczas w społeczeństwie
węgierskim
wobec tych wychodżcóvv', SZ2rokie otwarcie
się społeczeństwa
węgierskiego
na rzecz pomocy
:&gt;01,,kom stanowi
wyrażną
różnicę celów oficjalnej
władzy i rodzącej
',\' S1";łeczeństwie
węgierskim
naturalnej
potrzeby
włączenia
się w ~Drav;y
polskie.
Jest to jeden
z istotniejszych
epizodów
polskich
dróg prvz.
WGgry, które stanowiły
wówczas
w miarę bezpieczny
przystanek
", w~drówce do Zachodniej
Europy.
Tyle w zasadzie
o samej książce,
skromnej
ale pożytecznej,
której
lekturę
zalecam
wszystkim
interesującym
się dziejami
Polaków
na W~grzech. W tym sensie pozostanie
ona niewątpliwie
źródłem wiedzy, o ile
wiedzy tej ktoś zapragnie.
I na koniec pewna refleksja
zrodzona
z lektury tej książki. Wydaje się, że autor miał dane, by stworzyć
rzecz bardziej pełną poznawczo.
Sądzić jednak
należy,
że nie uczynił
tego ::e
względu
na ograniczenia
arkuszowe,
które postawiło
przed nim wydawnictwo.

•

�DZIEJE

Henryk Zins, Polacy

POLON II W KSIĄŻKACH

w Afryce

Wschodniej,

ZAWARTE

207

Lublin 1978, ss. 74. ryc. 1:1.

Mając dostt:P do morza, nie przejawiała Polska jakiegoś SZczEbólnego
zainteresowania krajami zamorskimi w średniowieczu jak i w \","jekach
póżniejszych. Wprawdzie na zasadzie przysłowiowego zawieruszenia się
spotykamy w owym czasie Polaków w odległych krajach, są to jednak
podróże, których recepcja na gruncie krajowym nie miała szersz~go
odbicia. Polska, leżąca na peryferiach wschodniej Europy, oddalona była od szlaków wielkich wypraw, niewielu zatem wyszło z niej żeglarzy.
W kolonizacji Czarnego Lądu też nie mieliśmy szans uczestniczenia,a
i tak bywało, że mieszkańcy naszego kraju często nie z własnej woli
wkraczali na pokład, lecz w charakterze gcrlerników, jeńców czy zesłańców. Prawdę o tym polskim żeglowaniu po morzach i oceanach przedstawia w swym najnowszym dziele Jerzy Pertek 8, w którym afrykańskie peregrynacje Polaków również zerejestrowano.
Generalnie Jednak
nasza obecność w Afryce jest nader skromna, a tematyka afrykańska \v
piśmiennictwie polskim epoki Odrodzenia należała raczej do wyjątków.
Wiedziano wprawdzie w Polsce o istnieniu Czarnego Lądu, ale swiadomość ta nie wynikała z afrykańskich podróży Polaków, lecz byla odbiciem działalności Kościoła. Stary testament dostarczał bowiem informacji o Murzynach, egzotycznych owocach i afrykat1skich zwierzqtach.
Był to jednak świat nadal pełen tajemnic, bo gdy chodzi o Afrykę, to.
jeszcze w XVIII wieku znana ona była tylko z zarysu i w pedantycznych atlasach niemieckich oraz angielskich jej wnętrze nadal swieciło
bielą. Poznawano więc ją bardzo powoli, chociaż zawsze z fascynacją.
"Wśród różnych kierunków zaint.eresowat1 geograficznych i podróżnic.ozychPolaków w dawnych wiekach - pisze H. Zins - Afryka Wschod·
nia należała do najmniej popularnych. Tego rodzaju zjawisko nie stanowiło zresztą jakiejś polskiej specyfiki. Przez wieki całą uwagę oraz
interesy handlowe i polityczne państw europejskich pociągały przede
wszystkim skarby Orientu, a od epoki wielkich odkryć geograficznych
w .coraz większym stopniu Ameryka. Afryka bardzo długo leżała poza
zasięgiem eksploracji Europejczyków, którzy w istocie dopiero w XIX
w. zaczęli penetrować afrykański interior, chociaż już znaczniE wcześl1iej, bo od XV w., rozwijali kontakty handlowe z wybrzeżami CzarnegoLądu. Od tego czasu wybrzeża te stanowiły etap pośredni na drodze'
morskiej prowadzącej wokół Afryki do Indii oraz innych krajó\\' azjatyckich. bogatych w poszukiwane w Europie surowce i wyroby.
Te pierwociny zainteresowań Afryką omówione są w krótkim wstę-

5 J. Perlak,

Polacy

na morwch

i oceanach,

P.oZ'llań 1'981.

�208

Antoni

Kuczyński

pie, w którym zawarto również staropolskie konteksty afrykańskie raz·
ciągające się na sztukę sakralną i obyczajowość. A gdy już chodzi o bezpośrednie kontakty Polaków z tym kontynentem, to omówiono je w
pierwszym rozdziale zatytułowanym Podróże XVI - XIX w. Znajdujemy tu informacje o czynnikach sprawczych tych podróży, jak również
prezentację określonych postaci, które w tym czasie zawadziły o Afrykę
I tak przegląd ten rozpoczyna autor przypomnieniem postaci potomka
poznańskiej rodziny żydowskiej, Gaspara da Gama, który był pierwszym
pochodzącym z Polski mieszkańcem Afryki Wschodniej. Przy okazji te]
podaje nieco nowych szczegółów wzbogacających naszą wiedzę o Gasparze, zaczerpniętych głównie z opracowań portugalskich i angielskich. W
dalszych partiach książki poznajemy innych polskich podróżników i obieżyświatów penetrujących Afrykę. Jest wśród nich jezuita, ojciec Michal
Piotr Boym, który w połowie XVII wieku zatrzymał się w Mozambiku
plynąc do Chin, Mikołaj Radziwiłł zwany "Sierotką", są póżniejsi podróżnicy o tak znaczących w kulturze polskiej nazwiskach jak Henryk
Sienkiewicz i angielski pisarz polskiego pochodzenia Józef Conrad Korzeniowski. Za szczególnie interesujące uznać należy zwrócenie uwagi
przez H. Zinsa na fakt afrykańskiej podróży J. C. Korzeniowskiego
(1890) i jego nowelę pt. Jądro ciemności stanowiącą swoistego rodzaju
posłanie przeciw kolonizacyjnej polityce. "Głoszona przez Conrada humanistyczna idea Afryki murzyńskiej, stawiała naszego rodaka w rZI::;dzie pierwszych pisarzy, tworzących nieeuropocentryczną literaturę .~wiatową. Do Jądra ciemności nawiązują współcześnie czarni pisarze afrykańscy i amerykańscy", podkreśla wyrażnie autor książki. Przekonywująco brzmią te stwierdzenia i aż dziwić się należy, że problem conrauO'vvskiej wizji murzyl1.skiego losu nie zwrócił dotychczas uwagi profe~ionalistów z uniwersyteckich katedr etnografii!
Dopełniając informacji o omawianej książce podać należy, że rozdział
drugi zatytułowany Wyprawy
uczonych i alpinistów przypomina wielezapomnianych a zasłużonych w badaniach Afryki postaci, jak choćby
Jana Czekanowskiego, antropologa i etnografa, zoologa Antoniego Jakubskiego, Bronisława Malinowskiego, który badał w Afryce społecznr:
i kulturowe stosunki wśród plemion Kikuju, Chagga i Masajów oraL jego
ucznia A.ndrzeja Waligórskiego, który w latach 1946 - 1948 prowadził w
Kenii badania terenowe nad plemieniem Luo. Jest to wykaz, który budzi pewne refleksje wynikające z faktu, że główne dzieło J. Czekanowskiego. będące rezultatem jego ekspedycji afrykańskiej, pozostaje de
dzisiaj mało znane polskiemu czytelnikowi, bowiem opublikowane zostało
w języku niemieckim jako Forschungen im Nil - Kongo - Zwis,-;hengebit, Leipzig 1917 - 1927. Podobnie ma się rzecz z rezultatami afrykal"lskich badań B. Malinowskiego, których wynikiem są książki The ilnlro-

�DZIEJE

POLONII

W KSIĄŻKACH

ZAWARTE

209

po/agy and Changing African Cultures, London 1938, czy The Dynamics
and Culwml
Change: An Inquiry
into Race Relations
in AfTica (1945)
a naukowy dorobek A. Waligórskiego
czeka na pełniejszą
ocenę i Z'łsadne moim zdaniem
zbiorowe
wydanie
jego prac. Niezależnie
od tych
naukowych konstatacji
mamy w tym rozdziale mniej znaczące wiadomości dotyczące np. faktu, iż Stanisław
Nowicki syn chłopskiej
rodziny spod
K(')rnika w Wielkopolsce,
zasłużył się w tej części Afryki budowaniem
misji i szkół misyjnych,
a żydowska
rodziny
Blocków ze wschodnich
ziem polskich stala się w Kenii właścicielami
wielu wytwornych
hoteli
Wreszcie trzeci rozdział książki zatytułowany
Osadnctwo
w okresie
dTugiejlrojny
.~u;iatowej traktuje
o mało znanych dziejach Polaków na
tym kontynencie.
Ich droga z Sybiru do Afryki stanowi ten wątek naszeJ historii,
który
czeka na swego badacza.
Odnotowuję
już tylko
tcn fakt, iż hogactwo materiałowe
z tego zakresu ułatwia napisanie
pracy na tem temat. Polskie osadnictwo
w Afryce w okresie drugiej wojny
;iwiatowej rozpoczęło się we wrześniu
1942 roku, kiedy to w Tanganice
i ligandzie
rozlokowano
polską ludność, która wspólnie z armią generała :\ndersa.
na podstawie
porozumienia
zawartego
między Józefem
Stalinem i gen. Władysławem
Sikorskim,
opuściła tereny Związku Hadzieckiego. W zielonym
buszu pojawiły
się polskie osady. Atmosferę
tamtych dni odnajdujemy
na kartach
książki. Z cytowanego
przez autora
raportu
komisarza
brytyjskiego
Tanganiki
dowiadujemy
się o pomocy
jaką tubylcza
ludność afrykańska
świadczyła
na rzecz Polaków.
r tak
plC'mię Meru dostarczało
mięsa, plemię Waarusha
zaopatrywało
budujące
się osady w han&lt;.lnowe liście do krycia domostw,
inne plemię, Chagga,
wydelegowało
400 mężczyzn do budowy polskich osiedli. Tutaj, w !\.fryceo nast&lt;)piło zbliżenie ludności polskiej do tubylców.
Nie obciążeni nawykami kolonialnymi,
łatwiej nawiązywali
oni kontakty
w nowym środowisku. Z czasem wrośli w nic, stając się powszechnie
szanowanymi
obywatelami.
Autor pracy wskazuje
na szereg takich przykładów.
Wymienia n&lt;.1zwiska Polaków,
którzy pracowali
jako lekarze,
urzędnicy,
a
wielu
rodzinom udało się nawet uzyskać: wysoki standard
życiowy. Interesujący
jest ten fragment
książki i aż szkoda, że nosi on charakter
nieomal że raport.u o sprawach
polskich w tej części Afryki. Wiele wątków tego "raportu"
wskazuje
na potrzebę przebadania
tych spraw umykajclcych dzisiaj z pola widzenia
badań problematyki
polonijnej.
'"Viele
pytań i problemów
staje przed tym, kto przyjąłby
na siebie zadanie
zgłębienia
tej problematyki.
Hzecz to warta uwagi, zwłaszcza
że m,sze
kontakty
z Afryką Wschodnią
stwarzają
takie możliwości.
Mam tu między innymi
na myśli możliwość
wykorzystania
polskich
specjalistów
pracujących
współcześnie
w tej części Afryki do tropienia
śladów swych
poprzedników
sprzed czterdziestu
lat. Jest to niezmiernie
ważne i cfek14 Lud,

t. LXIX

�210

Antoni

I\: IICZ)J li.skż

ty tych badań nad polskim osadnictwem
w Afryce Wschodniej
mogłyby
być jeszcze pełnie.isze "gdyby nasze placówki - zagr&lt;1niczne co słusznie
podkreśła autor pracy - miały lepsze rozeznanie w problematyce
polonijnej i służyły większą pomocą badaczom tych zagadnień".
Ja zaś dodam do tego, że przy różnego rodzaju kontraktRch
zagranicznych
dotyczących polskich inwestycji
w Afryce należałoby zadbać o to, aby jechali tam również przedstawiciele
nauk humanistycznych,
którzy z powodzeniem mogliby zajmować
się tam opieką socjalno-kulturalną
wśród
polskich załóg, a przy okazji gromadziliby
również materiały
o charakterze etnograficznym
oraz dotyczące spraw polonijnych,
jeżeli na dan':m
terenie występowałyby
takie.

*
Eugeniusz

Ciuruś,

Polacy

1[.

A7'geniynie,

Lublin

1978, ss. 44.

Argentyna
jest tym krajem
Ameryki
Łacińskiej,
w którym w różnych okresach XIX i XX stulecia osiedliło się wielu Polaków. \Vspólcześnie jest to drugie na tym terytorium
państwo - po Brazylii\\'
którym mieszka najwięcej
Polaków. Historia
tego wychodźstwa
nawiązuje do tego samego nurtu,
jaki był udziałem
Polaków
wędruj;lcych
do Brazylii i śmiało można powiedzieć,
że nie ma tutaj zasadniczych
różnic w motywach
wędrówki
za Ocean. Można nawet
zaryzykować
twierdzenie,
że emigracja
ta jest częścią tej samej fali emigraCYJnej.
która w większych
rozmiarach
napłynęła
do Brazylii.
W pierwszym.
okresie motywem
tym były rozbiory,
upadek
polskiej
państwowośc~.
okresy popowstaniowe
i konieczność wyjazdu z kraju dla uniknięcia
represji. Później,
tj. w okresie międzywojennym,
było to wychod'~stwo
typu osadnictwa
rolniczego i emigracja
w celach zarobkowych,
zwłaszcza z terenu Wołynia oraz z okolic Tarnopola
i Stanisławowa.
Wreszciepo drugiej
wojnie światowej
przybyło
do Argentyny
wielu Polakó\':
z Polskich Sił Zbrojnych
na Zachodzie. Wśród tej ostatniej
grupy znalazła się pokaźna liczba polskiej inteligencji,
przede wszystkim
technicz-·
nej.
Różnie w źródłach historycznych
przedstawia
się wrastanie
Polakó\v
w tę nową ziemię. Polityczna
emigracja wojskowa w XIX stuleciu zwiazała się przede wszystkim
z armią argentyńską.
Część imigrantów
walczyła z przysłowiową
bronią w ręku, inni natomiast,
wykorzystując
SWE:
inżynierskie
kwalifikacje,
budowali mosty, obiekty fortyfikacyjne
i zakłady zbrojeniowe.
Byli wśród tych emigrantów
i tacy, którzy związali
się ze służbą cywilną, pracowali
w szkolnictwie
i administracji,
dzialając najczęściej w rozproszeniu.

�DZlEJE

POLONII

W K3IĄŻKACH

ZAWARTl';

211

Z historią polskiego osadnictwa
w Argen tynie łączy SIę działalność
misji jezuickich w tym kraju, i to u początków
kolonizacyjnej
dzialalności Hiszpanów. Wówczas bowiem na ziemiach należących
do plemienia
Indian Guarani utworzyli jezuici tzw. Republikę
Guarańską,
która przetnvała do 1768 roku. Pozostający
pod zarządem jezuickim
olbrzymi obszar dostarczał im znacznych dochodów, a wśród zakonników
znajdowali się również Polacy. SIady ich pobytu przetrwały
tutaj w postaci typowych imion słowiańskich
nadawanych
miejscowej
ludności oraz w zachowanym
do dzisiaj kulcie Sw. Stanisława
Kostki, uważanego
za patrona Paragwaju.
Po likwidacji
tego jezuickiego
"paIlstwa"
władze argentyńskie,
nie tyle ze względów ekonomicznych
ale ze względu na polityczne uwarunkowania,
zainteresowane
były szybką kolonizacją
tych
ziem. Nic zatem dziwnego, że gdy do Argentyny
zaczęli przybywać
osadnicy, kierowano ich w te rejony. Tutaj też trafiły grupy polskich chłopów w Galicji, których w roku 1902 było już okolo 5 tysięcy. Hi~;tori:l
tej emigracji podobnie jak dzieje poprzednich
związków z Argentyną byłu odbiciem sytuacji
politycznej
kraju i dziejów narodu
polskiego.
Po tej historycznej
analizie różnych uwarunkowań
polskiej emigracji
do Argentyny,
przechodzi autor do ukazania wybranych
elementów
położenia społeczno-gospodarczego
Polonii.
Zagadnienia
te ogniskuFl
się
wokól instytucji polonijnych
w tym kraju i udziału Polaków w różnych
dziedzinach
gospodarki.
Podaje
wyróżniające
się postaci
nauko'Nców,
inżynicróvl,
działaczy gospodarczych
i polonijnych,
kierując
się wsadą,
że roli społecznej Polonii w kraju osiedlenia nie da się odtworzyć
abstrahując od jednostek w niej działających.
Jest to interesująca
poznawczo część książki, szkoda jednak, że tak mało w niej wiadomości
z tego
zakresu. A przyznam się, że sprawy te ciekawiły mniej najbardziej.Kolejn&lt;; \'. arstv,'ą problemową,
wielokrotnie
zresztą omawianą w literaturze
na temat polonijnych
skupisk w Argentynie,
jest społeczny awans Polonii. Urealnił się on w sporej liczbie postaci, które przypomina
autor
pełen zrozumienia
dla postaw i osobowości ludzi oraz ich społecznego
prestiżu. Oczywiście, jest to wybór selektywny
i sporo można jeszcze do
niego dorzucić.
Jeśli idzie o geografię skupisk polonijnych
w Argm tynie, to naj liczniejsze jest ono w Buenos Aires. Polonię tworzy tu przede wszystkim
środowisko robotnicze,
jest też tutaj sporo inteligencji,
rzemieślników
i kupców. Drugim pod względem
liczebności
jest prowincja
Misiones.
Mieszkają
tu przede wszystkim
potomkowie
dawnej
emigracji
chłopskiej, pracujący
w dalszym ciągu na roli. Ze środowiska
tego wyłoniła
się w drugim bądż trzecim pokoleniu spora ilość inteligencji,
rozsianej

14·

�212

_4ntoni

Kuczyński

po całej Argentynie.
Z innych skupisk polonijnych
wymienia
autor prowincję Rosario, Tucuman, Santa Fe i Cordobę, gdzie przeważa inteligencja techniczna.
Kreśląc obraz Polonii argentyńskiej
nie pominął autor ważnych dla
tej problematyki
kontekstów
społecznych,
kulturalnych,
socjologicznych
i ekonomicznych.
Wszystko
to pokazane
w wielkim skrócie orientuje
najogólniej
o Polakach
w Argentynie.
I każdy, kto sięgnie po lckturE;
książki, z całą pewnością
wzbogaci swoją wiedzę o dziejach Polaków
w tym odległym kraju Ameryki Południowej.

*
Marek

Żmigrodzki,

Polonia

w Belgii,

Lublin

1978, ss. 118, ryt:.

14

Prawie nie zauważona została w polskiej literaturze
na temat PolGnii
maleńka książeczka Marka Żmigrodzkiego
poświęcona Polakom w J3dgii.
W porównaniu
ze społecznościami
polskiego pochodzenia
w innych krajach nie należy ona do najliczniejszych
i szacuje się nu 40 - 45 tySJ(~cy
osób. Praca składa się z krótkiego wsU-;pu i sześciu rozdziałów omawiających dzieje Polaków w Belgii w ukłudzie historycznym.
W rozvnżaniach wstępnych
typu konwencjonalnego
pisze autor o aktywnej
dzialalności Towarzystwa
Łączności z Polonią Zagraniczną
"Polonia",
podkreśla szczególnie intensywnie
rozwijające
siG ostatnio stosunki polsko helgijskie. Przywołuje
długie i bogate tradycje
tych kontaktów
tkwiących
korzeniami
w wieku X, kiedy to po przyjęciu przez Pols\«; chrztu tereny
naszego kraju
ogarnęło
swoimi wpływami
biskupstwo
w Liege, Stąd
wywodził się pierwszy
biskup polski imieniem Jordan, spruwujący
swe
rządy za panowania
Mieszka L Aktualność
v/stępu akcentuje
swoista
forma stosunku autora wobec określonej
rzeczywistości
polskiej lat siedemdziesiątych.
Bo oto za przyczyną
tej publikacji
nadarzył&lt;.l się ol\.azja
do stosownego ukłonu wobec władzy. Czyni to autor p&lt;.lrokrotnie I)l;:ząr
między innymi, że mówiąc o dialogu polsko-belgijskim
należy podkrcjlić'
"szczególnie
owocny
i intensywny
rozwój
kontaktów
polityc711ych,
a w ślad za nimi i w innych dziedzinach
życia, nastąpił od czasu wizyty w· Belgii I Sekretarza
Komitetu
Centralnego
Polskiej
Zjednoczonej
Partii Robotniczej
Edwarda Gierka w listopadzie 1973 roku", Oczywiścil:
tuż zaraz jest zdjęcie z podpisem
"Edward
Gierek z małżonką
",,'śród
przedstawicieli
Polonii belgijskiej
(1973 r.)", Kolejno
podkreśla
a'1tor.
że w tym sprzyjającym
klimacie stosunków
poli tycznych łc)czących Belgię i Polskę urealnia
się współpraca
gospodarcza
między obu krajami.
potwierdzając
to wizytą ówczesnego premiera
PRL Piotra Jaroszewicza.
jaką w 1976 roku złożył on w Belgii. Wzmiankowane
zagadnienia,
ogniskujące się wokół władzy, stanowią w tym krótkim
wstępie zasadniczą
jego część. Funkcjonują
one same w sobie jako tzw. aktualny
sposób

�DZIEJE

POLONII

W KSIĄŻKACH

213

ZAWARTE

wypowiedzi
autora wobec spraw ważnych w owym czasie. Uwagi powyższe nie mają oczywiście
na celu deprecjacji
autora,
dla pełności
obrazu książki warto było o nich wspomnieć.
Oprócz tej konwencjonalnej
laurki jakich było wiele w latach
siedemdziesiątych
przedmiotem
zainteresowania
autora są naprawdę
sprawy polskie w Belgii. Mamy więc w książce zwięzły ich opis Pl)czynając gdzieś od wieku XIII, kiedy to w Lewanium
na ziemi belgijskiej
osiddł ów Jan z Polski, obywatel ziemski, jak został zapisany w księgach
miejskich. Te dawne epizody przypomina
nam autor tworząc krąg postaci, których pominięcie znacznie uszczupliłoby
poznawczą wartość książki. Odnosi siC; to zarówno do czasów naj dawniejszych,
jak też do XIX
i XX wieku. Skoro już mowa o XIX stuleciu, to znanym w naszej historii szlakiem
popowstaniowym
wyemigrowało
wielu Polaków.
Część
z nich osiadła między innymi w Belgii. Tę emigrację po powstaniu
listopadowym uważa M. 2migrodzki
za początek polskiego wychodźstwa
do
tego kraju. Byli to głównie oficerowie i ich rodziny oraz ideowo związana z nimi inteligencja.
Przy okazji wspomina
o stosunkach
belgijsko-rosyjskich,
pisząc mi(;dzy innymi, iż za cenę uznania państwa
belgijskiego przez Rosję, musiała Belgia w 1852 roku przenieść
w stan spoczynku wszystkich
polskich oficerów służących
w jej armii. Są te interesujące konteksty
historyczne,
które utwierdzają
nas w przekon;'l"'liu.
że XIX stulecie to dId narodu polskiego intensywny
okres zesłań i emigracji. W odniesieniu do Belgii zaznaczyć należy, że również po powstaniu styczniowym
napłynęła
tutaj w znacznej liczbie studencka
młcdzież
polska, która studiowała
na Uniwersytecie
w Gandawie,
w Instytucie
Handlowym
w Antwerpii,
na Politechnice
w Mons, Instytucie
Agronomicznym w Gembloux, najliczniej
natomiast
na Uniwersytecie
w Liege,
sprawy połączyły się w spójny elementarz
wiedzy o pierwszym
okresie
który w latach 1880 - 1914 ukończyło
1025 Polaków.
Te oraz podobne
sprawy połączyły się w spójny elementarz
wiedzy o pierwszym
okresie
emigracji polskiej do Belgii. Drugi bowiem okres prezentowany
w biążce przypada na lata 1900 - 1945, przy czym emigracja
ta nie miała charakteru
politycznego,
ale prawie wyłącznie
ekonomiczny 9. Omawiając
tę emigrację ukazuje autor jej wewnętrzną
strukturę,
miejsce w strukturze klasowej społeczeństwa
belgijskiego, życie organizacyjne
i kulturalno-oświatowe. Wiedzę tę przekazuje
w sposób uporządkowany
i przejrzysty.
podobnie jak czyni to w odniesieniu
do sytuacji
oPlonii w tym kraju
w okresie II wojny światowej.
Dotarłszy
9

do kresu

O "prawach

tego historycznego

tych traktuje

okresu

Polonii

w Belgii

zaj-

art)'ikuł Wiesbwy E,der zatytuł'(}wany: Ruch wyw okresie mi&lt;;dzywojennym
1'919 - 193&gt;8, "Pne-

chorlźc:::U lurlllo.~ci
)Jolskiej
do Belgii
gl&lt;:jd Polo11ijny",
1931: 4, s. 79 - 95.

�214

.1ntoni Kllczynski

muje się autor jej obrazem po II wojnie światuwej.
Jest to więc obra;:
współczesny, swoistego rodzaju historia naj nowsza, przedstawiająca
dzieje
powrotu części Polaków do kraju, a także wrastania
przedstawicieli
nowej emigracji w ziemię belgijską. Wiele miejsca poświęcono problemom
organizacyjnym
określonych
przedstawicielstw
polonijnych,
szkolnictwu.
liczebności i rozmieszczeniu
Polonii, jej ewolucji oraz kontaktów
z knjem. Jest to więc książka o ukształtowanym
przez kataklizm historii naszej ojczyzny egzodusie jej mieszkańców,
którzy w wielu kra.i~'.ch świata
tworzą określone skupiska poloniJne. Jest to historia trwania polskości
daleko poza granicami współczesnej
Polski i trudnych doświadczeń, których nie da się uschematyzować.
Mamy więc w niej nie tylko problemy
czasu minionego. ale i czasu współczesnego.
Warto więc sięgnąć po lekturę tej książki.

*
W. Helman,

Polania w Australii

i Nowej Zelandii, Lublin

1979, ss. lOg.

Nasze dzieje tak się powikłały,
że nie ma właściwie strony świata.
w której przy wnikliwości
badawczej
nie odnajdziemy
Polaków. Stale
gdzieś wędrowaliśmy,
częściej z musu aniżeli wskutek
przemyślanych
decyzji. Były to wędrówki rzadziej za przygodą czy zapomnieniem,
determinowała
je bowiem niewola, częste wojny, a także i wewnętrzne
polityczne spory. Można więc spotkać Polaków w najdziwniejszych
zakątkach ziemi, którzy robią tam czasem najbardziej
zdumiewające
kariery.
Mamy też całe skupiska Polaków na obczyźnie, bliżej bądź dalej leżące
od kraju nad Wisłą, ciekawe swą prężnością
organizacyjną,
dbałością
o własny interes, mniej lub bardziej
zintegrowane
ze społecznościami
tych krajów, w których
wypadło im żyć i umierać.
Do stron takich
należy
właśnie
Australia
i Nowa Zelandia,
a omawiana
tu książka
W. Helmana stanowi próbę "szkicowego wprawdzie, lecz kompleksowego
ujęcia polonijnej problematyki"
dotyczącej Antypodów.
Praca składa się z czterech
rozdziałów
poprzedzonych
wprowadzeniem orientującym
czytelnika
o jej zakresie i zasobie materiałowym,
jaki i',bieje
w odniesieniu
do tego tematu. H,ozdział pierwszy zatytułowany Dzieje Polonii australijskiej
do 1939 roku poświecony jest omówieniu genezy polskich konh:któw
z tym kontynentem.
Jest to w gruncie rzeczy rejestr faktów dotyczących
obecności nielicznych
Polaków na
tym terytorium.
Owi pionierzy i podróżnicy, to Jan Jerzy Forster, uczestnik drugiej wyprawy odkrywczej Jamesa Cooka na Pacyfiku, która dotarła do Nowej Zelandii, Ksawery
Karnicki,
Paweł Edmund Strzelecki
czy badacz Oceanii Jan Stanisłavv Kubary.
Przypomina
też autor po-

�nZlićJE

POLONII

W KSL~ŻKACH

ZAWARTE

215

czą tki emigracji
polskiej
do Australii,
przypadające
na pierwszą
połowę
XIX stulecia,
kiedy
to w okolice
Sevenhill,
położonego
w odległości
okojo 120 km od Adelaide,
przybyło
kilka rodzin
polskich,
a miejsce
i(~1 osiedlenia
zaczęto nazywać
Polish Hill River. Przyjęta
przez autora
lorma prezentacji
polskiego
wrastania
w australijską
ziemię
u początków jej kolonizowania
przez świat zachodnioeuropejski
pozwala
prześledzić różne Jazy lego procesu,
a zarazem
dostrzec,
że droga na Antypody lo wynik zaborów,
rozbiorów,
powstań
i innych
nieszczęść,
które
z'.\·alily się na nasz kraj. Jest to zjawisko,
któremu
podlegała
cała polska emigracja
dziewiętnastowiecznn
oraz ta, która miała miejsce w dwudziestym stuleciu.
Omawiany
rozdział opracowany
został według kryterium
chronologicznego, a dopiero
w Jego obrębie
zastosowano
podejście
problemowe.
Tak więc oprócz prezentacji
owych początków
polskich kontaktów
z Australiq
i Oceanią.
mamy
w nim informacje
o Polonii
australijskie.1
w okresie
międzywojennym
oraz ewolucję
emigracji
polskiej
do 1939
roku. Generalnie
rzecz biorąc, ewolucja
ta przebiegała
w trzech ela pach
i nosila pierwotnie
charakter
polskiego
getta, póżniej przechodziła
przez
proces asymilacji,
i w końcu charakteryzowała
się dą7.eniem do zrZCf'zania się i odgrywania
określonej
roli przez połską grupę etniczną
w środowisku
australijskim.
Wybuch
drugiej
wojny
światowej
przerwał
ów
rodz&lt;jcy się proces społecznej
konsolidacji
Polaków
w Australii.
Fo jej
zakOllczeniu wszystko
zaczęło układać się od nowa. Australijskie
"otwarte drzwi" spowodowały,
że na kontynent
ten przywędrowało
ponad 180
tysięcy jellców z obozów koncentracyjnych
i przesiedleńców
z okupowaneJ przez Niemcy Buropy. Wśród tych przybyszów
znajdowało
się około
6u tysi£,'cy osób, które podały, że są narodowości
polskiej.
Sprawom
statystyki
polskiej
grupy
etnicznej
i jej rozmieszczenia
poświęcony
jest
mi~dzy innymi drugi rozoz·i:::ł pracy zatytułowany
Zmiany
w strukf.urzE'
Polonii
c~ŁstTalijskiej
po IIU;O]I!ie
światowej.
Autor przeanalizował
sporo ,',iaterialu,
na podstawie
któreg')
scharakteryzował
też strukturę
sp 0jeczno-zawodową
tej Polonii, rejony
jej zamieszkiwania
i tendencje
zachowawcze
w obszarze
języka
or,;z świadomości
narodowej.
Ogólnie
rzecz biorąc, pO\'iojenni
emigranci
polscy w Australii
zdołali
zmienić
w sposób zasadniczy
dotychczasowy
styl życia Polonii.
Zmiany
te rozc:~.2nęiy się na wiele dziedzin
życia społecznego,
gospodarczego,
kulturalnego
i politycznego.
Polonia
zróżnicowała
się pod względem
klasowym. jak i war...;twowym,
co nie występowało
tak wyraźnie
w okresie
miE;dzywojennym.
Dzisiaj Polonia
ta tworzy
mieszaną
i osobliwą
zbiorowość, której
rodowody
odnoszące
się do kraju
nad Wisłą wywodzą
sie nieraz z dworów ziemiańskich,
środowisk
inteligenckich
i chłopo-robotniczych.
Odsłonięcie
tej strony
rzeczywistości
dzisiejszych
Polaków

�216

.4ntoni KUCZY11.Ski

w Australii, to tylko pobieżny rzut oka jej strukturę
społeczną. Stru;dura ta determinuje
w pewnym stopniu współczesny
charakter
działalności
polonijnej
na terenie Australii,
którą autor omawia w rozdziale
trzecim. Tu mamy zarysowany
obraz organizacji
polonijnych,
oświatę polonijną, życie kulturalne
i naukowe,
prasę, wydawnictwa
i programy
radiowe, ruch turystyczny
i sportowy,
duszpasterstwo
wśród Polonii i jej
kontakty
z krajem.
Zakres
podjętych
problemów
zmuszał
&lt;Jutora de
wielu skrótów i pominięć. Odczuwa się to wyraźnie przy czytaniu pracy
i chciałoby
się wiedzieć
więcej
o niektórych
problemach.
Podkrc~lić
jednak należy, że prezentacja
tego tak zróżnicowanego
materiału
ma
dobry tok wykładu,
odznacza się zwięzłymi
charakterystykami
problemów i potwierdza
dużą wiedzę autora o przedmiocie.
Ale zanim przejdziemy
do recenzyjnej
rekapitulacji
wspomnieć
jeszcze należy o czwartym
rozdziale książki zatytułowanym
Polonia/i'
;'10wej Zelandii.
Obszar ten, leżący na bocznym trakcie polskiej emigracji
zarobkowej
z XIX i początków XX stulecia, nie stał się czymś w rodzaju argentyńskiej
prowincji
Missiones,
chociaż wiele tu uprawnej
roli.
Przybyło
tu wprawdzie
z końcem XIX w. nieco emigrantów
polskich
z zaboru pruskiego,
z czasem jednak
ulegli oni procesowi
asymiL,cji
w farmerskiej
społeczności
Nowej Zelandii.
O sprawach
tych rnamy
zwięzły zapis na kartach
książki, co ma niewątpliwie
swoje znaczenie
poznawcze
wynikające
z jej lektury.
Zwłaszcza,
że temat to mało zna-ny do dzisiaj. Jest nim również wielce wzruszające
w swej istocie :-::determinowane
wydarzeniami
drugiej wojny światowej
przybycie
do Kowej Zelandii 755 dzieci polskich w 1944 roku. Tutaj zakończył się b'es
ich tragicznej
wędrówki,
przyjęte serdecznie przez rząd i nowozelandzką
społeczność
''.,Tosły w tę ziemię, zdobyły zawód i wykształcenie.
Dziś
zalicza się ich do "czołówki"
działaczy polonijnych
w swym środowic;ku.
Licząc szacunkowo,
Polonia
w Nowej Zelandii
ma około 3.500 osób.
Mieszkają
oni głównie w Wellingtonie
i zachowują,
aż po dzień dzisiejszy, pełne sentymentu
nastawienie
do ojczystego
kraju.
Ów exodus
wojenny dzieci polskich na ten kraniec świata oraz późniejszy
przyjcizd
byłych żołnierzy Polskich Sił Zbrojnych
na Zachodzie złożyły się na te
specyficzne
ciążenie ku polskiej kulturze.
Nic więc dziwnego,
że owa
Polonia żywo reaguje na wszelkie inicjatywy
polskie na polu popular~'zacji kultury i sztuki, podejmowane
przez Ambasadę
PRL w Wellingtonie. Tworzy
własne stowarzyszenia
polonijne
organizujące
życic kulturalno-oświatowe
oraz tzw. Domy Polskie utrzymujące
kontakt
z Towarzystwem
Łączności z Polonią Zagraniczną
"Polonia"
w Warszawie",
Kończąc
stwierdzić
należy,
że wiele refleksji
budzi w czytelniku
lektura
tej książki.
Dużo w niej wprawdzie
rzeczy
potraktowanych
marginesowo,
w sumie jednak otrzymaliśmy
pracę wartościową
pozr~aw-

�DZIEJ E POLONII

W KSIĄŻKACH

2IT

ZA WARTE

czo, zwłaszcza
że tematyka
polonijna
dotycząca
Antypodów
jest u nas
mało znana.
Na plus omawianej
książki
zapisać
należy
zestawione
w aneksach
organizacje
polonijne
z adresami
oraz polonijne
placówki
duszpasterskie
i instytucje
kościelne.
Oczywiście,
dla czytelnika
interesującego się etnografią
zabrakło
w niej chociażby
pełniejszego
omówienia wkładu
Polaków
w badania
kultur
ludowych
i pierwotnych
tych
obszarów,
bowiem to, co napisano
na ten temat, jest tylko anonsem
problemu.

*
Jerzy

S. Lątka,

Polacy w Turcji,

Lublin

1980, ss. 103, ryc.

6.

Nic można powiedzieć,
że autor omawianej
tu pracy zajął się tematem nic tkniętym
przez badaczy.
O sprawach
tych pisali bowiem wcześniej J. Rcychman,
K. Gałczyńska-Kilańska,
K.. Dopierała,
częściowo
S. Piotrowski
i inni. Niektóre
pozycje
tych autorów
cytuje
J. Lątka
w swej pracy i można śmiało zaryzykować
twierdzenie,
że nie wyszedł
on wcale poza fakty i ustalenia
znane dla piszących
wcześniej.
':::'r-;mat
ten, sam w sobie interesujący,
został więc powielony,
a mały nakład
publikacji
-- 1000 egz. - w zasadniczy
sposób zdeterminował
jej ubieg
społeczny.
Zanim
z recenzyjnego
obowiązku
przejdziemy
do mehium
już na wstępie podać trzeba, że autor zdecydował
się na niezbyt
pogłębiony opis dziejów
Polaków
w Turcji,
jak i na próbę
naszkicow,mia
złożonych kontekstów
wią~ących
się z opuszczaniem
oj~yzny
i wędrówką do Kraju Półksiężyca.
Zal, że opis ten nie został wŹbogacony
głębszą
analizą dotyczącą
owych procesów,
bo w dotychczasowej
lekturze
tego
właśnie najbardziej
brakuje.
Ujmując
rzecz najkrócej,
można by sprowadzić
problematykę
0l~.1awianej
książki
do kilku zagadnień:
1) oblicza
Imeprium
Osmańskiego
i jego stosunków
z Rzeczypospolitą;
2) czynników
sprawczych
polskiego trwania
nad Bosforem;
3) obecności
Polaków
w życiu politycznym,
społecznym
i kulturalnym
Turcji;
4) antycarskiej
działalności
Polaków
na ziemi tureckiej;
5) sprawy
Polaków
i Polski w okresie drugiej
wojny światowej.
Podział
ten posiada
w książce
swoje
odpowiedniki
będące
jakoby
rozdziałami
zatytułowanymi:
W haremach
i na galemch,
Uchodźcy
i emisa7'i71sze, W agenc.1i naszej, Z ziemi tU7'eckiej do Polski, Kęs Ojc:::y?:ny, KH nowej Turcji, Za republiki. Próba lojalności, Wnukowie os~nańskich Kozakóvl. Powiedziawszy
tyle o spisie treści, trzeb.:! też w,;pomnieć o tym, że w naj ogólniejszych
zarysach
wyraża
on to, co istotnie
wiąże się z pobytem
Polaków
w Turcji.
Siłą rzeczy ta wielość
problemów zaciążyła
na ich fragmentarycznym
nieraz przedstawieniu.
Nie to

�218

AntoIti

Kuczyński

jest jednak mankamentem
omawianej
książki. Każdy bowiem pi.~zący
ma swoisty sposób wartościowania
przetwarzanej
tematyki,
dając ni~raz
więcej światła tym kwestiom
czy problemom,
które w opinii odbi\)fcy
czyli czytelnika
mogą okazać się mało istotne. Takie jest prawo piszącego i jest to pewnego
rodzaju
prawidłowość.
Gorzej natomiast,
jeśli
piszący, korzystając
z tego prawa, czyni dość istotne błędy w swych autorskich
uogólnieniach.
A takich spraw jest w książce J. Łątki dosyć
dużo. Wymieniając
niektóre
z nich podajemy
np., że nie prawd q jest
jakoby po pokoju karłowickim
(1699) nastąpił okres pełniejszych
związków polsko-tureckich,
co miało być zdeterminowane
urastaniem
do znaczącej roli na arenie polityki międzynarodowej
Rosji i Austrii, natomiast
powolnym
chyleniem
się ku upadkowi
Polski i Turcji.
,,1 tak Turcja
stała się sprzymierzeńcem
Polaków i krajem,
gdzie szukać zaczęli poparcia i azylu" pisze J. Łątka na str. 20. Jest to twierdzenie
zbyt
śmiałe, zwłaszcza iż nic nie wskazuje
na to, aby na jego poparcie posiadał autor mocne argumenty
żródłowe.
Osobiście bardziej
mi odpowiada opinia jaką w tym 'Względzie wyraził znakami ty znawca problemów polsko-tureckich,
J. Reychman,
pisząc w swej kapitalnej
książce
poświęconej
życiu polskiemu
w Stambule '0, iż w owym czasie z&lt;"1'ysowały się "między
Polską a Turcją
płaszczyzny
zbliżeń".
Błędem jest
także stwierdzenie,
że w okresie wojny krymskiej
wielu Polaków z Francji przybyło
do Turcji, aby być bliżej teatru działań wojennych.I\lyli
się również autor podając, że Osman I panował od 1291 roku, bowiem
rządy jego przYIiedały
na lata 1299 - 1300. Popełnia
również
błąd pisząc, iż istniał jaRTŚ'przywilej sułtański z dnia 3 lipca 1856 r. "zwalniający od podatku
żołnierzy ,Zamoyskiego
chcących osiedlić się w Turcji".
Według
K. Dopierały 11, który
szczegółowo
wyspecyfikował
mniejsze
i większe błędy zawarte w recenzowanej
pracy, przywilej
taki ni,~ jest
znany.
Są jednak w książce J. Łątki, napisanej
ladnym
językiem,
większe
partie w sposób znaczący pogłębiające
naszą wiedzę o sprawach pobkich
w Turcji. Jest to wynikiem kompilacji,
jednak mimo tak ogromnej zwięzłości opisy te nie tylko nie rażą, lecz wydają się, w ramach kon"trukkcji całości, celowe i uzasadnione.
Bo oto już od pierwszego
rozdziału
czytamy
zajmujące
partie o Polkach
w haremach
i ich współbraciach
przykutych
do galer. Dalej prowadzi
nas autor poprzez meandry
poEtycznY'ch motywów
polskiego wychodźstwa
do Turcji, pisze o ::ntycar-

J. Reychma,n, Zycie poLskie w StambuLe w XVIII wiektt, Warsz.awa 19;)9.
K. Dopi'era!a, recenzja z ks·iązkii: Jerzy SE. Łątka. PoLacy w Turcji. f'Iol(~njjne
Cenlrum
KuHur.alno-Oświat-awe
UMCS, Lublin 1980, ss. 105. nbl. 1, zdjqć 3. Zob:
"Przegl&lt;ld Polonijny", 1'982, 4, S. 1:21- 1!2'5.
10

11

�DZIEJE

POLONII

W KSIĄZKACH

ZAWARTE

219

:sklej działalności Polaków na ziemi tureckiej,
przedstawia
dzieje Adampola I~, charakteryzuje
sylwetki wybitniejszych
Polaków przebywających
\,' państwie osmańskim,
kończąc książkę rozdziałem
traktującym
o vmuk2.ch osmańskich
Kozaków,
Całość obejmuje
szmat czasu, bo zClczyn;:;
sie od XV wieku, a kończy na czasach nieomal że współczesnych.
Są
v,it;c w omawianej
książce wszystkie
charakterystyczne
dla poiskich
dZlejów porozbiorowych
wydarzenia,
pełne dramatyzmu
losy tych. któ1'z:,' uv;iklani w walkę narodowo-wyzwoleri.czą
narodu polskiego szukali
rożnych dróg pomocy Rzeczypospolitej.
W tej sytuacji
zrozumiak
jesi
lamtcrcsowanie
tematykc1 książki. Wiele w niej spraw ciekawych
i zajmujących
i to zarówno tych siedemnastoi osiemnastowiecznych
oraz
poświt;conych
okresowi
dziejów
zaistniałych
w dwudziestym
',ol/ieku.
Przewija
sit; przez książkę lista fascynujących
postaci, które zajmowały znaczelce miejsce w Turcji omańskiej
oraz republikańskiej.
Ciekawie
wreszcie przedstclwione
są dzieje Adampola .
..Po burzliwych
dziejach Polaków nad Bosforem - pisze autor w za··
kOllczeniu już pewnie niezadługo
pozostanie
jedynie trochę nagrobk(~\\'
na stambulskich
cmentarzach,
a przede
wszystkim
wieś lEżąca
\'; pobliżu tego miasta, wyróżniająca
się od otoczenia zabudową,
budynInem nieczynnego
kościoła oraz nazwą przypominającą,
że w tej wsi
przez 130 lat mieszkali nasi rodacy. I może trochę sympatii
wśród narodu tureckiego
dla mieszkańców
Lechistanu,
którzy dla Turków
walczyli .i pracowali".
I na koniec rzecz zupełnie
nowa. NieomaIże
nieoficjalna.
Otóż ów
..n;cczynny kościół" wymagający
remontu,
który ostał się po dzierl dzisiejszy
w Adampołu,
zostanie
wyremontowany.
Pracujące
bowiem
w Turcji zespoły polskich robotników
budujące dwie elektrownie
w Yataganie i Yenikay w czasie wolnym od zajęć postanowiły
pomóc adampolanom w jego naprawie.
Dzieje się to z potrzeby
serca, a i materiał
na ten cel ZOSl&lt;\jcwygospodarowany
tzw. polskim sposobem.
W sumie ta maleńka książeczka
J. Łątki jest pożyteczna
i dopełnia
wilrlościowo
ową serię polonijną
wydawaną
przez Polonijne
Centrum
Kulturalno-Oświatowe
Uniwersytetu
Marii Curie-Skłodowskiej
w Lublinie. Szkoda jednak,
że autor zdeprecjonował
trochę siebie poprzez
prawie dosłowne
przepisanie
większych
partii
z prac J. Reychrnana
i J. Pajewskiego,
co nosi charakter
ewidentnego
plagiatu.
Naganna
to
praktyka
autorska!
Mankamentem
jest także fatalna
wręcz !'c::l::~::::~::.,
.., O tcj W's'i Z)obacz: Jerzy S. Łąbka, Aclam,pol polska
wieś nad Bosforem,
K"a~,ów 1981. ReCCn7;.l tej k~iążki ukazała 'Się na łl1mach "Ludu" autorstwa RY's.7.:arda
Ka:1:(}r., ,,;:"ud", 1'982" 64, s. 331 - 332. 09tarni'o natomiaslt
utka.zala siG prat::&lt;l: Kazr:'&lt;,"cL Dopicrała, Aclompol - Polonezkóy.
Z dziejów
Polaków
w Turcji,
P.oznań
1983.

�220

Llntoni

f{uczYli~ki

pełno bowiem błędów w tekście, nawet pominiętych
w erracie. Bi) oto
np. Mariana Langiewicza
mianowano
na s. 68 "byłym dyrektorem
powstanczym",
a podany w spisie treści wykaz źródeł i bibliografia
znajdują się nie na stronie 98, lecz na nienumerowanej
karcie poprzecizającej ilustracje na koncu książki.

Jan Lewandowski,
stracji 4.

Polacy

w Szwajcarii,

Lublin

1981, ss.

139, ilu-

W polskiej
literaturze
na tematy
polonijne
brakowało
dotychczas:
opracowania
odnoszącego się do tego wątka historii, który związany jest
z dziejami Polaków w Szwajcarii.
Była to znacząca luka w naszcj historiografii
i wypełniały
ją w pewnym stopniu nieliczne prace cząstkowe
i wspomnieniowe.
Całość problemu
wymagała
jednak
uporządkowClnia
i systematycznego
opracowania.
Pracy tej podjął się Jan Lewandowski.
a w omawianej
tu książce zawarta została, naj pełniejsza jak do tej pury,
panorama
naszych kontaktów
z tym krajem. Sięgają one daleko v,·slecz.
bowiem zdaniem autora już w tzw. czasach rzymskich, jedno z odgałęzien
drogi bursztynowej,
wiodącej z Italii, łączyło miasta szwajcarskie
z Kaliszem. Oczywiście,
były również i póżniejsze
związki sięgające CZ,łSÓW
wczesnego
średniowiecza
aż po Oświecenie.
Ich charakterystykę
wajdzie czytelnik
na kartach
książki. A są to sprawy zajmujące,
olwjmujące szeroki wachlarz
zagadnień,
wskazujące
na kontakty
dyplomatyczne państwa polskiego, związki handlowe,
rycerskie
i duchowne peregrynacje, wreszcie ożywione kontakty naukowe z Genew;:l i Bazyleją. Hóżny
więc był charakter
tych naj starszych kontaktów,
a iloś~ podj(~tych puez
autora wątków wymagała
skrótów. Mimo to całość wypadła bez za::.aclniczych pominięć,
jest cenna poznawczo
i bogata faktograj'icznit'
oraz
wskazuje na ewentualny
kierunek
przyszłych
badań. Konkretyzujc\C'. ten
pierwszy okres obecności Polaków na ziemi szwajcarskiej,
przypad&lt;:l.l'~cy
na epokę Renesansu
i Oświecenia,
związany
jest ze sprawami
sZero)~o
rozumianej
kultury,
ohejmującej
także naukę i religię. Erazm z Rotterdamu, Kalwin, natomiast później Wolter, Rousseau i Pestalozzi byli najsławniejszymi
z tych, z którymi Polacy nawiązywali
kontakty,
prz:l.leżdżając do Szwajcarii.
Ale przyjeżdżali
tu także studenci z Polski, :~ynowie magnackich
i szlacheckich
rodów z Korony
i wielkiego
Księstwa
Litewskiego,
studiowała
też w Bazylei mieszczańska
młodzież z Gdallska
i synowie szlachty śląskiej. Ważne i cenne poznawczo jest wyeksponowanie tych spraw przez autora, bowiem uwidaczniają
one czytelniko\\'i
różny charakter
kontaktów
polsko-szwajcarskich
na pierwszym
etapie
ich kształtowania
się, Z tych przyjaźnie
układających
się kontaktów
wy-

�DZIF.JE

POLONII

W KSIĄŻKACH

ZAWARTE

nikał zapewne
fakt, że po klęsce Konfederacji
Barskiej
przybyło
do Szwajcarii
i byli pierwszymi
emigrantami
z Polski.

22L
wielu b~)rzan
politycznymi

Po upadku TIzeczypospolitej
Szwajcaria
znalazła
się na szlaku polskich emigrantów,
udających
się przeważnie
do Francji.
Była to więc
emigracja, której dzieje są szczególnie dramatyczne,
a jednak mimo tych
przeciwności
podejmowała
ona w swych dążeniach
polityczny
interes
kraju. Pod znakiem Legionów i Kościuszki
pozostaje
więc ten pierwszy
okres emigracji do Szwajcarii,
którego obraz jest niebywale
uproszczony
na kartach książki, na tyle jednak spójny merytorycznie,
że można sobie wyrobiĆ' orientacj&lt;; o politycznym
charakterze
ówczesnych
jej działal1. mających stanowić szansę dla Polski. Pisze więc Lewandowski
o zagicgach Kościuszki
i Kniaziewicza
na rzecz utworzenia
Legionów
Polskich i o meandrach
ówczesnej polityki europejskiej
wobec naszego kraju. Ta różna problematyka
historyczno-wojskowa,
dotycząca
pierwszego
okresu polskiej emigracji
do Szwajcarii,
przedstawiona
została w 'l.więzłym stylu i idzie w parze z przejrzystością
ujęcia zasadniczych
spraw
ważnych dla tematu książki. W podobnym
ujęciu traktuje
autor okres
tzw. Wielkiej
Emigracji
i wychodźstwo
po Powstaniu
Styczniowym.
Oprócz poprawnego
zrelacjonowania
zdarzeń
i faktów,
jakie składały
się na histori(~ stosunków
polsko-szwajcarskich
w opisywanym
okresie,
słusznie wyakcentował
autor sprawę
szerokiego
kontekstu
społecznego
i politycznego,
w jakim rozwijała
się działalność
polskich
środowisk
emigracyjnych.
Były to bowiem lata dużej aktywności
zwolenników
poglądu ,.Białych" i Hotelu Lambert
oraz tzw. "Czerwonych".
W Zurychu
działało Towarzystwo
Wzajemnej
Pomocy pod przewodnictwem
byłego
Sybiraka.
Agaton&lt;1 Gillera. Działały również inne ugrupowania
i związki polityczne,
które reprezentowały
różniące się nieraz między sobq poglądy dotyczące rozvv:iązania kwestii polskiej. Są to poprawnie
zest:.:lwione przez autora fakty, a z lektury
książki wynika,
że nie posta',ovil on
przed sobą bardziej zasadniczych
problemów
badawczych.
Takie ich potraktowanie
wymagałoby
dotarcia do archiwaliów,
tymczasem
autor tych
możliwości nie mial i z konieczności
opierał się na istniejących,
bynajmniej niepełnych,
opracowaniach.
Dotyczy
to zarówno
całego wieku
XIX. jak również polskich
spraw w Szwajcarii
w okresie pierwszej
i
drugiej wojny światowej,
zwłaszcza
tych, które ze swej istoty dotyczą
spraw politycznych.
Zresztą
na fakt ten zwraca
uwagę autor p~sząc,
iż ..zróżnicowanie
i bogactwo przejawów
działalności
Polaków w republice alpejskiej
nie mogłoby pozostać bez wpływu
na stan badań nad tą
częścią dziejów Polski i Szwajcarii.
Obok spraw powszechnie
zncmych
i stosunkowo
dobrze opracowanych,
w historii Polaków w tym zakątku
Europy wiele jest jeszcze białych plam, do których
materiał
źródłowy

�222

Anto!!!

J&lt;.!lczYliski

jest nierzadko
skąpy i fragmentaryczny,
a prawic zawsze niesłychanie
rozproszony
i trudno dostępny.
Nie magIo to pozostać bez wpływu na
prezentację
przeszlości Polaków w Szwajcarii
także w niniejszym
zarysie, z natury rzeczy dalekim od pelnego i wyczerpującego
przedsta\v:enia panoramy polskich losów w tej części Europy".
Mimo tak zarysowanych
trudności materiałowych
udało się autoro'.\'i
w miarę kompleksowo
potraktować
problem Polonii szwajcarskiej.
i to
zarówno w przeszlości jak i obecnie. Z książki wynika wyraźnie, ŻE: Polonia ta nigdy nie nosiła charakteru
chłopsko-robotniczego
i rzec można, że tworzyła ją zbiorowość, w której tzw. inteligencja
wiodła i Wi0dZle prym. Dyli to politycy, wybitni wojskowi, ludzie nauki i kultmy.
Często wymienia
autor ich nazwiska, czyniąc pelniejszym
obraz te.! Polonii i jej roli w kraju osiedlenia
się. Ale przy okazji uwidaczni2
s,ę
także fakt, że wiele problemów
zaledwie zasygnalizowanych
przez autora, pozostało do opracowania.
Istnieje więc pilna potrzeba opracow;:mia
monografii
mieszczącej
się w temacie historia kontaktów
polsko-szwajcarskich w dziedzinie nauki i kultury.

*
Małgorzata

Willaume,

Polacy w Rumunii,

Lublin

1981, ss. 102.

Książka
pOswlęcona
jest Polakom
w księstwach
Moldawii
i 'vY'Jłoszczyzny, od roku 1859 tworzących
Rumunię.
Temat to naprawdę
i:~teresujący,
choćby nawet z tego względu, że wiele napisano u nas a Polonii na terenie obu Ameryk, a tak mało o bliskich przecież związkaci,
w ramach Europy, jakie łączyły Polskę i Rumunię.
Wprawdzie
w latach międzywojennych
oraz po drugiej wojnie światowej
powstało part'~
opracowań
dotyczących
polsko-rumuńskich
stosunków
politycznych
,,'
XVI - XIX stuleciu, jest to jednak literatura
tego wymiaru,
że jej obie'~
społeczny dotyczy raczej wąskiego grona specjalistów.
Tym większa wi;::c
zasługa autorki, że wydobyła z .tych specjalistycznych
opracowań interesujący temat, jakim jest historia Polaków przebywających
na ziemiaeJ-,
rumuńskich
od XIV wieku po lata II wojny światowej.
Trudno wpr,a\':dzie zakwalifikować
jednoznacznie
tę książkę do dzieł naukowych
lu iJ
popularyzatorskich,
w każdym bądź razie można ją śmiało umieścić 113
pograniczu
tego rodzaju publikacji,
z wyraźnym
ciążeniem ku tej drugiej formie pisarskiej.
Mamy więc w niej zgrabnie
opracowany
mat,,riał historyczny
składający
się na rozdział W kręgu zainteresowań MOidawią na przestrzeni
XI i XVIII wieku, w którym realia z przeszłoś-~i
odnoszą się do stosunków dyplomatycznych,
związków handlowych
i kulturalnych,
wreszcie i pól bitewnych.
Polska obecność w Mołdawii wy-

�DZIEJE

POLONU

W KSIAŻKACH

ZAWAR'lE

223

nikała
w owym
czasie z ogólnej
polityki,
jaką
państwo
nasze
prowadziło
wobec tych ziem. Tło tych kontaktów
jest zajmujące
i ukazano je z różnych
stron
na tle szerszych
kontekstów
historycznych.
W sumie wiele tu staropolskiego
realizmu
politycznego,
ale jest też
romantyka
i sarmacka
fantazja
okraszona
wojaczką
i związanymi
z nią wydarzeniami.
Przemieszczali
się więc
w owym
czasie
Polacy przez Mołdawię.
Nie zatrzymywali
się jednak tutaj na długo. Hzadko też osiedlali się na stałe i dopiero pod koniec XVIII wieku pojawiła
się na tych ziemiach
polska
emigracja
polityczna.
Były
to jednak
uwarunkowania
zrodzone
rozbiorami
i należą do tych rozdziałów
l18.szej
hisstorii,
które zwykło
określać
się mianem
walki
"Za wolnoś~
n~szą
i Waszą". Taki też tytuł nosi druga część -książki, nie pozbawiona
kolorytu churakterystycznego
dla tej tematyki,
dla wynikających
z niej powikłell'! losów prostych
żołnierzy,
ich dowódców
i różnego
rodzaju
spiskowców. Myślę, że tylko za sprawą
przypomnienia
czytelnikom
podaje
autorka informacje
o schronieniu
się na Wołoszczyźnie
i w Mołdawii wielu
Polaków
po upadku
powstania
kościuszkowskiego.
Jest
to fakt powszechnie
znany. Ale już inne sprawy
wynikające
z niego są zajmujące
i \vprowadzają
nas w złożone problemy
uczynienia
z Mołdawii
bazy wypadowej
dla polskich
akcji zbrojnych
oraz bezpiecznej
drogi przesyłania do kraju emigracyjnej
"bibuły".
Działalność
ta nasiliła
się po przegranych
powstaniach
listopadowym
i styczniowym
i wręcz zdumiewa czytelnika
rozmaitość
akcji podejmowanych
w owym czasie na t.erenie Mołdawii,
mających
w konsekwencji
dopomóc
walce z zaborcami.
Sterowano
tymi sprawami
z Paryża,
a ich obraz budzi określone
refleksje mieszczące
się w temacie polskich
dróg do niepodległości.
Dróg pełnych rozczarowań,
najeżonych
osobistymi
tragediami
i poplątanyrni
życiorysami zrodzonymi
z niewoli.
Wszystko
to spowodowało
powstanie
na terenie Rumunii
dużej grupy
polonijnej.
Zaczęło się to w 1792 roku. W Kaczyka
- po rumuńskl:
Cacica - zamieszkało
25 rodzin górniczych
z Bochni. Przybyli
tutaj sl:uszeni obetnicą dużych zarobków
w kopalni
soli. Do nich dołączyło
kilka
rodzin z Wieliczki.
Kopalnia
ta czynna jest do dzisiaj. Tutaj wydobywa
się najczystszą
sól jadalną
w Rumunii.
W roku 1803 przyjechali
na Bukowinę w poszukiwaniu
chleba osadnicy
znad Górnej
Kisucy,
czyli tzw.
Kotliny
Czadeckiej,
z dzisiejszej
Słowacji.
Byli to potomkowie
ludności
polskiej
ze Sląska Cieszyńskiego
i Orawskiego,
górale z Zywiecczyzny,
a nawet z Ziemi Raciborskiej.
Nie od razu trafili oni do miejsc dzisiejszego rozsiedlenia.
Początkowo
znaleźli
zajęcie
w majątkach
ziemskich
na południowej
Ukrainie,
w północnej
Bukowinie,
koło Czerniowiec
Z chwilą przyłączenia
Bukowiny
do Austrii
zwerbowani
oni zostali na
grunty
w górach
wśród
lasów, opuszczone
przez
ludność
mołdawską_

�224

Antoni

Kuczyński

Nowy Soleniec zasiedlili om w 1834 roku, Pleszę w dwa lata p();~meJ.
natomiast
w Polana Micului osiedlili się w 1842 roku. W Polana Micului śpiewa się do dzisiaj stare pieśni przywiezione
z rodzinnych
stron.
Jedna z nich brzmi: syćko se mi widzi, syćko se mi zdaje, że moje nozecki podo w cudze kraje. W późniejszych
latach nastąpił duży napływ
inteligencji
polskiej do Rumunii,
która znajdowała
tutaj zatrudnienie.
Rozproszeni
niemał po całym jej terytorium
przyczynili
się Polacy do
rozwoju
gospodarczego
i kulturalnego
tego kraju. Rozwijali też swoje
instytucje
kulturalno-oświatowe:
kluby, czytelnie,
bIblioteki.
Powstała
prasa polska, zespoły artystyczne,
związki pomocy i szkoły, a tzw. PC11ska
Macierz SzkolGa, jak i Polski Związek Szkolny, odegrały
ważną rolę
w utrzymywaniu
i rozwijaniu
świadomości
narodowej
wśród polskiej
młodzieży.
Oczywiście, różnie przedstawiala
si~ to organizacyjne
zycie
Polonii rumuńskiej
w określonych
rejonach tego kraju. Były środowiska
aktywne,
np. Czerniowce,
Bukareszt,
ale były też miejscowości,
gdzi&lt;,
tego rodzaju
działalność
należała
do sporadycznych.
Najmniej
z tych
organizacyjnych
form utrzymywania
świadomości
narodowej
korzystClli
oczywiście Polacy osiedleni w zapadłych wioskach. Oni jednak san:oistnie kultywowali
tam swoją polskość religi~, język i obyczaje. I to
jest ciekawa warstwa
książki, szkoda jednak, że właśnie a tych sprawach tak mało zostało w niej napisane.
Wybuch I wojny światowej
przyniósł istotne zmiany w życiu 1'olaków zamieszkujących
Rumunię.
Czynnie
włączyli
się oni do walki,
zwłaszcza w ramach
II Brygady
Legionów Polskich pod dowództwem
płk. Józefa Hallera. Przyłączenie
Bukowiny
do Rumunii
spowodowało
zdecydowanie
korzystniejszą
sytuację
miejscowej
Polonii. W nowej sytuacji politycznej
po 1918 roku zmieniło się również centrum życia Polonii. Dawne ośrodki w Jassach i Sucza wie, Batoszanach,
a nawet w Bukareszcie, zostały zdominowane
przez Czerniowce. Tutaj ogniskowitly się
wszystkie
ważniejsze
działania
programowe,
dotyczące
ludności polskiej osiadłej w Rumunii.
Okrzepły
organizacje
polonijne.
Dążor.o do
utrzymania
własnej kultury
narodowej,
rozwijało
się harcerstwo
polskie, wygłaszano
prelekcje
dla Polaków
mieszkających
w mniejszych
miejscowościach,
zakładano
polskie szkoły powszechne.
Obszar problemowy tej działalności
był więc bardzo szeroki i przerwana
ona z;)stała
z chwilą wybuchu II wojny światowej. Wówczas problem Polaków w Rumunii nabrał
charakteru
politycznego
co nie oznacza bynajmniej,
że
całkowicie
ustała
dzictłalność środowisk
polonijnych.
Był
to j2dnak
okres silnych i głębokich zmian w sferze tradycyjnej
działalności
polonijnej. Ta nowa jekościowo sytuacja
zrodziła nowe potrzeby.
Z jednej
strony były to potrzeby
internowanej
armii, z drugiej natomiast
ludności cywilnej.
Przegląd
tej sytuacji
zawiera
ostatni rozdział książki.

�T~Z[[:,l E POI.ONI

j

W K51:\.ZKACIi

225

ZA WARTE

[kicn

inlct'('sujq('ych
faktów,
wzbogacających
naszą
wiedzę
o PoloniI
rumu:1ski{'j
czasu ostatniej
wojny. Jest to \vięc książka
ze wszech miar
P'jżyt(:czn~l. Bogata faktograficznie,
wskazująca
na pilną potrzebG
pełnii.;jszego
wyczerpania
bogactwa
zasygnalizowanych
zaledwie
w nie]
probl~mów.
Do zalet pracy należy wielość wątków.
Już one same mogą
być przewodnikiem
po problemach,
którymi
należałoby
się zajc1ć w przysz!osci.

*
.J,:tnusz

Albin,

j)o[acyw

J11goslawii, Lublin

1983,

ss,

124.

mapa

1.

o ile dzieje polskiego wychodźstwa
zarobkowego
do krajów
obu
Ameryk
i Europy
Zachodniej
posiadają
u nas bogatą literaturę,
a tyle
dzieje emigracji
na Bałkany
są znacznie
mniej
znane. Tę dość: istotną
lu]\:(; wypełnia
właśnie J. Albin, co wydaje
się tym ważniejsze,
że poja\\-ienie siG jego książki może stać się przysłowiowym
zaczynem
do bardziej szczegółowego
opracowania
tego zagadnienia,
zwłaszcza
że wiele
w nic'j spraw tylko zasygnalizowanych,
nie zgłębionych
do k011ca, ciekawych z punktu
widzenia
historyczno-socjologicznego.
Recenzowana
tu
książka jest odbiciem
coraz żywszego
u nas nurtu
badań nad problematyką polonijną
i chociaż daje ona skrócony
zapis dziejów Polaków
w Jugosławii, to z całą pewnością
przyznać
należy, iż z morza różnorodnych
faktów wydobył
autor i wyselekcjonował
te, które czynią pełniejszym
na dzi:~ obraz naszych kontaktów
z tym bałkańskim
krajem.
Poczynając
od podstaw
teoretyczno-metodologicznych
pracy,
czytełnik
zwróci
zapewne uwagę na to, że sposób, w jaki autor podchodzi
do postawionego
w niej zagadnienia,
jest przede wszystkim
podejściem
historyczno-socjologicznym.
Innymi
słowy,
mamy
tutaj
skondensowany
zapis dziejów
Polaków
w Jugosławii
połączony
z przejawami
aktywności
narodowej
'W kraju
osiedlenia,
takimi
jak szkoły, biblioteki,
zespoły
pieśni i tańców ludowych,
religia
itp. Inaczej
mówiąc,
trwanie
w polskości
było
stałym
udziałem
świadomościowym
tej emigracji,
która jak wiemy
- po drugiej
wojnie światowej
zniknęła
prawie
całkowicie
w Jugosławii. Powojenna
reemigracja
tej ludności
zamknęła
w zasadzie
trwającą
prawie pół wieku kartę stałej obecności
Polaków
na terytorium
Jugosławii.
Książkę poprzedzoną
wstępem
autorskim
rozpoczyna
rozdział
O Polakach na t.eryt.orium Słowian Południowych
do I Wojny Światowej. Do
końca XVIII w. obecność
ta miała charakter
epizodyczny
i przypadkowy. Dopiero wraz z rozwojem
polskiego
słowianofilstwa
wzrosło
u nas
zainteresowanie
kulturą,
językiem
i warunkami
życia Słowian
południowych. Peregrynował
więc w tamte
strony
dyplomata
i podróżnik
Jan
15 Lud, t. LXIX

�226

..l ntoni

J{ ltc:yli:;ki

Potocki
w 1783 roku, póżniej Aleksander
Sapieha,
Michal Bobrowski
i inni. Podróże te przyczyniły
się do wzrostu zainteresowania
polskiej
opinii publicznej
problematyką
Słowian poludniowych.
Stąd też czasy
póżniejsze
i występująca
w nich złożoność polityczna
na tych ziemiach
spowodowały
powstanie
nowych
związków
polsko-jugosłowiań"kich.
Wszystko
to znalazło dokładne
odbicie w problematyce
tego rozdziału.
Mamy więc w nim omówienie dążeń politycznych
Serbów, którzy \v lBOl
roku wywołali
powstanie
antytureckie
i wspierani
byli w tej,\alce
przez polskich ochotników,
są tu również kwestie polityki Hotelu Lam··
bert na Bałkanach
i zwiężle zapisane losy Polaków po powstaniu
listopadowym
oraz styczniowym.
Autor nie pominął
też roli polskich emigrantów
pozostających
na slużbie
tureckiej,
którzy
byli w wojskach
Gmera-paszy,
tlumiącego
powstanie
w Bośni w latach 1850 - 1852. Służba w tym wojsku zaprowadziła
wielu z nich do bezpośredniej
\l:alk1
z ruchem narodowowyzwoleńczym
Bośni i Serbii. W tych warunkach
politycznych
dochodziło więc tutaj do paradoksalnych
sytuacji. w ktorych
część Polaków
odwiedzała
tereny Słowian południowych
w celach badawczych,
niektórzy
przyjeżdżali
tu szukając miejsca pracy, inni na tomiast związani z Turcją pacyfikowali
wsie i miasta powoduj&lt;.Jc rnzle".·
bratniej
słowiailskiej
krwi. Czyta się o tym wszystkim
z wielką u\\agą
w książce i nie jest to tzw. tania popularyzacja,
lecz wicIową tko\H~
ujęcie tematu poświadczające
dużą wiedzę autora a tym silą rzeczy złożonym zagadnieniu.
Zwraca uwagę
bardzo zwięzly charakter
ujęcia teJ
problematyki,
co ma 8woje znaczenie w lekturze,
obraz zaś c:kładil si(;
w mozaikową panoramę dziejów.
Jest to zaleta całej książki, której drugi rozdział zatytułowany
En,igracja zarobkowa
i osadnicza
PoLaków lO Bokni i Hercegowinie
w ;;:CJIICLL
XIX i na początku
XX wieku uznać należy za żródło wiedzy cZyl1ió\ccJ
wydarzenia
minione bliskimi. Mamy więc tutaj szczegóło\vo zarys(;\\-anE:
motywy wędrówki
Polaków w te strony, które najogólniej
mówiąc w:-'nikały z pobudek czysto praktycznych.
Bo chłopi otrzymywali
nadział
ziemi, zaś przedstawiciele
inteligencji
lekarze, in7.ynierowie
i urzf::dnicy znajdowali
intratne
zajęcie. Obraz tych emigracyjnych
problemów przedstawia
się względnie wyczerpująco.
Mam tu na myśli nic tylko dokładne zestawienie
osad polskich i ukraińskich
powstałych
w Lio:~l1l
w latach
1889 - 1905, lecz również
wyrażnie
nakreślony
los polskich
wychodżców,
których
był początkowo
bardzo ciężki. O tych spr;JwacI
traktuje
szczegółowo rozdział trzeci pt. Wanl11ki życia poLskich
ch/apelu:,
w którym wprowadził
autor szeroką skalę spraw i problemów
t\vorzących jakoby tło do tematów
związanych
z przejawami
aktywności
narodowej Polaków.
Przejawiała
się ona tworzeniem
ośrodków naucz:ll1ia
języka
ojczystego,
czytelnictwa
polskich
k'O;c:ż~:+, (,':'::i' :-';:::-:::;::
~·::.::~.:.jil

�DZTEJE

POLONU

W KSL,\2KACH

ZAWARTE

227

towarzystw
i stowarzyszeń.
Bogactwo form i inicjatyw
z tego zakresu
zawiera rozdział piąty zatytułowany
Przejawy
aktywności
naroduwej,
który jest wszechstronnym
wizerunkiem
emigracyjnych
zmagań na rzecz
trwania
w polsko~ci. Zawarte
w książce wiadomości
z tego zakre;,;u są
przedstawione
w sposób zwięzły, logicznie spójny i dają czytelnikowi
tę
korzyść oprócz wiedzy, że napisane
są ładnym
językiem
zachęca jącym
do lektury. Kreśląc ten problem wydobył autor nie tylko szereg dokumentów z różnych archiwów,
lecz także mnóstwo ciekawych
prasowych
artykułów
wypowiadających
się o zróżnicowanych
formach
działalności
polskiej emigracji w Jugosławii.
Dopełniając
informacji
o zakresie
tematycznym
książki wspomnlec
należy o jej szóstym rozdziale
noszącym
tytuł Polacy
w wojnie
narodowowyzwolcitczej
Jugosla1.t'ii.
Autor obszernie
przedstawił
w nim te
fakty i zdarz.enia, które w sposób ewidentny
dowodzą wcale nie malej
roli Polaków w walce z hitlerowcami.
Przewijają
się więc tutaj najbardziej aktywni w tej walce. Działalność ta w miarę upływu lat od zakończenia wojny jest najlepiej
dostrzegana
i znajduje
mtjpełniejsze
odbicie
w różnego rodzaju
źródłach
historycznych.
Źródła te skrzętnie
wykorzystał J. Albin, który, obok ukazania
postaw i zachowań
indywidualnych, stworzy ciekawe ujęcie w odniesieniu
do całej zbiorowo~ci
polskieJ mieszkającej
w owym czasie w granicach
Jugosławii,
która v; sposób zdecydowany
wspierała
walkę narodowowyzwolellczą
narodów
tego
kraju. Omówiono
tu także problematykę
organizacji
oddziałów
party··
zanckich, rekrutacji,
kadry dowódczej.
Zajęto się ważniejszymi
akcjami.
taktyką,
walorami
moralnymi,
dyscypliną,
starając
się dać jak najpełniejszy obraz. A potem przyszły dni wolności. W sierpniu
1945 roku na
żądanie amhasady
polskiej w Belgradzie
Ministerstwo
Obrony
Narodo
wej FRJ wydało zarządzenie
w sprawie
natychmiastowego
zwolnienia
z Armii Jugosłowiańskiej
i Marynarki
Wojennej
wszystkich
oficerów.
pocioficer''';w i szeregowców
obywateli
polskich,
którzy
mieli być
repatriowani
do kraju.
Rozpoczął
się powrót
do kraju.
W końcO'.vym
rozdziale ksi&lt;jżki zatytułowanym
właśnie Powrót
do Ojczyzny
przedstawia autor związane z tym fakty i wydarzenia.
Pokazano
ten problem
od strony organizacyjnej,
podano informacje
o transportach
i warunkach
powrotu do kraju, ilo~ci przybyłych
reemigrantów
i miejscach
ich rozsiedlenia w Polsce. Szacuje się, że na powrót do Polski nie zdecydowało
się około 5% ludności polskiej w Bośni. Urzędowy
spis ludności z 1901
r. wykazał
na terytorium
Jugosławii
obecność
około 3000 Polaków.
Mieszkają oni przede wszystkim
na terenie Bośni i Hercegowiny.
Są to
w większości ludzie starzy zajmujący
się uprawą roli. Młodzież emigruje Z &lt;.l gr&lt;mi(;ę lub cio większycn
miast
Jugosławii.
Wkomponowani
w wielkie aglomeracje
miejskie
zagubili się potomkowie
dawn:'ch
pol-

�228

Antoni

Kw.:z1}l!ski

~kich emigrantów wśród nowych spraw i problem(')w jakie sl.\Vi.lrza
industralizacja i wynikający z niej rytm życia. Tylko w micjsc:owo';c:ic,l'i1
Jazovec, Crnviec i Lcpovec, w pobliżu miasteczka Bosanska Cradiskci
usłyszeć można jeszcze dzisiaj polską mowę. I jedno jest pewne. że
z biegiem lat tylko w świadomości miejscowej ludności pozostani('~lac!
pobytu Polaków w tych stronach.
Na marginesie tak zarysowanej problematyki książki warto może
wspomnieć jeszcze i o tym, że uzupełnia ją dokładna mapa Roz7:'),ies:::c::::enia Polaków

na

obszarze

Bośni

i Hercegowiny

'w

1919 FokE

on1Z

streszczenie w jGzyku serba-chorwackim.
Bez wątpienia jest to Jedn&lt;i
z lepiej napisanych pozycji tzw. Biblioteki Polonijnej wyclawanej przez
Polonijne Centrum Kulturalno-Oświatowe
Uniwersytetu
Marii Curie~
-Skłodowskiej w Lublinie. I jeśli z każda z wydanych do tej pory książeczek w t.ym cyklu wpływała na kształtowanie się naszej wiedzy o złożonych problemach polonijnych w różnych krajach świata, to bez wątpienia opracowanie autorstwa J. Albina jest w tym przedmiocie solidne
i odbiega od konwencji książki popularno-naukowej,
z wyraźnym ciążeniem ku historyczno-naukowej monografii zjawiska.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10643" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10621">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/5862c7306aa8ecab620376a01a4752b5.pdf</src>
        <authentication>cb5477dc041ac5a75dcb32329af5e7b2</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126807">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4848</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126808">
                <text>1969</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126809">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4498</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126810">
                <text>Strony tytułowe i spis treści / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1969 t.23 z.2</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126811">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1969 t.23 z.2; s.72-73</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126812">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126813">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126814">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126815">
                <text>�T R E Ś Ć
Teresa Szetela

Ceramika z Miechocina (dokończenie)

Henryk Jurkowski

Teatr lalek a f o l k l o r

Zofia C i e ś l a - R e i n f u s s o w a

O b r z ę d y ludowe
i w terenie

Anna K u n c z y ń s k a - I r a c k a

Uciekinier

w

.

.

.

75
109

konkursach,

pokazach
125
130

KRONIKA

134

S U M M A R Y OK A R T I C L E S

135

PE3IOME

,

,136

Na okładce: Król Herod z zespołu kolędniczego
z Zawiercia.
V Przegląd
Zespołów
Herodowych,
Będzin, 1969 r. Fot. Stefan Deptuszewski.
Na stronie tytułowej:
Dia­
beł, lalka z szopki, wł. Muzeum Etnograficzne
Kraków.
Fot. Michał
Maśliński.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10642" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10620">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/8408d89459c1cd761826701be490912f.pdf</src>
        <authentication>512f37506b1bf42ff32a3b9bc371cfe6</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126798">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4840</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126799">
                <text>1969</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126800">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4491</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126801">
                <text>Strony tytułowe i spis treści / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1969 t.23 z.1</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126802">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1969 t.23 z.1; s.1-2</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126803">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126804">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126805">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126806">
                <text>�TREŚĆ
Teresa SzetcJa

Ceramika z Miechocina

Leszek Dzięgiel

JMoi4. Ы ш ; muzea skansenowskie

Wanda Drozdowska

Strój ludowy w Czarnocinie, pow. ludzki ,

.

ń7

Zofia Cieśla-Rcinlussowa

Wysliiwa obr/.cdów ludowych w Muzeum Ktnom a i i e z n y m — Wrocław

63

KRONIKA

.

SUMMARY

OF

.

,

.

.

?&gt;
43

(

711

ARTICLES

71

РЕЗЮМЕ

72

Na okładce: Fragment
misy, IS X i) cm, Micchacin
(ogród St. Maliborukiego).
Na
stronie tytułowej: Fragment misy, 9,5 X 6 cm, Miechocin
(ogród St,
Maliborskiego).
Fot. Aleksander Hadała.

'

J

�P O L S K A

S Z T U K A
ROK XXIII - 1969

L U D O W A

TREŚĆ
Bałabanow Krystyna
Stosunek twórców ludowych do własnej działalno­
ści o charakterze artystycznym s. 203—-233
Drozdowska
Wanda Strój ludowy w Czarnocinie, pow. łódzki s. 57—64
Dzięgiel Leszek Norweskie muzea skansenowskie s. 43—56
Hilczer-Pilch
Jadwiga Współczesne upodobania estetyczne ludności K u r ­
piowszczyzny na podstawie
analizy wnętrz domów Kadzidła
s. 149—178
,
Jaśkiewicz Aleksander
R y s u n k i i artykuły malarza A d r i a n a Głębockiego
źródłem do poznania dewocyjnej sztuki częstochowskiej s. 228—233
Jurkowski
Henryk Teatr lalek a folklor s. 109—124
Kunczyńska-Iracka
Anna K i l k a uwag w .sprawie malarstwa w Często­
chowie i Skulsku s. 234—237
Olędzki Jacek Światopogląd artystyczny ludności wiejskiej w świetle s t u ­
diów n a d kulturą Kurpiowszczyzny s. 139—148
Szeska Magdalena Miejsce twórczości w życiu wycinankarza s. 179—202
Szetela Teresa Ceramika z Miechocina s. 3—42
Dokończenie s. 75—108

Z

ARCHIWUM

n r 3—4
nr 1
nr 1

n r 3—4
n r 3—4
nr 2
n r 3—4
n r 3—4
n r 3—4
nr 1
nr 2

HISTORYCZNEGO

Ga jer ski Stanisław Franciszek
Materiały źródłowe tyczące historii b r u śńieńskiiego ośrodika kamieniarskiego okresu gospodarki folLwarcano-pańszczyźnianej, s. 219—.227

n r 3—4

RECENZJE Z W Y S T A W I KONKURSÓW
Cieśla-Reinfussowa Zofia Wystawa obrzędów ludowych w Muzeum Etno­
graficznym — Wrocław s. 65—69
Cieśla-Reinfussowa Zofia
Obrzędy ludowe w konkursach, pokazach
i w terenie s. 125—129
Kunczyńska-Iracka Anna Uciekinier s. 130—133

RECENZJE

Z

Zofia

Barbara Głowa

1

nr
nr

2
2

PUBLIKACJI

Kunczyńska-Iracka
Anna, L i e t u v i u Laudies Menas s. 239—244
. . .
Śnieżyńska-Stolot Ewa, Jolan Balogh: Л ncpmuves'Zet es a tórteneti s t i l u sok (Sztuka ludowa i style historyczne) s. 237—238
Śnieżyńska-Stolot Ewa, Irena Kosfkeviciute, Vincas Svirsk'is s. 244—248

WSPOMNIENIA

nr

n r 3—1
nr 3—i
n r 3—4

FOŚMIERTNE

s. 248

n r 3—4

RÓŻNE
K r o n i k a s. 70
K r o n i k a s. 134
K r o n i k a s. 249—251
Summary of articles s. 71
Summary of articles s. 135
Summary of articles s. 252—253
Резюме s. 72
Резюме s. 136
Резюме s. 254—255

nr
I
. n r 2
n r 3—4
nr
1
nr 2
n r 3—4
nr
1
nr
2
nr 3 4

�INSTYTUT

SZTUKI

POLSKIEJ

AKADEMII

N A U K ft О К

XXIII

polska sztuka ludowa
i

1$ 6 С

NR И

�R E D A G U J E ZESPÓŁ: AlekeairDder Jackowski (red. nacz),
Jadwiga Jsirnusizkiewrczowa (z-ca r e d . nacz.), Anna K u n czyńska-bractka, Jacek Olędzki, Ksawery Piwocki, Ro­
m a n Reiirafiuss (z-ca, r e d . nacz.).
Sekiretariait r e d a k c j i — K r y s t y n a Chojnacka. Redaktor
techniczny — Maria Kluikowskai. Układ graficzny —
Jadwiga Jarnuszikiewiczowa. Tłumaczenóa — Doris Romowiez (angielski), Natalia Stasińska (rosyjski).
Red.: I n s t y t u t Szitukd P A N , Warszawa, u l . Długa 28,
t e l . 31-32-7U, wewn. 20 l u b 84. W y d . i admiinistr.: P.P.
Wydaiwnictwa Artystyczne i Filmowe, Warszawa, u l .
Puławska 61, -tel. 44-5041(9.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10641" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10619">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/25aaa0f311ed4b7cca00d55b69a65018.pdf</src>
        <authentication>919adc565756df6529f80e1eba6ea4e8</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126788">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4837</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126789">
                <text>1965</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126790">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4490</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126791">
                <text>Summary of articles/ Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1965 t.19 z.4</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126792">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1965 t.19, z.4; s.242-243</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126793">
                <text>Resume</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126794">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126795">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126796">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126797">
                <text>P

O

L

I

S

H

F

O

L

K

S

A

R

No. 4

Q U A R T E R L Y P U B L I S H E D B Y T H E A R T I N S T I T U T E OF T H E P O L I S H A C A D E M Y OF SCIENCES
YEAR BOOK X I X

T
1965

SUMMARY OF A R T I C L E S
Miroslava
L u d v i k o v a , Brno —
F O L K B L O C K - P R I N T I N G O N FABRICS

MORAVIAN

Such printed fabrics from the 18th and 19th centuries
are relics of old technique w h i c h , at the beginning of the
15th century, was the starting point i n book p r i n t i n g .
Up to the 18th century printed fabrics were only used
by gentry and rich burghers,, the lower strata of the
population only saw such fabrics on the occasion of
certain church ceremonies at w h i c h pomp was not
allowed (lent, mourning, periods of epidemics, etc.).
I n the 18th century, the block calico-printing technique
was mastered by r u r a l artisans and became something
of a folk handicraft. The designs were p a r t l y influenced
by traditional patterns (even taken from book printing),
partly by the production of artisans, manufactures and
factories and partly by regional folk tastes and customs.
The authoress describes examples of Moravian folk
calico-prints obtained by block p r i n t i n g (that is, printed
from designs made on wooden blocks or copper plates)
and divides them into three basic groups according to
their use:
(1) fabrics for personal use, e.g. clothes l a i d on the bed
of a confined woman and ornamented towels, w i t h motifs
taken f r o m o l d forms.
(2) Fabrics the function of w h i c h was connected w i t h
the printed text, and the technique was similar to
book-printing. Many of them were simply wood engrav­
ings, only printed not on paper but on fabric w h i c h
was more durable and more easily obtained. Pictures
showing religious scenes were sold at church festivals,
fairs, and they served as icons, scapulars, etc. Handker­
chiefs w i t h p r i n t e d pictures and town-plans were brought
by soldiers returning home, as souvenirs. Sometimes
satirical pictures and historical scenes were also p r i n t e d
on handkerchiefs.
There is a separate group of older, more p r i m i t i v e
prints used i n the countryside and inspired by p r i m i t i v e
folk wood engravings, old chronicles and fair songs.
This group includes eastern-Slav prints showing the flight
to Egypt, episodes f r o m St. Stephen's life, etc. A l t h o u g h
they served other purposes, one can easily discover that
they inherited much from the old printed tapestry
showing various scenes and used as interior ornaments
i n old times. I t has been ascertained that prints of this
k i n d were k n o w n i n Moravia i n the 16th century.
(3) Printed fabrics, used particularly for women's dresses,
appeared i n the middle strata at the beginning of the
18th century and i n the m i l i e u of r u r a l population later,
but were used up to the end of the 19th century.
Home-made linen or any other one-colour material
brought by the customer was printed w i t h special blocks.
I n south-east M o r a v i a and south-east Slovakia kerchiefs
were printed w i t h black designs; i n other regions cotton
fabric used for men's shirts was printed, etc. B u t tech­
nical possibilities and the craft of artisans were l i m i t e d :
the p r i n t made w i t h boiled o i l paint was perishable and
was spoiled by washing.
The authoress deals mostly i n her article w i t h the
first group of tapestries used for the ornamentation of
the i n t e r i o r (curtains, w a l l tapestry, bedspreads). The
tapestries she depicts i n her article mostly date from
the 18the century or the beginning of the 19th century
at the latest. They differ from relics once used by the
gentry, they also differ from folk block prints from other
regions published so far, because each region added some
i n d i v i d u a l features to this form of folk art, something
directly connected w i t h its own traditions.
The authoress recalls how different as regards their
application and form are printed fabrics from Poland,
Ukraine, Italy, Germany and Switzerland, and analysing
the features of Moravian prints she comes to the con­
clusion that as regards their composition they are
similar to embroidery, folk embroidery above a l l . Such
prints are devoid of figured motifs, often occurring i n old
woven fabrics. On the other hand, such motifs are often
found i n occasional prints.
When describing the Cataje towel (fig. 2) w i t h
colours characteristic for this locality, the authoress
states that observance of local traditions is one of the
242

basic features of Moravian printed fabrics. They were
made to order of the customer and thus corresponded to
the style of folk art i n the given locality or region.
They were printed on linen cloth w i t h wooden blocks,
pigment colouring matter being used (oil or albumen).
The basic pattern was printed i n dark-blue, almost black,
and additional colours were then added, e.g. red, light
blue, yellow. The authoress describes bedspreads w i t h
features characteristic for local traditions (fig. 4, 5) and
the bedspread w h i c h is best from the point of v i e w of
p r i n t i n g technique, (fig. 6), most probably made for
people of the bourgeois milieu.
I n conclusion the authoress polemizes w i t h the opiniin
of C. schirk and P. Notker C u r t i who considered
that prints were only a substitute for more expensive
fabrics and thus were deprived of any artistic values.
Maria Paradowska
BAMBERS

-

T H E COSTUME OF T H E

I n the years 1719—1750, the villages belonging to the
t o w n of P o z n a ń , w h i c h had been depopulated following
the Swedish wars and plagues, were colonized by German
population brought from the locality of Bamberg i n
Bavaria, and Southern Germany. These people k n o w n
as the Bambers, were q u i c k l y Polonized and, about 1850",
the inhabitants of German origin were completely assi­
milated w i t h the Polish r u r a l population of that region.
The influence of the Bambers on the culture of the
Polish population of the villages belonging to the t o w n
of P o z n a ń is seen most distinctly i n the women's
costumes. B u t men used to follow Polish peasant's costu­
mes as soon as the X l X t h century. After the villages
were incorporated i n t o the t o w n at the beginning of the
20th century the costume lost its importance and, i n
the middle of the 20th century, was only functionally
connected w i t h the rites of the Catholic Church, being
w o r n by elderly women participating i n processions.
These women have handed the costume down to their
children, who, under the influence of the r u r a l culture
and fashions,, no longer w a n to wear i t .
Ewa Snieżyńska-Stolot, Stefania
Krzysz­
t o f o w i c z — PAINTER JĘDRZEJ MAZURKIEWICZ
The authors describe the polychrome m u r a l painting
in three chapels i n the neighbouring villages of Wola
Zarczycka and Huciska. The polychromes were painted
at short intervals of time, they are similar i n form
and are a l l signed by the painter Mazurkiewicz. They
are painted i n distemper and each of them is composed
of the following elements: 1) the figures of saints on the
external walls ( w i t h an ornamental frieze above them),
2) inscriptions over the doors giving the name of the
founder and the date, 3) polychrome painting on the
ceiling. The chapel at Wola Zarczycka also has poly­
chrome painting on the external walls.
J ę d r z e j Mazurkiewicz, polychrome artist, born 1834
at K r z e s z ó w - o n - t h e - S a n , died i n 1866. He was an organist
i n the village of Wola Zarczycka. A p a r t from painting,
he also carved figurines of saints. He was a self-taught
folk artist, but he was also influenced by the artistic
centre of Leżajsk, w h i c h was flourishing at that time.
Maria Źywirska -

JÓZEF WIACEK'S PANORAMA

The authoress introduces an interesting personality,
an amateur painter — a Polish emigrant l i v i n g i n France.
T h i r t y five years ago, Wiącek, not being able to find
w o r k i n Poland, l i k e many others, signed a contract to
go and w o r k i n the mines and left his native village
in the Rzeszów region. His o w n fate and that of his
fellow countrymen i n France gave h i m the idea of
painting a great work, a panorama of 45 pictures,
depicting the dramatic life story of the Polish emigrant
miner. His intentions i n painting this w o r k were didactic;
he wanted to express his own reflections and experience
of life as a w a r n i n g to the young generation to save them
from sharing his o w n fate.

�W i t h his panorama, w h i c h took h i m six years t o
paint a n d absorbed a l l his savings, W i ą c e k travelled
to various places i n France, particularly to places where
there were large concentrations of Polish emigrants. His
exhibition i n Deauville brought h i m a great success and
the Grand P r i x Internationale. I t also brought h i m the
attention of Paris, where three exhibitions were arranged
for h i m (Salon d'Hiver, Salon des I n d é p e n d a n t s 1960,
Y M C A - 1962).

w o r n i n the towns, w i t h much more embroidery than the
restrained ornamentation designed b y Fatla and his con­
temporaries.

Wanda
Gentil-Tippenhauer
STANISŁAW
F A T L A - T H E MOST F A M O U S F O L K T A I L O R I N T H E
PODHALE DISTRICT

H e l e n a Ś r e d n i a w a - T H E WORK
SCULPTORS F R O M JURGOWO

The o l d highlanders' folk costumes were almost
completely unornamented (only some edges were laced).
I t was only the last decade of the last century that
brought quick changes i n the costume, including the
introduction of multicoloured embroidered
decoration,
the fashion o f wearing short capes (known as „ c u c h a '
in Polish) t h r o w n over one shoulder Hussar style, etc.
The authoress discusses this period of changes t a k i n g
as an example the most w e l l - k n o w n and creative tailor
of folk costumes i n the Podhale district — S t a n i s ł a w
Fatla. He was born i n 1865, learnt the trade of tailor i n
1886 and w o r k e d as such t i l l ripe o l d age. He died i n
1961. The analysis of his w o r k shows that, w i t h his wife,
K a r o l i n a K a p ł o n , an embroideress, he was very inventive
in the realm o f embroidery on highlanders' trousers
(fig. 3—6), i n introducing machine stitching t o outline
edges, etc. T h e c u t of the highlanders trousers made
by Fatla was t i g h t f i t t i n g to the legs and he was also
the first to introduce the short w h i t e cape (cucha)
ornamented w i t h embroidery l i k e the a p p l i q u é w o r k on
the jackets and sheepskin coats made at L i p t ó w (fig. 10).
Fatla was assisted i n his w o r k by his w i f e and six
children; the eldest son,, S t a n i s ł a w , is today a w e l l - k n o w n
tailor o n those parts. Fatla senior set fashions, having
excellent i n t u i t i o n regarding changes i n the tastes of his
highland customers. However, after the last w a r , only
the older highlanders remained faithful customers, the
younger men preferring looser trousers, more l i k e those

r i O J l b C K O E
KBAPTAJIbHblH
X» 4

JKYPHAJI

J a n S e t k o w i c z - ANDRZEJ BIEROWIEC - CAR­
VER
O F F I G U R I N E S F R O M K A S I N K A (CRACOW
VOIVODSHIP)
The article introduces a folk sculptor, born i n 1903,
who has been developing his artistic w o r k since 1938.
OF Y O U N G

A m o n g the folk artists of the highland regions the
group of young people at Jurgowo is w o r t h y of particular
attention. The group was founded i n December 1963 on
the i n i t i a t i v e of the folk artist Andrzej Gombos. Under
his guidance, b u t leaving t h e young people complete
artistic freedom, a most interesting group o f eleven
sculptors has come into being. T h e i r w o r k — showing
a certain influence of t r a d i t i o n a l f o l k art, p a r t i c u l a r l y
in the figurines of saints, w h i c h are not very numerous
— is distinguished f o r i t s uniqueness both as regards
form and subject, where lay themes p r e v a i l i n accordance
w i t h the interests o f the boys.
The use of similar tools (an ordinary k n i f e a n d
flat chisel) and of the same matterials (small blocks
of waste wood), impose small forms (up to 20 cm) upon
the artists and as they have a l l attained more or less
the same level of s k i l l , a l l this gives t h e i r w o r k certain
common features. Another common feature is the unique
character of these sculptures, resembling the a r t of
a child rather than folk art. B u t the group has produced
some very talented a n d i n d i v i d u a l artists, for instance
15-year-old Beniamin M i ś k o w i c z (fig. 8) a n d Jan Chowa­
niec (fig. 2, 6, 7), 14-year-old Jan M a r t i ń c z u k (fig. 10),
Józef Wojtas (fig. 9) and A n d r z e j Sołtys (fig. 3-5).
The first year's w o r k of the group was crowned
by an e x h i b i t i o n of sculptures at the Tatra Mountains
Museum. As t i m e w e n t on the group decreased i n n u m ­
ber. Some of the young people have gone away to schools
elsewhere and three boys have gone t o the secondary
art school i n Zakopane.

H A P O A H O E

H C K Y C C T B O

M3flABAEMbIÏÏ HHCTMTyTOM MCKYCCTBA n O J I b C K O Ï Ï
rOfl H3«AHMH X I X

AKAflEMMM

HAYK
1965

P E 3 K&gt; M E
MwpocnaBa

JIwflBHKOBa,

BpHO —

pwcyHKaMM pa3JiMHHeMLueM TeiviaTHKM m njianaMM r o poflOB npHB03HJin B KanecTBe cyBeroipoB B03BpamaBm n e c H flOMOji coji^aTbi. Ha njiaricax nenaTaJincb tbkJKe KapTHHKH CaTMpilKO-MCTOpMHeCKOrO COflepjKaHHH.
K MHOMy B H f l y npiiHaflJiejKMT rpynna cTapwx, 6ojiee

MOPABCKME

HAPOflHblE HAEOMKM H A TKAHHX

M o p a B C K i i e HapoflHbie Ha6oKKM, flaTMpyeMŁie X V I I I
M X I X BB., HB.7IHIOTCH pejIMKTaMM CTapOM TeXHHKM, KOT o p a a b H a n a n e X V b. .ąana ochobm K H u r o n e H a T a m n o .
npwMHTMBHbix
HaSoeic,
ynoTpe6jiHBUiMxcH
b
aepeBHe
B n j i o T Ł flo X V I I I BeKa HaÓHBHbie TKaHK ynoTpeÓJiHJiHCb
M nOflaepJKMBaBLUMX TpafiMLJHM npHMMTMBHblX HapoflHblX
TOJIbKO IUJIHXTOM V. S o r a T M M U
MemaHCTBOM;
HM3IIIHe
r p a B i o p Ha ^epeBe, xpoHMK, HpMapoHHbix n e c e H . K stojî
cjioh o6mecTBa CTajiKMBajiMCb c 3thmh tkshhmh TOjibKO rpynne npMHa^jieJKaT
rojKHO-cnaBHHCKiie,
6apfleeBCKne
BO B p e M H H e K O T O p b I X p e j I H r M 0 3 H b I X uepeMOHHii, MCKJIIOHaÔoiiKH, yKpaiueHHbie MOTHBaMM Ha T e M y
oercraa
«raK&gt;mnx jojiwihhioio n b i u i H O C T b ( n o c r , T p a y p , snMfleMirw
b EraneT mjim 3nn3o^aMM, CBH3aHHbiMii c picTopweM cb.
H T.n.). B X V I I I B. 3TOT BMfl TGXHHKH npOHWK B flepeBHKD C T e c p a H a m T.fl. H e c M O T p a n a to, hto ohm n p e f l H a 3 H a tt n p e B p a T H j i c H b H a p o ^ H o e p e M e c j i o , o n u p a i o r u e e c H H a
najiMCb flJiH flpynix r^ejieii, to B e e xe n o cBoeMy x a p a K npejKHMe Tpa/ijmMOHHbie o6pa3u.br n pMcyHKM (najKe Ha
Tepy ohh H a n o M H H a i O T CTapbie TKamr c dpa6yjibHoii TeK H M j K H y r o nenaTb), K a K u H a n p o a y i a r M i o p a 3 J i M H H o r o p e M a T H K o i i , K O T o p w e HeKorfla c o c T a B j i a j i w npe^MeT B H y M e c n a , MaHyrbaKTyp, c p a ó p w K w, H a K O H e r j , Ha p e r H O H a j i b TpeHHero y B p a H C T B a jkmjimlii. O cymecTBOBanini sToro
HŁie B K y c w HacejieHMH.
pofla H a ó o e K b M o p a B M M SbiJio y c T S H O B J i e H o jij-iuib b X V b.
P a c c M a T p M B a n o6pa3u&gt;i MopaBCKnx. tbk na3. npHMbix
3) njiaTHiibie na6nBHbie TKam-r, ocoReHH" j\Tia wchckoS
H a S o e K (T.e. 0TnenaTaHHbix c Marpnu,), aBTop CTaTbM
OflejKflbl nOHBMJIMCb CpeflH CpeflHe-3a5KMTOHHbIX c j i o e B
flejiMT mx H a T p n o c H O B H b i e r p y n n b i , b 3 a B M c n M 0 C T M ot
HacejieHMH b H a n a j i e X V I I I b., a b HapoflHbix Maccax —
hx n p e f l H a 3 H a H e H M H , a HMenHo:
n o 3 f l H e e n rrpoflepHcajiMCb B n j i O T b flo KOHn;a n p o u i j i o r o
BeKa.
1) TKaroi flOMaurnero o6nxofla: noKpbraajia Ha KpoBaTb
po&gt;KeHML(bi m p a c u i M T b i e n o j i o r e H u a , HanoMMHaronrMe
npw noMoiuM cnei(MajibHbix dpopM y K p a m a j i w c b nenaTMOTHBOM CTapbie CpOpMbl.
HbiM y 3 o p o MflOMOTKaHHoenonoTHO MJiM x e ^ p y m e o f l 2) T K 3 H H , CbyHKUMPl K O T O p b I X BbIJIM CBH33HbI C C O f l e p - Hot(BeTHbie M a T e p w a j i b i , KOTopbie rrpuHocMJi 3aKa3HMK.
scaHMeM n e n a ™ ,
a cnoco6 McnoJibHeHHH y K a 3 b i B a j i
B lOrO-BOCTOHHOM M o p a B M H M B rorO-BOCTOMHOM C j I O B a K M M
Ha
CBH3b C KHMJKHOH n e H a T b K ) . H a C T O 3T0 S b I J I H
6biJiM pacnpocTpaHeHbi ronoBHbie njiaTKM c HepHbiMW nenpocro
flepeBHHHbie
r p a B w p b i , Bocnpon3B0flMMbie H e
H a T H b i M H y3opaMH. B flpyrwx p a i i o H a x uimhm m3 Ha5nBH a Byiuare a Ha 6ojiee npoHHofi m 6onee flocrynHOH
H o r o S y M a j K H o r o noJiOTHa M y j K c i o i e c o p c r K M m T.n. OflTKaHM.

KapTMHKH

BaeMbie

npa3flHMKOB,

jja/raHOK

pejrarno3Horo

Ha HpiwapKax

u

ynoTpeÓJiHJiHCb

bo
b

coflepjKaHHH,

BpeMa

KanecTBe

pi T . n . HocoBbie njiaTKH

npofla-

npecTOJibHbix
o6pa3KOB,

c OTnęHaTaHHbrMH

HaKo

TexHwiecKiie

HMKOB
C

6wjim

nOMOmblO

bo3mojkhocth m

no3HaHwa

pewecJieH-

BecbMa orpaHUMeHbi: y 3 o p b i , nenaTaeeMbie
OJIHdpbl

6bIJIM

HenpOHHbIMM

m jiwhhjim

b çTfipKe.
243

�Abtop

C T a T b w p a c c M a T p M B a e T r j i a B H b r M o5pa30M n e p T K a H e ü , y n o T p e ô J i H B U i M X C H fljia y K p a u i e H w a
MHTepbepoB:
flpanpn,
o6om, n o K p b i B a J i a H a K p o B a T H .

Byro rpynny

XIX bb.

XVIII m

B

C T a T b e o n w c b r a a i o T C H tk3hw
Haiajia
Ohm p c G H H T C H ot
CTapbix, y n o T p e ß j i H B u i H x c a H e K o r f l a
uijTHXTOM, K a K w ot BbinycKaeMbix flo e u x n o p „ n p a M w x "
Ha6oeK ^ p y r M X p a ü o H O B , TaK-KaK KajKflbrä perwoH
3TOT
T B o p n e c T B a H T o - T O CBoe, C B H 3 a H H o e c e r o

bhocmji

bmä

b

C06CTBeHHbIMH TpaffTmHHMM.
OTMenan nein po3hhtch no cBoeiviy HasHa^eHMio m dpopnie H a ß u B H b i e T K a r o i IIojibirjM, y K p a p i H b i , MTajiMM, TepiwaHMH u H l B e ü i i a p u M , a B T o p y T B e p j K f l a e T , hto no c B o e ü
KOMn03HIIMM M O p a B C K U e T K a H M H a n O M M H a i O T BblHJMBKM
b ocooohhoctm HapoflHoro HcaHpa. B TaKMX TKanax HeT
cbwrypHbix motmbob, K O T o p b i e n p o K ^ e n a c T o B C T p e n a j i n c b
B T K a H b e B b l X H3flejIMHX. H o 3 a T 0 3TM MOTMBbI B C T p e naioTca

b TKaHHX,

BbmoJiHaeMbix

H a ejiynaH.

OrmcbiBaH n o j i O T e i n i e M3 HaTae (mjiji. 2) c x a p a K TepHOM flJIH TOM MeCTHOCTM paCLIBeTKOM, aBTOP npMXOflMT
K y6eHCfleHMK), mto o^hoü P13 OCHOBHblX H e p T M O p a B C K H X
HaßoeK

aBjiaerca

corjiacoBaHHocTb
c MecTHbiMH T p a j i M flejiajiHCb no 3 a K a 3 y n o K y n a T e j i a u o r a e n a j i M
cTMJiio H a p o ^ H o r o j f C K y c c T B a
flamroü
MecraocTM
pe-

uhhmm. Ohm
rjioHa.

mjim

PwcynoK

«epeBHHHbix

nenaTajica

cbopM

H a noJiOTHe

rrHrMeHTHOü K p a c K o ü

n p n noMoniH
(MacnaHoü

mjim

ajIbÖVMMHOBOPl). OCHOBHOM V 3 0 p BbinOJIHHJICH TeMHO-CHH e ü , n o H T H H e p H o ü K p a c K o ü ; .ziorawiHMTejibHO n p p i M e H a JTHCŁ TaKHie K p a c H a a , cBeTjio-roJiyGaa, scejiTaa KpacKM.
p a c c M a T p M B a e T TMriMHHbie RJIX
M e c r a b i x Tpa^pniMM

Abtop

Map ua X n B n p c K a
— IIAHOPAMA
K)3E*A
BMOHITKA
A B T O p CTaTbM 3H3KOMPIT H H C T a T e j I H C M H T e p e C H O i ł JIMHHocTbH)

xyflOHCHMKa-jnoôMTejia, no^bKoro

3M«rpaHTa

bo

&lt;J&gt;paHu,MH. 35 Jier Toiny Ha3aa, Bmohiick, ne MMea B03M O K H O C T M HaíÍTM 3 a H n T M e H a pOaWHe, 3aKJIIOHMJI, B HMCJle
M H o r w x eiwy nofloBHbix, K O H r p a K T H a p a 5 o T y bo c b p a H uy3CKoii
peBHio.

maxTe

m rroKMHyji

po^Hyio j K e m o B C K y i o « e KaK
cy«b6a ero c o o T e H a nyjKÔMHe, n o 3 C K a 3 a J i a
eMy
ciojKeT K p y n H o r o npoM3BefleHMa
— naHopaMbi,
coflepjKarueii
M3 45 KapTMH, o T o ô p a x a r o i r i H X ropecTHyio cy^bôy n o j i b C K o r o i n a x T e p a - 9 M M r p a H T a .
C naHopaMOH, H a ocymecTBjieHMe
KOTopoii norpeôoBanocb mecTb ner, K o r o p a a norjioTMjia Bce ero c6epeJKeHMH, B M O H I ^ e K e3flMJI no pa3JIMHHbIM p a M O H a M O p a H r r M M ,

m

Co5cTBeHHaa cy^bôa,
HecTBeHHMKOB, O M y T M B u i M X c a

iimkji

b nepByio onepeflb Tyaa, r « e MMeiOTca CojibuiPfe cKonjieHMa noubCKMX 3MnrpaHTOB. H a B b i C T a s K e b ^oBpiJib n a HopaMa
BMOHqKa n o J i b 3 0 B a j i a c b
rpoMa^HbiM
ycnexoM.
EMy npwcyflWJiM npeMMio Grand P r i x Internationale. 3to
oBpaTMJio

BHMMaHMe

napMHta,

r^e

BMOHiiKy

TpwjKflbi

opraHM3C«BajiM BbiCTaBKW. Salon d'Hiver, Salon des I n ­
d é p e n d a n t s 1960, YMCA 1962.
B a H ^ a r e H i H J i b - T H n n e H r a y s p — CTAHHCJIAB OATJIH — J i y H l I I H l ï H A P O A H H Ï Ï nOPTHOÏt
noflrAJita
CTapHHHaa oseJKaa roprieB 6bijia noHTPi nHiueHa y K p a uieHMii.
JlMuib b KOHiie ripouijioro B e K a
npon3oniJiM
BOJIbllIHe

M3MeHeHMH.

Kacaacb stmx M3MeHeHwfi, aBTop CTaTbM n u m e r o C ï a (mjiji. 4,5), a T a K » e caMoe coBepiueHHoe
b T e x H M H e c K O M oTHOHieHHM noKpbiBajio (hjiji. 6), c^e- H M c n a B e &lt;t&gt;aTjiM, caMOM H3BecTHOM m o f l a p e H H O M H a p o ^ hom nopTHOM noflrajiba Toro BpeiweHM. Ó a r a a poflMjica
jiaHHoe n o Bceü B e p o a T H O C T M n o B i t y c y M e m a H C K O M cpejibi.
b 1865 r . , b 1886 r . BbiyHMJica n o p T H a x c H O M y peMecny
B 3aKjiK)HeHwe aBTop nojieMH3Mpyer
c OTPMiT.aTe.ribm 3aHMMajrca mm ^o no3flHeii CTapocTM. y i n e p b 1961 r.
HbiM MHGHMCM Ii;. IIIiipKa pi I I . HoTKep K y p T M (C. Schirek,
&lt;ï&gt;aTJia m ero 5K6Ha, BLiuiMBajibUíraía Kapojnma K a n P. Notker Curti), KOTopbie cTOTajiw, mto Ha&amp;oirKM SbiJiK
jioh, B H e c J i M M H o r o H O B b i x s j i e M e H T O B b BbiuiMBKy, y K p a jiMiijb 3aMeHMTenHMM Sojiee flopomx TKaHeíí m KBK ramaroiuyio 5piokm ropiieB (mji^. 3—6), BBeJiM M a n i M H H b i e
K O B b i e n e n p e ^ c r a B J i H J i H co5oii x y s o H c e c T B e H H o ü i i e H mBbi fíjtn B b i n o j i H e H M a n i H y p o B , OKaMMjiaioiUMx Kpaa
HOCTPI.
noKpMBaJia

MapttH

napaflOBCKa

— EAMEEPrCKHÎÎ HAPHfl

B 1719—1750 r r . jiepeBHM oKpecTHOCTeft Ilo3HaHn,
pa3opeHHwe m o n y c T o m e H H b i e H a u i e c T B w a M M u i B e r r o B
M anH^eMHHMM, 6bIJIH K0JI0HM3HP0BaHbI HeMIiaMM BaMß e p r c K o r o p a i ł o H a (BaBapHH) m TOjkhoü T e p i u a H i i M . H a cejieHMe 3to, n o J i y M M B U i e e Ha3saHJie „6aM6poB" 6mctpo
onoJiaHMJiocb h rrpprMepHo k 1850 r. TKUTejrpt HeiweiiKoro
npoPicxoJK^eHPisi nojiHOCTbio accHMHJiHpoBajiPicb,
C MeCTHbTMPI nOJIbCKMMPI K p e C T b H H a M T f .

«iHBancb

Bo33eücTBPie „ B a M ß p o B " H a K y j i b T y p y n o j i b C K o r o H a cejieHMH no3HaHbCK0M jiepeBHPi Sojiee Bcero cKa3breajiocb
Ha

jKeHCKoti

oflejKfle.

Mvtkckopi

Hapaa

yjKe

b

Hanajie

X I X b. nepeHHJipi .,6aM6pw" ot nojibCKiix KpecTbHH.
B Hakane X X b., K o r ^ a oKpecTHbie aepeBHM 6biJiPi
npwcoeflpiHeHbi k ropowy, H a p a « 3tot n o T e p a j i CBoe n e p Eona'iajibHoe 3HaieHPie, a c c e p e « i i n b i X X b. rrpiioBpeji

pickjiio-

C T p o r o cpyHKiTPioHajibHbiM x a p a K T e p , c B H 3 a H H b i ü
HPITeJIbHO C OOpHflOBbIM K y j I b T O M KaTOJIMMeCKOM rrepKBPi.
HapHH 9T0T H a ^ e B a i o T H e M O J i o f l t i e j K e H i u n H b i , n p p r m i M a i o i i i H e y n a c T M e b n p o i i e c c P i a x . Oh n e p e ^ a e T C H n o H a cjieÄCTBy
neTHM, KOTopbie,
non B j n í H H w e M
roponcKoii

KyjIbTypbl H MO^bl, OTKa3bIBaiOTCH OrO HOCPITb.
3Ba
CHe&gt;KprHCKaa-CTo.TroT.
C t e à nhk« KJKMUiToćpOBHH — xy^O^CHMK

MASyPKEBMH
B

craTbe

onwcaHa

rpynna

noJinxpoMPiíí, KOTopbie H a -

xo^htch b Tpëx 'qacoBHax. ctohiitox b hbvx cocejn-nrx
A e p e B H H x : Bojipi 3apHprqKoii
pi X y q p r c K a . OB'be^PiHHroT
PIX npMÖJIPTJKeHHbTe #aTbT B03HMKH0BeHMS, CbopM3 M HaK O H e i i n o ^ r r a c M x y ^ o j K H W K a Ma3vpKeBprHa. Bce ohm pi3r o T O B j i e H b i KJieeBoii tcxhmkopi, y hmx o n e H b n o x o î K a
KOMn03MIlMÎI, K O T O p a a COCTOMT M3! 1) cbMryp CBJTTblX,
noMemöHHMX H a bhcuihi-ix c T e H a x , najx hmmm npojieraeT
nonę opHaMeHTa, 2) Ha^rmcpi. b n e c r b n o H î e p T B O B a T e j i e i î ,
Has flßepHMM, 3) KapTMH Ha n o T O J i K e . B nacoBHe b Bojim
3apMpniKoü n o H B J i H i O T C H K a p T M H b i T a K H c e H a B H e n i H P r x
cTenax.
XysojKHMK EHflîKefi MasypKeBpni poähjich b 1834 vojsy,
b KJKeinoBe Ha/CaHe, ywep b 1886 ro^y. PaßoTaji o p r a HMCTOM s Bojie SapHMiiKoü. Kpoine riMCaHMH K a p T M H , O H
3aHMMajrc3 T o s i e
BaHHMeM óbpiryp CBHTbix.
CaMov^iKa.
HapOSHbrii XyflOJKHMK, MCKyCCTBO KOTOpOrO, OflHaKO, ÖbIJIO
nos BJiMHHMeM ropo/ia J l e s o i ł c K a ,
244

cuiHBaeMoro
c y K H a m T.n. &lt;ï&gt;aTjia n e p B Ł i M
y 3 K M e , n j i O T H o oSjieraioiiiMe H o r y GpioKM,

CTaji

inMTb
CTaji

m nepsbrM

pacnpocTpaHHTŁ 6ejiyK&gt; . f l y x y " (nejiepuHy), yKpameHHyio
amuniKanMaMM (na no^oÔMe pacuiMTbrx annjimkaHMaMW
j i w n T O B C K K X 6e3pyKaBOK m nojiyniy6KOB — huji. 7—11).
&lt;E&gt;aTJiH paSoTaji B M e c T e c Híenoii m flerbMH, kotopwx
y Hero 6buio iiiecTepo. CaMbiü cTapuiMM c b r n — Ó r a H P i c j i a B n o c e ñ fleHb C H M T a e T c a i r p e K p a c H b r M nopTHbnvi.
C T a p b t M &lt; £ a T j i a co3AaBaji M o « y , M y T K O y j i a B J i M B a a sce
M3MeH6HMa B O B K y C a X CBOMX KJIPieHTOB-rOpiieB. O^HaKO
nocjie B T o p o u
Boitabi eMy ocTajiMCb B e p H H jiiirub
c T a p b i e ropqbi: MOJiofleHîb n p e a n o H M T a e T 6 p w K M n o r r r a p e ,
6onee HanoMMHaioiiiMe r o p o ^ c K H e
SoraTo y K p a u i e H H w e .

mmpobom

m

Hh C e t K O B H i — AHJPKEÏÏ BEPOBEH — HAPOJIHBIÏÏ CKyjIBnTOP H 3 KACHHKH (KPAKOB CKOE
BOEBO.ZICTBO)
AHAJKeiî BepoBeir poflMnca b 1903 r. OcoSoe pa3BMTwe noJiyHHJio ero tbophcctbo HaHMHaa c 1938 r.
EjieHa

CpejHSBa

— CKyjItnTyPBI

MOJIO.ZI.BIX

rOPU,EB lOPrOBA
CpeflH c o B p e M e H H b i x xy^oîKHMKOB-roprieB Bbi^eJiaeTCîi
MOJioaejKHaa r p y n n a M3 TOprosa. KojiJieKTMB stot 06p a 3 0 B a j i c a b aeKa6pe 1963 r. no MHPrqpiaTMBe Hapo^Horo
Macrepa AH^jKea ToMBoca. IT03 ero p y K O B O f l C T B O M r p y n n a
O f l K H H a f l l i a T M MOJIOflbIX C K y i t b n T O p O B , T B O p n e C K O M MHMiiHaTMBbi KOTopbix
coBepmeHHo H e C T e c H a e T , co33ana
pafl oneHb MHTepecHbix paSoT. B
CKyjibnTypax n p o cKajib3Ł&gt;iBaioT M e p T b i T p a a w q M O H H O r o H a p o a n o r o M C K y c C T B a o c o 6 e H H o b H e M H o r w x H 3 o 6 p a a î e H M a x C B a T b i x , ho
BMecTe
c T e M ohm
OTJiMHaioTCH o p M r M H a n b H o i i ,
CBoe06pa3H0M CbopMOÜ M TeMaTMKOM.
Mojioflbie C K y j i b n T o p w paSoTaiOT c noMouibio ojtMHaK O B W X MHCTpyTUeHTOB (hosc
njiocKoe flOJIOTO),
M c n o j i b 3 y r o T oflMH
s c e MaTeppiaJi (ManeHbKMe 06p y 6 K M , o c T a T K M ^ p e s e c H H Ł i ) ; B c e sto, Hapa^y c
OAMHaKOBbrM y p O B H C M n O ^ r O T O B K M MOJIOablX X y ^ O S C H M K O B ,
npM^aeT
mx t b o p M H e c T B y n e K O T o p b i e
cxo^Hbie »iepTbi.
Mx c K y n b n T y p b i o T J i w ^ a i o T C H c B o e o 6 p a 3 H o i î M a H e p o ü , H a nOMMHaiorxieM C K o p e T B o p n e c T B O peSeHKa n e M H a p o f l HOe M C K y C C T B O .

oh

m tôt

mx

m

ohm

hohtm

nepBbiM TOĘ cyuiecTBOBaHMa rpyTrrrbi 3aBepuinjica
BbicTaBKopt pa6oT b TaTHîaHbCKOM My3ee. TIocTeneHHO
rpynna y M e H b u i a j i a c b m b HacToauiee B p e M a H a c H M T b i BaeT jipmib HecKOJibKO HeJioBeK. Hacrb MOJionescM noexajia y H M T b c a , rpoe nocTymuin b x y ^ o s ç e c T B e H H y i o
uiKOJiy, Koropaa HaxOflMTca b MeçTHÇfCTM 3aKonaHe.

�CZASOPISMA INSTYTUTU SZTUKI PAN
wydawane przez:
P.P. W Y D A W N I C T W A A R T Y S T Y C Z N E I F I L M O W E
B I U L E T Y N H I S T O R I I S Z T U K I , kwartalnik, ponad 100 str. dużego
formatu, około 100 ilustracji. Cena 24 zł, prenumerata półroczna 48 zł,
roczna — 96 zł.
P O L S K A S Z T U K A L U D O W A , kwartalnik, 64 str. dużego formatu,
bogaty materiał ilustracyjny. Cena 18 zł, prenumerata półroczna 36 zł,
roczna — 72 zł.
PAMIĘTNIK T E A T R A L N Y , kwartalnik, ponad 170 str. druku, około
100 ilustracji. Cena 18 zł, prenumerata półroczna 36 zł, roczna — 72 zł.
M U Z Y K A , kwartalnik, około 130 str. druku, liczne przykłady nutowe.
Cena 18 zł, prenumerata półroczna 36 zł, roczna — 72 zł.
Wszystkie czasopisma n a b y w a ć można regularnie jedynie w
meracie.

prenu­

K W A R T A L N I K F I L M O W Y — w roku 1966 przestanie się ukazywać;
zeszyt 4 za rok 1965 będzie ostatnim numerem tego czasopisma.
WARUNKI PRENUMERATY
„POLSKIEJ S Z T U K I L U D O W E J "
Prenumeratę na kraj przyjmują urzędy pocztowe, listonosze oraz Od­
działy i Delegatury „Ruch".
Można również dokonywać wpłat na konto P K O Nr 1-6-100020 —
Centrala Kolportażu Prasy i Wydawnictw „Ruch" Warszawa, ul. Wro­
nia 23.
Prenumeraty przyjmowane są do 5 dnia miesiąca poprzedzającego
okres prenumeraty.
Cena prenumeraty: półrocznie zl 36, rocznie zł 72.
Prenumeratę na zagranicę, która jest o 40% droższa — przyjmuje Biuro
Kolportażu Wydawnictw Zagranicznych „Ruch" Warszawa, ul. Wronia
23, tel. 20-46-88, konto P K O Nr 1-6-100024.
SPRZEDAŻ
Egzemplarze numerów zdeaktualizowanych można n a b y w a ć w Punk­
cie W y s y ł k o w y m Prasy Archiwalnej „Ruch", Warszawa, ul. Nowomiejska nr 15'17, konto P K O Nr 114-6-700041 V I I Oddział Miejski Warszawa.
Aktualne numery czasopism Instytutu Sztuki P A N posiada Ośrodek
Rozpowszechniania Wydawnictw Naukowych P A N w Pałacu Kultury
i Nauki w Warszawie.

Zakłady Graficzne „Tamka" Zakład Nr 2 W-wa, Podchorążych 39. Zam. 746. Pap.
ilustr. kl. I I I , 120 g A l r karton biały kl. I I I . 220 g. B I . Nakład 1270 egz. M-5

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10640" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10618">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/dd42198059f68f1dc7596d909b9b35a4.pdf</src>
        <authentication>bd9674b177cc846cfb02c2615f82b29e</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126779">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4846</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126780">
                <text>1969</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126781">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4497</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126782">
                <text>Summary of articles / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1969 t.23 z.1</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126783">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1969 t.23 z.1; s.70-73</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126784">
                <text>ang, ros.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126785">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126786">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126787">
                <text>P

O

L

I

S

H

QUARTERLY PUBLISHED

F

BY T H E ART INSTITUTE

No 1

Y E A R BOOK

SUMMARY

O

L

K

OF T H E POLISH
XXIII

A
ACADEMY

R

T

OF SCIENCES
1969

O F ARTICLES

stay i n Scandinavia. A short outline of t h e history of
the development D f interest i n Skansen museums i n ­
The authoress makes an a l l - r o u n d analysis of the
troduces the reader t o t h e subject. The author gives
ceramic m a t e r i a l found i n the excavations i n Miechocin
as examples the biggest Norwegian museums.
(Rzeszów Voivodship). The findings confirmed the hypo­
The Norwegian Skansen museums are divided into
thesis that there was a large potters' settlement there
four categories — I — t h e central museum, I I — the
at the end of t h e 16th century and during t h e 17th museums devoted to one province, H I — the local
century. There was a large q u a n t i t y of sub-standard
museums, that are often devoted to one problem of
painted ceramic ware after the first f i r i n g — the so- culture, and I V — natural reserves protected in situ.
-called biscuits (fig. 2). Also fragments of pottery
Ihe author discusses i n detail the organization and
painted and glazed were found, but i n small quantities.
ways of displaying the exhibits i n the central Skansen
Traces of the potters' f i r i n g furnaces were found, w h i c h
museum. The small area of the museum does not allow
confirmed the existence of a pottery centre making
of showing the exhibits i n their natural landscape.
large quantities of ceramic ware, probably f o r export.
The historical relics are displayed i n groups according
Most of the findings were pieces of bowls, jugs,
to regions. Each region has one group of f a r m buildings.
mugs and pots. The findings have proved that the pots
Apart f r o m the house of the farmer, there are also
were f i r e d t w i c e a n d p a i r e d w i t h oalomred glares (the
exhibits showing the peasant industry. A l l t h e interiors
background w h i t e and the patterns — red b r o w n and
are furnished and equipped w i t h the most representative
green). They were pots of the so-called mezzomajolica
examples of N o r w e g i a n f o l k a r t . The exhibits are a l l
type.
furnished w i t h an accurant account of their provenance.
The speciality of the centre were plates and bowls
On the basis of these relics, one can go back f a r into
(fig. 23—58, 59—87). jugs (fig. 5, 15, 16) mugs (fig. 8, the past, determine the development stages of the
18—20) and pots (fig. 6, 21, 22) constituted a smaller
craftsmen's workshops. Social problems are not taken
percentage of the production.
into account i n the Skansen museums. There are special
The decoration of the Miechocin ceramic ware is
museum buildings f o r periodical exhibitions.
very rich. Among objects decorated w i t h plant and
The author describes one of t h e local Skansen m u ­
animal motifs, there are also a large number w i t h
seums at L i l l e h a m m e r , w h i c h is devoted to one region.
geometrical motifs (fig. 23, 25, 28) and w i t h human
The several types o f buildings exhibited i n the Skansen
figures (fig. 135—140). A p a r t i c u l a r l y frequent m o t i f is
museum represent various epochs and the life of various
that of the fish scale (fig. 68). I n a l l kinds of pots and
social strata. Craftsmen's workshops are among the
utensils, the decoration is made so as to accentuate their
exhibits.
build. I n t h e jugs, the ornamentation is i n stripes i n
The author also describes t h e Skansen museum at
the most prominent places (fig. 5), i n the mugs, t h e
Gamle Bergen — a museum devoted t o m u n i c i p a l
decoration is restrained — only on the upper half
buildings and workshops.
(fig. 6, 21). The most r i c h l y decorated are the bowls
and plates — both t h e base and the collar. There are
Wanda Drozdowska
— F O L K COSTUMES I N
often f i g u r a l motifs surrounded w i t h plant motifs on
CZARNOCIN, LODZ DISTRICT
the bottom of the bowls. On some parts of this ceramic
The authoress describes the folk costumes of the
ware there are inscriptions and even explanations of
v i c i n i t y of Czarnocin, t a k i n g into account t h e diffe­
the painted scenes (fig. 148, 149).
rences between the neighbouring villages. H e r analysis
The authoress deliberates on the origin of t h e deco­
covers the period f r o m t h e end o f t h e 19th century to
rative forms and the problems of style. She looks to
the present day. The modern f o l k costume o f Czarnocin
foreign sources — the majolica made i n I t a l y i n the
is not of a f o l k character, i t has undergone decided
Renaissance and 17th century (fig. 90, 91, 94, 100, 104,
influences f r o m the towns. The large q u a n t i t y of cheap
112, 114), German ceramic w a r e (fig. 130, 131) and Haban
and practical ready-made clothing available has led
pottery (fig. 122, 124). The f o r m of the utensils and their
to the disappearance o f the f o l k costume, Only certain
ornamentation indicates t h e links between t h e ceramic
elements have remained of t h e o r i g i n a l f o l k costume.
ware f r o m Miechocin and European pottery of t h e Re­
They are w o r n by the older generation a n d by t h e
naissance influenced by Italian pottery. The influence
young people f o r special festivities.
of Haban pottery is also evident.
The authoress describes i n t u r n t h e costumes w o r n
The artistic counterparts of the f i g u r a l motifs are
by c h i l d r e n , men and w o m a n and also the costume w o r n
traced b y the authoress to Polish wood-cuts for i l l u s ­
trations i n the 16th and 17th centuries (fig. 145, 146). The for weddings.
A t present i t is only d u r i n g ceremonies held i n
patterns were popularized b y literature, p a r t i c u l a r l y
church that l i t t l e girls wear the costume k n o w n as t h e
the plebeian and t o w n trends. Most probably the i l l u s ­
Cracow costume. The only elements that have remained
trations f r o m these publications reached t h e Miechoc n
of the former girl's costume are t h e striped woollen
potters. The paintings on the Miechocin pottery corres­
skirt and coloured kerchief, b u t i n a somewhat m o ­
pond both as regards subject and f o r m to t h e i l l u s t r a ­
dified f o r m .
tions of p o p u l a r - t o w n l i t e r a t u r e . This statement is p r o ­
As regards the men's costume, the only t h i n g that
ved b y the frequent appearance of inscriptions next to
the figures and other decorative motifs. The inscriptions follows the o l d t r a d i t i o n is the cut of the clothing
(fig. 3). Other elements of the men's costume have
are s i m i l a r i n f o r m t o the captions under illustrations.
disappeared.
The links w i t h wood-cuts and l i t e r a t u r e w o u l d i n d i The women's costumes s t i l l have the old woollen
h o c i n ceramic ware should be clas­
striped skirt and aprons (fig. 9, 10, 11). The woollen
sified as plebeian-folk a r t . I t belonged to that t r e n d i n
skirts differ f r o m t h e former ones i n colour and the
tne national culture that, w i t h t h e passing of years,
w i d t h of the stripes i n t h e m a t e r i a l . A f t e r the Second
пав been maintained b y folk artists.
W o r l d War, the so-called Cracow costume (fig. 11) has
become the fashion i n the villages i n the v i c i n i t y of
SEUMS
~ NORWEGIAN SKANSEN M U Czarnocin. The custom of w e a r i n g colourful kerchiefs
has also survived, but the patterns are slightly modified.
Up t o the Second W o r l d War, some elements o f the
t h * w L ! e^g i a n
e s i n detail the organization of
»Ш,
e n museums and compares t h e m
old wedding costumes t i l l survived. A t present, the
8
№^*^ ?iImS-0f
P
e r Scandinavia. He
wedding clothes o f t h e bride and bridegroom do not
« а д с т е а this i n f o r m a t i o n d u r i n g his several months'
differ at a l l f r o m those of an urban couple.

T e r e s a S z e t e l a — CERAMICS

FROM

MIECHOCIN

:

t h e

k

T

D

™T

U t

Ł

M i e c

i

0 r

Q

g

i

e

l

d i s c u s s
S k a n s

t h a t

t y

e

a

n

№

71

�П О Л Ь С К О Е

Н А Р О Д Н О Е

К В А Р Т А Л Ь Н Ы Й Ж У Р Н А Л , ИЗДАВАЕМЫЙ ИНСТИТУТОМ ИСКУССТВА
№ 1

ГОД ИЗДАНИЯ

И С К У С С Т В О
ПОЛЬСКОЙ АКАДЕМИИ Н А У К

XXIII

1969

РЕЗЮМЕ
Терсса Шетеля

— МЕХОЦИНСКАЯ К Е Р А М И К А

Автор статьи всесторонне анализирует керамичес­
кий материал, оонаружепныи во время раскопок
м Мехоцине (Жешовское воеводство). Раскопки под­
твердили гипотезу, что там находилось оольшое се­
ление, где в конце ^ V l в. и в X V I I в. цвело гон­
чарное производство. Археологические стоянки изо Ьиловали в оольшое количество бракованной распис­
кой керамики после первого оожига, так наз, бисквита (илл. 2). встречались также, но в небольшом коли­
честве, расписные и глазированные черепки. Оонаруженпые следы гончарных печей (илл. UJ подтвер­
дили существование гончарного центра, выпускав­
шего большое количество керамических изделии, пред­
назначавшихся, как надо полагать, для экспорта.
Среди находок преобладали главным образом мис­
ки, кувшины, куоки и горшочки. Найденные черепки
свидетельствуют о том, что посуду дважды обжигали
и покрывали под глазурью ашооами (фон — белый,
узоры — красные, коричневые и зеленые). Это была
так наз. меццомайолика.
Специальностью центра были тарелки и миски
(илл. 26—оа, 59—а/)- кувшинов (илл. а, 15, 16), кубков
(илл. В, IB—2U) и горшочков (илл. О, 21, 22\ выпускали
в меньшем количестве.
Мехоцинекая керамика отличалась богатой, деко­
ративной отделкой. Среди стилизированных расти­
тельных и животных мотивов (илл. 59, 60, 69, 70, 118,
120) встречается много керамики, украшенной геоме­
трическими мотивами (илл. 23, 25, 28) и человечески­
ми фигурами (илл. 135—140). Особенно часто встреча­
ется мотив рыбьей чешуи (илл. 68). Во всех видах
посуды декоративные элементы подчеркивают се фор­
мы. В кувшинах орнамент опоясывает наиболее вы­
пуклую часть (илл. 5), в кубках орнамент занимает
всю поверхность по вертикали (илл. 8), узор горшоч­
ков очень скромен и расположен только в верхней
части (илл. 6, 21), Особенно богато разукрашены миски
и тарелки, причем орнамент охватывает дно и кран,
дно мисок часто украшают фигурные мотивы, окру­
женные растительным орнаментом. На некоторых
фрагментах керамики видны надписи и даже пояс­
нения расписных сцен (илл. 148, 149).

Лешек Дзенгель
В НОРВЕГИИ

— СКАНСЕНОВСКИЕ

МУЗЕИ

Автор статьи подробно описывает организацию нор­
вежских скапсеиов, сравнивая их с подобными на
территории всей Скандинавии. Информации были соб­
раны аш'ором в Скандинавии, где он пробыл несколь­
ко месяцев. Краткий исторический очерк о росте ин­
тереса к скандинавским скансенам знакомит чита­
теля с этим вопросом.
Норвежские скансены делятся на четыре кате­
гории, i — центральный музей, П — музеи, посвя­
щенные часто одной провинции, Ш
— местные музеи,
которые часто посвящаются только одной культурной
проолсме, IV — естественные заповедники, оберегае­
мые m situ.
Автор подробно описывает организацию и способ
экспозиции центрального скапсена. Небольшая терри­
тория скапсена лишает возможности показать памят­
ники прошлого на фоне естественного пейзажа.
Ооьокты экспонируются как региональные ансамоли.
Каждому региону отводится одна усадьба. Кроме
жилых помещений представлены изделия деревен­
ского производства. Внутреннее убранство жилых
помещений украшено лучшими образцами народного
творчества Норвегии. Уксионаты скансена сопровож­
даются точной описью их происхождения. На основе
памятников старины можно заглянуть в далекое прош­
лое, определить пути развития ремесленных мастер­
ских. Общественная проблематика в скансенах не
учтена. Для временных выставок имеются специаль­
ные музейные помещения.
Автор рассматривает один из местных скансенов
в Лилленхаммер посвященный одному региону. Вскансене демонстрируется ряд типов построек, представ­
ляющих разные эпохи и жизнь разных общественных
групп. Представлены также ремесленные мастерские.
Далее автор описывает скансен в Гамль Берген
—
музей городских зданий и мастерских.
Ванда Дроздовска
— НАРОДНЫЙ
В ЧАРНОЦИНЕ. ЛОДЗИНСКИЙ ПОВЯТ

КОСТЮМ

Автор статьи описывает народную одежду окрест­
ностей Чарпоцина, учитывая при этом различия меж­
ду соседними волостями (гмины). Анализ охватывает
период конца X I X в. до настоящего времени. Совре­
Интересуясь вопросами стиля и происхождения
менный чарпоципский наряд не отличается типично
декоративных форм, автор статьи изучает иностран­
народным характером и был несомненно подверясен
ные источники — итальянскую майолику эпохи ре­
влиянию города. Большое количество готовой одежды
нессанса и X V I I в. (илл. 90, 9 1 , 94, 1U0, 104, 112, l i i ) ,
дешевой и практичной, вытеснило народный костюм.
немецкую керамику (илл. 130, 131) и хабанскую (илл.
Сохранились лишь некоторые элементы этого костю­
122, 124). Формы посуды, их орнамент указывают на
ма, которым верны старики, а молодежь пользуется
художественную взаимосвязь мехоцинскоп и европей­
ими только в торжественных случаях.
ской керамики эпохи ренессанса, которая находилась
Автор по очереди описывает детскую, мужскую
под итальянским влиянием. На изделиях мехоцин-и женскую одежду, а также свадебные наряды.
ской керамики сказывается также влияние Хабанов.
Теперь только во время церковных торжеств ма­
Автор ищет художественных образцов фигурных
леньких девочек наряжают в так.наз. краковский
мотивов в иллюстративной графике польской ксило­
костюм. Из давнего девичьего наряда сохранились до
графии X V I и X V I I вв. (илл. 145, Мб). Декоративные
сих пор только полосатая домотканная юбка и цвет­
мотивы распространялись с помощью литературы, — - ной, несколько видоизмененный головной платок.
в первую очередь плебейской и мещанской. Вероят­
Мужской костюм сохранил лишь крой старого
но иллюстрации этих публикаций доходили и до метипа (илл. 3). Другие элементы этого костюма вышли
хоцинских гончаров. Содержанием и формой мехо­
из употребления.
цинская роспись на керамике отвечает образцам мсЖенский наряд сохранил полосатую домотканную
щанеко-народной литературы X V I I в. Это подтверж­
юГжу и передник (илл. 9, 10, 11). Юбки отличаются
дают надписи, которые часто встречаются рядом
от прежних расцветкой и шириной полос на ткани.
с фигурами и другими декоративными мотивами. Фор­
После второй мировой войны в деревнях окрестностей
ма надписей напоминает подписи под иллюстрациями.
Чарпоцина вошел в употребление так наз. краковский
Взаимосвязь с ксилографией и литературой застав­
наряд (илл. 11). Сохранились также цветные головные
ляет определить мехоциискую керамику, как явленно
платки с несколько измененными узорами.
плебейско-народного характера. Она принадлежала
До юторой мировой войны сохранились некоторые
к той отрасли народной культуры, которую с течением
элементы старого свадебного наряда. В наше время
времени стали в силу традиции поддерживать мастера
и мужской и женский свадебные наряды ничем не
народного искусства.
рознятся от городских.

7Z

•*

�CZASOPISMA INSTYTUTU SZTUKI
wydawano

PAN

przez:

P.P. W Y D A W N I C T W A ARTYSTYCZNI:: I

FILMOWE

B I U L E T Y N H I S T O R I I S Z T U K I , k w a r t a l n i k , ponad 100 sfr. dużego
lormafcu, około 100 i l u s t r a c j i . Cena 21 zł, prenumerata półroczna 48 zł,
roczna — 96 zł.
P O L S K A S Z T U K A LUDOWA, k w a r t a l n i k 134 str. dużego f o r m a t u ,
bogaty m a t e r i a l i l u s t r a c y j n y . Cena 1H zł, prenumerata półroczna 36 zł,
roczna — 72 zł.
P A M I Ę T N I K T E A T R A L N Y , k w a r t a l n i k , ponad 17 sir. d r u k u , okoln
100 i l u s t r a c j i . Cena 18 zł, prenumerata półroczna 36 zt, roczna - 72 zł,
M U Z Y K A , k w a r t a l n i k , około 130 sir. d r u k u , liczne przekłady nutowe.
Cena IB zł, prenumerata półroczna 36 / I , roczna •- 72 /Л.
Wszystkie
meracie.

czasopism;!

nabywać

można

regularnie jedynie w

prenu­

W A R U N K I 1'KKN U M K U A T Y
„POLSKIEJ S Z T U K I L U D O W E J '
Przedpłaty na prenumerato przyjmowane są w t e r m i n i e do dnia 10
miesiąca poprzedzającego okres prenumeraty.
Prenumeratę na k r a j dla czytelników i n d y w i d u a l n y c h przyjmuj;) iirzędy
pneztowe oraz listonosze.
Czytelnicy i n d y w i d u a l n i mogą dokonywać wpłat również na konto P K O
nr 1-6-100020 — Centrala Kolportażu Prasy i W y d a w n i c t w „Ruch" —
Warszawa, u l . Wronia 23.
Wszystkie instytucje państwowe i społeczno mogą zamawiać prenume­
rato wyłącznie za pośrednictwem Oddziałów i Delegatur „Ruch",
Cena prenumeraty: półrocznie zł 3(3, rocznie zł 72.
Cena prenumeraty za granicą o 40 /n droższa od ceny podanej wyżej.
Przedpłaty na tę prenumeratę p r z y j m u j e na okersy półroczne i rocz­
ne Przedsiębiorstwo Kolportażu W y d a w n i c t w Zagranicznych „Ruch"
w Warszawie, u l . W r o n i a 23, za pośrednictwem P K O Warszawa, konto
nr 1-6-100024. tel. 20-46-88.
n

SPRZEDAŻ
Egzemplarze numerów zdezaktualizowanych można nabywać w P u n k ­
cie Wysyłkowym Prasy A r c h i w a l n e j „Ruch", Warszawa, u l . Nowomiejska nr 15/17 na miejscu, l u b na zamówienie za zaliczeniem poczluw y m . Konto P K O N r 114-0-700041 V I I O M Warszawa.
A k t u a l n e numery czasopism I n s t y t u t u Sztuki P A N posiada Ośrodek
Rozpowszechniania W y d a w n i c t w Naukowych P A N w Pałacu K u l t u r y
i N a u k i w Warszawie.

Indeks

37132

Zakłady

Graficzne

Pap.

ilustr.

,.Tatnk»".

M . I I I , 100 g .

Al

Zakład

• karton

Nr
Wały

2.

w-wa,

kl. Ul,

PiKlcbor^.yoli
220 g .

BI. Nakl.

ж

y.am.

n u u ctfz.

in2i
l'-»a

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10639" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10617">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/43f89ccf3a0f26b3054fd0cd7ac47290.pdf</src>
        <authentication>c05f8bbefa02f25b3025db844c45d1e5</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126770">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4845</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126771">
                <text>1969</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126772">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4496</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126773">
                <text>Kronika / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1969 t.23 z.1</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126774">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1969 t.23 z.1; s.70</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126775">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126776">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126777">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126778">
                <text>K

R

O

N

I

K

A

za okres X - XII 1968

W październiku w salach P D K
w Myślenicach otwarto wystawę k o ­
walstwa artystycznego. Zgromadzo­
no na niej dzieła 37 k o w a l i z 25
miejscowości p o w i a t u myślenickie­
go — rezultat k o n k u r s u ogłoszonego
przez Wydz. K u l t . W R N w K r a k o ­
wie, Muzeum Regionalne i P D K
w Myślenicach. Prace podzielono na
dwa działy: w y r o b y tradycyjne, w y ­
konane
według
starych wzorów
(skoble, okucia do wozów, zawiasy
itp.) oraz współczesne w y r o b y użyt­
kowe (świeczniki, lampy, popielnicz­
ki). J u r y konkursu, pod przewod­
nictwem prof, d r a R. Reinfussa,
przyznało 9 drugich nagród, w t y m
t r z y dla k o w a l i z Sułkowic — w s i
słynącej z bogatych t r a d y c j i k o ­
walstwa.

*

Przygotowana
przez
WDK w
Gdańsku
pokonkursowa
wystawa
twórczości ludowej ziemi gdańskiej
eksponowana była w lipcu i sierp­
niu w l o k a l u P D K w Wejherowie,
we wrześniu w P D K w Kartuzach
oraz w listopadzie i g r u d n i u w M u ­
zeum Archeologicznym w Lęborku.
Ekspozycja obejmowała sztukę l u ­
dową regionów: kaszubskiego. P o ­
wiśla Warmińskiego łącznie z Żuła­
w a m i i kociewskiego. Pokazano ok.
500 prac z zakresu ceramiki, rzeźby,
malarstwa na szkle, tkactwa, haftu
i plecionkarstwa. Wystawy obejmo­
wały również nadesłane na k o n k u r s
prace młodzieży — synów i córek
znanych w w o j . gdańskim twórców
ludowych.

*

26 października w South A r t
Gallery w Londynie otwarto w y ­
stawę polskiej sztuki naiwnej p n .
..Primitive A r t of Poland", zorgani­
zowana orzez Państwowe Muzeum
Etnograficzne i Polski I n s t y t u t K u l ­
tury w Londynie. Zestaw prac eks­
ponowanych poprzednio w Stuttgar­
cie i Neuchatel (por. k r o n i k a n r 3/67
i 4/67} zmieniono nieco i uzupełnio­
no. Komisarzem w y s t a w y był A l e k ­
sander Jackowski. Wydano katalog
i plakat (niestety b. słaby).
24.X1. otwarto w Muzeum Regio­
nalnym w Radomiu wystawę p n .
„Sztuka ludowa mieszkańców daw­
nej Puszczy Kozienickiej". W dniu
otwarcia prof, d r J . Gajek wygłosił
odczyt o r o l i etnografii w muzeach
regionalnych.
Wystawa była plonem trzyletnich
badań na terenach Puszczy Kozie­
nickiej oraz k o n k u r s u ogłoszonego
przez Muzeum w Radomiu. Pokaza­
no tkactwo i fragmenty stroju, rzeź­
bę, snycerkę, zabawki, garncarstwo,
kowalstwo i plastykę obrzędowa.
Bogaty plon konkursu (zgłoszono
450 eksponatów, w t y m 300 w y k o ­
nanych specjalnie na konkurs) po­
kazał, że wiele dziedzin ludowej
twórczości jest jeszcze żywych na
terenie Puszczy Kozienickiej.

*

70

Gdyńska Cepelia rozwija cieka­
wą inicjatywę organizowania tema­
tycznych w y s t a w twórczości ludowej
różnych regionów, eksponowanych
w l o k a l u sklepu przy u l . Świętojań­
skiej w G d y n i . Czynne były wysta­
w y t k a n i n dekoracyjnych i k w i a ­
tów sztucznych, a w listopadzie
otwarto wystawę haftów l u d o w y c h
i ich adaptacji do współczesnych
form użytkowych. Pokazano hafty
kurpiowskie, k u j a w s k i e i pałuckie,
krakowskie, śląskie oraz w i e l o b a r w ­
ne i złote hafty kaszubskie.
K o l e j n y m pokazem
w lokalu
sklepowym była otwarta w g r u d n i u
ekspozycja rzeźbionych m e b l i w y ­
konanych przez artystów-plastyków,
absolwentów szkoły i m . Kenara w
Zakopanem. Pokazano również m e ­
ble rekonstruowane według muzeal­
nych wzorów oraz oparte na wzo­
rach l u d o w y c h meble ze słomy.

*
W „Domu Chłopa" w Warszawie
otwarto 28.XI. wystawę obrazków
na szkle Jana Jachimiaka. Ekspo­
zycja, zorganizowana przy współ­
udziale SDółdzielni ,,Gromada", r e ­
dakcji „Chłopskiej D r o g i " i „Zie­
lonego Sztandaru", obejmowała k i l ­
kadziesiąt obrazków z ostatniego
okresu twórczości artysty. J a c h i miak pokazał m.in. bardzo jednolity
cvkl obrazków o tematyce zbójnic­
kie!, l u d o w y n u r t jego twórczości
najbardziej nrzejawiał się w obraz­
kach o tematyce religijnej.

*
W listopadzie w Muzeum E t n o ­
graficznym w T o r u n i u czynna był^
wvstawa ukraińskiej sztuki l u d o w e i
ze obiorów Muzeum Górnośląskiego
w B y t o m i u . Pokazano 250 eksnonatów. w większości
przedwoienne
zbiorv z terenów zachodniej U k r a i ­
ny. Szczególnym
zainteresowaniem
cieszvln sie kolekcja c e r a m i k i z K o n w a , eksDonowano „liżniki", koszu­
le kobiece z o i e k n v m i haftami k r z v z y k o w v m i . oasv wełniane i skórza­
ne, malarstwo n a szkle i rzeźbę oraz
mosiężną biżuterię.
c

*
W g r u d n i u w lokalu Stowarzy­
szenia Historyków Sztuki w K r a ­
kowie czynna bvła wystawa prac
fórników-amatorów, uczestników zai^ć
kółka
plastycznego
kopalni
..Wieczorek". Twórcy wystawy, s t u ­
denci historii sztuki U J . pokazali w
niewielkie! sali przemyślany w y b ó r
prac 9 malarzy. Reprezentowali o n i
różne postawy, то*пе konwencie i
różne „powody" twórczości. Obok
fantastyki Ocieoki i
rootpfizycznych
kompozycji L u d w i k a Holesza zna­
lazły się bliższe realistycznemu U I P ciu obrazv Pawła Wróbla, Leoootda
Wróbla i Pawła Baka, nejzaże E w a l ­
da G a w l i k a , a także obrazy w k o n ­

wencji naturalistycznej czy pseudonowoczesnej. Po raz pierwszy poka­
zano rzeźby w drewnie
Pawła
Wróbla.
Zestawy
autorskie uzupełniono
fotografiami twórców z w y d r u k o ­
w a n y m i na planszach krótkimi w y ­
powiedziami n a tematy sztuki.

*
W g r u d n i u otwarto w salach
Z a m k u Książąt Pomorskich w Szcze­
cinie doroczną wojewódzką wysta­
wę sztuki ludowej i twórczości ama­
torskiej. Plastycy-amatorzy prezen­
towali malarstwo, grafikę i rzeźbę.
Wśród rzeźb eksponowane były m.in.
prace E. Kołacza. Twórcy ludów'
pokazali tkactwo, koronkarstwo i
haft, kontynuując w tych dziedzi­
nach tradycje przywiezione z r o ­
dzinnych stron.
Osobnym działem bogato prezen­
t o w a n y m na tegorocznej
wystawie
był dział sztuki użytkowej. Dużo
było w n i m przedmiotów mogących
służyć jako wzory dla producentów
pamiątek regionalnych.

*
X X V I konkurs szopek k r a k o w ­
skich odznaczał się w y s o k i m po­
ziomem, n a 78 eksponatów nagro­
dzono i wyróżniono 73 szopki. Trzy
równorzędne I nagrody przyznano —
W. Głuchowi, Z. Grabskiemu, B.
Ziółce, I I nagrody o t r z y m a l i — T.
Cieśla, K . Gadek, Z. Grzech i F, Sa­
dowski. Recenzja z k o n k u r s u ukaże
się w j e d n y m z najbliższych n u m e ­
rów.

*

Muzeum Mazowieckie w Płocku
i Zarząd Wojewódzki TPP-R w
Warszawie zorcanizowały w g r u d ­
niu wystawę p n . „Rzemiosło a r t y ­
styczne Białorusi". Pokazane na niei
eksponaty dały możność poznania
kierunków rozwoju rzemiosła biało­
ruskiego, które k o n t y n u u j e tradycje
sztuki ludowej. N a wystawie zgro­
madzono
przedmioty
z
zakresu
tkactwa, hafciarstwa, c e r a m i k i , ple­
cionkarstwa oraz w y r o b y z rogu
i zabawki. Ciekawe hvły propozycje
s d s D t a c j i wzorów l u d o w y c h haftów
i tkanin do współczesnych wnętrz
i odzieży.

*
W P D K w Sierpcu w stylowo
urządzonej k a w i a r n i otwarto sta­
ła eksnozycję rzeźby
sierpeckiej.
Kolekcja stu prac (w t y m również
Drace z dziedziny metaloplastyki'
orezentuje
dorobek
sierpeckich
twórców ludowych. Trwają w dal­
szym ciągu starania o otwarcie izby
muzealnej w Sierpcu, dobrze sie
jednak stało, że chociaż w t e j po­
staci
udostępniono
publiczności
twórczość artystów z Sierpca, Z a ­
widza i innych miejscowości pow.
sierp eckiego.
1

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10638" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10616">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/1d6758207a413eb38a7c542187171c82.pdf</src>
        <authentication>80fc15b5efa8f134e0f487c44fcb898c</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126757">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4844</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126758">
                <text>1969</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126759">
                <text>obrzędy ludowe - wystawy</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126760">
                <text>Muzeum Etnograficzne we Wrocławiu</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126761">
                <text>wystawy</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126762">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4495</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126763">
                <text>Wystawa obrzędów ludowych w Muzeum Etnograficznym - Wrocław / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1969 t.23 z.1</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126764">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1969 t.23 z.1; s.63-69</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126765">
                <text>Cieśla-Reinfussowa, Zofia</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126766">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126767">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126768">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126769">
                <text>П. 1. Fragment

ZofiaZCieśla-Reinfusso

ekspozycji.

wet

WYSTAWA OBRZĘDÓW LUDOWYCH W MUZEUM ETNOGRAFICZNYM-WROCŁAW
W następstwie w i e l k i e j akcji osiedleńczej, podjętej
przez państwo polskie po I I w o j n i e światowej na Zie­
miach Zachodnich, znalazła się t a m obok siebie ludność
pochodząca z różnych stron k r a j u a także repatriowana
z zagranicy, głównie zaś л terenów wschodnich. Osad­
nicy p r z y b y l i do swych nowych siedzib, niosąc spory
zasób tradycyjnej k u l t u r y ludowej. Początkowo była
ona dosyć w s t y d l i w i e u k r y w a n a , jednakże w trakcie
procesów integracyjnych zaczęła ujawniać się coraz
śmielej, tworząc grunt, na którym wyrastają nowe treści
k u l t u r o w e . Widoczne to jest głównie w dziedzinie zwy­
czajów i obrzędów l u d o w y c h wykazujących większą o d ­
porność wobec niwelujących postępów urbanizacji niż
np. zjawiska z zakresu k u l t u r y materialnej.
Dotychczas mało interesowano się t y m , co w zakre­
sie k u l t u r y tradycyjnej dzieje się u ludności przesied­
lonej na Ziemie Zachodnie i w j a k i e j mierze wykazuje
ona żywotność w nowych i t a k bardzo odmiennych od
dawnych w a r u n k a c h . Dlatego z dużym zadowoleniem
należy powitać inicjatywę Działu Etnograficznego M u ­
zeum Śląskiego we Wrocławiu, które do serii bardr.o
dobrze przygotowanych wystaw dodało ostatnio nową
pt. „Współczesna plastyka obrzędowa na w s i dolno­

śląskiej", będącą pierwszą z tego zakresu ekspozycją
zorganizowaną n a terenie Wrocławia.
Wystawa mieści się w czterech niedużych salach.
Pierwsza z nich poświęcona jest c y k l o w i zwyczajów
dorocznych począwszy od wiosennych poprzez letnie do
jesiennych (il. 1). Pewnym dodatkiem w t e j sali, mali)
zresztą uzasadnionym, są nieliczne r e k w i z y t y należące
dn obrzędów rodzinnych, którymi na wystawie jedynis
zamarkowano zwyczaje związane z weselem. Dalsze trzy
sale wypełnione są eksponatami odnoszącymi się do
obrzędów zimowych, związanych przede
wszystkim
z okresem świąt Bożego Narodzenia, od w i l i i do środy
popielcowej. Ta dysproporcja (1:3) w eksponowaniu
obrzędów wiosenno-letnio-jesiennych i zimowych spo­
wodowana była chyba t y m , że realizatorzy w y s t a w y
dysponowali nieporównanie większym zasobem r e k w i ­
zytów obrzędowych związanych ze zwyczajami zimo­
w y m i niż dotyczącymi innych pór r o k u .
Topienie „Marzanny" było niejako symbolem zakoń­
czenia zimy i p o w i t a n i a wiosny. T y m też zwyczajem
realizatorzy rozpoczynają pokaz r o k u obrzędowego. W y ­
eksponowano dwie różne „Marzanny" — jedną słomia­
ną, dzieło rąk dzieci z p o w i a t u zgorzeleckiego, drugą —

6*5

�3

II. 2. Szopka ze styropianu,
wyk. Władysław Łapa,
Wrocław. 11. 3. Szopka kulista, pow. Ząbkowice Śląskie.
II. 4. Szopka, pow. Kamienna
Góra. II. 5. Maska, pow.
Ząbkowice Śląskie.
2"

z białej m a t e r i i , wykonaną рггег osadnika z Rzeszow­
skiego.
Obok nich znajdują się wysokie palmy wielkanocne,
zrobione z wierzby, barwinka, bukszpanu, suchych t r a w
i kolorowych papierów przez przybyszów z różnych
stron Polski (np. z Krakowskiego, Rzeszowskiego czy
repatriantów z Polesia), oraz wiele palm wileńskich w y ­
konanych z nieśmiertelników, często bardzo barwnie
farbowanych, układanych ozdobnie, odznaczających się
wyjątkowym pięknem. I c h kolorystyczny w a l a - pod­
kreślają jeszcze siwaki, w których te palmy są umiesz­
czone.
Z wiosennymi zwyczajami silnie związane są p i s a n ­
k i , mające na wsi dolnośląskiej specjalne w a r u n k i nie
t y l k o bytowania, ale i rozwoju. Jest to dziś jedna
z żywszych gałęzi p l a s t y k i ludowej na tutejszym tere­
nie. Obok pisanek w y k o n a n y c h przez osadników z K r a ­
kowskiego (sic!) czy Rzeszowskiego znajdują się na w y ­
stawie pisanki zrobione przez repatriantów zza Bugs,
a nawet z rumuńskiej B u k o w i n y .
Ciekawe jest pieczywo obrzędowe związane ze świę­
tem Zwiastowania M a t k i Boskiej w dniu 25 marca. Są
to tzw. „busłowe łapy" (bocianie łapy) i „sierpy" r o ­
bione przez repatriantów z Polesia. Ofiarowują je r o ­
dzice s w y m dzieciom, przy czym „sierpy" dostają dziew­
częta, aby „dobrze pracowały" a chłopcy — „łapy bo­
cianie", aby b y l i płodni.

66

4

�5

'W niektórych wsiach dolnośląskich ?. okresem Wiel­
kanocy wiąże się zwyczaj ozdabiania izby pająkami ze
słomy i kolorowej bibuły, wieszanymi nad stołem. Przy­
kłady takich pająków znajdują się na wystawie.
Do letnich zwyczajów należy wicie wianków poświę­
canych w uktawę Bożego Ciała, które następnie zatyka
się w dach nad d r z w i a m i lub wiesza na ścianie, aby
w ten sposób uchremć domostwo przed burzami, poża­
r a m i i złymi duchami. Obok tych wianków na wystawie
znajduje się k i l k a bukietów /. ziół oraz kwiatów
z wetkniętymi j a m nami czy kolba k u k u r y d z y , której
uprawa coraz bardziej rozpowszechnia się na w s i dolno­
śląskiej, poświęcanych w dniu 15 sierpnia — na Matkę
Boską Zielną
Okres obrzędów letnich kończą dożynki. Wystawiono
k i l k a przykładów wieńców j a k : korony żniwne o czte­
rech lub ośmiu żeberkach, duże wieńce kopulaste ora*
płaskie koliste. Z tych ostatnich d w a są wyjątkowo pięk­
ne — jeden zrobiony z owsa, drugi z l n u , ozdobione
k o l o r o w y m i k w i a t a m i , wykonane przez repatriantów
z Polesia Akcentem kuiuiącym zwyczaje związane z l a ­
tem jest „przepiórka", zwana też „kozą" (jeśli wykonana
jest z żyta), symbol zakończenia żniw, pozostający nie­
kiedy na rżysku aż do jesiennych podorywek (il. 1).
C y k l zwyczajów dorocznych przerwany jest, j a k
wspomniano, eksponatami związanymi z weselem, gdyż
jak głosi napis: „Wesela wiejskie urządzane są n a j ­

częściej w okresie jesiennym...". Znajdujemy t u : rózri
weselne wykonane bądź z kolorowych kwiatów, pocho­
dzące z Jawiszowa pow. Kamienna Góra a zrobione
przez osadnika z pcw. Nowy Sącz, bądź z piór, pieczywo
weselne, czyli „korowaje". Na szczególną uwagę zasłu­
guje korowaj pięknie zdobiony wałeczkami z ciasta,
naklejonymi na wierzchu i przybrany dodatkowo zbo­
żem, sztucznymi k w i a t a m i itp., zrobiony przez r e p a t r i a n t kę z Polesia. Drugi, mniej „paradny", w y k o n a n y został
przez osndniczkę pochodzącą z Lubelskiego.
Окгеч zwyczajów zimowych zapoczątkowują na w y ­
stawie szopki. Zajmują one wąską salę, rodzaj korytarza,
a ustawione są na cokołach przy dłuższych ścianach sali.
Różnorodność f o r m jest duża. Obok najliczniej repre­
zentowanych na wystawie szopek trójwieżowych ( i l . 4)
spotykamy t u szopkę wyrzeźbioną г jednego kawałka
drewna przez repatrianta z Tarnopolskiego oraz szopkę
w formie k u l i wykonaną również przez osadnika z T a r ­
nopolskiego. Oblepiona jest ona kuioruwą bibułką.
Wewnątrz k u l i na kole obracanym korbką ustawione
są postacie, poruszające się dookoła żródla światła, znaj­
dującego się w samym środku k u l i . Kiedy światłu s&gt;Li;
pali, na powierzchni k u l i pojawiają się przesuwające
się w kolo cienie postaci (il. 3).
Szopki wieżowe są albo parterowe, albo d w u - , a na­
wet trójkondygnacjowe. Wykonane są z t e k t u r y albo
dykty bądź częściowo z drewna i t e k t u r y . Oblepione

67

�są k o l o r o w y m papierem l u b bibułą z bardzo małym
dodatkiem staniolu. Są one z reguły kukiełkowe a ze­
staw lalek szopkowych waha się w granicach od 10—20
postaci (11. 4). Kukiełki wykonane są zazwyczaj ręcznie
z drewna, często doskonałe w typie, co świadczy o zdol­
nościach rzeźbiarskich wytwórców. Najlepsze są zwykle
postacie Żydów, diabła, anioła, Heroda i śmierci.
Nowością jest zastosowanie przy budowie szopki n a j ­
nowocześniejszego sztucznego tworzywa, j a k i m jest sty­
ropian. Z tej białej p i a n k i zrobione są dwie szopki,
które nazwano „Pałacem Heroda" (il. 2). Są one w y ­
konane przez osadnika z Krakowskiego, zamieszkałego
obecnie w e Wrocławiu. Szopki te mają rzeczywiście
wygląd raczej b u d y n k u mieszkalnego — kamienicy k i l ­
kupiętrowej z ładnie rozwiązanym parterem-hallem,
w którym znajduje się sala tronowa Heroda. Zakończe­
nia wież zrobione są z żarówek elektrycznych pomalo­
wanych kolorowo.
Ciekawie rozwiązana jest na wystawie sala z obrzę­
d o w y m i maszkarami. Ściany pomalowane na granatowo
i nikłe światło wywołują wrażenie wieczoru czy gwiaź­
dzistej nocy, w czasie której po wsiach chodzą „Herody",
grupy kolędników z „kozą" l u b „turoniem". Zespół t a k i
zatrzymuje się pod domem i kolędując czeka na zapro­
szenie do wnętrza. Ten moment właśnie został przez
realizatorów wystawy uchwycony i wykorzystany w
ekspozycji (il. 6). Maszkary w postaci t u r o n i , kóz, „krów"
i t d . (il. 7, 8) umieszczone zostały za płotem, którego

ił. 6. Fragment
6

68

ekspozycji.

II. ?. Koza,

b r a m k a jest otwarta i wchodzi przez nią śmierć, anioł,
diabeł i Żyd.
Na przeciwległej ścianie znajduje się sześć różnej
wielkości gwiazd, prawie wszystkie sześciDpromienne,
zrobione z kolorowego papieru na drewnianych stela­
żach. Ozdobione są one w y c i n a n k a m i . Gwiazdy są prze­
ważnie dziełem osadników z Krakowskiego.
Umieszczony w pobliżu napis informuje, że: „Zwy­
czaj kolędowania z gwiazdą jest na w s i dolnośląskiej
p r a k t y k o w a n y przez osadników z Krakowskiego, Rze­
szowskiego oraz repatriantów z Polesia. Kolędnicy cho­
dzą z gwiazdą od domu do domu w okresie od św.
Szczepana do Trzech Króli, niekiedy w towarzystwie
Dsób przebranych w m a s k i (il. 5) t u r o n i a czy kozy".
Ostatnia sala jest pod względem ekspozycyjnym n a j ­
słabsza. Zgromadzono w niej na niezbyt dużej przestrze­
ni mnóstwo rekwizytów i maszkar związanych z obrzę­
dami świąt Bożego Narodzenia. Są t a m trzej rycerze
na koniach, dwie kobyłki z chłopcami, dziad w i g i l i j n y
i t d . Składa się to na całość mało przejrzystą i mało
zwartą, przytłaczającą ilością nagromadzonych ekspo­
natów, mających jednak dużą wartość etnograficzną.
Wystawę uzupełniają liczne fotogramy, wykonane
z niesłychanym smakiem artystycznym i doskonałe pod
względem technicznym. Do t a k i c h należy np. m a l o w a ­
nie pisanek, gdzie ogromnie sugestywnie została wydo-«
byta ręka malująca jajko. Czasem fotogram użyty jest
jako tło dla eksponatu, j a k np. przy „przepiórce", po­

pow. Trzebnica.

II. 8. Koza,

pow.

Wołów

�S

7

kazanej na „żywo" i zestawionej z fotogramem przed­
stawiającym tę samą przepiórkę na rozległym rżysku.
Pewne zastrzeżenia budzić może jedynie sposób w y ­
stawienia pisanek. Zostały one ułożone nie według tech­
nik czy wzorów, ale według zestawień kolorystycznych,
co stwarza mieszankę równie przypadkową j a k skład
ludności poszczególnych w s i dolnośląskich.
Wystawa, według słów autora wstępu do katalogu
dyr. dra Leszka I t m a n n a , miała jako podstawowy cel
pokazanie ludowej twórczości artystycznej Dolnego Ślą­
ska związanej z obrzędowością doroczną i zwyczajami
rodzinnymi. Cel ten zrealizowany został t y l k o częściowo
wobec znacznej przewagi eksponatów z zakresu zwy­
czajów dorocznych. Wystawa ukazała zdumiewające bo­
gactwo i żywotność, z jaką zwyczaje doroczne u t r z y ­
mują się na w s i dolnośląskiej.
Wydany z okazji wystawy przewodnik, opracowany
przez mgr M a r i e Golubkow, jest raczej
poszerzonym
komentarzem obejmującym całokształt obrzędów l u d o ­

Fot. Jan

wych na Dolnym Śląsku bez względu na to, czy były
one przez odpowiednie eksponaty reprezentowane na
wystawie. Słabą stroną katalogu są niezbyt precyzyjne
określenia miejsca pochodzenia osadników. Wyrażenie
z „Krakowskiego" może oznaczać zarówno całe w o j e ­
wództwo krakowskie, jak też teren zamieszkiwany przez
etnograficzne) grupę Krakowiaków. W rezultacie nie
wiemy, czy osadnik „z Krakowskiego" to chłop rzeczy­
wiście od K r a k o w a , czy podhalański Góral, względnie
Łemko z powiatu nowosądeckiego, a określeń t y p u „Kra­
kowskie", „Lubelskie", „Rzeszowskie" jest t a k w kata­
logu jak i na wystawie dużo.
Drobne uwagi krytyczne, jakie nasuwają się przy
zwiedzaniu wystawy i przeglądu „Przewodnika", nie
umniejszają w niczym zasług organizatorów, którzy
przygotowali wystawę dobrą i dali j e j interesującą opra­
wo plastyczną. Zebrane eksponaty, nie wyciągnięte z l a ­
musa muzealnego, lecz przywiezione bezpośrednio z te­
renu, zachwycają swoją świeżością i barwnością.

Swiderski.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10637" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10615">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/ffcc672ddffdc265c1ff6d57d4f132c8.pdf</src>
        <authentication>403a8a996410fe1f02044ce9287cba6c</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="5">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25237">
                  <text>Etnografia Polska</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="49">
              <name>Subject</name>
              <description>The topic of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25238">
                  <text>etnografia, etnologia</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="41">
              <name>Description</name>
              <description>An account of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25239">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="40">
              <name>Date</name>
              <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25240">
                  <text>1958-</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25241">
                  <text>Licencja PIA</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25242">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25243">
                  <text>polski</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="39">
              <name>Creator</name>
              <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25254">
                  <text>IAiE PAN ( d.IHKM PAN)</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25255">
                  <text>IAiE PAN</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126746">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:535</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126747">
                <text>1964</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126748">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:488</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126749">
                <text>Tradycyjna społeczność wioskowa w procesie zmian / ETNOGRAFIA POLSKA 1964 t.8</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126750">
                <text>ETNOGRAFIA POLSKA 1964 t.8, s.75-106</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126751">
                <text>Markowska, Danuta</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126752">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126753">
                <text>Instytut Archeologii i Etnologii PAN, Instytut Historii Kultury Materialnej PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126754">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126755">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126756">
                <text>S

T

U

D

DANUTA

I

A

I

M

A

T

E

R

I

A

Ł

Y

MARKOWSKA

TRADYCYJNA

SPOŁECZNOŚĆ

WIOSKOWA W

PROCESIE

ZMIAN

Przedmiotem rozważań są przeobrażenia gospodarczo-społeczne wsi
M o d l n i c y pod K r a k o w e m na przestrzeni l a t 1880—1960 . N a t y m p r z y ­
kładzie pragniemy ukazać proces przemian od w s i rolniczej, i w znacznym
jeszcze stopniu „zamkniętej", do w s i podmiejskiej ze zróżnicowaną s t r u k ­
turą społeczno-zawodową ludności, której życie gospodarcze, społeczne
i k u l t u r a l n e da się dzisiaj wyjaśnić jedynie charakterem j e j powiązań
s t r u k t u r a l n y c h i f u n k c j o n a l n y c h z miastem i ośrodkami przemysłowymi.
Omówimy s k u t k i , j a k i e dla życia zbiorowego mieszkańców w s i miał p r o ­
ces różnicowania się s t r u k t u r y społeczno-zawodowej , j a k burzył o n l u b
przekształcał dawne więzi lokalne, j a k rugował tradycyjne autorytety na
rzecz n o w y c h autorytetów oraz j a k i wpływ wywarł na krystalizowanie
się cech i modelu zawodu „rolnika".
1

2

Dla ustalenia, w jakiej mierze proces stwierdzony w e w s i badanej jest
t y p o w y d l a strefy podmiejskiej K r a k o w a , dokonano porównania p r z e m i a n
s t r u k t u r y społeczno-zawodowej ludności z analogicznymi przemianami
w k i l k u i n n y c h wsiach t e j strefy . Przed w y t y p o w a n i e m w s i M o d l n i c y
do badań monograficznych przeprowadzono badania lustracyjne w w i e l u
3

\ Artykuł t e n s t a n o w i f r a g m e n t
tedrze

Etnografii

Dobrowolskiego.
dotyczące
2

cych

W

Ogólnej
W

okresu
naukach

różne

będziemy

p r a c y m a g i s t e r s k i e j , p i s a n e j w 1955 r. w K a ­

i Socjologii

latach

1958 i

U. J.

pod k i e r u n k i e m prof,

1960 p r z e p r o w a d z o n o

społecznych

względnie

tego

spotyka

zjawiska.

trwałe

się

wiele

D l a celów

wykonywanie

definicji

naszej

czynności

formalnie),

zaspokajaniu

3

towej

te czynności

Wyzyskano
dane

źródło

potrzeb

(najczęściej

nazywać
usługo­

określonych

społecznych, a stanowiących

t u p r z e d e w s z y s t k i m materiały G ł ó w n e g o Urzędu

Narodowej w

lub

d l a osób

utrzymania.

s t a t y s t y c z n e Wydziału R o l n e g o

Rady

podkreślają­

zawodem

wytwórczych

określonych społecznie k w a l i f i k a c j i

służących

zawodu,

analizy

w y c h , wymagających

oraz

uzupełniające,

1955—1960.

aspekty

wykonujących

dr K a z i m i e r z a

badania

Krakowie.

Statystycznego

i Wydziału E w i d e n c j i Ludności

Powia­

�DANUTA

76

MARKOWSKA

wsiach strefy podkrakowskiej. Następnie podjęto badania monograficzne
w jednej w s i , rekonstruując interesujący nas proces poprzez odtwarzanie
historii poszczególnych rodzin aktualnie zamieszkujących wieś (aż do trze­
ciej generacji wstecz). Nadto zebrano w miarę możliwości dane o r o d z i ­
nach, które niegdyś tę wieś zamieszkiwały. Pomocniczo wyzyskano także
źródła archiwalne.
Badany proces omówiony zostanie w trzech przekrojach
lata 1880-1918, 1918-1945, 1945-1960.

czasowych:

Ten podział chronologiczny, stosowany w w i e l u badaniach w sposób'
konwencjonalny, znajduje w przypadku omawianego zagadnienia głębsze
uzasadnienie. Każdy z wyróżnionych okresów cechuje się bowiem własną
specyfiką s t r u k t u r y społeczno-zawodowej. Najogólniej można b y określić
pierwszy z nich jako okres r o z w o j u popańszczyźnianego, wyraźnie jeszcze
kontynuujący dziedzictwo pańszczyźniane zarówno w strukturze społecz­
nej ludności (opartej przede w s z y s t k i m na strukturze własnościowej w r o l ­
nictwie), j a k i w charakterze lokalnych powiązań. Okres ten cechuje j e d ­
nak już prawno-formalna samodzielność chłopstwa, a także przypada na
niego swobodny i b u j n y r o z k w i t w i e l u dziedzin k u l t u r y ludowej. D r u g i
okres m a charakter przejściowy. S t r u k t u r a własnościowa w r o l n i c t w i e
traci z wolna na dominującym znaczeniu, coraz szerzej i silniej przeja­
w i a się dążność do powiązania z miastem przez zawody pozarolnicze. Jed­
nakże miasto nie jest w stanie wchłonąć rezerw siły roboczej w s i . N i e ­
pewność i brak stabilizacji zajęć pozarolniczych nie pozwala na wykształ­
cenie się nowej s t r u k t u r y społeczno-zawodowej mieszkańców w s i . Wresz­
cie okres po 1945 r o k u wiąże rezerwy siły roboczej w s i w sposób trwały
z ośrodkami przemysłowymi i miastem, przynosząc w efekcie nową po­
stać s t r u k t u r y społeczno-zawodowej ludności, która charakteryzuje się d o ­
minantą liczebną kategorii chłopów-robotników, pojawieniem się r o b o t n i ­
ków przemysłowych, traktujących wieś jedynie jako miejsce zamieszka­
nia, oraz malejącą stale grupą rolników nie zarobkujących poza gospo­
darstwem.
I.

OKRES

L A T 1880-1918

Jest t o zjawisko znamienne, że m i m o bliskości K r a k o w a (12 k m ) wieśzachowuje w t y m okresie charakter prawie „czysto" rolniczy. Około
1880 r o k u na ogólną liczbę 70 r o d z i n zamieszkujących wieś 9% s t a n o 4

B r a k d l a tego o k r e s u d a n y c h s t a t y s t y c z n y c h . P o d a n y o b r a z został z r e ­
k o n s t r u o w a n y n a p o d s t a w i e h i s t o r i i r o d z i n . N a z w y poszczególnych k a t e g o r i i s p o ­
łecznych właścicieli g o s p o d a r s t w podano t u w e d ł u g m i e j s c o w e j t e r m i n o l o g i i . W n i e
p u b l i k o w a n y c h materiałach a r c h i w a l n y c h dotyczących tej w s i ( A r c h i w u m
Pań­
s t w o w e w K r a k o w i e , A r c h i w u m M o d l n i c k i e Konopków S y g n . A M K n r 1) z n a j 4

�TRADYCYJNA

SPOŁECZNOŚĆ

WIOSKOWA

W

PROCESIE

ZMIAN

77

w i l i kmiecie
(8,5 do 14 i więcej ha), 15% zagrodnicy
(5,5 do 8,5 ha),
3 1 % t z w . gospodarze (2 do 5,5 ha), 19% t z w . półgospodarze (0,5 do 2 ha),
16% chałupnicy i komornicy,
c z y l i ludność bezrolna. B r a k p r a w i e rze­
mieślników. Z usług rzemieślniczych ludność korzysta w e wsiach sąsied­
nich l u b nabywa odpowiednie w y r o b y na l o k a l n y c h jarmarkach. N i e w y ­
stępują podówczas jeszcze znaczniejsze różnice w k i e r u n k a c h p r o d u k c y j ­
nych gospodarstw chłopskich czy poziomie k u l t u r y rolnej. Toteż w t y c h
w a r u n k a c h dochód z gospodarstwa, a co za t y m idzie, poziom b y t o w y r o ­
d z i n rolników wyznaczony był przede w s z y s t k i m rozmiarami własności
ziemi. Co więcej, sezonowość, dorywczość czy ogólniej — brak stabili­
zacji zajęć pozarolniczych powoduje, że w o m a w i a n y m okresie s t r u k t u r a
własnościowa w r o l n i c t w i e jest zasadniczym czynnikiem, określającym
pozycję materialną i społeczną rodziny.
S t r u k t u r a własnościowa gospodarstw chłopskich charakteryzuje się
znacznymi krańcowościami, lecz było to zróżnicowanie w obrębie zawodu
r o l n i k a (jeśli dla tego okresu można użyć t e r m i n u „zawód" na określenie
pracy rolniczej). Bezrolna i małorolna ludność w s i stanowiła istotny ele­
ment s t r u k t u r y klasowej wsi, ale nie tworzyła jeszcze grup zawodowych.
Niemniej ogromna masa rodzin zmuszona była zdobywać czy uzupełniać
środki utrzymania pracą najemną w r o l n i c t w i e l u b poza r o l n i c t w e m . Je­
d y n i e b o w i e m kmiecie i zagrodnicy oraz bogatsi spośród gospodarzy mogli
przy ówczesnym poziomie gospodarki rolnej i poziomie potrzeb b y t o w y c h
zapewnić wszystkim członkom rodziny pracę i utrzymanie w e własnym
gospodarstwie. Już w rodzinach gospodarzy, a powszechnie półgospodarzy
uzupełniano źródła u t r z y m a n i a różnego rodzaju pracami zarobkowymi,
a dla rodzin chałupników i komorników praca najemna stanowiła jedyne
l u b główne źródło utrzymania. Nie t y l k o aktualna sytuacja gospodarcza
i rodzinna skłaniała do podjęcia pracy najemnej, ale również groźba
pauperyzacji wisząca n a d młodym pokoleniem w związku z l i c z n y m i
działami r o d z i n n y m i ziemi. Starano się j e j zapobiec przez zdobycie go­
tówki drogą p r a c y najemnej i d o k u p y w a n i e ziemi.
Dla analizy znaczenia pracy najemnej w życiu społeczności w s i waż­
ne jest rozróżnienie na pracę najemną w r o l n i c t w i e i pracę najemną poza
r o l n i c t w e m . Praca najemna w r o l n i c t w i e była w o m a w i a n y m okresie bar­
dzo rozpowszechniona i w postaci zajęcia stałego l u b sezonowego obej­
mowała około 35% rodzin, natomiast wszelkiego rodzaju prace najemne
poza r o l n i c t w e m obejmowały znacznie mniejszy odłam ludności, bo za-

d u j e m y d l a końca X V I I I w . t y l k o następujące k a t e g o r i e ludności: k m i e c i e , z a ­
g r o d n i c y , chałupnicy, k o m o r n i c y . W y d a j e się, iż k a t e g o r i e „gospodarzy" i „pół­
g o s p o d a r z y " , wyróżniane p r z e z ludność pod k o n i e c X I X w., są p r o d u k t e m r o z w o j u
s t r u k t u r y własnościowej o k r e s u popańszczyżnianego.

�78

DANUTA

MARKOWSKA

ledwie 10% rodzin. Nadto n i e miały one charakteru stałego. Jednakże
właśnie one zasługują na baczniejszą uwagę. W nich bowiem, a nie w p r a ­
cach najemnych w rolnictwie, tkwił zalążek przyszłej s t r u k t u r y społeczno­
-zawodowej ludności w s i .
U j m i j m y łącznie wszelkiego rodzaju prace poza własnym czy r o d z i ­
cielskim gospodarstwem i spójrzmy na nie o d strony i c h znaczenia dla
ludności w s i . Wszelkie prace tego rodzaju mogły być w różnych t y p a c h
rodzin i w różnych sytuacjach r o d z i n n y c h : a) głównym źródłem u t r z y m a ­
nia; b) ubocznym, lecz stałym źródłem u t r z y m a n i a ; c) okresowym l u b d o ­
raźnym źródłem utrzymania (sposób uzupełniania budżetu rodziny. G o ­
tówka zdobywana na cele gospodarstwa rolnego. Sposób zdobywania go­
tówki d l a dokonania spłat rodzinnych itp.); d) prace w y k o n y w a n e przez
osoby w stanie bezżennym (nawet z zamożniejszych rodzin) miały n a celu
gromadzenie gotówki na potrzeby przyszłego gospodarstwa bądź też zdo­
b y w a n i e nawyków pracy i umiejętności p r z y d a t n y c h w e własnym g o ­
spodarstwie (praca młodych dziewcząt w mieście w charakterze służą­
cych, pomocnic k u c h e n n y c h w restauracjach, pomocnic u cukierników,
u krawców itp.).
Otóż praca najemna w r o l n i c t w i e spełniała w o m a w i a n y m okresie rolę
stałego, zarówno głównego, j a k i ubocznego źródła utrzymania. Natomiast
prace najemne poza r o l n i c t w e m mogły być t y l k o doraźnym źródłem d o ­
chodu l u b zajęciem przejściowym z p u n k t u widzenia losów życiowych
jednostki.
D o najważniejszych prac n a j e m n y c h w r o l n i c t w i e należy zaliczyć
zatrudnienie w m i e j s c o w y m f o l w a r k u Konopków w charakterze k a r b o ­
w y c h , polowych, stangretów, f o r n a l i , czeladzi, służby kuchennej i p o k o ­
j o w e j . Były t o wszystko zajęcia o charakterze stałym. N a j e m stały opie­
rał się n a u m o w a c h rocznych zawieranych przez dwór z głowami r o ­
dzin („oirdyniaria"). Nadto w sezonie prac p o l n y c h angażowano d o pracy
również żony i dzieci fornali, ¡ale ma w a r u n k a c h n a j m u sezonowego^. W y ­
nagrodzenie roczne otrzymywać m i e l i fornale w p r o d u k t a c h r o l n y c h
i gotówce. W p r a k t y c e jednak dwór wypłacał częstokroć wszystko w p r o ­
duktach r o l n y c h , stosując przeliczenie według a k t u a l n y c h cen r y n k o w y c h . .
P r a k t y k o w a n o również formę opłaty za pracę k w i t k a m i , za które można
było w karczmach d w o r s k i c h nabywać różne artykuły (sól, cukier, naftę,
zapałki), a przede w s z y s t k i m wódkę. Poza stałymi n a j e m n i k a m i dwór
zatrudniał sezonowo pewną liczbę rąk roboczych ze w s i oraz grupę p r z y byszówngórali. T y c h ostatnich opłacano gotówką, natomiast n a j e m sezo­
n o w y opłacano częstokroć również p r o d u k t a m i r o l n y m i i k w i t a m i . '
Ze stałego n a j m u korzystał również miejscowy f o l w a r k plebański
i niektórzy spośród bogatszych gospodarzy. Jednakże t e prace najemne
mają d l a w s i znaczenie marginalne w porównaniu z rolą d w o r u Konopków.

�TRADYCYJNA

SPOŁECZNOŚĆ

WIOSKOWA

W

PROCESIE

ZMIAN

79

Do najczęstszych zajęć pozarolniczych dla robotników n i e w y k w a l i f i k o ­
wanych należała praca w b u d o w n i c t w i e mieszkaniowym w K r a k o w i e ,
prace przy budowie dróg i l i n i i k o l e j o w y c h oraz prace transportowe. T e
ostatnie związane były z położeniem w s i przy szlaku do b. Królestwa
Kongresowego, poza t y m granice w s i M o d l n i c y i w s i Szyce t o zarazem
granice zaboru austriackiego i rosyjskiego. Miejscowi gospodarze posiada­
jący konia i furmankę n a j m o w a l i się w zimie u kupców żydowskich d o
przewozu towarów znad granicy rosyjskiej do K r a k o w a . Z sąsiednich
lasów Czajowskich, położonych już n a terenie t z w . Kongresówki, zwożono
drzewo do K r a k o w a , skąd spławiano je następnie do Gdańska. Miejscowa
ludność najmowała się także do transportu towarów znad granicy p r u ­
skiej, spod Krzeszowic do K r a k o w a . Z możliwości prac transportowych
korzystali również bogaci kmiecie, lecz prace te powierzali parobkom l u b
najmowali „na dniówkę", gdyż względy prestiżowe nie pozwalały i m zaj­
mować się tego rodzaju pracami osobiście. Należy t u wspomnieć o prze­
mycie, który jednakże nie był zajęciem jakiejś określonej g r u p y społecz­
nej; o jego wyborze decydowały cechy i n d y w i d u a l n e . Interesującym r o ­
dzajem zajęć pozarolniczych, w y k o n y w a n y m wyłącznie przez kobiety,
było k r a w i e c t w o i haft. W M o d l n i c y szyto stroje ludowe krakowskie i stąd
między i n n y m i przemycano je w bańkach od m l e k a na tereny zaboru
rosyjskiego. W początkach omawianego okresu j e d y n y m zajęciem pozarolniczym gwarantującym względną stabilizację była służba domowa
w K r a k o w i e . Jednakże właśnie to zajęcie traktowane było przez d z i e w ­
częta jako okresowe.
Z początkiem X X w i e k u nasiliły się i zróżnicowały prace murarskie
w K r a k o w i e . Przystąpiono między i n n y m i do prac restauracyjnych na
Wawelu, budowano nowe dzielnice. W i e l u mieszkańców w s i znalazło
w związku z t y m zatrudnienie. Z d o b y w a l i o n i częstokroć bardzo wyso­
kie kwalifikacje, lecz i i c h praca nie rokowała stabilizacji. Wzrost z a t r u d ­
nienia pozarolniczego stanowi pewną konkurencję dla d w o r u i zmusza go
do opłaty gotówkowej za pracę najemną. Dysponowanie gotówką rodzi
wśród najemnych w r o l n i c t w i e tendencję do oszczędzania na zakup k a ­
wałka g r u n t u . T a k więc nasilenie się zajęć pozarolniczych nie pozostało
bez wpływu na stosunki pracy w r o l n i c t w i e .
B r a k szans na stabilizację w zawodzie pozarolniczym powoduje, iż
powszechnym dążeniem ludności 'bezrolnej i małorolnej było zakupienie
kawałka z i e m i i przejście w hierachii społecznej w s i do kategorii gospo­
darzy. Wzwyż awans na tej drodze był prawie niemożliwy. Godny u w a g i
jest fakt, iż r o b o t n i c y b u d o w l a n i z a t r u d n i e n i w K r a k o w i e częstokroć zdo­
b y w a l i bardzo wysokie kwalifikacje z pogranicza b u d o w n i c t w a i rzemiosła
artystycznego, lecz i c h wysokie kwalifikacje, oceniane pozytywnie j a k o
cechy i n d y w i d u a l n e , nie miały praktycznie żadnego prawie znaczenia dla

�DANUTA

80

MARKOWSKA

rangi społecznej człowieka w obrębie społeczności wioskowej. Ściślej, m i a ­
ły jedynie pośrednio — o t y l e , o ile określały dochód, a co za t y m idzie,
szansę zakupu gospodarstwa rolnego. T a k długo bowiem, j a k długo nie
zostały spełnione inne w a r u n k i , a przede wszystkim gwarancja stabili­
zacji w zawodzie, nawet wysokie kwalifikacje nie stanowiły tytułu do
prestiżu społecznego w zbiorowości, w której „liczyła się" własność, pew­
ność losu, zasiedziałość. Obserwujemy więc zjawisko wyrastania pewnych
ważnych elementów modelu zawodowego (w dzisiejszym rozumieniu tego
pojęcia), ale w o d e r w a n i u od i n n y c h istotnych elementów. Czy oznacza to,
że w w a r u n k a c h takiej okresowości czy sezonowości zajęć pozarolniczych
nie działały bodźce w k i e r u n k u podnoszenia k w a l i f i k a c j i zawodowych?
Wręcz przeciwnie. Poziom k w a l i f i k a c j i decydował nie t y l k o o wysokości
zarobków, ale nawet o możliwości znalezienia pracy w w a r u n k a c h silnej
konkurencji na r y n k u pracy. Z kolei nasuwa się pytanie, przy pomocy
j a k i c h kryteriów wartościowała wówczas ludność w s i zajęcia pozarolnicze?
Obok pożądanej, lecz t r u d n e j l u b wręcz niemożliwej do osiągnięcia sta­
bilizacji w zawodzie d r u g i m ważnym k r y t e r i u m oceny był dochód. L u d ­
ność podejmująca pracę zarobkową na krótki t y l k o okres zwracała — rzecz
jasna — uwagę j e d y n i e na dochód. K r y t e r i u m wysiłku fizycznego, uciąż­
liwości pracy przy złych w a r u n k a c h higienicznych w ogóle nie było b r a ­
ne pod uwagę. Słabo zmechanizowane prace w gospodarstwie własnym
czy praca najemna w r o l n i c t w i e były bowiem również uciążliwe i w y m a ­
gały znacznego wysiłku fizycznego.
Przejdźmy jednak do społeczności wioskowej. Ówczesną wieś l a t osiem­
dziesiątych i dziewięćdziesiątych X I X w i e k u określić możemy jako względ­
nie zamkniętą, tradycyjną społeczność lokalną . Pod t y m pojęciem r o ­
zumiemy zespół następujących cech: 1) wspólne t e r y t o r i u m , stanowiące
r a m y przestrzenne życia społecznego danej zbiorowości; 2) małe rozmiary
zbiorowości, powodujące, iż wszyscy j e j członkowie pozostają ze sobą
w bezpośrednich stycznościach; 3) tego rodzaju skumulowanie powiązań
i współzależności ekonomicznych w tej zbiorowości, które t w o r z y swego
rodzaju całościowy układ ekonomiczny, stanowiący podstawę s t r u k t u r y
społecznej tej zbiorowości; 4) istnienie systemu organizacyjnego, o b e j m u ­
jącego tę i t y l k o tę zbiorowość (choć w typie powtarzalnego), a wyraża­
jącego się i n s t y t u c j a m i społecznymi f o r m a l n y m i bądź n i e f o r m a l n y m i ,
znajdującego w y r a z w podziale funkcji, układzie miejscowych autoryte­
tów, działaniu opinii społecznej, sankcjach społecznych i t p . ; 5) istnienie
5

5

Por. K . D o b r o w o l s k i ,

Wrocław,
B.

t.

1:

G a ł ę s к i, O

1958, s.

35—38

niektórych

Chłopska
(10.

kultura

Tendencje

determinantach

tradycyjna,
do

zmian

„Etnografia P o l s k a " ,

uniformizmu
społecznych

S o c j o l o g i c z n e " , 1961, n r 2, s. 42—49 ( K o d z i n a chłopska, więzi

na

kulturowego);
wsi,

„Studia

rodzinno-sąsiedzkie)

�TRADYCYJNA

SPOŁECZNOŚĆ

WIOSKOWA

W

PROCESIE

ZMIAN

81

całego zespołu urządzeń społecznych i k u l t u r a l n y c h zaspokajających —
w ramach ówczesnych możliwości i wzorów — podstawowe potrzeby spo­
łeczne i k u l t u r a l n e członków tej zbiorowości w obrębie w s i , na j e j g r u n ­
cie; 6) istnienie silnego poczucia przynależności do danej zbiorowości.
Samookreślanie się grup, rodzin i jednostek przez przynależność do t e j
zbiorowości. Poczucie odrębności w stosunku do i n n y c h społeczności l o ­
k a l n y c h czy szerszych układów społeczne—ekonomicznych.
W a r u n k i e m niekoniecznym, ale bardzo ważnym jest ciągłość osad­
nictwa podstawowego trzonu ludności a wraz z nią ciągłość k u l t u r o w a
wyrażająca się w i e l o k r o t n i e w e własnej lokalnej historii, bogatej t r a d y c j i
miejscowej ' i t p . Ważnym czynnikiem jest również więź etniczna i r e l i ­
gijna.
Ten t y p społeczności lokalnej jest bezpośrednim dziedzictwem okresu
pańszczyźnianego. Więcej, wyraża niejako jego istotę. Zamknięta całość,
samowystarczalna i izolowana, podporządkowana panu feudalnemu — oto
najogólniej cechy p a r t y k u l a r y z m u feudalnego. W t y m układzie zarówno
struktura własnościowa ludności, j a k i jej f o r m y współdziałania, współ­
pracy, styczności społeczne i t p . służyć miały potrzebom d w o r u l u b kształ­
towały się na marginesie jego potrzeb. W gruncie rzeczy t e n rodzaj spo­
łeczności lokalnej traci swą najistotniejszą, genetyczną podstawę w m o ­
mencie zniesienia pańszczyzny, prawnego „glebae a d s c r i p t i o " . U t r z y m u j e
się jednak nadal przez dłuższy jeszcze czas. Za kryzysem starego układu
nie nadąża bowiem narastanie elementów nowego. Ludność formalnie,
prawnie nie związana już ze społecznością lokalną, nie ma jeszcze r e a l ­
n y c h warunków na wejście w inne i szersze układy społeczno-ekonomiczne. N i e ma t y c h szans na gruncie ekonomicznym, gdyż miasto i przemysł
nie są w stanie wchłonąć nadmiaru rąk roboczych w s i , a także w y m i a n a
towarowa pomiędzy miastem i wsią nie może się szerzej rozwinąć na s k u ­
tek tradycyjnego, samowystarczalnego charakteru gospodarstwa chłopskie­
go. N i e m a t y c h szans również na gruncie społecznym czy k u l t u r a l n y m
na skutek ogromnego historycznie wytworzonego dystansu pomiędzy w a r ­
stwą chłopską a i n n y m i w a r s t w a m i społecznymi i b r a k u odpowiednich
i n s t y t u c j i społeczno-kulturalnych, które by działały „adaptująco" wobec
chłopstwa. Jest to prawidłowość ogólna r o z w o j u galicyjskich w s i popańszczyźnianych, wzmożona na badanym terenie faktem długotrwałego istnie­
nia d w o r u , wielostronnością jego powiązań ze wsią oraz pogranicznym
położeniem w s i w stosunku do sąsiedniej t z w . Kongresówki (w zaborze
rosyjskim) i żywotnością k u l t u r y ludowej „krakowskiej".
W okresie o d około 1800 r . do początków X X w i e k u zależności go­
spodarcze łączące ludność w s i tworzyły rodzaj „obwodu zamkniętego".
M i e j s c o w y p r o l e t a r i a t i półproletariat w i e j s k i znajdował w całości za­
t r u d n i e n i e w f o l w a r k u Konopków, plebańskim czy u bogatszych gospo6 -

E t n o g r a f i a P o l s k a , t. V I I I

�82

DANUTA

MARKOWSKA

darzy. Podejmowanie czy poszukiwanie pracy najemnej pozarolniczej
nie było w y n i k i e m ograniczonej chłonności l o k a l n y c h miejsc pracy, lecz
spowodowane było t y m , że praca w przemyśle i w mieście była lepiej
opłacana, a ponadto gotówką. Ludność w s i była zarówno silnie zróżni­
cowana w swej s y t u a c j i ekonomicznej, j a k i zintegrowana ze sobą w sy­
stemie w z a j e m n y c h zależności i powiązań. N a gruncie różnic w s y t u a c j i
majątkowej i wyposażeniu gospodarstw wyrosły bogate f o r m y o d r o b k u ,
pomocy wzajemnej i n a j m u , łączącego poszczególne kategorie społeczno-ekonomiczne ludności w s i .
Symptomatyczna dla tego „obwodu zamkniętego" jest funkcja karczem
dworskich i młyna. Utrzymały się one na terenie w s i jeszcze od okresu
pańszczyźnianego i były c z y n n i k i e m wiążącym wieś ekonomicznie z d w o ­
rem. Stali l u b sezonowi najemnicy, pracujący w f o l w a r k u Konopków, n a ­
b y w a l i za t e k w i t k i różne artykuły w karczmie. Także w młynie d w o r ­
s k i m k w i t y respektowane były jako forma opłaty za przemiał. Ten rodzaj
powiązań pomiędzy d w o r e m a ludnością w s i uznać należy za charaktery­
styczny przykład wczesnej fazy rozwoju stosunków kapitalistycznych
w r o l n i c t w i e , kontynuującej w i e l e elementów poprzedniego systemu eko­
nomicznego — stosunków feudalnych.
K o n t a k t y społeczne ludności skupiały się wokół d w o r u , kościoła,
karczmy. Okazję dla nich stanowiły również lokalne j a r m a r k i .
Tradycja miejscowa przechowała bardzo wyidealizowany obraz ówczes­
n y c h stosunków pomiędzy d w o r e m a ludnością w s i . Na tej idealizacji
zaważyła zapewne osoba ówczesnego dziedzica, Juliana K o n o p k i , znane­
go przyjaciela Oskara Kolberga. „ P a n " na skutek swych zainteresowań
ludoznawczych był w bardzo b l i s k i m kontakcie z ludnością w s i . Brał
udział w obrzędach l u d o w y c h , chodził po domach i zapisywał pieśni. Był
gorącym propagatorem i entuzjastą krakowskiej k u l t u r y ludowej. M o d l n i ca b o w i e m — obok sąsiednich Bronowie — uchodziła za swego rodzaju
centrum tej k u l t u r y , a obrzędy i strój l u d o w y k r a k o w s k i promieniowały
stąd na sąsiednie wsie zaboru rosyjskiego. W e dworze urządzano przed­
stawienia oparte na tekstach l u d o w y c h opowieści i pieśni. Doroczne dożyn­
k i w y p r a w i a n e w e dworze skupiały ludność całej w s i . Podobnie dzień
św. Wojciecha, „patrona" t e j w s i , uroczyście obchodzony był w e dworze
przy udziale całej miejscowej ludności. Tak więc pewnego rodzaju wspól­
nota na gruncie k u l t u r y ludowej łagodziła zarówno dystans społeczny, j a k
i sprzeczności interesów pomiędzy ludnością w s i a d w o r e m . Podobny
aspekt miały stosunki najmu, odrobku i inne tego rodzaju, zachodzące
pomiędzy zamożną a ubogą ludnością w s i . Z najmem łączyły się f o r m y
poczęstunku, zapraszanie do stołu n i e l e t n i c h dzieci najętej do pracy k o ­
biety. W przypadku trwalszych powiązań między bogatymi a b i e d n y m i
rodzinami niejednokrotnie bogaci gospodarze b y w a l i rodzicami chrzestnymi

�TRADYCYJNA

SPOŁECZNOŚĆ

WIOSKOWA

W

PROCESIE

ZMIAN

83

dzieci swoich najemników. W bogatszych domach skupiało się życie t o w a ­
rzyskie z okazji p e w n y c h prac sezonowych, j a k darcie pierza czy przędze­
nie l n u . Na zakończenie t y c h prac z reguły w y p r a w i a n o rodzaj uczty,
z muzyką i poczęstunkiem. Dalszym czynnikiem integracji społeczności
wioskowej był zwyczajowy system zabezpieczeń. F a k t przynależności do
w i o s k i narzucał obowiązek udzielenia bezpłatnej i niezwrotnej pomocy
zniedołężniałym starcom nie posiadającym k r e w n y c h , rodzinom dotknię­
t y m klęskami żywiołowymi i t p . Istniał na przykład zwyczaj bezpłatnej
zwózki drzewa d l a pogorzelców budujących d o m , a nawet świadczenie bez­
płatnej robocizny p r z y budowie, p r z y c z y m poczęstunku u d z i e l a l i p o ­
stronni bogaci gospodarze. Podobnie opinia wioskowa w s i oczekiwała od
bogatych gospodarzy, b y dotkniętym klęską gradobicia udzielali bezzwrot­
nie ziarna siewnego. Obok poczucia wspólnoty lokalnej istniało jednak
silne poczucie dystansu społecznego, odpowiadające faktycznej s t r u k t u r z e
społecznej. A oto fragment relacji - jednego z informatorów, dotyczący
lat dziewięćdziesiątych: „Ojciec m n i e d o w n i casem posyłoł do synku,
zeby m u co kupić. T o m widzioł, jako t a m beło. T a m kozdy mioł swoje
miejsce. Dzień w dzień sie bez zime schodzili i g w a r z y l i o duchach.
A Z y d ino po ścianach pisoł, w i e l a m u k t o w i n i e n . Bo p i l i wszyjscy na
b o r g . Jeno ci, co m i e l i za robote w e dworze k w i t y , to sie k w i t a m i w y płocali. C i co p i l i na borg, to j a k przysed cos płacić, to nieroz sprzedowoł prosie abo świnie i dopiro płacił. W s y n k u kozdy mioł swoje
miejsce. K m i e c i e i zagrodnicy godnie p r z y s a m y m synkwasie, osobno
chałupnicy i k o m o r n i c y , j a k kasty. T a m nic o światowych rzecach nie
beło. Same b a j k i i tela. Rej w t y m w o d z i e l i k m i e c i e " .
6

K o b i e t y nigdy nie chodziły do karczmy na owe wieczory. N i e w y p a ­
dało. Terenem kontaktów towarzyskich kobiet były zamożniejsze d o m y
w czasie skubania pierza czy wieczorne „wysiadki" przed domami. T u
spotykali się zarówno biedni, j a k i bogaci, t u przychodzili młodzi parobcy,
aby się zalecać do dziewuch. W czasie t y c h „wysiadek" czy „pogwarek"
głos należał do starszych. Młodsi b y l i raczej b i e r n y m i i c h uczestnikami..
Bardzo ważną funkcją t y c h zebrań było ugruntowanie a u t o r y t e t u starych
oraz p o d t r z y m y w a n i e idealizacji dawnego s t y l u życia. Dobitnie ilustrują
to wspomnienia jednej z informátorek, dotyczące mniej więcej r o k u 1900:
„Downi, j a k sie ludzie na p o g w a r k i schodzieli, nierozem jako dziewucha
siedziała i słuchała, j a k stare k o b i t y gwarzyły. T o m se myślała: » M ó j
Boże, kiedyż t y z to jo t a k bede umiała gwarzyć i k i e d y m i będzie w o l ­
no gwarzyć z ludziami«. Bo to t a k beło, że t a m młodzi sie nie łodzywali,
jeno słuchali, co starsi gwarzą..., ale troche sie t y z i strachali, bo t o
starzy g w a r z y l i , íze świat k u gorsemu i k u zagładzie idzie, i ze w i d n o
6

Informator

W.

F . , lat

66, w y w i a d

nr

4,

1955

r.

�DANUTA

84

MARKOWSKA

j u z niedługo będzie koniec świata, bez to ze ludzie j u z nie takie, j a k i e
beli przody" .
7

K o n t a k t y o charakterze t o w a r z y s k i m miały również miejsce z okazji
obrzędów dorocznych czy świąt kościelnych. Częstokroć — j a k wspo­
mniano wyżej — patronował i m dwór. Sk 4piały one ludność w s z y s t k i c h
w a r s t w społecznych w s i , lecz ważne czynności obrzędowe spełniali boga­
ci i szanowani kmiecie czy zagrodnicy. Podobnie obrzędy rodzinne, p r z y
ówczesnej silnej ingerencji społeczności w i o s k o w e j w życie rodziny, nie
•miały wyłącznie prywatno-rodzinnego, lecz ważny g r u p o w y , społeczny
aspekt. Społeczne u w a r u n k o w a n i e obrzędów r o d z i n n y c h przejawiało się
w t y m , że istniał wyraźny model obrzędowy dla poszczególnych g r u p
społecznych w s i . I t a k n p . m i m o zasadniczego podobieństwa schematu
obrzędowego wesela kmiece czy zagrodnicze n i e mogły się odbywać
w karczmie, natomiast biedota t a m właśnie je urządzała. Społeczny cha­
r a k t e r obrzędów r o d z i n n y c h wyrażał się też w szerokim uczestnictwie
mieszkańców w s i w d a n y m obrzędzie (w tańcach weselnych, pogrzebach,
n o c n y m c z u w a n i u p r z y zwłokach). P r z y t y m podział f u n k c j i obrzędo­
w y c h i godności był od nowa manifestacją miejscowych a u t o r y ­
tetów. Społeczeństwo sankcjonowało w t e n symboliczny sposób to, co
się w zakresie f a k t y c z n y m dokonywało; i t a k n p . a k t oczepin był nie
t y l k o w y r a z e m z m i a n y s y t u a c j i życiowej dziewczyny, ale także obrzę­
d o w y m wyłączeniem z g r u p y rówieśniczej dziewcząt i przyjęciem
w grupę mężatek-gospodyń .
8

Na uwagę zasługują również szersze k o n t a k t y społeczne związane
z handlem i wymianą. Należy przy t y m wyraźnie odróżnić chłopskie j a r ­
m a r k i od kontaktów handlowyeh z ludnością K r a k o w a . Te ostatnie nie
t y l k o nie sprzyjały zbliżeniu ludności wiejskiej do miejskiej, lecz wręcz
przeciwnie — pogłębiały poczucie odrębności i sprzeczności interesów
Zbliżenie do .ludności miejskiej nastąpić miało później i na zupełnie innej
drodze. O d m i e n n y charakter miały k o n t a k t y handlowe z ludnością sąsied­
nich w s i w czasie lokalnych jarmarków. Tutaj akt kupna-sprzedaży nie
nosił t y l u znamion przeciwieństwa interesów, co w p r z y p a d k u kontaktów
handlowych pomiędzy ludnością w s i a miasta. Na chłopskich j a r m a r k a c h
częste były w y m i a n y t o w a r u za t o w a r w przeliczeniu na ceny r y n k o w e .
A k t kupna-sprzedaży na chłopskim j a r m a r k u miał n i e t y l k o znaczenie
ekonomiczne. Miał o n swój sens towarzyski. Ważniejsze transakcje b y ­
wały „zapijane" w karczmie, wymieniano przy t y m informacje, poglądy
i opinie, kojarzono małżeństwa.

7

8

grafia

Informátorka

M.

M., l a t 64, w y w i a d

O społecznym s e n s i e obrzędów
Polski,
W a r s z a w a 1947.

nr

15, 1955 r.

rodzinnych

pisze

J . S . В y s t r o ń,

Etno­

�TRADYCYJNA

SPOŁECZNOŚĆ

WIOSKOWA

W

PROCESIE

ZMIAN

85

Na straży wszystkich t y c h f o r m kontaktów i powiązań ludności w s i
stał układ m i e j s c o w y c h autorytetów . W latach osiemdziesiątych i dzie­
więćdziesiątych X I X w . bardzo ważnym autorytetem w s i był „dziedzic".
0 jego powiązaniach ze wsią wspomniano już wyżej. Wysoka ocena spo­
łeczna dziedzica była nie t y l k o kontynuacją dawnego myślenia chłopa
pańszczyźnianego, stawiającego szlachcica na najwyższym szczeblu h i e ­
r a r c h i i społecznej, ale także w y n i k i e m osobistych powiązań ówczesnego
dziedzica z ludnością w s i , jego patronatu nad wsią. I n n y m ważnym auto­
r y t e t e m był ksiądz. Między d w o r e m a plebanią istniał nawet rodzaj p o ­
rozumienia w zakresie w y t w a r z a n i a opinii. Na przykład wedle miejsco­
w e j t r a d y c j i w latach dziewięćdziesiątych X I X w . i z początkiem X X w.,
k i e d y na skutek rozpowszechniającej się emigracji zarobkowej groził f o l ­
w a r k o m b r a k rąk roboczych, ksiądz w czasie kazań piętnował tendencje
migracyjne, ostrzegał przed demoralizacją młodzieży i t p . Informatorzy
t y m między i n n y m i tłumaczą fakt, iż z terenu M o d l n i c y prawie nie było
emigracji zagranicznej. W obecności księdza jako autorytetu rozstrzygano
sporne prawne i gospodarcze sprawy rodzin, do niego zwracano się z proś­
bą o wyjaśnienia w sprawach politycznych czy ogólnie wiedzy o świecie.
9

Spośród ludności wiejskiej najwyższą oceną społeczną cieszyli się
kmiecie. O n i w o d z i l i p r y m w radzie gminnej i parafialnej, decydując
w w i e l u istotnych dla w s i kwestiach. O n i reprezentowali w razie potrzeby
wieś n a zewnątrz. I c h opinie, wzory zachowania i poglądy respektowane
były przez pozostałą część mieszkańców w s i . Poza wspomnianą karczmą
1 radą gminną także w kościele zajmowali uprzywilejowane miejsce. O n i
w czasie procesji nosili chorągwie, i c h córki szły „do obrazu". Jest rzeczą
charakterystyczną, że na t y m t l e powstawało wiele uzasadnień, u z n a w a ­
n y c h i głoszonych zresztą także przez ludność biedną, w rodzaju takich,
j a k ; „Przecie t o kmieć do procesyji m o iść, bo łon mo lepsy m u n d u r ,
a bez t o i parada jest więkso" . U p r z y w i l e j o w a n i e k m i e c i w życiu t o w a ­
r z y s k i m przejawiało się w powierzaniu i m f u n k c j i obrzędowych. I c h n a j ­
chętniej proszono „ w k u m y " , na mówców weselnych czy pogrzebowych.
W czasie uroczystości czy zabaw sadzano i c h z w y k l e razem, uzasadniając
to t y m , że „kmieć z k m i e c i e m n o j l e p i pogwarzy. Ło cymze miołby g w a ­
rzyć z t a k i e m , co n i e mo g o s p o d a r k i ? "
10

11

Najniżej w ocenie społecznej ludności stali fornale. Żyli oni też
w znacznej izolacji towarzyskiej. Już sam fakt zamieszkania w „chyzie"
d w o r s k i m izolował i c h przestrzennie od reszty w s i . Nadto fornale b y l i
9

Polski,

W

l i t e r a t u r z e p o l s k i e j o a u t o r y t e t a c h w i e j s k i c h pisał В y s t r o ń,
s.

tradycyjna,

6—8. Z a g a d n i e n i e

to o m a w i a

s. 31—33 (8. Potęga

1 0

Informator

11

Informátorka

też

Dobrowolski,

autorytetów).

J . J . , l a t 89, w y w i a d

n r 8, 1955 r.

M . M., l a t 64, w y w i a d

n r 15, 1955 r.

Chłopska

Etnografia
kultura

�DANUTA

86

MARKOWSKA

elementem bardziej płynnym, p r z y b y w a l i t u z sąsiednich w s i z zaboru
rosyjskiego i nierzadko po k i l k u l a t a c h p r z e n o s i l i się do i n n y c h f o l w a r ­
ków. O żonach f o r n a l s k i c h krążyło we w s i wiele „szydnych" opowiadań.
Jedna z informátorek, córka k m i e c i a , mówi: „Zachowanie t a k i e j k o b i e t y
f o r n a l s k i e j też inne było niż gospodyni... P o w i a d a l i ludzie, że f o r n a l k a
nieraz na weselu coś po k r y j o m u wzięła p o d f a r t u c h i do d o m u zanio­
sła" .
12

Na baczniejszą uwagę zasługuje autorytet l u d z i starych, a zwłaszcza
starych z zamożnych rodzin. K i l k a było jego źródeł. Najogólniejszą przy­
czyną był p o w o l n y r y t m ówczesnych przemian społeczno-ekonomicznych,
powodujący, iż przygotowanie do życia młodego pokolenia sprowadzało
się do a s y m i l o w a n i a i c h do treści k u l t u r o w y c h zastanych, do przekazy­
w a n i a zastanych nawyków p r o d u k c y j n y c h , myślowych i t p . T e n stan rze­
czy
szczególnie predestynował s t a r y c h do t e j f u n k c j i . W
analizie
a u t o r y t a t y w n e j pozycji l u d z i starych we w s i należy odróżnić i c h
realną, faktyczną przewagę, przejawiającą się częstokroć w p r z y m u ­
s o w y m egzekwowaniu posłuchu, od a u t o r y t e t u uznawanego, w p e w n y m
zakresie aprobowanego przez młodych. E l e m e n t p r e s j i w a u t o r y t a t y w ­
nej pozycji s t a r y c h wynikał stąd, iż bardzo długo nie „odpisywali" o n i
młodym z i e m i . Częstokroć p o z w a l a l i ją zresztą użytkować przez k i l ­
kanaście n a w e t l a t przed zapisem n o t a r i a l n y m . Powodowało to, że
w skali w s i g r u p a „głów gospodarstw" rekrutowała się ze starszych
mężczyzn, mających częstokroć już pożenionych synów. Nieco i n n y
charakter m a autorytatywność s t a r y c h w zakresie wiedzy rolniczej,
i to zarówno e m p i r y c z n e j , j a k i magicznej. Działał t u cały zespół
czynników,
jak brak
regularnego
szkolnictwa,
brak
szerszych
kontaktów ludności wiejskiej z i n n y m i środowiskami. Słowem — b r a k
i n n y c h źródeł wiedzy. W tej sytuacji starzy gospodarze b y l i najważniej­
szymi nosicielami wiedzy fachowej rolniczej, strzegli jej jednak zazdrośnie
i stopniowo w nią wtajemniczali. Rzecz jasna, że i w t y m momencie
autory taty wności starych t k w i jakiś element przymusu — brak i n n y c h źró­
deł wiedzy. N i e m a on już jednak tego ostrego charakteru, co egzekwowa­
nie posłuchu pod groźbą wydziedziczenia. Ważnym źródłem autorytetu
starych była także i c h rola w przekazywaniu zasad konwenansu wiejskie­
go. Zachowanie towarzyskie starych stanowiło dla młodych a t r a k c y j n y
model ( p r z y p o m n i j m y cytowaną wypowiedź i n f o r m a t o r k i , która wzdycha:
» M ó j Boże, k i e d y t y z to jo t a k bede umiała gwarzyć...«). Rozróżnienie
t y c h elementów autorytetu wydaje się ważne również dlatego, że w t o k u
dalszego rozwoju n a j p i e r w upadają te, które związane były z funkcją prze­
kazywania wiedzy rolniczej. Działalność oświatowa Kółek Rolniczych, d a -

Informatorka

W.

A., l a t 60, w y w i a d

n r 5, 1955 r.

�TRADYCYJNA

SPOŁECZNOŚĆ

WIOSKOWA

W

PROCESIE

ZMIAN

87

Tująca się w o m a w i a n e j w s i o d końca X I X w., a zwłaszcza p i e r w s z y c h
lat X X w., wpływ oświatowy miasta, a nade wszystko zmiany w technice
u p r a w y ziemi obniżyły w t y m zakresie autorytet starych. T r w a jednak
nadal „przymus" oj ca-właściciela. A oto charakterystyczna wypowiedź
jednego z informatorów: „Starzy d o w n i to t a k te n a t u r e przejrzeli, że
podług wiatrów, podług gleby wróżyli, j a k i będzie r o k i gdzie co trza
siać, coby sie udało. Młody n i e beł jesce t a k i w y p r a k t y k o w a n y , coby t o
som wiedzioł, a starzy z niechęcio tego u c y l i , bo k c i e l i , coby młody j a k
najdłuzy do n i k chodzieł i radzieł sie. P o t y m j a k nastały te kółka r o l ­
nice i u c y l i n o w y c h sposobów i u p r a w , to młodzi n i e do łojców, a do
i n s t r u k t o r a po rade chodzieli. Co z tego, k i e j j e m starzy z i e m i nie do­
wali" .
l13

Spoistość tej tradycyjnej społeczności lokalnej ulega zachwianiu w po­
czątkach X X w., kiedy t o znaczna część bezrolnej i małorolnej ludności
w s i podejmuje pracę w mieście. M i m o iż prace t e nie dawały jeszcze
wówczas szansy stabilizacji, t o jednak tworzyły zalążek przyszłej klasy
robotniczej czy w a r s t w y chłopów-robotników. Zaczyna się proces tworze­
nia nowej s t r u k t u r y społeczno-zawodowej, wywodzącej się już nie t y l k o
z lokalnego układu i t e m u układowi służącej, lecz wynikłej z powiązań
z szerszym układem społeczno-ekonomicznym. Wzrost kontaktów z klasą
robotniczą miasta powoduje powolne wprawdzie, lecz stałe przenikanie
na wieś n o w y c h wzorów życia. N a pierwsze lata X X w . przypada też
a k t y w n a działalność oświatowa rolnicza. Wszystko to zapowiada zmierzch
„tradycyjnej społeczności l o k a l n e j " , jej systemu wartości i j e j autorytetów.
Uogólniając stwierdzić należy, że a u t o r y t e t y omawianego okresu l a t
1880—1918 j a k k o l w i e k reprezentowały jakieś szersze instytucje l u b g r u p y
społeczne, n p . kościół czy stan ziemiański, t o jednak w świadomości m i e ­
szkańców w s i przejawiały się zawsze w formie konkretnej personifikacji,
jako autorytety osobowe: k o n k r e t n y pan, k o n k r e t n y ksiądz, konkretna g r u ­
pa starców. Przy t y m autorytatywność t y c h osób dotyczyła zazwyczaj
dość szerokiego zakresu spraw, wykraczając poza i c h zasadnicze role spo­
łeczne. Ksiądz był na przykład nie t y l k o autorytetem w sprawach m o r a l ­
ności i ściśle religijnych, lecz także autorytetem wiedzy. Tego rodzaju
autorytety osobowe wydają się być charakterystyczne dla t r a d y c y j n y c h
społeczności l o k a l n y c h o niezróżnicowanej s t r u k t u r z e zawodowej, r o l n i ­
czych i „zasiedziałych", t j . o słabej ruchliwości oraz drugoplanowych
kontaktach z i n n y m i rodzajami środowisk społecznych czy kulturą ogól­
nospołeczną.
W zagadnienie rangi czy r o l i różnych postaci pracy wytwórczej czy
zajęć zarobkowych doskonale wprowadza nas miejscowe
nazewnictwo.
1 3

Informator

W.

S.,

lat

50, w y w i a d

nr

20,

1955

r.

�DANUTA

88

MARKOWSKA

Toteż na zakończenie rozważań nad charakterem s t r u k t u r y społecznej w s i
tego okresu zestawimy te pojęcia :
1. P o s a d a, „człowiek na posadzie" — określenie nielicznych w e
w s i przedstawicieli takich zawodów, j a k pisarz, nauczyciel, szerzej —
wszelkie zawody inteligenckie, opłacane przez władze samorządowe i pań­
stwowe, a nie związane z własnością, lecz z wykształceniem. Sporadycz­
nie młodzież w s i zdobywa posady, lecz jest t o droga wyjścia ze środo­
wiska, a nie czynnik różnicowania jego s t r u k t u r y społeczno-zawodowej.
2. I n t e r e s , „mieć interes" l u b „prowadzić interes" — określenie
wszelkich pośredników handlowych, dzierżawców karczem dworskich,
właścicieli sklepów i t p . Niektórzy spośród ludzi „interesu" pojawiają się
t y l k o okresowo w e w s i , i n n i mieszkają w niej, lecz są j a k b y poza j e j
strukturą społeczną, gdyż jest to element obcy etnicznie {Żydzi), bez
t r a d y c j i zasiedziałości.
3. F а с h , „mieć f a c h " — pojęcie bardziej zróżnicowane wewnętrznie
niż d w a wyżej podane. Dotyczy: a) mistrzów m u r a r s k i c h i b u d o w l a n y c h ,
którzy n i e j e d n o k r o t n i e zdają egzaminy cechowe, ale n i e mogąc znaleźć
stałej pracy w mieście, usiłują nabyć ziemię i przejść do g r u p y rolników.
Ta. kategoria jest znana n a terenie w s i ; b) t r a d y c y j n y c h zawodów
rzemieślniczych w i e j s k i c h , t a k i c h j a k k o w a l , f u n k c j o n a l n i e powiązanych
z gospodarką wiejską i w y s o k o cenionych w h i e r a r c h i i społecznej w s i
( j a k k o l w i e k niżej niż k m i e c i e czy zagrodnicy). Z przedstawicielami rze­
miosł w i e j s k i c h styka się ludność w s i stale w czasie l o k a l n y c h j a r ­
marków.
4. S ł u ż b a , „być n a służbie" — określenie stałej pracy najemnej
w r o l n i c t w i e : w folwarkach i u bogatych gospodarzy; dotyczy zarówno
dzieci, j a k i dorosłych. Także określenie pracy dziewcząt służących w p r y ­
w a t n y c h domach w K r a k o w i e .
5. S p o s ó b d o ż y c i a , „szukać sposobu do życia", „znaleźć sposób
do życia" — określenia wszelkiego rodzaju przejściowych zajęć służących
uzupełnieniu źródeł utrzymania. Dotyczy szerokiego zakresu czynności,
od pracy przy budowie szosy aż po zbieractwo ziół czy przemyt. „Sposób
do życia" jest charakterystyczny zwłaszcza d l a najbiedniejszych kategorii
ludności, ale nie t y l k o (np. przemyt).
W t y m zestawie pojęć nie mieścił się nigdy rolnik. T e r m i n „rolnik"
nie był zresztą w t y m okresie w ogóle jeszcze używany. Na określenie
właścicieli gospodarstw używano nazw szczegółowych: kmieć, zagrod­
n i k i t p . , które dotyczyły n i e t y l e charakteru czynności wytwórczych, ile
14

Słowniczek sporządzono w następujący sposób: n o t o w a n o dosłownie t e r m i ­
n y używane p r z e z n a j s t a r s z y c h informatorów w e w s i i z k o n t e k s t u w y p o w i e d z i
usiłowano określić i c h z n a c z e n i e , następnie zaś w s p e c j a l n y c h r o z m o w a c h
pro­
szono, b y n a j s t a r s i mieszkańcy w s i p o d a l i , co rozumieją p r z e z poszczególne pojęcia.
1 4

�TRADYCYJNA

SPOŁECZNOŚĆ

WIOSKOWA

W

PROCESIE

ZMIAN

89

pozycji społecznej, kojarzyły się z tradycją lokalną, -miejscami w e w s i ,
nazwami pól, „ojcowizną", „dziedzictwem", słowem — dotyczyły pewnego
s t y l u życia.
II.

OKRES

LAT

1918—1945

Okres międzywojenny, podobnie j a k okres poprzedni, zawiera w so­
bie k i l k a faz r o z w o j u stosunków ekonomiczno-społecznych w s i . Można
by mówić o okresie bezpośrednio p o w o j e n n y m , k i e d y t o — bardzo krótko
zresztą — była dobra k o n i u n k t u r a r y n k o w a dla artykułów gospodarstwa
rolnego. W t y m czasie (1919—1924) z p o w o d u nieustabilizowanej w a l u t y
wszystkie pieniądze uzyskane ze sprzedaży artykułów r o l n o - h o d o w l a n y c h obracali chłopi n a zakup materiałów b u d o w l a n y c h , sprzętów do­
m o w y c h i odzieży. Dobra k o n i u n k t u r a ulegała s t o p n i o w e m u pogorszeniu,
a k r y z y s ogólny l a t 1929—1933 dotknął również wieś, w s k u t e k czego
poważnemu obniżeniu uległa stopa życiowa w s z y s t k i c h k a t e g o r i i miesz­
kańców w s i . P e w n a poprawa s y t u a c j i społeczno-ekonomicznej miesz­
kańców w s i widoczna jest po r o k u 1934. O d dawna narastający k r y z y s
gospodarki dworskiej doprowadził w w y n i k u trudności l a t 1929—1933
do całkowitego p r a w i e j e j u p a d k u . Prób rozwiązania szukano w częścio­
wej parcelacji gruntów d w o r s k i c h , przy czym ziemię n a b y w a l i zarówno
chłopi z M o d l n i c y , j a k i w s i sąsiednich. Parcelacja gruntów d w o r s k i c h
w latach trzydziestych w sposób i s t o t n y zaważyła na s t r u k t u r z e własno­
ściowej gospodarstw chłopskich w s i . Dzięki pomocy k r e d y t o w e j bardzo
w i e l e bezrolnych i małorolnych r o d z i n n a b y w a małe działki ziemi.
Następował więc w t e n sposób proces zacierania dużych różnic w stanie
posiadania. P o w s t r z y m u j e to częściowo proletaryzację ludności związa­
ną z działami r o d z i n n y m i ziemi. Jako ostatnią fazę tego o k r e s u należy
wymienić drugą wojnę światową i okupację niemiecką. N i e zaważyła
ona j e d n a k w sposób i s t o t n y n a tendencjach r o z w o j o w y c h s t r u k t u r y
społeczno-zawodowej w s i a n i n a j e j życiu gospodarczym. Toteż w n i ­
niejszej analizie zostanie pominięta.
W okresie poprzednim społeczność w i o s k o w a reprezentowała p r z e j ­
r z y s t y system powiązań społeczno-ekonomicznych, jasny układ auto­
rytetów, określony system wartości społecznych powszechnie akcepto­
w a n y c h . Okres międzywojenny jest dla badacza
słabiej
czytelny.
W zebranych materiałach t e r e n o w y c h n i e zaznaczył się o n o s t r y m
kontrastem a n i w stosunku do okresu poprzedniego, a n i następującego
po n i m . Jest t o b o w i e m okres przejściowy, zawierający w sobie w i e l e
zjawisk d a w n y c h , tkwiących k o r z e n i a m i jeszcze w okresie sprzed p i e r w ­
szej w o j n y , j a k i n o w y c h , stanowiących zapowiedź okresu następnego.
Można b y o t y m etapie r o z w o j o w y m w s i powiedzieć, że jest t o okres

�90

DANUTA

MARKOWSKA

wyraźnej w a l k i sprzecznych tendencji i poszukiwania nowego m o d e l i ;
zarówno życia zbiorowego, j a k i jednostkowego.
W okresie poprzednim społeczność w i o s k o w a ściśle wyróżniała po­
szczególne kategorie własnościowe gospodarstw i miała d l a n i c h o k r e ­
ślone nazwy. Z j a w i s k o to było kontynuacją okresu pańszczyźnianego,
k i e d y to poszczególne kategorie chłopstwa i i c h Obowiązki wobec d w o r u
były dokładnie ustalone. W okresie międzywojennym n a s k u t e k przeobra­
żeń w s t r u k t u r z e własnościowej, wywołanych zarówno rozdrobnieniem
gospodarstw, j a k i n a b y w a n i e m ziemi d w o r s k i e j , zaczęły się zacierać
dawne określenia i w efekcie zachowała się t y l k o nazwa „kmieć" na
określenie 'posiadacza gospodarstwa o r o z m i a r a c h od 5,5 do 8,5 ha.
I n n e kategorie własnościowe gospodarstw n i e miały odpowiadającego
i m n a z e w n i c t w a i Określane były ogólną nazwą „gospodarz".
S t r u k t u r a własnościowa gospodarstw chłopskich w s i M o d l n i c y przed­
stawia w połowie l a t t r z y d z i e s t y c h następujący obraz . N a ogólną liczbę
122 rodzin kmiecie, posiadający 5,5 do 8,5 ha, stanowili 8% ogółu rodzin,
gospodarstwa o powierzchni 2,5 do 5,5 ha reprezentowane były przez
30% rodzin, gospodarstwa o areale 1 do 2,5 ha przez 38% rodzin, a go­
spodarstwa o p o w i e r z c h n i poniżej 1 h a przez 1 9 % . Ludność całkowicie
bezrolna stanowiła 5% ogółu rodzin w e w s i . Gospodarstwo stanowiło w y ­
starczającą podstawę egzystencji rodziny jedynie w p r z y p a d k u k m i e c i
i gospodarstw mających 2,5 do 5,5 ha. Tutaj u t r z y m u j e się w dalszym
ciągu tendencja do samowystarczalności.
15

Najbardziej znamienną cechą wszelkich zajęć poza własnym l u b r o ­
dzicielskim gospodarstwem jest dla omawianego okresu zmiana proporcji
liczebnych pomiędzy z a t r u d n i o n y m i najemnie w r o l n i c t w i e a z a t r u d n i o ­
n y m i poza r o l n i c t w e m . P r z y p o m n i j m y , że w poprzednim okresie 35%
r o d z i n powiązanych było z pracą najemną w rolnictwie, a t y l k o 10%
z pracą pozarolniczą. N a t o m i a s t w okresie międzywojennym (w d r u g i e j
połowie l a t trzydziestych) już 60% r o d z i n wiąże swą egzystencję z pracą
najemną poza r o l n i c t w e m , g d y natomiast w r o l n i c t w i e najemnie za­
t r u d n i a się t y l k o około 5%. Upadek gospodarczy d w o r u przejawił się
nie t y l k o w sprzedaży części ziemi, a l e także w w y d a t n y m ograniczeniu
n a j m u stałego i sezonowego oraz ogólnym rozprzężeniu o r g a n i z a c y j n y m .
Z w o l n i o n o w i e l u f o r n a l i , pozostawiając i c h zaledwie t r z e c h . „Pon sie
zrujnował, a f o r n a l o m t y z jeno bicyska w garściach łostały" — mówi
o t y m jedna z informátorek . Zalegano z wypłatą „ordynarii" i opłatą
najmu, toteż mnożyły się kradzieże w e dworze. Zadłużenie d w o r u p o ­
wodowało, iż coraz częściej sprzedawano chłopom zboże i koniczynę „na
16

D a n e te pochodzą z r e k o n s t r u k c j i drogą b a d a n i a h i s t o r i i w s z y s t k i c h r o d z i n .
Informátorka P. J . , l a t 52, w y w i a d n r 12, 1955 r.

�TRADYCYJNA

SPOŁECZNOŚĆ

WIOSKOWA

W

PROCESIE

ZMIAN

91

p n i u " . N a tego rodzaju transakcjach miało się wzbogacić ' k i l k u chłopów
w e w s i . W t y c h w a r u n k a c h do pracy najemnej w e dworze szedł element
napływowy, natomiast ludność miejscowa dążyła przede w s z y s t k i m do
zajęć 'pozarolniczych. T a k więc w latach trzydziestych i dalszych X X w .
dwór n i e odgrywał już żadnej p r a w i e r o l i w stosunkach pracy n a w s i .
Zakres prac 'pozarolniczych ulega w o m a w i a n y m okresie poszerzeniu.
Z m i e n i a się też i c h charakter. L i k w i d a c j a granic zaborów poszerza t e r e n
poszukiwania pracy. Rozpoczynają się m i g r a c j e cotygodniowe do Z a ­
głębia Dąbrowskiego do pracy w kopalniach. W związku z t y m poja­
wiają się n o w e zawody, t a k i e j a k górnik, ślusarze i t p . N a d a l wśród
prac zarobkowych w K r a k o w i e przeważają prace m u r a r s k i e (około 70%
ogółu z a t r u d n i o n y c h w K r a k o w i e ) , a obok tego praca w zakładach m e ­
t a l u r g i c z n y c h w 'charakterze tokarzy, frezerów i i n n y c h zawodów
m e t a l u r g i c z n y c h . Następną grupę stanowią p r a c o w n i c y k o l e i państwo­
w y c h . Ogólnie stwierdzić należy, że wzrosła g r u p a zajęć pozarolniczych
wymagających ' k w a l i f i k a c j i zawodowych, natomiast zanikły l u b uległy
ograniczeniu zajęcia n i e wymagające k w a l i f i k a c j i , t a k i e j a k t r a n s p o r t
f u r m a n k a m i , prace p r z y b u d o w i e dróg i t p . N i e znaczy t o jednak, b y
ludność n i e podejmowała tego rodzaju prac. Wobec częstych zwolnień
z pracy, k r y z y s u i niepewności co do stałości miejsca pracy n a w e t ci,
którzy posiadali w y s o k i e k w a l i f i k a c j e zawodowe, zmuszeni b y l i w czasie
bezrobocia do p o d e j m o w a n i a prac nie wymagających k w a l i f i k a c j i l u b
do n a j m o w a n i a się w r o l n i c t w i e .
M i m o iż okres międzywojenny n i e przyniósł rozwiązania d l a r e z e r w
siły roboczej wisi, t o j e d n a k w w i e l u p r z y p a d k a c h nastąpiło względnie
trwałe włączenie części p r o l e t a r i a t u i półproletariatu wiejskiego w n o ­
woczesne zakłady przemysłowe i 'powiązanie go z robotnikami m i e j s k i m i .
K i l k a r o d z i n ze w s i przenosi się n a stałe do miasta. Wśród kryteriów
oceny zawodu n a p l a n p i e r w s z y w y s u w a się wówczas sprawa stabilizacji
w d a n y m zawodzie i zakładzie pracy. N a d r u g i m miejscu występował
rozmiar dochodu. Szansa stabilizacji wzrastała w miarę w z r o s t u k w a l i ­
f i k a c j i zawodowych, toteż wzrastała w e w s i liczba robotników w y k w a ­
l i f i k o w a n y c h różnych specjalności. Z i e m i a pozostaje j e d n a k n a d a l w a r ­
tością najbardziej pożądaną, gdyż s t a n o w i najpewniejsze źródło egzy­
stencji. Stąd powszechne obracanie dochodów pozarolniczych n a zakup
ziemi.
Wzrost liczebny z a t r u d n i o n y c h w przemyśle, b u d o w n i c t w i e i kolei,
i c h wzrost procentowy w ogólnej liczbie rodzin w e w s i spowodował,
że w życiu społecznym w s i zaczynają o n i odgrywać istotną rolę. K r y z y s
gospodarki dworskiej i stale postępująca parcelacja eliminują dwór
z życia społeczno-gospodarczego w s i i powodują upadek jego a u t o r y t e t u .
W ślad za t y m zdeprecjonowana jest także praca w e dworze, toteż w t y m

�92

DANUTA

MARKOWSKA

okresie w h i e r a r c h i i społecznej w s i bezrolny m u r a r z czy ślusarz, nawet
n i e mający stałego zatrudnienia, oceniany był wyżej od najemnie p r a ­
cującego w r o l n i c t w i e . Żaden z n i c h n i e miał pewnego i ustabilizowanego
miejsca pracy, ale r o b o t n i k przemysłowy górował k w a l i f i k a c j a m i . Z a ­
cierają się też ostre przedziały pomiędzy poziomem życia rodzin k m i e ­
cych a resztą ludności w s i . N i e t y l k o b o w i e m spada przeciętny areał
gospodarstw kmiecych, ale także n a s k u t e k zajęć pozarolniczych i n a b y ­
cia działek ziemi podnosi się poziom b y t o w y d a w n y c h 'najbiedniejszych
k a t e g o r i i ludności w s i . S t r u k t u r a społeczna w s i okresu sprzed pierwszej
w o j n y światowej była spolaryzowana pod względem własnościowym i ta
polaryzacja określała dystans społeczny. Okres międzywojenny p r z y ­
nosi „ześredniaczenie" s t r u k t u r y własnościowej. Powstaje jednakże n o ­
wego rodzaju dystans społeczny, wywołany zupełnie o d m i e n n y m i czyn­
n i k a m i . Szukać i c h należy na l i n i i wieś — miasto. Otóż n a przeciwstaw­
n y c h krańcach s t r u k t u r y społeczno-zawodowej w s i znaleźli się z jednej
strony t r a d y c y j n i kmiecie, z d r u g i e j w y s o k o w y k w a l i f i k o w a n i robotnicy
przemysłowi, w sposób trwały powiązani z nowoczesnymi zakładami
przemysłowymi (nie zawsze przy t y m należący do najniższych kategorii
właścicieli gospodarstw). Zarówno j e d n i , j a k i d r u d z y stanowią w p r a w ­
dzie z n i k o m y procent ogółu r o d z i n w e w s i , jednakże zasługują n a uwagę
j a k o przedstawiciele d w u różnych systemów wartości społecznych. Są
też w świadomości mieszkańców w s i w t e n sposób u z n a w a n i . K m i e c i e
reprezentują dziedzictwo okresu poprzedniego, system wartości cha­
r a k t e r y s t y c z n y d l a t r a d y c y j n y c h s t r u k t u r agrarnych, w y s o k o w y k w a ­
l i f i k o w a n i robotnicy przemysłowi powiązani z m i a s t e m i klasą r o b o t n i ­
czą miasta stanowią zapowiedź nadejścia społeczeństwa i n d u s t r i a l n e g o
z jego- systemu wartości. Pomiędzy t y m i wartościami oscylują aspiracje
i dążenia ogromnej masy rodzin w e w s i . Jest sprawą bardzo c h a r a k t e ­
rystyczną, iż w okresie międzywojennym powszechne było dążenie d o
n a b y w a n i a ziemi, czy zachowania własności, lecz oceny społeczne i auto­
r y t e t y tego okresu wykraczają już dalej poza uznanie własności w r o l ­
n i c t w i e . Powszechne dążenie d o posiadania gospodarstwa rolnego jest
w y r a z e m niepewności zajęć pozarolniczych, a l e jednocześnie działa już
w społeczności w i e j s k i e j żywy przykład r o d z i n robotniczych, szerzej
zaspokajających potrzeby b y t o w e swych członków, „światłych", obezna­
n y c h z bieżącymi s p r a w a m i p o l i t y c z n y m i , kontaktujących się z i n n y m i
środowiskami.
Przeobrażenia s t r u k t u r y społeczno-zawodowej w s i pociągają też za
sobą z m i a n y w powiązaniach i zależnościach społecznych. Zachowały
się w p r a w d z i e t r z y podstawowe f o r m y powiązań gospodarczych: najem,
odrobek i pomoc sąsiedzka, ale w o d m i e n n y c h proporcjach i bardzo
z m o d y f i k o w a n e . Bogatsze gospodarstwa na ogół nie stosowały już w t y m

�TRADYCYJNA

SPOŁECZNOŚĆ

WIOSKOWA

W

PROCESIE

ZMIAN

93

•okresie n a j m u stałego, lecz t y l k o sezonowy, opłacany zawsze gotówką.
Z a t r u d n i a n o w t y m okresie w sezonie znaczną liczbę rąk roboczych,
ale na przeciąg krótkiego czasu. Wiąże się t o ze zmianami w technice
rolnej. N a przykład w okresie międzywojennym w y o r y w u j e się z i e m n i a ­
k i , co skraca czas sprzętu, ale w y m a g a okresowo znacznie większej liczby
rąk roboczych niż w w a r u n k a c h dawnej f o r m y sprzętu. Rozpowszechnia
się n a j e m stosowany przez mniejsze gospodarstwa, nie posiadające siły
pociągowej i zmuszone do korzystania z usług bogatszych gospodarzy.
T ę formę n a j m u opłacano gotówką, t a k pożądaną przez gospodarzy n i e
mających pozarolniczych źródeł dochodu i słabo z o r i e n t o w a n y c h r y n k o ­
w o w swej gospodarce r o l n e j . Coraz większego znaczenia nabiera okreso­
w e współdziałanie sąsiedzkie pomiędzy gospodarstwami równorzędnymi.
Wiąże się t o zarówno z „ześredniaczeniem" s t r u k t u r y własnościowej, j a k
i z m i a n a m i w technice rolniczej, ze spadkiem przeciętnej Bczebności
rodziny ( w porównaniu z okresem poprzednim), z ograniczeniem pracy
dzieci w w i e k u s z k o l n y m oraz z z a t r u d n i e n i e m pozarolniczym mężczyzn,
co uszczupliło r o d z i n n y zespół roboczy obsługujący gospodarstwo rolne.
Odrobek jest tą formą powiązań gospodarczych, która w okresie mię­
d z y w o j e n n y m znajduje się wyraźnie w regresie. Zanikają też całkowicie
niektóre jego postacie, t a k i e j a k odrobek za ziarno czy z i e m n i a k i udzie­
lone n a przednówku. Wszelkie f o r m y powiązań ekonomicznych okresu
międzywojennego
nacechowane
są rzeczowością. F a k t współpracy
gospodarczej n i e obligował już do kontaktów t o w a r z y s k i c h , zakończenie
c y k l u prac r o l n y c h coraz rzadziej łączyło się z zabawami. Przetrwały
w p r a w d z i e f o r m y pomocy „z dobrego serca", jednakże w o m a w i a n y m
okresie układały się coraz bardziej n a płaszczyźnie kontaktów i n d y w i ­
d u a l n y c h czy najbliższego sąsiedztwa i n i e angażowały już całej spo­
łeczności w i o s k o w e j .
Zmienił się też charakter jarmarków w i e j s k i c h . W p r a w d z i e nadal
odbywały się one w t r a d y c y j n y c h miejscach: w Skale, Krzeszowicach,
a n a w e t przez pewien jeszcze czas w samej M o d l n i c y , ale straciły swój
d a w n y uroczysty charakter. W okresie międzywojennym n i e wymieniało
się już p r a w i e zupełnie na j a r m a r k a c h jednego t o w a r u za d r u g i , lecz
powszechnie operowano gotówką. L i k w i d a c j a karczem w e w s i spowo­
dowała, iż coraz rzadziej „opijano" a k t kupna—sprzedaży.
Okres międzywojenny jest okresem powolnej, lecz stałej dezinte­
g r a c j i społeczności w i o s k o w e j . Zadecydowały o t y m przede w s z y s t k i m
następujące c z y n n i k i : 1) coraz silniejsze powiązania znacznej części, l u d ­
ności z p o n a d l o k a l n y m i układami społeczno-ekonomicznymi: miastem
i ośrodkami przemysłowymi, Wieś przestaje być „obwodem zamknię­
t y m " . Nastąpił wzrost ruchliwości zarówno przestrzennej (cotygodniowe
dojazdy do pracy), j a k i społecznej (przesunięcia w s t r u k t u r z e własno-

�DANUTA

94

MARKOWSKA

ściowej, z m i a n y zawodów i t p . ) ; 2) objęcie w s i systemem ogólnospołecz­
n y m oświaty szkolnej i pozaszkolnej (oświatą fachową — rolniczą, dzia­
łalnością U n i w e r s y t e t u Ludowego w sąsiednich Szycach, działalnością
p a r t i i politycznych); 3) poszerzenie bezpośrednich styczności z ludnością
miasta ( k o n t a k t y rodzinne i towarzyskie); 4) poszerzenie w y m i a n y t o ­
w a r o w e j pomiędzy m i a s t e m a wsią.
Proces dezintegracji społeczności w i o s k o w e j wyraża się w życiu
z b i o r o w y m u p a d k i e m t r a d y c y j n y c h autorytetów, osłabieniem k o n t r o l i
społecznej oraz t w o r z e n i e m się różnych, częstokroć przeciwstawnych
sobie ugrupowiań o charakterze t o w a r z y s k i m , światopoglądowym.
C z y n n i k i e m , który s i l n i e zaważył na przeobrażeniach kontaktów t o ­
w a r z y s k i c h n a terenie w s i , była postępująca emancypacja młodych,
wzrost i c h znaczenia w życiu z b i o r o w y m . O n i b y l i ludźmi najbardziej
„światłymi", o c z y t a n y m i , o n i „objechali kawał świata" w czasie służby
w o j s k o w e j , o n i b r a l i udział w pracach Kółka Rolniczego, organizacji
młodzieżowych i politycznych. Młodzi wreszcie uczestniczyli w pracach
U n i w e r s y t e t u Ludowego w Szycach. A o t o charakterystyczna wypowiedź,
dotycząca początku l a t trzydziestych: „Bardzo dużo zmieniło się po w o j n i e
i większa powstała samodzielność młodych. O n i b y l i na wojnie, zetknęli
się z różnymi narodami, popatrzyli, j a k l u d z i e gdzie indziej żyją. K u l t u r a
r o l n a w t e d y się podniosła, t o młodzi t y m się z a j m o w a l i . Zaczęli uwalniać
się od władzy starszych. Rozleciała się w t e d y t a jedna w i e l k a rodzina
wiejska. Jeszcze zaraz po w o j n i e z b i e r a l i się ludzie wieczorem, n a p o ­
gawędki, ale już n i e starzy n a n i c h m i e l i głos, ale c i , co z wojska p r z y ­
szli i t y l e świata w i d z i e l i ... starzy p o w o l i przestali chodzić na t e w i e ­
czorne pogadanki, bo i m n i j a k o było, że n i e o n i teraz p r z y głosie ...
A p o t e m t o już każdy z t y c h młodych jakiejś się r o b o t y przyczepił i t a k
się wszystko skończyło" . N i e była to jednakże j e d y n a przyczyna
u p a d k u a u t o r y t e t u starych. I s t o t n y c h p r z y c z y n szukać należy również
w zmianach, j a k i m uległa gospodarka chłopska w t y m okresie. Jej
modernizacja 'powoduje, że a u t o r y t e t fachowy rolników, opierający się
na i c h długoletniej praktyce, okazuje się niewystarczający. I c h miejsce
zajmują w h i e r a r c h i i autorytetów l u d z i e z a w o d u : i n s t r u k t o r z y Kółka
Rolniczego, agronomowie. Oświata szkolna i pozaszkolna, działalność
U n i w e r s y t e t u Ludowego w sąsiednich Szycach i rozpowszechniające się
czytelnictwo w znacznej mierze pozbawiają księdza jego a u t o r y t e t u
wiedzy. Dodajmy do tego, że n a terenie w s i pojawiają się d w a n u r t y
ideologiczne: robotniczy, reprezentowany przez nieliczną w p r a w d z i e ,
ale świadomą grupę robotników powiązanych z miastem i przemysłem,
oraz ideologia chłopska propagowana w U n i w e r s y t e t a c h L u d o w y c h
11

1 7

Informator

W.

J . , l a t 64, w y w i a d

n r 38, 1958 r.

�TRADYCYJNA

SPOŁECZNOŚĆ

WIOSKOWA

W

PROCESIE

ZMIAN

95

i Kołach Młodzieży W i e j s k i e j . Jedna i druga przyczyniła się d o powsta­
n i a nowego d l a w s i a u t o r y t e t u , a u t o r y t e t u „człowieka światłego".
W o g r o m n y m skrócie powiedzieć można, że z jednej s t r o n y a u t o r y t e t y
tego okresu stają się bardziej specjalistyczne, związane z f u n k c j a m i za­
w o d o w y m i , a z d r u g i e j s t r o n y r o d z i się n o w y rodzaj a u t o r y t e t u , ponadpersonalny. Ksiądz n p . pozostaje n a d a l a u t o r y t e t e m w sprawach r e l i g i i
i moralności, ale przestaje rám być w sprawach w i e d z y o świecie, nie
wpływa już n a życie gospodarcze w s i . Ojciec zachowuje a u t o r y t e t j a k o
głowa r o d z i n y , ale t r a c i w i e l e j a k o a u t o r y t e t fachowy r o l n i c z y . I n s t r u k ­
t o r Kółka Rolniczego jest a u t o r y t e t e m z a w o d o w y m , ale n i e i n g e r u j e
w i n n e dziedziny życia w s i . Poprzez pojawiające się książki i gazety
powstaje n o w y autorytet: oderwany, anonimowy p r a w i e — autorytet
w i e d z y czy ideologii.
Tworzenie się tego rodzaju autorytetów w y d a j e się być charakte­
r y s t y c z n y m z j a w i s k i e m towarzyszącym procesowi przełamywania r a m
społeczności lokalnej i różnicowania się s t r u k t u r y społeczno-zawodowej.
Wszystkie wyżej omówione procesy zarysowują się w okresie między­
w o j e n n y m w 'postaci tendencji,. Zarówno w zakresie życia gospodarczego,
j a k i stosunków społecznych wieś przeżywa wyraźny przełom. Coraz
bardziej traci charakter zamkniętej społeczności, ciążąc silnie k u miastu,
lecz miasto jeszcze nie jest w stanie zapewnić pracy n a d m i a r o w i rąk
roboczych ze w s i . Rozwiązanie dla t y c h nurtujących wieś procesów n a ­
stąpiło dopiero w okresie następnym.
P r z y j r z y j m y się z kolei i dla tego okresu pojęciom i nazwom odno­
szącym się do różnych czynności z a r o b k o w y c h (por. też s. 88—89):
1. Nadal mówi się o p o s a d z i e w t a k i m rozumieniu j a k w okresie
poprzednim, t o jest j a k o o zawodzie inteligenckim, w y k o n y w a n y m w i n ­
stytucjach samorządowych l u b państwowych. I nadal posada oznacza
drogę wyjścia ze środowiska, a przynajmniej wyobcowanie z niego.
2. Nadal zachowuje się pojęcie i n t e r e s na określenie pośrednictwa
handlowego l u b posiadania sklepu, lecz wieś ma teraz m n i e j styczności
z tego rodzaju ludźmi (likwidacja karczem dworskich, ograniczenie p o ­
średnictwa kupców żydowskich).
3. Obok pojęcia f a c h pojawia się pojęcie z a w ó d , rozumiane jako
posiadanie pewnego określonego stopnia k w a l i f i k a c j i w dziedzinie pracy
możliwej do objęcia w zakładach przemysłowych czy przedsiębiorstwach.
Następuje też odróżnienie tak rozumianego „fachu" czy „zawodu" od t r a ­
d y c y j n y c h zajęć t y p u rzemieślniczego, wiejskiego. N a określenie t y c h
ostatnich stosuje się teraz t e r m i n „fach rzemieślniczy". W pierwszym
rozumieniu „fach" staje się zjawiskiem coraz częstszym na w s i , natomiast
„fach rzemieślniczy" coraz bardziej zanika l u b też przekształca się

�DANUTA

-96

MARKOWSKA

w „fach", gdyż część samodzielnych rzemieślników z okolicznych w s i
przechodzi do zakładów pracy w mieście (np. stolarze do f a b r y k i mebli).
4. Obok pojęcia s p o s o b u d o ż y c i a pojawia się nowe — d o r a ­
b i a n i e n a ż y c i e , służące określeniu wszelkich czynności n i e k w a l i i i k o w a n y c h i przejściowych czy sezonowych. Rola tego rodzaju zajęć
i i c h zakres maleje zresztą w y d a t n i e w o m a w i a n y m okresie.
5. Określenie s ł u ż b a zachowało się nadal w p i e r w o t n y m znaczeniu,
t j . w odniesieniu do pracy najemnej w r o l n i c t w i e i służby dziewcząt
w i e j s k i c h w mieście. A l e — j a k wspomniano wyżej — rola pracy n a j e m ­
nej w r o l n i c t w i e w y b i t n i e maleje.
6. Pojawia się natomiast nowe pojęcie — r o b o t n i k . M i a n e m t y m
określa się tę część mieszkańców w s i , która pracuje w nowoczesnych
zakładach przemysłowych. T e r m i n ten i pojęcie przejęła ludność w s i ze
środowiska miejskiego. W i e l u informatorów podkreślało w trakcie w y ­
powiedzi, iż użycie takiego samookreślenia sprzyjało i c h zbliżeniu z r o ­
b o t n i k a m i m i e j s k i m i . Na terenie w s i natomiast pojęcie „robotnik" stano­
wiło symbol wartości k o n k u r e n c y j n y c h wobec symbolu „kmieć". Posłu­
giwanie się pojęciem i t e r m i n e m „robótnk" wiązało się niewątpliwie
z jakąś zalążkową postacią świadomości robotniczej, lecz n i e była t o
jeszcze świadomość klasowa, a raczej poczucie przynależności do dużej
g r u p y l u d z i pracującej w podobnych w a r u n k a c h i mającej jednakowe
p r o b l e m y ekonomiczno-społeczne.
7. Na określenie s y t u a c j i właściciela i n d y w i d u a l n e g o gospodarstwa
używa się terminu r o l n i k . Być może szukać t u należy wpływu ideolo­
gii chłopskiej z j e j językiem. D o t e r m i n u „rolnik" dodaje się coraz
częściej p r z y m i o t n i k i , n p . „zacofany r o l n i k " , „dobry r o l n i k " . Treść
znaczeniowa tego t e r m i n u n i e zawiera więc już m o m e n t u własności,
lecz charakterystykę poprzez k w a l i f i k a c j e .
III.

OKRES

LAT

1945-1960

Reforma rolna w sposób istotny przyczyniła się do dalszego „ześredniaczenia" s t r u k t u r y własnościowej. Z r e f o r m y rolnej otrzymało ziemię
około 80% rodzin w e w s i . Przyczyniło się t o do podniesienia średniego
poziomu bytowego rodziny, lecz nie stworzyło rolników.
W 1950 r .
na ogólną liczbę 157 r o d z i n 3,2% stanowiły r o d z i n y
bezrolnych, 5,7% rodzin posiadało 0,1-0,5 ha; 38,2% 0 , 5 - 2 ha; 4 9 , 1 %
2—5 ha, 3,8% rodziny posiadające 5—10 ha.
W 1960 r .
na ogólną liczbę 146 r o d z i n 6,9% s t a n o w i l i b e z r o l n i ;
7,5% rodziny posiadające 0,1—0,5 ha; 43,8% rodziny posiadające 0,5—2 ha;
39,7% 2—5 ha; 2 , 1 % rodziny posiadające 5—10 ha ziemi.
1 8

1 9

wej

18

Dane

ze s p i s u

19

Dane

z Wydziału

Rady

powszechnego

Narodowej w

Rolnego

z

1950 г.,

i Wydziału

Krakowie

oraz

dane

Główny

Urząd S t a t y s t y k i .

E w i d e n c j i Ludności
z miejscowej

księgi

Prez.

Powiato­

meldunkowej.

�TRADYCYJNA

SPOŁECZNOŚĆ

WIOSKOWA

W

PROCESIE

ZMIAN

97

Rozwój przemysłu w K r a k o w i e , Nowej Hucie i w i n n y c h miejsco­
wościach wchłonął nadmiar rąk roboczych ze w s i i nie t y l k o nadmiar;
do zawodów pozarolniczych przeszło b o w i e m w i e l u członków rodzin
posiadających ziemię w dostatecznych rozmiarach. Część ludności całko­
w i c i e przeniosła się do miasta. Także znaczny odsetek młodzieży zdobywa
zawody inteligenckie i przenosi się do miast. W 1960 r . n a ogólną liczbę
146 rodzin t y l k o 16% u t r z y m u j e się wyłącznie z r o l n i c t w a i 6,9% sta­
nowią r o d z i n y robotnicze i inteligenckie całkowicie bezrolne, d l a których
wieś jest j e d y n i e miejscem zamieszkania. Ogromna masa pozostałych
rodzin t o chłopi-robotnicy, posiadający różnej wielkości gospodarstwa
rolne. W rodzinach t y c h różnie kształtuje się procentowy udział dochodu
z r o l n i c t w a i dochodu z zajęć pozarolniczych, tworząc szereg podtypów
w t e j kategorii. T a s t r u k t u r a społeczno-zawodowa jest z jednej s t r o n y
rezultatem dawnej s t r u k t u r y społeczno-zawodowej, s k u t k i e m r e f o r m y
rolnej oraz o t w a r c i a się n o w y c h możliwości pracy w przemyśle
i usługach.
Wraz z poszerzeniem się rynków pracy nastąpił także w z r o s t zakresu
w y k o n y w a n y c h zawodów. G d y okres do l a t 1950—1952 charakteryzował
się jeszcze znaczną zmiennością miejsc pracy i częstymi z m i a n a m i za­
w o d u przez poszczególne jednostki, t o o d l a t pięćdziesiątych wzwyż
o b s e r w u j e m y wyraźną stabilizację zarówno miejsca p r a c y j a k i zawodu.
A oto zawody w y b i e r a n e przez ludność w s i : 1) zawody i n t e l i g e n c k i e
i półinteligenekie związane z administracją, s z k o l n i c t w e m i działalnością
kulturalną. Wyróżnić t u należy zawody w y k o n y w a n e na terenie w s i
oraz zawody w y k o n y w a n e w mieście i i n n y c h ośrodkach; 2) zawody
techniczne wymagające średniego wykształcenia zawodowego l u b kursów
odpowiadających t e m u p o z i o m o w i ; 3) zawody robotników w y k w a l i f i k o ­
w a n y c h ; 4) zawody związane iz usługami, a więc: p u n k t a m i skupu,
sklepami, b a r a m i m l e c z n y m i i t p .
y

P r z y j r z y j m y się, j a k i e ikryteria oceny zdecydowały o w y b o r z e zawodu
i miejsca pracy. Otóż podobnie j a k w d w u poprzednich okresach ważkie
znaczenie m a sprawa dochodu. T r a c i natomiast n a znaczeniu t a k ważny
w poprziednim okresie c z y n n i k stałości pracy. Szerokie możliwości zat r u d m e n i a , związane n a j p i e r w z odbudową, a potem z rozbudową k r a ­
j u , powodują, że pracę znajduje się bardzo łatwo, bez wysiłku. Wystę­
pują natomiast d w a n o w e k r y t e r i a oceny zawodu i miejsca p r a c y :
k r y t e r i u m wysiłku fizycznego i czasochłonności w y k o n y w a n e g o zajęcia.
Pierwsze z n i c h wiąże się z bardzo różnorodnymi s t a w k a m i płac w róż­
n y c h dziedzinach gospodarki narodowej. S t a w k i t e częstokroć były b a r­
dzo różne n a opłacenie t e j samej l u b podobnej czynności zawodowej,
zależnie o d ważności branży d l a gospodarki ogólnonarodowej. D r u g i e
k r y t e r i u m wiąże się z f a k t e m , iż r o b o t n i c y — j a k już powiedzieliśmy —
7 — E t n o g r a f i a P o l s k a , t. V I I I

�DANUTA

98

MARKOWSKA

są zarazem właścicielami gospodarstw r o l n y c h . Przejawiają o n i dążność
do zdobycia t a k i c h zawodów, które umożliwiłyby i m jednoczesną obsługę
gospodarstwa rolnego. Do t a k i c h prac należały d o l a t pięćdziesiątych
wszelkiego rodzaju prace w brygadach r e m o n t o w y c h i transporcie, gdzie
czas pracy był j e d y n i e teoretycznie n o r m o w a n y . Po t y m okresie nastąpiła
j e d n a k wyraźna stabilizacja zawodów, płac i wymogów zawodowych.
W y t w a r z a się też wyraźnie model zawodowy d l a w i e l u czynności,
które do t e j pory można było Określić j e d y n i e j a k o zajęcia. Oznacza
t o w p r o w a d z e n i e wymogów co do k w a l i f i k a c j i zawodowych i wykształ­
cenia ogólnego robotników, gradację w obrębie zawodu i system płac
przypisany do stopni awansu zawodowego. Kurczą się też możliwości
znalezienia pracy n i e wymagającej k w a l i f i k a c j i . T a k więc w ocenie
zawodu ponownie z siłą pojawiają się następujące k r y t e r i a : dochód
oraz stabilizacja w połączeniu z k w a l i f i k a c j a m i z a w o d o w y m i , Po raz
pierwszy w h i s t o r i i zajęć pozarolniczych ludności w s i p o j a w i a się p o ­
jęcie awansu zawodowego, rozumianego n i e j a k o rodzaj „szczęścia" czy
niezwykłej k a r i e r y , lecz j a k o etap drogi zawodowej. Pojęcie ciągłości
w zawodzie n i e jest dziś rozumiane j a k o stałe powtarzanie określonych
czynności, „trzymanie się r o b o t y " , lecz stopniowe przechodzenie o d c z y n ­
ności p r o s t y c h do bardziej s k o m p l i k o w a n y c h i hierarchicznie wyższych.
Bardzo często n a p y t a n i e o zawód i n f o r m a t o r z y spontanicznie podają
również stanowisko w zawodzie i wypowiadają się o perspektywach
awansu.
Jeśli jeszcze r a z powrócimy d o wyróżnionych przez nas znaczeń zajęć
pozarolniczych, t o 'powiedzieć m u s i m y , iż w t o k u r o z w o j u historycznego
stają się one coraz bardziej głównym źródłem u t r z y m a n i a l u b źródłem
równorzędnym gospodarstwu rolnemu. Praca poizarolnicza n i e jest już
dzisiaj środkiem do n a b y c i a ziemi. Obserwuje się natomiast usługową
rolę zajęć pozarolniczych wobec gospodarstwa rolnego j a k o sposobu jego
doinwestowania. Z j a w i s k o t o wiąże się z całym szeregiem f o r m powią­
zań i przepływów gotówki pomiędzy rolnictwem a i n n y m i dziedzinami
gospodarki narodowej. Zagadnienie t o jest j e d n a k bardzo s k o m p l i k o w a n e
i wymagałoby p r e c y z y j n y c h pomiarów ekonomicznych, co przekracza
kompetencje mniejszej analizy.
J a k się wydaje, współczesne przeobrażenia gospodarczo-społeczne
badanej w s i są t y p o w e d l a przeobrażeń zachodzących w strefie p o d m i e j ­
skiej pod wpływem i n d u s t r i a l i z a c j i , którym to pojęciem posługujemy
20

20

dla

Procesy

na

zresztą

w s z y s t k i c h terenów

Probleme
w

te są

o podobnej

d e r Entwicklungsplanung

I I I Międzynarodowym
St. Wolfgang

k o w s k a

charakterystyczne nie tylko dla terenu Polski, ale

we

Kongresie

wrześniu

i A. S u d l i t z

we

strukturze agrarnej.
in Verdichtungszonen
Europejskiego

1982 r. Omówienie
„Wsi Współczesnej",

Por. np. G .
—

referat

Towarzystwa

tego K o n g r e s u

Isbary,

wygłoszony

Socjologii
dają

D.

1963, n r 5, s. 130—142.

Wsi
Mar­

,

�TRADYCYJNA

SPOŁECZNOŚĆ

WIOSKOWA

W

PROCESIE

ZMIAN

99

się w szerokim r o z u m i e n i u . Industrializacja jest w p r a w d z i e zjawiskiem
ekonomicznym, ale zespół t y c h zjawisk, określany t y m pojęciem, p o ­
wołuje z k o l e i do życia określone s k u t k i społeczno-kulrurowe. Te zaś
z k o l e i oddziaływają n a ekonomikę. W t e n sposób zamyka się krąg
współzależności. W rozważaniach o wpływie i n d u s t r i a l i z a c j i n a badaną
wieś należy w celach analizy wyodrębnić d w a n u r t y tego procesu:
1) bezpośredni w p ł y w miasta K r a k o w a i Nowej H u t y ; 2) w p ł y w p o ­
średni, związany z ogólnospołecznym procesem i n d u s t r i a l i z a c j i . G d y
pierwszy z n i c h przejawiał się bezpośrednio przede w s z y s t k i m w dzie­
dzinie gospodarczej, t j . w przemianach źródeł dochodu ludności, t o
d r u g i poprzez środki masowej i n f o r m a c j i rozpowszechniał pewien s y ­
stem wartości, n o w e aspiracje i dążenia. Z k o l e i przyjęcie tego systemu
wartości określało w znacznej mierze uczestnictwo miejscowej ludności
w n o w y c h szansach ekonomicznych, wpływało na d o k o n y w a n e w sferze
gospodarczej w y b o r y . W y d a j e się bowiem, że ogólnospołeczny proces
i n d u s t r i a l i z a c j i niesie ze sobą p e w i e n system wartości
genetycznie
miejskich, i t o charakterystycznych dla nowoczesnego społeczeństwa
miejskiego, a więc społeczeństwa miejsko-undustrialnego. Wartości t e
akceptowane i przejmowane przez ludność w s i wymagają w t o k u p r a k ­
tycznej realizacji odpowiedniego przystosowania do warunków w i e j s k i c h ,
co częstokroć łączy się z powstawaniem o s t r y c h sprzeczności pomiędzy
o b i e k t y w n y m i w a r u n k a m i życia a modelem, do&lt; którego się aspiruje.
Sprzeczności t e są zresztą siłą motoryczną w i e l u ważnych przeobrażeń
życia zbiorowego w s i , życia r o d z i n y w i e j s k i e j i j e d n o s t k i . A n a l i z a treści
t y c h aspiracji wydaje się ważna, gdyż dopiero w t y m świetle zrozumie­
m y zarówno postawę wobec ziemi, j a k i ocenę zawodów pozarolniczych
oraz m o t y w y podejmowania t a k i c h a n i e i n n y c h zajęć pozarolniczych,
a więc ważki fragment obszernego zagadnienia czynników sprawczych
przeobrażeń s t r u k t u r y społeczno-zawodowej. Jako najważniejsze w świetle
zebranego materiału należy uznać: 1) aspiracje związane z gospodarstwem
d o m o w y m , t j . d o m e m m i e s z k a l n y m , o d p o w i e d n i m wyposażeniem wnętrza
mieszkalnego, i co jest niezmiernie ważne — s t y l e m życia domowego, t j .
r y t m i c z n y m gospodarstwem d o m o w y m , niezależnym od c y k l u rocznego
w gospodarstwie r o l n y m ; 2) aspiracje emancypacyjne jednostki, t o jest
aspiracje w k i e r u n k u posiadania zawodu zgodnego z zamiłowaniem i osob­
n i c z y m i możliwościami, aspiracje w k i e r u n k u p r a w a do własnego s t y l u
życia, rozwoju jednostkowych możliwości i t p . , prawo do normowanego
czasu pracy i odpoczynku, dążenie do ostrego rozgraniczenia czasu pracy
o d czasu r e k r e a c j i („czas w o l n y jako wartość społeczna"); 3) aspiracje
związane ze środowiskiem, w którym się mieszka, a więc pewne w y m o g i
c y w i l i z a c y j n e : k o m u n i k a c j a , e l e k t r y f i k a c j a , kanalizacja, postać osadnic­
t w a , pewne i n s t y t u c j e społeczne i k u l t u r a l n e ; 4) aspiracje w k i e r u n k u

�100

DANUTA

MARKOWSKA

nowego m o d e l u życia rodzinnego, opartego na p a r t n e r s t w i e pomiędzy
małżonkami i z r o z u m i e n i u (a nie subordynacji) pomiędzy r o d z i c a m i
a dziećmi, t a k a postać życia rodzinnego, która zaspokajałaby nie t y l k o
zbiorowe potrzeby jego członków, ale także była w stanie odpowiedzieć
na potrzeby bardzo i n d y w i d u a l n e . T a k i m n i e j więcej m o d e l p r o p a g o w a n y
jest współcześnie przez prasę popularną i inne środki masowej i n f o r ­
m a c j i . Jest o n wyraźnie, genetycznie rzecz biorąc, m i e j s k i i także w w i e ­
l u środowiskach m i e j s k i c h nie' jest r e a l i z o w a n y w pełni, lecz s t a n o w i
a t r a k c y j n y model, do którego się aspiruje.
Spróbujmy z k o l e i odpowiedzieć, w j a k i sposób ludność badanej w s i
usiłuje realizować t e n model. Dodamy od razu, iż w sferze obserwowa­
nych zachowań najsilniej i najpowszechniej przejawiają się aspiracje zwią­
zane z poziomem gospodarstwa domowego. Częstokroć zresztą zostają one
spłycone i służą nie t y l e wygodzie rodziny, ile są manifestacją p r e s t i ­
żową n a zewnątrz.
Realizacja nowoczesnego gospodarstwa domowego wymaga zarówno
p e w n y c h podstawowych urządzeń cywilizacyjnych w środowisku, j a k i d y ­
sponowania przez rodzinę określoną gotówką, pozwalającą na m o d e r n i ­
zację wyposażenia d o m u mieszkalnego i odpowiednią jego rytmikę w cią­
gu r o k u . Badana wieś jest w pełni zelektryfikowana, a co za t y m idzie,
całkowicie prawie zradiofonizowana. Powszechnie nabywa się też ostat­
nio np. p r a l k i elektryczne i prodiże. Także dogodne połączenia k o m u n i ­
kacyjne wiążą ją w sposób łatwy z m i a s t e m . Około 50 % domów m u r o w a ­
n y c h powstałych po w o j n i e wskazuje na dużą prężność w zakresie b u d o w ­
nictwa mieszkaniowego. A l e realizacja nowoczesnego gospodarstwa domo­
wego — j a k już powiedziano — wymaga dysponowania gotówką. T r a d y ­
cyjne gospodarstwo chłopskie, nietowarowe, słabo zorientowane r y n k o w o
nie pozwala na dokonanie pełnej modernizacji gospodarstwa domowego.
Toteż model nowoczesnego gospodarstwa domowego działa motorycznie
w d w u k i e r u n k a c h : bądź t o skłania do przestawienia gospodarki r o l n e j na
t o r y bardziej specjalizacyjne, dochodowe, bądź też do podjęcia pracy poza­
r o l n i c z e j , dostarczającej pożądanej gotówki. W p r z y p a d k u badanej w s i ,
gdzie rozmiary gospodarstw są małe, d o m i n u j e podejmowanie pracy poza­
rolniczej, niemniej jednak nawet w gospodarstwach chłopów-robotników
obserwuje się tendencje do specjalizacji w gospodarstwie r o l n y m . Droga
podjęcia zajęć pozarolniczych jest spowodowana nie t y l k o małymi rozmia­
r a m i gospodarstw, ale także bliskością K r a k o w a i Nowej H u t y i łatwością
znalezienia w nich pracy. Wśród nielicznej dziś w e w s i g r u p y „czystych
rolników", t j . r o d z i n utrzymujących się wyłącznie z u p r a w y z i e m i , prze­
ważają dziś gospodarstwa specjalizacyjne. D w a spośród nich to już n a w e t
nie gospodarstwa rolne, lecz czysto ogrodnicze. Przejmując „nowoczesne"

�TRADYCYJNA

SPOŁECZNOŚĆ

WIOSKOWA

W

PROCESIE

ZMIAN

101

i m i e j s k i e aspiracje życiowe ludność w s i zaadaptować je m u s i do w a r u n ­
ków swego środowiska. Dodajmy nadto, iż nie przyjmuje ona t y c h wzorów
bezkrytycznie, gdyż od dawna obserwuje życie miejskie. I t a k np. — rzecz
charakterystyczna — młodzież badanej w s i nie dąży do zdobycia zawodów
i n t e l i g e n c k i c h z wyższym czy n a w e t średnim wykształceniem, lecz n a j ­
częściej pragnie podjąć od r a z u jakąś pracę zarobkową i dopiero w za­
kładzie pracy korzystać z możliwości dokształcania się i podnoszenia
k w a l i f i k a c j i . Wartość z i e m i przedewaluowała się w p r a w d z i e jako jedyne
pewne źródło u t r z y m a n i a r o d z i n y , lecz zachowała i n n y aspekt wartości,
a m i a n o w i c i e stała się wartością instrumentalną, mającą zaspokajać zbio­
r o w e i i n d y w i d u a l n e potrzeby członków r o d z i n y . Z ziemi „wygospodaro­
w u j e " się strój, m o t o c y k l , meble i t p . — Ziemia, gospodarstwo oceniane
są na t y l e p o z y t y w n i e , na ile sprzyjają realizacji pożądanego m o d e l u ży­
cia. A oto charakterystyczna wypowiedź i n f o r m a t o r k i , która uzyskała
ziemię dzięki r e f o r m i e r o l n e j : „Downi ludzie na ziemi siedzieli, t e r o z k i
w d o m u , w pokojach chcą mieskać. Jo z i e m i jesce nie dziełem między
dzieci. T r z y m o m y sie jesce k u p y , bo d o m z t y z i e m i c h c i e l i m y w y b u d o ­
wać, a teroz jesce co do d o m u trza kupić" .
21

W wypowiedziach informatorów za najbardziej idealną sytuację uważa
się, gdy ktoś z rodziny pracuje w mieście i tą drogą dostarcza gotówki,
a ziemia jest bądź d o d a t k o w y m źródłem dochodu pieniężnego, bądź speł­
nia rolę żywiciela rodziny, a więc jest rodzajem rozszerzonego gospodar­
stwa domowego. W obu przypadkach chodzi o możliwość dysponowania
gotówką dla podniesienia poziomu życiowego r o d z i n y . Jesteśmy t u u źró­
deł czynników stabilizacji w a r s t w y chłopów-robotników. A l e sytuacja
chłopa-robotnika pozwala w p r a w d z i e na realizację wyższego poziomu
konsumpcyjnego niż n p . w rodzinach robotniczych, nie posiadających
ziemi, lecz jednocześnie absorbuje siły zespołu rodzinnego i pozostaje
w k o n f l i k c i e z i n n y m ważnym elementem „nowoczesnego" w z o r u ży­
cia — potrzebą czasu wolnego. Znacznie silniej przejawiają się aspiracje
co do czasu wolnego u młodzieży obojga płci nie będącej jeszcze
w związkach małżeńskich. Jest jednakże sprawą charakterystyczną, że
n a w e t ta młodzież, która w okresie poprzedzającym małżeństwo k o r z y ­
stała z czasu wolnego
i spędzała go w sposób „miejski" l u b zbliżony
do „miejskiego" (kino, operetka, wycieczki), w momencie zawarcia związ­
k u małżeńskiego p r z e j m u j e f o r m y t r a d y c y j n e : odwiedzanie k r e w n y c h
2 2

21

Informátorka

P. J . , l a t 57, w y w i a d

n r 1, 1960 r.

N a t e m a t c z a s u rwolnego mieszkańców w s i
przeprowadziła b a d a n i a K r y s t y n a Ł a p i ń s k a ,
kańców wsi, P o l s k a A k a d e m i a N a u k , Oddział w
siedzeń K o m i s j i " , lipiec—grudzień 1962, K r a k ó w
2 2

p o d m i e j s k i e j i młodzieży tej w s i
Problem
czasu
wolnego
miesz­
K r a k o w i e , „Sprawozdanie z P o ­
1963.

�102

DANUTA

MARKOWSKA

i znajomych, w y s i a d y w a n i e przed domem i t p . Łatwe p r z e j m o w a n i e
wzorów m i e j s k i c h przez młodzież w zakresie f o r m spędzania czasu
wolnego należy więc uznać za element k u l t u r o w y c h a r a k t e r y s t y c z n y dla
p e w n y c h g r u p w i e k u i n i e można oczekiwać, iż u t r w a l i się o n w t a k i e j
postaci w k u l t u r z e . D o t y c z y to zwłaszcza kobiet, które z m o m e n t e m
zawarcia małżeństwa są w w a r u n k a c h d o m i n a n t y r o d z i n chłopów-ro­
botników przywiązane do działki ziemi i d o m u i przeciążone pracą.
Charakterystycznemu i szkodliwemu społecznie wypaczeniu uległ wzór
emancypacji osobistej jednostki. Załamaniu uległ d a w n y autorytet rodzi­
cielski. K o n t r o l a i sankcja społeczna w s i nie reprezentuje dziś już żadnej
prawie siły realnej, zdolnej kierować postępowaniem jednostki. Młodzież
męska, dysponująca gotówką i nie uznająca żadnych prawie miejscowych
autorytetów, zachowuje się samowolnie. Spożycie alkoholu jest zastrasza­
jące. Częste są również p r z y p a d k i korzystania przez młodzież z dochodów
gospodarstwa bez świadczeń z i c h strony na rzecz gospodarstwa czy r o ­
dziny. Jest t o t y p o w y przykład w a d l i w e j adaptacji wzorów miejskich, za
które cenę obyczajówo-społeczną płaci wieś.
Powróćmy jednak do społeczności lokalnej. Jak w t y c h w a r u n k a c h
kształtują się f o r m y współżycia ludności wsi? K o n t a k t y ekonomiczne mają
dziś charakter prawie wyłącznie rzeczowy. Wszelkie postacie n a j m u opła­
cane są gotówką, a o d r o b k i przeliczane „na dniówkę". Poza t y m i f o r m a m i
współpracy ekonomicznej, jakie występowały we w s i w okresie między­
w o j e n n y m , pojawia się nowa zinstytucjonizowana postać współdziałania,
oparta na kółkach rolniczych. Jest t o jakaś forma docelowej integracji spo­
łeczności wioskowej. Jednakże ogólnie rzecz biorąc wieś przedstawia dziś
obraz zindywidualizowanych rodzin, kontaktujących się szeroko ze środo­
w i s k i e m m i e j s k i m , i t a k n p . w obrzędach .rodzinnych i różnego rodzaju
uroczystościach udział gości z miasta sięga częstokroć 60% ogółu za­
proszonych. Upadek d a w n y c h więzów l o k a l n y c h i dezintegracja społecz­
ności w i o s k o w e j nie łączy się jednak z negatywną ocerią własnego śro­
dowiska. Bliskość K r a k o w a powoduje, że mieszkańcy uważają swą wieś
za rodzaj przedmieścia i mówią o t y m jako o p e r s p e k t y w i e najbliższej
przyszłości. U t w i e r d z a i c h w t y m p r z e k o n a n i u fakt, iż ostatnio zdarzają
się p r z y p a d k i nabywania w e w s i parcel b u d o w l a n y c h przez ludność m i a ­
sta K r a k o w a . Także w ocenie mieszkańców w s i sąsiednich, dalej położo­
n y c h od K r a k o w a , „wżenienie się do M o d l n i c y " czy k u p i e n i e parceli
b u d o w l a n e j w M o d l n i c y oceniane jest jako awans społeczny.
Przypatrzmy się z kolei, j a k i c h rozróżnień używa się współcześnie na
określenie czynności zawodowych. Otóż najbardziej uderzającym z j a w i ­
skiem jest powszechne prawie posługiwanie się oficjalną terminologią. N a

�TRADYCYJNA

SPOŁECZNOŚĆ

WIOSKOWA

W

PROCESIE

ZMIAN

103

p y t a n i e o rodzaj pracy zarobkowej odpowiada się najczęściej wyczerpu­
jąco, z podaniem zawodu, specjalizacji w obrębie zawodu i stanowiska
w zawodzie. W użyciu jest również pojęcie ogólne „robotnik", w t a k i m
znaczeniu, w j a k i m posługuje się n i m prasa i radio. Natomiast t e r m i n
„chłop-robotnik", znany w e w s i , używany jest z l e k k i m zabarwieniem
humorystycznym.
W bardzo interesujące zagadnienie wprowadza nas analiza pojęciowa
t e r m i n u „rolnik". Otóż informatorzy r o l n i c y ostro sprzeciwiali się użyciu
na i c h określenie t e r m i n u „chłop", uważając, iż b r z m i on zarówno pejo­
r a t y w n i e , j a k i nie odpowiada rzeczywistości. „Chłop to jakaś ciemna m a ­
sa, a j a jestem r o l n i k , tak samo j a k mój sąsiad ślusarz, bo on przy ślu­
sarce pracuje, a j a p r z y r o l i " — mówi jeden z informatorów . Wszyscy
wyspecjalizowani r o l n i c y podają jako swój zawód: „ogrodnik", „hodow­
ca" i t p . Tę próbę znalezienia nowego samookreślenia sytuacji r o l n i k a uznać
należy za bardzo symptomatyczną. Niewątpliwie po to, b y czynności r o l n i ­
ka stały się „zawodem" w nowoczesnym r o z u m i e n i u tego pojęcia, potrzeb­
ne jest spełnienie k i l k u o b i e k t y w n y c h warunków, a m i a n o w i c i e p r o d u k t
pracy r o l n i k a nie może być przeznaczony w przeważającej swej części
na bezpośrednią konsumpcję, lecz m u s i być pracą na rzecz społeczeństwa,
a więc m u s i być t o w a r e m p r o d u k o w a n y m na r y n e k , i dalej d o w y k o n y ­
wania tej czynności musi być w y m a g a n y określony społecznie poziom
k w a l i f i k a c j i zawodowych. Toteż m u s i m y powiedzieć, że praca r o l n i k a jest
o b i e k t y w n i e t y m bliższa pojęciu nowoczesnego zawodu, i m bardziej jego
gospodarstwo p r o d u k u j e t o w a r y , i m bardziej jest wyspecjalizowane i i m
wyższe k w a l i f i k a c j e f o r m a l n e posiada dany r o l n i k . M o m e n t samookre­
ślenia u j a w n i a t u bardzo charakterystyczne s u b i e k t y w n e tendencje.
W w i e l k i m uproszczeniu można b y powiedzieć, że bliskość miasta i szan­
sa r y n k o w a wpływają na wykształcenie się o b i e k t y w n y c h cech zawodu
r o l n i k a , a zróżnicowana s t r u k t u r a zawodowa w s i działa jako model na
samookreślenie się rolników, działa w k i e r u n k u upodobnienia i c h p r a c y
do zawodu w t a k i m r o z u m i e n i u , w j a k i m mówi się o zawodach poza­
rolniczych.
23

24

UWAGI

KOŃCOWE

Na przestrzeni osiemdziesięciu lat następował w życiu ekonomiczno-społecznym w s i proces przejścia od izolowanej w znacznym stopniu i po­
wiązanej z miejscowym f o l w a r k i e m społeczności lokalnej d o w s i o cha-

2 3

24

Informator

К.

I., l a t 66, w y w i a d

В . G a ł ę s к i , Chłopi

i zawód

n r 5, 1960 r.

rolnika,

W a r s z a w a 1963.

�104

DANUTA

MARKOWSKA

rakterze podmiejskim, której życie ekonomiczne i społeczne da się w y j a ­
śnić j e d y n i e c h a r a k t e r e m j e j powiązań z miastem. S t r u k t u r a własnościowa
w r o l n i c t w i e przeszła swoistą ewolucję od bardzo spolaryzowanej, będą­
cej jeszcze dziedzictwem o k r e s u pańszczyźnianego, do coraz bardziej w y ­
równanej, o d wyraźnych k a t e g o r i i ekonomiczno-społecznych wyznaczo­
n y c h własnością do wyrównania się dystansu w poziomie życia na s k u t e k
stabilizacji zajęć pozarolniczych. I s t o t n y m c z y n n i k i e m dzisiejszego zróżni­
cowania społecznego jest podział na l i n i i wieś — miasto, a więc różny
stopień uczestnictwa w pracy pozarolniczej i k u l t u r z e m i e j s k i e j . A l e także
w obrębie w s i i pracy rolniczej zaznacza się nowa linia podziału, przebie­
gająca od f o r m t r a d y c y j n y c h do nowoczesnych. Zarówno b o w i e m gospo­
darstwa „czystych" rolników, j a k i chłopów-robotników dadzą się p o klasyfikować z p u n k t u widzenia swego charakteru na tradycyjne, t j .
nietowarowe i niewyspecjalizowane, j a k i na „nowoczesne", t j . specjalizu­
jące się w swej produkcji. To rozróżnienie nie jest t y l k o w y n i k i e m a n a l i ­
zy badacza, lecz stanowi w badanej zbiorowości praktycznie stosowany ze­
spół kryteriów d l a oceny r a n g i społecznej rodziny czy jednostki.
Wieś stała się środowiskiem wielozawodowym, w którym poszczegól­
ne g r u p y ludności wchodzą w określone układy społeczne zarówno z po­
b l i s k i m miastem, j a k i ośrodkami odległymi. N i e t w o r z y ona już dzisiaj
zintegrowanej całości, powiązanej w i e l o s t r o n n y m i więzami gospodarczy­
m i i społecznymi. K o n t a k t y towarzyskie w obrębie w s i kształtują się d o ­
b r o w o l n i e na zasadzie swobodnej selekcji. W t o k u r o z w o j u historycznego
wieś przeszła ewolucję od silnie zróżnicowanej społecznie i gospodarczo,
lecz jednocześnie zintegrowanej zarówno gospodarczo, j a k i społecznie, do
w s i o s t r u k t u r z e znacznie bardziej „wyrównanej", ale jednocześnie zdez­
i n t e g r o w a n e j w s w y m życiu gospodarczym, a zwłaszcza społecznym.
Szeroki wachlarz zawodów, występujących w obrębie w s i , wpłynął na
kształtowanie się samookreślenia zawodu rolnika. W h i e r a r c h i i społecznej
w s i decydujące znaczenie ma poziom gospodarstwa domowego i s t y l życia
domowego uznany za „nowoczesny". Na plan dalszy schodzi natomiast
kwestia, jakiego rodzaju źródło dochodu — rolnicze czy pozarolnicze —
gwarantuje t e n poziom. Nieliczna grupa rolników prowadzi gospodarstwa
w znacznej mierze towarowe i stylem życia domowego nie odbiega z b y t n i o
od r o d z i n utrzymujących się z zajęć pozarolniczych. T a k więc wieś jest
wprawdzie zróżnicowana zawodowo i społecznie, lecz czynnikiem n i w e ­
lującym jest wspólność aspiracji, zwłaszcza w gospodarstwie d o m o w y m
i s t y l u życia domowego:. Rzecz jasna, mówimy t u t a j o pewniej general­
nej tendencji, gdyż rzeczywistość a k t u a l n a przedstawia pod t y m w z g l ę ­
d e m obraz znacznego jeszcze zróżnicowania.

�TRADYCYJNA

Danuta

SPOŁECZNOŚĆ

WIOSKOWA

W

PROCESIE

ZMIAN

105

Markowska

LA

COMMUNAUTÉ

RURALE

TRADITIONNELLE EN

COURS

DES

CHANGEMENTS
Résumé
Nous

présentons

Modlnica

—

i c i l e s résultats

district

de

Cracovie

des r e c h e r c h e s

(Krakow).

faites;

dans

L e s recherches

ont

le v i l l a g e

de

porté

la

sur

periodě a l i a n t de 1880 e n v i r o n jusqu'ä 1960.
L e s d o c u m e n t s de base, r e c u e i l l i s s u r l e t e r r a i n p a r l ' a u t e u r , c o n s i s t e n t
d a n s l ' h i s t o r i q u e r e m o n t a n t jusqu'ä l a 3 g e n e r a t i o n — des f a m i l i e s q u i h a b i t e n t
a c t u e l l e m e n t l e v i l l a g e . L ' a u t e u r a puisé ä t i t r e a u x i l i a i r e d a n s l e s d o c u m e n t s
d'archives.
ě r a e

D u r a n t ces 80 années l a v i e économique et s o c i a l e d u v i l l a g e a évolué
un sens bien
ä

precis. A u

l'exploitation

agglomeration

depart

seigneuriale

de

type

l a collectivité

voisine,

suburbain

le

dont

isolée ä b i e n

village

la

vie

est

des égards

devenu

économique

dans

est liée

finalement

et

sociale

une

ne

peut

s ' e x p l i q u e r que p a r l a n a t u r e des r e l a t i o n s a v e c l a v i l l e . L a s t r u c t u r e des r a p p o r t s
de

proprietě

dans

tres

contrastée,

Les

categories

ä

l'origine,

l'agriculture

heritage

économiques

se sont

a

subi

de l'époque

une

evolution

d u servage,

et s o c i a l e s r e p o s a n t

fondues

par suite

d'une

elle

caractéristique.
s'est

nivelée

D'abord

p e u ä peu.

s u r l a proprietě, tres

égalisation

du niveau

marquees

de v i e liée

ä l a s t a b i l i s a t i o n des o c c u p a t i o n s p r o f e s s i o n n e l l e s h o r s de l ' a g r i c u l t u r e . L e f a c t e u r
e s s e n t i e l de différenciation

sociale consiste a c t u e l l e m e n t d a n s l a d i s t i n c t i o n e n t r e

l e v i l l a g e et l a v i l l e , c'est-ä-dire d a n s l e degré de p a r t i c i p a t i o n ä J a c u l t u r e et a u x
activités u r b a i n e s . D e p l u s d a n s l e c a d r e méme d u v i l l a g e et d u t r a v a i l a g r i c o l e
nous v o y o n s

se d e s s i n e r u n e l i g n e de p a r t a g e séparant l e s f o r m e s

des

formes

modernes.

des

paysans-ouvriers peuvent

c'est-ä-dire
moderne,

traditionnelles

L e s e x p l o i t a t i o n s des p a y s a n s « p u r s » a u s s i b i e n q u e c e l l e
étre classées e n e x p l o i t a t i o n s

de t y p e t r a d i t i o n n e l ,

basées s u r u n e économie de s u b s i s t a n c e , et e n e x p l o i t a t i o n s
c'est-ä-dire

spécialisées

dans

leur

production.

Cette

de t y p e

classification

ne r e s u l t e pas s e u l e m e n t de l ' a n a l y s e d u c h e r c h e u r , m a i s e l l e refléte u n e n s e m b l e
de

criteres

familie
Le
Les

utilises dans

ou

la

societě

étudiée

pour

évaluer

le

rang

social

d'une

d'un individu.

village

groupes

est

devenu

u n milieu dans

lequel

s'inserent diverses

p a r t i c u l i e r s se t r o u v e n t d e t e r m i n e s p a r des r a p p o r t s

professions.

sociaux

precis

q u i l e s r e l i e n t t a n t ä l a v i l l e v o i s i n e qu'ä des c e n t r e s u r b a i n s éloignés. L a c o l l e c ­
tivité v i l l a g e o i s e
des

liaisons

ä l'intérieur

ne f o r m e p l u s a u j o u r d ' h u i

économiques

et s o c i a l e s

d u v i l l a g e se c o n s t i t u e n t s e l o n l e s affinités

de 1'évolution h i s t o r i q u e l e v i l l a g e
aux

structures sociales

temps

d'une g r a n d e

sont

de

l a v i e économique
Le

nivelées,

a subi

et économiques

mais

oů

en т ё т е

la

temps

différenciées,
a u n stade

i l s'est

mais

profession

la vie quand

social

Ensemble
en

тёте

oů l e s s t r u c t u r e s

desintegré

d'agriculteur.

dans

Dans

le village
la

sous

a influé

hierarchie

le

rapport

i l est qualifié

de «moderne».

L e probléme

sur la notion

sociale

u n role décisif est joué p a r l a qualité de l ' i n s t a l l a t i o n d o m e s t i q u e
de

d'ordre

électives. D a n s l e c a d r e

et s u r t o u t s o c i a l e .

l a r g e éventail des m e t i e r s exercés
de

coherent m a i n t e n u p a r

u n e double t r a n s f o r m a t i o n .

nettement

c o h e s i o n i n t e r n e , i l est passe

se

тёте

u n ensemble

multilaterales. L e s relations

du

village

et p a r l e s t y l e

de l a

source

des

�DANUTA

106
revenus

—

agriculture

ou autres

MARKOWSKA

—• a s s u r a n t

ce g e n r e

p l a n . U n groupe a s s e z r e s t r e i n t de c u l t i v a t e u r s possede
port

et p a r l e s t y l e

revenus

non

professionnel
de

agricoles.

l a v i e ne s'éloigne

Ainsi

le

village

est

et s o c i a l , m a i s l e s a s p i r a t i o n s

l'aménagement

ďuniformisation.
genérale,

de

de l a m a i s o n
I I est e v i d e n t

p a s trop

deja

de v i e passe
des f a m i l i e s

différencié

communes,

du

surtoüt d a n s

c a r l a réalité offre e n c o r e

présentons

ä cet égard

ici seulement

une grande

second
de

vivant

point

et d u s t y l e de l a v i e , représentent
q u e nous

au

des e x p l o i t a t i o n s

le
un

de

rap­
des
vue

domaine
facteur

une tendance

diversité.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10636" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10614">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/ba3b19536b132b8c2c3c625e7b278b17.pdf</src>
        <authentication>40d32c75679d145eca940490c0efd307</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126734">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1928</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126735">
                <text>1987</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126736">
                <text>Lévi-Strauss, Claude, (1908- )</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126737">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1789</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126738">
                <text>Sztukmistrz z Wersalu, czyli o sztuce i kulturze / LUD 1987 t.71</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126739">
                <text>LUD 1987 t.71,s.81-96</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126740">
                <text>Piątkowska, Krystyna ; Piątkowski, Krzysztof</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126741">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126742">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126743">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126744">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126745">
                <text>Lud, t. 71, 1987

KRYSTYNA

PIĄTKOWSKA,

Uniwersytet

Łódzki i UMK w Toruniu

KRZYSZTOF

PIĄTKOWSKI

SZTUKMISTRZ Z WERSALU, CZYLI O SZTUCE W KULTURZE.
INSPIRACJE LEVI-STRAUSSOWSKIE

Wybitne osobowości można określać metaforycznie; tym bardziej
uczonego, który swoją myśl prezentuje raz na sposób poety, to znów
przyjmuje postawę kompozytora. I nie chodzi tylko o pełną refleksji
i artyzmu książkę Smutek tropików, lecz ogólniej: o styl wykładu i styl
myślenia.
Claude Levi-Strauss do charakteru i formy treści starannie dobiera
odpowiednią oprawę: wieloznaczne w kompozycji obwoluty książek, wyszukane ilustracje, metaforyczne tytuły. Można pomyśleć, że przygotowuje czytelnika do odbioru dzieła zarówno naukowego jak i artystycznego. Taki synkretyczny komunikat (o cechach "mitologicznych") sam
w sobie może być wartością kulturową - nic dziwnego, że potrafi emocjonalnie oddziaływać na odbiorcę.
Być może to właśnie - oprócz, oczywiście, niewątpliwych walorów
myślowych, poznawczych i prekursorskich jego dzieł - przyczyniło się
do ugruntowania ogromnej sławy uczonego, nieporównywalnej z innymi
etnologami. Pokażny dorobek twórczy autora Antropologii strukturalnej
obrósł w niemal niezliczoną ilość opracowań krytycznych, zmierzył się
z okazałym zestawem zarzutów 1. Abstrahując nawet od konkretności
tych zarzutów, trudno oprzeć się wrażeniu, że zbyt często koncepcje
Levi-Straussa napotykają mur krytyki w etnologii; powoduje to chyba
swoistą "krytyczną fiksację" także u etnografów, którzy dobrze tego autora nie znają.

Podejmując dialog z Levi-Straussem trzeba mieć świadomość, na
jakich podstawach teoretycznych została ufundowana jego metoda strukI Kwerenda
światowych czasopism etnol&lt;Jgicznych &lt;pokazuje, iż trudno znaleźć
tytuł, w którym brakowałoby
opracowań
krytycznych
'Czy prezentujących
myśl
Levi-Straussa. Za Iprzy!kład niech jednak posłużą dwa krytyczne angiojęzyczne opracowania książkowe: Hayes E. N., Hayes T. (eds.), Claude Levi-Strauss.
The Anthropologist as Hero. Cambridge,
Mass., 1970; E. Leacn, Levi-Strauss,
Warszawa 1973.

fi

"Lud"

-

t. 71

�82

Krystyna

Piątkowska,

Krzysztof

Piątkowski

turalna, jaki był krąg inspiracji intelektualnych, wzorów badawczych 2.
Trudno akceptować trywialne opinie w rodzaju tej: "strukturalna antropologia Levi-Straussa to eklektyczna wersja myśli Rousseau, Kanta,
Hegla, Marksa, Durkheima, Freuda i wielu innych" 3. Tak powstają potoczne "mity" o strukturalizmie (jeśli przyjąć za E. Mieletyńskim, że
mit sprowadza istotę rzeczy do jej genezy).
Należy zdawać sobie sprawę z ewolucji koncepcji Levi ~ Straussa
z lat 40-tych i 50-tych; zwłaszcza widoczne jest to np. w analizach systemów pokrewieństwa. Pod koniec lat pięćdziesiątych centrum zainteresowań lingwistyki zaczyna się przemieszczać z badań nad systemami
fonemów -- w stronę studiów nad transformacjami znaczell językowych,
ich generowaniem _. i ku semantyce: systemom znaczeń jc:zykowych
i ich konstytucji w tekstach. Równocześnie procedury opisu dystrybucji elementów w systemie zastępowane są próbami sformalizowanych
" W rozmaitych opracowaniach
słusznie wskazuje się na inspiracje koncepcjami E. Durkheima, M. Maussa, F. de Saussure'a, M. Trubieckiego, R. Jakobsona
i Praskiej szkoły językoznawczej. Zob. np. W. Burszta, Implzkacje
metodologiczne
krytyki
koncepcji
Claude Levi-Straussa,
"Lud" 1980, t 164, s. 107 - UD. Sam LeviStrauss podkreśla swoje fascynacje' psychoanalizą Freuda, surrealizmem, Marksem,
Kantem, Rousseau; można mówić o wpływlie (modnym w 40 latach) matematyki na
humanistylkę -- widać to zwłaszcza w Les structures
elementUlres
de la parente i nie zapominać o klasykach etnologii, zwłaszcza J.G. Frazerze i F. Boasie. Warto
jednak wskazać także na prace badaczy" które niewątpl:iwie wpłynęły na kształt
analiz Levi-Straussa.
Oczywiście E. Durkheima ,i M. Maussa O niektórych
formach
klasyfckacji,
uważane za prestruktura1ną
analizę; pracę sinologa M. Graneta La
pensee chinoise, Paris 1934, o starochińskiej
myśli, gdzie wyodrębnione semiotyczne
struktury ukazane sa, w etnograficznym kontekśoie; nicIktóre prace A. Hocarta, próbujące wprowadzać metody opisu mitologicznych i społecznych struktur w terminach opozycji binarnych
(nb. podobne analizy niezależnie i wcześniej od Le'li-Straussa prowadził radziecki badacz A. M. Zołotariew
D1!alnaja organizacja
pierwobytnych
narodow
i proischożdienie
dualisticzeskich
kosmogomj,
1941);
analizy
amerykail.sk,iego badacza F. H. Cushinga o plemieniu Zuni, w którym dlugo przebywał, a zwłasz'CZa s,j,edmioczłonowy model struktury mitologii i Jego wyjaśnienie
poprzez odniesienie do życia społecznego plemienia (dał podstawy budowy etno:ogicznych modeli); wpływ wywarły też analizy mitologiczne G. Dumezila i H. Gregoire'a; nie można zapominać ,także o Ecole Libre des Hautes Etudes przy New
School for Social Research w Nowym Jorku w czasie wojny ,i osobitych spotkaniach z R. Jakobsonem (,koncepcja opozycji binarnych w fonologii, potem morIologiii i slkładni), a także z E. Cassirerem i jego koncepcją neokantowskiego
symbolizmu; niektórzy twierdzą, że poprzez Jakobsona, Levi-Strauss zapoznał się z pr&lt;l'::ą
W. J., Proppa, w tym cZ&lt;ls,ie powstaje też kapitalna praca M. Bachtina o F. Rabclais'em. Zob. \V. W. Iwanow, C. Levi-Strauss
i strllkturnaja
tieoria etnografii,
[w:]
C. Levi-Strauss,
Strukturnaja
antropologia,
Moskwa 1983, s. 413 - 417.
3 B. Scholte,
Epistemic
paradigms;
some problems in cross-cultiiral
research on
social anthropological
historyand
theory, w: E. T. Hayes (cd.) CJClude L6vi-Strauss,
The Anthropologist
as Hero, op. cit., s. 120.

�SZTUKMISTRZ

Z WERSALU

83

OplSOWtransformacji i generacji znaczeń, a także - reguł semantycznych, oddających różne intuicje badawcze swoich autorów.
Pewną ewolucję, niezupełnie może adekwatną do lingwistyki, przeszedł także Levi -- Strauss. Cztery tomy Mythologiques,
dwa tomy La
voie des masques i tom pisanych w międzyczasie artykułów teoretycznych Anthropologie
structurale deux 4 różnią się pod względem metodologicznym od prac wcześniejszych.
W Mythologiąues
I. Le cm et le cuit autor analizuje mit bdian południowoamerykailskich horOLo o bohaterze, ktć'ry dostawszy się do usytuowanego n~l mitologicznym drzewie gniazda orląt, otrzymał od orła
(w innych mitach jaguara) środki do wzniecania ognia. Levi-Strauss pokazuje, że inne mity ościennych plemion można potraktować jako transformacje tego podstawowego o indiańskim Prometeuszu. Metoda analizy
pozwala na podstawie struktury
pra-mitu
generować transformujące
struktury innych mitów (podobnie jak w transforrnacyjno--generatywnej gramatyce). W pracy 1VIythologiques II. Du miel aux cendres wychodzi od podstawowej opozycji tytoń (tabaka - miód, opierając się
o dane z języków europejskich (francuskiego) --.:...łączy z tytoniem wyobrażenia o czymś głupim (w polskim - ciemny jak tabaka), a z miodem o czymś dobrym (w polskim - dobry jak miód). Następnie przenosi swe rozważania na mitologie amerykańskie, widząc w tej podstawowej opozycji przejawianie się pewnych uniwersalnych cech kulturowych. W tomach 1VIythologiques III. L'Origine des manieres de table
i 1VIythologiques IV. L'homme nu Levi-Strauss prezentuje z kloIei metodę badania transformacji jednych mitów w inne - w mitologiach tym
razem Indian północnoamerykańskich.
Prezentując
wzorowo metodę
analizy odnalazł w mitologii Ameryki Północnej mit o bohaterze i gnieź(zie orłów, o tej samej strukturze co brazylijski. Badacz widzi VI tym
przEjaw ogólniejszej zasady o przetrwaniu enklaw naj starszych mitów
powiązanych systemem odniesień zna'czą'cych (notabene jest to niebanalny przyczynek do hipotez na temat rozchodzenia się pra-kultur, tym
b;:rc17icj, że podobne mity odkryto w zachodniej Syberii, m. in. u Ugrów; koresponduje to także ze współczesnymi badaniami językoznawczymi nad genetycznym pokrewieństwem języków amerykańskich Indian).
W ostatnim tomie L'homme nu Levi-Strauss wydobywa także podstawo-

I. Le cru et Ie cldt, Paris 1964; Mythologi1966; Mythologiqlles
III. L'Origine
des man~eres de table, Paris 1968; Mythologiques
IV. L'homme
nn, Paris 1971; La voie des
masqlles, 1, 2, Geneve 1975 (polski ;przekład opal'ty na wydaniu skróconym z 1979 r.
- Droui masek, Łódź. 1985); Anthropologie
structurale
deux, Paris 1973 (przekład
anglojqzyczny - StruJl!ral
Anthropology
volume
2, Penguin Books 1978).
&lt;I

C. U~v,i-Strauss,

Mythologiques

ques II. Dn m~el a'/lX cenrires,

I·

Paris

�84

Krystyna

Piątkowska,

Krzysztof

Piątkowski

we inwarianty objawiające się przy strukturalnych transformacjach mitów.
Natomiast w Drogach masek, śledząc mity północnoamerykańskich
Indian o naturalnym pochodzeniu miedzi (wyobrażanej pod postacią słonea lub błyszczącej jadowitej ryby), odkrywa "przy okazji" analizy, iż
miedź rzucano w ognisko, co pozwala mu udowodnić tezę o wytopie miedzi w epoce prekolumbijskiej (dotychczas uważano, że taki fakt nie miał
miejsca) - technikę wytopu rekonstruuje
na podstawie tych mitów.
Pisze, że mity nie mogą się interpretować same w sobie, jako obiekty izolowane. "Mit nie ujawnia sensu rozpatrywany wyłącznie z punktu widzenia semantyki, sens ten zyskuje dopiero poprzez umiejscowienie go
w grupie jego transformacji (... ). Każdy mit pozostałby niezrozumiały,
gdyby nie można go było przeciwstawić innym wersjom tego samego
mitu lub też mitom na pozór różnym: tak samo jak każdą sekwencję mityczną należy zestawiać z innymi sekwencjami tego samego albo odmiennego mitu, przede wszystkim takimi, których podstawa logiczna
i konkretna zawartość treściowa, rozpatrywane w naj drobniejszych szczegółach, wydają się stanowić jej odwrotność" 5. Chyba w tych z konieczności bardzo skrótowych omówieniach rysuje się metoda badań Levi-Straussa, dość wyraźnie różniąca się od postępowania badawczego prezentowanego przez niego we wcześniejszych pracach. Mythologiqlles
wprowadza pewną rewolucję w etnologii (nauce), ponieważ zmienia zasady naukowej procedury: "wypuszcza naukę z klatki faktów", najpierw
uogólniając, później porównując fakty (rekonstruując znaczące struktury i transformacje, posługując się metaforą i analogią); otwiera zatem
nową perspektywę poznawczą 6.
C. Levi-Straussopublikował
o sztuce niewiele studiów, kilka wcześniejszych opracowań porównawczych 7, jednak ciekawsze i bardziej inspirujące wydają się nam jego refleksje na ten temat rozproszone w nowszych książkach, czy zaprezentowane w wywiadach 8.
C. Levi-Strauss, Drogi ... , op. cit., s. 10, 35.
Zob. J. 1. Prattis, Sciences, ideology and false demons, "American Anthropologist", vol. 72, 1974, nr 5. s. 1324.
7 C. Levi-Strauss,
Rozdwojenie
przerstawienia
o sztukach Azji i Ameryki, (w:)
Antropologia
strukturalna,
Warszawa 1970, s. 329 - 356; Wąż o ciele wypełnionym
rybami,
tamż·e, s. 357 - 362; L'art de dechiffrer
les symboles, "Diog€me", 1954, nr 5.
8 Np.
fragmenty
niektórych
artykułów
z Anthropologie
structurale
deux
(z prze1kł. ang. rozdz. The Scope of Anthropology,
s. 11 - 13; Answers to Some Investigation);
Drogi masek, gdzie m. in. istotnym
problemem jest wzajemna przekładność mitu i sztuki; G. Charbonnier, Rozmowy z Claude Levi-Stranssem,
Warszawa 1968.
5

6

�SZTUKMISTRZ

Z WERSALU

85

Zanim przejdziemy do naszych inspiracji Levi-Straussowską myślą
o sztuce, zatrzymajmy się jeszcze przy trzech zagadnieniach: sporze
U. Eco z ortodoksyjnym strukturalizmem w kontekście sztuki, współczesnym paradygmacie pojęć estetycznych oraz problemie podmiotu
w koncepcjach strukturalnych.
Znany strukturalista U. Eco w książ·ce Dzieło otwarte 9 (1962) przeciwstawił swoją koncepcję otwartego dzieła sztuki - rozumieniu strukturalistycznemu, które nadawało dzielu charakter stałej, ograniczonej,
zamknięt~j struktury. Jak pamiętamy z wcześniejszych analiz Levi-Straussa - badany był wewnętrzny porządek elementów i i:;h wzajemne
stosunki w strukturze. Można powiedzieć, że wewnętrzna dyferencjacja
sensów takiego dzieła - była następstwem owego zamknięcia całości. Już
jednak estetyk J. Mukai-owsky, przedstawiciel Praskiego Koła Lingwistycznego zauważył, że stosunki między elementami dzieła sztuki są swoiste i dialektyczne, a więc "nie mogą być dedukowane z pojęcia całości,
całość nie jest nią prior, lecz posterior, więc ich konstatowanie nie jest
kwestią oderwanej spekulacji, lecz empirii" 10. Jego zdaniem stałe
w dziele sztuki są zespoły składników struktury, a przemianom podlegają stosunki między nimi. "W przebiegu czasu struktura zachowuje tożsamość, podczas gdy jej wewnętrzny porządek, współzależność elementów, nieustannie się zmienia. W swych wzajemnych stosunkach poszczególne składniki starają się uzyskać przewagę, każdy z nich objawia dążność do utwierdzenia się kosztem innych; slowem: hierarchia, wzajemna
podrzędność i nadrzędność składników (nie będąca niczym innym jak
objawem wewnętrznej jedności dzieła) znajduje się w stanie ciągłych
przeobrażeń. Te zaś składniki, które chwilowo wybijają się na plan pierwc;zy, mają decydujące znaczenie dla ogólnego sensu struktury artystycznej, który zmienia się w wyniku każdorazowego ich przegrupowania" 1\. A zatem struktura sensów dzieła zachowuje swoją tożsamość, nawet w obliczu różnych interpretacji.
Jednak ten trop bywał w analizach strukturalnych zarzucany, a kierowano się ku segmentacji ciągłego komunikatu na jednostki dyskretne.
Zabieg ten przeprowadzono dość dowolnie. Zresztą sam Levi-Strauss dawtił tylko ogólne wskazówki: jednostki takie "nie mogą być przyrównywane ani do fonemów, ani do morfemów, ani do semantemów", trzeba
ich szukać na innym poziomie, postępując "przez przybliżenia, próby
9 U. Eco, Dzieło
otwarte.
Forma i nieokreśloność
w poetykach
współczesnych,
Warszawa 1973.
10 Mukarovsky,
O ideologii czechosłowackiej
teorii sztuki, (w:] Współczesna teoria badań literackich
za granicą, t. 2, Kraków .1972, s. !t.
11 Mukarovsky,
Wśród znaków i struktur,
Warszawa '11970,s. 26.

�86

Krystyna

Piqtkowska,

Krzysztof

Piqtkowski

i błędy kierując się zasadami, stanowiącymi podstawę analizy strukturalnej w jej wszelkich postaciach: ekonomii tłumaczenia; jedności rozwiązania; możliwości odtworzenia całości wychodząc od części i przewidzenia dalszych kroków wychodząc od danych, które się już posiada" l~.
W konsekwencji w tym samym materiale analitycznym różnie wyodrębniano elementy nieciągłe; efekty analiz były też różne - brakowało kryteriów, który sposób analizy i jej rezultat jest właściwy. Niektórzy proponowali doskonalenie metody, dopuszczającej niebezpieczny margines
dowolności i nie zapewniającej wiarygodności otrzymanych wyników 13.
U. Eco twierdzi, że strukturalizm
nie dostrzega istoty dzieła sztuki,
"rości sobie pretensję do analizy form znaczących pomijając zmienną
grę znaczel1, jakie się w nich zbiegają, (... ) pretenduje do analizy i opisu dzieła sztuki jako «kryształu», jako czystej struktury znaczącej, pomijając historię jego różnych interpretacji" 14. Strukturalne
założenie
o zamkniętym charakterze dzieła sztuki, zdaniem Eco, nie sprawdza sic:
- dlatego proponuje on przyjęcie jego otwartego charakteru. To otwarcie rozumie jako fundamentalną wieloznaczność przekazu artystycznego,
jako trwałą cechę każdego dzieła w każdym czasie. Poj(;cie "dzieła otwartego" nie jest kategorią krytyczną, a raczej hipotetycznyn1 modelem, pozwalającym ukazywać kierunek rozwoju sztuki. "Fakt, że myślimy o dziele otwartym jako o pewnym modelu, oznacza, że uważamy za możliwe
wyodrębnić VI różnych sposobach działania wSlJólnq tendencję operacyjną, zmierzającą do tworzenia dzieł, w których -- z punktu widzenia odbiorców - odkrywamy podobieństwa strukturalne" 15. Konstrukcja tn
zakłada pewną koncepcję odbioru, gdzie jest miejsce na aktywną interpretację, przeżycie i "dopełnienie" dzieła sztuki przez odbiorcę. "Otwarcie jest [... J warunkiem wszelkiego przeżycia estetycznego, a każda forma dająca się percypować, o ile ma wartość estetyczną, jest «otwarta».
I to :nawet w przypadku, kiedy artysta zamierza przekazać nam nie wieloznaczny, ale jednoznaczny komunikat. [... J Wartość estetyczna dzieła
jest tym większa, im bogatsze są możliwości jego interpretacji, [... 1 im
więcej aspektów ukazuje odbiorcy, nie tracąc zarazem własnej tożsamości" 16. Zatem zmieniające się tzw. kody odbiorcze za każdym razem
współkonstytuują
dzieła sztuki, stwarzają możliwość różnych interpretacj i - trafnie można określić "dzieło otwarte" jaklo, "metaforę epistemo12 C. Levi-strauss,
Antropologia
strukturalna,
Warszawa 1970, s. 290 - 291.
u T. Todorow" Kategorie opowiadania
Uterackiego,
"PamiętniJk Literacki", 1968,
nr 4, s. 301. Por. także: G. S z t a b i ń s k i, Koncepcja "dzieła otwartego"
Umberto
Eco a problem wartości, "Studia Estetyczne", t. 17, 1980, s. 291 - 312.
Ił U. Eco, op. cit., s. 14.
,. Ibidem, s. 9 - 110.
11 Tamże, s. 83 - 84., 26.

�SZTUKMISTRZ

Z WERSALU

87

logiczną". Z takiego punktu widzenia ma rację Eco, kiedy uważa, że Levi-Strauss
i Jakobson analizując
Les chats Baudelaire'a
nie ukazują
struktury,
która istnieje poza interpretacjami
subiektywnymi
i historycznymi, lecz "dokonują takiej jej interpretacji,
jaka możliwa jest dopiero dzisiaj, w świetle osiągnięć kulturalnych
naszego wieku" 17.
Autor Dzieła oLwarLego pokazał braki ortodoksyjnej
analizy strukturalnej w odniesieniu do sztuki. Sam jednak nie zarzucił terminologii
"strukturalistycznej".
Używa jako synonimu formy dzieła otwartego terminu "struktura",
która "jest formą nie jako przedmiot konkretny,
ale
system relacji zachodzących między różnymi płaszczyznami
dzieła (semantyczną,
syntaktyczną,
fizyczną, emotywną;
płaszczyzną
tematów
i sferą treści. ideologicznych;
płaszczyzną
związków
strukturalnych
i struktul'&lt;1 reakcji odbiorcy itd.)". Sprowadza "formę do systemu relacji po to, ażeby wydobyć to, co ogólne i znamienne w owyrn systemie rebCJi, ażeby wykazać, że każdy przedmiot ma pewną «strukturę»,
która
go łączy z innymi przedmiotami.
Mamy tu do czynienia jak gdyby ze
stopniowym procesem oczyszczania dzieła z tego, co nie stanowi jego
koś&lt;:::::astrukturalnego,
a następnie wydobycia z nieg,o tych związków,
któn~ ~;;1wspólne innym kośćcom" 18.
Niewątpliwie brakiem wczesnych analiz strukturalnych
było arbitralne poszukiwanie cech dystynktywnych,
przy czym trzymano się koncepcji zamkni(~tej struktury
dzieła sztuki. Przytaczana
opinia J. Muk~'i·ovskY'ego w;wia&lt;.iomila nam, że zamkniętość struktury
nie musi pozbawiać analizy "wrażliwości" na zmienne relacje element6w niosących
znaczenia w strukturze, czy relatywizacji
historyczno-kulturowych
dziel
sztuki.
U. Eco jest bardziej elastyczny. Porzucając koncepcję struktury
zanlkniętej, utrzymuje
w niej jednak relacje strukturalne,
wprawdzie nie
na poziomie elementarnych
cech dystynktywnych,
lecz raczej różnych
płaszczyzn organizujących treści semantyczne w dziele. "Dzieło otwarte"
implikuje konieczność interpretującego
odbiorcy. "Struktura
dzieła otwartego nie jest szczególną strukturą rozmaitych dzieł, ale ogólnym modelem (... ), który obejmuje[ ... l grupę dzieł pozostających
w określonym
stosunku percepcyjnym
z ich odbiorcami" 19. Wprowadzając
indywidualnego odbiorcę, Eco "ustawia" go wobec przedmiotu estetycznego, który
pobudza jego wrażliwość estetyczną, powoduje określone przeżycia i kanalizujeaktywność
(to stanowisko mieści się w tradycyjnym
paradygmacie dwudziestowiecznej
estetyki.). Jednocześnie
takim odbiorcą jest
11

IS
19

Ibidem, s. 14.
Ibidem, s. 13.
Ibidem, s. 13 - 14.

�88

Krystyna

Piątkowska,

Krzysztof

Piqtkowski

badacz dzieła sztuki, który z jednej strony aktywnie percypuje stojący
przed nim przedmiot estetyczny, a z drugiej - jakby z dystansu - analizuje relacje między płaszczyznami znaczącymi struktury dzieła. Eco
dotyka w tym punkcie problemu podmiotowości w analizie strukturalnej.
O tym pomówimy w dalszej części naszego wywodu.
W estetyce filozoficznej dominujący paradygmat tworzą pJdstawowe
kategorie: przeżycie estetyczne, dzieło sztuki, twórca i odbiorca. Zakłada
on perspektywę teoretyczną, która ukazuje odbiorcze obcowanie z dziełem sztuki w kontekście problematyki teoriopoznawczej, a wi(~c np. analizując przeżycie estetyczne wychodzi się od procesu indywidualnej percepcji dzieła, rozumianego tutaj jako gotowy, stojący przed odbiorcą
przedmiot 20. Vi paradygmacie tym kluczowe pojęcie stanowi podmiot
przeżyć estetycznych, rozumiany automatycznie, abstrakcyjnie i ahistorycznie. Taki podmiot - wyposażony w pewne kompetencje estetyczne
- postrzega więc i percypuje przedmiot artystyczny ukształtowany przez
twórcę. Tożsamość dzieła sztuki jest tutaj identyfikowana z tożsamością pewnego przedmiotu. Niewątpliwie podstawa takiego rozumienia -przeciwstawienia podmiotu jako czystej świadomości i bytu zewnętrznego, obiektywnego i substancjalnego - znajduje się u Kartezjusza (koncepcja cogito). Ten sposób myślenia dominuje także we współczesnej filozofii - mimo krytyki przeprowadzonej na różnych płaszczyznach, np.
przez Kanta, Marksa, Freuda czy HusserIa 21. W estetyce owe tendencje
wzmocnione zostały jeszcze przez tradycję filozofii niemieckiej 22.
Krytykę tak ustawionej opozycji można znaleźć m. in. w metodologii
strukturalnej, gdzie próbuje się wykazywać, iż relacja podmiotu i przedmiotu nie musi być pierwotna i absolutna, lecz może być tworzona
w różny sposób i może zależeć od wcześniejszych od niej, nieuświadamianych założeń. Strukturaliści
zgadzają się, iż zachowania estetyczne
(kulturowe) mają charakter znaczący, a dzieło sztuki nie jest przedmiotem, tylko strukturą znaczącą. Przyjmują symboliczny charakter sztuki
(w sensie neokantowskim) 23, odnoszą procedury analityczne do ponadindywidualnych aspektów obcowania ze sztuką. Przez skierowanie badań
na struktury nieuświadamiane, zostaje zakwestionowana opozycja między bezpośredniością postrzegania, a zapośredniczonym charakterem procesów znakowych.
20

Zob. K. Rosner,

dygmatu

pojęć

Udział

estetycznych,

semiotyki

"Studia

s. 337.
Por. niektóre raz. K. Sauerand,
niemieckiej,
Warszawa 1936
23 E. Cassirer,
Esej o człowieku.
rozdz. Sztuka.
21
22

dumdziestowiecznej

Semiotyczne",

w

pr,zemiani.e

para-

t. 14 - 15, 1936, s. 335.

Ibidem,

Od

Dilthey'a

Wstęp

do

do

filozofii

Adorna.
kultury,

Studia

z estetyki

Warszawa

1977.

�SZTUKMISTRZ

Z WERSALU

89

Wyjście z charakteryzowanego wyżej paradygmatu myślenia polega
m. in. na przyjęciu kulturowej relatywizacji znaczeń. Levi-Strauss powiada, że analizując jakieś fakty kulturowe (np. mity, sztukę itp.) nigdy
nie docieramy do ich sensu. O tym co znaczy dacny fakt, decyduje stosunek, w jakim pozostaje on do innych znaczeń w innych płaszczyznach.
W strukturalnie ujętym problemie sensu "chodzi zawsze o odnalezienie
w innym porządku formalnym równoważnika w odniesieniu do tego, co
staramy się sprecyzować. (... ) W ostatecznej analizie bowiem znaczenie
wynika z zestawienia wszystkich owych równoważności" 24.
W stosunku do sztuki taka perspektywa oddala - jako płaszczyznę
odniesienia analizy - dzieło i jego funkcje znakowe, wprowadzając na
to miejsce system kultury, który kształtuje sensy swoich wytworów.
Dzieło sztuki jako struktura znacząca zachowuje tożsamość funkcji i znaczenia w odniesieniu do podsystemu kultury (jakim jest sztuka), a ten
z kolei w odniesieniu do systemu konkretnej kultury.
Systemowe rozumienie kultury implikuje inne rozumienie tożsamości dzieła sztuki, jest ona związana ze znaczeniem, a więc tożsamość dzieła sztuki jest tożsamością wewnątrzkulturową, a nie bytową. "Dla struktura listów elementarna artykulacja świata, tj. rozróżnienie poszczególnych przedmiotów, ich barw i kształtów, oznacza nakładanie na doznania
zewnętrzne sieci nieciągłości czy kategorii. Są to te same kategorie, n:.1
których fundują się systemy językowe i kulturowe, semiotyczne. Na
gruncie tego stanowiska znika więc różnica między teorią poznania, teorią języka i teorią kultury. Ta współczesna «semiotyczna» wersja kantyzmu nadaje swym kategoriom bardzo szeroką interpretację. Na nich
jako na pewnych specyficznie ludzkich, gatunkowych zdolnościach do
artykułowania świata fundują się kultury - zróżnicowane historycznie
i złojone z wielu podsystemów struktury semiotyczne, które obejmuj!:!
swym zasięgiem i nadają znaczenie wszelkim społecznym zachowaniom
ludzi. (... ) Tak więc przyjęcie, że relacja między podmiotem a przedmiotem jest konstytuowana przez system danej kultury, oznacza uspołecznienie tej relacji. Oznacza przyjęcie, że sposób, w jaki podmiot rozumie siebie oraz kategoryzuje świat zewnętrzny w dowolnej sferze swej
aktywności -- poznawczej, religijnej, estetycznej, praktycznej - zdeterminowany jo::-.tprzez system określonej historycznie kultury i odpowiednich jej podsystemów" 2ii.
Niektórzy badaoze zarzucają Levi-Straussowi, że w jego strukturaliźmie podmiotowość zostaje za'negowana. Europejska myśl pozostaje pod
24

Kantysta bez "podmiotu",

"Lit€ratura", 1986, nr 3, s. 6l.
2S K. ROSlller, op. cit., s. 340.

bez "ego". Rozmowa z Claudem L&lt;~vi-Straussem,

�90

Krystyna

Piątkowska,

Krzysztof

Piątkowski

wpływem filozofów afirmujących ludzki podmiot jako ogniskową rozumienia świata 26. Autor Myśli nieoswojonej
ripostuje: "Byłoby wiele do
powiedzenia na temat owej rzekomej totalizującej ciągłości «ja&gt;" który:
my uważamy raczej za złudzenie podtrzymywane przez wymogi życia
społecznego - a zatem za odzwierciedlenie zewnętrzności na wewnętEności - niż za przedmiot niewątpliwego doświadczenia" 2i. P. Ricoeur
sugeruje, że metoda strukturalna w ślad za lingwistyką rzuca wyzwanie
filozofii podmiotu. "Polega ono na tym, że pojęcie znaczenia umieszczone zostało w innym polu, niż pole intencjonalnych skierowań podmiotu" 28. Można przyjąć, że "jest zatem do pomyślenia coś takiego jak świadomość bez ego. (... ) Toteż akt narodzin świadomości, jako różnicy w stosunku do natury, czy też, mówiąc za Levi-Straussem, poji:\\Nienie si(~ jc;zyka, w którym «cały świat za jednym zamachem stał się znaczący», nie
vv'Jmaga podmiotu, choć wymaga świadomości jako pola cogitationes . .Nie
ma nic zdumiewającego w tej filozoficzn(~j konkluzji: pon:ądek semiologiczny jest z definicji systemem bez podmiotu" 29. W takim kontekście
myślowym Levi-Strauss zasługuje na określenie "kantysta bez ego". Nie
m8 potrzeby 'N jego koncepcji sprowadzać podmiotu do ohiek1ywnc j
:-:truktury języka 3&lt;1, którego analiza badałaby nie znaczenia, IcC! struKtury tego języka (aspekt syntaktyczny), co byłoby oderw,mc od sensu. Inne jest rozumienie sensów przy "nastawieniu podmiotowym", a inna ich analiza wobec przyjęcia perspektywy systemowej. Pięknie i mec'lforycznie ukazuje tq r6żnicę wymiana zdał'l między Ricoeurem i Levi-Straussem. Rieoepr: "Jeśli znaczenie, które chwytam nie zwiększa mego rozumienia siebie lub rzeczy, nie zasługuje na to, by nazwać je znaczeniem. Cóż to jest sens lub nonsens, jeśli nie są to epizody w świadomości historii, która jest nie tylko i po prostu subiektywnością kultury
przyglądającej się innej kulturze, lecz rzeczywistym stadium refleksji,
która próbuje zrozumieć wszystko? Innymi słowy: tym, co znaczące, są
rozmaite dyskursy, to, co zostało powiedziane, a nie syntetyczne uporządkowania wykryte przez zewnętrznego obserwatora. Sądzę, że aby
uprawiać naukę. nie powinniśmy ograniczać się do obserwowania takich
uporządkowań i przyglądać się im z zewnątrz. Tym samym jednak nie
możemy uniknąć wejścia w hermeneutyczny
krąg, jak to nazywam,
który czyni mnie samego jednym z segmentów rzeczywistej treści znajc

M. A. Krą p i e c, F'ilozoficzne implikacje
strukturalizm
n na terenie antro"Znak", 1971, nr 20~, s. 565.
21 C. Levi-Strauss,
Myśl nieoswojona,
Warszawa 1969, s. 385.
28 P. Ricoeur,
Egzystencja
i hermeneutyka.
Rozprawy
o metodzie, Warszawa
1985, s. 258.
29 Ibidem,
s. 268.
10 M. A. Krąpiec,
op. cit., s. 569 - 570.
26

pologii,

�SZTUKMISTRZ

91

Z WERSALU

dującej swą interpretację za moim własnym pośrednictwem. Jeśli znaczenie nie jest segmentem rozumienia samego siebie, to zaiste nie wiem
czym ono jest". Levi-Strauss odpowiada: "Wydaje mi się, że wiąże pan
pojęcie dyskursu z pojęciem osoby. Ale czym są mity w historii społeczeństwa? Stanowią one dyskursy społeczne, dyskursy, które nie mają
osobniczego przekaźnika. Są to dyskursy, które powinny być badane
w ten sam sposób, w jaki lingwistyka bada nieznany język, starając
s~ę ujawnić jego gramatykc;, a nie troszcząc się o to, kto powiedział to,
co zostało powiedziane. Co rozumiem przez znaczenie? .Jest to aromat
chwytany przez świadomość, kiedy smakuje ona kombinacje elementów,
z których żaden z osobna wzięty aromatu tego nie ofiaruje" 31.
C. L~'vi-Strauss omawiając twórczość m. in. swego wielkiego poprzednika - Marcela Maussa - nie ograniczał się tylko do literalnej analizy tekstów. Jak sam pisał, dokonywał wycieczek aż do "naj dalszych
granic myśl IvIaussa, ił może nawet poza nie" 32. Tak już jest w przypadku wybitnych uczonych, iż horyzont ich refleksji odsuwa się od nas
coraz dalej -- im wic:cej o nich wiemy, im bardziej zafascynowani jesteśmy ich koncepcjami. Jakieś zdanie, czasem luźna uwaga - mogą
okazać się bardzo ważne, inspirujące. Przy\vilej mIstrzów stanowi transgresja, której dokonują oni sami, i której musimy się poddać obcujćlc
z ich twórczością. Dowodem na to były zaprezentowane w poprzednim
fragmencie artykułu teoretyczne rozważania dotyczące m. in. paradygmatu tradycyjnej estetyki, strukturalnych odniesiell w badaniach dzieła
sztuki czy problemu podmiotu. Cytowaliśmy obszerne wypowiedzi róż~
nych - niejednokrotnie znakomitych badaczy - w przeświadczeniu,
że poglądy ich krystalizowały się w gruncie rzeczy przez opozycję bądź
aprobatę stanowiska Levi-Straussa, powiedzielibyśmy - właśnie przez
"przekroczenie". Spróbujmy zatem udać się do granicy myśli C. Levi··Straussa, a może nawet poza rnią.
Francuski badacz jest chyba jednym z niewielu współcześnie ZY]ących wielkich etnologów zajmujących się problematyką sztuki w kulturach. Zainteresowanie to deklarował już w latach 50-tych, m. in. mówiąc w rozmowie z G. Charbonierem: "Och! niewątpliwie nie może się
on (etnolog - K.K.P.) tym nie interesować, dlatego przede wszystkim,
że sztuka jest częścią kultury, ale może także z bardziej określornego
powodu: sztuka jest w najwyższym stopniu owym objęciem władzy nad
naturą przez kulturę, a ten właśnie typ zjawisk studiują etnologowie" 33.
31

Cyt. za: S. Amsterdams,ki,

Nauka

a porządek

świata,

Warszawa

1983, s. 132-

-133.
32

C. Levi-Strauss,

Wprowadzenie
do twórczości
i antropologia,
Kraków 19731,s. XXVI.
G. Charbonnier, op. cit., s. 100.

Socjologia
SI

Marcela

Maussa, {w:] M. Mauss,

�92

Krystyna

Piątkowska,

Krzysztof

Piątkowski

Przyczyna, dla której Levi-Strauss zajął się sztuką wydaje się głębsza. Pasją uczonego są mity - tkwiące na granicy dwóch światów, rzeczywistego i wykreowanego przez myśl ludzką świata "mitycznego";
mity będące ""lustrem
powiększającym", w którym dostrzec można
prawa funkcjonowa'ilia ducha ludzkiego" 34. Ale dotrzeć do sensu mitó\v
nie sposób. O tym, co znaczy dany mit decyduje - zdaniem Levi-Straussa - wyłącznie stosunek do innych znaczeń pozostających w innych
płaszczyznach. A więc - jak już mówiliśmy - trzeba szukać w innym
porządku formalnym równoważników w odniesieniu do tego, co chcemy sprecyzować 35. Najbliższym mitowi porządkiem formalnym - podług nas - jest sztuka. Zresztą sam Levi-Strauss powiadu: "."
jeśli
metoda, którą usiłuję stosować, jest coś warta dla mitologii, powinna dać
się również użyć w odniesieniu do innych form działalności umysłu
ludzkiego, a więc poezji, muzyki i malarstwa" 36. Zatern ten swoisty dla
badacza "świat wizualny" 37 i dopełniająca go metoda,
składają się na
aktuałną Levi-Straussowską
koncepcję sztuki, która zakłada, iż podstawowe własności tego zjawiska są funkcją relacji w jakich pozostaje
ono do innych zjawisk VI systemie kultury oraz do kultury jako całości 311. Sztuka traktowana jest przez badacza jako transformacja znaczeń
(tak jak i mit transformuje
sztuka "w ramach" własnego porządku,
a także jest "kulturowym transformatorem"
znaczeń). W tym miejscu
oddajmy znowu głos autorowi Dróg m.asek, który pisał: "Wszystkie moje pytania pozostawały bez odpowiedzi, dopóki nie zrozumiałem, i,e po... , op. cit., s. 6l.
C. Lev,i-Straussa na 'ten temat w rozmowie - Kantysta bez
"podmiotu"
... , op. cit., s. 6l.
36 G. Charbonnier,
Rozmowy ... , op. c;t., s. 157; cytat z "Les Letb'cs Francaises".
Znajdujemy tu również taką wypowiedź Levi-Straussa:
"Zainteresowanie mitami rodzi się z bardzo głębokiego uczucia, którego istoty nie możemy na razie zglębL
Co to jest piękny przedmiot? Na czym polega doznani~~ esie1ycznc'! Być może to
właśnie, w ostatecznym
rachunku,
próbujemy w sposób niejasny zrozumieć poprzez m.ity", s. 159. Fragment
ten odzwierciedla
także funkcjollujący
wówczas
w f1cfleksji Levi-Stmussa paradygmat tradycyjnej estetyki.
3i Koncepcja
pola wizualneg-o tego co !istnieje obiektywnie w postrzeganiu
wzrokowym i świata wizualnego - 10 co wybiera i recy,puje z pob każdy indywidualnie m. in. u E. Halla, Ukryty wymiar, Warszawa 1976.
33 Zauwaźmy
przy tym, że C. Levi-Strauss nigdy nie for.mulo\ovał definicji sztuki; nawet w okresie "akceptowania"
paradygmatu
tradycyjnej
estety-ki intuicyjnie
unLka! pytania - co jest sztuką'?, koncentrując
się na problemach dzieła sztuki,
twórcy, odbiorcy, przyszłości sztuki w kulturze europejskiej,
czy róźnic pomiędzy
sztuką pierwotną a sztuką europejską. Nigdy też nie negował faktu istnienia sztuk,i w różnych kulturach np. typu ludowego lub kulturach plemiennych, chociaż aprobował opiruię, iż sztuka nie zawsze odgrywała zasadniczą rolę w społeczeństwach
ludzkich.
34

Kantysta

35

POT. rozważania

bez "podmiotu"

�SZTUKMISTRZ

Z WERSALU

93

dobnie jak mity, maski nie mogą się interpretować same w sobie lub
przez siebie - jako obiekty izolowaJlle. Mit nie ujawnia sensu ro.zpatrywany wyłącznie z punktu widzenia semantyki, sens ten zyskuje dopiero przez umiejscowienie go w grupie jego transformacji; podobnie jeden typ maski, rozpatrywany wyłącznie z punktu widzenia cech plastycznych, odpowiada innym typom, albowiem jest transformacją
ich
konturów i kolorów, ... / .. .1 winno się skonstatować, że funkcje społeczne lub religijne przypisane różnym typom masek (... ) pozostają
pomiędzy sobel w tym samym stosunku transformacji co plastyka, grafika i kolorystyka samych masek, rozpauyw~ln.Y2}1 jako obiekty materialne. A ponieważ ze wszystkimi typami milsek wiążą się mity, których
celem jest wyjaśnienie ich legendarnego lub nadprzyrodzonego pochodzenia i uzasadnienie ich roli w rytuale, ekonomii i społeczeństwie,
(... ) będziemy mogli odkryć pomiędzy mitami założycielskimi badanych
typów masek związki transformacji homologiczne do tych, jakie z czysto plastycznego punktu widzenia przeważają wśród analizowanych tu
obiektów" 3!J. Pozwoliliśmy sobie na dokonanie takiego skrótu przytoczonego fragmentu, ponieważ po lekturze Dróg masek stwierdzamy, że hipoteza C. Levi-Straussa sprawdziła się. Występujące transformacje dotyczą nic tylko relacji pomiędzy mitami czy maskami, ale również mitami i maskami. Aby podjąć próbę wyjaśnienia tych zależności, odwołajmy się do podstawowych założeń strukturalizmu,
które naj krócej
można przedstawić następująco: 1) Wszystkie wzory ludz,kich zachowań
społecznych są kodowane za pomocą właściwości języków; 2) Człowiek
ma wrodzone zdolności do strukturowania,
które determinują jego samego - a zatem kształtuje on strukturę wszystkich typów zjawisk kulturowych; 3) Relacje (stoSU!Ilki)mogą być zredukowane do opozycji binarnych. Zjawiska pośrednie określane są jako mediacje 40.
Zwłaszcza w kulturach plemiennych i typu ludowego sztuka stanowi
powszechnie przyjęty specyficzny system językowy, umożliwiający przekładalność pozosti1łych systemów na w miarę jednorodny kod semantyczno-ekspresyjny (muzyczny, plastyczny, literacki), którego kryteria estetyczne są kulturowo określone 41. Ta sytuacja determinuje - naszym
C. L6vi-Strauss, Drogi ... , op. cit., s. 10 - 11.
Zob. Strllcl/lra/ism.
A Reader. Edited and Introduced
by Michael Lane, London 1970, s. 18.
41 We współczesnych
kulturach tzw. "oficjalnych",
wypracowywane
są raczej
indywidualne systemy znaków '1JOSzczególnych artystów, które swego czasu LeviStrauss określił m~anem ,:pseUl!o-kodów", aC2Jkolwiek są one oparte o uniwersalia
kulturowe i w z\Vi~zku z tym w jak'imś stopniu powszechnie przyjęte i zrozumiałe.
Rozważania Lćvi-Straussa
na ten temat m. in. i[W:] G. Charbonnier, op. cit., s. 1l'5~J

-lO

-121.

�94

Krystyna

Piątkowska,

Krzysztof

Piątkowski

zdaniem
najbardziej możliwe usytuowanie sztuki w kulturze - usytuowanie mediacyjne, "w połowie drogi" między mitem a rzeczywistością, sacrum a zwyczajnością, religijnością (nadzmysłowym) a realnością (zmysłowym), człowiekiem a przestrzenią, człowiekiem a jego wyobrażeniem o pewnym zjawisku itp. W tym obs:,:arze "pomiędzy" fenomen sztuki "materializuje",
unieruchc.miu i transformuje
znaczenia
syn-:boliczne każdej kultury; naszym zdaniem tak rozumiana sztuka istnieje raczej na pewno we wszystkich kulturach, co umożliwia jej akceptacje na płaszczyźnie ontologicznej. Natomiast "formuła" tej sztuki
jest określona przez każdą kulturę "z osobna" - i to skłania do przeniesienia problemu na płaszczyznę metodologiczną 42.
Powróćmy do relacji pomiędzy mitem i maską, czy - bardziej ogólnie - .sztuką . .Jedną z przyczyn, dla ktl~re.i sens mitu bywa niejasny
(nierozpoznawalny) może stanowić -- jak to nazwaliśmy - kulturowa retardacja mitu 4~ - dostrzegalna w synchronicznej analizie kultury. Jeżeli przyjmiemy, że retardujący mit ukazuje "założenia" kultury, a sztuka jest transformatorem
znaczeń kultury, skład8jącej siq z - używając
określenia Levi-Straussa - płaszczyzn nieciągłości, to poziom sztuki jest
poziomem "materializującym"
mit, przekładającym
gu na obraz wizualny-konkretnyi wreszcie "ocalającym". Sztuka "materializuje"
mit
- czego dowodem są m. in. wizerunki herosów kulturowych, ilustracji:'
przekazów mitycznych, maski -którym przydaje konkretną form(t
plastyczną. Przekładając mit na pewną jakość wizualną -ocala go;
jeżeli retardujący mit zaginie (mit transformuje
do z:;niku), to 8re;;;ł
sztuki jest jedynym, na którym odnajdujemy jego materialne rudymenty. A poza tym chyba jedynie sztuka - np. maski - opowiada w jaki
sposób mit ewoluował, przemieszczał się terytorialnie. Znakomicie i bardzo
pięknie pokazują to analizy Levi-Straussa. Zamiast konkluzji powołajmy się znowu na mistrza i jego znaną wypowiedź z Dróg masek: "Iluzorycznym byłoby mniemanie, do dziś podzielrtne przez wielu etnologów
i historyków sztuki, że maska, a bardziej ogólnie rzeźba czy obraz mogą być interpretowane
każde na swój r8chunek przez to, co przedstawiają, bądź też przez użytek estetyczny czy rytualny, do jakich są
przeznaczone. Stwierdziliśmy, że przeciwnie, maska nie istnieje sam3
w sobie, zakłada ciągłą obecność masek, realnych lub możliwych, z kt542 Stąd
np. we współczesnym strukturaliźmie
nie ma s:porów o zakres etnologii,
istnienie lub nbc istnienie pewnych zjawJsk ku'!urowych,
które tak często są spotykane w tradycyjnym mod2lu naszej dyscypliny -- np. w odtliesicniu dn sztuki ludowej.
43 Rozumiemy
prz'ez to pewne "opóźni~nie" mitu w stosunku do aMualnej kultury, która coraz bardziej "wyprzedza
zalożenia" swojej struktury.
Mit pomimo
swoich transf-ormacji - coraz bardziej r.etardujc.

�SZTUKMISTRZ

Z WERSALU

95

rych można wybrać tę, która będzie jej ekwiwalentem. Rozważając ów
szczególny problem spodziewamy się wykazać przede wszystkim, że
maska nie jest tym co przedstawia, lecz tym co transformuje. Podobnie jak mit, maska o tyle przeczy, o ile potwierdza; uczyniona jest nie
tylko z tego, co wyraża lub sądzi się, że wyraża, ale i z tego, co wyklucza" 44.
••
Niezwykle interesujące są również rozważania uczonego dotyczące
współczesnej sytuacji sztuki w naszej cywilizacji. Analizy kubizmu czy
surrealizmu ujawniające osobiste sądy autora o tych zjawiskach - tak
barwne i frapujące-wydają
się tym bardziej cenne, ponieważ strukturalistą uczyniły I.evi-Straussa nauki przyrodnicze - jak sam twierdzi
- bardziej "widoki kamieni, kwiatów, motyli lub ptaków", niż "prace
Picass,). braque'a, Legera czy Kandinsky'ego" 45. Jednak z uwagi na
ograniczone ramy tego artykułu poprzestaniemy na powyższych kilku,
zdaniach.
Kończąc naszą wycieczkę "poza granice myśli" C. Levi-Straussa
chcieliby~my podzielić się pewlną refleksją. Otóż szkoda, że Levi-Strauswwska wizja antropologii ma tak mały wpływ na polskich etnografów
zajmujących się sztukq, i że znakomita większość nie widzi potrzeby
zainteresowania się fenomenem sztuki. Mamy jednak nadzieję, że kiedyś to nastąpi.

Krystyna

Piqtkowska,

Krzysztof

Piqtkowski

THE MASTER FROM VERSAILLES - ON ART IN CULTURE.
LEVI STRAUSS'S INSPIRATIONS

(summary)

The paper ,explores the problem of structural
research on art in culture, The
authors have been inspired by the later works of Claude Levi-Strauss,
basical}y by
his methodological directives elaborated during his myth analyses, first of all in
"Mythologiques" and "La voie des ,masques".
Orthodox structural
research treated the work of art as a closed meaningful
structure,
and analyzed i,~terrelations
of its elements.
Consequently.
within the
same re,'eill'Ch materió1l various discrete elements were distinguished,
The results

C. L0vi-Strauss,
C. Levi-Strauss.
ważania na ten temat
4ł

45

Drogi .. " op. cit., s. 87.
Structtlral

Anthropology

oraz a sztuce współczesnej

2, op. cit., s. 278. Jego szersze
- ibidem, s. 276 - 283.

roz-

�96

Krystyna

Piątkowska,

Krzysztof

Piątkowski

of such analyses were numerous, and there welle noestablished
critcria that would
determine which analyses and .its resuLts were correct. That kind of rcsearch allowed various interpretations
and did not ensure the reliability of thc results. Nonetheless, the fact of the structure being closcd docs ha""2 1.0 deprive an analysis
of "susccptibility" to changing rclations between meaningful clements in the sil'ucture, or to take a relativistic, historical-cultural
view of the works of art.
In the prevailing paradigm of aesthetics, as a branch o[ philosophy. the following notions form the basic categories: aesthetic experience, the work of art, the
creator, the recei'ver. According ,to the theoretical perspective of such a line of
thin,king, the subject's contact with the work of art w.ithi'11,the field of epistemology is receptive. Thus, analyzing an aesthetic experience, for example, we start
from the process of individual perception of a work of art which is concei\'cd as
a f,inished thing presented to :the receiver. The key notion - th" subject ·of aesthetic exper,ience - is excpressed in autonomic and abstract cathegories and ahistorically, at the samc time. The basis for such an understanding
of thc subject of
the work of art is the opositiOll1 of a pure consciousness an external being, objective and substantial.
Research inspircd by Levi-Strauss
analyses ailows onc to start with a paradigm of thinking characterized
in such a way, which consists, among others, in
talking a relativistic view of meaning from the point of v,iew of different culture,s.
In relation to the arts, such a perspec1Jive'.moves the work of art - as the referenCe level for the analysis -away
from its sign functions, and introduces the
system of culture in .its place, the system which shapes the meaniJngs of the works.
The work of art as a meaningful structure preserves an ,idcntity of function and
meaning in relation to a sub-system of culture (the arts in this casc), and this, in
turn, in rclation to the system of the culture in question. Identity of the work
associated with the meaning is thus an iJntercultural identity. and not that of being. Within such an approach, the problcm of the subject - the key-one for the aeSlthetic paradigm - is rejected, since within structuralism
the noti·on of meaning
has been assigned to another sphere anstead of the area of intentional activity of
the subject.
Art may be conceived as the transformation
of meanings (just as myth, art
transforms
"within" its own order., and it is also- a "cultural transformer
of meanings"). It allows OIIleto render different sub-systems of culture into a moderately homogeneous, semantic-expressive
code (c. g., an artistic onc), thc aesthetic
criteria of which are culturally
defined. It determines a mediatory position of
arts in culture - "midway" between myth and reality, sacred and ordinary, rcligiousness {transcendental)
and sensuality. man and space, etc., In the area w.ithin
the two extremities, the ar,t becomes "materialized", it settles and transforms senses of every culture.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10635" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10613">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/cf170734405d7345945f749bb1e1742a.pdf</src>
        <authentication>307d0f36980f301940eb389da905cd6d</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126724">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1922</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126725">
                <text>1986</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126726">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1784</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126727">
                <text>Spisy treści / LUD 1986 t.70</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126728">
                <text>LUD 1986 t.70, s.403-408</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126729">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126730">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126731">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126732">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126733">
                <text>SPIS TRESe!

I. STUDIA I ROZPRAWY
. ,zy D a m l' () S z, Kształtowanie
się podstaw teoretycznycb
i pojęć podstawowych w polskiej etnografii i etnologii lat międzywojennych
.
-,{"tarzyna K l' e Jl z, Richard Thurnwald
- zapomniany
"furJJfi:cjonalista"?
.Hanna C z e l' w i ń s k a - B u r s z t a, Teoria rytów przejścia Arnolda van Gennepa j jej reccpcja na gruncie strukturalistycznym
: d1a T u l' n a u, Ubiór jako znak
'\o'jcicch B u l' S z t a, "Piśmienność"
jako czynnik roZ\vojowy systemów wiedzy kulturowej
Z 'ha S t a s z c z a k, Na marginesie realizacji Słownika Etnologicznego .
')algorzata
K i t o w s k a - Ł y s i a k, Kazimierz Mokłowski (1869 - 1903) i jego
stanowisko w sprawie tzw. stylu narodowego
w arch.itekturz€
polskiej.

3

29
51

67
85
99
105

II. ARTYKUŁ Y
S e t k o w i c z, Koza w gospodarce i magii pas ter:okiej Beskidów
l' s k a, Obyczaje
i obrzędy związane z naroc1zinam~ i obrzezaniem
w Tunezji
..'·,na B l' Z o Z o w s k a - K l' a j k a, Czas "świecki" i ,.świąteczny·' we współczesnej ludowej poezji podhalańskiej
E ·że·na O s t l' o m ę c k a - F l' ą C Z a k, Pierwszy
kwestionariusz
etnograficzny
w Słowenii pióra Polaka - Emila Korytki
,',)jcicch Ł y s i a k, Chojno i j€go mieszkańcy w opin'ach 3ąsi,ldów
".1

12:J

l,. "ma B a

HI. OMOWIENIA,
'Jarek

141
149
171
183

MATERIAŁY

G a w ę c k i, Polskie

pozaeuropejskie
badan;,a etnograficzne
Asyryjczycy: nowy obszar badań etnografa?
Rj·szard K a n t o r, Kluby parafii Zaborów w Chicago i ich działalność na
rzecz rodzinnych
wsi. Wprowadzenie
do temaiu
.':':,;nisław B ł a s z c z y k, Etnograficzne
zobrazowanie
regicnu międzyrzeckiego
.eJ., drzej
Ro m a f] o w s k i, Muzeum Etnologiczne w Lipsku
L szek D z i ę g i e l, Współczesni

2.01
213
219
231

239

IV. RECENZJE
T.,Jlikacje amerykanistyczne
z Węgier i Czechosłowacji (Ryszarc/ Tomicki)
.s:;.andynaw:icy antropolodzy o tr:adycyjnej gospodarce pastersk:ej
i jej vspekcie ekologicznym (Leszek Dzięgiel)
l' &lt;lania nad ideałem piękna Zydów Europy Wschodnioj ze szczególnym u\\'zg!l{dnieniem chasydyzmu
(illatgorzota
Bennison)
L., ;kalna rekonstrukcja
przeszłości kultury środowisk;: .. O książce Franciszka

251
ZoO
269

�4;:4

SPIS

Kotuli,

Tamten
Rzes;:,ólc, czyli
1985 (Józi!1 BurSZ!a)

TIlESCI

lcędrówka

po zaką,kach

i histoni

Romulos Vulcane.ócu. Dictionarde
etnologie. 1979 (Zofia Staczczak)
Vaclav Frolec, Josef Varcka. Ldov'" architeklura.
E~lCyk!opedie.

mi(Lstu,
.

198:1 (Zofia

StGs::czak)

Edmund
Leach. D. Ala~l Ayc;:ck. Slructuralist
Interprela~;()ns
uf Bd)lic:al
Myth. London 1983 (Michal
Buchowski)
S:awoj Szynkiewicz. Rodzna pClste;'ska w MJ:lgoljj, 1981 IZbignint'
.!asi£:lc;cz
Tle Fishing Culture of the World. Studies in Ethnology, CUHur'IJ Ec:ul,jgy
and Folklore. 1984 (Waldemar
Kopcz'b!iiski)
Dick A. !Papousek. Potlatching,
Warefarc
and Raiding among Lhe S;utiWl'O
KwakiutI:
Some
ConsidcraLons.
1982 (Anclrzej
Romanowski)
Richard M. Bernard. The Melting Put and ,the Altar: Marital Assimilalion in
Early 20-th Century
W'scunsin,
Minneapolis.
1980 (Andrzlj
Lipski)
.Jurij W. Bromlej. OCinki tieol'ii etnosa. 1983 (Grzegorz
Peiczyński)
P. I. Puczkov, Etniczeska:a
situacija
w Okieanii. 1983 (Ryszard
Radzik)
N, A. Alekseev, Szama:lizm tju1'kojnycmych
narodov Sibirii. 1984 (Woj&lt;:i.:ch
Lysiak

Le~ Pyrenćes
et les CarpJtes.
Xve - XX,; sićcles. 1981 (Jacek
Bednarski!
Byt i kultura
Belarusau.
Tezisy dokladau,
1984 (Franciszek
Sieticki)
Vaclav Fro'eca
kJlektiv.
Horni Ve~'tonice, Spolccenskć
a kulturni
prom0ny jihomorawske
vesnice, 1984 (A 1i11a Szyf eT)
T,,,ri'sa Komorowska.
Gluger. Opowieść bi 3raiiczna, 1985 (Józef Burszta)
8':a:)1S1awa Kośdelecka.
Dziej;:&gt; Polonii w D:mii w latach 1892 - 1940. \g83
(Ryszard

Kanwr)

F!ur:an Stasik. Pol~k'l emigracja
zarobkowa w Stanach Zjednoczonych
!\Incryki (18605- 1914). 198:; (Ryszard
Kantor)
Szczepan Zachariasz
Jablot1ski ZP, Jasna Góra. Ośrodek kultu maryjnego
(1864 - 1914), 1984 (Ryszard
Kantor)
EDdie Erzsebet. Egy magyarorsz:lgi
lengyel falu hiplalkozasa.
1984 I A lilln Szyfer)

Katica

Bene

1983

Bosr-ović,

(Barbara

Konavle

-

tekstilne

ruk,oivorstvo

i n&lt;lrod"a

nośnja,

Bazieiich)

G. S. !VIaslova, Narodnaja
odieżda v vUótccnoslavjanskich
tradycjonnych
obycajachi
obrjadach
XI - XX vieka, 1984 (Alicja
Bednarczuk)
Helene und Rudolf R'edinge~', Einfaches Webe,:l, 1980 (Teresa Fao/kawska)
H:.'lene und Rudolf Riedingcr, Topfern a Ja mexican&lt;l. Einhundert
ausfuhrlich
beschreibene
Beispiele. Eine Einfi.ihrung
in Meterial, Technik und Oekoratio:l,
1983 (Terese:
Fa!kowska)
A. ~II. Sagalaev, Mifologia i verovanijaaltajcev.
19'04 (Wojciech
Lysiak)
A N. Meszczerjakov,
Japoil~ki2 legendyoczudesach
(IX - XI v.). 1984 (Woj
ciec h

Lysiak)

Rasskaja svadebnaja
poez:ja Sibiri, 1984 (Bogdan Rudoll
Russkije narodnyje
skazki Sibiri o czudiesnom
koni'e. 198~ (Bogdon
Rurioi)
h.nnianskie
narudnyje
skazk:. 1984 (Bogdan Rudol)
Malsagova. Skazki i legendy Inguszej i Czeczencev, 1983 (iVojc:icch
Lysiuk)
Kupalskij-a i pjatrouskija
pesni, 1985 (Franciszek
Sielicki)
Jwa:1iczka Georgijewa.
BylgJ,'ska nal'Odp.a mit0logija.
1983 (Kole Simi,czi)ew)
Ki,,'il PenuszliskL
Makl:dons:'\:: :~arodni b:dadi. 1983 :Ko!e
Simiczijell')
Niko!a IIić. lVIomcilo Zlalado;·ić. Narodne pesml.' Juzlle Srbije o oslobodilackom
!'atu

i rc\··oluciji,

1935

(J\.o:c

Sim~c2ijetL')

:lII

�SPIS TREŚCI

S1.obod&lt;Jn Zecević, 8rb,ke

narodne

igre. Por.el&lt;.lo i razwoj,

&lt;05
198:3 Kol~

Simiczi-

jew)

348

W. P .. Aniki:1.
tU\!.

198..

By!.!!}'. :\iL:~od wyjasnenija
(Kole

:s uniczije

istur:czeskoj

chrolJu.ogii

varijan-

:'::-'0

tv)

Radu R:\dcscdc, Slovcnskc
kgC:ldc, 1983 (Kole Simiczijcw)
Tumislaw Todorowski,
Kuzman Szapkarew,
1982 (Kole
Simiczijew)

:;) l

;;:'2

V. KRONIKA
K. .:l1'e:-encja nl. ..I';·olJ!emy k:asyfikacji
i jndeksowan:a
całości edycji .,Dzieł
wszystkich" O"kara Kulberga (poznali, 19 listopada 19-85) (Witol.d PTzewoźny)
lN'ystawa "Indianie
Ameryki
Puludniuwej"
(Janusz
J:,skulski)
Dzień lVIuzulmali:iki w Pienięż.nie (Sławomir
Więcek SVD)
Współpraca
naukowa
między Instytutem
Etnologii UAM w Poznaniu
a Instytutem Etnolugii Scrbsk:cj Akademii Nauk i Sztuki oraz Katedrą Etnologii Uniwersytetu
w Belgradzie .(Irena Kabat)
20 lat Podyplomo\\'ego
Studium
Etnografii
UMK w Toruniu
(Spraw.ozdanie
z se.-ji naukowej) (Janina Cherek)
O sesji na temat ..Charakteru
narodowego
Polaków"
(Ryszard
Kantor)
Kołu ZainteresowaJ1 Kulturą Łużyczan przy Oddziale PTL w Poznaln~u (Kazimierz

Fedyk)

35~
:,;)8
3fjO

3iiJ
:,tj"

:';u8
370

Ul

Konferencja
poświęcona
badaniu
mniejsz'oś'ci narodowych.
Bekescs.aba
(WRL) 2 - 4 października
1985 (Janusz [{((macki,
ElGa SCiClawska)jJ!
KO:'1'erencje. zjazdy i inne spotkania
uwzglqdnia!ącc
prublema~yk~
etnugla[iczną w '983 i 1984 roku (Grażyna Ewa Karpińska)
Sprawozdanie
z dzLlblno~ci Zarządu GiównegoO Polskieg.o Towarzystwa
Ludoznawczego za okrc,-; od 1 września 1983 de 31 sierpnia .193·5 roku (Anioni

Kuczyi'lski)

:1"72

';77

VI. I:--.fMEMORIA'M
AD:un~ Janiszewski
(1909 - 1085) (Kazimierz
Budzik)
Maria Łomnicka-Bujakowa
(1901 - 1985) (Halina
Kenarowa)
E;11il Jcws'ejewicz
Fradkin (1921 - 1984) (Jan Gurba)
Giza Frankel (1895 - 1984) IJ. BJ
Gracjan Bojar F'jalkowski
(11nna Mosiewicz)
Maximilian B;-aun (1903 - 19854) (Kale SimiczijelV)
J"J:a'l Toliri,-;k: (l910 - 1&lt;:)36) (Maria Antos, Antonina
Lubecka)

�CONTENTS
I. STUDIES AND DISSERTATIONS
.Jerzy D a m r o s z, Creation of Theoretical Background and Basic Terms in
Polish Ethnography
and Ethnology in the Interwar Period
Kc~tarzyna K r e n z, RchaT Thurnwald - a Forgotten "Funchonalist"?
.
Hó{;ma C z e r w i ń s k a-B u r s z t a, Theory of Arnold van Gennep's "Rites
de Pass'age" and its Reception on the Structuralist
Ground
hena T u r n a u, Clothes as a Sign
Wojciech B u r s z t a "Literacy" as Developmental Factor of Culture Knowledge Systems
Z(",fia S t a.s z c z a k, Realization fu the Ethnological Dictionary
;\Ic.łgorzata K i t o w s k a-L y s i a k, Kazimierz Moklowski .(1869 - 1905) and his
Attitude ta a Question of the So-called National Style in Polish ArchitectUTe

3
2!J

51
67
85
9!J

lOS

II. ARTICLES
JCi', S e t k o w i c z, A Goat

in Farming and the Beskid Shepherds Magic on
the Background of Ancient Beli.efs and Vegetative Rites
AJ,na B a r s k a, Cus1toms and Family Rites Connected with Birth and Circumcision in Tunisia
A';n.a B r z a z a w s k a-K I' aj k a, The Concepts of "Secular"
and "Festive"
Time in Contemporary Folk Poetryof
the Tatra Region
Bi;i:ena O s t r a m ę c k a-F r ą c z ak, TheEarliest
Ethnographical
(~uestionnaire in Slovenia by the Pole Emil K,orytko
\V&lt;;jcicch L y s i a k, Chojno and its Inhabitants in the Opinions of their Neigbors

125
141

H9
171

UI3

III. MATERIALS
G a w ę c k i, Polish Ethnographical
Investigations
outside Europe
D z i ę g i e l, Contemporary
Assyrians: New Area of the Ethnograph's
Investigation?
rtyszard Kantor,
Clubs of Zaoorów Parish in Chicago and their Activity
in FaVOr of Home Village. An Introduction
to the Topic
S,anisław B l a s z c z y k, An Ethnographic Illustrati-on of the :V[jędzyrzecz Region
....•
;~-drzej R o m a n o w s k .i, Ethnological
Museum in Lipsk
:\Iarek

201

Lcsl'..ek

2U
2Ul
23'1

23'~

lV. REVIEWS
Americanistic

Publicat'ons

from Hungaryand

Tsch€choslovakia

(Ryszard

1'0-

Economy

and

micki)

Sc?ndinavian
AnthropologiSlts about the Traditional
i ts Ecological Aspect (Leszek DZięgiel)

251

Pastoral

26()

�407

SPIS TREscr

Investiga,ions 0:1 lhe Ideal of Beauty of East-European
Jews with Particular
Regards lo Chassid;smu~ (Ma!gorzat'a Bennison)
A Unique Reconstruction
of the Past ,of Environmental
Culture, F. Kotula,
Tamten Rzeszów, czyli wędrówka po zakątkach
i historii miasta, 1985
(Józef

Burszta)

272

Romulus Vulcanescu, Dictionar de etnologie, 1979 {Zofia Staszczak)
Vaclav Frolec, JO.ief Vareka, Lidova architektura.
Encyklopedie,
1983 (Zofia

Staszczak)

Szyfer)

2':1
2'32
23:&gt;

2,n
291
2~H
2),
2~1:J

3~2
3&amp;5

31117

3~J

:n:
31'~

Bene Bosković. Konavle

1983 (Barbara

-

teksti1ne

rukotvo.rstv&gt;o i naTodna

nosnja,

Bazielich)

G. S. Maslova, Naroonaja odieżda v vostocno.slavj:an:skiich tradyej-onnych obyrajach i obrjadaeh XIX - XIX vieka, 19'84 {Alicja Be1tdarczuk)
Helene und Rudolf Riedinger, E.1nf.aches Weben, 1980, (Teresa Falkawska)
.
Helene und Rudolf RiedingeT, Topfen1 ,a la mexicana. E1nhundert ausfiihrLich
besehreibene Beispiele. Eine Einfiihrung 'in ,MateriJal, Technik und Dekol'ation, 1983 (Teresa Falkowska)
A. M. Sagalaev, Mif,ologia i verovan'ija altajcev, 1984 {Wojciech
Łysiak)
.
A. N. Meszczerjakov. JapoJ.l.Skie legendy -o czudesaeh OX - XI v.), 1984 (Wojciech

277

3n

Kantor)

Florian Stasik, P,olska emigracja zarobkowa w Stanach Zjednoczonych Ameryki 1865- 1914, 19'85 (Ryszard K'antor)
Szczepan Zachariasz Jabłoński ZP, Ja&lt;s:na Góra. Ośrodek kultu maryjnego
(1864- 1914), 1984 (Ryszard Kantor)
Booie Erzsebet, Egy magyarorszagi
lengyel falu taplalkozasa,
1984 (Anna
Katiea

2T'!
275

Edmund Leach, D. Alan Aycock, S:ructU'ralist Interpretations
of Biblical
Myth, 1983 (Micha!
Buchowski)
Sławoj Szynkiewicz, Rodzina pasterska w Mongolii, 1981 (Zbigniew
Jesiewicz)
The Fishing Cultureof
the World. Studies ,in Ethnology, Cultural Ecology and
Folklore, 19854 (Waldemar
Kopczyński)
.
Dick A. Papousck, Pollatching, Warefare and Raiding among the Southern.
K\\'akiutl: S:Jme Considerations, 1982 (Andrzej
Romanowski)
Richard M. Bernard, The Melting Pot and the Alitar: Marital Assimilation
in Early 20-th Century Wisconsin, Minneapolis, 1980 (Andrzej
Lipski)
Jur;j W. Bromlej, Ocierki tieorii etnosa, 1983 (Grzegorz Pelczyński)
P 1. Puczkov, Etniczeskaja situacija w Okieanii, 1983 (Ryszard Radzik)
N. A, Alekseev, Szamanizm tjurkojazycznyeh
narodov Sibirii, 1984 (Wojciech
Łysiak)
Les Pyrenees et les Carpates. XVIe - XX~ siecies, 1981 (Jacek Bednarski)
Byt i kultura Belarusau. Tezisy dokladau, 1984 (Franciszek
Sielicki)
Vaclav Frolee a kolektiv, Horni vesi'OOice. Spol~enske
a kultuTni promeny
jihomorawske
vesnice, 19S4 (Anna Szyfer)
Teresa Komorowska, Gloger. Opowieść bi,ograf.ic:zma, 198'5 (Józef Burszta)
Stanisława Kościelecka, Dziej.e Polonii w Darui w latach 1892- 1940, 1983 (Ryszard

21;9

Łysiak)

Russkaja :;vadeb.n&lt;lja poez:ija Sibiri, 1984 (Bogdatn Rudol)
Rus.skije narodnyje skazki Sibiri 'o czudiesTIom konie, 1984 (Bogdan Rudol)
Armianskie narodnyjeskazki,
1984 (Bogdan Rudol)
Malsagova, Skazki i legendy Ingu:szej i Czeezencev, 198,3 ('Wojciech Ł'lIsiak)
Kupalskija j pjatrouskija
pClSni, 1985 (Franciszek
Sielicki)

3~~
31.-;

31~

32r~
322
32:;:

32,
33q,

333:
336
33T

�408

SPIS TREseI

Iwmliczka Ge'orgij~wa, Bylgarska narodna mitologija. 1983 (Koić Simiczijew)
KiT,il Penuszliski.
l\1akedonski !'Jarodni balladi, 1983 (Kole Simiczijf'w)
Nikola Iiić. :Vlomćilo Zlatanov,ić, Nar'odne pesme Juzne Srb;je a oslobodilaćkom
ratu i l"evoluciji. 19'35 (Kole Simiezijew)
Slobodan Zećcvć, Srbskc narodne igre. POl'ckJ.o i razvoj. 1983 (Kole Simiczijew)
W. P. Anikin, Byliny, Metod vyjasnenija
'storiczc$koj chroLlolog.i vai'ijanlov,
1984 (Kole.

Simiczijew)

340

JH
3-i:J

343
350

Rado Rl.deśćek. Slovenske 1egende, 1983 (Kole Simiczijeu:)
Tomislaw Todorow,kL Kuzman Szapkarew, 1982 (Kole Simiczijcw)

3.51
:)J~~

V, CHRONICLE
A Conferencc on Problems
of "Complete
W'orks"
(Witold

of Classifying and Indexing of the Whoie Editio:l
of Oskar Kolberg (poznań, November
19, 1985)

Przewoźny)

ci,).'

Exhib'tinn
on "Ind'ans
of South America"
(Janusz Jaskulski)
:iidslim Day at Picniężno (S:((lvomir
Więcek SVD)
Sc;entific
Cooperation between the In.3titul.e of Ethnology of A, Mickiew'cz
Uniwersity
in Poznań and the Institute of Etnology of Serbian Academy
of Sciences and Fine Arts and between the Departame~lt of Ethnol0gy
·of the University
in Beograd (Irena Kabat)
2U Y€ars 'of Pustgraduate
Studies of Ethnography
at :VI. Kopemik Univerity
in Toruń (Janina Cherek)
Symposium
of N"tional Charakter
of Poles (Ryszard
Kantor)
A Group of I:1terest uf Lusatian Culture at the Branch of P. T. L. ill Pozl:al1
(Kazimierz
Fedyk)
III CUnfercnce Devoted to the Invcstigat:oll
of Nat'{JJlal Minurities (Hung&lt;.li'y).
Ootober 2 - 4, 1985 (Janusz Kamocki, Ewa Sadowska)
'Conferences, Congresses and other Meetings Cuncerning Eth:lOgi'aphical P"Obłems ,in 1983 and 1984 (Grażyna
Ewa Karpińska),
Report on the Activity of th€ Council-Board
of the Polish Ethnugrapher's
Society in the Period of September 1984
August HJ85 (A nIani Kuczy(tA'I

ski)

333

:,c:)

363
3(jlj
303

:)~J
3~l
:312

377

VI IN MEMORIAM
Antoni Janiszewski
(1909 - 1985) (Kazimierz
Budzik)
:'\Iaria Lomni'cka-Bujakow,a
(1901 - 1985) (Halina
Kenarowa)
Emil Jewsiejewicz Fradkin (1921 - 1984) (Jan Glubu)
Giza Frankel
11895 - 1984) (J.B)
G racjan Bojar Fijalkowski
(Anna
Mesie wiC::)
Maximlian
Braun
(1903 - 1984) (Kole
Simiczijell')
Julian Tolil1Ski (1910 - 1986) (Maria
Antos,
Antunill(f
LubE'ckn)

!I--

: .'

;)87

3aJ

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10634" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10612">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/aab129c1d2f746bdaf74a54c3b51f3db.pdf</src>
        <authentication>3f4b52b69987a252699b29ba96aad532</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126711">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1924</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126712">
                <text>1987</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126713">
                <text>etnologia francuska</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126714">
                <text>Lévi-Strauss, Claude, (1908-</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126715">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1785</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126716">
                <text>Dzieło Lévi-Straussa dzisiaj / LUD 1987 t.71</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126717">
                <text>LUD 1987 t.71,s.3-10</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126718">
                <text>Węglarz, Stanisław</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126719">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126720">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126721">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126722">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126723">
                <text>Lud, t. 71, 1987

I. STUDIA I ROZPRAWY

CLAUDE LEVI-STRAUSS

-

PO LATACH

Z okazji 50-lecia pracy naukowej wybitnego, światowej sławy etnologa i antropologa kulturowego, Claude Levi-Straussa poświęcamy I część
tomu 71 "Ludu"opracowaniom
siedmiu młodych polskich etnologów
i antropologów kultury, przedstawiającym szereg refleksji na temat dorobku naukowego tego znakomitego teoretyka kultury.
Redakcja

STANISŁAW
WĘGLARZ
WOK Nowy Sącz

DZIEŁO LEVI-STRAUSSA DZISIAJ

"Strukturalizm jest zamkniętym rozdziałem historii nauki, dlatego
biążki Levi-Straussa możemy spokojnie odstawić na półki, gdzie w nobliwym towarzystwie dzieł klasyków, których ipoglądy również należą
do przeszłości, będzie je pokrywać stopniowo coraz grubsza warstwa kurzu". Tego typu głosy dają się słyszeć '- o ironio - także wśród etnografów. Czy nby diagnoza taka nie jest zbyt pochopna?
To prawda, że po okresie zachwytu (zwykle zupełnie bezkrytycznego)
jednych i wrogości (rzadko racjonalnie uzasadnionej) innych, nazwisko
Levi-Straussa nie budzi dziś tak żywych emocji, jak choćby przed laty
dziesięciu. Fakt ten nie jest wszakże wcale dowodem na to, iż koncepcje
autora Myśli nieoswojonej
nie wytrzymały już próby czasu. Sytuacja
ta świadczy. jedynie o tym, że minęła "strukturalistyozna moda" i dlatego powoływanie się na Levi-Straussa nie jest dziś "w dobrym tonie".
Zapytajmy jednak czy wizja teoretyczna Levi-Straussa jest już dziś
faktycznie unieważniona w znaczeniu teoretycznym, tzn. czy konfiguracja sensów i problemów konstytuująca istotną rzeczywistość myślenia
obecnej doby wyklucza definitywnie, jako przyżytek, stanowisko teoretyczne twórcy Mythologiques?
Odpowiedź na tak sformułowane pytanie
jest złożona, choć z pewnością - negatywna. Spróbujmy to krótko uzasadnić.

�Stanislaw Węglarz

4

Pomimo, ze Levi-Strauss tworzy nadal, to jego dzieło należy do społeczno-humanistycznej klasyki, a więc i do historii i dlatego też możemy
obecnie spojrzeć na nie z pewnego dystansu. Taka perspektywa umożliwia potraktCJwanie poglądów autora Antropologii
strukturalnej
jako
pewnego epizodu dziejów najnowszej myśli humanistycznej, pozwalając
tym samym na dostrzeżenie ich historycznych i społecz~o-kulturowych
uwarunkowań. Celem takiej relatywizacji nie jest umniejszanie znaczenia
dorobku teoretycznego Levi-Straussa, lecz lepsze zrozumienie jego roli
i miejsca we współczesnej humanistyce. Banalne jest już dziś bowiem
stwierdzenie, iż każda koncepcja - również naukowa - jest przynajnmiej do pewl1ego .stopnia produktem określonego czasu, epoki w jakiej
przyszło jej twórcy działać; społeczeilstwa, którego był członkiem; k ultury, w którą był uwikłany; systemu wartości, któremu hołodował ...
Takie ujęcie tego zagadnienia jest zresztą zgodne z duchem i literą
dzieła samego Lf:vi-Straussa, który w Drogach ro.asek napisał m.in. "Czy
jest się tego swiadomym, czy nie, nigdy nie kroc,zy się samotnie drogą
tworzenia" 1. Ażeby pozostać wiernym jego nauce, również dzieło autora
Mythologiques
nie może być traktowane jako system izolowany; interpretowane wyłącznie samo w sobie lub przez siebie. Właściwy sens tego
dzieła powinien być rozpatrywany przede wszystkim poprzez "umiejscowienie w grupie jego transformacji", czyli m.in. przez porównanie z poglądami, których przekształcenie stworzyło jego indywidualność. Chodzi
tu także o pokazanie relacji między wizją teoretyczną Levi-Straussa
i innymi koncepcjami (doktrynami, teoriami), które są jej prawdą w tym
sensie, że ukazują to, czego ona sama nie mogła objąć z właściwej :sobie
partykularnej
perspektywy. I vice versa: prawdy o innych - współcześnie ważnych - metodach, teoriach czy prądach intelektualnych należy poszukiwać poprzez odniesienie ich m.in. do koncepcji autora Smutku tropików. W tym znaczeniu antropologia strukturalna Levi-Straussa
jest wciąż jak najbardziej godnym adwersarzem w dialogu, np. z marksizmem czy hermeneutyką.
Poglądy Levi-Straussa zachowują swą ważność także ):1latego, że
wyrażają w oryginalny sposób pewne pierwiastki uniwersalne. Przy
czym forma egzegezy dzieła Levi-Straussa polegająca na próbach eksplikacji owych treści uniwersalnych, wcale nie musi oznaczać posądzania
jego koncepcji o bycie "zamaskowaną filozofią", przeciwko czemu on sam
zresztą wiel;okrotnie protestował 2. Może natomiast być wyrazem słusznego prawa do dokonywania refleksji typu filozoficznego (np. metanaukowej krytyki), nad najbardziej nawet naukowymi teoriami. Twórczość
l

!

C. LE~vi-St'raulss, Drogi masek, Łódź 11985, s. 90
Zob. m.tn.: "Le NoufV'e1 obslervalteur",
115, 1967; "Le P&gt;oilnlt", 14.11.1983

�DZIEŁO

L:eVI-STRAUSSA

5,

DZISIAJ

Levi-Straussa jest ciągle bardzo kuszącym obiektem do przeprowadzania
takich zabiegów.
Bardzo istotne znaczenie posiada wreszcie dzieło Levi-Straussa dla
różnego autnramentu badaczy i teoretyków kultury, i to nie tylko tych,
których bezpośrednio lub pośrednio zainspirowały jego koncepcje - to
jest bowiem oczywiste. Autor Elementarnych
stl"ukturookrewieństwa.,
pokazując np jakie drogi do uprawiania etnologii są zamknięte, wskazał
jednocześnie w j"ki sposób -- w post:strukturalnym stadium - dyscyplina ta może być uprawiar:a. Zaryzykować więc chyba można twierdzenie, iż,chcąc nie chcąc, każda nowa teoria na gruncie etnografii musi
antropol'ogię strukturalną traktować przynajmniej jako punkt wyjścia.
Reasumując stwierdźmy, iż w zupełności należy zgodzić SIę z tą częścią przytoczonego na wstępie zdania, która mówi, że książki Levi-Straussa powinny znaleźć się na półkach, lecz trzeba koniecznie dodać, że w domu każdego humanisty i zawsze w zasięgu ręki ...
Naszkicowana wyżej żywotność dzieła Levi-Strauss znalazła swoje
odzwierciedlenie w po1ri.fonicznym dyskursie z jego poglądarrni, na jaki
składają się artykuły zamieszczone w niniejszym tomie "Ludu". Pretekstem do ich napisania 'była przypadająca w 1986 fioku pięćdziesiąta rocznica opublikowania przez Levi-Straussa pierwszego artykułu z dziedziny
etnologii 3. Z kolei IRedakcja "Ludu" postanowiła uczeić ów złoty jubileusz naukowej twórczości jednego z najwybitniejszych myślicieli współczesnej hum,mistyki, i etnologa zarazem, otwierając swe łamy dla prac
traktujących - bardziej lub mniej bezpośrednio - o jego dziele. A dzieło to zaiste imponujące: kilkanaście książek, tłumaczonych na wiele języków; ok. dwustu artykułów; ponadto wiele wywiadów, dyskusji polemik ...
Pięćdziesiąt lat naukowej twórczości l W tak długim i pełnym gwałtownych przemian czasie, również poglądy Levi-Straussa niewątpliwie
ewoluowały. Dowodzi tego choćby analiza rozumienia opozycji "natura kultura" w jego pracach, przeprowadzona przez W. Bursztę w artykule
Natura - myśl symboliczna. - kultura 4. Kwestia relacji pomiędzy naturą i kulturą jest .- zdaniem autora artykułu - nie tylko podstawowym zjawiskiem, którym interesuje się etnolog, lecz także fundamentalnym problemem samej antropologii strukturalnej.
Wspomniane wyżej zmiany poglądów Levi-Straussa nie były jednak
nigdy na tyle zasadnicze, by go skłonić -do porzucenia podstawowych
3 C. LeV'i-Stra'uss,
Contribution
a l'etude
de !'organisation
sociale des
BOTOro, "Journal de la Socielte des AmericamJilslt-es", 1936, ,Z8, 2, s. 269 - 304.
4 Zob.: s. 39 - 58 niniejszego
tomu "Ludu".

Indies

�Stanislaw Węglarz

6

koncepcji metodologicznych, które zostały ugruntowane podczas pobytu
w Nowym Jorku i w gruncie rzeczy wykazują zadziwiającą trwałość
i konsekwencję. Poszczególne wątki jego twórczości są komplementarne:
zagadnienia organizacji społecmej i systemów pokrewieństwa, problemy
klasyfikacji aktywności ludzkiego umysłu, Ilogika mitu, "język" masek
itd., rozwijane są kolejno bez negowania zasadniczej treści ustaleń poczynionych uprzednio. Więcej, wizja teoretycma LENi-Straussa ujawnia
się właściwie dopiero w kontekście całości dzieła, pomimo iż istotne elementy tkwią we wszystkich jego częściach ..
Rozpatrując twórczość autora Antropologii strukturalnej jako spójną
całość, dostrzec w niej można pewne stałe wątki, które stale powracają
w różnych wariantach. Jednym z najczęściej powtarzających się - i zarazem najważniejszych - tematów, jest problem unaukowienia dyscyplin społeczno-humanistycznych. S. Węglarz - w artykule Claude Levi-Strauss: demon Laplace'a czy uprawiajqcy muzykę Sokrates? - podejmuje próbę analizy Levi-Straussowskiego "mitu Nauki" 5.
Dominujący w kulturze europejskiej wzorzec naukowego poznania
zakłada dążenie do osiągnięcia na jego gruncie wiedzy pewnej, ścisłej,
obiektywnej ... Taki model nauki pozostaje w opozycji m.in. do sztuki,
dla której z kolei charakterystyczna miała być dowolność, niepowtarzalność, subiektyvIizm ... Levi-Strauss dokonał swoistej mediatyzacji owej
opozycji wykazując, że;sfera sztuki - podobnie jak inne dz.iedziny kultury - nie jest domeną fantazji i absolutnej oryginalności. Problematykę
antropologiczno-strukturalnej
koncepcji sztuki, podejmują K. i K. Piątkowscy w artykule Sztukmistrz z Wersalu 6.
Z kolei J. A. Stuchliński w szkicu Lektura strukturalizmu 7 przeprowadza analizę metodologiczną postępowania badawczego Levi-Straussa
na przykładzie 'ostatnio wydanych w Polsce Dróg ma,sek. Artykuł dobitnie wykazuje, że prawidłowe interpretowanie analizy strukturalristycznej wymaga sporej kompetencji i przygotowania ze strony czytających.
Lektura strukturalizmu zakłada minimum kultury logicznej.
Dzieło Levi-Straussa .stanowi inspirację dla wielu nowatorskich teorii
i pomysłów w różnych dyscyplinach społeczno-humanistycznych. Dużo
zawdzięczają Levi-Straussowi badacze kultury spod maku strukturalizmu
i semiotyki nie tylko we Francji, lecz ITównież m.in. w ZSRR, USA,
Kanadzie, Japonii, Włoszech, krajach skandynawskich, Wielkiej Brytanii. Jednym z duchowych spadkobierców i reinterpretatorów Myśli nieoswojonej jest - znany m.rin. z krytycznej biografii Levi-Straussa -

5

j.w.,

s. 11 - 37

6

j.w.,

7

j.w.,

s. 81, - 96
s. 59 -7,9

�DZIEŁO

L:eVI-STRAUSSA

7

DZISIAJ

antropolog brytyjski E. Leach.O jego poglądach traktuje tekst autorstwa M. Buchowskiego 8.
I wreszcie artykuł G. Augustynowicz - w którym autorka próbuje
zbudować model transformacji mitu kosmogonicznego - jest także swoistym, bo pośrednim, "hołdem" dla Levi-Straussa 9.
Zbiór zamieszczonych w tym tomie tekstów pośwlięconych Etnologowi, w zamyśle ,autorów nie jest absolutnie próbą zamknięcia, nie pretenduje nawet cIo miana lpodsU!ffiowania dyskusji nad dziełem Levi-Straussa. Wręcz przeciwnie, intencją naszą jest sprowokowanie - choćby przez celową kontrowersyjność niektórych tez - szerszej dyskusji
nad sytuacją etnologii (etnografii) dzisiaj.
Ps.
Omówiony pokrótce zbiór artykułów uzupełniamy krótkim kalendarium
życia i naukowej twórczości Levi-Straussa oraz wyborem opracowań krytycznych jego dorobku.

WAŻNIEJSZE

DATY Z ZYCIA I NAUKOWEJ
CLAUDE LEVI-STRAUSSA

TWORCZOSCI

1908 urod:Dił się w BeJgii
1914 WTaz z Il'"Odziną,zamie':&gt;'zk1aJ:
we F'rancjli
1927 - 32 situdiował na Uni'Wellis'Y'tecieParysklilm prawo i filozofię
1/932- 34 pracował jako nauczyciel fi.lozoJliliw liceum MontaJde-Mairsan
1934 - 37 w ahara,kJterze proi€lsOl1awykładał socjologię na U.niwersy,tecie w Sao Paulo,
dOkonując jedmlocze§n!i.e kiJku kr6tkiilclh wyJpaid6w na terytoria
zamiesm'WalI1e
prrzez Indi&lt;Ja1 (Mato GrosSlO) celem pn~OW'aIdze\l1'il3. badań e'bnQgrafiicz.n.ycil
1936 opublikował ,pierwszy arit~kuł z dzveldziny eltmograflili','brakjńują:cy o organ1zacji
o;tpołecZlnejIndi'alll Borom
1938/39 wrga'ntzował - po.nad pół roku trwającą - ekispedY1Cję,poświęoO'Jlą badaniom kultiury Indian Nambikwa,ra 'i TUlpi-~a'W13hiilb
1939 - 40 OICllbYJwał
we Fraincj:i silużbę wojskJową
1941 opuścił Europę, udając się do Stanów Zjednoczonych
1941/42 - 45 pracował w Eooile Libre dies Hautes Etudes przy New School of Social
ResOOtrchw NowYJm Jookiu
1945 opou:b]ilkJował8·r·tykuł L'analyse ,struC'turale en L'inguis.tique e,t en anthropologie
1946 - 47 był a~·tJache kulturaJnylm przyamba.s:adrie
fraJnouskiej w USA
1P49 wydana wstała dysertacja Les Struoture
ćlementaires
de la rpaT'ente
1950 zos.tał mianowany Dyrektorem Naukowym w Eoole Pxabique des Haute'S Etudes na Uniwersytecli'e ParYJSkim
8
9

j.w., s. 97 - 109
j.w., s. 111 -126

�8

Stanislaw

Węglarz

195:2wydano pracę Race et histoire
] 953 wy:bro.ln'Y z·()stał SekJre,t~lrzem GetneralJnym M!iędzyna-rodO\vej Rady Nauk Społecznych
1955 na międzynawdowym
sy:mplolzj'um w USA wY:g/:osił r'eferalt, a na~tępnie opublikował artykuł The s,truc:tural S,tudy of Myth; wydaJno Tristes tropiques
1958 ukaz2J się zhiór ważn.iejs.2y,ch artykułów Anthropologie
structurale
1959 objął Prac·ownię A11'trQpo-lo()g~j,
SpogeC'znej w College de Elrance; 'Przeprowadził
'z G. Charb,mnier€m
cykl rOZlmów e/miiltofWIalny,ch
,przez radi'o fralnoUlSkie
] 962 wyd'.lJne zOiSltałyksiążkJ:': Lf! Tothnisme
aujourd'hui
oraz La Pensee sauvage
1964 opubUkowa'll!:J Mythologiques
I: Le Cru et Le cuit
1966

Mythologiques

II: Du miel

1968

Mythologiques

III: L'Origine

aux

cendres

des mamieres de Wble; Centre NaIpr:zyZ'nało mu Złmy Medal (najwyższe fira,n-

;t1:lonla,lde la Recheirche Scientifique
ouskie odrzr.a.czeniie!l11O.!Ukol\ve)
1971 wydano MYithologiques IV: L'Homme nu
1983 ukazał ",lię,kolejny zbiór arltyk!ułÓ'WAnthrapologie
structuTlale
1975 opublikowwno tom pierwszy La Voie des masques
1979
" drugi
1982 wy~ofał się z C&lt;Jllege de Fra11ce
1983 wydaloo La Regard eloigne
opr.

deux

Stanislaw

Węglarz

WAZNIEJSZE
OPRACOWANIA
KRYTYCZNE
POSWIĘCONE
W CAŁOSCI LUB CZĘŚCIOWO TWORCZOŚCI
CLAUDE LEVI-STRAUSSA

"A1etheia": Le structuralisme
(:numero spec'i'aJ1),mai, Paris 1966
"L'Arc": Levi-Strauss
(numer'{; sproi;al), 26, Aix 1965
."Aut AUlt, rivista d': filosofia c di cu1tura": Claude Levi-Strauss,
88, Milana, Luglio
1965
Auzias, J.-lVI.: Clefts peur Le structuralisme,
P3ris 1967
Backes, C : Lltvi-Strouss
OH la structure
et Le malheur,
Palris 1970
Batirtdde R. (ed.): Sens et usages du terme strueture
dans les sciences hunwines
et
sociales, Den fLl::1g 196~
goon J. 11..: From Symboli'sm to Structuralism.
Levi-Strauss
in a Literary
Tradition,
Oxford 197'2
Broekman J. M.: StrukLUrali.smus.
Mo.s.kau-Pr.ag-Perr'is,
Munehen 1971
Courltes J.: Levi-Strauss
et les· ccntraintes
de la pensee mythique,
Pari'S 11973
Crc'ssaJD~P.: Levi-Strauss,
Pari:.;; 1.970
Derrida J.: Nature,
Culture,
Ecriture.
La violence
de l·a lettre
de Levi-St-rauss
a Rousseau, "C2!hJiers piaUI' l'Am.alyse", 4, s ept./oct. 1966
"Esprit": La pensee sauvage et Le strllcluralisme
(numero special), nov. 1963
Hayes E. N. (ed.): Claude Levi-Strauss
._- ThE' Anthropologist
as Hero, Cambridge
Mias's. 1970

�DZIELO

L£VI,STRAUSSA

DZISIAJ

Her':il:'e" F.: L' Exercice cle la Parent6, P&lt;lÓS 1981
fif'usch, Luc de: Les voies de l'anthropologie
s,tructur,ale. L'oeuvre
de Levi-Strauss
et l'evo~ution cle' l'ethnologie
franqaise, "Z aiiil"e", 8, 1958
Heusch Luc de: Vers une JTLy,ho-iogique, "CrHiique", 219/i220, 1965
Hund W. D,: Strukhnalismus,
Ideologie
uncl Dogmenge.schichte,
Neuwied
1973
Jueg~; U.: Ordnung und C/wos - Stru/ct'iLralismus
als MetlVode und Mode, FmU1ikf Uf t 1963
Ko:m F: Elemcrvtar1j Stru0tures
Reco1'/)sidered. Levi-Strauss
On K~nship, London
1973
L(;ach E. R.: Ij'vi-Strauss,
Lo~d&lt;~:1.1970
Lefebre H: Au-dera du structumlisme,
Palis H973
l\tlakal1;R1SR. L.: Strueturalisme
au ethnologie, Paris 1973
Mar,c-L.piul16ky M.: I.e Structuralisme
de Levi-Strauss,
Paris 1973
Me:'qui&lt;H J.: Vieo et Levi-Strauss,
"L'Homme",
X, 2, 1970
Millet L.+Vaira':trl d'A/ilnvelle M.: Le Struotumlisme,
Pari\S 1970
NUltini H. +Buchler
1. H. (ed.): The Arvthropology
of Claude Levi-Strauss,
AppleH;oln
1972
Parain-Via1
J.: Jlnalyses strueturales
et ideologies S'tructuralistes,
Toulouse 1969
Paz O: Deux Transparents.
Marcel Duchamp
et Levi-Strauss,
Pirais 1971
"La Pen:see": Struoturalisme
et marXiisme (ll1U1mero speciail), 135, oct. 1967
Piagclt J: I.e Structuralisme,
Picuris 1968
Pouillon J. + Maranda
P. {eds.); Echanges et communications,
Den Haag 1970
R::&gt;ssi L aJnd Co.: The Logic of CulturE', LOIl1don 11982
Ra:ssi I. (ed.): The Unconsciou&gt;s in Culture. T.he Strueturahsm
of Claude Le,vi-Strouss,
New York W74
Sebag L.: Mar:J:isme et stnwturalis.me,
Paris 1964
Simonis Y.: Claude Levi-StralLss
OlL "la
passion de l'inceste",
Paris 11968
Sl)erber D.: On Anthropological
Knowledge,
CaJmorlXLg€ 1985
Wahl F. (ed): Ou. est-ce que le Mructuralisme,
P2Jris 1968
opr. StanisLaw

Stanistaw

Węglarz

Węglarz

THE WORK OF LEVI-STRAUSS'

TODAY

(summary)

The coHecbiOln of papClrLs ci,'1Icl'llded in this v·ol'Ume of "LUD" maga,zi.ne has been
prepared
1:0 ()():.nme.mo'fGlle tihe 50th ar.iversa;ry of lthe publi,caitiOln of "CollllbribUJtiOifi
a l'e,tude de 1"olrgu':-!isEiilioll'1.
sodale
des Imidies Borom" - Cla&lt;le Levii--SrtraUlSs' first
paper in the £ilcld af ethnology
which walS p:·esI2Il1Jte:d.in ,the "Journal
da la Societe
de, Ameri-ca1nitc5", The auth1o:-s of tlhe p&lt;J,pe.r.sof this volume, whtich aJre devolted

�10

Stanislaw Węglarz

Itlo the concepUs o()f the Fireinah masIter of IsltrucltUJr3 l all1alys'j,s, under1ta~e a kiInJd of
of polypholl1ic diJi;lc,ourse with :the id:;as expressed
'iJn his works. Proiblems cOll1Sidered
IWiithin this d1scourse present a la'fige reinge of question - [Irom ;the eplistelillological
baL.&lt;lisof sit.rudurallilSim to CIOI!1metepreslE'll1talho'llL9,wiJtlh Levi-S1Jr,auss' samp'1e aJI1alyses
and tJhek iirmer logi'c.
It /iJs als{) ooIn,J'i'I'med bybhe
a'UihiOiI1Sof ,tlhe 's'ix p&lt;1pers in their conclusiolns Ithart
Levi-Strauss'
thinking
is far from fossilization.
It still inspires
the researchers
to go far beY&lt;Olnd strumuralism
in iiUSIlMc'ral underslandiilng
in elthnology.
1

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10633" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10611">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/28037860b477e66ee276b59af1749863.pdf</src>
        <authentication>1c6eb080ba30ba9523e3621bef01eeee</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126698">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1925</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126699">
                <text>1987</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126700">
                <text>etnologia francuska</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126701">
                <text>Lévi-Strauss, Claude, (1908- )</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126702">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1786</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126703">
                <text>Claude Lévi-Strauss : demon Leplace'a czy uprawiający muzykę Sokrates l/ LUD 1987 t.71</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126704">
                <text>LUD 1987 t.71,s.11-38</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126705">
                <text>Węglarz, Stanisław</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126706">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126707">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126708">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126709">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126710">
                <text>IJud, t. 71, 1987

STANISŁ,lW
WĘGLARZ
WOK Nowy Sącz

CLAUDE LEVI-STRAUSS: DEMON LAPLACE'A
CZY UPRAWIAJĄCY MUZYKĘ SORATES?

Cechą twórczości Levi-tSraussa, emocjonalnie dlań bodaj najisbotniejszą, jest jej aspekt naukowy. Z wielu wypowiedzi autora Antropologii
strukturaLnej wynika, iż jego naczelną ambicją było zasłużenie na miano
naukowca, a głównym dążeniem - unaukowienie humanistyki. Problem
,naukowości" przewija się jak Leitmotiv pod różnymi postaciami w całym dziele Levi-Straussa, jest motorem jego koncepcji antropologii strukturalnej i -- jak sądzę - właściwym kluczem do jej zrozumienia. W niniejszym szkicu zamierzam dokonać eksplikacji akceptowanego przez Levi-Strau'&gt;sa modelu ideału poznania naukowego 1 i jego konsekwencji
metodologicznych, a także wskazać na czynniki biograficzne, kulturowe
i historyczne warunkujące ową akceptację oraz na pewną antynomiczność poglądów autora Mythologiques, stąd wynikającą.
Uzdolnienia muzyczne, które w młodości Levi-Strauss posiadał, nie
prog~ozowały mu zrobienia kariery wybitnego kompozytora lub dyrygenta; podobnie jak zamiłowania poetyckie i literackie oraz pewien talent
plastyczny - nie wróżyły wspaniiałych sukcesów w dziedzinie poezji,
powieściopisarstwa względnie malarstwa. "W gruncie rzeczy to, :co robimy, wynika w dużej mierze z barier zamykających przed nami inne
drogi" - stwierdzi Levi-Strauss po latach 2. Czując, że brakuje czegoś
w strukturze jego mózgu, co uniemożliwia mu 2'jostanie wielkim artystą, postanowił zostać wybitnym naukowcem. Już jako młodzieniec zainteresował się botaniką orazigeologią, i to upodobanie do nauk przyrodniczych odcisnęŁo trwałe piętno na kształcie jego myśli 3.
Po ukończeniu studiów w zakresie prawa i fHozofii, wZ1ględyicharakterologiczne - żywość umysłu i "permanentne nieprzystosowanie" zniechęciły Levi-Straussa do podjęcia praktyki prawniczej, a później
1

Między

Na temat
historią

kOlncepcji "ideału poznania naukowego"
zob.: S. Amsterdamski,
Spory o racjonalność
nauki, Warszawa 1983, s'. 6, 18, 26

a metodą.

et passim.
2 "Le Point", 14.11.1983 r.
3 Por.:
"Literatura",
7 (34): 1985, s. 59 {przedruk
Levi Straussa tygodnikowi "Le Nouvel Observateur").

wywiadu

udzielonego

przez

�12

Stanislaw

Węglarz

skłoniły go do porzucenia pracy dydaktycznej w zakresie fiLozofii.Wstręt
do spekulacji filozoficznych sprowadzających się, zdaniem autora
Smutku tropików, do próżnej zabawy polegającej na operowaniu "statycznymi an iynomiami" typu treść i fOima, 'istota i istnienie, ,ciągłość
i nieciągłość itp., która ćwicząc inteligencję wys~lsza zarazem umysl wywo~ał zaintere.sowanie się Levi-Straussa zagadnieniami etnograficznym' 4. W etnologii dostrzegł "krańcową formę schronienia" i deskę ratunku mogącą wyzwolić go od zwątpienia i zapewnić satysfakcję intelektualną. Odtąd dyscyplina ta stała się prawdziwym powołaniem Levi-Straussa,
dając jego myśli "w praktyce przedmiot niewyczerpany,
dostarczany
przez różnorodność zwyczajów, obyczajów i instytucji" 5. Kilkuletni pobyt
w Brazylii :- wykłady na uniwersytecie w Sao Paulo, a przede wszystkim prowadzone wśród południowoamerY'kańskich Indian badania terenowe - to pierwszy etap "etnologicznego" żywota Levi-Straussa. Jednakże kluczowy dla ukształtowania się jego formacji intelektualnej był
okres pobytu w No'wym Jorku. Sam Levi-Strauss przyznaje, że fakty
biograficme ,są szczególnymi adwokatami jego metody, dlatego też nie
od rzeczy będzie poświęcić nieco miejsca naszkicowaniu klimatu intelektualnego, w którym rodziły się i krzepły poglądy teoretyczne autora Elementarnych struktur pokrewieństwa.
Ameryka w okresie ostatniej wojny była - jak wiadomo - przystanią dla emigrantów z krajów zagrożonych skutkami faszystowskiego totalitaryzmu i nacjonalistycznego szowinizmu. Wśród przybyszów z Europy - centrum hitlerowskiego cyklonu - znajdowało się wiele wyhitnych jednostek: :uczeni i pisarze, wynalazcy i poeci, inżynierowie i filozofowie .. , Mekką ich stał się Nowy Jork, przeobrażony w najbardziej
międzynarodowe środowisko jakie sobie można wyobrazić. W takim tyglu
najwybitniejszych umysłów tamtych czasów - rodziło siq nowe, nabie.;.
rał znaceznia problem integracji nauki oraz rozwoju badań interdyscyplinarnych. Tendencjami do zmiany teoretycznego układu odniesienia, mogącego doprowadzić do nowego widzenia świata, szczególnie zainteresowani byli humaniści. W klimacie intelektualnym, jaki wytworzył się wśród
przedstawicieli nauk społeczno-humanistycznych w efekcie II wojny światowej, dominował bowiem pogląd o zapóźnieniu tych dyscypli;'"l względ.em nauk przyrod.niczych. Zarzut niedorozwoju dotyczył zarówno ich
metod, daleko odbiegających ścisłością od kryterium naukowości stos·()wanego w przyrodoznawstwie, jak i efektów pnlktycznych, Bezradności
ludzkiej wobec katastrof spowodowarJych przez społeczne konflikty,
przeciwstaw.iały się olb1zymie sukcesy fizyki i jej praktycznych zastoso4

Zob.: C. Levi-Strauss,

5

j.w., s. 55.

Smutek

tropików,

Warszav,,-a 1964, s. 47 n. i nast.

�CLAUDE

LEVI-STRAUSS:

DEMON

LAPLACE'A

13

wań. Nic więc dziwnego, że w sferach intelektualnych
dość powszechnie
przypisywano
wówczas nieszczęścia
i zagrożenia
świata nierównomiernemu rozwojowi nauk przyrodniczych
i społeczno-humanistycznych,
wyrażaj,jc pod adresenl tych ostatnich
żal, iż nie nadążają
za rozwojem
tYCil pierwszych,
że opanowanie
otoczenia
przyrodniczego
okazało się
o tyle łatwiejsze
ni;i, racjonalizacja
stosunków
międzyludzkich.
Z drugiej strony doceniając rolę dyscyplin
społeczno-humani1stycznych
zdC,wano sobiesprGlwt?, że pytanie o ich ksztatt jest pytaniem o los ludzkości.W
obliczu narastających
problemów
socjalnych i ekonomicznych,
w ewentualnym
postępie dokonanym. na gruncie nauk społeczno-humani.:tycz.nych, widziano szansę wywarcia
leczniczego
wpływu
na niedomogi społeczości ludzkich. Teraz, podobnie jak mututis mutandis woświeceniu czy pozytywizmie,
wiara w nową naukę stała się więc znów fundanwnLem eschatologicznych
nadziei.
'0llej sytuClcji postulat unaukowienia
humanistyki
stanął w centrum!
metodologicznych
dyskusji.
Ażeby sprostać
temu wymogowi
należało
jedl~c,k dokonać takiej reorientacji
w obowiązującym
paradygmacie
nauki, aby nowe sposoby rozumowania
mogły rzeczywiście dopomóc w zrozumieniu otoczenia społecznego oraz uzyskaniu
nad nim kontroli.
Wielki
niepokój intelektualny
wkrótce przyniósł
efekty. Powstają
nowatorskie
teorie: teoria gier J. von Neumanna
i O. Morgensterna
(1944 r.); cybernetyka N. Wlenera i jego kontynuatorów
(1948 r.); teoria informacji
zapoczątkowana przez C. E. 8hannona i W. Weavera (1949 r.); ogólna teoria
systemów L. von Bertalanffy'ego
(1950 r.) i inne 6. Zapanowała
moda na
budowanie :modeli oraz abstrakcyjne
uogólnienia,
prowadzące
do poszukiwania możliwie naj ogólniej szych systemów teoretycznych;
hipotez wyjaśl1lających istotę zjawisk będących przedmiotem
badań tak nauk przyrodniczych, jak i społeczno-humanistyoznych.
Zaczęto dostrzegać na różnych poziomach
rzeczywistości
występoWianie
podobieństw
strukturalnych (Lzomorfizmów); usiłowano spojrzeć na świat jako na wielką zorganizowan'1 całość. Miejsce mechanistycznego,
analitycznego,
jednokierunkowo przyczynowego
paradygmatu
nauki klasycznej,
zajmuje podejście
systemowe. W humanistyce
wprowadza
się nowy aparat pojęCiiowy oraz
metody wzorowane na naukach ścisłych i przyrodniczych.
Głównym celem reprezentantów
dyscyplin społecznych
i humani'stycznych
staje się
dążenie do wykrycia (porządku (organizacji) w społeczeństwie
i człowieku.
Neumanm, O. Morgenstern,
Theory
of Games and Economic
1944; N. Wiener, Cybernetics
or Control and Communication
in the Animal
and the Machine, New York 1948'; C. E. Shannon, W. Weaver, The
Mathematical
Theory
of Communication,
Urbana 1949; L. von Bertalanffy.
The
Theory of Open Systems in Physics and Biology,
"Science", Ill: 1950, s. 23 - 29.
6

Zob.: J. von
Princeton

Beha1:ior,

�14

Stanislaw

Węglarz

W kontekście takiej właśnie atmosfery intelektualnej należy rozpatrywać ukształtowanie si~ akceptowanego przez 'Levi-Straussa ideału poznania naukowego i jego koncepcji metodologicznych. Elementy naszkicowanej wyżej wizji nauki stanowić będą osiowy program całej twórczości autora Elementarnych struktur pokrewie7~stwa.
"Nie możemy - pisał Levi-Strauss - umieścić nauk ścisłych i przyrodniczych po jednej stronie, a nauk społecznych i humanistycznych po
drugiej (... ). Podejście w istocie naukowe istnieje tylko jedno: jest to
podejście nauk ścisłych i przyrodniczych do badania świata i nauki humanistyc7..I1epowinny dążyć do takiego właśnie podejf,'cia w badaniach
nad człowiekiem jako częścią świata" 7. Każda prawdziwa nauka - zdaniem autora Antropologii strukturalnej - musi być zatem jak przyrodnicza. Decydują zaś o tym tak wZJględy ontologiczne, jak i epistemologiczne oraz met,odologiczne.
Struktury formalnie homologiczne są bowiem stwierdza Levi-Strauss - "wznoszone z różnych materiałów na różnych piętrach żywego organizmu: procesów organicznych, nieświadomej aktywności psychicz~ej, myśli refleksyjnej' 8. Twórca ogólnej toorii systemów wyraził
to .samo w stwierdzeniu, iż "świat (a więc wszystkie dające się zaobserwować zjawiska) wykazuje strukturalną jednolitość, przejawiającą się
w izomorficznych zarysach porządku !J. Potwierdzają to m.in. odkrycia
biologii molekularnej w zakresie genetyki komórkowej, które wykazują
głęboką -analogię z odkryciami lingwistyki strukturalnej na temat funkcjonowania języka 10.
Podobnie jest z procesem poznania: badanie geologiczne - polegaj&lt;{ce,najogólniej rzecz ujmując, na przekształcaniu pierwotnego chaosu,
jaki stanowi uniwersum skalnej materii, w uporządkowany układ warstw
składających się na skorupę ziemską - objawiło się Levi-Straussowi
jako wwrzec poznania prawdziwego. Poznanie bowiem - jak napisał
w Smutku tropików - "nie opiera się na wyrzeczeniu ani też na handlowej wymianie, lecz na selekcji p r a.w d z i w y c h aspektów, to znaczy tych, które odpowiadają właściwościom mojego myślenia. Nie dlatego, że moje myślenie wywiera nie unikniony wpływ na rzec'z;y,jak twierdzą neokantyści, lecz raczej dlatego, że moje myślenie jest samo również
przedmiotem. Będąc z tego świata, jest tej samej natury co świat H. Geologia zatem uświadomiła Levi-Straussowi, iż ład wprowadzany do całości
7 C. Levi-Strauss,
Criteria
of Science in the Social and Human Disciplines,
"InteTnational Social Science Journal", vol. 16, nr 4, Paris 1964.
8 C. Levi-Strauss,
Antropologia
strukturalna,
Warszawa 1970, s'. 280.
g L. VQn Bertalanffy,
Ogólna teoria systemów, Warszawa 1984, s. 120.
10 Por.:
C. Levi-Strauss,
Vivre
et parler, "Le s Lettres fran&lt;;aises", 14.02.1968.
11 C. Levi-Strauss,
Smutek .•. , dz. cyt., s. 52.

�CLAUDE

L~::VI-STRAUSS:

DEMON LAPLACE'A

15

zrazu bezładnej, nie jest ani przypadkowy, ani dowolny, lecz stanowi potwierdzenie tożsamości praw świata i praw myślenia.
Konsekwencją powyższego jest pogląd, że tradycyjny podział na nauki o 'Człowieku i nauki pr,zyrodnicze zawiera wewnętrzną sprzeczność,
albowiem "rozróżnienie to :nie opiera się na niezależności tych dwu
dziedzin, lecz tylko na tymczasowej naszej nieudolności naukowego traktowania faktów ujawnionych przez te pierwsze. Gdybyśmy zdołali fakty
te potraktować naukowo, przestałyby się one odróżniać od innych" 12.
Levi-Strauss jest więc zdecydowanym
zwolennikiem
nomnatywnej
wersji tezy naturalizmu metodologicznego - którego nie należy utożsamiać z redukcjonizmem 13 - głoszącej, że podstawowe normy i dyrektywy metodologiczne powinny być wspólne dla nauk przyrodniczych oraz
dyscyplin społeczno-h umanistycznY'ch.
Jakie zatem są owe podstawowe zasady metodologiczne, które konstytuują ideał poznania naukowego charakterystyc:zny dla przyrodoZil1awstwa?
Nowożytny ideał nauk przyrodniczych - ukształtowany w kulturzeeuropejskiej na przełomie XVI i XVII stulecia - zakładał, że wiedza
naukowa przede wszystkim musi być obiektywna, mieć charakter ogólny
(nomologiczny), a jej rozwój "vmien 'być zagwarantowany przez konsekwentne stosowanie racjonalnej metody badania 14. Wiara w realizację takiego poznania oparta była na dwóch podstawowych przesłankach:
1. ontologicznym przeciwstawieniu sfer "czystej" podmiotowości myślenia oraz absolutnej przedmiotowości świata. "Czysta" pocimiot,owość myślenia oznacza przekonanie o możliwości osiągnięcia całkowitej autonomii
przez podmiot poznający, która uzasadnia traktowanie go (podmiotu) jako
samoprzejrzystej świadomości, mogącej poznawać całkowicie zewnętrzny
byt. Konsekwencją podstawowej opozycji ("podmiot-przedmiot"), była
z kolei cała seria przeciwstawieilstw typu: "człowiek-przyroda", "ja-świat
zewnętrzny",
"fakt-wartość",
"nauka-sztuka",
"poznanie-przeżycie",
"opis-ocena", ,,'Obiektywna prawda-.subiektywny sens" ... 15;
2. założeniu o istnieniu ładu (prawidłowości) w porządku ontologicznym
oraz o możliwości odzwierciedlenia tego ładu w porządku epistemologicznym (w postaci wiedzy nomotetycznej).
c. Levi-Strauss, Panorama cLe l'Ethnologie, "Diogene", 2: 1953.
Redukcjonizm polega na sprowadzaniu
wszystkich zjawisk do jednego ich
rodzaju, &lt;!'J.p.
tylko do fizycznych lub psychicZl!1ych, lub też społecznych itd. Redukcjonizm idzie w parze z tendencją do unifikacji nauki - sprowadzeniu wszystkich
dyscyplin np. do fizyki.
u Por. S. Amsterdamski, Między historią ... , dz. cyt., s. 10 i nast.
15 Por.: M. Siemek,
Myśl drugiej
połowy
XX wieku, :[w:] Drogi współczesnej
filozofii,
Warszawa 1978, s. 112Jn. i nast.
12

13

�16

Stanislaw

Węglarz

Nauką wzorcową dla przyrodoznawstwa stała się matematyka. którą
potraktowano jako jedyny i najdoskonalszy instrument do badania natury i odkrywnia prawd obiektywnych. Matematyka zauroczyła zwłaszcza
fizykę i. astronomię, dzięki czemu - a w sz.czególnoś·ci za sprawą teorii
Newtor.a - "kosmos w oczach ludzi końca XVII wieku stał się księgą
praw bezwzględnych, praw mających charakter absolutny i nieodwołalny" 16. Mariaż przyrodoznawstwa z naukami ścisłymi otoczył to pierwsze nimbem doskonał1ości, a obiektywizm, precyzja i uniwersalizm ustaleń dokonywanych na ich (nauk przyrodniczych) gruncie, stały się przedmiotem zachwytu, zazdrości i pożądania ze strony przed~tawicieli dy~cyplin społeczno-humanistycznych,
przynajmniej od końca XVIII wieku.
Lad wszechświata cechujący się absolutną przyczynowością, konsekwen'2ją i ciągłością, został przeciwstawiony bezładowi praw ziemskich. Zauważmy, iż w ten sposób został zrealizowany, sięgający starożytności greckiej (platona, Arystotelesa) ideał episteme: wiedzy zawierającej twierdzenia pewne o prawdach koniecznych i ogólnych, w odniesieniu do ;'wiatCl
fizycznego.
W tradycji nauk społecznych za myśliciela, który w czasach nowożytnych pierwszy spostrzegł, że świat społeczny nie je.st domeną przypadko·
wości i chaosu, ~ecz rządzą niun pewne konieczne prawidłowości \\70wnętrzne, uchodzi Monteskiusz. Stwierdził on, iż "pomiędzy faktami społecznymi - tak samo jak między faktami fizycznymi - można wykryć
pewne stałe z\oviązki, dzięki którym fakty te są tym, czym są, niezależnie od naszych ocen, ideałów i oczekiwań" 17. Kontynuatorem tej idei
oświeceniowego filozofa na gruncie francuskiej myśli społecznej był Saint-Simone. Połącz,yI on pogląd o istnieniu określonych prawidłowości
w zjawiskach społecznych z koncepcją organicyzmu, postulując utworzenie _. ukonstytuowanej na wzór fizyki czy fizjologii - nauki społecznej, zajmującej się odkrywaniem owych prawidłowości i wykorzystaniem
tej wiedzy w praktyce do przewidywania oraz świadomego kierowania
społeczeństwem. Saint-Si:mone'a można więc uznać za prekursora idei naturalizmu metodol,ogicznego w nauce o ispołeczeństwie. Ideę tę przejęli
z kolei uczeni reprezentujący
pozytywistyczny typ myślenia 18: Comte
w swoim programie uprawiania socjologii; Mill w projekcie "logiki nauki
społecznej"; Quetelet w stworzonej przez siebie filozofii "fizyki społecznej". Postulat metodologicznego naturalizmu wyznawali także ewolucjo16 W. ZOO1Jl1,
Nauka
a sztuka (II. Naiwny
pitagoreizm),
w: W. Zonn. A. FinkeI:sztejn, O nauce, Warszawa 1977, s. 117.
17 J. Szacki, Historia
myśli socjologicZ'1l.ej, cz. l, Warszawa 1981, S, 102.
18 Na temat światopoglądu
pozytywistycznego zob. m. in.: J. Szacki, IHstoria ...•
dz. cyt., s.2I56 n. i nast.; L. Kołakowski,
Filozofia
pozytywistyczna
(od IIllme'a
do Kola Wiedeńskiego), Warszawa 1966.

�CLAUDE

L:eVI-STRAUSS:

DEMON

LAPLACE'A
,j

niści: filozof i socjolog Spencer oraz "ojcowie etnografii (tzw. badacze
kultury) Tylor, Morgan, Mc Lennan, Lubbock i in. Imperatyw stworzenia
nauki o społeczeństwie, modelowanej na wzór nauk przyrodniczych i analogicznej do nich, przyświecał rówież mistrzowi francuskiej szkoły socjologicznej, Durkheimowi i jego kontynuatorom.
Levi-Strauss, w aspekcie akceptacji naturalizmu
metodologicznego,
tkwi zatem w bogatej tradycji szeregu francuskich (i nie tylko zresztą)
myślicieli od Monteskiusza po Durkheima i Maussa. Zajmę (się teraz
przedstawieniem tego, jak wyobrażenia Levi-Straussa na temat metodologicznych właściwości nauk ścisłych i przyrodniczych, odzwierciedliły się
w jego koncepcji antropologii strukturalnej.
Obiektywizm stanowi conditio sine qua non prawdziwie naukowego
poznania, dlatego też "pierwszą ambicją antropologa jest osiągnięcie
obiektywności ... " 19.W dyscyplinach społeczno-humanistycznych zajęcie
postawy obiektywnej jest szczególnie trudne ze względu na to, że każdy
reprezntant danego społeczeństwa, (a więc również naukowiec) posiada narzuconą mu, swoistą "optykę kulturową". W procesie socjalizacji bowiem
"otoczenie wpaja nam poprzez tysiąc świadomych i nieświadomych bodźców złożony .system kryteriów, dotyczący oceny wartości, motywacji, centrów zainteresowania ... " 20. W związku z tym, iż postępujemy zawsze
zgodnie z tym systemem kryteriów, "rzeczywistości kulturowe znajdujące
się poza nim dają się obserwować tylko poprzez narzucone im przez ów
system deformacje, jeśli nie uniemożliwia nam całkowicie dostrzegania
ich" 21.Można by więc stwierd7ić, że "żadna kultura nie potrafi wyrobić
:sobie prawdziwego sądu o innej, :,ponieważ nie może wyjść poza siebie
samą i w konsekwencji jej ocena jest bardzo względna" 22.Prawdą jest,
iż zapoznawanie faktu uwikłania w kulturze ima ważkie konsekwencje
epistemologiczne i moralne: absolutyzowanie punktu widzenia danej kultury prowadzi np. do wypaczenia rzeczywistego obrazu innych kultur, ich
deprecjonowania lub (rzadziej) wywyższania. Problem ten jest bardzo
istotny także z metodollogicznego punktu widzenia, gdyż przedmiotem etnologii (badającej społeczności rozł07.one w przestrzeni) i historii (badającej społeczności rozłożone w czasie), są właśnie kultury odmienne od
.,podmiotowej" kultury badacza. W tym kontekście fundamentalne pytanie brzmi: czy w ogóle możliwe jest naukowe - a więc przede wszystkim obiektywne - poznanie "obcych" kultur przez badacza, który jest
przecież zawsze uwikłany w jakąś "swoją" kulturę. Kultur~ dostarczaC. Levi-Strauss, Antropologia ... , dz. cyt., s. 464.
C. Levi-Strauss,
Rasa a historia, {w:] L. C. Dunn,
-StrauS's, Rasa a nauka. Trzy studia, Warszawa 1961, s. 149.
lU

20

2l

j.w.

~ j.w., s, 155.
2

"Lud" -

t. 11

O. Klineberg,

C. Levi-

"

�Stanislaw Węglarz

18

jącą mu nie tylko określonego systemu wartości, ale wręcz determinującą
cały jego spOlsóbmyślenia. Odpowiedź Levi-Straussa na to zasadnicze pytanie jest z konieczności pO'z~ywna, albowiem - jak twierdzi - w przeciwnym wypadku, tzn. gdybyśmy byli trwale niezdolni do wyzwolenia się
od norm, które nas ukształtowały, "nasze wysiłki oglądania w perspektywie różnych społeczeństw, łącznie z naszym, byłyby znowu wstydliwym przyznaniem jego wyższości nad wszystkimi innymi" 23. Nieustępliwe poszukiwanie warunków osiągnięcia postawy obiektywnej w badaniach
etnologicznych spowodowało, że autor Antropologii strukturalnej
wiele
miejsca w swych pracach poświęcił na demaskowanie deformacji obrazu
innych kultur, wynikających z - najczęściej nieświadomego - absolutyzowania partykularnego punktu widzenia, zdetenminowanego światopoglądem danego społeczeństwa. Przykładem tego może być wynajdywanie
przeróżnych kryteriów, klasyfikujących społeczeństwa od zewnątrz. Levi-Strauss udowodnił, iż wszelkie tego typu kryteria są w istocie względne,
gdyż nie istnieje żaden system odniesienia dający się prawomocnie stosować do wszystkich społeczności stanowiących przedmiot zainteresowań
etnologów 24. W książce Le Totemisme aujourd'hui autor dokonał z kolei mistrzowskiej rozprawy z konsekwencjami spekulatywnych analiz
opartych na arbitralnym ujmowaniu rzeczywistości kulturowej społeczności plemiennych, rozpraszając "złudę totemizmu" 25. Przypomnę, że
przez totemizm rozumiano pewien rodzaj związków zachodzących między
grupami ludzkimi i elementalilli przyrody (totemami), traktując go m.in.
jako formę protoreligii. NiezrozUJmiałe i dziwne dla zewnętrznych obserwatorów zachowania tłumaczono przez nie mniej dziwne pseudonaukowe
spekulacje. Levi-Strauss pokazał, iż rzecznicy totemizmu, dowolnie wydzlielając z systemu myśli nieoswojonej przypadkowe elementy, mieszali
różnor,odne wierzenia i zwyczaje arbitralnie opatrując je wspólną etykietą: "totemizm". Wierząc w totemizm jako instytucjonalną rzeczywistość,
jego zwolennicy dawali się zwieść ;złudzeniu, albowiem tzw. totemiZlffi
bynajmniej autonomiczną - tj. dającą się określić wewnętrznymi cechami - instytucją nie jest. W gruncie rzec~y to, co uważano za totemizm
"jest tylko poszczególnym przypadkiem ogólnego zagadnienia klasyfikacji
i jednym z wielu przykładów roli przypisywanej często specyficznym kategoriom w celu wypracowaniu klasyfikacji społecznej" 26. Cały szereg
uczonych uchodzących za klasyków etnologii, dowolnie wyodrębniając jeden z poziomów czy momentów klasyfikacji, jaki tworzy odniesienie do

23
24
25
26

C. Levi-Strauss, Smutek ... , dz. cyt., s. 355 n.
Zob. m. in.: C. Levi-Strauss,
Antropologia ... , dz. cyt., s. 467
Zob.: C. Levi-Strauss, Totemizm, Warszawa 1968.
C. Levi-Strauss, Myśl nieoswojona, Warszawa 1969, s. 97.

nast.

�CLAUDE

LEVI-STRAUSS:

DEMON

LAPLACE'A

19

gat~nków przyrody, oraz nadając mu \fangę instytucji, w rzeczywistości
kreowało fikcję 27. W historii nauk etnologicznych takich przykładów kultywowania przesądów, reifikacji pustych abstrakcji, tworzenia quasibytów
jest znacznie więcej 28.
Zadaniem etnologii jest ujawnienie prawdy o człowieku poprzez ..studia
porównawcze nad różnymi formami społecznej egzystencji, wielpma ludzkimi doświadczeniami. Jeżeli wiedza na ten temat ma być faktycznie naukowa (obiektywna), badacz musi zmierzać do osiągnięcia takiej postawy,
która pozwoli mu na poznanie i osądzeni.eczłowieka "z punktu widzenia
dostatecznie wyniosłego i oddalonego, aby uczynić to w oderwaniu od
cech przypadkowych związanych z określonym społeczeństwem lub określoną cywilizacją" 29. Według autora Myśli nieoswojonej - jako się rzekło - zajęcie takiego stanowiska poznawczego jest możliwe. W tym celu
należy "oderwać się" od własnego społeczeństwa. Polega to na odczuciu
"nienaturalności", "obcości" własnej kultury; odrzuceniu traktowania jej
zwyczajów, obrzędów, norm, wartości itd., jako oczywistych i jedynie prawomocnych. Na marginesie zauważę, iż postawa ta kojarzy się z owym
zdziwieniem", które według tekstu Platońskiego Teajteta ma być konstytutywne dla filozofowania. Etnolog musi więc porzuc:ić cały system
odniesienia właściwy społeczeństwu, z którego wyszedł. Dopiero wówczas
formułowane przez antr()lpologię (strukturalną) wnioski odkrywające pewne ogólne własności życia społecznego, będą mogły być w równym :stopniu obowiązujące dla wszelkich społeczności ludzkich, bez względu na
ich historyczne i geograficZI!1erozmieszczenie. Levi-Strauss - wierny
zasadom akceptowanego przez siebie ideału poznania naukowego - marzy zatem właściwie o swoistym "hiperobiektywizmie": jego sformułowania mają być prawomocne nie tylko dla uczciwego i obiektywnego obserwatora, lecz również dla wszystkich możliwych 'obserwatorów, niezależnie od miejsca i czasu. Postawa hiperobiektywna odróżnia - zdaniem
autora Antropologii strukturalnej
- etnologa m.in. od etnografa, którego
zadaniem jest obserwacja i. monograficzny opis kultury, a który przeważnie "nie jest w stanie wyZ)wolić się całkowicie z własnej kultury, bądź
kultury dostarczającej mu metod i hipotez roboczych, należących przecież
do określonego typu kultury" 30. Hiperobiektywi:mn wyróżnia etnologa
także od socjologa dążącego do wytłumaczenia własnego społeczeństwa
poprzez wypracowanie ogólnej teorii socjologicznej, którego przedmiot
j.w., s. 204.
Por.: L. Stomma, Magia dzisiaj. Rozważania o metodzie, "Polska
Ludowa", XXXII: 1978, nr 3 - 4.
29 C. Levi-StraU5l'&gt;, Smutek ... , dz. cyt., s. 51.
30 C. Levi-Strauss,
Antropologia ... , dz. cyt., s. 117.
27

28

Sztuka

�Stanislaw

20

Węglarz

widziany jest zawsze "z punktu widzenia obserwatora", a wnioski z koniec:zmościsą historycznie i kulturowo zrelatywizowane 31.
Dla wyrażenia różnorodnych doświadczeń społecznych, w formie postulowanych przez Levi-Straussa wniJosków hiperobiektywnych, absolutnie nie wystarcza słown~ctwo potoczne, będące przecież wytworem kategorii socjologicznych jakiegoś jednego, określonego społeczeństwa. Konieczne natomiast staje się wprowadzenie nowych kategorii myślowych
i znacznie bardziej abstrakcyjnych pojęć; pojęć wolnych od ograniczeń związanych z partykularną optyką społeczno-kulturową. Uniwersalna wiedza musi być wyrażana w uniwersa1nym języku - stąd też nieodzowne jest odwoływanie się antropologii strukturalnej do matematyki
i logiki 32.
Dążąc do uzyskania poznania naukowego - pojmowanego przez Levi-Straussa jako zdobycie wiedzy pewnej, hiperobiektywnej, ważnej zawsze i _wszędzie - autor MythoIogiques
stara się konsekwentnie w całej
swej naukowej twórczości dystansować od wszelkich twierdzeń względnych, od prawd sytuacyjnych. Stąd wynika - jak sądzę - jego sceptycyzm względem wszelakich systemów filozoficznych oraz dotychczasowych osiągnięć tzw. nauk społeczno-hUlmanistycznych. Widać to dobrze
na przykładzie polemiki z poglądami Sartre'a - uchodzącymi w opinii
Levi-Strau:ssa za "ostatnią (wielką historyczną próbę podtrzymania tradycji filozoficznej, datującej się od Platona" 3:J którą podjął m.in.
w lX rozdziale Myśli nieoswojonej. \V Critique de la raison dialectique 34
Sartre, odwołując się do kryteriów świadomości historycznej, odróżnia pozbawionych (rzekomo) zdolności przeprowadzania analizy intelektualnej oraz nie potrafiących (rzekomo) racjonalnie przedstawiać rzeczywistości - "prymitywów" (tj. członków tzw. społeczności plemiennych) od
"cywilizowanych", tj. członków naszego zracjonalizowanego (rzekomo)
społeczeństwa. Lćvi-Strauss jednoznacznie udowodnił natomiast, że sposób w jaki ludy "prymitywne" konceptualizują świat, jest nie tylko spójny i konsekwentny, !lecz "jest jedynym sposobem, jaki narzuca się, gdy
stajemy przed przedmiotem, którego elementarna struktura tworzy obraz
o z~ożonej nieciągłości" 35. Operacje umysłowe konstruujące systemy klasyfikacji - czy to "przeżywane" jak totemizm, czy "wykonywane" jak
obrzędy, czy wreszcie "pojmowane" jak mity - tworzące światoobrazy
społeczności, "na których nie ciąży żadna szczególna fatalność" 36, są jak
31
3!
33
34

'5
as

j.w., s. 463 n.
j.w., s. 470.
"Le Point", 14.11.1983.
J. P. 8artre, Criitque de la raison dialectique, Paris 1960.
C. Levi-Strauss, Myśl ... , dz. cyt., s. 401 TI.
C. Levi-Strauss, Antropologia ... , dz. cyt., s. 186.

�CLAUDE

Ll1:VI-STRAUSS:

DEMON LAPLACE'A

21

najbardziej logiczne i dokonywane przez intelekt. W gruncie rzec4y logika tych operacji jest "równie wymagająca co ta, na której opiera się
myślenie pozytywne i w istocie mało od niej różna. Albowiem różnica
bierze się nic tyle z jakości operacji umysłowych, i'le z charakteru rzeczy, których dotyczą te operacje" 37. Autor Myśli nieoswojonej, opisując
erektywne działanie mechanizmów tzw. myślenia pierwotnego, ostatecznie przezwyciężył fałszywą opozycję między U!mysłowościąlogiczną i prelogiczną. Wykazał on doo~tnie, że myślenie pierwotne nie jest myślą dzikich, ani myślą iludzkośd prymitywnej czy archaicznej, lecz myślą w stanie pierwotnym - myślą "nieoswojoną", w odróżnieniu od myśli "oswojonej", czyli ksz.takanej w celu zwiększenia wydajności myślenia. Te dwa
rodzaje myśli absolutnie nie są przy tym przeciwstawne w lsensie jakościowym. Nie istnieje też między nimi żadna różnica czasowa lub prz,estrzenna. Myśl 'kształcona nie jest bynajmniej wynalazkiem współczesnym, ukazywała s:ięona bowiem w różnych miejscach kuLi ziemskiej
i w różnych momentach historii; analogicznie, myśl nieoswojona kwitnie
w dalszym ciągu w wielu dziedzinach życia naszego "zracjonalizowanego"
społeczeństwa, przeplatając .się z myślą oswojoną 38. Przykład Sartre'a pokazuje, jak niebezpieczne jest absolutyzowanie swojej partykularnej podmiotowości i przedstawianie pewnej prawdy :sytuacyjnej przy jednoczesnym przekonaniu, że przyjmuje się perspektywę uniwersalną i objawia
prawdę absolutną. Jego filozofia - według Levi-Straussa - może służyć
jc;ko dobry przykład mitologii naszych czasów (i naszego społeczeństwa),
gdyż Sartre sytuuje się wobec historii, "jak ludzie pierwotni wobec wiecznej przeszłości; w systemie Sartre'a historia odgrywa dokładnie rolę mitu" 39. Skoro w tworzonym przez niego systemie można odnaleźć wszystkie aspekty myśli nieoswojonej - stanowi on jej ekwiwalent, przez co
nie jest zdolny do jej osądzenia 40.
Opisana wyżej "tEchnika oddalenia" - zdaniem Levi-Straussa - upodabnia antl'Opologię (strukturalną) do astronomi'i, a antropologa do "astronoma nauk społecznych" tj. Paralela ta ma głęhszą wymowę: astronomia,
zajmując się obiektami bardzo odległymi, ukonstytuowała się jako pierwsza z nauk fizycznych; antropologia, badając "oddalenie społeczne", ma
szansę stać się pierwszą nauką spośród dyscyplin społeczno-humanistycz-

37

j.w., s. 313.

38

c.

39

j.w., s. 381.

40
41

Levi-Strauss,

Myśl ... , dz. cyt., s. 328 n.

jw., s. 374.
C. Levi-Straus:s,

do twórczości

Marcela

wa 1973, s. LVII; także:
szaWa 19SB, s. 14.

cyt., s. 482 n.; tenże, Wprowadzenie
M. Mauss, Socjologia i antropologia,
WarszaG. Charbonnier, Rozmowy z Claude Uivi-Straussem,
War-

Antropologia
Maussa,

Iw:l

... , dz.

�22

Stanislaw Węglarz

nych. Oparta na badaniach etnograficznych, etnologkzno-antropologiczna
synteza - w pojęciu Lćvi-Straussa - ma stać się uogólnieniem wszystkich badań nad człowiekiem; ma być ich aspektem teoretyczno-naukowym, podczas gdy inne dyscypliny przedstawiają tylko ich aspekt empiryczny 42. Przyjęcie postawy gwarantującej autonomię poznania (hiperobiektywizm) jest wszakże warunkiem wstępnym i koniecznym, lecz niewystarczającym dla osiągnięcia prawdy naukowej. Odkrywanie jej "obwarowano jeszcze przed powstaniem nauki nowożytnej warunkami dotyczącymi metody (... ). Podzielano przy tym sformułowane przez Kartezjusza ostrzeżenie, że uprawianie nauki bez pomocy metody wydaje się raczej szkodliwe niż pożyteczne" 43. Właśnie dzięki naukowej metodzie stano~ącej ucieleśnienie ludzkiej racjonalności - możliwe jest "zdobycie
nie tylko wiedzy prawdziwej, ale wiedzy której prawdziwość musi ujawnić się w.sposób niewątpliwy" 44. Znalezienie odpowiedniej metody jest
tedy drugim - w kolejności logicznej - krokiem, który Lćvi-Strauss
musi wykonać dla zrealizowania akceptowanej przez siebie wizji celów
poznania .naukowego, na gruncie dyscyplin społeczno-hllmanistycznych.
Po raz kolejny wypada odwołać się teraz do owych "szczególnych
adwokatów", czyli faktów biograficznych autora Antropologii strukturalnej. Podczas wspomnianego wyżej pobytu w Nowym Jorku, Lćvi-Strauss
nie tylko mógł żyć w panującej itam wówczas szczególnej atmosferze intelektualnej, lecz także miał okazję zetknąć się bezpośrednio z wieloma
czołowymi postaciami klimat ten tworzącymi. Najistotniejszy bodaj, bo
najbardziej owocny, był jego kontakt z Jakobsonem. Twórca fonologicznej teorii binaryzmu tak wspomina ,okres ich wspólnej pracy w Nowej
Szkole Badań Społecznych: " ... od samego początku różnice między studentami. i profesorami zostały anulowane z tego względu, że sami profesorowie uczęszczali na wykłady .swoich kolegów. Byłem pilnym "studentem" Lćvi-Straussa, a ponieważ on również chodził na moje wykłady,
mogliśmy ze sobą dyskutować" 45. Wykłady Jakobsona i dyskusje z nim
objawiły Levi-Straussowi, że to, co on sam chciałby dopiero zrobić
w dziedzinie etnologii - w językoznawstwie strukturalnym istnieje już
jako szkoła myślenia.
Językoznawstwo strukturalne 46, jako jedyna z dyscyplin humanistyczC. Levi-Strauss, Panorama ... , dz. cyt. (tłum. polskie: Aktualne perspektywy
"Polska Sztuka Ludowa", XXXV: 1981, nr 2, s. 68).
43 J. Zyciński, Język i metoda, Kraków
1983, s. 100.
44 W. Wojciechowska,
Słowo od tłumacza,
[w:] R. Descartes, Rozprawa o metodzie właściwego
kierowania
rozumem
i poszukiwania
prawdy
w naukach, Warszawa 1981, s. XII.
45 Rozmowa
Romana Jakobsona z Jean Pierre Faye, Jean Paris, Jacques Roubood, [w:] Znak, styl, konwencja, Warszawa 1977, s. 60.
48 Mam tu na myśli europejski
odłam lingwistyki strukturalnej.
42

etnologii,

�CLAUDE

Ll::VI-STRAUSS:

DEMON

23

LAPLACE'A

nych, zdołało sformułować pozytywną metodę i jednocześnie odkryć naturę faktów poddawanych analizie. Język, czyli jedno z najważniejszych
zjawisk społecznych, został potraktowany jako przedmiot niezależny od
obserwatora i taki, dla którego możliwe jest zebranie długich serii statystycznych. Tym samym lingwistyka strukturalna udowodniła, iż spośród zjawisk społecznych przynajmniej język można badać prawdziwie
naukowo, a więc w sposób tłumaczący jak się on ukształtował i przewidujący jego przyszłą ewolucję 47. Swoją uprzywilejowaną pozycję w humanistyce językoznawstwo strukturalne zajęło dzięki odkryciom de Saussure'a oraz narodzinom fonologii, łączącej się z nazwiskami Trubieckiego
i Jakobsona. Nie wdając się tu w przytaczanie ogólnie znanych poglądów
de Saussure'a. 48 oraz przedstawianie różnic między szkołami na tezach
autora Kursu językoznawstwa
ogólnego wyrosłymi, stwierdzę jedynie,
że tym, co łączyło cały zespół doktryn językoznawczych określanych mianem strukturalistycznych,
było przede wszystkim nowe spojrzenie na
przedmiot badań: poza chaosem zachowań językowych dostrzeżono pewien twór abstrakcyjny; rządzący się określonymi regułami, immanentny
system czy:;tych relacji. Miało to ważkie konsekwencje metodologiczne.
Czyniąc przedmiotem swych analiz rzeczywistość, której mechanizm jest
obiektywny i konieczny - a więc podlegającą prawom i dającą się sformalizować - lingwistyka jako pierwsza spośród dyscyplin humanistycznych osiągnęła pm:iom teoreetyczny bliski ideałowi prawdziwie naukowego poznania, a :dokładność jej metody zbliżała językoznawstwo do nauk
matematyczno-przyrodniczych.
Teoria [onologiczna Trubieckiego
natomiast została najpclniej wyłożona w dziele Grundziige der Phonologie 49.
Na gruncie wiedzy o języku, zagadnieniem dźwięków zajmowała się fonetyka. Ujmow~ła ona dźwięki jako jednostki fizykalno-akustyczne starając si~ w chaosie ich prawie niezlicwnej ilości występującej w poszczególnych języbch, ustalać normy poprawnej i bezbłędnej wymowy obowiązująco w dcll1ym języku. Fonetyka zajmowała się więc rozważaniami
dotyczącymi aktu mowy (parole), zwracając uwagę na stronę substancjalną dźwięków. Trubiecki zauwaźył, że spośród szeregu cech akustyczno-artykubcyjnych
składających się na dźwięki językowe, dla porozumiewania się relewantne (istotne) są tylko niektóre - spełniające funkcję
różnicowania znaczeń. Taki najmniejszy zbiór fonologicznie relewantnych
cech danego tworu dźwiękowego, określił mianem fonemu 50. W praktyPor.: C. Levi-Straus's, Antropologia .. , dz. cyt., s.
F. de Saussure, Cours de linguistique
g,źnerale,
Kurs językoznawstwa
ogólnego, Warszawa 1961).
49 N. S. Trubetzkoy,
Grundzuge
der Phonologie,
N. S. Trubiecki, Podstawy fonologii, Warszawa 1970).
50 N. S. Trubiecki,
Podstawy ... , dz. cyt., s. 39.
47

43

118 n.
Genewa

1916 (tłum. polskie:

Prague

1939 {tłum. polskie:

Należy

dodać,

że pojęciem

�24

Stanislaw

Węglarz

ce ',komunikacyjnej rozpoznawanie istotnych wrażeń akustycznych dokonuje się automatycznie, za pomocą nieuświadamianych kryteriów wyuczonych wraz z językiem. Fonemy danego języka wstępują w opozycje
charakteryzujące się obecnością względnie nieobecnością określonych cech
artykulacyjno-akustycznych.
Fonemami są więc wszystkie dźwięki językowe mogące (aktualnie lub potencjalnie) stać w opozycJi fonologicznej do :innych dźwięków. Trubiecki stwierdził ponadto, iż w każdym języku istnieje ograniczona liczba fonemów. Swoją funkcję komunikacyjną
spełniają one dzięki wzajemnej wartości pozycyjnej w systemie języka
(tzw. aspekt dystrybucyjny fonemów). Innymi słowy oznacza to, że "znaczeniowa funkcja języka nie jest beZJpośrednio związana z samymi dźwiękami, lecz ze sposobem, w jaki te dźwięki okazują się powiązane ze sobą" 51. Dzięki tym odkryciom, stworzył Trubiecki nową dyscyplinę językoznastwa - fonologię - badającą nie fizyczną jakość, zewnętrzną stronę dźwięków, ale ich istotę, czyli funkcję dźwięków jako reprezentację
uporządkowanego systemu znaków 52. Idee Trubieckiego wkrótce zostały
rozwinięte przez Jakobsona, który m.in. wykI10czył poza myśl autora Podstaw fonologii
w kwestii dotyczącej opozycji dystynktywnych. Słuszność
Jakobsonowskiej koncepcji wiązek cech binarnych (opozycja: nacechowane -nienacechowane,
tzn. obecność lub nieobeoność określonej cechy
charakterystycznej w członach dychotomicznie skonstrastowanych), które
są uniwersalne i mają zastosowanie we wszystkich systemach sem~otycznych, potwierdziła teoria komunikacji. Odkrycia twórców fonologii pokazując, jak powinno odbywać się przejście od rozpatrywania elementów
pozbawionych znaczenia do systemu semantycznego, a także drogę do odkrywania architektoniki języka, stworzyły na założonych przez de Saussure'a fundamentach gmach strukturalnej lingwistyki.
Prace językoznawców-strukturalistów
wykazały, że język jest systemem posiadającym hierarchiczną strukturę oraz składającym się ze ściśle
określonych (cechami dystynktywnymi), wzajemnie powiązanych jednostek, których liczba jest skończona (i niewielka), a których kombinacje
dążą do nieskończoności. Ważne również było udowodnienie, że prawie
wszystkie zachowania językowe sytuują się na poziomie myśli nieuświadamianej. W toku mówienia bowiem, nie posiadamy uświadamianej wiedzy o prawach językowych. Poza tym, nawet ewentualna świadomość
podmiotu posługującego się językiem nie wystarcza, ażeby w prawa te
skutecznie ingerować. Tak więc fonologia, a za nią językoznawstwo strukfonemu posługiwali się przed Trubeckim m. in. J. Baudonin de Courtenay oraz
M. Kruszewski; Trubiecki nadał mu jednak nowy sens.
51 C. Levi-Strauss,
Antropologia
... , dz. cyt., s. 287.
52 Por.:
G. Helbig, Dzieje językoznawstwa
nowożytnego,
Wrocław 1982, s. 54 n.

�CLAUDE

LEVI-STRAUSS:

25

DEMON LAPLACE'A

turalne, zdołała dotrzeć do obiektywnej realności polegającej na systemach b~dących wytworem nie uświadamianej działalności umysłu. Wykroczono tym samym poza zjawiska świadome i historyczne, pozostające
zawsze na powierzchni '13. Metoda fonologii (i językoznawstwa strukturalnego) sprowadza się do czterech podstawowych kroków:
]. przejściu od łJ2dania uświadamianych zjawisk do bada'nia ich nieuświadamianej infrastruktury;
2. uczynieniu podstawą analizy relacji zachodzących między człionami;
3. wprowadzeniu pojęcia systemu;
4. zmierzaniu do odkrycia ogólnych praw 54.
Tym sposobem zbliżono Isię do "naturalistycznego" ideału poznania
naukowego, w którym sięga się poza bezpośrednie dane empiryczne w celu uzyskania wiedzy a :obiekcie danym tylko pośrednio czyli "przedmiocie obserwowalnym" 55. Zjawiska językowe - a więc społeczne par excellence - zostały wyjaśnione poprzez sprowadzenie tego, co bezpośrednio dane, do tego, co w pewnym sensie tylko "obserwowalne". Dostrzegalne ZJmysł3mizachowania 'werbalne zaczęto uważać jedynie za zewnętrzny wyraz, natomiast za najważniej:szy uznano ukryty w nieuświadamianych strukturach Imyślowych, mechanizm nimi rządzący - abstrakcyjny system językowy (langue). Abstrakcyjne i f10rmalne bada'nia prowadzone metodą strukturalną, upodobniły się do badań przyrodniczych odkrywających abstrakcyjne, ale \DiezmienD'estosunki, w których przejawia się uchwytny dla rozumu aspekt badanego zjawiska.
Tak dużo miejsca poświęciłem omówieniu nowatorskich osiągnięć
w językoznawstwie dlatego, że właśnie w przetransponowaniu metody
lingwistyki strukturalnej do badania innych zjawisk kulturowych, dostrzegł Levi-Strauss szansę zastosowania w naukach społecznych ścisłych
sposobów rozumowania oraz stopniowej ich matematyzacji, a więc wprowadzenia tych dyscyplin do raju nauk ścisłych i przyrodniczych 56. Nasuwa się tu jednak zasadniczy problem: czy i na ile upraw:niona jest taka
ekstrapolacja metody wypracowanej w jednej dziedzinie na inne sfery?
Ażeby zaakceptować taki uniwersalistyczny charakter metodologicznych
zasad językoznawstwa strukturalnego, jako wzorcowych dla nauk zajmujących się całością zjawisk społecznych, należałoby pozytywnie odpowiedzieć na pytanie: czyglobalnie pojmowana - kultura składa się ze
zjawisk a naturze zbliżonej do natury ję7iyka?; a także czy są one powiązane podobnymi strukturami ID'ieuświadamianymi?
C. Levi-Strauss, Antropologia ... , dz. cyt., s. 119 n.
N. Trubiecki, La phonologie actlLel!e, w: Psychologie du langage,
s. 243 n.
55 Por.: S. Amsterdamski,
Między historiq ... , dz. cyt., s. 69 n.
56 Por.: C. Levi-Strauss,
Antropologia
... , dz. cyt., s. 131 n.
53

54

Paris

1933,

�26

Stanislaw

Węglarz

Na głęboką tożsamość zjawisk językowych i innych zjawisk kulturowych, jak również ich nieuświadamianą naturę, zwracał już uwagę amerykański eJtnolog Boas 57. Myśl' tę podjął z kolei m.in. Sapir, dla którego
"język był zjawiskiem fascynującym, ponieważ był w jego oczach kluczem do zrozumie'nia całeg'O ludzkiego świaia. Język był klucz,em do kultury, kluczem do myśli" 58. Pisał on m.in.: " ... całość ludzkiego behavioru
wspiera się na istotnej tożsamości mechanizmów psychicznych, zarówno
świadomych, jak i nieświadomych ... "5!l; " ... lingwistyka
jest nauką
o strategicznym znaczeniu dla metodologii nauk społecznych. Za pozorną nieprawidłowością zjawisk społecznych kryje się regularność konfiguracji i tendencji równie realna, jak regularność procesów fizycznych
w świecie mechaniki
" 60. Według Sapira "lingwistyka, dzięki swym
danym i metodom ( ), jest świadectwem możliwości prawdziwie nauko\\Tych badań 'nad zjawiskami społecznymi, nie małpujących metod i nie
przechwytujących bez rewizji pojęć z nauk przyrodniczych" 61. Stwierdzając tożsamość społeczno-kulturowych mechanizmów psychicznych oraz
doceniając teoretyczną dojrzałość językoznawstwa, Sapir już 00 '1ajmn~ej
kilkanaście lat wcześniej iniż Levi-Strauss stwierdzał, że "reguły ważne
w gramatyce są równie doniosłe dla badań nad organizacją społeczną,
religią, sztuką, mitologią i techniką" 62.
Tezy Sap-ira nie wyszły jednak w zasadzie poza sferę postulatów. Dopiero powstanie takich nowator.skich teorii, jak np. teoria informacji, która udowadniała m.in., że społeczeństwo sianowi pewną całość dzięki systemom porozumiewania się; czy też cybernetyki głoszącej, iż mózg ludzki ma wiele wspólnego z maszyną liczącą i przy pomocy znanej .nam logiki maszyny możemy rzucić światło na logikę człowieka - uzasadniło
nadzieje na zrozumienie człowieka i społeczeństwa poprzez badanie kultury ujmowanej z komunikacyjnego punktu widzenia. Metoda fonologii
natomiast miała w stosunku do nauk zajmujących się rzeczywistoscią społeczno-kulturową odegrać podobnie przewodnią rolę, jak matematyka wobec nauk fizycznych.
W sierprniu 1945 r. w;czasopiśmie "Word" - wydawanym przez JakobsO'na i jego współpracowników skupionych w Nowojorskim Kole Lingwistycznym - ukazał się artykuł Levi-Straussa Analiza strukturalna
57 Zob.:
F. Boas, Handbook
of American Indian Languages, "Bureau of Americam Ethnology", 40, 1911 (1908), I, s. 67, 70 n.
58 A. Wierzbicka,
Sapir a współczesne językoznawstwo,
[w:] E. Sapir, KultuTa,
język, osobowość, Warszawa 1978, s. 19.
59 E. Sapir, Kultura
... , s. 147 n.
GO j.w., s. 94.
ftl j.w.,
s. 94 n.
G2 j.w., s. 139.

�CLAUDE

LEVI-STRAUSS:

DEMON LAPLACE'A

27

językoznawstwie
i w antropologii 63, w którym po raz pierwszy 'spróbował on uza:sadnić praktycznie ideę stosowania uogólnionych reguł metody fonologicznej, do innych :niż językowe zj,awisk kulturowych (systemów pokrewieństwa). Koncepcje swoje --- tam zarysowane - rozwinął
'następnie w pracy Elementarne struktury
rokrewie11.stwa" 64, a w późniejszym okresie skutecznie wykorzystał
metodę strukturalną
przede
wszystkim do analizy mitów 65.
Wstępnym założeniem, które tkwi u podstaw Levi-Strau:s:sowskiej antropologii strukturalnej, jest pogląd, iż warunek powstania i trwania tak
języka jak i !całej kultury, stanowi symboliczny charakter ludzkiego myć;l&lt;:nia.Skoro więc :społeczeństwo wyraża się symbolicznie w swych zwyczajach i instytucjach, to problem naukowego badania zjawisk kulturowych jest w ostatecznym rachunku problemem komunikacji 66, dlatego
też "wszelka kultura może być :rozpatrywana jako zbiór systemów symbolicznych, wśród których czołowe miejsce zajmują język, reguły zawiercmia małżeństw, stosunki gospodarcze, sztuka, nauka, religia ... " 67.
Te różne systemy symboli, składające się na kulturę, są niesprowadzal:ne
do siebie. W związku z tym wyłania się kwestia wzajemnych stosunków,
\v jakich !lOzostajq one do siebie. Najistotniejszym i jednocześnie najbardziej skomplikowanym jest problem relacji między kulturą i językiem,
ze względu na jego szczególną rolę w kulturze. Wszak język jest nie tylko wytworem kultury oraz jej częścią, lecz także zasadniczym wyróżnikiem 68 - ronditio sine qua non jej istnienia: otrzymujemy język ż tradycji zewnętrznej, jest on zasadniczym instrumentem socjalizacji, za jego
pośrednictwem wszystkie formy życia społecznego są ustanawiane i nieustannie odtwarz~ne ... Przede wszystkim jednak język, będąc najdoskonal~'zym ze wszystkich przejawów porządku kulturowego, jest fundamentem, na :ldórym Sicl nadbudowane inne systemy symboliczne (niekiedy
bardziej złożone, 'liC tego samego typu) 6n. Na pytanie o istnienie formalnej odpowiednio::icl rni,,;dzy strukturą języka i innymi przejawami życia
spokcznego U~vi-Strauss odpowiada, iż stosunki zachodzące między jęUl

Zob.: C. Levi-Strauss, Antropol.ogia ... , dz. cyt., s. 89 - 115.
C. Levi-Strauss,
Les structlLres
elementaires
de la parente., Paris 1949 (2°
Paris-La Hayc 1967).
05 Poza
monumenb'll'l
~lythologiques,
Levi-Strauss
na temat mitów napisał
ponad 20 artykuló,:v.
GG Por.: C. Levi-Strauss,
Wprowadzenie
... , dz. cyt., s. XIX, XXXVI.
67 j.w., s. XXII n.
68 Podkreślanie
wyj'ltkowej roli języka, łączące się z problemem specyficznych
właściwości ludzkicgl) umysłu wyróżniających
człowieka spośród innych istot, ma
oczywiście bardzo odległą genealogię w myśl europejskiej (i nie tylko zresztą).
G9 C. Levi-Strauss,
Antropologia
... , dz. cyt., s. 130, 458; także: G. Charbonnier,
Rozmowy ... , dz. cyt., s. 142.
03
64

�28

Stanislaw

Węglarz

zykiem i kulturą :nie są absolutne, lecz dotyczą tylko pewnych aspektów
i poziqmów. W każdym razie język i kultura, według Levi-Straussa, są
dwoma równoległYmi przejawami bardziej fundamentalnej aktywności fun'kcji symbolicznej czyli nieuświadamianej działalności ludzkiego umysłu 70 "Zarówno język, jak kultura :są Zlbudowane z ,opozycji i korelacji, inaczej mówiąc ,stosunków logicznych" 71. Język, którego model 10giczlny jest doskonalszy ,i - dzięki językoznawstwu strukturalnemu lepi&lt;ej pOZJnany,może być pomocny dla zrozumienia innych form komunikacji. Dlatego "jeśli Ichcemy zrozumieć czym jest sztuka, religia, prawo (... ), należy je rozumieć jako kody utwor21one'przez artykulację znaków, według modelu lingwistycznego por'ozumiewania się" 72.
System symboliczny może być tylko dziełem zespołowym, "w przeciwieństwie do tego, normalne zachowania indywidualne mtgdy nie są
symboliczne :same przez się" 73. Z tego względu - twierdzi Levi-Strauss
- rzeczywistych ludzkich doświadczeń nie powinno poszukiwać się
"w żadnym razie w przejawach ,intelektualnej przygody wyjątkowych
umysłowości - poetów, mówców, filozofów - ale w cichym trudzie tych
bezimiennych zbiorowości, które tworzą społeczeństwo", albowiem "wnioski tyczące ,poszczególnych społeczeństw tylko wtedy są słusZlne, jeżeli
opierają się na znajomości wszystkich" 74. Ten pogląd autora AntrQPologii strukturalnej
jest swoistą wersją stanowiska antyindywidualizmu metodologicznego, przeczącego możliwości wyjaśnienia prawidłowości rządzących społeczeństwem za pomocą prawidłowości dotyczących jednostek. Stanowisko Levi-Straussa można by również określić "realizmem
kulturowym" lub "kulturologizmem" czy też "etnologizmem", przez analogię do pojęć z zakresu metodologii nauki
.spoleczeństwie: realizmu
socjologiczmego i socjologizmu. Sądzi on na przyklad, że twórczość artystyczna - !powszechnie traktowana jako ta dziedzina ludzkiej dzialalności, w której dowolność i fanb:zja grają główną rolę - jest w dużYm
stopniu z;determinowana przez strukturę myślenia danego społeczeństwa.
Artysta uważając, iż tworzy zupełnie niezależnie i wyraża siebie spontanicznie, ulega złudzeniu. W rzeczywistości kreując oryginalne dzieło
wyraża on liJnnych:przeszłych, teraźniejszych czy też potencjalnych twórców 7~. Czamowski - bezpośredni uczeń Durkheim:ł - pisał niegdyś
w identycznym duchu: artysta, posiadając co prawda swoiste i swobodne "natchnienie", jednak "nawet ,gdy
prZJ€ciwstawia si~ temu, co przez
,

°

C. Levi-Strauss,
j.w., s. 130.
72 G. Charbonnier,
73 C. Levi-Strauss,
•~ C. Levi-Strauss,
l. C. Levi-Strauss,
.0

Antropolog·a

... , dz. cyt., s. 133.

71

Rozmolcy

... , dz. cyt., s. 142.

Wprov.:-adzenie ... , dz. cyt., s. XIX .
Aktualne
Drogi

... , dz. cyt., s. 68.

masek,

Łódź 1985. s. 90.

�CLAUDE

LEVI-STRAUSS:

DEMON LAPLACE'A

29

innych zostało osiągnięte, gdy wyzwala się spod wpływów mistrzów, szkoły, rzemiosta artystycznego, gdy tworzy styl nowy, nie jest mimo pozorów samodzielny absolutnie. NajdalejiJdąca rewolucja w sztuce' jest przeciwieństwem tej sztuki, która 'istniała poprzednio, i jest przez charakter dawnej sztuki uwarunkowana" 76. Tak więc - konkluduje Czarnowski - ,,»twórca« - poeta czy pisarz - jest właściwie przetwórcą, jest
interpretatorem dawności w kierunku wymaganym przez teraźniejszość,
względnie jest tym, który teraźniejszość kształtuje artystycznie, ukazując ją w formie dawnej" 77. Zdaniem autora Studiów z historii kultury,
to samo dotyczy również iinnych jej dziedzin. Porównanie poglądów Levi-Straussa i Czarnowskiego wska'zuje jednoznacznie na proweniencję
owego realizmu kulturowego autora Myśli nieoswojonej: jest on kontynuatorem tradycyjnego nurtu w naukach społeczno-humanistycznych,
którego przedstawiciele - od przełomu XVIII i XIX stulecia począwszy
- ujmowali kulturę i społeczeństwo jako rzeczy autonomiczne wobec
tworzących je jednostek ludzkich, jako byty ponadindywidualne i takie,
które determinują wszelkie zachowania ludzi jako członków społeczno-kulturowej rzeczywistości. Takie ujmowanie społeczeństwa i kultury pozwalało na potraktowanlie ich z kolei jako zjawisk "naturalnych", a więc
m.in. niezależnych od planów i zamierzeń ludzi. W ten sposób kreowano
przedmiot badań dyscyplin społeczno-humanistycznych na wzór i podobieństwo przedmiotu badań nauk przyrodniczych, w celu realizacji tezy
metodologlcznego naturalizmu 78.
Kultura jest zatem zjawiskiem społecznym; natomiast to, co społeczne jest - według Levi-StrauSlsa - rzeczywiste tylko w postaci scalonej
w system, w ramach którego poszczególne elementy nań się składające
uzyskują sen,s 79. Antropolog musi więc traktować kulturę jako całość,
w ramach której wszystkie aspekty są organicznie ze sobą zespolone.
Ambicją badań etnograficznych nie jest wszakże osiągnięcie pełnej wiedzy o kulturze badanych społeczności; takie maksymalistycz:ne żądanie
byłoby absurdem, ponieważ bogactwo i różnorodność danych doświadczenia, zawsze będzie wykraczać poza wysiłki obserwacji i opisu. Etnograf
musi co prawda starać się dokładnie opisać zaobserwowane fakty, unikając przy tym zniekształ1cenia ich natury i doniosłości przez jakiekolwiek przesądy teoretyczne, tak aby w możliwie najwierniej'szy sposób
76 S. Czarnowski,
Studia
z historii
klLltury,
cz. I, Kultnra,
'Iw:] Dzieła, t. I,
Warszawa 1956, s. 23.
77 j.w., s. 116.
78 Por.: A. W. Gouldner,
Teoretyczny
kontekst
socjologii,
;[w:] Kryzys i schizma,
l, Antyscjentystyczne
tendencje
w socjologii
współczesnej,
Warszawa 1984, s. 112 1!1.
79 C. Levi-Strauss,
Wprowadzenie
... , dz. cyt., s. XXVIII;
tenże, Antropologia ... , dz. cyt., s. 92 i nast.

�30

Stanislaw

Węglarz

odtworzyć obraz życia grup społecznych. Celem monograficznego opisywania kultur jest ujęcie grup ludzkich w ich swoistości, odkrycie sposobu, w jaki jedne z nich JfóŻ1liąsię od innych 80. Albowiem grupa społeczna, mając do dyspozycji bardzo bogaty materiał psychofizyczny, zachowuje z trlliegotylko niektóre elementy, z których pewne przynajmniej
pozostają takie same w najbardziej różnorodnych kulturach; grupa łączy je w struktury za każdym Irazem inrne. Inaczej mówiąc, w kulturze,
tak jak w języku, na materię z definicji zawsze i wszędzie identyczną,
nakładają się modulacje różne w zależności IOd.społeczeństw i epok. Zadaniem etnografa jest więc opis kultury, pod pojęciem której - w tym
kontekście - rozumie się każdy zespół ietnograficmJ.y, wykazujący "znaczącez pUlIlktu widzenia badań odchylenia od innych" 81. Etnolog natomIDst powinien zanalizować i wytłumaczyć te dysty.nktywne odchylenia.
W';tym celu, na bazie etnograficznych danych, etnolog próbuje "wydobyć
te jedyne elementy stałe i zawsze cząstkowe, które pozwalają się porównywać i porządkować" 82. Za wzorem :nauk przyrodniczych, etnologia pojęła - twierdzi Levi-Strauss .~ że te sta~e elementy są nie do ujęCiCli
na płaszczyźnie rzeczowej obserwacji, gdyż zbyt bliskie obcowanie z konkretnymi zjawiskami empirycznymi skazuje badaczy na zamęt (stosunki
społeczne obserwowane bezpośrednio, jawią się jako chaos). Naukowa
analiza etnologiczna - usiłująca dotrzeć do inwariantów, ponad progiem
empirycznej różnorodności ludzkich społeczeństw - musi posługiwać się
skonstruowanymi przez badacza, na podstawie faktów empirycznych,
przedmiotami badań czyli modelami odtwa,rzającymi rzeczywistość 83.
Modele budowane przez badacza powinny uwzględniać koniecznie fakt
systemowego charakteru kultury, a więc:
1. muszą !składać się "z takich elementów, że zmiarna jednego pociąga
za sobą zmianę wszyslkich pozostałych";
2. "każdy model należy do pewnej grupy transformacji; każda z tych
transformacji odpowiada jednemu modelowi z tej samej rodziny, tak:
że zbiór tych transformacji stanowi grupę modeli";
3. "wskazane wyżej własności pozwalają przewidzieć zachowanie modelu
w przypadku zmiany jednego z jego elementów";
4. "model musi być zbudowany w taki sposób, by jego funkcjonowanie
mogło :zdać sprawę ze wszystkich dostrzeżonych faktóW" 84.
C. Levi-Strauss, Antropologia ... , dz. cyt., s. 67 n., 146 n.
j.w., s. 387.
82 jw., s. 421.
83 Na
temat modeli zob. m. in.: P. Auger, Les Modeles dans les sciences,
"Diogene", 52: 1965, s. 4 - 15; także: A. Badiou, Le concept de modele, Paris 1969.
Sam Levi-Strauss; zawiłościami teorii modeH się nie zajmował.
84 C. Levi-StrauS!S, Antropologia
... , dz. cyt., s. 367 n.
80

81

�CLAUDE

L11:VI-STRAUSS:

DEMON

LAPLACE'A

31

O ile na podstawie tego samego zespołu zaobserwowanych faktów można
zbudować wiele różnych modeli, to jednak "najlepszy będzie zawsze model p r a w d z i w y, tzn, najprostszy, a zarazem spełniający podwójny
warunek: niekorzystający z innych faktów niż te, które są braille pod
uwagę, i zdający sprawę z nich wszystkich" 85.
Naukowa analiza - zaobserwowanych, opisanych i systematycznie
poklasyfikowanych przez etnografów - faktów społeczno-kulturowych
przez etnologa, przedstawianych w postaci modeli, polega na:
1. wyodrębnieniu elementów stałych od przypadkowych;
2. nie braniu pod uwagę oddzielnych członów, lecz uczynieniu podstawą
analizy zachodzących między nimi relacji. (Etnolog-strukturalista
pamięta bowiem, że tym, co naprawdę stałe nie są elementy 86, lecz
tylko relacje 87. Innymi słowy, metoda strukturalna
w etnologii jak w językoznawstwie - polega na wykrywaniu form inwariantnych
w ramach różnych treści, gdyż "jedynie formy mogą być wspólne,
a nie treści" 88);
3. zbadaniu korelacji między systemami relacji formalnych
3.1. ustalając "czy własności formalne są względem siebie homologiczne i jak homologiczne; jeśli zaś są sprzeczne - to na czym
polegają te sprzeczności ... " 89,
3.2. poszukując dialektycznych stosunków - dających się wyrazić
w postaci ścisłych reguł transformacji (przekształceń) - pozwalających na przechodzenie od jednego systemu do drugiego 90,
przez co zmierza do ich całościowego wyjaśnienia i sformułowania praw 91.
Ogólnie mówiąc, Levi-Strauss stosuje scharakteryzowane wyżej zasady metodologiczne, chcąc dokonać w dziedzinie kultury tego samego
dzieła obserwacji, opisu, klasyfikacji oraz analizy i interpretacji, którego przedstawiciele nauk przyrodniczych dokonują w dziedzinie natury.
W ten sposób próbuje autor Antropologii strukturalnej
ukonstytuować
etnologię na wzór nauk przyrodniczych, chcąc tym samym podnieść ją
do rangi dyscypliny prawdziwie naukowej. W tym kontekście zarzut
Sartre'a, iż Levi-Strauss chce "badać ludzi jakby to były mrówki", powinien brzmieć dla autora Myśli nieoswojonej jak komplement.
j.w., s. 369.
Por.: C. Levi-Strauss, Myśl ... , dz. cyt., s.
81 j.w., s. 84.
SB j.w., s. 102.
89 C. Levi-Strauss,
Antropologia ... , dz. cyt.,
gij Koncepcję
zasad transformacji
zaczerpnął
cy: D'Arc y W. Thompson, On Growth and Form,
91 C. Levi-Strauss,
Antropologia ... , dz. cyt.,
85

86

100.

s. 151.
Levi-Strauss
prawdopodołxnie
New York 1942.
s. 148, 151.

z pra-.

�32

Stanislaw

Węglarz

Przy całej konsekwencji, z jaką Levi-Strauss dąży do realizacji nomologicznego modelu wyjaśniania naukowego na gruncie dyscyplin społeczno-humanistycznych,
podkreśla on jednak, że "alstronom nauk społecznych" musi uwzględniać jednocześnie "wymiar antropologiczny".
Etnolog powinien być zarówno obserwatorem, jak i uczestnikiem; musi
poru:szać \Się na "takim poziomie, na którym zjawiska zachowują znaczenie ludzkie i pozostają intelektualnie i uczuciowo zrozumiałe dla jednostkowej świadomości" 92. Realności, z którymi się styka antropolog, muszą mieć miejsce na płaszczyźnie przeżytego doświadczenia p0dmiotu.
Uprawiając "naukę społeczną obserwowanego" winien on zmierzać do
osiągnięcia punktu widzenia samego tubylca, członka odległych i egzotycznych społeczeństw, w obliczu których usiłuje "postawić się na miejscu
ludzi, którzy tam żyją, zrozumieć zasadę i rytm ich intencji ... '93 J edynie w ten sposób może się dokonać - według Levi-Straussa - całościowe ujęcie faktów społecznych 94. Dlatego "wszelka prawomocna interpretacja musi łączyć obiektywność analizy historycznej czy porównawczej
z subiektywnością przeżytego doświadczenia". Uchwytność w konkretnym
doświadczeniu daje bowiem gwarancję, iż "całościowy fakt społeczny
pozostaje w zgodzie z rzeczywistością, że nie stanowi arbitralnego zgromadzenia mniej lub bardziej prawdziwych szczegółów (... )" 9,,, że pochodzi z "poziomu autentyczności".
Jak możliwe jest więc połączenie w jednej teorii dwóch tak różnych
tendencji: hiperobiektywnego "spojrzenia z daleka", będącego gwarantem
osiągnięcia wiedzy ogólnej, oraz "Ispojrzenia z bliska", które pozwoli
uwzględnić "znaczenie antropologiczne"?
W naukach o człowieku - odpowiada autor Antropologii
strukturalnej - gdzie obserwator ma tę samą naturę co przedmiot badań, sam
obserwator jest częścią swojej obserwacji. Dzięki temu, iż przedmiot
jest jednocześnie podmiotem, w naukach społeczno-humanistycznych dochodzi do przezwyciężenia kartezjańskiej antynomii (podmiot-przedmiot),
gdyż podmiot posiada zdolność "nieograniczonego uprzedmiotawiania się",
tzn. potrafi emanować stale malejące ułamki siebie (nie dochodząc wszakże nigdy do zaprzeczenia siebie jako podmiotu) 96. Z tego powodu również
pojęcie kultury może odpowiadać rzeczywiJstości obiektywnej, pozostając
zarazem funkcją prwadzonych badań. Miejscem spotkania przedmiotowości i podmiotowości jest nieświadomość, która zapewnia istnienie możliwości mediacji między dwoma, z założenia nieporównywalnymi i nie9!
63
9.
95
96

j.w., s. 465.
C. Levi-Straus"" MyśL ... , dz. cyt., s. 375.
Ideę faktu społecznego zaczerpnął Levi-Strauss
oczywIscle od E. Durkheima.
C. Levi-Strauss, Wprowadzenie ... , dz. cyt., s. XXX.
j.w., s. XXXIII.

�CLAUDE

LEVI-STRAUSS:

DEMON LAPLACE'A

33

zdolnymi do komunikowania się podmiotowościami (ujęciami subiektywnymi). Dlatego, że "prawa działalności nieświadomej są z jednej strony
zawsze zewnętrzne względem ujęcia subiektywnego (możemy je sobie
uświadomić, ale jako przedmiot), z drugiej zaś - one to właśnie wyznaczają przypadłości tego ujęcia" 97, nieświadomość umożliwia - twierdzi Levi-Strauss - zniesienie opozycji między mną a drugim. Nieświadomość należy wyraźnie odróżnić od podświadomości 98. Ta ostatnia jest
"jednostkowym leksykonem, w którym każdy z nas gromadzi słownik
:swojej osobistej historii, ale ten słownik zyskuje' znaczenie dla nas samych i dla innych tylko w tej mierze, w jakiej nieświadomość organizuje go wedle swych praw i czyni zeń przeto mowę" 99. W ujęciu LeviStraussa "nieświadomość przestaje być schronieniem osobliwości, siedliskiem unikalnej hi'.3torii, która czyni z każdego z nas byt niezastępowalny" 100. Mianem nieświadomości określa on natomiast funkcję symboliczną, będącą formą aktywności stanowiącą warunek wszelkiego życia
umysłowego wszystkich ludzi, niezależnie od miejsca i czasu. Obiektywne
poznanie (wyjaśnienie), a także zrozumienie dowolnej kultury, jest więc
w ostatecznej instancji zagwarantowane przez symboliczną naturę myślenia, czyli nieuświadamianą działalność ludzkiego umysłu, zasadniczo
identycznie funkcjonującą u wszystkich ludzi - starożytnych i wIspółczesnych, "pierwotnych'
i "cywilizowanych" - a której manifestacją
są tak (pozornie, bo w warstwie "fenomenalnej") odmienne i różnorodne
kultury.
Według Levi-Strau.3lsa "nieuświadamiana działalność umysłu polega
na nakładaniu form na pewną treść, jeśli nadto formy te są zasadniczo
tożsame dla wszystkich umysłów (... ) to trzeba i wystarczy dotrzeć do
nieuświadamianej struktury utajonej za każdą instytucją i każdym zwyczajem, aby otrzymać za:sadę interpretacji stosowalną prawomocnie do
innych instytucji i innych zwyczajów, pod warunkiem rzecz jasna, iż
analiza doprowadzona jest dostatecznie głęboko" 101. Ażeby odkryć prawdziwą rzeczywistość społeczno-kulturową, 'należy odnaleźć - poza stanowiącymi chaos, uświadamianymi i stale odmiennymi wyobrażeniami
- istniejący w ograniczonej liczbie inwentarz nie uświadamianych możliwości 102. Odnajdując jednolity schemat, analogiczny w różnych kon9' jw., S, XXXIV.
9, Opozycja: podświadomość (w znaczeniu nadanym temu pojęciu przez Freuda)
- nieświadomość, jest ana]ogiczna do opozycji parole - langue (de Saussure'a) i wyraża m. in. różmicę między jednostkowym i społecznym (W sensie durkheimowskim).
99 C. Levi-Strauss,
Antropologia
... , dz. cyt., s. 28'2.
100 j.w., G. 281.
101 j.w., s. 77.
102 j.w., s. 79 n.

3 "Lud"

-

t. 71

�34

Stanislaw

W ęglaTz

tekstach czasowych i przestrzennych, a sprowadzający Się do pewnych
stosunków korelacji i opozycji, przechodzimy: od tego, co odsłonięte, do
tego, co ukryte; od tego, co szczegółowe, do tego, co ogólne; od tego, co
przypadkowe, do tego, co konieczne; od tego, co chaotyczne, do tego, co
logiczne. Nieuświadamiana
działalność ludzkiego umysłu polega więc
na narzucaniu strukturalnych praw, których odkrycie umożliwia metoda
strukturalna w antropologii.
O poglądach Levi-Straussa można by jeszcze długo. Niestety, wąskie
ramy artykułu nie pozwalają na to, żeby rozwijać problem jego wizji
nauki oraz jej realizacji w koncepcji antropologii strukturalnej. Podsumuję więc krótko dotychczasowe rozważania
zaproponuję
pewne
konkluzje.
Levi-Strauss podjął się przemyślenia zbulwersowanego przez
rozwój nauk ścisłych obrazu świata i podjął próbę zastosowania w dyscyplinach !Społeczno-humanistycznych podejścia, będącego podejściem nauk
ścisłych i przyrodniczych do przedmiotu badań. W tym celu uznał za
stos'owne zajęcie takiego stanowiska poznawczego, które pozwoliłoby mu
uzyskać wiedzę prawdziwie uniwersalną; zastosował do badania rzeczywistości społeczno-kulturowej uogólnioną metodę fonologii (językoznawstwa strukturalnego); wreszcie uczynił przedmiotem analiz zjawiska nieuświadamiane (mechanizm funkcjonowania ludzkiego umysłu). U podstaw tych działań leży, akceptowany przez autora Antropologii strukturalnej ideał poznania naukowego czyli zespół poglądów na cele poznawczej działalności w nauce. Fundament dominującego w nowożytnej
nauce europejskiej ideału poznania - którego zwolennikiem jest również
Levi-Strauss - stanowi koncepcja podmiotu autonomicznego głosząca,
że podmiot poznający "może być całkowicie autonomiczny, niezależny od
tradycji i osobniczego doświadczenia, od wszelkich okoliczności partykularnych, że sam w :sobie, we własnych zdolnościach poznawczych znajduje podstawy do budowania teorii naukowych ważnych zawsze i wszędzie ... " 103. Warunek autonomiczności podmiotu musi być spełniony,
ażeby zlikwidować antynomię pomiędzy partykularyzmem
indywiduum
i uniwersalną ważnością tworzonej przez nie wiedzy naukowej. Innymi
słowy, podmiot powinien stać się idealnym obserwatorem tj. "wyłączonym ze świata badanego, którego procesy poznawcze od jego usytuowania w świecie nie zależą i których przebieg oraz wyniki nie mają żadnego wpływu na badany przedmiot" 104. Model takiego idealnego obserwatora stanowi Laplace'owski demon, dla którego nie byłoby żadnych
tajemnic ani w przeszłości, ani w przyszłości 105. Levi-Strauss w swojej
103
1O~

105

S. Amsterdamski, Między historią ... , dz cyt., s. 76
j.w.., s. 77.
Por.: S. Amsterdamski, Nauka a porządek świata,

1T1.

Warszawa

1983, s. 143

ll.

�CLAUDE

L:£VI-STRAUSS:

DEMON

LAPLACE'A

35

koncepcji antropologii strukturalnej,
stosując "technikę wyobcowania",
zmierzając do wykrycia praw o charakterze ponadhistorycznym i transkulturowym oraz ujmując funkcjonowanie ludzkiego umysłu w panchronii - zdaje się do owego Laplace'owskiego demona upodabniać. To
domniemane podobieństwo jest jednak - jak sądzę - tylko pozorne.
Nie chodzi nawet o to, że współczesne odkrycia z zakresu m in. fizyki, biologii czy filozofii nauki, zakwestionowały możliwość absolutnej
suwerenności poznawczej podmiotu, jego zdolności do uzyskiwania wiedzy podmiotowo niezapośredniczonej. Pomijam także fakt, iż obecnie
coraz powszechniej!Sza staje się świadomość traktowania
nauki jako
"dobra problematycznego"; że sami - tak podziwiani przez Levi-Straussa - astronomowie, mówią o "zatruciu" fizyki matematyką, o zachwycie "protaczka, nie zdającego sobie sprawy, że w pewnej chwili podporządkował swoje myślenie schematowi stworzonemu przez poprzedników" oraz o chęci uzyskania bogactwa wrażeń i wszechstronności spojrzenia, kosztem "astronomicznej dokładności" 106. Chodzi mi natomiast
o pewną ambiwalencję postawy samego autora Mythologiques.
Levi-Straussowska wizja naukowego poznania jawi się jako koncepcja
nieomal mistyczna. Myślę, iż zasadne jest pytanie, czy autor nie sytuuje
się wobec Nauki tak, jak ludzie "pierwotni" wobec wiecznej przeszłości
i Sartre wobec historii? Inaczej: czy Nauka nie spełnia w systemie Levi-Straussa roli mitu? Uważam, że na to pytanie należy odpowiedzieć twierdząco. Przykładowo: przekonanie Levi-Straussa o uniwersalnej ważności
strukturalnej
metody dla naukowej interpretacji
całości ludzkich doświadczeń; pretensje do ustalania powszechnie obowiązujących prawd na
temat ludzkiego umysłu; sposób rozwiązywania problemów; umiłowanie
ładu, przejawiające się w dążeniu do totalnego uporządkowania świata
znaczeń itd. itp. - wszystko to uzasadnia wniosek o istnieniu homologii
między dziełem Levi-Straussa i myślą nieoswojoną. Więcej, taka formalna odpowiedniość jest logiczną konsekwencją głównej tezy twórcy
antropologii strukturalnej
o zasadniczej tożsamości ludzkiego umysłu,
niezależnie od miejsca i czasu. Hipotezę tę potwierdza m. in. pewien
fragment z Le cru et le cuit, w którym Levi-Strauss pisze, że jeśli ostatecznym celem antropologii jest dostarczenie lepszej wiedzy o zobiektywizowanej myśli i jej mechanizmach, to w ostateczności nie jest ważne,
czy proces myślowy amerykańskich Indian przybiera kształt poprzez
medium ich myśli.
Autor Myśli nieoswojonej
uważa, iż z chwilą pojawienia się myśli
106 Por.:
w. Zo;nn, O rozwoju nauki, Iw:] W. Zonn, lA. Finkelsztejn, O nauce,
dz. cyt., s. 35 n.; tenże, Nauka wobec innych rodzajów działalności ludzkiej, j.w.,
s. 68 n. i nast.

�36

Stanislaw

Węglarz

symbolicznej
więc także w momencie powstania języka i kultury,
a tym samym narodzin człowieka sensu stricto - "dokonało się przejście
od :stadium, w którym nic nie miało sensu, do innego, w którym miało
go już wsz)'lstko" 107. Od tej właśnie chwili, gdy ludzki wszechświat stał
się pełen znaczeń, znaczył już wszystko to, czego dowiedzenia się ludzkość
może oczekiwać. "To, co określa się jako postęp umysłu ludzkiego, a w
każdym razie - postęp poznania naukowego, mogło i zawsze będzie
mogło polegać tylko na poprawieniu ujęć, dokonywaniu przegrupowań,
określaniu przynależności i odkrywaniu nowych zasobów w łonie całości
zamkniętej i dopełniającej siebie samą" 108. Relacja homologiczna między
par excellence naukową myślą Levi-StrausSa i systemem myśli nieoswojonej (mitycznej), ma więc sens niejako ontologiczny, zdeterminowany
obiektywną naturą ludzkiego myślenia symbolicznego. Levi-Strauss, głosząc kategoryczny imperatyw uprawiania dyscypliny humanistycznej jako
przedsięwzięcia nomotetycznego, jest jednocześnie - paradoksalnie krytykiem takiego poznania i wyjaśniania naukowego. Doprowadzając
pretensje rozumu naukowego - jako wyróżnionego sposobu poznawania
- do swoistego absurdu, ukazuje jego granice. Korzystając z metafory
Nietzsche'go określiłbym Levi-Straussa mianem "uprawiającego muzykę
Sokratesa" 109.

Stanislaw

Węglarz

CLAUDE LEVI-STRAUSS: LAPLACE'S DEMON OR SOCRATES
PRACTICING MUSIC?
(summary)

The motor behind the idea of Levi-Strauss' structural anthropology and the key
to understanding
this work is the conception of the aims of scientific activity, that
is, the ideal of scientific co~nition accepted by the author of "The Savage Mind".
C. Levi-Strauss, Wprowadzenie ... , dz. cyt. s. LIII.
j.w., s. LIV.
109 NietZJ3che w Narodzinach
tragedii ... napisał m. in.: "Cały nasz świat nowoczesny uwikłany jest w sieci kultury aleksandryjskiej
i ma, jako ideał, uzbrojonego najwyższemi mocami poznawczemi, w służbie wiedzy pracującego człowieka
teoretyka,
którego prawzorem
i praojcem
jest Sokrates".
I w innym miejscu:
dopiero po doprowadzeniu
ducha nauki do jego granic i po zniszcz2niu jego
uroszczenia do powszechnej wa~ności przez wskazalnie owych granic, wolnoby mieć
nadzieję odrodzenia tragedji; a tę formę kultury oznaczylibyśmy symbolem u p r aw i aj ą c e g o m u z y kęS
o kra t e s a ... ". Zob.: F. Nietzsche, Narodziny tragedji
z ducha muzyki, czyli hellenizm i pesymizm, Wanszawa 1907, s. 123, 118.
107
lOS

lO'

••

�CLAUDE

Lj:;VI-STRAUSS:

DEMON LAPLACE'A

37

Nearly since the beginning of his scientific work, Levi-Strauss'
true vocation has
been making 3Ocio-humamstic disciplines scientific, and thus bringing them into
the "paradise of natural sciences".
From the point of view of the propos,cd idea of methodological naturalism,
Levi-Strauss
remains in the rich philosophical
and scientific tradition
from
Montesquieu to the representatives
of the French socio:ogical school (to llmit ourselves to only socia-humanistic
FIench thinking). In natural sciences, the ideal of
scientific cognition, which assumed its shape at the end of the XVIth arnd in the
XVIIth centuries, was based on the ontological opposition of "pure" cor13cioU'sness
of thinking (cognitiv'c autonomy of the subject) and absolute objectivity of being.
A series of such oppositio,ns as for examples, "cognition - experience"
"scionce
- art", and others, are the results of the main opposition "subject - object",
The way that Levi-Strauss'
has chosen to make the humanities scientific included:
1) the employment
of a cognitive attitude that would ensure cognitive autonomy
alnd liberation from a local "cultural scope" (hyperobjectivism);
2) the transfer of the method of phonology (of structural linguistics) to th~ sphere
of cultural phenomena, which are in general conceived from the communicative
point of view;
3) making the subject of the research
the unrealized mechanisms which control
the functioning of a human being.
Levi-Strauss' stay in New York, as well as his predilecticm. for exact sciences,
was o[ primary importance for his firm declaration on the side of the ,,lDaturalistie" ideal of scientific cognition and for the attempts, that resulted from the
above, to apply some particular
rules of satisfactory
expJanation in the socio-humanistic di:sciplines. There the author of "Elementary structures
of kinship"
met R. Jacobson, among others, who was the main popularizer of the idea of
structural linguistics (in its European versiom) overseas, and the intellectual atmosphere of the time and place left a lastimg mark on the program of the scientific
activity of Levi-Strauss.
It has been shown in the paper that the author of "Structural
anthropo'ogy"
has been involved in scientific activity in the broadly conceived "biographical
situation ". Both this fact and some irrational motifs (that is, other tham strictly
methodological or scientific), undoubtedly often unrealized by Levi-Strauss,
prove
that it is impossible to acquire the attitude of an ideal observer ("Laplace's
demon"), and thus show the groundlessnes of the claim for a ,;scientific reason"
to supp'y 'some universal knowledge, at least on the grounds of Gocio-humanistic
discipiines, The attitude of Levi-Strauss appears ambivalent thus: on the one hand,
he wants to practice the humanities as a nomethetic undertaking,
as a peculiar
way of arriving at the truth, etc.; on the other hand, he proves the identical
thinking of people which results from the universal rules of the functioning of
the human mind. In spite of expressis verbi·s declarations
formulated
by the
author of "Mytho'ogiques", he deserves the Iname of "Laplace's demo,'!1"more than
"Socrates prarticirng music", in which such antonyms as "science - myth", for
example, merge.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10632" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10610">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/ba717919166ffa86ba72d143025bba65.pdf</src>
        <authentication>64e428d5e92aad62fc9eb05fcea1e6c9</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126683">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1926</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126684">
                <text>1987</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126685">
                <text>kultura</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126686">
                <text>strukturalizm</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126687">
                <text>Lévi-Strauss, Claude, (1908- )</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126688">
                <text>natura</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126689">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1787</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126690">
                <text>Natura - myśl symboliczna - kultura / LUD 1987 t.71</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126691">
                <text>LUD 1987 t.71,s.39-58</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126692">
                <text>Burszta, Wojciech</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126693">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126694">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126695">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126696">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126697">
                <text>Lud, t. 71, 1987

WOJCIECH

BURSZT A

UAM Poznań

"Nature is preculture
it is also subculture"
C. Levi-Strauss,
Anthropology

NATURA -

MYŚL SYMBOLICZNA -

and

Structural

Vol. II.

KULTURA

Powyższy tytuł, wyrażony w jakże modnej swego czasu manierze
"triadycznej", oddaje - jak sądzę - w maksymalnie skondensowanej
formie zakres zainteresowań niniejszego szkicu. Będzie to przede w:szystkim próba rozważenia wzajemnych relacji między naturą a kulturą
oraz - "operującym" na tych dwóch odmiennych porządkach i scalającym je - ludzkim umysłem w jego wymiarze symbolicznym. Interesować nas będzie to, jak owe relacje rysują się na gruncie strukturalizmu
Claude Levi-Straussa; mam tutaj na myśli zarówno płaszczyznę przedmiotową (natura i kultura jako dwie odrębne rzeczywistości obiektywizowane w myśleniu ludzkim), jak i teoretyczno-metodologiczną
(sposoby
badania relacji organizujących te dwie rzeczywrstości bądź też wiążących
je ze sobą). Jak okaże się przy okazji dalszych wywodów, powyższe ujęcia wcale nie wyczerpują skali możliwych sensów terminów "natura"
i "kultura", które ujawniają się w toku analizowania dzieł Levi-Straussa.
Właśnie zarysowanie pełnego ich zestawu oraz wykazanie rozmaitych
konsekwencji przyjęcia któregoś z nich, to także cel podjętych tutaj prób
odczytania i skomentowania strukturalizmu francuskiego etnologa w nieco
innej perspektywie, niźli czyni się to zwykle, by nie rzec - rutynowo.
Uprzedzając tok dalszego wywodu powiedzmy od razu, iż na opozycję: natura-kultura
spojrzeć można jako na główną oś interpretacji
dotyczącej podstawowych wątków całokształtu myśli teoretycznej Levi-Straussa. Uwzględnienie tego poziomu pozwala autorowi Myśli nieoswojonej ukazać to, o co ostatecznie w strukturaliźmie
chodzi: funkcjonowanie ludzkiego umysłu i jego niezmiennych struktur. Wyrażając
się nieco inaczej: w "tle" każdej analizy Levi-S traussa, czy przedmiotem
jej będą stosunki pokrewieństwa, reguły kulinarne, systemy totemiczne,
kastowe czy mito-Iogika wreszcie - rysuje się zawsze, mniej lub bardziej

�40

Wojciech

Burszta

przysłonięty, zespół wyjściowych założeń (przesłanek) odnoszących się do
pojmowania, konceptualizowania wzajemnego stosunku natury do kultury. Zrekonstruowanie tych założeń jest o tyle utrudnione, że ulegały
one daleko idącym modyfikacjom, co wymaga uwzglGdnienia kolejnych
przemian (i jednoczesnych kontynuacji) koncepcji L(;vi-8traussa pod rozważanym tu względem.
I

Podjęcie rozważań nad zagadnieniem "natury", a szczególnie stosunku
jej do opozycyjnego jakościowo pojęcia "kultury", przypomina pchnięcie
z góry śniegowej kuli. Od razu więc przyjmijmy, że kulę tę musimy
w pewnym momencie zatrzymać, by nie urosła do monstrualnych rozmiarów i nie przygniotła nas swą ciągle zwięk,szającą .się masą. Zacznijmy zatem od pewnych ustaleń porządkujących.
Rzecz jasna, iż tak szerokie pojęcie, jak natura, obciążone jest wieloma różnymi znaczeniami, które nieustannie ewoluują, krzyżują się i nakładają (jednocześnie istnieje tutaj godna uwagi ciągłość podstawowych
intuicji). W swej pracy Esquisse d'une histoire de l'idće de Nature, R Lenoble kreśli 'Szeroką panoramę poglądów i rozumienia natury, poczynając
od Arystotelesa i jego Metafizyki,
gdzie mamy już szczegółowy wykaz
sensów tego pojęcia 1. Reasumując powiedzieć można, iż część znaczell tego
terminu odnosi się do natury jakiegoś bytu, część do natury rOZ'lmianej
jako pewna całość. Podstawowe jego znaczenie można byłoby oddać jako:
to, co istnieje, wzrasta, ma miejsce niezależnie od wpływu człowieka.
W tym sensie natura odnosić się może albo do całego kosmosu (jako
istniejącego niezależnie od człowieka), albo - bardziej szczegółowo do natury świata przyrody (np. historia naturae Linneusza).
Nieco inny ,sens określenia "natura" pojawia się wówczas, gdy bardziej abstrakcyjnie rozważamy wspólny aspekt wszystkich bytów materialnych, naturalnych lub sztucznych leżących poza możliwościami oddziaływania człowieka 2. Ma się wtedy na myśli albo "prawo natury",
albo naukę badającą naturę.
Istnieje ponadto pojęcie "natura ludzka", które niezupełnie zgadza się
z naturą jako pojęciem odnoszonym do świata materialnego. Chodzi tutaj
wówczas o wrodzone, biologiczne wyposażenie człowieka, decydujące
o tym, że jest on tym, czym właśnie jest. Wiadomo powszechnie, że
1 R. Lenoble,
Esquisse d'une histoire
de l'idee de Nature, Paris 1969, zob.
także A. Lalande, Vocabulaire
technique de la Philosophie,
wyd. 7, Paris 1956.
2 Por.
A. G. Van Melsen, Nauka i technologia
a kultura,
Warszawa 1969.

ss. 317 - 318.

�NATURA

-

MYSL

SYMBOLICZNA

-

KULTURA

41

w odniesieniu do pojęcia natury ludzkiej wy;stępują we współczesnej
myśli filozoficznej i naukowej co najmniej dwa przeciwstawne poglądy.
Zgodnie z jednym z nich człowiek wprawdzie posiada wyposażenie dane
mu z natury, ale nie ono decyduje o specyfice ludzkiego bytowania
w świecie i nie ono wyjaśnia jego wyjątkową, nieporównywalną z niczym
innym pozycję. Określa ją fakt, że człowiek jest istotą wyposażoną w
intencjonalnie ukierunkowaną świadomość; w jej ramach przy tym poznaje samego siebie i to właśnie nieustanne samopoznawanie stanowi
o jego podmiotowości. Człowiek jest bytem unikalnym, jedynym, który
istnieje dla siebie, ponieważ poznaje siebie 3.
Przedstawiciele drugiego poglądu na naturę człowieka uważają za
oczywistą i jednoznacznie udowodnioną ciągłość rozwoju ewolucyjnego,
którego końcowym ogniwem jest człowiek. W tym ujęciu podkreśla się
zakorzenienie człowieka w biologii i uważa za uzasadnione i intrygujące
poznawczo szukanie analogii pomiędzy zachowaniami zwierzęcymi a specyficznie ludzkimi 4. Skrajnym przypadkiem takiej postawy jest przyjęcie
tezy naturalizmu, i to w obu znaczeniach - ontologicznym i metodologicznym.
Charakterystyczne jest jednak to, że zarówno adherenci pierwszego,
jak i drugiego poglądu zakładają istnienie owego przełomowego momentu w rozwoju, który spowodował jakościowy skok od zwierzęcości
do człowieczeństwa - rzecz tylko w tym, jakimi czynnikami wyjaśnia
się ów skok oraz czy w ogóle wyjaśnia się. Levi-Strauss w stosunku do
omawianych dwóch .stanowisk zajmuje postawę jak gdyby ambiwalentną
- raz podkreśla niezależność kultury od ludzkiego dziedzictwa biologicznego, raz zdecydowanie ustala identyczność natury i kultury; ta druga jest częścią pierwszej, nadbudowując się na świecie naturalnym. Przejście od natury do kultury dokonało się w ramach "paradoksu neolitycznego".
Dodatkowo można wyodrębnić jeden jeszcze sens terminu "natura";
podkreśla on relatywny charakter różnicy .pomiędzy tym, co "naturalne"
i "sztuczne" (kulturowe) za pomocą innego typu argumentów. Natura
nie oznacza tu już tego, co jest niezależne od człowieka, lecz obejmuje
3 Takie
właśnie uJęcie prezentują
przedstawiciele
neokantyzmu,
jak choćby
E. Cassirer, dla którego człowiek do "animal symboli cum". Także fenomenologia
abstr~:huje od zajmowania się naturą ludzką w omawianym sensie. M. Merleau-Panty powiada WI'ęCZ, że nawet ciało człowieka to ciało-podmiot,
przeniknięte
subiektywnością. Zob. M. MerIeau-Ponty,
Proza świata. Eseje o mowie, Warszawa
1976, szczególnie rozdział "Słowo i ciało jako ekspresja", ss. 80 - 115.
,I Tym samym
neguje się zasadność opozycji natury i kultury, przy czym argumentacja może być wieloraka. W przypadku Lorenza, Marina czy Chomsky'ego
wchodzą w grę argumenty typu genetycznego.

�42

Wojciech

Burszta

także działania kulturowe (pracę), które mieszczą się w granicach porządku naturalnego, pozostając w zgodzie ze stanem pierwotnym. To,
co obecnie potocznie uważa się za naturę, np. holenderskie poldery czy
zabłoconą drogę wiejską, jest - hi1storycznie rzecz biorąc - dziełem
kultury, ale odczuwane jest jako "naturalne", np. w przeciwieństwie do
rojnej i zadymionej autostrady. Wokół tej opozycji "swojskości" i "obcości" ogniskuje się także wartościowanie przestrzeni. Również i ten sens
"natury" znajdziemy u Levi-Sraussa, a jest on szeroko eksplorowany
przez etnologię współczesną 5.
•
Trzy wymienione powyżej rozróżnienia między pojęciami natury można rozpatrywać z historycznego punktu widzenia i śledzić, w jaki sposób
zmieniał się stosunek człowieka do natury, związku człowieka z naturą
oraz samej natury z kulturą (warto zauważyć, że pierwotne człony opozycji stanowiły natura i społeczeństwo, a nie kultura). W swoim niezwykle sugestywnym szkicu Natura, M. Janion powiada, że istnieje różnica w świadomości natury między "człowiekiem średni'owiecznym",
"człowiekiem
pierwotnym"
i człowiekiem XVIII-wiecznym
w wersji
Kanta i Schillera 6. Dodajmy wiek XIX i XX, kiedy to w pojmowanie
natury wkracza nowożytna nauka ze swoim aparatem pojęciowym.
Antynomię pomiędzy naturą a kulturą znajdujemy także oglądaną
oczyma pisarzy i poetów, którzy szczególnie wrażliwi są na wyodrębnienie natura naturans (stającej się, takiej właśnie natury) i natura naturata
(danej gotowej, jaka jawi się martwej pseudonauce). Takie poetycko-ideologiczne podejście do natury najlepiej chyba oddają cytowane przez
Janion słowa Hamanna: "Świat i natura mówią do człowieka, do niego
zaś należy nauczyć się słuchać". To "mówienie" i podsuwanie płynące
z natury jest, zdaniem Levi-Straussa, szczególnie czytelne w przypadku
umysłu pierwotnego. Ale zatrzymajmy rosnącą śniegową kulę i uporządkujmy dotychczasowe stwierdzenia.
Widać zatem, że termin "natura" jest wielowymiarowo rozumiany
zarówno jako (1) "operacyjne" pojęcie filozofii i nauk szczegółowych
oraz (2) pewna wartość światopoglądowa, instancja ;służąca propagowaniu danej wizji świata - jak choćby w poezji romantycznej czy u D. Diderota i J. J. Rousseau. Pojęcie to występuje w twórczości Lćvi-Straussa
również w wielu znaczeniach z (1) i (2) zakresu podanego wyżej jego
rozumienia. Ważne jest także i to, iż autor Antropologii strukturalnej
nie zmiennie i konsekwentnie rozpatruje naturę (obojętnie jak rozumianą)
5 Por. A. G. Van Melsen,
op. cit., s. 323 oraz tegoż Nauki fizykalne
a etyka,
Warszawa 1970.
6 M. Janion,
Romantyzm,
rewolucja,
marksizm,
Gdańsk 1972. Cb się tyczy
średniow;ecznej
wizji świata przyrody zob. A. Guriewicz, Kategorie
kultury
średniowiecznej,
Warszawa 1976.

�NATURA

-

MYSL

SYMBOLICZNA

-

KULTURA

43

w relacji opozycji lub/i dopełniania się z pojęciem kultury. Tylko w tym
ujęciu stwarza ona swoisty układ odniesienia dla symbolicznej działalności umysłowej człowieka. Natura traktowana jako byt" autonomiczny
(lub jego pojęcie), jest poznawczo nieinteresująca i Levi-Strauss nie poświęca jej uwagi; nie jest to zresztą zadaniem etnologa. Z drugiej strony biologia stanowi jednak dla francuskiego etnologa jedną z nauk wzorcowych, chciałby on wręcz per analogiam uprawiać rodzaj "kulturowej
taksonomii", wzorując się na taksonomiach biologicznych (w tym więc
sensie natura jako taka interesuje go pośrednio, jako modelowy przedmiot nauk ją badających).
II

L(~vi-Strauss sam wielokrotnie przyznawał, że jego ujęcie relacji natura-kultura ulegało przeobrażeniu. Pierwotnie skłonny był zakładać, że
opozycja ta należy do porządku zjawisk, implikowana przez cechy rzeczywistości - w tym \Sensie istnieje obiektywnie. Dopiero w Myśli nieoswojonej powie, że "opozycja natury i kultury, do której dawniej przywiązywaliśmy wielką wagę, dziś wydaje nam się posiadać głównie metodologiczne znaczenie" 7.
W .swej chyba do dzisiaj najbardziej kontrowersyjnej pracy, Elementarne st1'uktury pokrewieństwa,
Levi-Strauss szeroko ustosunkowuje się
do zagadnienia początków kultury, a tym samym do momentu przejścia
cd etapu natury do etapu człowieka myślącego symbolicznie. Jako wyjściowe założenie przyjmuje, iż żadna analiza empiryczna nie jest w stanie
wyznaczyć punktu, w którym dokonuje \Się przekroczenie granicy między
sferą faktów należących do porządku natury oraz sferą ukonstytuowaną
faktami klasyfikowanymi jako kulturowe. Tym samym - uważa - niemożliwe jest także ustalenie rodzaju istniejących między nimi powiązań 8.
Badania zmierzające w tym kierunku (np. nad zachowaniami małp człekokształtnych czy nad tzw. "dzikimi dziećmi") pozwalają jednak przynajmniej ustalić kryteria odróżniania faktów naturalnych
od faktów
kulturowych i - tym samym - przybliżają nas do określenia charakteru
opozycji między naturą a kulturą jako dwoma odmiennymi porządkami
rzeczywistości. Opozycja taka zawiera się w trzech dopełniających się
wzajemnie przeciwstawieniach: (1) uniwersalność versus partykularność,
(2) !spontaniczność versus normatywność oraz (3) bezwzględność versus
względność. To, co naturalne jest zawsze i wszędzie, występuje spontanicznie i stanowi całość samowY'starczalną, zrozumiałą bez potrzeby od7

8

C. Levi-Strauss,
C. Levi-Strauss,

Myśl
The

nieoswojona,
Elementary

Warszawa
Structures

1969, s. 370 (przypis 4).
of Kinship.
Boston 1969, s. 8.

�44

Wojciech

Burszta

woływania się do kultury (samowyjaśnialną). To, co kulturowe - przeciwnie - zdarza się tylko niekiedy i nie we wszystkich miejscach, regulowane jest za pomocą różnorodnych norm i pozostaje niezrozumiałe bez
odniesienia do natury 9. Dychotomia ta na pierwszy rzut oka wydaje się
całkowicie oczywi'sta, prawomocna i jej zasadność można poprzeć dziesiątkami dowodów empirycznych. Szczególnie nieobecność reguł to niezawodne kryterium odróżniania procesu biologiczno-naturalnego od kulturowo-społecznego. Wprawdzie istnieje wiele regularności zachowall
wśród rodziny naczelnych (np. unikanie seksualne), które wydają się być
paralelne z zachowaniami ludzkimi, ale nie są one rządzone regułami.
Przystosowanie się do reguły wymaga przynajmniej minimum świadomości tego, co jest wymagane, minimalnego sensu społecznego obowiązywania. Jednostkowe podporządkowanie się obowiązującym regułom implikuje indywidualną świadomość przynależności do społeczeństwa.
Levi-Strauss nie poprzestaje jednak na dokonanym przez siebie podziale i stara się go jak gdyby podważyć ujawniając zakres zjawisk,
które sprawiają, że dychotomia ta ulega zatarciu. Chodzi oczywiście
o zakaz kazirodztwa i jego strukturalną inwersję, egzogamię. Zacytujmy
dłuższy fragment: "Zakaz kazirodztwa nie jest ani czysto kulturowego,
ani czystro natu;:alnego pochodzenia; nie jest także zbitką elementów
wziętych zarówno z natury, jak kultury. Ustanawia on fundamentalny
krok, dzięki któremu, przez który i przede wszystkim w którym dokonuje się przejście od natury do kultury. W pewnym sensie przynależy
do natury, gdyż jest ogólnym warunkiem kultury; nie dziwmy się więc,
że bierze od natury jej cechę formalną, tzn. uniwersalność. Ale w pewnym sensie jest już kulturą, działającą i narzucającą swą regułę zjawiskom, które pierwotnie wcale do niej nie należą" 10.
Zakaz kazirodztwa ma więc status paradoksalny, jest zarówno Ul1lwersalny, jak i normatywny; z jednej strony zakazuje w oparciu o uniwersalne "prawa natury", z drugiej - i to jest istotniejsze - uruchamia
wymianę matrymonialną w ramach kultury. Jako taki stanowi więc ten
moment, który wiąże biologiczne i specyficznie kulturowe istnienie człowieka 11. Następnie Levi-Strauss szczegółowo argumentuje tę tezę, aby
9

Ibidem.

s. 24.
Wprawdzie zakaz kazirodztwa traktowany był jako wyraz przeJSCla od natury do kultury m.in. przez Tylora, Frazera czy Malinowskiego, ale w ujęciu
Levi-Straussa
koncepcja
ta pociąga
za sobą zupełnie
odmienne
implikacje.
W The Elementary
Structures
of Kinship autor szczegółowo analizuje i odrzuca
dotychczasowe ujęcia tego problemu. Z braku miejsca pomijam tę kwestię. Została ona skrótowo omówiona w opracowanym przez K. Pomiana słowniku-suplemencie do Antropologii
strukturalnej,
Warszawa
1970, ss. 524 - 526; Rozmaite kon10

11

Ibidem,

�NATURA

-

MYŚL

SYMBOLICZNA

-

KULTURA

45

ostatecznie orzec, że zakaz incestu utwierdza wyższość tego, co społeczne,
zbiorowe i zorganizowane, nad tym, co indywidualne i przypadkowe.
Swoistym novum tej koncepcji jest podkreślanie pozytywnego aspektu
tabu kazirodczego w postaci wspomnianej zasady egzogamii, która stanowiąc strukturalną inwersję tego pierwszego, gwarantuje wymianę społeczną w formie uruchomienia wymiany matrymonialnej. W tym momencie musimy jednak zapytać: co właściwie umożliwia takie funkcjonowanie świadczeń matrymonialnych? Tutaj niezbędne dla Levi-Straussa
staje się odwołanie do podstawowego założenia, stanowiącego rodzaj
"partytury" umożliwiającej zachodzenie działań społecznych, których celem n&lt;.:.drzędnymjest stała wymiana kobiet między jednostkami, jednostkami i grupami oraz grupami między sobą. Jest to założenie o przejawianiu się w świadczeniach matrymonialnych
trzech podstawowych
Gtruktur ludzkiego umysłu. W kolejności są to: (a) wymóg Normy jako
Normy (chodzi o tendencję umysłu do wprowadzania określonego porządku w chaos - jednak! - natury, czego efektem jest rzeczony zakaz
kazirodztwa i zasada egzogamii), (b) zasada wzajemności (każdemu świadczeniu odpowiada przeciwświadczenie, co pozwala rozwinąć się różnorakim formom wymiany) oraz (c) syntetyzujący charakter Daru (dobrowolne przekazanie jakiejś wartości, np. kobiety, przez jednostkę drugiej
jednostce zmienia je w partnerów dodając nową jakość do przekazywanej wartości) 12. Levi-Strauss opowiada się więc za prymatem struktury
(trzech superstruktur) nad praxis, a więc nad celową działalnością w ramach wymiany. Można zatem powiedzieć, że wzajemność (jej zasada) jest
pierwotna względem zakazu kazirodztwa w tym sensie, że ten drugi jest
jej zastosowaniem do stosunków pokrewieństwa (ustanowienie normy).
Ostatecznie więc: zakaz kazirodztwa artykułuje się w egzogamii, tkwi
już w kulturze, ale przez swą uniwersalność sięga także uniwersalnie
rozumianej natury.
Równoległym z egzogamią wyrazem przekroczenia progu natury przez
człowieka jest ukonstytuowanie się języka: w oparciu także o istnienie
wymienionych trzech podstawowych superstruktur.
Również w języku
obowiązują normy (porządek w sferze dźwięków, wybór i utrwalenie tych
z nich, które uznane zostają za nośniki znaczenia), dokonuje się proces
komunikacji, w ramach której realizowana jest wzajemność i nawiązuje
się społeczna więź. Tak więc egzogamia i język pełnią analogiczne funkcje; do nich dołączy Levi-Strauss trzeci element wymiany i komunikacji
kulturowej w postaci świadczeń ekonomicznych warunkujących krążenie
dóbr materialnych między jednostkami i grupami. Pozycja języka jest
cepcje dotyczące powstania kultury omawia w swej ostatniej przed śmiercią
ce M. Mortes, Rilles and the Emergence of Society, London 1983.
12 C. Levi-Strauss,
The Elementary
...• s. 84.

książ-

�Wojciech BUTszta

46

jednak zaw:sze uprzywilejowana, gdyż uczestniczy on we wszystkich
poziomach wymiany i jest podstawowym środkiem komunikowania. Tym
samym konstytuuje się kultura jako trój poziomowy (przynajmniej) system komunikacji, "całość znacząca", która jest czymś jakościowo różnym
od natury, gdyż rządzi się własnymi prawami.
Ale wróćmy jeszcze do problemu myślenia symbolicznego. Wiemy już,
że przejawia się ono w zakazie kazirodztwa i w języku, w których z kolei
odzwierciedlają się elementarne struktury umysłu ludzkiego [rzeczone
superstruktury (a)-(c)]. Ale skąd biorą się te struktury, skoro warunkując
istnier.ie (czy raczej: zaistnienie) języka są względem niego pierwotne?
Czy zatem myśl symboliczna miałaby istnieć genetycznie lub/i logicznie
p r z e d językiem?
Zdaniem Levi-Straussa te podstawowe struktury właściwe są wszystkim myślom i wszelkim kulturom. Zakładając jednak fakt ich uniwersalnego istnienia należałoby wyjaśnić ich genezę i status. Francuski strukturalista sugeruje jedynie, że myślenie symboliczne jest genetycznie zjawiskiem naturalnym (a więc tworem ludzkiego mózgu), zaś "prawa myślenia" są tożsame z tymi, które wyrażają się w rzeczywi:stości fizycznej
oraz w rzeczywistości społecznej, stanowiącej jedynie jeden z aspektów
tej pierwszej 13. Mielibyśmy zatem tutaj do czynienia z wyraźnie zadeklarowanym naturalizmem ontologicznym: (1) kultura nadbudowuje się
na naturze i jest tylko innym sposobem organizacji elementów wspólnych obu tym rzeczywistościom oraz (2) prawa myślenia (a więc i "podstawowe struktury umysłu ludzkiego") dają się sprowadzić do prawidłowości funkcjonowania mózgu.
Nie jest to jednak jeszcze ostateczne rozwiązanie pytania o stosunek
myśli symbolicznej do języka; wydaje się, że Levi-Strauss skłania się
raczej do przyjęcia tezy o równoczesnym powstaniu symbolizmu i języka
w ramach "paradoksu neolitycznego" (sądzę ponadto, że w grę wchodzą
wyłącznie argumenty natury logicznej). Znamienne, że w swoich późniejszych pracach nie podnosi on już problemu struktur podstawowych
(gdyż np. elementarna struktura pokrewieństwa jest czymś odmiennym,
genetycznie późniejszym), a linię demarkacyjną między naturą i kulturą
przeprowadza jednoznacznie ze względu na obecność języka artykułowanego. "To tam rzeczywiście dokonuje się skok" - powie w rozmowie
z G. Charbonnierem 14. Etnologia jako taka niewiele ma jednak do powiedzenia jeśli chodzi o ustalenie momentu i przyczyn powstania języka
- to problem psychologii, anatomii i fizjologii, które powinny z czasem
ostatecznie wyświetlić tajemnice struktury ludzkiego mózgu oraz 'sposób
13 Ibidem,
ss. 84 - 97.
u G. Charbonnier, Rozmowy

z ClaucIe V~vi-StTaussem,

Warszawa

1968, s. 141.

�NATURA

-

MYŚL

SYMBOLICZNA

-

KULTURA

47

jego funkcjonowania. Chodzi tutaj także o wykazanie, w jaki sposób
funkcja symboliczna myśli ludzkiej łączy się z artykulacją językową·
Etnolog wie jedynie i potrafi to pokazać, że język stanowi bardzo istotny
składnik kultury, jest środkiem transmisji w procesie onto- i filogenetycznego rozwoju człowieka oraz naj doskonalszym przykładem porządku
kulturowego, wzorcowym dla innych dziedzin. Dodatkowy argument na
rzecz tezy o powiązaniu języka z nar{)dzinami kultury stanowi fakt, że
nie odnaleziono żadnego ludu czy plemienia, nawet najbardziej pierwotnego, które nie posiadałyby języka artykułowanego. Stąd uzasadniony
jest sąd, że "wyłonienie się języka pokrywa się w pełni z wyłonieniem
się kultury (... ). Dla nas - kończy Levi-Strauss - język jest faktem
dokonanym" 15.
III

W późniejszych swoich pracach, przede wszystkim w Mythologiques,
francuski etnolog nie powraca już właściwie do zagadnienia demarkacji
między naturą a kulturą na płaszczyźnie przedmiotowej, opozycji między
nimi nie traktuje jako sytuacji pierwotnej - {)dbija ona jedynie odp&lt;lwiednią antynomię ludzkiego umysłu. To ludzie odczuwają potrzebę
formułowania odstępu między naturą a kulturą i w różny sposób przenoszą stosunki panujące w przyrodzie na stosunki społeczne.
Nim przyjrzymy się bardziej szczegółowo temu stanowisku, poczyńmy jeszcze kilka ustaleń w kwestii tego, co właściwie Levi-Strauss ma
na myśli mówiąc zamiennie o "naturze", "świecie naturalnym",
"przyrodzie", "świecie gatunków przyrodniczych" itp. Odrzucenie przekonania
o pierwotności przedmiotowej (a raczej eliminacja kwestii owej pierwotności poza zakres badań) wcale bowiem nie oznacza, że pojęcie natury
w sensie metodologiczno-"operacyjnym"
zyskało dla r,ozważanego tu badacza sens całkiem jednoznaczny i ściśle określony.
Z różnych, mniej lub bardziej okolicznościowych wypowiedzi autora
Totemizmu trudno jest wywnioskować, jak pojmuje on ostatecznie opozycję natury i kultury; być może jedynie dokładne prześledzenie praktyki jego postępowania badawczego pozwoli nam przybliżyć się do rozwiązania tego problemu (wchodzą tutaj w grę głównie następujące prace: Elementarne struktury pokrewieństwa,
Totemizm i Myśl nieoswojona,
pierwszy i czwarty tom Mythologiques oraz ostatnio wydane w Polsce
Drogi masek) 16.
15

s. 145.
Krótko ujmuje

Ibidem,

Levi-Strauss swój stosunek do relacji natura-kultura
New York 1979 (jest to zapis wykładów radiowych
czonych dla masowego odbiorcy).
16

Myth

and Meaning,

w pracy
przezna-

�48

Wojciech

Burszta

Jak ustaliliśmy, Levi-Strauss przemieszcza nieco akcenty; wprawdzie
nadal uważa naturę za przedmiotowy fundament kultury (tzn. kultura
da się sprowadzić do natury wówcza,s, kiedy pod porządkiem naturalnym
rozumieć całość przejawów życia), ale na planie metodologicznym dociekań ustawia obie te kategorie opozycyjnie względem siebie. Obrazowo
można byłoby powiedzieć, że umysł ludzki "obserwuje" świat przyrodniczy z jego gatunkową i osobniczą różnorodnością, aby stworzyć sobie
jego swoisty model, wykorzystywany w sferze rozwiązań sytuujących się
na poziomie życia społecznego. Umysł ten "widzi" zarówno ciągłość, jak
i opozycyjność tego, co dzieje się w przyrodzie i tego, co podsuwa kultura. Natura i kultura są sobie zarówno przeciwstawne, jak jednocześnie
dopełniają się. Uznać należy, że system gatunków przyrodniczych i system obiektów kulturowych to "dwa zespoły pośredniczące, którymi człowiek się posługuje, by pokonać opozycję między naturą a kulturą i ująć
je obie jako całość" 17.
Opozycyjność obu porządków jawi się umysłowi ludzkiemu różnorodnie i można tutaj ustalić wiele możliwych relacji. Mały s~ownik terminów i pojęć filozoficznych
podaje zestaw takich relacji, który jest zresztą
powieleniem ustaleń J. Courtesa 18:
(1) natura jest stanem charakteryzującym się chaotycznym niezróżnicowaniem, kultura daje się artykułować i ogarnąć myślowo czyniąc rzeczywistość zrozumiałą;
(2) natura jest tym, co pierwotne i bezpośrednie, kultura to przede wszystkim organizacja społeczna;
.(3) natura jest ciągła, kultura nieciągła;
(4) w naturze istnieje "wolność", kultura to domena prawa;
(5) natura to zwierzęcość, kultura to człowieczeństwo;
(o) zjawiska biologiczne wobec zjawisk mentalnych;
(7) świat nieprzetworzony wobec przetworzonego (konkretyzacją tej opozycji może być stosunek między ,,&lt;surowym" i "przyrządzonym").
Nie wszystkie z wymienionych relacji mają rzeczywiste znaczenie
w analizach. Wydaje się, że pojęcia natury i kultury występują teraz
u Levi-Straussa przede wszystkim w przypadku dwóch rodzajów dociekań: nad klasyfikacjami prymitywnymi oraz w dziedzinie mito-logiki.
17

C. Levi-Strauss,

Myśl nieoswojona,
s. 193.
terminów
i pojęć
filozoficznych,

opracowali
A. Podsiad
i Z. Więckowski, Warszawa 1983, hasło "natura", s. 233. Analogiczny zestaw znajduje się w pracy J. Courtesa Recherches semiotiques sur les "Mythologiques"
de
Claude
Levi-Strauss
le vraisemblable
de la demonstration
(Ecole Pratique Des
Hautes Etudes, 1971); zob. S. Zaprzaluk-Kruszyńska,
Metoda, model, struktura
oraz
relacje między naturą
a kulturą
w strukturalizmie
Levi-Straussa,
"Studia Filozoficzne" nr 4/1985, s. 136.
18

Mały

słownik

�NATURA

-

MYŚL SYMBOLICZNA

-

KULTURA

49

W obu tych przypadkach pojęcia te spełniają odmienną rolę. Warto więc
- jak sądzę - prześledzić przykładowo tok rozumowania autora Myśli
nieoswojonej,
wydobywając na pierwszym miejscu te elementy, które
nas tutaj bezpośrednio interesują. I tak w jednej ze swych analiz usiłuje on wykazać, że wbrew zdaniu większości etnologów, istnieją dające
siG wykazać analogie pomiędzy społeczeństwami totemicznymi a ustrojem
kastowym 1!l. Tym, co łączy oba te diametralnie odmienne typy organizacji społecznej, to specjalizacja nieodzowna dla całej zbiorowości i wzajemnie się uzupełniająca w stosunku do funkcji przypadającej innym
grupom (o charakterze tych specjalizacji powiemy później kilka słów).
Kasty endogamiczne i egzogamiczne grupy totemistyczne (typu australijskiego) stanowią dwa krańcowe typy zorganizowania społeczności w grupy; pomiędzy nimi istnieją formy pośrednie, co wskazywałoby na jakąś
łączność między tymi typami.
W Totemizmie istotę tego zjawiska sprowadził Levi-Strauss do odwoływania się przez instytucje totemiczne do homologii zachodzących między różnicami, które ujawniają się z jednej strony w płaszczyźnie grup,
z drugiej zaś w płaszczyżnie gatunków. Innymi słowy jest to homologia
pomiędzy systemem różnic w naturze i kul'turze 20. W omawianym tutaj
rozdziale Myśli nieoswojonej wypracowana uprzednio tzw. czysta struktura totemiczna ulega przekształceniu w taki sposób, że cały układ homologii wprawdzie pozostaje, ale przenosi się ze stosunków na odpowiadające sobie człony (relacja między gatunkiem x i grupą x, gatunkiem y i grupą y, itd.). W takim rodzaju konceptualizacji dany klan (np.
orła) jest rzeczywiście «jak» jego eponim, stosunek formalnej odpowiedniości między klanami i gatunkami zwierząt lub roślin zastępuje analogia rozważająca osobno naturę poszczególnych klanów 21. Konsekwencje
tego stanu rzeczy 'są następujące: kiedy natura i kultura (upraszczając
nieco) pojmowane :są jako analogiczne formalnie (jak w klasycznym totemizmie australijskim), ujawnia się wówczas s y s t e m a t y c z n ość
obu tych dziedzin i każdej z osobna; natomiast grupy społeczne rozpatrywane w izolacji od (także izolowanych) zjawisk natury, ujawniają swą
19 Analiza
ta zawarta jest w rozdziale pt. "Totem i kasta" Myśli nieoswojonej,
szczególnie strony 171 - 196. Zwykle totemizm kojarzony jest ze społecznościami
prymitywnymi
i wiązany z formami egzogamii, natomiast
kasty głównie ze
społeczeństwami wyżej rozwiniętymi, praktykującymi
endogamię.
20 C. Levi-Strauss,
Totemizm,
Warszawa 1968. Nie wydaje się potrzebne szczegółowe przypominanie Levi-Straussowskiej
teorii totemizmu, jako że była ona wielokrotnie prezentowana
i komentowana
w literaturze
etnologicznej;
zob. choćby
artykuł G. KIoski, Egzegeza "totemizmu"
Claude Levi-Straussa,
"Lud" t. 54/1970.
2l Levi-Strauss
podkreśla z naciskiem, że nie jest to powrót do "analogicznej"
teorii totemizmu, gdyż chodzi tutaj o instytucje, które powszechnie uważa się za
nietotemiczne, Myśl nieoswojona, s. 177 (przypis 16).

ł

"LUd"

-

t.

71

�Wojciech Burszta

50

róż n o r o d n ość, a tym samym odmienność "gatunkową". W drugim
przypadku każda grupa zmierza do utworzenia systemu nie z innymi
grupami, lecz wychodząc "z pewnych wyróżniających właściwości pojmowanych jako dziedziczne" (np. członkowie klanu żurawia zawsze będą
mieli krzykliwy głos). Istnieje ponadto zależność tego typu, iż im większa dążność do identyfikowania się z "modelem naturalnym", tym większe trudności z więzią z innymi grupami (każda grupa stanowi jakby
odrębny "gatunek"). Model organizacji typu totemistycznego zostaje zastąpiony przez rozczłonkowany model socjo-nc;turalny, który jest funkcją
sposobu, w jaki zmieniają się stosunki społeczne. Tak więc stosunek między naturą a kulturą (1) może ulegać zmianom oraz (2) nie stanowi autonomicznejsfery
spekulatywnej,
ale wiąże się z życiom społecznym
(z praxis społeczną).
Przykładem społeczeństw "przejściowych" pomiędzy klasycznie totemistycznymi (Australia) i prawdziwie kastowymi (Indie), są takie zbiorowości, które złożone są z kast "naturalnych", których kultura pojmowana jest jako projekcja bądż odbicie natury - funkcjonują one jeszcze
zgodnie z modelem grup totemicznych, ale przypominają jednocześnie
kasty. A jak ma się rzecz w przypadku klasycznie kastowych Indii?
Zgodnie z teorią postępowania strukturalistycznego
musi tutaj następować jakieś przekształcenie totemizmu. Jest ono zdaniem Levi-Straussa - symetryczne i odwrotne względem omawianego wyżej przypadku
organizacji "przejściowych": w miejsce "kast" pojmowanych w duchu
modelu wziętego z różnorodności natury, mamy tutaj grupy totemiczne
pojmowane teraz według modelu kulturowego 22. Należy teraz wyjaśnić,
dlaczego nazwy klanowe w Indiach S£i nazwami przedmiotów wytworzonych (a Witie kulturowych). Mówiliśmy już a tym, że zarówno w ramach
klasycznego totemizmu, jak i w przypadku ol'ganizacji kastowej isLnieją
specjalizacje; w tych drugich rzeczywiste, w pierwszych jedynie imaginacyjne, np. "opieka" nad danym gatunkiem zwierZ(iCia. Ponadto spoglądając na organizację społeczną z pewnej peJ:'spektywy, możemy zauważyć,
że austrialijskie klasy matrymonialne stanowią rodzaj "kasty" - każda
z nich "produkuje" kobiety dla innych "kast", tak jak jedna klasyczna
kasta zawodowa wytwarza lub służy usługami innym kast'op.l. Lei-Strauss
to, formalne w gruncie rzeczy podobieilstwo, określa mianem nastawienia
"egzo-praktycznego". Oczywiście, czym innym jest wymiana kobiet, czym
innym wymiana dóbr i usług - jest to różnica między porządkiem naturalno-biologicznym i kulturowo-społecznym.
Ona właśnie wyraża owo
poszukiwane, !symetryczne odwrócenie. Na terenie praktyki społecznej
22

Cudzysłów

sensu stricto.

przy

wyrazie

"kasta"

podkreśla,

że nie

jest

to jeszcze

kasta

�NATURA

-

MYŚL SYMBOLICZNA

-

KULTURA

51

symetria ta nie jest jednak spełniana - garncarz różni się od cyrulika,
wszystkie kobiety są gatunkowo tożsame, mimo iż należą do różnych
sekcji i podsekcji. Bierze się to stąd, że wymiana małżeńska ma zawsze
dwuznaczny charakter - jak pamiętamy Z Eler.:eni'lrnych struktur pokrewiei,slwa - sytuuje się jakby "między" kulturą a naturą. Tylko te
dwa porządki mają chi:lrakter rzeczywistej różnorodności: różnorodność
gatunków i różnorodność funkcji. Mając to na względzie, system kastowy, modclovv'any na różnorodności funkcji, traktuje kobiety za podobne
tylko w granicach społecznych - stąd wynika endogamiczność tej organizacji. Kasty sytuują kobiety jako różnorodne z natury, a grupy totemiczne jako różnorodne kulturowo, przy czym kasty rzeczywiście wykorzystują różnorodność kulturową (odmienne i dopełniające się funkcje
poszczególnych kasL), zaś grupy totemiczne tylko wyobrażają sobie, że
eksploatują naturalną różnorodność (domniemana opieka nad poszczególnymi gatunkami). Ostatecznie więc:
CI

KASTA

SEKCJA TOTEMICZNA

l. model kulturowy
2. rzc:czywi'sta wymiana obiektów
kulturowych
3. kobiety zróżnicowane wg modelu gatunków naturalnych (zakAZ wymiany =, krzyżowania gatunków)

1. model naturalny
2. wymiana obiektów naturalnych
(kobiet)
3. kobiety różnorodne kulturowo,
gatunki naturalne jednorodne kulturowo

C e c h y w s p ó l n e: symetria odwrócona
1. kasty różnorodne co do funkcji, jednorodne co do struktury;
2. grupy totemiczne jednorodne co do funkcji, niejednor,odne co do struktury.
Z intere:;ującego nas punktu widzenia istotne jest także i to, że obie
(ortny organizacji zachowują symetrię ogólną między naturą i kulturą
i właśnie ta (nieuświadamiana w istocie) dążność do symetrii powoduje
logiczne przekształcenia między systemami; w przypadku organizacji totemicznej cmalogia między naturą a kulturą jest f o r m a l n a, w przypadku systemu kastowego - s u b s t a n c j a l n a. Gatunki przyrodnicze
i system przedmiotów wytworzonych, to nieodmiennie modele podstawiane dla pośrednictwa wykorzystywanego do zniesienia opozycji między
naturą a kulturą. Efekt - koherenty system.
Inaczej nieco ma się rzecz w odniesieniu do społeczności nietotemicznych i niekastowych, chociaż podstawowa zasada "mediacyjności" pomiędzy oboma porządkami pozostaje i tutaj niezmienna. Rolę owego me-

••

�52

Wojciech

Burszta

diatora przejmuje wówczas wymiana małżeńska, która (l) ukazuje pośredniość kobiet między systemem :ustot naturalnych (biologicznych, "gatunkowych") a systemem przedmiotów wytworzonych oraz (2) potwierdza, że każdy system jest uświadamiany jako forma przekształcenia
w ramach danej grupy 23.
Daje się zauważyć, że posługiwanie się przez autora Mytlwlogiques
pojęciami "natura" i "kultura" przybiera coraz częściej charakter operacyjno-formalny. W procedurze strukturalistycznej, w strukturalistycznym
typie wyjaśniania, są one niezbędne dla zagwarantowania osiągniqcia
ostatecznego wyniku każdej analizy - wykazania, że badany przez etnologa świat kultury ma charakter funkcjonalnych struktur, między którymi zachodzą przekształcenia, ale zawsze w kierunku ostnteczncgo zachowania stanu globalnego tego ustrukturyzowanego systemu. Struktury
te są teleologiczne dlatego, że umysł ludzki ciągle porządkuje stosunki
zachodzące między światem naturalnym a kulturą; struktury "dążą" do
koherencji, gdyż umysł ma tendencję do niwelowania różnic i wprowadzania logiki wiążącej naturę i kulturę. Nie jest przy tym ważne, czy
opozycja dwóch porządków jest żródłowo pierwotna (jak w Elementarnych strukturach pokrewieństwa),
czy czysto .myślowa.
Stosunek do natury odnajdowany w ramach różnych kultur (na jej
nieuświadamianym poziomie) określa także to, czy są one statyczne (kultury totemiczne), czy historyczne (wielkie cywilizacje Europy i Azji). I tak
homologia ustalająca raz na zawsze odpowiedniość między szeregami natury i kultury powodować ma, że diachroniczny rozwój możliwy jest
tylko do pomyślenia w jednym z nich - połączone bytują jakby poza
czasem w stałym odtwarzaniu tego, co jest. Możliwa jest wówczas tylko
historia mityczna 24. Ten fakt - podstawowej odmienności stosunku do
natury - tłumaczy też zastój cywilizacyjny wielu społeczności prymitywnych; pojęcie natury ma tutaj zawsze dwuznaczny charakter: zawiera
komponent "nadnaturalny"
(umożliwia kontakt z przodkami, duchami
i bogami) i jako taka "supernatura" jest ponad kulturą, tak jak pojmowana zwyczajnie natura jest poniżej niej 2',. Myśl pierwotna, zainteresowana związkiem człowieka ze światem nadnaturalnym, nie interesuje się
jednocześnie zdobyczami techniki, wręcz potrafi je deprecjonować. Ogólnie rzecz biorąc, kultura pierwotna daje priorytet naturze za pomocą
skonstruowanego systemu wierzeń i praktyk.

Jest to zmodyfikowana wersja ustaleń z The Elementary ...
Nie będziemy bliżej wchodzić w problem strukturalistycznej
wizji historii.
Na ten temat zob. J. Topolski, Marksizm i historia, Warszawa 1977; M. Godelier,
Perspectives in Marxist Anthropology,
Cambridge 1977.
25 C. Levi-Strauss,
Structural
Anthropology
Vol. II, New York 1978, s. 320.
23
24

�NATURA

Opozycja pomiędzy
rego homologicznych
zerwuje się te formy
rządkiem natury (np.
jest także mito-Iogika;
ruje" na omawianych

-

MYŚL

SYMBOLICZNA

-

KULTURA

53

naturą a kulturą znajduje swój dalszy ciąg w szeopozycji, np. "żeński" /"męski" - dla kobiet redziałalności, które traktuje się jako zgodne z poogrodnictwo). Odbiciem tej podstawowej relacji
zobaczmy jak w jej przypadku umysł ludzki .,opew tym szkicu porządkach natury i kultury.
IV

Zasadniczą cechą myślenia mitycznego jest opisywanie rzeczywistości
za pomocą analogii, logiki wyrażającej się w przekształcaniu się metafory
w metonimię. Nie jest więc tak, że mity wyjaśniają po prostu - i to
całkowicie fałszywie - zjawiska naturalne, ale "za pomocą zjawisk naturalnych mity usiłują wyjaśnić wycinki rzeczywistości nie będące same
rzędu przyrodniczego, lecz logicznego" 26. Czym innym jest także posługiwanie się analogią, aby myśleć o kulturze w terminach porządku wziętego z natury (instytucje totemiczne, systemy kastowe), czym innym zaś
- myśleć o naturze przez analogię z kulturą, jak w przypadku mitów.
Relacja między tymi porządkami ulega więc odwróceniu i powoduje powstanie mitycznej wizji świata. Korzysta ona szeroko z wyszczególnionych w punktach 1 - 7 rodzajów relacji między naturą a kulturą.
Efektem mitycznego traktowania zjawisk natury jako analogicznych
z kulturą je::;t personifikacja sił natury; stają się one nadludzkimi herosami, działania których spowodowały obecny porządek świata (zobacz
choćby przykłady mitów o pochodzeniu masek swaihwe w Drogach masek). Relacje w świecie przyrody uzyskują intencjonalny
charakter taki sc!m, jaki mają relacje między ludźmi (na poziomie kultury). Świat
n"iury staje siQ światem analogicznym do śVłiata ludzi, a p~zez to świakm zrozumiałym, "oswojonym"; z drugiej strony myśl mityczna "działa"
w kierunku przeciwnym, naturalizując działania ludzkie poprzez traktowanie ich tak, «jak gdyby» były integralną częścią determinizmu fizycznego. Tym samym myślenie analogiczne wypracowuje zarówno teorię,
jak i praktykę - pierwsza odzwierciedla się w religii (uczłowieczenie
praw natury, antropomorfizacja), druga w magii (naturalizacja działań
człowieka); jedna wyjaśnia świat, druga daje poczucie możliwości zmieniania jego stanu i kontrolowania jego praw.
Widać więc, że myślenie mityczne charakteryzuje wzajemnosc i wymienialność perspektyw, w ramach których rzutuje się kulturę na naturę humanizując prawa tej drugiej, ale jednocześnie naturalizuje wpływ
człowieka w magii, co jest efektem zabiegu odwrotnego - rzutowania
2li

C. Levi-Strauss,

Myśl nieoswojona,

s. 144.

�54

Wojciech

Burszta

natury na kulturę. Jak to ujmuje w swoim stylu Levi-Strauss: "Pojęcie
świata nadnaturalnego istnieje tylko dla ludzkości, która sama sobie przypisuje władze nadnaturalne i która w zamian użycza naturze władz swego
nadczłowieczeństwa" 27. Myśl mityczna wyjaśnia więc całość świata i daje
ludzkiemu umysłowi poczucie iluzorycznej kontroli zarówno nad naturą,
jak i społeczeństwem. Dlatego też można ją z całą pewnością nazwać
myślą "totalizującą".
"Uwertura" do The Raw and the Cooked oraz zakończenie osLatni\:.go
tomu z cyklu 1'I1ythologiques - L. Homme nu, przynoszą uwagi U'vi-Straussa na temat związków mitu, języka i muzyki. Warto pokrótce
przyjrzeć się tym wywodom, jako że znamionują onc kolejny zwrot t;~kże
w rozumieniu omawianej w niniejszych rozważaniach relacji natury i ;mJtury. Zwrot ten nazwałbym po prostu etapem poszukiwania lormc-.lnych
podobieilstw. Chodzi także o to, że francuskiego myśliciela inLresuje
teraz przede wszystkim to, jak mity "myśh się w czlowieku", tj. !ch
formalna organizacja.
Rozszerzając wcześniejsze ustalenia dotyczące analogii istniejc;ćcj pomiędzy językiem, mitem a muzyką, zawarte jeszcze w Aictropologii stnLkturalnej 28, Levi-Strauss twierdzi teraz, że istnieje pomiędzy nimi nie
jeden, a dwa rodzaje związków:podobieństwa i formalnej bliskości. S,-ln1
zaś bliski związek między muzyką a mitem opiera na tym, że jcd;1a
i druga dziedzina nie ma żadnych oczywistych funkcji praktycznych
(w przeciwieństwie do języka); obydwie odzwi.erciedlają ponadto podstawowe właściwości ludzkiego umysłu i sposoby rozumowania. Jednakże
nęcące porównywanie języka, mitu i muzyki musi mieć na uwadze nie
tylko ścisłe analogie, lecz także i zasadnicze różnice. Podstawowymi elementami języka są - jak doskonale wiadomo - fonemy, same nie posiadające znaczenia, ale w kombinacji różnicujące je. To samo możemy powiedzieć o muzyce: pojedyncze nuty także nic mają same w sobie znaczenia, o którym decyduje dopiero ich odpowiednia kombinacja (powstają wówczas tzw. "sonemy" lub "tonemy"). Ale język nie ogranicza się
do systemu fonologicznego - mamy przecież morfologię i składniG, tworzymy wyrazy, a z nich Glowa i całe dyskursy. W muzyce nie mamy
"słów" - elementarne jednostki, kombinacja poszczególnych nut, tworzy
od razu rodzaj "zdań", tj. frazy melodyczne. Trzy poziomy ogólnego systemu języka w przypadku muzyki redukują się do dwóch - picrw~zego
(sonemy) i trzeciego (frazy). Zestawiając teraz mitologię zarówno z ;,uzyką, jak i językiem, widzimy z kolei, że nie ma w niej poziomu fGnologicznego, naj niższymi elementami są tutaj od razu słowa. Tak wiqc
27

ce of
28

Ibidem,

s. 332 oraz tenże

The Raw and the Cooked. Introduction

I, London 1970.
C. Levi-Strauss, Antropologia

Mythology:

strukturalna,

s. 287 - 294

to the Scien-

�NATURA

-

MYŚL SYMBOLICZNA

-

KULTURA

55

w porównaniu ze służącym za paradygmat i wzór językiem, muzyka
i mitologia "tracą" zawsze jeden z poziomów swego hierarchicznego
ustrukturyzowania. Pon,ldto muzyka zawsze podkreśla dźwiękowy aspekt
systemu j(~zykoweg(),mitologia zwraca się raczej w kierunku sensu (podkreśla aspekt znaczeniowy).
Mity zajmują pozycję pośredniel między dwoma diametralnie opozycyjnymi typumi systemów znaków: jC2zykiem muzyki z jednek strony,
a mowc1artykulowane], z drugiej 29. N,o czym zasadza się ta mediacyjność
n~itologii? Zdaniem Levi-Straussa istnieje tutaj izomorfizm pomiędzy
dwiema opozycjallli: naturą i kulturą oraz ciągłością i nieciągłością. Mit
nie jest muzyJq, ale nie jest także jedynie językiem, sytuuje
vv srodku drogi pomiE;dzy percepcją estcLyczną i przykładem myśli logicznej sa.
Charakterystyczne jest przy tym, że wyk&lt;lzywanie związków między językicrn, mitcrn i muzyką służy właściwie w ostateczności wykazaniu, iż
we wszystkich tych zakresach odzwierciedla się nic innego, jak tożsarność
n a t u r y l u d z k i e j - identyczna współzależność między strukturą logiczną i re2kcją emocjonalnć1.
W ten sposób zamyka się -- moim zdaniem - koło poglądó\v autora
1'vlythologiques na kwestię wzajemnych relacji pomiędzy naturą i kulturą.
Parafrazujclc myśl samego Levi-Straussa odnoszącą się do mitów: punkt
wyjścia rozwnżań zawiera się w ich zwieó.czeniu, a ich koniec w początku.
Zanim uzasadnimy powyższy sąd - jeszcze jedna cytata. Otóż w Myth
and !'/leaning Lćvi-Strauss powiada, że jest bardzo daleki aby "redukować kulturą do natury, jak to określamy w żargonie antropologicznym;
ale mimo tego to, czego jesteśmy świadkami na poziomie kultury, są to
zjawiska z formalnego punktu widzenia tego samego rodzaju" 31.

v
Pojęcie "natury" w pismach francuskiego etnologa na pewno dalekie
jest od jednoznaczności; występuje zawsze w dwóch podstawowych znaczeniach: jednym formułowanym explicite, drugim będącym konsekwencją jego zapatrywań ogólnoteoretycznych. Zacznijmy od tego drugiego
- odnosi się ono do natury ludzkiej (ostatecznie zawsze do natur~
mózgu). W tym ujęciu kultura jest izomorficzna z naturą, gdyż badając
człowieka i jego struktury myślowe dochodzimy do przyrodniczej natury procesów myślowych. Procedura wyjaśniania strukturalistycznego
wymaga uwzględnienia biologicznego aspektu człowieka jako ostatecznej instancji, na której wspiera się roszczenie do prawomocności tez
ell

30
31

C. Levi-Strauss,
s. 14.
C. Levi-Strauss,

The Raw ... , s. 28.

Ibidem,

Myth

and Meaning,

s. 10.

�56

Wojciech Burszta

o tożsamości struktur myśli w czasie i przestrzeni. Dla Levi-Straussa bowiem uświadamiany poziom zjawisk jest jedynie punktem wyjścia do
ustalenia zasad rzeczywiście je konstytuujących, zasad logicznej klasyfikacji, która leży u podstaw kultury jako rzeczywistości myślowej i organizuje ją. Ostateczne uprawomocnienie tych zasad jest zadaniem neurofizjologii lub - jak ostatnio sugeruje nasz myśliciel - cybernetyki 32.
Logika kultury daje się sprowadzić do logiki funkcjonowania mózgu, a ta
wypływa z samej natury tego organu człowieka.
Drugi sens terminu "natura" to ten, o którym traktował w większości przypadków niniejszy tekst: chodzi o dwa odmienne porządki rzeczywistości, pomiędzy którymi nieustannie "mediuje" myślenie symboliczne. Poszczególne analizy i stwierdzenia Levi-Straussa ukazują, jak
określone formy zjawisk kulturowych (język, pokrewieństwo, klasyfikacje, mit, muzyka, sztuka) wytwarzają struktury unifikujące naturę
i kulturę w koherentne systemy myślowo-logiczne.
Sytuacja wygląda więc tak, że poglądy autora Mythologiques
ciągle
oscylują pomiędzy naturalizmem przedmiotowym i metodologicznym,
a "kulturalizmem".
Zrozumiałe więc, że część interpretatorów
myśli
Levi-Straussowskiej klasyfikuje jego poglądy jako zdecydowanie naturalistyczno-biologistyczne;
inni zaś zaliczają go w poczet kontynuatorów neokantyzmu! Raz bowiem kultura da się sprowadzić do prawidłowości naturalnych, kiedy indziej pojęcia "natury" i "kultury" mają jedynie walor metodologiczny i służą pokazaniu, jak myśl symboliczna
funkcjonuje w ciągłej oscylacji pomiędzy indywidualnie narzucającą się
rzeczywistością przyrodniczą i społeczną rzeczywistością kultury. Sposób posługiwania się pojęciami "natury" i "kultury" jest zawsze u Levi-Straussa funkcją założeń ukierunkowujących
aktualnie prowadzone
przezeń analizy etnologiczne; są to jednak zawsze pojęcia kluczowe dla
strukturalizmu, gdyż jeśli przyjąć, że ma on ukazać zasady funkcjonowania myśli ludzkiej, niezbędne jest powołanie takiego zakresu rzeczywistości, w obrębie której myśl ta się porusza.
Gdyby jednak spojrzeć na strukturalizm Levi-Straussowski jako na
teorię poznania okaże się, że opozycja "natura versus kultura" znajduje
tutaj ostateczne rozwiązanie w stwierdzeniu, że za kulturową różnorodnością ukrywa się zawsze ludzka natura pojmowana jako zunifikowana
i abstrakcyjna struktura rządząca konkretnymi wariantami tej różnorodności. Nie jest to idea nowa i Levi-Strauss próbuje ją jedynie odnowić, korzystając z jednej strony z osiągnięć (rzeczywistych lub tylko potencjalnych) współczesnej nauki, z drugiej waloryzując wizję świata spo32 Levi-Strauss
porównuje np. naturę
rycznych, L'Homme nu, Paris 1H71.

ludzką

z rodzajem

matryc

kombinato-

�NATURA

-

MYSL SYMBOLICZNA

-

KULTURA

57

łeczności prymitywnych. Przewodnikiem w tym drugim względzie był
dla niego zawsze J. J. Rousseau, który miał pierwszy dostrzec, że poszukiwanie "społeczeństwa natury" pomaga zastanowić się nad n at u r ą s p o ł e c z e ń s t w a. O tym światopoglądowym wymiarze koncepcji L&lt;'vi-Straussa nie powinno się zapominać 33.
Wydaje się także, że ukazanie, w jaki sposób strukturalizm w ujęciu
autora Totemizmu stosuje opozycję: natura-kultura odsłania pewną fundamentalną dwuznaczność (może lepiej byłoby powiedzieć - niezdecydowanie) pojmowania samej struktury. W rachubę wchodzić może bowiem albo (a) traktowanie jej jako realności ufundowanej neurofizjologicznie; w tym sensie, jako twór natury, wyprzedza ona kulturę. Obok
tego rozumienia mamy jednak strukturę jako (b) narzucający się umysłowi ludzkiemu sposób porządkowania pojęć natury i kultury, a zarazem
homologizowania ze sobą obszarów objętych przez te pojęcia. Konsekwencje opowiedzenia się za którąś z wyszczególnionych konceptualizacji struktury ujawniają się w pojmowaniu relacji natury i kultury.
Już zupełnie na marginesie chciałbym podkreślić, że przedstawiciele neostrukturalizmu, "karmiący" się myślą Levi-Straussa opowiadają się
za wariantem (b) definiowania struktury, który to wariant zostaje rozwinięty w sposób następujący: struktura wyznacza podstawy "logiki"
pojęć, w szczególności właśnie naturę i kulturę jako człony opozycyjne.
Homologic7ność obszarów oznaczanych przez te pojęcia stanowi wyraz
owej ,,logiki", która jest niezależna od podporządkowanego jej umysłu
badacza. Tym samym problem pierwotności przedmiotowej natury względem kultury lub vice versa nie pojawia się tu: struktura równocześnie
kształtuje jeden i drugi obszar oraz relacje między nimi (homologizując
te obszary). Nie oznacza to jednak wcale, że natura jest częścią kultury
[różnica w stosunku do ujęcia typu (b) u Levi-Straussa], gdyż nie ma
innej natury i kultury jak tylko natura i kultura "myślana", zaś z punktu widzenia struktury obydwie są wtórne. Jeśli ktoś pragnie domagać
się pierwotności jednej z tych instancji, może to uczynić jedynie na
poziomie "ideologicznym", absolutyzującym tę opozycję merytorycznie.
Tylko wówczas problem owej pierwotności w ogóle pojawia się 34. Jednak w przypadku Levi-Straussa podobne ujednoznacznienie nie wchodzi
w rachubę, co zostało - mam nadzieję - wykazane w niniejszym szkicu.
33 C. Levi-Stl'auss,
Structural
Anthropology
Vol. II, s. 40. Rodzaj hołdu składa
francuski mistrz etnologii Rousseau w swej "podróży filozoficznej", Smutku tropików, Warszawa 1960.
34 Proces
neostrukturalistycznej
recepcji myśli Levi-Straussa
oraz określenie
statusu struktury w sugerowany powyżej sposób można doskonale prześledzić w
pracy: L Rossi and Co., The Logic of Culture, London 1982. Bliżej podejmuję ten
problem w osobnych rozważaniach.

�58

Wojciech

Burszta

WOJCIECH BURSZTA

NATURE -

SYMBOLIC THOUGHT -

CULTURE

(summary)

,An outlook on Levi-Strauss
structurali:;m from the point of Uw notions of
"nature" and "culture", which the French ethnologist employs in his work, is
suggested in this paper. It is the author's thesis that the opposition nature-culture
can be conceived as the main line of the interpretation
concerning the basic trends
of LĆvI-·Strauss general thEoretic~11 thought. S(I~-:lC (-:n(l1y~;is concerning Uv' U-',,'CJ_'standing of the relation between nature and culture have been carried out to
defend the above thesis, from the point of view of 1) the subject in question
(nature and culture as two distinct realities which are objectivized in people's
thinking), 2) the methodology (the ways of investigation
of the relations that
organize the two realities or link them together). It appears that symbolic thinking
is always the factor which unites the orders of reality. This thinking uses both
natural and social substance in order to make them into coherent logical systems.
Lćvi-~;trćmss analyse:; of totemism and mytha-logical
thinking
exemplify
',his
phenomenon (in the former case nature is transformed into culture; in the latter
- just the opposite occurs - culture is transformed into nature).
The p~lper presents &lt;]f] evolution of Levi-Strauss point of view on the relation
between nature and culture. This evolution, however, has resulted in a clarification of the sense in which he uses both these notions. Duality of a possible understanding of these notions is best rendered by the following words of Levi-Strauss:
"nature is preculture and it is also subculture".

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10631" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10609">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/38f723ddd686206db3e354afd9f06389.pdf</src>
        <authentication>ca7404afc5bd53e29bc333e9f8a60acb</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126673">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1919</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126674">
                <text>1986</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126675">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1781</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126676">
                <text>Recenzje / LUD 1986 t.70</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126677">
                <text>LUD 1986 t.70, s.251-354</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126678">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126679">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126680">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126681">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126682">
                <text>Lud, t. 70, 198G

IV. RECENZJE

PUBLIKACJE

AMERYKANISTYCZNE

Z WĘGIER

I CZECHOSŁOWACJI

Przed dwudziestoma
z górą laty na lamach "Etnografii
Polskiej"
ukazała si';
... Aka notatka o tadaniach
amerykanistycznych
na Węgrzech'.
Jej autor, Lajes
?,' gl;:lI". przed'e wszystkim
sygnalizował
sam fakt podjęcia po 1945 roku etnolG,"., znych studiów nad Ameryką w kraju ,nie mającym dotąd tradycji naukowych
tej dz'iedzinie. Informował
Ql1
także o głównych
kierunkach
prowadzonych
('wczas prac: opracowywaniu
z:bi·orów istniejących
w węgierskich
muzeach, Sll;-'
·;.ch naci udzialem \Vęgów w poznawa:1iu Ameryki w minionych stulec:ach or".~
'.: ,daniach nad współcz2sną kulturą Indian południowoamerykańskich.
W tym ostat.C '11 przypadku,
oprócz literatury
przedmiotu,
wykorzystywano
materiały
zgroma..:r&gt;]lC podczas wyprawy do Brazylii, zorganizowanej
przez Lajosa BogIara. Lako.:zn~j nota~Ce towarzyszył wykaz kilkunastu
pozycji bibliograf';cznych
z lat 1950- ] goO. \.vśród których
Zidecydowaną większość
stanowiły
prace autora
nadesła".' do ,.Et::ografii Polskiej" informacji.
O ile mi wiadomo, od tego czasu nie pojawiła się w polskic.h pubkkacjaLł1
.ograficznych żadna inna informacja
o węgierskiej
amerykanistyce,
chociaż r.i·e
,,;;:o,v'1lo oznak świadczących
zarówno o kontynuow2niu
wymienionych
kierur:" "N
badań. jak też o stopniowym
poszerzaniu
się pola zainteresowań
ameryka:''''LYCZ:lych .Z jednej strol'lY były to kolejne prace poświęcone wybranym
aspekC· :11 współcL::snej
kultury Indian z Ameryki Południowej.
\v części nadal oparte
na
" ;iteriaiach pochodzących
z badań tereno,wych L. BogIara ~, a także studia ·dot~··'.",ce XVIII-wiecznego
opisu misj-j peruwiańskich
sporządzonego
przez \.vęgierskie"'. jezuitę Ferenca Xav·era Ed-era 3. Z drugiej strony pojawiać się zaczęiy prace
,_"~'uszaj'lCe .:10W'1 problematykę
,i pisane - przynajmniej
częściowo prZiez n(1.~,-ch autorów. Do nich należaly publikacje
poświęcone przekształceniom
dawnt-j
. ,;.ologii pcruwiańsk'ej"
oraz r·ekonstrukcji
struktur
politycznych
w przedazteck:e1
-,&gt;ksyku i przedinkaskim
Peru 5.

, L. B a g l li r, Węgierskie
badania Ameryki,
"Etnografia
Polska",
t. VII: 1963, s. 491 - 4sl.
, L. B a g l li r, Contributions
to the sociology
of Nambicuara
Indians.
"Acta
Ethnograpl1l'
Acaclemiae
Scientlial'um
Hungaricae",
t. 18: 1969, fasc. 1-3,
s. 237 - ~41;; t e n ż e, Chieftatn·. '.:p and Uw Religious
Leader.
A
Venezuelan
Example,
"Acta
Ethnographica
Academiae
~,:entiarum
Hungaricae",
t. 20: 1971. fasc. :J - 4, s. 331 - 337; 1. H a l m o s. The Musie Of tlw
&gt;mbicuara Indians (Mato Grosso, Brazil), "Acta Ethnographica
Academiae
Scientiarum
Hun~-;·ricae!l,
t. 28; 1979. fase.
1 - 4, s. 205 - 350 (artykuł
ten napisany
zostal
n(=ł ?od:::;:tawie InaterLc.,&lt;.v

zebranych
przez L, Boglara) .
.1 Por. dwie
publikacje
Lajosa

Bogiara

i

Andrasa

Bognara

nosl.,!ce

identyczny

tytuŁ:

Eder's
Description
Of Peruvian
Missions
front
the 18:h CcnLdry.
zamieszczon~
., .,Acta
EtlJnographica
Academiae
Scientiarum
Hungaricae",
t. 22: 1973. rase.
1'~,
s. l - H
. : oz t. 30: 19111, lase. 1·2,
s. 111 - 141.
t A.
L a m rn e 1. Historical
C/łanges
as Tejlected
in South-American
Indian
Myths,
.,Act'}
: ";'lOographica
Acadcm'iae
Soicntiarum
Hungaricae",
t. 30: 1981, fasc.
1·2.
s. 14:1- 158. Zasac;·
... cze tczy
tej pracy
przedstawione
zostały
w referacie
wygłoszonym
podczas
sympozjum
: ;[\ i Historia".
Budapeszt,
27· 29.IX.1978 r.; por. A. L a m m "l.
Chcnges in History
alld
··.ilh. [WIJ Myth ';ld
Hi,e,tol'll. A SympOsium, edited
l)y M. Hoppal,
Budapest
1979, s. 48 - SI!.

7~ tenc

X,

�252

RECENZJE

Nie są to bynajmniej
wszystkie prace jakie powstały w węgierskim środo\\&lt;
sku amerykanistycznym
po roku 1'960; ,nie są to nawet wszystkie prace ba.cJacl."
reprezentujących
zai!1teresowania etnolog,iczne czy et:lohistoryczne,
o których w pie;wszym rzędzi'e jest tu mowa, Podałem jedyni." przykłady zaczerpniętoe z paru CZilwpis m naukowych
i to tych tylko, których zawartość dostępna jcst czytchiko\\":
n';e znającemu języka węgierskiego
,Znacznie więcej publikacji, w tym takż2 książ.kowych, ukazało się natomiast po węg'iersku,
W aktualnym
stanic amerykanistyki
na Węgrzech pozwa!a zorie:ltować siC; sp:cjalny numer czasopisma
"Artes Populares"
wydawanego
przez Kat~drc; Folkl()t'l.1
Uniwersytetu
im. Lorando Eotvosa w Budapeszcie, którą kieruje prof. Vilmos Vo:gt,
Z'lany folklorysta.
et:lOlog i semiotyk, będący jednocześnie
redaktori~m Y' acz21nyn'
czasopisma,
Ten stale wychodzący
w języku węg'iersk,im periodyk,
tym razen'
przełamał
tarierc; językową. Powodem
odstępstwa
od przyjętej
zasady było poświęcenie całości dziewiątego tomu .,Artes Populares"
problematyce
amel'ykanistycz~ej, co stanowi niewątpliwą
nicspodziankc; z uwagi na profil czasopisma oraz illRtytucji, która je wydaje. Wyjaśnie!J'i~ tego faktu poda}e w otwierającym
tOJ])
,.Wstępie" jeden z współredaktorów
numeru
specjalnego,
Luiz Bogiar, określają'.
opublikowany
w trzech językach - hiszpańskim, angielskim i portugalskim
- zbiÓt
prac jako prezentację
nowopowstałej
Grupy Roboczej do Badań Latynoarnerykani stycznych, której on sam jest kierownikiem
naukowym,
Grupa Robocza utworzona
została w lutym 1982 roku w Katedrze
Folkloru
jako pierwszy tego rodzaju ośrodek badań amerykanistycznych
,na Węgrzech, Celem przyświ,ecającym
organizatorom
było stworzeni,e forum, które skupiałoby ni:
tylko specjalistów
z dziedziny folklorystyki
i etnologii, lecz także badaczy wszelkich innyc,h specjalności zainteresowanych
Ameryką Łaci:lską.
Zauważyć od razu wypada, że mimo operowania
pojęciem Ameryki Łaciilsk,icj
czy Latynoameryki
w kręgu zainteresowań
Grupy Roboczej znajdują
się równie~
społeczności i:1diańskie z terenu USA i Kanady (por. niXej). Ta drobna niespójność nie ma oczywiście większego znaczenia, jest j.ednak dość znamienna. Podobm\
sytuację znamy z doświadcz211 polskich i - jak się wydaje - wynika ona ze specyfiki rozwoju studiów amerykanistycznych
w krajach, w których ni'e istnieją odn;bne instytucje
wyspecjaJ:zowane
w takich badaniach,
Studia amerykanistyczne są z reguly inicjowane
i prowadzone
przez stosunkowo
nieliczną grupę ludz'
pracujących
najczęściej
indywidualnie
i niejako poza ustalonymi
strukturami
organizacyjnymi
nauki. W momencie, ki'edy pojawia siC; naturalne
i oelowe dąż e:l.ic do integracji
wysiików
badawczych,
czy choćby tylko do integracjj
grupy
ludzi o zbieżnych zainteresowaniach.
zazwyczaj w grę wchodz&lt;] dwa hasla Ok!'2slają,ce "deficytowe"
sfery nauki, a zarazem
wyznaczające
wspólną
dla dane l
grupy płaszczyznę.
Pierwszym
hasłem je-st "Latynoameryka",
Stw&lt;1rza ono rn8ż~:wość zintegrowania
przedstawicieli
najróżniejszych
clyscypLn i spccj,,';,()~ci, których wspólną cec;'ą jest zainteresowanie
tym rejonem św;ata. W ran',ach takiej
W tym
samym
zbiorze,
zawierającym
streszczenia
wszystkim
wygłoszonych
na sympozjum
referatów
i wydanym
jako
dodatek
do 3 tomu
"EWmunkalatok
a Magyars;'"
Neprajz;,hoz"
'serii
Instytutu
Etnograficznego
Węgierskiej
Akademii
Nauk),
znajdujemy
też tezy referatu
Lajosa
BogIara
pl, Myth
and Ethno-history
An Example
from
Uw AmaZOn (s. 47 - -18)
poświęconego
mitologizacji
przestrzeni
u Indian
Piaroa,
W sympozjum
uczestniczył
równi':'
niemiecki
amerykanista
Lothar
Drager
z refe-ratem
zatytułowanym
Mythische
Dal'stellull{)
,,,,,d, historische
Realitiit
in den Vberlienfel'ungen
der
Shawnce-I.ndianer
(s. 52 - 60),
, Z. P a u l i Y t, Capitals
In pre-Aztec
Central Mexico, "Acta
Or'ientalia
Academiac
Scicn,
tiarum
Hungaricae",
t, 35: i19&amp;1,fasc.2
- 3, s, 315 - 350; L. B o g l a r, The Formation
ot Pre-Columbian Arc/""i'
Civilizations:
Chavin, t a m że, s. 351 - 363.

�RECENZJE

253

t,upy, jeśli jej liczebność będzie dostatecznie
duża, następO\vać może z czaS'eL1
,.yodrębnianie
się wyspecjalizowanych
podgrup. Przykładem
integracji wokół haćła
Latynoameryka"
są krótkJie jeszcze dzieje Polskiego Towarzystwa
Studiów Lat y"amerykańskich,
prz'CŻywającego obecnie fazę wyłaniania się komisji regionalnycb.
Drug;ł płaszczyz-'lq, na której dokonuje się integracja
ludzi zajmujących
s:(~
obiema mi amerykanistycznymi,
wyznacza hasło "kultury indiańskie". Pojawia się
&lt;lO przede wszystkim
w środowisku etnologicznym, ale przyciąga także historyków,
, rcheologów, folklorystów,
językoznawców
i in. W tym wypadku zainteresowan:a
:;,'zeszłości;j i współczesności;j ludności indiańskiej, jakkolwiek bardzo często dotyC/'l spo!cczności żyjących w granicach Ameryki Łacińskiej, niejako ex deJiniti.on!
. 'wjmować: mUSZel także Indian z obszaru USA i Kanady. Tej płaszczyźnie inLgracyjm'j odpowiadają spotykane nieraz pojęcia - lindoamerykanistyka
i Ameryka
'lhliLska. W Polsce przykładem intcgracji na płaszczyźnie indoamerykanistyki
były
niezależnie od swej nazwy - wczesne Etnograficzne Seminaria Amerykanistyczodbywane w Krakowie i Poznaniu w łatach 60-tych. Późniejszy rozwój studióv:
•";uykanistycz:JYch
w środowisku etnologicznym
v,lykazal jednak, że hasło ,.kul':.' inch1l1ski2" wyznacza zbyt wąskie pole działania, poza którym pozostać by
dsiały studia I'ad kulturami
afro-amerykańskimi
cz:y też kulturami
i!l'lych. nie.ciiańskich społeczności obu Ameryk. Najbardziej
stosownym
okazało się więc
,.zostanie przy terminie amerykanistyka,
najbardziej
ogólnym i nie impLkujilcym
du"ć' sz:tucznych ogr a'lieze!'l geograficznych czy etniczno-kulturowych.
Ma on ZE~SZl.,. co warto przypomnieć, bardzo długą - bo sięgającą XIX wieku -' tradycj(-~
"/ szeroko pojętych naukach antropologicznych
zarówno w Europie, jak i w Am2'yCl' (por. np. J azw(~ francuski,ego tow'arzystwa
naukow2go zawart'l w .i'ego ce; onym czasopiśmie ..Journal de la Socićte des Americanistes".
a takż2 nazwĘ L.'gu]arnie odb)'wających
się spotkań badaczy Ameryki reprezentuj'lcych
zW'ykle choć w różnych proporcjach
-- wi(~kszość nauk humanistycznych
i spolecznyeh,
&lt;óra brzmi Mil;dzynarodowe Kongresy Amerykanistów).
Ta przydługa
być może dygresja,
sprowokowana
nazwą węgierskiej
Grup}'
R.boczej do Badań Latynoamerykanistycznych,
wskazuje
na podobne dyl£maty
tw'l'"zy.,z'jce
formowaniu Sil; amerykanistyki
w krajach
Europy środkowej po II
\,,,,jnie światowej. Pewne analogie dostrzec zresztą można i w irll1ych zjawiskach,
., d przykład
w uporczywym dąż'eniu uprawiających
amerykanistykę
ludzi do ins',y!.;cjonalizacji w takiej lub innej formie swych zainten;sowań.
co znacznie ułatwia,
a czasem wn;cz umożliwia prowadzenie prac badawczych.
Jak informuje
we "Wstępie" do dziewiątego
tomu "Artes Popułares"
LUiZ
:2g1;1r, inicjatywa powołania do życia Grupy Roboczej nie stanowiła dla nikogo)
,askocze:lia.
Potrzebę
taką odczuwano
od dawna, o czym świadczyły
podobr;'2
'.,u:jatywy wysuwane przez różne środowiska zawodowe, Powstanie zaś interdyscyl:::!arncgo oŚl'odka studiów amerykanistycznych
właśnie w Katedrze Folkloru bui..;)e"z\alLskiego uniwersytetu
było wynikiem tyleż sprzyjających
warunkóN i ok(:.uno:3c'. ile wyj;łtkowej
prężności tamtejszego
środowiska, która znalazla wyraz
"'.' f&lt;Jkcie nie mającym precedellsu w historii badań w Nowym Świeci2, a miano'., ..cie w przeprowadzeniu
badań terenowych w trzech krajach amerykallskich
przez
1l""jc etnologów wqgiers~ich.
Comiesięczne zebrania naukowe, podczas których prezentowane
Sij i dy skuto'.,,;me wyniki badań oraz rezultaty studiów gabinetowych.
odbywają się projekcje
fdmów zrealizowanych
w terenie lub prnesłuchiwane
są nagrania magnetofonowe,
c"'Jj)['owadziły w ef€kcie do pierwszej prezentacji
dorobku Grupy Roboczej w po,Lc; zbioru artykułów opublikowanych
w specjalnym numerze "Artes Populal'cs',
Zbiór tpn obejmuje 13 prac podzielonych na cztery grupy: "Spra\vozda~lia z ba-

�254

RECENZJE

dali. terenowych",
"Krytyki
~ studia", "Publikacje
mater:ałów
muzealnych"
i .,K,;,
nika".
W dziale sprawozdań
z badań terenowych
znajdujcmy
publikacje
dwojga 5"""
ś;'ód wspomnianych
etnologów,
którzy mieli możliwość
pracować
wśród IncL,.
A~1l"'amaria Lammel przebywała
\-v 1982 roku w Meksyku prowadząc badan'a
WŚI','
Totonaków z Plan cle Hidalgo w stanie Veracruz. ZbieraJa pn\2de w:"zystklm tL'1~';.
Jlklorys(ycz!",e,
L'-E'ÓW'~O r,rozę, jak i poezj~. Gromadziła
też l:agrania muzyki,
t'TCSUjąC siG jednocześnie
miejscem i rolą obu rodzajów folkloru Vi życiu spo!r.cćLOści chłopów ind'al1skich.
Wstępne wy,:liki swych badal1 prezentuj"
ora w art.l;ule Plan de Hidalgo:
un ejido tradicionuL
de indios totonacas
(plan de El ida/c;(: .tmdycyjne
ejido lndi:m
Totonaków),
będącym -ogólną i wieloaspcktową
charakter,,"
styką wspólnoty,
oraz \v drugim artykule,
poświęconym
już samym zapisom n','.zycznym zebranym w terenie, pt, Musica de danza de los Indios totonacas (Muzy! :
trJH;arzyszqca

taJicom

u Indian

Totonaków),

Z kolei Luiz Bogiar, dwukrotnie
przebywając
w Brazylii w latach 1979 i 19&lt;
p-owadził badania etnograficzne
wśród Guarani z okolic Sao Paulo. Dluższe i po' tarzające
się kontakty
z mieszkali.cami wybranych
w,iosek umożliw:ły mu zebra)",
interesujących
materiałów
dotyczących
procesu akulturacji
tej grupy Indian. 0:;serwac~e i wstępr~e refleksje
ogólniejszej
~~atury omówione
zostaly wartyku".:
Pt'squisa
entre os Guarani
(Nhandeva)
de Sao Paulo - relatorio
)Jreliminar
iB.'uiJnia wśród Guarani
(Nhandeva),
z Sao Paulo - sprawozdanie
wstępne).
TrZ2cim etnołogiem, który prowadził badania wśród Indian - tym razem wśr ',;
1\'avajo w USA - był Laszłó Borsanyi. On jednak n:e zaprezentował
w omawia:l}": tOl~1ie rezultatów
swych prac w terenie, lecz problemowy
artykuł
ea t~mat p"~'
latchu. Wśród sprawozdań
z badali. terenowych
pomi'eszczone
zostaly patomiC\&lt;
uwie jeszcze prace, których autorzy pie są Węgrami li trudno docicc na jak:'ej z ',~:?dzie wlączono je do zbioru. Irma Aguero w artykule
Estudio
de una comurtid'
:
J'digiosa
en La Habona
(Studium
wS)Jólr.oty
religijnej
z Hawany)
obszerni c ch.'!'2.kteryzujc jC'dną z kubaI1skich religii synkretycznych,
zwaną regla c/,c )Jolo al&gt;
wspólnotami
pale ras, wyrosłą
na gruncie
tradycji
niewolników
Bantu.
Dn''',
autor, Emilio Ar'as, opisuje w sposób raczej gawędz'arski
zwyczaje związane z z',V';'c'ra:1iem małżeństwa
kultywowane
w Kostaryce.
T"kst nosi tytuł Un ?noirirl'
IUO en el Valle
Central
de Costa Rica (Maiżeństwo
w środkowej
dolinic
Kostaryk'
VV dziale mieszczącym
krytyki i studia znajdujemy
cztery, dość zróżnlcowa
L ll':alyczn'e prace. W pierwszej
!'oszącej tytuł Potlatch
Problems
Art li nthr,
r""!ogical

Colt'ary

(Problemy

zwiqzane

z

)Jotl:JJtchem -

antropologiczna

kalwar

Laszló Borsanyi
przypomina
spory i kontrowersje
wokół interpretacji
zjawis:
p&lt;Jtlatchu u India:1 z Połud,:1iowo-Zachodniego
Wybrzeża. Autor dowodzi, że jed',r~ym sposobem rozstrzygnięcia
licznych probl'cmów jest historycz' a anaLza cało.::
rLateriału źródlowego,
która pi'owadzi do wniosku, iż różne zaskakujące
badac
cfchy potlatc:hu stanowiły
lokalne, uwarunkowane
europejskimi
wpływami
zl11ia:"'w .jnstytucji będącej organiczną częścią kultury 'indiańskiej.
Drugi krytyczny
tekst dotyczy słynrlych wyobrażel1 z płaskowyż a Nazca w P,,l'U. Attila
Csaba, Janos Gyarmati,
Geza Kezdi Nagy, Csaba Nemes i Jeno P€lsi:i' :,
w artykule
Different
Look about the Nazca Enigma (Odmienne
spojrzenie
na f ....
j"'mnicę
Nazca) koncentrują
się na interpretacji
zaproponowanej
prz·ez wc:gicrsk;·g) geografa
Zoltfma Zelkó, według której na płaskowyżu
Nazca wyob, ażona zos~·l;) mapa jeziora T-iticaca i okolic w skali l : 16. Autorzy ukazują s.abe punkty •••
hipotezy i w końcu odrzucają ją jako nieuzasadnioną.
Dwa pozostałe artykuły
w omawianym
dziale są studiami
poświc:eonymi \','-

�255
n;:li,oll1
to\\'arzy~z,!cyll1
IhlCZ"t!ww:
up:'a\\'y
I'oslin w północnym
Chik
oraz stref"""
ekologicZl\ym
\\' Brazylii,
S,) tll prace' Heleny
Horta
1nl('io dcl cultiro
de plan'
er;

los Andes

J.c;\,ana
tli"a/

,\1ericitolwlcs
i Csaby

BO:ld~ll'
Geography

n;l1 geohistorii
Jl'cl:iym
k-l:listyczll~

of

IljJrGU'y

rosiin

Gl'ohistorical,

mul

(l'oc:qtck
Nemes

Brasil

/h'ograJii

(Zarys

~.

,,'-' omaw:a:lym

rl'iacjl'

osób

tomie

..Artl's

wieków,
wchodzą

Pllpu!arL""

bllowallC1

de

Hndapest

IUlei!a

zbiol'Y

p:'óbq

sprccyzo\\'ania

ich

g!inian,~
i

Fig1uillas

szer,zej

figurki

ze

&lt;lnykllł

wzgl.:;du

VilnlO,a

'A~ród

nich

II'

cL1il'ryka

11

/ll/lIga

badan iacll'

Swiatem
obszl'rniej

badania

SlllŻYl'

[&lt;lm m;·.)-

gUnia,nych
w

kowz1;'J-

potiejrl1l.,j',!
kulturowy:n;

ceramiki,

grobowego.

L'chniki

pJJl'C)

w Budap",z;;'

grupy

wyposażenia

tradycji

OkT'·:&lt;JJ.

TeotiiJ.ul1cc&lt;n),

Etnograficznym

szczególnej

skład

roku

1978

autony

z

z

inWCllt.'lrl.

z centrami

(Figurki

te'otihuacaóskich.

ich

Teotihuacan

~

ja~q
Aulorl::a

wytwarza:":&gt;,

w

tej

,lmeryk

w ,woim
kontakty
przez

nad

mogą

jako

źródeł

PC\\'ne

tay

Jziedzi:':~

il, w

którym

autor

daje

w&lt;:;gi'~rskich,

SWl'gC1 ,'odzaju

przewodnik

po

natom

"- ,~

Stud-ie.~ (W &lt;;gl""-

zarys

historii

począwszy
od
oraz
główne

Znaczące

Hozbudowane

kulturo,;.;,:

posiada

Arncri.can

kraju.
a nastGpnie
-Wl;grów
z Ameryki)
\\'&lt;;gierską,

tradycje

k['(&gt;11ika rskie
in

przez
[';jeśli
chor:(zi

Manuel
Antonio
Or'~z
(Mu.sica folk/ririca
d,?

zasadnicze

cechy

ria It Ethnography

l'tnoh)gó\\'

emigl'&lt;lcj;)

ton1u, nazwanym
przynaj;nniej

nil" bGd,jcego
W.:;gn'm,
muzyk.;
folklory,tytzną

lC'Ż,jcl' u jej

pt,

podejmo\\'ane

tykulu

za'n! &gt;
XIX w ;problct:.'.:'

miejsce

przypi~y
węgierskiej

7.ajm:J,ią

do 'tego

~:'-

b:bliogrc.ii'

istyczncj,

KOl1cząc
G.-upy

na

i a fry kaó"k,!,

Voigta

I'C'OWClll Nowym
ku omawia
badawcze

!y,uzcak...:,

wsponmia:;".

zawiera

zabytków

POWiąZ,lll

zamieszczonych
\\' o~tatllim
dzia'~~
nie ,it'st bynajmniej
kronikarski,

Cli ropejsk;)

etnoo rafia

Si;CI

już

Znaiazly

która

opisu

tej

oddziai,\'\\'an:e

,; krótki
artykuł
kolejlH'go
auto:'a
charakt.eryzujebowiem
we:lezuebk'l
V,'nezl/c!a)

\\'

jak

kulturowe,

Charaktl'r
prac
c!aktorów
..Kronikq".

ir,d;all~k'l,

Prócz

analizy

figurek

oraz

Meksyku,

:\leksyku.
Teotilwacan

\vchoclz'1ce

genl'tycz:1l'

symbolikl;

osrodki

do

n',,,al!)l)

material,:'-,\'

koh:~kcje

fi.gurek

siG w Muzeum

znajduj;)Cl'

rodzaj-e

oraz'

muzealnych,

: ustalenia

dl'

dwa

Buclapeszci.e),

W

muzeum,

studia
aml','yjest wydole
-

Gyarmati
i Gl'Zy Ke:&gt;:cli Na~~y, ZC1~."1llexicanas
prccicisi(;us,
en (;;;. Mu,'.'o

srodkm,v-c'go

w srodkowym

\\'yjścia

zwi,)Zki

r:l inne

ze

chre&lt;no!ogii

eksponaty

punkt

fl."lkcje

IVa-

u'id?':-

i stanowić
mogą P",li jego \\i:',:.'ru:lkicm
\\'

zo,;tala,

meksykańskich

El1lOgra,iic:llego

buclapesztct1skiege&lt;

A~nc,.; P, Nagy,

materialów

(Fragl1lclICy

figurek

oKrC'su prC'kla~yczn('go
W drllgil'j
pracy

S~:l;lO\\'i,)

publik.1cji

:: Mu&lt;:clOn

fragmentów

O;llaw'a

Ut~

to

wsz·elkiego
rodzaju
amerykanistycznych,

reguly

wydzielo~la

prace,
Pil'l'wsza,
autC)l'&gt;'twa
J:ll1osa
Fragmcnlo-,
ell' figurinos
ell' arcilla

:l':l:lOW;ą

-f,

o;"z

z punk.tu

in'cjujiłc,l'
czy Polska.

Amerytc

\V

eZl:Ś(' POSw:l;cona

prcklasyc;:nego

z

przeby\\'aj'1tych

sI"c'cjalna

70

Summary

Ameryką
w danym
kraju
wiedzy
o Nowym
Swiecic

!Ś',\';adomosci
społecznej
na przestrzeni
W pierwszym
wYP&lt;ldku
\\' grL;

lekcji

Po'uclniowy(;h)

Bra;::ylii

opracuwanie
i upowszechnianie
wartosć
żródlową
dla badall

też są świadectwem
za:nteresowail
,;taw.:; do badal'l ,:!,ld rozwojt'm

Ei1lOgni.fico

Climrttic

przyrodniczej

zud'lI\. j;lkie' ,la\\'jają
sobie ludz:e
takich
jak W.:;gry. Czechosłowacja

tj',' Z zapomni·l'nia.
naukuwe
tC;'ia!ów,
które
albo
maj;)

~,c,' dwie

Andach

i k.limatH).
z ist(}tllych
\\' krajach

ir'1dlowych

w

prczcntacit:;

Roboczej

do Seldall

Z;l\\';lr:.osl'i

p:t'rw:szej

zbiorowej

Ll:YiH1"ml'!'y~anistycznych,

1&lt;-,::n dalszych
intl'l'l'''lj~)cych
p,',le lW,lz&lt;pc1nienia
''.lire. .. \Vst(,;'pi~·' do spC'cjal~1cgo
\\;~'drtnict .. :\rtes

publikacji
moi;,l;',

tylko

budape3ztal1sk':;
ż.YC7.yć jej

sil: {)c?C:'kh\,~il, {) których
PopularC's" Lu·~z Bogltł:.~:

czk

tak pi&gt;' '
"Zró'żniL:''':''-

�256

RECENZJE

"';ana tematyka tego tomu jest wyrazem !1aSz2j nadziei,
cjalności pracować
bqd&lt;l wspólnie w celu zdobywa:lia
o ziemiach Nowego Swiata i jego ludach",

~2 badacze ró~nych spei pl'Ll'kazy\\',mia wiedzy

W porównaniu
z Węgrami, sytuację anwrykanistyk:
\'; CZl'choslowacji uznać
:T)iJ~na za korzystniejsz'l
i to z dwóch powodow, Po pierwsze dlatego, ~l' tradycje
,·tudiów nad ludami Ameryki sięgają tam pocziltko\\' XX wieku \pomijam XIX-wiecznych podróżników, których działalnosć owoeowala wyhlcznie kolekcjami ,·t')ograficznymi)
i kontynuowane
były w okresie międzywojennym,
Wprawdzie badania amerykanistyczne
prowadz:Jy nieliczne tylko jednostki, lecz pozostal po nich
niemaly .i zna'czilcy dowbek w tej dziedz:,nie, Wyst~lrczy przypomnieć' tylko podróżnika i badacza społeczności indiańskieh
z Ameryki Południowej
Alberta Vojleeha Frica",
etnologa i znawcq język0w indiańskich
Cestmira
LClUkotkę;, czy
Frntiska
PospiSUa, morawskiego
etnologa, cho;'eograia
badacza kultury
Indian
l południowego
zachodu USA 8, Faktem zasługujc1cym na podkreślenie są stosunkowo liczne badania
terenowe
etnologów czechoshm'ackich
realizowane
tak~l' po
1945 roku 9,
Innym powodem decydującym
o wzglc;dnie korzystniejszej
sytuacji amerykanistyki w Czechosłowacji
jest istnienie wyspecjaLzuwanyeh
ośrodków naukowye:l.
Pierwszym kgo rodzaju oś\'odkielll stało siq ju~ w XIX stuleciu Nilprstko\'e l\lu1:\

io

Syl\vetkę

1,/ojtech

i dorobek

['ric

-

tego

Centenary

badaczA
of

his

przedstawił
Birth,

ostatnio

"Annal,:"

of

Josef Kandcrt
\\' art)'kull':
the Napr-.;tck
.t\'luscurn",
t.

ii[lJ8t-

11: lOO~$,

111 - 161, podając
m, in, pelną bibliografię
jego prac,
7 D\vie
główne publikacje
tego badacza,
wydane
przed II \v()jn~! świaU&gt;Wd, to: .Nciboźenstvi
Jnd'Uinu, Praha
19'26 oraz Indiuni
sev8roa1nericti,
Pralla
19,;n. Po\vojenne
prace
C. Loukotkl,
Jn.in. te, które
powstały
"V \\iyniku
blisko
rocznego
pobytu
\\' Braz~~..lii w latach
1957 - 19t}R.,
znaleźć
można
w blibliograEii
opraco\vancj
przez
Katerinc:
KU.pstov;1 __ BrbUogrn]J1ty
Oj ~.;w
o

S"cienttfic

and

Populari,zinp

Literature

Concenling

Amcrican

lr:dians,

published

in

Czech

in

tile

Period
of 1945 - 1974, "Annals
of the Naprstek
'Vrllseum" t. 10: 1981, s, 21 - 71.
'Pierwszą
CZf:~ŚĆwyników
sv.,rych badarl
prowadzonych
\\' 18tach
19:1O- 19J1 opubhkov'J'al
F, Pospisil
v,rłasnyn1 nakładem
\v Brnie
w 1902 roku
pl, Etnologickć
materidl1e
:: jihoz(ipadH
U ..~'. A. (,1 ntropo-geogra[icke
hodnoceni
studijni
ce8t~'
k S"'l-] ;zdici rui Hl na podk!ade
prirodol-'i;!deckem).
W książce
tej zapowiadał
opublikowanie
\\' pl'zy::-:zł.osci sei'ii rnoIlograficznych
~tudiuw.
pomyślanych
jako
druga
część
wymienionej
prac;.-', nie udało
lni sit~ jednak
stwi,~,t·d:.::.l.ć~, czy zamiar
ten doczekał
się realizacji.
Przypoolinając
tę postal'
z dziejó\v
czecho~l,)·'.'i.f;lckiej amerykanistyki
\varto
na nl3.rginesie
dodać,
L~e pOb; ..t F. Po:--;pisila \\' USA przy-'&lt;usl w ef2kcie
nie tyllco jego własne
.publikacje.
lecz także irrlponuj&lt;1cy
materiał
badawczy.
\\r przedmo\v'ie
do swej ksic!żki autor
inforrnujcD1ian:nvicic,
że wysłał
do
kraju
24 skrzyn:,,:,
i::ł
16 spośród
nich,
które
dotarły
już \v chv .•rili pisania
"Słowa
\\"stt~pnt.'go".
zav ..icralo:
'k.
10l]0 publikacji
książkc\vych
o Indjanach
północnej,
środkowej
i
południ()\\/cj
Ameryki,
r 'o;
1000 nadbitek
artykułów
o tematyce
etnologicznej
z USA, ol.:::. 1400 rysunkó\v
illdiaóski;:'~l
d:.óeci. ok. 2600 fotografii,
1 skrzynię
znalezisk
archeologiczny
eh z Nowego lVfeksyku l Arizur:y,
~':..k'iclety z grobóvl
Indian
Zuni,
zielnik
indiai1skich
roślin
lecznicz)'ch.
zbiór
rnillCralo\\'
gJówni~
,!Jlubionych
przez
Indian
turkusó\v,
kolpkcjG
-1::2 dywanów
Inciian
NavCłjo i PUt'b~(),
rcine ozdoby i \\ryroby Z "velny, kolekcję
ceramiki
\\'sz)"stkich
plLlnion
z południo\vego-zaci·'.J)
u~. USA, instrumenty
muzyczne,
ozdoby
taneczne,
kolekcję
wyrobów
plecionkarskich,
figurki
I"( Hgijnc
Hopi
i Zuni,
kolekcjq
biżuterii,
pałeczki
ITIocllitcwne,
obrz(;dowC'
rck\vizyty
i Hl.
}-"'czostawiając
ten w'ykaz bez komentarza,
pragl1t:;
w tyn1 miejscu
podzi(~kJ\\'dĆ
dr J\ndn'ji"Nl
S'.JJitce z Brna za odszukanie
,i ofiaro\vanie
mi l.:::si£~żkiF, PospiSi13.
9 Por.
m. in. odnotowaną
hibliografJę
K. Klapsto\"c'.i.
\\'spom.nian;1
w przyp,
j
oraz put&gt;~i~~ó,i.:.i~

"dądies,

O.

Kaspara,
Foreign
Ethnogral-'/Qj
PhiLosa-phical
FacuLty"
Charles

l!H~ - 1978), "Annals

of the

Naprstek

at

Ule

UniversltU

Museum",

t,

Department
Prague

Of

Etnography

(B~blio9rap}2.t1

11. 1\18~'. s, 10,;- l6g,

Of

llnd
deIL'ncied

FolkL:.H('
t/'U'Si]s

�RECENZJE

257

; ..um

\V Pradze,
od pocziltku gromadzące zbiory wyłącznie z obszaru Azj;, Afryki
wlaśnie Aml'ry ki. Od Jat 50-tych naszego stulecia muzeum to wydaje rocz:k
zatytulowany
,.Annals of the Naprstek
Museum", gdzie ukazują się zarówno
'.imicowania
materiałów
muzealnych,
jak też studia o charakterze
ogólniejszym,
&gt;,swięcone m.in. kulturom społeczności indiańskich 10.
Oprócz praskiego muzeum, od szeregu lat działają ponadto dwa inne ośrodki
ludiów amcrykanistycz!lych:
Zaklad Ameryki Łacińskiej
w Instytucie
Or,;entali. iycznym Czechoslowackiej
Akademii Nauk (Orientalni Ustav CSA V) oraz Ośrodek
:. ~ucliów Latynoamerykar'tskich
w Katedrze Et.nografii i FQlklorysty.ki Uni wersytct'l
.'·:;,j'ola Vi Pradze (Katedra etnografie a folkloristiky
FF UK). Każdy z tych ośrDd" '··-x dyspDnujc własnym czasopismem. W pierwszym wypadku jest to "Arch: 'I
');·;cnta1ni. Quarterly
JOUl'nal Df African,
Asian and Latin American
Studies",
drugim zaś rocznik poświęcony
wyłącznie
problematyce
laty.noamerykaI1skiej
.j ::oszący ~yi,ul .,1 bero-Amcrica:la
Pragensia" II.
Proolematyka
podejmowana
przez naukowców
skupionych
w wymienionych
··;&lt;:·odkach jest dość zróżnicowa:la.
Ponieważ }ednak ramy niniejszego
omówienia
·.·.yznaczajil wy-branc publikacje z ostatnich lat, dlat'ego też ograniczyć się v,;ypadnie
,.( zasygnalizowania
jL'dnego i,ylko kierunku
badaI1, który określić można mianel~'l
,; ·,;diów nad recepcją Nowego Swiata w spoleczcI1stwie czeskim od XVI do XIX
&lt;eku,
Badania o podobnym profilu realizowane
są w wielu krajach
europejskich •
.... m. w Polsce '". \"1 Czechosłowacj,i od lat zajmuje się nimi spora grupa histo;·:.'.ków j ct.\ohist(J!·yków, na czele z prof. Josdem Polisenskym, kierownikiem
Ośroc\'" Stud;(J\v LatYllUamerykarlskich
w Katedrze Etnografii
i F'olkIQrystY:ki w Pradz"
j
'J'O!Jij wide" zaslużoni\ ella rozwoju amerykanistyki
w tym kraju. Na uwag'.;
.'"dugujc
fakt, że poza kWl:l'cndą rodzimych
żródeł zaw1ierających różnego 1'0':."'3jU
ini'ormac:e dotyczilce Ameryki, część badaczy prowadzi także systematycz. " inwcni,aryzacj&lt;; wszelkich hispaników
i americanów
znajdujących
się w z1)'o. ;:ch czechoslowae!&lt;ich bibliDtek. Ta żmudna i obliczona na wiele lat .praca przy.,.,~. :mponuj~\ce (zwlaszcza z polskiej perspektywy 13) WY:liki, zarówno jeśli cll0·-

(, .•aL

l1J lA'
cztt.'I'':.:-'ch o~talnieh
tornach
dostępnych
mi podczas
pisania
tego
tekstu.
oprócz
pu',: ::j{acji wymienionych
\V przyp.
G, 7 i 9, ukazały
się ponadto: studium
Vaclava
Solca,
będqce
" zullalem
bada,', terenowych
w północnym
Chile w latach
1968 - ·1969, pl. Casa aymara en En·
;... 2Iga •.. Annals
ol the N,\prstek
Museum",
t. 8: 197;;, s. III - 146, oraz artykuł
Vaclava
Ku ..

Les flutes de Pan en .'lmerit/ue
du Sud, t a m ż e, t. 10: 1981, s. 1~9 - 137.
Omawi"nic
prac
Ośrodka
Studiów
Latynoamerykańskich
i zawartości
poszczególnych
'.' ,:-,aw "Ibero-Americana
Pragnesia"
przedstawione
zostało
w artykule
Oldi'icha
Kaspara
i ,.rantiśka Vrhela, Vc"ecko-pcdugogickci
&lt;'innost Katedry
etnografie
a tolkLoristiky
FiLozofieke
h.kulty
Un;v2l'zity
](arlovy,
"Cc;,ky Lid", R. 72: 198;;, s. 41- 43.
l~ POf.
prace JLinUsza Tazbira,
Hornualcta
"\Vróblewskiego,
Marii Paradowskiej
i in. \Vart'J
.::'I.ypomnieć,
że obrozowi
Ameryki
Łae-it'1skiej w Europie
w XIX - XX wieku
poświęcone
'; ';!o V Zgromadzenie
Europejskich
Historyków
Latynoamerykanistów,
które
odbyło
s-;"
1971Jrnku
\V Toruniu.
Materiały
ogło~zone
zostały
w )'Estudios
Latlnoamericanos"
t. 6 (ez.
""y,

11

l

II): 198U.
O ile In1 wiadomo,
\V
Polsce tego rodzajU inwentaryzacja
nie była prą.ez nikogo
prowa';_{:!},']
lub teł' .. lL'j wyniki
nic zostały
ogłoszone
d-rukiem.
,Jedynym
znanym
mi \vyj:ltkie~:l
.; wykaz wczesnych
Wydall Bartololll&lt;': de Las CaCiasa znajdujących
się w r;olskich
bjblio·
'.{,:ach, por . .l. T •..•.
/·bir. Sz~a('llta fI konkwistadorzy.
Opinia staropolska
Icobec podboju
AnH?r;;ki
przez
l-fiS?lll,;ld.G.vV~n;ZdW(l
196H, s. 51 - 52. Jednakże
na p'lcl~ta\vie
informacji
podav:.:;.,·':ch przez
b&lt;:Hl:lczy reecpC':ji
No\vego
S\viata
vV
Polsce
\V XVI - XVIII
\Ą.~icku. można
podeJ~.·u:\,vae. iż N r'dszyC'h
~bi()ra&lt;..:h starod:ruków
przetrwało
(było
'!)
znacznie
mniej
\vczesn;ych
:-;\~panoamc) jlOap i&gt;w llii. \': Czechosłowacji.
j

1·;

!7

"r.ucl"

-

t. 70

�258

RECENZJE

dzi o poznanie
społecznego
zasic;gu zainteresowall
Ameryką
w minionych
sll~.·
leciach i źródeł wiedzy o odległym lądzie i jego mieszkańcach,
jak też zc wzglc;ciu
r;a ujawnianie
wielu źródeł historycznych
mogących
służyć jako podstawa
(F·
badań nad problemami
związanymi
z dziejami i kulturą
sam2j Ameryki Łaci,":'
skiej 1'.
W tym nurcie zainteresowal'l
amerykanistycznych
mieści siC; wydana w 198:;
Toku pra,ca Oldficha Kas-pa,a, pracownika
Katedry Etnografii i Folklorystyki
Un;·
wersytetu Karola w Pradze, zatytułowana
Novy Svet w ćeske a evropske
literatur"
16. - 19. stoleti 1,. Jest to pierwsza w Czechosłowacjii monografia,
której autor sU,_·
wia sobie za cel przedstawienie
obrazu iberyjskiej
części Ameryki
w literatu~
rze europ2jskiej,
zwłaszcza środkowoeuropejskiej
i w szczególności
czeskiej, pr;_
cząwszy od wypraw
Kolumba
aż po lata 30-te XIX wieku. Autor koncentruj-uwagę na dwóch zasadniczych
problemach:
na stosunku Europejczyków
do odkrycia i kolonizacji Nowego Świata oraz do jego pierwotnych
mieszkallców (uwzglęclniając przy tym różnorakie
czynniki
społeczne, ekonomiczne
i polityczn~,
które:
wpływały na różnice i zmiany w poglądach) oraz na kolejach zainteresowań
Am~ryką w społeczeństwie
czeskim w poszczególnych
okresach historycznych.
Praca ma układ chronologiczny
i składa
się z sześciu rozdziałów,
których
tytuły odzwierciedlają
dobrze poruszane
w nich zagadnienia:
"Odkrycie Nowegc)
Świata i jego echa", ,.Wielka dyskusja o statusie Indian", "Obraz Nowego Swiat;·,
i jego mieszkańców
w 2 połowie XVI wieku", "Echa zamorskich
odkryc la z.i·em~ach czeskich w XVI i na początku XVII wieku", "Barokowy obraz mieszkallcÓ\':
Nowego Swiata", "Ameryka w spojrzeniu oświeceniowym".
Jest rzeczą godną odnotowania,
że cenna i doskonale
napisana
monografi;'
O. Kaspara powstała w d·ecydującej mierze w oparciu o bogate zasoby starodr'uków przechowywanych
w czechosłowackich
bibliotekach.
Jej naukowe
znaczenie wykracza
zresztą poza granice Czechosłowacji,
ponieważ badania· autora rzucają równ:eż nowe światło na pewne kwestie związane z rozwojem wiedzy o Ameryce w Polsce (czemu daje wyraz O. Kaspar podejmując
w zakończeniu pracy dyskusj,,? z J. Tazbirem),
niezależnie
od tego, iż zarówno monografia.
jak i 1:czn,·
wcześniejsze
publikacje
czeskiego
badacza
stwarzają
możl'iwość dokonania
interesujących
porównań między obu krajami.
Szereg publikacji, które ukazały się już po wydaniu wspomnianej
mOclografii 1".
pozwala oczekiwać, iż O. Ka,spar będzie nadal kontynuował
studia w tym kie-.
runku. Nie jest to wszakże jedyne pole jego działalności. W Jatac.h 1978 - 1984 opracował on - wraz z Frantiśkiem
Vrhelem - trzytomową antolog:C; literatury
i folkloru Indian z obszaru Ameryki Łacińskiej
pt. Texty nativni Iberoameriky '1. wy~'
daną \,; formie skryptu i przeznaczoną
przede wszystkim dla studentów etnografii

" Co jest

szczególnie

istotne

w krajach

środko· •••
·oeuropejskich,

gdzie

dostępność

materiałów

żródłowych
stanowi problem
pi2TW""lcj wagi.
15 O. Kaspar,
Novy Svet v ccske a eVTopske Literature 15. - 19. stoleti, Univerzita
Karlova.
Praha
1980 (Acta Universitatis
Carolinae
Phi!osoph'ica
et Historica.
Monographia
LXXXIV).
Mimo podania
na karcie
tytułowej
roku
wydania
1980, praca
ukazała
się druk·iem
dopier"
w 1983 roku.
16 Np.
O. Kaspar,

Latinskci

Amerika

v dHe

Jana

Amose Komenskeho,

"Studia

Comeniana

et Histcrica",
t. 14: '1984, C. 27, s. 58 - 64; t e n ż e, AcUvidades
franceses en Brasil a med-iados
deI siglo XVI Y su repercusión
en Bohemia, "Caravel1e.
Ca-hiers du Monde Hispanique
et
Luso-Bnisillen".
I 43: 1984, s. 3;j - 42.
11 F. Vrhel,
O. Kaspar,
Texty nativni
Iberoamertky.
1. Predkolumbovske
literatury.
Praha
1978; O. KClSPaf', Te:rty nativni
Iberoamertky.
1'1. SlOvesnost Indtanu
Jizni Amertky,
Praha
1982; F. Vrlt""
Q. Kaspar,
Texty nativni
IberoameTiky.
III. Folk!6r
Mezoamertky.
Praha
1984.

�RECENZJE

259

Opublikowane
w skro:11I12j szacie graficznej, techniką
offsetową i w niewl:elkim nakładzie tomiki godne są polecenia wszystkim osotom odpowi·edzialnym
2:s.
kształcenie etnografów
w Polsce, gdzie od lat odczuwa się poważne braki per';o~
naIne i "mater,iałowe"
w nauczaniu
et:1ologii powszechnej.
Tego rodzaju wydawnictwa, jak czeska antologia,
powiny być pierwszym
i podstawowym
sposo~m
rozsz2rzenia horyzontów i częściov,;ego choćby zaradzenia
sytuacji, która w dającej się przewidzieć przyszłości nie ma chyba wiQkszych szans na radykalną
poprawę·
Pozostawmy jednak na boku rady, aby poświęcić k.ilka słów zawartości a.ntologi i. Tom pierwszy, obejmujący
Ji.teratu,'y przedkolumbijskie,
zawiera wybór tet~stów powstałych w kręgu trzech wielkich cywilizacji amerindiańskich
Majów'.
Azteków oraz Inków. Teksty poprzedzone
są wstępem
pióra Franhska
Vr.hela·
w którym autor podaje w skondensowanej,
ale :i wyczerpującej
postaci charakterystykę literackich
tradycji Majów, Azt·eków i Inków, zarys histor·ii badań ora;o:
r.ajważniejsze
problemy do dziś nurtujące
międzynarodową
społeczn03ć uczonyd'
zajmujących
się tą tematyką.
Dodatkowe
informacje
dotyczące już kO:1kretnych
tekstów indiańskich (ich pochodzenia, źródeł, wydań, a także objaśnienia t·erminó"."
i;p.) zamieszczone są w kohcowej części tomu. Tam też podar~a została podstawGwa literatura przedmiotu.
Analogiczn,] konstrukcję
mają pozostałe tomy. Drugi, poświęcony
twórczoś:::
L:."t:lej Indian Ameryki Południowej
i opracowany
tym razem samodzielnie
prYc'Z:
O. Kaśpara. prezentuje
mity, bajki, legendy i inne opowieści społeczności india'1skich Ze wszystkich regionów kontynentu.
Oprócz wstępu, not do poszczególnych.
teksców, wykazu źródeł oraz literatury,
autor opatrzył dodatkowo
zbiór tekstów
i:1d.eksem postaci mitologicznych
i gatunków
folklorystycznych
reprezentowanyd,
w zbiorze.
Tom trzeci, zatytułowany
Folklor
Mezoameryki,
zawiera z kolei wybór z nad'er bogatej i dobrze udokumentowanej
"twórczości literackiej"
ludów zamieszkujących głównie Meksyk, ale w kilku przypadkach
także inne kraje objęte termiLem Mezoameryka,
a nawet nie wlicza:1e w obręb Mezoameryki
(Indiani·e Curta
z Panamy). Wprowadzenie
do tego tomu, napisane ponownie przez F. Vrhela, Z3z~ajamia czytelnika z niektórymi
teoretycznymi
problemami
folklorystyki
i mito;c.r.awstwa, z pojęciem Mezoameryki
oraz ze zróżnicowarui,em językowym i etniczco-kulturowym
tego obszaru.
Dodajmy. że dzięki współpracy
O. Kaiipara i F. Vrhela niebawem
siud?"c'
prascy otrzymają nową trzytomową publikację pl. Etnografia
Ameryki.
Tom pien\!fZY,
poświęcony
etnografii
Ameryki
Poludniowej,
złożony został do druku
..
1984 roku 10.
Trudno dążyć do jakiegokolwiek
ogólniejszego
podsumowania
po omówieniu.
raru zaledwie publikacji, które w ostatnim czasie dotarły do piszącego te slowa.
Poprzestafllny
zatem na refleksji. Otóż wydaje się rzeczą niewątpliwą,
że inten,:,wny rozwój studiów amerykanistycznych
tak w Czechosłowacji,
jak na Węgrzech.
~.asługuje na żywsz·e zainteresowanie
ze strony polskiego środowuska amerykanistycznego. Postulaty nawiązania
bliższej współpracy
z obu blljskimi nam krajami
pojawiły się podczas ostatniego walnego zgromadzenia
Polskiego Towarzystwa
Studiów Latynoamerykanistycznych
w kwietnriu 1985 roku. Moba
żywić lCadziej:;.

i

"Jest
on autor"m
Apuntes tipo!ógicos

szych prac.
" O. Kaspar,

17"

książek:
Ovod do studia
natlvnlch
jazyku
de las lenguas natiVas del Paraguay
(Praha

F. Vrhel,

"'edecKo-pedagogicku

ćinnost

...

, s. 43.

lberoamerlk.y
(Praha
19,'"
1981) oraz innych
mniej-

�260

RECENZJE

ie inicjatywom
tym towarzyszyć ,będzie częstsze niż dotąd prezento\\'anie
dorotku
,2:"'1erykan:stów znad Wełtawy i Dunaju, a także z innych rejonów Europy, w po[&lt;-cich czasopisrr:ach naukowych, nie wyłączając etnologicznych,
Ryszard

SKANDYNAWSCY

Tomicki

ANTROPOLODZY O TRADYCYJNEJ GOSPODARCE
SKIEJ I JEJ ASPEKCIE EKOLOGICZNYM

PASTER-

Pasterscy ,nomadzi od przeszło 100 Jat są przedmiotem niesłabnąeego zaintere~"wan:a uczonych. To nie klęski suszy, których ofiar'l w ostatnim dziesięcioleCCi padaly
w pierwszym rzędzie tysiące pasterzy afrykańskiego
Sahdu czy Etiopli
zwrócily uwagę w jakiś szczególny sposób na tę właśnie kategorit.; ludności Trzec:"go Swiata. W rzeczywistości fascyr:acja ludami koczowniczymi żyjącynll z wyp;łSU
stad trwa w nauce europejskiej
od dawna, Pasterzom,
którzy zawsze ,[2:1owliJj zdecydowaną
mniejszość w porównaniu
z {)s.iadł,! na roli ludnością Ziemi,
poświęcono zadziwiająco wiele uwagi. Można to zr'esztą zaobserwować
także i w
jX!lskich badaniach
powojennych
nastawionych
na spoleczności pozaeuropejsk:",.
Kajpoważniejszą,
wieloletnią
akcję eksploracyjną
prowadzono
przecie l. w Mo.:goli i.

Różne cele przyświecały uczonym analizującym
kulturę prymitywnych
ko&lt;:zoKn:ków pasterskich
i nader rozmaite bywały efekty tych obserwacji. N,e zaWSL'
zdawano sobie sprawę, ż,e system stadnego chowu zwierząt, stanowiący podstawt.;
b:,-tu pasterza. jest tylko z powru prosty i łatwy do zr,ozumienia dla przybywajqcego z Europy badacza kultury,
Przez długi czas nie zdawano sobie sprawy
z szeregu czynników natury gospodarczej
determinujących
takie a ni,e anne po",t:powanie pierwotnych hodowców zwierząt. Nie pojmowano faktu, iż koczowniczy
pasterze byli czc;ścią układu sił skazanych niejako na współdziałanie,
W uklaclzie
tym znajdowały
siC; grupy rolniczej ludności osiadłej i osady typu miejskiego
Hownie prz2sadni.e co naiwnie podkreślano
zatem kontrasty już nie tylko w gc'5podarce, ale i obyczajowo-charakterologiczne,
istniejące
mit.;dzy wojowniczymi
i drapieżnymi,
lecz rycerskimi
nomadami a gnuśnymi, przebiegłymi i tchórzliwyr"j mieszkańcami
kupieckich miast, oraz biernymi
godz'lcym się na status lli,;'\\Glników rolnikami z oaz, DZJiś dość pochopni'e z kołei zwykło sit.; obarczuć pi",'wat,nych pasterzy odpowiedzialnością
za kłęski ekologiczne, których zrcsztą pudają ofiarą oni sami w pj,erwszym rzędzie. Coraz częściej jednak pojawiają si~
również uczeni polemizujący z szeregiem utartych, nieaktualnych
łub nawet właściwie zawsze nieprawdziwych
pogląc'ów na kultury
pa~terskie, Weryfikacja
tyC;1
]'Joglądów u badaczy zjawisk kulturowych
nastąpiła - jak się wydaje - dzi,:,'
uwzględnieniu
obserwacji
dokonanych
przez przedstawicieli
dyscypłin przyrodniczych. Należy podejrzewać, iż w tym wzgłędzie nauki spoleczne były zapóźl1io;:t:
w interpretowaniu
działalności
człowieka. Mechanizm l awet bardzo pierwotn':E=(J
c:--.owu zwi'erząt stadnych ma swoje prawa biolog';czne, których po prostu ,c·tno::vafowie czy antropolodzy
społeczni nie znali i nawet nie usiłowali częstokroć
poznać, LH1a sprawa, iż z kolei przedstawiciele
dyscyplin przyrodniczo-ro!r.iezyc:l
:',i~ zawsze i nie od razu podejmowali
trud at:alizy funkcjonowania
form gospoc'arki "prymitywnej",
"ekstensywnej
i zacofanej", skupia,"lc swojej uwagc; raez"j ra
próbach przeszczepienia 'Europejskit'j techr:ologii rołnej l~a grunt ko!oniaJ.:lyeh a Pć,z-

�261

RECENZJE

r.jcj nicpodL~glych krajów Trzeciego Świata. Także WŚ~'óc1ckOllomistóv •.' ro'ny:h
VII,:z;ltkowo dzi cdzi r a:ndywidl:alnego
gospodarstwa
pastrzerzCl-nomady,
lub na wc:
osiadłego w:cśniaka
oazy czy sawanny, była dzi€dzlną trudną do dociekań, ni_atrakcyjną
i rajchGtniej pomijaną I. Dziś sytuacja w nauce św;atowej ulega zmiał:ie i wystarcza zapoznać siG z progran:ami
badań wielkich centrów zajmujący'c;:
si&lt;; Trzecim Światem. by zauważyć, że problematyka
współczesnego
gospoc1arstv •.·a
indywidualnego znajduje siC; tu La pierwszym miejscu. Nie oznacza to jedllak wc"-Ie. by dla i,:1dywicłualnego gospodarstwa
rodzinnego w Afryc€ czy Azji nastala cł·z;'.;
era życzliwości. W praktyce bowi'em indywidualne
rolnictwo osiadłe, a w je:;zci."'
większym stopniu wędrowne pasterstwo znajdują siG w Trzecim Świecie pod pre'.':,]
co najmniej dwu siL skrajnie pojmowanego i prymitywnie
realizowanego
przez n:-:które z niepodległych
rządów centralizmu
gospodarczego, lub też nowych na tYT
tereni€ lccz agresyv,!:lych ~'ł kapitalistycznych,
określanych
m'anem
Clgrobl&lt;:;il~esSU.

Węclrowni pasterz2 nie cieszą siC; dobrą opinią w sferach rządzących mlodY:::l
patlStw Trzeciego Świata. Oficjalnie nazywa się ich sposób życia zacofanym, n'~produktywnym,
chociaż niejednokrotnie
to właśnie tylko plemiona pasterskie
'21
w danym kraju jedynymi producentami
mic;sa, mleka i skór, co wstrzy mujc adm::listracyjne
zapqdy likwidatorskie.
Ale sezonowe wGdrówki pasterzy, wynikają':2
z kO:Jieczności gospodarczej, komplikują
stosunki w regionach
przygran:cznyd~.
Ri.1ChliwoŚć nomadów utrudnia pobór podatków i rekruta, k{)mpiikuje pati5twa,v~
programy oświatowe, Faktycznie
zaś nomadzi nie użytkują
dziś wcale ol.Jszal'l'Ji.':"
marginalnych dla rolnictwa osiadłego. Ich tereny wypasów były nimi niegdyś. w cu~;ach prymitywnych
mctod uprawy roślin. Obecnie, dla nowoczesnych farm towlI'o'",;ych i kapitalistycznych
projektów
uprawy l:awadnianych
plantacji,
pastwisin
koczowników stają się terenami nader cennymi. Doc:ajmy wreszci'e, że w każd",,,
raz:e w Afryce, gdzie przez kilkaset lat pasterscy nomadzi tworzyli uplzywi1L;;)\'.at:ą \\'arstwG rządzącą na rozległych obszarach, obecnie role się odwróciły. W o~~1',"S:~ władzy kolonialnej
do szkól misyjnych uczęszczali przede wsz.ystkim ,y,:,,}w:! pogardzanego
przez pasterską arystokrację
rolniczego pospólstwa p;emion ni&gt;
gdyś zdominowanych. To oni z kolei przejęli rządy w Afryce po odejściu koloniz},tora i wcale nie musz,l pa:ać sympatii! dla c'awnych pasterskich
plemion, ktÓl'YC::l
pogardę znosili ich ojcowie. Nowe elity władzy coraz częściej wchodzą w bliskie p3rozumienie z kapitalistycznymi
spółkami rolnymi lub też na wlas:lą n;kę orga&gt;iz;,;ją prz2dsiębiorstwa
rolne, wywłaszczając
zarówno prym:tywną
ludność rolniczą
jak i pasterską z najatrakcyjniejszych
rolniczo terenów, w dodatku pod plaszczi:l',iem postępu i krzewienia cywilizacji. Stosując w istocie wyzysk gospodarczy W';bec swoich pobratymców
chętnie zresztą wykorzystują
fraz'2010gię naukową. jak,&lt;
c'ostarczai'l ·:m angażowani
do projektów rozwojowych
zagranicz:1i eksperci.
Para szwedzkich
antropologów
spolecznych,
Anders Hjo:t
i Gudrun
Da',L
~;)(;dzEa w latach 70-tych rok w ~ercu sawanny kenijskiej, publikując w roku 197:-J
dwie osobne książki stanowiące
uzupełniajc1cy się plon obsen\'acji.
NiezależF'ć
od nich jednak wspólnie wydali drukiiem już w roku 1976 studium !la tcmat Pl.:i-

t

Pamiętan1

ogólnopolską

konferencję

na temat

[rozwoju

Trzec.iego

Świata,

zorganiZO\v.l~:.ą

latach
70-tych
przez Polsk',
Akademię
.Nauk pod Warszawą,
gdzie
jed"n
z referując::~"
problematykę
rolnictwa
kraju
afrykańskiego
z całą powagą
dowodził,
iż indy"'idualnc
gos;,&gt;,darstwo
Afrykanina
nie może być zupełnie
przedmiotem
naukowych
badań
ekonomiczny":_'.
z uwagi na niemożność
dokonania
w nim jakichkolwiek
wyliczeń.
Autur
referatu
widzIał
.ie,
d:'nie możliwości
w korzystaniu
ze statystyk
dostarczanych
przez miejscowe
par:stwowe
g,'\s.i'-)tlfi"fstwa rolne, nader zresztą
\.v tynl kraju nieliczne.
'.I!

�RECENZJE

262

T!~jtY\V:1egopasterstwa
koczowniczego Afryki i Azji". Wykorzy,;tano
w nim zaró\\':,o
'.'}Jasne doświadczenia
zebrane pośród kenijskich
Somalisów i plemienia Wasa ęanma, jak również i obsz·erne piśmiennictwo
obejmujące
przeszlo 300 pozycji, W}',lanych \V ciągu ostatnich
25 lat. Badania
nad pasterstwem
przyniosly Szweclo:n
'j:·01'Y
rozgłos j wzbudzily
szacunek środowiska
naukowego.
W roku 198,3 Andc's
H)ort stan,!ł na czele dużego, międzynarodowego
ośrodka naukowego,
Skandy::aw~j,ego Centrum Studiów Afrykanistycznych
w Uppsali.
Książka szwedzkich
badaczy ma ilustrować
ekonomiczne
aspekty wspó!czesn;.:j
g:.spodarki
past&lt;:rskiej z punktu wlidzenia samego pasterza. Próbują
w niej odpo\',JC'clzicć, w jaki sposób wielkie stada zwierząt mają zapewnić byt rodzinie pas';'.,'sk:ego nomady przez cały rok, chronione przed skutkami
suszy, epidemi&lt;lmi lub
re.bunku, Dahl i Hjort celowo starają
się ograniczać
do tradycyjnej
gospodarki
i nie rozpraszają
się na kO:lt.ekst obyczajowy,
charakterystyczny
dla rozmaitych
j:&gt;:mioll i r·egionów omawianego
obszaru.
Czynią tak świadomie,
podkreślając
julnak,
że nie lekceważij owego kontekstu.
Tym ni'emniej obyczajowość
pierwot:-.:y.:h pasterzy
stawala
się zbyt często powierzchownym
pretekstem
do dezaw'..I0':.;m'a poczynań ludów pasterskich,
bez rzetelnych
prób zrozumic!:ia
mechanizmu
c;;:ala:,ia ich gospodarki
or2,Z czynników
biologicznych
i ekologicznych,
które (k:'in11inowały
ich poczynania.
Do takich
charakterystycznych,
a jednak
najcz&lt;;3(':,'j z gruntu
fałszywych
tłumaczeń
faktu powiqkszania
siG stad przez pastern
)C;,]ł.:Ża! oel dziesiątków
lat "chód uczuciowy"
zwierząt, rzekomo :rracjr)liaJna
d"ż;~r;:ić do posiadania
jak naj liczniejszych
stad wyłclcznie z przyczY:l prestiżowych.
;'-,:glądy te ugruntwaly
sit; szczególnie po roku 1926, kiedy to amerykański
antro:&gt;;()g społeczny
M, Herskovitz
sformułował
na wet pojqcie ,..East African
cat:l;~
vmpkx'·. Autorzy szwedzcy dowodzą, że mechanizm
biologii stad bycHa. ow:cc,
;;"z. a tym bardziej wielbłądów,
jakie trzymają
nomadzi, był do niedawna o v:i2:~ n1:1jcj zna:1Y uczonym, niż mieli się oni ochotq do tego przy:mawai:,
Doch')"
~'::.;;} niejednokrotnie'
do zupełnie
naiwnych
rozważa!'l na temat nieprodukty\o'.&gt;':c: opaso'wej ezy mlecznej
bydła tubylców
Afryki Wschodni2j
w porówI~an:u
ciz' j';'jizyjskiego
bydła europejskiego.
Przy czym zupełnie nie brano pod u\\ag:;
:·;:.:~tu, że ow~' szlac.hetne
oc!mia,ny z klimatu
umiarkowanego
nie mog!} by żyć
';; warunkach
stad w si,epj'e czy sawanni2 tropiku. l\ nadto - gdyby nawet przc.:',.'y ,=,zokklimatyczny
- ich produktywność
zmalałaby gwałtownie.
Wreszcie stada
',n;ymane
prz.ez ludy koczownicze
służą im do innych celów produkcyjnych
LeŻ
Lo:en:&lt;;ta Z euro~jskich
lub ameryk.a11skich ferm,
Pierwsze
4 rodziały
studium
Dahł i Hjorta
na temat ekonomicznych
aspek;,: .• ;'J
nomaelycz:1cj gospodarki
pasterskiej
korzystają
z dotychczasowego
piśmil':1,::ctwa
w celu Zbudowania
modeli ewolucji
stada.
Autorom
chodzi o ;':akr~,,~,l1ie minimalnych
i maksymałnych
ograniczeri. i możliwości
tradcyjnej
gospo(,&lt;'ki pasterskiej,
Ilustrują
także faktami
konieczność
uzyskiwania
danych możii:,vie dokładnych
w analizach
funkcjonowania
tej gospodarki.
Nawet :1iewielk::~
;"~2n'ce
śmi·ertelności
i plodności stad mogą zupełnie, zdani~m Dahl i Hjor1.a,
ZJYJil'nić' obraz, Uczeni rozpatrują
kolejno
najpienv
ogólne możliwości
wzrostu
~:iida bydła \V kilku wariantach,
następnie
stada wielbłądów.
owiec i kóz. Wszę ....
(;;"1'
opi.erają się głównie na danYch dotyczących
zwierząt chowanych
w Afryc:,
'1,\'

, G. Dahl i A. Hjort,
Having
Herds.
Pastoral
Herd
Grou;th
nnd HOllsellOld
Economy,
f','ckho!m
1976, Zob. też A. Hjort,
Savanna Town. Rural Ttes and Crban
Opportunitics
til
::,,·thern
Kenya, Stockholm
1979 oraz G. Dahl, S"ffenng
Grass. S"bsistence
and society oJ
",','"so BO'rana, Stockholm
1979. Obie książki
stanowią
plon badan
kenijskich
i z uwagi
c.1l
.hoje bogactwo
problematyki
zasługUją
na odrębne
omówienie.

�RECE~ZJE

263

~Vschodnicj, a także najpopularniejszych
odmian bliskowschodnich.
W początko·.'''.ych rozdziałach celowo Szwedzi rozpatrują
wzrost stad wyłącznie na pod3taw:.~
ijologii zwierząt,
gdyż dopiero w dalszych
partiach
książki zajmą siG innymi
&gt;zyczynami
powiększania
się ilości trzymanych
przez pasterza
sztuk, a miano''&gt;;icie zjawiskiem
redystrybucji,
bardzo charakterystycznej
dla kultur pasterskich.
::arazil'
autorzy
próbują
w sposób modelowy
zastanowić
się nad tworzeniern
&lt;t; od podstaw ;;tada, którego przeznaczeniem
będzie \vyżywienie
jednej redziny
,-:asterskiej. Wiadomo, iż wśród plemion nomadów żyjących na pograniczu
Ker.:i
j Etiopj,j
dziecko płci męskiej w momencie
urodzenia
otrzymuje
"na własność"
l jałówkt;. Nast&lt;.:pną dostaje w wieku czterech lat przy okazji pierwszych postrzy;:Cyn i nadania
imienia. Ten sam chłopiec mając lat 14 podlega obrzezaniu
otrzyP,ując daJszą jałówkG. Gdy weźmi·emy pod
uwagę przeciętne
możliwości rozrod&lt;:L,' micj,;cowych
zwierząt,
uwzględniając
typowe warunki
losowe, a nie klęsk~,
r:lszcząC'l dobytek nomadów,
to okaże sit;, że młody przedstawiciel
społeczności
,;iJst-crskiej w wi·eku Jat 24. a więc wtedy, gdy pragnie założyć własną rodzinę,
'""dzie posiadaczem od 35 do 57 sztuk bydła, w tym od 10 do 17 krów mleczny c:\.
':.:ado zatl!m znajduje
Sil; dopiero na granicy wyżywienia
dwu lub trzech os&lt;&gt;'1.
"lus; ono dalej wzrosnąć by jego właściciel uS'amodzielnił się i zapewnił sobi'e, żo·."e i dzieciom względnie pewną egzystencję. Moment ó-.v miał z pewnością istotne
,naczenie w rytmie życia młodzidy
ludów pasterskich.
Wiadomo przec'eż, że do""śli młodzieńcy
z koczowniczych
plemion wschodnioafrykańskich
nie zawierali
;·'.ałżeństw. przć'z kilka lat należąc do klasy "moran",
wojowników,
żyjących
w
,'&lt;dym pogotowiu zaczepno-odpornym.
Następnie
Dahli
H j.or,t analizują
skutki klęsk, jakie dotykają
społeczności
;~",sterskie, przede wszystkim w postaci suszy i epidemii. Lokalne katastrofy,
ni,:cZ;jce pogłowie, odczuwa pasterz mniej drastycznie,
gdyż w takim wypadku
za('LYna działać mechanizm
powiązail społecznych, umożliwający
redystrybucję
zwi€,':'-'lt. Prawdziwą
kl\;ską jest katastrofa
regionalna,
niszcząca stada na rozległym
"szarzt'. l\utorzy :-;tud:urn drogą skomplikowanych
wy!iczel'! i tworzenia
różnych
,'"odeli hipotl'tycz!1ych kh;sk dochodzą do wniosku, że wschodnioafrykańsk;e
stado
;;ydła nie powinno ulegać redukcji wiGkszej ni o 2SO/o w warunkach
normlanych.
··V !Jl'aktyce jednak musi ono być przygotowane
l'a katastl'Ofy i wobec tego każdy
'Cladycyjny hodowca będzie je powiększał na ile tylko może. Granicą górną stai ie sil: brak
sily roboczej i wówczas rastąpi rozdział siad. czasowe przekazywan:e
J\vic,t'z&lt;lt in'lym rodzinom. Nie znając skomplikowanych
obliczel'! demograficznyc:"
:~:('fwotni pasterze posługuj;] si\; wiedzą nagromadzoną
przez pokolenia, która ra'.:azuje im pow:\;kszanie stad, gdyż n:eszczęścia są praktycznie
nieuniknione
i nieu;)!aganie cz\;ste. El·ement uczuciowy, prestiżowy,
obyczajowy.
jest wtórny. Pasterz
n1a na u wadze konieczn,ość utrzymania
'swej rodziny przy życiu. :\'aturalnie.
jegO)
typ gospodarowania
różni siG od nowoczesnych
rancz kapitalistycznych
czy
:".'1'111
hodowlanych,
lecz, powtórzmy,
inne są także cele jakim służą owe stada
i \~Vie l' Ze} t.

Z kole: autorzy studium zajmują się indywidualnym
gospodarstwem
roclzinnym
f)a.sterza, najmniejszą
samoclzidną jednostką gospodarczą.
W tym celu tworz&lt;:j mo&lt;it]
rodziJ1Y, z!OŻO!wj z 30-letniego ojca, matki lat 25, która jest \v ciąży. dwojga
dzieci w wi&lt;:ku trzech i ośmiu lat, a nadto l5-letniej
dziewczyny
i 18-letniego
chłopca mieszkających
przy owej rodzinie
i spełn:ających
powinności
służebne.
nahł i Hjort wyliczają hipotetycznie
zapotrzebowania
na kalorie dla owej rodziny"
'tarając SiG jak zwykle wypośrodkować
swoje stanowiSKO z dostęp!~ej im literatury.
;.;westionują
przy tej okazji stereotyp
pasterza
"aktywnego,
lecz nie wykonują-: ,~go ciężkiej pracy fizycZ!Il'j", jaki od lat spopularyzował
się w literaturze
nauko-

�264

RECENZJE

wej.

Dowodzą

nych

z wlasnych

hodowców

wet

podczas

musi

obserwacji

pracować

długich

terenowych,

ciężko

marszów

na

przy

upale,

o jakim

nie śniło. Kwestionują
zatem
rzekomo
da'lych
przez nich społecznościach.
Stada
tutaj

dostarczają

mleko,

zwierząt.

a

pasterzowi

krew

Mięso,

spożywane

faktycznie
dla pasterzy
ków produkty
roślinne,
IMleczność
ropejskich,
łorów

bydła

lecz

kszości

trzymaneg.o
się,

mleko

pasterzy

jakoby
roślinne

za:lO\vyeh

ogrodów.

które

niemal

mieli

l\Tasajowie.

Rzecz

ciekawa,

zdrowsza
dla

Jeszcze

i obfitsza

utrzymania

W okresie

cluższą

suszy

metę

cyjnego

jest

o'zczędne.

samców

Poza

gij!lymi,
p:'erwszej
gdy

zdrowe

zabija
A

kolejności,

a

pasterz

pasterskich,
mięso
(bak

że

wlaśnie
nie

Ow rozdział

nic

zabija

w
w

niszczy
między

zwierzGta
które

i nie
inne.

w
padły,

muzułmańskich,
kl~ski
pali,

głodu,
lecz

mięsa
to

w
rzecz

niejako
rna

okresie
kozły
ja"!1a,

dla

serow,

cele

zupdnie

•.
.

pasterzy.
za

ni-

czy reL-

braku
lub

raczej

ofiamc.

podziału

ó:adnianie
argumentem.
iż duż:l ilość mięsa może siG łatwo
strony
ustalone
obyczajem
systemy
kolejności
urządzania

ma"'

produktów"

mlek,;,

barany

\':

wy jat ..
że

S;',('reg

nienlL

l-

trad&gt;-

Wiadomo,

padłych
uczty

nom

sytuacje

to regułq.

obrzędowych

rodziny

jest

rodzinnymi

epidemii.

dokonuj'le

'l

to na z -

powszechnie

raczej

jest

dl'.

dzi~dz:na
tych

jest

zwierz'1t

uczt
Są

nie

w ci'lgu

żywnościowym

groźby

chociaż

spożywa

zaprzyjaźniane

Bywaj'l,

szereg'..!

15, a w cza"

suszonej,

wszystkim

obliczu

rytmie

formie

siG

j

na.stGP'

rzutuje

n'e

z obrzędami

zabija

duże.

mleko

uważane

przede

wówczas

by,

o konieczności
uzup~"
"tad
nie upilnuj,]
,t,

produktem

spożycia

się

i

obyczajowym

okresie

mleku

Li~"'''

masajoika

podajq

uwzglQdnicnia

w

diec

niccałe

mogil

konserwowania

związanymi

zwierzęta

zwierzęta,

szczególnie

Interesujące.

po

uroczystymi,

głodem.

się nieraz

do

codziennego

przed

się

świeże

pozostaje
możliwości

drugim

dla

i surowe,

możli \'

wyliczenia

strony

świadczy
kolosalnych

rzecz
J ale i z"',,

O niezbGdnY'

10 do

od

Z jednej

w'&gt;
Afar",

jest

tu

którzy

ich

e
\v.-

codzien'lej

dieta

mlekiem

potrzeba

mlecznych

gorqcym

okazjami

zwierzęta

broniąc

Nadto

-

świadczą

wykarmić

do 3iO sztuk,

produktów

oczywiście

zabijanie

niech

Szwedów,

jednak
dobitnie
sąsiadów.
Tak

pasterskie

W klimacie

bydła

suchej

wzrośnie

pożywieniem.

przechowalnictwa

iVIięso

kow2,

ich

pory

to

w

-

s~ac1a"

plemienia

osiadłych.

przez

1 człowieka

okresie

społeczności

klarownego
itp.
zawsze
są duże.

sumuje

w

liczba

wyłącznym

lecz

deszczowej

już

wielkich
stad.
Z drugiej
swojej
diety
u rolniczych

sadność
niania
dów

pory

ilościach

z ferm
sit.: w

stanowiły

rolniczych,

lO'l
rol'

past(~rzowi

tylko

uczonym

.i' ;

wzglQcicm

waha

mleka

roślinne

wierzyć

przytaczane

ta

gdy

w h ,-

od

bydla
pod

dostarcza

udział

.ich ludów

pasterza

jakość

uprawiaj,!,
duży

jeśli

otaczających

Wschodniej

Ale

uporczywej

niż

-

niż

z afrykw'lsldego

1963 produkty

rezultacie

podstaw'l

W diecie
pasterzy,
figuruj'l
tylko z handlu
wymiL'lmego

chętnie

szczegółnie

w roku

rodziny

badaczy
Afryki
jcwe liczby:
2 - 3 krowy.

nomadzi

czasów

iż w

MężczY7Jl1a

4 litry
mleka.
pochodzące
nie

niższa

że

że

wymic'niaj'l

przewyższa
Mleko

kalorie

ccremonalnych,

który

jest

roku.

a n·-

kOl'lCZy siQ lakt&lt;lC..,;

okazjach

za

mleka

pory

opalu,

na

tym,

których

przy

Dodajmy,

od

pokarmowych.

dziennie
produkty

ostatnich

tego

europejskie.

konsumuje
sna. także
Do

w

pasterzy

jakość

zależnie

'składników

wszystkim

przez

że

cZQŚć tradycyj-

noszeniu

Z

i miQsa.

okr'esy,

raczej
charakter
towaru,
uzupełniające
dietę.

uważa

odżywczych

tradycyjnych

przede

najmniej

zapotrzebowanie

krwi

przetrwać

co
bydła,

przcciQtnemuEuropejczykowi.;

mniejsze

mleka,

pozwala

żc

pojeniu

km'·

pIemirF;
l1:e

jad,

k')l1oicli1:ujL' ,':
~'jiC;sa sic

micdzy

V··

;"1"iadov,

praktyczne

uz.;,·

zepsuć.
Z drugiej
jedn;,',
wspólnych
uczt mięsnyó.-h

�HECENZJE

265

Śi."i.;)dczy!yb,\' może o l11L'chanizmie kulturowym
dy,;trybucji
tego ważnego ,;kb:!n:ka pokarmowego mit:dzy ca;,! spokcznością
lokalną,
Krew jest trzecim ,;l&lt;ladnikicm tradycyjnej
diety pastcrskiej,
Hoclowcy pu,;zcn.j,) krt.'w tylko n:cktórym
kategoriom
zwierząt, przede wszystkim
hyc!lu, nickiec&lt;y
td~że wielbiądom, Zacho\\'uj'1 przy tym szereg środków ostrożności, hy zlVierzt;·:.,
~adm:ernie nie osIabić i nie narazić na padnięcie. Krew konsumowana
jest w okteoSil' ,u.-;zy. w braku
ojpowiednich
ilości mleka. lVIusi być spożywana llatychm:ao;t.
hy nie uległa zepsuciu.
Oparta na produktach
z\\'jcrzqcych dieta pasterska
niejednokrotnic
bywa uzupc!niona !labywan'l żywności,,) od rolników. Na ogól jednak wyraźne odchodzet1:·~
od tradycyjnych
sposobów odżywiania
s·ię na rzecz produktów
rcś::nnych
na:ot~ruje u pasterzy w sytuacjach
kryzysowych.
Uczeni szwedzcy twiercizą, ŻC w normalnych warunkach
pa,;terz wyzbywa się zaledwie aUlo swojego stada, przeZl','~czając je na ubój lub sprzedaż. Dodać należy, iż pewna ilość zwierząt na u!:ój
niezbędna jest rodzinom pasterskim
do zorganizowania
tradycyjnych
przyjt;ć, SpDtkill'! i negocjacji, na których zasadzają siG stosunk'i społeczne, przyjaźni"" sojueZ,:
i ogólna. nieodzowna w tym systemie gospodarki
zasada przyjacielskiej
redystry·bucji zwierz,!t. RodziJ'a pasterza
nic mOże sobie pozwolić na życie w izola::jl
wzglt;dem S&lt;jsiadów. Dlatego też zjawiska
wyprzedawania
wiGkszych niż zWY'::·"
i}ości zwierz'lt nie należy l'lczyĆ ze zwyciGstwem nowoczesnej id\:i "utowal'owie:1j'}
chowu stadnego, propagow&lt;!'\ego przez lokalną służbę rolną, lecz po prostu pooejrzewal' w nim przejaw narastająccgo
kryzysu gospodarczego,
ekologicznego {:zy
politycznego.
Zjawisko dywersyfikacji
chowanych stad wyjaśniają
Dahl i Hjort przyczynan,'
b'ologicZllo-ekonomicznymi,
Tak :lp, stada kóz i owiec łatwiej padają ofiarą chG1'0-1).lecz szybciej je można i mniejszym
nakładem
kosztów odbudować.
Sta::",
bydla i wiclblijdów co prawda bywają odporniejsze,
lecz gdy padną ich odbudow,&lt;
b'wa dłużej. Obserwuje
siG. że slabsi ekonomicznie
nomadz.i poprzesta',,\'ali
11(2jednokrotnie
na trzyman:u
o\\,'('c i kóz. Grupy moc:1iejsze, jak np. hodowcy wi:-i,ł::łądów w Arabii, cieszyły sit: posród swojaków
większym autorytetem.
Najcz:;śc:ej łączono w gospodarce pasterskiej
parę gatunków
zwierząt. których rytm biologiczny uzupc!niał sit;. dająe właścicielowi korzyści już chociażby w postac'i dlużs~·ego okresu laktacji w ciągu roku, Para szwedzkich
antropologów
zadala sohi',
trud zbadania rytmu eksploatacji
kilku podstawowych
gatunków
zwierząt w ,,({mianach trzymanych przez pasterzy Afryki i Azj-i Zachodniej,
Chowanie paru gatunków
zwierząt narzuca jednak rodzinie pasterskiej
osobT=
systemy wypasów i komplikuje zabiegi wokół stad. Wynika to już chociażby z faktu. że wil'lbłijdy i bydło rogate wymagaj'! rzadszych
wodopojów niż owce i kozy, Stada małych zwierz;)t muszą zatem przebywać o wiele bliżej wodopojów, nit
inne, sz-czególnie w porze suchej. Ale i bydło nie może być puszczone samopas, gdyż.
wó\vczas wypasłoby trawt; najobfitszą.
rosnącą wokół studni i miejsc pojenia. )}{)świadczeni nomadzi pasterscy zmuszają zatem swe stada do przebywania
w oktcSlC de,ączów
na dalekich. lich,:zych pastwiskach,
póki zwierzęta są silne i mag",
z,:licść dalekie wl;drówki do wodopojów .Atrakcyjne
tereny w pobliżu wodopoj,'h',i
t.:żytkuje się natomiast
\\' okre.,ie suszy, naturalnie
przez stada zwierząt duży:".
Obszar wypasu bydła rogatego przypomina
kształtem
kolo lub elipsę, przy cz:(tn
punktem centralnym jest tu obozowisko i wodopój. Natomiast t-8reny wypasów w&gt;'blądów tworz,! wielką p&lt;;t1t: wokól stud::.i czy wodopoju. Po linii owej pętli pn:2sliwa sit; stopniowo obozowisko. znacz:1ie oddalone od źródła wody. Wielbłądy wytrzymują o wiele Icp'ej
upal. nic'dostatek wody i przemarsz-e na wielkie odleglo.~c;. ,&gt;,' pa&lt;;ie ~i(: ich z bydh'm nigdy już chociażby dlatego, ponieważ zwicrz&lt;;ta t·,

�266

RECENLIE

lJ'Jruszają się na pastwiskach o wiele szybciej. Zreszt'l jest szereg innych powodów
izolowanta wielbłądów od bydła, jak mniejsza odporność tych pierwszych na pewne pasożyty czy niechęć wielbłądów do zbyt wilgotnego dla nich środowIska. Pojenie wielbłądów ze studni na sawannach, polegające na dobywaniu wody z dużych
glębokości, wymaga liczniejszej siły roboczej niż analogiczna czynność przy stadz:·e
bydła, zużywającego zaledwie połowę ilości płynu, którego wymaga wielbłąd.
Zdywersyf.ikowane
stada wymagają
skomplikowanego
podziału pracy w rodzinach pasterskich.
Tak np. niekiedy owce i kozy wypasane S4 przcz kobiey
dzieci, jako ż·e te zwi·erzęta muszą przebywać bliżej obozowiska i wody. ZwieI'z,:~a
d ",że powierza się opiece dorosłych mężczyzn. Nie jest tD zresztą regułą, gdyż
c/.asem .stada dużych i małych zwierząt Sćlwypasane przez mężczyzn dorosłych i pd.;lg.sprawnych, pełniących zarazem ro](~ straży przed rabusiami. Na Bliskim Wsch()~
d;tie, gdzie przeważają
liczne stada owk·c i kóz. opiekę nad nimi sprawują naJc":ściej pasteI've wyspecjalizowani.
Osobnym problemem w dzieleniu stad i organizacji pracy jest system, w wyniku któr'ego grupa zwierz4t mlecznych musi paść się nieco bliżej obozowiska. by
c/')starczyła pożywienia na co dziel\, a reszta sztuk pasie się dalej.
Wreszcie wzmiankowany
system rozdzielania
zwierz'lt między czlonków rodu
i przyjaciół w zamian za zezwolenie im na korzystanie z mleka wypasanych sztuk,
to znany w Afryce i Azji sposób zabezpieczania
się przed rabunkiem.
epidl'lm~
i calkowitą klęską gospodarczą. Zresztą te rodziny, które nie są IV stanie zapeviIuć
')pieki stadom we własnym zakresie, muszą korzystać' albo z najemnych pastuchów',
oJbo też "wypożyczać" stada innym, które obfituj'l w silę robocz'l. Owym probk~
mem sily roboczej w tradycyjnych
społecznościach pasterskich,
przede wszystkim
afrykańskich,
elerpiących na klęski suszy, zajmuje s:ę w,pomniana
para szwedzk:ch badaczy w osobnym raporcie dla SAREC, czyli szwedzkiej
agencji d:a
'.',spólpracy badawczej z krajami rozwijającymi
się". Zdaniem Dahl i Hjorta gos:'
podarcze zjawisko "wypychania"
nadwyżek pasterskiej
sily
roboczej na skutek
coraz częstszych kryzysów przeżywanych przez nomadów tylko pozornie może' być
lOzwiązaniem trudnej sytuacji. Są bowiem ludzie, którzy pojmuj'l sprawy nad"r
[(..',chaniczn:e rozumując, że im mniej nomadów, tym mniej stad zwierz,!t i ty,:l
'amym mniejszy nacisk na ekologiczne zasoby pastwisk. \V rzeczywi;;tości natom)ast zaobserwowano zjaWiska odwrotne. W miarę jak setki rcdz,in pasterskich U',)··
G!' swój dobytek. wielu mlodych ludzi, energicznych,
a zarazem stanowi'lcych no,'realnie trzon plemienej siły roboczej, szuka pracy emigruj'lc do miast i miastecz'c'k. Zmienia się struktura
sily roboczej w okręgach pa;;terskich. Emigruje bo··
w:em mlodzież nie tylko z rodzin i obozowisk. które utraciły dobytek, lecz takzc
itaka,
która utraci la wiarę w dotychczasowy styl życia i pracy. Opiekę na,! ,tad&lt;jmi przejmują
stopniowo kobiety, dzieci i starcy. DorosIa młodzież znajduje ~,(:
d&lt;;lleko poza rodzinnym obozowiskiem. Teraz już nie ma komu organizować wielkid1
przepędów stad na dalekie pastwiska w sezonowym rytmie. Z konieczności kurczy się tym samym również areal, na którym operuj4 stada, gdyż brak siiy 1'01",czej do właściwej !lad nimi opieki. Nie pozostaje to bez wplywu na "tan za',)bow naturalnych.
Nadmiernie eksploatowane
tereny wypasów zmieniaj,! ;;it; w pustynię i zdeptane klepisko, a odleglejsze obszary leż'1 odlogiem.
Złudzeniem byłoby także mniemać, że raz wypchnięta
czych siła robocza powróci do nich po zdobyciu pieniędzy
'G.

Dahl

I A.

1~79, Stockholm.

Hjort,

Pastoral

Change

and

Tile

Role

oj

z obozowisk koczll\\&lt;"
w miastach i Lintcnsy-

Dl'Ouyht.

SAREC

Report.

R

a:

�267

RECENZJE

!'\kujc lub nawet zracjonalizuje
gospodarkc; pasterską.
Ludz:e ci raczej decydują
"ię lla łączeni~ posad rządowych (jeśli je zdobyli) z udziałem w interesach
ha;l':;lowych, w czym pomaga im status pracowników
administracji
i uzyskiwane
'·.'meksje urzędowe. Chętnie inwestują
w nieruchomości,
np. domy czynszowe pu·
,'nia·stach. Ewentualni~
partycypują
w popieranych
przez rządy "rozwojowyci:'
i~~ojektach organizowania
rancz kapitalistycznych,
czy rozmaitych
niby to przed"ęwzięć spółdzielczych.
SpolecznoSci pasterskie
zawsze były, zdaniem
uczonych
szwedzkich,
rozwa:'.l.wione majątkowo i społecznie, al·e ostatnio przeżywają zjawisko łączenia siC; daw·.ych, tradycyjnych
€lit starszyzny
plemiennej
z nowoczesnymi,
wpływowymi
sfe'! &lt;lmi administracj
i państwowej i rodzimego businessu. Na pewnych obszarach Afry~
to właśnie tacy ludzie biorą udział w tworzeniu
owych rancz kapitali.styczl.ych. Na ,innych ten sam typ zamożnego pasterza posługuje się tradycyjnym
,;;y..
,lemem patron - klient wobec swoich ubogich i coraz bardziej
proletaryzowanych
,'.)bratymców, by umacnjać .swoją pozycję go&amp;pcdarczą. Czy tradycyjni
pasterze, p'l..ii)bn:e jak zreszt'l i konkurujący
z .nimi dziś o tereny użytków rolnych ubodzy,
('.-obni rolnicy. są obiektem
rzetelnych
zabiegów
rozwojowych,
czy też raczej
"a ogół niezbyt uczciwej gry ze strony obcego kapitału
i rodzimych
elit władzy'!
!~,ropkę nad "i" wydaje się stawiać kolejne studium
na ten temat, opracowam~
i,'zez inny międzynarodowy
zespół badaczy zjawisk rozwojowych
i kulturowych i.
Zwracaj&lt;j oni uwagc; na fakt, że tradycyjne
grupy drobnych rolników afrykańskic'l
,l'mwane są przez wielkie przedsiębiorstwa
rolne z atrakcyjnych
terenów,
prz(;·;";Cluanych pod uprawy
towar{)we. Rolnicy ci wdzierają
się na dotychczaso·.\,'~
;1;1stwisk&lt;J nomadów, zmuszając ich do nadmie:rn~go użytkowania
pastwisk marg:','·sowych. Powstak
więc reakcja łańcuchowa,
która może nieść klęski ckologicz::i:. ale trudno obarczać' winą za nic pasterzy. Czy jednak proponowany
przez obcc.~.~agencje i spółki model hodowli opasowej bydła leży w interesie setek tys;&lt;;cy
:,'madów'! 'Czy w ogóJ.e ich uwzględnia?
Zespół uczonych twierdzi, że tradycyjna
g'••.;poci&lt;Jrka pastersk&lt;J typu wędrownego
nastawiona
byla przede wszystkim
na
i'fodukcjl: mlek&lt;J dla wlasnych
potrzeb obozowisk pasterskich.
Obecny natomiast
,,:erunek zapotrzebowania
państw afrykańskich
zmierza ku illtensyf;kacji
_produkcji
Jr'·ięsa. Powstałe
w ciągu kilkudziesięciu
lat wielkie skupiska
miejskie
i porty,
:idogodnier~ia techniczne transportu
i sieć koneksji handlowych
z całym światem
l' 'iwoduj'l wzrost owego zapotrzebowania
na mięso. Inna sprawa, dla kogo będz,ie
'.··,vo mięso przeznaczone. Autorzy opracowania dowodzą, że większość tego produktu
!&gt;iwędruje na rynki światowe, a zysk z jego sprzedaży
trafi do kieszen: przed"awlcieIi
wpływowych
elit rządowych
,albo nawet i do międzynarodowych
kon'. ·rcjów. I jedne i drugi,e zainteresowane
są prymitywną
i tanią siłą roboczą afry:'-;-'I1skich okręgów rolniczych.
Zmiana profilu produkcji
zwierzęcej
z mi;,;eznego
"&lt;1
mięsny może natomiast
uderzyć w podstawy
egzystencji
setek tysięcy rodzin
isterskich dotąd nastawionych
na gospodarkę
żywieni'ową. Trudności
organiz&lt;l;:..jne i finansowe na drod"e do pełnej i pojrnowanej
demokratycz::i2
modernizac;i

"i

• R.L. Me Cown. C. de Hahn, G. Haaland,
The Interaction
B.?tLGeen CulLivatior, and Live ..
.';'}cl&lt; Production
in Semi-Arid
Africa
(w:) A. E. Hall. G. H. Carmell,
H. W. Lawton
(eeL,)
.-1;]riculture in Seml-Ar!d
Env!ronments,
"Ecologlical
Studies",
vol. 34. pp. 397 - 3.12, Berlin-Het ..
';dberg~New
York 1979. Warto dodać,
że jeden
ze wspólautorów.
nor.weski
antropolog
z B~r ..
f"n, Gunnar
Haaland,
opublikował
sze,reg innych
prac na temat
współczesnych
pasterzy
afry ..
';·""'lS.kich, a pośród
nich
studium
antropologiczno-ekonomiczne
Pastoral DevelOpment
Prog' .
•,mmes and Anthropologlcal
Info"matlon
Feedback (w:) East Af-rican Pastoralism
- Anth'·o ..
,,"logical
Pe-rspectives and Development
Needs, International
Livestock
Centre
for Africa,
".'ldi" Ababa 1977, pp. J - 27.
/

�268

RECENZ.JE

gO.ij)odarki rolnej Afryki są znane. Uczeni wyrażają
obawy, Że w najbiższYJ1'
ezase
pauperyzacja
i kontrasty
majątkowe
\V
afrykailskich
okręeach
wiejsk~~!,
b~dą się powiększały.
Utrwali się model lan:ej siły roboczej, która pod2jmowCl"
będzi2 w miastach
proste prace, licho piatne, uzupełniane
zacofaną, podlegaja'.·o,
kryzysom
ekologicznym
gospodarką
rodzinną
w stepie i buszu. Elitom rZ'ldz')rym wcale nie musi znleżeć na owej deklarowanej
modernizacji
i rozwoju g(,,p::Jdar,czym. Zncofanic i powtarzające
się lokalne katastrofy ekologiczne mogą pr7.:'czyniać się do trwania owego rezerwatu taniej siły roboczej.
Rozważania
uczonych, zarówno ekonomistów
jak i antropologów,
etnografó,'.
czy socjologów na temat funkcjonowania
tradycyjnych
systemów gospodarczyc'
ich przydatności
w świecie współczesnym
i ich ewentualnej
obrony przed nieuZ'.~ad:lionymi zabiegami likwidatorskimi,
są dla połskich badaczy kultur pozacu['!·pejskich nader pożyteczn,! lekturą, o ile naturalnie
wypływają
z rzetelnej znajr"mości rzeczywistości
opisywanej
w tych analizach. Od szeregu lat skazani jc'ste';my na fragme:ltarycznie
tylko docierającą
do naszych bibliotek literatun~ przedmiotu. Nie pozwala ram taki stan na wyrobi,enie sobie w miarę pelnego obra":l;
sytuacji i poglądu ra to, co się w tej dziedzinie badań za granicą dzieje. Tyn'
bardzi2j, że Polacy prawie zupełnie nie mogą prowadzić systematycznych
badań t···
r'cr:o\\yeh ra temat wsi i społeczeństw agro-pasterskich
Trzeciego Świata. Z ty!' '
wszystkimi
zastrzeżeniami
możemy jednak od siebie zaryzykować
przYPuszczeni ,.
że \IV ciągu najbliż:ozych 15 - 20 Jat koczown;cz'e pastcrstwo
obszarówopisywanyf'!:
przez prez·entowane
tu zespoły uczonych przekształci
się w różne formy tra!~"bun:ancji i osiadłego rolnictwa
miesza::e[,). Należy powątpiewać,
czy problem k,,ezowniczego i półkoczown.iczeg·o pasterstwa
doczeka się w w.iększośc.i krajów A~i
Zack,dn;ej
i Afryk.iszybkiego
j optymalnego
rozwiązania. To znaczy t,akiego, któ:.::
tysiącom dotychczasowych
koczowników zapewniłoby godziwe warunki życia i pnley w zmieniającej
się dziś sytuacji społeczno-ekonomicznej.
Wśród państw Afry\;
i Azji Zachodniej
istnieją, rzecz jasna, wieLkie różnice w możli wościach dok-·
uy'kania przeobrażeń
swojego rolnictwa. Kra}e naftowe dysponują na to środkan:
Kraje ubogie mogą co rajwyżej liczyć na obcą pomoc. Tak w jednych ~ak i w dn.·
gich zwracało się óotychczas prz'ede wszystk.im uwagę :na p,rojekty nawadniania. P'"
zwalające na spektakularne
i zyskowne uprawy towarow~. Mniej zaintereso\van:;
budzily sprawy
obszarów
pół.suchych, być może dlatego, ponieważ
tu o w:e',c
trudniej o rozwiązanie.
Zamożne kraje naftowe, jak Libia, już w końcu lat 70-ty,ch zaczynały inter.'so\vać się unowocześnianiem
pasterstwa
i przekształcaniem
go w zmodcrnizowar"l
gałąź go,;;.po-darki. Być może również i dlatego, poniew.aż trzon d7..isicj.szych Lib: iczyków to do niedawna przedstawiciele
plemion pasterskich
i pastersko-rolniczyelo
Rozbudowa
miast i wzrost potrzeb bogacącego się społeczeństwa
krajów naft.··
wyeh powoduje większe niż dawniej zapotrzebowanie
na produkty zw~·erzęce. St&lt;'!ó
.np. nie ma już dziś mO\\'Y o wielkim eksporcie
zwierząt z obszarów Iraku r ,
wzór tego, jaki notowano
tam w ubiegłym
stuleciu.
Przeciwnie,
bogac,!ce SI;
kraje naftowe importują
obecnie mięso. W ubogich państwach omawianych
obsz.:rów. szczególnie w Afryce, może przez czas pewien istnieć eksport mięsa i i'lny{'produktów
zwi'erzęcych, przy braku zaspokojenia
potrzeb ubogich grup ludno';',::
rodzimej, tak jak się to działo przed 100 laty na Bliskim Wschodz'c. O ile jedn&lt;d:
nie zostanie w tych krajach stworzona nowoczesna baza produkcji zwierzęcej, d,,·
tychczasowa
produkcja
eksportowa
może nabrać charakteru
eksploatacji
rabunkl.'v.ej. Opierała się będzie bowiem głównie na malejących
i ogarniętych
kryzys!'''obszarach koczownictwa
i półkoczownictwa
pasterskiego.
powodując ich ponadto c,·raz szybsze wygłodzenie.
Mocno już dziś wyjałowione
terytoria
pasterskie
jCSZC,(.:

�269

nEC"~NZJE

(" prawda produkują,
ale coraz m.niej. Na niektórych
z nich dochodzi do coraz
,·.r:ważniejszych klęsk ekologicznych, zmuszających
do udzielania ludności pomocy
( •.J"aźnej. W obecnym stanie bardzo rozległe tereny tradycyjnego
chowu ekstensyw··'go nie nadajq siC; do gospodarki ranczerskiej.
Wymagałyby
zbyt wielklch na:ldów picniężnych i prac organizacyjnych,
które znajdujq się poza zasięgiem mo" 'wości miejscowych rządów.
Trudno oczckiwać po rzędach młodych państw Trzeciego Świa',a umiejętJ~ości
;'spektywiczncgo
planowania
i gotowości do rezygracji
z doraźnych
efektów
rzecz ochrony potencjału ekologicznego i gospodarczego kraju. Ekipy rZcidzcwe
'c'
mają doświadczeń w tym względzie. Działajq w warunkach
o wielc trudniej.ych pod względem także i przyrodniczym niż te kraje, które leżą w rasie klimatu
'''~,iarkowanego
Europy i Azji. Nie mają nawet przykładów właściwego działania,
2c:'Yż o wiele bogatsze i pozornie bardziej
doświadczone
państwa naszego globu
;me doprowadzały
u siebic do klęsk ekologicznych. Nauka współczesna dziś do','1'0 usilujc wypracowywać
metody ochrony zasobów produkcyjnych
środowiska
',' "piku i subtropiku,
zarówno w dziedzinie produkcji
roślinnej,
jak zwierzl;cc'j.
.two jest utyskiwać
z jednej strony na cynizm i obJjętność
elit rządzących,
z drugi~j na konserwatyzm
hodowców wieJ.błądów czy drobnych produc2ntów
Gsa lub orzeszków ziemnych. Trudn;ej natomiast dostarczyć im konkretnych i wy:1Cllnych prQgramów działania, ratujących z impasu.
Gdyby proces wyniszczania
potencjału
hodowlanego
i roślinnego bardzo 1'0:,głych połaci Afryki i Azji Zachodniej nie miał ulec zahamowaniu,
to w naj",ższych
dckadach
należałoby
oczekiwać, że kraje te będą wymagały
importu
. vmości. już chociażby z uwagi na trwającą
w nich eksplozję demograficzną.
,:=~ść· z nich, dysponująca śrQdkami płynącymi z eksplQatacji ropy naftowej i in, :.ch zas08ów mineralnych,
przez co najmniej jakiś czas będzie sobie mogła po;)lić na {}płacanie importu. Reszta wszakże może się stać terenem :klęsk głodu
't:oraz poważniejszych
wstrząsów społecznych, którym kolejne zmiany ekip rq':,;.,)cych nie zdołają zaradzić. Będzie chyba ·coraz częściej wymagała doraźnych form
. mocy mic;dzynarod;]wej, co w rezultacie może w dalszej przyszłości doprowac;zić
;;topn:-owego ponownego ubezwłasnowolnienia
tych terenów. Koczownicze paste:'".\'O
tych obszarów i jego losy są tylko fagmentem ewoluGji gospodarczej i poL'...cznej Azj i i Afryki u schyłku naszego stulecia.
T

Leszek

Dzięgiel

BADANIA NAD IDEAŁEM PIĘKNA ŻYDOW EUROPY WSCHODNIEJ
ZE SZCZEGÓLNYM UWZGLĘDNIENIEM CHASYDYZMU

Tamar
S o m o g y i; Die Schejnen
und clie Prosten.
Untersuchungen
Zllm
,',;honheitsideol
del' Ostjuden
in Bezug auf Korper unci Kleicllmg unter besonderc1'
F· rucksichtigung
cles Chossiclismus.
Berlin 1982
Pl'Zedstawiana ksiqżka to opublikowana
praca doktorskc1 Tomar Somogyi m'"ana w Instytucie Etllol'ogicznym Uniwersytetu
w Kolonii u prof. dr Ulli JOh&lt;łll.,;J. Sk~ada się ona z 8 rozdziałó\\i.

�270

RECENZJE

\'1 rozdziale p'erwszym
autorka omawia temat, cele badawcze, historyczne ra~
my czasowe, źródła i problemy badawcze oraz sposób ich opracowania.
SZCZ2gólnie interesujący
wydaje się dokonany przez T. Somogyi wybór źródeł. Korzysl.~,
bowiem zarówno ze źródeł pośrednich (historyczne dokumenty, literatura
rabinioLa, wspomnienia,
fachowa literatura
etnologiczna,
źydowska beletrystyka,
ludoVie piosenki,
anegdoty i powiedzenia, literatura
podróźnicza, ikonograficzne
przecie
stawienia
postaci Zydów - głównie reprodukcje
dzieł A. Rubensa), jak i bezp('~:!'ednich (wykona:lych
przez siebie zdjęć strojów źydowskich
znajdujących
s' ~
zbiorach Wiedeńskiego
Muzeum Historycznego
oraz mu"eów izraelskich, osobiśc.·c
przeprowadzonej
i opracowanej ankiety wspomnieniowej).
Podczas korzyslama z ta,:
różnych metod i źródeł wyłoniło się szereg problemów,
które autorka
równie?
częściowo omówiła i wyjaśniła jak je rozwiązała (na przykład: problemy tłumaczeń, transkrypcji
obcych czytelnikowi
niemieckiemu
alfabetów
polskieg·o i n1i'rnieckiego).
W rozdziale drugim zostały sprecyzowane poszczególne terminy, które autorkt
wprowadza
(Volkstiirnlich - łudowy, Ideal - ideał, Schónheit - piękno), a takL
zostały omówione wszelkie psychiczne, społeczne i kulturowe aspekty ideału piękl12'
które w wiekach od XVI do początku XX panowały wśród Zydów wschodnic!'
j je determinowały.
Wymienia tu między innymi społeczne i psychiczne det€fm;nanty ubioru, motywy, którymi kierowano się przy wykonywaniu, wybieraniu i no,;:cniu poszczególnych części garderoby (ochrona ciala, moralny aspekt ubioru, po·
laryzacja płciowa, różnice ubioru w zależności od wieku, przynależności
do dan~J
warstwy żydowskiej społeczności, moźliwości identyfikacji z całym narodem źydow·
~kim, motyw współzawodnictwa
i potrzeby podkreślania
swojego prestiżu poprz·:·
noszenie dodatk'Owo biżuterii). Jednak i tutaj specyficzne żydowskie zjawiska, tZokie jak: brak róźnic między strojem dorosłych i dzieci ,(szczególnie dla płci n:ę~kiej), silne aspekty moralno-religijne
ubioru - zostały przez autorkę zasygnaliz(',
\vane i częściowo wyjaśnione.
Ponadto w tej części autorka
pozwoliła sobie n,',
szereg wyjaśnień natury ogólnoludzkiej odnoszących się do sprawy ubrania w ogólć
\',1 kulturze
człowieka.
Następny rozdział książki stanowi ogólny rys historyczny Europy wschodniej
ze szczególnym uwzględnieniem
terenów polskich od XVI do początków XX w
Okresy świetności
i upadku Polski dotykały,
pisze autorka,
nie tylko ~amycf
Polaków, ale również Zydów zamieszkujących
jej tereny, Z dużą wnikliwością i uczciwością Tamar Somogyi śledzi historyczne determinanty
wpływające na sytuacj·;
Zydów polskich omawianego okresu. Autorka pisze o wspaniałych
czasach panowania Piastów i Jagiellonów - czasach tolerancji wyznaniowej i narDdowościow~j
otwartego czerpania przez Polaków ze źródeł i dorobku każdej kultury, z którA
dynastowie
polscy się zetknęli. Podkreśla,
ż·e właśnie' w Polsce Piastów i Jagiellonów Zydzi posiadali autonomię i prawa nieznane w ż"dnym il':lym kraj'.'
tych czasów. Z zakresu instytucji
najróżniejsze
gminy, sY:lOdy krajowe. sejmiki
żydowskie nie miały żadnych odpowiedników
poza granicami polskimi i powodowały, że właśnie w Polsce do XVIII w. społeczność żydowska często stanowiL
jakby państwo w państwie. Ponieważ korzystała ona z kultury polskiej i tworzy·
la własną, daje się według autorki jasno rozpoznać społeczne struktury
i inn'
aspekty oddziaływujące
na kształtowanie
się żydowskiego
ideału piękna.
'MI rozdziale czwartym Tamar Somogyi omówiła przyczyny, ogólne założcn id.
przejawy i znaczenie ruchu chasydystycznego.
Tutaj autorka podkreśla. że właśni:,
w kręgu Chasydów w pełni wykształcił się model "pięknego Zyda i pit:;knej Zydówki" panujący
do dziś wśród Ortodoksów. W tym rozdziale autorka, w sposób obiektywny
choć dość pobieżny omawia powstania kozackie i ich tragiczne

�RECENZJE

271

skutki dla ludności żydo\\·skiej.
Rozbiory
państwa
pobkiego,
zagarnięcie
przez
Turków Podola - te czynniki. zdaniem autorki, mialy ogromny wpływ na utwr,rzenie s:q jedynego w swoim rodzaju fe,lOmenu kulturowego
- CHASYDYZI'vlU
To właśnie w upadku paóstwa
polskiego, zuboż~miu jego mieszkaóców,
rosnącej
ni'cufności i zawiści pomiqdzy poszczególnymi
grupami
spoleczności
zamieszkujacym: Polskę. autorka
dopatruje
się przyczyn powrotu
Zydów do "getta" ,i ich
coraz to wiqksze odchodzenie od konsumpcyjnych
aspektów życia na rzecz reIig"
i przynajmniej
zev.'!1ętrznie afiszowanej
skromności, jeśli wręcz nie ui:&gt;óstwa. Autorka podkreśla, że właśnie pobożni Chasydzi stworzyli jednolity i tak specyficzny
model piękna. jego określenia
i potrzebne
atrybuty.
Omówieniem
tychże atrybLltÓW i wszelkich oznak żydowskiego piękna T. Somogyi zajęła się w rozdziałac,~
piątym, szóstym i siódmym. Ponie\\'aż już wcześniej zauważyła i zasygnalizowac"
i~tniellie w kulturze żydowskiej ostrej opozycji między kobietą a mężczyzną, \\'iV~
i omówienie ideału piękna podzieliła na dwie odrębne części.
I tak w piątym i szóstym rozdziale śledzi wszelkie przejawy istnienia ideałó',':
r:ękna w życiu spolccznym, religijnym i rodzinnym mężczyzny. Autorka podkreśl;:.,
Że'
mężczyzna był tym, który mial wszelkie prawa i był już wyróżniony
pl'Z';Z
sam fakt urodzenia się mężczyzną W kryteriach
męskiego piękna zaznacza, że naj'-"ainiejszą byla "trona duchowa. Mądry. uczony (w Piśmie) Zyd mógł być nawd
niezbyt majętny i nie pochodzić ze znamienitej
rodziny. ani t'eż piękny ciałem
Mądry, uczony człowiek (mężczyzna) mial najwyższy
status w życiu społecznym
i religijnym
Zydów. Oczywiście dobrze było jeśli do tego był człowiekiem za mol.n~'m, z dobrej rodziny, o pięknej. bladej uduchowionej
twarzy w pełnym zarości.::.
wypielęgnowanych,
-bialych dłoniach. ładnej posturze.
Taki wybrani,ec losu b:"
uważany za super pic;kno Zyda i nazywa'1y ..Schejner Jid". Bardzo ważną cechć!
pięknego Zyda, oprócz wiedzy i ciąglego zapału do jej zdobywania,
byla do'::c&gt;
czynność, o ile oczywiście mógl sobie 11ato pozwolić.
Strój Zyda XVIII i XIX:XX wieku musiał podkreślać jego uduchowienie,
pOWClgę i oczywiście prestiż majątkowy.
Jednak ten ostatni atJ'Y'but (majętność) byl u:;
koóca XVI wieku z roku na rok coraz powściągliwiej
podkreślany
w stroju, aż. cj,-;
pelnej rezygnacji z akcentowania
ze\vnętrznych oznak prestiżu. tak charakteryst~-cz"ej dla ubranych \V czarne chałaty, czarne lub białe pończochy i czarne pła&lt;k;;:
pantofle Chasydów.
Kobieta, którą Tamar Somogyi zajęła się częściowo w szóstym i siódmym rozdziale miala zupełnie inny status \\1 kulturze
żydowskiej.
Jako niż'ej stojąc'"
od mężczyzny, nie zajmowała żadnej pozycji w życiu społe,cznym i religijnym:
jedynie jako dojrzala
zamężna kobieta
mogła podwyższyć
swoją rolę, ale tylk::J
j
wyłącznie w domu swojego męża i E'wentuałnie w jego interesie. Piękna L::ydówka, "Balebostc" - to kobieta będąca dopełnieniem
i cieniem swojego męża. co_
cha, pracowita, przestrzegająca
wszystkich nakazów i zakazów.
Oczywiście, boga~y Zyd ubierał nie tylko siebie zamożnie, ale i całą swoją rodzinę. Ba. nawet jeśli nie był zbyt majętny, to właśnie jego żona musiała starać si,;
ubraniem i biżuterią podnosić jego prestiż i tuszować ewentualną
ni,ezaradność i-yciową. Dlatego kobiety Zydówki ubierały się zawsze o wiele barwni'ej i zamoi.niej
od swoich mężów, ale bez frywolności.
Seks bowiem objęty był surowym
tabu'
i wszelkie podkreślanie
atrakcyjności
płci (dekolty, prześwitujące
tkaniny, obnażon·,
ramiona itp.) było głęboko niewskazane.
Osmy rozdział książki ma formę strzeszczenia. Gdyby pokusić się choóby o jeg,;
przetłumaczenie
na język polski, dałoby to polskiemu
czytelnikowi
ogólny. al~
bardzo jasny problem i sposób jego ujęcia przez autorkę.
Praca "Die Schejnen
und die Prosten poszerza naszą wiedzę ogólną o kulturze
wschodnich Zydów i jak-

�272

I~ECENZ.JE

koJwiek w niektórych
szczegółach prowokuje
do dy~kusji, niemniej jednak lchnie
'j:HJntanicznością i ogromną erudycj,], Ważne jest rOwnież, iż jest napisana jl;zykiern
stosunkowo prostym, co ma znaczl'nil' dła każciL'go C'zytdnika, który nic jc&gt;sl l\':,'n~ctln,

Mo/gor:::n/n f3c/!llison

UNIKALNA REKONSTRUKCJA
PRZESZŁOŚCI KULTURY SRODOWISKA

O książce
/.cOil kach

Franciszka

i historii

miasta.

K o t u l i, Tamten
H.:~s:::ot(', czylt
tl'&lt;;drotl'/.;(l
KAW, Rzeszów 1983, $, 398, licwe ilustracjl'

po

ZQ-

Wojewódzkie dziś miasto Rzeszów poszczycic' sit; może unikaln'l wn;cz pozycją
'vydawniczą
o swoim środowisku
w przeszłoSci, pozycjLj, jakLj śmiem twier(I,;ć nie posiadają inne miasta w Polsce. Franciszek
Kotula, z za \\'odu nauczyc:el, potem wieloletni dyrektor Muzeum Okrqgowego \V Rzeszowie, znany sze'roko
'oadacz-regionałista,
o ogromnym dorobku badawczo-publikacyjnym
z zakresu 11i-~'.;;·ii kultury swego regionu, zmarł w 1983 1'. \\. \\'ieku 83 lat nic doczl'kaw~zy
sil,' publikacji tej nader oryginalnej pozycji.
Ornawiane
tu dzieło opracował
Kotula w ostatnich
trzech latach życia, ale
rna 0,10 genczl: równoległą
z całym życiem jej autora i jest wyrazem jego cha!,.Kteryslycznej
osobowości. Jak sam wielokrotnie
stwierdzał,
cechowalo go wy(J'~rzone spojrzenie na otaczającą rzeczywistość, dosl&lt;onala i wil'rtla pamit;C: oraz l'~' istotne stale usiłowanie
dokumentowania
pisen1l1cgo zachodzących
w jego
"·'.iclowisku wydarzeń i własnych refleksji. Szlo ono w parze ze zbieractw0m i gr\)F"dzeniem
przez cale życic, i to niemal od czasó\\' młodzieńczych,
wszelkich ';1&lt;1dow przeszłości zawart.ych zarówno w przedmiotach
materialnych,
jak w zapisacr)
a.chiwalnych,
lużnych rękopisach,
,efemerycznych
druczkach,
w czasopismach
itp.
Wóózystko to w sumie stało się podstawć! i "tajemnic,)" jego niezwykłej aktywnosei
): -arskiej. Tylko lcż taką drogą mogl{) dojść do pow,;t&lt;lnia także i Taml~fJO H:es:o~"X!.

'e jcst tu możliwc szczegółowe zajęcie się ogromnie boga t,! treści,! ksi,!&lt;i:ki,
~;,':l1 autor z auto;ronią
pisze, że jego książka
ma charakter
bigosu. ale tego
R r:ajbardziej
smakowitym
przygotowaniu.
Autor znany jest ze swego specyficz::'.go stylu narracji,
który nazywa gawl:dq. Zas w owym "bigosic" trc';ciowyEl
reamy swoist'l mieszaninę:
interpretacje
danych archt'ologicznych
i historyczllYL";,
cu w powiązaniu
z wlasn,! obserwacją
terenu doprowadza autora do oryginalnego
Ut;sto "widzen:a" zarówno odległej przeszłości mia:'la i regionu, jak i do osobisL';ej stosur.ku
do opisywanych obiektów czy wyc!arzl'il z lHl\\'SZl'j czy n'edawnej przes21ości. Czytelnika
zdumiewa
wręcz niezmien'l'
bogactwo nagromadzonych
pl'z.::!.
ł':·'Auię faklów historycz.nych i ich splecenie z wla:'llY mi spostrzdenia mi i doswi'l.cjc:.eniami życiowymi.
Wszystko to składa siq lla kapitaln'1 wn;cz rpkonstrukcjG
~;'Ultury środowiska
miejsko-wiejskiego
kultury
..1udowo-mieszczallsko-żydow,l;;ej", Oto \vażniejszc działy owej H'klJlCstrukcji:
Cpracowan&lt;! pi'zez \Vyda\\'nictwo dwa plally !niasla (z końca XIX \\" i z r. 1919)
daj,! ogólną inl'ormack
o przL'str~('lll'ł~j strukw,'z,,' miasta i jego "Labuctowie. ro-

�RECENZJE

273

dvbnie jak szkice samego autora rekonstruujące
dawniejsze
jego układy
prz,~·trzenne. Szczegółowa zaś interpretacja
tych układów i - co najbardziej
cenne. oJtworzenie w nich życia ludzkiego - to już dzieło autora. Czytamy więc o dzi,~&gt;ch Rzeszowa od osiedla grodowego po czasy ostatniej wojny. o dawnych drogach
.';jazdowych
z uwydatn:ieniem
zaszłych p.rzy nich wydarzeń. Spor.o miejsc'a w kisiąl;',. zajmują przypomnienia
zatartych jUl w pamięci ludzkiej dawnych nazw lokal.ych z interpretacją
ich genezy i społeezno..,kulturowego
charakteru.
A jest ich
~'.nóstwo, takich jak np.: Szwedy, Moskale, Zabnik. Sędziówka, Kiernosó\vka,
Wy":.;:m.jec, Maćkówka. Psiarnisko, Pole pod Szubienicą, Szajtrówka
itd, Każda z nazw
.u,i'lzana
jest z konkretnym
żydem mieszkańców,
zaś taka. jak np. Cyganówka
;"ła się dla autora
okazją do szerszej
charakterystyki
kulturowej
związanej
f
nazw'l grupy ludzkiej.
W szczegółowej rekonstrukcji
historycznej
obraz kolejnych ulic, placów i znaj· .
. ;,j'leych sil; przy nich budowli sakralnych, urzędowych, domów mieszczańskich
i i'l',ich
zabudowań nic nie ma ze schematyzmu,
ze sztampy. Bo autor nie z,aerzał napisać historii miasta, "ale by wniknąć niejako w ducha tego miasta"
, 271). Tak więc np. przy spisie klasztorów i kościołów porusza ich funkcję nal"'J!r)\\io-patriotyczną,
daje eskurs -o literaturze
odpustowo-strag.anowej;
przy opi3ie
~,;'gow;cy, targów i jarmarków
charakterystykę
chłopów, przekupek,
ZydÓ'N
'p., a przy karczmach,
szynkach,
gospodach
i restauracjach
duży (36 stron)
t'y,kurs
atmo:sferze życia w nich. T,o także okazja do charakterys1:yki
wielu
",&lt;&gt;tegorii zawodowych
mieszkańców
miasta i sąsiednich
wsi (flaczorze, celulorze,
;ówczorze, kominiorze itp.). Znakomite są też opisy przy każdej okazji różnych,
/ l:konstruowanych
czy odtwarzanych
z pamięci, typowych scen rodzajowych
z ży,." społecz'lOści łokalnej. Wiele charakterystycznego
materiału
w całym tekście
j,ajdujemy
\Ii umiejscawianiu
w krajobrazie Rzeszowa Zydó\v, którym poświęca po'l,.,clto 26 stron tekstu.
Podobnie da sil; powiedzieć' odnośnie do charakterystyki
miejscowych
"rodów"
i";zczaJiskich, inteligenckich
i innych postaci z kulturalnego
krajobrazu
miejego, zajmującej
około połowy tekstu książki. Znakomita
tD galeria typów. Np.:
,·m towarzysko "otwarty" Klamutów, ród ziemiańsko-mieszczański
Jędrzejewiczóv/,
/ pochodzenia Ormian, trzy-pokoleniowy
ród kupiecki Jaśkiewiczów,
zasłużony dla
Hzcszowa ks. prałat Julian Łukaszewicz
syn miejscowego szewca, elr Har;asiewic,c,
Przysłupski,
cukiernik
Lewicki, aptekarz
Kalinowski,
drukarz
i księgarz Je,n
1'·jar, pochodz'lCY z Tatarów Stafieje, syn chłopski i potem nauczyciel gimnazial·fly
Wawrzyniec Wilk, polityk i działacz ludowy Tomasz Szajer, kapelan i pułkowk ks. Jan Humeóski, a z żywotów plebejskich
tacy np., jak szewc Gąska. Woje "ch Kucharski co to umiał składać połamane kości, czy chłop Jasiek Kulaga. który sam sil; nauczył czytać' i "odprawiał"
nieboszczyków w czasie pogrzebu według
,eny zapisanej w swojej rękopiśmiennej
"ks.iążce" - i w,iele. wiele innych.
&gt;Owa za warta w dziele Kotuli mnogość faktów z historE miasta i po części l'C'gonu. pl'Owadzenie czytelnika
poprzez galerię typów i osobowości lokalnych. od··
J,'·iiereiedlL'nie życia zawartego w kolejno opisywanych
ulicach, gmachach, willach
\:hałupach. z ukazaniem obyczajowości i stylu życia różnych kategorii mieszkan:.',w itd. nie tylko frapuje, ale sprawia
czytelnikowi
szczególną przyjemnoSć~
i0kże z racji zalet zastosowanej
przez autora narracji.
Cechuje się ona zarów:w
ijlyskot!iwosci'l stylu, jak i osobistymi a ciekawymi
doświadczeniami
oraz - Jak
i.u u Kotuli - częstymi dygresjami
tematycznymi
o charakterze
etnograficzno
historycz1Ju-kulturowym.
Omawiana praca Kotuli nie jest ani rozprawą historyczną
sensu stricto (cl1)6
,korzystany
w niej materiał
historyczny
jest ogromny)" ani też pracą etnograI)

J8 "Lud"

-

t. 70

�274

RECENZJE

ficzną (choć mnóstwo tam opisów tego typu). Jest to swoiste odtworzen ic i autorskie "widzenie"
przeszłości
kulturowej
miasta
w jego pełnej wlC!ostronności
i barwności.
Jako takie, dzieło to zawiera bezcenny wręcz materiał - nic tylko
opisowy, ale takżc
ikonograficzny
dzięki licznym
w większości
unikalnym
fotografiom
do historii
kultury,
i tej mieszczańskiej,
i miejsko-pkbcjskkj,
i chłopsko-ludowej.
A że dla mieszkańców miasta i regionu przl~dstawia piel"\vszorzęaną i unikalną
wartość. nie trzeba podkreślać.
Należy wiGc wyrazić gh;bo,q
wdzięczclOŚĆ rzeszowskiemu
oddzialowi Krajowej
Agencji Wydawniczej
za wy:;~'.nie tak cennego i kmztownego dzieła,
Książka jest także najb0gatszym
źródłem do 'osobowoś'ci Kotuli. tak pud wie']
względami p8dobnej do Zygmunta Glogera.
Józc!

Romulus
"Dictionarcle

V u l c a n e s c u.
Albatros".

DietionaT

de

etnologie,

Bucurc~t;

IJursztcl

1979, ss.

4;,G

Słownik R. Vulcanescu
składa się w zasadzie z dwóch CZGŚCI.tj .. słownik'l
terminów ujętych w ponad 500 hasłach tekstowych i części biograficznej
zawier .•jącej infvrmacje dotyczące ok. 300 osób. Całość opracowania
jest dzidem jedneS)
aut·ora, znanego rumuńskiego
etnografa,
profesora
Instytutu
Etn{Jlogii i Folklo:·~
w Bukareszcie. Jest to pierwszy etnologiczny słownik tcrminologicwo-biogrdicl";,
wydany w Europie w krajach demokracji ludowej z tego zakresu. Realizacja wsk-.-·
zanych części słov.mika wymagała przyjęcia nieco odrębnych założer\ dotycz'ICF
ziL'ówno dob:Jru hasel, jak i ich treści.
W pierwszej części słownika objaśniono terminy wystqpuj'lce
LiI gruncie (,nologii rumuńskiej
i światowej. Wiel:.: jednak terminów ujqtych w "ło\vniku p
rajdy
do terminów specyficznie etnologicznych, np. strefa, utop'a. struktura. SCtL,matyzm i in. Zbyt szeroko zostały również zarysowane w słowniku pogranicza i-·nych dyscyplin (por. spektrografia,
sex ratio, postęp, paradygmat,
muzeum i in I.
l.'względniono wiele haseł omawiających
metody nie tylko specyLcznie etnologicZl'~',
np. metoda panelowa. Znalazły się także w słowniku, nieliczne zrcszt'j. hasła przf'~;miotowe, które gdyby nie takie hasła, jak np. rolnictwo, rzcmiosło, miałyby CZ~i' )
,charakter terminów na pól ogólnych, np. liczne hasła dotyczące sztuki. Ni::iiczr; :
zaś są reprezentowane
wyrażenia hasłowe, które można zaliczyć do etnicznych, n'
afrykańskość,
amerindianie,
europeido Wydaje się, źe albo nalcżałoby z nich zr.:zygnować, albo zamieścić więcej tego typu hasel.Również
hasła, które można h.•'
określić jako hasła organizacyjne
(wydawnictwa,
instytucje) są wprawdzie bard,,;
informujące,
ale nie są hasłami terminologicznymi.
Jak widać z powyl.:izcgo, zakr·.
przedmiotowy
części terminologicznej
słownika został zarysowany dość szeroko, a::
n;ezbyt konsekwentnie
jak na słownik etnologiczny.
Komunikatywność
słownika zwiększyłaby
się z r:ewności'1. gdyby zlikwiclowt,:,:
oó;obne hasla poświęcone
omówieniu terminów
synonimicznych
(np. antropolog~.
p;'awna, etnologia prawna, etnografia
prawna, folklor prawny) i wszystki:~ te L;"miny bliskoznaczne
wyjaśnić i usystematyzować
w jednym haśle, a ,anw t2rmir;J
zredukować do haseł odsyłaczowych. W tym kontekście ni:.: zawsze wiadomo czy"
ki.erowano się pozostawiając
nieliczne hasła cdsylaczowe,
np. sedl'ni&lt;;ryzm j;l&gt;;
synonim - do a:~tropogeografii.
Natomiast hiszpański synonim folkloru dcmol'tn"grafia jest objaśniony w osobnym haśle. Brak konsekwencji
w tym Zakr"l'Sle spr.,·,

�275

RECENZJE

wia. że omawiane opracowanie,
choć nic jest zwykłym. leksykonem
zaw:erającym
tyiko dementarne
d2L,icje
bez wiGkszej troski o wzaj:n:r:2
przyporządko\\cH::c:
uwzględnionych
wyra!:cń ha.słowych, nie zawsze jest też sło .vll,k:em dążącym do
LIstrukturowania
zestawionych
haseł. Tej osLatniej koncepcji s.ownika służą m.(:1odsyłacze zamieszczone
na końcu haseł tekstowych,
które kierują
czytelnika::;')
hasel, których problematyka
jest dla danego has:a szczególni2 komp12m~ntar.:la.
Słownik śmiało może ·tyć określony
jako spor-2 osiągnięci·e. W porówz:an;u
np. z francuskim oprac~waniem
J. CzzeneUlre (1,9;67),które nawet nie stara się z:J.chować alfabetycznego
ukladu i jest podręcznikiem
wydanym pfzez u1cyklopedyczCi]
firmG Larousse. lub z niemieckim
słownikiem
H. Tischr.era
(1959), który zachowal ukiad alfabetyczny
tylko dla 23 ogólnikowo określonych
oJs;:arów etaograficznych, czy z wloskim slownikiem R Bosiego (1958\, obejmującym
gló\\'nie różr.'e etnonimy świata oraz niektóre dość dowolnie wybran2 pojGc:a ogólne - je.'~
to prawdziwy slownik ctro]og'czny.
Recenzowa:'a
praca wzorowar.a jest zap2,\',~,"
'l'.' jakiejś
mierze na francuskim
słowniku M. Panoffa i NI. Perrina
(1973), któ,'y
t2kże uwzględnia terminy, jak i pewne hasła przedmielowe
-oraz biogramy. lYCm'J
Żi: ten ostatni
francuski słown:k podaje nieco obszcrniejsze
wskazówki
bibliogt'aflcwe, to j2dnak praca R. Vulci'mcscu jest obszerni2j,sza. zarówno jeśli chodzi o ilość
Lasd. jak i ich bardziej szczegółowe ujęcie. Źródłem tych modyfikacji wzoru francuskiego był zapewne słownik A. Hultkrantza
(1960). skąd przyjęto, dość kons2k',ventnie, zasad!; objaśn;ania
każdego terminu etnolog;cznego
z osobna. bez próby
I,';czncgo ujGcia i uporządkowania
terminologii
blisko- lub jednoznaczaej.
Słown:k
R. Vulciinescu wyróżnia si!; pozytywnie
także w zakresie wyjaśniania
terminó·.\'
I;.ało używanych (np. etnothanato!og'a),
związanych z mniej zna,rym; pograniczam'
e:nologii i innych dyscyplin ,(np. prakseologia
etnologiczna),
al'bo terminów
zaj::.roponowanych prZ2Z etnologów rumuńskich (np. elnotonus).
Interesująca
jest tcż część biograficzna
słownika,
zwłaszcza z tego wzglGdu,
że obejmuje zarówno uczonych zachodnich. jak i z krajów socjalistycznych.
D.)bó:' biogramów jak zwykłe może być kwestionowany.
Na przykład wśród 10 biogramów z Polski brak takich nazwisk, jak np. L. Krzywickiego.
cty SI. Poniatm\'skiego (jeśli wymienić tylko nieżyjących).
Szkoda też, że przynajmniej
po czę;c:
te~'minologicznej nie umieszczono pełnego zestawienia
bibliograficznego
wszystkie;,
cytowanych prac.
Wszystkie te uwagi nie umniejszają
szacunku dla samotnego wysiłku autma.
bo c'ooć opracowanie obejmuje tylko ok. 14 ark. wydawniczych,
stanowi o.~o doiE~
kompendium informacyjne.
Wymagalo ono z pewnością wysiłku znacznie przewyżs;cającego rozmiary pracy. a 23 tys. nak;ad cieszyć się powinien zainteresowani.;;n
studentów i pracowników
naukowych,
nie tylko z dziedziny etnologii i rie tylko
w Rumunii.
Zofia

j9'2,?,

Vaclav F l' o I ec, Josef
ss. 35,9, ryc., fot.

Va rek

a, Lidova

architektura.

Sta"zczak

Encyklopedie,

Pl'a",' '.

,W nawiązaniu do ponad I:GO-letniej tradycji etnograficznych
- : nie tylko c!r,.)g:.aficznych _. badań nad budownictwem
ludowym dopiero teraz ukazało się dziel).
które proponuje
systematyczne,
uporządkowane
i int€'rdyscypli.narne
spojrze~l'C'
w tym zakresie,
przynajmniej
w skali środkowej
Europy. Jak bardzo jest uHo
lB'

�276

RECENZJE

.'.'użne i potrzebne
dowodzi chociażby to, że można by przeNidz;cć
cale dysku&gt;je
"",d ustaleniem np. polskich, rosyj5kich, czy niemieckich
odpowiedników
wszystkich
"'."ymżeń haslowych. W róż'nych językach i w różnych dyscyplinach
nauko\\"ych je3t
':ilwiem tak, że różne ierminy
dotyczące
budownictwa
ludowego mają rozmai~e
znaczenie ze względu na to, czy są to wyrażenia gwarowe, czy języka litcrackicgJ,
, ze względu na to, czy są uży'wane przez etnografów,
historyków,
czy architektów.
Oezywiście, Encyklopedia
zamieszcza tylko gwarowe określenia
czeskie i slowackie,
a ~1ie podaje gwarowych terminów z innych języków europejskich.
Autorzy zapowiedzieli,
że: "Przejawy
budownictwa
ludowego uwzględnione
są
.. encyklopedii
w swych hisloTycznych, geograficznych,
interetnicznych,
typologicz:!ych, społecznych i innych uwarunkowaniach
oraz postaciach. Encyklopedia
przed'&lt;awia także główne problemy z zakresu teorii, metodologii
i polityki kulturalnej
:.'.-iązane z budownictwem
ludowym oraz problematykq
ochrony zabytków budo .•v.
','dwa
ludowego i skansenów,
Obejmuje
też hasla o naj wybitniejszych
budowr.:::cych ludowych
oraz o autorach
i instytucjach
zajmujących
się tq tematYKo).
'.'.' pracy p{)służono się rezultatami
ba-dań etnograficznych
oraz innych dziedz;n
',','iedzy, a mianowicie
a.rche-ologii, językoznawstwa,
o5adnictwa
i oczywiście
h;,·
&lt;flrii i teorii architektury,
Encyklopedia
mówi o budownictwie
ludowym i zwial";1Cj
z nim p;'oblematyce
w związku z całym obszarem Czechosłowackiej
Rep:l,'
'c;iki SDcjalistycznej.
Ogólne hasła przedstawione
są na tle ogólnoeuropejskim;
tlo
:&gt;:'Z&lt;Jeuropejskie ze względu na większe różnice budownict\va
ludowego nie zostało
..',':zględnione"
(Wstęp, s, 8), Wydaje się jednak, że naj ściślejsze wypełnienie
tyr;h
',,"zystkich
zamierzeń musiałoby stanowić dzieło jeszcze o wiele obszerniejsze,
n~':i:
'·';,:e 50 arkuszy autorskich .. T{) z kolei wymagałoby
z pewnością pracy .•viększeg"
Z~SPOłll, niż dwóch autorów i trzech współpracowników
oraz lepszego stanu wi,,··
:'~·Y. np. w dziedzinie
kartografii
etnograficznej
i językowej
Euwpy
w zakres:t'
j,;do\\'n'ctwa
ludowego. Największą
zaletą tej encyklopedii
pozostanie jednak zg:"&gt;·
""."d'l€nie oraz ścisłe objaśnienie
ogromnej ilości terminów dotyczqcyeh szeroko f')2.,mianego budo.wnictwa
ludowego, a w dodatku z dużą dbałością o typologicz"ił
i j,isto;'yczną
korespondencję
między hasłami.
W recenzowanej
encyklopedii
wyróżnić można na"tępujqce
rodzaje haseł: 1. ,1&lt;.12,";y ludowe okreś.lające budynki ludowe lub ich "fragmenty, np. czarna kuchni?;
nazwy oficjalne
architektoniczne
i omówienie
występowania
ich desygnatć"N
'c: budownictwie
ludowym,
np, attyka;
3. nazwy
typów budownict\v8,
np. dO;"i}
;.i"oejski; 4. nazwy charakteryzujqce
budownictwo
pewnych typów osadnictw&lt;l, n).
;·:,·10nie robotnicze;
j. określenie
pewnych
czynności
technicznych,
np. g&lt;lszenle
',':apna: 6. określenie
pewnych problemów
lub czynności badawczych,
np. dato\\'","
:-.~t' budynków
ludowych oraz d{)kumentacj,a; 7. określenie
metod i kierunkó\v bz,cio,wc2ych w ich za5t.os·owaniu do badań nad budownictwem;
8, instytucje
i org·'-'nizacje; 9. biogramy.
Wydaje się, że najist{)tniejsze
znaczenie mają hasła typu pierwszego i drugiegoj,
także czwartego i piątego. Hasł.a określające
typy budownictwa
(3) są właściwie
" )"owiedzeniem się za pewną, bynajmniej
nie przyjmowanq
powszechnie
koncepcjq
j,d&lt;tń
nad budownic'twem
ludowym, wy'wodzącą się z prac np. W. Pesslera, czy
V. \'{Jn Geramba. Są one bowiem zawsze w pewnym stopniu jakimś typem ide&lt;ll..
:~:nTI. jak przedstawi{)na
w Encyk'lopedii
np. chałupa czeska, a w mniejszym stopr.i" konkretną
jednostką typologiczną. Dlatego może zabrakł{) w Encyklopedii
osrJJ ..
:-'c'ch c&lt;1łościowych przeglą-dów typologicznych
takich aspektów
budownictwa
L.··
::';·,~·eg{). jak np. rozplanowanie
wnętrza, konstrukcja
ścian lub dachu, Przeglądy
"'.kie stanowiłyby
rodzaj kontroli zasad'ności łączenia fragmentów
aspektów
tych
ó&lt;

�277

HECENZJE

elementów w lokalne jedno5tki typologiczne, takie jak np. dom górnohanacki,
czy
com górnospiski.
Ważne jest także opisanie narzędzi produkcji
(np. kamieniarskich, s. 85), choć odczuwa s'c;: brak podobnego zestawienia
narzędzi ciesielskich.
Słusznie uwzględniono
opisy rozmaitych
czynności związanych
z budownictwern,
chociaż szkoda, że nie ma ilustracji
przedstawiającej
techniki. poszywania
dach.·.:
słomą czy glinobitego budownictwa
ścian. W tym miejscu trzeba zaznaczyć, że E3cgół szata ilustracyjna
pracy jest świetna. Słusznie podzielona została na doskonal::
plany, rysunki i zestawienia
typologiczne
w tekście OTaz 130 pięknych fotograf.:
zamieszczonych poza tekstem. Wymagający
czytelnik mógłby co najwyżej oczek:wać jakiegoś systemu korespondencji
między fotograLami
i tekstem
(w tym ceL;
należało by fotografie ponumerować
tak, jak w końcowym spisie), a nawet jakiegoś dodatkowego indeksu, który pozwołiłby na dotarcie do tekstów i iłustrac;
dotyczących np. różnych typów pieców i palenisk lub Hlzplanowania
wnętrza rozrzuconych po całym tomie.
Hasła biograficzne mają \\. większości bardziej znaczenie krajowe, gdyż mów;ą
tylko o badaczach czechosłowackich.
Podobnie z Czecho-słowacji i pogranicza
czechosłowackiego wywodzi się większość instytucji
i organizacji
omawianYich w t.')
Encyk!opedii.
Wydaje się natomiast, że sprowadzenie
całych metod i kierunków
b&lt;.1cawczych w etnologii do roli jaką odgrywały
w badaniach
nad budownictwe:\:
ludowym było zadaniem niezwykle trudnym i nie mogło być zrealizowane
z pelnym powodzeniem. Poza tym nie zawsze przecież to, co bywa określone jako mct'Jda w odniesieniu
do tak cząstkowej
tematyki
jak budownictwo,
jest metoci~
\\. szerszym rozumieniu, a czasami nawet ogólne i szczegółowe zastosowanie
danej
metody oznacza coś zupełnie innego, mimo tej samej nazwy metody.
Ważną jest rzeczą, że wiele haseł zostało zaopatrzonych
w instruktywne
wskczówki bibliograficzne.
Obejmują one w dużej większości piśmiennictwo
czechoskwackie, ale warto zaznaczyć dość częste cytowanie literatury
obcej, w tym takż~
polskiej (np. K. Moszyński, J. Burszta i in.). Szkoda jednak, że nie można sobi~
z tego w pełni zdać sprawy, ponieważ indeks nazwisk obejmuje tylko autorów cy- .
1.f.&gt;wanychw tekście haseł, a nie we wskazówkach
bibliograficznych.
Szata graficzna książki zasługuje na najwyższe uznanie. Jeżeli czegoś żałować.
to tylko braku rycin kolorowych, które mogłyby oddać całe bogactwo czechosłowackiego zdobnidwa
budynków.
Pewne elementy
jednakże i tak .nie mogły być
oddane, tak jak w kilku hasłach nie można było oddać atmosfery pracy i radości
z pracy przejawiającej
się w piwnicach południowo-morawskich
winiarzy, aL.T,csfery, z której być może wyrosło to pracowite i pożyteczne osiągnięcie auto.rsk'"
- przeszłości na pamiątkę a przyszlości na wiedzę, rad.ość i pożytek. Można b'wiem przypuszczać, że mając taką encyklopedię
architektury
ludowej CzechoslGwacja znacznie odsunie od siebie groźbę zaśmiecenia
i zwulgaryzowania
s weg)
krajobrazu kulturowego.
Zofia

Edmund

L e a c h, D. Alan A y c o c k, Structuralist
Institute, London 1983.

,'Jyth, Roy:.!l Anthropological

Interpretations

Staszczak

of Biblical

.

W sposób mniej lub bardziej bezpośredni
problematyka
biblijna była przedmiotem rozważań antropologicznych
już od zarania tej dyscypliny. Nazwiska Robertsona Smitha czy Jamesa Frazera mówią tu same za siebie. W nauce brytyj-

�278

RECENZJE

;:,iej znaleźli oni swych licznych kontynuatorów:
E. O. Jamesa, S. H. Hookl"a,
l.Schaperę
i współcześnie J. Pitt-Riversa,
M. D&lt;Juglas, D. F. Pocacka, że poz\\"o!ę
"Chię wym1cnić n:ektórych
z nich. Każdorazowo
za nazwiskiem
jednak takim kryj2
s·'ę odmienne
st&lt;mowisko badawcze.
Niewątpliwie
postacią
najbardziej
znaczącą
w antropologicznych
studiach
nad Biblią - dziedziną
w Pols(;e prawie nicznaną
~ pozostaje Edmund Leach. To właśnie jego eseje nadają z,Eadniczy ton receOlo·-,vancj tu pracy, w któ~-ej dwa krótkie szkice Aywcka
są jakby integralnym
d~da:kiem do wkładu jego współauto:a.
Edmund Leach zajmuje się studiami tekstó·.\'
bib!ijnych
już od lat. Przypomnę,
iż pierwsza jego publikacja
książkow&lt;J n&lt;J ten
temat ukazała sic; w roku 136'9 (Genesis as a Myth 2nd Other Essays, London:
Cape). Prezentowane
natomiast obecnie szkice pis&lt;:ne były w roku ł972 i w latacl1
;~30 - 19'~:2; są więc wyrazem jeg'o {)statnich dociekań w tym względzie, Piszę a ty.~l
·.,,'szy~tkim, by móc podkreślić fakt, że w Structuralist
Interpretations
stykamy ,'ę
z :ezami badacza mającego bogate doświadczenie
i świ&lt;Jdomie kontynuują'cego,
roz\v;jającego i doskonalącego
swój warsztat naukowy.
'Przyjl'Zyjmy siC; zatem założeniom
wyjściowym
i przyjętej
w pracy metodz;e
a'~alizy. Najdobitniej
określa je pc,dslawowa zasada Leacha: "cała Bi·blia jest m;·
:em w s e n s i e o p o w i e ś c i s akr a I n e j". Sakralne
rozumienie
mitu, m&lt;Jjące
z.;·esztą swe korzenie w konstatacjach
Malinowskiego,
w cdró.żnieniu od rozumien'a
:1}' tu jako fikcyjnej
opowieści (np. Levi-S'll-auss), oznacza tl aktowanie go jako opc\',';cści prawdziwej
dla tych, co weń wierzą. Nieważn&lt;J jest historyczna
prawdziwoś:'
o11isywanych w Biblii zjawisk i zdarzeń; niewiełe możemy na ten temat dziś powiedzieć. Wynika z tego, że Pismo Święte pojmowane
jest tutaj jako mito-hi.,t~r::i,
:lie zaś podręcznik historii starożytnej.
Przy jmując tego typu założenie przeci wstawiają
się Leach i Aycock dominL:.j'Fym cd półtora wieku studiom nastawionym
na potwierdzanie
historycznej
a'ut21~tyczności faktów opisywanych
w poszczególnych
Księg&lt;Jch. Badacze przyjmujący
założenia tzw. Najwyższego
Krytycyzmu
skupiają
się nie tylko na poszuki wan:u
danych
mogących
wesprzeć
historyczną
prawdziwość
Starego
i Nowego Testa:nentu, lecz również na ustalaniu
chronologii
wydarzeń,
oddz:ełaniu
v;arstw rzeczywistych wypowiedzi Jezusa Chrystusa
od późniejszyich komentarzy,
cdtwarzan:u
'3,)0sobu redagowania
Pisma, czy nawet określaniu
występujących
w nim gatunków
literackich.
Postępując
w ten sposób tracą oni jednak rzecz w opinii Leacra
najistotniejszą
wymiar religijny
Biblii, przesłanie
jakie niesie ona sobą jab
całość. Nie obchodzi go więc jej geneza i zgodność z hi'storycznymi
faktami. "Tekst
jest tekstem"
i tylko on oraz ogólny' kontekst
społeczny (kuł turo wy), z ktćrega
wyrasta, są przedmiotem
de ciekań.
IPoszukiwanie owego mistylcznego wymiaru nie jest bynajmniej
niczym nowym.
Do końca Średniowiecza
traktowano
Biblię w ten właśnie sposób: jako przck~:3
religijny. Dopief{) wraz z Reformacją
a potem XIX-wieczną
krytyką naukową zc;tracono
zawarty
w niej sens. Analizy przedstawione
w recenzowanym
zb:c;'z2
.szkiców są więc jakby próbą powrotu do zagubionej jedni, lecz próbą dokonYlVa~ą
już metodą naukową, daleką od średniowiecznej
misteryjności.
Zgodnie z poprzednimi
ustaleniami,
Biblia powinna więc być czytana tak ja~
o)owieść mityczna, a więc w sp·)so.b podobny do innych s;::otykanych przez anLcpolagów mitów. O takim traktowaniu
całości Pisma Świętego stanowią jeg::J cec.hy
- analogiczne do innego typu mitów: powtórzen'a
wątków, ~ch wzajemne tran,fo&gt;
Tnacj-e, zawarte w ni'ch kontradykcje.
Właściwości te przesądzają
o charakterze
nJrE1cji biblijnej. Przesądzają
tym samym a wyb::Jrze rr.et8dy struktur&lt;Jlnej
jak) n&gt;
rzędzia analziy, metody najbardziej,
jak dotąd, efektywnej.
W sposób świadomy

�RECENZJE

279

c\Jydwaj autorzy mówią jednak tylko o zapożyczeniu tej metody od Levi-Straussa;
.'.i)l{lWadzajq b:l\viem do niej znaczące modyfikacje. Ta szczególna wersja struktul,dlzmu pozwoLć ma na zrealizowanie celu nadrzędnego, który najlepiej oddać możr'a nastr;pująco: "Tekst religijny zawiera misterium; misterium to jest w jakiś spo,.,·b zakodowane w tekście; daje się ono dekodować. Kod, tak jak we ',vszystk:ch
['nnach
komunikacji,
zależny jest od permutacji
uwzorowanych
struktur.
Meto·ca
·J&lt;.kcdowania wskaz,1ć ma to, co bezustannie
powtarza
się .w sekwencjach
traYls('iJ'n1Clcji" .

Streszczone powyżej zasady spojrzenia na Biblię jako na tekst mityczny i mitrJ-;;)'tnrię, który może być dekodowany dzięki metodzie strukturalnej,
przywoływane
··ll przez Lr'acha prawie w każdym eseju, choć za każdym razem w sposób nieco
·,dir:ienny. Dccyduje o tym z pewnością
fakt, iż każdy z nich pisany był przy
. J' u,j
okazji. Być może jednak stanowią one sekwencję transformacy jną, w której
.'kodow,me jest misterium
jego antropologii.
Miejmy nadzieję, że udało nam s~ę

:f' }'ozszyfco\\'ać.

Właści wie w tym momencie można by zamknąć tę recenzję. Sądzę jednak, że
czytelnk
pozoslałby zawiedziony, gdyby nie zapoznał się z tym, a czym może
.'.' Structuralist
Interpretations
dowiedzieć się. Dowiedzieć się zatem możemy np.
:;Lczego MDjżesz miał siostrę, a Jezus jej nie posiadał; dlaczego w przedstawieniu.
[':tty Nr;chala Anioła Matka Boska i Jezus są tak uderzająco
podobni i równie
"łudzi. Dow;emy się leż, dlaczego chrześcijaństwo
w swej wczesnej fazie miało
"\";)1
akler ruchu millenarystycznego,
zaś później przeksztalciło
się w hierarchiczną
;rtcdr;k5yjną
sb ukturę. Dowiedzieć się też można, dlaczego określanie
gatun!,;:ów
""';'ackich
w przypadku
Biblii nie ma specjalnego
znaczenia i dlaczego oraz jak
:ek,ty bibli jne powiązane mogą być z koncepcją rites de passage. W końcu Aycock
•.•.
j jawia
nam tajemnice losu żony Lota i postaci Kaina. Sądzę, że próbka analizo.\ lmych termitów brzmi dostatecznie zachęcająco do lektury tej pracy.
l chociaż wobec prezentowanych
szkiców można wysuwać zastrzeżenia,
\vy;JJy Nające jednak głównie z faktu akceptowania
odmiennej
wizji nauki o Biblii
iy,]·. np. Rowan Williams, Leach's Bible, "Rain" 61 (19184), s. 11 - 12), to na więk'7i;ści czytelników wywrze ona zapewne olśniewające
wrażenie. Podobnie zresztą
j,lk dotychczasowe
analizy Leacha na J. Neusnerze,
który [w:] The Talmud
as
A lilhropolor;y,
"Annual Samuel Friedland
Ledure",
The Jewish Theological Seml'l,.lY of America 19719, napisał: "W wielokrotnie
czytanych opowieściach Leach ukazuje nam znaczenia i wymiary, a których nie wiedzieliśmy,
że w ogóle istnieją,
Gdy podążamy tropem jego analizy, uświadamiamy
sobie, iż pozostawaliśmy
ślepi.
Ec) właśnie on pokazuje
nam co one mają znaczyć",
;0j

Michal

Slawoj

S z y n k i e w i c z, Rodzina

pasterska

LO)

Mongol!i,

Wrocław

Buchowski

195'1, ss. 267,

:l Lł~tr.

Spoś,ód dwóch możliwych do przyjęcia sposobów badań nad rodziną. z których jeden polega na wydzieleniu "rodzinnego" zakresu kultury i życia spcłeczneg-D,
\llktuje
gD jilko autcnomiczny
i zmierza do opisu i wyjaśnienia
jego wewnętrz:l}ch !:-,echanizmów, a drugi rozpatruje
rodzinę jako element większych
całości
;liJłeczno-kulturowych,
w recenzowanej
książce wybrano ten ostatni. Uwaga pc\\ yższa niechże za,o;ygnalizuje kierunek
moich roZ\vażat'l. Praca S. Szynkiewicza

�280

RECENZJE

interesuje
mnie nie tylko jako jedno z nielicznych w literaturze
światowej stud:ó·,
I'odziny mongolskiej
: nie tylko jako jedna z nieliczny'ch polskich prób anaJ:z::
życia rodzinnego ludu pozaeuropejskiego,
dostarczająca
wiedzy o rodzinie. Pragn:
przede wszystkim
zastan{)Nić się nad przyjętym
w recenzowanej
książce prze'
autora, dobrego znawcę problematyki
rodziny i szerszych
grup genealogicznyci'
(artykuły
na temat terminologii
pokrewieństwa
i organizacji
grup krewniaczyc&gt;,
Graz przeobrażeń
w st~ukturze i funkcjach rodziny w Azji południowo-wschodni("
lVIongolii i w Polsce), podejściem do badań nad rodziną. Jakie propozycje metod:,logiczne S. Szynkiewicz do badań tych wnosi, jakie nowe stwierdzenia
dotycz&lt;\c.:
kultury rodziny na podstawie tychże badań przedstawia?
Próba odpowiedzi na postawione wyżej pytania wymaga zaprezentowania
przyjętych przez autora ram i założeń pracy oraz metod analizy. Rodzina w monograf
S. Szynkiewicza
rozpatryv;ana
jest przez pryzmat wybranych
instytucji,
określnr,ych przez .autora jako "posiłkowe"
wobec rodziny uznanej za instytucję
"nadrzędną" w ramach badań. Owe instytucje
kulturowe,
o których mówi się ogóln:-'
jako o zbiorach faktów powtarzalnych
i traktuje
we wstępie jako konstrukcje
mo
delowe, przyjmują
ksztalt norm czy zasad kulturowych
o wyrażnych
funkcjad'
wo·bec systemu społeczno-kulturowego
lecz o nie wyodrębnionych
zakresach. S. Szynkiewicz, wyróżniając
dla celów analizy w calościowym obrazie kultury owe instytucje-zasady,
nie jest zainteresowany
w tworzeniu
z nich jednostek
systematyk
kultury; przedstawia
je ,\- ich szerokich uwarunkowaniach
i związkach. Instytucj ..
w ten sposób ujmowane,
wyposażone ponadto w informacje
o warunkach
gOSpDdarczych i ramach społecznych
funkcjonowania
rodziny, podanych
w oddzielnyero
rozdziałach,
przygot-awują skonstruowanie
całościowego obrazu rodziny w ramac~
społeczeństwa
mongolskiego. Obrazu takiego, sugerowanego
również tytułem pracy.
\I\" książce
jednak nie otrzymujemy.
Autor jest świadom i informuje ,) tym czyte:!l~ka, że przedmiotem
jego zainteresowania
stały się nicktóre tylko dziedziny i aspekty kultury rodziny.
Wśród omawianych
w pracy instytucji, warunkujących
funkcjonowanie
rodzin}~
znalazły się takie, jak: linearność pokrewieństwa,
wybór współmałżonków
i za ;vicranie małżeństwa,
patriarchalność
wyrażająca
władzę i prestiż w rodzinie, grupy
wieku i szersze, korporacyjne
grupy krewniacze.
Można sądzić, że wybór tych
właśnie a nie innych instytucji podyktowany
wstał z jednej strony zaintcresowa-niem autora rodziną tradycyjną,
w takiej formie, która należała
do przesz!ośc:
w okresie badań, a z drugiej wyłączeniem
pewnych zagadniell, opracowanych
już
uprzednio
lub odłożonych
do przyszłych
studiów.
Poddane
analizie
instytucjt.
w różny sposób związane są z rodziną jako głównym przedmiotem
badań. Niektóre
z nich osadzone są i mogą być rozpatrywane
w obrębie jednej rodziny, inne mają
charakter
międzyrodzinny,
jeszcze inne, np. grupy wieku, znajdują .-oparcie w grupach ponadrodzinnych.
Zajęcie się tak różnymi instytucjami
wytwarza jednak interesującą zmienną optykę widzenia kultury rodziny.
Założenia
teoretyczne
i wzory postępowania
badawczego
czerpie autor z uj!";\:
historycznych
i funkcj-onalnych,
informując
o stosowaniu
metody konkretno-historycznej i porównawczej.
Jedynie sporadycznie
sięga do innych metod analizy, wykorzystując
m. in. możliwości wyjaśnień
semiotycznych.
Interpretacja
semiotyczna,
korzystająca
z modeli myślenia kategoriami kosmologicznymi
czy zakładająca dualną
kategoryzację
świata, traktowana
jest jednak ja'ko jedna z możliwości tłumaczenia
zjawisk kulturowych.
Autor w różnych miejscach pracy stwierdza,
że wskazanie
na tego rodzaju konotacje stanowi hipotezę badawcżą, jest "konkluzją
etnografa".
Z lektury pracy wynika, że przyjęcie
analizy konkretno-historycznej
nie oznacza-

�•
RECENZJE

281

ogr&lt;ln:czeni,] s:q \\. pracy do prob odtworzenia
dziejów Konkretnego ludu przy p":r"ocy faktó\': a nie pojE;ć teoretycznych.
Użycie terminu "metoda konkretno-hiskryczna" ma podkreślić, jak ,ię \\'ydaje, znaczenie jakie autor przywiązuje
do \V"ryfikacji twierdzeń teoretycznych
przy pomocy materiałów
z badań empirycznych.
A materialy te są bardz·o bogate i dobrze udokument:)wane
i zostaly zgromadzon.:
w trakcie
wieloletnich
badail terenowych
w ramach
ekspedycji
etnograficzn;:j
IHKM' PAN najszerzej
w dziejach etnografii
polskiej
zakrojonego
program'.l
[""&lt;lCpozaeuropejskich.
Dodatkowych
danych dostarczyla
kwerenda
materiałów
Z&lt;ls:anych. Znakomita znajomość faktów kulturowych,
szacunek wobec nich i db8łoś{
(, :ch wielostronną
prezentację,
m. in. statystyczną,
i interpretację,
przede wszys:~im genetyczną i funkcjonalną,
dostrzeganie
zarówno uwarunkowaiJ.
związ.anych
z systemem spoleczno-kulturowym
jak i inspiracji
wynikających
z potrzeb jednos:ek, brak przyjętych
a priori t\\'ierdzeń dotyczących linii rozwojowej
kultury, Le)
główne cechy postępowania
badawczego odnajdywane
w książce.
Szczególnego zainteresowania
godne są nowe próby przedstawienia
zasad i faktów kulturowych,
zaproponowane
w wyniku
konfrontacji
zastanych
stwierdzei',
z dotąd nie znanymi lub nie branymi pod uwagę realiami lub inną ich interpretilCją. Należy do nich stanowisko
zajęte wobec kontrowersyjnej
hipotezy {) \'v'ystępowaniu wielkiej rodziny wśród pasterzy azjatyckich.
S. Szynkiewicz
jest reprezentantem tezy, że wielka r{)dzina znana była społeczeństwu
mongolskiemu
i w pracy zajmuje się gromadzeniem
dowodów istnienia zespolów wielk{)r'odzinnyeh i próbami rekonstrukcji
post&lt;lci tej rodziny. Formułuje
definicję wielkiej rodziny, któq
"kreśla jako "sytuację, w której członkowie rodziny pochodzenia
danego czło\\'iek:l
funkcjonują
w przestrzennej,
gospodilrczej
i kultowej
wspólnocie
z jego rodziną
prokreilcji"
(s. 93). Definicja
til jest dobrym przykładem
posługiwania
się przc~
autora terminami teoretycznymi;
nie wyznaczając przy ich pomocy sz·czegółowo an:
ram strukturalnych
zjawiska, ani też istoty stosunków wewnętrznych,
wskazuje jedynie na pewien typ struktury
i stosunków. "Definicja spelnia swe instrumentahe
zadania - pisze S. Szynkiewicz - jeśli jest bliska średniej, warianty zaś układaj·ą
~'ę wokól niej w granicach d{)puszczalnych intuicyjną
miarą sensowności"
(s. 95).
Innym z interesująco
przedislawi'onych problemów jest patriarchalizm.
S. Szynkiewicz proponuje odróżnienie stereotypu
zjawiska, zakładającego
d{)minację mężczyzny nad kobietą, od rzeczywistej
jego formy i wprowadza
pojęcie "kompleksu
patriarchalnego",
w którym autorytet
mężczyzny jest ty.lko jednym z kilku czynników wyznaczających
stosunki
między ludźmi, takich jak autorytet
pokoleni:l
i wieku, autorytet
głowy rodziny, autorytet
kierownika
gospodarstwa
i autorytet
roli społecznej. I w tych rozważaniach
wyraźne jest dążenie do przeciwstav,;ienia
~ię zniekształcaniu
rzeczywistości
przy pomocy pojęć ogólnych, nie w pełni przydatnych jako narzędzia
badawcze, M·ożna jedynie zastanawiać
się nad tym, czy
uprzednio przedstawiona,
szeroko ujęta definicja
wielkiej
Ndziny lub wskazana
wyżej koncepcja "kompleksu patriarchalnego",
nawiązujące
do tradycyjnych
terminów etnologicznych,
mają jeszcze sens w ramach st&lt;Jsowanego tu sposobu oglądu
i analizy. kultury
i' sp{)łeczeI1st '.\'a, przeciwstawiającego
się tworzeniu
ostro wyodrębnionych
pojęć systematycznych
a preferującego
wielostronną
ocenę zja',visk
j ich ujmowanie
we współzależności
z innymi zjawiskami.
Do pozosl;lłych osiągnięć pracy należy 'analiza pozycji kobiecych, przy czym
źródeł jej dyskryminacji
poszukuje
S. Szynkiewicz
nie w prawie zwyczajowym
a w warunkach
bytowania
i \\' zasildach patriarchalizmu
obowiązujących
\V rodzinie. Zaproponowana
w·stała ponadto nowa interpretacja
tzw. płatnOŚCi małżeńskich, przedstawianych
w kategoriach
daru i trakt{)wanych
jako opóźnione o jedno

�282

RECENZJE

pCKDlenie dzicdziczenie
majątku
w linii m~skiej. Autor formuluje
pon&lt;1dto \\'użną
tezę opartą na odkryciu "anomalii
matrylinearnej"'
- matrylokulności
i zacz,jtk)w
JTatrylinearności
w społeczeństwic
mrJngobkim,
{) powi&lt;.jzaniach mi&lt;;dzy zasada:l:i'
=,.:irylincurnymi
i lT!atlylinearnymi
na terenie patriarchalnym
ze stopnicm st~,biLzacji struktur
społe&lt;:znych. Stwierdza,
że matrylinearność
w warunkach
spotecLL'ństwa pasterskiego
może slużyć do z,:chowania równowagi społecznej i nie mUii
być interpretowana
w kategoriach
stadium ewolucyjnego.
Intcresujące
rÓ\\'nież ~ą
wnioski dotyczące różnic w reakcjach
rodzin pcwstaj&lt;.jcych
\V
ramach sZL'rszych
grup krewni&lt;1czych i rodz:n zindywidualizowanych
na bcdżce przemiany
kierDwane
ze streny społeczeilstwa
globalnego.
Pragnę podkreślić
znaczenie
pracy dla zrowmienia
procesów i sytuacji
kulturowej
w Mongolii \vspólczesnej.
Autor podl,.irr;ując analizę tradycyjnych
instytucji
zwi,jzanych
z redzin,j, przynall'żnych
I pcJ:;'A'ie XX wieku, prugnie przyczynić się do pozll:inia punktu \\'y;~cia póżniej&lt;zy,·:.,
;::&gt;;'oyspieszonych procesów modernizacyjnych.
Zastosowany
w pracy sposób uję-cia problematyki
redziny, autor, dobry zn::lwca
'ej pro'blematyki
i kultury ludów mongolskich, potraktowal
jako wybrany z 1110ż1:'.vych i podPQrzą-clkowany celom i terenowi
bada l'!. Rozpatrywanie
rodziny w jej
z;;iązkach
z innymi grupami społeczno-kulturowymi:
społeczności'l
wspólnie koc,,;ją:::ych redzin, sPQłecznością regionalną,
grupą etniczną,
na koniec spolecznoś:::;ą
IV rama,ch
państwa, uzasadnione
bylo specyfiką danego systemu kulturowego,
który
nie zostawiał
miejsca na prywatność
i aLltcnoDlię rodziny, i d'lżeniem do przcds:a wicnia życia rodzinnego
w jego szerokich uwarunko\v,miach.
Również podjęc::::
(Jpisu i wyjaśniania
struktury
i funkcjonowania
rodziny przez analizę instytLlcji to\,-arzyszących
rodzinie było wyborem autora, który uprzedni·o stosowul inne ~pJSGby analizowania
redziny j grup krewniacznych,
z&lt;1jmując się weryfikacją
ewul,.cjonistycznych
twierdzeń na temat rcdziny, baeaj'lc w spG~ób bardziej bezpośredn;
f;,;nkcję i strukturę
rodziny oraz rozpatrując
terminologię
pokrewieństwa
i org~lp-izację grup krewniaczych.
Sposób analizy zastosowany
w omawianej
książce uzupełnia i wzbogaca uprzednie
studia S. Szynkiewicza
i razem z nimi tworzy naj~zerszy w literaturze
światowej obraz rodziny mongolskiej.
Trwałe
wartości
pracy powodują,
że informowanie
o niej ma sens również
w kilka lat pb jej ukazaniu się.

The
Fo~klore,

Fishing

Culture

ed. B. Gunda.

of

the

Budapest

World.

Studies

in

Ethnology,

Zoigni.t'w

Jasiewicz

Cultural

Ecology

and

1984, \'01. I, II, ss. 1253.

Wydana przez węgierską
Akademię
Kiado książka zawiera
interesujące
rozprawy napisane w językach angielskim, niemieckim
i francuskim
opracowane
przez
.vybitnych
etnologów,
lingwistów,
archeC'1ogów i folklorystów
z zakresu
kultur
rybackich
na świecie. Praca składa się z dwóch obszernych
tomów i dedykowana
jest wybitnemu
duilskiemu etnologowi, H. 'Rasmussenowi.
Tom pierwszy (ss. 58,3) otwiera "Wprowadzenie",
które napisał prof. B. GLlnda
z Instytutu
Etnologii
Uniwersytetu
w Debrcezynie
(Węgry) podkreślając
w ni:n
m.in. zasługi węgierskich
uczonych
(O. Herman
1&amp;3'5- [91[4, J. Jankó
18'68-j902,
B. M&lt;:nkacsi HiW - H37) w badaniach
r:ad rybelówstwem.
Autor zapeznaje
czytelnika również z historią
i tendencjami
w b,~·d"niach kultur
rybackich
w innych

�RECENZJE

283

~i;lja(:h, m.in. PO'lsce, Bulgarii, Czechosłowacji,
Szwecji, Norwegii ,Finlandii, Danii,
:~;cl1l(:zech, Stanach Zjednoczonych.
Węgiers'ki uczony zwraca przy tym uwagę na
.,-oi~łc pow:qLlania etno!ogii
i folklorystyki
węgierskiej
z etnolog'ą
i folklorystyk;!
;:,andynawską·
Tom pierwszy przynosi 29 samodzielnych
artykulów.
Wśród nich wyróżni?ją
&lt;--: ,',voim charakterem następujące oplacJwania: artykul M. Znamierowskiej-Priif:\.J owcj, w którym autorka podjęla próbę Gceny zabytków kultury
rybac'kiej, stwi2£~
':; ..Jjąc, i.e zbiory narzędzi rybackich
i sprzętu rybackiego
w kolekcjach
muz"O):::jeh są niezadow&lt;llając:e. Polska badaczka
zwróciła bkże u wagę na fakt, iż tJ
.:,;",;nie na polskim
wyborzeżu powstaly
już w okresie
średniowiecza
pierwsze
.o.' Europie
organizacje rybJlówstwa
zespolowego tzw. "maszoperie".
Szwedzki badacz G. Berg zwraca uwagę na interesujące
zabytki sztuki skand) nawskiej
-- przedmioty
codziennego użytku wykonane ze skór zlowionych ryb.
:::-O.\viadujemy się z artykulu,
że odpowiednio
wygarbowane
skóry z węgorza i 10·',;.-ia \\'ykorzystywane
były przez Skandyna NÓW do produkcji
butów, uprzęży k::n&lt;, ic:h, worków do transportu mąki, toreb.
Następny
interesujący
artykul
napisany
przez A. DeJitala
zawiera
ciekawe
.:·,udium etnologiczne
wioski rybackiej
Stintino położonej na pIn. Sardynii,
której
.,·jeszkańcy specjalizowali
się w połowach homaró·,v. Połowy te odbywaly
się na
;)1Z.ystosowany·ch do tego celu łodziach na zwanych "guzza" albo "gazza".
Ciekawego
materialu
z zakresu
szkutnictwa
rybackiego
dostarcza
artykuł
O. L. Filguerias. Autor podejmuje próbę usystematyzowania
typów bdzi rybackich
'.'. Portugalii, dokonując podziału wcdług kryterium
geograf'cznego:
a) obszaru pIn.
i,yorzeia, b) obszaru centralnego, c) obszaru pld. wybrzeża.
Problematykę
zwyczajów i prawa rybackiego w Skandynawii
poruszył szwedzkI
~czony
O. Hasslo. Prześledził
on forrnowanie
się praw zezwalających
na połów
• j i.J poczynając
od ś:edniowiecza
a kończąc na dniu dzisiejszym,
Współczesne ry';'.Jówslwo skandynawskie
podzielił pod względem
organizacyjnym
na: rodzinne
:~("poły rybackie i kompanie rybac·kie.
Zjawisku
enkulturacji
w rybolówstwie
szwedzkim
poświęcony
jest artykuł
O. Lofgrena. Autor, wybilny znawca kultury
skandynawskiej,
omawia
na przy~.,l&lt;ldzie osady rybackiej
Bua (zach. wybrzeże Szwecji) sytuację
rybaków-chłopów
'.:': XiX
wieku. Jednocześnie
zwraca uwagę na asp2kt dezintegracji
systemów zac:,owań rybaków
sZ'.'.iedzkich pOd wpływem
postępującego
procesu
modernizacji
; i;nnfliktów jakie w wyniku tego procesu powstają
między pokc:leniami.
B. Gunda dokonuje przeglądu tradycyjnych
metod trucia ryb na ·obszarze Karp:J~ i Bałkanów. Opierając
się na własnych badaniach
terenowych
i obfitej litej acurze
przedmiotu
zajmL!je stanowisko,
iż używanie roślin (np. verbascum)
jako
t: ucizny w tradycyjnym
rybołówstwie
wywodzi się z dawnych tra,dycji lu·::!owych.
'Rybołówstwu
ludu rybaków i żeglarzy Yami z Tajwanu poświęcone jest 0prC1c'lwanie A. von Brandt. Badacz niemiecki prześledzil
kulturę rybacką
tego lud'u
7 "vracając
baczną uwagę na konstrukcje
łodzi. ich dekorację i or namentykę
(figury
;:Jostaci ludzkich, gwiazdy, ptaki, ryby, węże) a także r,a tladycyjne IT.etody polowu
ryb wśród ludu Yami.
Pierwszy tom The Fishing Culture
of the World zamyka artykuł japcńskiego
b.,dacza H. Kani, w którym autor poddaje analizie metody pO!JWU ryb przy użyciu
p:a:"ów, konkretnie kormoranów
(phalacrocorax).
Ten unikalny sposób po wołu ryb
: nemy jcst w Japonii od VII wieku.
Trzeba zaznaczyć, że o ile w tomie pierwszym
omawianej
pozycji dominuje
i);.)blematyka
kultur
rybackich
europejskiego
kręgu kulturowego
(z wyjątkiem

�284

RECENZJE

czterech artykuló·.v), o tyle w tomie drugim autorzy skupiają się na pozaeuropejskich kulturach rybackich.
Tom drugi zawiera ogółem 2'7 samodzielnych
artykułów. Wśród nich dużą wartość poznawczą przedstawiają
artykuły kilku autorów.
Amerykański
uczony, R. Lawless, analizuje
tradycyjne
techniki powolu ry_c
w;:;ród ludu -Kalinga z północnego Luzonu. Opierając
się na materiale etnologicz'1!'m R. Lawless stwierdza, że. wśród. ~aJinga .rybołówstwo ma największe znacz&lt;n:e w okresIe 'kwIetma I maja, a najbardzIej
rozpowszechmone
technIki poło,",,"
ryb to: połów na przynętę założoną na hak, połów koszem "pulapk'l", polów ościE&gt;'
niem.
S. M. Michael analizuje kastę rybaków morskich i rzecznych z pięciu regionó,'
geograficznych
Indii (północnego, południowo-wschodniego,
centralnego,
zachodnieg,i poludniowego)
stwierdzając,
że generalnie pozycja społeczna rybaków jest niska
Określając
,cechy osobowe rybaków indyjskich
autor jest zdania, żc są to ludzi·,
kłótliwi, oszczędni, ciężko pracujący, wierni swoim rodzinnym
tradycjom
i środ{',
wisku kulturowemu
w którym żyją.
Inny autor, A. Nashimura
jako przedstawiciel
rozwijanej
w Japonii etnologj
morza, charakteryzuje
rybołówstwo Indonezji w kontekście środ,owiska kuHuroweg"
i ekologicznego.
Zastrzec wypada, że termin
"Indonezja"
używany przez japońskiego badacza nie oznacza państwa o tej nazwie, ale terytorium,
w skI ad któreg&lt;,
wchodzą: Tajwan, Filipiny, Andamany,
Wyspy Nikobar, Madagaskar
i Indonezjc
Dla tych wszystkich,
którzy interesują
się kulturami
rybackimi
na Pacyfiku,
przeznaczony
jest artykuł E. H.Bryan
Jr. w którym autor omawia najbardzie,:
znaczące prace (w tym książkę B. 'Malinowskiego
Fish'ing in the Trobri::rn,i
Island) z zakresu rybołówstwa
tradycy-jnego i żeglugi na obszarze Oceanu Wielkiegr&lt;
·W. IM. Olson i L. T. HubbardJr.
zajmują się rybołówstwem
Indian Tlingi'
podkreślając,
że kluczem do badań ich kultury
i zrozumienia
tej kultury
jes',
wlaśnie rybołów'stwo, rozwinięty i przestrzegany
system 'Połowu łososia i halibuta
który miał miejsce na wy'lycz:onych tradycją
i prawem zwyczajowym
obszarac;,
morskich i brzegowych.
Zachodnioniemiecki
uczony H. C. Dosedla zajął się techni'kami polowu węgorz"
i zębacza wśród ludu Kewa i Jalibu z centralnego
obszaru Papui - na Nowej
Gwinei, gd.zie rozwinięty jest na dużą ska1lę system rybnych pułapek wykonanych
z plecionek pnączy paproci. Innym znanym spos-obem chwytania
ryb jest wśród
tych społeczeństw
połów poprzez trucie akwenów wodnych. Do tego celu używa
się małych krzewów euphorbia.
H. Firth na przykładzie
wysp Tikopia i Kelantan charakteryzuje
dwa odmienn,·
systemy ekonomiczno-społeczTle
podporządkowane
rolom s.l?0łecznym: męskim i żeńskim. Z arty'kułu dowiadujemy
się np., że na Tikopii łowienie ryb, patroszenie.
suszenie nale,ży do ról męskich i żeńskich, podczas gdy na Keiantan gotovianiem
ryb zajmują się wyłącznie kobiety a połowem i transportem
mężczyżni. Autor jes',
zdania, że działalnośś
gospodarcza
wśród tych społeczeństw
ma charakter
spoieczny, a nie indywidualny .
.Kompilacją informacji o znaczeniu rekinów "bakoa" w kulturze i codziennym
życiu mieszkańców Wysp Gilberta jest artykuł K. Luomala. Autor analizuje i omawia sposoby połowu rekina a także zapoznaje czytelnika ze skompli'kowanym
światem wierzeń mieszkańców wysp, dla których rekin jest bogiem, przodkiem a także
totemem klanu.
Książka jest interesującą
i wartą pożnania pozycją etnologiczną
tematycznie'
związaną z kulturami
rybackimi
na świecie. Napisana
przez wybitnych
znawców
l

�285

RECENZJE

,);'zedmiotu pozwala czytelnikowi
zorientować
się w tematyce współcześnie P!'OWd·1zonych badań nad rybołówstwem.
Każdy z artykułów
zamieszczonych
w pubii'-.acji jest opatrzony starannie dobraną bibliografią tematu.
Omawiana pozycja została wydana w ciekawej szacie graficznej,
niestety jest
'~la ilustrowana
fotografią czarno-białą.
Omówienie tego interesującego,
dwutomowego
dziela z racji jego objętości mu.. alo się ograniczyć do zasygnalizowania
tylko niektórych
ważniejszych
i bardziej
.:lteresujących
- jak się zdaje - artykułów.
Książka jest pozycją bardzo cenną,
zczególnie dla tych, których interesuje
problematyka
etnologicznych
badań m'd
'-.'.lIturami rybackimi.
Warto było by chociaż niektóre
artykuły
zamieszczone
w The Fishing
Cal"tre. " przy1Yliżyć polskiemu czytelnikowi
umieszczając
tłumaczenia
w fachowych
;·.smach etnologicznych
i socjologicznych,
które ukazują się w naszym kraju.
Waldemar

Dick A. P a p o u s e k, Pottatching,
WareJare
Some Considerations,
"Abhandlungen
·;·,einschaft", Hcft :3'5,Nort-Drf .H~S.2, s. '1 - 15.
r(

wakiutl:

and

der

Raiding

Kopczyński

among

Vejlkerkundl:chen

the

Southern

Arbeitsge-

Wydav,,'aloby się, że wiele zagadnień ku'lturowych
zostało już gruntownie
pl'Z€::.:danych i deEnitywnie
wyjaśnionych.
A jednak niektóre z nich wywołują nad,"ł
:iele poważnych kontrowersji.
Okazuje się, że w zależności od różnych podejść badawczych
można uzyskać
')".1·dzo różne wyniki. A zatem, nic nie jest całkowicie zakończone, zamknięte
raz
. ,l zawsze. Czasami
warto jest powrócić - z chwilą wypracowania
nowej metody
:dawczej -. do starego tematu odnajdując
w nim nowe, interesujące
fakty.
Właśnie Dick A. Papousek
z Instytute
for Cultural
Anthropology
przy Uni·. er:;ytecie w Groningen,
w Holandii, przedstawił
w swoim referacie
na XLIII
~,!jędzynarodowym
Kongresie
Amery"kanistycznym,
który odbył się w 1979 rOKu
'. Vancouver (Kanada), rozważania dotyczące takich nadal interesujących
zagadniefl
'"ri: potJacz i wojna u Indian zamieszkujących
północn{)-zach{)dnie wybrzeże AmeI :,'ki Północnej
.
.Referat Papouska składa się z piGciu cZGści, w których autor przedstawia
rOZl~e
:'~0żljwości tłumaczenia
wspomnianych
powyżej zjawisk kulturowych.
Ukazuje re::.lltaty przemyśleó
poszczególnych
badaczy polemizując
z nimi w niektórych
;'go zdaniem - bardziej kontrowersyjnych
momentach.
PrzeChodząc do prezentacji
stanowisk
badaczy
najbardziej
zaangażowanych
. problematyce
omawianej
w referacie
Papouska
należy wspomnieć,
że pierw.~ym antropologiem,
"który w ogóle zwrócił uwagę na potlacz jako zjawisko kw, ..rowe byl Franz Boas badający pod koniec ubiegłego stulecia kulturę indiańskiego
,:emienia
Kwa'kiutJów. Z jego anahzy potlaczu wynika, że jest on swego rodzaju
, •.•:lystrybucją własności. W późniejszych
latach idea ta była wielokrotnie
p0dd:,:.ana krytyce.
A oto główne teorie panujące
na temat potlaczu przedstawione
ze zrozu:~.:ałych względów w skrótowej formie - w pierwszej części referatu Dicka A. Pa':"lUska, która zatytułowana
jest "interpretacja
potlaczu":
L'oria Helen Codere, która uważa potlacz jako "walkę z własnością".
P&lt;Xlejście

�286
Codere

RECENZJE

(Fighti·ng

with

Property.

A

Study

oj

Kwakiutl

Potlatching

and

Warejau,

Seattle und London 1950) jest w pe ,vnym sensie p;'oduidem
zar(h~'u'
LstorycznegJ
partYKularyz:11U Boasa, jak i funkcjonalizmu.
Zgadza się :Jna z BlJ&gt;,:(':n, że Kwakiutlowie
siosD\vali p;;t1LlCZdla prześcignięcia
swoich rywali w zen·
ganic;ch o status społeczny, ale niezLlleżnie od tego dLlje histo' yczne WyjuŚl:'C;"
tego intelesującego
zjawiska
kulturowego
i wiąże g'J ze sp:'av;ą w,)jny. Wedle,;
tt'j uczonej, potiucz jest szluchetnym, u przy tym wcale n:e tuki m arch;licznym sp.·
sJbem prowadzenia
dziułal1 wojennych. Lub rLlczej substytutem
tyeh działań, kttlr.,'
stuł się powszechnym,
kiedy nacisk populacji
na terenuch
zamieszkanych
prz;"
Kwakiutlów
znacznie zmalał. Stało się to z chwilą przejściu owych ziem w 1849 r'·
ku pod panowanie
białych Amerykanów.
Efektem nowego statusu politycznego h,
zakaz prowudzenia' wojen międzyplemiennych.
Teoriu Stuarta
Piddocke'a
traktująca
potlacz ja'ko zjuwisko inflacji. Pidd06:"
(The Potlatching
System oj the Southern Kwakiutl:
A New Perspektive,
w: .,E&lt;;',;i"onment
and Culturul
Behavicur.
Ecological Studies in Cultural
Anthrop:Jlogy"'
cd. Andrew P. Vayda. Gulden City 1965) również zwracu uWugę na historycz;;"
Ho. W swojej analizie rozwoju społecznego wyżej wymienionych
Indian U\\izględn· .
czynnik demogruficmy.
Lobi to jednak z punktu widzenia ekologicznego i funkcj,ralistycznego.
Piddocke, pod-obnie jak Ccdere uważa, że potlacz w swojej f;)r;l1:
z drugiej połowy ubiegłego wieku jest raczej zjawiskiem
niedawnym.
Jest to według autora tej teorii - nowa forma potlaczu. Jej treść w postaci rozdawanI:,
wielkiej ilości różnego rodzaju dóbr (szczególnie 'koców) jest rezultatem
prGce·,j
ekC)nJmicznej inflacji.
Natomiast
Philip
Drucker i Robert Heizer uważają potlacz jako pretensję
':
dó::dziczonych
praw. Autorzy ci (To 1Y1ake My Name C;;0od: A Eee:.camination r,f
the Southern Kwakiutl
Potlatch, University
of California 'Press, Berkeley 19'67) pcr:chodzą do interesującego
nas zagadnienia
w sposób strukturalno-funkcj-onalny
wyróin:ając
potlacz jako rodzaj "zaszczytnego
zoDowiązunia".
Jednym
z główny(';,
punktów
ich argumentacji
jest to, że potlacz nie służył zdobywaniu
()kreślone!;')
~tatusu, lecz tylko dodawał prestiżu do już posiadanej pozycji.
Jako ostatnią,
przedstawia
Papousek
te-orię Irvinga
Goldmanu,
który uwa,i)
potlacz za zjawisko rytualne.
Goldman potlacz (The Month oj Heaven. An 1ntr'.)duction
to Kwakiutl
Religious
Thought,
New York 19'75) widzi takim, jakim by,
en w czasach sp~zed kDntaktu Indian z biułymi, czyli przede wszystkim jako zj"wisko religijne. Według jego mniemania,
potlacze były związane ze specyficznY:1
rytuałami
obchodzonymi
w przypadkach
śmierci, budowy nowego domu, pcd,3trz-,'~.ynami, inicjacją, sprzedażą miedzi, odprawianiem
Zimowej Ceremonii, itp.
Druga część poświęcona jest genezie tego zjawiska. Autor referatu kontynuuj.'
tataj prezentację
stanowisk wymienionych
w pierwszej części badaczy.
I tak Codere - zgodnie z relacją 'Papouska - wprawdzie nie wyjaśnia genezy
p~)tlaczu, ale zwraca uwagę na możliwość pobudek (rywalizacju
w zukresie statl:";';
sp:Jłeczneg-o i prestiżu
wzmiankowana
już przez Boasa). Oczywiście,
wyjaśnien&gt;
Codere dotyczy r-ozbudowanej
formy potlaczu wiążącej się z pierwotnym
zwycZIjem, która według tej badaczki oznacza substytut
działalności
wojennej prow'ldzr,.
112j we wcześniejszym okresie.
,Piddocke nie zastana wiu się nad pochodzeniem
zjawiska
kulturowego
ja;k::"
jest potlacz. Jest on raczej zainteresowany
pytaniem,
w jaki sposób pojawiła &lt;.;
IJarla rozbudowaneg-o potlaczu. Jego badania obejmują
zagadnieniu
dotyczące 11 c
genezy, lecz degeneracji
instytucji potlaczu.
Natomiast Drucker i Heizer interesują
się pochodzeniem
tego fenomenu kult'.:'1792 - 1930,

�RECENZJE

287

lowego II" do,;lc)\\"nym teg.) "lol\"a znaczeniu. Utrzymują
oni, że pctlacze po \v;;t '.l ty
z ,\"ymiany darów o warto:ici ZarC)\nl0 utylitarnej
jak i nieutylitarnej,
które Z3ch,ddy
pomiqdzy rcp:"czentantami
grup rodowyeh. SytuZ1c;a taka istniala między
innY:11i przy zawieraniu mal~e11stw p:mliędzy osobami p8ch:)dz;~cy"ni z r dr-in o wysokim statusie spolecznym"
W ta"ich p;'zypadk:lch
"zaplata"
za narzeczoną
by'Ll
c{Lnajemniana
IV dll·ójnasób.
Goldman również zwraca uwagę na pochodzenie
potbezu.
Uważa on, że byty
cne rytuałami,
które wiązaly się z Zimową Ceremonią
jednym z najważniejszych obrzqdów rl'!igijnych
Indian KW&lt;Jkiutl. W tym przypad,ku
potlacze
stalFwily rytualne przclwnrzenie
porządku kosmologicznego,
w którym rozdawanie
PC:inych (związanych z różnymi sferami świata) "dóbr bylo wymianą wic;żącą ze soij:j
świat realny ze slviatem mitycznym.
Goldman
nie zwraca uwagi na rozwinię:ą
L:":nę pot!'Jczu. Nie tylko umyślnie ogranicza
się do okresu tradycyjnego
Kw:?kiLitlów, zanim w,;tali schrystii"lI1izowanym i skomercjonaiJizowanym
ludem, ale ró\'".n'eż bag&lt;ltelizuje wielkosć samego pJtlaczu. Wiąże także ten rytual - podobnie j]'~
C.;cere - ze zj,\wiskiern
l\fojny" Jednakże
IV przeciwieństwie
do swojej poprzedniczki robi to IV spo,;ób pośredni. Twierdzi on, że istnieje związf,k pomiędzy dz~c'ł,:n'ami wojennymi
a tak zwanym Zimowym
Ceremonialem.
Zarówno
niszczel',c
wla~ności. jak i zabicie wroga OZ!1&lt;lezadla tego badacza materializację
symboli~~I1cgo aktu, w któl ym następuje
ułagodzenie
Zjadacza Ludzi, jednego z najważniejszych duchów Zimowego Ceremonialu.
Pogląd ten odpowiada
wyobrażeniu,
kló, '"
Goldma:l ma () logiee religii myśliwego wyrażoIL'j w maksymie
"aby żyć, nal2Ż:Y
ZCl

bijać".

W tym miejscu P:lpousek wyraża pogląd, że być może każdy z przedstaw::;nych P{l\\"yżej punktów widzenia jest możliwy do przyjęcia.
Jednakże
zc'~je s"cl,,"
sp':awę z tego, że istniej'1 podstawowe
podziały potlaczy wedlug pewnych k&lt;ltegr&gt;"
i -:lDszarów występowania_
Autor jak to szczególnie podkreśla
w swoim !'e(J";:;c;e - zajmuje siq tyl,ko tymi pollaezami,
w których ważną rolę odgrywa ni;;:c:enie dóbr.
-Wszystkie p:lt!acze zawieraj,!
1\- &gt;obie dwa aspekty: destrukcję
i dystrybuc;~"
Jc~li idzie o pierwszy &lt;lspekt, to idC&lt;l Piddocke'a
mówiąca o destrukcji
jako częś:.
rytuału żałobnego. gdzie wlasność zmarłego, np. wodza, musi "umrzeć" razem z jegJ
wlaścicic1em - zdaniem autor&lt;l re!er&lt;llU - nie wydaje się zbyt ryzykown&lt;J. Dr".;gim aspektem jest 11"laśnie dystrybucja
dóbr i żywności, które: - powtarzając
z:l
D~ucker'em i Heizer'em potwierdza
prestiż i pretensje
spadkobiercy
lub jego
na,tępcy"
W części pośll"iqcol1ej d:ltO\I"aniu patIaczy od ich form prostych do bardzo nEb•.\dowanych.
Papou,;ek zaznacza na I\"stępie, że kladzie nacis,k na trzy elemen'.y,
które odgryw&lt;lj'l ważną rolę w różnych interpretacjach
omawianego
zjawiska k'iiturowego. a więc pierwotny
pot!acz, dzialania
wojenne
i potlacz rozbudowa ,j';:"
W I;teraturze
antropologicznej
potlaez zdobywa sobie znaczenie jako rozbudowa n:"'
c1:rd'lrowY\v'1l1ie siq i okazała konsumpcja"
Faktem jest też, że Codere i Piddock?
wlasnie te glówne aspekty pot1aczu umieszczają
w centrum swojej uwagi. Oznac::l
t.o róv.rni&lt;.'Ż, że sl oni n:l,ta"wicn; II' ;woich badanii1ch na inny okres rozlVClJ.!
pot!aezu aniżeli na p:-zyklad Goldm&lt;ln. l tak, np. Coder"e wprowadza
podzial p(JtLezu na trzy okresy:
L 1732 - 1849 - okres prl'-potlaczo',\-y
czyli pierwotny
pot1&lt;lCZ,
ll" 1849 -Ino
okres rozbudowy pot.laezu,
III. 19,2i1
okres post-pot!aczowy.
Jeśli ehodzi o pozo,;t&lt;llych bad&lt;lczy, tv Drucker i Heizer wykazują
więcej za':l,

�288

RECENZJE

teresowania
formą początkową
tego zjuwiska, ,1n:żeli rozwiniętą
f:lz~l. N&lt;.ltom:asl
Goldman nastawia
się w swoich baduniach
na okres przed-potlanowy
(I), czyli
sprzed chrystianizacji
Indian tamtego regionu. Wymiana darów w tej fazie ma
.;fcgO zdaniem miejsce, ale rozbudowany
potlacz nie osiągnął jeszcze takiego poz~omu, jak w następnym
okresie (II). Zarówno Cedere, jak i Piddocke studiują
·.·.szystkie okresy zwracając
przy tym szczególną uWĘlgę na drugi okres rozwoju
)'Jtlaczu.
Następna część, zatytułowana
potlacz a wojna, poświęcona jest hipotezom d·J,·
tyczącym związku potlaczu z działalnością
wojenml występującą
pomiędzy indiail".~imi plemionami
zamieszkalymi
region północno-zachodniego
wybrzeża Ameryki
Północnej.
Podobnie jak i w poprzednich
kwestiach
tak i tutaj poglądy na kn
',,,mat są różne. Na przy'kład C()dere uważa, że działania
wojenne zostały zus tą:;ivne przez potlacze ekstruwagacyjne.
Po roku 18'49. kiedy to Kompania
Zatoki
Budsona ustanowiła
na tumtejszym
terytorium,
\\. Fort .Rupert, placów'kę hanaloe:ą, a KwaJl:iutlowie dzięki hand.Jowi stali się bogaci jak na ówczesne warunki,
,'.':edy potlacz przybiera rozbudowaną
formę. Po roku H;.{j5 kuńcq
się na tamtl'j'zym terenie wojny i wszelkie najazdy. Według opinii Codere, K wakiutlowie
sid!
,.i(; pokojowo nastawionym
ludem już przed wspomni,ll1cl datą. Papouse'k wytyka
'N tym
miejscu Helen Codere, że jej teza nie zgadza się z dwoma hipotezami ::a
ll::nat motywacji
napadów
u Kwakitlów
jakie przedstawiła
w swoim studiu!,;l.
Drucker i Heizer są natomiast zdania, że militarna przewaga białych nad Indi~;,')a:ni sięga czasów znacznie wcześniejszych,
bo 1811 r., czyli lak zwanego incydentu Tonąuin, Od tego okresu można mówić już o zaprzestaniu
dzialaó wojen··
'lych u wymienionych
Indian. Konsekwencją
dominacji białych sIały się pokojo\ve
iómtakty pomiędzy różnymi grupami indiańskimi.
Podkreslają
un) również adapta'·
c:.'jną zdolność kultur
indiańskich
północno-zachodniego
wybrzda,
Dowodzą, że
::'dianie opierali się wladzy i prawu bialych, i \\' miarę możli\vosc~ starali si~ :(~
';-nijać, By-li ci Indianie
zdaniem owych badaczy sprylniejszymi
kupca",:i
i j'jandlarzami, którzy z Kompanią Zatoki Hudsona nie \\'alczyli przy pomocy bra!:i,
1'ceZ konkurowali
z nią na płaszczyźnie ekonomicznej.
IPapousek przychyla
się do pierwszego
stwierdzenia
Druckera
i lkizera
ch'J"
c;;,ż nie bez zastrzeżeń. Jeśli chodzi o drugi przypadek,
to aUlor referalu
wi,r:(;
&gt;'.icojowe zachowanie Kwakiutlów
ze wzrastającymi
klopotami
lych Ind;,lll ZW;'1z;.L1ymi z nasilającą
si~ zależnością od białych, zanirn jeszcze poczyni{100 sr{',d~i
z;,Tadcze na drodze administracyjnej,
I dalej zastanawia
się, czy dD zaniku naj~'zuów u ,omawia'ny~h tutaj In-di·an mogły przyczynić
'ię jeszczL' inlleokOlicz.no;::i.
W:ldaje mu się, że odegrały tu ta'kże istotną rolę czynniki demograficzne,
Jednakże np. Codere nie łączy wojny z danymi demograficznymi,
przynajnmi-t'j
:!.i, bezpośrednio.
Argumentuje
ona, że działania wojenne miały Z\\';&lt;1Zl'].;:zć zd,;oy-,vaniem lub wzrostem prestiżu, Kiedy warunki ekonomiczne - po ustanowic'n:u
:;,' ich terenach placówki hundlowej - sklją siC; sprzyjaj;lee
na\vet dla K\\·a''''.1tJGw, odwracają
oni całkowicie SW()ją uwag~ ku pot1acwwi, dzięki któ;'emu :n;gJ:t&gt;y'
'.,;zyskać prestiż pośród swoich sąsiadów.
Pidocke także przypisuje
ważną rolę zanikowi wojen Zmian(llTI ek()nom~czny:':,
Zmiany te były jego zdaniem rezultatem
nie tylko przybycia białych na tamlL'hze
':"reny, lecz także zmniejszenia
się populacji autochtonów
spDwod-owanej przez nic'1.:)ane im epidemie chorób. Zmniejszenie
się gęstości zaludnienia
mogło równic'ż
'YJwodować
zmniejszenie
się nacisku populacji,
co oznOlcza, że i lllOŻ!i\\'OSl' nJ&gt;zdó\v międzyplemiennych
także zmalała.
Papousek
zgadza się z wywodem
Piddocke'a
dod-aj'lc przy l~'m. Żl' bal'd;;()

�289

RECENZJE

· 'ażną role; odegral taki.e wzrost znaczenia
wladzy centralnej
wprowadzonej
.c:alych kolonizatorów.
Wymienione
powyżej IV bardzo dużym skrócie teorie na temat potlaczu
,xiązku
z wojml są przedstawione
IV
referacie
Papouska
graLcznie
w

przez
i jego
post&lt;'zi

-:iiel11ató'vv.

Ostatni;l czr;ś{' omawianego
referatu
dotyczy roli najazdów
u K\llakiut1ó'.\', I :1:1
'",n ternat istnieje
',viele,' czasami zupelnie
sprzecznych
ze sobą hipotez. Na p,'zy·lad Codere twic;dzi,
że oprócz grupy Lekwiltok,
któ:-a żyła w specyficznych
wa··
Jnkach,
KW;lkiut1owie
byli określani
jako ludzie
miluj;lCY pokój.
Polemizując
• bad&lt;lczką co do przy cyn p{)Szczególnych
wojen Papousek
zapytuje,
czy Indianil~
,"mi nigdy nie rozpoczYll'lli najazdów.
Odpowiedzi
na postawione
pytanie udziela
· :ddoc.ke, który twi·erdzi, że Kwakiutlowie
najeżdżali
sąsiadów
głównie w okre&lt;'~,
,:£iy brak im bylu żywnuści, a więc pod koniec zimy i wczesClą wiosną, Innego z(i&lt;',a )est Hden ClIdere, dla której sezonem walk był przede wszystkim
okre~ je::.c:nr.y, ponie\\'aż w tym ukresie parwwały sprzyjające
najazdom
warunki
pogodo·.v~.
';iiln Papousek
jesienne
napady
interpretuje
z okresem
zbiorów
jagód, owocó&lt;v,
· ,lb. itp" które zapewnialy
aprowizację
tamtejszym
spolt'cznościom.
Z kolei Goldn,,,,n
..idzi związek najazdów
z Zimow&lt;l Ceremonią.
KOI'Il;ZąC [(Jzważan;a
na ten ost:ltni temat autor referatu
konkluduje,
że zan;:11
; .aL p;'zybyli na terytorium
Kwakiutlów,
było ono gęściej zaludnione,
podobnie jak
... le pólnoclw-zach'Jdnie
Wybrzeże, a w związku
z tym najazdy
prewencyjne
sta··
.j',,']y rodzaj zabezpieczenia
przf'd potencjalną,
WTOg" działalnością
sąsiadów.
, Osoby zaintere50wane
problematyką
przedstawioną
\\. referz,cie Papouska
znajci'ł
;lim również
bibliogl'&lt;lfię llaj w&lt;lżnicjszych
prac dotyczących
tych wielce frap·j ..
,cych zagadniell,
.4.ndrzej

Richard
!.

;\1. B e r n a l' d, The Melting Pot and
20..r/t C'."ltnry
Wisconsin,
Minnenpolis:
1980, ss. 162.

EClT/.Y

:','ess

the

The

..1i.wr:

Romanowski

1\!Iarital

University

Assimilatioc/

of

:\linneso:'a

W ostatnich
laiach historycy
alTll'l"ykańscy StOS'Llją \,'yr;;Lnuwane
techni:"i a',i"',yczne
IV
celu badani&lt;l zja wisk, które
w poprzednich
analizach
histol'yczny-::h
:)yly
t;'aktowanl'
obojętnie,
czy IV ogóle ignorowane,
Niektórzy
ba.dacze są lXi&gt;'
·tL.lej zainŁcresowani
rczult&lt;\tami
niż metodą, dopTowadz;1jqC w zv;iązku z tym d~)
·k wielu danych liczbowych
i tak wielu wyjaśnień
technikami
statystycznymi,
2·;'
;' ;'ace te są stosunkowo
trudne do studiowania
iwycizIgania
wniosk6w.
R. M. Bc&gt;
·"rd, aut{Jl" onla',\'ianej
ksi&lt;!żki, stara się pl'Zezwyciężyc
suchą naturę
opraco\\'alr
:atY:itycLnych. Pudstawowym
źródłem dla jego pracy są :'vIarriage registrationg
{)f
&lt;-;e state Gf Wisconsin, 1850 - )9120, State Office Bulding, :'vlad:son, któ;-e szczególoxD
)fZebadal.
Bernard
starał sit; uniknąć
monotonii
oprc:cowań
sto.tystycznych,
k~ó"~
"tjczęściej L;.lNierajq prosLl il·ościow;! prezentację
cech. Pom'mo
tego jest to prz:c:l
'.atystycwn.
Prawie
polowa tekstu
zawiera
tabele i graficzne
zobrazowanie
cia..
'Jch statystycznyth.
K:3i;lżka zawiera
311 tabel,
10 ',vykresó\\'
: 3 rnapy w tekśc.l'
. ,:.5 stronicowym,
Praca sklada się z teoretycznego
'.vstępu, w którym
autor a:1}'.Luje amerykal1.-;kie badania
asymilatji,
w których
\\'sKaźnikami
były małżeńsn'-a
:j

"Lud" -

t. 7~

�290

.RECENZJE

mieszane i rozdz:ałów:
1. Imigranci
w stanie Wisconsin, 2. Ilość: Il1lJ!żellstw m'.
szunych, 3. Czynniki indywidualne,
4. Czynniki grupowe, 3. Wnioski.
Autor stawia sobie za cel przebadanie
wwrów asymiliacji
poprzez zawiera!"'.
n-,ałżeństw mieszanych
i czynników
wpływających
na rozwój i wzrn,;t iJnścio\I:.
małżct'1stw mieszanych (czynniki mające; wpływ dzieli na indywiduallw
i grujJo\\' .•
Bernard
zamierza
wy jaśnić: proces asymilacji
przez skupienie
zainteresowa!'1
ilości, wzorach i przyczynach
egzogamii. Wybrał małżerlstwa mieszane jako II'sl",:'nik :Jsymilacji, ponieważ są one, jak twierdzi, szeroko ,toslHvallC do tych cell';..
i dają pewne, powszechnie
akceptowane
pomiary tego pr;;cesu, All; z pewl1()Śc:'i
nie jest to jedyny wskaźnik
tego zjawiska, Chyba, że zjawisko to uwzgl~dnimy
w izolacji, likwidując
tym samyn:l imigracyjne
doświadczenie,
od calcgl) kontek.&lt;_
sytuacji w jakim miały mejsce małżellstwa
egzogamiczne.
Autor zas;lcniczo ;gl~';"
Elje inne potencjalne
wskaźniki integracji zachodzące, czy pojawiaj,jcP sic w cial~:.·
"biorowości, np,: czlonkostwo w lokalnych organizacjach,
&lt;.lkceptacja "tandardoweg,
L:bioru, czy nauka \Ii szkołach publicznych.
Podobnie
autor ignorujc' wikaźn:'-:'
wskazujące
na segregację
etniczną zbiorowości, np" rozwój kl;ścio!ów ctnicznyc;
powstawanie
szkół z nauką języków etnicznych
(jako śrudc'k kształcenia),
a tak~c
kształcących
i pielęgnujących
etnicznie wzory zawodowe, powstawanie
towan:ysl\,,,
i organizacji
wzajemnej
P9mocy (bazujących
na religii i ctniczl1ośc:), st;m';aj;jcy:,·,
sobie za cel dostarczanie
pomDcy materialnej
i organizowanie
dzi,\lalncści
kulL,nclnej, Można wyliczyć: jeszcze wiele innych, ważnych składników
pomiaru asyrr'
Licji, bądź czynników, które asymilację opóźniają.
Czy jakieś "etniczne" wzory trwają pomimo egzogamii? Autor nie stawia soh':
tego pozornie oczywistego pytania: dlaczego ci, którzy już wyrazili ch&lt;;!': parzuc"n:u starych wzorów przez przyjazd do USA, wracaj'1 do nich, na C0 wskazuje wyE-e)';&lt;;i procentowy
wskaźnik
endogamii
pierwszej
generacji
imigrantów?
Dlacze!!,'
dz'eci imigrantów
nie powinny przyswajać: sobie wzorów zachowań i norm postc;p;· ,
wania funkcjonujących
w innych grupach? Odpowiedzi na te normatywne
pyt&lt;.ln."_,
można uzyskać: poprzez badanie literatury
dotycz'lcej danej grupy etnicznej, ',v pr;sil' einicznej,
w listach i pamiętnikach
pisanych przez emigrantó-.v, Cyfry, illatrialy statystyczne
mówią nam co ludzi·e robili, ale na wet złożon&lt;.l i skompliko"l'ar'"
analiza rzeczywiście nie odpowie na pytanie, dlaczego'! W celu \vypr,~c()·.val1ia mod'lowych wzorów małżeństw mieszanych au'tDr oddzielił ,indywidualne
i grupowe czy::niki ułatwiające
za\vieranie
malL.eństw mieszanych.
Stosując złożony, współzależr,',
;:&gt;"alizę Bernard
odkrył, że małżeństwa
egzogamiczne
są popier&lt;.lne przez drug·!
g&lt;:nerację lmigrantó\\;
z Europy
wschodniej.
Niestety,
model egzogamiczny
Po c
fUl1kcjonuje w spodziewany
sposób wśród imigrantów
z Europy wcri',dn:ej,
pr:~(:"
co). oczywiście, zmniejsza się jego użyteczność: w zrozumieniu
i rozpoznaniu
teg:
zjawiska
wśród mieszkańców
"V,,'isconsin. Po ostrożnym
rozważeniu
autol' kankI\'ddje, że mieszane pochodzenie (np. z l'odziny, w któH~j rodzice Są z różnych gru::
fln:cznych,
czy reLgijnych),
czy bycie drugą generacją
(urodzony w USA, rodzic'
uodzeni
poza granicami
USA) predystynuje
te jednostki do zawierania
związkó c.
[Lałżer'1sk:ch z partnerami(-l~ami)
spoza swojej grupy etnicznej;
nicnmiej
\vydą) ,:
s;q to raczej oczy~viste.
Autor stwierdza, że kluczowymi demograficznymi
i socjoekOllOlT;il'ZJlymi \l-'Ska7ni~;ami małżeństw miesza:1yeh imigrantów
z Europy wschodniej s,): "wielko;!': gruJ'l;'
elnicznej i ilość: potencjalnych
małżonków w danej grupic oraz proccnto\'I'y udzi:"
lbnej grupy etnicznej IV określonej populacji"
(~. 103) miasta, stanu ("~y kraju. T l
współzależność: ilustruje
inną zmienną, a n~:anowicie wielkość: skupi;;k&lt;.l. Wi~'kszo&lt;
iD,:grantów
z Europy \\'scl1odniej osiedliła się IV dużych miastach, ci którzy z:,-

�RECENZJE

291

!Y:;eszk&lt;ll: W mniejszych.
cz~ściej ślubowali
poza swoją grupą etniczną,
poniew:.;'::
m'eL mniejsze szanse na zn&lt;lJezienie żony czy męża we vd&lt;:snej grupie etniczne i..
Bernard ustalił, że imigranci z Europy zachodniej także częściej wchodzili IV zwic,&gt;
lIi egzogamiczne.
kiedy micszkali na terenie,
na którym
wh.sna grupa dnio ,:~
by! niLliczna.
Pom:mo użyteczności
szczegółowych
bada!'l statystycznych
nad małżcl1stw&lt;'L
mieszanymi w Wisconsin, praca ta stawia wi~cej pytań niż ·odpowiedzi. Czyteln:',~
może z!~aleźć duł.Ll ilość informacji
bardzo szczegółowych
odnośnie WZ01'Ó"'V !1l~.Ż"11Stw mieszanych,
które jednak zaciemniają
obraz, przedmiot
rozważalI, niż 'C;'
j·;z;;wict!ajq. Bernard nie ustosun'kowuje
się, i nie ujav.-nia, co rozumie przez akC':brację. W konkluzji stwierdza, że jeżeli upodobania osobiste w doborze malżonk~
ł'ó',vnoważą się (z estetycznego
i psychologicznego
punktu widzenia), to pra wdop;p:dobnie ł'ozstrzygaj&lt;lcymi detei minantami
poziomu egzJ;;:amii wśród różnych gr'))
t.t'li(:ZlJych są normy i \\'artości grupowe, a nie indywidualne.
Z kolei przyczyno&gt;'..:;
\'.'skażnik nie może być rzeczywiście
analiwwany,
dopóki badacze nie będą mQą.~i
r,~'erzyć upodobań osobistych (indywidualnych)
w doborze malżonka(-i), Jest moż'i'xe. że g"upy etniczne, w których poziom małżeństw
mieszanych
jest wy~oki, klenją się odmien:lymi
wartościami
od tych grup, któ;'e są endogamiczne.
Tych
fO:'macji już jednak w materiał8ch
statystycznych
nie znajdziemy.
Autor nie konfrontuje
swoich odkryć z podobnymi
pracami etnicznymi,
baz'j'icym; na badaniach różnych imigracyjnych
grup w środowiskach
miejskich i ''\'i
,;Kich, N:e przedstawiono
żadnych danych dotyczących
małżeństw
mieszanych z
l":'cb miast czy obszarów
USA. Autor widzi idealne warunki
badawcze
dla zi
,.,:'"ka asymilacji na terenie stanu Wisconsin, dzięki dużemu skupis.ku imigracyjnćIJ'd
na tym terenie, jak również dzięki rozwojowi
społecznych
pasta w; z drug"o:
r,:c uświCldamia sobie "typowości" tego skupiska imigracyjnego
w poró\vnaniu
z ,lJymi z obszaru USA.
Bernard an&lt;llizuje malżel1stwa mieszane zachodzące wśród 11 grup etniczny~:~,
:'j,):,alizo\I'anych
II' stanie Winsconsin,
w latach 11060 - 1'920. W ostatnich 20 lat;r:,:
b,:d,mia małżer1stw mieszanych
bardzo się rozwinęły,
coraz częściej
mÓ'Ni
() szczególnej r::Jli tego zjawiska
w badaniach
etnicznych.
Autorowi
The Melb,,;;
Pot..
można zarzucić niewystarczające
wYkorzystanie
naj nowszy eh i licznych pl' -,,~.
7. :cgu zal,,'e,u,
\\7
celu zestawienia
wyników, wyeiqgania
pewniejszych,
mocni ::·:~ych ',vnio.';';'c)\\' i JcPiizcgO wy jaś'lienia procesu asymi1::lcji.
And't'::ej Lipski

J llrij W. B r o m I e j, OCie't'ki tieorii
S~ . .Jill.

etnosa,

wydawnictwo

"Nauka",

Mo~k\Va 1'91~,

W "',;ielon&lt;lrodowym pa!'lstwie radzieckim
studiowanie
zagadniell etnicznych
~:
Z~'{)zum:alych wzg1f:;dów posiada nie tylko teoretyczne,
ale także praktyczne
ZEezenie. :-.lic więc dziwnego, że co roku w Związku Radzieckim ukazuje się mnóstH':
r :·~:c pisanych prwz socjologów, etnologów, historyków czy nawet ekonomistów r,:)J'zającyc:h
problematykę
etniczną. Szczególnie od kuńca lat sześćdziesiątych
ct;.tuje s:c; Il'zmożone zainteresowanie
tą problematyką,
które trwa nieprzerwanie
dziś i o',I'ocuje \\'it'loma artykułami
zamieszczonymi
na lamach radzieckich
c7.&lt;;';pi'm o,'al Lcznym; publikacjami
ksiąiko·,vymi.
M{)7:C
tylko nauka
arnerykaó.".,;;

�TIECENZ.JE

292
: cst

w

równym

~:{mych

stopniu

wydawany

,~iplinary

Journal

Natomiast
.,;ejsca,

dał

E/nos

:=;"dzieckiego:

. :'c! wśród

"Juną.
,'imie:1ić
_!1n.i.

kilka

'.'go,

Autor

i,-

:',in

naukowa

kun.strukcją,

197:J),

bardzo

e/nosa

dla

Kozłow,

Kozing,

prezentowana

przez

Bromleja

przys\v{)jenic

\vymaga

ro,zwija

teorię
wśród

społeczeh.stv/

a niekiedy

także,

w

życiu

pot{)cznym,

i zne;oZący

',:iy\\'idualny

PGdsta\VO\'i}'n1
;~zn",

złożona

'j,.c1ająca
w

tylko

\v teorii

dzieło
jest

się

;,'"

ob"el'wować

l:ajrozmaitsze

0ie'JiJlętl'znie:
Pic(\vszć:l,
ość,

,;kól

ale

a

::!pić'

zastanawiano

. :;;'óżnia

,·,',;ta1

trzy

::,c
Do

ok:esie
w

nic

są

viszdkie

jest

w

D',&gt;

nlYś~&gt;.

7.ja\\-:.&lt;ka
zakn&lt;e,

z's."··

Pl.'::y
wi,'d=l:

pełni

u]yginalne,

etncsu.

Etno:;

\,n ..si
to "h:st'

w,;pólnota

stabilne

..

ludzL,

{)SobLwosci

świadomość

on

czymś

kulte!'\,

swojej

podczas

stałym,

jedno&lt;i

s "'ego

i'

"~o

p.Jniew"ż.vcol

l)

Etnikos

ludów

mogą

etnikosu

form

czyli

do

jego

ekonomiczna

różnych

w

B"oE&lt;2j

narodo'v','o:-;'ć'
dany

powstal

socjalizmie,
formacji

n),

Z&lt;}~·

etr:ik·: s

\\'

paleogeneiyczny

:3) Etn;kos

52),

SpiJi'Ć'-"."

określol"t'j

','i

pows!ał
-

~1 ~~

okres:"
-

pO'i'"

ncogenetyc;:ny

-

Altajcy,

Po,zc'zc"

politycz:10-ekorlornicznyc'.1,

jądro,
należą

również

społecznego
klasowych",

i polityczna,

żyjące

kie:dy

terytorialno-polityczne

makrojednostki
państWa

'Rosjanie;
IV

',vieie:

tern1in

2) Etnikos

czy

etnicznych

"oddzielne,

samodzielne
oierwotnych,

np.

należeć

ludy

archeogcneiyczny

Północy;

Amerykanie,

stanowi

tego,

n
(s,

przedkapitalistycznych,

\vielozna,czny
od

jest

rozgorzało

S'l

formacji

proponując
zależności

Br&lt;Jrnleja
przynależności"

narodowości

ludy

w

przez

I1arodowej

narodowc)ściami

nimi

wiele
np,

podstawowych

:t; ytorialn-a,

i

typy:

np,

etnikosu

z m y (:E60),
'Yach

czy

są

przedkapitalistycznym,

z części

zcntujące

\vyróżni{)ną

pojęcia

te spory,

jego

kapitaliczmie,

części

pracy

iz{:angaŻO\V~1nia

Przybiera

etno su

w nauce

e t n i k o s

pienvotncgo,
Vi

Geni:1,{

tlvorów
(samoświadomość),
co utnl·a··
się jako
złożony,
dynamiczny
sy,su,n

też

jednakowej

i czy

rozv/iązuje

on

omawianej

pojQcie

zresztą

ludzi
się,

pierwotnej

terminem

~'&lt;roju

... dna

f.ormą

"zbiorowość

rozpowszechnionego

;hJnzJ1.:cznie

Swerblin,

różnicują,

czyli

)0;1;Ocic

sob,E'

odpowiednim

ponadto

historycznym,

które

et,.

pozwolę

\Nykorzy~tuje

i wzglf~dnie

i psychiki,

aspekcie

podstawo'Vvą

;.;.drl&lt;)wicie

;.1

w
formy,

problematykę

mic;dzypokolcn.c\\'a

'd"c;tr&lt;CJści
od wszystkich
innych
podobnych
. ,Je jest w etnonimie"
(s, 57 - 58). Etnos
jawi
"jW:y

Bro,;&gt;

naukowych,
stała

cechy,

język)

(:'.1,)0

pozycję

ludzkich,
jest

(EU",-

etno(jrafii

Rog,\czew,

w

s:&gt;

Zwiazk'J

"i(,miecku

orientacj'

tłumaczyć

Bron11eja

terytorium

społec,zne

także

jego

do rozważail

określonym

nią

mającą

Jednakże

wkład

pojęciem
na

nie

. jiczaiclc

teorie,

po

wysok'l

'IV

~u

Br()lniejd.

dziedzinie

problemy

pe\vnego

etnosó\v

powstałe

\\'

także

ogólnej

okazją

cbszarcm

skomplikowane)

wielu,

znac:=--

,jurija

poza

pot,vierdzaj'l

prEcyzyjnie

::!tującą

" 'N

wydana

'Z~ ..~ystęp0\vaniem
\vcześniej

są

Sowriemiennyje

tieori'i

mn:.',i

s:(; przyjrzeć

specjalista

Tokal"iew,

której

o

Intf:l'GL-

nieporó,v'lanie

książk"

znane

podejmuj'lcych

jest

nazwisk:

Kcncepcja
-~,utncl

tych

An

Zl~a~;i)'jjit~l

lu

wybitny

(Moskwa

się
warto

radzieckich,

monografie

19(77) oraz

uczonych

uczonych

poświęca

omawiand

jako

duże

Oi'ierki

tu

ZkcL::

Stanach

"Ethn:c'ty:

Dlatcgo

uczonych
roku

poznać

Be:Jin

radzieckich

A

już

i etnogr:rjija

Etlmographie,

w

ctnioznc;

kwartalnik

problemom

1983

popr:zednie

1;;31), Omawiane

,Y&lt;1

w

się

im

etnologicznej,

dokon~miom

Jego

problemy

Relations",
tym

wydana

Bromkj

(':nicznych,
End

Ethnik

z perspektywy

pewno

na

poświęcony

polskiej

rozwiniętym
na

JUI'ij

,

of the

zwłaszcza
jest

:ów

nawet

w nauce

bardziej
mu

uwrażliwiana

jest

to

s.
także

e t n o so c j
zbiorowosci

rozwoju
62), ESO
wspólnota

(plemionCl
to

nie

l n e

&lt;.l

ludzkie
w

tylko

e:tn:oz113,

o

t

g .'-

l'e:;,,"·

spuleczl:tl"
wspÓln)'d

którą

t \1'Orz:!

�RECENZJE

293

pe·.',·ne "etn:cznc" Komponenty, A więc etnosocjalny
organizm składa się z czym1:etnicznych oraz socjalno-ekonomicznych,
ElSO włącza część danego etnikos'..(.
k:ó:-a rozmieszczona na zwartym terytorium wewnątrz
jednego, politycznego ukszta:l.{)·,vania, pr'zedsta\vi&lt;l ·się j&lt;Jko odrębn&lt;J socjalno-ekonomiczna
całość, .BSO moE
\\'ystępować IV trzech odmianach: pierws,zą reprezentuje
taki etnikos, którego CZł01".k''jwie zamieszkują
n:e tylko swoje wspólne terytorium,
ale też terytoria
obc~.
t',,'orząc grupy nie mające ;;ocjalno-ekonomicznej
samodzielności,
przykładem
SJ,
ldandczycy.
którzy oprócz I:'landii zamieszkują
inne państwa.
Drugą odmianę rep:-ezentuje etnikos hl'orzący
dwa ESO, np. Niemcy w NRD i w R.FN. Z trzec:""
r;.amy do czynienia, gdy w ramach jednego ESO żyje kilka spójnych
etnikosó,.\.
i2;;; to ma michce np. w Jugosł&lt;Jwii.
W etnosocjcl1nych organi'zmach Z&lt;lzwyczaj poza podstawową
wspólnotą etniczl:ą,
L2zestnicztl wiC;rl:sze lub mniejsze obce etniczne wtrącenia - odpryski innych etn:kOSÓ'A',jądra któl'ych znajdują się IV innych ESO. Takie odpryski m{)gą znajdow&lt;'ć
~:ę w st&lt;lnie spoistym bądź r07proszonym, jeżeli są spoiste, to nazywa się je grupd2'Ylietnoarealo'.vymi.
a jeżeli rozproszone, to etnodyspersyjnymi.
Z kolei n a r 6 d jest to taka forma, w której poza czynnikami
społeczno-ekomJrn:eznymi, a konkrelnie
klaso\vymi,
',vystępują
też czynniki
etniczne.
Te drug
g::.;ą w stosunku do tych pierwszych
rolę formy kClztałtującej. Naród charakteryzuje ,:ę etniczną jednorodnością
i tym właśnie różni się od r,tnos'ocjalnego
org,nizmu. w którym mog~l IVy,tępować rozmaite et,noisy.
Etnosy składają się na złożoną strukturę
etniczną ludzkości. Jej zloż·onośćprz"ja"\'ia sic: nie tylko w różnorodności
form etnicznych,
łecz także w pewnej hier&lt;Jrc:,iczności. Bromlej ulożył h i e r a r c h i ę s p a ł e c z n a ś c i e t n i c z n y c h skha:,jącą się z czterech poziomów: l) podstawowa
wspólnota etniczna; 2) elemental'''?
ji'dnostka etniczna; 3) wspólnota subdniozna;
4) wspólnota
metaetniczna.
Podstawowa
wspólnota etniczna, to zbi{)l'OWOŚĆludzi charakteryzująca
się najv'ic:kszą intemywnością
etnicznych
cech i występująca
jako samodzielna
jednostkł
~połeczna (s. al).
Elementarna
jednostka
etniczna (jednostka
mikr{)etniczna),
to naj mniejszy element podstawowej
wspólnoty
etnicznej
(s. 8:1). Jednostką
mikroetni&lt;:zą
może by'·
jeden człowiek pojmowany
oczywiście jako nosiciel cech etnicznych,
etnicznej
ił&gt;
h:-macji - etnoform. Ale pojedynczy c,złowiek nie jest w stanie sam zreprodukować swoich cech etnicznych, dlatego właściwą elementarną
jednostką
etniczną je&lt;
r·)dzina.
Wspóln()tą subetn'czną
nazyW&lt;l się społeczność,
u której etniczne
cechy wyJ ażone są z mniejszą
intensywności&lt;:j niż w przypadku
podstawowej
w.spólnoty e'.nicznej, której subelnos jest zwykle czc:ścią (s. 83). Istnienie subetnosów
jest zwią~,,:ie z uświad&lt;Jmianiem sobie grupowej odrębności na podstawie
takich czy innyci'.
k,Jl'r,ponentów. Pochodzenie
takich wspólnot jest różnorodne.
Mogą nimi być poC:c-:aW{lWe
wspólnoty etniezne w trakcie zatracania
właściwych
im cech; mogą nim:
być grupy etnograficzne
silnie uświadamiające
sobie swoją wspólnotę i odrębność:
albo też wspólnoty
wyposażone
w specyficzne
rysy kultury,
np. Kozacy Dońscy.
Dana grupa ludzi może stać się wspólnotą
subetniczną,
dzięki najróźniejszy~:'
czynnikom determinującym
ich odrębność:
gospodarka,
kultura,
język, rasa, strukt'Jra administracyjna
i i:1ne.
l wreszcie -,vspó!nota m&lt;Jkroetniczna, zwana też metaetniczną,
obejmuje
kilk&lt;o
podstawowych
\vspóln()t etnicznych,
ale charakteryzuje
się cechami
etnicznyn'.c
,} rrmiejszej i:ote!1sy;vności niż każda z tych wspólnot
oddzielnie
(s. 8'3). Wśró:';.
v;spólnot metaetnicznych
\vyróżni&lt;Jmy etnosocjalne
i etniczne.
Pierwsze
z nic L
kiJ',I'

�294

RECENZJE

o,ystępują
w historii najczęściej
jako wspólnotyetnopolityczne,
drugie tyj!,::)
,~,~~{()metaetnokulturowe.
W tym ostatnim
przypadku
czynnikiem
systematyzującym, podstawowym,
obiektywnym
kryterium dla wydzielenia etnokulturowych
met,,'.·:ó'pólnot są pewne komponenty kultury i te wspólnoty mogą być kolejno w.5póln8:z;;-ni metaetnolingwistycznymi,
metaetnDkonfcsyjnymi,
metaetnoekonomicznymi
it~.
Rozgf'aniczenie poziomów etnic.znej hierarchii
jest jeszcze jednym dowodem lEI
: J, jak
skomplikowana
jest etniczna struktura
społeczeóstwa
ludzkiego. A że n:e
,kst una jedynie logicznym konstruktem
świadczą fakty, które być może nie '''l
i,:'Ne do obserwowania,
niemniej jednak :zachcdzą w rzcczywistości,
Każdy cz10'.':;ek rr.a swoje miejsce w hierarchii
etnicznej,
a nawet może micć tych miej:'8
,,,']ka i może je w ciągu swojego życia zmieniać, Bromlej daje nastl;pujący
przy~::"d: można uważać się za Rosjanina
(podstawowa
wspólnota etniczna) za DOl:&lt;-::eso Kozaka (subetnos) i za Słowianina
(wspólnota makroetniczna).
Przedstawione
powyżej - z konieczności skrótowo - wywody na temat for,:,
c::,osu i hierarchii
etnicznej stanowią najbardziej
istotny element teorii BromIeja.
Widać IV niej, tak charakterystyczną
dla BromIeja, dążność do tworzcn'u
uogólnień, nawet abstrakcji,
która sprawia,
że teorię etnosu Bromleja
chcialoby s&gt;~
:1&lt;,zwać filozofią etnosu, Ta ogólność jest u radzieckiego
uczonego czymś, co niell:&lt;ll automatycznie
wynika z ro;:ważań prowadz{;nych z ogromną p;'ecyzją, a nólV:,',
~Lobiazgov,,'ością. Bromlej po prostu poka,zuje w jaki sposób analizować i syntetyz;c·.vać skomplikowane
zjawiska etniczne.
Pozostaje
się jeszcze zastanowić,
jaką korzyść przynosi teoria prezentowa:,;!
.'} książce Oćierki tieorii etnosa, Otóż wydaje mi się, że przynosi ona korzyść d',\','j,;ką, Po pierwsze, jest ona dziełem ujmującym
calościowo rzeczywistość
etniczną,
jako taka jest właśnie pewną filozofią etnosu, którą można interprC!ować,
roz\\';jć,c\ i z którą można się nie zgadzać, A po drugie, teoria Bromleja
daje roz\liiąz&lt;:&lt;nia poszczególnych
problemów
związanych
z występowaniem
etnosów i dzię;;;i
,unu można się nią posłużyć jako aparatem
do badania już konkretnych
zagać.:,;el1, dotyczących danych wspólnot etnicznych,
Grzegorz

Pelczyński

·P. L P u c z k o w, Etniczeskaja
situacija
w Okieanii, ldz. "Nauka», Akademi;a
='J&lt;1ukSSSR. lnstitut Etnografii im. N, N, Mikłucho-Maklaja,
Moskwa 19-83, ss. J~~,
Praca P. L Puc!.kowa należy do nielicznych
w literaturze
światowej
wydal'::lidw
poświęconych
kompleksowo
ujętej problematyce
etnicznej
całcgo obsz&lt;JL.l
Oceanii, W piśmiennictwie
polskim nie ma swojego odpowiednika,
Obsz&lt;Jr, którego
d:)tyczy badana tematyka, obejmuje
Melanezję (w tym Nową Gwineę), Mikronezję
i Polinezję
(łącznie z Nową Zelandią i Hawaj'ami, aczkolwiek ludności tych wy:,;
9cświęC&lt;J autor niewiele uwagi); w sumie l mln 266 tys, kilon~etrów kwadratc'.','ych, gdzie na okol o la tys. wysp zamieszkuje
ponad 11 milionów ludzi, Na n&lt;1.'większej z nich - N{)wej Gwinei - badacze wyróżniają do tysiąca wspólnot etnGjęzykowych,
co stanowi około jednej piątej etnicznych
\VSpÓ[tlOt językowych
c&gt;
lego świata.
Około dwustu
podobnych
wspólnot
zamieszkuje
pozostały
obszllr
Oceanii (s, 87),
Przez okr"~'enie
"sytuacja
etniczna"
autor rozumie skl&lt;1d etniczny ludności
danego kraju lub regionu, a także procesy i czynniki wpły\\'ające
na ten skLld
i powodujqcC jego zmianę (s. 3). Słusznie Puczkow stwierdza,
iż w Oceanii (nie

�RECENZJE

295

, ':z'lc Nowcj Zelandii) nie ma nawdu
w ścislym ,znaczeniu
tego slowa (s. 14,;1).
F.'.vajc, pomijajqc niewielkq liczbę tubylców, zamieszkuje
ludność naply\vowa nażc;ca do n,ll'c,du amerykailskiego.
Pozostale wyspy zamieszkują
ludy znajdujące
',~ na różnym - najczęściej stosunkowo niskim - poziomie rozwoju spoleczneg.},
'c~ące od kilkudziesięciu
osób, poprzez kilku -j rzadko - kilkudziesięciotysięczne,
".; sporadycznie sięg'ajql:Yl:h powyżej stu tysięcy czlonków.
Pral:a, oprót:z wstępu i zakoill:zenia, sklada się z czterech rozdzialów. Piennzy
,:', : histo:Yl:Zno-geografil:wym
zarysem ziem i ludów omawianego
obszaru. 0010...,··)no w n:m geograficzne
polożenie regionu, specyfikę
tamtejszego
środov.;isX;l
:), :yr{Jdniczego, różne koncepcje zasiedlenia
Oceanii przez ludzi, ora.z formowanie
:.': !)odstmvowYl:h grup etnorasQ\vych. Przedstawiono
spoleczno-ekonomiczny
roz&gt;'ioj
',', rntejszYl:h spoJel:z!1ośl:i przed przybyciem
do nich Europejczyków,
jak również
'" ep{)l:l~ eu;o]Jl'jskO-;lmerykaI1skiej
kolonizacji.
Pokrótce
opisano historię regionu
,:;llnil:h paru s ulel:i, sl:haraktel'yzowano
też jego współczesną gospodarkę.
Irtozdzial drugi zawiera ro·zważania nad historyczno-etnograficzną
rejonizacją
O,~ranii, a także pr.działem ludów tego obszaru wedlug typÓ\V gospodarczo-kultL;','.'.ych. Zamiesz(;Lona jest w nim obszerna relacja z podejmow'anych
w literaturze
: .'.,atoNcj prób etnolingwistycznych
klasyfikacji
ludów Oceanii.
W rozdziale trzel:im przedstawiono
sklad etniczny ludności regionu; przepl'c'. ~,tiZ(jno anali'~&lt;; z~~ch{)dząeych przemian w dluższym rozwoju czasowym, jak rów&lt;, ż wskazano na aktualny kształt tamtejszych zbiorowości etnicznych. Omówicn'J
,'. ;,im wewnętrzne migracje ludności Oceanii, jak również napływ ludności z zew"'i\;'Z
(t.:uropejczyków,
Amerykanów,
Hindusów,
ChiI1czyków, Wietnamczyków .. ,).
"";zpdsi.a··.viono l;c!.bę i zasiedlenie
podstawowych
grup imigranckich
z .zaznacze'J ,:Tl
il:h tYP:Jwyc!J zawodów. Przeprowadzono
typologizację
poszczególnych
"kra;e.·.... Oceanii, traktujqc
jako wyróżnik sklad ich struktur
etnicznych. Zamieszczo"'0
,&lt;lbcle sz·czególowo obrazujcwe zróżnicowanie
etniczne mieszkaI1ców większych
'.. y' p j archipelagów.
Nie podano jednak jakich lat dotyczą za warte w nich dane
',.&gt;~y,tYl:Zrw. Róvmież podane w tekście wielkości liczbowe często pozbawione
są
:3;;t i różne Sq od wielkości zawartych w tabelach.
W rozdziale czwartym, najdJuższym, P. 1. Puczkow przedstawil
po.zostale ele;T] ('nt y
określajqce
sytual:ję
etniczną
regionu.
Wymienil
kilka
funkcjonującyó
'. L,eraturze
radzieckiej określeil etnosu. Wy róż ni l też ich typologizację.
Zaprop'0.,,; .\'ał włdsnc okrcślenie tego pojęcia zwracając
zarazem uwagę na braki w r.a'.:&lt;('cki&lt;;j terminologii etnicznej (głównie odnośnie wydzielenia trzech typówetnosu:
:):'.mienia, !udowości-narodnost'i
i narodu) widoczne przy próbie jej zastosowan;a
r,'" fJpisu społeczności
etnicznych krajów kolonialnych
i rozwijających
się, w tym.
~·,&gt;.'.·nieżsamej Oceanii (s. 143). Zaproponowal
poslugiwanie
się terminem
"mikro";i:ód" (\\' Europie określeni
by byli tym mianem - zdaniem autora - np. An':':czYl:Y); użyte zc;;taly takie określcnid
jak "ludowość (w znaczeniu innym niż
'.Jajc mu się w języku polskim, w literatur.ze radzieckiej
oznaczającym
pewierr
&lt;'.) l'in:(;zncgo rozwoju zbiorowości - różnym też od pojęcia "narodowość"
ros .
.•;';.c'&lt;jVj.al'nost' "), "formuJuj'lca
się ludowość", "wspólnota międzyplemienna",
"grupa
·.·.··ytoriaina", "Il'rytorialny
kompleks
etniczny"
(s. 14'3 -14'5). Wyróżni·one zostaly
.,::,&lt;;one ul\,vory etnoterytorialne
(niekiedy nazywane
"okręgami")
przypominające
:":j
',A,·zgl&lt;;·demswych rozmiarów
plemiona, ale scementowane
zwic)Zkami sąsiedzi'.' t'g')
terytorialnego
charakteru"
(s. 14'4). Podano tcrytorialne
rozmieszczenie
teg.)
':j .';".;.1 \vspc}lnot.
Intcresuj;lcc
roZ\vażania poświęcil P. 1. Puczko\\' samoświadomości
etniczne:
-o; ".ywanych JUril.'N. "Dla Oceanii pisze on - swoista jest hierarchiczność
samn-

�296

RECENZJE

t'Ladomoscl
etnicznej:
te!1 sam czlowiek odnosi siebie do wspólnot
etnicznyci
riJżnych poziomów taksonomicznych.
Zjawisko to jest charakterystyczne
szczególni
o:&lt;J rejonów, gdzie rozpowszechnione są terytorialne komplcksy etniczne i inne zło·
:Ż,(Jl1e formy
(etniczne). I lak \'1 viielu miejsc,ach Papui samoświadomość
etniczn,
jiest d \'1ustopniowa.
Pa!:JUas często uważa się jednocześnie
za przynależnego
do ja·
J.::egoś konkretnego
plemienia i do wspólnoty międzyplemiennej"
(s. 14-7). "W M(&gt;
L'1ezji - pisze ,P. 1. Puczkow nieco ·dalej - w poszczególnych
przypadkach
11107;·
występować
i trzystopniowa
samoświadomość:
człowiek odnosi siebie do konkretn(~ ..
J:',alej wspólnotyetnoterytorialnej
(lub plemienia), do większej grupy teryloriall1(
j;.'
kOl'lCU,do terytorialnego
kompleksu etnicznego" (s. Hi8).
Rozważania poświęcone typologizacji
etnosów, problemom
pojQciowym i S,lJllC;
ś':,'iadomości ludów Oceanii, należą do najciekawszych
w pracy. Odn{)si się jedna;:
w!"aienie, iż glówny wysiłek autora poszedł w kierunku
wyróżnienia
(nazwani'J.
v:spólnot etnicznych
zgodnie z terminologią
przyjętą
w literaturze,
lub też wykorzystania
"własnych propozycji, bez głębszej refleksji nad przyczynami
przyjęc:'
orl:reślonych kryterió\'1 (często nie formułowanych
wprost lecz przyjmowanych
mi.!l'ZąC{)), jak i skutkami ich praktycznego
zast{)sowania. W jeszcze większym stopni
odnosi się to do częstych 'oN pracy propozycji typologiwcji
opisywanych
zjawis;,
Rz('cz nie w tym, aby podzielić rzeczywistość
społeczn'l, lecz w tym, aby podziel
t'en lepiej niż dotychczasowe
tłumaczył
zjawiska i procesy, które są przedmioter:'
;;ainteresowa11 badawczych. ~ależy zatem wyraźnie stwierdzić co badacza interesuj':'.
czego on oczekuje, jak i w jakim stopniu przyjęte
narzędzia
badawcze spelni&lt;Jji'.
te oczekiwania.
W prezeniov.;anej
pracy czynione jest to \V zbyt malym stopni'c
W dalszej części tomu omówił P. 1. Puczkow przebieg pl'Ocesów etnicznyc'·
i wpływające
nań czynniki. Poświęci! uwagę m.in. czynnikom
wpływającym
11-.
tempo asymilacji
poszczególnych
zbiorowości Oceanii do innych kultur etnicznyc&gt;
tego regionu. ZaU\·vażył, iż występujące
na tym obsZJarze pr{)cesy etniczne maj l
"'lele cech wspólnych z procesami zachodzącymi
\\' krajach innych regionów świat:·
będących
wciąż koloniami
lub niedawno
wyzwolonych
od tego typu zależnośc,
Kależy do nich - -zdaniem autora - "przede wszystkim wysoka intensywność
prr,·
cesćw, ich narastające
tempo, przewaga konsolidacji
i integracji
nad procesami et,
nicznymi innych typów, wielki wpływ czynnika politycznego
na rozwój etniczn.
krajów itd." (s. l-i,8- 1·Hl).
W kolejnych partiach pracy zostały omówione procesy demograficzne
ze szcz::g6lnym uwzględnieniem
ich aspektu etnicznego, jak ró·.'·~lież wpływ pr{)cesów 111'
gl"acji i urbanizacji
na srt.rukturę etniczną poszczególnych
krajó-.v Oceanii. Opisar: ..
została sytuacja językowa panująca
wśród ludów calego regionu l. Mimo, iż stv.·"
rzono zapisy pisemne (-.\' oparciu o alfabet łaciński) dla v.'lelu tamtejszych
ludó'.\
to literatura
w językach
tubylców jest bardzo uboga, głównie ma charakter
re!.gijny. Ostatńio - j&lt;:lk st\\"ierdza Puczkow - daje się zaobserwować
w Melanez:.
zjawisko stopniowego
odcbodzeni&lt;:l, a nawet calkowtiej
rezygnacji
z przcdsięwzif;
\\'ydawniczych
w językach miejscowych
na rzecz angielskiego i francu.'.kiego (.s. ] s"')
Scharakteryzowana
została rówr.ież struktura
religijna ludności Oceanii, jej wp!Y':
na procesy etniczne, a także polityka etniczna (jako :i.e na tym obszarze -- jak j'~~
zaznaczono - o narodach :nówić nie można) władz poszczególnych
krajów. Przcc;1 Interesującą,
rzadką
nowogwinejskiej
~rowincji
kdńców.
Są oni wszyscy
zykach
;;woich
sąsiadów

w OceaniI.

sytuację
mQżna zaobserwować
jak podaje
P. I. Puczkow
- ,.Wschodni
Sepik, w niewielkiej
wsi Mandi liczącej
okola 100 mics&lt;
czterojęzyczni.
Oprócz
własnego
języke
mówią
także
w trzech
je
(s. 1117 - Hill).
Wielojęzyczność
jest
dość
powszechnym
zjawL&lt;;kicm

�297

RECENZJE

td ;.osunki
mic;dzyetn:czne,
..\' tym konflikty
etniczne, występujące
In
b:lcanym obszarze. Zakol1czen:e poswięcone zostało perspekty\\'om
rozwoju etnie?r,ego Oceanii ze szczególnym
\!\\'zględnieniem
przewidywanych
przemian
jGzykc
~..:a·,\·:&lt;'no

'i,ych,

Pr3ea nie z&lt;Jwicra jakichkoh\';ck
indeksów, Zamieszczony
na jej koi1cu sp:
,,\'ykorzystz.nej litl'ratury
jest b"rdzo obszerny, zawiera 48;9 pozycji (w tym 95 w jeL:';'U rosyjskim). Prowadzone
przez Puczkowa
rozważania
maj'l w zdecydowanYl'
,::.opniu charakter
odtwórczy, :"1 relacj'l z przccz.ytanej
literatury
przedmiotu,
Zcb:'ane dane poddnI on uporządkow3niu,
Czytelnik sięgając do prezentowanej
prac,'.
f::" po',\'i!licn b:zyć na no\\'at,:)l',k:e
rozwi'1zan:a i błyskotliwą
interpretację
poreJ':,lnych
problcmó\\',
Powinien
j'1 potrakto\\'ać
~ako bard.zo p{)żyteczne, facho\\' ~
';",Jrowadzcnic do prDblcm~.tyki etnicznej ludów Oceanii 2,
Rys:::ard

N,

A. A l e k s e e v, Szamanizm
is,,[edowonija,

tjurkojazycznych

Nowosybirsk

llarodow

19S-t, wyd. "Nauka",

Sibirii,

Opyt

R.ad:::ik

area!noq)

ss. ~32,

Nikołaj Alekseewicz Alekseev jest znanym i zasłużonym badaczem kultury i j't'ligii ludów z,llnie,~zkujących
azjatycką
częsc ZSRR.
Szczególnie
wiele
miejsc:~
w ,""oich badaniach po~\Vif;ca cd ponad dwudziestu
lat Jakutom
i Tu ",i i1-com,
Ostatnia praca Ale.kseeva, której próbc; omó\\'ienia tutaj podejmuj!;, jest kon:yI".l&lt;:cją nieda\\'IlO wydanego opracowania
poswięc'cJllego analizie tradycyjnych
\\':"rrei1 Jakutów, Altaj-czyków, TU"\'iI1Ców, Chakasów, Szorów i innych ludów południ::"','cj Syberii "
W pierwszej cz&lt;;sci swojej pracy Alekseew daje przegląd dotychczasowy&lt;:h ba,
dal1 nad wierzeniami
ludów Syberii, Z omów.ienia tego wynika. że badania taki,
na szerszą skalę rozpocz&lt;;ly się na przełomie XIX i XX wieku, mimo iż w niektórych wypadkach
rc;kopiśn~ienne a i drukowane
żródła .sięgają koi1ca XVII wieku
Drugi ruzdzial omawia'lej
pracy to "Animistyczne
przedstawienia
szamanizmu'
-"'- którym już na wst.ępie ~utor zaznacza. że do chwiłi obecnej nie ma ani jedne;
pozycji poświc;c(:nej problemowi
pochodzenia
i ewolucji
mitów ludów Syberie
&gt;,- zwiąvku z czym sbwia sobie wdanie ukazanie tej częś'ci animizmu, która dotycz,:
~zamanizmu,
Zgodnie z religijnym
światopoglądem
tych ludów, wszechświat
dzieli się :u
L'zy światy zamieszkałe przez ludzi, zwierzęta oraz róine bóstwa i duchy. pośTed!li·
kami między istot~mi nadprzyrodzonymi
a ludźmi byli szamani, tj ludzie posiadający wyjcltkową zdolność łączenia się z duchami, dzięki czemu mogli leczyć współplemieńców. przepowiadać
ich przyszłość itp, Alekseev stawia w tym miejscu nit'zwykle interesujcjcą tezę. któr;:l z pewnoś'cią wprowadzi
",'iele zamieszania
w dot~'chczasowe poglądy na szamanizm. Oto twierdzi on między innymi, że ponieważ
religia niektórych ludów Syberii przyjęła kulty powstałe we wczesnym okresie (nic
, w ostatnim okresie wyszła r6wnież inna radziecka praca poświęcc'na Ocea'nii, stanowiąca obszerne kompedium wiedzy na temat tego regionu śWiata, zamieszkujących
go społE'
czeństw, ich historii, kultury l uwarunkowań
gospodarczych: Okieanija,
Sprawocznik,
red,
K, W MałachowskiJ i W, P. Nikolajew, Izd, «Nauka", Moskwa 1982,ss, 384,
• N. A, Ale~ .C"", Rannie formy religii tjurkojazycznllch
narodow Stbirii, Nowosybinik 1980,

�pr~dajc w jakim) i zawierCljące określony
,Lopiel1 niezależności,
,Ule! ki. ,zamaai
nic' mogli Sil; z·.vracać do wszystkich
bóstw i duchów. Podkreśla
przy tym, ŻL' du
momentu przyłączenia
Syberii do Rosji, u wszystkich
turkojt;qcznych
ludów Syberii szamani dzierżyli w swoich rękach pr·awo pcwprowadzania
najważniejszych
obrzędów. Zdaniem Ale'kseeva, szamanizm
już w okrc;ie stosunków patriarchaln:Jrudowych zaczął ';It; przeradzać
w religit; społeczeI1s·tw klasowych,
czemu tuwarzy,zylo odsuwanie na plan (labzy duchów opiekuI1czych poszczególnych
rodów i Z:.lsl,;,powanie ich nowymi, ogólnospołecznymi
wyobraż.clliami.
Proce, przekształcania
:;ię rodowo-plemiennego
sz,\manizmu
W rl'!igi,;
klasowq
nic był na pewno zakończony w XVII wieku. Ewolucja szamanizmu
\\: XVll - XIX
wieku zatrzymała
się, pOT,ieważ narody puludnio\liej
Syberii znajdowały
,it; pcd
v;pływem religii światowych.
jak chrześcijaiEtwo
(Altajczycy, SZ&lt;lrzy. Ch'lka,;i. TJ.f Jarzy) i lamaizm
(Tuwi11CYl. a także rełigii lokalnych. jak burch,lnizm, któremu ho;chwała czc;ść Ałtajczykówe
Mimo to sybery jsrki szamanizm
pt'zctrzymał
ten okres
i zachowaw.szy swoje miejlsce w społeczeI1stwie,
\\~szedł w kolejny wick.
Materiały
do mitołogii ludów południowej
Syberii dowodzi]. Żl' sZan~atli mcgll
wy .,;tt;pować w l"uli pośrednlków
tylko część bóstw ~-- m;ieszkar\ców gOrIll:go, środkowego : dolnego świata. Szczególne miejsce w ich sy . ,;temie wierzeh zajmowały duthy opiekuI1cze i pomocnicze szamanów. Dlatego autor tego intcresuj'lcego
opraCJI\&lt;.:nla, !la przykładzie posL:czególnych grup etnicznych. omawia osobno wyvbrażen.a
is.o~ nadprzyrocizonych
owych "trzech świ·a.tów··. osobno mówi o duchach szamanów.
Badania wczesnych form religii narodów południowej
Syberi; dowodz,!. Żl' :0
w)aśnie "świat środkowy"
najłiczniej
zamiesZJkały jest przez .szereg różnych ist(lt
rti.idprzyrodzcnych.
Zaliczenie ich do pods.tawowych
związane było między innymi
z kultem duchów - opiekunów rodu. Kulty te ukształtowały
się samodzielnie, niezależnie od szamanizmu. Równolegle z procesem prowadzącym
do uzn,mia szamanÓw
za główne po..&gt;tacie religijnych
obrzędów, pojawiły sit; wyobrażenia
i mity utwkrdzające tamtejsze społeczellstwa.
iż duchy sprzyjają właśnie szamanom.
Do przełomu XIX i XX wieku u narodów południowej
Syberii szamani sfo,'mułowałi, na bazie ogólnych magiczny'ch i animistycznych
pojęć. jeden system re Lgijnych poglądów, uświęcających
szamahskie
obrzędy. Weszły w t&lt;~n sysLem także
przekonania
o nadnaturalnych
istotach świata środkowego. odno.sz'jcego ,il; w pdni
do szamanizmu.
Zgodnie z religijnymi
przekonaniami
tunkojęzyeznych
ludów Syberii. człowiek
z'j,tav.:ał szamanem .,L: woli duchów". One jakby przymuszały
swoich wybrańców,
by zo.,tali pośre-clnikami między nimi a ludźmi. Ci. którzy mieli zostać szamanami,
posiadali
niekiedy
jakieś szczegó].nc znaki. Wszyscy dawniejsi
szamani, zdaniem
All'kksce\'a,
w początkowej
fazie c'erpieli na chorobę psychiczn~], która zost,lła 113.
n::::h zesłana pnez
duchy. "Przekształcenie"
czlcJ\vieka w szamana
bylo jednym
v.-:l'!kim obrzędem, składającym
się z rytualnych
czynności zwiqzatlych z pl'zygot,;w~,n;em jego poświęcenia.
Obrzęd ów zazwyczaj prow&lt;l.dził sam człowiek cierpiący
na "szamańską
chorobę". a otaczai&lt;jcy go ludzie utwierdzili s'ę że może {)n zost~·{;
,zamar;em. "Ch:)]'y" w pewnych ukresach naśladował czynności szamanów. wykonuj,,: i prowadząc
obrzęd z pomocą wachlarza
z brzozolvych \vitek lub łyka, grzl'Ch:itki lub bębna. Wówczas to on sam z&lt;1czynal wierzyć w swoje ,.wybrai1stwo"
i kon;eczność prowadzenia
obrzę·du. Obrzędy ·te u posz'ezególnych grup etnicznych
G.,:awianego terenu przejawi~lly wiele cech regionalnych,
z którymi opr&lt;lCOIVCln:e
']:);';'Ldnie zapoznaje czytelnika.
: por.

l\.

I''f.

SagalaC'\".

aHfologija

i lcerOu.:anija

Cl!LajcCll'.

No\\-osyi1irsk

1934.

�299

RECENZJE

Wide miejsc;l w omuwianym
opracowaniu
poświt;ca autor analizie atrybut0W
i:amana, tj, bt;bna ; stroju, bowiem uważa, iż dogłt;bne poznanie cech charaktery,iycZllych tych a;rybu [ów może dać wyczer,pującą
od,powiedź na pytanie dotyczące
g,'!lezy ,;zama-nizmu poszcz:e.gó'lnych ludów,
Wierzenia narodów południowej
Syberii zakładały, iż istoty nadprzyrodzone
P"'adClj'1 zdolncść ciągłego przebywania
międz:y ludźmi. Uważano jednak przy tym,
'ż \ViGk,~';ść ludzi nie udczuwa łch obecno'sci, Rzecz była dostc;pna tyl,ku dla wy:;o'dflCÓWnujclcych zdolno,jf: widzenia i słyszenia tych istot Takich ludzi nazywa:lO
~:,'!lowidzami ,- kerjojoc::czju
(Jdkuci), kjospjQkczju
(Ałlajczycy),
Dostrzec duchó ,'i
r:';;gli lakże szamani. Oni. w przeoiwieńs,twie
do j;:tsnowidzów, nie tylko "odkrywaLi'
',jewidzialny.ch przyby,.;zów, lecz mogli poza tym wchodzić z nimi w kuntakt - 1'02:",;Iv;i&lt;lć i wypC;dz'lć ich, Dlatego też szamani odgrywa,li w życiu tych narodów 'nic;. Sledni,l, r(J1(~, co stanowi kolejny
temat rozważCiń Alekseeva,
Szamanizm,
jego
: daniem, ,:lal ;;it; wiodącą formą religii i zdobył z cza:sem mngc; międzyplemienną,
Za ,.;woje usługi pollienJli .;zamani opłaty, np, zmu'szali .Judzi do ~)dd,\wania im byJL1
"pokarmu
dla ChiChów", Jednakże
szamani nie objęli całości władzy w tl\1:!ycyjnych nbrzc;dach rel:gijnych,
Np, u Chakasów do początku XX wieku ni~ m:2;'i uczestniczyć w ,głównym nbrz~d1jie - "wielkiej of.ierze niebu", kultu zastrzeżo,"'go wył&lt;)cznie dla n&lt;lczel-ników plemieni'a, Natomiast
u Jaku,tów szamani skladaj'll'Y ofi&lt;lty duchom ch:)1'ób, nie byli dopuszczani do rytualnej
częśc.i święta ysyal]
/,,jwi&lt;;crmemu bóstwom ajyy, odgrywającym
w ich systemie wierzeń rolt; ,zczególn'l
W z&lt;JkOiiczE"niu należy powiedzieć, iż praca Alekseeva,
zmierzająca
do reko~l',,"ukcji religii dawnych turkojęzycznych
ludów Syberii jes't jedn'1 z najciekawszy:::h
,~ dz'eckich pozy'cji jakie ukaz&lt;Jly się na polskim rynku księg~uskim, Cechuje ją n'~i',vykla prostota i komunikatywność
wypowiedzi
a przy tym przejrzystGŚĆ pozwaiCl
:"'d za,liczenie jej do sztandarowych
prac z zakresu etnogra~ii Syberii.

&gt;"0

Wojciech

Łysiak

Les }'yrcn(;es et les Carpates, XVI" - XX" siec/es, Recherches
franco-polon&lt;Jisl!3,
H:st(Jire et anthropolcgie
des regions monta.gneuses
et submontaglleuses,
pod red,
C. Bobińskiej i ,L Goya, Warszawa-Kraków
19!H, ss, 162,
Ta zbiorowa praca, jakkolwiek
ukazała się już przed kilkll laty, zasługuje na
z tej racji, że je'st ważnym przyczynkiem
do poznania nie tylko kul',ll!'()wej "pecyJikl dwóch różnyd1 reg'ionów górskich Europy, ale także podobrień;;tw
\ odmienności przebiegu hstorycznych,
społeczno-kul,turowych
procesów na obsza:'ć,ch o zbliżonych cechach środowiska
naturalnego
i postawach
gospodarczych,
?h
: ;1\vartość tomu składa się 11 artykułów, stan8w'ących
pokłosie zorganizowanej
w ta:,'ach współpracy
między Uniwersytetem
Jagiellońskim
a Ecole des Hautes Etu,k.'; en Science.; Sociales w Paryżu,
w 1978 1". W Nowym Sączu polsko-francuskiej
".",ji naukowej poświ~canej historii porównawczej
re.g'ionów górskich i podgórskich
~d XVI do XX w, Przemieszane
w układzie pracy artykuły
t\vorzą w i:itccie c!w;"
ulrc::bnl' cz(~ści,
Czc::ść ,,;Jirc!1f'jska" ()bejmuje 6 studiów prezentujących
wyniki, przeprowadzoT':ych prz:'z Labora Łoire d'an th ropologi'e Sociale i Centre de Recherches H'storjoqu2~
\': Paryżu ;nterdysr:yplinamych
badań (etnologów, historyków, socjologów, demogTa[':m' i g,'ol;rCifó".,~ flad jednym z m:!kroregionów Pirenejów
- Baronnies de Bigorre
'.1',\ ::gC; choćby

�300

HECE:'iZ.iE

(28 gmin o ogólnej powierzchni
120 km2), położonym. w dcpaTtamcnci(; Haute,;-P~renees. Analizując
przyczyny i mechanizmy
regresu spo1ecwo-ckonfJmicznego
rt·"
gionu badacze francuscy o.5rodkiem swych zaintere-sowań czyni&lt;.j przede wszystki:c
odzinę
chłops·ką. Stanowicic podstawowy element struktury
społeczności wiejskie',
skupiający wszystkie rodzaje więzi i zależności społecznych, staje się ona klucze:
do zrozumienia
zależ'ności procesów zachodzących
na badanym obszarze' \V ci&lt;\,..·.
0.:itatnich stuleci. Dominującym
typem rodZJi'ny była tu rodzina rdzenna, a głÓw;\.
:i::dnostką systemu społecznego - dom (mais'on), oznaczający jednocześniv grupę d·"mową, domo'stwo i dziedziczną własność ziemską. Po:siadający SWrl indywidual;,;
nazwę dom był najważniejszym
elementem tożsamości g·rupy rodzinnej, a paprz :
nią jednostki. Pod wspólnym dachem żyli rodzice, wyznaczony na spadkobiercę sy
Jub córka z małżonkiem i dziećmi oraz jego niezamęż,ni bracia i sio;lry. Trwało··.
i'ystemu społeczno-ekonomicznego
pirenejiskich s:połeczności z·apewniały: silny p: ..
t.riarchaJi.zm, oparcie sukcesji na zasadzie integralnego
dziedziczenia (całość g·osp·darstwa i społecznego statusu) wyłą·cznie przez jednego następcę (mogła nim bi"
13kże córka), wyłączenie z grupy domowej rodzeństwa
z chwilą jego zamóżpójśc
(po uprzednim
finansowym
wypo:sażeniu), strategia
matrymonialna
zapewniają·:·
"krążenie"
kobiet i posągów między domami na przestrzeni
3 - 4 generacji,
sił::"
więzi i zaleŻillości sąsiedzkie oraz ,samowystarczalność
oparta n,l go . ;podarce agrcp:,,·
sterskiej bazującej na indywidualnej
własności ziemi uprawnej i zbiorowej pastwi'
lasów.
Próbę rekonstrukcji
zasadniczych
elementów tradycyjnego
systemu społeczn'ekonomicznego w Pirenejach
oraz analizę jego przemian w XIX w. i warunkujć.cych te przeobrażenia
czynników podejmują
w trzech kolejnych
opracowania(,:;'
J. Goy - Trwałość
i zmiany:
Baronie
pirenejskie
w XVIII
i XIX
w.; C. Aug".stins Rozwój
społeczności
chlop'skiej
w Baroniach
pirenejskich
w XIX
li ..
R. Bonnain - Życie codzienne i spoŁeczne w regionie podgórskim
Pirenejów
Sroćikowych
w końcu XIX
w. Bezpośred'n;im uzupełnjeniem
tych rozważ'al1 jest studiu.
A. Fauve-Chamoux
- Ludność i rodzina w Górnych Pirenejach
w XVIII
XX ,.
PrzykŁad
Esparros,
ukazujące na przykładzie histori,i demograficznej
jednej z w&gt;'
dynamikę
procesów ludnościowych
zachodzących
w Pirenejach
(wyraźny wz:·~··
jjczby mieszkańców
\v latach 1770 - 1850 i jej s~lny, pos'tępujący spadek po ty
okresie, w wyniku m. in. "konflikt" między funkcjonują·cym
wzorem rodziny a !1"°.vą sytuacją społeczno-ekonomiczną),
Charakterystykę
przemian kulturowych
\\' p:.
renejach i ich regionalnych
tradycji wzbogacają dwa inne artykuły, W pierwszy.
z nich D. Fabre - .4.naHabetyzacja
i kuU1kry Łudowe w Pirenejach.
Propozycje
lJ&lt;,dań anal;izuje przebieg i następstwa złożoneg·o pr·aces!.! likwidacji analfabetyzJ11
dokonującego się w wa.ru.nkach zetknięcia się różnych języków omówi('nych (zróżnic" '
wanego dialektologicznie
jc;zyka okcytańskiego
oraz katalońsk;cgo
i ))cbkijskic.g:·
pO'siadających bogatą iite!"a!urę ust·ną, z językiem francu·~kim. W drugim C. Ri\'ai,'
.4.rchitektura

i spo/.eczeństwo

-

orris

-

wysokogórskie

budownictwo

pasterski'

zajmuje .się materialnymi
podS'tawami egzystencji rodzin górali pirenejskich w okr
.,je letnich wypasów -- wykorzystywanym
sezonowo, tradycy jnym budownictwc,,'
kamiennym no·szącym nazwę orri.

f-

Część "karpacka"
prezentowanej
publikacji
ma ·nieco inny niż "pirenejsk:i
cha.rakter. Wynika to zarówno z przyjęcia odmienlJ'!ej .pers·pektywy badawczcj, ja::
i objęcia analizą innej sfery zjaw~sk społeczno-kultur·owych
i ekonomicznych, O iiizamiel"zczone w pracy studia dotyczące Pirenejów - w wiqkszości ctnohistoryczn,:'
- są lezulj;lill~m zespołowych, interdyscyplinarnych
badail nad wybrarnym mikro-

�HECENLJE

301

egionem i skupiają uwagę zwłaszcza na pro:::;lematyce związanej z funkcjonowdjem rodziny chłopskiej,
to opmcowania
poświęcone Karpatom
w większości
~ zakre.iu hi'storii społecz:nej i ekonomicznej - obejmują swym zasięgiem prawie
ały obo,szarKarpat polskich, a analizie poddane są w nich głównie całe społeczności
.ukalne, gminne a nawet ;'egionalne. Część tę otwiera artykuł H. Madurowicz-U,''ańskiej: Region - modeL teoretyczny,
w którym autorka podejmuje zagadnienie
'ojęcia reg,ir'nu i przedstawia
róż.ne sposoby jego operacjonalizacji,
uwzg'lędniajqC:~
"_\vłaszcza czynnik czasu (społeczno-ekonomiczny
region hIstoryczny) i problemy ck.mi,tacji. Swoje rozważania ilustruje przykładem górskiego i podgór\ikiego regior:u
··~arpat. Gospodarce karpackiej
poświęcone są dwa opracowania.
A. Podraza: ROlictwo w ](arpatach
poLskich w XVIII
- XX w., dokonuje rekonstrukcji
sytuacji rel ..
ictwa w Ka,rpatach w końcu XVIII w. i wskazuje na główne kierunki jego prze·
'1ian w ciągu następnych
dwóch stuleci. M. Kulczykowski:
Chłopska
wytwórczoiić
; rzemysłowa
w regionach
podgórskich
ukazuje nastomiasL, na przykładzie
,u··
:,'ychowskiego uśrodka płócienniczego, znaczenie przemysłu domowego w systemIe
" ,,,podarki chłopskiej w XVIII i XIX w. Problenmtyka
walki s,połecznej poja\\'l;1
;--; w artykulc C. Babińskiej: Tradycja
i dynamizm
w życiu poLskiej wsi górskiej
podgórskiej
od pol. XVIII
w. Jego przedmiotem
jeis't rola jaką tradycyjne
i~l"
~ytucje wiej,kiL' i prawu zwyczajowe odegr'ały w antyfeudalnym
ruchu chłopsk'L1.
'. ze;ść ,.karpacki)' ZJl11ykcl studium B. Kopczyfrskiej-Jawo[skiej
- Tradycyjne
życ,.,;
oLnicu-pastcrskie
i rodzina
w Karpatach
poLskich. Autorka,
z punktuwidzel~:)
,tnologa, analizuje w nim wpływ specyfiki tradycyjnego
systemu górskiej gosp'Jarki hodowlancj na organizacje; rodziny, jej życia codziennegci i zwyczajów,
Zamie:;zczolle w Pirenejach
i Karpatach
poszczególne opracowania
nie two,'zą
pradzie zwartej tematycznie całości, tym niemniej wlskazują na szereg wspólnych,
:powych proce.'ów i zjawisk zachodzących w małych spolecznościach górskich i po&lt;:\,.órskich Pirenejów i Karpat. Na ten d3pekt zwraca uwagę C. Bobińska w Pod ..
miolclmiu
całości pracy, PodobieństWa między obu regionami - obok wielu ró7.'·
jc wywo!&lt;lllyc!r c!ruc:by odmienną
formalno-prawną
sytuacją
chlopów polskich
irancu:ikich, udmiennym przebiegiem procesów demograficznych,
różnymi trady..c ,ami w zakresie dziedziczenia
własności i struktury grupy domoviej - są dOrStrzc:··
~dinc w bardzo róż.nych sferach kulturowej,
społecznej i ekonomicznej
rzeczywi'ości, m,in. w:ipccyiicznej
rytmice i organizacji życia rodzin góralskich, w pulz,..
.",cniu go ,podarki
rolniczo-pasterskiej
z ekonomiczną
działaln ością pozarolnicz4"
s\\'oi,tej llutollomii społeczno-ekonomicznej
obu reginów, rozluźnieniu
ich 2\\7;ą ..
,()\\' z pozo,stalq części;j kraju, w silnych więzach spolec.znych wzmacnianyc'l
. spólnotcj intcresów i wła-;ności, w żywnotności prawa zwyczajowego i jego zn ••~
,:Lnia elld kształtowania
za'sad współżycia
społecznegCJ i ochrony tradycyjnego
'llius

quo.

Można żywić nadzieję, iż wieloletnie już kontakty między historykami
krakow-.
·;;mi i p,lrYi:ikimi, dotyczące badania regionów górskich i podgórskich, zaowocuj;l
przy;.sz!ości, jl'śli nie wspólnymi pracami badawczymi, to przynajmniej
bardziej
'.;icrull;';owanym
lIa perspektywę
pCJTóWna\Vczą studiami, Takich międzykultU:··J~
.ych analiz typu historyc:ćnego obszar pirenejów
i KCll'p,'t z pewnością wymaga
Jacek

Bcc1nar'!f.i

�302

RECENZJE

Byt

i kiL/tura

belaTliSaU

Tezisy

dakladau.

"NavukCl

i Technika",

Mi:1Sk 19i-n.

ss. ILl.
W marcu 198,\ r. odbyła się w .MiiJsku kolej'na konferencja
naukowa poświę;; .'n&lt;: etnografii
i folklorowi
Białorusi.
Z jej obszerną
tematyk,!
zapoZllajemy
.,it:
w zbiorze tez wygło&gt;zonych
w czasie niej 58 referatów.
Nie sposób tu jc.,t W.'micnić wszystkich
autorów i temaLY ich wys~ąpie[l, ogri\ll.Czymy się wj(;C do ,
',onnacj.'
-ogólnej
wYPu:lktowania
spraw
IY,cgących zainteresować
etl:-ografć,,,.j
folklorystów
polskich. Referaty
omawiają
wyniki zapisów t('renowych
a tak~;,
badaiJ archwialnych.
Dużo uwagi poświęcono
etnografii
i folklorowi
Polesia. Heferl'llci W.'ipomin,
także o wkładzie badaczy polskich do zba,dania tcgo regionu - Marii Czarnowski&gt; ,.
Zoriana
Dołęgi-Chodakow&gt;kiego,
RlJmualda
Zie.nkiewicza.
Władysława
Syrokom'
Józefa l. Kraszew~kiego,
Łukasza Gołębiowskiego,
Oskara Kolbm-ga. Michala FecL!'cwski;;:go, Emmy Jeleńskiej-Dm0chawskiej,
Czeslawa
Pietkjewicza
i Kazimien ..'
Moszy!'lskiego. Dowiadujemy
się. iż w niedłu.gim czasie ukaże ~ię monografia etn ,g,'aficzll:l Polesia, opracowana
ws'pólnie przez badaczy białorus&gt;kich i ukraiń"kC':.
W usLllaniu lokillizacji Polesia wedle starszych źródeł ,referenci odwołuj,j :iię tak~,·
do hbtoryków
polskich - Marcina Kromera i Macieja Strykowskiego.
P. U. Cieraszkowicz
przytoczył dane staty,styr.z,ne o składzie J1arGdow()ściow~'''l
i \yyzna~liowym
Białorusi w połowie XIX w: Otóż w 1858 r. :nieszkało tu ok. ::;
miliona luózi. Bialoru,ini,
wystl;pujący także pod llazw'! .,Li1wini", .,Ruscy" .. ,Rusin:'·.
"Polesianie"
i ..PQlleszucy", stanowili 78% ~ej liczby. Rosj&lt;ln. Ukrai,'lcóW ; Li-twinó',':
właściwych
bylo tu s-ŁGsunkowo niewielu. Polaków natomi,bt
nail(:zono 270 tysięc.&gt;
wliczając do tej liczby -- jak pisze autor także Białorusinów-katolików.
Zycll.:
,slLdlowili 10% mieszka1'lców. Tatarów było 3,2 tysiąca, Niemców - 7 tysiqcy. Chł· pów paiJszczyźnianych
był;; 2565 tysięcy, głównie Białorusinów,
a także częścio\'.,
Ukraińców,
Litwinów i Polaków. Szlachta osiągala liczb~ 160 tY.'ięcy. duży jed-n;,::
prc-cent stanowiła szlachta zagrad·owa. Właściwych ziemin.n naliczono 9 tysiqcy. !'I.r,\sc-okracja w wic;k5zości była katolicka i polska. Szlachla drobna w :,0 - 77% (w zależności od regionów) wyznawała
pr'awosławie.
Wśród kupców 72,5% s-tanowili Żydzi. Niemcy byli w calwici protestantami,
p ,lacy i LHwini - katolikami,
Białorusini - w 84% pl·awosła&gt;V'nymi. Katolików ogółem było 13% (w guberni mohylewsikiej
4.3%, w powiatach
IJi'lłoru.,kich gubel!:'
w:leńskiej - 56%). Ludność miejska liczyła 3'30 tysięcy (9,8%), w tym nOlo stan;.wili mieszczanie, 5% - -szl:1ch-ta, 2,5% - kupcy. Ok. 45~io ludnosci miejskiej stnowili Żydzi, 36,3% - Białorusini,
8, 1% - Polacy. l'v1ic'.;zczan 'N miasteczkach
by ~
230 tysięcy, w tym 78.6% - Żydów.
W. S. Citou scharakteryzował
uprząż wys.tępującą
na Białorusi. Zcwwużmy. 'i.::
zab:'akło tu wzmianki
a używaniu
tzw. kraikoWIskich chomą-tów, cbywających
&lt;,'z
bez duhy, wymagających
odpowiednio
zakrzywionych
koiJców hrJłcb1l. PosługiwOl'
się nimi przeważnie
ziemianie, ale można je było spotkać także '-1 zamożniejszych
chłopów (użY'Nano ich zresz1ą ty11ko do okazalszych wyjazdów. bowiem d'J transpo,'t'-1 p~'aktycznicjsze
były chomąty
z duhą). A. M. Narou~tka przed.-;ta wiła zmiany
vmętrz izb chłopskich
w XIX w., w związku z zarzuceniem
pieców ..kurnych'
\\' latach 1860 - 1870 zaczęto tu stawiać piece .,półbiałe·· (autorka
nie opisuje ici-,
bliźej), a w końcu XIX w. już stawiano piece "białe", czyli kominowe. Spowodow 1lo -to tendencję
do oddzielania
części sypialnianej
od reszty izby przy pomocy 2'1s1eny 11.; l) przepierzeni".
cjqgn&lt;jcego się od pieca do śdany frontowej
Następny')'
etapem O)}, Jddzielenie części kuchennej.

�RECENZJE

303

Z drugil'go rl·feratu "\. '\1. Naroll:;k:ej dowiadujemy
sil;, ii. do połowy XIX '\'.
giO\\'llym spo:;obem oświetlania
izb chłop"kich na B:arorus: było luezywo, przygc;tc;,,'ylvane z drzcwa świcrkri\\'l'go, klonowego, br;wz·owcg.o j in, Zatyl&lt;&lt;.'nJ jc w szc: liny ścian lub do przenOSlll'go "luczynnika",
Przy mlocce używan,) ÓO oświetle',:a
~;,cdoły specjalnej skrzyni Ha nó~kach, nazywanej
"pieraswiet",
l'oczynają~
od [cit
"~l'śćdzie'si&lt;1t~'ch XIX w. zamożniejsi gospodarze używcdi do oświetlenia
kagal1~ów
z nailą. Pm:a tym ['Obiol1o świece z lluszczu i wosku (poczYllaj&lt;!C od XVII w.). Uż:;'Nali ich gospodarze bogatsi i średni. Pod koniec XIX w. zaczęto kupować lampj,
lłtórc z CZ,hcm \vyparły łuczywo i świece.
T. l. Kuchanlflak
specjalizuje
się w badaniach
zwy.czajów chrzcielnych
łLdu
bi.J!oruskiego. Z jego refera tu dowiadujemy
się, że wedle statystyki
przeprowad:wnej w ln82 1'. wśród ludności wiejskiej P.olesia 1/3 ankietowanych
pJcAaid, ~e chrz'~;;q
dzieci tradycyjnie.
ł']CZllie z obrzędem cerkiewnym .. ,Dlatego też - kończy aul.l!'
- knlliccz:le jest zaillicjoVl'&lt;\llic wielkiej pracy nad wprowadzeneim
do bytu wi:'~n',.ków urGczystej lświeckiej]
rejestracji
noworodków,
nad udoskonaleniem
te~J
OJrzqdu". W d!'ugim .o;wym referacie,
dotyczącym
współcze.snychobr.zqdów
\v&gt;
seJ;lych, tenże au~ot' cło ujemnych
przeżytków
przeszłości zaLcza także zdarzaj&lt;!;;c
sit; w miejscowościach
wiejskich śluby w cerkwi. L, W, R,lkawa poda:", że weci:c
spi'u przcprowadzonego
\\' 1979 1'. co trzeci ślub w Republice
Białoruskiej
\;:&gt;'i
narodowościowo m:esz,my: ludność białorusika wst&lt;;puje IV związki małżeń,skie z nL:szkającymi tu Rusjallami, Ukraińcami,
Polakami
i in. narodowościami.
W 1981 ,',
wsród ślubów mieszanych 68% s,tallowiły białorusko-r,osyjskie,
9,3% ..- białol'usł-;:',-u1i:raińskie. :U Ofo białr,rusko-polskie,
16,9% z innymi naTodowoścJami.
Jedyn~e
wsród tutejszych Żydów małże11'&gt;twa są bardziej jednorodne.
J. K. Rahacz przed"tawi:l historię se,j~ty zielonoświątkowców
na Bia!t;ru·si. PClj,;wili sil; oni tu IV 1914 1'. IV guberni witebskiej.
W okre'5e mi&lt;;dzywojennym I'u;;"!
tć'l:l rozwi'llJłł sit; tab.e na Biało'ru'si z&lt;lchodniej, W 1934 1'. IV samym wOjewództw",-,
p:'!eskim było 4 tysiące zielOlwswiątkowców,
Autor twierdzi, iŁ rZ::ld polski ce1rJ·•••
·[&gt;
pi'pierał tt; scktt; aby odciagała ona chlopów od wa'lki klasowej. W połowie i3.:
siedemdziesiątych,
po ukazaniu
sit~ dekretu
legalizującego
\V\spólnoty religijne
w ZSRR. zic1onoświątko\\icy
otworzyli szereg swych domów modlitewnych,
m.i:1
Lkże w :Ylili:,ku. Autor podkreśla. że działalność tej ."ek.ty ujen1l1ie wpływa na a:(tywność spoleczn&lt;l jej cZ!fl!lków. zdarza się bowiem, że niektórzy z nich odmawiaj:)
udziału w wybo'i'ach, a nawet były wypadki odmawiania
służby \V Armii Radzic;:kiej. Stąd też autor postuluje
uwzglę-dnianie tych faktów w prowadzonej
wśrc,d
n:ch pracy ateist.ycznej.
Wspomn~ana już L. B. Rakawa wskazuje na rolę tradycji obrzędów ludowych
'N
ateistycznym
wycho\','aniu
młodzieży białoruskiej,
Zdarza się mianowicie,
3(:
CZ(;SĆtej młodzic!.y uczestniczy \V obrzędach religijnych, łącząc je z tradycją lu{;hwą· Taka indyferentna
postawa i udział w tych obrzędach mo~e sprzyjać przekanniu tradycji religijnych nas!.qpnemu pokoleniu. Dla,tego autorka stwierdza, że "Chdc'aż ateizm stał .'it; ma,;owy w życiu młodzieży, to jednak praca ateistyczna
aie
s'tfac'!a na swej aktu,llno.ici i w na'Szych czasach:'. Ze statystyk
przeprowadzonY~;;l
cstatnio wyni.ka, iż wprawdzie 98.1o/n młodzieży pracującej okre51iło siebie jako n;2wicrz,)cycl1. to jednak [/5 z niej uczestniczy w świętach
i obrzędach
rc1igijny';;l.
Należy zatem - zdaniem &lt;lutorów - s·tarać się o zakorzenienie
zwyczaju nowych,
śv:icckich świJ)t i (1)rzcdów \.\' postaci uroczystej rejestracji
ślubów, świeckich otJl'zC;dów II'csclnych, chrzcin, uroczystych 'Jbrzędów przyjmowania
młodzieży do prac,::,
'N~'pr3\viania do \\'o.hka itp, W dLli,ych miastach, prócz pałaców ślubów, \vyburk,wano już ,periillne domy przeznaczone do podobnych "brz(;dów cywilnych. AutOl:O

�304

RECENZJE

\ ,)ńczy swój referat postulatem:
"Jednym
z naj\\ ażniej~z.ych zad;lI'j ob1"Z~dow,,:&gt;d
: &lt;ldzieckiej jest pełne wyparcie z obyczaju ludności pracującej
świ'lt i obrzędu'N
: digij'l1ych, jako obcej nam ideologii. Obrzędom cerkiewnym
(ślubum, chrztom itp.)
'-"lleży przeciwstav"ić
komsomolsko-mlodzieżowe
wesela, śluby, chrzty itp." (s. 63.1.
W. M. Bielawina przytoczyła
dane ze 5pisu ludności z 1979 r. dotyczące składu
;arodowościo·wego
na Połesiu. Otóż w tamtej'szych
miastach było 7'2,9% Białoru51nÓw, 17,3 Rosjan,
4,3 lJkraihców,
2 6 Żydów, 1,5 Pulaklm'o 0 7 innych narodcwo';;;i.
\;'01 ankir!ach
pytaino też ludność () jej naroclo\vą oi-;entacjl: kultural:1&lt;1. Okazab .;:..;,
::e b.J'ja to onentacja
na wielonarocl,)wość.
Tylku 15,10;0 B;;;loru;;i!IOw (Kreśliło SWił
'..cientację na b1ałoruskie
pieśn; narodowe,
19.6 na muzykę białoruskI,
6,5 .,;.\ białoruskie
tańce ludowe i jedynie 5,8%
uW:lżalo. że wl.'sela należy urzćlcif:;lĆ
·.H'elle bird(,ruskich
zwyczajów
i obrzędów.
Stwierdzono
przy tym, ŻI~ inl rr ,Kk'.a
~"~ner&lt;lcja ludności miejskiej na P.olesiu białoruskim,
tym mniejsze ma zoriento',I'&gt;
p i·e na
swą kulturę
narodową
(dotyczy to zreóztą \I'.;zystkkh
wy,;[ępuj~I('Yl.h ',U
~',J'up Ddi·OOowych). Tak np. spośród Bi&lt;\łorusi!1ów w v:ieku do lat 20 ;\\'~l :nuzyl,r;
narodową na pierwsze miejsce stawia tylko 9,3%,
a II' \\'ieku l&lt;1t ;'i0 - 59 -- 55,ZUfo.
\Vśród tutejszych
Rosjan analogiczny
proceat
\\')'no&lt; odp')\viednio
5,0 l,raz Zbli.
:\utorka
dodaje. iż podalne pr,oc('nty :;&lt;{wyższe. n:ż \v mia,bch
innych region('',Ą!
Eialoru·si, gdzie ,:,topień tej intergacji nLlrodo'Nośeio\\'('j k&lt;t b~Hd7.iej z:l:lW~rl'.;(;II·ar:j·.
l)'lllP te potwierdzają
to, o czym autorka
pi,;ala na wst~pie swego re[cratuor.l~
."Związku
Radzieckim
oraz barrlziej zauważalnie
formuje S;l; now;) sPOłCCZIll'ŚĆ
&gt;.sloryczna -,- jednolity naród radzieck:.
Wśród referatów
f()lkloryslye'mych
sześć dotyczy POWJllza{1 bialorusko-lite\v. "ich, któ'rych au.torami s&lt;{ zarówno badacze bialoruscy, jak też litewscy. W kolejć)yJll dziale, poświęconym
historii
i teorii folkloru,
7.al1lie.;zczorlo nastl,'pujące
:..~'l raty: H. A. Barta;.-;wwicz - W sprawie
zbierania,
badania
i klasyfikacji
poda.ń
'; ia/oruskich;
L. P. Barabanowa
.:... Wzajemne
wpływy
t raclycji
folklorystycznej
i ~·i·'.'rackiej
'We 'Wschodnioslo1Vialiskiej
baśni nowelistycznej;
A. A. Jankouski
- Słowo
~ obraz w gatunkach
satyryczno-lmmorystycznych
folkłom
biaŁoruskiego:
L I. K ..,,;.'
'--' Postać baśniowa:
wzajemny
zli'iązek
portretu
zewnętrznego
i weumc;trznego:
ta7.
.... Właściwości
kompozycji
wschodniosłowimlskich
bośni o ::wierzc;tach;
L P. B,n')b;lilOwa - Wschodnioslowia'liskie
baśnie nowelistycz
ne () l{'iernd żOlle: A. S. Jl'm::.,mw -- Rym 1.delokrotny
Ul białoruskiej
poezji
chr::cielnej:
A. A .. Jankow:k:
.I,;'zyk białoruskich
anegdot
Iwiolcych,
humoresek
i żartów;
11. A. Piatrouska
,;,ieśni tradycyjne
we współczesnym
bytowaniu:
L. ;VI. SaJaw:c'j ,- Tradycje
Jolk,:J0

;~!styczne

Bial.oTl!si

i losy

ustnopoetyckiej

0

spUścizny.

W dziale {),!atnim zbioru, z·atytułowanym
Stronice
z historii
folklorystyki,
ZlUj~.Jjemy dwn referaty
dotyczące
lu'cioznaw"tw:l
polskiego.
\V pierwszym
z nich
;\ F. Litwinr·wicz omówił białoruckie materiały folklorY'styczne nn lamach .,Wisly ..·.,
,;LlbJiko\,l'ane przez E. Orzeszkową. E. Jcleńsk~l. A. Łl;fowskieg'J. J. Kiborta. Z. K ,..
'.,:alewską. W. Szukiewicza
i in. 1'1 drugi,m referac:l~ knże autor ,charakteryzol\·.J.ł
;;;aterialy
białoruskie
ogbszcvne w tygod.niku
,.Kło'sy" przez E. Chłopickie;:.l,
Z Glogern, W. BLitnera, K. Niediwiedz\Qiego. Z. Szczerego. Oba te referaty nak:y
.;;;na(: za p()żyteezny wkład do bi1dań n2.d bialoru;:h"'O-p()lskimi p()wią~aniami Ju(h~
:",awczymi. To samo trzeba powiedzieć o refera,cie U. A. Wasilewicza Jon [(orlo!!'i,I:z
folkloryści
biaŁoruscy
k01/ca XIX
1.0. 1\10wa tu o nowych
materiałach
!la
ten :','"
",at, znalezionych
w archiwum
Karłowicza,
znajdującym
sit; \1' W·ilnie. Z ZaC;l')' ..;mej tu kore'.oondencj-i
wynika. iż ucz.niami Karlowicza-folklory~ty
byli m.in. Bi; uta (AmeEa Derewiń-s.ka) i WładysJaw Weryho.
ChcialhyP1, na zakończenie, wyrazit:' szczcr~l "ydzit?cZllo;Ć p. Lji Sala\\'icj z :\llt'1-

�305

RECENZJE

'oKa za przy~lallie tego zbioru refer'atów. Niestety, białoruska
literatura
ludoznaw.CLa \V dalszym
ci&lt;'jgu jest u nas praktycznie
niedostępna,
a przecież można w niej
d:ależć dużo ciekawnych
informacji,
jak choćby w przeds-tawionym
tu pokrótce
fbiorze referatów,
Franciszek

Vaclav F r {)It, c a kolektiv, Horni Vestonice,
j"wlHorawsk('
vesnice, Brno 1'9'8'4,ss. ()2.4.

Spolecenske

a kulturni

Sielicki

promeny

-=VIonografia wsi lIorni Vestoni-ce jest jedną z wielu mOllOg!'aficznych prac prz!··
,&gt;Jtowywanych
w K;llL'drze Etnografii
Uniwe'l1sytetu im. J G. Purkynć
w Brnie .
.},'st to jednak monografia
"pecyficzna - dotyczy bowiem wsi, w której wymieniła
,t; całkowicie ludność po II wojlnie światowej.
Po wy'siedleniu Niemców nowi osad',ey przybyli tam tuk z pobliskich wsi, jak też z wielu różnych regionów Moruw,
C;~ech i Słowacji. Losy kultury tradycyjnej
mieszkańców
tej wsi, jej trwanie, zmia")' i uwarunkow~\I1ia, "'-I tematami
poszczególny'ch rozdziałów
tej obszernej
pracy.
Procesami
etnicznymi
na pograniczach
zajmują się aktualnie
ośrodki etnogral,aUle w Pradze, Brnie i Bratyslawie.
Wybra.na przez zespół brneński do dogłębnej
.•;Jalizy wieś jc,,;. typowa ; reprezentatywna
dla specyficznych
procesów kulturo-.'.ych na ziemiach nowozasiedlanych,
U nas. w Polsce analogiczne
proce-sy obser.:,(Jwaliśmy na Ziemiach Zachodnich
i półnoonych.
Niekitóre też prace ich doty(;ące służ,] pomOCq i sa cytowane przez kolegów morawskich.
Nurtem przcwodnim
ksi,]żki jest odpowiedź
na py'ta!nie postawione
w przed··
n;()wie (Fl'. Hejl): "Co to k pohranići?".
Odpowiedź (w wolnym tłumaczeniu)
brzmi:
, ,z regionalnego
punktu widzenia jest to taki kraj, region nowoutworzony,
a:e
; ,iŻ posiadaj'lcy
,;pecyficwe
rysy wyróżniające
go od ziem centralnych.
O jego
':e świadczy asymi1acja ludzi przybyly&lt;:h tam z różnych stron., .••. Pełna odpo'.\-iedź na pytanie
specyfjk~ kultu,row'l ws.i pogranicza i etapy tych proce5ów daj~1
~,.)lejne rozdzi:1ły omawianej
pr2cy,
Wieś Homi
Vestonice
leży ,na pd, w.sch.
10rawach
(pow. Breclav)
i liczy
':becnie :W.:l numery, Praca oparta zosiała na badaniach
terenowych
prowadzonych
" latach 19'74- W7:i oraz licznych materiałach
archiwalnych,
statystycznych,
k1"&gt;·
:,;kar'~kicil itp, Zgromadzono
również bardzo bogaty materiał
fotograficzny
i ry:.mkowy dosk'"lale
iJu'strnj&lt;.]cy omawiane w książce problemy. Na specjalną
uwal~\; zasługuj"
boga te przypi,,;y, literatura
przedmiotu
orazkwesUonariusze
użyte
do badah. Ponadto
aneksy
zawierają
obszerne
fragl"nenty materiałów
archivv'dlr:j(Ch, Badania nad H, Veslonicami
miały charakter
interdy'scyplinarny
wzic;li
'.', !lich udzia; historycy, socjolodzy, ekonomiści,
folkloryści.
językoznawcy,
muzy ..
~:c)lodzy itp, co pozwoliło uwzględnić
wszystkie
alspekly badanej społeczności
oraz
;,;naczyć w całości problemy przemian kultury
wsi w warunkach
zdcrzenia
i ln::-gracji społcczno-kul tUl·OWCj.
Wstęp i założe,nia pracy przygotował
V. Frolec i Svatomira
Pradkova,
Część
·.•..prowadzając,)
ilanowią
początkowe
rozdziały:
historia
wsi (Bedrich
Ceresńak,
,Struktura
społeczno-zawodowa
19% - 1975") Iv,o Mazny a' kol.: gospoda-rstwa
mało,·
;'&lt;)ll1e i przyzagrodowe
(V. Frolec). Foza przekrojami
~połeczno-zawodowymi
znaj,Llj,-] si~ tu b:&gt; ':dzo cipka wc i przydatne
w dalszej am:liz:e charakterystyki
wszy-

°

;:0 "Lud"

-

t. 70

i'..

�306

RECENZJE

śtk~ch r()dzin (wg numeró\\'
domów) z uwzgl&lt;;dnieniem
takich danych, jak G, ."
przybycia
i micj-sce pochodzenia,
nazwisko i rok urodzenia,
z kim rrzybyl z 1.'dz:ny oraz szczególowy opis zastanego
domu, inwl'ntarza
martwego,
żywego i' ,
Następnie dalej, porówn,me jest to ze stall1em p:.Jsiadania wsi s&lt;j~iednich a niezm; ..'nionym skladzie ludnościowym.
Glówną część stanowią rozdziały dotyczące kultu ry tradyc.v jrll'j. W pierw . ;z\·,
umówiono pożywienie oraz jego przygotowanie,
z przykładem
tygodHiowego jad: ,.
spisu. Zwrócono tu uwagę, że chociaż zestaw potraw jest jeszcze tradycyjtly.
zaginęły potrawy wyraźnie obrzędowe (V. Frolec). Na~tc;pny r'lzdzi,\l zawiera 011",wienie budownictwa
wiejskiego
i urządzenia
domu i jest bogato ilu.,trowany
p',nami i fotografiami
poszczególnych
typów domów mieszkalny,ch i budynków g"'podarskich
i opisem funkcji poszc,zególnych pomie:iZCZell. Zawarto tu rO\\··nicż o,'',
,;przętów oraz ich U'sy'tuowanie oraz określono typ \V., i jako ulicówk&lt;; (V. Fro&gt; ').
Również tego autora
je"t rozdział poświęcony
odziei.y. Autor z&lt;';lawia n'.S7.';"L'
za~'az po o'siedleniu stroje z obecnymi, zwracając
uwag&lt;; na z~mjkanje stroju kdowego jako odzieży codziennej. Pozostaje
on jeszcze przy ok:lzjach oc!ŚWi&lt;;tIlY'·).,
W ciekawie skonstruowanych
tabelach wskazuje na .-;tosunek do lradycyjnego
i..ldowego stroju w przekroju
pochodzenia
regionalnego
i wieku. Badaj~lc a-.;pekl :, ."
tetyczny stroju autor przytacza
in!teresującą
opinię wi&lt;;ki.-.;zościmieszk::n\ców f80"/.'1
źe strój jest wyróżnikiem
wsi od innych, sąsiednich
i należy go no.;:&lt;' poza w ,:el
W rozdziale poświęconym
zwyezajom
rodzinnym
i sąs':edzk:m
(V. Frolec, Jd.".
Pa~'likova, Svatomira
Pradkova)
bardzo interesujące
są zestawienia
starych i 11,;wych typów wesel, system zawierania
małżeń'Stw, pomocy sąsiedzkiej. O;&gt;obny C·'·~··
dział poświęcono rokowi obrzędowemu
(V. FrolecL Omawiając
poszc?el!:óll1e ś\\'iC:.J
uwzględniono
zmiany w ich obchodzeniu,
zachowanie
wielu clemen :ów tradyc;. jnych i powstawanie
współczesnych.
Również bardzo ciekawy je,t rozdział poświęcony kulturze plastycznej
i este: ."et' (Richard Jerabek). Zawiera on nie tylko rejebtr wyposażenia
wp.ęhz w prz.·;mioty artystycz'ne
i stosunek do nich właścicieli, ale i ocenę twórczości ludow.·]
Z tematyki
szeroko rozumianego
folkloru literaturę
ludową opracował
Bohu,h.Benes. Podaje on ciekawe charakteTY'stY);:i ludowych opowiadaczy
Zl'
Z\\,\,óc('I1;'"
uwagi na ich poziom intelek,tualny
i k OIltak ty .społeczne. Osobny rr:zdzial poś".-·.·.;eono repertuarowi
muzycznemu
i pieŚlniowemu w jego tradycyjnym
i w,półcz""
nym wymiarze
rDusan Holy, Milos Stedron, Stanislav
Tesar). Do tematyki soc,!·lugic:mej należą rozdziały: Rodzice-szkoła
(Milan Pradka); czas wolny (Pa\'(~l PŁI·.i,;
religijność w życiu wsi (Jirl Gabriel, Ivan Holy). Tu róv,'nież można z.aJi&lt;:7.Yćpr',&gt;lem codziennego
języka jako sp0'5t1hu komunikacji
(Ma'rie Krcmnv:l .. hlt! Ch;".lpck).

W podsumowaniu
Vaclav Frolec podkreśla
skomplikowany
char,lktel' p~·oce&lt;.·..społeczno-kulturowych.
Odpowiadając
na stawiane
na w,;tępie pracy pyL1nie. w)różnia kilka etapów zachodzących przemian:
- ada·ptację (wraz z demokratyzacją
s·to:sunków społecznych),
- akulturację
na skutek zderzenia wzarów ku-lturowych.
-' integrację i asymilację,
- wreszcie identyfikację
i autochtonizację.
Zwraca on też uwagę. że 'dla długości i interl'sywności
tych procl~'ó\\' WaŻnij ~ ".;
odegrały zmiany w stosunkach
własnościowych
orilz bliskość kU!tUf()'.V'1 (większ', Josadników
pochodziła ze wsi środkowych,
wschodnich
i poludniowych
:\llora ,',')
Wskazując na pmcesy zmian w ku!tu-rze tradycyjnej
porównuje
.it' W(' \vszy~tk;:·.
dz'ałach z s~,tuacją na wsiach jednorodnych
ja k·) przyczyn&lt;; :-;zyb,;zych zmial!1 : TJ.-

�HECENZJE

307

niku form tradycyjnych,
przyjmuje
przesiedlenie
i zderzenie wzorów kulturowY'::;l.
Przedstawi:m&lt;l p,'aca [J,'zygctowana ba'l"dzo starannie
\\"::".&gt;zlatowo a r.astc;1~::·2
~·3ytorsko. it'st nicz\\'ykle &gt;lter~sującym
przykładem
etnografi(:znej
monografii ".&lt;
z:e:n nowozasiedlanych
i ż:'óclłel11 do obserwacji
zachodzących
tam procesów s:))reczn u-ku lt u rowych.
Anna

Teresa K u m o r o \\. s k a, Gloger.
~s. +66, ilustr. 76.

Opowieść

biograficzna.

Szyfer

LSW, Warszawa

19';;·1.

Zygmunt GIoger. nie ,trudzony i efektywny XIX-'wieczny badacz z z&lt;Jkre3u d.'·óeologii,
hi:ilorii. etnografii,
iolklDrystyki,
krajoznaw,;twa
i rolnictwa
-- znc;",y
j".;t dość dobrze z licznych jego publikacji
oraz opracow"ll biograficznych.
J'-,dn' '.;
z racji choćby obowiązku
redakcji
"Ludu" należy odnotować
najnowszil
pn.:'~
u tym niepospolitym
badaczll i zwrócić uwagę czytelników
na jej wartość.,
Pod furmą "opowieści biograficznej"' autorka daje najbardzi2j
dotąd pełny :'")raz życia i działalności G!ogeTa ;na tle stosunków lokalnych, regi·onalnych i krn.i~),-,·:ych. Dzięki wieloletnim poszukiwaniom
źródłowym udało się autorce dotrzeć "'"
!ylk{) do całej spuścizny pismiennej Glogera, rozproszonej i ukrytej często pod v;&gt;lama pseud(mimami i krYP:o!1jmi~mi, doro'bku liczącego około tysiąca po:~ycji, 1):"0-':"
autorkę znacznie uzupełnionych
- ale wykorzystać
także zachowaną. dJŚć bogd.·:o1
ko:·e.5'pondencję rękopiśmi,;nną
Glogera z licznymi adresatami,
lu,dźmi nauki, kf~:tury i działaczami w j'óżnych dziedzinach ówczesnego życia. Przeb:1dała także Ó~':c:esną pl asę i szereg innego rodzaju źródeł. Od strony zatem źródłowej pn,ca j."
wr&lt;;cz wzorowa i zcl,ługuje na wysokie uznanie. Na takiej też szerokiej pcdsta:'i;e
ź':'ódlowej autork,1 snuje calą opowieść biograficzną·
'Wychodząc z zalożenia, .że dotąd mało wiemy o samym Zygmuncie Gloger·::.
chltorka stawia pl'zed sobil następujące
pytania: "Jaki był? Jak z;dobywał \ViedL~.
jak pracował. j~lk kształtował
się jego stosunek do otaczającej
rzeczywistości,.lu
ludzi? Jak wyglc]dała zwykła codzienność. jakim spo.sobem zdołał tak wiele z·"bić? Dlaczego. 'l1logclc spokojnie i dostatnio żyć w swoim Jeżewie, S.lm z wła':;:'l
woli podejmował coraz to nowe zadania i obowiązki, których sumienne speł,nia'::"
zmusiło go do 11:lrzilCCnia sobie surowej dyscypliny,
do skąpienia
cza~u ma V",'poczynek i prowadzenie
bardzo ,kromnego życia, bo na dodatek do całej tej c:,:,'kiej harówki z biegiem lat coraz więcej dokładał z włas'nej kieszeni. Trudno t')
dzisiaj pojąć; choć wówczas takie pOOitawy nie należały do \vyjątków. Było to d:";,g:e półwiecze zaborów i liJL; upmtej wal'ki o polskość tej ziemi l wszy;;tkich jej
mieszkańców" (;;. 6 - 7).
Cała treść ksi;1Żki jest właśnie rozwiniętą
odpowiedzią na wszystkie postawl'Jne wyżej pytania. Autorka zaslo'oowała przy tym ,specjalną jakby metodę. Oto d-:
eharakterystyki
n,;obowości Glagera wykorzyS'tuje prze:le wszY'stkim wła:sne II'SP{'·;'.n:enia i utwory Glogcra. jego liczne artykuły
publicystyczne,
wsp()Jmnianą kor c");'Jndencję. także wypowiedzi 'Ń'spółczes'nych i relacje mdzi.nne, a nawet informa::J2
uzyskane od wnuczki Glogera. Jego osobowość zatem zosl~ała w całej pehli i piJ·;t~·cznie przedstawion,1.
.L.lż na w:;tępie książki aut'Jrka
przedstawi,l
~yntetycz:c~,'
z?;ys tej o;;o!Jowości. który w&lt;l1'lo tu przytoczyć:
.,Vvędrował z zapałem i Uśm:.2-

'=

�308

RECENZJE

chem po ojczy~tej ziemi. Nosił zawsze przy sobie zeszyt, olówki i nriżyczki. SP0T2ądzał setki naj,'ozmaitszych
notat, .kreślił spo~trzeżenia
i rysunki, wycinal dzi'!: iqt'ki inf.ormacj'i z gazet. W'szystko to Z!nikało najpierw w kieszeniach surduta (. .. ),
d naistępn'ie było segregowane,
uzupełniane,
opisywane i rozkładane do tek i pudeL
Z biegiem lat wypełniały
się pudła, pęezniały teki (. .. ). To, (;0 nie mieściło 5j~
'i,' kieszeniach,
znosił, zwoził w pakach, watkach i skrzyniach z calego terenu by;, j Rzeczypospolitej
na Podjasie, do Jeżewa, gdzie pragn,jl zalożyć muzeum dawn&lt;&gt;j
L('chii~'.

Namawiam do przeczytania
tej kisiążki. Jest ona owocem benedyktyńskiej
wn;cz
aey autorki, włożonej zwła'szeza w skompletowa,nie tak różnorodnych źródeł, a :1."-:f;pnie w wkomponowanie
ich w tok narracji. PrucG czyta siG jak najlepszą pr'.';jeść. W układzie chronologicznym
daje ona pełny pogląd na wszechstronną
dz:al,.lność Glogera ;la tle stosunków czasu i miejsca, jest znakomit'j so.nd'l w dzieje
kulturę społeczeństwa
polskiego z okresu życiu tego niezwykJcgo haclaczai
dzidL1Ł:Za.

Józef

Stanisława Kościelecka,
c&lt;n 1983, '5:5. 195, il.

DZieje

Polonii

lO Danii

1(: latach

BlLTSZtel

1892-1940,

Sze~e-

W bogatej już literaturze
na temat wychodźstwa
zarobkowego
z Polski i tWI);'2&lt;?nia się zbiorowości polonij,nych na obczyźnie, brakowalo - jak dot&lt;ld - syn:e::;zznej pracy ujmującej
problematykę
sezo:nowych wędrów'ck za prac,! do Dani'i,
K"zprawa
Stanisławy
Kościeleckiej,
wydana w uderzająco
niskim nakładzie
(.l00
e;'z,), ledwo zau"vażalna na ry'nku księgarskim,
zapełnia tG dotkliw'l luke:.
Od 1892 roku rzesze galicyj'skich w przewadze chłopówudawaly
sil; rok roCL:',)e na wiosnę do Danii, gdzie przez kilka miesięcy, ciężko pracując
na buracza;'::'ch polach, gromadziły
korony, z którymi
na je:;iem pojawiali
siG w domu.
O tych wę&lt;h'ówkach tradycja
wiejiska do dziś mówi sporo, lecz w spo.,ób m:&lt;:o
&lt;zezegółowy, konwencjonalny
i - zwlaszcza dziś - niemal już legendar'ny. Reccl··
Zi/Nana praca przybliża nam problem oświet1aj'lc go przede wszystkim II' uj&lt;;:c::.l
:'1:'storycznym, po części socjologicznym i ,- la.st but not least - także etnografiez:~ym.

Dania pozbawiona
mocarstwowych
ambicji po niefortunncj
w'Jjnie z Pru,ami
~ Austrią w 1864 roku, rozpoczęla działania :umiC':zające clo umocnienia
wewnętrz:",go. Zwrócono przede wszy!S'tkim uwagę na rolnictwo, wykorzy.:;tując zapotrzeb
,':anie rynków światowych
na pIody ro'l:ne. Dania w szybkim tempie stała się P't);ultatem, rozwijając w 'szczególności uprawę bur.aka cukrDwego.
Początkowo,
z braku rąk do pracy, zatrudniano
robotników
rolnych ze Szwe~~i. Gdy jednak
naplyw ich zmalal - Szwecja bowiem również zaczęła rozwij:;ć
u'~;rawę tej, tak pr'acochłonnej
rośliny - a werbunek robotników
fińskich się :lie
pn.viódł, zwrócono uwagę na Galicję, skąd już od pewnego eza'su rekrutowali Nic:11CJ' sezonowych
pracowników do robót w Saksonii i na Pomorzu.
W latach 1892 - 1914, szacując najskromniej,
ponad sto tysięcy robotników roI··
:"cych (z czego ok. 80łl/o z Galicji) przebywało
sezonowo w Danii, za trudniając
,;;(:
szczególnie w re Inictw;e regionów LoJland-Fal'ster,
Jutlandii
i Zeland. O metodach
r,-

�RECENZJE

309

rekrutacji,
socjalnym i za\vodowym skladzie emigrantów,
warunkach
pracy i pł~.cy, na jakie natrafili w Danii, pisze S. Kościelecka
z wielką erudycją, bazując !t::'
polskich i duńskich materiałach
statystycznych,
publikacjach
pras·owych i nauk·,\"ych, pamiętnikach
i relacjach ustnych uczestników
wypraw zarobkowych.
Szcz.&gt;
gólnie ciekawe są informacje na temat życia c{)dzienneg{) robotników, ich doli i niedoli, o formach wyzysku, jakim podlegali i sposobach samoobrony, ja,kie stos·owaL
Wiele interesujących
szczególów dotyczy stosunku duńskich robotników
do ich pc;:skich konkurentów
oraz prób wzajemnego ,poznania się i zrozumienia.
Pewna ilosć robotników rolnych usied'Iiła 'się w Danii na stałe, niektóTzy z nic:',
\v latach dwudziestych
naszego wieku na'byli gQSlPodanstwa rolne i wrośli w Sp"leczeństwo duńskie. Dziś duńska Polonia liczy ok. dzicsięć tysięcy członków, n2&gt;.leży do najmniejszych
w ;okaE świata, lecz jej .geneza wydaje się niezmiernie
inleresująca i g{)dna uwagi.
Recenzowana
praca stanowi do pewnego stopnia rewelację,
powstała
niejak';
poza głównym nUl-tern polonijnych badań, jednocześnie
uderza starannością
fakt&gt;
gl'aficzną, rzeczowością analizy i ostrożnością
wniosków. Mówi o sprawach
mai;
znanych i przez to fascynujących;
stanowi niezmiernie
interesujący
materiał
ni:::
tylko dla historyka Polonii, ale także dla badacza dziejów wsi polskiej. Być moż&lt;:.
dCJczekamy się w przyszłości równie solidnego opracowania
problematyki
zarobkf'wych wędrówek .,na Saksy", do Prus.
Polecając k"iążkę S. Kościeleckiej
jako przykład
sumiennego
studium na t&gt;,,ma t emigTacji sezonowej ze wsi poliskiej, przeradzającej
IS'ię w emigrację stałą, ni2
sposób oprzeć się uczuciu żalu. Praca ukazała się już po śmierci Autorki; jej ostateczna redakcja, a zwłaszcza korekta, pozostawia wiele do życzenia. A przecież: je:;:
to doprawdy dzielo zasługujące na daleko większą dbałość ze strony redakcji a także na jak najszersze rozpowszechnienie.
Ryszard

ryki

Florian S t a.$ i k, Polska emigracja
zarobkowa
1865 - 1914, Warszawa 1985, ss. 339, ił.

w Stanach

Kantor

Zjednoczonych

Ame-

.w ostatnich latach daje się zauwazyc spore ożywienie badań polonijnych ow'cujące kolejnymi
pracami na temat przyczyn i przebiegu
zarobkowych
migracji
z obszarów Po!sk;. zwłaszcza w dTugiej połowie XIX wieku, tworzenia się i prZ!~twnrzania polonijnych zbiorowości w świecie, a także - choć już w znacznie mniej:,zym stopniu - współczesnego ich kształtu i funkcjonowania.
Zainteresowania
te S,",
naj zupełniej zrozumiałe,
gdyż jakkolwiek
definiowalibyśmy
Polonię, stanowi on:'
dziś wielomilionową
zbiorowość o silnym stopn-iu świadomości pol!skiego pochodzenia, większe.j lub mniejszej znajomości j&lt;;zj'lka i kultury polskiej, a t.lkże sil'nej woll
utrzymywania
kontaktów z krajem przodków. Do niedawna jeszcze wiedza o dziejach Polonii była wi&lt;;cej niż mizerna, ograniczała się do inofrmacji typu histO'rycznego oraz relacji wspólcze;;nych, rażąco powierzchow,nych.
Okres ten, na szczęście,
mamy już poza sO'bą i jakkohviek
wiele jest je'szcze luk i pus,tych miejsc w poznaniu losów polskich emigrantów
i zorganizowanych
przez nich zbiorowości, możemy z ufnością patrzeć w przyszlość. Na horywncie
bowiem jawi się już praca-gigant; synteza &lt;lziejów Polonii amerykańskiej
(oby w przyszłości także i np. brazy-

�310

HECENZ.JE

L.'jokiej!), efekt wieloletniego
wysiłku kilkudziesiGeiu b.\daczy. Zanim jednak doczekamy siE; tego dziela, spójrzmy ina pracę w zamierzeniu znclcznie skromniejsq,
cj-:oć - jak sądzę - .godną wnikliwej uwagi. Praca F, Sta'siaka, tu przedstawi.':%, łą'czy w klawwny
sposób historyczne
i socjologiczne spojrzenie na pierwszy,
I)'.·d 'Iovieloma względami najistotniejszy,
etap dziejów Polani; amerykańskiej,
a wy:z,ż.nie zarobkowym
(nie politycznym!) rodowodzie. GraniCel górnej teg" okresu je.sŁ
wybuch pierwszej
wOjny światowej,
która odcięła od macierzystego
kraju, !JociL;elonego .pomiędzy trzech zaborców, co najmniej trzy milieny Polaków, w ogrom::t'j przewadze chłopów, Oni lo stanowią podstawowy
ludzki sub,sll'at dzisiejsz~j
c',:nerykańskiej Polonii.
Floriap Stasik w systematyczny
i jasny sposób, w oparciu o bogate archiw,\,
p. :iSę p,l1onijną ] dotychcza's opublikowane
prace historyczne i socjologiczne, ślccL~i
:-;astępujclce zjawiska zachodzące wśród rzesz emigrc~ntów-Polakow
w Stanach Zje:i".czonych:
a) pO'N1stawa,nie i rozwój osad oraz dzielnic polskich w miastach am·c:yj{ańskich; b) przebieg procesów stopniowego przystosowcmia się ich do nuwycn
odmiennych
niż w ojczyźnie warunków
amerykańskich;
c) kształtowanie
Się
~'",iadomości narodowej
tej grupy; d) stopniowy jej awans ekonomiczny
1 włą('Lanie się zbiorowości polonijnej w życie :&gt;poleczno-polityczme USA.
Ogólnie chodzi tu a prGces przekształcania
się masy elmgrantów, wywodzących
&lt;t; z trzech różnych pod wieloma względami regionów (zaborów), w grupę etniczną,
1,~z'1c'1 siG w życiu amerykańskiego
społecze11stwa. Proces ten jest tyw ciekawszy,
:i' zachodził w amalgamacie
chłopskim oraz że jednostki składające
się nal1 ILe;
:l,:igrowały z zamiarem osadzania się w USA na stale, lecz jedynie' zamicrzały gr ~'jladzić tu pieniądze, by wrócić z nimi do macierzystego kraju.
Rzeczywistość okazała się dla znaCZnl\j części emigrantów
inna, postawiła ,:11
:v;we, niezwykle trudne zadania, Chłopi zakorzenili się rychło vv Ameryce; zbudi:\'odli tu społeczność nowego typu. odpowiadająC&lt;) ich zmieniajejcym się i roz,-zerza ..
j,jcym aspiracjom,
zgodnie z amerykańskimi
modelami.
Okrzepli
ekonomicz'~:".
o&lt;ągnęli - ku zdumieniu niektórych kręgów pol\skiej inteligencji krajowej --:- wys"ki niekiedy stopień narodowej
śwadomości etnicznej, tak istotnej w amerykań,kim wieloetnicz'nym społeczeńs'twie. Włcjczyli się z cza,sem w społeczne i pCJlitycznr; życie USA orazco nas, etnografów, powinno żywo zaj,jc', oddziałali na po:"
'OlG} wieś poprzez
rozmaite formy kontaktów.
Praca Stasika daje ogólny pogląd na splot okoliczności i wclrunków, w jakich
n,\stąpił excdus chłopów z Polski oraz na skomplikowane
tło kszLlltowania
się
zbiorowości polonijnych
w USA. Z racji syntetyczności
obraz prezentowany
prz..'"
a~ltora może niekiedy budzić pewien niedosyt. Wydaje mi sit:, llC\ przykład, że p,,\\'ięcił on zbyt mało uwagi stosunkom polskiej grupy etnicznej z innymi grupami
,,&lt;l terenie USA, co powoduje, że miejsc,ami Polonia traktowane! jest w pewnej iwlacji od globalnych procesów dziejących się w Stanach Zjednoczonych, kraju, gdz&lt;'
ścieTały się interesy wielu grup etnicznych;
kraju. gdzie k;zl:1łtował się narad
d;-nerykański na bazie kilkudziesięciu
grup o rodc,wodzie imigracyjnym.
W czym
Polacy byli podobni do innych grup etnicznych, w czym się od nich różnili, oto py:anie, które nasuwa się czytelnikowi. Polacy nie byli fenomenem w życiu społecz,]ym Ameryki; ich los w miejscu osiedlenia jest raczej dość typowy i potwiercL~j
zasadniczy kierunek procesów asymilacyj.nych
w społeczeństwach
wiC'1oetnicznycr-,.
\V,zelkie odrębności Polonii amerykal1skiej
lepiej są widoczne ne! tle: powszechnie
zachodzących
prol'~Sów 'ipcłecznej integracji
wszystkich grup etnicznych w US·\.
Jakkolwiek
w szczegółowych sądach Stasik zapewn(' znajdzic oponcntów, ogó~..
ny jego pogl~.,d 'la prezentowany
okres dziejów Polonii arnerykailsklcj
uznać n~!-

�31l

RECENZ,lE

:,~y za

tr&lt;lfny i godny uwagi. Szczególnie wartościowe wydaje się tr&lt;:lktowanie pro•."ów społecznych zachocizących wśród Polonii amerykańskiej
p;'zez pryzmat chłop,,._(,go poch()clzcnia ogror11lwj wic;kszoŚC'i jej przedstawicieli.
Kształtowanie
się PtJ",i amcrykar\skicj to, co autor z wielkim wyczuciem akcentuje, to proces prze,!.,;dzcJlia cd chhlp.,l'ieg{) do miejskiego stylu życia; prc'ces ·odchodzenia od rural·'.ych tradycji
ku nioell'lom życia zbiorowego spoleczer\stw&lt;i zurbanizowanego,
Ryszard

Szczepan
.1.\54

- 1U14J,

Zachariasz J a b 1011 s k i z.P, Jasna Góra, Ośrodek
Ih'dakeja Wydawnictwa KUL, Lublin 1984, ss. 33 8, it

kultu

Kantor

rnaryjnąio

1

Ja.,·na Góra ~tanowi od stuleci niekwe;s.tionowallq stolicę kultu maryjnego,
Uk
'. ;',,,rakterys~yczn('go ella pCl]t;kipgo katolicyzmu,
Znaczenic tego miej.sca było i je"t
~":;mne i dziw, że do dziś nie doczekało się ono pełnej historycznej
monografii.
F.;,ca S. Z. Jabłońskiego
obejmuje jedynie lata 1864 - 1914, kiedy to Jasna Gó,a
');ia obil'ktern szczególnych prześladowall
caratu, jak najsłuszniej
uważana pn:ez
i.hore!; za ostoję jlolskoSCI, symbol integra'Jonosci wszystkich polskich ziem.
Na wst!;pic wprowadza mh autor w sko.mplikowane i mało znane zagadnienie,
.~:.:n jc,;t stosunek władz zaborczych do kościoJa katolickiego, a zwłaszcza do za·".i."Ó,,\·, które
po upadku powstania
s,tyczniowego byly dotkliwie
prześladowane.
~~.'wnil' Paulllli ja,m;.górscy borykać się musieli z licznymi trudnościami,
wciąż na.,~;_'ni n&lt;; konflikty z bezceremonialnie
po,czynającą sobie władzą. Niewielka liczebgrup:l zakonnIków;
rz;,d carski rozmaitymi
przepisami
utrudnial
jej wzrost,
:;';;;)1,.1nbsJuiyt' niezmierne rzesze pielgrzymów przybywających
na Jasną Górę Ze
',' zystkich zak,!tków Pnisk;. Zgodnie z obliczeniami autora, w okresie przez niego
;.;.]iz(lw&lt;lnym odwiedzilo Jasną Górę ponad o.siem milionów pielgrzymów.
Zorga;' ;~i)wanych grup pojawiło ;ię ponad 25 'tysięcy.
OdclzialY"\'anie Ja . ;nej Góry na społeczeństwo
pobkie wszystkich zaborów było
,~:;,omJle, nil' tylko oczywiście w sferze religijnej.
htniejąca
drukaTnia paulińska
.. idel.'"lla linl1l' druki o lI'dci religijnej w języku polskim, co bez wątpienia sta"xiło
peWni! tami; dla rusynkacyjnych
i gel1manizacyjnych
dzialail zaborców .
.'~.J~()r zagadnienie
wpływu ośrodka jasnogórskiego
na charakter
polskiego katoii'jZl\lU jedynie "ygnalizujc,
zajmując
się przede wszystkim
problematyką
ruchu
&gt;:"Jgrzymkowego, j('gil teryt,orialnym
zasięgiem i natęieniem
oraz - na ile to by!:)
'",7.1iwl' struktury
dcmu.graficzno-społeczną
i narodowo-religijną
pątników.
U,ta1cnia do jakich autor dochodzi brzmią niekiedy rewelacyjnie.
Jasna Gó;'a
&gt; '.'.: się IV świetle faktów nie tylko jako miejsce integracji polskich katolików,
, ',- również j&lt;.lko opok&lt;.l dla unitów, szczególnie przez c&lt;:lrat prześladowanych,
Pielc;·;ymi uniccy st,lnowili spory procent pątników,
mimo iż szczególnie dużo ryzy~.'.Toii deillOIJ;;trująe S\voj,! przynależność
do zbiorowosci katolickiej.
Praca JabłOl'1skil'go. oparta na bogatym materiale archiwalnym,
doskonale n;l,',\!la. stanowić możc wzorowy przykład analizy historyczno-socjolcgicznej
funkcjc. '.. dn:a Jasl~ej Góry w niezm:ernie trudnym dla polskil'go narodu momencie dziej'xym,
;\'ol[,a j'l !~olecić każdemu, kto intere~lIje się dziejami polskiej kult'ury,
','Zt::ni3I1:hl' p,dsk'ego społeczeństwa czy tzw. ludowym katolicyzmem,
Rusza rd Kantor

�312

RECENZ:JE

Bodi
polskiej

Er zs
ludności

e b e t,
wiejskiej

Egy

magyarorszcigi
fla Węgrzech).

lengyel

Debrecen

;falu

taplcilkozcisa

(l)ożYll'ie"-~-

1984, ss. 155.

Wśród ostatnich prac etnografów
węgierskich
książka K BOdi zwraca uw,';~(,
z dwu powodów. Po pierwsze, je'st to praca mówiąca o wybranych aspektach k'.J;tury wiejskiej ludności po}skiej na Węgrzech, a wydana została przez Uniwcl'i::tet w Debreczynie z obszernym streszczeniem
polskim Ol'az przetłumaczonym
.sr'sem rzeczy. Stanowi to ewenement w trudno przyswajalnych
pracach kolegów w.,;gietskich. Po drugie, autorka interesuje się tematyką poIsk'l od dawna (studia k
czyła w Krakowie), zna też język polski.
Omawiana
praca dotyczy niewielkiej
grupy polskiej ludności wiejskiej
L,'
mieszkującej
górską wieś na północy Węgier - Derenk. Według cytowanych dok'jmentów ludność polską osiedlono w r. l n 7 w opuszczonej całkowicie osadzie lP'
wojnach tureckich
i epidemiach).
Podstawowym
zajęciem było rolnictwo, pra;;',
,v okolicznych majątkach, lesie oraz wypałanie węgla drzewnego. Była to wysepO-:.l
w obcym etnicznie żywiole.
W czasie II wojny ludność tej wsi przesiedlona
została (jej ziemi!; włącza:::.
do terenów łowieckich) do 6 miejscowości. Najwięcej Drenczan zl~alazlo się we w-'
Is'tvanmajor
na północno-wschodniej
równinie
Węgier. Obecnie mic.iZika tu 2!~.';
mieszkailców - Po·laków. Wieś jest zamożna, a źródło utrzymania
oparte jest ~,:
1S"61 Toku o pracę w Rolniczej Spółdzielni Produkcyjnej.
Warunki życia do prz.I'iedle'nia były bardzo trudne. Opóźnienie
rozwoju go-,podarczego i kulluralneg'
spowodowane
między innymi baTierą językową, wpłynęło na utrzymdllie się tJ')dycyjnych form gospodarowania
i zachowanie
form archaicznych
kultury. Imw&lt;
kulturowa
i zachowanie elementów dawnej kultury zadecydowały
o wybraniu ,v·
do badail et'nograficznych
przez Katedrę Etnografii
Uniwersytetu
w DcbreczYlli"
Praca przygotowana została pod kierunkiem
profesora Z. Ujvflrt'go.
Autorka, E. Bodi, wybrała jeden as'pekt codziennego życia wsi - pożywie:l,
P,'aca zDstała opart:1 na prowadzonych
w;;'półcześnie badaniach terellowych. PróiJ.l
rekonstrukcji
starszych form przygotowywania
pożywienia i zestawu potraw uzy,kana w cza'sie wywiadów z naj starszymi mieszkailcami.
Wg ,;utorki stan:zc nnter'iały typu archiwalnego nie istnieją.
Poza wprowadzeniem
praca podzielona została na rozdziały SZcz('gółowe: p, ..
trawy bryjowa·te, placki i chleb domowy, drożdżowe ciasta, k·)łacze ; słodkie cia··
steczka, kluski i cia~ta do zupy, polewki i gęste sosy. warzywa. O\voce. konsumpcj'
mięsa, mleko .j jego przetwory. Pracę kończy po·cisumowanie.
Autorka zW"aca uwagę, że poźywienie mieszkailców tej wsi zachowało nie tyiko wiele form tradycyjnych.
ale są to w większości wzo,'y wyniesione z PoIsk
Pol'skip teź jest w więkiSzości ich ,nazewnictwo. Określcne w tytule I rozdziału p";"
trawy bcyjow'lte to wszelkiego rodzaju kasze i ich domowa produkcja. Bardzo ciL:ka,vy jest rozdział mówiący o domowym wypieku chleba wiele tu rysunkó·.
j fotografii.
Pod,sumowując
oba te rod ziały autorka podkreśla
dominacje; potra·:.
mącznych w pożywieniu mieszkailców Istvanmajor
(wszelkiego rodzaju kluski, pi" ..
rogi, kasze, chleb).
Opisując płynne pożywienie omawia E. Bodi ponad 40 różnych zup. w;;kazujcj,~
na ich słowiański r-odowód (wl'az z zachowainą nazwą "polewka"). Jedzono równiej:
wiele warzyw i owoców. Dużo miejsca zajmował nabiał. Podstawowym
produktem
mięsnym była wieprzowina,
dawniej często uzupełniana
dziczyzną, Mic;s() najczęściej podawano gotowane i wędzone.
l"';-

�313

RECENZJE

);i:e 'i)')'''O
OJ11ÓV;~Ć
tu \\-"zy" ,kich analizowanych
szczególowo elementów PDŻ'\-w:enia i techniki jego pn:ygotowywania.
W pracy Zv•.Taca uwagę bardzo slaran,'"
dokumentacja
i,tniej;]cegl) ,h.mu i porówna.nie z literaturą
przedmiotu,
szczególnie ~lowack,! i polsko! ze wskazaniem
na zachowane w dużej ilości elementy shwial1skie.
Innym dowodem zachowanej
polskości, na który zwraca uwagG autorka,
te.
zachowana jeszcze znajomość \i używanie) polskich nazw gwarowych,
dotyczącY'~i:
tak samych potraw, jak również technik i narzędzi
Dwa i pól wieku nie .za~ar!!
tej znajomości. chociaż ob("cnie wieś jest bilin:gwistyczna. W pracy znajduje się +.::7.;
wiele cytatów i powiEdzel1 ludowych_
Pod.,umowuj;jC należy stwierdz;ć. Że praca ta j-est bardzo ciekawa i wartości-:!wa ze wzgIGdó"..· poznawczych.
Róvvnocześnie jes·t dokumentem
"ocalającym
Jd
zapomnienia" losy niewielkiej pol-kiej społeczności na Węgrzech.

Anna Szyfer

Kaliea B l' n c B o s k o v i Ć, Konal'ie - tekstilne
raKOt1.;Orstvo i narodna
7lo!mjQ,
,.Etnoloska I"traz~v;1I1ja". Zagreb 1983. ss. Ill, 2 mapy, 39 rys., 80 fotografii w tym
8 kolorowych.
wykon literatury
: ź:'ódel, slownik ludowych
nazw i t1umacze:llc
L;:1gielskie.

W serii "EtIloloska
hlraZi'-a-nja",
podjętej
przez Etooografski Muzej \Ii Zag-~zebiu ukazal się kolejny, drug: zeszyt poświęcony tek!stylnemu rękodziełu
i ludowej odzieży KonavIa '. Region ten obejmuje obszar leżący na południowy wsch(~cl
0d Dubrowmka.
Od północy ogranicza go pas hercegowińskiego
krasu, który !1 J
pólnocnym wschodzie Grapski rów oddziela od ma6YWU Orjena. pozo·s·tałe gra'ni-::~
oblewają wody zatoki Zupskie-j do przylądka
Ostrog u południowych
wybrzeży
"'\lo;'za Adriatyckiego.
KonavIe składa się obecnie z 34 wsi i portowego
mia5·.~
Cavta-t, natomiast w średniowieczu
by-ła lo tylko część górz)1stej prowincji,
dop'"
kąd żupa Dubrownicka
nie pc,szerzyła swego obszaru. tworząc z całości adminl·
stracy jny i polityczny
organ. Tereny górzyste,
równinne
i nadmorskie
tworz:j
w Konawlu odrębne storery. różniące 'się -klimatem i charakterem
gospodarki. Najbardziej żyzne są tereny niz:inne z uprawami
zbóż, winnej latorośli, oliwki i figI.
Brak tutaj :;atomiast lasów i tylko 'v rejonie nadmorskim
rosną pinie, cyprysy i od·
miany dębu. Nic brak natomiast
kosodrzewiny
jabwca,
lauru itp. Wybrzeże m(lt··
~kie jest strome i ni·'przystępne.
Dlatego Konavle bylo prawie zawsze krainą odizolDwaną od głównego ruchu handlowego, który przechodzi l obok dwoma drogam:
Dopiero na poa. XIX w. nastąpHo z nimi bliższe połączenie, al,~ komuTIikacyjn"
ożywienie zaznaczylo się znacznie później. tj. w 1964 r. dzięki budowie adriatyckiej
magis1rali.

\ por.

"Lud",

t. 67, s. 349 - 354.

�314
System feudalny panował tutaj do upadku w l808 L Republiki Dubrownick;ej
i od tego czasu Konav!ani", stają się stopniowll niezależni oraz wł,tścicieLJll1i gru:1tów. Niemal każdy gospodarz posiadał parę owiec i kóz i do II wujny światcl\\2j
hodowla była tutaj głównym zajt;ciem. Surowca na odzież do:,tarcz,liy nadto UP!'Jwy lnu, konopi i juki. Owce wypasano w górach hercegowiń:ikich,
prZt'Z co utr!ymywano kontaKty z ludnuści'l tamtego regionu. Niekiedy kupowano ::d niej gOlUwc wyroby, jak np. pastersk'l kabanicę z koziej sierści, w formic peleryny z k";JtUl'em, Konawlailskic
tkaczki tkały zgrzebne sukno, podczas gdy Z~twl,dowi tkal'l.e
w Cavtacie znani by1J z jakościowo znacznie lt'pszych wyrobów. Do :iporz,]dzarna
tutejszej odzieży wykorzystywano
także tkaniny imp(Flowane
Lcwschodu
i nUc'J-c,owości nadśródziemnomorskich
(ak'samity, jedwabiel. Te drogi" m,ttcriały naby'\.'li oc! dawien dawna najzamożniejsi
mieszkailcy Konavla. Uprawiali (ni s~tllli rÓżne
rzemiosła a te, które wiązały się ze sporządzanicm
odzieży, j,:k kra"-;('c!wo, tk.'.c: .vo. hafciarstwo,
ofcrowaly
swojc wyroby równil'ż poza wla:inym środ()',\''';kilT:,
Zdobio'no Je ręcznie przędz'onymi
nićmi jc'dwabnymi.
przy pl':Jdu\cji odzieży pD.siugiwano się też bawełną, którą w Dubrowniku
znano już pod koniec XlIl w.. r;.
znacznie wcześniej, aniżeli w innych dynarskich
kr~tjach. Jej SZer:iZl' z:tstosowan:e
obienvuje
się jednak dopiero na pocz, XIX w.
Autorka
omawia
kijlejno
rodzaje
wykorzystywanych
suru\\,có\\
n:\rzŁ;~L.a
i proces ich obróbki. Warto przy tym zaznaczyć', Żl' w lcchnice tkania st&lt;l':io\\',ll:~)
dwa rodzaje splotu: płócienny czyli w dwie nicielnice, i tzw. JUl I'asu, tj. splot
drelichowy
w czlery nicielnice. Tymi sposobami
produkowanl)
tkaniny
wl'lnLme
(owcze) i tkaniny wełniane (kozic), lniane. jedwabne, wclniano-bawclllia!tl',
lniano-bawełniane,
bawelniano-wclniano-jedwabne.
\\"ełniarll' owczu-kozie, baw(']]jiano- miu.tLchowe (spartium jnnceum.).
Osobny rod ział poświl;cony
jest odzieży męskioj. kobiecej
i cLiecinnej. N3
In(;ską odzież składują się: koszula, gacie, pas wdniany
i pas skórzany, różne 1'0dwje kamizelek, :·:ukmana tzw. struka, pasterska
kabanicn,
obuwie i nakrycie gło·wy. W zestawach
tych widać wpływ sąsiednich
miast i regionów, podobnie jak
'x cdzieży kobiecej, Składa się {Jna z podkoszuli.
koszuli, u dziewcząt
". zin1:2'
także z bielaczy. poza tym ze spódnicy o nazwie modl'ina, ktÓl"j pierwotnie
11.''iily tylko mężatki. Przepasywano
je tkanym pl1sem, podtrzymuj,jcym
także wc1ni,,nil zapaskę. Oprócz tego kobiety no's'iły jeszcze slanik bez n;k,1\\ów oraz dług'e,
jednolite wierzchnic wdnrane
okrycie o nazwie koret, kOl'etirw,
r(:zciętl~ z przodu,
P"dobnym okryciem była także do1ama - bez n;kawów, w czarnym lub ziełonym
kolo:'ze, a jako zimowE' okrycie z rękmvami służyła stfuka. Oprócz obuwia, barclz'J
złożonym i różnorodnym
bylo rukrycie
głowy oraz bogata biżutnia
ozdoby.
Nalomia'st
niemal jednolita
była odzież dziecięca dla noworodków,
ella małych
dzieci do pięciu lat i dla elzieci starszych.
'Warto podkre~lić. że na zdobnietwo tutejszej
oclLieży składaJy sit: ul'OZma!co1l2
kcJorystyką i wzornictwem
tkaniny, hafty. aplikacje i koronki, głównie o motywach
gcometrycznych.
Autorka
poświęca im odn~bny rozdział, ujmuj'lc w nastt;puj'lcej
kolejności:
haft j,'dwabiem
na kobiecej koszuli. inne hafty n:t płót:lie i suklLc',
aplikacjE wełnianym
sznur'kiem na sukniL' i haft rzemieślniczy,
haft na kobiecych
mlkrY"i, ,:h głow,)" oraz koronki. Widać przy tym, jak wicie jest technik. sp(hubów
i s!&lt;''&gt;c-w,'nych mdywów
nie tylko miejscowego.
all' także' obcegu pochodzen'a.
J:\l&lt;::odudatki i inne wyroby tekstylne
omówione' jeszczL' w.stały torby .. sak·,vv
()l',lZ przykrycia i płachty.

�315

RECENZJE

przez matl'l':al faktograficzny
w miejscowych
waru::kach,
ale także konfrontacją
:.£eszlości ze wspólczesno~:cią. Autor.ka zwraca uwagQ na przemiany,
jakie C!o···.:i1aly .';iq w XJX i XX w. oraz na stan i stopień zachowawczości
w ostatnich
:., ;.:1ch. Bazuje przy tym na wl.asnych, długoletnich
badaniach
terer.owych,
archi wa&gt;
':iL'h i muzealnych,
popartych
bogatą literaturą
oraz wynikami
bac1ań językoznaw··
·:;&lt;ych i innych pokrewnych
nauk społecznych.
Na koniec zwraca uwagę na sp&lt;c.yJiczne n,lzewIJJciwo, W którym dopatruje
się rozmaitej
prowenjencji,
a to: sh··
·:....;1I1skiej, sLarob&lt;:lIkallskiej. romańskiej,
dalmato-Tomańskiej.
greckiej
i turecko-c:',.;talnej.
Całość o charakterze
monograficznym,
interesująca
jest zarówno
l-'"
:.."gIędu na materiał faktogr;lficzny,
jak i od strony metodologicznej.
'c'))

Barbara

G. S. ~ a s ł o va,
;LYCujach

i obrjadach

Narodnaja
XIX

- XX

odieżda
'l.:ieka.

'I.:

'l.:ostoćnosial'janskich

Moskva

1981

1'.

Instytut

Bazielich

lradycjonnyc/i

Etnografii

;m .

.V N. Mi·klueho-Makłaja.

Do c:ekawszych
prac z etnografii
Slowiańszczyzny
wschodniej
ostatniego
roku
;iczyc: można prace świetnej
znawczyni
zagadnienia
tkact\lia
i odzieży SIOWi.'.ll
.'. chodnich, jak i w ogóle Europy Wschodniej - G. S. Ma,łovowej
o roli odzieży
'.' w.,chodniosłowiuńskich
tradycyjnych
obyczajach
i obrzędach.
Uklad problcnu;':i w ksi&lt;!żce podzielony
jest na nast~pujące
kwestie: Odzież w obrzQdach wesel".':::1 Słowian wschodnich,
Rola odzieży w obrzędach urodzi·nowych i pogrzebowy2~.
'.cc'zież w 0byczajach
i obrzędach
związanych
z gospodaDstwem
domowym.
N'ck .erunki i knde:1cje rozwoju odzieży w obrzędach i zwyczajach.
Uzupelnien i;~
;;cy st'dnowi ar~ykul 1. 1. Sanginy Obrzędowa
odzież wschodnzosiow'iańsK1C'h
fOdÓ1C
It'
Zbiorl1ch
Paitstwowego
Muzeum
Et.nografii
ZSRR
lU
Moskwie,
gdzie
',~"rka daje przegląd i charaktery;stykQ
ubiorów poszczególnych
n3.rodów ZWiąz;,u
:= ,.dzieckiego.
ze szczególnym
uwzględnieniem
ubiorów
słowiańskich.
Ta cz•.~~6
'. " "1żki jest najbogacej
ilustrowCJ.na .

'.J'

",'C

.Jakież bogactwo

i różnorodność
tradycyjnej
odzieży, kroju, zdobnictwa
i rekwlod jej przeznaczenia,
uderza u narodów \vschcdniosłowiańskicili
7 uważa
,iI;
nadto. że \V północnych
i wschodnich
rejonach
Federacyjnej
Repu'!;:'i:i Radziec·k icj archaiczność
odzieży jest większa. a obrzędowuść
bardziej boga:a
. ·,:ożona.
.. 'cn\'. w zależności

Tak np. cykl zwyczajów
i obrzędów
związanych
z zawarciem
małżeń'stw',
~, Słowian ru'skich rozpoczać można'by od zwyczaju tzw .. ,:itołb", tj. prezentowan':\
/' 2ez dziewczęta odświętnej
odzieży. Stobby oznaczają nakładanie
na siebie wielJ
: ;,gm~ntów reprezentacyjnej
odzieży, przede wszY'stkim futer, czę,;to dopożycza~j,;h. \Ii cdu zademonstrowania
zamożności. Najpowszechniej
obchodzone byly 11.1
,-.,l'loty i na Powołżu
w okresie mas'lenicy, czyli zakończenia
karnawału.
Dals:ćY
,'j:d obrz(;df·\v zaślubinowych
stanowiło składanie
sobie nawzajem
przez narzccw':-,ch i ich rouziny darów z odzieży, tkanin i obuwia. gdzie określone było, co pG·.C 'nni
ot1'zymywać poszczególni członkowie rodziny. Znamiennym
darem nicwiast:d
:','_, leśc:n'\'~j u RLsjan i Białorusinów
były tz'·.\·. "rękawy",
tj. krótka marszczo:n

�316

RECENZJE

u :,zyi bluzka z długimi ~ękawami, w której najpierw teściowa odbywała obrzęcl"wy taniec, a później rękawy te ubierała w cza'sie wesela sama niewiastka
wyn.·chując nimi niby na znak rozpaczy i zmartwienia.
Koszula ta przekazywana
lwb
z pokol,enia na pokolenie.
Wyprawa
ślubna .nie w.iast y nosiła tradycyjną
nau . .;
"wiano". Autorka szczegółowo omawia wyprawę ślubną kobiety i mężczyzny Ot.':
T·adzaje skrzyń wia:mych. Wybieraniu
się młodych de. ślubu towa·rzyszyło oze: 25
zabiegów magicznych o wymowie zapewnienia
płodności i urodzaju, zabezpiccze;t \
przed czarami: - obmywanie się IV wodzie z zanurzonymi
monetami, posypywan':
z;arnem, sadzenie młodych na szubie, zaty,kanie w odzież środków ap()tr()peiczny~:l
jak: czosnek, zioła, skórkę żmiji, jeża, nożyce, igłę, noi;yczki i amuletów w po"u •.
ż,ębów i kłów zWierzęcych. :\Ta Powołżu nowo zaślubionej kobiecie zakładaIlU rodz.'.)
zapaski zwanej "poneva". Fartuch
ten stanowił płat barwnej tkaniny o układa'-"t
pasowych
wykon&lt;:nej te&lt;:hniką dwuosnowową
i przebicrankową
Młodej przy;,h·
giwała zapaska
w kolorze czerwonym,
podobnie jak sarfan, rÓViI11eŻ w kolou,"
c:z.erwonym. Szczególną
rolę odgrywał
w obrzędowości
weselnej
czerwony
p:,.
j krajka.
Czerwoną krajkę otrzymywało
już dziecko przy chrzcie. W pasie należat J
spać, a przede wszY':'tkim modlić się. Pas noszony przez mężczyznę, według przek' •..
nań, wzmagał siłę męską, czerwony pas podarowany
przez niewiastę mężowi och·
raniał go od złego oka i zdrady małżeńskiej.
W czasie wesela czer:wonym pase.'
przepasywał
siE; drużba, rozdawano
liczne podarunki
z pasów, pas rzucano mł{ldym pod nogi, opaSYWdl10 młodym ręce, czerwoną krajkę zawie-szano na tyczce kc ..
ło domu, oplatywano bukiety kwiatów i butelki z napojami. ,Po nDcy pokładzino .•.•.
,.':j
zawieszano
na tYCZCE: czerwoną
kraj:kę lub czerwoną
zapaiSk&lt;;. Obok pasa, dui,:
rolę w obrzędowośc'
weselnej odgrywały haftowane
chustki i ręczniki. Przez ręc·,·
nik p:;dawaJi sobie ręce I'odzice narzeczonych
w czasie swatów no znak zgody. \\
cza5ie wesela przewiązywała
się czerwonym haft'owanym -ręcznikiem ,,,wacha, pier-,.•szy taniec młodych po powrocie z cerkwi miał miejsce z chustami w n;ku. Okoł-ic~nościowo haftowane chustki I'ozdawano uczestnikom w cza"ie wesela. Do powszed:.
nej 'symboliki weselnej w haHach należały motywy "sosen.ki", "zorzy", .,jabłuszka·
"koniki". Wśród ręczników najbardziej
ozdobny był ,.korowajnyj",
na którym k~,l.
dziona korowaj weselny.
Na OSOb~ląuwagę zasługują :liezwykle ozdobne na Rusi i w głębi Ro"ji dziev.c:zęce ozdoby głowy, tzw. czółka, korony i wieńce. W czasie wesela miały on.:
najbardziej
okazałą 10rmę, przypominające
diademy,
a wiel,ka ich różnorodno.&lt;
i bogactwo objawia s:ę na północy i wschodzie. Zasadniczo zmieniało sil) zawi~t,
kobiety zamężnej. Już do ślubu otrzy:mywała
ona "pokrywało"
zakrywające
caL,
postać, a oznaką kobiet zalJ1{~żnych była biała cienka "namitka"
(namiotka, nałęu·
ka) wiąza'na na głowie \,,. kiłka sposobów, a poza tym zawicie głowy chustą w L'ozaj czepka, jak np. "kokosznik" albo rogate czepki. które naj!J:\:-dz'C'j
p()",\"'zC'chn"
były na Białorus: i na Powołżu.
Odzież pogrzebowa Słowian \vschodnich oraz związane z tym obrzędy jeszcL:'
współcześnie
wykazują
wiele cech starosłowiańskich.
Tradycyjnie
na Rusi chov..-ano zmarłego w białej lnianej odzieży o prostym kroju, przewiąz.anej czcrwonyn:
pasem. Szyciu odzieży dla zmarłego towarzyszyło wiele zakazów .. podobnie jak u S10wian polskich - nie szyć ściegów do tyłu, nie robić węzłów itp. Wzory haftó\'.
były proste a zarazem
archaicz~1e
w kolorystyce
czarnej
: cicmno-sz3firowc:.
\V centr'alnej
Rosji. był Z\Vyczólj przygotowywania
obszernego białego całunu tzw
,.sawann", którym obwijano zwłoki. W europejskiej
części Syberii szyto dla zma,'Jeg-o "kukol", tj. rodzaj obszernej peleryny z kapturem. Zarówno cajun jak i kukol
są zapewP€ śladem starocerkiewnych
zwy'czajów chrześcijańskich.
Do trumny kła·

�RECENZJE

317

(l/iollo zmarłemu pra.,tarym
zwyczajem igłę i nici "aby mógł sic; obszyć la tam':r m świecie", m~nety, korale, mężczyznom
kładziono
wide!k: d:) plecenia lapci.
fl.cldowano przeswiadczeniu,
że młoda dziewczyna
i chłopiec nie mogą schodzi(:
;' ,ego świata w stanie bezżennym, toteż pogrzeb i związane z !1:m obrzędy miaiy
. i.arakter i wymowę obrzędów weselnych ze swatem i drużyną weselną. KonclulQt
;:...grzebowy przypominał
korowód weselny, pieczono \veselny korowaj, a mlcdych
.,\}ierano do trumny jak do ślubu. Oznak,}, że w domu leży zmarły, było zawiesza:e w oknie bialej tkaniny.
Po pogrzebie
stawiano
na ławie naczynie
z wodq
)ęczn ik, niek ie&lt;iy aż przez 40 dni, aby zmarły odwiedzający
zagrodę mógł slc;
'. :.&gt;mywal-. W niektórych częściach Rosji, jak w okręgu wlodz:mierskim
na Powołżu,
,·.vloki niezależni~ od pory roku transportowano
na saniach, co jest w Słowiah··
;:czyi.nie zwyczajem
niezwykle
reliktowym.
Cały pra wosławl1Y świat obchodził
." oczyście ŚWIęto "dziadów", tj. pamięci a zmarłych, w okresie jesiennym
i wio".;mym. W okresie tym udawano się na mogiły, gdzie na rozścielonych
ręcznikach
" ykladano jadło, wspólnie je dzielono i spożywano, wylcwaj,)c resztę pokarmów :~a
, ,)giłt;. U Hucułów i Bojków 'natomi'ad odprawiano
przy zmarłym igrce pogrzebo··
....',. Grano na pi:szczałkach i trombitach,
śpiewano. opowiadano anegcloty, odgrywaróżne sCl~nki, .iak "dziad i baba", naśladowano
czynności gospodarcze, a niekiedy
p,y
m;ały wymowę erotyczną.
Gry te i sposoby p.rzebierania
się nawiązywaiy
'.'.' dużym st0pniu do obchodów masienicy, tj. zapustów. Tego rodzaju gry i misteria
::'po\\'e były zarówno dla Ukraińców, jak i dla Słowian bałkań3kich.
W praktykach
poprzedzających
poród duże znaczenie
m:ało rozwiązywanie
'.'.':,z~lkicll"wt:;złów, z,dejmowanie pasa, rozpinanie
odzieży, aby ułatwić poród. Łc:t....:ejsze rozwiązanie zapewniały
również praktyki
z za.paską położnej i spodniami
:·,1,:skimi. W okrcgu mohylews-kim i smoleńskim zaznaczyły Się ślady kuwady. Ur'l.',;ienie dzil,cka obwieszczano
przez powie:;ze.nie na drzwiach
łaźni białej kosz~lli
j,;)
białej tkaniny. Spowicie nowonarodzonego
dziec~a koszulą ojcowską
i lJ:'zy
,'orzci!' było czynnością znaczącą i celową, aby spowodować bliską rodzinną v,,'ic;ź
j&lt;:a z dzieckiem.
Po urodzeniu
dziecka szereg czynności przy nim wykonywała
. i~Clbka'·. obnosiła je bez spowicia naokoło łaźni, niezależnie
od pory roku, allY
:·...ialo s[loko'jny :iet!. Po szczęśliwym rozwiązaniu
babka wykonywala
na ła"vie ':a"
"ec. życz;łc ,.wnukowi" zdrowia i powodzenia.
W praktykach
związanych
z Ul")c:z('niem elzieck'l określony był rodzaj darów należny ,.babce·', położnicy, chrzest.,:.m. Poza zwyczdjowymi
potrawami,
były to tradycyjnie
płótna. barwne fka:liny
: :'aflowane ręczniki.
Z zimowym cyklem oochodó"v związane byio obwożenie ::a san:ach Koljady,
·:;·;.;elzenie Małan;&lt;i lub Szczodriwki
z oIiszakiem przehieraócó\\'.
jak - dziad, nie::;.w'cdi.. bucian, koza, żuralV. W świQto Jordana miał miej'sce przed cerkwią pokaz
.,l;-"I·iętnych ubiorów przezentowanych
p.rzez dziewczęta. U schyłku zimy miał miej'LI'
obchód Maslenicy, zakończenia karna walu i wypc;dzania zimy. Miały tam miej ..
".:" -"l'Csole igry, 7.jazdy na sankach i kuligi konne oraz dub dowolność przebiera··
&lt;Ol się za posLH::e komiczne.
Na progu wiosny m:ał miejsce ;'adosny ohrz~d "kli'. :Hlia wiOlmy". tj. przywoływania
wiosny. Miał on charakter
stroj!lego dziewczę:e ..
g., korowodu ze śpiewami i machaniem chusteczkami.
W praczJch agrarnych,
gdzie najdo.bibniej ujav.mia się m,\gia plodności i uroc!i.jjU, nie bez znaczenia pozostawał
rodzaj ubioru przy orce : siewie. Oracz wyc::·.)dził do orki w pole po obmyciu się w łaźni, ubrany w czystą płócienną koszu:..:.' Przy siewie jnu np.mężczyzna
wysiewał z kobiecego fartucha,
a kobieta sz~a
~.., nim w czerw~;nym odzieniu. W niektórych
okręgach Rosj: zwyczajowo len ]:lO'.'. : ::H!8
siać 1{oi:Jleta w zapasce i w s:lmej spodniej
koszuli, zaś na północy r'.P.

�318

RECF;NZJE

rzcpq

i kapu,tQ

pe;dzać

młoda

st;-ug:.

a

sadziły

nago.

w

siubnym

brodzić

\V

\\'(~dziE',

sama

Świątek

kobiety

mc;żatka

bardzo

powszechne

było

zapewnienia

aby

dla

wodzenie

,.Kusta"

i Zielonej

Panny.

szkodzące

Ruslaki

i urządzano

im

i

i inne

omówione,

nich
ta

wyżej

czyn;Jno

a

w

pole

\V nowych

Zbóż

W

Rosji

czasie

zaf3zy

ju!:

znane
zwykle

nocą

w

dziL'wcz;)t

po polo,c,

J1\,:zowieck&lt;;-pol!l3"':

obchcdu

wypqcizano
obchoc!zr:no
obchody

w

święto

świecie

kobiety

do

roku.

na

obru~

na

Na

ogniskiem,

H()zpoczyn,l::
Po

zeb"lI~ ...

i pozo3'tawi;1'10

na

noc

badacz

z:~ajdz'e

w

udział
i

przez

u:'ld

Stuttgart,

problematyką

stucliul~1

zarazie

czy.nności.

Utkane

ognisko
roli

tkano

R i e d i n g er,

Rudolf

-

młodzi

badacze

EinJaches

Weben,

lur/l:
odzieży

austriaccy

-

odbyli

kulturą

Mezoameryki,

p",okrotnie

systematyczne

badania

terenowe

na

Meksyku

terenowych

kultury

w

i Gwatemali.

chwili

tkactwu.

nadchodzących

autobu:;em

zapc:hanym

ziemiach

przemian

oraz

jej
Mimo

dawną

z'~1&lt;ljduje swój
tU11alscy

E2
fl',

dz:ś

\vyraz

przekazują

tk2ctWQ

~))ędzJa

;wl~urą,

hiszpal'!skiegQ

jest

liczne

w

z dzieć'mi

d::J dziś
na

życia,
na

tech:1ik:.

żywe

tkactwa
Klęcząc

na

na

obr .:.;-

Bechc.rcz1Lk

Haupt,

B·

podróży

do

tradycją,
pDtomków

efektem

Amer:.·.
prowad,:

8-m;esięczn)~:

utl'walenie

obrazu

napierania

cywilizT

ręku.

'

Majów.

koszami.

~",-

tobolk"

l,.

.

Riedingewwi.:
pozn:nval'
k,
dżungli
i wilgotnego
klin~.,;:,

piramidy,

świętach

pokoJ.2nie

najbardziej
naU2e

ślady:

jesl

wyniku

i chl'ystianizacji

w s.posobie
z pokolenia

150 godzin
Ui)ra wiane

której
podboju

jest

pracy

z drobiem,
prowadząc
tzw. obserwację
uczestniczącą
i :udzi.
Rosła
ich fascynacja
Gwatemalą,
krajem
dz:ś.

w

analiz.

Paul

żyw;1

książka

Celem

matkami

szerccg
jej

na

Omawiana

poświęconych

Vnlag

1.·:1

i być:\'

166.

Zafascynowani

obszarze

pŁó~'

rozpinano

szczegółowych

..'

K:Jszul,l

specjalne

płótno

i"

guberni"

przeprowadzano

szereg

cza.,i,:·

długich

i przeznaczeniem

G. S. :\·Taslovowej

1980, ss. 144, ilu,;tracji

Autorzy

PDdrói:ując.

st, .'-

Dokonywały

wschodnich

w białych

przeciwkc
to

środko\\'cj

osady.

a we

dziewczęt.a

Białorusi

Europie

wokól

odzieży.

ŁClcińskiej.

rej

rGZ:', -

byłyodświętny"

Alicja

bada!'!

dziewc::':-

glowie.

w

bruzdy

bez

rytuałów

następnie

oraz

sochą

b,'aly

określonych

się

Helene

.. i

i wschr.,·:-

Uroczyście

obrw:;ach.

zawiciach

',',

sw: ~:.

kupalne

północnych

z:lsłane

i ukałdano

antycznym

calkowicie

od zaray

Zainteresowany

u"d

ze

przygotowywaŁy

raz

i sprzęty

stodole

\V

oborywanie

włosami.

zachowan;cm

dowości.

to

w lnianych

Zielony~:-

Doroczlle

dniu,

izba

okresip

okręgach

obrzędowosć

i sól

i

z.aścielano

było

w oborywaniu

palącym

chleb

koszulach

młocki.

z rozpuszczonymi
z

którym

"t.,,:

W

w orszaku

innych

Na

\\ :....

rze"i

przypomina

Jariły.

tym

była

wzdłuż

pola.

nowożytnych
c::yn!losei

w

Zabierano

i zakończeniu

W

(Jowinn,.l

bydło

mlecznE'.

zakończeniu

boga

w

pasze;

gnać

było
leD

miały

tylko

żniw,

białych

wę dla ducha

Po

ruskiej.

ub'e,'ane

pierw;zą

Ruslaki

pogrzeb.

najbogatszą

dzień

bydio

Obchód

Słowiań,szczyzny
bluzki.

pierwszy

obrusami,
Ż:1Ć

urodzaju.

zmart\Vychwst~,j;)cego

peryferiach
haftowane

na

powinna

wodzenie

i G;ada.ch

u:nierającego

Bydło
stroju,

świątyni"

wiele

obrzędowych,
swoją

kulturę.

i związane

Indianek,

słomianej

macie,

starej

stroju.
mity,

z tradycją.

u różnY'ch

poz(htawały

elementów

Inct:anic

sztukę
Helene

--

g\,\ .'w k'/,-

Eieding.·,

-opanowują'c
przysiadając

,:,

kultu".'

wszystk.·
na

pi&lt;,:ta;::

�319

RECENZJE

r;i",'ZlJn:1

ba\\i,jcymj

!k,ił:\

zad'1.-;zeniem

ped

h&gt;,zpalbkim

techn:ki

poś\\'ięcona

jest

już

ny,~h

wsi.

po';wi&lt;:caj~j

v,ijanie

,1Iro\\'Ca

kolorów
pn:ed

i

Dalej

niez\vyklc

tkackich

arty,.;tyC'zneę:o
tu

Ncbaj
Atitlan,

To co fascynuje
'.I:!:lslll'
ich

\\.

pod,tawie,

~(&gt;cj:llne.
b,):i

kla';:I.

Skid],

Motywy

ciu.::!loweg"
nych

\\'si:

1

dotyczące
Calientes.

n3
z życia
:'Ilajów.

roś·linne.

odczytać,

która

ten

nosi.

geometryczne.

koloryr::[~
wieś

wzory.

Wiele

nn

Można
jest

hil

miej,C'c

znaków

i sym-

CZ.1SÓW p.rzedkolumh:j-

z otaczającej
analizują

natury,

motywy

wyb,'.-

typOWy

nliałem
starej

z ży::.a

tkackie

Charakteryzują

rcllnach
etnologicznych
wypadów
w Meksyku
:;it.: z tkact\\'cn1
ludowym
tego l'r~ju. \V swej
gw~ltenlal~l&lt;'ic. pro"ia(la ono prze{ikortezjań~kic
elenlenty,
t.w.:l. ~Ymbolicc
nlntY\\r"Ó\\·
\V

w ich

jakie

S.''1-

i inne

K8i:da
j

oś.roc!~j

Aguacatan,

wyrazu

z

wąt:;";a,

Saca'tepequez

częściach
sl.rój

technik
Materiał

znane

i symboli.

pochodzi

p.rzędzy.

dawnych

Santo.s,

i jego

Autorzy

kolorów

pneplatania

kolory

codziennego,

o&lt;a-

do efe:-&lt;-

sposobu

techniki,

odzieży

lk:;c-

występują.

to sila

motywów

czasów

O,;ooy.

-

technik

techniki

Juan

PC(1-:'.

możliwości

dwustronnej

dobÓr

Todos

zakLcisą

i szkicach

najbardziej

San

..atoL").

inf('rmacjc

do dziś

w'szystkie.

Nahuala,

ludllwym

rodzinny

zapozlli1l1ia

j:Jk lk:J.ct\\'o
ke::1(~l1i;.. jak

dane

g\\'atemalskich

haf\(l\';anych

Przeł)ywaj:IC

gi)!o\\"ego

bogaty

wioskach

Aquas

czy

spotykanych

obejmuje

zamierzchłych

zwil'rzl;cl'.

te

ry:sunkach

jedno,

wyjątkowo
trzech

określonych

s&lt;!

w

reliefowej

opi:'

lub

ludzki,'.

formy

i uzupełnienia

świata

W:,zystkie

-

naprężanie,

różne

w tkaninach

zaczerpni&lt;;te

tkania.

jest

Fj

p,'zygotowan:a

kukurydzy

dotycząca

SanAlltonio

i rl'1ig'jnego

wywarze

r')Z-

przędzy,

jej

analiza

w jak ich

po stroju

i

i dokładności

prz~-

tradycyjnyć'h

przygotowania
('snowy

gorącym

z poz róż-

cienko
od

dających

,;tatus

wytkanych

lsposobu

dokładności&lt;!

Chicl1icastenango,

od

jak

w

biodrowe~,'),

co powoduje

odchodzenie

zakładania

przez

st(),;owa~lill

,to,;owall(,

n:"-

bawełny

w sklepie,

żywych,

An~Jliza

Chajul.

się

wnikliwa

od

,.;chematy

Solol;'l.

kO'lsckwcncja

U'2Zil

m\żewnictwa

jt'st

precy7.yjny

ornamentów.

tkackie:
t:ago

wiedzę:

szkicami

la t i nadal

uzyskiwanych

liczne

·.\Tabiallia

Cll,,-

zajmują

typowych

warsztatu

Indianki

kupuje

cierpliwości

rozważa!'1

\\1r:1Z z inforn~acj&lt;).

uzupełniają

wybc.\-

krótka

swoją

oryginalnego

analiza

!'ozpoczc;cie

od setek

znajdzil'

''''

sldadov,,"

ludowej

dokładnymi

jednocześnie

motow:dle.

z ogromną

daL-zych

mal:nskich

Czy;c!nik

ale

(moc'zC'nie

precyzyjnie

niczmienionych

tów

sztuki

tkac·kiego

używaj,!

miejsce

na

i w:'eszcie

g'lic;C'ia wyrazu

czę;c

ubiory
jest

i kolorów,

informacje

:'llrowiec

wymag;\j,)cym

Przedmiotem
kich

,kladowych,

ma

tkania

l'tapem

d.l11;e ..grzeb:l':lia"
nc

części

tkaczek.

przewijania

rozpocz&lt;;C'ieJD

Następnym

budowie
te

gotowy

~\\'órclYch

i tonów.

nawijani~l

autorzy

podstawowego

CaLU: Czt;śc:ej

fantazji

sposób

przekazują
\vzorów

Uzupt'lniaj'l

\\l,H',;ztatll,

Jako

Dz'ś

lzqści

zawarta

dziedziną

matki

kompozycji

:&gt;11-

Druga

k.J10ra oni i sy:nboIa

dokładny

Tą

którym

ezqś.c:i: pier·.\'-

przygotowanie

omawiają

W książce

języki~"l

ornamenty.

sil; z dwu

formą,

bardzo

tkactwie.

t;':ania,

mocowania.

wymiarów

dw:wj.

swą

w

i

składowe,

Autorzy

wiosek.

dzisiejszym

·,.ymbol~

do skomplikowanych.

fascynującym

analizują

moskit,lil1i,
się

wsi.

miej;r~a

-;posobom

c.'aniem

oraz

domowym,
Posługując

składa

części

przedhiszpań1s,kich.

technik

d:lllCj

jego

od prostych

dziewczynki,

sLlrych

Wicle
j~gn

IV

czteroll'tnie
dla

doświadczeil,

char:lktt'rystycz:Jych

sytuacji

:y1ko

tych

dziś

ptactwem
tkackim,

rozszyf!'LJwyw:lla

\\':lr;ztat,
wzory

do

tradycji

mt;żczy7.l\

j

p:"z(;dzenia.
raz

oraz

najhJrozil'j

r,ikterystyka
,,:t;

tkacki('
z

s~.:'{,ju kobiet
nych.

omawia

p,;em,

\\'arsztacie

wzory,

\\. \\'yn :ku

C,actu.
strojom,

'A~'Jl'kaj,jcymi

:ni~dzy

techniki.

Po\\·,tała

poświqc'lna

rowca.

dziećmi,

n:1 b'odr,1\\'ym

pc)zl~aw:da

ICi,jżka,
sza

s:';

szc~~-

możliwość
warstwie,

zaró\\'no

\V

Sk,jf;

podoh.n:e

technice

,s ,..

�320

RECENZJE

')&lt;;rw i wreszcie proponują analizi; sposobu przedstawiania
najczęściej spotykanych
D1'Jtywów w twórczości tkaczek z różnych wio~ek. Rozwiązania te zamyka opis slt'o··
.iu (kobiety indiańskiej i mężczyzny) jego części składowych i funkcjI oraz duklad:J" ich analiza w wybranych
wio,kach.
Wartościowym
dopełnieniem proponowanej
ksi,!żki jest ponad 100 szkiców i ,'yUYlków, 60 barwnych fotografii, jak i podstawowy
slownik terminó\\' U-c:\ckich.
Praca Einfaches V\'eben - jest interesującym
opracowaniem
wybl'anegu temam
L 2.«kresu sztuki ludowej. Autorzy zapowiadaj,!
kolejne opr:lcowanie !. innych dL:i,"cJ;;,n kultury materialnej badanego obszaru".
Gwatemala
kraj stosunkowo
malo penetl'll\vany
przez turystów,
wier::y
tradycjom
przedhiszpańskim
- m'imo pewnej izobcji. nie może obrunić się przed
;ldpierającymi
wpływami cywilizacji. Riedingerowie
określaj~l życie potomków :\Iaji:w, ich tkaetwo
i dokumentują
obraz starej kultury w punkcie przełomowyctl,
[·adchodzących
przemian. Omawiana pozycja zasługuje na uwagl: ni" tylko etrw··
g) afów. Jest swoistym podręcznikiem,
z którego czytelnik może korzy,;tać pode jc,;ując własne, twórcze eksperymenty
w dziedzinie tkactwa. od budowy prostego
warsztatu, przez naukę pod'stawo\vej techniki. tk,lllie nieskon1plikr.wanych
wzo:'ów,
aż po alubitne kombinacje
zaczerpnięte
z fascynlli~!cych tkanin gwatemalskich.
Tl'rl':';o

Helene
::ch

und Rudolf

beschreibene

R i e d i n g e r, Topfern

Beispiele.

Eine

Einfiihrung

Verlag Paul Haupt, Bern und Stuttgart

a la nu:.rieono.
in

Mnteriol,

Eillllllllc/l'1'10usjiihr-

Tl'chnik

1983, ss. 1:28. ilu,tracjl

Folko/{'ska

unci

Dl'kornliOll.

100.

Autorzy podjęli jeden z mniej znanych tematów z przebogutl'go ob'l.:ll'u sztu'd
ludowej Mckc;yku, wyjqtkowo
do dzisiaj żywej i charakteryslycz:lej
dla H'go ,",'giunu świata, sięgającej korzeniami
glęboko w otchl:1ń czasów prekolumbij,kic;h.
\Vśród różnej kategorii prac popularno-naukowych
omawiana praca wolna jest od
aCltol"skich tanich refleksji czy b:malnych wn;C'z stwil~rdzcz'1. Ksi~!żk;l jest bard~o
'legata w treść. Oczywiście temat ten byl już w różnych w:łri:mtach l'ksploatow)JJy W specj~,listycznej literaturze.
:vIimo to wartość omawianej ksi;)ż'""i jL'St istot:ld
1(' względu
na autentyzm,
którym tclm,) jej stronice. wynikaJ'lcy z faktu ,.oYL'ia
\\ ~ród Indian", "życia ich życiem" - jak często zwykło si(~ określać w popularni~j
!cJluie etnograficzne
badania
terenowe.
Jest faktem
niew~!(pliwym. Żl' autor~y
;,,;ążki po'siedli ów monopol na autopsję. Ich ustalenia tycz,)ce siG ludowego g;l:'nCLiJ stwa
meksykańskiego
tchną świeżości,! opisów i bogact IVem realiów tra;;; IU;·lcych o technikach g:Jrncarskich, wyposażeniu W;lrsz(atów, wypalaniu wyrobów
:;'h
8()fWieniu.
Ksiqżkę rozpoczyna rozdział zawierający historyczne ujęeie garncarst\\'a
w :\1, ksyku. Jest to ,swoisty rodzaj przewodnika umożliwiaj~1cy czytelnikowi lćlt\\'iejsze z[")i;.mienie tajemnic meksykaz'1skiego garl1c~ll'stw;l lud,'wl'go. Tworzy Ol! jaśniejsze ',lo

Jedno
z nich poś\vięcone
jest garncarstwu
nleksykar'lskiernu.
Dokładniej
zob.: Helene
Rudolf Redingerowle,
TópJern
a La mexicana.
Einhund£'rt
atisJUhrltcll
gcsc1łrcibcne
B1:'i~plde.
Eine Einfilhrung
In Materia!,
Technik
und Dekol'ation,
Vc'r!ag Paul Haupt
Bern um)
Stuttgan.
1983. RO('cT,zja
tej }~siążki puhlikowana
jest w bież;lcyln
nUlTICrzl'
r(~cznik~l "Lud'\
t

'~JlŁi

�RECENZJE

321

uzasadniające
między innymi fakt przetrwania
do dzisiaj tradycyjnych
technik,
farm i wzorów.
Po tym zwi~zlyrn rysie historycznym następuje rozdział poświęcony opisowi surO\Ha i metod
pracy garncarzy.
Nie wyrze-kli się oni przez s-tulecia charakterystY(T1ych prawidłowości
dla ludowego garncarstwa
mekisykańskiego, mimo impaktu
kuiiu:'y hiszPil!·lskiej. Prz::wija się przez tę część pracy ·dobra znajomość spraw, o których piszą autarą.
Widzieli oni nie jeden warsztat garncarski
i posiedli dużą wiedz(~ z tego zakresu. Uwarunkowania
takiego opisu tkwią w osobistych kontaktach
l mcksykai1skimi
garncarzami
i śledzeniu ich pracy w poszczególnych fazach tworzcn:a wyrobu. Charakterystyczny
jest wysiłek autorów,
jaki podjęli oni, aby
~twcrzyć ten obraz. Wyziera on między innymi z trzeciej części pracy będącej wrażeniami z poaróż:y do ceramicznego
ośrodka w San Augu!stin w stanie Guenero,
gdz'c funkcjonuje du dzisiaj jednu z wielu rozrzuconych po Meksyku skupisk garnC:1 zy. Dużo w tej części pr::tcy mamy subiektywnych
odczuć. Oddają one atmosf-erę
klimatu, pejzażu, życia wiejskiego i codziennych zajęć India-n. Autorzy nie egzaltują &lt;ę strojami ludowymi, nie udziwniają swych opisów a budownictwie
wiejskim
i życiu miejscowych
społeczności. Rzetelnie i odważnie natomia'st prowadzą
tych,
~tór,:y chc:l ich sluchać do rozumienia
najważniejszych
dla meksykańskiej
wsi
prr:blcmów. Ta CZ(~śĆpracy tworzy zgrabne połączenie etnografii z wieloma innymi
zagc:dllieniami społeczno-kulturowymi,
przepojone sympatią - rzec można miłością
- cł·} Meksyku . .Jest to bowiem kraj wyjątkowo
żywych tradycji w kulturze ludowej, sięgających czasów zbyt odleglych. Wyrazem tego jest między innymi bogat: xn wystę~)uj'lcych tutaj form i motywów zdobniczych
w ceramiCe ludowej,
\V \-\-'ielu wypadkach
nie różniących się od mater'ialu archeologicznego,
a także strój
lud-.wy i wiele innych elementów w sferze kultury społecznej i duchowej. Prezentujcje wybiórczo l~ kulturową
odmienność
odcinającą
się wyraźnie od wpływów
hi5zpahskich, p'Jdkrcślają np. autorzy fakt, iż przywiezi·one przez Hiszpa'nów w XVI
v,ieku kolo garncarskie
i szkliwa
ceramiczne
nie zyskały powszechnego
zastosowania w wytwarzaniu
glinianych naczyń codziennego użytku. Garncarstwo
ludowe
:\1ek.,yku charakteryzuje
s:~ bowiem na&lt;:1a'1wielością form i technik wytwórczych.
Tradycy jna forma, gł~boko zakorzeniona w świadomości wytwórców, determinowała
w wielu wypadkach
fakt odrzucenia
koła garncarskiego.
Podobne
względy natury praktycznej
zdecydowaly
a tym, że miejscowi wytwórcy nie szkliwili swych
wyr"bów. Woda \',. naczyniu nielszkliwionym, sprowadzana
nieraz z odległych stru;-nieli czy studni. pozostaje dłużej zimna, a placki kukurydziane,
nieomaIże codzienne pożywienie ludności wiejskiej,
można piec bez tłuszczu, gdy talerz lub
patelnia jest bez polewy.
ł·ącząc informacje zawarte w książce z własnymi obserwacjami
jakif' p{)czynilam przebywaj,)
dwukntnie
w Meksyku I należy stwierdzić,
że g.arncarstwf'm
tru:bi'l siC; tu ubogi,&gt; war.'\WY ludności zadowolone z faktu, gdy na codzienny stól
r

, Były to wypra\\'y
organizowane
przez etnologiczne
ośrodki
w Republice
Federalnej
Niemiec. Picrwsz2
odbyła
się w roku 1977, druga
w 1978. Realizując
program
badawczy
int0resLlwalam się reliktami
starej
kultury
Indian
meksykańskich.
W rejonach
oddalonych
od ośredków
miejskich
relikty
tej kultury
uwidaczniają
się wyraźnie
w budownictwie,
tkactwie,
garncarstwie.
ubiorze.
poży'.vieniu,
nie mówiąc
już o elementach
życia społec·zneg·o i kulturze
duchowej.
Podobnie
jed'nak
jak w innych
rejonach
świata
tzw. cywilizacja
w sposób
drastyczny
niw&lt;'luje star'l
kulturę,
zmicnia
ją, zniekształca
i wulgaryzuje.
Inaczej
mówiąc
stara
indiańska
ku""ul'a
t.:ega
powolnej
"meksykanizacji",
a nasilenie
tego procesu
jest
wprost
propo·rcjonalne
do s,,~iedztwa
cywilizowanych
ośrodków.
Tylko daleko
gdzieś w górach
można jeszcze .potkal
grupy
ludności
stroniące
od cywiUizacji,
kultywujące
swe stare
tradycje,
gdzie proces ')W~;
'l1e1&lt;sykanizacji"
przebiega
wolniej.
21 "Lud"

-

t. 70

�322

RECENZJE

wystarcza
trochę fas·oli czy kukurydzy,
Obok wyrobów o tradycyjnych
formach,
pojawiają
się nowe nastawione
na odbió.r miasta czy turystów,
Stąd zauważyć
można w ostatnich
latach
poszukiwanie
metod wytwarzania
zmierzających
do
uatrakcyjnienia
wyrobów. Powstają
nowe ośrodki garncarskie,
głównie w pobliża
miast, niektórzy twórcy zaczynają stosować szkliwa. Jest to jednak nadal r.óadk{,.;ć,
głównie z powodu trudności związanych z zakupem farb szkliwnyc!l i !liebezpieczćllst'vva pękania wyrobów w sytuacji dwukrotaego
wypalania
na otl','drtym ()g;;.u -różne naprężenie
gliny i farb szkli wnych. Podkreślenia
wymaga
także fakt, że
meksykańscy
garncarze nie osiągają w stosowanej technice wypalania na otv/artym
ogniu wysokich temperatur,
Stąd cały kunszt ludowegu garncarza
idzie \v i(i·.'runku uzyskania cienkioh, a jednocześnie wytrzymałych
skorup. () giadi\:o pC;'cl·owanyc!l powierzchniach
zapewniających
pozytywny efekt przy WypaLlILu.
Na uwagę za'sługuje wyjątkowo
dokładnie potraktcwany
opi.; procc:;u l'.Ypj:'lnia. Do ·dziś często się zdarza, że garncarze
meksykańscy
wypalaj'l swoje ;vyt'ooy
!la otwartym palenisku. Czerepy nagrzewają
się od środka nie równomierni".
narażone na wpływy zewnętrzne,
zmiany temperatury,
wiatr często pc;kaj,! S:,',d
poszukuje się na wypalanie miejsc specjalnie osioniętych, o obniżonym tClet;:e, Lib
osIania paleniska
ziemnym wałem. Hiszpanie przywieźli do Yte~;:iyku ~pO.iÓ'J wypalania gliny w ok~'ągłym piecu, opalanym głównie drewnL'Ti1. (;Z&lt;.l~em &lt;-h.isza ';[-;1'.),Nanym kaktusami
i śmiee~ami. W takim piecu można osi'lgn&lt;j(' lempCr&lt;ltun; 1u50 C.
Czas wypalania
je.st różny w zależności od rodzaju użytej glin:..·. wj'.:lkości przc:dm;otu, sposobu zdobienia itp. Gliny stosowane w g:uncars'v ..;'~ n:~syi;:1t·l..;k;l:l :,'1
dość róinorodne,
ich barwa i struktura
określa charakter
w::~;}bu, \I"plyw&lt;t b~lpośrednio na wygląd naczynia po wypaleniu. Niektóre gatunki glin nadają się do
obróbki wprost ze złoża, inne V\Tymagają przygotowani;;
z Jl~,j odpol\·ie&lt;.i:;io p:astycznej
masy stanowiącej
mieszaninę
glinki ceramicznej,
piasku, łupek, miki,
muszli, popiołu, czasem równiei składników
O'rganicznych. jak plewy czy ]':.!·..ilO::a
bawelny - co w efekcie wypalania
daje ceramikę
~zczególni(; !-,orOwa~~l.i\ut{)r~y
poświęcają
w·'.ele miejsca na szczegółowe 'Omówienie proce-:'ll jJl'zygoto'A':llli3 materiału: oczyszczania gliny, wyrabjan~a «rasy garncarskiej
i j'cj ,kład()',Yan'a, JIla\izują zakres za."LGsowania i zalety tzw, glin tłustych i chudych. Są tcż 'vI' kSlqŻ~C
jasno opisa'ne etapy formowania
wyrobów. Powszechne
jest tuLaj lepienie :(lClliC,
przy minimalnym
za3tO'sowaniu prymitywnych
narzędzi.
Au:orzy
przed.,tawiaj:1
różne metody pracy: formowanie
z bryly, przez wydrążenie,
zlepianic z ka ""ałków,
powielanie
z gipsoweg,; rnodelu i inne. Jest też pokazana
dokladna
tl:clwolog'&lt;l
stosowana
przy wytwarzaniu
negatywnych
form gipsowych do wyrobów stosowanych w produkcji seryjnej, Przedmiotem
dalszych .rozważaó. są stosowane techniki
w powiązaniu
z rodzajem wytwarzanych
ceramik, Z bryły gliny powsLają przć'de
wszystkim
wolnoformowane
rzeźby figuratywne,
przy zasto ..:o\va!liu metod,\' Cie;lkich wałeczków tworzy się małe fomny rzcźbial1s-kie, z g~psowych modeli formy reliefowe.
Jest również poruszony
problem zdobnictwa.
Autorzy zIVrac.ljq
uwagG na techniki zdobienia (wzory wygniatane,
ryte, wycinane i naklejane, stemplowane), materiały
służące do polerowania,
charaktel'yzują
stosnwa~le szkliw3.
Osobne miejsce poświęcone
jest malowaniu
glinianych
wytworów
\\. drJd:~e
zastosowania
farb podszkliwnych,
szkliw lub farb dekoracyjnY1.:h: akwareli, piakatówek, akryli, farb anilinowych,
szelaku, lakieru. Tu czytelnik znajdzie szczegóło\\ e
informacje
o technice nakładania
farb i szkliw barwionYc'h rozmaitymi substancjami mineralnymi.
Szczegółowych
informacji
na ten temat dostarcza
czytelnikowi
ostatnia część książki. Obszerny, dobry jakościowo materiał fotograficzny
jest C\O~konałym u:zufełnieniem
tematu. Sto przykładów
różnych ceramik z obszaru c'lłego

�323

RECENZJE

Meksyku, szczegółowy materiał
dotyczący
rodzaju użytej do ich powstania
gliny,
zasto;owanych
składników
dodatkowych,
przyjętej
metody pracy, użytych szkliw,
5pos'cbu zdobieni", tempera tury i czasu wy'palania, miejsca powstania,
jak również
twórcy wytworu
-- daje pełny obraz różnorodności
form tej dziedziny
kultury
ludowej.
J est też tu zawarta
analiza form ceramicznych
tak dhętnie czerpanych
z natury - naczynia w k,;ztałc:ie tykw, kaktusów,
postaci
ludzkich i zwierzęcych,
ptaków, jak i ich funkcji: użytkowe, ozdobne, przedmioty
kultu, jakże często jeszcze
pełne ll1o',ywów z:lczerpnię'cych z mitów.
Podobnie jak w innych częściach świata ośrodki garncarskie
powstają
przede
wszy,tkim tam, gdzie mają odpowiednie zaplecze surowcowe.
Auio]'zy omawianej
publikacji
koncentrują
uwagę na osadach i wioskach słynnych zc swych wYl'obów ceramicznych,
takich j:lk: San Augustin,
Ameyaltepec
w stanie Guerrero.
Atwmpa,
San Bartolo Coyotepec,
Ooot1an w stanie Oaxaca,
Ton.da, Santa Cruz cle la,; Huertas,
El Rosario, Tlaquepaque
w stanie Jali;co,
AcoUim, IZUl:Lirde :Vlat&lt;J,m"i'()~,Puebla, Cuetziłian - w stanie Puebla, Tzintzuntzan,
S:m .Jose de Gracia, Ocumicho - w stanie Michoacan, Amatenango,
San Felipe ,-~
\11 stanic
Ch:apas i :',-Ieiepec w stanie Mexico.
Omawiana
k5iążka pozbaw1ona jest charakteru
ściśle naukowego,
Mimo swej
bogai2j warstwy
popularnej,
jest ona wartościowym
podsumowaniem
\'viaoomo;::i
o ludowym gUl'Ilc&lt;lrsLwie meksykańskim
ostatnich
lat. Oprócz bogatego mate:'i:'lłu
:lustracyjnego
k:iiążkt:
uzupełnia
wykaz literatury
w języku angielskim,
hiszpallskim i niemieckim.
Całość zwarta w swej treśei pozwala poznać ludowe garncarstwo meksykahskic
i z1-Jliżyć się do ciekawej kultury bez konieczności dalekiego r)Odróżowania.
Teresa

A. M. S a g ~\l a e v, Mitologia

,.Nauka",

werowanija

altajeew,

Fa/kowska

Nowosybirsk

1984, wyd.

ss. 120.

Cclem pracy podjętej przc'z Ancłreja lVIarkcJVie!.a Sagałaeva jest próba vVYjasme:1ia, jakie z elementów mit.ologii, eposu heroicznego i wierzeń mieszkańców
Ałtaju,
mają swe źródłe; w buddyzmie.
W znakomitej
większości przypadków
elementy
te
zwi'lzane 54 ze ś~'Gdowiskiem 'narodów południowego
Ałtaju, co uwarunkowane
jest
ZIOŻO:lOścią ich etnogenezy,
jak i ści1sły:rni związkami
z narodami
Centralnej
Azji.
W omawianej pracy znajdzie też czytelnik próbę prześledzenia
przemian w mitologii
i obrzędowości
lamajskiej
jakie zachodzą w tych sferach
w opisywanym
przez
autora kręgu kulturowym;
znajdzie też czytelnik
określenie
roli, jaką odgrywały
zapożyczenia lamajskie w mitologii i wierzeniach
Ałtaju. Można jednak powiedzieć,
że \V pracy swej Sagałaew
rozpatrzył
tylko jeden a'spekt wzajemnych
stosunków
między Ałtajem a Centralną Azją, mimo iż, jak sam wielokrotnie
podkreśla, związki Turkijczyków
ałtajskich
z narodami
Tybetu i Mongolii były w dziejach rÓŻniJroone.
Historia kultury narodów Centralnej
Azji i Południowej
Syberii wskazuje,
że
i.'!nienie obok siebie różnych religii prowadziło
czas'ami do tworzenia
się ich wypadkowych, przy jednoczesnej
modernizacji
autochtonicznydh
wierzeń. W każdym
21'

�324

RECENZJE

wypadku, jak podkreśla
Sagałaev, procesy takie uwarunkowane
były szeregiem
okoliczności: zróżnicowan'iem stosunków społecznych i ekonom:canych, przygotowaniem społeczeństwa
do percepcji podstawowych
za'sad dogmatycznych
określonej
religii, barierą językową, czy też jej brakiem i inlerusywruością etnokulturalnych
związków,
Wf pierwszym rozdziale omawianej
pracy zatytułowanym
"Szamanizm mieszkaóców Ałtaju i jego tybetańskie
paralele", omawia Sagałaev wierzenia przodkó\v
dzisiejszych
mieszkańców
regionu ałtajskiego,
:iięgające okresu staroturkijskiego.
Autor uwypukla tutaj szczególnie zbieżności w rytuale szamanizmu
Ałtajczyków
i Tybetaóczyków,
charakteryzując
dokładnie
najważniejsze
cechy religii "bon·'.
W konkluzji
pojawia się porównanie
klasycznych
f.orm szamanizmu
ałtajskieg&lt;:J
i tybetańskiego.
Drugi rozdział, zatytułowany
"Lamajskie
eleme'nty w mitologi:
i panteonie mieszkaó.ców Ałtaju" przynosi wyjaśnienia
dotyczące spo.sobów i dróg,
jakie około XVI wieku zawiodły tybeto-mon@olską forme; buddyzmu do Południowej Syberii ,gdzie rozprzestrzeniła
siG wśród wielu ludów zajmuj'łC naczelne miejsce w systemie wierzeźl Kałmuków, Buriatów i Tuwijczyków. Natomiast koczujący
Turkijczycy ałtajscy niechętni byli lamaizmowi, a ich kontakty z buddyzmem były
na ogół nikłe i krótkotrwałe;
stąd też nie znależli się w wielonarodowej
społeczności la.majskiej. Tym niemniej ich światopogląd podlegał w różnych okwsach wplywom buddyzmu i jednej z jego późniejszych form - lam:1izmu. Okre.s największych
wpływów lamaizmu w Ałtaju wiąże się z uzależnieniem
go od Mongolii, głównie
w XVI - XVIII wieku. Autor wymienia szereg prz.yczyn jakie sprawiły, iż lamaizm
nie mógł w omawianym regionie trafić na podatny grunt i zapuścić tam korzeni.
.JednakŻe w procesie współżycia tej religii z tradycyjnymi
wierzeniami
I,arodó\\'
ałtajskich,
tj. głównie charakterystycznym
dla nich szamanizmem,
powstały synkretyczne
formy kultu i lokalne warianty
buddyzmu. Skutki kontaktów
z kulturą plemion zach-odnio-mongoliskich
dostrzega
także autor w leksY'kalnych zapożyczeniach
z lamaj'skiej mitologii, które pojawiają
:się w kulturze duchowej
Turkijczyków.
Dotyczą one przede wszystkim
różnych postaci lamajskiej
mitologi;, ta.kich jak: Siakjumuni,
Majtraja,
Mundżursi, Garuda itp., nazw duchów,
a także terminów, takich jak: lama, sudar itp.
Badania
Sagałaeva
wykazują,
że najbardziej
rozpowszechnione
w folklorze
i mitologii mieszkańców
Ałtaju 'są opowiadania
buddyjskie
o górze Sumer, niebiańskiim władcy HaTmuście, mitycznym
ptaku Garudzie
o Burchanie.
Zdaniem autora, terminy "sumer" i "burch-an" weszły nie tylko du epickiej leksyki,
ale opatrzone nieco zmodyfikowanymi
znaczeniami, można je odnaleźć także w codziennym życiu. Zdaniem Sagałajeva,
poszczególne buddyj . ;kie terminy zachowały 'się w Imlturze Ałtajczyków jeszcze z ,okresu staro-turkijskiego.
W trzecim rozdziaJe ,pt. ,.Wierzenia religijne Ałtajczyków
i lamaizm w XIX
i początku XX wieku" Sagalaev
szuka odpowiedzi na pytanie, jakie były skutki
chrystianizacji
Ałtaju, która miała miejsce w XIX wieku, pod kierunkiem prawosławnych misjonarzy. powodując jednocześnie w latach 'siedemdziesiątych
ubiegłego stulecia ożywienie lamajskiego
duchowieństwa
w tym regionie. Najprawdopodobniej w tym właśnie okresie, pod przemożnym wpływem mitologii i kultu mongolskiego odłamu buddyzmu,
formułuje
się obrzędowość
buchranizmu.
Termin
"buchranizm"
został być może utworzony
od turkijsko-mongolskiej
modyfikacji
słowa "buddha" ('Por. Mity narodow mira, Moskwa 1980, t. 1, s. 196). Pierwsze kroki bur'chanizmu
7aczęły się od prześladowania
szamanów
i negacji wszystkiego
tego, co było z szamanizmem związane. Jeśli jednak chodzi o rzeczywisty przejaw
właściwego burchanizmowi
kultu, to trwałe miejsce zajęły wśród nich magiczne

�RECENZJE

325

praktyki charakterystyczne
dla szamanizmu.
Wyznawcy burchanizmu
przyjęli ni2które ct'c,hy lamajskiegc
kultu, jednakże nie przy,swoili sobie dogmatów tej religii,
nawet w stopn;u tak upr;cszcz.onym, jak :zrobiiy to niektóre plemiona mongolskie .
.szczególną U\vagę zwraca SagaLwv na fa.kt, iż drugą znamie,nną cechą burchanizmu
i)yla adaptacja ella potrze-b tej ,'eligi i wielu gatunków folkloru h' :;torycznegiJ śroc1~c)wej Azji.
Na zakol1czer:ie należy tu jeszcze powiedzieć,iż
praca Sagałaeva,
pOWlStaia
w oparciu :.J bogaty materiał
folklorystycZillY'. Autor mógł dzięki temu dowie~'::
;liczwykkj z~o:'()llości interesujących
związków kulturowych
w tym tak rr.a&gt;J zcanym regionk śv",ia~a. Badając miV!logif; i wierzenia mieszkańców
Aita;u w c~._sic od polowy l tys. do początku XX w., autor mógł wysnuć wnioski o s:;;-;:,rety;.::-n;e ich życ';:; rc:igij'nego.
Wojciech

A. ='J, M e s z c z c r jak o v, JapoTlskie
1984, wyd. "Nauka", s5.183.

legendy

o czudesach

(IX - XI

Łysiak

w.), Moskwa

Autror tej niezwykle interesującej
pracy .sięgnął po materiał iródłowy do sta,'ych ksiąg, powstałych w Japonii na przełomie I i II tysiąclecia, w epoce Hej2.tl.
:\'10wa tu o Nihon gempo dzenaku rjoiki
(Zapisy o Japonii
i cudach, dziwnyclt
Iwgrodach za dobre i zte czyny) zawierającej
116 opowiadań
spisanych przez mnicha Kjllkaj" na przełomie VIII i IX wieku. Druga z nich to Odzjo gokurakki
.(Zapisy o przeniesieniu
do Kraju Wiecznej Ra.dości), powstała w końcu X wie~u,
zawierająca
42 opowiadania
zebrane przez urzędnika
Josi'sge-no Ja'sutane, który
przyjąl
WÓ\NCZ&lt;l~;
pseud'onim
Dzjakysina.
Trzecią
pracą
wy:korzystaną
przez
,\. N. Mes&lt;:czerjak(lva je',st Dnjnigonkoku
hokekjo
kenki (Zapisy
o cudaCh Sutry
Lotosu), rochodzclca /. polowy XI wieku, a zawierająca
129 opowiada;'l spisanych
;Jrzez mr.icha Til;gena, .'\utor:;two wyżej wymienionych,
jak zauważa A. N. Meszczerj;lk·.v, poi!'~a 'nic lylko na spi'saniu ludowych legend, ale przede wszystkim na
wyborze z o1bl'zymiej ilości funkcjonujących
w ustnej tradycji prze'kazów i skupieni;; ich w danym dziele, a niekiedy poddaniu ich literackiemu
retuszowi.
Nie
'.\·szY:;(:';e jed.nak teksty źródłowe znalazly miejsce w omawianej
pracy. Łącznie
:\,leszczf:rja:c)w w Qow"lnym wyborze umieścił ich Lu 117. ZO',olały one podzielone
na o'"i";'1 grup tem;ltycznych. Jego zdaniem, połączenie trzech ja;poi~skich zabytków
średn:owiL'czn(cj litc"atury
buddyjskiej
w jednym tomic uzasadnione
jest ich podobnym charakterem
i w-;pólnymi niekiedy treściami. Tak np, opowiadanie
z Sutry
Lotosu () mlodzieócu. który nie mógł zapamiQtać jednego hieroglifu i dlatego wskutek niedbałości spłonął od płomieni lampy, w Nihon rjoiki
jest ilustracją do uk3zania zaiei.Jlości między dawnym a obecnym życiem, a w Hoke kenki opowiadan :ern o cudzie pow.;talym dzięki Sutrze, W len to sposób średniowieczne
zbiorki
buddy j!'kich legend związane są mi~dzy sobą nie tylko "duchem", ale i ,;ciałem'
wędruj&lt;icych z ,opcwiadcmia do opowiadania fragmentów tekstu.
Autor omawianej pracy zauw,lża, że naczełnym zadaniem licznych buddyjskich
p;"C
literackich
było ukazanie
czytelnikowi
przykładów
nagrodzonej
pobożności
u":a :anych negatywnych
:-:achowaó.
Głęboką analizę ś;'edniowiecznych
zabytków literatury
ludowej Japonii prze-

�326

RECENZJE

prowadza
Meszczerjakow
na tle ówczes'llych stosunków
religijnych
z wyeksponowaniem miejsca, jakie zajmował tam 'buddy mn. Należy tu za autorem omawianej
pracy przypomnieć, że w IX - XI wieku panował w Japonii potężny ród Fudżiwara.
który w ok,resie tym skupiał w sWy'dh rękach pełnię władzy wykonawczej.
Przedstawiciele owego rodu próbowali wykorzystać
buddyzm do zneutrnlizowania
rodowo-plemiennych
kultów związanych z lokalną religią - szintoizmem. Natomiast na
pozi'Jmie mikro&amp;polecznym buddyzm powolany był do obrony i zabezpieczenia
interesów wyróżniających
się z rodowej społeczności osobistości. Nie można jednai&lt;::
pow jedzice'" by szintoizm nie reagowal na zachodzące zm;any, ate, jak żadda reLga
rodowo-plemiennego
ustroju, wykazywał znaczną bezwładność.
Legendy buduyjskie
omawianej
pracy, bo przede wszystkim literatura
dydaktyczna. Do ukazania się Nihon rjoiki,
bÓ3two, imperator, epicki bohater, ukazywani byli jako tło dla 'ogóJnych pr::lwd dotyczących
budowy świiata i wydarzc!l histor:-'cznych. Bohaterowie
pracy Kjokaja
wyróżniają
siq nic tylko dlatego, że 'są
waż:1i ~ami dla siebie, a:le dlatego, że są ma'l1ifeslacj~l dobrych czynów, dlatego że
uk~;~,-,:",:ją uni· ...
Ncrs8J.ność 'vvynagr{)ozenia
\11/ "karmie".
Z tego też P-o\·vodu \'1/ 1Vihon
rioi.'..:i nic znajdujemy
wiele żywotów. Wyczyny różnych bohaterów (np. Gjogi) magii 'JYć przedstawione
w różnych historiach,
bez opisu ich całego życia. Dlatego
te': z:;sad:1ic~y akcent 'kładzie się tutaj nie na konsekwencjach
wydarze!'l, charaktuyzujących
,dosto-Jjeń'stwa bohaterów,
a ·na opisaniu ogólnych pryncypiów,
wY!CJrzy,;ywanych
prwz ludzi i przejawiający'ch
siG w postawach
konkretnych
postac:
pcz\\'alających
wykazać te prawidłowości.
W Odzjo Qokurrrkki
i Hoke kcnki hagi'Jgraficzność wyral.a się w znacznie wię,k,szym stopniu, o czym świadc;q choćby t.vtuly opow;adań zawartych
w tych zabytkach. W znakomitej
większości lopowiadań
bpha terowic legend rysowani
są jako bezgranicznie
źli lub wyłącznie dobrzy ludzie.
Świal buddyj,kich
podań w omawianej
pracy, to świat idealistycznych
związków przyczynowo-·skutkowych.
Gdy tylko na wstępie opowiadania
czytelnik ZOriel!tuje się w cecJlach we\vnętrznych
hohatera,
wie jaki będzie dalszy ciąg opowiadani,), Znaczenie
p:.lc1ań buddyjskich
polega bowiem nic na ich atrakcyjności,
a na
rytualnym utwierdzeniu
społecznej sprawiedliwQści.
NIewątpliwie
wartym
odnotDwa,nia jest fakt, iz 'Ne wszY.itkich trzech zabyt~;ach japoń'Skiej literatury
ludowej charakterystyczną
je,;t nic postać władcy
i urzędnika, ale wyznawcy lub przeciwnika buddyzmu, postać nie posiadająca jasno
oK;'cślonego społeczneg,o pochodzenia.
Stosunkowo
słabą malowniczość
postaci japoiJ"kich legend buddyjskiego
pochodze.nia wyj dnia
Meszczerjakow
trzema czynni;,:',r;:i: 1) logiką buddyjskiej
wiary, zg.odnie z któl&lt;j podstawowe znrczenie pO~'~1da
nre :-niejsce zajrnowa.ne przez postać w sp"'iecznej h'c"a ~'Chii, a suma jego dcbrych
uczynków; 2) względnie nie rozwiniętą strukt'1:';'} ówczC's:"ego spo!cczel"tst,,\ia; 3) ilie
określonym
jeszcze miejs1cem japoilskie;:ro buddyzmu
w sy.,temie spolcczno-ideologicz:1Ych stosunków japońskiego wczesnego średniowiecza.
Ta niewielka, aczkolwiek bardzo 'interesująca
praca, ,obejmująca po raz pierwszy drukJowane w języku rosyjskim teksty buddyjskich
legend z Japonii, zasługuje
też na uwagę ze względu na jej stronę warsztato\vą.
Znajdzie w -niej czytelnik,
prócz suchych tekstów, ioh głęboką analizę, tło kulturowe
i religijne okresu ich
powotania, a także szeroki komentarz
terminów właściwych językowi jal)ońskiemu.

Wojciech

Łysiak

�327

RECENZJE

Russkaja
19S'l r,

swacliebnaja

poe.zija

Sibiri.

Wydawnictwo

"Nauka",

Nowosybirsk

ss. 234.

Omawiana
k:;ią::ka; pod redakcją
folkkorysty
rosyjskiego
Borysa Putiłowa,
jest
kontynuacją
cyklu publikacji
poświęconych
tr.adycyjnej
rosyjskiej
obrzędowej
liryce weselnej Syberii.
N iniejsza publikacja,
oprócz '.swej podstawowej
funkcji,
jaką jest popularyzo\\anie tych utworów,
JT,a na celu wykazanie
bogactwa
kultury
duchowej
.mieszkane('".v Sybl'rii. Ilość nagrorE:dzcnych
przez zbieraczy
rnateriałów
zebranych
w tym
zbiorze jest wymownY:11 dowodeln
potwierdzającym
nie tylko utrwalenie
odziedz;czclnej po przodk:ll h tradycji,
lecz również kultywowania
starych
obyczajów,
co
hyco inspiracją
do poszukiwania
nowych, doskonalszych
form, będących
odzwiercicGi, r,jem
ducLa wspókl.cs.ności.
Zostaje
więc uzasadniona
krytyczna
opi.nia Rc:isy
PLia:!,nej
tiutDl"ki artyi,ułu
wstępnego
tej książki
podadrcsem
niektórych
e\;l,;gr:liów
i poc1róż.ników, między innymi A. 'Szczapowa, P. Rowinskiegoi
S. Makcymo'"a, mąj'lcych lia tcn temat całkiem odmienne zdanie.
Vi &lt;.laLzym ei;;gu swegIJ artykułu
R. Potanina
wykazuje
wpływ, jaki wywc;rłCJ
1"1 k.cztalLowanie
si;; repertuaru
pieśniowego
tych regionów
zjawisko
wzajemnego
pUi:fl1kanla się różnych kultur, kilku połączonych
z sobą w 'procesie zagospodaru'.'.&lt;ina Syberii i Dalekiego
Wschodu narodów
- rosyj'skiego,
ukrail'lskiego
i bialorLI,kiego. Narodów tych nie cechował skrajny
nacjonalizm,
który by ograniczał
raz'.'.oj twócczr;sci ludowcj.
Chociaż w omawianym
zbiorze odnajdujemy
wiele pieśCIi
b('ciącvch swiadectwem
przetrwania
starej
obrzędowości
rosyjskiej,
nie skażonej
wpływem
ObYCZ~lj()Wości innych narodów,
to jednakże
równocześnie
obserwujemy
z,:;)v.~:_~_;koafirln(-ll~ji I·óżnol:·~~kich pier\viastkó\\/
kultur-owych,
kióre
n~1 przestrzeni
wc'Ju l~lt zespalaiy
siq w monolityczną
calcść, tworząc
podstawy
nowej, odrębnej
kultury.
Szczególną
tendencję
do zachlowania
starej
obrzędowości
zaobserwowano
na
Z~dJa.ikall' wśród KIJzaków i byłych .staroobrzędowców.
Obydwie
te grupy
przywi;lzywaly
clu i. 'l waF': CłO zachowania
poszczególnych
ogniw tradyeyjnegu
,veseJa
"~"yjc;;":ipgo. Pomimo
swego na wskroś
konserwatywnego
'Charakteru,
ani Kozakwn, ani by!ym.tl,rIJobrzędowcom
nie udało .s.ię ustrzec od obcych na,]ecia!ości; u KoZ:tKÓ.'.· dostrzeżono
poludnioworosyjlskie
wpływy,
co było przyczyną
stopniowego
Lanikani:l
ni,·któ:·ych
gatunków
pieśni;
poważnie
zmalała
ilość ]amentow,
które
śpiev/(.'10 jcdynic
'.v szczcgólnych
okolicznościach.
Dużego zna'Czenia zaczęły nab'el'ać pi,-',ini pKJchwalne. Ich przewaga
sprawiła,
że wśród gości weselnych
pa,nowaia radosna
atmosfera.
Natomiast
w obrzędzie
staroobrzędowców
pojawiła
si\~
zr:aczna ]ość pólnocnorosYi':skich
elementów.
Wpływ ten był przyczyną
przesycenia
obrzędu pierwiastkiem
dramatycznym,
wprowadzającym
atmosferę
smutku
i przygnębienia.
Occniaj'lc
ohyeLva wpływy
należy podkreślić
ich pozytywną
rolę w pr10cesie
k:mc'."ania
się nowej kultury,
a także duż.e zn&lt;iczenie dla łagodnego
zacierania
się [Mnic pomi(;c1zy bytującymi
z sobą w trudnych
warunkach
klimatycznych
naroa;m'i. Trucino)}atomiast
ocenić w sposób jednoznaczny
całokształt
zmian, jakie
zaszły w rytualc we"selnym. Zgodnie z tendencją
panującą
w południoworosyjskich
regio;ach,
ohrz(~cl weselny
ma uroczysty
charakter,
lecz nie jest przepojony
atmr;sfc~ą smutku wywołanego
rozstaniem
'się rodziców
z dorosłym
przecież
dzieckiem. W lamentach
stiJroobrzędowców
brzmi nie tylko liryczna melodia,
wprawiającą słuchającego
w nastrój
melancholii,
lecz także nuta refleksji,
jaką przeżywa
mlo'dy człowiek stojący u progu 'nowego życia.

�328

RECENZJE

Pod.stawą klasyfikac:ji pieśni omawianego zbioru jest oś 'gatunkowo-tematyana,
w przeciwieństwie; do poprzednioh dwu wydań, gdzie za'sadnic:zym kryterium poctzllłu były poszczególne fazy obrzędu wse1neglo. R. Potanina
postąpiła słusznie, decydując się na taki podział, chociaż nie można .kategorycznie
stwierdzić, ie autorzy
poprzednich
dwu zbiorów, Russkije
svadiebnyje
piesni Sibiri
(:'Jowosybirsk 1979 ,'.1
i Obriadovyje
piesni
TUsskoj svad'by
Sibiri
.(Nowosybirsk
1981 r.), dokonali nicwłaściwej klasyfikacji.
Autorka Dma"wianej .książki kierowała się IV tym \\!zgl~dL'
zapewne ogólną tendencją zmierzającą do 'stałego skraca,n.ia obrzędu weselnego, Z:','dukowania go do niezbędnego minimum, pozwalającego
na zachowanie jedynie rujbardziej
istotnych
ogniw ceremonii.
Obrzędowość,
będąc estetyc:zną ,uprawą wyrażanych trdci, i.!trac:iła swe dawne pryncypialne
znaczenie. Obecnie najlVażni::js~a
jest treść, natomiast środki jej wyrazu zeszły na dalszy plan.
Biorąc pod uwagę &lt;:loniosłe znaczenie
ewolucji
zachodzącej
w obrzędowych
pieśniach
we.sel·nych Syberii, R. Potanina
podzieliła
utwory
omawiane~o
zbioru
na przyśpiewki
drużby, pieśni pochwalne,
połajanki
oraz pieśni obrzędowe : l:lmenty.
Przyśpiewki
drużby podzielono na dwie grupy, z których
pierwszą stan'Jw:,)
pieśni nie związane z konkretnym
rytuałem,
lecz powtarzające
się wc wszystk;ch
fazach obrzędu, w za1e7.ności od występowania
anaLogicznych sytuacji. Zaoszczędzi lo
to zbędnego powtarzania
się niektórych utworów, występujących
czasem kilk::tk~o'nie w ciągu całego obrzędu. Potwierdza
'się tym samym słuszność koncepcji R. PGtaninej ·odnośnie zmiany klasyfikacji
pieśni.
(\'1 drugiej grupie spotykamy
przyś'piewki, towarzyszące
rozpoczynaniu
PO,;!'~Z'2gólnych rytuałów. Mają ,one ścisły związek z obrzędem lub pośrednio przedstawi.'ją jego najważniejsze
ogniwa; są uporządkowane
i wiernie odtwarzają
całość Ul' Jczystości weselnej;
przedstawiono
w nich między innymi zbiórk'.: orszaku we,;-"!nego, młodą parę po ką:pieli, na ślubnym kobiercu itd. W tym przypadku
aU'.&lt;Jl":&lt;a
zgrupowała pieŚ.rJi pod0bne nie tylko pod względem treści, .Jecz posiadające zwią!ek
z danym obrzędem.
Pierwszoplanową
postacią pieśni omawianego
gatunku
by1 drużba weselnj' błyskotliwa
indywidualność
tradycyjnego
wesela rosyjskie·~o. Ta za . ;zczytna i odpowiedzialna
funkcja wymagała
nic tylk,o dobrej ilnajOlności obyczajów i d'.&gt;:,k(Jnalej pamięci, lecz przede wszy'stkim umiejętności
improwizowania
i r1owcipr.es0
komentowania
konkretnych
sytuacji. Słusznie zatem postąpiła autorka, zamieszczJjąc we wstępie zebranyc.h materiałów
~ak dużą ilość utworów związanych z po,tacią drużby, wydatnie eksponujących
jego wysoką rangę.
Znaczną część tekstów pieśniowych
zebranych
w tym zbiorze stunowiij wąt,,:
na cześć pana mbdego, młodej pary i ich rodziców, drużbY, . ;watek, slnrosly itp.
Pieśni pochwalne w XIX w. zaczęły stopniowIo tracić na . ;wym znaczeniu. Zachowały jedil1akże swe funkcje estetyczne i utylitarne,
co w rezultacie doprowadził')
do zastąpienia
dawnych symboli symboJiką współc:óesną. Nic przctnvała
ona jecL
nakże zbyt długo, gdyż zaczęt&lt;J ją traktować
jak&lt;J element wyłącznic eslety~wy.
który w wielu pieśniach zaniknął ZJupełnie.
Na podstawie
badań przprowadzonych
w 1978 r. przez ekspedycję
na u k();,';,
stwierdzono, że VI niektórych
rejonach nastąpił całkowity zani k tego gatunku
Zja\-"isko to można uza'Sadnić ogólną tendencją
zmierzającą
do skrócenia uroczY·5toś·~i
weselnej i wyeliminowania
z niej tych elementów,
które w nadmiernym
shpn:u
przedłużają
ceremonię. Zachowały s.ię je&lt;:lynd,enajbardziej
Lit·otne .ieg,o ogniwa, b~dące integralną
częścią całości obrzędu.
Efektem
ewoluowania
liryki weselnej
w tym właśnie kierunku
był znaczny spadek rangi drużby na rzecz podwyższenia

�RECENZJE

autorytetu
starosty, którego obecność na uroczystości
weselnej
uważano
za nieodzowną koniecZ!lOŚĆ, a pieśni śpiewane przez nie~o miały praktyczne
znaczenie
lna przykład przy,pumnienie o wręczeniu darów).
W omawianym zbiorze trudno wykazać istotę zróżnicowania
pomiędzy funkcją
drużby i starusty; pieśni pochwalne
pod adre.sem drużby osiągają waczn'l
przewapę ped względem ilościowym. Również ich treść jest przejawem
wyższego kunsztu 'lrtY.'itycznego, co odzwierciedla
się w malowniczym,
pełny'm ek-;:presji i zaangażowania przedstawieniu
portretu drużby.
W Zachodniej
Syberii i na Dalekim Wschodzie pojawił się nowy, nie znany
w rosyjskiej
liryce weselnej gatunek pieśni - tak zwane połajanki,
utwory przejęte od Ukraińców
i Białoru.sinów, mające na celu rozbawianie
uczestników
wesela i mobliJizowanie ich do składania darów. Stworzenie
wesołej atmosfery wśród
gości bylo latwe ze wzgl(;du na zjadliwą, 'satyry'Czną treść, cechującą
te utwory.
Ich język nie bylna~ycony
górnolotnymi
frazesami,
ani też nacechowany
wyS'Jkim stylem . .Jego siła oddziaływania
polegała na dużej ilości dialektyzmów
i zwrotów potocznych. Nie należy się więc dziwić, że gatunek ten zy'skał sobie popularność wśród szerokich mas nie poszukujących
wykwintnej
formy, lecz prcstych wyrażeń, bytujących
na eo dzieil w środowisku
wiejskim
dalekiej Syberii.
Ostatnią grupc; zebranyeh
materiałów
stanowią
pieśni obrzędowe
i lamenty.
Odnajdujemy
w nich ~chematyczną
strukturę
całego obrzędu weselnego z zachowaniem wszystkich
jego ogniw, począwszy od zaręczyn i skończywszy
na ucz~ie
weselnej. Niezależnie
od Ulowej koncepcji
podziału, nie uwzgll";dniającej
obrzędu
jako pod·stawowego .kryterium
klasyfikacji,
autorka
zamieściła
na kOI1cU g,-upę
u~'vvorów tego typu. R. Potanina kierowała się zapewne przeświadczeniem.
że w L,'YCe weselnej najważniejsze
rytuały będą zaWSze prze.strzegane, niezależ:lie od tendencji zmierzających
do ieh ograniczenia,
gdyż cała ceremonia
weseha
\V
.&gt;'.vej
istocie jest jednym wiełkimobrzędem.
Zapowanie
się z kulturą danego regionu wymaga nie tylko 'ególnej znajomości vgadni(,,'l folkloru i etnografii;
niezbędne
są również szczegółowe informacje,
dotyczące
położe.nia geograficznego
oraz specyfiki
języka. Swoistość
obyczajów
i ch.aiakt('ry~tycz.n,(' siownictwo
są głównym czynnikiem
odzwie,~ciedlaj&lt;'icym kcJory! lokalny. Cenne są więc informacje
zamieszczone
w indeksie bopograficz:1ym,
podaj'lcel!&lt;lzwę
obwodu i regionu, w którym zapisano daną pieśń. Rzadko u;;yWOlne zwroty językowe i archaizmy zostały przez autorkI"; objaśnione
w końco\vej
części książki. Je,&gt;t to rzecz do.&lt;;yć istotna, gdyż nO'sicielami pieśni byli wieśni;::cy,
posluguj'ICY sil; na cu dzień nie współczesnym
językiem !'osyjskim, łecz mową potoczną, nasyconą regionalizmami.
Zjawisko
to było szeroko rozpowszech:1io11e na
rozległych ob~zaraeh całej Syberii.
W książce R.u.sslwja svadiebnaja
poezija Sibiri zawarto najlep.3ze utwory liryki
weselnej. Spo;Jularyzowano
zn:1ezną ilość nowych
tekstów,
będący'ch oiblir&lt;:;~aficzną rzadkości;]. Chociaż wartość materiałów
zebranych i uporządkowa:lych
pl'Z(;Z
R. Potaninl; nie 'budzi żadnych wątpliwości, to jednak nie można oprzec się ::;1\\:·','1'dzeniu, że omawiany zbiór nie stanowi kompendium
wiedzy o całej kulturze
Syberii i D&lt;:;]eki{'go Wschodu, lecz jest jednym z wielu e~apów w proces:e powaw'ania tej kultury. Ze względu na brak materiałów
umożliwających
kompleksowe
przedstawienie
bogactwa kultury
tegu obszaru, prowadzone
są w tym kierunku
żmudne badania wielu etnografów i folklorystów.

Bogdan

Rudo!

�330

HECENZJE

RuSski)e

N owosybirsk

narodnyje

skazki

Sibiri

o czudiesnom

konie.

Wydawnictwo

"Nauka",

1984 r. ss. 336.

W sklad zebranych i opublikowanych
materiałów
wchodzćl rosyjskie bajki fantastyczne, zapisane w różnych latach. Najwcześniejsze
utwory zostały zebrane pod
koniec ubiegłego stulecia, ostatnie natomiast
w 1981 r. Większość tekstów publikowana jest po raz pierwszy.
Omawiana
książka jest czwartym
z kolei zbiorem poświęco·nym bajce fantastycznej narodów Syberii. W pierwszym, zatytułowanym
Russkije
1wrodnyjc
skazki 8,biri
o bogatyriach
(Nowosybirsk,
1'979), zamieszczono bajki zwi'lzane ~ najbardziej pcpularnym
w tym regionie wątkiem "Zwycięzq
smoka". Vł drugim
natomiast
- Russkije
gieroiczeskije
skazki
Sibiri
(Nowosybir.sk, lD8J) .- przev'C1żajcl bajki typu "Trzy podziemne królestwa",
"Zwi2rzGce ml2ko" i "Nicwi ('ma żona". Trzeci zbiór stanowią Russkije
voiszcbnyje
skazki Sibiri
(Nowosybirsk,
1981),
w których główna oś tematyczna
skupia cztery wątki, mianowicie:
"Zakuty łcb",
"Śmierć K'J
;a w jajku", "Śmierć Kościeja z powodu konia" i .,Cuduwn:) ucieczkG".

Utwc.-y ornawianego
zbioru podzielono na trzy obszerne grul.:
tematyczne,
wobl'ębie
których można z łatwośc'ią wyszczególnić
tlZy za.,ac1nicle \\',)tki: "Siwka-Burka",
.,Kenik Garbusek"
i "NieznajkG". Wątki te, chxiaż
doskonale rozwinięte, Sil uzupdniane
seriami motywów zaczerpniętych
z i,nych
bajek; zebrane
utwCJI'y nie charakteryzują
się schematyczną
strukturą
fabularną,
bazujćlccl na najbardziej
typowych
motywach,
lecz są nacechowanc
synkretyzmem
urozmaicajclcym i poszerzającym treść fabuły.
?oetyka
bajek fanta.;tycznych
Syberii posiada obok cech wspólnych dla tego
gatunku - rówmeż wiele elementów
odznaczających
się oryginalnością.
Zasadnicze w tym względzie znaczenie mają indywidualne
kioncepcjc twórcze kilku utalcn tov.;anych, bajarzy, takich jak na przykład A. Szelichowa
czy G. Turgarinow.
Narracja
opowiadanych
pl'zez nich bajek charaktcryzuje
się mistrzowskim
wykorzystaniem
form stylowych,
obrazowością
środków
wyrazu
oraz urozmaiceniem
struktury
kompozycyjncj,
osiąganym w głównej mierze poprzcz wp:'owadzanie
rctardacji oraz harmonicznego
rozczłonowania
tekstu na trzy części.
Publikowane
utwory,
prlla
nielicznymi
wyjątkami,
pozbawion'2 S'1 tzw. priska ""ki. 'v\'szystkie bajki posiadają
jednakże
char,lldcrystycznc
rozpoczqcie, krótkic wprowadzenie
do akcji, dające się ująć w dwa schematy,
jakimi S'l konstrukcje
zdaniowe typu: "W pewnym
królestwie,
w pewnym państwie,
właśnie
w tym, w którym my żyjnny ... " oraz "Zył sobie dziad (chlop, car, kupiec) .. ."
Często stosowane powtórzenia
epizodycznych
scen w znacznym stopniu obniżają jakość narracji, która staje się monotonna;
powtarzające
się natomiast trzykflotne opisy niektórych
sytuacji - m. in. zabijania
starej kobyły przcz Iwana,
przeistaczania
się Ivana w dzielnego rycerza lub złoż.onego rytuału si(J{:1lania konia -- pomimo trwałego miejsca, jakie zajęły w tradycyjnym
kanonie bajek syberyjskkh,
są czynnikiem naruszającym
płynność struktury
kompozycyjnej
utworu
oraz wyciskającym
niekorzystne
piętno na jego stylu. Na uwagę zasługuje sposób opowiadania
bajarza A. Filipowa, który przy zachowaniu
zasadniczych
form
epickich stara się przyśpieszyć
tok narra'cji kosztem pominięcia zbędnych P')wtórzeń.
Stałym elementem kompozycyjnym
szeroko rozpow.sz2chnionym nie tylko w bajkach omawianego zbioru, lecz również w innych prozatcrskich
gatunkach
folkloru
rosyjskiego
jest trójlstopniowość,
często połączona
z gradacą
akcji, zakończonej

�331

RECENZJE

punktem kulminacyjnym.
W utworach
cyklu "Siwka - Murka" dominuje motyw
trzech przeszkód do polwnania
oraz trzech przedmiotów
do zdobycia. Analogicznie przedstawia
się sytuacja w grupie tematycznej
"Nieznajka",
gdzie fabuła skupia się na heroicznej walce Iwana -- rycerza z trzema smokami. Stopniowanie
akcji, osiągacIe przez stwarza,nie
wciąż nowy'ch problemów
do rozwiązania
oraz
,vprowadza!1ie
llowych posiaci czy przedmiotów
jest chwytem
kompozycyjnym,
mającym na celu urozmaicenie
fabuły i trzymanie
słuchacza w pełnym napięcia
oczekiwaniu na jej rozwiązanie. Założenia te zostały zrealizowane
tyłko częściowo,
'.\' mian; ugraniezeil uwarun'kowanych
szablonowymi
regułami
konwencji
bajko,,,"ej: treść ul worÓw oparta jest na schematycznej
strukturze
narracyjnej,
natomast motywy, n;', których budowane
są zC\sadnicLe wątki, noszą na sobie pić;&gt;
J}&lt;:
!1aiwllo:;ci i p;'o.;toty, z jakiej wyrastały
koncepcje
twórcze a;lonimowych
bajal ZY.
Wsp(jnOai,lllc \\czcśniej
trzy wątki nie posiadają
formy kanonicznej,
lecz wyccqpuj,] w iicznych wariantach,
łqcząsię
swobodnie
i rozpadają,
operuj,! ma.ią
ty p C)\vy:.: h

i

;~LCl'LO~YP

j\VY (,;11

ChvVjLlHV

kOll1pozyc;yjnych

oraz

ś:rodkóy\'

s ~,ylo\'·;'Y.i(;1l.

uiegaj;! kntami!lOWaniu.
Spośród
podrz(~dnych motywów,
\vzbogacaj'lcych
trcść
(;:'joa',vi;\l1ych bajek, można wy,:zczególnić cztery grupy tematyczne, rozwijaj;!ce wątl:% "Siwka --- Burka", mianowicie:
"Swinka
o złotej szczecince",
"Zaczarowany
pierściC!I", ,'Ja rozkaz szczupaka'
oraz "Podróż do sŁońca'. Uzupełnieniem
wątku
"Ko:;:l~ G~ll'bu,ek" S,! krótkie epizody typu "Latający
statek" i "Cudowna ucieczkl', W oSLltnicj grupie
bajek ,--, naLeżących do cyklu "Nieznajka"
-- obserwujemy kontaminaejq
trzech wątków, z których pierwszy "Zwycięzca
smoka" jc"t dobrze rozwinidY
i wy,tqpuje
dosyć regularnie,
podcza,s gdy p'JZostałe ..Wdziqcznc zwierzęta" :oraz "Niewierna ż'ona" - pojawiają
się sporadycznie
i mają charakter
epizorlyczny.
W bajce ,,Iwana ehłop.3ki syn" (nr 26) mamy przykład
niewłaściwego
łączenia .sprzecwych
motywó'.v; funkcję Garbuska
przejął "Latająey
statek", przez co
t:cść utwr;nl ut;'aciła swą organiczną
strukturę,
tworząc nienaturalny
splot luźno
p:)łąezonych wątków.
Wc wszystkich bajkach omawianego
zbioru wyraźnie zarysowuje
się stereotyr;nwa ·,truktura
fabularna,
będąca uporządkowanym
ciągiem powtarzających
się
akcji, w których biorą udział z reguły bohaterowie
o wykrystalizowanej,
schematycznej osohuwośei. Jednakże
w niektórych
utworach,
aczkolwiek
bardzo rzadko,
obserwujemy
pccwne odstępstwa od tradycyjnych
kanonów bajki syberyjskiej.
Dotyczy to :'aróvmo treści, jak i sylwetek poszczególnych
bohaterów, Najwięcej wątków wykraczaj,]cych
poza granice utartego
schematu
zaobserwowano
w bajkach
zgrupuwanych
wokół cyklu "Siwka-Burka".
Bracia nie wysłali Iwana na mogiłę
ojca, lecz udają ,'ię tam sami, po czym uciekają w wielkim popłochu, Zmienił się
również cel samej wizyty na grobie: w utworze zatytułowanym
"Bajka o trzech
hraciach" (nr 13) bracia mieli czytać Ewangelię. W nielicznych utworach
daje :lię
zauważyĆ' odmienne
,tanowisko
królewny
wobec wyboru
swego narzeczonego.
W obowiązującej
konwencji królewna byla całillowicie posłuszna 10'sowi, który rzekomo miał trafnie wyselekcjonować
spośród wielu rywali właściwego
kandydata
na męża, Tym razem, kierując
się własną oceną, uwzględniającą
zarówno wygląd zewnętnmy
Iwana, jak i jego ograniczoność,
królewna
odrzuca propozycję
małżeńską. Nastqpują również odmienne reakcje, kiedy córka cara od pierwszego
wejrzenia
darzy Iwana sympatią,
nie czekając nawet na wielkie czyny, mające
udokumentować
jego niezwykłe męstwo.
Kolejnym poważnym
odstępstwem
od tradycyjnego
schematu
bajek syberyj-

�332

RECENZJE

skich oraz ogólnej tendencji
panującej
w folklorze rosyjskim
jest nietypu\Vl' Z3.kończenie niektórych
uworów: główny bohater, Iwan znany ze swego sprytu, xlwagi i szlachetnego
charakteru,
ginie z rąk braci, których czynami rządziła zazd! o:ść'. W tym przypadku
cnota nie została nagrodzona,
natomiast
zwycit;żaHci.'
złeJ nie rokuje n:dziei na zwycięstwo
sprawiedliwości,
która zawsze w bajka:h
zwyciężała.
W niektórych
utworach
nastąpił zanik elementów
fantastyki;
w bajce "KJl'1
złotcgłowy"
(nr 15) uległy transformacji
dwa wątki kosztem pozbawienia
fabuły
pierwiastków
fanta.stycznych:
car polecił Iwanowi
spędzenie
stada krów, km,
i świń, zamiast zdobycie innych atrakcyjnych
osobliwości, Zanik tych elementów
był zapewne rezult&lt;1tem oddziaływania
współczesności
na bajkt; fantastyczną.
OJwodem potwierdzaj,]cym
tę tezc; mogą być przykłady
zaczerpniqte
z utworów
G. Tugarinowa,
w których
spotykamy
szereg niezwykłych
dla lego typu baj l:::"
;formułowań,
mianowicie: wygłosić mowę, sporządzić dokument, numer gazety itp.
Walory artystyczne
utworów omawianego
zbioru w dutej
mierze uzależni:me
są od 'indywidualnych
uzdoln;ieil bajarzy. Czasamiopowi'a:c1ającyo:;!abia
punkt kulminacyjny
poprzez przedwczesne
rozładowanie
pełnej .napiqcia atmosfery.
W ;en
sp03ób bajka jest pozbawiona
efektownego
zakończenia.
Tego rodzaju uchybienia
obserwujemy
w sposobie opowiadania
D. Asłamowa,
który ponadto skupia nadmiernie uwag£; na podrzc;dnych epizodach, lub włącza w,jtki nidypowe
dla danego
rodzaju
fabuły. Całkiem odmienny
styl, inn'l maniert;
opowiadania
p!·ezen'.uj~
A. Szelichowa; bajki odtwarzane
przez nią odznaczaj'l sit; płynną narracją, dobrym
rytmem oraz etyczną interpretacją
społecznego sensu niektórych
epizodów.
Treść niektórych
bajek po:z:bawiona jest głębszego sensu, a po"zczególne akcje
nie są łączone na zasadzie logicznego związku przyczyny i skutku. lecz stanr.wią
splot nie skoordynowanych
znaczeniowo
wątków. Najbardziej
nickonsekwentnym
w przestrzeganiu
b'adycyjnego
schematu
był L Gaśkow: w 1931 r. z:lpisano ,Jc1
niego bajkę o trzech braciach. Kiedy po trzech dniach dokoll:mo ponownego zapisu, w treści odnotowano
poważne różnice. Częsta zmiana w,jtków tej samej
bajki oraz zbyt swobodne traktowanie
fabuły było zjawj':ikiem raczej negatywnym. Całkiem ,ocimiennie natomiast
prezentują
się przemyślane.
L'afne zmil"y
w narracji,
będące efektem inwencji twórczej bajarza, ,:ego zdollluści do improwizowania, W bajkach opowiadanych
przez I. Iwanowa ob:;crwujemy czę,Ll zmunę motywów i formy wypowiedzi, w zależności od grona słuchaczy: w męskim t lwarzystwie
niektóre
,'ceny nabierają
charakteru
ostrej satyry, !Jatomia,t
w ,Llnych okolicznościach
bajarz łagodzi ton narracji.
Swoistym
sposulJem opowiadania odznacza się P. Bolszedworska,
która przy zachowaniu schematu typowego dla
wątku "Siwka-Burka"
wproWCldzała do fabuły znane dzicciom cudowne moty v&gt;";
z innych 'bajek. Niewielkie zmiany, zainicjowane
przez 1wa'!owa i Bolszec1wor:':~a,
są przejawem wyższego kunsztu artystycznego,
polegaj'1c' ..go na Ilieznacznym zróżnico\'ianiu
treści utwo;,u celem lepszego dO,e;tosowania do krc;gu odbiorców.
VV Iliniejszym
zb'orze, zawierającym
najb::trdziej populan;e
bajki fai1tastY':~,le
Syberii, jest zbyt malo elementów
charakteryzujących
warunki
naturalne
t~gJ
specyficznego
pod względem
klimatycznym
regionu;
sporadyezni,~ pojawiają
:i!ę
krótkie wzmianki na temat walki człowieka z przyrodą. Ni,ewielką ilość informacji
na ten temat zawieraj 'l bajki Tuga;-inowa, zwracajacego uwagę na problemy zapo' udarowania
dzikich, bezludnych cbszarów. Skąpe są również informacje dotyc:qclC kCll·
tury i obyczajów wsi syberyjskiej.
Większość ludności wiej!skiej, zwłaszcza proeedstawkieIi
starszej generacji, wierzy w gusła i zabobony. Wiara w siły nac1przyr)dzone swymi korzeniami
sięgała
zamierzchłych
pogańskich
czasów, BO:latel'cm

�333

RECENZJE

tytułowym bajek omawianego
zbioru jest koń cudowny, uniwersalny
pomoc:;i;'; czł,owieka. Drugoplanową
rolE; odgrywają
inne opiekuńcze bó.,twa, będące reliktem kultu słotlca i pioruna.
Dowodem przetrwania
wiary w zabobony
mOŻe
być scena z bajki
,,0 Iwanie,
synu kupca" (nr 12), przedstawiająca
przysięgę
s':]adaną Cyganowi przez królewnę.
Ty;powym zwyczajem,
zakorzenionym
w każdej wiejskiej
rodzinie,
było po~h:'j:nowanic strudz.onych gości hel'batą. Zwyczaj ten z czasem urósł do rangi ce:eb:'owanego obrLędu i w taki właśnie sposób był traktowany
w wielu bajkach
Tugarinowa.
Herbata ,tala się nie tY'lko napojem podtrzymującym
ciepło ogniska
cb::1owe!9o, lccz często) pojawiała
się na ucztach i była s,pożywana przy uroczystych okazjach: król, w dowód wdzięczności za bohaterskie
czyny, ugościł Iwana
VIi :,woim zamku,
częstując go właśnie tym napojem.
Niektóre bajki cechuje ostrc moralizatorsklo-dydaktyczne
zabarwienie.
Krytyce
poddawane
są negatywne
zjawiska
życia rodzinnego,
takie jak brak lojalności
dzieci względem rodziców, czy też żony wobec męża. Demaskowane
S'-) także i po;ępj,me ciemne str,ony życia sP;lłecznego.
Publikowane
bajki fantastyczne
były bardzo popularne
w środowisku
w;eJ,k:m. Tradycja syberyjska
znacznie przedłużyła
ich żywotność, chociaż zastała j,e
l: 'OJ etapie
głębokiej
transformacji.
Zostały wniesione
pewne korekty,
.() których
i-;::ie.niu możemy sądzić
na podstawie
zapisanych
w ostatnim stuleciu tekstów.
R1.',ka fantastyczna
zaczęła stopniowo zatracać swą produktywność
twórczą. Jed::,:·;7;e zanik ustnej tradycji bajklowej nie wyłącza możliwości odrodzenia się lego
g2:unku
nawet \V momencie
silnego przenikania
elementów
współczesnych
do
~la:'ej obrzc;dowosci; anonimowi twórcy ludowi znacznie swobodniej niż dotychczas
;)L:;:zczaj'l woelze iantazji twórczej, 'odbiegającej
od mitologicznych
wzorców i 1egp:',c!arnych wyobrażeń, które niegdyś były źródłem fanla'styki
bajkowej,
a obec;~;.:. są tylko jej rC"Jiktem. co można zaobserwować
w omawianym
zbiorze.
Bogda.n Rudol

.4rmianskie
l'''·J..! r., ss. 320.

narodnyje

skazki.

Wydawnictwo

"S.owietakan

groch",

Erewan

Z zbiorze .1 rmianskie
narodnyje
skazki
zawarto bajki fantastyczne
i obyczaj[jwe, zapisane na początku XX w. głównie na obszarze Wschodniej
i Zachodniej
Armenii.
W okresie przedrewolucyjnym
arme6.skie bajki nie były publikowane
w język~i rosyjskim,
chociaż niektóre
pojawiały
się na łamach wielu archeologicznych
j e:nograficznych
wydawnictw.
Pierwszym tbiorem poświęconym w całości bajkom
omawianego regionu były Armianskie
skazki 1 które jednakże
'nie odzwierciedlały
w pełni bogatego repertuaru
narodu arme6.skie.ga. W 19'3'3 r. ukazało się drugie
wydanie, będ'lce uzupełnieniem
poprzedniego.
Wobec rosnącego
zapotrzebowania
na literaturę
ludową opublikowano
nowy zbiór Armianskie
narodnyje
skazki~.
w którym zawarto znaczną ilość tekstów, zapisanych
w różnych regionach
Arl itrmianskie
, Armianskie

skazki, Moskwa '1931.
na rodny je slwzki, Ere-wan 1965.

�334

RECENZJE

menii. Przedostatnią
pozycją omawianego
cyklu były wydane
w niewielkim
'1'\kł2.dzi'e Armenskie
skazki 3, które nie zdo:ały zaspokoić aktualnych
potrzeb C?Y'"C'lniczych.
Bajki fantastyczne
i obyczajowe
posiadają
odn;bn'l
genezę; rlJdowód 'J3jek
fantastycznych
sięga okresu kształtowania
się wspólnoty
pierwotnej,
będącej :la
etapie poznawania
najprostszych
form polowania i uprawy roli. W miarę po,stęDUjącego stopni'owo rozwoju formacji społe'cznej stosunki międzyludzkie
zaczqły ule-,
gać normalizacji
zarówno na pła;,:zczyźnie prawnej,
jak i obyczajowej,
W okresie
feudalnym
wykształciły
siG wspóhależności
pomięc.lzy p;;sLc?l'gólnymi grup;lm: ,i [)!Jłecznymi. Dotyczyły cne n;cmaż]e każdej dziedziny ż.ycia spolecznego i rodzinnego.
One też dały początek bajk·om obyczajowym.
\"1 utWoi',ach omawianego
zbioru występuje
szereg typowych InotYAÓW : ',\'&lt;l~ków, tWOI7.ących pewien schemat,
w obrębie którego
zachodzą
niewielkie
~j'lko
zmiany. O'N wy;krystalizowany
m&lt;Jdel nie obejmuje
swym zasięgienJ ,,'sl..'r':;tk:ch
bajek; w niektórych
utworach
występują
tzw. "międzynarodowe"
moty'sy
i wątki, charakterystyczne
dla epiki ludowej wielu narodów świata. Typowym przykiadem jest bajka obyczajowa "Diżyko", której treść znana jest !lie tylko Vi Armenii,
lecz równid
w bajkach perskich, abchaskich,
tatarskich,
czeczer'lskich, gruzińskich
i wielu innych, Baj.ki armeruskie -' obek cech wspólnych
dla tego gatunku
~
odwaczajcl
siG zarazem
oryginalnDścią,
której źródło tkwi nie tyle w synkretyzmie specyficznie
łączonych
wątków,
00 w niepowtarzalności
poszczególnych
elernentóv,'. Dv typOWO ~dzennych bajek armer'lskich,
nie skażonych
nalc&lt;.:iałości.Hni
01)ccgo folkloru. moż.na zaliczyć utwory:
"Syn włościanina
Ogana", "Tak krawiec
kraje, jak materii
,taje",
"Człowiek,
który odpowiedział
na pytania
cara" 01'3Z
"Wzgórza Santanatu".
Świadectwem
ich oryginalności
jest brak jakiejkolwiek
analogii pomiędzy zawartymi
w nich wqtkami
i elementach
v.ystqpującymi
w zn,lnych nam katalogach motywów bajkDWych.
Utwory omawianej
antologii odznaczają
się ciekawą
lla""acic]; baja~z n~;ic
zwraCa się bezpośrednio
do słuchacza,
uwy.ctatniaj'lc
swoją rolG puś1'cdnika
p'J-'
m:(~dlY ś'vviaieln
przeastavlinnyn1,
a -cdbiorc;1. \Vplc·ccnie
Vv'
t(;k op-n-.viarłan:a
wstav:ki typu: "ZO':;tawmy ich na chwilG i wróćmy de Alo-Dino"
angażują emocjonalnie
sluchacza w l&lt;Jsy bohatera
i są jednocześnie
zapoVfi('cl:~;q zmiany miejsca akcji. Bc:rdzo rzadkim zjawiskiem,
zaobserwowanym
zaledwie w jednej bajce
("Syn oracza"), je'st przerwanie
zasadniczej
linii fabularnej
na rzecz wkompO;l'Jwan~'ch w tok narrncji
przypowieści,
nie mających
bezpośredniego
związ;';;u z a~cją. Pozorne
zachwianj~
związku
przyczynowo-skutkowego,
cha:'aktery.,tyczne
dla
pcrs:&lt;iego cyklu bajek z tysiąca i jednej nocy, nie wpływa destruktywnie
na calość struktury
kompozycyjnej,
Dzieje się tak dzięki efektownemu
zako:i.c~elliu
b,łjki, której morał pozw-ala na bliŻsze określenie
relacji zachodz:.jcyc!1 porn:,~c1LY
z::.saclniczą fabułą i wplecionymi
w nią przypowieściami.
R.ozwlekla fabula - charakterystyczna
dla bajek fantastycznych
- uległa znacznemu zredukowaniu
w bajkach obyczajowych,
w których ilość bohaterów
jest ograniczona,
natomiast
akcję,
okrojoną
objętościowo
do niezbędneg,o minimum,
zwykle stanowi jeden konflikt.
Duże znaczenie ze strony stylistycznej
organizacji
warstwy
znaczeniowej
tekstu bajek armer'lskich
miała symbolika.
Zaczarowany
obrus, cudowne żarna, ?aczarowany
kosz, lataj'1cy dywan - to typowe symbole bajki fantastycznej.
Przedmioty te posiadaly
magiczne
właściwości,
a ich czarodziejska
moc stala za w,ze
po stronie sprawiedliwości.
W niektórych
utworach
&lt;Jbserwujcmy
ciekawe tropy
, Armlanskie

skazkl.

Moskwa

1968.

�RECENZJE

335

stylistyczne;
bajka "Mądry tkacz" jest alegorycznym
obrazem, przedstawiającym
przygotowania dwu mocarstw do wojny.
Niewątpliwą
zaletą omawianej
książki jest szata graficzna,
bogato zdobiona
\\'spa!liałymi
ilus~racjami
znanego malarza
Martirosa
Sarjana.
Jego talent oraz
koncepcje twórcze, czerpane
głównie z kontynuowania
żywego dialogu z przyrodąi
&lt;;gromnej wrażliwDsci na jej piękno, zrodziły owoc w po'staci prawdziwych dziełsztukL.
Ich największą
wartoscią
jest uwiecznienie
w pamięci
potomnych cudownego
świata przyrody
oraz stworzenie
wizji "raju utraconego",
kiedy zdrowy na duchu człowiek żył w pełnej harmonii z naturą i jej odwiecz:-Jy.:'.i p,·awam:. W pracach Sarjana
nie należy upatryv;ać
wyłącznie
egzaltowanych, zrodzonych 'bolesną tęsknotą
do natury
malowideł;
peIne uroku sielskie
pejzaże odzwierciedlają
.specyfikę Armenii, jej historię i geografię,
a także dążenia i byt calego narodu.
W bajce fantastycznej
obowiązuje
'szablonowy
do.bór postaci,
uvva:'unkow-lny główną funkcją
tego typu utworów,
mianowicie
walką dobrych i złych sił.
Poszczególne typy bohaterów są konstru{)wane na zasadzie antytezy. Głównym bohaterem arr:'lcirskich bajek fan tastycznych
i obyczajowych
jest człowiek z ludu
- myśliwy, pasterz lub jego syn, rybak, mądry tkacz, ciemiężony sluga itp. CzęSlO w roli głównego
boh::ttera wystc;puje najmlodszy
z trzech braci. Gloryfikowallie tej postaci sic;ga swą genez'i czasów formowania
siG du;i.ych rodzin patriarchalnych, kiedy spadkobiercą
był najr-dods?y
syn. Jego int.0gralna
·..,-:qż z najniżej sytuowanyn:.i grupami
społecznymi
sprawiała,
że w momentach
krytycz;lych przychodzily mu z pomocą sily nadprzyrodzone;
czq'sto też otrzymywał
cenne rady od żyjących na przedmieściach
dobrych starusze;~ lub spotykanych
na
SK;'zyżowan'ac!J c:;,óg m:ldrych starców. StaDsi natomiast
bracia, których poglądy
i czyny były wyrazem opozycji wobec odwiecznych
obyczajów,
zwykle ponosili
fiasko w swych niecnych przedsięwzięciach.
Publikowano
baj ki stwarzają
rozległą panoramę
obyczajów i wierzeń religijnychnarodu
arrneóskiego.
W bajce "Azaran-Błbuł"
dominuje
prastary
obyczaj
poszanowania
pr:]w gości : wynikających
stąd zarazem powinnośei
w stosunku
do gospcdarza; n,1\vct drc!matyczna walka na śmierć i życie ponJ'iędzy Alo··Dino główną postacią tego utworu - i zlym demonem nie jest w stanie zachwiać pon:ądiw
ustanowionegu
potqżną
"iłą. obyczaju:
Ało-Dino
zo,tajc
przed
walką
ugoszczony przez demona, który jako gospodarz miał z kolei prmvo do zadania
pierwszego ciosu.
Wierzenia religijne
miejscowej
ludności, oparte na chrześcijańskich
doktrynach kościoła armeńskiego,
zawierały
wiele reliktów kultu pogarlskiego,
którego
najvviększym przejawem
był odnajdywany
w licznych
bajkach
totemizm;
wystęPiljąCY czc;sto motyw przeistaczania
się człowieka w zwierzę był wi~c nie tylk{)
tworem samej wyobraźni, lecz mial niceo głc;bsze uzasadnienie.
Powszechne
jest
równ ież antropomorfizowanie
niektórych
postaci zwierz.;cych:
w bajkach
"Mówiąca ryba" oraz "Zmija i Szywar" zwierzęta obdarzone
są darem ludzkiej mowy. PC'siadają rÓ\"nic?; typowo ludzkie cedhy, takie jak mądrość, dobroć i spryt.
Bajki armc:'h\:'ce nic powstdy
w całkiowitym oderwaniu
od realiów;
świat
przedstaw'iany składał się zarówno w relacji ponadczasowych,
pozbawionych
konk:-etnej lokalizacji
miejsca akcji, jak i z elementów
realnej
rzeczywistości.
Zarówno bajki fantastyczne,
jak i obyczajowe
zawierają
pewną ilość niejednor{)dnych elementów, naruszających
czystość gatunku;
fantastyka
jest cz~sto łączona
z motywami
tak zwanego
realizmu
,etnograficznego,
niektóre
zaś realistyczne
opisy świata przedstawianego
przepojone :są pierwiastkiem
fantastycznym.
Wz,mian-

�336

RECENZJE

ki geograficzne
na temat dawnej AnatoJii,szczytów
Wyżyny Armeńskiej
ezy też
niektórych
miast Wschodniej
Armen'ii świadczą w pewnym
sensie o rodzimej
genealogii
powstałych
utworów, natomiast
osobliwości kolorytu
tokalnego, przesyconego barwnymi opisami przyrody oraz .szczegółami dotyczącymi typowych zjawisk życia codziennego wsi armeńskiej, urzekają pięknem 'swej eg",otyki,
W skład mniejszej
antologii wchodzą najlepsze
utwory
armeńskiego
eposu
bajkowego. Do ich największych
walorów należy zaliczyć przede wszystkim bogactwo tematyki,
obfitującej
w różnorodność
przeplatających
siG wzajemnie motywów i wątków. W bajkach armeńskich
odzwierciedlono
nie tylko warunki naturalne,
csobliwości świata zwierzęcego i roślinnego, ,lecz również stosunki społeczne, obyczaj,owość, wierzenia
religijne
oraz etyczne i estetyczne
poglądy narodu armeńskiego.
Bogdan

O. A. :.vIa ł s a g {) va,
wyd. ,.Nauka", ss. 384.

Skazki

legendy

inguszej

i czeczence

Rudol

w, Moskwa

198:3.

Południowo-wschodnią
część Północnego Kaukazu
oraz południowil cZGŚć nizlny Tersko-Kumskiej
zamieszkują
dwie niewielkie
grupy etniczne:
Czeczeńcy
i Ingusze. dla których określenia stosuje się jeden wspólny termin -- Wajnachowie.
Wspólny język i kultura, a także bliskość siedzib tych narocJow, upoważnily
autora
omawianej
tu pracy do łącznego przedsta wienia folkl&lt;)!'u w.,pomnianych
grup. Jedność folkloru Wajnachów
przejawia
'siG nie tylko w światopoglądzie,
tematyce ludowych przekazów. ale takż·e w systemie artystycznych
środków wyrazu.
P,oczątki zainteresowania
folklorem
Inguszów i Czeczeńców siGgajq pierwszej
połowy XIX wieku, kiedy to C'ickarow zaczął publikować na łamach prasy pienvsze teksty podań i pieśni związanych
tematycznie
z ludowymi
bohaterami
interesujących
go ludów. W latach 1868 - 1870 Ahriew zanotował kilk&lt;ldziesiąt podail i bajek {podając zawsze miejsce i datę zapisu), które nastGpnie opublikował
w języku rosyjskim. Wkrótce potem, już w roku 1872, pojawiła 'siG praca czeczeńskieg,o etnogr&lt;lfa Laudaewa,
zatytułowana
Plemiona
Czeczeńskie,
w której autor
zamieścił kilka bajek, podań i przypowieści. Pod koniec XIX wieku opublikowali
swoje zapisy Dałgat i Semenow.
Szczególny jednak rozwój folklorystyki
tych ludów nastąpił
w latach t,·zydziestych XX wieku, wraz z powstaniem
Czeczeno-inguskiego,
naukowo-badawczego Instytutu
Historii, Języka, Literatury
i Sztuki. Rozwój tyc'h dziedzin nauki
łączy siG przede wszy!stkim z nazwi'skami Badyewa, Małsag;owej i Nażaewa.
Jedną z prac Małsagowej
prangę tu przyb1'iżyć. We wspomnianej
publika,~ji
autorka
przedstawiła
bajki zwierzęce, magiczne, mówiące o heroizmie ludowych
bohateró\v,
a także nawiąwjące
do 'Sytuacji ,socjalno-'bytowej,
położenia i warunków egzystencji owych ludów. Prócz nich znajdzie czytelnik w zbiorze szereg
podań i legend. Zwróciła przy tym autorka uwgę, że Wajnachowie
przez długie
lata żyli w ustroju !'lOdowym. Do wybuchu Rewolucji Październikowej
nie znaL
pisma, stąd też brak jakiejkolwiek
literatury
w ich języku; wysoko natomiast ce-

�RECENZJE

337

,,;li Ingusze i Czeczei1cy sztukG ustnego przekazu, co wywarło olbrzymi wpłYI\!'
,a ich folklor.
W bajkach, legendach i podaniach Wajnachów znalazły odbicie ich obyczaje,
,viatopogląd, wzajemne
stosunki z innymi narodami
Kaukazu
i nie mającymi
całych siedzib plemionami koczowniczymi. Wiele tematów, sięgających w ooległą
vzeszłość,
ukazuje elemnty religii animistycznych,
magii, totemizmu
i mitologii.
'i'e odwieczne niejednokrotnie
tematy i motywy w niezmienionej
formie przetrwały
,'; folklorze po dziei1 dzisiejszy. Wiele legend Wajnachów nosi mitologiczny cha;.;kter ("Spór o słoi1ce i księżyc", "Jak powstało
słoi1ce, księżyc i gwiazdy").
Szczególnie zaś dużo miejsca poświęcają
w swych opowieściach narratorzy
ludo.",ym znachorkom (U-Na na) i zdrojom (Hi-Nana).
W przeciwiei1stwie
do legend, podania ludów zamieszkujących
wspomniany
;egion nie zawierają
elementów
fanta:stycznydh,
magicznych
i ·niecodziennych.
2daniem
autorki,
są to przekazy niezbyt dawneg,o pochodzenia.
Opowiada
Się
o'i nich o znanych
czeczei1skich i inguskich przodkach (np. o Tamerlanie)
osadzo.;ych za wsze w realiach historycznych.
W niektórych
podaniach figurują też takie
':Jslacie historyczne, jak car Mikołaj, czy imam Szami!.
Zwraca uwagG w omawianej pracy, iż Małsagowa niezwykle precyzyjnie przei·iOwadziła podział podań, wyróżniając:
mitologiczne, kio:omologiczne, ajtiologiczne,
flnogenetyczne,
toponomastyczne
i genealogiczne, przyjmując
jako kryterium
pou'ziału temat przekazu.
Omawiana praca zawiera 155 bajek, 40 podań i legend, opatrzonych bogatymi
~,'Jmentarzami. Powstała ona na bazie zapisów archiwalnych,
a także prac £'01,-;!orystycznych prowadzonych po II wojnie światowej.
Wojciech

Kupalskija
&lt;i

i pjatrouskija

pesni.

Opr. A. Lis, S. Astasevic

Łysiak

H. Taulaj.

,;Nav'u-

i Techni.ka", Minsk 1985, ss. 632

Monumentalna
seria "Bielaruskaja
Narodnaja
Tworczaść"
(Białoruska
Twót·Ludowa) d.)biega już końca. Ukazał się właśnie jeden z lostatnich jej to",ÓW,
grupujący
pieśni śpiewane latem między wigilią św. Jana
(23 czerwca)
, dnicm ;iw. Piotra {29 czerwca), Antologia została poprzedzona
wstGpem pióra
:\'I'5i('nia Lisa. omawiającym
obrzGdy świętojań-skie oraz pochodzenie i formę ar'ystyczm1 pieśni kupalskich. W przeglądzie publikacji dotyczących tych pieśni auc,j[
wymienił prace Marii Czarnowskiej,
Łukasza
Gołębiowskiego,
Kazimierza
W. Wójcickiego, .Tana Barszczewskiego,
Jana Czeczota, Romualda
Zieńkiewiez3.,
Eugeniusza TY5zkiewicza, Michała Fcderowskiego i in.
A. Lis wśród pieśni kupaIskich
wyodrębnił
następujące
grupy tematyczne:
i. Początkowy
okres (o zbieraniu ziół; prośba o dobrą pogodę; nawoływanie
mlo,u lidy do udziału w obrzGdach kupaIskich; prDśba do słońca, księżyca i "kup&lt;:&lt;E,za" o zapalenie
ogni'ska). 2. Pieśni wykonywane
przy świętojańskim
ognisku
(dpostrofy do Kupały i Kupalinki;
pieśni żartobliwe,
ze wzajemnym
wyśmiewaniem siG chlopców i dziewcząt z własnej wioski; wyśmiewanie
sę z dziewcząt wsi
~;!siednich; o wadach poszczególnych chłopców i dZiewcząt). 3. Pieśni kupals;';:ie
c treści agrarnej. 4. Pieśni o tematyce miłosnej i rodzinnej. 5. Ballady kupalskię.
0Śc"

:u

"Lud" -

t,

"IV

�338

RECENZJE

. Wśród tekstów związanych
z dniem św. Piotra A. Lis scharakteryzował
bliż'"
pieśni "kumowskie",
śpiewane
podczas .starożytnego
obrz~du specjalnej
umo""
poszczególnych
par dz~ewczęcych co do całoroocznej wzajemnej
ścisłej przyja~:,·.
W tym wartościowym
szkicu brakuje
nieco komparatystyki
informacji
o IX"
Ii'.&lt;ązaniu bialoruskich
pieśni kupaiskich
z ukraińskimi,
rosyjskimi
oraz innycr·
Słowian, Miejmy nadzeję. że autor, doskonały znawca kupalskiej
liryki rodzillI':!
zc:jmie się 'N najbliŻSZej przyszł,ości zbadaniem jej koneksji z analogicznymi
pic.·,
niami innych narudów słowiańskich.
W szkicu drugim, równie interesującym,
H, Taułaj przedstawiła
funkcjow.wanie obrzędów i pieśni kupalskich
na dzisiejszej Białorusi. Stwerdzila,
iż uh.&gt;ciły one w ostatnich cza'sach swój sens magiczny i nabrały cech wesołego karn,··
wału, rozrywek
dla młodzieży i starszych
przy zapalonych
ogniskach. Autor;:',
wskazuje
na starodawne
korzenie
poszczególnych
zwyczajów
stosow&lt;lllych tr.'dycyjnie także dziś, choć już tylko dla zabawy. W części drugiej swego ~!.kjcu (l~,torka scharakteryzowała
lypy pieśni kupaiskich
z punktu widzenia
ich mdod.
Część z nich jest bardzo zbliżona do pieśni żniwnych. Walol'l'm obu części rozprawy H. Tauła'j jest systematyczne
ws'kazywanie
na poszczególne regiony BiaLrusi, co może być przydatne P!'zy badaniach komparatystycznych,
POZ,\ tym autor;~.l
.p:Jrównuje
niektóre zjawiska, właściwe pieśniom białoruskim,
z ukraińskimi
i r,;syjskimi, cza'5em południowosłowiań'Skimi
i łotewskimi.
WyróżniLI 'ma i opisa:'"
7 typów mekJdycznych pieśni kupalskich, ze wskazaniem
terenów ich WY5;tqpO\Vf&lt;nia. D{)dajmy jeszcze, że H. Taułaj zapisała własnoręcznie
ogromną ich ilość.
Białoruskie
pieśni kupalskie
mają bardz.o dawną, jeszcze pogańsk'l tradycj.-;.
jak można wnosić z najstarszej
kroniki ruskiej - Powieści minionych
lat OIlS',
w której pisano o tych ';piewach "biesowskich"
uprawianych
przez plemiona Ra,
dymiczów, Dregowiczów
i Krywiczów,
czyli przodków
dzisiejszych
BialorusinÓ\·:.
Teksty piosenek ulegały oczywiście późniejszej
modernizaciji,
,niemniej Ispotyk"
my w nich wyrażenia dawne, świadczące o co najmn'iej siedemnastowiecznej
pr..·weniencji. Na,leży do nich np, powitanie "czałom, czałom" (nr l, ,58, 152, 154. 16;
165), występujące
także w starodawnych
'białoruskich
pieśniach biesiadnych
(zo':.
"Lud" t. 63, s. 201). Z czasów Hzeczypospolitej
pochodzą też widocznie pieś,'
w których
mowa jest o królu (nr 2-1, 27, 131, 634), kniaziu (nr 663) ay leż o krynicznej wodzie do picia zamiast studziennej (nr 48), 'o miodzie pitnym (nr 267, 2G3
i '271), o "żaunierach"
'(żołnierzach;
nr3'27),
o "talarach
bitych" .(nr 8:33).
Da się zauważyć, iż w pieśniao'h występują
prawie wyłącznic imiona prawe"
siawne i wspomniana
jest kilkakrotnie
"cerkiew".
brak natomiast
"kościoła", r
dowodzi, że obrzędy i pieśni kupalskie nie występowały
na ogól wś,'ód b'ałoruskio'j
ludności katolickiej.
powstałej
ze zbiałoruiszczonych
Litwinów.
Bra:~ też w tek,
stach realiów ,.pańskich·', co wskazuje na to, że powstawały
one w środowisk"
chłopskim (bo np, wśród białoruskich
pieśni biesiadnych
i weselnych sporo jc'~
pochodzenia
dworskiego).
Ich adre'satami
też są przedstawiciele
ludności chło~'skiej.
Jak wynika
z ob:,erwacji,
poza pewnymi
filiacjami
z pieśni,lmi ż!liwnyl1:,.
kupalskie
pkJscnki są na ogół autonomiczne,
z rzadka ty k'l !noż:la st'"vicrdz',5
ich zależności od ballad czy pieśni biesiadnych.
W jednym np. wypadku da si;
wyprowadzić
zapożyczenie motywów z baHady o zdobywaniu 'lamorskiego ziela ("
2(0), w niektórych
in:lych z ballady
polskiej &gt;O dzieciobójczyni
\\'ójtówn:,
(nr 400. 407), W dziale pi"ś!li miłosnych wystqpuje m.in motyw nieślubllcgo dziecka jako wyniku swawoli kupalskich.
Dla :lustracji
przytoczmy jC'c1n,! :c dawnyc:~
pio,enek kupaiskich :

�339

RECENZJE

KupaJalo! ;\ na sicnażaci miadunaczka, kupalalo,
A tam kuka wala ziaziuleczka.
Jana kukawala - praudu kazała.
Kacilhia kryształ pa sienażaci,
"vlaniusi" Wanieczka Haleczku braci.
- C\Tiebudu braci - ;nie umieić żaei.
Wy jdzić na niuku tolki lażaci,
Padkinić siarpok wyszej siabie:
- Nic żala u latki - nie budu u ciabie (nr 523).
Jest

to jednocześnie pieśr'l żniwna (zob. o niej "Lud", t. 66, s. 247). W werij:
dodano do nicj tylko na początku i na kor'leu każdego wersa ZWL'8t
,Kupalalo". Dodajmy (o czym pisałem tamże), że już w drugiej połowie XVII',\".
pi'osenkę tę strawestowano
w pieśni miłosnej
"białorusko-polskiej",
pochodząc,~j
z kręgu dworskiego:

k upalskicj

Kociłsie kryształ po sielllJożaci,
Chaczet Laszer'lko !polak] Rusor'lku wziaci.
- Oj, ja Laszer'lko, a ty Rusieilka,
Prypala do ciebie maja dU'szer'lka (itd.).
Ciekawy
dzie-Polak:

jest tekst.

\Ii

którym

występuje

"dwaranin",

czyli pan rosyjski

i dZ'2-

Pa łuhu dzieuki chadzili, klanowy masty mascili.
A tam jechau dwaranin, klanowy masty abłamiu.
Jaho dzieuki dahnali, szapaczku sarwali.
Pajechau dwaranin da pana: - A, panie moj, waspanie,
"vIianie dzieuki dahnali, szapaczku .sarwali.
- Durar'l, durall dwaranin, było dzieukam prywiet dać.
Było dzieukam prywiet dać, skłanii:iszysia, szapku zniać.
(nr 536)
Piosenka ta, z lekka naśmiewająca
się z owego nieokrzesanego
"dwaraninJ ....
musiała powsL1ć gdzieś w połowie XIX w. Inna rzecz, iż w drugim wariancie tej
piosenki (nr 537) "dwaranin"
udaje się ze skargą do "karala",
a nie do "paC'la",
może więc powstała ona jeszcze za czasów Rzeczypospolitej i mowa w Iniej o "dw",rzaninie"? Ale nazwa taka raczej nie była używana "na Litwie", a już na pew~u
l1le znan')
jej w XIX i XX w. (piosenki te zapisano w 1972 i 1974 r.) i tutej&gt;EY
lud odbierał ją wyłącznie jako określenie
r.osyjskiego "dworianina".
Odnotuj:.ny
je.szcze w innej piosence wzmiankę "epicką" o Warszawie:
Daj koniam ab~oku - hetyja koni zdaloku,
Hetyja koni z Warszawy, pa mianie, młodu, prysłany
Spośród ballad śpiewanych
w cyklu kupal'skim spotykamy
~nceśc'e brata i siostry. zamienionych w kwiatek żółto-niebieski
kaj"; nr 698 - 604). Jest też adaptacja biaŁoruska 'ballady polskiej
,Jaku ("Siedział ce,arz na tronie i rozmyślał a wojnie"), znaina już
wowi (1871). Zwracają
też uwagę pieśni fantazjujące
na terna
(j

Aroł, bożża ptaszka, wysoka lataić,
WY'0ka lataić, u Boha bywaić,
22.*

(nr 541).
w antologii pi,eĘil
("br3lt z s'astryC"ca cesarzównie-w)Piotrowi Bezsotl)t nieba i Bog~\:

�340

RECENZJE

U Boha bywaić, usia jon znalc,
Usia j'on znaić, 'szto Bah parablaić,
Szto Bah parablaić: sam Bah piwa waryć,
Sarn Bah piwa waryć - sam BoIh syna żenić,
Sam Bah syna żenić, Illa [św. Eliasz) daczku addajeć,
IlIa daczku addajeć; sam Boh u radasci,
Sam Bah u radascl, a Illa sa smutaisciu (nr 71'6).
Warianty tej pieśni zapisywano już w latach siedemdziesiątych
XIX w. Nie
Ldeży ona do żartobliwych;
stanowi swoi:stą paralelę do rzeczywistości chłopskiej,
gdzie ojciec młodeg.o warzy piwo -na wesele i cieszy się z ożenku syna, gdy ojciec młodej smuci się, że czeka go rozłąka z córką. Wypływa to z bardzo swoi:stego
,~osunku chłopów białoruskich,
szczególnie prawosławnych,
do religii, traktujących
Boga i świętych w sposób zażyły i jednocześnie prymitywny,
a było to wynikiem
trwającego
tu przez wieki niskieg'ostanu
oświecenia duchowieństwa
prawosław:,ego, które nie wszędzie potrafiło Inauczyć ludu prawd wiary zgodnych z doktryną
chrześcijań'ską. Co me znaczy jednak, że lud białoruski nie był religijny (zob. F. Sieh:ki, Folklor
białoruski.
Wrocław 1983, s. 1112).
Antologia zostala wyposażona
w zapisy nutowe wedle wspomnianych
WYŻej
'ypÓW meLodii oraz w metryki
żródłowe. Polecamy ją do badań komparatystyczJ'i)'ch w zakresie ludowych pieśni świętojańskich.
Franci:;zek

Iwaniczka

G e o r g i j e wa, Bylgarska

narodna

mitologija.

Sielicki

Wyd. "Nauka

Izku"-

t'NO. Sofia 1983, ss. 210.

Pra;słowian,
jak zresztą i inne ludy, intrygowalo
wiele zjawisk przyrody.
:Różnie intepretowano
powstanie świata, zaludniano ziemie ojczyste istotami nad;:.,'zyrodzonymi. Później. po przyjęciu chrześcijaństwa,
wiele z tych wierzeń pogal1.'kich przeniknęło do obrzędów i świąt religijnych. Zagadnienie
mitologii ludowej
.5;owian budzi więc uzasadnione
zainteresowamia
wśród etnografów, folklorystów,
':istoryków, archeologów i filologów. Na wiele pytań nurtujących
badaczy kultury
cI.:.lchowej Sł,owian południowych
usiłuje
dać odpowiedź
Iwanliczka Georgijewa
"', omawianej pracy, składającej
się z następujących
rozdziałów: 1. Kosmos w bulgZI:,skkh wierzeniach
ludowych. 2. Wyobrażeni·a o smoku. Smok - m€diator kOi::':czny. 3. Między życiem a śmiercią. Zeńskie istoty nadprzyrodzone
- camowily,
o;isnicy, choroby. 4. W świecie zmarłych .Duchy, wampir, gospodarz oraz nawy żeJ1skie istoty nadprzyrodzone
przynoszące śmierć noworodkom.
Autorka poświęca dużo miejsca legendom kosmogonicznym. Jest to zr,ozumiałe,
gLJyŻw twórczości ludowej zajmują one czołowe miejsce. Wiele z tych mitologicz2 Y2h pozDstałości
z Dkresu, kiedy jeszcze nie istniały państwa Słowian połudn'e.""ych, zachowało się po dziś dzień.
Niektóre
struktury
mitologii
ludowej
wchodzą
do systemu
światopoglądu
~:Tdniowiecznego, jakkolwiek dopasowywane
były do koncepcji panujących w tym
c:,,:resie różnych wyznań religijnych. Szczególnie folklor, dzięki swej specyfice, zaci'J·()wuje wiele archaicznych elementów z dawnej mitologii wzbogacaj;lC tym kultu·i ć; ludową
Słowian południowych. Właśnie kulitura ludowa, światopogląd i mentalność
c

�RECENZJE

341

ludu, zawarte ,ą w ich mitolog:i. Autorka d·okonuje przeglądu bułgarskich
wierzei'"
o kosmosie zestawiając
je z odpowiednikami
innych narodów. Zainteresowania.
wierzeniami mitologicznymi zrodziły się równolegle z pojawieniem
się folk10rystykL
l etnografii jako samodzielnych
gałęzi nauki. Badania nad mitologią ludową wiąL~
się ze zbieractwem utworów ludowych w okresie odrodzenia narodowego Bułgaró","
p;-zypadającego na początek XIX w. Zapisując obrzędowe pieśni liryczne, epicki·"
oraz utwory proza'iczne - bajki, legendy, wierzenia, zbieracze stali się pierwszy~;
badaczami także mitologii ludowej.
Badania współczesne, według Iwaniczki Georgijewej,
określają mit jako fanta,tyczme opowiadanie powstałe w ustroju rodowym. Lud wierzy, iż opowiadani .•.
a zjawiskach przyrody i o pr-ocesach w przyrodzie i 'społeczeństwi'e są prawdziw",
a więc mitologia -ludowa zawiera ciekawe informacje o dawnej n~ligii Słowian. p)
przyjęciu religii chrześcijańskiej
w IX w. mitologia była zabarwiona
nowymi pe!Jęciami, chociaż wiele elementów pogańskich nie zostało przez religię chrześcijańską
wyeliminowanych.
Według wierLeń ludowych, niebo np. j·est twardą skorupą składającą !si~ z siedmiu warstw i służy jako pokrywka
ziemi i opiera się na niej,
LTważa się, że niebo jest szklane, z gliny, blachy, lub że je,t zrobione ze skóry bawołu lub z miedzi. Na dolnej warstwie nieba znajduje
s,ię słońce, ksliężyc ora.!:
gwiazdy, zawieszone jako kaganki. Według niektórych wierzeń, do nieba przypięt."
Si) tylko gwiazdy,
a słońce i księżyc obracają się swobodnie łub i jedno, i drug:":
poruszają się samodzielnie. Miejsce, gdzie opiera się niebo na ziemi, uważa się Z..l.
,.koniec świata", "koniec ziemi" i tam nikt nie może. się dostać. Inne legendy ghsz,!, że niebo znajdowało się bardzo nisko i człowiek mógł go dotknąć ręką. Wówczas Bóg chodził wśród ludu. Niebo jednak podniosło się wY'soko, ponieważ pewict1
oracz przedziurawił
go kijem lub jakiś inny chłop przebił go widłami gdy zbiera.t
siano. Inna łegenda opowiada, że niebo podniosło się wysoko chcąc ukarać łudz~
za ich niewłaściwe
postępowani,e. Inna legenda, podobnie jak gruzińska
głosi, Ż&lt;'O
niebo podniosło się wysoko, ponieważ obr,aziło się na pewną kobietę. która piekh
chleb, a gdy pobrudziło się jej dziecko, wytarła gochłebem
lub kłosami zboża.
Odtąd kłosy są rzadkie i małe. Mówi się także o małżeństwie nieba z ziemą, a icb.
dzieckiem jest księżyc. Wierzy się, że na niebie żyją tak samo ludzie jak i na
ziemi. Takie wierzenia, że żyją tam tacy sami ludzie jak i na ziemi, pisze Georgijewa, spotkać ·można wśród ludnOŚCi ałtaj!skiej na Syberii. Inne wierzenia mówią, ż,~
na niebie znajd.ują ·się· raj i piekło, według i.nnych za'ś tam jest raj, a piekło pod
ziemią, co jest identyczne
z mitologią starogrecką.
Rozprzestrzenione
jest takż'~
wierzenie, że niebo otwiera się w określonym dniu, a 0okolwiek wtedy ktoś zażąda, spełni się. Inne wierzenie głosi, że w środku nieba znajduje się złoty dzwon ze
s:'ebrnym młotkiem, który bije punktualnie
w południ£ i o północy, i że usly-&lt;,zaw,ezy ten dzwo'n kogut pieje.
Ciekawe są wierzenia związaTle ze słońcem. W mitołogii ludowej Bułgarów rsłońce mOŻe być przedmiotem - bochenkiem, patelnią, ognistym kłębkiem, albo istotą żywą - bawołem, człowiekiem, że posiada matkę, aIe nie ma ojca. Gwiazdy są
jego .siostrami, księżyc natomiast
jego bratem lub siostrą. Słońce odżywia się jak
człowiek je chleb, mamałygę
i pieczone mięso. Je tylko wiecwrem,
a ran:J
wstaje i śpieszy się. Posiada jednak i cechy ujemne - denerwuje
się, chce się:
żenić, bywa smutne i lubi sławę, Słońce znajduje się pod niebem. Mieszka na koń-o
,cu świata, tam gdzie łączą się niebo i ziemia, gdzie żyją tylko istoty nadprzyradzone, przepowiadające
przyszłość moworodków oraz 'Samowiły, judy, samodiwy
Jego pałac znajduje się za wysoką górą w pobliżu morza, skąd chowa się pod'
wodą, by znów pokaznć się -:1astępnego ranka. Ochładza się pod wodą, bo inaczej

�342

RECENZJE

by się całkowicie. Według innych legend, gdy wychodz.i z wody, otrzą,a
i wówczas spadają na ziemię krople rosy. Słońce z.agrzewa wodC; i dlatego
z ziemi wytryskuje
ciepła woda. Inna legenda bułgarska
głosi, że istnieją dwa
sJoilca - jedno gorące, a inne zimne i że poruszają się po różnych orbitach i ;,'1
:'ói::nych odległoś·ciach od ziemi. Inna legenda opowiada,
że istnieje tylko jed!']')
si'fl!1C
e, które, w zależności od pory roku, zmi-enia swoją drog&lt;;. Lud bułgarski czci
si0!1ce jako bóstwo. Nie wyrzuca się np. śmieci, gdy wschodzi słońce, by nie. ,,2:'k:;:'zyć mu oka". Słońce jest bogiem i nie trzeba nic nieprzyz.woitego
robić. gdy
świeci na niebie. Nie inależy patrzeć na słońce, ponieważ "wypije ci oczy". Połci:·Il.ca
nic powinna wychodzić z chaty gdy słollce zajdzie. Pieluszki niemowląt n:=
z::slawiasic;
na dworze po zachodzie słoóca, a gdy się przenosi do c'hałupy, należy
kun iecznie wytrz:)sać je nad ogniskiem, aby w ten 'sposób złe duchy uciekły pI'7..t'l
~omin. Także w dowód sz.C'cunku do słońca nie nalei:y odwracać siC; do ,niego pkce,mi oraz spać twarzą do niego zwróconą. Karmiąca matka karmi swe dziecko gÓJ
\\'schodzi słońce. Ciałko nowor,odka smaruje się maslem i wyciera siC; solą, a k:edy słońce zachodzi nie wykonuje się żadnej pracy, gdyż "nie wypada pracować, ki0dy słońce męczy się zachodząc", ni·e zamiata ,się chaty, nie wypożycza się m:lki, 50L. octu 40 dni po śmierci członka rodziny po zachodzie slońca oraz w tym okres:"
:1ie pracuje się w domu, nie wylewa .się wody, nie wyrzuca siC; śmieci. Wierzy :'ię,
żt: słońce miało dwoje lub więcej oczu, lecz wypiła mu je żmija,
Lud wierzy, że słońce można ściągnąć tylko do poło\\'y odległości między n:m
u 'ziemią. Wówczas ono się zatrzymuje
na siatce i grzeje intensywnie.
Siatka la
znajduje się w pobliżu słońca i wabi go często, by zeszło na ziemię i wybrało.,ob:e
żonę; ale gely się znaJdzie w poł,owie drogi dochodzi do wniosku, że jego dążen:,:
jtst nieosiągalne i wraca z powrotem na .swoje miejsce. Słońce zazwyczaj chce "pcj,!ć za żonę księżyc", ale często stara się, by jego żoną była "urocza dziewczyna",
,; aby móc zabrać dziewczynę, spuszcza kolyskę na Wielkanoc lub w dniu święb
Jerzego. Kołyska - to promienie sj,oneezne. Wybranką słońca, opiewaną w licznyc;l
p~eśniach ludowych. jest Grozdanka.
Według Bułgarów, i nie tylko - słońce jest kołem niebie~kim, złotym kolem,
pierścionkiem,
koroną. Jest także "okiem nieba" - tak sądzą nie tylko Słowiani~,
lecz jak pod,lje autorka
omawianej
książki również j mieszkaócy
Jawy,
Sumatry,
Madagaskaru.
Ponadto w mitologii ludowej Słowian balkaI1skich sło;1C~
jest bawołem, wolem łub bara~1em.
Bogate są wierzenia bułgarskie
związane z księżycem. Wec1ług jednego z tYC~l
wierzeń księżyc jest istotą żeńską, rzadziej
występuje
w roclz,\ju męskim. '\la
wygląd i-stoty rogatej, najczęściej
krowy. Gdy pojawia się nOl niebie nic wain)
wówczas patrzeć na czlowieka, gdyż wierzy się, że taki człowiek zachoruje. lub i:e
się nie ożeni. Jeśli człowiek popatrzy wówczas na drzewo, to ono wy,chnie. Tak~~
nic wolno. by wzrok człowieka zatrzymał
się na dumu, słomie czy drzewie, ')0
O~1e spłoną. Poleca 'się natomiast
popukać wtedy w sakiewkl;. by się napełni!'l
pieniędzmi.
Kiedy pojawi ,się księżyc, to dziewczynki obcinają trochę włosy, aby im lepic'j
r;,sły . .a mężczyźni głaszczą brodę, gdyż wierzą. że bęc1ó\ mieć tyle pienic;c1zy ile'
włosów ma ich broda.
.-paJil.C)

5:&lt;'

lo

Przy
bije ,ię
a]bo gdy
pi sieją,
"'ają s.ę

nowiu dokonywane
są magiczme działania, np. skacze ,il; trzy razy, lek!&lt;:o
głowę żelazem czy kijem, by była ona zdrowa i nie bclała. Prz.y nowiu
księ~yc jest w pełni, wskazane jest rozpocz,-!ć naWój p;·acl~. Wówczas chl,'sadzą, ponieważ tylko to gwarantuje
dobry urodzaj, wtedy także od byw':sela lub zaręczyny. W bezksiężycowej
nocy nie rr:zpoC'z.yna ~iC; żad~lej

�RECENZJE

343

""2\Vej pr,ll:Y, kobiety wtedy nie piorą, gdyż "podrze ,się ubranie
i bielizna", N;e
je sit; ,także głowy, nie tka, nie podkłada
się jaj pod 'kwokę, Natomiast
wolno
.,&lt;('dy r;lba{: drzewo na mzpalkt;, Dziecko u1"odzone w ostatniej fazie księżyca skaL,,~1e jes: na śmierć,
n;ltomiast urodzone przy no\viu będzie zdrowe. bogate i szcz&lt;;:~''''j

, l i\\'l~.

SwiaLlo kSl(;życa oraz plamy na nim zawsze przyciągały
uwagę łudu bułgac"-:ego, W zwi'lzku z tym jest sporo łegend i wierzeń. Według jednej legendy kiedyś
i;' :valizowały
z sobą sloiJce i księżyc. Księżyc świecił mocniej niż słońce, a WÓ\'i,_.:,iS "łoI1c(' wzi(;ł·o .,łajno
i zalc~piło jedno oko k'siężyca" i od tego czasu jego świat'; jest słabe. Inna legenda głosi, że kiedyś księżyc znajdował
się bliżej ziemi, a:e
:ri.lsial sit; oddałić, gdyż pl:wna babcia popychała go przęślicą. Inne legendy mówią
,j plamach
na ksi&lt;;życu, że są to - dziewczyna
z naczyniami
do wody, lub że ~ą
'.,; ślady miodu, który ukradł księżyc, lub że jest to młodzieniec,
który ukradl le:·,:;esz. Dość J'acj:lll,t1lu jest legenda co do światła księżyca. Mówi się, że k5iężyc
L"Vv'sze jest pełny, ale gdy dogoni go słońce, wówczas traci on światło. Dcść raz·
:,I;\vszecl1niolle je.,t wiŁ'rzenie, że czarownice
,mogą sprowadzić
na ziemię księżyc,
J. czym wi,!il'
siq zac:emnienie
księżyca. Taka czarownica
wykonuje działa11ia mar,czne przy pomocy rzeszota i kociolka pełnego wody, lub zostawia na komini-m
',lży bochl:ll chleba, Urodzone dzieci w tej !Samej fazie księżyca znajdują
się pod
,!,1ym jego wpływem. Jeśli' jedno z nich zachoruje
lub umrze, t.o samo spotka
; drugie dz'ecko urodzone w tym samym czasie. Dlatego nie wolno, by zapraszały
':{: wzajemnie na wC'sl'1a. Kiedy jedno z nich żeni się, to drugie nie wychodzi wówU&lt;iS z domu,
Nil' wolno, by spotykały się niewiasty, które wyszły za mąż lub uro,,::'c!y sit; \V tym samym miesi'lcu. Mog'J one .się widywać jedynie, jeśli wymienią
:".',il'ś pn:zl~nty, gdyż w przeciwnym
wypadku
ich dzieci spotka .nieszczęście.
Nastt;pnie Iwaniczka Georgi}ewa omawia legendy związane z gwiazdami. Ziola,
" 'órym, leczy sit.; chory człowiek. trzeba zostawiać na noc pod otwartym
niebem,
; ,by przy pomocy gwiazd nabrały
bardziej
skutecznych
właściwości
leczniczych.
-:;·'.kże pod gwiazdami
zostawia się i na'Siona. Również czar,ownice zostawiają
na
'.~(; pod gwiazdami
swoje koszule w misce z wodą, by mogły skuteczniej
dzialać.
Przechodz;lc do wierzeń ludowych a powstaniu
ziemi autorka
podaje, że wed)ug legend dualistycznych,
do końca I połowy XIX w" lud wierzył, że zier'l1lę stw,''1:; Bóg p:'zy aktywnej
pomocy diabla, który był jego pomocnikiem.
Ziemię stwo"r¥! z gliny wydobytej
z dna morskiego
bądź z piany morskiej,
którą przynió,l
.1' :ego k:'aju
gdz;e "biją siG oceany" lub wziął piasek z morskiego dna i z nieg3
i '.\i(lny! ziemiG. Za wsze jednak
pomagał mu diabeł. W środku ziemi Bóg posadził
'_'!LĆWO
orzechowe, na którym zawiązał huśtawkę,
by siC; huśtał. Według innej ler~:;idy pierwotnie ziemia była wielką równiną, łecz była tak ogromna, że niebo nie
;-;,f;glo jej nak ryć:, Bóg nie wiedział co ma robić, dlatego wysłal do diabła pszczółkę,
"Y Sif; naradziła
jak ma post'wić, Według porad diabła, Bóg z2.czął bić ziemię i w
·,.,yniku begu powstuły góry. Inna legenda glosi, że ziemia pływa na morzu.
Wierzy siq. że kO:imus skhlda sit.; z trz·ech części - wody, która zajmuje trzOl
;::;&lt;;ści świata, a czwarla CZt:ść - to ziemia. Dlatego lud wierzy, że gdy na morzu
·:,i.jawi&lt;1jc! siG du'&lt;e lale. nastc;puje
wówczas trzęsienie
ziemi. Według niektórycf-t
,'.. erzcń z'emia opiera sil: na kogucie lub na żółwiu, żmiji. 11'1 wole, na kiju śłe,tj.('&gt; s~arc,l. lU sKrzydłaeh
czterech aniołów, lub na rc;ku Boga, I'nna legenda głosi,
.·.t ziery,ia opi'.'ra
:;;f: !la trzech drągach, kt.óre w ciągu każdego dnia diabły rąbi'L
., '!llc
nOC;l ZllOWU wyrastają
Drągi owe znajdują
siG pod wodą, która jest pcd
, ..tmi'l, Wstr.qsy zi('rni powoduje bawół gdy oprZe się () te drągi, by !Się podrapać,
':Jo gdy gubi rogi, na których opiera się ziemia. Istnieje legenda, według której

�RECENZJE

344

ziemia nie rozlatuje się ani z własnego ciężaru, ani ludzi i zwierząt, którzy Ila ni&lt;',i
żyją, ani z ciężaru gór i mórz, ponieważ olbrzymia żmija opasuje ją jak obręcz';.
Ziemia według i'nnej legendy znajduje się w środku kosmosu. Można się dostać d-,
dolnego świata przez grotę, a do górnego świata mogą polecieć jedynie orły.
Ziemię lud bułgarski uważa za rzecz świętą. Garść ziemi odgrywa dużą 1'01';
w niektórych obrzędach ludowych. Oracz np., gdy wychodzi po raz pierwszy ora:,
całuje grudkę ziemi, łamie kawałek pieczywa czy pieroga i rzuca na ziemię, a także poJ ewa ją winem. Uważa się za wielki grzech jeśli ktoś zabiera się do prac'.
z nieumytą twarzą, Jeżeli przed jedzeniem ,oracz nie ma wody, 'by umył n;ce, l:'
wówczas wyciera je ziemią, gdyż ona jest "czysta", "Jeśli całujesz zicmię - to caJujesz chleb" - g!Dsi przysłowie bułgarskie. Zostawianie na ziemi obrz&lt;;d-owego pos:łku, gdy chłop wychodzi siać, ma znaczenie magiczne i jest u\vażane za skladan&gt;
vfiary dla ziemi.
Autorka
zestawia bułgarskie
wierzenia o drzewie k.osmicznym z wierzenian',
innych narodów podkreślając,
że pojęcie o nim utraciło pierwotną treść i 1'01&lt;;i ż:
zachowała się jedynie jego magiczna funkcja. Z kolei Georgije\va omawia legendy
i wierzenia związane z florą. Dość ciekawe są opowiadania ludowe o bluszczu. Bez-dzietni rodzice np. piją napar z blusz'czu. Bluszcz nie daje owoców, gdyż, według lu&lt;iu, przeklęła go Matka BDska, Niewiele jest wierzei1 .bułgarskich związanych z jabłonią, dębem, orzechem w10skim, dereniem. Dość bogate i barwne są nat8miast wierzenia ludowe a zwierzętach. Czołowe miejsce zajmują jelei1, orzeł, wilk, nieźwiedź.
koi1, koza, a z gadów - żmija. Wiele z tych legend spotkać m8źna w bajkach
Georgijewa
omawia także niektóre wierzenia związane z kulturą
materialną
które mają także semantykę mitologiczną oraz spełniają rolę obrzędową. Do nic:
należą: wełna, metal, sól, ogień, woda, które odgrywają duźą rolę w życiu człowieka.
Bogate są legendy i wierzenia zawarte w folklorze bułgarskim
o żmij i, smok',
oraz o istotach nadprzyrodzonych
samodiwach,
orisnicach ,oraz o C'horobacn
którym lud iI1adał cechy ludzkie.
Następnie autorka zajmuje się duchami, które według ludu są złośliwe i nie ..
przychinie nastawione do człowieka.
Słabą stroną omaw~anej książki są częste powtórzenia, co czasami je~t banalnl:-'
i nudne.
Księżkę, która jest bogato ilustrowana,
zamyka królki rozdział omawiając;,'
ślady mitologii pogańskiej
w kulcie chrześcijańskich
świętych, m.in. św. Eljasza
i św. Jerzego. Georgijewa podkreśla, że w niektórych
regionach Bułgarii czci si~
świętych z taką za mą funkcją jak i pogańskie bóstwa.
Praca ta wypełnia lukę w dziedzinie mitologii słowiańskiej.
posiadającej
wiei':
wspólnego z mitologią nie tylko wszystkich Sł-owian, ale i innych narodów śwb-

ta.
Kole

Kiril P e n u s z l i s ki,
Skupje 198i3, ss. J76.

Makedonski

Folkorystyka
słowiańska
o prac~ poświqcone balladzie

narodni

baladi,

Simiczijeu;

wyd. "Makedol1ska

Kniga",

ostatnich
lat notuje
znaczne sukcesy jeśli chodz:
ludowej. Do II wojny światowej ukazały się spora-

�RECENZJE

345

o.ycznie tylko prace o niektórych
motywach ba bd ludowych 1. W okresie pow','&gt;jCllnym ogłoszono studium Michaiła Arnaudowa
o balladzie ludowej pt. Podzillr
mająlku
ojcowskiego
prze: dwóch braci t, w Belgradzie
Hatidza Krnjević wydaLl
książkę Zivi palimpsesti
iii o narodnoj
poezji s poświęcając
sporo miejsca niekti;rym motywom ballad ludowych
Bośni, a w roku 197'8 ukazała się jej antolog;~j
ballad ludO\vych '. Borys Putilow wydał także pracę o słowiańskiej
balladzie h,·slorycznej o, a Oldrich Sirovatka
pracę Lidove bal ady na Slovacku G. Do balb j
bdowych często nawiązuje znany folklorysta czeski Karel Horil.lek 7.
Kir] Penuszliski
jest kolejnym
badaczem,
tym razem macedońskich
ball;J1
bdowych.
W obszernym
wstępie do omawianej książki 8 daje wyczerpujący
przegląd najnowszych prac naukowych na temat klasyfikacji ballad słowiańskich, om:"wia zbiory serbskie, bułgarskie, a szczególnie macedollskie, w których ballada byl;
włączana do różnych grup pieŚ!liowych mitycznych,
obrzędowych,
religijnycł' ..
tpickich, historycznych,
hajduckich,
rodzinno-obyczajowych
itp., a nie byla wyodrębniana jako osobna grupa.
·Penuszliski analizuje
następnie pobieżnie poszczególne motywy ballad. Wstę[,
te;1 daje sporo cennych informacji o macedońskiej
balladzie ludowej. Autor przytacza wypowiedzi znanych baddczy na temat klasyfikacji i pochodzenia ballad ludowych Słowian. Odnosi się sceptycznie do niektórych z tych wypowiedzi, iż ballada \\')'wodzi się z eposu ludowego. Penuszliski podaje, iż w macedońskiej
poez;,
ludo\\'ej motywów ballad jest pra wie tyle co utworów epickich. Według nieg',
w zbiorze np. braci Miladinmvów ballady stanowią 20% zawartych tam utworó'~'
T\\'ierdzi on nadto, że w archiwum Instytutu Folklorystycznego
Macedonii zebra n ;
w latach powojennych
okolo 60000 pieśni ludowych, wśród których znaczna czę·'~
- to ballady. Z przeprowadzonych
przez Penuszliskiego
badań terenowych
V".1'nika, że większo·Ść ballad lud macedoński
śpiewa podczas świąt, np. na WigiIi;;
Bożego Narodzenia, przy obchodach św. Łazarza, św. Jerzego, świąt Wielkano':nych itd., a także na we;:elach, zabawach
i spotkaniach
towarzyskich.
że na iczęściej ballady towarzyszą
tańcom ludowym. Podkreśla
także, że sporo balla ej
macedOllskich posiada podobne motywy z bułgarskimi
i serbochorwackimi,
a taki:2
·""idzi pokrewne tematy z albańskimi, greckimi i rumuńskimi.
lVlacedollskie ballady ludowe dzieli na osiem grup tematycznych:
1. o ludziach
i istotach nadprzyrodzonych,
2. o życiu pozagrobowym,
~. o metamorfozie,
+ o istr,tach nadprzyrodzonych
pr.zepowiadających
los noworodkom,
5. o ludziach i z\vierzętach, 6. o dziwnych losach ludzkich, 7. banady historyczne
i 8. ballady legercdame, osnute na religii chrześcijańskiej.
: I. Sziszmanow,
Pesenta =a myrtwija
brat w poeztjata
na balkanskitc
narodi.
"Sbornil&lt;:
za narO&lt;ini umotworenija",
czao;t I, kniga XVH,
Sofia 1896 s. 471 - 570; czas t II i Ill, kniga Xl'.
J897, s. 449 - 601; M. Arnaudow,
Werna Ui newerna Grujowica.
Rym istori;ata
na baladni'c
motile;
w norodnata
poezija
[w:l Oczerkt po bylgal'skija folklor, Sofia 1934, s. 312 - 3~\,:
M. Arnaudow,
Istorijata
na edna balada, Motiwyt
"Newesta i gurbe/czija"
iM. "Pa.wIeta delij'!
j Palc!owica
mlada
w narodnata poezlja u P. R. Jawrow i P.P. Slawejkow
[w:] Oczerki ...
s. 331 - 3,5; M. Arnaudow.
Żertwa
prt gradeż. Beletka
ky:n balada/a za wgradena
newest&lt;t
[w:J Oczerki ... s. 593 - 600.
'M.
Arnaudow,
Baladni
mot.iwi te narodnata
poezlja.
I, Pesenta za delba nil dl'Q"""
bra/ja, Sofia 1964 ss. 400.
'H
Rrnjević,
Żtvl pattmpsesti
il.i o narod.noj poez;j;,
Beogard
1981, ss. 309.
• H. Krnjević.
Antologtja
narodnth balada, Beogard
1978, ss. 213.
• B. Putilow,
Slawjanskaja
tstortczeskaja
ballada, Moskwa-Leningrad
1965.
• O. SirovAtka,
Ltdove galady na Slovdcku. Uherske
Hradi~t~,
1965, ss. 91.
1 K. Horalek,
S!udie
ze srovnavocl tolklortstiky.
Praha
1966.
• K. P9"l&gt;"2Liskl, Makedonskt narodnt baladt. Stropje 1983, s. 5 - 95.

�346

RECENZJE

JPenuszliski zastrzcga się, że jego zadaniem nie byla ;:maliza licznych molywó\.j
b,rJlad, że zajął się jedynie trzema grupami ~ o treści milologicznej,
hi:;torycZlll' i
i 'J'udzinno-obyczajowej.
Ta pierwsza grupa ma, \\'l'dług niego, charaktc'l" mil;dzy:-:~~·odowy.
. . Szkoda, że autor, mimo że wspomina
o podobiel1stwach
tematycznych
balbd
:n::::cedońskich z ościennymi ludami, nie nawiązuje
jednak do odpowicdników
w/,.~C;'pujących głównie u sąsiednich
Słowian,
Serbów i Bułgarów.
Nie przytacza
\'):.pólnych motywów, co pozwoliłoby
p:JZnać szlaki migracyjne
i genez&lt;; niektórych wątków.
W omawianej
książce znalazły się teksty I£G m;~ct'dollskich ballad ludowych,
~lÓl'e dają możliwość zapoznania
się z różnorodną
ich tematyką.
Wśród tych
uiVorów są wątki samorodne,
a tnkże motywy spotykane
IV
twórczości ludow..;i
jr:.';ych narodów, zwłaszcza sąsiednich ~ Serbów i Bułgarów.
Niewątpliwie,
omawiana
książka pomoże badaczom slowiar'lskiej ballady ludo'.vf'j w rozwiązaniu
wielu spornych
probl(·mó\\·. z\\'Jaszcza jeśli chodzi o genezę
i ·wędrówkę
pewnych
motywów, co wywołuje
dat;jd ożyw'one dyskusje
l
SPO:'Y
·N.~Tódfolklorystów i etnografó\v.

Kale

" :Nikola I I i
dEack'am

ratu

Ruch oporu

Simi.c:ijew

Ć, Momcilo Z I a t a nD v i Ć, Naradne
pesme Juźue Srbijc
i revoluciji, wyd. "Napredak"
Lesko\'ac 1985, ss. 191.

o oslobo-

w Jugosławii,
jak wiadomo, rozpoczął się -ł lipca 19~1 r., tj. p"rę
hitlerowskich
Niemiec na ZSRR. Walka narodów tego kraju Sl{)'.v;ańszczyzny
południowej
przeciwko
okupantom
niemieckim,
włoskim i' bułgal'~kim ~tała się inspiracją
dla wielu picśniarzy ludowych. Nowe w,jtki, powstale na
:(';,:ytorium wszystkich
republik
kraju, opiewaj,jce czyny bohaU~rskic partyzantów,
-.nbogacily
repertuar
poezji ludowej
nowym już gatunkiem.
S&lt;j lo bohaterskie
_;~Nory liryczne o treści realistycznej,
bazujące na znanych wydarzeniach
hislorycznych. Opiewani
bohaterowie
są działaczami
ruchu oporu, dowódcami
jedno· •
.'.~,.'k i zwyklymi pal'lyzantami.
Niektóre pieśni mają charakter
ogólnokrajowy,
inne
Tl:ltomiast bytowały na wąskim obszarze, gdzie działał opiewany bohaler. Potwie:'d~'n to omawiany
zbiór, który zawiera jedynie garść z olbrzymiego
stosu zebra¥Jych na terytorium
Serbii pieśni o narodowa-wyzwolcllczej
wojnie i rcwolucji.
Nieżyjący
akademik,
Dusan Nedeljković,
zorganizował
zbieractwo
pieśni part y;;:&lt;:nckich w Serbii, których liczba kilka Jat temu sil{gała kilkudziesięciu
lysir:cy.
" Południowa
Sethia,
skąd pochodzą
zawarte
w zbiorze Ilicia i Zlatanovicia
pićśni ludowe, była areml nieustannych
\v,tlk śmiałych partyzantów.
Ob~zar t,'n
.:kuj)owany był przez satelitę Hitlera ~ carnt Bułgarii. Nisz, Leskow;lC i Wranje,
r;'.'asta poludniowej
Serbii -- to ważne węzly komunikacyjne,
1;lcz'lce środk&lt;l\\'ą
i::'clropę z Sofią, Salonikami.
Konstantynopolem,
.;'\,'nami i Alb,mią. Po dziś dzieó
',"zobż
linii kc1ejawej
Be!gr~ld~Nisz-"Sofiaz:l('h"\\',lły
sir: bunkry,
\\. których
;;;,;eździly siG oc1dzialy okup;mtów,
gdyż lX1l'\F:l[',ci st'rbscy często \\'y,;"c!zali P,)::l!,i po napaści

�RECENZJE

347

·;·:'igi. Tu w!&lt;Jśnie pieśń partyznncka
rozbrzmiewala
po górach n&lt;ld Jablanicą, Pustą
T'~k,], Taplicą, Rasiną, Crną Tra wą, które staly się siedliskiem
jednostek
party..,
;;'l1cki·ch, dział&lt;Jjących pod dowództwem
marszalka
Tito. Górzyste tereny połud,,,)wej Serbii, pokryte gęstymi lasami, sprzyjały ruchowi oporu Jugosławii.
Wartu
'Jże podkreślić, że żadnemu wydarzeniu
historycznemu
nie poświęcono tyle pieś;~i
. dowych, co ruchowi oporu .
. Om&lt;Jwiany zbiÓr jest częścią licznych zapisów llicia, uczestnika
walk nar0,'. No-wy!.\volerlczyeh
poludniowej
Serbii, które do druku przygotował
znany fol"'0rY5ta serbski, Momcilo Zlat&lt;lnović. Do zbioru weszło 105 pieśni ludowych, z któ. Olch w;ększość Ilić zapisał po 1950 r. Nosicielami
i pieśniarzami
ludowymi
tych
:"HlIÓW byli przeważnie partyzanci. Pieśni te śpiewano w zasadzie w okresie oku.cji, lecz są wśród nich i nowe wątki, np. o zamordowanym
w Szwecji amba,dorze .Jugosławii Vladimirze Roloviciu ora: o śmierci prezydenta
Tito.
Zbiór poprzedza krótki zwięzly wstęp piór'a Momcilo Zlatanovicia,
który n3.. ;ązuje do genezy niektórych
utworów, Ciekawe są informacje
o przejęciu przez
.: ..,tyzantów serbskich, macedońskich
i rosyjskich pieśni ludowych a ruchu opor~1
:;(ljnie ojczyźnianej
Kraju Rad. W południowej
Serbii, jak zaznacza Zlatanović,
:J'Nstało ,poro wątków a ważnych wydarzeniach
i posz.::zególnych bohaterach
na. dowych. Heroiczna śmierć niektórych
z nich posłuźyła jako inspiracja
dla śpie·"Olków ludowych. Pieśń, np. o śmierci partyzan';a Dragoljuba
R&lt;adisavljevicia-Top,y, powstała
w )'942 1'. i - jak podaje Milivoje Perović "rozbrzmiewa:'1
p0
",:'ach i dolin&lt;Jch poludniowej
Serbii. Spiewali ją idący do walki partyzanci,
była
·ja wszakże ulubionym
utworem
i dla dziewcząt wiejskich.
Nucili ją grywając
'.;. gęślaeh również st&lt;Jruszkowie. Usłyszeć ją można było również nocą, gdy chlopi
',dzieL kolo rozp&lt;Jlonego ogniska w górach. Nie było czlowieka w poludniowej
',t'l'bii, który by w tym czasie nie znał tej pieśni, nie ma dziś i wioski czy góry,
j' !)re by jej
nie usłyszały" l. Warto wspomnieć, że dotąd ukazało siG kilka zbiorócv
. ,dni p&lt;Jrtyzanekich z poludniowej Serbii 2.
Zbiór llicia i Zlatanovicia
jest kolejną pozycją, zawierającą
ciekawe
wątki
~ najnowszych
dziejów narodu serbskiego.
Utwory te są trwałym
świadectwem
,:' gatych tradycji kultur&lt;Jlnych kraju, który od czasów Vuka Karadzici·a nie schcr:i z warsztatów naukowych wielu folklorystów.
W wielu pieśniac:h z tego zbioru podkreśla SiG rolę Kraju Rad w walce z fa-:';;zmem. Spor&lt;J cz&lt;;ść opiewa heroiczną
śmierć bohaterów
narodowych,
którzy
: ',legli na polu walki z okupantami.
Duża część z tych utworów to ballady
,azujące
tragil:zny los najbliższych
osób partyzantów,
które zapłaciły
własnym
~·;::ie;n.
Wątki omawianej
książki są wzrusz.ającą lektui'ą niedawnej
przeszłości boh:;."_,;'skiego narodu serbskiego z okręgów Nisz, Leskowac i Wranje.

Kole

Sirniczijell'

M. PCl"ović, .Zapis
O
j~t:lnoj partyzanskoj
peslni,
.,Politika",
Beograd
18 maja
1952 s. 5.
;: Srpske
narodnc
partizanske
pes-me, Vranje
1966; Crnotravska
i teskovacka
narodna
pcsH.'a
,:·&lt;obodHacl&lt;og rata
i revoluciJe,
Beog-rad 1967; Narodne
pesme
Jablani-ce,
Lcsk0vca,
1968; SL!.,"j.Ldnc pesrne
ostobodHtlĆkog
rata
juzne
S.,.bije,
Beograd
197--1:;Miodrag
Vasilje ....ić. NC1'oclne
T1~e.·j.:;Hje Leskot:ackou
kraju,
Beograd
196U; Tatomir
Vukanović,
ST}Jske
narodne
parti:anske
pes,~, Vranje 1966.
l

�34·8

RECENZJE

Slobodan Z e c e v i ć, Srpske
J'vluzej, Beograd 19S3, ss. 191.

narodne

igre.

Poreklo

razvoj,

wyd. Etnograf,&gt;~.&lt;

Slobodan Zecević (1918 ~ 19'83), urodzony w m. Mostar w Hercegowinie,
należ&gt;:
czołowych etnografów
powojennej
Jugosławii.
Ukoi1czywszy studia prawnic~-,
i etnograficzne
na Uniwersytecie
Belgradzkim
zdO'bywał następnie
specjalizacf;
w Anglii i Francj:. Najpierw rozpoczął pracę w rozgłośni radia belgradzkiego, Pi}tem w administracji
pai1stwowej, by następnie przejść do pracy w Radzie Kompr:zytorów i w kulturalno--oświatowej
instytucji Serbii, co pozwoliło mu podróżow&lt;l:
po kraju i badać wciąż żywy i bogaty folklor rodzimy. Szczytowy punkt osiągna'.
Vi swej działalności
naukowo-badawczej,
gdy w 11965 r. rozpoczął pracę w Instytucie Etnograficznym
Serbskiej Akademii Nauk. Zorgani,zowa! wówczas na szerok.!
~kalę badania terenowe. Jego nazwisko często widnieje na łamach organu Muzeun
Etnograficznego
"Glasnik". Zećević był wieloletnim
sekretarzem
Związku Folklorystów Jugosławii oraz przewodniczącym
Towarzy'stwa Etnologicznego Serbii. Częst;,
występował
z ciekawymi
referatami
na krajowych
i międzynarodowych
kongresach, sympozjach
i konferencjach
naukowych.
Ogłosił drukiem
około 150 prac.
wśród których jest kilka książkowych:
Elementy
naszej mitologii
w ludowych
za~
do

bawach

obrzędowych,

Mityczne

istoty

w legendach

serbskich,

Kult

zmar/ych

u Ser:

i omawiana
monografia
Serbskie
zabawy
ludowe.
Pochodzenie
i rozwój
W pracach
tych porusza on sprawy związane z mitologią ludu serbskiego
ora·:
z religią prasłowian.
Sporo miejsca poświęca etnomuzykologii
i tai1com. Liczni:
swoje prace poświęcił
zagadnieniom
związanym
z materialną
kulturą
ludowż!
Serbów.
'w omawianej książce Zecević odkrywa ważne i nowe karty oryginalnej du·
chowej kultury ludowej Serbii. Ciekawe są jego spostrzeżenia
i interpretacje
oraz
wnioski. Jego prace nauko\vo-badawcze
cechuje nowatorska
analiza. Często stosuj!:
-un komparatystykę,
co pozwala mu dojść do ciekawych
syntez. W języku serb'skim, jak zaznacza autor, pojęcie zabawa ludowa może oznaczać także zawody ;;kakanie, bieg, pchnięcie kamieniem, tj. to, co dziś określa się jako zawody sportowe.
Zabawę
ludową określa Zecević jako sztukę synkretyczną,
ponieważ
skład"
siG na nią tekst, melodia i ruch. Zabawy obrzędowe zalicza on do najstarszych.
Niektóre gry wykonywane
były podc.zas obchodów pewnych świąt, inne natomiasl.
Z\o\"iązane były z ważnymi wydarzeniami
w życiu Serbów. Autor słusznie pod:kreśla, że trudno dziś określić drogi rozwojowe
zabaw, gdyż wiadomości o nich
posiadamy dopiero od początku X!IX W., kiedy Vuk Karadzić rozpoczął swoją działalność zbieracką. Słusznie zauważa, że niewiadomo
jakie gry i zabawy istniejące
obecnie w Serbii przyniosły plemiona serbskie, gdy po wędrówce S!owia:1 zajęły
tereny dzisiejszej Serbii, a jakie przejęły od tubylców. O zab~.lIvach lud'Jwych, jak
twierdzi, można znaleźć informacje w niektórych średniowiecznych
freskach i skąpc'
v;iadomości w piśmennictwie,
ale najbardziej
bogatym źródłem są zabawy, ktore
:1adal żyją. Niektóre z nich, przekazywane
z pokolenia .na pokolenie i pamiętająCe
z3'TIierzchłe czasy, przetrwały
po dziś dziei1, inne natomiast miały charakter przejŚllOWY
i dlatego zostały zapomniane.
Serbskie
zabawy ludowe, w zależności od strefy geograficznej,
Zecević dziel;
na kiLka grup - na północną tzw. panońską, gdzie miała miejsce największa
wy-o
miana kulturalna
między plemionami
serbskimi
a sąsiednimi
ludami. Tu obserwują .ię nie tylko symbiozę, ale i antagonistyczne
tendencje
kultur ludowych
Na ziemiach Wojwodiny poza Serbami zamieszkują Węgrzy, Rumunii i inne ludy.
bów

�RECENZJE

349

::abawy tu związane są z rolnictwem. Tańce są żywe, kroki lekkie i krótkie, a nóg
&lt;e podnosi się wysoko od ziemi. Taniec ma charakter grupowy.
Da obszaru środkowego
wchodzą ziemie Szumadii oraz tereny leżące wzdłuż
:':,ek Morawy, Sawy, Dryni i Dunaju. Po uwolnieniu Serbii spod jarzma tureckiego
; izybyli tu Serbowie z innych regionów kraju i w ten sposób pieśń i taniec n::',:;'aly specyficznego stylu, a potem stąd przenosiły się do innych zakątków kraj'..i.
"i ;'zy tańcach
tu wykonywanych,
ciało kołysze się lekko, ruchy są dynamiczn~,
~,'oki żywe, tak jakby nogi nie dotykały ziemi.
&gt;Następnym obszarem jest dynarski.
Zabawy obrzędowe,
które związane byiy
" ,edyś z weselem i procesem prac polowych, dziś tu zanikly, młodzież przeję!;,],
poy i zabawy Szumadii.
iW obszarze południowej
Serbii są bardzo popularne
i bcgate tańce ludo .••.
·e
;.faz zabawy obrzędowe. Ziemie te odrzuciły jarzmo tureckie
dopiero w 1878 1'.
Gra i zabawa ludowa miast i wsi różni się wyraźnie. W miastach obserwuje
si;;
.·.:pływ orientalny.
Pi'l!Y obszar to ziemie wschodniej
Serbii tzw. timackie.
Zabawom
:0··
.arzyszy tu pieśń i orkiestra ludowa. Kiedy tańczy się przy śpiewie kroki są p'J..Dlne, a gdy zadudnią instrumenty
muzyczne, stają się one żwawe.
Zećević pisze a zabaWach miejskich i wiejskich, które, jak wspomniano,
różnią
. "';; zasadniczo. Zaba wy miejskie są spokojne, lekkie, odbywają się w zamkniętych
l.,)mieszczeniach.
Główne miejsce w omawianej
książce zajmują
zabawy obrzędowe
związar:i'
2. kolędowaniem,
z obchodami św. łJazarza, zabawa tzw. kralice, w której wspomi..•me są bóstwa Lado i Leljo. Z tego też powodu cerkiew zabraniała
tej zabawy.
l.i\bawy magiczne, tzw. Dodale, mają za cel wywalać deszcz. Obrzędy związane
~ zapustami, w których zachowały się elementy przedchrześcijańskie,
np. gry nocne
·'.ilkół ogniska, mają charakter
maskaradowy.
Następnie
autor omawia
zabawy
;.xiązane z obchodami św. Jana. Sporo miejsca w omav,;ianej książce zajmują za[·;·,wy obrzędowe związane z nar-odzinami,
z dorastaniem
dziewcząt,
z weselem,
z .pogrzebem oraz z medycyną ludową. Obszernie omawiany jest taniec ludo·.vy
&gt;ko zasildnicza część składowa serbskiej zabawy ludowej. Taniec tzw. "kolo" jest
:.~wartym lub zamkniętym
kołem tańczących osób trzymających
s:ę za ręce. \V za,c ",dzie tal'lce
są dwukierunkowe
- w prawo i w lewo. Przy otwartym
kole pro·,adzący nazYWa się "kolovodja" czyli p:'owodyr, a ostatnia osoba "kec" - jedynka ..
C;dzie indziej tych tancerzy nazywa się "desni" prawy i "lewi" lewy. Od
::;ch dwóch tancerzy zależy, jak będzie wyglądał tan:cc. Kol&lt;Jvodja musi być d-vi~ryrn tancerzem.
Odgrywa on rolę dyrygenta
tańczących
osób. "Kolo" w Serbii
',;e zawsze jest kołem. Tańczące osoby czasami two:·zą wężykowatą
lub prostą
.. ;1ię. Potem Zećević omawia zabawy związane z "zabieraniem
cudzego plonu". Z"'·:,"lwy te wykonywane są solo.
Serbskim zabawom ludowym prawie zawsze towarzyszy
muzyka i pieśń. hn
.. !a~nie poświęcono sporo miejsca w omawianej
monografii.
Często, jak zaznacza
;: ,t tor, tekstowi
pieśni podporządkowana
jest melodia. Bywa jednak i tak, że za·,
·[·.•wom nie towarzyszy żadna melodia. P.odczas wyk&lt;Jn,mia tych zabaw słychać tylko
'.vtmiczny stuk kroków lub dźwięk biżuterii. Zecević zalicza zabawy do najbardziej
.., chaioCZnych. Z.anim zaczęto używać instrumentów
muzycznych, jak twierdzi autor,
;c.;bawom i grom towarzyszyła
pieśń ludowa, wykony·.\·ana przez jedną lub kilka
. "ób. W żellskich zabawach obrzędowych
nie śpiewały tailczące dziewczyny i koc;ety, lecz nie biorące udziału w zabawie ich towarzyszki.
Rzadko zdarzało się,
uy POOL zas Z" ba w śpiewała
tylko jedna osoba. Często zaczynała
śp:ewać jedr:a

�350

RECENZJE

o£oba, a zaraz pJdch wytywaly
plesn pozostałe uczestniczki.
Czasami tekst p:e:.·
nie ma żadnego związku z zabawą, innym razem natomiast
pokrywa
się z n~·).
Słusznie
podkreśla
Zecević, że przy towarzystwie
kapeli ludowej
osoby bi()rą~
celzi"ł w zabawie poświęcają wiele uwagi grze.
-Książkę zamyka obszerny spis nazw zabaw ludowych.
Ogólnie biorąc, lektura
jest pożyteczna
i wypełnia
lukę w nauce, gdyż g,'j
i zabawia ludowa Serbii nie była dotąd specjalnym
przedmiotem
badań etn.~gr:.ficZY1ych, szczególnie jeśli chodzi o jej pochodzenie i rozwój.
Kole

W.
tow.

Simiczijew

P, A n i k i n, Byliny,
Metod
wyja.snienija
istoriczeskoj
chronologii
Izdatielstwo
MJskowskogo
Uniwiersiteta,
Moskwa 1'91814, ss. 2-88.

LcarijCf11-

Władimir Anikin należy dziś do czołowych badaczy rosyjskiej
twórczości 'kdowej. W powojennej
bibliografii
Kraju Rad często figuruje jego nazwisko. Wyd.d
&lt;)n dotąd wiele wartościowych
prac naukowo-badawczych,
wśród których
spo' ..
monograficznych
o rosyjskiej poezji i prozie ludowej. Jego prace są cytowane prz', ć
folklorystów
zajmujących
się rosyjską
literaturą
ludową. Głębokie i now&lt;ltorsk'
są myśli profesora Anikin&lt;l. Jakkohviek
0&lt;: XIX w. dotą&lt;! rosyjskiej
twórczości 1"dowej poświęcono liczne prace badaczy reprezentujących
różne szkoły, jednak om','wiana
monog-rafi2. autoTa wyróżnia
s.ię nowatorską
metodologią.
Ostatni,o sp.:'
pióra tego świetnego
znawcy rodzimego
folkloru
wyszło kilka książek '.
Omawiana mO:'lOgrafia, jak Z&lt;lznacza cautor. rozpailruje byLny rosyjskie "z punktu Wiidzenia odbicia w .ni·ch historii idei obyczajowych
cech okpesu Rusi K;jowskiej i następnych
czasów". Dokonuje on analizy wątków i ich odpowiednikó·.'.
na tle wydarzeń
historycznych,
przestrzeni
i czasu w porównaniu
tych utworól&lt;
e;Jickich z innymi rodzaj&lt;lmi i gatunkami
rosyjskiej
twórczości
ludowej.
Mon'·grafia jest adresowana
do studentów,
doktorantów
i miłośników
folkloru ros}';skiego. Składa się ona z dwóch wzdziałów:
1. Tradycje
byliny o Dobryninie
wa&gt;
czącym z wężami i analiza history·czna jej wariantów
i wersji i 2. Tradycje byli'-':;
o Sta wrie i analiza historyczna jej wariantów i wersji.
W rozdziale pierwszym
Anikin roz.patruje teoretyczno-metodologiczne
podejśc cdo an&lt;llizy byliny \V dotychczasowych
badaniach.
Dokonuje klasyfikacji
wariantćh',
i wersji, poszukuje ewentualnego
hist{)ryczno-chr&lt;ll1ologicznego
stosunku grup i we,sji. Omawia czas i przestrzel1 zapisów wariantów.
Po,ównuje
tę bylinę z p:eśnian.
religijnymi.
Na końcu rozdziału rozpatruje
treść utworu w stosunku do konkretn~'j
C1Tgumentacji historycznej.
Rozdział drugi zaczyna od podejścia historycznego
do analizy byliny o Staw1""
w ważniejszych
pr&lt;lcach naukowo-badawczych.
Potem omawia wersje i grupy w"
riantów
nawiązując
do niektórych
uwag historyczno-chronologieznych.
Następ!ł:'
p~rusza zagadnienia
ewentualnych
historyczno-chronol&lt;Jgicznych
wersji i grup b.~liny. Obszernie
omawia argumentację
geograficzną
oraz rozpatruje
slosunck 'k.i
J \"1.
P. Anikin,
Teorieticzeskije
mieni,
wypusk
3. Mos·k\va 1980, ss.
SI·:wa 1981, ss. 960.

prob1iemy
istorizma
bylin
120; W. P. Anikin,
Russkoie

w

naukie

naTodnoie

sowietskogo

tworczestwo,

\vr,i~ _

l'v!.

�RECENZ.JE

351

. bj'iilly do bajki ludowej. Jl'st lu także mowa o historyczno-obyczajowej
argume!1. t&lt;lcji ; ścisłym ustaleniu chronologii. ~a z&lt;lkończenie rozpatruje
sens ideowo-art ys;yczny j&lt;1ko argument.
W monogr&lt;lfii tej autor uj,1wn:ł swoją erudycję,
doskonałą
zn,"j-'mość epe,"l
j'.(\:,yj"kiego. Rozpatruje on tu d\l'ie diametralnie
różne byliny d{)chcdząc do wn;';,ku. że tC{)l'ia tradycji stosowana do analizy pozostałych bylin m{)że być taka sameJ.
Antkin wyklucza zawod,)wych i pólzawodowych
śpiewaków
p:eśni religijnyc',
jDko twórców bylin, Do l&lt;1kieg{) wniosku dochodzi po zbadaniu mas,owych trady:ji
poetyckich
w epice. Odrzuca także teorię niektórych
badaczy
twierdzących,
Ż~
Z:1ane warianty
bylin były uzałeżnione
od twórczości bajarzy
wiejskich
XVHi- XX w. Takie bowiem podejście d{) badania eposu ludowego jest niC'zgodne z ,;::lsDdami niedoceniania
podstaw tradycyjnych
bylin, tj. zachowania
w nich Wi'~l'
ez;edzicmych
z twórczością
pop:'zedzających
wieków, zwłaszcza
w treści, którą
r.ie można interpretować
jako schemat bez treści, wypełniany
osobistymi,
his'·~rrcmie
późniejszymi
wkładami
artystycznymi
pieśniarza
i autora. Istnienie
licznych odpowiedników
i wersji
poszczególnych
bylin, świadczy
według Anik&lt;,,"
o rozprzestrzenieniu
m{)tywóv, archaicznych
wątków. Rekonstrukcja
archaiczneg"
s;,mu eposu rosyjskieg{) jest bezwzględnie
możliwa, ale, jak twierdzi
aut{)f, P;L'zebna jest ;l!1aliza w,;zy,tkich wątków bylin i ich wariantów.
Kole

Rado
1983.

R a d e;; C: l' k, Slol"l'Ilske

llo:[Iende.

Wyd.

Cankarjeva

SimicZ'i.jew

Zalozba,

Ljublj'!cn

ss, 311.

Rzadko docieraj'l do Po!:;k: książki w języku slowel1skim, zwłaszcza zaś etl1C!,g:'aficzne i folklorystyczne.
Kraj ten więc i jego twórcz'ość ludowa są mniej znan:;
w ,z,erszych kręgach społeczet'1stwa pol~kiego. Słowenia, która od IX w. uzależniol'.:l
p:'zez Franków, weszła następnie
IV
skład cesarstwa
rzymsko-niemieckiego,
a "J::!
,XlV w. pozostaw&lt;1ła pod władzą Habsburgów
aż do 191:8 r., a po za kot'1czel'L;
I wojny światowej
weszła w skład Jugosławii
z wyjątkiem
części pÓłnocno-·nchodniej i północnej, które nadal znajdują
się pod panowaniem
Włoch i Austr.'
\V okresie długowiekowej
niewoli w miastach słoweńskich
rzadko można byt-,
u:,łyszeć mowę ojczystą, a jedynie wieś pielęgn{)wala prastare zwyczaje i obycz&lt;l j'e:,
\),)gatą poezję i pwzę ludow&lt;1 oraz język słowiański
wladcy Samcmu. Literatur:,
p:sana miała tu utrudnione
\\'arunki rozwoju, a jedynie utwory ludowe przetrwat:r_
przekazywane
w śro,dowisku wiejskim z pokolenia na pokolenie.
We wstępie omawianej
książki Rado Radescek
pisze o pochodzeniu
legud
siowe11skich, wśród nich znajdują się utwory, w których przeważają
elementy p',gal1skie. W niektórych
\vystępują
istoty nadprzyrodzone,
gady biblijne.
Więk;;~:..
część jednak, to legendy zwi'1Zane z wydarzeniami
his't&lt;&gt;rycznymi XII - XIX· w ..
z budownictwem
sakralnym.
Kilka legend opowiada o Turkach,
o klęskach
żywiołowych o gradobiciu
i jX)wodziach, jakie nawiedzały
Slowenię, o strasz'~cych duchach, o duchach buduj'lcych
kJściół, o mostach, z-N:~rzętach domowYC'1,
() ~iłach lladpayrodz.mych,
o zaborcach Rzymianach
i Niemcach,
() święty,;:'
ka;nieniach. o jeziorach i potokach górskich, o zatopionym
dzwonie, o krwawy:i1
ś2adach w /-,')rach, o pożar:Jcll i skamienialych
swatach, o budowie miast i os"i.

�352

RECENZJE

Książka jest bogato ilustrowana.
Autor zamieszcza 36 zdjE;ć illform~llllrów, Da
Jj';Jążki załączył mapę Słowenii ~ wyznaczonymi
miejscow,)ściami
skąd pochod~ą
zebrane legendy ludowe. Mankamentem
książki jest brak metryczek pod każdym
z utworów. Nie jest podane skąd dana legenda pochodz~, kiedy, od kogo i przez
;. ogo została zapisana. Mimo tych braków jednak zbiór ter niewątpliwie
jest cie'\'&lt;1wy, pozwala bowiem ba·daczom prześle,dzić drogę rozwojową tego gatunku tworcwści łudowej w jednym z małych krajów Słowiańszczyzny.
gdzie mimo \\':ej.J.viekowej niewoli legenda podtrzymywala
lud na duchu.
iLegenda, stanowi
jak wiadomo,
odrębny gatunek
t\yórczości
ludowej
ści;;le
i oviązanej z dziejami
danego ludu i odkrywa ciekawe karty z życia spoleczno-poi:.tycznego, właściwe dla danego re~ionu. Wlaśn;e takich oryginalnych
i ciekawych
informacji dostarcza omawiana książka,
Kole Simi.c:ijl'w

Tomisław
,c' -;.

To d o r o w s ki,

Kuzmall

S.::apkarPlc,

\\'yc.,

.,Misla",

Skopje

19.32,

2:97.

Na półkach ksiE;garskich S.R Macedonii znalazła się ;';siążka Tomisla\\'a TGd,;)wskiego o znanym zbieraczu utworów
ludowych,
Kuzmanie Szapkare\\'ie,
G.jy
t, i1 entuzjasta folkloru rodzimego wydal w Sofii (1891 - W9'4) w 9 woluminach ,',,"oj
2 bi6r
utworów ludowych, jego imię zaczęlo się pojawiać' we wszystkich pracach
,',&lt;lukowo-badawczych
poświęconych
f.olklorystyce maCL'dol'lskiej. Autor o;nawia::ej
k,;ążki
nie odkrywa
co prawda
nowych kart z życia i dzialalności
tego zbie"
:r"eza, niemniej
jednak wyłuskał
wszystko co wiąże się z okresem, kiedy Sza]karew wszedł w poczet odkrywców
bogatego folkloru ludu maCt'dOl\skil'go,
Todorowski dokonuje przeglądu historycznego
Macedonii okresu 30 - 80 lat n:i";'mego
stulecia,
zwlaszcza zaś miasta Ochry d, skqd pochodzil
zbierano
POLe'm
z•.jmuje się jego wędrówkami
po Macedonii, gdzie pracując jako nauczycie! \\' roi.rych miastach nawiązywal
liczne kontakty ze swoimi rodakami, Nas[(;pnie omawa
:,-;,pGnujące zbieractwo Szpaka:-ewCl, który odkryl wiele archa~cznych i unikalnych
'&gt;'ltków zarówno epiki jak i macedońskiej
liryki ludowej.
Zbieracz ten znany jest także jako zapalony entuzjasta
bajki, legendy, przyt','JN i zagadek,
obrzędów i wierzeń lu·dowych. W jego zapisach znajdują "ię ró.\(:';&lt;'ż ciekawe inf'Ormacje i materialy o medycynie ludowej, o zabawach. Todorowsi&gt;:i
;.&gt;:ze także o działalności S.zapkarf'wa jako autora podn;cznikow
szkolnych. W 0;;"''':'"H'
kiedy żyl, jego ojczyzna znajdowała
się pod panowaniem
Turcji i edukacja
d~jeci była bardz,o utrudniona.
Jeśli istnialy szkoly. to lekcje odby .••...
ały s:ę \\ j.;Ly,ku greckim.
Do nielicznego
grona 'nauczycieli,
kt6rzy wprowadzili
do szkoly
j~:;:yk ojczyst.y, należał i Kuzman Szapkarew.
Był on autorem
8 podręcznikóv,
;;·"in. elementarza
i podręcznika
dla klasy II oraz gramatyki
i geografii. Zbier~:i:z
:~';; byl również autorem biografii dwóch braci - Dymitra i Konstantego
!\Iiladi:u'c,uwów, którzy swoim zbi,orem macedońskich
pieśni ludowych, wydanych
\\' L;1fi2ebiu w 18611 r., stali się prekursorami
dla następnych
licznych zbierany
!LJculońskich
utworów ludowych.
Dalej Tod.orowski omawia polemiczne artykuly
Szapkarewa,
który broniąc języ;'a, h ·storii i k ,lIury ojczystej, polemizowal
z autor:lmi ościennych krajów, Gef"

�RECENZJE

353

gujących odrębności narodowej Macedollczyków.
,\v omawianej
książce znajduje się rozdział o stanie badatl .nad działalnością
SZ3pkarewa, a także pod:lne są dane biograficzne
oraz wykaz jego prac ogłoszo!łych drukiem w latach 1864 - 189,5.
Jakkolwiek
T:;mislaw Todorowski przeznacza
omawianą
książkę dla wąskiego
gl'i,na ;;pecjalistów,
to jednak ma ona szersze znaczenie, gdyż nie ogranicza
się
tylko do f{)lklr;rystycznej
działalności
Kuzmana
Szapkarewa,
lecz zawiera informecjc o sytuacji polityczno-ekonomicznej
Macedonii IV XIX w, oraz o kontaktach
zbieracza z jego współczesnymi
ziomkami i z wybitnymi oso'bistościami sąsiednich
krajó,\' ,dowiatlskich.
Kate

Simiczijew

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10630" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10608">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/9cafea7d5275faba3f678bb7ce1ca28f.pdf</src>
        <authentication>355a7c18cb3c7636c73e19e1dbe59117</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126663">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1920</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126664">
                <text>1986</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126665">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1782</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126666">
                <text>Kronika / LUD 1986 t.70</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126667">
                <text>LUD 1986 t.70, s.355-387</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126668">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126669">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126670">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126671">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126672">
                <text>Lud, t. 70, 1986

v.

KRONIKA

KONFERENCJiA NT. PROBL£iMY KLASYFIKACJI
I INDEKSOWANIA
CAŁOŚCI EIDYCJI "DZIEL WSiZYS'DKLOH" OSKARA KOLBERGA
\(poZNAŃ 19 LISrrOp ADA li9i8i5)
Prace nad pełnym opracowaniem
i wydaniem całości materiałów
rękopis:11:"'-inych Oskara Kolberga doprowadzone
zostały do takiego momentu, w k:Ó:'y';l zagadnienie indeksów stało się problemem
niezbędnym
do rozwiązania.
Pr'1'.'/idłowJ
skonstruowany
zespół indeksów pozwoli na pełne wykorzystanie
tego gigantycznego dzieła jako źródła naukowego.
System źródłowy, jakim jest to dzieło, musi
być zaopatrzony
IV
odpowiednio
szeroki, o odpowiednim
stopniu szczegółowości,
czytelny i praktyczny aparat informacyjno-wyszukiwawczy.
Czynione do tej pory próby skonstruowania
takiego systemu
indeksów
dla
DWOK nie daly zad·owalających
rezultatów.
Sztywne i nieprecyzyjne
metody nie
mogły sprostać ogromowi samego dzieła. W końcowym etapie prac wydawniczych
konieczne stało się wypraco,vanie
nowej koncepcji indeksów, która maksymalnie
odpowiadałaby samemu dziełu i jego odbiorcom, Z p.owodu braku moźliwości opa:'cia się na gotowych i sprawdzonych
metodach indeksowania
tego typu materiałów,
koncepcję taką stworzyć należy specjalnie do tego unikalnego dzieła,
Jedną z pierwszych prób ruszenia z miejsca była zorganizowana
19 listopada
w Redakcji Dzieł wszystkich
Oskara Kolberga
w Poznaniu
konferencja
poświęcona tej problematyce. Ze względu na zlo;i;oność .poruszanej problematyki,
do udziału w konferencji
zaproszono naukowców
reprezentujących:
etnografię,
etnomuzykologię, filologię polską oraz folklorystykę
~ dyscypliny
naukowe,
dla których
dzieło Kolberga jest jednym z podstawowych
źródeł wiedzy. Obecni byli: zespól
fołklorystów
z Lublina
pracujący
nad Słownikiem
Etnolingwistycznym
Folkloru
PoLskiego (doc. Jerzy Bartmillski,
mgr Grażyna Bączkowska, dr Jan Adamowsk:):
dGc. Tadeusz Kłak oraz dr Dionizjusz Czubala
z Instytutu
Literatury
P.olskiej
Uniwersytetu
Sląskiego w Sosnowcu; etnomuzykolodzy
- doc. Ludwik Bielawski
z Wars/awy i dr Aleksander
Pawlak z P.oznania; etnogra£'owie - doc. Zofia 5taszezak i
gr Irena Kabat z Poznania -- redaktorki
Słownika
EtnoLogicznego
oraz
mgr C:zegorz Skalski z Poznania
i mgr Maria Niewiadomska
z Łodzi. Całość
spotkcaia Pi·zy;otował
zespół redakcyjny
(mgr mgr Agata Skrukwa,
Danuta Pawlak, Hanna Pa wIak, Elżbieta Miller, Jan Pałka i Witold Przewoźny).
Zap. 8szonyeh go.~ci powitał i przedstawił
Redaktor Naczelny Redakcji D\\'OK
prof. dl' Józef Burszta. NasItępnie mgr Witold Przewoźny
wygłosił dwa referaty:
"Zarys metod indeksowania
możli wy ch do wykorzystania
w DWOK" oraz ,,;VIateriał etnograficzny
w DWOK", W pierwszym przedstawiono
cele i zadania systc ..
mu indeksów ze szczególnym podkreśleniem
niezwykłości
całego przedsięwzięcia.
Indeksy DWOK powinny \)0wiem objąć całość dzieła Kolberga, scalić różnorodny
mate] iał w pewną całość źródła naukowego przy jednoczesnym
uniknięciu
ujednolicenia go. Indeksy powinny równieź odzwierciedlić
specyficzny charakter
dzieła
przy jednoczesnym
uwspółcześnieniu
terminologii
i klasyfikacji.
System indeksów
~nusi dać maksymalną
liczbę odp-owiedzi na wiel-okierunkowe
pytania
niejedno·racine j grupy {;dbiorców (musi zaspokoić wymagania naukowców
różnych dzie&lt;lzin
humanistyki,
jak i odbiorców
zadających
pytania
w mniejszej
skali uszczegóło23'

�356

KRONIKA

wienia, m.in. regionalistów,
działaczy kultury, sympatyków
folkloru i etnografii)
Omówiono nasItępnie różne metody indeksowania
- za pomocą klasyfikacji
i haseł
przedmiotowych.
Za najwłaściwszą
uznano metodę indeksowania
współrzędnego
z zastosowaniem
deskryptorów.
Jest to metoda umożliwiająca
budowanie otwartego, szerokiego i nowoczesnego
systemu informacyjnego,
który może być wykonywany konwencjonalnymi
ręcznymi
metodami
lub przy pomocy komputera.
Metoda ta polega na charakteryz.owaniu
treści dzieła za pomocą współrzędnych,
dających
się swobodnie kombinować,
słów kluczowych
lub deskryptorów.
Języki
deskryptorowe
posługujące
się indeksowaniem
współrzędnych
są obecnie powszechnie stosowane i wydają się być najnowszym
sposobem indeksowania.
Pozwalają one nie tylko na uzyskiwanie stosunkowo najlepszych
wyników wyszukiwa wczych, ale jednocześnie indeks taki jest dość prosty w użyciu dzięki posługiwaniu
się jednostkami
leksykalnymi
równoksztaltnymi
z wyrazami
języka natur&lt;Jlnego.
W dalszej części zwrócono uwagę, że wszelkie ustalenia teoretyczne wielu dziedzin
humanistyki,
obejmujące
zagadnienia
językowe, klasyfikacje
i systematyki,
problemy definicyjne
i pojęci-owe oraz wszelkie problemy
powstałe
podczas bezpośredniego
procesu indeksowania,
muszą znaleźć rozwiązanie
dzięki stalej współpr;,cy z szerokim gronem specjalisltów. PrzedstLtwiono również propozycję podziału
prac na szereg etapów:
1) pogłębienie
konstrukcji
teoretycznej
poszczególnych
indeksów i dojście do
ustaleń wy jści-owych rozpoczynających
konkretne prace;
2) stworzenie odpowiedniego
aparatu naukowego - utworzenie zespołu indeksowegG - etnograf, muzykolog, folklorysta-filolog,
informatyk;
'3) gruntowna
analiza poszczególnych
części dzieła, jak wstępy, poszczególne
rozdziały, przypisy, mate.riał etnograficzny,
folklorystyczny
i inny, pod wzgłędem
jęqkowym,
ukrytych
i jawnych
struktur,
podziałów
i klasyfikacji.
Celem tej
części pracy byłoby wyszukanie
wewnętrznego
kodu informacyjnego
całości dzieła
i je-go .przeanali~owanie;
4) przystąpienie
do budowy
tezaurusa
DWOK, wyznaczenie
poszczegółnych
kategorii ich zasięgu i szczegółowości;
5·) po wszechstronnej
analizie skonstruowanego
tezaurusa można przysląpić do
właści wych prac indeksowych.
W drugim referacie
przedstawiono
schemat za wartości merytorycznej
całDści
wydanych dotąd tomÓ·,v. W schemacie tym uwzględniono
układ samego Kolberga,
a 'N niektórych
przypadkach
dokonano koniecznych
modyfikacji.
Material podzielono na 1-6 części, od WSItępÓW,poprzez poszczególne rozdziały, po materiały uzupełniające
i pomocnicze.
Omówiono
również najważniejsze
problemy
porUSZ::lne
w poszczególnych
częściach.
Na zakończenie
za.prezentowano
wybór materiału
leksykalnego obrzędu weselnego, wyodrębni·ony na podstawie opisu 15 wesel z różnych regionów Polski. Wybór taki pozwala przyjrzeć się charakterystycznemu
słownictwu i dokonać analizy całego materiału
informacyjnego.
M&lt;Jteriał ten daje się
szeregować i klasyfikować.
Zaproponowany
wy"bór słownictwa
i próba jego analizy był jedynie materiałem warsztatowym
i pomocnym w ukierunkowaniu
dyskusji.
Dyskusja: Wszyscy zebrani potwierdzili
konieczność realizacji wyjątkowo trudnego etapu w pracach Redakcji oraz konieczność
wypracowania
własnej m€ltody
indeksowania.
Głosy dyskutantów
podzieliły się na dwie grupy: zwolenników maksymalnie
szczegółowego
indeksu oraz minimalistów
opowiadających
się za indeksem przekroj-owym
ze stałą listą gotowych haseł. Do pierwszej grupy należ.al
doc. J. Bartmiński
z zespołem. Zaproponował
on oparcie indeksu deskryptorowego

�KRONIKA

357

na dwóch rodzajach haseł: a) deskryptory
wybrane z tekstu, b) deskryptory
oparte
:Ja metajęzyku
- języku powstałym
w wyniku interpretacji
badacza dla opisania
·.vartości symbolicznych.
W samym metajęzyku
należałoby
wprowadzić
kilka kategorii: funkcja tekstu (kategoria zewnętrzna);
intencja tekstu (kategoria wewnętrzna); gatunek genologia;
temat -- przedmiot
dzieła; postać. W dalszej części
dyskusji doc. Bartmil1ski Z\vrócił uwagę na różnokierunkowe
i głębokie
pCJtraktG',vanie dzieła Kolberga i s,iworzenie nowoczesnego
i czytelnego
systemu inforn~:\cyjnego. Nowoczesny i szczegółowy system wcale nie mu'si oznaczać, iż będzie on
mniej użytcczny - wręcz przcciwnie.
Doc. L. Bielavvski zwrócił uwagę na znakomitą intuicj&lt;; i doświadczenie
Kolberga
w dziedzinie
systematyki
i klasyfikacji.
Jego ujęcie zagadnil~nia S till1owić mOLe doskonały
klucz do budowy
indeksów'.
Według doc. Biclawskiego
w pracy nad indeksami
należy wyjść od układu koj·,
bergawskiego - nicco zD1cdyfikow3nego -- sprawniejszego,
zbudowanego
przy pcinym wykorzystaniu
olbrzymich Lloświadczeń Reeakcji
w znajomości samego dzieła
Zaproponował
wyprac{lwanie
klucza - modelu całości DzieŁ wszystkich,
budowanego w dwóch etapach:
1) klucz ogólny, 2) klucz szczegółowy obejmujący
sy.ste.
matyki i klasyfikacje
szczegółowych
problemów.
Do konstrukcji
indeksów
i ich
opublikawania
w zupełności wystarczy oparcie się na kluczu ,ogólnym.
Da propozycji
tej dołączyli i inni dyskutanci
op·owiadający
się za mniejszą
głęb0kością przyszłych
indeksów. Jednak podcza's dyskutowania
propozycji
przedstawionej przez mgra Wi,to!da Przewożnego
udało się uzyskać kompromis
pomięcfzy
.':tronumi. Oka;:alo si&lt;;, że naldy
zbudować model całości materiałów
w rozumieniu
Kolberga, a nasi&lt;:;pnic dokonać burdzo szczegółowej
analizy poszczególnych
części.
Dyskutuj'lc
nad p&lt;;szczcgólnymi punktami
drugiego referatu
zwrócono uwag~
na koniecznoś(- pn:Ccm;,;liwwunia kategorii regionu. Do bud-owy słewnika geograficzmego po~rzebny jest przynajmniej
dwupozi{)mowy
system KonfrontQwania
dany·ch.
Kolberg operował centrami regionalnymi
i wolał nastawić się na analizę centrów
niż p()grclllicz&lt;l. W indeksie miejscowości
należy zróżnicować
miejscow·c;ściopisane
Vi td(ście
od tycI:, z których pechcdzi dany materiał oraz miejscowości
tylko wymienione w tekście. Pozo3taj~1 także miejscowości
wzmiankowane
jako miejs'cG\'ł.};ci mitologiczne _.- nazwy fikcyjne.
D:llsza część dyskusji oscyl0wała wokół poszczególnych
części zapr·oponowanego
mocelu Kolbergowskiet;o.
Omówi·ono więc po kvlei rozdziały dzieła zwracając
uwagę na naj waLniejsze problemy wynikające
ze specyfiki tematów tam po·ruszanych.
Głównym i nielozwiązanym
problemem,
który przewijał się w dyskusji, był zasięg
i glębokość indeksowania.
Ten węzlowy problem dla samej konstrukcji
indeksów
wymaga dalszych spotkań i dyskutowania
JUL szczegółowych
problemów
w wąskim
gronic specjalistów.
Najbliższe
spotkunic
poświęcone
indeksom
maleriałó\v
muzycznych wyznaczyli sobie etnomuzykolodzy.
Najważniejszym
efektem lego spotkania byłu włączenie się Redakcji do ogólnopolskiej dyskusji
nad systematykami
i klasyfikacjami
materiałów
folklorystycznych i etnograficznych
oraz rozpoczęcie współpracy przy two·rzeniu padwalin teoretycznych pod przyszły
system indeksów
DWOK. Tylko współpraca
z szerDkim
gronem specjalistów
może zagwarantDwać
sukces w tej pracy. Spotkanie
to przyniosło również cały szereg bardzo konkretnych
wniosków, częściowo tylko tu przedstawionych, a wytyczających
kierunki
prac w najbliższym
czasie. Budowa modelu
całości materiałów
kolbergowskich
i jego gruntowana
analiza przyniesie
już warsztatowy materiał, który służyć będzie do szeregu następnych
spotkań i dyskusji,
Witold

Przewoźny

�358

KRONIKA

WYSTAWA

PT. "INDIAN-I:E AMlBRYKI POŁUDNIOWlEJ"

Rzeczywistość muzealna ostatnich kilku lat nic jest bogata w wystawy o tematyce amerykanis,tycznej.
Indianie
kontynentu
południowoamerykallskiego
nadal
stanowią zagadnienie niezwykle interesujące
nie tylko etnografów,
ale i przeciętnych odbiorców (adresatów
wystaw). Hasło "Indianie"
w odniesieniu
do Ameryki
Lacillskiej
koja'rzy się najczęś'ciej
z cywilizacją
Inków (Machu Picchu, quipu),
Azteków (skarby Montezumy) czy Majów (świątynie-piramidy),
Indian zamieszkujących bezkresne obsarzy lasów tropikalnych
utożsamia się z krwiożerczymi
"łowcami głów", Jivarosami,
zamieszkującymi
niewielki skrawek zachodniej Amazonii.
Powyższe, sterootypowe
wyobrażenia
kultur indiallsk~ch hispanoameryki
(szerzej patrz: Paradowska
M., Obraz Indian
Ameryki
Południowej
w Polsce
XIX-go
wieku, "Etnografia
Polska", t. 215 i 216) nie wytrzymują
próby czasu. Dostęp do fachowej literatury,
a także coraz liczniejsze badania tereno'.ve etnografów
oraz przedstawicieli
innych dyscyplin naukowych pozwalają na konfrontację
i korygowanie owych wyobrażell,
Istotną
rolę w procesie powszechnej
edukacji
naszego społeczcllstwa
mogą
odegrać m.in. krajowe muzea etnograficzne
posiadające
zbiory amerykanistyczne.
Czy w istocie ją pełnią'?
Dokonując
pr'zeglądu wystaw muzealnych
lat 70-tych i 8,0...tych można dojść
do niezbyt optymistycznych
wniosków,
Ilość ekspozycji
nieprzekracznjąca
li ezby
dziesięciu, jest nieproporejonalna
nie tylko do istniejącego
zapotrzebowania
na
tego typu wystawy, ale - i to sklania do smutniej'szych
refleksji _. w stosunku
do kolekcji amerykanistycznych,
upchanych
wsl(ydli wie w zakamnrkach
magazynów. Doprawdy, zadziwiająca
jest w tej mierze niechęć (?) czy też "niemo'c" (?)
części muzealników
do pokazania
całego bogactwa
zbiorów amerykanistycznych.
Wyjątkiem
są tu wystawy
monograficzne
poświęcone
współczesnej
kulturze
Indian Andów peruwiańskich
i boliwij'skich (Warszawa 19'79, POzn&lt;Jll 19'80, Szczecin
19'80) oraz kulturze Indian P&lt;Jnare z dorzecza Orinoko (Warsz&lt;Jwa 1'98~).
Ekspozycją zasługującą
na szczególną uwagę, ze względu na specyfikę powstania zbiorów oraz ich zakres tematyczny,
jest wystawa pl. "Indianie Ameryki Pcludniowej"
z fotografii i zbiorów Borys&lt;J Małkina, przygotowana
wspólnie przez
Muzeum Okręgowe w Tarnowie
i Muzeum Etnograficzne
w Kr&lt;.lkowic. Wystaw&lt;J
tu jest dopiero drugą próbą (pierwsza miała miejsce w l\!fl.)K \\' 197·7 roku) prezentacji bogatej kolekcji obiektów
etnograficznych
obrazujących
życie codzienne
autochtonicznych
miesz~ańców
kontynentu
południowoamerykaI1skiego.
Szczególnie
cenne m.in. ze względu na swój kompleksowy
charakter
są zbiory pochod ,ące od Indian Urubu, Tucuna, Cofan czy Noanama.
Autor zdjęć - Borys Małkin - jest postacią niezwyklą. Polak, obywatel amerykal1ski, ukończył po II wojnie światowej dwa fakultety, uzyskując doktorat z zakresu etnografii
i zoologii. PierWSze kontakty
z Indiana:ni
Karaja
znad rleki
Araguaia, Kuikuro i Waura w Alto Xingu w Brazylii (rok 1957) zapoczątkowały
wieloletnie studia nad kulturami
Indian Amazońskich.
Wielokrotne wyjazdy w teren umożliwiły B. Małkinowi dogłębne poznanie społeczności tubylczych. Spędził
wśród nich łącznie około 10 laJt swego życia, poznając ich zwyczaje, życie codzienne
i obrzędy (bliżej -patrz:
"Poznaj świat", nr-y z lat 60-tych i 70-tych; Burchard P., DżungLa za progiem, rozdz. pt. "BOIRY6", Warszawa H¥Nl; wywiad z B.
Małkinem w "Widnokręgach",
nr 5, 1976). Wśród różnorodnych
zajęć terenowych
- prowadzenie
badań oraz gromadzenie
etnograficznych
i zoologicznych materiałów m\[zl&gt;.:alnych dla placówek w Zurichu, Bazylei, Wiedniu, Antwerpii,
Calgary,

�KRONIKA

359

Phot'nix i innych - sporo czasu i energii poświęcał
na zebranie
wszechstronnej
dok;;mentacji
fotograficznej
i fiłmowej. Efektem tego jest zbiór liczący kil kadziesią1 :ysi&lt;;cy zdjęĆ', a lakże 22 filmy etnograficzne,
nakręco:1e dla Instytutu
Filmów
Na~Kowych w GC&lt;tyndze.
Część z nich - kilkaset f-otografiiaraz
obiektów Borys Małkin ofiarc\V:lł
\\. ],,\ach 70-tych Muzeum Etnograficznemu
w Krakowie.
,prezentowana
w Tarnowie (I - IN 19'8'5) część eksponatów,
zgrorr,adzonych
przez
B. !\'lałkina, z wielkim trudem mieści się w kilku salkach parterowego
dworku.
Ek~p'Jzycję otw;cra
kilkadziesiąt
fotogramów
prezentujących
fragmenty
zamierzchk.\ przeszlości cywilizacji andyjskich
oraz środowisko naturalne
(selwa, sawanna)
II~d;;.;n Amozonii, Gran Chaco, Mato Gr·oss-o i Ziemi Ognistej. Mapa Ameryki
Poludn:nwej
z naniesionymi
nań razwami
,plemion (okolo 30) pozw;lają
zwiedzają(y;~; :n zl.okalizo\\·cmie pochodzenia każdego obiek.tu i zdjęcia.
Przy takiej prezentacji
materiału
można zauważyć,
że pomimo pozornie jednoL~cgo środowiska,
w którym żyją tubylcy, ich kultury są lokalnie z·różnicO\vane.
Ind·~J.nie żyją w społecznościach
liczących od kilkudziesięciu
osób - jak Tapirape
x 3;azylii,
do kilku Jivaro w Ekwadorze
i Peru, czy kilkunastu
tysięcy j"k Vanomami z pogranicza
Brazylii i Wenezueli. Generalnie,
typ gospodarowania
- ':'rzedstawiony
w sali czwartej - pozostaje wspólny. I tak osoba zwiedzająca
wyc::;wc; zauważ;;, że większość; Indian zajmuje
się kopieniactwem,
łowiectwem
~v;JołĆJwstwem. Nieliczne
już dziś grupy
zajmują
się wyłącznie
zbieract\vem
: ,:-,yśliwstwenl.
Ziemię up;-awia Się .przy pomocy
zaost:-z·onego i hartowanego
w .'·?niu drewnianego
kija-kopaczki
przeznaczonego
do spulchniania,
po uprzednim
"'\"Y;:~':'c~o\Van:u
Podstawę
uprawy
stanowi
maniok, banany,
trzcina cukrowa. anan:1S. pap;;ja. tytoń i bawel-na. Zawieszona
na ścianach
sali brot'!, jakiej
:Jży·,'.·ają Indianle
do polowań,
to różnego rodzaju
luki, oszczepy i dmuchawki
z z"trutymi
ser·zalkami. Połów ryb odbYvva się przy pomecy
k{)s~y, zastawek.
cscicni, zatru·"'··ania ''vGdy lub haczyka i linki. Uzupelnieniern
diety są 0'.\'0C2, n&lt;1~::,n.-.,grzyby zbicrane w lesie .
..sala trzecia pr'zedstawia
przedmioty
co.Qziennego uż.ytku, takie jak kosze, .plecion~;, gliniane naczynia, warsztat
tkacki itp. Są one przykładem
niemal peb'~ j
;;ar.;c..wy3tarczalllvsci
pa'i~czególnych grup indiaóskich.
Charakterystyczne'
uhory
i stroje oraz elementy
życia obrzędowego
~,n. in. j'1,trc;:nenty
m,nyczne)
wybranych
spokczncści,
szczelnie wypełniają
ścbny
drugiej
z knlei salki. Uwagc; zwraca obrzędowy
pióropusz Tapirape
z barwn'jch
piór papu~.:ch, a także korona Urubu również
z ptasich
piór. Martwe
zdawał·oby się
plT_dmioty ożywają \V \&lt;1ńcach i obrzc;dach zarejestrowanych
na kliszy (szk-oda
tylk~), iż ze względów technicznych
jak i z powodu wysokich
kosztów nie było
możliwe przedstawienie
odbitek kolorowych).
Istotnym
aspektem przewijającym
się przez wystawę
są zmiany oraz skutki,
~p().''-odowane gvvaltownym zetknięciem się świata indiańskiego
z cywilizacją współcZl&gt;ną·
'Sumując, całość, mogłaby pretendować
do miana pełnego przekroju
współczes"Y2h kultur Indian Ameryki Południowej
reprezentowanych
przez około 3,0 grup
et'-"'J-lingwistycznych,
które za kilka czy kilkanaście
lat zostaną wchłonięte
przez
nieustannie napierającą
cywilizację. Niestety, duże zagęszczenie fotogramów i obiektów. w sposób \",-yrywkowy i nie pełny, zaledwie sygnalizuje
pewne problemy
czy
zj;;·.·:iska. Podal nie rzecz ma się ze skromnym,
lecz o ciekawej szacie graficznej,
inf(,rmatorem
(tu: drobne korekty Indianie Yanomami,
do których
B. Małkin
je~zczt nie Jotarł, zamieszkują
pogranicze
Wenezueli
i Brazylii,
a nie jak po-

l,,~'-l.

�360

KRONIKA

dano w tekście, pogranicze Brazylii i Surinamu, - Indianie Oyana zajmują oh"z.clr
połużony nie przy ujściu rzeki Marowijne, lecz w jej górnym biegu). Z powyższych
względów wystawę w tarnowskim
Muzeum Okręgowym
należy traktować
jako
sygnał-zwiastun
ekspDzycji zapowiadanej
od dawna, a mającej zaprezentować
całość kolekcji Borysa Małkina przekazanej
w darze krakowskiemu
Muzeum Etnograficznemu.
AutorDm wystawy. Marii Zachorowskiej
i Jackowi Kubienic, życzyć
należy, by w najbliższym czasie zamiar ten zre&lt;:!lizowali.
Pobieżnie przedstawione
zbiory B. Małkin&lt;:!, wzbogaC::lle m.in. XIX-,viecznymi
ekspontami kolekcji K. Jelskiego z terenów Gujany, są unikalne nic tylko ',v skali
naszego kraju. MożlivvOŚć dalszego ich powiększania
i uzupełniania
sugerowałoby
zorganizowanie stałej ekspozycji amerykanistycznej.

Jan1(S~

DZIEŃ MUZUŁMAŃSKI

Jaskulski

W PIENIĘŻNIE

iDnia Z8 IX 198'5 r. w Misyjnym Seminarium
Duchownym K,ięży Werbist~
w Pieniężnie miał miejsce Dzień muzułmariski. Z tej qkazji przybyli muzulmanie
p:;lscy z Warszawy, Białegostoku i Gdailska oraz zaproszeni goście.
,Dzień rozpoczęto Mszą św,' nec której byli obecnie wszyscy uczestnicy sesj'.
Mszy św. przewodniczylO.
Stanislaw Wyparło SVD, misjonarz pracujący od 20 lat
w Indonezji. Przedstawił konkretne przyklady współpracy mi(~dzy katolikami a IllUzułn~::mami, jak: pon',oc przy budowie obiek,iów sakralnych,
uczestnictwo duchownych obu religii \v \viGkszych ś'v'v~i~tacb, czy to chrześcij::dlSkich,
czy islarnskich
OLcjalnego otwarcia Dnia muzuhnaóskiego
dokonalO.
dl" H. G:oelb, dynJktor studiów Misyjnego Seminarium Duchownego w Pieniężnie. Puukreślił, iż płi1.szczyzną jedności i dialogu jest wiara w Jedynego Boga.
O. dr E. Śliwka, dyrektor J\lIu:ceum MisyjnD-Etnogl'afic:cncgo Vi Pieniężnie, zapoznał zebranych z genezą tego nidypowego
spotkania oraz nakreślił plany pe,'~pek~ywiczne spotkail tego rodzaju. Przedstawił
również cele, j'!.kie miała wystavva Koranu, ze zbiorów muzułmanów polskich, któ;'a była prezentuwana
IV muzeum w Pieniężnie od 15 VI 19'85 r. Podkceślił również, iż islam, podobnie jcck
chrzE'Ścijailstwo, nie uniknąl podziałów wewnątrzreligijnych.
Żywym tego przykładem jest obecność na sesji muzulmanów
sunnitów (islam ortodoksyjny)
oraz ~nuzulmanów Ahmadi (modernistyczny
prąd religijny odchodzący wyraźnie od 011llldoksji sunnickiej).
W dalszej części głos zabrali prelegenci. Jako pierwszy wyst,wił imam mgr
Mahmnd Taha Żuk, reprezentant
grupy muzułmanów
A'hmadi. Ukazał, iż hlam
to nie tylko religia, moralność, ale l"ównież system prawno-spoleczny
oparty na
świętej księdze - Koranie oraz na Sunnie, czyli tradycji muzułmaliskiej,
Przedstawił artykuły wial"Y oraz zasady, kitóre musi wypełniać pra',vowity muzułmamn.
Nakreślił także historyczny rys islamu. O wspólnotach Tatarów polskich w latac:l
1918 - 39 mówił dr Ali Miśkiewicz,
przedstawiciel
grupy muzułmanów
sunnitów,
adiunkt Pracowni Badań Regiona'lnych Instytutu
Historii Filii Uniwersytetu
Warszawskiego 'fI Białymstoku.
W Polsce północno-wschodniej
okresu międzywojen '

�KRONIKA

361

nego Tatarzy tworzyli jedną z najmniejszych
grup etniczno-religijnych.
W granicach całcj Rzcczypospolitej
było ich ok. 6 tys. Kulturalnie
zbliżeni byli do Polaków
, Białorusinów.
Odróżniali
siQ od nich obrzędowością
religijną.
Inteligencja
tat:,rska mówiła jQzykiem polskim, a znała także francuski
i rosyjski.
Pozostali
mówili po białorusku lub używali dialektu kresowego. Mł.adzież uczęszczała do polskich szkół, gdyż wlasnych
Tatarzy
nie posiadali.
Języka arabskiego
i Koranu
dcwno w szkołach przyświątynnych.
W 192'5 r. zwołano do Wilna Ogólnopolski
Zjazd Muzułmanów.
::\'a Z]eWZle
powolano Muzułmailski Związek Religijny Rzeczypospolitej
Polskiej, zry\vając przy
ty:n wiQzy z zilrządcm duchownym
(muftiatem)
w SymferopJlu.
Utworzono autokef&lt;llię związku uniezależniając
go od jakiejkolwiek
władzy religijnej muzułmanów
za granicą. Powolano także organ zarządzający
zwiclzku -- muftiat, po\\'icrzając
godność muftiego
doktorowi
nauk orientalistycznych
Jakubowi
Szynkiewiczowi.
Siedzibą muftiatu i nowo utworzonego
Związku Kulturalno-Oświatowego
Tatarów
Rzeczypospolitej Polski zostało Wilno.
W 19'3:6r. utworzono
w ramach l;) Pułku Ułanów Wileilskich szwadron
tata;:ski. Walczył on w kampanii wrześniowej,
a potem w II korpusie Polskim na
ziemi włoskiej oraz w I i II Armii Wojska Polskiego. Związek kulturalno-oś.',·iatiJwy
organizował
świetlice
tatarskie,
biblioteki,
amatorskie
zespoły artystyczne.
Wydawano także: "Roczniki Tatarskie"
(3 tomy 19'3C:'., 3\5, 3,g), miesięcznik
-"Życic Tatarskie"
(1. 19'3'1- 38) oraz "Przegląd Islamski" (kwartalnik,
lata 19·30- 37).
Ogromnie ciepło przyjQta została przez słuchaczy jedyna kobieta wśród prelegentów - D;~ennet Dżabagi Skibniewska,
z grupy muzułmanów
sunnitów, p2cagog, rcdaKtor, działacz społeczno-kulturalno-religijny.
Z wicIkim zaangażO\vanŁem
cmocjonalnym
opowiadała
o życiu muzułmanów
Warszawy 20-lecia mi(~dzywojennego, gdyż wią7.ało się to także z jej osobistymi losami. Dżabagi Skibniewska
jest
córką Wassan-Gireja
Dżabagi, redaktor'a naczelnego "Przegłcldu Islamskiego',
który
to pismo przcznaczone
dla społcczności
muzulmailskiej
wydawa.l w ~WarEziF\';e.
Osoba W. G. Dżabagi nadawała ten życiu inteligencji
tatarskiej
w stolicy. Wokół
jego domu zbierało się jej grono, do którego zaliczali siQ imamowie,
dyplcmaci,
literaci oraz takie osoby, jak ks. Z. Choromailski, późniejszy biskup sekretc:rz Episkcpatu Polski, czy prof. Alfred Górka, orientalista,
kierownik
Instytutu
WschJdniego, ktÓI'y w tym czasie miał siedzib(~ w Warszawie.
IW godzinach
pop~oludniowych uczestnicy Dnia muzułmailskiego
zwiedzili wystawę Koranu zc zbiorów muzułmanów
polskich. WystawQ objaśniali:
imam mgr
Mahmud Taha Żuk o'raz dr Ali Miśkiewicz. Na wystawie
zgromadzono:
teks,ty
Koranu z komentarzem;
Sunnę ,Alego zawierającą
wypowiedzi
Promka dotyczące
modlitwy, małżeilstwa,
nauki itp.; podręczniki,
przy pomocy których dzieci muzułmańskie zdobywały \v szkołach przyświątynnych
znajomość języka i pisma arabskiego oraz próbki pisma tychże uczniów z terenu Polski okresu międzywojennego.
Inną grupę stanowiły przedmioty
związnnc z kultem muzulmańskim.
Wśród nich
znalazły się m.in.: namazłyk - dywanik
służący do modlitw, który ma wyrażać
skupienie i cderwanie
modlącego się od otaczającego
świata;obrzędov;e
nakryc' e
głowy imama mULulmallskiego; tazbich - różaniec o 9'9 paciorkach,
na którym
odmawia się 1919imion Boga zawartych
w Koranie; chama ił - zbiór modlib:
rytualnych; korzeil z Mekki przywieziony na pamiątkę przez pielgrzymów oraz muhiry - ozd·obne wersety z Koranu. Prezentowane
były także pamiątki
i zdjęcia
dotyczącc islamu wraz z czasopismami
wydawanymi
przez polskich muzułmanów.
Dzieil muzułmailski był również dniem zamknięcia tejże wystawy. Zwiedziło ją od
chwili O'~W"';~laponad 20 tys. osób.

�362

KRONIKA

Po zwiedzeniu wystawy wznowiono sesję. Wiceprzewodniczący
Gdai1skiego Oddzialu Polskiego Towarzystwa
Orientalistycznego,
mgr Maciej Konopacki, z grupy
muzułmanów
sunnitów,
zapoznał obecnych
z waI1tościami polskiego orientu. Na
północnym wschodzie IRJzeczypospolitej można było spotkać mozaikę religijną: kat{)licy, Zydzi, muzułmanie.
Pośród róż'nych religii przyszły, szeroko pojęty ekumenizm kreślił swe niepisane zasady. ,Ta osobliwa aura Wilei1szczyzny oddziaływała
na twórców, np. na Słowackiego,
który wyraził to w poemacie Beniowski,
czy
na Cz. Miłosza. Korzystanie
z dziedzictwa
więcej niż jednej kultury i gromadzenie
wartości
z kilku jednocześnie
:Hębów cywilizacyjnych
za wsze wzbogacało
ludzkość. To co muzułmańskie,
nie łączy się z tym co polskie w sposób mechaniczny,
poz\valający
na rozgraniczenie
dwóch części mówił Ahmad Misbah, z grupy
muzułmaów
Ahmadi, z Warszawy. 'Przedstawił
duchowość
muzułmanów
polskich
w aspekcie spotkania
-clwóch kultur. Uwagi jego mialychar&lt;lkter
hipote,tyczny. /
Opierając się na analizie pisma "Al-Islam" (wydawanego
w formie biuletynu P,'Z2l
muzułmanów
Ahmadi w Warszawie) próbował wykazać budowanie
swego rodzaju
subkultury
łączącej w sobie d wie kulturowe
tradycje.
Uważał, iż bad:mia poró',\,nawcze z muzułmanami
innych kręgów kulturowych
pozwo.liłyby uzyskać to, co
sprawia, iż muzułmanie
polscy różnią się od swych współwyznawców
z z-agrtinicy.
Poruszył także problem Polonii muzułmai1skiej,
twierdząc,
że tożsamość polskich
muzułmanów
okazuje się trudna do utrzymania
poza granicami
kraju.
Jako ostatni z prelegentów
wys,tąpił Selim Chazbijewicz,
z grupy muzuln~anó\' ...
sunnitów, literat i poeta, który przedstawił
myśl mesjai1ską muzulmanów
polskich.
Wszystk:e kierunki mistyczne zakładają, iż nosicielem tajemnicy,
która daje wręcz
nieDgraniczoną
moc, będzie Mesjasz (Mahdi). On przygotuje
ludzi do wype1'lienia
się cLasów i sądu' ost.atecznego oraz zaprowadzi
prawo Jedynego
Boga: Podczas
swego ',vystąpienia wskazywał na przykla-cly istnienia tradycji
mesjańskiej
w polskiej poezji tradycja
mickiewicz.owska.
Mesjanizm
tatarski
ma swp korzenie
nie tylko w idei religijnej, ale także w idei współistnienia
i \\'spółpl'zenik'lnia
dwóch
kultur:
azjatyckiej
i europejskiej.
Jest pro,pozycją kuntcrnplacjI
własnej
natury
w relacji ze światem, Kończąc swoją prelekcję powiedział:
"Żyde polskich Tatarów jest przykładem
na to, że można być w każdym calu Europejczykiem,
zachowując rdzei1 islamski - na dnie duszy ukrytą tęsknotę stepu".
Wystąpienie to wzbudziło ożywioną dyskusję, po której głos zabrał mgr M. Kcnopacki. Podzielil się swoimi refleksjami
na temat Dnia muzułmańskiego
Of'll
w imieniu prelegentów
podziękował organizatorom
za zaproszenie.
Podsumowując,
,o. mgr M. Faliszek, rektor seminarium,
powiedzi'lł, iż tego dnia
spotkaliśmy
się z jednym wielkim świadech/em
wiary, :Na zakoi1czenie wystąpi!
o. dr K. KeJer, wiceprowincjał
werbistów
i z'lznaczył, że dzięki temu wyją::kowemu spotkaniu
mogliśmy pogłębić pojęcie dialogu. Stwierdził,
iż "Demon nietolerancji
i fanatyzmu
dzieli i niszczy wiele spoleczności. Dlatego dob,Zl' byłoby,
gdyby to spotkanie nauczyło nas tolerancji, która jest punktem wyjścia do wspólnego działani,a ludzi ,o różnych zapatrywaniach".
Sesję ubogaciły modlitwy muzułmanów i katolików oraz wieczorny film na temat islamu.
Wystawa oraz Dzień muzułmai1ski zostały zorganizowane
w 20 lat po ogloszeniu przez Sobór 'Wa1tykai1ski!II
deklaracji
o stosunku
Kościola do religii niechrześcijańskich
(2:8 XlS65
r.) i byly konkretną
realizacją
uchwal soborowych,
Organizatorom
chodziło o zapoznanie uczestników z islamem oraz Koranem i przez
to ułatwienie
wypacowania
postawy swcunku
i tolerancji wobec wyzn'lwców innych religii. Wystawa miala ukazać przeszlo'ść tatarskich
wyznawców
Allaha od
.sao lrt zamieszkujących
Polskę, których liczba obecnie nie przekracza
3 ty.&gt;. Dzień

�363

KRONIKA

m:.:zulmański slużyl też m.in. przygotowaniu
kleryków seminarium
misyjnego do
przyszłego już bezpośredniego
kontaktu
z wyznawcami
islamu w krajach
nmyjnych.
Uczestnicy żegnali się z nadzieją na przyszłe tego rodzaju spotkania.
Więcek

SŁawomir

WS,pOLPRACA
1M.

A.

NAUKOWA

!VIICKI@WIOZA
NAUKI

I SZTUKI

MIĘDZY

A

INSTYTUT8M

1NSTYTUllEM

ORAZ

E'I1NOLOGII

BTN10LOGJ;I

KATEDRĄ

EllNOIJOGIl

Syn

UNIWERSYTETU

SElRBSKIEJ

AK'A:DEMII

UNIWERSYTETU

,W BELGRADZIE

Rezultatem
współpracy
zapoczątkowanej
we wrześniu
1981 r. w Poznaniu!
byl, drugie sympozjum, które odbylo się w dn. 15 - 22 X 198'2 r. w Prijepolju,
x ,:ugosla wii.
Kluczowy problem podjęty na sesji dotyczył znaczenia
kultury
tradycyjnej
.•.. iyciu wspólczesnej rodziny wiejskiej. Z tym zagadnieniem
były związane w za:,acizie wszystkie wystąpienia etnografów jugosłowiańskich
i polskich.
\V,prow,adzenie do sesji stanowił referat prof. dr hab. Z. Jasiewicz&lt;l pl. Tradycja
:() zyciu rodziny
wiejskiej
jako przedmiot
badait etnologicznych,
który za wiera!
Pi'opozycje dotyczące zakresu, celów i założeń badań rodziny wiejskiej
',v kon~ek~cie różnego ujmowania
pojęcia tradycja .. Wspomniane
propozycje
wstaly
za!)~"zentowane na materiale
empirycznym
uzyskanym
na wsi wielkopolskiej.
Pozostałe referaty udnosiły się do różnorodnej
tematyki, toteż dla celów roooczY2h
można je omówić IV czterech grupach. I tak w zespole pierwszym
trzeba
"'·y::'.ienić trzy wystąpienia.
Prof. dr -N. Pavković w ·re.feracie Tradycyjn€
prawo
:1 '&lt;spółczesnel rodzina wiejska mówił o tej części .pr.awa zwycz&lt;ljowego, któl'a re.g:.:l.)wala stosunki prawno-własnościowe
w rodzinie. Następnie dr A. Brencz w wystąpieniu Tradycja
a wspóŁczesność w wyposażeniu
wnęt.rz próbował ·odpowiedzieć
ca j)ytanie, jakie elementy
tradycyjne
przetrwały
do ch wili obecnej w z,akresie
""y;&gt;osażenia mieszkań, zestawiając
dwa wzory, jeden odnoszący się do p~'ze3i;r·ści - opracowany na podstawie literatury,
drugi - współczesny - zbudowany
na oazic materiałów
terenowych
zebranych
w Wielkopolsce.
Natomias;t ,problem
.\Ia.:li.a w życiu rodzinnym
zreferował
dr M. Buchowski,
który porównując
dwa
myjele (częstotliwości
oraz treści praktyk
i przekonań
magicznych):
zrekonstruo",",,;'1Y (w oparciu o XIX-wieczne
przekazy) i współczesny, wysu wal konkluzje
co
d) :niejsca magii i praktyki
magicznej w życiu współczesnych
rodzin wiejskich.
Tematyka grupy drugiej
związana była z ,obrzędowością rodzinną,
z ukaza;Jiem z jednej strony treści tradycyjnych,
z drugiej natomiast
przemian
dotyczącyó analizowanych
zachowań
obrzędowych
i rytualnych.
Prof. dr P. Vlahović
\\' ·.,·ystąpieniu pt. Rola zwyczajów
i świqt w życiu współczesnej
rodziny
serbskiej
zAl'aca! uwagę - poza ową rolą - na s.amą kwestię rozumienia zwyczaju i święta
w e:nologii serbskiej. 'Referat mgr ,M. Malesević
i mgr D. Bratić odnosił się do
!

"Lud"

t. 66, 1982, s. 360 - 362. Rezultatem

naukowym

melle
tradiclonalnom
porodlCnom
żivotu u Srblji
"Posebna
izdanja kniga" nr 25, Beogard
1912.

tego

i Potjskog,

spotkania
pod

red.

jest
P.

publikacja
Vlahovića,

PrO,

SANU,

�364

KRONIKA

Obchodów
urodzin
w Serbiti, ze szczególnym
podkreśleniem
funkcji obrzędu uradzinowego w zróżnicowaniu
na jego dwie fazy: starszą (z lat 50-lych) : współczesną. W końcowym wystąpieniu
z tej grupy dr I. Kovacević
dowodził m;n. dl:.lczego można obrzędy
świętojańskie
traktować
w pewnym
sensie jako obrzędy
przejścia.
Następny zespół referatów
dotyczył, generalnie
rz·ecz biorqc, aktywno~ci kulturalnej rodziny wiejskiej. Pro£. dr J. Burszta w wystąpieniu
pt. Przemiany
folkloru
rodzinnego
podkreślił
wlę f.olkloru, jego przemiany
oraz scharakteryzował
współczesną postać folkloru i jego funkcję w życiu redziny. N&lt;Jtomiast na Specyfice aktywności
kulturalnej
w rodzinie
chlopskiej
skupił uwagę doc. dr hab. B. Lnctte ukazując, jak przejawy aktywności
kultur&lt;Jlnej uja wni&lt;Jją zależności między
uwarunkowaniami
społeczno-ekonomicznymi
a potrzebami
kultur.alnymi i ich -realizacją. Dr J. Bednarski
zaś poruszył
kwestię konsumpcji
kulluralr.ej
\V
rodzini2
badając ten problem w kontekście traDycji.
Os;tatni blok tematyczny
poświęcony byl roli tradycji w rodzinie jako grupi'2
społeczno-kulturowej.
O Zmianie
w strukturze
wspót&lt;:zesnej
rod::iny
1()iej~kicj
w Serbii
mówiła dr M. Radovanović
analizując
porównawcze
zestawienie
rodzin
wiejskich z lat '50-tych i 'SO-tych. Dr D. Drljaca zwróci! nalomiast uwagę na zjawisko łączenia we wschcdniej Serbii nicspokrewionych
pojedynczych rodzin w większe zespoły, podkreślając
przyczyny tego zjawiska i wydobywając
jego cechy charakterystyczne.
Mg·r L Kabat mówiąc a Doborze małżonka w spoleczności wiejskiej
wysunęła trzy kwestie, które mogą rzutować na wyniki badań: wkres wykorzystywanych
źródeł, modyfikującą
rolę przymusu
społecznego wobec krY'tcr:ów doboru malżellskicgo
i na ekonomiczną
stronę zagadnienia
oraz trudności
z odróżnieniem wyborów malżeilskich podyktowanych
zaangażowaniem
emocjonalnym
b'ldż
pozacJsobislymi uwarunkowaniami.
Natomiast
mgr Z. Divac poruszyla zag&lt;Jdnienif
stosunków
społecznych
malżonków
w rodzinie. Podstawę
,malizy stanowily dwc:
rnDdelc rodziny: tradycyjny i współczesny.
W ogólnej dyskusji zwrócono uwagę na następujące
zagadnienia:
tcoretyczm·.
tj. dotyczące samego rozumienia
modelu rodziny tl-adycyjnej
i współczesnej
oraz.
systemu wRrtości w rodzinie wiejskiej i sz·czegółowe, związ;Jne np. z pozytywnym
i negatywnym
sankcj-onowaniem 'Przestrzegania
regul świątecznych,
a także dyskutowano kwestię wpływu emigracji zarobkowej na stosunki rodzinne.
Osobną uwagę na sympozjum
poświęcono omówieniu
dalszej współpracy
n,\Ukowej. Ustalono, iż materiały
z tego spotkania
zostaną przygotowane
IV
języku
poLkim i opublikowane
w P-oznaniu. Dalej podkreślono,
że po etapie wzajemnegG
informowania
się o Dotychczas·owych osiągnię·ciach, cZ&lt;JSjest przejść do ctc:pu nastQpnego, tj. równoległych
badań w Serbii i Wielkopolsce. B&lt;ldania le pro\','udzcne
byłyby w oparciu o wspólnie przygotowany
kwestionariusz,
którego tel-'1aty szcz'~gółowe analogicznie
realizowałaby
zarówno strona serbska, jak i polska.
Poza sympozjum
etnolodzy wzięli także udział w nastQpujących
spotkaniach
w Belgradzie: 1. w posiedzeniu plenarnym
Instytutu
Etnologii Serbskiej Akadem~;
Nauki i Sztuki z okazji jego 3!5-lecia, na którym prof. P. Vlahović wygłosił referat
poświęcony tej r·ocznicy. 'P.odczas uroczyS!tośc i Profesorowi P. Vlahovićowi w imieniu J'M Rektora UAIM Profesorowie
J. Burszta
i Z. Jasiewicz wrQczyli medal "Za
zasługi dla UlAM"; 2. z pracownikami
:Muzeum ,Etnograficznego,
zapoznając
siG
z działałnością
i wydawnictwami
Muzeum; 3. z pracownikami
Katedry Etnologii
Uniwersytetu,
ktllrzy referowali osiągnęcia naukowe i dydaktyczne.
Trudno oddać w sprawozdaniu
serdeczną i koleżeóską atmosferę, jaka towarzyszyła orr,awia"lemu
sympozjum.
:Złożyły się na nią dodatkowo
zarówno miejsce

�365

KRONIKA

obrad, tj. Dom Kultury z pięknymi wnętrzami,
wycieczka zorganizowana
szlakiem
miejsc i obiektów zwązanych z dziejami i kulturą PrijepO'lja i okolicy oraz zwiedzanie zabytków Belgradu.

*

*

*

W nawiązaniu
do postanowień
H sympozjum 2 doszło do !trzeciego spotkania
2'6 V -:) V,I ] 9184 r. w Poznaniu, same obrady zaś odbywały się w odtworzonych wnętrzach zabytkowej bażantarni w Czerniejewie.
Trzecie sympozjum skupiło si~ na dwóch 'blokach tematycznych
jako prablem&lt;1ch porównawczych
badań etnologicznych:
]. obrzędnch przejścia
i 2.. kulturze
miasta. Otwnrcia symp-ozjum i wpl"Owadzenia do problematyki
dokonal prof. dr
hnb. Z. J&lt;1sicwicz.
Punktem wyjścia d{) pierwszego zespołu referatów było wystąpienie dr M. Buchowskiego -- Obrzęd przejścia. Próba .int:erpretacji
najW:lżniejszych
koncepcji
et:lIologic:::nych".
Kilku naSltqpnych referentów
wskazywało
na konkretne
obrzE;dy,
które mogą być: kwalifikownne
jako obrzędy przejścia. I tak mgr Z. Divac mówic;c
o adopcji jednostki oparła się na opublikowanym
materiale z II poł. XIX i I poł.
XX \':. konstruując
dwa formalne modele tego obrzędu: adopcję jako obrzęd rodzinny : kościelny i wyodrębniając
jednocześnie
w nich te elementy, ,które wskazywały na ad{)pcję jako obrzęd ·przejścia. Na obrzęd pogrzebowy w P{)lsce zwrócił
li wagę dr A. B;'encz
naświetlając
go z punktu widzenia teorii obrzędów przejścia
i podkreślając
społeczne znaczenie tego ·obrzędu w trzech k{)ntekstach:
zmarłego,
jego t'{)do;o:iny
i społeczności. Profesor dr N. Pavković wskazał na pojedn&lt;1nie w krWawej zeE1ście jako na obrzęd przejścia i trwania analizując
trzy fazy pojednania
w modelu s,tworzonym na bazie dwóch opisów żródłowych
z XIX w. Wreszcie
mgr D. Bratić w referacie Podział zadrugi jako obrzęd przejścia
poddała rozważ,':1iom tradycyjny
obrzęd, który towarzyszy
rozpadowi
istniejących
i tworzeniu
nowych kolektywów
rDdzinnych. Posłużył temu materiał
z XIX i pocz. XX w.,
na podstawie którego skonstruowano
modeł idealny tradycyjnego
obrzędu z punktu
\vidzenia {)brzc;dów przejścia. Powyższe wystąpienia nie wyczerpały tematyki. Także
niektóre aspeklty obrzędu weselnego zostały poddane
analizie. Dr. L Kovacević
w miejsce lud·owej interpretacji
zjawiska niszczenia przedmiotów
w obrzędzie weselnym zastosował postq.powanie mające na celu wyodrębnienie
trzech f.az charakterystycznych
dla obrzędów przejścia, w których niszczenie przedmiotów
podkreśla
p~zechodzenie z jednej fazy do drugiej. Natomiast
mgr L Kabat w referacie Obw dn.

rzędou;ość

weselna

jako

Wyraz

przemian

statusu

społecznego

mężczyz.ny

i kobiety

próbowała odpowiedzieć na pytanie, w jakim stopniu obrzęd
\veselny oddaj·e rze·czywisty status spoleczny mężczyzny i kobiety na wsi, a w jakim jest on tylko przejawem przeżytkowej
ideologii. Z kolei na Obrzędy przejścia
11 Polal(ów
w Jugosławii
zwrócił uwagę dr D. Drljaca, który poprzez ukazanie
selekcj: elementów
w obrzędach
rodzinnych
podkreślił
żYlvotność i kontynuację
naważniej-szych z nich, analizując
je jednocześnie
przez pryzmat teorii obrzędó.v
p,zejścia. Doc. dr hab. B. Linette zaś w referacie
Nowe obrzędy
przejścia
we
lcspólc.zesnej kult:urze polskiej
przedstawił - na przykładzie
dwóch zachowań obw środowisku

wiejskim

'Rezultatem
II sympozjum
jest publikacja
Kultura
tmdycyjna
w życiu WSPó!czzsnej rodZiny u:lejskiej. Z polskich i serbskich badań etnologicznych,
pod red. ·Z. Jasiewicza,
P. Vla.hovića, UAM, Poznań
1986.
.
'Referat
ten został opublikowany
w "Ludzie"
t. 69, 1985, s. 63 - 73.

�366

KRONIKA

rzędowych
(komunii św. i absoJu1torium) problem powstawania
nowych śW.leckich f.o~·mobrzędowych
związanych
z faktem przejśda
i zmiany statusu społecznego. Zamknięcie niejako pierwszego bloku tematycznego
stanowił bogato ~1'1strowany wykład prof. dr S. Knezević pt. Symbolika
lU obrzędach
przej:icl(1
,w ,dyskusji zwracano uwagę na wiełe kwestii szczegółowych. Poruszono ll:,.n
problem żałoby w polskiej kulturze ludowej i u Słowian pd" zagadnienie
wy tączenia zadrugi
ze
społeczności
lokalnej,
sprawę
relacji
zabójca-rodzinn
of.\ry
w krwawej zemście, zagadnienie genezy symboli w obrzędach przejścia czy KweitlĘ
pJstrzegania
nowych znchowal1 obrzędowych.
N.a drugi blok tematyczny
złożyły się trzy referaty, Dr M. Radovanović
mówiła o doświadczeniach
wynikających
z badań porównawczych
nad współczemą
rodziną w mieście, osiedlu podmiejskim
i na wsi w pd.-zach. Serbii. Doc, dr helO.
A. Szyfer w wystąpieniu
pt, Problemy einolog,icznych badań nad malymi miastami
lU Polsce wysunęła
tezę, iż małe miasto jako swoi'stą społeczn-GŚć lokalną o określonej kulturze tradycyjnej,
można badać metodami etnologicznymi.
~at&lt;&gt;miast peof
Z, Jasiewicz wskazał na Wielkie miasto jako przedmiot badań etnologicznych.
W podjętej
dyskusji mówiono o sprawach
metodycznych
związanych
z tego
rodzaju badaniami:
znstanawiano
się nad zasadami kwalifikowania
terenu do 'Jadań oraz doboru próby, zwracano uwagę na zna'czenie uwnrunkowań
historycznych
w badaniach
małych miast, debatowano
nad przyczynami
zainteresowania
sic :e:nologii kulturą mias ta,
Do tradycji omawianych
sympozjów należy już planowanie
i uzgadnianie PCf)gramu dalszej współpracy. W wyniku rozmów sporządzony
został protokół, który
stanowił m.in. o tym, że strony pozytywnie
oceniają
dotychczasową
\\'spółpr3c~
i postanawiają,
że swoim macierzystym
instyrtucjom zapraponują:
l. kontynuo'NaGie
współpracy naukowej, 2. opubEokowanie referatów
z IlIsympozjum,
3. przystąpienie do przygotowania
programu porównawczych
badań poświęcony'ch etnologii miasta (teoretyczno-metodologicznym
problemom etnologii miasta, kulturze miasta, etnologicznym badaniom nad rodziną miejską), 4. przedyskutowanie
i ustałen;e za1ożeń i procedury badań porównawczych
nad miaSitem na kolejnym spotkuniu naukowym w Jugosławii, 5. tworzenie warunków
i zachęcanie dD pDdejmowaniu pr=tc
\V
post.aci wspólnych
opracowań
naukowych,
6. informDw:mie
o pro',vadzonych
wspólnie pracach
w zespole polsko-jugosłowiat\skim
w czasopismach
nau:wwych
obu kr,ajów,
!Uzupełnieniem
tego spotkania
naukowego
były wycieczka bryczkami
d07.abytkowej
zagrody leśnej, zwiedzanie
stadniny
koni, muzeum pojazdów ;';onnych
i p::tłacu w Czernieje wie oraz z\".'iedzanie Torunia i Kruszwicy,
Irena

2'0 LAT

,POI&gt;YPLOMOVv'EGO STUDIUME1T.NOaRAFH
Sprawozdanie
z sesji naukowej

UMK

W

Kabat

TORCN,W

Dnia 7 wrześllia 1935 r, na Uniwersytecie
Mikołaja Kopernika w Tonniu
od·
była się sesja naukowa
na lemat: ,,20 Jat Pv,dyplomowego
Studium
Etnograf:;
\\7 as,pekcie zaspL kajani,a
kuJ:Ulalt:ych potrzeb społeczeń'stwa" połączona ze zjazde;n
absolwentów
tegoż Studium.
Po&lt;typło'llr.ve Studium Etnografi zostało powołane do życia zarządzen;e:n
Mi-

�KRONIKA

361

nisterstwa Szkolnictwa Wyższeg'o z dnia 12 kwietnia 1!}65 r. z inicjatywy
p:-of. dl'
Jadwigi
Klimaszewskiej,
ówczesnego
,kierownika
Katedry
Etnografii
UMK. Do
chwili obecnej jest to jedyne tego typu Studium w Polsce. W odróżnieniu
od innych studiów podyplomowych,
k,tóre mają na celu pogłębienie
wiedzy słuchaczy
w z"kresie swojej specjalnosci,
Studium
to kształci osoby nie posiadające
wyksztalcenia etnograficznego,
a związane z etnografią poprzez swą pracę zawodową.
Do roku akademickiego
19812/83' Studium
to było dwusemestralne.
Obecnie
nauka na Studi um trwa 3 semestry, a zajęcia odbywają się raz w miesiącu p~'zez
3 dni. Warunkiem ukończenia Podyplomowego
Studium Etnograf! jest zdanie trzech
egzaminów końcowych (ze wstępu do etnografii,
z etnografii
Polski oraz do wyboeu - z muzealnictwa
etnograficznego
lub z folklorystyki)
i przedłożenie
pracy
seminaryjnej
opartej albo na wlasnych badaniach
terenowych,
albo na literaturze.
Kandydaci
na Studium reprezentują
głównie 4 grupy zawodowe. Są to mianowicie prucownicy muzealni, nauczyciele, pra-cownicy domów i ośrodków kul:ury
orn pracownicy "Cepelii", chociaż p'zyjmowani
byli także pr7.cdstawiciele
innych
zawodów, np, dziennikarze,
pruc·ownicyRadia
i Telewizji czybiblioteka,ze.
W ciągu 20 lat przez Studium przewinęlo się ISRl osób rekrutujących
się z terenu całego kraju, zas 13'5 c.iób otrzY&lt;11ało dyplom ukoi1czenia Studium. OkJio 10
osób ze 13i5 dyplomantów przybyla na jubileuszowe spotkanie,
Uczestników
sesji powitała doc. dr hab. Teresa Karwicka
Kiero'Nnik Zakładu Etnografii UMK i Podyplomowego
Studium Etnografii powierzając
prze\\'odnictwa obrad doc. dr hab. Włodzimierzowi
Winc!awskiemti
prorektorowi
Uniwersytetu Mikołaja Kopernika.
Po powitalnym
przemówieniu
prorektora
i odczytaniu listów gra,ulacyjnych
referaty wprowadzające
do dyskusji wygł-osily: prof. dr
Jadwiga Klimus~ewska, prof. dr Maria Znamierowska-'Prufferowa
oraz doc. dr hab.
Teres3 Karwieka.
Prof. Jadwiga Klimaszewska
w referacie
.,Integrująca
rola etnograf::
w studiach nad kulturą"
zwróciła uwagę na powiązania
etnografii
z innymi dyscyplinami n&lt;Jukowymi, takimi jak archeologia
czy socjologia i na pożytki 'Nynikaj'lce
z tych rJJwiązań dla kultury. Prof. Ma: ia ZnamierowsKr.-P',·ufferowa
w referacie
.,W poszukiwaniu
słusznych dróg" wskazala na potrzebę energicznego
i systematycznego rutowania
zubytków kultury ludowej w terenie i na rolę jaką w tym
względzie mają do odegrania działacze kulturalni,
spośród k,tórych w dużej m'erze
rekrutują
się absolwenci Studium. Doc. Teresa Karwieka
w referacie ,,20 lat Podyplomowego Studium Etnografii. Założenia, -cele, realizacja" przedstawiła
Za-letnią
historię Studium omawi'ljąc rodzaj i liczbę prowadzonych
zajęć w poszczegółnych
latach, anulizując s.kład osobowy słuchaczy Studium ze względu na reprezentalywno~ć poszczególnych grup zawodowych i zasięg terytorialny,
z którego słuchacze się
wywodzili ar·uz zasygnalizowała
trudnosci, z jakimi boryka się kierownictwo
Studium wspominając
m.in. o zbyt szczupłym zaopatrzeniu
biblioteki Instytutu Archeologii i Etnografii
oraz o niemożnosci
zapewnieni3
słuchaczom
Studium
'locI ;,;ów
w Domach Studenckich.
W kolejnym punkcie programu prof. dr Jadwiga Klimaszewska
odebrała z rąk
p~'orektora UMK "Medal za z,asługi położone dla rozwoju Uczełni". Na zakończenie
pierwszej czę~ci obrad wręczono dyplomy ukończenia Studium absolwentom
z roku
ak. 1!HM/S'5.
W ·toczącej się po przerwie dyskusj.j wypowiadali się absolwenci Studium Jraz.
zaproszeni goscie: mgr Jerzy Kwiatkowski
- artysta plas,tyk z Warszawy, :ngr Benedykt Malinowski dyrektor
Kaszubskiego
Parku J':Łnograficznego '.ve Wdzydzach hi~zcvskich,
mgr Ba'rbara Zabel pracownik
Muzeum Oręża Polskiego.

�368

KRONIKA

w Kołobrzegu,
mgr Józef Daniel będący jednocześnie
nauczycielem
w Liceu;n
w Grudziądzu
i pracownikiem
Muzeum w Grudziądzu,
mgr Roman Tubaja 'dyrektor Muzeum Etnograficznego
w Toruniu, mgr Teresa Stokowska - pracownik
"Cepelii" z Wars·z,awy, mgr Zdzisław Zgierun - Konserwator
Zabytków z Torunia.
mgr Hanna Serwińska
- pracownik
naukowy W:S.P w Bydgoszczy, mgr Barb:lra
Chludzińska
- pracownik
Ośrodka Kultury z Węgorzewa oraz mgr Wucław Łukaszewicz - pracownik
Spółdzielni Rękodzieła Ludowego i Artystycznego
"Rzut"
w TOTuniu.
Starano się znaleźć odpowiedź na dwa pytania: o ile zdobyta na S,\udium wiedza przydatna jest w wykon:ywanej pracy zawodowej oraz w jaki sposób k,;ztaltowa(~ program
zajęć, aby dostarczyć
słuchaczom
najpotrzebniejszych
wiadomości.
JakD zagadnienie do dyskusji postawiono też sprawę wykładów ze wstępu do etn')grafii dotyczących zagadnień teoretycznych
z ;~akresu kierunków
i metod etnolog:;
świcrtowej i polskiej. Doc. T. Karwicka
podkr2śliła, że skoHl absolwenci .studium
zajmują stanowiska
należne etnografom,
mUSZ'1 posiadać podstawowy
zasób w'adomości dDtyczc&gt;.cytej dyscypliny.
Wszyscy wypowiadający
się absolwenci
zwracali uwagę na elllŻą przydatność
zdDbytej na Studium wiedzy w swojej pracy zawodowej i n,\ ogół hyli zgodni C,)
do tego. że w dalszym ciągu w niezmienionym
wymiarze
g:Jdzin powinny być
prowadzone wykłady ze wstępu do etnografii. Niektórzy dyskutanci sugerowali, aby
większą u\\'agę zwrócić na z-ajęcia praktyczne,
takie ja,k spooób pozyskiwania
eksponatów w terenie i 'chopracowywanie.
W dyskusji proponowano też, aby w miarę
możli waści program zajęć ksmałtowany
był każdorazowo w zależności od zainteresowań słuchaczy. Na przykład jeżeli na Studium więkswść
stunowią muzealnicy,
należałoby
·rozszerzyć zajęcia z muzealnictwa,
jeżeli zaś przeważają
pracownicy
ośrodków i domów kultury, większą uwagę zwrócić na zajęcia z folkloru.
Trwająca około dwóch godzin dyskusja zamknęła sesję naukową. Zjazd zako!1czyla spotkanie towarzyskie,
które miało miejsce w godzinach wieczornych w kawiarni "Damr·oka" mieszczącej się na terenie TorUl1skicgo Parku Etnograficznego.
Janina

Cherek

O SIEISiJiINA TE:MArr CHAIRA:K'DERU NA:RODOWEGO POLAKOW
"Komunikaty
Mazursko~Warmińskie",
nr 1 - 2' (163 - 164) 19&lt;84, ss. 219 .
.W dniach :l10 V-l
VII 1198'3 r. w Szelągu koło Ostródy odbyło się seminarium
poświęcone charakterowi
Polaków "w świetle sukcesji pozaborowej". Sesję tG (patrz
"Lud" t. 68: .10984,s. 3'54 - 3'57) przygotowały
Insty,tut Historii Uniwersytetu
Wro-eł-awskiego i Ośrodek Badań Naukowych im. Wojciecha Kętrzyńskiego
w Olsztynie.
Prze'bieg seminarium
wykazał wielkie zainte'1esowanie
problematyką,
ujawniając jednocześnie
ogromne luki metodologiczne
i żródłowe na obecnym etapie jej
uprawiania.
Ożywiona wymiana poglądó.v w licznym gronie badaczy, głównie histeryków, dala już pewne konkretne efekty. Wydany dość szybko tom materiałów pJkonferencyjnych
w ramach serii "Komuni,katy Mazursko-Warmińskie"
nie jest po
prostu przedrukiem
- niestety z niewyjaśnionych
powcdów zabrakło kilku ważnych wypowiedzi - wygłoszonych w Szelągu referatów, lecz \\' większości przypadkóv,; jest to prezentacja
nowych, już krytycznych
ich w:'es ji, wersji, które wyrażnie
{Jddaj'! duc:h t dyskusji.

�KRONIKA

369

Eorzystaj~lc z faktu, iż seminarium
został{) już wczcśn'ej omówione w ,Ludzie",
':c'JlcentrujG
siG Jl'I przedstawieniu
najogólniejszych
wniosków wlasnych
i d.)
, ,vnego stopllia także reda,ki{),ra tomu i współorganizatora
seminarium,
Wojciecha
:zl'::iió.-.:kiego ~ \vyplY\Vajlłcy&lt;.:h
z san1ego selninariun1, dyskusji
DCl nilu i obecEi~
:J' ';zent-!wanyc:h lllaleriaJ{l\v drukowanych .
•Za najbardziej
isloln&lt;j, ch{)ć z pozoru negatywną
w wymowie konkluzjG u',y;;i. ,n stwierdzenie
WojciecIw \Vrzesil1skiego, iż: "Nauka historyczna
nie może dL,.j sformułować
Nlpowiedzi
na wiele podstawowych
pytall, tyczących charakte:'u
';.,'od'nvego
PnIaków, jego treści, dynamiki,
przemian,
a nawet samego islnien:J.
jnakżl: znaczenie tych ustałeil dla pogłębienia
wiedzy o pTocesach historycznych
;~J11sekwefl(:je ich niedoslatku
dla kształtowania
świadomości historycznej
współc:· o~lych pokole!'! wywoływalo
w środowisku
historyków
przekonanie
o potrzebie
': ,:diów nad lymi problemami".
Potrz.:ba laka st&lt;lla sit; tym b&lt;lrdziej paląca w świetle dającego się zau';:&lt;lżyć
-, z..\'l&lt;lSZCZ~I,
&lt;lIe nie tyłko - w publicystyce,
manipulowania
pojęciami w rodzaj\.::
"l-"lar&lt;lkter ll;lroduvvy" czy "meotalnośćć
narodowa"
i uzasadniania
nimi najzupel"'.j &lt;lrbitl',illlie takich l:Zy innych zjawisk życia społecznego, skąd krok ;tyl.ko d)
,I ',-'Z\\'ł,1S:lo"v(jlnil~liia spo1l:czei1stW&lt;l z powodu
jego rzekomych cech aspołecznych, np.
'} ,:'cholstwa, ar1&lt;lrchizmu, totalnego lenistwa itd. W tej sytuacji nic od rzeczy byL'
:. "Z('m i wobec stwicrdzić,
co zrobiono na seminarium,
iż historia
jako nauka
\'.',' "historia" - in;;trumenl dzi&lt;llm'! ideologicznych)
nie może dać żadnych nauko·,'.';ch uZ&lt;lsadniel\ podobnym próbom, choćby u ich podstaw tkwily cele np. konscJacyjne.
Z drugiej jedliak ,trony, jes,t rzeczą oczywistą - iż należy w zgodzie z rygc... ,.ii Ilaukowyrni d;.jżyć do określenia treści pojęcia "chara.kter narodowy",
do uję,&gt;: tego problemu
w wymiarze czasowym (pytanie o historyczne
uWclJ'unkowanie
" "'c;t!lo\var1ia sit; ch.',rakteru
narodu i jego zmienność) oraz do znalezienia
spos.('G'V
na jego obieklywizacjG,
by jednoznacznie
odr'óżnić badania nad charaktereJH
",:'odowyrn od b&lt;ld,\l\ nad stereotypami.
Dow'JQzono w trakcie dyskusji, że badania nad charakterem
narodowym
Po.,~()IV
slanowi;l wislocie
czt;ŚĆ szeroko rozumianych
studiów nad dziejami polskiej
,·:..}!ury i \\' ich r&lt;lmach winny być prowadzone
metodami
wypracowanymi
prze:
", ':e liii. hi~lur'ia _.- ta nie ma zbyt wielkich osiągnięć metodologicznych
w tym
E.·::·e.,'e dyscypliny
humanistyczne,
przede wszystkim
socjologię,
psycholog:ę
r1tr(Jp:)I(jgi(~ kulturuw&lt;!. O:;obiście największe
perspektywy
metodologiczne
widzę
pogłębianiu,
Il:ej&lt;lko uhistorycznieniu,
bad&lt;l11 nad tzw. osobowością
modalnz;,
.. poli{cz(,!Iiu z b&lt;ldaniami styłu życi&lt;l, systemów wartości, czy IV ogółe etosu ID:.. 'lu, IV ujGcill dyn:lInicznym.
Pewnym dla mnie jest, co uważam za istotny wpływ omawianeg{) zbioru art y&gt;: "iów pisanych przez -- niemal wyłącznie - historyków,
że sensownych
bada(l
:.; J pr'ublemem
dziś umownie n&lt;lzywanym charakter
narodowy
Polaków, nie da
&lt;', prowadzi6 bez: &lt;l) poglĘ'bieni&lt;l refleksji metodologicznej;
b) poszerzenia
pola
·,'&gt;(']'wacj: w st'n~ie z.lrówllo perspektywy
historycznej,
jaki objęcia ową obser:,cji "-'oOzystkich warstw
narodu;
c) zastosowanie
perspe.ktywy
porównawczej
'.,&lt;lm tu na myśli obserwację
mniejszości
narodowych
współżyjących
z Polakan,i
j1lZl"trz"Jli dziejów. a lakże obserwacj~~ naszych s&lt;1siadów): dl ścisłej wspólp)'a~::
;:nych dy,'cyplill n;H!Kowych w rozwiązywaniu
pytaó, jc!kie b:::dani,a takie przyt.

Ur:",allit! ,;c: mall'riałlll\'
',;l!w. le;;.1 lo bez "';.jtpieni;!

z :seminarium
powal.ny krok

'N
Szelągu
u\vażam
naprzód w badaniach

za niezmiern'e
nad charakte-

�KRONIKA

370

rem narodowym
Polaków, a co najmniej
za doskonały dla nich punkt wyjśc.
SpocIziewam się, że pomimo stosunkowo
niskiego nakładu
(SOD egz. to doprawd.;
mewiele) publikacja
ta, niezwykle
interesująca
i stanowiąca
żródlo Ienomen,łl1
W,"ęcz zarówno jeśli chodzi o fakty, jak i wywołujące
refleksje
wnioski
dotrze do wszystkich
zai:lteresowanych
zagadnieniami
w niej prezentowany"
Ryszard

KOŁO

ZAINTEHESO'vVAŃ

KULTURĄ ŁUŻYCZAN
W POZNANIU

PRZY

Kantor

ODDZIALE

P.T.L

Koło to powstdo w dn. 2'6 lutego 1985 r. Założycielem Koła byli l'tnog,'aIll\\
wespół z filolDgami i Dsobami interesującymi
się dziejami,
językiem
i kultu'
Serbów łużyckich:
prof. dr J. Burszta, prof. dr M. Gruehmanow,l,
doc. dr ;yr. Konaszewski, d A. Kócka Krenz, doc. dr R. Leszczyński (Łódż), dr T. Lewaszkiewic'
płk. St. Marciniak
(Warszawa), doc. dr E. Siatkowska
(Warszawa), mgr A. Skrukw,
dr T. S. 'Wróblewski, mgr K. Fedyk. Poznańskie
środowisko naukowe wykazywa\
v; minionych latach duże zainteresowanie
kulturą Łużyczan. Tu, w Uniwersytec
im. A. Mickiewicza
w r. 1965 wykladał gościnnie na temat folklDrystyki zachodni"
slow,iańskiej wybitny etnograf łużycki, prof. dr Pawoł Nedo. Zagadnienia
kultur:
sel'l&gt;ołużyckiej pojawiały się niejednokrotnie
w pracach Instytutu
Et'10logii U.A.~"
i P07nailskiego
Oddziału P.T.L. Również prasa poznańska
publikowała
artyku:,
{) dzi ałaczach społeczno-kulturalnych
Łużyc (J. A. Smoler, M. Hórnik,
P. Nec
Jan Cyz i inni).
Koło zainteresowań
Kulturą
Łużyczan
skupiło 2'5-osobową grupę czlonkó
P.T.L. Wybrano zarząd Koła z przewodniczącym
(mgr K. Fedyk), zastępcą prz
wodnicz. (dr T. S. Wróblewski)
i sekretarzem
(mgr A Skrukwa).
W ciągu rok.
l!:lS5 odbyły się 4 zebrania, w tym 3; plenarne.
Tematami
referatów
były: "Wydarzenia kulturalne
v; Łużycach
w minionym ID-leciu", "Festiwal Kultury Serbłużyc kiej w Budziszynie w r. 1006", "Kroniki polskie żródłem słowiańskiej
insp·
racji dla łużyckich pisarzy barokodowych",
"Życie i działalność społeczna i lit·racka dra Jana Cyza", "Życie i działa~ność pedagogiczna
i kulturalna
Micha;
Nawki". Poza tym członkowie Koła byli informowani
o wydawnictwach
łużyckie:
przekładach
z jęz. górnołużyckiego
oraz wydawnictwach
polskich dotyczących dzie
jów literatury
łużyckiej. Na jednym z zebrań wyświetlono
film na temat falkI,))
Jużyckiego i eksponowano
obraz M. Skibickiego:
"Ł.użyczanka w stroju dolnoh·
życkim". Członkowie Koła opubli-kowali w prasie polskiej i łużyckiej szereg art:kułów związanych tematycznie z kulturą Serbów łużyckich.
Artykuły na temat działalności Koła Zainteresowań
Kulturą Łużyczan Ivzbudzij.
zainteresowanie
u wielu działaczy P.T.L. w Warszawie, Łodzi, Szczecinie', Zielo)1':
Górze, Wrocławiu i Katowicach. Pod koniec 19815 1'. powstały K{lła Z~,i:1ten:so·."
Kulturą Łużycką w Warszawie i Szczecinie.
Zgodnie z porozumieniem
na Walnym Zjeżdzie P.T.L. IV Lublinie \Ie wrzcśn:.
l'9S5, członkowie
Kola przygotowują
materiały
do jednego z numerów "Literat u; ::
Ludowej" w r. 198,6. Na życzenie redakcji "Rozhladu", łużyckiego miesięcznika sp;·
Jeczno-kuJturaJuego
w Budziszynie, Koło będzie przesyłać informacje
o swej dzi,
lalności.
Kazimier',::

FedYK

�KRONIKA

III

371

KONFERENCJA
POŚWIĘCONA
BADANIU
MNIEJSZOŚCI
NARODOWYC:-;:
BEKESCSABA (WRL) 2 - 4 PAŻ'DZIERNIKA 1985

Na konferencji
tej Polskę reprezentowały
dwie osoby - autorzy ntnleJszeg,
komunikatu.
Obrady otworzył Josef Becsei - przedstawiciel
władz wojewódzkie':.
komit.atu Bekes oraz Janos Sasala - przewodniczący
Miej.skiej Rady Narod&lt;lwc'
w Bekescsaba. Referat wstępny wygłosił Bela Kopeczi - minis,ter oświaty WRI..
N&lt;.1 pierwszym posiedzeniu plenarnym,
wspólnym dla wszystkich uczestników
W:'głoszono trzy referaty: Ivan Balassa: Problemy
teoretyczne
i metodologiczne
bada,'.
mniejszości
narodowych;
Jurij Bromley, P. Puczkov:
Procesy
etniczne
w ZSRF
Problemy
typologizacji;
Emi,lia Horvatova:
Kultura
duchowa
Słowaków
zamieszk),.jących północne rejony
Węgier. Następnie
w ciągu dwu dni wygłosz·ono 144 ref;&gt;
raty w trzech sekcj.ach: 1) Wzajemne oddziaływanie
na siebie mniejszości i więk~zości narodowych, 2) Analiza kultury jednej z mniejszości narod&lt;lwych, 3) Ogólr~
i konkretne rezuJ,ta ty badań etnograficznych
mniejszości narodowych.
IZ problematyką
polską wiązało się pięć odczytów: w sekcji drugiej:
Georg·;
Nellemanna
"Obecny stan mniejszości
narodowych
w Danii" (jedyna mniejszo&lt;
zamieszkująca Danię, a posiadająca swą organizację kulturalną,
wiążącą się zreszt j
1 kościelną,
oraz utrzymująca
kontakty
z krajem ojczystym, to Polacy w liczb:·~
·L":. )000 potomkowie
sezonowych robotników
rolnych sprzed l wojny śViatnv;ej, w niewielkim stopniu późniejsi emigranci) i Erzsebet Bodi "Poży\ovienie lucir:ości we wsiach polskich na Węgrzech; w sekcji trzeciej: Janusza
Kamockieg:
,.Rekonstrukcja
grupy e1tn&lt;lgraficznej na przykładzie
Ormian Polskich" i Ewy S,.(:'}Nskiej "Polskie muzea na wolnym powietrzu
poświęcone
mniejszości&lt;lm narGnowym" oraz Dagmar Burkhart
"Procesy akulturacji
gastarbeiterów
w Berlin:~
Zachodnim" (m.in. Polaków z nowych fal wychodźctwa,
badania dotyczyły wszy5,kich grup wiekowych).
-Referatów było zbyt duż&lt;l, także w odczuciu &lt;lrganizatorów
konferencji,
n.;
następne sympozjum, które odbędzie się za pięć lat, zmniejszy się ich ilość i ograr,iczy tematycznie, Uniknie się w ten sposób prac przyczynkarskich.
Teksty wy"tąpień będą wydrukowane
w językach konferencji
to jest węgierskim,
niemieckir ..
i rosyjskim w ciągu najbliższego roku.
Trzeba podkreślić, że z małymi wyjątkami była swoboda wygłaszania referató'"
w językach ojczystych. Tłumaczenie
było symultaniczne.
Referaty
węgierskie
tlumacwne były na język niemiecki i rosyjski, w tych też językach i nadto serb:chorwackim otrzymaliśmy
streszczc'nia większości referatów,
natomiast teksty wygłaszane w językach słowiańskich
tIumaczone
były z reguły tylko na węgiersk.
podobnie jak referaty niemieckie. Tłumacze nie byli pr'ofcsjonalistami
i nie mieL
wcześniej do czynienia z tłumaczeniem
tekstów o tematyce etnograficznej.
Wspomnieć należy i to, że organizatorzy
konferencji
za mniejszości narOdONio.
n;e uznali np. Żydów i Cyganów, jak&lt;l grup etnicznych nie utrzymujących
stosunków z krajem ojczystym, oraz w przypadku
Węgier, nie używających
już sweg'.
języka narodowego i nie mających własnych organizacji kulturalnych .
.Na zakończenie obrad uczestnicy konferencji
zwiedzili w miejscowym muzeun',
hl. Mihaly Munkascy wystawę tekstyliów trzech narodowości
zamieszkujących
ko:nitat Bekes. W Domu Kultury Pionierów im. Gyuli Kulica, który był miejscem.
posiedzeń sekcji wystąpily zespoły folklorystyczne:
węgierski,
węgierskich
Niem~ów, Slo\\/aków, Chorwatów, Serbów i Rumunów. Pokazano także filmy i wideokasety o tematyce etnograficznej
dostClrczonej przez uczestników
np. o Serbolużyczanach ze Spreewaldu.
24'

�372

KHON1KA

Trzeciego
dnia konferencji
zorganizowano
dobro\\'olną
wycieczkę
p:)ł'1CZ;;,~
z objazdem miejscowości
zamieszkałych
przez mniejszości
slowacką
i niemicet;;,
(;',l zwie,dzanie
domów kultury
i występy zcspolów ludowych),
rumuilską
(zw:~'dZelnie lokaInego punktu etnogr,aficznego, ekspozycja historii regionu i XIX-wiecz-·
nej apteki in situ). W programie było także zaznajomienie
:;ię z procesem produkcy.inym fabryki opakowaJ\ blaszanych
oraz Pai1stwowego
Gospodarstwa
'Rolne?')
o profilu h&lt;Jdowlanyr.1. Jedna z grup (studencka
pod opieką dr Vilmos,a Vogt:J
zUni wersytetu
BudapesztaJ\skiego)
zwie,dziła nadto
Muzeum
Sztuki
Nai W!JeJ
\\. Kecskemet.
Org;miza~orami
III Kontcre:;cji
poświęconej
badaniu
mniejszości narodowych
byli, jak uprzednio
przedstawiciele:
Węgierskiego
Towarzystwa
Etnograficznego,
T",\'arzystwa
'Wiedzy Powszechnej
oraz Demo,kratycznego
Związku Słowian P:1ludniswych
na WęgJ"Zech, Demokr'atycznego
Związku Słowaków n~l Węgrzech, WejC'.vódzkiego Komitetu Frontu Narodowcgo, Wydziału Kultury i Nauki Wojewódzkiego Komitetu
Partii, Komitetu
Miejskiego
Parlii, Wojewódzki
Oddział To"":,rzystw Naukowych działający w Bekes, Związek Muzt'ów Komitatu Bekes.

KONFE'RSINCJE,

Janusz

Kanwcki

Ewa

Sadowska

l INNE SPOTKANL\
UWZGU;:CNIAJĄCE
ET'NOG'RAFICZNi\ W 19E3 l 19B-! ROKU

ZJAZDY

Pl'WBLEMATYKĘ

10983 r.

Konferencja
pt. "Aktualne
problemy polskiej etnografii"
(Łódź, 2!-!- 26 marCeli,
O;'ganizatorzy:
KQmitet Nauk Etnologicznych
Polskiej
Akademii
Nauk, Kaledra
cil10grafii
Uniwersytetu
Łódzkiego,
P&lt;Jlskie Towarzyst"vvo Ludozna wcze Oddzi&lt;;i
'II' ł,&lt;Jdzi. Refera,ty:
Z. J,asiewicz, J. Bednarski,
Badania porównawc:e
nad kultu rą
rod:in
europejskich,
ZaŁożenia, problematyka,
do,tychcz:lsowe
wyniki;
W, Czapra':,
Rola wspóŁczesnych
więzi krewniaczych
na wsi dolnoślqskiej;
L. Mróz, Cyganil':
T. Strączek,
Badania
polsko-macedońskie;
Z. Klcdnicki,
Pogranicze
polsko-nil'mieckie w św.ietle atlasów etnograficznych;
Z. Szromba-,Rysowa,
Metody i kierunki
bad aft w Karpatach
polskich
Ze szczególnym
uwzględnieniem
problematyki
biesiad
v.:iejskich; A. Paluch, Etnobotanika
badania terenowe wśród Lasowiaków;
J, Bogdanowicz,
Wybrane
problemy
Polskiego
Atlasu
Etnograficznego;
Z. Poniatowski,
Aktualne
problemy
etnoreligiocnawstwa
w Polsce; B. Beba, H. Murawska-Kopro
:.s;;;:a, Ma/e miasto; B. KopczyJ\s,ka-Jaworska,
Badania
klLltury
robotniczej
duieucmiasta; J. Hajduk-Nijakowska,
13:ulania nad świadomościq
historyczną
w folklorze;
::\1. Drozd-Piasecka,
Spo/ec,me funkcje
sztuki
ludowej
w Polsce; T. Dobrowobk&lt;:,
Kulturowy
wyraz więzi społecznej;
W. Burszta, M. Buchowski, Kultura symboliczTlG
7..(;
badaniach
etnologicznych;
E. Pietraszek,
Wspólczesna wynalazczość
nJ
wsi ]):)1skiej; E. Gożdziak, Komunikowanie
niewerbalne,
Rozważania metodologiczne;
K. K~niows-ka, Dychotomia
natura
kultura.
Szczególny
problem
etnolooii;
L Kabzi11s~:a-Sta warz, Zachowania
bdyczne
w kultU1'ach pastuokich;
E. Nowina-Sroczynsk,:,
Swięto
i formu
świętowania;
A. Zambrzycka-Kunachowicz,
:'/1. Maj, Dar w )):,1-

�373

KRONIKA

skicj

kulturze

ludowcj;

Cz. Robotycki,

Myślenie

typu

ludowe!:'o

w

polskiej

kultllc=e

n;asowej.

Sesje' naukowa
poświc;cDna pamięci Profesora
Stunisła \Va Bąka i Profes;ć'a
S:,mlslawa Rosponda (Wroclaw 2;8 maja). Organizatorzy:
Uniwersyt.et
Wrocła\Y&gt;~;:
Ul. BDlcsława Bieruta,
Wyższa Szkoła Pedagogiczna
im. Powstańców
Sląs.k::h
1,\' OP&lt;JJu, Instytut
Języka Polskiego Uniwersytetu
Słąskiego w Katowicach,
Wnc~,1\vskie Towa!·zystwo Nuukowe, Opolskie Towarzystwo
Przyjaciół
Nauk, Insty"Jt
S:ąski w Opolu, Komitet Językoznawstwa
Polskiej Akademii Nauk, Komitet S'Jw:anoznawstwa
P:Jlskiej Akademii Nauk. Referaty o tematyce etnograficznej
w:;g20.'ili: J. P.ośpiech, Profesor
StanisŁaw
Bąk j:rko znawca i popularyzator
lu60'::'wwstwa
polskiego;
F. Pluta, Badania ślqskoznawczc
i działalność
społeczna
Prof.:sora

Stanisława

Hospollda.

KolcJkwium polsko-fruncuskie
pOswlęcone historii klasy robotniczej
w Po), c'.'
',\'e Francji (Warszawa 10 -11 VI). Organizatorzy:
Instytut Historii Polskiej A;·:.odemii Nauk, Zakład Dziejów Społeczeństwa
Polskiego .x:rx i XX wie·ku. Refer:",y
rn:ęd:,y innymi wygłosili: A. Zarnowska,
Kobieta
w rodzinie
robotniczej;
M. R,,b:C-rioux, Culture
ouvriere:
culture
d'atelier?;
E. Pietr;::szeń:, Glina i duch. UUYY.'Ji
o etosie polskich robotników
na przelomie
epok; W. L. Karwacki,
Tradycje
nan({cHCe LU Indturze

politycznej

robotników.

5·9 Walne Zgromadzenie
Delegatów PTL i sesja naukowa
pi. "ProblcmatY~;"l
:;):Jleczno-kulturowa
Ziemi Łańcuckiej"
(Łańcut 9 - 11 IX). Organizatorzy:
Pols"~ie
Towarzystwo
Ludoznawcze
Zarząd
Główny,
Polskie
Towarzystwo
Ludoznawc=,ć
Oddzi:::ł w Łańcucie. iReferaty: M. Biernacka,
Oświata
::z spoŁeczne i kulturo '.:'2
pr.::eobru:::enia wsi IU'1!cJLcko-przeworskiej;
J. Półćwiartek,
Przem-iany
w warunkach
życia i mentalności
mieszkańców
wsi okolic Łańcuta
n:1 przełomie
XIX
i XX ~".:
S. Piekło, Ośrodek garncarski
w Medyni
Giogowskiej;
K. Ruszel, Kultura
ludol;'a
wsi łailcuckiej
-- problemy
i potrzeby
badawcze;
S. Lew, Markowa
jakq "no:n;
J. :Wcal, O,~rodek wytwórc::y
;.::aba'wkars/.wa w Brzózie
Stadnickiej;
A. Kan:m,c'!~e·.',:,ki, Wsp6łczesna obrzędowość cyklu rocznego na Rzes::owszczyźnie.

Konferencja naukowa pi. "Wiedza o kulturze wsi a polityka kulturalna
i kszt,icenie kadr" (Siedlce, 23 - 25 IX). Organizatorzy:
Instytut
Kultury
w Warszav:.ic,
\Yyż,za Szkoła Rolniczo~Pcdagogiczna
w Siedlcach, Wydział Pedagogiki
i Kultl'7
'.Ysi, lVIinistersLvo Kultury i Sztuki, Departament
Bibliotek, Domów Kultury i Dz.&gt;
ialnosci Spoleczno-Kulturalnej,
Ludowa Spółdzielnia \\,ydawnicza. Referaty: M. W·~rLlsz"wska-Adamczyk,
Tworwnie
kultu'rowej
tożsamości
wsi zadanie
dla lWli':i.
i praktyki;
J. Damrosz,
Teorie
kultury
wsi' :1 ich
praktyczna
konsekwenc ju:
T Aleksander,
Stan kadr działających
na polu kultury
na wsi; B. Falińska,
Mi,'i:;ce kultury
języka
w kul/urze
ogólnonarodowej;
J. Gardzińska,
Zagadnienia
s)nkC?1lego zróżnicowani:r
współczesnego
języka wsi i nw.łych
miasteczek;
M. Droz:l·?iasecka,
Wspólczesne
funkcje
sztuki
ludowej;
F. Midura, Wychowawcze
funk,~':,'
k.i!tnry
ludowej
na pr:::ykładzie
Kurpi;
J. Kuźma, P. Z;;bnTny, [(sztalcenie
k:"r
Il:a pot rzeb kultury
na wsi; M. Strąk, Zagad~ienia
ekorwmiczne
?,Lpows:::echnic' 'a

�KRON1KA

374

W. G&lt;&gt;liński, Możliwości
wykorzystania
wyników
badmi w pra~:kulturalnej;
B. Gołębiowski,
Problemy
wsi w ośrodkach
ma':'w'~go przekazu;
M. Chrzanowski,
Problemy
kultury
wsi w środkach
masowe[Jo)
;:c;:ekazu;
K. Luc, Udział
Luaowej
Spółdzielni
Wydawniczej
w życiu
spoŁeczno-politycznym
wsi; 1. Bukowska-Floreńska,
Tradycje
kulturowe
a potrzeby
kuLti...~"Ine współczesnej
wsi górnośląskiej;
A. Kaleta,
Uczestnictwo
w kulturze
jak;)
,~Ładnik
jakości
życia młodzieży
wiejskiej;
J. Lutze, Ekolo(jiczne
uwarunkowa-,?ia
:Cdtury

na

",cznej

dziaŁalnośei

wsi;

.c·;mkcjonowania

i.nstytucjonalnego

:;'c'rEki, Uniwersytet
-wania,

Ludowy

perspektywy.

systemu

w systemie

Ponadto

odbył

upowszechniania

oświaty

się panel

i kultury

na temat:

kultury;
wsi.

Stan

A.

Ś',vi-

W.

obecny,

Czy kultura

ocze-

ludowa

je~t

,~:.d&lt;Jl żywa?

Sesja

naukowa

pt. "Australia
i Oceania:
Kultury
tradycyjne
\vczoraj i dziś.
naukowo-badawcza
Bronisława
lVlalinowskiego
(le84 - 1942)" (Wl'~c;,;w 26 - 27 XI). Ofganiz.atorzy:
Katedra
Etnografii
Uniwersytetu
Wroclawskieg0,
?c,lskie Towal'zystwo
Ludozna\'Vcze
Oddział we Wrocławiu.
Referaty:
W. A. DrcCz. 2. Działalność

;&gt;]a,

Tematyka

obszaru

Pacyfiku

XVI - XX wieku.
Przegląd
'.1·iśnowskiego
(1841 - 1892)
'::.

kultury

ludów

hnciborskie[Jo
h:lskie

Australii

(1863 - 1917)

koncepcje

w

piśmiennictwie

polskim

i 'w języku

i refleksje;
E. Lisowska-Szleszkowska,
jako
pierwsze
etnograji.c,zne
żródlai Oceanii;
w

osadnicze

Muzeum
na

Oceanii

J. Kamacki,

Zbiory

Relacje
w języku

indonezyjskie

Madan'l

w Krakowie;
K.
wieku;
J. Komorowski,

Etnograficznym
w

XIX

polskin
SY(jurda
poLskIm

Zielnicct,
Polskie

G. Kubica~Klyszcz,
Bronisl:Jw
Malinowski
mlodcy/ska
indywidualność
anglosaskiej
nauki;
A. K. Paluch,
Badania
terenou;e
Drc-l' ,olawa Mali.nowskiego
i funkcjonalna
koncepcja
kultury;
Z. Mach, Rozwój metod'l
iIC 'ensywnych
badal'/. terenowych;
H. Aleksandrowicz,
W. Aleksandrowicz,
Dzic;e&gt;lOść Bron,islawa
Malinowskiego
w wysiłkach
na rzecz powolania
IV
1942 rokIl.
F&lt;:,lskiego Instytutu
N::mkowego
w Ameryce
z siedzibą w Nowym Jorku; J. Tittc~:·ó c";l n, Problematyka
wŁasnoki
w pracach
Bronisława
Malinowskiego;
A. Kozy;','.,
F, Rosiilski,
Ceremonialna
wymiana
handlowa
"Moka"
na Nowej
Gwinei;
W. Cz,',,») ;;n, Struktura
społeczna
ludów
Melanezji;
E. Kłosek,
Sily
prawa
i porzr;dk'!
j: społeczności
plemiennej
w ujęcu BronisŁawa
Malinowskie(jo;
A. Kozyr&lt;l, TrQCl1,c,.ine przywództwo
u papuas kich plemion
Nowej
Gwinei;
J. Litwin, Problematyf:a
E~ ~:utnicza
w pctblikacjach
Bronisława
Malinowskiego;
M. Mikołajczyk,
Problemc.,~ka f'tnkcji
m:lgii w pracach Bronisława
Malinowskiego;
W. Kowalak
Filozofic~ '1'~
jJHlstawy
kargizmu
ną Nowej
Gwinei;
A. Posern-Zieliński,
Polinezyjskie
utO!Ji~
rkby
kolonialnej,
ich spEcyfika
lokalna
i aspekty
uniwersa17w;
F. Rosi11Ski, StruJ't': ra genetyczna
rodzimej
ludności
.4ustralii
i OCEanii; J. Schmidt,Kompleks
ku&gt;
l','owy
Lapita
i Polinezyjczycy;
B.Kopydłowska~Kaczorowska,
Ośrodek
kulto'''':I
c:: Opoa- na Raiatei
i jego znaczenie
w życiu
Polinezyjczyków;
W. K~;awiI1.skj,
P':edeuropejskie
związki
Rapa z wyspami
Polinezji;
H. Romaóska,
Tradycja
lod~i
•..·,.!Qmah" w twórczości
polinezyjskiej;
H. Romańska,
Z poezji polinezyj,'dcj.
Tn,c',"yjna
twórczość
mieszkailców
Wyspy Wielkanocnej;
A. Kcttcr-Pmvlowsr'a,
SZtlC!,;11
~",,!le na

Oceani,i

1976 - 1983;

';"sk:llna

ludności

Anstralii.

Zebrania Komisji Etnograficznej
Oddziału PAN \\. Kl'&lt;lkowi
~:2 I M. Kornecki,
Problemy
pejzażu kulturowego
wsi.
22 II M. Maj, 1'\ar weselny w Polsce.
: ~II ,R. Reimuss,
Zielnia
biecka -- materiały
etnf)grcfic~ne
z kchca
p

•

;;: d redc:kcjr.,

Seweryna

U dzieli.

XIX

wic

kl.1,

�375

KHONIKA

..., IV A. Kowalska~Lewick&lt;l, Obrzqdek pogrzebowy
w tradycyjnej
. ' IV L Bukowsk&lt;l-Floreńska,
Przeobrażenia
społcczno-kulwrowe
,przemys!owionych

Górnego

kulturze
na

Karpat .
terenach

Ślqska.

'., V J. Klimaszewsk&lt;l, Z prac nad Atlasem
Etnograficznym
Pomorza
Gdańsk'iRgo .
• XI R. Wcinhold, Etnographische
und Folkloristische
Forschungen
an der AkImil' cler Wisscllschaften
der DDR.

Sesj&lt;l naukowa pL "Społeczeństwo
i kultura w procesie przemian
zorg&lt;lniw.,na dla uczczenia Jubileuszu
gO-lecia Prof. dr hab. Kazimierza
Dobrowolskiego
"~raków, 17 II). Organizatorzy:
Oddz,iał Polskiej A,kademii Nauk w Krakowie, Ko·,tet Na uk Socjologicznych PAN, Instytut Socjologii lJ ni wersytetu J agielloilskieg.),
J-, 'Jmisja
Socjologiczna Oddziału PAN. Referaty:
W. K',vaśniewicz, Kazimierz
Dc··
'" owoIski:
życie i dzieło; S. W. Dobrowolski
Kazimierz
Dobrowolski
jako społec:k; A. Kłoskowska,
Typologia
kultury
ludowej
Kazimierza
Dobrowolskiego
na tie
Irównawczym;
J. Ziółkowski, Pluralizm
kulturowy
a integracja
narodowa;
A. K;;,··
~cba-Pojn&lt;lrowa, I'rzys,zŁość kultury
wsi w świetle jej przeszłości;
W. Markiewicz,
./!tura
polityczna
a zmiana
społeczna;
H. Kubiak,
Charakter
narodowy:
miiY
~ rzeczywistość;
J. J. Wiatr, Naród i państwo w polskiej
świadomości
społecznej;
i~ Siemier\ska,
Kontynuacja
i zmiana systemu W2rtośc:i społeczeństwa
polskie[Jo;
i
Sztompka, ProcesiJ żywiolowe
a rozwój społeczny;
J. Jerschina, Potoczna świc;j

mość historyella.

Konferencja naukowa pt. "Tradycyjna
. , ckicj" (Nowy Sącz, 24 - 2:6 II). Referaty:

i współczesLa kultura ludowa wsi kZ,lJ. Bogdanowski, Problem tradycji
regw1lnej w projektowaniu
budownictwa
wiejskiego;
A. Kurpihski, Tradycyjny
i wspór·"sny kmjobraz
wsi polskiej
na przykładzie
osadnictwa
Karpat;
J. Czajkowski,
/,;[ladnienia
ochrony
zabytkowego
budownictwa
wiejskiego
w Karpatach;
M. Korcki, Budownictwo
sakralne
w polskich
Karpatach;
R. ReinfUss, Zajęcia pozarol('::e na wsi karpackiej;
A. Kowalska-Lewicka,
Gospodarka
pasterska
i hodowlana
polskich
Karpatach;
J. Bartmiilski, Literatura
ludow:l
polskich
Karpat;
J. KlI··
..•szewska, Zwyczaje i obrzędy w polskich Karpatach;
A. Bogllcka, Muzyka Indow&lt;1
. polskich
Karpatach;
G. Dębrowska, Taniec Polskich
Górali;
Z. Szewczyk, Zo;&gt;clnienia
strojów
luelowych
w polskich
Karpatach;
A. Krah, Sztuka plastyczna
UJ
.·iskich Karpatach;
A. Bartosz, Kultura
Cyganów
w polskich
Karp2tach;
K. Bo··
1. ',1mska, Dziu/er/ność
"Cepelii"
na terenie
polskich
Karpat
i jej wp/y w na zacho··
;;nie tradycji
kulturowych;
B. Kafel, Ruch folklorystyczniJ;
E. Hanak, Zwyc.zaje
br2ędy

aarurne

w polskich

Karpatach.

Sympozjl:m pt. "Zbiory po,zaeuropejskie w pailstwQ'.vych i kościelnych muz~a'21J
,·"ograficznych
w Polsce" (Pieniężno 7 - 8 IV). Organizatorzy:
Muzeum Misyjno· .
. Lwograficzne
Semin&lt;lrium Duchownego Księży Werbistów w Pieniężnie, Kated:'a
1 Lstorii
i Etnologii Religji KUL. Referaty:
K. Makuiski, Zbiory
pozaeuropejskie
,ui;o nośnik informacji
i wiedzy o obcych kulturach;
J. Kamocki, Zbiory afryka n··
'"ie
w 1Y1uzcum Etnograficznym
w Krakowie;
J. Łapett, Z problematyki
badcń
(.} rykanistiJczJtiJch
Muzeum
Narodowego
w Szczecinie,
L. Woliński, Profilaktyka
:'nserwatorska
obiektów
etnografieznych;
E. Sliwka, Pozaeuropejskie
zbiory
etn'J~,'lficznc
w pol,skich mU2eaeh kościelnych;
H. Zimoń, Działalność
misyjna
buddy,&gt;
/ UJ l\zji;
W Kowalak, Wierzenia religijne
Melanezyjczyków;
A. Latusek, Szt!.ka

�376

KRONIKA

.~tikralna
lndów

w zbiorach

'Nik, Badania
ność

ivluzeum

pozaeuropejskich

w

terenowe

Muzeum

nad

Azji

B. Kohulnicka,

i Pacyfiku;

polskim
kulturą

wystawiennictwie
duchową

Misyjno-Etnograficzno

w

W8pó/("~eslla

et.no!7roJicnym;
w

latach

s~tll"r,
vV~c!·'··

J. Stcrsz, Działc

na Z1mojs::c:,yźnie;

P.ienięźn·ie

J.

-

K . .lal' .

1973 - 1983;

s.wwski, Metodyka
dokumentów
zbio'rów na przyklacl:ie
Muzeum
A:.h i pacyfik,
Jubileusz
50-lecia pracy naukowej
prof. dr Józefa Gajka p:;!&lt;]czony z sc".,
flaukową pl. "Problemy
kartografii
etnograficznej"
(WrocL1w -1 V). Organiz;l\o:'l."
Zarząd Główny Polskiego Towarzys-twa Ludoznawczego,
K&lt;ltcdra Etnografii
Ul"wersytetu Wrocławskiego, Pracowni'a Atlasu EtnograficZlll'gD IHKM PAN. Rdcra\ .
.T. Bohdanowicz Profesor dr Józef Gajek twórca
Polskicpo
Atla8u
EtnoarafieTl.f'(JO;
M. Pokropek,
Regiony
etnograficzne
a zróżnicowanic
kultury
1.lulowe j
;:'f)./sce; S. Kovacevicova,
Oblasti
a regióny
Slovenska
na podklade
E!.nofJrafick&amp;i·)
.Jltlasu Slovenska;
lVI. Trojan, Pogranicze
etniczne
a .,różnicowanie
klllturowe'
.~'Oietle Polskiego
Atlasu
Etnograficznego
i Atlas
dc'r deu/schen
Volkskll'll(; &lt;
Z. Klodnicki, Problemy typologii
w prac1ch kar.tograficznych.
60 Walne Zgromadzenie
Delegatów PTL i sesja kurpiowska
poświc;c.Jlla pa,n:;ej
Adama
Chętnika
(Marianowo-Nowogród
31 -23
IX). Organ iZ'llor7.Y: Zarz': j
G~ówny Polskiego Towarzystwa
Ludoznawczego,
Polskie Towarzystwo
Ludozn&lt;l"c:ze Oddział \V ł~omży. Referaty:
E. Korulska,
Przemiany
upodobaii.
es/et!/C'~ny':'
hclności

czyk,

kurpiowskiej

Przemiany

przestrzeni

na

repertuaru

przykładzie

L. Woźniak,

rytua.lnej;

urzqdzenia

obrzędowego

na

Twórcy

wnę/r::a

Kurpiach

ludowi

mies::kalneflo;
jako

między

H. Sw':-

des:lkrali:acj'
"Cepelią"
a własny
::naki

l,

środowiskiem;
D. Godlewska, Z. Sędziak, Prace historyc.::no-monollrafic::ne
Adan&lt;
Cnętnika;
T. Żurowski, Adam Chętnik
prop1galOrem
badalt archiwalllo-historyc'-

B. Kosmo\\&lt;--ska, Zainteresowania
bursztynem
UJ
d:::iaŁallto.~ei muzealno-o"Adama
Chętnik'a;
B .Kunicki, Adam Chętnik
lU muzea/nidwie
po/skinI:
Z. Sęd,ziak, Adam
Chętnik
jako
piewca
kultury
kUl'piowskiej;
H. Białobrzcks}'
Adam Chętnik
jako dziaŁacz społeczny;
M. Miodudhowska,
Wkład
Adama Cllętni~ ';
nyeh;

(}.(jwczej

u' zorganizowanie

ży

i rozwój

ruchu

m/.odzieży

wiejskiej

w

Polsce

(Zwiqzek

Młodzi·-

A. Dobroński, DziaŁalność patriotyczna
A(bma
Chętni,· ..,
Ogólnopolska
konferencja
pt. "Polska etnografia
ll&lt;l tle kicrunków
etnogra'
ś',,'ia,towej" (Kraków 8 - 11 X). Organizatorzy:
Katedra Etnografli Sło.,vian UJ, K -G1itet Nauk Etnologicznych
Polskiej
Akademii
Nauk. gderaty:
Z. Solwlc'.vic'
A. Zadrożyńska,
Fenomenologia,
psychoanaliza,
semiotyka
niektóre
problen"
an:Ilizy i interpretacji
tekstó1.v kulturowych;
Z. Bialy, Model świata i etos. lnspira_ji' Tartuskie;
K. Piątkowski,
Perspektywy
zastosowania
metody
semi.otllc::nej
efnografii;
Z. Benedyktowh:z,
DoświQ;dczenia
fenomenoŁogic::ne
'"
etnowa!,,:
Cz. Roboty-eki, Etnologiczne
interpretacje
zjawisk
kultury
masowej;
J. Bursz',
Aspekt
historyc2n'y
badań o'tnologicz.nych;
E. PictraszE'k, Socjol.ortic:::ny historY~~"l
w ośrodku
krakowskim;
M. Wicrusze'vska-Adamczyk,
Socjoloaic.ene
ill-'pir~J(:je
if
tadaniach
etnograficznych;
Z. Staszcnk,
Pog'ranic:::e efno!Jmjic:::ne
a problemy
p.;{jraniczy
etnicznych;
K. Kaniowsk&lt;J Perspektywa
ewo/1Lcjonistycna
i ek%gie::;'"
Wiejskiej,

Junactwo);

1

Ie

polskiej

etnografii

powojennej.

Konferencja
naukowa pt. "Rozwój jqzyka a kullur,\"
(ł,ódz, ~ - 7 XI). Org ,-C2zatorzy: Katedra Historii Języka Polskiego i Filol:Jgii Slowi;lll.,k'llj. J\LC;dzy i'lfJymi wygloszono referaty:
J. Kucharska,
K. Piąlkowski,
Ję::yk jako
w!rnac:::nii:
cdrębności
kultnrowej
(Ziemia Bytowska,
okolice Kościer::yny,
Kanw/n.);
M. K&lt;l'ni;:~;ki, MOTfologia

i funkcje

komponentów

werbalnych

i niewerbalnyclŁ

wpiSJll)j'

w strukturę
obrzędu. magiczllc:go a tzw. synkrety.zm
ch r.::dcijll'I:;klJ-i;wqicmy
tury siedemnastowiecznej
(Iw przykŁadzie
praktyk.
pO:::llcu'Łski('h czarou;llic).

i,

ku'-

�377

KRONIKA

.II Ogolnopohka
wy,·:] \Kr,lkóII',
';,',K:"I:,,::oll·ll'.
Sl'mill,1l'ia
:0

lV

KOl1fl're'~Il'ja
9 XI),

l'lnograficznl'

problematyce

Polskie

:\'luzeum

jignraLna

w

i slrojó\\'

w

Odd:
IV Lo::'

Polsce

środkoL":";.

Corclillicra

dolinach

lu

Ludozna\\'cze,

i Etnograiic,z-nego

p!astyka

i ro:nictwo

!'nS,l'!"st!i'O

ubiorów

TUI\'&lt;lrzystwo

ArcheologicLncgo

Ludowa

:VI. Libc'rska-;vl'lrilllJl\'.

:8 X B, Ta,s:'lrL'!-;.
nO':IIl'

!Joświ&lt;;colla

Organizatorzy:

BL:wca

(P6'-

Peru).

E. Szczcśniak,

U

Los

8 XI ;vI. Pinitlsk;l.

I'OS

skans&lt;'lI

-

FoLldory:m.

Zebrania

Komisji

22 II

Zambrzyck,I-Kunachowicz,

~li III
~k:·,-(Jo.

.'\.

Elnogr

Paluch.

L. DziqgiL'1,
..\.

,1frllkallislyc:1If.'

2',) X

U,

Johansen

Titicaca.

lalkowych,

Pf~N w Kl'akowie,

Oddzialu

Pr-:cobrażenia
jako

badania

Z ludm;

Nic-CJ/oanie

:\lirga,

••~icZl1ej

\VaLi{Jórski

,\

:1 \' A, 8;ll'losz,

je:;;iorem

Ludowe
tkactwo
dekoracyjne
w PoLsce środkowd.
I'robLemn.t.yka
spolel'zc'iist1.L'
pierwotnych
w(~ współc:::e.··,;(,j

~9 XI 8, Królikow,;k,l,
1:3 XII
W, Nowosz,

A,

nad

w widowiskach

naJ

ilndrzeja

przeszŁościq

l1ill't'l'~yiet

myśLi

wsi

MalinG;v-

WaLi.gÓrskiego.
Cyganóv.J .

Cyganów.
AntropoLogia

IV Kolonii),

społeczna

Grażyna

,sPIL\ WOZDANIE

wsp6łcZ'esTld

Bronis[awa

i [&lt;:raźn'ie,;szościq

/(" ,~lCiadomo.ki i opinii.
(

kuLturowe

kontynuator

Z DZIAŁALNOSCI

ZARZi\DU

Ewo

w

RPS,

Karpz:iskn

GLO\VNEGO

POLSKIEGO
TOW AHZYSTWA
LlTOOZNA
WCZEGO
Ze\ OKRES
OD 1 \\'RZESNIA
1981 DO :31 SI;F~RPiNI:A 1'9,85 ROKU

\\':l';tJ~e'

L,lg;ldniel'l

~1;Inoll'j'lcych

pl'zedmiot

dzialalności

c:,~""&lt;l' sP'·'l'.\'ozda
wczym
"I'ymaga
ujęcia
ich IV pewne
mc:ch ty~h grup
r&lt;!alizoWl1l10 ,J;ueślonc
przcd,;ięw;cięcia
j(:~'d]

na

poprzednim

Walnym

c:ich pOCl'zeb i Konlakióll'
&lt;.J::~cja
DWOK,
ODilE.
i

S;:tu;,i,

P'II'1 . .;lwowyrn

';\;:'I~Cł&lt;lII'iu,

muzeami,

i .~1..:ty~u~~\lnjP\llskil'j

l. D:c';l

l,] l

Z;I;~!'l"

lej

l-y;orycz:lych,
z;:gadn'C'rl,

!l

o Ś

c:

z ,1gcndnmi
())'ilZ Polską

.-pośród

\\."yd&lt;l"I·nictwem

:,tn:ejl'

GlÓlvnego

oraz

z

innych

Oddzialy,
redakcje
Nauk,
Ministerstwem

Nauko\l'ym,

Urzędem

regionalnymi,

katedrami

W
pl'

I',

c,:....

bi&lt;::':'1serii,
f':Kult,.':::

Wojewódzkim

'., '.'

uniwersytecie

~\k{ldt'~n;i Naui\:..

\1' c' 1\'

II ,1 t :' z ()

k~ón'ch

2t, które'

l'

w~'ni:',ll

11'Y:'Il;pO\\.'aly
:la

ny;,:'1 li:'••.·c:'! ie' 1l;)Grz~!dkO\\',1I1;;1
t2!",:il

Delegatów

TOIVal'zysi\l'a
Akademie;

tOII'al'zy,;twami

dzi,ll,lll1o~l"
którc

Zgromadzeniu

Zarządu

grupy
problemowe.
wynikające
z ustaleń

grupuj,)

g a n iz

;1

Cy j n a

z określonych

1\' okresie
czoło

p:'ac)'

wybijały
Oddziałów

1149

potrzeb

o:-gunizacyjnych

spr'lwozdall·'czym.

czlonkól\·.

się

IV grupie

Towarzystwa,
1l1)ŚĆ członków

i

w;,,-.;

Dotyczyly

one

spraw

organizacy

Aktualnie
ogółem

Oddział:;
IV To\''''·

~,,'

�378

KRONIKA

; ::.ystwie kształtuje
si~ na poziom~c ubiegłego roku. Przy jęto wielu nowych czloll,:';ow, jednakże było też bardzo dużo skreślel1 ze względu na niepłac€'l1;e ,;idadd.:
{·:Jonkowskkh.
Zwraca się pr,zy tym uwagę Oddziałom na konieczność uważnegD
.':ypełniania deklaracji
członkowskich
z poda\vanit'm \V nich określonyc.:h motywa'. ,l. stanowiących
a przystąpieniu
do To\varzyst\\'a.
Deklaracje
bez tY'ch motY\\'&lt;tL':i,
:);eraz pozbawione
opinii Oddzi&lt;ałów, były odsyłane dD uzupcłl1~cni~\, Realiwj"lC
1;,nkcje statutowe
Zarząd Główny P.TL oraz Prezydium
zbier~\ły się nil posied:::·,
"ach
poświęconych
określonym
zagadnieniom.
Zarząd Gló\\'ny odbyl dwa p05~c'"
;:.enia, natomiast
Pre;&lt;ydium obradowało
8 razy, Ponadto odbylo .się jedno p."
.f.'dzenie przewodniczą'cych
komite'tów redakcyjnyc.:h czasopism i serii poświęcone
'mówieniu
polityki wydawniczej
towarzystwa
i konkretyzacji
planu na rok 19'ih
'/,' kontaktach
z Oddziałami
przeważały
sprawy natury organizacyjno-Jil\~\nso\\'l'j,
Pl zeprowadzone
analizy pracy Oddzialów wykaz,lly istnienie zn'lCZn)Tl1 zaległ()~ci
:. opłacaniu składek oraz brak dzialalności organizacyjnej.
W z\\'i&lt;jzku z tym RUi,)
i;ATządu Głównego podjęło, jak co roku, okrcślone p:'zedsięwzięciil llil rlt'CZ U!""
':'.,lowania tej sprawy. Mimo to n'c wszystkie Oddz:ialy \\'y\\'iqzały &lt;C; z tych pod ..
',' ,\IVowych obowiązków statutow:'ch
i nie nadt'~bl~' w bL rapol'tó\\' finanso\\'ycil
':,'az sprawozdall z ·działalności. S" to Oddziały \\': Kaliszu. Prll'lllyślu
Hze~zo\\'i·;.
Lc;cwi€ wartość nie op!aoanyc'h składek członko\\',;,;ch
\\'g stanu na dziell 3·0 Vi
: ~::B5(bez roku bieżącego) zamyka się kwot'1 Z~~'ł5.- z1. W przyp.\dku jJo\\'tarzan:.J
',', tej sytuacji rc,zważona zostanie zasadność postawi('nia
tych OddL'~11ó\\' \\' 5::'1I
!~,C ',vi,da-cji. W zale;ŻJności od licz€bności
j zaintereSO\V~II\ czlonkó\\'
rói.nc są n1L'tociy
, j'ormy pracy Oddziałów, Jedne prowadzą dz;ablność
nauko',\',! inicjuj~lc b:H1an:.J
:' ,'enowe, publikują
r€ zu 111.
a ty wJn&lt;;nych badal'l. urządz,1ją lokałnc lub ()gólnop01; ,~;e sympozja. Inne p{)pularyzuj:c wiedzę o kultlll'zl' ludo\\'ej, ~lllimLij,! Konku;'.-y
~.tuki ]udo,vej,
pr'o\'~'adzą poradnictwo
z zakn',,:u folkloru.
strojo\\'
Judo',\'ye:l,
,\ ,)Joldziałają IV organizowaniu
zbiorów dla muzeó\\' i izb regionalnych,
nóżna j('&lt;:.t
:,.dywność Oddziałów w tym zakresie, wyraźnic
jl'dnak \\'yróżnjaj'l
,ie: Oddzi:l!)'
Kaiowi'ca'eh, Opolu, KrakowiE', P.oznaniu i \\'roe!&lt;m·iu. Wspomniana
;)Cl'\'y±c.:
~iywność urealniła
si~ ważnymi imprezami
() randze nauko',vej, których pL'I:-,;
bicie znalazło się w sprawozdaniach
poszczególnych
Oddzia:ów p!'l,l'lJ..;t~1\\'jU)'l~',",1
,i::
\VZn, Z8rząd Główny natom7.ast koordyno\\',1ł prace organizacyjlll'
2\\'jilz':::c,
.ć
przygotowywaną
przez PTL :vriędzynarodo\\',!
Konferencje;
Etnog~'diiczml pL.
jęconą problemom
innowacji
w sposobie żywieni,\, \\' której \\'l'żm:t' udział '34
~.'.zonych z całego świata, od Hong-Kongu
po S.tHny ZjednOCZOIH'. Kon!'l'l'L'n':j:1 ',;J
ć&gt;d nazwą ,,Inowa·cje w zwyczaj,ł('h pożywien~o\\'~'C'h" odbe;dzie sie; \\' ci!\;ach B- ~';
"ździernika 198·5r, w KarniowicDch kolo Krako\\"ł.
Ponadto wiele dzi&lt;:rłaó org&lt;lniz:,'cyjnyeh podcjmO\\',ll Z&lt;ll'Z~ld Gló\\"lY ',V z'.·;'ą:;..
.~" z Jubileuszem
90-lecia Towan.ystwa
oraz Waltlym Zgrom"dze:l'icm
Dd,'g,\;ll'l.'
';csją naukn\'ą
pod naz\Vc1 ,,90 lat połskiego ludoznawshva",
pudcza; której \\';1g'''3zone zostały referaty:
"Polskie To\\'arzys~\\'o Li.ldozna\\'cze, jego llIiejsc.:e x ży'.,;'; naukowy:n
i kultura'lnym
kraju" dr :\:111a KO\\'abka-Lt'\\'icka:
"R(~:i"O\'"j
;, ~skiej kultury
ludowej"
prof. dr Józef I3Llr~zta: "Horyz')nly
\\·,;póic.:zc:i!l&lt;i
":'Jografii polskiej" - doc. dr hab, ł\'la1'ia \Vic;'LlSzcw:iri:a; "Pror\ematyk"
e ·Jwg:'J,',.zna
Lubelszczyzny"
prof. dr Roman Reinfu;,;;
,,-±O-Iecic Oddziiliu PTL 'I.'
L"blinie"
- dr Krystyna
Marc.:zi1k; "Etnografia
p0bk,1 \V ba·danii1ch lud ()\\' pun··
; "ropejskich"
dr Marek Ga weeki. Obrady l&lt;:' oraz sesję nau kml'&lt;j uświe::,;;y
'~,\'ie wysta wy okolicznościowe,
Pierwsza
ukazuj'll'a
dziaialnośl'
\I'yda \\"lin.;
T-J'
:.• ;rzystwa Vi okresie gO-ciu lat, druga natomiast
prl'zl'ntuj'lca
l'X
li!);';,.: t'\i\'.~g:'j;,',zny i jest pierwszą ekspozycjcl tego typu \\' Polsce,

�KRONIKA

.f.

Dział'alność

379

wydawn'icza

Przy jęty przez ZG P1'L kierunek
aktywizacji
dz'alal:1c;ci
\\7dawniczej
p:') ..
Jdwny jest z dużą troską o reaktywowanie
poszczególnych
serii i pełniejsze
ich
ly\vienie. Dotychczas
po uporządkowaniu
spraw \\. skbdach
komitetów
red:l:-c,yjnych serii i czasopism czynione są starania
o pozyskanie
wr.rtośóowych
tyLe .
."·N,
które ożywiłyby
działalnoś·ć
wydawniczą
Towarzystwa.
Aktualnie
bO'N:e:n
.amy t8ką sytuację,
że mimo reaJl1ych mo,żliwości wyda\\'niczych
nie posiadamy
teczkach redakcyjnych
większej ilości prac przygotowanych
do druku. Pozy· -ywne zmiany zaszły jednak
w częstotliwości
ukazYNania
się dwumiesięcznik.!
".;teratura
Ludowa",
który powoli wychodzi
z wieloletnich
zaległości.
Obecn,)
.'tu,lcja tego pisma jest taka, że \vszystkie bieżące numery za rok 1985 są prze·
~awne do druku i powoli regulowane
są zaległości \\'yda\\'!1icze z lnt poprzed·,r:h. Planuje
się, że pismo to wejdzie
w normalny
tok \\'ydawniczy
w rck'l
· :86. Dużą troskę o uregulowanie
tej sytuacji
nie zawinionej
przez reoaKc.(~
":z realne trudności poligraficzne
- przej'awia redaktor
;1aczelny dwumicsic;cz:';.:.
-J
pl'OL dr Czeslaw Hernas,
pod redakcją
którego pisIno ukazuje
;:ię od l ft;:~
·,ku IV nowej szacie grnficznej
jako ,dwul1iiesięcznik
DClukowo-literack:.
"Lite:-,.··
:i:'&lt;) Ludowa"
posiada staly krąg odbiorców
wywodzących
&lt;ę z :'óżnych śroD'-"'i~k, a jej naklad
WOO egz. rowhcdzi
s:ę c&lt;llkowic-ie w ramach
prenumen:.;'
,prze-daży indywidualnej
prowadzonej
przez Biuro ZG PTL Draz w drodze \\-y.
J.any krajowej
i zagrani-cz&gt;l1ej. PO'dkreślić należy wyjątkov\'o
dużą wymianc; z&gt;·
;'. iJl1icZJ1qpisma od chwili objęcia jego redakcji przez prof. dr Czesła wa Herna"c:c',
· ~óry zgodnie z nowoczesnym
pojmowaniem
folkloru ukierunkował
jego problem,,·.
i&lt;ę na różne zakresy żywej. popularnej
twórczości ludowej, podejmując
tym s&lt;&gt;,ym badania
w reglilonach z8niedbanych
dotychczas
przez humanistykę.
Zapcw ..
.. ·!o to pismu szerszy obieg społeczny oraz szereg pozyty\\'nych
recenzji każdegc).
,eomalże zcszytu. Dążqc do poprawy rytmicznoś'ci ukazYI':ania się pisma oraz jeg·)
·,ytorstwa - dzięk'i wydatnej
pomocy redaktora
naczelnego
postanowiono
od
·.;&lt;u 1935 wydawać
je wspólnie z Państwowym
Wydawnictwem
Naukowym
O&lt;~,..;alu we Wrocławiu,
co w żaden sposób nie elimir.:.lje PDlskiego TOWiL'Zyst·,,:,}
::.udozn,n\'czego jako gló\\inego wydawcy. Szukając optymalniejszych
form zapewn'f; ..
a pismu szerszego
zainteresowania
poza granicam'
kraju,
postanowiono
cd
ku 19i!-ł wydawać co pewien czas mC&gt;l1ografic.zne zeszyty poświęcone
określc;"c.i
obIema tyce, Tak więc zeszyt 4/5: 1985 poświęcony
jest folklorystyce
fińskiej,
przygotow~miu
natomiast
je'st zeszyt uwzgll';dniający
przede wszystkim
zasL··
,i
B. Pdsudskiego
w badaniach
na·d kuHurą Ajnów oraz zeszyt poświęcony
fc;l··
· ·,.,"ystyce łotewskiej.
Z problematyki
krajo',vej wymienić
należy zeszyt maryjr.:&gt;'
193-ł oraz zbiorczy numer
1/6: 19811 poświęcony
zjaviisku kolędowania
ukazując,!
'.; pod oddzielnym
tytulem
"Kolędowanie
na Lube!szczyźnie".
Szereg przedsię··
.:::ię&lt;'·organizacyjny'ch
mających
z'abezpi,eczyć "Literaturze
Ludowej"
sukcesyv,:ne
;·:azywanie się oraz szybkće zlikwidowanie
zaległości spovv'odo\\"l!o, że poszczegól··
.' zeszyty pisma druko\vane
są przez różne zakłady
poligraL·czne,
StwarzCl :'l
\ą sytuację,
że zaległe numery
wychodzą
nieraz
w różnej kolejności.
Po ..•..
o··
.• jc to tylko pozorny chaos, bowiem redakcja
czuwana
bie·żąco nad rychłY:~l
prowadzeniem
pisma w norma'lny tok w)"dawniczy, Toku tych prac nie prze:·w&lt;lia.
· _,wet :::hwiJo\\'a zmiana na stanowisku
sekretarza
redakcji
"Literatury
Ludowe~"',
marcu 19815 roku zatrudniono
bowiem na tym stanowisku
literata
i krytY6:a
,".era" :-:ieg&lt;&gt;. i\ndrzeja
Falkiewicza,
w miejsce
dotye:11czasowego sekretarza
red

�380

KRONIKA

M,Ei; Boże!1Y Kuczyl1skiej. Wskutek szybkiego jednak zauv,'ażenia przez Prezydi
;)
ZG PTL opieszałości vi/wymienionego
w prowadzeniu
spraw redakcyjnych,
zdc .. 'Ć'owano s;ę na rozwiązanie
z nim umowy o pracę, powierzając
nadał pr,)wadzc'
lćO'le ..kcji
jej dotychczasowemu
sekretarzowi,
red. MarE Bożenie Kuezyńskiej.
kto,
przez lata dźwigala ciężar wyprowadzenia
zaległości wyd,~wn;czych pi.'lna :-::ę~;".'
cy~h Vi pc\\;nyn1 okresie na 'łv'et 4 lat.
Podobna
sytuacja
w zakresie
uregulowania
rytmiczności
ukazywania
się lJ
n-,a występuje
w "Łódzkich
Studiach
Etn::;graficzny·ch".
W okresie Spl &lt;'l".I'[)zda
czym ukazał się 24 tom tego tytulu Z&lt;1rok 19·82. W produkcji
notomiasl
znajd e
''-',ę to:ny .25: 19S'3 i 213: 1;;'::4. Podobnie
j&lt;1k tomy popc'zednie, druk pokryty ;:
,,:a01ie z dotacji zewnętr.znych
i tylko Vi wypadku
uzasadnionyc'h
potrzeb fin;' ..
SJwany będzie przez ZG PIL. Znajdują'ce
się w redakcyjnym
ptzyg.:'towaniu
k L'jne tomy 27: 19;35 i 23: lSSG posiadają
również zabezpieczen'e
finDIU)\Ve
OPt(;;}nc będą przez Związek Spóldzielni
PrzemysIu
Ludowego
i Artyslycznego
.,C·,
pclia" ,oraz Wydz;al Kultury
i Sztuki
UTzę-du Wojewódz:{liego w K&lt;.l~:';zu. P,,~k,'e£le-n:a godnym jest fakt wiclo~ell1iiego już wydawania
pismD w Op,1l'C;U {) ci
tacje zewnętrzne,
co jest potwierdzeniem
nie tylko jego rangi i potrwb
środo'.' -skowych, lecz także dużej operatywności
społecznego komitetu redakcyjnego.
któr::
(,;t&lt;ltnio kie~u.ie doc. dr hab. Jadwiga
Kucharska,
Mimo tej operatywności
ganizacy jnej i merytoryeznej,
ZG PTL widzi pilną potrzebę
uregulowania
;--Jc'glosei wydawniczych
dotyczących
"Lódzk'ch Sludiów Etnograficznych"
i wvo.'.
tizenia pisma w bieżący t'elk ukazywani&lt;1 się do końca roku 1,98-6. Dopełniając
L)rmacji charakteryzującej
sytuację
istniejącą
w redakcjach
czasopism stwierd,
r.ależy, że tradycyjn,ie
już -nie posiadamy
jakichkolwiek
zaleglości w uk&lt;lzywau
fię
rocznika
"Lud", którego redaktorem
naczelnym
jest prof. dr Józef Bursz
podejmujący
wielokierunkowe
starania o staly wzrost rangi naukowej
tego pis:~'
W&lt;1żnym ogniwem w działalności
edytorskiej
Towarzystwa
są serie wyda'nicze. Po wieloletniCh przerwach
w ukazywaniu
się tytulów w ram&lt;1ch poszczcg(, nych serii wznow,iono rytmiczną
pracę edytorską
w lonie "Prac Etnologicznycl,'
k~órych red'aktorem
naukov,;ym jes't prof. dr Zbigniew J3siewicz oraz ,,8:b1-:o\.&lt;
PJpalarnonaukowej",
kierowanej
przez doc. dr Leszka Dzięgla. Równoczcśnie
ll--"'. -Jq prace na rzecz ożywienia serii "Prace i Materiały
Etnograficzne",
"Atlas p ..
f..~·;ioCh
Strojów Ludowych",
"Archiwum
Etnografi'czne".
Jeżeli uda Się urealnić p:
r.o·,vane mmierzenia
edytorskie
w ramach tych serj'i, już \vkrót-ce uk&lt;1żą się \\'art •..
ciJwe pozycje wznawiające
ich działalność.
Wspomnieć tubj n,!leży, że IV rama.
"Archi.wum Etnograficznego"
- zachowując
dotychczascJ\vy charakter
publikacji
planuje się - o czym mówiono już na WZD w Łomży -- wydanie bibkog!";;.
Tawartości dwumiesięcznika
"Li,teratura
Ludowa", rocznika ,;Lud" oraz treści etr
graficznej innych czasopism, takich jak: "Wisła", "Ziemia", "Wędrowiec"
itp. Pre'
1\' tym
zakresie
będące kontynuacją
dawnych
zmnierzcil
prc)wadzone
przez Ośrodek Dokumentacji
i Informacji
Etnograficznej
w Łodzi. W lym też k ..E1I)ku pójdą dalsze starania
ZG P'DL nadające
tej pracy charaklc'r
systern;llycu',,'
p,j",v;ąwny z pla:1arni wydawni'czymi
zgłaszanymi
do Biura Wydawnictw
i Bibl i,-,k Polskiej Akademii Nauk.
Pozostając
iJ:'ZY sprawach
serii wydawniczych
i planowanych
Z,;.-.l;erzcIl '.\'&gt;:'
v: tym zakresie pozytywneg:&gt; dla edytorskiej
działalności
Tow&lt;1rzy.;;twa wnosi G (;akcja Dzieł wszysik.ich
Osk&lt;1ra Kolberga,
której zakres działalności
daleko \\
kracz,: poza ści,:e red;:kcyjne
zajęcia.
Obejmuj2
ona bowiem żmudne
prace naukowe
~calaj'lce dorobek
tego Zł'
k')ll)it('go l&gt;adc:cza kułtw'y ludu polskiego. Jest to praca, która w opiJ.ii Zarz;]".'
o

o

'o

o

�KRONIKA

381

CIJwnego zasługuje na szczególne wyróżnienie,
i tak jak do· tej pory, pr'Ol1lowana
':q;zie w sposób szczególny w ramach działalności
edytorskiej
Towarzystwa.
WnOSi
;, bowiem niezaprzeczalny
wklad w ochronę dóbr kultury staropolskiej
i lud,:,,jara&lt;:
przyczynia
siG do naukowego
i edytorskiego
opraco\v&lt;mia zbioru matŁ.iów żrodlowyc.'h w zakresie etnografii,
folklorystyki,
etnomuzykologii
i hisll1l':l
rylko ludu polskiego, lecz również sąsiednich
grup etnicznych
LUŻYCZ,li~,
c.&lt;lińcóv;, Lilwinów
i Bialorusinów.
Pl'uce zespolu pracowników
zatrudnionych
R"C:,,~cji D:iel wszystkich
Oskara Kolberga z każdym rokiem wzbogacają
dzie·:"caycji i cdycji dorobku lego znakomitego
badacza. Są to prace wielowątkcIV klórych
kumulują
si'&lt;; wysilki archiwisty,
bibliografa,
e;lnografa, historyk:;,
",iClI y;;ty,
muzykologa
itp., rozpoczęte
na początku
lat sześćdziesiątych
przez;
"L dr Józefa Gajka, póżniej zaś prowadzone
przez prof, dr Józefa BursZię, p:;j
,·;·cgo nauk,)wą i redakcyjną
opieką wydano dotychczas
03 tomy "Dziel wszy'ch"
O.-;ka;·a Kolberga
obejmujących
reedycję
i edycję jego dorobku.
Wkrótc~
ibśc lo mó v•.' ulcgnie zwiększeniu,
gdyż w różnej fazie edytorskiego
i typogr:;cnego opracowania
znajdują siG tomy 67/1 i 67/2 Pieśni i melodie w opraCOlCf!fOTwpiJnowym
i tom 68 zatylułow&lt;lny Kompozycje
instrumentalne
Oskara Ku'rua. Zarząd Główny PTL zdaje sobie sprawę z f&lt;lktu, że tok żmudnych
pr,;:
':itorskich nad poszczególnymi
tomami tego monumentalnego
wydawnictwa
kic,c siE; logiką wewnętrznych
potrzeb rl&lt;lukowo-dokumentacyjnych,
mimo to wi. :: jcdna;';: potrzebę przyśpieszenia
prac poligraficznych
tak, uby przekazywane
d,)
,,;~w przez ReclakcjG tomy clzieł O. Kolberga
nie czekaly lalami na wydruko. ;1:C,

Tuk zarYSO\N&lt;lny charakter
polityki
wydawniczej
Towarzystwa
jest pJ\vo~i
:lniany
i wprowadza
coraz nowe pozycje na rynek wydawniczy,
W okres:'",
. ,;.\\oozaawczym
ukazalo
s,ię p·jęć· zaleglych
zeszytów
"Literatury
Ludowej"
:~~L, :: 19813, 2: 198-3, 3: 1903" G: 19'83. Ponadto przeka.zano do drukarni
pon~,c'.
&lt;;;ku,;zowy t{lm zalegJ.ego roczni'ka za 19'81 r., który wyjdzie w roku 1986 pod
~;iłem "Kolędowanie
na Lubelszczyźnie"
w zwiększonym
nakładzie
31000 eg~.
:_ :e:'i1tura Lud{lwa" ukazuje się w nakladzie 1000 egzempla,'zy) oraz kontynuo\\':')race redakcyjne
i edytorskie
nad bieżącymi numerami,
z zamiarem
Wpl'D\\":.:",ia pisma w roku 1'9'8,6 w normalny
tok wydawniczy.
Podobnie
k:izlaltowała
się sytuacj&gt;a w "Łódzkich
Studiach
Etnograficznych",
" :ych 24 l'llr. za rok 19-812 ukazał się w okresie spra wozda wczy m, a prace nad
'J,;-;,aly;11.: tomami są w różnym stopniu zaawansowania.
Jak co roku, równ;eŁ
ro~u 19,85, przed Walnym Zgromadzeniem
Towarzystwa,
ukazal się kolejny 69
':', rocznika
"Lud" zav..'.ierający interesującą
problematykę
i bogaty dział rc';cj:.

O;:latnio wprowadzono
także na rynek wyd&lt;lwniczy zapowiedzianą
wcześniej
.,cę J&lt;icka Kolbuszewskiego
pt. Wiersze z cmentar2a.
Anali.::awspólczesnej
epi"fiki
na(Jrobnej,
J.9'85 Wrocław, wydaną w nakładzie
10000
egzemplarzy
jako IX
..,: w serii "Biblioteki
Popularnonaukowej",
której
tom poprzedni
ukazał
".~
:'Liku 197:J. Po dwunastu
latach przerwy
tomem tym wznowicl1o dzialaln':ćć
:,:, któnl rokuje systematyczny
rozwój, optujilc w kierunku
c;eka\\'(~go katalogc,
.llów zapewniającego
jej dużą poczytność.
Zgoonic z przewidywaniami
ukazał się także kolejny, tj, 39, cz. I lom D::id
: ystkich
Oska ra Kolberga
zatytułowany
Ma.teriały
do etnografii
Słowian
Za(jdnich i ['obldniuwych",
cz. l ł.użyce, Wrocla w---'Poz n a!'J 198\ dopełniający
zbio" ,ej il1teresującf~j serii.
S"1c2·~gó!o:'·:I;\~-i pcdkr('ś:L'n~a
\vyn1agn \v roku Jubilf'll';Z\.1 90··l{)C'~a Polskiego To-

�382

KRONIKA

•

V.'cl:'zy.stwa Ludoznawczego
::::cjatyv;a
\\'yclawnicza Towarzystwa,
jaką jest ukaże.[J':e s'ię w okresie
sprawozda v,'czym repóntu
trzech książek Adama Fischera pi
Poiabianie,
Ł-użyczanie
i Polacy, z cyklu tzw. opublikowanej
przez Niego "Bibliotc}:i Słowiar'lskiej".
W l1:icie skierowanej
do Czytelników
wyjaśnia
s.ię szczegółow,
r;}oty~y wyd'ania tej puotkacji
podkreślając
między innymi, że zasługi A. Fisch",ra dla Towarzystwa
Ludoznawczego
były szczególne. "Wybrany
w roku 1910 n,'
sekretarza
TL p:)Zostaje nim przez 3'3 lata, aż do swej (przedwczesncj)
śmierc:
Przez cały ten czas był równocześnie
redaktorem
"Ludu", skarbnikiem
i bibliote,
karzem TL. On to właśnie
st\vorzyl
bibliotekę
Towarzystwa,
istniejącą
do d,zi.
i zasilał ją glównie poprzez wymianę z "Ludem" - czasopismami
i pozycjam;
zagranicznymi".
Był to Człowiek,
o którym
wielolcltni póź.niejszy Prezes PTL
z:1akomi'ty uczony Jan Czekanowski
pisał w "Ludzie", 19-16: 316, że "Towarzystv:"
Ludoznawcze
- to był Fis·cher i tylko Fischer". Było ono wówczas "emanacją
in,
aywidualnoś·ci
Fischera"
i tylko ,.jego niesamowitej
aktywności
zawdzięcza Towarzystwo
dosłownie
wszystko.
Jedynie
dzięki niej mogło ono przetrwać
wielki:·
wstrząsy spowodowane
przez katastrofę
dwu potwornych
wojen".
Tak więc Zarząd Główny PYL postanowił
uczcić gO-letni jubileusz TO\varzysewa nie szumnymi
obchodami,
lecz wydaniem
tych trzech niew;;elkich
książel'zek Adama Fischera, które są wartościowym
przypomnieniem
Jego ws,zechstron·
r;ej działalności
na n:wie Towarzystwa
i skromnym
należnym
mu hołdem. "Dab·
Tze się stało, że Czytelnicy otrzymują
do rąk wspomniane
trzy prace A. Fischera
- pisze we wspomn:.anej
już rwcie do Czytelników
prof. dr J. Burszta tak
pnecież
rzadkie w bibLotekach
etnografów.
W układzie, jaki był wówczas pow ..
nechnie
stosowany,
tj. w PDdziale na kulturę
materialną,
społeczną i duchową
oaje on zwarty pogląd na charakter
kultury materialnej
tych trzech grup etnicznych, podana
zaś w każdym rozdziale
literatura
orientuje
czytelnika
w stan:\."
wiedzy etnograf'icznej
przed pół wiekiem, Zapewne każdy z Czytelników
z przy,
jemnością i z pożytkiem zapozna się z ich tre,ścią".
Poza seriami i redakcjami
czasopism kontynuowano
również prace
edytorski,:
nad specjalnym
tomem
pCś\,;iqconym
działalności
naukowej
Adama
ChęŁnikll.
Wydany on zostanie
przez Lomżyr'lskie Towarzysh\io
Naukowe
im. W'agów prz}'
udziale merytorycznym
Polskiego Towarzystwa
Ludoznawczego.
W jego skład wejdą referaty wygłoszone podczas sesji naukowej
poświęconej
pamięci Adama Chęt]';:'::a, towarzyszącej
60 \'1alnemu
Zgl"omadzeniu
Delegatów
w Łomży (WS4). Ni,."
ukażą się natomiast włączone do planu wydawniczego
na rok 19'8:5pozycje: A. Ko·
"-&lt;lIska-Lewicka,
Strój podhalański
(APSL) oraz P. Dekowski Encyk!opedia
poży
'Wienia !udowego
(BP) ze względu na n.:edostarczenie
do redakcji
maszynopisów
1ych prac. Niewywiązan:e
s:ę autorów ze zobowiązań
wydawniczych
spowodowak
przyjęcie
praktyki,
że do planu wydawniczego
PTL zgłaszane będą tylko te pozycje, które otrzymają
pozytywne
recenzje
i na ;'ok p:zcd piaY}-.\·a:;ym wyda:1iem zbżone będą reda~cji.
Przedstawione
kierunki
działalności
wydawniczej
Towarzystwa
korespondują
bezpośrednio
ze wskazc~n:ami uchwał 5'8 Walnego Zgromadzenia
Delegatów w KaL;zu, podkreślającymi
szczególny charakter
tej pracy, mającej 'Nprowadzić książke:
:ćtnograficzną w szerszy obieg społeczny i stworzyć dla profesjonalistów
możliwości
publikowani'a
swych prac w wydawnictwie
prowadzonym
przez PTL. Dzisiaj jednak, gdy pienvsze kr'oki organizacyjne
zostały zrobione, gdy nakładem sił społecznych reaktywowano
działalność
wydawniczą
w ramach
serii, nie można poprzestać na tym. Dalsze rezultaty
na tej ni wie zależą od planowego
i zintegrowanego działcp.:'il. To jed!1ak wymaga stworzenia
specjalnej
agendy wydawniczej
przy

�383

KRONIKA

E:u:'zc Z:ll'z&lt;jdu GIÓ\\'llego To\\';:rzystw&lt;I, jeśli chcemy, aby dziablność
ta rozwija;:"!
iii; dalej,
Równolt'gll' z bieżącą dzial,l:no~cią \\'ydawniczą
prowadzona
jest dys'trybuc11
\\:yda\\'n:ct\\' WL15l1ych, Obejmuje ona szeroką śieć pla'cówek kulturalnych
tj,
b'bliotck, sz~ól. muzeów, tow:lrzy&gt;'tw naukowych
i regionalnych,
katedr uniwers~'\ec;C;ch itd, Ta szeroko zakrojona działalność akwizycyjna
obejmuje przede wszys~~'11 \\'yd&lt;l',\'11'ct\\'a, które ukazały s'ę \\' latach wcześ,niejszych, Wówczas bowie:·'
Towarzysb\'ll
n'e prow&lt;ldziło wlaki\\'ej
dzi'ałalności promocyjnej
swych książc"~,
;,;,;ąd też zapasy magazyno\\'e były znaczne. Systema'tycznie
prowadz,ona począwszy
.;;i roku 192,2 dystrybucja
wyda\\'llict\\'
i działalność akwizycyjna
spowodowaly,
Ż,
7_,-,:czn:e z!1lal&lt;l1 st&lt;ln zapasów m&lt;1g:nynowych. Niektóre tytuły zostały całkol\'le: ...
';yzedanl', np, spośród Atlasll Polskich Strojów
Lndowych,
Dziet Wszystkich
Osk,,T" Kolberg;) czy "Biblioteki Popul&lt;lrncj", inne natomiast uległy znacznemu zmnil';szeniu, Ten kierunek
działalncśc:
akwizycyjnej
prowadzony
będzie dalej
C~
c:łkowitego
\\'yczerp&lt;lnia zap&lt;lS,) \\' nl&lt;1gazynowych. Dużą rolę do spełnienia
w tyn
u,;':!'esie posiadają
Zarządy
Oddziałów
Towarzys'twa,
które powinny
aktywnie'
'I1'lączyć się do sprzedaży
wyd&lt;lwn:ctw własnych,
zwłaszcza że uzyskane
środk
z :ego tytułu pozostają n&lt;l kOlle'e tych jednostek, Aktualnie notki bibliograficzn"
c c.\'Szystkich ukazujących
się tytułach w ram&lt;lch własnej dzi&lt;lłalnoŚ'Ci wydawniczej
TO\\iarzystwa ukazuje} się IV Zapowiedziach
Wydawniczych
"Domu Ksiqżki", a poszczególne tytuly promowane są poprzez kierowanie
ich do recenzji na łamach pisn~a ,.Nowe Książki", popularnych
tygodnikó\\i i miesięczników krajowych oraz piSi"
5pecjalistycznych,
Skutkiem aktywnej polityki dystrybucyjnej
powiększały się akt y';.'a finanso\\'e To\\'arzystwa
w o::;tatnich latach, a ciekawe książki trafiły do cz)'klnikó\\',
Ponadto rozwiązany
został ciągnący się od lat problem
magazyn;)\\'::
Sytuacja w m;lgazYl1'ach uległa znacznej poprawie, książki posiadają
odpowiedni-c
warunki składowani'a i nie niszczeją, ~a ogólną ilość 24!3 tytułów wydanych p:'ze:
lo-,,'arzyst\\,o począwszy od roku 1915, aktualnie w sprzedaży znajduje się wle,d\\'&gt;
6'9 tytułów. W okresie spra\\'ozda\\'czym,
tj. od 1 ViII 84 do 30 ViI 85, na ko:lt,
PTL wpłynęło 9,93 tys, zł z tytułu sprzedaży wydawnictw
wlasnych, co w pe\\r.:.-m stopniu obl'azuje rezultaty
prowadzonej
dz:-ałalności, biorąc pod uwagę :1::,kle ceny książek wydawanych
przez Towarzystwo.
Ten zakres prac akwizy'cyjnyc",
b,;-dzie prowadzony nadal, zwłaszcza poprzez sieć muzeów, IV który'ch nasi czL,!'&gt;
kawie zorganizowali
dobrze funkcjo!'lujące
punkty sprzedaży. Dotyczy to przede·,\'.::zystkim :'vluzeum Okręgo'"ego
w Lublinie,
Pal'lstwowego
Muzeum Etnografio:nego \v Warszawie, Górnośląskiego
Parku Etnograficznego
w Chorzowie, MuzeuI:1
Rzemiosła Ludowego w Biłgoraju,
POlla,dtQ przyjęto
w Qstatnim
okresie zasad,:
;i,e wszyscy nowo przyjmowani
do Towarzystwa
ezłonkO\vie otrzymują
"Katak::,
wyda\\'nict\\' PTL", a praktyka t,l :--,1Z-szerzakrąg odbiorcó',\' naszych ks'iążek.

az

EL

Oś r a d e k

D 0 k u m e n t a c j1

Informacji

Etnograficz:1,-'j

D0kumentacyjno-informacyjna
funkcja Ośrodka wyzna;;za w zas'adniczym s:,'p,,:u jego dzialalność. Kierowany
społecznie przez pr'of. dr hab. Bronisławę
KG})czyńską-J&lt;l\\'ol'ską
zatrudniał
w okresie sprawozdawczym
dwu pracowników
-dr E. Karpiilską
i mgr M. Niewiadomską.
Ich praca koncentrowała
się przede
wszystkim n••d zagadnieniami
bi,bliograficznymi.
Zgodnie z wieloletnią
już pr&lt;łk1yką, opraCJJwano w ODilE selektywną
bibliografię
etnograficzną
za rok 1'9'84 jl.
Uięd:l; 'loro iawej
Bibliografii.
Nauk S.polecznych wydawanej
przez Comi'te Inte:':,3~

�384

KRONIKA

;:ale paul' Documentation
19'8:3/84 dla Internationale
z rcdakcją
~~)graficznych

"Demosu"
przekaz&lt;1no
i ;l'O zweryfikowanych

Charakter
oC/Tafii
~ ",1

prac

Nauk.

,':i"czone

zostaną

'H,lga

za

PTL

.:"~'ademii

l.ata

w

W związku
prace

na

zóaniach

ODilE

t'cznyeh,
.:yzny
'icznych

z

publikowane

innych

prace

prac

nad

będą

:;:)szących
dla

prac

wstępnymi

·;::.sto

dokument;,icyjnych

slownika

prac
dane

na

:erialowe,
,\~skiej.

.)m

nauk
oraz

l-Y::1.'-:.L:

tej

zak.esic

je,go

on

ODilE

n&lt;1 zlecenie

mgr

kultury
do

maz
C,

biblioteki
-

W

okn'''.e

Sk:llskicgo

zalożc'Ze

osobowych

\\yk:u

i zagranicznyctl,

zc\granicznych.

z nicj

.ściślt'
:

ze speej:\listycznego
\\~ calej
antropologii,

studenci

Czqść

co czyni

tyc'h
T~Z,\sooy

obrzędowości

z niej

rang..;

oraz

Dlli wersytl'tu

pbl'l)\\~kq

TO',\-:L'ly~t\\'~l

PTL

charaktl'ru
Polsce

clrclwologii

L'tnografii

z ctz,~C'jalni

podkreśli.11Ll

dotycząC&lt;]

spr:)'!'"

etnogru,-

sporz,jdzooo

kr,\jowych

d,,;-

usta1L'nia

ży-

C z e k a n o w s k i c g ()

etnografów

folklorystyki,

pokrewnych,

Z\viązana

dzialalno~ci

wynika

kręgom

nJ-

Komik:\!

m,\1L'rialnej,

kartott:k

ankit'\q

J a n a

i m.

,ksl

wymienić

Lódzkieg{J.

i rolnictwa

instytucji

na

być:

opr,\co\\''':;~

progl',lmowy

konferencji

odpowiedz.i

kDrzystaj'1

kierunków

_=c ::::,czcgólnyjn.

Musi

\vykonyw'll1e

przez

etnograficznych

szerokim

pokrewnych

'.zerDkim
,··':,go

Że]

kartach

SlowiaiJ,-

pl'C\C bibL.'-

Etnogr:ti'iC7.111:go",

i habilit,1cyjnyeh,

katałog

nurt

XIX-

P'J1L,

polskiej

doktorskich
roku,

rĆJwnież

Ten

Kompletnie

lJ ni wersytl'tu

uzupełnienia

sprJ.-

Cz,\sopism

utrzymany.

..Arch:\Hlil1

z opracowanymi

N a u k o w a

ranga
S !l.l

1984

być'

ceramiki

etnograficznego

wszystkim

1 'J ~ B; b l i o t e k a

które

Etnografii

n,\ic'r.y
w

d(J "Ludu"
vy formie
tzw. KrolliU.
Sekcja
Korespondl'ntów
ankietq
dotycz'1cą
demonologij
or'l?
porz:jdkowano
jL'j

przede

Szczególna

polskiej,

wykonano
w

~: nych przekazano
J L ~,.()wych
rozesłała

charakter

tematów:

lnagisterskich,

muzealnych

.. "pelniano

(Joe
zwi,]zku

Vi

::~. 'ni

, \vykazu

Kakdry

dotyczyły

.'. go programu

sbly
etnografii

Ośrodk,)

jak

ś\\i,)ta~

dzialalności

0&lt;:,,-

uZUpelllil1!!Cl

Elnogrclficzlll'g,"',

polskich

Towarzyst.\\:l.
serii

kUmcj,

L'a
z Lt

skLlsyfikowano

pr,lcy

Polskiej,

powinien

ramach

w wydawniczej

Etnograficznych

etnografii

i pierwotnych

m,L'C'j
za

sygnalizow,mych

etnograficLIll'j

Ośrodek
w

w

z wcześniej

wydc1woiczymi

slownikiem

",nyozda\vczym

taw

przez

plan,lIni

priorytetowe

do

ludowych

PTL

\\'
\\'n,)

ezaSiJpiSlll

..Archi WUln

dominantq

jednej

materialy

lnvl'lendy

kj

koncepcji

\vydawcy

lE9j - 198-1,

redakcji

z,\\vartości

kultur

prowadzonych

~,:,iografie

?\: Jk

bibliografii

obcych

spójny

~ , zadanie
Z

zakoJ1ezenie

zawierających

oraz

'~nież

1986

do

stanowiącym

b:bliografi:

rl'tj'(),;pekty

ZG

1;.lta

są

Pol';;,,'!j

ustalOlll'j

przek,IZan,)
bibliografią

za

do

\\'Cześniej

zlecenia

"Ludu"

zost&lt;1nie

Etnologicznych

i uw,)żnej

wcześniejszego

przekazana

rok

nad

1)ibLioQrnci,i

wykonywane

Komitl'tu

Zmiana

opracow:f1

zakollczl'nie

Nauk

zost,mie

prace

polskich

bibliografią

ustaleniami

poszuki\v,ltl

zawartość

biblicJgl'&lt;lficznym

,zględn1ć

.. _

W ramach

198,5,

obszarze

Komitetu

która
są

również
l1'&lt;1d t,j

1981 - 1984.

żmudnych

bibliograficzn'l

:oeznik

lata

prowadzone

.:~~cdzywojennych.

Vi

zlecenia

publikacji,

Ponadto

Prace

z {)statnimi

za

'_5 - 193:9 wymagające
',2nie

obejmowal

1976 - 1980,

ramach

uzupelnic:nia

roku,

27 streszczeJ1
,lutorskich
tłumaczeil
niemieckich.

bibliografkznych

polskiej

planem

; :c6

des Sciences
SQciales
oraz selektywną
bibl'iograh~
za
Vol.kskundliche
BiblioC/raphie.
\V ram,lch
\\·spólpr3.-

t:~l

uslugo\\''l
Bibliotek;)

lnapll'

jej

zbi,)-

przedst&lt;1wiitp.

P,)Jl:ld:)
\Vl'ol'I~\\vo Ch:ll'il:'-

Z~1\\-."Zl'

Ll)\\'dl'ZY·&lt;

\\

c_~·-

n:);'.,;-

�KRONIKA

'·lJwych.

Ta

. ;lukową

zgodna

rangę.

na"tę'puj,!ce
tym

ilośc,i

na

kr&lt;ljowej

{&lt;mo

15 pozycji.

nie

akcjach

o

im

'.vymi"nić

(QILicaJ/iai
)c,;JO:

S.

:'-,Ilszawa

Tradycja

o szczególnym

Biblidek,t
yrn:

prowad/.i

np.
C' --

przy
I.:

Stuttgart;

.i'o.':mlU".I:n

·.;;hk'.'7'C;

\vyrni~ltH~

z 6-ciolTIa

2)

3) Insiitut

z

',vymianę
jak
od

w

ludowego

wyd3.w.-

roku

w

unikalne
1928;

udzia!u
i

z

ubioru,

architekturze

malowane,
zbioró\v

I:i:-:t:tuLl

:\Jl'{)

za

katedry

Kraków

1928.

i

pozyskiwania

krajowym

: z 170

uniwersyteckie,

tej

no \\;ylni

Vnlkskunde

In"titut

Naucznoj

Haitien

wymiany.

Udz'ał
w

icb

placó"vkan1i

la

graniCrJl'ni

Akademji

Culture

et

n,n··

spraw{)zd~,,;/··
naszego

\Vi.irttcmbergischr.:s

Informacji

de

okresie

poza
-

zagran:c:-

towarzystv;a

W

Stuttgart

i Folkl{)rist~ku

Filologiju

K,'c'.··

polskiej,

des

Lan ..

Nauk

Arts,

prije

Inst:'tut

za

bow:etTl

przy

kontaktów

jest

w

S:SSH

Bureau

d'Eth:1.)-·

HC'jJublique
d'Haiti;
4) The Ethnological
Fundation
of J&lt;lpan,
Tokyo;
/~t
Etllo1ug:jo
Filoz·oL:)ka
FJ.ku1tet.a,
Ljubljana;
6) Z2vod
za Itrażivanje

&lt;le}:

\\'0.;':"

dzisiJj

1. Domey).;:.),

historii

w

pozy-

zasada

tym

Kraków

wy·-

konsenvJ··

działalności
lat

zł,

Z

daróv;

i ich

dwu

Zarys

instytucjami

filr

NaL,mal

n&lt;ltomiast

Błotnicki,

powiększania

Landesstellc

])

zł.

5LI;

naukowym.

muzea,

polityce

65835,-

na Syberii,
T.

skrzynie

z 40

naukowe,

stalej

11: 'vViąZ';J.no
tj,

wyrniaEQ

'nsty:tuty

sumę

bibliotekę

gromadzenia

charakterze

na

również

budownictwa

zasadą

14l2i61,-

i podobnie

Polacy
19'60;

Krakowskie

j1l7. stah,

kwotę

Przyjęta

wzbogaciły

Janik,
Wilno

łączną

książek,

kontynuowana
które

M.

mies~kallcy,

jest

d:lc1 pc;zycji

ajl),

była

o J2.i

troskę
po ',vif{kszył

na

pozycji,

zakup

Towarzystwa

pozycji,

S;yllcr,

300

na

i stałą

księgozbiór

pozycji

prioryltetowy.

1~1]7; T. Sl&gt;weryn,

,;ukcj,lch

~ynl

wpłynęło

charakter

nulcży:

jej

Biblioteki

poprzednich,
186

wydatki

w budżecie

sit;

zakupionych

·iążki,

oJh"

Wszystkie

antykwarycznych

.l'j';zych

rozwój

łatach

zakupiono

z&lt;lgranicznej

j

nadaje

w

księgarskich-antykwarycznych

limitowane

5"

gwarantowała
jak

pozycji:

,Iukcjach

.,i,my

czej,

syrnbioza

Podobnie

385

5)

Od··
F(_,l·~

lhnjetno.st,

N~irodnu

ag:eb.
Cieszy

szc!ególnie

oll,l:i

c;k(J\v dewizowych
.!!i}

,ym

7.ródłen,

pozyskiwania

ukresie

poszl'rzenie

cznych,
tych

do

fen

na

k.tórych

jc·c1n~.Jstl'k

jej

o s,ieć

pismo,
,I-

prc\vadzi

'.vyrniany
-,;dku

sit;

scri(\ch

'ch

zau ''v&lt;lżenia

..ira\\'ozd;J\VCZY1D

cI ZlUto;'ÓW,
nadal,

bibliu[jliki.

',-.1a::;1':.('go "Ex
Ponadto
.. ykazy
.az

Lb:-i:~u",

czaSup~:im

B;b;:ctcki

1"\·l'ż&lt;.lc'l

:;:; "Lud"

-

t. 7C

się

i,-lkżc
scl

na

cdu

starania

o

pDsiadaniu

dowartościowują
także

kLól'yn1

Akademii

ksic:goz1Jioru,
iNdcjcl

na

;..;ygno\vane

pro wadz'i

będą

działalność
do

zbioró\v.

bibliotek:

l1:1
CZd·~

zycbodzącyc1J
\\"' \'/y-

\V okfl\s.e
D.utOgl"8fó-,//

ta

prowadzu:ca

nadając

im

przez

cha-

B:biictekę

i przekazuje

Centralnych
były

się
to

zbiory,

w Warszawie.

kontynu{)\vane

naUkiY:,&lt;I'y

oi."lki.

Pl'C1Ca

pozyskania

\vłasne

Pl

pozyskiv.rania

rzecz

rzecz

iN

l-:~t~-

Etncg.·.·

zbioró\v.

Biblioteki.

informacyjną

Katalogów

Nauk

na

ła:nach

zgl0,szelliu

j('tkic3

uzupełnien:e

zbiory

starania

czy

pG'·.:\/-st:-::;,ly

..

zag!"3-

p;Jzysk2:-:.e

na

-otrzyrnuje;-ny

ustalenie,
nie

dz,iałalność

w

po

najbLz
:

Studió\v
E~,;)jątek

okresie

jedy· .

v:

Ks~ążld

:'eccnzji

systelTIatycznie

czasopism

jJodejmuje

k{)ll~t'l'

\1yTostJ.tnirn

mające

zagranicznych

1-'olskil'j

':'\\' i wypOŻYCZC'il
... Y1Yl Ofdi:

prace

rezultaty

Biblioteka

pornnaż'lć.

nurnerach

Poc1jQto

do

się

kTDjowych

recenzyjne.

kier'O\\'ać'

Anthropology",

książ,ki

,t jej

';&lt;;dzie
. "kler

ofenty

br,~~:u

praktycznie

Planuje:

placóviek

wydawniczych

aktualnym

"Litel'atury
Ludowej"
i "Łódzkich
że Biblioteka
stdnoYvi
szczególny

i)l'O\VdUZ()nO

których

zagranicznych.

będzien1y

t~O

tl'Ż

b(1dź

forma

zostanc1

skier{)\\l~ne

Pl'Cl1'..1111C'(dló',.v "Current

:tę

ta
pozycji

o:'ganizacyjnyC'h

i 11,dcl_Y stale

wymiany,

książek

cennych

_ych cZ&lt;lsopism,
tj. "Ludu",
;~/nYLh~·. LT',.\'a~~~ull'y' bOYv:c'ln,
TU\''''~12'Zy:..;t\\"d

rozwój

zakup

Oprócz
prace

Zorganiz,o\vano

CDrocz;~ce

Rblioteki
nold

także

Narodo\,'2j

pozyskiwcmia
kd talogiem

akcję

zb:o··
rzecz)··

przekaza,nifl

�386

KRONIKA

do innych bibliotek oraz do sieci antykwarycznej
sprzedaży
bibliotec7.1lych d 'J-letów wyselekcjonowanych
z księgozbioru w latach poprzednich,
W przedmiotowym
sprawozdaniu
ujęto najważniejsze
kierunki
prac org'ln'; - .
cy jnych, wydawniczych,
naukowych i bibliotecznych,
które w okresie spra ","ozd,,; czym wystąpiły
w działalności
Towarzystwa.
Wiele z nich znalazło swoje p';niejsze odbicie w sprawozdaniach
poszczególnych Oddziałów, przedslawionych
prl '.
czas 61 Walnego Zgromadzenia
Delegatów w Lublinie w dniu 21.09.1985. BOg'lct'.
lc:&lt;alnych
inicjatyw
kulturalno-oświatowych,
wydawniczych,
popularyzatorsk,
i naukowych wskazują na wyraźne ożywienie działalności Towarzyslwa
w ob;;z'l
ochr&lt;my dóbr kultury ludowej i dokumentowania
jej różlwrakich przc'j;.l'.V(·) \\'.
mQT Antoni

J&lt;uc2yitski,

Sekretarz
Generalny
Zarządu Głównego PTL

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10629" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10607">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/66caa0649a7d277ed2f08e917106b64c.pdf</src>
        <authentication>70542c51aaa7cd024fb02d46d2b2b861</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126653">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1921</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126654">
                <text>1986</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126655">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1783</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126656">
                <text>In memoriam / LUD 1986 t.70</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126657">
                <text>LUD 1986 t.70, s.287-401</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126658">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126659">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126660">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126661">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126662">
                <text>Lud, t. 70, D36

I~ l\1ElVIORIAlVI

.\NTONI

JANISZEWSKI

(1909 - 1985)

Dnia 20 października
1985 roku zmarł Antoni Janiszewski
(ur. 28 X 19(}9 "~O
Poznaniu), były długoletni dyrektor Państwowej
Szkoły Muzycznej I stopnia Lc"
S:. Moniuszki w Zbąszyniu, postać bardzo znacząca w wielkopolskim
szkolni-cb:,~
m'tystycznym, członek PTL. Do ostatniej chwili źycie S\~ie poświęcał wypełnialc.'J
::xoistego posłannictwa - pr-zybliżaniu muzyki jak największej liczbie ludzi, z',vl],:.zcza dzieci i młodzieży. Czynił to na tych odcinkach, które uważał za najbardz:t'j
p:Jtrzebujące Jego pracy; tam też oddawał się jej bez reszty.
Jakie motywy poza członkowstwem
PTL podyktowały
zamieszcze',Lc
tog:) wspomnienia właśnie w "Ludzie"?
Odpowiadając
na tv pytanie nie sposób nie cofnąć się tu do początków J'~:;')
,',\"iązków ze Zbąszyniem, miastem, któremu pow/itał wierny przez wiele lat, ZlŻ.
(:,1 koilca swego pracowitego
życia,
Przed II wojną światową Antoni Janiszewski
pracował
w Zbąszynku
jć",-,::o
kapelmistrz orkiestry kolejowej; po wojnie powrócił tan), zakładając
dom kul~'llY i nową, działającą przy nim orkiestrę
kolejową. Stąd przenosi się nieba ,,:em
)
p;Jbliskiego Zbąszynia, gdzie organizuje Społeczne Ognisko Muzyczne, przemiano'.'!Je wkrótce na P'ailstwową Szkolę Muzyczną im, St, Moniuszki. Zarówno Zbąsz:;.:ek, jak i Zbąszyil leżą prawie w centrum szczególnegD subregionu etnograficzL&gt;
g:J - pogranicza PołudniDwo-Zac'hDdniej
Wielkopolski
i Ziemi Lubuskiej. Sub: 'glon ten charakteryzuje
się występowaniem
na jego terenie niezwykle
cenn.F"
cdmian naszego instrumentarium
ludowego: kozła białego C.vcselnego), kozIa czan',&gt;
g,,) (ślubnego, zwanego też dudkami
doślubnymi),
siclszenek,
czy też unikalny:',
;'-strunowych mazanek,
Ar,toni Janiszewski
nie pozostał obojętny wobec tych charakterystycznych
,i"Ulnentów i muzyki, która za ich spl"awą rozbrzlniewała,
dokonując
rzeczy
dzlśokreślanej
jako e",:enement w skali całego kraju.
W zorganizovvanym przez siebie ognisku muzycznym
(późniejszej szkole n
zyeznej) tWDrzy jedyną w Polsce klasę instrumentów
ludowych, zatrudniając
w n.ej
j,:ko nauczyciela znanego i cenionego koźlarm, skrzypka i budowniczego kozłów'Tomasza Słiw£; z pobliskiej Chrośnicy. Wymagało to pokonania niewątpliwych
['.er forn:aInych (Sliwa był chłopem, bez żadnego wykształcenia,
także muzycZl 1'0), jednak dału 'IV efekcie wymarz.one wprost warunki
dla nauki gry na wspo:.:nianych instrumentach.
Sliwa uczyl bowiem, przekazując
repertuar
i manierę w';f;onawczą met{)dą tradycyjną
- pamięciową, posługując
się przy tym niezwy~::',
;;achowav,:czą gwarą. Wydaje się, że powołanie wsp,Jmnianej
kl,asy instrumenh;':
Ldowych, w dużej mierze pomogło instrUl-:1entom i muzyce koźlan:kiej dotrvvać::J
s'i.\nu, w jakim prezentują
się obecnie, Po śmierci Sliwy nauczaniem
zajęli
kgo wycho\vankowie.
zaś klasć: instrumentów
łudo\vych j"tnieje \v zbąszyńsk: ,j
szkole po dzieI1 dzisiejszy.

',,3-

�388

IN MEMORIAM

,Wspomniane

folkloru,

'Po pierwsze

-

:c,vanie

podjęte
dały
w
w

instrumentów

pamięci

czasie

Janiszew,.;kicgo

na

rzecz

ochl';'-

płaszczyznach.
ludowych

młodych

istnienie

ludzi

poZ\\,d"ło

(uczniami

świadomej

na

klasy

p,,,,-

byly

przynależn(),~ci

do

clziE:~;

kCJnkrct-

go regionu,
'P{l drugie

-

i poza

,.{Że

postępowała

regi'onem

pud

kierunkiem

'2WW:;

grywali

'eC

Po

trzecie

klasy

'j'.','

\łych

.-

na

:Po

je:.i

przestrzeni

Pasj::{

_.

w

dziedzinie

pozc1szkolnym

ujGte

z inicjaty\\'y

VI

Zb&lt;js.cyniu,

td

podlęcznik

terenie

do

w

(uczniów

,-,kolic).

Większość

pTZebywania)

to

,,'ielkim

w

talencie

,Wydaje

się,

Postawę
'dora
.nnalnej,

sienia
Jego
;Jotem
True

kontakt
Cz.;;sto
doradzał
'10

piJ::'&gt;-

-

nic

do

taką

r-"wiedzieć

długiego

nie
ich

czy

inną

dokładnie,

ile

czy

W:i':y.;tkich

przeżyt,
UCZ'2:'L'1

r"cz'2j

pr(JwildLow~

p,'Zez

tutaj

tl'zŁ'ba

społeczne

:'Ó\\'~1~(;'~

juko

nie

Jego

tej

w

wychowawcy
kontakty

ograniczały

ucznia,

jego
do

postGpami

Jr;'?:J

i

sieć

zazwyczaj

ognisk
zdrJ ..

koni,:czności
z

..&gt;'

w,uunk,-,,,ci

bardziej

(J

d:r-

płaszczyz:-

co

rodziców

dzie'~i
j&lt;lko

stworzył

Zb,jszynia

.siG to

-

siG do

Zb&lt;-jszyniu,

z nich
łączylo

i kulturalne

wątpliwo~ci.

precedensu.

się

po opuszczerju

umieszczaj&lt;jc

szkołę

Lwó',&gt;;;--::a

ognisk,

pr~,'-

koniccznośc·ą

wyszuki'wał).

k{lńczył

dalej,

kiE:".·-

zc'społó-..v,

przekonywania

{ln sam

'),,;0

do

(czy
były

\\-Tspon1nicć

muzycznej

muzycznej;

z uczniami

jakimi

nigdy

następnie

Jcdnak

Pniew,

do

tych

,-

kulturG''.'

skali.

trafi

do:c;d

kwestionu;"c~

Zbclszynia,

Janiszewskiego
bez

t\\·l)rz.~~·~:e
sp:'o'Nadz

"obcych

przeby\vaniu

tych

b,yło

instrw;;cntach

uczestoikami

każdego

szkoly

prow&lt;ldzil

ze

wspomniane

za rzecz

którą

clutO.-

zwlaszc::~

nieznanych

krytyczne,

tych

i nic

a także

niż

na

dźwięków
na

,-,szałarna.ji";

sytuacją

szkoly

stancji,

Jego

pomocny

muzycznej

kilku

celowych,

z uczniami,

bez

r-,,'1uzykÓ'/\T

ludowych,

głosy

trafiłaby

twórcy

ścielgając

k'J2poprLz

nSzałan1aja~11l",

i średnich
być

Antoniego

dYl-ektor

(ezęsto
na

zespoły

się

także
do

,grupach

trzeb8

terenie,

dziecka

L' mieszkania

w szk'j,-

muzyki

Jani;:;zt'\vski,;go

umo\vnie

muzykGwaniu,

typu

muzycznej

w

możność

bardziej,

uznać

I~h uczniów

U{~~·~

lnuzyczncj

StD\varzy:szcnia

graj&lt;jcych

praktyki

nie

a wiele
dzialalność

Jako

.. ;zycznych

L&gt; 2znej,

zapewne

wychowawcze,

Interesował

i,ticv,ymi,

·.G

do

przecież

i dudach,

kr&lt;j,g graj;]cych

efekty

i

--

koźle

sprawie

wychowawczym

także

szkoly

tej

wspólnym
tego

że

ICy S&lt;j bezspornc
.J11odz,ieży

znajqcych

\vyLV . :zn:c

lnstytucjonalm',

muzyków

dziewcząt

o,graniczcnej

rnieli

ramy

.l\.nloniego

z

pod"tawowyc'J

Janiszev,,'skiego

,'t~'nieg{)

życia

amatorsk,iej

o

z nich
we

na

nazwanych

do

szkół

mimo

gry

lat

rozszerzyła

udział

czynnych

:-:]oż'mych

dodatku

, osób

daje

k,,;:-

adeptó\v sztuki koźlaL;kiej.

przez

siC; w

i ~lieustępliwość

,.j,,'

osób

go

i popularyzo'.vania
VI

Janisze\vskiC'go

nauki

kilkuY·i.astu

wprowadzania

.. :lZycznych,

krqg

\v ~\\TiadorI1o~~ci

ochror;y

.t\ntolljego

Odzywaly

.,trurcentów,
,"ja

się

t'l rozbrzmiewały

zost&lt;lły

skupi2jącego

instrunlcntach,

z N!RD,

- sadność

występ,;-

w Wi\rszawie;

ograniczyć:

muzyczne

instru:nentću.',

ludowych),

poszerzyl

m'O'żna

Instrumenty
cechy

~\"le

:)~)lu (l&lt;l'CZCj zesp8łów)
dl

nie

i

koźlarzy,

centralnych

instrumentów

wydatnie

ludo'Nych.

rcpertu&lt;lru

cOlocznieekipy

doy,ynkach

klasy

lat

aziałar;ja

gruncie

{)statn:ch

tyrn

na

i byn&lt;J.jnlnicj

p;JSz.eTZ~lniLl repertuaru

"L:;:

Śliwy

On

szkoły.

~T()rzcn:e -·,d"'.':ych

popularyzacja

organizował

uczniowie

utr\'val(:l.j~I,c

czwarte
ni;

",',t

też

instrumentów

uczniów

skiej

in.

TOLoasza
tam

:_,na o/::rągło-'J,

szeroka

(m,

i instrulnenty

~zyk~'

y

Antoniego

w kilku

w klasie

folkloru

przedłużało

przez

efekty

n,lUczanie

tutejszego

młodzież),
&gt;

działania,

miejscowego

w

przez

odpowiedniej

nich
szkole

szkoly

nL,-

średni",

j,

wyższą.
życi'orysów

w

t(~n

sposób

uksztalto.vał,

ilu

�389

IN :VEM0R:,~M

wiej;;kich chlopcó .•v bez Jcgo p&lt;&gt;mocy i rady nie tl afiło'by nigdy do wy.i;szych szk:,:
n~uzycznych (także uniwersyteckich
katedr etn&lt;Jgrafii), ilu nie zasiadłCJ~'y l.d puip'tarni filharmonii
czy oper, ilu nie posiadłoby
umiejętności
gry na rzadkim instrL:r'1encie ludo'Nym, Żywo intereso',v&lt;Jł się studi'ami i pracą swych wychowankó,';,
z,a~ladając na wet osobliwe archi wum, w którym
umieszczai
ich fotografie,
cz·'
kore:ipondcncję
z nimi.
Dla tych, którzy mieL szczęśliwą
możn&lt;Jść ob-.'0wania z Jego szczególną osbJxośc:ą, pozostanie On w pam:ęci na zawsze,
Kazimier.:'

Dudzik

PA:vIIĘCI :\lA'RII ŁOMNICKIEJ-BUJAKOWEJ
(1901 - 19:815)

Odznuczona \V 1977 r, dyplomem ho"Barv-i" im. Oskara Kolberga
w uznaniu
zasług dla kultury
ludo'Nej,
~.Taria I3ujakowa
jest niewątpliwie
jednil z ostatnich "legendowych
postaci zakopiul1skich", choć o legendę nie db;)]a, a
i czas, w którym przyszlo Jej działać, leg&lt;:ndom nic sprzyjał. Urodzon&lt;.l IV 1901 r.
w Kolomyi,
najstarsza
córka
profesora
'l:niwersytetu
L .•vowskiego, mlodość miała
hartowną, bo utraciwszy
matkę w osiemnastym roku życia została głową domu
i opiekunką
młodszych d ,\ióch braci oraz
cnorego ojca. W latach 192;; -:W ucz&lt;;szczaia do w:edeńskiej
szkoly rzemiosł art y~:ycznych (Kunstgewcrbeschuie)
specj:łliZ'..1jąc 5ię w dziedzinie haftu ; koyonkar"·,va, potem kontynuowała
studia
art ys:yezne we Lwowie u Kazimierza
Sichul~:-{iegopodejmując równocześnie pracę nac;;:zyci(!lki rysunku i komp(lZycji w lwow&lt;dch szkołach
za wodO\vych. W 1934 r.
v,'y:;zla Z,l mąż za inż. Jakuba
Bujaka,
,,;;:&gt;inistę i zdobywcę Nanda Devi w Hima;,ljach (193'9). Została więc synową profes&lt;Jra uniwersytetów
lwowskiego i krakows~icgo, historyka
Franciszka
Bujaka, twórcy histori,i gospodarczej
Galicji i pozyty,\'istyczncgo
działacza
ludowego.
Osiadla
wraz z mężem w Warszawie,
gdzie
oojęła kierownictwo
Pall.stwowego Liceum Odzie,żowego. Nawiązała
też wsp:;ipracę,
z warszuwską spółdzielnią
artystyczną
"Ład" (wyrosłą na tradycjach
"Sztuki Stosowanej"
i "Warsztaló\\'
Krako\\iskieh"),
której ideą przewoonią
było tworzenie
polskiej nowoczeslwj sztuk: użytkowej
w oparciu o krajowe surowce, na zasadzie
lcgiki m,ltel'ia!u, na:'zc;dzi oraz ~()n3trukcji wewnętrznej
przedmiotu
f.:.')[0·,Vy111

�390

IN MEMORIAM

Przedwojenne
osiągnięcia Marii Bujakowej
to stworzenie
nowoczesnego sty;'.!
\\ pDIskiej kOrDnce klockowej, która przestała być synonimem luksusu i dziewię:'~"stowiecznego nowo bogactwa, eklektyzmu i secesji - a stała się integralną częsciel tkaniny, jej logicznym dalszym ciągiem i zakończeniem,
rozplywającym
się w
p~'zemyślnych a prostych ażurach. Używane przez artystkę nici z wiejskiego lnu,
bz,]'wione naturalnymi
barwnikami
roślinnymi przydawaly
jej koronkom dyskretl1f j szlachetności,
walorów dekoracyjnych
i fakturowych
oraz swoistej "zgrzeb]1;~'ci", która była podówczas nDwatorstwem
i wspólczcsnym
odczytaniem
duchJ
sztuki ludowej.
Unikatowym dziełem Marii Bujakowej był,a ogromna haftowana opona ściennć',
..\ :-'konana według projektu artysty-malarza
Mieczysła wa Szymańskiego
na ś..",iato",ij
wystawę paryską w J9,3!7 r. Przedstawiała
króla Jana Sc'bieskiego wraz z Cc'',,~'zem w oto'czeniu orszaku rycerstwa po wiktorii wiedeńskiej. Owa transpozycja
::',;darstwa na haft była bez precedensu w polskiej sztuce XX w. i uzyskała Grani
p ,'x na paryskiej wystawie. Różnorodność użytych materialów: len, jedwab, szych,
.p;;ciorki - nadawała dzielu coś z atmosfery drogocennego ornatu czy sarInackicgJ
O:·ientu.
Druga wojna światowa zniweczyła małżeilstwo Marii Buj,lkowej: mąż jej prac.wał w Anglii w przemyśle samolotowym,
a gdy w )9,405 r. zglosił swój powrót
óo kraju - zginął w górach Kornwalii w okolicznościach nigdy nie wyjaśnionych.
i\iaria BujakDwa wraz z dwojgiem dziecoi osiadła w Zakopanem,
ściągnięta przez
g:':..lpkę przyjaciół lwowian. Przybyła ze wsi, od rodziny teścia, konnym wozem,
:Ylając jako majątek jedynie kożuszek i maszynę do szycia: w czterdziestym czw,;:tym roku życia zaczynała więc od zera. Podjęla natychmiast
pracę w zakopiańsJ&lt;:iej szkole koronkarskiej
(zalożonej w 11::33 1'. przcz Helcnę Modrzejewskzl), cd.
19-ł'6 r. wstała jej dyrektorką,
podniDsła z okupacyjnego
upadku i p rzez d wadzieścia pięć lat kierownictwa
doprowadziła
do rozkwitu, znaczenia i presti,żu szkoły
\\' regionie. Rozbudowala ją o działy tkactwa i hafciarstwa
i związala mocno z życiem gospodarczym
regionu, współproacując ze Spóldzielnią
Samopomoc Chlopsk;"
p:'zejętą Dd 1950 r. przez ZakDpiańskie Warsztaty Wzorcowe (CPLiA). Wykształcił" setki tkaczek, ha,fciarek i koronczarek
stanowiących
dziś kadrę stałych pracownic bądź chałupniczek
ZWW, nauczycielek
tkactwa i samodzielnych
artystek-tJ&lt;:aczek, a wśród nich nawet kilka cudzoziemek, zwabionyc'h znakomitą renomą
szkoly zakopiańskiej,
dla której wystarała się D nadanie imienia założycielki Helcny Modrzejewskiej,
nawiązując
dD pozytywistycznej
tradycji -"nicsienia
ludowi
{)~wiaty i zawodu". Warto tu przypomnieć anegdotę Dpowiedzianą mi przez Maril~
Bujakową, jak góralka przyprowadziła
do niej córkę prosząc: ,,!l0 dy pani ModrzC'jcvsko, przyjmicież moje dziewce do waszy śkoły.,."
Kiedy IV 1959 r. dyrektorka
odchodziła na emeryturę - uczenice żegnały ją wierszem (Tadeusza Staicha), z ktć':'ego cytuję charakterystyczny
fragment:
Dwie ino byly - pamiętacie ludzie
Wielkie Dwie Panie na naskim Podholu
Ta Modrzejewska, i ta, co jom tu widz'c'e'
Wywianowały nas więcy jako złotem
l to ostatnie nom na cale zycie
Nom, i tym po nos. Teraz - i na pDtem.
Nie ma w tych slo wach ani retoryki, ani sztucznego p,ltosU, Maria
Jódarowała
Podhale przede wszystkim jako artystka,
która stworzyła

Bujako\\c
w Polsc~
l.

�IN MEMORIAM

391

L ;j;)""l'j regionalny
slyl w koronce, hafcie i tkaninie artystycZ~1ej. Od znanej w
';·.'",dziesloleciu
arlyslyki-tkaczki,
Eleonory Plutynskiej,
odnowicielki
bialoslock:ej
'~.,niny ludowej przejęla my:';1 odnowienia
tradycyjnego
tkactwa na Podhalu.
'::;" ;1',\,'anic byla prosla, 00 poza tkaninami
odzieżowymi, jak plótno i sukno £010.. ' ':le _. tkal:two dek{)racyjne bylo ubożuchne i sprowadzało
się do juhaskich
to. ,.; z długim: frędzlami,
b:alo-brunatnych
derek
'",'elnianych
oraz chodników
"artych kolorowych szmat.
Ja tej skromnej i surowej tradycji Maria Bujako',va
..:·la dziesi'1lki projektów
kililnów grze byczkowych
i plochowych,
gobelinó'"
.,ywanów oraz tkanin haftowanych
kolorowymi
wełnami pracując
w nadzorze
~:.·,;tycznym ZWW do końca życia, tj. przez trzydzieśei pięć łat.
Począlki były skromne: zaczęła od współpracy z paroma góralkami, z któryc'h
". :,l!'zyna Ciulaczowa wspomina: "to byl czlowjek! jeden na tysiąc~ nie tylko f&lt;:, " . .';iec, a!e doradca i przy jacie!" ". Zachowany tekst wspomnieniowy
Marii BLi),,\·ej nadaje zasługi przede wszystkim zespoło\vi ludzi dobrej woli w spółdzielni,
') "Jb:e wspomina skromnie:
"Wełna pochodziła
z jarmarku
w Nowym Targu,
,~:1ie pLZ(;dziona z runa owiec górskich, od białej poprzez wszystkie odcienie
'nowej,
sZ&lt;lrcj, do burej, brąz&lt;l\vej i czarnej. Kilimy były w kolorach wełny nc;,.;nej z dod" lkami barw ciepłych, czerwieni i żólci. Projekty
musiały liczyć
z suro wet'm,
C7l;Sto należało spożytkować resztki wełen - stąd drobne elementy
''"OWl',
proste i łatwe w wykon&lt;lniu. Tak zaezęły rodzić się kilimy uznane późza zakopi&lt;\!'lskie, a nawet polskie".
Warto zauw'ażyć, że nie ma tu ani słowa opisu kompozycji owych kilimów, ale
l~enie sic: z surowcem", czyli logiką materiałową
i techniczną było przecież ha:;.Cl
estetyki
"Ladu", na klól'ym chowalo się pan~ pokoleń artystów
polskich,
'.. tym samym czasie rzeźbiarz, Antoni KenaI', notował w Zakop&lt;lnem: "Nie w
'.' c'. ;yce prZ&lt;.'dmiDtu, &lt;l w jegD logi·cznym sensie jest jego piękno, Prawie zawsze
,;. ":;auta jest sumq nielogicznyc'h rozwiąz'ań. Logika jest szerDką skalą możliwości,
.: '. I:ŻY od talentu,
ale jest jedynym
źródłem prawdy,
czyli pojęcia dobra, Nie
~ . ,.:eje p:c;kno bez logiki, Jl!Śli zdarza się twierdzenie
odwrotnie, to w wypadkach
, , ;jania brzydocie 'estetycznej' powierzchni",
Takie myślenie o sztuce było wspólne całej grupie artystów związanych tnva:.
:o cub
lużn:ej z "Ładem" i wzic:ło się z gruntownej
znajomości i głębokiego prze~. l.d. ducha
sztuki ludowej, w której dostrzeżono
wreszcie wartości równorzędne
L:.
artościami
sztuki "uczonej", Do owego równouprawnieni'a
dochodziło powoli
·,por&lt;lmi, bowiem program Norwid&lt;l "podnoszenia Ludowego do Ludzko:';ci" art y::1terpretowali
róźnie, w zależności od epoki i uwarunkowań
społecznych,
~ic miejsce tu na analizę problemu (o którym obszernie pisalam) - wystarczy
'Krócie stwierdzić, że stosunek artystów do sztuki ludowej cd czasów działal':i Stanisława
WitkicwiCZ&lt;l w Zakopanem, a więc od lat 1890 - przeszedł przez
.'.-jne fazy interpretacyjne:
artyści sięgali po inspiracje
ludowe "po szlachecku",
" mieszczaósku"
i wreszcie "po chłopsku", Maria Bujakowa
należała do owej
f.,z)' ostatniej,
w ten sposób zaczerpn&lt;)wszy od ludu podhalańskiego
jego własne
'.'.'i&lt;lciczenia twórcze, potraJiła mu je zwrócić z nawiązką, a więc iS\{ltnie "wy,:rlOwala na leraz i na potem".

Halina

Kenaro:ea

�392

IN MEMORIAM

BIBLIOGRAFIA

Mar·;a B u jak o w a, :-'1a::zynop:s wspomnie!'l z okazji XXV -lecia Z\VW.
Mar:a B u jak a Vi a, Trzy zeszyty dokumentacji
prac 1a6l9 -19,34 (rc;kopis).
"erzy B e d n a l' a w s k:, Sport artystycznie
utkany,
Dysk
Olimpijski
11 :l, 197:
,Józef G l' a b o w s k i, T~an;na
wyrosła na Poohalu, "Przeglqd
Artystyczny"
nr .
1965.
Józef
G r a b a w s k i, \\Tielobarwny
haft
zakopiańsk',
"Rękodzieło
AriystyCZJI';
Maria Ł a m n i c k a - B u jak o wa, Koronkarstwo
klockowe (Kursy korespondct
cyjne Państwov.:ego Seminarium
Nauczycielek
Rzemiosł) nr 1. Warszawa 19:j.;
'nr l, 1976.
Józef G l' a b o w s k i, :YIaria B u j Clk o wa - Kolorowe pasje, "Pocl/a/ r::c" wios!!!;
law

1976.

hena H u m l, Tkactwo dzieci \\.: szkole zakopiańskiej,
"Projpk;"
nr 2, 1954.
],ena H u m l, Ha.fty :vIarii Bujakowej, ".projekt" nr 5, 1196'6.
Ire:1a H u m l, Artyści Zakopanego
(wstęp do katalogu "Desy" w W-wic) 1973.
Halina K e n a r o w a, Plastyka zakopi'ańska ].9():9- 1973, Kraków 1973.
Halina K e n a r o wa, Trzy najstarsze
szkoły zawodowe w Zakopanem
(M{)nogr&lt;!
La Zakopanego 11a 400-1ec:e -- w druku).
]{,ystYrlCl K o n d r a t i u k, Współczesna
polska
tkanina
artystyczn&lt;l
(W:3tc:p d
katalogu XV Festiwalu Sztuk Plastycznych
w Sopocie) 19:62.
Anna M i c i ń s k a, Tkanina
Haft Koronka
(wstęp do katal\igu
wysL\ \v,
szkoly im. M{)drzejewskiej w W-wie) 1966.
Irena T. S l a w i ń s k a, Malowane
wełną, "Trybuna
R.obotniczo" (Magazyn ?,);r'-,
dzielny) Katow'ice 197± n 1&amp;2.
Wanda T e l a k o w s k a, S·ztuka hafciarska,
"Arkady" ,nr 2, 193'6.
Vvanna Ge n t i 1- T i p P e 11h ~1 U e r, 50 lat plastyki zakopiailskiej
(wstęp do kat;,,,
logu) Zakopane 1963.
Danuta W l' Ó b l c w s k a, Wy\\'iad z Marią Bujakową,
"Projekt"
nr H-l, 198,1.
(:1ajważniejsze pozycje z ponad 50 kaw]ogów wysta\',~

PAMIF:£I

E:-.'IILA JlElWS'lEJEWICZA

FL\DKINA

Dnia 20 czerwca 1984 r. zmarł w Leningradżie
Emil Jewsiejewicz
Fr,adkir.
starszy pracownik naukowy ;eningradz.kiego oddziału Instytutu Etnografii AN ZSRR
weteran - inwalida II wojny światowej, pełen entuzjazmu
badacz - paleodnogr;ti
czarujący człowiek " mający w P{)lsce wielu {)ddanych przyjaciół.
Emil Jewsiejewi'cz Fradkin 2 urodził się \II Moskwie 30 X 1921 1'. M!-odość spP.·
dzi! w pełnej egzotyki Bucharze, skąd wyniósł zainteresowania
l'tnogral'i;1 i archen·
l{)gią. Ukończywszy szkołę średnią w 1'9''10r. został powołany do Armii Ri1dziecklc'.:
Po wybuchu wojny z Niemcami poszedł na front jako telefonista, ;1 pn ukcńczen: '.i

l Por.
Redakcja,
(w) "Sovetskaja
Etnog,rafija",
1985, N. 2, s. 122. Do ciepłych
słów Rcdak
wkradia
się pomyłka
odnośnie
miesąca Jego Smierci.
'Za
pomoc w Lbieraniu
danych
biograficznych
serdecznie
dZliękujG p31liom Lubow
La '..
żonie Zmarłe,go
oraz Rycie Razumows.k:iej
i Kirze 'Sieriebrowskiej
z Instytutu
Etnografii
AX

cji

ZSRR

w Leningr.dzie,

�IN ME~'IOR1AM

393

k.l'·SU oficerskiego
jako podpo!'uan;k
został dowódcą plut0nu
fizylierów.
W lisLp,:dzie 1943 r. broniąc
przepr;1\\'Y przez Dniepr
pod Perejeslawem
Chmielnick:rr,
,;.)st&lt;l1 ci&lt;:2ko ranny (a PO\\'st&lt;1le !la skutek rany kompLkacje
stały się po .fI l.i!,,2h bezpośrednim
pc)\vodell1 Jego śmierci).
Po powrocie ze szpitala polo',\'ego na fr&lt;Jnt, a lipcu 1944 r. powtórnie
ranny, p',
(;:ugotrwałym
leczeniu
zdl'!11ob;i:zo\\'a!1Y został jako inwalida
wojenny.
UdeKoFl',;;my Orderrll1 Czel'\\'onej
G\\'~ilzdy za udział w wyzwoleniu
Kijowa, medalem
za
z··'yci&lt;:stwo nad ~iemcam:
i innym: odznaczeniami,
\'1 latach
Ul-t-ł· 19·1iJ s.ludio\\·ai
!la \Vydziale
Historycznym
Uniwersytetu
Li:.
n':lg~'adzkiego,
Był uczniem
£\;;:adl'mika B. B. Piotrowskiego,
słuchał
wyklad6,':
·,,'\'bitnych
ucwnyc!l
jak W. \\'. St~'u\Ve, W. W. Ma\\'l'odin,
W. I. Rawdonika,
S v.i, OkUł'1 i in. Pracować
2&lt;\CZ:11 jeszcze
jako student,
początkowo
jako p;'z",
wodnik, a od 1957 l', praco\\'ni).;, nauko\\'Y leningradzkiego
oddziału
Instytutu
Eln,,·
g:',lf;: AN ZSRR. Od lat stuci,'!1ckich
do końca lat sześćdziesiątych
uczestn:czy'
'l: wykopaliskach
kierowanych
p:zez B. B. Piotrowskiego
na ur'lrtejskiej
twierdz:,'
Karmił-Błur
(Tejszebaini)
w -".rmen:i, oraz IV badaniach
terenowych
nad \~'ołg!,
i &gt;\' Ob'N, ro;;towskim.
W pracy
n::ukowej
gab:;)L'to',\'ej opierał
;;ię na bogatych
materiałach
źródh··
'A'ych zgromadzonych
w l'vluzcum Antropologii
i Etnografii
im, Piotra
AN ZSRJR.
'i: Leningradzil'.
Zbiory te poz''',! 'oardzo dobrze". Podstawową
tematyką
jego pra"
f'"ukowych
,t:ln()w:!a
;;ztuka &gt;polccwr'l;;tw pierwotnych,
Pisał prace o sztuce -(,,,",żylnego
:YIck;;yku, pradziejo\\'Y:11 Chorezrnie,
o zabytkach
archeologi'cznych
Palef::yny, starożytnych
kulturach
Kub~', o Czukaczach,
Eskimosach,
Tli!1Jgitach, o sztL'eć chit'\;;ki('j,
Najwięcej
j('dn~l~ czasu i pracy
poświGcil początkom
sztuki
piCI'
s:ycznej i jej najdawniejszym
przejawom.
Badając
sla\\'ną na cały świat, zgl'O:nadzoną przez P. P. Jdimienkę,
ko!c!i:cję za.bytkó,,, sztuki paleolitycznej
z Kostie!1eK [
ob·.\'. \\'or&lt;Jneski, E, Fradkin
jo).;,ona! nie tylko szeregu
"\''lżnyc'h odkryć, v,,.ydz:cL1jąc z nicj dzida sztuki nicz:1ane ',\'cześniej,
ale i od nowa \veryfikując
znane:
T,T. in. odkrył zjawisko,
które :uz',\'ał poliejkonizrnem,
polegające
na przedstawieni']
na jednym kawałku
kamienia,
',\' jednej kompozycji,
kJku wyobr'lżgeń
głów z',',:c·
rzęcych, Ch:ll'akterystycZl1c1
jego o;oobliwością
jest wzajemne
przechodzenie,
p:'Z,,'
v-:ykol'Zysty\\'aniu
tych samych
pi,l&gt;zczyzn
i linii, jednego
obrazu
w drugi,
Zjawisko to ma ogólniejszy
charakter.
Prześledził
je nie tylko w sztuce paleolitu.
aj.~
,nem
7. D. :\.
Siergiejewem
:akże
sztuce współczes!1)Th
plemion
pierwot!lyci',
CZUKCZÓW,
E;;kimosów
i Tling:!ó',\';'
i \\'ykazał,
że uni\':e,'salność
zjawiska
Z\\':ą1.Zl-

'POL
L. G. Necacva,
T. A. Popova,
V. V. Fedorov,
E. E, Fradkin,
Al'cheo!ogiCzskoe
S'),
branija
Muzeja antropoLogii
i etnogra·fi.i im, Petra VcLlkogo Akademii
nauk. SSSR, "SbornL
Muzeja
Antrnpologi
i Etnografii",
t. xx:rr, 1964, s, 150 - 168; E. J. Fradl&lt;'n,
Zbiol'y
al'chcol'"
p'czne w Muzeum
,1ni ropologii
i Etnografii
im. Piotra I Akademii
Na1&lt;k ZSRR w Leningra '
(joe, "Wadomo';ci
Archeologezne",
t. XXXV, 1970, s. 119 - 122; E. E. Fradkin,
T. A. POPOV;),
/.rcheoLogiceskie
kollekcii
[{unstkamery
Muzeja
antropologii
i etnografii
Imeni
Petra
[
i :ch znacenie dla razviti.ja
otecestl'olnoj
archeologii
i etnografii,
[w:] Godicnaja
Nallcnaj(J
Scsija
Instituw
Etnoomfii.
AN SSSR, Kratkoe
saderzane dokladov,
Leningrad
1974, s. 49·51.
, E, E. Fradkin, Potiejkoniccsk&lt;lja
sf,;ulptura iz verchna pa!eoliticeskOj
stojanki
Kostenk,1.
"SO\'etskaja
Etnografija",
1969, N. l, s. 135 - 142; tegat,
Osobyj
vid iskusstvlI
perVabylnog9
ce!oveka,
"Veslnik
Akademii
Nauk SSSSR",
1969, nr lO, s. 53 - 58.
'Por.
D, A, Scrgeev.
E. E, Fradkin.
Poliejkonija
na severo-vostoke
Cukotki,
(w:) Krallwe
mderzanie dokladov
godicnoj
sessli Instltata
Etnografii
AN SSSR 1970, Leningrad
1971, s. 115- 116; ciż, ZoomorJ'Ilye, alltropomorf"yc
po!tckoniceskie
kompoztcii
na ..1&lt;rytatych premecach"
drelinego Bertngmor'ja,
[w:l Novejsir otkryttja
sovetskleh
archclogov,
lezisy
dokladov
konfereneit, Kiev 19''5, c. 1, s. 29.

�394

IN l\LEMOłUA:ll

jesl ze strukturą
pierwotrwgo wieloznaczlll'go
myslenia. Zjawisko po1:ejk()]1izn:')
f.:-,że slużyć do badan ideologii spoleczeń przedkb:,o\\·ych.
Drugim ważnym osi4gnięciem
studiów nad materialami
z Kost:l'llek było l"~L yc'e
wyob,'aże1'l twarzy
ludzkich,
których
zn;uny tylko kilka. Hl')WnOCZL'~!1::';
F'"dkin
wykazal bl&lt;;&lt;iność określeiI całego szeregu \\'ylworów plastycznych.
ll'.\',~ż:J.,,)ich za wyobrażenia
części ciala kobiecego, a które wg niego Sil przl'lisl;\',viell:-';,'!)
zwierząt. Zmi81ld ilościowa wyobrażeó żcnskich i zwierz'lt jest w;lżnym a,'g",;',',ćntem dla zmiany poglądów na temat islnic'nia matriarchatu.
Fr,1dkin równi(·.~,
:&gt; .•. ·zależnie od prof. A. Lewi-G{JUrhana,
zwrócil uwagę na korelacjc
IV
rozrnie:'zl~'.niu zabylków sztuki ruchomej
w sanktuarium.
wL!żonYIll w wielkiej buOO·,\·i.i
,L:,;olitycznej'
w Kostienkaeh,
Uzyskane wyniki st,lnowiły pcdsl;\wf.; jego liysl'rL:,':i
~i.."·idydackiej pl. Zabytki
paLeolitycznej
s;:tul\i
Kostiell""
1 ". Odkryci;1 Fra:ik· ...:)
....~budzily szerokie wintercsowanie
badaczy'.
Ostanie lata życia poświęcił On problemo\\'i
pocz;ltkó''''' szluki, )J1·/.t~d.&lt;l&lt;\\\·jaNc
.•..:asną koncepcję na tem&lt;lt czasu i przyczyn jej pojawiŁ'nia. Pr&lt;lcę If.; UkOI'ICZylj"i
c',:żko chory. r-&lt;ajwa-żniejszc wyniki, poprzedzonc
nlożen;,lIni
metodycznymi s ukaz,"y się po śmierci Autora H. Szczególowe Ob."Ł'r\\·acje krzemiennych
matcriall'.'!
cj'prowadzily
do wyodrębnienia
niezrozumialyC'h \\'cześnicj zabytków, które zinl, .•···
)))Ttowal jako okazy miniaturowej
rzeźby okresu mustierskiego
a na wet ;lszl'l«ego.
Wśró·d krzemiennych
wyrobów, wczdnil'j
określanych
m. in. jako ,..&lt;krobant'" i "retuszowane
odłupki", odnalazł on osobli\\'e formy z ,.niepotrzl'bnymi
lila
;c:·, funkcji występami,
wnękami,
zaokrągleniami.
Kształty te okaz,t!y sil~ n&lt;l~,;;')~:ast niezbędne dla uzyskania
plastycznych
wyobrażel1 zwierz;lt, łatwych do :~::tLL'iażenia przy ·odpowiednim obrocie wyrobu. Fradkin stwierdza, że te pierwsze w)'',~:'ażenia sztuki plastycznej
związane były z przygotowyw,miem
narzędzi pr'lcy.
\\o'ykonując sam{) narzędzie kamienne czlowipk pracowal już jako rzeżbiarz. Pl'?Y
:.'arzeniu
kamiennego
dzida artystycznego
wykorzystywal
te same m;lterialy i te
,,;:'ne nawyki pracy. Nic dziwnego więc, że pierwsze
okazy sztuki powstawaly
z ,dpadków
surowca, wykorzystywanego
do wyrobu narzędzi produkcji,
w Afry(:(~
z ")azaltu, w Europie z krzcmienia
- nikt nie może stwierdzić, że najdawniej:;3e
''''l'Zęlizia mogły być i drewnianymi ", PO\,,1stanie ~ztuki plastycznej
ZWi;jZ,1I1Cbył·eJ
;',1

III

'E.
E. B'radkin,
Pamjatniki
paleolitiCeskogoiskusstva
Kostenok
l, Avtorcfc'rat
kan.di(:"~sl,oj dissertacii,
ln&gt;;titut Etnografii
AN SSSR, Leningract
1975, ss. 28.
; M. in. G. F. Korobkova.
Hezllltaty
binokularnogo
isslcdovanija
mergelja
i.: verc1lTlep,,:coliticcskoj
swjanki
Kostcnki
l, "Sovetskaja
Etnografija",
,1961. N. I. s. 142, 14:1. Por. też:
J. Gruba,
Odkrycie
na pulkach
magazynu,
"Z otchłani
wieków",
R. XXXVI.
1!170. s. 200, 20~;
.l. K. Kozlowski,
Mury
cyklopów,
Wrocław
1971, s. Ill;
tegoż.
Arcl'~ologia
Jll'I\llistoryeZll&lt;l,
c=.. l, Stm'sza epol&lt;a kamieni.'!. Paleolit, Kraków 1972. s. 195; J. Gurba Irce.). E. E, Fradkin,
poliejkoniceskaja
...
,.Archeologia
Polski",
t. XII,
1972. s. :!1:;; J. K. Kozlowski.
S. K. Koz!fJwski, Pradzieje
E'uropy od Xl -IV
tysiąclecia
p.l1.e.,
\\'arszawa
1975. s. 35.
.. E. E. Fradkin.
l{
voproslL o v'remcni
voznikrlovenija
sku[lJtury
iz
krenulja
(v
SVjLl2'l
s problcmoj
proizchozdenija
paleoliticeskogo
iskusstva),
['w:] Krutkoe
soderzanie doktado/) s~s;;
i,,'tituta
etnografii
AN SSSR, posvjścenlloj
JUO-letiju so:aanija
pervogo (l!&lt;naemiCeskogo etno[if"Joantropotogiceslwgo
centra. Leningra&lt;l
1980, s. 90, n.
'Tegoż,
K vOp"osu
o wremeni
i pricinaeh
vozniknol'en&lt;ja
izobrazitelnogo
tskustva,
(w:)
C;odil'naja naucnaja sessija
Instituta
EtnograFii
AN SSSR. Kratkoe
soderźanie
dokładov
1!}83y.,
Leningrad
i::ob"azitelnogo
iskustva,
..Sovetslcaja
Etnogmjtj,,",
1985, N. 1, s. 111- 127.
H Najstarszy
i narazie
pojedynczy
rysunek
ol'\l'e~u n1l1stierskiego
odkrył
\\.' Molodow:e
l. A. Czernysz (O l:r(;'men.i vo~niknovenijft
]:.alcoLitU:-eskogo
i;-;-Kllsstl;a
v svjnzi
c issf('dovanija!ł{i
1'J-;5 g
siojanki
Motdo1.~a 1. [\\':] U istokov
tvori.·('stl"tl.
Nnvosybirsk
" Por. J. Gruba
(rec.), R. Gansiniec.
EjJoka dr?l"c"''' ... Ardll'ołogia",
l~h':.&gt;t...,10giCi " t. vIJ
jQ55, Z. 2 19,;7 1958, s. 189.
1

1

1978, s. lU - :.!:.n.
t. III, 19W. [\\"1 ,.••••...

�IN MEMOBIA:VI

395

.. ~ Fr&lt;.:dkina z wykonywaniem
narzędzi pracy i bezp~ś:'ednio
na \\-,ązywało po.d
.,~dy,]] względem da tcj działalności
twórczej, natomiast
\\'ytwory sztuki z po··
. '-.elu ich formalnego
podobicństwa
do narzędzi, na co pierwszy
z\\Tacał UW&lt;1g&lt;-;
~ N Zamiatin 12, bardzo jest trudno
wyróżnić. Fradkin
\\iysU;puje jednak prz'2,':,oko hJpotezie Z,:mialina ois-tnieniu
kultu kamienia.
Uważa. że potrzeba sztt;:ci
"",;;tycznej i,tniała u człowieka już na progu jego pov:stania i ocdzielenia
się cd
&lt;a;a z·,\·:crząl. Proponujc 'więc rozszerzenie przestarzalego
już pojęcia "bidogicz;··
. &lt;::" li'iady -- trzech najważniejszych,
różniących czlo\-vieka cd zwierzęcia ele:ne:,··
'.&lt; "'-,
jak różnica chodu, dłoni i mózgu, o uznanie duchowej działalności
łącząCej
.. sobie i z·dolnoś·ci tworzenia dzieł sztuki. Sztuka produkt
duchowej p;;y.. ,cznej działalności
człowicka pojawia
się jako zjawisko
społeczne z potrzeby
,zckazy-,\'ania emocji i uczuć, Człowieka zawsze miały charakteryzować
dwa ję7.Y"i mo\\'y i sztuki, będącej podstawą duchowego porozumienia.
Dla potwierdz2',; wczc;;nych j('j początków Fradkin
podkreśla,
że wspaniałą
sztukę plastyczrq
. ,incgo paleolitu musiał przecież poprzedzać
długi jej rozwój w starszychoklYc·h. Tak jak w ostalni'ch dzjesi~cioleciach
zmienily się poglądy na czas pojawi-E:, się człowieka, powstania
trwałych domostw itp., tak należy oczeki wać zmiany
" ,gl'1dów na czas pojawienia się sztuki.
Drukuj'lc pracę Fradkina redakcja "Sowieckiej Etnografii"
zda\'iała sobie S!Jr,,'
.'i z dyskusyjnego
charakteru
publikacji, nie wykluczyła jŁ'dnak, że kcntynuoN,(!}i~.
" go pO'ózukiwaó w ostateczności
może doprowadzić
do odkrycia takich wyrobó',y
: ~'.łki pa!l'olitycznej,
które bezspornie
zostaną uznane przez większość specj,.E"'.',\-'. Redakcja podkreśla,
że prace dyskusyjne
szczególnie pobl'dzają
myśl b&lt;:d&lt;i.~:•. i już tym samym przyczyniają
się do dalszego roz .•••..
oju nauki u. Sam Auter
'.• :, zdawał sobie sprawę, że może zostać obwiniony o zbytnią fantazję, jeśli chcd:"i
&lt;)Znaczenic P{)s2czególnych gatunków
zwierząt, łecz samo odkrycie najstarszych.
:,::zim' sztuki plastycznej
i próba wyjaśnienia
przyczyn jej powstania
jest bez··
~ecznie wielkim jego osiągnięciem.
:E. Fr:ldkina jako badacza charakteryzowała
nadZ\vyczajna
żywotność i niesp.-:(c1Oaśmiałość myśli, mno:gość zainteresowań
i umilowanie
pracy bezpośrednio
z·~
;; lidłami oraz pełna niezależność
od przyjętych,
dogmatycznych
form myślele;:'.,
\'):,daje się, że te cechy przyciągały do niego ludzi, zwłaszcza młodzież.
Dla rodziny, przyjaciół
i kolegów zawsze zostanie
niezastąpionym
człowic,.',)1.

Cześć Jego pamięci~

Jan

l~

aja
13

N.
Zamjatin,
Mżnjatu'rnye
skulptury
Archeologija",
t. X. 194a. s. 86·113.
Tamże, s. l~:!.

S.

v

neolite

Severo-Voscoćnoj

Gurba

Evropy.

"SO\-E:'"

�396

IN

MEMORIAM

DR GIZA FRANKEL
(1895 - 1984)
JJokt01'at z zakresu historii i literatl&lt;ry słowiańskiej
uzyskała
na Uniwersytecie Wiedeńskim
w roku 1922, a wlatac:
1!}2C- 28 studiowała
etnografię
i etno10gię na Uniwersytecie
im. Jana
Kazi,
mierza we Lwowie pod kierunkiem
pro;
A. Fischera
i tam pracowała
jako asys·
tent w latach
1928 - 39. Po 'wojnic spędzonej
w Zwiqzku
Radzie:ckim
podjęło·
pracę
w Zakładzie
Etnologii
UMCS ':
Lublinie,
po czym w latach
1947 - ł95"
była kustoszem
w muzeum
przy Zydowskim Instytucie
Historycznym
w Warsza
wie. Po wyjeżdzie
w r. 1950 do IzraeL
p:'acowala
do roku 1980 \V Muzeum Etnografii i Folkloru w Haifie.
Na początku
swej pracy naukowej
dl
G. Frankel
interesowała
się głównie zwyczajami i sztuką Zydów w Polsce i Europie Wschodniej.
Już w 19 2'9 r. opublikowała
w "Ludzie"
artykuł
Wycinank,
żydowska
w Polsce jako pierwsze
opr"cowanie
z tej dziedziny.
Od tego czas~,
wycinanka
żydowska
- zarówno
w Polsce jak i w śvJiecie - .stala się głównym
tematem
Jej badar\ naukowych.
Z tego
zakresu opublikowala
wiele artykułów
w różnych językach
(19:30, 193~5, 1964, 1967)
aż do pozycji książkowej
w języku
hebrajskim,
także w tłumaczeniu
angiel;;kim, pt. The Art of Jewish P:rper-Cut
098(3). Równocześnie
z tymi publikacjam:
organizowała
wystawy
wycinanek
żydowskich
(np. 1955 r. w Jerozolimie,
polen'
-.\[ Haifie i in.). Efektem
tej Jej działalności
bylo odrodzenie
się w lzr,lclu
i \\
ś.vi ecie żydowskiej
sztuki wycinankarskiej.
Jako wieloletni
pracownik
muzealny
(w Warszawie
1947 - 50, od 1956 do eme;'ytury
w 1980 1'. \V Haifie, gdzie była wspólinicjatDrem
i założycielem
tego muzeum) zajmowała
się także innymi dziedzinami
kultury
żydowskiej,
zwłaszcza strojami, zwyczajami
i obrz&lt;;dami. Z ty,ch też dziedzin dr G. Frankel
ma spory dorobek naukowy
w postaci wielll artykułów,
katalogów
wystaw, przeglądów
sytuacj'
\V
muzealnictwie
europejskim,
publikowanych
w różnych
cza,:l,)j c m&lt;lch świato',\'ych i w różnych językach. Na uwagę zasługują
Jej prace w j&lt;;zyku p()hkilr., publikowane
w różnych
tomach
"Ludu",
także w "Etno;grafii
Polskiej"
(1,96'1). W lac
lach 19'55 -1,962 opublikowała
po polsku 20 artykułów
w czasopismach,
jak "Nowi~lY", "Nowiny
Izraelsk:e",
"Nowiny
Poranne'
czy "Nowiny-Kurier".
Dotyczą onegłównie wierzeń,
zwyczajów,
obrzędów
rodzinnyCh
i dorocznych
oraz sztuki ludu
żydowskiego.
Gdyby można bylo zebrać te artykuly
i wydać razem
w jednym tomie, byłby to bardzo interesujący
materiał
do odtworzenia
kultury
Zydów p;)lskich.
1

opracowano

na podstawie

do

ze

PTL

materiałów

przez

p. Std!ę

przestanych
Rebhun

z Haify
J. B.

�lN

PAMIĘCI

GR:ACJ:ANA

MEMORIAM

397

BOJ!AR,A FIJA:ŁKOWSKI.EGO

.N XII
1~84 1'. zmarł
w Koszalinie
-.Jo!1ek Oddziału
Polskiego
Towarzystwa
l. udoma wczcgo, dr Gracjan
Bojar Fijał',l\\'sk:. Z wykształcenia
historyk,
będąc
. rż na emeryturze
uzyskał na Vniwersy',,'cle im. Adama
Mickiewicza
w Poznn'u doktorat,
a jcgo rozprawa
otrzymala
1978 r. NagrodE; III stopnia
Min;ster..va Szkolnictwa
Wyższego i Techniki
w
'. mkcHs"e im. Adama Zaw:ldzkiego,
Wo. mll'
losy oraz W&lt;llki w armitich
tilian,,:',ch na Zachodzie skierowały
zaintercsc. ,mia B:Jjara Fijałk()wskicgo
na naukowe
J:sanie lVa.1k wyzw()lcilczych
i losów jeń,)'}.; W;Jjellllych r:a Pomorzu.
S'tąd temat
',go dy.'ert~cji
.,- Losy jeńców
wojen:. uch na f'omor.:u
Zachoclnim
i Meklem. .'arii w latach 1939 - 1945, wydanej
przez
'.ION w 1979 1'.
.Jedn~kżt.'
i;':l&lt;l t~ln(1tyka,
bH'JarZj".;ząJcmu przez ostatnich
d\\iadzieśeia
kiJ-·t
lat, związaJa Go z P.olskim T{lwarzys'.·;."n Ludozlla wczyrn. Z pasją godną za,)dowcgo etnografa
całą swą twórczość
: ,,,racką
pr święcił
słowin1'1skim dziejom
Pomorza
Zachodn:ego,
\Vprowadz:ł
oC)
'J:egu literackiego
i spopularyzował
baśnie, podania
i legendy
ludoAe,
za\','a,'&gt;~
archi\\'ach,
przybliżył
szerokim
rzeszom
czytełnikó\v
najdawniejsze
słowi2ris;ó~
.. :eje na,zego regionu.

Czlnnek ,:wiązku
Literatów
Polskich,
opubJikowtił
efekt s\\'ych ptisji poszukćc!.\'czych - zb:ory legend i baśni: Morze szumi jak dawniej
(19'61), Pieśi!. Swan·
bora (1964), Powilc&lt;:e (opowitidania
- I'nu, Le.gendy koszali7iskiego
grodu
(19712),
~ ;Jgcndy
znad
Drcnc~kich
.1ezi(Jr ;(1974), Legendy
ze slowiJiskiej
checzy
(1976),
'iitry
Drahimia
(J;984) oraz ostatnia
pozycja
Wróżba
Swantewita
(19-8·5).
Jego ksi'lŻki zawierają
nie tylko wartości
powaweze,
lecz roz\vijają
,'ównicż
,tl ioty l.m, pozwałaji1
powiązać
dtiwne losy Pomorza
?:achodniego
ze wspólczesscią, S,! także cennym ogniwem zesptilającym
kulturę
dawnych
ziem pomorskich
kultur:; pozostalych
regionów.
Gracjan
B.ljnr Fijałkowskl
byJ nieprzeciE;tnyrn
człowiekiem.
W jego o.sDbi,-'
otkaly siC; te w.-;zystkie cechy, których lak często pos~:ukujemy,
a tak l'Ztidko zna'ljemy - urok osobisty,
wiedza, doświadczenie
życiowe, pasja, wiełGstron!1ość
ZlC""e,·esowurl.
Ten skromny
człowiek,
odznaczony
wieloma
odznaczeniami
pa1'1stwo.'. y:ni (m. in. Krzyżem
Srebrnym
Orderu
Wojenneg.o
Virtuti
Milita;:-i, K.ć·zyże:1\
0:icersk;m
Orderu Odl'Odzenia Polski, Krzyżem \Vałecznych
i Krzyżem Pa::-ty::"ncjen), najb:::rdziej
cenił Order Zasługi dla Narcdu ze Srebrną
Gwiazdą
Jugo;;iaw':l,
,:i został Mu nadany za jego udział w walkach
wyz.vole1'1czych w tym ttik bl's;..:() P,,1~2e lur.ju.

�398

IN MEMORIAM

~agła śm;c:"ć !)rze:"'::ała :vfu zbieranie
m:JteriaJów do nowej k.'iążki, związ;z początkami chrześcijal1stwa
na Pomorzu Zachodnim"
Z żalem żegnaliśmy naszego kolegę, G" acj;:ma Boj:1fa Fijalko\Vskieg{] \V;coz·,.::.
że :akich jak 0:1 ludzi spotyka siG tak rz·adko, Cześć jego pamięci!

112]

."Inna

Mosiewir.::::

PROF. DR MAXI:vIlLIAN BRAUN
(6 II 1903 - 17 VII 1984)

:"Japływ informacji
kulturalnych
i naukowych
z innych krajów do Polski l "'
z;;wszc jest dostatcczn'e
;;zyb;';:i. Tak się zdarzyło i IV wypadku
śmierci jednc;;, ..
z czołowych sla'\'i,tów
Zachodniej Europy, prof. dra Maximiliana
Brauna, któn~•.,;
uzialalność nauko\\"a wcszła na stale do historii. Był on znanym nie tylko w RF·';
lecz na całym świecie jako świetny znawca literatury
i epiki ludowej Słowia
Prof. dr Maximilian
Braun urodził się w Piotrogodzie
6 lutego
1903 r. B..
synem germanisty
i histo:'yka, Theodora Brauna, pracownika
nauko\\icgo Akaden;.
Kauk carskiej Rosji. }1ieszkal z rodzicami w Rosji, by po wybuchu Wielkiej R:'woJucji Październikowej
wraz z ojcem v;yemigrować
do Niemiec jako 15-le~.·
chłopiec. Zamieszkał \Ii Lipsku. W Jatacl: 1921 - 1924 studiował
w WyŻS!.f~j Szkól':
~ztuk Pięknych w Berlinie i Lipsku. Potem rozpoczął studia slawistyczne
na Ur· we:'sytecie Lip~l-cim, któ:'e ostatecznie
ukierunkowaly
jego zainteresowania
nauk""..}-,bada',\'cze, PoczątkO\\"o interesowały
go języki słowiańskie
i bałtyckie.
P:.t""1 rozszerzył ~\\"ój ;';rąg zainteresowaI1
sluchając
wykładów z historii i filon:'
V'; 19'30 roku obronił pracę doktorską
z językoznawstwa
rosyjskiego" Dużo uw;,';"
p.,)';więcał także kulturze,
historii, literaturze
i twórczości
ludcl\vej narGdów J..g'Jsiawii. W 1933 r. habilitował
się" Temat pracy habilitacyjnej
brzmiai: Pocą!"
e~lropei::acji
w literatllr:e
Slowi.an muzulmai!skich
Bośni i Hercegowiny.
Liczne
jego prace poświęcone
bylinom rosyjskim
i epice ludowej Serbów, Macedończ:,
ków, Chorwató\v i Cza;'nogórcó·.v,
:vfaximilian
Braun
\vraz z Gerhardem
Gesemannem,
Aloi.sE'm Schmau&gt;c·
i He:"berŁem Peukertem
byl twór·cą współczesnej
slawistyki
niemieckiej.
Od l g;o'
d;) 1£68 r., kiedy przeszedł na emeryturę,
kierował
slawistyką
na Uni".versytei·'·
w Gottingen,
kontynuując
dzieło Johanna
GoUL-ieda Herdera
i Jacoba
Grimn,
Gottingen,
dzięki ::vraximilianowi Braunowi
stało się głównym
ośrodkiem
sla \'
stycznym w RFN,
Prze"tało
bić se,"ce Niemca, jednego ze szczerych przyjaciól
Słowian. W je.;;licznych pracach z sym;:Jatią podkreślał bogaty dorobek duchowej kultury Słowi,·
która stała się jego pasją. Prof. dr Maximilian
Braun wykładał i na uni \ver&gt;y: ."
tach USA, był częstym go~ciem uniwersytetów
jugosłowi&lt;1ńskich. Brał czynny ud z; ,
lii"
l:cznych międzynarodo\vych
imprezach
naukowych
kongresach,
sympozja'
i konferencjach.
Był członkiem 1YIiędzynarodowego Komitetu Slawistycznego,
a ,', J
mil r. członkiem ko:"espondentem
Ser&lt;bskiej Akademii Nauk i Umiejętności . .Je;,
śmierć jest dużą stratą dla s12".\'istyki. Odszedl wielkiej rangi uczony, wierny prLj,iciel Słowian, p,'opagator
ich oryginal:lej
i bogatej epiki lud:)\\'cj na Zachodz
Gdy kanclerz
RFN _-\denaue:' na czele delegacji pojechał de ]Vlv~kIVy na rozmo\'."
.~ pr'zywĆl" 'ami ZSRR, prof, d,' ~1aximilian B:"aun towarzyszył
mu jako t1uma~:.

�·1N

'ł.fEMORIAM

399

ś\\'il'tnie
jqzyk rosyjski
i !1;" sprawialy
mu trUd!10Ści pozostałe
języki ,&lt;!)'N',łl1skie, Jego prace naukO\I'o-bada\vćze
dobitnie
świadczą
o jego erudycji,
Ps;:c]cy te słowa
mial okazjq poznać tego niestr\'dzont'go
i wytraw~('go
cntuzjLh!.c;
!l;c;'atur i bDh,lterskieg{) eposu lucio',vego Slowieln.
Prof. dr Maxilniłian
Braun był arbitrem
obiektywnym
i 11" ró"ni
t'·&lt;lktov. '
'l/i,,11,;e jak i male 1uciy slo\\'i&lt;1l'l").;:;e. Sw'obodnie
poruszał
siE; na n;wie ic'h cp,"
Ld~Tej,
Był autorem
d\I'óch cick&lt;lwych monografii
o jugosłowiarlskiej
epice Ld,",n~j, Poruszal w nich podstawowe
pojęcie a boh&lt;lterskim eposie lu·dowym i o je;,
!;tyb'ty&lt;:e, o rzeczywistości
zawartej
w wątkach
rozsianych
w róż.nych regionL':~'
k:-aju: podkreślal
spn!l'czne znaczenie
utworów
epickich,
pisał o pieśniarzach
i r; ibi':&gt;rcach tych utworów,
o w;qzi epiki z historią
oraz dokonał
systematyki
mo~,&gt;
V.:l) II' epickich,
Główny nacisk kładł na funkcję
epiki ludowej
w ;~yc:u kultur:·;Dy:n ludu. Zwracał
uwagG na stosunek
rzeczywistości
i stylizacji
w epice lud{)I'."2'.
By! on także autorem
oryginalnej
pracy, poświcc.onej
GÓ1'skiemu Wieńcowi
pe,,':
Njegosa. Analizując
te:1 utll'ór romantyczny
Brann t\V~erdził, iż. literałizacja
boh:trrsk:cj
epiki ludowej
w!&lt;lśnic \I' Górskim
Wif'ńcu
znalazla
swoje od7.wicrci:ile:lic,
N'a,tqpnc plJko1cni,l Słowian
In1ziGcznością
będą wspominały
imię tego v.. .',.b.·i:il'go slawi,ty
niemieckiego,
któ,'y cide swoje życic poświęcił
dla ekspDnol\~l:;"
ie:) j~zykóI\'. literatur
i epiki ludo\\'ej.
2n,11

7

Kole

JCLIAN TOLIŃSKI
1910 - 1986

Juli,):) T111ill,ki urodził się 19 czerwC;) l!HO L II' Hybitwaeh.
PC1\I'. Wieliczka,
]',';l1j'lc 19 hL IV roku 19:!9 UkOI\CZ}'! Pal1,;;',~'(l',,'c' :VTę·-kic Seminarium
Xauczycie!s\:c \\- KriJko\\"ie.
Już od 19':;2 r. pr;lcO\I',ll 1\' 3-kbsn .I'ej
';:kole pO'.I'szechncj
\\' Pwę!J:c
Wielkiej,
pl1\I', Li'nanolVa.
W roku 193:1 objął po,;idę ;)auczyciela
w Publicznej
Szkole Pow-zcchnej
nr 1 IV Mszanic Dolnej,
\\' roku
19,~16 ukO!\czyl
Pcu\stwowy
v..~yż~zy l~urs Nauczycielski
\\\' L\yo\\'ic
-- przc'dmioty:
fizyka i geografia,
Oprócz
tych przedmiotów
uczyl róll'nież
"v.f. II'
star:')zych

klasach,

a także

nauczał

Ś9iC'\VU.

d.;)póki SZKoła nic otrzymała
~pccj3listóI"
d,l tych pl'zed miotów.
Pon:cważ
już od szkoly P:)',I',;zechnej
inie]'('s,1\I'al s~q harecrst\\'em,
!)atur&lt;lłnie,
jsko nauczycicl
zalożyl drużynG harcerskq, Organ:zo\\'ał
w niedzielę
',I'~'eicczki
z ~;,rCl'r2,lmi,
a plJdCZ,l'; fer;i
letnich

Simic::i JCH'

�400

IN MEMORIAM

urządzał
'}yeh

obozy

szkóL
Obok
kurs

il:

'niał

harcerskie.

Był

wymieni·onych
chemii,
Był

przekazać

Od

im

początku

g". Kiedy

w

O!{niska
nr
~dch 50-tych.
I tu
'!Lal

.\ &lt;:t i do

obrali

prezesem

się

zajęcia
nagrody.

roku

limanowskiego,

Plowadził
żyć

szkoły

przer\vy

samej,
1965,

r&gt;:~lncj,

".lu. nlicsiąc~_:

a

,\:,~~ c-o. l'oku

\v niej

csła

niego

oprócz

Jak
.. idu

by

było

có.:-;że na
Ddnej,
L,lIże
J»

do

Osobny
! zystwie
1

na

'\],zanie
Lr',erytów,
plowadził

1960

", ;,nie

trzy
do

piękna

Toliilski

i z t,)

&gt;C'-

Ul'ZL1-

il nc1.-

młodz't'żą
p:':y

zclobywC\jijC

przl'dlniuU·~'l/

PL'ltc'k

udzil'1ał

do

ri1d

szkół

l'

l-

\\·'k:'l(')\\'c!~.

G3 lata.
czę.-;to

n,)\\'a

kolon:L'

Nie

mógł

chol'iJ\\C\ły.

SzkoLł

letnie.

j~d··

jC!Ż

)OJ

l \\' \I;;z~l;::.~~

b:ndw

z L'Ó~:~lych

Ty,;iqcJl'cic;

kol.

.Z ~·11lt.HiziC'j:i;1 ~-które

Tldi!':;-;k~

urz'ldz(~l

krt1ju,

;)l.!'()ll

'N

p.'.:::&gt;_~Z

\\'yCiL'l'zlzi

_"ię p,d,;b:lly.

-

do

do

różne

,\

P!Hl..'-

\\·Kn')tct..'

n:.1.'&lt;::2

krajobrazu

ZC'stai

to

Niezależnie'
a

w

dLl

Lub~)llLI.'r:!:U
Ci01H)~L~~

{)Si\.lgn:~U~

\\-P:'~l-

jego

do
\\.

jegoJ

członkt'h\'.

którego

cz,lsil'

Uc!.~~zcz,;!
\V

~VIsL~l!LC

"d

["gu

wsLll

\V

Polskim

funkcję
PTTK

czlullkami

To\\:,:-

członka

j,i\łOŻY! Oddzi~\ł

Oddzi,lł

przy;!:',)'

{)kup(~cji.

dział,llnos('
~pr&lt;l \\'lJ\\'i\i

Z

'~-'1

23 11 1980:3 1'. 1\ ~(;l·~:.;ł

Tu

l)()lt1l'].

n:lleż,';

TIC'llCLSt(l\\' i [n&gt;l''';-

przyjt;ty

następnie

Mszan;l'

J. TolilL'k;

LudD~n~)',vclcgo

nauczaniu

w Habce.

prezesem,

koi.

Enlt'ryt()\\'

i Demok,·ację.

J, Tolinskil'go

krajoznawstwo

już

~.V

:'ZkOL.lC~:

ucznios1\.;llJ,

rn:al

\\'iele"

'0.,Tycieczk:

vv t;Jjn:n(1

i Inwalidów

mj.odzieży

za

Towarzyst\\a

o Wolność

krajozna

Junkcj:

Zwi~jZku

Towarzystwa

końca.

jego

sklepJ":'::L'111

l1~ld

tej

stanowczo

Połskie.go
tego

wycieczki

pokolenia

\\'

roku.

prcv-/ac:zil

kol.

będąc

Popularyzował
\" "l

k~l?,dy

tll

l'lll.&lt;kę",

i~1s1rukt()1 i.l do

użytku

opiekę

Należ'lc

udzL.llu

pracy

Rencistów
liczne

było

\\" S z~~iJll' P(ld~ t. 11r

pr(lco\v&lt;.11

lnlodzież

ł955

Bojowników

Dolnej,

do

organizo\\'aC:~

Lajć;ć' już

członka

dov·/odó\v

roku

zawody,

czlo]]ko',\-:c

dotychczas.

Turystyczno-Krajoznel\vczym

i.qduod

SportO\Vl~

nE\j'lc

Lit'

\V sprav\-ro\vaniu

Oddzialu

dział

Kolo
tl're:l.

n&lt;111czycit'lki

gorczailskich,

te od

D'olnej,

Związku

\\~ykazaniu

Kol.
.,W

emeryturę

-oddana

spra\vowal

tych

zebrania

chociaż

:\

\\'ycieczki

\\'

Pol"k~,,'-

\dcdy

zaistr~ialych
.potrz~'b kol. ToL~\~k~ 1()·:1.~O\\'LI1 \\'
l\'ItlleJ nr 1 l nr 2, a l1i.lstępn:c'
O'~LI"N.l~l' ldt,(.t
'IX

społecznych.

dt,;'.v \v IVIszanie

lU

których

za trudnie

by\vala

czynności
nie

dwa.

jel.dz:!
po

na

uczył

pieśni

to\var.

organizacji

NauczyciPlstwa

ZKP

;;:oL ToliJlskieg:,.

w

~l ponieważ

tych koloniach

nauki

zakupiony

.'. '-:, pl'owadz'lc

.,le

P·o1,')ka.

~V za~eżn?~ci. od
Ol.zo\vce,
\V KaSUlce
~L 2., gdzie

Z~hJL"-

ella ",'.vych po'CLp,ecznych.

zaczęto

k-olonjach

Z\\'i,jZku

PU\Vi;,l!:O\\'ego

lekcjej,

została

mł-odzież

ll.a

-' t.:'~ni poznała

okoL::z-

ukoóczył
od ucznió\\'.

ZNP,

Szkolne

na

przeszedł

w której

letnie n8

uczył

też

otrzyrllal

kiedy

dla

z "Ll funkcjij

i młodzieży,

roku

. okolicę,

ze wszystkich

J. Tohlc:kii'go

klJL

wycil'czk:

otwarte
1'.

do

członków

po\volclr':'y

związku

197,3

w tej

~\l:_,zanie

działania

połudl1lu:

łekcje

l11ic.si&lt;łcach

Od

haree,'ską

Ogn:sk0

OgnLska

,--

hospitując

września
bez

L&gt;lnej,

':.J

i w

również
l

~~\Vóch

pole

zostal

,I'atu

tego

Prowadził

po

19'57

lldleżał

podzielono

nauczycieli

Czechosłowacji,

z chemią

,:"

no\ve

dla

Lzyk:

Od

nauczycielskiej
Dołnej

otwarło

';rganizował
i,y:n liczne

n:e młodz~eź

wiedzę,

pracy

l

na

przedmiotów
uczył
także
chemi',
dlatego
bardzo
dobrym
nauczycielem,
wymag:lł

Mszanie

wycieczki

\\7

biorąc

hufcowym.

Z,-

PTTK

lJl'zy

,o'

Zwi,!z:'.u

tL-go Z',\'iil~'"cJ

wcze.
i turystykę

szkołnej
ll&lt;lSZ('j

w

ojczyzny

\\'o:-(,d
duehu
i jej

m!()d:cieży

szkolm'':.

p~ttriotyzll1u,

wzbudzili

z:;bytkl)\\'.

BLl! uclzi&lt;ił

\\'yCilG'-

Z:lnLb·

z n1i"J·.

�4tH

IN :\lS:\10HIAl\l

'~:'i,,'ż'l w dorocznych Zlot,~ch i\1lodzieżowych Odelz:alu PTTK Rabka. Ostat;1~ł
., jcic'czkt;' prowadził w dniu 27 listopada 1935 r.
Za pract;' swą, tak \V zawodzie nauczycielskim,
jak i \V PTTK otrzymał liczl1e
.,'.!:n:aczen'a. m. in.: Złotą Oc,z.nakc; ZNP (1968), Krzyż Zo;sługi cI)a ZHP -(1914),
T';:'i Odznakc; PTTK, Złali] Odznakc; -' Zasłużony Działacz Turystyki.
Odznaki; Z:t
:',; lat w FTTK i 100 lwt Turystyki
Polskiej, Złotą Odznakę za zasługi dla woj.
:~'.·:()s,]dl'cJ':l'g(). Zloty Krzyż Zasługi, Krzyż Kawalerski
Orderu Odrodzenia Pols:':i,
:'.1,dal .JO-lecia PRL.
Kol. Julian Tol'ński nigdy nic odpoczywal, serce jego było stale zmęczone, ,l'e
.1 ".'c dziwnego,
że zgasło nagle \V dniu 14.01.l!H16 r. z ',\'yczerpan:a - na zawsze
Maria

.'lnto.&gt;, Antonina

Lubecka

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10628" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10606">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/10842dca4d0eb331a9eaf59c66a1906a.pdf</src>
        <authentication>77f1b4d77d168bab27d4e129adaf1a66</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126637">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1983</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126638">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126639">
                <text>1946</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126640">
                <text>etnologia - metody</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126641">
                <text>meroda kulturowo-historyczna</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126642">
                <text>wytwory kulturowe</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126643">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1839</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126644">
                <text>Mahavharata / LUD 1939-45 t.36</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126645">
                <text>LUD 1939-45 t.46, s.107-134</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126646">
                <text>Poniatowski, Stanisław</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126647">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126648">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126649">
                <text>czas.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126650">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126651">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126652">
                <text>107
STANISŁAW PONIATOWSKI

MAHAVRATA
W 'nekrologu prof. Poniatowskiego wspomnieliśmy, że
wśród prac przygotowanych do drukn znajduje sie. opracowanie
zagadnienia metodologicznego, tak ważnego dla etnologii. Na
tym miejscu podajemy część tej pracy, którą znaleźiśmy w tecice
zupełnie (jotową. Czcigodny Autor sam objaśni w przedmowie
powyższy tyfuł i poda°ptan swego dzieła.
E. Bulanda

T. ].

Przedmowa
„Mahayrata" obejmie prace nad szeregiem wytworów kul­
turowych, obecnie nieraz bardzo od siebie odległych, lecz gene­
tycznie blisko z sobą związanych. Każda z nich stanowić będzie
całość, więc wyjdzie osobno pod własnym tytułem i z własną
paginacją, nie czekając na wykończenie innych. Każda dalsza
praca oprze się jednak na wcześniejszych, stąd połączenie wszyst­
kich w większą całość z dodatkową wspólną paginacją, co uprości
operowanie literaturą i zaoszczędzi powtarzan.
Tytuł tej większej całości wziąłem od nazwy wielkiego
indyjskiego święta, wyjaśnienie genezy którego stało się dla
mnie punktem wyjścia do badań nad genezą wielu innych w y ­
tworów kulturowych.
Badania nad genezą poszczególnych wytworów kulturowych,
pasjonujące etnologów drugiej połowy zeszłego wieku, w bieżą¬
cym stuleciu coraz bardziej spychane były na plan dalszy w miarę
tego, jak coraz lepiej rozwijały się dwa główne kierunki etnologii
współczesnej, historyczny i funkcjonalistyczny, nasuwające ba­
daczom wiele nowych i pociągających zagadnień. Dawna moda
na zagadnienie geneiy poszczególnych wytworów t y m szybciej
ustąpiła modzie na zagadnienia, wysuwane przez historyzm,i funkrjonalizm, że wskutek braku właściwej metody naukowej dawne
rozwiązywanie zagadnienia genezy wytworów nie mogły dawać

�№
zadowalających wyników. Dlale-ro zaczynam Mahavrate pracą
metodologiczną, wskazującą na doniosłość zagadnienia genezy
poszczególnych wytworów kulturowych dla innych zagadnień
etnologicznych
oraz podającą
metodę
rozwiązywania tego
zagadnienia.
W jakich odstępach czasu za niniejszą pierwszą częścią
Mahavraty zjawiać się będą dalsze jej części i czy w ogóle będę
je mógł o p r a c o w a ć - n i e sposób przewidzieć w dzisiejszym prze­
łomowym okresie dziejów. Jedno tylko przypuszczam, że jeśli
Bóg pozwoli mi na kontynuowanie mej pracy naukowej, t o po¬
toczy się ona n i e i b y t szybko, bo zapewne w równie ciężkich
warunkach jak dotychczasowe gromadzenie materiałów w ciągu
kilkunastu lat do mej Mahavraty. Nowe życie nasunie bowiem
mnóstwo doniosłych spraw bieżących, odciągających od pracy
naukowej, podczas g d y poprzednie utrudniały mi ją: brak w kraju
obcej literatury etnologicznej, tak bardzo dla mojej pracy nie­
zbędnej, i moje zawsze ciężkie położenie materialne.
A jeżeli w takich warunkach mogłem pracować, to tylko
dzięki mojej Żonie, dla której moja praca naukowa była zawsze
warta wielu trosk i poświęceń.
Mojej Żonie poświęcam więc najważniejszą pracę mego
życia, moją Mahavrate i przepraszam J ą . że to tymczasem tylko
zapowiedź tej całości, którą tak bardzo chciałbym zobaczyć
w Jej rękach.
(~) St.
Poniatowski
9.Ц.1941.

Spis
I.
II.
III.
IV.
V.-

rzeczy:

Metoda badania genezy wytworów kulturowych w etnologii.
Główne typy budownictwa a budownictwo palowe.
Główne typy pochówków a pochówek pało wy.
Techniki kar śmierci jako derywaty odpochówkowe.
Budowle odpochówkowe i odklubowe:
1. ołtarz, 2. kaplica, 3. brama kultowa, 4. świątynia,

5. karczma.

�109
VI.

VII.
VIII.
IX.

X.

Miejsca kultowe odpochówkowe:
1 . grób i cmentarz, 2. placyki, 3. rozstaje i granice, 4. gaje
i drzewa Św., 5. wzgórza, 6. most i droga w zaświaty.
Mahavrata.
Vratya (Pochówkarze i ich zróżnicowanie).
Drobne derywaty odpochówkowe, odpochówkarzowe i o d umrzykowe:
1 . hille-bille, bęben, dzwon, 2. łódź kultowa, 3. wóz k u l ­
towy (karawan), 4. fania, lalka, 5. pomniki grobowe, -6. go­
łębnik, 7. czurynga, pisanka, 8. szczudła.
Bogowie pochodzenia odpochówkowego, odpochówkarzowego i odumrzykowego.

Derywaty odpochówkowe w obrzędach dorocznych.
Derywaty odpochówkowe w kulcie i magii słonecznej
i księżycowej.
X I I I . Nazwy odpochówkowe, odpochówkarzowe i odumrzykowe:
ł . materiały, 2. wiązania, 3. warstwy językowe a warstwy
kulturowe.
X I V . Wnioski:
1. k r y t y k a kultur zasadniczych, 2. perspektywy nowego
ujęcia rozwoju kulturowego.
Indeksy.
XI
XII.

�по

Metoda badania
genezy wytworów kulturowych w etnologii
(CząSć I ..Mahavraty")

I.

W s t ę p

Zagadnienie genezy poszczególnych wytworów kulturowych
oraz zagadnienie ich rozwoja były do początków bieżącego stu­
lecia głównym tematem ogromnej większości prac z zakresu
etnologii ogólnej. Wobec jednak braku właściwych i powszechnie
stosowanych metod, potrzebnych do rozwiązywania powyższych
zagadnień, zjawiały się coraz liczniejsze i często wręcz ze sobą
sprzeczne poglądy na rozwój i genezę tego samego w y t w o ­
ru. N i c więc dziwnego, że niepowodzenia w rozwiązywaniu
powyższych zagadnień spowodowały, że w bieżącym stuleciu
rozmaici etnologowie bardzo niejednakowo się do nich ustosun­
kowali. Całkiem krańcowe stanowiska zajęli przy t y m z jednej
strony zwolennicy funkcjonalizmu, a z drugiej zwolennicy historyzmu w etnologii.
Funkcjonatizm
Wysuwając na czoło swych zainteresowań dyzagadnienie rozwoju.
\k
wewnętrzną kultur poszczególnych l u ­
dów, która ma charakteryzować te kultury jako indywidualne
całości, funkcjonaliŚci interesują się poszczególnymi wytworami
jedynie tylko jako składnikami kilku większych zespołów kultu­
rowych, zaspokajających w obrębie każdej kultury podstawowe
potfzeby biologiczne natury ludzkiej, takie jak głód, popęd płcio­
w y , bezpieczeństwo i t d . Uważając, że każdy poszczególny wy­
twór kulturowy może być należycie zrozumiany tylko na tle od­
powiedniego zespołu kulturowego, albo, jak się wyrażają tuńkcjondliści, w kontekście z odpowiednią instytucją swojej własnej
kultury, czołowy przedstawiciel funkcjonalizmu angielskiego, Bro­
nisław Malin wski, całkowicie odrzuca po'rzebq badania rozwoju
i genezy jakiegoś poszczególnego wytworu kulturowego na poda

nam

4

�Ill
stawie badania jego różnych postaci w rozmaitych kulturach.
Ironizując na temat „the antiquarian, origin-hunting and sensa­
tion-seeking spirit, which, to a large extent, had dominated the
speculations of anthropologists", Malinowski mówi, że „it is quite
necessary to realize that anthropology had to be re orientated,
and that i t is only now, and that very gradually, developing an
interest in present conditions rather than i n reconstructions of
the past: making a comparative study of cultural process and its
laws rather than of origins and concrete histories" (1930, 409).
Jakkolwiek powyższe krańcowo antyhistoryczne stanowisko Ma­
linowskiego nie jest podzielane przez większość funkcjonalistów —
przykładem choćby jeden z twórców funkcjonalizmn, A . R, Radcliffe Brown (1935, 401)
to jednak angielscy i amerykańscy
funkcjonaliści nie interesują się w swych pracach zagadnieniem
genezy poszczególnych wytworów kulturowych Nie intere uje się
zagadnieniem bliżej ze stanowiska metodologicznego i nie­
miecki zwolennnik funkcjonalizrou Muhlmann który wią''?c funkcjonalizm z pewnym swoiście pojmowanym historyzmem poru^z*^
w swej
Methodik der V o l k e r k u n d ^ " zagadnienie rozwoju
(1538 175)
c

Hisionzm
Zupełnie inaczej ustosunkowali się dozagad¬
a zagadnienie fozwoiu.
i i a genezy i rozwoju poszc/etromy ch w y
tworów kulturowych niemieccy p r z e d s t a w i c i e l e ^ runku historycz­
nego w etnologii. Uznając doniosłość tych zagadnień, zdawali oni
sobie sprawę z trudności h h rozwiązania i dlatego rozumieli po­
trzebę opracowania metod do rozwiązywania tych zagadnień.
Nawet punktem wyjścia kierunku historycznego było, jak wia­
domo, sformułowane przez Ralzel'a (1587) kryfcrinm formalne,
obalające dawną aprioryczną hipotezę o niezależnych od siebie
genezach jednego i tego samego w , two, u w różnych miejscach
na ziemi, opartą na Bastiana koncepcji „Ekłneislargedauken".
Skoro przy рошосу kryteiium formy udaje tic powiążą;: ze sob&lt;i
rozmaite postaci tego S S I I ł 6 ^ 0 W y t w o r u S Z ^ f G ^ О Г''.)У^Г/"1*conc p o
całym świecie, to oczywista, że wyjaśnienie g&lt;-nozy tego wytworu
musi być poprzedzone ustaleniem jego najstarszej postaci a więc
uprzednim w y j lśnieniem rozwoju tegoż wytw&gt;'»
To
kieru­
nek historyczny zajął się przede wszys'kim metodologiczny'""
n

e n

�112
opracowaniem zagadnienia rozwoju, odsuwając niejako na plan
dalszy zagadnienia genezy. Dlatego w trzech dotychczasowych
podręcznikach metodologii etnologicznej, napisanych przez przed­
stawicieli kierunku historycznego, a mianowicie Graebner'a (1911),
V a n Bulck'a (1931) i W . Schmidt'a (1937), zagadnienie genezy
traktowane jest całkiem ubocznie i niezadowalająco. Nie może
nas to dziwić, jeż.ełi weźmiemy pod uwagę, że Graebner wraz
z uzupełniającym go W . Schmidt'em i w słabszym stopniu V a n
Bulek zaczęli właściwie kłaść fundamenty p o d metodologię swego
kierunku i że dopiero w 27 lat od wydania Graebner'a „Methode der Ethnologie" (1911) wyszła Mtthlmann'a „Methodik der
Volkerkunde (1938), będąca pierwszą próbą metodologii ze
stanowiska
przeciwstawiającego się historyzmowi Graebner'a
i W . Schmidta.
zacnie
Przypuszczać należy, że w swym dalszym rozwoju
ntotejszej prac,, metodologia etnologiczna nie będzie mogła pomi­
nąć gruntownego potraktowania zagadnienia genezy poszczegól­
nych wytworów kulturowych. Przyspieszyć to może taka racjo­
nalna rozbudowa metod etnologicznych, aby mogły one obsłużyć
wszystkie główne działy etnologii, podczas g d y dotychczasowe
prace metodologiczne dotyczą w gruncie rzeczy tylko działów
bliżej interesujących ten czy inny kierunek etnologiczny. By
przyczynić się do takiej rozbudowy metod, a jednocześnie p o d ­
kreślić
zagadnienia genezy poszczególnych wytworów k u l turowychj poruszę naprzód . sprawę podziału zakresu etnologii
i wzajemnego stosunku jej głównych działów, co ułatwi zorien­
towanie się w lukach dotychczasowej metodologii etnologicznej.
Do zapełnienia, jeżeli nie całkowitego t o przynajmniej częścio­
wego, jednej z tych luk służyć będą następnie własne rozważania
metodologiczne, dotyczące zagadnienia
poszczególnych
wytworów kulturowych.
II. P o d z i a ł

faktów

etnologicznych

Pod koniec zeszłego stulecia rozpowszechnił się podział
etnologii na etnologię ogólną i etnografię, przy czym etnologię
ogólną dzielono na trzy główne działy, badające kulturę ma­
terialną, duchową i ustrój społeczny, zaś etnografię dzielono naj-

�113
częściej bądź według geograficznego, bądź według lingwistycz­
nego ugrupowania ludów. Już w pierwszym dziesięcioleciu bie­
żącego stulecia ramy powyższego podziału okazały się za ciasne,
gdy to młody podówczas kierunek historyczny wprowadził do etno­
logii kultury zasadnicze, a jednocześnie Boas (Lowie 1937, 134)
i W . Schmidt (1906, 608-, 950-) wykazali potrzebę rozszerzenia
badań etnologicznych na poszczególne jednostki ludzkie, jako
twórców i nosicieli kultur. Za wąskie okazały się powyższe ramy
i dla f u n k c j o n a ł mu. który interesuje się przede wszystkim zeSDołami kulturowymi, przekraczającymi szranki samej tylko kultury
materialnej, czy samej kultury duchowej, czy samego ustroju
społecznego.
Stat,)..
I dynamika,

W

przeciwieństwie
.

.

.

.

do

problematyki, której
,

,

..

roz-

,

_ woj jest nieograniczony, zaxres etnoiog.ii a a s&lt;ę wyraź­
n i e ograniczyć na tlę ogólnego zakresu wszelkich faktów badadanycn przez nauki humanistyczne w najszerszym ich ujęciu,
a więc z włączeniem do nich 11 nauk społecznych. U t o z wszyst¬
kie takty badane przez te nauki pod względem najogólniejszego
swego charakteru mogą być podzielone na
fakty statyczne:
obiekty,
stosunki obiektów do swych środowisk,
fakty dynamiczne:
zmiany w obiektach,
zmiany w stosunkach

obiektów

do swych Środowisk.

W niektórych kierunkach socjologicznych występuje często
przecenianie faktów dynamicznych w porównaniu ze statycznymi.
Zachodzi to i u funkejonalistów, wysuwających na plan pierwszy
dynamikę dlatero, że statyka jest uważana przez nich tylko za
rezultat dynamiki. Zapominają oni jednak, że wszelka dynamika
staje się widoczna i zrozumiała dopiero przez zestawienie i po­
równywanie rozmaitych po sobie następujących standV statycz­
nych. A więc dynamika wyjaśnia statykę równie dobrze j a k sta­
tyką wyjaśnia dynamikę i stąd wynika potrzeba jednakowego
doceniania zagadnień statycznych i dynamicznych. Skłonności
indywidualne oraz dominujące w danym okresie prądy filozoficzne
„Lnd" T. XXXVI

8*

�114
i socjologiczne przyczyniały się dawniej i przyczyniać się będą
w przyszłości do przeceniania przez poszczególnych
badaczy
doniosłości faktów statycznych nad dynamicznymi lub odwrotnie,
jednakże ze stanowiska metodologicznego są one zupełnie rów­
norzędnymi przedmiotami badań naukowych.
Odróżnianie faktów statycznych od dynamicznych czyli
obiektów od procesów nie zawsze jest poprawne w naukach h u ­
manistycznych. T a k np. socjologowie, a z nimi i funkcjonaliści etnologiczni traktują stosunki pomiędzy obiektami, np. gru­
pami społecznymi, jako fakty wyłącznie dynamiczne, co nie może
sprzyjać należytemu wyjaśnieniu tych stosunków. Stosunek bo­
wiem między dwoma obiektami — wszystko jedno czy to są dwa
wytwory kulturowe, czy dwie grupy społeczne — ma równie sta­
tyczny charakter jak stosunek wzajemny dwóch części składo­
w y c h jakiegoś poszczególnego obiektu. Tak jak stosunki, zacho­
dzące "pomiędzy składnikami obiektu, tworzą układ charaktery­
styczny dla tego obiektu, tak samo i stosunki pomiędzy różnymi
obiektami tworzą pewien układ, który musi być naprzód ujęty
statycznie, zanim potrafimy zrozumieć zachodzące w nim p го с esy
dynamiczne.
Obiekty.
Obiektami nauk humanistycznych są albo społeczeń­
stwa ludzkie wraz ze składającymi je grupami i osobnikami,
albo posiadane przez te społeczeństwa kultury, złożone z powią­
zanych w najrozmaitsze zespoły wytworów kulturowych. Sto­
sownie do tego mamy
obiekty kulturowe:
wytwory,
zespoły wytworów,
kultury czyli połączenia zespołów w większe całości, jak
kultury plemion, ludów, terytoriów;
obiekty społeczne:
osobniki,
grupy,
społeczeństwa czyli połączenia grup
społecznych
w większe całości, jak plemiona, l u d y , narody.
Jakkolwiek podział obiektów na kulturowe i społeczne nie
może nastręczać żadnych zastrzeżeń rzeczowych, to jednak może

�115
wywoływać sprzeciwy ze względów terminologicznych. O b y d w a
bowiem terminy, kulturowy i społeczny, używane bywają w nau­
kach humanistycznych często jako równoważne lub bardzo b l i s k o ­
znaczne. Nawet i w samej etnologii od dawna używa się terminu
„kultura społeczna" dla jednego z większych działów, a mianowicie
ustroju społecznego, a przy tym mówi się o grupach kulturo­
wych, oznaczając tym terminem zarówno grupy społeczne jak
etniczne. Można by zamiast „obiekty społeczne" używać terminu
„subiekty kulturowe", nie zamierzam jednak zatrzymać się dłużej
na tej czysto konwencjonalnej sprawie, podkreślam natomiast
potrzebę wyraźnego odgraniczenia całkiem odmiennych kategorii
obiektów wyżej wymienionych.
Pomiędzy obiektami kulturowymi a obiektami społecznymi
zachodzi podobnie ścisły związek, jak wyżej wspomniany pomię­
dzy statyką a dynamiką. A więc obiekty kulturowe istnieją t y l k o
dzięki obiektom społecznym i tylko na ich tle mogą być nale­
życie zrozumiane i odwrotnie obiekty społeczne nie mogą istnieć
bez obiektów kulturowych i dlatego mogą być należycie zrozu­
miane tylko na tle swej kultury. Mimo tak ważnych i oczywi­
stych współzależności liczni badacze, zwłaszcza socjologowie, nie
odróżniają należycie obiektów społecznych od kulturowych, na­
dając nadmiernie szerokie znaczenie terminowi społeczny, prze­
ciwko czemu słuszne wypowiada się W . B. J. Stern, wskazując
na potrzebę wyraźnego odróżniania procesów społecznych o d
kulturowych, co naturalnie wiąże się z powyższym podziałem
obiektów na społeczne i kulturowe (1929, 264-).
struktura,
funkcfa, Ideologia.

Ze ścisłej współzależności pomiędzy obiektami Ы .

.

..

.

.

.1

t* К
h bTlr" *
*
' *У
»_
" У wspoine
wszystkich tych obiektów, dające w konsekwencii pewne wspól­
ności pomiędzy naukami humanistycznymi w przec.wstawięniu do
nauk biologicznych i tizycznych, na co zwróciłem uwagę juz przed
kilkunastu laty (Poniatowski 1У22). A mianowicie: podczas gdy
obiekty nauk tizycznych posiadają tylko struktury, zas obiekty
nauk biologicznych posiadają juz nie tylko struktury, ale i zwią­
zane z tymi strukturami tunkcje, to jednak jedynie tylko obiekty
nauk humanistycznych posiadają Obok struktur i spełnianych
przez me runscji rowniez i ideologie czyli uzasadnienia i warn y m

ш к

а

с е с

�116
tościowania tych struktur i funkcji. A wiec obiekty nauk huma­
nistycznych mają następujące własności:
struktura, na którą składają się
elementy (składniki) tworzące
układ;
funkcja, mająca określoną
wydajność i
celowość;
ideologia, w której jest
uzasadnienie i
wartościowanie.
Z powyższych trzech własności najłatwiej rzuca się w oczy
struktura; od niej też zaczynają i niestety tylko na niej kończą
powierzchowni badacze. Trudniej jest badać funkcję, a j e l c z e
trudniej ideologię i stąd tyle luk w znajomości obiektów spo­
łecznych i kulturowych. Struktura każdego z tych obiektów
wiąże się bowiem jak najściślej z jego funkcją i ideologią i stąd
konieczność równomiernego uwzględniania w badaniach wszyst­
kich tych trzech cech. Nadmierne przecenianie funkcji w stosunku
do struktury, zrozumiałe jako reakcja przeciwko niedocenianiu
funkcji, jest naturalnie równie niekrytyczne jak przecenianie dy­
namiki w stosunku do statyki, albo obiektów społecznych do
obiektów kulturowych, jeszcze częstszym błędem jest zaliczanie
funkcji i ideologii do dynamiki, zaś pozostawianie w statyce samej t y l k o struktury. Bl d ten wynika stąd, że funkcje i ideologia
szybciej ulegają zmianom niż struktury i dlatego ich zmiany rzucają się w oczy przy badaniu faktów dynamicznych. Rzecz prosta jednak, że ustalona funcja i ustalona ideologia mają równie statyczny charakter jak ustalona struktura i dlatego wraz z tą
ostatnią muszą być zaliczone do faktów statycznych.

j

Ą

F

unk&lt;lo .ii*ci
n

o funkcji i i d . o i . u .
B

t

Podkreślanie ogromnego znaczenia funkcji i grunniewątplio

w

n

e

i c h

b

a

d

a

n

i

e

w

t e r e n

e

j e s t

wą zasługą funkcjonalizmu etnologicznego, Niestety funkcjonaliści wprowadzają zamęt do swych rozważań przez nadmierne rozszerzanie terminu „funkcja", gdyż oznaczają nim nie t y l k o czyn­
ność spełnianą przez obiekt - do czego ja ograniczam zakres

&lt;
i

j

j

j
j
\

�117
tego t e r m i n u - a l e oznaczają t y m terminem również rolą obiektu
w stosunku do środowiska, a niekiedy nawet i ideologię obiektu.
Tak np. Malinowski w swoim programowym wstępie do H o g bin'a mówi: „By function we mean the part which is played by
any one factor of a culture within the general scheme" (1934,
X V I I ) . Całkiem podobnie określa funkcję A . R. Radcliffe Brown
(1935, 396). Dodam, że Malinowski nie troszczy się zupełnie
0 poprawne używanie terminów i używa terminu funkcja obok
siebie w rozmaitych znaczeniach. Pisze on пр.: „Możemy być pewni,
że inne aspekty kultury są w równym stopniu przepojone funkcją,
to znaczy zdolnością do nieustannego działania przez zaspokaja­
nie ludzkich potrzeb i dążeń, z którymi wiążą się one pośrednio
czy bezpośrednio", a kilkanaście wierszy niżej czytamy: „A przez
funkcję rozumiem tutaj sposób, w jaki dom, czółno czy miejsce
obrzędowe związane są z cielesnymi i duchowymi potrzebami
członów plemienia" (1938, L), A więc w jednym przypadku
funkcja ma oznaczać czynność obiektu, w innym zaś stosunek
obiektu do środowiska.
Podobnie j * k Malinowski, tak samo ^ niemiecki propagator
funkcjonalizmu, Muhlmann, uważał za zbyteczne dać jasną, jedno­
znaczną definicję funkcji w swej „Methodik der V o l k e r k u n d e "
1 używa tego terminu niekiedy nawet dla ideologii wytworu. Tak
np. krytykując pogląd Graebner'a na wspólne pochodzenie po­
chówków paiowych z kultury totemistycznej, Muhlmann mówi,
że u podstaw tych pochówków leżą „mindestens vier verschiedene Leitideen' i dlatego ich wspólne pochodzenie nie da się
„bei so verschiedener Funktion eben nicht mehr nachweisen"
(1938, 181). Gorzej jednak, że u Miihlmann'a zaciera się wyraźna
granica nawet pomiędzy funkcją a strukturą. Pisze on bowiem:
„Es ist kaum zu verkennen, dass Funktion und Struktur eigentlich dasselbe bedeuten. Beide entfiatten das Moment eines in
gewissem Umfange nolwćudigen Zusammcnhanges, das sich von
einer eisernen Determination ebensc weit entfernt wie von blossen Moglichkeiten. Freilich geben beide Begriffe verschiedene
Aspekte dieses Zusammenhanges wieder, „Struktur" meint mehr
statisch den Sinn, „Funktion" mehr dynamisch den Zweck, das
W o f u r " (1938, 105).

�Ideologię oznacza Miihlmann przez ..Intention", ale pod
„intentionale D a t e n " rozumie on zarówno ideologię najrozmait­
szych obiektów kulturowych i społecznych jak również i same
niektóre w y t w o r y kulturowe, zwłaszcza duchowe, takie np. jak
mana lub orenda (1939, 140). Biorąc pod uwagę: 1 . niewielką
wartość badania ideologii wytworów w oderwaniu od ich struk­
tur i funkcji oraz 2. brak elementarnej logiki w podziale faktów
przez Muhlmanna na „die Tatsachen fiber das geschichtliche
Leben ais Bewusstsein"
i „die Tatsachen iiber das geschichtli­
che Leben ais Tatigkeit" ( Ш 8 , 108), uważam podstawowy dla
metodologii Muhlmann'a podział materiału etnologicznego na
„intentionale D a t e n " i „funktionale D a t e n " za nie nadający się
do dyskusji. T y m bardziej, że ze względu na swój styl, jeszcze
mętniejszy od stylu Graebner'a, a często dorównujący osła­
wionemu stylowi Bastian'a, książka Muhlmanna czytelnikom nieniemieckim zbyt wielkiej szkody nie wyrządzi.
G r a e b n e r i w . S c h m i d t Pewną pociechę dla zwolenników funk с jonalizmu
o funkcji i id«aiogii.
stanowić to, że metodolodzy kierunku h i ­
storycznego również nie odczuwali dotąd potrzeby ścisłego zdefi­
niowania funkcji, zaś o ideologii jako kategorii równorzędnej
ze strukturą i funkcją także nic jeszcze nie piszą. Wprawdzie
zarówno Graebner jak i ściśle idący za nim W . Schmidt uznają
m

0

2

e

za niezbędną interpretację badanych obiektów, czyli jak mówi
Graebner—„die Bestimmung von Zweck, Sinn und Bedeutung"
(1911, 55, p r w . też W . Schmidt 1937, 116), ale t y m terminem
obejmują oni dwie różne rzeczy. Pod „direkte oder lokale Inter­
pretation" albo „Interpretation ersten Grades" rozumieją oni
informacje o celu, sensie i znaczeniu obiektu, pochodzące ze śro­
dowiska, do którego obiekt należy, podczas g d y „indirekte I n ­
terpretation", inaczej „Ferninterpretation oder Interpretation żweiten Grades" jest dla nich spekulacją badacza, będącą końcowym
wynikiem badań nad obiektem, i dlatego zupełnie nie wiadomo,
czy i w jakim stopniu miała ona swój odpowiednik w terenie.
A więc tylko
direkte Interpretation" pokrywa się częściowo
z t y m co nazywam ideologią obiektu a co określam jako uza­
sadnienie i wartościowanie struktury i funkcji nie przez badacza
ale przez nosicieli obiektu wzgl środowisko społeczne tegoż

�119
obiektu. Łatwo zauważyć, że tak określona ideologia ma szerszy
zakres niż żądane przez Graebner'a określanie „celu, sensu i zna­
czenia" badanego obiektu przez jego środowisko.
Nieuwzględnianie l u b niedostateczne wyodrębnianie struk­
tury, funkcji i ideologii jako trzech zasadniczych cech wszystkich
obiektów etnologicznych powodowało pomijanie ważnych różnic
pod względem tych cech pomiędzy głównymi kategoriami tych
obiektów. I stąd pochodzi, Że w dotychczasowych pracach z za­
kresu metodyki etnologicznej rozprawia się ogólnikowo o kultu­
rze i rozwiązuje również ogólnikowo zagadnienia kulturowe za­
miast zacząć o d zagadnień dotyczących poszczególnych kate­
gorii obiektów kulturowych i obiektów społecznych. T ę ogól­
nikowość obok braku ścisłej terminologii uważam za duże wa- .
dy dotychczasowej metodyki etnologicznej. Ponieważ metody
każdej nauki winny ściśle odpowiadać własnościom badanych
przez nią obiektów, więc i metody etnologiczne muszą się ulep­
szać w miarę głębszego wnikania w różnice między głównymi
kategoriami obiektów etnologicznych. Zobaczymy więc pokrótce
jakie są zasadnicze różnice pomiędzy nimi.
wytwory
Najdłużej w etnologii badaną kategorią obiektów
kulturowe.
kulturowych są poszczególne w y t w o r y kulturowe,
zaspokajające najrozmaitsze potrzeby ludzkie i przekazywane dro­
gą tradycji ustnej. N i e jakość wytworów, ale sposób i c h przeka­
zywania bez udziału" pisma jako łącznika pomiędzy pokoleniami
wydziela wytwory, badane przez etnologię/ spośród ogółu w y
tworów kulturowych, badanych przez nauki humanistyczne* A
więc poza wytworami, których powstanie i dzieje utrwalone są
na piśmie, interesują etnologa wszystkie inne w y t w o r y niezależ­
nie od czasu i miejsca ich występowania. Może kogoś przerażać
lub gorszyć taki ogrom zakresu, ale niestety etnolog, chcąc
dobrze poznać jakiś poszczególny wytwór kulturowy np. łuk,
pisankę, pomstę krwawą i t p . , opierać się musi na materiałach
pochodzących nie tylko г czasów przedhistorycznych i od ludów
niecywilizowanych, ale i na materiałach od ludów cywilizowanychj jeżeli badane wytwory S Ą U niob jeszcze znćine jako resztki
ich przedcywilizacyjnego d o b y t k u .
¬

Zasługuje na uwagę, że mimo mnóstwa prac o najrozmait*

�120
szych wytworach kulturowych nie ma dotąd ustalonej dla nich
wśród etnologów nazwy ogólnej. Etnologowie angielscy i amery­
kańscy zupełnie się obchodzą bez takiego ogólnego terminu, zaś ter­
minologia metodologów niemieckich jest pod tym względem zupełnie
dowolna. Tak np. Graebner oznacza wytwór kulturowy najczęściej
przez „Erscheinung" ale niekiedy i przez „Form", jakkolwiek
przez „Form" rozumie kiedyindziej strukturę w y t w o r u . Van Bulek
i W . Schmidt mówią zwykle „Element" lub „Kulturelement",
a Miihlmann używa terminów: „Phanomen", „Element" i „Erschein u n g " . Taka nieustalona terminologia wskazuje, że nie zajmo­
wano się dotąd bliżej ani swoistymi własnościami wytworów k u l ­
turowych i związanych z nimi procesów, ani metodami, dostoso­
wanymi specjalnie do wytworów kulturowych.
Spośród wielu możliwych podziałów wytworów kulturo­
wych jednym z najbardziej rozpowszechnionych jest podział ich
według składników struktur na wytwory:.
materialne,
duchowe,
ustrojowe,
językowe.

I

Ostatnie, t j . wyrazy oraz ich zespoły, czyli języki, nie
wchodzą już do zakresu badań etnologii, ale to bynajmniej nie
zwalnia etnologa od uwzględniania strony językowej np. nazw
wytworów kulturowych przy badaniu związków pomiędzy samymi wytworami. Wyodrębnianie wytworów językowych spośród
innych wytworów kulturowycL i całkiem odrębne samodzielne ich
traktowanie uzasadnione jest tkwiącym w nich silnym momentem
przyrodniczym (fizjologicznym i psychicznym), wskutek czego
w y t w o r y językowe są częściowo tylko faktem przyrodniczym.
Natomiast w pozostałych wytworach kulturowych, nawet takich
jak młot czy wierzchowiec, etnolog bierze pod uwagę ich cechy
fizyczne i biologiczne t y k o jako momenty warunkujące użytko­
waną przez człowieka strukLurę i funkcję, nie interesując się po­
zostałą stroną przyrodniczą tych obiektów.
Wbrew lekceważącej opinii funkcjonaiistów o powyższym
podziale wytworów kulturowych zaznaczyć muszę, że jest on

f

'

J
:

%

&amp;
?

f,
I
!
I
8
f
j
§
§

�121
zupełnie poprawny od "strony pochodzenia składników struktural­
nych, a mianowicie:
wytwory
materialne mają elementy pochodzące ze środowiska geo­
graficznego, a ich układ jest rezultatem obróbki
technicznej;
duchowe mają jako elementy przeżycia duchowe, a więc
elementy pochodzące ze środowiska rasowego, a ich
układ polega ne uszeregowaniu tych przeżyć w prze­
strzeni lub w czasie;
ustrojowe-elementami
ich są osobniki i grupy społeczne,
a ich układ polega na ustaleniu się ich wzajemnych
stosunków.
Ze stanowiska metodologicznego podział powyższy może
być użyteczny w tych badaniach, gdzie przy niedostatecznej zna­
jomości funkcji i ideologii dawnych wytworów operować wypada
głównie ich strukturami, jak np. w badaniach nad rozwojem.
Wiemy bowiem dobrze jak bardzo różnią się wówczas w y t w o r y
materialne, duchowe i ustrojowe swoim tempem rozwojowym:
łatwo zmieniają się formy wytworów materialnych, wolniej zmie­
niają się style wytworów duchowych, a najwolniej normy ustro­
jowych wytworów.
Klasyfikowania wytworów kulturowych według funkcji i ideo­
logii dotychczas w etnologii nie stosowano i nie sądzę, by takie
klasyfikacje miały większe znaczenie przy badaniu wytworów.
Należy bowiem pamiętać, że ideologia wytworu znajduje się po­
za wytworem, a mianowicie ma ją ten, kto się wytworem posłu­
guje czy w ogóle zna go; zaś funkcja częściowo również jest po­
za wytworem, bo występuje tylko przy posługiwaniu się wytwo­
rem przez użytkownika tego w y t w o r u . Ponieważ sposoby posłu­
giwania się t y m samym wytworem, jak każdy wie z o b ­
serwacji, są często bardzo rozmaite, a j e s z c 7 e różnorodniejsze są
ideologie różnych ludzi o tym samym wytworze, a więc
oczywista, że dla celów klasyfikacyjnych najbardziej nadają się
struktury wytworów, jako mniej zmienne a przy t y m dostępniejsze dla ścisłego badania,

�122
Podobnie jak dla samych wytworów tak i dla rozh postaci tego samego wytworu brak jest
dotąd powszechnie przyjętej terminologii. Mówią zwykle o o d ­
mianach, inaczej wariacjach, typach i modyfikacjach, nie pre­
cyzując ich wzajemnego stosunku. By zapobiec płynącym stąd
niejasnościom, oznaczam
Modyfikuje,

typ,,

odmiany.

m

a

i

t

y

c

m o d y f i k a c j e - j a k o wszystkie postaci nie tylko jakiegokolwiek
wytworu ale, ogólnie biorąc, każdego obiektu
etnologicznego, różniące się pomiędzy sobą
strukturą — modyfikacje strukturalne,
funkcją
— modyfikacje funkcjonalne,
ideologią — modyfikacje ideologiczne;
typy—jako główne grupy modyfikacji obiektu, przy czym
mogą się one wyróżniać
strukturą - typy strukturalne,
funkcją
— t y p y funkcjonalne,
ideologią — t y p y ideologiczne:
o d m i a n y - j a k o ^ i g r u p o w a n i a modyfikacji wewnątrz
- mogące się wyróżniać

typów,

strukturą — odmiany strukturalne,
funkcją
— odmiany funkcjonalne,
ideologią — odmiany ideologiczne.
W miarę potrzeby można tu naturalnie wprowadzać dodat­
kowe podziały na typy i odmiany pierwszego rzędu, drugiego
rzędu i t p . Biorąc przy tym pod uwagę, że w strukturze większe
różnice powoduje odmienny uktad elementów niż odmienne ele­
menty, że w funkcji ważniejsza bywa celowość niż wydajność,
a w ideologii więcej znaczy odmienne wartościowanie niż o d ­
mienne uzasadnianie, można przyjąć, że
strukturalne t y p y - r ó ż n i ą się niejednakowymi układami swych
elementów,
odmiany-różnią się swymi elementami przy
ich jednakowym układzie,
funkcjonalne t y p y - r ó ż n i ą się niejednakową celowością,
„
odmiany-różnią się niejednakową wydajnością
przy tejże celowości,

�123
ideologiczne t y p y - r ó ź n i ą się niejednakowym wartościowa­
niem,
„
odmiany-różnią się niejednakowym uzasadnie­
niem przy tymże wartościowaniu.
Strukturalne, funkcjonalne i ideologiczne t y p y i odmiany,
albo krócej mówiąc, s-typy,/-typy, /-typy oraz s-odmfany, /"-odmiany
i i-odmiany mogą się w najrozmaitszy sposób ze sobą kojarzyć.
Tak n p . s-typy domów, mogą być /-odmianami tego samego
/ - t y p u . A l b o n p . ten sam zwyczaj spopielania zmarłych należy
do bardzo różnych /-typów.
Klasyfikowanie modyfikacji jakiegoś wytworu kulturowego
według typów i odmian nie jest oczywiście równoważne z usta­
laniem etapów rozwojowych tego wytworu. Dla wyjaśnienia roz­
woju i genezy wytworu nie wystarcza bowiem znajomość jego
modyfikacji, ale potrzebna jest znajomość związków tych mody­
fikacji ze środowiskami, w których przebywają, a przede wszyst­
kim znajomość związków ich z innymi wytworami kulturowymi,
г którymi tworzą one zespoły kulturowe.
Każdy poszczególny wytwór kulturowy występuje
р к^
e ' łącznie z pewnymi innymi wy­
tworami, umożliwiającymi l u b ułatwiającymi bądź jego strukturę,
bądź jego funkcję, bądź jego ideologię. W y t w o r y , odgrywające
tak ważną rolę w stosunku do rozpatrywanego w y t w o r u , nazywam
zespołami warunkującymi ten wytwór i wyróżniam:
z

e S

po

ł y

kultura.

w

г а

с е

2 a w s z

zespół wytwarzający — ogół wytworów niezbędnych do
wytworzenia badanego
wytworu.
Tak n p . do zespołu wytwarzającego
dom lub łódź należą nie t y l k o roz­
maite narzędzia, ale również rze­
miosła, wzgl. techniki rzemieślnicze
oraz umiejętności, wzgl. wiadomości,
a nadto często i polegający na spe­
cjalizacji podział pracy, oparty na
rozmaitych wytworach ustrojowych;

�124
zespół

zespół

współdziałający — ogół wytworów, których fun­
kcje uzupełniają funkcje badanego
wytworu. Tak np. funkcja odzieży
uzupełniana jest przez funkcje mie­
szkania, pożywienia, trybu życia,
wiadomości higienicznych i t d . ;
podtrzymujący — ogół wytworów, na ideologiach

których opiera się ideologia ba­
danego wytworu. Tak np. ideolo­
gia świątyni opiera się na ideolo­
giach
religijnych,
artystycznych,
ustrojowych, technicznych.
W e wszystkich zespołach wytwarzających, współdziałających i pod­
trzymujących mamy:
centrum z e s p o ł u - j e s t to wytwór, koło którego grupuje się
zespół,
strukturę
„ - s t a n o w i ą ją wszystkie wytwory, wchodzące
do zespołu,
funkcję
„ - j e s t nią współdziałanie zespołu dla swego
centrum,
ideologię
„ - j e s t nią rozumienie potrzeby i wartości
zespołu przez korzystających z niego.
Z powyższych cech zespołu najprostszą i najłatwiejszą do
poznania jest- struktura zespołu. Badanie jej ograniczano zwykle
do wymienienia wytworów, wchodzących w skład zespołu, a w
modyfikacjach jej widziano tylko bądź wypadanie pewnych w y ­
tworów jako tlementów składowych tej struktury, bądź ich za­
stępowanie przez inne elementy. Należałoby jednak zając się
i rozmaitymi typami struktur zespołów. Ideologia zespołów nie
wzbudzała przeważnie większego zainteresowania, a to dlatego,
że brak jej przeważnie szerokim masom, które operują ze­
społami, i tylko wybitniejsze jednostki posiadają takie ideolo­
gie. Inaczej rzecz się ma z funkcjami zespołów. One właśnie
stanowią najbardziej uderzającą cechę każdego zespołu i dlatego
badacze zespołów często zwracają jednostronną
tylko П cl
ich funkcje. Zachodzi to właśnie u funkcjonalistów etnologicznych, którzy interesują się głównie zespołami współdziałającymi,

�125
a w tych ostatnich głównie ich funkcjami. Za centrum zespołu
biorą przy t y m funkcjonaliści bądź takie skomplikowane wytwory
ustrojowe jak instytucje (np. rodzina), bądź już nie poszczególne
wytwory, ale podstawowe potrzeby biologiczne natury ludzkiej,
jak głód, popęd płciowy, bezpieczeństwo i t d Wychodzenie poza
ramy wytworów kulturowych jako centrów zespołów uważam za
chybione, bo można by podstawowych potrzeb biologicznych na¬
tury ludzkiej wyliczyć bez l i k u , a więc dla przykładu: potrzeba
wody, solij ciepła, wilgoci, i t d . i t d . Podobnie jak Malinowski
bierze np. popęd płciowy za centrum zespołu, który opisuje
w '..Sexual L i f e of Savages" (1929), tak samo może ktoś inny
wzft^ć za centrum jeszcze obszerniejszego zespołu^ a raczej kon­
glomeratu zespołów potrzebę snu czy wypoczynku. O d talentu
badacza zależeć będzie, co z lego zrobić potrafi. Że sam Mali­
nowski dzięki s w e i r i u talentowi potrafi dawać rze czy wysoce
interesujące pomimo niedociągnięć metodologicznych, to jednak
jego „biologiczne" podchodzenie do zespołów kulturowych można
traktować tylko jako osobiste upodobanie przypominające m i
pewnego wybitnego portrecistę który zaczynał portret zawsze
od nosa portretowanego
Dowolność w zakreślaniu centrów i granic zespołów, wyo­
drębnianych przez funkcjonalistów, oraz lekceważenie strony
strukturalnej i ideologicznej w porównaniu ze stroną funkcjonalną
tych zespołów—oto przyczyny, dla których funkcjonaliści nie w y ­
szli poza opisywanie zespołów i nie dali metod do badania historii
zespołów. Każdy bowiem zespół jest tylko końcowym etapem
często długich i bardzo zmiennych dziejów. Nie zwrócili też
funkcjonaliści uwagi na to, że właśnie zespoły mają podstawowe
znaczenie lekceważonych przez nich zagadnień dla wyjaśnienia
genezy i rozwoju nie tylko poszczególnych wytworów, które się
na zespołach opierają, a!e i poszczególnych kultur, będących
wynikiem współdziałania składających je zespołów. A więc do­
piero na historii zespołów można będzie budować z czasem pełną
historię poszczególnych kultur,
nie zauważyli znów zwolen­
nicy kierunku historycznego w etnologii, kierujący
na badanie odrazu całych kultur.
Zajmując się zespołami współdziałającymi albo funkcjonał-

*

�126
nymi w ściślejszym tego słowa znaczeniu, funkcjonaliŚci odrzu­
cają zupełnie powszechnie przed nimi stosowane badanie w y t w o ­
rów według takich tradycyjnych grup, jak'broń, narzędzia, odzież,
rzemiosła, religia, sztuka, prawo, wojna i t p . Czy podział ten
istotnie jest bezwartościowy? Zobaczymy, jakie jest jego właści­
we pochodzenie i znaczenie.
Mając do czynienia we własnych środowiskach cywilizowa­
nych z daleko posuniętą specjalizacją w kulturze materialnej,
duchowej i społecznej, etnologowie szukali u ludów niecywilizo­
wanych odpowiedników dla tej specjalizacji, zamiast stwierdzić
uprzednio w jakim stopniu specjalizacja u tych ludów zachodzie
A więc np. tam, gdzie czółna i tratwy służą wyłącznie rybakom,
zbędne byłoby wprowadzenie obok rybactwa osobnego działu
żeglugi. Tak samo tam, gdzie gospodarka zachodzi w granicach
rodziny, nie można badać gospodarki jako działu kultury tak już
uniezależnionego od rodziny jak to widzimy we współczesnych
miastach i t p . Specjalizacja wyodrębnia zarówno u ludów c y w i l i ­
zowanych jak i niecywilizowanych ważne zespoły współdziałające,
grupujące się dookoła wyspecjalizowanych grup społecznych.
Dla odróżnienia od zespołów, grupujących się dookoła poszcze­
gólnych wytworów kulturowych, które nazwałem wyżej zespołami
warunkującymi
te wytwory, można by nazwać zespołami
dowymi te zespoły wytworów kulturowych które są stosowane
przez wyspecjalizowane grupy społeczne. Wszędzie, gdzie takie
grupy istnieją a więc i u bardzo wielu ludów niecywilizowanych
nie mówiąc iuż o orzechowuiacvch tradvcvina kulturę niższych
warstwach społecznych ludów cywilizowanych - znaiomość k u l "
zespołów
konieczna a t v m samym
wvzei wvmienionv tradvcvinv oodzia! kulturv na trruov wvtwo
rów nie traci racji bytu
кимига.
;
j i j trzech zespołów wa­
runkujących, ten sam wytwór kulturowy może być skład¬
nikiem nieograniczonej ilości zespołów, warunkujących inne w y ­
t w o r y . W t y m , że wytwór jest warunkowany przez inne wytwory,
a z drugiej st.ony jeszcze inne wytwory sam warunkuje, wyraża
się dwojaki stosunek wytworu do innych wytworów, a mianowi­
cie: jego zależność od innych i jego rola dla innych wytworów.
B

q

d

ą

c

o

ś

r

o

d

k

e

m

c

0

n a

m n

e

�127
Zależności 5 role wiążą między sobą wszystkie wytwory k u l t u r o ­
we, posiadane przez jakieś społeczeństwo, w całość wyższego
rzędu niż zespoły, którą nazywamy kulturą.
Terminu „kultura" używam więc w najszerszym znaczeniu,
podobnie jak większość etnologów, odrzucając przeciwstawianie
kultury cywilizacji, występujące dawniej u autorów francuskich,
a lansowane za przykładem Thurnwald'a (np. 1935, X V I , X I X )
przez Muhlmann'a (1938, 170). Terminu „cywilizacja" używam
natomiast dla kultury, posiadającej wyższe pismo i przekazywa­
nej dzięki niemu już nie wyłącznie w drodze tradycji ustnej.
W przeciwstawieniu do zespołu kulturowego, który zaspo­
kaja t y l k o pewną grupę potrzeb ludzkich, kultura zaspokaja
wszystkie potrzeby ludzkie, a więc umożliwia samowystarczalną
egzystencję większej grupy ludzkiej w ciągu wielu pokoleń. Na
tym polega funkcja kultury.
Podobnie jak wytwór kulturowy jest układem pewnych ele­
mentów, a zespół wytworów jest układem wytworów, tak znów
pod względem swej struktury kultura Jest układem wszystkich ze­
społów kulturowych w nią wchodzących. A więc tak samo jak zmia­
ny w elementach czy w ich układzie wywołują zmiany w wytworach,
jak zmiany w wytworach czy w stosunkach pomiędzy nimi wywołują
zmiany w zespole, tak samo również zmiany w zespołach i w ich
wzajemnym ustosunkowaniu wywołują zmiany w kulturze. Naturalnie
zmiany w wytworach szybciej zachodzą i łatwiej są dostrzegalne
niż zmiany w zespołach, a te ostatnie również są szybsze
i uchwytniejsze niż zmiany w kulturze. Stąd pochodzi wrażenie,
a często i mylne mniemanie, że kultura może trwać dłuższy czas
bez zmian zwłaszcza u izolowanych od obcych wpływów kultu­
rowych grup ludzkich. Pomijając kwestię wpływów obcych, na­
leży podkreślić, że kultura każdej §TU py ludzkiej ulega ustawicz­
nemu bardziej czy mniej powolnemu przekształceniu, a stąd w y ­
nika, że o strukturze kultury jakiejś grupy ludzkiej można mówić
tylko dla ściśle określonego momentu czasoweo-o. S t r u k t u r y kul­
tury jakiejś gr u py ludzkiej z różnych momentów czasowych można
traktować jako odmiany, a porównywując odmiany strukturalne
różnych kultur pomiędzy sobą można będzie ustalać odmienne
typy strukturalne kultur Wobec dzisiejszego stanu etnologii jest

�128
to zadanie bardzo dalekie. Zaznaczę, że w książce swej „Patterns of C u l t u r e " R. Benedict (1934) nie tylko nie wyodrębnia
typu strukturalnego kultury o d typu funkcjonalnego i typu ideo­
logicznego, ale miesza nadto typ kultury z typem społeczeństwa
ludu, przy czym za typy społeczeństw ludów mylnie przyjmuje
typy wyodrębnione początkowo dla jednostek społecznych.
Ideologia kultury, a więc jej uzasadnienie, wzgl. rozumienie
i wartościowanie jako catości występuje współcześnie u osobni­
ków grupy, która tę kulturę posiada, w najrozmaitszych odmia­
nach, a mianowicie zależnie o d tego w jakim stopniu te osobniki
znają strukturę i w jakim stopniu korzystają z funkcji swej k u l ­
tury. Spośród tych poszczególnych ideologii najważniejsze są
te, które posiadają osobniki zajmujące bądź kierownicze stano­
wisko w społeczeństwie, bądź wychowujące młode pokolenie, po­
nieważ ich ideologie stają się wzorem, na którym kształtują się
ideologie innych. W niewielkim i mało zróżnicowanym społe­
czeństwie może dominować przez pewien czas jakaś jedna ideo­
logia jako oficjalna, obok niej zawsze jednak istnieją i ideologie
bowiem wartościowanie opiera się na subiek­
tywizmie wartościującego. I stąd potrzeba podawania przy bada­
niu ideologii jakiejś kultury nie tylko jej dominującej odmiany
ale i innych odmian, gdyż niejedna z nich może w sprzyjających
okolicznościach wyprzeć dotychczasową oficjalną i stać się d o ­
minującą
Zagadnienie podziału kultur równie mało jest opracowane
jak ich typologia. Dotychczasowe podziały opierają się bądź na
wytworach, wzgl. zespołach wytworów (пр.: pismo, ustrój rodzi­
ny, gospodarka), bądź na językowym, wzgl. geograficznym ugru­
powaniu ludów noszących kultury. Jedynie kierunek historyczny
próbuje oprzeć podział kultur na szerszej podstawie, a mia­
nowicie na zachodzących pomiędT.y nimi związkach genetycz­
nych. Ustalenie wtórnego charakteru wielu kultur i wyanalizowanie jako ich składników pewnej mniejszej ilości kultur
zasadniczych jest niewątpliwie wielkim postępem w zakre­
sie podziału kultur. Maturalnie w miarę rozwoju metod etnologii
ulegać korektom poglądy na poszczególne kultury zasad-

�129
nicze, ich ilość i stosunki pomiędzy nimi i pod t y m względem
różnią się już bardzo dzisiejsze poglądy zwolenników kierunku
historycznego od początkowych poglądów Graebner'a, Ankermann'a, Foy'a i W . Schmidt'a. Na teraz najważniejszą rzeczą
jest nie sama k r y t y k a kultur zasadniczych, co nie jest rzeczą
trudną, ale analiza podstaw metodologicznych, na których opiera
się rekonstrukcja tych kultur. Przykładem może być tu bardzo
wartościowa praca Bornemann'a (1938). Wykazuje on, że za­
równo termin „Kulturkteis" jak terminy „Urkultur" i „ethnologicches A l t e r " używane są przez przedstawicieli kierunku histo­
rycznego w różnych znaczeniach, co pociąga za sobą różnice w
poglądach na wartość kryteriów, używanych do ustalania kultur
zasadniczych i zachodzących między nimi związków.
osobniki
Późno, bo dopiero na początku bieżącego stulecia,
społeczne.
j
i
do zakresu etnologii badanie poszczegól­
nych jednostek. Nic więc dziwnego, że odnośnych badań było
dotychczas niewiele i że zarówno problematyka jak i metodyka
tych badań są zaledwie w zawiązku. Dziwnym się nawet może
wydawać, że badanie osobników społecznych uważam za jeden
z głównych działów etnologii, równorzędny z badaniem w y t w o ­
rów i badaniem społeczeństw. Stanowisko takie jest jednak ko­
nieczne, skoro zdajemy sobie sprawę z różnicy pomiędzy obiek­
tami kulturowymi a społecznymi. Podobnie bowiem jak nie może
być mowy o znajomości kultur bez badania wytworów kulturo­
wych, tak samo nie może być mowy o znajomości społeczeństw
bez badania składających te społeczeństwa osobników.
Etnologa nie może interesować, oczywista, każdy poszcze­
gólny osobnik badanego ludu, tak samo jak historyk nie może
i nie potrzebuje znać biografii wszystkich ludzi, żyjących w inte­
resującej go epoce. Podobnie jednak jak historykowi pamiętniki
i biografie nie tylko wybitnych/ale i całkiem przeciętnych ludzi
epokę ich czynią bliską i zrozumiałą, tak samo i etnologowi zna­
jomość biografii zarówno kierowniczych j a k i przeciętnych przed­
stawicieli jakiegoś ludu umożliwi głębsze zrozumienie zarówno
tego ludu jak i posiadanej przez niego kultury. W tym celu
musi etnolog traktować biografie poszczególnych jednostek jako
materiał do poznania głównych odmian i typów jednostek, ikła w

c

Lud, T, X X X V I .

ą

g

n

ą

t

o

9*

�130

у

dających badany l u d , do wyjaśnienia stosunków zachodzących
między nimi i ich Środowiskiem oraz do wyśledzenia zmian jakie
zachodzą i z tymi jednostkami i przez te jednostki w rozwoju ludu
i jego kultury. W e wszystkich tych badaniach etnologa interesuje
jednostka nie tylko jako członek społeczeństwa, a więc jako pro­
dukt, ale zarazem jako nosiciel i modyfikator swego środowiska spo­
łecznego i kulturowego. Zwykła psychologia jednostki wraz z psy­
chologią rasową nie wchodzą w zakres badań etnologicznych
nad osobnikami społecznymi, jakkolwiek są równie niezbędne do
rozumienia tych osobników jak np. znajomość środowiska geo­
graficznego dla rozumienia kultury l u d u . Dlatego też badanie
osobników społecznych—niezbyt słusznie
logią
— wymaga nie psychologa o etnologicznym przygotowaniu,
ale odwrotnie etnologa o psychologicznym.
Podobnie jak przy badaniu innych obiektów, tak samo
i przy badaniu osobników społecznych zaczynać trzeba od po­
znania ich struktury, funkcji i ideologii. N a strukturę osobnika
społecznego składają się: znajomości obiektów kulturowych i umie­
jętność posługiwania się nimi. Funkcja osobnika wyraża się w
jego działalności kulturowej i społecznej. Co się zaś tyczy ideo­
logii, to należy do niej zarówno ta ideologia, którą osobnik sam
o sobie posiada, jak z drugiej strony i ta, którą ma o nim jego
środowisko społeczne.
Struktura, funkcje i ideologia osobnika są niesłychanie
skomplikowane, bo wiążą się z wszelkimi faktami etnologicznymi,
z którym! osobnik styka się w swoim życiu. A więc np. religia:
wiedząc, jakie wiadomości i doświadczenia religijne
zdobył
osobnik . i jaką drogą, można by tu mówić o jego struk­
turze religijnej; do funkcji osobnika należy jego osobiste życie
religijne, które
można
nazwać funkcją religijną osobnika;
wreszcie ideologia religijna osobnika polega na takim czy i n ­
nym uzasadnianiu sobie potrzeby swego osobistego życia
religijnego i na jego wewnętrznej ocenie. Nie tylko jednak
wszystkie działy wytworów kulturowych, ale również zespoły
kulturowe i cała kultura, a dalej otaczające go inne osobniki
społeczne, grupy społeczne i wreszcie społeczeństwo jako
całość kształtują odpowiednie struktury, wytwarzają przeżycia

�131
i zmuszają do powstawania obejmujących ich ideologii w osóbnikach społecznych. Stąd widać, jak niesłychanie skomplikowane
i bogate w problematykę muszą b y ć badania nad osobnikami
społecznymi.
Co się tyczy klasyfikacji osobników społecznych, t o ze sta­
nowiska etnologicznego nie była ona jeszcze podejmowana. Liczne
próby wytworzenia takiej klasyfikacji, opartej przeważnie na
stronie funkcjonalnej, znajduje się w pracach charakterologicz­
nych, operujących zresztą materiałem jednostronnym, bo osobni­
kami ze społeczeństw cywilizowanych. Oczekiwać należy, że
z czasem uda się wyodrębnić na obfitym materiale etnologicznym główne t y p y strukturalne, funkcjonalne i ideologiczne, o d ­
grywające niewątpliwie bardzo niejednakowe role w życiu społe­
czeństw i rozwoju kultur. Zanim taka bardziej szczegółowa t y p o ­
logia osobników społecznych zostanie opracowana, może być
użyteczny obecnie podział ich na osobniki aktywne i osobniki
pasywne, przy czym aktywność i pasywność należy brać pod
uwagę osobno pod względem struktury, osobno pod względem
funkcji i osobno pod względem ideologii. Tak np. aktywna struk­
tura religijna polega na posiadaniu wiary i odczuwaniu potrzeby
jej praktykowania, ale może się ona łączyć z pasywną funkcją
religijną tegoż osobnika, jeżeli nie spełnia on żadnych praktyk
religijnych. O ideologii aktywnej może być mowa tam, gdzie
osobnik wytwarza sobie drogą własnej pracy umysłowej własny
sąd o swej strukturze i funkcji, podczas g d y w braku takiej pracy
zjawia się chwiejna i przypadkowa ideologia pasywnie przejmo­
wana o d otoczenia.
Podział osobników na aktywne i pasywne ma swe znacze­
nie i w stosunku tych osobników do całej kultury i całego spo­
łeczeństwa. A k t y w n e osobniki są modyfikatorami kultury l u b spo­
łeczeństwa, pasywne zaś t y l k o korzystającymi z kultury i spo­
łeczeństwa konsumentami. Oczywista, że aktywizm kulturowy
osobnika może iść w parze z jego pasywizmem społecznym i o d ­
wrotnie. Stąd widać, że typologia osobników społecznych jest
bardzo skomplikowana 1 wymagać kiedyś będzie obszernej włas­
nej terminologii.

�*
132
Podobnie jak każdy wytwór kulturowy należy do rozspołcczne.
i
h zespołów kulturowych, tak samo każdy osob­
nik społeczny należy do rozmaitych grup społecznych. S ą to
g r u p y bądź jego warunkujące, bądź grupy warunkujące inne
osobniki społeczne. W porównaniu z wytworami i ich zespołami
sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana, ponieważ w ciągu
swego życia osobniki społeczne należą do coraz to innych grup
społecznych, wskutek czego ich funkcje, struktury i ideologie
mogą ulegać jak największym zmianom. Analogicznie do podziału
zespołów, warunkujących wytwory kulturowe, mamy następujący
podział grup społecznych, warunkujących osobniki społeczne:
e r u p y

m a

t y c

grupy wytwarzające

wzgl. u r a b i a j ą c e - s k ł a d a j ą się one
z osobników, które swym oddziały­
waniem urabiają stronę strukturalną
badanego osobnika;
grupy współdziałające-składają się z osobników, których
funkcje zazębiają się z funkcjami ba­
danego osobnika i oddziaływują nań
pobudzająco bądź hamująco;
grupy podtrzymujące-składają się z osobników, których
ideologie wpływają na stronę ideo­
logiczną badanego osobnika.
Każda z tych grup społecznych ma swoją strukturę, funkcję
i ideologię, przy czym skala wahań tych trzech stron może b y ć
niesłychanie wielka. Weźmy np. grupy urabiające struktury. Na­
leżą tu i grupa rodzinna i środowisko wioskowe i towarzystwo
klubowe i t d , , mające bardzo odmienne struktury, funkcje i ideologie. D o grup urabiających i podtrzymujących zaliczyć trzeba
i takie osobniki spoleczne.między którymi może nie być żadnego kon­
taktu, np. przygodnie spotykane osobniki z różnych osiedli, mogące
wywrzeć duży wpływ na strukturę (np. ucząc jakiejś umiejętności)
i na ideologię badanego osobnika. Takie przypadkowe grupy społeczne mają znaczenie t y l k o dla poznania danego osobnika spo­
łecznego. Natomiast dla poznania całego społeczeństwa ważne są
grupy współdziałające, stale istniejące w każdym społeczeństwie
i przez które przechodzą wszystkie osobniki społeczne. Takie
grupy posiadają wyraźnie zarysowane struktury, funkcje i ideo­
logie. Struktura ich polega na ustaleniu wzajemnych stosunków

j
!

\
i

�133
składających je osobników, czyli na organizacji. Funkcja ich po­
lega na umożliwianiu lub ułatwianiu funkcji, czyli na współpracy
swych członków. Ideologia ich polega na rozumieniu przez człon­
ków potrzeby, celu i wartości ich grupy.
Organizacja, działalność i ideologia grup społecznych w y ­
kazują najrozmaitsze modyfikacje, co nasuwa potrzebę wyróżnia­
nia typów i odmian poszczególnych grup społecznych.
W dotychczasowych badaniach etnologicznych najwięcej
uwagi poświęcano grupom współdziałającym, nie odróżniając za­
zwyczaj o d nich grup urabiających i podtrzymujących. Zresztą
często ta sama grupa może mieć nawet potrójny charak­
ter. Tak np. grupa rodzinna: dla swych członków ma ona cha­
rakter grupy urabiającej, współdziałającej i podtrzymującej. W
gruncie rzeczy każda grupa współdziałająca jest jednocześnie
urabiająca i podtrzymująca dla należących do niej osobników.
Podobnie jak niemożliwą i zresztą całkiem zbyteczną rzeczą
byłoby badanie wszystkich osobników społecznych, wchodzących
w skład badanego plemienia czy ludu, tak samo byłoby rzeczą
niemożliwą i zbyteczną badanie wszystkich grup społecznych,
grupujących się dookoła poszczególnych osobników. To też ba­
dania dotychczasowe dotyczyły przeważnie tylko tych grup współ­
działających, które mają do czynienia z wyraźnie wyodrębnio­
nymi zespołami kulturowymi, złożonymi ze współdziałających ze
sobą wytworów kulturowych. Były to więc grupy: zawodowe
w najszerszym tego słowa znaczeniu, a więc obejmujące i fizyczne
i umysłowe zawody,
ustrojowe skupiające jednostki do­
okoła zespołów kulturowych ustrojowych, czyli instytucji.
Przy badaniu grup zawodowych łatwo jest odróżnić i dla­
tego osobno traktować zespół zawodowy kulturowy o d życia
i zwyczajów odnośnej grupy zawodowej. Trudniejsza sprawa przy
badaniu instytucji np. rodziny albo klubu. Rodzina czy klub jako
wytwór kulturowy jest najczęściej mieszana z grupą krewniaczą
czy grupą współklubowców. A tymczasem należy starannie roz­
różniać rodzinę i klub jako w y t w o r y kulturowe, wzgl. zespoły kul­
turowe, od tych grup, które z tych wytworów korzystają. Rodzina
i klub są tymi gotowymi formami życia społecznego, do których
wchodzą coraz to nowe osobniki
nie są odpowiednio

�urabiane strukturalnie i podtrzymywane ideologicznie, ale i od­
wrotnie te nowe osobniki, zmieniając grupę rodzinną czy klubową,
mogą przez nią spowodować trwałą zmianę w ustroju rodziny
czy klubu. Mamy więc tu do czynienia z bardzo ściśle związa­
nymi ze sobą obiektami, ale całkiem odrębnymi, bo jedne z nich
są kulturowe a drugie społeczne. Tego nie dostrzegają niestety
ci liczni etnologowie i socjologowie, którzy nie rozumieją jeszcze
potrzeby starannego odróżniania obiektów społecznych od kul­
turowych.
spotecz*fetwa. Wszystkie grupy społeczne współżyjące ze sobą
tworzą obiekt wyższego rzędu: społeczeństwo. Społeczeństwami,
którymi interesuje się etnologia, są plemiona i ludy. Narody,
czyli ludy cywilizowane tylko częściowo wchodzą w zakres zain­
teresowań etnologii, a mianowicie od swej strony ludowej a nie
narodowej. Dla uproszczenia mówić będę dalej tylko o ludach
jako społeczeństwach interesujących etnologię.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10627" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10605">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/b49d3ded6a8ae292b9f064cd9bacc2e8.pdf</src>
        <authentication>102090e6610b8b215c0f539d41583083</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126627">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1973</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126628">
                <text>1990</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126629">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1832</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126630">
                <text>Kronika / LUD 1989-90 t.73</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126631">
                <text>LUD 1989-90 t.73, s.251-333</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126632">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126633">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126634">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="126635">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="126636">
                <text>Lud, t. 73, 1989 -1990

IV. KRONIKA
DZIAŁALNOSĆ DYDAKTYCZNA
KATEDRY HISTORII I ETNOLOGII RELIGII KUL

W 1988 roku minęła 5iedemdziesiąta
rocznica istnienia Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego oraz erygowania w tym uniwersytecie Katedry Historii Religii
i 3D-lecie jej reaktywowania.
Katedra ta była pierwszą w Polsce katedrą religioznawstwa,
jednak
pełną działalność
naukowo-dydaktyczną
rozpoczęła
dopiero
w 1958 r. Uchwalą Rady Wydziału Teologicznego z 18 lutego 1958 r. reaktywowano dzialalność Katedry Historii i Etnologii Religii jako trzeciej katedry Sekcji
Teologii Fundamentalnej,
angażujcIc na stanowisko
zastępcy profesora werbistę,
ks. dra Teofila Chodzidłę, etnologa i religioznawcę, ucznia ks. Wilhelma Schmidta.
W latach 1961 - 1976 ks. prof. Chodzidło był pierwszym
kierownikiem
katedry,
której pierwotna
nazwa: Katedra
Historii Religii, ze względu na specjalizację
prof. Chodzidly, zastal a przy reaktywowaniu
zmieniona na Katedrę Historii i Etnologii Religii. Ks. dr Henryk Zimoń SVD został w 1973 r. pracownikiem naukowym
katedry na stanowisku star:,zego asystenta, a od 1975 na stanowisku
adiunkta.
Od 1985 r. jest on kierownikiem
Katedry Historii i Etnologii Religii. Pracownikiem naukowym katedry został w 1986 r. mgr Krzysztof Gładkowski, na stanowisku asystenta stażysty, a od 1987 - asystenta.
Z okazji podwójnej rocznicy katedry chcemy w skrócie przedstawić jej działalność dydaktyczną,
a przede wszystkim podać wykaz prac magisterskich
napisanych pod kierunkiem ks. H. Zimonia i obronionych w latach 1976 - 1989. Pełną
informację na temat działalności dydaktycznej
katedry i wykaz wszystkich prac
doktorskich i magisterskich, których promotorem był ks. prof. T. Chodzidlo w latach 1961 - 1975, można znależć w artykule H. Zimonia pt. "Działalność naukowo-dydaktyczna
Katedry Historii i Etnologii Religii Katolickiego Uniwersytetu
Lubelskiego", w: tenże (red.), Działalność Instytutu
Anthropos w dziedzinie lingwistyki, etnologii i religioznawstwa, Pieniężno 1980, s. 231 - 245.
W Katedrze Historii i Etnologii Religii prowadzone są ćwiczenia, proseminarium i seminarium oraz wykłady kursoryczne o charakterze
wprowadzającym
do
religioznawstwa
i etnologii religii, a także wykłady
monograficzne.
Tematyka
wykładów kursorycznych
obejmuje: wstęp do religioznawstwa,
zarys historii religii, główne kierunki etnologii religii, teorię monoteizmu pierwotnego.
Ks. doc.
H. Zimoń prowadzi następujące
wykłady monograficzne:
religie ludów pierwotnych, rytuały
i wierzenia
ludów afrykańskich,
buddyzm
a chrześcijaństwo.
Mgr K. Gładkowski
prowadzi ćwiczenia z religioznawstwa,
polskich obrzędów
i wierzeń ludowych, religii Słowian, islamu.
O stosunkowo
dużym zainteresowaniu
etnologią religii i religioznawstwem
w ostatnim trzydziestoleciu świadczy znaczna liczba studentów, księży i ludzi świeckich, którzy na seminarium etnologiczno-religioznawczym
piszą prace dyplomowe
na temat religii łudów pozaeuropejskich
oraz w różnych regionach kraju prowadzą etnograficzne badania terenowe nad ludową kulturą społeczną i duchową.
W latach 1961 - 1975 ks. prof. T. Chodzidło był promotorem trzech prac doktorskich

�252
oraz 18 prac magisterskich. Od 1976 r. ks. doc. H. Zimoń był promotorem jednej
pracy doktorskiej i 75 prac magisterskich. Aktualnie przygotowuje się kilka prac
doktorskich z religioznawstwa
i etnologii religii w Katedrze Historii i Etnologii
Religii.
Prace magisterskie, obronione od 1976 r. i podane w porządku chronologicznym (w nawiasie podaje się rok ukończenia pracy), koncentrują się wokół następujących nurtów tematycznych: ludowa kultura społeczna i duchowa Polski, religie ludów pozaeuropejskich, ogólne zagadnienia teoretyczne i metodologiczne z zakresu religioznawstwa i etnologii religii.
1. Polska
W 1986 r. ks. Antoni Dudek TChr obronił rozprawę doktorską pL "Zwyczaje,
obrzędy i wierzenia doroczne na ziemi pszczyńskiej". Zasadniczą podstawą źródłową rozprawy są pólroczne etnograficzne badania terenowe autora przeprowadzone w latach 1980- 1985 w 17 miejscowościach ziemi pszczyńskiej.
Zagadnieniami
kultury społecznej i duchowej Polski zajęto się w 33 pracach
magisterskich. Tematycznie dotyczą one obrzędowości adwentowej i bożonarodzeniowej (18 prac) oraz wielkopostnej
i wielkanocnej
(pięć prac), obrzędowości
agrarnej
(cztery prace), wierzeń ludowych (cztery prace o demonologii ludowej
i jedna praca o urokach) oraz zwyczajów i obrzędów weselnych (jedna praca).
Prawie wszystkie te prace opierają się na materiałach empirycznych, zebranych
w czasie stacjonarnych badań terenowych, trwających zwykle od dwóch do trzech
miesięcy. Badania prowadzono w następujących regionach Polski: Kurpie Zielone,
Warmia, Kociewie, Kaszuby, Szczecin, Sieradzkie, Łęczyckie, Opoczyńskie, region
świętokrzyski, Lubelszczyzna, Zamojszczyzna, Rzeszowszczyzna, Tarnowskie, Przemyskie, Sandomierskie, Krakowskie, Skalne Podhale, Beskid Śląski, Górny Śląsk.
1. Alicja Góra. Zwyczaje
i obrzędy
agrarne
w Łęczyckiem,
Sieradzkiem
i Łowickiem

od połowy

XIX

w. (1976).

2. Marek Koryciński. Obrzędy kolędowania
3. Leokadia Matuszek. Zwyczaje
i obrzędy
na Skalnym

4. Urszula

Podhalu

Cieśla.

i Łęczyckiem

5. Jolanta

w
w

Sandomierskiem
okresie

świqt

(1977).
Bożego

Narodzenia

(1977).

Urok

w

zwyczajach

i wierzeniach

ludowych

w

Sieradzkiem

(1977).

Marquardt-Buszka.

nocne na Górnym

Sląsku

Zwyczaje,

obrzędy

i wierzenia

wiosenne

i wielka-

(1978).

6. Marek Wlodarski. Postacie demoniczne w wierzeniach
ludu ziemi opoczyńskiej
(1978).
7. Andrzej Jan Jankowski. Zwyczaje,
obrzędy
i wierzenia
związane
z okresem
Bożego Narodzenia

na Kurpiach

Zielonych

(1978).

8. Henryk Grządziel. Zwyczaje i obrzędy Bożego Narodzenia u Kaszubów
(1979).
9. Wiesław Harpula. Zwyczaje
i obrzędy weselne ludności
napływowej
leńszczyzny

10. Maria

Golańska.

ludowej

12. Marek
wych

Długobór

z Wi-

(1979).

Krakowska

szopka

bożonarodzeniowa

i jej

rola

w

kulturze

(1980).

11. Wiesława
niach

w parafii

helskich

Gieruszyńska.

ludowych

Dzień

wigilijny

na Rzeszowszczyźnie

Gieruszyński.

Diabel

na Rzeszowszczyźnie

i inne

(1980).

w

zwyczajach,

obrzędach

postacie

demoniczne

w

i wierze-

(1980).
wierzeniach

ludo-

�253
13. Ks. Józef Węcławik

SVD. Zwyczaje,

pólnocno-wschodniej

14. Anna Fidurska.
15.
16.

Zwyczaje,

mińskiej

w parafii

Grażyna

Sambor.

Palma,

nych mieszkańców

Habki,

K~. Antoni

i wierzenia

Jan

Pieper.

zachodniej

jajko

i woda

dzielnicy

19.

20. Barbara

w regionie

Balicka.

w parafii

w zwyczajach

Ks. Zdzisław
ziemi

22. Jolanta
Łęczna

adwentowe

oraz

i wierzenia

obrzędy

mieszkańców

okresu

26.

okresu

i Bożego

adwentu

Kupisiński

SVD. Zwyczaje

i obrzędy

wielkanocne

mieszkańców

(1984).

Błażewicz.

Opoczno

(1986).

Grażyna

Sopyłak.

Potok

Zwyczaje

i obrzędy

rafii
23.

wielkopostne

i wielkanocne

i obrzędy

Zwyczaje,

obrzędy

Swarożyn

Langowska.

gminy

św. Andrzeja

Zwyczaje

brzozowski)

Kiełbowski
Boboli

33. Robert

w parafii

i bożonarodzeniowe

w

pa-

okresu

adwentu

i Bożego

Na-

adwentowe

i bożonarodzeniowe

w

pa-

i obrzędy

bożonarodzeniowe

w

parafii

Do-

SJ. Zwyczaje,

obrzędy

ludności

pochodzącej

Obrzędy

i wierzenia
z

adwentowe

Wileńszczyzny

w

i bożoparafii

(1988).

i wierzenia

bożonarodzeniowe

w

parafii

Olesno

(1988).

nocno-wschodniej

Piętka.

w parafii

i wierzenia

i obrzędy

w Szczecinie

31. Ks. Roman Szarzyilski
32. Urszula

roślin

(1987).

tradycji

10

Szarkowicz.

Tarnowskie

adwentowe

Iwonicz-

(1986).

(dekanat

Ks. Andrzej

Halina

parafii

(1986).

Ks. J ózef ł~obodziI1ski. Zwyczaje

narodzeniowe
30.

w

(1986).

w parafii

Sierakowice

maradz
29.

Zwyczaje

Górny

Alicja Majewska.
Teresa

Narodzenia

(1984).

(1985).

rodzenia
27.

i Bożego

adwentu

(1983).

Ks. Józef Michna Syn. Wierzenia demonologiczne
na terenie
-Zdrój (1986).
24. Wiesława Karasińska. Zwyczaje i ob'rzędy związane z uprawą

rafii

i bożo-

i obrzędach

wielkanocne

23.

25.

war-

wielkanoc-

w zwyczajach

znaczenie
(1982).

i wierzenia

Dolny

opoczyńskiej

i obrzędach

i wierzenia

wielkopostne

istebniańskim

Zwyczaje

Kazimierz

ludności

(1983).

Ks. Jan Kohut SVD. Zwyczaje,
Narodzenia

21.

i obrzędy

kartuskiej

na

Slone (1981).

Zwyc.::aje,
ourzędy
pszczyńslciej (1982).

Zwyczaje
ziemi

bożonarodzeniowe

TChr.

na ziemi

bożonarodzeniowe

(1981).

17. Ks. Tadeusz Marzec SVD. Magia i jej
agrarnych
na w~'Chodnim obszarze Polski
18.

i wierzenia

(1930).

obrzędy

GietTzwald

Dudek

narodzeniowe

obrzędy

Zamojszczyżnie

TChr.

części Puszczy
Zwyczaje,

Obrzędy,
zwyczaje
i wierzenia
SandomieTskiej
(1988).

obrzędy

i wierzenia

adwentowe

agrarne

w

pól-

i bożonarodzeniowe

Szc:::yrk (1008).

Zawisza.

podstawie

badań

Diabeł w wierzeniach
ludowych
regionu
świętokrzyskiego
w parafiaCh
Radkowice,
$więtomarz
i Tarczek
(1989).

na

2. Religie ludów pozaeuropejskich

Z 35 prac magisterskich
na temat religii ludów pozaeuropejskich
17 prac
dotyczy struktury społecznej i religii ludów afrykańskich.
Osiem prac magisterskich dotyczy buddyzmu w Indiach, Tybecie, Chinach, Japonii i na Jawie, a dziesięć prac - takich religii, jak: nowa religia Japonii - Tenri-kio, konfucjanizm,

�254
wedyzm, hinduizm, religie Jamanów (Indian Ziemi Ognistej), ludów P&lt;Jpui Nowej
Gwinei i Trobriandczyk6w.
1. Ks. Roman Malek SVD. Nowa religia Japonii: Te1Lri-kio. Studium monograficzne

ze

szczególnym

2. Mieczysław
Ziemi

Ognistej

3. Ks. Jacek
stusie

uwzględnieniem

FalkowskL

doktryny

Instytucja

(1976).

inicjacji

u Jamanów

młodzieży

-

Indian

(1977).

Pawlik

SVD. Buddyzm

w Chinach

w pierwszych

po Chry-

wiekach

(1978).

4. Ks. Ryszard Hajduk SVD. Instytucja
inicjacji
u ludu I3emba w Zambii (1978).
5. Franciszek
Danielewski. Historia
i organizacja
monastYCJJzmu tybetańskiego
(1978).
6. Stanisław Marek Grzech. Wierzenia
związane
z Istotq Najwyższq
i jej kult
u środkowoafryka1tskich

7. Ks. Wojciech
jamu

u ludu

Arapesz

8. Ks. Bernard
Pigmejów
ludu
ludów

w Papui

we Wschodniej

Stanisław

w dolinie

(1979).

obrzędy

Nowej

Gwinei
inicjacji

mlodzieży

Wewersowicz

rzeki

na przykładzie

13. Adam

Sepik

SVD. Spoleczny

(Papua Nowa

Bambara

Społeczny

u Trobriandczyków

14. S. Barbara
lud6w

w Afryce

Brześciński

w świetle

16. Ks. Joachim
Zachodniej

buddyzmu

charakter

hinajany

charakter

badań

SSpS. Wierzenia

SVD. Elementy
źródel

plemiennym

sztuki

(1981).

i magiczno-religijny

Zok SVD. Istoty

sztuki

i mahajany

Afryki

Zachod-

charakter

Bronislawa

instytucji

ogrod-

Malinowskie(Jo

i zwyczaje

agrarne

(1981).

u wybranych

(1981).

doktrynalne

i kultyczne

religii

wedyj-

(1982).

ponadziemskie

i ich

kult

u ludu

Ewe w Afryce

Kruczyński

SVD. Swiqtynia

Borobudur

na

Jawie

i jej

symbolika

(1982).

18. Ks. Bernard
Ziemi

i sakralny

Gwinea)

Południowo-Wschodniej

wczesnych

w życiu

(1982).

17. Ks. Adam
religijna

z uprawq

(1981).

w świetle

Wojciechowska

Bantu

15. Ks. Marek
skiej

ludu

Szafrański.

nictwa

związane

u środkowoafrykańskich

i obrzędów pogrzebowych
Afryce (1981).

11. Ks. Ryszard Konieczny SVD. Sa teriologia
(1981).
12. Wiesław Kołodziejski. Religijno-symbo~iczny
niej

i wierzenia
(1980).

(1980).

Cejn6g. Rola wierzeń

Njakjusa

10. Ks. Jan

Bambuti

Guhs SVD. Instytucje

Bambuti

9. Walenty

PigmejÓW

Bęben SVD. Zwyczaje,

Konieczka SVD. Istota

Ognistej

Najwyższa

i jej

u Jaman6w

kult

-

Indian

(1982).

19. Ks. Walenty Gryk SVD. Kult przodków u lwiu Aszanti w Ghanie (1984).
20. Eugeniusz Sakowicz. Symbolika
inicjacji
chlopc6w
i rytualu
myśliwskiego
u ludu

Ndembu

w

Zambii

w

świetle

21. Renata Wodecka. Instytucje
inicjacji
(1984).
22. Ks. Ryszard Wagner SVD. Instytucja
Wschodniej

badań
u

Victora

ludu

Turnera

u ludu

inicjadi

(1984).

w Afryce

Bambara

Zachodniej

Njakjusa

w

Afryce

(1985).

23. Ks. Ryszard Wajda SVD. Medytacja. w japońskim
buddyzmie
zen (1986).
24. Ks. Zbigniew Wesołowski CVD. Soteriologia
buddyjskiej
szkoły madhjamika
na

podstawie

25. Ks. Henryk
roku

"Traktatu

Skołucki

Środkowego"

SVD. Początki

Nagardżuny
i rozwój

w

wersji

buddyzm,t

w

chińskiej

(986).

do 1185

Japonii

(1986).

26. Aleksandra
(1986).

Han.

Pojęcie

i kult

Istoty

Najwyższej

1(

ludu

Oromo

w

Etiopii

�255
27. Grażyna Abramik. Ikonografia
Buddy
w starożytnych
Indiach
(1987).
23. Ks. Henryk Brzozowski OFMRcf. System istot pozaziemskich
i ich kult u ludu
Moba w północnym

Ks. Roman

Togo (1987).

SVD. Moralność
mieszkańców
z lat 1883 - 1963 (1987).
30. Ks. Wojciech Rydel SVD. Problematyka
moralna
29.

Janowski

Zambii

w

świetle

listów

misjonarzy
skich"

31.
32.

Ks. Hcnryk Gąska SVD. Medytacja
Ks. Krzvoztof Niedaltowski.
Maski
i [(ran

33.

w

"Dialogach

jodze

królewskiej

konfucjań-

(1987).

10

Afryce

Ks. Andrzej

Zachodniej

Kolacz

w indyjskiej
w

(1988).

i rytualach

wierzeniach

ludów

Don

(1988).

SVD. Pojęcie

i kult

Nieba

w

okresie

bóstw

Atano

dynastii

Ch'ing

(1644 - 1911) (1989).

34. Ks. Grzegorz Kubowicz
(1989).
35. Ks. Janusz Przychodzeń
badań 1Vlaxa Morwźcka

SVD. Pakcie

i kult

SVD. Czarownictwo

1L

K$. Ryszard
ratury

Zbigniew
(1979).
3. Ks. Piotr

Sobczak.

2.

4.

Koncepcja

(1980).

Krzysztof

Gładkowski.
Piątek

Ks. Kazimierz
Księży

7 Teresa
bloma

Recepcja

OFMObs.

Anisimowa

Labrzycka.

w

świetle

wspólczesnej

lite-

i rozwój

szkoły

w
religii

ujęciu
10

"Vilhelma

pracach

kulturowohistorycznej

Schmidta

ks. Józefa
w

Kru-

polskiej

lite-

do Toku 1939 (1981).

Religź,jność

człowieka

pierwotnego

w

ujęciu

Ar-

(1981).

Fac. Organizacja

Werbistów

religii

pramonoteizmu

etnologiczno-religioznawczej

kadiusza

w świetle

ogólna

zanikania

Olcch SVD. Pochodzenźe

5. Ks. Roman

w Zambii

Cewa

(1976).

szyńskiego
raturze

6.

Miś SCJ. Problem

marksistowskiej

środkowej

(1989).
3. Problematyka

1.

ludu

w Ghanie

i działalność

w Pieniężnie (1982).
Religia lu.dów pierwotnych

Muzeum
w świetle

Misyjno-Etnograficznego
badm/. Jilathana

Soder-

(1982).

Ks. Henryk

Zimoń

SVD

SYMPOZJUM
KATOLICKI

NAUKOWE "RELIGIE POZACHRZEŚCIJAŃSKIE
W PROCESIE PRZEMIAN".
UNIWERSYTET LUBELSKI, 18 -19 LISTOPADA 1988 R.

Z okazji trzydziestolecia
reaktywowania
Katedry Historii i Etnologii Religii
KUL odbyło siG sympozjum
"Religic pozachrześcijańskie
w procesie przemian".
Miało ono charakter
międzynarodowy
i ogólnopolski. Jego organizatorem
była
specjalizacja religioznawstwa
Sekcji Teologii Fundamentalnej
na Wydziale Teologii KUL. Intencją organizatorów było uczczenie trzydziestolecia
pełnej działalności
naukowo-dydaktycznej
Katedry Historii i Etnografii Religii, reaktywowanej
uchwalą Rady Wydziału Teologicznego z dnia 18 lutego 1958 r., oraz złożenie hołdu
pierwszemu kierownikowi tej katedry, werbiście, ks. prof. dr. hab. Teofilowi Chodzidle (1909- 1979).

�256
Specjalizacja
religioznawstwa
została utworzona
na Sekcji Teologii Fundamentalnej w październiku
1985 r. W zakresie dydaktyki współpracuje ona z k;,tedrami czterech wydziałów Katolickiego Uniwersytetu
Lubelskicgo. Celem prowadzonych działań naukowo-dydaktycznych
na specjalizacji jest inspiracja, intensyfikowanie i koordynacja badań w katolickich ośrodkach naukowych. Dużą wage;
przywiązuje się takźe do kształcenia przyszłych pracowników naukowych dla wyższych seminariów
duchownych
diecezjalnych
i zakonnych
w dziedzinie religioznawstwa i innych dyscyplin religiologicznych.
Problematyka
będąca przedmiotem obrad sympozjum jest jednym z głównych
nurtów badań katedry
i specjalizacji
religioznawstwa.
Podjęcie tematu współczesnych przemian
w religiach
pozachrześcijańskich
podyktowane
było aktualnością zagadnienia. W programie sympozjum uwzględniono religie plemienne, narodowe i uniwersalne.
W pierwszym dniu obrad odbyły się dwie sesje. W sesji pierwszej, po otwarciu
sympozjum przez dziekana Wydziału Teologicznego, ks. prof. dr. hab. Helmuta
Langkammera
OFM, referaty
wygłosili: prof. dr Hayim G. Perelmuter,
rabin
z Chicago (profesor judaistyki w międzyzakonnej
Katolickiej Akademii Teologicznej w Chicago i międzywyznaniowej
Akademii Teologicznej w Berkeley, Kalifornia): "Judaizm amerykański
w procesie przemian", doc. dr hab. Krzysztof Byrski
(Instytut Orientalistyczny
Uniwersytetu Warszawskiego) - "Hinduizm ofiary a hinduizm wcielenia",
doc. dr hab. Aleksander
Posern-Zieliński
(Zakład Etnografii
Instytutu
Historii Kultury
Materialnej
PAN w Poznaniu) "Andyjska religia
peruwiańskich
Indian w procesie przemian". W sesji drugiej wystąpili: ks. prof.
dr Henry van Straelen SVD (Holender, emerytowany profesor Uniwersytetu w Nagoya, Japonia, obecnie mieszkający w Liverpool, Anglia) z wykładem pt.: ,.Dialog
chrześcijaństwa
ze zmieniającymi
się religiami japońskimi",
dr Marek Gawęcki
(Instytut Etnologii Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu) - "Islam afgański - jego specyfika i przemiany", ks. doc. dr hab. Henryk Zimoń SVD (kierownik Katedry Historii i Etnologii Religii KUL) - "Rytuały agrarne ludu Konkomba
w Ghanie w procesie współczesnych przemian".
W drugim dniu sympozjum miała miejsce ostatnia, trzecia sesja. Rozpoczął ją
ks. dr Patrick
Gesch SVD (Australijczyk,
obecnie przebywający
w Instytucie
Anthropos - S1. Augustin, RFN) referatem:
"Inicjacja ludu Negrie w Papui Nowej G'winei w procesie przemian". Następne referaty wygłosili: ks. doc dr hab.
Jerzy Nosowski (Akademia Teologii Katolickiej - Warszawa): "Przemiany postaw
społecznych w islamie", dr Janusz Kamocki (Uniwersytet
Marii Curie-Skłodowskiej - Lublin) - "Islam indonezyjski w procesie przemian". Sympozjum zam:mął
prodziekan Wydziału Teologicznego, ks. doc. dr hab. Marian Rusecki.
Otwierając sympozjum, dziekan Wydziału Teologicznego pod kreśli l ściśle naukowy jego charakter
i wyraz zainteresowania
Kościoła katolickiego problematyką
religioznawczą. Dialog chrześcijaństwa
z innymi religiami - powiedział ks. prof.
H. Langkammer
- musi rozpocząć się od dogłębnego ich poznania. Wskazał też
na liczne inicjatywy papieży i stolicy Apostolskiej zmierzające do zbliżenia z wyznawcami różnych religii. Nawiązując do jubileuszu Katedry wspomniał jej pracowników i niektóre ważne fakty z historii. Zyczył prelegentom
i uczestnikom
obrad (byli wśród nich księża profesorowie
teologii fundamentalnej
z wyższych
seminariów
duchownych
diecezjalnych
i zakonnych,
religioznawcy,
etnologowie
i orientaliści - pracownicy naukowi uniwersytetów
w Polsce, PAN, ATK, PAT
i innych placówek naukowych, naukowcy i studenci KUL, księża werbiści oraz
absolwenci Katedry Historii i Etnologii Religii KUL), by wykłady i dyskusje ulat-

�257
wiły zrozumienie złożonych
procesów przemian kulturowych
i religijnych współczesnego świata oraz przyczyniły się do pełniejszego uświadomienia
wagi i bogact,-;a religioznawczych badań nad religiami niechrześcijańskimi.
Profesor H. Perelmuter,
zanim wygłosił swój referat,
powiedział o swoim
wzruszeniu związanym z pobytem w Lublinie, który poznał wcześniej przez Dawida Darshana, kaznodzieję, pisarza i wydawcę przebywającego
w Lublinie w lah',ch 1573- 1574. Odbył Profesor swoją pierwszą "podróż wyobraźni"
jak ją
określił - do Lublina, studiując źródła związane z Darshanem
i opisy miasta.
Podziękował ks. doc. H. Zimo ni owi, który przebywając
w ubiegłym roku z wykładami w Chicago, zaprosił prof. H. Perelmutera na sympozjum.
W referacie profesor na wstępie przypomniał główne linie naj starszej historii
Izraela, obejmującej
zaskakujące
zmiany. Za najważniejszy
jej moment uznał
powstanie judaizmu rabinicznego (400 przed Chr. -135 po Chr.), w którym dzięki
zastosowaniu metody hermeneutycznej,
zwanej midraszem, przez nauczanie będące
powtórną interpretacją
Tory, nadające jej znaczenie w nowych warunkach, święta
społeczność Izraela mogła zawsze odnaleźć swoją tożsamość,
Omawiając
historię
judaizmu
w Ameryce, wymienił
pięć fal związanych
z osadnictwem żydowskim w Stanach Zjednoczonych. Na tym tle nakreślił bliżej
obraz przemian religijnych w judaizmie amerykańskim.
Judaizm amerykański
nie
ma charakteru monolitycznego. Różnorodność tendencji świeckich i religijnych ma
wspólną podstawq w historii kultury i religijnych tradycjach
żydowskich. Pluralizm i woluntaryzm amerykański
oraz tendencje odśrodkowe znajdują wyraz również w społeczności żydowskiej.
W ostatniej części referatu przedstawiono amerykailskich przedstawicieli współczesnej myśli żydowskiej i dialog żydowsko-chrześcijański.
W dialogu przypisał
profesor szczególną rolę judaizmowi
amerykańskiemu.
Otwartość
i pluralizm
amerykański może poprowadzić dialog w nowym kierunku - wzajemnego pozytywnego zrozumienia. Tendencję
tę udokumentował
profesor wymieniając
konkretne działania, w których sam uczestniczy.
Najlepiej podsumowują
wystąpienie
rabina z Chicago jego własne zdania:
"Przemiany dotyczyły przestrzeni i czasu. Ałe zawsze krążyły wokół centrum, które było czynnikiem zespalającym. Tym centrum było zawsze Przymierze z jednym,
wiecznym Bogiem i ludem zawsze świadomym paschalnego zawołania - 'W przyszłym roku w Jerozolimie'''.
Doc. K. Byrski w szczegółowym i specjalistycznym
wykładzie zaprezentował
hinduistyczną myśl religijną, dotyczącą ofiary i wcielenia. Oparł się na tekstach
źródłowych tradycji
hinduistycznej.
Przez kompetentne
analizy filologiczne odsłonił wiele elementów uniwersalnych
tkwiących w tej religii. Dają one doskonałe podstawy do dialogu interrełigijnego.
Doc. A. Posern-Zieliński
nakreślił
sytuację
Kościoła katolickiego
w Peru.
Zajął stanowisko wobec dotychczasowych
prób określenia religii andyjskich
Indian. Uzn;:;ł, iż nie jest to religia chrześcijańska.
Nie jest też religią pozachrześcijańską, gdyż Indianie andyjscy uczestniczą w wielu obrzc;dach i spełniają !llinimum warunków formalnych
wymaganych
przez chrześcijailskie
kościoły. Religia
ta nie jest też w pełni synkretycznym
systemem. Referent skłaniał się do uznania
w niej modelu, jaki powstał w naturalny sposób, w procesie historycznych wplywów jakim uległ i Indianie w Peru. Wykazał, i2 religia ta jest tworem wielowarstwowym.
Przedstawił
historyczne
procesy, jakim podlegała religia Inków
w toku działań misyjnych.
W końcowej części wykładu opisał niektóre próby emancypacji religii andyj17 L ud t. LXXIII

�258
skiej, zmierzające do adaptacji do współczesności i organizacji na miarę wielkich
religii. Przywódcy tego ruchu przyjmują
tę formę religii, jaka ukształtowala
się
przez 500 lat koegzystencji
z innymi religiami. Heligia ta wyka;wje wyjątkowe
zdolności adaptacyjne
przy zachowaniu
autentyczności
rdzenia. Docent Posel'n-Zieliński przedstawił w głównych zarysach jej obecny kształt.
Ksiądz prof. H. van Straelen w bogactwie wspólczc3!1yc:h ruchów religijnych
w Japonii wyróżnił sześć głównych nurtów:
sintoizm, buddyzm, konfucjanizm.
prąd japońskiego synkretyzmu,
nurt pseudochrześcijański
oraz chrześcijailski. Ponad wszystkimi religiami w Japonii rozpościera się - wedlug Profesora - "religia bycia Japończykiem",
wyrosła z idei "kokutai". Termin "kokutai" w japońskiej
tradycji
oznacza szczególne i podstawowe
cechy państwa
japońskiego,
zgodnie
z którymi władca, ludzie i kraj mają przymioty boskie. Idea ta przez setki lat
konsolidowała
naród japoński. Jest wciąż żywa i pozostaje dość silna.
Ksiądz profesor
omówił dogłębnie
problematykę
dialogu między religiami.
Dzielił się własnymi doświadczeniami
z wieloletniej praktyki. Czym powinien być
dialog? "Spotkanie ludzi, których celem je3t dialog z Bogiem, jest sprawą ludzi
duchowych, dla których pewna wiedza i dyplomacja
mogą być wielką pomocą,
lecz które nie zawsze są zasadnicze. Nie powinniśmy wchodzić w dialog porównując różne doktryny, lecz znajdując się we wspólnym dążeniu do Boga i wc wspólnym pragnieniu
dostosowania
się w coraz większym stopniu do Jego planów.
Jednak taki dialog może być prowadzony
tylko wtedy, gdy jesteśmy ożywieni
'Duchem Prawdy, który doprowadzi
was do całej prawdy'
(.l 16,13). Najlepszy
dialog będzie miał miejsce między myślicielami, mistykami oraz świętymi".
Referat zakończony został wypunktowaniem
negatywnych
elementów dialogu.
Doktor M. Gawęcki zajął się specyfiką
islamu. przede wszystkim w jego
"ludowej" wersji, na podstawie badań terenowych, ktÓre prowadził latem 1976 r.
w wiejskich społecznościach lokalnych środkowego i północnego Afganistanu oraz
literatury przedmiotu.
Swiadomość religijna mieszkańców
wsi Afganistanu
odbiega daleko od tradycji islamu ortodoksyjnego.
Występują tu wyraźne różnice między islamem sunnic kim a szyickim.
Sajjidzi, uważani za potomków Proroka, zajmują ważną pozycję w pewnych
rejonach szyickiego Hazaradżatu.
Stanowią oni grupę o charakterze
społeczno-re·
ligijnym, a nie jak uważają niektórzy autorzy odrębną grupę etniczną. Mają oni
szczególny prestiż społeczny, uwidacznia się on najbardziej
w spełnianych przez
nich funkcjach społecznych (np. mułły).
Doktor Gawęeki omówił też inne społeczno-religijne
pozycje w społecznościach
muzulmańskich
w Afganistanie,
rolę miejsc kultu w życiu religijnym
ludności
Afganistanu.
Końcowa
część referatu
poświęcona
zostala tematyce
społeczno-politycznej
i religijnym
uwarunkowaniom
działalności
ugrupowań
opozycyjnych
w dzisiejszym Afganistanie.
Ksiądz doc. H. Zimoń w ostatnim wykładzie pierwszego dnia obrad sympozjum
zaprezentował
jedno z zagadnień dotyczących religii tradycyjnych
w Afryce. ,.\le
wprowadzeniu wyjaśnił i sprecyzował wiele powszechnie znanych poglądów nt. kultury i religii Afryki oraz terminologię
związaną z poj;:;ciem rytualu. Podstawą
referatu były materialy zebrane przez Księdza Zimonia w czasie jego etnograficznych i religioznawczych
badań terenowych
wśród ludu Konkorr.ha w północno-wschodniej
Ghanie od lipca 1984 do stycznia 198(j 1'. Trcść referatu dotyczyła
rytuałów żniwnych. Należą one do głównych rytuałów agrarnych ludu Konkomba.

�W rytuałach tych wyraża się ścisłe powiązanie gospodarki Konkombów z ich życiem społecznym i religijnym.
Współczesne przemiany
tradycyjnych
rytuałów
żniwnych uwarunkowane
są
ogólnymi przemianami
gospodarczymi,
politycznymi oraz społecznymi, jakie mają
miejsce w tradycyjnych
społecznościach Afryki. U Konkombów znajdują one wyraz w mniejs:::cj czqstotliwości odprawiania
tradycyjnych
świąt jamu, w prośbach
o moż.liwość: nabycia dóbr w~;póiczesnej cywilizacji. W strukturze
rytuałów
zachodzi redukcja.
Wierzenia chrześcijańskie
nie wywarły większego wpływu na zmiany struktury, funkcji, znaczeń symbolicznych tradycyjnych
rytuałów żniwnych ludu Konkomba. Nowe rytuały wprowadzone zostały do uroczystości dożynkowych tej rośliny przcz przywódców nowych kultów (jak Grumadi, Tigari, Nanguli). Modyfikują
one, a nawet zash;pują tradycyjne rytuały agrarne.
Ksiądz: dr P. Gesch omówił dwa tradycyjne
systemy inicjacji w obszarze
Negrie. Wsk&lt;.\zał na różne strategie ustosunkowania
się do zmian społecznych jakie
niesie współczesność. Poszerzył pojęcie inicjacji
poza zwykłe ceremonie
i cykl
rytualny. Nadał jej rangę bliską "ideologii" wsi, gdyż ma ona coraz większy wpływ
i znaczenie poza kontekstem samego rytuału. "Inicjacja - powiedział - jest serią
religijnych doświadczeń, które społeczeństwo kształtuje, których wymaga i sprawdza, a celem tego jest społeczne uznanie osobistego rozwoju jednostki".
Zaprzestanie praktyk inicjacji w niedalekiej przeszłości, częściowo w wyniku
działań księży katolickich i ich pomocników misyjnych, nie spowodował zaniku
~połecznego poczucia jej nieodzowności. Jak wynika z badań ks. Gescha instytucja
ta odradza się w nowych warunkach
współczesnego świata. Mieszkańcy wiosek
zarówno modyfikują
istniejące obrzędy tak, aby pasowały do obecnych potrzeb,
jak i zastępują nie istniejącą inicjację funkcjonalnymi
substytutami.
Ksiądz doc. J. Nosowski przedstawił przemiany postaw społecznych w islamie
na tle bogatej historii tej religii. Wymienił i scharakteryzował
najważniejsze
ugrupowania doktrynałne
w islamie. Współcześnie wysuwa się na początek ruch fundamentalistyczny,
który sięga do źródeł doktrynalnych
i tradycji
obyczajowej,
ruch reislamizacji w sferze teoretycznej i praktyczno-obyczajowej,
ruch narodowo-wyzwoleńczy połączony z wrogością do chrześcijaóstwa,
powstał w czasach kolonialnych. Tendencje reformistyczne
zmierzające do odnowienia islamu przyjmują
postać "teoretyczno-pokojową"
lub "bojową", "agresywną"
podtrzymywaną
przez
organizacje gotowe do prowadzenia
"świętej wojny" przeciw obcym kulturom.
Doktor J. Kamocki, etnograf, w barwny sposób mówił o islamie indonezyjskim. Tezy referatu oparł na własnych obserwacjach
oraz na literaturze
przedmiotu i dostępnej korespondencji
misjonarzy. Zarysował dzieje wpływów różnych
religii w Indonezji. Islam jest tutaj znacznie oddalony od ortodoksji muzułmańskiej. Jest religią ł~czącą ze sobą oficjalną wersję islamu z pozostałościami
hinduistycznymi
i z glęboko tkwiącymi w psychice Indonezyjczyków
wierzeniami,
które nazywa dr Kamocki - animistycznymi.
Współcześnie widoczne są wyraźne
bicjatywy zmierZające do umocnienia pozycji islamu w Indonezji.
Zamykając obrady sympozjum prodziekan Wydziału Teologii, ks. doc. dr hab.
M. Rusecki nie szcz&lt;;dzil słów uznania dla organizatorów,
głównie dla ks. doc.
H. Zimonia. Podkreślił tałent organizacyjny
i dorobek naukowy kierownika
Katedry Historii i Etnologii Religii KUL. Wspomniał o wielkich trudnościach,
jakie
eoecnie napotyka zorganizowanie
większej imprezy naukowej
w KUL. Podziękował zaproszonym prelegentom z zagranicy i kraju za wniesiony wkład w rzetelne, naukowe poznanie religii oraz ubogacenie swoimi osiągnięciami naukowymi

�260
uczestników obrad. Ksiądz Rusecki w imieniu Władz Uczelni powiedział, iż KUL
jest zawsze otwarty dla wszystkich autentycznie
poszukujących
prawdy o religii
i religiach.
KUL chce być miejscem spotkań i wymiany myśli religiologicznej
przedstawicieli
różnych ośrodków naukowych. Wyr,::ził życzenie. by to sympozjum
było początkiem nowej i owocnej współpracy.
Ksiądz Prodziekan podziękował za przybycie na sympozjum naukowcom z różnych ośrodków, którzy swoim aktywnym
udziałem w dyskusjach, tych na sali
obrad i tych kuluarowych,
wytworzyli przyjazną, naukową atmosferę. Szczególne
słowa podziękowania
skierował ks. doc. Rusecki do wladz Zgromadzenia Słowa
Bożego. Księża Werbiści mają swój wielki wkład we współpracę naukową z KUL.
Mieli również niemały udział w zorganizowaniu
sympozjum.
Uczestniczyli też
aktywnie w obradach (wśród wielu obecnych był m.in. prowincjał ks. dr Konrad
Keler).
Krzysztof

"CENTRUM I PERYFERIE"
KONFERENCJA ETNOGRAFICZNA

Gladkowski

W RFN

W dniach 23 - 25 stycznia 1989 1'. odbyła się konferencja etnograficzna zorganizowana przez doc. Christiana
Giordano i dr. Wernera Schiffauera z Instytutu
Antropologii
Kulturowej
i Europejskiej
Etnologii we Frankfurcie
z inicjatywy
Niemieckiego Towarzystwa
Etnologicznego w RFN. Obrady odbywały się w siedzibie Ewangelickiej Akademii Arnoldshain w Sehmitton w górach Taunus (30 km
od Frankfurtu).
Konferencja
poświęcona była etnograficznym
badaniom terenowym w Europie oraz informacji o badaniach prowadzonych poza Europą (ref. Alexander Lopasić i Jurgen Jensen).
Zgłoszone na Konferencję
referaty przydzielone zostały przez Organizatorów
Konferencji do czterech następujących
grup problemowych:
l. Diskusionsbeitrage;
2. Symbolische
Ordnungen; 3. Wirtschaft und GesellschaH oraz 4. Ethnizitat und
Migration.
\V pierwszej grupy znalazły się dwa referaty:
Alexandra Lopasić'a: "Badania
terenowe
w Afryce
oraz w obrębie
Morza Sródz!emnego.
Porównanie"
a także
Jurgena Jensena (Hamburg): Europejska
etnologia
w Seminarium
Etnologicznym
w Hamburgu.
Ten ostatni referat zawierał informację
o realizowanych
pracach
dyplomowych studentów m.in. w zach. Irlandii, w basenie M. Śródziemnego, Sycylii, w Kalabrii, w Grecji, Portugalii, Tunezji, Nowej Fundlandii, Norwegii. ale
także w Hamburgu.
Problematyka
dotyczyła m.in. mniejszości narodowych, dystansu kulturowego, wierzeń ludowych, tradycyjnych
zawodów, np.: garncarstwa,
rybołówstwa;
struktury
społecznej, etnologii miasta, turystyki. procesów miGdzykulturowych.
W grupie drugiej: Symbolische Ordnungen wygłosili referaty:
1. Christian Giordano (Frankfurt):
Centrum
i peryferie
spojrzenie
z perspektywy

polityczno-antropologicznej

na

przykladzie

spoleczności

śródziemnomor-

Autora interesowały wyobrażenia państwa i prawa przechowywane w tradycji określonych społeczności, które były przedmiotem
jego studiów terenowych. Inspiracją teoretyczną były dla autora prace Maxa Webera i jego rozważania na temat rodzajów legalnej władzy, rozdźwięku pomiędzy państwem
a społeczeństwem i normami państwowymi, a kulturowymi.
skich.

�261
2. Trudi Hiiwelmeier: Konflikt
i integracja
w jednej
ze wsi Hesji. Referentka
przedstawiła w referacie konflikt zaistniały w jednej ze wsi pomiędzy dwoma
towarzystwami
śpiewaczymi,
które ze sobą rywalizują,
stwarzając
we wsi
atmosferę nerwowości i przyczyniając się do podziału społeczności wioskowej.
Dzięki temu, że mąż referentki jest członkiem jednego z towarzystw śpiewaczych, badania i obserwacje autorki mogły być bardzo wszechstronne
i wnikliwe.
3. Trzeci refcrat w drugiej grupie problemowej wygłosił Thomas Hauschild (Kolonia): Koś~iól i loka1na religijność
w południowej
Italii.
Autor przedstawił
w referacie historyczno-społeczne
podłoże lokalnego kultu świętego Donatusa,
który żył w Hl wieku, a jego święto obchodzone jest w sierpniu zgodnie z tradycją ludową. Obecny konflikt pomiędzy dwiema partiami istniejącymi w społeczności wioskowej a władzami kościelnymi dotyczy złota, którym obwieszona
jest figura św. Donatusa. Partia Czerwonych "domaga się złota", podczas procesji członkowie tej partii noszą czerwone chorągiewki i niosą figurę w takt
"marsza" robotniczego. Przeciwstawia
się tym poczynaniom miejscowy ksiądz,
który traci autorytet, z racji swej postawy, u części mieszkańców wsi, solidaryzujących się z "czerwonymi".
4. Werner Schiffauer (Frankfurt):
Mosehee und Dervischkonvent.
Aspekty
struktury sakralności
w społeczności
islamskiej.
Zagadnienie to rozpatrywał
autor
z dwóch punktów widzenia: ortodoksyjnego prawa islamu oraz praw wspólnoty
religijnej.
5. Karin Friedrich (Gottingen), Rytua!na pielęgnacja
włosów w RFN. Referat ten
potraktować
można jak jeden z przykładów
opracowywania
współczesnych
zjawisk życia codziennego przez etnografów niemieckich. Źródła, które autorka
wykorzystuje,
to: 5-miesięczna
obserwacja
zachowań kobiet odwiedzających
zakłady fryzjerskie. ankieta na temat podejmowania
pracy w zawodzie fryzjerskim, literatura.
Podstaw teoretycznych
dostarczyła autorce koncepcja rytuałów przejścia van Geneppa oraz praca o zawodach (ostatnia) Levi-Straussa.
Z przeprowadzonej
ankiety wynika, że zakład fryzjerski
kobiety odwiedzają
w przełomowych momentach życia, z okazji egzaminu maturalnego,
magisterskiego, sprawy rozwodowej, podróży, przeprowadzki.
konieczności pójścia do
szpitala itp. Autorka opisuje szczegółowo kolejne fazy rytuału tzw. "Trennungsfaze" (przekroczenie drzwi salonu fryzjerskiego),
"Eingliederungsfaze"
- włożenie białego fartucha, wręczenie czasopisma itd., zabiegi wokół włosów o charakterze intymnym i komunikację klientki z fryzjerką "poprzez lustro". Istnieją
wg autorki specjalne reguły prowadzenia rozmowy z klientką itd.
Z przeprowadzonej
ankiety autorka wnioskuje,
że 2/3 dziewcząt (kobiet)
zatrudnionych w badanych przez nią zakładach fryzjerskich rekrutuje się z rodzin pochodzących z Pomorza, Śląska, Prus Wschodnich, to znaczy z rodzin
przesiedleńców. Kończy referat rozważaniami
na temat różnych tradycji zawodu fryzjerskiego w Niemczech i we Włoszech i ich społecznej rangi w określonych społecznościach.
6. Marva Karrer (Hanover): Piaeca. Monografia
południowo-wloskiego
placu wiejskiego. Referowana praca oparta w głównej mierze na obserwacji uczestniczącej autorki, ukazuje różnorodną funkcję placu - jako miejsca spotkań mieszkańców wsi. Można na placu nawiązać nowe kontakty, porozmawiać, dowiedzieć się o naj świeższych wydarzeniach we wsi, zażegnać powstające konflikty.
Rodzina wc wsi deleguje najczęściej na plac wiejski naj starszego syna, aby
zdobyć te różne wiadomości.

�262
7. Ilona Mo'we: Pleć i przestrzeń społeczna w małym miasteczku tureckim. Autorka nie podaje wyników badań, bo jeszcze trwaj,!, jedynie dzieli się swymi
uwagami i spostrzeżeniami.
Autorka
śledzi zmiany w zachowaniach
kobiet
w miejscach publicznych i w obrębie ich własnej społeczności. "Płeć" stanowiła
z.asadę, wg której zorganizowana
była społeczność. Obecnie poprzez szkole;
wprowadzane są nowe zasady dotyczące zachowań kobiet (np. noszenie chusty
na głowie itd.).
W grupie trzeciej: Wirtschaf und Ge:oellschaft znalazły się referaty:
1. Ryszard Rottenburg
(Berlin): Badania terenowe etnograficzne
w przedsiębiorstwie
przemysłowym.
Autor przeprowadził
badania na zlecenie właściciela
przedsiębiorstwa,
któremu chodziło o to, aby robotnicy pracowali lepiej i wydajniej. W ramach racjonalizacji
procesów produkcji zaproponował stworzenie
specjalnych
grup pracujących
na akord, ale zarabiających
więcej pieniędzy.
2. DozIe Drackle (Hamburg): Wspólnoty
w poludniowej
Portugalii.
Autorka zajmowała się powstaniem wspólnot rolniczych w pdn. części kraju po rewolucji
z 1974 r.
W grupie czwartej: Etniczność i migracja - wygłoszono referaty następujące:
1. Jutta Lauth (Zi.irich): Tradycja i zmiana w społecznej organizacji życia greckiej
emigrantki.
Autorka prowadziła badania w Grecji nad zmianami zachodzącymi
w rodzinie, wywołanymi emigracją młodych dziewcząt do RFN. Rozpoczynając
badania, założyła, że będzie uwzględniać opinie rodziców i konfrontować
je
z relacjami
o konkretnych
zachowaniach
uzyskanymi od młodych dziewcząt.
Po powtórnym przyjeździe do Grecji zmodyfikowała
swoje pD:3tępowanie badawcze i sformułowała dodatkowo nowe pytania dotyczące instytucji "zaręczyn"
w lokalnej tradycji. Doszła bowiem do wniosku, że dziewczęta wyjeżdżając do
RFN wyzwalają się zgodnie ze swą wolą spod silnej kontroli rodziny, ale gdy
wracają do Grecji, muszą poddawać się dawnym normom zwyczajowym (narzeczony musi bowiem zapłacić rodzinie narzeczonej odpowiednią kwotę, aby
móc zawrzeć z nią związek małżeński).
2. Ulrike Krasberg (Frankfurt):
Emigracja
zarobkowa,
miejskie
ideały i wiejska
ojczyzna.

Warunki

życia na greckiej

wsi.

Barbara Wolbert (Berlin): Powrót do Turcji. Strategia zahamowania reemigracji. Autorka przytacza literacko opracowany
życiorys dziewczyny, która mając
4 lata wyjechała do Niemiec, a obecnie wróciła do Turcji jako dorosła dziewczyna. Przytacza m.in. gOirzkie ~łowa inf.: "Jako emigrantka w Niemczech nie
musiala wyrzekać się swego pochodzenia, a teraz tu w Turcji uważają j,] za
Niemkę". (Das Leben zwischen zwei Welten).
4. Zbigniew Jasiewicz (poznań) wygłosił referat po angielsku na temat etnologicznej problematyki kontaktów osobowych Polaków i Niemców.
5. Jadwiga Kucharska (Łódź): referat o poczuciu tożsamości ludności kaszubskiej
w centrum i na peryferiach kaszubskiego ob;szaru językowego.
6. Ponadto,
poza programem,
dr Detler Watnagel (Bielefeld) wygłosił referat
o Etnologii
w nowoczesnym
~wiecie. Autor zastanowił
się nad problematyką
etnograficznych
badań terenowych z zakresu etnografii Europy. Stwierdził, :~e
etnologia Europy powinna interesować
się małymi społecznościami,
kuHuq
rolniczą, a także ostatnio badaniem społeczności miejskich. Problemem otwartym jest. czy etnologia może dawne doświadczenia
uzyskane podczas badań
społeczności pozaeuropejskich,
przenosić do badań prowadzonych
w Europie.
Zwrócił uwagę na możliwość prowadzenia badań etnograficznych z perspektywy
semiotycznej, zwłaszcza w zastosowaniu do badania kultury dnia codziennego
3.

�263
Ogólne refleksje o wygłoszonych referatach
i ożywionej po każdym referacie
dyskusji, są pozytywne, świadczą o dużym zainteresowaniu
i dobrym przygotowaniu merytorycznym
i metodologicznym
uczestników
Konferencji.
Uczestnicy
w znacznej mierze rekrutowali
się z grona studentów
ostatnich
lat studiów,
magistrantów z różnych uniwersytetów
RFN: Hamburga, Kolonii, Getyngi, Hanoweru, Berlina, a także z Uniwersytetu w Zurichu.
Żałować należy, że zabrakło z przyczyn obiektywnych,
referatu
Dyrektora
Instytutu
Antropologii
Kulturowej
i Europejskiej
Etnologii we Frankfurcie
prof. lny Marii Graverus, który z pewnością stanowiłby
teoretyczną
podstawę
dla głównego problemu
Konferencji:
Centrum
i peryferie.
W pewnym sensie
funkcję tę spełnił referat Ch. Giordano, który omawiał problem centrum i peryferii ale tylko z perspektywy polityczno-antropologicznej.
Jadwiga

Kucharska

DZIESIĄTE WARSZTATY NAUKOWE POSWIĘCONE
PROBLEMATYCE INDIAŃSKIEJ
WIEDEŃ 1989
Europejscy badacze, zajmujący
się kulturą
Indian, wydają
czasopismo pt.
"European Review of Native American Studies", redagowane przez austriackiego
uczonego, Christiana F. Feesta, ale publikowane
w Budapeszcie. Organizują
oni
też corocznie Warsztaty Naukowe. Dziesiąte takie \Varsztaty (loth American Indian
Workshop) miały miejsce w Wiedniu od 30 marca do 1 kwietnia
1989 roku,
w salach Instytutu
Etnografii
Uniwersytetu
Wiedeńskiego
oraz Muzeum Etnograficznego w Hofburgu.
W Warsztatach wzięło udział prawie 60 badaczy z kilkunastu
krajów europejskich, z Kanady i USA. Były wśród nich osoby pracujące w Czechosłowacji,
Polsce, na Węgrzech. Program zapowiadał udział dwóch Niemców z NRD, którzy
jednak nie przybyli. W sumie wygłoszono w ciągu trzech dni 31 referatów, Jeśli
dodamy do tego bardzo ożywioną dyskusję, łatwo zorientujemy
się, że Warsztaty
miały niezwykle intensywny charakter.
Sama konferencja nie miała odrębnego tematu czy tytułu; tytuły sesji wskazywały jednak wyraźnie na to, jaka problematyka
dominowała.
Poza pierwszą
sesją, określoną w programie jako "Współczesne europejskie
badania problematyki indiań5kiej", wszystkie pozostałe umieszczone były pod nagłówkiem Indiańskie sztuki p~astyczne i kultura materialna, W pierwszej sesji znalazły się jednak
również referaty
dotyczące sztuki oraz kultury materialnej.
Konferencja
miała
więc koloryt zdecydowcmie etnograficzny,
Zacznijmy jednak to sprawozdanie
od
innych wątków, Pierw5zy miał charakter
prawny. Lilianne Krosenbrink-Gelissen
analizowała sytuację kobiet kanadyjskich,
których losy regulowane
są równocześnie dwoma różnymi
aktami:
dotyczącym
istniejących
dotąd szczególnych
uprawnień
tubylców oraz dotyczącym zakazu dyskryminacji
z uwagi na płeć.
Zaprezentowała
sposoby walki organizacji kobiet-tubylców
o utrzymanie
równowagi mic;dzy tymi aktami, tak, aby ich prawa nie zostały w żadnej mierze naruszone. Drugi wątek dotyczył współczesnej "literatury
indiańskiej"
w USA. Poruszony został on w dwóch referatach,
Jeden z nich, prezentowany
przez Susan
Perez-Castillo, miał charakter
w znacznej mierze metodologiczny. Wychodząc od

�264
kontrowersji
między pisarkami Louise Erdrich i Leslie Silko, podjęła tu rozne
wątki teoretyczno-literackie
i filozoficzne oraz rozważała to, na ile przydabe
są one w naukowej analizie literatury
indiańskiej. Drugi referat, przedstawiony
przez Franke Zwillus, omawiał główne tematy podejmowane w powieściach autorstwa Indian (sam problem, co znaczy wyrażenie "literatura indiailska", dyskutowany był po obu referatach bardzo żywo). Studia nad powieściami, któl'e ukazały
się w latach 1963 - 1935, wykazują, że uogólnienia nie S'l tu łatwe. WspÓlne tematy to konflikty kulturowe, rozdarcie między dążeniem do utrzymania tradycji
plemiennej a dążeniem do asymilacji. Wspólna technika pisarska polega na łączeniu euro-amerykańskiego
sposobu narracji
z tradycyjnym
typem przekazu
indiańskiego. Trzeci wreszcie pozaetnograficzny
wątek miał charakter socjologiczny. Janusz Mucha przedstawił referat na temat Indian miejskich. Nie zajął się
w nim tymi Indianami, którzy opisywani są na ogół w literaturze
przedmiotu,
a więc biedakami, nie mającymi już kontaktu z własną kulturą plemienną, a jeszcze nie umiejącymi odnaleźć się w post-industrialnej
Ameryce białego człowieka.
Przedstawił modele karier zawodowych Indian, którym udało się zachować plemienną tożsamość, a równocześnie uzyskać zawodowy sukces w nowoczesnym
świecie białego człowieka. Carlo J. Krieger zreferował działalność misji katolickich wśród ludu Micmac.
Przejdźmy teraz do części zasadniczej, etnograficznej.
Przedstawić można ją
w kilku punktach.
Pierwszy z nich to indiańskie zbiory różnych europejskich
muzeów. Berete Due przedstawiła losy zbiorów etnograficznych, dotyczących różnych kultur Indian północnoamerykańskich,
znajdujących
się w Muzeum Narodowym w Kopenhadze. Staffen Brunius zaprezentował
(referat odczytany został
in absentia) to samo w odniesieniu do Folkens Museum w Sztokholmie, a Laszlo
Borsanyi do Neprajzi Museum w Budapeszcie. Laura Laurencich Minelli przedstawiła niewielką, ale interesującą
kolekcję, zebraną podczas pierwszej połowy
XIX wieku wśród Indian Sioux przez Antonio Spagne, a znajdującą się w muzeum w Bolonii. Katarina Klapstova poinformowała
o zbiorze przedmiotów pochodzących z grupy Dakota, zebranych przez Vojte Naprsteka w połowie XIX
wieku, znajdujących się w muzeum jego imienia w Pradze. Vera Halaszova z tego
samego muzeum przedstawiła inny zbiór, przywieziony do Pragi przez Naprsteka
w drugiej połowie XIX wieku i przez V. Suka w pierwszej połowie XX wieku.
Zbiory te pochodzą głównie z Labradoru,
ale też z północno-wschodniej
Azji
i z Alaski, z czasów, gdy należała jeszcze ona do Rosji. Część zbiorów pochodzi
z Ziemi Baffina. Materiały te nie były nigdy dotąd publikowane.
Dale Idiens
z Królewskiego
Muzeum w Edynburgu
przedstawiła
również nie publikowane
dotąd i mało znane materiały, znajdujące się w stolicy Szkocji, a zebrane w początkach XIX wieku w czasie wypraw brytyjskiej marynarki wojennej do Arktyki. I wreszcie ostatni z "muzealniczych" referatów miał zupełnie inny charakter.
Z interesującego
wystąpienia Cath Oberholtzer dowiedzieć się można było wiele
na temat wykorzystywania
zbiorów muzealnych
dla celów dokumentacji
etnohistorycznej. Przykładem była kolekcja etnograficzna Królewskiego Muzeum Prowincji Ontario w Toronto. Przeanalizowano
problemy związane z różnymi poziomami i kategoriami, w oparciu a które zbierano, przyjmowano i porządkowano
materiały. Pokazano też przemiany technik muzealnego gromadzenia zbiorów etnograficznych. Uwzględniono techniki komputerowe.
Drugie spośród zagadnień dyskutowanych
podczas etnograficznej części konferencji to analiza poszczególnych typów artefaktów. Różny był poziom ogólności
oraz teoretycznej
i metodologicznej subtelności referatów. Pierwszym z nich był

�265
tekst Armina W. Geertza. Na przykładzie kamiennych tabliczek ludu Hopi podjął
on problemy hermencutyki
i etnohermeneutyki,
tradycji profetycznej,
ideologii,
polityki i narz&lt;;dzi jej uprawiania.
Sally McLendon omówiła znacznie bardziej
konkretną, ale w bardzo interesujący sposób przedstawioną kwestię. Pokazała ona
(na slajdach) czternaście znanych, pochodzących "skądś" w Kalifornii kocy z piór.
których pochodzenie i losy udało jej się, w wyniku żmudnych badań, zidentyfikować. Jean-Loup Rousselot zajął się łodziami i bronią (harpunami) Eskimosów:
Ich morfologią, funkcjami oraz całościuwym społecznym kontekstem ich stosowania. Opierając się na analizie tych przedmiotów, tak istotnych dla całościowo rozumianej kultury Eskimosów, autor przedstawił interesujące rozważania nad dwoma sposobarr.i podejścia do kultury: podejściem badacza terenowego; interesującego
się jej funkcjonowaniem,
życiem, oraz muzealnika, który ma do czynienia z niemymi pozornie, ale faktycznie wiele potrafiącymi powiedzieć fachowcami. przedmiotami materialnymi. Z pewnym wahaniem zaliczyć można do tej grupy zagadnień to, czym zająl się w swym referacie William C. Sturtevant. Interesowały go
nie tyle konkretne przedmioty, co używany przez Irokezów system zapisu piktograficznego. Autor porównuje ten system z egipskimi hieroglifami, stara się też
przeprowadzić porównanie między sposobami interpretacji
tych hieroglifów przez
europejskich badaczy doby Renesansu, a odczytaniami siedemnasto- i osiemnastowiecznych obserwatorów kultury Irokezów. Imre Nagy, z Muzeum Janosa Tornyai
w Hodmezovasarhely
na Węgrzech przedstawił
typologię wzorów, które znaleźć
można na tarczach, używanych w plemieniu Cheyennów. Zakwestionował on uznawane dotychczas typologie i zaproponował
schemat, który może być użyteczny
i w dalszych, innych nieco badaniach
ikonograficznych.
Colin Taylor zajął się
różnego typu artefaktami,
wytwarzanymi
przez Indian Prerii, które dzięki swej
symbolice dają nam fascynujący i głęboki wgląd w ich kulturę jako całość.
Trzeci zespół zagadnień dotyczy wizerunku Indianina w sztuce białych. Susi
Colin poruszyła ciekawy problem mylenia Hindusów z Indianami w europejskiej
sztuce XVI wieku. Zakwestionowała
ona podzielany przez wielu pogląd, że takie
pomieszanie było powszechne. Jej zdaniem, przynajmniej
w odniesieniu do sztuk
pięknych, było ono dość wyjątkowe.
Mick Gidley zajął się omawianą sprawą
w kontekście problemu handlu z Indianami
z różnych plemion, prowadzonego
przez fotografa, filmowca i antropologa-amatora
z pierwszej połowy naszego wieku, Edwarda S. Curtisa. Poprzez wymianę, Curtis zbierał różne przedmioty, elementy kultury materialnej plemion, które fotografował, ale też przygotował obszerne studium w Ameryce Indian.
Czwarta grupa zagadnień to sztuka indiańska. Idzie o sztuki plastyczne i to
sztuki świadomie uprawiane jako takie. Ruth Phillips zajęła się pamiątkami
dla
turystów, pochodzącymi z przełomu XIX i XX wieku z plemion Huron i Micmac.
Skoncentrowała
się na analizie romantycznych
obrazków "z życia Indian", jakie
przedstawiały te przedmioty, obrazków które mialy odtwarzać i rozwijać stereotyp
szlachetnego "dzikiego". Aldona Jonaitis
przedstawiła
referat
na temat sztuki
Kwakiutlów z Brytyjskiej Kolumbii, zwłaszcza sztuki związanej z rytuałem potlaczu. W szczególności interesowało autorkę w jaki sposób sztuka przedstawiała rolę
kobiet w tym rytuale. W referacie wygłoszonym przez Arni Brownstone zawarta
była analiza związków między sztuką a zmianami społecznymi, zmianami obyczajów. Popatrzmy teraz na bardziej współczesną sztukę indiańską. Vanessa M. L.
Vogel zajęła się funkcjami tej sztuki, jej geopolityczną i kulturową rolą, tradycją,
oraz odżywaniem grup plemiennych dzięki sztuce. Alfred Young Man porównał
problemy z nauczaniem sztuki indiańskiej w wyższych uczelniach USA i Kanady.

�266
Zwrócił uwagę na to, że sytuacja jest znacznie gorsza w Kanadzie ze względu na
brak "rewolucji kulturalnej"
z końca lat sześćdziesiątych
i na negatywną postawę
publiczności,
studentów,
pracowników
uczelni. Równocześnie
podkreślił
fakt, iż
rośnie nowe pokolenie
indiańskich
artystów,
którzy coraz lepiej funkcjonują
w "białym" świecie, łącząc inspiracje tradycyjne
z nowoczesnymi. Lance Balanger
przedstawił
program
mającego się odbyć w Ottawie w 1990 roku sympozjum
poświęconego sztuce tubylczych ludów całego świata. Wreszcie Gerald McMaster
dał pokaz własnej twórczości, będącej przykładem
tego, o czym mówił Young
Man. Konferencja
zakończona została jeszcze innym pokazem: serii slajdów wykonanych przez Reinharda Mandla na szlaku pow-wow w USA.
Warsztaty przygotowane
zostały bardzo dobrze, wszyscy uczestnicy otrzymali
wydrukowany
program
konferencji,
w którym
umieszczone
zostały tradycyjnie
nie tylko streszczenia
(prawie) wszystkich
referatów,
ale i adresy uczestników.
Autor tego sprawozdania służy nimi ewentualnym zainteresowanym.
Janusz

Mucha

KONFERENCJA NA TEMAT ODZIEŻY I STROJOW
LIENZ (AUSTRIA) 26 - 30 MAJA 1986
Problematyka
dotycząca odzieży i strojów ludowych obok historii odzieży je~t
stale aktualna i żywa, podejmowana
przez b&lt;:ldaczy rozmaitych specjalności. Dają
temu wyraz nie tylko stosunkowo liczne publikacje, ale także specjalistyczne
konferencje odbywające się co pewien czas w niektórych krajach Europy. Przygotowują je i organizują
instytuty
i fundacje
naukowe,
jednostki
uniwersyteckie.
muzea oraz profesjonalne
organizacje spoleczne i komitety I. Dzialalność tę inspirują zarówno zainteresowania
dotyczące zagadnień
teoretycznych.
historycznych,
genetycznych, formalnych, zdobniczych, jak też związane z funkcją odzieży i stroju,
ich znaczenia w kulturze i w codziennym życiu tak na wsi, jak w mieście. Okazuje się bowiem, że obok strojów tradycyjnych
powszechnym powodzeniem cieszą
się ich rekonstrukcje,
a np. w Niemczech i Austrii popularne również poza środowiskiem wiejskim
są tzw. stroje renowane,
czyli komponowane
w duchu ich
regionalnej
specyfiki,
będące fabrycznie
lub domowym
sposobem sporządzaną
konfekcją. Przykładem,
jak dalece w tych krajach przemysI konfekcyjny
zainteresowany
jest w produkowaniu
i dostarczaniu
na rynek tego, na co jest nieustające zapotrzebowanie
pomimo wysokich cen, mogą być skl~py specjalistyczne,
np. z obuwiem, jak też różne żurnale mody, znane pod mniej lub więcej wyszukanymi tytułami i nazwami firm: "Lodenfrey",
"Leben mit Tradition", "Folklore
zum Verlieben",
"Tiroler
Drindl-Revue",
"Austrian
Look". .,Resi Hammerer",
"Martin Stapf" i in. Polecają one urozmaicone fasony, wykroje, utrzymane w stylu
tradycyjnego
stroju ludowego. Wydawnictwa
te eksponowano
w czasie konferencji "Kleidung - Mode - Tracht", która odbyła się w dniach 26 - 30 maja 1986 r.
I
I. Turnau,
Gospodarcza
i spoŁcczna
historia odzic::y. Siódma konfenmcja
Fundacji Pasolda w Londynie, 18 - 20 września
1985.. ,Kwartanik
Historii
Kultury
Matcrialnej",
r. 34, 1986,
nr 1, s. 180- 182. Tejże, rec. Vetem ent et societes I. Actes dcs JOllrnecs
de rcncontre
des 2
et 3 Mars 1979. "Etnografia
Polska",
t. 30, 1986, z. 1, s. 290 - 291. Ponadto
co roku odbywają
się
konferencje
Międzynarodowego
Komitetu
lCOM, dla muzealnych
kolekcji
odzieży.

�267
w Lienzu - mlesclC leżącym we wschodnim Tyrolu u podnóża Alp i ujścia rzeki
rsel do Drawy (organizatorem
Konferencji
był austriacki
związek etnografów
i stowarzyszenia etnograficznej.
Przy tej okazji w zamku Bruck zostala również
otwarta wystawa strojów zrekonstruowanych
przez rolniczy zakład nauczycielski
w Lienzu (tytuł wystawy: "Trachtenpllege
am Beispiel der Landwirtschaftlichen
Lehrenst::\lt Lienz"). Okazuje się bowiem, że w całej Austrii, a zwłaszcza w Tyrolu, w powszechnym użyciu są stroje renowane, noszone zarówno przez kobiety,
jak i przez mc;żczyzn (głównie strzelców, myśliwych). O przyczynach
powstania
tych strojów, modzie w ubiorach i modzie na stroje regionalne, która rozwinęla
się zwłaszcza po II wojnie światowej, mówił prof. Franz Lipp z Linzu 2, znany
autor opracowań na temat strojów i odzieży ludowej (np. Lipp, 1952). Podobną
problematykę,
na przykładzie materialów
z Vorarlbergu,
poruszył dr Paul Rachbauer z Bregcncji a. Warto tu - za autorem - wspomnieć o obszernej publikacji
poświęconej zagadnieniom tradycji i odnowy strojów (por. Die Trachten, bdJ.
W niezwykle interesujący sposób, poslugując się barwnymi przeźroczami przedstawiła historię i rozwój stroju w Tyrolu dr Herlinde Menardi z Muzeum w Insbrucku 4. Podbudowę i niejako uzupełnienie oraz pogłębienie poruszanych
kwestii
stanowiły inne referaty z kolorowymi przeźroczami, np. prof. Klausa Beitla z Wiednia o wotywnych obrazach z Vorarlbergu jako źródle do badań strojów 5, dr Marii
Kundegraber
z Grazu B czy dr. Loisa Ebnera z Lienzu 7 oraz Olafa Bockhorna
z Wiednia, który przy pomocy barwnego filmu krótkometrażowego
przedstawił
wyrób ozdobnych kapeluszy ze słomy w Kals 8.
Nie sposób wymienić tu wszystkie referaty, dotyczące tradycyjnych
i współczesnych form odzieży ludowej. Konferencja
bowiem uwzględniała
także zagadnienia bardziej ogólne, np. mody (poruszył je prof. dr Karl Ilg z Insbrucka 9), symboliki (referat doc. dr. Rolanda Girtlera z Wiednia 10), funkcji emblematów 11 oraz
funkcji socjalnej i politycznej (na przykładzie odzieży słoweńskiej przedstawił
je
prof. dr Angelos Bas z Lubljany 12).
Konferencja
miała charakter
ogólnokrajowy,
aczkolwiek
zaproszono
kilka
osób z zagranicy (Jugoslawii, Szwajcarii, Niemiec, Norwegii, Węgier, Polski). Bazawala ona bowiem na materiałach i przykładach dotyczących samej Austrii i wyjątkowo jej pogranicza (Słowenia).
Bardziej zróżnicowane pod względem problematyki
było natomiast interdyscyplinarne międzynarodowe
sympozjum pt. "Mode - Tracht - Regionale IdentitiH",
jakie odbyło się w dniach 28 II - 3 III 1985 r. w Cloppenburgu l8. Do udziału
w sympozjum zaproszono przedstawicieli
różnych dyscyplin naukowych:
etl1ogra, F. Lipp.
TI'achtcnmoac.
Modctrachten
Wid
moaischc Stromungen
illneThalb lcgendiger
Tracht.
, P. Rachballer,
1'rachtcnbcwcgung
und Trachtencrncuerung
!n Vorarleberg .
• H. Menardi,
Ceschichtc und Entwicklung
del' Trach in Tirol.
• K. Beill.
VotLlJbildcr aIs Quelle zur Trachtenforschung
am Beispiel Vorarlberg.
M. Kundegrnbcr.
\Veissc und bLaue Schurze1l ..
7
L. Ebn~r,
KLcidung und Tracht in Ostti7'ol im Spiegel archivalischer
Quellen.
• O. Boekhorn,
Ilcrstellung
cines Strohhutes in Kals.
o K. I!g, Die
wcllcnjijrmigcn
BewegUnclen in Mode und Tracllt
ihre Ursachen und
Falgen.
10
R. GirLler, Kleidung und Symbol.
II
E. Horandncr,
Zur emblematischcn
Funktion
VOn Kleidung.
" A. Bas, Zur soziaLcn una jJolitischen Funktion
der Kleidung
im Slowen!en des Varmarz und der HcvolUtio71 1848.
" Organizatorami
Sympozjum
byli: Muscumsdorf
Cloppenburg
Niedersachsisches
Freil1chtmuseum,
Seminal'
flir Volksundc
Universitat
Gotlingen,
Institut
fUr historische
und geographische Regionalforsehungen
i in.
łj

�268
fów, historyków, historyków sztuki, kostiumologów, historyków gospodarki, socjologów, muzelologów, filologów, plastyków, scenografów i in. zarówno z terenu Niemiec, jak z zagranicy (Norwegii, Finlandii, Polski, Szwajcarii, Austrii, Holandii).
Liczne referaty dotyczyły głównie spraw teoriL metod badawczych, rodzaju i wartości oraz przydatności
i sposobu wykorzystania
rozmaitych źródeł gromadzonych
w postaci materiałów
terenowych,
muzealnych.
ikonografii, dokumentów
historycznych itp., nadto sposobów ich ekspozycji. Przedmiotem
rozważań były również zmiany zachodzące w odzieży i strojach i ich przyczyny. Na szczególną uwagę
zasługiwały wypowiedzi podkreślające
znaczenie specyfiki narodowej, społecznej,
regionalnej,
różnic ideologicznych i mentalnościowych
dla k:::ztaltowania siC; odrębnych typów i odmian strojów. Sympozjum
towarzyszyły
specj"lne wystawy
[np. "Sonntagskleidung
auf dem Lande - Eine Modereise mit Schere und Pimel
in der Biedermeierzeit
(1815- 1845)" w Museumsdorf w Cloppenburgu i "Ein Hauch
von Eleganz - 200 Jahre Mode in Bremen" w okręgowym muzeum w Bremen].
Ponadto
prezentacja
wydawnictw
poświęconych
przede wszystkim
odzieży
i strojom. Każdy zainteresowany
danym tematem mógł otrzymać jego kopię. Niezależnie od tego już w parę miesięcy potem, staraniem dyrektora Muzeum w Cloppenburgu dr. Hełmuta Ottenjanna
ukazała się piękna ich edycja pod redakcją
Gitty Both, wzbogacona czarno-białymi
i kolorowymi ilustracjami
(zob. Mode ...,
1985). Okazuje się więc, że sprawa badań nad odzieżą i strojami ludowymi jest
ciągle aktualna, tak jak żywe są ich tradycje i funkcje wynikające ze zmieniających się sytuacji i potrzeb.

LITERATURA
Lipp F.
1952 Volkstracht,
220.

[w:] Osterreichische

Volkskunde

fur

Jedermann,

Wien, s. 129-

Mode ...

1985

Mode

-

Tracht

-

Regionale

Cloppenburg.
Die Trachten ... bd
Die Trachten
in Vorarlberg,

ldentitiit.

Historische

Kleidungsforschung

Heute,

bildlich

iiberlieferte

und

erneuerte,

beschrieben

und

dargestellt.
Barbara

Bazietich

POLSKA SZTUKA LUDOWA
W DOKUMENTACJI INSTYTUTU SZTUKI PAN
Pod tym tytułem otwarto 8 listopada 1988 r. wystawę w Muzeum Etnograficznym im, Seweryna Udzieli w Krakowie. Zorganizowała
ją Krakowska Pracownia
Instytutu
Sztuki Zespół Dokumentacji
Sztuki Ludowej przy znacznym współudziale i zaangażowaniu
dyrekcji i pracowników Muzeum Etnograficznego. Intencją zespołu było zaprezentowanie
zasobów naszego archiwum społeczeństwu, na
codzień bowiem są one stłoczone w wypełnionych ponad możliwość tekach.

�269
Placówka powstała w 1946 r. jako Sekcja Zdobnictwa
założonego wówczas
Państwowego Instytutu
Badania Sztuki Ludowej i pod różnymi nazwami 1 prowadzona była do 1980 roku przez prof. dr. Romana Reinfussa, który mimo przejścia na emeryturę
nadal nam patronuje
nie odmawiając
nigdy pomocy, konsultacji czy po prostu rady. Od 1980 r. kierownikiem
Pracowni jest dr Ewa Fryś-Pietraszkowa.
Zadaniem
placówki było systematyczne
gromadzenie
materiałów
dotyczących wszystkich dziedzin i przejawów
plastyki ludowej z obszaru całej
Polski. Uwzględniano i uwzględnia się zarówno sztukę tradycyjną jak i jej współczesne przekształcenia,
a także zjawiska nowe. Zasadniczą techniką pracy zawsze
były badania terenowe prowadzone w bardzo dużych i mniejszych zespołach zwykle z udziałem rysowników i fotografa, a także indywidualnie
przez poszczególnych pracowników.
Ze względu na niewielką liczebność stałego zespołu (5 - 6
osób) korzystaliśmy
z pracowników
angażowanych
przede wszystkim studentów
i pracowników muzeów. Uczestniczyli w nich też pracownicy katedr uniwersyteckich, że wymienię
prof. Znamierowską-Prilfferową,
prof. Kutrzeba-Pojnarową,
doc. Dzięgla i innych. Na naszych rysunkach
znaleźć można podpisy znanych
obecnie twórców - Andrzeja Wajdy, Józefa Szajny i innych. Badaniami
obejmowano głównie tereny zachowawcze, a więc obszar południowo-wschodniej
Polski, dalej na północ wzdłuż wschodniej granicy Państwa, aż do rubieży północno-wschodnich.
W zasadzie badaniami
objęto już całą Polskę z wyjątkiem
Śląska, którego
całokształtem kultury ludowej zajmowały się inne placówki etnograficzne.
Przedstawia to dokładnie mapa badań eksponowana
na wystawie.
Przez ten okres
zgromadzone zostało spore archiwum. Zawiera ono blisko 95 tysięcy pozycji inwentarzowych.
Mieszczą się tu wywiady terenowe (maszynopisy i rękopisy) oraz
materiały graficzne, a więc inwentaryzacje
obiektów architektonicznych,
rysunki,
plansze barwne. Z 60 tysięcy plansz, które posiada nasze archiwum, co czwarty
rysunek wykonała Maria Czarnecka.
Maria Czarnecka, artysta grafik, współpracowała
z pracownią od czasów studenckich, a od 1962 r. jest pracownikiem
etatowym. Znajdowała
uznanie wśród
korzystających
z archiwum, także w terenie, co wyrażano np. w ten sposób ,.0, jaki ładny pani ma talent". Poza pracą etatową uprawia grafikę artystyczną.
Prace jej eksponowane
były na wystawach
indywidualnych.
Jej ulubioną techniką jest łinoryt. Znane są zwłaszcza ex librisy wykonane tą właśnie techniką.
Następny istotny dział naszego archiwum to fotografie. Jest ich obecnie ponad
77 tysięcy, z tego 70"/", bo 55 tysięcy, wykonał Jan Świderski, który towarzyszył
niemal wszystkim wyjazdom terenowym od 1954 r.
Jan Świderski jest znakomitym
fotografikiem,
wiele jego fotogramów, prócz
znaczenia dokumentalnego,
ma wysoką wartość artystyczną.
Znaleźć je można
w większości publikacji z dziedziny etnografii, szczególnie ze sztuki ludowej. Prace J. Świderskiego były prezentowane
w kraju i za granicą na indywidualnych
wystawach: "Dawna rzeźba ludowa" i .,Architektura ludowa".
1 1946 r.
- Państwowy
Instytut
Badania
Sztuki Ludowcj
- Sekcja
Zdobnictwa;
1949 r. Parlstwowy
Instytut
Sztuki
Sckcja
Badania
Plastyki
Ludowej;
1959 r. Instytut
Sztuki
PAN - Sckcja
Badania
Polskiej
Sztuki
Ludowej;
1962 r. IS PAN Pracownia
Badania
Sztuki
Ludowcj;
1970 r. IS PAN Pracownia
Dokumentacji
Sztuki
Ludowej;
1980 r. Pracownia
Instytutu
Sztuki PAN w Krakowie,
Zespół Dokumentacji
Sztuki Ludowej.
Por.: Powstanie organizacja
i charakter
Państwowego
Instytutu
Badania
Sztuki
Ludowej,
"Polska
Sztuka Ludowa"
R. 1. 1947, nr 112, s. 60 - 61; R. Reinfuss,
Stan badań nad sztul&lt;ą ludową i ich
pcrspektywy
na najbliższą przysztość, "Polska
Sztuka
Ludowa"
r. 18, 1964, nr 4, s. 190 - 191.

�270
Ponieważ
prace M. Czarneckiej
i J. Swiderski-ego przeważają
w naszym
archiwum,
nadto są na naprawdę
dobrym poziomie, więc głównie one zostały
wyeksponowane,
wystawa zatem jest zarazem niejako podsumowaniem
dorobku
obojga artystów.
Ostatni dział archiwum to oryginalne eksponaty. Z uwagi na specyfikę zbiorów oraz sposób ich przechowywania
gromadzone
są zabytki dwuwymiarowe
takie, które dadzą się przechować w teczkach. Są to wiqc wycinanki, malowanki,
ozdoby z papieru, próbki tkanin, fragmenty koronek i haftów.
Na wystawę wybraliśmy
ok. 2 promili ze zbiorów, prezentując
je w siedmiu
głównych działach:
- architektura
- wnętrze domu z meblami i dekoracją mieszkania
- rękodzieła i rzemiosło o artystycznym charakterze (zdobnictwo w drzewie, ceramika, kowalstwo, plecionkarstwo, zabawki)
- tkanina
- strój
- plastyka w obrzędach i zwyczajach
- rzeźba, malarstwo, grafika i drobna architektura
sakralna.
Trzon ekspozycji stanowi materiał graficzny i fotograficzny.
Nic chcieliśmy
nużyć zwiedzających
nadmierną
ilością materiału
tekstowego, więc przykładowo,
aby uświadomić im kompleksowy system naszej pracy, pokazaliśmy zespół dokumentacji architektonicznej
w postaci inwentaryzacji,
wywiadu i fotografii odnoszący się do jednego obiektu.
Na wystawie jest jednak kilka eksponatów przestrzennych.
Są to rzcźby Jana
Lamęckiego i Teofila Kożuchowskiego
oraz inne drobne eksponaty (np. zabawki).
Poza paroma wyjątkami
jest to własność Muzeum Etnograficznego,
w trakcie
wyjazdów bowiem, zarówno naszych jak i organizowanych
wspólnie z poszczególnymi muzeami, dokonywano zakupów eksponatów, a wiele innych przekazano
do zbiorów muzealnych
jako dary, Wiele z nich ma unikatowy
charakter
oraz
wysoką wartość dokumentarną,
kulturową, często artystyczną.
Osobny dział na wystawie to publikacje - książki i artykuły (nadbitki) pracowników i najbliższych
współpracowników.
W oddzielnej gablotce eksponowano
kilka numerów "Polskiej Sztuki Ludowej" wraz ze spisem treści za lata 1947- 1976.
Na koniec przedstawię
dział, który na wystawie jest niejako wstępną częścią
informacyjną.
Oprócz przytoczonej
już historii placówki umieszczono tu mapę
badań terenowych,
dalej instytucje,
z którymi
współpracuje
nasza Pracownia
(zakłady
naukowe,
muzea etnograficzne,
okr~owe,
regionalne
i inne, ośrodki
i domy kultury, "Cepelia" i STL). Tam również umieszczono zestaw fotografii
reportażowych
z pracy w terenie, materiały rysunkowe z gazetek ściennych, lalld
z teatrzyku organizowanego w czasie miesięcznych badań terenowych, tzw. obozów
naukowo-badawczych.
Bożena

TEMATYKA

ALBAŃSKA

KlLra!

W POLSKIM MUZEALNICTWIE

Od ponad 25 lat, odkąd z Albanią zerwane zostały oficjalne stosunki, kultura
tego kraju nie była prezentowana
w Polsce, tak jak i w innych socjalistycznych
krajach. Rok 1988 był pod tym względem szczególnym wyjątkiem, jako że otwarto

�271
w tym czasie dwie wystawy poświęcone Albanii, oraz odbyła się naukowa konferencja na tematy albańskie.
Tematykę albańską zapoczątkowała wystawa, jaką otwarto w czerwcu w Muzeum Etnograficznym w Tarnowie pt. "Albania - kraina orlich synów". Była to
wystawa złożona głównie z ponad 70 fotografii czarno-białych
wykonanych przez
etnografa Adama Bartosza, dyrektora
Muzeum Okręgowego w Tarnowie, który
w 1987 r. przebywał prywatnie w Albanii i zwiedzil jil dość dokładnie. Wystawę
wzbogaciło kilkanaście dawnych strojów ludowych, naczynia, kilka sprzętów domowych oraz inne materiały. Eksponaty te zostały wypożyczone od osób prywatnych, które w latach 50. bywały służbowo w Albanii (geolodzy, etnografowie) oraz
pochodziły z własnych zbiorów muzealnych.
W związku z wystawą autor zdjęć wygłosił kilka wykładów na temat współczesnej Albanii ilustrowanych przeźroczami.
Drugą wystawę otwarto we wrześniu w Poznaniu. Jej tytuł "Albański strój
ludowy XIX w.", Otwarcie jej nastąpiło z okazji trwającej w Poznaniu w dniach
19 - 21.09, konferencji
pt. "Dzieje i kultura
Albanii". Zorganizował
ją Instytut
Historii Uniwersytetu w Poznaniu jako V sympozjum "Bałkany - Polska". W sympozjum wzięło udział ponad 30 fachowców z różnych dziedzin. Byli to historycy,
językoznawcy, numizmatycy, etnografowie, politolodzy i inni specjaliści. Materiały
z sympozjum będą publikowane
w poznańskich
materiałach
bałkanologicznych,
których już ukazały się 3 numery (Balcanica Posnaniensia).
Wystawa, która z tej okazji została otwarta przygotowana została przez Jarosława Rosochackiego etnografa - albanologa, a główną część ekspozycji stanowiły
stroje będące własnością prywatną autora wystawy. Zebrał je w czasie kilkakrotnych pobytów w Kosowie, wśród tamtejszych
Albańczyków.
Wystawę oryginalnych kompletnych
strojów uzupełniały
reprodukcje
zdjęć i rycin z ubiegłego
wieku a także liczne uzupełnienia strojów, jak ozdoby i broń.
Obu wystawom towarzyszyło bardzo duże zainteresowanie
kulturą albańską,
która poprzez polityczną izolację stała się bardziej egzotyczna niż bardzo odległe
kraje.
Anna Bartosz

VI PRZEGLĄD FILMOW ETNOGRAFICZNYCH
"ETNOLOGIA A FILM"

Co dwa lata mamy okazję do konfrontacji
dokonań polskich etnofilmowców,
co dwa lata bowiem odbywają się w Łodzi przeglądy filmów etnograficznych.
Pierwsze dwa były dosyć skromne, lecz od trzeciego zaczęły stawać się wręcz znaczącymi festiwalami.
III Przegląd Filmów Etnograficznych
w 1982 r. przebiegał
pod hasłem "Dorobek i tradycja", IV w 1984 r. - "Etnograficzna panorama Europy", z kolei V w 1986 - "Azja".
Szósty, a więc ostatni przegląd trwał od 9 do 11 listopada 1988 r. pod hasłem
..Etnologia a film". W jego organizowaniu
partycypowała
Katedra Etnografii UŁ,
Towarzystwo Kultury Filmowej w Łodzi oraz Muzeum Archeologiczne i Etnograficzne. Postacią, której impreza ta pod względem organizacyjnym
najwięcej zawdzięcza jest Ewa Nowina-Sroczyńska
z pierwszej z wymienionych
instytucji.

�272
Obsługę przeglądu stanowili studenci etnografii z Ło&lt;:Izi.Oni też przeważali wśród
publiczności od rana do wieczora oglądającej filmy w jednej z sal muzeum.
Przeglądowi
towarzyszyło
seminarium
naukowe. W przedstawionych
referatach dominował aspekt praktyczny, poprzedzający pewne rozważ;mia bardziej teoretyczne, których, miejmy nadzieję, doczekamy się w miarę rozwoju refleksji nad
filmem etnograficznym,
a także rozwoju tej odmiany gatunkowej w Polsce.
Co zobaczyliśmy tym razem w Łodzi? Polskich filmów biorących udział w konkursie pokazano około 20. Były to same krótkometrażówki
- długometrażowych
filmów etnograficznych
się u nas nie kręci. Z obcych kinematografii,
nic uczestniczących jednak w konkursie,
naj silniej była reprezentowana
jugosłowiańska.
Z Jugosławii przyjechali też Dusan Drljaea i Naśko Kriznar. którzy wygłosili referaty a etnofilmowych
przedsięwzięciach
w swoim kraju. Ponadto pokazano filmy z RFN, Węgier i ZSRR.
Spośród polskich krótkometrażówek
niektóre
zdawały się być dopuszczone
do przeglądu tylko dlatego, że ich akcja dzieje się na wsi, np. "Wolałam rodzić
synów" Z. Skoniecznego. Ale jak dotąd nie wiadomo jakimi cechami winno charakteryzować
się dzieło, ażeby można zaklasyfikować
je jako film etnograficzny.
Filmy etnograficzne robią artyści, dla których jakieś elementy kultury tradycyjnej są po prostu tematem, p.retekstem do wyrażenia często czegoś bardzo osobistego, nie zaś problemem naukowym. W czołówkach tych filmów wymienia się
zwykle kogoś, kto zajmował się konsultacją naukową. Podczas seminarium stwierdzono, iż takowa może być dla reżysera jedynie tym, czym muza dla artysty.
Wśród pokazanych
utworów połowa była właśnie esejami czy filmami poetyckimi. Można by tu wymienić "Malarza natury" R. Sobeckiego (temat twórców
łudowych jest jednym z ulubionych przez etnofilmowców)
czy .,Ludową wersję
kosmosu" B. Pawicy.
Filmy etnograficzne
kręcą też etnografowie.
Na łódzkim przeglądzie przedstawił swój "Dziergniec" K. Kubiak, a P. Szacki i K. Chojnacki "Dzwonki pasterskie na Podhalu" i "Folowanie sukna". Pod względem technicznym
na pewno
ustępowały
one filmom robionym przez filmowców, choćby z tego względu, i:i.
twórcy ich nie mają odpowiedniego
sprzętu. W filmach tych wyraźnie widać
próby podporządkowania
języka obrazów pewnym założeniom naukowym czy może
dydaktycznym.
Nagrodę publiczności, jedyną jaką tu przyznawano, otrzymały ex aequo dwa
filmy: "Drzewa" - jednego z najpłodniejszych
naszych etno filmowców, Andrzeja
Różyckiego, oraz "Bieszczadzkie
ikony" zrealizowane
przez autora znanego
"Szczurołapa", Andrzeja CZaJ:"neckiego. Pierwszy jest antropologiczną refleksją n2
temat sławnych polskich drzew, "Bieszczadzkie ikony" to pełen melancholii poemat
o łemkowskim losie.
Co stanie się z dorobkiem zaprezentowanym
na VI Przeglądzie Filmów Etnograficznych? Pewnie część pokaże telewizja jako mniej interesującą
pozycję programu, będzie dobrze jeżeli jakieś utwory trafią na inne przeglądy. A czyż nie
powinny, przekopiowane na kasety video, znajdować się stale do dyspozycji osób
zajmujących się kulturą ludową?
Grzegorz

Pelczyński

�273
MUZEUM MISYJNO-ETNOGRAFICZNE
W ROKU 1987

W PIENIĘŻNIE

Muzeum Misyjno-Etnograficzne
Seminarium
Duchownego
Księży Werbistów
w Pieniężnie w 1987 r. zwiedziło 25467 osób. Od 1964 do 1987 r. muzeum zwiedziło
razem 199720 osób. Poza wystawami stałymi, na terenie muzeum zorganizow2.nO
kilka wystaw czasowych:
- 3 IV 1987 r. otwarto wystawę "Ryty i mity w sztuce społeczeństw kultury pomorskiej" ze zbiorów Muzeum Archeologicznego
w Gdańsku. Otwarcie wystawy
poł~czono z wykładem.
- 25 IV 1987 r. przeprowadzono
III Pieniężnieńskie
Spotkanie z Religiami - poświęcone Karaimom. Tego dnia otwarto także okolicznościową wystawę.
- 21 XI 1987 r. dokonano otwarcia wystawy sztuki sakrałnej
- darów katolików
polskich z okazji II Krajowego Kongresu Eucharystycznego
- przeznaczonych
na
misje.
Ponadto Muzeum w Pieniężnie
zorganizowało
osobną wystawę
poświęconą
kulturze i sztuce Indonezji. Wystawę otwarto 23 IV 1987 r. w Muzeum Archeologicznym w Gdańsku.
Eksponaty
z Muzeum w Pieniężnie były wypożyczane
na wystawę sztuki
z kości słoniowej do Muzeum Zamkowego w Malborku oraz na Ogólnopolską Wystawę Misyjną w kościele św. Krzyża w Warszawie.
Klerycy, członkowie Seminaryjnej
Sekcji Muzealnej, w marcu 1987 r. odbyli
tygodniowy kurs muzealniczy w Państwowym
Muzeum Etnograficznym
w Warszawie. W muzeum w Pieniężnie natomiast swoje praktyki studenckie odbywali
sluchacze etnografii Uniwersytetu
Wrocławskiego.
Eugeniusz

Śliwka

SV D

OTWARCIE WYSTAWY NOWOGWINEJSKIEJ
ZE ZBIOROW KSIĘŻY WERBISTOW W PIENIĘŻNIE
W MUZEUM ARCHEOLOGICZNYM W GDAŃSKU
W Muzeum Archeologicznym
w Gdańsku
19 lutego
1988 r. miało miejsce
otwarcie ekspozycji
poświc;conej kulturze
i wierzeniom
ludów Nowej Gwinei.
Jest to już druga, po Indonezji, wystawa, jaką ze swych zbiorów prezentuje tam
Muzeum Seminarium Duchownego Ksic;ży Werbistów w Pieniężnie.
Otwarcia wystawy dokonał dr Marian Kwapiński, dyrektor Muzeum Archeologicznego, który przedstawił
krótko program spotkania. Następnie ks. dr Eugeniusz Śliwka, dyrektor
Muzeum Misyjno-Etnograficznego
w Pieniężnie,
ukazał
wkład Zgromadzenia
Słowa Bożego w badania kultur i religii różnych ludów.
Podkreśłił on, że zainteresowania
Werbistów etnografią sięgają prawie początków
tego Zgromadzenia
i trwają nieprzerwanie
do dziś. Wskazał przy tym również
na prace Polaków, którzy aktywnie
włączają się w działalność werbistowskich
instytutów naukowych: "Anthropos" i "Monumenta Serica". Ks. Śliwka zaprezentował także wkład Zgromadzenia
w organizowanie
muzeów i ekspozycji poświęconych tematyce etnograficznej, pracę wydawniczą oraz dialog z różnymi religiami,
prowadzony w ramach "Pieniężnieńskich
Spotkań z Religiami".
18 Lud t. LXXIlI

�274
Wprowadzenia
w samą wystawę dokonał autor jej scenariusza, mgr Dariusz
Piwowarczyk
SVD. Przedstawiając
poszczególne eksponaty
starał się przybliżyć
środowisko w jakim żyją Papuasi i Pigmeje, narzędzia codziennego użytku, stroje,
broń. Następnie przeszedł do ukazania zwyczajów ludów zamieszkujących
Nową
Gwineę, ich wierzeń oraz współczesnej sztuki, głównie rzeźby.
Na zakończenie swój wykład wygłosił ks. Bernard Bona, długoletni misjonarz-werbista
w Indiach. Poświęcony był on ludom pierwotnym, ze szczególnym
uwzględnieniem
ludów Nowej Gwinei i Indii, zwłaszcza Adibasów, pierwotnej
ludności Indii, wśród której pracował.
Leszek

WYSTAWA "KULTURA

I SZTUKA INDONEZJI"

Niewdana

SVD

W OLSZTYNKU

Od 19 lutego do końca września 1988 roku w Muzeum Budownictwa Ludowego w Olsztynku można zwiedzać interesującą
ekspozycję, która zawiera dwie
wystawy: "Z historii kultury i sztuki Afryki" oraz "Kultura i sztuka Indonezji".
Pierwsza z nich pochodzi ze zbiorów Muzeum Narodowego w Szczecinie, druga
natomiast
z Muzeum Misyjno-Etnograficznego
Seminarium
Duchownego Księży
Werbistów w Pieniężnie.
Uroczystego otwarcia wystaw dokonał dyrektor
muzeum Tadeusz Kufel.
Wśród zaproszonych
gości znaleźli się przedstawiciele
władz miejskich i województwa olsztyńskiego, byli to między innymi: dyrektor Wydziału Kultury i Sztuki w Olsztynie Bolesław Karpowicz, wojewódzki
konserwator
zabytków Lucjan Czubiel, dyrektor Muzeum Okręgowego w Olsztynie - Janusz Cygański.
Muzeum Misyjno-Etnograficzne
w pieniężnie reprezentował
Mirosław Dorm:z.
Ekspozycja
afrykańska
zawiera narzędzia gospodarcze, stroje i maski oraz
bogatą kolekcję rzeźb rytualnych
związanych z wierzeniami tubylców. Pochodzą
one z Afryki Zachodniej i zostały uzyskane dzięki 25-letnim pracom badawczym,
prowadzonym na tych terenach przez muzeum szczecińskie.
Druga z wystaw, której scenariusz napisał ks. Dariusz Piwowarczyk, przygotowana została przez Muzeum Misyjno-Etnograficzne
w Pieniężnie . .Test ona poświęcona Indonezji, gros prezentowanych
zabytków to dar polskich misjonarzy
werbistów, którzy pracowali lub pt"acują w tym rejonie świata. Prezentowane są
przedmioty codziennego użytku, z czego ciekawe są zwłaszcza wyroby plecionkarskie: maty, rozmaitej wielkości kosze, tabakiery
z trawy; wykonane z drewna:
grzebienie, łyżki, naczynia oraz z brązu i mosiądzu: naczynia, tace, lampa, kleszcze
do owoców pinangu. Niektóre z nich można zaliczyć do rzemieślniczych
dzieł
sztuki.
Indonezja jest obszarem, na którym od dawna znana była obróbka żelaza,
:;zczególnie rozwinięta na wyspie Jawie. Na wystawie można obejrzeć bogato zdobione krisy rodzaj sztyletu o głowni prostej lub falistej. Przy jego pomocy
można było pokonać wroga w walce \'I1Tęcz lub jak wierzono na odległość,
przez zastosowanie odpowiednich zaklęć. Tuboki - to sztylety wykonane z grotów
starych włóczni, spotykane na Jawie i Sumatrze oraz gol oki i parangi - rodzaj
noża-miecza pełniącego funkcje obronne i gospodarcze. Militaria uzupełniają łuki,
strzały i włócznie.

�275
Kolejny dział to tkaniny, ubiory i ozdoby. Wśród tkanin godnymi uwagi są
batik i ikat. Ikat to żmudna technika splotu różnobarwnych
nici, które w efekcie
dają ornamentalny
wzór. Uzyskuje się to między innymi przez barwienie jednej
nici na kilka kolorów. Batik wykonuje się przez długotrwałe
moczenie tkaniny
w barwnikach roślinnych. Chcąc osiągnąć pożądany efekt, zabezpiecza się woskiem
miejsca, które mają otrzymać inną barwę. Tym właśnie sposobem jest wykonanych
14 stacji drogi krzyżowej, scena Zwiastowania
i Bożego Narodzenia. Można zobaczyć także tradycyjne
ubiaory Indonezyjczyków,
tą to tzw. kainy, czyli płaty
wzorzystej tkaniny. którymi owija się biodra, sięgające kolan lub stóp. Kobiety
dodatkowo zakładają sclcndangi - czyli długie szale zarzucone na plecy lub przewieszone przez ramię.
Wśród wystawionych
instrumentów
muzycznych: bębnów, gongów, fletów su1ingów, niewątpliwie najciekawszym jest gender - metalofon pochodzący prawdopodobnie z Jawy.
Archipelug Indonezyjski przedstawia konglomerat wielu wyznań. Główną religią jest islam, wyznawany przez przytłaczającą
większość mieszkańców. Drugą co
do ważności religią tego wyspiarskiego
kraju jest hinduizm, którego centrum
stanowi wyspa Bali. Z niej to właśnie pochodzą eksponaty związane z hinduizmem.
Są to maski kultowe oraz figuralne wyobrażenia
Garudy, który wed!ug wierzeń
hinduistycznych
ma być wierzchowcem boga Brahmy. Godnymi uwagi są marionetki z teatru religijnego cieni - wayang.
Te i inne eksponaty można obejrzeć w dostojnych gotyckich murach poewangelickiego kościoła, który został odrestaurowany
po zniszczeniach wojennych i adaptowany na salon wystawowy muzeum w Olsztynku. Pomieszczenie to dodaje ekspozycji niepowtarzalnego uroku.
MirosŁaw

DNI HINDUISTYCZNE

Dorosz

W PlENIĘZNlE - ZBLIZENIE DUCHOWE CZY
INTELEKTUALNE?

W dniach 15 - 16 kwietnia 1988 roku klasztorna cisza Seminarium
Misyjnego
w Pieniężnie zostala przerwana obco brzmiącymi w naszej kulturze hinduistycznymi dźwiękami. Gościnne mury głównego domu Księży Werbistów przyjęły na
te dwa dni około 150 osób zainteresowanych
sprawami hinduizmu. Obok przedstawicieli różnych grup hinduistycznych
byli profesjonaliści
zajmujący
się religiami Indii, redaktorzy
wielu czasopism, etnologowie i religioznawcy
zarówno
duchowni jak i świeccy, niektórzy uczestnicy poprzednich trzech pieniężnieńskich
spotkań z religiami. ponadto sporo studentów
i miejscowa, klerycka młodzież.
Na program spotkania złożyły się głównie dwa momenty: duchowy i intelektualny. Pierwszy, to spotkania modlitewne zarówno przy stole eucharystycznym
w seminaryjnym
kościele, pod przewodnictwem
ks. bpa dra hab. Zygmunta Pawlowicza z Gdańska. jak i w przygotowanej do tego celu sali medytacyjnej.
Dało
to uczestnikom Dni Hinduistycznych możliwość głębokiego przeżycia własnej wiary
w kontekście innej drogi dążenia do doskonałości. Drugi moment, intelektualny,
to peIne treści wykłady. Zlożyły się na nie najpierw
tematy przedstawiające
hinduizm jako partnera dialogu: Zasady dogmatyczne hinduizmu; Ewolucja hin-

�276
duizmu l Jego wpływ na kulturę Indii; Łaska Boża w wisznuizmie; Miejsce guru
w indyjskiej tradycji duchowej; Pojęcie i praktyka medytacji. Tak przedstawiony
"hinduizm" w obliczu wielu plemion w Indiach, wielu religijnych form wyrazu
i tradycji jawi się jako swego rodzaju określenie zbiorowe naj różnorodniejszych
elementów. Tenninem tym określa się powstałą i zakorzenioną w Indiach religie
mieszkańców tego kraju. Nazwa wywodzi się od perskich muzulmanów. którzy
w X wieku dotarli do Indii Zachodnich i wszystkich mieszkańców znad Indusu
określali mianem Hindusów. "Hindus" jest zatem początkowo określeniem ludu
(= Indyjczycy), które jednak zawiera religijny
sposób życia, właściwy Indyjczykom. Dopiero wtedy, gdy po inwazji islamu świadomość identyczności zarówno
przynależności
narodowej
jak i wyznania religijnego
zostaje rozbita, "Hindus"
staje się - w przeciwieństwie
do miana "Indyjczyk" - określeniem tych, którzy
żyją w Indiach nadal według tradycji powstałej tu religii.
Dalej nastąpiła
prezentacja
poszczególnych odłamów i sekt w hinduizmie:
Raja joga, Bhaktu joga, Ajap.a joga. W swej treści obejmuje un bowiem olbrzymią
mieszaninę wierzeń, obrzędów i praktyk, niekiedy najzupełniej
sprzecznych. Religia ta pozwala każdemu na wybór własnej drogi zbawienia. Nie jest jednak
hinduizm chaotyczną zbieraniną, gdyż wszystko, o co kiedykolwiek się wzbogacił
zostało w nim przetrawione i oczyszczone, tak że tworzy dziś integralny organizm,
którego znamieniem jest jedność w różnorodności.
Dopiero ten materiał posłużył jako podstawa do wystąpień na tematy: Tolerancji religijnej
w hinduizmie wobec mnogości religii; Stosunku hinduizmu do
chrześcijaństwa
i Dialogu Kościoła Katolickiego z hinduizmem. Mamy tu do czynienia z niewątpliwymi
różnicami wiary i praktyk rełigijnych. których nie wolno
zbyt lekkomyślnie pomijać. Nie tylko na płaszczyinie dogmatycznej - łecz także
na mistycznej - nie ma zgodności. Jest zatem aż nadto prawdziwe, że podstawowe
zasady indyjskiej
i chrześcijańskiej
myśli (idea wyzwolenia, pojęcie Boga) są
przeciwstawne
- nie znaczy to, że nie do pogodzenia - nie wychodzą one po
prostu z tych samych przesłanek.
Wskazano także na trudność jaka istnieje w rozmowie chrześcijan z hinduistami przy tłumaczeniu zasadniczych pojęć. Konieczne jest zachowanie wielkiej
ostrożności, tak by nie dochodziło do pospiesznego utożsamiania
kwestii różniących się między sobą i odwrotnie - by unikać stwarzania krytycznych rozróżnień.
Obok prelegentów
zajmujących
się hinduizmem
profesjonalnie:
K. Byrski,
T. Pobożniak, S, Zięba, wystąpili z cennymi uwagami wychowani w hinduskiej
religijności: R. Jagannathan
i W. Anand. Ogromnie zajmuj:]ce były wystąpienia
polskich wyznawców rozmaitych odmian hinduizmu, wzbudzających zainteresowanie nie tylko odmiennym strojem. ale przede wszystkim opanowaniem i pełnym
życzliwości spokojem. Niecodzienne ożywienie wywołała w sali wykładowej grupa
młodzieży Bhaktu jogi. Uwagę zebranych przyciągał nie tyle wykład J. Kaczmarskiego, co raczej modlitewny śpiew Hare Kriszna Maha Mant;·y i towarzysząca
wykładowi degustacja wegetariańskich
przysmaków. Zrazu sceptyczni goście, widząc malujące się w miarę jedzenia zadowolenie na twarzach pieniężnieńskiej młodzieży coraz chętniej prosili o podanie im porcji hinduskich pyszności.
Szczegółowo, a przy tym przystępnie
przygotowane
i wygłoszone referaty,
dotykające bez nadmiernej życzliwości momentów stycznych chrześcijaństwa i h;;1duizmu oraz bez chorobliwej kontestacji radykalnych
różnic pomiędzy tymi tak
dalekimi sobie religiami, rodziły autentyczny
dialog w formie dyskusji. Uczestników spotkania nie satysfakcjonowało
jednak do końca dialogowanie w ramach
przewidzianych programem, w którym brali udział zasadniczo :mawcy zagadnienia.

�277
Zrodziło to wiele głębokich rozmów w małych kręgach i stało się źródłem nowych
przyjaźni, przekraczających granice różnic religijnych.
Dodatkową atrakcją była zorganizowana
w Muzeum Misyjno-Etnograficznym
Seminarium Księży Werbistów wystawa hinduistyczna
ze zbiorów tegoż muzeum
i Państwowego Muzeum Etnograficznego w Warszawie.
Czy w wyni:m pieniężnieńskiego spotkania możemy mówić o dialogu Kościoła
Katolickiego i hinduizmu? Celem dialogu nie jest tylko zbliżenie duchowe czy
intelektualne. pożyteczne zresztą i wzbogacające, równieź nie jest nim prozelityzm
lub kompromis albo ustępstwa w formie irenizmu lub synkretyzmu, lecz wzajemna
konfrontacja
i zrozumienie poglądów, a także współdziałanie
w zakresie wspólnego poszukiwania prawdy, obrony wartości ogólnoludzkich i współpracy dla sprawiedliwości społecznej i pokoju. Aby podjąć dialog trzeba wiedzieć z kim ma być
on prowadzony. Ogólnie wiemy, że naszym rozmówcą jest świat hinduizmu, ale
wiadomo. że hinduizm nie jest systemem jednolitym, w którym rysują się ostre
różnice pomiędzy hinduizmem ortodoksyjnym
i współczesnym, a dalej pomiędzy
filozoficznym i ludowym. Jednakże wiedza w tej dziedzinie jest jeszcze zbyt nikła
w społecznościach katolickich. Jej brak często rodzi nieuzasadnione
uprzedzenia.
Spotkanie w Pieniężnie było spotkaniem religijnym, a nie tylko naukowym
i kulturowym. i nadto pełnym osobistego zaangażowania,
które może być szkołą
tolerancji nic tylko dLl katoli!&lt;ów, ale także dla innych wyznań i religii.
WŁadysŁaw

Grzeszczak

SVD

PIENIĘŻNIEŃSKIE SPOTKANIA Z RELIGIAMI
..DNI BUDDYJSKIE"
W dniach od 20 - 21 kwietnia 1989 roku w Wyższym Seminarium Duchownym
Księży Werbistów w Pieniężnie odbyła się piąta z kolei sesja religioznawcza,
która tym razem dotyczyła buddyzmu. Sesja ta zbiegła się z jubileuszem 25-lecia
istnienia Muzeum Misyjno-Etnograficznego
Seminarium Duchownego Księży Werbistów w Pieniężnie, gdzie została otwarta okolicznościowa wystawa eksponatów
na temat "Budda w sztuce". Eksponaty te w znacznej części zostały udostępnione
przez warszawskie Muzeum Azji i Pacyfiku.
Na tzw. "Dni Buddyjskie" zostali zaproszeni znawcy tej problematyki,
którzy
interesują się buddyzmem od strony naukowej, sympatycy kultur Wschodu oraz
wyznawcy buddyzmu skupieni w kilku działających na terenie naszego kraju stowarzyszeniach buddyjskich.
W sympozjum brał też udział ks. bp dr hab. Z. Pawłowicz z Gdańska, który
podczas Mszy św. koncelebrowanej
wygłosił homilię, w której między innymi
poruszył jakże ważną wc współczesnym świecie kwestię dialogu między religiami.
Podczas pierwszego dnia sympozjum słowo wstępne wygłosił ks. dr E. Śliwka SVD, dyrektor Muzeum Misyjno-Etnograficznego
w Pieniężnie, po czym nastąpiło oficjalne otwarcie Sesji dokonane przez ks. lic. M. Magdę SVD, prorektora
pieniężnieńskiego
Seminarium.
W związku z jubileuszowym
rokiem wyżej wymienionego muzeum pierwszy odczyt przedstawił alumn mgr D. Piwowarczyk SVD,
w którym zebrał dorobek działalności pieniężnieńskiego muzeum.
W dałsz!:j części sympozjum głos zabierali: doc. dr hab. T. Pobożniak reprezentujący Uniwersytet
JagieJl0l1ski. W swym referacie
ukazał on genezę oraz.

�278
rozwój logiki, na bazie której rozwinęła się jedna z najpotężniejszych
religii świata - buddyzm. Następnym przedstawicielem
Uniwersytetu
.Jagiellońskiego, który
zajął się problemem afirmacji życia w buddyzmie był mgr inż. M. Kalmus. Wyjaśnił on przyczyny błędnego pojmowania buddyzmu na Zachodzie, jako światopoglądu pesymistycznego, który skupia się na cierpieniu odrzucając pełnię życia.
W tym celu prelegent przedstawił tradycję buddyjską, której idea polega na wyzwoleniu się od cierpienia i wszystkich problemów otaczającego nas świata, aby
przez wykorzystanie
wszystkich uczuć, doświadczeń i emocji dojść do osiągnięcia
stanu doskonałości, tzn. stanu Buddy. W dalszej części se"ji zabrał głos dr A. J.
Korbel (Związek Buddyjski Zen "Sangha" Bielsko-Biała) przedstawiając
narodziny buddyzmu Zen w Polsce. Buddyzm Zen z formalnego punktu widzenia
zaczął istnieć w naszym kraju od 1975 roku, kiedy to przyjechał do Polski jeden
z buddyjskich
nauczycieli Zen. Wtedy to grupa około dwudziestu osób została
jego uczniami przyjmując
tzw. "buddyjskie
wskazania" a tym samym dokonali
oni formalnego przejścia na łono buddyzmu. Obecnie w Polsce i'itnieje sześć grup
buddyjskich
różniących się miGdzy sobą pod względem tradycji, szkół i nauczy'cieli. Ogólna liczba praktyh:ujących buddystów wynosi okolo pięciu tysiGcy członków nie licząc sympatyków, których jest kilkadziesiąt tysięcy. a formach architektury i symbolice budowli sakralnych w buddyzmie mówił ks. doc. dr hab. H. Zimoń SVD (Katolicki Uniwersytet
Lubelski). UwzglGdniono tu architekturę
stup,
świątyń
i klasztorów
buddyjskich
w rozwoju historycznym
od III w. przed
Chrystusem do VIII w. po Chryctusie na terenie Indii środkowych i pólnocnych.
Specyfika tych budowli polega na dostrzeganiu
w ich materialnych
kształtach
duchowych uczuć ludzi, którzy przyczynili się do powstania tych piGknych pomników religii buddyjskiej.
Na terytorium
Indii można zaobserwować różnorodność
stylów architektonicznych
tych osobliwych budowli. Podczas Sesji przedpołudniowej swoje referaty wygłosili również: A. Szoska z Krakowa "O sztuce Zen"
oraz mgr A, Polakowski z Gdailska, który zaprezentował
referat pt. "Dzwony
w kulturze buddyjskiej na tle dzwonów innych tradycji religijnych ..
Po wznowieniu Sesji, w godzinach popołudniowych
zajGto siG przyczynami
rozkwitu buddyzmu w świecie. W tej kwestii zabrali głos: prof. dr hab. M. J. KiinstleI' z Uniwersytetu
'Warszawskiego, który zajął się przyczynami zwycięstwa buddyzmu w Chinach. Od połowy II w. po Chrystusie w Chinach nastały czasy politycznego i gospodarczego chaosu, w wyniku tych niepokojów i niepewności ludność zwróciła się ku nowej wierze, która głosiła, że życie jest cierpieniem w kolejnych wcieleniach, a celem życia staje się wyrwanie z tego cyklu wcieleń popoprzez osiągnięcie stanu nirwany.
Na tejże sesji uczestnicy
mieli jeszcze możliwość wysłuchania
referatów
C. Kwiatkowskie,.;o (Krajowy Klub Miłośników Kultury Dalekiego Wschodu Łódż) oraz dr, P. Karpowicza (Stowarzyszenie Buddyjskie Zen Kwan Um - Warszawa), który omówił historię buddyzmu Zen koreai1skiej tradycji Czogie. Nie
zabrakło też pokazu i omówienia podstawowych
technik medytacji, których dokonał nauczyciel Dharmy A. Czarnecki przy współpracy z J. Wójcickim (obaj
ze Stowarzyszenia
Buddyjskiego
Zen Kwan Um \Varszawa). Na zakoiJczenie
pierwszego dnia sesji uczestnicy mogli brać udział w buddyjskiej medytacji Zen,
jak również w projekcji filmów o omawianej tematyce.
Następny dzień rozpoczął się o godzinie 4.30, oczywiście dla chętnych pragnących uczestniczyć w porannej medytacji Zen. Dla wszystkich natomiast w godzinach przedpołudniowych
po wspólnej Mszy św. swoje referaty wygłosili: ks. doc.
dr hab. M. Rusecki (Katolicki Uniwersytet
Lubelski), który poruszył problem

�279
cudów w buddyzmie. Aby dobrze zrozumieć to zagadnienie,
należy odnieść się
do innych religii oraz zrozumieć istotę cudu. Musimy pamiętać,
że w każdej
religii wierzący oczekują pewnej nadzwyczajnej
ingerencji Boga. Nawiązując
do
buddyzmu musimy sobie postawić pytanie, czy Budda posiadał świadomość zdolności taumaturgicznych?
(tzn. zdolności czynienia cudów). Na podstawie badall
naj starszych tradycji umieszczonych w tekstach palijskich
i sanskryckich
można
stwierdzić, że Budda nie przypisywał sobie takich zdolności, ani nie przywiązywał
do nich większego znaczenia. W jego przekonaniu
cuda to efekt działania pewnych sił magicznych, które są w posiadaniu wielu osób. Dlatego też cud na płaszczyźnie fizycznej nie jest argumentem pro prawdziwości religii, ani też odwrotnie.
iV konsekwencji
swych dociekań, Budda uznał jedynie cud nauki o możliwościach
niwelowania cierpienia, a przez to dojścia do stanu nirwany. Należy jednak zaznaczyć, 7.e mimo takiego stanowiska Buddy, w świętych księgach buddyzmu jest
wiele opisów zjawisk cudownych, które mu przypisywano.
Oczywiście prawdziwość tych opisów pozostawia wiele do życzenia, jednak nie chodzi tu o kwestię
prawdziwości lecz o wiarę w możliwość zaistnienia cudu na płaszczyźnie buddyzmu,
która jest faktem. Następna
prelekcja
dotyczyła dialogu Kościoła Katolickiego
z buddyzmem, przedstawił
ją mgr E. Sakowicz (Katolicki Uniwersytet
Lubelski).
Rozpoczął on od prezentacji
perspektywy
historycznych
wydarzeń
dotyczących
dialogu Kościoła Katolickiego z innymi religiami. I tak w 1965 roku, na zakończenie
obrad Soboru Watykańskiego
II papież Paweł VI podpisał deklarację
o stosunku
Kościoła do religii niechrześcijal1skich
pt. "Nostra aetate", Dokument
ten jest
wyrazem otwarcia się Kościoła na świat, włączając weń też dialog z religiami
Wschodu, m.in. z buddyzmem.
Należy też tu podkreślić
szczególną rolę Jana
Pawła II w nawiązywaniu
dialogu między wyznawcami różnych religii. Przykładem takiej postawy może być audiencja dla japońskich buddystów i szintoistów,
która miała miejsce w 1931 roku, jak też orędzie wygłoszone przez Radio Veritas
w Manilii na Filipinach do wszystkich narodów Azji. Pewnego rodzaju fenomenem jest też zorganizowane
przez Jana Pawła II spotkanie przedstawicieli
dwunastu religii świata, które odbyło się 27 października 1986 roku w Asyżu, Byli tam
również obecni reprezentanci
buddyzmu
z Japonii oraz przywódca
buddystów
tybetańskich
Dalaj Lama. Chciałbym
tutaj również zasygnalizować
prezentację
refe!"atu dotyczącego buddyzmu wobec współczesnej
psychologii, który przedstawił zebranym mgr B. K. Peczko (Ośrodek Terapii i Rozwoju Osobowości - Warszawa).
W dalszej części sesji zabrali też głos: mgr M. Woźniak (Uniwersytet
Warszawski), przedstawił
on możliwości
dialogu między Wschodem
a Zachodem,
gdzie pomostem mogą być dalekowschodnie
sztuki walki. Następnym prelegentem
był A. Czarnecki (Stowarzyszenie
Buddyjskie Zen Kwan Um - Warszawa), który
zaprezentował "Kido" - czyli medytację dźwięku. Sympozjum zakończono dyskusją, praktycznymi
ćwiczeniami medytacji oraz projekcją filmów o tematyce buddyjskiej.
Myślę, że tego rodzaju sympozja religioznawcze dają nam chrześcijanom głębszy wgląd w naszą religię, poszerzają nasze horyzonty na inne wierzenia i kultury, a co najważniejsze
pobudzają nas na nowo do refleksji nad własną świadomością religijną i jej urzeczywistnianiem
we współczesnym zmaterializowanym
świecie. Każda religia niesie dla nas pewne pozytywne wartości, które po przetransponowaniu
na grunt chrześcijański, mogą przyczynić się do naszego duchowego
ubogacenia.
Sławomir Janowicz SVD

�280
WYSTAWA I SESJA NAUKOWA NA TEMAT:
WKŁAD MISJONARZY POLSKICH DO NAUKI ŚWIATOWEJ
Dnia 17 czerwca 1988 r. w Muzeum im. Kazimierza Pułaskiego w Warce miało
miejsce otwarcie wystawy
prezentującej
wkład misjonarzy
polskich do nauki
światowej. Wystawa została zorganizowana przy współpracy Towarzystwa Łączności
z Polonią Zagraniczną "Polonia" i Muzeum Misyjno-Etnograficznego
Seminarium
Duchownego Księży Werbistów w Pieniężnie.
Na wystawie zaprezentowano fotografie i dzieła - rękopisy, starodruki i druki
prac wybitnych polskich naukowców wywodzących się spośród polskich misjonarzy. Do grona tych osób zaliczyć należy: Boyma, Ryłło, Zaleskiego, a z współczesnych F. Zapłatę, T. Chodzidłę, J. Glinkę, M. Szwarka, H. Zimonia i wielu
innych. Wystawę uzupełniają
eksponaty
etnograficzne
i religioznawcze
krajów
misyjnych, pochodzące z Muzeum w Pieniężnie.
Otwarciu wystawy towarzyszyła sesja naukowa, w której głos zabrali: ks. dr
Eugeniusz Sliwka na temat - Zbiory etnograficzne w muzeach misyjnych w Polsce; ks. mgr Tadeusz Dworecki - Działalność polskich księży Zgromadzenia Słowa
Bożego wśród polskich emigrantów
w Argentynie
w latach 1918- 1939; dr Jan
Sęk - Udział polskich księży w szkolnictwie polonijnym w Brazylii oraz ks. Jan
Pitoń - działalność misyjna i naukowa księży misjonarzy w Brazylii.
Eugeniusz

Sliwka

SVD

SESJA NAUKOWA Z OKAZJI 90 ROCZNICY POWSTANIA
ODDZIAŁU KRAKOWSKIEGO PTL,
KRAKÓW 9 GRUDNIA 1988 ROKU
W dniu 9 XII 1988 roku w Muzeum Etnograficznym
w Krakowie odbyła się
jubileuszowa sesja naukowa zorganizowana przez Oddział PTL w Krakowie i Komisję Etnograficzną
PAN, Oddział w Krakowie. W czasie sesji wygłoszono dwa
referaty:
Aleksandra
Tyszkowa,
Historia
Oddziału
Krakowskiego
PTL,
Krystyna Kwaśniewicz, Jan Swiętek
jako
badacz kultury
ludowej
oraz komunikat
autorstwa Teresy Marcinkowskiej,
Folklor
muzyczny
w Targowisku
(gm. Kłaj) rodzinnej
wsi Jana Swiętka.
Dzieje Oddziału i jego obecną działalność z dużym zaangażowaniem emocjonalnym omówiła A. Tyszkowa prezes Oddziału. Przypomniała,
że powstanie
Oddziału wiąże się z wystąpieniem
Seweryna
Udzieli, późniejszego założyciela
Muzeum Etnograficznego w Krakowie, który już w lipcu 1891 r. na zjeździe przyrodników i lekarzy w Krakowie wystąpił z propozycją założenia Towarzystwa
Ludoznawczego. Ostatecznie Oddział powstał 10 XII 1898 roku i skupiał w swych
szeregach osoby ze środowiska Akademii Umiejętności i Uniwersytetu
Jagiellońskiego, a także nauczycieli ludowych, profesorów gimnazjalnych, studentów. Pierwszym prezesem został Jan Świętek. W 1902 roku po ustąpieniu Świętka kierownictwo Oddziału objął wybitny ludoznawca Seweryn Udziela. Towarzystwo Ludoznawcze w okresie międzywojennym
przekształciło
się w Polskie Towarzystwo
Etnologiczne, zmieniło strukturę, cele, działalność. Fuzja pomiędzy Towarzystwem
Ludoznawczym, do którego przystąpili wszyscy niemal etnografowie, a Towarzy-

�281
stwem Ludoznawczym zapowiadała wspaniałą przyszłość, jednakże aktywność Oddziału Krakowskiego w tym czasie zmalała, spadła liczba członków.
Po II wojnie światowej Oddział wznowił działalność 15 III 1947 roku. Kraków był wówczas silnym ośrodkiem naukowym. Pierwszy zarząd po wojnie podjął
kilka kieruaków badawczych. Kontynuowano
badania do Polskiego Atlasu Etnogrclficznego (Atlas przejęty został póżniej przez Zarząd Główny PTL), dyskutowano
o syntezie etnografii polskiej, konfronto\vano
różnice w podejściach metodologicznych i sprawie tej poświęcono osobną konferencję. Wyniki tej konferencji zostały
wyczerpująco omówione w fachowej literaturze.
Zainicjowano
badania terenowe
w Krakowskiem i na Podhalu z myślą o opracowaniu monografii tych ziem, do:,,;czono do ogólnopolskiej akcji indeksowania
zawartości czasopism z XIX wieku
popierano starania
o pomieszczenia
dla zbiorów Muzeum Etnograficznego.
Nie
zaniedbywano akcji odczytowej. Prof. J. Klimaszewska
prowadziła przez wiele lat
Poradnię Etnograficzną
w Zakładzie Etnografii Słowian. Prof. L. Węgrzynowicz
zainicjował akcję wspólpracy
z kołami krajoznawczymi,
nawiązywano
kontakty
w~;półpracę z uniwersytetami
ludowymi.
Oprócz działalności
konsultacyjnej
i akcji oświatowej Oddział prowadził różne sekcje i koła zainteresowań
np. sekcję
amerykanistyczną,
później zlikwidowaną,
Koło Zainteresowań
Kulturą
Ormian
działające aktywnie do dziś. Liczba członków z 53 w 1947 roku wzrosła do 102
w 1949 roku. obecnie wynosi 186 w tym 83 członków Koła Zainteresowań
Kulturą
Ormian.
W latach 60 prezes Oddziału dr Anna Kowalska-Lewicka
wysunęła projekt
0rganizowania
sesji naukowych
monotematycznych
lub wielotematycznych
wiążących się z określonym regionem, krajem bądź zagadnieniem.
Zainicjowało
to
ogólnopolskie spotkania,
które Oddział organizował
sam lub przy współudziale
naukowym komisji PAN. Od 1963 roku odbyło się takich sesji 26 w tym 4 połączone z wałnymi zgromadzenic~mi delegatów. I tak np. w 1976 roku odbyła się
sesja poświęcona kulturze ludowej Krakowa i okolic, w 1980 Walne Zgromadzenie PTL i sesja z okazji 50-lecia pracy naukowej i 70-1ecia urodzin Prof. dr. Romana Reinfussa, w 1987 - sesja ku czci twórcy Muzeum Etnograficznego
w Krakowie Seweryna Udzieli połączona z wystawą biograficzną, na wiosnę 1989 roku
odbyła się konferencja naukowa pt. Afganistan
- język i kultura.
W swym referacie A. Tyszkowa podkreśliła, że znaczenie PTL podobnie jak
innych towarzystw naukowych, polega na zwróceniu uwagi na dyscyplinę uprawianą przez wąskie grono specjalistów. Istnieje w ten sposób możliwość pr3eśledzenia nie tylko zmian jakie zachodziły w obrębie dyscypliny etnograficznej,
ale
również zmian w sposobach organizowania
i popularyzacji
nauki, w sposobach
przekazywania treści naukowych.
W drugim referacie pt. Jan .$'więtek jako badacz kultury
ludowej
dr K. Kwaśniewicz przedstawiła
działalność J. Swiętka - zasłużonego amatora - etnografa,
jednego ze współzałożycieli
Oddziału Krakowskiego
i jego pierwszego prezesa.
2yciorys Swiętka nic był dotąd publikowany,
wyjąwszy krótkie krytyczne omówienie jego dorobku naukowego
opublikowane
przez E. Jaworską,
DziaŁalność
fo:/-;lorystyc;:;na
Komisji Antropologicznej
AU w Krakowie,
w: Dzieje folklorystyld
polskiej
1864- 1919, Warszawa 1982, s. 214 - 218. Głównym źródłem w tym zakresie,
z: jakiego korzystała referentka,
jest rękopiśmienne
wspomnienie
córki Swiętka
Bogumiły ze Swiętków Swiętkowej (Archiwum PTL we Wrocławiu). Jan Swiętek
urodził się w 1859 r. w Targowisku nad Rabą w pobliżu Bochni w średniozamożne! rodzinie chłopskiej. Po zdaniu matury w gimnazjum św. Anny w Krakowie,
mimo niewątpliwie
dużych uzdolniell
humanistycznych,
nie mógł kontynuować

�282
nauki z powodu braku środków finansowych. Całe życie przepracował jako urzędnik kolejowy. Prawdziwą
jego pasją były zamiłowania
ludoznawcze,
poparte
studiami historycznymi,
etnograficznymi
i dialektologicznymi.
8więtek pozostawał
w bliskich stosunkach ze wszystkimi sobie współczesnymi wybitnymi badaczami
rodzimej kultury wsi, w tym z największym z polskich etnografów Oskarem Kolbergiem. Znakomite \',ryniki badawcze, zdolności i pracowitość
spowodowały, że
Akademia
Umiejętności
przyjęła 8więtka w 1892 r. w poczet członków Sekcji
Etnologicznej Komisji Antropologicznej.
W pracy zbierackiej
8więtek korzystał z Instrukcji
do badania właściwości
ludowych
wydanej w 1874 roku przez Komisję Antropologiczną
Akademii Umiejętności oraz z kwestionariusza
Bronisława Grabowskiego ... dla zbierajqcych
zwyczaje i pojęcia prawne
u ludu po wsiach i miasteczkach.
Największa aktywność
badawcza 8więtka przypada na koniec XIX i początek XX wieku. W efekcie
intensywnej
pracy 8więtek wydał w 1893 roku Lud nadrabski
(od Gdowa po
Bochnię),
a następnie Zwyczaje
i pojęcia prawne ludu nadrabskiego,
"Materiały
Antropologiczno-Archeołogiczne
i Etnograficzne",
t. 1: 1896. s. 266 - 362; t. 2: 1897.
s. 119 - 379. Zamieszczał też wiele drobniejszych artykułów i recenzji, wypowiedzi
polemicznych w "Materiałach Antropologiczno-Archeologicznych
i Etnograficznych"
oraz w "Ludzie". Wyniki swych badań referował na posiedzeniach Komisji Antropołogicznej
Akademii
Umiejętności.
W 1900 roku wygłosił istotny referat na
III Zjeździe Historyków
Polskich pt. O dotychczasowych
badaniach
nad wierzeniami ludu polskiego i postulaty
na przyszłość. W dorobku Swić;tka zwracają uwagę niepublikowane
prace jak: Przeżytki
zebrane w latach 1891- 1903 wśród lud!:
polskiego
w Galicji
(Archiwum Muzeum Etnograficznego w Krakowie) oraz ostatnia największa
praca pt. Brzozowa
i okolice Zakliczyna
nad Dunajcem.
Obraz
etnograficzny.
Zbiór
z lat 1897 -19D6.
(Archiwum PTL we Wrocławiu). Jest tu
monografia etnograficzna obrazująca kulturę chłopską z przełomu XIX i XX wieku. Obydwa tomy monografii (1750 stron maszynopisu) przygotowała obecnie do
druku w ramach "Archiwum Etnograficznego" autorka referatu.
Obydwa referaty wywołały zainteresowanie
i dyskusję wśród zebranych. Zadano wiele pytań pod adresem referentek. Uzupełniano przede wszystkim referat
A. Tyszkowej o fakty, które umknęły autorce lub z braku miejsca nie znalazły
się w nim, między innymi słuchacze przypomnieli,
że na przełomie lat 60 i 70
istniało przy Oddziale Koło Zainteresowań Kulturą Indian.
Teresa Marcillkowska
w swym komunikacie pt. Folklor
muzyczny
V.J Targowisku (gm. Klaj) rodzinnej
wsi Jana Świętka
podała ogólne informacje o Targowisku, szczególnie o pracy i zajęciach mieszkańców w przeszłości. Głównym
zajęciem ludności było olejarstwo, a sąsiedniego Kłaja - maziarstwo. Najwięcej
miejsca, co oczywiste, poświęciła autorka omówieniu żywotności pieśni ludowych.
wiele bowiem tekstów z niewielkimi zmianami zachowało się od czasów 8więtka
do dzisiaj. Ciekawe są zwłaszcza obrzędowe pieśni weselne. "na dobry dzień",
"pieśń o chmielu", "przy błogosławieństwie",
a także kolęda "A wyjdzij ze do nos
panie gospodarzu" i inne. Omówiła też pieśni żniwne i pańszczyźniane
nigdzie
poza Targowiskiem
nie notowane, a znane tu od dawna. Zywą ilustracją komunikatu był na zakończenie sesji występ 8-osobowej grupy śpiewaczek ludowych
z Koła Gospodyń Wiejskich przy klubie "Ruch" w Targowisku, które wykonały
pieśni notowane przez Świętka, a także dwa utwory pochodzące z miejscowego
przekazu ustnego, "Kołysanka" i "Pieśń o wojnie tureckiej".
Anna

Spis s

�283
KONFERENCJA NAUKOWA PT. "FUNKCJE MUZEALNICTWA
ETNOGRAFICZNEGO" TOWARZYSZĄCA 64 WALNEMU ZJAZDOWI
DELEGATOW PTL W BYTOMIU, 16 -17 WRZEŚNIA 1988 R.

Ta ważna w życiu środowiska etnograficznego
konferencja
została zorganizowana przez Polskie Towarzystwo
Ludoznawcze przy współpracy Komitetu Nauk
Etnologicznych PAN i Muzeum Górnośląskiego w Bytomiu.
Otwarcia konferencji dokonał mgr Józef Kowalewski, Dyrektor Muzeum Górnośląskiego w Bytomiu. Witając zebranych, wręczył kwiaty prof. Marii Znamierowskiej-Prufferowej,
nestorce polskiego muzealnictwa etnograficznego oraz mgr Krystynie Kaczko reprezentującej
organizatorów.
Poproszony o przewodniczenie
obradom prof. Zbigniew Jasiewicz podziękował za trud organizacyjny
i koncepcyjny oraz wskazał na podstawowe pola zainteresowań konferencji:
- funkcje i funkcjonowanie muzealnictwa etnograficznego,
- związek muzealnictwa etnograficznego z etnologią jako całością,
- funkcje muzealnictwa etnograficznego wobec muzealnictwa.
Inaugurujący
konferencję referat "Naukowe i społeczne funkcje muzealnictwa
etnograficznego" wygłosił dr Krzysztof MakuIski. W s"vym inspirującym
do dyskusji wystąpieniu zwrócił z jednej strony uwagę na funkcję ochronną muzealnictwa
etnograficznego, z drugiej, podlcreślił bezpośredni kontakt i możliwość obserwacji
reakcji odbiorcy treści etnograficznych.
Omawiając aspekt naukowy, wskazał na
konieczność współpracy
środowiska
muzealnego
z przedstawicielami
środowisk
akademickich.
Korzyścią z tej współpracy byłoby poszerzenie podstaw merytorycznych środowiska muzealnego zaś badacze akademiccy mieliby możność sięgnięcia do wiedzy ukrytej w obiektach chronionych. Rozpatrując
muzealnictwo etnograiiczne w aspekcie społecznym, dr MakuIski podkreślił jego funkcje depozytu
pamięci nieinterpretowanej.
Analizując
działalność muzeów etnograficznych
wyodrębnił oprócz powyższych ich funkcję dydaktyczną, popularyzatorską,
estetyczną
i zwrócił uwagę na pełnienie przez muzealnictwo roli mecenasa. Reasumując swe
wystąpienie referent postulował stworzenie elastyczniejszego
modelu muzealnictwa
etnograficznego
uwzględniającego,
oprócz kultury
tradycyjnej,
dział poświęcony
zjawiskom kultury współczesnej.
Kolejny referat dr. Janusza Kamockiego "Badania i ekspedycje naukowe muzeuów etnograficznych
oraz wykorzystanie
ich efektów" zwrócił uwagę na znaczenie formy ekspedycyjnej badań. Przez ekspedycję referent rozumie pobyt grupy
badaczy przez dłuższy czas w jednym miejscu, prowadzących
w ramach planu,
wzajemnie się uzupełniające
badania. Szczególnie korzystna jest możliwość powtórzenia ekspedycji po pewnym czasie. Omawiając historycznie
polskie ekspedycje, dr Kamocki wypunktował
niedociągnięcia
organizacyjno-merytoryczne
wypraw, podkreślając wagę właściwego przygotowania muzealniczego ich uczestników.
Rozwiązaniem przynoszącym optymalne korzyści jest ekspedycja mająca na celu
zgromadzenie eksponatów dla potrzeb konkretnej kolekcji muzealnej, co jest osiągalne poprzez udział muzealników
związanych
na stałe z placówką
muzealną
firmującą wyprawę.
W swym referacie "Znaczenie zbiorów etnograficznych
w pracy naukowo-badawczej" mgr Aleksandra Jacher-Tyszkowa
omówiła tendencje zmian w muzealnictwie, które sprawiły, że zbiory początkowo mające charakter
przypadkowy,
stopniowo przeobraziły
się w kolekcje stanowiące
logiczną całość o walorach

�284
naukowych. Podkreśliła, że zbiory mają wartość naukową jedynie w przypadku,
gdy towarzyszy im rzetelna dokumentacja,
w której naj istotniejszą rolę odgrywa
klasyfikacja zbiorów i pełne metryki eksponatów. Konieczne w tym świetle staje
się ujednolicenie terminologii muzealnej. Na zakończenie rcfcrentka omówiła kwestię udostępniania zbiorów muzealnych.
Po przedstawieniu
powyższych referatów, jako pierwszy, w dyskusji głos zabrał doc. dr hab. Aleksander Posern-Zieliński,
który oceniając status muzealnictwa
etnograficznego polemizował z opinią, że istnieje ono jako samodzielna dyscyplina.
Zdaniem dyskutanta, jest ono specyficzną formą uprawiania ctnografii, toteż dalece
idąca autonomizacja
muzealnictwa etnograficznego w rezultacie może spowodować
jego izolację. Korzystniejsza
dla rozwoju dyscypliny wydaje się być tendencja
zmierzająca do zazębiania się wzajemnych relacji między ośrodkami akademickimi
a muzeami etnograficznymi.
Doc. Posern-Zieliński
sugerował tcż potrzebę monografii muzealnych, dla których kośćcem powinny być istniejące scenariusze wystaw.
Następnie głos zabrał mgr Stefan Lew, który nawiązując do referatu dr. Kamoc kiego w jego części dotyczącej historii wypraw etnograficznych. zarzucił referentowi zbyt skrótowe potraktowanie
tego tematu i pominięcie istotnych ekspedycji zorganizowanych
przez Moszyńskiego i Czekanowskiego. Zauważył też, że
fakt istnienia
luki w organizowaniu
ekspedycji
etnograficznych
ma związek
z określoną polityką władz i nie jest jedynie skutkiem stagnacji panującej w muzealnictwie. Apelował też, o rzutujący na pracę muzealników przepływ informacji
o organizowanych ekspedycjach.
Kolejnym głosem, było wystąpienie prof. dr Marii Znamierowskiej-Prufferowcj.
która poruszyła kilka kwestii dotyczących kontynuacji tradycji.
Obrady pierwszego dnia zamknął prof. Jasiewicz.
Referat "Obraz kultury ludowej w Polsce w świetle materiałów muzealnych",
wygłoszony przez doc. dr hab. Barbarę Bazielich, otworzył obrady drugiego dnia
sesji. Referentka przedstawiła tezę, iż w zależności od zmian tendencji naukowych
i trendów polityki społeczno-kulturalnej
zmienia się profil kolekcji muzealnych.
Inną była myśl i tendencje naukowe I połowy XIX w. kształtujące zbiory kolekcjonerskie, zaś inne były wyznaczniki kształtujące nową tematykę wystawienniczą
po II wojnie światowej. Oprócz dominującej w wystawiennictwie
prezentacji charakterystycznych
przejawów ginących zabytków kultury ludowej pojawiły się nowe
tematy, takie jak kultura mniejszości narodowych i repatriantów,
kultura miejska,
związane z szeroko pojętą problematyką
społeczną. Reasumując, sposób widzenia
kultury ludowej przez muzeologów jest wypadkową
tendencji kolekcjonerskich,
wystawienniczych i naukowych.
Wygłoszony przez doc. dr. hab. Jerzego Czajkowskiego referat "Muzealnictwo
skansenowskie częścią muzealnictwa etnograficznego - funkcja, zadania, metody"
zwrócił uwagę słuchaczy
na rozpiętość
zakresu zaintercsowań
skansenologów.
W ostatnich latach tradycyjna
tematyka wystawiennicza
(budownictwo, przemysł
wiejski) wzbogaciła się o ekspozycje dotyczące kultury małych miasteczek; za
muzea skansenowskie
uznawane są także muzea techniki na ziemi i pod ziemią.
Podstawą działań w skansenie są zbiory, z których, przy celowym doborze obiektów, wyrastają wartości dokumentacyjne
i naukowe. Referent podkreślił, że muzea
na wolnym powietrzu posiadają wiele cech im tylko właściwych (układ przestrzenny, wnętrze jako sala ekspozycyjna, rola otoczenia obiektu); pełnią też funkcję ekspozycji etnograficznej.
I tu zadaniem etnografa
jest taki dobór grupy
przedmiotów stanowiących funkcjonalne
zespoły aby stworzyły one obraz różnic
regionalnych.

�285
Kolejna referentka mgr Magdalena Parnowska, w referacie "Rodzaje archiwów
etnograficznych w muze&lt;lch oraz nowe metody dokumentacji
etnograficznej
i ich
wartości dla nauki oraz upowszechniania
kultury", na przykładzie specyfiki zbiorów etnograficznych,
przedstawiła
podstawowe
zasady projektu
zautomatyzowanego systemu informacji ikonograficznej
dla części zbioru Działu Archiwum i Dokumentacji
Ikonograficznej
Państwowego
Muzeum
Etnograficznego.
Ponieważ
większość muzeów podejmuje próby przejścia z tradycyjnych
form dokumentacji
na metody współczesne oparte o technikę komputerową,
mgr Parnowska
wysunęła sugestię, aby zorganizować
spotkanie
muzeologów
zainteresowanych
tym
problemem w celu wymiany doświadczeń.
Przewodniczący tego dnia obradom doc. dr hab. Edward Pietraszek poprosił
następnie o zabranie głosu gości z Czechosłowacji. Dr Milos Melcei' z Muzeum
Sląskiego w Opawie i dr Jan Rychlik z Narodowego Muzeum Rolnictwa w Pradze
zwięźle przedstawili
zakres działalności
swyeh placówek,
omawiając
pokrótce
tradycję i współczesność ekspozycji, organizację muzeów i prowadzone przez nie
badania.
Po przerwie podjęto na nowo obrady pod przewodnictwem
doc. B. Bazielich.
Dr Irena Bukowska-Floreńska
swój referat "Zagadnienie współczesności w zbiorach etnograficznych"
poświęciła znalezieniu odpowiedzi na następujące
kwestie:
Czym jest współczesność i zabytek etnograficzny jako relikt kultury,
- Jak kształtowała się na przestrzeni lat koncepcja zbiorów etnograficznych,
- Czym powinny być zbiory etnograficzne
w kontekście
współczesnej
wiedzy
etnograficznej.
Referat
"Formy
upowszechnienia
kultury
ludowej
poprzez muzealnictwo"
mgr. Romana Tubaji dotyczył popularyzacji
wiedzy przez muzea w celu kształtowania właściwego stosunku do kultury ludowej a przez to do kultury narodowej.
Ożywienie działalności oświatowej i sięgnięcie po nowe środki popularyzacji
spowodowały wzrost zainteresowania
placówkami muzealnymi
wśród społeczeństwa.
Nie można jednak dopuścić do zachwiania proporcji pomiędzy działalnością oświatową a pracą naukową muzeum.
Prezes PTL dr Anna Kowalska-Lewicka
ustosunkowując
się do przedstawionych referatów stwierdziła, iż jedną z najistotniejszych
dla współczesnego muzealnictwa etnograficznego kwestii jest znalezienie drogi integracji jego podstawowych
funkcji. tj. spełniania roli instytutu badawczego, placówki oświatowo-dydaktycznej
oraz miejsca gromadzenia i przechowywania zbiorów.
Kolejny dyskutant, dr A. Błachowski powrócił do sugestii utworzenia
Instytutu Muzealnictwa,
który od strony teoretycznej
zająłby się metodami
pracy
i specyfiką
wystawiennictwa
etnograficznego.
Swój głos w dyskusji zakończył
sprecyzowaniem
zadań spoczywających
na współczesnym muzealnictwie
etnograficznym.
O niedostatku środków jakimi dysponuje etnograf pracujący w muzealnictwie
mówił mgr Stanislaw Zurowski; dyskutant
podkreślił też brak prestiżu społecznego muzednika. Nawiązując do strukturalnego
podziału tradycji i współczesności
w ujęciu modelowym dr. Makuiskiego zasugerował odejścic od tej stereotypowej
koncepcji i ponownc przedyskutowanie
zakresu tych terminów w odniesieniu do
ukazywania kultury przez muzea.
Kilkoma refleksjami
o aktualnych
problemach ośrodka toruńskiego i problematyce rybołówstwa w kolekcji muzealnej podzieliła się z zebranymi prof. Znamierowska-Prilfferowa.
Zakończył dyskusję, dziękując zebranym za udział w konferencji, prof. Jasie-

�286
wicz. Stwierdził, że konferencja spełniła swe zamierzenia gdyż omówiona została
wielokierunkowość
działalności muzealnej. Ujawniła się też odmienność w widzeniu problematyki
muzealnictwa
etnograficznego przez zatrudnionych
w nim muzealników a jego koncepcją widzianą z zewnątrz.
lwonna Grzelakowska
Maria Niewiadomska

64 WALNE ZGROMADZENIE DELEGATOW
POLSKIEGO TOWARZYSTWA LUDOZNAWCZEGO
W BYTOMIU. 16 IX 1988
Zgromadzenie otworzyła Prezes PTL dr A. Kowalska-Lewicka,
która serdecznie powitała zebranych,
zaś następnie wspomniała zmarłych w ostatnim roku
członków. Z Oddziału łódzkiego - Zbigniewa Hauke, badacza folkloru, popularyzatora i twórcę zasłużonego dla kultury polskiej; z Oddziału toruiJskiego - mgr Marię Polakiewicz, geografa o głębokiej wiedzy z zakresu etnografii i szeroko pojętego muzealnictwa, mgr Jadwigę Zelechowską, ichtiologa oraz znawcę rybołówstwa tradycyjnego. Prezes krótko wspominając zmarłych poprosiła jednocześnie
o przedstawienie pełnych ich sylwetek w "Ludzie".
Propozycja wyboru dr J. Hajduk-Nijakowskiej
na przewodniczącą obrad spotkała się z aprobatą zebranych. Dr Nijakowska dziękując za wybór zaprosiła jednocześnie do Prezydium mgr K. Kaczko, Prezesa Oddziału Bytomskiego, Wiceprezesa PTL dr. S. Chmielowskiego i Ter-Oganiana - Przewodniczącego Koła Kultury Ormian. Obrady odbywały się w następującym porządku:
1. Protokół z 63 WZD PTL w Poznaniu,
2. Powołanie Komisji Wnioskowej,
3. Sprawozdanie Sekretarza Generalnego,
4. Sprawozdanie Ośrodka Dokumentacji i Informacji Etnograficznej PTL w Lodzi,
5. Sprawozdanie Redakcji Dzieł Wszystkich
Oskacra Kolberga,
6. Sprawozdanie finansowe,
7. Sprawozdania oddziałów,
8. Sprawozdanie Głównej Komisji Hewizyjnej,
9. Dyskusja nad sprawozdaniami,
10. Protokół Komisji Wnioskowej.
ad 1. Mgr I. Grzelakowska odczytała ustalenia 63 WZD PTL i ich realizację
przez ZG PTL; tekst protokołu pozostawiono do wglądu delegatom.
ad 2. Do Komisji Wnioskowej powołano dr K. Wolos, mgr I. Wronkowską
i mgr. M. Baumana. Kandydatury przyjęto jednogłośnie.
ad 3 - 6. Następnie, zgodnie z porządkiem obrad kolejno odczytali: sprawozdanie Sekretarza
Generalnego
(przygotowane
przez mgr. A. Kuczyńskiego)
dr E. Fryś-Pietraszkowa,
sprawozdanie
ODiIE PTL mgr M. Niewiadomska,
sprawozdanie DWOK i Hedakcji "Ludu" - mgr J. Pałka, sprawozdanie finansowe - Skarbnik PTL mgr Z. Toroński.
ad 7. W dalszym punkcie obrad odczytano sprawozdania z działalności następujących oddziałów: gdańskiego, kaliskiego, koszalińskiego, krakowskiego, leszczyńskiego, łańcuckiego, łódzkiego, z Mszany Dolnej, opoczyńskiego, opolskiego.

�287
poznańskiego, rzeszowskiego, szczecińskiego, śląskiego, toruńskiego, warszawskiego,
wrocławskiego, zakopiańskiego, zielonogórskiego.
ad 8. Po sprawozdaniach
oddziałów zostało odczytane sprawozdanie Glównej
Komisji Rewizyjnej przez mgr. G. Skalskiego, przewodniczącego Komisji.
Przed rozpoczęciem dyskusji nad sprawozdaniami
dr Chmielowski odczytał
listy od prof. B. Jaworskiej,
doc. dr hab. M. Biernackiej,
prof. O. Ganckiej,
prof. D. Simonides. doc. dr. hab. H. Czajki, prof. M. Gavazziego i prof. K. Ćistova
zawierające usprawiedliwienia
nieobecności i życzenia pomyślnych obrad.
ad 9. Na wstępie dyskusji z dwoma wnioskami wystąpił p. Walczak, Przewodniczący Sekcji Łużyckiej ze Szczecina. Pierwszy dotyczył przygotowania
odznaki organiz&lt;lcyjnej Towarzystwa, zaś drugi powołania Komisji d/s Kół Zainteresowań Kulturą Łużycką w celu koordynacji prac istniejących Sekcji. Drugi wniosek został przekazany do Komisji Wnioskowej.
W uzupełnieniu sprawozdail, mgr L Lechowa, sekretarz społecznej redakcji
Słownika etnografów polskich i osób zasłużonych dla etnografii, przeczytała sprawozdanie o aktualnym stanie prac.
Następnie zebrała głos Prezes PTL dr Lewicka. W swoim wystąpieniu omówiła
pracę agend w trudnych warunkach, w jakich działa Towarzystwo. Wskazała brak
możliwości wprowadzenia
wewnętrznych
oszczędności, gdyż Towarzystwo
i tak
prowadzi działalność w oparciu o minimalną
administrc:cję. Podkreśliła
wkład
pracy społecznej nawiązujący
do stylu pracy Towarzystwa
w początkach jego
istnienia. Społecznie, w pełni bezinteresownie,
kieruje pracą ODiIE prof. B. Jaworska, wyłącznie w oparciu o pracę społeczną działają Koła Zainteresowań Kulturą Ormian, Asyryjczyków i Łużyczan. Również prace słownikowe (dr J. P. Dekowski, mgr L Lechowa) nie ~ą dotowane. W tym miejscu, Prezes podzięk.owała
za bezinteresowną pracę prowadzoną z energią i oddaniem przez wspomnianych
kolegów. Inicjatywa
ta być może zaowocuje uczczeniem stulecia Towarzystwa
przez wydanie ~łownika. Dalej Prezes pozytywnie oceniła pracę etatowych pracowników Towarzystwa.
W kwestii niezatwierdzonego
do tej pory nowego statutu PTL, dr Lewicka,
powołując się na przygotowywaną
ustawę o stowarzyszeniach
wyjaśniła, iż niewskazane i niepotrzebne byłoby zatwierdzanie
statutu, który okazałby się nieaktualny, w momencie wejścia ww. ustawy. Omawiając pracę oddziałów Prezes
zauważyła, że nie wszystkie działają w sposób zadowalający; być może w przyszłości niektóre z nich, o ile nie zintensyfikują
swej działalności, zostaną rozwiązane. Jako niewątpliwie
pozytywne przejawy działalności
PTL, w obecnej
tragicznej sytuacji finansowej,
dr Lewicka wymieniła
coroczne organizowanie
zjazdów (jedyna możliwość kontaktu
członków Towarzystwa)
oraz prowadzenie
działalności wydawniczej. Martwi brak zainteresowania
młodszej generacji etnografów pracą Towarzystwa. Raz jeszcze Prezes podkreśliła, że PTL działa w oparciu o minimalne dotacje z PAN, zaś pieniądze uzyskane z innych źródeł pokrywają jedynie doraźne potrzeby. Na zakończenie Prezes zaapelowała o: aktywne
uczestnictwo w WZD, terminowe nadsyłanie sprawozdań przez oddziały, nadsyłanie not in memoriam, regulowanie składek i zintensyfikowanie
kolportażu wydawnictw.
Po przerwie w obradach przewodniczący
Komisji Wnioskowej przedstawił
wnioski, które wpłynęły od oddziałów.
1. Wniosek oddziałów łódzkiego i warszawskiego o podniesienie skałdek członkowskich i stałą ich rewaloryzację.
W dyskusji nad wnioskiem udział wzięli:

�288
- mgr Toroński, który zaproponował składkę minimalną (300,- zł) z możliwością
wpłacania wyższej sumy; - dr Gawęcki, który wyraził obawę, iż wyższa kwota
składki (biorąc pod uwagę zaległości w ich regulowaniu) zwiększy kwotowo niedobory, co w rezultacie okaże się niekorzystne
dla PTL powodując zmniejszenie
dotacji przez PAN; dr Lewicka, która zaproponowała
utrzymanie
sl&lt;ładek
w obecnej wysokości (200,- zł), z możliwością dobrowolnego
oplacania wyższej
stawki. Wniosek w formie zgłoszonej przez Oddziały łódzki i warszawski nie przeszedł, delegaci przychylili się do propozycji dr Lewickiej.
2. Wniosek Oddziału z Mszany Dolnej aby z okazji jubileuszu Oddziału wznow:ć
nakład Stroju Zagórzan dr. S. Flizaka w ramach edycji Atlasu Polskich Strojów
Ludowych
(APSL).
Mgr Toroński zaproponował
przyjęcie wniosku z zastrzeżeniem,
że zostanie on
zrealizowany w miarę możliwości finansowych PTL. Prezes dodała, że niezależnie
od powyższego, Mszana Dolna powinna podjąć starania o znalezienie sponsora.
który partycypowałby
w kosztach wydawniczych,
gdyż z uwagi na zniszczone
matryce koszt druku będzie bardzo wysoki (2 mln zł).
Wniosek został przyjęty jednogłośnie.
3. Wniosek Oddziału Warszawskiego
z inicjatywy
p. Mazurka, aby zobowiązać
ZG PTL do nawiązania
kontaktów
naukowych i rozpowszechniania
wydawnictw
wśród środowisk polonijnych.
Wniosek przeszedł jednogłośnie.
4. Kolejny wniosek Oddziału Warszawskiego zgłoszony przez p. Marciniaka w formie pakietu kwestii ekonomicznych, dotyczących m.in. powołania fundacji wspierającej działania towarzystw naukowych. Wniosek ten Komisja Wnioskowa przedstawiła jako ogólne zobowiązanie
ZG PTL do nawiązywania
kontaktów
i pozyskiwania funduszy także od innych sponsorów (nie tylko od PAN).
W dyskusji Prezes wyjaśniła, że ZG poczynil już szereg starań w tym kierunku,
podkreślila
wagę kontaktów
osobistych w tego typu staraniach
i zaapelowała
o współpracę oddziałów i poszczególnych członków.
Dr Gawęcki wskazał, że starania o fundację mogą zostać uwieńczone sukcesem
jedynie w przypadku,
gdy sprawą tą zainteresuje
się i całkowicie jej poświęcl
jedna, konkretna osoba, mająca za sobą poparcie Towarzystwa.
Wniosek sformułowano
ostatecznie
w takiej formie, iż WZD PTL zobowiązuje
ZG i Zarządy Oddziałów do popierania inicjatyw członków w staraniach o uzyskanie dodatkowych finansów, w tym powołania fundacji.
Wniosek przy jęto jednogłośnie.
5. Wniosek Oddziału Koszaliilskiego o prowadzeniu działalności gospodarczej.
W dyskusji głos zabrali:
dr Chmielowski, którego zdaniem przedwczesne jest wprowadz&lt;.lnie odnośnych
zmian w statucie, w sytuacji gdy nowa ustawa o stowarzyszeniach
być może
jednoznacznie rozstrzygnie tę kwestię·
dr Lewicka, która wyjaśniła, że PAN czyni starania o zwolnienie towarzy\tw
naukowych od podatku dochodowego od działalności gospodarczej.
dr Gawęcki widzi niebezpieczel1stwo zejścia spraw naukowych na dalszy plan,
zamiany towarzystwa
w spółdzielnię produkcyjną
oraz przyrostu liczby członków
z motywacją ekonomiczną.
P. Mazurek uważa obiekcje dr. Gawęckiego za przedwczesne. zaś dr Wołos za
istotne uważa rozstrzygnięcie
kwestii, czy podj&lt;;cie działalności gospodarczej nie
zdewaluuje niektórych dotychczasowych form działania PTL.
"Vniosek przyjęto (przy 2 wstrzymujących
się) w wersji nast!;pującej: WZD zobo-

�289
wiązuje ZG PTL do zapoznania się z przepisami prawnymi dotyczącymi możliwości
prowadzenia
działalności
gospodarczej
związanej
z profilem
działalności
Towarzystwa.
5. Wniosek Oddziału Opolskiego a zorganizowanie
65 WZD PTL w Opolu został
przyjęty jednogłośnie.
7. Wniosek p. Walczaka o powołanie Komisji dIs Kultury Łużyckiej ze względów
formalnych został przesunięty
na następne v\!ZD (zainteresowanym
zasugerowano
zorganizowanie w Szczecinie wcześniejszego spotkania kół).
8. Wniosek prof. M. Znamierowskiej-Pri.ifferowej
o wystc1Pienie WZD PTL do
Komisji Sejmowej ds. Reformy Kodeksu Karnego a zniesienie kary śmierci.
Wniosck został przyjęty przy następującym podziale głosów:
za - 21 głosów,
przeciw - 9 gło,ów,
wstrzymało się 12 osób.
Na tym zakończono 64 WZD PTL.
Iwonna

Grze/akowska

Maria

Niewiadomska

SPRA WOZDANIE
Z DZIAŁALNOŚCI ZARZĄDU GŁÓWNEGO
POLSKIEGO TOWARZYSTWA LUDOZNAWCZEGO
ZA OKRES OD WRZEŚNIA 1987 DO WRZEŚNIA 1988 R.

L

Sprawy

organizacyjne

W okre:,ie sprawozdawczym
stan ilościowy członków Towarzystwa
podlegał
pewnym wahaniom wynikającym
z faktu naturalnych
ubytków spowodowanych
nieopłacaniem
składek członkowskich,
rezygnacją
z przynależności
oraz śmierci.
Na dzień 30 czerwca 1988 r. liczba członków Towarzystwa
wynosi 1322 osoby,
\V tym 3 członków prawnych
tj. Muzeum Etnograficzne w Toruniu, Muzeum w Sieradzu i Sp-nia Pracy Wytwórców Rękodzieła Ludowego i Artystycznego
"Milenium" w Krakowie oraz 9 członków honorowych zagranicznych i 6 członków zagranicznych zwyczajnych.
Tradycyjnie
już od wielu lat, mimo systematycznej
współpracy z oddziałami.
zaznacza się rażące niewypełnianie
jednego z podstawowych
obowiązków statutowych tj. nieopłacanie składek członkowskich.
Zaległości z tego tytułu na dziell.
3D.VI.88 wynoszą 48945,- zł, a około 40% członków nic zapłaciło składek za rok
1988. Najwiękez zaległości w tym zakresie mają oddziały: Kalisz, Łódź, Opole, Rzeszów, Warszawa, Wrocław i Zakopane. Sytuacja ta wymaga radykalnej
zmiany,
a większą przedsiębiorczość
na rzecz zlikwidowania
zaległości powinni przejawiać
przede wszystkim skarbnicy oddziałów.
Nie ma zaległości w opłacaniu składek jedynie w 4 oddziałach, tj. w Bytomiu,
Koszalinie, Mszanie Dolnej i Opocznie, a dwa ostatnie oddziały mają opłacone
składki członkowskie do 1988 r. włącznie. W odniesieniu do pracy oddziałów istnieją
również pewne zastrzeżenia
zarówno natury organizacyjnej
jak i merytorycznej.
19 Lud

t. LXXIII

�Mówiąc o organizacyjnych
należy podkreślić, że na 20 oddziałów 7 nie nadesłało
na Walne Zgromadzenie sprawO?:dań ze swojej dzi,ilalności. Du:~e braki występujq
nadal w zakresie przyjścia z pomocą Zarujtiowi Glównemu w sprzed"ży wydawnictw zwłaszcza, że na poprzednim Walnym Zgromadzeniu podejmowano określone
zobowiązania w tym zakresie.
Charakteryzując
naj ogólniej dzialalność
oddziałów
podkreślić
także należy
różną częstotliwość zebrań organizacyjnych,
a także różny zakres dzi::it'.i!ności merytorycznej.
Najpowszechniejszą
formą są zebrania połączone z prc1ei&lt;:cjami. ZClzwyczaj obsługują
je członkowie danego oddziału, prezentując
,;woje doświadczenia i obserwacje
podróLnicze. Ponadto część oddzialów prowadzi działalność'
badawczą, konsultacyjną
na rzecz miejscowych instytucji
typu: PKZ, domy lrultury, muzea, CPLiA itp. Ten trend działalności powinien być: nadal utrzymany,
wynika
bowiem z niego wyraźna
aktywność
Towarzyt·t\va
11:1
rzecz rozwoju
miejscowych inicjatyw w sferze ochrony kultury ludowej i opieki nad nią. Uzupełnieniem działalności oddziałów jest praca prowadzona w ramach Kół Zainteresowań Kulturą Ormian, Łużyczan i A:;yryjczyków.
Sprawy, o których mowa stanowiły przedmiot posiedzeń Prezydium ZG, które
zbierało się 8 razy oraz 2 plenarnych pOoiedzell Zarządu Głównego. Ponadto omawiano na nich działalność wydawniCZe], oceniano prace Redakcji Dzieł Wszystkich
Oskara Kolberga i Ośrodka Dokumentacji
i Informacji
Etnograficznej
PTL.
II.

Działalność

wydawnicza

W zakresie działalności wydawniczej zdeterminowanej
przede wszystkim brakiem środków finansowych,
które w sposób drastyczny
osłabiają tempo prac
edytorskich, nastąpiły mimo to pewne korzystne rozstrzygnięcia.
W okresie sprawozdawczym ukazała się książka pt. Na egzotycznych szlakach. O polskich badaniach etnograficznych
w Afryce,
Ameryce
i Azji w dobi.e powojennej,
"Archiwum
Etnograficzne"
1987: 33 oraz praca Kazimierza
Pudło pt. Łemkowic.
Proces wrastania w środowisko
Dolnego Sląska 1947 - 1985, "Prace i Materiały Etnograficzne",
1\,87: 28. Ponadto ukazał się kolejny tj. 71 tom "Ludu" za rok 1987, 27 nr "Łódzkich
Studiów Etnograficznych"
a także pięć zeszytów "Literatury
Ludowej". Jeśli idzie
o dwumiesięcznik
"Literatura
Ludowa", to aktualny
stan pisma jest taki, że
w różnej fazie druku znajduje! się wszystkie zeszyty pisma za rok 1988 i gdyby
nie brak środków finansowych, to weszłoby ono w normalny lok ukazywania się.
Wspomnieć również należy, że po wieloletniej
przerwie ukazał się także kolejny
zeszyt z serii Atlas Polskich Strojów
Ludowych,
zatytułowany
Strój Lachów Limanowskich,
autorstwa
Jana Wielka. Zeszyt ten dotowany
był przez Związek
Spółdzielni Rękodzieła Ludowego i Artystycznego
"CPLiA" - kwotą 200 tys. zł.
oraz przez Ministerstwo Kultury i Sztuki - kwotą 1,5 mln zł. Wraz z wydaniem
pracy K. Pudło oraz ww. zeszytu Atlasu Polskich Strojów
Ludowych
nastąpiło
odblokowanie
wszystkich serii wydawniczych
Towarzyslwa,
które nie ukazywały
się od szeregu lat. Aktualnie
w różnym stad.ium druku znajdują
się: książka
Danuty Penkali-Gawęckiej
pt. Medycyna ludowa w Afganistanie
i jej przeobra::enia, w ramach serii "Prace Etnologiczne",
Bibliografia
zawartości
rocznika
"Lud"
za lata 1895 - 1985, autorstwa
Ewy Karpińskiej
i Marii Niewiadomskiej
w serii
,.Archiwum Etnograficzne",
książka Adama Palucha pl. Zerwij
ziele z dziewięciu
miedz w serii "Biblioteka
Popularnonaukowa"
oraz zbiór studiów zatytułowany
Wie.~ dolnoślqska
w serii "Prace i Materiały Etnograficzne",
a takLe czasopisma
"Lud", "Łódzkie Studia Etnograficzne"
oraz "Literatura
Ludowa". Ukazanie się

�tych książek limitow&lt;lne jest środkami
finansowymi,
których brak występuje
w budżecie Towarzystwa, Z konieczności więc niektóre z tych tytułów przesunięte
zostaną na rok 1989. Wspomnieć także należy, że na rok bieżący planowane jest
ukazanie się kolejnego tomu Dziel Wszystkich
Oskara Kolberga t. 67/2 skalkulowanego wstępnie n,\ około 8 mln zł. Doświadczenia
ostatniego roku, a takż,e
wcześniejsze b:-2ki finansowe na działalność wydawniczą Towarzystwa
pozwalają
stwierdzić. że planowa działalność w tym zakresie winna posiadać peIne zabezpieczenie finansowe ze strony Polskiej Akademii Nauk. Pewne złagodzenie tych
braków może nastąpii' poprzez środki ze sprzedaży wydawnictw
wysokonakładowych np, w ramach serii popularnonaukowej,
rzecz jednak w tym, że nadal nie
pokryje to wszystkich potrzeb Towarzystwa
w sferze wydawniczej. Towarzystwo
oczekuje w tym wzglQdzie pomocy ze strony Komitetu Nauk Etnologicznych, który
powinien wesprzeć je w tych staraniach na gruncie Akademii. Wspomnieć także
!1&lt;:leży, że pewne złagodzenie braków finansowych
starano się osiągnąć poprzez
działalność akwizycyjną własnych wydawnictw, jednak środki pozyskiwane w ten
sposób nie są zbyt duże i w ostatnim okresie dochód ze sprzedaży za rok 1987
oraz I półrocze roku 1988 wyniósł 5526 tys, zł. co stanowi zaledwie 42,2010 całości
nakładów na cele wydawnicze, które wyniosły w anałogicznym okresie 13095 tys. zł.
III.

Działalność

Biblioteki

Biblioteka Polskiego Towarzystwa
Ludoznawczego, im. Jana Czekanowskiego
powiększyła swoje zbiory oSIO voluminów - drogą wymiany, zakupów, darów.
Podstawowym
źródłem pozyskiwania
specjalistycznych
czasopism i wydawnictw seryjnych jest wymiana wydawnictw prowadzona z placówkami uniwersyteckimi, instytutami akademii nauk, muzeami, towarzystwami
naukowymi i ośrodkarr.i kultury w 35 krajach. Drogą wymiany otrzymujemy
205 tytułów czasopism
i serii wydawniczych, w tym 97 z krajów socjalistycznych
oraz 108 z krajów kapitalistycznych. Biblioteka czyni starania o pozyskanie nowych kontrahentów. W ostatnim okresie nawiązano wymianę z:
1. Centro Cultural Juan Narinello
Habana - Kuba
2, Dobo Istvan Varmuzeum
EgeI' - Węgry
J. Kłodnicka przygotowała do druku w "Ludzie" wykaz instytucji zagranicznych, z którymi biblioteka prowadzi wymianę. Wykaz zawiera adresy instytucji
oraz tytuły otrzymywałlych czasopism i wydawnictw seryjnych.
Sekretarz
Antoni

GeneraLny
Kuczyński

DZIAŁALNOSC REDAKCJI DZIEŁ WSZYSTKICH
OSKARA KOLBERGA
W POZNANIU W OKRESIE 1.07.1987 - 30.06.1988
Sytuacja

wydawnicza

Redakcja DWOK wydała dotychczas 64 tomy Dziel wszystkich
O. Kolberga,
tym 28 tomów z rękopisów. Całkowita
objętość wydanych
tomów wynosi
1881,9 ark. wyd. Wznowiono 14 tomów (324 ark. wyd.).

w

�292
Polskie Wydawnictwo
Muzyczne (PWM) w Krakowie kończy prace nad opublikowainiem tomu 67/2 Pieśni i melodie ludowe w opracowaniu
fortepianowym
cz. 2. Odnotować trzeba niezależne od Redakcji zwolnienie prac nud tym tomem
w wydawnictwie
i drukarni.
W związku z tym wydanie tomu uległo dalszemu
przesunięciu.
W okresie sprawozdawczym
do tomu powyższe,go wylwnano VI Redakcji DWOK następujące prace:
- zredagowano
"Wykaz źródeł". "Indeks geograficzny"
i ,Jndekg incipitów
pieśni",
- dwie korekty po złamaniu tomu (wraz z nutan~i). Po uwzględnieniu
poprawek korektorskich
Redakcji tom ten będzie podpisany do druku.
W PWM znajduje się ponadto złożony do druku przez l1edakcję t. 6B DWOK
pt. Kompozycje
wokalne
i instrumentalne
Oskara Kolberga.
Przy tomie tym wykonano m.in.:
- przeredagowanie
komentarza rewizyjnego,
- drugą korektę materiałów
nutowych: pieśni na gios z towarzyszeniem
fortepianu, pieśni chóralnych, partytury
opery "Król pasterzy", wersji fortepianowych
oper "Król pasterzy" i "Scena w karczmie".
Tomy

w

opracowaniu

Kontynuowano
prace nad tomami zawieraj'lcymi
suplementy do tomów
DWOK, zgodnie z zatwierdzonym
przez Komitet Redakcyjny
projektem.
Kujawy

-

1 - 36

Suplement

-

wybrano materiał z 26 tek rkp. regionalnych
i tek Miscellanea, wykonano
bądź skolacjonowano
ich kopie. Łącznie wybrano do druku ok. 50% przewidywanych tekstów pieśni.
- sprawdzono
odsyłacze OK umieszczone pod zapisami nutowymi w zespole
rkp. "Chodzone, kujawiaki, obertasy, mazury" (teka nr 42/1:350, k. l:l9 - 184) i określono rodzaje filiacji między melodiami.
Lubelskie

-

Suplement

- przeredagow8.no wstęp, wprowadzając
zmiany i uzupełnienia w części dotyczącej badań OK, stanu zachowanych materiałów, edycji ;; bt 1383 -1884. Opracowano finalną wersję wstępu wraz z przypisami (maszynopis).
Suplement lubelski traktowany
jest jako modelowy w systemie suplementów i komentarzy do tomów wydanych wcześniej (t. 1 - 36). Obccn;~ tom ten przygotowany
jest w całości od strony tekstowej i przedstawiony
zostanie !lól Il&lt;ljbliższym po'jedzeniu Komitetu Redakcyjnego do oceny.
Chełmskie

-

Suplement

- zreda.gowano przypisy źródłowe do t. 3'1 we wstt;[l,;cj V.'.:r,~ji redakcyjnej
(w oparciu a konfrontację
z zachovianymi
rę!c:)pisami arm: \Vskaz~tną w druku
literaturę),
- ustalono i sprawdzono
proweniencję
geograficzną
większości naz'.v gcogr
(tj. ok. 75% materiału do indeksu geograficznego tego tomu),
- sporządzono zestawienie źródeł rkp. (osobno: wykaz źródeł rkp. pieśni),
- przygotowano
opis części materiału rkp. do wstępu edytorskiego.
Zgodnie z propozycją redakcji DWOK, Komitet Redakcyjny wstępnie zaakceptowc:ł
zmianę numeracji tomów DWOK, uznał za celowe wyląc zenie części materiału rkp
i wydanie go odddziclnie pod nazwą: t. 47 Podole

�293
do tomu tego m.in.
- wyznaczono materiał źródłowy, w tym: sporządzono katolog melodii z rkp.,
sprawdzono melodie z publikowanymi w ZWAK-u.
- wyodrębniono melodie publikowane
oraz przeznaczone do druku, wyodrębniono również podwójne zapisy,
- sporządzono uwagi - komentarz do niektórych zapisów,
-- wykonano katalog tekstów do tomu, co poprzedzone
było szczegółowym
przeglądem inwentarzy i rękopisów - jako że tom ten nie był planowany uprzednio jako oddzielny wolumin.
Indeks

rzeczowy

DWOK

- przygotowano projekt funkcjonałno-techniczny
systemu informatycznego
dla
DWOK (opracowanie pt. "Systcm informatyczny
DWOK 1.1. Podręcznik użytkownika"),
- przygotowano testową bazę danych opartą o wpisaną w pamięć komputera RIAD zawartością t. 9 DWOK Wielkie Księstwo Poznańskie,
tworząc tym początek tzw. surowej bazy danych.
- wytypowano
w t. 9 DWOK hasła indeksu rzeczowego z pól "rośliny"
i "zwierzęta", tworząc próbny indeks standardowy i kontekstowy,
- od lutego 1988 rozpoczęto szkolenie 3 pracowników
Redakcji w zakresie
obsługi terminalu komputera RIAD w programie "SCRIPT-EDITOR",
- przystąpiono do wyboru materiału
leksykalnego z pól indeksowych
"rośliny" i "zwierzęta" z tomów 24 - 28 DWOK Mazowsze.
Inne

prace

Zespół pracowników
Redakcji przeprowadził
pełną kontrolę
zytów rękopiśmiennych
znajdujących się w Redakcji w Poznaniu.
B a d a n ia

p r ob l em ow e

scontrum

depo-

II.6.l

Przedmiotem prac w okresie sprawozdawczym było:
a) sporządzenie dalszej części kartoteki
rękopiśmiennych
zapisów nutowych
OK
i analiza porównawcza opracowanego materiału,
b) opracowanie założeń do indeksu rzeczowego dla DWOK i uruchomienie
współpracy z innymi ośrodkami badającymi pokrewną problematykę.
Zadania wynikające z umowy z IS PAN w temacie pt. "Dzieła wszystkie
Oskara
Kolberga", w programie "Dokumentacja
kultury materialnej
i artystycznej
w Polsce" nr CPBP 08.14 (temat II.6.1) rozliczone zostały przed komisją odbioru prac
zleceniodawcy z wynikiem pozytywnym i uzyskano akceptację planu prac do końca
1988 roku.
Sytuacja

finansowa

Na rok finansowy 1987 Wydział I PAN przydzielił na DWOK dotację celową
w wysokości 6 171 221 zł, z czego przekazano Redakcji z ZG PTL we Wrocławiu
(który pośredniczy w przekazywaniu
dotacji z PAN dla Redakcji) kwotę 3328221,-.
Z tytułu udziału w badaniach
problemowych
dla IS PAN Redakcja
uzyskała
wpływy w wysokości 972 931,- zł.
W roku 1987 nie wystąpiła konieczność zapłaty za druk t. 67/2, gdyż PWM
przesunęło termin zakończenia prac przy tym tomie na rok 1988.

�294
Do polowy 1988 roku bieżące raty dotacji z PAN spływają na konto Redakcji
terminowo i w odpowiedniej wysokości. Ze względu jednak na niepelne przekazanie dotacji przez ZG PTL w roku 1987, w momencie zakończenia dru1w t. 67/2
wystąpi niedobór środków na wykupienie tomu z drukarni
Sprawy

osobowe

6 lipca 1987 roku zmarł wieloletni Redaktor Naczelny DWOK, prof. dr Józef
Burszta, Pod kierunkiem
Profesora edycja DWOK uzyskała znaczny stopień zaawansowania, wchodząc jednocześnie w etap prac nad tomami zamykaj&lt;:lcymi edycję. Sposób organizacji pracy Redakcji sprawdził się w trudnym olu'esie po śmierci
Profesora. Nakreślone przez Niego plany i zadania realizowane były terminowo
przez zespól pr:::cowników Redakcji i przez ponad półroczny okres przejściowy,
gdy Redakcja DWOI\: pozostawala bez formalnie działającego redaktora
naczelnego, w żadnym stopniu nie wystąpiły opóźnienia w reali'C'lcji bieżących prac.
W tym trudnym czasie zespół Redakcji korzystał wiclokrctnie z pomocy Przewodniczącego
Komitetu
Redakcyjnego
prof. dra Gerarda Lc:budy a także doe.
dra Bogusława Linette'a, desygnowanego przez WZD we wrześniu 1987 na stanowisko redaktora
naczelnego DWOK. Formalne
powołcmic doc. dra B. Linette'a
na stanowisko Redaktora Naczelnego DWOK l:a:;hlPi10 23.01.1988 roku, decyzji! Sekretarza Wydziału I PAN.
Tak jak prof. Burszta, nowomianowany
Redaktor
Naczelny nie otrzymuje
z tytułu swej pracy stałego upo:;ażenia lecz honorarium po ukazaniu ,:ię drukiem
kolejnego tomu DWOK.
Po wieloletnich
staraniach
w koilCU 1987 roku Redakcja uzys:Glła z PA;;'
środki finansowe przeznaczone na regulację płac pracowniczych w takic:j wysokości,
które umożliwiły przeszeregowanie
3 pracownH::ów na pełne eLlty. Zre&lt;:tlizowano
w ten sposób powtarzające
się postulaty Komitetu Redakcyjnego
i długotrwałe
zabiegi ś.p. Profesora Burszty.
\'1 czerwcu 1988 r. Redakcja DWOK zatrudniała
fl pr~;cowników naukowo-badawczych (w tym 1. osobę na j/~ etatu). Główna księgowa i pracowni:c go:;podarczy
wtrudnieni byli łącznie na 1 etacie.
Jan M. Paliw

SPRAWOZDANIE Z DZIALALNOSCI KOLA ZAINTI.;RE:SOWA"J
KULTURi\ ASYRYJSKĄ PRZY POZNANSKIM ODDZIALE: PTL
ZA OKRES: \VRZESIEN 1987 - KWIECIEN 1989
Dzialalność naszego Koła nie da się opisać przy pomocy "uchyeh d,mych lic::bowych, gdyż jej główną domenę sLnowiq
"potkania ,ć niezmiernie cickawy:~~i
ludżmi, a także serdeczne kontakty z naszymi sympatykami z lud'i:mi nam ;:YClJiwymi. Niektóre z tych spotkań odbyły się w oddziałach PTL, z któ,'ymi nawiąz:u:o
wcześniejszy kontakt podczas dwóch o:;tatnich 'Walnych Zjazdów Delegatów FTL,
63. vv Poznaniu i 64. w Bytomiu. Zgodnie ze złożone) deklaracją
Koło zrealizowało wszystkie zaproszenia,
które dotychczas otrzymało. Miejmy nadzieję, ,~~
tak będzie w dalszym ciągu.
Dzięki przychylności Zarządu Głównego PTL, do udziału w 6:). WZD PTL, jaki

�295
odbył się w Poznaniu w dniach 18 - 20 IX 1987 r., zaproszono dwóch Asyryjczykóvi:
prof. Konstantina P. Matwiejewa z Moskwy, który wygłosił referat o Asyryjczykach w ZSRR oraz dziennikarza i zarazem nauczyciela języka asyryjskiego z Jonkoping (Szwecja) - Michaela Mammo - zdającego relację o działalności mis.j·Jnarzy europejskich wśród chrześcijańskich
Asyryjczyków i o asyryjs:&lt;ich imigr,mtach w Szwecji. Kolejne wystąpienie na tym zjeździe dotyczyło społeczności asyryjskiej w mieście Qameszli (Syria) w hetach 1925 - 1970. Pobyt gości asyryjskich
zaowocował i na innych polach. Otóż prof. K. P. Matwiejew odbył kilka interesu-o
jących spolkań ze studentami asyryjskimi w Polsce i z przedstawicielami
niektórych polskich instytucji.
Rozmowy zaś, jakie przeprowadził
M. Mamoo z niektórymi uczc:ótnikami zjazdu, w tym z prof. K. P. Matwiejewem, oraz jego osobiste
wrażenia znalazły swoje odbicie w kilku odcinkach w asyryjskim
miesięczniku
"HUJADA", który wydawany jest w Sodertiilje (Szwecja) już od 12 łat.
W dniu 15 października nasze Koło zostało zaproszone na uroczystość inauguruj2,cą rok akademicki Uniwersytetu
III wieku, jaka odbyła się w Auli UAM
w Poznaniu. 24 listopada
zorganizowano
zebranie członków Koła, na którym
dr M. Gawęcki i dr M. Abdalla dzielili się wrażeniami z pobytu wśród Asyryjczyków w Szwecji. Gościem honorowym był mój ojciec, który przebywał w tym
czasie w Polsce. Tego samego dnia odbyło się bardzo udane spotkanie ze studentami z Koła Przyjaciół ONZ działającego przy Radzie Okręgowej ZSP. Dopisała
frekwencja i studenci wykazywali duże zainteresowanie
tematem obrad, a brzmiał
on: "Kultura
duchowa i materialna
współczesnych
Asyryjczyków
na Bliskim
Wschodzie". W dniu 20 grudnia 1987, na zaproszenie Koła Naczelnej Organizacji
Technicznej i pracowników
gastronomii
hotelu "Poznali" wygłoszono odczyt na
temat kuchni asyryjskiej połączony z degustacją kilku potraw narodowych. Relacja
z tego spotkania ukazała się w nUmerze świątecznym "Gazety Poznańskiej" w formie
wywiadu. Spotkanie zamykające działalność Koła w roku 1987 poświęcone obyczajom świątecznym i noworocznym Asyryjczyków,
odbyło się w sali kominkowej
Palacu Kultury w Poznaniu na zaproszenie vVszechnicy Wiedzy oKrajach
Trzeciego Swiata. Iv'Iigawka z tego spotkania, wzbogaconego relacjami innych uczestników o obyczajach świąteczno-noworocznych
Palestyńczyków,
na Kubie i w Hiszpanii ukuała
się w "Teleskopie" lokalnym programie poznańskiej
telewizji.
VI roku 1988 nasze Koło zostało zaproszone osiem razy do wygłoszenia odczytów. Pierwsze z nich zostało wystosowane przez oddział PTL w Mszanie Dolnej.
Tam w d['.iach 25 - 26 stycznia dzieliłem się uwagami o historii nowożytnej Asyryjczyków, przy czym zaskoczyła mnie wręcz życzliwość i przychylność moich słuchaczy i zarazem rozmówców. Wyświetlano przeźrocza. Iście rodzinna atmosfera
panowała podczas prywdnych
spotkań z działaczami
PTL w Mszanie Dolnej,
a gościnność i serdeczność gospodarzy szczerze mnie wzruszyły. Poznałem tam
wc,;:echstronnego artystę ludowego, Stanisława Ciężadlika, zwiedziłem też Muzeum
Etnografi.czne im. Orkana w Rabce.
W dniach 4 - 10 kwietnia przebywała w Poznaniu na zgrupowaniu asyryjska
drużyna piłki nożnej z Sodertiilje, by następnie rozegrać dwa mecze: z drużyn,!
,.Płomień" w Opale nicy i z juniorami "Lecha" w Poznaniu, o czym poinformo'.val&lt;l
..Gazela Poznal1ska" 9 kwietnia. Przy tej okazji doszlo do spotkania zawodnik6w
asyryjskiej drużyny z członkami Koła w hotelu "Novoteł" w Poznaniu. 13 maja,
na zaproszenie Klubu Międzynarodowej
Prasy i Książki oraz młodzieży szkolnej
z Zespołu Szkół Zawodowych w Elblągu wygłoszono dwie prelekcje o kuchni
i obyczajach kulinarnych
współczesnych Asyryjczyków.
Udzielono też wywiadu
dzien1likarzowi "Wiadomości Elbląskich". 3 listopada zaprosiło nas Stowarzyszenie

�296
Radiestetów w Poznaniu do Klubu "Pod Lipami" w celu wygłoszenia odczytu
o asyryjskiej
magii ludowej. Drugie spotkanie, które odbyło się dla tej samej
widowni w dniu 24 listopada było poświęcone Sumerom. Natomiast 18 listopada
gościł nas oddział krakowski PTL, gdzie w tamtejszym Muzeum Etnograficznym
wygłoszono prelekcję pod tytułem: "Wiara i kultura współczesnych Asyryjczyków".
Rok 1988 zamknięto dnia 9 grudnia dwoma odczytami na zaproszenie Muzeum
Archeologicznego i Etnograficznego
w Łodzi, gdzie mówiono o piśmiennictwie
i chrześcijańskich
zabytkach sakralnych Asyryjczyków. Ostatnie spotkanie w okresie sprawozdawczym, poświęcone kuchni i obyczajom kulinarnym Asyryjczyków,
odbyło się w dniu 24 kwietnia 1989 r. w Wojewódzkim Ośrodku Postępu Rolniczego
w Kalsku k. Sulechowa.
Drugi nurt działalności Koła, do którego przywiązujemy
równie dużą wagę
to publikacje o dzisiejszych Asyryjczykach. Ich celem jest przybliżenie polskiemu
czytelnikowi asyryjskiego folkloru. Oto niektóre pozycje:
"Z kręgu folkloru chrześcijańskich Asyryjczyków". Literatura Ludowa, 4 - 6: 1988.
"Tur Abdin" - asyryjska "Góra Athos". Tygodnik Powszechny. Artykuł przyjęty do druku od dwu lat.
-- "Tradycyjne metody konserwowania żywności u współczesnych Asyryjczyków".
Lud 1988.
"Po poście wesele" Myśl Społeczna, 4: 1988, s. 10.
-- "Traditional
methods of food preservation
used by modern Assyrians". w:
Food Conservation - Ethnological Studies. Ed.: A. Riddervold i A. Ropeid. Prospect Books 1988, s. 178 - 191.
-- "Cooking pots used in present day assyrian village kitchen in the Middle East".
Oxford symposium of food and cookery. Prospect Books 1989, w druku.
Michael

KONFERENCJE,

Abdal1a

ZJAZDY I SPOTKANIA UWZGLĘDNIAJĄCE PROBLEMATYKĘ
ETNOGRAFICZNĄ W 1985, 1986, 1987, 1988 ROKU

1985 r.
III Tydzień Gór (Łódź-Zakopane
22 - 28 IV). Organizatorzy: Zakład Geografii
Miast i Turyzmu Uniwersytetu Łódzkiego, Studenckie Koło Naukowe Geografów
Uniwersytetu
Łódzkiego, Stowarzyszenie
Przyjaciół Twórczości Jana Kasprowicza Oddział w Łodzi. Studenckie Koło Przewodników Beskidzkich przy Oddziale Akademickim PTTK. Referaty między innymi wygłosili: R. Loth, Kasprowicz i świat Podhala; A. Brzozowska-Krajka,
Komponenty więzi wewnątrzgrupowej w świetle współczesnej ludowej poezji podhalańskiej;
K. Polak, Długoletni
dyrektor Muzeum Tatrzańskiego - Juliusz Zborowski.
61 Walne Zgromadzenie Delegatów PTL i sesja naukowa pt. ,,90 lat polskiego
ludoznawstwa" Lublin 20 - 22 IX). Organizatorzy: Polskie Towarzystwo Ludoznawcze Zarząd Główny i Oddział w Lublinie. Referaty: A. Kowalska-Lewicka, Polskie
Towarzystwo Ludoznawcze, jego miejsce w życiu naukowym i kulturalnym kraju;
J. Burszta, Rodowód polskiej kultury ludowej; M. Wieruszewska, Horyzonty współ-

�291
czesnej etnografii polskiej; R. Reinfuss, Problematyka
etnograficzna
Lubelszczyzny: K. Mnrczak. 40-lccie Oddziału PTL w Lublinie; M. Gawęcki. Etnografia polska
w badaniach ludów pozaeuropejskich.
Ses,ia popularnonaukowa
poświęcona doc. dr. Adamowi Chętnikowi
z okazji
setnej rocznicy jego urodzin (Łomża 19 X). Organizatorzy:
Towarzystwo Przyjaciół
ZiE'mi Łomżyńskiej, Wydział Kultury i Sztuki Urzędu Wojewódzkiego, Kuratorium
Oświaty i Wychowania, Muzeum Okręgowe w Łomży. Referaty: R. Kołodziejczyk,
Mazowsze w syntezie historycznej
-- stan i perspektywy
badań; A. Dobroński,
Adam Chętnik -- patriota i społecznik; B. Kunicki, Adam Chętnik - propagator
muzealt:ictwa,
bursztyniarstwa
i bada!'l archeologiczno-historycznych;
E. Białobrzeski, Adam Chętnik - badacz i obrońca Kurpiów.
Sesja naukowa pt. ,.Kultura ludowa a kultura narodowa" (Kraków 8 - 10 XI).
Organizatorzy:
Uniwersytet
Jngielloński. Ośrodek Kultury Wsi ZMW "Scena Ludowa". Referaty: J. Burszt.a, Kultura ludowa a kultura narodowa; .J. Bohdanowski,
Przemiany krajobrazu wsi polskiej i ochrona jego wartości; A. Kowalska-Lewicka,
Zaloty wiejskie (na przykładzie
Podhala. Obyczaje i rytuały);
S. Burkot, Tradycja i teraźniejszość chłopskiego nurtu w literaturze;
A. Szurmiak-Bogucka,
Muzykow3!lic i taniec na dawnej i współczesnej wsi polskiej. Inspiracja dla twórców
r.arodowych. Folkloryzm;
T. Aleksandrowicz,
Sposoby upowszechniania
na wsi
kultury powszechnej.
Sesja naukowa nt. ,.Kultura polska po roku 1945" (Warszawa 25 XI). Organizatorzy: Katedra Kultury Polskiej Uniwersytetu
Warszawskiego, Zespół do Badań
Kultur Środowiskowych.
Referaty o tematyce etnograficznej
wygłosili: S. Siekierski, Rozumienie tradycyjnej
kultury chłopskiej; R. Sulima, Badania nad kulturą
robotników - pytania i typy źródeł.
Sympozjum pt. "Więź narodowa" (Kraków 18 - 20 X). Organizatorzy:
Komisja
ds. współpracy historyków i socjologów przy Zarządach
Głównych PTH i PTS,
Katedra Etnografii Słowian UJ. Referaty między innymi wygłosili: J. Jerschina
i J. Kurczewska, Etnocentryzm i ideologie narodowe; E. Niemczyk i C. Robotycki,
Sztuka ludowa i sztuka narodowa; G. Babiński, Mniejszość etniczna a asymilacja
narodcwa.
Seminaria etnograficzne Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego
w Łodzi.
17 I E. Vecerkova, Sztuka ludowa na Morawach.
31 I F. Bronowski, Pojęcie ludu w polskiej historiografii XIX i XX w.
21 I B. Wróblewska, Ludowa plastyka na terenie Polski środkowej.
28 II E. Władykowa, Wzorce estetyczne łódzkich wnętrz mieszkalnych w 2 połowie XIX i XX w.
14 III M. Pinińska, Sztuka regionalna Pomorza Szczecińskiego, procesy zmian.
28 III E. Zawiejska, Działalność Międzynarodowej
Komisji do Badania Kultury Ludowej Karpat i Bałkanów.
9 V K. Pisera, Narzędzia rolnicze i środki transportu
J. Smelika ze wsi Dębowiec w zbiorach MAiE w Łodzi.
23 V E. Zawiej ska, Organizacja pasterstwa i architektura
pasterska w Karpatach polskich.
19 IX M. Eckert, Teatry lalek w Łodzi powojennej
przed powstaniem
scen
profesjonalnych.
24 X M. Pinińska, Wacław Konderk i folklor.

�298
Zebrania Komisji Etnograficznej
Oddziału PAN w Krakowie.
9 I L. Dzięgiel, Skandynawskie
ośrodh
etnograficzne
badające Trzeci Sw; Jt
6 II B. Pilichowska,
Z badań nad obrzr:;dowością dc1wne~o Kr"kowu.. N0\'.'e'
materiały dotyczące zwyczaju Lajkonika.
6 III Z. Fijak, Z badań nad mitem polskiego bohatera narodowego.
9 X W. Lubaś, Osadnictwo Karpat w świetle nazw miejscowych.
6 XI L. Dzięgiel, Chrześcij,u1skie
mniejszości
Bliskiego Wschodu jako pr:.~dmiot przyszłych badań etnografów polskich.
9 XII B. Pilichowska, Z obrzędowości davmego Erakowa.
Zapomniane Emau:;y.
1986

r.

S~sja popularnonaukowa
poświęcona JGdrzejowi Cierniakowi
(Zaborów 17 V)
Organizatorzy:
Zjednoczone Stronnictwo
Ludowe Wojewódzki Komitet w Tarnowie.
Filia Zakładu
Historii Ruchu Ludowego w Krakowie.
Referaty:
M. Wieruszc'.I'ska-Adamczyk,
Myśl Jqdrzeja
Cierniaka
o rodzimej kulturze
ludowej; E. Orzechowski, Jędrzej Cierniak na tle tradycji teatru amatorskiego w Małopolsce; R. Kantor, Emigracja zaborowska w Stanach Zjednoczonych.
Konferencja
naukowa nt. .,Metodologiczne problemy współczesnych
badań nad
kulturą
i tradycją"
(Toruń 22 - 24 V). Organizatorzy:
Zakład Etnografii
bstytutu
Archeologii
i Etnografii
Uniwersytetu
Mikołaja
Kopernika
w Toruniu, Komisja
Metodologiczna Komitetu Nauk Etnologicznych PAN. Referaty: C. Robotycki, Chlopska kultura tradycyjna;
K. Piątkowski, Tradycja a racjonalność;
W. Burszta, Kontrowersja:
relatywizm
obiektywizm
w badaniach
nad kulturą;
K. Kaniowska.
Surrealizm w etnologii; M. Buchowski, Europocentryzm
-- etnocentryzm - scjentocentryzm;
M. Piotrowski,
Metodologia a metodyka
w badaniach
etnograficzn:/ch;
A. Paluch, Perypetie
z barwinkiem,
czyli refleksje
nad metodą w etnobotilrlice;
S. Węglarz, Etnologiczne i etnograficzne
rozumienie kategorii ,.kultura"; G. Augustynowicz,
Model transformacji
wewnątrztekstowej
z.asto30wanie w etnologii:
A. Bokiniec, Kontakt kulturowy
i jego znaczenie w tworzeniu ~i~ systemów kulturowych;
E. Sroczyńska,
Szkic do ..właściwej"
antropologii
filmu; H. Bursz\a.
System kategorii moralnych tzw. światopoglądu
ludowego.
Posiedzenie
Komitetu
Nauk Etnologicznych
PAN (Tol",.lll 22 V). KorY'.unikaty:
J. Burszta i Z. Jasiewicz, III Kongres Nauki Polskiej i jego znacze!lie dla nauk
etnologicznych;
Z. Sokolewicz, Program prac Komisji Metodologicznej
KNE PA~.
62 Walne Zgromadzenie
Delegatów PTL i sesja nauk"wa nt. ..Etndogia wob'.'c
współczesnych
zjawisk kulturowych
na Ziemiach Z2chdnich i Pólnocnych"
(Koszalin 12 - 14 IX). Organizato.rzy: Polskie Towar:o:ystwo Ludoznawcze Zarząd Głó'cVny i Oddział w Koszalinie. Referaty:
J. Burszta,
Etnologia wobec w3półcze,"~~·c::".
zjawisk kulturowych
na Ziemiach Zachodnich i Północ'lych; K. Wolo3, Stan bad,'!'.
nad kultm'ą
ludową
Pomorza
Zachod!1iego; A. Sulitka,
Spoleczncśt:
a l:ul1ura
nowo zasiedlonych
terenów Czech po II wojnie światowej;
A. Szyfer, Małe mi&lt;:;'teczka na Warmii;
J. Sienkiewicz,
Zabytkowe
budownictwo
ludowe POl1iO:'Z~:
Srodkowego.
Problemy
jego ratowania;
A. Szyfer, Specyfika
kulturowa
r.1ałyc1l
miasteczek;
A. Moniak, Niektóre
metodologiczne
aspekty
b,;d ••ń etnograficznych
nad kulturą
wsi koszalińskiej;
J. Hajduk-Nijakow:ika,
Przemiany
kulturowe
!la
Ziemiach Zachodnich w badaniach
folkloryslycznych;
.T. Niedźwiecki, Wspólcze"A
sztuka ludowa Krajny Złotowskiej
i Pałuk;
M. Pinińska, Sztuka ludowa na Pomorzu Szczecii1skim w procesie zmian; B. Kołodziejska,
Miejsce kultury ludoviej
w życiu współczesnym (na przykładzie woj. zielonogórskiego).

�299
Konferencja
naukowa nL "Etnologia i folklorystyka
wobec problemu tworzenia się nowych społeczności
na Ziemiach
Zachodnich
i Północnych"
(Turawa
k. Opola 10 - 11 X). Organizatorzy:
Komitet Nauk Etnologicznych
PAN, Instytut
Slą,ki i CPBP. Referaty:
J. Burszta,
Z metodologii badań etnograficznych
procesów tworzenia :.iię nowego społeczeństwa
na Ziemiach Zachodnich; D. Simonidcs,
Folklor jako kryterium
stopnia integracji
społeczno-kulturowej
na Ziemiach Zachodnich; A. Szyfer, Znaczenie kultury ludov,rej grup autochtonicznych
dla kształtowan\c1 się nowych społeczności lokalnych na Ziemiach Zachodnich i Północnych;
Z. Jasiewicz. Rodzina a proce;;y integracji
społeczno-kulturowej
- z etnologicznych b'ldań na Ziel"iach Zachodnich i Północnych; B. Bazielich, Znaczenie odzieży i stroju VI procesie zrniJn ]l ,l. Dolnym Śląsku; B. Linette, Folklor muzyczny
w procesie integr~cji spcleczno-kulturowej
na Ziemiach Zachodnich i Północnych;
H. Wesołow~ka, W:·:pólczcsna obrzędowość rodz.inna w procesie kształtowania
sii~
noweg':) ~połeczeństwa
reg:onu Dolnego Ślqska; K. Wolos, Obrzędowość
ludowa
w warunkach
przeobrażeil
społeczno-kulturowych
społeczności wiejskich
na Pomorzu Środkowym; J. Hajduk-Nijakowska.
Przemiany kulturowe na Ziemiach Zachodnich w badaniach
folklorystycznych;
\V. Czapran,
Rola więzi krewniaczej
w kształtowaniu się społeczności lokalnej na Dolnym Śląsku.
Uroczystość
lO-lecia Kola Miłośników
Folkłoru
Miasta
Kalisza
połączona
z la. zjazdem kół folklorystycznych
Lodzi. Opoczna i Kalisza (Kalisz 11 -12 X).
Organizatorzy:
Towarzystwo
Miłośników Kalisza, Polskie Towarzystwo
Ludoznawcze Oddział w Opocznie.
Konferencja nt. ,.Etnografia wśród nauk humanistycznych"
(Kraków 23 - 25 X).
Organizator: Katedra Etnografii Slowian UJ. Referaty: A. Zamrzycka-Kunachowicz,
Problematyka
konferencji
z perspektywy
etnografa;
Iv!. Porębski, Historia sztuki
a etnografia; J. Szacki, Etnologia w oczach socjologa; M. Kuniński, Filozofia kultury czy filowfi'l nauk o kulturze;
D. Simonides, Folklorystyka
wobec etnologii
i innych nauk humanistycznych.
Sesja naukowa nl. "Paweł Hulka-Laskowski,
pisarz z robotniczym rodowodem"
(Żyrardów 24 X). Organizatorzy:
Towarzystwo
Przyjaciół
Żyrardowa,
Mazowiecki
Ośrodek Badań Naukowych
MTK, Wydział Kultury, Kultury
Fizycznej i Turystyki UM w Żyrardowie.
Referaty o tematyce etnograficznej
wygłosili: M. Idźkowska. Etos robotniczy w ujęciu P. Hulki-Laskowskiego;
J. Broda, P. Hulki-Laskowskiego związki ze Śhjskiem Cieszyilskim
(w świetle koresponde;'lcji);
A. Stawarz, Koncepcja
Oś,'odka Badania
Kultury
Miasta im. P. Hulki-Laskowskiego
w Zyrarao·,vie.
Sesja naukowa nL "Tradycja i współczesno~;ć w kulturze społecznej i duchowej
rdzennych mieszk:lńców AUCitralii i Wysp P2cyfiku" (Wrocław 29 - 30 XI). Orga.nizatorzy: Katedra
Etnografii
Uniwersytetu
Wrocławskiego,
Polskie Towarzystwo
Ludoznawcze
Oddział we \Vrodawiu.
Referaty:
A. KUCZYllSki, Humanitarna
postawa Polaków wobec rdzennej ludności Australii i Oceanii; H. i W. Aleksandrowicz, Kaszub G. F. von Tempsky wśród Maorysó\v; E. Sit2k, Marynarze polskich
statków transportowych
w kontaktach
z ludnością Australii i Oceanii; J. Schmidt,
Zróżnicowanie
tradycyjnej
kultury Polinezyjczyków;
H. Romańska,
Zmiany kulturowe na Wyspie Wielkanocnej
w ostatnim
pięćdziesięcioleciu;
M. Czaplińsld,
Zmiany w Zachodnim Samoa pod panowaniem
niemieckim;
M. Czapliński, Prze··
miany na Nowej Gwinei za rządów niemieckich;
R. Herzog, Wybrane problemy
kultury Maorysów; M. Wrońska-Friend,
Tradycja i współczesność Telefomin; F. Ro-

�300
siński, Rola bigmenów dawniej i obecnie na Nowej Gwinei; W. Bęben. Ryty przejścia u Arapeszów; A. Kozyra, Rytuały związane z wojną wśród kr3jowców na
Nowej Gwinei; M. Faliszek, Etyka tubylców pd.-wsch. Australii; E. Namysł, Rola
kobiety w tubylczych społecznościach Australi.i; T. Falkowsk:J.. Sytuacja tubylców
w ustawodawstwie
australijskim
w ostatnich latach; A. Paluch, Wyobrażenia tubylców o śmierci i demonach w Australii i na Oceanii; A. Po:;ern-Zicliński, Synkretyzm w polinezyjskiej mitologii; B. Kopydłowska-Kaczorowsk.a.
Polinezyjskie marae; W. Kowalak, System wantok na Nowej Gwinei; W. Bęben, Istoty najwyższe
i ich kult u Arapeszów; F. Rosiński i W. Bęben, Masalaje we wsch. Sepiku;
B. Strzałek, Sztuka dorzecza Sepiku w procesie przemian funkcjon3lnych; F. Rofiński i W. Bęben, Domy duchów w rejonie Maprik na Nowej Gwinei; K. Fac.
Nowogwinejska
sztuka religijna
w zbiorach
Muzeum Misyjna-Etnograficznego
w Pieniężnie; J. Hejman, Religia i magia a gospodarka spolcczeóstw kopieniaczych
na Oceanii; F. Drobek, Problematyka społeczno-wierzeniowa
w pracach lVIikłucho-Makłaja; W. Drapella, Problematyka nautologiczna w czasopiśmiennictwie polskim
XIX wieku. Oraz: przeźrocza i film J. Lilpopa.
Posiedzenie naukowe Komisji Dziejów Wsi i Rolnictwa KHN PAN i Ruchów
i Struktur Społecznych KHN PAN (Warszawa 3 XII). Referaty: A. Bryk, O autonomii Żydów w polskim pejzażu społeczno-politycznym
(XVI - XVII w.); M. i K.
Piechotkowie, Żydzi w strukturze przcstrzenej miast i miasteczek polskich do połowy XIX w.; A. Cała, Z badań nad kulturą żydowską w środowisku wiejskim.
Sesja popularno-naukowa
z okazji 70 rocznicy nadania praw miejskich dla
Żyrardowa (Żyrardów 10 XII). Organizatorzy: Towarzystwo Przyjaciół Żyrardowa,
Mazowiecki Ośrodek Badań Naukowych MTK, Miejska Rada Narodowa w Żyrardowie. Referaty o tematyce etnograficznej wygłosili: A. Stawarz, Kultura :11iasta przemysłowego, Żyrardów XIX - XX w.; M. Ciechociilska, Model miasta przemysłowego XIX - XX w., Żyrardów.
Seminaria etnograficzne Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego w Lodzi.
15 V E. Królikowska, Etnograficzna działalność: Wandy Modzelewskiej - przyczynek do historii etnografii polskiej.
22 V M. Liberska-Marinov,
Matka Boska w roku obrzl;dowym - w świetle
badań w Opoczyńskiem.
12 VI A. Tw&lt;!rdowska. Funkcja ochronna magii na podstawie badań w gminie
Głuchów w woj. skierniewickim.
26 VI W. Nowosz, Zbiory i kierunki rozwoju Działu Kultur Ludowych Krajów
Pozaeuropejskich
Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego w Łodzi.
16 X S. Nowina-Sroczyński,
Zaprzęg krakowski i podlaski na terenie Polski.
6 XI A. Woźniak, Kierunek rozwoju teatrów lalkowych - rcJleksje po Międzynarodowym Festiwalu Teatrów Lalkowych w Bielsku-Białej.
13 XI Przegląd Filmów Etnograficznych "Azja".
4 XII E. Władykowa, Współczesna twórczość plastyków-amatorów
w zbiorach
Działu Kultur Miejskich.
Zebrania Komisji Etnograficznej Oddziału PAN w Krakowie.
8 I E. Fryś-Pietraszkowa,
Problem wspólczesnych przemian sztuki ludowej na
przykładzie tkaniny podlaskiej.
12 II K. Kwaśniewicz,
Godnie Swięta w relacjach mieszkańców wsi Żabnica
w Beskidzie Żywieckim.
2 IV R. Reinfuss, Z badań nad pasterstwem
i hodowlą w Beskidzie Niskim.

�301
7 V Z. Szromba-Rysowa,
Biesiady jako przedmiot badań etnograficznych.
4 VI A. Pusocka, Z bacla!l nad kulturą ludową Wielkiego Krakowa.
3 XII A. Bednarczuk, Ludoznawcze treści przysłów litewskich.
1987 r.
63 Walne Zgromad,:cilie
Delegatów
Polskiego Towarzystwa
Ludoznawczego
naukowa pL "Tr~ldycja i zmiana w życiu wiejskich społeczności lokalnych
w krajach trzeciego świ&lt;.:ta" (poznań 18 - 20 IX). Organizatorzy:
Polskie Towarzystwo Ludoznawcze
Zarz~1d Główny i Oddział w Poznaniu,
Muzeum Narodowe
w Poznaniu. Referaty: Z. Jasicwicz, Badania nad społecznościami pozaeuropejskimi
w systemie wiedzy etnologicznej; E. Śliwka, Działalność etnograficzna
w społecznościach lokalnych
trzeciego świata misjonarzy
ze Zgromadzenia
Słowa Bożego
(Werbistów); W. Bęben, Społeczność Arapeshów na Nowej Gwinei; A. Posern-Zieliński, Samorządność i kolektywizm w życiu andyjskiej wspólnoty; A. Kowalska-Lewicka, Ibadycka społeczność kobieca r,,!'Zabu w Algierii wobec współczesnych
przemian; S. Szynkiewicz, Społeczność pasterzy mongołskich;
M. Gawęcki, Społeczność rolnicza Talo-o-Barfak
z Afganistanu; L. Mróz, Bandżara i Gadulja-Lohar
z Radżastanu - hipotetyczni przodkowie Cyganów; L. Dzięgiel, Reorganizacja społeczności wiejskiej północnego Iraku Vi warunkach prosperity naftowej; M. Abdalla,
Społeczność asyryjska w Kamy;;zli w Północno-wschodniej
Syrii.
i sesja

II Zjazd Absołwentów Etnografii i Historii Kultury Materialnej
Uniwersytetu
Poznańskiego poświęcony pami::;ci prof. dra JÓzef2. Burszty (poznań 25 IX). Organizatorzy: Instytut Etnologii Uniwersytetu
Adama Micldewicza. Referaty: J. Bednarski, Profesor ,Józef Burszta jako uczony i nauczyciel akademicki;
Z. Jasiewicz,
Prace badawcze i dydaktyczne
Instytutu
Etnologii DAM; L Kabat, Role zawodowe i losy życiowe absolwentów.
Sesja z okazji 60-łecia Skansenu Kurpiowskiego im. Adama Chętnika (ŁomżaNowogród 9 - 11 X). Organizatorzy:
Społeczny Komitet Obchodów 60-lecia Skansenu Kurpiowskicgo im. A. Chr;tnika w Nowogrodzie, Muzeum Okręgowe w Łomż,y.
Refe~'aty i komunikat.y: W. Lempka, 60 lat Skansenu Kurpiowskiego
w Nowogrodzie; F. Midura, Skansen Kurpio'Nski na tle muzeów tego typu w Polsce; Z. Sędziak. Adam Chętnik -- życie i działalność; Z. Piechociński, Adam Chętnik wobec
problemu Warmii i l\hzur; M. Pokropek, Założenia i plany II cz. Skansenu Kurpiowskiego; K. DSZYllSki, Wpływ przedsięwzięć
skansenowskich
Adama Chętnika
r:.a inicjatywy skan:,eliowskie w Polsce.
Konferencja pL "Dorobek naukowy prof. K. Zawlc,towicz-Adarnskiej
w świetle
dzisiejszych zainte:'csowań
etnografów
polskich (Łódź 5 - 6 XI). Organizatorzy:
Katedra
Etnografii
Uniwersytetu
:"ódzkiego. Referaty:
A. Kutrzeba-Pojnarowa,
Moje spotkania z K. Zawistowicz-Adamską;
M. Biernacka, Stosunek K. Zawistowicz-Adamskiej
do wsi jako środowiska społeczno-kulturowego;
lVI. Vvieruszewska,
Region, społeczncść lokalna - renesans zainteresowań;
J. Kucharska, Spcleczność
lokalna i jej badanie w śv,rietle koncepcji K. Zawistowicz-Adamskiej;
J. Damrosz,
Znaczenie inspirCl.cji teoretyczno-metodologicznych
w badaniach społeczności lokalnych i grup regionulnych; S. Svecova, Otazky v,Y';kumu lokalnych spolecnosti a regionu; T. Heroldova, Vesnice v ceskem pohranici po 1945 - utvareni novych lokalnych spoJecnosti; A. Zambrzycka-Kunachowicz,
Dar jako kategoria kulturowa;
K. Kwaśniewicz, Problem badania obrzędowości dorocznej; N. Pavkovic, Problem
badania systemów krewniaczych;
V. Krawczyk-Wasilewska,
Popularyzacja
epiki
ludowej w dorobku K. Zawistowicz-Adamskiej;
M. Trojan, Zainteresowania
ludami

�302
ugro-fińskimi
w pracach K. Zawistowicz-Adamskiej;
C. Nowosz, Muzealnictwo
w koncepcji K. Zawistowicz-Adamskiej;
A. Jackowski,
Człowiek i t\\lórczość;
M. Drozd-Piasecka, Problematyka
sztuki ludowej w pracach K. Zawistowic:&gt;:-Adamsldej; K. Kaniowska, Rozważania o metodzie K. Zawistowicz-Adamsldej;
M. Piotrowski, Metoda badań terenowych K. Zawistowicz-Adamskiej
jako inspiracja dla
współczesnego
badacza; E. Sroczyńska,
.,Społeczność wiejska"
K. Zawistowicz-Adamskiej.
Spotkanie ku czci Seweryna Udzieli (Kraków 24 XI). Organizatorzy: Muzeum
Etnograficzne
w Krakowie, Komisja Etnograficzna
Oddziału PAN w Krakowie,
Katedra Etnografii Słowian UJ, Polskie Towarzystwo Ludoznawcze Oddział w Krakowie. Referaty: A. Jacher-Tyszkowa,
Seweryn Udziela jako twórca Muzeum Etnograficznego w Krakowie; U. ZębaIska, Księgozbiór Seweryna Udzieli podstawą dla
Biblioteki Muzeum; U. Janicka-Krzywda.
Zbiory archiwalne
Seweryna Udzieli;
D. ŁąCzY11ska,Młodość Seweryna Udzieli; R. Reinfms, Seweryn Udziela jako człowiek i jako badacz; E. Pietraszek, Seweryn Udziela jako badacz kultury ludowej;
W. Bieńkowski, Działalność Seweryna Udzieli w Komisjach Polskiej Akademii
Umiejętności w Krakowie; A. Rataj, Rozwój Muzeum Etnograficznego w Kr:lkowie
po II wojnie światowej.
Przegląd Filmów Etnograficznych
Witolda Zukowskiego (Włocławek 6 XII).
Organizator:
Muzeum Ziemi Kujawskiej
i Dobrzyńskiej
we Włocławku. Słowo
wstępne: E. Sroczyńska.
Sesja nt. "Działalność Muzeum w Tomaszowie Mazowieckim w latach 19271987" (Tomaszów Mazowiecki 7 XII), Organizator:
Muzeum w Tomaszowie Maz.
Referaty między innymi wygłosili: J. P. Dekowski, Muzeum w Tomaszowie Maz. historia i działalność w latach 1927- 1956; J. Jastrzębski, Działalność Muzeum w Tomaszowie Maz. w latach 1957 - 1987; W. Bogurat, Obrzędy doroczne i sztuka obrzędowa woj. piotrkowskiego.
Seminaria etnograficzne Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego w Łodzi.
29 I A. Plucińska-Amribd,
Styl łódzkiego
środowiska
robotniczego.
5 II K. Pisera, Narzędzia rolnicze w zbiorach Muzeum Archeologicznego
i Etno-

w

graficznego

5 III

Łodzi.

Iwona

Archeologicznego

Swiętosławska,
i Etnograficznego

Huculskie

9 IV W. Nowosz, Rzeźba Makonde
nograficznego

obrazy

na

szkle

w

zbiorach

Muzeum

w Łodzi.
w zbiorach

Muzeum

Archeologicznego

i Et-

w Łodzi.

1 X M. Eckert, Lalkowe, narodowe postacie teatralne.
15 X A. Twardowska, Polskie zabawki ludowe.
12 XI S. Nowina-Sroczyński,
Gospodarstwo
wiejskie
w heraldyce
polskiej.
19 XI M. Golicka-Jabłońska.
Podróż do dwóch światów
refleksja
nt. chrześcijańskiego
i islamskiego Egipt1l.
26 XI A. Mikołajczyk, Wrażenia z podróży muzealne) na Ukrainie.
Zebrania Komisji Etnograficznej Oddziału PAN w Krakowie.
15 I J. Łaszczuk, Z zagadnień Ludowego rzemiosła artystycznego
15 I U. Janicka-Krzywda,
Przemiany
stroju górali babiogórskich

Ukrainy.

po II

wojnie

światowej.

7 I F. Kiryk,
siedniej

Miasta

góralszczyzny.

i miasteczka

podkarpackie

i ich

wpływ

na

kulturę

są-

�303
1 III R. Reinfuss,
s::c::iJzr.y w XIX

Rola

miast

podkarpackich

w rozwoju

kultury

ludowej

góral-

ludowej

na przykŁadzie

wieku.

3 IV A. Tyszkowa,
,itzcworytów
leżajskich.

Ploblemy

badawcze

polskiej

grafiki

~. Pietraszek,
Tradycja
we wspólc;:esneJ wsi dolnośląskiej.
:.;VI S. Urbańczyk, Slady kolonizacji
wołoskiej
w słownictwie
ludności Karpat.
7 X W. Drabik, OJ teatru do ObTZ(;U.U.
" XI U. Mohrmann, Współczesne badania nad sztuką ludową i nieprojesjonalną

fi V

w NRD.
2 XII T. Kosmina, Z badań nad budownictwem
ludowym
2 XII A. Kowalska-Lewicka,
Uwagi o Międzynarodowej
niowej

na Ukrainie.
Konferencji

Pożywie-

w Norwegii.

1988 r.
Spotkanie z okazji 40-lecia kwartalnika
19 l). Organizator: Instytut Sztuki PAN.

"Polska

Sztuka

Ludowa"

(Warszawa

Przegląd Filmów Etnograficznych Waldemara Czechowskiego (Włocławek
Organizator:
Muzeum Ziemi Kujawskiej
i Dobrzyńskiej
we Włocławku.
wstępne: E. Sroczyńska.

12 VI).
Słowo

Posiedzenie Komitetu Nauk Etnologicznych PAN (Warszawa 20 V). Organizator:
KNE PAN, Instytut Historii Kultury Materialnej
PAN: Referaty: M. Biernacka,
Z badań nad więzią społeczną wsi i jej kulturowymi
przejawami;
W. Paprocka,
Etnologiczne badania nad współczesnością w ośrodkach naukowych uniwersyteckich
oraz placówkach IHKM PAN.
Sesja popularne-naukowa
nt. "Ochrona zabytków kultury ludowej" (Opoczno
21 V). Organizatorzy: Muzeum Regionalne w Opocznie, Polskie Towarzystwo Ludoznawcze Oddział w Opocznie. Referaty i komunikaty:
S. Rosiński, Rola muzeów
skansenowskich
w ratowaniu
zabytków architektury
ludowej;
J. P. Dekowski,
Z badań nad ludem opoczyńskim i jego kulturą; L. Muszyński, Rola stowarzyszeń
regionalnych w upowszechnianiu
kultury; S. Gąsior, Zbiory muzeów województwa
piotrkowskiego - magazynowanie i konserwacja; Z. Błaszczyk, Zabytki w regionie
opoczyilskim, ich stan i użytkownicy;
S. Petrus, Ruch ludowy w Opoczyńskiem;
W. Koperkowicz, Ludzie zasłużeni dla regionu opoczyńskiego. Inwentarzyacja
zabytków kultury ludowej.
Uroczysty jubileusz gO-lecia urodzin prof. dr Marii Znamierowskiej-Priifferowej połączony z otwarciem wystawy "Kultura ludowa w fotografii Marii Znamierowskiej-Priifferowej"
(Toruil 17 VI). Organizatorzy: Muzeum Etnograficzne w Toruniu, Towarzystwo Przyjaciół Muzeum, Pomorskie Towarzystwo Muzyczne.
Posiedzenie pracowników
Katedry Etnografii Uniwersytetu
Łódzkiego i Oddziału Etnologii Fakultetu Filozoficznego Uniwersytetu
Edvarda Kardelja w LjubIjanie (Ljubljana - Portoroz 5 - 8 IX). Organizatorzy: Uniwersytet Edvarda Kardelja w Ljubljanie, Katedra Etnografii UŁ. Referaty: V. Novak, Emila Korytka
neobjavljeno
gradivo o slovenskem ljudskem zivljenju;
B. Ostromęcka-Frączak,
Osobowość Emila Korytki w świetle jego wierszy, listów i notatek etnograficznych,
N. Jez, Emil Korytko in Kopitar; T. Pretnar, O verznih oblikah v slovenskih prevodih Korytkovih
pesmi; B. Kopczyńska-Jaworska,
Rodzina robotnicza
okresu
międzywojennego w Łodzi. Problem tworzenia i interpretacji
źródeł; S. Kremensek.

�304
O ljudski kulturi, o delavski kulturi in o naClnU zivljenja; G. E. Karpińska, Robotnik w ekologicznej strukturze miasta; N. Sulic i J. Zagar, Spreminjanje
poldicne
in socialne podobe Ljubljane od druge polovice 1~. stoletja do danes; M. Wasiak,
Opowieść wspomnieniowa
o fabrykancie
Poznańskim w środowisku robotniczym;
E. Nowina-Sroczyilska,
Umrzeć w mieście: Refleksje na marginesie badań nad zwyczajami związanymi ze śmiercią i pogrzebem w łódzkim środowisku robotniczym;
K. Kaniowska, Problem opisu w etnologii; L Slavec, Marginalije k etnolośkemu
pisanju in opisu; M. Piotrowski, Materiały autobiograficzne
i możliwość ich wykorzystania w etnografii; Z.Smitek,
Potopisna literatura kot predmet etnolośkega
raziskovanja;
B. Jezernik, O metodi in predsodkih
v antropologiji
18. stoletja
(na primeru Alberta Fortisa); K. Piątkowska, Kulturowe reguły sztuki: Propozycja
spojrzenia w oparciu o badania w środowisku wiejskim; J. Kucharska, Międzypokoleniowy przekaz tradycji językowych we wsiach kaszubskich Chmielno, Wiele,
Zawory w świetle badań etnograficznych z lat 1982 - 1983; J. Bogataj, O etnolośkem
pojmovanju kulture in kulturne dediScine v sodobnem turizmu: kontinuiteta, identiteta, alternativa;
M. Ravnik i Z. Zagar, Kulturna dediSCina solin na slovenskem
obrezju.
[Materiały
publikowane:
"Etnoloska
SticiSca"I"Ethnological
Contacts"
vol. l Ljubljana 1988J.
64 Walne Zgromadzenie Delegatów PTL i sesja naukowa pl. "Funkcje muzealnictwa etnograficznego"
(Bytom 16 -18 IX). Organizatorzy:
Polskic Towarzystwo
Ludoznawcze Zarząd Główny i Oddział Śląski, Komitet Nauk Etnologicznych PAN,
Muzeum Górnośląskie w Bytomiu. Referaty: K. MakuIski, Naul:owe i społeczne
funkcje muzealnictwa etnograficznego; J. Kamocki, Badania i ekspedycje naukowe
muzeów etnograficznych oraz wykorzystanie ich efektów; A. Tyszkowa, Znaczenie
zbiorów etnograficznych
w pracy naukowo-badawczej;
B. Bazielich, Obraz kultury
ludowej w Polsce w świetle materiałów muzealnych; J. Czajkowski, Muzealnictwo
skansenowskie
częścią muzealnictwa
etnograficznego - funkcja, zadania, metody;
M. Parnowska, Rodzaje archiwów etnograficznych
w muzeach oraz nowe metody
dokumentacji etnograficznej i ich wartość dla nauki oraz upowszechnienia kultury;
I. Bukowska-Floreńska,
Zagadnienie
współczesności w zbiorach etnograficznych;
R. Tubaja, Formy upowszechnienia
kultury ludowej poprzez muzealnictwo.
Ogólnopolska Konferencja
Skansenowska
(Sanok 17 - 19 X). Organizator: Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku. Referaty: J. Czajkowski, Uwagi metodologiczne do budownictwa
ludowcgo w Polsce; V. Frolec, Główne kierunki histerycznego rozwoju budownictwa ludowego w Czechosłowacji; M. Pokropek, Budownictwo ludowe północno-wschodniej
Polski; S. Karolkiewicz, Cele i zadania Fu;:dacji Ochrony Zabytków; W. Pawlak, U. Raszkiewicl:, Budownictwo ludowe w kurpiowskiej Puszczy Zielonej; T. Czerwiński, Budownictwo Mazowsza pólnocno-l:2.chodniego; B. Jesionowski, Budownictwo ludowe na Zuławach; J. Langer, Budownictwo ludowe na Orawie; M. Chodakowski, Budownictwo ludowe na Ukrainie;
N. Sopoliga, Glówne cechy budownictwa
Ukraińców w Słowacji; R. Tubaja, Budownictwo ludowe na Pomorzu Wschodnim; J. Sienkiewicz, Budownictwo ludowe
Pomorza środkowego i zachodniego; O. Sewan, Problemy budownictwa
drewnianego w RFSRR; W. Sadowski, Budownictwo wiejskie u zbiegu Noteci i Warty;
A. Gólski, Budownictwo chłopskie w Wielkopolsce; S. Rosiński, Budownictwo ludowe w regionie radomskim; J. Święch, Budownictwo ludowe Kujaw i Ziemi Dobrzyńskiej; J. Adamczewski, Budownictwo ludowe na Pałukach; M. Trojan, Specyfikacja i zróżnicowanie
budownictwa
wiejskiego na Dolnym Śląsku; M. Soppa,
Budownictwo drewniane Łużyczan między Nysą i Bobrem; L Kempisty, Budow-

�305
nictwo ludowe Łużyc; J. Gałęza, Budownictwo ludowe na Śląsku Opolskim (próba
przedstawienia
dróg rozwoju); R. Rok, Budownictwo ludowe regionu częstochowskiego; A. Spyra, Budownictwo drewniane wsi pszczyńskiej; M. Pokropek, Budownictwo ludowe okolic Warszawy, H. Świątkowski,
Budownictwo
ludowe w Łowiekiem; B. Szur owa, Budownictwo mieszkalne i gospodarcze na Wyżynie Małopolskiej w XIX i XX w.; J. Leszczyński, Chłopskie budownictwo mieszkalne i gospodarcze w województwie
kieleckim;
R. Królikowski,
Chłopskie
budownictwo
drewniane na Lubelszczyźnie;
K. Jagieła, Budownictwo
gospodarcze w Beskidzie
Zywieckim; W. Jankowski, Mieszkalne i gospodarcze budownictwo ludowe w Polsce w świetle ewidencji zabytków architektury
i budownictwa
prowadzonej w latach 1976- 1988 przez ODZ w Warszawie.
Uroczystości
jubileuszowe
lOO-lecia Państwowego
Muzeum
Etnograficznego
w Warszawie poł'lczone z otwarciem wystawy "Kolekcja sztuki plemiennej Zairu"
(Warszawa 27 X). Organizator: Państwowe Muzeum Etnograficzne.
VI Przegląd Filmów Etnograficznych
pt. "Etnologia a film" (Łódź 9 -11 XI).
Organizatorzy:
Katedra
Etnografii
UŁ, Muzeum Archeologiczne
i Etnograficzne
w Łodzi. Referaty: B. Kopczyńska-Jaworska,
Historia i idea przeglądów filmów
etnograficznych;
M. Łukowski, Między naukowym
realizmem
a filmową poezją
w polskim filmie etnologicznym; E. Nowilla-Sroczyńska
i A. Różycki, Mistrz i Małgorzata, czyli o konsultacji
naukowej
w filmie; G. Pełczyński, Kultura ludowa,
film, folkloryzm; D. Drljaca, Ekranizacja zwyczajów ludowych w jugosłowiańskim
filmie dokumentalnym;
N. Kriźnar, Analiza video projekta.
Posiedzenie naukowe (Warszawa 12 XI). Organizatorzy:
opół Badawczy Uniwersytetu
Warszawskiego
"Osobliwość
Państwowe Muzeum Etnograficzne.
Odczyt: M. Prokopec,
Contemporary North and Prehistoric South of Australia.

Interdyscyplinarny
Zcgatunkowa
człowieka",
Australian
Aboriginals:

Konferencja pt. "Folklor a światopogląd ludowy na przykładzie Śląska" (Turawa k. Opola 17 - 18 XI). Organizatorzy:
Katedra Folklorystyki
WSP w Opolu,
Komisja Folklorystyki Komitetu Nauk o Literaturze PAN. Referaty: D. Simonides,
Ludowy antropokosmos; T. Smolińska, W poszukiwaniu samoświadomości
(rodzinne
opowieści genealogiczne); W. Korzeniowska, Sacrum i profanum w ludowym modelu życia; H. Wesołowska, Rodzinne obrzędy jako wyraz samoświadomości;
P. Kowalski, Badania nad wspólczesną śląską kulturą ludową.
Sesja pt. "Wartości kultury polskiej a przemiany społeczne XIX i XX ,,,,...'
(Lublin 2ł - 22 Xl). Organizator:
Katolicki Uniwersytet
Lubelski. Referaty o tematyce etnograficznej
wygłosili:
B. Kopczyńska-Jaworska,
Miasto i miejskość
w systemie wartości kulturowych Polaków; J. Bartmiński, Ludowość jako wartość
w kulturze polskiej XIX i XX w.; R. Kantor, Trwałość czy erozja tradycji w społeczności wiejskiej.
Sesja naukowa nt. "Tradycja i współczesność w kulturze rdzennych mieszkańców Australii i wysp Pacyfiku" (Wrocław 26 - 27 XI). Organizatorzy: Katedra Etnografii Uniwersytetu
Wrocławskiego,
Polskie Towarzystwo
Ludoznawcze
Oddział
we Wrocławiu. Referaty: A. Kuczyński, Australia w opisach E. Strzeleckiego refleksje o kulturze i sytuacji bytowej; M. i B. Strzałkowie, Walka o prawo do
ziemi jako wyraz poszukiwania tożsamości tubylczej ludności Australii; J. Jaskulski, Instrumenty
muzyczne rdzennych mieszkańców Australii w zbiorach polskich;
F. Rosiński, Kultura pierwotnej
ludności Tasmanii;
J. Kamocki, Od plemienia
20 Lud t. LXXIIl

�306
do narodu. Tworzenie się struktur
narodowych w Indonezji; W. Kowalak, Kulty
cargo a ruchy wyzwoleńcze w Irianie Zachodnim; F. Rosiński i W. Bęben, Współczesne ruchy spirytystyczne
na Melanezji; A. Kozyra, Struktura
i funkcje tajnych
związków na Melanezji; W. Bęben, Praktyki czarodziejskie Arapeszów; F. Rosiński,
Istota i rola duchów według tradycyjnych
wierzeń papuaskich; A. Posem-Zieliński, Ogólnopolinezyjskie
bóstwa naczelne i ich mitologiczny kontekst; B. Kopydłowska-Kaczorowska,
Formy pochówków na Oceanii; J. Schmidt, Etnologiczny aspekt
badań etnogenetycznych
na Polinezji; J. Komorowski, Polskie żagle na Oceanii
(część III - do roku 1988); J. Komorowski, Summa. Dorobek 12 lat trwania se.oji
(1976 - 1988).
Seminarium pt. "Zbiory fonograficzne folkloru - opis i przechowyw&lt;Jnie (Warszawa 29 IX). Organizator: Instytut Sztuki PAN. Referaty: J. Bartmiński. G. Bączkowska, J. Adamowski, O organizacji archiwum etnolingwistycznego
Zakładu Języka polskiego UMCS i założeniach deskryptorowej
systematyki pieśni ludowych:
J. Pękacz, Zbiory fonograficzne Działu Etnograficznego Muzeum Okręgowego w Rzeszowie; A. Zoła, Zbiory fonograficzne pieśni religijnych;
K. Janczewska-Słomko,
Nagrania muzyki ludowej w zbiorach Biblioteki Narodowej w Warszawie; A. A. Zdaniukiewicz, Zbiór nagrań gwarowych z Wileńszczyzny - geneza, zawartość, stopień opracowania i wykorzystania;
E. Arszyńska, Charakterystyka
i zasady opisu
zbioru fonograficznego w Muzeum w Toruniu; B. Lewandowska, Źródła do badania
folkloru muzycznego Karpat Polskich; K. Lesień-Płachecka,
Z prac dokumentacyjnych Archiwum
Fonograficznego
im. Mariana Sobieskiego; P. Dahlig, Przechowywanie zbiorów fonograficznych w świetle wybranej literatury.
Sesja Komisji Metodologicznej Komitetu Nauk Etnologicznych PAN związana
z uczczeniem 75-lecia Prof. dr Anny Kutrzeby-Pojnarowej.
(Warszawa 3D XI). Organizator:
Komisja Metodologiczna
KNE PAN. Tematem sesji były zagadnienia
związane z przesunięciami w polu badawczym etnologii. Zagajenie: Z. Sokolewicz.
Seminaria etnograficzne Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego w Łodzi.
21 I B. Nowicka, Hermeneutyczne
propozycje Paula Ricoeura w badaniach
tekstów literackich.
28 I A. Kufel-Dzierzgowska,
Zabytki Jugosławii.
4 II J. Nadolski, Wyprawa studencka do Afryki ZachodniC'j w 1979 r.
3 III A. Styczyńska,
Religijność ludowa przedmiotem
zainteresowania
etnografa.
7 IV M. Liberska-Marinov,
Realizacja wybranych
treści sakralnych w tradycyjnej sztuce ludowej Polski Środkowej.
14 IV E. Vecerkova, Ludowe meble na Morawach.
9 VI A. Woźniak, Tkactwo i hafciarstwo w tradycjach rodzinnych mieszkańców Bielowic w 0poczyI1skiem.
3 XI M. Pinińska, Teatr Sójki na tle innych teatrów lalkowych z okresu międzywojennego.
17 XI K. Pisera, Kultura ludowa w pierwszych latach działalności Polskiego
Towarzystwa Krajoznawczego.
9 XII M. Abdalla, Kultura Asyrii.
Zebrania Komisji Etnograficznej Oddziału PAN w Krakowie.
13 I E. Pietraszek, Seweryn Udziela jako badacz kultury ludowej;
Rozwój Muzeum Etnograficznego w Krakowie po II wojnie światowej.

A. Rataj,

�307
10 II G. Krajev, Z badań nad obrzędowością w Bułgarii.
2 III W. Bieńkowski, Działalność Komisji Etnograficznej
PAN; E. Fryś-Pietra~zkowa i A. Kowalska-Lewicka,
Zjazd Niemieckiego Towarzystwa
Etnologicznego w Kolonii w 1987 r.
6 IV T. Chrzanowski, Miasteczka drewniane jako "dzieło zbiorowe" architektury i urbanistyki.
11 V M. Kornecki, Wieś i miasteczko - krajobraz czasu minionego.
22 VI B. Szurowa, Karczmy i zajazdy w kieleckim w świetle materiałów archiwalnych z XIX wieku.
9 XI W. Drabik, Od teatru do obrzędu.
9 XII A. Tyszkowa, Historia Oddziału krakowskiego
PTL; K. Kwaśniewicz,
Jan Swiętek jako badacz kultury ludowej; T. Marcinkowska,
Folklor muzyczny
w Targowisku (gm. Kłaj), rodzinnej wsi Jana Swiętka.
Maria

Niewiadomska

WYMIANA ZAGRANICZNA WYDAWNICTW
POLSKIEGO TOWARZYSTWA LUDOZNAWCZEGO
(Stan w czerwcu 1988 roku)
Podstawowym źródłem pozyskiwania do biblioteki Towarzystwa cennych specjalistycznych czasopism i wydawnictw seryjnych jest wymiana prowadzona z różnymi instytucjami
zagranicznymi.
Tą drogą co roku otrzymujemy
także kilkadziesiąt dzieł zwartych. Ze względu na to, że nasze Towarzystwo
nie posiada
środków dewizowych na zakup publikacji ze strefy dolarowej, jedynie tą drogą
możemy systematycznie
gromadzić ważne czasopisma i serie etnograficzne.
Wymianę wydawnictw prowadzimy ze 157 placówkami uniwersyteckimi,
instytutami akademii nauk, muzeami, tow3,rzystwami naukowymi i ośrodkami kultury
w 35 krajach. W sumie otrzymujemy 204 tytuły, w tym 96 z instytucji z krajów
socjalistycznych i 108 z krajów kapitalistycznych.
Poniżej przedstawiono
wykaz instytucji
zagranicznych,
z którymi aktualnie
prowadzona jest wymiana. W wykazie tym pominięto kilkanaście instytucji, które
w ostatnim czasie nie nadesłały swoich wydawnictw.
Przy każdej podano tytuły
otrzymywanych czasopi~m i wydawnictw seryjnych, gdyż tego rodzaju informacje
są niewątpliwie najbardziej
interesujące dla czytelnika. Na tej długiej liście znajduje się również szereg wydawnictw unikalnych, których nie posiada żadna polska
biblioteka. Innym niewątpliwie
ważnym aspektem prowadzonej
przez PTL wymiany wydawnictw jest popularyzacja
działalności naszego Towarzystwa i jednocześnie promowanie etnografii polskiej w wielu krajach.
Towarzystwo
czyni starania
o pozyskanie
nowych kontrahentów.
Aktywni
członkowie wykorzystują tu swoje kontakty naukowe z różnymi instytucjami. Inną
drogą jest pisemne składanie ofert wymiany, przy czym inicjatorem bywa zarówno
nasze Towarzystwo jak i różne instytucje zagraniczne.
Już po sporządzeniu
wykazu przybyl nam nowy kontrahent
na Węgrzech:
Musee Departemental
Dobó Istvan Varmuzeum, 3301 EgeI', Var l, który zaczął
nam przysylać "Agria. Annales Musei Agriensis".

�308
EUROPA
ALBANIA
Academie des Sciences de la Republique
theque. Tirana.
"Studia Albanica",
"Culture Populaire Albanaise",
"Ethnographie Albanaise".

Populaire

Socialiste

d'Albanie.

Biblio-

AUSTRIA
Institut fill' Volkerkunde del' Universitat
Wien. 1010 Wicn, Univcrsitiitsstrassc
7.
"Wiener Beitrage zur Kulturgeschichte""
"Wiener Beitrage WI' Ethnologie und Anthropologie".
International
Committee on Urgent Anthropological
and Ethnological Research
clo Institut fill' Volkerkunde. 1010 Wien, Universitatsstrasse
7.
"Bulletin of the Committee on Urgent Anthropological and Ethnological Research",
"Review of Ethnology".
Muzeum fUr Volkerkunde. 1014 Wien, Neue Hofburg.
"Wiener Volkerkundliche Mitteilungen",
"Archiv fill' Volkerkunde".
Osterreichische Museum fur Volkskunde, 1080 Wien, Laudongasse 19.
"Osterreichische Zeitschrift fill' Volkskunde",
"Veroffent1ichungen des Osterreichischen Museums fill' Volkskunde".
Niederosterreichische
Landesbibliothek. 1014 Wien, Teinfaltstrasse 8.
"Unsere Heimat",
"Jahrbuch fur Landeskunde".
Osterreichisches Volk~liedwerk. 10aO Wien, Fuhrmannsgasse
18.
"Jahrbuch des Osterreichischen Volksliedwerkes".
Institut fill' Musikethnologie. 8010 Graz, Leonhardstrasse
15.
"Musikethnologie Sammelbande".
Land Tirol-Kulturreferat
(Amt der Tiroler Landesregierung
Kulturreferat).
6010
Innsbruck, Neues Landhaus, Zimmer 249.
"Tiroler Kulturzeitschrift
das Fenster".
Ethnographisches Museum. 2421 Kittsee.
"Kittseer Schriften zur Volkskunde",
katalogi wystaw.
BELGIA
Societe Royale BeIge d'Anthropologie
et de Prehistoire.
1040 Bruxelles, 31, rue
Vautier.
- "Bulletin de la Societe Royale BeIge d'Anthropologie et de Prehistoire".
Federation Touristique de la Province de Brabant. 1000 Bruxelles, 61, rue Marche-aux-herbes.
- "Brabant tourisme".
Musee de la Vie Wallonne. B-4000 Liege, En Feronstree, 136.
- "Enquetes du Musee de la Vie Wallonne".

�309
BUŁGARIA
Balgarska Akademija na Naukite. Centralna Biblioteka.
vri" l.
- "Balgarski Folklor",
- "Balgarska Etnografija",
- "Balkanistika",
- "Sbornik za narodni umotvorenija i narodopis",
- "Bibliographie d'etudes balkaniques".
Bibliotheque de l'Universite. 1000 Sofia, 15, boul. Rouski.
- "Studia Balcaniea".

1040 Sofija, ul. ,,7 noem-

CZECHOSŁOWACJ A
Slovenska akademie vied. Ustredna kniwiea. 886 19 Bratislava, ul. Klemensova 19.
- "Slovensky Naroaopis".
Kabinet etnologie. Filozofieka fakulta Univerzity Komenskeho, Gondova 2, 80601
Bratislava.
- "Ethnologia Slavica".
EthnografickY ustav Moravskeho musea v Brne. 65937 Brno, Gagarinova l.
- "Folia Ethnographica".
Katedra etnografie a folkloristiky fa kulty University J. E. Purkyne. 60200 Brno,
Arne Novaka l.
- "Lidova kultura a soucasnost".
Polsky Svaz Kulturne OsvetovY. 737-21 Cesky Tesin, Leninova 28.
- "Zwrot. Miesięcznik społeczno-kulturalny".
Slovenske Narodne Muzeum. Etnografieky ustav. Martin.
- "Zbornik Slovenskeho Narodneho Muzea. Etnografia".
Matica Slovellska. Slovenska Narodna KniZnica - VYmena. 03652 Martin, ul. L. Novomeskeho C. 32.
- publikacje zwarte.
Univerzita Palackćho. Filozoficka fakulta knihovni stredisko. 771 76 O1omouc,
Wurmova 7.
- ,.Acta Universitatis
Palackianae Olomucensis. Facultas Philosophica. Historiea".
Krajske vlastivćdne muzeum. 771 73 Olomouc, nam. Republiky 5.
- "Zpravy lrrajskeho vlastivedneho muzea v Olomouei".
Slezsky Ustav Ceskoslovenske Akademie Ved. 746-55 Opava, Nadraini
olrruh 3l.
- "Slezsky Sbornik".
Slezske Muzeum. 74646 Opava, Tyrsova 1.
- "Casopis Slezskeho Muzea. Serie B - historicke vedy",
- "Vlastivedne listy".
Ustav pro jazyk cesky CSAV. 11646 Praha 1, Valentinska 1.
- "SIavia".
0stav pro etnografii a folkloristiku CSAV. 12000 Praha, Lazarska 8.
- "Cesky Lid".
- "Narodopisna Kniznice".
Knihovna Narodniho Muzea. 11579 Praha, t!'. Vitezlleho unora 74.
- "Sbornik Narodniho Muzea",
- "Casopis Narodniho Muzea".
Narodopisna spolecnost ceskoslovenska
pri Ceskoslovenske Akademie Ved 14000
Praha 4, Pocatecka 2.

�310
- "Narodopisny vestnik ceskoslovensk;Y".
Edicni Komise Filosoficke Fakulty Karlovy University.
armejcu 1.

11638 Praha, Nam. Krasno-

- "Acta Universitatis Carolinae. Philosophica et historica.
Valasske muzeum v pi'irode. 75661 Roznov.
- prace zwarte.
Usta v lidoveho umeru. 69662 St.raznice.
- "Narodopisne Aktuality".
Muzeum ukrajinskej kultury. 08980 Svidnik, Leninova 258.
- "Naukovij zbirnik".

Monographia".

DANIA
Institut Danois des Echanges. Internationaux
de publikations. 1256 Copenhagen K.,
Amaliegade 38.
- "Folk",
- "Skandoslavica",
- "Danske Studier".
Danish Folklore Archives. 2300 Kabenhavn, Birketinget 6.
- "Folk ag Kultur",
- "Dansk Folkemindesamling Studier".
International Sekretariat for Research on the History of Agricultural Implements.
National Museum, Brede Alle 69, 2800 Lyngby.
- "Tools and Tillage".
FINLANDIA
Suomalaisen Kirjallisuuden
- "Studia Fennica",
-

Seura. 00170 Helsinki 17, Hallituskatu

1.

"Suorni".

Suomalais-Ugrilainen
Seura (Societe Finno-Ougrienne). 00170 Helsinki, Snellmaninkatu 9-11.
- "Suomalais-Ugrilaisen
Seuran Toirnituksia"
(Memoires de la Societe Finna-Ougrienne),
- "Suomalais-Ugrilaisen
Seuran Aikakauskirja"
(Journal de la Societe Finno-Ougrienne).
Societas Scientiarum Fennica. Exchange Centre for Scientific Literature. Rauhankatu 15 B, 00170 Helsinki 17.
- "Bid-rag till Kannedom av Finlands. Natur och Folk".
- "Commentationes Humanarum Litterarum".
Suomalainen
Tiedeakatemia
(Academia Scientiarum
Fennica). Exchange Centre
for Scientific Literature. Rauhankatu 15 B, 00170 Helsinki 17.
- "FF Communications".
Nordic Institute of Folklore. 20500 Turku 50, Henrikinkatu 3.
- "NIF Newsletter".
Institute of Folklore and Comparative Religion. University of Turku. 20500 Turku 2,
Henrikinkatu 3.
- "Temenos".

�311
FRANCJA
Musee national des Arts et Traditions populaires. 75116 Paris, 6, Avenue du Mahatma Gandhi.
- "Ethnologie Francaise".
Institute d'Ethnologie, Musee de l'Homme. 75116 Paris 16e Pal ais de Chaillot, Place
du Trocadero.
- "Memoires de l'Institut d'Ethnologie",
- "Travaux et Memoires de l'Institut d'Ethnologie".
HISZPANIA
Institucion "Fernando el Catolico". 50004 Zaragoza, Plaza de Espana, 2.
- "Cuadernos de Aragon",
"Caesaraugusta",
- "Archivo de Filologia Aragonesa".
HOLANDIA
P. J. Meertens-Instituut.
Keizersgracht 569-571, Postbus 19888, 1000 GW Amsterdam.
- "Volkskundig Bulletin".
Bibliotheek der Koninklijke Nederlandse Akademie van Wetenschappen. Exchange
Department, Postbus 41950, 1009 DD Amsterdam.
- "Verhandelingen der Koninklijke Nederlandse Akademie van WetenschapP"n,
Afd. Letterkunde".
JUGOSŁAWIA
Srpska Akademija Nauka i Umetnosti. Biblioteka. 11 001 Beograd, Knez Mihailova 35.
- "Glasnik Etnografskog Instituta",
- "Srpski Etnografski Sbornik",
- "Posebna Izdanija Etnografskog Instituta".
Etnografski Muzej u Beogradu. Beograd, 11 000, Studentski trg 13.
- "Glasnik Etnografskog Muzeja",
- "Etnoloski Pregled".
Slovenski Etnografski Muzej, 61 001 Ljubljana, Presernova 20.
- "Slovenski Etnograf".
Slovensko etnolosko druśtvo. Univerza E. Kardeja, Filozofska Fakulteta, Oddelek
za etnologijo. 61001 Ljubljana, Askerceva 12.
- "Glasnik Slovenskcga etnoloskega drustva",
- "Knijznica Glasnika Slovenskcga etnolośkega druśtva".
Slovcnska Akademija Znanosti in Umetnosti - Biblioteka. 61001 Ljubljana, Novi
trg 4 - 5.
- "Letopis Slovenske Akademije Znanosti in Umetnosti",
- "Viri za zgodovino Slovencev",
- "Dela. Razred za zgodovinske in druzbene vetie",
- "Razprave. Razred za zgodovinske in druzbene vede".
Institut za Slovensko Narodopisje SAZU. 61 001 Ljubljana, Novi trg 3.
- "Traditiones".
Muzej Slavonije. 54 000 Osijek, Partizanski trg 6.
- "Osjecki Zbornik".
Vojvodjanski Muzej. 21000 Novi Sad, Dunavska 35.
- "Rad vojvodjanskih muzeja".

�312
Zemaljski Muzej. 71 000 Sarajevo, V. Putnika 7.
- "Glasnik Zemaljskog Muzeja Bosne i Hercegovine u Sarajevu. Etnologija".
Narodni Muzej. 18500 Vranje.
- "Vranjski Glasnik".
Knjiznica Jugoslovenske Akadernije Znanosti i Umjetnosti. 41 000 Zagreb, Zrinski
trg 11.
- "Djela Jugoslovenske Akademije Znanosti i Umjetnosti",
- "Problemi Sjevernog Jadrana",
- "Grada za gospodarsku povijest Hrvatske",
- "Zbornik za Narodni zivot i obieaje Juznih Slavena".
Etnografski Muzej u Zagrebu. 41000 Zagreb, Mazuranićev trg 14.
- "Etnoloska IstraZivanija".
Hrvatsko etnolosko drustvo. Filozofski fakultet. 41 000 Zagreb, Dure Salaja 3.
- "Etnoloska tribina. Godiśnjak hrvatskog etnolośkog drustva".
Zavod za Istrazivanje Folklora Instituta za filologij u i folkloristiku. 41 000 Zagreb,
ul. Socjalisticke Revolucije 17.
- "Narodna Umjetnost".
NIEMIECKA REPUBLIKA

DEMOKRATYCZNA

Akademie der Wissenschaften
der DDR. Institut fur sorbische Volksforschung.
8600 Bautzen, Ernst-Thiilmann-Strasse
6.
- "Letopis. Rjad A: ree a literatura",
- "Letopis. Rjad B: stawizny",
- "Letopis. Rjad C: ludoweda",
- "Letopis. Rjad D: kultura a wumełstwo",
- "Serbske narodne drasty",
- "Sorbischer Sprachatlas".
Akademie der Wissenschaften der DDR. Zentralinstitut
fur Geschichte. 1100 Berlin,
Prenzlauer Promenade 149 - 152.
- "Jahrbuch fUr Volkskunde".
Akademie der Wissenschaften der DDR. Zentralinstitut
fUr Geschichte. VB Kulturgeschichte/Volkskunde.
801 Dresden, Augustusstr. 2.
- "Demos. Internationale
Ethnographische
und Folkloristische Informationen".
Staatliche Museen zu Berlin. Zentralbibliothek.
1020 Berlin, Bodestrasse 1 - 3.
- Katalogi muzealne.
Staatliches
Museum fUr Volkerkunde. 8060 Dresden, Karl-M3.rx-Platz
11, Japanisches Palais.
- "Abhandlungen
und Berichte des staatlichen Museums fUr Volkerkunde, Dresden".
- "Kleine Beitriige".
Museum fUr Vo;lkerkunde. 701 Leipzig, Taubchenweg 2.
- "Jahrbuch des Museums fUr VOlkerkunde",
"Veroffentlichungen
des Museums fUr VOlkerkunde",
- "Mitteilungen aus dem Museum ..."
BERLIN ZACHODNI
Museum fUr Volkerkunde, 1000 Berlin 33, Arnimallee
- "Baessler-Archiv. Beitrage zur Volkerkunde".

27 -

Dahlem.

�313
NORWEGIA
Norks Folkemuseum.
- "By og Bygd".

Bibliotek. 0287 Oslo 2, Museumsveien

10.

PORTUGALIA
Sociedade Portuguesa de Antropologia e Etnologia. Faculdade de Ci.encias versidade do Porto. 4000 Porto, Prap Gomes Teixeira.
- "Trabalhos de Antropologia e Etnologia".
Instituto de Anthropologia. Universidade de Coimbra. 3000 Coimbra.
- "Anthropologia Portuguesa".

Uni-

REPUBLIKA FEDERALNA NIEMIEC
Deutsches Volksliedarchiv. 7800 Freiburg i. Br., Silberbachstr. 13.
- "Jahrbuch fUr Volksliedforschung".
Arbeitskreis fur Ethnomedizin. 2000 Hamburg 20, Curschmannstr. 33.
- "Ethnomedizin".
Hamburgisches Museum fi.ir Vólkerkunde. 2000 Hamburg, Binderstr. 14.
- "Mitteilungen aus dem Museum fi.ir VOlkerkunde Hamburg. N. F."
Seminar fi.ir Vo\kskunde der Universitiit Kieł. 2300 Kiel, Olshausenstr. 40 - 60.
- "Zeitschrift fi.ir Volkskunde".
Kommission fi.ir ostdeutsche Volkskunde in der Deutschen Gesellschaft fi.ir VolksKunde c. V., 2300 Kiel, Olshausenstrasse 40 - 60.
- ,.Jahrbuch fi.ir ostdeutsche Volkskunde",
- "Schriftenreihe der Kommission fi.ir ostdeutsche Volkskunde".
Bibliothek des J. G. Herder-Institut.
3550 Marburg, Lahn, Gisonenweg 5 - 7.
- "Zeitschrift fi.ir Ostforschung".
Bibliothek des Instituts fiir Europiiische Ethnologie der Philipps-Universitiit
Marburg. 3550 Marburg, Elisabethstr. 9.
- "Hessische Bliitter fi.ir Volkskunde".
Germanisches National Museum. 8500, Ni.imberg, Kartiiusergasse 1.
- "Bibliothek des germanischen Nationalmuseums Ni.irnberg".
Anthropos-Institut.
5205 S1. Augustin, Arnold-Janssen-str.
20.
- "Anthropos".
Institut fi.ir Auslandsbeziehungen.
7000 Stuttgart, Charlottenp\atz
17.
- "Zeit~chrift fi.ir Kulturaustausch".
RUlVIUNIA
Biblioteco Centrala Universitara
(pentru Asociata Slavistilor din RS. Romania).
70018 Bucuresti, Str OnestL
- "Romanoslavica".
Biblioteca Centrala de Stat A Republicii Socialiste Romania. 70018 Bucuresti,
Strada Ion Ghica 4.
- publikacje zwarte.
Academia RSR Institutul de Etnografie si Folklor. 7000 Bucuresti, Nikos Beloiannis 25.
- "Revista de etnografie si folclor".
Institutul de Istoria ArteL 71104 Bucuresti, Calea VicŁorici 196.

�314
- "Studii si Cercetari de Istoria Artei. Seria Arta Plastica",
- "Revue Roumaine d'Histoire de l'Art".
Academia RSR Institut d'Etudes Sud-Est Europeennes. 71119 Bucuresti.
- "Revue des :E:tudesSud-Est Europeennes".
Muzeul Unirii. 2500 Alba Julia, str. Mihai Viteazul 14.
- "Apulum".
Biblioteca Centrala Universitara. 3400 Cluj-Napoca, str. Clinicilor 2.
- "Studia Universitatis Babes-Bolyai. Historia",
- "Anuarul de Folclor".
Academia R.S. Romania. Fi1iala Cluj Biblioteca. 3400 Cluj, str. M. Kogolniceanu 12 - 14.
- "Anuarul Institului de Istorie si Arheologie Cluj-Napoca",
- "Forschungen zur Volks- und Landeskunde".
Universitatea "Al. I. Cuza". CentruI de lingvistidi, istorie literara si folelor. 6600
Jasi - 6, strada T. Codrescu 2.
- "AnaT de linguistica si istorie literara".
Muzeul Brukenthal. 2400 Sibiu, 9 Republicii 4 - 5.
- "Cibinium".
Biblioteca Centrala Universitara. 1900 Timisoara, Bv. V. Parvan 4.
- "Folclor literar".
SZWAJCARIA
Schweizerisches Museum flir Volkskunde. 4001 Basel, Miinsterplatz 20.
- publikacje zwarte i katalogi.
Schweizerische Gesellschaft fiir Volkskunde. 4059 Basel, Augustinergasse 19.
- "Schweizer Volkskunde",
- "Folklore suisse".
Schweizerisches Institut fiir Volkskunde. 4051 Basel, Augustincrgasse 19.
- "Schweizerisches Archiv flir Volkskunde".
SZWECJA
Góteborgs Etnografiska Museum. 41114 Goteborg, N. Hammgatan
- "Goteborgs Etnografiska Museum Arstryck".
Kulturhistoriska Museet. 221 04 Lund.
- "Kulturen".
Nordiska Museet. 11521 Stockholm.
"Fataburen",
- "Ethnologia Scandinavica",
- "Rig".
Universitetsbiblioteket.
75120 Uppsala, Box 510.
"Studia Ethnologica Upsaliensia",
"Uppsala Studies in Cultural Anthropology",
"Occasional Paper".

12.

WĘGRY
Magyar Tudomanyos Akademia
- "Ethnographia",
- ,.Acta Ethnographica".

Konyvtara.

1361 Budapest,

Akademia

utca 2.

�315
Hungarian Academy of Sciences. Ethnographical Institute. 1250 Budapest. Orszaghaz
u. 30. Postafiok 29.
- "Documentatio Ethnographica".
Neprajzi Muzeum Konyvtara. 1055 Budapest. Kossuth Lajos ter 12.
- "Neprajzi Ertesito".
- "Bibliographie del' ungarischen Volkskunde".
Neprajzi Tanszek. Lehrstuhl fiir Volkskunde. Lajos Kossuth Universitat. 4010 Debrecen. POB 16.
- "Miiveltseg es Hagyomany",
- "Studia Folkloristica et Ethnographica".
Herman ott6 Muzeum. 3529 Miskole. Felszabadit6k utca 28.
- "A Miskolci Herman Ott6 Muzeum Kozlemenyei",
- "Annales Musei Miskolciensis de Herman Otto Nominati (A Herman Ott6 Muzeum Evkonyve)".
Arany Janos Muzeum. Nagykor6s, Cegledi ut. 19.
- "Acta Musei de Janos Arany Nominati".
Istvan Kiraly Muzeum. 8001 Szekesfehervar l. Gagarin tel' 3.
- "Alba Regia".
Veszprem Megyei Muzeumi Igazgat6sag. 8201 Veszprem. Lenin-liget 5.
- "A Veszprem Megyei Muzeumok Koz1emenyei".
WŁOCHY
Cattedra di storia delIe tradizioni populari. Instituto di Filologia Moderna. Universit· degli Studi - BarL
- "Lares".
Museo Preistorico ed Etnografico "Luigi Pigorini". 00-144 Roma. Via Lincoln 1.
- "Bulletino di Paletnologia Italiana".
Instituto Italiano di Antropologia. Roma, 00185. Piazzale AIda Moro.
- "Rivista di Antropologia".
WIELKA BRYT ANIA
University of London. School of Slavonic and East European Studies. London
WC IE 7HU.
- "The Slavonic and East European Review".
Royal Anthropological Institute. Museum of Mankind Library. London WIX 2EX, 6,
Burlington Gardens.
-

"Man",

- •.Anthropology Today".
Bodleian Library. Slavonic and East European Section. Oxford CX1 3BG.
- wydawnictwa zwarte.
National Museum of Antiquities of Scotland. Edinburgh EH2 lJD, Queen Street.
- "Folk Life".
- "Review of Scottish Culture".
University of Edinburgh. School of Scottish Studies. Edinburgh EH8 9LD, 27 George
Square.
- "Scottish Studies".
Welsh Folk Museum. SL Fagans Castle. Cardiff CF5 6XB.
- katalogi muzealne.

�316
Centre for Dance Studies. Les Bois, St. Peter, Jersey, Channel Islands.
- "Dance Studies".
ZWIĄZEK SOCJALISTYCZNYCH

REPUBLIK RADZIECKICH

Akademija Nauk SSSR Institut Etnografii im. N. N. Mikłucho-Makłaja.
117036
Moskva W-36, Ulianova 19.
- "Sovetskaja Etnografija".
Gosudarstvennaja
Biblioteka SSSR im. V. L Lenina. 121019 Moskva, ul. Krasikova 28/45.
- publikacje zwarte.
Akademia Nauk SSSR Institut Naucnoj Informacii po Obscestvennym Naukam.
Moskwa 117418, ul. Krasikova 28/45.
- "Trudy Instituta Etnografii im. N. N. Mikłucho-Makłaja",
- "Sbornik Muzeja Antropologii i Etnografii",
- "Russkij Folklor".
Biblioteka Akademii Nauk SSSR 199164 Leningrad
W-164, Birievaja
Linia 1.
- "Materiały k bibliografii ucenych SSSR".
Centralnaja naucnaja biblioteka im. J. Kolasa Akademii nauk BSSR 220601 Mińsk,
ul. Surgonova 15.
- wydawnictwa zwarte.
Centralnaja
Naucnaja Biblioteka AN USSR 252601 Kijev, ul. Vladymirska 62.
- "Narodna tvorcist ta Etnografija",
- wydawnictwa zwarte.
Lietuvos TSR Mokslo. Akademija.
Centrine Biblioteka. 232632 Vilnius, K. Pożelos 28.
- "Lietuvos TSR Moksiu Akademijos darbai. A serija. (Trudy Akademii nauk
Litovskoj SSR Serija A)".
- wydawnictwa zwarte.
Latvijas PSP Zinatnu Akademija. Fundamentala
Biblioteka. 226376 Riga, Komunala iela 4.
- "Arheologija un Etnografij a",
- wydawnictwa zwarte.
Gosudarstvennyj
Etnograficeskij
Muzej Estonskoj SSR 202400 Tarto., ul. N. Burdenko 32.
- "Etnograafiamuuseumi
Aastaraamat",
- wydawnictwa zwarte.
Naucnaja Biblioteka Akademii Nauk ESSR 200104 Tallin, Bulvar Lenina 10.
- "Izvestija Akademii Nauk Estonskoj SSR Ob~cestvennyjc nauki",
- wydawnictwa zwarte.

AMERYKA

POLNOCNA

KANADA
National Museum of Man. Library. Asticon Centre
KIA OM8.
- "Canadian Centre for Folk Culture Studies",
- "Canadian Ethnology Service Paper".

Blocle 1600 Ottawa,

Ontario

�317
ST ANY ZJEDNOCZONE
University of Massachusetts Library. Amherst, Massachusetts 01003.
- "Research Report".
University of Michigan Library. Exchange and Gift Section. Ann Arbor, Michigan
USA 48108-1205.
- "Memoirs of the Museum of Anthropology University of Michigan",
- "Anthropological Papers",
- "Technical Reports".
University of California. General Library. Berkeley, California 94720.
- "University of California Publications. Folklore and Mythology Studies",
- wydawnictwa zwarte.
Cornell University Libraries. Serials Department.
Ithaca, New York 14853.
- ,,Indonesia",
- "Studies on Southeast Asia",
- wydawnictwa zwarte.
University
of California.
University
Research Library.
Los Angeles, California
90024.
- "University of California Publications in Anthropology",
- "Western Folklore".
American Museum of Natural History. Serials Unit Library. Central Park West
at 79th Street, New York, N.Y. 10024.
- "Anthropological
Papers of the American Museum of Natural History",
- "Natural History".
New York Public Library Exchange. Grand Central Station P.O. Box 2747,
New York, N.Y. 10017.
- wydawnictwa zwarte.
Ukrainian Museum. 203 Second Avenue. New York, N.Y. 10003.
- katalogi wystaw.
Tatra Eagle. Stowarzyszenie
Tatrzańskich
Górali. 264 PaIsa Ave., Elmwood Park,
N.J. 07407.
- "Tatrzański Orzeł".
University of Pittsburgh, Hillman Library G-72. Pittsburgh, PA 15260.
- "Ethnology".
Institute for the Study of Traditional American Indian Arts. Portland.
- "American Indian Basketry".
University of Arizona Librar'J, Tucson, Arizona 65721.
- "Anthropological Papers of the University of Arizona".
Smithsonian Institution. Washington, D.C. 20540.
- "Smithsonian Contributions to Anthropology".
Library of Congress. Exchange and Gift Division. Washington, D.C. 20540.
- wydawnictwa zwarte.
University of Guam. UOG Station, Mangilao, Guam 96913.
- "Micronesica".

AMERYKA

ŚRODKOWA

HAITI
Institut National Haiticn de la Culture et des Arts. Bureau
-Prince, Haiti.
- "Bulletin du Bureau National d'Ethnologie".

d'Ethnologie.

Por-au.,

�318
KUBA
Centro Cultural Juan
- publikacje zwarte.

Marinello.

Oficios No. 420 esquina

a Acosta. Rabana

I.

AMERYKA POŁUDNIOWA
ARGENTYNA
Universidad de Buenos Aires. Museo Etnogrśfico
Buenos Aires 109I.
-

Juan

B. Ambrosetti.

Moreno 350,

"Runa".

KOLUMBIA
Centro AntropoIogico
- "Ethnia".

Colombiano

de Misiones. Cane 34 No. 6 - 61 3er Piso, Bogota.

WENEZUELA
Universidad CatoIica
- "Montalban".

Andres

Bello. Canje

AUSTRALIA

Apartado

29068, Caracas

1021.

I OCEANIA

AUSTRALIA
Australian Institute of Aboriginal Studies. G.P.O. Box 553, Canberra
- "Australian Aboriginal Studies Newsletter",
- "Annual Reports".
Sydney University Library. Serials Department. Sydney, N.S.W. 2006.
- "Mankind".
GUAM, patrz Stany Zjednoczone Ameryki.

A.C.T. 2601.

NOWA ZELANDIA
Polynesian Society (Inc.), c/- Anthropology
Private Bag, Auckland, 1, New Zealand.
- "The Journal of the Polynesian Society".

Department,

University

of Auckland,

AZJA
INDIE
Ethnographic
and Folk Culture
Lucknow 226007.
- "The Eastern Anthropologist",

Society. 7A. Ram Krishna

Marg, Faizabad

Road,

�319
JAPONIA
Association for the Ainu-Folklore. N-l, W-7, Sapporo.
- "Reports on the Ainu Folklore".
Anthropological Institute of Nanzan University. la, Yamazato-cho, Showa-ku,
Nagoya.
- "Asian Folklore Studies".
Ethnological Foundation of Japan. 3-1-17, Higashicho, Hoya-shi, Tokyo, 202.
- "The Japanese Journal of Ethnology".

4fl6

KATAR
The Arab Gulf States Folklore Centre. P.O. Box 7996 Doha, Qatar.
- "AI Ma'thurat al Sha'biyyah" ("Folk Heritage"),
- prace zwarte.
Opracowała

Jadwiga

Gerlach-Kłodnicka

LETNIA SZKOŁA ETNOLOGICZNA
Z inicjatywy Komitetu Nauk Etnologicznych oraz Instytutu
Etnologii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu zorganizowana została w dniach
20 - 22 września 19a9 w Dymaczewie koło Poznania etnologiczna szkoła letnia.
Przedsięwzięcie to mogło być zrealizowane dzięki pomocy finansowej Wojewódzkiego Przedsiębiorstwa
Gospodarki Turystycznej
"Kontur" w Koninie, które już
wielokrotnie wspierało badania etnograficzne
Uniwersytetu
Poznańskiego.
Tematyka szkoły dotyczyła metod i problemów współczesnej etnologii i ich
interdyscyplinarnych
aspektów. Kilkudniowa sesja ukazała różnorodność podejść
interpretacyjnych
w etnologii, która wykorzystuje
wiedzę i dorobek pokrewnych
sobie dziedzin i dyscyplin naukowych. Zaprezentowano
metody badawcze etnolingwistyki, etnosocjologii, etnomuzykologii, etnohistorii, etnoreligioznawstwa,
wykazano zależności etnologii z ekonomią i literaturoznawstwem.
Celem zintegrowania środowiska będącego na pograniczu różnych dyscyplin naukowych zaproszono
do uczestnictwa w szkole etnologów, kulturoznawców,
folklorystów, muzykologów
reprezentujących
ośrodki w Polsce, w ZSRR i RFN w tym; uniwersyteckie
katedry etnografii w Poznaniu, Łodzi, Toruniu i Lublinie, zakłady etnografii Polskiej Akademii Nauk w Poznaniu i Warszawie, Instytut Muzykologii Uniwersytetu
Warszawskiego, Instytut Filologii Polskiej Uniwersytetu
Marii Curie-Skłodowskiej
w Lublinie, Instytut Etnografii Akademii Nauk ZSRR, Departament of Antropology
University College w Swansea i Ludwig-Uhland-Institut
fur Empirische Kulturwissenschaft Uniwersytet w Tubingen. W trwającej trzy dni szkole wzięło udział
blisko 40 uczestników i wygłoszono łącznie 12 referatów, po wysłuchaniu których
miała miejsce ożywiona dyskusja nad problematyką poszczególnych wystąpień. Wykładowcy krajowi i zagraniczni przekazywali słuchaczom swą wiedzę w oparciu
o własne doświadczenia warsztatowe jak i najnowsze osiągnięcia światowej etnologii.
Otwarcia szkoły dokonał Przewodniczący Komitetu Nauk Etnologicznych PAN
prof. dr hab. Zbigniew Jasiewicz, a sprawy organizacyjne i programowe omówił

�320
kierownik szkoły doc. dr hab. Aleksander Posern-Zieliński.
Problematyka
obrad
poświęcona była czterem głównym zagadnieniom a mianowicie: l) badaniom nad
współczesnością, 2) studiom religioznawczym, 3) studiom etnicznym i 4) badaniom
nad rodziną.
Pierwszy dzień sesji rozpoczął doc. dr Wolfgang Kaschuba (Tiibingen) referatem na temat badań nad współczesnymi stylami życia i formami symbolicznymi
w kulturze postindustrialnej,
zwracając szczególną uwagę na konflikty na tle
kulturowym i religijnym, związanymi z coraz liczniejszą emigracją grupy ludności
z Włoch, Grecji, Turcji i Polski do RFN. Badaniami nad współczesnością zajęła się
również prof. dr hab. Bronisława Kopczyńska-Jaworska
(Łódź) ukazując problemy
etnologii miasta, jej główne kierunki badawcze w tym: migranci i ich adaptacja
w nowym środowisku, życie codzienne ludzi miasta, mikrokontakty.
Natomiast
Natalia Daragan
(Moskwa) w wystąpieniu
Studia
etnoretigioznawcze
w ZSRR
przedstawiła historię powstania i rozwój religioznawstwa
w Związku Radzieckim,
jego stosunek do tzw. ateizmu naukowego, powiązania z tradycją światową, oraz
podjęła próbę odpowiedzi na pytanie jaki wpływ miał strukturalizm
rosyjski na
religioznawstwo.
Obrady zostały zakończone odczytaniem szkicu nieobecnego doc.
dr. hab. Jerzego Bartmińskiego
(Lublin) poruszającego
zagadnienie tekstu jako
przedmiotu badań folklorystycznych,
w którym to autor między innymi zwraca
uwagę na znaczenie zapisu okoliczności w jakich dany tekst powstał dla jego
analizy.
Drugi dzień obrad był poświęcony problematyce
studiów etnicznych i tak
dr Regina Grigoriewa (Moskwa) zajęła się etnolingwistycznymi
procesami w Związku Radzieckim, opierając swe spostrzeżenia
na wynikach odbywających się co
10 lat spisów powszechnych. W swoim wystąpieniu poruszyła problem dwujęzyczności mieszkańców poszczególnych republik, powolnego zaniku języka narodowego
w niektórych częściach ZSRR i ekspansji rosyjskiego, wspomniała o sytuacji językowej w Mołdawii i republikach nadbałtyckich
oraz o mniejszości narodowej
polskiej i niemieckiej. Podobną tematykę podjął dr Igor Griszajew (Moskwa) analizując stosunki międzyetniczne w ZSRR, zwracając uwagę na konieczność zmiany
zasad współżycia między narodami w obrębie tego kraju, akcentując zwłaszcza
trudną sytuację w republikach
nadbałtyckich.
Z perspektywy
muzykologa szkic
ze studiów nad kulturą muzyczną Litwinów w Polsce przedstawiła doc. dr hab. Sławomira Żerańska-Kominek
(Warszawa). Autorka
zaproponowała
nie stosowaną
dotąd przez etnomuzykologów kategorię "swój - obcy" w badaniach identyfikacji
etnomuzycznej w kulturze ludowej. Na przykładzie mniejszości litewskiej w Polsce
ukazała znaczenie zjawiska swojskości i obcości w muzyce dla zrozumienia istoty
ciągłości i zmiany w kulturze ludowej. Natomiast doc. dr hab. Aleksander Posem-Zieliński wygłosił wykład na temat specyfiki studiów etnicznych nad kulturą imigrantów, prowadzonych w ostatnim dziesięcioleciu w USA. Omówił sytuację etniczną w Stanach Zjednoczonych, nowe orientacje w polityce spo·łecznej względem
imigrantów i etników oraz konsekwencje
tych zmian dla prowadzonych obecnie
studiów etnicznych.
Ostatni dzień sesji dotyczący badań nad rodziną rozpoczął dr John Hutson
(Swansea) referatem
o gospodarstwach
rodzinnych w ·Wielkiej Brytanii. Hutson
ukazał jak zmiany zachodzące w r.odzinie pod wpływem ekonomii, polityki, procesu historycznego wpływają na funkcjonowanie
gospodarstw rodzinnych. Z kolei
dr Susan Hutson (Swansea) poruszyła problem młodzieży i bezrobocia w Wielkiej
Brytanii, formułując swe tezy na podstawie przeprowadzonych
wśród walijskiej
młodzieży wywiadów. Tematykę rodzinną podjął także prof. dr hab. Zbigniew Ja-

�321
siewicz (Poznań) przedstawiając
szkic Etnolo(Jiczne badania nad rodziną w Polsce,
w którym wykorzystał wyniki badań prowadzonych
od lat 50. na ziemiach zachodnich i Wielkopolsce. W swoim referacie próbował ukazać specyfikę rodziny
polskiej, którą określają w znacznej mierze ogólne warunki materialnej egzystencji
i silne więzy z szerokim kręgiem rodzinnym. Wprowadził także podział na kulturę
rodziny ujawnianą i tę nie ujawnianą. Na zakończenie dr Wojciech Burszta (Poznań) zaprezentował wykład Etnologia - postfolkloryzm - postmodernizm, w którym poruszył niektóre dylematy etnologii polskiej jak na przykład metody badań
folkloru i folkloryzmu oraz zastanawiał się nad istotą pojęcia kryzysu w etnologii.
Etnologiczna szkoła letnia - pierwsze przedsięwzięcie tego typu w Polsce poświęcona była bardzo rozległej problematyce, a sam jej przebieg miał roboczy
charakter. Zarówno obrady jak i burzliwa dyskusja, która wywiązywała
się po
wygłoszeniu każdego z referatów wykazały niezbicie celowość inicjatyw przyczyniających się do jakościowego umocnienia etnologii, rozszerzenia jej horyzontów
badawczych oraz co nie jest bez znaczenia, integrującą
polskie środowisko etn()graficzne. Dyskusja
dotyczyła przede wszystkim
problemów
metodologicznych,
współpracy interdyscyplinarnej
i szczegółowych zagadnień merytorycznych.
Mówiono między innymi o dyskusyjności terminu etnologii miasta, wpływie tradycji
na ekonomikę farm w Wielkiej Brytanii, o wyznaniach religijnych w Związku
Radzieckim, o problemach nauczania w języku narodowym w niektórych republikach ZSRR i o zasadności rozgraniczenia folkloru od folkloryzmu. Organizatorzy
i uczestnicy na zakończenie szkoły wyrazili chęć kontynuacji
w przyszłości takich
spotkań, które mogłyby dotyczyć konkretnych już zagadnień etnologicznych.
Iwona Chmielewska

65 WALNE ZGROMADZENIE DELEGATÓW
POLSKIEGO TOWARZYSTWA LUDOZNAWCZEGO,
OPOLE 15.09.1989
Otwarcia 65 WZD dokonała Prezes - Anna Kowalska-Lewicka.
Powitała delegatów i gości w osobach Rektora WSP - St. Kochmana, kolegów z Brna - A. Sulitkę z SNS i M. Sramkovą z USA V oraz wszystkich zgromadzonych członków PTL
Następnie Prezes dokonała wyboru przewodniczącego obrad powierzając tę funkcję prof. D. Simonides, która przedstawiła
zgromadzonym następujący
porządek
obrad:
1. Otwarcie obrad
2. Wybór przewodniczącego
3. Wspomnienia o zmarłych członkach PTL
4. Odczytanie protokółu z 64 WZD w Bytomiu
5. Wybór KOmisji Matki
6. Wybór Komisji Wnioskowej
7. Wybór Komisji Skrutacyjnej
8. Sprawozdanie Sekretarza Generalnego z dzialalności w kadencji 1986/1989
9. Sprawozdanie finansowe
10. Sprawozdanie Redakcji Dzieł Wszystkich Oskara Kolberga
11. Sprawozdanie Ośrodka Dokumentacji i Informacji Etnograficznej
21 Lud t. LXXIII

�322
12. Sprawozdania
oddziałów
13. Sprawozdania
kół zainteresowań
14. Sprawozdanie Głównej Komisji Rewizyjnej
15. Dyskusja
16. Przedstawienie
wniosku o udzielenie absolutorium Zarządowi
17. Wystąpienie Komisji Matki
18. Wybory
19. Wystąpienie
ustępującego prezesa
20. Przedstawienie
wniosków delegatów
21. Ogłoszenie rezultatów
wyborów
22. Zamknięcie zebrania.
Przechodząc do następnego punktu WZD E. Fryś-Pietraszkowa
pożegnała zmarłych w minionym roku kolegów w osobach: Krystyny Adamkowskiej,
Alicji Dorjgiewicz, Jakuba Donigiewicza,
Witolda Skubiejskiego
z Warszawskiego
Koła Zainteresowań
Kulturą
Ormian, Jana Piotra Dekows! ••iego, Danieli Mądrzak, ,1ózefa
Jastrzębskiego
z Oddziału Łódzkiego oraz Antoniny
Chmielowskiej
z Oddziału
Leszczyńskiego.
Po uczczeniu pamięci zmarłych minutą ciszy M. Niewiadomska
odczyta/a protokół z 64 WZD w Bytomiu oraz omówienie realizacji ustalonych wniosków, przygotowane przez Zarząd P'l'L. Dane zawarte w powyższych ustaleniach
uzupełniła
Prezes informując,
że w kwestii realizacji wniosku dotyczącego wznowienia Atlasu
Strojów Ludowych Polskie Towarzystwo Ludoznawcze znalazło wydawcę w postaci
Zakładu Wydawniczego
"Galicja" Fundacji Artystycznych
ZMW, który na bardzo
korzystnych
warunkach
oferuje przygotowanie
II wydania
Atlasu (PTL ma zachować nadzór merytoryczny,
wydawnictwo pokrywa koszty.
Następnie A. Kowalska-Lewicka
podziękowała A. Bartoszowi z MU:leum Okręgowego w Tarnowie oraz p. Marcinkowskiej
z Miejskiego Domu Kultury w Krakowie, którzy niezależnie ocl siebie uzyskali środki na wydanie pracy J. Świętka
(ma się ukazać w małej poligrafii w zeszytach - dzięki wspomnianym
osobom
Towarzystwo
dysponuje
kwotą ponad 2 mln na ten cel, kwota ta nie pojkryje
w pełni kosztów, ale umożliwi rozpoczęcie edycji). Zarząd PTL pokłada pewne
nadzieje na poprawę sytuacji wydawniczej Towarzystwa
w przygotowywanej
przez
Sejm ustawie, która zwalniałaby
społecznych
sponsorów od płacenia podatków.
Prezes powiadomiła
zgromadzonych
o zatwierdzeniu
(po wielu latach starań)
nowego statutu PTL. Statut został zatwierdzony
w niezmienionej
formie w 1987
roku o czym Zarząd został poinformowany
dopiero wiosną 1989 1'. Prezes raz jeszcze
zwróciła się do oddziałów o większe starania
w płaceniu składek, za wz6r stawiając Oddział w Mszanie Dolnej i Opocznie. W ostatnim
punkcie uzupełnień
A. Kowalska-Lewicka
poinformowała
zgromadzonych
o zgodzie uzyskanej przez
Towarzystwo
na sprzedaż wydawnictw
PTL zagranicznym
odbiorcom za dewizy.
Przechodząc do następnego punktu dokonano wyboru członków Komisji Matki,
Wnioskowej
i Skrutacyjnej.
Zarząd
kierując
się lepszą zJl&lt;ljomością deiegatów.
za zgodą zgromadzonych, zaproponował
kandydatów jednocześnie prosząc o poda n:'?
kandydatur
z sali i tak:
do Komisji ]I,-Tatkizapro;JoYlowano:
B. Bazielich
H. Mi;wlowską
kandydatury przyjęto jcdEoglośnie;
do Komisji Wnioskowej:
T. Karwicką

�Z. Kłodnickicgo
z sali padła kandydatura J. Cieślaka
zaakceptowano kandydatury przy dwóch wstrzymujących
się głosach;
do Komisji Skrutacyjnej:
G. Skalskiego
A. Zurowskq
A. Małetę
kandydatury przyjęto jednogłośnie.
Następnie E. Fryś-Pietraszkowa
z-ca Sekretarza Generalnego odczytała sprawozdanie Sekretarza Generalnego z prac Zarządu w kadencji 1986/1989. W sprawozdaniu została również omówiona działalność agend ZG - Archiwum Naukowego
i Biblioteki Głównej PTL.
W dalszej części zebrania Skarbnik PTL Z. Toroński odczytał sprawozdanie
finansowe obejmujące kadencję ustępującego
Zarządu. W uzupełnieniu
wystąpienia Skarbnik
zwrócił się z wnioskiem
do Komisji Wnioskowej
aby uchwalić
urealnianie wysokości składek w styczniu każdego roku (np. biorąc pod uwagę
ID-krotną wartość znaczka pocztowego).
Dalej zostało odczytane przez B. Linette'a sprawozdanie z prac Redakcji Dzieł
Wszystkich Oskara Kolberga.
M. Niewiadomska
zapoznała zgromadzonych
z zakresem
prac wykonanych
w Ośrodku Dokumentacji
i Informacji Etnograficznej
w minionej kadencji.
W dalszej części zebrania zostały przedstawione sprawozdania z następujących
oddziałów:
Gdańskiego, Koszalińskiego, Krakowskiego,
Lubelskiego, Łańcuckiego (wystąpieniu
towarzyszył apel o wychowanie młodzieży w duchu poszanowania kultury ludowej),
Łódzkiego, z Mszany Dolnej, Opoczyńskiego, Opolskiego, Poznańskiego, Rzeszowskiego, Szczecińskiego, Sląskiego, Toruńskiego, Warszawskiego, Wrocławskiego, Zakopiańskiego, Zielonogórskiego.
Odczytano również telegram z życzeniami owocnych obrad nadesłany
przez
Profesora Gusieva.
Następny punkt porządku dziennego dotyczył sprawozdania
głównej Komisji
Rewizyjnej, które w zastępstwie przewodniczącego odczytal A. Bartosz.
GKR zgłosiła wniosek o udzielenie absolutorium ustępującemu
Zarządowi.
W dyskusji nad odczytanym sprawozdaniem
głos zabrał delegat E. Hładkie\vicz, który poddał pod wątpliwość wniosek GKR o udzielenie absolutorium
Zarządowi Głównemu w świetle obecnej sytuacji finansowej Towarzystwa. W dalszej
części wystąpienia delegat wysunął szereg własnych propozycji dotyczących poprawy sytuacji PTL (m.in. nawiązanie żywszych kontaktów z Cepelią, Towarzystwem Łączności z Polonią, firmami polonijnymi w celu pozyskania funduszy dla
Towarzystwa,
wydanie znaczka pocztowego z emblematem
PTL, skuteczniejsze
upłynnianie zapasów wydawniczych, zwiększenie liczebności członków).
W odpowiedzi głos zabrali: przewodnicząca zebrania D. Simonides oraz Z. Kłodnicki, E. Fryś-Pietraszkowa,
A. Bartosz stwierdzając, że obecną sytuację finansową
Towarzystwa
spowodowała inflacja, sytuacja PTL jest analogiczna
do sytuacji
innych towarzystw i instytucji
budżetowych, natomiast zgłoszone przez delegata
propozycje wyciągnięcia PTL z impasu są realizowane przez Zarząd od co najmniej
20 lat.
D. Simonides ponowiła wniosek GKR o udzielenie Zarządowi Głównemu absolutoriull'. W głosowaniu udzielono Zarządowi jednogłośnie absolutorium.
Dalszą część WZD wypehiła
dyskusja, w której głos kolejno zabrali:

�324
A. Błachowski, którego zdaniem największym powojennym osiągnięciem PTL
jest edycja Atlasu polskich Strojów Ludowych. Należy jednak pomyśleć o zmianie
formuły atlasu, trzeba uwzględnić wariantowość
stroju, czas jego występowania,
podkreślić typowość. Nie rezygnując z profilu naukowego atlasu należy zwiększyć
rolę utylitarną
wydawnictwa
(np. jako pomocy dla zespołów folklorystycznych).
Przewodnicząca WZD D. Simonides zaproponowała aby powyższe propozycje skierować do Komisji Wnioskowej.
P. Martynowski, który uważa, że realnym sposobem dopomożenia Towarzystwu
w jego trudnej sytuacji może być zorganizowanie przez twórców ludowych aukcji
prac, oraz rozpatrzenie możliwości zorganizowania przy PTL spółdzielni wytwórczości ludowej.
M. Gumola przedstawił
refleksje na temat współczesnego pojęcia ludoznawstwa, czy przy obecnym tempie przemian społecznych ludowość jest już tylko
terminem kojarzącym
się z przeszłością. Zarząd Główny powinien zainspirować
dyskusję w środowisku etnograficznym
nad ludowością. Należy również zainteresować RTV i prasę popularyzacją
Polskiego Towarzystwa
Ludoznawczego aby
zaistnieć w świadomości władz lokalnych.
Z. Gajewski natomiast podzielil się refleksjami na temat zaniku niepowtarzalnych cech polskiej kultury ludowej, jego zdaniem nowoczesność nie powinna wykluczać przywiązania do tradycji. Uważa, że zadaniem PTL powinno być zapobieganie tym negatywnym tendencjom.
J. Pieprzyk wystąpił z apelem o powstrzymanie
ucieczki młodego pokolenia
i zainteresowanie go dziejami wsi i miejscowej kultury.
R. Tubaja stwierdził, że prowadzona przez poszczególne oddziały działalność
gospodarcza może zaspokoić w pewnym zakresie potrzeby oddziałów, ale nie wpłynie w sposób znaczący na poprawę sytuacji finansowej Towarzystwa.
Z. Toroński zwrócił uwagę, że w nowym statucie nie ma kół zainteresowań
są tylko sekcje tworzone przez Zarząd, w związku z powyższym zwrócił się z prośbą do oddziałów aby zgodnie z nowym statutem ustalić status kół terenowych.
Zarząd sukcesywnie będzie nadsyłał do oddziałów nową wersję statutu.
Na zakończenie dyskusji głos zabrała Prezes A. Kowalska-Lewicka,
nie kwestionując słuszności wniosków zgłaszanych przez przedmówców, wyjaśniła, że również PTL odczuwa brak ludzi chętnych do pracy społecznej i z tego powodu nie
ma kto zająć się realizacją tych wniosków. Pozyskiwanie sponsorów jest bardzo
trudne, gdyż instytucje takie jak "Cepelia" też mają ograniczone fundusze, natomiast szczodrość firm polonijnych jest złudna.
Z. Kłodnicki przedstawił
wnioski przygotowane
przez komisję merytoryczną
w składzie: St. 2urowski, H. Błaszczyk-2urowska,
K. Wołos, Z. Kłodnicki, J. Kapłon, T. Lasowa, R. Tubaja, działającą na rzecz popularyzacji
kultury wiejskiej:
Naczelną ideą powinno być ugruntowanie
w świadomości społecznej na wsi
i w mieście, przekonania o wysokiej wartości kultury ludowej.
1. Należy wystąpić z memorandum do środków masowego przekazu o traktowanie w sposób odpowiedni kultury ludowej.
2. Wystąpienie do Ministerstwa Edukacji Narodowej o usunięcie błędów i tendencyjnych
sformułowań
dotyczących kultury wiejskiej w podręcznikach
szkolnych.
3. Nawiązanie bliższych kontaktów z instytucjami
działającymi w środowisku
wiejskim tak aby spełniać rol~ inspirującą
w zakresie oddziaływania
kultury
wiejskiej.
W przerwie odczytywania sprawozdań i dyskusji w celu usprawnienia
prze-

�biegu WZD zostały przeprowadzone
poszczególne etapy wyborów. Kierując się
analogiczną zasadą jak przy wyborze Komisji Matki, Skrutacyjnej
i Wnioskowej
B. Bazielich przedstawiła nazwiska kandydatów do Zarządu Głównego PTL, byli to:
R. Tubaja, Z. Toroński, J. Bohdanowicz, L. Dzięgiel, A. Bartosz, J. Kapłon, K. Kaczko, J. Cieśłak, Sto Chmielowski, Z. Jeż-Jarecka,
J. Kucharska,
St. Zurowski.
Z. Kłodnicki, T. Smolińska, T. Baraniuk, J. Nijakowska, J. Łuczkowski, A. Kowalska-Lewicka, Z. Jasiewicz, E. Sadowska, M. Trzewik, U. Zembalska, E. Hładkiewicz,
A. Walczak.
Do Głównej Komisji Rewizyjnej:
E. Fryś-Pietraszkowa,
I. Wronkowska, J. Kamocki, Z. Gajewski, B. Kołodziejska.
Równocześnie do zgłaszanych kandydatur
Prezes przedstawiła
kolejno sylwetki proponowanych
osób. Następnie wystąpił przewodnicząmy
Komisji Skrutacyjnej - G. Skalski, który poinformował delegatów o trybie głosownia. Dalej
nastąpiło głosowanie.
Po zakończeniu pracy Komisji Skrutacyjnej
jej przewodniczący odczytał wyniki wyborów do władz PTL.
Do głosowania uprawnionych
było 58 delegatów, w wyborach udział wzięło 57.
W głosowaniu do Zarządu Głównego oddano 55 ważnych głosów i 2 nieważne
Kandydaci do ZG otrzymali następującą liczbę głosów;
J. Nijakowska (54), J. Bohdanowicz (53), Z. Jasiewicz (53), Z. Kłodnicki (53)
J. Łuczkowski (53), T. Baraniuk (52), A. Bartosz (52), St. Chmielowski (52), T. Smalińska (52), Z. Toroński (52), Z. Jarecka (50), A. Kowalska-Lewicka
(50), Sto Zurowski (50), R. Tubaja (49), J. Kucharska (49), K. Kaczko (48), J. Kapłon (48).
E. Sadowska (48), J. Cieślak (47); zastępcy członków: L. Dzięgiel (46), M. Trzewik
(45), A. Walczak (41); do zarządu nie weszli: E. Hładkiewicz (40), U. Zembalska (35).
W głosowaniu do Głównej Komisji Rewizyjnej oddano 57 ważnych głosów: T. Lasowa (56), M. Kopacz (52), K. Wołos (52), z-cy: J. Pieprzyk (51); M. Gumola 49.
W głosowaniu do Sądu Koleżeńskiego oddano 57 ważnych głosów J. Kamocki (56),
E. Eryś-Pietraszkowa
(56), B. Kołodziejska
(48), I. Wronkowska
48; zastępca:
Z. Gajewski (43).
Ustalono, że nowowybrany Zarząd ukonstytuuje
się na zebraniu 16.09. Organizatorem następnego WZD będzie Oddział Zakopiański, Oddział Krakowski przy
współudziale Towarzystwa Przyjaciół Orawy. Zjazd odbędzie się na Orawie. Delegaci przy jednym wstrzymującym
się głosie zaakceptowali powyższe ustalenia.
Następnym punktem obrad było wystąpienie Komisji Wnioskowej. Przewodnicząca Komisji - T. Karwicka odczytała zgłoszone wnioski, które poddano ostatecznej redakcji i głosowaniu.
T. Karwicka zobowiązała się dołączyć do protokółu z 65 WZD protokół Komisji
Wnioskowej zawierający ostateczną redakcję wniosków ustaloną w dyskusji i przyjętą w ~łosowaniu.
Na zakończenie M. Parnowska odczytała komunikat Tymczasowej Krajowej
Komisji Koordynacyjnej
NSZZ "Solidarność" Pracowników
Muzeów i Biur Dokumentacji dotyczący spotkania ogólnokrajowego delegatów komisji zakładowych,
które odbędzie się w Warszawie 20 października w siedzibie Państwowego Muzeum Etnograiicznego, ul. Kredytowa logodz.10.
Na tym obrady 65 Walnego Zgromadzenia Delegatów zostały zmaknięte.
Iwona Grzelak owa
Maria Niewiadomska

�326
SPRA WOZDANIE SEKRETARZA GENERALNEGO
Z DZIAŁALNOSCI ZARZĄDU GŁOWNEGO
POLSKIEGO TOWARZYSTWA LUDOZNAWCZEGO
W KADENCJI 1986 - 1989

1. Działalność organizacyjna.
Obradujące
w Koszalinie (1986) 62 Walne Zgromadzenie Delegatów wybrało Zarząd Główny PTL w składzie: mgr Kalina Antonowicz, dr Janusz Bohdanowicz, prof. dr Józef Burszta (w związku ze śmiercią
profesora (1987) w skład Zarządu wszedł doc. dr Leszek Dzięgiel), dr Stanisław
Chmielowski, dr Wanda Czapran, dr Ewa Fryś-Pietraszkowa,
dr Marek Gawęcki,
mgr Zofia Jeż-Jarecka,
mgr Krystyna Kaczko, mgr Zygmunt Kłodnicki, dr Anna
Kowalska-Lewicka,
doc. dr Jadwiga Kucharska, mgr Antoni Kuczyński, mgr Teresa
Lasowa, doc. dr Adam Paluch, mgr Wanda Parnowska,
mgr Zbigniew Toroński,
mgr Roman Tubaja, dr Kazimiera Wołos. Po ukonstytuowaniu
się Zarządu w skład
Prezydium weszli: dr Anna Kowalska-Lewicka
- prezes, dr Stanisław Chmielowski - wiceprezes, dr Marek Gawęcki - wiceprezes, mgr Antoni Kuczyński - sekretarz generalny, dr Ewa Fryś-Pietraszkowa
- zastępca sekretarza generalnego,
mgr - Zbigniew Toroński - skarbnik i dr Janusz Bohdanowicz - zastępca skarbnika. Ponadto Walne Zgromadzenie Delegatów wybrało Główną Komisję Rewizyjną, która
po ukonstytuowaniu
się powierzyła
stanowisko
przewodniczącego
mgr. Grzegorzowi Skalskiemu, członkami zostali - dr Janusz Kamocki, mgr Adam
Bartosz, mgr Władysław Błaszkowski, mgr Jan Łuczkowski. Sąd koleżeński ukonstytuował
się w składzie: mgr Adam Pelczar, doc. dr Anna Szyfer, mgr Irena
Wronkowska.
Wybrane Prezydium ZG PTL zapewniało w pewnym sensie kontynuację prac
z poprzedniej
kadencji
i mogło efektywniej
planować działalność Towarzystwa
znając jej uwarunkowania,
potrzeby i kierunki. Dotyczyło to spraw o charakterze
wydawniczym, organizacyjnym,
administracyjnym
i naukowym - np. opracowanie
zbiorów Archiwum Naukowego, wymiana zagraniczna wydawnictw, kompletowanie
księgozbioru, kontakty
zagraniczne
itp. Problemom
tym poświęcono 7 posiedzeń
Zarządu ZG PTL, 22 Prezydia ZG PTL, 3 posiedzenia Rady Wydawniczej oraz
wiele indywidualnych
roboczych spotkań z redaktorami
naczelnymi serii wydawniczych Towarzystwa i dyskusji z pracownikami
naukowymi. W okresie tym odbyły się dwie międzynarodowe
sesje naukowe, pierwsza
pod nazwą Tradycja
i zmiana

w życiu

wiejskich

spo~eczności

lokalnych

w

krajach

trzeciego

świata

-

konferencja
towarzyszyła 63 WZD w Poznaniu (1987) oraz druga w 1988 roku pod
nazwą Funkcje muzealnictwa
etnograficznego
towarzyszyła WZD w Bytomiu. Inicjatywną
działalność
w zakresie sesji naukowych
rozwijały
także poszczególne
oddziały Towarzystwa,
które organizowały spotkania i odczyty poświęcone różnorodnej tematyce kulturowej.
W zakresie tym występowała współpraca z muzeami,
pracowniami
konserwacji
zabytków,
towarzystwami
regionalnymi.
wydziałami
kultury i sztuki rad narodowych itp. Rozwijała się także działalność Kół Zainteresowań Kulturą Ormian, Kół Zainteresowań
Kulturą Łużyczan i Koła Zainteresowań
Kulturą
Asyryjczyków l. Ponadto ZG PTL włączył się do prac przy powołaniu
\ Koła te organizowały swoje wewnętrzne imprezy a charakterze naukowym, oświatowym
i turystycznym. Te ostatnie dotyczyły przede wszystkim Kola ZainteresowalI Kulturą t,użyczan
w Szczecinie, które zorganizowało parę wycieczek na Łużyce. Podkrcślić także należy ccnne
inicjatywy edytorskie prowadzone przez Kolo Zaintercsowan
Kultllr~ Ormian w Warszawie,
którego nakładem

ukazały

się opracowania

z dziedziny historii.

re-ligii i klllt'.lry

tego narodu.

�327
W;eclaw2kiego

Oddziału Związku Sybiraków oraz oddziałów w Legnicy, WałbrzyGórze i udzieleniu im wielorakiej pomocy merytorycznej
i organizacyjnej. Przez pewien okres siedziba Związku Sybiraków (tzw. Okręgu Dolnośląsklcgol znajdowała
się w lokalu ZG PTL, którego pracownicy
włączyli się do
różnych prac na rzecz sybirackiej społeczności 2.
II. Działalność wydawnicza. Zgodnie z postanowieniami
poprzednich Walnych
Zgromadzeń nowowybrany
Zarząd czynił starania
na rzecz rozwoju działalności
wydawniczej Towarzystwa. Kontynuowano
prace nad wznowieniem poszczególnych
serii, w ramach których ukazały się nowe publikacje. Obecnie obszar działalności
edytorskiej Towarzystwa jest w pełni uporządkowany
i gdyby nie trudności finansowe efektywność w tym zakresie byłaby znacznie większa. Postulowana
od lat
kwes~ia stworzenia Biura Wydawniczego PTL została zrealizowana.
Funkcję dyrektora tej jednostki organizacyjnej
powierzono mgr. Antoniemu
Kuczyńskiemu,
który jako Sekretarz Generalny ZG PTL zajmował się koordynacją
prac wydawniczych prowadzonych
w ramach Towarzystwa.
Nowowybrany
Zarząd Towarzystwa otrzymuje więc uporządkowaną
pod względem organizacyjnym
agendę wyda\'miczą PTL mogącą w pełni prowadzić efektywną działalność pod warunkiem
zapewnienia jej środków finansowych. W zmieniającej
się polityce dotacyjnej
na
działalność towarzystw
naukowych
i regionalnych
niebagatelną
w tym zakresie
staje ~ię operatywność
przyszłych władz PTL, które będą musiały pokonywać
nowe trudności jakie niesie z sobą kryzysowa sytuacja w kraju. Od efektywności
tej pncy zależy także ostateczny kształt przyszłej działalności Towarzystwa.
J. Rocznik ,.Lud" - redaktor naczelny Zbigniew Jasiewicz, sekretarz redakcji
,Jan Palka, komitet redakcyjny w składzie: Ma.ria Bierr.acka, Bronisława Kopczyńs1.::a-Jaworska, Anna Kowalska-Lewicka,
Antoni Kuczyński. W związku ze śmiercią
profesora Józefa Burszty (1987), wieloletniego redaktora naczelnego "Ludu", funkcję
tę powierzono profesorowi Zbigniewowi Jasiewiczowi. W okresie sprawozdawczym
ukazałv się dwa tomy rocznika tj. 71: 1987, 72: 1988. Tom za rok 1989 opracowany
rec!al;:cvjnie nie może być przekazany
do druku ze względu na brak pieniędzy,
nl0żc więc dojść do sytuacji. że tom ten obejmuje dwa lata 1939/1990 aby złagodzić deficyt finansowy. Ze względu na przypadający w roku 1995 jubileusz IDO-lecia
Polsldego Towarzystwa
Ludoznawczego planowany jest cykl publikacji poświęconych historii etnografii polskiej ze szczególnym uwypukleniem
merytorycznej
i organizacy jnej roli Towarzystwa w tym zakresie. Ponadto planuje się się poszerzyć
dział recenzji oraz wprowadzić
blok tematyczny
ukazujący
rozwój światowych
trendów w etnologii. Anonsowane
poprzednio trudności finansowe Towarzystwa
wymagaj'l szczególnej opieki nad ukazywapjem
się "Ludu", podstawowego organu
wyc!a,;,,-niczego PTL. Należy podjąć starania
aby pismo miało pełne pokrycie
potrzeh finansowych.
Przyszły ksztalt działalności
edytorskiej
Towarzystwa
po-

ch\!, .Jeleniej

Dzia~a.la~e w Poznaniu
Kolo Zainteresowań
Kulturą
Asyryjczyków
było współorganizatorem
sesji naukowej
towarzyszącej
63 Walncmu
Zgromadzeniu
PTL. Temat
sesjI: Tradycja t zmiana
w żuciu wiejskich
spolcczl1o';cl loka!nych w krajach trzeciego
świata.
, Pozwoliło
to na bliższe
poznanie
spraw
i problemów
ludzi,
którzy
byli deportowani
l więzicroi na terenie
ZSRR. a także na pozyskanie
materialów
wspomnieniowych.
Przy okazji
załatwlania
spraw
organizacyjnych
np. zapisy
do Związku
Sybiraków,
p"acownicy
Biura
ZG PTL przekazywali
dodatkowe
informacje
o konku!'sie
ogłoszonym
przez PTL i "Literaturę Ludową"
na wspomnienia
Sybiraków
i zach~cano
do spisywania
swych
relacji.
Byłoby
r7.CC~~ w.,kazaną
aby tam gdzie działaj"
Oddziały
Związku
Sybiraków
współpracowali
z nilni
członkow:c
naszych
kół. W len sposób
iSlnieje
możliwość
pozyskiwania
cennych
materiałów
wspomnieniowych
do AIThhvuln Naukowego
PTL.

�328
wlmen przede wszystkim koncentrować się na staraniach w kierunku zapewnienia
ciągłego ukazywania się czasopisma.
2. Dwumiesięcznik "Literatura
Ludowa". Pismo redagowane przez Czesława
Hernasa przy współpracy zespołu redakcyjnego powołanego w okresie sprawozdawczym przez Polską Akademię Nauk w składzie Jerzy Bartmiński, Helena Kapełuś, Antoni Kuczyński, Jolanta Ługowska, Dorota Simonides, Roch Sulima. Sekretarzem redakcji jest nieprzerwanie
od roku 1979 Maria Bożena Kuczyńska.
Zespół ten gwarantuje
optymalne efekty pracy redakcyjnej zarówno pod względem merytorycznym
oraz organizacyjnym i wykonuje prace opiniodawcze związane z drukowanymi materiałami.
W okresie sprawozdawczym (1987 rok) nawiązano wspólpracę z Państwowym
Wydawnictwem
Naukowym Oddział we Wrocławiu, co wpłynęło na likwidację
zaległości wydawniczych tj.: 1: 1986, 2: 1986, 3: 1986, 4 - 6: 1986, 1: 1987, 2: 1987,
3: 1987, 4 - 6: 1987, 1: 1988, 2: 1988, 3: 1988, 4 - 6: 1988. Tak więc pod koniec kadencji
przy dużych staraniach redaktora
naczelnego pisma i Zarządu Głównego PTL,
dwumiesięcznik "Literatura Ludowa" wszedł w bieżący tok wydawniczy i dalsze
rokowania na tę systematyczność są uzasadnione ze względu na dobrze układającą
się współpracę z Państwowym Wydawnictwem Naukowym. Należy jednak podkreślić stale zagrażający czasopismu brak środków finansowych, zarówno na bieżące opłacenie honorariów autorskich jak również opłacenie rachunków za druk.
Aktualnie zaległości te sięgają 5502682 zł i dotyczą nieopłaconej produkcji drukarskiej za następujące numery pisma 4 - 6: 1987, 3: 1988, 4 - 6: 1988, 1: 1989, 2:1989.:
3: 1989. Mimo to dwumiesięcznik ukazuje się regularnie i jest drukowany "na
kredyt". Redakcja dążąc do likwidacji deficytu finansowego Zarządu Głównego
PTr.. podjęła działalność akwizycyjną i od 19'88 roku zamieszcza na łamach pisma
oferty reklamowe, pozyskując w ten sposób nieco pieniędzy. Ten rodzaj działalności promocyjno-reklamowej
będzie kontynuowany. Nie zapewnia on jednak wystarczającej ilości środków na pełne samofinansowanie się pisma. Potrzebna jest
w tym względzie wydatna pomoc Zarządu Głównego, w przeciwnym wypadku pod
znakiem zapytania zostaje dalsza systematyczność w wydawaniu pisma.
Ważnym przedsięwzięciem redakcji "Literatury
Ludowej" w 1988 roku byla
ogłoszenie konkursu na wspomnienia PolakÓW z pobytu na Syberii, Dalekim Wschodzie w Kazachstanie i innych rejonach ZSRR w latach 1939- 1956. Pismo rozpocznie druk tych prac począwszy od nr 1 - 3: 1990. Planowane jest także wydanie
oddzielnych pozycji książkowych stanowiących pokłosie konkursu l. Drugim przedsięwzięciem redakcyjnym
jest przygotowany
zeszyt monograficzny
poświęcony
Bronisławowi Piłsudskiemu, badaczowi kultury Ajnów i innych ludów nadamurskich ł. Planowany tok prac redakcyjnych zapewni w 1900 roku komplet materiałów do bieżących numerów "Literatury Ludowej", które ze względu na brak pieniędzy będą łączone w numeracji.
3. Rocznik "Łódzkie Studia Etnograficzne" - redaktor naczelny Jadwiga
Kucharska. Skład redakcyjny: Jan Piotr Dekowski (zmarł w 1989 r.), Anna Ko• Przewiduje się, że na konkurs wpłynie około 400 prac. Tytuły nadesłanych mate,.iaI6w.
wspomnień, dzienników, zespoły zdjęć i dokumentów udostępnione zostaną w formie szczegółowej bibliografii, która drukowana będzie na łamach "Literatury Ludowej".
• Koordynatorem
prac redakcyjnych
związanych z tym tomem jest Antoni KuczyńskJ.
Do chwili obecnej pozyskano interesujące teksty od pracowników Okręgowego Muzeum Krajoznawczego w Jużno-Sachalińsku.
Wielką pomoc w zakresie dokumentowania
dorobku
B. Piłsudskiego w dziedzinie badań ludów nadamurskich
otrzymuje redakcja "Literatury
Ludowej" od Pana dr. W. M, Łatyszewa, dyrektora wspomnumego powyżej muzeum.

�329
walska-Lewicka,
Antoni Kuczyński, Ewa Nowina-Sroczyńska,
Grażyna Ewa Karpińska - sekretarz redakcji. W okresie sprawozdawczym
ukazały się trzy tomy
rocznika tj.: 27: 1988, 28: 1988, 29: 1989. Pismo ukazuje się przede wszystkim z dotacji władz terenowych, jednak ma ono również trudności finansowe osłabiające
tok prac edytorskich. Wydawca czyli Państwowe Wydawnictwo Naukowe Oddział
w Łodzi nie realizuje w terminie swych zobowiązań stąd zaznaczają się pewne
opóźnienia wydawnicze.
4. "Prace Etnologiczne" - redaktor naczelny Leszek Dzięgiel i kolegium redakcyjne w składzie: Anna Kowalska-Lewicka.
Antoni Kuczyński - sekretarz redakcji, Aleksander Posern-Zieliński,
Zofia Sokolewicz. W roku 1987 dokonano zmian
na stanowisku redaktora serii ze względu na powierzenie dotychczasowemu redaktorowi Zbigniewowi Jasiewiczowi
funkcji redaktora
naczelnego rocznika "Lud".
Kierowanie redakcją
"Prac Etnologicznych"
przejął Leszek Dzięgiel. W okresie
sprawozdawczym
ukazał się 12 tom serii zatytułowany
Medycyna
tradycyjna
w Afganistanie
i jej przeobrażenia,
autorstwa Danuty Penkali-Gawęckiej.
W przygotowaniu do wydania w końcu roku 1989 znajduje się tom 13 tej serii, którym
jest praca Ryszarda Vorbicha, Daha. Górale północnego Kamerunu,
z dużym streszczeniem w języku angielskim. Seria posiada materiały
w tekach redakcyjnych
na rok 1990. Ze względu na ważność merytoryczną tej serii należy zagwarantować
jej priorytet w systematycznym
ukazywaniu się, podobnie jak czasopismom wydawanym przez PTL.
5. "Prace i Materiały Etnograficzne" - redaktor naczelny Edward Pietraszek.
komitet redakcyjny
Janusz Bohdanowicz, Bronisława
Kopczyńska-Jaworska.
Anna Kowalska-Lewicka,
Antoni Kuczyński sekretarz
redakcji.
Wznowienie
serii po przeszło 10 latach ukazywania się rozpoczęto dzięki wysiłkom jej redaktora naczelnego pracą Kazimierza Pudło zatytułowaną
Łemkowie.
Proces wrastania w środowisko
Dolnego Slqska 1947-1985. t. 28: 1987. Ponadto ukazał się tom
29: 1989 zatytułowany Wieś Dolnośląska. Studia Etnograficzne.
Inne prace w przygotowaniu.
6. "Biblioteka Popularno-Naukowa"
- redaktor naczelny Anna Kowalska-Lewicka. w miejsce jej dotychczasowego redaktora do roku 1987 - Leszka Dzięgla,
kt6ry objął funkcję redaktora naczelnego "Prac Etnologicznych". Skład kolegium
redakcyjnego -- Janusz Bohdanowicz, Marek Gawęcki, Antoni Kuczyński - sekretarz redakcji. Ewa Fryś-Pietraszkowa.
W druku znajduje się wysokonakładowa
pozycja autorstwa Adama Palucha zatytułowana Zerwij ziele z dziewięciu miedz ...•
która ukaże się pod koniec roku 1989. Nie wydrukowano natomiast zapowiedzianej wcześniej książki autorstwa Jana Piotra Dekowskiego pt. Encyklopedia
pożywienia ludowego, której redaktorem
jest Anna Kowalska-Lewicka.
Z rozpoznania
rynku wynika, że książka ta znajdzie szeroki krąg odbiorc6w zatem należy doprowadzić do pilnego ukazania się tej pozycji na rynku księgarskim co złagodzi
deficyt finansowy Towarzystwa. W ramach serii pozyskano też ciekawy tytuł wydawniczy poświęcony erotykowi ludowemu, autorstwa Dobrosławy Wężowicz-Ziółkowskiej. Planuje się opublikowanie tej pozycji w latach 1990/91.
7. "Atlas Polskich Stroj6w Ludowych" - redaktor naczelny Barbara Bazielich.
Komitet redakcyjny
Aleksandra
Jacher-Tyszkowa,
Anna Kowalska-Lewicka,
Janusz Kamocki, Antoni Kuczyński - sekretarz redakcji. W !roku 1988 opublikowano kolejny zeszyt tej serii autorstwa Jana Wielka pt. Strój Lachów Limanowskich. Pozycja ta była dotowana przez Ministerstwo
Kultury i Sztuki oraz Spółdzielnię "Cepelia". Brak materiałów w tece redakcyjnej,
a zapowiadana od paru
lat praca pt. Strój Podhalański,
autorstwa Anny Kowalskiej-Lewickiej
nie wpły-

�330
nęła do redakcji mimo trzykrotnego przekładania terminu. Ze względu na dużą popula:rność tej serii na rynku księgarskim należałoby dążyć do jej aktywnego redagowania. Rysuje się możliwość reedycji wydanych dotychczas "Atlasów Polskich
Strojów Ludowych" we współpracy ze spółką wydawniczą "Galicja" w Krakowie,
z którą prowadzone są pertraktacje.
8. "Archiwum Etnograficzne"
- redaktor naczelny Janusz Kamocki. Komitet
redakcyjny
- Anna Kowalska-Lewicka,
Antoni Kuczyń:;ki - sekretarz redakcji.
Krystyna Marczak, Anna Spiss. W okresie sprawozdawczym
ukazało się pięć tytułów tj.: praca zbiorowa Materiały
etnograficzne
z powiatv. limanowskiego;
Ewa
Karpińska
i Maria Niewiadomska,
Bibliografia
zawartości
Literatury
Ludowej
za
Lata 1957 - 1980, oraz tych samych autorek Bibliografia
zawartości
"Ludu"
za Lata
1895 - 1985. Ponadto
opublikowano
pracę zbiorową pod redakcją
Leszka Dzięgla
pt. Na egzotycznych
szLakach. O polskich
badaniach
etnograficznych
w Afryce,
Ameryce
i Azji w dobie powojennej,
Wrocław 1987 i Wieś warmińska
Brqswałd,
autorstwa Jadwigi Pawłowskiej. Opracowano także redakcyjnie dwa zeszyty pracy
Jana Świętka pt. Brzozowa i okoLice Zakliczyna.
9. "Dzieła Wszystkie Oskara Kolberga" - redaktor naczelny Bogusław Linette,
sekretarz redakcji Jan Pałka oraz pracownicy etatowi. W okresie sprawozdawczym
zaistniały zmiany na stanowisku redaktora naczelnego DWOK w związku ze śmiercią prof. Józefa Burszty. Funkcję redaktora naczelnego powierzono doc. dr. hab. Bogusławowi Linette. Ukonstytuowała
się nowa rada naukowa dla DWOK pełniąca
również funkcję komitetu redakcyjnego
w składzie: Gerard Labuda - przewodniczący, Bogusław Linette redaktor
naczelny, członkowie:
Jerzy 13artmiilski,
Ludwik Bielawski, Czesław Hernas, Helena Kapełuś, Bronislawa Kopczyńska-Jaworska, Anna Kowalska-Lewicka,
Antoni Kuczyński, Władysław
Kuraszkiewicz,
Jan Stęszewski, Mieczysław Tomaszewski.
Pracownicy redakcji wykonali wiele prac redakcyjnych nad tomami 76: 1, 67: 2.
68 i 69 "Dzieł Wszystkich Oskara Kolberga". Zakres tych prac obejmował czytanie
do erraty, korekty muzyczne i szpaltowe, przeredagowywanie
określonych partii
materiału
itp. ponadto dokonano pewnych uściśleń w zakresie koncepcji tomów
suplementowych
i komentarzowych,
na co uzyskano akceptację
komitetu redakcyjnego podczas posiedzenia w dniu 2 grudnia 1988 r. Podkreślono też wówczas.
że prace nad tomami komentarzowymi
i indeksami nie mogą opóźnić toku prac
edycyjnych. Przedstawiciel
ZG PTL mgr Antoni Kuczyński sugerował aby \V planach wydawniczych
DWOK tak ustawić program redakcyjny
by w pierwszej kolejności zakończyć druk tomów autorstwa· O. Kolberga. Sprawę tę poparli Władysław Kuraszkiewicz,
Czesław Hernas. Jan Stęszewski,
Jerzy Bartmiński.
Ze
względu na ciągnący się od lat tok prac nad ostatecznym wydaniem spuścizny
materiałowej
Oskara Kolberga, prez. ZG PTL stoi na stanowisku
konieczności
·opracowania
przez redakcję
DWOK konkretnego
planu prac redakcyjnych
nad
poszczególnymi
tomami i przyjęcia
zasady pełnego wykonawstwa
tych zadań
w wyznaczonych jednostkach czasowych. Pozwoli to na efektywniejszy
rytm prac
edytorskich
i przyniesie szybsze opublikowanie
źródłowych tomów "Dzieł Wszystkich Oskara Kolberga". Ze sprawą tą koresponduje
zaznaczaj'lcy się od paru I::&gt;t
brak środków finansowych
na opłacenie kosztów druku po:;zczególnych tomów.
Przeznaczone na ten cel środki ze strony PAN są ograniczone, stoimy na stanowisku, że sprawa ta powinna stanowić przedmiot szczegółowych negocjacji przyszłego Zarządu ZG PTL z władzami PAN oraz Ministerstwem
Kultury i Sztuki.
Od zabezpieczenia
finansowego
zależy bowiem planowy rytm prac edytorskich
DWOK.

�331
Dopeiniając informacji o działalności wydawniczej
wspomnieć należy, że staraniem ZG PTL ukazała się (1989) książka pt. Adam Chętnik a współczesne badania kultury
wsi kurpiowskiej
zawierająca materiały z sesji towarzyszącej Walnemu
Zgromadzeniu Delegatów, które odbyło się w Łomży w 1984 roku. Wydawcą tej
pubEkacji jest Łomżyńskie Towarzystwo
im. Wagów z siedzibą w Łom~y.
W sumie w okresie sprawozdawczym
opublikowano
łącznie 377,50 arkuszy
wydawniczych w ramach serii i czasopism. 'Wie1kość ta wyniosła w roku 1987 115,55 arkuszy wydawniczych, w roku 1988 - 113,24 arkuszy wydawniczych, a do
września 1989 roku wydano 123,70 arkuszy wydawniczych. Osiągnięcie tych wielkości bylo możliwe dzięki aktywnej działalności ZG PTL, w zakresie pozyskiwania
dotacji zewnętrznych np. z Narodowej Rady Kultury, Ministerstwa Kultury i Sztuki, Spółdzielni "Cepelia", Wydziałów Kultury
i Sztuki Urzędu Wojewódzkiego
w Tarnowie i Miasta Krakowa.
Mimo tego, iż działalność tę prowadzono
bez etatowej obsługi redakcyjnej,
można byłoby ją powiększyć gdyby nie brak środków finansowych. Rysujące się
trudności finansowe Towarzystwa
rozciągają się na tok bieżącej działalności wydawniczej, a na dzień 1 września 1989 zobowiązanie ZG PTL na rzecz wierzycieli
wynos.i 14518836 zł i dotyczy niepłaconych faktur za 72 tom "Ludu" za rok 1988,
za 29 tom "Prac i Materiałów Etnograficznych",
67/2 tom ,.Dzieł Wszystkich Oskara
Kolberga" i następujące nr nr "Literatury Ludowej" - 4 - 6: 87, 4 - 6: 88, 1 :88, 1: 89.
Uwzględniając produkcję znajdującą się w drukarni tj. kolejne zeszyty "Literatury
Ludowej", praca R. Vorbricha
pt. Daba. Górale północnego
Kamerunu,
praca
A. Palucha pt. Zerwij zie1e z dziewięciu miedz ... i opracowanie autorstwa J. Swiętka pt. Brzozowa i okolice Zakliczyna,
anonsowany poprzednio stan zadłużenia PTL
wzrośnie o około 11 milionów złotych. Doprowadzenie
do końca rozpoczętej produkcji wymienionych powyżej tytułów jest konieczne, bowiem stan ich zaawansowania edytorskiego wynosi okola 90%•
Wszystkie tytuły znajdujące
się w planie
wyda','miczym roku 1989 uzyskały zatwierdzenie
Biura Wydawnictw
i Bibliotek
PAN. a środki na ich realizację preliminowane
były w budżecie. Drastyczne podwyżki cen usług poligraficznych
w ostatnim okresie, a także trudności finansowe
PAN spowodowały powstanie powyższego deficytu. Jeśli jednak uda się doprowadzić do końca druk książki A. Palucha pt. Zerwij ziele z dziewięciu
miedz ..., na
którą istnieje pełne pokrycie
zamówieniami
na 50-tysięczny
naklad, wówczas
wpływy ze sprzedaży tej pozycji pozwolą na zmniejszenie
deficytu. W przeciwnym wypadku wyjście z tej sytuacji wiedzie jedynie poprzez uzyskanie dodatkowych dotacji ze strony Polskiej Akademii Nauk bądź innych źródeł. W tej sprawie
w&lt;tępujący Zarząd poczyni l pewne starania w PAN i uzyskał zapewnienie pomocy
finansowej.
Wspomniany deficyt finansowy Towarzystwa
łagodzony jest przez stale prowadzoną działalność akwizycyjną
własnych wydawnictw.
Wpływy z tego tytułu
o,iągnęły w okresie sprawozdawczym wielkość 8497247 zł.
III. Archiwum
Naukowe
Polskiego Towarzystwa
Ludoznawczego
prowadzi
mgr Paulina Suchecka. Archiwum zawiera według starego inwentarza
1441 tek,
z tego 250 tek Oskara Kolberga jest wyłączonych czasowo i znajduje się w dyspozycji redakcji "Dzieł Wszystkich Oskara Kolberga". W okresie sprawozdawczym
uporządkowano materiały archiwalne od nr 1 do 735 wykonując następujące prace:
- określono stan faktyczny całości zbiorów ujętych w inwentarzu
i sporządzono
\vyk&lt;:,zbraków,
- zmienia się sukcesywnie
numerację tek archiwalnych
oraz zakłada się nową
księgę inwentarzową,

�332
opracowuje się szczegółowo kolejne materiały archiwalne sprawdzając dokładną zawartość, sporządzając karty katalogowe i karty archiwalne.
W latach 1988/89 zbiory powiększyły się o archiwum ś.p. Jana Piotra Dekowskiego - materiały te (18 paczek), podobnie jak około 100 tek pochodzących z innych źródeł, zostaną opracowane i ujęte w inwentarzu.
Archiwum zawiera wiele cennych materiałów szczególnie do opracowania historii etnografii - akta Towarzystwa (Towarzystwo Ludoznawcze - Lwów, Instytut Ziem Południowo-Wschodnich,
Instytut Bałtycki) oraz bogatą korespondencję
naukową i prywatną czołowych etnografów polskich i zagranicznych.
IV. Biblioteka Naukowa im. Jana Czekanowskiego
kierownik biblioteki
mgr Jadwiga Kłodnic ka, starszy bibliotekarz - Jadwiga Iwan. Biblioteka stanowi
wydzieloną agendę Towarzystwa i jest znaczącą specjalistyczną placówką w krajowej sieci bibliotek naukowych. W okresie sprawozdawczym
opiekę nad działalnością biblioteki z ,ramienia Zarządu Głównego sprawował dr Marek Gawęcki.
Biblioteka powiększa systematycznie zbiory poprzez zakupy, wymianę wydawnictw, dary oraz publikacje
z własnej działalności wydawniczej
Towarzystwa.
W okresie sprawozdawczym
księgozbóir powiększył się o 1750 woluminów i liczy
obecnie 17283 woluminów dzieł zwartych i 16080 woluminów czasopism i wydawnictw seryjnych.
Zarząd Główny uznając gromadzenie zbiorów za działalność ważną nie ograniczał środków finansowych na zakup książek zarówno w sieci księgarskiej jak
i antykwarycznej.
W okresie sprawozdawczym
wydatkowano na ten cel 457 154 zl.
Z kwoty tej 155850.- przypada na zakup pozycji antykwarycznych.
Niezwykle ważną stroną działalności biblioteki jest wymiana wydawnictw zapewniająca
stały dopływ najnowszej
literatury
etnograficznej
zwłaszcza czasopism ze strefy dolarowej. W ostatnim okresie nawiązano wymianę z 3 nowymi
instytucjami
tj. - Łomżyńskie Towarzystwo Naukowe - Łomża, Musee Departamental Dobo Istvan Varmuzeum-Eger
(Węgry), Zemedelske Muzeum Praha
(Czechosłowacja). Prowadzi się wymianę z 43 instytucjami
krajowymi i 180 instytucjami zagranicznymi. Książki wydane przez PTL docierają tą drogą do najważniejszych ośrodków naukowych, muzeów i towarzystw zagranicznych.
Mor Antoni Kuczyński
Sekretarz Generalny ZG PTL
Opole, wrzesień

1989 rok.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
</itemContainer>
