<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<itemContainer xmlns="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5" xmlns:xsi="http://www.w3.org/2001/XMLSchema-instance" xsi:schemaLocation="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5 http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5/omeka-xml-5-0.xsd" uri="https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/items/browse?collection=4&amp;output=omeka-xml&amp;page=7" accessDate="2026-09-27T17:51:18+00:00">
  <miscellaneousContainer>
    <pagination>
      <pageNumber>7</pageNumber>
      <perPage>50</perPage>
      <totalResults>1138</totalResults>
    </pagination>
  </miscellaneousContainer>
  <item itemId="10400" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10378">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/cccd78f4e2b8c6387ae09e5b1ead7009.pdf</src>
        <authentication>1c1e572274a7990df3eb7188a4381c33</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123676">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4335</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123677">
                <text>1978</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123678">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4036</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123679">
                <text>Sprawozdania / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1978 t.32 z.1</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123680">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1978 t.32 z.1; s.56-67</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123681">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123682">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123683">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123684">
                <text>bibliotece. K s i ą ż k a ta będzie r ó w n i e ż bardzo pomocnym
n a r z ę d z i e m w pracy n a u k o w c ó w innych k r a j ó w , szczegól­
nie k r a j ó w karpackich.
Jest to pierwsza tego typu publikacja w polskim
muzealnictwie etnograficznym. Rzecz charakterystyczna:
wydana została przez p l a c ó w k ę o bardzo skromnych m o ż ­
liwościach finansowych i kadrowych, lecz o d u ż y c h
ambicjach i wielkiej organizacyjnej s p r a w n o ś c i . Wydanie
takiego katalogu leży więc w granicach możliwości k a ż ­
dego niemal muzeum, a tzw. „ t r u d n o ś c i obiektywne" są,
j a k się okazuje, m o ż l i w e do p r z e z w y c i ę ż e n i a .
Z p e w n o ś c i ą nie jest rzeczą przypadku, że ta pio­
nierska praca p o w s t a ł a w muzeum, znanym ze swej
szerokiej działalności animatorskiej (liczne konkursy, fe­
styny, pokazy, stała w s p ó ł p r a c a z telewizją i filmem,
w s p ó ł o r g a n i z a c j a wystaw krajowych i zagranicznych itd.).
Jeszcze raz potwierdza się stara prawda: a k t y w n a dzia­
łalność popularyzatorska musi splatać się ściśle z p r a c ą
naukową.

Derzavnyj

muzej

etnohrafii

ta chudożnoho

promyslu

AN

Muzeum Etnografii i P r z e m y s ł u Artystycznego we
L w o w i e , istniejące od 1874 г., posiada r ó ż n o r o d n e za­
b y t k i z zakresu etnografii, zwłaszcza ludu u k r a i ń s k i e g o ,
a gdy idzie o p r z e m y s ł artystyczny, t a k ż e innych naro­
dów. Omawiane tu w y d a w n i c t w o albumowe pokazuje
obiekty wybrane sponad 72 tysięcy e k s p o n a t ó w . We
w s t ę p i e dyrektor muzeum J. H . Hoszko p o d k r e ś l a zna­
czenie albumu nie tylko jako w y d a w n i c t w a źródłowego
I n s t y t u t u Etnografii U k r a i ń s k i e j A k a d e m i i Nauk, lecz
t a k ż e jako oparcie dla twórczości a r t y s t ó w p l a s t y k ó w .
Ten wzgląd w p ł y n ą ł na staranne wykonanie zdjęć w i ę k ­
szości e k s p o n a t ó w , k t ó r e zgrupowano w działach rzeczo­
wych z o d r ę b n ą n u m e r a c j ą oraz tekstem rosyjskim i
u k r a i ń s k i m . A l b u m rozpoczyna zestaw odzieży z kolekcji
liczącej około 7000 e k s p o n a t ó w . Dalej zajęto się t k a n i ­
nami l u d o w y m i (około 3 t y s i ę c y e k s p o n a t ó w ) , haftami
(blisko 16 tysięcy z a b y t k ó w ) , c e r a m i k ą z 130 o ś r o d k ó w
garncarskich U k r a i n y (ok. 7 tysięcy e k s p o n a t ó w ) . Wśród
w y r o b ó w z drewna na szczególną u w a g ę zasługuje r z e ź ­
ba ludowa. Muzeum przechowuje ponad 2000 e k s p o n a t ó w
od X V I — X X wieku. Zgromadzono t a k ż e dość d u ż ą ko­
lekcję pisanek i zabawek ludowych.
Muzeum posiada t a k ż e bogaty dział p r z e m y s ł u a r t y ­
stycznego, przede wszystkim zbiory majolik, szkła i por­
celany oraz r ó ż n e g o t y p u t k a n i n wzorzystych z okresu

S

P

R

A

W

O

Doceniając w i e l k ą w a r t o ś ć Katalogu oraz jego zna­
czenie dla b a d a ń nad polską s z t u k ą l u d o w ą , m o ż n a by
przy okazji w t r ą c i ć u w a g ę , zresztą m a j ą c ą d r u g o r z ę d n e
znaczenie. Wydaje się, że r o z w i ą z a n i e m korzystniejszym
niż powtarzanie we w k ł a d c e ilustracyjnej wybitniejszych
e k s p o n a t ó w w k i l k u ujęciach, byłoby opublikowanie f o ­
tografii, c h o ć b y niewielkich,
ale
każdego
eksponatu.
Wtedy szczegółowe opisy (пр.: Ś w i ę t a klęczy na nie­
wysokiej, ukośnej podstawie, t r z y m a j ą c dłonie złożone
w modlitewnym geście. Ubrana w d ł u g ą , p r z e p a s a n ą
s u k n i ę z długimi r ę k a w a m i i płaszcz z prawego ramienia
opadający w z d ł u ż boku do kolan, z lewej zaś strony
przerzucony pod łokciem do przodu) m o ż n a by znacznie
skrócić, p r z e n o s z ą c p u n k t ciężkości na sprawy szkół,
w a r s z t a t ó w , ustalania ewentualnych analogii i t d .
Realizacja I I tomu tego bardzo pożytecznego w y ­
dawnictwa w y m a g a ć b ę d z i e zastosowania nieco odmien­
nej koncepcji, ze względu na o d m i e n n o ś ć problematyki.
Antoni

URSR,

Kroh

K i i v 1975, s. 264, ryc. 355, w t y m barwnych 75.

od X V I do X I X wieku. W albumie pokazano stosunkowo
n i e w i e l k ą część tych zbiorów, k t ó r e ostatnio znalazły się
na wystawie w jednej z kamienic kijowskiego r y n k u .
Szczególnie godne uwagi są francuskie i belgijskie go­
beliny i włoskie t k a n i n y wzorzyste, a także kolekcja
holenderskich i g d a ń s k i c h mebli. Niewiele pokazano z
bogatej kolekcji k i l i m ó w (ponad 400 z a b y t k ó w ) ; p r o d u ­
kowane były one przez wczesne manufaktury na Podolu
i Wołyniu oraz przez r z e m i e ś l n i k ó w miejskich a nawet
wiejskich. Z a r ó w n o k i l i m y jak i kobierce tkano na
U k r a i n i e pod w y r a ź n y m i w p ł y w a m i o r m i a ń s k i m i i prze­
n i k n ę ł y one stopniowo do chłopskiej sztuki ludowej
w zachodnich regionach etnograficznych tego kraju.
W omawianym albumie ukazano nieliczne p r z y k ł a d y
lapiserii figuralnych,
wzorzystych makat jedwabnych
i p a s ó w kontuszowych p o c h o d z ą c y c h z X V I I I i p o c z ą t k u
X I X wieku. Nie wspomniano natomiast o d u ż e j kolekcji
kilkudziesięciu k o m p l e t ó w m ę s k i c h i damskich u b i o r ó w
z k o ń c a X V I I I i z X I X wieku. Były to ubiory szla­
checkie czy mieszczańskie szyte z a r ó w n o pod w p ł y w a m i
mody zachodniej jak i wschodniej.
W sumie dobrze ilustrowane w y d a w n i c t w o albumo­
we pozwala z o r i e n t o w a ć się w charakterze z b i o r ó w oma­
wianego muzeum.
Irena Turnau

Z

D

A

N

I

A

Piotr Szacki
UWAGI

O

TORUŃSKIEJ

T o r u ń s k a wystawa „Mebli ludowych północnej Pol­
ski" stwarza k l a s y c z n ą s y t u a c j ę b e z r a d n o ś c i recenzenta
wobec przedmiotu recenzji. Bezradności wobec ubogiej
a l t e r n a t y w y uzasadnionego entuzjazmu albo w y p o w i a d a ­
nia się w e d ł u g m i a ł k i e g o schematu: świetnie, ale można
by lepiej.
Bowiem wystawa t o r u ń s k a ma wszelkie cechy ewe­
nementu w powojennych dziejach polskiego wystawien­
nictwa etnograficznego. Pozytywny walor samego zorga1

56

WYSTAWIE

MEBLI

1

nizowania takiej wystawy czyni inne cechy tego przed­
sięwzięcia d r u g o r z ę d n y m i . A w c h o d z ą tu w grę sprawy
s k ą d i n ą d n i e b ł a c h e : r o z w i ą z a n i a plastycznego ekspozycji,
informacji t o w a r z y s z ą c e j , koncepcji w y k ł a d u , doboru
o b i e k t ó w — s ł o w e m w a ż n e problemy muzeologiczne
i metodologiczne.
T w ó r c y wystawy podjęli zresztą ten w i e l k i wysiłek
organizacyjny na m i a r ę postawionych sobie z a d a ń .
Szczególną, k o n s t r u k t y w i s t y c z n ą a r c h i t e k t u r ę sali drew-

�nianego spichrza w y p e ł n i o n o blisku stu trzydziestoma
okazami mebli w y b r a n y m i ze zbiorów 11 m u z e ó w , od
Mazur po Ziemię J a m n e ń s k ą . Dobrane zestawy repre­
z e n t o w a ł y meblarstwo 12 r e j o n ó w o p r z y j ę t e j w oparciu
o uzasadnienia historyczne, geograficzne czy etniczne oso­
bowości regionalnej. Pokazano r z a d k ą w praktyce w y ­
stawienniczej ilość mebli najbardziej — jak p o d k r e ś l a j ą
zgodnie autorzy o m ó w i e ń w katalogu w y s t a w y — cie­
kawych, i n t e r e s u j ą c y c h , cennych. Rozmieszczone gustow­
nie, choć z rzadka, drobne elementy domowego wypo­
sażenia — naczynia, koszyki itp. — w z m a g a ł y podejrze­
nie, że zgrupowane w oddzielnych boksach zestawy
mebli u k ł a d e m swoim usiłują a r a n ż o w a ć
fragmenty
w n ę t r z ; — pozór c a ł k o w i c i e w y n i k a j ą c y z natury eks­
p o n a t ó w lecz niezamierzony w koncepcji wystawy.
2

3

Tu już n a j w y ż s z y czas wyjaśnić, że rozpoczęcie n i ­
niejszego tekstu od informacji o wystawie, a nie o w y ­
dawnictwie z nią z w i ą z a n y m , w y n i k a z przyjętego po­
r z ą d k u relacjonowania oraz stąd, że w y d a w n i c t w o u k a ­
zało się z przeszło rocznym „poślizgiem" a raczej, że
w y s t a w ę przyszło z d e m o n t o w a ć zanim wspomniana p u b l i ­
kacja się u k a z a ł a . Jeśli u w a ż a m , że wystawa była w y ­
darzeniem, odnosi się to r ó w n i e ż do tej publikacji. Jej
udana forma i jakość poligraficzna jest tu tylko m i ł y m
do odnotowania szczegółem. Wystawa z a p r e z e n t o w a ł a bo­
gaty m a t e r i a ł . K s i ą ż k a jest jej w y c z e r p u j ą c y m komen­
tarzem. Wysiłek włożony w organizację i przygotowanie
naukowe wystawy został utrwalony w sposób rzetelny.
W założenia wystawy, p r o b l e m a t y k ę tematu i k o n ­
cepcję o r g a n i z a c y j n ą wprowadza w s t ę p Aleksandra B ł a chowskiego, p o p r z e d z a j ą c y część niezwykle w a r t o ś c i o ­
w ą — o m ó w i e n i e kolekcji poszczególnych m u z e ó w , k t ó r e
p a r t y c y p o w a ł y w wystawie. Ze informacje zawarte w
tych o m ó w i e n i a c h są m o ż l i w i e najbardziej kompetentne,
gwarantuje powierzenie ich opracowania fachowcom
z w i ą z a n y m nieraz od wielu lat z t y m i kolekcjami. Po­
szczególne o m ó w i e n i a z a w i e r a j ą k r ó t k ą c h a r a k t e r y s t y k ę
mebli z n a j d u j ą c y c h się w tych muzeach a t a k ż e historię
ich pozyskania. Okazy wybrane na w y s t a w ę , objęte kakatalogiem i jego częścią ilustracyjną, o m ó w i o n e są do­
k ł a d n i e j , choć kryteria ich doboru z konieczności noszą
piętno subiektywizmu oceny w a r t o ś c i estetycznych. Część
i l u s t r a c y j n ą w y p e ł n i a j ą fotografie (w t y m k i l k a b a r w ­
nych) wybranych o k a z ó w , w ilości p r z e k r a c z a j ą c e j nawet
nieco zestaw eksponowany, oraz obszerna tablica rysun­
k ó w z a p i e c k ó w zydli. Spis tych ilustracji dzięki podanej
proweniencji, chronologii, w y m i a r o m i numerom ewiden­
cyjnym spełnia podstawowe wymogi publikacji katalo­
gowej.
W o m ó w i e n i a c h kolekcji niedosyt budzi brak d o k ł a d ­
niejszej informacji o stanie dokumentacji t o w a r z y s z ą c e j
zbiorom. W oszczędnych uwagach na temat i w lekturze
samej części katalogowej ten aspekt charakterystyki zbio­
r ó w rysuje się bardzo w y r a ź n i e . Z uwagi na n i e p e ł n y
stan dokumentacji (bardzo duży procent o k a z ó w nie po­
siada nawet podstawowych danych o proweniencji), za­
interesowanie n i m i szerszego k r ę g u badaczy m o ż e przy­
nieść istotne korzyści. Z w i ą z a n i e tak p o m y ś l a n e j p u b l i ­
kacji z w y s t a w ą wydaje się p o m y s ł e m bardzo szczęśli­
w y m . Ujawnienie — przy jakiejkolwiek okazji — stanu
dokumentacji z b i o r ó w ma w a r t o ś ć diagnozy u m o ż l i w i a ­
jącej u z u p e ł n i e n i e b r a k ó w . T a k ą okazją jest tok prac
przygotowawczych p o p r z e d z a j ą c y c h ekspozycję. Koniecz­
ność zweryfikowania z b i o r ó w przed podjęciem ich inter­
pretacji stwarza p e r s p e k t y w ę pracy mozolnej, ale nie
p r z e k r e ś l a nadziei na pozytywne rezultaty. T o r u ń s k a
wystawa jest pierwszym krokiem a nadto propozycją
podjęcia d z i a ł a n i a w t y m k i e r u n k u co jest w dziele
badania i dokumentowania k u l t u r y ludowej rzeczą bo­

dajże n a j w a ż n i e j s z ą , p r z y ś p i e s z a j ą c ą (a więc t a k ż e często
w ogóle u m o ż l i w i a j ą c ą ) poprawne konkluzje i ich spraw­
dzenie.
Muzea, k t ó r y c h eksponaty b r a ł y u d z i a ł w wystawie,
d y s p o n u j ą zbiorami mebli liczącymi łącznie przeszło 1700
obiektów, w t y m samych s k r z y ń i k u f r ó w blisko 460.
Jest to dorobek 30-letniej działalności penetracyjnej tych
m u z e ó w , m a t e r i a ł dość obszerny aby móc t r a k t o w a ć go
jako „stan rzeczy" w y m a g a j ą c y naukowego zbilansowa­
nia, przede wszystkim zaś poinformowania ś r o d o w i s k a
profesjonalistów, k t ó r y m niedostępność m a t e r i a ł u zna­
komicie utrudnia działanie. J u ż w trakcie prac przygo­
towawczych nad wyborem e k s p o n a t ó w do wystawy
ogromny ten m a t e r i a ł , objęty powierzchownym nawet
rozpoznaniem, o w o c o w a ł problemami większej czy m n i e j ­
szej doniosłości, o k t ó r y c h czytamy we w s t ę p n e j części
katalogu. I jest s p r a w ą d r u g o r z ę d n ą słuszność opinii,
że „...polichromia mebli ludowych z prezentowanych re­
g i o n ó w należy do najciekawszych pod w z g l ę d e m a r t y ­
stycznym w Polsce, a na pewno jest najbogatsza w od­
miany" czy, że „...ustawione obok siebie meble pocho­
dzące z r ó ż n y c h r e g i o n ó w , ale mniej więcej z tego samego
czasu nieodparcie p r z e m a w i a j ą swym rodzimym polskim,
charakterem", k t ó r y przejawia się „...w proporcjach
w s p ó l n y c h ze s p r z ę t a m i z innych części Polski, w po­
dobnych konstrukcjach ... z profilowanym p o d n ó ż k i e m ,
p ó ł s k r z y n k i e m ... na l e w y m boku, zamkiem s p r ę ż y ­
nowym".
Brak podstawowych informacji o z a w a r t o ś c i kolekcji
muzealnych prowadzi do z a c h w i a ń r ó w n o w a g i w zakre­
sie tematycznym o p r a c o w a ń naukowych, do białych plam
w etnografii k r a j u , co w w y p a d k u z o b o w i ą z a ń nauko­
wych wobec Ziem Odzyskanych graniczy z paradoksem.
Co więcej, w opracowaniach uogólniających niebranie
pod u w a g ę m a t e r i a ł u dotyczącego t e r e n ó w , k t ó r e były
czynnikiem tak a k t y w n y m w dziejach k u l t u r y ludowej
Polski, zwiększa niebezpieczeństwo b ł ę d u .
Tematyka wystawy dotyczyła r e j o n ó w , k t ó r y c h b i ­
bliografia etnograficzna jest raczej w ą t ł a . Podjęcie na
„ t o r u ń s k i " sposób każdej dziedziny k u l t u r y ludowej tych
ziem byłoby przedsięwzięciem niezwykle potrzebnym
(że w s p o m n ę choćby s p r a w ę ceramiki ludowej). Ale w y ­
daje się, że zaproponowane wyżej kompleksowe prezen­
towanie dokumentacji muzealnych, jest p o t r z e b ą pilną
i r ó w n i e a k t u a l n ą dla wszystkich etnograficznych pla­
cówek muzealnych.
Wystawa i katalog uczyniły w y ł o m w dotychczaso­
w y m , dość konsekwentnym, niespełnieniu przez muzea
etnograficzne statutowych z a d a ń u d o s t ę p n i a n i a groma­
dzonej w postaci zbiorów dokumentacji.

Ziemia

chełmińska,

fragm.

Fot.: A.

Grodzicki

wystawy

57

�I

PRZYPISY
1

Wystawa „Meble ludowe północnej Polski" —
Muzeum Etnograficzne w Toruniu, 15.XI.1975 — 15.111.
1976. Koncepcja, scenariusz i opracowanie ekspozycji:
Aleksander Błachowski. Współpraca: Iwona Swięch. K o n ­
sultacje: Jerzy Kloskowski, Benedykt Malinowski, Anna
Mosiewicz, Stanisława Ostaszewska, Hugona Ostrowska-Wójcik, Halina Sampławska, Krystyna Szałaśna.

graficzny we Wdzydzach Kiszewskich, Muzeum Ziemi
Złotowskiej w Złotowie.
Dawne meble ludowe północnej Polski, Muzeum
Etnograficzne w Toruniu, Toruń 1976, s. 74, il. 160, 1 ta­
blica. Nakład 1000 egz. Redaktor naukowy: Aleksander
Błachowski. Autorzy tekstów: Aleksander Błachowski,
Małgorzata Buczkowska, Jadwiga Drozdowska, Anna Mo­
siewicz, Eugeniusz Oleszczuk, Stanisława Ostaszewska,
Hugona Ostrowska-Wójcik, Halina Sampławska, Iwona
Swięch, Krystyna Szałaśna, Barbara Wieczorek.
Rok 1977 okazał się łaskawy dla równie trudnej co
interesującej dziedziny jaką jest ludowe meblarstwo.
Wydanie publikacji, o której mowa w tekście nieznacznie
tylko poprzedziło ukazanie się w wydawnictwie Ossoli­
neum znakomitej pracy prof. Romana Reinfussa pt.
Meblarstwo
ludowe w Polsce. Obie prace wzajem sobie
przydają atrakcyjności.
3

2

Na w y s t a w ę złożyły się okazy wybrane ze zbio­
rów następujących muzeów: Oddział Etnograficzny Mu­
zeum Narodowego w Gdańsku, Muzeum w Grudziądzu,
Muzeum Kaszubskie w Kartuzach, Muzeum Archeologiczno-Historyczne w Koszalinie, Oddział w Kwidzynie
Muzeum Zamkowego w Malborku, Muzeum Budownic­
twa Ludowego w Olsztynku, Muzeum Pomorza Środko­
wego w Słupsku, Muzeum Mazurskie w Szczytnie, Mu­
zeum Etnograficzne w Toruniu, Kaszubski Park Etno­

К

R
Imprezy folklorystyczne
i regionalne

1.VII — w Kazimierzu nad Wisłą
rozpoczął się X I Festiwal Kapel i
Ś p i e w a k ó w Ludowych. Udział
w
nim wzięło ok. 1000 w y k o n a w c ó w .
Przez 4 dni o d b y w a ł y się koncerty
kapel, instrumentalistów i ś p i e w a ­
ków ludowych. Jury uhonorowało
nagrodami lub wyróżnieniami kilka­
dziesiąt osób. Nagrodę I wśród k a ­
pel zdobyły zespoły z Bud Ł a ń ­
cuckich (woj. rzeszowskie) i z Nieznanwrowic (woj. radomskie). Wśród
instrumentalistów n a j w y ż e j ocenio­
no Józefa Zarasia — skrzypka z
Nieznamierowic a spośród zespołów
śpiewaczych I miejsce przyznano
zespołowi z Drelowa, woj. bialsko­
podlaskie. Za najlepszą śpiewaczkę
uznano Marię Kozłową z Baranowa
Sandomierskiego, woj.
tarnobrze­
skie. W konkursie „duży — mały",
w którym ocenia się mistrza i jego
ucznia I miejsce przyznano F r a n ­
ciszkowi i Cezaremu Kowalskim z
Poniatowej.
Festiwalowi, jak zwykle, towa­
rzyszyły targi twórczości ludowej.
Piękną oprawę plastyczną imprezy
zaprojektował Adam Kilian.

7—11.VII — w Bukowinie T a ­
trzańskiej odbyła się doroczna im­
preza pn. „Sabałowe Bajania", orga­
nizowana m i n . przez Gminny Ośro­
dek Kultury i Dom Ludowy w B u ­
kowinie.
Oprócz
koncertów
konkurso­
wych, gawędziarzy i instrumentali­
s t ó w ludowych czynny był mjin.
kiermasz w y r o b ó w ludowych, w y ­
stawa, „Sabałowa noc" w Niebie­
skiej Dolinie a w Jurgowie — oraw­
skiego snycerza Andrzeja Gombosa.
*
13.VII—12.VIII
—
w
czasie
trwania Kursu Folkloru Polskiego
dla Polonii Zagranicznej, organizo­
wanego w bieżącym roku przez To­
ruńskie Towarzystwo Kultury, Mu58

O

N

VII—XII 1977
zeum Etnograficzne
w
Toruniu
zorganizowało
występy
zespołów
folklorystycznych z Obręcznej, K o ­
niakowa i Łowicza. Dużym zainte­
resowaniem uczestników kursu cie­
szył się prowadzony przez etnografa
wieczór wróżb i zabaw ludowych.
W zajęciach praktycznych, jakie od­
bywały się w czasie kursu, udział
brały twórczynie ludowe z Pałuk
i z Mazowsza, które demonstrowały
wyrób kwiatów, pająków, pisanek,
wycinanek oraz uczyły haftu ludo­
wego. W czasie trwania kursu, na
terenie miasteczka uniwersyteckiego,
które w tym czasie zamieszkane by­
ło przez wiele grup gości zagranicz­
nych z różnych krajów, zorganizo­
wany był kiermasz w y r o b ó w ludo­
wych.

11—25.VII — w Rzeszowie odbył
się Ś w i a t o w y Festiwal Polonijnych
Zespołów Folklorystycznych. Wystę­
powały m.in. zespoły: „Syrena" z
Holandii, „Kujawy" iz Francji, „Kra­
kowiak" z Bostonu (USA) i „Bie­
dronki" z Kanady, zespół polsko-węgierski im. J . Bema z Buda­
pesztu, „Krakus" z Belgii, oraz ze­
społy, biorące po raz pierwszy udział w Festiwalu — „Karolinka",
„Mazurek", i „Karliczek" z Francji,
„Krakowiaki" z USA, „Orlęta" i
„Wisła" z Kanady. W sumie w y s t ą ­
piło 31 zespołów z 10 krajów.

18—24.VII — w Limanowej od­
bywały się dorocznym zwyczajem
dni tego miasta. Wśród licznych im­
prez zorganizowano tzw. posiady w
piwnicy „Zbójnickiej" Towarzystwa
Ziemi Limanowskiej a w dworze
Marsów, pomieszczeniu Muzeum Zie­
mi Limanowskiej,
zaprezentowano
dorobek konkursu na haft ludowy.

22—24.VII — podczas Warszaw­
skiego Karnawału Lipcowego wy­
stępowały m.in. zespoły folklory­
styczne z całego kraju a na Ma­

I

К

A

riensztacie
demonstrowali
swoje
umiejętności twórcy ludowi: wycinankarki z Sannik i garncarze z
Pułtuska.

23, 24.VII — we Wdzydzach K i ­
szewskich odbył się I V Jarmark
Wdzydzki, popularyzujący
folklor
regionu. Na estradzie wystąpiły ze­
społy:
Kościerzyna,
Wdzydzaki,
Sołtysów z Wierzchocirta i in. a
w jednej z zabytkowych chałup k a ­
szubskich P a w e ł Szerka prowadził
tzw. warsztaty folklorystyczne —
spotkanie z uczestnikami jarmarku
połączone z dyskusją na temat
twórczości ludowej i amatorskiej.
W skansenie odbywał się kiermasz
sztuki ludowej, a dodatkową atrak­
cją była „Gospoda pod gołym nie­
bem", w której szczególnym powo­
dzeniem cieszyły się pieczone przez
gospodynie chleby i ciasta.
Organizatorami
Jarmarku
byli:
Kościerski Dom Kultury, Kaszub­
ski Park Etnograficzny, Urząd Mia­
sta i Gminy oraz Woj. Ośrodek
Kultury.

V I I — z okazji „Gdyńskiego L a ­
ta 77" odbył się jarmark ludowy
zorganizowany
przez
Regionalne
Biuro Sprzedaży Cepelia. Nowością
gdyńskiej Cepeliady było wprowa­
dzenie do sprzedaży atrakcyjnych
w y r o b ó w ludowych z Z S R R , W ę ­
gier, Rumunii i Bułgarii.

3—15.VIII — Gdańsku odbył się
kolejny V I „Jarmark Dominikań­
ski", w którym poczesne miejsce
zajmowała sztuka ludowa. W tego­
rocznym Jarmarku udział wzięło
100 rzemieślników. Jarmark połą­
czony był z występami zespołów
folklorystycznych.

6—14.VIII — w Wiśle, Szczyrku,
Żywcu i Makowie Podhalańskim

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10399" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10377">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/beca7c290501e1833e9ab854407d1677.pdf</src>
        <authentication>d04e0f77ee63e2ebb7aaadcbde11d42f</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123664">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4330</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123665">
                <text>1978</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123666">
                <text>malarstwo na szkle</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="123667">
                <text>malarstwo ludowe</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123668">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4031</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123669">
                <text>Obrazy na szkle (współczesne malarstwo ludowe) / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1978 t.32 z.1</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123670">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1978 t.32 z.1; s.21-42</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123671">
                <text>Jackowski, Aleksander</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123672">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123673">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123674">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123675">
                <text>I I . 1. Jan G ą s i e n i c a - S z o s t a k (starszy), Zakopane, Madonna
lowa kwiatów,
w y m . 28 X 20 cm, 1929 r.

— kró­

Aleksander Jackowski

OBRAZY NA SZKLE
( W S P Ó Ł C Z E S N E MALARSTWO
Dawne ludowe malarstwo na szkle zanikło w sześć­
dziesiątych — s i e d e m d z i e s i ą t y c h latach ubiegłego stule­
cia
P r z e s t a ł o być potrzebne. Z m i e n i ł y się gusty, mody,
i jeśli nawet p r z e t r w a ł y upodobania dekoracyjne, zami­
ł o w a n i e do ornamentyki i zdecydowanej kolorystyki, to
w przystroju w n ę t r z a — a nie w figurach i obrazach
dewocyjnych. Z a m i ł o w a n i e do zdobnictwa widoczne jest
w przybraniu sztucznymi k w i a t a m i ś w i ę t y c h obrazów,
krzyży i kapliczek, ale j u ż nie w interpretacji tematyki
kultowej. W niej obowiązuje bowiem wzorzec idealistyczno-realistyczny kupnych w i z e r u n k ó w dewocyjnych
oraz wzorzec znanych i czcią otaczanych o b r a z ó w ,
zwłaszcza M a t k i Boskiej C z ę s t o c h o w s k i e j .
Przy takich kryteriach ocen nie ma oczywiście m i e j ­
sca na o d r ę b n e sakralne malarstwo na szkle przezna­
czone dla „ l u d u " i utrzymane w tradycyjnym charakte­
rze, -malarstwo, w k t ó r y m warstwa ornamentalna t r a k t o ­
wana b y ł a b y na r ó w n i z postacią świętą, a czasem
nawet w y s u w a ł a b y się zdecydowanie na plan pierwszy.
Współczesne malarstwo na szkle n a w i ą z u j e do sty­
l i s t y k i dawnych obrazów, do techniki wykonania, nie­
kiedy nawet do tematyki, ale to n a w i ą z a n i e stanowi
tylko p u n k t wyjścia w twórczości n i e k t ó r y c h a u t o r ó w .

UDOWE I JEGO POGRANICZA)
I s t o t n ą cechą tego malarstwa jest to, iż w y k o n y w a ­
n e j e s t n a p o t r z e b y ,,m i a s t a", na konkursy,
wystawy, na sprzedaż w Cepelii. Malarstwo to w swym
kształcie najbardziej bliskim tradycji n a w i ą z u j e z pełną
p r e m e d y t a c j ą do w z o r ó w muzealnych. Jest więc w opinii
k u p u j ą c y c h k o n t y n u a c j ą i n a m i a s t k ą dawnych obrazów.
Ale w formach bardziej zindywidualizowanych — m a ­
larstwo na szkle jest j u ż raczej j e d n ą z dziedzin plastyki
amatorskiej l u b zawodowej.
Jednak nawet w tradycyjnej wersji malarstwo to
pełni funkcję i n n ą niż to m i a ł o miejsce w dawnej k u l ­
turze ludowej. Nawet, gdy eksponuje dwa najbardziej
popularne dziś w ą t k i : sakralny i zbójnicki. W ą t k i te
traktowane są w obu przypadkach umownie. Obrazy nie
przybliżają bowiem ani ś w i ę t y c h postaci, ani historii
Podhala. I n f o r m u j ą nie o nich, lecz o t y m , jak niegdyś
przedstawiano święte postacie. Zamiast zaś rzeczywistego
wizerunku t a t r z a ń s k i e j społeczności, u t w i e r d z a j ą m i t g ó ­
ralszczyzny, m i t wolnego i szlachetnego harnasia, rodzi­
mego Robin Hooda i Winnetou. S t a j ą się t e a t r a l n ą apo­
teozą junackiej góralszczyzny „ n a szkle malowanej.".
J e d n o c z e ś n i e n a s t ę p u j e w t y m malarstwie desakralizacja o b r a z ó w o tematyce „ ś w i ę t e j " . Odbierane są j u ż
21

�F

2

П. 2. Michał S t a ń k o , Na hali, w y m . 25,5 X 20 cm, ok.
1933 "г. I I . 3. K a r o l Oskwarek, J a b ł o n k a , w o j . nowo­
sądeckie,
Zbójnik.

one tylko w kategoriach estetycznych, jako przedmiot
ł a d n y , zdobiący ściany pokoju, jako p a m i ą t k a , czasem —
jako dzieło sztuki. Temat przestaje w takich obrazach
o d g r y w a ć rolą istotną, i zazwyczaj nie on w a ż y na de­
cyzji k u p n a (co miało miejsce w dawnej społeczności
ludowej), lecz walor artystyczny, kolorystyka.
2

Współczesne malarstwo na szkle, n a w i ą z u j ą c e do
tradycji, jest więc zjawiskiem diametralnie r ó ż n y m od
uprzednio omawianej grupy o b r a z ó w na papierze, powsta­
łej w w y n i k u w e w n ę t r z n e j potrzeby wypowiedzi. Różni
je motywacja twórcza, stosunek do odbiorcy i tematu,

3

ś w i a d o m o ś ć wzoru. W innych kategoriach musimy też
oceniać „ l u d o w o ś ć " obu grup.
„ S a m o r o d n i " nie szukają b e z p o ś r e d n i c h w z o r ó w , for­
ma jest spontanicznym efektem interpretacji treści, k t ó r e
chcą w y r a z i ć . Współcześni obraźnicy na szkle n a w i ą z u j ą
zaś ś w i a d o m i e do w z o r ó w muzealnych i współczesnych.
Temat jest dla „ s a m o r o d n y c h " z w i ą z a n y ściśle z p o t r z e b ą
wypowiedzi, ale dla malarzy na szkle bywa p r z e w a ż n i e
tylko pretekstem, osią k r y s t a l i z a c y j n ą p o m y s ł u i r e a l i ­
zacji. „ S a m o r o d n i " t w o r z ą przede wszystkim dla siebie,
aby w y r a z i ć swoje wizje, malarze na szkle — dla od­
biorcy. Jedni — p o n i e w a ż m a j ą odpowiednio silną po­
t r z e b ę w y r a ż e n i a w ł a s n y c h idei i emocji, drudzy —
p o n i e w a ż jest na ich obrazy zapotrzebowanie.
L u d o w o ś ć t w ó r c ó w z „ w e w n ę t r z n e g o i m p u l s u " do­
strzegamy w ich ś w i a t o p o g l ą d z i e , w t y m , co ich w na­
szym odczuciu wiąże z czasem przeszłym k u l t u r y c h ł o p ­
skiej. Ś w i a t o p o g l ą d ten stanowi wyraz ścisłej więzi z
ziemią, p r z y r o d ą , p r a c ą na r o l i , a w i ę c rozszerza sferę
w i a r y na m a g i ę , m i t , dość d o w o l n ą i n t e r p r e t a c j ę treści
religijnych.
„ L u d o w o ś ć " zaś malarstwa na szkle w y r a ż a się prze­
de wszystkim w kategorii artystycznej, w stylu, n a w i ą ­
zaniu do określonego k r ę g u tematycznego, sposobu prze­
twarzania w ą t k ó w tematycznych.
Istnieje jednak r ó w n i e ż malarstwo na szkle, k t ó r e g o
„ l u d o w o ś ć " zasadza się przede wszystkim na t y m , że
stanowi ono ż y w ą twórczość ś r o d o w i s k chłopskich i pe­
r y f e r i i k u l t u r o w y c h miasta, twórczość, k t ó r a n a w i ą z u j e
do estetyki ludowej, zwłaszcza „ d y w a n ó w " . Malarstwa
tego nie znajdziemy ani w sklepach Cepelii, ani na w y ­
stawach ludowej sztuki, istnieje bowiem na podobnej
zasadzie i prawach — jak m a k a t k i z jeleniami. Jest to
więc twórczość ś r o d o w i s k a na potrzeby w ł a s n e .
Między t y m malarstwem a oficjalnym, „ k o n k u r s o w o -cepeliowskim" r ó ż n i c e są duże: s p e ł n i a n e j roli, źródeł
inspiracji, estetyki, stosunku do ś r o d o w i s k a , w k t ó r y m
powstaje. R ó ż n i c e te są tak znaczne, że na ogół żaden
z a u t o r ó w o b r a z ó w rzeczywiście malowanych dla ś r o d o ­
wiska nie p r ó b u j e ich zgłosić na konkurs „ m a l a r s t w a
ludowego na szkle". Dowodzi to, między i n n y m i faktu,
że pojęcie „ l u d o w e " zaczyna się powszechnie k o j a r z y ć
ze s z t u k ą p r z e z n a c z o n ą dla miasta, dla Cepelii, n a w i ą ­
zującą do tradycji minionych «zy w y g a s a j ą c y c h na wsi.
Ci zaś, k t ó r z y p r a c u j ą dla siebie i swego ś r o d o w i s k a ,
nie u w a ż a j ą już siebie za „ l u d o w y c h " . W i ą ż e się to
między i n n y m i z t y m , że „ l u d o w o ś ć " staje się coraz
bardziej stylem, czymś na pokaz, czymś co się odwołuje
do p a m i ę c i a nie do rzeczywistości współczesnych wzo­
r ó w estetycznych . O m ó w m y więc kolejno te dwie grupy
ludowego malarstwa na szkle.
3

Obrazy przeznaczone „dla miasta"
W osiemdziesiątych latach ubiegłego stulecia ma­
larstwo na szkle zanikło j u ż niemal zupełnie. Dawne
obrazy z a s t ę p o w a n o n o w y m i , realistycznymi. Na Pod­
halu ksiądz Stolarczyk w z y w a ł do niszczenia „ b o h o m a ­
zów
obrażających
uczucia
religijne" .
Wzywał
ze
skutkiem.
O d w r ó c e n i e się wsi (nie t y l k o Podhala!) od daw­
nych o b r a z ó w w y n i k ł o nie z tego powodu, że p r z e s t a ł y
one zaspokajać n a w y k i estetyczne, że zaczęła d r a ż n i ć
ornamentyka czy zestaw barw. W ocenie o b r a z ó w sa­
k r a l n y c h przez l u d d e c y d u j ą c ą r o l ę o d g r y w a ł o k r y t e r i u m
tematu, sposób przedstawienia świętej osoby. Sztuka rea­
listyczna, oleodruk, litografia — zmieniły radykalnie
stosunek do dawnych, umownych, dekoracyjnie t r a k t o ­
wanych p r z e d s t a w i e ń . P r z e s t a ł a działać na w y o b r a ź n i ę ,
tak wysoko oceniana przez Michała Walickiego, „...żywa,
4

22

�malarska par excellence plama barwna, ekspresja j ę d r n e j
i celowej kreski, śmiała bujność ornamentu i bezpo­
średniość tkwiących... (w tych obrazach) emocjonalnych
przeżyć" .
Te w ł a ś n i e cechy s p r a w i ł y , że w latach poprzedza­
jących wybuch I wojny ś w i a t o w e j p o d h a l a ń s k i m m a ­
larstwem na szkle zainteresowali się formiści. Poczucie
więzi ideowo-artystycznej z t r a d y c j ą tego malarstwa
p o d k r e ś l i l i publicznie, umieszczając k i l k a n a ś c i e starych
ludowych o b r a z ó w na honorowej ścianie w czasie p i e r w ­
szej grupowej w y s t a w y G ó r a l s k i e malarstwo na szkle
i n s p i r o w a ł o drzeworyty Włodzimierza Skoczylasa, obrazy
Andrzeja i Zygmunta P r o n a s z k ó w , Tytusa Czyżewskiego,
a nieco później r ó w n i e ż W ł a d y s ł a w a Wąsowicza.
5

Obok a r t y s t ó w z k r ę g u ówczesnej awangardy, na­
wiązującej do ludowego malarstwa z pobudek głównie
artystycznych, zaczęto i m i t o w a ć i stylizować dawne obra­
zy na szkle r ó w n i e ż z p o w o d ó w emocjonalnych, fascy­
nacji Podhalem, g ó r a l s k ą l e g e n d ą i m i t e m . M a l o w a ł
więc na szkle, m.in. tematy zbójnickie, w z o r u j ą c się na
powierzchownie zrozumianej warstwie stylistycznej —
Konstanty K i e t l i c z - R a y s k i , propagator sztuki Podhala,
autor książki Sztuka góralska
na Podhalu. W Muzeum
T a t r z a ń s k i m i m . T. C h a ł u b i ń s k i e g o w Zakopanem za­
c h o w a ł y się trzy jego obrazki, d w a z 1918 r. i jeden
z 1921 r . . M a l o w a ł też dobrze zorientowany w sztuce
góralskiej S t a n i s ł a w Barabasz (1857—1949), ale i on igno­
r o w a ł specyfikę m a t e r i a ł u i techniki, zbliżając się w
swych obrazach na szkle do stylizowanej ilustracji. K o ­
p i o w a ł stare obrazy S t a n i s ł a w Sobczak oraz Tadeusz
M a l i c k i (1892—1943), nauczyciel z zawodu, działacz spo­
łeczny i plastyk. Wiele kopii w y k o n a ł też Konstanty
Stecki (ur. 1885) , botanik, kolekcjoner, pracownik M u ­
zeum T a t r z a ń s k i e g o w latach 1922 i 1923, autor książki
Ludowe obrazy na szkle z okolic
podtatrzańskich.
Do nielicznych malarzy zainteresowanych w latach
m i ę d z y w o j e n n y c h Drzede wszystkim specyfiką o b r a z ó w
7

8

9

na szkle a nie ich w a r s t w ą t e m a t y c z n ą n a l e ż a ł Michał
S t a ń k o (ur. 1901), malarz z Sosnowca. P r z e b y w a ł w Za­
kopanem w 1933 roku i wiele w ó w c z a s m a l o w a ł , m.in.
na szkle. Nie n a w i ą z y w a ł w tych pracach do „stylu", do
ornamentyki, p o d k r e ś l a ł tylko (w znanych m i p r a c a c h )
takie cechy, jak l a p i d a r n o ś ć , uogólnienie k s z t a ł t u , p ł a s z czyznowość. O b ł e linie k o n t u r u o k r e ś l a ł y płaszczyznę —
jak w w i t r a ż u czy malarstwie Gauguina. S t a ń k o nie
p r z e j ą ł takich charakterystycznych sposobów r ó ż n i c o w a ­
nia płaszczyzny, jak powszechne w malarstwie podha­
l a ń s k i m szrafowanie ( r ó w n o l e g ł e b i a ł e kreski, s t a n o w i ą c e
dekoracyjny odpowiednik cieniowania bryły), zastąpił je
z r ó ż n i c o w a n i e m w a l o r o w y m płaszczyzn, z a c h o w u j ą c na­
dal d e k o r a c y j n ą z a s a d ę budowy obrazu. W odróżnieniu
jednak od r o z w i ą z a ń ludowych s t a r a ł się o zachowanie
logicznych proporcji p r z e d m i o t ó w oraz ich s t o s u n k ó w
przestrzennych.
10

A górale? Czy podjęli r ó w n i e ż te zainteresowania,
obcując, a nawet p r z y j a ź n i ą c się z artystami i m i ł o ś n i ­
kami k u l t u r y Podhala? W k r ę g u bliskim
Kietlicz-Rayskiemu zaczął m a l o w a ć na szkle Jan G ą s i e n i c a -Szostak (1895—1949). W ł a ś n i e Kietlicz-Rayski ofiarował
Muzeum wczesny, bo z 1922 г., obrazek Szostaka. Była
to niewielkich r o z m i a r ó w „scena zbójnicka przy ognisku,
malowana w stylu dziecięcej sztuki" .
M a l o w a ł r ó w n i e ż , jeszcze w latach wojny, Jan G ą ­
sienica W a l c z a k - B u ń d o w s k i . Zainteresowanie obrazkami
na szkle podsycał dyrektor Muzeum T a t r z a ń s k i e g o , J u ­
liusz Zborowski, p o k a z u j ą c je w muzeum . Nie w y s t a r ­
czyło to jednak dla jakiejś większej akcji, dla rzeczy­
wistego odrodzenia dawnej techniki i tradycji. N a w i ą z y ­
wano do niej — ale sporadycznie i bez dostatecznej
świadomości tego, czym były te dawne obrazy.
W 1924 r. z a i n t e r e s o w a ł się malarstwem na szkle
B r o n i s ł a w Czech (1908—1944), jedna z n a j p i ę k n i e j s z y c h
postaci naszego sportu. P o d e j m o w a ł różne tematy —
i religijne, i l e g e n d a r n o - g ó r a l s k i e , ale u j m o w a ł je inaczej
n

12

I I . 4. K a r o l K u l a w i a k , J a b ł o n k a , Sw. Michał Archanioł,
w y m . 43 X 33 cm. I I . 5. K a r o l Oskwarek, J a b ł o n k a ,
Sw. Michał
Archanioł,
w y m . 34,5 X 26 cm, przed 1958 r.
4

5

23

�koracyjnie potraktowany m o t y w ptaszka na gałązce.
Najlepszym i zresztą jedynym jego uczniem, k t ó r y nie
p o p r z e s t a ł na p r ó b a c h , lecz stał się d o j r z a ł y m mala­
rzem — był Jan Jachimiak, m ł o d y góral z Tylmanowej.
4

Podobnie j a k Miklaszewski — r ó w n i e ż Buszek u w a ­
żał, że malarstwo na odwrociu szklanej tafli powinno
z a c h o w a ć o d r ę b n o ś ć t e c h n o l o g i c z n o - a r t y s t y c z n ą i nie na­
ś l a d o w a ć o b r a z ó w na płótnie. Obaj dążyli do tego, aby
w prostej wypowiedzi r e a l i z o w a ł a się i n d y w i d u a l n o ś ć
m a l u j ą c e g o , jego temperament, w r a ż l i w o ś ć , fantazja, upo­
dobania. Obaj uczyli podstaw technicznych, przygoto­
wania spoiwa (u Buszka było to żółtko rozcieńczone
z w o d ą ) i rozrabiania sproszkowanych farb. O ile jednak
Miklaszewski w ogóle nie z w r a c a ł uwagi na związki z
t r a d y c j ą p o d h a l a ń s k i e g o malarstwa na szkle, o tyle B u ­
szek s t a r a ł się przerzucić pomost m i ę d z y m a l a r s k ą w y ­
o b r a ź n i ą swych u c z n i ó w a d a w n ą t r a d y c j ą . Jak wspo­
mina Zofia R o j - G ą s i e n i c a , nie p o z w a l a ł k o p i o w a ć m u ­
zealnych e k s p o n a t ó w , choć zachęcał do ich o g l ą d a n i a
oraz inspirowania się n i m i . Chciał, aby malowano obrazy
na szkle ,,od r ę k i " bez stosowania rysunkowych pod­
kładów.
Wśród u c z e s t n i k ó w kursu w y r ó ż n i a ł y się H e l e n a
R o j - K o z ł o w s k a (1899—1955) i jej siostrzenica Z o ­
f i a R o j (ur. 1923). R e p r e z e n t o w a ł y jednak różne oso­
bowości twórcze. Helena, obdarzona ż y w i o ł o w y m tem­
peramentem, m i a ł a dużą s w o b o d ę bycia, talent organi­
zatorski i z a m i ł o w a n i e działacza. P i s a ł a , r e ż y s e r o w a ł a
i g r a ł a w góralskich przedstawieniach . Była nieprze­
ciętnie urodziwa, i z d a w a ł a sobie z tego s p r a w ę . M a ł ­
ż e ń s t w o z pisarzem Jerzym M i e c z y s ł a w e m K o z ł o w s k i m
(literacki pseudonim Rytard) w p r o w a d z i ł o ją w k r ą g
warszawskiej bohemy, d a ł o jej otrzaskanie z r ó ż n y m i
zjawiskami w sztuce, pozostała jednak przede wszystkim
g ó r a l k ą , z w i ą z a n ą z r o d z i m ą k u l t u r ą . Nic też dziwnego,
że od pierwszych miesięcy po wyzwoleniu współdziałała
z Ministerstwem K u l t u r y i Sztuki, i już w 1947 r. została
etatowym pracownikiem Muzeum T a t r z a ń s k i e g o . W ma­
larstwie widziała szansę nie tylko odrodzenia dawnych
tradycji, ale i twórczej wypowiedzi. Z n a j ą c dzieje Pod­
hala i b ę d ą c głęboko z w i ą z a n a z życiem górali, c h ę t n i e
podjęła te tematy w pięćdziesiątych latach, na fali
ówczesnych haseł p o l i t y k i k u l t u r a l n e j .
I7

в

niż to m i a ł o miejsce na dawnych obrazkach. K ł a d z e n i e
cieni, d ą ż e n i e do p o p r a w n o ś c i proporcji rysunku, ope­
rowanie p ł a s k ą p l a m ą — zbliżały jego prace z lat t r z y ­
dziestych do o b r a z k ó w M i c h a ł a S t a ń k i , k t ó r e g o dobrze
znał.
Malowanie m u s i a ł o mieć dla Czecha głębsze zna­
czenie, skoro t u ż przed ś m i e r c i ą , oczekując
na nią,
n a m a l o w a ł w więzieniu w ł a ś n i e obrazek na szkle... Pod
w p ł y w e m brata zaczęła w 1926 r. m a l o w a ć S t a n i s ł a w a
Czcch-Walczakowa, rozpoczynając od kopii jego obraz­
ków .
13

Sytuacja uległa zmianie po wojnie. Jednym z p i e r w ­
szych z a m i e r z e ń W y d z i a ł u Sztuki L u d o w e j w nowo
p o w s t a ł y m Ministerstwie K u l t u r y i Sztuki było r e a k t y ­
wowanie na Podhalu malarstwa na szkle.
Do Zakopanego pojechał A n t o n i Buszek, d o s k o n a ł y
znawca technologii malarskiej. Miał on j u ż d o ś w i a d c z e ­
nie w animowaniu twórczości spontanicznej, wypraco­
w a n ą przez siebie m e t o d ę pracy z a m a t o r a m i . Zorga­
n i z o w a ł on w k o ń c u 1946 r. i na p o c z ą t k u 1947 r. dwa
kursy malowania na szkle. Dwutygodniowy — dla d w ó c h
osób oraz miesięczny, w k t ó r y m uczestniczyło 7 o s ó b ,
a Wśród nich Helena R o j - K o z ł o w s k a , jej siostrzenica
Zofia G ą s i e n i c a - R o j oraz architekt W i k t o r Dalbor, znaw­
ca i entuzjasta sztuki g ó r a l s k i e j .
14

I 5

le

W t y m samym niemal czasie dla k i l k u uczniów Za­
k o p i a ń s k i e j Szkoły P r z e m y s ł u Drzewnego p o p r o w a d z i ł
kurs malowania na szkle Jan Samuel Miklaszewski, pro­
fesor rysunku w tejże szkole. Chodziło o to, aby pomóc
materialnie najbiedniejszym uczniom, n a u c z y ć ich malo­
wania o b r a z k ó w na sprzedaż, dla t u r y s t ó w . A l e nie
m y ś l a n o o dawnej tematyce p o d t a t r z a ń s k i c h obrazów,
Miklaszewski uczył jedynie techniki oraz zasad kompo­
zycyjnych, w y k o r z y s t u j ą c płaszczyznowo i wybitnie de­
24

A Zofia? Była Wtedy m ł o d a , w r a ż l i w a , t r o c h ę nie­
ś m i a ł a . Nie m i a ł a siły przebojowej, szerokości zaintere­
s o w a ń i organizatorskich t a l e n t ó w swej ciotki. B y ć m o ż e
dynamika Heleny h a m o w a ł a nawet rozwój jej osobo­
wości. Talent m i a ł a nie mniejszy, choć inny. T w o r z y ł a
obrazy p i ę k n e , d o s k o n a ł e w kolorystyce, ale skromne, nie
rozbudowane kompozycyjnie. K o n t u r p r o w a d z i ł a w r a ż ­
liwą, d e l i k a t n ą k r e s k ą , ornament w p r o w a d z a ł a oszczęd­
nie. W ostatnich jej pracach z 1976—1977 r. ogranicza
go nieraz do delikatnej, „ k o r o n k o w e j " arabeski l i n i i
(il. 13). Nie m i a ł a jednak fantazji Heleny, nie m i a ł a jej
łatwości rysunkowej i ochoty do w y m y ś l a n i a coraz to
nowych t e m a t ó w o b r a z k ó w . Czuła się najlepiej, prze­
t w a r z a j ą c formy j u ż widziane, bliskie jej emocjonalnie.
Malarstwo na szkle znała zresztą dobrze, m i a ł a przecież
w obu izbach swego domu dawne obrazy na szkle z
Czerwiennege. Helena natomiast n a l e ż a ł a do t w ó r c ó w
ludowych, k t ó r z y inicjowali nowe „mody", przewodzili
innym.
P o z o s t a w a ł a więc Zofia w cieniu swej ciotki. W k i l k a
miesięcy po kursie wyszła za m ą ż , a wtedy p r z e s t a ł a
m a l o w a ć na d ł u g i e lata. Wróciła do o b r a z ó w dopiero
w 1972 r.
Helena zaś szybko s t a ł a się znana jako najlepsza
malarka Podhala. Toteż w ł a ś n i e jej z a p r o p o n o w a ł a Zofia

��wówczas w obrazach otoczka ornamentacyjna, na plan
pierwszy wysuwa się narracja coraz bardziej ożywiona,
szczegółowa. M a l a r k a eksperymentuje, coraz mniej trosz­
cząc się o w i e r n o ś ć d a w n y m wzorom kompozycji. Prze­
ł a m u j ą c s t a t y k ę , buduje scenę na diagonalach, p r ó b u j e
różnicować plany, u z y s k a ć — jak w amatorskim obraz­
k u — w r a ż e n i e głębi. Widoczne jest to zwłaszcza w g r u ­
pie o b r a z ó w o tematyce historycznej oraz współczesnej
(np. elektryfikacja). Wielokrotnie opracowuje te same
tematy, z historycznych zwłaszcza bunt K o s t k i - N a p i e r skiego i b i t w ę górali o Nowy Targ. Dąży do coraz
większej wierności ilustratorskiej, niestety za cenę osła­
bienia z w a r t o ś c i kompozycyjnej i oderwania się od t r a ­
dycyjnego charakteru p o d h a l a ń s k i c h obrazów. Pozbawio­
na oparcia w tradycyjnej formule, nie m i a ł a jednak na
tyle silnej osobowości artystycznej, by z a p r o p o n o w a ć
inną, a równie cenną i konsekwentną formułę malarską.
Otoczenie, praca, działacze k u l t u r y — nie pomogli
jej. Przeciwnie. Nowe obrazy przyjęto bezkrytycznie,
nagradzano, chwalono — przede wszystkim za n o w ą
t e m a t y k ę , za odejście od ś w i ą t k o w e j tradycji. S p e ł n i a ł y
postulaty w y s u n i ę t e w pięćdziesiątych latach przez po­
litykę k u l t u r a l n ą , były z a a n g a ż o w a n e , p o k a z y w a ł y h i ­
storię w i d z i a n ą z perspektywy klasy ciemiężonej, a przy
t y m z a c h o w y w a ł y cechy ludowego malarstwa .
Poszerzenie k r ę g u tematycznego przez R o j - K o z ł o w s k ą
m i a ł o znaczenie dla dalszego rozwoju malarstwa na
szkle, zwłaszcza dla k r ę g u jej n a ś l a d o w c ó w i kontynua­
t o r ó w . Widziana jednak z perspektywy czasu — t w ó r ­
czość a r t y s t k i blednie i wydaje się dość n i e r ó w n a ,
n a j s ł a b s z a w ł a ś n i e w tych pracach, k t ó r e najdalej od­
chodziły od t r a d y c j i , z a s t ę p u j ą c p o r z ą d e k dekoracyjny
s w o b o d n ą n a r r a c j ą i l u s t r a c y j n ą (np. sceny z K o s t k ą -Napierskim).
N o w ą t e m a t y k ę podjęły w swych obrazach nawet
dzieci góralskie, b i o r ą c udział w kursach prowadzonych
przez R o j - K o z ł o w s k ą . Było tych uczniów 28. M a l a r k a
nie n a r z u c a ł a i m dawnych w z o r ó w , ale p o k a z y w a ł a w ł a s ­
ne prace o prostym u k ł a d z i e , uczyła podstaw technicz­
nych i zachęcała, wzorem prof. Buszka, do malowania
tego, co chciały, od razu, bez uprzedniego ^rysunku.
W rezultacie prace jej podopiecznych przy licznych na­
w i ą z a n i a c h do w z o r ó w i n s t r u k t o r k i z a c h o w a ł y wiele cech
w ł a ś c i w y c h malarstwu dzieci — p r o s t o t ę , śmiałość ze­
s t a w i e ń kolorystycznych, płaszczyznowość i u m o w n o ś ć
r o z w i ą z a ń . Toteż, o m a w i a j ą c je, zastanawia się Roman
Reinfuss, na ile są one jeszcze k o n t y n u a c j ą sztuki ludo­
wej. „ B r a k ciągłości — pisał — p o w i ą z a n i a z t r a d y c j ą
sprawia, że jest to raczej sztuka dziecka i to dziecka
słabo już zżytego z t r a d y c y j n ą k u l t u r ą swej g r u p y " .
Nie mogło być chyba inaczej. N a s t ę p n e ćwierćwiecze
p o k a z a ł o , że trzeba było już ś w i a d o m i e te tradycje p r z y ­
w r a c a ć , poprzez wystawy, konkursy, w i t r y n y cepeliow­
skich sklepów, festiwale, albumy, ś r o d k i masowego prze­
kazu, działalność s t o w a r z y s z e ń regionalnych, Stowarzy­
szenia T w ó r c ó w L u d o w y c h itp.
I9

II.

9. Jan

Jachimiak, Zakopane,
Rój
22,5 X 33,5 cm.

ptaków,

wym.

Czasznicka, k i e r u j ą c a w y d z i a ł e m sztuki ludowej w M i n i ­
sterstwie K u l t u r y i Sztuki, zorganizowanie k u r s ó w ma­
larstwa na szkle dla młodzieży g ó r a l s k i e j . Z a c h ę c o n a
przez dyr. Juliusza Zborowskiego oraz przez W a n d ę
G e n t i l - T i p p e n h a u e r o w ą (plastyczkę z H a i t i (1899—1965),
z a k o c h a n ą bez reszty w Podhalu, na k t ó r y m spędziła
całe swe dorosłe życie) — p o p r o w a d z i ł a w l u t y m 1951 r.
trzy kursy dla młodzieży g ó r a l s k i e j : w Dębnie, Szlemb a r k u i Maniowach. Miała j u ż wtedy za sobą k i l k a faz
swej twórczości. A l e nawet w c h o d z ą c w n o w ą fazę,
w r a c a ł a do replik i w a r i a n t ó w wcześniejszych o b r a z ó w .
Bodźcem dla zmian kompozycyjnych i kolorystycznych
było niemal zawsze podjęcie nowej t e m a t y k i .
Po k r ó t k i m okresie pracy z Buszkiem zaczęła k o ­
p i o w a ć obrazy z Muzeum T a t r z a ń s k i e g o i d o s t ę p n y c h
jej reprodukcji słowackiego malarstwa na szkle.
W pierwszym okresie kopiowania (1947—1949) d b a ł a
o w i e r n o ś ć k o l o r y s t y c z n ą i r y s u n k o w ą , co się jej zresztą
nie w pełni u d a w a ł o . P o k a z u j ą c m i — po latach —
wczesne obrazki, w y r a ź n i e się w s t y d z i ł a za m a ł y c h „ m y ­
sich rączek". Po pierwszych, „ c i e m n y c h " w tonacji obra­
zach, rozjaśniła p a l e t ę barw, u p r a s z c z a j ą c i niewiele
t y l k o zmieniając wzór. P r ó b o w a ł a też w y r a z i ć ruch w
scenach „ j a n o s i k o w y c h " , ale nie bardzo się to u d a w a ł o .
W drugiej fazie swej twórczości, ok. 1950 г., pod­
jęła w ą t e k r e l i g i j n o - j a s e ł k o w y , a później rodzajowy .
Stosując róże i b ł ę k i t y , m a l o w a ł a naiwno-ludowe sceny
p r z e d s t a w i a j ą c e anioły. U s t a w i a ł a je symetrycznie, w y ­
posażając w ogromne s k r z y d ł a i t r ą b y , na k t ó r y c h grały.
l s

Z rygorem symetrii z e r w a ł a w trzeciej fazie swego
malowania, po 1951 г., gdy z a i n t e r e s o w a ł a ją idea przed­
stawienia zajęć, o b r z ę d ó w i obyczajów góralskich. Ginie
26

20

N i e m a ł e znaczenie w odrodzeniu tradycji malarstwa
na szkle o d e g r a ł y kursy z a r ó w n o j u ż wymieniane, jak
też i inne, prowadzone w późniejszych latach.
E f e k t y w n o ś ć k u r s ó w m o ż e się w y d a w a ć niewielka,
jeśli je m i e r z y ć procentem działających później malarzy.
A jednak odegrały one swoją rolę, zwłaszcza w p i e r w ­
szych dwudziestu latach. Co najmniej 200 osób poznało
dzięki n i m t e c h n i k ę malowania i w n i k n ę ł o głębiej w
problemy artystyczne ludowych obrazów. Istotne też było
to, że zorganizowane po kursach wystawy obejrzało
k i l k a , a m o ż e i k i l k a n a ś c i e tysięcy osób.
K u r s y w p r o w a d z i ł y malarstwo w żywy obieg k u l ­
tury. Obrazy na szkle weszły do s k l e p ó w Cepelii, po-

�J. Jachimiak: i l . 10. Góralska
Madonna; i l . 11. Obieranie
33 X 23 cm, 1953 г.

kazywano
zeach.

je

w prasie,

telewizji,

wystawiano

w mu­

Z a r y s o w a ł o się w t y m czasie pięć w a ż n i e j s z y c h grup
„ l u d o w y c h " obrazów, z w i ą z a n y c h przede wszystkim z
twórczością: Andrzeja G a ł k a (grupa „ s t y l i z o w a n a " ) ; K a ­
rola Oskwarka (grupa „ r e l i k t o w a " ) ; Heleny R o j - K o z ł o w skiej; Jana Jachimiaka, oraz młodzieży i dzieci, uczestni­
k ó w r ó ż n y c h k o n k u r s ó w , o k t ó r y c h malarstwie już m ó ­
wiliśmy.
A n d r z e j G a ł e k (ur. 1916) r e p r e z e n t o w a ł n u r t ele­
ganckiego, sprawnego p a m i ą t k a r s t w a . Profesjonalny pla­
styk, syn S t a n i s ł a w a G a ł k a , jednego z n e s t o r ó w zako­
piańskiego ś r o d o w i s k a twórczego — m a l o w a ł górali,
sceny ze z b ó j n i k a m i , folklor. Obrazy jego odznaczały się
p e w n o ś c i ą rysunku, u m i a r k o w a n ą stylizacją, oszczędnym
i sprawnym p o s ł u g i w a n i e m się kolorem, przede wszyst­
k i m czerwienią, b ł ę k i t e m , złotem i bielą. Przez lata całe
obrazki takie, zawsze zręczne i ł a d n e , m o ż n a było zna­
leźć w sklepach Cepelii. Po dzień dzisiejszy s t a n o w i ą
one wzór dobrego p a m i ą t k a r s t w a , podejmowany przede
wszystkim przez profesjonalnych malarzy — d o s t a w c ó w
do DESY i Cepelii.
Druga grupa najbliższa tradycji,
reprezentowana
przez K a r o l a O s k w a r k a z J a b ł o n k i jest zarazem
najbardziej samorodna i p r y m i t y w n a . Więź z d a w n y m
o b r a ź n i c t w e m została t u zachowana głównie dzięki temu,
że oparta była na wzorze stosunkowo t r w a ł y m , zako­
rzenionym i realizowanym w licznych kopiach i w a ­
riantach przez górali najbardziej jeszcze bliskich dawnej
k u l t u r z e i d a w n y m w a r u n k o m życia. J u ż w 1936 r.

jabłek,

wym.

�Zofia R o j - G ą s i e n i c a , Zakopane: i l . 12. Święta, w y m . 23 X 15 cm, obraz z 1947 г.; i l . 13. Sw. Barbara, w y m . 35,5 X
X 28,5 cm, obraz z obecnego okresu. U, 14, Janina Jarosz, Zakopane, Legenda
o Św. Cecylii,
w y m . 29,5 X 39,5 cm,
1976 r.

28

�I I . 15. Helena Roj-Ciaptakowa, Zakopane, Sw. Rodzina,wym.
39 X 31 cm, 1968 г. I I . 16. S t a n i s ł a w a Czech-Walczakowa, Zakopane, Sw. Michał Archanioł,
w y m . 39,5 X 29 cm, 1975 r. (ze wzoru muzealnego). I I . 17. Zdzisław W a l ­
czak, Zakopane, Opowiastki mojej babci, w y m . 38,5 X 62 cm, 1976 r.

29

�Norbert Lippóczy, znakomity znawca i kolekcjoner ma­
larstwa na szkle, Węgier osiadły w Tarnowie, n a p o t k a ł
w J a b ł o n c e na Orawie falsyfikaty dawnych o b r a z ó w .
M a l o w a ł je K a r o l Oskwarek przy pomocy Augustyna
Zachary i K a r o l a Szczerbiaka . Oskwarek po latach
milczenia wziął udział w konkursie na s z t u k ę l u d o w ą
Podhala, k t ó r y odbył się w g r u d n i u 1958 r. w Zakopa­
nem. Obrazy jego, przy wszelkich różnicach, w y r a ź n i e
n a w i ą z y w a ł y do miejscowej tradycji. C e c h o w a ł a je p ł a skość, pewna sztywność i n i e p o r a d n o ś ć rysunku, brak
rozbudowanej dekoracji, zimne kolory, zredukowane t ł a
(il. 3, 5).
21

Trzecią g r u p ę s t a n o w i ą prace Heleny R o j - K o z ł o w skiej i k r ę g u jej n a ś l a d o w n i c . Zaliczyć do nich wypada
przede wszystkim jej siostrzenicę H e l e n ę R o j - C i a p takową
(ur. w 1924 г.), c ó r k ę gajowego. Mieszkała
ona po wojnie w domu swej ciotki. Od niej uczyła się
poszanowania dla góralskich tradycji, tkania, haftowania,
a wreszcie — w 1953 r. r ó w n i e ż malowania na szkle.
K o p i o w a ł a dawne szkła, p o d p a t r u j ą c sposób pracy R o j - K o z ł o w s k i e j i p r z e j m u j ą c jej styl a nawet t e m a t y k ę .
Gdy ciężka choroba nie pozwoliła j u ż R o j - K o z ł o w s k i e j
w y w i ą z a ć się ze swych obietnic, kończyła jej obrazki,
i zajęła p o n i e k ą d jej miejsce, p i e l ę g n u j ą c do ostatka
u m i e r a j ą c ą ciotkę. Po jej śmierci, w 1956 г., więcej k o ­
p i o w a ł a , o g r a n i c z y ł a się też g ł ó w n i e do t e m a t y k i r e l i ginej oraz zbójnickiej. Wiele w y s t a w i a ł a w k r a j u i za
granicą.
2 2

I I . 18. B r o n i s ł a w Bednarz, S k r z y p n ę (Podhale), Sw.
Kry­
styna, w y m . 37,5 X 28 cm, 1976 г. I I . 19. W ł a d y s ł a w W a l ­
czak, Zakopane, Sw. Marcin, ok. 1970 r.

Obok R o j - K o z ł o w s k i e j n a j c i e k a w s z ą i n d y w i d u a l n o ­
ścią tego okresu był J a n J a c h i m i a k (pisany r ó w ­
nież Jachymiak). Urodzony 17.Х.1930 r. w T y l m a n o w e j ,
p r z y j e c h a ł w 1944 r. do Zakopanego . Miał w ó w c z a s
23

19

�14 lat i n i e w ą t p l i w y talent plastyczny, toteż p r z y j ę t o go
bez t r u d u do Z a k o p i a ń s k i e j Szkoły P r z e m y s ł u Drzew­
nego. Namawiano, by uczył się rzeźbić, w y b r a ł jednak
budownictwo, w y ż e j s t a w i a j ą c dobry fach nad niepewny
los r z e ź b i a r z a . M a l o w a ł p o c z ą t k o w o z m y ś l ą o zarobku,
ale szybko zajęcie to zaczęło go w c i ą g a ć , zaspokajać
istniejące w n i m potrzeby wypowiedzi artystycznej. P r ó ­
b o w a ł zresztą t a k ż e rzeźbienia, robił meble, metalopla­
stykę, tkal, p r o j e k t o w a ł i nawet sam p r o w a d z i ł budowy;
skończyło się to zresztą smutnie, był bardziej a r t y s t ą ,
niż organizatorem i kalkulatorem.
Powoli wchodził w ś r o d o w i s k o z a k o p i a ń s k i e , oglądał
wystawy, albumy malarstwa, i n t e r e s o w a ł y go nowe p r ą ­
dy w sztuce. O d b i e r a ł je jednak raczej powierzchownie,
przez pryzmat zakorzenionych w nim od dzieciństwa
n a w y k ó w dekoracyjnych.
W 1951 r. posłał swe obrazy na konkurs sztuki l u ­
dowej w N o w y m Sączu, ale pod nazwiskiem kolegi. B a ł
się b l a m a ż u . Jego prace d o s t a ł y p i e r w s z ą n a g r o d ę , zro­
biło się t r o c h ę zamieszania, o Jachimiaku zaczęto mówić.
Później zgłosił w 1953 r. d w a d z i e ś c i a prac na konkurs
p a m i ą t k a r s t w a p o d h a l a ń s k i e g o w Zakopanem. P a m i ę t a m
różne dyskusje z tego czasu, k r y t y k ę zwłaszcza etno­
grafów, k t ó r z y u w a ż a l i , że skoro k t o ś jest g ó r a l e m , po­
winien m a l o w a ć w duchu tradycyjnych o b r a z ó w na
szkle. A l e jednocześnie Jachimiak został entuzjastycznie
oceniony przez wielu p l a s t y k ó w , ludzi z k r ę g u sztuki,
dziennikarzy. Jego obrazy były dynamiczne, o zamaszy­
stym biegu l i n i i , r o z j a ś n i o n e j , żywej kolorystyce. Cecho­
w a ł a je świeżość i śmiałość j a k b y sztuki dziecka, ale
dziecka urzeczonego w s p ó ł c z e s n y m malarstwem. Chyba
w ł a ś n i e niezrozumienie mechanizmu tego
malarstwa
p o z w a l a ł o mu na przejmowanie tylko pewnych z e w n ę ­
trznych zapożyczeń, zwłaszcza z Picassa (takich, jak np.
deformacja postaci). Jachimiaka nie i n t e r e s o w a ł y k i e ­
r u n k i sztuki, ani programy artystyczne, w y s t a r c z y ł o m u
że coś d z i a ł a ł o na jego w y o b r a ź n i ę . Wyrósł z tradycji
g ó r a l s k i e j k u l t u r y , ale p r z y j ą ł w r ó w n i e oczywisty i spon­
taniczny sposób bodźce, k t ó r y c h mu dostarczyło nowe
środowisko, szkoła, miasto. Nazwano go „Picassem z T y l ­
manowej" . O k r e ś l e n i e to p o j a w i a ł o się często w prasie.
W y s t a w i a ł w r ó ż n y c h miastach k r a j u , w samej stolicy
miał dwie indywidualne ekspozycje (w 1968 i 1969 г.).
24

W 1969 r. p o j e c h a ł z w y s t a w ą o b r a z ó w do S t a n ó w
Zjednoczonych. Tam wszedł w ś r o d o w i s k o góralskiej
Polonii, zaczął p r a c o w a ć w fabryce, potem jako k r e ś l a r z ,
i m a l o w a ć . Obecnie mieszka w Chicago. Wystawia, jego
prace są rozchwytywane, i co n a j w a ż n i e j s z e , prowadzi
kursy malowania dla Polonii. W ostatnim swym liście
do Heleny Sredniawy donosi o wystawie, k t ó r ą m i a l
w Chicago
(kwiecień 1977 r.) wraz ze swymi uczniami:
Gąsienicą Byrcynem, H a n n ą L a t (14-letnia), P i o t r k i e m
Lat (9-letni), M a r i ą Cukier (38 lat), H e l e n ą Cukier
(16 lat) i W. Króżel (56 lat).
2 5

Z r e s z t ą Jachimiak p r o w a d z i ł kursy jeszcze przed
wyjazdem z k r a j u . W k o ń c u 1967 roku Muzeum T a ­
t r z a ń s k i e p o s t a n o w i ł o bowiem z o r g a n i z o w a ć konkurs
malowania na szkle. K o n k u r s starannie przygotowano,
p o p r z e d z a j ą c go nie tylko r e k l a m ą , ale kursami, pro­
wadzonymi w r ó ż n y c h ś r o d o w i s k a c h . Szczególnie w a ż n y
był kurs zorganizowany w Z w i ą z k u Podhalan z a r ó w n o
dla młodzieży, j a k i dla dorosłych górali. P o p r o w a d z i ł
go Jachimiak, a Wpływ jego artystycznej osobowości
zaznaczył się dość silnie w p o w s t a ł y c h w ó w c z a s pracach.
Konkurs o d e g r a ł tak istotną rolę w rozwoju malar­
stwa na szkle, że datę jego zorganizowania p r z y j m u j ę
za cezurę. Przemawia za t y m r ó w n i e ż fakt, że w 1968 r o ­

l i . 20. Jan Rapciak, P o r ę b a Wielka, w o j . n o w o s ą d e c k i e ,
Anioł Stróż, w y m . 36,5 X 27,5 cm, ok. 1976 r.

k u umiera Helena Roj^Ciaptakowa, a k r a j ogląda ostat­
nie w y s t a w y Jachimiaka przed jego wyjazdem za gra­
nicę. Po konkursie natomiast zaczynają d o m i n o w a ć nowe
nazwiska — Eweliny P ę k s o w e j , W ł a d y s ł a w a Walczaka,
Karola K u l a w i a k a , Józefa Donajezana. Rośnie liczba ma­
lujących, nie tylko zresztą na Podhalu. W K r a k o w i e
ok. 1967—8 r. tworzy pierwsze swe znakomite obrazy na
szkle A d a m S ł o w i ń s k i , m a l u j ą na Pomorzu, w Kosza­
lińskiem, a sporadycznie — i w innych miejscach k r a j u ,
niestety w oderwaniu od tradycji lokalnej, nieciekawie.
P a t r z ą c z perspektywy lat, w y r a ź n i e widać k o n ­
s e k w e n t n ą linię p o s t ę p o w a n i a Muzeum T a t r z a ń s k i e g o w
Zakopanem, a ściślej m ó w i ą c , kustosza działu malarstwa
mgr. Heleny Sredniawy. W 1960 r. z o r g a n i z o w a ł a ona
(wraz z W. G e n t i l - T i p p e n h a u e r o w ą ) p r o b l e m o w ą
Wy­
stawę malarstwa
na szkle .
Pokazano na niej obrazy
zabytkowe, wznowione malarstwo na szkle od p o c z ą t k u
X X wieku, prace t w ó r c ó w ludowych, a r t y s t ó w - p l a s t y ­
k ó w oraz a m a t o r ó w i zespołów młodzieżowych.
2S

W osiem lat później muzeum podjęło a k c j ę zmie­
r z a j ą c ą do rozszerzenia k r ę g u m a l u j ą c y c h . K o n k u r s po­
przedziły indywidualne konsultacje, pokazywanie zainte­
resowanym zbiorów muzealnych, penetracja terenu —
wspólnie z Cepelią. Do udziału w konkursie zaproszono
r ó w n i e ż t w ó r c ó w z innych dziedzin, którzy w y r a z i l i za­
interesowanie malarstwem na szkle. N a w i ą z a n o k o n t a k t y
ze szkołami w Zakopanem, k t ó r e p o p r o w a d z i ł y u siebie
kursy dla młodzieży. Razem w konkursie o b e j m u j ą c y m
dawny powiat nowotarski wzięło udział 33 t w ó r c ó w i n ­
dywidualnych, w t y m 8 a r t y s t ó w - p l a s t y k ó w oraz 5 ze­
społów o b e j m u j ą c y c h 80 o s ó b . N a d e s ł a l i oni 473 prace.
„ I n d y w i d u a l n y c h " podzielono na grupy: l u d o w ą , a r t y ­
s t ó w - p l a s t y k ó w i a m a t o r ó w . W t y m ostatnim przypadku
2 7

31

�k r y t e r i a okazały się najtrudniejsze do ustalenia. Tak np.
w ś r ó d a m a t o r ó w z a d e b i u t o w a ł a Ewelina P ę k s o w a , w k r ó t ­
ce potem uznana za j e d n ą z najbardziej reprezentatyw­
nych t w ó r c z y ń ludowych, Tomasz Ligas — późniejszy
„rzeźbiarz ludowy", g ó r a l k a Jolanta Biernacik, córka
kowala, znanego t w ó r c y ludowego.
P ł y n n o ś ć granic między amatorami a „ l u d o w y m i "
wynika w malarstwie na szkle przede wszystkim z tego,
że jest to dziedzina, w k t ó r e j zerwana została ciągłość
tradycji, przekaz z pokolenia w pokolenie. A skoro się
n a w i ą z u j e do wzoru już nie f u n k c j o n u j ą c e g o w n o r m a l ­
nym obiegu, różnice zależą nie tyle od u w a r u n k o w a ń
ś r o d o w i s k o w y c h , co od indywidualnego talentu. Zresztą
te uwarunkowania ś r o d o w i s k o w e s ł a b n ą , podczas gdy
coraz istotniejsze staje się poczucie w e w n ę t r z n e j więzi
z t r a d y c j ą l o k a l n ą , ś w i a d o m a chęć n a w i ą z a n i a do daw­
nych w z o r ó w . Trudno oczekiwać, że m o g ł o b y być ina­
czej, zwłaszcza że malarstwo na szkle tworzone jest dziś
głównie z m y ś l ą o mieście, i nie w y r a ż a rzeczywistych,
współczesnych potrzeb ś r o d o w i s k a chłopskiego. A n i na
Podhalu, ani na Kaszubach czy w Koszalińskiem. A n i
treść, ani sposób ujęcia, symbolika, czy ornamentyka nie
w y n i k a j ą z jakiejś istotnej odrębności k u l t u r o w e j . Forma
nie wskazuje w sposób jednoznaczny na w y k o n a w c ę .
Oderwana od dawnych determinant stała się już tylko
znakiem w s k a z u j ą c y m na wzorzec inspiracji. Dochodzi
do pozornego paradoksu — najbardziej bliskie t r a d y c y j ­
nym formom są obrazy ludzi obdarzonych s p r a w n o ś c i ą
m a n u a l n ą , inteligentnych, w d u ż y m stopniu ś w i a d o m y c h
ś r o d k ó w , k t ó r y m i się posługują i r o z u m i e j ą c y c h istotę
dawnego malarstwa. Najbardziej natomiast p r y m i t y w n e
są obrazy ludzi ze wsi, zwłaszcza starych, pozbawionych
w y k s z t a ł c e n i a . Forma ich wypowiedzi jest bowiem zde­
terminowana przede wszystkim ich m o ż l i w o ś c i a m i i na­
w y k a m i psycho-fizycznymi, k r ę g i e m k u l t u r o w y m : ogra­
niczeniami, k t ó r e powoduje tkwienie w t y m r e l i k t o w y m
już k r ę g u .
O ile więc w r z e m i o s ł a c h i tradycyjnych postaciach
zdobnictwa doskonałość idzie w parze z p r z y n a l e ż n o ś c i ą
do reliktowego k r ę g u k u l t u r y chłopskiej, to w malar­
stwie na szkle — w k t ó r y m nie istnieje przekaz poko­
leniowy, zakorzenione n a w y k i estetyczne, a r ó w n i e ż m a ł e
jest uwarunkowanie t e c h n i k ą — doskonałość wymaga
innej świadomości, niż ją daje dziesiejsze r e l i k t o w e ś r o ­
dowisko wiejskie. Inaczej m ó w i ą c : więź z d a w n y m , re­
l i k t o w y m ś r o d o w i s k i e m wiejskim nie zapewnia sama
przez się doskonałości, przeciwnie — często w i ą ż e się
w malarstwie na szkle z p r y m i t y w n o ś c i ą wyrazu, w ó w ­
czas gdy ś w i a d o m e n a w i ą z a n i e do dawnych konwencji
może p r z y n i e ś ć rezultat znacznie efektowniejszy i bar­
dziej zbliżony do tradycyjnego modelu np. p o d h a l a ń ­
skiego malarstwa. P r y m i t y w n y wyda się więc nam L u d ­
w i k Kubaszczyk (ur. 1905 r.) z K o n i a k o w a czy Józef
Donajczan z B u k o w i n y T a t r z a ń s k i e j (ur. w 1888 г.),
podczas gdy najbardziej ludowe okażą się obie panie
P ę k s o w e , Ewelina i Jolanta.
Dawniej w y s t a r c z y ł o zobaczyć obraz, aby wiedzieć
kto go m a l o w a ł — chłop czy inteligent miejski. Dziś
samo patrzenie nie wystarcza. Trzeba wiedzieć, к i m
jest autor. Toteż zdarzało się już, że j u r y zmieniało
decyzję, d o w i a d u j ą c się w ostatniej c h w i l i , iż t y p o w a n y
do nagrody r z e ź b i a r z czy malarz... jest amatorem, a nie
oryginalnym chłopem. P a t r z ą c na same obrazy, nie zaw­
sze m o ż n a powiedzieć — to robił chłop, a to inteligent.
Bo t e ż coraz częściej ten chłop jest już inteligentem,
inteligent z a ś zna i rozumie . k u l t u r ę l u d o w ą , zwłaszcza
wtedy, gdy sam się z niej wywodzi.
Coraz częściej więc o klasyfikacji decyduje w p i e r w ­
szym rzędzie stylistyka dzieła. E w e l i n a
Pęksowa
32

(ur. 1923 r.) dlatego mogła się w y d a ć na konkursie w
Zakopanem a m a t o r k ą , p o n i e w a ż ó w c z e s n e jej obrazy
były bezpośrednio inspirowane b i z a n t y j s k ą ikoną. M a l o ­
w a ł a w t y m okresie w ł a ś n i e takie obrazy dla siebie
i dla Veritasu. W y k o n y w a ł a też na s p r z e d a ż stylizowane
kapliczki z r y t e m w y p a l a n y m w drewnie lub nabijanym
metalem. U m i a ł a p o s ł u g i w a ć się r ó w n i e dobrze d ł u t e m
jak p ę d z l e m ; p o m a g a ł a przecież ojcu — snycerzowi i w y ­
t w ó r c y nart, S t a n i s ł a w o w i Zubkowi. K i m b y ł a ? G ó r a l k ą ,
pieczołowicie pielęgnującą dawne tradycje, d u m n ą z tego,
że dziad b y ł znanym „ b u d a r z e m " , a jeszcze ktoś inny —
m a l o w a ł niegdyś na szkle. A przy t y m : i n t e l i g e n t k ą ,
w y k s z t a ł c o n ą , czytającą l i t e r a t u r ę współczesną, o g l ą d a ­
jącą albumy, wystawy, zwiedzającą z m ę ż e m zabytki w
dalekich krajach. Do dziś p o s ł u g u j e się r ó w n i e dobrze
g w a r ą , jak i j ę z y k i e m literackim. Jej dom w y p e ł n i o n y
jest obrazami, przedmiotami sztuki ludowej, k s i ą ż k a m i ,
m a l o w i d ł a m i — wszędzie, na stropach, ś c i a n a c h , me­
blach, szybach a nawet na rurze od piecyka. Nie jest to
ż a d n a imitacja góralskiej c h a ł u p y , ale panuje w t y m
domu atmosfera sztuki i p o d h a l a ń s k i e j tradycji.
;

O t y m czy P ę k s o w a zostanie „ a m a t o r k ą " , czy „ l u ­
d o w ą " m i a ł a więc z a d e c y d o w a ć forma jej twórczości.
Po konkursie o t r z y m a ł a od pani Sredniawy i n t e r e s u j ą c ą
propozycję — zrobienia przeszło stu k o p i i starych obra­
zów. Była to znakomita lekcja techniki sposobu p r o w a ­
dzenia l i n i i , kolorystyki, kompozycji. P ę k s o w a weszła,
jak m a ł o kto, w świat dawnych o b r a z ó w . O d t ą d mj.low a ł a kopie i w ł a s n e prace inspirowane t r a d y c y j n ą te­
m a t y k ą i stylistyką.
A m a t o r k a u m a r ł a , n a r o d z i ł a się malarka ludowa.
Niekwestionowana. Działaczka Stowarzyszenia T w ó r c ó w
L u d o w y c h , Z w i ą z k u Podhalan, o t r z y m a ł a n a j w y ż s z e w y ­
różnienia jako t w ó r c a ludowy — n a g r o d ę w o j e w ó d z k ą ,
a w 1976 r. n a g r o d ę im. Oskara K o l b e r g a .
28

Szybko p r z e s t a ł a k o p i o w a ć . Nudziło ją to. Wypo­
w i a d a ł a się więc we w ł a s n y c h kompozycjach, najbardziej
bliskich muzealnym wzorom. Tworzy je do dzisiaj —
obrazy o ciemnej tonacji, nasycone c i e p ł y m i b r ą z a m i
i niebieskościami, c i e m n ą zielenią, p r z e ł a m y w a n e złotem.
Ten w i e l k i cykl realizuje po dziś dzień, c y k l oparty na
tradycji ś w i ą t k a r s k o - z b ó j n i c k i e j .
D r u g i cykl, w k i l k a lat p ó ź n i e j zaczęty, Stanowią
obrazy bliższe inspiracjom z a c z e r p n i ę t y m z r u m u ń s k i e g o
malarstwa. Spotykamy t a m Sw. Eliasza, Wozy
ogniste,
Sądy Ostateczne. Obrazy te są od d w ó c h lat p r z e w a ż n i e
dużego formatu, dochodzące do 60 X 80 c m ( i l . 25). Mają
one bardziej d y n a m i c z n ą kompozycję, czasem b u d o w a n ą
nawet na p r z e k ą t n e j . I s t o t n ą rolę stanowi w nich inter­
pretacja tematu, poszczególne elementy p o z o s t a j ą jednak
bliskie ujęciu tradycyjnemu, podobnie jak dekoracyjna
zasada kompozycji.
Trzeci cykl, najbardziej ambitny, ale t e ż i najbar­
dziej dyskusyjny — to obrazy odchodzące od muzealnych
wzorów, o i n n y m typie rozbudowanej dekoracji. Przewa­
żają w ś r ó d nich obrazy ś w i e c k i e — np. różne wersje
Zalipia, pejzaży budowanych na zasadzie w e r t y k a l n e j
(рэг. np. i l . 26). Z tematyki na poły religijnej szczególnie
udana jest kompozycja Izydora — Oracza, zwarta, dobrze
u p o r z ą d k o w a n a i w y w a ż o n a . Ten c y k l rozpoczęty w nie­
cały rok po podjęciu tradycyjnej t e m a t y k i i wciąż po­
dejmowany maluje P ę k s o w a i n n ą p a l e t ą barw. Dużo t u
zieleni, niebieskości, jasnych b r ą z ó w . Tonacja ż y w a ,
jasna. Takie są też k w i a t y i p t a k i .
Tematy te podejmuje P ę k s o w a r ó w n i e ż w c y k l u
witraży, w y r a ź n i e j u ż traktowanych dekoracyjnie, u s ł u ­
gowo w stosunku do w n ę t r z a .
A r t y s t k a maluje d u ż o , szybko, bez długich n a m y s ł ó w .

�I I . 21. Michał Boczek, Rajcza (żywieckie), w o j . bielskie, Ucieczka do Egiptu, w y m . 24 X 39 cm, 1976 г. I I . 22. Maria
K a m i ń s k a , Zakopane, Sw. Franciszek,
w y m . 23 X 23 cm. 1960 r.

�П. 23. Pracownia Eweliny P ę k s o w e j w Zakopanem.

bez poprawiania obrazu, toteż bywa n i e r ó w n a , zwłaszcza
w p o c z ą t k o w y c h ujęciach nowego tematu.
Obecnie jest ona najbardziej z n a n ą t w ó r c z y n i ą obra­
zów na s z k l e . Do p a ź d z i e r n i k a 1977 r. m i a ł a 15 w y ­
staw indywidualnych w Polsce, A n g l i i i Szwecji.
29

1

' _

-,

K

0r
E. P ę k s o w a : i l . 24. Ikona
bizantyjska,
w y m . 35 X
X 24 cm, olej na desce, 1967 г. I I . 25, 26. Obrazy na
szkle — Sw. Eljasz, w y m . 78 X 58 cm, 1976 r. i Moje
Tatry, w y m . 58 X 48 cm, 1976 г. I I . 27. Jolanta P ę k s o ­
wa, K i r y k/Zakopanego, Przy warculi,
w y m . 39 X
X 30 cm, 1976 r.
34

W 1976 r. z a d e b i u t o w a ł a jej synowa — J o l a n t a
P ę k s o w a (ur. 1952 г.), śliczna, m ł o d a , w r a ż l i w a dziew­
czyna urodzona w Sopocie. M i e s z k a j ą c w domu Eweliny,
zbliżyła się do malarstwa, p o z n a ł a je, w c h ł o n ę ł a w sie­
bie tak, iż stało się jej d o ś w i a d c z e n i e m . Zaczęła zna­
komicie, nie m u s i a ł a przecież s z u k a ć w z o r ó w w k s i ą ż ­
kach i muzeach, m a l o w a ł a bowiem w klimacie bardzo
bliskim „ t r a d y c y j n y m " obrazom swej teściowej ( i l . 27).
Jest w swych pracach nie mniej g ó r a l s k a , i gdyby ktoś
nie wiedział, nie p o z n a ł b y k t ó r a z p a ń jest r o d o w i t ą ,
a k t ó r a p r z y s z y w a n ą g ó r a l k ą . Obie d o s t a ł y najwyższe
nagrody na konkursie „Rodzina w sztuce ludowej", zor­
ganizowanym w 1977 r. przez P a ń s t w o w e Muzeum Etno­
graficzne w Warszawie (Ewelina I , Jolanta I I n a g r o d ę ) .
Obie p r z y j e c h a ł y na uroczystość rozdania n a g r ó d w g ó ­
ralskich strojach. Ewelina, zwłaszcza od kiedy jest „ l u ­
dowa", zawsze w y s t ę p u j e publicznie w stroju, Jolanta
uczyniła to po raz pierwszy... Nie sądzę, aby to było
potrzebne. Jolanta i bez kostiumu jest d o s k o n a ł ą m a ­
l a r k ą , skupioną, r o z w a ż n ą , o znakomitym poczuciu k o m ­
pozycji, łatwości r y s u n k u i b e z b ł ę d n e j kolorystyce. Znam
wszystkie jej prace i zadziwia mnie ich w y r ó w n a n y .
-

�wysoki poziom. Ewelina g ó r u j e nad s y n o w ą rozpiętością
tematyki, śmiałością p o m y s ł ó w , temperamentem i „siłą
przebicia" — ale Jolanta na pewno jej nie u s t ę p u j e
wrażliwością m a l a r s k ą .
Czy jest ludowa? W e d ł u g d a w n y c h k r y t e r i ó w —
nie, skoro jednak uznamy za n a j w a ż n i e j s z y znak ludo­
wości f o r m ę — jest nią na pewno.
S p ó j r z m y na jeszcze jeden p r z y k ł a d , na twórczość
A d a m a S ł o w i ń s k i e g o {ur. 1931 г.). Gdy zaczął
rzeźbić, zaskoczył widzów, nawet e t n o g r a f ó w , p o k a z u j ą c
prace bardzo bliskie dawnym figurom l u d o w o - k o ś c i e l n y m . Nie znając autora, m o ż n a b y ł o sądzić, że są to
autentyczne ludowe ś w i ą t k i . A l e autor nie p r z y p o m i n a ł
w niczym dawnego w i e ś n i a k a , a w y g l ą d a ł miejsko i pra­
cował w jednej z k r a k o w s k i c h bibliotek. Miał w ó w c z a s
35 lat, mieszkanie u r z ą d z o n e ze smakiem, antyki, s t a r ą
p o r c e l a n ę i ś w i e t n i e p a s u j ą c e do tego w n ę t r z a — rzeźby
i kapliczki w ł a s n e j roboty. Czy „ l u d o w o ś ć " tych r z e ź b
b y ł a t y l k o udawana?
3 0

Nie. S ł o w i ń s k i w p o c z ą t k o w y m okresie rzeźbienia,
gdy chciał coś w y k o n a ć , nie u m i a ł wyjść z o b r ę b u ludo­
wych inspiracji. P r ó b o w a ł , ale m u to nie wychodziło.
Bliska m u była tylko forma ś w i ą t k a . Gdy po n i e d ł u g i m
czasie zaczął m a l o w a ć na szkle, znowu okazało się to
samo. Obrazy b y ł y w swej istocie bliskie muzealnym
wzorom, choć już we wczesnych pracach m o ż n a b y ł o
z a u w a ż y ć typowe tylko dla S ł o w i ń s k i e g o cechy — d e l i ­
katny, j a k b y nieco w i b r u j ą c y kontur, liryczny n a s t r ó j
kompozycji, s u b t e l n ą i b o g a t ą k o l o r y s t y k ę .
Nie b y ł y to pastisze, nie b y ł a to inspiracja, do j a ­
kiej p r z y w y k l i ś m y , w k t ó r e j widać z a r ó w n o źródło pod­
niety, jak i e s t e t y k ę , k t ó r e j h o ł d u j e t w ó r c a . Wczesne
obrazy S ł o w i ń s k i e g o w y d a j ą się ludowe, podobnie jak
jego rzeźby, choć nie p r z y p o m i n a j ą żadnej znanej grupy.
Dawniej, gdy inteligent sięgał do ludowego źródła
inspiracji, czynił to, by je zbliżyć do konwencji a r t y ­
stycznej danego okresu, by je „uszlachetnić". Ale S ł o ­
w i ń s k i niczego nie uszlachetnia, nie poprawia. Zwyczaj­
nie jest sobą, w ł a ś n i e w ramach ludowej f o r m u ł y sztuki.
U t o ż s a m i a się z nią — bez ż a d n e j egzaltacji czy k o m ­
pleksu. Od niej w y c h o d z ą c , rozwija swój w ł a s n y ś w i a t
malarski, podejmuje stopniowo zadania coraz bardziej
odległe od dawnych góralskich tradycji. Sięga do wzo­
r ó w rokokowych, a w arabesce k r e s k i czy s k r ę c i e postaci
w y c z u ć m o ż n a nawet ślady z a i n t e r e s o w a ń manieryzmem.
W okresie ostatnich 2—3 lat z a i n t e r e s o w a ł a go m i n i a ­
tura perska, indyjska, tematy Wschodu. P r z e k ł a d a je na
język kompozycji o b r a z ó w na szkle.
A b y zrozumieć fenomen Słowińskiego, trzeba sięgnąć
do lat jego młodości, do k l i m a t u w k t ó r y m u k s z t a ł t o w a ł a
się jego artystyczna osobowość. Urodził się i w y c h o w a ł
na Podhalu, w rodzinie bardzo licznej, utalentowanej,
w k t ó r e j s z t u k ą z a j m o w a ł się po trosze k a ż d y z 18 braci
i sióstr. M a t k a p r o w a d z i ł a s ł y n n ą k a r c z m ę w K i r a c h ,
dzieciństwo u p ł y n ę ł o więc S ł o w i ń s k i e m u w atmosferze
nasyconej g ó r a l s k ą i c y g a ń s k ą m u z y k ą , w b a r w n e j i nie­
powtarzalnej scenerii Podhala. Do szkół chodził w Zako­
panem, a gdy m i a ł 20 lat, w y j e c h a ł do K r a k o w a , gdzie
u k o ń c z y ł p o l o n i s t y k ę , po czym p o d j ą ł p r a c ę w b i b l i o ­
tece. Nie z e r w a ł jednak więzi ani z domem, ani z k u l ­
t u r ą , w k t ó r e j -się w y c h o w a ł .
Często, gdy tylko mógł — jeździł ido m a t k i : na P o d ­
halu czuł się najlepiej.
Miasto, ze s w ą a g r e s y w n o ś c i ą , zgiełkiem, pospiesz­
nym r y t m e m życia s p r a w i ł o , że zaczął s z u k a ć w n i m
azylu, domu, w k t ó r y m by się czuł spokojny, pracy —
k t ó r a by m u d a ł a w e w n ę t r z n ą satysfakcję. Zaczął rzeź­
bić, potem m a l o w a ć .
35

�Malarstwa na Szkle K a r p a t Polskich. W m y ś l założeń
regulaminowych, sygnowanych przez Departament Pla­
styki Ministerstwa K u l t u r y i Sztuki, celem konkursu
m i a ł być (§ 1/1): „ P r z e g l ą d współczesnego malarstwa na
szkle t w ó r c ó w ludowych z a m i e s z k u j ą c y c h regiony górskie
województw..." W § 2/1 w y r a ź n i e określono, iż: „W K o n ­
kursie może b r a ć udział k a ż d y t w ó r c a ludowy, zamiesz­
k a ł y na terenie objętym konkursem". Tymczasem okazało
się, że nie jest ł a t w o stwierdzić, k t o jest t w ó r c ą ludowym.
Muzeum przyjęło w y k ł a d n i ę bardzo szeroką, tak szeroką,
że praktycznie e l i m i n u j ą c ą jedynie osoby m a j ą c e studia
plastyczne. Zaakceptowano nawet udział etnografa pra­
cującego w Muzeum (!).
R ó w n i e ż j u r y rozdzieliło nagrody nie licząc się z t y m ,
komu je w r ę c z a . Podzieliło ono u c z e s t n i k ó w na d w i e
grupy, k i e r u j ą c się ich s t o s u n k i e m d o
tradycji.
Do grupy pierwszej zaliczono twórczość n a w i ą z u j ą c ą do
tradycyjnego malarstwa na szkle, do drugiej — prace,
w k t ó r y c h n a w i ą z a n i a takie nie w y s t ę p u j ą . P o m i n i ę t o
przy t y m pochodzenie a u t o r ó w , ich k u l t u r o w ą otoczkę,
a nawet p o w ó d i charakter n a w i ą z a n i a do miejscowych
tradycji. W jednej grupie znaleźli się w ten sposób za­
r ó w n o Zofia R o j - G ą s i e n i c a , Ewelina P ę k s o w a , j a k i ma­
lujący ł a d n e pastisze etnograf Muzeum — Piotr Pio­
t r o w s k i . Wszyscy o n i otrzymali pierwsze nagrody.

И. 28. Maria B i e r n a c i k - Ć w i k ł o , Zakopane, Sw.
Archanioł,
w y m . 36 X 29 cm, 1976 r.

Michał

N i e p r z e c i ę t n a w r a ż l i w o ś ć , a nawet pewna bezrad­
ność, n i e u m i e j ę t n o ś ć agresywnego przebijania się przez
życie s p r a w i ł y , że twórczość stała się dla S ł o w i ń s k i e g o
swoistą ucieczką, powrotem w ś w i a t
młodzieńczych
d o z n a ń , w k l i m a t domu nasyconego g ó r a l s k ą sztuką.
Był j a k emigrant, k t ó r y i m silniej odczuwa s w ą samot­
ność w n o w y m ś r o d o w i s k u , t y m bardziej utwierdza w
sobie ś w i a d o m o ś ć z w i ą z k u z r o d z i m ą k u l t u r ą .
Na twórczości S ł o w i ń s k i e g o z a w a ż y ł y więc trzy pod­
stawowe c z y n n i k i : p o d g l e b i e — ż y w a więź z l u ­
dową kulturą; c e c h y o s o b o w o ś c i — wrażliwość,
brak przebojowości, a nawet t r u d n o ś c i adaptacji w no­
w y m ś r o d o w i s k u ; c h a r a k t e r u z d o l n i e ń — a więc
przede wszystkim w y b i t n y talent kolorystyczny, talent
u j a w n i a j ą c y się nie w bujnej fantazji, lecz w subtelnym
przetworzeniu m o t y w ó w już istniejących.
31

Jeszcze o jednym trzeba w s p o m n i e ć , gdy się m ó w i
o rozwoju osobowości t w ó r c z e j malarza — o fascynacji
a r t y s t ą i c z ł o w i e k i e m , z k t ó r y m z w i ą z a n y jest od lat
najgłębszą p r z y j a ź n i ą . Jest n i m znakomity scenograf
Andrzej Majewski. K o n t a k t t y c h d w ó c h ludzi nie mógł
pozostać bez w p ł y w u na ich twórczość. U S ł o w i ń s k i e g o
z a w a ż y ł zapewne na nieco manierystyczno-rokokowej
galanterii o b r a z ó w , zwłaszcza późniejszych.

Decyzja j u r y n a r u s z a ł a regulaminowe wytyczne, cho­
ciaż m i a ł a swe merytoryczne uzasadnienie. Zamiast usta­
lać, kto jest ,,ludowy", a kto n i m nie jest, poprzestano
jedynie na ocenie stylistyki prac.
K r y t y k u j ę więc nie sens decyzji, ale jej niedopusz­
czalność z formalnego p u n k t u widzenia. Spowodowano
bowiem s y t u a c j ę p r e m i u j ą c ą osoby, k t ó r e wiedząc, iż nie
są „ l u d o w e " , z a r y z y k o w a ł y udział (czasem w r ę c z z a c h ę ­
cone przez o r g a n i z a t o r ó w ) , natomiast pozbawiono szans
nagrody i zobaczenia swych prac na wystawie a m a t o r ó w
t r a k t u j ą c y c h regulamin na serio.
P o m i j a j ą c ten fakt, trzeba konkurs ocenić wysoko.
Nie n a r z u c a j ą c t e m a t y k i , pozwolił on m a l u j ą c y m na
w y p o w i e d ź stosunkowo szczerą, w k a ż d y m razie ś w i a d ­
czącą o t y m , co u w a ż a l i za wskazane zgłosić na konkurs.
Objął on większość osób m a l u j ą c y c h obecnie na szkle,
zgłosiło się bowiem 65 osób d o r o s ł y c h i 32 w w i e k u do
lat 17. N a d e s ł a l i oni 416 o b r a z ó w . M o ż n a więc t r a k t o ­
w a ć i m p r e z ę r a b c z a ń s k ą za m i a r o d a j n ą dla oceny obec­
nego stanu zjawiska, m i m o iż w r ó ż n y c h rejestrach po­
wojennych (muzeów, M K i S , I n s t y t u t u Sztuki) p o j a w i ł o
się w sumie ok. 320 nazwisk. Wielu ludzi m a l o w a ł o
jednak bardzo k r ó t k o , t y l k o na kursach, względnie w y ­
s t a w i a ł o tylko jeden raz.
3 2

Oczywiście i w Rabce p o j a w i ł y się nazwiska osób,
k t ó r e tylko z racji konkursu s p r ó b o w a ł y techniki ma­
lowania na szkle, normalnie w y p o w i a d a j ą c się w i n n y m
materiale {np. Albina Żołnierska).

Czy S ł o w i ń s k i jest „ l u d o w y " ? Podobnie jak i n n i ma­
larze na szkle — w pewnych elementach i n i e k t ó r y c h
obrazach t a k , w innych n i e . Trudno więc o jedno­
znaczną klasyfikację. Nie sądzę zresztą, aby d ą ż e n i e do
takiej jednoznaczności było potrzebne i w a ż n e . S ł o w i ń s k i
jest po prostu a r t y s t ą , d r a ż l i w y m , ciekawym, choć dzia­
ł a j ą c y m w w ą s k i e j p r z e d z i a ł c e swych z a i n t e r e s o w a ń i
możliwości wyrazowych, a r t y s t ą z w i ą z a n y m emocjonalnie
z ludową tradycją.

Prace pokazano w s z y s t k i e . W t r o c h ę mrocznym
w n ę t r z u starego kościółka, zamienionego na muzeum.
Nie u s u n i ę t o niczego, nawet kiczów. O b n i ż y ł o to poziom
artystyczny wystawy, p o d w a ż a j ą c zapewne jej rolę w
k s z t a ł t o w a n i u postaw estetycznych odbiorcy, ale zarazem
uczyniło z tej wystawy bardzo i n t e r e s u j ą c y p r z e g l ą d
rzeczywistego stanu malarstwa na szkle i r ó ż n y c h ten­
dencji estetycznych. Dało to s z a n s ę zorientowania się
w c a ł y m dorobku konkursu. P r z y j m u j ą c więc t ę w y s t a ­
w ę jako p u n k t wyjścia, u z u p e ł n i o n y i n n y m i wiadomo­
ściami, zgromadzonymi w Pracowni Sztuki Nieprofesjo­
nalnej I n s t y t u t u Sztuki P A N — s p r ó b u j m y d o k o n a ć
klasyfikacji t y p ó w współczesnej twórczości na szkle.

O t r u d n o ś c i p o d z i a ł u na t w ó r c ó w ludowych i ama­
t o r ó w świadczy też p r z y k ł a d I K o n k u r s u Współczesnego

Klasyfikacja taka zależna jest oczywiście od przy­
jętej zasady podziału, od tego, j a k i e przyjmiemy k r y t e -

36

�П. 29. Anna Janowiak, J a b ł o n k a , Matka Boska
w y m . 30 X 34 cm, 1977 r.

r i a : osobę wykonawcy, stosunek do t r a d y c j i , k r ą g k u l t u ­
rowy, m o t y w twórczości czy cechy stylistyczne.
Najbardziej u ż y t e c z n y w t y m t e k ś c i e wydaje się po­
dział, b i o r ą c y za p u n k t wyjścia s t o s u n e k d o
tra­
d y c j i , z a r ó w n o ludowej, jak i sztuki „ k w a l i f i k o w a n e j " .
W ramach tego p o d z i a ł u postaramy się (tam, gdzie to
możliwe) omówić prace tzw. t w ó r c ó w l u d o w y c h , ama­
torów i profesjonalistów.
33

I. T W Ó R C Z O Ś Ć N A W I Ą Z U J Ą C A DO T R A ­
DYCYJNYCH
LUDOWYCH
FORM
I
ZA­
SAD
KOMPOZYCJI
a — kopie i
m.in. wspomniany
wem, a t a k ż e pod
znajduje się K a r o l
mieszka w USA).

p a s t i s z e . G r u p ę tę reprezentuje
już K a r o l Oskwarek. Pod jego w p ł y ­
w p ł y w e m malarstwa grupy orawskiej
K u l a w i a k z Zubrzycy Dolnej (obecnie

Obrazki bardzo bliskie wzorom pokuckim maluje w
K r a k o w i e Jan K r c h a , syn znanego malarza — Emila.
Niestety jego pastisze są dość ubogie i surowe w kolo­
rze, co obniża ich w a r t o ś ć .
Kopie zabytkowych o b r a z ó w w y k o n y w a ł o i w y k o ­
nuje wielu malarzy z a r ó w n o ludowych, jak i s t u d e n t ó w
uczelni plastycznych. Po wojnie pierwsza w y k o n y w a ł a
kopie muzealne Helena R o j - K o z ł o w s k a . M a l o w a ł a je też
Helena Roj-Ciaptakowa, a w późniejszych latach Ewe­
lina P ę k s o w a . Obecnie k o p i u j ą dawne obrazy m.in. Zofia
R o j - G ą s i e n i c a , Janina C z e c h - K a p ł a n o w a oraz S t a n i s ł a w a
Czech-Walczakowa. Kopie w y k o n u j e też wielu d o s t a w c ó w
o b r a z ó w do RBS Cepelia.

z

Dzieciątkiem,

Spośród p l a s t y k ó w zawodowych — m a l o w a ł a w Za­
kopanem kopie Wanda G e n t i l - T i p p e n h a u e r
zarówno
dla w ł a s n e j satysfakcji (miała kilkanaście w swoim po­
koju) jak i dla znajomych oraz na sprzedaż. Dla w ł a s n e j
przyjemności maluje obrazy-pastisze zbieracz sztuki l u ­
dowej, doc. Zbigniew Kowalewski z ASP w K r a k o w i e .
Ok. 1972 r. p o j a w i ł y się na bazarze w Warszawie
niewielkiego formatu d o s ł o w n e kopie dawnych o b r a z k ó w
dolnośląskich. Prawdopodobnie malowano je w celach
zarobkowych przy k t ó r y m ś z k l a s z t o r ó w , na podstawie
dawnych wzorów. Jeden z nich przez o m y ł k ę sprzedane
wraz z r e p l i k ą . K u p i ł je znany zbieracz L u d w i g
Zimmerer.
34

35

b — kontynuacja
zasadniczych
cech
i
form
malarstwa
tradycyjnego.
W najczy­
stszej postaci w y s t ę p u j e na Podhalu. P r z y k ł a d e m —
znaczna część twórczości Zofii R o j - G ą s i e n i c y , S t a n i s ł a w y
Czech-Walczakowej, a zwłaszcza Eweliny
i Jolanty
P ę k s o w y c h . Poza J o l a n t ą — wszyscy i n n i p o d e j m u j ą
r ó w n i e ż p r ó b y bardziej samodzielnych kompozycji, nieraz
odbiegających znacznie od tradycyjnych s c h e m a t ó w k o m ­
pozycyjnych i kolorystycznych.
Do tradycyjnych w z o r ó w n a w i ą z u j ą też w wielu
pracach: M a ł g o r z a t a T a r n o w s k a - W i e c h e ć (ur. 1953 r.)
z Nowego Targu; B r o n i s ł a w Bednarz (ur. 1927 r.) ze
Skrzypnego; Jan Rapciak (ur. 1922 r.) z P o r ę b y W i e l ­
kiej, Maria B i e r n a c i k - C w i k ł o , Marta Gombos.
Spośród i n t e l i g e n t ó w — do grupy tej zaliczyć m o ż n a
wczesną twórczość Adama S ł o w i ń s k i e g o . Wśród malarzy
zawodowych najbliższy formom tradycyjnym był Stani­
sław Kuba Kostynowicz, plastyk warszawski, m a l u j ą c y
w ciemnych tonacjach barwnych.
37

�O wiele więcej prac zaliczyć
grupy, k t ó r ą stanowi:

można

do

następnej

с — twórczość rozszerzająca
krąg
tema­
t y c z n y , p r z e ł a m u j ą c ą np. s t a t y k ę
układu,
typ dawnej kolorystyki — przy
zachowa­
niu
jednak
częściowego
związku
z tra­
dycją.
Do tej grupy zaliczam przede wszystkim p o k a ź n ą
część twórczości H . R o j - K o z ł o w s k i e j , w k t ó r e j podejmuje
ona t e m a t y k ę o b r z ę d o w ą , a zwłaszcza h i s t o r y c z n ą , całego
J. Jachimiaka, cykle ś w i e c k i e Eweliny P ę k s o w e j , np.
takie obrazy, jak Zalipie (1973) — i l . 26 czy Moje Tatry,
а t a k ż e wszystkie dzieła W ł a d y s ł a w a Walczaka, Zdzisła­
wa Walczaka, Janiny Jarosz. P u n k t e m wyjścia jest dla
nich wzór tradycyjny, ale interpretowny swobodnie.
Szczególnie w a r t o ś c i o w e w y d a j ą się w tej grupie
prace Jachimiaka, P ę k s o w e j oraz W ł a d y s ł a w a Walczaka,
g ó r a l a z Zakopanego, k t ó r y samodzielnie w y p r a c o w a ł
sobie w ł a s n ą f o r m u ł ę malarstwa. W a l c z a k (ur. 1934),
jest j e d n y m z ciekawszych t w ó r c ó w . N i e szafuje roz­
rzutnie p o m y s ł a m i , obrazy o b m y ś l a d o k ł a d n i e i długo,
kolor stosuje oszczędne i z d u ż y m wyczuciem, np. czer­
nie '— złoto i fiolet lub tonacja: b r ą z y , czernie, złoto.
Obrazy jego są dobrze w y w a ż o n e w kompozycji, syn­
tetyczne, zwarte, p r z e m y ś l a n e w szczególe. Tematy długo

I I . 30. W i t o l d Mizerski, Piaski, w o j . lubelskie, Upadek pod krzyżem,
w y m . 38 X 25 cm, 1972 r.
I I . 31. Piotr Piotrowski, Rabka, Zmartwychwstanie,
w y m . 37 X 46 cm, 1976 r.

31

�cyzeluje, potem z gotowego p o d k ł a d u rysunkowego w y ­
konuje k i l k a —• k i l k a n a ś c i e o b r a z ó w , różniących się już
tylko k o l o r y s t y k ą .
36

Walczak był r o l n i k i e m , potem p r a c o w a ł jako pa­
lacz, maluje oczywiście dla zarobku, ale z dużą a m b i c j ą
i z a a n g a ż o w a n i e m . Zaczął m a l o w a ć w 1962 г., by popra­
wić swą s y t u a c j ę m a t e r i a l n ą , ale przez niemal pięć lat
nikomu nie p o k a z y w a ł o b r a z ó w , powoli w p r a w i a ł się.
Dopiero, gdy doszedł do wniosku, że „ u m i e " , zaczął swe
prace w y s t a w i a ć i s p r z e d a w a ć . Wciąż zresztą p r z e ż y w a
okresy niepokoju, niezadowolenia. Szuka w ó w c z a s no­
wych r o z w i ą z a ń . W 1976 r. o t r z y m a ł n a g r o d ę i m . Oskara
Kolberga. W 1977 r. — p o k a z a ł na wystawie w Zako­
panem nowy, bardzo ł a d n y c y k l obrazów.
Poza Walczakiem, k t ó r y nie ma n a ś l a d o w c ó w , R o j - K o z ł o w s k a , Jachimiak a ostatnio i Ewelina P ę k s o w a
oddziałali w sposób w y r a ź n y na twórczość innych mala­
rzy. Stali się dla nich wzorem. Tak więc w p ł y w y obra­
zów R o j - K o z ł o w s k i e j odnajdujemy u jej siostrzenicy —
Ciaptakowej, u Zofii G ą s i e n i c a - S z e l i g o w e j , w pracach
W ł a d y s ł a w a Koszarka (ur. 1929 г.), w n i e k t ó r y c h obra­
zach Zofii R o j - G ą s i e n i c y , Jana Jaroszka, Janiny Czech- K a p ł a n o w e j . Jachimiak i n s p i r o w a ł Z d z i s ł a w a Walczaka,
Jana Jarosza i Adama Doleżuchowicza, a w p e w n y m
okresie (1963) nawet art. m a l a r k ę W a n d ę Gentil-Tippenh a u e r o w ą . W p ł y w y Eweliny P ę k s o w e j na J o l a n t ę tak
są widoczne, że na pierwszy rzut oka trudno odróżnić
n i e k t ó r e ich obrazki.
I n t e r e s u j ą c ą p o s t a c i ą jest Z d z i s ł a w
Walczak
(ur. 1926 r. w Jarszowej) . C e n i ę go jako człowieka
n i e z w y k ł e j solidności, ambitnego i zafascynowanego g ó ­
r a l s k ą przeszłością. Gdy zaczęto niszczyć stare szałasy
na halach, potajemnie w k r a d a ł się na teren P a r k u
Narodowego, aby je fotografować i d o k u m e n t o w a ć . M a ­
lować na szkle n a u c z y ł się na kursach prowadzonych
w Z w i ą z k u Podhalan przez Jachimiaka. Przedtem w y ­
k o n y w a ł na papierze kopie... Rubensa. Z a i n t e r e s o w a ł a
go jednak rodzima tradycja. F a n t a z j ę ma b o g a t ą , tematy
traktuje często z humorem, satyrycznie. K ł ę b i ą się na
jego obrazach postacie górali, chłopy o b ł a p i a j ą baby,
zbójcy srożą się, a w scenach z Raju — w ł ą c z a j ą się
w ogólny ruch t a k ż e z w i e r z ę t a , niczym w „ D ż u n g l a c h "
Ociepki.
37

Walczak ma d w a — biegunowo r ó ż n e — wzory. T r a ­
dycyjny
i współczesny — ilustratorsko-fotograficzny.
Czym bliższy jest tradycji, t y m bardziej prace jego są
zdyscyplinowane. A l e i tam, gdzie p r z e w a ż a j ą jego
skłonności narracyjne, wiodą one nieraz autora na ma­
nowce złego ilustratorstwa, maluje wtedy obrazy, w k t ó ­
rych pomijając wszystko inne — gubi się specyfika ma­
lowania na szkle (konkurs w N . Sączu, 1976 г.).
Bardzo i n t e r e s u j ą c e są też w tej grupie obrazy
Bronisława
B e d n a r z a (ur. 1927) utrzymywane
w konwencji dekoracyjnej, rozbudowane kompozycyjnie
i operujące
liściastym ornamentem, o d b i e g a j ą c y m w
swym charakterze od tradycyjnych o b r a z ó w ( i l . 18).
S p o ś r ó d a m a t o r ó w w y r ó ż n i a j ą się w tej grupie K r y ­
styna Czaykowska i Janina S i e r o s ł a w s k a z Rabki,
zwłaszcza w pracach w y k o n y w a n y c h na sprzedaż dla
Cepelii. Czaykowska (ur. 1929 r.) najciekawsza jest j e d ­
nak w pracach odbiegających od tradycyjnych wzorów.
Operuje m i ę k k ą , czasem r o z p ł y w a j ą c ą się p l a m ą b a r w n ą
i w swych obrazach pokazuje n i e p r z e c i ę t n ą w r a ż l i w o ś ć
m a l a r s k ą . Nie stosuje na ogół k o n t u r u .
W tej grupie w y m i e n i ć r ó w n i e ż m o ż n a amatora
Piotra C h r a c ę . Stosuje on często złote tła, co w y r ó ż n i a
jego obrazy. Do tej grupy zaliczyłbym też obrazy Adama

S ł o w i ń s k i e g o z dojrzałego okresu jego twórczości, od­
chodzące od tradycyjnych w z o r ó w , oraz prace K r y s t y n y
Zabierzewskiej, zwłaszcza te, w k t ó r y c h wprowadza
efekty „ n e o n o w e " , ś w i e c ą c y się kontur ( K r a k ó w 1977,
wystawa w czasie T a r g ó w Sztuki Ludowej, K r a m y Do­
minikańskie).
W ś r ó d zawodowych p l a s t y k ó w należy tu w y m i e n i ć
przede wszystkim Andrzeja G a ł k a z Zakopanego, k t ó r y
s t w o r z y ł w ł a s n y styl o b r a z ó w p r z e d s t a w i a j ą c y c h sceny
folklorystyczne, a przede wszystkim zbójnickie. Dekora­
cyjne, p i ę k n e w kolorze, dobrze zakomponowane przez
k i l k a n a ś c i e lat zdobiły sklepy Cepelii. W stylu o b r a z k ó w
G a ł k a maluje obecnie art. plastyk P a w e ł Karasek.
d — twórczość inspirowana tylko pewny­
mi
cechami
sztuki
ludowej,
np.
typem
rozwiązań dekoracyjnych, motywami
haf­
tu, d r z e w o r y t u .
J a n i n a S i e r o s ł a w s k a (ur. 1921 г.), zachęcona
do malowania przez o r g a n i z a t o r ó w konkursu w Rabce,
inspiruje się nie t y l k o Podhalem. W Rabce p o k a z a ł a np.
Ucieczkę
do Egiptu, obraz, w k t ó r y m pejzaż s k ł a d a się
z czerwonych, żółtych i zielonych ł a n ó w na p o d o b i e ń ­
stwo łowickiego pasiaka. Była to p r ó b a bardzo ciekawa.
W ogóle S i e r o s ł a w s k a w y r a ź n i e różni się od innych g a m ą
k o l o r y s t y c z n ą . Może j a k i m ś w y t ł u m a c z e n i e m tego jest to,
iż urodziła się ona we L w o w i e .
Do w a r t o ś c i dekoracyjnych sztuki ludowej n a w i ą ­
zują m a l a r k i z Paszyna. W Koszalinie dekoracyjne obraz­
k i o tematyce sakralnej i historycznej maluje Szarlota
Makucka.
Drzeworyt ludowy, k o ł t r y n a , haft kaszubski — sta­
n o w i ą r ó w n i e ż źródło inspiracji obrazów. Drzeworyt i n ­
spiruje np. Tomasza Bigosa z K r o ś c i e n k a . R ó w n i e ż u k ł a d
dekoracyjny i ekspresja o b r a z ó w Andrzeja K r ó l a oraz
n i e k t ó r e elementy ornamentalne w pracach Wandy Rzegocińskiej k a ż ą myśleć o l u d o w y m ich źródle. Bardzo
ł a d n e i w y r a ź n i e wzorowane na
ludowej sztuce są
obrazy na szkle Danuty Piotrowskiej ze Szczecina, inteligentki w y k o n u j ą c e j t a k ż e zbliżone w kompozycji obrazy
haftowane.
Spośród a r t y s t ó w - p l a s t y k ó w na szczególną u w a g ę
z a s ł u g u j e Leokadia P ł o n k o w a , k t ó r a znakomicie rozumie
o d r ę b n o ś ć techniki malowania na szkle, a kolor dopro­
wadziła do zadziwiającej perfekcji. Jej ś w i ą t k i w swym
wyrazie bliskie s ą l u d o w y m legendom. P ł o n k o w a maluje
niewiele, zawsze u t r z y m u j ą c się w ramach swego stylu.
Nigdy jednak nie stylizuje „na ludowo".
Czyni to m.in. Jadwiga Marschalko-Kosalowa z N o ­
wego Sącza, najbardziej wyrazista reprezentantka na­
s t ę p n e j grupy, k t ó r ą s t a n o w i ą :
e — s t y l i z a c j e s z t u k i l u d o w e j . Ze stylizacji
„na ludowo" w y m i e n i ć jeszcze c h c i a ł b y m prace art.
plastyka, g ó r a l a z pochodzenia — W ł a d y s ł a w a Trzebuni.
c.d.n.

PRZYPISY
1

O d a w n y m malarstwie pisali m.in. Józef Gra­
bowski, Ludowe malarstwo na szkle, W r o c ł a w 1968; Jo­
sef Vydra, Die Hinterglassmalerei,
Praha 1957; Hanna
P i e ń k o w s k a , Podtatrzańskie
obrazy na szkle, Warszawa
1961.
Kupuje się niekiedy obraz swego patrona. Pół
serio, pół ż a r t e m , jak emblematy ze swoim znakiem
zodiaku.
2

39

�П. 32. A d a m Słowiński, K r a k ó w , Panna

3

młoda, w y m . 38,5 X 28,5 cm, 1976 г. I I . 33. Obraz orawski, Sw.
w y m . 34,4 X 25,2 cm, ok. 1920 r.

Pojęcie „ l u d " nie jest dziś akceptowane jako w y ­
r ó ż n i k o k r e ś l o n y c h ś r o d o w i s k . Nie m ó w i się „ n a w o z y
dla ludu", t y l k o „dla w s i " i t d . Pojęcie „ l u d " zbliża się
w odczuciu powszechnym do pojęcia „ n a r ó d " , często
u ż y w a n e wymiennie. W y s t ę p u j e też w k o n t e k ś c i e histo­
r y c z n y m lub etnograficznym, obecnie — w odniesieniu
do tradycyjnej sztuki chłopskiej lub jej współczesnej
„ c e p e l i o w s k i e j " wersji.
Por. Konstanty Kietlicz-Rayski, Sztuka
góralska
na Podhalu, L u b l i n 1928.
s Michał Walicki, Obrazy ludowe z Podhala, „Wiek",
R. X X , 1928, nr 19.
Polskie życie artystyczne
w latach 1915—1939, pra­
ca zbiorowa pod red. Aleksandra Wojciechowskiego,
W r o c ł a w — W a r s z a w a 1974, s. 34.
Różnice stosunku f o r m i s t ó w i Kietlicz-Rayskiego
do o b r a z ó w na szkle polegały na odmiennej ocenie w a r ­
tości tych o b r a z ó w . Dla Skoczylasa lub Czyżewskiego
były to w swoim rodzaju d o j r z a ł e dzieła sztuki, podczas
gdy Kietlicz-Rayski widział w nich
„niefrasobliwość,
u j a w n i a j ą c ą się w naiwnych ujęciach p o m y s ł u i rysunku,
a pochodzącą z n i e u m i e j ę t n o ś c i w ł a d a n i a f o r m ą u osob­
n i k ó w bądź co b ą d ź obdarzonych talentem i ognistym
temperamentem". F o r m i ś c i rozumieli
z a s a d ę budowy
formy tych obrazów, ich deformacje, e k s p r e s j ę — Rayski
p r z y j m o w a ł t y l k o w a r s t w ę najbardziej widoczną, i l u ­
stracyjną.
Informacja ta, jak r ó w n i e ż n a s t ę p n e , została m i
z w i e l k ą życzliwością udzielona przez p. mgr H e l e n ę
S r e d n i a w ę , za co s k ł a d a m jej na t y m miejscu serdeczne
podziękowanie.
Informacja z listu otrzymanego od p. H . Srednia­
w y , oparta na relacji rodziny K . Steckiego w Zako­
panem.
O Michale S t a ń k o i n f o r m o w a ł mnie B r o n i s ł a w
Cukier, prezes Stowarzyszenia T w ó r c ó w Ludowych, ba­
dacz historii r o d ó w z a k o p i a ń s k i c h , kowal-metaloplastyk.
P o k a z a ł m i r ó w n i e ż dwa obrazy na szkle S t a ń k i , malo­
wane w 1926 r.
4

6

7

8

9

1 0

40

Rozalia,

O S t a ń c e pisała W. Tippenhauer w „ D z i e n n i k u Pol­
skim", 1961 г., nr 163.
1 1

Informacja w liście p. H . Sredniawy. W latach
m i ę d z y w o j e n n y c h Szostak m a l o w a ł dużo, p r z e w a ż n i e były
to sceny folklorystyczne, ale utrzymane w
konwencji
bliskiej sztuce profesjonalnej.
12

Informacja w liście p. S t a n i s ł a w y Czech-Walczakowej, k t ó r e j w t y m miejscu p r a g n ę serdecznie podzię­
k o w a ć za życzliwość i trud, j a k i sobie zadała, aby udzie­
lić odpowiedzi na moje pytania. List ten wnosi tyle
i n t e r e s u j ą c y c h u s t a l e ń , że redakcja z d e c y d o w a ł a się opu­
b l i k o w a ć go w obecnym numerze „Polskiej Sztuki L u ­
dowej".
"

Jw.
O metodzie Buszka patrz: S t a n i s ł a w Ignacy W i t ­
kiewicz, Teoria Antoniego
Buszka i pewne
wątpliwości
co do niej w kwestii odrodzenia sztuki czystej [w:] Nowe
formy malarstwa
i inne pisma estetyczne,
Warszawa
1959 r.
Edyta Starek, Twórczość
Heleny
Roj-Kozlowskiej,
„Pol. Szt. lud.", R. V I , 1952, nr 1.
Informacji udzieliła m i uprzejmie w listopadzie
1976 r. p. Zofia R o j - G ą s i e n i c a .
Zycie i twórczość Heleny R o j - K o z ł o w s k i e j oma­
wia m.in. E. Starek,
Twórczość...
O p i s u j ę fazy twórczości zgodnie z ustaleniem
E. Starek w cyt. w y ż e j artykule.
Uproszczone p r ó b y klasowego spojrzenia na a r t y ­
styczną k u l t u r ę l u d o w ą , jakie m i a ł y miejsce w t y m okre­
sie, s p r o w a d z a ł y się do tego, że postulowano istnienie
z a r ó w n o dawnych, j a k i w s p ó ł c z e s n y c h dzieł sztuki chłop­
skiej, u k a z u j ą c y c h z całą ostrością ucisk wsi, w a l k ę
k l a s o w ą . Tymczasem w plastyce chłopskiej tematy te
w zasadzie nigdzie nie w y s t ę p o w a ł y bezpośrednio. Znamy
jedynie p a r ę k a f l i mazurskich i jedno m a l o w i d ł o na
drzwiach z X V I I / X V I I I (?) w., p r z e d s t a w i a j ą c e
kon­
f l i k t m i ę d z y c h ł o p e m a panem. Nie dostrzegano, że w ł a ś 14

15

16

1 7

18

19

�nie z e p c h n i ę t a w ó w c z a s w cień rzeźba ludowa o tema­
tyce sakralnej więcej mogła p o ś r e d n i o
powiedzieć
o c h ł o p s k i m losie, niż wszelkie tworzone w pięćdziesią­
tych latach ś w i a d e c t w a ex-post, łącznie z obrazkami
Roj-Kozłowskiej.
Roman Reinfuss, Kursy
malowania
obrazów
na
szkle, „Pol. Szt. lud.", R. V, 1951, nr 1, s. 61.
В. В., Współczesne
obrazy na szkle z Jabłonki
na
Orawie, „Pol. Szt. lud.", R. I I , 1948, nr 2; Norbert L i p p ó czy, Oskwarek
znowu maluje, „Pol. Szt. lud.", R. X I V ,
1960, nr 2. H . Sredniawa zwróciła m i u w a g ę , na to, iż
koloryt o b r a z ó w powojennych Oskwarka w y n i k a ł nie
z jego u p o d o b a ń , ale z braku odpowiednich farb, t r u d ­
nych do nabycia w latach powojennych.
Helena Sredniawa, Helena
Roj-Ciaptakowa
—
malarka na szkle. 1924—1968, „Pol. Szt. lud.", R. X X I X ,
1970, nr 2.
Wanda Gentil-Tippenhauer, Wystawa obrazów
na
szkle Jana Jachimiaka,
„Pol. Szt. lud.", R. X I I I , 1959,
nr 1/2; Józef Grabowski, Artysta dwojga imion, „ K u l t u ­
ra", 5.1.1969 r.;Roman Wójcik, Jan Jachymiak,
„Chłopska
Droga", nr 92, 17.XI.1968 r. O Jachimiaku n a k r ę c i ł 3-minutowy f i l m w 1958 r. Konstanty Gordon, Jan
Hybaj
haw Jachimiak
— twórca szklanych
bajd. O malarstwie
Jachimiaka pisali wiersze: A d a m Pach, S t a n i s ł a w N ę d z a -Kubiniec. Spory zestaw prac artysty ma P a ń s t w o w e
Muzeum Etnograficzne w Warszawie, k i l k a n a ś c i e — nie
najlepszych — Muzeum T a t r z a ń s k i e w Zakopanem. 14
o b r a z ó w — Stacji — znajduje się w kaplicy na Ja­
szczurówce.
Np. Marek Jaworski, Picasso
z
Tylmanowej,
„Współczesność", nr 15, 19.VII—1.VIII.1967; W ł a d y s ł a w a
Maiewska. Picasso z Tulmanoioej, „Nowa Wieś", 23.III.
2 0

2 1

2 2

2 3

2 4

1969. Te same t y t u ł y : „Dziennik ludowy", 9.II.1969; „Zie­
lony Sztandar", 28.V.1969. Por. też „ITD", 28.X.1962.
P a u l Waggoner Gallery, 2269, К. L i n c o l n Ave.
Wystawa malarstwa
na szkle. Muzeum T a t r z a ń ­
skie w Zakopanem, Centralne Biuro Wystaw Artystycz­
nych. Katalog. Zakopane, w r z e s i e ń 1960 r.
Helena Sredniawa, w s t ę p do: Malarstwo
na szkle.
Katalog
wystawy
pokonkursowej,
Muzeum T a t r z a ń s k i e
w Zakopanem. Zakopane 1968. Tejże: Współczesne
pod­
halańskie
malarstwo na szkle. Materiały
z wystawy
po­
konkursowej
w Zakopanem,
„Pol. Szt. lud.", R. X X I V ,
1970, nr 3/4.
Ewelina P ę k s o w a , Malarstwo
na szkle. B W A i
STL, s i e r p i e ń 1977. W s t ę p : Anna Bełzowa.
Malarstwo
na szkle Eweliny
Pęksowej.
Muzeum
Etnograficzne w Krakowie, listopad 1972 r. W s t ę p : Ro­
man Reinfuss; Malarstwo
na szkle Eweliny
Pęksowej.
Warszawa, Dom Chłopa, marzec 1973 r. W s t ę p : Józef
Grabowski; Malarstwo
na szkle Eweliny
Pęksowej,
Desa,
Sa'on Plastyki Współczesnej, Warszawa, g r u d z i e ń 1975.
W s t ę p : Aleksander Jackowski.
Ewa S n i e ż y ń s k a - S t o l o t , Ludowe
rzeźby
Adama
Słowińskiego,
„Pol. Szt. lud.", R. X X I , 1967, nr 2.
Adam Słowiński,
Malarstwo
na szkle, marzec—
k w i e c i e ń 1976, DESA, Galeria „ K r a m y D o m i n i k a ń s k i e " ,
K r a k ó w . W s t ę p : Aleksander Jackowski.
I Konkurs
Współczesnego
malarstwa
na
szkle
Karpat Polskich,
Katalog wystawy pokonkursowej,
Muz.
im. Wł. Orkana w Rabce [1976 г.].
Zgodnie z definicją p r z y j ę t ą przez Stowarzyszenie
T w ó r c ó w Ludowych
i przez K o m i s j ę
Weryfikacyjną
T w ó r c ó w Ludowych przy M i n . K u l t u r y i Sztuki — za
2 5
28

2 7

2 8

29

3 0

3 1

32

3 3

11. 34. Janina S i e r o s ł a w s k a , Rabka, Ostatnia wieczerza,
w y m . 33 X 55,5 cm, 1976 r.
I I . 35. S t a n i s ł a w Stożek, P o r ę b a Wielka, Grzech
pierworodny.

41

�t w ó r c ę ludowego u w a ż a się osobę pochodzenia c h ł o p s k i e ­
go lub robotniczego, z w i ą z a n ą przez znaczną część swego
życia z p r a c ą fizyczną, u k s z t a ł t o w a n ą w k r ę g u k u l t u r y
swego ś r o d o w i s k a i t w o r z ą c ą w n a w i ą z a n i u do trady­
cyjnych zasad, f o r m i technik. Por. Kazimiera Zawistowicz-Adamska, Polska Sztuka Ludowa,
„Łódzkie Studia
Etnograficzne", T. X V I I I , 1976, s. 68.
3 4

1899—

3 5

fascy­

A n n a Micińska, Wanda Gentil-Tippenhauer
—1965, „Pol. Szt. lud.", R. X X , 1966, nr 1.
Aleksander Jackowski, W k r ę g u ludowych

nacji — o zbiorach Zbigniewa
Kowalewskiego.
„Pol. Szt.
lud.", R. X X I X , 1975, nr 1/2.
Życiorys Wł. Walczaka p o d a ł „ B i u l e t y n Informa­
cyjny STL", nr 7—8. O Walczaku pisała H . Sredniawa
we w s t ę p i e do katalogu Malarstwo
na szkle
Władysława
Walczaka-Banieckiego.
Zakopane, w r z e s i e ń 1977.
3 6

3 7

Por. M a r i a n Pokropek, Jarmark
Płocki,
cz. I I .
Katalog t w ó r c ó w ludowych b i o r ą c y c h po raz pierwszy
udział w Kiermaszu sztuki ludowej w P ł o c k u w 1974 r.
Płock, 1975 г., s. 95—97.

Fet.: St. Deptuszewski — il. 8, 9, 12, 22; J . Swiderski — il. 1, 2, 4, 5, 11, 13—20, 21, 23—34.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10398" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10376">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/9ab2f03bda90618a60e8643db52a4fcc.pdf</src>
        <authentication>4d54fbfffed7534209fbe71f3cc788e5</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123650">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4331</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123651">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123652">
                <text>1978</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123653">
                <text>wnętrze mieszkalne</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="123654">
                <text>Żyrardów - kultura materialna</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="123655">
                <text>wnętrze mieszkalne - rodziny robotnicze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123656">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4032</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123657">
                <text>Urządzenie mieszkań rodzin robotniczych Żyrardowa w końcu XIX i na pocz.XX w. / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1978 t.32 z.1</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123658">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1978 t.32 z.1; s.43-50</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123659">
                <text>Kuczyńska-Skrzypek, Anna</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123660">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123661">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123662">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123663">
                <text>Anna Kuczyńska-Skrzypek

URZĄDZENIE MIESZKAŃ RODZIN ROBOTNICZYCH ŻYRARDOWA
W KOŃCU XIX I W POCZĄTKU XX W.

Od 2 lat zespół p r a c o w n i k ó w Katedry Etnografii U W
przy w s p ó ł p r a c y Muzeum O k r ę g o w e g o w Ż y r a r d o w i e
prowadzi badania nad k u l t u r ą r o b o t n i k ó w Ż y r a r d o w a
w ramach problematyki określonej jako „Obyczaj i moda
w kulturze robotniczej". Siedząc k s z t a ł t o w a n i e się od­
r ę b n y c h cech k u l t u r y robotniczej i związki zachodzące
p o m i ę d z y nią a k u l t u r ą c h ł o p s k ą , z w r a c a l i ś m y m.in.
u w a g ę na u r z ą d z e n i e m i e s z k a ń
rodzin
robotniczych.
Informatorami b y l i najstarsi m i e s z k a ń c y Ż y r a r d o w a , pa­
m i ę t a j ą c y jeszcze h i s t o r i ę swych rodzin. Uzyskano dane
sięgające lat 60-tych ub. wieku. Weryfikowano je na
podstawie m a t e r i a ł ó w archiwalnych.
Formowanie się środowiska robotniczego w

Żyrardowie

P o c z ą t k i Ż y r a r d o w a , najpierw osady fabrycznej, po­
tem miasta sięgają lat 30-tych X I X w., kiedy na terenie
p r z y l e g ł y m do wsi Ruda Guzowska założono warsztaty
tkackie, k t ó r e w k r ó t k i m czasie r o z w i n ę ł y się w duże
z a k ł a d y p r z e m y s ł u tekstylnego. W p o c z ą t k o w y m okresie
produkcja oparta na krosnach r ę c z n y c h o d b y w a ł a się
w zasadzie m e t o d ą n a k ł a d c z ą , ale już w latach 50-tych
X I X w. r o z w i j a j ą się z a k ł a d y zwarte.
Intensywny rozwój z a k ł a d ó w i szybki n a p ł y w p r a ­
c o w n i k ó w rozpoczyna się w tych w ł a ś n i e latach; w la­
tach 70-tych d u ż a część rodzin robotniczych w Ż y r a r ­
dowie to rodziny zasiedziałe w mieście już w drugim
pokoleniu.
W p o c z ą t k o w y m okresie rozwoju i rozbudowy fabry­
k i i przy ó w c z e s n y m systemie produkcji potrzebni b y l i
głównie pracownicy dwojakiego rodzaju: murarze, cieśle
i mechanicy oraz w y k w a l i f i k o w a n i tkacze „ręczni". Tych
ostatnich werbowano na terenie wszystkich trzech za­
b o r ó w (m.in. w kieleckiem i na Ś l ą s k u ) , część z nich
sprowadzano ze znanych w owym czasie o ś r o d k ó w rze­
miosła tkackiego, j a k Kamienica Polska k.Częstochowy
i B ł ę d ó w k.Grójca. Był wśród nich też pewien procent

II.

1, 2. Ż y r a r d ó w ,

bloki fabryczne

C z e c h ó w i N i e m c ó w , z t e r e n ó w o mieszanym składzie
n a r o d o w o ś c i o w y m . Ludzie ci, jak w y k a z a ł y badania,
polonizowali się dość szybko, p r z e w a ż n i e już w drugim
pokoleniu. N a r o d o w o ś c i niemieckiej b y l i właściciele Za­
k ł a d ó w , duża część u r z ę d n i k ó w i dozoru technicznego.
Robotnicy n i e w y k w a l i f i k o w a n i , z k t ó r y c h większość
z d o b y w a ł a k w a l i f i k a c j e podczas pracy (rozpoczynanej na
ogół w bardzo m ł o d y m wieku) zaczęli masowo n a p ł y w a ć
w k o ń c u lat 60-tych i 70-tych, kiedy zaczęły rozwijać
się z a k ł a d y zwarte. N a p ł y w r o b o t n i k ó w t r w a do k o ń c a
X I X w. R e k r u t o w a l i się oni w p r z e w a ż a j ą c e j liczbie
z m i e s z k a ń c ó w okolicznych wsi, przede wszystkim m ł o ­
dych, p o c h o d z ą c y c h z rodzin bezrolnych, m a ł o r o l n y c h ,
k t ó r y m rodzinne gospodarstwo nie mogło z a p e w n i ć u t r z y ­
mania. W latach 60-tych i 70-tych z d a r z a ł o się, że spe­
cjalni w y s ł a n n i c y f a b r y k i werbowali we wsiach młodzież
a nawet dzieci. Niektórzy z m i e s z k a ń c ó w pobliskich wsi
dochodzili do pracy, zawsze jednak po k i l k u latach
osiedlali się w Ż y r a r d o w i e na stałe. Ludzie m a j ą c y ro­
dziny szukali na ogół możliwości zamieszkania od razu,
wtedy mogli p r a c o w a ć oboje m a ł ż o n k o w i e . Niekiedy
osiedlenie u ł a t w i a l i zamieszkali wcześniej w Ż y r a r d o w i e
krewni.
P r z y b y w a j ą c y przez cały omawiany okres do Ż y ­
rardowa pracownicy m i e l i r ó ż n e w a r u n k i startu w życiu
rodzinnym i zawodowym. Sprowadzani specjalnie rze­
mieślnicy przybywali często z odległych stron z r o d z i n ą
i choćby m i n i m u m dobytku. O t r z y m y w a l i od f a b r y k i
mieszkania w osiedlu fabrycznym. Młodzi przybysze ze
wsi, k t ó r z y b y l i , prócz niewielkiej grupy r z e m i e ś l n i k ó w
wiejskich, ludźmi bez ż a d n y c h k w a l i f i k a c j i , najczęściej
nie mogli liczyć na ż a d n e oparcie w domu rodzinnym
i zaczynali życie w Ż y r a r d o w i e niemal od zera. M a ł ­
ż e ń s t w a tu zawierane d o b i e r a ł y się na zasadzie podobnej
sytuacji materialnej i życiowej.
Znaczniejsze r ó ż n i c e w a r u n k ó w bytowych zacierały
się jednak szybko, przybysze ze wsi w k r ó t k i m czasie

z lat 80-tych ub. stulecia
kowa).

(obecnie

ulice

Marchlewskiego

i

marszałka

Żu­

�44

�osiągali kwalifikacje w zawodzie, zaś m ł o d e pokolenie
z rodzin k w a l i f i k o w a n y c h r z e m i e ś l n i k ó w zmuszone było
samodzielnie zaczynać swe w ł a s n e życie rodzinne, po­
n i e w a ż rodziny były liczne i zarobki rodziców nie w y ­
s t a r c z a ł y na w y p o s a ż e n i e dzieci.
Z a k ł a d y Lniarskie d a w a ł y w o w y m czasie niemal
j e d y n ą możliwość zatrudnienia w Ż y r a r d o w i e i stąd
niewielkie zróżnicowanie zawodowe m i e s z k a ń c ó w osady.
W większości p r z y p a d k ó w w Z a k ł a d a c h p r a c o w a ł y całe
rodziny, dzieci rozpoczynały p r a c ę w bardzo m ł o d y m
w i e k u {do lat 90-tyeh zatrudniano dzieci nawet 8—9-letnie, potem wyszła ustawa z a k a z u j ą c a zatrudniania
dzieci młodszych niż 12 lat).
Zatrudnienie w Z a k ł a d a c h było zajęciem niejako
dziedzicznym, we wszystkich badanych rodzinach przy­
najmniej jedno dziecko w y k o n y w a ł o tą s a m ą p r a c ę
co rodzice.
Na przełomie X I X i X X w. struktura społeczna
Ż y r a r d o w a , w k t ó r y m do lat 70-tyeh większość stanowili
robotnicy, b y ł a j u ż dość z r ó ż n i c o w a n a dzięki temu, że
obok Z a k ł a d ó w i osiedla fabrycznego w y r a s t a ł o miasto
ze swym drobnym rzemiosłem, handlem, oświatą i admi­
n i s t r a c j ą . O d r ę b n ą k a t e g o r i ą społeczną b y ł a kadra tech­
niczna Z a k ł a d ó w , z k t ó r y c h dużą część stanowili ludzie
pochodzenia niemieckiego. Wśród ludzi t r u d n i ą c y c h się
handlem p r z e w a ż a l i Żydzi.
Robotnicy zamieszkiwali bloki fabryczne przeznaczo­
ne w y ł ą c z n i e dla nich, grupy sąsiedzkie były tu klasowo
jednolite. W t a ń s z y c h domach czynszowych rodziny ro­
b o t n i k ó w s ą s i a d o w a ł y z rodzinami drobnych r z e m i e ś l n i ­
k ó w i u r z ę d n i k ó w fabrycznych najniższej kategorii. Od
tych ostatnich dzieliła je dość w y r a ź n a bariera społeczna,
k t ó r a w przypadku pozostałych wymienionych t u grup
(oprócz Żydów) nie b y ł a tak o k r e ś l o n a .

Osiedle fabryczne
Od p o c z ą t k u rozwoju Z a k ł a d ó w , fabryka założona na
terenie s ą s i a d u j ą c y m z n i e w i e l k ą wsią b u d o w a ł a dla
swych p r a c o w n i k ó w domy mieszkalne. W zasadzie osiedle
fabryczne z a p o c z ą t k o w a ł o rozwój miasta. W 1868 r. stały
już w Ż y r a r d o w i e 24 domy fabryczne i o wiele mniej
prywatnych. W 1871 r. osiedle fabryczne liczyło 30 do­
m ó w , a w 1882 — ok. 70. W latach 80-tych rozwinęło
się w szybkim tempie prywatne budownictwo czynszowe.
Były to głównie parterowe lub j e d n o p i ę t r o w e domy, w
dużej części drewniane ( i l . 4). B l o k i fabryczne tworzyły
całą regularnie r o z p l a n o w a n ą dzielnicę. S k ł a d a ł y się na
nią murowane k i l k u lub kilkunastorodzinne domy, w
sUrszej części parterowe, z poddaszem, w nowszej jedno­
p i ę t r o w e (il. 1, 2). Oblicza się, że ok. 3/5 wszystkich
r o b o t n i k ó w m i e s z k a ł o w domach fabrycznych. Mieszka­
nia przydzielano pracownikom Z a k ł a d ó w , którzy prze­
pracowali już k i l k a lat lub sprowadzanym do f a b r y k i
r z e m i e ś l n i k o m — specjalistom. Czynsz wynosił ok. 1/3
miesięcznych z a r o b k ó w i b y ł niższy niż w domach p r y ­
watnych, zresztą we wcześniejszym okresie n i e ł a t w o było
w y n a j ą ć mieszkanie prywatnie, miasto r o z b u d o w y w a ł o
się bowiem wolniej niż osada. (Dopiero w 1895 r. liczyło
426 d o m ó w , w t y m 300 prywatnych).
Mieszkania w domach fabrycznych były różnej ka­
tegorii, w starszych 2-izbowe (pokój i kuchnia) lub duża
izba z m a ł ą k u c h e n k ą i i z d e b k ą na poddaszu. W do­
mach nowszych, k t ó r y c h b y ł a większość, prawie wszyst­
kie mieszkania były jednoizbowe: mniejsze, tzw. ,,alkierzyk" o powierzchni 17 m i w i ę k s z e — ok. 24 m .
Mieszkania większe, dwupokojowe z k u c h n i ą , prze­
znaczone b y ł y w y ł ą c z n i e dla u r z ę d n i k ó w . Mieszkania
2-izbowe przydzielano w zasadzie t y l k o cenionym fa­
2

2

l i . 3. Budynek gospodarczy na p o d w ó r z u (ul. M a r c h l e w ­
skiego). I I . 4. Dom czynszowy drewniany z lat 80-tych
ub. stulecia (obecnie u l . 16 stycznia nr 24). I I . 5. Frag­
ment tego domu.

chowcom, d ł u g o l e t n i m
pracownikom, m ł o d e rodziny
o t r z y m y w a ł y „alkierzyki", rodziny w i ę k s z e — duże izby.
W r ó ż n y c h okolicznościach od zasady tej o d s t ę p o w a n o ,
mieszkanie można też było czasem zamienić, choć po­
ciągało to z
sobą wzrost czynszu. Niekiedy w i ę k s z a
i zamożniejsza rodzina o t r z y m y w a ł a dwa jednoizbowe
mieszkania po d w ó c h stronach sieni. K a ż d a rodzina m i a ł a
prócz tego k o m ó r k ę na p o d w ó r z u (w długim, j e d n o p i ę ­
t r o w y m b u d y n k u d r e w n i a n y m , stojącym r ó w n o l e g l e do
mieszkalnego), w k t ó r e j trzymano węgiel i zapasy w a ­
rzyw, a t a k ż e hodowano d r ó b i króliki ( i l . 3). P r z y s ł u g i ­
w a ł o też prawo do korzystania ze strychu, piwnicy
i u r z ą d z e ń sanitarnych na p o d w ó r z u .
a

Domy były nieskanalizowane, w o d ę brano ze studni
ulicznych, z a k ł a d o w y c h , r ó w n i e ż na koszt f a b r y k i . K a ż d e
z m i e s z k a ń parterowych miało prócz tego przed oknem
k a w a ł e k o g r ó d k a . Z a r z ą d f a b r y k i z w r a c a ł dużą u w a g ę
na sposób u ż y t k o w a n i a m i e s z k a ń . Co rok na koszt fa­
b r y k i malowano ściany lub, co było wliczone j u ż w
czynsz, przeprowadzano b i e ż ą c e remonty. Wyznaczeni
w t y m celu pracownicy f a b r y k i zwracali r ó w n i e ż u w a g ę
np. na sposób izorowania drewnianych podłóg (w obawie
przed zawi'gf.ceniem budynku). M i e s z k a ń c ó w o b o w i ą z y ­
w a ł a też dbałość o przydzielone ogródki, w k t ó r y c h
prócz k w i a t ó w m o ż n a było sadzić warzywa.
P o z o s t a ł e świadczenia f a b r y k i to: przydział węgla
po cenie niższej niż r y n k o w a , oraz ochronka dla dzieci
pracownic, w k t ó r e j dzieci od lat 3 do 7 p r z e b y w a ł y
przez cały czas pracy m a t k i i o t r z y m y w a ł y 3 posiłki
dziennie. Warto w t y m miejscu dodać, że we wspomnie­
niach najstarszych m i e s z k a ń c ó w p r z e w i j a j ą się szczegóły
przedszkolnego życia, ś w i a d c z ą c e o t y m , iż zarząd fa­
b r y k i s t a r a ł się w wielu przypadkach podkreślić pater­
nalistyczny charakter ś w i a d c z e ń socjalnych (w sali przed­
szkolnej w i s i a ł y portrety założyciela f a b r y k i Dietricha,
45

�Fragmenty m i e s z k a ń robotniczych: i l . 6. P o k ó j 79-letniego T. Marciniaka, meble z lat dwudziestych; i l . 7. Rekon­
strukcja tradycyjnej izby (Muzeum O k r ę g o w e w Ż y r a r d o w i e ) ; i l . 8. Szafka; i l . 9. Szafa z k o ń c a ub. w i e k u ; i l . 10
Serwantka, w y k . w końcu ub. w i e k u w Ż y r a r d o w i e .

�tam też z okazji świąt obdarowywano dzieci, k t ó r e uczo­
no ś p i e w a ć piosenki na cześć patrona itd.).
Znaczna większość m i e s z k a ń , jak j u ż w s p o m n i a ł a m ,
były to pojedyncze izby jednolicie rozplanowane. W k ą ­
cie stała kuchnia w ę g l o w a (początkowo z cegieł, bielona
lub nie, później kaflowa), na przeciwległej ścianie były
dwa okna. Plan ten o k r e ś l a ł częściowo możliwości u r z ą ­
dzenia w n ę t r z a i rozstawienia sprzętów.
Rodziny b y ł y na ogół liczne, częściej d w u — niż trzy
pokoleniowe. P r z e c i ę t n i e w rodzinie było czworo i więcej
dzieci. Zagęszczenie izb było bardzo duże, poza t y m
p o w s z e c h n ą p r a k t y k ą było przyjmowanie na nocleg sub­
l o k a t o r ó w . P r z y j m o w a ł y ich nawet lepiej sytuowane r o ­
dziny, nieraz po k i l k u i nierzadkie były przypadki, że
w jednej izbie nocowało 10 i więcej osób. Sublokatorami
b y l i młodzi ludzie ze wsi, rozpoczynający dopiero p r a c ę ,
p r z e w a ż n i e samotni. Większość z nich w okresie letnim
dochodziła do pracy, a „ k ą t e m " mieszkali w zimie. Nato­
miast m ł o d e m a ł ż e ń s t w a z a m i e s z k i w a ł y „ k ą t e m " przede
wszystkim u k r e w n y c h . W m i a r ę rozbudowy miasta
p r a k t y k a ta zaczęła pnwoli z a n i k a ć .
Urządzenie mieszkania robotniczego
Z a r ó w n o rodziny, k t ó r e m i a ł y mieszkania fabryczne,
jak i te, k t ó r e w y n a j m o w a ł y je w domach p r y w a t n y c h
z a j m o w a ł y w większości j e d n ą izbę (mieszkania prywatne
m i a ł y gorszy standard, były w gorszym stanie technicz­
nym, nie remontowane). Z konieczności w i ę c życie r o ­
dziny skupiało się w j e d n y m pomieszczeniu. W mieszka­
niach dwuizbowych r o z k ł a d funkcjonalny zależny b y ł od
rozplanowania o k r e ś l o n e g o typu mieszkania. W n i e k t ó ­
rych kuchnia b y ł a znacznie mniejsza niż p o k ó j , w ą s k a
i oprócz swej funkcji w ł a ś c i w e j spełniała j a k b y rolę
alkierza, p o n i e w a ż m o ż n a tam było w s t a w i ć łóżko. W ł a ­
ściwą izbą m i e s z k a l n ą był p o k ó j . Tam, gdzie kuchnia
b y ł a wielkością zbliżoną do p o k o j u , w niej skupiało się
codzienne życie rodziny, pokój zaś pełnił rolę sypialni
i pokoju gościnnego. T a k ż e w mieszkaniach dwuizbo­
wych łóżka stały w obu pokojach.
Najbardziej typowe były mieszkania jednoizbowe.
Oto ich opis. Rozmiary, rozplanowanie i wielostronne
przeznaczenie izby o k r e ś l a ł y ilość i sposób rozstawienia
s p r z ę t ó w . Część „ k u c h e n n a " mieszkania b y ł a
zawsze
w y r a ź n i e w y o d r ę b n i o n a i przedzielona stojącym para­
wanem (sprzęt spotykany w większości d o m ó w robotni­
czych) lub zasłoną. W jednym t y l k o przypadku zanoto­
wano ustawienie mebli w ten sposób, aby rozdzielały
one dodatkowo izbę w poprzek. Najczęściej jednak obo­
w i ą z y w a ł schemat ustawiania s p r z ę t ó w pod ś c i a n a m i ,
zaś stołu p o ś r o d k u izby.
W mieszkaniu jednoizbowym obok pieca kuchennego
stała lub wisiała szafka na naczynia (czasem z blatem,
spełniając rolę stołu), stały wiadra na w o d ę , obok nie­
w i e l k i stół kuchenny, czasem r ó w n i e ż kredens l u b półka.
W drewnianych skrzyniach trzymano zapasy k a r t o f l i i
warzyw. W części mieszkalnej izby ustawiano pod ścia­
nami łóżka (miejsce było n a j w y ż e j na 3 łóżka, więc
dzieci spały po k i l k o r o , sublokatorzy na rozłożonych na
podłodze siennikach) i szafę na ubranie, czasem też k r e ­
dens. W k ą c i e lub m i ę d z y dwoma oknami stała komoda,
p o ś r o d k u stół i krzesła. Umeblowanie u z u p e ł n i a ł y drew­
niane „ k w i e t n i k i " , s t a n o w i ą c e komplet z r e s z t ą mebli.
Na codzień jadano przy stole kuchennym, bardzo
rzadko zdarzał się — w rodzinach p o c h o d z ą c y c h ze wsi
w pierwszym pokoleniu — zwyczaj jedzenia przy ł a w i e
z jednej m i s k i , zwyczajem wiejskim.
Przestrzenny podział na część „ m i e s z k a l n ą " i „ k u ­
c h e n n ą " z n a j d o w a ł odbicie w codziennych zajęciach r o 47

�z Ż y r a r d o w a dostawali czasem pojedyncze meble w po­
sagu. Dawano też często w posagu „ ś w i ę t e " obrazy z r o ­
dzinnego domu.
Wszystkie sprzęty s k ł a d a j ą c e się na w y p o s a ż e n i e do­
m u robotniczego były produkcji miejscowych r z e m i e ś l n i ­
k ó w lub pochodziły z pobliskiego Mszczonowa, k t ó r y był
znanym o ś r o d k i e m meblarskim na t y m terenie. Z a l e ż n i e
od sytuacji materialnej zamawiano komplety &lt;łóżka, sza­
fa, stół z k r z e s ł a m i , komoda, k w i e t n i k i ) lub poszczególne
meble kompletowano stopniowo. Drobniejsze sprzęty jak
stołki, czy szafki kuchenne, w y k o n y w a ł często sam go­
spodarz, a jeśli nie m i a ł k u temu zdolności — k t ó r y ś
z sąsiadów.
Meble w latach 80—90-tych X I X w wykonywano
ozdobnie. Były one bogato zdobione i rzeźbione. Stoły
miały nogi toczone, szafy i kredensy dekorowano r z e ź ­
bionymi „ g z y m s a m i " , podobnie profilowano oparcia ł ó ­
żek ( i l . 6, 7, 10). N i e k t ó r e komplety były „ m a z e r o w a n e " .
Za najelegantsze uchodziły meble d ę b o w e . Miały je wszy­
stkie lepiej sytuowane rodziny. W domach biedniejszych
kupowano meble sosnowe. W latach 80-tych w n i e k t ó ­
rych {nielicznych) domach były ł a w y i stołki, natomiast
popularne były łóżka tzw. rodzinne, rozsuwane.
T a k i zestaw s p r z ę t ó w b y ł jedynym, j a k i w t y m stan­
dardzie miejscowy rynek mógł zaoferować, stąd duża
jednolitość w u r z ą d z a n i u wszystkich w n ę t r z . Moda zmie­
niała się wolno, ale j u ż przed s a m ą I w o j n ą i w okresie
m i ę d z y w o j e n n y m zaczęto p r o d u k o w a ć meble inne, bez
ozdób i rzeźb.
Wszystkie izby robotnicze m i a ł y podłogi z niemalo­
wanych desek. W wielu domach p r z y k r y w a n o je chod­
n i k a m i z grubo tkanego l n u . Chodniki takie ozdabiane
po bokach (wzdłuż) b i e g n ą c y m i k o l o r o w y m i pasami w y ­
rabiano w okolicznych wsiach i sprzedawano na targu
w Ż y r a r d o w i e . Ś c i a n y izb malowano g ł a d k o , w kolorach
pastelowych. Za nałożenie wzoru na ściany trzeba było
dodatkowo płacić.
Na d e k o r a c j ę izby s k ł a d a ł y się f i r a n k i , kapy, ser­
w e t k i , m a k a t k i , obrazy oraz drobne ozdoby ustawiane
na komodach i szafach, a t a k ż e k w i a t y doniczkowe
i sztuczne.

12

dżiny, unikano w y k o n y w a n i a czynności gospodarczych w
tej części mieszkania, gdzie stal stół, komoda i ozdobnie
z a s ł a n e łóżka. D ą ż e n i e m k a ż d e j gospodyni było maksy­
malnie m o ż l i w e w tych warunkach utrzymanie czystości
i p o r z ą d k u , co było trudne przy licznych rodzinach i
10—12-godzinnym dniu pracy kobiet. Konieczna w tych
warunkach dyscyplina w życiu codziennym o b e j m o w a ł a
t a k ż e dzieci — dziewczynkom od siódmego roku życia
powierzano większość prac domowych, s p r z ą t a n i e , goto­
wanie oraz opiekę nad r o d z e ń s t w e m .
Czystość i p o r z ą d e k stanowiły istotną w a r t o ś ć spo­
łeczną i e s t e t y c z n ą . Szczególnie p r z e j a w i a ł o się to w
okresie świąt, kiedy, w e d ł u g słów jednej z informatorek
„już nie wiedzieli jak szorować". „Nie dojadł, a czysto
m u s i a ł o b y ć " — wspomina inny informator. Niedostatek
л а codzień nie s t a n o w i ł żadnego usprawiedliwienia dla
b r a k u schludności, należy p r z y p u s z c z a ć , że tak rygo­
rystycznie przestrzegana czystość p o z w a l a ł a uczynić bie­
dę m n i e j widoczną.
Z a k ł a d a j ą c y dom nowożeńcy ze wsi nie przywozili
ze s o b ą ż a d n y c h dawnych s p r z ę t ó w . Młodzi pochodzący
48

W p r z e c i w i e ń s t w i e do mieszkania wiejskiego t a m ­
tego okresu tylko n i e w i e l k ą część dekoracji izby robot­
niczej s t a n o w i ł y przedmioty wykonane w domu. Wiele
kobiet z rodzin robotniczych ( z a r ó w n o m ę ż a t e k jak i
m ł o d y c h d z i e w c z ą t ) w y k o n y w a ł o haftowane lub szydeł­
kowe serwetki. U m i e j ę t n o ś ć tę zaczynały n i e k t ó r e z nich
z d o b y w a ć już w fabrycznej ochronce. Haftu i s z y d e ł k o ­
wania uczyły się dziewczęta w szkole lub na specjalnie
zorganizowanych kursach, w sklepach kupowano specjal­
ne wzorniki i p o r a d n i k i r ę c z n y c h r o b ó t e k , n i e k t ó r e nau­
czycielki specjalnie uczyły zdolniejsze dziewczęta bar­
dziej skomplikowanych technik haftu np. haft „ r i c h e lieu", a te p r z e k a z y w a ł y swoje umiejętności k o l e ż a n k o m .
K a p y na łóżka i f i r a n k i kupowano najczęściej na
miejscowym targu lub w sklepikach. Najprawdopodob­
niej większość tych t k a n i n sprowadzano z Łodzi. B i a ł e
płótno, wybrakowane, często s p r z e d a w a ł a fabryka swoim
pracownikom po niższych cenach.
Łóżka p r z y k r y w a n o kapami z płóciennej tkaniny
gobelinowej w ciemnych kolorach, a w domach bied­
niejszych — b i a ł y m i p ł ó c i e n n y m i p ł a c h t a m i ( i l . 7). Od
ś w i ę t a nakrywano łóżka kapami b i a ł y m i , p ł ó c i e n n y m i
lub p i k o w y m i , ozdobionymi k o r o n k ą albo też t i u l o w y m i
na a t ł a s o w e j podszewce. Na p o c z ą t k u X X w. w m o d ę
zaczęły wchodzić kapy pluszowe, najczęściej w kolorach
bordo i zielonym, o wzorach kwiatowych. K a p y takie
były drogie i u ż y w a n o ich t y l k o od święta ( i l . 11). Na
wysoko zasłane łóżko kładziono p o d u s z k ę p r z y k r y t ą białą,

�bogato zdobioną haftem i koronkami „ k a p k ą " lub k i l k a
poduszek w b i a ł y c h dekorowanych k o r o n k ą poszewkach,
ułożonych jedna na drugiej.
F i r a n k i były zawsze białe, płócienne, rozszywane
k o r o n k o w y m i w s t a w k a m i , lub w domach zamożniejszych
koronkowe. Niekiedy upinano f i r a n k i po d w ó c h stronach
okna, n a z y w a ł o się to „ p o r t k i " . W domach najuboższych
wieszano f i r a n k i b i b u ł k o w e .
Stół nakrywano p ł ó c i e n n y m obrusem, na codzień ko­
l o r o w y m , na święta b i a ł y m . Wydaje się, że w dekoracji
izby w ogóle w y r ó ż n i a n o biały kolor, zwłaszcza w sy­
tuacjach o d ś w i ę t n y c h . B i e l d a w a ł a bowiem poczucie czy­
stości i schludności.
Dbałość o d e k o r a c j ę mieszkania nie b y ł a r ó w n i e
ł a t w ą s p r a w ą dla wszystkich rodzin. Najstaranniej w y ­
g l ą d a ł y izby tam, gdzie domem mogły zająć się dora­
stające dzieci. Wraz z dorastaniem dzieci ożywiało się
też życie towarzyskie rodziny i w ó w c z a s na wygląd
mieszkania zwracano n a j w i ę k s z ą u w a g ę . Dziewczęta same
k u p o w a ł y lub w y k o n y w a ł y
różne
ozdoby, p r z y n o s i ł y
k w i a t y , d b a ł y o czystość.
Ś c i a n y ozdabiano obrazami malowanymi olejno na
płótnie (te były starsze) i oleodrukami. Kupowano je od
d o m o k r ą ż n y c h handlarzy (spoza Ż y r a r d o w a ) , na targu,
a niekiedy p r z y w o ż o n o z pielgrzymki do Częstochowy.
Obrazy umieszczano p r z e w a ż n i e nad ł ó ż k a m i , ale
inaczej niż w mieszkaniach wiejskich, gdzie obrazy w i ­
siały r z ę d e m , jeden przy drugim. Druga różnica — w
domach robotniczych wieszano r ó w n i e ż obrazy o treści
świeckiej — oleodruki p r z e d s t a w i a j ą c e pejzaże i sceny
sentymentalne. Miejsca ich produkcji nie u d a ł o się nam
ustalić, ale przynajmniej część z nich była prawdopo­
dobnie produkcji niemieckiej.
W n i e k t ó r y c h rodzinach (nie było to jednak po­
wszechne) unikano wieszania d u ż e j ilości o b r a z ó w r e l i ­

gijnych, a nawet nie kupowano ich w ogóle, uzasadnia­
jąc to p o s t ę p o w y m i p o g l ą d a m i . Rozpowszechniły się na­
tomiast obrazy o treści patriotycznej np. portrety k r ó l ó w
polskich. W n i e k t ó r y c h zaś domach wieszano wizerunki
rodziny cesarskiej.
W k o ń c u X I X w. r o z p o w s z e c h n i ł y się fotografie r o ­
dzinne w formie dużych, zawieszonych na ścianie portre­
t ó w w złoconych lub drewnianych ramach. Wieszano
fotografie ś l u b n e i portrety członków rodziny, rodziców
i dzieci (dorosłych) { i l . 6, 11).
Ś c i a n ę nad łóżkiem zakrywano zawieszoną l n i a n ą
ż a k a r d o w ą m a k a t k ą . M a k a t k i takie nabywano na targu
lub w miejscowych sklepikach. W e d ł u g wszelkiego p r a w ­
d o p o d o b i e ń s t w a produkowano je w Lodzi. Były one d w u lub t r ó j b a r w n e , utrzymane w tonacji b r ą z o w o - z ł o t o -zielonej. Ich m o t y w y o d p o w i a d a j ą n i e k t ó r y m motywom
późniejszych ludowych makatek, spotykanych m.in. w
okolicznych wsiach. P r z e d s t a w i a j ą najczęściej sentymen­
talne sceny parkowe z nieodzownym m o t y w e m altany
i stawu albo najpowszechniejsze w tego typu zdob­
nictwie, jelenie na polanie w lesie ( i l . 12).
Centralnym punktem dekoracji mieszkania był sprzęt
ustawiony między oknami — najczęściej komoda, czasem
m a ł y stolik. Na n a k r y t e j h a f t o w a n ą s e r w e t ą komodzie
ustawiano rodzaj domowego o ł t a r z y k a , na k t ó r y s k ł a d a ł y
się najczęściej krucyfiks, lub gipsowa figurka M a t k i
Boskiej ( i l . 7). Po bokach stawiano symetrycznie świece
w ś w i e c z n i k a c h , bukiety sztucznych k w i a t ó w lub su­
chych traw. T u też stawiano gipsowe lub fajansowe
f i g u r k i , p r z e d s t a w i a j ą c e np. aniołki-dzieci oraz różnego
rodzaju bibeloty, k t ó r y m i k o l e ż a n k i lub
rodzeństwo
o b d a r z a ł o się z okazji ś w i ą t lub imienin ( i l . 13). W ra­
mach tego zasadniczego schematu d e k o r a c j ę wzbogacano
zależnie od uzdolnień lub z a m i ł o w a ń . Na o ł t a r z y k u sku­
piała się cała inwencja twórcza uzdolnionych artystycz-

Fragmenty m i e s z k a ń robotniczych: i l . 11, 12. Łóżka i m a k a t k i ; i l . 13. Kredens z lat trzydziestych u H . i G. L e ś ­
niewskich; i l . 14. Kanapa, obraz i zegar u Leokadii Dworak.

49

�nie osób. Jak w y n i k a z relacji i n f o r m a t o r ó w w y k o n y w a n o
z drewna niewielkie k a p l i c z k i - o ł t a r z y k i , k t ó r e stawiano
na komodzie. Ż a d n a jednak nie d o c h o w a ł a się do na­
szych czasów. F i g u r y M a t k i Boskiej zdobiono tzw. gir­
l a n d ą z b i b u ł k o w y c h k w i a t ó w u p i ę t y c h na w y g i ę t y m
w ł u k drucie. Wyrobem sztucznych k w i a t ó w z a j m o w a ł o
się wiele dziewcząt i kobiet z badanych rodzin, k w i a t y
wyrabiane z b i b u ł k i służyły do dekoracji domu, niekiedy
robiono z nich w i ą z a n k i ś l u b n e , co uznawane było za
substytut b u k i e t ó w z k w i a t ó w żywych i stosowane w
rodzinach uboższych. Szczególną u w a g ę zwracano na
s t a r a n n ą d e k o r a c j ę o ł t a r z y k a przy p r z e d ś w i ą t e c z n y c h
wizytach księdza „po kolędzie" itp. Opinia księdza bar­
dzo się liczyła.
Na szafach, k t ó r e nie były u góry zdobione gzym­
sem ustawiano ozdoby, z k t ó r y c h najpopularniejsze były
dwie gipsowe główki dziewczęce dość dużych r o z m i a r ó w ,
utrzymane w pastelowych kolorach ( i l . 7).
W ramach takiego stylu u r z ą d z e n i a w n ę t r z a istniało
jednak z r ó ż n i c o w a n i e i to dwojakiego rodzaju. Wydaje
się, że najbogatsza dekoracja o treści religijnej była w
domach rodzin w pierwszym pokoleniu w y w o d z ą c y c h się
ze wsi. W ż a d n y m jednak w y p a d k u mieszkanie robotni­
cze nie było kopią w n ę t r z a chaty chłopskiej pobliskich
wsi tego okresu, i prócz zasadniczego rozplanowania
mebli różniło się m n ó s t w e m szczegółów dekoracji.
Natomiast różnice standardu mieszkania przejawia­
j ą c e się w ilości i jakości posiadanych s p r z ę t ó w u w a ­
runkowane były przez dochód, a więc stanowiska pracy
członków rodziny, a t a k ż e przez s t r u k t u r ę i liczebność
rodziny. Duża ilość m a ł y c h dzieci obniżała bardzo stan­
dard domu, k t ó r y podnosił się, gdy dzieci d o r a s t a ł y i po­
dejmowały pracę.
W zasadzie do I wojny ś w i a t o w e j poziom z a r o b k ó w
i w a r u n k i życia wszystkich badanych rodzin b y ł y mniej
więcej w y r ó w n a n e i przy zatrudnieniu obojga m a ł ż o n ­
k ó w oraz p r z e c i ę t n e j ilości dzieci (3—4) z a p e w n i a ł y m i ­
n i m u m egzystencji (mierzone ó w c z e s n y m i kryteriami).
T r u d n o ś c i bytowe w y r a ź n i e o d b i e g a j ą c e od p r z e c i ę t n e j
w y s t ę p o w a ł y przede wszystkim w rodzinach bardzo licz­
nych, n i e p e ł n y c h lub tam, gdzie choroby u n i e m o ż l i w i a ł y
zarobkowanie. Sytuacja ta zmieniła się w y r a ź n i e po
I wojnie ś w i a t o w e j . W okresie m i ę d z y w o j e n n y m na sku­
tek k r y z y s u i bezrobocia w wielu rodzinach pojawia się
nędza. Kończy się też pomoc socjalna ze strony f a b r y k i
na tak szeroką skalę, jak dotychczas.
Pod koniec omawianego okresu u r z ą d z e n i e d o m ó w
robotniczych zaczyna się wzbogacać. P o j a w i a j ą się nowe
s p r z ę t y dotychczas u ż y w a n e t y l k o w domach z a m o ż n i e j ­
szych grup społecznych: w y ś c i e ł a n e kanapy, toaletki z
lustrami czyli „ t r e m a " , serwantki ( i l . 13, 14), a t a k ż e dy­
wany i fajansowe lub porcelanowe serwisy.
Ściany zaczęto m a l o w a ć we wzór „z w a ł k a " . P i e r w ­
sze zaczęły swoje domy u r z ą d z a ć „po nowemu" rodziny
z a m o ż n y c h m a j s t r ó w i drobnych r z e m i e ś l n i k ó w . W r o ­
dzinach robotniczych zmiany były widoczne przede
wszystkich w domach m ł o d y c h m a ł ż e ń s t w i tam, gdzie
córki „na w y d a n i u " p r ó b o w a ł y uczynić dom rodziców
bardziej reprezentacyjnym. Ten mieszczański styl u r z ą ­
dzenia w n ę t r z a o b o w i ą z y w a ł przez cały okres m i ę d z y ­
wojenny; chociaż ze w z g l ę d u na niższy w p o r ó w n a n i u
z okresem poprzednim poziom życia rodzin robotniczych
trudniejszy był do zrealizowania we wszystkich szczegó­
łach.
Zycie towarzyskie i sąsiedzkie
Dotychczasowe
w s k a z u j ą na to, że
kańców Żyrardowa
łeczna miasta b y ł a

badania, częściowo już referowane,
w latach 70-tych większość miesz­
stanowili robotnicy. S t r u k t u r a spo­
jednak dość z r ó ż n i c o w a n a , bowiem
Fot.:

50

K . Braun —

obok Z a k ł a d ó w w y r a s t a ł o miasto ze swym rzemiosłem,
handlem, o ś w i a t ą i a d m i n i s t r a c j ą , a w samych Z a k ł a ­
dach o d r ę b n ą g r u p ę społeczną s t a n o w i ł a kadra tech­
niczna. Jak już m ó w i l i ś m y , robotnicy mieszkali w blo­
kach fabrycznych, t w o r z y l i więc z w a r t ą g r u p ę , j e d n o l i t ą
klasowo. Ale w domach czynszowych rodziny robotnicze
s ą s i a d o w a ł y z rodzinami drobnych r z e m i e ś l n i k ó w , w ł a ­
ścicieli m a ł y c h s k l e p ó w i u r z ę d n i k ó w fabrycznych n a j ­
niższej kategorii. Od tych ostatnich dzieliła je dość w y ­
r a ź n a bariera społeczna, k t ó r a w przypadku pozostałych
grup nie była tak określona. K o n t a k t y towarzyskie osób
dorosłych n a l e ż ą c y c h do r ó ż n y c h klas społecznych nie
istniały wcale, szkolne p r z y j a ź n i e ich dzieci, jeśli w
ogóle m i a ł y miejsce, k o ń c z y ł y się wraz z z a k o ń c z e n i e m
szkoły. I s t o t n ą b a r i e r ą awansu społecznego młodzieży
robotniczej było w y k s z t a ł c e n i e . Ogromna większość dzieci
robotniczych w 2 poł. X I X w. p o p r z e s t a w a ł a na 3 k l a ­
sach szkoły elementarnej, u z u p e ł n i o n y c h jeszcze w przy­
padku dziewcząt r ó ż n y m i kursami — gospodarstwa do­
mowego czy k r a w i e c t w a . Część dziewcząt rozpoczynało
n a u k ę u krawcowych, co było d o b r y m przygotowaniem
do późniejszej pracy w szwalniach. Rozpoczęcie pracy
przez dzieci tak wcześnie jak to było możliwe, w y n i k a ł o
u większości rodzin z konieczności, ale też i d a w a ł o
p o ż ą d a n ą przez młodzież pozycję człowieka dorosłego
i samodzielnego. T y l k o w niewielu przypadkach młodzi
kształcili się dalej. W latach przed I w o j n ą ś w i a t o w ą
przełożona miejskiego gimnazjum żeńskiego została zobo­
w i ą z a n a przez księży do przyjmowania co roku bez­
p ł a t n i e jednej uczennicy z rodziny robotniczej. Wydaje
się jednak, że osoby te po u k o ń c z e n i u szkoły z r y w a ł y
więzy ze swym d a w n y m otoczeniem.
Na brak bliższych k o n t a k t ó w towarzyskich i b a r i e r ę
socjalną m i ę d z y pracownikami fizycznymi, a i n n y m i ka­
tegoriami ludności m o ż e też w s k a z y w a ć f a k t , że w h i ­
storii rodzin do I wojny ś w i a t o w e j nie s p o t k a l i ś m y
przypadku m a ł ż e ń s t w mieszanych z r ó ż n y c h klas spo­
łecznych. Sytuacja ta uległa zmianie dopiero w okresie
międzywojennym.
W grupie p r a c o w n i k ó w fizycznych r ó ż n y c h kategorii
różnice d o c h o d ó w nie s t a n o w i ł y w i ę k s z y c h przeszkód w
kontaktach towarzyskich i m o ż n a p r z y p u s z c z a ć , że nowo­
ści w zakresie np. u r z ą d z e n i a w n ę t r z a czy obyczajowości,
z n a j d o w a ł y n a j ł a t w i e j s z ą d r o g ę do ś r o d o w i s k a r o b o t n i ­
czego przekazywane za p o ś r e d n i c t w e m codziennej obser­
wacji życia rodzin, k t ó r e m o ż n a by określić jako drobnomieszczańskie. Z drugiej strony nie m o ż e m y z a p o m i n a ć ,
że część rodzin badanej grupy r ó w n i e ż wyszła z t r a d y c j i
d r o b n o m i e s z c z a ń ś k i e j . Ujednolicaniu się w z o r ó w k u l t u r y
robotniczej i szybkiej adaptacji k u l t u r o w e j p r z y b y s z ó w
ze wsi sprzyjały między i n n y m i bardzo bliskie kontakty
sąsiedzkie rodzin robotniczych, zwłaszcza z a m i e s z k a ł y c h
w osiedlu fabrycznym. M i e s z k a ń c y jednego domu spoty­
k a l i się wieczorami i w dni wolne od pracy na p o d w ó ­
rzu. Spotkania takie urozmaicano grą na h a r m o n i i i śpie­
w a m i . Kobiety z a j m o w a ł y się r o b ó t k a m i , k t ó r y m p o ś w i ę ­
cano wiele czasu. W lecie grupy z a p r z y j a ź n i o n y c h rodzin
u d a w a ł y się w niedziele na tereny podmiejskie na „ m a ­
jówki".
S p r a w ą o t w a r t ą pozostaje zakres społecznego ucze­
stnictwa w owych imprezach, nie wiadomo bowiem, czy
w i ę k s z ą rolę o d g r y w a ł a tu więź sąsiedzka, czy też z m i e j ­
sca pracy. Stosowano wiele f o r m pomocy sąsiedzkiej, jak
np. opieka nad dziećmi, pomoc w chorobie. Wesela
z r e g u ł y o d b y w a ł y się w d w ó c h izbach — w ł a s n e j i po­
życzonej od sąsiadów, k t ó r z y — oczywiście b r a l i udział
w uroczystości.

O d r ę b n y m , nie poruszonym tu problemem, jest spra­
wa k o n t a k t ó w i więzi rodzin robotniczych z k r e w n y m i
na wsi. Będzie ona tematem n a s t ę p n e g o opracowania.
il 8—10; J . Swiderski — i l . 1—5, 7, 11—14.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10397" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10375">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/206dc74a33331997ab7f887a61f703e1.pdf</src>
        <authentication>27e1968690f3231f30dade02191468e4</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123641">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4340</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123642">
                <text>1978</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123643">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4039</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123644">
                <text>Strony tytułowe i spis treści / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1978 t.32 z.2</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123645">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1978 t.32,z.2; s.69-70</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123646">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123647">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123648">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123649">
                <text>polska sztnka ludowa
ROK

•

XXXII

•

1978

•

NR 2

�TREŚĆ
Anna Kunczyńska-Iracka

Aleksander Jackowski

Teresa A m b r o ż e w i c z

P r z e g l ą d publikacji o polskiej rzeźbie, malar­
s t w i e i g r a f i c e l u d o w e j w l a t a c h 1964—1977 .
.

71

Nagrody i m . Oskara Kolberga
folkloru i sztuki ludowej"

„Za

80

Pieczywo odpustowe

pieczywo

(Ozdobne

zasługi

dla

ludo­

w e , cz. I I )
na

81

Aleksander Jackowski

Obrazy

Tadeusz M . Trajdos

Przeszłość i teraźniejszość
n y c h na p o l s k i m Spiszu

(dokończenie)

.

.

rzemiosł

.

.

.

.

91

artystycz­
101

Tadeusz M . Trajdos

Kościół

Joanna Tomicka

Józef Zganiacz

119

K R O N I K A

i — n i 1978

124

S U M M A R Y

O F

Na

Czarnej Górze

115

A R T I C L E S

127

PE3K5ME

Na

w

szkle

.

okładce:

stronie
Józef

128

p i e r n i k , w y s . 16 c m , w y k . L e o p o l d P a t r u s z y ń s k i ,
b i e l s k i e , 1960 r . F o t . : St. D e p t u s z e w s k i .

t y t u ł o w e j :

Sw.

Zganiacz, F a ł k ó w ,

Marcin,

rzeźba

polichrom.,

w o j . p i o t r k o w s k i e . Fot.:

J.

wys.

Żywiec,

44,5 c m ,

Swiderski.

woj.

wyk.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10396" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10374">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/21fae7e38700b9cefc1278ff903800bc.pdf</src>
        <authentication>5173064da81391a5f8465cfd731d8a7a</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123632">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4337</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123633">
                <text>1978</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123634">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4038</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123635">
                <text>Summary of articles / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1978 t.32 z.1</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123636">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1978 t.32 z.1; s.64-68</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123637">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123638">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123639">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123640">
                <text>I

*

X I — w Londynie otwarta zosta­
ła wystawa sztuki W a r m i i i Mazur
zorganizowana przez Tow. „ P o j e ­
zierze".

17—31.X — w Sztokholmie czyn­
na była wystawa „Żołnierz Polski
w sztuce ludowej", zorganizowana
przez Muzeum Wojska w B i a ł y m ­
stoku.

X I — z okazji w i z y t y polskiej
delegacji p a r t y j n o - r z ą d o w e j w Rzy­
mie Cepelia u d e k o r o w a ł a k w i a t a m i
l u d o w y m i i planszami z malarst­
wem Zalipianek j e d n ą z central­
nych ulic miasta. Eksponaty naszej
sztuki ludowej znalazły się r ó w ­
nież w w i t r y n a c h s k l e p ó w .

7.XI — otwarto w Lizbonie w y ­
s t a w ę polskiej sztuki ludowej, zor­
g a n i z o w a n ą przez P a ń s t w o w e M u ­
zeum Etnograficzne w Warszawie.
*

11.XI — otwarto w Ziirichu w
Galerii Nicoline Pon w y s t a w ę pol­
skiej sztuki ludowej, p r z y g o t o w a n ą
przez P a ń s t w o w e Muzeum Etnogra­
ficzne w Warszawie.

*

W okresie sprawozdawczym Ce­
pelia z o r g a n i z o w a ł a 4 o d r ę b n e w y ­
stawy polskiej w y c i n a n k i ludowej
— w Tokio, Bangladesz, Toronto i
Ałrna-Ata.

11.XI — w M e k s y k u otwarto w y ­
s t a w ę prac Spółdzielni Pracy R ę ­
kodzieła Ludowego i Artystyczne­
go i m . St. W y s p i ń s k i e g o .
Projektantkami
ekspozycji były
M a r i a Jenner i Danuta Tracz.
X I — w O ś r o d k u K u l t u r y Pol­
skiej w Berlinie zorganizowana zo­
stała wystawa sztuki ludowej i
rzemiosła
artystycznego
woje­
w ó d z t w : katowickiego, bielskiego,
częstochowskiego, opolskiego, leg­
nickiego, w a ł b r z y s k i e g o , j e l e n i o g ó r ­
skiego i w r o c ł a w s k i e g o .
Wystawa
połączona
była
ze
sprzedażą.

U

M

M

A

*

*
X I I — Józef L u r k a , r z e ź b i a r z z
Bystrzycy G ó r n e j w w o j . w a ł b r z y ­
skim został j e d n y m z l a u r e a t ó w
nagrody i m . Brata A l b e r t a Chmie­
lowskiego przyznanej przez Społ.
Stow. C h r z e ś c i j a n
oraz
redakcję
„Za i Przeciw", za twórczość r e l i ­
gijną w dziedzinie sztuki ludowej.
W dziedzinie r z e m i o s ł a artystycz­
nego n a g r o d ę przyznano S t a n i s ł a ­
w o w i Bałosowi z Grzechynia (k.
Suchej Beskidzkiej).
(W
u b i e g ł y m roku n a g r o d ę w
dziale
sztuki ludowej
otrzymał
Wojciech Oleksy z Paszyna).

Inne
V I I I — z i n i c j a t y w y W o j . Domu
K u l t u r y w Tarnobrzegu zorganizo­
wano „ R a j d y " f o t o a m a t o r ó w szla­
k i e m t w ó r c ó w ludowych. M i a ł y one na celu udokumentowanie życia
i dorobku a r t y s t ó w ludowych oraz

R

X — w s ł y n n y m Zalipiu (woj.
tarnowskie),
oddano
do
użytku
„Dom malarek", wzniesiony z i n i ­
c j a t y w y nie żyjącej j u ż dziś F e l i ­
cji C u r y ł o w e j . Na uroczystość ot­
warcia Domu zorganizowano w y ­
s t a w ę dawnych m a l o w i d e ł i h a f t ó w
miejscowych
artystek.
Eksponaty
pochodziły ze z b i o r ó w Muzeum Et­
nograficznego w K r a k o w i e .

7 . X I I — otwarto w Ziirichu, w
Muzeum Bellerike w y s t a w ę
„Ra­
dość życia i r a d o ś ć barw", przygo­
t o w a n ą przez P a ń s t w o w e Muzeum
Etnograficzne w Warszawie.

Fo.t.: J.

S

ciekawych a m a ł o dotąd znanych
p a m i ą t e k historycznych.
W I Rajdzie udział wzięło 30 fo­
tografików,
którzy
spenetrowali
p ó ł n o c n o - w s c h o d n i e rejony
woje­
w ó d z t w a tarnowskiego i zbliżone
do nich etnicznie części w o j . za­
mojskiego.

I

E

S

Swidersld

*

Р

Е

З

Ю

М

Е

SUMMARY O F A R T I C L E S
Jan
AND
OF

K r z y s z t o f M a k u l s k i — THE DEFINITION
SCOPE OF E T H N O G R A P H Y I N T H E L I G H T
CONTEMPORARY
SOCIAL
REQUIREMENTS

Ethnography being a branch of the humanities has
always been f u l f i l l i n g a concrete social function as w e l l .
By describing the functioning of culture i t makes more
comprehensible c u l t u r a l processes and so has a part i n
the preparation of a model of contemporary culture.
In the course of the last one hundred years ethnography
has been subject to many transformations, b u t i t under­
went a real revolution anly recently as a result of the
r a p i d g r o w t h of the mass communication media and the
emergence of the so called „global culture". The latter
influenced decisively the research area of ethnography,
namely that of p r i m i t i v e societies developing i n some
isolation and that of country cultures of highly developed
societies w h i c h had l i t t l e part in the general circulation
of culture. I t might have seemed that simultaneously
w i t h the basic transformation of its research object
ethnography, too, w i l l be transformed, that i t w i l l seek
new methods and concentrate on the new emerging
phenomena i n order to take part i n the formation of
a new model of culture. But i t can achieve i t only by
changing the profile and perspective of its researches.
So far most of its investigations is based on the research
category of othnos and group. Ethnography still seeks
regularities along the line: group — society — man
(individual) and considers culture a system w h i c h de­
termines the activity of an individual. This approach
w i l l of course remain valid. But i t seems that much
more attention shouls be paid, than i t has been done so
for, to the c u l t u r a l creativity of the individual. I n the
w o r l d of universal patterns, the same for a l l , man is
t r y i n g to find such areas of activity which w i l l give h i m
a feeling of separateness, that is to say of i n d i v i d u a l i t y
and uniqueness. He would like to form around himself
a circle of his „ o w n " culture w h i c h would protect h i m
against the influence of the global culture w h i c h he
64

regards as the „ e x t e r n a l " one. Considering i t a l l , ethno­
graphy should pay a special attention to the emergence
of such elements of culture w h i c h having not yet gained
general social acceptance (and only this used to indicase
a c u l t u r a l fact in classical ethnography) are already
playing a major role in the life of individuals and groups
and interfere i n the more general phenomena of culture.
The object of such investigations would especially be
i n d i v i d u a l and group attitudes of a „ r i t u a l " character
whose purpose is self-anertion the urge to stress one's
separateness. Since this phenomenon combines i n itself
both i m m a t e r i a l elements (attitudes, social bonds, psychicmanifestations) and the material ones (ecological con­
ditions, transformation of c u l t u r a l material goods, new
products, material symbols, etc.) ethnography, owing to
its research apparatus, w o u l d be especially called upon
to undertake researches i n this field. I t could be then
described as a science concerned w i t h the c u l t u r a l effects
of man's adaptation to natural and social conditions and
w i t h the trends and results of man's search, as an
individual, for a place for himself i n the culture which
still remains to h i m something external. Such an
approach makes i t possible to adequately investigate the
correlation between tradition and modern times, the two
sources from w h i c h man. i n building his i n d i v i d u a l
pattern of life, takes the basic material.
T e r e s a A m b r o ż e w i c z — THE ADORNED RURAL
BREAD I N POLAND
I n the peasant culture a special significance used
to be attached to bread w h i c h found its expression i n
various rites. Bread, being the basic food, aquired i n
the cource of t i m e symbolic connotations. These were
evident i n two cycles of rites, the f a m i l y and annual
ones.
The adorned bread and cakes used to be made by
women who specialized i n doing them and who had

�acquired that knowledge from the older members of
their family.
Dough w o u l d be prepared after a special recepe —
at first i t was made from rye fluor on the basis of
various leavens (from potatoes, hops and water), but
sometimes also buckwheat flour was used. The most
common make-up was wheat flour, eggs, water w i t h an
addition of fat and yeast leaven. The dough had to be
f i r m so as not to lose i n baking the shape i t was given.
I n the traditional folk culture man was i n cotact w i t h
a symbolic adorned bread from the moment of his b i r t h .
Thus to ensure the baby's good fortune the godparents
w o u l d give h i m at the baptism adorned rolls, baked i n
the shape of human figures or adorned dolls (fig. 4, 1).
I t was at the weddings that this k i n d of bread
w o u l d play a conspicuous role. I t was baked i n the
shape of an adorned cake, symbol of the n e w l y - w e d
couple's future prosperity, and i t was called „kołacz"
or in eastern Poland „ k o r o w a j " (fig. 12, 13). I t was ц р to
the woman matchmaker or the bride's god-mother to
prepare i t . There were some elements of fortune telling
i n i t — i f the cake was not successful, had crachs, the
marriage was likely not to be successful either, etc.
I n the wedding r i t e such a cake would be pro­
minently displayed at a ceremony caller „oczepiny".
First i n w o u l d be ceremoniously brought i n and placed
on the table. The wedding foreman or w o m a n w o u l d
then divide the cake and hand portions of i t to the
guests i n exchange for a present or money for the bride.
A p a r t from this m a i n cake, there used to be a
number of small ones w h i c h were variously called i n
various parts of the country. They were i n a variety of
shapes: crosse, swastikas, birds, human figures, rosettes,
etc. (fig. 2, 7).
Another k i n d of bread was baked to
celebrate
annual feasts, especially at the w i n t e r solstice. I t was
a period for rites and divinations whose purpose was
to ensure the success of future works. The cakes baked
then were called „ n o w e l a t k a " (new years) (fig. 16, 17).
They were a circle of bread on w h i c h were placed
figures of animals, as many of them as were plauned
to be b r e d i n the new pear. B u t subsequently, i n the
early 20th century, they were p r i m e r a l y made for the
children.
I n the period between t w o wars, when these cakes
had already lost their magic function, and because of
their attractiweness became simply gifts for children
their choice became larger, enriched by images of forest
animals as w a l l : hares, stags, hunters w i t h game.
I n spring, i n the Podlasie area, there was an interest­
ing form of bread w h i c h was supposed to anebrate the
coming of spring. A t the A n n u n c i a t i o n (March 23), cakes
were made i n the shape of larks or „stork feet" {fig. 11).
U n t i l recently i n many Podlasie villages (to the
south-east of Warsaw) processions were held on the
St. George's day w h i c h went round the fields to conjure
up propicious weather. On this occasion a special k i n d
of cakes was baked called „ k o r o w a j e z y k i " (fig. 31). Then
the next calendar feast connected w i t h special bread
was as late as the 6th December. I n many villages the
house-wives would then make human figures of dough
called „ m i k o ł a j k i " (St. Nicholas) (n° 2/78). A t Christmas
lots of rolles were baked i n the shape of tresses. They
were designed as a treat for the country waits.
F r o m spring to a u t u m n around Poland church fairs
are held. Among a variety of things sold at them there
are available a l l sorts of cakes i n the shape of dogs,
cocks, ducks, human figures, rosaries and necklaces
(n° 2/78). The most attractive among them are coloured
honey-cakes, displayed prominently also now at any
fairs.
W i t h the decline of the t r a d i t i o n a l pearant culture
the r i t u a l bread has been losing its significance i n r u r a l
communities. I n our time i t is being replaced by ornate
layer-cakes, elaborately adorned w i t h f r u i t and cream
but bearing no symbolic ornaments and having nothing
to do w i t h tradition. When the t r a d i t i o n a l cakes are s t i l l
baked — in various shapes — they are intended for the
„Cepelia" shops, dealing i n folk art, that is they are
designed for urban clients. So their purpose is now
merely aesthetical.
A l e k s a n d e r J a c k o w s k i — PICTURES O N GLASS
(Contemporary folk painting and its adjoining area)
Painting on glass disappeared from the country i n
the years 1970—80. Its value was acknowledged before

the first W o r l d War by the „ f o r m i s t " school of painting,
the artistic avantgarde of the period. I n the years
between two wars there were made sporadic attempts
to paint on glass agalin. I n the Tatra area i t was the
mountaineers themselves and the lovers of their art
who d i d i t (fig. 1). There attempts were however of
l i t t l e artistic value. I t was only after the last w a r that
efforts were made to revive the old tradition. The
M i n i s t r y of Culture and A r t organized at Zakopane
several courses of painting. Among the participants the
most talented proved to be Helena R o j - K o z ł o w s k a and
Jan Jachimiak. They themselves subsequently conducted
courses for adult mountaineers, young people and even
children. Several hundred people attended them. A n d
thousands visited the exhibitions of selected paintings.
A t the same time paintings on glass began to be
sold as „ s o u v e n i r s f r o m the mountains", they attracted
the attention of museums and private collectors. The
craft brought the painters income and acknowledgment.
I n 1968 the Museum i n Zakopane held the first Glass
Painting Competition. Over 110 people took part i n i t .
The works of the participants were divided and awarded
prizes i n three groups: folk painters, amateurs, youth.
The most gifted ones among them were shown collec­
tions of old painting. By copying them they were getting
into the climate of old pictures and could learn from
them the principles of decorative structure.
I n this w a y the ancient t r a d i t i o n was reviver. Paint­
ings on glass became part of contemporary folk a r t and
did so i n various areas of this country. The development
and variety of that r e v i v a l was evidenced by a com­
petition of contemporary glass painting of Polish Car­
pathians, at w h i c h there were 416 entries by 97 par­
ticipants. W i t h the most interesting of these w o r k s the
author has illustrated his article.
The r e v i v a l of painting on glass became possible
owing to: the existence of a comiderable number of
artists emotionally envolved i n folk culture; the sponsor­
ship and inspiration on the part of various institutions
(including courses, competitions, exhibitions); the emer­
gence of an absorptive market w h i c h made there paint­
ings profitable; an interest taken i n them by sociaty and
the mass communication media.
The contemporary paintings take up the style,
technique and occasionally the subjects of early picture,
but this is only a starting point and not even for a l l
the artists. So there is on the one hand a conscious
imitation of museum pictures, and on the other —• an
individual approach of both amateurs and professional
painters.
Pictures on glass ance used to be made for the
country, n o w they are painted for towns. Even when
they seem to follow o l d patterns and styles their function
has now changed. I t is no longer religious or cognitive,
but above a l l aesthetic.
These pictures are different from those discussed
i n part I I I of the article. The „ b o r n artists" paint com­
pulsively and the form of their paintings results from
a spontaneous interpretation of the objects. Whereas the
glass painters base themselves on folk and other conbentions. The subject of a picture becomes to them only
a pretext, a focus for the idea and its realization. They
do pants, w i t h few exceptions, just because there is
a demand for their pictures, especially when there are
in the „folk" style.
The „folk" character of such paintings is apparent
first of a l l i n their f o r m and style. B u t there also are
at present pictures w h i c h have to do w i t h folk a r t
insomuch that they meet the demands of r u r a l com­
munities and of the cultural periphery of small towns.
Colourful, shining w i t h t i n foil and silver-paper, they
enjoy the popularity equal to that of the notorious
tapestries w i t h stags (n° 2/78). Indeed there is a gap
between the pictures made „for t o w n " and those for
„one's o w n circle"; they differ i n function, aesthetucs
inspiration. None of the artists for „ t h e circle" w o u l d
ever dream of sending their w o r k s to a „folk a r t "
competition. I t indicates there is a general awareness
that this „folk a r t " is connected w i t h a certain t r a d i t i o n
and style, of the sort that can be seen i n museums and
the „ C e p e l i a " shops i n w h i c h i t is sold.
So i t is no wonder, says the author, that the most
p r i m i t i v e and original are the pictures made by country
people, especially the old and uneducated ones, while
the s t r i k i n g l y „folk" products (as regards their style)
come from the hands of educated people of country origin
(fig. 31, 32). I n the past i t was enough to have a look
65

�at the picture in order to k n o w who had painted it,
a peasant or an educated townsman. Today we must
k n o w who actually is the artist. Sometimes it is only
the choice of covention, a conscious attitude towards
tradition which determines whether a person is going
to act as a „folk" artist or an amateur. So for instance
E. P ę k s o w a , a mountainner woman, got a prize in 1968
in the category of amatehrs (fig. 24), but then, having
adopted another style (fig. 25), she .became a folk artist
(she comes from a mountaineer family and is emotio­
nally bound w i t h that tradition).
The author discusses i n detail particular groups of
painters and the outstanding artists among them. He
is also t r y i n g to demonstrate a connection between the
f o r m of pictures and the personality of their authors,
the cultural tradition of the latter and the influences
they have been subjected to from outside.
I n the early period, t i l l 1970, the outstanding i n d i ­
vidualities were: H . R o j - K o z ł o w s k a (fig. 6), J. Jachi­
miak (fig. 9), later: E. and J. P ę k s o w a .(fig. 27), Z. Roj- G ą s i e n i c a (fig. 13).
The author then makes an attempt to classify the
contemporary painting on glass and takes as a deter­
minant its relation to tradition. He distinguishes:
I . Output lonked w i t h traditional forms and rules of
composition, including
a — copies, pastiches,
b — continuation of the basic features and forms of
traditional painting (fig. 19, 25),
с — output which w h i l e extending the range of
subjects and formal solutions preserves a partial
l i n k w i t h t r a d i t i o n (fig. 26, 31),
d — output inspired by only some features of folk
art (and not only those of painting),
e — stylizations.
I I . Output by „ b o r n artists" (n° 2/78).
I I I . Output inspired by non-folk conventions.
A n n a K u c z y ń s k a - S k r z y p e k — THE INTERIORS
OF WORKERS' HOUSES A T Ż Y R A R D Ó W I N THE
L A T E 19th A N D E A R L Y 20th CENTURIES
The author begins her article by describing the
formation of the textile industry centre at Ż y r a r d ó w .

The workers were mainly recruited among the pearants
in the surrounding villages. The management would
gibe them flats i n the factory housing blocks. Each
family would receive one room.
The interior arrangement was usually fashioned on
urban patterns, particular fashions passing down from
the better-off groups i n the social structure: foremen,
specialists, employees, and the like. The arrangement of
f u r n i t u r e was very much like that i n pearant huts, but
the f u r n i t u r e itself was different, by joiners in the
nearby town. I t also consisted of more items, e.g. screens
were very popular. The walls were adorned w i t h „holy"
picture, but there were not hung i n a row like i n the
country huts but i n the middle of the w a l l . There used
to t e only few of them though. Some w o u l d be chromo­
lithographs w i t h lay subjects, pictures u n k n o w n among
pearants, similarly there were also tapestries on walls
by beds, as w e l l as family photographs. There could be
seen also (though less communly) pictures w i t h patriotic
subjects, e.g. portraits of Polish kings. The housewives
were very intent on tidness. On feast days tables and
beds were covered w i t h white cloth. L i k e i n the country,
several pillows would be heaped up on beds. I n the
windows curtains were hung, w h i l e those who could not
afford them cut them out of paper.
The most important object i n the room was a table-altar. I t was i n its arrangement and decoration that
the family w o u l d manifest their artistic invention the
would also place on i t plaster statuettes, received as
presents, various knick-knacks.
The number of cult objects (pictures) was larger
w i t h families who had come from the country than w i t h
those who had worked in the factory for several gene­
rations.
The type of interiors was for a l l of them identical,
the differences being only those of standard which was
influenced by the material circumstances of a family.
Towards the end of the period under discussion the
interriors did differentiate, i n the better-off households
there w o u l d appear f u r n i t u r e to be seen before only i n
bourgeois flats-sofas, couches, toilet-tables w i t h mirrors,
glazed cabinets, china, etc. These patterns would be
borrowed by the families of foremen or craftsmen or
by households i n which there were marriageable girls
wishing to make their family homes more presentable.

P E 3Ю ME

Я н К ш и ш т о ф М а к у л ь с к и — ОПРЕДЕЛЕНИЕ
И ОХВАТ ЭТНОГРАФИИ В СВЕТЕ СОВРЕМЕННЫХ
ОБЩЕСТВЕННЫХ ЗАПРОСОВ
Э т н о г р а ф и я , к а к одна и з г у м а н и т а р н ы х н а у к , в с е ­
гда и с п о л н я л а к о н к р е т н у ю о б щ е с т в е н н у ю ф у н к ц и ю .
Она д а в а л а ответ на вопросы, к а с а ю щ и е с я м е х а н и з м а
к у л ь т у р ы , помогая
понять культурные
процессы,
участвуя в разработке соответствующей модели сов­
ременной культуры. Кроме многочисленных преобра­
ж е н и й , к о т о р ы м п о д в е р г а л а с ь эта д и с ц и п л и н а в т е ­
ч е н и е последнего столетия, самой в а ж н о й о к а з а л а с ь
р е в о л ю ц и я , п е р е ж и т а я ею в период р а з в и т и я средств
массовой и н ф о р м а ц и и и в о з н и к н о в е н и я т а к п а з . в с е ­
о б щ е й к у л ь т у р ы . Это о с н о в н ы м о б р а з о м п о в л и я л о на
масштабы исследований, проводимых среди первобыт­
н ы х обществ, к о т о р ы е р а з в и в а л и с ь в известной и з о ­
л я ц и и , а т а к ж е на основе н а р о д н ы х к у л ь т у р в ы с о к о
р а з в и т ы х обществ, о т н о с и т е л ь н о в н е б о л ь ш о й степени
у ч а с т в у ю щ и х в общем к у л ь т у р н о м процессе. К а з а л о с ь
бы, что, н а р я д у с этими о с н о в н ы м и и з м е н е н и я м и
предмета
исследований,
этнография
подвергнется
п р е о б р а ж е н и я м и п у т е м поиска н о в ы х методов, а т а к ­
ж е и з у ч е н и я н о в ы х явлений! будет в д а л ь н е й ш е м
п р и н и м а т ь у ч а с т и е в ф о р м и р о в а н и и современной м о ­
д е л и к у л ь т у р ы . В ц е л я х подлинного и с п о л н е н и я этой
ф у н к ц и и э т н о г р а ф и я д о л ж н а в з н а ч и т е л ь н о й степени
и з м е н и т ь п р о ф и л ь и п е р с п е к т и в ы своих и с с л е д о в а н и й .
Большинство современных этнографических исследо66

в а н и й п о - п р е ж н е м у в е д е т с я согласно основной и с с л е ­
д о в а т е л ь с к о й к а т е г о р и и п о н я т и й ethnosa (парод) и
г р у п п ы . В е д е т с я п о и с к з а к о н о м е р н о с т е й н а оси: г р у п ­
па — о б щ е с т в е н н о с т ь — ч е л о в е к (личность), п р и ч е м
особое в н и м а н и е у д е л я е т с я к у л ь т у р е , к а к системе
п р е д о п р е д е л я ю щ е й д е я т е л ь н о с т ь личности. Р а з у м е е т с я
это н а п р а в л е н и е будует и в д а л ь н е й ш е м а к т у а л ь н ы м .
О д н а к о надо п о л а г а т ь , что с л е д у е т гораздо б о л ь ш е ,
чем до с и х пор, у д е л я т ь в н и м а н и я т в о р ч е с к о й р о л и
деятельности личности в развитии культуры. Обще­
п р и н я т ы е и о д и н а к о в ы е д л я всех о б р а з ц ы в ы з ы в а ю т
в ч е л о в е к е с т р е м л е н и е н а й т и собственное поле д е я ­
тельности, которое предоставляет возможность проя­
в л я т ь своеобразие, т.е. я в л я т ь собой н е п о в т о р и м у ю
и н д и в и д у а л ь н о с т ь . Ч л о в е к п ы т а е т с я с о з д а в а т ь обо­
л о ч к у „собственно'' к у л ь т у р ы , , о б е р е г а ю щ е й его от
в л и я н и я всеобщей к у л ь т у р ы , к о т о р у ю он считает
„ в н е ш н е й " . В свете э т и х ф а к т о в э т н о г р а ф и я д о л ж н а
о б р а т и т ь в н и м а н и е на в о з н и к н о в е н и е т а к и х э л е м е н ­
тов к у л ь т у р ы , к о т о р ы е , не п о л у ч и в е щ е общего о д о ­
б р е н и я о б щ е с т в е н н о с т и (что я в л я л о с ь о с н о в н ы м о п р е ­
делителем культурного ф а к т а с точки зрения класси­
ч е с к о й э т н о г р а ф и и ) , у ж е в д а н н ы й момент и г р а ю т
в а ж н у ю роль в ж и з н и человеческих личностей или
г р у п п , в о з д е й с т в у я на к у л ь т у р н ы е я в л е н и я более
общего х а р а к т е р а . Это п р е ж д е всего к а с а е т с я о б л а с т и
исследования индивидуальных и групповых точек зре­
н и я , к о т о р ы м сопутствуют и з в е с т н ы е „ р и т у а л ь н ы е "
взгляды; их целью является утверждение и упроче-

�ние своеобразия. П о с к о л ь к у это я в л е н и е сочетает р а в ­
но н е м а т е р и а л ь н ы е э л е м е н т ы ( в з г л я д ы , с о ц и а л ь н ы е
с в я з и , п с и х и ч е с к и е я в л е н и я ) к а к и м а т е р и а л ь н ы е (эко­
логические
у с л о в и я , освоение м а т е р и а л ь н ы х
благ
культуры, новые продукты, материальные' символы
и т.д.), то э т н о г р а ф и я , б л а г о д а р я своему п р е ж н е м у
а п п а р а т у п р е д о с т а в л я е т особую в о з м о ж н о с т ь и с с л е д о ­
в а н и я этой области. В д а н н о м с л у ч а е э т н о г р а ф и ю
м о ж н о было бы о п р е д е л и т ь к а к н а у к у о к у л ь т у р н ы х
р е з у л ь т а т а х а д а п т а ц и и ч е л о в е к а к п р и р о д н ы м и об­
щ е с т в е н н ы м у с л о в и я м , к о т о р ы е он сам п р е о б р а ж а е т ,
а т а к ж е к а к пауку о н а п р а в л е н и я х и итогах поисков
ч л о в е к а , к а к л и ч н о с т и свого места в к у л ь т у р н о м
к о н т е к с т е , и м е ю щ е м д л я пего в н е ш н и й
характер.
Т а к а я п о с т а н о в к а в о п р о с а о т ч е т л и в о у к а з ы в а е т па
возможность адекватных связей между
традицией
и современностью — двух г л а в н ы х источников, из
к о т о р ы х ч е л о в е к п р а к т и ч е с к и ч е р п а е т основной м а ­
т е р и а л д л я с о з д а н и я своего личного о б р а з ц а ж и з н и
в к у л ь т у р н о й среде.
Т е р е с а А м б р о ж е в и ч — ДЕКОРАТИВНОЕ
РОДНОЕ ПЕЧЕНЬЕ В ПОЛЬШЕ

НА­

В к р е с т ь я н с к о й к у л ь т у р е х л е б имел особое з н а ­
чение, что п р е ж д е всего в ы р а ж а л о с ь в соблюдении
ритуальных обрядовых форм. Хлеб, который является
основной п и щ е й , п р и о б р е л со в р е м е н е м с и м в о л и ч е с к о е
з н а ч е н и е . Это н а ш л о свое в ы р а ж е н и е в д в у х г л а в н ы х
циклах семейных и ежегодных обрядов.
Декоративной выпечкой занимались специалистки,
мастерство и п р о ф е с с и о н а л ь н ы е с е к р е т ы к о т о р ы х п е ­
р е д а в а л и с ь по семейной т р а д и ц и и и з п о к о л е н и я в
поколение.
Тесто, и з которого п е к л и хлеб, и з г о т о в л я л о с ь по
с п е ц и а л ь н о й р е ц е п т у р е . П е р в о е — во в р е м я п е ч е н и я
оно ие т е р я л о п р и д а н н о й ему ф о р м ы . В т р а д и ц и о н ­
ной н а р о д н о й к у л ь т у р е к о н т а к т ч е л о в е к а с с и м в о л и ­
ч е с к о й д е к о р а т и в н о й в ы п е ч к о й и з теста у с т а н а в л и ­
в а л с я ч у т ь л и не с момента р о ж д е н и я . Д л я того,
чтобы гарантировать ребенку состоятельность крест­
н ы е р о д и т е л и во в р е м я о б р я д а к р е щ е н и я п р и н о с и л и
р а з у к р а ш е н н ы е б у л к и , м у ч н ы е и з д е л и я в виде ч е л о ­
в е ч е с к и х ф и г у р о к (кукол) либо м а р и о н е т о к с д е к о ­
р а т и в н ы м о р н а м е н т о м (илл. 4, 1).
С а м у ю в а ж н у ю р о л ь и с п о л ь н я л о п е ч е н и е во в р е м я
свадебных торжеств. Пекли разукрашенные лепешки
— символ будущего д о с т а т к а молодой п а р ы , н а з ы в а е ­
мые „калачами", а в восточных районах страны „ка­
р а в а я м и " (илл. 12, 13). З а п е ч е н ь е б ы л и о т в е т с т в е н н ы
сватья или крестная! мать невесты. Ведь печенье
содержало известные элементы ворожбы — если л е ­
п е ш к а б ы л а н е у д а ч н о испечена, е с л и она п о т р е с к а л а с ь ,
то из этого с л е д о в а л о , что с у п р у ж е с т в о будет н е у д а ч ­
н ы м и т.д.
Во в р е м я свадебного обряда и с п е ч е н н ы е „ к а л а ч и к а р а в а и " ч а щ е всего п о д а в а л и до и л и после т а к н а з .
„очепин", т.е. з а м е н ы в е н к а н е в е с т ы па ч е п е ц н о в о ­
брачной. П е ч е н и е т о р ж е с т в е н н о в н о с и л и и с т а в и л и
па стол. Староста и л и ж е с т а р о с т и х а д е л и л и его
и в р у ч а л и гостям в з а м е н за п о д а р о к и л и д е н ь г и д л я
молодой, п р е д н а з н а ч а е м ы е па т а к п а з . ч е п е ц .
Наряду с основным свадебным печением пода­
в а л о с ь б о л ь ш о е к о л и ч е с т в о более м е л к и х и з д е л и й ,
к о т о р ы е , в з а в и с и м о с т и от местности, н а з ы в а л и г у с я ­
тами или ш и ш к а м и . Эти изделия были различной
ф о р м ы , н а ч и н а я с к р е с т о в и свастик до и з о б р а ж е н и я
птиц, людей, р о з е т о к и т.д. (илл. 2, 7).
Другой род п е ч е н ь я г о т о в и л и в с в я з и с е ж е г о д н ы м и
п р а з д н и к а м и , особенно с ц и к л о м зимнего с о л н ц е с т о ­
я н и я . Это б ы л п е р и о д в о р о ж б ы и г а д а н и й с ц е л ь ю
п о в л и я т ь па б л а г о п о л у ч и е п р е д с т о я щ и х работ. В тот
период п е к л и т а к п а з . н о в ы е г о д о ч к и (илл. 16, 17). Они
с о с т о я л и и з к р у г а теста, па к о т о р о м п о м е щ а л и с ь ф и ­
гурки животных в таком количестве, какое пред­
п о л а г а л о с ь в ы р а с т и т ь в н а с т у п а ю щ е м году. О д н а к о
у ж е в н а ч а л е X X в. их с т а л и и с п е к а т ь в п е р в у ю
очередь с мыслью с детях.
В м е ж в о е н н ы й период, когда не было у ж е р е ч и
о м а г и ч е с к о й ф у н к ц и и п е ч е н ь я и в с в я з и с его д е к о ­
р а т и в н о й ф о р м о й оно п р и н я л о х а р а к т е р п о д а р к о в д л я
детей, ассортимент этого рода п е ч е н ь я у в е л и ч и в а е т с я :
наряду с домашними животными появляются лесные
— з а й ц ы , олени, о х о т н и к и со з в е р я м и .

Весной в Подляском районе выступали интерес­
ные ф о р м ы печенья, которые д о л ж н ы были повлиять
на у с к о р е н н о е н а с т у п л е н и е в е с н ы . К п р а з д н и к у Б л а ­
г о в е щ е н и я (23.Ш) п е к л и и з теста ж а в о р о н к о в
и
„ а и с т о в ы л а п ы " (илл. 11).
До недавного в р е м е н и во многих п о д л я с к и х д е ­
р е в н я х (на ю г о - в о с т о к от В а р ш а в ы ) на св. Георгия
устраивали крестные ходы, вокруг полей, чтобы в ы ­
м о л и т ь б л а г о п р и я т н ы е а т м о с ф е р н ы е у с л о в и я . По этому
с л у ч а ю п е к л и с п е ц и а л ь н ы е „ к а р а в а й ч и к и " (илл. 31).
С л е д у ю щ и м по счету к а л е н д а р н ы м п р а з д н и к о м ,
который
отмечали
декоративным
печеньем,
было
6 д е к а б р я . К этому д н ю во м н о г и х д е р е в н я х п е к л и
из теста ч е л о в е ч е с к и е ф и г у р к и , н а з ы в а е м ы е „ м и к о л а и "
(сл. номер). На Р о ж д е с т в о в б о л ь ш о м к о л и ч е с т в е п е к л и
м а л е н ь к и е п л е т е н ы е б у л о ч к и в в и д е к о с и ч е к : эти
булочки предназначались как угощение для коляду­
ющих.
1

Н а т е р р и т о р и и всей П о л ь ш и , н а ч и н а я с в е с н ы до
осени о т м е ч а ю т с я Х р а м о в ы е п р а з д н и к и . С р е д и р а з ­
ного рода т о в а р о в м о ж н о в с т р е т и т ь м а л е н ь к и е п р я ­
н и к и в в и д е собачек, п е т у ш к о в , уток, ч е л о в е ч е с к и х
ф и г у р о к , в в и д е ч е т о к , к а р а л л о в ы х о ж е р е л и й и т.п.
(сл. номер). С а м ы м и д е к о р а т и в н ы м и на х р а м о в ы х п р а ­
з д н и к а х б ы л и ц в е т н ы е п р я н и к и , к о т о р ы е по сей д е н ь
п р о д а ю т в это в р е м я на я р м а р к а х .
Вместе с о т м и р а н и е м т р а д и ц и о н н о й к р е с т ь я н с к о й
к у л ь т у р ы обрядовое п е ч е н и е т е р я е т свое з н а ч е н и е
среди к р е с т ь я н с к о й общественности. М е н я ю т с я т а к ж е
его ф о р м ы ; с е й ч а с вместо с и м в о л и ч е с к о г о п е ч е н и я
делают в ы ч у р н ы е торты, у к р а ш е н н ы е ф р у к т а м и и
кремом. Они л и ш е н ы с и м в о л и ч е с к о г о о р н а м е н т а и у ж е
не с в я з а н ы с т р а д и ц и е й . По с т а р ы м ж е о б р а з ц а м ,
л е п я т наприм., з в е р ю ш е к и т.п., но у ж е т о л ь к о по
з а к а з у „ Ц е п е л и и " д л я г о р о д с к и х п о к у п а т е л е й . Само
собой п о н я т н о , что эти и з д е л и я и с п о л н я ю т л и ш ь э с т е ­
тическую роль.
А л е к с а н д р Я ц к о в с к и — К А Р Т И Н Ы НА СТЕК­
Л Е ( С о в р е м е н н а я н а р о д н а я ж и в о п и с ь и ее ф о р м ы ) .
Ж и в о п и с ь на с т е к л е з а г л о х л а в д е р е в н е в семид е с я т ы х - в о с ь м и д е с т я т ы х г о д а х X I X в. Е е з н а ч е н и е
д о л ж н ы м образом о ц е н и л и перед I м и р о в о й войной
„формисты", (формизм — отвечает польскому кубиз­
му) с о с т а в л я в ш и е в то в р е м я х у д о ж е с т в е н н ы й а в а н ­
гард. В м е ж в о е н н ы й п е р и о д б ы л и с д е л а н ы л и ш ь
е д и н и ч н ы е п о п ы т к и ж и в о п и с и на с т е к л е . Н а П о д г а л ь и
(Татры) этим з а н и м а л и с ь р а в н о г о р ц ы , к а к и л ю б и ­
т е л и и х и с к у с с т в а (илл. 1). О д н а к о п о п ы т к и эти не
и м е л и в х у д о ж е с т в е н н о м о т н о ш е н и и особого з н а ч е н и я .
Л и ш ь после I I мировой войны начато стремиться
к восстановлению давней традиции.
Министерство
к у л ь т у р ы и искусства организовало в Закопане не­
сколько курсов живописи. Среди участников курсов
самыми способными оказались: Елена Рой-Козловска
и Ян Я х и м я к . Они в свою о ч е р е д ь с т а л и вести д а л ь ­
н е й ш и е к у р с ы д л я в з р о с л ы х горцов, м о л о д е ж и и д а ж е
д л я детей. К у р с ы эти п о с е щ а л и н е с к о л ь к о сот ч е л о ­
век. Т ы с я ч и л ю д е й п о б ы в а л и на в ы с т а в к а х л у ч ш и х
картин.
В то ж е в р е м я с т а л и п р о д а в а т ь к а р т и н ы на с т е к л е
в к а ч е с т в е „ с у в е н и р о в с г о р " ; ими с т а л и и н т е р е с о ­
в а т ь с я м у з е и , к о л л е к ц и о н е р ы . Ж и в о п и с ь на с т е к л е
д а в а л а а в т о р а м и з в е с т н о с т ь и з а р а б о т о к . В 1968 г.
Закопанский музей организовал I конкурс живописи
на стекле. В нем п р и н я л и у ч а с т и е ПО ч е л о в е к . Р а б о т ы
у ч а с т н и к о в к о н к у р с а б ы л и р а з д е л е н ы на т р и г р у п п ы :
н а р о д н ы х творцов, л ю б и т е л е й и м о л о д е ж и п р и ч е м
п р е м и и п р и с у ж д и л и с ь в р а м к а х отдельных) г р у п п .
Самых способных ознакомили с коллекциями старин­
ной ж и в о п и с и . К о п и р у я эти п р о и з в е д е н и я , они п р о ­
никались климатом старых картин, осваивали деко­
р а т и в н ы е п р и н ц и п ы их к о н с т р у к ц и и .
Т а к и м образом в о з р о д и л а с ь с т а р а я т р а д и ц и я . К а р ­
т и н ы на с т е к л е с т а л и е с т е с т в е н н о й ч а с т ь ю с о в р е м е н ­
ного народного и с к у с с т в а п р и т о м в р а з л и ч н ы х р е ­
г и о н а х П о л ь ш и . О р а з в и т и и и р а з н о о б р а з и и этого
я в л е н и я с в и д е т е л ь с т в у е т о р г а н и з о в а н н ы й в 1976 г.
к о н к у р с современной ж и в о п и с и на с т е к л е П о л ь с к и х
К а р п а т , на котором) было п р е д с т а в л е н о 416 работ
97 х у д о ж н и к о в . С а м ы м и и н т е р е с н ы м и и з н и х а в т о р
и л л ю с т р и р у е т свою с т а т ь ю .
67

�I

Возрождение описываемого вида живописи
на
с т е к л е стало в о з м о ж н ы м б л а г о д а р я н а л и ч и ю з н а ч и ­
тельного числа творцов, эмоционально связанных с
т р а д и ц и о н н о й народной к у л ь т у р о й , а т а к ж е б л а г о ­
даря заботливому отношению ряда учреждений и ряду
м е р о п р и я т и й (в том ч и с л е к у р с о в , к о н к у р с о в , в ы с т а ­
вок), в о з н и к н о в е н и ю емкого р ы н к а , г а р а н т и р у ю щ е г о
р е н т а б е л ь н о с т ь ж и в о п и с и , б л а г о д а р я в н и м а н и ю со с т о ­
р о н ы о б щ е с т в е н н о с т и и с р е д с т в а м массовой и н ф о р ­
мации.
С о в р е м е н н а я ж и в о п и с ь о б р а щ а е т с я к т е х н и к е , сти­
л и с т и к е , а порой и к т е м а т и к е д а в н и х к а р т и н ; о д н а к о
это т о л ь к о и с х о д н а я т о ч к а , п р и ч е м о т н ю д ь не д л я
всех а в т о р о в . И т а к одним полюсом этой ж и в о п и с и
является сознательное подражание музейным карти­
н а м , в т о р ы м — творчество, о т л и ч а ю щ е е с я и н д и в и ­
д у а л ь н ы м и ч е р т а м и , п р и н а д л е ж а щ е е к области само­
деятельной и профессиональной пластики.
К а р т и н ы на с т е к л е , к о т о р ы е п р е ж д е в ы п о л н я л и с ь
для деревни, в н а с т о я щ е е в р е м я п и ш у т и с к л ю ч и т е л ь ­
но для города. Д а ж е то, что м о ж е т к а з а т ь с я т о ж ­
д е с т в е н н ы м со старой т е м а т и к о й и с т и л и с т и к о й т е п е р ь
и с п о л н я е т д р у г у ю ф у н к ц и ю ! — не к у л ь т о в у ю , не
п о з н а в а т е л ь н у ю — а п р е ж д е всего э с т е т и ч е с к у ю .
Эти к а р т и н ы о т л и ч а ю т с я от тех, к о т о р ы е о б с у ж ­
д а л и с ь в т р е т ь е й ч а с т и статьи. „ С а м о р о д н ы е " п и ш у т
и з в н у т р е н н и х п о б у ж д е н и й , и з необходимости в ы с к а ­
з а т ь с я и ф о р м а их п р о и з в е д е н и й в ы т е к а е т и з с п о н т а н ­
ной и н т е р п р е т а ц и и с о д е р ж а н и я . Х у д о ж н и к и , к о т о р ы е
п и ш у т па с т е к л е , с о з н а т е л ь н о п о д д е р ж и в а ю т н а р о д ­
ные и другие конвенции. Тема к а р т и н ы является для
них л и ш ь предлогом, к р и с т а л и з а ц и о н н о й о с ь ю з а м ы с л а
и р е а л и з а ц и и . З а н е м н о г и м и и с к л ю ч е н и я м и они п и ­
ш у т потому, что с у щ е с т в у е т спрос на и х п р о и з в е ­
д е н и я , п р е ж д е всего именно на т а к и е „ н а р о д н ы е "
картины.
„ Н а р о д н о с т ь " этого рода картин| п р е ж д е всего
в ы р а ж а е т с я , в и х ф о р м е и стиле. О д н а к о сейчас
имеются т а к ж е такие картины, которые можно на­
з в а т ь „ н а р о д н ы м и " в том с м ы с л е , что они у д о в л е т в о ­
ряют запросы деревенской среды и культурной переф е р и и н е б о л ь ш и х городов. К р а с о ч н ы е , б л е с т я щ и е от
с т а н и о л я и о л о в я н о й ф о л ь г и эти к а р т и н ы с у щ е с т в у ю т
по п р и н ц и п у н а с т е н н ы х к о в р и к о в с о л е н я м и и т.п.
(сл. номер). М е ж д у к а р т и н а м и „ д л я г о р о д а " и д л я
„собственной с р е д ы " с у щ е с т в у е т б о л ь ш а я
разница
в ф у н к ц и и , эстетике, и с т о ч н и к а х в д о х н о в е н и я . И н и ­
кто и з х у д о ж н и к о в „ д л я с р е д ы " д а ж е не п ы т а е т с я
п о с ы л а т ь свои р а б о т ы на к о н к у р с „народной ж и в о ­
писи". Это с в и д е т е л ь с т в у е т о том, что по всеобщему
м н е н и ю „ н а р о д н о с т ь " в о с п р и н и м а е т с я к а к нечто с в я ­
занное с определенной традицией и стилистикой, к а к
то, что х р а н и т с я в м у з е я х , что п р о д а е т с я в м а г а з и н а х
„Цепелии".
В в и д у этого — п и ш е т а в т о р — не следует у д и в ­
л я т ь с я , что с а м ы м и п р и м и т и в н ы м и и о р и г и н а л ь н ы м и
я в л я ю т с я к а р т и н ы д е р е в е н с к и х мастеров, особенно
стариков, л и ш е н н ы х образования, самыми ж е „народ­
н ы м и " (с т о ч к и з р е н и я стилистики) р а б о т ы и н т е л л и ­
гентов из к р е с т ь я н (илл. 31, 32). П р е ж д е стоило л и ш ь
посмотреть картину, чтобы сразу ж е определить, кто
ее п и с а л — к р е с т ь я н и н и л и г о р о д с к о й и н т е л л и г е н т .
Н ы н е ж е надо з а р а н е е з н а т ь , к е м я в л я е т с я автор.
Часто лишь выбор конвенции, сознательное отноше­
н и е к т р а д и ц и и р е ш а л и вопрос, станет л и д а н н а я л и ч ­
ность д е й с т в о в а т ь к а к „ н а р о д н ы й " х у д о ж н и к и л и ж е
к а к л ю б и т е л ь . Т а к , наприм., г о р я н к а П е н к с о в а п о л у ­
ч и л а в 1968 г. п р е м и ю в к а т е г о р и и
любителей
(илл. 24), но спустя н е к о т о р о е в р е м я , п е р е м е н и в род
с т и л и с т и к и , (илл. 25) она ж е с т а л а „ н а р о д н ы м " х у д о ­
ж н и к о м (Пенксова, г о р я н к а по п р о и с х о ж д е н и ю , э м о ­
ц и о н а л ь н о с в я з а н а с т р а д и ц и я м и горцев).
А в т о р подробно р а с с м а т р и в а е т о т д е л ь н ы е х у д о ­
ж е с т в е н н ы е г р у п п ы и более в ы д а ю щ и х с я т в о р ц о в .
Автор пытается отметить связь между формой картин
и* л и ч н о с т ь ю а в т о р о в , и х к у л ь т у р н о й т р а д и ц и е й и
ф а к т о р а м и , к о т о р ы е в л и я ю т на н и х извне.

68

В н а ч а л ь н о м периоде, до 1970 г. с а м ы м и в ы д а ­
ю щ и м и с я б ы л и — Е. Р о й - К о з л о в с к а (илл. 6), Я. Я х и м я к (илл. 9), и п о з д н е е : Э. и Я . П е н к с ы (илл. 27),
3. Р о й - Г о н с е н и ц а (илл. 13).
Далее автор пытается провести к л а с с и ф и к а ц и ю
с о в р е м е н н о й ж и в о п и с и на с т е к л е , и с х о д я и з того, что
решающим фактором является отношение к тради­
ции. А в т о р в ы д е л я е т :
I . Творчество, поддерживающее традиционные ф о р ­
м ы и к о м п о з и ц и о н н ы е п р и н ц и п ы , в том:
а) к о п и и , п а с т и ч ч о
б) с о х р а н е н и е о с н о в н ы х ч е р т и ф о р м т р а д и ц и о н ­
ной ж и в о п и с и (илл. 19, 25)
в) т в о р ч е с т в о , р а с ш и р я ю щ е е т е м а т и к у и ф о р м а л ь ­
н ы е р е ш е н и я , по ч а с т и ч н о п о д д е р ж и в а ю щ е е
с в я з ь с т р а д и ц и е й (илл. 26, 31)
г) т в о р ч е с т в о в д о х н о в л я е м о е л и ш ь
некоторыми
э л е м е н т а м и народного искусства (причем не
только живописи)
д) с т и л и з а ц и и
I I . Т в о р ч е с т в о самородного х а р а к т е р а (сл. помер.).
I I I . Т в о р ч е с т в о , не с в я з а н н о е с н а р о д н ы м и к о н в е н ­
циями.
А н н а К у ч и н ь с к а - С к ш и п е к — МЕБЛИРОВКА
К В А Р Т И Р РАБОЧИХ СЕМЕЙ В Ж И Р А Р Д О В Е В
КОНЦЕ X I X И В НАЧАЛЕ X X ВВ.
В н а ч а л е с т а т ь и а в т о р о т о б р а ж а е т процесс ф о р ­
мирования центра ткацкой промышленности в Ж и р а р дове. Р а б о ч и х г л а в н ы м образом н а н и м а л и в о к р е с т ­
н ы х д е р е в н я х . П р е д п р и я т и е с е л и л о их в ф а б р и ч н ы х
к о р п у с а х , п р е д о с т а в л я я к а ж д о й семье к о м н а т у .
В обстановке к в а р т и р ы р е ш а ю щ у ю роль играли
г о р о д с к и е о б р а з ц ы , — мода, п р о н и к а ю щ а я и з в ы ш е ­
с т о я щ и х в с о ц и а л ь н о й с т р у к т у р е г р у п п : мастеров,
с п е ц и а л и с т о в , с л у ж а щ и х и т.д. Основное р а с п о л о ж е н и е
мебели б ы л о т а к о е ж е , к а к в д е р е в е н с к и х и з б а х , но
сама мебель б ы л а д р у г а я ; ее д е л а л и с т о л я р ы из со­
седних м е с т е ч е к . Ассортимент мебели р а с ш и р и л с я .
Т а к , н а п р и м . в о ш л и в обиход ш и р м ы . Н а стенах
в е ш а л и в н е б о л ь ш о м к о л и ч е с т в е с в я т ы е образа, о д ­
н а к о не в один р я д , к а к в д е р е в н е , а в самом ц е н т р е
стены. П о я в и л и с ь н е з н а к о м ы е д е р е в н е о л е о г р а ф и и со
с в е т с к о й т е м а т и к о й . На стенах у к р о в а т е й в е ш а л и
коврики, семейные фотографии. В некоторых к в а р ­
тирах висели картинки патриотического характера,
н а п р и м . портреты! п о л ь с к и х к о р о л е й . За п о р я д к о м
в к в а р т и р а х у с и л е н н о с л е д и л и . По п р а з д н и к а м стол
и кровати накрывали белыми тканями. К а к и в дерев­
не на к р о в а т я х г р о м о з д и л и с ь многочисленные) п о ­
д у ш к и . Н а о к н а х к р а с о в а л и с ь з а н а в е с и , в более бед­
н ы х с е м ь я х и х в ы р е з ы в а л и из бумаги.
Самоед п о ч е т н о е место з а н и м а л с т о л и к - а л т а р и к .
И м е н н о в у б р а н с т в е и д е к о р а ц и и а л т а р и к а особенно
проявлялась художественная изобретательность оби­
т а т е л е й к в а р т и р ы . На этом с т о л и к е с т а в и л и с ь т а к ж е
полученные в подярок гипсовые статуэтки и безде­
лушки.
В к в а р т и р а х р а б о ч и х родом и з деревни, п р е д м е т о в
к у л ь т а (в том ч и с л е с в я т ы х образов) б ы л о б о л ь ш е ,
чем там, где у ж е н е с к о л ь к о п о к о л е н и й р а б о т а л о па
фабрике.
Обстановка рабочих квартир была трафаретная,
р а з н и ц а з а к л ю ч а л а с ь т о л ь к о в ее у р о в н е в з а в и с и ­
мости от м а т е р и а л ь н о г о п о л о ж е н и я семьи.
К к о н ц у о п и с ы в а е м о г о автором периода в обста­
н о в к е к в а р т и р м о ж н о было отметить б о л ь ш и е п е р е ­
м е н ы . В более з а ж и т о ч н ы х д о м а х п о я в л я ю т с я м е б е л ь
и у т в а р ь , к о т о р ы е до того в р е м е н и м о ж н о б ы л о в с т р е ­
тить в мещанских квартирах, а именно: мягкие дива­
ны, туалетные столики с зеркалами, серванты, ф а р ­
ф о р и т.п. Этим о б р а з ц а м с т а л и п р е ж д е всего с л е д о ­
в а т ь с е м ь и более з а ж и т о ч н ы х м а с т е р о в и р е м е с л е н ­
ников, а т а к ж е семьи, где б ы л и д е в у ш к и па в ы д а н ь и ,
с т р е м и в ш и е с я к тому, ч т о б ы р о д и т е л ь с к и й дом к а ­
з а л с я более п р е з е н т а б е л ь н ы м .

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10395" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10373">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/32cedec9b5d129efa81a51b120415455.pdf</src>
        <authentication>40b1ca2e8ba562dda19adffc15570d3c</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123623">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4471</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123624">
                <text>1975</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123625">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4159</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123626">
                <text>Kronika / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1975 t.29 z.3</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123627">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1975 t.29 z.3 ; s.191</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123628">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123629">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123630">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123631">
                <text>K

R

O

N

I

K

A

fotogramów

D n . 19.11 w Stoł. D o m u K u l t u r y z a ­
prezentowano
widowisko
„Opolski
Mięsopust".

I-III 1975

Imprezy folklorystyczne i regionalne
10—12.111 — w K r a k o w i e w D o ­
m u S z t u k i L u d o w e j o d b y ł się z o r g a n i ­
z o w a n y p r z e z Copelię p o k a z w y k o n y ­
wania koronki klockowej.
2 1 . I I I — w Muzeum W s i Opol­
s k i e j w B i e r k o w i c a c h o d b y ł o się u r o ­
czyste o t w a r c i e nowego sezonu t u r y ­
s t y c z n e g o , połączonego z „ t o p i e n i e m
M a r z a n n y " , „ g a i k i e m " i występami
kapeli ludowej.
22.11 — w e W ł o c ł a w k u , w r a m a c h
o r g a n i z o w a n y c h przez M u z e u m K u ­
j a w s k i e „ M u z e a l n y c h sobót d l a świata
p r a c y " , odbyła się i m p r e z a p n . „ K u ­
j a w s k a rzeźba l u d o w a " . W p r o g r a m i o
— m . i n . — spotkanie z twórcami l u d o ­
w y m i , połączone z p o k a z e m rzeźbie­
nia, kiermasz rzeźb, p o g a d a n k a m g r
Romualdy Hankowskiej na tomat roli
p o l i c h r o m i i w z a b y t k o w e j rzeźbie l u ­
dowej .
2 2 . I I I — w e Włocławku, w r a ­
m a c h a k c j i „ M u z e a l n e s o b o t y d l a świa­
t a p r a c y " , o d b y ł się c y k l i m p r e z z a p o ­
czątkowany s p o t k a n i e m z r e d . A l e k ­
sandrem Jackowskim i pokazem fil­
m ó w o twórczości a m a t o r ó w . N a s t ę p nio twórcy l u d o w i d e m o n s t r o w a l i swo­
j e umiejętności: W ł a d y s ł a w a W ł o d a ­
r z e w s k a malowała k w i a t y w e wnętrzu
muzealnej
izby
kujawskiej, Maria
Zołnowska — prezentowała sztukę w y ­
s y p y w a n i a ornamentów p i a s k i e m n a
dziedzińcu m u z e a l n y m , L e o k a d i a W o l ­
s k a — w y k o n y w a ł a pająki ze słomy,
a Eugenia Adamczewska,
Genowefa
Wodecka i K a z i m i e r a Rzeczkowska —
zdobiły p i s a n k i . Równocześnie trwał
kiermasz wyrobów l u d o w y c h .

Konkursy i wystawy
17.1 —• z o k a z j i „ z i m o w y c h D n i
K r y n i c y " o t w a r t a została w y s t a w a
p r a c N i k i f o r a . W czasie i m p r e z y w y ­
stępowały t e ż zespoły r e g i o n a l n e m . i n .
Zespoły P i e ś n i i T a ń c a „ S ą d e c c z a n i e "
i „Dolina P o p r a d u " .
18.1 — w Grudziądzu w k l u b i e
„ K i e r u n k i " o t w a r t a została w y s t a w a
malarstwa Teofila Ociepki. N a otwar­
cie w y s t a w y z o r g a n i z o w a n o s p o t k a n i e
z artystą.
23.1 — w W a r s z a w i e rozpoczęła
się M a z o w i e c k a P a n o r a m a X X X - l e c i a ,
z o k a z j i której o t w a r t o m . i n . w y s t a w y :
w Muzeum N a r o d o w y m — „Zbiory
M u z e a l n e M a z o w s z a " (głównie rzeźba
z o k o l i c S i e r p c a , t k a n i n a l u d o w a , cera­
mika), w Państwowym Muzeum E t n o ­
graficznym — „Strój l u d o w y n a M a ­
zowszu" (w granicach w o j . warszaw­
skiego), w S t o i . D o m u K u l t u r y — w y ­
stawa p l a s t y k i nieprofesjonalnej, a w
pawilonie Cepelii — zaprezentowano
rzeźbę l u d o w ą i w y r o b y pamiątkarskie
z t e r e n u województwa.
30.1 — w M u z e u m K u j a w s k i m
w e W ł o c ł a w k u o t w a r t a została w y s t a ­
w a p n . „ Z a b y t k o w a rzeźba l u d o w a

w fotografii". Autorem
b y ł J a n Świderski.

I — w Gdańsku o t w a r t a została
pokonkursowa wystawa haftu ludo­
wego regionów województwa. Z 400
p r a c nadesłanych n a k o n k u r s p o k a z a ­
no n a w y s t a w i e — 100.
I — w legnickim Muzeum Miedzi
c z y n n a była w y s t a w a p n . „ K o l o r o w o
P o w i ś l e " , n a której p o k a z a n o m a l o ­
w a n k i i w y c i n a n k i z Zalipia i okolic.
I — w Katowicach, w gmachu
W R Z Z c z y n n a b y ł a ogólnopolska w y ­
s t a w a r z e ź b y , m a l a r s t w a i g r a f i k i gór­
ników. P o k a z a n o t u 110 p r a c w y b r a ­
n y c h z 3 6 5 , k t ó r e zostały nadesłano.
P r z y z n a n o n a g r o d y i wyróżnienia.
I — w Warszawie w T P S P otwar­
t o w y s t a w ę rzeźb Bolesława S u s k i
z Budziska, pow. Łuków.
I — w L u b l i n i e rozstrzygnięty
został k o n k u r s z o r g a n i z o w a n y d l a mło­
d y c h artystów w i e j s k i c h przez Żarz.
Gł. S T L , M u z e u m O k i ę g o w e i Z W
Z S M W w L u b l i n i e . N a k o n k u r s wpły­
nęło p o n a d 150 p r a c .
l . I I — w Starej
Kordogardzie
w Łazienkach warszawskich o t w a r t a
została w y s t a w a p o k o n k u r s o w a p t .
„ T k a n i n y podwójne i s e j p a k i " , zorga­
n i z o w a n a p r z e z Cepelię i T P S P w W a r szawio.
l . I I — w siodzibie Stowarzysze­
nia Historyków S z t u k i w K r a k o w i e
o t w a r t a została w y s t a w a p n . „ I m p r o ­
wizacje fantastyczne Wojciecha G i z y " ,
n a której p o k a z a n o m a l a r s t w o t e g o
oryginalnego p l a s t y k a - a m a t o r a .
7 . I I — w T o r u n i u o t w a r t a została
wystawa p n . „Wielcy Polacy — i c h
ż y c i e i dzieło w rzeźbie l u d o w e j " . N a
wystawie
zaprezentowano
dorobek
k o n k u r s u zorganizowanego przez M K i S
oraz M u z e u m E t n o g r a f i c z n e w T o r u ­
n i u . W k o n k u r s i e udział b r a l i t y l k o
t w ó r c y z a p r o s z e n i , z k t ó r y c h 143 n a ­
desłało 653 p r a c e . N a w y s t a w i e p o k a ­
zano 2 1 0 p r a c 77 autorów. N a g r o d ę
I
otrzymał
Stanisław
Zagajewski
z Włocławka, n a g r o d y I I : M a r i a n
B r u d e k , Szczepan M u c h a , K a z i m i e r z
M a k o w s k i , Władysława P r u c n a l , Jaro­
sław F u r g a ł a , S t e f a n G ł o w i a k , S t e f a n
F u s , Stanisław K o r p a , J ó z e f K a c z m a ­
rek. N a g r o d y I I I o t r z y m a l i : Włady­
sław B ą k , W i n c e n t y K r a j e w s k i , G r z e ­
gorz
Szewczyk,
Tadeusz
Cąkała,
M a r i a n A d a m s k i , J a n i n a Gozdecka,
Stanisław Białos. P r z y z n a n o również
8 w y r ó ż n i e ń . W y d a n o okazały k a t a l o g .
17.11 — w W a r s z a w i e z o k a z j i
Opolskiej
Panoramy
XXX-lecia
o t w a r t o m . i n . wystawę „Twórczość
l u d o w a O p o l a " . N a estradzie występo­
wały
zespoły
folklorystyczne, j a k
„ O p o l e " ,,Bierawianie" i „Dziergowice".

18.11 — w M u z o u m A r c h e o l o g i c z ­
n y m i Etnograficznym w Łodzi otwar­
to wystawę p n . „Sztuka l u d o w a Pod­
h a l a " , n a której p o k a z a n o 250 e k s p o ­
n a t ó w pochodzących ze z b i o r ó w M u ­
z e u m Tatrzańskiego w Z a k o p a n e m .
S c e n a r i u s z w y s t a w y opracowała m g r
H e l e n a Średniawa.
I I — w P ł o c k i m Ośrodku K u l t u r y
i S z t u k i czynna była Wojewódzka
Wystawa
Sztuki
Nieprofesjonalnej
„Płock 7 4 " . Komisarzem wystawy był
Stanisław W o j c i e c h K o s o w s k i z W o j .
Ośrodka K u l t u r y .
I I — w Łopusznej z o r g a n i z o w a n o
k o n k u r s p n . „ P r z ą d k i " , mający n a
c e l u p o d t r z y m a n i e t r a d y c j i przędzenia
w e ł n y i l n u o r a z popularyzację w y r o ­
bów l u d o w y c h .
I I — w Aleksandrowie K u j .
w P D K o t w a r t a została w o j e w ó d z k a
wystawa sztuki nieprofesjonalnej. Po­
k a z a n o t u 131 p r a c w y b r a n y c h spo­
śród 207 nadesłanych.
I I — w P D K w T u r k u rozstrzy­
g n i ę t y został k o n k u r s d l a p l a s t y k ó w -amatorów W i o l k o p o l s k i . Nadosłano
162 p r a c e 38 autorów, z k t ó r y c h n a ­
g r o d y o t r z y m a l i : R o m a n Czeski z B u ­
k u , p o w . N . Tomyśl — nagr. I ;
H e n r y k Kukuć z D a k o w e j , p o w . N .
Tomyśl — nagr. I I ; Zofia M a r c i n i a k
z P r z y s i e k i Starej, p o w . Kościan —
nagr. I I I .
l . I I I — w galerii „Omega" w To­
r u n i u o t w a r t o wystawę prac Teofila
Ociepki.
8 . I I I — w Młynie Z a m k o w y m
w Słupsku o t w a r t a została w y s t a w a
p n . „ S z t u k a l u d o w a w s i koszalińskiej
1945—1975".
1 5 . I I I — w T u r k u o t w a r t a zo­
stała
pokonkursowa wystawa p n .
„ R z e ź b a plastyków-amatorów W i e l k o ­
p o l s k i " , n a której p o k a z a n o 7 9 p r a c
25 a u t o r ó w z t e r o n u w o j e w ó d z t w a .
O r g a n i z a t o r a m i w y s t a w y b y l i : Pałac
K u l t u r y w Poznaniu, P D K w T u r k u
oraz miejscowe T o w a r z y s t w o K u l t u ­
ralne p o d p a t r o n a t e m W y d z . Oświaty,
W y c h o w a n i a i K u l t u r y Urzędu P o ­
wiatowego.
1 7 — 2 3 . I I I w Warszawie z okazji
Poznańskiej
Panoramy
XXX-lecia
czynne były m . i n . w y s t a w y : wielko­
polskich
instrumentów
ludowych
w G a l e r i i M D M oraz m a l a r s t w a Z y g ­
m u n t a Warczygłowy w Starej Korde­
gardzie w Łazienkach.
1 7 . I I I — w Państwowym M u z e u m
Etnograficznym w Warszawie otwarta
została w y s t a w a p n . „ S z t u k a l u d o w a
w Х Х Х - l e c i u P R L " . W części I w y -

191

�s t a w y p o k a z a n a została współczesna
s z t u k a l u d o w a , w cz. I I — i n s p i r a c j e .
Szczegółowe omówienie w y s t a w y za­
m i e s z c z a m y w n u m e r z e . Scenariusz
opracował r e d . A l e k s a n d e r J a c k o w s k i ,
ekspozycję — K r z y s z t o f B u r n a t o w i c z .
2 0 . I I I — w Państw. M u z e u m E t ­
nograficznym w Warszawie o t w a r t y
został p o k a z p r a c p r z e z n a c z o n y c h n a
w y s t a w y , które z o r g a n i z o w a n e zostaną
w Belgii z okazji festiwalu p n . „Fol­
klor europejski — 7 5 " .
N a w y s t a w i e warszawskiej zgro­
m a d z o n o o k . 360 eksponatów, p o c h o ­
d z ą c y c h z 16 m u z e ó w e t n o g r a f i c z n y c h
z całego k r a j u .
2 6 — 2 8 . I I I — trwały I K r a p k o ­
w i c k i e T a r g i K r o s z o n k a r s k i e , w któ­
r y c h u c z e s t n i c z y l i artyści l u d o w i z t e ­
renu p o w i a t u . T a r g i poprzedzone były
k o n k u r s e m , w k t ó r y m udział w z i ę ł o
p o n a d 50 artystów l u d o w y c h . N a g r o d y
I o t r z y m a l i : A n n a K o s t k a ze Ścigowa,
Elfryda Siemert z Choruli, Jerzy L i p k a
z G o g o l i n a ; n a g r o d y I I — Elżbieta
P o k u t a i M a r i a Labisz z M a l n i , Gerda
K l i m e k z K a m i e n i a Śl. o r a z E l ż b i e t a
Pazar z Obrowca.
N a g r o d y w wysokości 1.000, 7 0 0 ,
500 zł zostały u f u n d o w a n e p r z e z o p o l ­
ską Cepelię, U r z ą d W o j . i P o w .
w Krapkowicach.
I I I — w P D K w Kościerzynie
o t w a r t a została w y s t a w a r z e ź b y l u d o ­
wej i plastyków amatorów. P o k a z a n o
p r a c e 17 a u t o r ó w , m . i n . A d a m a Z w o lakiewicza i Apolinarego Pastwy.

I I I — w Galerii Sztuki Ludowej
„ F o l k l o r " w Białymstoku c z y n n a była
wystawa wycinanki kurpiowskiej arty­
s t ó w z k o l n e ń s k i e g o : Stanisławy N i e dźwiedzkiej z B a b y , M a r i a n n y T r z c i n k a
z Serafina i M a r i a n n y K z e b k a z W y żegi.
I I I — w B y d g o s z c z y o d b y ł się
I I Wojewódzki Przegląd amatorskiej

S

U

M

M

twórczości
plastycznej.
Nadesłano
207 p r a c z d z i e d z i n y m a l a r s t w a , r z e ź b y
i grafiki.
I I I — w Muzeum Ceramiki w Bo­
lesławcu c z y n n a b y ł a w y s t a w a p n .
„Malowane Powiśle". Pokazano t u
malowanki i wycinanki, malowane
skrzynie i hafty.

a t a k ż e m a l a r s t w o i grafikę plastyków-amatorów.
I — w T r o y e s ( F r a n c j a ) o d b y ł y się
D n i Francusko-Polskie, zorganizowane
przez T o w a r z y s t w o
France-Pologne.
W
sali reprezentacyjnej
merostwa
o t w a r t o z t e j okazji wystawę p n . „ O t o
P o l s k a " , n a której p o k a z a n o m . i n .
sztukę ludową.

I I I — w Słupsku, w M ł y n i e Z a m ­
k o w y m c z y n n a była w y s t a w a p n .
„Złotogłowie i w i e l o b a r w n y h a f t k a ­
szubski".
I I I — w P D K w Międzychodzie
c z y n n a była w y s t a w a m a l a r s t w a p l a s t y k ó w - a m a t o r ó w , n a której z a p r e z e n ­
t o w a n o d o r o b e k k o n k u r s u wojewódz­
k i e g o . Spośród 2 4 4 p r a c nadesłanych
n a k o n k u r s p r z e z 65 a u t o r ó w j u r y z a ­
k w a l i f i k o w a ł o n a w y s t a w ę 110 o b r a ­
zów.
I I I — w Muzeum Mazowieckim
w P ł o c k u c z y n n a była p o k o n k u r s o w a
wystawa ceramiki artystycznej, na
której p o k a z a n o w y r o b y 15 a r t y s t ó w
z w o j . warszawskiego.
I I I — w T o r u n i u , w r a m a c h zor­
ganizowanych przez M u z e u m E t n o ­
graficzne „Spotkań z f i o l k l o r e m " o d ­
b y ł a się w y s t a w a - k i e r m a s z a r t y s t ó w
podhalańskich: H e l e n y Roj-Gąsienica
i Zdzisława W a l c z a k a . W y s t ą p i l i t e ż
podhalańscy instrumentaliści i g a w ę ­
dziarze l u d o w i .
I I I — I V — w Muzeum Ziemi
K ł o d z k i e j c z y n n a była w y s t a w a s z t u k i
ludowej tego regionu.

Polska sztuka ludowa za granicq
17—24.111 w O s t r a w i e (CSRS),
w r a m a c h T y g o d n i a P r z y j a ź n i Czecho­
słowacko-Polskiej c z y n n a b y ł a w y s t a ­
w a p n . „Sztuka l u d o w a n a Śląsku".
P o k a z a n o t u ceramikę, rzeźbę w w ę g l u ,
wyroby
ze s r e b r a , s t r o j e
ludowe,

A R I

E S

•

Inn*
I — z okazji inauguracji nowego
r o k u kulturalno-oświatowego w L u b l i ­
nie wręczono Medale Х Х Х - l e c i a P R L
t r z e m twórcom l u d o w y m : poecie —
Stanisławowi Buczyńskiemu z R o t o ­
r o w a , p o w . Hrubieszów, garncarzo­
w i — Jerzemu W i t k o w i z Urzędowa,
p o w . Kraśnik oraz k o w a l o w i — E d ­
wardowi Bychawskiemu z Borowa,
pow. Krasnystaw.
Ministerstwo K u l t u r y i Sztuki
przyznało
odznaczenia
państwowe
czterem
twórcom l u d o w y m : Złoty
K r z y ż Zasługi o t r z y m a ł g a r n c a r z —
Eugeniusz
P i o t r o w s k i z Pułtuska,
S r e b r n e K r z y ż e Zasługi — Stanisław
K o r p a z R u d y , p o w . Sieradz — za
rzeźbę i m a l a r s t w o , Z o f i a
Wiechno
z Wierznowic, pow. Łowicz — za w y ­
c i n a n k i oraz M a r i a W o j t y ł a z Z a l i p i a ,
p o w . T a r n o w s k i e Góry — za malar­
stwo.
15.11 — o d b y ł o się wręczenie d o ­
rocznych
nagród i m . J a n a
Pocka,
u f u n d o w a n y c h d l a twórców l u d o w y c h .
W
t y m roku nagrody otrzymali:
Stanisław B u c z y ń s k i — p o e t a , R o t o ­
rów, p o w . Hrubieszów; E d w a r d B y c h a w s k i — a r t . k o w a l , Borów, p o w .
R r a s n y s t a w ; Władysław Kamiński —
rzeźbiarz z B r z o z ó w k i , p o w . R o p ­
czyce; Jerzy W i t e k — a r t . garncarz,
Urzędów, p o w . K r a s n y s t a w . Nagrodę
zespołową o t r z y m a ł w i e j s k i k a b a r e t
„ R z e p " z Krzczonowa, pow. bychawski.

Р

Е

З

Ю

М

Е

SUMMARY O F A R T I C L E S
K s a w e r y
P i w o c k i — THE REMARKS ON T H E
QUESTION
OF T H E SO-CALLED
CONTEMPORARY
FOLK ART
P i w o c k i is r e m i n d i n g h i s e s s e n t i a l t h e o r e t i c a l p r i n c i p l e s
w h i c h are i n c l u d e d i n t h e p u b l i c a t i o n s : he is i d e n t i f y i n g
tho folk a r t i n Poland w i t h t h e arts a n d crafts, performed
b y t h e p e a s a n t s . H e feels t h i s i s a h i s t o r i c a l p h e n o m e n o n
a n d t h e genesis o f t h a t p h e n o m e n o n — i s r e a c h i n g — i n h i s
o p i n i o n — as f a r b a c k as t h e X V I t h c e n t u r y ; t h e m o s t
i m p o r t a n t c h a r a c t e r i s t i c s i n as f a r as t h e c o n t e n t s a n d t h e
style are concerned, have themselves developped i n t h e
X l X t h c e n t u r y . I t i s o n l y t h e n t h a t t h e class s e l f k n o w l e d g e
o n one h a n d , a n d t h e i m p r o v e m e n t o f t h e m a t e r i a l situa­
t i o n — o n t h e other h a n d — allowed for t h e peasantry t o
develop artistic a c t i v i t y o f t h e i r o w n . I n t h e folk a r t o f the
X l X t h c e n t u r y m a n y r e m n a n t s o f t h e e a r l i e r epochs h a v e
been p r e s e r v e d , w h i c h a l l o w e d f o r t h e r o m a n t i c s t o seek f o r

192

the preslavic t r a d i t i o n s i n t h a t folk a r t , a n d t o believe i n
the unchangeable a n d a historical character o f t h a t a r t .
Contemporary folk artists are w o r k i n g for t h e urban
recipient w h i l e those o f earlier times have been satisfying
t h e r e q u i r e m e n t s o f t h e i r o w n m i l i e u a n d these r e q u i r e m e n t s
w e r e l a i d u p o n t h e genesis o f t h e f o l k a r t a c t i v i t y . T h e c h a n g e
o f t h e r e c i p i e n t h a s h a d a n i m p a c t n o t as m u c h o n t h e f o r m
o f t h e f o l k a r t , as o n t h e c o n t e n t s a n d t h e ideas o f t h e c h a ­
racter o f f o l k a r t ; t h a t already has h a d been visible i n t h e
period between t h e w o r l d wars. A m o n g t h e artistic a c t i v i t y
o f f o l k a r t i s t s , close s t i l l i n t h e e x p r e s s i o n a n d because o f
m e n t a l i t y represented, t o t h e a r t o f the X l X t h century, t h e
f i r s t s i g n o f t h e changes c o m i n g , w a s s t r o n g i n d i v i d u a l i z a ­
t i o n o f t h e f o r m a n d i t s expressive characteristics — i t s o w n
e n v i r o n m e n t h a s been a l r e a d y n o t p r e s s i n g f o r a n y c o r r e c ­
t i o n s . A t t h e same t i m e , t h e a r t p e r f o r m e d , b y t h e p e a s a n t r y
for t h e i r o w n purposes begins t o become m o r e a n d m o r e
,,c h e a p " as f a r as a r t i s t i c g o o d t a s t e i s c o n c e r n e d , t e n d s

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10394" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10372">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/ec08a6821eba5afd7a0cda0e2fcfb7ec.pdf</src>
        <authentication>eb26ccb9630d7c92664df52b574bd352</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123610">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4468</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123611">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123612">
                <text>1975</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123613">
                <text>Piwocki, Ksawery (1901-1974)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123614">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4157</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123615">
                <text>Wspomnienia pośmiertne : Prof.dr Ksawery Piwocki (1901-1974) , Ignacy Kamiński (1883-1974)/ Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1975 t.29 z.3</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123616">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1975 t.29 z.3 ; s.186-191</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123617">
                <text>Jackowski, Aleksander</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="123618">
                <text>Siemion, Wojciech</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123619">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123620">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123621">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123622">
                <text>W

S

P

O

M

N

I

E

N

I

A

PROF. DR

P

O

Ś

M

I

E

R

T

N

E

KSAWERY PIWOCKI
1901-1974

Odszedł w o k r e s i e największego r o z w o j u sił t w ó r c z y c h .
1

w r e c e n z j i p r a c y d o k t o r s k i e j A n n y Kunczyńskiej-Irackiej —

K o ń c z y ł korektę książki o n a i w n y c h m a l a r z a c h i szkicował

... g r u p a

n o w e dzieło — o p o e t y c e f o r m p l a s t y c z n y c h . T e j książki

i p r o f . M a r i a n Sokołowski, p a m i ę t a j ą c y n o r w i d o w s k i e w s k a ­

Zakopiańców

i

Sztuki

Stosowanej,

ale

też

n i k t już n i e n a p i s z e . I n i e t y l k o t e j .

z a n i a swej górnej młodości — p o t e m działający już w d w u ­
dziestoleciu międzywojennym Bystroń i pokolenie, d o któ­

P i w o c k i należał d o o s t a t n i c h j u ż reprezentantów p o ­
k o l e n i a u c z o n y c h - humanistów, łączących w s o b i e
zainteresowania

badawcze

z

nieprzeciętną

szerokie

rego i j a należę — i w r e s z c i e p l e j a d a b a d a c z y
już w P o l s c e L u d o w e j . P i e r w s i —

pracujących

s z l i jeszcze j a k b y p o

wrażliwością

o m a c k u , chwytając z a r y s poszczególnych o g n i w , d r u d z y —

a r t y s t y c z n ą , z t w ó r c z ą postawą w o b e c p r o b l e m u , k t ó r y g o

s t a w i a l i szerokie już h i p o t e z y , o p a r t e n a k o n k r e t n y m , a l e

zaprzątał. N i e u k r y w a ł s w y c h s y m p a t i i a n i zaangażowania,

zgoła niewystarczającym

interesowała g o s z t u k a , a l e i człowiek, k t ó r y

r z y l i n i e t y l k o bazę materiałową p r z e z s z e r o k i e

ją t w o r z y ,

s z e r o k i k o n t e k s t r ó ż n y c h p r z e j a w ó w k u l t u r y w kręgu k t ó ­

m a t e r i a l e , współcześni — posze­

r y c h p o w s t a ł o dzieło. Wszechstronność zainteresowań p o ­

wzięli się d o s y s t e m a t y c z n e g o

zwalała m u n a n i e o c z e k i w a n e

zderzenie

że w s p o m n ę t u c h o ć b y s t u d i u m Husserl

penetracje

t e r e n o w e p r o w a d z o n e w r a m a c h I n s t y t u t u S z t u k i , lecz t a k ż e
przeglądu d a n y c h a r c h i w a l ­

różnych

zjawisk,

n y c h , k w e r e n d w pamiętnikach i p r a s i e X I X w i e k u . Z a ­

i Picasso

(„Este­

mieniają p o w o l i h i p o t e z y n a p e w n i k i , intuicję n a solidną

t . 3, 1962) n a analizę dzieła w powiązaniu z i d e a m i ,

pracę h i s t o r y k a . ... Muszę w y z n a ć , że czytając pracę K u n ­

prądami f i l o z o f i c z n y m i c z y a r t y s t y c z n y m i . „ D z i e ł e m s z t u k i

czyńskiej zazdrościłem j e j w i e d z y i możliwości t a k s z e r o k i e g o

tyka"

j e s t d l a m n i e f o r m a „ m ó w i ą c a " — podkreślał w i e l o k r o t n i e

i

— n i e piękna, n i e użyteczna, f u n k c j o n a l n a i t d . , choć m o ż e

równocześnie cieszyłem się, że w t a k s z e r o k i e j m i e r z e p o ­

być opatrzona niekiedy i t a k i m i p r z y m i o t n i k a m i " . W widze­

t w i e r d z a o n a m o j e i n t u i c j e , o p a r t e j e n o n a a u t o p s j i dzieł

n i u s z t u k i chodziło m u o rzecz głębszą niż

i próbach l o g i c z n e g o myślenia o i c h p r o w e n i e n c j i " .

„...rozwijanie

równocześnie

szczegółowego

objęcia

materii pracy. Ale

4

zdolności p o s t r z e g a n i a zespołów b r y ł , b a r w , c i e n i i świateł,
i c h przejść, i c h w z a j e m n y c h
rozproszenia,

D l a n a s , zajmujących się sztuką ludową, P i w o c k i b y ł

stosunków, i c h spoistości o z y

a l e o umiejętność

dostrzegania

z a t y m i ze­

postacią w y j ą t k o w ą ,
stosował w s w y c h

stawami ich symbolicznych znaczeń" .
2

p i e r w s z y m , który konsekwentnie za­
pracach metodę i warsztat

badawczy

h i s t o r y k a s z t u k i ; p i e r w s z y m , k t ó r y dojrzał p o t r z e b ę a n a l i z y
Rozległość zainteresowań
był

erudytą,

stanowiła J o g o siłę, i choć

n i e interesowała

go

poszczególna

cegiełka

s a m a w sobie, a l e j e j r o l a , j e j sens w b u d o w i e całości. I n t e r ­
p r e t o w a ł — a n i e t y l k o znał f a k t y , toteż r o z m o w y

zNim

u k a z y w a ł y n o w e a s p e k t y z j a w i s k , p o b u d z a ł y d o myślenia.
L u d z i t y l k o dużo w i o d z ą c y c h m o ż n a n i e r a z

zastąpić,

l u d z i m y ś l ą c y c h — t r u d n o , ponieważ siłą m y ś l i j e s t p r z e k r a ­
czanie

granicy

oczekiwanego,

twórcze

dostrzeżenie i p o ­

wiązanie f a k t ó w . P i w o c k i lubił r o z m o w y p r z y k a w i e , d z i e l i ł
się s w y m i spostrzeżeniami i m y ś l a m i z hojnością człowieka,
k t ó r y n i e b o i się, że m u ktoś w y k o r z y s t a p o m y s ł , ponieważ

twórczości l u d o w e j o d s t r o n y p s y c h o l o g i c z n e j

i

socjologicz­

n e j . P i e r w s z y m , k t ó r y sztukę t ę s y t u o w a ł n a s z e r o k i m t l e
a r t y s t y c z n e g o d o r o b k u n a r o d u . Czytając Jego r o z p r a w y , o d
najwcześniejszej z 1930 r . (Z badań nad drzeworytem
w Polsce)

ludowym

p o o s t a t n i e — powstałe w o s t a t n i c h miesiącach

życia (Rzeźba ludowa*,

Styl

w sztuce

takie

czy d r u ­

ludowej

6

k o w a n y w t y m n u m e r z e r a p o r t o współczesnej s z t u c e l u d o ­
w e j ) d o s t r z e c można stałe drążenie t y c h s a m y o h k i l k u t e m a ­
tów

—

twórcy

granic

sztuki,

metod

poznawczych,

osobowości

i jego s t o s u n k u d o w z o r u , t r a d y c j i i

rodzimości

sztuki.
Studia

n a d sztuką l u d o w ą

interesowały

Piwockiego,

p o m y s ł ó w t y c h miał z a w s z e więcej niż m ó g ł b y j e z r e a l i ­

ponieważ — j a k pisał jeszcze w 1936 r . —

z o w a ć . Zresztą m i a ł w i e l k i d a r — ż y c z l i w e g o słuchania, z a ­

w b a r d z o w y b i t n y m s t o p n i u zająć się rozwiązaniem szeregu

pozwalają

chęcania, a n i m o w a n i a . N i e miał w sobie c i e n i a zawiści c z y

teoretycznych, a nadzwyczaj

ambicjonalności, z satysfakcją p a t r o n o w a ł l u d z i o m , w k t ó ­

p r o b l e m ó w . S k r o m n y , często u b o g i s p l o t zagadnień f o r m a l ­

r y c h w i e r z y ł , k t ó r z y m i e l i pasję. Cieszył się, g d y r o z w i j a l i

n y c h , b r a k b a r d z i e j zawiłych związków h i s t o r y c z n y c h , b r a k

t e m a t y przez N i e g o zapoczątkowane, dawał t e m u

bogatszych,

w

licznych

recenzjach,

m . i n . prac

doktorskich.

wyraz
„Przed

bardziej

ważnych d l a n a u k i o sztuce

skomplikowanych

indywidualności

a r t y s t y c z n y c h — w s z y s t k o t o p o z w a l a b a d a c z o w i zająć się

c z t e r d z i e s t u pięciu l a t y należałem d o pionierów badań n a d

wprost

sztuką ludową i z przyjemnością w i d z ę , с i l e d a l e j i głębiej

p r z y o m a w i a n i u procesów h i s t o r y c z n y c h s z t u k i w a r s t w w y ż ­

umieją d z i s i e j s i n a s i następcy wnikać w p r o b l e m y t e j t w ó r ­

s z y c h n i e j e s t się w s t a n i e całkowicie o g a r n ą ć " .

czości, rozszerzając n i e t y l k o bazę materiałową, a l e i z n a j ­
dując b a r d z o i s t o t n e przesłanki h i s t o r y c z n e p o w s t a n i a t e j
gałęzi n a r o d o w e j

kultury"

—

pisał o p r a c y

doktorskiej

podstawowymi

zagadnieniami

tej nauki,

których

7

„Obserwacja

żywej

twórczości l u d o w e j

nasuwa

i n i e o b l u d n a p o s t a w a j e j t w ó r c ó w pozwalają dojrzeć

Stanisława B ł a s z c z y k a . W r e c e n z j a c h t y c h p o j a w i a się n u t a

s p r a w , któro są u k r y t e p o d r o z m a i t y m i p o z o r a m i

i

o s o b i s t a , t o n s a t y s f a k c j i , że ktoś rozwinął t e z y

rzucone

łami słów w s z t u c e

—

przez Niego

ludową

trzydzieści l a t później w s z k i c u Podnieta

3

czy J e m u

współczesnych.

„Sztuką

w P o l s c e zajęło się j u ż t r z e c i e p o k o l e n i o b a d a c z y — pisał

286

więc

szereg r e f l e k s j i posiadających szersze z n a c z e n i e , a p r o s t o t a

oficjalnej, dawnej

i nowej"

i realizacja'.

wiele
nawa­
pisał
Jak

t y t u ł w s k a z u j e , chodziło t u P i w o c k i e m u o u j a w n i e n i e r o l i

�p o d n i e t y , z j a k i e j k o r z y s t a a r t y s t a . N i e tając — j a k p l a s t y k

niż

wykształcony — t e j p o d n i e t y , a r t y s t a l u d o w y „ z n i e m n i e j ­

codzienny" .

własnego

swego

pańszczyźnianych

obowiązków,

niż

nasz

świat

1 3

szą siłą usiłuje zrealizować, w y r a z i ć w r a m a c h c z y p a n c e r z u
s w e j t w a r d e j , t r a d y c y j n e j d y s c y p l i n y siebie i o b r a z

świat

Inspiracją i ź r ó d ł e m f o r m y dzieła b y ł d l a n i c h z a p o ż y ­
c z o n y w z ó r , a n i e n a t u r a c z y f a k t bezpośrednio w i d z i a m .
r

„ J e s t coś wzruszającego w s u r o w e j d y s c y p l i n i e t e j s z t u k i ,

świata".

T a k i e określenie p r z e d m i o t u zainteresowań w y k l u c z a ł o

w j e j s z a c u n k u d l a dzieł p o p r z e d n i c h i w ciągłej z n i m i r o z -

p ł y t k i e , s e n t y m e n t a l n e podejścio. N i e r a z dawał w y r a z

swej

p r a w i o " — pisał w r o z p r a w i e Podnieta

f a s c y n a c j i dawną ludową rzeźbą, szanował tę wiejską

kul­

w i e l o k r o t n i e p o j a w i a się w J e g o p r a c a c h , b l i s k i j e s t
s z t u k i , jaką w y z n a w a ł , i d e i ciągłości k u l t u r y ,

n i a n i e n a d r o b n e , r o z t a p i a n i e w p r o d u k c j i p a m i ą t e k cepelio­

więzi

w s k i c h i k i c z u ' . W y r a ź n i e p r z y t y m stwierdzał: „ N i e j e s t e m
chłopomanem

i n i e w i d z ę swego w y s o k i e g o u z n a n i a d l a

z

l u d o w e j . Zajmowałem

przyczyn badawczych

„królikiem

—

się sztuką

ludową

w y d a w a ł a m i się z n a k o m i t y m

doświadczalnym"

d l a badań

nad rozmaitymi

a s p e k t a m i s z t u k i , szczególnie p r o c e s u t w ó r c z e g o c z y p s y c h o ­

idei

1 4

turę, szanował t a k d a l e c e , że z ż y m a ł się, w i d z ą c j e j r o z m i e ­

modelu kultury

Temat ten

i realizacja.

między

Ten

tradycją

szacunek

a

twórczym

jej

dialektycznej

przekraczaniem.

d l a d o r o b k u przeszłości, d l a d o r o b k u

i n n y c h , c e c h u j e zresztą i naukową działalność

Piwockiego.

W i ę k s z o ś ć J e g o p r a c i przemyśleń powstała w o p a r c i u o p o d ­
nietę wyniesioną z l e k t u r y , rozwiniętą w t w ó r c z y
l u b — r z a d z i e j — prowokującą
raźnym

zdefiniowaniem

polemikę,

swojej

sposób

zakończoną

postawy.

Sztukę

wy­

ludową

l o g i i twórczości ... S z t u k a l u d o w a — k o n k l u d o w a ł —

choć

rozumiał P i w o c k i j a k o z j a w i s k o h i s t o r y c z n e , p r o d u k t spo­

p r a w d z i w a j e j u r o d a n i e j e s t m i o b c a — pociągnęła

mnie

łecznego r o z w a r s t w i e n i a k u l t u r y , toteż p o c z ą t k i odrębnego

z p o w o d u p r o b l e m a t y k i t e o r e t y c z n e j , jaką otwierała

przed

n u r t u l u d o w e g o w naszej s z t u c e w i d z i a ł w X V I w i e k u , a r o z ­

jej

badaczem" .

k w i t — o d końca X V I I I aż p o p o c z ą t e k X X . S ą d y t e w y ­

1 0

Najważniejsze

spory

o

principia w

badaniach

sztuką ludową, w k t ó r y c h brał udział, przyniosły

nad

ważne

u s t a l e n i a . P i e r w s z y d o t y c z y ł c h a r a k t e r u l u d o w e j twórczości.

w o ł a ł y ostrą polemikę, z n ó w dla

rozwoju

teorii

archeologa

stawiał się p o g l ą d o w i , że „ d z i e ł o l u d o w e t o p o p r o s t u dzieło

właściwe s z t u c e

n i e u d o l n e i n i e o r y g i n a l n e " . W p r a c y Sztuka

wspólne d o b r o r ó ż n y c h l u d ó w .

w

nauce

( „ L u d " , t . 5 1 , cz. I I , 1 9 6 8 , s. 3 6 7 ) , m ó w i ą c o p o ­

o sztuce
dobnych

sądach

Haberlanda

czy

Berensona

stwierdza:

„ D o t e g o r o d z a j u w n i o s k ó w m u s i dojść m e t o d a

patrzenia

n a sztukę o d s t r o n y t e m a t u c z y m o t y w u oraz p r z y w a r t o ­
ściowaniu

dzieła

od strony

j e g o zgodności

z

nawykami

widzenia „realistycznego". Polemika z D o b r o w o l s k i m przy­
niosła a r t y k u ł Z

badań nad powstawaniem

stylu

ludowego

( „ P r z e g l ą d Współczesny", 1936, n r 7), w k t ó r y m P i w o c k i ,
powołując
(W-wa

się n a swą pracę Drzeworyt

s t y l , u p o d s t a w y którego leży
chiczna
stawy

ludowy

w

Polsce

1934), d o w o d z i , iż dzieła l u d o w e mają swój własny
artysty
dziecka

ludowego,

specyficzna postawa psy­

p r y m i t y w n a , zbliżona

i ludzi pierwotnych". A

więc —

do po­
nie brak

z

najistotniejszych

„Nie

istniała

żadna

s z t u k a lechicka, dowodził P i w o c k i w d y s k u s j i z poglądami

P o l e m i z u j ą c w 1936 r . z T a d e u s z e m D o b r o w o l s k i m , p r z e c i w ­
ludowa

jedną

sztuki ludowej.

Andrzeja

Abramowicza ,

cechy

1 5

wczesnośredniowiecznej

stylistyczne

stanowią

bowiem

1 6

W k i l k u p r a c a c h i r e c e n z j a c h analizował c e c h y

naszej

s z t u k i p r o w i n c j o n a l n e j , która w w i e l u d z i e d z i n a c h
dzała ludową,

poprze­

a w s w e j i s t o c i e b y ł a równocześnie g ł ó w ­

n y m n u r t e m s z t u k i narodowej

w formie".

Przeprowadzał

w a ż n e rozróżnienia m i ę d z y pojęciem „ r o d z i m o ś c i " a „ s z t u k ą
narodową" ,
1 7

podkreślając

z k o l e i , żo

każda

sztuka

l u d o w a j a k o niosąca treści zawsze r o d z i m e , będzie posiadała
cechy

s z t u k i r o d z i m e j , chociaż pojęcia rodzimości i l u d o ­

wości b y n a j m n i e j się n i e p o k r y w a j ą ,

gdyż rodzime

treści

i f o r m y posiadać m o ż e t a k ż e s z t u k a n i o l u d o w a " .
1 8

swoje

widzenie

s z t u k i l u d o w e j , a n a l i z u j e j e j zasięg i g r a n i c e ,

Pogłębiając

w

kolejnych

artykułach

dochodzi

1 9

w i e d z y t e c h n i c z n e j , lecz odrębny światopogląd a r t y s t y c z n y .

w końcu d o w n i o s k u (idąc śladom m y ś l i G r a m s c i e g o ) ,

, P ó k i t k w i ą o n i w o w ł a s n y m światopoglądzie a r t y s t y c z n y m ,

„ M i a r ą ludowości j e s t

trudności

t e c h n i c z n e ... n i e istnieją,

konwencjonalna

nie

jest

tu

bowiem

żadnym

poprawność

sprawdzianem" ,
1 1

Z b i e g i e m czasu P i w o c k i uściśla, k o r y g u j e s w o j e sądy.
W y r a ź n i e określa g r a n i c e s t y l u , niewystarczalność t e g o p o ­
jęcia

dla analizy

a r t y k u l e Styl

sztuki ludowej. W e

w sztuce także ludowej

wspomnianym

już

zauważa, że „ s a m k a t a l o g

g r a m a t y k i f o r m j e s t z b y t u b o g i i niewystarczający, b y m ó g ł
służyć i n t e r p r e t a c j i dzieła s z t u k i . (...)

J e s t się

zmuszonym

p y t a ć o z n a c z e n i e , o sens u ż y t e j f o r m y s t y l o w e j , j e j wartość
informacyjną,

ideową

badania styloznawcze

czy inną". A

więc

„...Jakkolwiek

są p o t r z e b n e , a n a w e t k o n i e c z n e d l a

oficialnie

»inność« w s t o s u n k u d o

że

przyjętego

standardu socjo-kulturalnego. Miara

tej

ludo­

wości m a z m i e n n e w czasie w y m i a r y , h i s t o r y c z n i e u w a r u n ­
k o w a n o , g d y ż inność j e s t p ł y n n a . T o , co j e s t wspólne d l a
całej społeczności w j e d n y m czasie, s t a j e się s t o p n i e m d y f e rencjacji w i n n y m "

2 0

.

Jest t o stwierdzenie
p e r s p e k t y w y badawczo,

bardzo

w a ż n e , otwierające

duże

definiująco p r z e d m i o t n a s z y c h z a ­

interesowań.
Piwocki

bynajmniej

n i e sądził, że rodzimość

naszej

s z t u k i współczesnej polegać będzie n a k o n t y n u a c j i l u d o w y c h
wzorów,

n a i c h „podnoszeniu".

Widział

przeżywanie

się

u z y s k a n i a materiału d o d a l s z y c h rozważań i i n t e r p r e t a c j i ,

dawnego systemu instytucji artystycznych, f o r m funkcjono­

podobnie

w a n i a dzieła w społeczeństwie. „ G d y b y udało się —

j a k konieczne

są s t u d i a n a d społeczną

funkcją

s z t u k i i j e j społecznym u w a r u n k o w a n i e m w każdej

groma-

mówił

-

znaleźć n o w o p o l e d l a działań p l a s t y c z n y c h w n a j r o z m a i t ­

d z i o l u d z k i e j i w d a n y m czasie — są t o j e d n a k d o p i e r o d z i a ­

szych zakresach

łania w s t ę p n e , p r z y g o t o w a w c z e ,

mysłowym w z o r n i c t w i e ) , zgodne z p o t r z e b a m i nowego spo­

jeśli i n t e r p r e t a c j a n i e m a

łeczeństwa,

b y ć czystą i n t u i c j ą " .
Stojąc n a g r u n c i e C h w i s t k o w s k i e j t e o r i i wielkości spo­
sobów w i d z e n i a świata, w s z t u c e l u d o w e j u p a t r u j e w y r a z
odrębnego światopoglądu a r t y s t y c z n e g o ,

u źródeł k t ó r e g o

leży specyficzna p o s t a w a p s y c h i c z n a a r t y s t y

ludowego,

(nie myślę t u o o p a k o w a n i a c h

musiałaby

f o r m a , n i e małpująca
Polacy

potrafili

powstać

nowa

wyczynów

sztuka

to

wówczas

2

Z a i n t e r e s o w a n i a p r o b l e m e m rodzimości w i d o c z n e są n i e
konserwatorskiej

czy d r z e w o r y t n i c y l u d o w i

jej

n a p r a w d ę odrębną naszą s z t u k ę " ' .

nych"

Rzeźbiarze, malarze

i nowa

się n a t o z d o b y ć ! M i e l i b y ś m y

t y l k o w pracach n a u k o w y c h Profesora,

.

prze­

obcych. Ach, gdyby

p r y m i t y w n a , zbliżona d o p o s t a w y d z i e c k a i l u d z i p i e r w o t ­
1 2

czy

czy

pedagogicznej.

ale i działalności

Zresztą

trudno

roz­

wypo­

dzielać t u p o s t a w ę człowieka i j e g o z a i n t e r e s o w a n i a . P i w o c k i

w i a d a l i się w kręgu n i e l i c z n y c h w ą t k ó w i schematów i k o n o ­

k o n s e k w e n t n y b y ł w e w s z y s t k i m co robił, j e g o życie, przecież

g r a f i c z n y c h , interpretując j e w sposób w ł a ś c i w y d l a s z t u k i

n i e l e k k i e , miało w sobie w e w n ę t r z n ą spójność, ł a d ,

ludowej

t a k cenił i bez k t ó r e g o n i e w y o b r a ż a ł sobie s z t u k i i w o g ó l e

d a n e g o czasu

i ośrodka. W

w y r a ż a l i swe m a r z e n i a , swą tęsknotę

podjętych

tematach

za ś w i a t e m i n n y m

k u l t u r y . Ł ą c z y ł p r z y t y m w sobie cechy pozornie

który

skrajne,

187

�łagodność i pryncypialność w s p r a w a c h z a s a d n i c z y c h , a u t o ­

(przez

r y t e t z życzliwością, dojrzałość

przedmiotów teoretycznych).

i stabilność

zasadniczych

sądów z w7 ażliwością n a t o . co n o w e .

kilka

l a t był

Współpracował

-

Był Europejczykiem, uczostnikiom wielu zagranicznych
konferencji, laureatem nagrody i m . Hordera

a

zarazem

prorektorem, kierownikiem katedry

aktywnie

z Instytutem Sztuki P A N ,

kierował Zakładem S z t u k i D a w n e j , brał udział w p r a c a c h
Rady

Naukowej,

w

r o d a k c j i podręcznika

historii

sztuki.

P o l a k i e m , angażującym się w sposób o c z y w i s t y w e w s z y s t k o

Przewodniczył K o m i t o t o w i N a u k o Sztuce P A N

co się n a los k r a i u składało. Już j a k o m ł o d y chłopiec b r a t

Stowarzyszeniu Historyków S z t u k i , Radzie Muzealnej.

udział w I w o j n i e ś w i a t o w e j , a w l a t a c h o k u p a c j i nalożal
do A K , b y skończyć I I w o j n ę w szeregach L u d o w e g o

Wojska

Polskiego j a k o ochotnik, porucznik piechoty.
Życiorys p r o f . Piwockiego, który przytoczę t u w dużym
skrócie, określa zrosztą krąg t e m a t ó w zajmujących G o p r z e z
całe ż y c i e .
U r o d z i ł się w o L w o w i o 1 9 . X I . 1 9 0 1 r . Studiował począt­
k o w o architokturę. później historię s z t u k i n a U n i w e r s y t e c i e
J a n a K a z i m i e r z a . T a m d o k t o r y z o w a ł się u p r o f . W ł a d y s ł a w a
Podlachy

na

podstawie

pracy

o

drzeworycie

ludowym

w P o l s c e ( 1 9 3 0 ) . B y ł już w t y m czasie a s y s t e n t e m w M u z e u m
Lubomirskich

i

konserwatorem

województw

wileńskiego

i n o w o g r ó d z k i e g o , p r z e w o d n i c z y ł i działał a k t y w n i e w l t a -

W n a j t r u d n i e j s z y m o k r e s i e kształtowania p r o f i l u P a ń ­
stwowego M u z e u m Etnograficznego

M u z e u m Prze­

M u z e o l o g , k o n s e r w a t o r z a b y t k ó w , o r g a n i z a t o r , działacz,
społeczny, p e d a g o g —

znał sztukę polską

wszechstronnie,

t a k historyczną, j a k współczesną i ludową. P o

wyzwoleniu

nowej

sie­

w y s t a w y p o w o j e n n e l u d o w e j rzeźby, m a l a r s t w a i d r z e w o r y t u
( m . i n . w y s t a w ę w P a r y ż u —- 1957 г . ) . O d d w u d z i e s t u p r z e ­
szło

l a t był

Sztuki

członkiem

kolegium redakcyjnego

L u d o w o j " , zawsze p r z y j a z n y ,

gotowy

„Polskiej

do

pomocy,

k o n s u l t a c j i . P o t r a f i ł n a w e t w n a w a l e p r a c znaleźć czas n a t o ,
a b y napisać z a b a w n y p a s t i s z artykułu z a m i e s z c z o n e g o p r z e z
nas w piśmio, a b y podjąć r o z m o w ę p r z y k a w i e n a t e m a t
s z t u k i , r o z m o w ę n i e m a l zawsze puentowaną zabawną g a l i ­
cyjską anegdotą.
Bardzo

będzie n a m b r a k t y c h r o z m ó w , m ą d r e g o , d o ­

b r e g o uśmiechu, delikatności i życzliwej z a c h ę t y
Na

mysłu A r t y s t y c z n e g o .

i budowy

d z i b y — - b y ł d y r e k t o r e m t e j i n s t y t u c j i , organizował p i e r w s z e

dzio T o w a r z y s t w a P o p i e r a n i a P r z e m y s ł u L u d o w e g o . N a r o k
p r z e d wojną został d y r e k t o r e m l w o w s k i e g o

(1969—71),

pociechę

powiedzieć

obcować b ę d z i e m y

tylko

można,

nowo

Profesora.

długo

jeszczo

z Jego p r a c a m i , czytać t e k s t y ,

jeszcze p r z e z dłuższy czas d o p i e r o
na

że

interpretować

Jego

będą się

myśli.

któro

ukazywać".

Parafrazując

słowa

b y ł (do 1951 r.) d y r e k t o r e m P a ń s t w o w e g o I n s t y t u t u H i s t o r i i

M a l r a u x ' a , napisał k i e d y ś : „ T r w a n i e dzieła s z t u k i j e s t n i e

S z t u k i i I n w e n t a r y z a c j i Zabytków p r z y Naczelnej

Dyrekcji

t y l k o śladem k r o n i k i ludzkości, lecz w a c h l a r z e m j e j m o ż l i ­

M u z e ó w i O c h r o n y Z a b y t k ó w M . K . i S . , uczestniczył w a k c j i

wości; możliwości ciągle n o w y c h i c h i n t e r p r e t a c j i " . T w o r z e ­

r e w i n d y k a c y j n e j dzieł s z t u k i z a g r a b i o n y c h w czasie w o j n y ,

n i e dzieła myśli —- t a k ż e .

w podjęciu p r a c n a d inwentaryzacją z a b y t k ó w .

Wykładał

na Uniwersytecie w Poznaniu, p o t e m w A.S.P. w Warszawie.

Aleksander

Jackowski

PRZYPISY

Pełny życiorys P i w o c k i e g o podaje B a r b a r a W o l f f -Łozińska w e w s p o m n i e n i u p o ś m i e r t n y m w
„Roczniku
H i s t o r i i S z t u k i " , R . X I , 1976 ( w d r u k u ) . A n a l i z ę twórczości
n a u k o w e j przynoszą d w a w a ż n e t e k s t y Mieczysława P o r ę b ­
s k i e g o Żywa wartość i nauka. Twórczość naukowa
Ksawerego
Piwockiego
[ w : ] Granice Sztuki, W - w a 1972, s. 2 6 6 — 2 7 6 o r a z
w s p o m n i e n i e pośmiertne w „ B i u l o t y n i e H i s t o r i i S z t u k i " ,
1976, n r 1. Bibliografię p r a c , d o p r o w a d z o n ą d o 1972 r . o p u ­
blikowała M a r i a K o s s a k o w s k a w e w s p o m n i a n y m t o m i e
Granice
Sztuki.
O b a c y t a t y z r o z m o w y przeprowadzonej przez J a c k a
Olędzkiego w r e d a k c j i „ N o w o K s i ą ż k i " , n r 18 (542) z d n .
30.IX.1972 r.
Recenzja z d n . 15.IX.1971, maszynopis w Bibliotoce
Instytutu Sztuki P A N .
R e c e n z j a w y g ł o s z o n a d n . 1 4 . I V . 1 9 7 3 г., m a s z y n o p i s
w Bibliotece I n s t y t u t u Sztuki P A N .
' T e k s t n a p i s a n y d o z a m i e r z o n e g o t o m u poświęconego
rzeźbie w d r e w n i e i a r c h i t e k t u r z e d r e w n i a n e j krajów sło­
wiańskich, k t ó r y m a się ukazać w s e r i i w y d a w a n e j p r z e z
U N E S C O . T e k s t t e n zamieścimy w j e d n y m z najbliższych
numerów.
Styl w sztuce także ludowej, „ P o l s k a S z t u k a L u d o w a " ,
R . X X V I I , 1972, n r 2, s. 6 7 — 6 8 .
Z badań nad powstaniem
stylu ludowego
(1936), c y t .
w g P i w o c k i , Sztuka żywa, W r o c ł a w 1970, s. 1 2 9 — 1 3 5 .
P i w o c k i , Sztuka żywa, s. 1 1 9 — 1 2 8 .
« P o r . w y p o w i e d z i w d y s k u s j i Co zrobić ze sztuką ludową,
„ K u l t u r a " , R . X I , n r 3 1 , z. 5 . V I I I . 1 9 7 3 .
Rozmowa w „Nowych Książkach" j . w .
Z badań ... j . w .
1

2

3

4

6

7

12

Z badań

11

Drzeworyt

11

w'_Polsce,

żywa, s. 1 3 1 .
W a r s z a w a 1934, s. 15.

F o l k artists and their inspiration, „The British
J o u r n a l o f A e s t h e t i c s " , R . I I I , 1963, n r 2 oraz Sztuka i tra­
dycja, „Miesięcznik L i t e r a c k i " , 1967, z. 1.
1 4

A . A b r a m o w i c z , Studia
nad genezą polskiej
artystycznej,
Ł ó d ź — W a r s z a w a , 1962.
1 5

kultury

O historycznej
genezie polskiej
sztuki ludowej,
Wroc­
ław, 1953. P i w o c k i p o l e m i z u j e też z poglądami A b r a m o w i c z a
w r o z p r a w i e Sztuka
ludowa w nauce o sztuce, „ L u d " , t . 5 1 ,
cz. 2, 1968, s. 3 5 9 — 3 8 9 .
16

P o r . Zagadnienie
rodzimej
twórczości w
badaniach
nad polskim renesansem,
„Biuletyn H i s t o r i i S z t u k i " , R. X I V ,
1952, nr 4, s. 4 0 — 6 1 ; Niektóre zagadnienia
teorii sztuki
ludo­
wej, „ S t u d i a E s t e t y c z n e " , 1966, z. 3, s. 3 1 — 4 7 ; Sztuka
lu­
dowa i narodowa,
„ P o l . S z t . L u d . " R . V , 1 9 5 1 , n r 3.
1 7

1 Próba definicji
kilku pojęć, „ P o l . S z t . l u d . " , R . V I I .
1953. n r 6.
A la limite de 1'art populaire
et non-populaire,
„Ze­
szyty Etnograficzne Muzeum K u l t u r } ' i Sztuki L u d o w e j " ,
Warszawa, 1961, t . I .
8

19

Kilka
słów o sztuce współczesnych
Szt. l u d . " , R . X X I I , 1968, n r 1—2.
20

2 1

8

1 0

c y t . w g Sztuka
ludowy

„ N o w e Książki". Rozmowa

prymitywów,

„Pol.

... j . w .

M y ś l ę t u zwłaszcza o t a k i c h p o z y c j a c h , j a k : książka
0 naiwnej s z t u c e , t o m d z i e j ó w s z t u k i poświęcony R e n e s a n ­
s o w i i B a r o k o w i , s y n t e t y c z n y z a r y s rzoźby l u d o w e j , n o t a t k i
1 szkice d o z a m i e r z o n e j p r a c y o p o e t y c e f o r m .
2 2

�I

IGNACY KAMIŃSKI
1883—1974

R z e ź b i a r z l u d o w y , g a w ę d z i a r z , r o z m i ł o w a n y w d z i e j a c h swego r e g i o n u — z i e m i ł ę c z y c k i e j .
Chłop
światły,
działacz
społeczny,
poseł
na pierwszy
Sejm
Rzeczypospolitej.
Rzeźbić
zaczął w p ó ź n y m w i e k u . M i a ł 74 l a t a , g d y p o p r o s z o n o g o , a b y opisał, j a k w y g l ą d a ł strój l u ­
d o w y w l a t a c h j e g o młodości. R y s o w a ć n i e umiał, prośby n i e chciał zlekceważyć — więc spróbo­
w a ł w y r z e ź b i ć w i e j s k i e p o s t a c i e w d a w n y m s t r o j u . Z d z i w i ł się, g d y f i g u r k i t e pochwaliła p a n i J a d w i g a
G r o d z k a , ówczesna k i e r o w n i c z k a M u z e u m w Ł ę c z y c y . Zaczął rzeźbić, m i a ł przecież czas, a rzeźbiąc
opowiadał o s w y m r e g i o n i e , o l u d z i a c h , l e g e n d a c h , łęczyckich diabłach i m i e r n i k a c h . S z y b k o stał się
znany, ceniony.
M ó g ł K a m i ń s k i — spróbowali i i n n i , więc p o k i l k u l a t a c h w Ł ę c z y c y b y ł już d u ż y ośrodek r z e ź b y ,
liczący obecnie p o n a d t r z y d z i e s t u t w ó r c ó w . A l e K a m i ń s k i rzeźbił n i e d l a z a r o b k u - p o w i e d z m y ściślej n i e t y l k o d l a z a r o b k u . Strugając swe f i g u r k i (a w y r z e ź b i ł i c h p a r ę t y s i ę c y ) , wiedział, że p r z e ­
k a z u j e i n n y m , m ł o d s z y m — pamięć d a w n y c h z w y c z a j ó w , l e g e n d i b a j d . W i e d z i a ł , że t o co r o b i j e s t
w a ż n e , więc z godnością zabierał głos n a n a r a d a c h l u d o w y c h t w ó r c ó w , n a różnych uroczystościach.
B y ł j a k d ą b , pamiętający d a w n e c z a s y . U m a r ł w s w y m r o d z i n n y m O r a c z e w i e 1 5 . I X . 1 9 7 4 r .
K i l k a t y g o d n i wcześniej r o z m a w i a l i ś m y o I g n a c y m K a m i ń s k i m z W o j c i e c h e m S i e m i o n e m . S t a r y
rzeźbiarz urzekał swoją osobowością, c h a r a k t e r e m , p i ę k n e m j ę z y k a i g e s t u . T o t e ż , g d y nadeszła w i a ­
domość o śmierci K a m i ń s k i e g o , poprosiliśmy z n a k o m i t e g o a k t o r a , a b y napisał n a łamach naszego
p i s m a pożegnanie zmarłego rzeźbiarza.
Redakcja

N a j b a r d z i e j m i żal t e g o , że G o już n i e usłyszę ... T o co
zostało p o N i m —

JEGO

RZEŹBY

—

O WDZIĘCZNOŚCI D L A

NIEZNAJOMEGO

t o w a ż n e , ale ...

O p o w i a d a ł P a n I g n a c y chętnie i pięknie — o w s z y s t k i m :

T e g o p o m n i k a n i e chciał poświęcić a n i p r o b o s z c z , a n i

i o ptakach, i o trawach, o roli i o drewnie, o ludzkich bolach

s e k r e t a r z — m ó w i p a n I g n a c y — p o s t a w i ł e m go s o b i e s a m

i o b o l a c h B o r u t y , i b o l a c h „ o m ę t r ó w " pokutujących n a źle

n a Tysiąclecie P a ń s t w a P o l s k i e g o c z y t a m n a M i l e n i u m .
Oglądamy p o m n i k . P r z e d d o m e m pana Ignacego jest

p o m i e r z o n y c h chłopskich m i e d z a c h .
Wszystko

to

miało

swój

świat,

swój

język,

swoje

ni to

mały

staw,

czworoboczny
JAK

OBRAZIŁEM PANA

n i to

k a c z k i . N a środku w o d n e j

d ź w i ę k i , k t ó r e p a n I g n a c y przekładał n a p o l s k i .

rzeźbą. —

IGNACEGO

bajoro,
tafli

w

k t ó r y m kąpią

wybudowany

z

p o m n i k , z każdej s t r o n y o z d o b i o n y

się

cementu
płasko­

W i d z i p a n , s e k r e t a r z n i e m ó g ł przyjechać

na

K i e d y ś przyjechał W i k t o r y n .
— A l e P a n I g n a c y n a c i e b i e j e s t o b r a ż o n y ! Już się w O r a ­
czewie n i e możesz pokazać!
—

Dlaczego obrażony?

—

B y ł e ś u n i e g o z ekipą t e l e w i z y j n ą ?

—

T a k ! U w a ż a m , że b y ł o z n a k o m i c i e : m a m y ś w i e t n y m a ­
teriał z...

— A l e p o zdjęciach b y ł poczęstunek d l a e k i p y ?
—

N o , t a k — C h l e b , masło, j a j a , m l e k o ...

—

A l e p o t e m ...

—

Co p o t e m ?
T o „ p o t e m " musiałem wyjaśnić już u p a n a I g n a c e g o . —

B o j a myślałem — m ó w i ł p a n I g n a c y — że t o p a n kazał
t y m z t e l e w i z j i płacić za p o c z ę s t u n e k ! A t o n i e w o l n o ! T o
obraża g o s p o d a r z a !

M o i ojcowie

u c z y l i m n i e , że z a w s z e ,

n a w e t g d y n i k o g o n i e m a w d o m u , n a s t o l e m u s i stać m l e k o ,
c h l e b i nóż. D l a w ę d r o w c a , m o ż e g ł o d n y w e j d z i e d o c h a t y ,
żoby m ó g ł zjeść c h l e b a i w y p i ć m l e k a . D l a t e g o d o m m u s i b y ć
o t w a r t y i c h l e b i m l e k o m u s i s t a ć ! I za t o n i e w o l n o p ł a c i ć !
A c i z t e l e w i z j i u p r a c o w a l i się, a p o t e m jeszcze m o j e j

zosta­

w i l i pieniądze! T a k n i e w o l n o !
N o , a l e n i e będę się już g n i e w a ł , ale za t e pieniądze t o
d o s t a n i e p a n diabła. O , t e g o ... T e n diabeł m a

wszystko

co t r z o b a , t o m o ż e g o b ę d z i e t r u d n o sprzedać, b o o n m a , o,
i o g o n , i r o g i , i w i d ł y , a l e ... i kuśkę. T y l k o c z a r n e . D i a b e l ­
skie.
I t a k oto „diabeł" — który m a w s z y s t k o " p r z y p o m i n a
m i o b i a ł y m m l e k u i c z a r n y m c h l e b i e ...

189

�otwarcie, bo t u jest o Chrzcie P o l s k i , bo t u jest z a k o n n i k ,
t y l k o o n się bał chodzić z k r z y ż e m , bo t u b y l i p o g a n i e , t o
wszystko m a w tej torbie na plecach. A t u , z tej s t r o n y t o
j e s t s t a r o p o l s k i w o j , z n a c z y — r y c e r z . K s i ą d z t e g o n i e chciał
poświęcić, b o z t e j s t r o n y z c z e r w o n y m i g w i a z d a m i n a heł­
m a c h t o są d w a j
Oraczowa,

żołnierze r a d z i e c c y ,

d o naszej

wsi w

którzy p r z y s z l i

czterdziestym

piątym

N o t o ksiądz n i e chciał i c h poświęcić. — A t o k t o ? —

zapytuję

p a n a I g n a c e g o o czwartą płaskorzeźbę. T o ? — N i e
To

znaczy w i e m :

t o jest

„Promyk"

—

tylko

do

roku.
wiem.

naprawdę

n i e w i e m , j a k o n w y g l ą d a ł a n i j a k się n a z y w a ł , ale o n m n i e
nauczył

czytać

po polsku i dlatego

postawiłem

m u ten

p o m n i k . T o b y ł o jeszcze za c a r s k i c h czasów. B y ł o m m a ł y m
chłopakiem, pasałom k r o w y , ale chodziłem d o r u s k i e j szkoły.
I w t o d y dostałem p o l s k i e p i s e m k o d l a d z i o c i . N a t y m p i s e m ­
k u u c z y ł e m się p o p o l s k u . T o p i s m o t o pisał „ P r o m y k "

—

t a k się p o d p i s y w a ł * . N i e znałem g o , a l e t o musiał b y ć d o b r y
i m ą d r y p a n . J a p a m i ę t a m , że t o o n m n i e nauczył p o p o l s k u
i d l a t o g o zrobiłem m u p o m n i k .

I t a k oto wszyscy znajomi — nieznajomi pana Ignacego
s p o t k a l i się n a t y m p o m n i k u , i t e n , k t ó r y w a l c z y ł n a d O d r ą ,
i m i e s z k o w y w o j , i c i , k t ó r z y p o s z l i n a d Odrę —
żołnierze, i t e n , k t ó r y przyniósł c h r z e s t

—

radzieccy

mnich, i ten,

który oświecił— „ P r o m y k " .

Jaki
postać
o

p o m n i k postawić p a n u I g n a c e m u ? C h y b a

wiejską,

szerokich

jaką

O n s a m rzeźbił: n i e w y s o k i ,

r a m i o n a c h , długich rękach, krótkich

taką
krępy,

nogach

„Pomnik

m o c n o w p a r t y c h w z i e m i ę , a s p o d k a p e l u s z a patrzące n a
świat b y s t r e , s z e r o k o o t w a r t e , mądre o c z y człowieka, k t ó r y
* K o n r a d Prószyński — p s e u d o n i m K a z i m i e r z P r o m y k
(1851—1908), pedagog, a u t o r elementaizy i czytanek, r e d .
i w y d a w c a t y g . l u d . „Gazeta Świąteczna".

Fot.:

II. Pokropek—

wiele

M i l e n i j n y " w y s t a w i o n y przez
w Óraczewie.

doświadczył,

ale

jeszcze

więcej

Kamińskiego

wybaczał:

ziemi,

sąsiadom, światu, B o r u c i e , o m ę t r o m , l u d z i o m .
Wojciech

i l . 1; J . Gierliński — i l . 3

Siemion

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10393" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10371">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/1ffe8b3ca90ea225cf496771bf572d96.pdf</src>
        <authentication>9876c7f0e1582663b6be6ae72a0e5d0a</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123597">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4465</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123598">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123599">
                <text>1975</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123600">
                <text>sztuka ludowa - badania</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="123601">
                <text>Śląsk - sztuka ludowa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123602">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4154</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123603">
                <text>Współczesne kierunki rozwoju sztuki ludowej na Górnym Śląsku/ Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1975 t.29 z.3</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123604">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1975 t.29 z.3 ; s.155-166</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123605">
                <text>Bazielich, Barbara</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123606">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123607">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123608">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123609">
                <text>Barbara Bazielich

WSPÓŁCZESNE KIERUNKI ROZWOJU SZTUKI LUDOWEJ NA GÓRNYM ŚLĄSKU*
W rejonie w i e l k i c h a g l o m e r a c j i przemysłowych i k o n u r -

n y c h sprzedawców oprócz t o w a r ó w p r o d u k o w a n y c h f a b r y c z -

bacji stosunkowo młodych jednostek m i e j s k i c h sztuka l u ­

n i e , różnego r o d z a j u w y r o b y rzemieślnicze i rękodzielnicze.

d o w a t e g o t e r e n u z d a j e się pojęciom a n a c h r o n i c z n y m i n i e ­

Odrzucając

a k t u a l n y m . Jeśli j e s t m o w a o s z t u c e , k o j a r z y się o n a z p r z y ­

z p l a s t i k u i t p . , p o z o s t a n i e t y l k o garść w y r o b ó w noszących

m i o t n i k i e m „profesjonalna" — uprawiana zawodowo l u b —

ślady m i e j s c o w y c h t r a d y c j i r e g i o n a l n y c h .

jak

przyjmuje

Arnold

Hauser

—

popularna",

Jeśli p r z e k o p i e się e t n o g r a f i c z n e z b i o r y m u z e a l n e i l i t e ­

u p r a w i a n a a m a t o r s k o , n a szeroką skalę, r a c z e j n i e d l a z y s k u ,

raturę d o t y c z ą c ą s z t u k i l u d o w e j , okaże się, że n a Śląsku

a rozrywkowo,

do

1

„sztuka

z t e g o t z w . galanterię, m a s k o t k i , p r z e d m i o t y

d l a r e l a k s u , w y p r ó b o w a n i a własnych z d o l ­

ności i zamiłowań

artystycznych

oraz

akceptacji

niewy­

czasów I I w o j n y

światowej n i e przedstawiała się o n a

u b o g o i n i e c i e k a w i e . Posługując się ogólnie p r z y j ę t ą

syste­

b r e d n y c h i n i e w y r o b i o n y c h gustów r o b o t n i c z o - i n t e l i g e n c k i c h

m a t y k ą naukową, w y m i e n i ć należy w t y m w z g l ę d z i e nastę­

m a s społeczeństwa o p r z e c i ę t n y m p o z i o m i e i n t e l e k t u a l n y m .

pujące

jej dziedziny:

W

nianej

(formy

środowiskach t y c h z a c i e r a

się n a w e t

znaczenie

„ l u d o w y " w t r a d y c y j n y m jego r o z u m i e n i u j a k o

słowa

chłopski,

dachowe,
nictwo

m i a s t i w s i . I n t e g r a c j a rejonów p r z e m y s ł o w y c h w w i e l k i e

belek

okręgi r u g u j e t u t a j również pierwotną, rolniczą w i e ś , w p r o ­

obrzędową

wadzając n a t o m i e j s c e z u r b a n i z o w a n e osiedle o r o b o t n i c z y m

i

l u b robotniczo-chłopskim c h a r a k t e r z e .

wiechy,

wnętrz

mieszkalnych

stropowych,

(rozplanowanie,

Marzanna,

drew­

gaik,

szopki,

wieńce, różdżki), z a b a w k i

plastykę

gwiazdy,

kraszanki,

zdob­

ryzowanie

sprzęty, w y c i n a n k i , k w i a t y ) ,

(podłaźnice, choinki,

rekwizyty,

strukcje

w architekturze

i i c h k o n s t r u k c j a , wykończenia

o d r z w i a , z a c i o s y , m a l o w a n i e ścian, g a n k i ) ,

g d y ż z w y k ł o się g o już wiązać z rzeszą pracującej ludności

W świetle t e j s y t u a c j i zaciera f i ę t o , co t r a d y c y j n e , w y ­

zdobnictwo

budynków

palmy,

(ptaszki, k o n i k i ,

maski
maje,
kon­

zręcznościowe), p i e k a r n i c t w o , rzeźbę (w d r e w n i e ,

k o n y w a n o własnoręcznie, d l a własnych p o t r z e b i n a własny

w w ę g l u , u l e f i g u r a l n e ) , m a l a r s t w o ( n a desce, blasze, płótnie,

użytek, zgodnie z n a w y k a m i i p r z e k a z a m i m i n i o n y c h p o ­

szkle, papierze), m a l o w a n i e i d r u k o w a n i e t k a n i n , t k a c t w o ,

koleń i najbliższego kręgu seniorów: d z i a d k ó w ,

rodziców.

N a j d ł u ż e j u t r z y m u j e się p r z y t y m t z w . p r z e m y s ł

domowy,

zwłaszcza

t e n , który

społeczności

znalazł

wiejskiej,

reflektantów

i niektóre

poza

rzemiosła

kręgiem

w i e j s k i e , ze­

pchnięte ekonomiką większych i m n i e j s z y c h m i a s t w r e j o n y

II.

1. K a p l i c z k a

przydrożna, G i e b l o ,
woj. katowickie.

gm.

Ogrodzieniec,

peryferyjne.
W n o w y c h układach społeczno-gospodarczych i z a c h o ­
waniach

wynikłych

ze z m i a n y

struktury

zawodowej,

j e s t — ustępującego g ł ó w n e g o zajęcia r o l n i c z e g o
zatrudnienia robotniczego

to

n a rzecz

p o z a rodzinną wsią, w y ł a n i a się

p e r s p e k t y w a posiadania w o l n e g o czasu. Zdobycze

socjalne

w zakładach p r a c y o r a z świadomość możliwości i k o n i e c z ­
ności o d p o c z y n k u

po zawodowym

t r u d z i e dają

dużej s w o b o d y w y b o r u . O b o k więc c o d z i e n n y c h ,

poczucie
osobistych

zajęć w w a r u n k a c h u s t a b i l i z o w a n e g o już życia, k i e d y u w a g i
pracującego

n i e pochłania

n p . zainteresowanie

sportem,

w ę d k a r s t w e m , h o d o w l ą r y b e k c z y g o ł ę b i , g d y d c głosu d o ­
chodzą z a m i ł o w a n i a a r t y s t y c z n e ,

pozostałą część w o l n e g o

czasu poświęca się śpiewaniu w chórach, g r a n i u n a r ó ż n y c h
instrumentach,

występom

w

teatrach

amatorskich i na

e s t r a d z i e a l b o m a l o w a n i u bądź rzeźbieniu.
Te

kierunki

artystycznych

i

twórczych

poczynań

ukształtowała j o d n a k n i e t y l k o dzisiejsza rzeczywistość, lecz
t a k ż e u k ł a d y i w a r u n k i m i n i o n y c h okresów, j a k i e p a n o w a ł y
n a Śląsku. P o z o s t a w i ł y o n e p o sobie ślady w y n i k ł e b ą d ź t o
ze

specyfiki

z

istniejącej

konieczności

regionu

bogatego w złoża

mineralne,

bądź

aktualnie sytuacji politycznej,

mody,

życiowej

rozwiązania.

dyktującej

określono

bądź

Śladów t y c h jest bardzo w i e l e zarówno w f o r m i e m a t e r i a l ­
n y c h w y t w o r ó w , j a k i w p o s t a c i zachowań, n a w y k ó w , u p o ­
dobań i g u s t ó w o r a z t w ó r c z e j e k s p r e s j i . N a r a s t a ł y o n e n a
przestrzoni l a t . Podczas g d y jedne przetrwały p r a w i e n i e
z m i e n i o n e , j a k pieśni, tańce, i n n e wchłaniały n o w e treści,
przekształcając się l u b całkowicie zmieniając (niektóre w y ­
r o b y rękodzielnicze, rzemieślnicze), bądź toż d o p i e r o się r o ­
dziły

i powstawały

m a l a r s t w a ) . Obecnie

( n p . rzeźba w w ę g l u , niektóro
s p o t y k a się p o w s z e c h n i e

formy

na targach,

straganacłi, w s k l e p a c h pamiątkarskich c z y t e ż u i n d y w i d u a l ­

255

�a także, j a k w Zawierciańsko-Myszkowskiem — przydrożne
3

l u b cmentarne krzyże. W n o w y c h j e d n o r o d z i n n y c h , m u r o ­
wanych

domach,

przeważnie

jednopiętrowych,

0 standardowe l u b nieco zmodernizowane
kolorowych

tynków

spotyka

się

opartych

projekty,

nierzadko

w

obok

fasadach

błyszczące, s z k l i s t e , m o z a i k o w o ułożone w y k ł a d z i n y s z k l a n o
l u b c e r a m i c z n o , a w o wnękach b a l k o n ó w i g a n k ó w oprócz
z a m a l o w a n e g o n a j e d e n k o l o r tła, t a k ż e w y m a l o w a n e ścienne
o b r a z y , przedstawiające k r a j o b r a z y , r z a d z i e j

sceny

rodza­

j o w e . Oprócz z a b u d o w a l i g o s p o d a r s k i c h , w e w s p o m n i a n y c h
r e j o n a c h występują c o r a z częściej garaże z płaskimi, m e t a ­
l o w y m i b r a m a m i , stanowiącymi przeciwieństwo o z d o b n y c h ,
metalowych bram wjazdowych

i oparkanień. Składają

się

one n a całość g o s p o d a r c z e g o obejścia zarówno w o w s i a c h
z u r b a n i z o w a n y c h i osiedlach p o d m i e j s k i c h (Szopienice, M i e ­
c h o w i c e , Michałkowice, S i e m i a n o w i c e , R o k i t n i c a i w i e l o i n ­
n y c h miejscowości), j a k też t a m , g d z i e p r z y n a j m n i e j z p o ­
zoru

wieś

zachowuje

charakter

miejscowości

rolniczej.

W t y c h s a m y c h r e j o n a c h w skład całego obejścia wchodzą
również a l t a n y — l a u b y , stanowiące też i n w e n t a r z o g r ó d k ó w
d z i a ł k o w y c h , a j e g o uzupełnieniem są p o p u l a r n e g i p s o w e
k r a s n a l e , s a r e n k i i różne baśniow e p o s t a c i e k o l o r o w o m a l o ­
T

wane

i umieszczone

w widocznym

m i e j s c u n a grządkach

1 r a b a t a o h , urządzonych n i e r z a d k o w f o r m i e a l p i n a r i u m .
S t o s o w n i e d o zmieniających się f o r m i d e t a l u a r c h i t e k ­
t o n i c z n e g o kształtuje się z d o b n i c t w o wnętrz m i e s z k a l n y c h .
W

rejonach przemysłowych

zniknęły już p r a w i e

zupełnie

I I . 2. A k c e n t c o n t r a l n y w y s t a w y s z t u k i l u d o w e j i a m a t o r s k i e j w o j . k a t o w i c k i e g o w r a m a c h P a n o r a m y Х Х Х - l e c i a
W a r s z a w a , 1974 r . Orzeł z k o r o n e k k o n i a k o w s k i c h .

h a f t y , k o r o n k i , z d o b n i c t w o n a skórze ( p a s y , k i e r p c e , w y p l a ­
tanie

i aplikacje

n a kożuchach), z d o b n i c t w o

w

drewnie

( n a c z y n i a , ł y ż n i k i , f o r m y n a m a s ł o , narzędzia i p r z y r z ą d y
służące d o p r a c y , j a k przęślice, k o ł o w r o t k i , ś w i e c a k i ) , m e b l e ,
w y r o b y plecionkarskie, zdobnictwo w m e t a l u (okucia wozów,
sań, k r a t y , świeczniki, s t e r c z y n y
nictwo

dachowe,

k r z y ż e ) , złot-

( s p i n k i , n a s z y j n i k i , pierścionki, p a s y , g u z y ) ,

mika,

i n s t r u m e n t y muzyczno

trąby) .

Wszystkie

2

(gajdy,

te wyroby

piszczałki,

łączyły

się z

cera­

fujarki,

codziennym

ż y c i e m i p o t r z e b a m i i b y ł y w y n i k i o m bądź własnej w y t w ó r ­
czości

wyrosłej

chłopskiej,

z t r a d y c j i samowystarczalnej

przechodzącej

dzisiejszych,

bądź

w

nawyk

wytwórczości

niekiedy

skierowanej

gospodarki
do

czasów

głównie

do

odbiorcy wiojskiogo. Pewne z nich przejmowano jako spadek,
u ż y t k u j ą c , lecz n i e kontynuując n a d a l i c h p r o d u k c j i , i n n o
powtarzano, przerabiano, rozwijano, a nawet

znajdowano

dla nich n o w y c h nabywców.
T a k w i ę c , jeśli c h o d z i o architekturę drewnianą, p r z e ­
trwała

ona w

pojedynczych

nielicznych, zabytkowych
przykładach

w

rejonach

już,

przeważnie

przemysłowych

i w Cioszyńskiem, a t y l k o w B e s k i d z i e Śląskim d r e w n o m a
jeszcze z a s t o s o w a n i e j a k o matoriał b u d u l c o w y o b o k i n n y c h ,
u ż y w a n y c h współcześnie w b u d o w n i c t w i e . N o w o d r e w n i a n e
b u d y n k i n i e mają j e d n a k d a w n e g o w y s t r o j u i o l e m e n t ó w
z d o b n i c z y c h w y n i k a j ą c y c h b ą d ź t o z funkcjonalności f o r m ,
bądź z r a c j i k o n s t r u k c y j n y c h c z y też upodobań e s t e t y c z n y c h .
N10 o b s e r w u j e się t u n a w e t współczesnych t e n d e n c j i w t y m
k i o r u n k u , j a k t o m a m i e j s c e n a P o d h a l u , g d z i e dużą rolę
w

d e k o r o w a n i u olowacji odgrywają

układane w

ozdobne

podmurówki

n p . kamienie

rzeczno

i gankowe

filary. Na

Śląsku i w obrębie w o j e w ó d z t w a k a t o w i c k i e g o

(Rybnickie,

Tiirnogórskio, Zawierciańskie) funkcję t ę spełniają

obocnie

s t o s o w a n o n o w e m a t e r i a ł y b u d o w l a n o , zwłaszcza c o m o n t o w o
p u s t a k i , k t ó r y c h z e w n ę t r z n a ściana f o r m o w a n a j o s t w dość
masywno
z

nich

156

motywy

roślinne l u b g e o m e t r y c z n o .

podmurówki

domów

mieszkalnych,

Układa

się

oparkanień,

PRL

3

�I
sprzęty i r o z p l a n o w a n i e

spotykane w domach o tradycyj­

n y m , k o n s e r w a t y w n y m urządzeniu. Z chwilą
nienia

się

pojawiają
rzuty,

odbiornika

pralki,

lodówki,

się n o w o c z o s n e sprzęty i d e t a l e , j a k k i l i m y , n a ­

firany-

właśnie

telewizyjnego,

rozpowszech­

Ale

ręcznie

obok

robione

tego
story

nierzadkim zjawiskiem
do

są

okion, tzw. zazdrostki,

tutaj

tylko wyroby

amatorskiej
i

spopularyzowane,

W

rękodzielnicze wodług i n d y w i d u a l n e j ,

koncepcji,

zaakceptowano

a nawet wyrabiano

t y c h konwencjach,

z zachowaniem

przez

środowisko

n a szeroką
niokiedy

umiejętności i s p e c y f i k i r o z w i ą z a ń t e c h n i c z n y c h

skalę.

dawnych
oraz

po­

dobieństwa s u r o w c a mieszczą się również w y r o b y powstające

i szydełkowe, z białych n i c i , s z t y w n o w y k r o c h m a l o n e , z ażu­

s p o s o b e m d o m o w y m l u b rzemieślniczym,, choć n i e w s z y s t k i e .

rową falbaną — s e r w e t k i rozłożone n a k r o d o n s a c h , f o t e l a c h ,

W ś r ó d n i c h w y m i e n i ć należy w s z e l k i e g o t y p u i g l i c o w e b ą d ź

tapczanach.

szydełkowe f i r a n y zdobiące o k n a , g ł ó w n i e rejonów

Podobne

miejsce

znajdują

dekoracyjne

po­

przemy­

d u s z k i z w y m a l o w a n ą a l b o w y h a f t o w a n ą kolorową włóczką

słowych, w m i a s t a c h , n a przodmiościach, o s i e d l a c h i z u r b a ­

l u b w s t ą ż k ą ozdobą n a s t r o n i e e k s p o n o w a n e j . D o t o g o dodać

n i z o w a n y c h w s i a c h ; dalej w y r o b y

nałoży dość dużych rozmiarów o b r a z y o t e m a t y c e r e l i g i j n o j

nego t y p u kosze i k o s z y c z k i g o s p o d a r c z o i p a r a d n e , p r o d u k o ­

w s t y l u o l e o d r u k u , p o d k o l o r o w a n e j f o t o g r a f i i a l b o malowidła

w a n e n p . p r z e z ośrodek w S k o c z o w i e n a Śląsku Cieszyńskim,

wedle schematu naturalistycznego,

nierzadko

w O l z i e , g m i n a G o r z y c e , w Siołkowicach S t a r y c h i o k o l i c y ,

jaskrawych

temu

kolorach. Towarzyszą

pseudodekoracyjne
czej,

mniejszych

ozdoby masowej
prywatnych

niekiedy

i inne,

p r o d u k c j i rzemieślni­

zakładów

chałupniczych, p r o d u k o w a n e z k o l o r o w e g o
poliestrowej

o ckliwych,

fabrycznych

czy

p l a s t i k u , gąbki

i t p . , j a k n p . s z t u c z n e k w i a t y , p l a s t i k o w e ser­

na

Opolszczyźnio; p i e c z y w o

p l e c i o n k a r s k i e , t j . róż­

sprzedawano

okolicznościowo

(np. „na Mikołaja" o spocjalnej f o r m i e , p r o d u k o w a n e w B i e l ­
skiem,

Cieszyńskiem

albo

wyrabiano

na

Żywiecczyźnie)

p o różnych miejscowościach n a Śląsku n a o d p u e t a c h ,
n a c h , w czasie Mikołaja i B o ż e g o N a r o d z e n i a ;

festy­

wyroby ko­

w e t k i , l a l k i w rozłożystych k r y n o l i n a c h (siedzące n a t a p ­

walsko-ślusarskie, j a k b r a m y , o p a r k a n i e n i a , k r a t y i t p . S p o ­

c z a n i e l u b f o t e l u ) , czasem s z k l a n e f l a k o n y , złocone k i e l i s z k i

t y k a się j e n a t y l e p o w s z e c h n i e ,

l u b s z k l a n k i umieszczone

zostały j a k o współczesny w y t w ó r c o d z i e n n e g o u ż y t k u .

n a w i d o c z n y m m i e j s c u za w i t r y ­

n o w y m , szkłem.

że ogólnie

zaakceptowane

N o t o w a n a o d około piętnastu l a t m o d a n a s z y d e ł k o w e

C e c h y s z t u k i l u d o w e j , a właściwie p o p u l a r n e j c z y m a ­

firany

i krochmalone

serwetki, wykonywane

po

większej

sowej, bo p r o d u k o w a n e j nie w oparciu o przekazy t r a d y c j i

części w e d ł u g własnych, i n d y w i d u a l n y c h p o m y s ł ó w

a n i p o d względem d o b o r u surowca, a n i zastosowanej

tech­

c z o n y c h ze w z o r n i c t w e m p r o p a g o w a n y m p r z e z p i s m a k o b i e c e

połą­

n i k i , a n i m o t y w ó w z d o b n i c z y c h c z y k o m p o z y c j i , zachowują

( z a g r a n i c z n e żurnale, „ P r z y j a c i ó ł k ę " ) , n i e m a n i c wspólnego

I I . 3. S e r w e t k i szydełkowe, K o n i a k ó w , g m . I s t e b n a , w o j . b i e l s k i e . I I . 4. B l u z k a z k o r o n e k , w y k . w 1972 r . M . K u l e j
z Koniakowa.

157

�I I . 5. Zakładki d o książek z a d a p t o w a n y m h a f t e m b e s k i d z k i m , w y k . w 1964 r . H a f c i a r k i
z J a w o r z y n k i , g m . I s t e b n a , w o j . b i e l s k i e . I I . 6. F r a g m e n t t k a n i n y , w y k . w Spółdzielni
„ S z t u k a B e s k i d z k a " z C z e c h o w i c w g w z o r ó w z B e s k i d u Śl. I I . 7. S k a r p e t a góralska,
t z w . k o p y c a , I s t e b n a , w o j . b i e l s k i e . I I . 8. C z e r p a k i , w y k . w g d a w n y c h w z o r ó w w 1964 r .
F r . G l u z a , W i s ł a , w o j . b i e l s k i e . I I . 9. M i n i a t u r a s k r z y n i wałaskiej, w y k . w 1965 r .
Fr. Gluza.

z szydełkowymi

nicianymi koronkami z Koniakowa, gm.

I s t e b n a , gdzie od w i e l u l a t w oparciu o miejscowe
w y r a b i a się k o r o n k i , k t ó r e mają dziś s z e r o k i e

i owalne oraz i n n o , nowe f o r m y , dostosowane

do

potrzeb

tradycjo,

m i e j s k i e g o o d b i o r c y , j a k : kołnierzyki, rękawiczki, b l u z k i i t p .

zastosowanie.

W i ę k s z o ś ć n i e z r z e s z o n y c h k o b i e t w y k o n u j e i sprzedaje w y ­

Z e z n a n y c h i p r o d u k o w a n y c h n a Śląsku o d X V I I I w . k o r o n e k

r o b y szydełkowe n a własną rękę. Są o n e z białych i k r e m o w y c h

s z y t y c h , t i u l o w y c h , k l o c k o w y c h , a p o t e m igiełkowych i szy­

n i c i o bardziej l u b mniej m i s t e r n y c h m o t y w a c h i kompozycji,

d e ł k o w y c h , właśnie

a d a l s z y m k r o k i o m w t e j w y t w ó r c z o ś c i stały się w ł ó c z k o w e

jedynie

t e ostatnio przeżywają

renesans. I c h ośrodkiem j e s t wieś K o n i a k ó w w

swój

Beskidzie

d z i a n i n y w p o s t a c i : sweterków, s u k i e n , g a r s o n e k ,

czapek,

Śląskim, g d z i e w o p a r c i u o c h a r a k t e r y s t y c z n e m o t y w y , które

c h u s t , s z a l i . Z t y c h n o w y c h f o r m s a m a wieś n i e k o r z y s t a ,

z d o b i ł y niegdyś czółkowe czepce k o b i e t ubierających się p o

a ponieważ m i e j s c o w y strój r e g i o n a l n y n i e m a już t a k i e g o

góralsku i cieszyńsku, w y r a b i a się o b e c n i e i n n e u ż y t k o w e

z n a c z e n i a j a k d a w n i e j , czółkowe czepce w y k o n u j e się t y l k o

i

okresie

s p o r a d y c z n i e . I n n o w y r o b y szydełkowe n i e mają t u t a j z a s t o ­

i mody­

s o w a n i a i p r z e z n a c z o n e są wyłącznie n a z b y t . J o d y n i e włócz­

zbytkowo

przedmioty.

międzywojennym

Szydełkowe

koronki*

w

zaczęto s t o p n i o w o przetwarzać

fikować stosowmie d o z a m ó w i e ń n o w e g o o d b i o r c y m i e j s k i e g o ,

k o w e d z i a n i n y i k o r o n k o w e s u k n i e , n p . d o ślubu, a k c e p t o ­

n i e t y l k o szukającego l u k s u s o w y c h t o w a r ó w , ale t a k ż e dążą­

wane

cego d o ożywienia i r e a k t y w o w a n i a niektórych gałęzi t w ó r ­

s k u t e c z n i e ) n a współozesnych m i e j s k i c h e l e g a n t k a c h . K o r o n ­

czości rękodzielniczej i l u d o w e j . O b o k więc f o r m

znajdują­

są p r z e z młodszo p o k o l e n i e ,

wzorujące

się

(zresztą

k i i d z i a n i n y w y r a b i a n e n a i n n y c h t e r e n a c h n i e zawierają

c y c h z a s t o s o w a n i e w m i e j s c o w y m s t r o j u l u d o w y m , zaczynają

w sobie p o d o b n e j

pojawiać się r o b i o n e szydełkiem, k o r o n k o w o okrągłe s e r w e t k i ,

m o t y w ó w z d o b n i c z y c h i i c h k o m p o z y c j i , a n i p r e c y z j i i zróż­

t z w . różiczki (różiczka t o również m o t y w z d o b n i c z y ) .

n i c o w a n i a t e c h n i k i . T y m s a m y m n i e p o z y s k a ł y sobie t a k i e g o

Po

regionalnej specyfiki a n i p o d względem

I I w o j n i e ś w i a t o w e j , znajdując w t y m źródło d o c h o d u , m i e j ­

rozgłosu i p o w o d z e n i a . D l a t e g o K o n i a k ó w i o k o l i c e z p r z y ­

scowe i o k o l i c z n e k o b i e t y zaczęły j e w y r a b i a ć n a szeroką

siółkami J a w o r z y n k i i I s t e b n e j uznać m o ż n a za s i l n y i t r w a ł y

skalę i s t a n t a k i t r w a n a d a l . P o n a d 150 chałupniczek zrzesza

ośrodek śląskiej l u d o w e j twórczości r e g i o n a l n e j , d o s t o s o w u ­

Spółdzielnia C e p e l i a „ A r w " w K a t o w i c a c h , zlecając i p r z y j ­

jącej się d o współczesnych p o t r z e b .

mując

258

do

sprzedaży

różnego

rodzaju

serwetki

okrągłe

P o d o b n i e p r z e d s t a w i a się s p r a w a ze śląskimi h a f t a m i

�159

�r e g i o n a l n y c h , zwłaszcza z B e s k i d u Śląskiego, Cieszyńskiego,
Pszczyńskiego i z W i l a m o w i c w o k o l i c y B i e l s k a , należących
d o b . p o w i a t u oświęcimskiego. W B e s k i d z i e Śląskim w y s z y ­
w a n i e m zajmują
ma

miejsce

w

się j e d n a k n i e w s z y s t k i e k o b i e t y , j a k t o
przypadku koronek,

lecz

tylko

nieliczne,

p r z e d e w s z y s t k i m w J a w o r z y n c e , zamiłowane w t e g o r o d z a j u
p r a c y , realizując zlecenia
w

Skoczowie.

Hafty

w

g a l a n t e r i i , wykonują

Spółdzielni C e p e l i a

kolorowe,

„Czantoria"

znajdujące

zastosowanie

nieliczne h a f c i a r k i z rejonu biel­

s k i e g o , z g o d n i e z z a m ó w i e n i a m i Spółdzielni C e p e l i a
B e s k i d z k a " w Czechowicach-Dziedzicach.

„Sztuka

Przygotowuje ona

nowe p r o j e k t y m o d n y c h i p r a k t y c z n y c h f e r m użytkowych,
dając

koncepcję

rozplanowania

zdobnictwa,

wzornictwo

j e d n a k i j e g o r e a l i z a c j a u t r z y m a n e są w k o n w e n c j i m i e j s c o ­
w y c h t r a d y c j i , w e d ł u g rozwiązań poszczególnych w y k o n a w ­
c z y ń , należących d o średniego i starszego p o k o l e n i a .
N i e c o i n a c z e j p i z e d s t a w i a się s p r a w a p r o d u k c j i t k a n i n .
Oprócz częstochowskiego wełnianego p a s i a k a , k t ó r y
zasięgiem

docierał

w

rejony

swym

zawierciańsko-myszkowskie

(na l i n i i N i e g o w a , B r u d z o w i c e , C y n k ó w ) , a którego w y r ó b
t r w a s p o r a d y c z n i e p o dziś dzień, Śląsk o d d a w n a n i e k o ­
rzystał z samodziałowych

t k a n i n . Poza zwykłym

i farbo­

w a n y m p ł ó t n e m u ż y w a n y m d o czasów I w o j n y ś w i a t o w e j ,
m i e j s c o w e u b i o r y już w X I X w . s z y t o z t k a n i n f a b r y c z n y c h .
L u d o w e t k a c t w o najdłużej p r z e t r w a ł o w B e s k i d z i e

Śląskim

i w e w s p o m n i a n e j w s i W i l a m o w i c e , g d z i e jeszcze w p i e r w ­
szych
i

latach po I I wojnie

światowej

t k a n i n y wełniane, a w I s t e b n e j

Jednak szybko

rozwijający

wyrabiano

płótna

i B r e n n e j także s u k n o .

się p r z e m y s ł i podaż

różnego

r o d z a j u s t o s u n k o w o t a n i c h m a t e r i a ł ó w o r a z g o t o w y c h części
I].

10. Ł y ż n i k

wg

dawnego w z o r u bcskidzkiogo,
w 1965 r . F r . G l u z a .

wyk.

g a r d e r o b y , w dość k r ó t k i m czasie p o ł o ż y ł y o s t a t e c z n y k r e s
tej p r o d u k c j i . K r o s n a i folusze wykupiły m u z e a , a
znające się n a t k a c t w i e zaniechały t e g o zajęcia. W

osoby

miejscowej

r e g i o n a l n y m i i w y r o b a m i z d r e w n a , które współczosnie z n a j ­

k u l t u r z e l u d o w e j p o z o s t a ł y j e d n a k r e s z t k i , ślady s a m o d z i a ­

dują w i e l u n a b y w c ó w , p r z e d e w s z y s t k i m p o z a środowiskiem

łowych w y r o b ó w w p o s t a c i góralskich к о с у , d e r e k i łapawic

wiejskim.

z wełny owczej w

n a t u r a l n y c h k o l o r a c h : białej,

czarnej,

różnego

b r ą z o w e j , s z a r e j ; pozostały też w i l a m o w i c k i e k r a c i a k i i p a ­

r o d z a j u w y s z y c i a i h a f t y ; zdobiły one głównie kobiece k a -

s i a k i w wąskie, r ó ż n o k o l o r o w e p r ą ż k i z przewagą c z e r w o n e g o

W

tradycji ludowej

n a Śląsku w y s t ę p o w a ł y

b o t k i , c h u s t k i nagłowne,

staniki

przy

s u k n i a c h , czepce,

wstążki, h a l k i i f a r t u c h y , a t a k ż e t z w . p o w o j n i k i d o p o w i j a n i a
niemowląt

i w

niektórych

r e g i o n a c h k o s z u l e męskie. D o

tła. N a t y m właśnie w z o r n i c t w i e p l a s t y c y C e p e l i i ,
wszystkim

Spółdzielni

cach-Dziedzicach

oparli

regionalnych,

Beskidzka"

swoje
które

w

rozwiązania
około

i

projekty

tzw.

k o b i e t y n a własny u ż y t e k l u b specjalno h a f c i a r k i d l a p o t r z e b

produkują n a ręcznych i m e c h a n i c z n y c h k r o s n a c h . Z t k a n i n

zamawiających. T e o s t a t n i o z a j m o w a ł y się b a r d z i e j s k o m p l i ­

t y c h w y k o n a n e są różnego r o d z a j u c h u s t y , bieżniki, t z w . s u ­

k o w a n y m i h a f t a m i o zróżnicowanych t e c h n i k a c h , p r z y z a ­

m a k i z d ł u g i m i frędzlami, t o r b y i t o r e b k i d a m s k i e , k o s m e ­

s t o s o w a n i u n i c i złotych, s r e b r n y c h , j e d w a b n y c h . W B e s k i ­

tyczki,

d z i e Śląskim k o b i e t y w y s z y w a ł y u p r z ę d z i o n y m i p r z e z siebie

dzeniem u nabywców k r a j o w y c h i zagranicznych. Z a u t e n ­

poduszki dekoracyjne,

od

przede

Czechowi­

końca X I X w . b y ł y o n e b a r d z o p o p u l a r n o i w y k o n y w a ł y j e

3

tkanin

„Sztuka

piętnastu

cioszące się d u ż y m

lat

powo­

nićmi l n i a n y m i , a p o t e m b a w e ł n i a n y m i w j e d n y m z a s a d n i ­

t y c z n ą twórczością ludową mają o n e w z a s a d z i e n i e w i e l e

c z y m kolorzo, t j . wiśniowym bądź c z e r w o n y m , c z a r n y m albo

wspólnego,

b r ą z o w y m , ściegiem w a r k o c z y k o w y m . C z a r n e a l b o brązowe

m i e j s c o w y c h t r a d y c j i r e g i o n a l n y c h , które w y k o r z y s t a n o j a k o

l u b wiśniowe b y ł y też płaskie h a f t y cieszyńskie; tą samą

inspiracje dla nowego w z o r n i c t w a i potrzeb.

6

techniką

oraz

białe,

n a s t a n i k a c h dominowały

a

ściegiem

angielskim były wykonane
wypukło

hafty

hafty

złote

i s r e b r n e , p o t e m ( m n i e j więcej o d początku X X w . ) — k o l o ­
r o w e , w y k o n a n e nićmi j e d w a b n y m i . P o I I w o j n i e światowej
zapotrzebowanie n a h a f t y w miejscowych strojach l u d o w y c h
znacznie

się zmniejszyło,

bytomskim

a w

i pszczyńskim,

niektórych

poza

regionach, j a k

zdobnictwem

fartuchów

zupełnie ustało. Najdłużej zachowało się w B e s k i d z i e Śląskim
i w Cieszyńskiom w y k o r z y s t y w a n e

s p o r a d y c z n i e p r z y spo­

rządzaniu n o w y c h części g a r d e r o b y , t j . k a b o t k ó w i męskich
k o s z u l oraz

s u k i e n cieszyńskich. Umiejętności

t o zaczęto

niebawem wykorzystywać do p r o d u k o w a n i a n o w y c h przed­
miotów użytkowych, przeznaczonych

na zbyt w

mieście.

P o d n a d z o r e m a r t y s t y c z n y m wykształconych p l a s t y k ó w r o z ­
poczęto wyszywać

serwety,

o b r u s y , zakładki d o książek,

t y m niemniej

utrzymano

są

w

charakterze

P o o s t a t n i e j w o j n i e , w l a t a c h pięćdziesiątych, r ó w n i e ż
p o d p a t r o n a t e m C e p e l i i , a k o n k r e t n i e Spółdzielni

„Arw"

w K a t o w i c a c h r o z p o c z ę t o w K o n i a k o w i e produkcję l n i a n o -bawełnianych s e r w e t e k i obrusów. W y k o r z y s t a n o
częściowo

pozostałe

miejscowe

krosna,

do tego

częściowo

nowo

sprawione. A l e wytwórczość t a , p o d o b n i e j a k wyrób m a t
słomianych w W i ś l e n i o m a ż a d n y c h z w i ą z k ó w z t r a d y c y j ­
n y m t k a c t w e m i p l e c i o n k a r s t w e m śląskim i uważać j ą należy
w zupełności z a n o w ą gałąź chałupnictwa s p r o w a d z o n e g o t u
d l a zwiększenia możliwości z a r o b k u m i e j s c o w e j

(nielicznej

zresztą) ludności o r a z d l a p o s z e r z e n i a a s o r t y m e n t u t o w a r ó w
o f e r o w a n y c h d o sprzedaży p r z e z Cepelię.
Podobnie

p o ozęści p r z e d s t a w i a się rzecz z w y r o b a m i

p l e c i o n k a r s k i m i z k o l o r o w y c h w i ó r , k t ó r e są p r z e d m i o t e m

drobną galanterię, t j . t o r e b k i , p a s k i i t p . , stosując w z o r n i c ­

handlu

two,

jak

C z ę s t o c h o w y . T u t a j również, n a z a s a d z i e p r o d u k c j i chałup­

w t r a d y c y j n y c h h a f t a c h w y s t ę p u j ą c y c h w śląskich s t r o j a c h

n i c z e j , w y k o r z y s t a n o umiejętności o k o l i c z n e j ludności, i n i e -

160

kompozycję,

kolorystykę,

technikę

i surowiec,

Spółdzielni

Cepelia

„Zawada"

w

Zawadzie

koło

�mai

wszystkich

zainteresowanych

wprzągnięto

d o współ­

p r a c y . R o z p o c z ę t o produkcję n a szeroką skalę w

oparciu

i

opolskim

i

s p o c z y w a w rękach t w ó r c ó w l u d o w y c h , k t ó r z y

o powstałe w p o c z ą t k o w y c h l a t a c h bieżącego s t u l e c i a p r ó b y

głównie

p r z e n i e s i o n e g o w t e s t r o n y ( j a k głosi m i e j s c o w a

w

ustna)

z

Rosji

kontynuowano

tego

typu

plecionkarstwa,

w e d ł u g ówczesnych p o t r z e b

tradycja

które

potem

z przeznacze­

opiera

na

zlecenie

Spółdzielczego

Czechowicach-Dziedzicach.

warsztatach
w

się n a d a l n a m i e j s c o w y c h

W

l u b chałupniczym

oparciu o dawne

formy

pracują

Zrzeszenia

swoich

Cepelia

indywidualnych

sposobem

i wzory

tradycjach

wyrabiają

drewniane

oni

naczynia,

n i e m w y ł ą c z n i e n a sprzedaż p o z a w ł a s n y m środowiskiem.

s p r z ę t y k u c h e n n e , f o r m y n a masło, t z w . samorosłe stołki,

O k o ł o piętnaście l a t t e m u z m o d y f i k o w a n o

k o ł o w r o t k i , z m i n i a t u r y z o w a n e s k r z y n k i , stosując p r z y t y m

dotychczasowe wzornictwo

prawie

i obecnie dużym

zupełnie

powodzeniem

stare

techniki wykonania

cieszą się różnego r o d z a j u k o l o r o w e k w i a t y , b u k i e t y , p a l m y ,

wysokiej

ptaszki, koszyczki

zwłaszcza

i g w i a z d k i n a choinkę, ażurowe

formy

wyrobów

zdobnicze przypominające w y c i n a n k i l u d o w e i t p . Powstają

powodzeniem,

one p o d n a d z o r e m zawodowego p l a s t y k a , przeważnie według

krajów

i n d y w i d u a l n y c h rozwiązań wykonawców.

i zdobienie.

lokaty klasyfikacyjnej
sporo

dla prac

drewnianych,
wysyła

W

obecnej

dobie

rękodzielniczych,

cieszących

się n a e k s p o r t ,

się

dużym

głównie

do

k a p i t a l i s t y c z n y c h . W o b e c dużych serii zamówień,

część p r a c

poddawana

jest

zazwyczaj,

o ile t o możliwe,

przed­

m e c h a n i c z n e j obróbce s u r o w c a , a więc s k r a w a n i u , f a z o w a n i u ,

m i o t ó w d r e w n i a n y c h , s k u p i o n a głównie w b . p o w . cieszyńskim

t o c z e n i u , p r z e z co stają się p o części p r o d u k t e m rzemieślni-

Natomiast

współczesna w y t w ó r c z o ś ć d r o b n y c h

F i l i g r a n y s r e b r n e F r a n c i s z k a H o r a k a nawiązujące d o t r a d y c y j n y c h m o t y w ó w . I I . 1 1 . B r a n s o l e t k a I I . 12. N a s z y j n i k i .

161

�czym. Wykonywano
niewykształconych

j e d n a k w środowisku w i e j s k i m p r z e z
twórców

ludowych

uchodzą

za

R ó w n i e ż n o w o c z e s n e b u d o w n i c t w o o r a z g o t o w e , p o części
zmechanizowano

regio-

narzędzia

r o l n i c z o , p o s t a w i ł y przód t y m

n a l n o , o r y g i n a l n o i c h w y r o b y . S a m a wioś z w y r o b ó w t y c h

z a w o d e m całkiom i n n e w y m a g a n i a ,

już raczej n i e k o r z y s t a ; zastąpiono j e g o t o w y m i

czenie się z a w o d u k o w a l s k i e g o zo ślusarskim w j e d o n z m e ­

produkcji fabrycznej
stycznych,
drobno
Podobnio

ze szkła, p o r c o l a n y , b l a c h y , m a s p l a ­

sztucznego t w o r z y w a ,

przedmioty
rzecz

towarami

domowego

przedstawia

z których

i

się

zrobiono

gospodarczego
z

meblami:

są

użytku.

tradycyjne

s p r z ę t y stały się p r z o ż y t k i e m n a w e t w B e s k i d z i e

Śląskim,

co s p o w o d o w a ł o

połą­

c h a n i z o w a n y w a r s z t a t . G ł ó w n y m j o g o zajęciom j e s t o b e c n i e
wyrób

metalowych

bram wjazdowych

i oparkanień

o k r a t o w a ń , zawiasów, k l a m o k według n o w y c h
i

potrzob. I c h nabywcy

malują j e n i o r z a d k o

oraz

projektów
kolorowymi

f a r b a m i , przoz co stwarzają barwną m o z a i k ę w o k ó ł swego

ramach

d o m o s t w a . P r z y k ł a d y t a k i e p o w s z e c h n e są zwłaszcza w r e ­

własnej g o s p o d a r k i , a n i n i e m a n a n i o n a b y w c ó w . Z a w o d o w i

j o n i e g l i w i c k i m , rybnicko-wodzisławskim, b i e l s k i m , a t a k ż e

rzemioślnicy

w GOP-ie, nawot w b u d o w n i c t w i e m i e j s k i m .

toteż a n i i c h n i k t nie w y t w a r z a , t y m bardziej w
7

większych

—

stolarze,

zakładów

którzy

wytrzymali

i przemyski, w

konkuroncję

dawnych

ośrodkach

m e b l a r s k i c h , j a k i m i b y ł y : Dobrodzień, Woźniki,

Pyskowice,

U c h o d z ą c y dziś za t r a d y c y j n y l u d o w y ,
w a r s z t a t złotniozy w C i e s z y n i e ,

rzemieślniczy

a produkujący

wyłącznie

Sośnicowice, Ż o r y , S i e w i e r z i p r a w i e k a ż d e większo m i a s t o

n a zlecenie C e p e l i i m o d n ą biżuterię zo s r o b r a , j e s t joszcze

n a Śląsku, z m o d e r n i z o w a l i s w o j e w a r s z t a t y i p r z o s t a w i l i się

j e d n y m p r z y k ł a d e m przekształcania się d a w n e j

n a produkcję współczosnych m o b l i t z w . n a w y s o k i połysk

artystycznej

i

sogmontowyoh

oraz

n a świadczenie p o w s z e c h n y c h

usług

Z

stosownio

t r a d y c j i rzemiosła

do n o w y c h
artystycznego

potrzeb

i

twórczości
warunków.

wykorzystuje

się t u

technikę f i l i g r a n u i g r a n u l a c j i , m o d e l o w a n i a i łączenia o r a z

w zakresie s t o l a r s t w a .

w z o r n i c t w o elementów z d o b n i c z y c h ; f o r m y n a t o m i a s t ule­
Zupełne

odejśoie

pięćdziesiątych

od

tradycji

obserwujo

się

od lat

bieżącego

wieku w

dziedzinie

kowalstwa.

gają

p r z o k s z t a l c e n i u . Są t o o b e c n i o :

Zmniejszająca się z r o k u n a r o k n a Śląsku ilość k o n i (dane

ki,

statystyczno

s p i n e k , pasów i łańcuszków

z 1905 r . podają

57 216 s z t u k , z 1972 r . —

pierśoionki, b r o s z k i ,

s p i n k i d o m a n k i e t ó w , k l i p s y , t z w . porły c z y l i k o r a l o , w i s i o r ­
łańouszki,

naszyjniki,

bransoletki, pasy
nio były

i t p . Oprócz

one n i g d y

regionalnego

n i m u m p o t r z e b y usług w zakresie o k u w a n i a i p o d k u w a n i a .

współcześnie, a d a w n o g u z y , z a p i n k i w p o s t a c i t z w . hoczków,

162

u b i o r u cieszyńskiego. Zostały

ozdobą

50 3 8 1 s z t u k ) , a t y m s a m y m i w o z ó w , ograniczają d o m i ­

zakomponowano

�I
s p i n k i , o r p a n t y stały się inspiracją d l a i c h p r z e t w o r z e n i a .
Powojenne

próby

wskrzeszenia

ludowej

twórczości

w zakresie z a b a w k a r s t w a , g a r b a r s t w a , garncarstwa czy w y ­
r o b u instrumentów m u z y c z n y c h n i e dały rezultatów i t y l k o
sporadycznie,

n a i n d y w i d u a l n o zamówienia, d l a muzeów,

n a w y s t a w y l u b k o n k u r s y czy festiwale napływały p o j e d y n ­
cze o k a z y . P o z a g a r n c a r s k i m ośrodkiem w S i e w i e r z u , k t ó r y
w p r o d u k c j i l u d o w o j c e r a m i k i o d g r y w a z a l e d w i e poślednią
rolę, pozostałe gałęzie twórczości n i e r o z w i n ę ł y się a n i n i e
o d ż y ł y . N a w e t g a r b a r s t w o i skórnictwo połączone z w y r o ­
bem

k i e r p c y i kożuchów, k t ó r e n a P o d h a l u w o s t a t n i c h

l a t a c h zrobiło z a w r o t n ą karierę, a n i n a Śląsku, a n i w B e s ­
k i d z i e Śląskim, g d z i e istniały k u t e m u w a r u n k i i t r a d y c y j n e
p o d ł o ż e , n i e znalazło o d p o w i e d n i c h w y k o n a w c ó w .
S t a l e ż y w a w i ę ź społeczna p o p a r t a t r a d y c j a m i r o d z i n ­
n y m i , religijnymi i zwyczajowymi

p r z y c z y n i a się d o u t r z y ­

m y w a n i a się i k o n t y n u a c j i r ó ż n y c h o b c h o d ó w

dorocznych

i o s o b i s t y c h . N i e r z a d k o towarzyszą i m specjalne r e k w i z y t y
obrzędowe w p o s t a c i dożynkowych wieńców, w i e l k a n o c n y c h
k r a s z a n e k , m a s e k c z y ubiorów z a p u s t n y c h . W

środowisku

w i e j s k i m sporządza się j e doraźnie, w r a z i e p o t r z e b y , z g o d n i e
z nakazem c h w i l i i obyczaju

i towarzyszą one w

d o k o n y w a n i a się a k t u a l n e g o

obchodu. W

wania

i p r o d u k o w a n i a pamiątek

dobie

procesie
poszuki­

r e g i o n a l n y c h zaczęto

je

w y k o r z y s t y w a ć również i d l a t y c h celów, w z w i ą z k u z c z y m

I I . 14. M i n i a t u r a m a s k i obrzędowej, w y s . 27 c m . W y k . w 1 9 6 1 r . L u d w i k K u b a s z c z y k , K o n i a k ó w , g m . I s t e b n a . I I . 16. W ł a ­
dysław Luciński, n a u c z y c i e l z Z a b r z a , Podglądacze, olej n a płótnie, 1972 r .

163

�powstałe z a p o t r z e b o w a n i e

zarówno *ia w y t w o r y ,

j a k i na

z a l i c z a n e d o t z w . s z t u k i l u d o w o j sprzedajo

o d p o w i e d n i c h wytwórców. A m a t o r z y s z t u k i l u d o w e j i Cepelia

zbyt

z a m a w i a j ą więc różnego t y p u p r z e d m i o t y p l a s t y k i obrzędo­

względem

wej

współczesnogo g u s t u i m o d y

w autentycznej

formie,

j a k n p . k r a s z a n k i , bądź

też

w

mieście. T y m
formy,

m i n i a t u r y m a s e k wchodzących w skład z i m o w y c h z w y c z a j ó w

zagranicznego.

l u d o w y c h , k t ó r y c h najwięcej w y r a b i a j ą w B e s k i d z i e Ś l ą s k i m ,

dycyjnym,,

samym

funkcji

więc

i przeznacza n a

dostosowuje

i motywów

je p o d

dekoracyjnych

nowego odbioicy,

do

nierzadko

Stąd też o b o k w y r o b ó w o c h a r a k t e r z e

s p o t y k a się i n n o , n o w e ,

tra­

będące w y n i k i e m n i e

a kraszanki — w rejonie przemysłowym, w G l i w i c k i e m i n a

t y l k o twórczości l u d o w o j , ale i a m a t o r s k i e j . T a o s t a t n i a r o z ­

Śląsku O p o l s k i m . I n n e m i n i a t u r y , n p . M a r z a n n y i k o z i o ł k i

winęła się p r z o d o w s z y s t k i m w środowiskach r o b o t n i c z y c h

ze słomy w y k o n u j ą n a Opolszczyźnie. N i e należą o n e j e d n a k

i określonych g r u p z a w o d o w y c h ,

d o p r z e d m i o t ó w p r o d u k c j i m a s o w e j (poza k r a s z a n k a m i ) i n i e

a p r z y k ł a d e m t e g o są p r a c o m a l a r s k i e i r z e ź b i a r s k i e O s o b y ,

stanowią jakiejś szerszej gałęzi w y t w ó r c z o ś c i .

n p . górników,

k t ó , e się t y m zajmują, traktują rzecz raczej

A r t y s t y c z n e skłonności i p o c z u c i e e s t e t y k i w p r z e d m i o ­

wo,

d l a odprężenia

i wypoczynku

kolejarzy,

przyjemnościo-

po p r a c y

zarobkowej.

t a c h c o d z i e n n e g o u ż y t k u zarówno własnej p r o d u k c j i , j a k też

Są t o p o większej części a m a t o r z y , n i o r z a d k e skupiający się

osób s p e c j a l n i e

przy

zajmujących

się wytwórczością,

widoczne

ognisku plastycznym

lub przy

Domu

Kultury,

t w o r a c h i w n a j n o w s z y c h , znajdowały zawszo o p a r c i e w t r a ­

znają bliżej a r t y s t y c z n y w a r s z t a t t w ó r c z y . N a Śląsku j e s t

d y c j i . B y ł y o n e bądź kontynuacją i wiorną kopią t e g o , co

o b e c n i e duża ilość t a k i c h t w ó r c ó w i ośrodków. W k l a s y f i k a o j i

przekazały

poprzednio

pokolenia,

s t a r y c h wzorów l u b wzbogaconiem

bądź

przetworzoniem

ich o nowe

rozwiązania

gdzie p o d nadzorem

Zakładowym

w kulturze ludowej z dawion dawna, t j . w najstarszych w y ­

artystycznoj

i c h prace

i p o m y s ł y , s t o s o w n i e d o w y m a g a ń współczosności. W s z e l k i e

prymitywnym,
tastycznego

s u n k o w o p o w o l i , a dokonujące się w t y c h s a m y c h

nalnej

prawie

i układach społecznych, m o r a l n y c h , ś w i a t o ­

m a l a r s k i o zaszoregować m o ż n a

trzech g r u p , t j . m a l a r s t w a samorodnego,

z m i a n y zachodzące w t r a d y c y j n e j k u l t u r z e chłopskiej s t o ­
konwoncjach

zawodowogo plastyka po­

naiwnym, malaistwa

wizjonerskiego,

i m a l a r s t w a naśladującego k i e r u n k i

twórczości

plastycznej,

określanogo

też

mianem

8

p o g l ą d o w y c h i e k o n o m i c z n y c h , n i o b y ł y r e w o l u c y j n e , lecz

w

s t o p n i o w e . P o I I w o j n i e światowej d e m o k r a c j a i n o w y układ

t j . twórczości s a m o r o d n e j , p r y m i t y w n o j , oraz

stosunków społecznych, n a c j o n a l i z a c j a

naśladującej p r a c e i k i e r u n k i z a w o d o w y c h

i r o z w ó j przemysłu

fan­

profesjo­

„ a m a t o r s k i e " . P r a c e rzeźbiarskie n a t o m i a s t mieszczą
konwencjach

wymienionej

pierwszej

do

zwanego niekiedy

i ostatniej

się

grupy,

amatorskiej,

plas-tyków rzeź­

i zróżnicowany a s o r t y m e n t ł a t w o osiągalnych

b i a r z y . W o s t a t n i c h l a t a c h w t e j właśnie g r u p i e w y b i j a się

t o w a r ó w , r o z w ó j placówek h a n d l o w y c h , w z r o s t świadomości

rzeźba w w ę g l u , stanowiąca specyfikę r e g i o n u śląskiogo,

społecznej oraz s w o b o d a p r z o k o n a i i r e l i g i j n y c h , n a d t o środki

zwłaszcza rejonów o r o z w i n i ę t y m k o p a l n i c t w i e węgla ( G O P ,

masowego przekazu,

ROW,

oraz b o g a t y

ze wsią, p r a c a

k o m u n i k a c j a , łatwy k o n t a k t m i a s t a

zawodowa podejmowane

poza

rodzinnym

9

Zagłębio D ą b r o w s k i e ) , u p r a w i a n a p r z e z

środowiskiom, możność k o r z y s t a n i a ze z d o b y c z y s o c j a l n y c h

u p r a w i a n a jost znacznie

i

mysłowych,

wiele

jeszcze

i n n y c h ulepszeń,

które

przyniosła

nowa

górników

i o s o b y związano 7 r e s o r t e m g ó r n i c z y m . R z e ź b a w d r e w n i e
jak i

szorzoj zarówno w r e j o n a c h

nieuprzomysłowionych — górskich.

prze­
Na

r z 3czywistość, s p o w o d o w a ł y p r z e d e w s z y s t k i m n a Śląsku,

ogół j e d n a k n i o m a o n a c o c l i p r y m i t y w n e j , t r a d y c y j n o j rzoź-

w c e n t r u m w i o l k i c h k o n u r b a c j i i integracji miejscowoj

b y l u d o w o j a n i p o d w z g l ę d e m f o r m y i rozwiązań

lud­

plastycz­

ności z n a p ł y w o w ą , duże z m i a n y t y l e ż w całokształcie k u l ­

n y c h , a n i co d o treści. P r z o d o w s z y s t k i m n i o wiążo się o n a ,

t u r y chłopskiej, i l o równioż w j e j twórczości

p o d o b n i e j a k m a l a r s t w o , z t o m a t y k ą religijną, lecz świecką.

Odszedłszy o d p r o f i l u s a m o w y s t a r c z a l n e j
swojo p o t r z e b y

zaspokaja

gotowymi

artystycznej.

g o s p o d a r k i , wieś

produktami nabywa­

n y m i w s k l e p a c h g o s p o d a r k i uspołecznionej, a s w o j e w y r o b y

W o b o c dużego p o p y t u , p r a c o t e w y k o n y w a n e są n i e r z a d k o
w

c o l a c h z a r o b k o w y c h , n a zlecenie C e p e l i i a l b o osób p r y ­

w a t n y c h , pochodzących ze środowisk m i e j s k i c h , a w p r z y -

I I . 16. M a r i a C h u d o b a , B y t o m , Ślązaczki,

164

rzeźba w węglu, 1972 r .

�I I . 17. L u d w i k K u b a s z c z y k , K o n i a k ó w , g m . I s t e b n a , Chrystus

w okowach,

rzeźba w d r o w n i o , 1970 r .

165

�p a d k u r z e ź b y w w ę g l u — t a k | e ze środowiska współtowa­
r z y s z y p r a c y i zarządu kopalń, k t ó r e n a w e t utrzymują spe­
c j a l n y c h t w ó r c ó w d l a w y r o b u okazałych rzeźb i p r z e d m i o ­
tów galanteryjnych przeznaczonych
n a okolicznościowe,
reprezentacyjne
prezenty.
Współczesna s z t u k a l u d o w a n a Śląsku i n a t e r e n a c h
leżących w obrębie b y ł e g o w o j e w ó d z t w a k a t o w i c k i e g o n i e
j e s t już twórczością ludową w t r a d y c y j n y m r o z u m i e n i u
t e g o słowa. W y k o n a w c y różnego r o d z a j u o z d o b n y c h p r z e d ­
m i o t ó w o c h a r a k t e r z e t r a d y c y j n y m oraz r z e ź b , o b r a z ó w
n a ogół n i e są i c h u ż y t k o w n i k a m i , a przeważnie pracują
n a czyjeś bezpośrednie zlecenie, a n a w e t są członkami spół­
dzielni Cepelii ( „ A r w u " , „Czantorii", „ Z a w a d y " , „Sztuki
B e s k i d z k i e j " ) , która j e s t zinstytucjonalizowaną jednostką
n i e t y l k o pośredniczącą m i ę d z y k u p n e m a sprzedażą, a l e
t a k ż e kierującą i prowadzącą poszczególne branże w y t w ó r ­
czości. I c h w y r o b y n i e wyrastają już z p o t r z e b własnego
środowiska i t e m u środowisku n i e służą. N o w e f o r m y g o t o ­
w y c h przedmiotów użytkowych dostarczanych przez prze­
mysł oraz n o w a , z u n i f i k o w a n a w t y p i e m o d a i zaniechanie
strojów r e g i o n a l n y c h zdezaktualizowały w i e l e t r a d y c y j n y c h
rozwiązań i k o m p o z y c j i w y n i k a j ą c y c h niegdyś z f u n k o j i
i f o r m y w y t w o r u . W w i e l u w y p a d k a c h zaistniała p o t r z e b a
ich przekomponowania i transpozycji, dostosowania do z u ­
pełnie o d m i e n n y c h w y r o b ó w i i c h f u n k c j i ( n p . p r z e n i e s i e n i e
h a f t ó w z k a b o t k ó w n a s e r w e t y i o b r u s y o określonych r o z ­
m i a r a c h , m o t y w ó w k o r o n k o w y c h z prostokątnych czółek
d o o k r ą g ł y c h s e r w e t e k , c z y i n n y c h p r z e d m i o t ó w ) , co n i e
b y ł o a n i p r o s t e , a n i ł a t w e , zwłaszcza w o b e c tradycją uświę­
conych nawyków, powtarzanych niezmiennie z pokolenia
n a p o k o l e n i e . T ą drogą niektóre gałęzie twórczości r ęk o­
d z i e l n i c z e j , d o m o w e j przekształciły się l u b w y r o s ł y j a k o
chałupnictwo produkujące m a s o w o określone w y r o b y ( w y ­
rób m a t , t k a n i n lniano-bawełnianych o r a z i n n y c h t e k s t y j l i ó w ) , i n n e gałęzie są kontynuacją p r a c y rzemieślniczej,
n i e r z a d k o n a w e t w z n a c z n e j części z m e c h a n i z o w a n e j
(wy­
r o b y z d r e w n a , w y r o b y k o w a l s k i e , złotnicze, p l e c i o n k a r s k i e ) ,
jeszcze i n n e poprzestały n a i n d y w i d u a l n y m w y s p e c j a l i z o ­

w a n i u się w określonym k i e r u n k u ( h a f t o w a n i e , k o r o n k a r ­
s t w o , m a l o w a n i e t k a n i n , w y r ó b niektórych r e k w i z y t ó w
o b r z ę d o w y c h o r a z rzeźbienie i m a l o w a n i e o b r a z ó w ) i chociaż
t a k ż e w y r a b i a n e są w d u ż y c h ilościaoh, j e d n a k zachowują
najwięcej elementów t r a d y c y j n y c h o r a z
indywidualnego
w k ł a d u twórczego j e d n o s t k i .
Z a n a l i z y obecnego s t a n u a r t y s t y c z n e j twórczości l u d o ­
w e j n a Śląsku w y n i k a n i e z b i c i e , że współcześnie istnieją d w a
k i e r u n k i jej r o z w o j u : jeden prowadzi po l i n i i k o n t y n u a c j i
i p r z e t w a r z a n i a twórczości t r a d y c y j n e j zarówno p o d w z g l ę ­
d e m treści, j a k f o r m y i t e c h n i k i w y k o n a n i a , d r u g i k i e r u n e k
w k r o c z y ł n a drogę świadomej działalności a m a t o r s k i e j ,
p o p u l a r n e j . O k a z u j e się, że t y l k o niektóre d z i e d z i n y są
s i l n i e ż y w o t n e i zyskują z a i n t e r e s o w a n i e w społeczeństwie.
Należą do n i c h przede w s z y s t k i m : w y r o b y z d r e w n a , złot­
nicze, t e k s t y l n e (jak k o r o n k i , h a f t y , d z i a n i n y i t k a n i n y ) ,
a t a k ż e m a l a r s t w o i rzeźba. D z i a ł E t n o g r a f i i M u z e u m Górno­
śląskiego w B y t o m i u pragnąc dać t e g o w y r a z , z o k a z j i o b ­
chodów Х Х Х - l e c i a P R L zorganizował w y s t a w ę l u d o w y c h
t r a d y c j i t w ó r c z y c h p o d nazwą „ W s p ó ł c z e s n a twórczość l u ­
dowa województwa k a t o w i c k i e g o " ( B y t o m , kwiecień—paź­
d z i e r n i k 1974 r . ) i ° , która u k a z u j e t e właśnie d z i e d z i n y ,
a z r z e ź b y — rzeźbę w w ę g l u eksponowaną łącznie z m a l a r ­
s t w e m . J e s t o n a w i e r n y m przeglądem t e g o , co t r a d y c j a
przekazała d o d n i a dzisiejszego, co z n i e j u l e g a p r z e t w o r z e n i u ,
o r a z u k a z u j e n o w e l u b z m i e n i o n e gałęzie twórczości ( p l e c i o n ­
k a r s t w o , m a l a r s t w o , rzeźba).
Często s p o t y k a n e p r z e k o n a n i e , że s z t u k a i twórczość
l u d o w a (również m u z y c z n o - w o k a l n a )
giną
bezpowrotnie,
o k a z u j e się błędne. N a w e t w z u r b a n i z o w a n y c h i u p r z e m y ­
słowionych środowiskach, z k t ó r y m i z i n t e g r o w a n e są ściśle
o k o l i c z n e r e j o n y w i e j s k i e , charakteryzujące się kulturą
robotniczą i robotniczo-chłopską, i s t n i e j o u l u d z i w i o c z n i o
ż y w y p i e r w i a s t e k twórczej działalności wyrastający w k l i ­
m a c i e najbliższego o t o c z e n i a : d o m u i p r a c y . K s z t a ł t u j e się
o n w czasie zależnie o d istniejących w a r u n k ó w , o b y c z a j u
i p o t r z e b , a t y m s a m y m przekształca się i z m i e n i a , w y s t ę ­
pując n i e k i e d y w zupełnie n o w e j p o s t a c i .

PRZYPISY

* U w a g i n a m a r g i n e s i e w y s t a w y z o r g a n i z o w a n e j w zwią­
z k u z Х Х Х - l e c i e m P R L p r z e z M u z e u m Górnośląskie w B y ­
t o m i u p n . „ W s p ó ł c z e s n a twórczość l u d o w a w o j e w ó d z t w a k a ­
t o w i c k i e g o " , I V — X 1974 r .
1 A . H a u s e r , Filozofia
historii
sztuki, W a r s z a w a 1 9 7 0 ,
rozdział V : Uwarstwienie
kulturalne
w historii sztuki — sztuka
ludowa i sztuka popularna,
s. 2 6 7 — 3 4 8 .
T . D o b r o w o l s k i , Sztuka województwa śląskiego, K a t o ­
w i c e 1 9 3 3 , s. 8 3 — 1 3 6 ; B . B a z i e l i c h , Sztuka ludowa
Górnego
Śląska, ( w : ) Śląska sztuka ludowa, k a t a l o g w y s t a w y 1 9 6 0 —
1 9 6 1 , s. 1 5 — 2 2 ; B . B a z i e l i c h , Twórczość ludowa w wojewódz­
twie katowickim,
katalog wystawy na XX-lecie P R L , l u t y —
kwiecień 1 9 6 5 ; B . B a z i e l i c h , Ludowe
zdobnictwo
na Gór­
nym
Śląsku,
K a t o w i c e 1967; B . Bazielich,
Współczesne
zdobnictwo
ludowe na Górnym Śląsku 1945—1970,
Katowice
1970; B . B a z i e l i c h , Tradycyjna
i współczesna sztuka
ludowa,
( w : ) Płyniesz Olzo, O s t r a v a 1972, t . I I , s. 2 6 7 — 2 7 0 .
&gt; R e j o n y t e leżą e t n i c z n i e p o z a Śląskiem, leoz w obrębie
województwa katowickiego.
2

Obiekty

pochodzą

ze z b i o r ó w :

Muz.

Górnośląskiego

w

Bytomiu

-

166

St. DeptuszewskI

-

II. 1, i,

L . D u b i e l , Wnętrze mieszkalne
domu chłopskiego na
Górnym Śłąsku w XIX
i XX w., „ R o c z n i k M u z e u m Górno­
śląskiego w B y t o m i u — E t n o g r a f i a " z. 2, B y t o m 1967.
7

E . J a w o r s k i , Górnośląscy
w y s t a w y , B y t o m 1974.
8

malarze

katalog

amatorzy,

I . Bukowska-Floreńska, Rzeźba w węglu, k a t a l o g w y ­
s t a w y , B y t o m 1 9 7 4 ; T e j ż e , Rzeźba w węglu i jej twórcy, „ P o l .
S z t . l u d . " , R . X X V I I , 1973, n r 2, s. 8 1 — 1 0 6 .
9

10

kiego,

Współczesna twórczość ludowa województwa
opracowanie zbiorowe, B y t o m 1974.

I I . 3 , 5 , в, 8 , 1 0 , 1 2 ,
13,

Fot.:

* B . P o l o c z k o w a , Koronki
koniakowskie,
„Pol. Szt.
l u d . " , R . X X I I , 1968, n r 4, s. 2 0 9 — 2 4 0 .
' B . B a z i e l i c h , Złote hafty w tradycyjnej
odzieży na
Śląsku, „ R o c z n i k M u z e u m Górnośląskiego w B y t o m i u — E t ­
n o g r a f i a " z. 6, B y t o m 1 9 7 3 .
• B . B a z i e l i c h , Ludowe wyszycia
techniką krzyżykową na
Śląsku, „ R o c z n i k M u z e u m Górnośląskiego w B y t o m i u — E t ­
n o g r a f i a " z. 1, B y t o m 1966.

17; Muz,

w

Bielaku

Białej

-

U. 5 ; M u z . w

Zabrzu

1 S , 16

7, 9 , 1 1 , 1 4 , 1 7 ; J , Świderski

-

11. 2 ;

St. Gadomski

-

katowic­

I I . 3 , 5. 6, 8, 1 0 , 12, 1 3 , 15, 1 6

-

il.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10392" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10370">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/b17263327c71c141dff3cc4628a642f1.pdf</src>
        <authentication>32fff71d16600b181ae6b075f895c7e7</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123586">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4464</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123587">
                <text>1975</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123588">
                <text>sztuka ludowa - teoria</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123589">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4153</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123590">
                <text>Uwagi o zagadnieniu tak zwanej sztuki ludowej / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1975 t.29 z.3</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123591">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1975 t.29 z.3 ; s.131-132</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123592">
                <text>Piwocki, Ksawery</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123593">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123594">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123595">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123596">
                <text>Ksawery Piwocki
UWAGI O ZAGADNIENIU TAK ZWANEJ WSPÓŁCZESNEJ SZTUKI LUDOWEJ
P o n i ż s z e u w a g i razić m o g ą a u t o r y t a t y w n o ś c i ą : w y n i k a

f o r m w y r a z u . Jeszcze w y r a ź n i e j w p ł y w z m i a n y k l i e n t e l i odbił

o n a j e d n a k z konieczności u n i k a n i a o b s z e r n y c h uzasadnień

się n a twórczości K u d ł y , k t ó r y s t o i j u ż w y r a ź n i e p o z a t r a d y ­

(któro znaleźć m o ż n a w o p u b l i k o w a n y c h d o t ą d m y c h p r a ­

c y j n y m kręgiem s n y c e r z y l u d o w y c h X I X w . M o ż n a p o w i e ­

c a c h , n a które się n i e k i e d y p o w o ł u j ę ) .

dzieć, że g ł ó w n y m r y s e m charakteryzującym z m i a n y w s z t u ­

D r u g i m ograniczeniem m y c h wywodów jest skoncentro­

ce t e g o t y p u a r t y s t ó w , w c i ą ż jeszcze b l i s k i c h w
i

n i m i i i n n y m i gałęziami s z t u k i zachodzą l i c z n e r e l a c j e i a n a ­

s i l n a i n d y w i d u a l i z a c j a f o r m y i j e j cech w y r a z o w y c h . O d w r ó ­

l o g i e — więc u w a g i t e m o g ą przyczynić się d o z o b a c z e n i a i c h

cenie się t r a d y c y j n e g o o d b i o r c y w i e j s k i e g o o d własnych t w ó r ­

również w e w ł a ś c i w y m świetle.

mentalności t w ó r c o m

wyrazie

w a n i e się n a z j a w i s k a c h p l a s t y k i . M y ś l ę j e d n a k , że m i ę d z y

l u d o w y m ubiegłego w i e k u — b y ł a

ców — umożliwia i m f o l g o w a n i e

i n d y w i d u a l n y m upodoba­

G ł ó w n y m założeniem m o i c h r o z w a ż a ń j e s t r o z p a t r y w a ­

n i o m w f o r m i e i treści dzieł, n i e k o r y g o w a n y c h opinią włas­

n i e z j a w i s k a s z t u k i l u d o w e j , którą n a n a s z y m g r u n c i e p o z w a ­

n e g o środowiska i j e g o n a w y k ó w . P o d o b n e z j a w i s k a m o ż n u

ze sztuką chłopską i d l a chłop­

spostrzec w sztuce b a r d z i e j d e k o r a c y j n e j , a więc z p o z o r u

stwa — w kategoriach historycznych, jako zjawiska histo­

m n i e j narażonej n a z m i a n y i n d y w i d u a l n e . M a m t u n a m y ś l i

rycznego.

pracach:

n p . „ d y w a n y d w u o s n o w o w e " , z których Plutyńska była t a k

W r o c ł a w 1953

d u m n a i które w j e j o p i n i i b y ł y w s k r z e s z e n i e m i kontynuacją

l a m sobie i d e n t y f i k o w a ć
Uzasadnienie

0 historycznej
1 Niektóre

genezie

zagadnienia

m o ż n a znaleźć w m y c h

polskiej
teorii

sztuki
sztuki

ludowej,

ludowej

(„Studia estetycz­

n e " , t . I I I , 1966). O odrębnej sztuce w s i p o l s k i e j , a n a l f a b e ­

sztuki tradycyjnej i „odwiecznej". Przy zachowaniu

„pra­

s t a r e j " t e c h n i k i wdzierają się t u n o w o w ą t k i i k o n o g r a f i c z n e

t y c z n e j , można mówić dopiero o d X V I w . , g d y o d s k o k p o ­

i

z i o m u k u l t u r y m a s chłopskich w y r a ź n i e począł się różnić o d

W z b o g a c a t o n i e j e d n o k r o t n i e wartość a r t y s t y c z n ą

coraz

większa

ilość

indywidualnych i c h interpretacji.

t z w . w y ż s z y c h stanów. N a j w y r a ź n i e j s z e r y s y treściowe i s t y ­

styczną i ekspresyjną) t y c h dzieł, a l e w y z w a l a j e coraz w y ­

l i s t y c z n e t e j s z t u k i występują w X I X w . — k i e d y , j a k m y ś l ę ,

raźniej z o k o w ó w krępującej t r a d y c j i .

(kolory­

nastąpiła w procesie h i s t o r y c z n y m s w o i s t a postać s a m o w i e -

Z m i a n y , j a k i e zaszły wśród w i e j s k i c h odbiorców „ d z i e ł

d z y k l a s o w e j chłopstwa i równocześnie w s k u t e k o c z y n s z o w a -

s z t u k i " p o d w p ł y w e m naleciałości z k r ę g ó w s z t u k i m a s o w o -

n i a i uwłaszczenia zmieniła się b a z a m a t e r i a l n a j e g o k u l t u r y .

-przemysłowej — świetnie i l u s t r u j e c h y b a o s t a t n i a ż y w a d o

R o z k w i t t e n nastąpił j e d n a k w czasie wystąpienia

pierwszej

n i e d a w n a gałąź „ p r a w d z i w e j " s z t u k i l u d o w e j , t o j e s t t w o ­

r e w o l u c j i p r z e m y s ł o w e j , poczynającej dostarczać p r o d u k t ó w

r z o n e j z myślą o w i e j s k i m o d b i o r c y i t y l k o d l a n i e g o . Z p r z y ­

zaspokajających również p o t r z e b y „ e s t e t y c z n e " coraz szer-

c z y n , które s t a r a m się wyjaśnić w a r t y k u l e Polnisohe

szyoh mas ludzkich.

Volksteppiche

w Festschrift

fur

Robert

gemalte
z

Wildhaber

roku

W s z t u c e l u d o w e j X I X w . p r z e t r w a ł y oczywiście p r z e ­

1972 — r o z p r z e s t r z e n i a się o n a w c a ł y m k r a j u w l a t a c h p o ­

ż y t k i - e p o k d a w n i e j s z y c h , co pozwalało r o m a n t y k o m n a s z u ­

w o j e n n y c h . E x d e f i n i t i o n e jest t o n a p e w n o „sztuka l u d o ­

k a n i e w n i e j „ p r a s ł o w i a ń s k i c h " elementów i stworzyło ż y w ą

w a " , b o d l a chłopa p r z e z n a c z o n a

d o t ą d w i a r ę w niezmienność i ahistoryczność t e j s z t u k i . P r z e ­

p r z e z w i e j s k i e środowisko. A l e w o a l e n i e dostrzeżemy a n i
tematyce,

i b a r d z o szeroko

a n i n a w e t w i s t o t n y c h ceohach

przyjęta

ż y t k i t a k i e , ale j u ż o p a r t e w p i e r w s z y m rzędzie n a osiągnię­

w

c i a c h s z t u k i l u d o w e j X I X w . , ciągną się w głąb naszego s t u l e -

wpływu t r a d y c j i klasycznej sztuki ludowej. Poza p e w n y m i

formalnych

o i a , t r w a j ą d o dziś i p o t ę g o w a n e są fałszywą oceną wynikającą

t e c h n i c z n y m i p r o c e d e r a m i i l a s t n o t least s p o s o b a m i j e j p r o ­

w n i e m n i e j s z e j m i e r z e z p o d w y ż s z e n i a przeciętnego w i e k u

d u k c j i i sprzedaży n i c właściwie n i e łączy j e j z d a w n ą sztuką

d z i s i e j s z y c h mieszkańców w s i , które są dziś s i e d l i s k i e m l u d z i

ludową. J e s t t o s z t u k a j u ż w y r a ź n i e j a r m a r c z n a , choć n i e ­

s t a r y c h , s t a r y c h „ k o n o p i e l k ó w " . W ś r ó d n i c h obracają się

k i e d y a r t y s t y c z n i e interesująca. N a p e w n o zaś b a r d z o i n t e ­

w dużej m i e r z e działacze „ p o d t r z y m u j ą c y " t r a d y c j e d a w n e j

resująca j a k o z j a w i s k o społeczno-artystyczne.

s z t u k i l u d o w e j . W c a l e liczne zastępy „ t w ó r c ó w l u d o w y c h " ,

W y p a d e k o p i s a n y j e s t b a r d z o pouczający i r z u c a j a s k r a ­

wciąż n a n o w o o d k r y w a n y c h p r z e z entuzjastów i p r z e z s z u ­

w e światło n a d o t y c h c z a s o w e

kające „ t o w a r u " p l a c ó w k i C e p e l i i , n i e pracują j e d n a k w c a l e

cyjną sztuką ludową. W o k r e s i e m i ę d z y w o j e n n y m i d e o l o g i a

metody „opieki" n a dtrady­

d l a s w o i c h środowisk, lecz „ d l a m i a s t " , d l a k l i e n t e l i zupełnie

i m e t o d y k a t a k i e j o p i e k i została o p r a c o w a n a najpełniej i n a j -

różnej niż w X I X w . , c o oczywiście m u s i mieć i m a p r z e ­

logiczniej przez Związek P o p i e r a n i a Przemysłu

m o ż n y w p ł y w n a wspomnianą produkcję. R o z u m i a ł a t o z n a ­

z siedzibą w W i l n i e . J e g o i d e o l o g a m i b y l i : Bronisław L i c h t a -

k o m i c i e E . P l u t y ń s k a — g d y n a Zjeździe T o w a r z y s t w a P o ­

rowicz,

p i e r a n i a P r z e m y s ł u L u d o w e g o w W i l n i e w r o k u 1937 żądała

Schrarnmówna. C e l e m t y c h z a b i e g ó w — o b o k usiłowań e k o ­

zabronienia w p r o w a d z a n i a r a d i a n a w s i , które „ p s u ł o " t r a ­

n o m i c z n e j p o m o c y d l a z a n i e d b a n y c h Kresów — było ocalenie

Eleonora

Plutyńska

i przede

Ludowego

wszystkim

Helena

d y c y j n ą kulturę ludową i odcinało w i e j s k i c h odbiorców o d

„ c z y s t e j " , t r a d y c y j n e j s z t u k i l u d o w e j , t a k i e j , j a k a istniała

„ludowej p r o d u k c j i " .

w X I X w . P r z e z s t w o r z e n i e możliwości z b y t u j e j t w o r ó w p o ­

B r a k odbiorców w obrębie własnego kręgu k u l t u r a l n e g o

p r z e z t z w . B a z a r y P r z e m y s ł u L u d o w e g o — usiłowano zastą­

odbił się i musiał się odbić n a c h a r a k t e r z e n i e t y l e f o r m a l n y m ,

pić wygasających

co t r e ś c i o w y m i i d e o w y m t e j s z t u k i , n a w e t u a r t y s t ó w o b r a ­

p r z e z m i e j s k i c h . W i a r a w p o z a h i s t o r y c z n e wartości t e j s z t u k i ,

nabywców

wiejskich dla tej produkcji,

cających się wciąż w kręgu t r a d y c y j n y c h t e m a t ó w i sche­

j e j głęboką mądrość i wartość a r t y s t y c z n ą w y n i k ł a z t r a d y c j i

m a t ó w s z t u k i l u d o w e j X I X w . P r z y k ł a d ó w m o ż e dostarczyć

zakopiańskiej działalności W i t k i e w i c z a , P o l s k i e j S z t u k i S t o ­

s z t u k a międzywojennych mistrzów, j a k W o w r o ,

Kosiarski

sowanej

Warchałowskiego

oraz

Krakowskich

Jastrzębowskiego

t r a d y c y j n y c h „indywidualne" odmiany i interpretacje, p o d

międzywojennym przez warszawski Ł a d . Prace t y c h T o w a ­

w p ł y w e m Zegadłowicza p r ó b y t w o r z e n i a

r z y s t w cieszyły się społecznym p o p a r c i e m i m i a ł y

drzeworytniczych

i Buszka,

Warsztatów

c z y P a s t u s z k i e w i c z . U W o w r y pojawiają się w s c h e m a t a c h

kontynuowanych w

okresie
znaczne

„pieczątek". Iłżeccy garncarze: K o s i a r s k i i Pastuszkiewicz

s u k c e s y , o c z y m w i e m , j a k o jakiś czas P r e z e s t y c h T o w a ­

przechodzą całkowicie l u b n i e m a l całkowicie d o twórczości

r z y s t w c z y raczej i c h Związku. P o l s k a międzywojenna, a już

przedstawiającej: d r o b n y c h f i g u r e k c e r a m i c z n y c h o t r a d y ­

szczególnie j e j K r e s y W s c h o d n i e — b y ł a j e d n a k c z y m ś z u ­

c y j n y m t e m a c i e . Już t o samo wskazuje n a tęsknotę w poszu­

pełnie i n n y m niż o b e c n a . P r z e n i e s i e n i e i d e o l o g i i t y c h T o w a ­

„czyste"

r z y s t w n a g r u n t p o w o j e n n y ( p r z e z Z o f i ę Czasznioką, w s p ó ł ­

g a r n c a r s t w o . Równocześnie można w analizie i c h prac d o ­

pracownicę P l u t y ń s k i e j , stojącą n a czele o d p o w i e d n i e j k o ­

strzec c o r a z więcej e l e m e n t ó w i n d y w i d u a l n e g o p o s z u k i w a n i a

mórki M i n i s t e r s t w a K u l t u r y i S z t u k i w l a t a c h powojennych)

kiwaniu

tematów

bardziej

i n d y w i d u a l n y c h niż

1.31

�zapoczątkowało

„współczesną o p i e k ę " n a d ludową

sztuką

i g ł ó w n i e u jego schyłku p o j a w i a się n o w a „ g a ł ą ź " s z t u k i :

i przeniosło na nią dawną j e j m e t o d y k ę i ideologię. Z t y c h

sztuka

usiłowań zrodziła się C e p e l i a j a k o p r a k t y c z n e ramię o p i e k i ,

w ó w " i j a k ją t a m różnie n a z y w a j ą . U p r a w i a j ą ją urzędnicy,

zastępujące d a w n e B a z a r y . W l a t a c h 5 0 - t y c h n a c i s k i d e o l o ­

j a k R o u s s e a u c z y u n a s Płaskociński, l e k a r z e —

gów zorganizowanej

i a n o n i m o w y „ d e r M a l e r P a p s " , chłopi, j a k Generalić, rze­

unifikującej

„ s p ó ł d z i e l c z o ś c i " ( Z w i ą z k u Spółdzielni),

schematy organizacyjne

amatorów,

dyletantów,

„współczesnych

prymity­
Głowacka

spółdzielni i kładącej

mieślnicy, j a k u n a s Skrętowicz i t d . J e s t t o s z t u k a już w y ­

n a c i s k n a opłacalność p r o d u k c j i — d o p r o w a d z i ł d o w y p a c z e ­

raźnie i n d y w i d u a l n a i n i e a d r o s o w a n a d o żadnego k o n k r e t ­

n i a p i e r w o t n y c h założeń. N a j b a r d z i e j s m u t n y m p r z y k ł a d e m

nego o d b i o r c y , u p r a w i a n a d o r y w c z o l u b t a k ż e z a w o d o w o , j a k

m o ż e b y ć t u p r o d u k c j a iłżeckiej spółdzielni,

u n a s p r z e z M a r i ę K o r s a k i w i e l u i n n y c h . Są t o l u d z i e n i e

„ w z o r y " Kosiarskiego
niczny i masowy.

i Pastuszkiewicza

powielającej

w sposób

mecha­

Z a t a r c i e różnic m i ę d z y produkcją

chcący się pogodzić z bierną konsumpcją w y t w o r ó w

pla­

spół­

s t y c z n y c h , k t ó r z y choą i muszą w z i ą ć udział w p r z e k a z y w a n i u

dzielczą i „ l u d o w ą " m o ż n a śledzić w m a s o w y m w y r o b i e s n y ­

i n n y m s w y c h przożyć c z y przemyśleń, chcą p o z o s t a w i ć p o

c e r k i „zakopiańskiej", dywanów wiązanych z Czorsztyna i t d .

sobie t r w a ł y ślad. Są wśród n i c h l i c z n i — j a k t o n a z y w a j ą

N a w e t t a k u t a l e n t o w a n i ludzie, j a k Konopkówna z T a t a r ,

w Nałęczowie —

ulegając konieczności „ w i e r n e g o " p o w i e l a n i a „ d o b r y c h w z o ­

n i e d o s t a t k i f i z y c z n e c z y p s y c h i c z n e w y r z u c e n i za społeczną

r ó w l u d o w y c h " , tracą n i e m a l w s z e l k i o s o b i s t y w k ł a d w swą

burtę, j a k N i k i f o r c z y H e r ó d o k , ale t a k ż e zupełnie

produkcję w y c i n a n e k , p o d o b n i e j a k m a l a r k i z Z a l i p i a . P r z y ­

m a l n i " , j a k Ociepka czy R y b k o w s k i , j a k hafciarka M i c k i o -

niespołniacy, l u d z i e w y a l i e n o w a n i , p r z e z
„nor­

kłady n a „sztukę l u d o w ą " prawdziwą i „ p o w i e l a n ą " można

w i c z o w a . I c h s z t u k a n i e m a z dawną ludową właściwie n i c

b y m n o ż y ć w nieskończoność i k a ż d y s k l e p C e p e l i i m o ż e d o ­

wspólnego, choć n i e r a z n a z y w a się i c h t w ó r c a m i l u d o w y m i .

starczyć t u a r g u m e n t ó w . Okazało się b o w i e m , że p i l n o w a n i e

W c a ł y m świecie i s t n i e j e dziś m o d a n a i c h sztukę, co często

, , c z y s t e j " f o r m y l u d o w e j j e s t niemożliwo w
w a n i u

masowej

p i e l ę g n o ­

p o d a ż y d l a r y n k ó w m i e j s k i c h i musiało

doprowadzić „twórczość l u d o w ą " do bezdusznej
nej k a r y k a t u r y . Liczne k o n k u r s y prowadzone

p r o w a d z i d o k a t a s t r o f y , podobnej j a k „ w sztuce

ludowej"

t y p u C e p e l i i . M a s o w y p o p y t n i s z s z y jakość i szczerość t y c h

i bezmyśl­

w y p o w i e d z i ; n i e obmyślono d o t ą d właściwych f o r m „ o p i e k i " .

p o d hasłom

M o ż e o n e w ogóle n i e są p o t r z e b n e ? C e p e l i a i D e s a w z i ę ł y

„kontynuacji" d a w n y c h t r a d y c j i i technik, d a w n y c h f o r m

w o b r o t y w i e l u spośród t y c h t w ó r c ó w . I j a k t o b y w a — p o ­

i

magają i m i równocześnie i c h niszczą.

procederów — b y w a j ą

n i e r a z interesujące, ale n i e m o g ą

wskrzesić umarłoj s z t u k i : umarłej d l a s a m e g o „ l u d u " , o ż y ­
wianej

sztuczną p o ż y w k ą

masowego miejskiego

odbiorcy.

C o r a z większe m a s y w y t w ó r c ó w „ s z t u k i l u d o w e j " próbuje
się o b e c n i e zorganizować p o p r z e z w y d a w a n i e d y p l o m ó w a r t y ­
s t o m ( l u b i c h p o w i e l a c z o m ) , k t ó r y c h jedną z c e c h i s t o t n y c h
był b r a k dyplomów.

M o d a n a twórczość „ n a i w n y c h " powstała n a t l e s y t u a c j i
w całej s z t u c e współczesnej. M a m t u n a m y ś l i t e j s z t u k i n i e zrozumiałość, społeczną nieprzydatność, j e j pracę d l a wąs­
k i c h kręgów „wtajemniczonych", d l a k r y t y k ó w i muzeolog ó w . Twórczość p r y m i t y w ó w j e s t d o s t a t e c z n i e „ w s p ó ł c z e s n a "
i t a j e m n i c z a , b y zadowolić s n o b i z m y l u d z i idących z m o d ą ,

Z g r y ź l i w e t e u w a g i n i e przeoczają f a k t u , że z a h a m o w a ­

a równocześnie d o s t a t e c z n i e ł a t w a , b y b y ć z r o z u m i a ł ą i d o ­

nie tego r u c h u nie t y l k o jest p r a k t y c z n i e n i e w y k o n a l n e , ale

stępną, j a k o że o p e r u j e najczęściej p o w s z e c h n y m i

b y ł o b y n i e d o b r e , g d y ż n i e w i a d o m o co m i a ł o b y zastąpić j e g o

p a m i s y m b o l i c z n y m i i — m i m o częstej f a n t a s t y k i —

archety­

p r o d u k t y . P o d o b n e starcie masowej p r o d u k c j i z tradycyjną

dekoracyjną i „ s t r a w n ą " , ł a t w o przyswajalną. J a k już w s p o ­

sztuką ludową m o ż e m y zresztą zaobserwować w e w s z y s t k i c h

m n i a ł e m , m o d a t a g r o z i autentyczności t e j s z t u k i : już są

k r a j a c h środkowej i w s c h o d n i e j E u r o p y o r a z n a Bałkanach

w c a l e n i e n a i w n i „ z a w o d o w i " artyści p o d nią się p o d s z y w a ­

formą

i t o z p o d o b n y m i r e z u l t a t a m i : chęć u t r z y m a n i a i k o n t y n u o ­

j ą c y , a i sprzedający za g r u b e pieniądze s w e dzieła „ w i e l c y

w a n i a t r a d y c j i k o l i d u j e z masowością o d b i o r u , f o r m y s z t u k i

n a i w n i " — muszą stracić n a swej „ n a i w n o ś c i " . M y ś l ę w i ę c ,

o b l i c z o n e j n a k l i e n t ó w z własnej „ p a r a f i i " z m a s o w y m o d ­

że m o d a n a t ę gałąź s z t u k i p r z e m i n i e t a k ż e w h i s t o r y c z n y m

biorcą, m i e s z k a j ą c y m w m i a s t a c h , s z t u k i a u t e n t y c z n e j z p o ­

czasie — zależnie z a p e w n e o d dalszego r o z b o j u

wielaną w e d ł u g określonych w z o r c ó w .

s z t u k i , j e j społecznych k o n t a k t ó w

Nie

można

jednak

zakończyć

t y c h rozważań

takim

„uczonej"

i ewentualnie

podjęcia

z n o w u społecznej swej f u n k c j i . M y ś l ę j e d n a k równocześnie,

j e d n o s t r o n n y m i p e s y m i s t y c z n y m a k c e n t e m . Wspomniałem

że odrzucając obecną tendencję d o w y s u w a n i a t e j s z t u k i ,

n a wstępie, że w s z e l k i e t y p y s z t u k i , w t y m t a k ż e s z t u k a l u ­

j a k o n i b y ludowej — przeciw „internacjonalnej" i z b u n t o ­

d o w a — muszą b y ć rozważane w k a t e g o r i a c h h i s t o r y c z n y c h .

w a n e j s z t u c e „ u c z o n e j " — w a r t o i należy myśleć o o r g a n i z o ­

Jednakże d o tego r o d z a j u s t w i e r d z e n i a trzeba wprowadzić

w a n i u l u d z i parających się plastyczną w y p o w i e d z i ą , o śle­

t a k ż e p l a s t y c z n a , a więc r o ­

d z e n i u i c h twórczości, j e j d o k u m e n t o w a n i u i g r o m a d z e n i u .

dząca k o n k r e t n e p r z e d m i o t y — j e s t trwałą, j a k m y ś l ę , cechą

M y ś l ę , że t a k i c h „ a m a t o r ó w " i „ n a i w n y c h " c z y „ p r y m i t y w ­

istotną p o p r a w k ę . S z t u k a —

l u d z k i e j a k t y w n o ś c i n a w s z y s t k i c h szczeblach

historycznej

n y c h " laików będzie c o r a z w i ę c e j . M y ś l ę , że w y b i t n e t a l e n t y

i k l a s o w o zróżnicowanej k u l t u r y . Z w r ó c i ł n a t o uwagę m . i n .

w

M a r k s , g d y rozważał „ t r w a ł e w a r t o ś c i " s z t u k i . W społeczeń­

a opiekować się społecznie t y l k o t y m i

tej plejadzie

s t w a c h p r z e d pierwszą rewolucją przemysłową w X I X w .

o d c i ę t y m i p r z e z swój l u d z k i „ s t a t u s " o d społeczeństwa.

k a ż d y n i e m a l człowiek miał bezpośrednio l u b pośrednio d o
czynienia

z jakąś formą m a n u a l n e j twórczości —

nawet

wśród k r ó l ó w i m o ż n o w ł a d c ó w szerzyło się a m a t o r s k i e u p r a ­

należy

traktować

jak

innych

artystów,

„niewydarzonymi",

M y ś l ę , że C e p e l i a m o ż e n a d a l produkować u p r a g n i o n e
wciąż n a m i a s t k i s z t u k i „ l u d o w e j " , choćby m a s z y n o w o

od­

bijając w z o r y w y c i n a n e k — t a k długo j a k n a t e n a m i a s t k i

w i a n i e s z t u k i : Z y g m u n t I I I n i e b y ł t u w y j ą t k i e m , a Kościusz­

i s t n i e j e p o p y t w społeczeństwie n i e p r z y g o t o w a n y m d o o d ­

k o c z y Stanisław K o s t k a P o t o c k i u n i k a t o m . Szczególnie zaś

b i o r u i n n e j s z t u k i . M y ś l ę t a k ż e , że n a i n n y c h z a s a d a c h z o r g a ­

k o b i e t y ze w s z y s t k i c h w a r s t w społecznych brały udział w t e j

nizowana

„twórczości". Zamknięte w s w y m k u l t u r a l n y m i ekonomicz­

z o w a n e s k l e p y D e s y ) w i n n a się zająć sztuką ,,współczeenych

n y m g e t c i e społeczeństwo chłopskie korzystało

p r y m i t y w ó w " , póki o n a istnieje

z dobrodziejstw p r a c y m a n u a l n e j . Mówię

powszechnie

„dobrodziejstw",

instytucja

(może

BWA

czy

wyspecjali­

i pełni w a ż n e f u n k c j e d l a

odbiorców i s a m y c h twórców.

b o wierzę ( j a k J u n g ) w j e j „ o c z y s z c z a j ą c e " wartości. K a ż d y

Z d a j ę sobie sprawę, że m o j e w n i o s k i są j a ł o w e i „lese-

n i e m a l coś w y t w a r z a ł , nadawał czemuś kształt, n i e k i e d y —

f e r n e " . N i e u m i e m podać i n n y c h — być m o ż e d l a t e g o , że d o ­

i c h y b a w c a l e n i e t a k r z a d k o — o trwałej wartości e s t e t y c z ­

świadczenie nauczyło m n i e nieufności d o w s z e l k i c h z b y t d a ­

n e j . P r z e m y s ł p r z e r y w a t ę działalność, w y s y c h a więc j e d n o

leko

każdym

razie

z g ł ó w n y c h źródeł l u d z k i e j t w ó r c z e j s a t y s f a k c j i . S e t k i i t y ­

należy — i t o w g r o n i e e t n o g r a f ó w n a d e w s z y s t k o —

zdać

idących i n g e r e n c j i w ż y c i e s z t u k i . W

siące l u d z i pogodziło się z t a k i m k a l e c t w e m , ale n i e w s z y s c y .

sobie sprawę z c h a r a k t e r u „współczesnej

I z n ó w , już w k a t e g o r i i h i s t o r y c z n e j , właśnie w X I X w i e k u

i z t e g o , co w p r a s i e i h a n d l u t a k się n a z y w a .

132

sztuki

ludowej"

�U . 1. H e l e n a S z c z y p a w k a - P t a s z y i ' i s k a , M a l u s z y n , g m . S z c z u t o w o ,

w o j . płockie.

Aleksander Jackowski
SZTUKA LUDOWA — RELIKT CZY WARTOŚĆ ŻYWA
świąt, r o c z n i c , „ o k r ą g ł y c h d a t " s t w a r z a

rają d o s z e r o k i c h rzesz odbiorców, n a w e t d o w i e l u k r a j ó w ,

s w o i s t y k a l e n d a r z każdej k u l t u r y , społeczności, r o d z i n y , j e d ­

Obchodzenie

j a k t o m a miejsce z o b c h o d a m i rocznic, którym p a t r o n u j e

n o s t k i . W y n i k a z r y t m u życia, z r y t m u b i o l o g i c z n e g o , z n i e ­

U N E S C O . W t e n sposób stają się o n e i s t o t n y m e l e m e n t e m

u s t a n n e g o p r z e c i w s t a w i e n i a sobie działania i o d p o c z y n k u ,

w y c h o w a n i a , kształtowania z a s o b u wspólnej w i e d z y

r u c h u i p a u z . Z p o t r z e b y o r g a n i z o w a n i a czasu, o r g a n i z o w a n i a

mięci społeczeństw.

z b i o r o w e j pamięci. K a l e n d a r z , n a w e t t e n z w y k ł y , c o d z i e n n y ,
n a r z u c a w s p ó l n y r y t m działań społecznych, w y z n a c z a

i pa­

Istnienie w k u l t u r z e f a k t u cyklicznego wspominania czy

dnie

myślenia o p e w n y c h treściach b y ł o i j e s t w y k o r z y s t y w a n e

świąt i p r a c y , d n i e — w k t ó r y c h członkowie d a n e j społecz­

przoz w s z y s t k i e s y s t e m y . T o oczywiste. A l e p o t r z e b a r e f l e k s j i

ności wspólnie p r z e ż y w a j ą

( w m y ś l i c z y określonym d z i a ­

spojrzenia wstecz, k o n f r o n t a c j i — istnieje i w nas s a m y c h .

łaniu) pamięć w y d a r z e ń w a ż n y c h w h i s t o r i i r e l i g i i , n a r o d u ,

W ciągłej z a d y s z c e , pogrążeni w kłopotach c o d z i e n n e g o d n i a ,

g r u p y społecznej, r o d z i n y . Są t o d n i e , w k t ó r y c h i s t n i e j e

ciągle w b i e g u , p r a c y — o d c z u w a m y p o t r z e b ę p r z e r w y , ogar­

p r e s j a pamięci o r o c z n i c a c h , t e m a t a c h . K a l e n d a r z r e l i g i j n y

nięcia myślą o b s z a r u m i n i o n e g o c z a s u , z a s t a n o w i e n i a się n a d

w y z n a c z a całoroczny t o k w s p o m i n a n i a i w s p ó l n e g o przeży­

sytuacją, n a d n a s z y m w n i e j m i e j s c e m .

w a n i a treści ukształtowanych p r z e z kościół. K a l e n d a r z pań­
stwowy

akcentuje

podstawowe

fakty

z historii

narodu,

Trzydziestolecie

p o w o j e n n e s t a n o w i o d c i n e k czasu d o ­

s t a t e c z n i e długi, a b y pokusić się o p r ó b ę s p o j r z e n i a w s t e c z ,

k t ó r y c h pamięć w i n n a konsolidować społeczeństwo n a o k r e ­

o konfrontację

ślonej płaszczyźnie i d o o l o g i c z n e j . 8 m a r c a m y ś l i m y o k o b i e ­

w y c h z rzeczywistością, która nas o t a c z a . „ O k r ą g ł a d a t a " —

t a c h , n i e d a w n o przecież w p r o w a d z o n y rytuał t e g o d n i a każe

j e s t t u n i e j a k o p r e t e k s t e m , w i e l u z n a s , k t ó r z y zajmują się

naszych

dotychczasowych

sądów

obiego­

obdarowywać k o b i e t y k w i a t a m i c z y d r o b n y m i p o d a r k a m i .

sztuką ludową, coraz w y r a ź n i e j d o s t r z e g a p o t r z e b ę r z e c z o ­

W

w e j a n a l i z y obecnej

d n i u zmarłych, n i e j a k o p o d presją społeczną w r a c a m y

sytuacji. Wyrazem

tego jest p o s t u l o ­

pamięcią d o najbliższych, s t r o i m y g r o b y , n a które n i e m a m y

wana. prz-3z różne o s o b y

często czasu iść w ciągu r o k u . U k r e s u żniw

świętujemy

0 s t a n i e s z t u k i l u d o w e j . Sądzę, że zarówno p u b l i k a c j e , j a k

wojewódz­

1 w y s t a w y , które m i e l i ś m y w o s t a t n i m o k r e s i e , zwłaszcza

Święta, r o c z n i c e , „ o k r ą g i o d a t y " u r o d z i n c z y śmierci

stępujących p r z e m i a n , w y z n a c z y ć p o l e rozważań i d y s k u s j i .

w i e l k i c h l u d z i — dzięki środkom m a s o w e g o p r z e k a z u docie­

W ł a ś n i e d y s k u s j i — g d y ż n i e stać n a s c h y b a jeszcze n a

t r a d y c y j n e d o ż y n k i — niegdyś l o k a l n e , obecnie
k i e , ogólnopaństwowe.

i instytucje potrzeba

„raportu"

7, o k a z j i Х Х Х - l e c i a P R L , pozwalają zauważyć k i e r u n k i n a ­

133

�a u t o r y t a t y w n ą ocenę, n i e stać t a k ż e d l a t e g o , że z m i e n i a się

w z n i k o m y m t y l k o s t o p n i u m o g ł a korzystać z działalnośoi

ciągle j e j p r z e d m i o t , z m i e n i a s y t u a c j a — a pozostają u t a r t e ,

w y k w a l i f i k o w a n y c h rzemiosł, z droższych t o w a r ó w i m p o r t o ­

n a w y k o w o s t o s o w a n e określenia, które w r ó ż n y c h s y t u a c j a c h

w a n y c h . Zmuszona była d o gospodarki

m o g ą znaczyć coś zupełnie i n n e g o . D l a t e g o

w

w a r t o spojrzeć

n a n i e z p e r s p e k t y w y doświadczeń m i n i o n e g o

trzydziesto­

dużym

i tanie p r o d u k t y p r a c y — wiejskiego

lecia.

samowystarczalnej,

s t o p n i u n a t u r a l n e j , kupując t y l k o

podstawowe

i małomiasteczkowego

rzemiosła. P o w o d o w a ł o t o w z a k r e s i e z a s p o k o j e n i a
estetycznych,

Czym była dawna sztuka ludowa?

a częściowo i m a t e r i a l n y c h —

potrzeb

wytwarzanie

w i e l u f o r m z a s t ę p c z y c h , tańszych i p r o s t s z y c h niż w i d z i a n e
w e d w o r z e , w mieście c z y n a p l e b a n i i .

K o n s t a t a c j a w y j ś c i o w a . S z t u k a l u d o w a b y ł a formą w y ­

K u l t u r a w s i opierała się p r z y t y m w n i e w i e l k i m t y l k o

r a z u k u l t u r y l u d o w e j , p r o d u k t e m t e j k u l t u r y , w y n i k i e m róż­
n y c h p o t r z e b i n a w y k ó w e s t e t y c z n y c h , k t ó r e określały o d ­

s t o p n i u n a p o d z i a l e p r a c y , k t ó r y z a p e w n i a ł r o z w ó j i postęp

rębność r e g i o n a l n e j g r u p y , a z a r a z e m j e j łączność z i n n y m i

umiejętności t e c h n i c z n y c h , n a u k i , s z t u k i .
S y t u a c j a p o l i t y c z n a , zwłaszcza w okresie p r z e d uwłasz­

p o k r e w n y m i g r u p a m i społeczności w i e j s k i e j .
t r z e b a w i ę c zacząć o d

c z e n i e m , sprzyjała n a r a s t a n i u świadomości odrębnych i n t e ­

p r z y p o m n i e n i a , c z y m b y ł a k u l t u r a l u d o w a . N i e wdając się

resów społecznych, k l a s o w y c h , odrębności k u l t u r o w y c h (co

w d e f i n i c j e (a j e s t i c h m n o g o ś ć ) , m o ż n a p o w i e d z i e ć , że s t a ­

w y r a ż a ł o się zresztą w r ó ż n y c h p o s t a w a c h ) . P r o w a d z i ł o t o

nowiła o n a swoistą sumę w a r t o ś c i , n a p o w s t a n i e

d o w z r o s t u w i ę z i społecznych, m i ę d z y l u d z k i c h , d o kształto­

Rozważania

o sztuce l u d o w e j

których

z ł o ż y ł y się p r z y c z y n y wynikające p r z e d e w s z y s t k i m z s y t u a ­

wania

cji w s i .

w p ł y w zarówno n a kształtowanie się treści k u l t u r y l u d o w e j ,

1

się w s p ó l n o t y .

Sytuacja

polityczna

wywarła

więc

K a ż d a k u l t u r a powstaje b o w i e m z co n a j m n i e j dwóch

j a k i n a różnicowanie się i k o n k r e t y z o w a n i e f o r m s t y l o w y c h

z a s a d n i c z y c h przesłanek: z p o t r z e b y określenia i z a c h o w a n i a

poszczególnych g r u p r e g i o n a l n y c h . O d g r y w a ł a b o w i e m i s t o t ­

tożsamości g r u p y , k t ó r a t ę kulturę s t w a r z a — i z p r z e c i w ­

ną rolę w f o r m o w a n i u się s t r u k t u r y w y s t ę p u j ą c y c h w określo­

s t a w i e n i a się k u l t u r z e otaczającej. P o w o d e m odrębności w s i ,

n y m czasie f u n k c j i , w a k c e n t o w a n i u c z y n n i k a

a w rezultacie i jej k u l t u r y , były: — sytuacja

i

ekonomiczna,

s y t u a c j a p o l i t y c z n a , b r a k dostępu d o w i e d z y . O m ó w m y p o ­

prestiżowego

reprezentacyjnego.
N a c h a r a k t e r z e k u l t u r y a r t y s t y c z n e j l u d u z a w a ż y ł y też

krótce t e c z y n n i k i .

t a k i e p r z y c z y n y , j a k b r a k dostępu d o w i e d z y i a n a l f a b e t y z m .
W s z y s t k o t o w p ł y n ę ł o n a stabilizację p e w n e g o z a s o b u f o r m

N i e t r u d n o z a u w a ż y ć , że u p o d s t a w odrębności l u d o w e j
( w i e j s k i e j ) k u l t u r y leżało upośledzenie w s i . T a k w i ę c b o d ź c e

stylowych, przekazywanych

o

z a t a r c i e d y s t a n s u m i ę d z y t w ó r c ą a odbiorcą, n a a k c e n t o ­

2

„znaku u j e m n y m " sprowokowały powstanie w d o r o b k u

w pokolenie, n a

w a n i e r o l i t r a d y c j i i pamięciowego — bezpośredniego

naszego n a r o d u wartości t a k i c h , j a k f o l k l o r i s z t u k a l u d o w a .

spo­

s o b u p r z e j m o w a n i a d o r o b k u i umiejętności p o p r z e d n i c h p o ­

U p o ś l e d z e n i e e k o n o m i c z n e w s i w porównaniu z sytuacją

koleń.

i n n y c h w a r s t w społecznych n i e w y m a g a k o m e n t a r z a . W i e ś

. 3. K a t a r z y n a Gaweł, Z i e l o n k i , g m . Z i e l o n k i , w o j . k r a k o w s k i e

U . 2. W a c ł a w S u s k a , B u d z i s k a , g m . A d a m ó w , w o j . siedleckie.

3

134

z pokolenia

�135

�W r e z u l t a c i e k u l t u r a l u d o w a kształtowała się j a k o s t o ­
sunkowo

spoista

artystycznego,

suma

n o r m , zwyczajów

i form

wyrazu

p r z y c z y m opierała się n a t r a d y c j i , n a p o ­

c z u c i u wewnętrznej w i ę z i g r u p y , n a s z a c u n k u d l a z b i o r o ­

m o d y f i k a c j i d o powszechnie akceptowanego w z o r u l u b też —
r z a d z i e j — t w o r z e n i e f o r m z g o d n y c h z ogólną „ g r a m a t y k ą " ,
które zaakceptowane,

s t a n o w i ł y z k o l e i p u n k t wyjścia d l a

n o w y c h wariantów.

wości, która b y ł a s y g n a t a r i u s z e m p o c z y n a ń j e d n o s t k i .

P o r ó w n u j ą c t ę sytuację z istniojącą o b e c n i e w k u l t u r z e

D l a t e g o s z t u k a l u d o w a stanowiła emanację świadomości

artystycznej, dostrzegamy

i s t o t n e różnice. W naszej współ­

i podświadomości k u l t u r o w e j g r u p y , w y r a z p o t r z e b i u p o d o ­

czesnej s z t u c e i s t n i e j o równolegle w i e l e r ó ż n y c h k o n w e n o j i

bań całej społeczności, a w n i e w i e l k i m t y l k o s t o p n i u i n d y ­

a rozwój o d b y w a

widualności tworzącej j e d n o s t k i . Sztukę t ę cechowała p r z y

coraz t o i n n y c h p r o p o z y c j i a r t y s t y c z n y c h . W k u l t u r z e l u d o ­

tym

wej wzorzec s z t u k i był w zasadzie jeden, a krystalizacja tego

większa

niż

w

k u l t u r z o oświeconej

więź

człowieka

w z o r c a następowała p o p r z e z i n d y w i d u a l n e w a r i a n t y . W i d o c z ­

z ziemią, p r z y r o d ą , zajęciem, t w o r z y w e m , narzędzim.
Kultura
w

się

ne t o b y ł o zwłaszcza w r ę k o d z i e l e : t k a c t w i e , h a f c i a r s t w i e ,

niej

z d o b n i c t w i e , w rzeźbie c z y m a l a r s t w i e określonego ośrodka.

l u d o w a , o której t u m ó w i m y , zmieniała

czasie, zmieniała

się s t r u k t u r a

występujących

się w d r o d z e l i c y t a c j i m ó d , w y m y ś l a n i a

w

f u n k c j i , n i e m n i e j p ó k i istniała — stanowiła m o d e l , c z y m o ż e

W

a r t y s t y c z n y m rękodziele l u d o w y m m a m y

więc d o

l e p i e j powiedzieć — m a c i e r z , w r a m a c h której mieściło się

c z y n i e n i a w z a s a d z i e n i e z formą i n d y w i d u a l n ą , a z sumą

ż y c i e człowieka.

wariantów. N i e m a jednej „najlepszej" w y c i n a n k i czy t k a ­

K u l t u r a t a m o g ł a się przekształcać, p ó k i trwała j a k o

n i n y , jest t y l k o suma wariantów tego t e m a t u , z których

określona całość „ m o d e l o w a " , p ó k i miała w sobio m o c k r y ­

k a ż d y m o ż e b y ć r ó w n o u p r a w n i o n y , jeśli mieści się w r a m a c h

s t a l i z a c j i , d o p ó k i s a m a stanowiła a t r a k c y j n y w z o r z e c życia.

„wiązki".

L u d z i e urodzeni i żyjący w r a m a c h tej k u l t u r y nie m i e l i

s k r a j n y c h p r z y p a d k ó w — s t a n o w i swoistą sumę m o ż l i w o ś c i

dużej s w o b o d y w y b o r u . Przynależność d o g r u p y d e t e r m i n o ­

d a n e g o „ t e m a t u " , a więc określonego r o d z a j u t k a n i n y , de­

wała i c h psychikę.

koracji malarskiej mebla, ornamentu, stroju, haftu.

W t e j s y t u a c j i s z t u k a była w y r a z e m p o t r z e b i nawyków
a r t y s t y c z n y c h ukształtowanych w r a m a c h l u d o w e j

kultury

Właśnie

t a wiązka

wariantów,

po

odrzuceniu

I n d y w i d u a l n o ś ć a r t y s t y c z n ą w k u l t u r z e oświeconej p r z y ­
w y k l i ś m y ( n i e zawsze słusznie) rozumieć właśnie w k a t e g o r i i

i opierała się n a p o d s t a w o w y c h z a s a d a c h myślenia p l a s t y c z ­

opozycji wobec zastanej k o n w e n c j i . W t r a d y c y j n e j k u l t u r z e

n e g o , u t r w a l o n y c h w świadomości z b i o r o w e j . D z i ę k i t e m u

l u d o w e j , w i e j s k i e j — indywidualność, zwłaszcza w

miała o n a m o c a s y m i l a c j i r ó ż n y c h w z o r ó w przejętych z z e -

rzemiosł i z d o b n i c t w a ( t z n . s z t u k i u ż y t k o w e j ) w y r a ż a ł a się

w n ą t r z.

w t w o r z e n i u w a r i a n t ó w istniejącego s c h e m a t u , realizowała się

A

skoro

t r a d y c j a własna g r u p y

b y ł a szkołą

gustów

zakresio

więc w r a m a c h „ w i ą z k i " — sytuując się bliżej j e j s t a t y s t y c z ­

i s i t e m , w k t ó r y m ostać się m o g ł y j e d y n i e t e f o r m y , które

nego s k r a j u .

były zgodne z ogólnym c h a r a k t e r e m s z t u k i l u d o w e j i z istnie­

upodobań g r u p y , n i e z g o d n a

jącymi w d a n y m czasie n a w y k a m i p e r c e p c y j n y m i , t o zrozu­

ferencji estetycznych

miałe b y ł o , że k s z t a ł t o w a ł y

w a ł a się p r z y p a d k i e m j e d n o s t k o w y m , n i e „ t y p o w y m " . Jeśli

się w

sztuce

ludowej

pewno

reguły a r t y s t y c z n e , s t y l c h a r a k t e r y s t y c z n y d l a d a n e j

dzie­

O ile wykraczała
—

poza granice

pozostawała n a m a r g i n e s i e ,

j e d n a k inwencja j e d n o s t k i zgodna

w z ó r , k t ó r y w d a n y m m o m e n c i e stawał się a t r a k c y j n y , p r z y ­

zauważalną

cechę

sztuki ludowej,

regionów. N i c więc d z i w n e g o ,
i

badaczy

s z t u k i poszczególnych

że d l a w i e l u

k u l t u r y artystycznej

c e c h s t y l i s t y c z n y c h stała się w i d o m y m z n a k i e m

pewnych

rozpoznaw­

czym tej sztuki.

stanowił s t a t y s t y c z n ą oś k r y s t a l i z a c j i n o w o

twórczość

powstających

wariantów.
T a k w i ę c w d a w n e j k u l t u r z e l u d o w e j istniała z a r ó w n o
twórczość a k c e p t o w a n a p r z e z g r u p ę , j a k też i „ i n n a " , w y ­
odrębniająca się, n i e znajdująca p o d t r z y m a n i a i k o n t y n u a c j i
w

Zespołowa, a więc w z a s a d z i e a n o n i m o w a ,

„modę",

n a j m n i e j d l a p e w n e j części społeczności, i w k r ó t k i m czasie

obserwatorów

l u d u , wspólnota

t o tworzyła

prze­

jący stosunkowo powolnej ewolucji.
stanowiła ł a t w o

grupy,

b y ł a z tendencją

kształceń

t y p ó w e k s p r e s j i , s t y l i z a c j i , uproszczeń —

upodobaniach

sta­

d z i n y i g r u p y ( r e g i o n u ) i w o g ó l n y c h s w y c h zrębach u l e g a ­
W s p ó l n o t a f o r m , m o t y w ó w , zestawień k o l o r y s t y c z n y c h ,

w

istniejących

z a k t u a l n y m k i e r u n k i e m pre­

danej

społeczności. B y ł a t o twórczość l u d z i m a r g i n e s u ,

wiejskich

dziwaków,

kalek,

niemrawców.

Marginesowość

w i e j s k a opierała się o n a w y k i e s t e t y c z n e organizujące w y ­

z j a w i s k a n i e oznaczała j e d n a k j e g o w y j ą t k o w o ś c i .

obraźnię a r t y s t y c z n ą j e d n o s t k i . W s p ó l n o t a k r y t e r i ó w

równolegle, t o w a r z y s z y ł o s z t u c e l u d o w e j , s p r a w n e j , m o d n e j ,

ocen

p r o w a d z i ł a d o t e g o , że w t o k u z b i o r o w e g o p r o c e s u t w ó r c z e g o
o d p a d a ł y i n n o w a c j e p r z y p a d k o w e , a f o r m a ulegała d o s k o n a ­
l e n i u . Z a c h o d z i ł t u p r o c e s p o d o b n y d o t e g o , k t ó r y sprawił,

Istniało

typowej.
Wielu

badaczy

(np. Grabowski)

rezerwowało

jednak

określenie „ s z t u k a l u d o w a " t y l k o d l a t e j części twórczości

że w pieśni c z y m u z y c e l u d o w e j następowało d o s k o n a l e n i e się,

a r t y s t y c z n e j w s i , która miała społeczny a k c e p t środowiska,

szlifowanie wariantów}.

charakterystyczne cechy stylistyczne.

Analogiczne
sprecyzowany

zjawisko

obserwujemy

t a m , g d z i e istniał

k a n o n piękna, g r a m a t y k a f o r m

powszechnie

z n a n a i obowiązująca. K a n o n stanowił p o d s t a w ę
łości

s z t u k i egipskiej,

greckiej,

bizantyjskiej.

umożliwiający ogólny w y s o k i p o z i o m —

doskona­

Kanon

—

P o z a obrębem zainteresowania i d o k u m e n t a c j i pozosta­
w a ł y więc z j a w i s k a i n d y w i d u a l n e , s p o r a d y c z n e ,

odbiegające

zarówno o d k o n w e n c j i „ l u d o w e j " , j a k i o d wzorów
czości w a r s t w oświeconych. W

t a k i m ograniczeniu

twór­
pojęcia

niwelował j e d n a k

„ s z t u k i l u d o w e j " n i e b y ł o b y n i c złego, g d y b y n i e s m u t n a

k i e r u n k i s p o n t a n i c z n e j i n w e n c j i a r t y s t y c z n e j , określał k i e ­

właściwość l u d z k i e j n a t u r y , skłonnej d o n i e d o s t r z e g a n i a t e g o ,

r u n e k i n n o w a c j i ; s f o r m a l i z o w a n y — prowadził d o stagnacji,

co n i e n a z w a n e , n i e u c u k r o w a n e i o d p o w i e d n i o

do b u n t u przeciw m a r t w y m k o n w e n c j o m .

w a n e . D l a t e g o u w a g i obserwatorów w y m y k a ł y się z j a w i s k a

S z t u k a l u d o w a n i e opierała się o k a n o n

przestrzegany

przez a u t o r y t e t y g r u p y i jednoznacznie z d e f i n i o w a n y . Zespo-

ciekawe,

sklasyfiko­

ale n i e mieszczące się w zakreślonych p r z e z n i c h

samych granicach obserwacji.

łowość p r o c e s u t w ó r c z e g o n i e l i k w i d o w a ł a r o l i i n w e n c j i j e d ­

Pojęcie „sztuki l u d o w e j " stworzono z zewnątrz, zgodnie

n o s t k i , mód i wpływów, ale podporządkowywała j e podsta­

z t y m co uważano za w y t w ó r t a k i e j s z t u k i , z g o d n i e z k r y ­

wowym

t e r i a m i ocen w y p r a c o w a n y m i w r a m a c h k u l t u r y a r t y s t y c z n e j

regułom

percepcyjnym

(stosunkowo

stabilnym)

i możliwościom

g r u p y . Stąd w sztuce l u d o w e j rozwój

form

w a r s t w oświeconych w końcu X I X w . i n a początku X X w . ,

następował n i e p r z e z z d e r z e n i e coraz t o i n n y c h p r o p o z y c j i

a więc akcentując wartości z d o b n i c z e , s t y l o w e . P o j ę c i e zaś

( j a k t o się d z i e j e n p . współcześnie), a l e p o p r z e z

ewolucyjny

rozwój wariantów.
Ambicją twórczą j e d n o s t e k było w p r o w a d z e n i e

136

raz stworzone i u f o r m o w a n e u z n a n o za o d p o w i e d n i k rzeczy­
wistości t a k , że zaczęło

własnej

o n o ograniczać

S z u k a n o więc t y l k o t e g o , co s p o d z i e w a n o

pole

obserwacji.

się znaleźć. S t w o -

�rzono

pewien

stereotyp

s z t u k i l u d o w e j , którego

i r o z s z e r z e n i e w c a l e nie b y ł o ł a t w e . W e f e k c i e

rozbicie

pominięto

zastygłe w d a w n y m kształcie. Z a c z ę t o w i ę c badać t o , c o
wykraczało

poza

model

s z t u k i profesjonalnej,

twórczość

w opisie i d o k u m e n t a c j i m u z e a l n e j t a k i e z j a w i s k a , j a k twór­

z a r ó w n o w s i , j a k i środowisk r o b o t n i c z y c h , górniczych, m i e j ­

czość p o g r a n i c z a

s k i c h przedmieść.

wiejsko-miejskiego,

malowane

karuzele,

dekorację s t r z e l n i c , e k r a n y u l i c z n y c h f o t o g r a f ó w , p r o d u k t y
sztuki jarmarcznej
a

znakomicie

(wyroby

zorganizowane

z c u k r u , ciasta), n i e zdobione
plastycznie

formy

narzędzi,

p r z e d m i o t ó w g o s p o d a r s k i c h , pełne w y r a z u i g r o t e s k o w e g o
h u m o r u s t r a c h y n a w r ó b l e c z y n a d z i k i , ekspresje
wych i zwyczajowych

obrzędo­

Świadomość ograniczoń d a w n y c h d e f i n i c j i s z t u k i l u d o ­
w e j zaczęła się p o t ę g o w a ć z a r ó w n o n a s k u t e k pogłębiania
i przyjęcia m e t o d o l o g i i

marksistow­

s k i e j , j a k też n a s k u t o k n a p o r u n o w y c h zjawisk twórczych,
n i e mieszczących się w d o t y c h c z a s o w e j

—

d o r e w i z j i pojęcia „ s z t u k a l u d o w a " w w a r u n k a c h współ­
czesnych, d o rozszerzenia

s z t u k i . Doświadczenia

p l a s t y k i współartystycz­

n e g o , а1э i naszą w r a ż l i w o ś ć . D a w n a formuła s z t u k i l u d o w e j
ukształtowana była w kręgu d w ó c h p o j ę ć :

dokoracyjności

i funkcjonalności, którą r o z u m i a n o p r z e d e w s z y s t k i m j a k o
zgodność f o r m y z funkcją, t w o r z y w e m

i narzędziem . A l e
4

f o r m i z m , k o n s t r u k t y w i z m , ekspresjonizm,

abstrakcja

geo­

t e g o określenia n a twórczość

m a s pracujących ( „ s z k o ł a ś l ą s k a " — B a z i e l i c h , F l o r e n s k a ) , n a twórczość w y c h o d z ą c ą p o z a „ t y p o w o ś ć " r e g i o n u .

Czy istnieje dziś sztuka ludowa
w tradycyjnym rozumieniu tego pojęcia?

t y p s t y l u , j a k toż i n a s k u t e k p r z e m i a n , j a k i e nastąpiły w n a ­
pojmowaniu

dwie

d o k o r y g o w a n i a , rozszerzania d a w n y c h d e f i n i c j i s z t u k i
l u d o w e j , o b e j m o w a n i a kręgiem zainteresowań z j a w i s k
dotychczas niedocenianych;

klasyfikacji. Zmie­

czosnej r o z s z e r z y ł y n i e t y l k o s a m o pojęcie f a k t u

są w y r a ź n i e

—

niły się k r y t e r i a ocen z a r ó w n o n a s k u t e k wyjścia p o z a sterooszym

ostatnich l a t widoczne

tendencje:

ceremonii, „zdarzeń" o charakterze

b l i s k i m współczesnym h a p p e n i n g o m ( n p . h e r o d y ) .

postaw teoretycznych

T a k więc zarówno w l i t e r a t u r z e n a u k o w e j , j a k i p r a k t y c e
dokumentacyjnej

N a t o p y t a n i e o d p o w i a d a l i ś m y p o w o j n i e n a o g ó ł bez
w a h a n i a — t a k . D z i ś coraz częściej k w e s t i o n u j e się w o g ó l e
f a k t i s t n i e n i a a u t e n t y c z n e j s z t u k i l u d o w o j ( P i w o c k i ) l u b też
o g r a n i c z a się t o pojęcie t y l k o d o n i e k t ó r y c h z j a w i s k .
Różnice stanowisk n i e wynikają j e d n a k z o d m i e n n y c h
o b s e r w a c j i , p r z e c i w n i e — w s z y s c y g o t o w i jesteśmy się z g o ­

m e t r y c z n a , p o p - a r t , a n a w e t h a p p e n i n g i , pozwoliły n a m do­

dzić n a o p i s s t a n u f a k t y c z n e g o . Rzecz t y l k o w t y m с o b ę ­

strzec

dziemy

dawniej

n i e zauważane wartości, ekspresję

r z e ź b y , więź b u d o w n i c t w a z k r a j o b r a z o m ,

dawnej

r o z u m i e l i p r z e z pojęcie s z t u k i l u d o w o j w e w s p ó ł ­

aluzyjność f o r m

czesnych w a r u n k a c h i czy będziemy p a t r z y l i n a s t a n obecny

n a t u r a l n y c h (gałęzi, k o r z e n i ) , s t r a c h y n a wróble, j a r m a r c z n e

z p e r s p e k t y w y zachodzących p r z e m i a n , c z y toż s t a t y c z n i e .

c u k r y , m a k a t y , bibułkowe k w i a t y , o p - a r t o w s k i e

działanie

w z o r ó w n a białostockich c z y m a z u r s k i c h t k a n i n a c h .
Z

k o l e i u h i s t o r y c z n i e n i o podejścia

do sztuki

p o z w o l i ł o spojrzeć n a nią j a k o n a z j a w i s k o

Jeśli p o w i e m y , ż e s z t u k a l u d o w a j e s t p l a s t y c z n y m w y ­
r a z e m różnorodnych p o t r z e b l u d z k i c h powstałych i f u n k c j o ­

ludowej

zmienno, nie

nujących w r a m a c h k u l t u r y l u d o w e j ( n a t y l e s p o i s t e j i a u t e n ­
t y c z n e j , że dającej się w y r a ź n i e odróżnić o d n u r t u

kultury

I I . 6. W ł a d y s ł a w Chajec, K a m i e n i c a Górna, g m . Jasło, w o j . krośnieńskie. I I . 7. I z y d o r L i p i e c , Garbacz-Skała, g m . W a ś n i ó w ,
w o j . kieleckie.

137

�w a r s t w oświeconych, k u l t u r y r e p r e z e n t a c y j n e j )

— t o oczy­

d o w z o r ó w p o w s z e c h n i e występujących, a s t r e f a odrębności,

w i s t e j e s t , że t a k i e j „ a u t e n t y c z n e j " s z t u k i już n i e m a . N i e

d a w n i e j b a r d z o rozległa, dziś k u r c z y się d o r o z m i a r u m a r ­

m a b o w i e m k u l t u r y l u d o w o j odrębnej j a k o całość, różniącej

g i n e s u , wspólnego zresztą d l a p e w n y c h środowisk w i e j s k i c h

się n i e t y l k o s p o s o b a m i p r z o k a z u , ale i trościami. W y s t ę p u j ą

i m i e j s k i c h (co m o ż n a d o s t r z e c n p . w d e k o r a c j i w n ę t r z ) .

jedynie —

ale już w r a m a c h k u l t u r y ogólnonarodowej

—

T r a d y c j a , w z o r y własnej d a w n e j k u l t u r y istnieją o c z y ­

różne r e l i k t o w e f o r m y o w e j d a w n e j k u l t u r y , określone t r a ­

wiście

d y c j o , n a w y k i , m n i e j c z y b a r d z i e j świadomie k o n t y n u o w a n e .

l u d z i e s t a r s i , kontynuują t r a d y c j e , w k t ó r y c h w y r o ś l i . Są t o

Zmieniła się b a z a , n a g r u n c i e której powstała i istniała

j e d n a k coraz m n i e j l i c z n e e n k l a w y , w k t ó r y c h zachowała się

i obecnie.

Wciąż

jeszcze

część mieszkańców w s i ,

nega­

jeszcze d a w n a k u l t u r a , d o k t ó r y c h „ n o w e " n i e m a l n i e d o ­

t y w n e , separujące d a w n i e j tę kulturę o d oświeconej. Znikł

c i e r a , g d z i e stanął czas. A l e z a c h w y t j a k i o g a r n i a , g d y się

w

odrębna k u l t u r a

l u d o w a . Przestały

działać bodźce

choć

spotyka p o d Łowiczem czy n a Podhalu starych ludzi w daw­

wciąż niższa niż w m i a s t a c h , zbliża wieś d o k u l t u r y p o ­

n y m s t r o j u , idących n a sumę d o kościoła — j e s t z a c h w y t e m

wszechnej.

mieszczucha zaskoczonego egzotyką w s i j a k b y żywcem w y ­

zasadzie a n a l f a b e t y z m ,

a średnia wykształcenia,

Zmienił się zespół l a n s o w a n y c h w z o r ó w p o s t a w ,

zmienił sposób p r z e k a z u , n a b y w a n i a umiejętności. W y r ó ż ­

jętej z K o l b e r g a

n i o n y przez Antoninę Kłoskowską „układ k u l t u r y l u d o w e j "

r e l i k t o w e , skazane n a n i e u c h r o n n y i s z y b k i z a n i k , świadczące

3

czy obrazów T e t m a j e r a . Jest t o

r e j e s t r u j e sytuację już w zasadzie ginącą i m a wartość t e o r e ­

tylko

t y c z n e g o m o d e l u a n i e o d b i c i a rzeczywistości

istniejącej.

k t ó r y c h części k r a j u .

Na

„lud"

działają

równolegle

wzorce

innych

o niedoinwestowaniu

i zacofaniu

zjawisko

k u l t u r o w y m nie­

środowisk,

R ó w n o c z e ś n i e d l a większości mieszkańców w s i k u l t u r a

docierające dzięki k o n t a k t o m bezpośrednim, j a k też i środ­

o j c ó w s t a j e się coraz b a r d z i e j d a l e k a , a w z o r e m a t r a k c y j n y m

k o m masowego przekazu.

s t a j e się k u l t u r a m i e j s k a , m a s o w a , p o p u l a r n a . N i e z n a c z y t o ,

W z o r y obco w d a w n e j

s y t u a c j i zostawały wchłonięte,

że n a g l e o d r z u c a się w s z y s t k o . W y r a ź n e ślady w i ę z i z t r a ­

zasymilowane. Przyjmowane

bez z m i a n — g d y o d p o w i a d a ł y

dycją rodzimą widoczne

potrzebom

społeczności,

upodobaniom,

modzie;

adapto­

w a n e — g d y inspirowały n o w e rozwiązania. B y ł o t o m o ż l i w e ,

t o w y m , bądź związane ze

ponieważ t r a d y c j a i p o c z u c i e odrębności g r u p y stanowiły oś

wartości.

krj^stalizacji.

są w z a c h o w a n i u , myśleniu, o d ­

c z u w a n i u . Są t o j e d n a k p r o c e s y b ą d ź o c h a r a k t e r z e

Stan obecny

ś w i a d o m y m

m a wszelkie

cechy

relik­

w y b o r e m

s t a n u przejściowego,

Z a n i k c z y n n i k ó w spajających, konstytuujących odręb­

g d y i s t n i e j e jeszcze w y r a ź n e p o c z u c i e odrębności w s i , pamięć

ność w i e j s k i e j społeczności, spowodował j e d n a k , że t r a d y c j a

przeszłości, r e l i k t y w myśleniu c z y o d c z u w a n i u , zespół z a ­

przestała mieć m o c o s w a j a n i a n o w e g o . Z a n i k a

wspomniana

chowań, sądów wartościujących i ż y w y c h t r a d y c j i ,

odczu­

w y ż e j „ o ś k r y s t a l i z a c j i " . T o n i e wieś a d a p t u j e „ n o w e " d o

w a n y c h p r z e z daną grupę j a k o „ i c h " . A l e p o z i o m s t r u k t u r a -

s w o i c h p o t r z e b , ale o d w r o t n i e , t o o n a s a m a p r z y s t o s o w u j e się

l i z a c j i t y c h k o m p o n e n t ó w j e s t już n a t y l e słaby, a w i ę ź

138

�z kulturą powszechną n a t y l e s i l n a , że t r u d n o j e nazwać dziś

N i e z n a o z y t o , że s z t u k i l u d o w e j dziś n i e m a , że n i k n i e bez

odrębną ludową kulturą. J e s t t o r a c z e j s t a n d o k o m p o z y c j i ,

śladu l u d o w y n u r t twórczości. S y t u a c j a j e s t j e d n a k i n n a niż

r o z t a p i a n i a t r a d y c j i własnych w k u l t u r z e p o w s z e c h n e j , n a ­

d a w n i e j i z n a c z n i e b a r d z i e j złożona. S z t u k a l u d o w a p r z e s t a j e

rodowej .

b y ć j e d y n ą formą w y r a z u t w ó r c z e g o w s i , s t a j e się n a t o m i a s t

W t e j zaś k u l t u r z e ogólnonarodowej następujo w y r a ź n a
i n t e n s y f i k a c j a różnych j e j w a r s t w , w z r a s t a więc zasięg o d ­
działywania k u l t u r y

ambitnej, elitarnoj, bo

intensywność

oddziaływania

narodowej.

wymagającej

w y ż s z e g o s t o p n i a p r z y g o t o w a n i a , ale z a r a z o m w z r a s t a zasięg
oraz

wartością c o r a z b t r d z i o j autonomiczną w naszej k u l t u r z o

kultury

Sytuację obecną c h a r a k t e r y z u j e więc n i e i s t n i e n i e j e d n e j
jakiejś formuły „ s z t u k i l u d o w o j " , a l o :

powszechnoj,

1 — p o c z u c i e w i ę z i z dawną kulturą

ludową

wśród

zwłaszcza

mniej

ż y w a pamięć wśród szerszej g r u p y l u d z i

wywo­

o p a r t e j o p e w n e m i n i m u m w i o d z y ogólnej, zwłaszcza k u l t u r y

części

p o p u l a r n e j i m a s o w e j , której s y n o n i m e m s t a j e się r o z r y w k a

rozwinięte r e g i o n y

łatwa i p r z y j e m n a . W i d o c z n e są, t e ż w z o r c e

funkcjonujące

w różnych s u b k u l t u r a c h t a k g r u p z a w o d o w y c h ,

j a k mło­

dzieży c z y g r u p ukształtowanych p r z e z specyficzną sytuację

ludzi

2 —

starszych

kraju;

dzących się ze w s i d a w n y c h umiojętności i f o r m , zwłaszcza
w z a k r e s i e rękodzieła ( t k a c t w o , h a f t ) i z d o b n i c t w a ;

( n p . środowisk i z o l o w a n y c h , przostępczych).

3 — występowanie

W r ó ć m y j e d n a k do k u l t u r y ludowej i joj

dzisiojszych

zamieszkujących

tradycyjnych

schematów

sztuki

l u d o w e j p o z a bazą własnej ( l u d o w e j ) k u l t u r y ;

reliktów. P ó k i istnioją odrębne w a r u n k i życia i p r a c y n a w s i ,

4 — i s t n i e n i e p e w n y c h n a w y k ó w e s t e t y c z n y c h w świa­

p ó k i ż y w a j e s t świadomość własnych t r a d y c j i — m o ż e się

domości z a r ó w n o mieszkańców w s i , j a k i m i e j s k i e j ludności

o n a przejawić w w y b o r z o określonych w z o r ó w e s t o t y c z n y c h .

pochodzenia

W i d a ć t o w l o k a l n y c h m o d a c h n a urządzenie

mieszkania,

n a z d o b n i c t w o d e t a l u a r c h i t e k t o n i c z n e g o , p a r k a n ó w i ścian

5 —

wiejskiego;

twórczość s p o n t a n i c z n a , kształtująca się p o z a za­

sięgiem oddziaływania w z o r ó w k u l t u r y e l i t a r n e j .

n p . m o z a i k i z l u s t e r e k i szkiełek, m a l o w a n i e s i a t e k m e t a l o ­
w y c h , o r n a m e n t y k o w a l s k i e ) . W i d a ć t o w różnych m o d a c h

Co nazywamy dziś sztuką ludową?

r e g i o n a l n y c h i środowiskowych. I n a c z e j u b i e r a się młodzież,
i n a c z e j l u d z i o s t a r z y , występują też m o d y l o k a l n o , n p . n a
Podhalu itd.

6

N i e są t o j e d n a k p r z e m i a n y

poszczególnych

elementów w r a m a c h s y s t e m u spójnego, dążącego d o k r y s t a ­

P o j ę c i e twórczości l u d o w e j (a więc i „ s z t u k i

środowisk

uznawanych

w

danym

momencie

za

atrakcyjne.
w t r a d y c y j n y m r o z u m i e n i u t e g o pojęcia? —

wiemy,

że

a d 1 : Najbliższa t r a d y c y j n e m u pojęciu s z t u k i l u d o w e j
j e s t twórczość p i e r w s z e j g r u p y . Twórczość t a k a „ w d a w n y m
s t y l u " wciąż i s t n i e j e , z n a m y ośrodki k a m i e n n e j r z e ź b y n a ­

T a k więc n a p y t a n i e — c z y i s t n i e j e jeszcze s z t u k a l u ­
dowa

wyżej

grup.

l i z a c j i , ale ślady d a w n y c h upodobań z d e r z o n e ze w z o r a m i
kultury

ludowej")

o d n o s i się w p r a k t y c e d o w s z y s t k i c h w y m i e n i o n y c h

istnieje,

ale j a k o

zjawisko

reliktowe,

odpo­
ginące,

a więc mało i s t o t n e w c h a r a k t e r y s t y c e współczesnej k u l t u r y .

grobkowej

wykonywanej

d l a miejscowej

ludności, n i e m a l

zupełnie t a k j a k p r z e d kilkudziesięciu l a t y ( n p . w Myślenickiem). Wciąż

jeszcze n a M a z o w s z u ,

w Białostockiem, n a

Kielecczyźnie wicie k o b i e t w y r a b i a n a krosnach

potrzebne

I I . 8. J ó z e f B i g o s , B u k o w i n a T a t r z . , w o j . nowosądeckie. I I . 9. Stanisława Bakułowa, Strzałki, g m . K a d z i d ł o , w o j . ostrołęckie
I I . 10. F r a n c i s z k a Burzyńska, B ł ę d ó w , g m . Chąśno, w o j . s k i o r n i e w i c k i e .
9

10

139

�sobie t k a n i n y , ale p r z y z n a m — n i e n a p a w a m n i e t e n f a k t

p o d te fabryczne

a n i u c z u c i e m d u m y , a n i radości. Ś w i a d c z y b o w i e m n i e t y l e

„ l u d o w y m " . O t ó ż w t y m rzecz, że w j e d n y m i w d r u g i m

o żywej i świadomie k u l t y w o w a n e j t r a d y c j i , alo o zacofaniu

przypadku

gospodarczym

Wielu

r e g i o n u , o n i e l i c z e n i u w budżecio

domowym

kapy i wzory,

n a sprzedaż —

są o n e „ p r a w d z i w e " .

„twórców"

ludowych

Nio tylko

(jeśli

nie

w

stylu

zresztą

ono.

większość)

umie

własnego czasu i p r a c y , w r e f z c i o o złej d y s t r y b u c j i t o w a r ó w

i może w y p o w i a d a ć się równocześnie w co n a j m n i e j d w ó c h

przemysłowych

k o n w e n c j a c h f o r m a l n y c h ( s t y l i s t y c z n y c h ) , i t o właśnie j e s t

i o i c h niższym w a l o r z e

konkurencyjnym

( w y g l ą d , c e n a , j a k o ś ć ) . J e s t t o , j a k b y n a rzecz n i e patrzeć,

dziś n a t u r a l n e , a d z i w n e

zjawisko reliktowe.

różnych wzorów

ad 2 : O ile jednak s z t u k a l u d o w a . . r e l i k t o w a " w y t w a ­
r z a n a j e s t z p o t r z e b własnych, t o twórczość „ w

b y było, g d y b y

wobec n a p o r u

i bodźców e s t e t y c z n y c h ,

pozostawali

na

nie nieczuli.

dawnym

W

dawnej

kulturzo ludowej

świadomość

estetyczna

s t y l u " , jaką o b s e r w u j e m y w s k l e p a c h C e p o l i i , j e s t w y n i k i e m

b y ł a n i e j a k o d a n a . N i o istniał w y b ó r p o s t a w , w z o r ó w , k o n ­

k o n i u n k t u r y i różnych z a b i e g ó w i n s t y t u c j i opiekujących się

w e n c j i . S y t u a c j a społeczno-kulturowa określała u p o d o b a n i a ,

sztuką ludową. O p i e r a się o n a p r z e d e w s z y s t k i m n a umiejęt­

twórczość. O b e c n i e n a t o m i a s t w y p o w i e d ź t w ó r c z a j e s t s p r a ­

nościach l u d z i w w i e k u średnim i p o d e s z ł y m , n a ż y w y c h

wą decyzji,

jeszcze t r a d y c j a c h , które coraz m n i e j użyteczno własnemu

artystycznej.

środowisku

stają się p o ż ą d a n y m t o w a r e m e k s p o r t o w y m

—

d o m i a s t w k r a j u i za granicą.
Twórczość t a k a b a z u j e

n a pamięci w z o r ó w t r a d y c y j ­

n y c h , alo o d e r w a n a j e s t już o d środowiska własnego, w r a ­

Przy

świadomego w y b o r u t e j c z y i n n e j

jednej

konwencji

mogą

dziś

konwencji

pozostać

jodynie

l u d z i e wciąż joszczo głęboko związani z tradycją

ludową,

z k u l t e m przeszłości, a u t o r y t e t e m rodziców, l u d z i e
w

enklawach

zacofania,

od

komunikacyjnych,

wzorów.

ników

nadzoru

artystycznego

propozycje

przez f a c h o w y c h

pracow­

etnograficznego

Cepelii,

i

ośrodów

żyjący
szlaków

P o z a kręgiem b o d ź c ó w z e w n ę t r z n y c h t w o r z ą toż c i , k t ó r y c h

Toteż wszelkie z m i a n y , m o d y f i k a c j e , nowe

miasteczek,

z dala

m a c h k t ó r e g o przebiegał p r o c e s przekształcania się d a w n y c h

i n s p i r o w a n e są l u b k o r y g o w a n e

od

n a przykład

wczasowych.

izoluje o d otoczenia bariera psychiczna.
Obserwacje
przygotowań

Antoniego

K r o ha

poczynione

d o k o n k u r s u n a rzeźbę

w

karpacką

trakcie
wyraźnie

a p o t e m z a t w i o r d z a n e p r z e z o d p o w i e d n i e k o m i s j e . W y d a j e się

wskazują n a t o , że współcześni chłopscy rzeźbiarze

t o p a r a d o k s o m , ale m a s w o j e u z a s a d n i e n i e , j a k o że k o m i s j a

sobie sprawę z t e g o , że o d b i o r c a o c z e k u j e

rzeczoznawców w i e „ l e p i e j " , co j e s t l u b n i e j e s t

n e g o w z o r c a r z e ź b y . Z a p y t u j ą , j a k mają robić — „ n a l u d o ­

ludowe,

a w k a ż d y m r a z i e co C e p e l i a za t a k i e uważa. K o m i s j a w y ­

zdają

o d n i c h określo­

9

wo"

c z y w i n n y m s t y l u . S a m spotkałem się w i e l o k r o t n i e

c h o d z i b o w i e m o d znajomości t r a d y c j i i t ą właśnie t r a d y c j ą

z t a k i m p y t a n i o m , n p . odwiedzając r z e ź b i a r z y l u b e l s k i c h .

weryfikuje

W i ę k s z o ś ć w y d a j e się n a w e t w y r a ź n i e zmęczona i z n u d z o n a

każdy

nowy

pomysł

t z w . twórca.

Sam

zaś

t w ó r c a , chociaż z n a jeszcze d a w n e t r a d y c y j n e f o r m y i t e c h ­

robieniem

n i k i , n i e zawszo j e s t i m w i e r n y . P r z e c i w n i e — w i e l u współ­

c z a s e m już t y l k o z i l u s t r a c j i w książce c z y „ P o l s k i e j

czesnych t w ó r c ó w l u d o w y c h w y z n a j e

L u d o w e j " , a l e często i c h p r a w d z i w e a s p i r a c j e n i e n a g i n a n e

równolegle d w i e este­

„na

ludowo".

Znają

o n i konwencję

„ludową"
Sztuce

t y k i . Jedną — n a u ż y t e k własny, drugą — g d y z jakiegoś

p r z e z zamówienia i różne s y t u a c j e — w i o d ą i c h w k i e r u n k u

p o w o d u m a wrócić d o f o r m t r a d y c y j n y c h .

wzorców s z t u k i realistycznej

Obserwujemy

t o o d p r z y n a j m n i e j 50 l a t . N i e d o s t r z e ­

gając t y c h „ d w ó c h d u s z " l u d o w e g o

twórcy, t r u d n o zrozu­

mieć sens działań t a k i c h opiekunów l u d o w e j

sztuki, jak

p r o f . A n t o n i Buszek czy p r o f . Eleonora Plutyńska.

Wielo-

k r o t n i o p i s a n o , że p r o f . P l u t y ń s k a współpracująca z t k a c z ­
k a m i białostockimi, doprowadziła t o n ośrodok d o z n a k o m i ­
t e g o p o z i o m u . Oburzyło t o b a r d z o a u t o r a reportażu w biało­
stockich „Kontrastach"'. J a k t o ? — pytał z

sarkazmem.

T o k t o j e s t w końcu t w ó r c ą l u d o w y m ' ? K t o t ę sztukę l u d o w ą
d o p r o w a d z i ł d o świetności ? O t ó ż w t y m właśnie rzecz, żo
wraz

z dostępem w i e d z y

światową upadać d a w n e
tradycyjnej

zaczęły

jeszcze p r z e d

znakomite

o r n a m e n t y k i wchodziła

tradycje,
nowa.

I

na

Urok

-naiwno-dekoraeyjnej.
ich

rzeźby

czy jarmarcznej,

„nieludowe" wcale

t a k bardzo

n i e różnią

te
się

o d „ l u d o w y c h " . N i e różnią się z m o j e g o p u n k t u o b s e r w a c j i ,
ale n i e i c h — p r a c o w i t y c h w y t w ó r c ó w f i g u r e k . B o o n i c h t u
mówię, a nio o w y b i t n y c h twórcach wypowiadających

się

w sposób i m t y l k o właściwy, t w o r z ą c y c h z własnej p o t r z e b y ,
z w i e l k i e j chęci, a n i e t y l k o z myślą o s p r z e d a n i u s w y c h p r a c .
T o są p o p r o s t u t w ó r c y , artyści —
Leon

Wincenty

Krajewski,

K u d ł a , J a n L a m ę c k i , J ó z e f P i ł a t , J ó z e f S o b o t a ...
Chciałbym b y ć z r o z u m i a n y właściwie. W c a l e n i e u w a ­

wojną

żam, żo w y p o w i e d ź w „ s t y l u l u d o w y m " j e s t dziś p r z e ż y t -

iniejsco

k i o m c z y fałszom. J e s t o n a j e d n a k w coraz w i ę k s z y m s t o p n i u

k a p fa­

sprawą ś w i a d o m e j

d e c y z j i ,

sprawą w y b o r u , k t ó r y

b r y c z n y c h przesłonił doskonałość s t a r y c h w z o r ó w . W t o d y t o

może być d y k t o w a n y

l u d z i e t a c y j a k p r o f . P l u t y ń s k a zaczęli oczyszczać w y o b r a ź ­

bądź sytuacją r y n k o w ą , koniunkturą.

nię s w y c h p o d o p i e c z n y c h ,

groteskowo-

I n n a rzecz, że w rzeczywistości

p r z e k o n y w a ć i c h o sensie t w ó r ­

czości z g o d n e j z d a w n y m i z a s a d a m i , z p o r z ą d k i o m n a r z u c o ­

Twórca

bądź r z e c z y w i s t y m i

tradycyjnych

form

upodobaniami,

n i e zawsze

wyznaje

na

własny u ż y t e k dawną ludową e s t e t y k ę . P r z e w a ż n i e u b i e r a się

n y m p r z e z technikę warsztatową. W i d z i e l i nadciągające zło,

p o m i e j s k u , chce mieszkać w d o m u —

wpływy

w p o k o j u — n i e i z b i e . M a t e l e w i z o r , r a d i o , pralkę, m a s z y n ę

miasta, cywilizacji, wszystko

co burzyło

spokój

a n i e w chałupie,

zaścianka, niszczyło t r a d y c y j n ą tkankę życia. B u s z o k n i c

d o s z y c i a , c z y t a g a z e t y , i n t e r e s u j e się p o d b o j e m

n i o powiedział r o b o t n i c o m , z k t ó r y m i pracował, że i c h b a t i k i

p o l i t y k ą . A p r z y t y m z całą świadomością i p r z e k o n a n i e m

dostały z ł o t y m e d a l n a p a r y s k i e j w y s t a w i e

bywa

cyjnej

w

sztuki dokora-

1925 r . P l u t y ń s k a starała się uchronić

„swoje"

propagatorem

kosmosu,

d a w n y c h t r a d y c j i , osiągnięć

ludowej

k u l t u r y . T a k b y ł o z H e l e n ą R o j - K o z ł o w s k ą , Felicją C y r u -

t k a c z k i n a w e t o d umiejętności c z y t a n i a i p i s a n i a , n i e m ó w i ą c

łową. T a k j e s t z Czesławą K o n o p k ó w n ą , J a n e m

już o t y m , że b y ł a p r z e c i w

k i o m , Władysławem W a l c z a k i e m , Eweliną Pęksową. Ropre-

r a d i o f o n i z a c j i w s i , upatrując

Kawulo-

w t y m c z y n n i k rozkładu t r a d y c y j n e j k u l t u r y . D z i ś t e za­

zontują o n i sztukę swego r e g i o n u w t e l e w i z j i , n a r ó ż n y c h

b i e g i w y d a j ą się n a i w n e i śmieszne, ale w kontekście t a m ­

targach

t y c h czasów i w y p o w i a d a n y c h p o g l ą d ó w stają się zrozumiałe.

wkładają

P l u t y ń s k i e j zresztą udało się ośrodek s o k o l s k i d o p r o w a d z i ć

P ę k s o w a m i e s z k a w d o m u świadomie s t y l i z o w a n y m n a l u ­

d o p o z i o m u doskonałego, lepszego o d s t a n u s p r z e d
na

wzory

fabryczne .
8

Dowodem

—

tkaniny

i festiwalach,
odświętny

za granicą.

strój,

Oczywiście

—

t a k i c h fotografują,

wtedy
filmują.

mody

d o w o . N a ścianach wiszą o b r a z y n a szkle p r z e z nią m a l o ­

Scholastyki

w a n e — ale i k o p i e b i z a n t y j s k i c h i k o n , które w y k o n a ł a n a

K r u p o w i c z , F r a n c i s z k i R y b k o . F e l i c j i i O l i m p i i Jaroszewicz

podstawie

czy

one

P ę k s o w a w s t r o j u l u d o w y m , m ó w i gwarą (choć n a co dzień

nowemu",

j e j n i o u ż y w a ) — d z i e c i w y c h o w a ł a n a inteligentów świado-

Sabiny

Masełbas. A l o ... i n n e t k a n i n y w y r a b i a j ą

d l a siebie, i n n e d l a m i a s t a . D l a siebio już „ p o

240

radzieckich

albumów.

Kiedy

trzeba,

chodzi

�И. 1 1 . J a n Bilewicz, p i o r n i k a r z , Żywiec, w o j . bielskie.

z w i ą z a n y c h z kulturą góralską,

w i e l c y t w ó r c y naszej n a r o d o w e j k u l t u r y , o n też dziś określa

umiejących i g o n t y wystrugać, i co t r z e b a w d o m u zrobić.

m y c h swego p o c h o d z e n i a ,

s p e c y f i c z n y k o l o r y t w i e l u przejawów naszej k u l t u r y m a s o w e j .

Sama

czyta

dobrą literaturę, j e s t p o p r o s t u inteligentną

góralką, j a k i c h t e r a z c o r a z więcej n a P o d h a l u ...
Mówiąc

więc

widzieć zasadnicze

o współczesnej

sztuce

Poprzez liczne i skuteczne f o r m y o p i e k i i zachęty do
k u l t y w o w a n i a d a w n y c h zwyczajów

ludowej,

i procederów udało się

trzeba

zahamować z a n i k t r a d y c y j n y c h f o r m s z t u k i l u d o w e j . O t o ­

z m i a n y , j a k i e nastąpiły. Rosnącą świa­

c z o n o j ą opieką, zdając sobie sprawę z t e g o , że j e s t t o już

domość w a g i l u d o w y c h t r a d y c j i i nawiązania d o n i c h z w y ­

zweryfikowany historycznio i artystycznie dorobek ludowej

b o r u . T w o r z e n i e w s t y l u l u d o w y m , p r z y jednoczesnej

kultury,

umie­

który

chcomy

utrwalić

jętności w y p o w i a d a n i a się w r ó ż n y c h k o n w e n c j a c h . T w o r z e ­

w stanie żywym —

n i e a l b o n a s k u t e k chęci i d e n t y f i k o w a n i a się z

dowej k u l t u r y artystycznej.

najbliższą

s o b i e formą w y p o w i o d z i , a l b o n a s k u t o k u l e g a n i a b o d ź c o m
komercyjnym.
Sprawa

twórczości różni z d o c y d o w a n i e
wych

dzisiejszych

stylu

swej

zachować
naro­

P o p i e r a m y — proszę zwrócić n a t o uwagę — n i o każdą
czy

świadomości w y b o r u i określonia

i p ó k i się d a

j a k o w a ż n ą k o m p o n e n t ę naszej

jakąkolwiek

( n i o wartościuję

t u ) twórczość

w s i — a l o t ę , która k o n t y n u u j o d a w n e z a s a d y ,

ludzi na

tradycyjne

twórców l u d o ­

f o r m y , d o p r o w a d z o n o d o p e r f e k c j i p r z e z d o r o b o k zospołowy

o d d a w n y c h . T a m c i p o p r o s t u n i o w i e d z i e l i , że są

pokoloń. J o s t t o u z a s a d n i o n e , g d y ż c h o d z i n a m w t y m w y ­

żo

p a d k u n i e „ w o g ó l e " o aktywność kulturową (a więc i t w ó r ­

m o g ą b y ć i n n i niż są, rzeźbili, m a l o w a l i , cięli w y c i n a n k i —

,.twórcami l u d o w y m i " , n a myśl i m n i e przychodziło,

czą) człowieka, a l e o a m o r t y z o w a n i e p r o c o s u z a n i k u d a w ­

t a k j a k u m i e l i , w z g o d z i e ze sobą, środowiskiom, t r a d y c y j ­

n y c h umiejętności i upodobań e s t e t y c z n y c h , o u t r z y m a n i e

nymi

w ż y w y m o b i e g u k u l t u r y (zwłaszcza m a s o w e j ,

n o r m a m i , mocno

Autentyzm

zakorzenionymi

w

świadomości.

i c h twórczości polegał n a t y m , że b y ł a o n a

a b s o l u t n i e z g o d n a z i c h n a w y k a m i , dążeniami e s t e t y c z n y m i
i możliwościami p s y c h o - f i z y c z n y m i .
są, i t a k n p . M a r c i s z p r z y b i j a n a k a ż d y m ze

rzeźbionych

ptaków

sztancowanym
cisz

metalową

napisom „Twórca

tabliczkę

z

swych

równiuteńko

l u d o w y , Stanisław

Mar­

„ T w ó r c a " t e n n i e r z e ź b i już d l a w s i , ale i chętnego

k l i e n t a z m i a s t a też n i e obsłuży, a odeśle d o
n i e c h sobie k u p i za d o l a r y w B i u r z e H a n d l u

Warszawy,

Zagranicznego

„Desa".
przecież

przez

Coraz częściej s p o t y k a m y się z t y m , że w „ l u d o w e j " f o r m u l e
w y p o w i a d a j ą się l u d z i e już bezpośrednio ze wsią n i e związani,
wykształceni. Z j a w i s k o t a k i o p r o f . B u r s z t a nazwał u n a s
f o l k l o r y z m e m . O b o j m u j o o n o w s z y s t k i e p r z e j a w y nawiązania
d o l u d o w e j e s t e t y k i , f o r m y . O d t w o r z e n i a pastiszów
n a szkle P e k s o w e j ,

Walczaka,

(obrazy

Słowińskiego) aż p o

daleko

idące p r z e t w o r z o n i a l u d o w y c h i n s p i r a c j i ( W ł a d y s ł a w H a s i o r ,
J o r z y Bereś).

N i e m a m pretensji do Marcisza i s t u j e m u p o d o b n y c h ,
są

B y ł o b y j e d n a k d z i w n o , g d y b y chęć k o n t y n u o w a n i a t e j
t r a d y c j i została o g r a n i c z o n a t y l k o d o środowiska w i o j s k i e g o .

D z i s i e j s i zaś rzeźbiarze c z y m a l a r z e doskonało w i e d z ą
kim

powszechnej)

f o r m wykształconych przez l u d .

produktem

„miasto"

sztuki

istniejącej
ludowej,

W

ludowym stylu wypowiada

się o b e c n i o w i e l u a m a ­

sytuacji,

windowania

t o r ó w ( r z e ź b y , w y c i n a n k i , h a f t y ) , podkształconych p i a s t y -

zapewniania

„twórcom"

k ó w - d y l e t a n t ó w , inteligentów, r o b o t n i k ó w , uczniów. J e d n i

z b y t u i przywilejów — stypendiów, zapomóg, w y s o k i c h eme­

robią t o d l a z a r o b k u , w y k o r z y s t u j ą c w y s o k ą falę

rytur.

k t u r y , i n n i z w e w n ę t r z n e j p o t r z e b y , z umiłowania. W ś r ó d

a d 3: O c z y w i ś c i e , f a k t i s t n i e n i a twórczości kontynuują­
cej z d a w n a w y p r a c o w a n e f o r m y a r t y s t y c z n e j o s t w y n i k i e m
t e g o , że nastąpiła a u t o n o m i z a c j a t y c h f o r m , oder­
w a n i e i c h o d g l e b y l u d o w e j k u l t u r y . Sztukę ludową zaczęto
pojmować w k a t e g o r i i s t y l u . D o tego s t y l u nawiązywali

takich

ludzi spotyka

tożsamości, świadomoj

koniun­

się chęć j a k b y podkreślenia
w i ę z i z kulturą

ojców, z

swojej
kulturą,

w której się w y c h o w a l i , z którą czują się z w i ą z a n i .
Zjawisko
turze n u r t u

t o w y s t ę p u j e szczogólnie w y r a ź n i e w
ludowego,

w

twórczości p i s a r z y

litera­

pochodzenia

141

�chłopskiego, k t ó r z y świadomie wracają d o źródeł i doświad­

do

czeń l a t młodości.

w konsekwencji rzutujo ujomnie na poziom

Obojętne

czy ludzi t y c h nazwiemy

„twórcami

ludo­

Copolia zmuszona

związani z dawną l u d o w ą tradycją, z ż y c i e m w s i niż k o n i u n ­

zaciekłości

niektórych

działaczy

i

przedmiotów, a t o
współczesnej

na maszynową,

seryjną

produkcję „ g a l a n t e r i i " o cecłiach l u d o w y c h . J a k o

będzio przejść

„sztuka

l u d o w a " p r e z e n t o w a n e będą w ó w c z a s n i e t y l k o p r a c e a u t e n ­

trzeba

t y c z n y c h twórców, ale i stereotypowe

otaczać i c h t ą samą opieką, z a i n t e r e s o w a n i e m . N i e u m i e m
zrozumieć

napływających

twórczości l u d o w o j . M o ż n a p r z e w i d y w a ć , że za l a t k i l k a

w y m i " , c z y n i e . I t a k są o n i często o w i e l e s i l n i e j , p r a w d z i w i e j
k t u r a l n i w y r o b n i c y cepoliowskich wzorów. Dlatego

obniżenia p o z i o m u

wzory

„w ludowym

stylu".

teoretyków

Uniwersalizacja k u l t u r narodowych na poziomie

w tępieniu t a k i c h p r z e j a w ó w k o n t y n u a c j i l u d o w e j t r a d y c j i .

wiedzy

Sądzę, że s k o r o z g a d z a m y się w s z y s c y , że niemożliwe i a b s u r ­

t e c h n i c z n e j , d o r o b k u c y w i l i z a c y j n e g o w i ą ż e się z c o r a z w y ­

dalne byłyby próby „cofania" w s i , separowania od k u l t u r y ,

raźniej obecnie odczuwaną potrzebą określenia własnej t o ż ­

d o r o b k u c y w i l i z a c y j n e g o , a b y utrzymać błogi p r y m i t y w i z m

samości k u l t u r o w e j . N a j p r o s t s z y m , n a j b a r d z i e j

i autentyczną w i ę ź z dawną kulturą, t o t r z e b a przyjąć z a

n y m z n a k i e m t e j odrębności j e s t dziś f o l k l o r , s z t u k a l u d o w a .

rzecz

naturalną,

iż dziś, a jeszcze

bardziej

elementar­

Zarówno s z t u k a a u t e n t y c z n a , j a k i s t y l i z o w a n a . W

jutro,

postaci

twórczość w y w o d z ą c a się z l u d o w y c h źródeł będzie r o z w i j a n a

dzieł z g r o m a d z o n y c h w m u z o a c h i n a k a r t a c h a l b u m ó w

i p o d t r z y m y w a n a przez l u d z i

i w p o s t a c i pamiątek, w y r o b ó w c e p e l i o w s k i c h , g r a f i k i u ż y t ­

ś w i a d o m i e

do niej n a ­

wiązujących, l u d z i z r ó ż n y c h środowisk i o r ó ż n y m p o z i o m i e

kowej o wzorach ludowych.

w i e d z y 10.

T ę produkcję p o w s z e c h n i e n a z y w a się również „ s z t u k ą

N a s t ę p u j e proces a u t o n o m i z a c j i i d e p e r s o n i f i k a c j i l u d o ­
w y c h wyrobów, oderwanie
Potęguje

—

t o wzrastająca

p r z e d m i o t u o d osoby

fala międzynarodowej

twórcy.
turystyki

l u d o w ą " , w y c h o d z ą c p r z y t y m określeniu o d źródła, o d s t y l u
z j a k i e g o się w y w o d z i . Określenie „ s z t u k a l u d o w a "

znaczy

w t y m w y p a d k u t y l k o t y l e , że d a n y p r z e d m i o t m a p e w n e

regio-

c e c h y s t y l i s t y c z n e b l i s k i e d a w n e j s z t u c e l u d o w e j . Słusznioj

pamiątek

byłoby wówczas mówić o w y r o b a c h w s t y l u l u d o w y m , w y ­

spełniają p r z e d e w s z y s t k i m w y r o b y o c e c h a c h f o l k l o r y s t y c z ­

r o b a c h o cechach f o l k l o r y s t y c z n y c h , wykorzystujących l u ­

n y c h . R z u t u j e t o n a działalność C e p e l i i , k t ó r a , a b y u t r z y m a ć

d o w e m o t y w y i t d . — a l e m o ż n a obawiać się, że w p r a s i e

i związana z t y m p o t r z e b a p a m i ą t e k o c h a r a k t e r z e
nalno-narodowym.

Zrozumiałe,

że

rolę

takich

p r z y ż y c i u twórczość ludową, z a b i e g a o d l a t o r o z s z e r z e n i e

i

r y n k u z b y t u , o p o w s t a n i e m o d y n a w y r o b y l u d o w e . Dziś

r e s p e k t o w a n e . Zresztą c z y m j e zastąpić 1

p o p y t n a t e w y r o b y , „ręcznie w y k o n a n e " , przekracza podaż,
co z m u s z a d o w y d ł u ż a n i a z a m a w i a n y c h s e r i i u w y t w ó r c ó w ,

142

mowie

potocznej

uściślenia

t e długo

jeszcze

n i o będą

a d 4 : Sztuką ludową n a z y w a się równioż w y r o b y j a r ­
marczne,

twórczość

bazarową,

peryferyjną.

Czynią

tak

�n a w e t e t n o g r a f o w i e , dodając
ludowa"

przymiotnik

c z a s e m d o okroślenia „sztuka

„autentyczna".

Mam

wątpliwości,

dawnyoh n o r m estetyoznych,

a nie tworzenia

się w s p ó ł ­

czesnego „ s t y l u " .

c z y j e s t t o słuszne, chociaż d o s t r z e g a m w i ę ź łączącą e s t e t y k ę

Następstwem

s y t u a c j i obocnej

n i e jest

więc

formo­

t y c h wytworów z p e w n y m i cechami dawnej sztuki ludowej.

w a n i e się m o d e l u n o w e j s z t u k i l u d o w e j , ale s t o p n i o w e za­

Wytwory

cieranie

peryferyjno-jarmarczne

funkcjonują

zresztą

i wśród w a r s t w w y w o d z ą c y c h się z l u d u , w c h o d z ą n a m i e j s c e
dawnej

s z t u k i l u d o w e j , zaspokajająo

potrzeby

środowisk,

d o k t ó r y c h n a s z a współczesna k u l t u r a p l a s t y c z n a
w

ograniczonej

mierze. M a k a t k i , gipsy,

dociera

sztuczne

t a n d e t n a g a l a n t e r i a ze szkiełek i p l a s t i k u —

kwiaty,

wydają

się

różnic m i ę d z y

wzorami

kultury

popularnej, po­

wszechnej a d a w n y m i n a w y k a m i e s t e t y c z n y m i .
Ogólna t e n d e n c j a n i e z m i e n i a j o d n a k f a k t u , że wciąż
istnieją —

a b y ć m o ż e w przyszłości będą

jeszcze w y r a ź n i e j —
młodzieży

s p r y m i t y w i z o w a n ą i schyłkową wersją n i e t y l e s z t u k i l u d o ­

i

w e j , co w z o r ó w d a w n e j k u l t u r y mieszczańskiej, t y c h róż­

dotyozą

miejskiej,

arohitektów,

inteligencji

górników,

n p . sposobu

występowały

m o d y środowiskowe, l o k a l n e . W ś r ó d
technicznej,

marynarzy

zdobienia

plastyków

i t d . Lokalne

domów

(m.in.

mody

snycerka,

n y c h serwantek z p o r c e l a n o w y m i f i g u r k a m i , p l u s z y i aksa­

d e k o r a c j a l i s t w , nadokienników i g a n k ó w ) , k o l o r y s t y k i i o r ­

m i t ó w , h a f t o w a n y c h s e r w e t e k , s z k l a n y c h k u l , oleodruków,

n a m e n t y k i parkanów, z d o b n i c t w a w m e t a l u ( k r a t y , b r a m y ,

p o d u s z e k , p i e r r o t ó w , l a l e k i k o t k ó w — zdobiącyoh k a n a p ę .
Czy

jeat t o nasza s z t u k a l u d o w a ?

Obrońcy t e j t e z y

m ó w i ą , że i d a w n i e j wieś asymilowała zapożyczone

wzory,

b a l u s t r a d y balkonów), w betonie (ornamentowane

N i e k t ó r e m o d y kształtują się zresztą s a m o r z u t n i e i o g a r ­

że t r z e b a t y l k o czasu, a b y się z t y o h zapożyczeń rozwinęła

niają z n a c z n e o b s z a r y k r a j u — n p . z d o b i e n i e

n o w a s z t u k a . Oczywiście, ale p o d w a r u n k i e m , że istniałaby

wiozącyoh

k u l t u r a środowiska, atrakcyjność własnej odrębności, p r z e ­

k w i a t ó w w wieńcach c m e n t a r n y c h i t p .

c i w s t a w i e n i a się n a p o r o w i l a n s o w a n y c h w z o r ó w . T a k j e d n a k
nie

jest.

bazarowa

Środowiska,

które

n i e są i z o l o w a n e ,

zaspokaja

obecnie

estetyka

i c h s t a t u s społeczny n i e j e s t

pustaki,

s ł u p y ) , s z k l e ( z d o b i e n i e ścian stłuczką szklaną, l u s t e r k a m i ) .

nowożeńców

do

ślubu,

użycie

samochodów
plastikowych

Twórozość t e g o r o d z a j u należy badać i d o k u m e n t o w a ć
jako

przejaw

zmian

i n i c j a t y w y estetycznej

w

upodobaniach,

jako

świadectwo

społeczeństwa i j e g o r ó ż n y c h g r u p .

t r w a ł y , n i e t e ż istnieją żadne dążenia d o zamknięcia się

P r z e z t o właśnie, a n i e p r z e z w y s o k i e osiągnięcia a r t y s t y c z n e ,

w swej g r u p i e .

j e s t o n a interesująca i ważna d l a naszej k u l t u r y n a r o d o w e j .

T r z e b a więc n a obeoną sytuację spojrzeć z p e r s p e k t y w y

W twórczości t e j n a uwagę zasługuje s a m m e c h a n i z m

zachodzących z m i a n . C z y m i n n y m j e s t b o w i e m pozostałość

p o w s t a w a n i a „ m ó d " i c y z e l o w a n i a się f o r m . J e s t o n a n a l o ­

d a w n y c h upodobań, a c z y m i n n y m kształtowanie się s t y l u ,

giczny

s z l i f o w a n i e f o r m y w procesie z b i o r o w e g o p o w t a r z a n i a p e w ­

w i e m j e d n a k , czy jest t o dostateczny powód, a b y samo z i a -

n e g o s c h e m a t u . N i e j e s t obojętne c z y w o d a z a m a r z a ,

prze­

w i s k o uznać za „ a u t e n t y c z n i e l u d o w e " . T e n s a m m e c h a n i z m

mieniając się w l ó d , c z y lód t o p n i e j e , zamieniając się w w o d ę .

o b s e r w u j e m y zresztą i w p o w s t a n i u centrów l u d o w e j r z e ź b y

do tego, który występował w sztuce l u d o w o j . N i e

identyczny, inny m a

( Ł ę c z y o k i e , Z a w i d z k i e , K ą t y R y b a c k i e , Szczecińskie), n a i w ­

sens, g d y go w i d z i m y w ujęciu d y n a m i c z n y m , w t e n d e n c j i

nego m a l a r s t w a ( n p . H l e b i n e w J u g o s ł a w i i ) c z y w k o n k u r ­

S t a n pośredni, a c z k o l w i e k

pozornie

rozwojowej. Obserwowane przez nas przejawy e s t e t y k i k r a ­

sach n a s z o p k i k r a k o w s k i e , które wyrabiają zarówno ucz­

m a r s k i e j , b a z a r o w e j , b r u k o w e j są p r z y k ł a d e m d e k o m p o z y c j i

niowie, j a k i inteligenci — emeryci.

I I . 1 2 . Zdzisław D u d z i k , K r a k ó w .

I I . 13. E w e l i n a P ę k s o w a , Z a k o p a n e , w o j . nowosądeckie. I I . 14. W ł a d y s ł a w
Zakopane.
13

Walczak

14

143

�I
Jeśli n i e c h c i a ł b y m nazwać t e j s z t u k i p e r y f e r y j n e j

—

z a c h o w a j m y t ę n a z w ę d l a s z t u k i , która m a w y r a ź n y r o d o w ó d

„ l u d o w ą " , t o jeszcze z j e d n e g o p o w o d u . N o s i c i e l i c z y t e ż

t r a d y c y j n y i ł ą c z y się bezpośrednio z o b s z a r e m

odbiorców

dawnej sztuki ludowej.

tej

sztuki

nie identyfikuję

z

ludem.

Pojęcie

„ l u d " m a u n a s swoją rangę historyczną. O z n a c z a j m y

więc

stylowym

N i e j e s t więc „ l u d o w y " O c i e p k a c z y N i k i f o r , n i e j e s t

n i m — m ó w i ą c o przeszłości — w a r s t w y nieoświecone, p r a ­

Sutor

cujące f i z y c z n i e , c z y l i j a k c z y t a m y w Wielkiej

rzeźbiący w w ę g l u . N i e j e s t t y m b a r d z i e j przeciętny a m a t o r ;

Powszechnej:

„ . . . ogół ludności pracującej

Encyklopedii

przeciwstawionej

brak

a n i Paweł
bowiem

Wróbel

czy

wykształcenia

inny

górnik

malujący

zawodowego i

lub

artystycznogo

w a r s t w o m u p r z y w i l e j o w a n y m " , względnie, w węższym za­

n i e k w a l i f i k u j e jeszcze d o m i a n a „ t w ó r c y l u d o w e g o " .

k r e s i e — „ludność w i e j s k ą " ; m ó w i ą c zaś o współczesności —

szerzanie k a t e g o r i i „ s z t u k i l u d o w e j " n a działalność a m a t o ­

n i e c h „ l u d " z n a c z y t y l e co naród świadom swego k l a s o w e g o

r ó w , n i e w y d a j e się więc słuszne.

r o d o w o d u . T a k przecież r o z u m i o m y w j ę z y k u c e r e m o n i a l n o -administracyjnym

pojęcie

„lud

p o l s k i " , „Polska

Rzecz­

pospolita L u d o w a " .
Nie

z plastiku
ludowej

czy pluszowe

sztuki.

B y ć m o ż e t y m , k t ó r z y t o czynią, c h o d z i o t o , a b y p o d ­
kreślić, że dzieło w y s z ł o z rąk r o b o t n i k a , górnika c z y chłopa,
a n i e u c z n i a , s t u d e n t a , i n t e l i g e n t a . Jeśli t a k —

sądzę też, a b y m a k a t y , g i p s y i b a z a r o w e k w i a t y
były

„spadkobiercami"

Istnienie nowych

przecież

powiedzieć

n p . praca

amatorów

wystarczy

górników.

j e d n a k j e s t t o t a k i s t o t n e dziś, g d y p o c h o d z e n i e

Czy

i wykony­

kolorystycz­

w a n a p r a c a n i e świadczą już a u t o m a t y c z n i e o k u l t u r o w e j

n y c h , t e m a t y c z n y c h , skłonność d o s y m o t r y c z n y c h układów

przynależności człowieka ? R o b o t n i k - t e c h n i k G r z e g o r z Stań­

i

więź

c z y k r e p r e z e n t u j e w s w y c h r y s u n k a c h i t e m p e r a c h wartości

z j a w i s k a z dawną sztuką ludową, a l e n i e j e s t kontynuacją

t y p o w e dziś d l a s z t u k i e l i t a r n e j , a n i o j o d e n l e k a r z , a d w o k a t

dekoracyjnych

upodobań

dawnej

Roz­

rozwiązań w s k a z u j e

n a genetyczną

jej głównego n u r t u .

czy nauczyciel — powielane p r y m i t y w n e s t e r e o t y p y k u l t u r y

Niezależnie j e d n a k o d tego, czy p r z y m i o t n i k „ludowy^

masowej.

u z n a m y z a w ł a ś c i w y d l a określenia w y t w o r ó w s z t u k i p e r y ­
feryjnej

—

funkcjonuje o n w obiegu powszechnym

także

w t y m znaczeniu.

J e s t t o z j a w i s k o szersze i g o d n e u w a g i . D o t y c z y r e l a c j i
m i ę d z y k u l t u r a m i . D a w n i e j s t r a t y f i k a c j a przebiegała
nowo",

„pio­

dziś j e s t „ p o z i o m a " . W z o r c e e s t e t y c z n e kształto­

ludowej

w a ł y się b o w i e m d a w n i e j w r a m a c h p o d z i a ł u wieś — m i a s t o ,

j e s t p o w s z e c h n y , m a s o w y r u c h twórczości p l a s t y c z n e j , k o m ­

k u l t u r a oświecona — k u l t u r a l u d o w a , i n t e l i g e n c j a — p r o l e ­

a d 5: P r a w d z i w y m

spadkobiercą

p o n o w a n i a swego o t o c z e n i a ,

twórczości

a k t y w n y stosunek do sztuki,

t a r i a t w i e j s k i i m i e j s k i . D z i ś , w d o b i e u n i f i k a c j i treści i f o r m

p r z y k t ó r y m zacierają się o s t r e g r a n i c e m i ę d z y t w ó r c ą a o d ­

docierających

biorcą. A l o n a z w a n i e t e j twórczości m i a n e m „ s z t u k i l u d o ­

p r z e k a z u , wyróżniają się w p r z e k r o j u całego społeczeństwa

w e j " n i e m a sensu w naszej s y t u a c j i . W p r o w a d z i l i b y ś m y

w a r s t w y różniące się w y k s z t a ł c e n i e m , a s p i r a c j a m i k u l t u r o ­

t y l k o z a m ę t , zwłazscza że wciąż jeszcze m a m y

w y m i , zasięgiem p e r c e p c j i określonych treści.

twórczość

z d u c h a swogo a u t e n t y c z n i e ludową. Chociaż więc z p u n k t u
w i d z e n i a r o l i j e d n o s t k i w k u l t u r z e twórczość
nalna

144

jest

najbardziej

„ludowa"

(czytaj

nieprofesjo­

„powszechna"),

wszędzie p r z y

pomocy

środków

masowego

W t a k i m właśnie układzie „ p o z i o m y m " w y s t ę p u j e dziś
z j a w i s k o twórczości p o w s z e c h n e j , którą s p o t y k a m y w róż­
nych

środowiskach.

Ale

cechy

środowiskowe

występują

�I I . 15. H e l e n a R o j - K o z ł o w s k a p r o w a d z i k u r s m a l o w a n i a n a szkle. Z a k o p a n e . O k . 1950 г. I I . 16. H e n r y k Zegadło, rzeźbiarz,
obecnie R a b k a , w o j . nowosądeckie. I ł . 17. S e w e r y n O d r z y w o l s k i , m a l a r z . K r a s n y s t a w , w o j . chełmskie.

tu

tylko

wśród

amatorów w i e j s k i c h . Dominują wzorce powszechnie

rzadko,

są t r u d n o u c h w y t n e , właściwie

spoty­

s t y l o w y c h , a l e t a k się m a j ą c y d o a u t e n t y c z n e g o w z o r c a j a k

profesjo­

w n a j l e p s z y m r a z i e k o p i a d o oryginału. W i n n y m p r z y p a d k u

nalną, j a k i amatorską, z t y m żo w z o r y p r o f e s j o n a l n e n i e są

m a m y d o c z y n i e n i a ze sztuką pseudo-ludową, z f a l s y f i k a ­

ani

t a m i , z twórczością epigońską „ w s t y l u " .

k a n o , w y w o d z ą c e się z i n s p i r a c j i zarówno sztuką
bliskiej

daty,

a n i n i e dotyczą

poszukiwań

bardziej

świadomą kontynuacją, a t r z e c i — n a w i ą z a n i e m d o c e c h

ambitnych i elitarnych.
Oczywiście t r u d n o w t y m m a s o w y m r u c h u a m a t o r s t w a
plastycznego

o w y s o k i e osiągnięcia a r t y s t y c z n e . N i e o n i o

zresztą c h o d z i . I s t o t n ą b o w i o m

cechą t e g o z j a w i s k a

jest

f o r m a a k t y w n e g o u c z e s t n i c t w a . I w t y m właśnie — j a k p o ­
w i e d z i e l i ś m y n a wstępie — j e s t o n o spadkobiercą t r a d y c y j n e j

zostały w y k o n a n e w r a m a c h ż y w e j jeszcze

d y c j i s z t u k i l u d o w o j przez l u d z i związanych
sposobem

odczuwania,

tra­

wychowaniom

patrzonia

n a świat,

z dawną kulturą ludową — a l b o ;
b — zostały

świadomie

wykonane

w

duchu

(stylu)

d a w n e j l u d o w e j s z t u k i p r z e z l u d z i w y w o d z ą c y c h się ze w s i
i związanych emocjonalnie

rozpadu

—
-

twórczości w „ d a w n y m s t y l u "
twórczości i n d y w i d u a l n e j , s p o n t a n i c z n e j ,

wykraczającej

n a j b a r d z i e j prężna j e s t p i e r w s z a , r z a d k a — t r z e c i a , a d r u g a ,

P o d s u m u j m y więc d o t y c h c z a s o w o r o z w a ż a n i a . P r z e z
określenie „ s z t u k a l u d o w a " rozumieć można współcześnie
dzieła, k t ó r e :

emocjami,

okresie

poza k r q g f o r m t r a d y c y j n y c h

*

i

t e ż p a m i ę t a ć , że w o b e c n y m

— przejmowanie wzorów obcych

_

kultury ludowej.

a

Warto

k u l t u r y l u d o w e j spośród t r z e c h g ł ó w n y c h p o s t a w :

z wiejską kulturą, a w p r o w a ­

d z o n e i n n o w a c j e n i e przekreśliły zasad myślenia

plastycz­

nego właściwych l u d o w e j s z t u c e ;
r

a b y istnieć, w y m a g a p o m o c y , świadomej p o l i t y k i , o p i e k i .

O strefowym charakterze granic w kulturze
W

k u l t u r z e granice

pojęciami

składających się n a pojęcie z d e c y d o w a n i e

n i e są o s t r e .

d o m i n u j e i łatwo

wyznaczyć granice. Przeważnie j e d n a k m a m y do czynienia
z sytuacjami mniej czy bardziej
zdajemy

m i e s z a n y m i . Często n i e

sobie z t e g o s p r a w y i d ą ż y m y d o „ p r e c y z y j n e j "

o d p o w i e d z i — co j e s t c o . A w t e d y cięcie, j a k i e g o m u s i m y
dokonać, z a p r z e c z a właśnie
Pokutuje

с — stanowią replikę c z y adaptację twórczości l u d o w e j .

między

T y l k o w p r z y p a d k a c h s k r a j n y c h , m o d e l o w y o h , zespół c e c h

u nas bowiem

t e j pożądanej

precyzyjności.

pojęcie g r a n i c y u f o r m o w a n e n a

przykładach zaczerpniętych z g e o g r a f i i c z y g e o m e t r i i . A l e t o ,

należy

co m o ż l i w e w g e o g r a f i i p o l i t y c z n e j , n i e j e s t m o ż l i w e w o d ­

stosować j e d y n i e w p i e r w s z y m p r z y p a d k u . D r u g i — j e s t już

n i e s i e n i u d o pojęć złożonych, k s z t a ł t o w a n y c h h i s t o r y c z n i e .

Oczywiście

określenie

„autentyczna"

sztuka

145

�N i e z a w s z e j e d n a k w y c i ą g a m y z t a k i e j s y t u a c j i właściwe
w n i o s k i . P r z e s z k a d z a t e m u skłonność naszego umysłu d o
„ s z u f l a d k o w a n i a " pojęć, w y n i k ł a zresztą z dążenia d o o p a ­
n o w a n i a i uporządkowania f a k t ó w , z k t ó r y m i się s t y k a m y .
Porządkując

je, trzeba

jednak

widzieć

zjawisko

w

jego

r z e c z y w i s t y m kształcie, w e w z a j e m n y c h powiązaniach. P a ­
miętać, ż e „ c z y s t e " p o d z i a ł y występują w s y t u a c j a c h s k r a j ­
nych, modelowych.
Ż y c i e j e s t złożone, m y w p r o w a d z a m y d o niego nasz
porządek, nasz s y s t e m o c e n , n o r m , n a z w — źle j o s t j e d n a k ,
g d y s t w o r z o n y m o d e l ciąży n a n a s z y m w i d z e n i u , g d y p o ­
w o d u j e o d r z u c e n i e t e g o , co się w n i m n i e mieści.
Źle j e s t , g d y doskonały skądinąd e t n o g r a f - m u z e a l n i k
p o w i a d a o s z o p k a c h k r a k o w s k i c h -— t o n a s n i e i n t e r e s u j e ,
t o przecież n i e j e s t już s z t u k a l u d o w a ... Ź l e , g d y z k o n k u r ­
sów u s u w a się r z e ź b y w y b i t n i e interesujące, d l a t e g o że n i e
pasują d o u t a r t y o h schematów.

Strefy pograniczne we współczesnej sztuce ludowej
O i l e w rzemiośle a r t y s t y c z n y m i rękodziele nastąpiło
s p o t r y f i k o w a n i e f o r m , a z m i a n y wynikają z p o t r z e b a d a p t a ­
cyjnych,

t o w plastyce

przystaje

pojęcie

f i g u r a l n e j , d o której

twórczości, najłatwiej

najbardziej

zauważyć

zacho­

dzące p r z e m i a n y . W ł a ś n i e rzeźba j o s t dziedziną, w której
najpełniej

dostrzegamy

rozpiętość p o s t a w

i bogactwo t a ­

lentów, swobodę i n w e n c j i , w z r o s t a s p i r a c j i t w ó r c ó w ,

roz­

szerzenie się kręgu i c h zainteresowań.
G d y b y dzieła współczesnych rzeźbiarzy ustawić w j e d ­
nym
I I . 18. I z a j a s z R z o p a , R e d a , g m . W e j h e r o w o ,

w o j . gdańskie.

szeregu,

grupując j e o d f o r m

najbardziej

prostych,

w d o b r y m sensie t e g o słowa — p r y m i t y w n y c h — d o d z i e l
najbardziej

sprawnych

warsztatowo,

to „dolną"

granicę

w y z n a c z y ł y b y p r a c o H e r ó d k a , P t a s z y ń s k i e j , Siemińskiego,
Hołdy,
G r a n i c e w k u l t u r z e mają c h a r a k t e r p a s m a ,
w

której

następuje

stopniowe

zagęszczenie

strefy,

coch

aż d o

s y t u a c j i , w której układ r z e c z y w i s t y z b l i ż y się d o s y t u a c j i
m o d e l o w e j . T a k i m i są p r z y k ł a d y s k r a j n e , „ c z y s t o " . M i ę d z y
zaś t y m i m o d e l o w y m i s y t u a c j a m i rozciąga się -•- dziś już
b a r d z o szeroka — s t r o f a p o g r a n i c z a . Z nią właśnie m a m y
przeważnie d o c z y n i e n i a , zajmując
ludową. Sztuką — d o d a j m y
dziełem

artystycznym

się współczesną sztuką

zdominowane

są

tradycją

Oleksego

- ludzi

żyjących

n a marginesk

mało zróżnicowano, a d e k w a t n e d o i c h możliwości p s y c h i c z ­
n y c h i f i z y c z n y c h . „ G ó r n ą " granicę stanowiłaby n a t o m i a s t
twórczość P a l k i , W i e r z c h o w s k i e g o ,

Toborowicza,

Honryka

Zogadło, w d u ż y m już s t o p n i u świadoma, s p r a w n a , nawiązu­
jąca d o określonych wartości s z t u k i l u d o w o j

oraz

sztuki

p r o f e s j o n a l n e j , i n s p i r o w a n e j ludowością.
P i e r w s z e p r a c e — są „ a u t e n t y c z n e " w t y m sensie, że

— a n i e rzemiosłom i ręko­

(które

Miki.

w i e j s k i e j społeczności, rzeźbiących z m o z o ł e m f i g u r y p r o s t e ,

f o r m a i c h s t a n o w i jodyną i m o ż l i w ą d l a a u t o r a . D a r e m n o

i w k t ó r y c h i n w e n c j a t w ó r c y d o c h o d z i d o głosu w słabym

b y ł o b y prosić Sobotę, Muchę, Ptaszyńską, H o ł d ę c z y O l e k ­

s t o p n i u ) , sztuką, a więc p r z e d e w s z y s t k i m rzeźbą i m a l a r ­

sego, b y w y r z e ź b i l i coś i n a c z e j . F o r m a w y r a z u j e s t t u n i e

stwem.

t y l k o w y p r a c o w a n a , a l e i „ d a n a " rzeźbiarzowi,

Próba wyraźnego oddzielenia n p . d a w n o j s z t u k i l u d o w e j
o d współczesnej, t e j zaś o d n a i w n e j i o d s z t u k i
o s o b i s t e j ( r o z u m i a n e j w sensie L'art

brut)

Twórcy

ekspresji

— skazuje nas n a

z

drugiego,

„dojrzałego",

bieguna

pracują

z o w i o l e większą świadomością i skalą możliwości

a r b i t r a l n e o c e n y , często p o d p o r z ą d k o w a n e c o l o m , d l a k t ó ­

wych.

r y c h d o k o n u j e m y k l a s y f i k a c j i . W i e l o współczesnych

rzeźbienie

rzeźb

wyznaczona

d y s p o z y c j a m i i c e c h a m i osobowości.

Palkę. Toborowicza
w

innej

czy Wierzchowskiego

k o n w e n c j i . Piorwszo

rzeźby

wyrazo­
stać n a
są więc

l u d o w y c h może być w y s t a w i a n y c h p o d szyldem

zarówno

. . l u d o w o " , ponieważ n i o m o g ą b y ć i n n o , d r u g i e

„ludowym",

Zegadlo,

nikają z p o s t a w y a u t o r a , z uświadomienia sobie s w y c h możli­

j a k „naiwnym".

Kudła,

Lamęcki,

S o b o t a c z y Chajec należą d o o b u k a t e g o r i i . M u c h a c z y H e -

wości.

ródek m o g ą b y ć r o z p a t r y w a n i w równej m i e r z e j a k o p r o ­
d u k t k u l t u r y ludowej i jako
Wierzchowski

zjawisko ekspresji

i P a l k a z k o l e i przekraczają

l u d o w e j , b l i s c y współczesnej

osobistej.

granicę

rzeźbie s t y l i z o w a n e j

lx» w y ­

M a m y t u więc d o c z y n i e n i a w p i e r w s z y m p r z y p a d k u
z pograniczem

p r y m i t y w n o - l u d o w y m (przez „ l u d o w e " r o ­

sztuki

z u m i e m w t y m w y p a d k u twórczość z w e r y f i k o w a n ą spoleez-

„na l u ­

n i o ) , a czasem i p o g r a n i c z e m ze sztuką psychopatologiczną,'

d o w o " . Z a k r e s y c e c h zachodzą, n a siebie, twórczość dużego

co j e s t z r o z u m i a l e , g d y sobie p r z y p o i m i i m y , j a k często l u d z i e

p r o c e n t u współczosnych rzeźbiarzy c z y m a l a r z y „ l u d o w y c h "

wiejskiego

jest

odrębności p s y c h i c z n e j , n i e d o r o z w o j u c z y k a l e c t w a . W d r u ­

jednocześnie

charakterystyczna

d l a pewnej

grapy

amatorów.

gim

K l a s y f i k a c j a , j a k i e j d o k o n u j e m y , o p a r t a więc j o s t n a
w y b o r z e c o c h , któro ląc/.ą się jednocześnie z c e c h a m i w c h o ­
d z ą c y m i w s y n d r o m i n n e g o pojęcia. S z t u k a l u d o w a zwłasz­
cza

w okresie

rozpadu

tradycyjnej

swej

liazy

szczególnie s i l n i e i często w związki z i n n y m i
twórczości a r t y s t y c z n e j .

146

m a r g i n e s u znajdują się n a n i m w s k u t e k

natomiast

przypadku

twórczość

swojej

świadomie-ludowa

g r a n i c z y z a m o t o r s t w o m , a n a w e t ze sztuką profesjonalną.
Prześledźmy przykładowo

sytuację H e r ó d k a .

Rzeźbił

d l a siebie, z p o t r z e b y o t a c z a n i a się aniołami, świętymi p o ­

wstępuje

s t a c i a m i , które ustawiał n i e r a z n a k a m i e n i a c h o m y w a n y c h

modelami

w o d ą p o t o k u . R z e ź b y H e r ó d k a n i e są „ l u d o w e " z p u n k t u
widzenia

stylu,

są j a k najoezywiściej

prymitywne. Ale

�szczególna f o r m a
równo

t e g o p r y m i t y w i z m u - j e s t r e z u l t a t e m za­

ograniczonych

możliwości

manualno-psychicznych

(przecież H e r ó d e k n i e b y ł w s t a n i e n a w e t w y r z e ź b i ć r ą k ! ) ,
j a k i stworzonej przet niego f o r m y ekspresji.
T o , co n a m się u k a z u j e j a k o „ n a i w n o ś ć " , w y n i k a z n i e współmierności z a m i e r z e n i a d o s p o s o b u j e g o r e a l i z a c j i , i c o
ważniejsze —

z p o e t y k i , nigdzie n i e podpatrzonej,

jącej n a j b a r d z i e j
wiedzieć

operu­

prostymi, czytelnymi znakami. J a k po­

o rzeczach

najważniejszych,

o

świętych,

Marii,

aniołach, g d y z t r u d e m b u d u j e się słowo. I l e napięcia m u s i
b y ć w l e d w i e a r t y k u ł o w a n y m d ź w i ę k u , b y przekazał sens
t e g o , co się chce w y r a z i ć ... Z n a k rzeźbiarski m u s i donieść
wielką

prawdę, znak

najprostszy

—

z

trudem

żłobiony

r y s u n e k o c z u , u s t . I t a u f n a w i a r a , że s t a r c z y t y c h parę
e l e m e n t ó w , a b y k r z y w o p r z y c i ę t y p i e n i e k , chlapnięty białą,
czorwoną i zieloną l u b niebieską farbą — w zależności o d
t e g o czyją m a postać przedstawiać — p r z e m ó w i ł d o w i d z a ,
stał się w i z e r u n k i e m ś w i ę t y m .
W i e d z a H e r ó d k o o n a t u r z e i pamięć w i d z i a n e g o
(a m i a ł r e p r o d u k c j e z p i s m , m . i n . Trójcę

Rublowa)

wzoru
zostały

z r e d u k o w a n e d o a t r y b u t ó w n a j p r o s t s z y c h . „ P o e t y k a " rzoźb
w y n i k a t u ze z n a l e z i e n i a

sobie t y l k o właściwych

znaków,

z i c h nośności i p r o s t e j — a doskonałej o r g a n i z a c j i . N i e m o ż ­
ność sięgnięcia d o r e a l i s t y c z n y c h rozwiązań j e s t t u zastą­
p i o n a umownością, ekspresją z l a k u , s y m b o l u , p l a m y b a r w roj.
Odrębność H e r ó d k a w y n i k a więc n i e ze świadomej g r y
w y o b r a ź n i , n i e z w y s t u d i o w a n y c h p o m y s ł ó w , ale z k o n i e c z ­
ności

zbudowania

—

niejako

o d początku

—

własnego

a l f a b e t u f o r m . J e s t t o s z t u k a przejmująca, p o d o b n i e j a k
m a l a r s t w o N i k i f o r a . A l e c z y d a się zmieścić bez r e s z t y d o
jakiejś „ s z u f l a d k i " ? D o j a k i e j ? L u d o w y ?
ponadczasowych

C h y b a w sensie

I I . 19. A d a m

z a s a d myślenia, w i ę z i z religijnością i k u l ­

turą d a w n e j w s i . P r y m i t y w n y ?

Zegadło (ojciec H e n r y k a , i l . 16), K r z y ż k a ,
g m . Suchedniów, w o j . k i e l e c k i e .

N a p e w n o , ale c z y t y l k o ?

Błogosławiony t o p r y m i t y w i z m — dający t a k s i l n y i własny
t o n w s z t u c e . N a i w n y ? Z g o d a , jeśli naiwność znaczyć będzie
podejmowanie

zadań,

przekraczających

konwencjonalne

bliskich

tradycyjnym

wzorom,

na obecnym

etapie

swej

s p o s o b y rozwiązań. „ I n n y " ? Oczywiście, i n n y o d o t o c z e n i a ,

twórczości s t o i już n a p r z e d p o l u p l a s t y k i

p s y c h o l o g m o ż e określić t u i l o r a z i n t e l i g e n c j i , stopień izo­

kładąc n a c i s k p r z e d e w s z y s t k i m n a ekspresję f o r m i b a r w ,

l a c j i , ale c z y t o tłumaczy, d l a c z e g o H e r ó d e k m a c u d o w n y

której w z o r e m

świat w e w n ę t r z n y ?

Rouault'a.

T r u d n o o precyzję k l a s y f i k a c j i w rzeźbie, zwłaszcza t e j
naprawdę t w ó r c z e j . W ł a ś n i e d l a t e g o ,

że w y r a ż a

ona nie

świadomość zbiorową, ale człowieka, a r t y s t ę .
Równio

trudne

jest

sprawiedliwe

wyważenie

granic

pojęć w z a k r e s i e m a l a r s t w a n a s z k l e . M a m y t u b o w i e m d o
czynienia

już t y l k o z r e a n i m o w a n i e m

dawnych tradycji,

stąd toż p u n k t e m wyjścia d l a w i e l u u z n a n y c h dziś m a l a r z y
b y ł y k o p i e i n i e d a l e k o idące przekształcenia w z o r ó w m u z e a l ­
nych

obrazów.

Od kopii

i

kursów

malowania

zaczynał

J a c h i m i a k , Roj-Kozłowska, Pęksowa, W a l c z a k . A l e Helena
R o j - K o z ł o w s k a już w p i e r w s z e j

fazie malowała

„naiwnie"

własno t e m a t y , a b y p o l a t a c h odejść o d t r a d y c y j n y c h sche­
matów ( „ l u d o w y c h " ) i tworzyć o b i a z k i narracyjne, o t e m a ­
tyce

zwyczajowo-obrzędowej

mieszczące się b a r d z i e j

i

legendarne-historycznej,

w kategorii plastyki amatorskiej.

T a k i e też o b r a z k i , które n a dobrą sprawę można b y malować
i temperą n a p a p i e r z e , powstają o b e c n i e i n a K a s z u b a o h ,

profesjonalnej,

j e s t już n i e t y l e góralska s z t u k a co

obrazy

T a k w r z e ź b i e , j a k i m a l a r s t w i e p o j a w i a j ą się

formy

c o r a z już d a l s z e o d l u d o w e j t r a d y c j i , w y d a j e się, że w k r a ­
c z a m y w e t a p , k i e d y t r u d n o b ę d z i e ciąć s k a l p e l e m d e f i n i c j i
p o ż y w e j t k a n c e t w ó r c z o ś o i . W o s t a t n i c h d w ó c h —• t r z e c h
l a t a c h p o d n a c i s k i e m ż y c i a (a n i e s u g e s t i i a d m i n i s t r a c y j ­
nych

czy

płynących

z

rozważań

teoretycznych) — na

k i l k u już k o n k u r s a c h i w y s t a w a c h u m i e s z c z o n o
nie prace j e s z c z e

ludowe i j u ż

jednocześ­

a m a t o r s k i e , słusznie

oddzielając j e w m i a r ę m o ż n o ś c i o d s i e b i e . C i s a m i a u t o r z y
p o j a w i a j ą się zresztą i n a p r z e g l ą d a c h a m a t o r ó w , i n a w y ­
stawach sztuki ludowej — n p . Zagajewski,

Mucha,

Tobo-

r o w i o z , M i c h a l s k i , K o ł a c z . C i s a m i reprezentują za granicą
naszą

sztukę

„naiwną"

czy

„inną"

(spontaniczną)

—

a k i e d y i n d z i e j l u d o w ą ( L a m ę c k i , K u d ł a , A . Z e g a d ł o , Skrę towicz,

Zagajewski).

W n i o s k i ? T a m gdzie jest

„ludowe".

Ale

wyuczony

p a m i ę t a j ą c , że w p ł y w środowiska i k u l t u r y m a s o w e j

nie­

malowania

n a szkle,

w

swej

rzeźbę

czy

malarstwo

dostrzegalne,

trzeba

t e c h n i k i i zasad

wydzielać

t o wyraźnie

i o d dwóch l a t w Koszalińskiem. J a c h i m i a k — m ł o d y góral,
twórczości sięgnął p o p o d p a t r z o n e w z o r y s z t u k i n o w o c z e s n e j ,

sie i m p u l s y , k t ó r y c h e f e k t e m

przyswojone

s y f i k o w a ć k r y t e r i a m i , k t ó r e z w y k l i ś m y stosować w

i n t u i c y j n i e , zewnętrznie, bez w n i k a n i a w sens

są dzieła n i e dające się k l a ­
sztuce

d e f o r m a c j i , z doskonałym j e d n a k w y c z u c i e m k o l o r u . O i l e

l u d o w e j . P u n k t e m w y j ś c i a d l a o c e n y m u s i b y ć s a m o dzieło

p r z y poprzednio

lub jego konwencja, a nie m i a r a u m o w n e j „sztuki l u d o w e j "

o

zbliżaniu

w y m i e n i o n y c h n a z w i s k a c h można

się d o g r a n i c y

amatorstwa

mówić

plastycznego,

to

Cechą a u t e n t y c z n e j

twórczości jest b o w i e m

t o , że

prze­

J a c h i m i a k p r z y w o d z i n a m n a myśl początkowo m a l a r s t w o

kracza ona granice.

dzieci, p o t e m m a l a r s t w o amatorów z wyraźnymi inspirac­

A b y znaleźć prawidłową płaszczyznę o c e n y , t r z e b a
t e ż w i e d z i e ć — co i d l a c z e g o p o w i n n o się p o p i e r a ć , o t a c z a ć
opieką.

j a m i sztuką z a w o d o w ą . K r z y s z t o f Okoń zaś, m u z y k p o c h o ­
dzący z P o d h a l a ,

zaczynając o d o b r a z k ó w b a r d z o

jeszcze

147

�Miejsce sztuki ludowej we współczesnej kulturze
S z t u k a l u d o w a t w o r z o n a współcześnio j e s t z j a w i s k i e m
z w i ą z a n y m s w y m i k o r z e n i a m i z historią. P a t r z ą c n a n i ą
o d t e j s t r o n y m o ż e m y w n i e j w i d z i o ć ż y w y jeszcze
przeszłości,
bardzo

ożywioną

trad3'cję.

i s t o t n y obraz

naszej

Dopełnia

kultury,

ona w

będąc

ślad

sposób

jednym

ze

źródeł świadomości n a r o d o w e j
W

s z t u c e l u d o w e j s i l n i e j niż w j a k i e j k o l w i e k i n n o j

odczuwamy

w i ę ź z przoszlością, ciągłość k u l t u r y . W p o ­

t o c z n y m o d c z u c i u o n a właśnie j e s t n a j b a r d z i e j

,,polska",

n i c t e ż d z i w n e g o , że w o k r e s i e s i l n i e postępującoj u n i w o r s a l i zacji

kultur

i

eksplozji

s z t u k a l u d o w a staje

międzynarodowej

się w y r ó ż n i k i e m

turystyki —

zwiedzanego

j e d n ą z w i ę k s z y c h j e g o a t r a k c j i . R o ś n i e więc

kraju

zapotrzebo­

w a n i e n a i m p r e z y f o l k l o r y s t y c z n e , n a sztukę l u d o w ą j a k o
pamiątkę. Wiąże

się t o , n i e s t e t y ,

z komercjalizacją

sztuki, z jej masowym funkcjonowaniem. S z t u k a
w z n i o s ł y m z n a c z e n i u t e g o słowa) z a m i e n i a się w

tej
(we

I I . 2 0 . D o m w e w s i B i e l , g m . Małkinia, w o j . ostrołęckie.

s t o r o o-

typB u d z i t o zrozumiały s m u t e k u l u d z i , których

fascy­

nowała j a k o s z t u k a , którzy o d k r y w a l i w t e j p r o s t e j , n i o uczonej

twórczości m o c i n s p i r o w a n i a s z t u k i

analogie

d o poszukiwań a w a n g a r d y

stulecia.

Chcieliby,

a przykładem

„wysokiej",

artystycznej

naszego

zamieszczony

w tym

numerze p i s m a artykuł p r o f . Ksawerego Piwockiogo,
uszanować

wysoką

którą poświadczały

rangę

tej sztuki,

rangę

znakomite wystawy

aby

artystyczną,

dawnoj

rzeźby,

m a l a r s t w a i d r z e w o r y t u , zorganizowane po wojnie w Paryżu
Brukseli, Londynie, w wielu miastach Polski.
Schillera, Andrzeja S t o p k i , Andrzeja
szków, J a n a

Szczepkowskiego,

D l a Leona

i Zbigniowa

d l a profesorów:

Starzyńskiego, Michała W a l i c k i o g o , K s a w e r e g o
czy

Tadeusza

wielką

Seworyna — sztuka

ludowa

Piwockiego

była

D o s t r z e g a l i w n i e j doskonałość f o r m y , ekspresję,

siłę

%

emo­
II.

P r o c o s y zachodzące współczośnie w k u l t u r z e p r z e s u ­
n ę ł y w w i d o c z n y sposób sztukę ludową ze s t r e f y z j a w i s k
a r t y s t y c z n y c h w o b r ę b k u l t u r y m a s o w e j . Obniżaniu r a n ­
g i a r t y s t y c z n e j s p r z y j a zresztą i m a s o w a twórczość współ­
czesna, o d e r w a n a o d środowiska, a p o b u d z a n a głównie róż­
n y m i a k c j a m i , k o n k u r s a m i , f e s t i w a l a m i , a przede w s z y s t k i m
działalnością C e p e l i i . Twórczość t a u t r z y m u j e dzięki Cepe­
l i i s t o s u n k o w o w y s o k i p o z i o m , chociaż ogólna s y t u a c j a s p r z y ­
j a j e j k o m e r c j a l i z a c j i i s p r o w a d z e n i u d o r a m pamiątkarstwa.
A l e właśnie t o życie s z t u k i l u d o w e j w k u l t u r z e m a s o w e j ,
n a nią, p r o f u z j a

-*4sH

*\-T&amp;*%£* *7мг~

kultury.

działania, więź z tradycją.

rosnące z a p o t r z e b o w a n i e

эa

trwałą,

i wciąż ż y w ą wartością d o r o b k u naszej

cjonalnego

Prona­
Juliusza

audycji folklo­

2 1 . P a r k a n , słupki b e t o n o w e z t ł o c z o n y m
wzorem,
K o m o r o w o , g m . Rząśnik, w o j . ostrołęckio.
Sądzę, że w a r t o spojrzeć n a sprawę t r z e ź w o , bez l u d o -

mańskich sentymentów, bez f r a z e o l o g i i . Współczesna s z t u k a
l u d o w a b y w a różna, zła i d o b r a . T o , że b y w a gdzieś słaba,
nio jest k a m i e n i o m obrazy

d l a naszego l u d u . G o r z e j g d y

słabą rzeźbę i przeciętne h a f t y a d a p t o w a n o

n a serwetki

d e m o n s t r u j e się z s z u m o m j a k o osiągnięcie k u l t u r y jakiegoś
r e g i o n u . T a k się właśnie d e p r o c j o n u j o tę sztukę n i e p r z e m y ­
ślanymi w y s t a w a m i , p o k a z y w a n i e m p o d s z y l d e m s z t u k i l u ­
d o w e j złych rzeźb, k i c z o w a t y c h o b r a z k ó w

niewydarzonych

r y s t y c z n y c h w r a d i o i t e l e w i z j i , sukcesy „ M a z o w s z a " czy

a m a t o r ó w . P r z y k ł a d ó w można b y p r z y t o c z y ć w i o l e , c h o ć b y

„Śląska", a nawet bezkrytyczne n o t a t k i w pismach, chwa­

z K r a k o w s k i c h Targów S z t u k i Ludowej i z

lące p o n a d miarę w y r o b n i k ó w l u d o w o - p o d o b n y c h f i g u r e k —

D o m u Chłopa.

wszystko

t o odegrało b a r d z o

pozytywną

rolę w

zmianie

s t o s u n k u w s i d o swego d o r o b k u k u l t u r a l n e g o .
Nie

można b o w i e m

warszawskiego

S z t u k a l u d o w a słusznio uważana j e s t z a

legitymację

a r t y s t y c z n y c h uzdolnień l u d u , a l e c z a s o m o d n o s i się w r a ż e ­

zapominać, że w i n d o w a n i e

rangi

n i e , że n i e d o c e n i a m y r o l i naszej współczosnej s z t u k i , n a ­

l u d o w e j s z t u k i p r z e z z n a w c ó w o d b y w a ł o się w s y t u a c j i , g d y

s z y c h w y k s z t a ł c o n y c h t w ó r c ó w . C h w a l i się chłopa c z y r o b o t ­

wieś zaczęła się w s t y d z i ć własnoj k u l t u r y i s z t u k i — wiążąc ją

n i k a , p ó k i n i o u c z o n y , p ó k i naśladuje d a w n e w z o r y i s t r u g a

e m o c j o n a l n i o z czasem n ę d z y i poniżenia. D o p i e r o

prymitywne

opieka

rzeźbki, ale w y s t a r c z y

w k u l t u r z e m i e j s k i e j , w środkach m a s o w e g o p r z e k a z u , s p r a ­

s k o ń c z y ł y ! W a r t o pamiętać, że obecnie s a m s z y l d „ l u d o w o "

wiła, że wieś przestała

n i e przesądza jeszcze o wartości, i często f i r m u j e smętne

swego

d o r o b k u . Co

więcej — strój l u d o w y nabrał c e c h r e p r e z e n t a c y j n y c h , a l u ­
dową

„ d e k o r a c j ę "

Podnoszenie,

umacnianie

J e s t p e w n e m i n i m u m p o z i o m u , poniżej którogo

wysokiej

s t y c z n e j s z t u k i l u d o w e j (zwłaszcza d a w n e j ! )

rangi

arty­

p r z e z książki,

d o b r e w y s t a w y i t d . , a z d r u g i e j s t r o n y dążenie d o u t r z y m a n i a

Tym

b a r d z i e j , że wciąż m a m y rękodzieło a r t y s t y c z n e n a

w y s o k i m p o z i o m i e i można s p o k o j n i e wybierać t o , co n a j ­
lepsze.
Popierając

możliwie dobrego p o z i o m u w imprezach m a s o w y c h , w h a n ­

możliwe

d l u , pamiątkarstwie.

ludowej

748

scho­

dzić n i e należy, a b y n i e czynić k r z y w d y właśnie „ l u d o w i " .

Co robić ? W y d a j e się w s k a z a n e działanie w dwóch k i e ­
runkach.

i p o c h w a ł y się

resztki dawnej sztuki regionu.

s p o t y k a m y p r z y różnych świętach

i uroczystościach p a ń s t w o w y c h .

a b y zainteresowanie

wyższą

uczelnię

się w s t y d z i ć

plastyczną,

b y ukończył

n a d współczesną sztuką i masowość w y s t ę p o w a n i a t e j s z t u k i

wysiłki

jednak

t o rękodzieło,

dla podtrzymania

czyniąc

wszystkie

autentycznej

i j e j k o n t y n u a c j i współczesnej

sztuki

— p r o d u k u j e się

�jednocześnie (ręcznie c z y m a s z y n o w o ) w y r o b y w l u d o w y m

i s t o t n y c h wartości t r a d y c y j n y c h , j a k śladów z e w n ę t r z n y c h ,

s t y l u , c h a r a k t e r z e . M i m o w z a j e m n y c h p o w i ą z a ń , są t o d w a

M ó w i ą c najogólniej i w d u ż y m skrócie — człowiek w s p ó ł ­
c z e s n y , zwłaszcza w mieście, narażony j e s t n a l i c z n e s t r e s y ,

różne z a g a d n i e n i a .
P i e r w s z o d o t y c z y twórczości p o d t r z y m u j ą c e j

tradycję,

a więc u n i k a t o w e j s z t u k i i a r t y s t y c z n e g o rękodzieła, d r u g i e
z a c h o w a n i a n a r y n k u m a s o w e j p r o d u k c j i ( m . i n . pamiątkar­
skiej) o charaktorze l u d o w y m , f o l k l o r y s t y c z n y m . Ideałem
byłoby, g d y b y
potrzeby

dało się o b y ć bez t e j masówki i

wszelkie

zaspokajać w y t w o r a m i rękodzieła ludow ego, n i e
T

w y d a j o się t o j e d n a k m o ż l i w e , ponieważ p o p y t

przekracza

p o d a ż , a jednocześnie j e s t c h y b a pożądane, a b y
o

cechach

ludowej

sztuki

urozmaicały

naszą

wyroby

produkcję

tekstylną, pamiątkarską, galanteryjną.

często c z u j e się w y o b c o w a n y ,

o s a m o t n i o n y w tłumie, p o ­

zbawiony

bezpieczeństwa.

poczucia

spokoju,

Bombardo­

w a n y n a d m i a r e m informacji, p o d d a n y przyspieszeniu m i e j ­
s k i e g o życia, o d c z u w a ze w z m o ż o n ą siłą p o t r z e b ę f o r m s t a b i l ­
n y c h , z n a n y c h , w i ą ż ą c y c h się ze w s p o m n i e n i e m dzieciństwa,
ze świadomością więzi społecznej, k u l t u r o w e j .

Sztuka l u ­

d o w a odczuwana jest przez w i e l u l u d z i j a k o swojska, b l i s k a
emocjonalnie.

Zaspokaja

ładu, u m i a r u ,

barwności. T k a n i n y o s u b t e l n e j

przy

t y m potrzebę

równowagi,
i

bogatej

k o l o r y s t y c e , g a r n k i p r o s t e i s z l a c h e t n e mają w sobie d o s k o ­
nałość kształtu o s z l i f o w a n e g o w procesie z b i o r o w e j i długiej

R e g u ł a postępowania m u s i t u być j e d n a : p ó k i można —

twórczości. G d y więc n i e s t a n i e l u d z i z d o l n y c h f o r m y

te

opierać się n a twórczości ż y w e j , g d y j e d n a k z a n i k n i e o n a ,

k o n t y n u o w a ć , c e l o w e m o ż e okazać się p o w i e l a n i e

bądź

granicy,

s z y c h w z o r ó w , n a w e t m e c h a n i c z n i e . Zwłaszcza ż e , j a k już

maszy­

m ó w i l i ś m y , f o l k l o r i pamiątka o l u d o w y m c h a r a k t e r z e p o ­

poziom

jej

spadnie

poniżej

dopuszczalnej

t r z o b a przejść n a produkcję seryjną

(ręczną bądź

n o w ą ) , alo zachowującą w y s o k i p o z i o m w z o r n i c t w a .

trzebne

Są t u z n ó w d w a z a g a d n i e n i a , które n i e zawsze dadzą się
traktować

łącznie. J o d n o ,

t o twórczy

rozwój

są d l a z a s p o k o j e n i a

potrzeb

masowej

najlep­

turystyki,

zwłaszcza z a g r a n i c z n e j .

człowieka,

Odrębną n a t o m i a s t sprawą, której n i e m o ż e m y n a t y m

d r u g i o — zachowanie w obiegu wyrobów o cechach l u d o w e j

m i e j s c u omawiać, j e s t kształtowanie m a s o w e g o r u c h u t w ó r ­

sztuki.

czości a m a t o r s k i e j , s t w o r z e n i e j a k największej l i c z b i e u z d o l ­

C z y t r z e b a dążyć d o t e g o , a b y w n a s z y m życiu zachować
żywą

pamięć

charakterystycznych

cech

ludowej

sztuki?

n i o n y c h l u d z i warunków d l a twórczego u c z e s t n i c t w a w k u l ­
turze.
*

N a pewno — g d y mowa o muzeach, publikacjach, f i l m a c h ,
w y s t a w a c h , a więc o u t r w a l e n i u i p o p u l a r y z a c j i d o r o b k u
ludowej
przystrój

sztuki. C h y b a . . . — g d y
wnętrz,

pamiątkę

c h o d z i o t z w . masówkę,

regionalną.

Piwocki

był

tu

R a n g ę „ o f i c j a l n ą " s z t u k i wyznaczają i n s t y t u c j e , k t ó r e
w świadomości społecznej są d o t e g o p o w o ł a n e . D o b r z e w i ę c ,

co p r a w d a i n n e g o z d a n i a , m n i e j e d n a k w y d a j e się, że p r z y

że s z t u k a l u d o w a o b f i c i e

obecnoj

środkach m a s o w e g o p r z e k a z u , że s p o t y k a m y ją n a różnych

1 1

u n i w e r s a l i z a c j i k u l t u r w a ż n e j e s t u t r z y m a n i e róż­

n y c h z n a m i o n odrębności n a r o d o w e j

—

t a k dotyczących

reprezentowana

jest w

naszych

w y s t a w a c h , festiwalach, Cepeliadach, J a r m a r k a c h D o m i n i -

I I . 2 2 . B r a m a m e t a l o w a , D a l e k i e , g m . W ą s e w o , w o j . ostrołęckie.

Ш11

149

r

�Do czego dążymy?

kańskich, T a r g a c h K r a k o w s k i c h c z y Tatrzańskiej J e s i e n i ...
a l e p r z y c h o d z i z a p y t a ć , c z e m u s z t u k a t a , która

odegrała

t a k wielką rolę w naszej k u l t u r z e , n i e f i g u r u j e w większości
n a s z y c h m u z e ó w n a r o d o w y c h ? C z e m u z a m y k a się ją w opłotk a o h e t n o g r a f i c z n y c h m u z e ó w , g d z i e p o k a z u j e się j ą j a k o
część życia

wsi, obok

przedmiotów

kultury

materialnej.

J e s t t o oczywiście w a ż n y , ale t y l k o j e d e n a s p e k t f u n k c j o n o ­
w a n i a t e j s z t u k i , która wniosła przecież d o d o r o b k u a r t y ­
stycznego k u l t u r y n a r o d o w e j poważny wkład, t a k w p o s t a c i
f o r m i dzieł m i s t r z o w s k i c h (zwłaszcza r z e ź b y , d r z e w o r y t u ) ,
j a k i i n s p i r a c j i , które t a k s i l n i e z a w a ż y ł y n a kształcie naszej
s z t u k i X X w i e k u . Dlaczego w łódzkim M u z e u m S z t u k i nie
m a p r z y f o r m i s t a c h a n i j e d n e g o przykładu r z e ź b y c z y m a ­
l a r s t w a n a s z k l e , k t ó r e t a k s i l n i e z a w a ż y ł y n a rzeźbach
Zbigniewa

Pronaszki

(Pieta!),

obrazach

Tytusa

Czyżew­

skiego czy Władysława Wąsowicza? N i e w y m a g a t o n a w e t
r e w o l u o j i w myśleniu, d r o g a j e s t p r z e t a r t a . Formiści umieścili
d e m o n s t r a c y j n i e o b r a z y l u d o w e n a szkle n a s w o j e j

pierwszej

w y s t a w i e , właśnie p o t o , a b y pokazać źródło s w y c h i n s p i ­
racji.

Gest

t e n powtórzył

Janusz

Bogucki na

R o z d z i e l i ł b y m t u d w i e s p r a w y . Opiekę doraźną, s p r a ­
w o w a n ą o b e c n i e p r z e z odpowiednią k o m ó r k ę M i n i s t e r s t w a
K u l t u r y i S z t u k i , p r z e z Cepelię ( F u n d u s z R o z w o j u
czości) i S t o w a r z y s z e n i e

Twór­

T w ó r c ó w L u d o w y c h — oraz s t r a ­

tegię działania n a przyszłość. O p i e k a n i e b u d z i w ą t p l i w o ś c i ,
j e s t c e l o w a , przemyślana, z a p e w n i a l u d z i o m
nym

jako

„twórcy"

stypendia,

zasiłki,

zweryfikowa­

ulgi

podatkowe,

e m e r y t u r y , z b y t w y r o b ó w , udział w l i c z n y c h w y s t a w a c h ,
konkursach, festiwalach.
A l e w a r t o zastanowić się, d o czego p o w i n n i ś m y d ą ż y ć .
D o jakiego m o d e l u k u l t u r y . Czy do takiego, w którym
u p o w s z e c h n i a
się t w o r z o n e już w jakiejś g r u p i e w a r ­
tości, c z y też d o t a k i e g o , w k t ó r y m s t a w i a się n a a k t y w ­
ne
u c z e s t n i c t w o
społeczeństwa. O p o w i a d a j ą c się
z a tą drugą koncepcją, zacząć t r z e b a o d t e g o , że d o t y c z y o n a
w ogóle p o s t a w y człowieka, a n i e t y l k o j e g o t w ó r c z o ś c i
artystycznej.

wystawie

M o ż n a p r z e w i d y w a ć zresztą, że w przyszłośoi z m n i e j s z y

formistów w g a l e r i i M i ę d z y n a r o d o w e g o K l u b u P r a s y i K s i ą ż ­

się d y s t a n s m i ę d z y sztuką a n i e - s z t u k ą . C h o d z i t y l k o o t o ,

k i w W a r s z a w i e . L u d o w e a u t e n t y k i znaleźć można w z n a k o ­

a b y d o k o n a ł o się t o n a płaszczyźnie zwiększonej a k t y w n o ś c i

micie

twórczej, a n i e biernego o d b i o r u .

przemyślanej

ekspozycji

Muzeum

Kandinsky'ego

w M o n a c h i u m . Dlaczego w warszawskim M u z e u m

Narodo­

w y m można oglądać trzeciorzędne n i o r a z o b r a z y z i n n y c h
krajów,

a nie dojrzymy

ludowej

z XVIII

a n i jednej

czy X I X

wieku?

mistrzowskiej
Zapytajmy

rzeźby

dalej

—

dlaczego s z t u k a l u d o w a z a j m u j e t a k z n i k o m e miejsce w p r o ­
g r a m a c h studiów e t n o g r a f i c z n y c h , d l a c z e g o n i e s p o t y k a się
j e j w c a l e n a h i s t o r i i s z t u k i , d l a c z e g o n i e stykają się z t ą
sztuką w ogóle s t u d e n c i u c z e l n i p l a s t y c z n y c h ?

twórcza

istnieć b o w i e m m o ż e w s o c j a l i z m i e t y l k o p r z e z z a a n g a ż o ­
w a n i e człowieka w swoją pracę, w ż y c i e . W z o r e m m o ż e b y ć
d l a nas d a w n a k u l t u r a wsi, z c h a r a k t e r y s t y c z n y m b r a k i e m
podziału n a czas p r a c y i czas o d p o c z y n k u , z p e ł n y m z a a n g a ­
ż o w a n i e m w e w s z y s t k i e czynności, n a r o l i i w

gospodarce.

A l e w w a r u n k a c h społeczeństwa i n d u s t r i a l n e g o p a t r i a r c h a l n e

C z y t o , iż s z t u k a l u d o w a utraciła dziś m o c p r o g r a m o ­
w e g o i n s p i r o w a n i a , oznacza,

A k t y w n o u c z e s t n i c t w o nieodłącznie w i ą ż e się z d a l e k o
posuniętą d e m o k r a t y z a c j ą ż y c i a i p r a c y . P o s t a w a

że j e s t o n a d l a dzisiejszego

w z o r y m o g ą się okazać inspirujące, g d y z n a j d z i e się d l a n i c h
nową motywację. D l a t e g o

m o w a o zaangażowaniu

takim,

c z y h i s t o r y k a s z t u k i zupełnie n i e p r z y d a t n a , n i e ­

j a k i e g o p r z y k ł a d y znaleźć m o ż n a z a r ó w n o w k o p a l n i a c h o z y

w a ż n a ? C h y b a t a k n i e j e s t , choć oczywiście z a k r e s i s k a l a

f a b r y k a c h — j a k i w środowiskach t w ó r c z y c h , w w o l n y c h

tych

zawodach.

artysty

inspiracji bardzo

się z m i e n i ł y . D a w n i e j

bowiem

—

Racjonalizator

zaangażowany w

rozwiązywany

jeszcze w o k r e s i e d w u d z i e s t o l e c i a m i ę d z y w o j e n n e g o — k o r e ­

p r o b l e m , n a u k o w i e c , a r c h i t e k t , a r t y s t a n i e pracują: „ o d —

spondowała o n a z tv, ó r c z y m i p o s z u k i w a n i a m i a r t y s t ó w - p l a ­

d o " . N i e dzielą czasu n a „ p r a c ę " i „ o d p o c z y n e k " . P r a c a n i e

s t y k ó w , dziś b y w a z a l e d w i e w p e w n y c h m o m e n t a c h i m p u l ­

jest

s e m d l a a r t y s t y , k t ó r y s w o b o d n i e c z e r p i e z różnych t r a d y c j i ,

satysfakcją. C z y są szanse n a t o , że w p o d o b n y m k i e r u n k u

dla nich

dopustem

a n i koniecznością.

Jest

twórczą

r ó ż n y c h w z o r ó w . J e d y n i e A d a m R z ą s a w rzeźbie i A d a m

r o z w i n i e się k u l t u r a p r a c y w przyszłości? Są, z m i e r z a k u

K i l i a n w s c e n o g r a f i i p o z o s t a l i w kręgu l u d o w y c h f o r m . I n n i

t e m u h u m a n i z a c j a p r o c e s u p r a c y , zwiększenie czasu

t y l k o w określonych s y t u a c j a c h nawiązują w g r a f i c e , sceno­

n e g o , s z e r o k o już w p r o w a d z o n y n a Z a c h o d z i e i w Z w i ą z k u

g r a f i i c z y p l a k a c i e d o jakiegoś w z o r u l u d o w e g o , n i e czynią

R a d z i e c k i m r u c h o m y czas zajęć, z a l o ż n y o d w o l i p r a c o w n i k a ,

t e g o j e d n a k p r o g r a m o w o . R o z s z e r z a się krąg i n s p i r a c j i —

a

ze s z t u k i n a kulturę ludową, n a pierwotność, m a g i ę , o b y c z a j ,

czynności p r z y taśmie n a rzecz k o m p l e k s o w e g o

ceremonię,

k t ó r e w p r o w a d z i ł a n p . f a b r y k a samochodów

narzędzia,

dziwny,

fascynujący

świat,

coraz

b a r d z i e j e g z o t y c z n y . S z t u k a l u d o w a p r z e s t a j e korcić artystę,
b y w z i ą ł j ą i podniósł ,,do n a r o d o w e g o " .

Inaczej

dziś p a ­

t r z y m y n a t ę sztukę, m o ż e g ł ę b i e j , p e ł n i e j . W i d z i m y ją n i e
jako

z i a r n o , k t ó r e m o ż e zakiełkować,

ale j a k o

dojrzały,

w pełni u f o r m o w a n y kształt, k t ó r y n i e w y m a g a już żadnej
obróbki.
Sztuka

wreszcie

stała

się n a t o m i a s t istotną

podporą

o d bezmyślnego

wykonywania

jednej

działania,

,,Volvo".

W k u l t u r z e l u d o w e j n i e istniał o s t r y p o d z i a ł n a t w ó r c ó w
i

odbiorców. W y d a j e

się, ż e w

k u l t u r z e czasu

wolnego

i właśnie p r z y a k t y w n y m u c z e s t n i c t w i e w s z t u c e j e s t szansa
zmniejszenia

d y s t a n s u , k t ó r y dziś i s t n i e j e m i ę d z y

twórcą

a b i e r n y m odbiorcą.
W

ludowa

odwrót

wol­

k u l t u r z e l u d o w e j istniała zawsze świadomość w a r ­

tości nadrzędnych. M a ł a s t a b i l i z a c j a n i e stawała się c e l e m .

w i e l u a m a t o r ó w , szczególnie r z e ź b i a r z y . Sięgają p o l u d o w e

W

w z o r y , ponieważ z a p e w n i a i m t o z b y t , sięgają też d o sche­

s w o i s t e f i l o z o f o w a n i e . K a l e n d a r z życia przeznaczał czas n a

m a t u ludowego

pracę i święta, n a m o d l i t w ę i ż y c i e t o w a r z y s k i e .

s t y l u , ponieważ w n i m z d o l n i są n a j l e p i e j

się p o k a z a ć . P r o s t ą ludowo-podobną figurkę n i e t r u d n o w y ­
r z e ź b i ć , o ileż łatwiej niż k o m p o z y c j ę w y m a g a j ą c ą

studiów

n a t u r y , znajomości anatomii.-Rozumieją k r y t e r i a t e j s z t u k i ,
i sądzą, że m o g ą i m sprostać.

k i e r a c i e c o d z i e n n y c h zajęć istniał czas n a r e f l e k s j e , n a

C z y m b ę d z i e k u l t u r a przyszłości ? C z y s t a n i e się t a k ,
że właśnie s z t u k a r e f l e k s y j n a zastąpi m i e j s c e r e l i g i i ? W i t k a c y
przewidywał,

że w

twórczości

artystycznej

wyładują

się

różne działania, a m b i c j e i m a r z e n i a . Obserwując współczesne

S z t u k a l u d o w a — w p o s t a c i różnych j e j r e m i n i s c e n c j i

z j a w i s k a w k u l t u r z e , n i e d z i w i ł b y m się, g d y b y najbliższy już

c z y o r n a m e n t y k i — weszła też w nasze ż y c i e : d o r e k l a m y ,

o k r e s przyniósł p r z y p ł y w zainteresowań, n a z w i j m y j o ogól­

d e k o r a c j i , m o d y k o b i e c e j , k o s t i u m u scenicznego,

n i e — filozoficznych,

do foto­

światopoglądowych, a n a w e t

„meta­

g r a f i i w czasopismach, występów f o l k l o r y s t y c z n y c h . Oder­

f i z y c z n y c h " , zresztą już d z i s i a j j o s t t o w i d o c z n e , d o w o d e m

w a n a już o d źródeł własnej k u l t u r y w i e j s k i e j stała się p o

popularność książki i f i l m u D a n i k e n a , a r t y k u ł ó w o p s y c h o ­

p r o s t u składową częścią naszego życia, c z y m ś , co
j e m y j a k o n a t u r a l n e i zwyczajne.

150

traktu­

tronice,

zainteresowanie

filozofią

Aurobindo,

w A u r e v i l l e , myślą T e i l h a r d de C h a r d i n ' a i t d .

—

ośrodkiem

�Dość n i e o c z e k i w a n i e

wróciła p r o b l e m a t y k a

oschatalo-

i inni). J e d n y m z powodów ogromnego w z r o s t u r u c h u ama­

g i c z n a , k o n i o c świata z b i b l i j n e j przypowiości stał się realną

torskiego

g r o ź b ą l u d z k i e j działalności. Ż y c i e z d e r z a nas z m y ś l a m i ,

więzi, p r z e z z a i n t e r e s o w a n i e , ż y c z l i w ą u w a g ę , p r z e z możność

k t ó r y c h n i e l u b i m y d o siebie dopuszczać. Zagrożenie n a t u r y ,

s a m o r e a l i z a c j i , p o t w i e r d z e n i a się.

świadomość w y c z o r p y w a n i a się t r a d y c y j n y c h b o g a c t w

natu­

r a l n y c h — s t a w i a nas z n ó w o k o w o k o z p r z y r o d ą , z k o n i e c z ­
nością myślenia, k a t e g o r i a m i ogólnoludzkimi, a n i e s w o j e g o
zaścianka.

j e s t właśnio p o t r z e b a

wspólnych,

autentycznych

Czy widzę miejsce d l a s z t u k i l u d o w o j ? Oczywiście, alo
ograniczone,

stokroć ważniejszo

jest

bowiom,

żeby

wieś,

ż e b y k i d z i e , k t ó r z y już p o z b y l i się d a w n o j s z t u k i — a k t y w n i e
u c z e s t n i c z y l i w naszej k u l t u r z o . W i ę k s z ą rolę odegrać t u

K i l k a l a t t o m u w y d a w a ł o się, że i n d u s t r i a l i z a c j a w r a z

m o ż e nawiązanie d o p e w n y c h

t r a d y c j i zarówno

folklory­

z całą machiną środków m a s o w e g o p r z e k a z u s z y b k o z n i s z c z y

stycznych,

w s z o l k i e pozostałości t r a d y c y j n e j k u l t u r y l u d o w o j . D z i ś r y ­

l u b a l s k i o c z y myślenickie „ t u r n i e j e g m i n " , w y z w a l a j ą c e siły

s u j e się szansa, w y b o r u p e w n y c h wartości, nawiązania d o

społeczne, inicjatywę, integrujące społeczeństwo, ś w i a d o m i e

postaw,

któro

można

„wypreparować"

w

toj kulturze.

B y ć m o ż e u d a n a m się zachować z t o j k u l t u r y
więzi

międzyludzkich,

któro

jodnak

trzeba

świadomość
budować

na

j a k l u d y c z n y c l i . Przykładem

już nawiązujące d o t r a d y c j i m i o j s c o w o g o

—

białostockie,

folkloru. Alo naj­

ważniejsze j e s t c h y b a t o , że n a w y k i , p o s t a w y ukształtowano
i ż y w o n a wsi a częściowo i wśród l u d z i w y w o d z ą c y c h się

zupełnie i n n y m g r u n c i e , j a k o że na. d a w n o j w s i o g r a n i c z o n e

zc w s i m o g ą i m pozwolić s z y b c i e j

b y ł y p r z e d e w s z y s t k i m d o r o d z i n y ( w i e l k i e j r o d z i n y ••- p o d ­

s o c j a l i s t y c z n y m o d o l k u l t u r y , wnieść d o t o j k u l t u r y w a r t o ś c i

czas g d y t e r a z w miościo w i d a ć redukcję d o małej

i łatwiej wejść w

nowy,

rodziny,

ukształtowano o d pokoleń — rzetelność i s z a c u n e k d l a s w o j e j

l i n i i ) , d o sąsiadów, n a k t ó r y c h

p r a c y , godność, lączonio i n t e r e s u własnogo z i n t o r o s o m spo­

się b y ł o „ s k a z a n y m " . I n a c z o j toż w y g l ą d a o b e c n i o s t o s u n e k

ł e c z n y m , p e w n o c e c h y obyczajowości, świadomość z w i ą z k u

pokrewioństwa w p i e r w s z e j

m i ę d z y jednostką a grupą, m n i o j s z o j e s t ciśnionio a u t o r y t o t u

człowieka z przyrodą, -ze spolocznością, tradycją, z kulturą,

s t a r s z y c h , r o d z i c ó w , ciśnionio o p i n i i p u b l i c z n e j , w z o r c a z a ­

która w y c h o w u j e i k t ó r ą się w s p ó ł t w o r z y .

c h o w a ń . S p r a w y t y c h w i ę z i n i o można przeceniać. „ S a m o t ­
ność w t ł u m i e " j e s t źródłem f r u s t r a c j i , załamań, p r o w a d z i
d o s c h o r z o u naszej c y w i l i z a c j i , d o ekscesów, w z r o s t u p o s t a w
agresywnych,

d o t w o r z o n i a się g r u p m ł o d z l o ż o w y c h ,

prze­

stępczych.

W

p o r s p t k t y w i o p r z e m i a n , j a k i o zachodzą,

l u d z k i c h , k u l t u r y . W a ż n a j e s t aktywność t w ó r c z a i t o różna
na każdym p o l u . W a ż n o jest stwarzanie k l i m a t u i warunków
dla autontycznogo

W i e m . że t o co piszę, z a b r z m i n a i w n i e i f i l a n t r o p i j n i e ,
alo w i e r z ę , żo j e d n y m z r e m e d i ó w n a t o n s t a n r z o c z y j e s t
u c z o s t n i c t w o w k u l t u r z e , istnienie płaszczyzny

istotnym

p r o b l e m e m całogo k r a j u s t a j e się p r z y s z ł y m o d o l stosunków

zaangażowania, d l a świadomości, że się

j e s t p o t r z e b n y m , żo się j o s t czymś więcej niż

ziarenkiem

piasku, j e d n y m z m i l i o n a ziaronok.

wspólnego

Z p e r s p e k t y w y dalszej właśnie t o się staje w a ż n e , a n i e

p r z e ż y w a n i a różnych treści, w t y m i s z t u k i , d y s k u t o w a n i a

f a k t , że dzięki k o n k u r s o m „ u j a w n i " się jeszcze pięćdziesięciu

o

rzeźbiarzy.

teatrze,

wania

szukania

wzajemnego

zrozumienia

się w k o n t a k c i e z d r u g i m człowiokiom

I I . 23. F r o n t

i

odnajdy­
(Grotowski

Chcę

być

właściwio

zrozumiany,

doceniam

w pełni d o t y c h c z a s o w o f o r m y o p i e k i n a d l u d o w y m i t w ó r c a m i ,

d o m u w D r o g i s z k a c h , g m . N i e d ź b ó r z , w o j . c i e c h a n o w s k i e . I I . 2 4 . B r a m a ze z d o b i e n i a m i , Godzisze W i e l k i e ,
g m . Godzisze W i e l k i e , w o j . k a l i s k i e .

151

�ale
i

uważam,

p r z e d e

że już

teraz

trzeba

się zająć

ców d l a a k t y w n e g o u c z e s t n i c t w a w k u l t u r z e m o ż l i w i e n a j ­
większej ilości l u d z i t a k n a w s i , j a k i w m i a s t a c h .
W h i e r a r c h i i zadań j e s t t o p r o b l e m e m w ę z ł o w y m naszej
k u l t u r y . O d t o g o zależy n a s z a przyszłość, potencjał
zdolność m a n e w r u w e k o n o m i c e ,

wiedzy,

d o s t a t e k . Sądzę, że m y ,

z a j m u j ą c y się kulturą ludową, również m o ż e m y wnieść d o
t e g o z a g a d n i e n i a swój w k ł a d .
Myślenie „ s k a l ą w a r t o ś c i " j e s t niezbędne p r z y rozwiązy­
w a n i u t r u d n y c h i b o l e s n y c h d l a nas p r o b l e m ó w . Z a k i l k a l a t
znikną s t r z e c h y , z n i k n i e d a w n a wieś, z m i e n i się pejzaż. O c z y ­
wiście t r z e b a co n a j c e n n i e j s z e ocalić, zabezpieczyć, przenieść
d o skansenów, zamienić w g o s p o d y

c z y ośrodki

kultury,

d o m y r e g i o n a l n e j pamięci. A l e s p r a w a p o d s t a w o w a o d której
n i k t nas, etnografów czy historyków s z t u k i , nie z w o l n i
t o kształt n a s z y c h n o w y c h w s i , t r o s k a o nową
p r z y r o d y 7 b u d o w n i c t w e m . O b a w i a m się, że

—

harmonię

przegrywamy

coś ważniejszego niż w i d o k k i l k u s e t chałup w zaśmieconym
pejzażu.
W r a c a j ą c n a z i e m i ę — j a s n e , że w i d z ą c co n a p r a w d ę
w a ż n e i w c z y m nasz udział j e s t maleńki, t r z e b a robić t o co
m o ż n a , ocalać r e s z t k i z a b y t k ó w w i e j s k i e g o

budownictwa,

s t r z e c h y tępione z u p o r e m m a n i a k a , p o m a g a ć t w ó r c o m . A l e
pomagając, t r z e b a zdawać sobie sprawę, że p r o b l e m w y ­
k r a c z a p o z a „ l u d o w y c h " , że o b o w i ą z k i e m n a s z y m j e s t p o d ­
jąć właściwą p o l i t y k ę w o b o c całego m c h u p l a s t y k i a m a t o r ­
skiej,

zapewnić p r z y n a j m n i e j

najbardziej

utalentowanym

możliwość z a k u p u f a r b i pędzli (!!!). M a r t w i , że wciąż o r g a ­
n i z u j e się dęte, e f e k t o w n e

i puste imprezy, a nie stwarza

d o s t a t e c z n y c h w a r u n k ó w d l a t o g o co naprawdę w a ż n e
rozwoju g r u p

z a i n t e r e s o w a ń

—

w szkołach i placów­

kach k u l t u r a l n y c h ; grup nie sformalizowanych, nie wylicza­
j ą c y c h się z a k c j i , n i e działających w myśl

PRZYPISY

również

w s z y s t k i m s t w o r z e n i e m w a r u n k ó w i bodź­

drobiazgowych

w y t y c z n y c h z g ó r y . G r u p c z y kół, w k t ó r y c h l u d z i e będą
m y ś l e l i s a m o d z i e l n i e . O książkach, f i l m a c h , o b r a z a c h , p r o ­
b l e m a c h , o t y m co i c h p a s j o n u j e . O s z t u c e l u d o w e j też.

Ogólna d e f i n i c j a k u l t u r y H . R i c k e r t a w y r ó ż n i a
z p r z y r o d y sferę działań człowieka. „ K u l t u r a j e s t t y m
w s z y s t k i m , co s a m o p r z e z się n i e w y r a s t a z p r z y r o d y , lecz
p o w s t a j e dzięki p r a c y człowieka, co j e s t w y t w o r e m r e f l e k s j i
i działalności l u d z k i e j " . D l a badań n a d kulturą g r u p y spo­
łecznej n a j b a r d z i e j p r z y d a t n a w y d a j e m i się d e f i n i c j a A .
P r z y ł u b i c k i e j . R o z p a t r u j e o n a kulturę j a k o „ s y s t e m c z y
zospół systemów reguł technologiczno-użytkowych oraz i n ­
t e r p r e t a c y j n y c h danej g r u p y k u l t u r o w e j , w r a z z charakte­
r y s t y c z n y m i d l a n i e j p o r z ą d k a m i w a r t o ś c i " (O dwóch poję­
ciach kultury,
„ N u r t " , 1972, n r 9 ( 8 5 ) .
1

Z k o l o i rozwój s z t u k i l u d o w e j m o ż l i w y b y ł d o p i e r o
w w a r u n k a c h względnej s w o b o d y , n i c więc d z i w n e g o , że
„ z ł o t y o k r e s " t e j s z t u k i p r z y p a d ł u nas n a l a t a p o uwłaszcze­
n i u w s i , n a o k r e s s z y b k i e g o w z r o s t u zamożności w s i , a zwła­
szcza g o s p o d a r z y . T a d e u s z S e w e r y n podkreśla jeszcze rolę
czasu w o l n e g o w twórczości. „ J u h a s — pisze — mający
błękit n a d sobą, a zieleń p o d sobą, w o l n y o d pośpiechu życia
w n i z i n a c h miał lepsze w a r u n k i k o n t e m p l a c j i niż r o b o t n i k
m i e j s k i , więcej s w o b o d y i w o l n e g o czasu oraz większe zwę­
żenie t r o s k ż y c i a " (Rozdroża sztuki ludowej, W a r s z a w a 1948,
s. 8 ) .
2

S z l i f o w a n i e się pieśni i w ogóle f o r m s z t u k i miało
m i e j s c e wszędzie t a m , g d z i e w y s t ę p o w a ł y m n i e j c z y b a r d z i e j
u s t a l o n e k a n o n y piękna. J u l i a n P r z y b o ś , zastanawiając się
n a d poezją starogrecką i łacińską, pisał: „ T e m a t y b y ł y za­
d a n e p r z e z anonimową twórczość n a r o d u , p r z e z m i t y , c h o ­
dziło o c o r a z d o s k o n a l s z e i c h o p r a c o w a n i e . P o e t a o d p o e t y
p r z e j m o w a ł p o m y s ł y , brał całe sceny i f i g u r y , a j e g o ambicją
b y ł o , ż e b y każdemu o b r a z o w i i z d a n i u już u ż y t e m u p r z e z
p o p r z e d n i k ó w — dać l e p s z y o d p o p r z e d n i e g o w y r a z słowny.
T a k szlifował się j ę z y k , ze zdań r o b i o n o coraz d o s k o n a l e j
t o c z o n e b r y l a n t y , ideałem b y ł o osiągnięcie formuły e p i g r a m a t y c z n e j , z d a n i a g o d n e g o w y r y c i a n a p o m n i k u " (Próba
przybliżenia.
O zawodzie
poety
i malarza,
„Twórczość",
R . X I V , 1958, n r 1 1 , s. 7 2 — 7 7 ) . T e n s a m proces zachodził
w twórczości l u d o w e j .
3

H e l e n a S c h r a m m ó w n a w swej p o d s t a w o w e j k s i ą ż c e :
Sztuka ludowa i jej znaczenie dla kultury artystycznej,
Wilno
1939 — podkreśla w s z t u c e l u d o w e j p r z e d e w s z y s t k i m
związek k o m p o z y c j i z t w o r z y w e m (s. 7) i rolę narzędzi, k t ó ­
r y m i posługuje się t w ó r c a , a b y nadać materiałowi o d p o w i e d ­
nią formę (s. 5 ) .
4

I I . 2 5 . O z d o b y m e t a l o w e n a d furtką, w y k . Bronisław B i e d r o ń , P r z y s z o w a , g m . Ł u k o w i c a ,
w o j . nowosądeckie.

152

�I I . 26. P r z e d w o j e n n e r e p r e z e n t a c y j n e d o ż y n k i k r a k o w s k i e .

I I . 2 7 . D o ż y n k i C e n t r a l n e w W a r s z a w i e n a S t a d i o n i e X - l e e i a w 1969

�I I . 2 8 . P r o f . E l e o n o r a P l u t y ń s k a wśród t k a c z e k z J a n o w a , g m . Janów, w o j . białostockie.

' A n t o n i n a K ł o s k o w s k a , Społeczne
ramy
kultury,
W a r s z a w a 1972.
Interesujące p r z y k ł a d y p o d a j e A n t o n i K r o h w a r t .
Aktualny
stan stroju podhalańskiego,
„ P o l . S z t . L u d . " , 1972,
n r 1, s. 3 — 1 0 . O s t a t n i o n a n o w e „ m o d y " w i e j s k i e zwrócił
uwagę W ł a d y s ł a w H a s i o r : „ D z i s i a j n a P o d h a l u d o s t r z e g a m . . .
z j a w i s k o , mające swe źródło w A m e r y c e , k r a j u c h e m i i . P r o ­
d u k u j e się t a m m a s o w o f i r a n k i n y l o n o w e , które w iszą dziś
w c h a t a c h góralskich. W t a k i e j ilości, że ktoś n i e z o r i e n t o ­
w a n y , iż n i e b y ł o t e g o trzydzieści l a t t e m u , o d b i e r a t e n f a k t
j a k o stały e l e m e n t d e k o r a c y j n y . P o p r o s t u j e s t t o b a r d z o
n a t u r a l n y proces p r z e i s t a c z a n i a się środowiska... Sądzę, iż
za łat pięćdziesiąt dzisiejsze n o w a l i j k i n a w s i góralskiej c z y
m a z o w i e c k i e j t a k się c u d o w n i e zestarzeją, że znów będą
m i a ł y formę zgrzebności l u d o w e g o przemysłu.
(Niepokój
w pracowni.
Z Władysławem Hasiorem
rozmawia
Piotr Roguski,
„ R e g i o n y " 1975, n r 1)
D i o n i z y S i d o r s k i , Jak Pani Plutyńska na
Podlasiu
folklor
uczyniła,
„ K o n t r a s t y " , 1974, n r 9. A r t y k u ł r a z
jeszcze d o w o d z i , j a k t r u d n o j e s t uzyskać w p r z y p a d k o w y m
reportażu p r a w d z i w y osąd z j a w i s k a c z y o s o b y i j a k łatwo
skrzywdzić pamięć człowieka, gromadząc p r z e c i w n i e m u
zasłyszane pomówienia. S z k o d a , że a u t o r n i e uznał za s t o ­
s o w n e j e z w e r y f i k o w a ć , zapoznać się z m e c h a n i z m o m p o ­
w s t a w a n i a s z t u k i l u d o w e j i p r o b l e m e m i n s p i r a c j i — zwłasz­
cza w fazie z a n i k a n i a f o r m t r a d y c y j n y c h .
I n n a rzecz, że i n g e r e n c j a p l a s t y k a sięgnęła t u d a l e k o

i n a p e w n o w a r t o zastanowić się — c z y i w j a k i e j m i e r z e j e s t
t o uzasadnione.

6

T

7

8

Fet.:

M . Pokropek

-

i l . 1 , 3 , 5, 6, 1 7 , 1 9 ; K . A . W .
dowski

-

II. 7 ; J . Świderski

-

i i . 12, 2 7 ; H .
-

A n t o n i K r o h , Rzeźba ludowa czyli
„Miesięcznik L i t e r a c k i " , 1972, n r 12.
9

i° Zupełnie i n n e , ale przemyślano i k o n s e k w e n t n e s t a ­
n o w i s k o r e p r e z e n t u j e T a d e u s z S t a i c h w a r t . Prawda
i fałsz
u- literaturze
gwarowej
(„Biuletyn I n f o r m a c y j n y Stowarzy­
szenia T w ó r c ó w L u d o w y c h " , L u b l i n , 1974, n r 7 — 8 , s. 3 9 —
4 1 ) : „ P o z o s t a j e z a t e m d o rozstrzygnięcia, k o g o z piszących
gwarą należy uznać za górali, a więc za m a j ą c y c h b e z s p o r n e
p r a w o posługiwania się t y m j ę z y k o w y m i n s t r u m e n t o m " .
S t a i c h b a r d z o w n i k l i w i e a n a l i z u j e t e m a t , podkreśla i ż :
..Gwara, j o s t n i o p r z y c z y n ą , lecz s k u t k i e m chłopskiego p i s a ­
n i a . P r o c e s p i s a n i a w g w a r z e z a c z y n a się t a m , g d z i e z a c z y n a
się góralszczyzna, j e s t u w a r u n k o w a n y góralskim r o z u m o ­
w a n i e m i myśleniem w ogóle. T o zaś — u w a r u n k o w a n e j e s t
s p o s o b e m życia, w y w o d z ą c y m się z h i s t o r y c z n e j b a z y p a ­
s t e r s k i e j " . G o t ó w b y ł b y m zgodzić się ze S t a i c h e m , że t a m
g d z i e jeszcze występuje t o n t y p więzi z przyrodą, zajęciom,
tradycją —• co na P o d h a l u , j e s t sons o d d z i e l e n i a „ a u t e n ­
t y c z n y c h " o d „ n i e a u t e n t y c z n y c h " . A l e przyjmując t o k r y ­
t e r i a , n i e z m i e r n i e o g r a n i c z a m y z a k r e s współczesnej s z t u k i
l u d o w e j . D l a t e g o zajmuję i n n e o d S t a i c h a s t a n o w i s k o .
K s a w e r y P i w o c k i . W y p o w i e d ź w d y s k u s j i p t . : Co
zrobić ze sztuką ludową, „ K u l t u r a " , R . X I , n r 3 1 , 6 . V I I I . 1 9 7 3 .
1 1

Olędzka

i l . 9, 16, 18, 20

neoprymiływizm,

-

25; H .

i i . 2; Z.

Kamykowski

Świątkowski

•- i l . 1 0 ;

H.

i ] , S, 1 5 , J . Jarosińska
Wójcik

-

i l . 11

i l . 28: J .

Śla­

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10391" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10369">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/070fc3c107085587dabf0d57acf4d313.pdf</src>
        <authentication>76ebdafff44f080707f85ee1b37e33a0</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123577">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4461</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123578">
                <text>1975</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123579">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4150</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123580">
                <text>Kronika / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1975 t.29 z.1-2</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123581">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1975 t.29 z.1-2 ; s.121-126</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123582">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123583">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123584">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123585">
                <text>W

S

P

O

M

N

I

E

N

I

P

E

O

Ś

M

I

E

R

T

N

E

JAN KURKIEWICZ
(1915-1973)

Jan
Nepomucen Kurkiowicz — artysta,
fotografik,
zbieracz sztuki l u d o w e j — z m a r ł 26 gradnia 1973 r. Z m a r ł
niespodziewanie, w y d a w a ł o się, że jest w pełni sił, g o t ó w
w każdej chwili włożyć plecak i pójść w góry, w Beskidy.
Wędrówki te zawsze k o ń c z y ł y się j a k i m i ś znaleziskami:
to znakomitymi zdjęciami s t r a c h ó w na wróble, czyli ,,beboków", t o odkryciem ciekawego rzeźbiarza, jeszcze nie
znanego kolekcjonerom i Cepelii. Z w ę d r ó w e k swych przy­
woził cze„sem r z e ź b y . Miał i c h niewiele, kilkadziesiąt sztuk,
ale b y ł y t o r z e ź b y p i ę k n e . P u b l i k o w a ł notki i a r t y k u ł y
o ludziach, k t ó r y c h poznał, k r ó t k i e t o b y ł y noty, zwarte,
rzeczowe. Za t o zdjęcia u j a w n i a ł y wrażliwego obserwatora,
artystę. W pisaniu b y ł powściągliwy, t r o c h ę suchy —
w zdjęciach natomiast wręcz romantyczny. Dostrzegał t o ,
co stanowiło i s t o t ę plastycznego wyrazu pejzażu i t w o r ó w
ludzkich r ą k . T o t e ż wystawa „ s t r a c h ó w " eksponowana b y ł a
w wielu miastach Polski, trzykrotnie pokazana w Telewizji.
0 „ s t r a c h a c h " pisał w „Polskiej Sztuce L u d o w e j " (nr 1
z 1970 г.), mówił w radiu. Opracował t e ż w y s t a w ę „ L a s
w Ochronie Przyrody", p o k a z y w a n ą w Domach T u r y s t y

P T T K oraz w schroniskach górskich. N a zaproszenie Polonii
australijskiej zrobił d u ż ą w y s t a w ę p t . „ P o d h a l e " , z k t ó r ą
objechał ośrodki polonijne w Australii, Nowej Zelandii
i Tasmanii. P r z y g o t o w y w a ł w y s t a w ę „Powsinogi Beskidz­
k i e " , do t e k s t ó w E m i l a Zegadłowicza.
G ó r y s t a n o w i ł y d o m e n ę jego zainteresowań. W nich
spędził dzieciństwo i lata młodości, do nich wracał przez
całe życie. Urodził się 29 października 1915 r. w Krakowie,
t a m t e ż u k o ń c z y ł studia na Wydziale Grafiki U ż y t k o w e j
P a ń s t w o w e j Szkoły Sztuk Zdobniczych i P r z e m y s ł u Artys­
tycznego, specjalizując się w plakacie o tematyce turystycz­
nej i sportowej. Zajmował się t e ż drzeworytem i i n n y m i
technikami graficznymi, p r o j e k t o w a ł o p r a w ę p l a s t y c z n ą
jubileuszy i wystaw, w t y m pierwszego pokazu p a m i ą t k a r ­
stwa, stałego muzeum na terenie byłego obozu śmierci
w Oświęcimiu. Prace plastyczne wielokrotnie wystawiał
w k r a j u i za granicą, uzyskując za nie liczne nagrody.
Najpełniej jednak w y p o w i a d a ł się w swych zdjęciach. B y ł
w nich najbliżej tematu, k t ó r e m u pozostał wierny do k o ń c a —
górskiemu krajobrazowi i sztuce Podhala.
A.B.J.

К

R

O

N

I

К

A

V I I — X I I 1974

Imprezy folklorystyczne
i regionalne
30. V I — 4 . V I I — w K r a k o w i e
odbyły się I I Ogólnopolskie Targi
Sztuki Ludowej. W imprezie a k t y w n y
udział wzięło Stowarzyszenie T w ó r c ó w
Ludowych, z ramienia k t ó r e g o wysta­
wiało swe prace kilkudziesięciu t w ó r ­
ców oraz „ C e p e l i a " , k t ó r a w specjalnie
zbudowanych na R y n k u G ł ó w n y m
pawilonach „ l u d o w y c h " i stoiskach
zademonstrowała 84 t w ó r c ó w z 8 re­
gionów kraju. Pokazywali o n i r ó ż n e
techniki artystyczne i sprzedawali
swe wyroby.
Niestety w y r o b ó w na d o b r y m
poziomie starczyło jedynie na pierwszy
dzień, a później poziom sprzedawa­
nych prac obniżył się, co o b s e r w o w a ć
można b y ł o zwłaszcza w r z e ź b a c h
przywiezionych z Kielc. Puste k r a m y
zaanektowali różni amatorzy i w y ­
twórcy p a m i ą t e k , k t ó r e często b u d z i ł y
zgrozę. P o d w a ż a ł o to sens imprezy,
która w założeniu swym powinna b y ł a

p r z y c z y n i ć się do wzrostu rangi ludo­
wej sztuki, a nie do jej obniżenia.
N a d o b r y m natomiast poziomie
b y ł y t o w a r z y s z ą c e Targom imprezy
artystyczne, w y s t ę p y zespołów regio­
nalnych (m.in. „ H a l n y " i „ O p o c z n o " ) ,
widowisko „ B a r b a k a n " w wykonaniu
zespołu „ S z m e l c p a k i " i zawodowych
a k t o r ó w , „ W e s e l e K r a k o w s k i e " za­
demonstrowane j u ż po raz 9 przez
Spółdzielnię P L i A i m . W y s p i a ń s k i e g o
w Krakowie oraz Zespół Pieśni i T a ń c a
„ K r a k o w i a c y " . Orszak weselny na
wozach, poprzedzany b a n d e r i ą k o n n ą
mieszkańców
Luboczyc,
wyruszył
z Bronowickiej
„ R y d l ó w k i " , prze­
jechał przez ulice K r a k o w a , objechał
Rynek, po czym przy d u ż y m zain­
teresowaniu publiczności p o k a z a ł frag­
m e n t y tradycyjnego o b r z ę d u wesel­
nego. K i l k a k r o t n i e o d b y ł y się pokazy
m o d y p n . „ M o t y w y ludowe w odzieży
w s p ó ł c z e s n e j " przygotowane przez
cepeliowskie Spółdzielnie R ę k o d z i e ł a
Artystycznego w Warszawie: „ S z t u k a
i M o d a " oraz „ M o d a D a m s k a " .

Zorganizowano ponadto k a r c z m ę bes­
k i d z k ą , cztery wieczory literatury
ludowej, pokaz filmów folklorystycz­
nych, kabaretu „ R z e p " , koncerty
kapel i orkiestr, w y s t ę p y beskidzkich
i n s t r u m e n t a l i s t ó w i gawędziarzy ludo­
w y c h (w dniu Beskidu Żywieckiego
i Śląskiego).
Z okazji T a r g ó w otwarto 11
wystaw. Niestety spiętrzenie ich
w czasie, efektowne w zamierzeniu,
uniemożliwiło publiczności spokojne
obejrzenie interesujących ekspozycji,
spowodowało, że wiele z nich znalazło
się w lokalach absolutnie nie n a d a j ą ­
cych się na tego rodzaju imprezy,
a pośpiech i t r u d n o ś c i organizacyjne
obniżyły wartość niektórych pokazów
(zwłaszcza wystawy plakatu folklory­
stycznego).
Bardzo interesujące okazały s i ę :
zorganizowana przez I n s t y t u t Wzor­
nictwa Przemysłowego i „ P o l s k i L e n "
wystawa „ I n s p i r a c j e ludowe w prze­
m y ś l e lniarskim", wystawa fajansu
włocławskiego
przygotowana przez

121

�Muzeum Kujawskie, wystawa t k a n i n
dwuosnowowych przedstawiona przez
P a ń s t w o w e Muzeum Etnograficzne
w Warszawie oraz w Muzeum Etno­
graficznym ekspozycja „70 lat twór­
czości Zalipia". Pokazano również
obszerny w y b ó r prac z „ I Ogólno­
polskiego Triennale Plastyki Niepro­
fesjonalnej" w Szczecinie. „ D e s a "
zorganizowała w y s t a w ę — sprzedaż
rzeźb (stylizowanych na ludowe) Bro­
nisława Palki z Nowego Sącza. I n d y ­
w i d u a l n ą w y s t a w ę swego malarstwa
na szkle przywiozła Ewelina P ę k s o w a
z Zakopanego. „ C e p e l i a " p o k a z a ł a
w zupełnie nieodpowiednim dla tego
celu lokalu U r z ę d u m . K r a k o w a
wystawy obejmujące m . i n . obrazy
na szkle, k w i a t y i zabawki (Krakow­
ska Sp. „ M i l e n i u m " ) , rzeźbę oraz
sztukę l u d o w ą białostocką i łowicką.
W okresie T a r g ó w również .Veri­
tas" przedstawił swą p r o d u k c j ę na
wystawie przygotowanej w lokalu
swego biura, a „Cepelia" otworzyła
w gmachu Sukiennic w niewielkim
dwupokojowym lokalu ł a d n y sklep
nazwany „Galerią Współczesnej Sztu­
k i Ludowej".
(A.J.)
4 — 7 . V I I — w Bukowinie Ta­
trzańskiej odbył się doroczny V I I I
Konkurs Ludowych Gawędziarzy i I n ­
s t r u m e n t a l i s t ó w — „ S a b a ł o w e Baja­
nia". Organizatorami imprezy b y l i :
Wydział K u l t u r y i Sztuki Urz. W o j .
w Krakowie, W y d z i a ł Oświaty i W y ­
chowania oraz K u l t u r y Urz. Pow.
w N o w y m Targu, P D K ,
Komitet
K u l t u r y Fizycznej i T u r y s t y k i w No­
w y m Targu, Gminny Ośrodek K u l t u r y
oraz D o m Ludowy w
Bukowinie
Tatrzańskiej.
W imprezie udział wzięło ponad
60 gawędziarzy i 40 i n s t r u m e n t a l i s t ó w
oraz zespoły pieśni i t a ń c a .
Nagrody I —• „ S p i n k i bacow­
skie" otrzymali: w grupie gawędziarzy
Stanisław Chowaniec z Bukowiny
Tatrzańskiej i W ł a d y s ł a w Gondek —
w kategorii autentycznej, a w kate­
goriach ogólnych: Franciszek Bachle­
da z Zakopanego i Piotr K r z y k a l s k i
z Nowego Sącza. W grupie instrumen­
talistów n a g r o d ę I o t r z y m a ł Marian
Stryczula Maśniak.

16—19.VII — w Rzeszowie o d b y ł
się I I Festiwal Polonijnych Zespołów
Artystycznych. W tegorocznym Festi­
walu udział wzięło 28 zespołów, a więc
dwukrotnie więcej niż w pierwszym,
co świadczy o rosnącej popularności
tej imprezy.
Z okazji festiwalu zorganizowano
w y s t a w ę i kiermasz w y r o b ó w ludo­
wych.
1 8 . V I I — w Toruniu odbyło się
otwarcie parku regionalnego i skan­
senu. Uroczystości otwarcia towarzy­
szyły w y s t ę p y kapel ludowych i i n ­
strumentalistów.
2 0 — 2 4 . V I I — w Gdyni odbył się
Jarmark
Ludowy
zorganizowany
z okazji 25-lecia „Cepelii". Na otwarcie
p r z y b y l i przedstawiciele władz miej­
skich, partyjnych i prasy.
W programie J a r m a r k u w y s t ą p i ł y
zespoły regionalne, o d b y ł się pokaz
122

mody inspirowanej s z t u k ą l u d o w ą
oraz kiermasz w y r o b ó w ludowych.
F r e k w e n c j ę oblicza się na ok. 40 tys.
osób.
21. V I I — w skansenie W s i Opol­
skiej w Bierkowicach o d b y ł się „ K i e r ­
masz Śląski", impreza o charakterze
folklorystycznym,
w czasie k t ó r e j
w y s t ą p i ł o 7 zespołów regionalnych,
a t w ó r c y ludowi z terenu Opolszczyzny
i w o j . wrocławskiego sprzedawali swe
wyroby. D o d a t k o w ą a t r a k c j ą kier­
maszu b y ł y przejażdżki k a r e t ą muzeal­
n ą po terenie skansenu.
22. V I I — w Poznaniu, z okazji
Święta Wyzwolenia o d b y ł o się na
stadionie „ O l i m p i i " wielkie wido­
wisko, w k t ó r y m udział wzięło k i l k a ­
naście
zespołów
folklorystycznych
z terenu Wielkopolski.
2 0 — 2 2 . V I I — w P a r k u Etnogra­
ficznym we Wdzydzach o d b y ł się
„ J a r m a r k W d z y d z k i " , na
którym
w y s t ę p o w a ł y m . i n . zespoły ludowe
i gawędziarze oraz zorganizowano
pokazy ludowego rękodzieła.
4 . V I I I — w G d a ń s k u rozpoczął
się I I I J a r m a r k D o m i n i k a ń s k i n a w i ą ­
zujący do t r a d y c j i X I I I wieku. I m ­
preza tegoroczna m i a ł a charakter
w y r a ź n i e handlowy, m i a ł a na celu
skonfrontowanie opinii p r o d u c e n t ó w ,
handlowców i konsumentów.
W J a r m a r k u udział wzięło 96 za­
k ł a d ó w w y t w ó r c z y c h z całego kraju.
Szczególnym zainteresowaniem cie­
szyło się tradycyjne rzemiosło i sztuka
ludowa — w y r o b y z drewna i bur­
sztynu, rzeźba, t k a n i n y , hafty.
4 — 1 1 . V I I I — w Wiśle i Szczyrku
o d b y w a ł się X I T y d z i e ń K u l t u r y
Beskidzkiej — wielki festiwal folkloru
góralskiego. W tegorocznej imprezie
udział wzięły 42 zespoły ludowe
z Beskidu Śląskiego, Żywieckiego,
Sądecczyzny, Podhala, Kiolecczyzny,
a t a k ż e goście z CSR i N R D .
Z okazji festiwalu zorganizowano
m . i n . kiermasz w y r o b ó w ludowych
oraz wystawy m . i n . sztuki ludowej
Podbeskidzia i „Cepelii".
3 . I X — w Zakopanem o d b y ł się
V I I M i ę d z y n a r o d o w y Festiwal Ziem
Górskich
organizowany
dorocznie
w okresie „ J e s i e n i T a t r z a ń s k i e j " .
W tegorocznym. Festiwalu u d z i a ł
wzięło 19 regionalnych zespołów za­
granicznych z 14 k r a j ó w : Bułgarii,
Czechosłowacji, Francji, J u g o s ł a w i i ,
N R D , R F N , Norwegii,
Rumunii,
Szkocji, T u r c j i , Węgier, Włoch i Z S R R
oraz 6 zespołów polskich: „ J u r g o wianie",
„Podegrodzie",
„Jodły",
„ H a l n y " , „ M a ś n i a k i " i zespół i m . Jana
Malinowskiego.
J u r y pod przewodnictwem prof,
dr Romana Reinfussa p r z y z n a ł o „Zło­
te Ciupagi" — w kategorii zespołów
autentycznie ludowych — „Maśniak o m " z Zakopanego, w kategorii
zespołów
artystycznie
opracowa­
n y c h — zespołowi „ K a l o c s a " z W ę ­
gier, w kategorii zespołów stylizowa­
nych
—
zespołowi
„Nartchasa"
z ZSRR.

Ponadto przyznano wiele „Srebr­
n y c h Ciupag". N a g r o d ę dziennikarzy,
„ C i u p a g ę ze z b y r k a d ł a m i " otrzymał
zespół turecki.
Festiwal b y ł g ł ó w n ą imprezą
„ J e s i e n i T a t r z a ń s k i e j " , w czasie której
o d b y w a ł y się t a k ż e inne jeszcze im­
prezy, j a k : konkurs poetycki, kier­
masz sztuki ludowej i artystycznego
rękodzieła p o d h a l a ń s k i e g o , wystawa
pn. „Szkoła K e n a r a " oraz zwiedzanie
pracowni z a k o p i a ń s k i c h artystów-pla­
styków.

8 . I X — w Poznaniu, z okazji
Centralnych D o ż y n e k o d b y ł y się m.in.
w y s t ę p y zespołów ludowych
oraz
kiermasz ludowych w y r o b ó w .
1 2 . I X — w Kielcach o d b y ł a się
inauguracja X I Świętokrzyskich Dni
K u l t u r y . W imprezie udział wzięło
14 zespołów folklorystycznych z ca­
łego kraju.
14—15.IX — w Nowej Słupi
o d b y ł y się doroczne, t y m razem dwu­
dniowe „ D y m a r k i " . W dniu inaugu­
racji w y s t ą p i ł y zespoły folklorystycz­
ne: „ R u d k o w i a n i e " z Rudek, „Tkac­
t w o Ś w i ę t o k r z y s k i e " z Bodzentyna
oraz kapela ludowa z Dębskiej Woli.
N a G ł ó w n y m R y n k u o d b y w a ł się
kiermasz t w ó r c ó w ludowych, w któ­
r y m udział wzięli m . i n . bracia Półtorakowie z Bodzentyna, J ó z e f Głuszek,
F r y d e r y k B ą b e l , Helena Kaczmarska.
14—18.IX — w Sandomierzu
o d b y ł o się „ Ś w i ę t o P l o n ó w Ogrodni­
czych" oraz „ J a r m a r k Sandomierski"
zorganizowany przez r e d a k c j ę „Echa
Dnia".
14—16. I X — w Tarnowskich
Górach o d b y ł y się tradycyjne X V I I I
Dni Gwarków.

18—22.IX — o d b y ł y się „Dni
Zielonej G ó r y " , k t ó r y c h główną atrak­
cją b y ł V I M i ę d z y n a r o d o w y Festiwal
Zespołów P i e ś n i i T a ń c a zorganizo­
w a n y przez M K i S , U r z ą d Wojewódzki
i Miejski, W D K oraz Lubuskie Towa­
rzystwo Muzyczne i m . . H . Wieniaw­
skiego w Zielonej Górze.
W Festiwalu u d z i a ł wzięły zespoły
z A u s t r i i , Bułgarii, Czechosłowacji,
Grecji, Hiszpanii,' Jugosławii, NRD,
Rumunii,
Szwecji, T u r c j i , Włoch
i ZSRR oraz 3 zespoły polskie.
W czasie „ D n i " czynna była
w Muzeum O k r ę g o w y m wystawa pn.
„ T r a d y c y j n a i współczesna kultura
ludowa Ziemi Lubuskiej", wystawa
polskiego stroju ludowego oraz wy­
stawa lubuskich wieńców dożynko­
w y c h . O d b y ł o się t e ż sympozjum
poświęcone r o l i folkloru we współ­
czesnym świecie, na k t ó r y m referaty
wygłosili prof, dr J ó z e f Burszta,
dr G r a ż y n a D ą b r o w s k a i prof, dr Fran­
ciszek Bonus (Praga). Zorganizowano
kiermasz w y r o b ó w ludowych, trady­
cyjny k o r o w ó d winobraniowy, kon­
certy i biesiady literackie. Impreza
z a k o ń c z y ł a się t r a d y c y j n y m i Godami
Winobrania. Wydano p i ę k n y , bogato
ilustrowany program-album.

�29.IX — na terenach Muzeum
Wsi Opolskiej w Bierkowicach o d b y ł a
się impreza folklorystyczna pn. „Opol­
ski Żniwniok".
2 9 . I X — w Bydgoszczy o d b y ł się
„Jarmark K u j a w s k i " zorganizowany
\ przez klub „ M e d y k " .

Konkursy

i

wystawy

7 . V I I — w K l u b i e Morskim
j w Gdyni otwarto w y s t a w ę I V Prze­
glądu Twórczości Amatorskiej L u d z i
I Morza. Za najlepsze prace przyznano
I nagrody.
1 9 . V I I — otwarto we W r o c ł a w i u
wystawę plastyki amatorskiej okręgu
Drezdeńskiego N R D . W y s t a w ę prze­
niesiono n a s t ę p n i e w sierpniu do
Nowej R u d y , a we wrześniu kolejno
do Lubina i Bolesławca.
2 0 . V I I — w salach Muzeum
Archeologicznego
we
Wrocławiu
otwarta została wystawa malarstwa
i_ rzeźby ludowej z terenu Dolnego
Śląska. W dniu z a k o ń c z e n i a wystawy
22.IX o d b y ł się kiermasz, na k t ó r y m
sprzedawano wystawione prace.
2 4 . V I I — w Muzeum O k r ę g o w y m
w Rzeszowie otwarta została pokon­
kursowa wystawa p n . „ H a f t y i koron­
ki ludowe". W konkursie u d z i a ł
wzięło ponad 40 osób. Nagrody otrzy­
mały : za hafty — S t a n i s ł a w a Materna
z Siedlisk, pow. rzeszowski, Aniela
Świder i Jadwiga J a k u b i ń s k a z Rze­
szowa; za koronki — A n n a Zięba
ze S t r o ż n e j , Janina B a w o ł e k i K a t a ­
rzyna Bania z Siedlisk, pow. gorlicki.
V I I — na Z a m k u w Lidzbarku
czynna b y ł a wystawa w a r m i ń s k i e j
sztuki ludowej.
2 . V I I I — w d n i u inauguracji
Dni G d a ń s k a otwarta została w Ma­
łym Młynie wystawa sztuki ludowej
i rękodzieła sopockiego Art-Regionu.
Pokazano prace z 4 w o j e w ó d z t w
północnych.
V I I I — w Szczawnicy rozstrzyg­
nięto konkurs na rzeźbę regionu
pienińskiego, zorganizowany przez
Muzeum P i e n i ń s k i e oraz Uzdrowisko.
Na konkurs n a d e s ł a n o ponad 50 prac.
Nagrody I o t r z y m a l i : Stanisław Czaja
ze Szczawnicy i Franciszek D z i u r n y
z G r y w a ł d u . Odkryciem konkursu
był 15-letni Piotr Pierwoł z Oskot,
który o t r z y m a ł n a g r o d ę I I .

2 . I X — w P a ń s t w o w y m Muzeum
Etnograficznym w Warszawie otwarta
została wystawa zbiorów etnograficz­
nych z fundacji Jadwigi i Jana Michal­
skich. (Szersze omówienie kolekcji
zamieszczamy w numerze).
4 . I X — w Poznaniu z okazji
Centralnych D o ż y n e k zorganizowano
w Muzeum N a r o d o w y m w y s t a w ę

l a u r e a t ó w nagrody i m . Kolberga,
uprzednio z o r g a n i z o w a n ą w P ł o c k u .
Pokazano r z e ź b y A . Z e g a d ł y i W ł .
Chajca, filigrany Fr. Horaka, t k a n i n y
p o d w ó j n e Fr. R y b k o , wycinanki J .
Grzegory. Zobrazowano działalność
i r o l ę : koźlarza T . Śliwy (pokazując
t e ż zrobione przez niego instrumenty),
o r g a n i z a t o r ó w folkloru na B u k o w i ­
nie — Cwirzewiczów, etnografa mu­
zycznego, zbieraczki folkloru — J .
Sobieskiej, długoletniej działaczki i or­
ganizatorki opieki nad s z t u k ą ludo­
w ą — J . O r y n ż y n y , nagrodzone zespo­
ły pieśni i t a ń c a : z Orawy, „ K u r p i a n k ę " oraz o d z n a c z o n ą za swą działal­
ność na polu sztuki ludowej „Cepelię".
Rozstrzygnięto
konkurs
na
wieńce d o ż y n k o w e ogłoszony przez
M K i S oraz U r z ą d W o j . w Poznaniu.
J u r y pod przewodnictwem dr St.
B ł a s z c z y k a p r z y z n a ł o 3 nagrody ufun­
dowane przez M K i S . N a g r o d ę
I
(10.000 zł) o t r z y m a ł o Koło G o s p o d y ń
Wiejskich w Miłowicach, pow. Syców,
n a g r o d ę I I (6.000 zł) — K o ł o Go­
s p o d y ń Wiejskich
w Wierzbowie,
pow.
Bolesławiec,
nagrodę
III
(4.000 zł) — K ó ł k o Rolnicze w Sul­
mierzycach, pow. Krotoszyn.
7 . I X — w p r z e d d z i e ń Central­
nych D o ż y n e k otwarto w Muzeum
N a r o d o w y m w Poznaniu w y s t a w ę
wielkopolskiej sztuki ludowej, zorga­
n i z o w a n ą przez Oddział Etnograficzny
ze zbiorów w ł a s n y c h . W ś r ó d ekspo­
natów dominowała
monumentalna
rzeźba p r z y d r o ż n a i biały haft.
Z okazji wystawy M K i S przy­
znało nagrody dla najbardziej zasłu­
ż o n y c h a r t y s t ó w ludowych. Z hafciarek nagrody o t r z y m a ł y : Helena
Bernasowska z Jarocina, Aleksandra
Czelusta z Liskowa, Helena Grygiel
z Goliny, E l ż b i e t a K u ź n i a k z Czeszew a ; z r z e ź b i a r z y : Tadeusz Koralewski
z O w i ń s k a i Ignacy Strzeszyński
z Miłosławia.
Z okazji wystawy wydano prze­
wodnik ilustrowany z tekstem St.
B ł a s z c z y k a i Z. Gródeckiej.
1 3 . I X — w K r y n i c y , z okazji
„ F e s t y n u z Dziennikiem", otwarta
została wystawa prac Nikifora.
1 4 . I X — w koszalińskim W D K
otwarta została wystawa sztuki ludo­
wej okręgu Neubrandenburg ( N R D ) ,
zorganizowana z okazji D n i P r z y j a ź n i
i Kultury NRD.
1 7 . I X — w Olsztynie otwarta
została w o j e w ó d z k a wystawa w y ­
r o b ó w artystycznych i p a m i ą t k a r ­
skich, zorganizowana przez I z b ę Rze­
mieślniczą. Pokazano prace 30 rze­
mieślników oraz t w ó r c ó w ludowych.
1 7 . I X — w D o m u Chłopa w War­
szawie została otwarta wystawa sztuki
ludowej i twórczości a m a t o r ó w w o j .
koszalińskiego, zorganizowana w ra­
mach Panoramy X X X - l e c i a .
2 1 . I X — w B i a ł y m s t o k u , z Okazji
centralnej inauguracji r o k u działal­
ności kulturalnej i sezonu artyst.
1974/1975 otwarto w y s t a w ę p n . „ S z t u ­
ka ludowa — sztuka narodowa" oraz
w y s t a w ę „ W z o r y ludowe w prze­
m y ś l e " . O d b y ł o się t a k ż e sympozjum
t w ó r c ó w ludowych.

2 1 . I X — w Muzeum Archeolo­
gicznym we W r o c ł a w i u otwarto wy­
s t a w ę prac p l a s t y k ó w a m a t o r ó w pol­
skich i czeskich p n . „ K o n f r o n t a c j e —
74".
2 9 . I X — w Muzeum w Chełmie
L u b . otwarto w y s t a w ę p o k o n k u r s o w ą
I I Ogólnopolskiego Konkursu Ama­
torskiej Fotografii Artystycznej. Te­
matem konkursu b y ł a : Sztuka ludowa
i jej t w ó r c y .
I X — w Zakładowym Domu
K u l t u r y Kolejarzy w Krakowie otwar­
t a została czwarta z kolei ogólno­
polska wystawa amatorskiej twór­
czości kolejarzy, zorganizowana pod
patronatem Zarz. Gł. Z Z K .
Pokazano ok. 240 prac 58 ama­
t o r ó w , p r z y z n a j ą c za najlepsze prace
nagrody i wyróżnienia.
I X — w Muzeum Łowickiem
otwarta została wystawa łowickiej
sztuki ludowej, zorganizowana w ra­
mach o b c h o d ó w Х Х Х - l e c i a
PRL,
D n i Łowicza i Ziemi Łowickiej oraz
d o ż y n e k m i ę d z y p o w i a t o w y c h (Łęczy­
ca, K u t n o , Łowicz). Na wystawie
d o m i n o w a ł y wycinanki i bukiety z b i ­
b u ł y , p a j ą k i , tkanina, haft.
1.X •— w białostockiej galerii
„ F o l k l o r " otwarta została wystawa
rzeźb Sylwestra Boreckiego.
6. X — w Zielonej Górze otwarto
zorganizowaną z okazji X X X - l e c i a
P R L w y s t a w ę plastyki amatorskiej
Ziemi Lubuskiej.
7. X — w P a ń s t w o w y m . Muzeum
Etnograficznym w Warszawie otwarto
w y s t a w ę „ I Triennale Plastyki Nie­
profesjonalnej". B y ł to w y b ó r ok. 200
prac z wystawy w Szczecinie.
12, 13.X — w Krakowie odbył się
I M i ę d z y n a r o d o w y Konkurs Lalek
Regionalnych, zorganizowany przez
Spółdzielnię
Przemysłu
Ludowego
i Artystycznego i m . St. Wyspiańskiego
oraz „Cepelię". W konkursie udział
wzięło 12 w y s t a w c ó w z 7 k r a j ó w :
Belgii, Czechosłowacji, Hiszpanii, Jor­
danii, Kanady, Norwegii i Polski.
N a d e s ł a n o 249 lalek, k t ó r e oceniało
m i ę d z y n a r o d o w e j u r y , biorąc pod
u w a g ę zachowanie autentycznych ele­
m e n t ó w stroju ludowego danego kraju,
zastosowanie tradycyjnych materia­
łów, ornamentyki, kolorystyki oraz
wierne odtworzenie scen rodzajowych,
legend i o b r z ę d ó w .
I miejsce — złote „ P a w i e p i ó r a ' '
za całość n a d e s ł a n y c h prac zyskały
ex aequo: firma hiszpańska Jose Marin
Verdugo oraz krakowska Spółdzielnia
R ę k o d z i e ł a Ludowego i Artystycz­
nego i m . W y s p i a ń s k i e g o . Ponadto
j u r y p r z y z n a ł o I miejsce i złote
„ P a w i e p i ó r a " za walory artystyczne
Mireille Simboteanu z R u m u n i i , I I •—•
srebrne „ P a w i e p i ó r o " Cornelli Bartolomeu z R u m u n i i oraz Ronnaug Petterssen z Norwegii.
Lalki
zostały
zaprezentowane
publiczności na wystawie otwartej
14—30.X.

123

�X — w sali D o m u K u l t u r y w M y ­
ślenicach czynna b y ł a wystawa, na
której pokazano dorobek I I powiato­
wego konkursu na ludowy
haft.
W konkursie udział wzięło 13 hafciarek. J u r y pod przewodnictwem prof,
dr Romana Reinfussa p r z y z n a ł o na­
grody n a s t ę p u j ą c o : nagrody I (po
1.500 zł) — Eleonorze Jurczak z To­
karni i Agnieszce Urbaniak z Lipnika,
k t ó r a zaprezentowała p i ę k n ą kolekcję
gorsetów krakowskich zdobionych róż­
n y m i znanymi technikami h.",ftu,
niciowego, koralikowego i cekinowego.
Nagrody I I (po 1.000 zł) o t r z y m a ł y :
Janina Drabik z Wiśniowej, Czesława
Hanusiak z Tokarni, Maria J a m r ó z
z Lipnika i Stanisława Książek z Bogdanówki.

X •— w
Muzeum
Okręgowym
w Zielonej Górze otwarta została
wystawa pn. „ T r a d y c y j n a i współ­
czesna k u l t u r a ludowa Ziemi L u b u ­
skiej". Pokazano t u wyroby i na­
rzędzia tkackie, pleciónkarskie, to­
karskie, garncarskie, t k a n i n y i stroje
ludowe oraz wieńce z tegorocznych
dożynek.
X — w Muzeum w BPgcraju
otwarta, została pokonkursowa wystwa „ S z t u k a Ludowa Południowej
Lubelszczyzny". K o n k u r s został zor­
ganizowany w ramach akcji pod
hasłem „ K u l t u r a ludowa — dobrem
narodu" przez W y d z i a ł
Kultury
i Sztuki Urz. W o j . , Muzeum Okręgo­
we, Zarz. Gł. STL oraz Związek
Cepelia w Warszawie — i b y ł ogło­
szony dla p o w i a t ó w : janowskiego,
biłgora j skiego,
krasnostawskiego,
kraśnickiego, hrubieszowskiego, toma­
szowskiego i zamojskiego. N a d e s ł a n o
730 prac 68 a u t o r ó w .

X — w Warszawie w czasie Łódz­
kiej Panoramy Х Х Х - I e c i a otwarto
w Domu K u l t u r y na R y n k u Starego
Miasta w y s t a w ę działalności „Cepelii"
na t y m terenie, p o k a z u j ą c w jednej
sali s z t u k ę ludową, w drugiej — ręko­
dzieło artystyczne.
X'—w
galerii
„Propozycje"
w Krakowie otwarto w y s t a w ę rzeźb
Antoniego Toborowicza, rolnika z W o l i
Libertowskiej k. Olkusza.
X — Politechnika Warszawska —•
filia w P ł o c k u urządziła w swym
Salonie Wystaw, przy w s p ó ł p r a c y
Muzeum
Mazowieckiego,
wystawę
sztuki ludowej tego regionu.
5.X •—• w Ostrowcu Świętokrzy­
skim r o z s t r z y g n i ę t y został konkurs
rzeźby ludowej Kielecczyzny
pn.
„Wieś Kielecka w X X X - l e c i u P R L "
ogłoszony przez W y d z i a ł
Kultury
i Sztuki Urz. W o j . w Kielcach
i Muzeum Regionalne w Ostrowcu —
wzięło udział 20 t w ó r c ó w ludowych,
k t ó r z y nadesłali ok. 100 rzeźb. J u r y
przyznało nagrody n a s t ę p u j ą c e : na­
grody I otrzymali — Zdzisław Purchała z Kossowa, pow. Włoszczowa
i Grzegorz Szewczyk z Kozienic;
nagrody I I —- Tadeusz Ż a k ze wsi
Ł a z y , pow. Kielce i Józef Kaczmarek
z Chyczy, pow. Włoszczowa; n a g r o d ę
I I I — Marian Porada z Sędziszowa.

124

2 6 . X — 1 0 . X I — w Warszawie
w
czasie Katowickiej
Panoramy
Х Х Х - l e c i a czynna byłr, m . i n . w D o m u
Chłopa wystawa: „Współczesna t w ó r ­
czość ludowa w o j . katowickiego", na
k t ó r e j oprócz sztuki ludowej poka­
zano rzeźbę w węglu oraz prace
w y b i t n y c h a r t y s t ó w nieprofesjonal­
nych, j a k Teofila Ociepki i P a w ł a
W r ó b l a . B y ł a to największa i naj­
lepsza prezentacja sztuki ludowej
i amatorskiej na „ P a n o r a m i e " , wy­
różniająca
się poziomem świetni©
dobranych prac, k o n c e p c j ą całości
i wzorowym opracowaniem plastycz­
n y m . Niezaieżnio od tej wystawy
pokazano na wystawie w Muzeum
Narodowym
12
obrazów
Pawła
W r ó b l a , a w Starej Kordegardzie
w Ł a z i e n k a c h o d r ę b n ą w y s t a w ę jogo
prac.
2 8 . X — 1 0 . X I — we W r o c ł a w i u
otwarto w salach Muzeum Archeolo­
gicznego i Etnograficznego ogólno­
polską w y s t a w ę plastyki amatorskiej
p r a c o w n i k ó w Służby Zdrowia i Opieki
Społecznej. Wystawa jest rezultatem
konkursu, ogłoszonego przez Z a r z ą d
Główny Zw. Z a w ó d . P r a c o w n i k ó w
Służby Zdrowia. U d z i a ł wzięło 73
a u t o r ó w , n a d s y ł a j ą c 340 prac.
6 X 1 — w Mrągowie o d b y ł się
V Wojewódzki Przegląd
Plastyki
Nieprofesjonalnej. N a wystawie za­
prezentowano prace 120 a u t o r ó w .
1 1 . X I — w salach B W A w L u ­
blinie otwarta została z okazji D n i
Debreczyna wystawa sztuki ludowej
z terenu togo regionu i okręgu Hajdu-Bihar. Folklor węgierski p r e z e n t o w a ł
zespół „ D e ł i b a b " , k t ó r y śpiewał pieśni
ludowe i grał na oryginalnych ludo­
w y c h instrumentach muzycznych.

16—30X1 —
w
Warszawie
z okazji krakowskiej Panoramy X X X -lecia otwarta została w Muzeum
H i s t o r y c z n y m wystawa szopek kra­
kowskich i malarstwa Nikifora ze
zbiorów Muzeum w N o w y m Sączu,
a w galerii TPSP — doskonale przy­
gotowana wystawa „Współczesne pod­
h a l a ń s k i e malarstw-o na szkle". W y ­
s t ę p o w a ł y też zespoły ludowe i ama­
torskie z ' Ż y w c a , Nowego Sącza,
D o l i n y Dunajca, o d b y ł y się „ S a b a ł o ­
we Bajania" i spotkanie z t w ó r c a m i
l u d o w y m i Podhala.
2 4 X 1 — o d b y ł się w Mielcu V I
W o j e w ó d z k i P r z e g l ą d Nauczycielskich
Zespołów Artystycznych, w ramach
k t ó r e g o otwarto również w y s t a w ę
prac plastycznych 18 nauczycieli.
2 4 . X I — w Muzeum Rolnictwa
i m . Krzysztofa K l u k a w Ciechanowcu,
pow. Siemiatycze otwarta została
wystawa p n . „ G a r n c a r s t w o i plecion­
karstwo na Podlasiu", przygotowana
przez mgr G r a ż y n ę Czerwińską.
25.XI —
w
Państwowym
Muzeum Etnograficznym w Warsza­
wie otwarta została wystawa pn.
„Mongolia 1924—1974", zorganizo­

wana z okazji 50-lecia Republiki
przez K o m i t e t Solidarności z Naro­
dami A z j i i A f r y k i , Tow. Przyjaźni
Polsko-Mongolskiej oraz Muzoum.
X I — w p o z n a ń s k i m P a ł a c u Kul­
t u r y czynna b y ł a wystawa bułgar­
skiego haftu ludowego z okręgu
Płowdiw.
XI
czynna
regionu
gotował

— w Muzeum Radomskim
była wystawa sztuki ludowej
radomskiego. W y s t a w ę przy­
mgr Stefan R o s i ń s k i .

X I — w Lublinie otwarta zo­
s t a ł a V I Wystawa Plastyki Amator­
skiej Ziem N a d o d r z a ń s k i c h , na której
zaprezentowano prace a u t o r ó w z woj.
zielonogórskiego, wrocławskiego, opol­
skiego i szczecińskiego.

X I — w Starej Kordegardzie
w Ł a z i e n k a c h warszawskich czynna
b y ł a V I I Ogólnopolska Wystawa
Twórczości
Płastyków-Amatorów
Motalowców zorganizowana przez Za­
r z ą d Gł. Zw. Zaw. Motalowców i Tow.
Przyjaciół Sztuk P i ę k n y c h . Pokazano
130 prac ponad 50 a u t o r ó w — malar­
stwo, rzeźbę, grafikę, ceramikę, me­
taloplastykę.

7, 8 . X I — w Muzeum Etno­
graficznym w Toruniu rozstrzygnięto
ogólnopolski konkurs na rzeźbę ludo­
w ą pn. „ W i e l c y Polacy, ich żyeie
i dzieło". W konkursie wzięło udział
143 rzeźbiarzy, k t ó r z y nadesłali 656
prac.
J u r y pod przewodnictwem Alek­
sandra Jackowskiego p r z y z n a ł o na­
grody n a s t ę p u j ą c e : n a g r o d ę I •—
Stanisławowi Zagajewskiemu z Włoc­
ł a w k a , nagrody I I o t r z y m a l i : Marian
Brudek z Bogorii, Szczepan Mucha
ze wsi Szalo, Kazimierz Makowski
i J a r o s ł a w F u r g a ł a z Polwicy, Stefan
Głowiak z Pogwizdowa, Władysława
Prucnal z Medyni Głogowskiej, Stefan
Fus z Sokołowa, S t a n i s ł a w Korpa
z R u d y , J ó z e f Kaczmarek z Chyczy.
Nagrody I I I
- W ł a d y s ł a w Bąk
z W o l i Cichej, Winconty Krajewski
z Zawidza K o ś ć , Grzogorz Szewczyk
z Kozienic, Tadeusz C ą k a ł a z Sobisk,
Marian Adamski z Sobisk, Janina
Gozdeoka z O d r o w ą ż a , Stanisław Bałoś
z Grzechini.
Nagrody ufundowali: M K i S , Wy­
dział K u l t u r y Urz. W o j . oraz „Ce­
pelia". 194 prace 74 a u t o r ó w wytypo­
wano na p o k o n k u r s o w ą wystawę,
p l a n o w a n ą w styczniu 1975.

1 6 . X I — w Muzoum Ziemi Pod­
laskiej w Siedlcach otwarto wystawę
p n . „ S t r ó j ludowy na Mazowszu"
zorganizowaną
ze
zbiorów
PME
w Warszawie.
2 8 X 1 — w G d a ń s k u rozstrzy­
g n i ę t y został konkurs na hafty ka­
szubskie, powiślańskie i kociewskio,
zorganizowany przez Ośrodek Kultury
w G a ń s k u i Spółdzielnię Regionalną
„ C e p e l i a " w K a r t u z a c h . Imprezę
finansował Zw. Spółdzielni Rękodzioła
Ludowego „ C e p e l i a " w Warszawie.

�Na konkurs wpłynęło 440 prac
129 autorek. J u r y pod przewodnic­
twem mgr Barbary Tężyckiej (MKiS)
przyznało 25 n a g r ó d i 19 w y r ó ż n i e ń .
ííagrodj I o t r z y m a ł y : Zofia Kryszeweka i Ewa W e n d t z K a r t u z , Wanda
Urych z G d a ń s k a , E l ż b i e t a Ebel
z Wejherowa,
Józefa
Izdebska
z Jegłownika, K r y s t y n a Bolek, Wanda
Komorowska i Maria Obuchowska
z Kwidzynia. Nagrody I I — W ł a d y ­
sława W i ś n i e w s k a , Helena i Urszula
Grulkowskie z Wdzydz, Anna K o n k e l ,
Wanda B a r g a ń s k a i Zofia
Okrój
z Wejherowa, Monika H i l d e b r a n d
z Żukowa i Józef Podolski z Olpucha
oraz Maria Wespa z Morzeszczyna
i Jadwiga Kazanecka z Gniewa. Po­
nadto przyznano nagrody I I I i w y ­
różnienia.
7

X I — X I I — Gdańsk. Na I V Wo­
jewódzką W y s t a w ę Plastyki Amator­
skiej n a d e s ł a n o 425 prac 110 a u t o r ó w .
Jury pod przewodnictwem mgr Z o f i i
Bisiak z Centr. O ś r o d k a M e t o d y k i
Upowszechniania K u l t u r y p r z y z n a ł o
nagrody i zakwalifikowało na w y ­
stawę 169 prac 82 a u t o r ó w . Prace
wystawiono n a s t ę p n i e w P D K w Wej­
herowie.
X I I — w K a t o w i c a c h zorganizo­
wano w y s t a w ę prac plastykow-amatorów po konkursie pn. ,,Od gminy
do w o j e w ó d z t w a " . Pokazano ponad
200 prac 88 a u t o r ó w . Przyznano na­
grody.
2 . X I I — w Domu Woj. Rady
Zw. Zaw. w K a t o w i c a c h otwarto po­
konkursową ogólnopolską
wystawę
twórczości górników, z o r g a n i z o w a n ą
z okazji tradycyjnej B a r b ó r k i przez
Żarz. Gł. Zw. Zaw. Górników.
Na w y s t a w ę n a d e s ł a n o 361 prac,
zakwalifikowano 109. Przyznano na­
grody 15-tu autorom.
3 . X I I — w Muzeum K u j a w s k i m
wo W ł o c ł a w k u otwarta została wysta­
wa akwarel Nikifora
Krynickiego
zo zbiorów Muzeum w N o w y m Sączu.
5 . X I I — na R y n k u G ł ó w n y m
w Krakowie o d b y ł się X X X I I K o n ­
kurs Szopek Krakowskich, a 7 . X I I
ogłoszono w y n i k i i otwarto w y s t a w ę
nagrodzonych prac w Muzeum Histo­
rycznym m . K r a k o w a .
N a g r o d ę s p e c j a l n ą przyznano Ja­
nowi M a l i k o w i , nagrody I o t r z y m a l i :
Tadeusz Gillert, W i t o l d Głuch i W ł o ­
dzimierz Ł e s y k , n a g r o d ę I I — Zdzi­
sław Dudzik, k t ó r y uczestniczył j u ż
w 24 konkursach na szopki, zdoby­
wając 28 n a g r ó d i w y r ó ż n i e ń .
7 . X I I — w Muzeum Archeoloznym we W r o c ł a w i u otwarta zogieła wystawa I X W o j e w ó d z k i e g o
Istazeglądu Plastyki Amatorskiej zor] Prnizowanego przez W D K . N a Prze'! gaąd n a d e s ł a n o 4307 prac 388 a u t o r ó w ,
;gl czego zakwalifikowano na pokazy
I zrodowiskowe 1400 prac. N a w y s t a w ę
fśwojewódzką j u r y w y t y p o w a ł o 351
i prac 185 a u t o r ó w .

1

1 2 — 2 1 . X I I — w Warszawie
z okazji Panoramy X X X - l e c i a W a r m i i

i Mazur czynna b y ł a m . i n . wystawa
p n . „ W s p ó ł c z e s n a Sztuka Ludowa
Ziemi D o b r z y ń s k i e j " . Z okazji wy­
stawy wydano katalog ilustrowany,
zawierający r z e ź b y E l ż b i e t y Bielec­
kiej i Leonarda Serbintowicza. W y ­
stawa połączona b y ł a z kiermaszem.
F i n a ł o w ą i m p r e z ą olsztyńskiej Pano­
r a m y był „ J a r m a r k M y ś l i w s k i " na
R y n k u Mariensztackim, w czasie k t ó ­
rego p r z y g r y w a ł y kapele ludowo.
1 5 . X I I — w Z a m k u K s i ą ż ą t Po­
morskich w Szczecinie otwarta została
wystawa sztuki ludowej i amatorskiej.
Pokazano ok. 500 prac blisko 100
a u t o r ó w . Otwarcie wystawy połączono
zo Zjazdem t w ó r c ó w ludowych i pla­
s t y k ó w a m a t o r ó w z terenu woje­
wództwa.
X I I — w Muzeum Górnośląskim
w B y t o m i u otwarta została wystawa
pn. „ L u d o w e maski Chorwacji", zor­
ganizowana ze zbiorów Etnografskogo
Muzeja w Zagrzebiu i Muzeja Medjimurja w Czakowcu.
Pokazano maski p r z e d s t a w i a j ą c e
głównie głowy zwierząt hodowanych
w gospodarstwie, a z w i ą z a n y c h z kar­
n a w a ł o w y m i zwyczajami l u d o w y m i .
Z okazji wystawy wydano katalog
zawierający w s t ę p dr Barbary Bazielich, kierownika Działu
Etnografii
Muzeum Górnośląskiego, tekst p t .
„ T r a d y c j e k a r n a w a ł o w e w Chorwacji"
oraz spis prac i ilustracje.

X I I — w warszawskiej Galerii
TPSP otwarto w y s t a w ę p n . „ R z e ź b a
ludowa Bolesława Suski z Budziska,
pow. Ł u k ó w " . Organizatorami b y l i
„ C e p e l i a " i TPSP w Warszawie.
W s t ę p do katalogu napisała mgr Bo­
żena Gołcz.
X I I — w Lublinie r o z s t r z y g n i ę t y
został konkurs na s z t u k ę l u d o w ą
zorganizowany dla m ł o d y c h a r t y s t ó w
ludowych w o j e w ó d z t w a przez Stowa­
rzyszenie Twórców Ludowych oraz
Z a r z ą d W o j . Z S M W i Muzeum O k r ę ­
gowe w Lublinie.
Nagrody o t r z y m a l i : w zakresie
tkactwa — Leokadia Wiech, Suloszyn,
pow. L u b a r t ó w (nagr. I ) , Waleria
Zielińska, Mosty, pow.
Włodawa
(nagr. I I I ) ; w zakresie r z e ź b y —
Tadeusz Szulc, Wola K o r y b u t o w a ,
pow. Chełm (nagr. I ) , Tadeusz Adam­
ski, Sobiska, pow. Ł u k ó w (nagr. I I ) ,
R o m a n Buczko, Czułczyce,
pow.
Chełm (nagr. I I I ) ; w zakresie pisankarstwa — R o m a n P r ó s z y ń s k i , Dzierz­
kowice, pow. K r a ś n i k (nagr. I I I ) ;
w zakresie plecionkarstwa — Stani­
sław Kolbuch, Wiśniów, pow. Krasny­
staw (wyróżnienie); w zakresie wycinkarstwa — Krzysztof Pietrak, Gutan ó w , pow. P u ł a w y (nagr. I I I ) , R o m a n
P r ó s z y ń s k i (wyróżnienie); w zakresie
garncarstwa — Zygfryd Gajewski,
U r z ę d ó w , pow. K r a ś n i k (nagr. I I ) .

X I I — w starej Kordegardzie
w Warszawie czynna b y ł a wystawa
t k a n i n ludowych, na k t ó r e j zaprezen­
towano dorobek konkursu ogłoszo­
nego przez „Cepelię". W konkursie
udział wzięło 21 spółdzielni oraz

2 zrzeszenia c h a ł u p n i k ó w i t w ó r c ó w
ludowych — , , A r t - R e g i o n " w Sopocie
i zrzeszenie w B i a ł y m s t o k u .
Nagrody specjalne o t r z y m a ł y :
spółdzielnie „ O p o c z n i a n k a " w Opocz­
nie, „ P o d l a s k a " w Węgrowie oraz
P. Stasik z pow. piskiego. Nagr. I —
„Sztuka
Ludowa"
w
Olsztynie,
„Augustowski Przemysł
Ludowy",
„ K u r p i a n k a " ; nagr. I I — „ T k a n i n a "
w Mikołajkach, „ S z t u k a Beskidzka"
w Czechowicach, „ Ś w i d r y Wielkie",
„Twórczość L u d o w a " w P u ł t u s k u ,
„ W i e l k o p o l s k a " w Poznaniu, „Ziemia
Piotrkowska" w Wolborzu i „ S t y l " ;
nagr.' I I I — „ P o d h a l a ń s k a " w N .
Targu, „ S z t u k a Ł o w i c k a " w Łowiczu,
„Twórczość L u d o w a " w Frampolu.

Inne
1 8 . V I I — przyznano doroczno
nagrody
Urzędu
Wojewódzkiego
w Łodzi. J o d n ą z n a g r ó d o t r z y m a ł a
za upowszechnianie twórczości ludo­
wej r z e ź b i a r k a Filomena Robakowska
z W i t o n i , pow. Łęczyca.
V I I I — dr Kazimierz Pietkiewicz
został mianowany P e ł n o m o c n i k i e m
Ministra do spraw realizacji programu
„ K u l t u r a ludowa — dobrem narodu".
Dyrektorem P a ń s t w o w e g o Muzeum
Etnograficznego w Warszawie został
dr Jan Krzysztof Makulski.
I X — w Pszczynie o d b y ł y się
zorganizowane przez Towarzystwo
Miłośników Ziemi Pszczyńskiej —
I I Spotkania F o l k l o r y s t ó w . Referaty
wygłosili: rod. Stanisław Jarecki z Pol­
skiego Radia (Kolędy i p a s t o r a ł k i
Zielonego Śląska), mgr Marian Cieśla
(Moje metody nagrywania pieśni l u ­
dowych) i mgr Aleksander Spyra
(Ewolucja, s k ł a d u instrumentalnego
kapeli ludowej regionu pszczyńskiego).
Z okazji S p o t k a ń czynne b y ł y wy­
stawy: „ S k r z y n i e i szafy malowane
regionu p s z c z y ń s k i e g o " oraz „ H a f t y
śląskie w stroju kobiecym".

3 0 . I X — w Warszawie odbyło się
posiedzenie K o m i s j i K u l t u r y N K ZSL
na temat „ A k t u a l n y stan i perspekty­
w y twórczości ludowej". P o d s t a w ą
dyskusji był referat dyr. P a ń s t w o w e g o
Muzeum Etnograficznego w Warsza­
wie, dr Jana K . Makulskiego. W po­
siedzeniu wzięli udział m . i n . wice­
minister K u l t u r y i Sztuki Józef Fajkowski. Postulowano p o t r z e b ę oceny
aktualnej sytuacji w sztuce ludowej
przez I n s t y t u t Sztuki P A N i opraco­
wanie na tej podstawie programu
działania instytucji zajmujących się
opieką nad s z t u k ą l u d o w ą .

11, 12.X — w Poznaniu odbył się
m i ę d z y n a r o d o w y zjazd
etnografów
i folklorystów poświęcony kulturze
ludowej i kulturze narodowej.

16.X — odbyła się uroczystość
25-lecia działalności „Cepelii", połą­
czona z oddaniem do u ż y t k u pawi­
lonu handlowo-wystawienniczego w
Częstochowie. W uroczystości udział
wzięli m . i n . wiceminister K u l t u r y

�i Sztuki Tadeusz Kaczmarek, przed­
stawiciel К С P Z P R T . Kielan, przed­
stawiciel NRS St. Szwalbe, przewod­
niczący ZG ZZPST T . Fabian, dyrek­
tor Coopeximu-Cepelii J . Kościński.
Zasłużeni działacze i pracownicy
„Cepelii" otrzymali odznaczenia p a ń ­
stwowe.

24, 25.X — w Warszawie odbyło
się w lokalu P a ń s t w o w e g o Muzeum
Etnograficznego sympozjum poświę­
cone problemom plastyki nieprofesjo­
nalnej, zorganizowane przez I n s t y t u t
Sztuki P A N i Centralny Ośrodek
Metodyki Upowszechniania K u l t u r y .
Sympozjum t o w a r z y s z y ł a specjalnie
zorganizowana wystawa problemowa.
Referaty wygłosili: prof, dr Ksawery
Piwocki, doc. dr Marian Czerwiński,
mgr
Aleksander
Jackowski, doc.
dr Włodzimierz Hodys, mgr K r y s t y n a
Gerliczowa, dr Halina P i ą t k o w s k a
wraz z dr J o l a n t ą W a l i c k ą , mgr Zofia
Bisiak.

9, 1 0 . X I — w Krakowie o d b y ł o
się Ogólnopolskie Seminarium poświę­
cone zagadnieniu stroju ludowego,
zorganizowane przez Polskie Towa­
rzystwo Ludoznawcze, Oddział w K r a ­
kowie i Muzeum Etnograficzne w K r a ­
kowie. Wygłoszono 15 referatów.

1 . X I — w Warszawie z o s t a ł y
przyznane medale X X X - l e c i a zasłu­
ż o n y m t w ó r c o m ludowym. Medale
otrzymali: Bronisław Cukier (kowal­
stwo) z Zakopanego, E d w a r d B y chawski (kowalstwo) z Borowa, w o j .
lubelskie, Jan
Głuszek (ceramika)
ze wsi Chałupki, w o j . kieleckie,
Olimpia Jaroszewicz (tkactwo) z Ja­
nowa, w o j . białostockie, Ignacy K a ­
miński (zmarły niedawno rzeźbiarz)
z Oraczewa, w o j . łódzkie, W ł a d y s ł a w a
Prucnal (ceramika) z Medyni Głogow­
skiej, w o j . rzeszowskie, Franciszka
Rybko (tkactwo) z Lipska n / B i e b r z ą ,
woj. białostockie, Stefania Samsel
(wycinanka) z Myszyńca, w o j . war­
szawskie, Jerzy W i t e k (ceramika)
z Bęczyna, w o j . lubelskie, Maria
Szewczyk (haft) ze Smiłowic, w o j .
bydgoskie, W ł a d y s ł a w K u c h t a (sny­
cerka) z Nowego Targu, w o j . kra­
kowskie.

1 4 . X I — minister K u l t u r y i Sztu­
k i Tadeusz Kaczmarek wręczył od­
znaczenia z a s ł u ż o n y m t w ó r c o m ludo­
w y m . Z ł o t y K r z y ż Zasługi o t r z y m a ł
Eugeniusz Piotrowski, garncarz z P u ł ­
tuska, Srebrne K r z y ż e Zasługi otrzy­
m a l i : Stanisław K o r p a z R u d y ,
Zofia Wiechno z Wierznowic i Maria
W o j t y t o z Zalipia.

16, 1 7 X 1 — w Rzeszowie od­
b y ł a się konferencja folklorystyczna
na temat roli pracy w k s z t a ł t o w a n i u
tradycyjnej i współczesnej k u l t u r y .
Referaty wygłosili: prof. J ó z e f Bursz­
t a — „ R o l a folkloru w kulturze
współczesnej", prof. R o m a n Reinfuss — „ P r o b l e m y współczesnej sztuki
ludowej", mgr Aurelia Mioduchowska — „Współdziałanie gospodarcze
w tradycyjnej kulturze w s i " , G r a ż y n a

126

D ą b r o w s k a — „ O b r z ę d y i zwyczaje
w tradycyjnej kulturze wsi oraz
ich adaptacja do potrzeb scenicz­
nych".
Z okazji konferencji o d b y ł się
c y k l k o n c e r t ó w folklorystycznych p n .
A t a chata r o z ś p i e w a n a " , w k t ó ­
r y c h w y s t ą p i ł y zespoły regionalne
z całej Polski.
Imprezie p a t r o n o w a ł y instancje
rzeszowskie: W y d z i a ł K u l t u r y i Sztuki
Urz. W o j . , W D K , W R Z Z , T K K S ,
ZSMW.
1 5 . X I I — w Starogardzie G d a ń ­
skim o d b y ł się zjazd t w ó r c ó w ludo­
wych Ziemi G d a ń s k i e j . Z okazji
zjazdu otwarta została wystawa sztuki
ludowej Ziemi Gdańskiej oraz przy­
znano nagrody z a s ł u ż o n y m artystom
ludowym. Nagrody M i n . K . i S. otrzy­
m a l i : Apolinary Pastwa z Wąglikowic,
pow. Kościerzyna, Izajasz Rzepa
z Rody, pow. Wejherowo, S t a n i s ł a w
Rekowski ze wsi W i ę c k o w y , pow.
K o ś c i e r z y n a , W i l h e l m Kujawski z Ja­
snej, pow. Sztum, Augustyn Mielewczyk z K a r t u z . O d b y ł o się t a k ż e
sympozjum, na k t ó r y m referaty wy­
głosili: mgr S. Liszkowska — o do­
robku Kaszub, Kociewia i Powiśla,
oraz dr St. Błaszczyk — o współ­
czesnym rozwoju sztuki ludowej Ziemi
Gdańskiej.
X I I — ustanowiono doroczne
nagrody Ludowej Spółdzielni W y d a w ­
niczej za dzieła z w i ą z a n e z życiem wsi
i jej przemianami, w t y m za prace
d o t y c z ą c e osiągnięć t w ó r c z y c h z dzie­
dziny k u l t u r y ludowej i przyswajania
jej drogocennych w a r t o ś c i kulturze
narodowej. Jedna z czterech r ó w n o ­
r z ę d n y c h n a g r ó d przyznana zostanie
w dziale twórczości ludowej oraz prac
poświęconych tej twórczości. Po raz
pierwszy nagroda zostanie przyznana
w t r z y d z i e s t ą rocznicę zwycięstwa —
9 maja 1975 r.
23.XII
—
minister
Kultury
i Sztuki p r z y z n a ł nagrody jubileuszo­
we oraz za c a ł o k s z t a ł t twórczości
a r t y s t o m l u d o w y m : Wincentemu K i towskiemu (garncarstwo) z I ł ż y , Je­
rzemu W i t k o w i (ceramika) z U r z ę d o w a ,
Stanisławowi S k ł a d a n o w s k i e m u (tkac­
two) z Wyszkowa.
X I I — przyznano doroczne na­
grody artystyczne i m . Jana Pocka
ufundowane przez „ C h ł o p s k ą D r o g ę " .
Otrzymali je za 1974 r.: S t a n i s ł a w
B u c z y ń s k i , poeta z Kotorowa, pow.
H r u b i e s z ó w ; E d w a r d Bychawski, ko­
w a l z Borowa, pow. Krasnystaw;
Władysław
Kamiński,
rzeźbiarz
z Brzezówki, pow. Ropczyce; Jerzy
W i t e k , garnearz z U r z ę d o w a , pow.
K r a ś n i k ; Wiejski Kabaret „ R z e p "
z Kszezonowa, pow. Bychawa.

Polska sztuka ludowa za granicą
X — w hrabstwie Cleveland
(Anglia) o d b y w a ł y się D n i Szczecina,
w czasie k t ó r y c h zorganizowano m . i n .
w y s t a w ę sztuki ludowej w Middlesborough.
X — na wystawie
„Poland
T o d a y " otwartej w Muzeum Wiedzy

i P r z e m y s ł u w Chicago szczególnym
powodzeniem cieszyła
się polska
restauracja
regionalna
urządzona
w stylu starej izby i wozowni góral­
skiej, a w y p o s a ż o n a w drewniane
naczynia zdobione również motywami,
snycerki p o d h a l a ń s k i e j .

17.X — w Warnie rozpoczęły się
D n i G d a ń s k a , w czasie k t ó r y c h zorga­
nizowano m . i n . w y s t a w ę sztuki ludo­
wej (ok. 100 e k s p o n a t ó w ) oraz wy­
s t ę p y Zespołu Pieśni i T a ń c a „Ka­
szuby".

X — w Muzeum Kulturhistoriska
F ó r e n i n g e n For Sodra Sverige Kultúren w L u n d (Szwecja) czynna była
wystawa
indywidualna
malarstwa
Eweliny P ę k s o w e j , na k t ó r e j poka­
zano ok. 70 prac tej artystki, w tym:
obrazy na szkle, m a l o w a n ą porcelanę
i w i t r a ż e . Wystawa będzie następnie
pokazana w innych miastach.
W d n i u otwarcia wystawy dr Zo­
fia Reinfuss wygłosiła prelekcję o sztu­
ce ludowej w Polsce.

X I — w pawilonie „Cepelii'
w P a r y ż u o d b y ł a się wystawa prac
S t a n i s ł a w a Zagajewskiego z Włoc­
ł a w k a , zorganizowana przez MKiS,
„ C e l e p i ę " i Muzeum Kujawskie we
W ł o c ł a w k u . Pokazano 16 rzeźb cera­
micznych tego artysty, pochodzących
ze zbiorów Muzeum Kujawskiego.
Z okazji wystawy wydano katalog
zawierający
wstęp
Aleksandra
Jackowskiego, n o t ę biograficzną oraz
ilustracje.

X I — w czasie trwających na
K u b i e D n i K u l t u r y Polskiej czynna
b y ł a m . i n . wystawa współczesnej
sztuki ludowej, zorganizowana przez
„ C e p e l i ę " na zlecenie M K i S .

1.XI—12.1.75 — w monachijskim
Haus der K u n s t otwarto największą
i
najbardziej
reprezentatywną
ze wszystkich dotychczasowych wy­
staw sztuki naiwnej. W y s t a w ę pn.
„ D i e K u n s t der Naiven. Thomen und
Beziehungen" p r z y g o t o w a ł koncopcyjnie Oto Bihalji-Merin. On też opra­
cował obszerny katalog zawierający
reprodukcje większości z 491 prezen­
towanych dzieł oraz obszerny wstęp,
rozwijający koncepcję wystawy.
D z i a ł polski przygotowany w In­
stytucie Sztuki P A N przez Alek­
sandra Jackowskiego reprezentowało
29 akwarel Nikifora (ze zbiorów
Muzeum w N o w y m Sączu), 5 obrazów
Rybkowskiego i 2 Ociepki (ze zbiorów
PMEtn.
w Warszawie). Wystawę
zwiedziło 120.000 widzów. Sprzedano
29.000 k a t a l o g ó w .

X I I — na wystawie sztuki ludo­
wej i rękodzieła artystycznego w La­
t i n o к . R z y m u zaprezentowano ponad
30 lalek krakowskich, nagrodzonych
na
międzynarodowym
konkursie
w Krakowie. Po z a k o ń c z e n i u wystawy
kolekcja przekazana zostanie do Mu­
zeum w Rzymie.

�Działalność zagraniczna muzeów
w 1974 r.
1 — w y s t a w ę p n . „ P o l s k a sztuka l u ­
dowa, w z ó r - m o t y w - z n a k " , zor­
g a n i z o w a n ą przez Muz. Etno­
graficzne w Krakowie, ekspono­
w a n ą przez 68 d n i w Lozannie
i W i n t e r t h u r (Szwajcaria) obej­
rzało 14.500 osób. W y s t a w ę
t ę w T i l b u r g (Holandia) zwie­
dziło w ciągu 71 d n i — 4.250 w i ­
dzów, w Essen w ciągu 41 d n i —
15.000 osób, a w A n t w e r p i i
w c i ą g u 21 d n i — 6.239 osób.
2 — w Warnie pokazano w y s t a w ę
„ W s p ó ł c z e s n a sztuka
ludowa
woj. gdańskiego", przygotowaną
przez Muz. Narodowe w G d a ń ­
sku. W ciągu 7 d n i zwiedziło j ą
15.500 osób.
3 — w Glasgow podczas d n i k u l t u r y
polskiej pokazano polskie stroje
ludowe ze zbiorów PMEtnograficznego w Warszawie. Obejrzało
j ą 250 osób w ciągu 13 d n i .
4 — w Opawie (CSRS) w y s t a w ę „ T r a ­
dycje k u l t u r y ludowej w Polsce"
z o r g a n i z o w a n ą przez Muz. Gór­
nośląskie w B y t o m i u zwiedziło
w ciągu 46 d n i — 4.500 osób.
5 — w N R D pokazano w y s t a w ę
„ O p o l s k a sztuka l u d o w a " przy­
g o t o w a n ą przez Muzeum Śląska
Opolskiego (14 d n i — 4.000 osób)
oraz „ S z t u k a ludowa Mazowsza"
p r z y g o t o w a n ą przez Muzeum
w P ł o c k u (32 d n i — 4.000 osób).
(dane z B i u l e t y n u CZM)

Wystawy i pokazy zagraniczne
Cepelii w 1974 r.
1 •— U d z i a ł w wystawie gospodarczej
w Moskwie (zestaw t k a n i n , cera­
m i k i ) z okazji 30-lecia P R L .

S U M M

A

2 —• W y s ł a n i e e k s p o n a t ó w „Opoczn i a n k i " i Sp. Rękodzieła A r t y ­
stycznego z Tomaszowa Maz.
do Nowosybirska na w y s t a w ę .
3 — Zorganizowanie z e s t a w ó w dla
wystaw objazdowych w B r a z y l i i
(ok. 600 e k s p o n a t ó w ) , Francji,
A n g l i i , Szwecji, R F N , Stanach
Zjednoczonych, Meksyku. W y ­
stawami d y s p o n u j ą polskie kon­
sulaty w wymienionych krajach.
4 — Wystawa rzeźb St. Zagajew­
skiego w P a r y ż u .
5 — Zorganizowanie w Brukseli „Ce­
peliady", na k t ó r ą m . i n . w y ­
słano t w ó r c ó w ludowych —
d e m o n s t r u j ą c y c h różne techniki
i zespoły folklorystyczne.
6 — Wysłanie
twórców-demonstra­
t o r ó w r ó ż n y c h technik i zespołów
folklorystycznych na Święto P i ­
wa w Viese (Holandia).
7 — W y s ł a n i e do K o l d i n g (Dania)
wystawy sztuki ludowej i ręko­
dzieła artystycznego z okazji
„ D n i polskich".

Norwegia
Oslo, udział w wystawio P I H Z „ M a d e
i n Poland".
I V — V — obrazy 13 a u t o r ó w i rzeźby
8 autorów.
RFN.
Bonn, Gal. Bleidorn. W okresie od
I — I X — trzytygodniowe indyw.
wystawy Mickiewicz, Walickiej, Lesińskiego, Korsak, Warczygłowy, Ignarskiej.
Regensburg. K u l t u r a m t . I V — obrazy
i rzeźby.
Krefeld. Gal. Króli.
i rzeźby.

I

—

obrazy

Szwajcaria
Morges. Gal. Pro A r t e Kaspar. I I —
I V — wystawa indywidualna Płaskoemskiego.
V — wystawa indywidualna Ociepki.
Zurich. Gal. Strassberg — s t a ł a ekspo­
zycja i sprzedaż obrazów i rzeźb.
Włochy

Wystawy zagraniczne B H Z
„ D E S A " w 1974 r.
Australia
Perth. U n i v . of Western. I — r z e ź b y .
Glen Waverley. Jacaranda A r t Centre.
X I I — obrazy, r z e ź b y .
Austria
W i e d e ń . Gal. Chr.
Brandtstatter,
I V — V — obrazy „ n a i w n e " 17 auto­
rów.
Berlin Zachodni
Ladengalerie. V I — V I I — wystawa
indywidualna D ą b r o w s k i e j .
V I I I — I X — wystawa indywidualna
Denkiewicza.
Weinachtsmarkt a m F u n k t u r m . X I I
— r z e ź b y 35 t w ó r c ó w ludowych
i naiwnych.

R

I

E

S

«

P

W s p ó ł p r a c u j ą c a z B H Z „ D e s ą " Gal.
L a Feluca w Rzymie zorganizowała
wystawy w wielu galeriach włoskich
p o k a z u j ą c m . i n . obrazy i rzeźby
t w ó r c ó w ludowych i naiwnych z Pol­
ski. W y s t a w y o d b y ł y się: w Mediola­
nie, Pordenone, San Felice, Reggio
Emilia,
Erba,
Padwa,
Riccione.
W Rzymie L a Feluca p o k a z a ł a indy­
w i d u a l n ą w y s t a w ę obrazów Adamca.
*
Ponadto dostarczono eksponaty
do sklepów „Cepelii" w N o w y m
J o r k u , Brukseli, na zlecenie „Cepelii"
do Driebergen (Holandia), do galerii
Elke Zimmer w Dusseldorfie, do gal.
R u n h o f w K o l o n i i oraz dla kolekcjo­
nera Hansa Joachima Ortha z Dussel­
dorfu, k t ó r y w 1974 r. urządził w róż­
nych miastach R i ^ N — 29 wystaw
polskiej sztuki ludowej i naiwnej.

E

3

ł

O

M

E

SUMMARY OF ARTICLES

This double issue of our periodical is devoted to collec­
tions and collectors of folk art i n Poland. The issue discusses
the most important or particularly interesting private
collections i n this country and brings an introductory
article b y A . Jackowski " I n Praise of Collecting" (Po­
chwała zbieractwa). I t analyses the reasons w h y people
make collections and the place of this phenomenon i n
contemporary culture. The author regards private collec­
ting, among others, as a w a y o f enriching the collections
made b y museums, because private collectors concentrate —
often w i t h expert knowledge and great enthusiasm — on
certain fields or subjects o f folk art, creating collections
that are often of great value and anticipate, as i t were,
the programme of subjects of interest t o museums. The
private collector is not obliged to submit t o the opinions
of commissions w h i c h as a rule evaluate works of art accord­
ing t o established values. Thus he sometimes includes
in his collection new subjects and new phenomena that

cannot be evaluated b y the criteria applied so far. The
private collector is not afraid of taking risks or of subjective
interests.
I t often happens t h a t a private collection becomes
the nucleus or an addition enriching museum collections.
N . L i p p ó c z y , a Hungarian who settled i n Poland,
presented his very large collection of paintings o f glase i n
deposit to the Diocesan Museum i n T a r n ó w . Also, the
collections M i c h a l s k i and the S z y m a ń s k i family,
which are discussed i n this issue, have enriched museum
collections. Others too, intend to hand over their collections
t o the public i n the future, realising their value for the
culture of our country and the fact t h a t they are i n many
cases the only trace of the old culture of a given region.
I n Poland, collection of objects of folk art is mainly
due to fascination w i t h folk culture and desire to preserve
examples of this art, b o t h old and contemporary. I n the
latter case the interest of the collector often extends to

127

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10390" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10368">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/e8f6e83ff935e6b00a0bff3f0c17d0fb.pdf</src>
        <authentication>5421c590f612cc61abec183e21e53acf</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123568">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4462</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123569">
                <text>1975</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123570">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4151</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123571">
                <text>Summary of articles/ Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1975 t.29 z.1-2</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123572">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1975 t.29 z.1-2 ; s.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123573">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123574">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123575">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123576">
                <text>Działalność zagraniczna muzeów
w 1974 r.
1 — w y s t a w ę p n . „ P o l s k a sztuka l u ­
dowa, w z ó r - m o t y w - z n a k " , zor­
g a n i z o w a n ą przez Muz. Etno­
graficzne w Krakowie, ekspono­
w a n ą przez 68 d n i w Lozannie
i W i n t e r t h u r (Szwajcaria) obej­
rzało 14.500 osób. W y s t a w ę
t ę w T i l b u r g (Holandia) zwie­
dziło w ciągu 71 d n i — 4.250 w i ­
dzów, w Essen w ciągu 41 d n i —
15.000 osób, a w A n t w e r p i i
w c i ą g u 21 d n i — 6.239 osób.
2 — w Warnie pokazano w y s t a w ę
„ W s p ó ł c z e s n a sztuka
ludowa
woj. gdańskiego", przygotowaną
przez Muz. Narodowe w G d a ń ­
sku. W ciągu 7 d n i zwiedziło j ą
15.500 osób.
3 — w Glasgow podczas d n i k u l t u r y
polskiej pokazano polskie stroje
ludowe ze zbiorów PMEtnograficznego w Warszawie. Obejrzało
j ą 250 osób w ciągu 13 d n i .
4 — w Opawie (CSRS) w y s t a w ę „ T r a ­
dycje k u l t u r y ludowej w Polsce"
z o r g a n i z o w a n ą przez Muz. Gór­
nośląskie w B y t o m i u zwiedziło
w ciągu 46 d n i — 4.500 osób.
5 — w N R D pokazano w y s t a w ę
„ O p o l s k a sztuka l u d o w a " przy­
g o t o w a n ą przez Muzeum Śląska
Opolskiego (14 d n i — 4.000 osób)
oraz „ S z t u k a ludowa Mazowsza"
p r z y g o t o w a n ą przez Muzeum
w P ł o c k u (32 d n i — 4.000 osób).
(dane z B i u l e t y n u CZM)

Wystawy i pokazy zagraniczne
Cepelii w 1974 r.
1 •— U d z i a ł w wystawie gospodarczej
w Moskwie (zestaw t k a n i n , cera­
m i k i ) z okazji 30-lecia P R L .

S U M M

A

2 —• W y s ł a n i e e k s p o n a t ó w „Opoczn i a n k i " i Sp. Rękodzieła A r t y ­
stycznego z Tomaszowa Maz.
do Nowosybirska na w y s t a w ę .
3 — Zorganizowanie z e s t a w ó w dla
wystaw objazdowych w B r a z y l i i
(ok. 600 e k s p o n a t ó w ) , Francji,
A n g l i i , Szwecji, R F N , Stanach
Zjednoczonych, Meksyku. W y ­
stawami d y s p o n u j ą polskie kon­
sulaty w wymienionych krajach.
4 — Wystawa rzeźb St. Zagajew­
skiego w P a r y ż u .
5 — Zorganizowanie w Brukseli „Ce­
peliady", na k t ó r ą m . i n . w y ­
słano t w ó r c ó w ludowych —
d e m o n s t r u j ą c y c h różne techniki
i zespoły folklorystyczne.
6 — Wysłanie
twórców-demonstra­
t o r ó w r ó ż n y c h technik i zespołów
folklorystycznych na Święto P i ­
wa w Viese (Holandia).
7 — W y s ł a n i e do K o l d i n g (Dania)
wystawy sztuki ludowej i ręko­
dzieła artystycznego z okazji
„ D n i polskich".

Norwegia
Oslo, udział w wystawio P I H Z „ M a d e
i n Poland".
I V — V — obrazy 13 a u t o r ó w i rzeźby
8 autorów.
RFN.
Bonn, Gal. Bleidorn. W okresie od
I — I X — trzytygodniowe indyw.
wystawy Mickiewicz, Walickiej, Lesińskiego, Korsak, Warczygłowy, Ignarskiej.
Regensburg. K u l t u r a m t . I V — obrazy
i rzeźby.
Krefeld. Gal. Króli.
i rzeźby.

I

—

obrazy

Szwajcaria
Morges. Gal. Pro A r t e Kaspar. I I —
I V — wystawa indywidualna Płaskoemskiego.
V — wystawa indywidualna Ociepki.
Zurich. Gal. Strassberg — s t a ł a ekspo­
zycja i sprzedaż obrazów i rzeźb.
Włochy

Wystawy zagraniczne B H Z
„ D E S A " w 1974 r.
Australia
Perth. U n i v . of Western. I — r z e ź b y .
Glen Waverley. Jacaranda A r t Centre.
X I I — obrazy, r z e ź b y .
Austria
W i e d e ń . Gal. Chr.
Brandtstatter,
I V — V — obrazy „ n a i w n e " 17 auto­
rów.
Berlin Zachodni
Ladengalerie. V I — V I I — wystawa
indywidualna D ą b r o w s k i e j .
V I I I — I X — wystawa indywidualna
Denkiewicza.
Weinachtsmarkt a m F u n k t u r m . X I I
— r z e ź b y 35 t w ó r c ó w ludowych
i naiwnych.

R

I

E

S

«

P

W s p ó ł p r a c u j ą c a z B H Z „ D e s ą " Gal.
L a Feluca w Rzymie zorganizowała
wystawy w wielu galeriach włoskich
p o k a z u j ą c m . i n . obrazy i rzeźby
t w ó r c ó w ludowych i naiwnych z Pol­
ski. W y s t a w y o d b y ł y się: w Mediola­
nie, Pordenone, San Felice, Reggio
Emilia,
Erba,
Padwa,
Riccione.
W Rzymie L a Feluca p o k a z a ł a indy­
w i d u a l n ą w y s t a w ę obrazów Adamca.
*
Ponadto dostarczono eksponaty
do sklepów „Cepelii" w N o w y m
J o r k u , Brukseli, na zlecenie „Cepelii"
do Driebergen (Holandia), do galerii
Elke Zimmer w Dusseldorfie, do gal.
R u n h o f w K o l o n i i oraz dla kolekcjo­
nera Hansa Joachima Ortha z Dussel­
dorfu, k t ó r y w 1974 r. urządził w róż­
nych miastach R i ^ N — 29 wystaw
polskiej sztuki ludowej i naiwnej.

E

3

ł

O

M

E

SUMMARY OF ARTICLES

This double issue of our periodical is devoted to collec­
tions and collectors of folk art i n Poland. The issue discusses
the most important or particularly interesting private
collections i n this country and brings an introductory
article b y A . Jackowski " I n Praise of Collecting" (Po­
chwała zbieractwa). I t analyses the reasons w h y people
make collections and the place of this phenomenon i n
contemporary culture. The author regards private collec­
ting, among others, as a w a y o f enriching the collections
made b y museums, because private collectors concentrate —
often w i t h expert knowledge and great enthusiasm — on
certain fields or subjects o f folk art, creating collections
that are often of great value and anticipate, as i t were,
the programme of subjects of interest t o museums. The
private collector is not obliged to submit t o the opinions
of commissions w h i c h as a rule evaluate works of art accord­
ing t o established values. Thus he sometimes includes
in his collection new subjects and new phenomena that

cannot be evaluated b y the criteria applied so far. The
private collector is not afraid of taking risks or of subjective
interests.
I t often happens t h a t a private collection becomes
the nucleus or an addition enriching museum collections.
N . L i p p ó c z y , a Hungarian who settled i n Poland,
presented his very large collection of paintings o f glase i n
deposit to the Diocesan Museum i n T a r n ó w . Also, the
collections M i c h a l s k i and the S z y m a ń s k i family,
which are discussed i n this issue, have enriched museum
collections. Others too, intend to hand over their collections
t o the public i n the future, realising their value for the
culture of our country and the fact t h a t they are i n many
cases the only trace of the old culture of a given region.
I n Poland, collection of objects of folk art is mainly
due to fascination w i t h folk culture and desire to preserve
examples of this art, b o t h old and contemporary. I n the
latter case the interest of the collector often extends to

127

�the person of the artist (for instance, i n the case of Zimmerer,
Siemion and Solowski). A l l this distinguishes private collect­
ing from the mass movement of collecting, treated as
a hobby or sometimes as an investment.
Of course, collecting is usually favoured by external
conditions the possibility of penetrating a certain locality
and accumulating a collection. This accounts for the fact
t h a t collections are often made i n the provinces where
there is more scope for the collector and i t is easier for h i m
to find his exhibits. Collections are made by priests, lawyers,
doctors, journalists and actors who travel about the country
a lot, but there are also teachers and sporadic cases of
representatives of other walks of life making collections
(miners, farmers, manual workers).
Among the most interesting of these collections, which is
discussed more extensively, is t h a t of L i p p ó c z y , who for
many years was a representative of Hungarian wine
export t o Poland and during his travels accumulated a very
large and valuable collection of paintings on glass; the
collection of the C h r z ą s t o w s k i family i n the village
of P o d e g r ó d (and the present issue deals here also w i t h the
local community, their pride i n the collection, which they
exhibit readily t o visitors to the village, especially foreign
tourists, and the fact t h a t the old village inhabitants do not
identify themselves w i t h this art as i t was collected by
people who are relatively new arrivals i n those parts).
I t is another matter w i t h the Paszyn centre, initiated and
catalogued by the parish prieat Father N i t k a and the
collection of the painter Z. K o w a l e w s k i , who has

supplomented authentic examples of folk art w i t h his
own carvings and paintings " i n the folk s p i r i t . " The actor i
W . Siemion writes of his collection, which for h i m is a kind
of " d i a r y " of meetings. J . P l u c i ń s k i ,
a teacher,
describes the sad fate of the exhibits he collected at th
local school w i t h the help of his pupils and which, due
a lack of understanding on the p a r t of the local schc
authorities wore later scattered i n various places. 1
Zimmerer,
correspondent of the F R G radio wh
settled i n Poland 19 years ago, writes of what i t moans to |
h i m t o meet the artists who produce folk art and discusses
the principles according t o which he made his very large
collection (over 3,000 carvings and pictures). H e is not
so interested i n the " a r t " itself b u t the m a n who creates
i t and the reasons for his creative work and what the works
of art he produces mean t o the m a n i n his life. He would
fike his collection t o become a foundation-museum i n the
future, testifying to the creative possibilities of man, which
are a specific ,,lesson i n o p t i m i s m " for people who are old,
i l l or handicapped i n some way. A . J a c k o w s k i also
writes of Zimmerer and his collection.
These and other articles deal w i t h the most important
collections which are at the same time particularly inter­
esting for various reasons. I t is the intention of the Editorial
Board t o demonstrate the reasons and motives behind '
the decision t o make these collections, t o present the person­
a l i t y of the collectors and give a brief descriptions of their I
collections.

PE3 Ю ME
Двойной номер ж у р н а л а п о с в я щ е н к о л л е к ц и о н и ­
р о в а н и ю п р е д м е т о в народного и с к у с с т в а в П о л ь ш е .
Номер с о д е р ж и т о б с у ж д е н и е в а ж н е й ш и х либо особен­
но и н т е р е с н ы х ч а с т н ы х собраний, а т а к ж е в с т у п и ­
т е л ь н у ю с т а т ь ю А. Я ц к о в с к о г о „ С о б и р а т е л ь с т в о д о ­
стойно п о х в а л ы " . В статье а н а л и з и р у ю т с я п р и ч и н ы
в о з н и к н о в е н и я к о л л е к ц и й и з а н и м а е м о е и м и место
в современной к у л ь т у р е . В к о л л е к ц и о н е р с к о м д в и ­
ж е н и и автор, м е ж д у прочим, о т м е ч а е т ш а н с ы п о п о л ­
нения достояния музеев, т а к - к а к собиратели уделяют
в н и м а н и е , часто с б о л ь ш и м з н а н и е м д е л а и л ю б о в ь ю ,
— о т д е л ь н ы м темам, с о с т а в л я ю т к о л л е к ц и и , порой
очень ценные, и н е р а з о п е р е ж а ю т и н т е р е с ы м у з е е в
и их программы. Деятельность частных собирателей
не о г р а н и ч и в а ю т комиссии, к о т о р ы е , к а к п р а в и л о ,
отдают п р е д п о ч т е н и е р а н е е п р и з н а н н ы м ц е н н о с т я м .
Ввиду этого ч а с т н ы й с о б и р а т е л ь иногда о б р а щ а е т с я
к новой т е м а т и к е , и н т е р е с у я с ь я в л е н и я м и , к к о т о р ы м
п р е ж н и е к р и т е р и и оценок н е п р и м е н и м ы . Он не боится
риска, с у б ъ е к т и в н о с т и своих у в л е ч е н и й .
К о л л е к ц и и часто я в л я л и с ь и я в л я ю т с я основой
либо с у щ е с т в е н н ы м п о п о л н е н и е м м у з е й н ы х собраний.
Н. Л и п п у ч и , о с е в ш и й в П о л ь ш е венгр, п е р е д а л свое
громадное собрание ж и в о п и с и на с т е к л е в м у з е й в Т а р нове; м у з е а л ь н ы м достоянием с т а л и т а к ж е р а с с м а т р и ­
в а е м ы е в н а с т о я щ е м номере собрания М и х а л ь с к о г о
и Шиманьских. Впрочем известны и другие к о л л е к ­
ц и о н е р ы , к о т о р ы е н а м е р е н ы в б у д у щ е м п е р е д а т ь свои
к о л л е к ц и и о б щ е с т в е н н о с т и о т д а в а я себе отчет в том,
к а к о е большое з н а ч е н и е имеют и х собрания д л я п о л ь ­
ской к у л ь т у р ы , а т а к ж е в том, что и н е й р а з они
являются единственным памятником давней к у л ь т у р ы
региона.
В П о л ь ш е собирание п р е д м е т о в народного и с к у с ­
ства п р е ж д е всего о б ъ я с н я е т с я у в л е ч е н и е м н а р о д н о й
к у л ь т у р ы , а т а к ж е с т р е м л е н и е м у п р о ч и т ь ее с л е д ы ,
в п р о ш л о м , к а к и с о в р е м е н н ы е п р о я в л е н и я . Что к а ­
сается современной к у л ь т у р ы , то часто интерес соби­
р а т е л я р а с п р о с т р а н я е т с я т а к ж е на л и ч н о с т ь х у д о ж ­
н и к а (наприм. у Ц и м м е р е р а , Семёна, Сслёвсксго).
Именно все это о т л и ч а е т у п о м я н у т у ю область к о л л е к ­
ционерства от массового с о б и р а т е л ь с т в а , р а с с м а т р и в а е ­
мого к а к хобби и л и ж е иногда к а к п о м е щ е н и е к а п и ­
тала.
Разумеется
коллекционерству
благоприятствуют
в н е ш н и е условия, о б л е г ч а ю щ и е п о и с к и в р а й о н е и н а ­
г р о м о ж д е н и е собраний. Отсюда часто в с т р е ч а ю т с я к о л ­
л е к ц и и в п р о в и н ц и и , т а к - к а к т а м нет к в а р т и р н ы х
о г р а н и ч е н и й и легче н а й т и э к с п о н а т ы . Собирают д у -

х о в н ы е л и ц а , а д в о к а т ы , в р а ч и , ж у р н а л и с т ы и актеры,
к о т о р ы е много р а з ъ е з ж а ю т по с т р а н е , а т а к ж е учи­
т е л я и, в е д и н и ч н ы х с л у ч а я х , п р е д с т а в и т е л и других
п р о ф е с с и й ( ш а х т е р ы , з е м л е д е л ь ц ы , рабочие).
К с а м ы м и н т е р е с н ы м п р и н а д л е ж а т подробно об­
с у ж д а е м ы е к о л л е к ц и и : Л и п п у ч и , к о т о р ы й в течение i
многих л е т п р и в о з и л в П о л ь ш у в и н а и з В е н г р и и и во
в р е м я с в о и х п о е з д о к собрал б о л ь ш у ю и ц е н н у ю кол­
л е к ц и ю к а р т и н на с т е к л е , з а т е м к о л л е к ц и я Х ж о и с т о в с к и х , с о с т а в л е н н а я в д е р е в н е П о д е г р о д з е и рас- •
с м а т р и в а е м а я на ф о н е оценок местной общественности
(местные ж и т е л и г о р д я т с я этой к о л л е к ц и е й перед
п р и е з ж и м и , особенно п е р е д и н о с т р а н н ы м и т у р и с т а м и
по в то ж е в р е м я ч у в с т в у ю т себя непричастным»,
к ней, т а к - к а к с о б и р а т е л я м и б ы л и л ю д и , л и ш ь недав­
но п о с е л и в ш и е с я в и х деревне).
И н а ч е д е л о обстоит с п а ш и п с к и м центром. Его
и н и ц и а т о р о м я в л я е т с я м е с т н ы й с в я щ е н н и к , ксендз !
Н и т к а , к о т о р ы й составил его д о к у м е н т а ц и ю . Интересна т а к ж е к о л л е к ц и я х у д о ж н и к а - ж и в о п и с ц а 3. К о в а ­
л е в с к о г о к о т о р ы й п о п о л н я е т с о б р а н н ы е им подлинные
экспонаты собственными скульптурами и картинами
„в н а р о д н о м д у х е " . А к т е р В. Семён о п и с ы в а е т свою
к о л л е к ц и ю , к о т о р у ю он с ч и т а е т с в о е о б р а з н ы м днев- ¡
н и к о м в с т р е ч ; у ч и т е л ь Я . П л ю т и н ь с к и вспоминает ¡
г р у с т н у ю и с т о р и ю э к с п о н а т о в , с о б р а н н ы х им в школе
с п о м о щ ь ю у ч е н и к о в . Э к с п о н а т ы эти постигла п е ч а л ь ­
н а я у ч а с т ь , ибо м е с т н ы е ш к о л ь н ы е в л а с т и , не при­
д а в а л и им з н а ч е н и я и поэтому к о л л е к ц и я б ы л а рас- •
сеяна. Л. Ц и м м е р е р , р а д и о к о р р е с п о н д е н т Ф Р Г , посе­
л и в ш и й с я 19 л е т тому н а з а д в П о л ь ш е , подробно i
п и ш е т о том, к а к о е з н а ч е н и е имеет д л я него контакт
с т в о р ц а м и , з н а к о м и т с п р и н ц и п а м и с о с т а в л е н и я своей
огромной к о л л е к ц и и ( с в ы ш е 3.000 с к у л ь п т у р и кар- '
тин). Ц и м м е р е р а не и н т е р е с у е т „искусство", а человек, !
п р и ч и н ы , п о б у ж д а ю щ и е его к т в о р ч е с т в у , место, кото­
рое в ж и з н и т в о р ц а з а н и м а ю т собственные произвед е н и я . Он хочет, ч т о б ы со в р е м е н е м его к о л л е к ц и я |
с т а л а д а р с т в е н н ы м м у з е е м с в и д е т е л ь с т в у ю щ и м о твор- •
ч е с к и х в о з м о ж н о с т я х ч е л о в е к а , с т а л а своеобразным
„ у р о к о м о п т и м и з м а " д л я с т а р и к о в , б о л ь н ы х , обижен­
н ы х судьбой л ю д е й . О Ц и м м е р е р е и его коллекции
п и ш е т т а к ж е А. Я ц к о в с к и .
Эти и другие статьи касаются в а ж н е й ш и х коллек­
ций, к о т о р ы е в то ж е в р е м я по р я д у п р и ч и н пред­
с т а в л я ю т особый интерес. Р е д а к ц и я п о с т а в и л а себе
ц е л ь ю п р е д с т а в и т ь п р и ч и н ы , в силу к о т о р ы х возникли
о б с у ж д а е м ы е к о л л е к ц и и , б л и ж е п о з н а к о м и т ь читателя
с л и ч н о с т я м и с о б и р а т е л е й и о х а р а к т е р и з о в а т ь проф и л ь их коллекций.

�WARUNKI

PRENUMERATY

Cena prenumeraty rocznej 72 zł
Cena prenumeraty półrocznej 36 zł
Instytucje p a ń s t w o w e i społeczne, z a k ł a d y pracy, szkoły — m a j ą c e siedzibę
w miastach w o j e w ó d z k i c h i powiatowych, m o g ą z a m a w i a ć p r e n u m e r a t ę za p o ś r e d ­
nictwem miejscowych O d d z i a ł ó w i Delegatur RSW „ P r a s a — K s i ą ż k a — R u c h " lub
b e z p o ś r e d n i o w Centrali K o l p o r t a ż u RSW „ P r a s a — K s i ą ż k a — R u c h " 00-958 Warsza­
wa, u l . Towarowa 28 konto P K O nr 1-6-100020, w t e r m i n i e do dnia 25 listopada
na r o k n a s t ę p n y .
Instytucje p a ń s t w o w e i społeczne, z a k ł a d y pracy, szkoły — m a j ą c e siedzibę
w miejscowościach, w k t ó r y c h nie ma O d d z i a ł ó w RSW „ P r a s a — K s i ą ż k a — R u c h ' ,
w i n n y opłacać p r e n u m e r a t ę w terenowo w ł a ś c i w y c h u r z ę d a c h pocztowych.
P r e n u m e r a t ę k r a j o w ą dla c z y t e l n i k ó w i n d y w i d u a l n y c h p r z y j m u j ą u r z ę d y pocz­
towe, listonosze i b e z p o ś r e d n i o Centrala K o l p o r t a ż u RSW „ P r a s a — K s i ą ż k a — R u c h " '
00- 958 Warszawa, u l . Towarowa 28, konto P K O n r 1-6-100020, w terminie do
10 dnia m i e s i ą c a p o p r z e d z a j ą c e g o okres prenumeraty.
P r e n u m e r a t ę ze zleceniem w y s y ł k i za g r a n i c ę , k t ó r a jest o 40% droższa od pre­
numeraty krajowej, przyjmuje B i u r o K o l p o r t a ż u W y d a w n i c t w Zagranicznych RSW
„ P r a s a — K s i ą ż k a — R u c h " 00-840 Warszawa, u l . Wronia 23, Konto P K O nr 1-6-100024.
Sprzedaż

numerów

bieżących

i

uprzednich

Instytucje p a ń s t w o w e i społeczne, szkoły, z a k ł a d y pracy oraz czytelnicy indy­
w i d u a l n i m o g ą n a b y w a ć t ę p u b l i k a c j ę w k s i ę g a r n i O ś r o d k a Rozpowszechniania
Wydawnictw Naukowych P A N .
S p r z e d a ż g o t ó w k o w a i w y s y ł k o w a , pojedynczych n u m e r ó w i w k o n t y n u a c j i ;
p ł a t n o ś ć g o t ó w k ą , przelewem l u b za zaliczeniem pocztowym.
A d r e s : O R P A N 00-901 Warszawa, P a ł a c K u l t u r y i N a u k i , konto P K O nr
1- 6-100312, w k s i ę g a r n i „ O s s o l i n e u m " 50-106 W r o c ł a w , Rynek 8, w G ł ó w n e j K s i ę ­
garni Naukowej 00-068 Warszawa, K r a k o w s k i e P r z e d m i e ś c i e 7, w K s i ę g a r n i N a u ­
kowej 31-118 K r a k ó w , u l . Podwale 6.
Prenumeratorzy m i e s z k a j ą c y za g r a n i c ą m o g ą z a m a w i a ć P O L S K Ą S Z T U K Ę
L U D O W Ą za p o ś r e d n i c t w e m Centrali H a n d l u Zagranicznego „Ars Polona —
Ruch" 00-068 Warszawa, u l . K r a k o w s k i e P r z e d m i e ś c i e 7. Bank H a n d l o w y S.A.
Warszawa konto nr 1595-006-000-00710.
Indeks 37132/36940
Indeks m i ę d z y n a r o d o w y P L ISSN 0032-3721

Zakład Narodowy imienia Ossolińskich — Wydawnictwo Wrocław, Oddział
w Warszawie 1975. Nakład 2.000 egz. Objętość: 20,40 ark. wyd.; 16,00 ark. druk.
Papier: powiek. V k l . , 90 gram. A l . Oddano do składania '10.XII.1974 r. Pod­

pisano do druku 31.VII.1974 r. Wydrukowano w sierpniu 1975 r. Cena 36.— zł.
Z. G . „Tamka". Zakład nr 2. Zam. 658. B-32.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10387" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10365">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/5c4b9562f679bcde7e88cff7fb1815bd.pdf</src>
        <authentication>e1b36de03d80d4204664c9486dd610cc</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123532">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4827</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123533">
                <text>1965</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123534">
                <text>biografie</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="123535">
                <text>malarstwo</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="123536">
                <text>Mazurkiewicz, Jędrzej - malarz</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123537">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4480</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123538">
                <text>Malarz Jędrzej Mazurkiewicz/ Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1965 t.19 z.4</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123539">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1965 t.19, z.4; s.201-204</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123540">
                <text>Krzysztofowicz, Stefania</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="123541">
                <text>Śnieżyńska-Stolot, Ewa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123542">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123543">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123544">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123545">
                <text>Ewa

Śnieży

ńska-Stolot,

M A L A R Z

Stefania

Krzysztof

owicz

J Ę D R Z E J

M A Z U R K I E W I C Z
W czasie przeprowadzanej w e w r z e ś n i u 1960 roku
inwentaryzacji z a b y t k ó w pow. leżajskiego z ramienia
w o j e w ó d z k i e g o konserwatora z a b y t k ó w przy W R N w
Rzeszowie, z w r ó c o n o u w a g ę na p o l i c h r o m i ę trzech k a ­
pliczek. Z n a j d u j ą się one na terenie d w u s ą s i a d u j ą c y c h
ze sobą wsi — W o l i Zarczyckiej i Hucisk, położonych
w odległości około 14 k m na p ó ł n o c n y z a c h ó d od L e ­
żajska.
Z b l i ż o n e daty powstania m a l o w i d e ł , ich forma oraz
sygnatura malarza J ę d r z e j a Mazurkiewicza p o z w a l a j ą
z w i ą z a ć je w j e d n ą o d r ę b n ą g r u p ę .
M a l o w i d ł a , wykonane t e c h n i k ą k l e j o w ą , w e wszyst­
kich trzech kapliczkach łączy analogiczna kompozycja.
S k ł a d a się ona ze stojących postaci ś w i ę t y c h rozmiesz­
czonych na w e w n ę t r z n y c h ś c i a n a c h kapliczek, ponad
k t ó r y m i biegnie pas o r n a m e n t ó w , napisu fundacyjnego
umieszczonego nad d r z w i a m i i m a l o w i d e ł na suficie.
W y j ą t e k stanowi kapliczka z W o l i Zarczyckiej, gdzie
m a l o w i d ł a p o j a w i a j ą się na w e w n ę t r z n y c h i z e w n ę t r z ­
nych ś c i a n a c h .
Najwcześniejsze ze wspomnianych m a l o w i d e ł znajduje
się w kapliczce tzw. Gorylowej ze wsi Huciska ( i l . 3).
Kapliczka Gorylowa założona jest na planie o ś m i o b o ku, nakryta k o p u ł k ą z gontu i z w i e ń c z o n ą l a t a r n i ą
W sześciu w n ę k a c h dzielących ściany kapliczki umiesz­
czono n a s t ę p u j ą c e m a l o w i d ł a : (od wschodu) „ M a t k a Boska
Bolesna", scena uszkodzona (na skutek wybicia okienka),

i

II. 1, 2. Sw. Mikołaj,
św. Jakub, fragmenty
z kapliczki Gorylowej.
II. 3. Kapliczka
tzw.
Huciska, pow.
Leżajsk.

polichromii
Gorylowa.

201

�„ Ś w i ę t y M i k o ł a j " (ił. 1), „Św. Barbara", scena nieczy­
telna (ze wzgl. na wybicie okienka) oraz „Św. Jakub"
(ił. 2). U nasady k o p u ł k i umieszczono fryz r o ś l i n n y
z kartuszami i m o t y w a m i ludzkich masek na osi, p o ł ą ­
czonych w s t ę g a m i , z k t ó r y c h s p ł y w a j ą kampanulle. Po­
nad fryzem, na osi okienek namalowano dwa tonda
w obramieniach roślinnych. Tondo na ścianie wschod­
niej silnie zniszczone przedstawia św. M i c h a ł a A r c h a ­
nioła w walce z d i a b ł e m . Znaczne zniszczenie drugiego
tonda nie pozwala na odczytanie jego treści. Nad ołta­
rzem umieszczono kartusz z napisem ( m a j u s k u ł a ) : „ W s p o ­
m o ż e n i e wiernych" .
Bardziej zniszczone są m a l o w i d ł a w drugiej kaplicz­
ce ze wsi Huciska,, później datowane.
Kapliczka ma plan p r o s t o k ą t a o ściętych od w e w n ą t r z
narożnikach
( i l . 4). Na
ścianie zachodniej malarz
umieścił postacie św. Antoniego i św. Mikołaja, a na
wschodniej — figury: niezidentyfikowanej zakonnicy,
t r z y m a j ą c e j k a r t k ę z napisem ,,Amavi crucificum", i ś w .
M i c h a ł a z napisem u d o ł u : „Quis ut Deum".
2

Na ściętych n a r o ż n i k a c h namalowano postacie św.
Wojciecha, św. J ó z e f a , t r z y m a j ą c e g o Dzieciątko, św.
Barbary i niezidentyfikowanego świętego. Ponad posta­
ciami świętych, na ściętych n a r o ż n i k a c h i ponad okien­
kami z n a j d u j ą się kartusze podobne do o r n a m e n t ó w ro­
kokowych. Ściany zwieńczone są fryzem patronowym,
a na suficie namalowano postać M . B. Niepokalanego
Poczęcia w ś r ó d chmur.
Najpóźniejszą d a t ę noszą m a l o w i d ł a kapliczki z W o l i
Zarczyckiej, r ó w n i e ż założonej na planie p r o s t o k ą t a
i przykrytej dachem dwuspadowym. Na fasadzie ka­
pliczki, w d w ó c h niszach f l a n k u j ą c y c h drzwi, namalo­
wano postacie św. Piotra i P a w ł a ( i l . 5), a w szczycie —
Oko Opatrzności, adorowane przez a n i o ł ó w . Ponad
drzwiami umieszczono napis z tekstem m o d l i t w y . Na
3

4

5

202

ś c i a n a c h w e w n ę t r z n y c h namalowano t e c h n i k ą k l e j o w ą
sześć postaci ś w i ę t y c h : (od p o ł u d n i a ) J ę d r z e j a , Wojcie­
cha, Szymona, Tomasza ( i l . 7), Jana Nepomucena i K a ­
tarzyny, a poniżej okienek — św. A n n y z M a t k ą Boską
(il. 6) i ś w . M a r i i Magdaleny. Ponad postaciami ś w i ę ­
tych umieszczono fryz z kartuszy zbliżonych do orna­
m e n t ó w stylu r é g e n c e , w y p e ł n i o n y c h k r a t k ą i z a k o ń ­
czonych kampanullami. O t w ó r drzwiowy f l a n k u j ą dwa
wazony z bukietami k w i a t ó w . Na dole całość obiega
fryz patronowy. Polichromia sufitu jest silnie zniszczo­
na i zaklejona papierem. W każdej ze wspomnianych
kapliczek w y s t ę p u j e , j a k w y ż e j wspomniano, napis f u n ­
dacyjny umieszczony ponad drzwiami, u j ę t y w r o ś l i n n y
kartusz z m o t y w e m putt. W y j ą t e k stanowi druga ka­
pliczka ze wsi Huciska, gdzie napis fundacyjny u j ę t o
jedynie w p r o s t o k ą t n ą r a m ę .
Napis fundacyjny z kapliczki
ciska podaje:

Gorylowej

we wsi

Hu­

„(Kap)lica Fundowana. Roku 1835
F(u)ndatora Wojciecha Szu(r)daka
(r)e(stau)rowana (w).... 187... przez Re
S t ę p n i a Gosp(oda)rzy z
Wsi Huciska
" ( i l . 8).
Podobnej treści napis fundacyjny znajduje się w
giej kapliczce ze wsi Huciska:

dru­

„TĘ K A P L I C Ę ( F U N D O W A Ł ) SIWIEC Z Ż O N Ą K A ­
T A R Z Y N Ą ORAZ Z M A T K Ą K A T A R Z Y N Ą S I W C O W Ą
Z R E A L N O Ś C I PO SP. WOJCIECHU SIWCU.
Muiiował A n t o n i K i e ł b . M a l o w a ł J. Mazurkiewicz. Dnia
31 lipca Roku P a ń s k i e g o 1880.
S. Jana F... M i c h a ł Sulikowski od P... 185... p... zaś
przez W S..sk w (r. 1880)" ( i l . 9).
Ciekawy jest fakt pojawienia się podpisu
J. Mazurkiewicza, którego nazwisko w y s t ę p u j e

malarza
również

�6

na wschodniej ścianie kapliczki z W o l i Z a r c z y c k i e j ,
obecnie zasłonięte obrazem o ł t a r z o w y m ( i i . 11).
Kapliczka z W o l i Zarczyckiej ma r ó w n i e ż napis funda­
cyjny n a s t ę p u j ą c e j t r e ś c i :
„Ta kaplica fundowana przez Szymona Ruszaka w roku
1851, a zaś poprawiona w r. 1862, znowu restaurowana
i odmalowana kosztem fundatora z żoną M a r y j a n n ą m a ł ­
ż o n k ó w w r. 1881" ( i l . 10).
Jak już nadmieniono, opisane wyżej m a l o w i d ł a z trzech
s ą s i a d u j ą c y c h ze sobą kapliczek w y k a z u j ą dużo cech
w s p ó l n y c h , z a r ó w n o pod w z g l ę d e m formy, j a k i pro­
gramu ikonograficznego.
Sztywne postacie świętych, ustawione w trzech czwar­
tych, na tle neutralnym, potraktowane płaszczyznowo,
t w o r z ą jednostajny r y t m . Spłaszczone głowy pochylo­
ne są w bok. Typowe są szerokie twarze, pozbawione
głębszego wyrazu. Wielokrotnie pojawia się typ fizyczny
o d ł u g i m nosie (linia nosa łączy się z linią b r w i ) , ma­
łych ustach i wyrazistych oczach z ciemnymi, d u ż y m i
t ę c z ó w k a m i . Analogiczny typ r e p r e z e n t u j ą twarze ś w i ę ­
tych z malarstwa ikonowego s ą s i e d n i c h p o w i a t ó w .
7

Naiwne ruchy postaci ograniczają się do podtrzymy­
wania a t r y b u t ó w i w y k o n y w a n i a prostych gestów. Sza­
ty, z w y j ą t k i e m s t r o j ó w pontyfikalnych i zakonnych,
s k ł a d a j ą się z sukni i narzuconego na ramiona płasz­
cza, k t ó r y — na skutek podtrzymywania r ę k ą — tworzy
wielokrotnie p o w t a r z a j ą c y się fałd w kształcie ucha.
Podzielone są one pionowymi f a ł d a m i i podobnie jak
całe postacie obwiedzione ciemnym konturem. Obok
prymitywnych
zestawień
kolorystycznych,
złożonych
z błękitu, czerwieni, żółci i zieleni, p o j a w i a j ą się w du­
żej ilości kolory b r ą z o w y i różowy.
Prostota kompozycji, p r y m i t y w i l u d o w o ś ć postaci
świętych kontrastuje z ornamentami, pozostającymi pod
w p ł y w e m o r n a m e n t ó w rokokowych o p r z e m y ś l a n e j kom­
pozycji i delikatnym rysunku.
Program ikonograficzny wprowadza obok popularnych
postaci świętych — j a k św. M i k o ł a j , Wojciech, Barbara
itp. — postacie niezidentyfikowanej zakonnicy (Brygida?),
Tomasza, Antoniego, Szymona i św. J ę d r z e j a — patrona
autora polichromii — J ę d r z e j a Mazurkiewicza.
Z a s t a n a w i a j ą r ó w n i e ż częste napisy łacińskie, towa­
rzyszące postaciom świętych.
A u t o r e m trzech polichromii byl J ę d r z e j Mazurkiewicz,
którego podpis w y s t ę p u j e w drugiej kapliczce z Hucisk
i w kapliczce z Woli Zarczyckiej. Miejscowa t r a d y c j a
łączy r ó w n i e ż nazwisko Mazurkiewicza z m a l o w i d ł a m i
kapliczki Gorylowej, co też potwierdza forma tej po­
lichromii.
Napisy fundacyjne w s k a z u j ą , że Mazurkiewicz malo­
w a ł kapliczki w latach 1879, 1880, 1881. Księgi parafial­
ne z Woli Zarczyckiej podają, że J ę d r z e j Mazurkiewicz
u m a r ł 26.1.1886 roku, w wieku lat 52. Pochodzi on ze
wsi K r z e s z ó w za Sanem,, pod d a w n y m zaborem rosyj­
skim, i był o r g a n i s t ą w W o l i Zarczyckiej . Ponadto
p r o w a d z i ł w o r g a n i s t ó w c e szkolę i dzięki temu zyskał
sobie przezwisko „ b a k a ł a r z " . Oprócz malowania zajmo­
w a ł się r ó w n i e ż r z e ź b i e n i e m ś w i ą t k ó w ".
8

9

10

P o w y ż s z e dane o J ę d r z e j u M a z u r k i e w i c z u - o r g a n i ś c i e
t ł u m a c z ą styl jego m a l o w i d e ł , łączących w sobie elemen­
ty sztuki ludowej i m a ł o m i a s t e c z k o w e j . Był on a r t y s t ą
ludowym, samoukiem, który uległ zapewne w p ł y w o w i

11. 4. Kapliczka
Huciska,
pow. Leżajsk.
11. 5—7.
menty polichromii
z kapliczki w Woli Zarczyckiej,
Leżajsk. Sw. św. Piotr i Paweł, św. Anna z Matką
św. Tomasz.

Frag­
pow.
Boską,

203

�8

ś r o d o w i s k a artystycznego j a k i m był w X I X w., a t a k ż e
w c z e ś n i e j Leżajsk. S t ą d też zapewne charakter ornamen­
tów, p o j a w i a j ą c y c h się w jego polichromiach. Stanowi­
sko organisty, jakie z a j m o w a ł , w y j a ś n i a stosowanie przez
niego wzbogaconej ikonografii oraz n a p i s ó w ł a c i ń s k i c h .
Mazurkiewicz nie był j e d y n y m malarzem w y k o n u j ą ­
cym p o l i c h r o m i ę kapliczek w okolicach Leżajska. O p r ó c z
w i e l u innych działał tu r ó w n i e ż Franciszek Ksawery
Stankiewicz, t w ó r c a polichromii w kapliczce we wsi
Giedlarowa .
Na terenie samego L e ż a j s k a z a c h o w a ł y się dwie ka­
pliczki; jedna na tzw. Zmuliskach, druga w p ó ł n o c n o zachodniej części miasta. W obu z n a j d u j ą się m a l o w i d ł a
ścienne, k t ó r e przemalowane z u p e ł n i e straciły pierwotny
charakter. K a p l i c z k i dekorowane m a l o w i d ł a m i p o j a w i a j ą
się na terenie pow. leżajskiego jeszcze we wsiach W ó l k a
G r o d z i s k a (dwie) i W ó l k a N i e d ź w i e d z k a . M a l o w i d ł a te
są jednak bardzo dalekie od prac J ę d r z e j a Mazurkie­
wicza.
Twórczość Mazurkiewicza nie jest w i ę c odosobniona,
ale ściśle w i ą ż e się z w y s t ę p u j ą c ą na tych terenach
t r a d y c j ą , k t ó r a stanowi być m o ż e dalekie echo s ł y n n y c h
polichromii Stroińskiego.
I2

13

}

" 3if *****'
PRZYPISY
1

W 1961 r. kapliczka została n i e w ł a ś c i w i e odnowiona
przez właściciela, k t ó r y p o k r y ł j ą n o w y m dachem z papy.
M a l o w i d ł a zostały przemalowane. P r z e m a l ó w k i w i ­
doczne są szczególnie w postaci św. M i k o ł a j a i w tłach
pozostałych ś w i ę t y c h .
P o n i ż e j postaci napisy ł a c i ń s k i e : „S. Adalbert, S. Josephus".
M a l o w i d ł a obecnie przemalowane. Ponad postaciami
ś w i ę t y c h Piotra i P a w ł a istniały napisy łacińskie, obec­
nie nieczytelne, k t ó r e zamieniono imionami
świętych
w j ę z y k u polskim.
„ P o d T w o j ą obronę... C.". W tle widoczny jest napis
łaciński, obecnie nieczytelny.
1881 — 13 sierpnia.
J ę d r z e j Mazurkiewicz ( i l . 11).
K . Piwocki, Drzeworyt
ludowy w Polsce, W-wa 1934,
str. 137.
Informacji udzielił Kazimierz P i e c h o ń s k i , organista
z W o l i Zarczyckiej.
W pierwszej p o ł o w i e X I X wieku K r z e s z ó w był o s a d ą
m i e j s k ą (1088 m i e s z k a ń c ó w ) w pow. biłgorajskim, k t ó r ą
San oddzielał od Galicji. Należał do ordynacji Zamoy­
skich. Słownik
geograficzny
Królestwa
Polskiego,
t. I V ,
pod r e d a k c j ą F. Sulimowskiego. Warszawa 1883, str. 787.
10 -yj W o l i Zarczyckiej pod koniec X I X w . działało
k i l k u miejscowych a r t y s t ó w , o czym ś w i a d c z y fakt, że
znaleziono tam m i ę d z y i n n y m i klocek drzeworytniczy
z s y g n a t u r ą L R (F. Kotula, Klocek
drzeworytniczy,
„ P o l s k a Sztuka Ludowa", 1949, R. I I I , str. 243). W J a ś l e
w 1878 r. wydana została k s i ą ż k a pt. Wola
Zarczycka,
k t ó r e j autorem jest współcześnie żyjący z M a z u r k i e w i ­
czem ks. Marian P o d g ó r s k i , miejscowy proboszcz. W e d ł u g
informacji K . Piechońskiego, na terenie W o l i Zarczyc­
kiej istnieje t r a d y c j ą , że J ę d r z e j Mazurkiewicz p r z e t ł u ­
m a c z y ł brewiarz na język polski.
Informacja K . P i e c h o ń s k i e g o .
Stefania Krzysztofowicz, Ewa Śnieżyńska, Mieszczań­
scy malarze leżajscy X I X wieku, „Polska Sztuka Ludo­
wa", R. X V I I , 1963, str. 162.
Obie po lewej stronie drogi z Wólki Grodziskiej
do Grodziska G ó r n e g o .
2

^•"A. Aft" ".Ci";M- " 7 • \ j A A ' ^ « &gt; • • . V '
i

J,

3

4

5

8

7

10

8

9

1 1
12

13

Napisy fundacyjne:
II. 8. Kapliczka
tzw. Gorylowa,
II. 9.
Kapliczka
ze wsi Huciska.
II. 10. Kapliczka
z Woli Zar­
czyckiej.
U. 11. Sygnatura
J. Mazurkiewicza,
kapliczka
z Woli
Zarczyckiej.

Fot.:

or.torok

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10386" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10364">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/6c4a6d6608742a2b507f99c715b35f9e.pdf</src>
        <authentication>0d1e852f19bae80ea61aa666ea54b802</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123520">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4828</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123521">
                <text>1965</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123522">
                <text>Wiącej, Józef - malarz</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="123523">
                <text>panorama</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123524">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4481</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123525">
                <text>Panorama Józefa Wiącka/ Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1965 t.19 z.4</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123526">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1965 t.19, z.4; s.201-204</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123527">
                <text>Żywirska, Maria</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123528">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123529">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123530">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123531">
                <text>Maria

Żywirska

P A N O R A M A

J Ó Z E F A

M i n ę ł y bez m a ł a 34 lata gdy Józef Wiącek, syn ma­
łorolnego chłopa z z a p a d ł e j wsi rzeszowskiej, nie m o g ą c
znaleźć pracy — w y e m i g r o w a ł do Francji. Po w i e l u pe­
rypetiach, k t ó r y c h nie l u b i zresztą w s p o m i n a ć , osiadł on
tam na s t a ł e w osadzie górniczej Saint-Eloy les Mines,
położonej w basenie w ę g l o w y m Puy de Dóme, gdzie przez
20 lat p r a c o w a ł jako g ó r n i k dołowy, a w n a s t ę p n y c h
11 latach — jako maszynista kopalniany. Obecnie Józef
W i ą c e k jest j u ż od k i l k u l a t na emeryturze.
Pozornie typowa postać g ó r n i k a - e m i g r a n t a ukaz-Ja
się jednak w niecodziennym świetle, gdy zrealizował on
swe ogromne dzieło, m o n u m e n t a l n ą Panoramę,
obejmu­
jącą cykl o b r a z ó w , w k t ó r y c h p r z e k a z a ł Wiącek myśli,
poglądy i d o ś w i a d c z e n i a całego swojego życia.
Jak sam się zwierza, z a m y s ł takiego dzieła począł
w n i m k i e ł k o w a ć , gdy w swej górniczej karierze prze­
szedł z pracy dołowej do obsługi lokomotywy. Tam,
w monotonnym szumie motoru, w s p o m i n a j ą c swe m ł o d e

II. 1. Józef

Wiącek.

II. 2. Powrót

do domu po daremnym

W I Ą C K A

lata, całą u c i ą ż l i w ą i m o z o l n ą d r o g ę , j a k ą przeszedł
we Francji, począł z d a w a ć sobie s p r a w ę , że życie jego
było j a k gdyby symbolem losu k a ż d e g o polskiego emi­
granta, k t ó r y na obcej ziemi s z u k a ł chleba. J e d n o c z e ś ­
nie obudziło się w n i m pragnienie, aby u k a z a ć te koleje
losu innym, aby przestrzec m ł o d e pokolenie przed b ł ę ­
dami, k t ó r e sam popełnił. I t y m swoim m y ś l o m posta­
nowił n a d a ć k s z t a ł t plastyczny.
Jak sam pisze, przy pilnowaniu motoru „ m a j ą c w i ę ­
cej czasu i lżejszą r ę k ę w z i ą ł e m się do rysowania,, po­
tem malowania". Jednak dopiero po przejściu na eme­
r y t u r ę zdecydował się zrealizować swoje zamierzenia.
Taka oto p o k r ó t c e jest geneza powstania
Panoramy
„Za chlebem", k t ó r e j W i ą c e k poświęcił sześć lat życia
i wszystkie swoje oszczędności.
Chociaż nie m i a ł podstawowej wiedzy malarskiej, ani
w y k s z t a ł c e n i a (bo ukończył tylko 7 klas szkoły podsta­
wowej i jeden rok był w szkole handlowej), Wiącek po-

poszukiwaniu

pracy. II. 3. Podpisanie

kontraktu.

s

205

�s t a n o w i ł n a d a ć swemu dziełu f o r m ę m o n u m e n t a l n ą . Nie
w y s t a r c z a ł b y m u pojedynczy obraz, nawet n a j w i ę k s z y c h
w y m i a r ó w , by pomieścić w n i m t r e ś ć myśli i przeżyć,
jakie z a m i e r z a ł p r z e k a z a ć . P r a w d ę , k t ó r ą p r a g n ą ł w y ­
razić w swej opowieści, n a l e ż a ł o jego zdaniem poprzeć
silną, a w i ę c szczegółową a r g u m e n t a c j ą w i z u a l n ą . U w a ­
żał on, że poprzez c y k l o b r a z ó w prawda ta u j a w n i się
pełniej i p r z e m ó w i silniej, w sposób bardziej przeko­
nywający.
Przy realizacji swych z a m i e r z e ń nie Liczył na ż a d n ą
pomoc i nikogo o n i ą nie prosił. Za w ł a s n e p i e n i ą d z e
z a k u p i ł w i ę k s z ą ilość arkuszy d y k t y (izoreli), k t ó r e pociął
na 15 jednakowej wielkości p r o s t o k ą t ó w o w y m i a r a c h
2 X 1,25 m. K a ż d y ujął w d r e w n i a n ą r a m ę , p o w i e r z c h n i ę
z a g r u n t o w a ł i podzielił dwiema pionowymi l i n i a m i na
trzy mniejsze płaszczyzny. W ten sposób uzyskał 30 me­
t r ó w bieżących z a m y k a j ą c y c h 45 płaszczyzn, w k t ó r y c h
z a m i e r z a ł pomieścić z dawna p r z e m y ś l a n ą t r e ś ć Pa­
noramy. Kolejno szkicował k a ż d y obraz, czasem w y k o ­
n u j ą c uprzednio projekt mniejszych r o z m i a r ó w , n a s t ę p n i e
począł m a l o w a ć farbami — j a k pisze — „ e k s t r a fines",
zakupionymi w Saint-Etienne.
Po u k o ń c z e n i u całej pracy malarskiej t r w a j ą c e j bez
m a ł a sześć lat Wiącek w y k o n a ł jeszcze przy obrazach
r o b o t ę s t o l a r s k ą , zaopatrzył je w zawiasy i haczyki, co
p o z w a l a ł o m u — w razie potrzeby — łączyć obrazy w
jeden szereg o dowolnej ilości s e g m e n t ó w , dostosowując
ich z a ł a m a n i a do ekspozycji w k a ż d y m , byle obszernym
lokalu. W y k o n a ł poza t y m paki u ł a t w i a j ą c e transport,
wreszcie n a m a l o w a ł w y w i e s z k ę z napisem: „Za
chlebem",
gdyż t a k i t y t u ł n a d a ł całej Panoramie.
Wywieszkę
umieszczał przy wejściu na w y s t a w ę .
P o n i e w a ż Panorama
m i a ł a spełnić o k r e ś l o n ą misję
społeczną, m u s i a ł a być eksponowana we wszystkich w i ę k -

4

206

szych skupiskach polskiej emigracji we Francji. Miała
ona t a k ż e — w m i a r ę możliwości — z a p o z n a ć Francu­
zów z dziejami polskiego w y c h o d ź s t w a , m i a ł a p r z e k o n a ć
społeczeństwo francuskie o w k ł a d z i e P o l a k ó w w r o z w ó j
życia gospodarczego Francji, a przede wszystkim przy­
p o m n i e ć o l i c z n y m udziale polskich g ó r n i k ó w w w a l ­
kach w y z w o l e ń c z y c h prowadzonych z niemieckim na­
jeźdźcą.
Po u k o ń c z e n i u Panoramy
W i ą c e k rozpoczął stara­
nia c możność jej wystawienia. I t u s p o t k a ł się na ogół
z d u ż ą życzliwością. P o m o g ł y m u z a r ó w n o nasze p l a c ó w k i
dyplomatyczne, miejscowa Polonia, j a k też — z innych
zgoła pobudek — przedstawiciele francuskich ś r o d o w i s k
artystycznych.
Całą s t r o n ą o r g a n i z a c y j n ą wystawy zajmuje się W i ą c e k
sam. Na w ł a s n y koszt przewozi Panoramę,
stara się
o lokal, a często opłaca jego wynajęcie. Poniesione ko­
szty p o k r y w a w p ł y w a m i za bilety wejścia, czy też ze
s p r z e d a ż y innych swych o b r a z ó w . Często boryka się
z k ł o p o t a m i finansowymi.
Pierwszy pokaz Panoramy
o d b y ł się w jego g ó r n i ­
czym osiedlu, w Saint-Eloy les Mines; n a s t ę p n i e u d a ł o
m u się u r z ą d z i ć ekspozycję w uzdrowisku Deauville,
gdzie zyskał nadspodziewane powodzenie, a nawet otrzy­
m a ł n a g r o d ę — Grand P r i x Internationale. Wtedy zain­
t e r e s o w a ł się naszym a r t y s t ą P a r y ż , gdzie
Panorama
była trzykrotnie wystawiona (Salon d'Hiver, Salon des
I n d é p e n d a n t s — w 1960 r., i wreszcie w lokalu Y.M.C.A.
w 1962 r.). W lecie tegoż roku Panorama o b j e c h a ł a szereg
osiedli polskich w północnej Francji, s k u p i a j ą c y c h n a j ­
więcej polskich g ó r n i k ó w . Ostatnio p o k a z a ł j ą W i ą c e k
w L i l l e , gdzie w miejscowej prasie zyskała pochlebne
recenzje. W c h w i l i obecnej Józef W i ą c e k jest j u ż znany
w ś r o d o w i s k a c h artystycznych, został t a k ż e członkiem

5

�I I . 4. Wyjazd na roboty do Francji. II. 5. Slub. II. 6.
Wypadek w kopalni. U. 7. Pogrzeb ofiar
wypadku.

r -4'
,'t - ,

Pij

polskiego Stowarzyszenia A r t y s t ó w P l a s t y k ó w oraz F é d é ­
ration F r a n ç a i s e des Sociétés d ' A r t Graphique et Pla­
stique.
U progu rozpoczęcia zamierzonej i wymarzonej pracy
Wiącek z d a w a ł sobie s p r a w ę , że urzeczywistnienie celu
w y m a g a ć będzie od niego nie t y l k o wielkiego trudu,
nie tylko zachwiania b u d ż e t u rodzinnego, ale nawet
sięgnięcia do długo s k ł a d a n y c h oszczędności. N i k t m u
przecież nie d a ł materialnej pomocy, on sam zresztą
o t y m nie pomyślał. Z d a w a ł sobie t a k ż e s p r a w ę z t r u d ­
ności natury warsztatowej. Wprawdzie j u ż niejednokrot­
nie p r ó b o w a ł r y s o w a ć czy m a l o w a ć m a ł e obrazki, sceny
rodzajowe, kwiaty, czasem — wspomnienia z dalekiej
ojczyzny. J e d n a k o w o ż Panorama
b y ł a p o m y ś l a n a jako
praca na dużą skalę. M i a ł a przecież ona jasno w y t k n i ę t y
cel dydaktyczny. A b y jeszcze bardziej w p r o w a d z i ć w i ­
dza w treść Panoramy, W i ą c e k n a p i s a ł du niej szeroki
komentarz. Dał w n i m t y t u ł y poszczególnych obrazów
oraz krótki opis treści każdego z nich.
J e d n a k ż e i bez tego komentarza w y s t a r c z a j ą c o czytel­
na snuje się nić g a w ę d y poprzez s a m ą wizję plastyczną.
Opowieść zaczyna się od powrotu młodego, bezrobotnego
chłopca do domu po bezowocnym poszukiwaniu pracy
(scena 1 — i l . 2). J a k k o l w i e k r a d o ś n i e w i t a n y (2), w i d z i
biedę, k t ó r a go s k ł a n i a do podpisania k o n t r a k t u na w y ­
jazd do Francji (3 — i l . 3). Na dworcu — p o ż e g n a n i e
z rodziną i odjazd pociągu (4 — i l . 4). Dalej przybycie
na ziemię f r a n c u s k ą , otrzymanie przydziału pracy (5),
207

�przyjazd z towarzyszem niedoli do osady górniczej (6).
Oto osada z w i e ż a m i w y c i ą g o w y m i na pierwszym pla­
nie (7), potem pierwsza d n i ó w k a (8) i pierwsza w y p ł a t a
(9). W gronie rodzinnym, czy też na kwaterze g ł ó w n y
bohater Panoramy
u k ł a d a skromny swój b u d ż e t (10);
n a s t ę p n i e w i d z i m y go na zebraniu polskiej organizacji
(11), to znowu na zabawie (12). Po p e w n y m czasie po­
znaje s w ą przyszłą żonę (13). Niezmiernie charaktery­
styczna uroczystość ś l u b n a (14 — i l . 5), wesele (15), za­
gospodarowanie się w osadzie, sąsiedzkie narady (Ki).
Wypadek przy pracy (17), pobyt w szpitalu (18). I oto
n a s t ę p u j e w y b u c h wojny, mobilizacja (19), bombardo­
wanie osad górniczych (20 — i l . 8), p r z e ś l a d o w a n i a przez
okupanta (21), ucieczka na p o ł u d n i e Francji przed N i e m ­
cami (22), rozstrzeliwania przez nazistów (23). Polscy
partyzanci z Ruchu Oporu w lesie (24), zdobywanie
broni (25), akcja s a b o t a ż o w a w osadach górniczych (26),
handel na czarnym r y n k u (27). Wreszcie l ą d o w a n i e wojsk
alianckich (28 — i l . 9), radosny pochód po zakończeniu
wojny (29 — i l . 10), karanie k o l a b o r a n t ó w (30). Uroczy­
sta, d z i ę k c z y n n a procesja w osadzie górniczej (31), u d z i a ł
w odbudowie p r z e m y s ł u (32, 33), reemigracja polskich
g ó r n i k ó w (34 — i l . 12). Odznaczenia P o l a k ó w zasłużo­
nych w Ruchu Oporu (35 — i l . 11), praca o ś w i a t o w a
w ś r o d o w i s k a c h polskich (36), tradycyjna choinka w do­
m u polskim (37). I znowu wypadek w kopalni — wybuch
gazu (38 — i l . 6), pogrzeb ofiar wypadku (39 — i l . 7).
P o c h ó d młodzieży polskiej w dniu 3 Maja (40 — i l . 13),
nauka w polskiej szkole (41 — i l . 14), radość z otrzyma­
nych n a g r ó d za działalność o ś w i a t o w ą i s p o r t o w ą (42 —
i l . 15). Poszukiwanie pracy przez młodzież polską (43),
wyjazd do kopalni a f r y k a ń s k i c h (44). Akcent k o ń c o w y —
„zdobycie Kosmosu czy z a g ł a d a ś w i a t a " (45 — i l . 16).
Taka jest w n a j w i ę k s z y m skrócie t r e ś ć
Panoramy

208

rozłożona na poszczególne sceny. W ą t e k tej swoistej
narracji nie przebiega jednak r ó w n o m i e r n i e . O ile w
części pierwszej rozwija się konsekwentnie, jest jasny,
logiczny, czytelny, o tyle w partii k o ń c o w e j , przedsta­
w i a j ą c e j życie po z a k o ń c z e n i u wojny, poczyna się r w a ć
i g m a t w a ć ; wyczuwa się, że artysta n i e z u p e ł n i e daje so­
bie r a d ę z doprowadzeniem opowieści do k o ń c a . Ostatni,
symboliczny obraz nie został dostatecznie uzasadniony
przez obrazy poprzednie; nie znajdujemy też dość w y ­
r a ź n e g o w y t ł u m a c z e n i a , dlaczego młodzi chłopcy ze ś r o ­
dowisk górniczych e m i g r u j ą do A f r y k i . Co W i ą c e k chce
przez to powiedzieć? Czy zmusza ich do tego bezrobocie,
czy też zwycięża chęć szukania p r z y g ó d ? Czy wreszcie
ich wyjazd ma j a k i e ś p o w i ą z a n i a z ostrzegawczym me­
mento p r z e m a w i a j ą c y m z ostatniego obrazu?
Należy ż a ł o w a ć , że a r t y ś c i e nie u d a ł o się pozostać na
p o c z ą t k o w e j drodze i że nie u t r z y m a ł obranego charak­
teru w ą t k u do k o ń c a . Pewne ś w i a t ł o na intencje autora
rzucają z a ł ą c z o n e komentarze pisane. T r o c h ę t k l i w e , ale
p e ł n e szczerości opisy o b r a z ó w u z u p e ł n i a j ą
atmosferę
r o z g r y w a j ą c e j się na obrazach akcji. P o z w a l a j ą t e ż w y ­
razić w sposób b e z p o ś r e d n i stosunek emocjonalny autora
do przekazywanej treści, w k t ó r e j usiłuje z a w r z e ć nie
t y l k o s w o j ą historię, ale całego w y c h o d ź s t w a , porusza­
j ą c przy t y m problemy społeczne i narodowe.
W e ź m y dla p r z y k ł a d u treść komentarza do trzeciego
obrazu pt. Kontrakt.
„ K i e d y więc po wsiach rozeszła
się w i a d o m o ś ć , że m o ż n a w y j e c h a ć do Francji, na kon­
t r a k t pracy na rok w fabryce czy kopalni, młodzież
obojga płci masowo r u s z y ł a w ś w i a t . Podpisanie kontrak­
tów pracy czy staranie się o papiery na wyjazd było na
ustach wszystkich. K t o był silny, zdrowy, ruszał w
ś w i a t do Francji, do ziemi obiecanej. P r z e w a ż n i e szli
do kopalni, bo zarobki w kopalni były najwyższe. O nie-

�I I . 8. Bombardowanie.
II. 9. Lądowanie
wojsk
alianckich.
II. 10. Pochód po zakończeniu
wojny. II. 11. Odznaczenia
Polaków
zasłużonych
w Ruchu Oporu. II. 12.
Powrót
do
Ojczyzny.

bezpieczeństwie tej pracy, o m o ż l i w e j utracie zdrowia,
o pylicy n i k t nie myślał. T y l k o ci, k t ó r y m już wiek nie
p o z w a l a ł wyjeżdżać i którzy tego życia na emigracji
nie w i d z i e l i w tak r ó ż o w y m ś w i e t l e j a k młodzi, b y l i
jej przeciwni. Lecz któż ich t a m chciał słuchać. „Ot, za
dwa lub trzy lata w r ó c i m z zarobionymi p i e n i ę d z m i ,
dom odnowimy,, starym p o m o ż e m y , no i o w ł a s n y m
ognisku m o ż n a będzie p o m y ś l e ć . Matka w swym sercu
czuje, że syna j u ż nie zatrzyma i że go więcej nie b ę ­
dzie widziała, ociera u k r a d k i e m łzy, czego m ł o d a córka
nie rozumie — "Przecież jemu we Francji będzie dobrze,
jedzie na robotę, później wróci»...".
Z k r ó t k i e g o p r z e g l ą d u z a r ó w n o komentarza, j a k przede
wszystkim samych obrazów, w i d a ć , j a k bardzo W i ą c k o w i
zależy, aby p r z e k o n a ć widza, j a k pragnie, aby mu uwie­
rzono. Wszelkimi też ś r o d k a m i dąży do uwierzytelnienia
narracji, w p r o w a d z a j ą c w t y m celu do k a ż d e j sceny
o g r o m n ą ilość realiów, do k t ó r y c h p r z y w i ą z u j e w i e l k ą
wagę.
Dla tej szczegółowej dokumentacji poczyna a r t y ś c i e
b r a k o w a ć miejsca na obszernych płaszczyznach zagrun­
towanej „izoreli". Przedmioty zachodzą jedne na drugie
t r a c ą c wyrazistość rysunku, postacie tłoczą się; a prze­
cież, w n i e k t ó r y c h scenach wszystkie są n i e z b ę d n e , k a ż ­
da z nich ma do odegrania j a k ą ś o k r e ś l o n ą rolę, k a ż ­
da — zdaniem artysty — wnosi i s t o t n ą i n f o r m a c j ę . Cha­
rakterystyczny dla prymitywnego t w ó r c y brak perspek­
t y w y potęguje jeszcze to w r a ż e n i e b r a k u miejsca dla

209

�tysiącznych myśli, k t ó r e zdają się rozsadzać ramy obra­
zów.
T r u d n o ś c i te udaje się W i ą c k o w i w pewnej mierze
rozwiązać, gdy w n i e k t ó r y c h scenach, gdzie specjalnie
dużo ma do powiedzenia, umieszcza widza na p e w n y m
wzniesieniu, d a j ą c m u t y m samym możność ogarnięcia
w z r o k i e m szerszych h o r y z o n t ó w . Tak r o z w i ą z u j e s c e n ę
p i e r w s z ą , gdy razem z p o w r a c a j ą c y m do domu c h ł o p c e m
chce pokazać znane m u okolice w s i rodzinnej ( i l . 2).
Podobnie udaje m u się p o k o n a ć t r u d n o ś ć pomieszczenia
d u ż e j ilości ludzi przy o d j e ż d ż a j ą c y m pociągu ( i l . 4),
gdzie zdołał w y o d r ę b n i ć nie tylko w z r u s z a j ą c e sceny
p o ż e g n a n i a , ale i p o k a z a ć na dalszym planie z a p a m i ę t a ­
ny — m i m o u p ł y w u lat — krajobraz rodzinnych stron,
„ t a k znany — j a k pisze — i tak ukochany". Z wysoka
obserwujemy scenę powrotu do Polski r e e m i g r a n t ó w g ó r n i k ó w , ł a d o w a n i e rzeczy i inwentarza, rozległą per­
s p e k t y w ę całej opuszczanej osady g ó r n i c z e j ; j a k gdyby
z jednego z s a m o l o t ó w , k t ó r e unoszą się nad ziemią,
obserwujemy razem z l o t n i k i e m l ą d o w a n i e wojsk alianc­
kich na ziemi francuskiej z m a s ą ludzi, czołgów i w o ­
jennego sprzętu ( i l . 9).
Przy komponowaniu poszczególnych scen Wiącek w y ­
kazuje wiele inwencji. W rozmieszczeniu postaci czy
p r z e d m i o t ó w nie rządzi n i m j a k a ś z góry przyjęta k o n ­
wencja. Kieruje się on raczej chęcią odtworzenia rze­
czywistego u k ł a d u e l e m e n t ó w s k ł a d a j ą c y c h się na scenę,
k t ó r ą widział, czy w k t ó r e j uczestniczył. Postacie czy
przedmioty pierwszego planu stara się przybliżyć do w i ­
dza tak, że częściowo je obcina, j a k gdyby wyrzuca
poza ramy obrazu. Jeśli akcja rozgrywa się na wolnej
przestrzeni, zawsze zostaje ukazana daleka perspektywa
istniejącego w rzeczywistości krajobrazu; jeśli scena od-

13

210

bywa się w z a m k n i ę t y m pomieszczeniu, to odtwarza
określone, z w i ą z a n e z danym faktem w n ę t r z e , j a k sala
szpitalna, czy miejsce z e b r a ń organizacji polskich l u b
izba mieszkalna.
Owo bogactwo realiów, k t ó r e tak rozrzutnie w p r o w a ­
dza W i ą c e k do swej Panoramy,
odgrywa istotną rolę
w ł a ś n i e przez ich autentyzm: tak np. umieszczenie przy
oknie stołu, w o k ó ł którego zasiada cała górnicza rodzi­
na, odpowiada konwencji rozmieszczania mebli w g ł ó w ­
nej izbie g ó r n i k ó w - e m i g r a n t ó w . K s z t a ł t i miejsce szafki
na talerze oraz krzyżyk wiszący nad w e j ś c i e m ( i l . 3) —
to szczegóły z a p a m i ę t a n e z rodzinnego domu. Podobnie
odtworzone z p a m i ę c i jest usytuowanie zamku p a ń s k i e ­
go czy karczmy we w s i ( i l . 4), ceglane obramienie d r z w i
p r o w a d z ą c y c h do izby zbornej w punkcie rozdzielczym
we Francji, detale architektury kościoła z osady, a nawet
kolorystyka w s t ą ż e k naszytych na sukienkach k r a k o w i a ­
nek uczestniczących w procesji.
O w y m rozlicznym detalom w swych obrazach nadaje
jednak W i ą c e k n i e j e d n a k o w ą r a n g ę . O d g r y w a j ą one róż­
ną rolę, nie zawsze tylko opisową, bo np. aksamitne
portiery, w y s t ę p u j ą c e jako tło p r z e w o d n i c z ą c e g o zebrania
— m a j ą p o d k r e ś l i ć uroczysty charakter przedstawionej
akcji, a gdzie indziej pewne szczegóły, j a k kot wbiegający
do izby w scenie powrotu do domu bezrobotnego syna
(2), służą do stworzenia atmosfery ciepła i intymności
rodzinnego życia.
Tak w i ę c obiektywny realizm łączy się z wyrazem
emocjonalnego, osobistego stosunku artysty do odtwarza­
nych w s p o m n i e ń .
Natomiast jeśli chodzi o sceny z życia zawodowego,
r o z g r y w a j ą c e się we w n ę t r z u kopalni, odnosi się w r a ­
żenie, że atmosfera jej jest dla W i ą c k a obca. Dwa obra-

14

�zy: pierwszy dzień pracy i wypadek (nr 17) w y r a ź n i e nie
d o r ó w n u j ą pozostałym. N i e s k ł a d n a obudowa chodnika,
p ł a s k i e ciała g ó r n i k ó w utrzymane w szarej tonacji,
brak dalszych p l a n ó w — to wszystko k a ż e zaliczyć obyd­
wa obrazy do n a j s ł a b s z y c h w cyklu
Panoramy.
Najbardziej i n t e r e s u j ą c e s ą sceny zbiorowe: wyjazd
na e m i g r a c j ę , ślub, wesele, procesja, pogrzeb, pochód,
czy zebranie. W nich najsilniej rysuje się i n d y w i d u a l ­
ność artysty, k t ó r y swobodnie porusza się na gruncie
bliskiej m u i swojskiej obyczajowości. Z tych scen ema­
nuje atmosfera ś r o d o w i s k a , w k t ó r y m rozgrywa się akcja
(chodzi t u konkretnie o sceny z życia zbiorowego emi­
gracji), ś r o d o w i s k a , z k t ó r y m artysta jest nierozdzielnie
z w i ą z a n y i razem ze wszystkimi uczestnikami p r z e ż y w a
r o z g r y w a j ą c e się wydarzenia.
Obrazy te cechuje tak charakterystyczna dla t w ó r c o w
naiwnych h i e r a t y c z n o ś ć postaci, p e ł n a powagi s z t y w n o ś ć ;
z j a k ą c e l e b r u j ą uroczyste chwile w życiu zbiorowym,
p o d p o r z ą d k o w a n i e t ł u m u postaci nakazom tradycji czy
niepisanych k a n o n ó w r z ą d z ą c y c h życiem przedstawianej
grupy społecznej. Nie zmniejsza tego w r a ż e n i a d ą ż n o ś ć
do z r ó ż n i c o w a n i a poszczególnych postaci przez strój,
ruchy, uczesanie, czy rysy twarzy, nie m ó w i ą c j u ż
o wzbogaceniu dekoracyjności ubioru. Oto orszak wesel­
ny i i i . 5) wychodzi z kościoła; ludzie tłoczą się ze wszyst­
kich stron, aby obejrzeć n o w o ż e ń c ó w ; ci zaś kroczą pełni
powagi pod girlandami k w i a t ó w , podtrzymywanych przez
d z i e w c z ę t a w krakowskich strojach. Z a r ó w n o w wyrazie
twarzy tych dziewcząt, j a k w ich geście, odnajdujemy
sugestywne p o d o b i e ń s t w o do choinkowych a n i o ł ó w trzy­
m a j ą c y c h wstęgi z ewangelicznymi napisami. Podobna
h i e r a t y c z n o ś ć cechuje postacie b i o r ą c e udział w uroczy­
stej procesji czy w pochodzie trzeciomajowym ( i i . 13),

i

18

I I . 13. Pochód 3 Maja. 11. 14. Nauka w polskiej
szkole.
II. 15. Nagrody za działalność
oświatową
i
sportową.
II. 16. Zdobycie Kosmosu czy zagłada
świata.

gdzie symetria w ustawieniu c h o r ą g w i , f e r e t r o n ó w , sztan­
d a r ó w , a nawet t ł u m u podnosi w r a ż e n i e celebrowania
uroczystości nie t y l k o przez jej u c z e s t n i k ó w , ale — co
ważniejsza — przez samego a r t y s t ę . Ten sam uroczysty
n a s t r ó j panuje w scenach z e b r a ń organizacji polonij­
nych, gdzie zwraca u w a g ę o ż y w i e n i e u c z e s t n i k ó w prze­
jętych w a ż n o ś c i ą c h w i l i oraz p e ł n a godności i poczucia
wagi s p e ł n i a n e j misji postawa p r z e w o d n i c z ą c e g o , k t ó ­
remu patronuje nadmiernej wielkości godło p a ń s t w o w e
w obramieniu aksamitnych kotar. P a t r z ą c na t ę scenę
lepiej się rozumie, j a k w a ż n a , a zarazem upragniona
b y ł a godność prezesa takiej czy innej organizacji, o k t ó ­
r ą działacze emigracyjni staczali p e ł n e wzajemnej a n i ­
mozji w a l k i . Dzięki t y m ś r o d k o m aura r o z g r y w a j ą c e j
się akcji stała się ł a t w o czytelna i przejrzysta; dopo­
mogło t u n i e w ą t p l i w i e osobiste podejście artysty do
tematu.
J e d n a k ż e siła ekspresji nie p r z y s ł a n i a w
Panoramie
t r u d n o ś c i warsztatowych, z k t ó r y m i boryka się W i ą c e k .
Nie daje on sobie rady z p r a w a m i perspektywy, z utrzy­
maniem proporcji p o m i ę d z y postaciami pierwszego i d r u ­
giego planu, co przejawia się dość w y r a ź n i e w scenie
pierwszej — p o w r o t u z w ę d r ó w k i do domu. P o s t a ć syna
ukazującego się w drzwiach w e j ś c i o w y c h , podobnie j a k
siostry siedzącej przy stole, jest nieproporcjonalnie w y ­
d ł u ż o n a ; ten sam b ł ą d powtarza się w scenie przy
choince (stosunek wielkości twarzy m a t k i i dziecka do

211

�postaci w głębi). Jeszcze w i ę k s z y c h t r u d n o ś c i n a s t r ę c z a
a r t y ś c i e przedstawienie postaci w ruchu, czy też emocjo­
nalnego wyrazu twarzy b o h a t e r ó w , odczuwanej radości
czy smutku.
B r a k znajomości podstawowych zasad techniki malar­
skiej ujawnia się dość silnie w samym sposobie posługi­
wania się farbami. Ma wprawdzie W i ą c e k ś m i a ł e i pew­
ne d o t k n i ę c i e pędzla, p o z w a l a j ą c e m u jednym pociągnię­
ciem założyć o k r e ś l o n ą płaszczyznę w obrazie, nie potrafi
jednak w y d o b y ć kolorem trzeciego w y m i a r u , czy ś w i a t ł o ­
cienia, czy wreszcie bardziej wyszukanych i p r z e ł a m a ­
nych barw. Najbardziej udatne są w jego obrazach par­
tie, w k t ó r y c h może użyć k o l o r ó w czystych, j a k w sce­
nach zbiorowych, gdzie w y s t ę p u j ą postacie w strojach
ludowych, p o z w a l a j ą c e zastosować ś m i a ł e , a tak bliskie
jego ś r o d o w i s k u zestawienia barwne, j a k mocno różo­
wego z i n t e n s y w n ą zielenią — typowe dla łowickich
wycinanek,
kurpiowskich p a s i a k ó w
czy
malowanek
z D ą b r o w y . T a m jednak, gdzie trzeba bardziej złożo­
nych ś r o d k ó w malarskich, j a k np. dla odtworzenia m r o ­
k u kopalni czy lasu, szarej perspektywy zadymionych
osad górniczych, mglistości krajobrazu — nie umie W i ą ­
cek w y b r n ą ć z t r u d n o ś c i kolorystycznych.
Wszystkie te braki w y r ó w n u j e W i ą c e k o g r o m n ą pa­
sją twórczą, rozmachem w komponowaniu poszczegól­
nych scen, p e ł n ą odwagi i n w e n c j ą r o z w i ą z y w a n i a często
bardzo skomplikowanego tematu. Zadziwia w całości
Panoramy
ambitne szukanie coraz to nowych ś r o d k ó w
i sposobów przekazania p r z e m y ś l a n e j treści.
Jak z a k w a l i f i k o w a ć dzieło W i ą c k a ? Gdzie jest miejsce
Panoramy?
Jakie wreszcie n a l e ż a ł o b y przyjąć k r y t e r i a
dla oceny tego typu twórczości?
M i n ę ł o j u ż p e ł n e 15 lat, gdy s t a w i a l i ś m y sobie podob­
ne pytania stojąc wobec nowych wtedy zjawisk arty­
stycznych ujawnionych przez samorodne talenty w y w o ­
d z ą c e się ze ś r o d o w i s k a robotniczego. W 1949 r. posta­
w i ł a m to pytanie w j e d n y m z n u m e r ó w „Polskiej Sztuki
Ludowej",, p r ó b u j ą c wtedy z a k w a l i f i k o w a ć
twórczość
p l a s t y c z n ą g ó r n i k ó w - a m a t o r ó w , usiłując znaleźć dla niej
miejsce w ogólnym dorobku polskiej plastyki.
Teraz, po tyloletnim d o ś w i a d c z e n i u , po kilkunastu w y ­
stawach twórczości amatorskiej, po poznaniu szeregu

t w ó r c ó w w y w o d z ą c y c h się ze ś r o d o w i s k a robotniczego, po
w i e l u dyskusjach, k t ó r e w y ł o n i ł y pogląd na tego t y p u
zjawiska artystyczne, m o ż e m y w ł ą c z y ć Józefa W i ą c k a do
wielkiej rodziny t w ó r c z y c h , samodzielnych d y l e t a n t ó w .
W warsztacie t w ó r c y Panoramy odnajdujemy cechy w i ą ­
żące go z i n n y m i amatorami: podobne t r u d n o ś c i w a r ­
sztatowe i podobne ś r o d k i . Tak na p r z y k ł a d w rysunku —
charakterystyczny brak poczucia proporcji w postaciach
ludzkich: zbyt d u ż e głowy w stosunku do reszty ciała,
t r u d n o ś c i w oddaniu perspektywy, obok tego — w s p ó l ­
ne ś r o d k i w y r a z u plastycznego, j a k u Ociepki, D w o r czyka, W r ó b l a , a nawet Rousseau, ta sama d ą ż n o ś ć do
celebracji przedstawianych scen, podobne p r z y w i ą z y w a ­
nie w a g i do wielkiego a r s e n a ł u detali, k t ó r e s t a n o w i ą
udokumentowanie treści. Jak dla wszystkich n a i w n y c h
t w ó r c ó w , i dla W i ą c k a m a j ą ogromne znaczenie takie
szczegóły, j a k : ozdoby kobiecego stroju, drobne akceso­
ria m u n d u r ó w niemieckich żołnierzy czy haft na czapce
francuskiego oficera.
W odróżnieniu bowiem od i n d y w i d u a l n o ś c i artystycz­
nych wspomnianych a m a t o r ó w Józef Wiącek jest naw s k r o ś r e a l i s t ą . W jego Panoramie nie ma miejsca na
fantastyczne
Ociepkowe stwory, czy w y i m a g i n o w a n ą
N i k i f o r o w s k ą a r c h i t e k t u r ę . W y j ą t e k stanowi t y l k o ostat­
ni obraz Panoramy p r z e d s t a w i a j ą c y „zdobycie Kosmosu
czy z a g ł a d ę globu ziemskiego"; ale to przecież obraz przy­
szłości. W ą t e k dydaktyczny n a r z u c i ł m u konieczność
stworzenia obrazu, k t ó r y nie m i a ł odpowiednika w ś w i e ­
cie rzeczywistym.
Natomiast w przedstawieniu scen z życia swego ś r o d o ­
wiska Wiącek jest b l i s k i P a w ł a W r ó b l a , choć mniej od
tamtego pogodny. Obu tych a m a t o r ó w łączą nikłe, ale
jeszcze uchwytne nici z l u d o w ą twórczością p l a s t y c z n ą ,
przeszczepioną na grunt ś r o d o w i s k a robotniczego.
P o d k r e ś l o n e tutaj analogie w ś r o d k a c h w y r a z u nie
p r z e s ą d z a j ą o w ł ą c z e n i u W i ą c k a w k r ą g „ m a l a r z y dnia
siódmego". Jego sztuka — to nie odpoczynek po n u ż ą c e j
pracy zawodowej, to w jego intencjach — odpowiedzial­
na misja społeczna. G ł ó w n e źródło bowiem jego a r t y ­
stycznej inspiracji t k w i w założeniach dydaktycznych,
a nawet mentorskich. Realizacja tych założeń z a m k n i ę t a
cyklem 45 o b r a z ó w daje W i ą c k o w i w ś r ó d p l a s t y k ó w a m a t o r ó w miejsce o d r ę b n e .

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10385" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10363">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/c4cc00054fcbf264b9207ff80f8aee52.pdf</src>
        <authentication>8ae66d27cb941bbb96bc2545a4d5a96f</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123506">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4835</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123507">
                <text>1965</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123508">
                <text>recenzje</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123509">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4488</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123510">
                <text>Recenzje/ Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1965 t.19 z.4</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123511">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1965 t.19, z.4; s.238-240</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123512">
                <text>Jasiewicz, Zbigniew</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="123513">
                <text>Cieśla-Reinfussowa, Zofia</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="123514">
                <text>Przeździecka, Maria</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="123515">
                <text>Dobrzańska-Pawlicka Anna</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123516">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123517">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123518">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123519">
                <text>W A Ż N I E J S Z E

P R A C E

M A R I I

Publikowane w „Polskiej Sztuce Ludowej"
1.
2.
3.
4.
5.
6.
7.
8.
9.
10.
11.
12.
13.
14.
15.
16.
17.
18.

Nieznany drzeworyt ludowy
1953 nr 3
Zdobione duhy podlaskie
1953
6
Ceramika pomorska
1954
4
W z w i ą z k u z uwagami o art.
„ C e r a m i k a pomorska"
1955
3
Sztuka ludowa w muzeach Bukaresztu
1956
2
Pisanki w Radomskiem
1956
4/5
Szymon Czerniakiewicz — podlaski
wycinankarz ludowy
1957
1
Zabytki plastyki ludowej na Podlasiu
Wschodnim
1956
4/5
Na tropach skulskich o c h w e ś n i k ó w
1957
4
Jan Rudowski — rzeźbiarz ludowy
1958
1
Marcin G ą s i o r — ś w i ą t k a r z z L a p a j ó w k i 1958
2
Zagadnienie genezy h a l t ó w kaszubskich 1958
3
Ludowe rzeźby z X V I I I w i e k u
1959
4
Na marginesie genezy h a f t ó w kaszubskich 1959
4
Wincenty Flak — rzeźbiarz samouk
1961
1
Józef Zagórski — unicki ś w i ą t k a r z
1962
1
Wystawa ikon w K r a k o w i e
1965
1
Pisanki białostockie
1965
2

P R Z E Ź D Z I E C K I E J

Publikowane w „Ziemi"
19. R o m a ń s k i e rzeźby w I n o w r o c ł a w i u
20. „Ojciec o c h w e ś n i k ó w " (Skulsk)
21. Odkrycie w w i e j s k i m kościółku
(Słopanowo)
22. Ś r e d n i o w i e c z n a rzeźba w kapliczce
podlaskiej
23. Sekret k l o c k ó w drzeworytniczych
(Płazów)
24. W ę d r o w n y r z e ź b i a r z w Lubelskiem
25. R a d o m s z c z a ń s k i Z a g ł o b a ludowy

1956 nr 2
1957
3/5
1957

8/10

1957

3/5

1957
1958
1953

10/12
1/15
3/17

W innych czasopismach
26. Rodzajowe sceny religijne w X V I I -wiecznych haftach pomorskich, „Biule­
tyn Historii Sztuki"
'
1961
4
27. Dzieje rodu B o g d a ń s k i c h , malarzy cer­
kiewnych po obu stronach Karpat, „Vedeeki Sbornik
Muzea Ukrajinskej K u l t u r y - S v i d n i k , R. I . (w druku)

W rękopisie
P i e r w i a s t k i ludowe w malarstwie polskim I poł. X I X w i e ­
k u (praca magisterska)
Zarys polskiej plastyki w o b r z ę d a c h
X I X - w i e c z n e ikony m a ł o p o l s k i e i ich znaczenie historycz­
ne (praca doktorska)
Sztuka ludowa pow. chrzanowskiego (monografia pow.
chrzanowskiego — przygotowana do druku).

N
C h w a l i s ł a w Zieliński: S Z T U K A S A K R A L N A , K s i ę g a r n i a św. Wojciecha 1960, s. X X X V I
K s i ą ż k a przeznaiczona jest w pierwszym rzędzie dla
p l a s t y k ó w w s p ó ł p r a c u j ą c y c h p r z y budowie, w y p o s a ż e ­
niu, ozdobie i konserwacji kościołów. P o d t y t u ł — Pod­
r ę c z n i k opracowany na podstawie p r z e p i s ó w kościelnych.
Autor — sam plastyk, obeznany z p r a k t y k ą sztuki
kościelnej — g r o m a d z i ł od w i e l u lat m a t e r i a ł y z zakre­
su historii p r a k t y k sztuki sakralnej. W y n i k i e m tej pracy
jest obszerne dzieło s k ł a d a j ą c e się z trzynastu d u ż y c h
r o z d z i a ł ó w i zaopatrzone w bibliografię oraz indeks a l ­
fabetyczny, skorowidz ikonografii biblijnej i trzy s ł o w ­
n i k i w a ż n i e j s z y c h t e r m i n ó w architektonicznych i pla­
stycznych, sztuki sakralnej p o l s k o - ł a c i ń s k i oraz sztuki
sakrainej ła ciń sko-polski.
K s i ą ż k a ma arcybiskupie impriniatur, co gwarantuje
jej zgodność z przepisami kościelnymi i p r a w i d ł o w o ś ć
stosowanej w niej nomenklatury — m o ż e w i ę c jako
źródło d o k ł a d n y c h pod t y m w z g l ę d e m informacji służyć
k a ż d e m u inwentaryzatorowi sztuki kościelnej. Ponadto

+

1004 i 21 tablic (aneks).

jest to pierwsza w j ę z y k u polskim praca, k t ó r a w y m i e ­
nia i usiłuje o b j a ś n i ć d o s ł o w n i e chyba wszystko, co do­
tyczy tej dziedziny. Pod t y m w z g l ę d e m k s i ą ż k a m o ż e
być przydatna nie t y l k o dla i n w e n t a r y z a t o r ó w , lecz i dla
e t n o g r a f ó w , k t ó r z y np. w r o z d z i a ł a c h
o
ikonografii
chrześcijańskiej i o&gt; tematyce ikonograficznej
znajdą
podstawowe w i a d o m o ś c i potrzebne prizy opracowywaniu
rzeźby i malarstwa ludowego o tematyce religijnej.
Większość tablic p o ś w i ę c o n a jest r ó ż n y m historycz­
n y m strojom zakonnym i ś w i e c k i m , a ponadto kościel­
nym szatom, s p r z ę t o m oraz znakom i g o d ł o m .
Niestety, autor p o t r a k t o w a ł dość p o b i e ż n i e część
h i s t o r y c z n ą ; zapewne chodziło m u raczej o i n f o r m a t o r przewodnik po zagadnieniu niż o u d o k u m e n t o w a n ą , sze­
roko r o z b u d o w a n ą p r a c ę n a u k o w ą . Zadanie i n f o r m a c y j ­
ne k s i ą ż k a zresztą spełnia i jest na naszym r y n k u p u b l i ­
k a c j ą na pewno bardzo pożyteczną.
Maria
Przeździecka

U K R A I N S K E N A R O D N E D E K O R A T I W N E M I S T E C T W O — R I Ż B A T A ROZPIS. Wyd. D e r ż a w n e Widawnictwo
L i t e r a t u r i z Budiwnictwa i A r c h i t e k t u r i USSR [ P a ń s t w o w e W y d a w n i c t w o L i t e r a t u r y o Budownictwie i A r c h i ­
tekturze USRR], K i j ó w 1962, s. 120, ilustr., 3, s. tekstu + m e t r y k i opisowe.
P i ę k n e w y d a w n i c t w o albumowe, z ilustracjami w y ­
konanymi t e c h n i k ą r o t o g r a w i u r o w ą , zawiera przedsta­
wienia e k s p o n a t ó w p o c h o d z ą c y c h w większości z K i j o w ­
skiego P a ń s t w o w e g o Muzeum Sztuki U k r a i ń s k i e j , w y ­
łączając reprodukcje w z o r ó w pisanek, k t ó r y c h w i ę k ­
szość znajduje się w muzeach lwowskich. Część pisana —
niewielka, bo o b e j m u j ą c a jedynie w s t ę p i opisy i l u s t r a ­
cji, opracowana jest w d w u (językach: u k r a i ń s k i m i r o ­
syjskim. We w s t ę p i e znajdujemy o m ó w i e n i e m a t e r i a ł u
ilustracyjnego, zgrupowanego w czterech rozdziałach.
Rozdział pierwszy, z a t y t u ł o w a n y „ A r t y s t y c z n a o b r ó b ­
ka d r e w n a " zawiera p r z y k ł a d y r ó ż n y c h r o d z a j ó w r z e ź b y
w drzewie, malatiur i inkrustacji. R e p r e z e n t u j ą je repro­
dukcje zdobionych detali architektonicznych, rzeźbionych
i malowanych mebli, n a c z y ń i narzędzi gospodarstwa
domowego. W e d ł u g informacji w tekście, ludowa sny­
cerka u k r a i ń s k a X I X — X X w. osiągnęła najpełniejszy
r o z k w i t w okolicach Czernihowa, K i j o w a , P o ł t a w y , Zo238

łotonoszy, Nowgorod-Siwierska, S o ś n i n y i zachodnich
części U k r a i n y — szczególnie L w o w a , Jaworowa, K o ł o ­
myi, Kosowa i Żabiego. Z zanikiem użycia n a c z y ń i i n ­
nych p r z y b o r ó w gospodarczych z drewna, z w i ą z a n e z n i ­
mi tradycje zdobnicze p r z e n o s z ą się na przedmioty czy­
sto dekoracyjne. Artele i poszczególni rzemieślnicy w y ­
t w a r z a j ą najrozmaitsze s z k a t u ł k i , wazki, puchary, za­
b a w k i i p a m i ą t k i . Obecnie snycerka rozwija się W o k r ę ­
gach: s t a n i s ł a w o w s k i m , charkowskim, sumskim, tarno­
polskim, zakarpackim, l w o w s k i m .
W d r u g i m rozdziale „ C e r a m i k a artystyczna" repre­
zentowana jest b a r w n y m i kopiami malowanych n a c z y ń
u ż y t k o w y c h i dekoracyjnych oraz k a f l i . L u d o w a k u l ­
tura artystyczna całej prawie U k r a i n y charakteryzuje
się bogato r o z w i n i ę t y m garncarstwem, z W y r a ź n i e za­
znaczoną s p e c y f i k ą poszczególnych r e g i o n ó w , zależną od
miejscowych
w a r u n k ó w , gatunku
surowca,
tradycji
zdobniczych itp. W X V I I I i X I X w. szczególnie r o z w i -

�n i ę t a b y ł a w y t w ó r c z o ś ć k a f l i w o k r ę g u czernihowskim.
Zdobione były prostym m o t y w e m b u k i e t u „fiołeczka",
k t ó r y p o w t a r z a ł się jako raport na całej powierzchni
pieca.
W p r z e c i w i e ń s t w i e do opisywanych poprzednio k a f l i
z okolic Czernihowa, poszczególne kafle huculskie r ó ż ­
nią się m i ę d z y sobą tematem i f o r m ą dekoracji, dzięki
czemu powierzchnia pieca nabiera b a r w n o ś c i i staje się
bogatsza. C z e r w o n ą c e r a m i k ę ś r o d k o w e j Ukrainy po­
k a z u j ą ilustracje starych n a c z y ń kijowskich i szcze­
gólnie i n t e r e s u j ą c y c h ze w z g l ę d u na k o l o r y s t y k ę misek
podolskich.
W podolskiej, kijowskiej i czernihowskiej
ceramice, m o t y w y r o ś l i n n e p r z e p l a t a j ą się z elementami
w z o r ó w geometrycznych: k r o p k a m i , l i n i a m i i t p . Cera­
m i k ę h u c u l s k ą zdobi ornament geometryczny, rozmiesz­
czony b ą d ź w u k ł a d z i e strefowym, z a p e ł n i a j ą c y m całą
p o w i e r z c h n i ę przedmiotu, ibądź w p o ł ą c z e n i u z elemen­
t a m i r o ś l i n n y m i i dekoracyjnie t r a k t o w a n y m i w y o b r a ­
ż e n i a m i zoomorficznymi.
G ł ó w n y m o ś r o d k i e m u k r a i ń s k i e j ceramiki artystycz­
nej czasów porewoiucyjnych s t a ł a s i ę Oposznia w o k r ę ­
gu połtawlskim. Ceramika o p o s z n i a ń s k a odznacza się bo­
gatą, kolorową o r n a m e n t y k ą .
W s p ó ł c z e s n y p r z e m y s ł ceramiki u ż y t k o w e j i b u d o w ­
lanej USRR w zdobnictwie często n a w i ą z u j e i przetwa­
rza w z o r y tradycyjnego garncarstwa ludowego.
Rozdział trzeci, z a t y t u ł o w a n y „ A r t y s t y c z n a o b r ó b k a
metalu, rogu, k o ś c i " zawiera ilustracje w y r o b ó w me­
talowych i p r z e d m i o t ó w ze s k ó r y i kości, zdobionych
w y b i j a n y m i i grawerowanymi elementami metalowymi,
jak blaszki, gwoździe i t p .
Ciekawie p r z e d s t a w i a j ą się p r z y k ł a d y starych p r o ­
chownie z rogu jelenia, c h a r a k t e r y z u j ą c y c h się niezwyk­
łą d e l i k a t n o ś c i ą r y s u n k u i mistrzostwem kompozycji.
Z a s t r z e ż e n i a budzi sposób p o t r a k t o w a n i a ostatniego,
czwartego rozdziału, z a t y t u ł o w a n e g o „ O r n a m e n t y " . W
m y ś l założeń w s t ę p u , m a on s t a n o w i ć p o d s t a w ę dla syn­
tetycznych r o z w a ż a ń
na
temat
specyfiki ornamentu

ETNOGRAFICZESKIE KOLLEKiCII W MUZEACH
ssaja i D. A . Rawikowiez, Moskwa 1964, s. 118.

u k r a i ń s k i e g o , z k t ó r y m zapoznajemy się w pierwszych
trzech roadziałach. Opisuje jednak t y l k o zdobnictwo p i ­
sanek, ożyli p r z e d m i o t ó w r ó ż n i ą c y c h się od poprzednio
omawianych pod w z g l ę d e m surowca i techniki dekoro­
wania. Dlatego też nie wydaje się m o ż l i w e do p r z y j ę c i a
dla całego m a t e r i a ł u i obszaru reprezentowanego w a l ­
bumie, podany w itekście, n a s t ę p u j ą c y wniosek: podsta­
w o w ą z a s a d ą b u d o w y o r n a m e n t u jest r e g u l a r n o ś ć roz­
mieszczenia m o t y w ó w ornamentalnych w oddzielnych
polach, utworzonych przez p o d z i a ł powierzchni poprzecz­
n y m i i p o d ł u ż n y m i l i n i a m i . Zasada ta stwarza u s t a l o n ą
r y t m i c z n o ś ć kompozycji i m o ż l i w o ś ć otrzymania rapor­
tów. Słuszniejszy natomiast wydaje się wniosek drugi,
że w zdobnictwie l u d o w y m ś r o d k o w e j U k r a i n y przewa­
żają m o t y w y r o ś l i n n e , a zachodniej — geometryczne.
Jak wspomniano poprzednio,
m a t e r i a ł , na k t ó r y m
wnioski p o w y ż s z e oparto, s t a n o w i ą g ł ó w n i e dekoracje
w y s t ę p u j ą c e na pisankach. Sposób jednak, w j a k i w z o ­
r y te z o s t a ł y w albumie podane, m u s i n a s u w a ć daleko
i d ą c e z a s t r z e ż e n i a . Pisanka stanowi b r y ł ę o b r o t o w ą , na
k t ó r e j kompozycja ornamentalna wykonana jest z p e ł ­
n y m zrozumieniem f o r m y , co p r z e w a ż n i e p o d k r e ś l a j ą
r ó w n o l e ż n i k o w e czy p o ł u d n i k o w e l u b siatkowe podziały.
Tymczasem w o m a w i a n y m t u albumie wzory skopiowa­
ne z pisanek r o z w i n i ę t e zostały na p ł a s z c z y z n a c h prosto­
k ą t n y c h lub kolistych, co w rezultacie odbiera i m p i e r ­
wotny charakter, a stwarza w r a ż e n i e fragmentu koloro­
wej tkaniny drukowanej czy w s t ę g i .
A l b u m , k t ó r y dla badacza sztuki ludowej m a nie­
w ą t p l i w ą w a r t o ś ć p o r ó w n a w c z ą , s p e ł n i a ł b y swoją r o l ę
w sposób Ibardziej precyzyjny, gdyby proweniencja po­
szczególnych p r z e d m i o t ó w podana b y ł a ściśle, a nie
o g r a n i c z a ł a się w y ł ą c z n i e do o g ó l n e g o o k r e ś l e n i a o k r ę g u
(obłasf) z k t ó r e g o przedmiot pochodzi. U ł a t w i ł o b y r ó w ­
nież korzystanie iz niego w i ę k s z e przestrzeganie rzeczo­
wego i geograficznego ulkładu p r z e d m i o t ó w na poszcze­
gólnych tablicach.
Anna

Dobrzańska-Pawlicka

SSSR, pod red. A . M . Razgona przygotowali A . J. M i c h a j ł o w -

Niewielka ta k s i ą ż e c z k a Ukazała się staraniem Insty­
t u t u Naukowo-ibadawczego Muzealnictwa Ministerstwa
K u l t u r y RSFRR w Moskwie i jest j e d n ą z w i e l u p u b l i ­
kacji, przygotowanych z okazji V I I M i ę d z y n a r o d o w e g o
Kongresu Nauk Antropologicznych i Etnograficznych.
Jest to pierwszy, na miairę m o ż l i w o ś c i w y d a w c ó w , sy­
stematyczny informator o m a t e r i a ł a c h etnoigrafiaynyoh,,
przechowywanych w kilkuset muzeach najrozmaitszych
t y p ó w na terenie całego Z w i ą z k u Radzieckiego'.
Wydawnictwo
poprzedzone jest k r ó t k i m w s t ę p e m ,
d a j ą c y m o g ó l n ą c h a r a k t e r y s t y k ę etnograficznej zawar­
tości m u z e ó w , z w i ą z a n e j z p o s z c z e g ó l n y m i etapami roz­
w o j u etnografii na terenie i m p e r i u m rosyjskiego, a p ó ź ­
niej Związiku Radzieckiego.
Autorzy w s t ę p u z w r a c a j ą
u w a g ę na olbrzymie bogactwo muzealnych m a t e r i a ł ó w
z zakresu sztuki ludowej. Ze w s t ę p u r ó w n i e ż d o w i a d u ­
jemy się, j a k i m i metodami zgromadzono dane potrzebne
do wydania informatora. Uzyskano je d z i ę k i odpowie­
dziom na a n k i e t ę , r o z e s ł a n ą
do m u z e ó w na terenie
Z w i ą z k u Radrzieckiego. Ta f o r m a zbierania informacji,
zresztą n i e w ą t p l i w i e p r z y ś p i e s z a j ą c a p u b l i k a c j ę pracy,
jest j e d n o c z e ś n i e p r z y c z y n ą pewnych j e j n i e d o s t a t k ó w .
Należy do nich p o m i n i ę c i e n i e k t ó r y c h instytucji muze­
alnych, czego zresztą ś w i a d o m i s ą wydawcy, a t a k ż e
n i e r ó w n a w a r t o ś ć danych, n a d e s ł a n y c h przez poszcze­
gólne muzea.
W i a d o m o ś c i o muzeach c h r o n i ą c y c h zbiory etnogra­
ficzne
przedstawione s ą w g
p o d z i a ł u na r e p u b l i k i ,
a w ich ramach, zgodnie z p o d z i a ł e m administracyjnym,
r e p u b l i k i autonomiczne, kraje i obwody. Schemat i n ­
formacji o poszczególnych muzeach obejmuje, poza p e ł ­
ną n a z w ą instytucji i jej adresem, r ó w n i e ż dane o r o k u
założenia p l a c ó w k i , ilościową c h a r a k t e r y s t y k ę zbiorów
etnograficznych, dane o pochodzeniu zbiorów, przy czym
w y m i e n i a s i ę najbardziej z a s ł u ż o n y c h .zbieraczy i o k r e ś l a
teren przez nich eksplorowany, a t a k ż e r z e c z o w ą cha­
r a k t e r y s t y k ę kolekcji. Cennym u z u p e ł n i e n i e m w i ę k s z o ­

ści informacji o poszczególnych muzeach jest wykaz
p r z e w o d n i k ó w , a l b u m ó w i i n n y c h p u b l i k a c j i opracowa­
nych ,na podstawie z b i o r ó w muzeum czy też d o t y c z ą c y c h
terenu, z k t ó r e g o muzeum gromadzi m a t e r i a ł y . Oczywi­
ście, p o z o s t a j ą c y w r ę k u p r a c o w n i k ó w muzealnych do­
s t a r c z a j ą c y c h odpowiedzi na a n k i e t ę d o b ó r publikacji
nie zawsze jest w r ó w n y m stopniu reprezentatywny,
a t y m samym w a r t o ś c i o w y dla czytelnika.
P o w r a c a j ą c do sprawy p o m i n i ę c i a w informatorze
n i e k t ó r y c h m u z e ó w p o s i a d a j ą c y c h i n t e r e s u j ą c e zbiory
etnograficzne,
należy
zasygnalizować
miewyrnienienie
m . i n . Muzeum Sztuki Ludowej w Moskwie (ul. Stani­
s ł a w s k i e g o 7), e k s p o n u j ą c e g o w y t w o r y p r z e m y s ł u l u d o ­
wego i artystycznego. P o m i n i ę t e są r ó w n i e ż Muzeum Re­
l i g i i i A t e i z m u w Leningradzie ( K a z a ń s k i j sobór), w k t ó ­
r y m godne uwagi są np. m a t e r i a ł y z zakresu w i e r z e ń
i sztuki l u d ó w syberyjskich p o c h o d z ą c e jeszcze z b a d a ń
m. i n . W. G. Bogoraza-Tana, Muzeum Sztuki Stosowa­
nej Uzbekistanu w Taszkiencie (ul. Szpilkowskaja 7),
d a j ą c e g o w swej ekspozycji k a p i t a l n y obraz p r z e o b r a ż e ń
w artystycznej w y t w ó r c z o ś c i Uzbekistanu, czy Muzeum
Archeologii i Etnografii i m . M . S. Andrejewa A k a d e m i i
Nauk T a d ż y c k i e j SRR w Duszanbe (irl. K n j h y s w w a 12)
jednej z najlepiej zorganizowanych i przystosowanych
do potrzeb ,pracy naukowej p l a c ó w e k muzealnych r a ­
dzieckiej Azji Ś r o d k o w e j . Bardzo przydatny w tego t y p u
w y d a w n i c t w i e m ó g ł b y się o k a z a ć indeks geograficzny.
Wymienione niedostatki nie zmieniają jednak faktu,
że praca jest bardzo użyteczna dla k a ż d e g o kto intere­
suje się etnograficzną p r o b l e m a t y k ą Z w i ą z k u Radziec­
kiego czy też pozaradzieckimi zbiorami etnograficznymi,
zgromadzonymi w radzieckich muzeach. Praca ta jedno­
cześnie nasuwa m y ś l o celowości opracowania i wydania
informatora o m a t e r i a ł a c h etnograficznych w muzeach
polski ch.
Zbigniew

Jasiewicz
239

�Max Kislinger: A L T E B Ä U E R L I C H E K U N S T , Linz, O b e r ö s t e r r e i c h i s c h e r
128 stron tekstu i 112 całostronicowych tablic (w t y m 40 barwnych).
Miejsce, jakie poszczególne dyscypliny humanistyczne
zajmują w świadomości szerokich rzesz społeczeństwa,
uzależnione jest w dużej mierze od stopnia popularyzacji
i stworzonego k r ę g u s y m p a t y k ó w i odbiorców. W Polsce
n i e w ą t p l i w i e najlepiej w ś r ó d dyscyplin humanistycznych
znane są osiągnięcia archeologii, podczas gdy np. zagad­
nienia etnografii wciąż jeszcze z n a j d u j ą się na szarym
końcu. P r z y k ł a d e m , w j a k i sposób r o z b u d z a ć zaintereso­
wania dla z a g a d n i e ń etnografii, są w y d a w n i c t w a za­
graniczne, między i n n y m i recenzowana t u k s i ą ż k a M a x a
Kislingera Alte bäuerliche
Kunst. Jest ona d r u g ą pozycją
serii pt. Denkmäler
der Volkskultur
aus
Oberösterreich,
wydawanej przez O b e r ö s t e r r e i c h i s c h e s Landesmuseum w
L i n z u nad Dunajem. W serii tej, jako pierwszy tom,
u k a z a ł a się praca tego samego autora pt. Alte
Bauernherr­
lichkeit,
obecnie j u ż całkowicie wyczerpana. Wielkie
zainteresowanie c z y t e l n i k ó w sprawami twórczości ludo­
wej oraz niezwykle serdeczne przyjęcie, z j a k i m s p o t k a ł a
się pierwsza książka, skłoniły Maxa Kislingera do opubli­
kowania dalszej części zgromadzonych przez siebie ma­
t e r i a ł ó w , zebranych w terenie, na obszarze G ó r n e j A u s t r i i .
A u t o r b ę d ą c malarzem, grafikiem, a r ó w n o c z e ś n i e etno­
grafem, zaobserwowane przez siebie zjawiska u t r w a l a
na planszach, wykonanych r ó ż n y m i technikami, z k t ó r y c h
k a ż d a stanowi dokument tradycyjnych w y t w o r ó w dawnej
k u l t u r y ludowej.
Omawiana k s i ą ż k a ma 246 stron, z czego 12 przy­
pada na w s t ę p i zakończenie, opracowane przez dr Fr.
Lippa, dyrektora Landesmuseum w Linzu. Ponadto
10 stron zajmuje indeks rzeczowy i spis ilustracji, na
pozostałe zaś 224 s k ł a d a się 112 jednostronicowych tablic
(w t y m 72 jednobarwnych i 40 kolorowych) oraz tyleż
samo objaśnień do ilustracji. Całość ułożona jest w ten
sposób, że na rozwarciu książki po prawej stronie mamy
p l a n s z ę z rysunkami, a po lewej tekst z a w i e r a j ą c y me­
t r y k ę przedstawionych obiektów oraz d o k ł a d n y ich opis.
M a t e r i a ł przedstawiony na planszach jest bardzo
r ó ż n o r o d n y . Ilościowo p r z e w a ż a j ą zdecydowanie: archi­
tektura i wszystkie z w i ą z a n e z n i ą elementy. M a m y w i ę c :
całe zagrody, pojedyncze domy i ich w n ę t r z a , stajnie,
stodoły, spichlerze itd., drobny detal architektoniczny
zdobiący te budynki, a t a k ż e k i l k a r o d z a j ó w studzien,
p ł o t ó w czy suszarni do tytoniu.
P r ó c z architektury świeckiej spotykamy też tablice,
na k t ó r y c h są rysunki kaplic i drewnianych kościółków.
Dużo uwagi poświęcił Kislinger meblom i s p r z ę t o m
domowym. Niekiedy całą p l a n s z ę zajmuje jeden t y l k o
przedmiot, j a k np. szafa, łóżko czy skrzynia. Na innych
znajduje się ich k i l k a . Z w a ż n i e j s z y c h mebli i s p r z ę t ó w
gospodarstwa domowego należy w y m i e n i ć t u , oprócz
wspomnianych już w y ż e j , różnego rodzaju stoły, ł a w y ,

Landesverlag

1963,

str.

246,

z tego

zydle, k o ł o w r o t k i , półki na talerze, maglownice, k i j a n k i ,
faski, solniczki i t d . K i l k a plansz p o ś w i ę c o n y c h jest w y ­
łącznie pokazaniu rozmaitych form pieców, od zupełnie
prostych, gdzie g ó r n a część pieca w formie p r o s t o p a d ł o ­
ścianu, ułożonego z kafli, spoczywa na drewnianej lub
murowanej p o d s t a w i ę , aż do bardzo w y m y ś l n y c h , n a w i ą ­
zujących do stylu rokoko czy empire b ę d ą c y c h ozdobą
świetlicy.
Z p r z e d m i o t ó w u ż y w a n y c h w gospodarstwie na spec­
j a l n ą u w a g ę zasługują prasy do wina, k t ó r e na terenie
P r z e d g ó r z a Alpejskiego (Alpenvorland) są szczególnie roz­
powszechnione w z w i ą z k u z d u ż ą u p r a w ą w i n n e j lato­
rośli. Prasy te, ze w z g l ę d u na s w ą bogatą d e k o r a c j ę sny­
cerską, r e p r e z e n t u j ą w y s o k ą w a r t o ś ć a r t y s t y c z n ą .
M a ł o stosunkowo miejsca zajmuje w omawianej książ­
ce strój ludowy, dziś już na terenie A u s t r i i b ę d ą c y
w z u p e ł n y m zaniku. Zaledwie p a r ę plansz zawiera całe
komplety u b i o r ó w , p r z e w a ż n i e przerysowanych przez
autora ze starych fotografii. Z n a j d u j ą się t u r ó w n i e ż
poszczególne części s t r o j ó w , jak np. paski, koszule,
skarpetki itd.
Z innych p r z e d m i o t ó w , k t ó r e Kislinger publikuje w
swej pracy, w y m i e n i ć należy ciekawe ołtarzyki domowe,
ś w i ą t k i z n a j d u j ą c e się we w n ę k a c h na z e w n ę t r z n y c h
ś c i a n a c h d o m ó w oraz obrazy na szkle spotykane w miesz­
kaniach wiejskich i p r z y d r o ż n y c h kapliczkach.
T r o c h ę marginesowo potraktowane zostały kute ozdob­
nie wyroby z żelaza. Z n a l a z ł y się w ś r ó d nich zawiasy,
w y k ł a d k i przy zamkach oraz k i l k a p r z y k ł a d ó w żelaznych
krzyżów nagrobnych i z kapliczek. Jeszcze słabiej repre­
zentowana jest ceramika, k t ó r a pokazana została na plan­
szy p r z e d s t a w i a j ą c e j o t w a r t ą szafę, gdzie oprócz glinia­
nych n a c z y ń z n a j d u j ą się r ó w n i e ż metalowe talerze,
dzbanki i puchary.
U z u p e ł n i e n i e książki s t a n o w i ą tablice p r z e d s t a w i a j ą c e
przedmioty z w i ą z a n e z o b r z ę d a m i , a w i ę c maski,
p i e r n i k i i in.
We wszystkich rysunkach p o d k r e ś l a autor s t r o n ę de­
k o r a c y j n ą obiektu, k ł a d ą c nacisk na sposób zdobienia
czy to s y n c e r k ą czy polichromią, w z g l ę d n i e j e d n y m i d r u ­
gim równocześnie.
K s i ą ż k a Maxa Kislingera Alte bäuerliche
Kunst jest
w y d a w n i c t w e m albumowym, m a j ą c y m z a r ó w n o w y s o k ą
w a r t o ś ć a r t y s t y c z n ą , j a k i d o k u m e n t a c y j n ą , co zapewnia
jej miejsce z a r ó w n o na b i u r k u badacza, j a k i w bibliotece
kolekcjonera-amatora, zbierającego p i ę k n e w y d a w n i c t w a .
Powodzenie, j a k i m książki Kislingera cieszą się w A u s t r i i
i.poza jej granicami, wskazuje, że tego rodzaju w y d a w ­
nictwa są skutecznym n a r z ę d z i e m w akcji popularyzowa­
nia ludowej kultury.
Zofia
Cieśla-Reinfussowa

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10384" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10362">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/21fa63d8f31285f63def0a13eac6248c.pdf</src>
        <authentication>e93313f4ca3553477777ccc38e030d85</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123497">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4836</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123498">
                <text>1965</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123499">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4489</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123500">
                <text>Kronika/ Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1965 t.19 z.4</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123501">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1965 t.19, z.4; s.241</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123502">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123503">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123504">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123505">
                <text>K

R

O

N

I

za okres V I I - I X
Wystawę
Ludowego
Kowalstwa
Artystycznego
zorganizowała
w
czerwcu Cepelia przy w s p ó ł u d z i a l e
Warszawskiego Towarzystwa Przy­
jaciół Sztuk P i ę k n y c h .
Wystawa
odbyła się w salach wystawowych
Towarzystwa przy u l . Rutkowskie­
go. Pokazano przede wszystkim
eksponaty
zabytkowe,
dobierając
obiekty najcenniejsze artystycznie.
Pochodziły one ze zbiorów Muzeum
T a t r z a ń s k i e g o w Zakopanem,, Ś w i ę ­
tokrzyskiego w Kielcach, Muzeum
w L u b l i n i e i P a ń s t w o w e g o Muzeum
Etnograficznego w Warszawie.
Kieleckie r e p r e z e n t o w a ł y przede
wszystkim zawiasy i k r a t y okienne,
lubelskie krzyżyki i kogutki z ka­
pliczek p r z y d r o ż n y c h , Podhale —
spinki, ciupagi, l a t a r k i i kaganki
oraz tasaki. Do
najpiękniejszych
e k s p o n a t ó w n a l e ż a ł y okucia wozu
z Wilamowic pod W a r s z a w ą .
Pokazano r ó w n i e ż prace najwy­
bitniejszych k o w a l i współczesnych.
Zgodnie z założeniem wystawy, k t ó ­
ra m i a ł a u k a z y w a ć możliwość sto­
sowania
tradycyjnego
kowalstwa
ludowego we współczesnych w n ę ­
trzach i architekturze, znalazły się
na wystawie t a k ż e prace a r t y s t ó w
metaloplastyków.
Otwarcie w y s t a w y w dn. 14 czerw­
ca połączone było z n a r a d ą , w k t ó ­
rej uczestniczyli etnografowie, archi­
tekci, metaloplastycy, a t a k ż e k i l k u
najwybitniejszych k o w a l i ludowych:
B r o n i s ł a w Pietrak z Gutanowa, pow.
P u ł a w y , M i e c z y s ł a w Biernacik z Za­
kopanego, W ł a d y s ł a w Czapla z Jabłonicy, pow. Staszów, E d w a r d M i starz z Odojna, pow. K r a k ó w . Na­
r a d ę otworzył referat prof.
dr.
Romana Reinfussa „ T r a d y c j e i sy­
tuacja współczesna ludowego k o w a l ­
stwa w Polsce".

*

Wystawa pn. ,„Inni — od N i k i f o r a
do G ł o w a c k i e j " otwarta b y ł a w
warszawskiej „ Z a c h ę c i e " od 9 do
30 lipca. Organizatorami wystawy
b y l i : Pracownia Badania Sztuki Nie­
profesjonalnej Instytutu Sztuki P A N
i CBWA. Zgromadzono ponad 350
eksponatów reprezentujących twór­
czość 54 a u t o r ó w .
Mianem
„Inni"
określił
autor
scenariusza i katalogu wystawy oraz
jej komisarz — Aleksander Jackow­
ski — a r t y s t ó w nieprofesjonalnych
t w o r z ą c y c h na marginesie oficjal­
nego nurtu sztuki, a r e p r e z e n t u j ą ­
cych bardzo r ó ż n e ś r o d o w i s k a i gru­
py
społeczne.
Pokazano
rzeźby
i obrazy w y r a s t a j ą c e bezpośrednio
z tradycji sztuki ludowej (Jędrzej
Wawro, Jan L a m ę c k i , Franciszek
Janeczko, Zofia B a r a ń s k a , Dorota
Lampart). P r y m i t y w n e malarstwo ro­
botników i rzemieślników z małych
miasteczek i p r z e d m i e ś ć w i e l k i c h
miast ( P a w e ł Stolorz, P a w e ł Wróbel),
twórczość
„naiwnych
realistów"
(Nikifor, Leon K u d ł a , Jan
Rybkowski, Maria Korsak, Ł u c j a M i c kiewiczowa); wreszcie a r t y s t ó w , dla
k t ó r y c h sztuka jest f o r m ą
wy­
powiedzi ich filozofii, n u r t u j ą c y c h
ich obsesji czy
najważniejszego,
czasem niemal jedynego kontaktu
t otoczeniem (Edmund Monsiel, Sta­
n i s ł a w Zagajewski, Teofil Ociepko,

K

A

1965

malarstwo Sekty Hruszki).
Obok
ogólnie znanych znalazło się na
wystawie w i e l u a r t y s t ó w niedawno
„ o d k r y t y c h " czy zapomnianych. Do
najciekawszych należeli t u ojciec
i syn Z e g a d ł o w i e , Jan
Rybkowski,
Łucja Mickiewiczowa, M a r i a B l u menfeld, M a r t a M i c h a ł o w s k a , B r o ­
n i s ł a w Surowiak.
Interesującą
oprawę
plastyczną
wystawy o p r a c o w a ł Henryk Toma­
szewski.
Katalog wystawy zawiera ogólny
w s t ę p , w p r o w a d z a j ą c y w zagadnie­
nie, s y l w e t k i biograficzne poszcze­
gólnych a r t y s t ó w c h a r a k t e r y z u j ą c e
ich
twórczość,
szczegółowy
spis
e k s p o n a t ó w oraz ilustracje. „Inni —
od Nikifora do G ł o w a c k i e j " , CBWA,
Warszawa 1965, s. nlb. 80, i l . 32.
Ż a ł o w a ć trzeba, że ta pierwsza
tego rodzaju w Polsce wystawa
zorganizowana została w p e ł n i w a ­
kacji, czyli okresie najmniej ko­
rzystnym dla zwiedzających oraz
że katalog starannie wydany i za­
wierający
bardzo wiele cennych
informacji, k t ó r y c h jest j e d y n y m
źródłem, wydany został w n a k ł a d z i e
jedynie 700 egzemplarzy. Spowodo­
w a ł o to jego z u p e ł n e wyczerpanie
j u ż w pierwszych dniach t r w a n i a
wystawy.
I m p r e z ę k u l t u r a l n ą pn. „Dni F o l ­
kloru
Polskiego"
zorganizowało
z m y ś l ą o turystach, przede wszyst­
kim
zagranicznych,
Ministerstwo
K u l t u r y i Sztuki oraz G ł ó w n y K o ­
mitet K u l t u r y Fizycznej i T u r y ­
styki. D n i u r z ą d z o n o na terenach
Polski p ó ł n o c n e j
(woj.
gdańskie
i Kurpie), ś r o d k o w e j (Opoczyńskie
i G ó r y Świętokrzyskie) oraz p o ł u d ­
niowej (Zalipie, Biecz, Podhale).
D n i odbyły się w ostatniej dekadzie
sierpnia i pierwszej p o ł o w i e w r z e ś ­
nia. Na program ich złożyły się
pokazy pieśni i t a ń c a ludowego w
wykonaniu zespołów regionalnych,
ludowe widowiska o b r z ę d o w e , j a k
„ S o b ó t k i " w Świętej
Katarzynie,
wesele g ó r a l s k i e w
Zakopanem,
spotkania z artystami
ludowymi,
wystawy sztuki ludowej (otwarcie
stałej wystawy regionalnej w Star­
gardzie G d a ń s k i m , wystawa p o ł ą ­
czona z kiermaszem w Opocznie,
wystawa sztuki ludowej w Bieczu).
W Zalipiu u r z ą d z o n o pokaz chat
malowanych.
W Bodzentynie, Opocznie i Bieczu
u r z ą d z o n o specjalne j a r m a r k i wzbo­
gacone o eksponaty sztuki ludowej,
sprzedawane zwykle jedynie w skle­
pach Cepelia.
Podobny program zaprezentowano
podczas „ T y g o d n i a K u l t u r y Bes­
kidzkiej",
zorganizowanego
przez
miejscowe w ł a d z e , a obchodzonego
w Bielsku, Wiśle i Żywcu. W y ­
stąpiły w czasie jego t r w a n i a regio­
nalne zespołu Cepelia z Cieszyna,
Koniakowa, Wisły, Wilamowic, Ż y w ­
ca, a t a k ż e zaproszone zespoły za­
graniczne — czeskie z Zaolzia oraz
włoski zespół Borgosesia.

*

Wystawa fotografii pn. „ K u l t u r a
ludowa na Ś l ą s k u " otwarta b y ł a
w okresie od lipca do w r z e ś n i a
1965 r. w Muzeum G ó r n o ś l ą s k i m

w Bytomiu. Na w y s t a w ę złożyło
się 95 f o t o g r a m ó w Stefana Deptuszewskiego, i l u s t r u j ą c y c h zagadnie­
nia
budownictwa,
urządzenia
w n ę t r z a , stroju, zwyczaje i o b r z ę d y
ludowe, typowe zajęcia
ludności,
zagadnienie transportu. Pokazane
na wystawie zdjęcia wykonane zo­
stały w czasie b a d a ń terenowych,
jakie Muzeum prowadzi systema­
tycznie od 10 lat, a w k t ó r y c h
S. Deptuszewski stale uczestniczy.
Wystawa eksponowana będzie w
ciągu dalszych miesięcy 1965
r.
i w roku n a s t ę p n y m we w r o c ł a w ­
skim i t o r u ń s k i m Muzeum Etnogra­
ficznym oraz w muzeach regional­
nych na Ś l ą s k u a t a k ż e w B i a ł y m ­
stoku.

*

We w r z e ś n i u otwarta b y ł a w B i a ­
ł y m s t o k u wystawa ludowego zdob­
nictwa Białostocczyzny, zorganizo­
wana przez Muzeum w B i a ł y m s t o k u .
Pokazano palmy wielkanocne, p i ­
sanki, „ p r z e p i ó r k i " ustawiane na
rżyskach, korowaje weselne, t a k ż e
f i g u r k i z szopek, same szopki i
gwiazdy b o ż o n a r o d z e n i o w e .
Na p r z e ł o m i e w r z e ś n i a i p a ź d z i e r ­
nika r ó w n i e ż w B i a ł y m s t o k u czynna
b y ł a wystawa pn. „ S z t u k a u ż y t k o ­
wa", p r e z e n t u j ą c a twórczość w t y m
zakresie a r t y s t ó w p l a s t y k ó w , t w ó r ­
ców ludowych i a m a t o r ó w na tere­
nie w o j . białostockiego. Organiza­
t o r a m i wystawy b y l i Z P A P i Cepelia
w B i a ł y m s t o k u . Jeśli chodzi o s z t u k ę
l u d o w ą pokazano prace 24 t w ó r c ó w
z zakresu plecionkarstwa ze słomy
i korzeni, maty s ł o m i a n e , c e r a m i k ę
i wyroby drewniane (różnego r o ­
dzaju naczynia).
Z okazji wystawy wydano katal o g - s k ł a d a n k ę , opracowany, j a k i sce­
nariusz wystawy, przez Zygmunta
Cieślewskiego. Zawiera on k r ó t k i e
wprowadzenie w
tematykę,
spis
a u t o r ó w e k s p o n a t ó w oraz 7 foto­
grafii.
*
We w r z e ś n i u otwarta była w sali
Liceum Ogólnokształcącego w Z a m ­
browie wystawa pn. „Sztuka ludowa
powiatu zambrowskiego". Organi­
zatorami wystawy b y l i : Muzeum w
Białymstoku,
Wydział
Kultury
P W R N w B i a ł y m s t o k u i PPRN
w Zambrowie. Pokazano eksponaty
z zakresu meblarstwa i s p r z ę t ó w
gospodarskich, tkactwa, stroju, ko­
walstwa, r z e ź b y i plastyki o b r z ę d o ­
wej. W y s t a w ę poprzedziły badania
terenowe, zorganizowane z ramienia
Muzeum, w czasie k t ó r y c h w y t y p o ­
wano większość e k s p o n a t ó w . K a t a log-składanka,
opracowany
przez
scenarzystę
wystawy
Zygmunta
Cieślewskiego, zawiera a r t y k u ł oma­
w i a j ą c y sztukę l u d o w ą w Z a m b r o w skiem oraz 4 fotografie.
*
W y s t a w ę pn. „ L u d o w y haft sza­
motulski" urządziło we
wrześniu
Muzeum Ziemi Szamotulskiej
w
Szamotułach w
halu
miejscowej
Biblioteki Publicznej. Wystawa zor­
ganizowana z okazji „Dni S z a m o t u ł "
i odbytej w t y m czasie sesji po­
pularnonaukowej czynna b y ł a do
końca 1965 r. i cieszyła się d u ż y m
powodzeniem w ś r ó d miejscowej l u d ­
ności.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10371" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10349">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/489a74444aa39b759f0051440d02300c.pdf</src>
        <authentication>8385ae992252f486988df38bfdfb6450</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123339">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1637</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123340">
                <text>1977</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123341">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1515</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123342">
                <text>Kronika / LUD 1977 t.61</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123343">
                <text>LUD 1977 t.61,s.300-401</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123344">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123345">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123346">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="123347">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123348">
                <text>VI.

K

R

o

N

K

I

A

Lud, t. 61. 1977

POSIEDZENIE
STAŁEJ RADY (PERMANENT COUNCIL)
MIĘDZYNARODOWEJ
UNII NAUK ANTROPOLOGICZNYCH
I ETNOLOGICZNYCH
(IUAES)
Rzym, 3-5
V 1976

Unia (IUAES) w swym obecnym kształcie powstała ze zlania się dwóch organizacji o odrębnej historii: Międzynarodowych
Kongresów Antropologicznych i Etnologicznych (ICAES), organizowanych
od 1934 r. t, oraz Unii (lUAES) powolanej
w 1948 r. przy UNESCO w ramach Międzynarodowej
Rady Studiów Filozoficznych
i Humanistycznych
(CIPSH). Z chwilą powołania w 1952 r. Międzynarodowej
Rad)
Nauk Społecznych (ICSS) Unia weszła również w jej skład.
Od 1948 r. do 1964 r. IUAES i ICAES działały całkowicie niezależnie, jed:1akżl:
na Kongresie w Moskwie w 1964 r. postanowiono obie te organizacje połączyć, co
prawnie ostatecznie zostało załatwione w 1968 1'.2 Powyższe pociągnięcia organizacyjne spowodowały konieczność opracowania
nowego statutu
organizacji. które,
ma za zadanie zarówno rozwijanie
międzynarodowej
współpracy
w dziedzinj(:
nauk o człowieku, jak i konkretne
poczynania
organizacyjne,
z organizowaniem
Kongresów na czele (zob. załączony statut I"UAES). Statut taki został opraco'.\'Clny
i zatwierdzony
na VIII Kongresie w Tokio we wrześniu 1968 r.
Zgodnie z tym l poprzednim statutem, Unia, oprócz Komitetu Wykonav,;czegc
(Executive Committee), posiada Stałą Radę (Permanent
Council), która zbiera się
z okazji Kongresów i raz w przerwie między Kongresami.
Zadaniem Rady jest
zapewnienie
prawidłowego
funkcjonowania
Unii poprzez nadzór nad realizacją
uchwał ostatniego Kongresu oraz ustalanie czasu, miejsca i programu następnego
Kongresu.
W zebraniach
Rady powinny brać udział delegacje tych krajów, z których
organizacje
są członkami Unii. W 1975 r. członkami Rady byli przedstawiciele
60 krajów Europy, Azji, Ameryki, Australii i Afryki. Każdy kraj powołuje, zgodnie
z obowiązującymi w nim zasadami Komitet Krajowy Unii, z którego najwyżej sześć
osób może wejść jako reprezentacja
narodowa do stałego składu członków Rady
(Permanent CounCIl) 3. Członek Rady Stałej, który osiągnął wiek emerytalny. moż"

1 Pierwszy
Kongres
odbył się w Londynie
w 1934 r., drugi Kopenhaga
Bruksela
1948, czwarty
- Wiedeń 1952, piąty - Filadelfia
1956, szósty - Paryż
Moskwa
1964, ósmy Tokio 1968. Od 1969 r. Kongresy
odbywają
się co pięć

Kongres

miał

miejsce

w Chicago

w 1972 r. Zob.

"Lud"

1938, trzeci 1960, siódmy lat. Ostatni
IX

1975, t. 59, s. 75-92.

, "Current
Anthropology"
1974, t. 15, nr 2, s. 146.
• W Polsce przewodniczący
i członkowie
Komitetu
Krajowego
Unii są powoływani
przez
Prezydium
PAN na trzy lata.
W chwili
obecnej
przewodniczącym
Komitetu
jest prof.
dr
W. Hensel,
sekretarzem
prof.
dr T. DzierżykraS-Rogalski
członkami:
prof.
dr J. Burszta,

�KRONIKA

301

być

pO\"'ołany na członka Komitetu
Honorowego
(Honorary
Committee)
Unii .1.
W posiedzeniu Rady Stałej w Rzymie udział wzięło 35 osób z 18 krajów członkow~kich Unii. Z Polski: prof. dr Józef Burszta - przewodniczący
delegacji i prof.
dr T. Dzierżykray-Rogalski
- sekretarz Komitetu oraz członkowie: prof. dr K. Jażdżewski i doc. dr hab. B. Kopczyńska-Jaworska.
Porządek obrad Rady obejmował:
1. Sprawozdanie
delegacji Indii z przygotowar. do X Kongresu, 2. Sprawozdanie
Sekretarza
Generalnego
Unii dotyczące
współpracy z CIPSH i ICSS; 3. Sprawy finansów i członkostwa; 4. Sprawozdania
z Komitetów stałych Unii; 5. Sprawy Human Biology; 6. Sprawy związane z przyszłyrr. zebraniem Rady i Kongresem; 7. Sprawa publikacji z IX Kongresu.
Obradom przewodniczyli
kolejno przedstawiciele
włoskiego Komitetu Narodowego Unii organizujący posiedzenie Rady: prof. Giuseppe lVIontalenti, prof. Vinigi
Grottanelli i prof. Venerando Correnti. W prezydium zasiadali powołany na IX Kongre~ie w Chicago przewodniczący Unii, prof. L. P. Vidyarthi (Instytut Antropologii
Cniwersytetu
w Ranchi Indie) i Sekretarz
Generalny
Unii, prof. Lawrence
Krader (Instytut Etnologii, Freie Universitat - Berlin Zach.).
W świetle przedstawionych
i zatwierdzonych
przez Radę planów, X Międzynarodo·.v;: Kongres Nauk Antropologicznych
i Etnologicznych ma odbyć się w dniach
7-21 grudnia 1978 r. w indiach, przy czym właściwy KongFes będzie się odbywał
przc:z !Jierwsze 6 dni w Delhi w Vigyan Bhawan Complex, zaś pokongresowe sympozja po dwudniowej przerwie w różnych miastach Indii (prawdopodobnie
w Kalkuc:c:. Lucknow, Ranchi. Delhi, .Taipur, Hyderabad, Bhubaneshawar,
Shillong i Srinaga:".
Hasłem wiodącym Kongresu
będzie: "Anthropology
and the Challenges
of
Dc\·e!opment'· ("Antropologia
a walka o postęp").
w dziedzinie antropologii społecznej i kulturowej program Kongresu przewiduje' :1a;tępującą
tematykę 5: Teoretyczne
i metodologiczne
problemy
integracji
elnic.caej *: Los małych narodowości - studia przypadków
(case research); Systemy p)krewieństwa
w świecie *; Neoewolucjonizm
i marksizm *; Problemy i metody kartograficzne
w etnografii i antropologii; Problemy etnografii krajów polarnych: Społeczności tradycyjne
a nowoczesne zarządzanie;
Miejskie i regionalne
studi:l w Trzecim Swiecie; Kontrola publiczna i dezurbanizacja;
Antropologia spolecln3 chłopstwa;
Antropologia
produkcji
i konsumpcji
żywności; Antropologia
pra"':a: Nomadyzm pasterski; Antropologia Władzy i eksploatacji; Łowie'ckie i zbierack:l' ,połeczności świata; Społeczne wyznaczniki
niedorozwoju;
Mit i historia
w ar,':'opologii; Głód, praca i poziom życia "'; Sympozjum
nt. "Nadz6r Indian" "';
Antropologia terenów górskich "'; Antropologia
gospodarki
przemiennej "'; Rozwój
antroPQlogii kulturowej
w Azji; Historia i tradycja
w światowej
antropologii "';
Antropologia Narodów Zjednoczonych
jako makrosystemu;
Studia nad elitami:
per.-pekt.ywa antropologiczna;
Antropologiczne
studia polityki; Rola antropologii
w studiach nad etnogenezą ludów świata *. Ponadto wśród problemów ogólnych

prot. r" w. Dynowski,
prof. dr M. Frankowska,
prof. dr K. Jażdżewski,
doc. dr hab. B. Kopczynsrlo&gt;Jaworska,
prof. dr H. Milicer
oraz prof. dr K. Zawistowicz-Adamska.
Spośród
tych
osób P')lskę - jako slali członkowie
Rady - reprezentują:
W. Hensel,
T. Dzierżykray-Rogalski, K. Jażdżewski,
B. Kopczyńska-Jaworska,
H. Milicer.
Zob. "Current
Anthropology"
1975,

t.

16.

roc

:1. s.

481.

• Z Polski członkami
honorowymi
są: W. Dynowski
i K. Zawistowicz-Adamska.
; Tematy
oznaczone
gwiazdkami
mają
już powołanych
odpOWiednich
przewodniczących.
Pełny "'''ykaz tematów
i osób jest dostępny
w Ośrodku
Dokumentacji
i Informacji
Etnograficznej PTL w Łodzi (adres: Katedra
Etnografii
UŁ, ul. Matejki
34, 90-237 Łódź).

�302

KRONIKA

zaplanowano
omówienie tematyki:
folklor i historia etniczna ludów świata: po··
równanie form rasowej, etnicznej, politycznej, ekonomicznej
i społecznej dyskryminacji w różnych częściach świata itp.
W dyskusji nad proponowaną
przez organizatorów
problematyką
Kongre:;u
dr C. Belshaw zwrócił uwagę, iż zbyt rozlegle zakrojona tematyka spowoduje. że
nie wszystkie sympozja i obrady będą mogły być obsadzone przez przedstawicieli
różnorodnych krajów, co grozi partykularyzmem
obrad. Z tym problemem wiąże oię
sprawa uczestnictwa
reprezentacji
wszystkich
krajów w obradach Kongresu. co
jest - jak na to zwrócił uwagę prof. Sol Tax - problemem finansowym. Stąd
też przedmiotem ożywionej dyskusji stała się sprawa kosztów Kongresu oraz dz:ałalności międzykongresowej
Unii.
Podstawowe koszty Kongresu pokryje indyjskie Ministerstwo Nauki. Wpisomo
uczestnictwo zostało ustalone na 30 dolarów. Koszty uczestnictwa, a zwłaszcza podróży, będą jednak bardzo wysokie, rozważano więc sprawę zdobycia odpowiednich dodatkowych środków. Organizatorzy zaproponowali, ażeby uczestniczące w organizacji Kongresu instytucje zechciały opodatkować się na cele kongresowe pewnymi sumami. Pomysł ten nie wydał się jednak zebranym realny.
Odrębnym
zagadnieniem
stała się sprawa zdobycia środków na utrzymanie
stałego sekretariatu
Unii. W obecnej chwili Unia dysponuje zaledwie sumą 800 dolarów rocznie, uzyskiwaną ze składek członkowskich oraz znacznej dotacji Arne;'ykańskiego
Towarzystwa
Antropologicznego
i Kanadyjskiego
Towarzystwa
Socjologicznego i Antropologicznego.
Suma ta jest wykorzystywana
na konieczną działalność biura Sekretarza
Generalnego
(korespondencja,
podróże itp.).
W związku z powyższym przedstawiono
zebranym propozycję zmiany statutu
Unii zmierzającą
do podniesienia
dochodów Unii poprzez wprowadzenie
czterech
kategorii członków:
A - narodowych
towarzystw
antropologicznych
i etnologicznych
oraz Aka·
demii, zatwierdzanych
przez Komitet Wykonawczy, które zamiast dotychczasowych
opłat w wysokości 2 dolarów na każdych 100 członków organizacji (minimalna
opłata 2 dolary, art. 37 statutu), płaciłyby po 50 centów od każdego członka (minimalna opłata 25 dolarów);
B - instytutów badawczych, katedr uniwersyteckich
i pozostałych towarzy,: \V
naukowych
zatwierdzanych
przez Komitet Wykonawczy,
które płaciłyby roczną
składkę w wysokości 25 dolarów w roku Kongresu i 10 dolarów rocznie w latach
między kongresowych ;
C - indywidualnych
pracowników
nauki z dziedziny antropologii
i etnologii.
którzy płaciliby roczną składkę w wysokości 3 dolarów;
D - instytucji wspierających
i organizacji pozaantropologicznych,
które chciałyby uczestniczyć w pracach Unii. Te ostatnie wpłacałyby po 50 dolarów.
W projekcie tym powołano się na doświadczenia
Międzynarodowego
TO\va~zystwa Socjologicznego, które obok instytucji zrzesza też członków indywidualnych.
Przedstawiciele
krajów demokracji zgłaszali wątpliwość, czy w takim ujęciu przynależność do Unii nie będzie wyznaczana względami majątkowymi oraz możliwoscią
dysponowania
walutami wymienialnymi.
Ponieważ Rada zgodnie z obowiązującym
statutem
nie była władna podjąć ostatecznych
decyzji, postanowiono,
że wnioski
przedłożone uczestnikom Rady zostaną powielone i rozesłane przez dra C. Belshawa do wszystkich
Komitetów
Narodowych
Unii w celu poddania ich dysku.i]i
i ostatecznie zostaną rozpatrzone
na Kongresie w Indiach. Na tymże Kongresie
trzeba będzie przedstawić
także sprecyzowane
stanowisko
poszczególnych
Komitetów.

�~03

KRONIKA

Uwzględniając wagę problemów finansowych
w dalszej działalności Unii. Rada powołała specjalny Komitet Finansowy,
któremu
powierzono
sprawę starań
o zorganizowanie bazy finansowej Unii, ze szczegółowym uwzględnieniem
kosztów
najbliższego Kongresu. Do Komitetu tego powołano: prof. J. Bromleja
(Instytut
Etnografii AN ZSRR - Moskwa), prof. T. Dzierżykray-Rogalskiego
(Komitet Nauk
Antropologicznych PAN - Warszawa), prof. G. M. Fostera (Uniwersytet Kalifornijski Berkeley,
USA), prof. Ch. Nakane
(Rada Nauk Tokio, Japonia),
dr 1. Schwidetzky
(Instytut Antropologii - Mainz, RFN).
Jednocześnie w celu przełamania
dotychczasowych
trudności organizacyjnych
prof. R. Gessain z Musee de I'Homme ofiarował pomoc pracowników
tego muzeum w pracach organizacyjnych
Unii. Funkcję sekretarza
będzie pełnić prof. Ive
Kopens, paleontolog. Chęć pomocy zgłosiła również przedstawicielka
komitetu austriackiego, dr A. v. Hohenwart-Gerlachstein
z Instytutu
Etnologii Uniwersytetu
w Wiedniu.
Przechodząc do omówienia pozostałej części obrad należy wspomnieć o dyskusji nad sprawami
wydawniczymi.
Prof. Sol Tax zreferował
przebieg prac nad
przygotowywaną pod jego redakcją serią wydawnictw zbiorowych (publikacja wyd.
Mouton) pod łącznym tytułem "Wor,ld Anthropology",
z której 25 tomów ma być
opublikowanych
w najbliższym
czasie. Całość publikacji
ma liczyć 100 tomów.
Zebrani wyrazili swe wątpliwości, czy tak duża publikacja jest celowa. Nadmienić
należy, że seria ta jest przeznaczona dla szerokiego odbiorcy i dobór prac dokonywany jest w pierwszym rzędzie z punktu widzenia problematyki budzącej aktualne zainteresowania.
Delegacja polska (prof. J. Burszta) przedstawiła projekt zorganizowania
..Swiatowej Biblioteki Dzieł Antropologii
Kulturowej".
Po dyskusji, w której zabrali
głos prof. Krader, prof. Tax i dr Belshaw, zaproponowano,
aby w tej sprawie
wybrać komisję złożoną z 4-5 osób; komisja przedyskutowałaby
sprawę od strony
możliwości realizacyjnej
oraz ustaliła listę książek mających wejść w skład tej
Biblioteki. Sprawę uznano jednak
za niełatwą
z racji istnienia
wydav,'nictwa
"World Anthropology".
Na zakończenie należy nadmienić, że poza ustaleniami organizacyjnymi
zebralli
członkowie Rady na wniosek przedstawiciela
komitetu greckiego podjęli uchwałę
zobowiązującą
organizacje
członkowskie
IUAES do propagowania
zasady, ażeby
przy badaniach prowadzonych
na terytoriach
obcych krajów wchodzić w kontakt
z miejscowymi organizacjami
naukowymi
(intencją tej uchwały ma być przeciwstawianie się "eksploatacji"
badawczej krajów słabszych ekonomicznie) oraz ażeby
tematykę zainteresowań
Unii rozszerzyć na zagadnienia
paleontologiczne.
Bronisława

Kopczyńska-Jaworsku

�30l

KRONIKA

STATUT
MIĘDZYNARODOWEJ UNII NAUK ANTROPOLOGICZNYCH
I ETNOLOGICZNYCH
(IUAES)
(Poprawiony tekst statutu, przyjęty przez Walne Zgromadzenie IUAES (General
Assembly) na sesji plenarnej
VIII Międzynarodowego
Kongresu
w Tokio we
wrześniu 1968 r.)
Rozdz. L Nazwa i zadania IUAES
Art. 1. Pełna nazwa: The International
Union of Anthropological
and Ethnological Sciences (IUAES). Stała siedziba: Paryż.
Art. 2. IUAES jest członkiem
International
Council for Philosophy
and
Humanistic Studies i ma swoje przedstawicielstwo
w International
Social Science
Council. Współpracuje z International
Council of Scientific Unions i z International
Council of Museums.
Art. 3. Zadania IUAES są następujące:
a) Rozwijanie międzynarodowej
współpracy w dziedzinie nauk o człowieku.
Przez termin "nauki o człowieku" rozumie się: 1) antropologię
fizyczną, biologiczną, biologię człowieka, paleoantropologię,
anatomię
porównawczą
człowieka.
prymatologię i nauki pokrewne objęte nazwą antropologii; 2) etnologię, antropologię kulturową
i społeczną, etnografię,
nauki folklorystyczne
i pokrewne nauki
objęte terminem etnologii.
b) Tworzenie międzynarodowych
instytucji
do badań naukowych
nad człowiekiem, propagowanie
przedsięwzięć
naukowych
o charakterze
międzynarodowym oraz podejmowanie
innych odpowiednich działań.
c) Stymulowanie
współpracy naukowej między instytucjami
antropologicznymi
etnologicznymi.
d) Współpraca z innymi organizacjami
międzynarodowymi.
Art. 4 IUAES posiada uprawnienia
do powołania odpowiednich organów wykonawczych odnośnie do punktów zawartych wart.
3.
Art. 5. Rozdz. II. członkostwo IUAES Unia składa się z organizacji i instytucji
antropologicznych
i etnologicznych
o charakterze
lokalnym, narodowym, międzynarodowym oraz z innych instytucji lub organizacji państwowych
i prywatnych.
Każda z wyżej wymienionych instytucji i organizacji może mieć swojego przedstawiciela na Międzynarodowym
Kongresie. Również instytucje o charakterze narodowym. państwowym, mogą mieć swoje przedstawicielstwo.
Art. 6. Wnioski o przyjęcie w poczet członków kierować należy do Sekretarza
Generalnego (Secretary General) IUAES. Decyzje w tej sprawie podjęte będą przez
Komitet Wykonawczy (Executive Committee) IUAES (zob. rozdz. V), a następnie
zatwierdzone przez Walne Zgromadzenie
(General Assembly) IUAES (zob. rozdz.
III).
Art. 7. Do wniosków czło!lkowskich należy dołączyć kopię statutu danej organizacji. Liczyć się trzeba z możliwością ewentualnych
zmian statutowych
narzuconych przez IUAES. Należy załączyć następujące
informacje: a) zadania organizacji, b) czy działalność pozostaje pod kontrolą zgromadzenia ogólnego członków,
c) wysokość wpłat członkowskich, ilość członków płacących składki, d) zasady głosowania, e) inne powiązania organizacji.
Art. 8. Zasady odbierania
członkostwa:
a) rezygnacja. zgłoszona rok wcześniej,
b) wykluczenie przez Stałą Radę (Permanent Council) przy 2/3 głosów, za: l)

�KRONIKA

305

działalność ni~zgodną ze statutem; 2) systematyczne
przeciwstawianie
się realizacji
zadań IUAES.
Art. 9. Członkostwo w IUAES zatwierdzone
będzie przez Walne Zgromadzenie
(General Assembly) IUAES, zwołane przez Przewodniczącego
przy okazji Międzynarodowego Kongresu (International
Congress), kiedy to przyjęty będzie obecny
statut. Członkowie IUAES mają swobodę w prowadzeniu
własnych prac naukowych i innych oraz w regulacji własnej działalności.
Rozdz. III. Walne Zgromadzenie
(General Assembly)
Art. 10. Walne Zgromadzenie
składa się z akredytowanych
przedstawicieli
wszy.,tkich członkowskich
organizacji
i instytucji.
Zwoływane
jest na każdym
Kongresie przez Przewodniczącego
IUAES. Każda organizacja członkowska ma prawo 1 głosu .
.:"'rl. 11. Reprezentacja per procura jest możliwa w wypadku, gdy zawiadomienie
o tym zostanie przesłane Przewodniczącemu
co najmniej na 1 miesiąc przed zwołaniem Walnego Zgromadzenia. Zawiadomienie
zawierać musi: a) nazwisko przed:itawiciela, b) zakres i czas trwania jego mandatu.
Art. 12. W specjalnych wypadkach, za zgodą Komitetu Wykonawczego IUAES,
Prze\\'odniczący
zwołać może nadzwyczajną
sesję Walnego Zgromadzenia.
Przewodniczący ma obowiązek postąpić tak na życzenie 2/3 członków.
Art. 13. Walne Zgromadzenie
rozważać będzie zagadnienia
zawarte wart.
3
statutu. Jego postanowienia
przekazywane
będą do Stałej Rady (zob. rozdz. VI).
Art. 14. Wszystkie postanowienia
Walnego Zgromadzenia
będą przyjmowane
absolutną większością
głosów przedstawicieli
organizacji
członkowskich
lub ich
pełnomocników.
Art. 15. Agenda dotycząca Walnego Zgromadzenia
wydawana
będzie przez
Sekretarza Generalnego i przekazywana
Komitetowi Wykonawczemu, Stałej Radzie
i organizacjom
członkowskim
IUAES co najmniej
na miesiąc przed zwołaniem
Walnego Zgromadzenia.
Rozdz. IV. Członkowie Zarządu, metody elekcji
Art. Ib. Przewodniczący
Kongresu będzie Przewodniczącym
(President) lU AES.
Bedzie on typowany na zebraniu Stałej Rady przez delegację z kraju będącego
miejscem następnego Kongresu. Kandydatura
ta nie może być ponawiana.
Art. 17. Unia posiadać będzie 7 zastępców Przewodniczącego,
z których 3 wybierz" się na jednym Kongresie, 4 na następnym. Zastępcy wybierani będą absolutną większością głosów przez członków Rady Stalej obecnych na Kongresie.
Wśród zastępców Przewodniczącego
powinno znależć się 3 etnologów, 3 antropologó'.'.' i l przedstawiciel
dowolnej specjalności. W miarę możności powinni oni pochodzić z różnych krajów Europy, Ameryk, Azji, Afryki i Oceanii. Można ich wybrać ponownie na jedną kadencję.
Art. 18. Sekretarza
Genpralnego
wybierać będzie się na każdym Kongresie
absolutną większością głosów obecnych na Kongresie członków Rady Stałej. Może
zo,;ta!' wybrany ponownie. Nowo wybrany Sekretarz
Generalny będzie współpracOWctl ze swoim poprzednikiem
aż do następnego
Kongresu. Będzie on równocześ'1ie Skarbnikiem
IUAES. Wraz z Sekretarzem
Generalnym poprzedniego i następn0go Kongresu tworzyć będzie on Sekretariat
Generalny IUAES, w skład którego wejdą też osoby mianowane przez niego i zaakceptowane
przez Komitet Wykonawczy (zob. rozdz. V).
Rozdz. V. Komitet Wykonawczy
(Executive Committee)
Art. 19. Komitet Wykonawczy
składać będziE' się z Przewodniczącego,
jego
bezp0średniego
poprzednika
na tym stanowisku,
7 Vice przewodniczących
oraz
20 -

Lud,

tom

LXI

�:306

KRONIKA

członków Sekretariatu
Generalnego. Komitet Wy;konawczy spotykać będzie się na
każdym Międzynarodowym
Kongresie Rady Stałej. między kongresami
na sesji
Rady Stałej oraz w razie potrzeby w innym czasie.
Art. 20. Komitet
Wykonawczy będzie odpowiedzialny
za zapewnienie właściwego funkcjonowania
IUAES i Kongresu, podczas swoich spotkań rozważać będzie
i przedstawiać
Radzie Stałej i Walnemu Zgromadzeniu
wnioski członkowskie, zadania zgodnie z art. 3, wydawać
będzie agendy Walnego Zgromadzenia
i sesji
plenarnej Kongresu, rozważać strukturę
i organizację Kongresu oraz inne sprawy
do przedstawienia
Sekretarzowi
Generalnemu.
Art. 21. Komitet Typujący (Nominating Committee) typować będzie nazwiska
członków przyszłego zarządu IUAES, zgodnie z art. 17 i 18. Komitet Typujący
wybierany
będzie przez Komitet Wykonawczy
spośród jego członków. Sekretarz
Generalny przekaże wyniki prac Komitetu Typującego do Rady Stałej IUAES n;1
miesiąc przed Kongresem, na którym propozycje zostaną rozważone.
Rozdz. VI. Rada Stała (Permanent
Council)
Art. 22. W skład Rady Stałej IUAES wchodzić będą członkowie narodowyd1
delegacji oraz członkowie Komitetu Honorowego (Honorary Committee). Delegacje
narodowe Rady Stałej składać się będą z przedstawicieli
organizacji członkowskich
IUAES. Każda z tych delegacji oprócz członków Komitetu Honorowego może liczyć do 6 osób z danego kraju. Każda delegacja będzie miała swojego przewodniczącego i sekretarza. Komitety Honorowe składać się będą z członków zaproponowanych przez delegacje, za zgodą Rady Stałej. Nie ma tu ograniczenia
czasu
trwania ich działalności. Członkowie delegacji typowani są zgodnie z życzeniami
danego kraju i według panującej
tam procedury.
Art. 23. Jedna piąta delegacji narodowych
lub ich pełnomocników
tworzyć
będzie quorum Rady Stałej. Zgłoszenie ewentualnego
pełnomocnika
Przewodniczącemu nastąpić musi przynajmniej
na 1 miesiąc przed zwołaniem General Council
i zawierać winno: a) nazwisko pełnomocnika,
b) zakres i czas trwania mandatu.
Art. 24. Delegacje z poszczególnych państw głosować będą jako całość, łącznie
z członkami Komitetu Honorowego.
Art. 25. Rada Stała spotykać będzie się na Kongresie Międzynarodowym
i raz
w przerwie między Kongresami. Zadaniem jej będzie zapewnienie wraz z Komitetem Wykonawczym
prawidłowego
funkcjonowania
IUAES i Kongresu. Roz\\'ażac
będzie problemy, które zostały jej przedstawione
przez Komitet Wykonawczy, oraz
sprawy podjęte z własnej inicjatywy.
Rozdz. VII. Kongres Międzynarodowy
Art. 26. Na każdym Kongresie Rada Stała ustalać będzie czas i miejsce następnego Kongresu. Delegacja kraju, wyznaczonego jako miejsce następnego Kongresu, ma tworzyć Komitet Organizacyjny
tegoż Kongresu.
Art. 27. Komitet Organizacyjny
odp0wiedzialny
będzie przed Kongresem za
dotrzymanie
miejsca kolejnego Kongresu.
Przejmie
on też troskę o wszystkie
materialne
środki związane z Kongresem i jego sesjami. Będzie także rozsyłać
zaproszenia
instytucjom
i osobom prywatnym.
Art. 28. Komitet Organizacyjny
wybierze Sekretarza Generalnego, który współpracować będzie z Przewodniczącym
IUAES w sprawach
dotyczących Kongrbu.
Art. 29. Komitet Organizacyjny
przedstawi
na sesji Rady Stałej dwa lata
przed Kongresem
ogólny plan Kongresu i zasadnicze zagadnienia.
W wypadku
wątpliwości dotyczących poszczególnych tematów Rada Stała zwróci się o pomoc
do specjalistów
o międzynarodowym
autorytecie.
Na międzynarodowej
sesji Rady

�KRONIKA

:307

Komitet Organizacyjr.y
poda dokbd!lą d3.tę i lokalizację przyszłego Kongresu oraz
\\·ysokoŚć wpłat uczestników.
Komitet Organizacyjny
ustali też kolejność i czas trwania poszczególnych
sesji
oraz roześle program do uczestników i wszystkich zainteresowanych
nie później niż
na 3 miesiące przed Kongresem.
Art. 30. Komitet Organizacyjny
ograniczy ilość komunikatów
naukowych
do
jednego komunikatu
na uczestnika, ale może zmienić swoją decyzję w przypadka':h
uzasadnionych
szczególnym
naukowym
znaczeniem
komunikatu.
Decyzja ta zatwierdzona
musi być przez Komitet Wykonawczy
Unii.
Komitet Organizacyjny
Kongresu ma prawo na własną odpowiedzialność
odrzucić komunikat. W wątpliwych
wypadkach
może poddać kwestionowany
komunikat decyzji Komitetu Wykonawczego.
Za zgodą Komitetu Wykonawczego,
Komitet Organizacyjny
Kongresu
organizować może sesje i konferencje
dodatkowe,
poświęcone poszczególnym
lub ogólnym tematom.
Komitet Organizacyjny
odpowiedzialny
będzie za opublikowanie
przebiegu Kongresu wraz z komunikatami
(bądż w całości, bądż tylko streszczeń lub tytułów)
oraz materiałów wskazanych
ewentualnie
przez Komitet Wykonawczy.
Art. 31. Członkowie
i uczestnicy
Kongresu
odbędą Sesję Plenarną
podcza~
Kongresu. Ustalenia tej Sesji przekazane
będą Radzie Stałej Unii.
Art. 32. W komunikatach
i publikacjach
Kongresu obowiązują
języki roboci;c
UNESCO: angielski, francuski,
niemiecki, włoski, rosyjski i hiszpański.
Art. 33. Książki i eksponaty
podarowane
Kongresowi
pozostaną
w kraju.
w którym Kongres odbył się; mogą być też przekazane
do dyspozycji Komitet u
Wykonawczego.
Art. 34. Archiwum,
materiały
kongresowe
i ich kopic, przekazane
będą Sekretarzowi Generalnemu
IUAES. Mają one zawierać wszelkie materiały
dotyczące
Kongresu, Walnego Zgromadzenia
(General Assembly),
Rady Stałej (Permanent
Council) i Komitetu Wykonawczego
(Executive
Committee).
Art. 35. Kongresy odbywać się będą co pięć lat.
Rozdz. VIII. Głosowanie
i sprawy finansowe
Art. 36. Wszy . ;tkie decyzje Rady Stałej i Komitetu
Wykonawczego
IUAES.
postanowienia
Walnego Zgromadzenia
i Plenarnej
Sesji Kongresu,
podejmowane
będą absolutną
większością
głosów obecnych członków. z wyjątkiem
spraw wyszczególnionych
wart.
8, 12, 39.
Art. 37. Członkowie IUAES płacić będą składki dwudolarowe
(US $ 2) na
każdych 100 tytularnych
członków, z minimalną opłatą $ 2 na instytucję. Składki
mają być płacone 1 stycznia każdego roku. Organizacja
członkowska,
która przez
3 kolejne lata nie zapłaci
składki, będzie automatycznie
wykluczona
z IUAES
do chwili uregulowania
wszystkich
należności.
Delegaci z organizacji, które nie zapłaciły składek rocznych, pozbawieni będą
prawa głosu. Organizacja,
która będzie miała przerwę
\V
działalności,
wyrzecze
się tym samym wszelkich praw i przywilejów
związanych
z czynnym członkostwem.
Rozdz. X. Poprawki
i język statutu.
kontakty
Unii
Art. 38. Niniejszy statut będzie obowiązywał
po przyjęciu
przez Radę Stałą
Walne Zgromadzenie
IUAES.
Art. 39. Poprawki do statutu mogą być wprowadzone
większością 2/3 obecnych
członków przez Radę Stałą lub na spotkaniu, na którym poprawkę zgłoszono. pod

�308

KRONIKA

warunkiem,
że przekazane
zostały Sekretarzowi
Generalnemu
Rady na rok przed
tym spotkaniem.
Art. 40. Wszystkie sprawy i procedury nie objęte nInIejszym statutem rozpatrzone zostaną przez Biuro Wykonawcze i ratyfikowane
przez Radę Stałą Unii.
Art. 41. Statut zostanie wydany w języku francuskim i angielskim oraz ewentualnie w innych językach UNESCO. W interpretacjach
statutu dominująca będzie
wersja francuska.
Art. 42. IUAES pragnie utrzymać ścisły związek z International
Council for
Philosophy and Humanistic Studies, z International
Social Science Council, z International Council of Scientific Unions i z podobnymi organizacjami,
ale stosunki
te nie powinny w żaden sposób wpływać na strukturę,
ani też hamować swobody
działania IUAES.
Tłum.

MIĘDZYNARODOWE

KONFERENCJE

z jęz. ang.

DOTYCZĄCE

M. Lechówna

WSPÓLNYCH

BADAŃ

NARADA W MOSKWIE NA TEMAT ETNOGRAFICZNYCH
BADAŃ
NAD WSPOŁCZESNOSCIĄ
ORAZ POSIEDZENIE
W SPRAWIE
ETNOSOCJOLOGICZNYCH
BADAŃ PORÓWNAWCZYCH
W KRAJACH EUROPEJSKICH
Naradę na temat etnograficznych
badań nad współczesnością
oraz posicdzeni(,
w sprawie etnologicznych
badań porównawczych
zwołano z inicjatywy
Instytutu
Etnografii im. N. N. Mikłucho-Makłaja
AN ZSRR. Spotkanie etnografów - przedstawicieli ośrodków etnograficznych
z krajów socjalistycznych,
odbyło się w dniach
30 III i 2 IV 1976 roku. Celem spotkania było dokonanie przeglądu etnograficznych
badań nad współczesnością
w poszczególnych krajach socjalistycznych
i wstępne
określenie
problematyki
i organizacji
prac etnograficznych
w ramach projektu
poróv,;nawczych
badań etnosocjologicznych,
zamierzonych
w skali europejskiej.
Wspólna narada etnografów
i socjologów, zorganizowana
przy udziale Europejskiego Centrum Koordynacji
Badań i Dokumentacji
w Dziedzinie Nauk Społecznych z siedzibą w Wiedniu, odbyła się w dniach 31 III i 1 IV 1976 roku. Objęła
ona zarówno uczonych z krajów socjalistycznych,
jak i z krajów Europy zachodniej
i zwołana została dla przedyskutowania
wymienionego wyżej projektu badań.
Posiedzenie
etnografów
z krajów socjalistycznych
w dniu 30 III 1976 roku
zgromadziło przedstawicieli
Bułgarii (prof. dr W. Chadżinikołow),
Czechosłowacji
(doc. dr A. Robek, dr K. Fojtik, dr B. Fi1ova), Jugosławii (prof. dr P. Vlahovi&lt;:).
NRD (dr H. Strobach, dr M. Kasper), Polski (prof. dr W. Hensel, doc. dr M. Biernacka, doc. dr Z. Jasiewicz), Węgier (dr T. Bodrogi, dr M. Istvanovicz) oraz ZSRR
(prof. dr J. W. Bromlei, dr S. J. Bruk, prof. dr K. W. Czistow, dr L. N. Terentiewa. dr J. W.Arutjunian,
dr L. M. Drobiźewa, dr L S. Kon, dr K. W. Jakimowal.
Naradę otworzył prof. dr J. W. Bromlej, który przedstawił
dorobek naukowy
Instytutu
Etnografii
AN ZSRR w okresie ostatnich
trzech lat. Projekt dnosocjologicznych
badań
porównawczych
w krajach
europejskich
zaprezentował
dr J. W. Arutjunian.
kierownik
Oddziału Konkretnych
Badań Społecznych Instytutu
Etnografii
AN ZSRR. Temat zaproponowanych
badań: Kierunki
i Le1ldencje

rozwoju

kuLtur

narodowych.

kultury

we współczesnym

W dyskusji

zwrócono

społeczeńsLwie.

Wzajemne

uwagę na konieczność

oddziaływanie

poszerzenia

w pro-

�KRONIKA

jekcie problematyki etnograficznej
i zaproponowano skoncentrowanie
się na rodzinie jako obiekcie badarl. Zastanawiano
się również nad rolą utworzonego \Ii roku
1974 z inicjatywy etnografów bułgarskich
Międzynarodowego
Komitetu dla Etnograficznych Badań nad Współczesnością w planowanych
pracach badawczych. Do
zespołu roboczego, mającego opracować propozycję udziału etnografów w przygotowywanych
badaniach
etnosocjologicznych,
powołano:
doc. dr M. Biernacką,
dr T. Bodrogi, prof. dr W. Chadżinikołowa, prof. dr K. W. Czistowa, dr L. M. Drobiżewą, dr M. Kaspra. doc. dr A. Robka i prof. dr P. Vlah&lt;Jvića.
Popołudniowe obrady przeznaczono na wzajemne poinformowanie
się o pracach w zakresie etnograficznych
studiów nad współczesnością
w krajach
socjalistycznych. O badaniach w Polsce mówili doc. dr M. Biernacka i doc. dr Z. Jasiewicz, badania w Bułgarii przedstawił prof. dr W. Chadżinikołow,
na Węgrzech
dr T. Bodrogi, w Czechosłowacji dr B. Filova i doc. dr A. Robek, w NRD dr H. Strobach i w Jugosławii prof. dr P. Vlahović.
Obrady w dniach 31 In i 1 IV 1976 roku odbywały się pod auspicjami Europejskiego Centrum Koordynacji
Badań i Dokumentacji
w Dziedzinie Nauk Społecznych z siedzibą w Wiedniu, w poszerzonym o socjologów i etnografów z krajów
socjalistycznych
i Europy zachodniej zespole. Obok wymienionych
już uczestników narady etnografów w posiedzeniach udział wzięli: K. Filipec z Czechosłowacji,
V. Goldschmidt i H. Friis z Danii, P. Bessaignet, J. Cuisenier, R. Rabier, J. Stoetzel,
J. Grafmeyer i O. Abatzieva z Francji, V. Filias z Grecji, M. Prosie z Jugosławii,
R. Grounhaug z Norwegii, L. Kasprzyk i M. Czerwiński z Pobki, N. Gogoneata
z Rumunii, I. Vitanyi i M. Hoppal z Węgier, M. Barrage z Wielkiej Brytanii.
G. Sertorio i A. Casiccia z Włoch, W. A. Winogradow, S. A. Aratjunow, L. E. Kubbel i J. S. Wedenjapin z ZSRR oraz A. Schaff i S. Mills reprezentujący
Europejskie
Centrum w Wiedniu. Obradom przewodniczył prof. dr .J. W. Bromlej. Z przemówieniami wstępnymi wystąpili prof. dr J. Stoetzel i prof. dr W. A. Winogradow,
którzy przedstawili cele i kierunki działalności Europejskiego Centrum w Wiedniu
i podkreślili
znaczenie planowanych
porównawczych
badań etnosocjologicznych
dla realizacji ustaleń Konferencji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie w Helsinkach. Projekt programu
badań, znanego już, bo przedstawionego
w związku
z naradą etnografów, omówił dr J. W. Arutjunian.
W dyskusji nad programem
uczestniczyli
m. in. członkowie delegacji polskiej:
prof. dr L. Kasprzyk,
doc.
dr. M. Czerwiński i doc. dr Z. Jasiewicz. Powołano zespół roboczy w celu przepracowania i konkretyzacji
programu badań, złożony z przedstawicieli
poszczególnych delegacji. Z ramienia
delegacji polskiej w pracach
zespołu uczestniczył
prof. dr L. Kasprzyk.
W dniu 1 IV 1976 roku dr 1. S. Kon zreferował wyniki pracy zespołu roboczego. Zaproponowano badania nad kulturą w ramach rodziny jako temat pierwszej
fazy ogólnoeuropejskich
badań porównawczych. Przedmiotem
badań mają stać się
zarówno takie tradycyjne a jednocześnie stabilne elementy kultury rodzinnej, jak
pożywienie. język, wychowanie
dzieci oraz z drugiej strony elementy
bardziej
dynamiczne: systemy warlości i ich powiązania z oceną niektórych aspektów i sytuacji w życiu, w tym również życia rodzinnego oraz wzory konsumpcji
kultury
dostarczanej przez profesjonalnych
twórców i instytucje kulturalne.
Badania będą
prowadzone przy pomocy ramowego kwestionariusza,
wspólnego dla wszystkich
państw - uczestników badań, który zostanie przepracowany
w celu zaadoptowania do specyfiki poszczególnych Krajów. Badania nad rodziną potraktowano
jake
wstępną fazę prac nad szerszym problemem
badawczym
sformułowanym
jako
"Kierunki i tendencje zmiany kulturowej
i wzajemnych
oddziaływań
kultur na-

�31fl

KRONIKA

rodowych (etnicznych) w epoce rewolucji naukowo-technicznej".
W dyskusji nad
projektem głos zabrał m. in. prof. dr A. Schaff - przewodniczący Centrum w Wiedniu. który zapewnił zebranych o zainteresowaniu
tej międzynarodowej
organizacji
projektem badań i zachęcił do dalszych prac nad udoskonaleniem
naukowego i organi'zacyjnego
programu
badań. Posiedzenie
zakończono
powołaniem
Komitetu
afiliowanego przy Centrum, któremu zlecono przygotowanie
ostatecznego programu
badań. W skład Komitetu weszli: J. W. Arutjunian,
J. Cuisenier, M. Czerwiński,
V. Filias, V. Goldschmidt i 1. Vitanyi.
Dzień 2 IV przeznaczono na końcowe spotkanie w zespole etnografów krajów
socjalistycznych.
Prof. dr K. W. Czistow zreferował wyniki pracy grupy roboczej
przygotowującej
udział etnografów w etnosocjologicznych badaniach porównawczych.
Zaakceptowano
zawężenie pierwszej fazy badań do ram rodziny i zaproponowano
skoncentrowanie
się na takich dziedzinach kultury w rodzinie, jak: język, obrzędy
rodzinne, pożywienie i wnętrze mieszkalne. folklor i folkloryzm oraz tradycyjna
wiedza i wierzenia. W trakcie dyskusji ustalono problem badań: "Rola tradycji
kulturowych
i ich dynamika we współczesnej rodzinie socjalistycznej".
Zadecydowano, iż koordynatorem
badań etnograficznych
nad tym zagadnieniem
będzie
powołany w roku 1974 na spotkaniu
w Bułgarii Międzynarodowy
Komitet dla
Etnograficznych
Badań nad Współczesnością. Na najbliższym posiedzeniu Komitetu,
które odbędzie się w Smolenicach na Słowacji we wrześniu 1976 roku, poszczególne krajowe reprezentacje
przedstawią
własne propozycje badań nad rodziną
i na ich podstawie przyjęty zostanie wspólny program badawczy. Etnografia polska
do badań nad rodziną jako grupą społeczną, a przede wszystkim jako środowiskiem
kulturowym, przystępuje z poważnym dotychczasowym dorobkiem. Kierunki i formy pracy zaproponowane
w czasie obrad w Moskwie pomogą w dalszym rozwoju
tej dziedziny badań. Stworzą bowiem konieczność krajowej
koordynacji
programów badawczych etnografów i socjologów, a ponadto, integrując wysiłki badawcze
etnografów w skali krajów socjalistycznych
i ogólnoeuropejskiej,
pozwolą na uzyskanie szerokiej perspektywy
badawczej.
Spotkanie
przedstawicieli
ośrodków etnograficznych
krajów
socjalistycznych
st worzyło również okazję do dyskusji nad przygotowywaną
syntezą Etnografia
narodów
słowiańskich
oraz nad projektowanym
w Instytucie Etnografii AN ZSRR
kolejnym tomem Etnografia
w krajach
socjalistycznych.
Dostarczono także możliwości zapoznania się z działalnością wyspecjalizowanego
Instytutu Informacji Naukowej w Dziedzinie Nauk Społecznych AN ZSRR.
Zbigniew

OBRADY

ETNOGRAFOW

W BRATYSŁAWIE

Jasiewicz

I SMOLENICACH

W dniach od 31 sierpnia do 3 września 1976 r. pod protektoratem
Słowackiej
Akademii Nauk i Instytutu
Etnografii
(Narodopisnego
Ustavu SAV) toczyły się
w Bratysławie
(31 sierpnia) i w Smolenieach
(1-3 września) obrady przedstawicieli nauk etnograficznych
z socjalistycznych
krajów Europy. W tym czasie odbywały swe posiedzenia: Międzynarodowy
Komitet do Badania Współczesnego Bytu
i Kultury przy Bułgarskiej
Akademii Nauk (31 sierpnia i w dniach następnych),
Międzynarodowa
Komisja do Badania Kultury Ludowej w Karpatach
i na Bałkanach, Międzynarodowy
Komitet Redakcyjny
zbiorowego opracowania pL "Etno-

�KRONiKA

311

grafia narodów słowiańskich".
Równolegle do tego odbywała się także Międzynarodowa Konferencja
poświęcona
interetnicznym
związkom
w folklorze
obszaru
karpackiego.
W centrum uwagi Międzynarodowego
Komitetu do Badań Współczesnego Bytu
l Kultury, który odbywał swoje pierwsze posiedzenie
w zespole przedstawicieli
ośrodków etnograficznych:
Bułgarii, Czechosłowacji,
Niemieckiej Republiki Demokratycznej, Polski, Węgier i Związku Radzieckiego (nie było przedstawicieli
Jugosławii i Rumunii), znalazły się zagadnienia
organizacyjno-statutowe,
koordynacji
prac naukowo-bad:łwczych
oraz wydawnicze.
Odnośnie do spraw organizacyjnych
stwierdzono, że statut Międzynarodoweg')
Komitetu został dotychczas
przyjęty i zatwierdzony
przez ośrodki etnograficzne
Bułgarii, Czechosłowacji,
Jugosławii,
NRD, Polski i Węgier. Ośrodki te zgłosiły
rÓ\\'nież swych przedstawicieli
krajowych,
wchodzących
w skład Międzynarodowego Komitetu. PrzystąpieniE' do Komitetu zadeklarowali
również na posiedzeniu
prz.edstawiciele etnografii
ZSRR, nie otrzymano
natomiast
jeszcze odpowiedzi ze
strony etnografów
Rumunii.
W myśl uchwał podjętych
na popr?:ednich międzynarodowych
konferencjach
poświęconych problematyce
badań nad współczesnością, w ciągu najbliższych 5 laŁ
(1976-1980)
siedziba Sekretariatu
Międzynarodowego
Komitetu znajdować się będzie w Sofii, a funkcję sekretarza
generalnego pełnić ma starszy pracownik naukowy Instytutu Etnografii BAN - Delczo Todorow (Sofia, ul. Moskowska 6a).
Do głównych zadań Międzynarodowego
Komitetu
będzie należała inspiracj2
i koordynacja prac naukowo-badawczych
prowadzonych
przez ośrodki etnograficzne krajów socjalistycznych
Europy. Koordynacja
ta odbywać się winna jak
.•twierdził to w referacie sekretarz D. Todorow - poprzez posiedzenia Komitetu,
międzynarodowe sympozja naukowe, wydawanie "Biuletynu" oraz zbiorowych opracowań o charakterze
syntetycznym,
podsumowujących
porównawczo
wyniki prowadzonych badań. Działalność tę prowadzić będzie Komitet poprzez swych członków. a także przez inne krajowe placówki koordynujące,
a więc instytuty
etnograficzne względnie komitety
lub komisje powołane do koordynacji
badań nad
współczesnością w skali ogólnokrajowej.
Obecnie Międzynarodowy
Komitet podejmuje
się funkcji koordynatora
prac
badawczych nad tematem, który został wstępnie sformułowany
na konferencji kierowników instytutów
i zakładów etnografii w Moskwie w dniach od 29 III do
4 IV 1976 r. Temat ten "Rola kulturowych
tradycji i ich dynamika we współczesn~j, socjalistycznej
rodzinie", nawiązuje do ogólnoeuropejskich
badań projektowanych przez wiedeński ośrodek nauk społecznych przy UNESCO (kierowany przez
prof. dra Adama Schaffa z Instytutu
Filozofii i Socjologii PAN w Warszawie)
i b;dzie realizowany w ścisłej z tym ośrodkiem współpracy. Tematem badań ośrodka
wiedeńskiego ma być "Uczestnictwo
kulturowe
w ramach rodziny w warunkach
w,;półezesnej rewolucji naukowo-technicznej".
Podczas wstępnych dyskusji, zarówno w Moskwie, jak w Bratysławie i w Smole:licach, ustalono. ażeby w badaniach
nad rodziną etnografowie
(w odróżnieniu
od socjologów koncentrujących
się głównie na analizie struktury
i funkcjach społecznych rodziny) zachowali własną, etnograficzną
specyfikę i analizowali
współczesną rodzinę w aspekcie przeobrażeń kulturowych
z uwzględnienicm
jej etniczno-narodowego
charakteru.
Przy takim ujmowaniu
tego problemu
pomocnicze
"pytania"
zmierzające
do wszechstronnej
analizy
współczesnej
rodziny
winny
uwzględniać przede wszystkim: a) ogólną strukturę
kulturową
środowiska
rodzinnego, a zViłaszcza podłoża tradycyjnego,
b) mechanizm
transmisji
kulturowej,

�:312

KRONIKA

dokonywującej
się w rodzinie, c) język porozumiewania
- narodowy, dwujęzyczn.oSć
względnie
wielojęzyczność,
wynikająca
z małżeństw
mieszanych,
zróżnicowanego
narodowościowo
środowiska
itp., d) język literacki
a dialekty używany przez
różne generacje, e) urządzenie wnętrz mieszkalnych,
f) odzież, g) uroczystości s\\-iąteczne i obrzędy, h) folklor i folkloryzm,
i) podział ról w rodzinie.
Są to na razie najogólniejsze
wytyczne, które winny być w najbliższym czasie
(do końca marca 1977 r.) w poszczególnych
krajowych
ośrodkach etnograficznych
przeanalizowane
i opracowane
w "wersjach
krajowych",
uwzględniających
."pecyfikę własnego narodu i kraju. Ujednolicenie
wytycznych
(kwestionariuszy)
dla potrzeb wszystkich krajów socjalistycznych
Europy winno nastąpić w r. 1977; m. in. na
planowanej
międzynarodowej
konferencji
etnografów w Bułgarii, połączonej z drugim posiedzeniem
Międzynarodowego
Komitetu.
Tematem
konferencji
mają być
"Etnograficzne
aspekty socjalistycznego
obrazu życia Bułgarów".
Pełny tek,; wytycznych do badań zostanie opublikowany
w "Biuletynie"
Komitetu. Trzeba również dodać, że planowane na 1978 r. sympozjum
naukowe w Moskwie, poświęcone
badaniom
współczesności,
stanowić
będzie także pierwszą
próbę podsumowani&lt;::
wyników badań nad rodziną prowadzonych
na obszarze krajów socjalistycznych.
W referacie przedłożonym
na posiedzeniu
Komitetu
w Bratysławie
przez sekretarza
D. Todorowa postulowana
była również sprawa aktywizacji
i koordynacji badań etnograficznych
nie tylko na temat rodziny, ale także w szerszym zakresie. W związku z tym zachodzi potrzeba współpracy
Międzynarodowego
Komitetu z placówkami
etnograficznymi
wszystkich
krajów socjalistycznych
dla sprt'cyzowania ogólnych kierunków
badań nad współczesnością,
a następnie wpływania
na prawidłowość
procesów rozwojowych
społeczeństw
socjalistycznych.
Przyjęcie
wspólnej problematyki
badawczej
przez wszystkie kraje socjalistyczne
zape\\'niałoby nie tylko wewnętrzną
wymianę
doświadczeń,
ale także współpracę
krajów
socjalistycznych
(jako całości) z wiedeńskim
ośrodkiem naukowym
przy UNESCO.
W zakresie wydawniczym
Komitet planuje, jak już wspomniano, własny _,Biuletyn" zawierający
działy: naukowo-badawczy
(krótkie streszczenia
prac itp.). życia organizacyjno-naukowego
(informacje
o krajowych
i międzynarodowych
posiedzeniach, konferencjach,
sympozjach)
oraz dokumentacji
bibliograficznej,
obejmującej pełny zestaw prac na temat współczesności
w krajach socjalistycznych.
Najbliższy numer "Biuletynu"
zawierać będzie krótkie informacje
o dotychczasowym
stanie badań nad współczesnością
oraz bibliografię
prac opublikowanych
z tego
zakresu
w latach
1970-1975.
Oprócz "Biuletynu"
organizowana
będzie również
wspomniana
już seria wydawnicza,
w kt6rej znajdą miejsce najważniejsze
wyniki
badań, materiały z konferencji
naukowych itp. W przygotowaniu
są już dwa torr;)!
tej serii zawierające
materiały
z dwu poprzednich
międzynarodowych
konferencji
poświęconych
tematyce
współczesności.
Ważne znaczenie dla etnografii krajów socjalistycznych
posiadały również obr&lt;Jdy Międzynarodowej
Komisji do Badania
Kultury
Ludowej
w Karpatach
i :la
Bałkanach.
W posiedzeniu tej Komisji uczestniczyli przedstawiciele:
Bułgarii, Czechosłowacji, Polski, Węgier i Związku Radzieckiego.
Komisja ta (powstała jeszcze
w r. 1959) ma swoją siedzibę w Bratysławie,
a jej generalnym
sekretarzem
powstał nadal docent Vaclav Frolec (Brno). W zakresie organizacyjno-naukowym
Komisja podjęła doniosłą uchwałę poszerzenia swej działalności na obszar krajów bałkańskich,
co znalazło również
wyraz w zmianie nazwy uwzględniającej
także
Bałkany. Członkami Komisji będą etnografowie
Bułgarii, Czechosłowacji,
Jugosławii, Polski, Rumunii, Węgier i Związku Radzieckiego. Dotychczasowe
wyd&amp;wnictv.i&lt;J

�313

KRONIK.'&gt;'

Komisji z serii "Elhnographia
Carpatica"
przemianowane
zostaną na "Ethnographia
Carpatobalcanica",
podobnie jak i biuletyn Komisji .,Carpatica"
na .,Carpatobalcaniea".
Program naukowy Komisji na lata 1976-19110 zakłada przygotowanie
syntetycznych opracowań podsumowujących
dotychczasowy dorobek naukowo-badawczy
wszystkich ośrodków etnograficznych
na obszarze Karpat w zakresie: architektury
ludowej, pasterstwa oraz folkloru zbójnickiego. Dobór tematów uzasadniają
istnicjące w tym zakresie naj bogatsze źródła archiwalne i terenowe oraz literatura przedmiotu, w tym także najnowsze publikacje będące juź wynikiem działalności Międzynarodowej
Komisji. Odpowiedzialność
za wypracowanie
jednolitej
koncepcji
planowanych opracowań przyjmują na siebie komisje narodowe: Czechosłowacja _.
architekturę
ludową, Polska - pasterstwo, Związek Radziecki - folklor zbójnicki.
Koncepcje tych opracowaó
mają być złożone w sekretariacie
Komisji do końca 1977 r.
Oprócz tematycznych
badarl porównawczych
nową formą międzynarodowej
współpracy w ramach Komisji mają być studia monograficzne w wybranych wiejskich społecznościach
lokalnych.
Projekt
ten przedłożony
w głównym referacie
V. Froka zakłada, że poprzez studia nad tymi społecznościami można będzie ukazać obraz i mechanizm funkcjonowania
całego systemu kultury
i zachodzącychi
przemian. Realizacja tego projektu wymaga jeszcze dodatkowych przemyśleó i ustaleń, ale została wslępnie przez ogół uczestników konferencji
zaakceptowana.
Komisja karpacko-bałkańska
postuluje ponadto kontynuację
prac nad bibliografią oraz opracowanie projektu Atlasu Etnograficznego
Karpat i Bałkanów. Niezależnie od wymienionych
powyżej międzynarodowych
zadań, każdy kraj może
jeszcze prowadzić badania karpackie lub bałkańskie
według własnego programu.
Komisja postuluje, aby jednak i te badania składały się na ogólny dorobek MiGdzynarodowej Komisji.
W najbliższych latach przewiduje sie w ramach Komisji zorganizowanie
międzynarodowych konferencji na tematy: dorocznych zwyczajów na obszarze Karpat
i Bałkanów (Czechosłowacja,
1977 r.); prymitywnego
budownictwa
mieszkalnego
:Węgry, 1977 r.); osad rozproszonych i ich wpływu na kulturę ludową (Czechosłowacja. 1978 r.); 20-lecia działalności Międzynarodowej
Komisji podsumowanie
wyników badań w zakresie społecznych i kulturowych zróżnicowań (polska, 1979 r.);
teoretycznych i praktycznych problemów etnograficznych
i folklorystycznych
badail
społeczności lokalnych (Bułgaria, 1980 r.).
Obrady Rady Rcdakcyjnej zbiorowego i międzynarodowego
opracowania .,Etnografia narodów słowiańskich" poświęcone były dziełu, które ma ukazać syntetyczny obraz przemian społecznych i kulturowych dokonywujących
się wśród wszystkich
narodów słowiańskich - na szerokim tle wzajemnych powiązań i uzależnień, a także kontaktów z innymi narodami. Dzieło to składać się będzie z 3 tomów poświęconych narodom Słowiań~zczyzny Wschodniej (t. I), Zachodniej (t. 2) i Południowej
(t. 3). Znane są założenia i metody tego opracowania
zainicjowanego
w 1971 r.
przez prof. dra Mieczysława Gładysza z Krakowa (por. M. Gładyszowa, Tematyka
i problemy

międzynarodowej

sesji

poświęconej

"Etnografii

narodów

słowiańskich",

"Etnografia Polska" 1975, t. 20, z. 2, S, 215-220). Zadaniem uczestników konferencji w Smolenieach
było stwierdzenie
aktualnego
stanu prac nad tym dziełem.
w szczególności zaś ustalenie dokładnych wytycznych potrzebnych
do jego zakończenia. Prace nad przygotowaniem
tomów 1 i 2 są już właściwie prawie zakończone, tom 3 znajduje
się w opracowaniu
(nieobecność delegacji jugosłowiańskiej

�:n4

KRONIKA.

utrudniała ocenę stanu zaawansowania
prac w Jugosławii nad tym tomem). Udział
w posiedzeniu Międzynarodowej
Rady Redakcyjnej
brali przedstawiciele
Bułgarii.
Czechosłowacji, Polski, Serbów Łużyckich oraz Związku Radzieckiego.
Naczelnym tematem 3-dniowej Międzynarodowej
Konferencji Karpackiej w Smo·
lenicach były "Interetniczne
związki w folklorze obszaru karpackiego". Do udziału
w Konferencji
zaproszono 35 folklorystów zajmujących
się problematyką
karpacką
(reprezentantów
Bułgarii,
Czechosłowacji,
Jugosławii,
Polski.
Rumunii,
Węgier
i Związku Radzieckiego). Wygłoszono kilkanaście referatów i komunikatów,
z których część poświęcona
była problemom
teoretycznym
folkloru.
w pozostałych
natomiast poddawano szczegółowej analizie różne, charakterystyczne
formy twórClości folklorystycznej,
jak podania, bajki, pieśni (w tym głównie ballady, pieśni
pasterskie
oraz zbójnickie). Analizując
różne wątki folklorystyczne
obszaru karpackiego wykazywano również ich zasięgi szersze, pozakarpackie.
Usiłowano także
wyjaśniać ich genezę ora'Z ustalać czynniki wpływające na oryginalność i złożonoś('
folkloru karpackiego.
Należy wyrazić nadzieję, że omówione powyżej kolejne, międzynarodowe
spotkanie etnografów i folklorystów, odbywające się jak zawsze w przyjaznej atmosferze. przyczyni się do zacieśnienia
stosunków
koleżeńskich
i pogłębienia
dalszej
współpracy naukowej pomiędzy środowiskami
etncgraficznymi
krajów socjalistycznych Europy.
Maria

KONFERENCJA
DALSZE

USTALENIA

Biernacka

W ZABOROWIE

MIĘDZYNARODOWYCH

BADAN

NAD

WSPOLCZESNO$CIJ\

Wydział I Nauk Społecznych PAN w ramach współpracy z Europejskim Ośrodkiem Badań i Dokumentacji
Nauk Społecznych w Wiedniu, a w ślad za postanowieniami konferencji w Moskwie w dniach 30 III-1
IV 1976 - zwołał w okresie
27 X-30 X 1976 w Zaborowie k. Warszawy posiedzenie ścisłego komitetu celem
ustalenia
dalszych procedur
badawczych.
Wzięło w nim udział 14 uczestnikóv/
z następujących
krajów;
Związku
Radzieckiego
(prof. dr J. W. Arutjunian,
dr J. Griszajew), Wiedeńskiego
Centrum Europejskiego
(dr S. C. Mills), Francji
(prof. dr J. Cuisenier), Węgier (prof. dr J. Vitanyi i dr G. Dienes), Grecji (prof.
dr V. Filias) oraz przedstawiciele gospodarzy (doc. dr A. Siciński, doc. dr M. CZCI"
wiński, prof. dr J. Burszta, doc. dr S. Pietraszko
i dr B. Gotowski).
Zaproponowanym
w Moskwie tematem
badań ośrodka wiedeńskiego
miało
być "uczestnictwo
kulturowe
w ramach rodziny w warunkach
współczesnej nau:
kowo-technicznej
rewolucji". Temat ten był też punktem wyjścia obrad w Zaborowie. Sytuacja skomplikowała
się z momentem, gdy przedstawiciel
Instytutu Filozofii i Socjologii PAN (doc. A. Siciński) zaproponował
jako temat porównawczych
badań międzynarodowych
"style życia" i problematykę
tych bada!'l przedstawił
w przedłożonym referacie. Rozwin&lt;;ła się stąd obszerna dy.&lt;;kusja, w wyniku której
zgłoszono zmodyfikowaną
w stosunku do moskiewskiej
propozycję badawczą. Ta
stała się znów przedmiotem
szerszej dyskusji.
Ostatecznie nawiązano do asf.aleń spotkania moskiewskiego i jako ogólny temat wspólnych badali przyjęt.o; "Konsumpcja kulturowa w ramach rodziny w w,,runkach
współczesnej
naukowo-technicznej
rewolucji".
Wskazano
przy tym. że

�:n.i

KRONIK,\

rodziny nie należy pojmować jako "zamknięty"
zakres badań, lecz możliwe jest
podjęcie równoczesnych
badań w szerokiej skali. Stąd też propozycja
obejmuje
d',';ie paralelne grupy badań. Pierwszą może być szerokie studium przygotowawcze
o charakterze konceptualistycznym
i teoretycznym, które może bazować na danych
wtórnych i które niekoniecznie
musi być oparte o wspólne parametry
(dotyczy
to badań wspomnianych
stylów życia), Pozostawia się przy tym danemu krajowi
..;viobodę w podjęciu lub niepodjęciu tego typu badań. Drugą grupą mają być \\'5pólne dla wszystkich - badania kierunkowe
(pilot study) nad rodziną oparte
otego samego rodzaju zbiory danych, parametry
i podejścia badawcze, przy czyrn
badaniami powinny być objęte dwa środowiska: wiejskie i miejskie z zaleceniem,
by trzecie podejście objęło pierwszą generację
ludności miejskiej.
To ukierunkowanie
badawcze powinno objąć trzy parametry,
a przynajm11leJ
z każdego z nich jedno zjawi.o;ko (dział). Parametrami
mają być: 1) rewolucja techniczna (struktura
zawodowa, zastosowania techniczne w życiu domowym, udogodnienia komunalne
i środki masowego przekazu); 2) kultura
(sztuka i literatura,
\\-iedza i wierzenia, obyczaje i zachowania społeczne); 3) rodzina (podział ról, rówr.ość-nierówność, więź rodzinna i inne). W badaniach powyższych należy przy tym
uwzględnić uszeregowanie
zjawiska:
od aktywnego
uczestnictwa
do konsumpcji
pasywnej i od form tradycyjnych
do nietradycyjnych
oraz - o ile to możliwe -aspekt synchroniczny
i diachroniczny.
Powyższe propozycje mają podlegać zatwierdzeniu
przez kierownictwo Ośrodka
Wiedeńskiego.
Postanowiono odbyć wiosną 1977 r. dyskusję uczestników
wszystkich krajów
:lad podjętymi badaniami, w maju 1978 r. nad uzupełnieniem
obydwu typów badań. zaś w maju 1981 już nad zakończonymi badaniami.
Józef

OSIĄGNIĘCIA
XI

KONFERENCJA

BUTSZW

I PROBLEMY INFORMACJI ETNOGRAFICZNEJ
KRAJÓW SOCJALISTYCZNYCH

MIĘDZYNARODOWEJ

REDAKCJI

"DEMOS",

MOSKWA

25-27

V

1976)

Począwszy od rocznika LVI (1972) "Lud" zamieszcza systematycznie
sprawozdania z kolejnych narad pełnej redakcji międzynarodowej
czasopisma informacyjno-bibliograficzr:ego
krajów socjalistycznych
"Derr.os", jak :-ó\vnież z połączonych
z tymi naradami
dyskusji metodologicznych,
poświęconych
zasadom i praktyce
problemowej klasyfikacji
działów tematycznych
naszej dyscypliny i doboru haseł
dla jej przedstawienia
w każdym z języków naszych krajów. Konferencje
poprzednie, począwszy od pierwszej w Berlinie w roku 1957, inicjujące wydawani2
czasopisma, były relacjonowane
tylko sporadycznie
w t. XLIX "Ludu"
(1965)
i \\ •.. Etnografii Polskiej"
t. VIII, XI i XIII (1964, 1967, 1969). Obecnie, gdy wychodzi drukiem już szesnasty z kolei rocznik wydawnictwa
z coraz liczniejszymi
notkami informacyjnymi
o publikacjach samodzielnych i artykułach w czasopismach
etnograficznych dziewięciu uczestniczących
w wydawnictwie
krajów (Albania, Bułgaria, Czechosłowacja,
Niemiecka Republika
Demokratyczna,
Jugosławia,
Polska,
Rumunia, Związek Radziecki, Węgry) i gdy dyskusje nad klasyfikacją
zdają się
dobiegać do ostatecznych ustaleń - wydaje się, że nie wystarcza sucha informacja
o odbytych naradach, lecz że doczekamy się pełniejszej oceny znaczenia "Demosu"

�31G

KRONIKA

dla naszej wiedzy o osiągnięciach
naukowych
bliskich nam krajów. że dowiemy
się o jego wykorzystywaniu
w naszej codziennej praktyce naukowej i popularyzacyjnej, o jego brakach i naszych obecnych dezyderatach
pod adresem redakcji
narodowych, a więc też i nas samych, redakcji polskiej. Równocześnie wydaje się
ważne, by duży w tej chwili wkład redakcji polskiej w osobach zwłaszcza doc.
dr hab. B. Kopczyńskiej-.Jaworskiej
i dra S. Błaszczyka wniesiony do pracy nad
klasyfikacją
i propozycje, jakie przedstawili
na piśmie oraz w naradach roboczych.
znalazły również odbicie w "Ludzie" i dotarły w ten sposób do naszych kolegów.
którzy przecież z tej pracy powinni korzystać, a także włączyć się w samą dyskusję.
Wydaje mi się, że do tej pory, mimo wspomnianej
na wstępie systematycznej
informacji, "Demos" jest ciągle jeszcze zbyt mało popularny w kręgu etnografów
polskich, a informacje przez nQS zdobywane o wychodzących pozycjach bibliograficznych polskich nie są jeszcze dągle - chociaż być powinny - obowiązkiem. który
by każdy chciał wziąć na siebie. Dlatego też mimo dużego wysiłku zarówno polskiej redakcji, jak i redakcji innych krajów, informacja ciągle nic jest pełna, duż:,'
procent prac, zwłaszcza artykułów
w czasopismach,
ukazujących
się w naszych
krajach, nie jest popularyzowany
w szerszym kręgu. Co więcej - musimy się
przyznać, co sama zresztą robię na tym miejscu, że nam samym w Polsce brak
często możliwości nie tylko dotarcia do pozycji wychodzących
w różnych in:lyc}l.
niż nasza, miejscowościach,
w tym zwłaszcza do wydawnictw
regionalnych,
muzealnych i in. o małych nakładach,
ale czasem zbyt późno - np. dopiero z ..Demosu" - dowiadujemy
się o ich istnieniu Nie dbamy należycie o to, by nas znano
i byśmy sami wiedzieli wszystko, co osiągnęła nasza dyscyplina nawet we \"lasnym
kraju. Konieczna jest więc bodaj większa konferencja
różnych ośrodkóv", naukowych w kraju poświęcona popularyzacji
,.Demosu" i naszego w nim udziału .. 'zukająca rozwiązań zmierzających
do połączenia informacji krajowej i zagraniczne.j.
być może poprzez polską wersję powieloną na szerszy użytek krajowy. mobilizującą nowych autorów dla publikacji
referatów.
A równocześnie
doświadczenia
w pracy nad "Thesaurusem"
etnograficznym,
zainicjowane
przez naczelną, nif'miecką redakcję "Demos" i prowadzone
w porozumieniu
z przedstawicielami
innych instytucji naukowych zgromadzonych w Akademii Nauk NRD, w tym ZWl;bZcza z historykami
w obrębie Instytutu
Historii AN NRD (w którym mieści się
również etnografia. Volkskunde,
w ramach działu poświęconego studium nad hi·
storią kultury), winny być również tutaj przedstawione
wraz z uwagami etnografów polskich.
Licząc na zamieszczenie tych wszystkich informacji,
propozycji i dyskusji na
łamach następnych
roczników "Ludu", na tym miejscu jedynie informuję czytelników, że w maju 1976 r. odbyła się w Moskwie kolejna, XI konferencja
międzynarodowej redakcji "Demos". Uczestniczyli w niej z NRD etnografowie
i historycy.
kierownicy
i pracownicy placówek Centralnego
Instytutu
Historii: dr B. Weisse!.
dr R. Weinhold, dr S. Kube, dr P. Wick, dr W. Fiedler, dr L Gardos, B. Emmrich.
H. Palm; z Czechosłowacji: prof. A. Robek - kierownik Instytutu Etnografii i Folklorystyki CSA V, dr L. Kunz - kierownik Instytutu Etnograficznego
Morawskiego
Muzeum w Brnie; z Węgier: dr L. Takacs i dr Z. Gabor z Instytutu
Etnografii
AN WRL; z Rumunii: dr P. Petrescu z Instytutu
Badania Południowo-wschodnil',j
Europy; z Bułgarii: prof. M. Veleva z Instytutu
Etnografii BAN i dr S. Stojkova dyrektor
Instytutu
Badań Folklorystycznych.
Nie przybyli przedstawiciele
Jugosławii i Albanii. Polskę reprezentowała
podpisana. Naj liczniejsza była reprezentacja Związku Radzieckiego,
złożona z pracowników
Instytutu
Etnografii
AN
ZSRR z Moskwy i Leningradu,
członków redakcji i dyrekcji Instytutu.
Ot\vorzył

�317

KRONIKA

konferencję prof. J. Bromlej - dyrektor Instytutu,
witając uczestników i zazn-.jamiając ich z kierunkami
i osiągnięciami
badawczymi
oraz wydawniczymi.
Na
zakor1czenie konferencji
zastępca dyrektora
Instytutu,
prof. S. Bruk, przedstawił
wyniki prac nad atlasami etnograficznymi
ZSRR i atlasem europejskim.
Zastępca
dyrektora. prof. L. Terentieva,
prowadząca
redakcję radziecką "Demosu", przedstawiła sprawozdanie
z prac redakcyjnych
i wiele wniosków dotyczących metod
pracy. w tym podjęty na zakończenie dyskusji nad klasyfikacją
wniosek o zwrócenie się do akademii nauk krajów uczestniczących
w pracach "Demosu" o powołanie specjalnej komisji międzydyscyplinarnej
(ale oczywiście z przewagą merytoryczną etnografów) dla tych prac, nadania im właściwej rangi i uznania. Czynny
udział w dyskusjach
brali ponadto prof. K. Cistov, B. Putiłov, E. Pomeranceva,
L. Saburova, V. Sokołova i in. Informacje
o pracach etnografów w ZSRR, przedstawione na konferencji, powinny - moim zdaniem - znaleźć się w formie odręb:lych, nieco sze;:-zej jeszcze opracowanych
artykułów również w którymś z naszych czołowych czasopism etnograficznych,
a to tym bardziej, że - niestety nie jest łatwo dostępne wydane ostatnio w Związku Radzieckim
zbiorowe wydawnictwo o etnografii w krajach socjalistycznych
po drugiej wojnie światowej.
Program konferencji
obejmował w dniu pierwszym, poza wspomnianymi
wystąpieniami
etnografów
radzieckich,
sprawozdanie
redakcji
naczelnej
"Demos"
przedstawione przez R. Weinholda. sprawozdania
i dezyderaty redakcji krajowych
oraz program na lata 1976-1977. W dniu drugim uczestnicy konferencji
zostali
zaproszeni do zwiedzenia pięknie odrestaurowanych
wspaniałych zabytków dawnej
stolicy Rusi, Suzdalu. W dniu trzecim główny referat o stanie i zasadach prac
naci ..Thesaurusem'·
wygłosił P. Wick, a prace przygotowane
przez B. Kopczyń.'ką-·Taworską i S. Błaszczyka zreferowała podpisana. Prace te spotkały się z dużyn~ uznaniem. Po Bułgarii i Polsce także inne kraje podejmują
obecnie próby
tłuJ:'Clczenia na własny język zasad przyjętych dla klasyfikacji,
określania zakresu
i p.,działu treści przedmiotu
naszych prac etnograficznych.
Anna

ZWIĄZKI

INTERETNICZNE

MIĘDZYNARODOWA

W FOLKLORZE
SESJA

Kutrzeba-Pojnarowa

ZACHODNICH

FOLKLORYSTYCZNA

SŁOWIAN

W OPOLU

W dniach 21-23 listopada 1975 roku odbyła się w Opolu międzynarodowa
sesja folklorystyczna
na temat ,.Związków interetnicznych
w folklorze Zachodnich
Słowian". zorganizowana
przez Zakład Folklorystyki
Instytutu
Filologii Polskiej
Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Opolu oraz Towarzystwo Przyjaciół Opola. Miała
ona charakter roboczego spotkania folklorystów z Akademii Nauk w Pradze, Bratysia-,vie i Brnie, z Instytutu Łużyckiego w Budziszynie i Lipsku oraz z ośrodków
Polskiej Akademii Nauk i ośrodków uniwersyteckich
w kraju. Ponieważ sesja
odbyła się w ramach międzynarodowej
współpracy nad wielotomową edycją, zgłoszo"a do Departamentu
Kultury UNESCO, pt. "Etnografia
narodów słowiańskich",
dlatego też celem jej było przede wszystkim
przedyskutowanie
i ujednolicenie
metod i form pracy nad folklorem
poszczególnych
etników
słowiańskich,
ze
szczególnym uwzględnieniem
zjawisk zapożyczonych z folkloru narodu sąsiedniego.
Tematyka sesji była niezwykle urozmaicona, a wynikało to głównie z istotnych
przeobrażer1 jakie dokonały się ostatnio w nauce światowej.
Zamiast dawnych

�318

KRONIKA

badań, obejmujących
strefy przygraniczne,
w centrum zainteresowania
folklorystów znalazły się zagadnienia dotyczące całościowego, porównawczego badania f:J1kloru sąsiadujących
z sobą narodowości. Pojawiły się pytania - szczególnie C;lkawe - o to, co przejmujemy wzajemnie od siebie, co jest dla nas na tyle atrakcyjne, iż wchodzi na stałe do obiegowego repertuaru
ustnego? Na nie właśnie
próbowała odpowiedzieć doc. dr hab. Dorota Simonides (Opole), która podkreśliła
w swym referacie doniosłą rolę badań interetnicznych
we współczesnej folklorystyce oraz zaprezentowała
własne ustalenia metodologiczne dotyczące badań n"d
materiałem
empirycznym.
Badania tego typu prowadzone wśród Słowian Zachodnich posiadają już &lt;\\'2
wymierne
efekty. Pod kierunkiem
międzynarodowego
komitetu
wydawniczego.
w którym Polskę reprezentowała
dr Helena Kapełuś (Warszawa), opracowano i wydano w pięknej szacie graficznej książkę Spiewająca
Lipka, czyli antologię bajpk
Zachodnich Słowian. Na opolskiej sesji dr Helena Kapełuś przedstawiła
daL'ze
wyniki swych penetracji naukowych tego zagadnienia, a mianowicie przeanalizowała formułę bajkową w folklorze słowiańskim, ujmując ją w szerokim aspekcie
kulturowym.
Prof. dr Viera Gasparikova (Bratysława) z kolei wygłosiła referat pt. ,.1nteretniczne związki słowacko-polskie
w prozie ludowej". Szczególnie wiele miejsca
poświęciła autorka zagadnieniu narodowej redakcji wątku międzynarodowego, śledząc to na przykładzie tradycji zbójnickiej po obu stronach Tatr - i udowodnili,.
że badanie folkloru sąsiednich krajów nie może obyć się bez szerokiego kontek.&lt;lu
porównawczego
z innymi, ościennymi krajami.
Te zagadnienia metodologiczne podjął w swym referacie prof. dr Jaromir Je('h
(Praga), który spojrzał na folklor Zachodnich Słowian jako na problem interetniczny. Podział Słowian na trzy różne grupy oznacza jednocześnie, iż narody przynależne do każdej z nich znajdują się pod silnym oddziaływaniem
innej tradycji
folklorystycznej,
która w przypadku Zachodnich Słowian jest tradycją zachodniośrodkowo-europejską.
Trudno jednak w wielu wypadkach prowadzić tak szeroką
a.nalizę, skoro materiał którym dysponujemy, ma charakter sekundarny. A zatem
współczesna
folklorystyka
nie powinna
akcentować
odrębności
etnicznych, ale
przede wszystkim dążyć do określenia ich elementów wspólnych, bowiem zdaniem
prof. J. Jecha, można ustalić zachodniosłowiallski
typ opracowania międzynarodowego wątku (jako przykład
elementu
spajającego
Słowian Zachodnich
podał
prof. J. Jech wątek śpiącego wojska).
Odrębne miejsce na sesji zajęły referaty dotyczące specyfiki funkcjonowania
folkloru łużyckiego. Prof. dr Pawoł Nedo (Lipsk) przedstawił referat pt .. ,Aspekt~·
in ter etniczne w folklorze serbo-łużyckim".
w którym wykazał, iż wyspowy charakter tego etniku, jak i jego dwujęzyczność,
zadecydowały
o silnych obcycll
wpływach na folklor łużycki, podczas gdy oddziaływanie
odwrotne było bardzo
słabe. Jednocześnie folklor łużycki zachował w tradycji ustnej wiele archaicznych
form, będących wspólną w!asnością Zachodnich Słowian.
Formą uzupełnienia referatu prof. P. Nedo było wystąpienie dr Izoldy Garcosowej (Budziszyn), która zinterpretowała
postać demona wodnego w folklorze łużyckim, oraz mgr A. Skrukwy,
która zapoznała uczestników
sesji z łużyckimJ
materiałami
folklorystycznymi
znajdującymi
się w zbiorach Oskara Kolberga.
W programie sesji ponadto znalazł się jeszcze referat dr M. Śramkovej (BrI'o)
pt. "Wpływ literatury
na czeskie opowiadania ludowe" oraz wyjątkowo intere:,ujący referat
doc. dr hab. Adolfa Dygacza na temat związków interetnicznych
w folklorze muzycznym Zachodnich Słowian.

�319

KRGNJKA

Prezentacja referatów - zgodnie z programem sesji
nie wyczerpuje jeszcze
wszystkich zagadnień, które stały się tematem dyskusji. W trakcie listopadowego
spotkania folklorystów wiele miejsca poświęcono na przedyskutowanie
ostatecznej
koncepcji pracy pt. "Humor Zachodnich Słowian", jako że kierownictwo
zespołu
sprawuje doc. dr hab. D. Simonides, a polską wersję językową tomu opublikuje
Instytut Śląski w Opolu.
Ponadto zgłoszono inicjatywę
przeprowadzenia
do 1979 roku badań terenowych w strefach przygranicznych,
wspólnie z folklorystami
radzieckimi, czechoi'łowackimi i niemieckimi (Łużyczanami)
oraz - w dalszej kolejności - zorganizowania międzynarodowej
sesji wszy~tkich narodów słowiańskich. Dr A. Satke (05trawal natomiast zaapelował do uczestników sesji o podjęcie starań w celu wydania
materiałów J. Ligęzy (głównie zebranych przez niego anegdot).
Warto na zakol1czenie wspomnieć o sprawnej
organizacji
sesji oraz o wyjątkowej atmosferze towarzyszącej
obradom, która zadecydowała
o tym, iż sesja
naukowa stała się jednocześnie przyjemnym
spotkaniem
towarzyskim.
Szczególnie
wzruszającym momentem było wręczenie prof. P. Nedo, jako Łużyczaninowi współpracującemu z Polakami studiującymi
w Berlinie w latach międzywojennych.
pamiątkowego
medalu
wybitego
z okazji 50-lecia powstania
Związku
Polaków
w Niemczech.
Wszystkie materiały z sesji zostaną wydane drukiem przez Wydawnictwo "iVyższej Szkoły Pedagogicznej w Opołu.
Janina

KONFERENCJA

NAUKOWA

Hajduk-Nijakou:ska

W MARTINIE

Wspaniałe Muzeum Etnograficzne
w Martinie, będące Oddziałem Słowackiego
Muzeum Narodowego, gościło w dniach 3--5 czerwca 1975 r. uczestników konferencji naukowej zorganizowanej
z okazji VI Walnego Zgromadzenia Słowackiego Towarzystwa Ludoznawczego
(Slovenska Narodopisna
Spolocnost' pri SAV). Konferencja ta, pod nazwą "Posłanie narodopisu v socialistickej spolocnosti" (Znaczenie
etnografii w społeczell.;twie socjalistycznym).
odbyła się dla uczczenia 30 rocznicy
wyzwołenia Czechosłowacji, a jej celem było zjednoczenie na gruncie badań naukowych różnych specjalizacji
naukowych
i wykorzystanie
ich dla potrzeb ~połeczeństwa i ideologii. :Spotkaniu temu patrc.nowały wiodące instytucje etnograficzne:
Słowackie Towarzystwo
Ludoznawcze przy Słowackiej Akademii Nauk w Bratysławie, Instytut Etnograficzny
Słowackiej Akademii Nauk w Bratysławie
(Narodopisny Llstav SAY), Oddział Etnograficzny
Słowackiego
Muzeum Narodowego
w Martinie (Etnograficky
ustav SNM), Gabinet Muzeologiczny Słowackiego
Muzeum Narodowego w Bratysławie
(Muzeologicky kabin et SNM) i Czechosło\vackie
Towarzystwo Ludoznawcze przy Czechosłowackiej
Akademii Nauk w Pradze (Narodopisna Spoloćnos t' Ceskoslovenska pri CSA V). W konferencji
wzięli udział słowaccy etnografowie
ze wszystkich
niemal ośrodków naukowych
oraz zaproszeni
goście z Brna, Pragi i z zagranicy: delegacja Węgierskiego Towarzystwa
Ludoznawczego, w skład której wchodzili J. Manga (Budapeszt) i A. Krupa (Bekesc~aba)
oraz delegacja Polskiego Towarzystwa
Ludoznawczego
w osobach D. Simonide~
(Opole) i G. Skalskiego (Poznań).
Program konferencji był niezwyklp obfity i obejmował w sumie pełne dwa dni
obrad (w godz. od 9 do 19) oraz jedno popołudnie przeznaczone
na zwiedzanie

�320

KRONIKA

ekspozycji martińskiego
Muzeum. W ciągu tych dwóch dni wystąpiło 23 referentów, nie licząc głosów w dyskusji, Program konferencji obejmował 4 posiedzenia,
z których każde poświęcone było innej t~matyce związanej z postawionym
w tytule problemem. Pierwszy temat, spełniający
rolę prologu konferencji,
odnosił się
bezpośrednio do głównego zagadnienia: Znaczenie etnografii w społeczeństwie socjalistycznym. Zawierał on następujące
referaty:
Współczesne zadania nauk społecznych

i kultury

w świetle

polityki

kulturalnej

KPCz;

Znaczenie

etnografii

w budo-

(B. Fi(A. Robek, Praga) oraz
Miejsce
etnografii
w systemie
nauk
społecznych
(A. Pranda,
Bratysława).
We
wszystkich tych wystąpieniach
przewijała
się wyraźnie akcentowana
myśl o politycznym charakterze
i znaczeniu etnografii. Etnografia
bowiem badając kultury
najszerszych
warstw ludowych w społeczeństwach
etnicznych i narodowych staje
się nauką o politycznym wyrazie, zwłaszcza gdy cele danego systemu społecznego
pokrywają
się z obiektem badawczym
etnografii. W toku minionych 30 lat uwidoczniła się potrzeba wypracowania
wspólnej dla obu narodów słowackiego
i czeskiego - orientacji
badawczej. Jej głównymi celami realizowanymi
obecnie
i w przyszłości są: badania i interpretacja
wartości tradycyjnych
kultur ludowych obu narodów oraz poddawanie
naukowej interpretacji
nowych wartości powstających
w kulturze warstw ludowych podczas procesu budowania socjalizmu.
Etnografia również, ze względu na swój obiekt i przedmiot badania oraz swoistą
metodologię, aktywnie winna włączyć się w ramach nauk społecznych do rozwiązywania aktualnych
problemów formowania
socjalistycznej
kultury.
Tematem drugiego posiedzenia konferencji był problem stosowania doświadczel1
etnografii w nauczaniu i pracy ideologicznej. Omówiono go w następujących
referatach:
Stusowanie
doświadczeń
etnografii
w nauczaniu
i pracy
ideologicznej
(E. Horvathova, Bratysława), Kitka uwag z badań nad religijnością
ludową (J. Manga, Budapeszt),
a problemie stosowania doświadczeń etnugrafii w wychowaniu
waniu

społeczeństwa

lova,

Bratysława);

młodej
łach

socjalistycznego;

generacji

średnich

grafii

w

Karola

Aktualne

wychowaniu
w

Pradze

zadania

na Wydziale

(J. Michalek,

Aktua!ne

czeskiej

Filozoficznum

Bratysława),

młodej

generacji

(A. Robek,

Praga)

nauki w wychowaniu
wcrsytctu
Purkynego

młodej

rzystanie

etnografii

generacji

zadania

a

słowackiej

etnografii

Uniwersytetu
problemie

na

oraz

stosowania

na Wydziale

i w szko-

doświadczeń

Filozoficznym

problemie

etnografów

Komeńskiego

stosowania

Wydziale

a

etnografii

etno-

Uniwersytetu
doświadczeń

Filozoficznym

Uni-

w Brnie (R. Jei'abek, Brno). Referaty te uwidoczniły. jak
wielką wagę przykłada się w Czechosłowacji do problemu kształcenia młodej kadry
etnografów.
Dużo uwagi poświ~ca się doskonaleniu
programów
studiów - przeL
dosto:.owywanie
ich do współczesnych
osiągnięć nauk społecznych,
a także r;;li
szkół średnich w kształtowaniu
ogólnej wiedzy o kulturze ludowej.
Kolejne posiedzenie omawianej
konferencji
skupiło się wokół wykorzystania
wynikó,v badań etnografii w formowaniu
kultury socjalistycznej.
Zagadnienie
to
przedstawiono
w następujących
referatach:
Etnografia
a środki
masowego przekazu (B. Benes, Brno), Funkcja
folkloru
we współczesnej
kul.turze masowej (D. S'monides, Opole), Etnografia
a oświata (A. Krupa, Bekescsaba),
Wykorzystanie
materiałów
etnograficznych
w programach
radiowych
na Słowacji
(O. Demo. Bratysława), Wykorzystanie
materiałów
etnograficznych
w rozgłośni czechosłowackiej
na.
ziemi
czeskiej
(D. Holy, Brno),
Prob.:emy
literackiego
opracowania
folkloru
(M. Lescak, Bratysława),
Ruch folklorystyczny
jako przedmiot
tvspó/czesnej
s/owackiej
folklorystyki
(S. Śvehl:ik, Bratysława),
Badania
etnomuzyko!ogiczne
i ich
znaczenie w pracy zespołów folklorystycznych
(S. Duzek, Bratysława)
oraz Wykodoświadczeit

w rozwijaniu

opieki

nad

ludową

twórczością

art y-

�321

KRONIKA

styczną (B. Mazakova,
Bratysława).
Jak z samych tytułów referatów
wynika,
główny nacisk położono na zagadnIenia folkloru i artystycznej
twórczości ludowej
we współczesnym życiu kulturalnym
kraju. Uderzył w nich duży rozmach prowadzonych prac, zwłaszcza dokumentacyjnych,
i wysuniętych
zamierzeń dotyczących
upowszechnienia
wszelkich pozytywnych wartości niesionych przez kulturę
ludową na przestrzeni jej wielowiekowego
rozwoju. Wyrazem tego mogą być liczne
przykłady opieki państwa nad współczesnymi przejawami
twórczości ludowej.
Ostatnie, czwarte, posiedzenie miało na celu ukazanie roli etnografii w muzeach. Postawienie tego problemu było ze wszech miar uzasadnione, spotkało się
też z tak dużym zainteresowaniem,
że czas przeznaczony na dyskusję okazał się
za krótki. Muzealnictwo odgrywa u naszych południowych
sąsiadów bardzo dużą
rolę w popularyzacji
wiedzy o kulturze ludowej w szerokich kręgach społeczeństwa, stanowiąc znakomity pomost między nauką a praktyką,
wykorzystuje
oba
elementy układu dla swojego nieustannego rozwoju. Mogliśmy się O tym przekonać bliżej, przechodząc salami nowo otwartej ekspozycji etnograficznej
w Muzeum
Etnograficznym
w Martinie. Urządzono ją wysokim nakładem
pracy i środków,
wykorzystując
bardzo szeroko nowoczesne środki wystawiennicze.
Wielka plastyczność wystawy nie zaciera jej poznawczej warstwy
ukazującej
podstawowe
dziedziny kultury ludowej ugrupowane
wokół zagadnień: człowiek a pożywienie,
człowiek a materiał, człowiek a odzież oraz artystyczna twórczość ludowa. Zagadnienie etnografii w muzeach ilustrowały następujące referaty: Znaczenie i pozycja
etnografii
w muzeum (L Kristek, Martin), Dokumentacja
ikonograficzna
w etnugrafii
(G. Skalski, Poznań). Etnografia
w specjaListycznym
muzeum
(M. Benza,
Marlin). Etnugrafia w muzeum na wolnym powietrzu (J. Stika, Roznov) oraz Etnografia w muzeum krajoznawczym
(J. Koma, Preszów).
W podsumowaniu
należy podkreślić serdeczne przyjęcie uczestników
zjazdu
przez gospodarzy oraz niezwykle bezpośrednią atmosferę, jaka towarzyszyła
obradom od ich początku. Organizatorzy
zapowiedzieli wydanie pełnych materiałów
z tej konferencji w osobnym wydawnictwie.
Grzegorz

TEORIA
SESJA

KULTURY

NAUKOWA,

I POLITYKA

KRAKOW

SkaLski

KULTURALNA

21"":'22LISTOPADA

1975 R.

W dniach 21 i 22 listopada 1975 r. Instytut Filozofii Uniwersytetu
Jagiellońskiego zorganizował sesję naukową pt. "Teoria kultury i polityka kulturalna".
Obrady
otworzył rektor UJ, prof. dr M. Karaś, który podkreślił znaczenie tego typu spotkania, będącego zarówno okazją do wymiany poglądów między przedstawicielami
różnych dyscyplin naukowych (filozofii, socjologii, historii sztuki, etnografii) na temat
kultury. jak i dającego szansę dialogu między teoretykami
kultury, a jej praktykami.
Jako pierwszy z prelegentów zabrał głos dr W. Lorane (wiceminister Kultury
i Sztuki), przedstawiając
referat, będący naszkicowaniem
głównych nurtów polityki kulturalnej państwa. Omówił on założenia tej polityki w tak istotnych punktach, jak: stosunek do tradycji, formy i znaczenie mecenatu oraz upowszechnianie
kultury. Prelegent podkreślił, że zarówno sukcesy, jak i niepowodzenia
pewnych
akcji w tym zakresie, stanowią bardzo interesujący materiał poznawczy dla praktyków, a także dla teoretyków kultury.
21 -

Lud, tom LXI

�322
II

Prof. dr Z. Kuderowicz (Instytut Filozofii UJ) skoncentrował
się w swoim
wystąpieniu
na analizie odcieni znaczeniowych terminu kultura
na gruncie poszczególnych współczesnych teorii filozoficznych. Zwrócił w tym kontekście uwagę
na przewagę znaczeń wartościujących.
Centralnym
fragmentem
jego wystąpienia
było przedstawienie
sporów o kulturę, mających na gruncie poszczególnych koncepcji filozoficznych formę pytań o jej genezę, twórców, zakres wytworów podlegających wartościowaniu
oraz o funkcję w rozwoju historycznym.
Prof. dr M. Porębski (Instytut Historii Sztuki UJ) przedstawił poglądy historyków sztuki na zagadnienia kultury artystycznej.
Naszkicował założenia tej dyscypliny, polegające w uproszczeniu na diachronicznym widzeniu i badaniu współczesnej kultury artystycznej,
na dostrzeganiu w niej' walki dwóch tendencji znanych już w starożytności i zyskujących przewagę w różnych okresach historycznych: romantycznej
i klasycznej.
Wystąpienie doc. dra A. Wallisa (Instytut Filozofii i Socjologii PAN) dotyczyło możliwości i granic prognozowania
kultury. Prelegent
podkreślił, że pewne
bardzo istotne zjawiska kultury nie podlegają czynnościom prognostycznym.
Nie
można z odpowiednią dozą prawdopodobieństwa
prognozować ani rozwoju sztuki,
ani treści kulturalnych,
czy też społecznych
celów kultury.
Można natomiast
ustalić, w oparciu o odpowiedni aparat poznawczy, kulturowe następstwa przewidywanych
zmian społeczno-technicznych,
środowiskowych,
kontaktów
międzynarodowych itd.
Prof. dr J. Klimaszewska
(Katedra Etnografii Słowian UJ) przedstawiła
dwa
zagadnienia:
pierwszym było rozumienie terminu kultura w poszczególnych kierunkach etnografii, drugim - przedstawienie niektórych pożałowania godnych skutków wynikających
z błędnego programowania,
lub jego braku, w dziedzinie kultury ludowej. Skutki błędnej polityki kulturalnej,
będące niekiedy wynikiem niezrozumienia roli tradycji i istotnych mechanizmów kultury ludowej, dają o sobie
znać nie od dzisiaj szczególnie w takich jej działach, jak sztuka, folklor, rzemiosło.
Wydaje się zatem, że rola pomocnicza etnografa-eksperta
przy podejmowaniu
decyzji o szerokim zasięgu społecznym, niekiedy niesłychanie istotnych dla wsi współczesnej, jest bardzo ważna, choć niezbyt jeszcze doceniana.
Kolejny referent,
dr A. Paluch (Instytut Socjologii UJ) przedstawił
pojęcie
i rozumienie ewolucji kulturowej
w neoewolucjoniźmie
oraz przeprowadził
jego
krytykę.
Jako ostatni wystąpił dr T. Goban-Klas
(Instytut Socjologii UJ) na temat
głównych problemów polityki w zakresie środków masowego przekazu.
Jak można ocenić sesję? Sądzę, że jej cele zostały osiągnięte jedynie częściowo. Przedstawiciele
kilku dyscyplin humanistycznych
zaprezentowali
swój punkt
widzenia na kulturę, zapoznano się wzajemnie z zakresem badań i z pewnymi
założeniami metodologicznymi
na gruncie poszczególnych dyscyplin i zapewne już
to uznać można za sukces, gdyż stanowi podstawę do planowanych
ściślejszych
związków między dyscyplinami zajmującymi się kulturą. Ale temat konferencji był
dwuczłonowy,
o ile więc teoria kultury
znalazła na niej właściwe, planowane
odzwierciedlenie,
o tyle polityka
kulturalna
potraktowana
została marginalnie.
8tało się tak w wyniku braku spodziewanego dialogu między teoretykami a praktykami kultury. Ci ostatni w żadnym stopniu nie zaakcentowali
swojej obecności,
brakło z ich strony jakiejkolwiek
refleksji. W ten sposób nie znaleziono łącznika,
który sprowadziłby teoretyczne rozważania na płaszczyznę konkretnych, choć może
niekiedy uproszczonych zaleceń i recept.
Wydaje mi się, że brak takiego dialogu, takiej wymiany poglądów, która zbli-

�323

KRONIKA

żyłaby teoretyków kultury do jej praktyków, stanowi wielką bolączkę naszego życia
kulturalnego. Mimo bowiem wysoko postawionej teorii, praktycy skazani są często
(zbyt często) na działanie intuicyjne,
co jest konsekwencją
"nieprzetłumaczania"
teorii na język praktyki. A przecież w świetle wielu niekorzystnych
zjawisk, jakie
obserwować można w kulturze współczesnej, działalność taka wydaje się pierwszoplanowa. Miejmy nadzieję, że organizatorzy
omawianej konferencji
podzielają to
zdanie i nie zrażając się jej częściowym niepowodzeniem, a nawet nim zdopingowani, postarają się wykorzystać wynikające z niego wnioski i zalecenia.
Ryszard

BADANIA

TERENOWE

KATEDRY

ETNOGRAFII

Kantor

UAM W AFGANISTANIE

W dniu 3 października 1976 roku powróciła do Poznania, po pięciomiesięcznym
pobycie za granicą, Etnologiczna Wyprawa Azjatycka. Wyjazd zorganizowany został
w ramach działalności Zespołu do Badań nad Kulturą Azji Srodkowej Katedry
Etnografii Uniwersytetu
im. A. Mickiewicza w Poznaniu. W wyprawie
uczestniczyli: doc. dr hab. Z Jasiewicz, etnograf, pracownik KE UAM - kierownik naukowy, mgr M. Gawęcki, etnograf, pracownik KE UAM - kierownik organizacyjny,
mgr D. Penkala, etnograf, pracownik KE UAM, mgr M. Bero, etnograf, absolwent
KE UAM, T. OkoniEwska, studentka
V roku etnografii UAM, mgr A. Ananicz,
turkolog i iranista, pracownik UW, Z. Ananicz, studentka V roku iranistyki UW,
T. Jaroszewski, lekarz, pracownik Instytutu
Psychoneurologicznego
w Warszawie,
S. Ubermanowicz,
fotograf i filmowiec, pracownik
UAM, Z. Bańcer, kierowca,
pracownik Fabryki Samochodów Ciężarowych w Starachowicach
i W. Majda, kierowca, pracownik Fabryki Samochodów Dostawczych w Nysie. Dwuletnie przygotowania do badań, prowadzone z pełnym poświęceniem przez mgr M. Gawęckiego i innych członków zespołu, objęły m. in. obóz badawczo-przygotowawczy
w Sokoldzie w woj. białostockim (4-16 VIII 1975) oraz obóz przygotowawczy
w Kołobrzegu (14-21
II 1976).
Celem wyprawy było: zgromadzenie materiałów do prac naukowych - Katedra
Etnografii UAM uczestniczy
w realizacji problemu
międzyresortowego
nr III/9
Problemu
społeczne i kulturowe
krajów
pozaeuropejskich
kierowanego przez prof.
dr J. ChałasiiJskiego;
stworzenie warunków
dla rozwoju i specjalizacji
młodej
kadry naukowej - zaplanowano w oparciu o badania prace doktorskie i magisterskie; zgromadzenie
eksponatów dla muzeów etnograficznych
oraz nawiązanie
kontaktów z zagranicznymi
instytucjami
etnograficznymi.
Główny ciężar wyposażenia ekspedycji spoczął na Uniwersytecie im. A. Mickiewicza w Poznaniu. Wydatnej pomocy i poparcia udzielił Urząd Wojewódzki w Poznaniu, Polski Komitet d/s UNESCO, Przedsiębiorstwo
"Cukrownie Wielkopolskie",
.Międzynarodowe Targi Poznańskie i wiele innych instytucji i przedsiębiorstw.
Wyjazd nie mógłby dojść do skutku bez samochodów: mikrobusu "Nysa" udostępnionego przez Fabrykę Samochodów Dostawczych w Nysie oraz samochodu ciężarowego
"Star 266" wypożyczonego
przez Fabrykę
Samochodów
Ciężarowych
w Starachowicach.
Wyprawa wyjechała z Poznania w dniu 8 V 1976 roku. Trasa dojazdowa do
Afganistanu
wiodła przez Czechosłowację,
Austrię, Węgry, Rumunię,
Bułgarię,
Turcję i Iran. W Wiedniu zwiedzono Muzeum fur Volkerkunde
i konsultowano
się u pracownika Muzeum dr A. Janata, prowadzącego badania terenowe w Afga-

�KRONIKA

nistanie. W Ankarze złożono wizytę na Wydziale Geografii i Historii Uniwersytetu,
w obrębie którego pracuje Instytut Antropologii oraz zapoznano się ze zbiorami
Muzeum Etnograficznego. Po przekroczeniu granicy Afganistanu, w drodze do Kabulu. etnografowie
uzyskali możliwość odwiedzin w zróżnicowanej
etnicznie wsi
Szabas z (Tadżycy, Tatarzy, Czagataj, Pusztuni) oraz w obozowisku seminomadycznych Pusztunów w miejscowości Galamieh. Do Kabulu dotarto w dniu 7 VI 1976
roku. Okres poprzedzający
wyjazd w teren wykorzystano
dla zaznajomienia
się
z działalnością placówek etnograficznych:
Sekcji Antropologii
Instytutu
Filozofii
i Nauk Społecznych Uniwersytetu
w Kabulu i Muzeum w Kabulu oraz przeprowadzenia kwerendy w bibliotekach naukowych. Po uzyskaniu zezwolenia na prowadzenie etnograficznych
badań terenowych, otrzymanego dzięki poprzednim kontaktom z Komitetem dis UNESCO w Afganistanie
i staraniom
Ambasady PRL
w Kabulu, wyprawa wyjechała do punktów badawczych w środkowym i północnym
Afganistanie.
Miejscowości do badań dobierano w porozumieniu z lokalnymi władzami administracyjnymi.
Pierwszą
wsią, w której przeprowadzono
badania
stacjonarne
był Najak
(20 VI-27 VI 1976) w prowincji Bomjan, na wysokości około 3000 m. Uzyskano
tutaj możliwości studiów nad Hazarami. Stwierdzono wyodrębnioną pozycję wśród
ludności szyickiej endogamicznej grupy tzw. saidów i odnotowano napięcia w związku z ich uprzywilejowaną
sytuacją.
W Tola-o-Barfak
(l VII-18 VII) w prowincji Baghlan zetknięto się z interesującym zróżnicowaniem
Hazarów: plemiennym,
odzwierciedlającym
dawne pochodzenie etniczne (Karam Ali, Ali Dżam, Chaszt Chodża) i religijnym (sunnici,
szyici, ismailici). Z Tola wyjeżdżano do wysokogórskiego obozowiska (aj lok) ismailitów Chaszt Chodża. W czasie przejazdu do następnego punktu badań objęto penetracją znane centrum rzemieślniczo-handlowe
Khulm (Taszkurghan).
Dawlatabod (21 VII-6
VIII 1976), na równinie nad Amu Darią w prowincji
Balkh, stworzył możliwości do badań w małym mieście rolniczo-rzemieślniczym.
będącym lokalnym centrum handlowym. Mieszkańcami miasta są Tadżycy, Uzbecy,
Pusztuni, okoliczne wsie zamieszkują również Turkmeni i środkowoazjatyccy
Arabi.
Wystąpiły tutaj interesujące
zagadnienia tradycyjnego
rzemiosła oraz organizacji
bazaru. Wyjazdy na wieś umożliwiły zapoznanie się z wsiami turkmeńskimi.
W ostatnim punkcie badawczym Qaisor (8 VIII-20
VIII 1976) w prowincji
Foriob badano
ośrodek handlowo-administracyjny
zamieszkały
przez mieszaną
ludność: Uzbeków, Turkmenów, Pusztunów i Tadżyków oraz pobliskie wsie zasiedlone przez Kipczaków, stanowiących
na tym terenie plemię uzbeckie. Przeprowadzono studia nad endogamiczną grupą kowali Hajdar6w, liczącą kilkaset osób.
Pod Almorem odwiedzono letnią osadę Uzbeków z plemienia Arab.
Osiągnięte wyniki badań stacjonarnych
etnografowie
w poważnej mierze zawdzięczają pracy tłumaczy. Lekarz wyprawy udzielił w miejscach postoju pomocy
kilkuset
osobom, uzyskując
zainteresowanie
i wdzięczność miejscowej ludności.
Wyprawa polska spotykała się z życzliwością i pomocą władz terenowych.
Droga powrotna
prowadziła
przez Kabul, gdzie m. in. uzyskano zgodę na
wywóz zakupionych eksponatów etnograficznych
i przeprowadzono
lekarskie badania laboratoryjne
członków ekspedycji. Dalej jechano przez Iran, Turcję, Grecję,
Jugosławię, Austrię i Czechosłowację. Z Teheranu odesłano do Polski drogą lotniczą, przy pomocy Ambasady PRL w Iranie, chorego uczestnika wyprawy. Tutaj
też zapoznano się ze zbiorami Muzeum Etnograficznego.
W Salonikach zaznajomiono się z działalnością Muzeum i Archiwum Folkloru miejscowego uniwersytetu.

�225

KRONIKA

Rezultatem wyprawy są notatki z kilkuset wywiadów, zapisy obserwacji, szkice
i rysunki, nagrania tekstów gwarowych i muzyki ludowej, kilka tysięcy zdjęć fotograficznych, filmy. Uzyskano materiały
do opracowania
zagadnień: tradycyjnego
rolnictwa i procesów jego przeobrażeń; społeczności lokalnych i zróżnicowań plemiennych oraz religijnych;
tradycyjnego
rzemiosła metalowego; lecznictwa ludoviego;
budownictwa
wiejskiego i małomiasteczkowego;
pozycji i roli społecznej
kobiety. Zgromadzono dane do znajomości zamkniętej,
etniczno-zawodowej
grupy
Hajdarów. Badania nad tematami szczegółowymi podporządkowane
były naczelnemu
problemowi podjętemu przez Zespół, a mianowicie współczesnym przeobrażeniom
społeczno-kulturowym
w Afganistanie. Odszukano i zakupiono ponadto około dwustu eksponatów etnograficznych przeznaczonych dla Muzeum Etnograficznego i Muzeum Azji i Pacyfiku w Warszawie. W skład kolekcji zebranej w trakcie wyprawy wchodzą: tkaniny dekoracyjne,
odzież, naczynia metalowe, biżuteria ludowa,
narzędzia rzemieślnicze i in.
Opracowane materiały z badań terenowych znajdą się w archiwum Katedry
Etnografii UAM. Posłużą one do przygotowania prac naukowych: monografii i artykułów, rozpraw doktorskich i magisterskich
oraz wykładów i ćwiczeń uniwersyteckich. Podjęto prace nad publikacją zbiorową, która przyniesie wstępną prezentację wyników badań. Eksponaty
etnograficzne,
przed przekazaniem
ich do
muzeów, zostaną zbiorczo pokazane na wystawie "Kultura ludowa Afganistanu".
Dzięki pracom terenowym Zespół do Badań nad kulturą Azji Srodkowej Katedry Etnografii UAM zdobył cenne doświadczenia
i materiały do dalszej pracy
naukowej,
Zbigniew

TKACTWO
WYSTAWA

W MUS€E

UZBEKOW
DES ARTS

Jasiewicz

TURKEST AND

D€CORATIFS

DE LAUSANNE

Od czerwca do 10 października
1975 była czynna w Muzeum Sztuk Pięknych
w Lozannie wystawa poświęcona sztuce tekstylnej
Uzbeków (L'ART TEXTILE
DES TRIBUS UZBEK DU TURKESTAN), zorganizowana przez miejscowe Towarzystwo Przyjaciół Afganistanu (ASSOCIATION DES AMIS DE L'AFGHANISTAN).
Twórcami tej wystawy byli: Tomasz Knorr z Republiki Federalnej Niemiec i Dawid Lindahl ze Szwecji, a także liczni kolekcjonerzy
prywatni, jak również Towarzystwo Przyjaciół Afganistanu.
Otwarciu wystawy towarzyszył odczyt Karola
M. Kieffer'a a Uzbekach i ich kulturze. 14 czerwca z okazji walnego zebrania
Towarzystwa Paweł Bucherer omawiał swój projekt założenia skansenu w Afganistanie, a Annie Zorz-Dupaigne z Paryża pokazała dwa swoje filmy: wieś turkmeńska i L'ikat - jedwabne tkaniny turkmeńskie. Najcenniejszą a zarazem trwałą
pozycją jest wydawnictwo, katalog wystawy, wydany przez Musee des Arts Decoratifs de Lausanne, bogato ilustrowany
i podający rzeczowe i wyczerpujące
opisy
pokazanych na wystawie eksponatów. Równie cennym jest podanie przy każdym
eksponacie nazwiska właściciela - kolekcjonera,
umożliwia to bowiem na przyszłość stosunkowo łatwe zorganizowanie studiów nad tkaninami
uzbeckimi w tak
zawsze trudno dostępnych, a często wprost anonimowych, prywatnych
kolekcjach
w Europie czy w Ameryce.
Krzysztof

Wolski

�326

KRONIKA

SPRAWOZDANIE Z DZIAŁALNOSCI ZARZĄDU GŁOWNEGO PTL
ZA OKRES KADENCJI OD 9 CZERWCA 1973 DO 13 WRZESNIA 1976 R.
I. Stan

organizacyjny

Towarzystwa

W okresie sprawozdawczym
Towarzystwo posiadało 18 Oddziałów, za pośrednictwem których prowadzono działalność statutową:
w Gdańsku, w Katowicach
(Oddział Sląski), Kielcach, Koszalinie, Krakowie, Lublinie, Łańcucie, Łodzi, Mszanie Dolnej, Opolu, Poznaniu, Przemyślu, Sanoku. w Toruniu. Warszawie, Wrocławiu, Zakopanem i Zielonej Górze. Na zebraniu Zarządu Gł. w dniu 12 IX 1976
zapadła uchwała o powołaniu Oddziału Towarzystwa
w Rzeszowie.
Według stanu na dzień 31 VIII 1976 Towarzystwo
posiadało 727 członków,
w tym 3 członków prawnych. Ponadto w szeregach PTL mamy 6 członków Słowackiego Towarzystwa
Ludoznawczego
w Bratysławie
oraz 9 członków honorowych 1. W latach ubiegłych ilość członków PTL kształtowała
się następująco:
31 XII 1973 - 732, 31 XII 1974 - 776, 31 XII 1975 - 735.
Skład władz Towarzystwa. wybranych w dniu 8 VI 1973 w Lublinie na sprawozdawczo-wyborczym
WZD, był następujący:
a) Zarząd Główny: prezes - prof. dr K. Zawistowicz-Adamska;
wiceprezesi prof. dr A. Kutrzeba-Pojnarowa
i dr L. Itman; sekretarz generalny - doc. dr
hab. B. Jaworska,
z-ca sekretarza
generalnego
doc. dr hab. D. Simonides;
skarbnik - dr S. Blaszczyk, z-ca skarbnika - prof. dr S. Bąk; członkowie Prezydium: prof. dr M. Priifferowa
i dr L. Malicki; członkowie Zarządu Gł.: prof.
dr J. Burszta, mgr P. Kaleciak, dr K. Marczak, prof. dr M. Frankowska, dr E. FryśPietraszkowa,
dr J. Kamocki, dr K. Pietkiewicz, mgr E. Jaworski, mgr Z. Neymanowa, dr Wł. Jeż-Jarecki;
z-cy członków: mgr inż. R. Krzanowska, mgr J. Lech,
mgr M. Suboczowa.
W dniu 10 IV 1976 prof. dr K. Zawistowicz-Adamska
ze względu na stan
zdrowia zgłosiła rezygnację z pełnionej funkcji. Do czasu nowych wyborów Zarząd Gł. powierzył funkcję prezesa prof. dr A. Kutrzebie-Pojnarowej.
b) Główna Komisja Rewizyjna: przewodniczący - prof. dr Fr. Wokroj; członkowie: dr B. Linette, dr S. Chmielowski, dr A. Posem-Zieliński,
mgr S. Lew,
dr J. Pawłowska.
c) Sąd Koleżeński:
przewodniczący
dr T. Prus-Wiśniowski;
członkowie:
dr W. Armon, doc. dr hab. M. Biernacka, dr B. Łopuszański.
II. D z i a ł a l n ość

o g ó l n o o l' g a n i z a c y j n a

Jednostkami
organizacyjnymi
Zarządu Głównego PTL jest biuro administracyjne i biblioteka główna oraz archiwum we Wrocławiu, Ośrodek Dokumentacji
i Informacji
Etnograficznej
PTL w Łodzi, Redakcja Naczelna Dzieł wszystkich
O. Kolberga w Poznaniu oraz redakcja: "Ludu" w Poznaniu i "Literatury Ludowej"
we Wrocławiu. Placówki te zatrudniają
łącznie 17 pracowników.
W okresie sprawozdawczym
odbyło się 6 posiedzeń Zarządu Gł. (średnio po
2 posiedzenia rocznie) 2. Stosunkowo mała ilość zebrań spowodowana była ograniczeniem wydatków Towarzystwa
na delegacje oraz trudnościami
w zdobyciu noclegów. Zależnie od potrzeb organizowano
zebrania Prezydium
w poszerzonym

1 Wasilij
K. Bondarczuk,
Cyril Czistow, Jiti DśmborskY.
Olga Ganckaja.
M.llovan Gavazs1,
Wiktor Gusiew, Ja,n Mjartan,
Ljudmiła
Terentiewa,
Stanislaw
Bąk.
'W
dniach:
30 III 1974 Wrocław,
19 IX 1974 Warszawa,
8 III 1975 Wrocław, 18
IX 1»75 - Wroclaw, lil IV 1976 - Lódź, 12 IX 1976 - Kraków.

�327

KRONIKA

składzie. W okresie sprawozdawczym
odbyło się 9 zebrań zwyczajnych Prezydium
oraz 3 posiedzenia nadzwyczajne s.
Przedmiotem posiedzeń Zarządu Gł. i Prezydium były sprawy organizacyjnonaukowe, administracyjno-finansowe
i wydawnicze.
Główna Komisja Rewizyjna przeprowadziła
ogółem 11 kontroli, z tego 4 kontrole Zarządu Gł. we Wrocławiu, 2 Redakcji Naczelnej Dziel wszystkich
O. Kolberga w Poznaniu,
2 Ośrodka Dokumentacji
i Informacji
Etnograficznej
PTL
w Łodzi i 3 kontrole Oddziałów (.
Sąd Koleżeński w okresie sprawozdawczym
nie odbył żadnego posiedzenia.
W listopadzie i grudniu 1974 r. kontrolę działalności Towarzystwa
przeprowadziła Polska Akademia Nauk, zaś w lutym i marcu tegoż roku Wydział Spraw Wewnętrznych Woj ew. i Miasta Wrocławia. Poza drobnymi zaleceniami natury formalnej obie kontrole zwróciły uwagę na duże zaległości w opłaCaniu składek członkowskich.
W wyniku zaleceń kontrolnych
przeprowadzono
ponowną weryfikację
stanu
członków Towarzystwa oraz zalecono Oddziałom maksymalne wysiłki w celu wyegzekwowania
zaległych składek. W niektórych
przypadkach
zaległości sięgały
kilku lat. W ostatnim roku, na skutek niezbyt sprawnej
działalności Oddziałów,
wysłano z biura Zarządu Gł. imienne przekazy PKO do wszystkich członków zalegających z opłatą składek z prośbą o uregulowanie
zaległości i wypowiedzenie się
co do dalszej przynależności
do PTL. Przedsięwzięcie
to okazało się ze wszech
miar słuszne, gdyż odwrotnie na konto Zarządu wpłynęły wpłaty na łączną sumę
4.995.- zł. Najwięcej zaległości zlikwidowano w Oddziałach: Warszawskim i Wrocławskim. W wyniku powyższych akcji zadłużenie z tytułu składek zmniejszyło się
z ok. 40.000,- zł w końcu 1974 r. do 15.380,- zł na koniec czerwca 1976.
A. Działalność

organizacyjna

Zarządu

Głównego

W okr'esie sprawozdawczym
działalność organizacyjna
Zarządu Gl. obok
spraw dotyczących wewnętrznej
organizacji Towarzystwa
- koncentrowała
się na
podtrzymywaniu
kontaktów z instytucjami
interesującymi
się problematyką
ludoznawstwa i na reprezentowaniu
interesów PTL oraz przekazywaniu
opinii środowiska etnograficznego odnośnym władzom i instytucjom.
Wobec powołania przez Polską Akademię Nauk w 1975 r. Komitetu Nauk
Etnologicznych PAN, część prac prowadzonych do tej pory wyłącznie przez Towarzystwo przejął Komitet. W realizacji
niektórych
poczynań Komitetowi
pomaga
nadal nasze Towarzystwo, jak np. w zakresie prac nad bibliografią etnografii polskiej. które finansuje Komitet a wykonują współpracownicy
Ośrodka Dokumentacji i Informacji Etnograficznej
w Łodzi.
W okresie sprawozdawczym
udało się zacieśnić współpracę
PTL z CPLiA,
która przejawiła się m. in. czynnym udziałem przedstawicieli
"Cepelii" w sesjach
naukowych w Warszawie i Krakowie w 1974 r. oraz w finansowaniu
przez "Cepelię" dwóch obecnie przygotowywanych
wydawnictw. Niemałą zasługę ma w tym
• Zebrania
zwyczajne:
22 VIII 1973 - Warszawa,
6 X 1973 - Wrocław,
8 XII 1973 - Łódź,
27 V 1974 - Poznań,
21 IX 1974 - Warszawa,
28 XI 1974 - Warszawa,
14 XII 1974 Wrocław,
25 I 1975 Wrocław,
28 VI 1975 Wroclaw;
zebrania
nad2Wyczajne:
12 X 1974 Błażejewko,
15 III 1976 - Łódź, 15 V 1976 - Wrocław.
• W dniach
14-15
XII 1973, 15-16
XI 1974, 10 VI 1975 i 14-15
V 1976 kontrola
biura
i działalności
Zarządu
Głównego
we Wrocławiu;
15 II 1975 i 23 IV 1976 kontrola
Redakcji
Naczelnej
DWOK w Poznaniu;
18 IV 197-5 i 12 XII 1975 - kontrola
Ośrodka
Dokumentacji
i Informacji
Etnograficznej
w Łodzi; 19 II 1975 - kontrola
Oddziału
PTL w Zielonej
Górze, 12 V
1975 Oddziału w Kielcach i 10 IV 1976 Oddziału w K&lt;lszaJJinie.

�328

KRONIKA.

zakresie obecny prezes CPLiA, mgr Tadeusz Więckowski, żywo interesujący
się
pracami naszej organizacji.
Poszerzono również kontakty
z Towarzystwem
Łączności z Polonią Zagraniczną "Polonia", czego wyrazem był m. in. udział reprezentacji
PTL w dwóch
kolejnych
zjazdach uczonych polskiego pochodzenia w Krakowie
w latach 1974
i 1975 oraz udział 8 uczonych polskiego pochodzenia w sesji naukowej WZ Delegatów w ubiegłym roku we Wrocławiu. Przygotowujemy
do druku specjalną obcojęzyczną edycję katalogu naszych wydawnictw na zlecenie Centrali Handlu Zagranicznego "Ars Polona". W tym miejscu należy jednak zaznaczyć, że - jak zorientowaliśmy się w kontaktach z "Ar s Poloną" - Towarzystwo nasze nie może liczyć
na specjalnie duży zbyt swoich wydawnictw
wśród Polonii ze względu na słabą
znajomość języka polskiego wśród przedstawicieli
młodszej generacji.
Nawiązanie
powyższych kontaktów
instytucjonalnych
z CPLiA i "Polonią"
jest dużą zasługą Oddziału Warszawskiego
PTL. Tenże Oddział z upoważnienia
Zarządu Gl. PTL włączył się do akcji zainicjowanej
przez Polskie Towarzystwo
Archeologiczne opracowując postulaty odnośnie do wykorzystania
osiągnięć naukowych etnografii i etnologii w programie edukacji młodzieży. Postulaty te, zaaprobowane przez Komitet Nauk Etnologicznych PAN, przekazano Ministerstwu Oświaty i Wychowania.
W dziedzinie współpracy międzynarodowej
należy odnotować stały udział przedstawicieli PTL w pracach redakcji międzynarodowego
czasopisma etnogr. "Demos",
zwłaszcza duży tu był wkład pracy członków Zarządu: dra S. Błaszczyka, prof.
dr A. Kutrzeby-Pojnarowej
i doc. dr hab. B. Jaworskiej, oraz udział w pracach
Międzynarodowej
Komisji do Badania i Ochrony Zabytków Tradycyjnego
Rybołówstwa pod kierunkiem
prof. dr M. Znamierowskiej-Priifferowej,
m. in. udział
strony polskiej. w Międzynarodowej
Konferencji w Baja na Węgrzech w 1974 r.;
od 1976 r. prace te przejął specjalny zespół w ramach Komitetu Nauk Etnologicznych PAN.
Osobnego omówienia wymaga zawarta w 1973 r. umowa o współpracy między
PTL a Slovenską Narodopisną Spolocnost'ą. W realizacji postanowień tej umowy,
oprócz zintensyfikowania
wymiany wydawnictw,
10 etnografów
polskich zostało
powołanych na członków SNS i 6 etnografów słowackich na członków PTL. Reprezentanci SNS brali udział w Walnych Zgromadzeniach PTL w latach 1974 i 1975,
zaś przedstawiciele
PTL (doc. dr hab. D. Simonides i mgr G. Skalski) w zebraniu
SNS w Martinie w 1975 r. Nie został, niestety, do tej pory zrealizowany postulat
wzajemnego udziału w akcjach badawczych, co z naszej strony spowodowane jest
małą ilością badań podejmowanych
przez Towarzystwo.
Podjęte kroki w celu podpisania podobnej umowy z Węgierskim Towarzystwem
Ludoznawczym nie zostały dotąd uwieńczone pomyślnym skutkiem. Natomiast nastąpiło wyrażne zbliżenie z Czeskim Towarzystwem
Ludoznawczym.
Odnośnie do wewnętrznych prac organizacyjnych Zarząd Gl. opracował w 1975 r.
nowy plan pracy Towarzystwa
na pięciolecie 1976-1980
(w załączeniu). Plan
zakłada dalszy rozwój działalności Towarzystwa
zmierzającej
do większej integracji i aktywizacji
środowisk etnograficznych.
Postuluje się, aby w dalszej działalności Towarzystwo
nasze stało się forum
wymiany doświadczeń oraz osiągnięć różnych środowisk naukowych, skupiających
etnografów, jak również specjalistów
z dziedzin pokrewnych
i sympatyków ludoznawstwa. Ponadto pragnęlibyśmy
zaktywizować członków i sympatyków Oddziałów terenowych przez włączenie ich do prac badawczych związanych z realizacją
badań węzłowych i międzyresortowych.
Z planem tym łączy się przyjęcie przez

�KRONIKA

nasze Towarzystwo
zobowiązania
zorganizowania
sieci korespondentów
terenowych
(zob. omówienie wyników przez mgr Z. Neymanową
na s. 362-364).
Wiele uwagi poświęcił
Zarząd
zagadnieniu
popularyzacji
wydawnictw
PTL
i upłynnieniu
zapasu wydawnictw,
których
wartość
wynosi blisko półtora miliona
złotych. W tym celu organizowano
sprzedaż
wydawnictw
PTL z okazji różnego
rodzaju sesji i konferencji
naukowych,
takich jak: Kongres
Slawistów
w Warszawie w 1973 r., zjazdy uczonych
polskiego
pochodzenia
w Krakowie
w latach 1974
i 1975, Festiwal Ziem Górskich w Zakopanem
w 1975 r., Sesja Słowian Zachodnich
w Opolu w 1976 r., czy sesje naukowe PTL. Zorganizowano
wystawy
kolbergowskie
w 1973 r. w Krakowie
i w 1974 r. w Moskwie. Obie wystawy
połączono
z wydaniem specjalnych
katalogów
obcojęzycznych,
finansowanych
przez Polskie
Wydawnictwo
Muzyczne,
Ludową Spółdzielnię
Wydawniczą
i Towarzystwo
Łączności
z Polonią Zagraniczną
"Polonia".
W 1976 r. wydano
i rozpowszechniono
w kraju
nowy katalog wydawnictw.
Podjęto
uchwałę
(dotąd niezrealizowaną),
aby rozesłać
w celach reklamowych
komplety
wydawnictw
PTL do wybranych
instytucji
kulturalnych
w kraju.
Ważne miejsce w działalności
Towarzystwa
zajmują
sesje naukowe.
W okresie
sprawozdawczym
odbyło się ich 8 przeważnie
staraniem
poszczególnych
Oddziałów. Materiały
z sesji, których
znaczną
część opublikowano
w "Ludzie",
bądź
Sesje i konferencje naukowe PTL w latach 1973 - 1976

Lp.

Oddział

Tematyka

Rok

l.

Wrocław

1973
19-20 IX

2.

Kraków

1973
7 XII

3.

Kraków

1974

Uwagi dotyczące
organizacji sesji

Historia kontaktów polsko-roWspólnie z Zarządem
syjskich w dziedzinie etnografii
TPPR we Wrocławiu
Peru

Wspólnie z Muzeum
Archeologicznym
w Krakowie
---------

Pasterstwo w Polsce

Wspólnie z Muzeum
Etnograficznym
w Krakowie

Społeczne zadania etnografii
w Polsce Ludowej

z okazji WZD PTL

Strój ludowy

Wspólnie z Muzelolm
Etnograficznym
w Krakowie

7-8 IV

4.

Warszawa

5.

Kraków

1974
9-10 Xl

6.

Poznań

1974
10-20 IV

V Seminarium amerykanistyczne

Wspólnie z Pracownią
IHKM PAN

7.

Wrocław

1975
19-21 IX

Wczoraj, dziś i jutro PTL

Z okazji WZD PTL

8.

Kraków

1975
15-16 XI

Magia

Wspólnie z Muzeum
Etnograficznym
w Krakowie

1974
20-22 IX

czarownictwo

�330

KRONIKA

w innych pismach fachowych, odzwierciedlają
aktualne
kierunki
zainteresowań
i wyniki badań poszczególnych środowisk. Są to pod każdym względem pożyteczne
zebrania naukowe.
Oprócz sesji zorganizowanych
przez Oddziały należy wspomnieć o szczególnie
uroczystym charakterze
WZD i sesji naukowej zorganizowanej
w ubiegłym roku
przez Zarząd Gł. i Oddział Wrocławski PTL z okazji 80-lecia naszego Towarzystwa.
W wyniku starań Zarządu Gl. szczególnie zasłużeni działacze PTL otrzymali z tej
okazji odznaczenia państwowe i resortowe.
Na zakończenie przeglądu działalności Zarządu Głównego w okresie ostatniej
kadencji trzeba wspomnieć jeszcze o trudnej sytuacji lokalowej oraz wysiłkach,
jakie zostały poświęcone sprawie lepszej organizacji biura Zarządu PTL we Wrocławiu. Jeśli chodzi o lokal, to - j'ak wiadomo - Towarzystwo nasze nie dysponuje własnym pomieszczeniem. Od dawna korzystamy z nadzwyczajnej gościnności
Uniwersytetu
Wrocławskiego,
który bezpłatnie udziela część swojej powierzchni
zarówno na potrzeby naszej biblioteki i archiwum, jak również biura i magazynu
wydawnictw. Niestety, sytuacja lokalowa agend Zarządu uległa w ostatnim czasie
wyraźnemu pogorszeniu. Obiecany na prośbę Towarzystwa przez Uniwersytet Wrocławski w 1974 r. nowy lokal znajdował się w domu, który został rozebrany
w związku z budową nowej arterii komunikacyjnej,
a następnie projektowane
przez Uniwersytet
przeniesienie
biura PTL do lokalu przy ul. Szewskiej 19/20
także nie doszło do skutku, gdyż domu tego nie opuścili poprzedni użytkownicy.
W maju 1976 r. Uniwersytet
zażądał opróżnienia magazynów wydawnictw
PTL
przy ul. Przybyszewskiego
dając w zamian lokal za mały i ze względu na wysoki
stopień za wilgocenia nie nadający
się na magazynowanie
książek. Żądanie to
Uniwersytet
motywował koniecznością wykorzystania
pomieszczeń magazynowych
na laboratoria
dla nowo powstałego zakładu. W tej sytuacji Zarząd zlecił wykonanie odpowiedniej ekspertyzy specjalistom z Ossolineum we Wrocławiu i w trosce
o swe dobro odmówił zgody na przeniesienie księgozbioru, zwracając się do PAN
z prośbą o interwencję. W wyniku rozlicznych starań udało się eksmitowany z danych pomieszczeń księgozbiór umieścić w pozostawionych
nam magazynach oraz
w dwóch pomieszczeniach wygospodarowanych
przez kierownictwo domu uniwersyteckiego. We wrześniu
1976 r. Uniwersytet
zażądał opróżnienia dalszych pomieszczeń, w wyniku czego trzeba było przenieść archiwum PTL do czytelni, uniemożliwiając tym samym korzystanie z biblioteki. Reaktywowanie
czytelni byłoby
możliwe, gdyby Towarzystwu udało się zakupić metalowe szafy archiwalne, które
zajmują mniej miejsca i mogą pozostawać w niestrzeżonym pomieszczeniu. Z przykrością musimy stwierdzić, że kierownictwo
administracji
Uniwersytetu
nie wykazało tu należytego zrozumienia dla interesów Towarzystwa.
Drugim przedmiotem
troski Zarządu była płynność kadry pracowniczej spowodowana w pierwszym rzędzie niskimi wynagrodzeniami
oraz niekiedy sytuacją
rodzinną pracowników. Liczne zmiany personalne zakłócały niewątpliwie sprawną
pracę biura. wymagały stałej zmiany zakresów obowiązków i odbijały się w pewnym stopniu ujemnie na sprawnej działalności biura. Obecnie Akademia przystąpiła do regulacji płac pracowniczych, co być może przyczyni się do poprawy sytuacji w tym względzie.
B. D z i a ł a l n OŚć
1. Ośrodek

Dokumentacji

i

a gen d

Informacji

specj alnych
Etnograficznej

Pod kierunkiem doc. dr hab. B. Jaworskiej
wowe informacje
do kart dokumentacyjnych

w

PTL
Łodzi.

Ośrodek bieżąco gromadzi podsta(kartoteka
ośrodków badawczych,

�KRONIKA

331

twórców ludowych, zespołów folklorystycznych,
festiwali, wystaw etnograficznych,
konferencji itp.) oraz materiały do kroniki w "Ludzie", ponadto kontynuował
prace
nad tezaurusem
haseł etnograficznych
opracowywanych
w ramach
współpracy
z międzynarodowym
czasopismem "Demos". W okresie sprawozdawczym
przedstawiciele PTL wzięli udział w dwóch zebraniach
redakcyjnych
"Demos" przedstawiając stanowisko strony polskiej w problemach dyskusyjnych
tezaurusa i przygotowując polską wersję tablic hierarchiczno-systematycznych.
Na zlecenie Komitetu Nauk Etnologicznych PAN w Ośrodku gromadzono materiały do bieżące} bibliografii
etnografii polskiej (od 1970 rol i przystąpiono
do
prac redakcyjnych
nad bibliografią
za lata 1960-1965.
W ostatnim roku wdrożono także prace do przygotowania
indeksu personalnego
etnografów pracujących
w Polsce (dla potrzeb ODiIE i KNE PAN) oraz przystąpiono do sporządzenia
wykazu prac magisterskich,
doktorskich
i habilitacyjnych
wykonanych w XXX-leciu PRL i do rejestracji
aktualnie prowadzonych
prac badawczych.
Działalność informacyjna
ODiIE polega głównie na przekazywaniu
opracowań
Komitetowi Nauk Etnologicznych
PAN oraz instytucjom
zagranicznym.
2. Redakcja
Naczelna "Dziel
wszystkich"
O. Kolberga
w Poznaniu.
Pod kierunkiem red. naczelnego, prof. dra J. Burszty, oraz Komitetu Redakcyjnego złożonego z przedstawicieli
PTL i PAN, placówka ta w dalszym ciągu realizowała swoje zadanie, do wykonania którego została powołana, tj. wydanie drukiem spuścizny O. Kolberga w 80 tomach pomnikowym
wydawnictwie
dla
uczczenia 1000-lecia Państwa
Polskiego realizowanym
przez PTL na podstawie
specjalnej uchwały Rady Państwa z dnia 13 lipca 1960 r. Od początku swej działalności Redakcja wydała 58 tomów, w tym 36 fotooffsetowych
i 22 z rękopisów.
Objętość wydanych tomów wynosi 1.652,2 ark. wyd., tj. około 86010całości DWOK.
Wydanie Dziel wszystkich opiera się na corocznej dotacji finansowej PAN oraz na
zlimitowanych przydziałach papieru, które pozwalają na wydawanie
rocznie tylko
po jednym tomie.
Równolegle z edycją Redakcja prowadzi akcję druku wznowień tomów, których nakład został wyczerpany i które są poszukiwane na rynku księgarskim. Działalność ta opiera się na środkach Polskiego Wydawnictwa
Muzycznego i Ludowej
Spółdzielni Wydawniczej
(wyniki działalności
wydawniczej
w tym zakresie zob.
niżej).
W okrE'sie sprawozdawczym
zespół Redakcji DWOK, wyspecjalizowany
w zakresie wydawania żródeł, przystąpił do opracowywania
naukowego rękopiśmiennego materiału O. Kolberga jako uzupełnień
do komentarzy
tekstowych
i muzycznych, do opracowania
Jego biografii, indeksu melodycznego i in.
3. Sekcje

specjalistyczne.

Sekcja amerykanistyczna,
pracująca w Poznaniu pod kierunkiem prof. dr Marii Frankowskiej,
zajmowała się głównie przygotowaniem
V ogólnopolskiego
Seminarium Amerykanistycznego,
które odbyło się w kwietniu
1974 r. w Poznaniu.
oraz na pracach przygotowawczych
do następnego seminarium.
Sekcja folklorystyczna,
pracująca w Opolu pod kierunkiem doc. dr hab. D. Simonides. zorganizowała
wespół z Zakładem Folklorystyki
Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Opolu w dniach
19-21
listopada
1975 r. międzynarodową
sesję
pl. "Związki interetniczne
w folklorze Zachodnich Słowian". W czasie sesji wręczono uczestnikom i gościom wydawnictwa PTL: Slqsk O. Kolberga (DWOK, t. 43),
zeszyt śląski "Literatury
Ludowej" i in. Udział w sesji wzięli członkowie PTL
z Łodzi, Torunia, Lublina, Katowic, Opola.

�332

KRONIKA

W marcu 1976 r. zorganizowano
w Opolu pierwsze orientacyjne
zebranie na
temat włączenia się członków sekcji w badania węzłowe związane z folklorem.
W zebraniu uczestniczyli członkowie z Łodzi (dr Hajduk-Nijakowska).
Na zebraniu
opracowano projekt kwestionariusza
do badań terenowych nad stanem współczesnego folkloru słownego.
Sekcja muzealna, pracująca pod kierunkiem prof. dr M. Znamierowskiej-Priifferowej,
zrealizowała
wiele zamierzeń.
W powiązaniu
z planem pracy sekcji,
mgr A. Tyszkowa
opracowuje
zagadnienia
dokumentacji
muzealnej.
Praca jej
zmierza do unowocześnienia
rozwiązań dokumentacyjnych
i organizacyjnych
muzealnictwa etnograficznego,
co ma na celu bardziej planowe wyszukiwanie i opracowywanie zbio!'ów muzealnych w oparciu o elektroniczną
technikę obliczeniową
(ETO), wymagającą
opracowania
poszczególnych systemów klasyfikujących
zbiory
w zakresie dokumentów
pisanych,
ikonograficznych
i wytworów
rąk ludzkich.
Problem ten będzie mógł być zreferowany zapewne za kilka miesięcy. Dr J. Cza}kowski z Muzeum Budownictwa
Ludowego w Sanoku zebrał materiał uzyskany
jako odpowiedź na ankietę rozesłaną do muzeów, dotyczącą formy dokumentacji,
rodzajów oraz ilości obiektów architektury
ludowej w skansenach. Prof. dr M. Znamierowska-Priifferowa
opracowała zarys układu grup narzędzi rybackich według
wzorów proponowanych
przez szereg specjalistów,
rozszerzony o podgrupy narzędzi występujących
w Polsce. Nawiązane przez nią kontakty
oraz odbyte wykłady i seminaria, m. Ln. na Wydziale Muzealnym w Leicester, przyczyniły się do
zapoczątkowania
lub intensyfikacji
wymiany naszych publikacji muzealnych z placówkami etnograficznymi
w Szkocji, Anglii, Walii i Irlandii Północnej, gdzie jest
duże zainteresowanie
polskim muzealnictwem
etnograficznym.
Sekcja muzealna, udzielając pomocy administracyjno-organizacyjnej,
przyczyniła się do powstania Zespołu do Badania i Ochrony Zabytków Rybołówstwa Tradycyjnego w Polsce przy Komitecie Nauk Etnologicznych PAN. Dalszy plan pracy
Sekcji przewiduje m. in. zwołanie konferencji poświęconej podstawowym zagadnieniom dokumentacji
muzealnej
oraz zapoczątkowanie
opracowania
systematyki
wybranych
zagadnień
kultury
ludowej w oparciu o materiały
zebrane w muzeach oraz o odnośną literaturę
polską i obcą.
4. Biblioteka
Główna i wymiana
wydawnictw.
N a b y t k i. W okresie sprawozdawczym
wpłynęło do Biblioteki 3 178 vol.
.. ~----_.

__ ..-._--_._-

Okres

--_._-

-~-

----

VI 1973-VII i974
VlI ]974-VIJI ]975
VIII 1975-VIII 1976
._-----_ ..

_

1973-]976

-_ .

..

._--_.

----

Wymiana

Zakup

]047
938
958

2943

~--_.

,._-

Inne

Razem vol.

55
40
82

22
]5
21

1124
993
10ól

]77

58

3178

Zarówno dzieła zwarte, jak i czasopisma, pochodzą głównie z wymiany krajowej i zagranicznej.
Wartość dzieł pochodzących z wymiany za okres sprawozdawczy wynosi 102.520,77 zł. Zakup książek zagranicznych dokonywany jest za pośrednictwem
Ośrodka Rozpowszechniania
Wydawnictw
Naukowych PAN w Warszawie. Rocznie przeznacza się na ten cel około 10000 zł. W związku z rocznym
przyrostem
księgozbioru
w ilości około 1000 vol. istnieje problem składowania
napłYwających
książek.
U d o s t ę P n i a n i e k s i ę g o z b i o r u. W okresie sprawozdawczym udostępniono czytelnikom w różnej formie łącznie 40 371 vol.

�333

KRONIKA

_ ..... _----

Lata

Liczba czytelników w czytelni i wypożyczalni

----1973/1974
1974/1975
1975/1976

Razem 1973-1976

------

Liczba wypoLiczba wypożyczeń książek
życzeń książek
i czasop.
poza bibliotekę
w czytelni
----_._----- ---------

2427
2400
2411

ll902
9666
13623

1800
1500
1600

7238

35191

4900

--'---------

Liczba książek
wysl. do innych
bibliotek
70
100
110

--- --"---"-'--'280

... _----_._------

W latach 1974-1975 czytelnia biblioteki czynna była tylko 3 godz. dziennie.
od września 1975 r., tj. po zaangażowaniu
w bibliotece absolwentki
Studium Bibliotekarskiego,
czytelnia otwarta
jest 6 godz. dziennie i dodatkowo
2 razy po
południu do godz. 18-tej.
Z czytelni biblioteki korzystali
w większości studenci etnografii,
archeologii
i innych dyscyplin oraz pracownicy naukowi Uniwersytetu
Wrocławskiego, poza tym
osoby zainteresowane
wybraną problematyką
(pracownicy Izby Rzemieślniczej, radia
i telewizji, domów kultury i in.).
Z wypożyczeń poza bibliotekę korzystali w większości również studenci oraz
pracownicy naukowi różnych kierunków,
członkowie PTL i in. W bardzo dużym
stopniu ze zbiorów biblioteki korzystali pracownicy Polskiego
Atlasu
Etnograficznego_ W obiegu książek najwięcej
kłopotu sprawiali
niektórzy
członkowie PTL,
którzy mimo upomnień nie zwracali w terminie wypożyczonych tytułów. Pod względem wypożyczeń biblioteka jest kontrolowana
przez Główną Komisję Rewizyjną
PTL i Biuro Finansowe P AN.
Zarządzeniem nr 49/71 Sekretarza Naukowego PAN z dnia 16 XII 1971 r. w sprawie organizacji i działania sieci bibliotek naukowych
PAN, biblioteka
PTL została włączona do sieci bibliotek P AN i pozostaje pod opieką biblioteki Ossolineum
we Wrocławiu.
I n f o r m a c j a b i b l i o t e c z n a. W okresie sprawozdawczym
biblioteka udzieliła ok. 700 informacji ustnych i pisemnych na temat poszukiwanych
książek oraz
wielu porad korzystającym
z biblioteki w zakresie opracowywanych
zagadnień.
Biblioteka współpracuje
z Zakładem Katalogów Centralnych
Biblioteki Narodowej w Warszawie, wysyłając opisy dzieł zwartych otrzymywanych
z zagranicy,
oraz z Działem Katalogów Centralnych
Biblioteki PAN w Warszawie, przekazując opisy czasopism zagranicznych.
Dzięki temu zbiory nasze dostępne są zainteresowanym ~poza ośrodka wrocławskiego.
S k o n t r u m w B i b I i o t e c e. W 1973 r. zinwentaryzowano
część dzieł zwartych i czasopism, był to sprawdzian
wyrywkowy;
w 1974 czasopisma holenderskie i austriackie;
w 1975 - czasopisma duńskie, afrykańskie,
japońskie, tureckie, wietnamskie,
"judaica", Ameryki Lac., kubańskie, belgijskie, fińskie, estońskie i łotewskie; w 1976 - czasopisma angielskie i francuskie.
W y m i a n a w y d a w n i c t w. W okresie sprawoz-dawczym
prowadzono
wymianę z 55 instytucjami
w kraju i 170 za granicą. W 1976 r. nawiązaliśmy
współpracę z Muzeum Sląskim w Opawie, z Instytutem
Etnomedycyny
w Hamburgu
oraz z Biblioteką
Europejskiej
Etnologii Uniwersytetu
w Marburgu.
Poza tym
zwróciliśmy się z propozycją
nawiązania
wymiany
wydawnictw
do kilkunastu
instytucji
m. in. w Czechosłowacji, Rumunii, Belgii i W. Brytanii. Należy tu pod-

�334

KRONIKA.

kreślić, że drogą wymiany Biblioteka otrzymuje rocznie przeszło 200 periodyków
i serii wydawniczych
oraz kilkadziesiąt
publikacji zwartych, z czego 80% to wydawnictwa
zagraniczne. Wzamian wysyłamy nasz rocznik "Lud", dwumiesięcznik
"Literatura
Ludowa" oraz zapasy pozostałych wydawnictw wydanych w ubiegłych
latach. Dzięki wymianie wydawnictwa
Towarzystwa
docierają do 36 krajów.
5. Archiwum

Ze względu na brak odpowiedniej powierzchni archiwum znajdowało się w pomieszczeniach
magazynowych
PTL. Materiały,
po uprzednim
zamówieniu, udostępniane były zainteresowanym
w czytelni biblioteki, jedynie w uzasadnionych
wypadkach za zgodą Zarządu niektóre mogły być wypożyczone poza siedzibę PTL.
Obecna sytuacja lokalowa PTL pobudza Zarząd do usilnych starań o właściwe
pomieszczenie dla archiwum.
III. D z i a ł a l n ość

O d d z i a łów

Poszczególne Oddziały działają w zróżnicowanych warunkach i posiadają różną
liczebność oraz wykazują
zróżnicowaną aktywność.
Liczebność Oddziałów: Oddział Warszawski liczy 99 członków, Łódzki 91, Krakowski 77, Poznański 76, Wrocławski 70, Mszana Dolna 67, Oddział Toruński 61,
Lubelski 29, Łańcucki 26, Sląski 19, Koszaliński 18, Gdański 16, Sanocki 13, Przemyski 24, Zakopiański
11, Kielecki 10, Opolski 10 i Zielonogórski 10.
W związku z różnymi warunkami
środowiska
Oddziały prowadzą odmienną
działalność. Np. Oddział Krakowski
koncentruje
się na urządzaniu
dorocznych
monotematycznych
sesji naukowych,
Oddziały Sląski i Łódzki na akcji wydawniczej, Oddział Łódzki ponadto na pracy w Kole Miłośników Folkloru Łodzi,
Oddział Toruński
prowadzi akcję kolportażową,
Lubelski i w Mszanie Dolnej
prowadzą szeroką akcję samokształceniową.
Praca najmniejszych
Oddziałów ogranicza się prawie całkowicie do pracy indywidualnej
zrzeszonych członków. Jak
z powyższego widać trudno jest wypracować
Towarzystwu
jakiś jeden model
działania, co niekiedy oddziaływuje ujemnie na możliwości przeprowadzenia
akcji,
których zasięg objąłby wszystkich
członków naszego Towarzystwa.

IV.
W okresie

D z i a ł a l n ość
sprawozdawczym

w y daw n icza
ukazały

się drukiem

T o war

zy st w a

następują~

tytuły:

Czasopisma
"Lud", pod red. prof. dra J. Burszty
t.
t.
t.
t.

57 (poświęcony VlI Międzynarodowerr.u Kongresowi Slawistów)
58

59 (poświęcony XXX-leciu PRL)
60 (dedykowany Prezesowi PTL Adamskiej)

29,16

ark. wyd.

29,00

"

30,00

"

30.00

"

prof. dr K. Zawistowicz-

"Łódzkie Studia Etnograficzne", pod red. prof. dr K. ZawistowiczAdamskiej
t. 15
t. 16

10,75 ark. wyd.
12,00

"

t. 17

13,00

"

�KRONIKA

"Literatura Ludowa" pod red. prof. dra Cz. Hernasa
rocznik XVII, z. 4-6/73
rocznik XVIII, z. 1-6/74
rocznik XIX, z. I - 6/75
rocznik XX, z. 1-3/76

15,00
30,00
30,00
15,00

ark. wyd.
"
"
"

243,91
Pozycje

zawarte

W serii "Biblioteki Popularnonaukowej": t. 8 E. Ozgowicz, Śląska rzeźba
ludowa w drewnie, pod red. doc. dra A. Nasza. Wyd. w 1973 r.
10,84 "
W serii "Prac i Materiałów Etnograficznych": t. 27
E. Kucharska, A. Nasz. S. Rospond, Wieś śląska w 1840 r. Relacje
z podróży naukowej /. /. Sriezniewskiego po Śląsku, pod red. doc.
dra A. Nasza. (Pracę wydano wspólnie z Opolskim Towarzystwem Przyjaciół Nauk). Wyd. w 1973 r.
13,75 "
Folklor robotniczej Łodzi. Poklosie konkurusu, pod red. B. Kopczyńskiej-Jaworskiej, J. Kucharskiej i J. P. Dekowskiego. (Publikacja wydana
jako tom "Literatury Ludowej", R. XII -XV, wypełniający lukę powstałą
w latach 1969-1971). Wyd. w 1976 r.
16,00 "
Katalog wydawnictw PTL
2,00 "
42,59
Dzida wszystkie Oskara Kolberga
t. 51 Sanockie-Krośnieliskie cz. Ul, 1973
t. 49 Sanockie-Krośnieńskie cz. I 1974
t. 61 Pisma muzyczne cz. I 1975
Łącznie w okresie sprawozdawczym wydano

"

41,90 "
43,50 "
25,20 "
"----_.~110,60 ,.
397,10 "

Według planu wydawniczego Towarzystwa na rok 1976 ukażą się jeszcze:
"Literatura Ludowa", rocznik XX, z. 4·6/76
15 ark. wyd.
"Łódzkie Studia Etnograficzne", t. 18
10
DWOK, t. 56 Ruś Czerwona cz. I
40
65
W opracowaniu
redakcyjno-graficznym
i w druku znajdują
się dalsze 2 tomy DWOK: 57 Ruś Czerwona cz. II (ok. 50 ark.) i 62 Pisma muzyczne cz. II
(ok. 45 ark.). Tomy te ukażą się w latach 1977-1978. W opracowaniu
redakcyjnym
i autorskim
znajdują
się wszystkie pozostałe tomy (łącznie 19 pozycji). Ponadto
nakładem Polskiego Wydawnictwa
Muzycznego i Ludowej Spółdzielni
Wydawniczej ukazują się wznowienia
tomów wyczerpanych.
Po wznowieniu
w 1974 r. t. 1
Pieśni ludu polskiego z nowym wstępem
w wersji angielskiej,
w 1976 r. ukazało
się III wyd. t. 2 Sandomierskie
(obydwa wznowienia
nakładem
PWM). W druku
znajdują się wznowienia: t. 3-4 Kujawy
cz. I-II i t. 5-6 Krakowskie
cz. I-II
(PWM) oraz t. 7-8 Krakowskie
cz. III-IV i t. 60 Prz1Jslowia (LSW). W planie są
dalsze wznowienia. PTL uzyskuje każdorazowo
od wydawców zwrot wartości diapozytywów wykorzystanych
przy wznowieniach
(z wyjątkiem
t. 60, który nie był
wykonany fotooffsetowo i nie ma diapozytywów).
Za uzyskane środki Towarzystwo
zakupuje wznowione egzemplarze, które udostępnia
osobom i instytucjom
komple-

�KRONIKit

tującym
DWOK; część tych egzemplarzy
stanowi żelazny zapas wznowionych
pozycji.
W przygotowaniu
redakcyjnym
znajdują się także następne numery czasopism
oraz inne tytuły. Należy tu podkreślić
regularność
ukazywania
się "Literatury
Ludowej", która począwszy od 1972 r., kiedy to redakcję
merytoryczną
przejął
prof. dr Czesław Hernas, ukazuje się punktualnie
co dwa miesiące, ku zadowoleniu odbiorców krajowych
i zagranicznych.
Zaawansowany
tok prac wydawniczych
wskazuje na to, że mimo trudności
plan wydawniczy na rok 1976 zostanie wykonany w 100"/0.
Z powyższego zestawienia
wynika, że w okresie sprawozdawczym
Towarzystwo wydawało głównie czasopisma, tj. "Lud", "Literaturę
Ludową" i "Łódzkie
Studia Etnograficzne"
(łącznie ok. 60%
wydawnictw).
Ograniczeniu
uległy wydawnictwa książkowe, w tym także Dzieła wszystkie O. Kolberga, które od 1972 r.
ukazują się w ilości tylko po jednym tomie rocznie. Wynikło to z tego, że na
skutek poważnych trudności, jakie wystąpiły na światowym rynku papierniczym,
a tym samym i w polskim ruchu wydawniczym,
Polska Akademia Nauk ograniczyła Towarzystwu
limit objętościowy wydawnictw
ze 170 arkuszy wyd. w latach
1970-1973
do 110 arkuszy rocznie w latach następnych,
przyznając
70 ark. na
czasopisma i 40 na DWOK. Z tego też względu w okresie 1974-1975
nie v/ydaliśmy żadnej pracy zwartej w ramach naszych serii: tj ... Prac Etnologicznych",
"Prac i Materiałów
Etnograficznych",
"Archiwum
Etnograficznego",
"Biblioteki
Popularnonaukowej"
i "Atlasu Polskich Strojów Ludowych".
Zarząd Główny i Rada Wydawnicza PTL ponawia nieustannie starania w Polskiej Akademii Nauk o zwiększenie limitu arkuszowego na druk publikacji zwartych-seryjnych:
Jednak na lata 1976-1977 Akademia przydzieliła Towarzystwu tylko arkusze na stałe czasopisma i 1 tom DWOK rocznie.
Należy tu jednak zaznaczyć, że kilkuletnie starania w Polskiej Akademii Nauk
o przyznanie dodatkowych
arkuszy na realizację zaległych roczników "Literatury
Ludowej" i równoczesne starania w Naczelnym Zarządzie Wydawnictwo
zezwolenie na ich druk, przyniosły wynik w postaci wspomnianej
wyżej publikacji Folklor robotniczej
Łodzi. Praca ta (o objętości 16 ark. wyd. w nakładzie 1000 egz.)
ukazała się dzięki pomocy finansowej
wydziału kultury
m. Łodzi, który pokrył
wszystkie koszty w kwocie 150 tys. zł. Publikacja
uzyskała nader życzliwe recenzje prasowe, a największą
miarą jej sukcesu jest fakt, że w kilka tygodni po
wydrukowaniu
nakład został całkowicie wyczerpany.
Poza planem wydawniczym
P AN, dzięki pomocy finansowej Zarządu Głównego "Cepelii", Towarzystwo wyda w 1976 r. w ramach serii "Atlas Polskich Strojów
Ludowych" zeszyt pt. Strój kielecki, opracowany przez A. Jacher-Tyszkową,
pod
red. prof. dr A. Kutrzeby-Pojnarowej.
Będzie to już 31 zeszyt APSL. Publikacja
ta znajduje się w druku.
Perspektywiczny
plan wydawniczy
Towarzystwa
na lata 1977-1980
przewiduje wydanie w grupie czasopism kolejnych 4 roczników "Ludu" (t. 61-64)
po
30 ark. wyd. i "Literatury
Ludowej" (R. XXI-XXIV)
również po 30 ark. oraz
"Łódzkie Studia Etnograficzne"
(t. 19-22) po 10 ark. rocznie, razem 280 ark. wyd.
W grupie wydawnictw
książkowych
plan przewiduje
jedynie 4 kolejne tomy
DWOK: 57 Ruś Czerwona cz. II, 62 Pisma muzyczne cz. II, 68-69 Utwory instrumentalne
i wokalne
cz. I-II,
razem ok. 160 ark. wyd.
Podsumowując,
należy stwierdzić, że działalność wydawnicza Towarzystwa
ze
względu na swój wąski profil naukowy, niskie nakłady i ceny tytułów oraz stosunkowo duże koszty, jest nierentowna.
Wiele publikacji może ukazywać się drukiem jedynie dzięki pomocy zainteresowanych
instytucji.

�337

KRONIKA

V. D z i a ł a l n ość

f inansowa

Podstawą działalności finansowej Towarzystwa
są budżety roczne zatwierdzane przez Polską Akademię Nauk, która dotuje PTL i nadzoruje wykorzystanie
przyznanych środków.
Dla zorientowania
w wysokości posiadanych środków oraz sposobach ich wydatkowania zgodnie z przeznaczeniem,
służą poniższe dane, ujmujące w kwotach
łącznych zarówno wydatki, jak i dochody w latach 1973-1975:
Dochody
Dotacje
Wpływy
Wpływy
Dotacje

budżetowe
ze składek członkowskich
ze sprzedaży
na prace zlecone

Plan
4.995.410
76.550
1.457.403
489.930

Wykonanie
4.995.410
40.359
974.943
773.176

7.019.293

6.783.888

----------------------

Razem

W sprawie nie wykonania
planu wpływów ze składek członkowskich
należy
wyjaśnić, że chociaż przeprowadzona
weryfikacja
członków PTL spowodowała
skreślenia z listy szeregu osób, co w rezultacie o czym już była mowa zmniejszyło stan zadłużenia członków w zakresie składek, nadal wiele osób nie
spełnia obowiązku bieżącego regulowania
tej należności. Sprawa ta wymaga dalszej troski wszystkich Oddziałów. Jeśli zaś chodzi o wpływy ze sprzedaży - mniejsza niż planowana sprzedaż wydawnictw
własnych wynikła m. in. z ograniczonej
ilości pozycji wydawniczych, spowodowanej brakiem arkuszy wydawniczych i trudnościami w uzyskaniu przydziału papieru.
W okresie 1973-1975
wydatkowano
na działalność:
Koszty wg preliminarza
Administracja
Biblioteka
Popularyzacja
Wydawnictwa
Zarządu Gł.
Wydawnictwa
DWOK
Akcje zlecone
Razem

Plan
771.374
243.582
294.042
1.552.162
2.932.114
478.936

Wykonanie
770.993
256.737
245.548
1.800.981
2.382.168
518.912

6.272.210

5.976.339

-------

--

----

Łączne wydatki na administrację,
bibliotekę i popularyzację
wykonano poniżej
planu zgodnie z zaleceniem oszczędnościowym Polskiej Akademii Nauk.
Wydatki na działalność wydawniczą uwarunkowane
zostały ograniczonym limitem arkuszowym,
szczególnie w działalności DWOK, co w pełni uzasadnia
poziom wykonania.
Przekroczenie
planu akcji zleconych, uzależnione
od finansowania
jednostek
terenowych, zostało zaakceptowane
przez P AN.
W I półroczu 1976 wydatkowano:
Koszty wg preliminarza
Plan roczny
Administracja
296.232
126.421
Biblioteka
121.643
Popularyzacja
Wydawnictwa
Zarządu Gl.
618.638
Wydawnictwa
DWOK
897.573
129.900
Akcje zlecone
Razem
22 -

Lud.

tom

LX!

2.190.407

Wykonanie w I p6łr.
154.308
51.981
32.561
138.373
193.808
14.453
585.484

�Wykorzystanie
Lp.

Treść

§
_

.. ..

_-_

....

_--_ .._ .... __ .

I. Osobowy

fundusz płac
Bezosobowy fundusz płac
Fundusz honorariów
Nagrody i inne wynagrodzen ia
Podatki od wynagrodzeń
Fundusz na podróże krajowe
Materiały i przedmioty
Podróże zagraniczne
Usługi materialne
Usługi niematerialne
II. Ubezpieczenia społeczne
12. Zakładowy fundusz mieszkaniowy
13. Różne wydatki
14. Zakładowy fundusz socjalny
2.
3.
4.
5.
5.
7.
8.
9.
10.

------- ..-.'--'.-_

11
12
13
15
16
18
31
35
36
37
41
46
49
69

1973
.. -._-

_ ..

1974
--"-"-

------------_._-

459.1 78
82.329
417.272
13.281
2.460
18.307
72.748
30.049
822.112
34.458
7 J.551

621.514
32.280
81.870
2.189
2.296
6.087

..__ .

'-'---"'---"'--"

2.025.159

Płany roczne
,-.-.- ..... _-

2.084.314

----

-_ .. _-

"-'""

--- ..

1.928.920

"'---_._._---_
2.165.800

.....•

..

Razem
1973-1975

I półr. 1976

1.485.085
282.142
1.289.259
35.438
56.911
107.485
157.062
33.999
2.165.037
101.300
240.665
4.369
7.140
10.447

251.070
30.083.50
103.016,50

-_.__ ._-_._ .._--_._-----------500.072
90.357
415.841
6.739
52.081
44.589
55.444
3.950
721.411
34.562
87.244
2.180
3.430
4.360

525.835
109.456
456.146
15.418
2.370
44.589
28.870

1.414

Razem

1975

rodzajowe funduszy

2.022,096

- ._------

-_ .....

----_ .. -

24.434, -8.848,60
21.593,70.854,40
30.232,85
43.045,72
845,20
1.460,70

------

5.976.339

2.022.260

-----

--

6.272.210
.'

-_ .._._---,
585.484,47
--

.. _------

2.190.407, -

--.-_._--

--

._--_ ..

~

:&gt;:l

O

Z

~
;..

�Zestawienie nakładów
Rok

na akcje wydawnicze 1973-1975

Tytuł

Lp.

Ilość ark.

Całkowity koszt

1973

3.
4.
5.
6.

30
58
8
11
10
42

"Literatura Ludowa", z. 1-6
"Lud", t. 56 i 57
Dumy ukraińskie
Śląska rzeźba ludowa
"Łódzkie Studia Etnograficzne", t. 15
Dzieła wszystkie O. Kolberga', t. 51
Razem 1973

1.
2.

1974

3.
4.
5.

1975

2.
3.

4.

25
30
14
12 .

64.099
120.887
17.439
20.415
10.054
175.313

1.671.048
--------'

44

---- ----

181.886
ł 58.226
108.042
126.175
832.874

54.254
60.644
32.707
62.850
124.409

Razem 1975

103

1.351.798

339.149

387

4.430.049

1.082.220

Ogółem 1973-1975
------------

__ .-.'

._--- --_ ..

".'

-.,.

---- ----_._----------

--- --,,-

-------.------_

----

5 , Podane
nakłady działalności DWOK dotyczą zarówno efektywnie ukazujących się drukiem poszczególnych pozycji wydawniczych, jak i dalszych pozycji pozostających w opracowaniu. zaliczkowanych od lat z tytułu honorariów i silą rzeczy wpływających
na wyższe
koszty w latach sprawozdawczych.

210.423
202.903
164.783
673.689

_

..

6.822
5.618
8.890
12.058
6.104
20.871

408.207

----

125
-_ .._-30
30
13
30

"--

1.407.203

-.

"Literatura Ludowa", z. 6/1974, 1-5/1975
"Lud", t. 59
"Łódzkie Studia Etnograficzne", t. 17
Dzieła wszystkie O. Kolberga", t. 61

Razem 1974
1.

204.672
325.822
71.314
132.640
61.044
875.606

159

"Literatura Ludowa", z. 1-5
"Lud", t. 58
Wid opołska
"Łódzkie Studia Etnograficzne", t. 16
Dzieła wszystkie O. Kolberga6, t. 49

Koszt I ark.

-----"._------------.-

--_._._----

1.

W tym
honoraria

--

7.275
5.274
7.744
10.514
18.929

334.864

..... ,-,-----_._.

76.276
86.314
89.271
87.288

7.014
6.763
12.675
22.456

�340

KRONIKA

Należy wspomnieć o ukazaniu
się drukiem w lipcu 1976 "Ludu" t. 60, co
zwiększyło wykonanie działalności wydawniczej
Zarządu Gł. o dalsze 150 tys. zł.
Wykorzystanie rodzajowe funduszów przedstawia załączona tabela (s. 340).
Porównanie planów rocznych z wykonaniem wskazuje na znaczne oszczędności
finansowe przy jednoczesnym
wykonaniu zadań rzeczowych. Na podkreślenie zasługuje fakt, iż pozycje limitowane, jak płace, fundusz bezosobowy oraz honoraria
i delegacje, pozostają w zasadzie na niezmienionym poziomie.
Wysokie nakłady wydawnicze mogły być dokonane dzięki zwiększonej w 1975 r.
dotacji Polskiej Akademii Nauk na pozycje: działalność Zarządu Gl. i Redakcji
DWOK. Należy zaznaczyć, że niektóre pozycje ukazały się dzięki pomocy finansowej udzielonej Towarzystwu
z zewnątrz.
Nakłady na pozycje wydawnicze zakończone w latach 1973-1975
ilustruje załączona tabela (s. 341).
W I półroczu 1976 ukazały się drukiem dalsze pozycje wydawnicze, mianowicie:
1. Katalog
2. FoLkLor robotno

Łodzi

Razem

2 ark., koszt. całko 17.149 w tym honor. 5.575
71.211
16 .,
154.290 "
"
171.439
76.786
18 ark.

Obok akcji wydawniczej Zarządu, Oddziały Towarzystwa
prowadziły w okresie sprawozdawczym
akcje badawcze. Jednakże tylko badania Oddziału Łódzkiego
były finansowane
i zlecane bezpośrednio temu Oddziałowi (badania w Bełchatowskiem. i Bytowskiem).
W 1974 r. szczegółową kontrolę działalności PTL za okres od l lipca 1971
do 30 czerwca 1974 r. przeprowadziła
inspektor PAN, mgr Zofia Jaszczołt. Kontrola wykazała znaczną poprawę organizacji
pracy, ewidencji, sprawozdawczości
i gospodarki finansowej Towarzystwa,
zwróciła też uwagę na potrzebę zlikwidowania zaległości w opłacie składek członkowskich
oraz zmniejszenie zapasu wydawnictw.
Kontrole statutowe
Głównej Komisji Rewizyjnej,
o których już była mowa,
stwierdzały pewne usterki formalne w dokumentacji
finansowej nadesłanej z Oddziałów oraz również mocno akcentowały
nadmierne
zapasy magazynowe i zaległe składki członkowskie.
Periodyczne kontrole terenowych władz finansowych, ZUS i PZU nie stwierdziły uchybień.
Zalecenia
pokontrolne
zostały w znacznej
części wykonane,
pozostałe, jak
np. uregulowanie
składek członkowskich lub upłynnienie
zapasów magazynowych,
są w trakcie realizacji.
Na zakończenie sprawozdania
finansowego
należy podkreślić, że dzięki uzyskanej w 1975 r., w wyniku specjalnych
starań, dodatkowej dotacji na pokrycie
zadłużenia wynikłego ze wzrostu kosztów poligraficznych,
Towarzystwo nasze po
raz pierwszy od 9 lat znajduje się w korzystnej sytuacji finansowej. Należałoby •
tę szansę w pełni wykorzystać poszerzając maksymalnie
nasz zakres działalności.
Bronisława

Jaworska

�341

KRONIKA

RAMOWY PLAN

PRACY

POLSKIEGO
NA LATA

TOWARZYSTWA
1976-1980

LUDOZNAWCZEGO

Działalność PTL prowadzona jest w dwóch głównych pionach organizacyjnych:
- poczynania kierowane bezpośrednio przez Zarząd Główny oraz powoływane
przy nim sekcje specjalistyczne;
- działania podejmowane z inicjatywy poszczególnych Oddziałów według planów przystosowanych
do potrzeb i właściwości poszczególnych środowisk.

L Plan

pracy

Zarządu

Głównego

Towarzystwo stawia sobie za cel w pierwszym rzędzie wymianę poglądów,
osiągnięć oraz doświadczeń różnych środowisk naukowych, skupiających
etnografów i specjalistów
z dziedzin pokrewnych
(folklorystów,
muzeologów itp.), jak
również zaktywizowanie członków i sympatyków Oddziałów terenowych przez włączenie ich do prac badawczych, które w miarę możności będą ukierunkowywane
przez potrzeby ogólnopolskich planów naukowych z perspektywą
włączenia PTL
do badań węzłowych czy międzyresortowych.
A. Szczegółowy plan pracy w zakresie prac badawczych przewiduje:
1) Akcję szkolenia przyszłych korespondentów
terenowych
PTL zbierających
informacje
dla potrzeb konkretnych
opracowań
naukowych
związanych jak
było przewidziane wyżej z ogólnopolskim pięcioletnim planem badań naukowych. W ramach tej akcji przewidujemy:
a) w latach 1976-1977 zorganizowanie ogólnopolskiej sieci korespondentów;
b) organizowanie dla korespondentów
co 2 lata sesji szkoleniowej
z wykładami. O ile uzyskalibyśmy fundusze na ten cel ,od koordynatora
tematu węzłowego, pierwsza sesja zostałaby zorganizowana
już w końcu 1976 r.;
c) przygotowanie i rozprowadzanie
kwestionariuszy
badawczych, opracowywanie wyników badań.
2) Rozwijanie działalności Ośrodka Dokumentacji
i Informacji
Etnograficznej
w Łodzi (uruchomionego w 1968 r.):
a) doskonalenie naukowych metod pracy Ośrodka (problematyka
klasyfikacji
i systematyki zasobów);
b) organizowanie
na zlecenie Komitetu Nauk Etnologicznych PAN prac nad
bibliografią bieżącą etnografii polskiej i wyborami bibliograficznymi
dla bibliografii międzynarodowych;
c) rozwijanie
działalności
usługowej,
pomoc w przygotowywaniu
ekspertyz
w dziedzinie etnografii;
d) gromadzenie dalszej dokumentacji
życia naukowego i folklorystycznych
poczynań organizacyjnych,
3) Gromadzenie i opracowywanie księgozbioru Biblioteki Centralnej PTL.
B. Upowszechnianie
osiągnięć etnografii polskiej w kraju i za granicą oraz
dokształcanie kadry etnograficznej.
1) Przygotowywanie
dorocznych sesji naukowych z okazji Walnych Zgromadzeń Delegatów PTL:
1976 - sesja w Krakowie poświęcona kulturze ludowej ziemi krakowskiej;
1977-1980 - coroczne sesje połączone z Walnymi Zgromadzeniami
Delegatów;
tematyka uzależniona będzie od decyzji podjętych, zgodnie ze statutem, na kolejnych Walnych Zgromadzeniach
Delegatów.

�3-!2

KRONIKA

2) Organizowanie
sesji naukowych
okolicznościowych
i tematycznych,
m. in.
w latach 1977 i 1979 VII i VIII sesje amery'kanistyczne
Sekcji amerykanistycznej
PTL w Poznaniu (kier. nauk. prof. dr M. Frankowska).
3) Współpraca
z bratnimi
towarzystwami
ludoznawczymi
w krajach
demokracji ludowej, ze Słowackim Towarzystwem
Ludoznawczym w ramach dwustronnej umowy o współpracy.
4) Propagowanie
czynnego udziału etnografów
polskich w poczynaniach
zagranicznych.
5) Prowadzenie
akcji wydawniczej
(wg planów omówionych wyżej).
II. P l a n

p r a cy

O d d z i a łów

W planach działalności Oddziałów istnieją różne kierunki, przy czym zaznaczyć należy, że dokonanie podziału dziedzin działalności, jaki zastosowano w planie
Zarządu, jest trudne do przeprowadzenia
z uwagi na zróżnicowany charakter środowisk, w których Oddziały pracują. Generalnie przewidują one:
1) Badania naukowe nad kulturą ludową regionu, powiązane z działaniem na
rzecz ochrony zabytków, organizowaniem
"izb pamiątek", małych skansenów in situ
w powiązaniu z szeregiem instytucji kulturalnych
działających w tym samym regionie. Ponadto Oddziały włączą się z czynną pomocą przy organizowaniu
sieci
koresponden tów.
2) Realizowanie
opracowań popularnonaukowych,
takich jak informatory,
katalogi, foldery, przewodniki
i inne wydawnictwa
okolicznościowe - materiały ze
zjazdów, konferencji
lokalnych
itp. Wydawnictwo
stałe posiada jedynie Oddział
Łódzki ("Łódzkie Studia Etnograficzne"), pozostałe Oddziały będą korzystać z wszelkich dostępnych dla nich wydawnictw
lokalnych i ogólnopolskich.
3) Organizowanie
odczytów:
a) dla członków PTL samokształceniowych,
b) popularnonaukowych,
samodzielnie lub we współpracy z takimi instytucjami, jak domy kultury, PTTK, PPK-"Ruch"
oraz towarzystwa
regionalne, zakłady
pracy, uczelnie itp.
4) Organizowanie
sesji bądź seminanow
naukowych
poświęconych
zagadnieniom kultury regionu, na terenie którego Oddział działa, zwykle w powiązaniu
z różnego rodzaju "dniami", festiwalami
itp.
5) Pomoc w organizowaniu
wystaw sztuki ludowej, konkursów, festiwali itp.
Opieka nad twórcami ludowymi.
6) Prace w kołach zainteresowań.

INFORMACJA

O DZIAŁALNOSCI

ODDZIAŁOW

ODDZIAL

PTL

W LATACH

1973-1976

GDAŃSKI

W okresie sprawozdawczym
Oddział liczył 16 członków. W skład Zarządu
wchodzili: dr L. Malicki - prezes, mgr T. Sadkowski - wiceprezes, mgr K. Szałaśna sekretarz,
mgr E. Szymroszczyk
skarbnik.
Komisja
Rewizyjna:
red. T. Bolduan - przewodniczący,
mgr M. Halicka i mgr E. Went - członkowie.
Zarząd odbył 17 posiedzeń, Oddział 6 zebrań, w tym 1 wyborcze; 3 zebrania
odbyła Komisja Rewizyjna. Na plenarnych
zebraniach członków Oddziału wygło-

�KRONIKA

343

szono następujące
referaty na temat skansenów oraz muzealnictwa
na Pomorzu
Gdańskim:
dr L. Malicki,
Węgierski
skansen
etnograficzny
w
Szentendre;
mgr B. Malinowski, Skanseny fińskie i sztokholmski;
mgr B. Wieczorek, Koncepcja
nowej wystawy
etnograficznej
w Muzeum
Kaszubskim
w Kartuzach;
mgr T. Lasowa, Wystawy
etnograficzne
w Muzeum
Regionalnym
w Pucku.
Dwa spotkania
członków odbyły się w ośrodkach muzealnych w Kartuzach
i Pucku i były połączone ze zwiedzeniem wystaw, przeglądem prac inwentaryzacyjnych,
oceną krytyczną działalności i udzieleniem
rad dotyczących ukierunkowania
rozwoju placówek. Goszczono także w Muzeum Piśmiennictwa
i Muzyki Kaszubsko-Pomorskiej w Wejherowie. Zaznajomiono
się i dyskutowano
nad aktualnymi
planami
wystawienniczymi,
w których dominuje urządzenie skansenu w zabytkowej chacie
rybackiej w Nadolu nad jeziorem Zarnowieckim
oraz planami naukowymi i wydawniczo-oświatowymi
tej rozwijającej
się placówki.
Ponadto w ramach akcji popularyzacyjnej
mgr H. Sampławska:
wygłosiła szereg referatów z zakresu kultury ludowej Pomorza Historia
i kultura
ludowa
Dolnego Powiśla
referat w Liceum Ogólnokształcącym
w Kwidzynie, Zwyczaje
i obrzędy weselne w Klubie Seniora przy PDK w Kwidzynie, Sztuka ludowa
Pomorza
Gdańskiego
w Muzeum w Grudziądzu,
Zwyczaje
wiosenne
na Pomo-rzu w Powiatowej Bibliotece w Kwidzynie, Sztuka ludowa Dolnego Powiśla w Klubie Pomerania, Obrzędy doroczne na Pomorzu - w Domu Spokojnej
Starości w Kwidzynie.
Zywc kontakty
podtrzymywano
także z Towarzystwem
"Pax", dla którego
dr L. Malicki przygotował bogato ilustrowany odczyt pt. Kaszubski rok obrzędowy,
\\ ygłoszony w Klubie Domu Kultury w Pucku. Impreza była połączona z udaną
sprzedażą wydawnictwa
"Sztuka ludowa na Pomorzu Gdańskim".
Oddział Gdański współpracował
z wieloma instytucjami.
Zorganizował
dwa
"Poranki folklorystyczne"
w Pałacu Opatów w Oliwie, prezentując
publiczności
10 lutego 1974 r. Regionalny Zespół Tancerzy przy Powiatowym
Domu Kultury
w Kościerzynie oraz Kapelę Ludową Cirockich i 12 maja 1974 r. Ludowy Zespół
Dramatyczny z Gnieżdżewa z przedstawieniem
pt. Deguse (dyngus).
Współpracowano
z miejscową Jednostką
Wojskową w Oliwie podczas Zlotu
Wojskowych Grup PTTK, oprowadzając
po wystawach
etnograficznych
500 osób
(K. Szałaśna). Przeprowadzono
szkolenie z zakresu kultury ludowej Pomorza dla
30 osób na kursie przewodników
PTTK. M. Buczkawska
i T. Sadkowski wzięli
udział w organizowaniu niektórych imprez "Jarmarku
Wdzydzkiego" (20-22 lipca
1974 r.). M. Halicka brała udział w organizacji stoisk twórców ludowych i wystawy "Współczesnej
sztuki ludowej"
na gdańskim
"Jarmarku
Dominikańskim"
(3-18 sierpnia 1974 r.). Prócz tego K. Szałaśna i E. Szymroszczyk współpracowały
stale z Regionalnym Biurem Sprzedaży "Cepelia" w Gdyni i Art-Regionem
w Sopocie, biorąc udział w komisjach kwalifikacyjnych.
K. Szałaśna przygotowała wystawę czasową pL "Współczesna sztuka ludowa woj. Gdańskiego" przeznaczoną do
Warny (Bułgaria) na tamtejsze "Dni Gdańska" i opracowała
folder ilustrowany
do tej wystawy, L. Malicki, współpracując
z badawczą organizacją dla europejskiego rybołówstwa tradycyjnego,
opracował na międzynarodową
konferencję
w Baja
(Węgry) referat bogato ilustrowany
pt. Fischereigerate
in den Museen zu Gdańsk
i brał czynny udział w tej konferencji. W 1973 roku ukazała się w druku ilustrowana praca L. Malickiego pt. Kociewska
sztuka ludowa (nakład Muzeum Narodowego w Gdańsku, 2 000 egzemplarzy), a w 1974 roku opracował do druku ilustrowany artykuł pL Węgierski
skansen etnograficzny
Szentendre.
Księgozbiór Oddziału powiększył się i liczy obecnie 208 tomów.

�344

KRONIKA

ODDZIAŁ KIELECKI

Oddział Kielecki liczy obecnie 10 członków. Wskutek rozpadnięcia się Zarządu
w 1972 r. Oddział w okresie 'sprawozdawczym
nie prowadził praktycznie
żadnej
działalności.
Na posiedzeniu plenarnym
członków Oddziału w dniu 19 grudnia 1975 r. wybrano nowy Zarząd w następującym
składzie: prezes - mgr B. Erber, wiceprezes mgr A. Szura, sekretarz
- B. Dzierżek, skarbnik mgr J. Skotnicka.
Komisja Rewizyjna: mgr A. Dobrowolska, T. Gajda.
Nowowybrany
Zarząd przedstawił
propozycję planu działalności Oddziału na
rok 1976:
- zwerbowanie
członków Polskiego Towarzystwa
Ludoznawczego
w środowiskach interesujących
się zagadnieniami
kultury ludowej (Wyższa Szkoła Pedagogiczna, Związek Harcerstwa Polskiego, Socjalistyczny
Związek Młodzieży Wiejskiej,
nauczycielstwo,
kolekcjonerzy,
Koła Gospodyń Wiejskich, środowisko dziennikarskie itp.);
- organizowanie
raz w miesiącu zebrań Zarządu Oddziału;
- prelekcje
w jednym lub kilku wybranych
Gminnych
Ośrodkach Kultury
w ramach programu
"Studium Wiedzy o Regionie";
- współpraca i opieka merytoryczna
nad projektowanym
w Chałupkach koło
Kielc muzeum - izbą pamiątek, ilustrującą
historię garncarstwa
w Chałupkach,
oraz nawiązanie kontaktów
z wieloma instytucjami
w Kielcach w celu szerzenia
wiedzy o kulturze
ludowej.
Podczas dyskusji zwrócono Zarządowi uwagę, by poczynił próby mające na
celu zwiększenie
w "Cepelii" asortymentu
prezentującego
region, by gromadzić
materiały
folklorystyczne
do następnego
zeszytu "Literatury
Ludowej", nawiązać
kontakt z "Ruchem" i ZSMW w sprawie możliwości zorganizowania wystawy objazdowej w klubach "Ruchu".
ODDZIAL KOSZALIŃSKI

Oddział liczy 18 członków (w tym 12 etnografów
oraz artysta plastyk, działacz polityczny,
literat,
dziennikarz,
konserwator
zabytków
i historyk
sztuki).
W skład Zarządu
Oddziału
wchodzą:
prezes mgr Z. Szulc, sekretarz
mgr A. Mosiewicz, skarbnik - mgr U. Dalska.
W latach 1973-1975 odbywały się raz na dwa miesiące zebrania ogólne (brak
sprawozdania
z działalności
Oddziału za rok 1975/1976) z określoną
tematyką,
w których uczestniczyły także osoby zaproszone. Tematycznie zebrania ogólne stanowiły najczęściej
forum do dyskusji nad przygotowanymi
tematami
członków
Oddziału, a także nad zagadnieniami etnograficznymi
prezentowanymi
przez przedstawicieli ośrodków naukowych
spoza województwa.
Rozważano możliwości bardziej wszechstronnej
działalności
na rzecz ochrony za bytkowcgo
budownici wa
wiejskiego. Omawiano formy współpracy
z organizacjami
i instytucjami
społeczno-kulturalnymi
w dziedzinie
upowszechniania
problematyki
PTL. Odbyło ~ię
spotkanie członków PTL z dr W. Błaszkowskim na temat haftu kaszubskiego.
W ramach akcji popularyzacyjnej
w okresie sprawozdawczym
odbyły się 44
spotkania
o następującej
tematyce: Przemiany
w kulturze
wsi koszalir!skiej
pod
wpływem
turystyki
S. Górny; Dawna sztuka ludowa na Pomorzu Srodkowym H. Ostrowska-Wójcik;
Rola organizacji
młodzieżowej
w kształtowaniu
nowoczesnego kulturowego
oblicza wsi E. Małyga; Kultura
ludowa
ludności rodzimej na Pomorzu Zachodnim
H. Soja; Pomorze Zachodnie w etnografii
niemieckiej
H. Soja; Zabytki
budownictwa
ludowego,
ich ochrona
na Pomorzu

�KRONIKA

345

J. Sienkiewicz, U. Dalska; Legendy i baśnie koszalińskie
G. Bojar-Fijałkowski.
Oddział w Koszalinie ma stały kontakt
z Państwowym
Ogniskiem
Kultury
Plastycznej, z Wojewódzkim Domem Kultury i z ZO ZSMW w Koszalinie, w wyniku czego została przeprowadzona
szeroka
penetracja
środowiska
wiejskiego
w zakresie stanu liczebnego twórców ludowych oraz twórców-amatorów
uprawiających rękodzieło ludowe i artystyczne.
Wykorzystując
kontakty z miejscową prasą ("Głos Koszaliński",
"Pobrzeże")
członkowie PTL publikują
w miarę możliwości artykuły dotyczące problematyki
PTL (S. Górny, Z. Szulc, G. Bojar-Fijałkowski).
Oddział prowadzi działalność badawczą. Jedenastu
członków PTL w oparciu
o Ośrodek Naukowo-Badawczy
w Koszalinie oraz Katedrę Etnografii DAM w Poznaniu prowadzi tematyczne
badania
związane
z terenem
woj. koszalińskiego.
Sześciu członków uczęszcza na seminaria doktorskie. Prowadząc badania nad określonymi tematami członkowie ci równocześnie publikują
swoje dotychczasowe
wyniki: K. Wołos, Zmiany
w obrzędowości
weselnej
na tle zmian modelu
małżeństwa i rodziny na wsi koszalińskiej
po 1945 r.; H. Ostrowska-Wójcik,
Dawna sztuka ludowa na Pomorzu
Srodkowym;
Z. Szulc, Twórczość ludowa i pamiątkarska
Zachodnim

w woj.

koszalińskim.

Oddział PTL VI Koszalinie był współautorem
II Jarmarku
Folklorystycznego
w Bytowie i XII Konkursu
twórczości
pamiątkarskiej
i wytworów
ludowych.
Współuczestnicząc w tych imprezach i innych inicjatywach,
Oddział mógł, w oparciu o pełniejsze rozeznanie, lepiej oddziaływać
na właściwe instytucje
zobowiązane do świadczenia pomocy w zakresie opieki nad twórczością ludową i ochrony
zabytków etnograficznych.
ODDZIAL KRAKOWSKI

W ciągu 3 lat przyjęto deklaracje
członkowskie
od 27 osób. Po weryfikacji
członków, stan obecny Oddziału wynosi 77 osób. Skład Zarządu Oddziału jest następujący: prezes - dr A. Kowalska-Lewicka,
wiceprezes mgr H. Szewczykowa,
sekretarz - dr E. Fryś-Pietraszkowa.
Członkowie Zarządu: prof. dr R. Reinfuss,
mgr T. Gustab-Skorusa.
Komisja Rewizyjna:
mgr Z. Reinfuss,
mgr M. Gołuchowska-Zachorowska,
dr Z. Szromba-Rysowa.
W okresic sprawozdawczym
odbyło się 9 zebrań Zarządu Oddziału oraz 8 otwartych zebrań naukowych,
na których
wystąpili prelegenci
krajowi
i zagraniczni
z odczytami na temat kultury krajów europejskich
i pozaeuropejskich:
lon Vladutiu z Rumunii wygłosił odczyt pt. Współczesne badania etnograficzne
nad przemysłem artystycznym
w Rumunii;
Nils Bringeus ze Szwecji - Etnologia szwedzka; prof. M. Gavazzi Losy zadrug Słowian
południowych;
B. Małkin - Indianie Urubu oraz Wrażenia z podróży na wyspę Dominikanę;
M. Żornecka
TU71ce
ludowe w ZSRR; inż. S. Makowiecki - Bogactwo folkloru
Hiszpanii;
inż. A. KrzanoV/ski - Wrażenia z podróży do Peru.
Dużym osiągnięciem
Krakowskiego
Oddziału
było zorganizowanie
wspólnie
z Muzeum Etnograficznym
trzech ogólnopolskich
sesji naukowych:
w 1973 r. sesję poświqconą kulturze starożytnego Peru, połączoną z wystawą, na którą złożyły
się eksponaty zarówno ze zbiorów Muzeum Archeologicznego,
jak i ze zbiorów
prywatnych Romy i Andrzeja Krzanowskich;
w 1974 r. - sesję naukową poświęconą zagadnieniu stroju ludowego, a w 1975 r. sesję naukową poświęconą zagadnieniom magii i czarownictwa. Na sesjach wielu członków Oddziału Krakowskiego
wygłosiło referaty: prof. dr J. Klimaszewska
- Teoria magH w etnologii;
prof.

�KRONIKA

dr R. Reinfuss - Postać znachora w kulturze
ludowej
Łemków;
dr A. KowalskaLewicka - Bacowie i czarownicy
Bes~cidu Sądeckiego;
mgr H. Szewczykowa -Tezauryzacja
stroju ludowego;
dr J. Kamocki - Wpływ mundurów
wojskowych
na
strój ludowy;
mgr A. Tyszko - Grafika polska XIX wieku jako źródło do badań
nad strojem
ludowym;
mgr A. Mleczko - Kultury
starożytnego
Peru w świetle
najnowszych
badań; mgr K. Turlik - Ceramika staroperuwiańska
i jej rola w życiu
ówczesnych Indian;
mgr R. i A. Krzanowscy - Próba porównania
dawnej i współczesnej ceramiki
peruwiańskiej;
mgr Z. Tabasz - Kolekcja
zablltków
staroperuwiańskich

w zbiorach

Muzeum

Archeologicznego

w

Krakowie.

W sesjach uczestniczyło wielu specjalistów
danej problematyki
reprezentujących szereg ośrodków naukowych. Materiały z sesji ogłasza się drukiem. W 1974 r.
ukazał się tom zawierający
materiały
z sesji poświęconej pożywieniu ludowemu,
wydany przez Oddział Krakowski
wspólnie z Muzeum Etnograficznym
w Krakowie.
W 1974 r. Oddział nawiązał ścisłą współpracę z powstałą w Krakowie Radą
Towarzystw
Społeczno-Kulturalnych,
mającą
na celu koordynację
działalności
wszystkich tfilgo typu towarzystw na terenie Krakowa. Polskie Towarzystwo Ludoznawcze wzięło udział w zorganizowanej
przez Radę wystawie mającej na celu
przedstawienie
dorobku wszystkich towarzystw działających w Krakowie na przestrzeni ostatniego 3D-lecia. Polskie Towarzystwo Ludoznawcze miało na powyższej
wystawie oddzielną gablotę. Niezależnie od tego Oddział zorganizował
spotkanie
Zarządu z prezesem Rady, mające na celu zorientowanie Rady o charakterze i profilu Polskie~o Towarzystwa
Ludoznawczego. Oddział kontynuował
nadal kolportaż
wydawnictw PTL.
W 1976 r. Oddział Krakowski skoncentrował
się w poważnym stopniu na pracach przygotowawczych
do Walnego Zgromadzenia.
ODDZIAL LUBELSKI

Aktualny stan członków Oddziału wynosi 29 osób. W okresie sprawozdawczym
przyjęto 2 nowych członków. Skład Zarządu Oddziału jest następujący:
prezes dr K. Marczak, wiceprezes - H. Babinicz, sekretarz - mgr J. Babinicz, skarbnik - mgr R. Schreiter;
mgr L lskrzycka
i mgr A. Bełz - członkowie. Skład
Komisji Rewizyjnej:
przewodniczący
- E. Kępa, członkowie dr F. Olesiejuk
i mgr A. Gauda.
W okresie sprawozdawczym
·odbyły się 22 posiedzenia Zarządu, które poświęcone były omawianiu następujących
spraw organizacyjnych:
ustalenie programu
pracy i poszczególnych
zebrań członków Oddziału;
organizacja
ogólnopolskiego
zjazdu PTL;
organizacja
badań terenowych;
typowanie
kandydatów
do odznaczeń na jubileusz aD-lecia PTL oraz do
nagrody im. Oskara Kolberga.
Ponadto odbyło się ogółem 15 zebrań członków Oddziału. Pięć zebrań miało
charakter
organizacyjny.
Omawiane
na nich były sprawy związane z organizowaniem Ogólnopolskiego Zjazdu PTL, przygotowaniem
badań terenowych. Na dziewięciu zebraniach
wygłoszone były odczyty połączone z dyskusją na następujące
tematy: Ośrodek garncarski
w Baranowie
S. Dados; Od obrzędu do teatru J. Zięba; Okólniki
urzędowskie
E. Kępa; Wesele ukraińskie
na Podlasiu
J. 19natiuk; Pasterze Arumuni
koczujący
na półwyspie
Bałkańskim
J. Petera;
Kultura
ludowa
Albanii
J. Petera; Trzej regionaliści
podlascy
w końcu XIX
i XX wieku A. Oleszczuk; Stan badań nad mieszkalnym
wnętrzem
ludowym

�KRONIKA

347

na Lubelszczyźnie -

K. Marczak; Ludowe wnętrze mieszkalne na LubelszczyźnieK. Marczak. Jedno zebranie członków poświęcone było 30-leciu Oddziału Lubelskiego PTL. Na zebraniu Prezes K. Marczak przedstawiła
historię Oddziału.
Jedną z podstawowych
form działalności
Oddziału w wymienionym
okresie
było popularyzowanie
wiedzy o kulturze ludowej regionu Lubelskiego. W ramach
tego, oprócz wygłaszania
odczytów na zebraniach
członków Oddziału,
odbyto
31 prelekcji dla: przewodników
PTTK w Lublinie i Zamościu, nauczycieli, regionalistów, dziennikarzy,
Regionalnej- Pracowni
Krajoznawczej
w Lublinie,
młodzieży szkół zawodowych, domów kultury.
Ważnym wydarzeniem w okresie sprawozdawczym
było zorganizowanie
w Lublinie po raz pierwszy w historii Oddziału w czerwcu 1973 r. Ogólnopolskiego
Zjazdu członków PTL.
W roku 1975 Oddział wystąpił z inicjatywą
zorganizowania
na tercnie przyszłego Zagłębia Węglowego na Lubelszczyżnie kompleksowych
etnograficznych
badań terenowych. Projekt ten został w pełni poparty przez Wydział Kultury i Sztuki
Urzędu Wojewódzkiego w Lublinie, który na ten cel przeznacza corocznie specjalne fundusze. Odbyły się dotychczas dwa etapy badań: pierwsze w październiku 1975 r., a drugie w marcu bieżącego roku. Na te badania Wydział Kultury
i Sztuki Urzędu Wojewódzkiego przeznaczył około 120000 tys. zł - przekazując
je Muzeum Okręgowemu do rozliczenia. Nawiązana została również ścisła współpraca z Muzeum Okręgowym w Lublinie, Muzeum Wsi Lubelskiej
i Stowarzyszeniem Twórców Ludowych. W badaniach brało udział 18 osób. Ogółem przebadano
42 wsie. Tematyka badań dotyczyła problematyki
kultury materialnej,
społecznej
i duchowej.
Do osiągnięć Oddziału w okresie sprawozdawczym,
godnych podkreślenia
należy zaliczyć również: nawiązanie kontaktu
z Biurem Organizacyjnym
Festiwalu
Folkloru Ziem Górskich, w którym uczestniczyły trzy osoby z Oddziału; uzyskanie
odznaczeń dla dwóch zasłużonych członków Oddziału, a mianowicie: Złotej Odznaki za ochronę nad zabytkami - dla Eugenii Dziewulskiej oraz nagrody im. Oskara Kolberga - dla Aleksandra
Oleszczuka.
Zarząd Oddziału kontynuował
sprzedaż wydawnictw PTL.
ODDZIAŁ

W LAŃCUCIE

Oddział liczy 26 członków. W omawianym
okresie skupił się na dwóch podstawowych zadaniach:
dalszym dokumentowaniu
dorobku kultury
ludowej łańcuckiego regionu i propagowaniu
wartości ogólnopolskiej
kultury ludowej, oczywiście z uwzględnieniem
kultury ludowej łańcuckiej wsi.
W ramach tej działalności Ob. Franciszek
Frączak, artysta malarz, członek
Oddziału, zebrał i opisał miejsca legendowe łańcuckiego regionu. Oprócz zapisu,
temat ten został dodatkowo utrwalony na .taśmie magnetofonowej
w formie autentycznej relacji informatorów.
Równocześnie wymienione legendy zostały zilustrowane obrazami wykonanymi przez Frączaka techniką temperową. Poza tym F. Frączak w swojej twórczości malarskiej
zrealizował
duży cykl obrazów, głównie
olejnych i akwarel, tematycznie
poświęconych kulturze
ludowej łańcuckiego regionu, między innymi wyglądowi
wnętrz mieszkalnych
dawnych
chat, różnym
odmianom miejscowego stroju ludowego, zwyczajom i obrzędom, przede wszystkim
weselnym. Z obrazów tych zorganizowane
zostały poglądowe wystawy, z którymi
Frączak wyjeżdżał do wielu miejscowości b. powiatu łańcuckiego i województwa
rzeszowskiego. Wystawy łączone były z odpowiednimi
prelekcjami
folklorystycznymi, wygłaszanymi
przez autora.

�348

KRONIKA

Ponadto członkowie Oddziału wyglosili szereg odczytów w placówkach kulturalno-oświatowych,
klubach, świetlicach i szkołach średnich. Tematem odczytów
była kultura
ludowa ogólnopolska
i lokalna. Poza tym w Gminnym Ośrodku
Kultury
w Białobrzegach
zorganiwwane
zostało Studium
Wiedzy o Regionie.
Studium w całości poświęcone było kulturze ludowej Polski i regionu łańcuckiego. Studium w środowisku wzbudziło duże zainteresowanie.
Finansował je Gminny
Ośrodek Kultury, współorganizator
Studium.
Członkowie Oddziału brali także udział w obcych imprezach folklorystycznych,
między innymi: w seminarium
poświęconym
magii i czarownictwu
w kulturze
ludowej, Kraków 15-16 listopada
1975 r., w II Międzywojewódzkim
Konkursie
połączonym z konferencją
folklorystyczną
pod nazwą "Praca w obrzędach i zwyczajach ludowych" - Rzeszów 22-24 listopada 1975 r., w Ogólnopolskim Sympozjum na temat: "Kowalstwo
wiejskie jako przedmiot zainteresowań
etnograficznych" - Częstochowa 22-23 maja 1976 r.
W okresie sprawozdawczym
praca Oddziału skupiała się również na:
- podtrzymywaniu
żywotności
wesel wiejskich;
zostało wznowione
Wesele
budziańskie
i Wesele wolańskie.
Wesele
budziańskie
pokazane zostało 10 razy,
między innymi w Budach Łańcuckich,
Markowej, Żołyni. Wesele wolańskie
występowało między innymi w gminie Białobrzegi w ramach uroczystości dożynkowych. Występy tych wesel cieszyły się ogromnym zainteresowaniem
i frekwencją.
Działacz ludowy, twórca Wesela budziańsldego,
członek Oddziału, opracował wspomnienia ze swego życia. Wspomnienia te zawierają również ciekawy materiał etnograficzny.
- zbieraniu materiałów
biograficznych
do monografii o pisarzach ludowych
łańcuckiego regionu.
Łańcucki Oddział poczynił nadto starania mające na celu uruchomienie Muzeum Regionalnego w Łańcucie (zebrano już bogaty materiał etnograficzny)
oraz
odtworzenie kilku podstawowych
odmian stroju ludowego.
ODDZIAL LODZKI

W okresie sprawozdawczym
liczba członków Oddziału Łódzkiego wzrosła o 32
osoby (są to członkowie Koła Miłośników Folkloru Łódzkiego) i obecnie Oddział
liczy 91 członków. Zarząd Oddziału pracował w następującym
składzie: prezes
doc. dr hab. J. Kucharska,
wiceprezes
mgr Z. Neymanowa,
sekretarz
mgr B. Żłobicka, skarbnik - mgr 1. Lechowa.
Realizując cele i zadania statutowe
Oddział skoncentrował
się na zagadnieniach związanych z etnograficznymi
badaniami terenowymi, wydawniciwem
"Łódzkich Studiów Etnograficznych"
i akcją popularyzacyjną.
Rozpoczęto i przez cały okres kontynuowano
etnograficzne
badania terenowe
nad procesem kształtowania
się świadomości
społecznej Kaszubów Bytowskich,
pod merytorycznym
kierownictwem
doc. dr hab. Jadwigi Kucharskiej.
W badaniach na przełomie lutego i marca 1975 r. brało udział 18 osób. W czierech wsiach
w okolicy Bytowa (Studzienice, Kłączno, Płotowo, Osłowa Dąbrowa) badano siosunek mieszkańców tych wsi do przeszłości (historii) własnej wsi, parafii, regionu,
przywiązanie
do mowy kaszubskiej
oraz stosunek do zagadnień wiary i religii.
W drugim terminie od 27 czerwca do 10 lipca 1975 10-cio osobowa grupa prowadziła w tych samych wsiach badania na inny temat. Przedmiotem
badań była
rodzina kaszubska jako obiekt i podmiot procesów etnicznych (konsolidacji, asymilacji i iniegracji). W badaniach dążono do poznania różnych okoliczności (służba
wojskowa, wyjazdy do pracy, małżeństwa
mieszane, kontakty
rodzinno-towarzy-

�KRONIKA

3·19

skie) sprzyjających
nawiązywaniu
kontaktów
z rodzinami kaszubskimi
z innych
powiatów, z przedstawicielami
obcej grupy etnicznej (niemieckiej) oraz z kulturą
polską. Po zakończeniu badań przewidywana
jest sesja naukowa podsumowująca
ich wyniki.
Rozpoczęte prace badawcze
w b. powiecie bełchatowskim
miały charakter
dokumentacyjno-inwentaryzacyjny;
był to początkowy
etap badań zmierzających
do zarejestrowania
zjawisk kulturowych
obrazujących
warunki
bytowe i podstawy gospodarcze społeczności lokalnej, znajdującej
się w zasięgu oddziaływania
wielkiej inwestycji przemysłowej.
W 1974 r. przeprowadzono
uproszczoną inwentaryzację budownictwa
mieszkalnego dla 117 obiektów, inwentaryzację
wyposażenia wnętrz mieszkalnych w 73 obiektach, uzyskano dokumentację
opisową w formie 70 wywiadów terenowych
(441 str.), dokumentację
fotograficzną
(186 zdjęć).
Srodki na wyżcj wymienione badania uzyskano z Wydziału Kultury Urzędu Wojewódzkiego przy poparciu Pełnomocnika
Wojewody ds. budowy Okręgu Górniczo-Energetycznego
w Bełchatowie.
Badania
na terenie
Bełchatowskiego
będą
kontynuowane
w latach następnych.
Sprawą wiążącą się ściśle z prowadzeniem w przyszłości badań etnograficznych
w zmodyfikowanej
formie jest rozpoczęta przez Zarząd Główny PTL akcja werbująca korespondentów
terenowych
do stałej współpracy
z Towarzystwem.
Włączając się do tej ogólnopolskiej
akcji Oddział poprzez swojego reprezentanta,
mgr Zofię Neymanową. przeprowadził
rekonesans we wsiach regionu sieradzkiego
w celu nawiązania
odpowiednich
kontaktów.
W zakresie działalności wydawniczej stałą pozycją wydawniczą Oddziału Łódzkiego jest rocznik "Łódzkie Studia Etnograficzne".
W omawianym okresie wydano
drukiem tom XVI i XVII "Łódzkich Studiów Etnograficznych".
Tom XVI zawiera materiały z terenu województwa
łódzkiego, a t. XVII stanowi compendium
informacji n/t działalności naukowo-badawczej,
popularyzatorskiej
i wydawniczej
etnograficznego środowiska naukowego w Łodzi i województwie.
Informacje
obejmują okres 30-tu lat. Do druku oddany został tom XVIII, w całości poświęcony
zagadnieniom polskiej sztuki ludowej ze zwróceniem uwagi na stan wiedzy, prace
badawcze i upowszechnienie.
Tom ten został sfinansowany
przez Związek Rękodzieła Ludowego i Artystycznego
"Cepelia". Kolejny przygotowywany
tom XIX
zawiera etnograficzne
opracowanie
związane z regionem sieradzkim.
W kwietniu
1976 r. wyszło w druku osobne wydawnictwo
Folklor
robotniczej
Łodzi. Pokłosie
Konkursu, będące podsumowaniem
konkursu, którego głównym inicjatorem i realizatorem był Oddział. Publikacja ta została rozreklamowana
wśród instytucji oświatowych.
Jedną z form działalności Oddziału jest prowadzona
od lat wymiana
wydawnictw z 47 instytucjami
w kraju i za granicą. Ostatnio nawiązano
wymianę
z Instytutem Etnografii Uniwersytetu
Wiedeńskiego. Innym rodzajem rozpowszechniania wydawnictw
etnograficznych
(PTL-owskich)
jest prowadzona
ich sprzedaż
w kiosku
zlokalizowanym
przy
Muzeum
Archeologicznym
i Etnograficznym
w Łodzi.
W ramach akcji naukowo-popularyzacyjnej
na zebraniach
członków Oddziału
w okresie 1973-1975 zorganizowano
pokaz filmów etnograficznych
dotyczących
Australii i Oceanii, a wypożyczonych z ambasady RFN w Warszawie, oraz cykl
odczytów z przeźroczami
poświęcony Kanadzie - jej najdawniejszym
mieszkańcom, a także jej sprawom współczesnym.
Odczyty te zostały wygłoszone przez
prof. Josta z Uniwersytetu
w Ottawie.
W 1974 r. powstało przy Łódzkim Oddziale PTL wspomniane Koło Miłośników

�3flO

KRONIKA

Folkloru Łódzkiego, którego członkami są w większości uczestnicy zorganizowanego
w 1973 r. konkursu na folklor robotniczy Łodzi. Obecnie Koło liczy 34 członków.
Założeniem
programowym
Koła jest utrwalenie
folkloru
łódzkiego dla potrzeb
naukowych poprzez systematyczne
gromadzenie materiałów, a także pielęgnowanie
i krzewienie folkloru, w związku z czym organizowano różne imprezy o tematyce
związanej z Łodzią. W okresie sprawozdawczym
odbyły się 32 zebrania Koła, z tego 11 przypada na wieczory wspomnień rodzinnych, 4 na wieczory autorskie osób
piszących amatorsko,
a będących członkami Koła. Pozostałe zebrania poświęcone
były sprawom
bieżącym związanym
z działalnością
Koła.
W ramach akcji naukowo-popularyzacyjnej
w 1975-1976 r. również wygłoszono szereg odczytów i wykładów. Prof. Karoly Gall z Instytutu Etnografii Uniwersytetu Wiedeńskiego wygłosił na spotkaniach
z członkami Oddziału cykl wykładów, których treścią była etnografia
krajów alpejskich.
Cykl obejmował wykłady o następujących
tematach: l) Historia i metody badań regionów etnicznych
w Austrii. Wykład był ilustrowany filmem pt. Zwyczaje zapustne na wsi austriackiej; 2) Problematyka
i metody badań nad rybołówstwem
w Instytucie Etnograficznym w Wiedniu; 3) Pasterstwo
w Alpach (wykład ilustrowany
filmem o tym
samym tytule); 4) Folklor
słowny Austrii;
5) Zwyczaje
związane
z wypasem
na halach.
Mgr Z. Neymanowa wygłosiła odczyt na temat rzemiosła artystycznego w Towarzystwie Przyjaciół Złoczewa w Złoczewie.
Członkowie Oddziału, dr J. Dekowski i B. Wojewódzki, sprawowali
merytoryczny patronat
i brali czynny udział w pracach nad organizacją
Muzeum Regionalnego w Opocznie.
ODDZIAŁ

W MSZA NIE

DOLNEJ

Oddział zrzesza 67 członków. W wyniku weryfikacji
w okresie sprawozdawczym skreślono 12 członków, pozyskano 47, a 3 osoby zmarły.
Skład Zarządu Oddziału przedstawia
się następująco:
prezes - mgr P. Kaleciak, sekretarz - mgr J. Hanuka, członek - Z. Kmiecik.
Oddział urządzał co kwartał jedno plenarne posiedzenie naukowe, na którym
członkowie wygłaszali odczyty, referując
przeważnie wyniki swych własnych badań. Niektóre referaty były streszczeniem ogólniejszych opracowań etnograficznych
w oparciu o literaturę
specjalistyczną.
Oddział urządzał również wspólne "posiady" z Oddziałem Związku Podhalan
w Mszanie Dolnej, gdyż wielu członków PTL jest równocześnie członkami Związku
Podhalan.
W 1975 r. urządzono uroczystą sesję naukową w IDO-lecie urodzin Władysława
Orka na. Zarząd Oddziału brał aktywny udział w organizowaniu
Rady Stowarzyszeń i Związków Regionalnych województwa Nowosądeckiego, a prezes Oddziału jest
członkiem
tejże Rady.
Oddział
inspiruje
i ukierunkowuje
działalność
naukową
swych członków
w oparciu o ich osobiste zainteresowania
i predylekcje. Oddział wskazuje w miarę
możliwości materiały
i opracowania
źródłowe, wskazuje literaturę
i zachęca do
własnych badań terenowych.
Opracowania
zbliżające się do wyczerpania
tematu
są czytane na posiedzeniach
Oddziału i wspólnie dyskutowane.
Gotowe artykuły
są przygotowywane
do druku.
Część prac członków Oddziału ukazała
się w "Archiwum
Etnograficznym"
nr 30 w dwu zeszytach zatytułowanych
Materiały
etnograficzne
z powiatu Limanowskiego.
Zeszyty te ukazały się dzięki zasiłkom finansowym Wydziału Kultury

�351

KRONIKA

Powiatowej Rady Narodowej w Limanowej. Ambicją Oddziału jest wydanie dalszych zeszytów "Archiwum Etnograficznego",
na które jest duże zamówienie społeczne i czekają przygotowane
prace.
Członkowie Oddziału popularyzują
wiedzę etnograficzną
w szkołach i na koloniach letnich, wygłaszają odczyty i pogadanki oraz sprzedają wydawnictwa PTL.
Wśród wielu popularyzatorów
wyróżniają się: 1) prof. Antoni Górszczyk - honorowy członek PTL, 2) Walenty Gawron - honorowy członek PTL, 3) dr Tadeusz
Prus-Wiśniowski
działacz TWP, 4) mgr Jan Kapłon działacz PTTK, 5)
mgr Julisz Hanuka działacz PTTK i ZHP, 6) artysta
Stanisław
Ciężalik,
7) mgr Piotr Kaleciak.
Działalność naukowo-popularyzatorską
członków Oddziału wspiera biblioteka
Oddziału obejmująca
275 pozycji bibliograficznych.
Bibliotekę
prowadzi
prezes
Oddziału.
ODDZIAŁ

OPOLSKI

Oddział w Opolu liczy 16 osób l. Skład Zarządu Oddziału: prezes - dr S. Michalik, wiceprezes - dr P. Swierc, sekretarz - mgr K. Różanowski, skarbnik mgr K. Skałuba, członek Zarządu - dyr. 1. Kuźniewski.
Zarząd odbył 6 zebrań, zorganizowano 1 zebranie członków i 1 zebranie Komisji Rewizyjnej.
Kontynuowano dalsze badania i prace naukowo-badawcze
oraz zajmowano się
zbieraniem folkloru muzycznego Opolszczyzny i materiałów
z dziedziny kultury
i sztuki ludowej regionu opolskiego, a także gromadzeniem
folkloru związanego
z powstańcami śląskimi i plebiscytem
na Górnym Sląsku.
Kontynuowano
prace w Zespole Wojewódzkim ds. realizacji programu "Kultura ludowa - dobrem narodu".
Popularyzację
wiedzy ludoznawczej
prowadzono
w różnych
środowiskach,
w szczególności wśród młodzieży. Referaty
przy większej frekwencji
wygłosili:
dr P. Swierc - Z badań nad folklorem
Sląska Opolskiego,
doc. dr A. Dygacz Rzeka Odra w pieśniach ludowych
(z ilustracją muzyczną), mgr K. Różanowski Folklor

polski

dr S. Michalik

w zasobach

-

Z badań

akt

Wojewódzkiego

Archiwum

Państwowego

w

Opolu,

dyr. I. Kuźniewski Pieśni ludowe
miasta
Opola. Wygłoszono nadto 7 pogadanek
o tematyce ludoznawczej. Członek Oddziału, doc. dr A. Dygacz, kontynuował
swoje wystąpienia
w TV propagując folklor muzyczny.
W okresie sprawozdawczym
nie prowadzono działalności wydawniczej
i wymiany wydawnictw. Księgozbiór Oddziału powiększył się tylko o pozycje otrzymane z Zarządu Głównego.
nad

folklorem

ODDZIAŁ

w

przyrodzie;

POZNAŃSKI

Aktualnie Oddział liczy 76 członków, w tym kilku honorowych. Zarząd Oddziału w składzie: dr S. Błaszczyk - przewodniczący, prof. dr F. Wokroj - wiceprzewodniczący, dr B. Linette - wiceprzewodniczący,
mgr D.' Penkala sekretarz, mgr G. Skalski - skarbnik, prof. dr M. Frankowska,
prof. dr J. Burszta - członkowie, został wybrany na walnym zebraniu Oddziału w dniu 15 maja
1973 r. Członkowie Zarządu pełnili swe funkcje bez zmian przez cały okres kadencji. W skład Komisji Rewizyjnej wchodzili: mgr M. Tarko, mgr A. Pawlak
i dr S. Chmielowski.
1 Dane gprawozdawcze
obejmują
wozdania za okres 1975----1976.

dzialalność

Oddzialu

tylko

za

lata

1973-1974. Brak

Sp,'ł-

�352

KRONIKA

W okresie sprawozdawczym
odbyło się 11 zebrań Zarządu i 10 zebrań plenarnych
Oddziału
połączonych
z ·prelekcjami.
Tematyka
większości wykładów
dotyczyła zagadnień
kultur pozaeuropejskich:
prof. dr hab. M. Frankowska
Indianie
i ich kultura w dzisiejszym Meksyku, dr A. Posern-Zieliński
- Mormoni
jako grupa etniczna w amerykańskim
społeczeństwie
pluralistycznym,
mgr Lubaczewski - Wrażenia z podróży do Indii - cz. 1 i 2, doc. dr hab. Z. Jasiewicz Chorezm. Dzieje i tradycyjna
kultura
ludowa, J. Petrus Afganistan
przeszłość i teraźniejszość, mgr P. Klafkowski - Tybet i Tybetańczycy. Dzieje i współczesna

kultura.

Zarząd Oddziału współuczestniczył
z Komisją Etnograficzną
Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk w zorganizowaniu
wykładu doc. dr Srebricy Kneżević
z Jugosławii
pt. Etnologia
w Serbii.
Organizacja,
kształcenie,
prace badawcze.
Z odczytami Etnografia w Jugosławii występował prof. dr P. Vlachović z Belgradu.
Oddział udzielił pomocy finansowej
Komitetowi
Organizacyjnemu
V Seminarium Amerykanistycznego
w kwietniu 1974 r. Udzielił również dotacji pieniężnej i wziął czynny udział w organizacji sesji redakcyjnych
"Demos" i "Ethnologia
Slavica" oraz II Międzynarodowej
Konferencji
Etnografów
Słowiańskich,
które
odbyły się w październiku
1974 r. w Błażejewku.
Oddział wziął czynny udział
i udzielił pomocy finansowej VIII Międzynarodowemu
Seminarium
Ethnologicum,
które odbyło się we wrześniu 1975 r. w Julinie w woj. rzeszowskim. Oddział popierał organizowaną
przez Katedrę Etnografii UAM wyprawę naukową do Afganistanu - EWA 76, kierowaną przez doc. dra hab. Zbigniewa Jasiewicza.
Członek Oddziału, ,dr S. Błaszczyk, uczestniczy stale w pracach redakcyjnych
międzynarodowego
zespołu opracowującego
tezaurus haseł etnograficznych;
wziął
udział m. in. w konferencji, która odbyła się w Dreźnie w 1975 r. Uczestniczy on
także w zespole opracowującym
polską wersję
tezaurusa
pod kier. doc. dr
hab. B. Jaworskiej. Mgr G. Skalski wziął udział jako przedstawiciel Oddziału PTL
w konferencji
"PosIanie narodopisu v socialistickej spolol:nosti", która odbyła się
w czerwcu 1975 r. w Martinie na Słowacji. Mgr Skalski wygłosił na konferencji
referat zatytułowany
- Dokumentacja
ikonograficzna
w etnografii.
Kilku członków Oddziału otrzymało w 1975 r. wysokie odznaczenia państwowe. Złoty Krzyż Zasługi
Rada
Państwa
przyznała
mgr Medardowi
Tarko;
Dr S. Chmielowski i F. Kosiński otrzymali odznaczenie "Za opiekę nad zabytkami", przyznane przez Ministerstwo
Kultury i Sztuki na wniosek Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego.
Oddział Poznański posiada bibliotekę znajdującą się w lokalu Redakcji DWOK
pod opieką mgr Agaty Skrukwy.
Sprzedażą
wydawnictw
PTL zajmuje się od
marca 1973 r. mgr Danuta Penkala.
Punkt sprzedaży i magazyn wydawnictw
mieści się w Katedrze Etnografii UAM.
ODDzrAL

W

PRZEMYSLU

Oddział Priemyski
liczy 24 członków. Zarząd Oddziału pracował w następującym składzie: prezes - mgr T. Burzyński, sekretarz - W. Widuch, skarbnik 'G. Jakubowski.
Komisja Rewizyjna: przewodniczący
- T. Dobrowolski, członkowie - J. Pietrzak i W. Nachyna.
W okresie sprawozdawczym
odbyło się 19 posiedzeń Zarządu, na których poruszano sprawy organizacyjne
Oddziału i określono charakter
pracy oraz współpracy z innymi instytucjami
społeczno-kulturalnymi
działającymi
w Przemyślu.
Dyskutowano
także na temat możliwości Oddziału zorganizowania
opieki merytorycznej nad działalnością
kulturalną
gminnych ośrodków kultury.

�KRONIKA

W ciągu trzech lat działalność Oddziału koncentrowała
się głównie na prowadzeniu akcji informacyjno-oświatowej
w formie prelekcji i wycieczek terenowych. W tym okresie członkowie Oddziału wygłosili około 70 prelekcji tematycznie
związanych z h istorią regionu i kulturą ludową terenów nadsańskich,
ze szczególnym uwzględnieniem
budownictwa
i architektury
ludowej o charakterze
świeckim
i sakralnym, kultury społecznej wsi oraz sztuki ludowej. Większość prelekcji została wygłoszona w. wiejskich klubach "RUCH", w szkołach, w PTTK i Młodzieżowym Domu Kultury w Przemyślu.
W roku 1974 nawiązano
kontakt
z PTTK
w Przemyślu,
co umożliwiło członkom Oddziału częstsze odbywanie
wycieczek
krajozna wczych w okolice Przemyśla. Wielu przewodników
i pracowników
PTTK
wstąpiło do Oddziału.
Z innych form działalności· Oddziału na uwagę zasługuje kilka akcji, które
cieszyły się dużym zainteresowaniem.
W roku 1973 w ramach Dni Przemyśla
oraz
z okazji lO-lecia Oddziału PTL w Przemyślu zorganizowano
sesję popularno-naukową poświęconą ochronie dorobku kultury ludowej, połączoną z otwarciem Vvystawy czasowej na temat "Kultura
ludowa - dobrem narodu". Składały się nCl
nią plansze traktujące
o sztuce ludowej Pogórza Przemyskiego
oraz kilkadziesiąt
rzcźb hvórców ludowych. Odbyło się również spotkanie z rzeźbiarzami
ludc&gt;wymi,
\'; wyniku czego założono kartotekę
twórców ludowych. Referaty
na sesji wygłosili: mgr A. Kunysz - Kultura
ludowa
dobrem narodu,
mgr T. Burzyński Polskie

Towarzystwo

i popierania
stów

Ludoznowcze

twórczości

i jego

działalność

mgr J. Z. Mikołajtis

ludowej,

w zakresie

-

ochrony

Twórczość

kultury

wiejskich

arty-

ludowych.

Oddzirlł współpracował
również przy organizacji
wystawy
czasowej haftów
ludowych w Dubiecku w ramach dni tego miasteczka.
W ramach badań terenowych Oddział wykonał wstępną inwentaryzację
chałup
wiejskich z I połowy XIX wieku w Medyce i Babicach. Dokumentacja
została
przesiana
do MuzC'um Budownictwa
Ludowego w Sanoku i do Konserwatora
Zabytków.
W roku 1975 ze środków PTL zrealizowano 9 wyjazdów terenowych pod kątem zbierania materiałów do publikacji w informtorze
"Z Naszej Ziemi". Oddział
bowiem pragnie w 1976 r. reaktywować
wydawar:ie biuletynu informacyjnego
o tej
nazwie. Zgromadzono
materiały
do kolejnego 9 numeru. Są to artykuły:
T. BurZY11ski. RybolrJwstwo
Ludowe nad Sanem, G. Jakubowski,
Zwyczaje
wieLkanocne
wsi przemyskiej,
A. Koperski, Obrządek pogrzebowy
w dawnych
wiekach,
S. Lew,
Skansen Muzeum w Kolbuszowej.
Biuletyn będzie wydawany
dwa razy do roku.
Z traku własnego tytułu wydawniczego członkowie Oddziału publikowali swe prace
w innych wydawnictwach.
W okresie sprawozdawczym
ukazały się lub zostały
złożone do druku prace stanowiące
podsumowanie
wyników badań terenowych
prowadzonych przez Oddział w poprzedniej kadencji: S. Lew, Sztuka ludowa Lasou:iaków,
Kolbuszowa
1972; Budownictwo
wiejskie
międz'll
Sanem
a Wisłoką
,.Mat. Muz. Bud. Ludowego w Sanoku"; J. Pawłowska,
Stare i nowe w kuLturze
społecznej
wsi z okolic
Birczy.
"Rocznik Przemyski"
1975; Obrzędy doroczne we
wsiach z okoLic Duhiecka.
"Rocznik Przemyski"
1976; T. Burzyński, Z badań nad
obrzędowością

rodzinną.

Zwyczaje,

"Rocznik Przemyski"
Przemyśla ze sfery działalności

dyrygent

i Edward

go, w: Z życia
23 -

Lud, tom LXI

Jurczyński

kultury

obrzędy

i wierzenia

1976; T. Dobrowolski
muzycznej: Stanisław

n/Sanem.

-

i literatury

dyrygent
Ziemi

narodzinowe

-

Wisłocki

Przemyskiego
Przemyskiej,

dwie

z okolic

biografie
-

światowej

Towarzystwa

Przemyśl

1974.

Babic

sylwetek
slawy

Muzyczne-

�354

KRONIKA

ODDZ'rAL W SANOKU

Oddział Polskiego Towarzystwa
Ludoznawczego
przy Muzeum Budownictwa
Ludowego w Sanoku grupuje 13 członków, w tym 12 osób spośród pracowników
muzeum. Aktualny
skład Zarządu
Oddziału:
S. Stefański
przewodniczący,
mgr H. Piasecka - sekretarz, M. Wołoszczak - skarbnik, B. Andruszko i M. Barczłonkowie. Komisja Rewizyjna: mgr J. Malinowska - przewodnicząca, S. Nowakowska - sekretarz, mgr H. Olszański - członek.
W okresie sprawozdawczym
Zarząd Oddziału zbierał się 6-krotnie. Na swych
posiedzeniach
omawiał
sprawy
poszerzenia
form działalności
oraz możliwości
ściągnięcia zaległości w składkach członkowskich.
Członkowie Oddziału wygłosili szereg odczytów, przede wszystkim dla młodzieży. Tematyka odczytów dotyczyła wyłącznie spraw związanych z ochroną zabytków kultury
ludowej na terenie woj. krośnieńskiego.
Odczyty odbywały się
pod hasłem "Kultura ludowa - dobrem narodu". Ponadto Oddział był współorganizatorem wystawy w Klubie Górnika w Sanoku, zorganizowanej
pod hasłem
"Człowiek - praca - kultura" w ramach realizacji przeglądu aktywności kulturalnej ludzi pracy. Z okazji Międzynarodowego
Roku Ochrony Zabytków urządzono w sali klubowej Domu Kultury w Sanoku wieczór pt. "Melodie z dawnych
instrumentów
muzycznych".
Oddział w Sanoku współpracował
z PTTK, zwłaszcza z Oddziałami w Sanoku,
Lesku, Krośnie i Rzeszowie, w zakresie szkolenia kandydatów
na przewodników,
m. in. przez wygłaszanie na kursach prelekcji o ochronie zabytków budownictwa
ludowego i małomiasteczkowego.
ODDZIAL

SLĄSKI

Oddział Sląski liczy 19 członków, w tym 15 etnografów oraz 4 folklorystów.
Siedzibą Oddziału są obecnie Katowice. W skład Zarządu wchodzą: prezes mgr M. Suboczowa, wiceprezes - mgr A. Widera, sekretarz - mgr M. Lipa-Kupieńska, skarbnik - prof. J. Tacina. Komisja Rewizyjna - mgr H. Łoś i mgr S. Łysik. Zasięgiem działalności Oddział obejmuje Górny Sląsk, Sląsk Cieszyński oraz
Częstochowskie.
Oddział prowadzi badania naukowe w zakresie kultury ludowej i jej przemian współczesnych oraz folkloru, prowadzi też sporadycznie
akcję popularyzatorską, współdziała z innymi Towarzystwami
Naukowymi na Sląsku oraz z "Cepelią" w zakresie porad fachowych. Na szerszą działalność brak Oddziałowi środków materialnych.
Efektem ostatnich dwu lat pracy Oddziału jest będący w druku Informator
a kulturze
ludowej
Sląska i regionu
Częstochowskiego.
Jest to praca zbiorowa
członków Oddziału, obejmująca 14 rozdziałów oraz dwie mapy ujmujące zjawiska
etnograficzne
przestrzennie.
Informator
został opracowany
jak gdyby na zapotrzebowanie
społeczne regionu.
Akcja odczytowa Oddziału jest prowadzona
sporadycznie:
m. in. odbyły się
odczyty w Bielsku Białej pt. Historia i zabytki Bielska Białej i rcjonu oraz Założenia, przebieg i wyniki
konkursu
rzeźby ludowej
w drewnie w woj. Katowickim,
wygłoszone przez mgr B. Turno; w Bytomiu pt. Ceramika
Sląska wyroby.
warsztaty.
twórcy
oraz Współczesne pojęcie sztuki ludowej wygłoszone przez
mgr M. Lipę. Dr L. Dubiel i mgr E. Jaworski przedstawili
sylwetkę zmarłego
Józefa Ligęzy jako etnografa
i folklorysty
podczas wieczoru zorganizowanego
w 1974 r.

�KRONIK

•.••.

355

Członkowie Sląskiego Oddziału PTL opublikowali następujące
prace: dr B. Bazielich - Złote hafty w tradycyjnej
odzieży na Sląsku;
mgr E. Jaworski - Józef
Ligęza 28.02.1910-24.12.1972, "Lud", tom 58. W przygotowaniu
znajduje się praca
mgr J. Taciny - Tańce ziemi Zywieckiej.
Członkowie Oddziału wnieśli swój duży wkład w myśl utworzenia oraz w realizację Sląskiego Skansenu (Parku Etnograficznego),
w Wojewódzkim Parku Kultury i Wypoczynku w Chorzowie, którego otwarcie połączone z sesją naukową,
tematycznie związaną ze skansenami,
nastąpiło w 1975 r. Etnografowie
- członkowie Oddziału opracowali
pierwsze i zasadnicze
założenia Skansenu,
przeprowadzili szczegółową inwentaryzację
w terenie oraz wytypowali najbardziej
cenne
obiekty do przeniesienia
do Skansenu.
W planie prac Oddziału na lata następne ustalono badania nad twórczością
ludową ujętą w formie monografii poszczególnych twórców ludowych. W efekcie
powstanie zbiór monografii twórców do wydania drukiem, o ile Oddział uzyska
na ten cel odpowiednią
subwencję z Zarządu Głównego.
ODDZIAL

TORUŃSKI

Oddział w Toruniu liczy obecnie 61 członków, w tym 42 z Torunia, pozostali
z Kcyni i innych miejscowości. W skład Zarządu Oddziału wchodzili: prezes prof. dr M. Priifferowa, sekretarz - mgr E. Arszyńska, skarbnik - mgr M. Polakiewicz.
W okresie sprawozdawczym
działalność Oddziału skupiała się przede wszystkim na pracy popularyzatorskiej
poprzez wygłaszanie
odczytów popularno
naukowych oraz na pracy kolportażowej.
Działalność popularyzatorska
Oddziału w okresie sprawozdawczym
wyraziła
się w zorganizowaniu
szeregu odczytów publicznych na zebraniach członków Oddziału. W 1973 r. został wygłoszony odczyt pt. Kultura
ludowa Turkmenii
kand.
nauk M. Muradowa, w 1974 r. Folklor i jego sceniczna adaptacja - prof. dr R. Reinfuss oraz Sztuka Indian
Meksyku
dawniej
i dziś prof. dr M. Frankowska.
W 1975 r. wygłosili odczyty: doc. dr S. Salmonowicz - Z dziejów obyczajowości
mieszczańskiej
w Toruniu
w XVII
i XVIII
w. oraz prof. dr R. Reinfuss Geneza
niektórych
motywów
w sztuce ludowej.
Oddział zorganizował
także wieczór poświęcony pamięci Profesora Kazimierza Moszyńskiego, na którym zostały wygłoszone 4 referaty:
dr T. Karwicka
Zarys
biografii
Kazimierza
Moszyńskiego,
mgr 1. Bagińska - Problematyka
etnomuzykologiczna
w studiach
Kazimierza
Moszyńskiego, mgr M. Pieciukiewicz
- Znaczenie Kazimierza
Moszyńskiego
dla etnografii
bialoruskiej,
prof. dr M. Priifferowa
- Wkład K. Moszyńskiego
w rozWÓJ
muzealnictwa

etnograficznego.

Liczne prelekcje na temat legend, podań i sztuki ludowej Ziemi Michałowskiej w domach kultury
i ośrodkach
wczasowych
wygłaszał
członek Oddziału
J. Małnicki z Brodnicy. Członek Oddziału M. Kalinowska-Bąkowska
z Radziejowa
Kuj., nauczycielka w tamtejs2.ym Liceum Ogólnokształcącym,
od dwóch lat prowadzi kółko folklorystyczne
liczące 15 osób. Kółko to oprócz pracy w terenie i na
zebraniach przygotowuje materiały do apeli szkolnych. W roku szkolnym 1974/1975
na apelach został przedstawiony
rok obrzędowy na Kujawach
poprzez pogadanki
ilustrowane piosenkami ludowymi, melodiami i recytacjami.
W omawianym okresie członkowie Oddziału dr T. Karwicka, J. Chere i E. Arszyńska kontynuowali
prace badawcze na temat: "Folklor Torunia". Opracowano
również niektóre zagadnienia do druku: prof. dr M. Priifferowa
- R'lIbolówstwo

�KRONiKA

Polski, dr T. Karwicka
- Monografia
etnograficzna
Ziemi Domgr M. Pieciukiewicz
- Znaczenie Moszyńskiego dla etnografii
białoruskiej,
dyr. A. Błachowski - Wielcy Polacy, ich życie i dzicla w rzeźbie ludowej.
W okresie sprawozdawczym
Oddział prowadził kolporataż
następujących
wydawnictw: .,Lud" t. 58, DWOK - t. 39, 40, 49, 50, 51, 60, 61, 63 (dla subskrybentów), ,.Literatura
Ludowa" za rok 1974, "Atlas Polskich Strojów Ludowych".
Z biblioteki Oddziału, liczącej obecnie ponad ROO pozycji, korzystają
przede
wszystkim członkowie PTL z Torunia, pracownicy Muzeum. a w ostatnich lalach
pełni ona często także rolę księgozbioru
uzupełniającego
dla słuchaczy Podyplomowego Studium Etnografii
przy UMK w Toruniu.
ludowe

północnej

brzyńskiej,

ODDZIAŁ

WAHSZ:\WSKI

Zarząd Oddziału pracował w następującym
składzie: prezes - mgr Z. Jeż-Jarecka, wiceprezesi - mgr M. Parnowska,
dr A. Zadrożyńska.
skarbnik - nacz.
E. Mach. Komisja
Rewizyjna:
przewodniczący
H. Nowosad. członkowie dr K. Pietkiewicz,
mgr B. Tężycka. W wyniku przeprowadzonej
weryfikacji
sIan
członków wynosi 99 osób. Zarząd Oddziału odbył 16 zebrań oraz szereg spotkań
roboczych nie protokołowanych.
W latach
1973·-1975 działalność
merytoryczna
Oddzialu
kOl1C'cntrowab ;;ję
głównie na organizowaniu
zebrań naukowych
i dyskusyjnych.
na których omawiane były problemy
etnograficzne.
Do ważniejszych
osiągnięto w tym zakresie
należy zaliczyć spotkanie
członków Oddziału, na którym przedyskutowano
cele.
formy i kierunki działania PTL. Dyskusja była zainspirowana
przez Zarząd Główny PTL w ramach ogólnej dyskusji w związku z II Kongresem Nauki Polskiej
(1973), wytyczającym
główne linie działania rozwoju nauki na naslępne
10-lecic,
do którego poważny wkład winny wnieść towarzystwa
naukowe. Na zebraniu tym
sformułowano
szereg ciekawych
postulatów,
które w formie protokołów
zostały
przekazane do Zarządu Głównego PTL i spotkały się z zainteresowaniem
i uznaniem. Ponadto wygłoszono następujące
odczyty: dr J. Jasit'lski - Wybrane probl,emy Afryki
Wschodniej;
mgr P. Burchard - Indianie
Kolumbii;
dr M. Małkin Indianie
Jiwaro z Ekwadoru;
dr B. Małkin - Indianie Yuko-Motilon
z Kolumbii;
dr A. Kodak-Sertel
- Małżeństwo
przez porwanie
u ludności
tureckiej.
Oprócz
działalności
odczytowej prowadzono
akcję popularyzatorską.
Członkowie Oddziału
występowali
w telewizji, prowadzili
szkolenie dla przewodników
PTTK, wygła~zając wykłady z zakresu kultury
ludowej. Ponadto Oddział Warszawski
włącza
się do różnych imprez popularyzatorskich
organizowanych
przez Państwowe
Muzeum Etnograficzne
dla szerokiego kręgu społeczet'lstwa Warszawy. W ramach tych
akcji Oddział był współorganizatorem
pokazu tańców ludowych i fragmentu wesela
łowickiego w wykonaniu
Zespołu Regionałnego
ze wsi Mąkolice. Członkowie Oddziału są zapraszani
na środowe odczyty organizowane
przez PME, na których
wygłosili następujące
referaty:
P. Burchard - W środku Europy i Zielony płomień; W. Korabiewicz
- Nepal; J. Petrus - Afganistan
wczoraj
i dziś; K. Kolczyński - Majowie; J. Olędzki - Afryka współczesna; L. Mróz - Mongolia.
W okresie sprawozdawczym
1975/1976 Oddział Warszawski PTL realizując cele
i zadania statutowe
Towarzystwa
podjął następujące
akcje: 1. Prace badawcze.
Mgr M. Wieczorkowski
prowadzi
badania
na zlecenie Urzędu Wojewódzkiego
w Jeleniej Górze (Wojewódzkiego Konserwatora
Zabytków) nad zespołem cmentarzy woj, jeleniogórskiego.
Dotychczasowe
badania były prowadzone
we Wschowie woj. Zielona Góra na cmentarzu
ewangelickim
z XVII wieku. Wyniki badań
stały się pionierskim
początkiem
inaugurującym
szeroko zakrojone
na przyszłość

�KRONIKA

akcje ratowania zabytkowych cmentarzy w kraju. Ponadto zebrany materiał stanie
się podstawą pracy doktorskiej (był referowany na seminarium doktorskim w Katedrze Etnografii UW). Na podkreślenie
zasługuje, że obok aspektu naukowego,
zarysowała się możliwość przysporzenia
dochodu pieniężnego
dla Towarzystwa.
2. Rozpowszechnianie wiedzy etnograficznej,
popularyzacja,
ochrona zabytków. Zarząd Warszawski czynnie włączył się do zainicjowanej
przez Polskie Towarzystwo
Archeologiczne akcji przeprowadzenia
analizy dotychczasowych podn;czników szkolnych i programów nauczania szkół podstawowych
i średnich pod kątem naszych
specjalności, dla potrzeb i programów przyszłej szkoły lO-letniej. Zarząd uczestniczył we wspólnych posiedzeniach,
zorganizował
spotkanie
w siedzibie Muzeum,
w którym uczestniczyli przedstawiciele
Polskiego Towarzystwa
Archeologicznego,
Stowarzyszenia
Historyków
Sztuki, Naczelnej Organizacji
Technicznej
oraz Dyrekcji Państwowego
Muzeum Etnograficznego
(przewodniczącym
posiedzenia
był
dyr. dr K. Makuiski). W ostateczmym wyniku 4-osobowy zespół: mgr M. Parnowska, mgr M. Orlewicz, mgr L Kabzińska-Stawarz
i mgr M. Ignatowicz opracowały "Projekt
wprowadzenia
elementów
etnografii
do programu
kształcenia
w lO-letniej szkole średniej". Projekt został przedstawiony
Komitetowi Nauk Etnologicznych PAN i spotkał się z pełną aprobatą. Przedstawiono
go również w środowisku etnografów,
dzięki czemu wpłynęły
do Oddziału pisemne wypowiedzi,
które wzięto pod uwagę w ostatecznym
opracowaniu
pt. "Postulaty
środowiska
etnograficznego
reprezentowanego
przez Zarząd Główny Polskiego Towarzystwa
Ludoznawczego w sprawie wykorzystania
osiągnięć naukowych etnografii i etnologii w programie edukacji młodzieży" (opracowane
przez mgr M. Parnowską).
W dniu 26.07.76 r. "Postulaty" zostały złożone w gabinecie Ministra Oświaty i Wychowania, dra J. Kuberskiego,
a w ślad za nimi Komitet Nauk Etnologicznych
p AN wysłał pismo popierające całą akcję, za co w tym miejscu dziękujemy przewodniczącemu Komitetu, prof. J. Burszcie.
Jednocześnie Oddział pragnie poinformować, że członek Oddziału, Nacz. E. Mach,
opracował w 1972 r. projekt koncepcji szerokiego stosowania pierwiastków
sztuki
ludowej w programie nauczania ośmioklasowej szkoły podstawowej w ramach planowych i pozalekcyjnych
zajęć praktyczno-technicznych
i wychowania plastycznego. Projekt spotkał się z pełną akceptacją
Ministerstwa
Oświaty i Wychowania,
Instytutu Programów Szkolnych, co zostało udokumentowane
na piśmie, a przed_,tawione wnioski wcielone w życie w szkołach podstawowych
w wielu województ wach. Czynne są również w szkołach
wiejskich dziecięce zespoły pieśni i tańca,
np. w Kcyni, Kadzidle, Białym Dunajcu, Jabłonce i Radkowicach
K/Wierzbnika.
Pragnąc rozwijać popularyzację
sztuki ludowej przez zachęcanie do nabywania
umiejętności tradycyjnego
rękodzieła, przekazywania
wiadomości
o kulturze
ludowej i kultywowania
rodzimego folkloru, Zarząd Oddziału proponuje
zorganizowanie przeglądu-konkursu
pod hasłem: "Dzieci kultywują
dzieło ojców" lub
..Sztuka ludowa w szkole" i przeznacza na ufundowanie
nagrody 5 000 tys. zł na
pomoce naukowe niezbędne do realizowania programu i nagrody przechodniej w postaci rzeźby ludowej, którą by ofiarowano
na własność 3-krotnemu
zwycięzcy
w konkursie. Konkurs należałoby ogłosić w.szkołach
z:-iorczych woj. warszawskiego lub w skali ogólnopolskiej.
W związku z powyższym Zarząd Oddziału pozwolił sobie złożyć formalny wniosek zgodnie z § 24 Statutu następującej
treści: "Walne Zgromadzenie
Delegatów
PTL zachęca Zarządy i Członków Oddziałów do popularyzowania,
szczególnie
w szkołach wiejskich, nauczania wiadomości o kulturze ludowej i kultywowania
folkloru i plastyki ludowej oraz współdziałania
w organizowaniu
"przeglądów
konkursów". Opracowane założenia konkursów i uzasadnienie
załączono.

�358

KRONIKA

Zarząd Oddziału współpracuje
z Działem Oświatowo-Naukowym
PME i członkowie PTL uczestniczą w odczytach, otwarciach wystaw oraz różnych imprezach
organizowanych
przez PME. W kiosku muzealnym w PME udało się rozprowadzić
dzieła na sumę 14 588.-zł. Księgozbiór Oddziału jest konsekwentnie
powiększany
o dary nadsyłane przez Zarząd Główny.
W ramach działalności organizacyjnej
Oddział Warszawski PTL był współorganizatorem
w 1972 r. Zjazdu w Ostrołęce i Sesji poświęconej Adamowi Chętnikowi. W 1974 roku zorganizowano w Warszawie XLIX Walny Zjazd PTL.
ODDZIAL

WROCLAWSKJ

Oddział liczy 70 członków. W skład Zarządu wchodzą: prezes - dr J. Bohdanowicz, sekretarz - dr K. Zielnica, skarbnik - mgr B. Jankowska.
W okresie sprawozdawczym
na plenarnych
posiedzeniach
członków Oddziału
omawiano sprawy związane z organizacją sesji naukowych i wygłaszano referaty.
Dr Z. Kłodnicki wygłosił referat
ilustrowany
przeźroczami
na temat etnografii
Bałkanów oraz mgr J. Kurek wygłosił referat pt. Kult drzew.
W zakresie pracy organizacyjnej
Oddział Wrocławski
wspólnie z Zakładem
Historii Nauki i Techniki Polskiej Akademii Nauk zorganizował
w 1973 roku
I Ogólnopolską konferencję na temat "Historia kontaktów polsko-rosyjskich
w dziedzinie etnografii". Głównym inicjatorem Sesji był członek Oddziału Wrocławskiego.
mgr A. Kuczyński.
Na Sesji z Oddziału
Wrocławskiego
wygłosili
referaty:
mgr B. Jankowska,
mgr A. Kuczyński
PoLacy jako
badacze kultury
Ludów
Kamczatki;

Perspektywy

poLsko-radzieckiej

współpracy

naukowej

na poLu historii

Konferencja
cieszyła się dużym zainteresowaniem
uczestników z wielu
ośrodków naukowych w Polsce. Materiały z Konferencji zostały ogłoszone drukiem
w serii "Studia z Dziejów Nauki" (wyd. Ossolineum). Ponadto Oddział Wrocławski
był gospodarzem
jubileuszowego
Zjazdu Polskiego Towarzystwa
Ludoznawczego
w 1975 r. z okazji 80-lecia Towarzystwa.
W omawianym
okresie Oddział Wrocławski
podjął liczne inicjatywy
w zakresie popularyzacji
wiedzy etnograficznej
i wydawnictw.
Nawiązano ścisłe kontakty z Wojewódzkim Domem Kultury i Powiatową Poradnią Kulturalno-Oświatową. W ramach współpracy z wymienionymi
instytucjami
odbyto szereg spotkań
autorskich,
wygłoszono kilkadziesiąt
odczytów z zakresu etnografii krajów europejskich i azjatyckich
(prof. dr A. Godlewski, dr H. Romaliska, mgr J. Kurek),
prowadząc
również sprzedaż wydawnictw
PTL. Nadal kontynuowano
współpracę
z Wrocławskim
Towarzystwem
Naukowym
oraz podjęto starania
o nawiązanie
ścisłej współpracy z Okręgowym Zarządem PTTK.
Szczególnie duże nadzieje Zarząd Oddziału wiąże z faktem powołania w swym
łonie Koła Upowszechniania
Kultury Ludowej. Nowopowstała
agenda zrzesza znanych działaczy kulturalno-oświatowych
województwa,
którzy deklarują
jak najdalej idącą pomoc w propagowaniu
zagadnień ludoznawczych
w placówkach terenowych oraz pomoc w kolportażu wydawnictw Towarzystwa.
Aktywiści Koła planują wprowadzenie
do programów
działalności kierowanych
przez nich placówek
problematyki
etnograficznej,
a to poprzez organizację
odczytów, konkursy i wystawy oraz inne formy popularyzacji,
umożliwiające
jednoczesną
sprzedaż wydawnictw, rozumianych
tu jako niezbędne materiały instruktażowe.
Oddział nie prowadził własnych badań, jednakże znaczna część jego członków
pracuje w instytucjach
etnograficznych:
w Katedrze Etnografii,
Polskim Atlasie
Etnograficznym,
Muzeum Etnograficznym.
Z tej racji prowadzą oni badania i dziaetnografii.

�359

KRONIKA

łalność naukową w swych macierzystych
placówkach. Badania etnograficzne
prowadzą również członkowie PTL pracujący
w Pracowni
Technicznych
SrodkÓw.
Naukowo-Badawczych,
którzy interesują
się żywo problemami
sztuki i obrzędowości, na badanie których posiadają znaczne środki finansowe i techniczne. Inni
członkowie Oddziału, jak dr J. Pawłowska, mgr A. Kuczyński i mgr H. Romańska,
prowadzą ożywioną pracę badawczą i edytorską we własnym zakresie. Tam, gdzie
jest to możliwe, Oddział patronuje
poczynaniom swych członków.
ODDZIAŁ

W ZAKOPANEM

Oddział zakopiański PTL liczy 11 członków. W skład Zarządu Oddziału wchodzą:
prezes - dr W. Jostowa, sekretarz - mgr H. Sredniawa,
skarbnik - W. Bratkowska.
W okresie sprawozdawczym
Oddział w Zakopanem zajmował się sztuką ludową regionu przy współpracy ze Stowarzyszeniem
Twórców Ludowych, Tatrzańskim
Towarzystwem Kulturalnym
oraz "Cepelią" i Zrzeszeniem "Milenium".
Członkowie Oddziału brali udział w badaniach penetracyjnych
na terenie Orawy, Podhala i Spisza. Na podstawie tych badań zorganizowano konkurs i wystawę
pokonkursową
orawskiej sztuki ludowej, prezentującą
prace 90 twórców. Otwarta
w Muzeum w Zubrzycy Górnej ekspozycj.a czynna była od końca maja do końca
września 1976 r. W wyniku penetracji Podhala i Spisza zebrano ponad 200 eksponatów na wystawę urządzoną w Zakopanem
przy okazji "Jesieni Tatrzańskiej".
Obydwie wystawy przedstawiały
typowe dla regionu dziedziny twórczości - rzeźbę, malarstwo na szkle, kowalstwo, tkaniny i hafty.
W zależności od lokalnych potrzeb Oddział udzielał licznych konsultacji
osobom zainteresowanym
kulturą i sztuką regionu. Prace naukowe członków Oddziału: dr W. Jostowa - Badania nad kulturą Orawy, zagadnienia parków etnograficznych.: W. Paryski
Bibliografia
tatrzańska;
H. Sredniawa
Dawna i współczesna sztuka

ludowa

Podhala.

Biblioteka

posiada

204 woluminy.
ODDZIAŁ

W ZIELONEJ

GORZE

Oddział liczy 10 członków. W skład Zarządu wchodzą: prezes dr B. Kołodziejska, sekretarz - mgr 1. Sochacka, skarbnik - L. Oleksy.
Z uwagi na małą liczbę członków Oddział nie podejmował samodzielnych prac
naukowo-badawczych.
Członkowie Oddziału brali udział w pracach mających
na celu opiekę nad
twórczością ludową i popularyzacją
wiedzy o kulturze ludowej, organizowanych
przez Muzeum Ziemi Lubuskiej
i WDK w Zielonej Górze. Ponadto współpraca
prowadzona jest z ZW ZSMW, ZSL, WZKR, Urzędem Wojewódzkim i szkolnictwem.
Zakres współpracy obejmuje między innymi taką problematykę:
wystawy twórczości ludowej, konkursy na wieńce dożynkowe, prelekcje na tematy kultury ludowej. organizowanie kiermaszów sztuki ludowej, udzielanie konsultacji
przy opracowywaniu scenariuszy i programów
wielu imprez.
Brano udział w przygotowaniu
merytorycznym
obozów szkoleniowo wypoczynkowych dla aktywu i zespołów folklorystycznych.
Zorganizowano również spotkanie
z twórcami
ludowymi
Ziemi Lubuskiej
poświęcone
problematyce
współczesnej
twórczości ludowej tego regionu. Ponadto prowadzona była działalność popularyzatorska w postaci wygłaszanych
pogadanek i odczytów dla pracowników
kulturalno-oświatowych,
twórców ludowych, studentów
Wyższej Szkoły Pedagogicznej
w Zielonej Górze.

�360

KRONII&lt;:'~

Z uwagi na odczuwaną potrzebę szerszej wymiany naukowej nawiązano pierwsze kontakty z Sekcją Językoznawczą
WSP w Zielonej Górze.
Księgozbiór Oddziału, zdeponowany obecnie w Dziale Etnograficznym
Muzeum
Ziemi Lubuskiej,
jest udostępiany
zarówno członkom PTL, jak i innym osobom
zainteresowanym;
korzystają
z niego etnografowie,
twórcy ludowi i mlodzież
szkolna,
Na

podstawie

sprawozdań

opracowała

DZIAŁALNOSC

SEKCJI

KORESPONDENTOW

Anna

Oddziałów

Kozyra

TERENOWYCH

Zgodnie z uchwałą Walnego Zgromadzenia
Delegatów PTL we Wrocławiu
w 1975 1'. Zarząd Główny przystąpił do zorganizowania
sieci korespondentów
terenowych - informatorów,
którzy mogliby być pomocni w zbieraniu materiałów
etnograficznych
potrzebnych do prac badawczych nad problemem węzłowym nr 11.1
"Polska
kultura
narodowa,
jej tendencje
rozwojowe
i percepcja
Utworzono
w związku z tym Sekcję korespondentów
terenowych PTL, w ramach której rozwija się akcję organizowania
sieci korespondentów,
Do prowadzenia
tej akcji
powołano na posiedzeniu
Zarządu w dniu 10 IV 1976 mgr Zofię Neymanową,
członka Zarządu Głównego. Komórka organizacyjna
sieci korespondentów
mieści
się w Ośrodku Dokumentacji
i Informacji
Etnograficznej
w Łodzi.
Do dnia 31 VIn 1976 opracowano i wydrukowano
odezwy oraz krótkie ankiety, które w pierwszym rzucie wysłano do 250 osób traktowanych
jako potencjalnych korespondentów.
Opracowano także i rozesłano do wiciu innych osób krótką
instrukcję
o sposobie zbierania materiałów
etnograficznych.
Rozesłana ankieta po wypełnieniu będzie zawierać dane personalne o zbieraczu
oraz najogólniejsze
wiadomości o jego wsi, o budownictwie
drewnianym,
dawnych
strojach ludowych obrzędach i zwyczajach, zainteresowaniach
szczególnych zbieracza w zakresie kultury ludowej i możliwościach pozyskania nowych korespondentów w danej miejscowości i okolicy,
Ponadto opracowano i wysłano pisma do 106 muzeów etnograficznych
lub posiadających
działy etnograficzne
oraz do Oddziałów PTL i osobno do członków
Zarządu Głównego z prośbą o zgłoszenie akcesu do współpracy. W celu zmobilizowania sił wykorzystuje
się informacje ODiIE dotyczące członków PTL, zespołów
folklorystycznych,
miłośników kultury ludowej, amatorów ludoznawstwa itp., a także
wykazy członków Stowarzyszenia
Twórców Ludowych drukowane
systematycznie
w Biuletynach Zarządu Głównego STL w Lublinie. Dużą pomoc w wynajdywaniu
kandydatów
do współpracy
okazują zgłaszający
już swój akces do pracy zbierackiej sami korespondenci.
podający nazwiska znanych sobie miłośników ludoznawstwa, twórców i in.
Wśród zgłoszonych do l IX 1976 40 korespondentów
(w końcu 1976 1'. ich
liczba wzrosła już do 62 osób), było 14 kobiet i 26 mężczyzn. Wykształcenie, strukturę zawodową, wiek korespondentów,
podaną przez nich tematykę badawczą (często
podają po kilka tematów) ilustruje
następująca
tabela:
n.

�Zawód
nauczyciel

rolnik

twórca ludowy

12

11

9

rzemieślnik

muzyk

3

urzędnik
3

2

Wiek
do

30 lat
30-40
40-50
4
4
5
Zgłoszono udział w badaniach
budown.
16

rzemiosłem
15

50-60
13
nad:

obrzędami
21

60-70
8

sztuką lud.
19

powyżej
6
lit. lud.
22

70 lat

folkI. muz.

gwarą

5

Korespondenci pOWyzsl pochodzą z 20 województw (białostockie, bielskie, bydgoskie, ciechanowskie,
katowickie,
kieleckie,
krakowskie
miejskie,
krośnieńskie,
leszczyńskie, lubelskie, nowosądeckie,
opolskie, ostrołęckie,
piotrkowskie,
płockie,
rzeszowskie, siedleckie, sieradzkie,
skierniewickie,
wałbrzyskie).
Najliczniej
zgłosili się z woj. piotrkowskiego
(6), nowosądeckiego (5), sieradzkiego (5), rzeszowskiego (4) i bielskiego (3).
Do wypełnionych
ankiet korespondenci
dołączają swoje uwagi, bliższe informacje o sobie, wyrażają poparcie dla akcji PTL. Niektórzy zgłaszają materiały
uprzednio przez siebie zgromadzone, monografie swych wsi itp.
W opracowaniu obecnie znajdują się kwestionariusze
i ankiety do badań nad
obrzędami dorocznymi i rodzinnymi oraz nad innymi zagadnieniami.
Zaplanowano
zorganizowanie w grudniu 1976 zjazdu szkoleniowego korespondentów,
na którym
zetkną się oni z wybitnymi etnografami - teoretykami
i praktykami
- i wspólnie, metodą seminaryjną przedyskutują
przygotowane kwestionariusze,
sprawy organizacyjne itp.
Sekcja korespondentów
terenowych
zaprowadziła
kartotekę
zgłaszających
się
współpracowników
(nazwiska w układzie alfabetycznym,
skorowidz alfabetyczny
z danymi o rodzaju zainteresowań
ludoznawczych
i in.).
Polskie Towarzystwo
Ludoznawcze
otrzymuje
od korespondentów
i innych
osób wiele wypowiedzi pełnych zaangażowania
emocjonalnego,
popierających
podejmowane badania. Z wypowiedzi tych wynika, że podejmując gromadzenie i dokumentowanie przejawów kultury ludowej na terenie całego kraju z pomocą mieszkańców wsi pobudzamy ich do czynnego uczestnictwa
w badaniach. Jak wiemy,
wieś polska młodnieje i modernizuje
się pod względem kulturalnym,
ale jednocześnie w szybko zmieniających
się warunkach
społeczno-gospodarczych
zanika
wśród jej mieszkańców wiedza o tradycyjnej
kulturze. Chodzi o to, aby najwartościowsze elementy tradycji ludowej były znane ogółowi i świadomie użytkowane
twórczo w kształtowaniu
kultury ogólnonarodowej.
Materiały zebrane przez naszych korespondentów
terenowych
traktujemy
jako materiały żródłowe. Posłużą one do rozwiązania przez naukę szeregu ważnych
problemów badawczych, zostaną wykorzystane
do prac doktorskich
i habilitacyjnych; jednocześnie będą one pomocne w działalności praktycznej
PTL oraz wielu
instytucji kulturalnych,
w opracowywaniu
planów rozwoju kultury w kraju i prognoz regionalnych. Materiał będzie więc użyteczny naukowo i społecznie. Włączając
do tej zaszczytnej pracy mieszkańców wsi i miasteczek polskich podniesiemy
na
wyższy poziom kulturę społeczeństwa ruralistycznego
i małomiejskiego, rozbudzając
w nim uczucia patriotyczne oraz głębsze zrozumienie zagadnień tworzenia kultury
narodowej.
Sekcja korespondentów
terenowych
przy Zarządzie
Głównym
PTL opiera

�362

KRONIKA

swój rozwój na współpracy
z naj aktywniejszymi
ośrodkami
miłośników ludoznawstwa, z nauczycielami,
rolnikami i młodzieżą wiejską na czele.
Apeluj.emy z tego miejsca do wszystkich członków PTL o pomoc w wyszukiwaniu uzdolnionych kandydatów
na korespondentów
etnograficznych,
których będziemy mogli włączyć do naszej Sekcji, by wspólnie pracować dla dobra kultury
narodowej.
Zofia

LI WALNE

ZGROMADZENIE

DELEGATÓW PTL I SESJA
W KRAKOWIE
W DNIACH 13-15 WRZESNIA 1976

Neymanowa

NAUKOWA

Obrady 51 Walnego Zgromadzenia
Sprawozdawczo-Wyborczego
Delegatów toczyły się w auli Krakowskiego
Oddziału Polskiej Akademii Nauk przy ul. Sławkowskiej
17. Obrady
otworzyła
przewodnicząca
Krakowskiego
Oddziału
PTL,
dr Anna Kowalska-Lewicka,
witając przedstawicieli
władz w osobach: dyrektora
Wydziału Kultury i Sztuki Urzędu Miasta Krakowa - mgra Mariana Fity, sekretarza KW ZSL Franciszka
Kurza, Prezesa Towarzystwa
Miłośników Miasta
Krakowa - doc. dr hab. Wiesława Bieńkowskiego,
przedstawicieli
świata naukowego - katedr uniwersyteckich
P AN i muzeów, z nestorem etnografii polskiej,
prof. dr Kazimierzem
Dobrowolskim
na czele, oraz wszystkich przybyłych.
W otwarciu wzięło udział Bractwo Kurkowe w tradycyjnych
strojach, którego
Prezes, dr Wincenty
Bogdanowski,
wygłosił uroczystą
mowę powitalną,
życząc
zgromadzonym
owocnych obrad.
Następnie dr A. Kowalska-Lewicka
przekazała głos aktualnemu Prezesowi PTL,
prof. dr Annie Kutrzeba-Pojnarowej,
która podkreśliła,
że zjazd tegoroczny ma
na celu podsumowanie
ważnego etapu w dziejach Towarzystwa,
które pod przewodnictwem
prof. dr Kazimiery Zawistowicz-Adamskiej
wydobyło się z licznych
trudności natury organizacyjnej. i naukowej. W tym okresie powstał Komitet Nauk
Etnologicznych
przy PAN, a PTL czynnie włączyło się w prace nad problemem
węzłowym "Polska kultura narodowa, jej tendencje rozwojowe i percepcja".
Po krótkim przemówieniu prof. Pojnarowej
odczytano listy i depesze z życzeniami pomyślnych obrad, które nadeszły od prof. Milovana Gavazziego z Zagrzebia,
dra Jana Mjartana z Bratysławy, prof. Wiktora Gusicwa z Leningradu, prof. Ludmiły Terentiewej
z Moskwy, dr Klary Csillery z Budapesztu, prof. dr Kazimiery
Zawi,towicz-Adamskiej
z Nałęczowa, doc. dr hab. Waleriana Sobisiaka, dra Krzysztofa MakuIskiego oraz od Piotra Swierca.
Komisja Krajoznawcza
Zarządu Wojewódzkiego
PTTK w Krakowie zgłosiła,
że dla uczczenia Walnego Zgromadzenia
PTL opracowała trasę etnograficzno-krajoznawczą dla młodzieży, przebiegającą
przez najciekawsze pod względem etnograficznym wsie położone na północ od Krakowa.
Następnie prof. Pojnarowa
poprosiła dr A. Kowalską-Lewicką
o przewodniczenie zebraniu z następującym
porządkiem dziennym: 1. Uczczenie pamięci zmarłych członków PTL. 2. Odczytanie i przyjęcie protokołu z poprzedniego Walnego
Zgromadzenia.
3. Wybór Komisji Matki, Komisji Mandatowej
i Komisji Wnioskowej. 4. Sprawozdanie
Zarządu Głównego z działalności w latach 1974-1976 Oi-az
sprawozdania
z działalności
Oddziałów.
5. Projekt
ramowego
5-ldniego
planu

�KRONIKA

;-;63

pracy PTL 1976-1980, opracowanego
przez ustępujący
Zarząd. 6. Sprawozdanie
i wnioski Głównej Komisji Rewizyjnej.
7. Dyskusja nad sprawozdaniami
i planem. 8. Uchwalenie absolutorium
dla ustępującego
Zarządu. 9. Wybór władz Towarzystwa nowej kadencji. 10. Wolne wnioski.
Przedstawiony
porządek dzienny został przyjęty jednogłośnie.
Ad 1. Przedstawiciele
Zarządu Gł. i poszczególnych Oddziałów scharakteryzowali sylwetki zmarłych w ostatnim roku członków Towarzystwa
oraz ludzi zasłużonych dla etnografii polskiej, a mianowicie: prof. dra Juliana Krzyżanowskiego,
prof. dra Aleksandra
Godlewskiego,
prof. dra Lucjana Turkowskiego,
Stanisława
Szyllera i mgr a Henryka Ormana z Mszany Dolnej, mgra Kazimierza Różanowskiego
z Opola, prof. dra Wojciecha Hejnosza, prof. dra Witolda Doroszewskiego,
prof.
dra Witolda Klingera. Pamięć zmarłych uczczono minutą milczenia.
Ad 2. Mgr Piotr Kaleciak
postawił
wniosek, aby protokół
z poprzedniego
Walnego Zgromadzenia
Delegatów przedyskutować
bez odczytania ze względu na
to, że został opublikowany w "Ludzie" i stąd jest znany większości zebranych.
Delegaci nie podjęli dyskusji nad protokółem
i przyjęli go jednogłośnie.
Ad 3. Do Komisji Matki zaproponowano
następujące
osoby: mgr Medard
Tarko, dr Krystyna Marczakowa i dr Jan P. Dekowski. Do Komisji Mandatowej:
mgr Mirosława Jastrzębska,
mgr Małgorzata Orlewicz i mgr Józef Lech. Do Komisji Wnioskowej: dr Stanisław Błaszczyk, doc. dr hab. Maria Biernacka i mgr Piotr
Kaleciak.
Wszystkie kandydatury
zostały jednomyślnie
przyjęte (przy wstrzymaniu
się
od głosu kandydatów).
Ad 4. Sprawozdanie
Zarządu
Głównego z działalności
w latach
1974--1976
przedstawiła
doc. dr hab. Bronisława
Kopczyńska-Jaworska,
Sekretarz
Generalny
PTL. W uzupełnieniu
do tego sprawozdania
mgr Zofia Neymanowa
zreferowała
stan prac nad zorganizowaniem
sieci korespondentów
terenowych
(zob. teksty
wyżej).
Na wniosek przewodniczącej
Zgromadzenia
przyjęty
przez Delegatów
(przy
2 osobach wstrzymujących
się od głosowania), nie odczytano sprawozdań
z działalności Oddziałów ze względu na konieczność oszczędności czasu obrad, postanowiono najważniejsze
osiągnięcia
i problemy
Oddziałów
poruszyć
w późniejszej
dyskusji i opublikować w "Ludzie" (zob. tekst wyżej).
Ad 5. Ramowy projekt planu pracy Towarzystwa
na najbliższe 5-lecie przedstawiła w imieniu ustępującego
Zarządu doc. B. Kopczyńska-Jaworska
(zob. tekst
wyżej, opublikowany
po przedyskutowaniu
i przyjęciu
przez Zgromadzenie).
Ad 6. Sprawozdanie
Głównej Komisji Rewizyjnej
przedstawił
jej przewodniczący, prof. dr Franciszek
Wokroj.
Ad 7. W dyskusji pierw3zy wystąpił prof. dr Kazimierz
Dobrowolski,
który
:~wJ"('H:jł
uwagę na postępujący proces wynaradawiania
ludności polskiej na Spiszu
i Orawie. jako wynik długofalowej
działalności strony słowackiej. Wynaradawianie to polega zarówno na stwarzaniu
odpowiednich
bodźców ekonomicznych,
jak
i wielostronnej
akcji propagandowej.
Powstała sytuacja doprowadziła
do licznych
konfliktów
narodowościowych
na tym terenie.
Niepokój
prof. Dobrowolskiego,
który należal do współorganizatorów
pamiętnego
plebiscytu
w 1920 r., budzą
również ostatnie publikacje Słowackiej Akademii Nauk, pomijające,
bądź tendencyjnie przed.,tawiające
udział Polaków w zasiedleniu i historii tych ziem.
Mgr P. Kaleciak omówił działalność prężnego Oddziału w Mszanie Dolnej, który
skupia grono amatorów i prowadzi liczne prace popularyzatorskie
dla młodzieży
i przedstawicieli
Polonii. Oddział ten wpłynął na ożywienie działalności zespołów

�KRONIKA

regionalnych,
a obecnie pracuje nad zorganizowaniem
Oddziału PTL w Nowym
Sączu. Kol. Kaleciak zapewnił zebranych, że wśród członków jego Oddziału na
pewno znajdzie się kilku chętnych korespondentów
terenowych
PTL.
Mgr Zofia Jeż-Jarecka
przedstawiła
problem Sekcji filmu etnograficznego
przy Oddziale Warszawskim
PTL. Sekcja ta nie posiada żadnego sprzętu specjalistycznego i ostatnio nie przejawia działalności, a jej przewodnicząca
złożyła rezygnację. W dyskusji nad tą sprawą zabrali głos: prof. dr A. Pojnarowa,
prof.
dr Maria Prufferowa, doc. dr hab. B. Jaworska, dr Longin Malicki, a w następnym
etapie mgr Z. Neymanowa
i dr K. Pietkewicz. Prof. Pojnarowa
stwierdziła,
że
wobec dużego zapotrzebowania
na filmową dokumentację
etnograficzną
nie należy
likwidować tej sekcji zbyt pochopnie, a raczej próbować ożywić jej działalność,
np. w oparciu o Pracownię
filmową Państw. Muzeum Etnograficznego.
Podobne
stanowisko reprezentowali
pozostali dyskutanci.
Prof. Pojnarowa
uważa ponadto,
że warto byłoby przygotować
listę osób, które mogłyby się zająć dokumentacją
filmową i zachęcić je do współpracy,
tym bardziej, że istniejące
Towarzystwo
Filmu Etnograficzł)ego
nie spełniło pokładanych
w nim nadziei. Prof. Pojnarowa
poruszyła również sprawę wprowadzania
problematyki
etnograficznej
do programów szkolnych. Akcję tę rozpoczęto już w niektórych
szkołach Dolnego Śląska.
Konieczne byłoby konsultowanie
tej działalności ze strony etnografów.
Doc. dr hab. B. Jaworska
zaproponowała
włączenie sprawy Sekcji filmowej
PTL do programu
planowanej
sesji pClświęconcj dokumentacji
naukow2j.
Dr L. Malicki podkreślił,
że sprawy fotografii
dokumentarnej
jak i filmu
etnograficznego
na wysokim poziomie, niezbędnego w nowoczesnej dokumentacji,
winny być szeroko rozpowszechnione,
m. in. przez placówki muzealne.
Dr A. Lewicka uważa, że sekcje działające
w oparciu o konkretne
zespoły
osób zainteresowanych
nie zawsze są zjawiskiem trwałym. Tak np. przy Oddziale
Krakowskim
działalność Sekcji amerykanistycznej,
bardzo ożywiona i wielostronna
przed kilku laty, uległa zupełnemu zahamowaniu
i konieczne było jej rozwiązanie.
Prof. dr M. Prilfferowa
mówiła o doświadczeniach
Oddziału Toruńskiego zebranych podczas współpracy w organizowaniu
kursów szkoleniowych dla przedstawicieli Polonii. Dla kursów tych trzeba zapewnić kadrę dobrych wykładowcówetnografów
oraz możliwość szkolenia w muzeach i skansenach.
Główne jednak
braki zaznaczają się w dziedzinie literatury
etnograficznej.
W najbliższym czasie
niezbędne wydaje się przygotowanie
w językach obcych zarówno wyboru z dzieł
Kolberga, jak również serii krótkich monografii z różnych dziedzin polskiej kultury ludowej oraz wkładek do atlasów strojów ludowych.
Kol. E. Mach przedstawił
wniosek Oddziału Warszawskiego,
dotyczący organizowania konkursów
z zakresu wiedzy o kulturze ludowej dla dzieci szkolnych
pl. "Dzieci kontynuują
dzieło ojców".
Dr Maria Suboczowa powiedziała o specyficznej strukturze
Oddziału Śląskiego,
którego członkowie rozproszeni są w wielu miastach, co powoduje liczne trudności
w pracy organizacyjnej.
Największym
osiągnięciem tego Oddziału jest przygotowanie i opublikowanie
pracy zbiorowej na temat kultury ludowej Górnego Śląska
i Częstochowskiego.
Korzystano przy tym z pomocy finansowej Muzeum Sląskiego
i Wydziału Kultury UW w Katowicach. Obecnie Oddział przystąpił do prac nad
monografią twórców ludowych trzech województw śląskich i zwraca się do Zarządu Gł. o pomoc przy wydaniu tej publikacji.
Doc. dr hab. B. Jaworska
w odpowiedzi stwierdziła,
że rozproszenie terytorialne jest zarówno siłą, jak i słabością naszego Towarzystwa. Nie zawsze właściwie
i terminowo przygotowywana
jest sprawozdawczość
Oddziałów (np. 6 Oddziałów

�KRONIKA

nie nadesłało sprawozdań
przed obecnym zjazdem) i dopiero na zjeździe można
było dowiedzieć się o tak ważnych osiągnięciach, jak publikacja Oddziału Sląskiego.
Prawdopodobnie
przyszły Zarząd będzie mógł pomóc w wydaniu następnej
publikacji.
Kol. M. Grabiec z Oddziału Wrocławskiego,
pedagog szkolny, mówiła o działalności sekcji upowszechnienia
sztuki ludowej w jednej ze szkół wrocławskich.
Sekcja ta skupia nauczycieli zainteresowanych
sztuką ludową poszczególnych
regionów Polski i wprowadzających
tę problematykę
do zajęć z młodzieżą szkolną.
Dr Jan P. Dekowski scharakteryzował
w obszernym
wywodzie
działalność
Koła Miłośników Robotniczej
Łodzi przy Łódzkim Oddziale PTL. Koło to prowadzi liczne akcje, gromadząc
i uzupełniając
materiały
folklorystyczne
zebrane
w trakcie konkursu. Kola o podobnych zainteresowaniach
powstały ostatnio w K3li;:zu i Opocznie.
Ad R. Po dyskusji przewodnicząca
Walnego Zgromadzenia
Delegatów poddała
pod głosowanie "",niosek o udzielenie absolutorium ustępującemu
Zarządowi Głównemu i GKR. Wniosek został jednomyślnie
przyjęty, po czym przystąpiono
do wyborów.
Ad 9. Komisja Matka przedstawiła
listę proponowanych
kandydatów
do Zarządu Głównego, Komisji Rewizyjnej
i Sądu Koleżeńskiego.
Dodatkowo
z sali
zaproponowano kandydaturę
dr Anny Kowalskiej-Lewickiej,
która jednak nie zgo.dziła się na kandydowanie.
Po sprawdzeniu
mandatów
Delegatów przez KomisjG
Mandatową przeprowadzono
tajne głosowanie. W głosowaniu wzięło udział 60 osób
na 62 uprawnione
do głosowania (2 osoby uprawnione
były nieobecne).
Ad 10. Przewodnicząca
Komisji Wnioskowej, doc. dr hab. M. Biernacka, przedstawiła wnioski, które napłynęły na WZD w statutowo
określonym
terminie lub
zostały zgłoszone w trakcie dyskusji, a mianowicie:
1. Wniosek Oddziału
Warszawskiego
o włączenie
zajęć z zakresu
kultury
ludowej do programów pracy z młodzieżą szkolną.
2. Wniosek Oddziału Toruńskiego
o zapewnienie
udziału PTL w planowaniu
zajęć szkoleniowych dla przedstawicieli
Polonii oraz o zapewnienie literatury
z zakresu kultury ludowej w językach obcych dla Polonii.
3. Wniosek Oddziału Sląskiego o wspieranie
przez Zarząd Gl. inicjatyw wydawniczych poszczególnych
Oddziałów.
4. Wniosek Sekretarza
Generalnego,
doc. B. Jaworskiej,
aby Oddziały, które
nie są w stanie we własnym zakresie zbierać terminowo
składek członkowskich,
przekazały to zadanie Zarządowi Głównemu.
5. Wniosek mgr Z. Neymanowej
w imieniu Oddziału Łódzkiego o zorganizowanie następnego Walnego Zgromadzenia
Delegatów PTL w Łodzi.
6. Wniosek dra Witolda Armona o przygotowanie
publikacji
na temat dorobku twórców polskiej etnografii.
7. W nawiązaniu do wniosku prof. K. Dobrowolskiego Komisja postuluje, aby
przyszły Zarząd Główny rozważył poruszoną problematykę
i możliwości zainteresowania nią odpowiednich
czynników.
Wszystkie wnioski zostały jednogłośnie
przyjęte.
Po zebraniu
ukonstytuował
się Zarząd Główny nowej kadencji
1976-1979
w następującym składzie:
Prezydium: Prezes - doc. dr hab. Brenisława Kopczyńska-Jaworska,
zastępcy
Prezesa - prof. dr Anna Kutrzeba-Pojnarowa
i doc. dr hab. Dorota Simonides,
Sekretarz Genera-Iny - doc. dr hab. Edward Pietrasz~k,
Zastępca Sekretarza
-

�:366

KRONIKA

mgr Zofia Neymanowa, Skarbnik dr Stanisław Błaszczyk, Zastępca Skarbnika - dr Antoni Kuczyński.
Członkowie Zarządu:
Dr Barbara
Bazielich, dr Janusz Bohdanowicz, prof.
dr Józef Burszta (przewodniczący Rady Wydawniczej), dr Władysław Jeż-Jarecki,
mgr Piotr Kaleciak, dr Janusz Kamocki, dr Bolesław Łopuszański, dr Krzysztof
Makuiski, dr Krystyna
Marczakowa,
dr Kazimierz Pietkiewicz,
dr Aleksander
Posern-Zieliński,
prof. dr Maria Priifferowa.
Zastępcy członków Zarządu: Dr Ewa Fryś-Pietraszkowa,
mgr Irena Lechowa,
dr Bogusław Linette.
Główna Komisja Rewizyjna: Dr Longin Malicki - przewodniczący, dr Stanisław Chmielowski - sekretarz, prof. dr Franciszek Wokroj - członek, dr Witold
Armon z-ca członka, mgr Eugeniusz Jaworski z-ca członka.
Sąd Koleżeński: Mgr Maria Suboczowa - przewodnicząca, prof. dr Stanisław
Bąk, doc. dr Maria Biernacka, dr Jan Piotr Dekowski, dr Tadeusz Prus-Wiśniowski.
Protokołowały:
dr

Aleksandra

SESJA

Tyszkowa

i dr

Ewa

Fryś-Pietraszkowa

NAUKOWA

Drugi dzień WZ Delegatów, 14 września 1976 r., upłynął na obradach Sesji
naukowej pt. "Kultura ludowa Krakowa i regionu krakowskiego". Otwarcia obrad
dokonała dr Anna Kowalska-Lewicka,
prezes Oddziału Krakowskiego PTL i główny
organizator obrad. Wygłoszono 12 następujących
referatów i komunikatów:
prof.
dr Antoni Podraza, Ziemia Krakowska
jako region
historlIczny;
prof. dr Roman
Reinfuss, Ziemia Krakowska
jako region etnograficzny;
doc. dr hab. Wiesław Bieńkowski, Kraków
jako ośrodek
badań etnograficznych;
doc. dr hab. Alicja Falniowska-Gradowska,
Ze studiów
nad wsią Ziemi
Krakowskiej.
Wiejskie
ośrodki
przemysłowe
we wsiach
otaczających
Kraków
w XVIII
wieku;
dr Jerzy Czajkowski, Ze studiów
nad budownictwem
ludowym
w Krakowskiem;
mgr inż.
arch. Jan Rączka, Budownictwo
drewniane
obrzeża Wielkiego
Krakowa.
Problemy
badawcze i konserwatorskie;
mgr Zofia Cieśla-Reinfussowa,
Zywotność
obrzędów
ludowych
w Krakowie
i na wsi podkrakowskiej;
dr Krystyna Kwaśniewicz, Przemiany zwyczajów
ludowych.
Problemy
i refleksje;
mgr Janusz Mroczek, Zywotność
i rozpowszechnienie
melodii krakowiaka;
mgr Izabella Rejduch-Samkowa,
Elementy
ludowej
sztuki
nieprofesjonalnej
w małopolskich
judaikach;
doc. dr hab. Jan
Samek, Klasztorna
sztuka nieprofesjonalna
w Krakowie;
prof. dr Anna Kutrzeba-Pojnarowa,
Wieś podmiejska
Krakowa.
Model i rzeczywistość.
Nie został wygłoszony (z powodu nie przybycia na Sesję autorki) referat doc. dr hab. Emilii
Horvathovej
z Bratysławy pt. Z problematyki
regionalistyki
etnograficznej.
Większość wystąpień została opublikowana w niniejszym tomie (s. 75-173).
Referaty oraz dyskusja uczestników Sesji były cennym wkładem do badań
nad kulturą Krakowa i regionu. Wskazały m. in. na: al historyczne i ekonomiczne uwarunkowania
kultury ludowej miasta i regionu; b) procesy współczesnych
przeobrażeń w dziedzinie kultury z uwzględnieniem
elementów zanikających lub
modernizujących
się w mieście i na wsi; c) społeczną potrzebę dalszego rozwijania badań etnograficznych i dyscyplin pokrewnych w tym zakresie w całym kraju
oraz d) celowość organizowania monotematycznego programu obrad w czasie WZD
i e) wysoki poziom naukowy i popularnonaukowy
wystąpień, opartych na wynikach aktualnych badań oraz praktyce zawodowej referentów.

�367

KRONIKA

WYCIECZ'KI

ETNOGRAFICZNE

W dniu 13 wrzesma 1976 wieczorem uczestnicy WZD spotkali się w MQgilanach
w odrestaurowanym
dworku Konopków, należącym
obecnie do Polskiej
Akademii Nauk (w 1871 r. przebywał tu Oskar Kolberg). Wieczór uświetniły występy
artystyczne dziecięcego zespołu folklorystycznego
z Białej oraz kapeli reprezentującej folklor miejski Krakowa.
W dniu 15 września 1976 uczestnicy WZD zwiedzili: wiejskie ośrodki koszykarskie w Budzowie i Sokołowie, gdzie zapoznali się z techniką i organizacją pracy nakładczej chałupników;
miejsco'!"e zabytki oraz izbę pamiątek etnograficznych
w Lanckoronie;
klasztor z dziełami sztuki ludowej w Kalwarii Zebrzydowskiej,
gdzie także wysłuchano
prawykonania
dźwiękowego reportażu
TV w Krakowie
nt. słynnej "Drogi krzyżowej" istniejącej w Kalwarii Zebrzydowskiej
od XVIIIw.
i odbywanej rokrocznie do dziś przez pielgrzymów w połączeniu z widowiskiem
religijnym z udziałem artystów
ludowych.
Protokołował:
Medard

KONFERENCJE, ZJAZDY I INNE SPOTKANIA
PROBLEMATYKĘ ETNOGRAFICZNĄ

Tarko

UWZGLĘDNIAJĄCE
W 1975 R.

U r o c z y s t a s e s jaR
a d y M u z e a l n e j M u z e u m M a z u r sk i e g o
w O l s z t y n i e "S t a n i p o t r z e b y m u z e a l n i c t w a w woj e w ó d zt w i e o l s z t y ń s k i m" (Olsztyn 3 V). Organizator: Muzeum Mazurskie w Olsztynie. Referaty: Romuald Odoj, Dorobek muzealnictwa
w woj. Olsztyńskim
19451974; Władysław Ogrodziński, Perspektywy
rozwojowe
muzealnictwa
olsztyńskiego;
Lucjan Czubiel, Problem zagospodarowania
obiektów
zabytkowych
przez muzea.
Romunikaty:
Włodzimiera
Ziemlińska-Odojowa,
Muzealnictwo
archeologiczne
na
Warmii
i Mazurach;
Zofia Januszkiewicz,
Gromadzenie
i zabezpieczanie
dokumentów polskości Warmii i Mazur; Halina Keferstein, Druki i rękopisy jako eksponat. (Doświadczenia
Muzeum Mazurskiego
w Olsztynie);
Kamila Wróblewska. Zbiory sztuki dawnej w OlsztjJńskiem;
Anna Samulowska, Triennale
szkła artystycznego w Lidzbarku
Warmińskim;
Wacław Radziwinowicz, Muzeum a problem ochrony
środowiska
naturalnego
Warmii
i Mazur; Aleksander
Maliszewski (Frombork), Nowy model organizacji
muzeum
na przykładzie
Muzeum
M. Kopernika
We Fromborku;
Eugeniusz Oleszczuk (Olsztynek),
Zaplecze
techniczne
muzeum
skansenowskiego

na przykładzie

Muzeum

Budownictwa

Ludowego

w Olsztynku.

O g 6 l n o p o l s k i e s e m i n a r i u m "F o l k lor
Z i e m i C i e s z y ń s k i e j"
(Cieszyn f6-18 V). Organizatorzy:
Wydział Kultury i Sztuki Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach,
Wojewódzki
Ośrodek Kulturalno-Oświatowy
w Katowicach,
Urząd Miejski w Cieszynie, Filia Uniwersytetu
Sląskiego w Cieszynie. Referaty:
Barbara Bazielich, Przemiany
w sztuce ludowej
na Slqsku
Cieszyńskim;
Janina
Marcinkowa, Tańce Ziemi Cieszyńskiej;
Ryszard Gabryś, Folklor muzyczny regionu
cieszyńskiego;
Ryszard Gabryś, Beskidzki
folklor
muzyczny
w twórczości
kompozytorów XX wieku;
Barbara Bazielich, Stroje regionu cieszyńskiego;
Jerzy Drozd,
Pieśni ludowe Slqska Cieszyńskiego.
W seminarium uczestniczyli naukowcy, znawcy
folkloru, kierownicy zespołów regionalnych
i studenci. Omawiano dzieje folkloru

�KRONIKA

oraz źródła jego powstania, dokonano oceny działalności i metodyki pracy zespałó,,,
regionalnych.
Prelekcje naukowe przeplecione
były częścią widowiskową.
w której
zaprezentowały
się zespoły regionalne, takie jak dziecięce z Koniakowa i z Brennej
oraz Zespół Pieśni i Tańca Ziemi Cieszyńskiej.
Ponadto odbyły się zajęcia metodyczne dla instruktorów
nauki tańców cieszyriskich, zwiedzanie wystawy regionalnej oraz wycieczka po Ziemi Cieszyńskiej.
K o n f e l' e n c j a
3---4 VI). Organizator:

pt. "F o l k lor
lat w jny
o k u p a c j i" (Warszawa,
Instytut
Badań Literackich
PAN. Referaty:
Jerzy Swięch.
Okupacja-literatura-folklor;
Adolf Dygacz, Stare i nowe pierwiastki
w samorodnych
pieśniach okresu II wojny światowej;
Wanda MaIko. Melodie pidni okresu II wojny światowej.
Próba charakterystyki;
Stani~ław Swirko, Historyczna pieśń
wojskowa
w pieśniarstwie
okupacyjnym
i partyzanckim
II wojny świntowej;
Stanisław Kania, Z badań nad polską gwarą konspiracyjno-partyzancką
lat 1939-1945;
Jan Adamowski,
Uwagi a programie
Festiwali
Pieśni Partyzanckich
w Krasnii-w
(1969-1974);
Roch Sulima, Ludowe pamiętniki
okresu wojny i okupacji
jako "wypowiedzi"
a folklorze;
Dionizjusz
Czubala, Opowieści
wspomnieniowe
z okresu
wojny
i okupacji
mieszkańców
Lubowca;
Jan Tacina, Przyczynki
do chara'&lt;terystyki polskich pieśni obozowych z lat 1939-1945; Helena Wolny. Pieśni, oracje i opowiadania
z lat wojny i okupacji
na Kielecczyźnie;
Ry~zard Gór~ki, Uwagi o polskim

folklorze

lat

wojny

i okupacji.

K o n f e l' e n c j a pt. "P l' o b l e m y o c h l' o n y i k o n s e l' wac j i z a b y tk ó w k u l t u l' y m a t e r i a l n e j" (Szczecin 8-11 VI). Organizatorzy:
Muzeum
Pomorza Zachodniego, Konserwator
Wojewódzki w Szczecinie. Referaty (m. in.): Ryszard Kukier, Tradycyjne
budownictwo
ludowe
regionu
kamieńsko-wolińskiego;
Jerzy Łomnicki;
01'ganizacja
archeologiczno-etnograficznego
muzeum
w plenerze
na przykładzie
skansenu w Lednogórze;
Jacek Łapott, Działalno.~ć Muzeum Narodowego

w Szczecinie

w zakresie

ochrony

zabytków

kult ury

ludowej.

J u b i l e u s z o w e 50 Wal n e Z g l' o m a d z e n i e D e l e g a t ó w i S e s j a
N a u k o w a w 80 - l e c i e P o l s k i e g o T o war z y s t waL
u d o z n a w c z eg o (Wrocław 19-21 IX). Organizator:
Oddział Wrocławski Polskiego Towarzystwa
Ludoznawczego.
Referaty:
Kazimiera Zawistowicz-Adamska,
Bronisława
.Jaworska.
Polskie

Towarzystwo

Ludoznawcze,

przeszłość,

teraźniejszość

Józef Burszta,
Etnografia
Polska.
Organizacja,
Biernacka,
Wyniki
prac nad syntezą etnografii
Polski;
woju;

i perspektywy

plany

badawcze;

roz-

Maria

Zofia Sokolewicz. ProblePodczas Konferencji
odbyło
się posiedzenie
dyskusyjne
nt.: Etnograficzne
badania nad życiem współczesnym
Ziem Zachodnich
potrzeby
i możliwości. Wprowadzenie
przygotował
Edward
Pietraszek.
Imprezy towarzyszące:
zwiedzanie
Wrocławia.
matyka

zróżnicowań

etnicznych

w

ujęciu

etnografii.

U l' o C z y s t ość
o t war c i a S ą d e c k i e g o P ark u E t n o g r a f i c z n eg o w N o w y m S ą c z u, p o ł ą c z o n a z k o n f e r e n c ją n a u k o w ą (Nowy
Sącz 25-28 IX). Organizatorzy:
Wojewoda nowosądecki.
Prezydent Miasta Nowego
Sącza, Dyrektor Muzeum Okręgowego w Nowym Sączu. Referaty: Zadania i osiągnięcia
muzealnictwa
skansenowskiego
XXX-lecia
PRL
(wygłosił przedstawiciel
Ministerstwa
Kultury i Sztuki); Tadeusz Szczepanek, Historia i założenia merytoryczne Sądeckiego Parku Etnograficznego;
Maria Brylak-Załuska,
Ekspozycja
etnograficzna

Wojciech
Zygmunt

w Skansenowskim
Parku Etnograficznym
wnętrza i otoczenia zagród;
Szczygieł,
Założenia
przestrzenne
Sądeckiego
Parku
Etnograficznego;

Lewczuk,

Architektura

murowana

i jej

elementy

w

Sądeckim

Parku

�KRONIKA

Teresa Maszczak, Architektura
monumentaLna
w
Magdalena Krah, Obrzędowo-magiczne
eLementy
Sądeckiego Parku Etnograficznego;
Hanna Pieńkowska, ProbLemy ochrony
a idea tworzenia
skansenów;
Janusz Bogdanowski, ProbLem skansenu w
zie; Roman Reinfuss, Skansen
jako muzeum
kuLtury
Ludowej.
Imprezy
szące: wystawa
pokonkursowa
"Współczesna
rzeźba ludowa
Karpat
koncert "Capella Cracoviensis",
pokaz filmu "Złoto Polskich
Karpat",
zespołów regionalnych,
wycieczka po Sądecczyźnie.
Etnograficznym;
Parku

Maria

Etnograficznym;

36!l
Sądeckim
wystroju
zabytków
krajobra-

towarzyPolskich",
występy

S e s j a N a u k o waz
o k a z j i 100 - r o e z n i c y p o b y t u O s kar a K o 1b e r g a n a P o m o r z u G d a ń s k i m (Gdańsk 20 X). Organizatorzy:
Urząd Wojewódzki Wydział Kultury i Sztuki, Wojewódzki
Ośrodek Kultury, Wojewódzka
Rada Stowarzyszeń Społeczno-Kulturalnyeh
w Gdańsku. Referaty: Medard Tarko,
Badania
Oskara KoLberga na Pomorzu;
Bogusław Linette, Oskar KoLberg, dokumentator
pieśni Ludowej; Elżbieta Millerowa, Literatura
Ludowa w zbiorach
Oskara
KoLberga; Andrzej Bukowski, FoLkLorystyka
Pomorza Gdańskiego
(Prus Zachodnich)
za czasów Oskara KoLberga; Edward Breza, O pomorskich
diaLektyzmach
u Oskara
KoLberga; Antoni Poszowski, FoLkLor kaszubski
w twórczości
kompozytorów
gdańskich. Imprezy towarzyszące:
występy zespołów folklorystycznych.
S e m i n a r i u m p o ś w i ę c o n e m a g II i c z a r o w n i c t w u w k u l t ur z e l u d o w e j P o l s k i (Kraków, 15-16 XI). Organizatorzy:
Oddział Krakowski
Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego, Muzeum Etnograficzne
w Krakowie. Referaty: Jadwiga Klimaszewska,
Teoria
magii w etnoLogii;
Ryszard Tomicki, Magia
i mitoLogia w kuLturze Ludowej; Ludwik Stomma, Magia ALkmeny; Marek Godlewski, System Logiczny formuł
magicznych;
Jacek Olędzki, RefLeksje o wybranych
zdarzeniach
cudownych;
Dorota Simonides, Przesądy wspólczesnllch
"nastoLatków";
Alicja Bednarczuk,
Praktyki
magiczne
w poLskim
społeczeństwie
współczesnym;
Teresa Karwicka, RoLa drzew w Ludowych praktykach
magicznych;
Barbara Boebel-Szychowska,
Magia w Lecznictwie
Ludowym
Kaszubów;
Anna Szyfer, Praktyki
magiczne Ludności OLsztyńskiego
(stan zachowania);
Bela Gunda (Debreczyn, Węgry), Magiczne praktyki
w kuLturze pasterskiej
Węgrów;
Roman Reinfuss, Postać
znachora
w kulturze
Ludowej Łemków;
Anna Kowalska-Lewicka,
Bacowie
i czarownicy
Beskidu
Sądeckiego;
Wanda Jostowa, DziałaLność magiczna
na poLskiej
Orawie;
Anna Kisielewska, Płanetnik
z PrzysietniclI.
Sesja
popularno-naukowa
poświęcona
folklorowi
Ziemi
B e s k i d z k i e j z o k a z j i 20 - l e c i a Z e s p o ł u P i e ś n i
T a ń c a "B es k i d" (Bielsko-Biała
13 XI). Organizatorzy:
Międzyzakładowy
Dom Kultury
Włókniarzy w Bielsku-Białej,
Muzeum Regionalne
w Bielsku, Wojewódzki
Dom
Kultury w Bielsku-Białej.
Referaty: Bernadetta
Turno, Raport o stanie foLkLoru
województwa
bieLskiego;
Bernadetta
Turno, Stroje regionu
beskidzkiego;
Maria
Romowicz, Tańce regionu Ziemi Cieszyńskiej
i Bielskiej;
Krzysztof Straszkiewicz,
Barwy Beskidów przeźrocza;
Józef Mikś Muzyka Ludowa jako źródło repertuaru
dLa zespołów wokaLnych
i instrumentaLnych.
Imprezy towarzyszące:
wystawa strojów ludowych, wystawa wianków ludowych, finał wojewódzkiego przeglądu gawędziarzy ludowych, wystawa osiągnięć i dorobku Zespołu Pieśni i Tańca "Beskid",
koncert galowy Zespołu Pieśni i Tańca "Beskid".
S e m i n a r i li m:
c z e s n e j (Warszawa
w Warszawie, Zarząd
24 -

Lud,

tom

LXI

M i e j s c e k u l t li r y l li d o w e j w k u l t li r z e w s p ó ł28-29 XI). Organizatorzy:
Państwowe Muzeum Etnograficzne
Główny Towarzystwa
Wiedzy Powszechnej.
Referaty: Zof}a

�370

KRONIKA

Sokolewicz, Etnografia i jej rola w badaniach kuLtury współczesnej; Jan Krzysztof
MakuIski, Teoria kultury
ludowej;
Janusz Bohdanowicz, Prace Pols!dego Atlasu
Etnograficznego;
Halina Olędzka, Tradycyjna
sztuka ludowa; Aleksander Jackowski,
Inspiracja
sztuki
p'rofesjonalnej
sztukq ludową;
Teresa Ambrożewicz, Przemiany
obrzędowości
w kulturze
współczesnej;
Franciszek Midura, Problemy popularyzacji
etnografii;
Tadeusz Więckowski, Rola "Cepelii"
w kształtowaniu
kultury
artystycznej;
Kazimierz
Pietkiewicz,
Problemy
ochrony
zabytków
etnograficznych.
Imprezy towarzyszące:
zwiedzanie Państwowego
Muzeum Etnograficznego,
pokaz
zastosowania
środków audiowizualnych
w dziale folkloru Państwowego
Muzeum
Etnograficznego;
pokaz audiowizualny
w Muzeum Lenina.
Posiedzenia
naukowe
Komisji
Etnograficznej
Oddziału
P o l s k i e jAk
a d e m i i N a u k w K I' a k o w i e: Kraków 2 VI. Referat: Marek
Tracz, Społeczności chłopskie Ameryki
Łacińskiej;
Kraków 15-16 IX. Referaty:
lon Vladutiu (Rumunia-Bukareszt),
Problematyka
badań etnograficznych
w Rumunii; Nils Arvid Bringeus (Szwecja-Lund),
Quellenkritische
Probleme der Ethnologischen

Forschung.

Z e b r a n i a n a u k o w e Z a kła d u E t n o g I' a f i i IHKM P AN w W a 1's z a w i e: Warszawa 29 L Referat: Ryszard Tomicki, Religijność ludowa w Polscestan i problematyka
badań. Warszawa
29 IV. Referat: Krystyna Kwaśnicwiczowa.
Zwyczaje
wsi

doroczne

Niegoszowice

i rodzinne

oraz

ich

współczesne

przeobrażenia

na

przykładzie

klKrakowa.

SPOTKANIA.

KURSY,

OBOZY

Spotkanie
twórczyń
ludowych,
zrzeszonych
w Stowarzys z e n i u T w Ó l' C Ó w L u d o w y c h, z o k a z j i M i ę d z y n a I' o d o w e g o R ok u K o b i e t (Kielce, czerwiec). Organizatorzy:
Zarząd Oddziału STL w Kielcach,
Zarząd Wojewódzki ZSMW. W czasie spotkania wyrażono podziękowanie władzom
wojewódzkim
za pomoc udzielaną
twórcom ludowym oraz omawiano potrzebę
kontynuowania
tradycji ludowej. Mgr Barbara Erbcr z Muzeum Swiętokrzyskiego
wygłosiła referat
nt. działalności plastycznej
kobiet. W spotkaniu
uczestniczyło
40 twórczyń ludowych;
uczestniczki
spotkania
prezentowały
swoje wyroby plastyczne. Odbyły się również występy poetów ludowych.
S p o t k a n i e - b i e s i a d a o p o l s k i c h t w Ó I' C Ó w l u d o w y c h (skansen w Bierkowicach,
czerwiec). Organizatorzy:
Opolski Oddział STL, Muzeum
Wsi Opolskiej, Opolska "Cepelia", Opolskie Towarzystwo
Kulturalno-Oświatowe,
ZW Związku Socjalistycznej
Młodzieży Wiejskiej. Spotkanie miało charakter improwizowanej biesiady weselnej ze śpiewami i jadłem. Podczas spotkania omawiano
sprawy Oddziału oraz poinformowano
uczestników oświadczeniach
Państwa dla
twórców ludowych.
Kra j o wan
a r a d a k o b i e t r e p r e z e n t u j ą c y c h w s z y s t k i e j e dn o s t k i o r g a n i z a c y j n e "C e p e l i i" (Zakopane 20 XI). Organizator:
"Cepelia". Głównym punktem narady był referat prof. dr Romana Reinfussa pL Rola
kobiet

w

utrzymaniu

tradycji

sztuki

i zwyczajów

ludowych.

V Spotkanie
twórców
literatury
Kaszubsko-pomorskiej
(Wdzydze Kiszewskie 3-4 X). Organizatorzy: Zarząd Główny Zrzeszenia KaszubskoPomorskiego w Gdańsku, Zarząd Oddziału Zrzeszenia w Kościerzynie, Urząd Miej-

�371

KRONIKA

ski w Kościerzynie, Urzędy Gminne Kościerzyny
i Karsina. W spotkaniu
wzięło
udział ok. 50 osób, wśród nich literaci, krytycy
i literaturoznawcy
z ośrodków
naukowych
zainteresowanych
problematyką
współczesnej
literatury
powstającej
na Pomorzu, pisanej zarówno w języku literackim,
jak i w gwarze kaszubskiej.
Referat wprowadzający
pL Piśmiennictwo
kaszubsko-pomorskie
a ktLltura literacka
regionu wygłosił Stanisław
Pestka.
Z j a z d t wór c ó w l u d o w y c h Z i e m i G d a ń s k i e j (Puck 19 XI). Organizator: Wojew. Ośrodek Kultury w Gdańsku. Referaty: Jerzy Samp (UG), Folklor kaszubski i jego rola w rozwoju
kulturalnym
regionu;
Stefania LiszkowskaSkurowa (Wojew. Ośrodek Kultury
w Gdańsku), Osiągnięcia
w dziedzinie
sztuki
ludowej w minionym
roku. W dyskusji wzięli udział zarówno znani artyści ludowi,
jak i młodzi twórcy. Wypowiedzi koncentrowały
się wokół problemów przyszłości
sztuki ludowej, tj. dorobku i postaw najmłodszych
twórców.
N a r a d a p o l s k i c h c h o r e o g r a f ó w, i n s t r u k t o rów
c o r o c z n eg o kur s u f o l k lor y s t Yc z n e g o d l a P o lon i i (Lublin 13 XII). Organizator: Centrum Polonijne przy UMCS. W czasie narady omawiano sprawy związane z programem kursu folklorystycznego,
z organizacją letniej szkoły tańca oraz
przygotowaniem
skryptu dla uczestników
kursu.
III E t n o g r a f i c z n y kur s d l a P o lon i i (Kielce, sierpień). Organizatorzy: Wojew. Dom Kultury, Towarzystwo
Łączności z Polonią Zagraniczną
"Polonia ". Uczestnikami kursu była młodzież polonijna (ok. 50 osób) ze Stanów Zjednoczonych Am. I'n., Kanady. Francji, RFN. Program kursu obejmował m. in. naukę
tallca i pieśni ludowych oraz spotkania
z twórcami
ludowymi.

Z.JAZDY

Międzynarodowa
Etnografia

narodów

MIF;DZYNARODOWE

konferencja
poświęcona
wydawnictwu
(Warszawa 17-19 III). Organizator:
Polska AkaSłowianoznawstwa.
Referaty:
Julian
W. Bromlej,
Kirill

słowiańskich

demia Nauk Komitet
W. Czistow, Naświetlenie
ogólnych
problemów
metodologicznych
w I wmic "EtnogTClfii narodów słowiańskich";
M. G. Rabinowicz,
fikacji

osiedli

Mieczysław

wschodniosłowiańskich

Gładysz,

Teoretllczne

w I tomie
założenia

"Etnografii

i podstawowe

i historycznych
Problemy

narodów
problemy

klasy-

słowiańskich",
II

tomu

"Etno-

Karel Fojtik, Wyniki
opracowania
częśCi tomu II
a czeskiej kulturze
ludowej;
Emilia Horvathovil,
Problemy
metodologiczne
syntetycznego opracowania
kulLury
ludowej
Słowaków;
Pawoł Nowotny, Niektóre etnokulturalne
zagadnienia
etnogTClfii Łużyczan;
Maria Gładyszowa,
Podstawowe
zagadnienia w opracowaniu
kultury
ludowej
w Polsce; Antoni Podraza, Helena Madurowicz-Urbańska,
Jerzy Wyrozumski,
Procesy historyczne
warunkujące
rozwój
kultury
ludowej w Polsce; Maria Biernacka,
Zycie społeczne wsi polskiej;
Danuta
Markowska. Tradycyjna
i współczesna rodzina wiejska
w Polsce; Jadwiga
Klimaszewska, Tradycyjna
wiedza i wierzenia
ludowe w Polsce; Dorota Simonides, Polski
folklor
literacki;
Jan Stęszewski, Folklor muzyczny w Polsce; Grażyna Dąbrowska,
Taniec i jego rodzaje na wsi polskiej;
Weselin Chadżinikołow,
Stan prac przygotowawczych
do tomu III cz. 1 - Bułgarzy; Duśan Nedeljković, Stan prac przygotowawczych
do tomu III cz. 2 - Narody Jugosławii;
Vilko Novak, Najważniejsza
problematyka
w badaniach
kultury
ludowej
w Jugosławii;
Marianna
GuŚić. Porl.grafii

narodów

słowiańskich";

�KRONIKA

stawowe
kultury

zagadnienia
~udowej

tury ludowej
w Macedonii.

w

~udowej
w Chorwacji;
Niko Kuret, Zagadnienia
Radmila Fabijanović-Filipović,
Z prob~ematyki
kuli Bośni; Galaba Palikruseva,
Badania nad kulturą
ludową

kultury
Słowenii;

w Serbii

Konferencja
międzynarodowa
nt.: Źródła
do historii
muz y k i l u d o we j d o l' o k u 1800 (Kazimierz Dolny, 7-12 IV). Organizator: Pracownia Dokumentacji
Folkloru Polskiego Instytutu Sztuki P AN przy współudziale
International
Folk Music Council (Międzynarodowej
Rady Muzyki Ludowej). Referaty: Wolfgang Suppan, Informacje
o muzyce ludowej
w dokumentach
średniowiecznych;
Jan Stęszewski,
O społecznym
rozwarstwieniu
w polskiej
muzyce
17 wieku; Max Peter Baumann, Etnohistoryczne
zródła jako problem hisl.orycznego
przekazu;
Ulrich MiHler, Historyczne
pieśni ludowe;
Christoph Petzsch, Wiadomości o muzyce ludowej
w kronikach
miast
14 i 15 wieku;
Doris Stockmann.
O publiczno-prawnej
praktyce używania
sygnałów w niemieckiej
wojnie chłopskiej;
Ewgenij Gippius, Instrumentalne
rytualne
melodie taneczne związane Ze świętem
niedźwiedzia
Ob-Ugren
(Mansy-WoQulen)
jako źródło
historllc.znc;
Anna Czekanowska, Znaczenie starych kalendarzy
reliQi.i lcschoc/nich
diu cyklu
s~owiańskich
pieśni ~udowych; Wiatscheslaw
Schtschurow,
Ki~ka s/.ylislycznllCh
1l'!akiwości
rosyjskich
pieśni ludowych
z 15-17 wieku; Jerzy Pikulik. Ludowość polskich ko~ęd
i pieśni kościelnych
15 wieku;
Benjamin Rajeczky, Me~odie 16 wieku w dzisiejszej
węgierskiej
tradycji;
Barbara Krzyżaniak, Związek po~skich ko~ęd z 17 i 18 wieku
z muzyką ludową; Oskar Elschek, Historyczne
źród~a słowackiej
muzyki
~udowej
16-18 wieku;
Zofia Stęszewska, Tańce 16-18
wieku i prob~em muzy.'&lt;i ludowej;
Karol Hławiczka, Polskie śpiewniki
16 i 17 wieku
jako źródła poznania polskiej
muzyki
ludowej;
Hartmut Braun, Wskazówki
dotyczące poszukiwań
pieśni ludowych
16 i 17 wieku;
Adolf Dygacz, Zakazy i ograniczenia
w pols!&lt;iej muzyce
ludowej
od 13 do 18 wieku jako źródło poznania polskiej muzyki ludowej;
Aron
Petneki, Zycie muzyczne w B1'asov od 16 do 18 wieku.
Międzynarodowa
konferencja
naukowa:
Stan
potrzeby
b a d a ń n a d z b i o r o w o Ś c i a m i p o lon i j n y m i (Kraków 30 VIII-5
IX).
Organizatorzy:
Towarzystwo Łączności z Polonią Zagraniczną "Polonia", Polonijny
Ośrodek Naukowo-Dydaktyczny
UJ. W Konferencji
wzięli udział przedstawiciele
różnych dziedzin nauki polskiej, w tym również etnografii. oraz około 150 naukowców polskiego pochodzenia
z 13 krajów świata. Polskie Towarzystwo
Ludoznawcze reprezentowała
w dyskusji prof. dr Anna Kutrzeba-Pojnarowa.
Poza sesjami plenarnymi
obrady odbywały
się w zespołach problemowych
(emigracji.
imigracji, dokumentacji.
metodologii) i zespołach regionalnych
(Europy, Ameryki
Południowej,
Ameryki Północnej, Australii, Azji, Afryki). Celem konferencji była
wymiana
poglądów na temat stanu i potrzeb badania przemian
zachodzących
w zbiorowościach polonijnych. Referaty: Władysław Markiewicz (Wydział I PAN),
Główne
kierunki
i uwarunkowanie
przemian
zbiorowości
polonijnych;
Hieronim
Kubiak (Instytut
Socjologii UJ), Proces przllstosowania
społecznegO emigrantów
do warunków
kulturowych
krajów
osied~enia. Podstawowe
założenia
i konk~uzje
teoretyczne;
Andrzej Polch (Instytut Historii UJ), Główne prawidłowości
emigracji
z ziem po~skich. Próba typo~ogii i syntezy; Grzegorz Babiński (Instytut Socjologii
UJ), Prob~emy metodo~ogiczne interdyscypLinarnych
badań nad ruchami
emigracyjnymi
i zbiorowościami
wytworzonymi
przez te ruchy;
Andrzej Paluch (Instytut
Socjologii UJ), Ink~uzllwne i ekskluzywne
rozumienie
terminu Polonia; Alina Baran
(Katedra Statystyki
i Demografii SGPiS), Kontrowersje
wokÓł pomiaru
natężenia

�3_··

KRONIKA

j .)

statystYk
emigracyjnych;
Cel ma
do dyskusji
nt.: "Problemy
teoretyczne badań nad emigracją.
Propozycja
systematyzacji";
Jerzy Zubrzycki (Australia. Narodovv'y Australijski
Uniwersytet).
Polityka
imigracyjna
i asymilacyjna
różnych
krajów
osiedlenia
Polonii; Walerian
Sobisiak (Uniwersytet
im. Adama
Mickiewicza). Rola kultury
rodzimej
w życiu codziennym
polskiej emigracji;
Grzegorz Babiński (Instytut Socjologii UJ), Wprowadzenie
do dyskusji
nt.: "Metodolo-

ruchów

emigracyjnych

Bobińska

(Instytut

gia badań

nad

a

teoretyczne

Historii

ruchami

zalożenia

UJ), Wprowadzenie

emigracyjnymi

a współczesne

tendencje

rozwojowe

meto-

Józef Byczkowski (Instytut
Sląski), Metodologia
badań
nad ruchami
emigracyjnymi;
Stanisław
Otok (Uniwersytet
Warszawski),
Teoretyczne probierny
badań nad imigracją;
Witold Stankiewicz
(Biblioteka Narodowa),
Wprowadzenie
do dyskusji
nt.: "Zabezpieczenie
i gromadzenie
źródel do historii
ruchótc
emigracyjnych
i zbiorowości
wy,worzonych
przez te ruchy. Stan i potrzeb1J"; Teodor Domaradzki
(Kanada, Centrum Dokumentacji
i Badań Polskich),

dologii

nauk

Potrzeby

spolecznych;

u.~rodków

świadczeit

dokumentacji

prowadzonego

przeze

i badań
mnie

polskich

Centrum

za granicą

Dokumentacji

na

podstawie

i Badań

do-

Polskich;

Danuta Licińska (PAN), Gcugrajiczne
rozmieszczenie
Polonii;
Włodzimierz
Drzewieniecki (USA, Stanowy Uniwersytet
w Buffalo), Polonia w Ameryce
Pólnocnej;
Marcin Kula (Polska). Polonia w Ameryce
Poludniowej;
Krystyna
Murzynowska
(PAN), Polonia w Europie; Eugene Kusielewicz (USA, Fundacja
Kościuszkowska),
Podsiawowe

tendencje

wspólczesnych

przemian

Polonii

Ameryka7tskiej

i ich

Bogodar Wini d (Polska), Polonia w Australii,
Azji, Afryce;
Andrzej
(Uniwersytet
im. Adama Mickiewicza),
Wprowadzenie
do dyskusji
nt.:
w Europie";
Adam VeŁulani (UJ), Polonia w Europie;
Jan Gruszyński

czyny;

Integracja

emigrucji

polskiej

we Francji

ze spoleczeństwem

francuskim;

przy-

Kwilecki
,'polonia

(polska),
Jan Palka

(W. 13rytani",

UniwPl'sytet
w Leeds). Kilka
uwag
nad 3D-leciem
osiedlenia
się
Marcin Kula (polska), Wprowadzenie
do dyskusji
nt.: "Polonia u; Ameryce [Jolurlnżowej";
Walter Drzcwieniecki
(USA, Stanowy Uniwersytet
w Buffalo). Wprowadzenie
do dyskusji
nt.: "Polonio
10 Ameryce
Północnej";
Maria
Starczewska
(USA, Hofstra University
Hempstead),
Przeobrażenia
gospodarcze
na
terl!nie
Long Island
i ich wplyw
na strukturę
ośrodków
polonijnych;
Monika
Gruc'lmanow:l (Polska), Interferencje
językowe
w środowisku
polonijnym
Nowego
Jor/w i okoiic!!;
Imrc Boba (USA, Uniwersytet
w Washingtonie),
Problemy
związane .z 'nstclcniem
narodowości
w statystykach
imigracyjnych
Stanów
Zjednoczonych i Konady; Benedykt Heydenkorn
(Kanada, Polish Alliance Press !JTD), Poluniu I~' Kanael.?ie. Zalożenia
polityki
wielokulturowości;
Edward Puacz (USA, Klub
Przyjaciól Polskiej Książki w Chicago), Polonia li) U S /1 wobec polityki
melting
poi; Bogndar Winid (Studium
Afrykanistyczne),
Wprowadzenie
do dyskusji
nt.:
"Polrntia w Australii,
Azji i Afryce";
Alina Mrozowska (Studium Afrykanistyczne).
Polecy no Bliskim
Wschodzie
i w Afryce l'ółnocnej;
Hieronim Kubiak (Instytut
Socjulagii UJ), Perspektywiczne
zadania poznawcze 11) badaniach
polonijnych
i lUCIPolaków

runki

ich

w Yorkshire;

j·eaiizacji.

S e m i n a r i u m E t h n o log i c u m VIII (Julin k/Łańcuta
1-13 IX). Organizatorzy: Kaledra ~lnografii Uniwt::rsytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, Katedra Etnografii Uniwersytetu
Łódzkiego, Zarząd Główny CPLiA, Koła Naukowe.
Studentów
Etnografii
Uniwersytetów
Poznańskiego
i Łódzkiego, Muzeum Okręgowe w Rzeszowie. W seminarium
uczestniczyło 73 pracowników
naukowych i s!uden [ów etnografii. z tego 48 osób z Polski i 25 przedstawicieli
następujących
ośrodków etnograficznych:
Tbilisi, Taszkent, Belgrad, Ljubljana,
Sofia, Bukareszt, Bratysława, Brno, Martin, Debreczyn, Misżkolc, Wiedeń i Lund. Seminarium
o cha-

�;Y'.J

KRONIKA

rak terze badań terenowych miało na celu zapoznanie studentów różnych ośrodków
etnograficznych
z kulturą
ludową regionu i metodami prac badawczych. Przedmiotem badań była ludowa twórczość rzemieślnicza
i artystyczna
okolic Leżajska.
Uzyskane wyniki dyskutowano
w grupach roboczych. Ponadto organizowano
zebrania informacyjne
o stanie badań etnograficznych
w poszczególnych
krajach.
W czasie seminarium
odbyło się kilka wycieczek po okolicznym terenie.
M i ę d z y n a r o d o waS
e s j a pt. "Z w i ą z k i i n t e r e t n i c z n e w f o 1k lor z e Z a c h o d n i c h S ł o w i a n" (Opole 21-23 XI). Organizatorzy:
Zakład
Folklorystyki
Instytutu
Filologii Polskiej Wyższej Szkoły Pedagogicznej
im. Powstańców Śląskich w Opolu, Towarzystwo Przyjaciół Opola. Referaty: D. Simonides, Rola badań interetnicznych
we współczesnej folklorystyce;
H. Kapełuś, Formuła bajkowa w folklorze słowiańskim;
P. Nedo (Lipsk), Badania folkloru
Łużyczan;
V. Gasparikova
(Bratysława),
Interetniczne
związki
słowacko-polskie
w ludowej
prozie; J. Jech (Praga), Folklor
Zachodnich
Słowian
jako problem
interetniczny;
I. Gardosova (Budziszyn), Demon wodny w folklorze
łużyckim;
A. Skrukwa, Łużyckie materiał'll
folklorystyczne
w zbiorach Oskara Kolberga;
M. Sramkova (Brno),
Wpływ

literatury

na

czeskie

opowiadania

ludowe.

Z materiałów
Teresa

ETNOGRAFICZNE

WYSTAWY

WOJ.

CZASOWE

ODiIE

opracowała

Zakrzewska

EKSPONOWANE

W

1975 R.

BIALSKOPODLASKIE

"Strój ludowy na Mazowszu"
Ł o s i c e, Dom Kultury 5-10 III. Organizatorzy:
Państwowe Muzeum Etnograficzne
w Warszawie, Muzeum Ziemi Podlaskiej w Siedlcach, Wydział Kultury Urzędu
Woj ew. w Warszawie. Scenariusz: G. Tkaczyk, oprawa plastyczna: A. Klimiuk.
Folder.
"Prace twórców ludowych z pow. parczewskiego"
P a r c z e w, Liceum Ogólnokształcące,
luty. Organizator:
Dom Kultury w Parczewie. Scenariusz i oprawa plastyczna:
A. Choińska.

WOJ. BIAŁOSTOCKIE

"Wycinanki
kurpiowskie
z Kolneńskiego"
B i a ł y s t o k, Galeria Sztuki Ludowej "Folklor", marzec. Organizatorzy:
Towarzystwo Przyjaciół
Sztuk Pięknych w Białymstoku,
Dom Kultury w Kolnie.
"Brań ski e dywany dwuosnowowe"
B i a ł y s t o k, Muzeum Okręgowe, 3 VI-9
VII. Współorganizator:
Muzeum Rolnictwa im. K. Kluka w Ciechanowcu. Scenariusz: G. Czerwińska, oprawa plastyczna: W. Bogucki.
"Garncarstwo
i plecionkarstwo
na Białostocczyźnie"
B i a ł y s t o k, Muzeum Okręgowe, 6 VII-14
IX. Współorganizator:
Muzeum Rolnictwa im. K. Kluka w Ciechanowcu. Scenariusz: G. Czerwińska, oprawa plastyczna: W. Bogucki.

�375

KRONIKA

"Rzeźba ludowa Ziemi Białostockiej"
B i a ł y s t o k, Muzeum Okręgowe, 5 VIII-lO
XI, z okazji Międzynarodowego
Roku Ochrony Zabytków. Scenariusz: B. Kiestenis-Studzińska,
oprawa plastyczna:
A. Szymaniuk. Plakat.
"Twórczość ludowa i amatorska"
(ceramika, rzeźba, tkaniny, malarstwo)
C h o r o s z c z, Miejsko-Gminny
Ośrodek Kultury, maj. Organizator:
Poradnia Kulturalno-Oświatowa
w Białymstoku.
WOJ.

BIELSKIE

"Dorobek

Działu Etnograficznego
Muzeum w Bielsku-Białej
na wystawie XXX-lecia PRL"
B i e l s k o - B i a ł a, Państwowe
Muzeum, 10 II-18
V. Z okazji rocznicy wyzwolenia miasta Bielsko-Biała.
Scenariusz:
B. Turno.
"Jan Wałach - artysta malarz i kultura ludowa jego środowiska"
B i e l s k o - B i a ł a, Państwowe Muzeum, 24 V-24 IX. Z okazji "Dni Bielska-Białej". Scenariusz: S1. Oczko, B. Turno.
"Ludowe zdobnictwo metalu Beskidu Zachodniego"
B i e l s k o - B i a ł a, Państwowe
Muzeum, 25 IX 1975 r.-15 I 1976 r. Współorganizator: Muzeum Górnośląskic
w Bytomiu. Scenariusz:
M. Lipa-Kuczyńska,
B. Turno. Folder, katalog.
"Sztuka ludowa Ziemi Suskiej"
S u c h a B e s k i d z k a, Ośrodek Kultury, lipiec, wystawa pokonkursowa .
.,Twórczość ludowa wojew. bielskiego, katowickiego
i nowosądeckiego"
S z c z y r k, Regionalny Ośrodek Kultury 3-10 VIII, z okazji XII Tygodnia Kultury Beskidzkiej.
Organizator:
Społeczny
Komitet
XII TKB. Scenariusz:
Z. Kaczmarczyk,
oprawa plastyczna:
K. Leśniak. Folder, plakat .
..Wystawa twórczości nieprofesjonalnej
powiatu wadowiekiego"
W a d o w i c e, Sala "kameralna",
18-16 V, wystawa pokonkursowa.
Organizatorzy: Dom Kultury, Wydział Oświaty Urzędu Pow. Scenariusz: Z. Biały, oprawa
plastyczna: M. Kopacz, konsultacja
naukowa: J. Klimaszewska.
Plakat.
"Zdobnictwo bibułkowe twórców ludowych"
Z y w i e c, Muzeum Regionalne, czerwiec, wystawa pokonkursowa.
"Haft żywiecki"
Z y w i e c, Muzeum Regionalne, grudzień wystawa pokonkursowa.
Współorganizatorzy: "Cepelia", ZM Ligi Kobiet w Zywcu.
WOJ. BYDGOSKIE

"Sztuka ludowa Kaszub"
C h o j n i c e, Muzeum Regionalne, czerwiec. Współorganizator:
Muzeum Etnograficzne w Toruniu.
"Sztuka ludowa Pałuk"
M o g i l n o, marzec, "Zima na Pałukach".
Organizator:
Muzeum Etnograficzne
w Toruniu.
WOJ. CHELMSKIE

Kra

"Twórczość ludowa"
s n y s t a w, Sala posiedzeń

(wycinanki, rzeźby,
PMRN, marzec.

wyroby

ze słomy)

�376

KRONIKA

WOJ. CIECHANOWSKIE

"Rzeźba ludowa Ziemi Sierpeckiej"
R a c i ą ź, Miejsko-Gminny
Ośrodek Kultury, maj, z okazji turnieju gmin Grudusk-Raciąź.
Organizator:
Muzeum i Park Etnograficzny
w Sierpcu. Scenariusz i oprawa plastyczna: B. Kohutnicki.
WOJ. CZĘSTOCHOWSKIE

"Rzeźby twórców ludowych"
C z ę s t a c h a w a, Dom Kultury "Stradom", 18 V-3 VI.
"Drewno i tkanina na Śląsku"
C z ę s t a c h a w a, Muzeum, 12 VII-24
VIII. Współorganizator:
Muzeum Górnośląskie w Bytomiu. Scenariusz: B. Bazielich. Plakat.
"Wystawa pamiątek "Cepelii" (lalki regionalne i in.)
C z ę s t a c h a wa, Pawilony wystawiennicze
"Cepelii", 1-3 IV. Organizator: Spółdzielnia Pracy Przemysłu Ludowego i Artystycznego
im, St. Wyspiańskiego
w Krakowie. Scenariusz i oprawa plastyczna: J. Chojnacka.
"Konfrontacje
włókna" (koronki, tkaniny, kilimy, dziewiarstwo ludowe
i stroje regionalne)
C z ę s t a c h a w a, Pawilony wystawiennicze
"Cepelii", 6-10 X, wystawa-giełda.
"Ceramika ludowa"
C z ę s to c h a w a, Pawilony wystawiennicze
"Cepelii", październik.
"Sztuka ludowa Ziemi Wieluńskiej" (wystawa fotograficzna)
G a n a, (woj. częstochowskie) Szkoła Podstawowa,
27 XI 1975 r.-31
I 1976 r.,
z okazji Międzynarodowego
Roku Ochrony Zabytków. Organizator:
Muzeum
Ziemi Wieluńskiej
w Wieluniu. Scenariusz:
B. Wiluś, oprawa plastyczna:
B. Mrugała.
WOJ. ELBLĄSKIE

"Malowany fajans włocławski"
F r a m b ark, Muzeum M. Kopernika, 4 VI 1975 r.-1 IV 1976 r. Współorganizator: Muzeum Kujawskie
we Włocławku. Scenariusz
i oprawa
plastyczna:
R. Hankowska. Plakat.
WOJ. GDAŃSKIE

"Sztuka ludowa regionów kaszubskiego,
kociewskiego i Powiśla Warmińskiego"
G d a ń s k, Muzeum m. Gdańska, 2-18 VIII, w ramach "Dni Gdańska". Współorganizator: Wojew. Ośrodek Kultury w Gdańsku. Scenariusz: Liszkowska- Wierzejewska, oprawa plastyczna:
H. Gregor, konsultacja
naukowa: W. Błaszkowski.
"Haft kaszubsko-kociewski
i warmi11ski"
G d a ń s k, Woj ew. Ośrodek Kultury, 3-18 I, wystawa pokonkursowa. Scenariusz:
St. Liszkowska-Skurowa,
oprawa plastyczna: H. Gregor.
"Wystawa sztuki ludowej"
G d y n i a, Targi Rybne, lipiec-sierpień.
Organizatorzy:
"Cepelia", Redakcja "Głusu Wybrzeźa".
"Rzeźba ludowa twórców pow. kościerskiego"
Koś c i e r z y n a, Dom Kultury, 28 II-20
IV. Scenariusz: J. Kostrzewa, oprawa
plastyczna: M. Kulas, konsultacja
naukowa: M. Buczkawska. Folder.
"Haft wdzydzki twórczyni ludowej Władysławy Wiśniewskiej
z Wdzydz Kiszewskich"

�KRONIKA

:377

Koś c i e r z y n a, Dom Kultury, 18 IX-13
X, z okazji inauguracji
Roku Kulturalno-Oświatowego
1975/1976. Scenariusz:
J. Kostrzewa,
oprawa plastyczna:
M. Kulas, konsultacja
naukowa: M. Buczkowska. Plakat.
"Swiątki kaszubskie Adama Zwolakiewicza"
Koś c i e r z y n a, Klub Stowarzyszenia
"PAX", 20-27 V, Gdańsk, Klub Stowarzyszenia "PAX" 10 X-16
XII. Konsultacja
naukowa: E. Went.
"Haft kaszubski"
Koś c i e r z y n a, Klub Stowarzyszenia
"PAX", 26-30 VI. Konsultacja
naukowa:
E. Went.
"Malowane na drewnie"
Koś c i e r z y n a, Klub Stowarzyszenia
"PAX", 16-25 X. Konsultacja
naukowa:
E. Went.
"Dzieje rybołówstwa
Ziemi Puckiej"
P u c k, Stacja Wiedzy o Regionie, 10 X 1975 L-31
I 1976 r. Współorganizator:
Muzeum Archeologiczne w Gdańsku. Scenariusz: T. Lasowa, oprawa plastyczna:
A. Taborski, konsultacja naukowa: J. Szwed.
"Hafty i rzeźby twórców ludowych"
S o p o t, Klub Międzynarodowej
Książki i Prasy, listopad, "Panorama
XXX-lecia
PRL". Współorganizator:
Miejski Dom Kultury w Wejherowie.
"Prace twórców ludowych Kociewia"
S t a r g a r d G d a ń s k i, Dom Kultury, styczeń.
"Kaszubskie rękodzieło ludowe"
W d z y d z e, Dworek z Barkoczyna, 17--27 VII. Organizator: Woj ew. Ośrodek Kultury w Gdańsku. Scenariusz:
Liszkowska- Wierzejewska,
oprawa plastyczna:
H. Gregor.
"Sztuka ludowa Pomorza Gdańskiego"
We j h e r o w o. Miejski Dom Kultury, 26 VI-16
VII. Współorganizator:
Woj ew.
Dom Kultury w GdaÓsku. Scenariusz: Liszkowska-Skurowa,
H. BłaszkowskaGregor, oprawa plastyczna: H. Błaszkowska, konsultacja
naukowa: W. Błaszkowski.
WOJ. JELENIOGORSKlE

"Budownictwo
drewniane na Dolnym Sląsku"
B o g a t y n i a, Miejski Międzyzakładowy
Dom Kultury,
l-3D IX.
K CI m i e n n a Gór &lt;1, Muzeum Tkactwa Dolnośląskiego,
15 XI-3l
XII, z okazii
Międzynarodowego
Roku Ochrony Zabytków. Organizator:
Muzeum Etnograficzne Oddział Muzeum Narodowego we Wrocławiu. Scenariusz:
K. Jagieła,
E. JęczaJik. oprawa plastyczna:
M. Sobolewska .
..Prace ludowego rzeźbiarza, Jana Nowińskiego"
W o j c i e s z ci w. Miejski Dom Kultury, listopad.
"Wystawa twórczości ludowej"
Z g o r z c l e c, Dom Kultury, luty, z okazji turnieju
gmin.
WOJ. KATOWJCKIE

..Tradycje kultury ludowej w Polsce" (różne dziedziny kultury ludowej)
B y t o m, Kościółek zabytkowy, 27 VI-5
X. Organizator:
Muzeum Górnośląskie
w Bytomiu. Scenariusz:
M. Lipa-Kuczyńska,
oprawa plastyczna:
H. Pakuła.
Plakat. fotogramy St. Deptuszewskiego.

�3.8

KRONIKA

"Ludowe zdobnictwo w metalu Beskidu Zachodniego"
B y t o m, Muzeum Górnośląskie, 19 VII-31 VIII. Scenariusz: M. Lipa-Kuczyńska,
oprawa plastyczna: L. Kot. Folder.
"Amatorska
twórczość plastyczna
województwa
katowickiego"
C h r z a n ó w, Ośrodek Kultury i sportu, 26 IX-5 X, z okazji Inauguracji Roku
Kulturalno-Oświatowego
1975/76. Współorganizator: Muzeum Górnośląskie w Bytomiu. Scenariusz:
1. Bukowska-Floreńska,
E. Jaworski, oprawa plastyczna:
K. Adamczyk.
"Szopki krakowskie"
R a c i bór z, Muzeum, 19 III-7
IV. Folder wyd. przez Muzeum Historyczne Krakowa.
"Tradycje piernikarskie
Opolszczyzny"
R a c i bór z, Muzeum, 19 1II-7 IV. Scenariusz: H. Jakubowska. oprawa plastyczna:
J. Beski. Folder.
"Współczesna rzeźba ludowa Beskidu Zachodniego"
R a c i bór z, Muzeum, 24 IV-18
VI. Współorganizator:
Państwowe
Muzeum
w Bielsku-Białej.
Scenariusz: B. Turno, Z. Lipiarz.
"Szopki krakowskie"
R a c i bór z, Muzeum, 19 1II-7 IV. Folder wyd. przez Muzeum Historyczne Krakowa.
"Tradycje piernikarskie
Opolszczyzny"
R a c i bór z, Muzeum, 19 III-7 IV. Scenariusz: H. Jakubowska, oprawa plastyczna:
J. Beski. Folder.
"Współczesna rzeźba ludowa Beskidu Zachodniego"
R a c i bór z, Muzeum, 24 IV-18
VI. Współorganizator:
Państwowe
Muzeum
w Bielsku-Białej. Scenariusz:
B. Turno, Z. Lipiarz.
"Rzeźba w węglu oraz malarstwo ludowe i amatorskie
Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego"
R a c i bór z, Muzeum, 23 VI-26 VIII, Zabrze, Muzeum, 15 IX-26 X. Scenariusz:
K. Kaczko.
"Zdobnictwo
bibułkowe regionu beskidzkiego"
R a c i bór z, Muzeum, 5 IX-15
X.
"Ceramika Wilhelma Słowika i Kazimierza Tabacharniuka"
R a c i bór z, Muzeum 22 X-31 XII. Scenariusz: Z. Lipiarz. Folder.
"Rzeźby górników w węglu, graficie i łupku"
R y b n i k, Muzeum, listopad.
"Węgiel w kręgu światła"
Z a b r z e, Muzeum, 4 XII 1973 r.-31 IV 1974 r., z okazji Dnia Górnika. Scenariusz: K. Kaczko, B. Król, A. Kisielewska, oprawa plastyczna: A. i Z. Barankowie. Plakat.
"Rzeźby w węglu i lampy górnicze"
Z a b r z e ZDK Kop. Pstrowski, 3-7 XII 1974 r. Scenariusz: K. Kaczko, W. Kazimierowicz.
,,Sztuka ludowa i rzemiosło"
Z a w i e r c i e, Lazy, Siewierz, Poręba, lipiec, wystawa-kiermasz,
"Dni Ziemi Zawierciańskiej" .
WOJ. KIELECKIE

"Rzeźby ludowe inspirowane twórczością St. Żeromskiego"
K i e l c e, Muzeum Lat Szkolnych Stefana Żeromskiego, listopad, wystawa pokonkursowa. Współorganizatorzy:
Gminny Ośrodek Kultury w Masłowie, Kieleckie
Stowarzyszenie
Twórców Ludowych.

�KRONIKA

379

"Wystawa etnograficzna"
K i e l c e, Teatr im. St. Żeromskiego, 6-13 VIII, z okazji II Harcerskiego Festiwalu Kultury Młodzieży Szkolnej. Organizator: Harcerski Klub Etnograficzny
przy II Liceum Ogólnokształcącym
w Opolu. Scenariusz i oprawa plastyczna
L. Cipior. Plakat, folder.
"III wystawa współczesnej ludowej sztuki sakralnej"
K i e l c e, Wojew. Oddział Stowarzyszenia
"PAX", 16 IX-lO XI, wystawa pokonkursowa. Współorganizator:
ZZG Zespół Handlu Veritas w Warszawie. Scenariusz: St. Rosiński, oprawa plastyczna: W. Wesołowski, konsultacja
naukowa: St. Rosiński, B. Erber, A. Michałowski, L Lorentowicz, J. Lis. Plakat.
"Prace twórców ludowych powiatu miechowskiego"
M i e c h ó w, Dom Kultury, 3-31 V, wystawa pokonkursowa. Scenariusz: St. Konieczna. oprawa plastyczna: I. Czarnecka, konsultacja
naukowa: R. Reinfuss.
Plakat.
"Ludowe kowalstwo artystyczne"
O s t r o w i e c S w i ę t o k r z y s k i, Muzeum Regionalne, 27 XI 1975 r.-31 I 1976 L,
wystawa pokonkursowa. Współorganizatorzy:
Muzeum Okręgowe w Radomiu,
Wydział Kultury i Sztuki Urzędu Woj ew. w Kielcach, Ministerstwo Kultury
i Sztuki. Oprawa plastyczna: W. Kotasiak, T. Maj. Katalog, plakat.
WOJ. KOSZALIŃSKIE

"Przegląd

wyrobów Sp-ni im. St. Wyspiańskiego w Krakowie"
(stroje i hafty ludowe oraz lalki regionalne)
Koł o b r z e g, Ośrodek Centralnej Rady Związków Zawodowych "Bałtyk", 7-25 III,
z okazji XXX rocznicy Zaślubin Polski z Bałtykiem. Organizator: Spółdzielnia
im. St. Wyspiańskiego
w Krakowie.
"Kopernik W rzeżbie ludowej"
K o s z a l i n, Muzeum Archeologiczno-Historyczne,
6 IV-6
VI. Współorganizator:
Muzeum Etnograficzne w Toruniu. Oprawa plastyczna: A. Mosiewicz. Katalog
(wyd. przez Muzeum Etnograficzne w Toruniu).
"Ikony"
K o s z a l i n, Muzeum Archeologiczno-Historyczne,
20 XI 1975-15 I 1976 r. Współorganizator: Muzeum Zamkowe w Łańcucie. Scenariusz i oprawa plastyczna:
J. Szczęk i pracownicy
naukowi Muzeum w Łańcucie. Plakat, folder.
"Jarmark folklorystyczny"
K o s z a l i n, "Domki pod strzechą", 6-7 IX, z okazji Centralnych Dożynek. Organizatorzy: Wojew. Dom Kultury w Koszalinie, Urząd Wojew. w Koszalinie.
Scenariusz: T. Skurowa, K. Wołos, oprawa plastyczna: R. Kozłowska. Plakat.
"Rzemiosło ludowe i twórczość pamiątkarska
wojew. koszalińskiego"
K o s z a l i n, Woj ew. Dom Kultury, 22 VII-26 IX, wystawa pokonkursowa. Współorganizatorzy: Urząd Woj ew. w Koszalinie, Państwowe Ognisko Kultury Plastycznej, "Art Region" Sopot. Oprawa plastyczna: K. Kozłowska, konsultacja
naukowa: H. Ostrowska-Wójcik.
Katalog, plakat.
WOJ. KRAKOWSKIE

Kra

"Strój ludowy i jego adaptacje we współczesnej odzieży"
k ó w, Biuro Wystaw Artystycznych, 30 VIII-2!
IX, "III Targi Sztuki Ludowej w Krakowie". Organizatorzy:
"Cepelia", Biuro Targów Sztuki Ludowej.
Scenariusz: K. Wodzowa, oprawa plastyczna: R. Tołżycka, konsultacja naukowa: R. Reinfuss. Plakat.

�KRONIKA

"Przegląd

wyrobów

artystycznych

i ludowych Sp-ni im. St. Wyspiańskiego
w Krakowie"
Kra k ó w, Dom Turysty, 2-3 X, Szkoła nr 22, 13--14 XI, z okazji XXX-lecia
działalności Sp-ni im. S1. Wyspiańskiego
w Krakowie.
Organizator:
Sp-nia
im. St. Wyspiańskiego
w Krakowie.
Scenariusz
i opracowanie
plastyczne:
M. Jenner.
"Rzeźby twórców ludowych'"
Kra k ó w, Galeria "Desy", wrzesień, "III Targi Sztuki Ludowej w Krakowie".
"Malowanki i hafty z Zalipia"
Kra k ó w, Galeria Sztuki Nowoczesnej, lipiec, wystawa poprzedzająca
TlI Targi
Sztuki Ludowej w Krakowie.
"Pokaz ludowego koronkarstwa
i haftu"
Współczesnej Sztuki Ludowej, 7-9 VII. Organizator: "Cepelia".
"Twórczość ludowa Grobli i okolicy"
Kra k ów - G r o b l a, Dom Kultury, 19-28 I. Organizator:
Muzeum w Bochni.
Scenariusz:
J. Barbaszewska,
oprawa
plastyczna:
uczniowie Liceum Sztuk
Plastycznych w Nowym Wiśniczu.
Kra

k ó w, Galeria

Kra

k ó w, Klasztor

"Szopka krakowska"
Franciszkanów,
grudzień 1975 r.-styczeń

1976 r.

"Sztuka Podhala"
Kra k ó w, Krakowskie
Zakłady Sodowe, maj. Organizator:
Podhalański
Kultury w Nowym Targu. Scenariusz: T. Jabłońska, oprawa plastyczna:
T. Jabłońska.
Plakat.
Kra

Kra

Ośrodek
St. Gat,

"Ikony anonimowych twórców z XV w."
k ó w, Muzeum Archeologiczne,
otwarcie: 19 XI. Współorganizator:
Muzeum
Budownictwa Ludowego w Sanoku. Scenariusz: K. Bielenin, oprawa pla~;tyczna:
M. Michajłow, J. Miller, konsultacja
naukowa: R. Grządziela. Plakat, folder.
"Szopki krakowskie 1975 r."
k ó w, Muzeum Historyczne, 6 XI 1975 r.-15 I 1976 r., wystawa pokonkursowa (XXXIII konkurs szopek krakowskich). Scenariusz: T. Szczepanck, T. Wroński, oprawa plastyczna: A. Zalińska. Plakat.

"Nikifor"
k Ó w, Muzeum Narodowe, 25 IX-l6
XI, z okazji odbywającego się w Krakowie festiwalu sztuki "Cracow Art Festival", organizowanego przez miesięcznik
The Connoisseur z Londynu i Du Magazine z Zurichu. Scenariusz: B. Małkiewicz, A. Zeń czak, oprawa plastyczna: M. KokoszY!'lska. Informator
powielany w języku angielskim i niemieckim opracowany
przez T. Chruścickieeo.
,.Rzeźba. malarstwo i tkactwo ludowe Dolnego Sląska"
Kra k ó w, Pałac w Krzysztoforach,
wrzesień. III Targi Sztuki Ludowej \V Kr8kowie. Organizator: Związek Zawodowy Górników (III Zespół Przemy,-:łu).
.,Ludowe inspiracje
we współczesnym
rzemiośle
cechowym"
Kra k ó w, Pałac Sztuki, wrzesień, III Targi Sztuki Ludowej w Krakowie. Organizatorzy: Centralny Zw. Rzemiosła i Izba Rzemieślnicza w Krakowie.
"V konfrontacje
ludowych natchnień" (ekspozycja plenerowa kwiat.ów bihułkowych
i rzeźby Wiktora Cwicrzyka)
M y ś I e n i c e - Z a r a b i e, 6 VII. Scenariusz i oprawa plastyczna: J. Koczwara.
"Kowalstwo artystyczne
Władysława
Pieprzyka
z Gdowa"
M y ś l e n i c e - Z a r a b i e, 10 VIII, wystawa plenerowa. Organizator:
Klub Plastyków Amatorów i Twórców Ludowych Miejskie&amp;o Domu Kultury, ScenaKra

�381

KRONIKA

riusz i oprawa plastyczna: J. Koczwara, konsultacja
naukowa: E. Fryś-Pietraszkowa.
"Piękno w metal zakute" (wystawa prac 27 kowali)
M y ś l e n i c e, Miejski Dom Kultury, 2 1X-1 X, wystawa pokońkursowa.
Scenariusz i oprawa plastyczna:
J. Koczwara,
Z. Skałka, konsultacja
naukowa:
E. Fryś-Pietraszkowa.
Katalog, plakat.
"Kwiaty Tokarni" (ozdoby bibułkowe)
T o kar n i a, Gminny Ośrodek Kultury. 5-20 V, Myślenice, Miejski Dom Kultury, 24 V-4 VII, wystawa pokonkursowa. Scenariusz: J. Skałka, oprawa plastyczna: St. Winter. Konsultacja naukowa: E. Fryś-Pietraszkowa.
WOJ. LEGNICKIE

L e g n i c a, Muzeum
Plakat.
L e g n i c a,

giczne
folder.

"Kolorowe Powiśle"
Miedzi, 2 1-6 II. Współorganizator:

Muzeum

"Z kraju kwitnącej
wiśni"
Muzeum Miedzi, 12 IV-1
VI. Współorganizator:
Etnograficzne
w Łodzi. Konsultacja
naukowa:

w Tarnowie.

Muzeum ArcheoloT. Byczko. Plakat,

"Ludowe hafty i koronki na Dolnym Śląsku"
L e g n i c a, Muzeum Miedzi, 5 V1-3 VII, wystawa pokonkursowa. Współorganizator: Muzeum Etnograficzne Oddział Muzeum Narodowego we Wrocławiu. Scenariusz: M. Rostworowska,
oprawa plastyczna:
E. Radomska-Zurad.
Folder,
plakat.
"Akwarele, rzeżby i hafty wiejskich plastyków-amatorów"
R a d wan i c e, Biblioteka Gminna, maj.
WOJ. LUBELSKIE

"Plecionkarstwo
ludowe Lubelszczyzny"
L u b a r t 6 w, Muzeum. 21 1-15 XII, w ramach akcji "Kultura ludowa dobrem
narodu". Scenariusz i oprawa plastyczna: C. Wrębiak.
"Ikony, świątki i Nikifor"
P u ł a w y, Muzeum Regionalne PTTK, 25 V-15 X. Współorganizator:
Muzeum
Narodowe w Krakowie. Scenariusz i oprawa plastyczna: J. Kłosińska.
WOJ. LOMZYŃSKIE

"Brańskie dywany dwuosnowowe"
C i e c h a n o w i e c, Muzeum Rolnictwa, 16 II-30
III. Scenariusz: G. Czerwińska,
oprawa plastyczna: W. Bogucki. Plakat.
"Współczesne dywany dwuosnowowe wzorowane na dywanach brańskich"
C i e c h a n o w i e c, Muzeum Rolnictwa, 22 VI-27
VII, wystawa pokonkursowa.
Scenariusz: G. Czerwińska, oprawa plastyczna: W. Bogucki.
"Wycinanka kurpiowska
byłego pow. kolneńskiego"
K o l n o, Dom Kultury, 15 II1-15 IV. Współorganizator:
Muzeum w Nowogrodzie,
Muzeum Okręgowe w Łomży. Scenariusz: J. Chętnikowa, oprawa plastyczna:
B. Naleśniak.
"Wycinanka kurpiowska
Puszczy Zielonej"
K o l n o, Dom Kultury, 28 IX-lO
XII, z okazji 550 rocznicy powstania Kolna.
Współorganizator: Muzeum Okręgowe w Łomży, Muzeum w Nowogrodzie. Scenariusz: J. Chętnikowa, oprawa plastyczna: B. Naleśniak.

�382

KRONIKA

"Wycinanka
kurpiowska
rodziny Konopków"
Ł o m ż a, Muzeum Okręgowe, 1 1-4 III. Współorganizator:
Muzeum w Nowogrodzie. Scenariusz:
J. Chętnikowa,
oprawa plastyczna:
B. Naleśniak.
"Pokaz tkanin i rzeźb kurpiowskich"
N o w o gr ó d, skansen, czerwiec-październik,
współorganizatorzy:
Muzeum Okręgowe w Łomży i Muzeum w Nowogrodzie. Scenariusz: J. Chętnikowa, oprawa
plastyczna: B. Naleśniak.
"Twórcy kurpiowscy w Polsce Ludowej"
N o w o g ród,
skansen, 14 IX, z okazji dożynek wojewódzkich. Współorganizatorzy: Muzeum Okręgowe
w Łomży, Muzeum w Nowogrodzie.
Scenariusz:
J. Chętnikowa.
"Sztuka kurpiowska
dzisiaj"
N o w o g ród, skansen 14 IX-l XII, z okazji dożynek wojewódzkich. Współorganizatorzy: Muzeum Okręgowe w Łomży, Muzeum w Nowogrodzie. Scenariusz
i oprawa plastyczna:
B. Naleśniak.
WOJ. LODZKJE

"Sztuka ludowa Podhala"
Ł ód ź, Muzeum Archeologiczne
i Etnograficzne,
18 II-31 III. Współorganizator:
Muzeum Tatrzańskie
w Zakopanem.
Scenariusz:
mgr. Sredniawa,
E. Rodzik,
oprawa plastyczna: E. Rodzik, konsultacja
naukowa: E. Zrost. Folder.
.,Stroje ludowe republik
radzieckich"
Ł ó d Ź, Zakładowy Dom Kultury im. Marchlewskiego.
listopad. Konsultant:
Dom
Kultury
Radzieckiej
w Warszawie.
WOJ. NOWOSĄDECKIE

"Prace Nikifora Krynickiego"
n i c a, Sala Obrad Urzędu Miejskiego, styczeń, "Zimowe Dni Krynicy".
"Wystawa sztuki ludowej" (Kunegunda
Jeżowska - wyroby z gliny,
Józef Sikorski - rzeż ba)
M u s z y n a, Muzeum Regionalne PTTK, 30 1-2 III. Scenariusz: W. Czerniec.
,.Rzeźba ludowa Józefa Citaka z Krynicy"
M u s z y n a, Muzeum Regionalne PTTK, 6 VIII-7 IX. Scenariusz:
W. Czerniec.
"Rzeźba z obszaru Karpat Polskich"
N o w Y T a r g, Miejska
Galeria
Sztuki,
maj-lipiec.
Organizator:
Podhalański
Ośrodek Kultury w Nowym Targu. Scenariusz
i oprawa plastyczna:
T. Jabłońska. Plakat.
"Twórczość ludowa kobiet podhalańskich"
N o w Y T a I' g, Miejska Galeria Sztuki, czerwiec. Organizator:
Podhalański
Ośrodek Kultury. Scenariusz: T. Jabłońska, oprawa plastyczna: St. Gat, T. Jabłońska. Plakat.
"Współczesna
rzeźba ludowa Karpat
Polskich"
N o w y S ą c z, Muzeum Okręgowe, 26 IX 1975 1'.-29 II 1976 r., \I,;ystawa pokonkursowa. Scenariusz: A. Kroch, oprawa plastyczna: J. Pogwizd. Katalog, plakat.
"Współczesna rzcźba Karpat Polskich"
R a b k a, Muzeum, sierpień. Scenariusz:
T. Jabłońska,
oprawa plastyczna:
T. Jabłońska, P. Piotrowski. Plakat.
"Malarstwo na szkle - Janina Sierosławska"
R a b k a, Muzeum, grudzień. Scenariusz:
J. Sieroslawska,
P. Piotrowska,
H. ZeKry

�KRONIKA

gadło, oprawa plastyczna:
P. Piotrowska,
H. Zegadło. Konsultacja
naukowa:
M. Lechowska-Bujak,
T. Jabłońska.
"Przegląd wyrobów Sp-ni im. St. Wyspiańskiego
(strój i hafty ludowe
oraz lalki regionalne)
Z a k o p a n e, hotel Ośrodka Sportu, 15-22 VII, wystawa urządzona na prośbę
Polskiego Komitetu Olimpijskiego
dla Polonii, połączona z kiermaszem.
Organizator: Sp-nia im. Sto Wyspiańskiego
w Krakowie.
"Prace twórców ludowych z terenu Zakopanego"
Z a k o p a n e, Turnia, grudzień.
,.Rzeźba na terenie Orawy"
Z u b r z y c a Gór n a, orawski Park Etnograficzny
21 VI.
WO.J.OLSZTyJ\1SKIE

.,Kultura ludowa Olsztyńskiego
wczoraj i dziś"
g o w o, Muzeum, 16 X 1975 r.-3D III 1976 r. Scenariusz i oprawa plastyczna:
M. Wesołowska. Plakat.
"Współczesna sztuka ludowa Ziemi Olsztyńskiej"
O l s z t y n, Biuro Wystaw Artystycznych, 1-20 VII, wystawa pokonkursowa.
Organizatorzy: Woj ew. Dom Kultury
w Olsztynie, Urząd Wojew. w Olsztynie,
Stow. Twórców Ludowych Oddział w Olsztynie, "Cepelia" w Warszawie, "Art
Region" w Sopocie. Scenariusz i oprawa plastyczna:
J. Jankowska.
Konsultacja naukowa: E. Kaczmarek. Katalog.
"Kolekcja
Jana
Lubomirskiego,
badacza
folkloru
olsztyńskiego"
O l s z t y n, Muzeum Mazurskie, 20 XI-31 XII, z okazji 70-lecia urodzin Jana Lubomirskiego. Scenariusz
i oprawa plastyczna:
M. Wesołowska. Folder.
Mrą

WOJ.

OPOLSKIE

"Wayang teatr jawajski"
(ze zbiorów Andrzeja
Wawrzyniaka)
K l u c z b o r k, Muzeum im. J. Dzierżona. 15 XI-31
XII. Współorganizator:
Muzeum Archipelagu Nusantary
w Warszawie. Katalog, plakat.
"Kiermasz wyrobów twórców ludowych"
N ie m o d l i n. Dom Kultury, czerwiec.
"Meble ludowe z XVIII i XIX w."
O p o l e, Muzeum Sląska Opolskiego, styczeń.
"Sprzęt i narzędzia w tradycyjnym
gospodarstwie
wiejskim"
O p o l e, Muzeum Wsi Opolskiej, 3 V-3D IX. Scenariusz:
E. Gil, oprawa plastyczna: E. Gil, W. JeŻewska.
"Współczesna twórczość ludowa Opolszczyzny"
O p o l e, Muzeum Wsi Opolskiej, 3 V-3D IX. Scenariusz:
E. Kurek, oprawa plastyczna: R. Kowal.
"Wayang - teatr jawajski (ze zbiorów Andrzeja Wawrzyniaka)
O p o l e, Muzeum Sląska Opolskiego, 12 IX-ID XI, z okazji Ogólnopolskiego Festiwalu Teatrów Lalkowych w Opolu. Współorganizator:
Muzeum Archipelagu
Nusantary w Warszawie. Katalog, plakat.
WO.J. OSTROŁĘCKIE

.,Wystawa palm wielkanocnych,
wyrobów kowalskich
i plecionek"
Szkoła Zbiorcza, 23-24 III, wystawa pokonkursowa.
Współorganizator: Muzeum w Nowogrodzie. Scenariusz: J. Chętnikowa, oprawa plastyczna:
B. Naleśniak.

Ł y s e, Gminna

�384

KRONIKA

"Tkanina ludowa na Mazowszu"
O s t r o łęk a,
Zakładowy
Dom Kultury
Zakładów
Celulozowo-Papierniczych,
30 V-14 VI, z okazji Woj ew. Festiwalu Folklorystycznego
w Ostrołęce. Organizator: Muzeum Mazowieckie w Płocku. Scenariusz: T. Baraniuk, oprawa plastyczna: M. Kosałka-Pukownik.
"Hafty i wycinanki z terenu Puszczy Białej"
S o m i a n k a, Gminny Ośrodek Kultury, kwiecień-maj,
z okazji "Dni Oświaty,
Książki i Prasy". Scenariusz: St. Bombola, oprawa plastyczna: M. PachuIska.
"Historia ludu kurpiowskiego"
(prace z gliny i drewna)
S o m i a n k a, Gminny Ośrodek Kultury, 1-31 VII. Scenariusz: St. Bombola, oprawa plastyczna:
M. PachuIska.
WOJ. PILSKIE

"Wielkopolska sztuka ludowa"
T r z c i a n k a, Muzeum im. W. Stachowiaka, 15 VII-15 X. Współorganizator:
Muzeum Etnograficzne
Oddział Muzeum Narodowego
w Poznaniu. Scenariusz:
S. Błaszczyk, oprawa plastyczna:
S. Błaszczyk, Z. Toroński. Katalog, folder.
"Współczesna rzeźba ludowa regionu nadnoteckiego"
T r z c i a n k a, Muzeum im. St. Stachowiaka,
28 X 1975 r.-15 I 1976 r. Współorganizator:
Muzeum Okręgowe w Pile. Scenariusz: S. Macudziński, oprawa
plastyczna: S. Macudziński, M. Kosowicz, konsultacja naukowa: R. GumQwski.
"Prace twórców ludowych regionu pałuckiego"
W ą g r o w i e c, Dom Kultury, lipiec, z okazji "Lata na Pałukach".
Scenariusz:
J. Matysiak, oprawa plastyczna: J. Matysiak, T. Kubisz. Plakat.
"Wystawa twórczości ludowej i amatorskiej"
Z ł o t ó w, Dom Kultury, marzec, wystawa pokonkursowa.
WOJ.

P

P

P

P

P

R

PIOTRKOWSKIE

"Żywe dziedziny twórczości ludowej w Piotrkowskiem"
i o t r k ó w T r y b u n a I s k i, Centrum
Doskonalenia
Nauczycieli,
29-30
XI,
z okazji Woj ew. Zjazdu ZSL. Organizator:
Muzeum Okręgowe w Piotrkowie.
Scenariusz i oprawa plastyczna: Z. Tatkowska.
"Rzeźba ludowa Kazimierza Ajsa"
i o t r k ó w T r y b u n a I s k i, Muzeum Okręgowe, 1-16 III, wystawa pośmiertna.
Scenariusz:
M. Kępińska, opracowanie plastyczne: R. Warzocha. Plakat.
"Tkanina ludowa w "Cepelii"
i o t r k ó w T r y b u n a l s k i, Muzeum Okręgowe, 18 VII-25
IX. Organizatorzy:
Muzeum Włókiennictwa w Łodzi, "Cepelia" w Łodzi. Scenariusz i oprawa plastyczna: Cz. Rutkowski.
"Wyroby "Cepelii" województwa piotrkowskiego"
i o t r k ó w T r y b u n a l s k i, Muzeum Okręgowe, 27 IX-23 X, z okazji I Cepeliady Woj ew. Piotrkowskiego.
Współorganizatorzy:
"Cepelia"
w Łodzi oraz
Spółdzielnie
"Cepelii" wojew. piotrkowskiego
w Wolborzu, Opocznie, Tomaszowie i Przedborzu. Scenariusz: Cz. Rutkowski, oprawa plastyczna: plastycy
Spółdzielni Opoczynianka, Wrzeciono, Sztuka Mazowiecka.
"Wystawa wycinanki ludowej wojew. piotrkowskiego"
i o t r k ó w T r y b u n a l s k i, Muzeum Okręgowe. 27 XI-Z1
XII. Scenariusz:
M. Jastrzębska,
Z. Tatkowska, oprawa plastyczna: T. Książczyk. Plakat.
"Tkaniny ludowe Ziemi Radomszczańskiej"
a d o m s k o, Muzeum Regionalne, 26 V-30 X, wystawa pokonkursowa.
Scena·
riusz: J. Kucharska-Pawłowska,
oprawa plastyczna:
p. Pawłowski.

�KRONIKA

385

"Kwiaty z Koziegłów"
R a d o m s k o, Muzeum Regionalne, 16 X-20 XI, współorganizator: "Cepelia" w Zawadzie. Scenariusz: J. Kucharska-Pawłowska,
oprawa plastyczna: P. Pawłowski,
Z. Helfener.
"Rzeźba ludowa w łódzkiej "Cepelii"
R a d o m s k o, Muzeum Regionalne, 24 XI-15
XII. Współorganizator:
"Cepelia"
w Łodzi. Scenariusz:
Cz. Rutkowski,
oprawa plastyczna:
Cz. Rutkowski,
P. Pawłowski.
"Współczesna twórczość ludowa wojew. katowickiego"
T o m a s z ó w M a z o w i e c k i, listopad 1974 r.-styczeń
1975 r. Współorganizator: Muzeum Górnośląskie w Bytomiu. Scenariusz: E. Jaworski, I. BukowskaFloreńska. 3 katalogi.
"Wycinanka ludowa woj ew. piotrkowskiego"
T o m a s z ó w M a z o w i e c k i, Muzeum, 24 XII 1975 r.-20
I 1976 r. Współorganizatorzy: Muzeum Okręgowe w Piotrkowie Tryb., Muzeum Regionalne w Radomsku. Scenariusz: M. Jastrzębska,
oprawa plastyczna: T. Ksiąźek. Plakat.
WOJ.

PŁOCKIE

"Łęczycka sztuka ludowa"
L ę c z y c a, Muzeum, 5 VI-31 XII, wystawa pokonkursowa. Scenariusz: H. Rzeźny, oprawa plastyczna: St. Staniewski.
"Górnik w rzeźbie ludowej"
Ł ę c z y c a, Łęczyckie Zakłady Górnicze, 28 XI-23
XII. wystawa pokonkursowa.
Scenariusz: W. Pawlak.
"Garncarstwo
ludowe wojew. warszawskiego"
P l o c k, Muzeum Mazowieckie, 3 III-23
IV, wystawa pokonkursowa. Scenariusz:
W: Dowlaszewicz, oprawa plastyczna: E. Papierski. Folder, plakat.
"Wycinanka ludowa woj ew. warszawskiego"
P l o c k, Muzeum Mazowieckie, 21 VI-15 VII, wystawa pokonkursowa. Scenariusz:
W. Dowlaszewicz, oprawa plastyczna: M. Kosałka-Pukownik.
Folder, plakat.
"Tkanina ludowa wojew. warszawskiego"
P l o c k, Salon wystawowy na Politechnice, 1 1-24 II. Organizator: Muzeum Mazowieckie w Plocku. Scenariusz: W. Dowlaszewicz, oprawa plastyczna: M. Kosalka-Pukownik.
"Zdobnictwo ludowe wnętrz mieszkalnych na Mazowszu"
P l o c k, Salon wystawowy Politechniki, 3 X-20 XI. Organizator:
Muzeum Mazowieckie w Płocku. Scenariusz: W. Dowlaszewicz, oprawa plastyczna: W. Dowlaszewicz, T. Kwiatkowska.
"Kujawski
haft i koronki"
P l o c k, czerwiec, "Ogólnopolski Festiwal Folklorystyczny".
Organizator:
Spółdzielnia Rękodzieła Ludowego i Artystycznego "Sztuka Kujawska"
we Włocławku.
"Kobieta w rzeźbie ludowej Mazowsza"
S i e r p c, Muzeum i Park Etnograficzny, maj-grudzień.
Scenariusz
oprawa plastyczna: B. Kohutnicki.
"Postacie historyczne w oczach rzeźbiarzy Ziemi Sierpeckiej"
S i e r p c, Technikum Ekonomiczne, Liceum Ekonomiczne, Szkoła Podstawowa nr 3,
Gójsk, Szkola Zbiorcza, Szczutów, Szkoła Gminna. Organizator: Muzeum i Park
Etnograficzny w Sierpcu. Scenariusz i oprawa plastyczna: B. Kohutnicki.
25 -

Lud, tom LXI

�386

KRONIKA

"Nabytki obozu etnograficznego "Wyszogród 75"
W y s z o g ród, Zbiorcza Szkoła Gminna, 13 VII. Organizator: Muzeum Mazowieckie
w Płocku. Scenariusz i oprawa plastyczna: uczestnicy obozu etnograficznego.
WOJ. POZNAI'ISKIE

"Prace twórców ludowych powiatu wągrowieckiego"
M i e ś c i s k o, Gminny Ośrodek Kulturalno-Oświatowy,
24 V-16 VI. Organizator:
Dom Kultury w Wągrowcuo Scenariusz i oprawa plastyczna: T. Kubisz. Plakat.
"Sylwetki wielkopolskich
twórców ludowych i ich dzieła"
(Wystawa fotografii Brunona Cynalewskiego)
P o z n a ń, Wojew. Ośrodek Informacji Turystycznej,
marzec.
WOJ.

RADOMSKIE

"Prace twórców ludowych regionu opoczyńskiego"
P r z y s u c h a, Dom Kultury, 30 V-15 VI, z okazji obchodów "Dni Kolbergowskich". Scenariusz i oprawa plastyczna: W. Sosnowski.
"Kobieta regionu radomskiego
w rzeźbie ludowej"
R a d o m, Klub Międzynarodowej
Książki i Prasy, 5 VII-4
VIII, Kozienice, Dom
Kultury, grudzień, wystawa z okazji Międzynarodowego
Roku Kobiet. Współorganizator: Muzeum Okręgowe w Radomiu. Scenariusz: St. Rosiński, oprawa
plastyczna: L. Pinkowski. Folder, plakat.
WOJ.

RZESZOWSKIE

"Prace twórców ludowych" (obrazy, rzeźby)
L a ń c u t, Dom Kultury, listopad-grudzień.
"Sztuka wyspy Bali" (ze zbiorów Andrzeja Wawrzyniaka)
R z e s z ó w, Muzeum Okręgowe, 5 XI 1975 r.-lO I 1976 r. Współorganizator:
Muzeum Archipelagu Nusantary
w Warszawie. Scenariusz i oprawa plastyczna:
K. Sus-Aksamit,
konsultacja
naukowa: A. Wawrzyniak. Katalog, plakat.
WOJ. SIEDLECKIE

"Wybrane zagadnienia sztuki ludowej z terenu woj ew. siedleckiego"
S o koł ó w P o d l a s k i, Centrum Kultury i Sztuki woj ew. siedleckiego, 2-9 X,
z okazji inauguracji Roku Kulturalno-Oświatowego.
Współorganizator: Państwowe Muzeum Etnograficzne
w Warszawie. Scenariusz: B. Kaznowska, G. Tkaczyk, oprawa plastyczna: M. Zalewski, konsultacja naukowa: Fr. Midura.
WOJ.

SIERADZKIE

"Prace twórców ludowych regionu łaskiego"
L a s k, Dom Kultury, maj, wystawa pokonkursowa.
"Sztuka ludowa Ziemi Wieluńskiej"
(wystawa fotograficzna)
M i e r z y c e, Szkoła Podstawowa, 27 XI 1975 r.-31
I 1976 ro, z okazji Międzynarodowego Roku Ochrony Zabytków. Organizator:
Muzeum Ziemi Wieluńskiej w Wieluniu.Scenariusz:
B. Wiluś, oprawa plastyczna: Bo Mrugała.
"Sieradzka wycinanka ludowa"
S i e r a d z, Liceum Ekonomiczne, 13-30 I, Brzezień, Szkoła Podstawowa, 14--31 III.
Złoczew, Miejska Biblioteka
Publiczna,
10 IV-15
V. Organizator:
Muzeum

�KRONIKA

387

w Sieradzu. Scenariusz: E. Delida, oprawa plastyczna: Z. Fiszer, konsultacja
naukowa: Z. Neymanowa.
"Rzeźby Szczepana Muchy"
S i e r a d z, Muzeum, 25 V-3 VII, z okazji "Dni Oświaty Ksiąźki i Prasy". Scenariusz: E. Delida, oprawa plastyczna: Z. Fiszer, konsultacja naukowa: Z. Neymanowa.
"Strój ludowy i tkanina ubraniowa regionu rawskiego"
S i e r a d z, Muzeum, 16 XI-14
XII. Współorganizator:
Muzeum Ziemi Rawskiej.
"Sieradzka sztuka ludowa"
S i e r a d z, Ośrodek Sportu, Turystyki i Wypoczynku, 15 IX. Scenariusz: Z. Neymanowa, oprawa plastyczna:
Z. Fiszer.
"Sztuka ludowa regionu sieradzkiego"
S i e r a d z, Zasadnicza Szkoła Budowlana, 21-25 V, z okazji konkursu
"Złotej
kielni", Wojsławice, Technikum
Rolnicze, 22-24 III. Współorganizator:
Muzeum w Sieradzu. Scenariusz: E. Delida, oprawa plastyczna: Z. Fiszer, konsultacja naukowa: Z. Neymanowa.
WOJ. SKIERNIEWICKIE

"Strój ludowy i tkanina ubraniowa regionu rawskiego"
R a waM
a z o w i e c k a, Muzeum Ziemi Rawskiej, 3 V-3 VIII, z okazji "Międzynarodowego Roku Ochrony Zabytków", Żyrardów, 15 X-5 XI. Organizator:
Muzeum Ziemi Rawskiej.
Scenariusz:
M. Jastrzębska,
oprawa
plastyczna:
Z. Pągowski.
"Rzeźby Szczepana Muchy"
R a waM
a z o w i e c k a, Muzeum Ziemi Rawskiej 8 VIII-7
X. Współorganizator:
Muzeum w Sieradzu. Scenariusz:
E. Delida, oprawa plastyczna:
Z. Fiszer,
konsultacja naukowa: Z. Neymanowa.
WOJ. SLUPSKIE

"Sztuka ludowa Ziemi Gdańskiej"
L ę b o r k, Dom Kultury, 22-28 V. Organizator: Woj ew. Ośrodek Kultury w Gdańsku. Scenariusz:
Liszkowska-Skurowa,
oprawa plastyczna:
H. Gregor, konsultacja naukowa: W. Błaszkowski.
"Rzeźba ludowa Piotra Saksona z Pobłocia"
P o b ł o c i e, Wiejski Dom Kultury,
czerwiec, wystawa
pokonkursowa
laureata
I nagrody wojewódzkiej,
Koszalin, 1975 r.
"Złotogłowie i wielobarwny
haft kaszubski"
S ł u p s k, Muzeum Pomorza Środkowego, styczeń-luty.
Scenariusz: H. OstrowskaWójcik, oprawa plastyczna: B. Perzyna-Przymusińska.
"Współczesna sztuka ludowa województwa koszalińskiego"
S ł u p s k, Muzeum Pomorza Środkowego, marzec-kwiecień.
Scenariusz: H. Ostrowska-Wójcik,
oprawa plastyczna:
B. Perzyna-Przymusińska.
Plakat.
"Białostocka
tkanina
dwuosnowowa"
S ł u p s k, Muzeum Pomorza Środkowego, maj-czerwiec.
Współorganizator:
Muzeum Okręgowe w Białymstoku. Scenariusz: B. Kiestenis-Studzińska,
oprawa
plastyczna: B. Perzyna-Przymusińska.
Plakat.
"Podlaskie dywany dwuosnowowe"
S ł u p s k, Muzeum Pomorza Środkowego, 27 V-3D VI. Współorganizator:
Muzeum
Okręgowe w Białymstoku.
Scenariusz: B. Kiestenis-Studzińska,
oprawa plastyczna: B. Perzyna-Przymusińska.

�388
"Ogólnopolska

KRONIKA

wystawa

grafiki,

malarstwa
i rzeźby amatorskiej
rzemieślników
cechowych"
S ł u p s k, Muzeum Pomorza Srodkowego, wrzesień-październik.
Współorganizatorzy: Centralny Związek Rzemiosła w Warszawie, Izba Rzemieślnicza w Koszalinie z siedzibą w Słupsku. Scenariusz: H. Soja, oprawa plastyczna: B. Perzyna-Przymusińska.
Katalog, plakat.
"Tradycje i współczesność wsi koszalińskiej"
War c i n, Technikum
Leśne, czerwiec-sierpień.
Współorganizator:
Muzeum Po·
morza Srodkowego w Słupsku. Scenariusz: H. Ostrowska-Wójcik,
J. Piotrowska,
H. Soja, oprawa plastyczna: B. Perzyna-Przymusińska.
WOJ. SUWALSKIE

"IV Wojewódzki przegląd pisanki ludowej"
Dom Kultury, Suwałki, Woj ew. Dom Kultury, 23 III-7
IV. Oprawa plastyczna: W. Nowicka.
"Przegląd twórczości ludowej"
Ełk,
Dom Kultury,
18-24 V, w ramach obchodów 550-lecia powstania Ełku.
Oprawa plastyczna: W. Nowicka. Album.
"Giżycka - Mrągowo - Węgorzewo 75"
W ę g o r z e w o, Urząd Miejski, 25 X-23 XI. Organizatorzy: Dom Kultury w Węgorzewie, Mrągowie, Giżycku, Węgorzewskie
Towarzystwo
Społeczno Kulturalne. Scenariusz i oprawa plastyczna: B. Grąziewicz. Album pt. "Nasi twórcy", katalog.

Ełk,

WOJ. sZCZ'ECINSKIE

"Prace twórców ludowych i amatorów pow. stargardzkiego"
S t a r g a r d Szczeciński, Miejska Biblioteka
Publiczna,
luty-marzec,
wystawa
połączona z jarmarkiem.
"Chrońmy zabytki - świadectwa naszej kultury"
(31 fotogramów
etnograficzno-archeologicznych)
S z c z e c i n, Woj ew. Biblioteka Publiczna, 7-8 VI. Organizatorzy:
Muzeum Narodowe w Szczecinie, Woj ew. konserwator
zabytków w Szczecinie. Scenariusz
i oprawa plastyczna: Wł. Garczyński.
"Wojewódzka
wystawa
plastycznej
twórczości ludowej i amatorskiej"
S z c z e c i n, Woj ew. Dom Kultury, 4-28 XII. Organizator: Klub Plastyków Amatorów i Twórców Ludowych przy Wojew. Domu Kultury.
Dorobek szczecińskich środowisk twórczych i twórców ludowych na wystawie
pt. "Twórcy Szczecina na VII Zjazd PZPR"
S z c z e c i n, Zamek Książąt Pomorskich,
7-12 XII. Organizator:
Związek Polskich Artystów Plastyków
w Szczecinie.
WOJ. TARNOBRZESKIE

"Wystawa twórczości plastyków-amatorów
(rzeźba, malarstwo, hafciarstwo)"
S t a lowa
W o l a, Zakładowy Dom Kultury, marzec. Organizator: Klub Plastyka
Amatora przy Poradni Kulturalno-Oświatowej.
"Wystawa rzeźby Andrzeja Tkacza"
T a r n o b r z e g, Klub Międzynarodowej
Książki i Prasy. Scenariusz
oprawa plastyczna M. Delimata. Plakat.

�KRONIKA

WOJ. TARNOWSKIE

"Twórczość artystek
ludowych pow. bocheńskiego"
B o c h n i a, Muzeum, 8-28 III, z okazji "Międz)"narodowego Roku Kobiet. Scenariusz: J. Barbaszewska, konsultant: W. Kasprzyk.
"Twórczość ludowa pow. bocheńskiego"
B o c h n i a, Muzeum, 20-24 V, wystawa pokonkursowa.
Scenariusz:
J. Barbaszewska.
"Wystawa prac twórców ludowych regionu" (hafciarstwo, malarstwo, rzeźba)
N o w y W i ś n i c z, ekspozycja na wolnym powietrzu, 11 V, Bochnia, świetlica,
25 V, Połom Duży, maj-czerwiec.
Organizator:
Gminny Ośrodek Kultury
m. Wiśnicz. Oprawa plastyczna: E. Molski. Folder, plakat.
"Sztuka ludowa regionu tarnowskiego"
T a r n ó w, Dom Kultury "Tamel", lipiec. Współorganizator:
Muzeum w Tarnowie.
Scenariusz: Anna i Adam Bartoszowie, oprawa plastyczna:
B. Idler.
"Ludowe obrzędy wielkanocne"
T a r n ó w, Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Tarnowskiej, 25 III-15
IV. Współorganizator: Muzeum w Tarnowie. Scenariusz:
A. Bartosz, oprawa plastyczna:
M. Kołodziej.
"Kowalstwo artystyczne Ziemi Tarnowskiej"
T a r n ó w, Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Tarnowskiej, kwiecień-maj.
Współorganizator: Muzeum w Tarnowie. Scenariusz
i oprawa plastyczna:
A. Bartosz.
Folder.
"Zabawka ludowa"
T a r n ó w, Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Tarnowskiej,
1-15 VI, z okazji Międzynarodowego Dnia Dziecka. Współorganizator:
Muzeum w Tarnowie. Scenariusz i oprawa plastyczna:
A. Bartosz.
WOJ. TORUŃSKIE

"Kaszubska sztuka ludowa"
B r o d n i c a, Muzeum Regionalne, 17 XII 1974 r.-20 V 1975 r. Współorganizator:
Muzeum Etnograficzne
w Toruniu. Scenariusz: H. Mikułowska, oprawa plastyczna: A. Piotrowicz.
"Tkanina i strój białoruski"
B r o d n i c a, Muzeum Regionalne, 1 II-3D IV. Współorganizator:
Muzeum Etnograficzne w Toruniu. Scenariusz: H. Mikułowska.
"Rybołówstwo
na Pojezierzu
Brodnickim"
B r o d n i c a, Muzeum Regionalne, 13 VII 1975 r.-30 IX 1976 r. Scenariusz: B. Dudarewicz, E. Kotlińska, konsultacja
naukowa: E. Czerwiński. Katalog.
"Hafty kaszubskie"
T o ruń,
Muzeum Etnograficzne,
19 I. "Spotkanie z folklorem 1". Oprawa plastyczna: H. Mikułowska.
"Współczesna polska tkanina ludowa"
T o ruń,
Muzeum Etnograficzne,
21 1-20 II. Współorganizator:
"Cepelia". Scenariusz: Zespół naukowy Muzeum, oprawa plastyczna: H. Mikułowska, O. Piotrowicz. Plakat.
"Wielcy Polacy, ich życie i dzieła w rzeźbie ludowej"
T o ruń,
Muzeum Etnograficzne,
7 II-5
X, Grudziądz, Muzeum, 12 X-31
XII,
Brodnica, Muzeum Regionalne, 12 X 1975 r.-29 II 1976 r., wystawa pokonkursowa. Współorganizator:
Ministerstwo Kultury i Sztuki. Scenariusz: H. Mikułowska, opracowanie plastyczne: J. Pietrzyk. Katalog, plakat.

�390

KRONIKA

"Malarstwo
na szkle"
T o ruń,
Muzeum Etnograficzne,
22 III, "Spotkanie
z folklorem 3". Scenariusz
i oprawa plastyczna:
Zespół naukowy Muzeum.
"Kultura ludowa narodów ZSRR"
T o ruń, Muzeum Etnograficzne, 18 IV-25 IV, z okazji "Dni Kultury radzieckiej".
Scenariusz i oprawa plastyczna A. Błachowski.
"Wycinanki rawskie"
T o ruń,
Muzeum Etnograficzne,
26 IV. ..sDotkanie z folklorem 4". Scenariusz
i opracowanie plastyczne:
J. Przyborak.
"Wycinanki i kwiaty sannickie"
T o ruń,
Muzeum Etnograficzne,
29 IV. "Spotkanie z folklorem 6". Oprawa plastyczna: H. Mikułowska.
"Skarby rumuńskiej
sztuki ludowej"
T o ruń,
Muzeum Etnograficzne, 9-31 X. Współorganizator:
Państwowe Muzeum
Etnograficzne
w Warszawie. Scenariusz:
A. Błachowski, oprawa plastyczna:
J. Kuligowski. Katalog, plakat.
"Meble ludowe północnej Polski"
T o ruń, Muzeum Etnograficzne,
15 XI 1975 r.-15 III 1976 L, z okazji XXX-lecia
PRL. Scenariusz i oprawa plastyczna:
A. Błachowski, konsultacja
naukowa:
H. Ostrowska
(Słupsk), A. Mosiewicz (Koszalin), E. Oleszczuk (Olsztynek),
H. Sampławska
(Kwidzyń), K. Szałaśna (Gdańsk), L Święch (Toruń), J. Drozdowska (Grudziądz), M. Buczkowska
(Wdzydze), H. Ostaszewska
(Szczytno).
Katalog, plakat.
"Rzeźby kaszubskiego twórcy Władysława Licy"
T o ruń,
Muzeum Etnograficzne,
listopad.
"Malarstwo
nieprofesjonalne
górnośląskiego
okręgu przemysłowego
Zycie regionu"
T o ruń, Muzeum Etnograficzne, 7 XII 1975 r.-S I 1976 r. Z okazji Święta Górnika. Współorganizator:
Muzeum w Zabrzu. Scenariusz: M. Kaczko, opr'awa
plastyczna: A. Błachowski, H. Mikułowska, J. Strzelecka. Katalog, plakat.
"Plener rzeźbiarzy ludowych Kujaw"
T o ruń, Park Etnograficzny, maj.
"Pokaz prac artystów ludowych wojew. bydgoskiego (rzeźby, hafty, ceramika)"
T o ruń,
Park Etnograficzny,
25 X, pokaz połączony z kiermaszem.
"Rzeźba ludowa A. Kraśkiewicza"
T o ruń,
Dom Kultury, czerwiec.
WOJ. W ALBRZYSKIE

"Sztuka ludowa Ziemi Kłodzkiej"
K ł o d z k o, Muzeum Ziemi Kłodzkiej, 22 II-27
IV. Współorganizator:
Muzeum
Etnograficzne Oddział Muzeum Narodowego we Wrocławiu. Scenariusz: K. Toczyńska-Rudysz,
oprawa plastyczna: W. Brejter, konsultacja
naukowa: E. Jęczalik. Katalog.
"Ludowe hafty i koronki na Dolnym Śląsku"
Wał b r z y c h, Muzeum, 5 II-25
IV, wystawa pokonkursowa.
Współorganizator:
Muzeum Etnograficzne
Oddział Muzeum Narodowego we Wrocławiu. Scenariusz: M. Roztworowska, oprawa plastyczna: E. Radomska-Zurad.
Folder.

�KRONIKA

391

WOJ. WARSZAWSKIE

"Polski strój ludowy"
War s z a w a, Akademia Rolnicza, 7-12 V, z okazji XXX-lecia PRL. Organizatorzy: Państwowe Muzeum Etnograficzne w Warszawie, Zespół Pieśni i Tańca
"Prornit" przy Akademii Rolniczej. Scenariusz: M. Pol, L. Kosiński, konsultacja naukowa: B. Kaznowska. Tekst powielony pt. "Polski strój ludowy".
"Twórczość ludowa Opolszczyzny"
War s z a wa, "Dom Chłopa", luty, "Panorama XXX-lecia PRL". Organizator: Muzeum Sląska Opolskiego.
"Sztuka ludowa woj ew. rzeszowskiego"
War s z a w a, "Dom Chłopa", 6--15 IV. "Panorama
XXX-lecia PRL". Organizator: Muzeum Okręgowe w Rzeszowie. Scenariusz: A. Karczmarzewski,
K. Ruszel, A. Targańska, oprawa plastyczna: R. Łyżka, B. Orlik, M. Siteń, T. Tarnawski. Folder.
"Dzieła sztuki ludowej i amatorskiej
wojew. szczecińskiego"
War s z a w a, "Dom Chłopa", czerwiec.
"Współczesna sztuka ludowa Ziemi Lubuskiej,,,
W a r s z a w a, "Dom Chłopa" 5-13 VII. "Panorama XXX-lecia PRL". Organizator: Muzeum Ziemi Lubuskiej w Zielonej Górze. Scenariusz: B. Kołodziejska,
oprawa plastyczna: B. i W. Michorzewscy.
"Sztuka twórców ludowych całego kraju"
War s z a w a, "Dom Chłopa", październik.
"Radzieckie rzemiosło artystyczne"
War s z a w a, Dom Kultury Radzieckiej, sierpień.
"Wyroby rzemieślnicze Mazowsza, Kurpiów i Podlasia"
W a r s z a w a, Dom Rzemiosła, styczeń, wystawa-kiermasz.
"Panorama
XXX-lecia PRL".
"Sztuka ludowa Mazowsza" (w ramach wystawy "Zbiory muzealne Mazowsza")
War s z a wa, Muzeum Narodowe, 20 1-9 II. "Panorama XXX-lecia PRL". Organizator: Muzeum Mazowieckie w Płocku. Scenariusz: Pracownicy naukowi Działu Etnografii Muzeum Mazowieckiego w Płocku, oprawa plastyczna: T. Za-'
ręba. Plakat dla ekspozycji "Zbiory muzealne Mazowsza".
"Rzeźby Bolesława Suski"
War s z a w a, Towarzystwo Przyjaciół Sztuk Pięknych, styczeń.
"Strój ludowy na Mazowszu"
War s z a wa, Państwowe Muzeum Etnograficzne, 24--31 I. "Panorama XXX-lecia
PRL". Współorganizator:
Wydział Kultury Urzędu Woj ew. Scenariusz i oprawa plastyczna: G. Tkaczyk. Folder.
"llOO-lecie zasiedlenia Islandii"
W a r s z a w a, Państwowe Muzeum Etnograficzne, 14 11-15 III, z okazji llOO-lecia
zasiedlenia Islandii. Współorganizatorzy:
Ministerstwo Kultury i Sztuki, Towarzystwo Przyjaźni Polsko-Islandzkiej,
Muzeum w Reykjawiku.
"Sztuka ludowa w XXX-leciu PRL"
War s z a w a, Pańs.twowe Muzeum Etnograficzne, 17 111-30 VII, z okazji XXX-lecia PRL. Współorganizatorzy:
Departament
Plastyki
Ministerstwa
Kultury
i Sztuki, "Cepelia". Scenariusz: A. Jackowski, H. Olędzka, oprawa plastyczna:
K. Burnatowicz. Plakat, katalog.

�392

KRONIKA

"Miłość i małżeństwo" (pokaz eksponatów polskich na wystawę
"Folklor europejski 1975" w Belgii)
War s z a wa, Państwowe
Muzeum Etnograficzne,
20 III-lO IV. Współorganizatorzy: Ministerstwo
Kultury i Sztuki oraz 16 muzeów krajowych. Scenariusz
i konsultacja
naukowa:
Z. Neymanowa. Folder.
"Maski w polskiej kulturze ludowej"
War s z a w a, Państwowe Muzeum Etnograficzne,
20 III-lO IV, wystawa zorganizowana
w związku z międzynarodową
ekspozycją:
.,Europa-Folklor
75"
w Belgii, lipiec. Współorganizatorzy:
Ministerstwo
Kultury
i Sztuki oraz
16 muzeów krajowych.
Scenariusz i konsultacja
naukowa: T. Ambrożewicz.
Folder.
"Trony i insygnia wodzowskie dawnej Afryki"
War s z a w a, Państwowe
Muzeum Etnograficzne,
17 V-15 VI. Współorganizatorzy: Koło naukowe
Afrykanistów
SZSP, Komitet Organizacyjny
Wypraw
Akademickich:
Afryka, Azja, Ameryka Łacińska. Scenariusz: J. Koziorowska,
konsultacja naukowa: J. K. Makuiski. Plakat literniczy, informacja powielana.
"Strój ludowy narodów świata" (wystawa filatelistyczna)
War s z a w a, Państwowe Muzeum Etnograficzne, maj-listopad,
w ramach opieki
PME nad klubem "Folklor-Etnografia".
Współorganizator:
Klub Filatelistów
"Folklor-Etnografia"
przy PZF i PME. Scenariusz: F. Waligórski i Dział r.aukowo-oświatowy
PME.
"Sahara 74" (plon II Akademickiej
wyprawy Afrykańskiej)
War s z a w a, Państwowe Muzeum Etnograficzne,
18 VI-30 VII. Współorganizatorzy: Koło Naukowe Afrykanistów
SZSP, Komitet Organizacyjny
wypraw
Akademickich:
Azja, Afryka, Ameryka Łacińska. Scenariusz: J. Koziorowska.
"Strój ludowy Słowian"
(z kolekcji Państwowego
Muzeum Etnografii
Narodów ZSRR w Leningradzie)
War s z a w a, Państwowe Muzeum Etnograficzne, 20 VI-30 XI, w ramach współpracy między PME w Warszawie i Państwowym
Muzeum Etnografii Narodów
ZSRR w Leningradzie.
Współorganizatorzy:
Ministerstwo
Kultury
i Sztuki,
Ministerstwo Kultury ZSRR, Państwowe Muzeum Etnografii Narodów ZSRR
w Leningradzie.
Scenariusz B. Kaznowska i pracownicy Muzeum w Leningradzie: Nina Michajłowna-Chazowa
i Lidia Andrejewna
Myszasta, Plakat
graficzny pt. "Strój ludowy Słowian".
"Najnowsze nabytki Działu Sztuki PME"
W a l' s z a w a, Państwowe
Muzeum Etnograficzne,
20 VIII-15
IX, scenariusz:
H. Olędzka.
"Skarby rumuńskiej
sztuki ludowej"
War s z a w a, Państwowe Muzeum Etnograficzne, 21 VIII-30 IX, w ramach współpracy z Muzeum Sztuki Ludowej w Bukareszcie. Współorganizatorzy:
Ministerstwo Kultury i Sztuki, Rada d.s. Kultury i Wychowania Socjalistycznego
S.R. Rumunii, Muzeum Sztuki Ludowej w Bukareszcie. Scenariusz: Muzeum
Sztuki Ludowej w Bukareszcie, oprawa plastyczna: J. Szaniawski.
"Ludowe instrumenty
muzyczne z terenu Mazowsza"
War s z a w a, Państwowe Muzeum Etnograficzne, 6-21 X, wystawa pokonkursowa.
Scenariusz: T. Lewińska. Katalog.
"Rytualne i obrzędowe maski archipelagu
Nusantary"
W a l' s z a w a, Państwowe Muzeum Etnograficzne, 20 X-lO XII. Współorganizator:
Muzeum Archipelagu Nusantary. Scenariusz: Z. Filarski, konsultacja naukowa:
A. Wawrzyniak. Katalog, plakat.

�KRONIKA

"Zycie

regionu"

-

malarstwo
nieprofesjonalne
GórnośląskieĘ"l
Okręgu Przemysłowego"
W a r s z a w a, Państwowe Muzeum Etnograficzne, 6-30 XI, wystawa pokonkursowa. Współorganizator:
Muzeum w Zabrzu. Scenariusz: K. Kaczko, konsultacja
naukowa H. Olędzka. Katalog, plakat.
"Folklor Belgii i Holandii" "wystawa
filatelistyczna
(zbiory Z. Boruckiego
z Ch odzieży)
War s z a w a, Państwowe Muzeum Etnograficzne,
XI 1975 r.-III
1976 r., wystawa urządzona w związku z patronatem
PME nad Klubem Filatelistycznym
"Folklor-Etnografia".
Współorganizator:
Klub Filatelistyczny
"Folklor-Etnografia", konsultacja
naukowa: J. K. Makuiski.
.,Twórczość Władysława
Rybkowskiego
(ur. w 1894 L) i Stanisława
Karulaka
(1890-1973) w zbiorach PME"
W a r s z a wa, Państwowe
Muzeum Etnograficzne,
12 XII 1975 r.-31
I 1976 r.
Scenariusz i oprawa plastyczna:
H. Olędzka, A. Kurzątkowska,
konsultacja
naukowa: SL Szymański.
"Malarstwo
naiwne Republiki Federalnej
Niemiec"
War s z a w a, Państwowe Muzeum Etnograficzne,
20 XII 1975 r.-31
I 1976 L,
z okazji nawiązania współpracy z RFN. Współorganizatorzy:
Muzeum Etnograficzne w Krakowie, Instytut
d.s. Kontaktów
z Zagranicą w Stuttgarcie.
Scenariusz:
H. Olędzka, konsultacja
naukowa:
prof. Thomas
Grochowiak,
dr Irmgard Feldhaus, prof. dr Lothar Pretzell. Katalog oraz plakat graficzny.
"Rzeźba ludowa wojew. warszawskiego"
War s z a w a, Pawilon "Cepelii", styczeń, wystawa-kiermasz,
"Panorama XXX-lecia PRL".
"Sztuka ludowa i rękodzieło artystyczne Polski, Bułgarii, Czechosłowacji, Rumunii,
Niemieckiej Republiki Demokratycznej,
Węgier i Związku Radzieckiego"
War s z a w a, Sale wystawowe Pałacu Kultury i Nauki, 17 VI-3 VII. Organizator: Ministerstwo Kultury i Sztuki. Wystawa "Cepelii": scenariusz: Wł. JeźJarecki, B. Golcz, oprawa plastyczna:
J. Nowak. Katalog, plakat.
"Tkaniny podwójne i sejpaki"
War s z a w a, Stara Kordegarda - Łazienki, 1-16 II. Organizatorzy:
"Cepelia",
Towarzystwo
Przyjaciół
Sztuk Pięknych
w Warszawie,
oprawa plastyczna:
J. Zielińska. Katalog.
"Wojska polskie w rzeźbie ludowej"
War s z a w a, Stara Kordegarda - Łazienki, maj, wystawa pokonkursowa, z okazji XXX-lecia PRL. Organizatorzy:
Ministerstwo Kultury i Sztuki, 29 Oddz.
Polit. Wojska Polskiego, Zarząd Główny Stowarzyszenia
Twórców Ludowych
w Lublinie, "Cepelia" w Warszawie, Towarzystwo
Sztuk Pięknych w Warszawie. Katalog, plakat.
"Prace artystów
ludowych laureatów
dorocznej nagrody
im. Oskara Kolberga"
War s z a w a. Stara Kordegarda - Łazienki, lipiec.
"Raciborskie druki ludowe na płótnie"
War s z a w a, Stołeczny Dom Kultury, 10-27 II. Scenariusz: Z. Lipiarz, oprawa
plastyczna: M. Zawisła. Folder.
"Sztuka ludowa Sądecczyzny"
War s z a wa, Szkoła Główna Planowania
i Statystyki,
czerwiec, wystawa-kiermasz. Organizatorzy: Koło ZSL przy Szkole Głównej Planowania i Statystyki,
Komisja Kultury Rady Uczelnianej SZSP.

�394

KRONIKA

"Węgierskie hafty ludowe i tkaniny artystyczne"
W a r s z a w a, Węgierski Instytut
Kultury, grudzień, wystawa-kiermasz.
"Naj piękniejsze dzieła sztuki ludowej na odbudowę Zamku Królewskiego"
W a r s z a wa, Zamek Królewski, 3'-25 VI, wystawa-aukcja.
Organizatorzy:
Redakcja "Gromady-Rolnika
Polskiego", "Cepelia", Stowarzyszenie Twórców Ludowych. Oprawa plastyczna: R. Tołżecka, konsultacja naukowa: Komisja Etnograficzna i Artystyczna
"Cepelii". Plakat.
"Instrumenty
ludowe Wielkopolski"
War s z a w a, Związek Polskich Artystów Plastyków, "Panorama XXX-lecia PRL".
Współorganizator:
Urząd Wojew. w Poznaniu. Scenariusz: W. Dopierała, oprawa plastyczna: J. Matysiak, konsultacja naukowa: J. Sobieska. Folder.
WOJ. WLOCLAWSKIE

"Wystawa prac dziecięcych Ogniska Plastyki Ludowej"
W ł o c ł a wek, Klub Międzynarodowej Książki i Prasy, 30 V-lO VI, w związku
z podsumowaniem
3-letniej działalności Ogniska Plastyki Ludowej. Organizatorzy: Spółdzielnia "Sztuka Kujawska" Włocławek, Włocławska Spółdzielnia
Mieszkaniowa. Scenariusz:
Z. Pietrzykowska,
oprawa plastyczna:
J. Rudek.
Plakat.
"Haft i koronka cepeliowska"
W ł o c ł a wek, Klub Międzynarodowej
Książki i Prasy, 18-31 X. Organizatorzy:
Spółdzielnia "Sztuka Kujawska" Włocławek, "Cepelia" Włocławek. Scenariusz:
Z. Pietrzykowska,
oprawa plastyczna: J. Rudek. Plakat.
"II Biennale fajansu włocławskiego"
W ł o c ł a wek,
Muzeum Kujawskie, 1 X-31 XII, wystawa pokonkursowa. Scenariusz i oprawa plastyczna: R. Hankowska. Katalog, plakat.
WOJ. WROCLA WSKIE

,,Pisanki i palmy wielkanocne"
W r o c ł a w, Muzeum Etnograficzne Oddział Muzeum Narodowego, 16-22 III, wystawa połączona z kiermaszem. Scenariusz: M. Gołubkow, oprawa plastyczna:
E. Radomska-Żurad.
"Budownictwo drewniane na Dolnym Sląsku"
W r o c ł a w, Muzeum Etnograficzne Oddział Muzeum Narodowego, 11 V-31 VII,
z okazji Międzynarodowego Roku Ochrony Zabytków. Scenariusz: E. Jęczalik,
K. Jagieła, oprawa plastyczna: M. Sobolewska.
"Malarstwo naiwne Republiki Federalnej Niemiec"
W r o c ł a w, Muzeum Etnograficzne Oddział Muzeum Narodowego, 30 X-30 XI.
Współorganizatorzy:
Instytut d.s. Kontaktów z Zagranicą w Stuttgarcie, Muzeum Etnograficzne w Krakowie. Scenariusz: E. Jęczalik, M. Rostworowska.
Katalog wydany przez Instytut d.s. Kontaktów z Zagranicą w Stuttgarcie.
"Sztuka ludowa ze zbiorów Muzeum Narodowego we Wrocławiu"
W r o c ł a w, Muzeum Narodowe, 5 IX-31 XII, z okazji 50-go Walnego Zgromadzenia Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego. Scenariusz i oprawa plastyczna:
E. J ęczalik.
WOJ. ZAMOJSKIE

"Hrubieszowska plastyka obrzędowa"
H r u b i e s z ó w, Muzeum Regionalne, 7 V-7 VII, wystawa pokonkursowa. Współorganizatorzy:
Dom Kultury w Hrubieszowie, Towarzystwo Regionalne Hru-

�395

KRONIKA

bieszowskie. Scenariusz: H. Bojarczuk, oprawa plastyczna: A. Przybysz, konsultacja naukowa: Dział Etnografii Muzeum Okręgowego w Lublinie.
"Twórczość ludowa południowej Lubelszczyzny"
T o m a s z ó w L u b e l s k i, Muzeum Regionalne, 11 IV-30 VII, wystawa pokonkursowa.
Scenariusz:
Z. Switka, konsultacja
naukowa:
pracownicy
Działu
Etnografii Muzeum Okręgowego w Lublinie.
"Sztuka ludowa południowej Lubelszczyzny"
Z a m ość, Muzeum Okręgowe, 7-31 III, wystawa pokonkursowa.
Współorganizator: Muzeum Okręgowe w Lublinie. Scenariusz: J. Babinicz-Witucka,
C. Wrębiak, oprawa plastyczna: B. Nagrodzki. Katalog.
WOJ. ZIELONOGORSKIE

"Kiermasz wyrobów węgierskiej sztuki ludowej"
Z i e lon a Gór a, Klub "Uśmiech" 11-·15 X. Współorganizator:
Instytut Kultury
Węgierskiej w Warszawie.
"Sztuka ludowa pow. żarskiego"
Żar y, Dom Kultury, 27 II-30
III, wystawa pokonkursowa.
Organizator:
Urząd
Pow., Wydział Oświaty Wychowania i Kultury w Żarach. Konsultacja naukowa: Muzeum Ziemi Lubuskiej, Urząd Woj ew. W Zielonej Górze.

Polskie

wystawy

etnograficzne

za

granicą

ANGLIA

"Rzeźba ceramiczna St. Zagajewskiego"
L o n d y n, Instytut Kultury Polskiej, 18 XI-lO XII. Prezentacja
kultury polskiej
w Londynie. Współorganizatorzy:
Ministerstwo Spraw Zagranicznych,
Muzeum
Kujawskie we Włocławku. Scenariusz
i oprawa plastyczna:
R. Hankowska.
Katalog, plakat.
BELGIA

"Maska w tradycji europejskiej"
B i n c h e, Międzynarodowe
Muzeum Maski i Karnawału,
VI-X,
w ramach polskiego wkładu do wystawy "Europa - Folklor 75". Organizator: Komitet Organizacyjny wystawy
"Europa Folklor 75". Scenariusz:
T. Ambrożewicz,
konsultacja
naukowa:
J. K. MakuIski, przewodniczący
Komitetu
polskiego
wystawy "Europa - Folklor 75".
"Miłość i małżeństwo"
A n t w c r p i a, Miejska Hala Balowa, VII-IX,
w ramach polskiego wkładu do
wystawy "Europa - Folklor 75". Qrganizator:
Komitet Organizacyjny
wystawy "Europa - Folklor 75". Scenariusz: Z. Neymanowa, konsultacja naukowa:
J. K. Makuiski. Katalog.
"Miłość i małżeństwo" (podarki ślubne)
L i e g e, Muzeum Życia Walońskiego, VII-X,
w ramach polskiego wkładu do wystawy "Europa - Folklor 75". Organizator:
Komitet Organizacyjny
wystawy
"Europa Folklor 75". Scenariusz:
Z. Neymanowa,
konsultacja
naukowa:
J. K. MakuIski.

�396

KRONIKA

CZECHOSLOW ACJ A

"Współczesna twórczość ludowa woj ew. katowickiego"
O ł o m u n i e c, Muzeum, 17 111-6 IV, w ramach "Dni Kultury Polskiej w Czechosłowacji", Opawa, Muzeum Sląskie, 18 V-IS VII. Współorganizator:
Muzeum
Górnośląskie
w Bytomiu. Scenariusz:
E. Jaworski,
L Bukowska-Floreńska,
oprawa plastyczna:
K. Adamczyk, Z. Dobrowolska.
3 katalogi z wkładką
w j. czeskim, plakat.
FRANCJA

T

I'

"Sztuka ludowa" na wystawie "Oto Polska"
o yes, sala reprezentacyjna
merostwa, styczeń-luty,
z okazji
Polskich. Organizator:
Towarzystwo France-Pologne.

Dni Francusko-

HOLANDIA

"Sztuka ludowa Podhala"
A m.s t e I' d a m, Roothaanhuis,
10--19 X, z okazji "Dni Polskich w Amsterdamie".
Organizatorzy:
"Cepelia",
Zrzeszenie
"Milenium",
"Cepelia Holand".
KANADA

"Wystawa wyrobów ludowych i wnętrza chaty góralskiej"
W i n n i p e g, Polski Pawilon "Warszawa", listopad, w ramach corocznej imprezy
"Folklorama".
Organizator:
Polonia,
"Budownictwo kościelne i sztuka sakr:alna w Polsce"
K a n a d a, 1975, wystawa eksponowana
w różnych miastach o większych środowiskach polonijnych. Organizator: Chrześcijańskie
Stowarzyszenie Społeczne Zarząd Główny w Warszawie. Scenariusz: ks. M. Chmielowski, oprawa plastyczna: Pracownia
Sztuk Plastycznych
w Warszawie. Plansza informacyjna.
NIEMIECKA

REPUBLIKA

DEMOKRATYCZNA

"Sztuka ludowa i twórczość amatorska woj ew. koszalińskiego"
N e u b r a n d e n b u r g, Klub Inteligencji,
12-20 IX, z okazji "Dni Kultury Polskiej i Przyjaźni z Neubrandenburgiem".
Otrgan~zator: Woj ew. Dom Kultury
w Koszalinie. S~enariusz: T. Skurowa, oprawa plastyczna: R. Kozłowska. Katalog.
"Sztuka ludowa Zi~mi Lubuskiej"
B e e s k o w, Muzeum, 30 IX-lO XI, w ramach "Dni Ziemi Lubuskiej w okręgu Frankfurckim". Organizator: Muzeum Ziemi Lubuskiej w Zielonej Górze. Scenariusz:
B. Koł·odziejska.
SZWECJA

"Obrazy na szkle Eweliny Pęksowej"
L u n d, Muzeum "Kulturen",
Landskrona,
Goteborg, Sztokholm, wrzesień 1974 styczeń 1975.
"Polska ceramika ludowa"
L u n d, Muzeum, IX 1975--1 1976 r., w ramach współprcy Państwowego
Muzeum Etnograficznego
w Warszawie z Muzeum w Lund. Współorganizator:
Państwowe Muzeum Etnograficzne w Warszawie. Scenariusz: U. Gmachowska,
P. Szacki. Folder w j. szwedzkim.

�397

KRONIKA

rękodzieŁo ludowe"
"Slltukia
y s t a d, Muzeum, 26 XI 1975-16 I 1976 r. Organizator:
Scenariusz: E. Wortman.

"Cepelia"

w Warszawie.

WĘGRY

"Wystawa pamiątek "Cepelii" (lalki reg~onalne i in.)
B u d a p e s z t, Ośrodek Kultury i Informacji Polskiej, 11 IV. Współorganizator:
Spółdzielnia im. SL Wyspiańskiego w Krakowie. Scenariusz i oprawa plastyczna:
J. Chojnacka.
"Polskie rękodzieło ludowe i artystyczne"
B u d a p e s z t, Ośrodek Kultury i Informacji Polskiej", wrzesień, wystawa-kiermasz. Organizator: Spółdzielnia "Milenium" z Krakowa.
WŁOCHY

"Wyroby Opolskiej Spółdzielni Pracy Rękodzieła Ludowego i Artystycznego"
B o lon i a, Salony Pałacu Królewskiego, październik. Organizator: Opolska Spółdzielnia Pracy Rękodzieła Ludowego i Artystycznego;
wystawa pod patronatem magistratu m. Bolonii.
"Zbiory Muzeum Etnograficznego w Krakowie (ok. 700 eksponatów) na wystawie
Sztuki Ludowej w Rkcionie"
R i c c i o n a k/Rawenny, sierpień. Organizator: Muzeum Etnograficzne w Krakowie.
"Polska rzeźba ludowa"
R z y m, witryny wystaw sklepowy'ch na ul. Frattina, październik, wystawa zorganizowana pod patronatem władz miejskich Rzymu z inicjatywy Associazione
Via Frattina.
STANY

ZJEDNOCZONE

AMERYKI

PN.

"Budownictwo kościelne i sztuka sakralna w Polsce"
U. S. A. 1975, wystawa eksponowana w różnych miastach o większych środowiskach
polonijnych. Organizator: Chrześcijańskie Stowarzyszenie Społeczne - Zarząd
Główny w Warszawie. Scenariusz: ks. M. Chmielowski, oprawa plastyczna:
Pracownia Sztuk Plastycznych w Warszawie. Plansza iniiormacyjna.
ZWIĄZEK

SOCJALISTYCZNYCH

REPUBLIK

RADZIECKICH

"Kultura ludowa Olsztyńskiego wC7)oraj i dziś"
K a l i n i n g r a d, Okręgowe Muzeum Krajoznawcze,
21 VII-ID
VIII, z okazji
"Dni Olsztyna w Kaliningradzie". Organizator: Muzeum Mazurskie w Olsztynie.
Oprawa plastyczna: M. Wesołowska. Plakat, informator.
Z materiałów
Teresa

ODiIE opracowała
Zakrzewska

�398

KRONIKA

MAGISTERIA

I DOKTORATY Z ZAKRESU ETNOGRAFII

W 1975 R.

PRACE MAGLSTERSKIE •

Uniwersytet

Jagielloński

GODULA Róża, Meblarstwo ludowe w północnej części ziemi krakowskiej od połowy XIX wieku do czasów współczesnych, prof. dr Jadwiga Klimaszewska.
KOZIK Janina, Rola magii w obrzędach rodzinnych we wsi Istebna pow. Cieszyn,
prof. dr Jadwiga Klima'szewska.
LITWIN Małgor&lt;zata, D7Ji.ałalnośćregionalnych muzeów karpackich w zakresie ochrony i rozwoju kultury ludowej (na przykładzie :muzeów w Rabce, Zakopanem,
Żywcu i Myślenicach), prof. dr Mieczysław Gładysz.
PAJĄK Henryka, Psycho-fizjologiczne i społeczne progi dojrzewania i starzenia się
ludności wsi Jurgów na Polskim Spiszu, prof. dr Mieczysław Gładysz.
SIWEK Jerzy, Skanseny - jedna z form ochrony zabytkowego budownictwa ludowego na terenie woj. krakowskiego, prof. dr Mieczysław Gładysz.
Uniwersytet

Warszawski

DATKO Andrzej, Struktura miejsca świętego, na przykładzie misterium Męki Pańskiej w Kalwarii Zebrzydowskiej, prof. dr Anna Kutrzeba-Pojnarowa.
KAMIZELA Ryszard, Rola kapeli ludowej w obrzędach weselnych XIX wieku
wsi polskiej, doc. dr Zofia Sdkolewicz.
POPLAWSKI Stanisław, Proces przygotowania dziecka do współżycia w grupie społecznej, na przykładzie wsi Pniewy, pow. Grójec, woj.. warszawskie, doc. dr Zofia Sokolewicz.
ST ASINOWSKA Ewa, Proces wychowania dziecka w plemieniu Hopi, doc. dr Zofia Sokolewicz.
ST ASINOWSKI Marek, Przemiany społeczno-kultur,owe wsi podmiejskiej. Studium
wsi Przytoka, gmina Kałużyn, woj. siedleckie, prof. dr Anna Kutrzeba-Pojnarowa.

PRACE

Uniwersytet

DOKTORSKIE

Jagiell'oński

KRASIŃSKA Ewa, Źródła chłopskiej wiedzy rolniczej w drug'iej połowie XIX
i w XX wieku (na przykładzie wybranych wsi karpackich). Promotor: prof.
dr Mieczysław Gładysz.
Pr&lt;Zedmiotem pracy są źródła oraz sposoby przekazywania
i upowszechniania
wiedzy rolniczej w zachodniej części Kar.pat Polskich. Badaniami objęto zarówno
tradycyjną wiedzę ludową, jak i wiedzę oficjalną, docierającą różnymi drogami na
wieś spiską i gorczańską w drugiej połowie XIX i w XX wieku oraz czynniki

• W 1974 f. nie bylo na Uniwersytetach absolwentów, co wyniJkalo z retormy przeprowadZonej w szkołach średnich. Podane osoby ukończyły studia w terminIe opóźllionym.

�399

KRONIKA

determinujące ich współwystępowanie.
W oparciu Q własne badania terenowe oraz
literaturę
przedmiotu
autorka
starała
się wykryć, jakie czynniki oddziaływały
w przeszłości, jak też oddziaływują
obecnie na stan wiedzy rolniczej badanego
obszaru.
W pracy omówiono: 1) charakter wiedzy rolniczej w tradycyjnie zorganiwwanej społp,:zności chłopskiej, 2) niektóre tradycyjne
chłopskie i niechłopskie oraz
nowo~~esne źródła wiedzy rolniczej oraz drogi jej upowszechniania
się, 3) relacje
zach'odzące między tradycyjną a nowoczesną wiedzą rolniczą, na przykładzie konkretnych czynności agrotechnicznych.
MARTYNOWICZ Tadeusz, Afgańskie obyczaje i zwyczaje a stopniowy proces modernizacji kraju. Promotor: prof. dr Jadwiga Klimaszewska.
Autor rozprawy pracował
w latach 1957-1960 oraz 1972-1975 w placówce
dyplomatycznej w Afganistanie,co
pozwoliło mu na wiel!okrotne bezpośrednie zetknięcie się z różnymi miejscowymi społecznościami. Poczynione obserwacje wykorzystał w niniejszej pracy w celu ukazania mechanizmu działania tradycyjnej
rodziny afgańskiej na przykładzie obrzędowości praktykowanej
w trzech zasadniczych
momentach życia ludzkiego: narodzin, małżeństwa i śmierci.
Praca powstała w oparciu o własne badania, pogłębione literaturą.
Bogata
dokumentacja fot'ograficzna, dotycząca głównie stroju ludowego, stanowi dodatkowy cenny materiał źródłowy.
Uniwersytet

Poznański

CHMIELOWSKI Stanisław,
Geneza, rozwój i zróżnicowanie
strojów
ludowych
Wielkopolski. Na podstawie badań nakryć głowy. Promotor:
prof. dr Józef
Burszta.
Podstawą źródłową pracy są 20-letnie badania terenowe na obszarze Wielkopolski, skonfrontowane z zastaną literaturą przedmiotu i materiałami
archiwalnymi.
Autor na szerokim porównawczym tle odzieży ludowe} Wielkopolski różnych warstw
społecznych w XIX i pierwszej 'połowie XX wieku szczegółowo za5muje się nakryciami głowy i podejmuje próbę wyjaśnienia ich zróżnicowania oraz określenia czynników kształtowania się lokalnych zasięgów mody.
ROSTWOROWSKA Magdalena, Reemigranci z Bukowiny Rumuńskiej
na Dolnym
Sląsku. Analiza procesów adaptacji i integracji w latach 1946-1973. Promotor: prof. dr Józef Burszta.
Podjęty w ujęciu monograficznym problem adaptacji grupy regionalnej w złożonych warunkach
osadniczych Ziem Zachodnich, na przykładzie
grupy reemigrantów z Rumunii na terenie Dolnego Sląska. Autorka omawia dzieje migracji,
lOS grupy
na obczyźnie i jej powrót, charakteryzuje
wybrane wsie zamieszkałe
przez reemigrantów,
omawia procesy adaptacji
i integracji
w zakresie kultury
materialnej i niektórych zachowań symbolicznych oraz - na zakończenie - porusza zagadnienie małżeństw międzygrupowych.
W pracy zwraca się m. in. uwagę na mechanizmy utrzymujące
w ramach
badanej grupy niektóre
wniesione tradycyjne
elementy
kulturowe
i trwający
współcześnie stały proces integracyjny.
RUSZEL Krzysztof, Kształtowanie
puszczańskiego. Na przykładzie
zef Burszta.

się kultury ludowej w warunkach
osadnictwa
Puszczy Sandomierskiej.
Promotor: prof. dr Jó-

�400

KRONIKA

W pierwszej części pracy autor podejmuje analizę środowiska geograficznego
i jego wpływ na kształtowanie się na terenie Puszczy Sandomierskiej
specyficznych
cech h1storycznego podłoża rozwoju kultury ludowej. W drugiej, w oparciu o monograficzne badania społeczności lokalnej Dzikowca w byłym powiecie kolbuszowskim, autor śledzi proces rozwoju jej kultury ludowej i szuka odpowiedzi na pytanie, w jakim stopniu jest ona ekspozycją cech szerszej jednostki terytorialnej
zamkniętej w widłach Wisły i Sanu.
Uniwersytet

Wrocł

awski

BOBROWSKA Jadwiga. Pieśni ludowe regionu żywieckiego. Zarys monograficzny.
Promotor: doc. dr Adolf Dygacz.
Celem pracy jest ustalenie cech stylistycznych
żywieckich pieśni ludowych
w zakresie muzyki, poetyki, wzajemnych relacji między muzyką a tekstem uwarunkowań
funkcjonalnych
pieśni oraz zasięgów terytorialnych
niektórych
cech
stylistycznych
i wariantów
melodycznych,
z głównym jednak ukierunkowaniem
muzycznym.
Praca składa się z trzech części. Zagadnienia wstępne dotyczą historii badań
folklorystycZinych,
tła geograficznego,
etnicznego,
historycznego,
gospodarczego
i społecznego kultury ludowej oraz typów systematyk
stosowanych w zbiorach
pieśni żywieckich. Właściwy trzon pracy stanowi analiza tekstów pieśni i melodii,
przy czym analiza tekstów ogranicza się do zagadnień tematyki, uwarunkowań
funkcjonalnych
i realiów zawartych w tekstach, zaś analiza muzyczna obejmuje
melodykę, metrorytmikę
i formę ze wskazaniem
cech wspólnych
dla polskiej
muzyki ludowej oraz odrębności regionalnych i ich zasięgów. Trzecia część pracy
dotyczy związków melodii żywieckich z ogólnopolskimi i z pieśniami innych krajów.
CZUBALA Dionizjusz, Folklor garncarzy polskich. Promotor: doc. dr Adolf Dygacz.
Założeniem rozprawy jest zarys monograficzny
folkloru słownego garncarzy.
Podstawą rozważań są materiały uzyskane przez autora w czasie badań terenowych
oraz drogą ankietową. Dla celów porównawczych
wykorzystane
zostały również
opublikowane
dotychczas teksty (w stosunku do zarejestrowanych
w terenie stanowią one niewielki procent). Autor uwzględnił głównie przysłowia i pieśni oraz
baśnie, legendy, anegdoty i podania. Omówione we wstępnym rozdziale zwyczaje.
obrzędy i wierzenia garncarzy traktuje
jako samodzielną część rozprawy i jako
wprowadzenie
do problematyki
wymienionych
form anonimowych autorów ludowych.
ROSIŃSKI Stefan, Ludowa kultura
materialna
Puszczy Kozienickiej.
(Studium
etnograficzne). Promotor: prof. dr Józef Gajek.
Celem rozprawy jes;t przedstawienie
procesu przemian ludowej kultury materialnej Puszczy Kozienickiej na szerokim tle uwarunkowań
historycznych i geograficznych. Praca z'ostała oparta na własnych badaniach terenowych, literaturze etnograficznej, zbiorach muzealnych Radomia i Kielc oraz archiwach
historycznych.
Autor omówił na,stępujące zagadnienia ludowej kultury materialnej: osadnictwo,
zbieractwo, myśliwstwo, rybołówstwo, hodowlę, bartnictwo i pszczelarstwo, rolnictwo, budownictwo, przemysły leśne, przemysł ludowy, ubiory puszczańskie, transport i komunikację.

�401

KRONIKA

PRACE HABll.rr ACYJNE

Uniwersytet

Poznański

DYGACZ Adolf, Ludowe pieśni górnicze w Zagłębiu Dąbrowskim. Studium folklorystyczne. Promotor: prof. dr Józef Burszta.
Praca stanowi kontynuację
naukowych
zainteresowań
autora
śląskim
folklorem. Na około 300 pieśni górniczych zapisanych przez niego w Zagłębiu Dąbrowskim, w pracy zaprezentowano
52, w więIDszości dotychczas nieznane. Omówiono
je i zanalizowano w 10 grupach tematycznych, sklasyfikowanych
w oparciu o kryterium treści i funkcji: 1) pieśni obrzędowe i zwyczajowe, 2) historyczne, społeczne
i rewolucyjne, 3) o zawodzie, 4) o pracy, 5) rodzinne, 6) towarzyskie,
7) zalotne
i miłosne. 8) żartobliwe i satyryczne, 9) o muzykowaniu
i tańcu, 10) tańce zawodowe.
Autor odkrywa wiele ważnych powiązań tematycznych
w pieśniach górniczych
z folklorem innych warstw SlPołecznych oraz grup zawodowych
poszczególnych
regionów P,olski.
Instytut
Zakład

Historii
Kuirtury
Etnografii
w

Materialnej
Warszawie

PAN

PAPROCKA Wanda. Współczesne przemiany
wsi kurpiowskiei,
Promotor:
prof.
dr Anna Kutrzeba-Pojnarowa.
Rozprawa zawiera analizę zmian w tradycyjnej
kulturze ludowej, dokonujących się pod wpływem uprzemysłowienia.
Autorka szczególnie wnikliwie analizuje
zmiany zachodzące w strukturze
agrarnej i społeczneJ-zawodowej na wsi kurpiowskiej, w rolnictwie i hodowli, budownictwie, w gospodarstwie
domowym, rodzinie
i szerszej społeczności lokalnej.
Z

26 -

Lud,

tom LXI

materiałów
ODiJlE opracowała
Barbara Jaruga

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10370" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10348">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/4b01770845f7d35f8eab9ee5fa9b7d7a.pdf</src>
        <authentication>14f14c5f0262d65b55211c8ca9d57dc7</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123329">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1636</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123330">
                <text>1977</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123331">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1514</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123332">
                <text>Recenzje / LUD 1977 t.61</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123333">
                <text>LUD 1977 t.61,s.251-299</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123334">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123335">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123336">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="123337">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123338">
                <text>v.

R

E

c

E

N

z

J

E

Lud, t. 61, 1977

Rudolf Ferdinandovic Its; Vvedenie v etnografiju,
Universiteta, Leningrad
1974, ss. 159, tab.

Izdatel'stvo

Leningradskogo

Można przypuszczać, że Wprowadzenie
do etnografii
mało znanego u nas radzieckiego etnografa, R. F. Itsa, spotka się z zainteresowaniem
polskich etnografów. W okresie powojennego 3D-lecia powstało w Polsce zaledwie kilka prac o charakterze podręczników i choćby z tego powodu trzeba korzystać, w procesie uniwersyteckiego kształcenia, również z obcego dorobku.
Szczególnie bogate doświadczenia w pracach nad podręcznikami
posiada etnografia radziecka. Wprowadzenie
do etnografii
Itsa, przeznaczone
dla studentów
wydziałów historycznych, przy stosunkowo niewielkiej objętości, swoją złożonością
problematyki
wykracza poza ramy dotychczasowych
opracowań. Stanowi równocześnie podsumowanie
radzieckich osiągnięć w zakresie nauczania etnografii.
Zamierzeniem
autora było "ukazanie
znaczenia etnografii
w systemie nauk
społecznych, przedmiotu jej badań, metod i terminologii. ważnych i odpowiedzialnych zadań podejmowanych
przez nią dla ludzi i w imię ludzkości, zróżnicowania
językowego i etnicznego, gospodarczej i kulturowej
mapy świata ..." (s. 158). Tak
szeroko nakreślony cel został w całości osiągnięty w kolejnych częściach pracy.
Wprowadzenie
do etnografii
składa się z 8 rozdziałów. W rozdziale 1 autor
określa miejsce etnografii
w systemie nauk społecznych, definiuje naukę i jej
przedmiot badań, zwraca uwagę na poznawcze i społeczne znaczenie etnografii
oraz związane z nią problemy metodologiczne. Rozdział 2 jest przeglądem najważniejszych etnograficznych
instytucji
na świecie. Wskazuje na specyfikę sytuacji
organizacyjnej
etnografii w poszczególnych krajach i główne rodzaje publikacji.
Rozdział 3 dotyczy aparatury pojęciowej etnografii i posiada charakter słownikowy.
W 5 grupach problemowych (terminologia wspólna dla wielu nauk, terminy z zakresu życia społecznego, stosunków rodzinno-małżeńskich,
kultury materialnej
oraz
kultury duchowej) Its analizuje znaczenie ponad 100 najważniejszych
pojęć stosowanych w etnografii. W rozdziale 4 zatytułowanym
"Źródła etnograficzne i klasyfikacja etnosów" autor omawia kolejno źródła etnograficzne,
problem związków
współczesnej etnografii z naukami humanistycznymi
i przyrodniczymi,
zagadnienie
użyteczności klasyfikacji w etnografii, stosowaną systematyzację
w językoznawstwie
i przedstawia zasady lingwistycznej klasyfikacji ludów świata. Rozdziały 5 i 8 stanowią próbę systematyzacji
przedmiotu badań etnografii. W rozdziale 5 Its wyodrębnia 3 typy gospodarczo-kulturowe
ludów świata: 1) łowiectwo, zbieractwo,
rybołówstwo; 2) kopieniactwo
i pasterstwo;
3) rolnictwo oraz omawia ich przestrzenne występowanie. W rozdziale 8 ukazuje w układzie kontynentalnym
etnolingwistyczne zróżnicowanie ludności świata. W rozdziale 6 i 7 Its zajmuje się metodologicznymi problemami etnografii i w historycznej kolejności analizuje najpierw
główne ukierunkowania
burżuazyjnej
etnografii (ewolucjonizm, antyewolucjonizm.
szkoła historyczno-kulturowa,
socjologiczna
i historyczna,
funkcjonalizm,
szkoła
etnopsychologiczna, p..;ychorasizm i teoria wartości w amerykańskiej
antropologii

�252

RECENZJE

oraz na zakończenie współczesLe tendencje
w zachodniej etnografii - neoewolucjonizm i strukturalizm).
Rozdział 7 dotyczy natomiast
historii i współczesnego
oblicza szkoły radzieckiej
w etnografii.
Już samo wymienienie tematyki poszczególnych rozdziałów wskazuje na obszerność i złożoność problematyki
poruszanej przez autora Wprowadzenia
do etnografii.
Praca jako całość zwraca przede wszystkim
uwagę umiejętnością
bardzo syntetycznego spojrzenia na wieloaspektowość
podstawowych
zagadnień etnografii i umil'jętnym wykorzystaniem
bogatego materiału
faktograficznego.
Pewne zastrzeżenia
może budzić natomiast
przejrzystość
wykładu, a głównie
konstrukcja
pracy. Sztuczne wydaje się wydzielenie rozdziału 4. Jego poszczególne.
wzajemnie
niespójne
części, bezpośrednio
wiążą się z rozdziałem
l i 8 i chyba
tam powinny być dołączone. Trudne do uzasadnienia
jest również przedzielenie
rozdziału 5 i 8, dotyczących w istocie tego samego zagadnienia - klasyfikacji ludóvv'
świata, dwoma rozdziałami
poświęconymi
głównym
ukierunkowaniom
metodologicznym w światowej etnografii.
Pozostawiając
na uboczu szczegółową analizę recenzyjną
poszczególnych
rozdziałów, warto zwrócić uwagę na podaną przez autora definicję etnografii. której
treść wyraźnie implikuje zawartość problemową pracy. Its opierając się na sformułowaniach Tokareva i Bromleja definiuje etnografię jako "naukę historyczną a pochodzeniu i etnicznej historii ludów, formowaniu
specyficznych
cech ich kultury
i bytu ..." (s. 7), Pisze dalej, iż "..,głównym obiektem
badań etnograficznych
są
etnosy ...", a na następnej
stronie ~twierdza, że "etnografia
jest nauką historyczną,
co oznacza badanie przez nią etnosów w ich historycznym
rozwoju w całym ciągu
historii ludzkości i całej ich różnorodności
tak w przeszłości, jak i we współczesności" .
Dwa elementy w tych sformułowaniach
zdają się być istotne. Po pierwsze etnosy jako główny przedmiot badań etnografii, po drugie aspekt przeszłości i współczesności w badaniach etnograficznych.
Zajmijmy się najpierw drugim elementem.
Its wielokrotnie
podkreśla z jednej strony szeroki czasowo i przestrzennie
zasięg badaó etnograficznych,
które z powodzeniem można prowadzić również w odniesieniu
do zjawisk obecnie zachodzących,
z drugiej autonomiczność
etnografii
jako dyscypliny naukowej. Wprawdzie wchodzi ona coraz częściej w związki z innymi dziedzinami,
ale w szczególności etnografia
radziecka
jest metodologicznie
przygotowana
do samodzielnego
prow,'\dzenia
badań
i ma wyraźnie
określony
przedmiot
etnosy i ich przestrzenne
zróżnicowanie.
Stanowisko
to. odmienne
od niektórych
zachodnioeuropejskich
i amerykal1skich
pesymistycznie
patrzących
na przyszłe losy etnografii,
jest nie tylko charakterystyczne
dla calej etnograLi
radzieckiej,
ale co ważniejsze, wyraźnie poparte jej dotychczasową
działalnością.
Etnografia
(głównie radziecka) obok swoj('-j poznawczej roli posiada, zdaniem Iba,
ważne znaczenie polityczno-społeczne,
jest bowiem dz;edziną wiedzy, która ..uzb!·aja" pJstępowe
siły w walce przeciwko rasizmowi, szowinizmowi
i nacjonalizmoKi,
Te najzupelniej
słuszne uwagi autora Wpro'..vadzenia
do etnografii
pro\\'adzą
nas bezpośrednio do drugiego elementu definicji etnografii - problemu jej przedmiotu badaó.
Signum specificum
etnografii radzieckiej,
wyraźnie zresztą w pracy Iba \\'y_
stępującym,
jest określanie
przedmiotu
badań etnografii
poprzez pojęcie "etno,,".
Jest ono traktowane
nadrzędnie w stosunku do pojęcia "kultura", która np. w polskich definicjach
etnografii wysuwa się na plan pierwszy. Wydaje się, że mniej
ważne jest to, co w definicjach
etnografii
bardziej zaakcentujemy
- etnos czy
kulturę, bowiem trudno wyobrazić sobie badania etniczne bez uwzględniania
cha-

�253

RECENZJE

rakteru poszczególnych
etnosów, jak i sytuację
odwrotną.
Istotne jest natomia.:;t
to. że nie można problemu
kultury pominąć, bądź też potraktować
go na równi
z ir:nymi zagadnieniami,
jak stało się w pracy Itsa. Nie zwraca on szerszej uwagi
na kulturę zarówno w aspekcie kontrowersyjności
definicyjnego
jej określenia,
jak
i w aspekcie przedmiotu
badań el.nografii. Autor Wprowadzenia
do etnografii
nie
zaznaczył równocześnie
wyraźnie
określonej
przez Bromleja
(Etnos i etnograjija,
Moskva 1973) różnicy między "obiektem"
a .,przedmiotem"
badań etnograficznych
(potlieważ oba terminy w języku polskim brzmią tautologicznie,
można je ewentualnie zastąpić terminami
"podmiot" i ,.przedmiot").
Położenie nacisku raczej na
podmiocie
(etnos). a nie przedmiocie
(kultura)
badań
etnografii
spowodowało
m. in., że w rozdziale dotyczącym
podstawowej
aparatury
pojęciowej
etnografii
pominięto takie ściśle związanI? z terminem
"kultura"
określenia,
jak cywilizacja,
kultura ludowa. etno:', wzór kulturowy,
środowisko kulturowe,
instytucja
i szereg
innych. Z drugiej strony trzeba jednak zaznaczyć, że rozdział ten jest bardzo oryginalnym
opracowaniem,
a przedstawiony
przez Itsa inwentarz
terminologiczny,
poza wyżej wspomnianą sferą terminów, całkowicie wyczerpujący.
Interesującą
częścią pracy są rozdziały 6 i 7. Its przeciwstawia
w nich całok,;ztałt ukierunkowań
zachodniej
etnografii
szkole radzieckiej,
Takie postawienie
problemu kryje w sobie głębokie merytoryczne
racje. Reprezentowana
bowiem przez
etnografię radziecką metodologia
marksistowska
jest w istocie krytyką
etnografii
zachodniej jako takiej, a marksizmalternatywą
dla wszystkich
innych kierunkó\\' metodologicznych.
Zdecydowanie
krytyczna
postawa
autora w stosunku
do
całok,ztałtu
dorobku etnografii
zachodniej (poza morganizmem)
spowodowała
jed··
nako że jego własne sformułowanie,
iż "radziecka szkoła w etnografii opierając się
na t11ctodzie materializmu
historycznego
jest spadkobierczynią
wszystkiego, co było
pO.'tępowe w burżuazyjnej,
a przede wszystkim rosyjskiej
etnografii"
(s. 118), nie
zl1ajduj(' swojego uzasadnienia.
Wydaje się również, że autor zbyt ogólnikowo potra;';tował ogromny dorobek radzi0ckiej
etnografii
i nie rozwinął problemu
sto"o\\alności marksistowskiej
metodologii do etnicznych badań (rozdział o etnografii
radzieckiej
zajmuje
zaledwie 5 stron).
:Y!ożna wreszcie na zakoóczenie
zwrócić uwagę na prawie zupełne pominięcie
prze' omawianiu głównych instytucji
etnograficznych
i wydawnictw,
tych spośró:l
nich. które są związane z badaniami
europejskich
kultur chłopskich oraz że roz ..
dz:al R dotyczący etnicznej klasyfikacji
ludów świata opiera się w zasadzie wyłąr:z"ie na danych zamieszczonych
w Atlasie narodov -mira (poza ZSRR) i w całości wykorzystuje
przyjętą w tej pracy klasyfikację.
Zaznaczone wyżej niektóre krytyczne
uwagi w niczym nie ummeJszają
znaczel:ia pracy, którą przede wszystkim
rozpatrywać
należy jako podręcznik
etnograLi. Dydaktyczne
wartości tkwiące we Wprowadzeniu
do etnografii
są niezaprzeczalne. Jest to chyba naj pełniejsza praea o charakterze
podręcznika
z dotychczas opracowanych
w krajach socjalistycznych.
Z pewnością powinna być szeroko
wykorzystywana
jako rodzaj metodycznego
przewodnika
przy realizacji
programu
z zakresu przedmiotu
"W:,tęp do etnografii".
Jacek

Bednarski

�2::;4

RECENZJE

Sigfrid Svensson, Einfiihrung
in die europiiische
europaischen Ethnologie, hrsg. von Gunter Wiegelmann,
am Glan, 1973, ss. 206, 94 ił. w tekście i mapka.

Texbucher
zur
VerI. A. Hain, Mei~enheim

Ethnologie.

Książka Svenssona, wybitnego szwedzkiego etnologa z Lundu, otwierać ma
serię wydawnictw
z zakresu
"etnologii
europejskiej".
Wydawanie
takiej serii
zaproponował i stara się je realizować prof. dr G. Wiegelmann, dyrektor instytutu
etnografii
na uniwersytecie
w Munster, prezes zachodnioniemieckiego
Deut~che
Gesellschaft fur Volkskunde oraz redaktor "Ethnologia Europaea". Może właśnie:
dlatego w wydaniu niemieckim książka otrzymała taki właśnie tytuł, gdy oryginalne szwedzkie wydania (1966, 1969) są określone po prostu jako "wprowadzenie
do
etnografii"
(ściśle: do badania kultury ludowej).
Pozycja wydawnicza o tytule ,.Wstęp" czy "Wprowadzenie"
- zwłaszcza jak
omawiana, przeznaczona w swym szwedzkim wydaniu jako podręcznik dla studentów - kojarzy się zazwyczaj ze suchym, schematycznym
i zsyntetyzowanym
P,)daniem pojęć elementarnych
oraz ze streszczeniem
podstawowych
osiągnięć poznawczych danej dyscypliny. Tymczasem napotykamy
tutaj na inny typ opracowania - bardziej "czytelny" i metodyczny, gdyż nie stereotypowy, a problemowy.
Może właśnie dlatego zostało ono wybrane jako pierwsza pozycja w serii "etnologii
europejskiej",
mimo, że w partii egzemplifikacyjnej
dotyczy w zasadzie tylko
szwedzkiej kultury
ludowej. Opracowanie
jest jednak tak ujęte, że regionalne
zjawi~ka kulturowe
podporządkowuje
pojęciom,
zjawiskom
i prawidłowości,)m
ogólnym. Tok wykladu jest zatem odwrotny od ~potykanego zazwyczaj w podręcznikach: wychodzenie nie od analizy pojęć ogólnych, by je potem ilustrować przykładami, ale wprost od przedstawienia
wybranych
zjawi~k i procesów kulturowych odzwierciedlających
typowe mechanizmy funkcjonowania,
rozwoju czy zróżnicowania kultury. Jest przy tym szczególne, że autor jakby niechętnie podaje ~formułowania syntetyczne, a raczej do tych ostatnich czytelnika tylko podprowadza.
zostawiając mu możność wyciągania samemu wniosków ogólnych. Nic tu zatem niC'
ma z "łopatologii", dużo zaś faktograficznego
materiału analitycznego ustawionego
metodycznie i składającego się na bardzo interesującą
całość metodologiczną.
Pierwsze dwa rozdziały, poświęcone przykładowym zestawieniom zjawisk z kultury ludowej, z kultur starożytnych
i społeczeństw prymitywnych,
mają jakby nR
celu ukazanie czasowych i przestrzennych
wymiarów kultury. Egzemplifikowane
są
one np. zestawieniem mitu Odys~eusza z treścią podania ludowego, genezą i historycznym rozwojem nart, kalendarzem
lunarnym
czy kultem niedżwiedzia. Przestrzenne zaś wymiary kultury ilust.ruje autor na przykładzie map zasięgów niE;których wytworów kulturowych
(wiary w wilkołaka, typów cepów) na obszan:~
Szwecji, a nawet Europy. Stąd przejście do omówienia stopniowań regionóW i obszarów kulturowych oraz ich uwarunkowań
zarówno naturalnych.
jak i historycznych.
Metodzie kartograficznej,
znakomicie
rozwiniętej
w etnografii
szwedzkiej.
poświęca autor stosunkowo dużo miej~ca.
Dalsze partie książki zawierają
analizy wybranych
podstawowych
proce,ów
kulturowych. Na przykładzie dud, radła i stroju ludowego autor omawia zjawiska
reliktowe,
mechanizmy
ich utrzymywania
się, zwłaszcza na terenach pogranicz.
Następnie zagadnienie związku słowa z rzeczą, konserwatyzm
słowa i wynikające:
z tego możliwości interpretacyjne.
Omówione zostały dalej proce~y przekazywania
tradycji
oraz zjawiska dyfuzji kulturowej
na konkretnych
przykładach.
Ciekawym zagadnieniem jest wpływ dobrej koniunktury
na kulturę ludową w poszczególnych okresach (renesans, barok. klasycyzm), a na tym tle zjawisko kullurov,··(:j

�2;'5

RECENZJE

stabilności (fiksacji). Innym wybranym
problemem,
to wpływ centralnego
zarządzania państwowego
na zmiany w kulturze
ludowej, również uwidocznione
na
przykładach
z historii Szwecji. Stąd mamy przejście
do omówienia
procesów
kształtowania się sztuki ludowej w aspekcie wpływu na nią sztuki miejskiej. Na
przykładzie wybranych
obrzędów (maszkar, ogni obrzędowych)
ukazuje tkwiący
w nich podstawowy wzór i jego naśladowanie
także w innych postawach i zachowaniach (opinie dotyczące hycla i kata). W rozdziale
zatytułowanym
"poezja
i prawda" mamy znów analizę wybranych
gatunków folkloru słownego (wątków
opowiadaniowych.
bajek, ballad) i jego związku z konkretnymi
warunkami
życia.
W rozdziałach końcowych autor zajmuje się środowiskiem lokalnym - wsią od strony jego wytworów kulturowych
i konieczności ich interpretacji
nie tylko
typologicznej, ale także środowiskowej,
chroniącej
od pomyłek interpretacyjnych.
Środowisko lokalne traktuje jako całość, jako strukturę
funkcjonalną
i wykazuje,
jak wprowadzone z zewnątrz określone nowości (gospodarcze, reformy gruntowe.
urządzenia techniczne) wpływają
na przemiany
w układzie strukturalnym
tego
środowiska. Stąd śledzenie ogólnej linii rozwoju idącej ku postępującemu
indywidualizmowi i przyjmowaniu
się mieszczańskiego
stylu życia. Wszystkie analizy
oparte są o konkretne przykłady.
Całość zamyka omówienie ogólnych linii rozwojowych
i osiągnięć szwedzkiej
etnografii jako nauki uniwersyteckiej
i jako ,.europejskiej
etnologii".
Materiałowo omawiana praca nawiązuje
do wydanego w 1961 r. zbiorowego
dzieła Schwedische Volkskunde,
wydanego ku uczczeniu 60-lecia prof. Svenssona,
ukazuje jednak wspomnianą
własną i odrębną konstrukcję
wewnętrzną.
Dzięki
właśnie owej udanej konstrukcji i właściwościom wykładu, książka ma szereg zalet:
wprowadza w sposób sugestywny w problematykę
uprawianej
w krajach skandynawskich etnografii. zwanej tam etnologią, na tle i w związku z ogólną problematyką etnograficzną;
zapoznaje z charakterem
szwedzkiej kultury ludowej, z historią. problematyką
i osiągnięciami tamtejszej
etnografii; ma zwłaszcza duże zalety dydaktyczne. Dobrze się stało, że w przekładzie niemieckim została ona udostępniona "etnologii europejskiej".
Józef

Problemy
ferencji

kultury

Etnografów

ludowej
Słowiańskich,

i narodowej.

Materiały

Burszw

z II Międzynarodowej

Kon-

11-12 X 1974, pod red. Jów Poznaniu, seria "Etnografia", t. 1.

Poznań-Blażejewko,

zefa Burszty. Polska Akademia Nauk, Oddział
Warszawa-Poznałl
1976, ss. 244.

Główny dorobek dwudniowej konferencji - 21 wygłoszonych referatów (obrady zob. w: ..Lud" 1975, t. 59, s. 303-301 i Przedmowa J. Burszty do Problemów ...,
s. 5-8) - ukazał się pod powyższym tytułĘ'm staraniem Komitetu Nauk Etnologicznych PAN i Komisji Slawistycznej
Poznańskiego Oddziału PAN w osobnej pozycji.
będącej pierwszym tomem etnograficznej
serii wydawnictw
PAN w Poznaniu.
Referaty wydano w językach tzw. kongresowych (rosyjskim, angielskim i niemieckim) - 11 tekstów bez streszczeń i narodowych (bułgarskim, czeskim, macedońskim, polskim, serbochorwackim
i słowackim) - 10 tekstów ze streszczeniami
w językach kongresowych.

�256

RECENZJE

.Jak pisze w Przedmowie
redaktor tomu, w treści referatów
uwzględniono zasadnicze głosy w dyskusji uzupełniające
zreferowane
materiały
i odnoszące
się
krytycznie
do przedstawionych
zagadnieil.
Rozległą problematykę
dotyczącą kultury ludowej i narodowej
w poszczególnych grupach etnicznych przedstawiono
w trzech aspektach:
historycznym,
współczesnym i teoretyczno-metodologicznym.
Historyczne
ujęcie, zwłaszcza związek obu nurtów kultury i społeczno-ekonomiczne uwarunkowania
roli każdego z nich w rozwoju etnosu, podobieństwa
i różnice w procesie historycznym
społeczeństw
oraz znaczenie wartości kultury ludowej w życiu kulturalnym
i politycznym
narodu omówiono w 11 referatach
(tytuły podaję w kolejności
wystąpień
zachowanej
w druku, w tłumaczeniu
na
język polski): Pawoł Nedo, Pawoł Nowotny, Znaczenie kultury
ludowej
w życiu
społecznym
i kulturalnym
serbolużyckiej
mniejszości
narodowej;
Jan Podolak,
Znaczenie

Richard

kultury

ludowej

Jef1i.bek,

Kultura

Teoretyczne
wą;

aspekty

:vliroslav

narodowej

ludowa

stosunków

Draskić,

w

w ksztaltowaniu

przeszłości

Rola

w

między

narodu

archaicznej

Mirko

narodu

ludową
kultury

BeneŚ.

a literaturą
w

Barjaktarović,

slowackiego;

Bohuslav

czeskiego;

czeską pieśnią

wiejskiej

i obecnie;

się nowoczesnego

życiu

narodo-

serbskiej

Muzulmanie

kulturze
-

nowy

Blaze Ristovski, Afirmacja
kultury
ludowej
w narodowej
myśli macedońskiej;
Tanas Vrażinovski, Kultura
ludowa w asymilacji
Macedończykóu.: LL' egejskiej
części Macedonii;
Stojan Gencev, BuŁqarska kultura
ludowa i nurodmca (od początku okresu Odrodzenia
do Wyzwolenia);
Gabor Zsigmond, Lud kul.tura
narodowość
społeczeństwo.
Alternatywy
badań społecznych
na Węgrzech od drugiej
polowy
XIX
w.; Lasló Kósa, Związek
między
kulturą
Ludou.:ą
i kullUTą narodową Węgier (od XVIII
w. po dzień dzisiejszy).
Znaczenie tradycji ludowej we współczesnym
życiu narodu. czy społeczeństwa
wielonarodowego,
jej roli w budowie socjalistycznej
kultury, omawia 7 referatów:
Olga A. Ganckaja, Ljudmila N. Terentieva,
Etnos a rodzina
w ZSRR .. (Z problematyki
badawczej
procesów
etnicznych);
Viktorija
A. Malancuk. Elementy
naronaród

jugosłowiański;

dou.:o-tTadycyjne
Ukrainie;

i nowe

Andrej

społeczno-etnicznych

we

V. Orlov,

wnętrzu

współczesnego

Podstawowe

w Ukraińskiej

SSR; Erhard

wlaścilcościach
pojęć: "lud", "naród"
i "kultura",
lizmu u: Niemieckiej
Republice
Demokratycznej;
tura

t"dou.:a"

słowiaitsldej
Bulgarii.

i "kultura
nauce

Wzajemne

narodowa'

socjalistycznej;
stosunki

mieszkania

tendencje

wc

od okresu

niektórych

na

procesach

specyficznych

towarzyszących

Christo

oraz i.ch praktyczne

Tatiana

a

John,

kołchoźników

wspólczesnych

A. Koleva,

\;I,Tyzwolenia

budowie
socjaVakarelski, Pojęcia: .,!{ul-

zastosowanie
Kultura

ludowa

(1878) do chwili

wc wspólnej
i narodowa
obecnej.

Sprawom teoretycznym
i metodologicznym,
takim jak zakres i pojęcie przcdmiotJ..i l:iadań, kultura ludowa a klasa chłopska, funkcje etniczne kultury, scmal1tyczr:;; zgodność stosowanej
terminologii,
metody analiz materiału
etnograficznego itp.. poświęcili swe wystąpienia
głównie 4 referenci:
Józef Burszta, Kultura
ludou.·a kultura
narodowa.
Zarys problematyki;
Julian V. Bromle,i. Kultura
jako
przedmiot
badań etnograficznych;
Slavko Kremenśek,
Kultura
ludowa
w aspekcie
klasoH:ym; Veselin Hadzinikolov,
a niektórych zagadnieniach badań etnograficznych
kultury
ludowej
i narodowej.
Sprawy te poruszyli w swych referatach
również
M. Draskić, E. John, L. Kósa, Ch. Vakarelski
i in .
. Wydanie powyższych
materiałów
jest ważnym
wkładem
strony polskiej do
międzynarodowych
badań nad kulturą ludową i narodową, kontynuowanych
aktualnie już przez wiele krajów pozasłowiańskich.
Wkład ten polega głównie na uświadomieniu
głębiej przedtem
nie badanej
problematyki
dotyczącej
historycznych

�257

RECENZJF

procesów etniczno-kulturowych
w poszczególnych
społeczeństwach
Europy, stosunku kultur ludowych do kultur narodowych w ciągu dziejów, roli tradycji ludowych w kształtowaniu
i podtrzymywaniu
świadomości odrębnośd
narodowej,
potrzeby ujednolicenia
melod pracy, terminologii
itp.
[Jr(Jblemy ~ultury
ludowej
i narodowej
przyczynią się niewątpliwie
do ukie·
runkowania i przyspieszenia
badań źródłowych oraz prac analitycznych
w tej dziedzinie. co dla etnografii słowiańskiej i powszechnej oraz dla praktyki budownictwa
socjalistycznego ma obecnie duże znaczenie.
Medard

S. S. Coon, The Hunting
Brow?~ and Company, Boston

Peoples.

Toronto

Tarko

An Atlantic oMnthly Press Book
1971, ss. XXI, 413, ryc., mapy.

Little,

,Jakkolwiek dzieło C. S. Coone'a zasłużonego amerykańskiego
antropologa
kultw'o\vego, wybitnego badacza terenowego i teoretyka - stanowi dla niego, jak
sam podkreśla, podsumowanie
prawie półwiekowego zainteresowania
ludami zbieracko-łowieckimi,
to nasuwa się raczej przypuszczenie,
że napisane zostało przez
natchnionego moralistę, krytyka n'lszej cywilizacji, a nie przez chłodnego badacza.
wiell)krotnie
prowadzącego
eksploracje
wśród opisywanych
ludów.
Praca jest tematycznym
przeglądem wszystkich aspektów życia współczesnych
ludów łowieckich, z tym, że autor - choć w mniejszym stopniu - pesiłkował się
w swoich rozważaniach relacjami dot.yczącymi ludów już dziś wymarłych. Przegląd
ten. rzetelny i bazujący na wyczerpującej
literaturze
dawnej i najnowszej,
mimo
skromne~o określenia autora, bynajmniej nie stanowi jedynie ogólnych wypisów do
etnografii społeczeristw zbieracko-łowieckich.
Na wszystkich stronach dzieła przewija ,;ię określona koncepcja filozoficzna, łatwa do odczytania, choć nigdzie nie
formułowana
otwarcie.
.
Coon uważa mianowicie i daje temu jasno wyraz, że droga, którą poszła znaczna część ludności świata i której efektem jest cywilizacja euroamerykańska,
preferująca techniczne aspekty rozwoju, jest nie tylko zaledwie jedną z możliwych. to
oczy ...;iście od dawna wiadomo. ale wręcz najbardziej
nieszczęśliwą
dla jednostki
i dla całej społeczności.
Wychodząc z takiego założenia stara się autor pokazać nam inną z możliwych
dróg, unikającą
eksploatacji
przyrody i człowieka, wolną od wszelkiej alienacji
i ;;tres3ów, polegającą na harmonijnej
koegzystencji środowiska i człowieka. Środo".-isko wyznacza tu i niejako kontroluje
granice rozwoju grupy ludzkiej, która
inwencję swoją wykazać może - i to jest najbardziej optymalne działanie z punktu
widzenia ekonomii i psychologii - w całkowitym stopieniu się z otoczeniem przyrodniczym., Egzempllfikację
tej, nie formułowanej
bliżej koncepcji egzystencji, stanowić mają opisywane przez autora ludy łowieckie, znajdujące
się, jego zdaniem.
w postulowanej
harmonii ze światem przyrody.
Autor omawia kolejno: podstawowe
wyposażenie
materialne
łowców, sposoby
transportu lądowego i wodnego. formy zdobywania pożywienia, organizację społeczną
i poszczególne dziedziny życia duchowego. Sposób przedstawienia
działów kultury
nie odbiega od powszechnie stosowanego, jeśli oczywiście nie liczyć tego szczególnego nastroju podziwu dla opisywanych zjawisk oraz ich pewnej idealizacji, polegającej na niedostrzeganiu
dysharmonii,
istniejącej
przecież w każdej spoleczności.
Opisy przedstawione
przez autora mogą imponować niezwykłą plastycznością,
ich
17 -

Lud.

tom

LXI

�258

RECENZJE:

dobór, mimo że nie miał na celu wydobycia spektakularnych
fragmentów.
może
zainteresować
nawet słabo przygotowanego
czytelnika.
W tej warstwie
praca Coone'a stanowi znakomity
podręcznik.
kompendium
naszej dotychczasowej
wiedzy o zbieraczach i łowcach. Podręcznik
ten może być
niezwykle przydatny do nauczania studentów etnografii i archeologii, a dzięki talentowi literackiemu
autora może także liczyć na szerokie zainteresowanie
poza
kręgami
naukowymi.
Ambicją autora było także, jak już wspomniałem,
poza przekazaniem
określonej wiedzy, uświadomienie
czytelnikowi za pomocą ogromnej erudycji, że prezentowane kultury zdecydowanie górują moralnie nad naszą. Na każdym nieomai
miejscu podkreśla autor wyższość myśliwych. Ich kultura materialna jest dla niego
znakomitym przykładem wykorzystania
do maksimum tkwiących wokół nas możliwości bez zakłócenia środowiska. Tu następuje oczywiście przytyk do fabryk zatruwających
atmosferę, do broni masowej zagłady, do bezsensownego wyjaławiania
ziemi, niszczenia zieleni itd.
Omówienie kultury społecznej zbieraczy-łowców
służy podkreśleniu
harmonii.
mającej jakoby panować wśród członków tej społeczności. Na tym tle sugestia, że
my zrobiliśmy wszystko, aby stworzyć między ludżmi nieprzebytą
przepaść, jes'.
już tylko naturalną
konsekwencją
przyjętego sposobu argumentowania.
Opis kultury duchowej łowców, to dla autora okazja do uświadomienia
nam,
iż rozpętaliśmy ogromne i zgubne siły fizyczne (vide energia atomowa), a wykorzystanie sił mentalnych
jest nam zupełnie obce, choć tkwią one w nas. Umieją tu
robić szamani i czarownicy w społecznościach będących na niższym stopniu rozwoju
i to stanowi jeszcze jeden dowód - zdaniem autora - ich lepszego przystosowanió
się do środowiska.
Kiedy już zmiażdżeni moralnie odkładamy pracę Coone'a gotowi odpowiedzieć
na pytanie zawarte w jej konkluzji (What can we learn from hunters?), zaczynają
nas ogarniać istotne wątpliwości.
Wiwisekcja
naszej cywilizacji,
dokonana przez
autora
na marginesie
prezentowania
kultury
łowców, jest naj zupełniej słuszna.
choć może niezbyt głęboka. W mniejszym
lub większym stopniu niedostatki
tu
podkreślane
występują
istotnie, a ostrzeżenie przed grożącym nam kataklizmem,
ostateczną zagładą gatunku, bynajmniej
nie stanowi oratorskiego
chwytu autora.
Czy jednak to, czego możemy nauczyć się od łowców, a nauczyć możemy się
istotnie niejednego, pozwoli nam przetrwać okres kryzysowy? Wątpliwe. Gdybyśmy
poszli śladem propozycji autora, to albo udalibyśmy się wszyscy na niekończący się
biwak (dokąd ?), albo poczęlibyśmy ćwiczyć telekinezę i inne modne obecnie sztuki
zwane zjawiskami para psychicznymi. Czy dałoby to wyzwolenie i ukojenie naszych
cierpień, abstrahując
już od technicznej strony przedsięwzięcia?
Bardzo mało prawdopodobne.
Wydaje się, że Coon zupełnie niepotrzebnie,
w zapale moralisty,
pomieszał
dwa z gruntu słuszne przedsięwzięcia.
Analiza wad współczesnego społeczeństw2
naszego kręgu kulturowego
i próba szukania wyjścia ze ślepego zaułka naszycll
poczynań - to jedno zadanie; przedstawienie
w formie alternatywnej
innego modelu życia, modelu dla nas nie do zrealizowania,
to rzecz inna.
Model kultury łowców (tu można podkreślić chyba niedostateczne
uwypuklenie
w pracy zróżnicowania
omawianych
ludów), jest dlatego taki, że kultura ta jest
marginesem,
jest - niezależnie od sentymentów
badaczy - jedynie przeżytkiem.
Traktowanie
jej jako alternatywy
dla naszej cywilizacji stanowi absolutną utopię·
Próby wyjścia z trudnych momentów dziejowych bazować muszą na analizie naszej własnej kultury,
rad winniśmy
szukać w naszej historii i teraźniejszości.

�2.59

RECENZJE

Kultura łowców, choćby najbardziej
harmonijna
(czy istotnie?) nie może być dla
nas realnym punktem oparcia.
Trudno przypuścić, aby Coon nie zdawał sobie z tego sprawy. Bez wątpienia
jego tezy można uznać za prowokację intelektualną.
I jeśli taki był istotnie zamiar autora, powiódł się on znakomicie.
Praca Conne'a zawiera dziesiątki stron najsłuszniejszych
myśli. godnych dysku··
sji, ale ma także nieco fragmentów
drażniących,
rozmyślnie
prowokujących.
Pierwsze powodują, że uznać ją można za solidny i cenny podręcznik, drugie czynią
z niej lekturę fascynującą, myślowo zapładniającą i polemiczną niekiedy do granic
rozsądku. Czegóż więcej trzeba od pracy naukowej z ambicjami popularyzatorskimi? A pytanie - czego mo~my nauczyć się od łowców i nie tylko od nich, od
wszystkich kultur znajdujących
się w zaniku, pozostaje aktualne i oczekuje na
dalsze odpowiedzi.
Ryszard

KantaT

Daniela i Stanisław Tałajowie, Dziwy świata roślin. Państwowe Wydawnictwo
Rolnicze i Leśne, Warszawa 1974, ss. 278, liczne rysunki, 32 barwne fotografie.
Książka D. i S. Tałałajów powstała jako rezultat prawie czteroletniego pobytu
autorów w Afryce Zachodniej, gdzie mieli okazję zetknąć się z florą tego kontynentu.
Pracując na Uniwersytecie w Kumasi (Ghana), położonym w sercu tropikalnej
dżunglii, mieli nie tylko okazję ob,erwować egzotyczną roślinność, ale również co
ciekawsze okazy sami uprawiali. Uzupełnieniem
wiedzy autorów stały się liczne
wyprawy terenowe, które przedsięwzięli do Kenii, Ugandy, Sudanu, Etiopii, Tunezji
i Włoch południowych. Przy omawianiu roślin z innych kontynentów
autorzy korzystali z literatury,
głównie obcojęzycznej.
Zaprezentowana
praca - jak podkreślają jej autorzy - ma charakter popularyzatorski.
Wychodząc z jak najsłuszniejszego
założenia', że egzotycznymi roślinami interesują się nie tylko przyrodnicy, lecz także szersze kręgi czytelników,
nadali Tałałajowie pracy łatwą gawędziarską
formę. Obok swoich zalet ma to
jednak także złe strony. Próżno szukamy na przykład jakiegokolwiek wyboru literatury, z której korzystali Tałałajowie przy podawaniu takich czy innych właściwości prezentowanych
roślin, sposobów ich wykorzystania,
czy anegdotek z nimi
związanych. Ze względu na fakt, iż w literaturze
polskiej jest niewiele pozycji
na ten temat, a piśmiennictwo obce jest słabo znane i trudno dostępne, podani~
naj krótszej nawet bibliografii tematu bez wątpienia ułatwiłoby poszukiwania.
Książka omawiana, nawet w swej popularnej
formie stanowi dla etnografa
ciekawą pozycję, szczególnie te jej fragmenty, które mówią o florze Afryki, znanej
autorom z wieloletnich badań i obserwacji. Nie warto nawet podkreślać, jest to
tak oczywiste, jakie znaczenie dla społeczności ludzkich miało i ma obecnie wykorzystanie roślin. Klasyczne już przecież są określenia niektórych kultur na podstawie wykorzystywanych
w nich gatunków roślin: bambusa, palmy, kukurydzy,
prosa itd. Uprawiana roślina niejednokrotnie
wpływa w istotny sposób na całokształt kultury, kreuje jej cechy wyróżniające.
O znaczeniu badań nad wpływem uprawianych
roślin na poszczególne zbiorowości ludzkie, ich obyczaje, obrzędy religijne, lecznictwo, magię itd. świadczyć

�260

RECENZJE

może wyodrębnienie
się nowej specjalności - etnobotaniki
- w obrębie etnologii
gospodarczej. Bez wyników jej badań wiele aspektów kultury badanych ludów nie
znalazłoby pełniejszego wytłumaczenia.
Aby jednak etnobotanika
miała materiał do swoich analiz potrzebne jest jak
najpełniejsze
poznanie gatunków
i właściwości
roślin tropikalnych.
Nie trzeba
dodawać, iż nie chodzi tu jedynie o rośliny egzotyczne. W kulturze ludu polskieg,)
wykorzystanie
roślin było również znaczne, a przecież nie do końca poznane.
Poznanie gatunków i właściwości roślin należy do zadań niezwykle trudnych.
Trud wielu pokoleń badaczy, od czasów starożytnych do najnowszych, dał w efekcie
dość dobre poznanie flory obszarów łatwiej dostępnych. Trudniej przychodzi natomiast systematyczne
jej opisywanie na obszarach np. Amazonii, Afryki Równikowej,
czy niektórych obszarów Australii. Jak wiele jeszcze w tej dziedzinie jest do zbadania może świadczyć fakt, iż nie ma roku, aby nie było głośno o nowej egzotycznej roślinie lub ciekawej
odmianie
rośliny znanej
uprzednio.
Wielokrotnie
zdarza się, że odkrywane
właściwości jakiejś rośliny w istotny sposób wpływają
np. na produkcję
barwników,
czy wyrobów farmaceutycznych.
W przedstawionej
pracy zagadnienia
wchodzące w skład zainteresowań
etnobotanika są zaledwie sygnalizowane. Autorzy nie tają, że wybór opisywanych roślin
jest wynikiem ich dziwności, oryginalności
raczej, niż wartości gospodarczej czy
roli kulturowej.
Tendencja ta wyraźnie jest widoczna już w tytułach poszczególnych rozdziałów: "Przedziwne drzewa", "Olbrzymy i karły wód". "Osobliwe grzyby
i porosty", "Przedziwne
owoce i nasiona" itd.
Oczywiście także funkcja
kulturowa
poszczególnych
roślin, a zatem to, co
etnografa może najbardziej
interesować, znajduje swoje odbicie w pracy. Możemy
na przykład dowiedzieć się, które rośliny uważane były przez tubylców za święte,
które odgrywały istotną rolę w mitach, które uznawano za siedzibę złego ducha.
Niestety, nie zawsze informacje
te są dostatecznie
skonkretyzowane,
niekiedy nie
wiemy jakiego plemienia lub terenu dotyczą.
Cieka wie brzmią wzmianki
o używaniu
tych czy innych roślin do wyrobu
sprzętów, broni, dzieł artystycznych,
instrumentów
muzycznych, ubiorów. na poszczególnych obszarach Afryki, Ameryk i Azji. I tu także budzi niedosyt lakoniczność informacji, ich często niedostateczne
zlokalizowanie.
Bardzo wyraźnie podkreślają
autorzy wykorzystanie
poszcze:gólnych gatunków
roślin w medycynie, także ludowej. Wielokrotnie
powołują się tu nie tylko na
fragmenty
Biblii, opisów podróży, ale także na prace etnograficzne.
Sensacyjnie
wręcz brzmią informacje
dotyczące roślin trujących,
ich mocy,
sposobów wykonywania
trucizn
i ich wykorzystywania,
a także przeciwjadów.
Wiele interesujących
fragmentów
zawiera także rozdział o używkach i roślinach
korzennych.
Znaczną część prezentowanych
gatunków
stanowią rośliny uprawne,
mające
doniosłe znaczenie dh\ gospodarki wielu terenów świata. Etnografa mogą tu zainteresować np.: drzewo chlebowe, maniok, patat, czy mlekowiec.
Lakoniczność
poszczególnych
haseł budzi niedosyt i chęć uzupełnienia
informacji. co - jak się wydaje - jest dość charakterystyczne
dla wydawnictw
popularnych. Uznać należy za wskazane. aby tego rodzaju publikacje ukazywały się
częściej i lepiej niż dotychczas zaspokajały
głód informacji
o roślinach egzotycznych. Praca Tałałajów, której wartość podwyższa staranne wydanie, liczne rysunki
i kiikadziesiąt
kolorowych
zdjęć, zrobiła dobry początek.
Ryszard

Kantor

�2Ul

RECENZJE

Dou!:'las Fraser,
Warszawa 1976.

Sztuka

prymitywna,

Wydawnictwa

Artystyczne

Filmowe,

W cenionej
serii "Kultury
starożytne
i cywilizacje
pozaeuropejskie"
Wydawnictwa Artystyczne
i Filmowe wydały pracę amerykańskiego
historyka sztuki,
Douglasa Frasera, pl. Sztuka prymitywna.
Fraser, uczeń Paula Wingerta. Meye!"a Schapiro i Rudolfa Wittkowera.
pozostający pod wpływem antropologów
społecznych z Raymondem
Firthem na czele.
stara się w swej książce łączyć doświadczenia
wielu metod badawczych;
główne
znaczenie ma jednak analiza z punktu widzenia historyka
sztuki.
Przed przystąpieniem
do analizy stylów w sztuce ludów i kultur poszczegóinych kontynentów.
autor daje teoretyczne
wprowadzenie
do problemu
..sztuki
prymitywnej",
starając
się ukazać istotę badań nad tą dziedziną sztuki i specyficzne podejście, jakiego wymaga.
Pozostała część książki, to systematyczny
przegląd sztuki prymitywnej,
przy
czym - jeśli to tylko było możliwe - autor, oprócz ukazania zjawisk lokalnych,
wprowadza uogólnienia
dotyczące powiązań artystycznych
różnych regionów.
Dużą zaletą tej książki jest spora liczba ilustracji,
w tym, co ważne, także
kolorowych.
W.

Rudolf
Weinbaus.

Weinhold, Vivat Bacchus. Eine Kulturgeschchite
des Weines und
Edition Leipzig 1975. ss. 228. ilustr. 219, w tym 50 wielobarwnych.

B.

des

Weinhold zajmuje się od wielu lat winiarstwem
jako zagadnieniem
historyczryczno-kulturowym.
Po kilku publikRcjach
wycinkowych
wydał w 1973 r. historyczno-etnograficzne
studium o warunkach
uprawy winnej latorośli w Turyngii
i Saksonii (Winzerarbeit
an Elbe, Saale und Unstrut).
I oto w dwa lata po tamtej
książce ukazuje się jego Vivat Bacchus, pięknie wydana praca ukazująca
uprawę
winorośli i wyrób wina już nie tylko na dobrze mu znanym obszarze jego badań
terenowych, lecz w skali światowej. Tak obszernie przestrzennie
i czasowo zakrojoną rzecz zawarł w czterech częściach.
W pierw:izej przedstawia dzieje uprawy krzewu winnego, który w uszlachetnionej odmianie znany był już Sumerom, a opiekowała
się nim tam bogini Gestin.
W Egipcie bogiem wina był sam Ozyry~, który pełnił tę funkcję
obok innych
boskich obowiązków. W Indiach uprawa winorośli miała być znana już \V I tysiącleciu p.n.e., chińska zaś legenda głosi, że cesarz Yil zwalczając wyrób alkoholu
'I. ryżu
zapoznał swych poddanych z uprawą winnego krzewu - co miało mieć
miejsce około 2200 lat p.n.e. Z Chin do Japonii dotarła natomiast winorośl dopiero
w I tysiącleciu n.e.
Po tych informacjach
omawia Weinhold szczegółowiej
kult Dionizosa. który
z trackiego bóstwa flory i fauny leśnej przeradzał
się na gruncie greckim w boga
rolników, wreszcie winiarstwa
~- w miarę jak uprawa winorośli upowszechniała
się. Gdy zaś stała się ona ważnym czynnikiem gospodarczym
dla miast greckich,
wtedy dopiero. zdaniem Weinholda, kult Dionizosa przybrał ów ekstatyczno-orgiastyczny wyraz kultu wegetatywnego.
Szczególnie uroczyśeie i z przepychem obcho-

�262

RECENZJE

dzono zatem święta wiosennego powrotu Dionizosa na ziemię. Jego zobrazowanemu ingresowi do miasta towarzyszył
upojony winem tłum, wyprzedzany
przez
chór śpiewający
dytyramby,
zalążek dramatu
i komedii. Kult Dionizosa wraz
z wpływami kultury greckiej rozpowszechnił
się w Rzymie. Zwano go tu póżniej
Bacchusem. Stał się on bogiem zmartwychwstania,
usymbolizowanym
w winogronie. Symbol ten przejęło następnie
chrześcijaństwo
i rozwijało
w rozmaitych
plastycznych
ujęciach, jak np. mistyczne wydeptywanie
winogron przez Chrystusa,
symbolizujące
jego ofiarę.
Weinhold zwraca uwagę na to, że cała ta kultura
winiarska
rozwijała się
'A: związku
z coraz doskonalszą uprawą winorośli szlachetnej, decydującej
o typie
gospodarki.
Wyhodowano
ją na wschodzie z dziko
rosnących leśnych krzewów
winnych i stamtąd
przejęli
ją Grecy. W sposobie uprawy
zasadniczego
kroku
naprzód dokonali w Azji Mniejszej koloniści jońscy. Od Greków przejęły tę umiejętność inne ludy śródziemnomorskie,
w tym Rzymianie, którzy przyczynili się do
jej upowszechnienia
w Galii aż po Ren. Wędrówki ludów zahamowały
rozprzestrzenianie
się hodowli winorośli i częściowo ją wyniszczyły.
Począwszy jednak
od Karola Wielkiego winiarstwo
znowu zaczęło się rozwijać w Europie wszędzie
tam, gdzie poprzednio zdołało dotrzeć, nawet w Anglii. Na przełomie VII i VIII wieku uprawia się winorośl już i na wschód od Renu, głównie w związku z chrystianizacją. W drugiej poł. XII w. pojawia się, jak podaje autor, nawet nad Łabą
i dalej na Śląsku i Pomorzu, w następnych
wiekach nawet na północy - aż
w Danii. Ponieważ jednak powyżej 52 równoleżnika
wino rzadko dojrzewało, dlatego od drugiej pol. XVI wieku cofa się uprawa. W tym jednak czasie zaprowadza
się ją w Meksyku, Peru i Boliwii, a w XVII w. w Kalifornii i Afryce południowej, w końcu zaś XVIII w. nawet w Australii.
W części drugiej autor przedstawia
rozwój techniki uprawy winorośli. Podkreśla zasadnicze znaczenie, jakie dla wzrostu plonów miało przycinanie
winnej
latorośli przez Greków i hodowanie jej na tyczkach. W przeciwieństwie
do Greków Etruskowie
np. sadzili winorośl między wysokimi drzewami, na które wino
się pięło, przechodząc
często malowniczymi
girlandami
na sąsiednie drzewa. Ten
sposób przetrwał
tam wieki. Jeszcze w drugiej pał. XVIII stulecia dokumentuje
to krajobraz z okolic Sorrento, namalowany
przez J. Th. Hacherta, reprodukowany
w pracy Weinholda. Rzymianie dzięki przejęciu od Greków techniki uprawy roz··
winęli hodowlę winorośli do tego stopnia, że przekształcili
Italię z kraju pól zbożowych w krainę winnic. U nich też w jeszcze większym stopniu niż u Greków
uprawa winorośli była tematem
licznych prac, których celem było zwiększeniE:
plonów. Wśród wielu autorów owych dzieł wymienia Weinhold tak znane nazwisko,
jak ,VI. Porcjusza Cato, śmiertelnego wroga Kartaginczyków,
od których jednak nic
wahał się przejmować
wiedzę o doskonalszej
niż w Rzymie hodowli winorośli.
W średniowieczu
ośrodkami wiedzy winiarskiej
były głÓwnie klasztory. Dzięki
nim stopniowo się upowszechniała,
a wiedza ta była potrzebna nie tylko dla uzyskania zadowalających
plonów przez stosowanie odpowiednich zabiegów przy uprawie, ale również do walki ze szkodnikami. Owa tradycyjna
wiedza nie była jednak
doskonała. Odczuli to właściciele winnic w XIX w., kiedy mącznik i wesz winna,
przywleczone
z Ameryki, doprowadziły
do ruiny europejskie
winiarstwo.
Owym
da\vnym, bezsilnym wtedy praktykom, poświęca Weinhold sporo uwagi jako zjawiskom kulturowym.
Były to przeważnie zabiegi apotropeiczne
powiązane z kulte~n
świętych patronów od winiarstwa.
Wśród owych patronów nie brak tak popularnych świętych, jak Wincenty, Maurycy, Urban, Wit, Medard, Sykstus, Roch, Sebastian, Bartłomiej czy Marcin. Kulty te wiązały się z rozmaitymi etapami wegetacji,

�RECENZJE

263

z okresem zbiorów, wreszcie przetwórstwa
winnego. Za najwazmeJszą
patronkę
winiarstwa uchodziła jednak zawsze Matka Boska - owa Winna Macierz, która
urodziła naj wspanialsze grono - Chrystusa.
Część trzecią poświęcił Weinhold winobraniu
i przerobowi winogron. Dowiadujemy się tu m. in., że już Rzymianie nauczyli się od Kartaginczyków
wyrobu
win podobnych do tokaja, a to z winogron przywiędłych, pozostawionych do późnej
jesieni. Interesujące
są uwagi o sposobach wyciskania winogron. Starszy sposób.
\\'ydeptywanie, dokumentuje autor licznymi ilustracjami
dzieł egipskich i greckich.
Te przekazy ikonograficzne ujawniają też, że już Egipcjanie stosowali, obok jeszcze
innych sposobów, również prasę. Wydeptywanie
było powszechne do niedawna
jeszcze w Europie, głównie wschodniej. W krajach natomiast o żywszej tradycji
kultury klasycznej przeważała prasa, w której już Rzymianie zastosowali śruby.
Większość zbiorów zawsze przeznaczona
jest na wino. W krajach
mahometańskich jednak zakaz picia wina spowodował, że wyhodowano tam takie odmiany
winorośli, których owoc przeznaczony jest tylko do spożycia na świeżo lub w po,taci rodzynków.
W części czwartej autor omawia praktyki
związane z fermentacją
i stabilizacją wina. Starożytni stabilizowali
je przez dodawanie żywicy, smoły, a nawet
wody morskiej. Różne te sposoby stosowane były przez długie wieki jeszcze w Europie. Szeroko zapoznaje nas też autor z praktyką przyprawiania
win ziołami, znaną
już w świecie antycznym, a rozwijaną szczególnie w średniowieczu,
które może
,;ię wykazać zaskakująco rozległym rejestrem dodatków - od piołunu do krwawnika. lubczyku i pieprzu włącznie. Wiele też w tej części znajdujemy
wiadomości
o różnych gatunkach win, ich produkcji, pielęgnacji i przechowywaniu,
wreszcie
o destylacji, której wynikiem jest uzyskanie z wina alkoholu, owej "wody życia"
(pierwszy raz w Salerno w XII w.), którą wnet aptekarze
przyprawiać
zaczęli
ziołami i zalecali jako lekarstwo. W trzy wieki później "wody życia", zwanej też
aqua Qrdens, nie piło się już w Europie tylko jako lekarstwo. Na dobre zaś rozpiła
~ię Europa, jak twierdzi Weinhold, od czasu, gdy w XVI w. zaczęto pędzić spirytus
już ze zboża. Po tej dygresji kończy autor rozdział uwagami o naczyniach
do
przechowywania i transportu wina. często artystycznie zdobionych, wreszcie o etykietowaniu,
związanym
już z butelkowaniem
wina
rozpowszechniającym
się
\\. XIX wieku.
Swe pracowite dzieło, nabrzmiałe erudycją, zamyka Weinhold obszernym wykazem literatury
i rejestrem
rzeczowo-imiennym.
Mankamentem
jest brak spisu
ilustracji, które tu stanowią składnik tak samo ważny, jak tekst. Ilustracje
są
znakomite, dobrze dobrane i objaśnione. odznaczają się graficzną doskonałością.
Praca, poza własnymi badaniami autora, oparta Jest na publikacjach
autorów
wywodzących się z krajów o starej kulturze winiarskiej,
głównie jednak na literaturze niemieckiej, co jest zrozumiałe. Pozostawiło to jednak w tej pracy osobliwy ślad, z czego zapewne sam autor nie zdaje sobie sprawy. Mianowicie w skąpych przypadkach, kiedy wypadało mu mówić o winiarstwie
na naszych ziemiach.
ani razu nie figuruje nazwa Polska. Jest tylko Sląsk, Wschodnie i Zachodnie
Prusy - no i są wymienieni Krzyżacy jako hodowcy winorośli i winiarze (s. 39).
Mimochodem tylko wspomina Weinhold o przesławnej
piwnicy warszawskich
Fukierów i jej bezcennej do 1939 r. zawartości. Niedostatek polskich publikacji jest
zapewne jedną z przyczyn, że w pracy Weinholda
daremnie
szukamy wieści
a tym, że w Gnieźnie i Poznaniu archeolodzy w warstwach z X i XI w. znaleźlI
pestki winogron i że liczne osady służebne wokół grodów książęcych noszą nazwy
takie, jak Winiary, Winogrady, Winnogóra (sprawy toponomastyczne
zupełnie po ..

�26J

RECENZJE

mija) i że motywy winorośli występują
na dobrze mu znanych drzwiach gmeznieńskich, nie mówiąc już o motywach winiarskich w zdobnictwie ceramiki (Pruszków, Potylicz), czy nawet w ludowym hafcie' zachodniej
Wielkopolski.
Te nasze
żale muszą jednak pozostać notatką na marginesie książki Weinholda. Monografia
ta jest bowiem pozycją budzącą podziw dla wszechstronności
zainteresowań
badawczych autora, dla jego erudycji i gruntownej
znajomości przedmiotu
z literatury
i autopsji. Do tej publikacji,
zrodzonej w rzetelnym trudzie badawczym, ni£' przystaje tylko tytuł, zapowiadający
raczej lekkie, szampańskie
ujęcie tematu. a nie
uczone, historyczno-etnograficzne
studium,
napisane
bez dionizyjskiej
weny czy
bacchusowego
upojnego tchnienia.
Stanislaw

Drevnieje

nlb.

żili§ce

vostocnoj

Evropy.

Praca

zbiorowa.

Moskva

Blas~('zyk

1975,

;i'.

300,

3, ilustr.

Nowa praca zbiorowa wydana przez Instytut Etnografii im. N. Mikłucho-Makłaja Akademii Nauk ZSRR w Moskwie dotyczy form rozwojowych
pomi~szczeń
ludzkich
Europy Wschodniej
na przestrzeni
dziejów. Autorzy
prac, \'" naszym
rozumieniu
historycy
kultury
materialnej.
w oparciu o dane archeologii. źródła
pisane i ikonografię,
dokonali rekonstrukcji
domostw i osiedli ludów zami(:;:zkujących w przeszłości europejską
część Związku Radzieckiego.
Zagadnienie
genezy
typów domostw narodów tej części kraju, o czym mowa we wstępie, zostało między innymi opracowane
w przygotowywanym
aktualnie
Atlasie
historyczno-etnograficznym;
ukazały się już zeszyty dotyczące Rosji, Ukrainy. Białorusi. krajów
nadbałtyckich,
Mołdawii.
Artykuły siedmiu autorów zawierają następujące
tytuły: L. G. Niecaje'.'a. Domostwa koczowników
poludniowo-wschodniej
Europy w epoce żelaza (I tys. p.n.e.I pol. II tys. n.e.); E. K. Rikman,
Domostwa
plemion
kulturjJ
czerniachol('skiej
międzyrzecza
Dniestru
i Prutu;
L G. Chynku, Domostwa Mołdawii
X-XV
II ww.;
P. A. Rappoport,
Domostwa
staroruskie
VI-XIII
ww.; M. G. Rabinovic.
R~!skie
domostwa
XIII-XVII
ww.; N. P. Prichod'ko,
Niektóre
zagadnienia
genezy domostwa na Ukrainie;
V. V. Siedov, Domostwa południowo-wschodnich
wybrzeży
Baltyku

(I

tys.

-

pocz. II

tys.

n.e.),

Retrospekcja
omawianych
zagadnień
nie przekracza
w zasadzie I tYoiąclecia p.n.e., co na obszarach wschodnioeuropejskich,
ogólnie biorąc odpowiada schyłkowi brązu i początkom epoki żelaza. W odniesieniu
np. do Słowiańszczyz:1Y jest
to okres wyodrębniania
się Prasłowian
i Prabałtów
ze wspólnego pnia i"doeuropejskiego w otoczeniu wielu grup etnicznych wywodzących się z innych pni. !j. Finów. ludów irańskich, a także okres oddziaływania
wysoko zorganizowanych
kultur
i cywilizacji świata antycznego.
Złożone procesy etniczne tej części Europy w okresie kilku ostalnich tysiącleci
wywarły olbrzymi wpływ także na kształtowanie
się typów domostw.
Artykuły
E. A. Rikmana, P. A. Rappoporta,
M. G. Rabinovica
i N. P. Prichod'ki dają obraz ewolucji form domostwa i osiedla wschodniosłowial'lskiego
od

�RECENZJE

265

wczesnosłowiańskiej
doby kultury
czerniachowskiej
Kijowszczyzny,
po domostwa
rosyjskie i ukraińskie XIX w.
Najstarsze
formy
domostw
wschodniosłowiańskich
przedstawiają
się jako
ziemianki i półziemianki z otwartym paleniskiem. Ten typ domostwa z rozwiniętą
konstrukcją ścian i dachu oraz paleniska utrzymywał się w strefie stepu i lasostepu powszechnie do XIII w., a sporadycznie aż po wiek XVIII. Ślady ziemianek,
jako osad słowiańskich, stwierdzają
autorzy (1. G. Chynku) w Mołdawii, a poza
tym w basenie dolnego Dunaju i pa Bałkanach, w kierunku zaś zachodnim, w południowym paśmie Polski i Niemiec. Na północy Rusi, w leśnej i chłodniejszej
strefie rozwinął się dom naziemny zrębowy, dominujący również u Bałtów, przy
czym dom zrębowy naziemny wskazuje
na kierunek
rozprzestrzeniania
się go
z zachodu. Linię podziału na "północny" i "południowy"
typ budownictwa
wyznacza Prypeć, znamienna granica kulturowa
i klimatyczna.
W okolicach Odessy, oraz między Dniestrem a Prutem, gdzie wymieszało się
wiele etnosów i kultur pod wpływem oddziaływania
kultur wschodu, a przede
wszystkim Bizancjum, stwierdza się duże domy naziemne, niekiedy budowane z kamienia i urządzone z komfortem. Osobne zagadnienie stanowią konstrukcje
ścian
i dachu, formy palenisk i pieców. Autorzy określili ich typy i zasięgi terytorialne
w postaci mapek.
Mołdawia, gdzie różne et nosy i kultury przemieszały się bodajże najbardziej,
znamienne przeobrażenia
przeszła jako siedziba tatarskiego
chanatu Złotej Ordy.
Typy budowli tego terytorium
z XIV-XVIII w. charakteryzuje
1. G. Chynku.
Poszczególne kultury pozostawiły tu ślady swojego bytowania w typach budownictwa. Współistniały
obok siebie ziemianki strefy wschodniosłowiańskiej.
domy
naziemne drewniane i murowane jako oddziaływanie kultur naddunajskich
i państwa bizantyńskiego. ZłoŁa Orda pozostawiła nie tylko rozwiniętą formę jurty, ale
i zorganizowane miasta, przyjmując
wiele cech kultury
z Bizancjum.
Domostwa bałtyckie scharakteryzowane
przez V. V. Siedova noszą wiele cech
budownictwa linii Dniepru. Mieszkania zwykle naziemne, dużych rozmiarów, o wielu paleniskach, konstrukcji
"przysłupowej",
wznoszono na toku z kamieni i gliny.
Półziemianka jest tu zjawiskiem rzadkim. Budownictwo wschodniobałtyckie
zwraca
w ogóle uwagę swą odmiennością
na terytorium
wschodnioeuropejskim.
Prusowie we wczesnym średniowieczu,
zapewne nie bez wpływu substratu,
na jaki się nawarstwili.
rozwinęli budownictwo,
które możnaby nazwać prototypem "szachulcowego", łącząc drewno z kamieniem.
Finowie nadbałtyccy,
którzy jak określa się zajęli swoje historyczne
siedziby w pocz. I tys. p.n.e., nie zrywając nadal łączności z Powołżem, kontynuowali swój pierwotny sposób budowania oparty na konstrukcji
szałasu i jurty.
Pierwotne ich mieszkania
były półziemiankami
o wertykalnych
ścianach i stożkowym dachu z otwartym paleniskiem
pośrodku. Około III-IV w. n.e. Finowie
zaczynają budować domostwa naziemne zrębowe, o planie prostokąta, z otwartym
paleniskiem,
podobne w typie do północnoruskich.
L. G. Niecajeva (praca w kolejności pierwsza), na podstawie licznych wykopalisk ze stepów i wczesnego piśmiennictwa
ruskiego, przeprowadziła
rekonstrukcjE;
jurt i kibitek koczowników nadczarnomorskich,
plemion irańskiego
pochodzenia
i pojawiających
się później koczowników turecko-mongolskich.
Bezpośrednio bliski c
w przeszłości kontakty Scytów, Sarmatów,
a szczególnie Alanów ze Słowianami
w dorzeczu Dniepru i Dniestru wywarły duży wpływ nie tylko na sferę wierzeniową i obrzędową Słowian, ale też na rozwój rzemiosł artystycznych
i w ogóle
ich kultury materialnej.
Elementy sarmackie i al ań ski e ujawniają
się m. in. we

�2n6

RECENZJE

wspomnianej
już kulturze
czerniachowskiej.
Wnikający
najbardziej
w kullury
słowiańskie Alanowie, w pierwszych wiekach n.e. przyjmują
z kolei od Słowian
wschodnich, sporadycznie
zresztą, niektóre formy budownictwa,
jak półziemianka,
piec gliniany kopułko wy itp. Nowa interpretacja
tzw. "złotych cmentarzysk"
alańskich z II-III w. n.e. nad Donem i Kubaniem, prowadzi autorkę do konkluzji.
iż Alanowie rozpoczęli w tym czasie proces stałego osiedlania się. Miejsca zimowisk z bydłem wykazały natomiast fragmenty budownictwa
murowanego obronncgo. Najście Hunów ok. połowy IV w. n.e. przerwało ten proces. Wylewanie się
ze wschodu, w ślad za Hunami, Awarów, a następnie Węgrów, Bułgarów, Pieczy ngów i Połowców, zmienia zasadniczo obraz Europy środkowo-wschodniej.
Stepowcy
działają przede wszystkim niszczycielsko na zastane przez siebie kultury i cywilizacje, a równocześnie bardzo szybko asymilują zdobycze tych kullur. W zakresie
budownictwa ludy te osiedlając się w Europie w bardzo krótkim czasie przeszły od
jurty i kibitki do wysoko zorganizowanego
budownictwa
grodowego.
Prace poszczególnych autorów mają charakter materiałowy. szczegółowej interpretacji
wielu danych faktograficznych.
Lecz właśnie ten sposób postępowania
naukowego prowadzi do całościowego, rzetelnego spojrzenia na całość zagadnienia.
Alicja

Alexander Fenton, Scottish
1976, ss. IX, 255, ilustr. 85 .

Country

Life.

John

Donald

Bednarczuk

Publishers,

Edinburgh

Prof. A. Fenton, kierownik Szkockiego Muzeum Starożytności
w Edynburgu,
znany jest w literaturze
etnograficznej
z wielu prac zamieszczanych
w różnych
czasopismach
europejskich.
Głównym przedmiotem
jego zainteresowań
jest kultura ludowa Szkocji zarówno w jej postaciach dawnych, jak i w nowszych przeobrażeniach.
Specjalną uwagę zwrócił na kulturę
materialną
Opracował m. in.:
dawne i nowsze kultury
rolne i inne rodzaje gospodarki,
narzędzia
pracy ze
szczególnym uwzględnieniem
rolniczych, transport. budownictwo i pożywienie. Cechą studiów Fentona jest wychodzenie od źródeł historycznych i wiązanie tych danych z obiektami muzealnymi oraz ze śladami materialnymi
w terenie i danymi
z pamięci ludzkiej. W analizie zroś wszystkie te i inne dziedziny kultury wiąże
z całością życia wiejskiego i z gospodarującym
człowiekiem.
Tak jest też i w omawianej publikacji stanowiącej,
jak się wydaje, pierwszy
pełniejszy zarys "szkockiego życia wiejskiego". Na uwagę zasługuje sposób ujęcia
zagadnienia. Chodzi nie tyle o wykorzystanie
bogactwa źródeł historycznych, w tym
także ikonograficznych,
oraz śladów terenowych i zabytków materialnych,
co o postawę metodologiczną autora, ujawniającą
się w sposobie analizy "życia wiejskiego" - sposób, który ani nie ujawnia się w tytule, ani w obszernym spisie treści.
Z tytułu możnaby wnosić, że praca zawiera jak to często w monografiach
etnograficznych
bywa - rekonstrukcję
naukową stanu .,tradycyjnego"
życia wiejskiego, jego dawny obraz synchroniczny;
zaś spis treści wskazuje, że chodzić będzie o kulturę materialną,
ściślej .- o narzędzia, sposoby i prace dające podstawę
materialnej
egzystencji ludności wiejskiej: prace rolne, sprzęt zboża, omłoty i przemiał, gromadzenie
paszy, przerób mleka, pożywienie, zagroda, dom i mieszkanie
oraz transport. Taki zatem podział rzeczowy, jaki jest najczęściej stosowany w monografiach
etnograficznych,
w których
opisy poszczególnych
dziedzin stanowią

�2()7

iiECENZJE

często odrębnc, izolowane od siebie partie, a ich suma ma składać się na obraz
danego działu kultury
wsi.
Wczytanie się w tekst książki ujawnia
nam funkcjonalną
metodę analizy
i otwiera interesujące
przebiegi zjawisk.
Autor nie ukazuje obrazu statycznego. Wręcz przeciwnie. Pragnie przedstawić
zmiany zachodzące
w używanych
narzędziach
i stosowanych
sposobach
gospodarowania na roli w okresie od XVII po XIX wiek. Analizuje je według wspomnianego wyżej podziału rzeczowego, z tym jednak, że śledzi wzajemne
związki
zależności i konsekwencje "funkcjonalne wprowadzania
nowości w technikach i sposobach gospodarowania.
Właśnie owe fU!1kcjonalne związki zależności i zmiany
wywołane przez zastosowanie
nowości technicznych
należą do najbardziej
intere-.;ujących i wartościowych
aspektów książki.
Można więc na przykład
śledzić, jakie konsekwencje
wynikły z zastąpienia
.,,;tarego pługa szkockiego" (notabene o różnych odmianach stosownych do różnic
\\" warunkach terenowych) pługiem ulepsz.onym (już z końcem XVIII w.!), a na.&gt;tępnie całkiem żelaznym. Gdy pierwszy wymagał obsługi dwóch ludzi i zaprzęgu
od 6 do 12 wołów, drugi już jednego człowieka i pary koni. Zmiany powyższe
związane były ściśle z zaprowadzeniem
drenowania pól (również od końca XVIII w.),
a odbiły się nie tylko w zmianie krajobrazu,
ale także w życiu społeczności wiejskiej oraz w organizacji społecznej rodziny. Gdy znów w miejsce koszenia zbóż
ko~ą wprowadzono
żniwiarki
(początek XIX w.), a młockę cepami zastąpiono
:nłocarniami mechanicznymi,
zanikł najerr, robotników sezonowych. Zaprowadzenie
nowych kultur rolnych wywarło wpływ na metody hodowli bydła (np. okresowy
wypas letni) oraz zrewolucjonizowało
zupełnie sposób życia, a zwłaszcza odżywiania .·dę. To znów miało swój wpływ na powiększenie się liczby mieszkańców, których część stała się na wsi zbędna wskutek ulepszeń technicznych
w pracy. Rozwój
miast i ośrodków przemysłowych
sprawił znów, że część ludności wiejskiej
mogla emigrować, stąd nastąpiły zmiany w strukturze
społeczeństwa:
gdy w końcu
X\'III
w. 62%
ludności mieszkało na wsi, to w końcu omawianego
okresu już
tylko 25"/0.
Tego rodzaju funkcjonalno-strukturalne
zmiany w siłach produkcyjnych,
a stąd
i w stosunkach międzyludzkich, można śledzić w ciągu całego tekstu. Lekturę i zrozumienie zmian i współzależności
ułatwia znakomity
dobór fotografii
(większość
a~'chiwalnych), rysunków
wyjaśniaj.ących
techniczne
niuanse
oraz odpowiednich
map i szkiców sytuacyjnych.
Z lektury nasuwają się też interesujące
porównania
zarówno z innymi typami etnograficznych
monografii na temat "życia wiejskiego",
jak też z sytuacją w zakresie kultury
materialnej
wsi polskiej w tym samym
okresie czasu.
Józef

Jan

Bujak,

Muzealnictwo

etnograficzne

ciaukowe Uniwersytetu
Jagicllońskiego"
ków 1975, s. 162, it 16.
Ktokolwiek
zajmował
musiał gromadzić mozolnie
periodyków,
jednodniówek,

413,

w

Polsce

Prace

(do

roku

Etnograficzne,

BUTszta

1939).

zeszyt

"Zeszyty
8, Kra-

się historią
polskiego
muzealnictwa
etnograficznego,
materiały
"na własną rękę" z przeróżnych
czasopism,
folderów, przewodników,
katalogów
itd. Ale poszu-

�268

RECENZJE

kiwania często zawodziły, bo nie zawsze publikowano
informacje
o zbiorach tu
czy tam gromadzonych,
a pamięć o nich przepadała
razem ze zbiorami. Trzeba też
podnieść fakt, że organizatorzy
owych placówek raczej skromnie informo\\'al~ ogń!
społeczeństwa
o swoich trudach kolekcjop.erskich
i nierzadko
- jak Karłowicz nie lubili rozgłosu. Z tych przyczyn nakreślenie
całościowego
obrazu pohkiego
muzealnictwa
etnograficznego
uznać trzeba za zadanie niezmiernie
trudne. Bujak
jednak, zajmujący się od wielu lat muzeologią i poszukiwaniem
źródeł do dz.iejów
polskiego muzealnictwa
etnograficznego,
zdołał zadanie to wykonać. Rezultatem
tych wytrwale i cierpliwie prowadzonych
badań jest omawiana tu książka. Publikacja ta jest nie tylko pierwszym
syntetycznym
ujęciem i przedstawienierr,
wysiłków i dokonań na polu materialnej
dokumentacji
etnograficznej
w Polsce. ale
jest zarazem pierwszym tego typu syntetycznym
ujęciem w Europie. Dla jej nakreślenia
autor wykorzystał
róźne wycinkowe publikacje
i materiały
archiwaln&lt;!.
a ponadto zebrał sporo informacji
przy pomocy ankiet i drogą wywiadów wśród
pracowników
muzeów. W ten sposób zdołał ukazać w miarę pełny obraz pol.okiego
muzealnictwa
etnograficznego
od I połowy XIX w. aż do 1939 roku.
W pracy swej omawia najpierw początki zbiorów muzealnych w Polsce '.'.' postaci eksponatów
wiejskiego przemysłu
domowego, jak garncarstwo
czy tkactwo.
na organizowanych
od r. 1821 wystawach przemysłowo-rolniczych
czy późnie}."zych
wystawach
o charakterze
polityczno-kulturalnym,
podkreślając
szczególne znaczenie wystaw galicyjskich, jak we Lwow'c (1877), Kołomyi (1880), Przemyślu (lAR2),
Tarnopolu
i Krakowie
(1887)
i powtórnie
we Lwowie (1894), jak też '.\:y;;taw
organizowanych
w Królestwie (Warszawa 1fl85 i Lublin 1901). Dalej naświetla działalność zbieraczą organizatorów
muzeów przemysłu
i rolnictwa
uwzględnia;ących
materiały
etnograficzne
i przechodzi do omówienia głównych muzeów etnograficznych, do których zalicza Muzeum Etnograficzne
w Warszawie
i Krakowie. Muzeum Etnograficzne
Uniwersytetu
Stefana Batorego w Wilnie i powstałe d0pierr;
w 1930 r. Miejskie Muzeum Etnograficzne
w Łodzi. W dalszej części swej pracy
charakteryzuje
zbiory etnograficzne
w muzeach regionalnych
tworzone na fali rCJzwijającego
się regionalizmu
i ruchu krajoznawczego.
Przedstawia
zasługi \\' t:.m
zakresie Polskiego Towarzystwo
Krajoznawczego
i jego Komisji Muzealnej. t:lórcj
działalność przypada już na okres międzywojenny,
dalej próby tworzeni" zbiorów
etnograficznych
przez Towarzystwa
Szkoły Ludowej (w b. Galicji) i Towa:'zy,:;wa
Czytelni Ludowych
(w b. zaborze pruskim),
wreszcie
regionalnych
towarzystw
naukowych,
poświęcając
najwięcej
uwagi Towarzystwu
Muzeum
Tatrzarl"Ki('go
i załoźeniom
programowym
zakopiańskiego
muzeum, opracowanym
przcz Bronisława Piłsudskiego. Tu omawia też dorobek etnograficzny
Muzeum Sląskiego v: Katowicach i muzeum Gulgowskich
we Wdzydzach, wreszcie muzea i zbiory dr,ogr,ificzne przeróżnych regionalnych
towarzystw i instytucji - jak w Rabce, Za~·.Gsciu,
Sanoku, Rzeszowie czy Żywcu.
Interesujące
są szczególnie końcowe ustępy książki, w klórych aulor 23-tanawia się nad zasadniczymi
osiągnięciami
w ówczesnych
warunkach
poi;'kicgo
muzealnictwa
etnograficznego.
Słusznie
zauważa
Bujak,
że wprawdzie
pd . ;kie
kolekcjonerstwo
etnograficzne
rozwinęło się później niż na Zachodzie z powodu
znanych warunków
politycznych,
ale uniknęło tym samym niebezpiecznego
eii!pu.
gdy muzea etnograficzne
- szczególnie k,ajów posiadających
kolonie - pre:zcntowały osobliwe wytwory społeczeństw
"dzikich", wywołując niezdrowe fa~cyr.acjc
swymi zbiorami. W przeciwieństwie
do t('go polskie muzea etnograficzne. kierowały zainteresowania
społeczeństwa
ku własnej kulturze ludowej i dokumer.lując
ją spełniały ważne zadanie narodowo-polityczne
w czasach zaboru, a w dobić' ro-

�RECENZ.JE

269

snących zainteresował'! regionalnych
stały się placówkami
o doniosłej roli kulturotwórczej. Powstanie swe zaś zawdzięczają
inicjatywie
jednostek czy organizacji
społecznych przez zaborców często zwalczanych.
Rozwój tych placówek był dlatego utrudniony.
Większość z nich walczyła stale z trudnościami
materialnymi
i to nie tylko w czasie zaborów, ale również w czasach międzywojennych.
Dopiero
pod koniec tego okresu doczekały się nabrzmiałe
sprawy muzeów regulujących
pań-:·,.,-owych aktów prawnych, ale nie poprawiło to wyraźnie ich sytuacji finansowe! czy lokalowej. Z tej przyczyny większość muzeów, szczególnie regionalnych
o wielokierunkowych
zadaniach, nie mogła się właściwie rozwijać. Brakowało teź
środkó,',- na zatrudnianie fachowców. Rzutowało to na rodzaj zbiorów, gromadzonych
najczęściej po amatorsku. a nie w powiązaniu z naukowymi wymogami etnografii.
Takir.1 wymogom odpowiadały, zdaniem Bujaka, w pełni tylko dwa muzea: warszaw,kie i wileł'!skie. Mimo tych niedomogów muzea etnograficzne,
w tym regionalne -- z reguły o przewadze zbiorów etnograficznych
zgromadziły
do r. 1939
łącz:lie około 140000 eksponatów. Z tego, jak wylicza Bujak, aż 60% znajdowało
się \,; muzeach regionalnych.
Dokumentowały
one jednak kulturę
ludową nierównI), najpcłniej w zakresie strojów, obrzędów, ceramiki i plastyki. Wiadomo, że
z dot'f)bku tego niewiele po ckupacji pozostało. Rok 1~39 stał się zatem kresem
tego kolekcjonerstwa
etnograficznego,
które w zasadniczy sposób różni się cd etnograficznego muzealnictwa
tworzonego na nowo po 1945 roku.
:&gt;iasuwa się pytanie, czy nakreślony przez Bujaka obraz polskiego muzealnictwa
etnegraficznego
nic wykazuje jednak luk. W odniesieniu do b. zaboru pruskiego -niewątpliwie. Bujak sądzi np., że na całym niemal Pomorzu i w Wielkopolsce nie
było '.\' omawianym czasie kolekcjonerów
(s. 106). Tymczasem kolekcjonerzy
działali, głównie księża, rzadziej nauczyciele
polscy, których było tu mało. Spośród
księży wymienić można choćby trzech, zbierających
elementy stroju i obrazki na
szkle. Są to ks. Z. Zakrzewski
z Golcjewka pod Rawiczem, ks. F. Forecki z Wilkowa Polskiego k. Smigla i ks. E. Majkowski z Kopanicy pod Wolsztynem. Ostatni
przekazał
sporo egzemplarzy
stroju
wielkopolskiego
Muzeum
Etnograficznemu
w Krakowie. Zabytki etnograficzne,
obok archeologicznych,
kolekcjonował
nauczyciel Kutzner z Bucza pod Kościanem.
To on przekazał
muzeum poznańskiemu
unikalny okaz rodzimego malarstwa na szkle. W Przyprostyni
zaś pod Zbąszyniem
nauczyciele Jan Tomiński i Antonina Woźna zorganizowali
w dobie międzywojennej ze zgromadzonych przez siebie zabytków zasobne muzeum regionalne w tamtejszej ,.,zkole. W tym czasie również w Wielkopolsce wschodniej - poza wspomnianym przez Bujaka Kaliszem zasługuje na uwagę pokaźna kolekcja etnograficzna nauczyciela Ignacego Ziębowicza z Dzieraw pod Kołem (jej ocalałe resztki
znalazły siQ w muzeum poznańskim). Godne odnotowania są też zabiegi ks. W. Blizil1.,kiega, który zbierał eksponaty
głównie z dziedziny kultury
materialnej
dl&lt;.l
projektowanego,
zapewne z inspiracji Kazimierza Witkiewicza,
Muzeum Wsi Kaliskiej w sławnym wtedy Liskowi". Część z nich pokazał w r. 1937 na tamtejszej
wystawie. Pomagał mu ks. Kwiatkowski.
przewidziany
na kierownika
tego muzeum. Zbiory okupanci zniszczyli. Warto też wspomnieć że Działyńscy około 1845 i'.
ustawili w swym muzeum kórnickim
manekiny
ze strojami
ludowymi
z okolic
Kórnika, przypuszczalnie
z inicjatywy Kielisińskiego, ucznia Piwarskiego. W tymże
zamku kórnickim zasługuje na uwagę nie wzmiankowana
przez Bujaka kolekcja
eksponatów etnograficznych
z Australii i Polinezji, zebranych w latach 1879-1880
przez Władysława
Zamoyskiego,
wreszcie liczący ponad 200 pozycji inwentarzo\\'ych zbiór nowogwinejski
ofiarowany Muzeum Wielkopolskiemu
w 1922 r. przez
pochodzącego z Krobi JÓzcI&lt;.l Zwierzyckiego.
Prawie cały ten zbiór znajduje
się

�270

RECENZJE

od 1950 r. w Państwowym
Muzeum Etnograficznym
w Warszawie, przekazany tam
razem ze zbiorem kongolańskim
Stanleya (około 200 obiektów), pozyskanym krótko
przed r. 1939 dla Muzeum Wielkopolskiego
przez wspomnianego
już ks. E. Majkowskiego i to od wdowy po słynnym podróżniku
afrykańskim.
Przytoczone fakty niech służą jako ilustracja, że niejedno jeszcze zapewne trzeba będzie dodać do już zebranych przez autora informacji dla dopełnienia obrazu
kolekcjonerstwa
i muzealnictwa
etnograficznego.
Przeoczeniem
zaś zap~ne
jest
pominięcie przez Bujaka działu sztuki ludowej w Rapperswilu.
który istniał tam
w latach 1936-1951.
Mimo widocznych
jeszcze luk, nieuchronnych
w pracy pionierskiej.
mamy
nareszcie dobrą syntezę dziejów naszeg·o muzealnictwa
etnograficznego.
Stanisław

Blaszczyk

W. Gaj-Piotrowski, Kultura
materialna
ludu z okolic Rozwadowa. Cz. l, Prace
i materiały
z badań etnograficznych.
Rozwadowskie.
Muzeum Okręgowe w Rzeszowie, Rzeszów 1975, ss. 382.
W ubiegłych
latach wśród wydawnictw
Muzeum rzeszowskiego
ukazały się
zeszyty podejmujące
próbę monograficznego
ujęcia problematyki
etnograficznej
wydzielonych
na obszarze byłego województwa
rzeszowskiego mikroregionów:
Tarnobrzeskiego i Mieleckiego 1. Ostatnio wydany zeszyt tej serii zawiera wspomniane
w tytule opracowanie,
któremu pragniemy
właśnie poświęcić nieco uwagi.
O ile poprzednie tomy były pracami zbiorowymi, to Rozwadowskie
jest dziełem jednego autora, z wykształcenia
historyka,
który ma już istotne osiągnięcia
w zakresie badań etnograficznych.
Jeszcze w 1967 r. opublikował on rzetelne studium pt. Kultura społeczna ludu z okolic Rozwadowa, stanowiące cenny przyczynek
do poznania mikroregionu
nad dolnym Sanem. Obecnie wydane opracowanie
poszerza znajomość
tego terenu o wiedzę z zakresu kultury
materialnej.
Badacz
wspomina
we wstępie, że zamierza w przyszłości uzupełnić obraz kultury ludowej mikroregionu
o następujące
tematy: osadnictwo,
układ pól i ich wpływ na
kształtowanie
wsi, jej rozbudowa, forma zagród, ciesiołka, konstrukcje
budowlane.
rozplanowanie
wnętrza i wyposażenie izb mieszkalnych,
zagadnienia dotyczące ubioru i związanego z tym rzemiosła.
Omawiana praca, obok części wstępnej, w której zawarto charakterystykę
regionu (położenie geograficzne,
klimat, stosunki hydrograficzne,
glebowe i leśne,
przemysł i komunikacja,
handel, zagadnienia
demograficzne
i administracyjne),
jest
podzielona na cztery działy: Zdobywanie
surowców konsumpcyjnych;
Konserwacja
i przetwórstwo
artykułów żywnościowych
oraz przyrządzanie
pokarmów i napojów;
Obróbka surowców;
Tradycyjne
środki i sposoby transportu
i komunikacji.
Już
sam układ pracy wskazuje
zatem, że mimo pewnych modyfikacji
mamy tu do
czynienia z tradycyjnym
modelem opracowania
etnograficznego,
w układzie wyprar )wanym w sposób najdoskonalszy
przez K. Moszyńskiego
w jego KultuTze

l Prace
I materia/II z badań etnoDraflcznych
Ośrodka. Mokrzyszowsko-Grębowsklego
w powiecie tarnobrzeskim,
Rzeszów 1968; Prace ł materia/li z badań etnograficznych
w Mletecklem, Rzeszów 1970.

�271

RECENZJI;;

Slowian.
Ale stwierdzenie.
iż antor posłużył się tradycyjnym
modelem
opracowania
etnograficznego,
nie powinno być uznane za podstawę
wartościowania pracy. We współcześnie opracowywanych
monografiach
etnograficznych
tradycyjny lub inaczej mówiąc - klasyczny ich model bywa równie często wykorzystywany,
jak i model funkcjonalno-strukturalny,
wynikający
z współczesnych
poszukiwań teoretycznych
i metodologicznych.
Jednak w wielu amatorskich
opracowaniach dominuje wciąż jeszcze owo tradycyjne
podejście. Jak zwrócił uwagę
J. Burszta 2, u źródeł tego modelu leżą teoretyczne założenia ewolucjonizmu
schematycznego, łącznie z wypracowanym
wówczas podziałem kultury na działy i inne
pomniejsze kategorie oraz ich logicznym układem na zasadzie rosnącej złożoności,
którą interpretowano
jako rozwój całej kultury.
Takie stanowisko
teoretyczne
umożliwia badaczowi, opisującemu
wybraną społeczność, odpowiednie zakwalifikowanie merytoryczne
każdego z dostrzeżonych
aspektów
kultury,
po uprzednim
wyodrębnieniu
go z kontekstu,
w którym występował
i dokładnym
opisie formalnym. Ponadto umożliwia traktowanie
każdego z wydzielonych
elementów kultury równorzędnie, bez względu na rolę spełnianą w życiu danej społeczności.
Swoje ambicje poznawcze W. Gaj-Piotrowski
wyraził we wstępie: "W oparciu
o zebrany w terenie materiał autor nie dąży do tworzenia syntez, ani nawet hipotecznych analogii do innych regionów. Aby nie wprowadzić zamieszania w podawanym materiale etnograficznym,
ograniczył się do możliwie dokładnego zarejestrowania faktów kulturowych
i usystematyzowania
ieh w logiczną całość. Podobnie
więc jak Kultura
społeczna ..., tak i ten tom, dotyczący
kultury materialnej,
jest
pracą wybitnie materiałową".
W. Gaj-Piotrowski
tylko w nieznacznym
stopniu - jak już wspomniano
zmodyfikował tradycyjny
układ monografii. Modyfikacja
polega głównie na przestawieniu kolejności opisu poszczególnych
sposobów zdobywania
surowców konsumpcyjnych. W miejsce najczęściej stosowanego układu, tradycyjnie
rozpoczynanego od tzw. pierwotnych sposobów gospodarowania,
tj. zbieractwa, łowiectwa i rybołówstwa, na czoło rozdziału
wysunął
rolnictwo
i hodowlę jako podstawowe
sposoby zdobywania
surowców konsumpcyjnych
w okolicach Rozwadowa.
Warto zwrócić uwagę na źródła materiałów
prezentowanych
przez autora. Są
to zapisy sporządzone w trakcie badań prowadzonych
w 1968 r. we wsiach w okolicach Rozwadowa. Materiał to cenny i poprawnie
wydany. Pewne zastrzeżenia
budzi kwalifikacja
obszaru, na którym prowadzono
badania,
określanego
przez
autora mianem regionu. Można zapytać o uzasadnienie
tego określenia, o którym
mówi autor we wstępie: "Omawiany region wykazuje dużą jednolitość kulturową,
która jest rezultatem
długotrwałego
oddziaływania
kilku czynników
odgrywających istotną rolę w formowaniu obyczajowości ludowej". Do czynników tych zaliczono wpływ Rozwadowa jako ośrodka miejskiego z jego administracją,
handlem
i władzami kościelnymi, związanymi 7. miastem i okolicą choćby przez istniejący
tu od XVIII w. klasztor kapucynów. Lecz na wymienieniu
jedynie tych czynników
autor poprzestaje, uznając je widocznie za zasadnicze, wywierające
- jak pisze decydujący
wpływ na kształtowanie
się kultury
ludowej w badanym
regionie
\V ciągu ostatnich
dwóch stuleci. Takie uzasadnienie traktowania
okolic Rozwadowa
jako regionu kulturalnego
należy jednak uznać za niewystarczające.
Wspomniane
okoliczności mogą wskazywać, iż mamy tu do czynienia tylko ze specyficznym mikroregionem
o cechach przejściowych,
ukształtowanym
na obrzeżach
większego
regionu kulturowego, jakim niewątpliwie
są widły Wisły i Sanu. Ponadto \V pracy
ludowej

I

J. Burszta,

Dwa modele

etnooraflczne;

monograftl

wsi.

"Lud"

1969, t. 53, s. 153.

�272

RECENZJE

zabrakło uwag ogólnych na temat pod~tawowych
determinantów
szeroko rozumianego podłoża historycznego
kształtowania
się kultury
ludowej na badanym
terenie decydujących
o jego pełnym wyrazie regionalnym,
którego ślady mogły do
chwili obecnej pozostać w świadomości
własnej odrębności wśród mieszkańców.
Fakt, że W. Gaj-Piotrowski
prowadzU badania we wsiach będących jego stronami rodzinnymi,
niewątpliwie
ułatwił mu nawiązanie
kontaktu z informatorami
i dotarcie
do różnego typu materiałów
lokalnych.
Autor wykorzystał
również
bogaty zasób źródeł archiwalnych
pieczołowicie gromadzonych
w trakcie wieloletnich kwerend w polskich archiwach,
dotyczących
przejawów
kultury ludowej
okolic Rozwadowa w odległej nieraz przeszłości, ukazujących
ich genezę i rozwój,
w sposób istotny ułatwiających
zrozumienie
specyfiki wielu form. Owa umiejętność wiązania tradycji
z przekazem
archiwalnym
jest mocną stroną oprac:&gt;wania. M. in. materiały
archiwalne
wykorzystał
autor przy opisie rolnictwa, warzywnictwa
i sadownictwa,
hodowli zwierząt, bartnictwa.
łowiectwa, rybołówstwa
i zbieractwa. Niezwykle bogato udokumentował
tradycje młynarstwa
w okolicach
Rozwadowa,
ustalając
istnienie
na tym terenie w czasach historycznych
ponad
25 młynów, w tyrr. 6 już w okresie od XIV do XVI w. Do opracowania dołączył
w formie aneksu tekst przywileju z lat 1515 i 1523 wydanego przez króla Zygmunta
Starego dla rudnicy w Jastkowicach,
jak również tekst dokumentu Stefana Batorego z 1578 r. przekazującego
tę rudnicę Stanisławowi
Zwolskiemu. Z jak różnorodnych materiałów
autor korzystał może świadczyć fakt, iż przy charakterystyce
współczesnego
uprzemysłowienia
mikroregionu
oparł się na danych zawartych
w Spisie telefonów
województwa
rzeszowskiego
z lat 1968/69, wybierając
hasła
Rozwadów, Stalowa Wola i Turbia.
Całą pracę wyposażył W. Gaj-Piotrowski
w bogaty materiał ilustracyjny.
na
który składa się 95 zdjęć fotograficznych,
20 plansz z rysunkami
oraz 10 map.
Rysunki odznaczają
się wysoką jakością wykonania.
Pewne wątpliwości
budzą
r:odpisy pod fotografiami,
gdyż podane tam daty wykonania
zdjęć ~ugerują, że
w danym roku określone narzędzie było w powszechnym
użyciu. 2harakte:'
tY2h
zdjęć wskazuje jednak, że były one wykonywane w trakcie demonstrowania
badaczowi funkcji danego narzędzia, które albo wyszło z użycia. albo też bywa używane sporadycznie,
jak np. skrzynka
do rżnięcia sieczki fot. 17. żarna 33.
stępa nożna 35, kobylica 45, międlica 52 itp.
Jakkolwiek
autor próbuje
w swojej pracy łączyć opisy najstarszych
form
kultury materialnej
okolic Rozwadowa z opisami tych, których metryka jest stosunkowo
niedawna,
to nieprzemijającą
wartością
opracowania
pozostanie
be"?
wątpienia wierna rejestracja
wszelkich reiiktowych jej przejawów, Z dużym uznaniem należy odnieść się do autora. który na terenie, gdzie związane z wcześniejszym uprzemysłowieniem
(Stalowa Wola, Tarnobrzeg) tempo przeobrażeń i zaniku
kultury
ludowej było znacznie s:cycsze aniżeli na pozostałych
obszarach
wideł
Wisły i Sanu, zdolał zarejestrować
takie bogactwo
odchodzącej
w niepamięć
tradycji.
Krzysztof

S. Kovacevicova.
ilustr. 168.

wej,

Lidove

vytvarne

umeni.

Slovensko,

Praha

Ruszel

1974, ss.

213.

Znana badaczka słowacka, autorka wielu publikacji
z zakresu plastyki ludoopublikowała
pracę adresowaną
do szerokiego kręgu czytelników:
pedago-

�RECENZJE

273

gów. studentów średnich i wyższych szkół artystycznych,
pracowników
oświatowych itp. Jednak mimo wyraźl1ie popularnego
charakteru
publikacja ta zasługuje
na dużą uwagę, gdyż jest pierwszą od wielu lat pracą syntetyzującą
wiedzę o słowackiej sztuce ludowej.
Specyfiką słowackiej sztuki ludowej - co podkreśla autorka - w odróżnieniu
na przykład od sztuki ludu czeskiego, jest jej żywotność. Do dzisiaj wiele jej
dziedzin przeżywa rozkwit, gdy tymczasem na terenie Czech i Moraw można ją
badać jedynie jako zjawisko historyczne, na podstawie archiwów i zbiorów muzealnych.
Zasadnicze rozważania
poprzedza autorka
krótkim zarysem dotychczasowych
badań nad ludową sztuką Słowacji, poc?:ynając od charakterystyki
okresu przednaukowego, kiedy lo spojrzenie na te zagadnienia nacechowane było romantyzmem,
aby następnie ustąpić bardziej metodycznemu,
chłodniejszemu
stanowisku
pozytywizmu. Badania sztuki ludowej na Słowacji są ściśle związane z powstaniem
i działalnością
Słowackiego
Muzeum Narodowego
w Martinie,
które kilka lat
temu obchodziło swoje stulecie. Autorka przypomina,
w zarysie jedynie, poglądy
i osiągnięcia badawcze takich m. in. badaczy sztuki ludowej, jak: R. Bednarik,
A. Vaclavik, J. VYdra.
Przystępując
do omówienia poszczególnych
działów sztuki autorka
wyjaśnia
zasadę, według której dzieli przedstawione
w pracy wytwory. Odrzuca ona dawne
podziały dokonywane na zasadzie techniki wykonania czy rodzaju materiału, gdyż
jej zdaniem nadaje to pracom przesadny
nacisk na technologie, które są dość
podobne na dużych obszarach i niezbyt wiele z ich analizy wynika. Podstawowe
różnice między wytworami
zależą - zdaniem autorki - od funkcji spełnianych
przez nic w życiu zbiorowości. Wychodząc z tego założenia, dzieli autorka omawiane gałęzie sztuki ludowej i zdobnictwa na cztery grupy:
aj do pierwszej grupy zalicza te wytwory, które tworzą środowisko, w którym
człowiek mieszka, pracuje, odpoczywa, bawi się, myśli i uczestniczy w obrzędach
i zwyczajach; na'leżą tu: budownictwo mieszkalne i gospodarcze, budownictwo kultowe. wyposażenie wnętrza itd.;
b) druga grupa to narzędzia i naczynia, których człowiek używa przy wykonywaniu różnych prac, jak .0wnież przy przygotowywaniu,
przechowywaniu
i konsumpcji potraw. W tej właśnie grupie mamy do czynienia z tak charakterystycznym dla twórczości ludowej łączeniem
materiału,
techniki,
formy, zdobnictwa
i celu:
c) trzecią grupę stanowi odzież i jeJ poszczególne elementy: hafty, wyszywki,
koronki. aplikacjc, dodRtki ze skóry, futra itd.;
d) czwarta grupa zawiera w sobie wszystkie te elementy, które stanowią rekwizyty obrzędów. zwyczajów, kultu; należą tu: plastyka sakralna,
plastyka
obrzędowa. nagrobki, modlitewniki
itd.
Autorka przedstawia kolejno, niestety w niesłychanie lakonicznej formie, cztery wymienione powyżej grupy wytworów
człowieka, starając
się wytłumaczyć
różnice między nimi, zachod:--ące w poszczególnych
regionach
Słowacji, typem
zajęcia ludności, jej potrzebamt ; możliwościami, warunkami
przyrodniczymi
i dostępnymi surowcami,
a także rodzajem
i kierunkiem
historycznych
wpływów.
Oczywiście tego typu wyjaśnienia
są do przyjęcia, ale gdy prezentowane
są lakonicznie brzmią niekiedy niezbyt przekonywująco.
Widać to na przykład
bardzo
wyraźnie przy omawianiu przez autorkę budownictwa
ludowego, tak przecież na
terenie Słowacji bogatego i zróżnicowanego.
Kilkanaście
stron tekstu na wy18 -

Lud.

tom

LXI

�274

RECENZJE

Jasmenie przyczyn zrozmcowania
i przedstawienie
chociażby najważniejszych
typów regionalnych budownictwa, to zbyt mało. Ten fragment pracy pozostawia nicdosyt, którego nie rekompensuje
ciekawy i dobrze dobrany zestaw zdjęć.
Część druga, dotycząca zdobnictwa
narzędzi i naczyń, wydaje się bardziE:j
udana od poprzedniej. Wynika to zapewne z faktu, iż prezentowane
przcz autork~
wyroby z drewna, gliny i szkła oraz przedmioty kowalskiej roboty, dadzą się kOl&gt;
kretniej umiejscowić, zbadane zostały dokładniej centra ich występowania, a także
rozszyfrowano splot przyczyn, wpływających
na powstanie ośrodków wytwórczości
ludowej.
Trudnc zadanie oczekiwało autorkę przy omawianiu odzieży i jej poszczcgólnych dodatków. Temat ogromny, częściowo tylko zbadany, niełatwy
do lakonicznego przedstawienia,
nic więc dziwnego, że praca w tej części również jedY!lJc
sygnalizuje zagadnienia
i problemy.
Podobnie jest zresztą i w następnyrr. fragmencie
pracy, prezentującym
plastykę obrzędową oraz wszystkie te działy sztuki, które stanowią według terminologii autorki, rekwizyty
zwyczajów i kultu. Więcej tu jednak uwag własny&lt;:h
S. Kovacevicovej,
będących efektem jej badań terenowych.
Jest to zrozumiale,
gdyż autorka właśnie tym zagadnieniom w swoich badaniach najwięcej poświęca
miejsca.
Ostatnie dwa rozdziały książki dotyczą harmonii i stylowości słowackiej sztuki
ludowej oraz dają rozważania ilutorki na temat roli sztuki ludowej w tworzeniu
nowych kulturowych
wartości. Myśli tu prezentowane,
choć niewątpliwie
słuszne.
nie zostały szerzej rozwinięte.
Wydaje się, że praca S. Kovacevicovej
dzieli wszystkie zalety i wady prac
popularnonaukowych,
mających szeroki zakres tematyczny. Jest to rzecz napisana
potoczyście i jasno, znakomicie ilustrowana,
lecz z racji lakony;zności sprawia
wrażenie powierzchownej.
Zbyt wiele tematów w niej poruszono, zbyt wielu problemów dotknięto.
Zapewne część czytelników
poczuje głód dodatkowej
informacji i ci sięgną do dodatkowej
lektury, inni natomiast, niestety, zadowolą się
ogólnikami, nie do uniknięcia w publikacjach
popularnych.
Ryszard

Stanislaw Błaszczyk,
ss. 218, Bustr. 97.

Ludowa

plastyka

kuturowa

w Wielkopolsce,

Kantor

Poznań

1975,

W serii Monografie Muzeum Narodowego w Poznaniu, jako kolejny już tom
XIV, ukazało się interesujące
studium traktujące
o wielkopolskiej
sztuce ludowej.
Autor publikacji od czterdziestu
z górą lat zajmuje się tą problematyką.
Można
zatem śmiało powiedzieć, że jest osobą, która na temat wielkopolskiej
sztuki ludowej może wypowiadać się w sposób najbardziej kompetentny i pełny. Skupiwszy
się na ludowej plastyce figuralnej o charakterze kultowym, trafił Błaszczyk w najistotniejsze pokłady wykreślające
oblicze wielkopolskiej ludowej plastyki figuralnej
w ogólności. Wiadomo bowiem, że polska ludowa sztuka plastyczna
w swoich
trzech zasadniczych działach, jak grafika, malarstwo i rzeźba, rozwijała się w ścisłym związku z rerigią katolicką.
Generalnym założeniem autora było prześledzenie różnorakich procesów i uwarunkowań historycznych, mających wpływ na wykształcenie się swoistego charakte-

�RECENZJE

ll-'~

_'la

ru regionalnego plastyki kultowej w ści~łym związku z polską plastyką ludową·
Ponadto zamierzeniem autora było ukazanie miejsca, jakie ten rodzaj wielkopolskiej
sztuki zajmuje w ogólnopolskim dorobku artystycznym,
tym samym - przyczynić
się do jej właściwego wartościowania.
Celem omawianej
pracy było również pokazanie wewnętrznych
zróżnicowań pod względem treści, formy i stylu pomiędzy
Poznańskiem a Wielkopolską wschodnią.
Z rozważań na temat sposobów badania sztuki ludowej daje się odczytać stanowisko metodologiczne autora. Błaszczyk traktuje
sztukę ludową wieloaspektowo
zarówno pod względem formy, funkcji, jak i tzw. "momentu historycznego".
Ludowa plastyka figuralna
ma przeto dla niego charakter
dynamiczny.
Autor jest
przeciwnikiem schematów formalnych, co najlepiej daje się zauważyć w negatyvv'nym stosunku do takiego pojęcia, jak ,.styl ludowy", ponieważ jak słusznie
zauważa - "sztuka ludowa jest zmienna w swoim wyrazie plastycznym
i dopóki
jest żywa, stawia nas przed koniecznością
dokonywania
ustawicznej
rewizji naszych o niej pojęć" (s, 147).
W układzie treściowym pozostał autor wierny tradycyjnemu
podziałowi plastyki
figuralnej na trzy zasadnicze działy: drzeworyt, malarstwo,
rzeźbę.
Wnikliwa analiza materiału dotyczącego grafiki dewocyjnej pozwoliła autorowi
wprowadzić modyfikujące treści na temat polskiego drzeworytu ludowego. W oparciu o materiał z Wielkopolski odrzucił Błaszczyk koncepcję J. Grabowskiego o jednorodnej genezie stylu polskiego drzeworytu.
Głęboko uzasadnił także, iż udział
w produkcji drzeworytniczej
miały zarówno warsztaty
kołtryniarskie,
jak i inne
rzemieślnicze
warsztaty
trudniące
się wycinaniem
w drzewie, czy to pieczęci.
form piernikarskich,
czy klocków do drukowania tkanin. W tej produkcji, zdaniem
Blaszczyka, ważną rolę odgrywały warsztaty
przyklasztorne,
pracujące
dla głównych ośrodków pątniczych. W Wielkopolsce były to ośrodki kultu maryjnego
ze
Zdzieszem, Borkiem, Rokitnem i Turskiem na czele. Grafika dewocyjna, jak wykazał autor, z czasem poprzez masową wytwórczość wyspecjalizowanych
producentów
nabierała cech sztuki ludowej.
Trudniejsza
jest sprawa
z wielkopolskim
drzeworytem.
Wedle stwierdzeń
autora, brak jest dostatecznego
materiału, aby pokusić się o wydzielenie go pod
względem formalnym
w odrębną grupę regionalną.
Istniejące
egzemplarze
drzeworytów o tematyce wielkopolskiej
niczym nie wyróżniają
się z ogólnopolskiego
zespołu.
Jeśli chodzi o ramy czasowe polskiego drzeworytu, to i tu Błaszczyk również
różni się od Grabowskiego.
Sugeruje mianowicie, iż ludowa działalność
drzeworytnicza zamyka się dwoma stuleciami, poczynając od połowy XVII w., gdy Grabowski skłonny jest zamknąć ją w jednym stuleciu (od końca XVIII w.).
Oryginalne malarstwo wielkopolskie
reprezentują
niewątpliwie
obrazy z litografiami. Pojawienie
się ich około połowy XIX w. w zachodniej
Wielkopoh:ce
związane jest z podażą rynkową wieloformatowych
litografii. Błaszczyk nie wyklucza możliwości produkcji w Skulsku obrazów z naklejonymi
litografiami.
Wydać się to musi nieco dziwne, chociażby ze względu na geografię tego zjawiska.
Wiadomo przecież, że handlarze skulscy wykazywali
silną ekspansję w kierunku
wschodnim i południowo-wschodnim,
gdzie podobnych obrazów się nie spotyka.
Swoistych cech regionalnych dostarcza przede wszystkim jednak rzeźba. W niej
najpełniej wypowiedziana została twórczość ludu wielkopolskiego. Ten rodzaj dzia··
łalności artystycznej
jest autorowi omawianej pracy szczególnie bliski. To głównie
dzięki jego wcześniejszym
pracom badawczym ukazane zostało właściwe oblicl(;
wielkopolskie rzeźby figuralnej. Błaszczyk doskonale zna wielkopolską
rzeźbę, jej

�27G

RECENZJE

rodowód i twórców, pisze o mej przeto ze swadą, prostuje błędne OplnIe, dyskutuje. stawia hipotezy. Trzeba jednakże podkreślić, iż w polu zainteresowań
autora
pozo~taJe przede wszystkim rzeźba w drewnie. Aź trudno uwierzyć, aby jedynym
znanym mu kamiennym
obiektem była figura św. Jana Nepomucena
z kaplicy
przydrożnej w Wijewie, mimo, że rzeźb kamiennych w Wielkopolsce, zwłaszcza zaś
w jej części zachodnio-północnej,
występuje jeszcze sporo.
Mówiąc o wielkopolskiej
rzeżbie ludowej może zbyt mało autor akcentuje
lokalność tego zjawiska. To bowiem, co typowe w rzeźbie Wielkopolski południowej, nie da się w żaden sposób sprowadzić do całości tego regionu. Takie znane
dziś nazwiska rzeźbiarzy, jak Walenty z Grabonoga, Paweł Bryliński czy Franciszek Nowak, związane są ściśle z jednolitym historycznie i gospodarczo terenem
Wielkopolski południowej. Właśnie na tym terenie mamy do czynienia z tzw. rzeźbą
słupową. która uznana jest za typowe zjawisko, decydujące
o regionalnej
odrębności.
Mówiąc o odmiennościach
lokalnych ludowej plastyki kultowej trzeba stwierdzić, że zagadnienie to, aczkolwiek postawione przez autora we wstępie, w dalszej
partii pracy uległo rozmyciu. Zabrakło więc w pracy jakiegoś, chociażby sumującego ujęcia tego problemu.
Ludowa plastyka kultowa w Wielkopolsce jest publikacją,
na którą czekano
od dawna. Brakowało bowiem syntetycznego,
a równocześnie pełnego opracowania
tej dziedziny wielkopolskiej
twórczości ludowej, która w przeszłości spełniała niezwykle ważną funkcję
społeczną. Cenne studium
Błaszczyka
uzupełnia
wiedzę
o kulturze
ludowej Wielkopolski
i jednocześnie
osadza ją w ogólnopolskim
dorobku artystycznym.
Książka posiada obszerne streszczenie w języku francuskim
i niemieckim oraz.
obok zestawienia
bibliograficznego,
zawkra
także indeksy osób i nazw geograficznych. Cenną stroną pracy jest obszerny i ciekawy materiał ilustracyjny.
Bolesław

1974.

Sona Kovacevicova.
Kniźny clrevorez v l'udovej
ss. 220, ilust1'. 201, streszcz. ros. i niem.

tradicii.

Januszkiewicz

Tatran,

Bratysława

Studium
poświęcone
drzeworytniczej
ilustracji
książkowej
w ludowej
słowackiej tradycji
jest interesującą
próbą s'pojrzenia na wieloraką
funkcję
jaką
drze\voryt pełnił w ciągu swego rozwoju, w szczególności na przestrzeń czterech
wieków rozwoju w Słowacji, to jest od ('hwili wydania tam w 1573 1'. pierwszej
książki drukowanej.
Materiały, na których oparła się auto:ka, pochodzą z bibliotek i muzeów oraz
z poszukiwań
terenowych,
w czasie których okazało się, że sporo ich pozostało
jeszcze między ludem i to różnorodnych
- jak śpiewniki, biblie, katechizmy, kalendarze, romanse awanturnicze
i fanta~t.yczne, literatura
humorystyczna,
popularne książki fachowe, podręczniki,
czasopisma, pieśni kramarskie,
ulotki i wiele
innych. Nie znaleziono już - rzecz znamienna - żadnych luźnych drzeworytów.
Te zachowały j;ię już tylko w muzeach.
Publikacja
Kovaćevicovej
składa się z trzech części. W części pierwszej znajdują się informacje wprowadzające
oraz rozważania o dawnych drukarzach i drze-

�RECENZJE

277

worytach, którymi się posługiwali, dalej o drukach dla ludu i o tym, co ,ię z nich
z2chowało, o drukarniach
w Słowacji, o kramarzach
rozprowadzających
druki,
o tym, jak obrazki drzeworytnicze "żyły i umierały", jak drzeworyty obcego pochodzenia stały się ludowymi obrazkami i wreszcie co w obrazkach owych jest najcenniejszego, naj piękniejszego, co stanowi o ich trwałej wartości.
W części drugiej autorka
omawia kolejno drzeworyty,
którymi ilustrowane
były najstarsze książki, następnie drzeworyty naścienne, czyli luźne obrazy drzeworytnicze, z reguły treści religijnej, wyjątkowo
świeckiej, dalej literaturę
kramarską, XIX-wieczne
"grajcarowe
romanse",
karty do gry i osobne karty do
wróżenia z rysunkiem i tekstem, książki pouczające (fachowe, podręczniki.
senniki), wreszcie kalendarze. Po tekście wprowadzającym
do poszczególnych zagadnień daje autorka w tej części każdorazowo bogaty wybór materiału ilustracyjnego,
często powiększone fragmenty
drzeworytów,
pozwalające
bliżej poznać ich formalny i techniczny charakter.
Książkę zamykają "przypisy" do materiału obrazowego zamieszczonego w CZęSCI
drugiej. Jest to raczej szczegółowa dokumentacja każdego reprodukowanego
obiektu
(z ilustracją całego drzeworytu.
jeśli w części drugiej był reprodukowany
tylko
jego wycinek).
W studium swym autorka stwierdza, że na obszarze Słowacji występują w kulturze ludowej synchronicznie takie zjawiska, które rodziły się w różnych krajach
europejskich w różnych czasach, a drzeworytnicza
ilustracja
książkowa jest tego
przekonującym
przykładem.
Prześledziła
więc drzeworyt
na przestrzeni
czterech
stuleci, od owego 1573 roku poczynając i ustaliła trzy fazy jego rozwoju.
Pierwsza faza jest związana z pojawieniem
się druków doby Reformacji.
Te
wydawane są po czesku szwabachą (frakturą) i pochodzą z drukarń czeskich. morawskich i polskich (z Leszna) 'Jraz z kilku drukarń miejscowych (Bardiów. Lewocza, Trenczyn, Bytca, Żylina, Bratysława, Trnawa i in.), zakładanych w XVII wieku często przez wypędzonych z Czech innowierców. Oni też przywozili stare klocki
drzeworytnicze
z krajów zach.1dnich, Czech i Niemiec, które tam już przestały
służy c do ilustracji Książek. Owe renesansowe drzeworyty były już szrafowane dla
iluzjonistycznego
zaznaczenia głębi i światłocienia.
Druga faza wiąże się z Oświecenien,. Wtedy czytel;,ictwo stało się powszech·
niejsze, głównie jednak w miastach, szczególnie górniczych. Książki wydawane
w językach czeskim. niemieckim, ruskim, węgierskim a nawet hebrajskim - tak
jak się tam wówczas różnie mówiło. Zainteresowanie
w owych czasach budziła
literatura podróżnicza, nowinki, romanse awanturnicze
- obok dawnych tematów.
Ilustrowane
były te książki w duchu realistycznym,
ale też starymi klockami.
często o cechach barokowych, ze szrafowaniem, które stało się raczej orname:1tem
niż sposobem modelowania rysunku.
Trzecia faza, która rozpoczyna się w II połowie XIX w. pozostaje w związku
z kształtowaniem się poczucia odrębności narodowej Słowaków, głównie za sprawą
,.;zturowców. Drukuje się wtedy liczne wydawnictwa
po słowacku i już nie szwabachą, a literami łacińskimi, dla szerokich kręgów czytelników,
z licznymi ilustracjami, a także obrazki rozpowszechnione
masowo zarówno treści religijnej, jak
i świeckiej (portrety ludzi zasłużonych, ilustracje historyczne, widoki miasL krajobrazy swojskie). Obok naj nowszych technik, którymi luźne obrazy, jak i ilustracje
książkowe były drukowane, posługiwali się drukarze, szczególnie liczne biedniejsze
oficyny, jeszcze starym materiałem
drzeworytniczym,
często przetwarzanym
przez
snycerzy, albo nawet dawnymi oryginalnymi klockami, jeśli do ilustrowania
nowej
treści z jakichkolwiek względów się nadawały, na przykład jako winiety, czy na-

�278

RECENZJE

wet karty tytułowe. Lud umiejący już czytać sięga też skwapliwie po literaturę
fantastyczną,
moralizatorską
czy po legendy i bajki, a wydawcy wznawiający owe
niegdyś popularne w wyższych kręgach społecznych dzieła, jak np. powieści o Tristanie i Izoldzie czy Meluzynie, wyposażają
je w ilustracje
drzeworytnicze
starego typu, odpowiadające
swą formą owym płodom literackim, nierzadko dowolnie
przetwarzanym
i dopasowywanym
do charakteru
nowych czytelników. Slużący do
ilustrowania
materiał drzeworytniczy
ulegał też przekształceniu
dlatego, że stare
klocki trzeba było dawać snycerzom jako wzory do ich odnawiania.
Te nowe
wykonywane zachowały zasadnicze cechy klasycznego drzeworytu, wyrazistego w rysunku, okunturowanego,
płaskiego,
jednoznacznego
w wyrazie dzięki prostocie
i skoncentrowaniu
się na zasadniczych formach, z pominięciem detali, drzeworytu
pełnego ekspresji. Te cechy plastyczne pozwalały jasno i dobitnie przedstawiać
treść czytanych
dzieł. Wyraz artystyczny
tego materiału
drzeworytniczego
jest
zatem wynikiem długotrwałego
i złożonego procesu. W jego formie tkwią wartości
tworzone na przestrzeni wieków przez różne narody. Na gruncie ludowej kultury
slowackiej przetrwały
one w osobliwej symbiozie i wzbogacone zostały nowymi
treściami.
Stanislaw

iHacedonian

gelina

Krsteva,

Folk

Embroidery.

wyd. Makedonska

(Ludowy haft
Kniga, Skopje

macedoński).
1975.

Tekst

Blaszczyk

wybór

AIl-

Z inicjatywy
Instytutu
Folkloru w Skopje wydano w latach ubiegłych dwa
albumy ludowych haftów macedońskich,
które cieszyły się wielkim zainteresowaniem. Sukces wydawniczy skłonił inicjatorów
do kontynuowania
poczynań, czego
efektem jest prezentowana
pozycja.
Wydany w nakładzie
10 tys. egzemplarzy
album przedstawia
zbiory haftów
Muzeum Etnologicznego Macedonii, Muzeum Miejskiego w Skopje, Instytutu
Folkloru oraz kolekcje prywatne.
Bogaty zestaw wyłącznie
kolorowych
fotografii
(125) haftów i rysunków
fragmentów
haftowanych
strojów (11) wykonany
jest.
jeśli chodzi o stronę techniczną, bez zarzutu. Plansze zaopatrzono w wyczerpujące
informacje
dotyczące miejsca i czasu wykonania
haftu, uzupełniających
danych
technicznych
itd. Szczególnie wartościowe
są rysunki
(20), które w przejrzysty
sposób obrazują techniki hafciarskie,
dając jednoznaczny
materiał
porównawczy.
Słowo wstępne przynosi jedynie szereg ogólnych uwag na temat genezy macedońskich haftów, wpływów jakim podlegały, charakterystykę
formalną itd. Jest
to zrozumiałe, gdyż publikacja
przeznaczona
jest głównie dla laików. Nastawia
się zatem na demonstrację
haftów w takim wyborze, aby był on w stanic zaprezentować całe ich bogactwo i piękno. Natomiast dla czytelnika-fachowca
wybór
ilustracji i ich jakość stanowić może doskonały materiał do porównań i uogólnień.
Haft macedoński stanowi kontynuację
i rozwinięcie umiejętności
znanej Słowianom co najmniej od czasów wędrówek ludów. Choć historyczny rozwój haftu
macedońskiego
da się obserwować, z braku materiałów, w ograniczonym zakresie,
to jednak da się stwierdzić na jego gruncie wyraźne wpływy rzymskie i bizantyjskie. a także późniejsze tureckie. Doprowadziły one do wielkiego bogactwa formalnego i wysokiego poziomu technicznego tej dziedziny twórczości.

�279

RECENZJE

Przeważają
\'1
macedońskim
hafcie motywy geometryczne,
występujące
zarówno w formach prostych jak i wielolinearnych,
rzadziej występują motywy roślinne, zoomorficzne i antropomorficzne.
Dominuje cała gama czerwieni, do najgłębszych odcieni, niekiedy dominantę
stanowi biel. Specjalne
efekty osiągano
dzięki użyciu kolorów uzupełniających:
zieleni, niebieskiego i żółtego.
Wiele motywów. a także poszczególne barwy i ich zestawy, miały swoje symboliczne i magiczne znaczenie, dziś już trudne do precyzyjnego
określenia, często
zupełnie nieznane. Wiąże się to, oczywiście, z zanikiem obrzędowych funkcji strojów
ludowych zdobionych haftem.
Rzuca się w oczy znaczne regionalne zróżnicowanie macedońskiego haftu. Nieomal każda część tego niewielkiego skądinąd kraju posiadała specyficzne dla siebie
formy i ornamenty, własne cechy stylistyczne, odrębną kolorystykę
i różne kompozycje. Niekiedy różnice występowały
nawet w obrębie poszczególnych
wsi, co
wiązało się ze skomplikowanymi
procesami etnicznymi i kulturowymi
zachodzącymi
na przestrzeni wieków na Półwyspie Bałkańskim.
W swojej różnorodności
i bogactwie form jest jednak haft macedoński
jak twierdzi autorka wstępu - pewną całością, wyraźnie odrębną od przeja\\'ów tego samego rodzaju twórczości ludowej narodów sąsiednich.
Haft macedoński
w tradycyjnej
formie wśród ludu zanika, podobnie
jak
i inne, niegdyś bardzo żywotne działy twórczości ludowej. Staje się jednak źródłem
in._piracji dla nowych dokonań artystycznych,
już w sztuce ogólnonarodowej
i cieoiZYoiię wielkim zainteresowaniem,
czego dowodem mogą być szybko rozchodzące
,ię wysokie nakłady albumów, takich jak prezentowany.
Polskiemu miłośnikowi dawnej twórczości ludowej nasunie się zapewne przy
przeglądaniu tego wspaniałego, zarówno merytorycznie,
jak i technicznie wydawnictwa, smutna refleksja. Dlaczego bogate - a znane jedynie nielicznym - muzealne zbiory haftów z terenu Polski ni~ doczekały się dotychczas popularyzacji?
Czynione próby, nieliczne i na niskim technicznie poziomie, nie odzwierciedlają
bogactwa i piękna naszego ludowego haftu, który w swoich szczytowych przejawach może przecież śmiało równać się z haftem Słowian południowych.
Takie
wydawnictwa, jak omawiany album, uświadamiają
nam jak wiele jeszcze jest do
zrobienia, aby przybliżyć współczesnym
Polakom dokonania
przeszłych pokoleń,
dzieła nieuczonych wiejskich artystów.
Ryszard

Kantor

Emma Markova,
Slovenske
l'udove
tkaniny.
Veda. Vydavatel'stvo
Slovenskej
Akademie Vied. Klenotnica Slove.1skej l'udovej Kul'tury,
tom 9, Bratislava
1976.
s.'. 289, 20 tab!. barwnych,
212 Hustr. pOla tekstem.

Od r. 1967 ukazują się w ramach serii "Klejnoty słowackiej kultury ludowej",
wydawanej przez Instytut
Etnografii S AV, kolejne tomy poświęcone wybranym
dziedzinom kultury ludowej. Wydano uprzednio: pasterstwo
w Wysokich Tatrach
(Podol&lt;ik), ludowe ballady (Burlasoval, hafty (Holeczyova) i inne. Markova opracowała ludowy wyrób tkanin na Słowacji. Badaniami (od r. 1948) objęto całą Słowację i w oparciu o nie oraz a pełną literaturę
przedmiotu autorka przedstawiła
woizystkie strony tej wytwórczości, wykorzystującej
wełnę, len, konopie i ostatnio

�2~O

RECENZJE

bawełnę: obróbkę włókna, wyrób nici (tu dwa sposoby przędzenia), przygotowywanie osnowy, całą złożoną technikę tkania z wyczerpującym
omówieniem zdobienia
tkanin oraz ich apretury. Zajmuje się też zastosowaniem tkanin we wszystkich sytuacjach życia ludności wiejskiej, \V końcu także typami regionalnymi
zarówno
z punktu widzenia techniki, jak i zdobienia (istnieją różnice między SłO\•...
acją zachodnią a środkową i wschodnią).
Opracowanie
ma charakter
raczej popularny,
z pełną jednak dokumentacją
żródłową. Daje znakomity pogląd na tak świetnie rozwiniętą właśnie na Slcm'acji
tę dziedzinę kultury. Obszerne streszczenia rosyjskie i niemieckie oraz znakomity
zestaw ilustracji
dopełniają to piękne i pożyteczne wydawnictwo.
.l. B.

Kliment Ondrejka, Tradićna hry deti a m!cideze na S!ovensku.
demia Vied. Klenotnica
Slovenskej
L'udovej
Ku1'tury, t. 10,
ss. 322 + 98 fot. + 24 ilustr. barwnych poza tekstem.

Slovenska
Bratislava

Aka1976,

Jest to już lO-ty tom wspomnianej
wyżej serii wydawniczej
Instytutu Etnografii Słowackiej Akademii Nauk pod redakcją
dra Adama Prandy. Autor jest
pracownikiem
tegoż Instytutu i od lat zajmuje się zjawiskiem gier i zabaw dzieci
i młodzieży. Praca jest pierwszym w literaturze słowackiej pełnym ujęciem zagadnienia. Opiera się o wyczerpującą
literaturę
słowacką z tego zakresu, po części
porównawczą
europejską.
Przeprowadzono
też badania
terenowe
potwierdzające
częściowo zachowanie tej tradycji. Autor dokonał wyboru gier i zabaw w liczoi(' 212.
Omawia odnośną literaturę,
dotychczasowych
badaczy, analizuje istotę gier i zabaw oraz przeprowadza
dokładną klasyfikację
tej dziedziny podkultury
dziecięcej
i młodzieżowej. Przy zastosowaniu
14 kryteriów
wydziela tyleż rodzai gier i te
łączy następnie w odpowiednie grupy z punktu widzenia ich formy i funkcji. której
to funkcji poświęca specjalną uwagę.
Znakomita, choć raczej popularnie ujęta książka. Poza świetną analizą ; systematyką
jej walor powiększa zestaw pięknych fotografii, po części barwnych,
czynionych w okresie 1960-1972,
a także zamieszczone melodie. Całość zaopatrzona
w obszerne streszczenia rosyjskie i niemieckie. Można Słowakom pozazdrościć takiej
pięknej serii "Skarbnicy"
kultury ludowej.
.l. B.

Milica Jakóbiec-Semkowowa, Kazimierz
Brodziński
i słowiańska
pieśń ludowa.
Acta Universitatis
Wratislaviensis
No 262. Slavica Wratislaviensia
V. WarszawaWrocław 1975, ss. 170.
Książka ta jest kontynuacją
studiów Milicy Jakóbiec-Semkowowej
nad li terackim i naukowym
dorobkiem
Kazimierza
Brodzińskiego
od strony jego znaczenia dla folklorystyki
i słowianoznawstwa.
Poprzednia praca tej autorki: Kazimierz Brodziński
pionier folklorystyki
słowiańskiej
w Polsce (Acta Univer.-itatis
Wratislaviensis.
Prace Literackie XV) ukazała się w 1973 r.

�RECENZ,TE

281

Szeroka wiedza, kultura
literacka,
patriotyzm,
wyrazaJący
się m. in. przez
głębokie zaangażowanie
w sprawę kształtowania
postaw młodego pokolenia Polaków, sprawiły, że Kazimierz Brodziński
był w swej epoce jednym z najwyżej
cenionych autorytetów,
a jego wykłady uniwersyteckie,
prace historyczne i krytyczno-literackie, wreszcie własna twórczość poetycka, odegrały poważną rolę w rozwoju naszej folklorystyki
romantycznej.
Praca tu omawiana zajmuje się dwoma
zasadniczymi problemami:
trzy pierwsze rozdziały poświęcone są pogląd0!TI Brodziń ski ego na dzieje Słowian i ich twórczość ludową, a także słowianofilskiemu
programowi poety, rozdział czwarty, równy tamtym objętościowo, zawiera analizę
i ocenę przekładów pieśni dokonanych przez Brodzińskiego.
Dzieje Słowiańszczyzny
były przedmiotem
dwu wykładów
na Uniwersytecie
Warszawskim
w 1822 r. Analiza ich treści wykazuje
dużą zależność poglądów
Brodzińskiego od teorii współczesnych mu badaczy polskich, zwłaszcza 1. B. Rakowieckiego, W. Surowieckiego, S. Lindego i J. S. Bandtkiego. Stan ten jest zrozumiały, ponieważ głównym przedmiotem wykładów był kurs historii literatury,
a te
dwa miały za zadanie wprowadzić słuchaczy w złożoność problematyki
i możliwie
obiektywnie zreferować aktualny stan wiedzy. Przedstawiając
kolejne zagadnienia etnogenezę Słowian, ich rozmieszczenie terytorialne,
mitologię, języki - wykazuje
Brodziński dobrą znajomość żródeł, orientację
w naj nowszych odkryciach
i teoriach historyków i lingwistów, a także w miarę trafną, z naszego punktu widzenia, ocenę tych teorii. Widoczne jest również emocjonalne zaangażowanie
Brodzińskiego i wpływ, jaki na niego wywarły koncepcje historiozoficzne
Herdera. One
też odegrały decydującą rolę w przyjęciu przez poetę idei słowianofilskich.
Źródła
i charakter
słowianofilskiego
programu
Brodzińskiego,
a następnie
gwałtowny
w nim przełom po wybuchu powstania listopadowego, przedstawione
są przez autorkę na tle genezy i ewolucji idei słowianofilskich w zaborze rosyjskim, gdzie skrajny
odłam ich głosicieli dopuszczał nawet zjednoczenie Słowian pod przywództwem
carów rosyjskich.
Poglądy Brodzińskiego
na słowiańskie
pieśni ludowe zaprezentowane
zostały
w ścisłym powiązaniu z całością jego programu
historyczno-literackiego
i na tle
ówczesnego dorobku folklorystyki
słowiańskiej.
Brodziński
traktował
literaturę
przede w5zystkim jako odbicie dziejów j charakteru
narodu. Najwyższe wartości
estetyczne przyznawał
poezji ściśle związanej
z życiem narodu. Poglądy takie,
w powiązaniu z wypływającą
od Herdera koncepcją sielskiego charakteru
Słowian,
prowadziły
do dostrzegania
w folklorze prawie wyłącznie gatunków
i \vątków
o tematyce historycznej, bohaterskiej i rodzinnej. Najwyższą ocenę zyskiwały u niego prostota i naturalność, wyrażające się : w treści i w formie pieśni. Przedstawia
też autorka szczegółowe rozwa~ania Brodzińskiego
na temat pieśni słowiańskich,
dotyczące ich zróżnicowania narodowego, bogactwa i wielotematyczności
oraz charakterystyki poszczególnych gatunków. Zwraca przy tym uwagę na błąd popełniony przez poetę w ocenie folkloru polskiego. Brodziński mianowicie wysoko stawiał
lirykę ukraińską, pieśni serbskie, autentyczne
i nieautentyczne
zabytki, tj. Słowo
o wyprawie
Igora i Rękopis
Królodworski
i Zielonogórski,
ale surowo i mylnie
ocenił polskie pieśni ludowe. Sam nie gromadził zapisów terenowych i poza okresem wczesnej młodości nie szukał kontaktów z żywym folklorem. Swą znajomość
twórczości ludowej opierał na zbiorach wydanych drukiem, a publikacji
polskich
w tym okresie praktycznie
jeszcze nie było. Dlatego na prośbę Celakowskiego
o przykłady polskie do zbioru pieśni słowiańskich odpowiedział, że są one rzadkie
ubogie i zalecił zamiast tekstów ludowych fragment Zeńców
Szymonowicza.
Popularność Brodzińskiego jako znawcy pieśni słowiańskich
tłumaczy autorka

�282

RECENZJE

głównie jego działalnością translatorską.
Dorobek przekładowy Brodzińskiego w zakresie literatury ludowej składa się ze 114 pieśni serbskich. czeskich, morawskich,
słowackich, rosyjskich i ukraińskich
oraz fragmentów
Słowa o wyprawie
Igora
i Rękopisu Królodworskiego.
Przekłady te, uporządkowane
na końcu książki w specjalnym indeksie, poddała autorka szczegółowej analizie w obrębie każdej grupy
językowej, porównując teksty Brodzińskiego z oryginałami, a także z przekładami
dokonanymi przez innych poetów. Dodać należy, że Brodziilski nie odnotowywał
sam źródeł tekstów i odszukanie ich było pracochłonne. czasem bardzo trudne lub
wręcz niemożliwe. Prace serbskich poprzedników
M. ,Jakóbiec-Semkowowej
nad
tym zagadnieniem
doprowadziły w jednym przypadku
do połączenia tekstu Brodziilskiego z serbskim oryginałem tak odległym, że uznanie go za żródło budzi
duże zdziwienie (s. 107-108).
Stosunkowo
najbliższe
oryginałom są tłumaczenie&gt;
pieśni czeskich, słowackich i morawskich, czego przyczyny autorka przekonywująco
wyjaśnia.
Z nielicznych wypowiedzi teoretycznych
Brodzińskiego
na temat tłumaczenia.
a zwłaszcza tłumaczenia poezji ludowej, wynika, że w pracy tej za najważniejsze
uwaźał wierne oddanie ducha oryginału. Analiza jego praktyki translatorskiej
prowadzi do stwierdzenia, że był tym wierniejszy oryginałowi im bardziej oryginał ten
potwierdzał sielski obraz Słowiańszczyzny, tkwiący tak silnie w świadomości poety.
Przyswojenie
słowiańskich
pieśni ludowych polskiej kulturze
uznała autorka za
największą
zasługę Brodzińskiego.
Rozprawy Millcy Jakóbiec-Semkowowej,
przynoszące szczegółowe analizy tych
publikacji poety, które dotyczą słowiańskiej literatury ludowej i dziejów Słowiańszczyzny, a także analizy przekładów tekstów ludowych, pozwalają dokładniej i właściwiej ocenić znaczenie Brodzińskiego dla rozwoju polskiej folklorystyki
romantycznej i jego wpływ na niektórych przedstawicieli następnego pokolenia literackiego (m. in. Mickiewicza, Zmorskiego, Zale"kiego). Dowodzą one także, że choć okres
romantyzmu
w dziejach naszej folklorystyki
jest w porównaniu
z okresami
następnymi - stosunkowo dobrze poznany, konieczne są dalsze studia szczegółowe
pogłębiające i uściślające naszą wiedzę o tym okresie.
Agata

Sarodno

Stvaralaśtvo

-

Folklor,

godina

VIII,

sveska

29-32,

Skrukwa

Beograd

1969.

ss. 434.
Do ciekawszych czasopism, jakie dziś ukazują się na świecie, należy niewątpliwie organ Związku Towarzystw
Folklorystycznych
Jugosławii
"Narodno Stvaralash'o - Folklor". Czasopismo to, założone w styczniu 1962 r. z inicjatywy serbskiego aKademika, Dusana Nedeljkovicia,
wychodzi regularnie
jako kwartalnik.
Omawiany VIII rocznik tego czasopisma poświęcono właśnie D. Nedcljkoviciowi
kilkuletniemu
przewodniczącemu
Związku Towarzystw
Folklorystycznych
.Jugclsławii oraz przewodniczącemu
Związku Folklorystycznego
Serbii od 1963 1'. w 70 rocznicę jego urodzin.
D. Nedeljković, urodzony w rodzinie biednego nauczyciela wiejskiego we wsi
Isakowo (wschodnia Serbia), pod koniec pierwszej wojny światowej po ukończeniu
szkoły średniej udał się na studia do Francji, gdzie po uzyskaniu dyplomu obronił
pracę doktorską w Sorbonie. Nedeljković jest znanym filozofem, krytykiem literackim oraz świetnym badaczem rodzimego folkloru. Z ogłoszonych przezeil do

�RECENZJE

283

:', 1969 720 prac naukowych,
170 dotyczy folkloru serbskiego,
macedońskiego
innych narodów jugosłowiańskich,
W omawianym roczniku Ljubica S. Janković pisze o dorobku naukowym jubilata, który poza pracą naukową i dydaktyczną
na Uniwersytecie
Belgradzkim l&lt;ieruje Sekcją Folklorystyczną
Instytutu
Etnograficznego
SerbskiEj Akademii Nauk
i Cmiejętności
oraz redakcją
naczelną ~erii "Narodno Stvaralastvo
Folklor",
Autorka zwraca uwagę na postawę jubilata, który chętnie udziela cennych wskazówek każdemu, kto doń się zgłosi. Dzięki Nedeljkoviciowi
wychodzą regularnie
Zllane czasopisma etnograficzne
Serbskiej Akademii Nauk i Umiejętności:
"Glas nik
Etnografskog Instituta SANU" oraz .,Zbornik Radova Etnografskog Instituta". W poprzednich latach Nedeljković zorganizował akcję zbierania pieśni ludowych poświęconych partyzantce i budowie socjalizmu w Jugosławii (zebrano ponad 20000 pieśni).
Często ze swoimi współpracownikami
przeprowadza
dalsze badania terenowe, odkrywając wciąż nowych informatorów,
nowe pieśni oraz inne utwory ludowe na
terenie Serbii i Czarnogóry, Piszący te słowa był zaproszony na wieczór serbskich
i czarnogórskich
gęślarzy, który odbył się w Belgradzie w Domu Młodzieżowym
II: 196R r, z inicjatywy
prof. Nedeljkovicia.
Wystąpili wówczas gęślarze w wieku
200-70
lat wywodzący się z 'południowej i centralnej
Serb'ii oraz z Czarnogóry,
\I'śród których była jedna starsza kobieta. Widowisko było imponujące.
Gęślarze
grając na tradycyjnych jednostrunowych
gęślach śpiewali długie starodawne i nowsze
utwory, związane z postaciami
epickimi serbskiego średniowiecza
oraz z drugą
wojną światową. W tych ostatnich utworach bohaterskich
jest mowa o masowych
mordach ludności serbskiej dokonanych przez niemieckie i bułgarskie faszystowskie
'.\'oj:;ka okupacyjne.
Svetozar Ciulibrk pisze o problemach
socjologicznych poruszanych
w pracach
naukowo-badawczych
Nedeljkovicia.
Większość tych prac poświęcona jest folklo:'o\",i macedońskiemu,
Nedeljković
napisał je w latach 1929-1933, kiedy był doce!1lem Uniwersytetu
w Skopje.
W roczniku ogłoszono list znanego folklorysty radzieckiego, profesora Uniwersytetu Leningradzkiego
Borysa N. Putiłowa,
zaadresowany
do Nedeljkovicia.
W liście tym Putilow zwraca uwagę na strukturę
epiki ludowej, która jest ulubionym tematem jubilata. Zachodnioniemiecki
zaś nieżyjący już folklorysta,
Alois
Schmaus, zajął się wątkiem o śmierci Momczila, opierając się wyłącznie na serbskich
i bułgarskich
utworach epickich o tym bohaterze z pierwszej połowy wieku XIV,
Znany folklorysta
z NRD, akademik
Herbert
Peukert
z Jeny, pisze o Fatimie
z Górskiego wieńca Petra Njegosa, opiewanej także w folklorze serbskim. Autor
zwraca szczególną uwagę na poetykę ludowych tekstów pieśniowych,
Folklorysta
,'o'yj:;ki. Wiktor Gusicw z Uniwersytetu
Leningradzkiego,
podaje tezy o kompleksoIl'ym badaniu folkloru zaznaczając,
że w naszych czasach coraz częściej można
usły"zeć głosy badaczy literatury
ludowej o potrzebie kompleksowego
jej badania.
Gu,;iew nie wyklucza prac poruszających
poszczególne zagadnienia związane z twórczością ludową, niemniej jednak widzi Oli konieczność rozwoju dwóch kierunków,
które obejmowałyby
kompleksowe badania: 1) językowe, muzyczne, taneczne, dramatyczne i 2) nad kulturą ludową, bytem ludu.
Charles Hyart z Liege zajmuje się analizą pieśni o pracy Milutina Vukovicia,
ogłoszonej w 12 zeszycie czasopisma "Narodno Stvaralastvo
Folklor" z roku
1964, szukając paralel u Vuka Karadźicia.
Henryka Czajka pisze o mitach w południowosłowiańskiej
epice ludowej - problemie, który zawsze nurtował badaczy
bohaterskiego eposu Słowian bałkańskich,
Dość ciekawy jest artykuł Oldficha SirOI',itki z Brna o tematyce historycznej
w powieści i balladzie.

�RECENZJE

Z innych prac warto wymienić artyku! Petra Vlahovicia omawiający zainten:sowania Oskara Kolberga folklorem jugosłowiańskim.
Prace polskiego folklory'ty
zawarte są w t. 59 i 63 jego Dziel wszystkich.
Milos Slijepcević pisze o gęślarzu ludowym, Jovanie Kovai'u z Gacka. poecie
i władcy Czarnogóry w czasach Petra N,iegosa i Vuka Karadzicia.
Interesujące
informacje
podaje Miodrąg Maticki o poecie slawońskim.
Luce
Oriovi'aninie, znanym również jako zbieracz utworów ludowych. Zbiór zapisa::ych
przez Oriovcanina pieśni ludowych ukazał się w 1874 r. Ponadto drukował o:, cC
utwory
ludowe na łamach
czasopism wychodzących
w Zagrzebiu.
Naj\\'i~K,za
wszakże część jego zapisów, jak pisze M. Maticki, przechowywana
jest w dziale
rękopisów
Jugosłowiańskiej
Akademii Nauk i Umiejętności
w Zagrzebiu.
Ciekawe są również materiały podane przez Nenada Ljubinkovicia,
dotyczące
surowej kary stosowanej
przez Turków wobec chrześcijan,
mianowicie zdejmowanie skóry z człowieka żywego, aby raję w ten' sposób przestraszyć.
Savo Orović, po dokonaniu podziału serbskiej epiki ludowej na 13 cykli, usiłuje postawić granicę między tymi cyklami. Sprawa klasyfikacji, zwłaszcza odkrycia
wieku epiki ludowej narodu serbskiego, jak i pozostałych Słowian południo·.':y&lt;:h.
zawsze wywoływała
spory i dyskusje wśród badaczy, Ustalenie wieku jest ;~'m
trudniejsze,
iż brak starych zapisów. Autor odnosi początki serbskiego ludowego
eposu bohaterskiego
do XI wieku.
Pieśniom powstałym w latach wojny 1941-1943
poświęca swój artykul Ante
Nazor, a Rados Trebjesanin
omawia dziecięcy folklor partyzantki
jugosłowiaiJ~Kiej
z terenów południowej Serbii - Jablanicy i Pustej Reki.
Ponadto w omawianym tomie Ilija Nirl:olić pisze o recepcji w Bułgarii pier'.\·,zego zbioru pieśni zebranych przez Vuka Karadzicia, Cvjetko Rihtman zajmuje ,ię
niektórymi
czynnikami
struktury
poetycko-melodyjnej
(twierdzi
on. że arty"la
ludowy nie szuka nowych środków wyrazu, lecz bazuje na starych, utartych tradycjach). Melodii ludowej poświęcili swe artykuły także Radoslav Hrovatin oraz
Aleksander Linin. Nieco inny charakter
ma artykuł Izalija Zemcowskiego z Le:-;:ngradu nt. etnogenezy utworu w świetle folkloru muzycznego. Emilia Comi~el z Bukaresztu omawia rodzaje rumuńskiej
muzyki ludowej, nawiązując
do wsp6l:1Ylh
cech folkloru rumuńskiego
i pozostałych ludów bałkańskich.
Jelana Dopudja poświęca swój artykuł niektórym zabawom ludowym w Bośni i Hercegowinie, ulc-glym
zmianie w ostatnich latach w warunkach
współczesnego
życia na wsi. Dopudja
wspomina przede wszystkim obyczaje związane z wigilią, których młodzież już nil:
zna. Wiera Sokołowa w artykule o historycznej prozie ustnej i rzeczywistości przytacza legendy krążące wśród Słowian południowych
o Kr61ewiczu Marku oraz
w Rosji o Iwanie Groźnym i o Riazinie, a także słowackie legendy ludowe o .Ja~10siku. Do powstawania
legend ludowych, według autorki, służy obraz histo:·,.uny
danej postaci, pojęcia o' niej, o jej działalności oraz stosunek tych bohateró·.': do
współczesnego im społeczeństwa.
Jovan Vukmanović
również pisze o legendach
ludowych, lecz tylko r. :\'ch,
które poświęcone są Crnojeviciovi.
Scfcet PIana porusza sprawy związane z ,,')yczajem "Buzmi" wśród ludności albańskiej Malesii .i Kosowa. Obyczaj ten Z\\':2~":1:;
jest z chrześcijańskim
świętem, wigilią "Ba&lt;lnik", i to nie tylko wśród wyzn2·.':C'J\\'
religii prawosławnej,
ale także wśród Albańczyków-muzułmanów.
u których ;r:" on
ten sam charakter,
co u Serbów, Macedończyków
i Bułgarów. Jest on zWiąZZ,:lY
z życiem chłopa, a więc ma charakter czysto agrarny; na pewno przeniknął do .-\1bańczyków-muzułmanów
z terenów Macedonii i Serbii.
Mirko Barjaktarović
pisze o grupach etnicznych Jugosławii.
Poza pod.-:,,'.':o-

�RECENZ.TE

wymi dużymi grupami narodowymi
-- Serbami, Chorwatami,
Słoweńcami,
Macedoriczykami, Bośniakami, Hercegowincami
i Czarnogórcami,
wymienia on mieszkających w Jugosławii Albańczyków,
Węgrów, Turków, Rumunów, Włochów, Cyganów, Bułgarów, Słowaków, Czechów, Rusinów oraz wysepki grup etnicznych zamieszkałych
w różnych republikach
związkowych,
np. Torbeszów
w Macedonii
(Słowianie wyznający religię mahometańską),
Szopów - w południowo-wschodniej
Serbii i północno-wschodniej
Macedonii oraz Wołochów - rozproszonych
po całym
kr3ju,
Omawiany
tom zamyka
wywiad
z jubilatem,
przeprowadzony
przez jego
uczniów. Przedstawiona
jest tu dotychczasowa
działalność etnograficzna
i folklorystyczna Nedeljkovicia.
W całości cenna lektura
dla znawców i miłośników tak popularnej
dziś
w świecie literatury
ludowej.
Kole

Vojisla Dzjurić,

Antologija

narodnih

junackih

Simiczijew

pesamaż Sedmo izdanje,

Beograd

1973, ss, 774.

Jugosławia należy dziś do nidicznych
krajów Europy, w których twórczość
ludowa jeszcze żyje, W wielu regionach można usłyszeć bohaterskie
pieśni ludowe
opiewającc dawniejsze i nowsze dzieje oraz utwory liryczne towarzyszące
różnym
obrzędom, zwyczajom i obyczajom, nierczłącznie
związane z życiem kulturalnym
chlopa jugosłowiańskiego.
Nierzadko też można spotkać we wsiach, leżących w pobliżu dużych miast, starsze i młodsze osoby ubrane w oryginalne stroje ludowe.
O tym, że epika ludowa cieszy się tu dużą i niesłabnącą popularnością
świadczyć może m. in. właśnie omawiana antologia serbskich i chorwackich
pieśni junackich, która jest siódmym już z kolei wydaniem. Książkę wydało wydawnictwo
"Srpska Knjiźevna Zadruga", założona w Belgradzie w roku 1892, a zredagował
ją i zaopatrzył w obszerny wstęp, uzupełniony głosami o stanie badań nad epiką
ludową Serbów i Chorwatów
znany badacz folkloru serbskiego, Vojislav Dźjurić.
Autor dostarcza czytelnikowi
wyczerpujące
informacje
o powstaniu,
rozwoju
i właściwości serbskiej i chorwackiej
epiki ludowej, która od czasu jej odkrycia
przez Vuka Karadźicia jest przedmiotem iicznych badań nie tylko jugosłowiańskich,
ale i zagranicznych folklorystów. Dźjurić podkreśla, iż pierwotnie pieśń epicka była
utworem choralnym, potem stała się indywidualnym,
by z chwilą pojawienia
się
społeczeństw klasowych stać się już przedmiotem
zainteresowań
śpiewaków zawodowych. Odtąd pieśń epicka była związana z melodią, później zaś była ona recytov:ana bez towarzyszenia jej melodii ludowej. Autor omawia także różnice istniejące \': liryce i epice ludowej polegające m. in. na tym, że w liryce przeważa emocja, a w epice nacisk kładzie się na wydarzenia. Niezależnie jednak od tych zasad-o
niczych różnic, często w obydwóch rodzajach
poezji ustnej występują
elementy
dramatyczne. Inne zagadnieclie poruszane przez autora, to związek wydarzeń historycznych z epiką ludową. Słusznie zaznacza on, iż serbska i chorwacka
epika
ludowa jest ciągłym wzywaniem do walki przeciwko gwałtom, niewoli i nieludzkim
postępowaniom, że w utworach epickich clDonimowy autor wzywa lud do składania
ofiar, aby nastąpiło lepsze życic. Rozumie się, że taki charakter
ma również epika
ludowa innych narodów słowiańskich -- Rosjan, Ukraińców, Macedończyków i Bułgarów, a także ludowy epos bohaterski Greków i Albańczyków.

�28(;

RECENZJE

Dzjurić porusza też zagadnienie budowy wersu serbskich i chorwackich utworów epickich, które, jak wiadomo, dzielą się na tzw. bugarsziyce (istniejące w XVI
i XVII w. w Dalmacji i innych regionach zachodniej Chorwacji)
i na utwory
o krótkim wersu. Istnienie tych dwóch grup o różnej długości wersu, jak wiadomo, wywoływało niemało sporów i dyskusji wśród badaczy, którzy przy pomocy
wersu usiłowali
odkryć wiek tekstów pieśniowych.
Autor pozostawia
otwartą
dyskusję na ten temat twierdząc, że niewiadomo
który z tych wersów można
przyjąć za najstarszy - bugarsztycę, czy też krótki wers. Wiadomo, że pier\\"~zc
informacje o serbo-chorwackim
eposie ludowym wspominają o bugarsztycach,
lecz
właściwości krótkiego wersu wskazują ~akże na to, iż może on być starszy od
bugarsztycy.
Z kolei Dzjurić omawia utwory niehistoryczne, w których przeważają elementy
religijne i opiewana jest ciężka sytuacja kobiety serbskiej. Stąd w pieśniach tych
przeważa
głęboki smutek. Przechodząc
do cyklu przedkosowskiego
autor daje
obszerny przegląd dziejów historycznych,
związanych z głównymi bohaterami: Nemanjiciami (Nemal1jia, Sava, Du.san, Uros) oraz Mrnjavceviciami
(Vukaśin, Ugleśa
i Gojko). Do tego cyklu wchodzi także Wojewoda Momczil. Potem daje on ogólną
charakterystykę
pieśni poświęconych
bitwie na Kosowym Polu, która przynioO'13
tragedię narodowi serbskiemu. Przechodząc do cyklu o Królewiczu Marku - wspóinym bohaterze epiki Słowian południowych,
autor twierdzi, że \V utworach jemu
poświęconych zawarto poglądy pieśniarzy ludowych i stosunek do pa!'lstwa i religii,
które to poglądy dziś są "anachroniczne
i wsteczne". Bliżej jednak Dzjurić nil&gt;
określa tych poglądów. Następnie przedstawia
cykle pieśni o Brankoviciach, Jakśiciach, Crnojeviciach,
Ugriciciach i o banach chorwackich.
Utwory te, jak wiad:Jmo, opiewają walkę wspomnianych
bohaterów przeciwko Turkom w XV wieku.
Utwory hajduckie, wśród których spotkać można, jak w utworach o Mrnja\"ceviciach, Królewiczu Marku i Momczile wiele wspólnych wątków i motywów także
w macedońskiej
i bułgarskiej
epice ludowej, są rozpatrywane
osobno. Do podobieństw spotykanych w pieśniach hajduckich pozostałych ludów bałkańskich autor
nie nawiązuje.
Typową grupę serbskiej epiki ludowej stanowią pieśni o uskokaCh - bojownikach, którzy pojawili się po upadku Bośni (1463) i Hercegowiny
(l4!l2). Uskocy,
nie zgadzając się żyć pod jarzmem tureckim, uciekali do Chorwacji i Sławonii, skąd
napadali
na Tur,,:ów z regionów leżącyt,h wzdłuż granicy rozdzielającej
ziemie
znajdujące się pod panowaniem Turcji i te, nad którymi panowała Austria.
Ostatni cykl, który omawia autor, to pieśni poświęcone walkom wyzwoleńczym
Czarnogóry i Serbii w XVIII i na początku XIX wieku.
Dzjurić nie ominął poetyki epickich utworów ludowych podkreślając siłę tradycji ludu serbskiego. Pieśniarz
ludowy, zdaniem autora, gdy układa nową pieśń
epicką wzoruje się zawsze na starych utworach, skąd zapożycza epitety, porównania, opisy, różne ustalone wyrazy itp., co nadaje tej epice swoiste cechy i walory
artystyczne.
Serbskie pieśni epickie porównuje
on z utworem Homera.
Autor porusza także bardzo ważny problem nurtujący
wielu badaczy, mianowicie, czy można mówić o oddzielnym eposie bohaterskm
Serbów i Chorwatów?
Prawdą jest, że wśród wielu folklorystów
panuje przekonanie,
iż istnieje tylko
serbska epika ludowa, a utwory powstałe na ziemiach chorwackich
uważane są
przez nich za serbskie. Tak było w przeszłości, ale zdarza się także i po drugitj
wojnie światowej
nie przyznawanie
Chorwatom eposu bohaterskiego.
Jakkolwiek
większość utworów epickich pochodzi z ziem serbskich, jednak Dzjurić broni tezy
o niepodzielności
serbochorwackiej
literatury
ludowej.

�287

RECENZJE

O~tatnia część wstępu zawiera ciekawy materiał dotyczący teorii o feudalnym
pochodzeniu serbskiej i chorwackiej epiki ludowej. Autor polemizuje z wyznawcami
tego poglądu i odrzuca kalegorycznie
teorię o arystokratycznym
pochodzeniu ludowej epiki. Zwolennicy tej teorii, jak wiadomo, głoszą, iż w serbochorwackiej
epice ludowej odbito ideologię i sposób życia wyższych warstw społeczeństwa feudalnego. Przy okazji warto dodać, że i w Polsce po drugiej wojnie światowej byli
tacy, którzy negowali twórczą rolę ludu serbskiego w układaniu utworów epickich.
a uważali, iż serbochorwacka
epika ludowa powstała w zamkach władców feudalnych.
Pierwsze wydanie omawianej antologii ukazało się w roku 1954. W ciągu 19 lal
doczekała ~ię ona już siódmego wydania, co świadczy o dużej popularności.
jaką
cieszy się epika ludowa w ojczyźnie Vuka Karadzida
i L}udevita Gaja.
W skład antologii tej weszły 93 utwory epickie pochodzące ze zbiorów; Vuka
Karadiicia (Srpske narodne pjesme. Skupio ich i na svijet izdao Vuk Stefanović
Karadźić,
Beograd 1969), V. Bogisicia (Na rodne pjesme iz starijih
najvise
primorgkih zapisa, t. 1, 1878), B. Petranovicia
(Srpske narodne
pjesme iz Bosne i HeTregovine, 1867), B. Vodnika (Narodne pjesme srpskohrvatske,
t. 1, 1938), N. Andricia (Zenske pjesme, sveska II, izdaje Matica Hrvatska), Hrvatske
narodne
pjesme
(knjiga 4, 1914) oraz Marijana Śrinjaka (Narodne junacke pjesme iz Bosne i Hercegovine,

1925).

Ponadto Dźjurić umieścił na końcu obszerne komentarze,
gdzie prócz informacji o wydarzeniach
historycznych
i danych o opiewanych bohaterach
znajdujemy jego wypowiedzi na temat znaczenia literatury ludowej dla kultury narodowej
i jej stanu badań, motywów internacjonalnych,
śpiewaków
ludowych, zbieraczy
recepcji serbochorwackiej
epiki w krajach europejskich
oraz zaopatrzył w słownik
mało znanych wyrazów, nazw historycznych
i geograficznych.
Niewątpliwie jest to ciekawa pozycja dla badaczy serbochorwackiej
epiki ludowej w szczególności i słowiańskiego
eposu bohaterskiego
w ogóle.
Kole

Simiczijeu'

Folklor
robotniczej
Łodzi. Pokłosie konkursu.
Praca zbiorowa pod red. B. Kopczyńskiej-Jaworskiej,
J. Kucharskiej,
J. P. Dekowskiego. PTL. Literatura
Ludowa
R. XII-XV,
Wrocław 1976, ss. 250.

W 1972 r. Oddział Łódzki PTL wraz z innymi łódzkimi placówkami
naukowymi, kulturalnymi
i społecznymi ogłosił po raz pierwszy konkurs folkloru robotniczego Łodzi, którego zakończenie i podsumowanie
przypadło na jubileuszowy
rok 1975 (Międzynarodowy
Rok Ochrony Zabytków, 550-lecie nadania praw miejskich Łodzi i 150-lecie Łodzi przemysłowej).
Konkurs przyniósł plon obfity; materiały
opisowe, eksponaty
etnograficzne,
nagrania pieśni. wspomnienia, fotografie. Próbę usystematyzowania
zbioru konkursowego podjęli o.ganizatorzy
w obszernej
publikacji
Folklor
robotniczej
Łodzi.
W świetle omawianej książki całość tego dokumentalnego
zbioru stanowi niejako
ilustrację
przejawów
codziennego
źycia społecznego robotniczej
Łodzi na dość
szerokim odcinku czasowym. Znajdą się tu więc i materiały tyczące ostatnich lat
XIX stulecia, i amatorska
twórczość literacko-muzyczna
z lat siedemdziesiątych
(np. okazjonalna
pieśń utworzona
na konkurs).
Najwięcej
jednakże
informacji

�288

RECENz.JF.

sięga okresu międzywojennego
i dotyczy przede wszystkim życia rodzinno-obyczajowego środowiska robotniczego.
Całość tego heterogenicznego
(pod względem treściowym i gatunkowym)
materiału zaprezentowali
autorzy w pięciu odrębnych rozdziahch:
I. Wnętrze (Elżbieta Wladykowa),
II. Wesele (Jan Piotr Dekowski), III. Swięta (Irena Lechowa).
IV. Odpoczynek (Jadwiga Kucharska), V. Pieśni (Ewa Kabat j Joanna Grzelakówna).
W rozdziale pierwszym (Wnętrze) E. Władykowa opisuje (na podstawie relacji,
fotografii i eksponatów
uzyskanych
drogą konkursu)
wygląd wnętrza typowego
mieszkania robotniczego w latach 1900-1939. Biorąc za podstawę kryterium
zamożności związane z pozycją zawodową, autorka wyróżnia trzy najbardziej
charakterystyczne
typy wnętrz: mieszkanie robotnika niewykwalifikowanego,
mie~zkanie robotnika wykwalifikowanego
i mieszkanie majstra.
Robotnicze wnętrze mieszkalne odtworzyła autorka poprzez zamieszczenie rzutów kondygnacji
domów robotniczych
oraz planów sytuacyjnych
wyposażenia izb,
dodając do tego bogaty materiał ilustracyjny.
Całość zagadnienia omówiono na tle
informacji o zabudowie miasta i jego rozwoju historycznym.
Krótkie te uwagi są
tym cenniejsze, iż rekompensują
brak rozdziału wstępnego prezentującego
specyfikę rozwoju historyczno-społecznego
Łodzi przemysłowej.
Jest to bowiem jedyne
w swoim rodzaju miasto przemysłowe,
które w ciągu stulecia tysiąckrotnie
powiększyło liczbę ludności, a fakt ten implikował
z kolei żywiołową imigrację
chłopską i napływową (Niemcy, Rosjanie, Żydzi), co nie pozostało bez wpływu na
specyficznie ukształtowaną
tradycję miasta i jego folklor.
Rozdział drugi poświęcono zwyczajom i obrzędom weselnym łódzkich rodzin
robotniczych. J. P. Dekowski dokonuje statycznego opisu obrzędu weselnego, omawiając kolejno: kojarzenie
małżeństw,
uczestników
wesela, ważniejsze
momenty
weselne, stół biesiadny i rozrywki weselne. Opis we~ela odtworzył autor z relacji
uczestników konkursu i zakończył go aneksem z repertuarem
pieśniowym towarzyszącym obrzędowi. Repertuar
ów jest o tyle interesujący,
iż większość pieśni
(łącznie ze słynnym "chmielem") świadczy o ich ludowej proweniencji.
W rozdziale trzecim (Swięta) omówiono święta zimowe rodzin robotniczych
w świetle wspomnień starszej generacji mieszkańców Łodzi. I. Lechowa dokonuje
prezentacji
zwyczajów zimowych od adwentu poczynając i na ostatkach kończąc,
przy czym materiał informacyjny
(relacje) przeplatany
jest fragmentami
utworów
pieśniowych i cennym zapisem widowiska jasełkowego (tekst tzw. herodów). Całość zagadnienia
ujęła autorka
w nas:&lt;;pujących
podrozdziałach:
1) Nadchodzą
święta. 2) Przy wigilijnym
stole, 3) Jak świętowano,
4) Z szopką po kolędzie,
5) Herody idą!, 6) Pożegnanie karnawału.
Wykorzystane
w tych rozdziałach materiały z zakresu tradycyjnej
obrzędowości ilustrują zasadę wybiorczego stosunku
robotników względem tradycji chłopskich przenoszonych
do miasta oraz ich roli
w formowaniu się nowych uwarunkm.vań współżycia w mieście i powiązall ze wsią.
Rozdział czwarty nosi tytuł: Odpoczynek . .T. Kucharska rozpatruje interesujący
problem czasu wolnego robotników w okresie przed I wojną światową i w dwudziestoleciu
międzywojennym.
Zagadnienie
to ujmuje
autorka
w następujących
kategoriach
funkcjonalnych:
A. Wyznaczniki
czasu wolneg~ 1) długość dnia
roboczego, 2) miejsce wypoczynku.
3) warunki
materialne;
B. Rodzaje zajęć podejmowanych w wolnym czasie - 1) pogawędki sąsiedzkie, 2) gry towarzyskie i zabawy sportowe, imprezy, 3) sport i turystyka,
4) kontakty
towarzyskie,
wizyty
okazjonalne. W tym najciekawszym rozdziale książki mamy do czynienia z funkcjonalnym ujęciem problemu w aspekcie przemian i przeobrażeń
społecznych i historycznych:
rozdział ten wreszcie głęboko tkwi w specyfice łódzkiej. Tym bar-

�289

RECENZJE

dziej należy żałować, iż relacje konkursowe
w tym dziale zagadnień nie pozwoliły
na wydobycic kilku istotnych dla tematu zagadnień, że wymienimy:
rolę teatrów
ogródkrJviych (zwłaszcza przed I wojną) czy zabaw (sobotnio-niedzielnych)
w tzw.
:iaIacr. tańca (okres międzywojenny)
i świetlicach
przyfabrycznych.
Wspomnienia
teatl'aine dotyczą tylko "Paradyża",
a przecież pierwszy teatr dla robotników
aa
ziemiach polskich powstał w Łodzi w 1898 r. i związany był z wielkimi zakładami
Scheiblera, zatrudniającymi
wówczas ok. 10 tys. robotników. Teatr ten dał początek
&gt;cenie robotniczej i łódzkiej tradycji teatralnej w ogóle (Wołowski, Janowski, Mielew:iki. Zelwerowicz);
w Łodzi wreszcie Witold Wandurski
realizował
koncepcję
rewolucyjnego teatru robotniczego.
Ostatni rozdział książki stanowi antologię pieśni nagranych
w czasie trwania
konkuL-;u. Wybór pieśni poprzedzono słowem wstępnym (E, Kabat) i analizą tekstów
muzycznych (J. Grzelakówna), Wyboru pieśni dokonano wedle schematu treściowego,
opat~u;ąc każdą pieśń komentarzem
o charakterze
genetycznym lub porównawczogenetycznym. Nie wszystkie pieśni udało się autorkom rozszyfrować,
że zwrócimy
uwagę na pieśń "Kazia" (incipit: Zwano ją Kazią (piękno-bladolicą ...), przypominając, iż jest to ballada autorstwa
Kazimierza
Brzeskiego znana pt. "Tajemnica
przy,-tanku tramwajowego"
(Tajemnica
przystanku.
Zbiór ulubionych
piosenek i deklamacji.
Zebrał i wydał Ka-Be. Warszawa (brw) Zob. "Trubadur
Polski" z 11 III
1923) i śpiewana na nutę "Czarnej Mańki" lub "Czajki". Pieśń ta oparta była na
autcr.tycznym wydarzeniu, które stało się kanwą filmu z J. Smosarską
oraz kilku
straganowych
romansów;
nic tedy dziwnego, że wariant
pieśniowy
cieszył się
ogromną popularnością.
W sumie antologia picśni jest ciekawym uzupełnieniem
obszernego studium na
ten t",nat dokonanego przez W. L. Karwackiego
(zob. Polska klasa robotnicza.
Studia his:oryczne
pod red. S. Kalabińskiego,
t. 5-6 Warszawa 1973-1974),
R('kapitulując,
tom Folklor robotniczej
Łodzi. Pokłosie konkursu
jest pierwszą
zbiorczą publikacją tego rodzaju i stanowi ważny przyczynek do dalszych badali
nad tc!'natem. Tom ten wreszcie jest pierwszym obszerniejszym
zbiorem autentycznych materiałów i w tym tkwi jego główny walor. Nadto publikacja
ta stanowi
istotną w . ;kazówkę metodyczną w dziedzinie zbieractwa
folkloru w dużych skupi:ikach społecznych. Pokazuje bowiem, jak trudne i nieco anachroniczne
jest przenoszenie etnograficznych
metod zbieractwa
terenowego
stosowanych
w badaniach
wsi lwędrówka zbieracza od domu do domu) do wielkich aglomeracji
miejskich.
Zasto,.;o\\'ana tu metoda konkursu (szeroko rozpropagowanego
przez środki masowego przekazu) wydaje się być najskuteczniejszą
i najbardziej
realną w chwili
obecnej, Na zakończenie przypomnijmy,
iż między innymi dzięki konkursom Fińskie
Archiwum Folklorystyczne
posiada ok. 2 mln pozycji.
Violetta

J. Cieślikowski,

Literatura

K. Pisarkowa, Wyliczanki

i podkultura
polskie,

Krawczyk

Ossol-i.neum 1975, ss. 300,
19'75, s. 123,

dziecięca,

Ossolineum

Z prawdziwą satysfakcją
należy powitać dwie nowe pozycje wydawnicze
dotyczące folkloru dzieci. Satysfakcja
tym większa, że czasopismo "Lud" ma w tym
także pewne zasługi.
Na ogół współcześni folkloryści polscy mało lub wcale nie zajmują się folklo19 ~ L'Jd, tom LXI

�290

RECENZJE

rem dziecięcym, uwazaJąc, iż nie jest to przedmiot do badań naukowych. Zapomina
się o bardzo wielkiej i ważnej dyskusji naukowej, jaka toczyła się w latach 80-tych
XIX wieku wokół dziecięcych rymowanek.
Właśnie wtedy folklorem dzieci zajmowali się najwybitniejsi
etnolodzy, tacy jak: Tylor, Lang, Hartland, Grimmowie.
Mannhardt,
a u nas: J. Karłowicz, L. Krzywicki, L. Malinowski, A. Fischer,
J. S. Bystroń i wielu innych. W folklorze dzieci widziano ostatni bastion chroniący
przed zapomnieniem
stare
rytualne
zaklęcia-rymowanki
czy resztki
daw:oych
obrzędów.
Toteż gdy na Zachodzie zaczęły się pojawiać pierwsze zbiory folkloru dzieci\:;cego, również i nasi folkloryści rozpoczęli pracę nad zbieraniem tych mikroform
dziecięcych. Po kilku apelach w "Wiśle" do pracy nad folklorem dzieci włączyła
się także redakcja "Ludu". Już w 1899 r. J. Witek i M. Udziela omówili wysiłki
zachodnioeuropejskie
w dziedzinie twórczości dzieci i zwrócili się z prośbą do czytelników "Ludu" o współpracę nad dziecięcymi rymowankami,
zagadkami, zabelwami. To właśnie na łamach "Ludu" w 1900 r. F. Krcek opublikował za czeskim
filologiem Fejfalikiem
pierwszą próbę systematyki
dziecięcych rymowanek,
ukazując grupy, według których należy zbierać i porządkować dziecięce teksty.
Współcześnie folklor dzieci został całkowicie nobilitowany, czego wyrazem jeot
wyodrębnienie
go jako oddzielnego działu w międzynarodowym
przeglądzie bibliograficznym "Demos".
W Polsce brak było jednak prac, które zajmowałyby się folklorem dzieci nie
od strony etnografów
i folklorystów,
ale poprzez pryzmat dziecięcy. Toteż 'yr:'l
większa jest satysfakcja,
iż obie omawiane tu książki zapełniły tę lukę.
Pierwsza wyszła spod pióra historyka
literatury,
druga językoznawcy.
J. Cieślikowski należy do nielicznych historyków
literatury
zajmujących
sit;
literaturą
dla dzieci. Zainteresowania
te zaprowadziły go do początków literatury
dziecięcej, a _więc do folkloru. Już w swej pierwszej książce, wydanej w 1967 1'..
w Wielkiej
zabawie zawarł trzy aspekty problemowe,
takie jak: folklor dziecięcy.
wyobraźnia dziecka i wiersze dla dzieci. Do folkloru dziecięcego nawiązuje i w swej
ostatniej książce, 'vVzbogacając to pojęcie o nowy aspekt, a mianowicie o :',Ą-'ory
dziecka, a nie tylko twory przeznaczone dla dziecka. Ta nowa książka J. Cieślikowskiego jest kolejną próbą określenia zarówno folkloru dzieci, jak i podkultury dziecięcej. Przy czym określenie "dziecięca" nie jest według autora jednoznaczne. "Utworem dziecięcym może być również utwór napisany niekoniecznie
dla dzieci, ale i taki, który realizuje określoną intencję i strukturę bycia ludycznegu
i postawę świadomie infantylizowaną"
(s. 5). Jeśli określenie "dziecięcy" przenieść
w dziedzinę folkloru, to konsekwentnie
folklorem dziecięcym musielibyśmy uznać
wszystko to, co wśród dzieci żyje na zasadzie ich obiegowego repertuaru.
Cieślikowski nie precyzuje tego pojęcia dalej, gdyż wierny zasadzie łączenia literatury
dziecięcej z folklorem dziecięcym eksponuje głównie pole relacji. Dlatego np. brak
nam bardziej szczegółowych danych o grupach wiekowych dzieci, względnie o zmil'nności ich repertuaru.
Wiadomo wszak, że każda grupa wiekowa dzieci posiada
inne upodobania i inny własny, spontaniczny repertuar.
Braki te są jednak wynikiem innego spojrzenia na folklor dzieci. Dla J. Cieślikowskiego
zarówno teks~
literacki, jak i tekst folklorystyczny
nie są tekstami konkretnego
dziecka, lecz
dziecka w ogóle. Stąd np. folklor wydaje się tu być statyczny, niezmienny, o przewadze treści wiejskich.
Ogromny obszar zainteresowań
Cieślikowskiego
musiał z konieczności doprowadzić do zagubienia w polu widzenia tyrh właśnie mechanizmów zmian zarówno
trcści, jak i funkcji konkretnego
repertuaru
obiegowego. Książka składa się bo-

�RECENZJE

2!H

wiem z 8 szkiców poświęconych
róż~1yrn z2gadnieniom,
które jednak w sumie
prezentują drogę rozwojową literatury
dziecięcej. Droga ta prowadzi od folkloru
do poezji. Ponieważ zaś charakter
poezji dla dzieci uzależniony
jest w dużej
mierze od różnorakich
treści mieszczących
się w pojęciu subkultury
dziecięcej,
stąd tak duże zainteresowanie
spontaniczną
twórczością dzieci. Cieślikowski
zaprezentował tu nowe, oryginalne
i interesujące
spojrzenie na folklor dzieci poprzez estetyczne i psychofizyczne
potrzeby dzieci. Ten ostatni aspekt spojrzenia
został nieco przytłumiony
poprzez estetyczną i literacką argumentację
twórczości
dziecięcej.
W sumie książka Cieślikowskiego
stanowi wyrażny krok naprzód w badaniach nad światem dziecka, jego spontaniczną i żywiołową twórczością, stanowi zarazem pewną syntezę relacji folklor-literatura
dla dzieci, ukazując
co frapuje
w folklorze nie tylko dzieci, ale i tych, którzy do tego świata sięgają celem znalezienia drogi do dzieci.
Druga książka, K. Pisarkowej,
dedykowana jest polskim dzieciom i ich przyjaciołom. Ukazała się nakładem Towarzystwa Miłośników Języka Polskiego. Należy
zaraz na wstępie powiedzieć, że rzadko kiedy czytelnik polski ma do czynienia
z dziełem o wysokich walorach naukowych, napisanym
jednak w sposób wysoce
oryginalny, dający poznać ciekawą indywidualność
autora, a będącym zarazem
prezentacją autorytatywną
wyłożonych tu poglądów. Krystyna Pisarkowa
jest językoznawcą, profesorem Akademii Nauk. Książka Wyliczanki
polskie
napisana
jasno, przejrzyście, z klarownym tokiem dowodzenia, skrząca dowcipem i przepojona
poczuciem humoru - jest w zasadzie książką dla wszystkich. Czytelnik biorący
tę książkę do ręki zostaje wciągnięty w wielką przygodę. Przygodą jest zwiedzanie muzeum folkloru dzieci, muzeum, które autorka
zakłada na łamach swej
książki, biorąc na siebie rolę przewodnika.
Wyliczanki polskie nazywa K. Pisafkowa ,.małymi klejnocikami, które pochodzą ze skarbca i liczą sobie ponad sto lat·,.
Dzieci są tymi, którzy je chronią.
Książka-muzeum
składa się z kilku sal, w których są wystawione różne zespoły tematyczne
polskich wyliczanek.
Na najbardziej
eksponowanym
miejscu
znajduje się tablica ku czci pierwszych
Polaków, którzy zasłużyli się na polu
zbieractwa dziecięcych mętowań. Mimo, że praca napisana jest przez językoznawcę,
autorka nic ogranicza się wyłącznie do rozważań językowych wchodzących w zakres jej specjalności, lecz każde zagadnienie
naświetla
wszechstronnie,
ukazując
różne aspekty dziecięcych wyliczanek. Przedstawia
więc zarazem genezę, funkcję.
a także charakterystykę
tematyczną
wyliczanek, dając każdorazowo ich językowy
rodowód. Styl, w jakim książka jest napi8ana, może stanowić wzór godny naśladowania i rozpowszechnienia.
Zajmując się językową stroną zagadnienia autorka potrafi dostrzec czar i uro;':
małych formuł językowych,
ich niesłychaną
zmienność, różnorodność,
tendencję
do rozkwitania etc. W sumie mała ta książka zawiera aż 18 zagadnień zaprezentowanych w sposób, który zainteresować
musi nie tylko dorosłego czytelnika.
ale
i dziecięcego odbiorcę. Czytelnik dowiaduje się, że wyliczanki polskich dzieci znane
są w zasadzie dzieciom całej Europy. że ich pierwotna funkcja była bardzo poważna i decydowała o śmierci czy życiu człowieka, że wiele polskich wyliczanek
posiada żródła europejskie;
wreszcie może on zapoznać się z genezą wyliczanek
tzw. cygańskich, żydowskich, węgierskich
znanych w repertuarze
dzieci po dziś
dzień.
Niewątpliwie naj trudniejszym
zagadnieniem w folklorze dzieci jest zagadnienie
systematyki i kryteriów uporządkowania
wyliczanek. Każdy, kto się tymi zagadnie-

�292

RECENZJE

niami zajmował, musiał po czasie przyznać, iż przerasta to często możliwości jednej
specjalności. Dla psychologii rozwojowej byłoby niewątpliwie ciekawe uporządkowanie' materiału według grup wiekowych dzieci, dla folklorysty - według wieku
i chronologii treści folklorystycznych,
dla historyka literatury
- według stopnia
zależności od tworów literackich. K. Pisarkowa, jako językoznawca, uporządkowała
wyliczanki polskie według incipitów. I tak np., wszystkie teksty rozpoczynające
się orzeczeniem "siedzi" czy "płynie" itp. są zgrupowane razem: "Siedzi baba na
cmentarzu", "Siedzi dudek na kościele", ,,Siedzi misiu na kanapie", "Siedzi diabeł
na drabinie" itp. Znając różnorodne i czę·,;to bardzo daleko idące skojarzenia tematyczne dzieci, wydaje się, iż podział ten i ład jest tu bardzo przydatny. W każdym
razie sprawdza się w każdej większej grupie tekstów. Dla większej jasności, całość
polskich wyliczanek autorka podzieliła na dwie grupy: wyliczanki "liczące", rozpoczynające się od liczenia i wyliczanki czysto polskie, pełniące funkcje wyliczania.
W grupie pierwszcj
znajdujemy przeto teksty typu:
Raz, dwa. trzy,
nasza pani patrzy
lub:
Entliczek, pentliczek,
czerwony stoliczek.
W grupie

drugiej

natomiast

teksty

takie,

jak:

Siedzi baba na cmentarzu,
trzyma nogi w kałamarzu.
W obrębie tych dwóch grup znajdują się różne działy, których jest w sumie
dziesięć.
Interesujące
jest szczególnie jedno z zagadnień, ukazujące na konkretnej
wyliczance losy naj rozmaitszych tekstów, przeróbek, adaptacji i w efekcie powstanic
pochodnych tekstów. Zagadnienie
zatytułowane
jest w myśl konwencji utworów
dziecięcych niemal bajkowo: "Naj dłuższa i najdziwniejsza
historia, jaka się przydarzyła wyliczance". Aby wykazać znajdujące się tu wpływy zachodnio-europejskie,
poddano językowej analizie każde słowo wyliczanki, brzmiącej współcześnie nicmai
magicznie:
Angieł, wan gieł,
wuksy, weje,
muzykante,
muzykeje,
elfe, belie,
traje us.
cukier, bakier aus.
Od angieła,
rzyly tekst:

wangieła

dzieci przeszły

do "Engel-Bengel",

zaś z tcj pary

utwo-

Aniołek. fijołek, roza, bez.
Z obliczeń Pisarkowej
wynika, iż dzieci polskie posiadają około 200 tekstów
wyliczanek (nie licząc pochodnych od każdego jednostkowego
tekstu). Dotarła do
nich autorka poprzez apele w prasie polskiej, poprzez kwerendę w czasopismach
dawnych.
Słowo jeszcze o ilustracjach
w książce: są one dziełem autorki i znakomicie
korelują z tekstem.
W sumie więc czytelnik otrzymuje dwie książki uzupełniające
się nawzajem,
gdyż J. Cieślikowski bazuje głównie na źródłach tradycyjnych,
a K. Pisarkow&lt;'.

�2!13

RECENZJE

eksponuje starzenie się i odmładzanie rymowanek, dając przykłady zmiany tekstów
i ich aktualne, współczesne brzmienie. Obie te książki są przeto nie tylko dowodem naukowego zainteresowania
&amp;ię folklorem dzieci, ale zawierają
nadto kilka
cennych postulatów badawczych, które mogą być realizowane przez inne dyscypliny
naukowe zajmujące się światem dziecka.
Dorota

Włodzimierz
Wnuk,
1975, ss. 226, 32 fot.

Na góralską

nutę,

Instytut

Wydawniczy

Simonides

PAX,

Warszawa

W. Wnuk, znany działacz Związku Podhalan,
pisarz i popularyzator
wiedzy
a najnowszych
dziejach i kulturze Podhala. przyzwyczaił
swoich czytelnikó\v
do
pozycji, gdzie rzetelność informacjjna
idzie w parze z pięknem formy literackiej,
a obiektywizm w przedstawianiu
faktów nie koliduje z pełnym często sentymentu
do nich stosunkiem. Tom przedstawianych
szkiców, z których jedynie dwa były
publikowane
uprzednio
na łamach prasy kulturalno-społecznej,
jest doskonałym
tego dowodem.
W zbiorze wyróżnia się, także objętością, szkic dotyczący dziejów podhalańskiego ruchu regionalnego. Na kilkudziesięciu
stronach zawarł autor ogromną ilość
informacji, przewijają
się tu dziesiątki postaci, omawiane
są rozmaite poglądy.
mniej lub więcej istotne zdarzenia itd. I zdumiewające,
w tym nagromadzeniu
faktów nie odczuwa się w najmniejszym
stopniu chaosu, ani na moment nie ginie
myśl przewodnia. Szkic sprawia wrażenie konsekwentnie
realizowanego
konspektu
do wielkiej pracy, pracy na którą od dawna czekają miłośnicy Podhala. Sądzę, że
W. Wnuk udowodnił jeszcze raz, i'ż do napisania takiego dzieła - historii regionalnego ruchu podhalańskiego
- jest powołany.
Kolejnie zamieszczone w pracy szkice dotyczą bardziej znanych podhalańskich
gawędziarzy, poetów i pisarzy ludowych. Niektórzy z nich już nie żyją, inni pomnażają jeszcze swój dorobek, lecz wszyscy zapisali się na stałe w historii fenomenu, jakim jest twórczość literacka podhalańskiego
ludu.
Omawiając działalność Stanisława
Krzeptowskiego-Białego,
Anieli StapińskiejGut, Stanisława
Nędzy-Kubińca,
Hanki Nowobielskiej,
czy zmarłego
niedawno
Andrzeja Skupienia-Florka
nie ogranicza się W. Wnuk do prezentowania
ich twórczości; przedstawia raczej, na ile to możliwe, pełne osobowości twórcze, dla których
ich literacka działalność jest stanem bycia, niejako ukoronowaniem
rozwoju świadomości.
Zapewne, szkice W. Wnuka odbiegają znacznie od przyjętych
w krytyce literackiej form. Wiele w nich odwoływania
się do osobistych przeżyć i odczuć, nie
ukrywanych
zauroczeń, zdarzają się reminiscencje
z dzieciństwa, czasem stają się
jakby kroniką rodzinną. Niekiedy także ocena wart0ści poszczególnych, bogato cytowanych utworów zdaje się zawierać pewną przesadę, lecz to, co w oczach surowego krytyka może stać się wadą analizy, w odczuciu czytelnika o innym nastawieniu łatwo staje się zaletą.
Klimat głębokiego umiłowania
własnej tradycji,
zatopienia
się w niej, lecz
jednocześnie wbrew jakby naturalnemu
odruchowi
pewnego krytycznego
dystansu w stawianych
ocenach, urzeka czytelnika i sprawia, że pełniej i jaśniej
zaczyna dostrzegać podłoże i sens działalności nie tylko prezentowanych
postaci.
ale także, a może nawet przede wszystkim, autora.

�2f.H

RECENZJE

Dwa ostatnie szkice, drukowane
uprzednio, są rodzajem epitafium dla z pozoru różnych, ale jakże ciekawych i w istocie podobnych do siebie postaci: ks. Ferdynanda Machaya - bojownika o polskość Orawy i Michała Pawlikowskiego zbieracza i poety. Niewielkie rozmiary szkiców, zwłaszcza w przypadku pierwszego
z nich, nie pozwoliły oddać w pełni bogactwa osobowości, zasług i roli postaci;
lecz sądzić można, iż W. Wnuk jeszcze do nich powróci.
Omawiana publikacja odznacza się rzadkimi w piśmiennictwie
walorami, łączy
wiele cech pozornie sprzecznych: erudycję, emocjonalny stosunek do opisywanych
spraw, obiektywizm i rzetelność. Już to każe zwrócić na nią szczególną uwagę.
Pozostaje także, istotna przecież, satysfakcja
z obcowania z dobrą literaturą, literaturą jakiej chciałoby się widzieć na półkach księgarskich
jak najwięcej.
Ryszard

Tadeusz
piśmiennictwa

dzielnia

Oracki,

Rozmówiłbym

regionalnego

Wydawnicza,

kamień.

Warmii

Warszawa

i Mazur

Z

dziejów

w XIX

literatury

i XX

wieku,

Kantor

ludowej

oraz

Ludowa

Spół-

1976.

Książka Tadeusza Orackiego jest ciekawą próbą całościowego spojrzenia na
problematykę
folkloru słownego, literatury
ludowej i piśmiennictwa
regionalnego
Warmii i Mazur. Te właśnie regiony Polski, w odróżnieniu np. od Podhala i Śląska,
zajmowały
mniej miejsca w pracach folklorystyczno-literackich,
chociaż posiadają swą długą tradycję literacką i piśmienniczą oraz specyficzne cechy wynikające z historycznych
uwarunkowań.
Pierwszą część pracy zajmuje folklor słowny pieśni, bajki, teatr ludowy.
Pominięto przysłowia i inne formy twórczości (ukażą się osobno w zbiorze Orackiego Mqdrzejszy Mazur niż diabeł). Tę część pracy zamyka rozdział poświęcony najstarszym zabytkom i dokumentom
kultury ludowej - kaflom mazurskim. Druga
część pracy to chronologiczne i podzielo!le na regiony dzieje piśmiennictwa
ludowego i regionalnego Mazur i Warmii. Osobne rozdziały poświęcono wybitnym przedstawicielom poezji i piśmiennictwa,
oprócz tak znanych nazwisk, jak Antoni Gąsiorowski, Gustaw Gizewiusz i Michał Kajka, znajdują
się tam postacie mniej
znane, zasługujące
na uwagę·
W sumie ta raczej popularnonaukowa
pozycja może być użyteczna dla folklorystów i teoretyków literatury
ludowej, a przede wszystkim dla działaczy kulturalnych Mazur i Warmii.
W. B.

Werner Cohn, The Gypsies, Massachusetts

19'72,ss. 85,

n.

Autor książki jest socjologiem i zajmuje się badaniem społeczności żydowskich
i cygańskich. Za przedmiot szczegółowych badań obrał liczną grupę Cyganów zamieszkujących
jedną z dzielnic Vancouver.
Są to Cyganie, których przodkowie
przez czas dłuższy przebywali na terenach Serbii. Autor odwiedził również inne
skupiska Cyganów w Ameryce Północnej, a w latach 1969 i 1970 odbył podróż po

�RECENZJE

295

Europie, podczas której spotkał się z Cyganami i cyganologami
w prawie wszystkich europejskich krajach. Zebrany materiał posłużył mu do napisania kilku prac.
Prezentowana
tu niewielka praca jest podsumowaniem
wyników badań nad
strukturą
pokrewieństwa
Cyganów z Vancouver.
Wychodząc
z założeń metody
strukturalnej,
autor badał zależność terminologii dotyczącej pokrewieństwa
od jego
struktury. Stwierdził przy tym mocną tendencję do zachowania tradycyjnej
terminologii, ,odmiennie niż w innych sferach kultury, w których terminologia cygańska
w stosunkowo dużym tempie zmienia się na rzecz pożyczek z innych języków.
Cohn zebrał szczegółowe dane o blisko 500 osobnikach
i około 200 małżeństwach. Dane były analizowane
przez komputer
i w związku z tym opracowano
specjalny system podawania informacji. W wyniku analizy otrzymano obraz związków rodzinnych każdego osobnika z innymi członkami grupy.
Na sporządzonych
potem schematach
szczególnie plastycznie
uwidoczniły
się
zasady doboru partnerów w małżeństwie oraz związana z tym terminologia. W grupie badanych Cyganów do dziś obowiązuje zasada okupu za żonę i aktualnie (około
1970 r.) wynosił on przeciętnie 2000 dolarów, a dochodził i do 8000. Okup wypłaca
ojcu dziewczyny ojciec chłopca. Aby uniknąć tak wielkiego wydatku,
a jednocześnie zadość uczynić obowiązującym
zwyczajom, czyni się starania, aby wymienić
partnerów
w rodzinach
nawzajem,
bez konieczności
wymiany
pieniężnej.
Stąd
spora stosunkowo ilość małżeństw z kuzynami pierwszego stopnia, chociaż oficjalna
norma zwyczajowa bardzo taki związek potępia. Stąd też niemało związków z niecygańskimi kobietami, za które przecież nie trzeba było płacić. Ten ostatni fakt
stoi zresztą w sprzeczności ze spostrzeżeniem
autora o absolutnej
niemal izolacji
grupowej Cyganów i unikaniu bliższych kontaktów
z nie-Cyganami.
Interesujące
byłoby prześledzenie
innych motywów (pozafinansowych)
warunkujących
powstawanie takich związków.
Przy wymienionych
zasadach zawierania małżeństw, w nowe związki wchodzą
cale rodziny, a zwłaszcza ojcowie młodych. których związek wynikający
(m. in.)
z zależności finansowych, jest szczególnie mocny. W języku cygańskim istnieje na
określenie tego związku specjalny termin - xanamik.
Szczególną rolę w wymianie zajmują synowa i bratowa; to ich rodziny biorą
od rodziny chłopca pieniądze. Widoczne jest to w terminologii,
zarówno synowa
jak i bratowa określane są wspólnym terminem - bori.
Mąż sIOstry (zamutro) jest tym, od którego rodziny rodzina chłopca pozyska
pieniądze. Ale już brat małżonki nazywa się inaczej (kumnato),
bo zależność finan~owa jest tu odwrotna. Rozróżnienia terminologicznego
między bratem żony i mężem siostry nie znają języki społeczeństw, w których pozycja tych osób jest równorzędna w stosunku do ego (np. polskie szwagier).
Za mutro przy tym oznacza nie tylko męża siostry lecz też zięcia, to znaczy
osoby. które "zabierają
kobiety z mojej rodziny".
Ego wchodzi w szczególny związek
z mężem siostry swojej żony (zwanym
paso), obaj bowiem mają wspólnego teścia, człowieka, któremu rodziny obu paso
płacą za żony.
Na podstawie schematu można przewidzieć, które osoby w najbliższym czasie
wejdą w związki małżeńskie, które związki z punktu widzenia przedstawionych
tu
zasad będą naj korzystniejsze
dla obu stron. Niespotykana
jest bowiem wymiana
partnerów między niespokrewnionymi
rodzinami cygańskimi (wyłączając przypadki
małżeństw z niecygańskimi
partnerami,
którym to przypadkom
autor niestety nie
poświęcił wiele uwagi).
Na zakończenie - kilka spostrzeżeń natury ogólniejszej. Autor, podobnie jak

�29n

RECENZJE

l mni niecygańscy badacze Cyganów, mocno podkreśla niemożliwość pozyskania ich
całkowitego zaufania. Choć znał ich prZf'Z kilka lat, bywał u nich na rodzinnych
uroczystościach,
zawsze czuł się outsiderem. Wydaje się, że tym razem badacz ()cz€'kiwał zbyt wiele ze strony badanego środowiska.
Znał je bowiem głównie (poza
wymienionymi
oficjalnymi
spotkaniami)
z relacji dwu Cyganów, których podejmował w domu regularnie
przez kilka lat, płacąc im za każde spotkanie. :'Jagrywając rozmowy. opowiadania
i ucząc się w ten sposób języka. Okazało się, że
kontakt
z nie-Cyganami
traktują
Cyganie
wyłącznie
w kategoriach
interesu.
w czym zresztą są zupełnie szczerzy. Integracja
wewnątrzgl'upowa
jest szczególni"
silna w Ameryce, gdzie nie ma jakichkolwiek
odgórnych dążeń do ich zasymilowania, a ponadto istnieje ogromny dystans kulturowy
między Cyganami a społeczeństwem
amerykańskim.
Zachowaniu
tej integracji
pomaga fakt, że Cyganie
w niektórych
miastach (tak właśnie jest w Vancouver)
stanowią w całości grupę
spójną, nic rozbitą na mniejsze jednostki
szczepowe.
Znamienna
dla wielu badaczy Cyganów jest sympatia,
jaką otaczają
S\\'ój
"obiekt badań" i dążność do zaszczepienia
choć części tej sympatii
czytelnikom
swych prac. W. Cohn kończy swoją książkę taką charakterystyką
Cyganów: ..Chuć
są znani jako złodzieje kur, oszuści w sp,'zedaży samochodów, nie wywołali wojny.
nie prześladowali
innych, nie skonstruowali
bomby. nie ich udziałem jest p,zemysłowc skażenie środowiska".
Adam

Milena

Hiibschmannova, Ztiklady

romstiny,

vyd. Academia,

Praha

Bartosz

1974, ss. 120.

Niewielka
książeczka
M. Hiibschmannovej
wypełniła
lukę, jaką stanowił dotychczas
dla interesujących
się Cyganami
brak odpowiedniego
podręcznika
do
nauki języka cygańskiego.
Dotąd wydane opracowania
słownikowe
rzadko poda ..
\vały podstawowe
reguły gramatyczne,
najczęściej
zaś usiłowania
autorów
szły
\v kierunku
podania właściwej
etymologii
słów.
Ztiklady
romstin1l to krótki kurs języka cygańskiego, opracowany
w formit;
10 lekcji. W każdej z nich podano kolejny zbiór zasad gramatycznych,
kilka ćwiczell kontrolnych
wraz z właściwymi
rozwiązaniami
oraz słowniczek.
Podręcznik
- w wersji czeskiej - opracowano
na bazie dialektu wschodniosłowackiego,
którym posługuje
się największy
odsetek Cyganów w CSRS. Jako
przykłady
dobrano między innymi oryginalne
teksty piosenek i przysłów cygańskich. Pisownia cygańska została przystosowana
do pisowni czeskiej.
Należy zaznaczyć, że w całej książeczce nie zostało ani raz użyte określenie
Cygan, od' kilku
lat zastąpione
w czechosłowackiej
literaturze
cyganologicznej
(również w prasie) cygańskim
odpowiednikiem
Rom, romski,
romstina.
A. B.

�297

RECENZJI::

Brno-Poznań.

Kniha

pi'titelstvi

V Brne 1973. ss. 252, tabl.

jihomoravskeho

kraje

a poznańskeho vojvodstvi.

88, stres zez.

Publikacja
pod tym skromnym
tytułem
jest piękną księgą przyjaźni
dwu
współpracujących
z sobą regionów:
okręgu
południowomorawskiego
ze stolicą
w Brnie i województwa
poznańskiego. Wzajemne przyjazne kontakty między obydwoma okręgami mają długą tradycję, nawiązującą
do dawnych jeszcze, przedwojennych i wcześniejszych kontaktów między naszymi narodami. Pierwotnie
łączyła
nas wspólna myśl słowiańska,
idea pokrewieństwa,
która potęgowała
się przez
nieustannie grożące nam niebezpieczeństwo
ze strony zachodniego sąsiada. Przyjaźń tę cementowała
wspólnie przelana krew w walkach klasowych proletariatu
czeskiego, słowackiego i polskiego. jak równieź walka przeciwko
faszystowskim
okupantom w czasie drugiej wojny światowej. Wyzwolenie naszych krajów spod
obcego jarzma stworzyło warunki po temu, by jeszcze bardziej wzmocnić przyjaźń
i współpracę między naszymi narodami na bazie juź socjalistycznej.
Współpraca
ta obchodziła swój jubileusz w związku ze znamiennymi
rocznicami XXX-lecia
trwania naszych państw. I niebawem będzie obchodzić inne swoje trzydziestolecie.
przypadające
na rok 1977, kiedy to mija trzydzieści
lat do podpisania
umowy
o przyjaźni i wZ3jemnej współpracy między CSRS i PRL.
Z tych tradycji i ideowych przesłanek
zrodziła się teź szlachetna myśl rozwijania "druźby" - przyjaźni i współpracy między poszczególnymi regionami, województwami, miastami w Czechosłowacji
i w Polsce. Braterska
współpraca
łączy
dziś wiele miast i regionów Polski i Czechosłowacji, np. Ostrawskie rozwija braterskie stosunki z Katowickiem, Brneńskir' z Poznańskiem, Wrocławskie z Kralovohradeckiem itd.
Niejako bilansem dotychczasowych
osiągnięć na polu przyjacielskiej
współpracy
między instytucjami
gospodarczymi,
naukowymi,
kulturalnymi,
radami
narodowymi. zakładami pracy, szkołami itd. jest "almanach
przyjaźni"
(bo tak powinna
się księga Brno-Poznań
nazywać) gospodarnej
Wielkopolski
z. niemniej
gospodarną i pracowitą
ziemią brneńską·
Powiemy:
Brno i każdy sobie skojarzy
Międzynarodowe
Targi; powiemy: Poznań - i ten sam szlak zaprowadzi nas tam
na Targi. Powiemy: przemysł
maszynowy
i tekstylny
a moźemy właściwie
spierać się a to, czy mamy na myśli Brno, czy teź Poznań. Wieś wielkopolska
i wieś poludniowomorawska,
mimo przecież duźej odległości, odznacza się gospodarnością, pięknem architektury
oraz swoistym,
oryginalnym
folklorem.
Piękne
tego dowody znajdujemy w etnograficznych
muzeach obu miast, jak to przypomina
również almanach Brno-Poznań.
Księga przytacza wiele konkretnych
dowodów współpracy
wyźszych uczelni,
ośrodków akademickich, placówek naukowych i kulturalnych,
zespołów teatralnych
zawodowych i amatorskich
itd. Księga bilansuje to wszystko, a jednocześnie ukazuje perspektywy jeszcze bardziej pogłębionej przyjaźni, ponieważ idea współpracy
na nowej, socjalistycznej
bazie znajduje poparcie u najwyższych
czynników partyjnych i państwowych
obu krajów. Chodzi o współpracę
twórczą, dynamiczną,
z ledwością dającą się zamknąć w samych tylko statystykach
i przeglądach,
choć
popartych wieloma zdjęciami i dokumentami.
W przyjaźń tę wlewa się stale nowa
treść, nieustannie poszerza się jej zakres, czynem napełniają się nieustannie
wzajemne kontakty czy to gospodarcze, czy kulturalne,
sportowe itp. Nowy rozwojowy
etap w podziale pracy między krajami
członkowskimi
RWPG w pięcioleciu
1976-1980
jeszcze bardziej wzbogaca nasze wzajemne kontakty, wytwarzając
nowe
formy współpracy i dynamizując
już istniejące.

�298

RECENZJE

Książka o podobnej treści ukazuje się po raz pierwszy zarówno w Czechosłowacji. jak i w Polsce, stąd warto wspomnieć o niej na tym miejscu, jako o wyrazie wspólnych usiłowań zmierzających
do jeszcze większego wzmocnienia łączących nas więzów i pogłębienia przyjaźni czechosłowacko-polskiej.
Jii'i

Regiony.

Kwartalnik

Damborsky

społeczno-kulturalny.

Ten zreorganizowany
kwartalnik,
którego pierwszy numer ukazał się w 1975
roku, redaguje zespół młodych publicystów
i naukowców pod redakcją Wiesława
Myśliwskiego, wydaje zaś Młodzieżowa Agencja Wydawnicza w Warszawie w nakładzie 5000 egzemplarzy.
Po kilkuletnich
poszukiwaniach
ostatecznej
formy i profilu powstało pismo
mające za ambicję utożsamiać
się ze społecznymi
i kulturowymi
zmianami zaistniałymi w powojennej historii naszego kraju. Stąd też zainteresowanie
szczególnie problemami
kultury chłopskiej i robotniczej. Artykuły; Bronisława Gołębiowskiego Klasa robotnicza a kultura
w soejaliźmie
(nr 1/1975), Włodzimierza Pawluezuka Perspektywy
kultury
ludowej
(nr 2/1975) i Włodzimierza Kaczochy Kultura
ludowa w kulturze
socjalistycznej
(nr 4/1975), są zapowiedzią kontynuacji
tej problematyki
na łamach "Regionów".
Sporo miejsca w piśmie zajmuje twórczość literacka i publicystyczna,
w większości wyrosła z tradycji
plebejskich
i rejestrująca
przeszłość i teraźniejszość
właśnie z tego punktu widzenia.
W. B.

Zaolziański

"Kalendarz

Sląski

na rok 1976". Red. H. Jasiczek,

Ostrava

1975.

\Vydany po raz piętnasty przez ostrawskie wydawnictwo
"Profil" pod auspicjami Zarządu Głównego Polskiego Związku Kulturalno-Oświatowego
w Czechosłowacji "Kalendarz
Sląski na rok 1976" jest obszerną, bogato i żywo ilustrowaną
księgą wiadomości dla wszystkich
czytelników
zamieszkujących
Sląsk Cieszyński,
a przede wszystkim, jak przystało na publikację tego rodzaju. jest książką o Polakach \V Cieszyńskiem, o pięknej Ziemi Zaolziańskiej,
o kraju i ludziach pod Beskidami.
Część tekstową, poprzedzoną
przez "Kalendarium",
w którym przypomina
się
ważne rocznice wybitnych
Polaków oraz doniosłych wydarzeń politycznych i historycznych
w CSRS i Polsce, otwiera artykuł
Emila Sztabli Za nami kolejny
erap, przed nami ambitne
perspektywy,
oceniający działalność PZKO między XI
i XII Zjazdem, czyli w latach 1971-1975.
,.Kalendarz" podejmuje istotne dla regionu i jego obywateli problemy. Zainteresowany
czytelnik
dowie się o twórczości
zmałego w 1974 1'. poety Gustawa
Przeczka, wybitnego działacza i organizatora
życia polonijnego w CSRS. Wystawę
kulturalno-oświatową
w Czeskim Cieszynie przypomina
na jej 50 jubileusz (miała

�RECENZJE

ona mlCJscc w 1926 r.) L. Brożek. Na pewno wielu czytelników zaciekawią dwa
przyczynki "podróżnicze", a mianowicie: Bronisława
Firli Szlakiem
Marco
Polo
oraz Jerzego Slizińskiego Reminiscencje
dalekowschodnie.
Uważny czytelnik dowie się dalej o próbach literackich cieszyńskich nauczycieli pióra E. Rosnera. Tak
samo interesującej
lektury dostarcza
pięknie napisane
wspomnienie
Stanisława
Hadyny pt. Wioska jedyna na świecie. Dla miłośników piękna Beskidów przeznaczony jest również wspomnieniowy
artykuł W. Oszeldy o praojcu beskidzkiego
krajoznawstwa,
Ludwiku Zejsznerze. W. Oszelda dzieli się też uwagami o tym,
jak dożyć stu lat. O dorobku repertuarowym
teatru amatorskiego na Sląsku Cieszyńskim pisze O. Matuszek.
Sporo jest w "Kalendarzu"
przyczynków
literackich.
Obok prozy (również
w gwarze) opublikowali tu swoje poezje cieszyńscy autorzy: G. Sajdok, K. Kamil,
T. Wantuła i in.
Setną rocznicę urodzin "piewcy Podhala", Władysława
Orkana, przypomina
lA'
swoim artykule Jan Korzenny.
Z myślą nie tylko o etnografach i folklorystach
napisany został przyczynek
D.' Kadłubca pt. Notatki
z dawnych
kalendarzy.
Szkoda, że to zaledwie pierwsza
część tego niewątpliwie interesującego studium; na dalsze trzeba będzie niestety zaczekać do ukazania się następnych "Kalendarzy".
Emilia Wantuła publikuje wyniki swojej pracy dialektologicznej
pt. Ludowe nazwy grzybów w czeskiej części
Stqska Cieszyńskiego. O tematykę gwarową i etnograficzną
zahacza także przyczynek
Józefa Łyska Chałupniczy
wyrób
płótna na Podbeskidziu.
Podobnie lingwistyczny
charakter ma przyczynek R. Ochamna Stare i nowe nazwy kopalń naszego Zagłębia.

Nie zabrakło typowo kalendarzowej
wkładki, a mianowicie humoru śląskiego
(choć nie wszystko w tym dziale jest humorystyczne). Na pewno z zainteresowaniem przeczytają go również miłośnicy pięknej gwary zachodniocieszyńskiej.
Co powiedzieć w podsumowaniu?
Regularność
wydawania
"Kalendarza
Sląskiego" oraz stosunkowo duży nakład (ponad 7500 egz.) świadczą o tym, że chodzi
o publikację potrzebną i czytaną. Tym bardziej więc warto zadbać o to, by podejmowana tematyka w szerszym stopniu uwzględniała ciekawe i jednocześnie istotne
dla współczesnych Polaków na terenie Sląska Cieszyńskiego problemy, by redakcja
zdecydowanie odrzuciła materiał
mający ożywić przestarzały
kult swojszczyzny
i odrębności kulturowej
społeczności polskiej na terenie CSRS. Potrzeba więcej
artykułów, które pokazywałyby
Sląsk takim, jakim on jest z jednej i drugiej
strony Olzy w siedemdziesiątych
latach. Potrzeba coraz więcej dobrej, zabawnej,
pouczającej lektury kalendarzowej.
Jifi Damborsky

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10369" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10347">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/79cd3b18e1ff1ab97dc2c3a76b81341f.pdf</src>
        <authentication>1e4c4d7104e85454dbe8119ea8270e41</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123319">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1639</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123320">
                <text>1977</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123321">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1517</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123322">
                <text>Spisy treści / LUD 1977 t.61</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123323">
                <text>LUD 1977 t.61,s.418-423</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123324">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123325">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123326">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="123327">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123328">
                <text>SPIS
Józef B u r s z t a, Wartości

kultury
J.

RZECZY

w społcczer'lstwk

ludowej

STUDIA

socjali,tycznym

I I:07.I'T;AWY

Aleksander
P o s e r n-Z i e 1 i il s k i, Amerykańska
współczesne
problemy
Jacek B e d n a r ski. Etnologia francuska.
II ... KIJLTUHA
LUDOWA KRAKOWA I REGlONU
POŁĄCZONA
Z 51 WALNYM
ZGROMADZENIEM

antropologia

kulturowa

i jej

KRAKOWSKTEGO".
SESJA NAUKOWA
DELEGAT()\v.
KRAKOW
13-l;;
IX

Wiesław B i e ń k o \V S k i, Kraków jako ośrodek badaJ1 etnograficznych
Alicja F a 1 n i o w s k a-G r a d o w s k a, Ze studiów nad wsią Ziemi Krakowskiej
Jerzy
C z a j k o w s k i, Ze studiów nad budownictwem
ludowym
w Krakowskiem
Jan R ą c z k a, Budownictwo
drewniane
obrzeża Wielkiego Krakowa
, Krystyna
K wa ś n i e w i c z, Przemiany
zwyczajów ludowych .
• Zofia C i e ś 1a - R e i n f u s s o w a, Żywotność
obrzędów
ludowych
w Krakowie i na wsi podkrakowskiej
.
Izabella
Rej d u c h - S a m k o w a, Elementy
~zluki ludowej
i nieprofC'sjonalnej w małopolskich
judaikach
.
Jan S a m e k, Klasztorna
sztuka nieprofesjonalna
w Krakowie
.
Anna
K u t r z e b a .. P o j n a r o w a, Wieś podmiejska
Krakowa
modC'l
rzeczywistość
111. ARTYKtTLY

15
47
PTL
1976

75
87
98
111
122
1:10
146
15:~
157

I j\,lATERlALY

Janusz B o h d a n o w i c z, Drewniane
naczynia na ziarno
Alicja B e d n a r c z u k, Z zagadniel1 flisactwa w Ulanowie nad Sanem
Jacek Ł a p o t t, Egzotyczna
kolekcja
etnograficzna
w zbiorach
Biblioteki
P AN w Kórniku
Stanislaw
S a l m o n o w i c z, Osiemnastowieczne
nieznane
ordynacje
toruilskie dla \vsi mi&lt;lst&lt;l Torunia
IV.

3

174
190
200
227

KOMUNIKATY

Renata J e z i e r s k a, Muzeum szopek w Rzymie
Barbara
P o I o c z k o W &lt;l, Muzea w Anglii .
Milan C h l e b a n fl. Muzeum slovenskej
dediny v Martine

239
242
245

�V. RECENl:Jf'

Rudolf Ferdinundovii': Its. Vvedenie v etnogrHfiju (Jacek Bednarski).
S igfrid SV&lt;'I:sson, EinfU.hrung in die europaische Ethnologie (Józef Burszta)
Problemy kultury
ludowej
i narodowej.
Materiały
z JI Międzynarodowej
Konferencji Etnografów
Słowiańskich
(Medard
Tarko)
.
C. S. Coon, The Huding
Peoples (Ryszard
Kantor)
Daniela i Stanish1\'; Tałałajowic,
Dziwy świata rośliI} (Ryszard Kant ar)
Douglas Fraser, Sztuka prymilywna
(W.B.)
Rudolf Weinhold, Vivat Bacchus. Eine Kulturgeschichte
des Weines und des
Weinbaus (Stanislaw
Blaszczyk)
Drevnieje zilisce voslocnoj Evropy (.4ticja Bedna7czuk)
Alexander Fenlon, Scottish Country Life (Józef Burszta)
Jan Bujak, Muzealnictwo etnograficzne
w Polsce (Stanislaw
Blaszczyk)
W. Gaj-Piotrowski.
Kultura materialna
ludu z okolic Rozwadowa (Krzysztof
Ruszel)

S. Kovaccvicovu, Lidov6 vytvarne umEmi. Slovensko (Ryszard
Kantor)
SIanisław Blaszczyk, Ludowa plastyka
kultowa
w Wielkopolsce
(Boleslaw

251

254
255
257
259
261
261
25·1
266
267

270
272
274

Januszkiewic'i:)
50l1a Kovucl'vićova,

Knizny drevorcz v l'udovej tradicii (Stanislaw
Blaszczyk)
Macedonian Folk Embroidery
(Ryszard
Kantor)
Emu Markova,
Slovenske l'udovc tkaniny
(J. B.)
Kliment Ondrejka,
Tradicnć hry deti a mladeze na Slovensku
(J.B.)
Milica Jakóbiec-Semkowowa,
Kazimierz Brodziński
słowiańska pieśń ludowa (Agata Skrukwa)
Narodno Stvaralastvo
- Folklor (Kole Simiczijew)
Vojislav Dzjurić, Anlologija
narodnih
junackih
pesama
(Kole
Sirniczijew)
Folklor robotniczej Lodzi. Pokłosie konkursu (Violetta
Krawczyk)
J. Cieślikowski, Literatura
i podkultura
dziecięca, K. Pisarkowa,
Wyliczanki
polskie (Dorota
Simonides)
Włodzimierz Wnuk, Na góralską nutę (Ryszard Kantor)
.
Tadeusz Oracki, Rozmówiłbym
kamień. Z dziejów literatury
ludowej oraz
piśmiennictwa
regionalnego
Warmii i Mazur w XIX i XX wieku (W.B.)
Werner Cohn, The Gypsies (Adam RarlOsz)
Milena Hlibschmannova,
Zaklady romstiny (A.B.)
Brno-Poznań.
Kniha pratelstvi
jihomoravskeho
kraje a poznańskeho
vojvodstvi (JiN Damborsky)
Regiony. Kwarlalnik
społeczno-kulturalny
(W.B.)
Zaolziański "Kalendarz
Sląski na rok 1976" (Jifi Damborsky)

276

278
279
280
280
282
285
287
289

293
294
294
296
297
298
298

VI. KRONIKA

Pusiedzenie Slałej Rady MUNAiE (Bronislawa
Kopczyńska-Jaworska)
Statut MUNAiE
Międzynarodowc
konferencje
dotyczące wspólnych
badań .
Narada w Moskwie (Zbigniew
Jasiewicz)
Obrady etnografów w Bratysławie
i Smolenicaeh (Maria Biernacka)
Konferencja
w Zaborowie
(Józef Burszta)
Osiągnięcia
i problemy
informacji
etnograficznej
krajów
socjalistycznych
(IInna

Kutrze/w-Pojnarowa)

300

304
308
308
310
314
315

�-120
Związki

interetnic7.ne

w folklorze

Zachodnich

Słowian

(Jani1la

!fajcluk-Ni)'l-

kawska)

317

Konferencja
naukowa w Martinie (Grzegorz Skalski)
Teoria kultury i polityka kulturalna.
Sesja naukowa, Kraków
da, 1975 r. (Ryszard Kantor)
Badania terenowe katedry
Etnografii
DAM w Afganistanie

319
21-22

li~t(Jpa321

(ZbiUnicw

J(/-

siewicz)

323

Tkactwo Dzbeków Turkestanu.
Wystawa w Musee des Arts Decoratif,
d~~
Lausanne (Krzysztof
Wolski)
Sprawozdanie
z działalności Zarządu Głównego PTL od 1973 do 1976 r. (Bronisława

Jaworska)

325
:J26

Ramowy plan pracy PTL na lata 1976-1980
Informacja
o działalności Oddziałów PTL w latach 1973-1976 (11nn(/ Ku.:yTu)
Działalność Sekcji korespondentów
terenowych (Zofia Neymanowa)
LI Walne Zgromadzenie
Delegatów
PTL i Sesja Naukowa
w Krakowie
w dniach 13-15 IX 1976 1'. (Medard Tarko)
Konferencje
zjazdy i inne spotkania uwzględniające
problematykG
etnograficzną w 1975 1'. (Teresa Zakrzewska)
Etnograficzne
wystawy czasowe eksponowane
w 1975 1'. (Teresa Zakr.:cwska)
Magisteria i doktoraty z zakresu etnografii w 1975 1'. (Barbara Jamga)
Vll.

I

341
:342
360
362
367
374
398

MEl\·10R1AM

Julian Krzyżano\V~ki (Redakcja)
Aleksander
Lech Godlewski
(Adam
Pallich)
Lucjan Turkowski (Maria Znamierowska-Priifferowa)
Tatiana
Kolewa (Agata Skrukwa)

40:~
4(15
413

41li

�CONTENTS
.JÓzef B u r s

I.

t a, Thl' Values

of Folk Culture
I. STI!DlES

A

in a Socialist

Society.

3

D PAPERS

All'ksandcr l'oscrn-Ziclir'lski, American Cultural Anthropology and Its PresentDay Problems
.Jacek Bedn3rski, French Ethnology. Its History-Present
State-Achievements
II. ..THE

CUI.TIIUE OF CHACOW AND THE CRACOW REGION".
SCIENTIFIC
F.TIINOGRAl'HIC
SOCIETY HELD TOGETHER
WITH THE 51ST
ASSEMBLY
OF DELEGATES.
CRACOW, SEPTEMBER
13-15, 1976

[&lt;,OLK

or.' TIU: POLISH

SESSION
GENERAL

Wiesław B i e ń k o w s k i, Cracow as a Center of Ethnographic
Studies
Alicja l" a I n i o W s k a - G r a d o w s k a, Studies on the Village in the Cracow
Region. Rural Industrial
Center': in the Villages around Cracow in the
Eightecnth
Century
.
.Jerzy C z a j k o w s k i, Studies on Folk Architecture
in the Cracow Region
Jan R ą c z k a. Wooden Architecture
on the 'Periphery
of Great Cracow.
Problems of Investigation
and Conservation
.
Krystyna
K w a Ś n i (' w i c z. ChaJ1ges in Folk Customs.
Problcms
and
Heflcxions .
Zofia C i c ś l a-R c i n f u s s o w a, The Lifespan of Folk Ceremonies in Cracow
an d Nearby Villages
Izabella
R c j d u c h - S a m k o w a, Elements
of Folk and Non-professional
Art in the Judaica of Little Poland
Jan S a m c k, Non-professional
Cloister Art in Cracow .
Anna K u t r z e b a - P o j n a r o w a. The Village near Cracow
A Model
and the Reality .
III.

ARTlCLES

AND

15
47

75

87
98
III

122
130
146
153

157

MATERlALS

Janusz
B o h d a n a w i c z, Wooden Containers
for Holding Grain .
Alicja B e d n a r c z u k, Rafting in Ulanów-on-the-San
Jacek Ł a p o t t, The Exotic Ethnographic
Collection in the Holdings of the
Library of the Polish Academy of Sciences in Kórnik
Stanisław S a l m o n o w i c z, Unknown Eighteenth-Century
Toruń Ordinances
Pertaining to the Villages Belonging to Toruń

174
190
200

227

IV. COMMU 'lQU£S

Renata Jczierska, Tl-Je Creche Museum in Rome
Barbara Poloczkowa, Museums in England
Milan Chlebana, The Museum of Slovak Village Life in Martin

239
242
245

�V. HEVIEWS,

SlJRV]&lt;;YS

OF

i'UIJLIC,\TI&lt;)NS

.'\0i1l

I'EIUOIJIC,\L:;

Rudolf Ferdinandovic
Its, Vvedenie v etnografij u (Jacek Bednarski)
Sigfrid Svensson, Einfi.ihrung in die europaische
Ethnologic (Józef
Problems of Folk and National Culture (Mcdard
Tarko)
C, S, Coon, The Hunting Peoples (Ryszard
Kantor)
Daniela and Stanisław
Tałałaj, The Wonders of the Plant World

251
nllrs,~t o)

255
257
(D,,?/s:::ard

Kantor)

;::iU

Douglas Fraser, The Primitive Arts (W,B.)
Rudolf Weinhold, Vivat Bacchus. Eine Kulturge:.;chichte des Weines und des
Weinbaus (Stanisław
Blaszczyk)
Drevnieje zilisce vostocnoj Evropy (Alicj'l
Beclnarcznk)
Alexander Fenton, Scottish Country Life (Józef Burszta)
Jan Bujak,
Ethnographic
Museum
Administrution
in Poland
(Slanislml)
Blaszczyk)

2,il
:2'i 1
264
2eG
2G7

W, Gaj-Piotrowski,
The Material Culture of the People from the Vicinity of
Rozwadów (Krzysztof
RuszeZ)
S, Kovacevicova, Lidove vy-tvarne umeni. Slovensko (Ryszard
Kantor)
Stanisław Błaszczyk, Folk Ritualistic Art in Grcat Poland (Boleslaw
Janus,:::kiewicz)

2iO
272

2i4

Sona Kovacevicova, Knizny drevorez v l'udovej tradicii (Stunisław
mas::::c,~yk)
Macedonian
Folk Embroidery
(Ryszard
Kaniar)
Ema Markova, Slovenske l'udove tkaniny (J.B.)
Kliment Ondrejka, Tradicne hry det! a ml&lt;ideze nu Slovcnsku (J.H.)
Miliea Jakóbiec-Semkowowa,
Kazimierz Brodziński and the Slavic Folk Song
(Agata

254

Skrukwa)

276
Z7R
279

ZoO
2eO

Narodno Stvaralastvo
Folklor (Kale Simiczijew)
Voislav Dzjurić, Antologija narodnih junacki h pesama (Kole Simiczijew)
Folklore in Proletarian
Łódź. Gleanings of a Contest (Violett a Kra1cc,?yk)
J. Cieślikowski,
Children's
Literature
and Subculture,
K, Pisarkowa Polish
Counting-out
Rhymes (Dorota
Simonides)
Włodzimierz Wnuk, On a Highlander's
Note (Ryszard
Kantor)
Tadeusz Oracki, A Stone Could Speak. From the History of Fnlk Likratul"l'
and Regional Writing of Warmia and Masuris in the Nir1l'tcenth and
Twentieth
Centuries
(W.B,)
Werner Cohn, The Gypsies (Adam Bartosz)
Milena Hlibschmannova,
Zaklady romstiny (AB,)
Brno-Poznań,
Kniha phrtelstvi jihomoravskeho
kraje a poznaóskellO vojvodstvi (.liTi Damborsky)
Regions, Socio-Cultural
Quarterly
(W,B,)
The Zaolziański "Silesian calendar for 1976" (.liii Damhorsky)

2a2

285
287
289
29,\

294

294
2"6
297
2~8
298

VI. REPORTS

Meeting

of the Permanent

Council

of the IUAES

(Bronisława

[(o]Jc:::yńska-

-Jaworska)

The Statutes of the UAES (Zbigniew
Jasiewicz)
.
International
Conferences
Involving Common Research
The Moscow Meeting Concerning Ethnographic
Studies

300

:)04
308
of Present-Day

Life

�j')"

. .:...()

and

th(~ SC'ssion on Comparative

(Zbigniew

Ethno-Sociological

Studies

in Europe

Jasie /))icz)

The Conference,;

308

of Ethnographers

in Bratislava

and Smolenice

(Maria

Bier-

nacka)

310

The

Conference in Zaborów. Further
Discussions of International
Studies
on Present-Day
Life (Józef Burszta)
The Achievements and Problems of Ethnographic
Information
in the Socialist Countries (Anna Kutrzeba-Pojnarowa)
Interethnic
TiC's in the Folklore of the West Slavs. International
Folklore
Session in Opole (Janina Hojduk-Nijakowska)
The Scientific Conference in Martin (Grzegorz Skalski)
The Theor-y of Culture
and Cultural
Politics. Scientific
Session. Cracow,
November 21-22, 1975 (Ryszard Kantor)
The Field Investigations
of the Adam Mickiewicz University
Faculty
of
Ethnography
in Afghanistan
(Zbigniew
Jasiewicz)
Weaving among the Uzbeks of Turkestan. Exhibition in the Musee des Arts
Dćcoratifs de Lausanne (Kszysztof
Wolski)
Report on the Activities of the Board of Trustees of the Polish Ethnographic
Society from June 9. 1973. to September 13, 1976 (Bronisława
Jaworska)
Plan of futur'e devc1opmc!nt work PTL in years 1976-1980
.
Information
on the Activities of the Divisions of the Polish Ethnographic
Society from 1973 to 1976 (Anna Ko;c;yra)
The Activities of the Field Correspondents'
Section (Zofia Neymanowa)
The 51st Geperal Assembly of Delegates of the Polish Ethnographic
Society
and the Scientific Session in Cracow on September
13-15, 1976 (Medard

Tarko)

Conferences,
1975

315
317
319
321
323
325
326

341
342
360

362

Congresses

(Teresa

314

and

Other

Meetings

on Ethnographic

Problems

Zakrzewska)

in
367

Temporary Ethnographic Exhibits Arranged in 1975 (Teresa Zakrzewska)
Master's and Doctoral Theses on Ethnography
in 1975 (Barbara Jaruga)
vrL

374
398

TN MF.MOnlAM

Julian Krzyzanowski (l~edakcja)
Aleksander Lech Godlewski (Aela IlL Paluch)
I.ucjan Turkowski
(Maria
%namicrowska-Priiffero1/1a)
Tatiana KolC'wa (Agata Skrukwa)
.

402
405
413
416

�,.LITERATURA
Dwumiesięcznik

~:/.(łó:()pjSIl1('

ADRES

wydnWćllH'

REDAKCJI:

LUDOWA"

naukowo-literacki

przez Zarząd Glówny Polskiego Towarzystwa
Lud07,nRwczego
50-139 WROCLAW,

UL, SZEWSKA

00:51, TEJ.. 44-46-13

"Literatura Ludowa" ukazuje się obecnie w nowej szacie graficznej jakn
c1wumiesil;cznik naukown-literacki.
Zg.odnie z !lOwoczt:'snym pojmovvaniem folkloru, pismo dąży do ogarnil;cia róźn.ych z"kresów żywej, popularnej
twórczości ludowej, podejDlująC tym samym badania w rejonach zaniedbanych
przez humanistykę.
Czasopismo ogłasza nrtykuly i materiały z\viązane z folklorem różnych
środowisk zawncinwych, Tematyka badawcza obejmuje złożony folklor
miasta przekazywany przez tradycję ustną, a Ie też w formie druków miej"kich (bcdlada uliczna, powicść brukowa, sennik itp.).
Stawiajqc szczególny nacisk na badania w rejonach zaniedbanych i na
biJdania wokół pytań dnia dzisiejszego: o los tradycji folklorystycznych,
() folklorystyczne
źródła przemian literatury, G 2wi&lt;17.kimiędzy pojęciami
[olIdaru, literatury popularnej, kultury maso\vej - "Literatura
Ludowa"
pragnie równocześni,? utrzyma{: szerokie spojrzc·nie no cillość procesu kultu]'()wc-go
średniowiecza po \vspółczesność.
I)d

Cena prCn\.lllleraty krajo\vcj: półroczna - zł 24, roczna -- zł 48, Instytucje
pal1sl W()\\,(' i spolL'czn,~ -- z&lt;lkłady pracy, szkoły itp. mogą zamawiać prenumerację
wyłącznic w miej,;cowych Oddziałach i Delegaturach
"Ruch", w terminie do 25 listupada !'la rok następny.
Prenumeratorzy
indywidualni
mogą opłacać prenumeratę
w nrzc;dadl pocztowych
i u listonoszy lub dokonywać
wpłat na konto PKO Nr
l-f,-l00020 Centrala Kolportażu
Prasy i Wydawnictw
"Ruch", Warszawa ul. Towarem'a 28. w terminie do dnia 10 miesiąca poprzcd?ującego
okres prenumeraty.
Pn:nunwratl; ze zleceniem wysyłki za granicę, która jest a 40"/0 droższa, przyjmujĘ'
Biuro Kolportażu
Wydawnictw
Zagranicznych
"Ruch" 'Warszawa, ul. Wronia 23,
konto PKO Nr 1-(j-100024. Egzemplnrze
numerów zdezaktualizowanych
można za!ll&lt;1wiać' w Z;1!'ządzje Głównym PTL. 50-189 Wrocław, ul. Szewska 36, teL 44-38-32.

�Cena zł 50,-

WYDAWNICTWA

POLSKIEGO

0,13

TOWARZYSTWA

latach 1895-1977

W

T; 6ft'gr1

LUD (1895-1977)
Tomy I-LXI

PRACE. I MATERIAł.Y ETNOGRAFICZNE (1934-1977)
Tomy I-XXVII
PRACE ETNOLOGICZNE (1947-J977)
Tomy I-IX
ATLAS POLSKICH STROJOW LUDOWYCH (1949-1177)
Zeszyty 1-31
część I POMORZE I WARMIA zeszytów: 3
część n WIELKOPOLSKA I KUJAwY zeszytów: 4
część III SLĄSK zeszytów: 4
częłć IV MAZOWSZE i SIERADZKIE zeszytów: 8
część V MAŁOPOLSKA zeszytów: 12

~cmWUM

ETNOGRAFICZNE (1951-1977)
Nr 1-31

BmLlOTEKA POPULARNONAUKOWA (1958-1977)
Tomy I-VIII
LITERATURA LUDOWA (1957-1977)
Roczników 21
LODZKlE STUDIA ETNOGRAFICZNE (1959-1977)
Tomy I-XIX
DZIELA WSZYSTKIE OSKARA KOLBERGA (1961-1977)
wyszło: Reedycja -

36· tomÓW. Edycja -

23 tomy

Zamówienia przyjmu'e:
POLSKIE TOWARZYSTWO LUDOZNAWCZE
50-139 WROCŁAW, ul. Szewska 36

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10368" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10346">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/6945e2462852104376e14e067087883e.pdf</src>
        <authentication>70a8b9fdaea64dd2d1c8e09aa35bea8c</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123309">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1638</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123310">
                <text>1977</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123311">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1516</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123312">
                <text>In memoriam/ LUD 1977 t.61</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123313">
                <text>LUD 1977 t.61,s.402-417</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123314">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123315">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123316">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="123317">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123318">
                <text>VII

I

N

M

E

M

o

R

I

A

M

Lud, t. 61, 1977

JULIAN KRZyZANOWSKI
(4 VII 1892 - 19 V 1976)
W dniu 19 maja 1976 zmarł w Warszawie prof. dr Julian Krzyżanowski, ostatni
polihistor naszej literatury,
badacz penetrujący
niestrudzenie
rozległy jej obszar
od średniowiecza
po współczesność
i od arcydzieł prozy i poezji mistrzów pióra
po anonimową ustną twórczość ludu.
Zainteresowania
folklorystyczne
Profesora
Krzyżanowskiego
płynęły z dwu
żródeł: historii literatury
i komparatystyki.
Pierwszą z nich pojmował jako przejaw kulturalnego
życia narodu, nierozdzielnie związany z narodu tego losami, drugą zaś jako nieodzowny warunek prawidłowego myślenia naukowego, które zakłada konieczność badania zjawisk partykularnych na ich szerokim tle, europejskim
czy światowym. Folklor w takim ujęciu
stawał się jednym z ważnych komponentów polskiej kultury, wymagającym
rzetelnego poznania przy pomocy odpowiednich narzędzi badawczych,
które pozwoliłyby
intuicyjne
wyobrażenie
o nim,
odziedziczone
jeszcze po epoce Romantyzmu, zastąpić wiedzą.
\Vczesne studia Prof('~ora nad literaturą ludową powstawały
w latach, kiedy
święciła tryumfy
Szkoła Fińska ze swą
metodą geograficzno-historyczną
i przejętymi po europejskim
Pozytywizmie
dążnościami
systematyzacyjnymi,
a r{J\vnocześnie w latach sporów naukowych
o
istotę wzajemnych
stosunków
twórczości
ustnej i pisanej. Osiągnięcia Szkoły Fillskiej
młody
podówczas
uczony
miał
wkrótce wykorzystać praktycznie przy katalogowaniu polskich zasobów bujkowych,
zaś słynna
dyskusja
mic;dzy Albertem
Wesselskim, który ·decyduj'lCą rolę w rozwoju bajki przypisywał
żródłom literackim (1931) i Walterem Andersonem,
który doniosłość tych żródeł nf'gował (1935),
zbiegła się z datą wydania hiążki Krzy'
żanowskiego, pośrednio rozstrzygającej
ten problem. Były to Paralele
(1935).
Ten zbiór dwudziestu szkiców (pierwszy z nich ukazał się właśnie na łamach
"Ludu" w 1929 r.), plon studiów w jednej
z największych
bibliotek
świata,
w British Museum, stanowił wyraz autorskiego credo, iż przekazy ustny i pisany
danego wątku splatają
się w toku wieków z sobą nierozdzielnie i że należy badać

�IN

MEMORIAM

je łącznie: "... świat zJawisk literackich
nie jest zbiorem sztywnych schematów,
lecz kompleksem spraw żywych, w ciągłym k,ontakcie z sobą wywołujących
coraz
to nowe zjawiska". (Paralele, s. 1-2).
W ciągu długiego, pracowitego
życia Profesora,
"paralel"
między literaturą
a folklorem przybywało:
powojenne
(1961) wydanie
książki zgromadziło już ich
ilość podwojoną, zaś wydanie trzecie, przygotowane
na rok przed śmiercią, objętościowo czterokrotnie
od pierwszej edycji bogatsze, przyniesie ich aż sześćdziesiąt
pięć.
Okres między rokiem 1935 i 1976 zawarł w sobie różnorodne
studia nad
poszczególnymi gatunkami twórczości ustnej, ciągle traktowane przez uczonego jako
dopełnienie jego podstawowych badań historycznoliterackich.
W obrębie więc bajki
ludowej, stanowiącej
dla Profesora logic.zny ciąg dalszy jego prac a polskiej- powieści, pozycją czołową była Polska bajka ludowa w układzie
systematycznym.
Książka ta, której pierwsze zarysy powstały u schyłku lat trzydziestych, zaś główny korpus podczas okupacji, dwukrotnie
(1939 i 1944) cudem ocalona z pożogi
wojennej, doczekała się druku w pełnej postaci dopiero w latach 1962-1963.
Systematyce, opartej o międzynarodową
klasyfikację
Aarneg'o-Thompsona,
towarzyszyła
monografia
"W świecie bajki ludowej",
napisana
w czasie wojny, uratowana
z Powstania Warszawskiego,
lecz wskutek niesprzyjających
okoliczności nie wydana drukiem.
Na terenie paremiologii Profesor pozostawił po sobie komentarze
Mądrej
głowie doU dwie słowie (11958, 21960, 31975) do przeszło połowy tysiąca a de facto do
ponad tysiąca przysłów, oraz dzieło koronne - edycję Nowej księgi przySłów polskich (1969-1972),
która bez jego inicjatywy i własnego wkładu pracy nie byłaby
powstała.
Pieśń ludowa wreszcie, dziedzina rzadziej przez Profesora nawiedzana (być może dlatego. że stanowiła
domenę jego serdecznego przyjaciela,
Jana Stanisława
Bystronia), doczC'kała się jedynie pomniejszych
studiów.
Na wszystkich tych szlakach ustna twórczość ludowa, ukazywana
z szerokich
perspektyw porównawczych,
traktowana
była nie statycznie lecz dynamicznie, jako
żywy czynnik kultury narodowej, spojony z narodową literaturą
w jej dziełach
za równo drobnych. jak wielkich. Wymownym świadectwem
tej integracyjnej
tendencji pozostały stronice a literaturze ludowej, po raz pierwszy od czasów Michała
Wiszniewskiego
wprowadzone
na karty podręcznika
Historii
literatury
polskiej
(1964).

Każdy uczony w zakresie swojego warsztatu badawczego posługuje się, przynajmniej częściowo, własną terminologią. Profesor Krzyżanowski,
twórczy spadkobierca tradycji wielkich europejskich
filologów po,przedniego pokolenia, postępował
tak samo na gruncie nauki a literaturze.
Gdy wypadło mu wejść na grunt od
podstaw organizowanej
folklorystyki.
stanął przed koniecznością
wypracowania
terminologii nowej i nowoczesnej, która byłaby narzędziem badawczym sprawnym
i niezawodnym, ukazującym
literaturę
ludową od strony artystycznej
i historycznej. Oczywiście, posłużyły tu doświadczenia
filologiczne, często jednak oklzywały
się one niewystarczające.
Podsumowaniem
tych poszukiwań stał się Słownik folkloru polskiego (1965), wydany pod redakcją
Profesora, oraz wiele pisanych przezeń
haseł encyklopedycznych,
rozrzuconych w innych kompendiach. W ten sposób niemal w całości powstała używana u nas obecnie nomenklatura
bajkoznawcza,
różne
terminy z zakresu paremiologii, precyzyjne gatunkowe określenia przysłowia, zagadki, legendy.
Żywot Profesora, niełatwy, bo rozerwany dwiema wojnami światowymi, z któ-

�404

IN

MEMORIAM

rych ostatnia pozbawiła go aż dwukrotnie całego warsztatu, był nie tylko biografią uczonego, ale także biografią człowieka w pełni świadomego odpowiedzialności
za wypowiadane słowo, za własną postawę społeczną. Stąd w jego życiorysie obok
wątku pracy naukowej snują się wątki rnne, traktowane
z takąż samą pasją,
jaka cechowała wszystkie jego poczynania: dydaktyka, od pierwszego w dziejach
naszej nauki wykładu na Uniwersytecie Warszawskim o "Bajce ludowej, jej teorii
i historii" (1936/1937) uwzględniająca zagadnienia folklorystyczne, edytorstwo, gdzie
doświadczony wydawca arcydzieł literatury narodowej zmieniał się w wydawcę dzieł
literatury ustnej, wreszcie organizacja nauki, w której obrębie usiłował wywalczyć
miejsce dla folklorystyki.
Pojęcie organizacji Profesor rozumiał szeroko. Było to
nie tylko stworzenie specjalnej placówki badawczej przy Instytucie Badań Literackich Polskiej Akademii Nauk, ale i prace redakcyjne, współkierowanie
pismami
poświęconymi folklorystyce ("Literatura Ludowa" 1957-1969, seria "Studiów folklorystycznych"
1969-1975), a prócz teg'o setki recenzji, setki inicjatyw, sugestie tematów, jakże często wspierane hojnie własnymi materiałami, odczyty, konferencje.
kontakty
międzynarodowe *.
Za trudno jest ten ogromny dorobek poselekcjonować, streścić, za wcześnie zaś
ocenić. O rozległości zainteresowań
próbowano tu mówić. o rozmiarach świadczy
ostatni za życia przygotowany tom "Szkiców folklorystycznych",
zebranych drobnych studiów, liczący tysiąc stronic. Jedno można powiedzieć na pewno: udało
mu się jeśli nie otworzyć, to przynajmniej
uchylić drzwi na świat dla polskiej
folklorystyki przez własny czynny udział w świata tego życiu naukowym. I udało
mu się w sądach, opiniach, pracach pozostać sobą, zachować niepodległość własnej
myśli, niezależnej od miraży przemijającej
mody. A wreszcie udało się - ukazując w jasnym, pięknym słowie wartości polskiej literatury - uczynić to samo dla
jej "siermiężnej" siootrzycy, literatury ludowej. Zaś emocjonalny stosunek do obydwu dziedzin, nieświadomie narzucany odbiorcom jego książek, był chyba odblaskiem
stosunku autorskiego i żródłem wszystkich poczynań Profesora.
Wśród rozległych dziedzin życia naukowo-organizacyjnego
Profesora poczesne
miejsce znajdowała i nasza działalność. Niepomierne są jego zasługi dla Polskiego
Towarzystwa
Ludoznawczego, którego był członkiem i które w uznaniu zasług
nadało mu najwyższy tytuł członka honorowego Towarzystwa, przyznany w 1975 r.
z okazji 80-lecia PTL. Jego życiową, serdeczną troską było doprowadzenie
do
wydawania przez PTL pod opieką naukową PAN całości spuścizny etnograficzno-folklorystycznej
Oskara Kolberga (zob. m. in. udział Profesora w sesjach kolbergowskich PTL w Jeleniej Górze 1954 i Przysusze 1960 - "Lud" t. 42 i 47); a gdy
wydawnictwo poczęło być realizowane (1961), stanął na jego czele jako przewodniczący Komitetu Redakcyjnego Dzieł wszystkich
O. Kolberga, służąc radą, pomocą
merytoryczną i teoretyczno-metodologicznym
ukierunkowaniem.
Redakcja

• Zob. Dzie!o Juliana
Krzyżanowsktego.
Btbltografta
prac 1913-1962. Opracowała
Swiówińska-K4"zyżanowska.
Okres 1963-1973. Dopełniła
Maria Bokszczanin.
Wstęp Nad
Drajiq prac Jultana Krzyżanowskiego,
napisał Zdzisław Libera, Warszawa 1973.

Zofia
bib!io-

�IN

ALEKSANDER

MEMORIAM

LECH

-105

GODLEWSKI

(1905-1975)

..

Dnia 27 listopada 1975 r. nauka polska poniosła ciężką stratę, która szczególnie
boleśnie dotknęła polskie środowisko
etnograficzne
i antropologiczne.
Odszedł od
nas profesor zwyczajny Uniwersytetu
Wrocławskiego,
Aleksandcr
Lech Godlewski.
Związany przez ostatnie 15 lat ściśle z Katedrą Etnografii
Uni\'iersytetu
Wrocławskiego, został jej wierny do końca życia. Po przejściu
7.
dniem 1 X 1975 r. na
zasłużoną emeryturę,
mimo wielkiego wyczerpania
chorobą, nadal prowadził
wykłady i seminaria.
Robił to nie tylko dlatego, że był jedynym.
który mógł'Jy
wykładać, lecz także dlatego, że pokochał to, co robił i cduawał się pracy z wlelką
pasją i zaangażowaniem.
Prof. dr Aleksander
L. Godle\\;~k;
urodził się 25 IX 1905 r .w Warszawie
w rodzinie
inteligenckiej.
Tutaj
t~'k~:,·
otrzymał
wykształcenie.
Szkolq śrcdni,)
kończy w 1925 r, W tym ,:amym rok.,:
zaczyna studia wyższe na Wydziale Filozoficznym
Uni wersytctu
\"1arsz~:\\ .'\~;;:o
na kierunku
biologicznyn~, Na tym \Vydziale w Katedrze
Anatomii
Porównawczej uzyskuje
stopień naukowy
doktora
filozofii na podstawie rozprawy dy!'lomowej Anomalie jajnik,jw mnl": : :;ll'iI'Jdn'cj
Afryki
(1930 r.). Praca
la r:i('-jako zamyka okres jego zain!crcmw,,;1
zoo!ogicznych.
Po odbyciu służby \voj::kowcj w latach 1930-19:j]
wchodzi w bilski kr:ntakt
z Instytutem
Nauk
Antl'op':&gt;iogicznych
i Etnologicznych
War~zaw,;ki('gf)
Towarzystwa Naukowego.
Tutaj
pod
kierur",
kiem dyrektora
te[~o ln,(ytutu.
prof. :;t.
Poniatowski('go,
pracl1,ic n:n;L~'lWo IF""';&gt;:
kilka lat. Rozbudzają
siC; w nim Yla ~;"hr'"
zainteresowania
antropologią
i etnologią. Zaczyna stop:,io\\'o r~'?liz,'w:'c" s\\','k'·'.l;-;:r:?~e
marzenia - wyjazd na Morza Południowe.
Pod okiem s"',;;o l"': tr'z;: prz;";'.tcwClje
się do tej wyprawy
naukowej:&lt;1wielc
czyta ,:ludillje (li,;;"kly ,j,;?vków p::linl'zyjskich. Jest Vl s\vym zamierzeniu
ni("/~rrlOrdo\vany
i \'vytl'\':;::;,y, p('rnija ~';.:crcg pi'ZCszkód. by w korlcu uzyskac':.••poparcie prof. PO::.i.::tcw kiego i r":T"C
dY'ckcji Łód7:kiego Muzeum Etnograficzncgo
i wyrW'za na Pacyfjk w j938 r.
~ Należy zaznaczyć, że od 1931 r. pracuje jcclnoczcjnic
jako nduczyci,~l biologii
w szkolnictwie
średnim
oraz jako wykhclowea
w FniWl'r",' t'eie Pcws:~ eh~,ym
Robotniczym
i jako kierownik
w świr'f.!icy dla Młodzieży Rcbot:',iczcj
Oświaty
Pozaszkolnej
w Warszawie.
Wybuch II wojny światowej
przerywa
i zarazem
znaezYlie skraca
w pełni
rozwiniętą
pracę terenową
na wy:,paeh polinezyjskich;
A. L, Godlews:,i
wraca
do kraju,
Podczas okupacji
przebywa
w Warszawie,
gdzie na nowo podejmuje
pracę
zawodową w charakterze
nauczyciela. W latach 1940-1943 prowadzi tajne komplety

�40(;

IN

Mł;MORIAM

dla młodzieży gimnazjalnej
i jest wykładowcą na Tajnym Seminarium Nauczycielskim (1941-1943).
Równocześnie w latach 1942-1943
prowadzi wykłady z etnografii
ogólnej, zorganizowane przez prof. J. Lotha na Tajnym Uniwersytecie Warszawskim.
Po zakończeniu działań wojennyeh nadal pozostaje w Warszawie. Zaczyna pracować w Zarządzie Miejskim Wydz. Oświaty (1945-1951)
jako prelegent międzyszkolny dla szkół dla pracujących,
a także podejmuje
się pracy dziennikarskiej
w Polskim Radio i w miesięczniku "Morze", jako wl'lp6łpracownik wydziału wydawniczego. W tym czasie zaczyna wiele pisać i publikować. Nie zaniedbuje jednak
pracę naukową.
Od 21 marca 1946 r. zaczyna pracować na Uniwersytecie
Warszawskim
jako
asystent przy seminarium
socjologicznym prof. J. Bystronia (1946--1951), następnie
zostaje st. asystentem
przy Katedrze Antropologii (1951-1954)
na Wydziale Biologii i Nauk o Ziemi.
W roku 1954 uzyskuje tytuł docenta przyznany przez Centralną Komisję Kwalifikacyjną
dla Pracowników
Nauki na podstawie monografii dotyczącej str.uktury
antropologicznej
Polinezyjczyków.
Jego wiedza i doświadczenie w zakresie nauk antropologicznych
i etnologicznych zaczyna w tych latach procentować i przynosić wyraźne efekty. Ma to odbicie w szeregu publikacji, a także w przyznawaniu
mu kierowniczych
stanowisk.
Od 1 lutego 1958 r. aż do 31 września 1961 r. pełni obowiązki kierownika Katedry
Antropologii
na Uniwersytecie
Warszawskim.
Pr6ez obowiązków podstawowych,
które wypełniał na tej Uczelni, dodatkowo był zatrudniony
w Akademii Wychowania Fizycznego (1955-1961),
gdzie prowadził
Zakład Antropologii.
W latach
akademickich
1957/1958 i 1958/59 pełnił funkcję
prodziekana
Wydziału Biologii
i Nauk o Ziemi Uniwersytetu
Warszawskiego.
1 X 1961 r. wraz z rodziną przenosi się służbowo do Wrocławia. Obejmuje tutaj stanowisko docenta etatowego
przy Katedrze Etnografii
Ogólnej i Słowian
Uniwersytetu
Wrocławskiego im. B. Bieruta. Od tego czasu, aż do śmierci, związany jest ściśle z tą Uczelnią.
Tutaj w roku 1962 otrzymuje kierownictwo nowoutworzonej.
jedynej w Polsce
Pracowni Etnografii Ludów Oceanii, a w 1965 r. obejmuje kierownictwo Katedry.
Pracz obowiązków
i funkcji, które pełni, obejmuje
także zajęcia w Katedrze
Nauk Biologicznych Wyższej Szkoły Wychowania Fizycznego we Wrocławiu, gdzie
od 1962 r. przez 4 lata był pr,odziekanem Wydziału Wychowania Fizycznego.
W dowód sukcesów naukowych Rada Państwa nadaje mu w 1967 r. tytuł naukowy profesora nadzwyczajnego
nauk humanistycznych,
a w 1973 r. profesora zwyczajnego.
Działalność i zasługi Profesora można rozpatrywać
w kilku wymiarach: naukowym, popularyzatorskim,
dydaktyczno-wychowawczym,
a także w aspekcie działalności społecznej.
Naukowe zainteresowania
Profesora początkowo koncentrowały
się na embriologii i teratologii w ra:mach zoologii. Następnie przesuwa swoją uwagę na zagadnienia z zakresu nauk antropologicznych
i etnologicznych. Zwraca szczególną uwagę na problemy związane z etnogenezą ludów Oceanii i Australii. W celu pogłębienia swoich studiów nad tymi zagadnieniami
wyrusza na Pacyfik, gdzie prowadzi
badania na siedmiu wyspach: Bora-Bora,
Huahine, Moorea, Nuku-Hiva, Raiatea,
Tahaa i Tahiti. Plonem tej wyprawy jest szereg pubUkacji w postaci rozpraw
naukowych, książek i artykułów popularnonaukowych.
Problem zaludniania wysp Paeyfiku i kontynentu austrialijskiego
miał już. pewne tradycje na polskim gruncie; przed wojną St. Klimek próbował rozwiązać niek-

�IN

407

MEMORIAM

tóre zagadnienia. Jednak dopiero A. L. Godlewski zajął się problemem, pracując
metodycznie w oparciu o bogaty materiał, który w znacznej mierze został przez
niego zebrany w terenie. Profesor WiPr·owadzając do swych badań oryginalne polskie metody antropologiczne: metodę najmniejszych różnic Czekanowskiego i metodę punktów odniesienia
(aproksymacja
Wankego), rzucił wiele nowego światła
na sporne dotąd zagadnienia. Wyniki tych prac zostały opublikowane w "Materiałach i Pracach
Antropologicznych":
Struktura
antropologiczna
Polinezyjczyków
(1955, t. 8), Struktura
antropologiczna
rdzennej
ludności
Nowej
Gwinei,
Australii
i Melanezji (1959, t. 12) i Struktura
antropologiczna
ludności Mikronezji
(1961, t. 37,
Miscellanea IV). Wyniki tych prac szerokim echem odbiły się wśród znawców
przedmiotu na świecie, czego dowodem mogą być np. pozytywne recenzje napisane
przez H. V. Vallois w "L'Anthropologie"
1957, t. 60, nr 5-6 i M. Schwidetzky'ego
w "Homo" 1960, t. 11, nr 1-2.
Profesor włączył się także aktywnie do międzynarodowej
dyskusji o pochodzeniu ludności Oceanii. Wyniki jego pracy Powiązania
serologiczne
ukladów
grupowych

ABO,

MN,

Rh

między

populacjami

Oceanii

a mieszkańcami

Indonezji

oraz

("Przegląd Antropologiczny"
1970, t. 36,
z. 1-2) wyraźnie preferują
hipotezę azjatyckiego
pochodzenia ludności Oceanii,
przeciwstawiając
się zarazem kilku innym koncepcjom, m. in. Thora Heyerdahla,
o zaludnianiu tego rejonu świata przez Indian z wybrzeży Ameryki.
W grupie zagadnień czysto etnograficznych
na wyróżnienie zasługuje opracowanie legend polinezyjskich
żeglarzy w książce Drogi Synów Slońca (Wyd. PTL,
Biblioteka Popularna,
t. 4, Wrocław 1963). "Zagadnienia
Rodzaj6w Literackich"
wydawane przez Łódzkie Towarzystwo Naukowe umieszczają jego materiały dotyczące polinezyjskiego
prawa zwyczajowego
"ture", polinezyjskich
legend "a'ai"
i polinezyjskich śpiewów okolicznościowych "mele". W 1971 r. wydana zDstała p'rzez
"Ossolineum" książka Czar dalekiej Nuku-Hiva,
w kt6rej Profesor zawarł własne
obserwacje poczynione na wyspach Polinezji wschodniej z obserwacjami
poczynionymi podczas badań dotyczących współczesnych
przemian
społeczno-kulturowych, jakie zachodzą w tym rejonie Pacyfiku. Te ostatnie obserwacje poczynił
będąc na 3-miesięcznym sty·pendium (1963-1964), które otrzymał od Ministra Edukacji Narodowej we Francji, prowadząc badania w Muzeum Człowieka i w Instytucie Orientalnym w Paryżu.
Nie sposób omówić wszystkie jego rozprawy naukowe. Jednak prócz tej formy
wypowiadania się Profesor występował często z referatami
naukowymi na konferencjach, sympozjach i zjazdach w kraju i za granicą. Szczególnie na wyróżnienie
zasługują wystąpienia poza krajem, gdzie niejednokrotnie
miał możność przedstawienia polskiego stanu badań nad problematyką
oceanistyczną.
W tym duchu
wygłosił odczyt w Towarzystwie Naukowym Oceanistów w Paryżu. Podob~e dwa
wystąpienia
odbyły się w Zakładzie Antropologii przy Uniwersytecie
Paryskim,
gdzie wygłosił odczyt o wrocławskich metodach badawczych polskiej antropologii.
Bierze także czynny udział w VII Międzynarodowym
Kongresie Nauk Antropologicznych i Etnologicznych (Moskwa 1964), na którym wygłasza referat wskazujący
na analogie między tradycjami migracyjnymi Polinezyjczyków a por6wnawczą charakterystyką
antropologiczną wyspiarzy.
Profesor był znakomitym dydaktykiem i wychowawcą młodzieży, miał za sobą
ponad 4{) lat pracy dydaktycznej
w szkołach średnich i wyższych. Pr6cz zajęć
etatowych prowadził także zlecone wykłady, np. w Katedrze AntropolDgii Uniwersytetu im. A. Mickiewicza w Poznaniu i na Wydziale Filozofii Chrześcijańskiej
Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie.
Indianami

wybrzeża

pacyficznego

Ameryki

�408

IN

MEMORIAM

Pracę dydaktyczną traktował bardzo 'poważnie, a do problemów, które w tym
zakresie rozwiązywał, podchodził z wielką rozwagą i sumiennością. Jego wielkie
wysiłki jako nauczyciela akademickiego dały konkretne rezultaty: wyszkolił około
150 magistrów, promował 3 doktorów, ponadto jedna praca doktorska pod jego
kierownictwem
jest na ukończeniu. Prócz tego zrecenzował ponad 200 prac magistersJkkh i ponad 50 doktorskich.
Obok działalności dydaktycznej Profesor prowadził na szeroką skalę zakrojoną
działalność popularyzatorską.
Robił to na dwóch frontach: wydawniczym i odczytowym. Wydał szereg prac popularyzujących
wiedzę w bardzo przystępny, ujmujący sposób, posługując się przy tym piękną polszczyzną. Trzeba przyznać, że
nie każdy z uczonych potrafi w ten sposób przekazać swoją wiedzę szerszemu
ogółowi. Ta strona działalności Profesora zasługuje na najwyższe uznanie.
Popularyzował
wiedzę także słowem. Na odczyty jeździł z ramienia szeregu
towarzystw, do których należały m. in. Towarzystwo Wiedzy Powszechnej, Wrocławskie Towarzystwo Naukowe, Dolnośląskie Towarzystwo Kulturalne. Wygłaszał
prelekcje w różnych środowiskach,
rozpowszechniając
przede wszystkim wiedzę
wśród młodzieży uczącej się i pracującej. Sam zafascynowany
Polinezją i światem egzotyki potrafił "zarazić" tym także słuchaczy i swoich czytelników. Pomagała mu w tym ekspresja wypowiadania
się oraz wrodzony sposób gawędziarski.
Brał bardzo czynny udział w pracy wielu towarzystw naukowych. Był Sekretarzem Generalnym i członkiem Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego, członkiem Komitetu Nauk Etnologicznych PAN i członkiem Komitetu
Antropologicznego PAN. Był wieloletnim członkiem Zarządu a następnie Komisji
Rewizyjnej Polskiego Towarzystwa
Antropologicznego.
W rocznicę 50-lecia PTA
został honorQwym członkiem tego Towarzystwa.
Brał także czynny udział w życiu społecznym. Był członkiem Wojewórlzkiego
Komitetu Frontu Jedności Narodu we Wrocławiu, pełnił funkcje w Chrześcijańskim
Stowarzyszeniu
Społecznym.
Był wyróżniony szeregiem odznaczeń i medali za działalność naukową i społeczną, m. in. Orderem "Polonia Restituta", Odznaką Tysiąclecia Państwa Polskiego
(wyróżnienie Ogólnopolskiego Komitetu Frontu Jedności Narodu), Medalem XXV -lecia Odzyskania
Dolnego Sląska, Odznaką 100-lecia Sportu Polskiego, Medalem
Pamiątkowym
dla Upamiętnienia
Jubileuszu
XXV-lecia Uniwersytetu
Wrocławskiego.
Odszedł Człowiek prawy i szlachetny,
przepojony
głębokim humanizmem.
Uczynny i cieszący się uznaniem wśród młodzieży akademickiej oraz współpracowników. W swej wędrówce przez życie osiągnął wiele zaszczytów i godności. Nie
spełniło się chyba tylko jedno jego marzenie, z którego najbliższym się zwierzał bardzo pragnął
jeszcze powrócić na Polinezję, której poświęcił znaczną część
swojego życia.
Adam

Paluch

�IN

BIBLIOGRAFIA

PRAC

ALEKSANDRA

Zestawiła
1938
Biali,

Barbara

LECHA

GODLEWSKIEGO

Kopydławska

na wybrzeżu.
"Kurier Warszawski" z 7 X 1938*.
"Kurier Warszawski" z 18 IX 1938-.
koło Tahiti.
"Kurier Warszawski" z 17 IX 1938-.

którzy

Maoryjskie
Moorea
W

MEMORIAM

pozostali

czary.

drodze

na

Tahiti:

Male

Antylle.

Guadelupa.

Mieszkańcy

wyspy

St.

Martynice.
"Kurier Warszawski" z 5 VII 1938-.
W drodze na Tahiti: Postój w Algerze. Kasbah - dzielnica

Pierre

arabska. "Kurier
z 22 VI 1938-.
Markizy,
Taiohae. "Kurier Warszawski"
z H XI 1938-.
Pod Wiatrem.
"Kurier Warszawski" z 30 X 1938-.
Wschodniej
Oceanii, Papeete. "Kurier Warszawski"
z 4 XII 1938-.

na

War-

szawski"
Wyspy
Wyspy
Stolica

1939

"Kurier Warszawski" z 16 II 1939*.
"Kurier Warszawski" z 19 III 1939-.
Tahaa, wyspa wanilii.
"Kurier Warszawski" 1939, nr 118.
Tahiti od strony pólnocnej.
"Kurier Warszawski" z 5 I 1939-.
Tańce i śpiewy Polinezji.
"Kurier Warszawski" z 17 I 1939-.
W tahitijskim
dworzyszczu.
"Kurier Warszawski" z 18 IV 1939-.
Wiara w duchy na Polinezji.
"Kurier Warszawski" z 5 III 1939-.

Biala

Aneta

(wśród

Na poludniowllm

trędowatych).

krańcu

Tahiti.

1945
Gwiazdka

na Wyspach

Jak zostlllem

wlóczęgą.

Południowych.

"Płomień"

"Morze" 1945, nr 3, s. 8-9.
1945, R. I, nr 1-.

1946
"Morze" 1946, nr 4, s. 12-13.
"Młodzież Morska" 1946, R. II, nr 7, s. 7-9.
Bora-Bora,
wyspa ludzi szczęśliwych.
"Problemy" 1946, nr 5, s. 12-18.
Brama dwóch oceanów. "Młodzież Morska" 1946, R. II, nr 8/9, s. 10-12.
Guancze z Wysp Kanaryjskich.
"Morze" 1946, nr 7, s. 9-10.
Kai-Kai.
"Młodzież Morska" 1946, R. II, nr 1/2, s. 9.
Kokosowy
interes. "Gazeta Ścienna Ligi Morskiej" 1946, nr 5-.
Legenda Atlantydy.
"Młodzież Morska" 1946, R. II, nr 10, s. 10-H.
Ludy karzelków.
"Gazeta Ścienna Ligi Morskiej" 1946, nr 11-.
Morskie wędrówki.
"Morze" 1946, nr 12, s. 10-12.
Nieposkromiona
milość. "Morze" 1946, nr 6, s. 15-16.
Nieustraszeni
żeglarze. "Młodzież Morska" 1946, R. II, nr 12, s. 6-7.
O sile charakteru
i czlowieku
kulturalnllm.
"Głos Nauczycielski" z 15 XII 1946,
R. XXV, nr 20, s. 326-329.
Ostatni piraci Mórz Poludniowych.
"Młodzież Morska" 1946, R. II, nr 6, s. 4-5.
Owocny wysilek.
"Gazeta Ścienna Ligi Morskiej" 1946, nr 2-.
Polacy na morzach i lądach dalekich.
"Gazeta Ścienna Ligi Morskiej" 1946, nr 2-.
Regulatory
życia. "Płomień" 1946, R. II, nr 7/8, s. 235-239.
Rybacy Mórz Poludniowych.
"Morze" 1946, nr 1, s. 8-10.
W krainie pomarańczy. "Gazeta Ścienna Ligi Morskiej" 1946, nr 3- .
Artyści

Biali

• -

żeglarze.

przyjaciele

ludożerców.

zapi~ bibliograficzny

nie sprawdzony

z oryginałem.

�410

IN

MEMORIAM

1947
"Gazeta

Ścienna Ligi Morskiej" 1947, R. III, nr 4.
"Płomień" 1947, R. II, nr 9, s. 262-265.
Karnawał
w puszczy. "Gazeta Ścienna Ligi Morskiej" 1947, R. III, nr 2.
Magia ognia na wyspie Raiatei. "Problemy" 1947, nr 2, s. 135-137.
Małe Antylle.
"Morze" 1947, nr 2, ·S. 16-17.
Miasto na krańcu świata (Papeete). "Młodzież Morska" 1947, R. III, nr 7/8/9.
s. 11-12.
Morza śródlądowe.
"Młodzież Morska" 1947, R. III, nr 10, s. 5.
Na Helu dawniej
i dzisiaj. "Słowo Powszechne" z 28 VIII 1947, R. I, nr 155, s. 6.
O sile i wielkości fal morskich. "Młodzież Morska" 1947, R. III, nr 12, s. 9.
O wodzie morskiej. "Młodzież Morska" 1947, R. III, nr 11, s. 11.
Papuga plemienia
Arunda. "Młodzież Morska" 1947, R. III, nr 4, s. 7-8.
Pierwotni
czarodzieje.
"Młodzież Morska" 1947, R. III, nr 3, s. 7-9.
Pogodne dni na Morzach Południowych.
"Płomień" 1947, R. II, nr 19/20, s. 600-604.
Prawo tabu. "Młodzież Morska" 1947, R. III, nr 5/6, s. 6-8.
Totemy. "Gazeta Ścienna Ligi Morskiej" 1947, R. III, nr 7.
Bumerang.
Dyplom

Neptuna.

1948
Czy wiecie,

że legendarne

smoki

nie zginęły

zeta Ścienna Ligi Morskiej"

całkowicie

z powierzchni

"Ga-

Ziemi?

1948, R. IV, nr 2.

1953
Muzeum

kultur

Pierwotna

"Stolica" 1953, nr 7 (269), s. 8-9.
"Przegląd Antropologiczny"
1953, t. 19, s. 292-308.

ludowych.

ludność

Tasmanii.

1954
"Dookoła Świata"

Amok.

Charakterystyka

1954, R. I, nr 38, s. 15.

antropologiczna

gląd Antropologiczny"
Człowiek

z

Piltdown.

dawnych

mieszkańców

Wyspy

Wielkanocnej.

"Prze-

1954, t. 20, s. 105-126.

Tajemnicze

oszustwo

na szczątkach

kostnych

człowieka

ko-

"Życie Warszawy" z 18 IX 1954, R. XI, nr 223 (3394), s. 4.
Dziwy Wyspy Wielkanocnej.
"Dookoła Świata" 1954, R. I, nr 34, s. 14.
Gry sportowe i tańce ludów Oceanii. "Kultura Fizyczna" 1954, nr 1, s. 7-17.
Najmniejsi
ludzie na świecie w dżunglach
Gwinei.
"Życie Warszawy" z 16 X 1954,
R. XI, nr 247 (3418), s. 4.
Sporty ludów Polinezji:
faororovoro,
fangatan,
popo, tupapa etc. "Dookoła Świata"
1954, R. I, nr 12, s. 5.
Tajemnice
Wysp Melanezji
czyli w zdrowym
ciele zdrowy
Duk-Duk.
"Dookoła
Świata" 1954, R. I, nr 51/52, s. 4--5.
palnego.

1955
Brama

dwóch

oceanów

(Kanał

Panamski).

"Horyzont".

Dodatek do "Żołnierza Wol-

ności" 1955, nr 26 (292).
Istoty

praludzkie

z Czu-Ku-Tien.

"Życie Warszawy"

z 25 VI 1955, R. XII, nr 150

(3633), s. 4.
Kan-Tiki

przeciw

uczonym.

(Hipoteza

pochodzenia

ludności

polinezyjskiej).

"Życie

Warszawy" z 3 XII 1955, R. XII, nr 288 (3771), s. 4.
Łowcy pereł na Paumotach.
"Horyzont" 1955, nr 13 (136), s. 2.
zaginionej
cywilizacji.
Tajemnice
Wyspy Wielkanocnej.
"Życie Warszawy" z 26 III 1955, R. XII, nr 73 (3556), s. 4.
O rasach i rasiźmie. "Walka Młodych" 1955, nr 6, s. 51-55.
Od atomu do żywego białka. "Walka Młodych" 1955, nr 3, s. 12-16.
Na śladach

�IN

Przez

lądy

i morza.

"Horyzont"
Przez lądy
mi.

Czy

zwierzęta

wyczuwają

zbliżające

się

1955, nr 18 (196), s. 2.

i morza.

1) Legendarne

2) Pływające

wyspy.

rllbki
pilota
z rekinem.
1955, nr 13 (136), s. 2.
antropologiczna

smoki

3) Mrówki

jaźń

Struktura

411

MEMORIr~M

5)

nie zginęły
rolniczki

Amator

z

dżunglach

orzechów

powierzchni

Panamy.

i Prace

Zie-

4) Przy-

"Horyzont"

kokosowych.

(W:) "Materiały

Polinezyjczyków.

Antropologicz-

ne" nr 8, Wrocław
Tajemnice

Nowej

1955.
Gwinei. "Horyzont"

całkowicie
w

niebezpieczeństwo?

1955, nr 9 (88).

1956
Odpowiedzi

[odpowiedzi na 7 pytań z zakresu

na pytania

antropologii]. "Wojsko Lu-

dowe" 1956, nr 6.
Stulecie

Neandertalczyka.

2 Azji

na Pacyfik.

"Życie Warszawy"

Pochodzenie

i skład

z 11 III 1956, R. XIII, nr 60 (3854), s. 6.
Polinezyjczyków.
"Poznaj Świat"

rasowy

1956, nr 7, s. 7-10.
1957
Pustynna
Tahiti

Antinea.

najpiękniejsza.

"Dookoła Świata" 1957, R. IV, nr 14, s. 7-8.
Warszawa 1957.

1958
był człowiekiem?
Antropolodzy
szukają
kolebki
ludzkości.
"Życie
z 16 XII 1958, R. XV, nr 300 (4721), s. 6.
Fidżi archipelag
kontrastów.
"Poznaj Swiat" 1958, nr 4, s. 23-27.
Gdzie się znajdowała
kolebka
ludzkości?
"Człowiek w Czasie i Przestrzeni"
1958,
R. I, z. 3, 142-145.
Mana. Tabu. Atua. Z cyklu:
Religie świata. "Radar" 1958, R. XII, nr 11, s. 28-29.
Melanezja,
Mikronezja,
Polinezja.
"Poznaj Świat" 1958, nr 10, s. 34--36.
Neandertalczycy
z Shanidar. "Człowiek w Czasie i Przestrzeni" 1958, R. I, z. 1,
s. 53-54.
Pojeti "Mana" mezi obywateLi Oceanie. Opava 1958. (Wyd.) Slezski Ustav Ceskoslov.
Akad. Ved. *.
Problem Pigmeju z Nove Guineje. (W:) Sbornik sjezdovych
materialu
I Sjezdu eSI
Antropologu,
Opava 1958, s. 97-98 *.
Tragedia ludów pierwotnych:
wielka
strata dla nauki. "Życie Warszawy" z 15 XI
1958, R. XV, nr 274 (4695), s. 5.

Czy

PIesiantrop

Warszawy"

1959
A'ai

(polinezyjskie

legendy).

"Zagadnienia

Rodzajów

Literackich"

1959, t. 2, z. l,

s. 149-152.
Czechosłowacji
Egipt. Sukcesy
polskich
antropologów.
"Życie Warszawy"
z 17 I 1959, R. XVI, nr 15 (4749), s. 5.
Prapigmeje
z wyspy Flores. "Człowiek w Czasie i Przestrzeni" 1959, R. II, z. 4,
s. 232-234.
Przysłowia
tahityjskie.
Zapisał
i przełożllł
.... (W:) Mądrości
z palmowego
liścia.
W opracowaniu E. Służkiewicza i R. Stillera. Warszawa 1959, s. 191-195.
Struktura
antropologiczna
rdzennej
ludności Nowej
Gwinei,
Australii
i Melanezji.
(W:) "Materiały i Prace Antropologiczne" nr 12, Wrocław 1959.
"Swięta kura" PaCYfiku. "Poznaj Swiat" 1959, nr 5, s. 33-36.
Po

1960
Mele

(polinezyjskie

1960, t. 3, z. l,

śpiewy

s.

okolicznościowe).

149-150.

"Zagadnienia

Rodzajów

Literackich"

�412

MEMORIAM

IN

01)rzędy

przy

zgonie,

rodzaje

i wiara w byt pośmiertny
wśród PolineMuzeum Kultury i Sztuki Ludowej w War-

pochówków

"Zeszyty Etnograficzne
1960, t. 1, s. 87-96.

zyjczyków.

szawie"
Rozważania

nad przyczynami

t'l/cznej

niektórych

zmian

zaszłych

wybranych

w strukturze

populacji.

"Człowiek

i somai Przestrzeni"

antropologicznej

w Czasie

1960, R. III, z. 4, s. 207-211.
łuków
skrzelowych.
Instrukcja
do tablicy szkolnej
Warszawa 1960. (Wyd.) PZWS.
Tahiti
nejkrasnejSi.
Z polskeho originalu prelozil Jaroslav
Rozwój

oraz barwna
Janouch.

tablica.

Praha

1960.

1961
"Anthropos" 1961, C. 15 (N. S. 7), s. 85-87. (Acta
Kongresu Mikulov 1961. Vyd. Moravske Muzeum v Brne Brno 1963).
Serca kręgowców:
ryby, płaza, gada i ssaka. Instrukcja
do tablicy szkolnej. Warszawa 1961. (Wyd.) PZWS.
Struktura
antropologiczna
ludności Mikronezji.
(W:) "Materiały i Prace Antropologiczne" nr 37, Miscellanea IV, Wrocław 1961, s. 53-74.
Puti

migracii

zitelej

Mikronezji.

Anthropologickeho
Ustav Anthropos,

1962
Karzełki

Azji,

Afryki,

Oceanii.

"Wiedza i Zycie"

1962, R. XXX, nr 3, s. 130-137.

List otwarty
do Redaktora Naczelnego. "Dookoła Świata" 1962, R. IX, nr 5, s. 2.
Mózgowie kręgowców:
ryby, płaza, gada (tabl. 1), ptaka, ssaka, człowieka
(tabl. II).

Instrukcja
Pojęcie

Nauk.
Skqd

do tablicy

"Mana"

szkolnej.

w wierzeniach

Wydział

II Nauk

pochodzimy?

Afryka?

Warszawa

wyspiarzy

1962. (Wyd.) PZWS.

Oceanii.

(W:) Sprawozdania

Wroe!.

Tow.

nr 17A, 1962, s. 65-70.
i Zycie" 1962, R. XXX, nr 9, s. 514-518.

Hist.-Filozof.

"Wiedza

1963
Drogi Synów
Predestynacja

Słońca, Wrocław
w świetle badań

1963 (W:) Biblioteka Popularna PTL, t. IV.
antropologicznych.
"Sport" 1963. R. XIX, nr 37,

s.

2.

1964
Badania

nad

kraniologiq

Antropologiczne"

Maorysów

nr 70, Wrocław

z

Nowej

Zelandii.

(W:) "Materiały

i PraC'e

1964, s. 89-94.

La recherche oceanienne dans la Pologne d'aujourd'hui.
"Journal de la Societe
des Oceanistes" 1964, t. 20, nr 20, s. 79-84.
Zróżnicowanie
serologiczne
(ABO) ludów Europy. "Rozprawy Naukowe WSWF we
Wrocławiu" 1964, t. 3, s. 309-314.
1965
Charakterystyczne
przykładzie

różnice między
człowiekiem
mieszkańców
Polinezji).
(W:)

pierwotnym
Sprawozdania

a cywilizowanym
(na
Wroe!.
Tow. Nauk.

II Nauk Hist.-Filozof,
nr 20A, 1965, s. 102-105.
dot'l/czqce działalności
Commision
Internationale
des Arts et Traditions
J'opulaires.
"Lud" 1965, t. 49, cz. II, s. 809-810.
[Rec.] Schmitz Carl and Robert Wildhaber
(eds.), Festschrift
Alfred
Biihler ... "The
Journal of the Polynesian Society" 1965, vol. 75, nr 4, s. 507-509.
Zagnica. Barwna tablica oraz instrukcja.
Warszawa 1965, (Wyd.) PZWS.
Wydział

Informacje

1966
Pacyficzne kultury. [Ha'sło w Wielkiej
1966, t. 8, s. 387.

Encyklopedii

Powszechnej

PWN]

Warszawa

�IN

413

MEMORIAM

1967
[Hasła etnograficzne
i antropologiczne
(40) do Słownika
Języka Polskiego
Warszawa 1967].
Tur e (polinezyjskie prawo zwyczajowe). "Zagadnienia
Rodzajów Literackich"
t. 10, z. l, s. 166-167.

PWN.

1967.

1969
[Hasła etnograficzne

(24) do Małego

Słownika

Warszawa

Antropologicznego,

1969].

1970
Powiqzania

serologiczne

Oceanii

układów

a mieszkańcami

grupowych

Indonezji

ABO,

MN,

oraz Indianami

Rh

między

Wybrzeża

ryki. "Przegląd Antropologiczny"
1970, t. 36, z. 1/2, s. 41-52.
La recherche oceanienne dans la Pologne d'aujourd'hui:
paralleles
tion

Migra.toire

Polynesienne

des insulaires.

(W:) VII-me

et Ethnologiques
s. 56-59.
ques

et la caracteristique
Congres

Moscou

entre

Anthropologique

International

1964. Volume

populacjami

Pacyficznego

IX.

Ame-

la tradi-

comparative

des Sciences

Anthropologi-

(Izd.) Nauka,

Moskva

1970,

1971
[Rec.] Bakay

Kornel,

Scythian

Connections, Budapest
Czar dalekiej Nuku Hiva,

rattle!:

in

the

1971. "Przegląd
Wrocław 1971.

Carpathian

Zoologiczny"

Basin

and

their

Eastern

1971, t. 16, z. 2, s. 251-2.

1972
Malinowski
B. "Polska" 1972, nr 5, s. 42-43 (oraz w mui ang. "Poland", franc. "La Pologne", niem. "Polen".).

Przecl Levi-Straussem:

tacjach:

ameryk.

1973
Przewództwo

wypraw

"Nautologia"
Wierzenia

morskich

w

neolitycznej

kulturze

koczowników

Polinezji.

1973, R. VIII, nr 1/2, s. 30-38.

animistyczne

współczesnych

ludów

Afryki.

"Studia

Philosophiae

Christla-

nae ATK" 1973, R. IX, cz. I, s. 301-306.
1974
Związki

etnografii

nr 197, Studia

z językoznawstwem.
"Acta
Linguistika I, s. 29-34.

Universitatis

Wratislaviensis"

1974,

1976
Morze

w kulturach

red. A. Piskozuba.

(W:) Morze w kulturach świata.
Wrocław, Ossolineum, s. 479---496.

Oceani,

Praca

zbiorowa

pod

LUCJAN TURKOWSKI
(1905-1976)
Etnologia polska poniosła ciężką stratę. Dnia 2 stycznia 1976 r. nagle i niespodziewanie zmarł w Londynie dr Lucjan Turkowski, profesor etnografii i etnologii
Polskiego Uniwersytetu
na Obczyźnie.
Był to wybitny etnolog, doskonale przygotowany
badacz terenowy, twórczy,

�41t

IN

MEMORIAM

całkowicie oddany pracy naukowej. Jego publikacje
cechuje sumienne, wnikliwe
i krytyczne
opracowywanie
zebranych
materiałów
i podjętych
problemów, przy
których rozwiązywaniu
uwzględniał
szerokie horyzonty.
Urodził się 13 XI 1905 r. w Lidzie, w dawnym woj. nowogródzkim. W 1926 r.
ukończył tam gimnazjum
państwowe, biorąc czynny udział w harcerstwie.
Przez
dwa lata na Uniwersytede
Stefana Batorego w Wilnie studiował filologię polską
i słowiańską oraz geografię. Specjalizował
się u znakomitej uczonej, prof. Cezarii
Baudouin de Courtenay-Ehrenkreutzowej,
uzyskując stopień magistra.
Brał czynny udział w różnych pracach Zakładu Etnografii,
w szczególności
w badaniach terenowych na Wileńszczyźnie, Nowogródczyźnie,
na północnym Polesiu, jak również częściowo na Wołyniu. W 1931 r. gromadził materiały do Atlasu
Kultury Ludowej w Polsce.
Od 1930 do 1936 r. penetrując
najgłuchsze tereny gromadził obiekty dla stworzonego przez prof. C. Ehrenkreutzową
Muzeum Etnograficznego
USB w Wilnie.
Brał też czynny udział w badaniach stacjonarnych,
m. in. we wsi Mieszkańce pod
Wilnem.
W liście do mnie z dnia 10 II 1972 r. pisał:
"Wszystkie
moje materiały
poginęły,
może' coś
ocalało u W. Dynowskiego, z którym 3 lata po ~
miesiące objeżdżaliśmy
wszystkie powiaty Wileńszczyzny i Nowogródczyzny".
W Dziekanacie
Wydziału
Humanistycznego
USB w Wilnie, oprócz pracy magisterskiej
o tkactwie, złożył L. Turkowski pracę pt. "Garncarstwo
ludowe na Wileńszczyźnie".
W latach 1929-1932
prowadził
ćwiczenia etnograficzne
przy Katedrze
Etnografii
Europy Wschodniej w Wyższej Szkole
Nauk Politycznych
w Wilnie oraz okresowo wykłady ze szczególnym uwzględnieniem
kultury ludów fińskich.
Jako zamiłowany znawca tkactwa bierze czynny udział
w pracach
Towarzystwa
Popierania
Przemysłu Ludowego na terenie ówczesnej północno-wschodniej
Polski, a później Polesia i Wołynia.
Wiele swych sił poświqca w tej dziedzinie pracom
społeczno-organizacyjnym.
W 1935 r. przenosi się do Warszawy, gdzie pod tym samym kierunkiem odbywa studia doktoranckie,
przygotowując
pracę pt. "Tkactwo ludowe i rzemiosło
tkackie w Wileńskiem i Nowogródzkiem".
W tym też czasie zostaje delegowany
przez Uniwersytet
Warszawski
do Muzeum Narodowego w celu zreorganizowania
tam Działu Etnograficznego.
W 1937 r. opracowuje
Wystawę i przewodnik
pt.
"Ubiór ludowy w Polsce", drukowany w Muzeum Narodowym w Warszawie. W tym
samym roku zaproszony przez Towarzystwo Ochrony Sztuki Ludowej w Warszawie,
organizuje wystawę sztuki zdobniczej ludu polskiego. Do czasu wybuchu II wojny
światowej
gromadzi
z terenu
Polski przedmioty
sztuki ludowej,
uzupełniając
zbiory tego Towarzystwa.
Z tego też ramienia czuwa nad działalnością podległych
mu ośrodków wytwórczości zdobniczej.
Jako stypendysta
Funduszu
Kultury Narodowej, w ramach
współdziałania
z prof. C. Ehrenkreutzową
od 1929 r. w związku z Międzynarodowymi
Targami
w Poznaniu gromadził on obiekty ceramiczne i tkackie, częściowo przeznaczone dla

�IN

415

MEMORIAM

celów muzealnych, pomagał też w opracowywaniu
wzorów tkackich.
Z kolei losy wojenne skierowały L. Turkowskiego
do Wilna, a potem na daleką tułaczkę. W 1942 r. wstąpił on do Armii P.olskiej, z którą dostał się do Palestyny. Jako podporucznik przez cztery lata pracował na stanowisku redaktora technicznego wydawnictw wojskowych. Praca ta umożliwiła mu zebranie dużego materiału etnograficznego
z zakresu kultury materialnej
w Górach Judzkich.
W 1947 r. po zdemobilizowaniu
przybywa do Anglii, gdzie mimo ciężkich warunków przystępuje do opracowywania materiałów etnograficznych
zebranych w terenie. Bierze też w Londynie czynny udział w pracach Komisji Etnograficznej
Polskiego Towarzystwa
Naukowego na Obczyźnie.
W 1960 r. prof. C. Baudouin de Courtenay Jędrzejewiczowa
doktoryzuje swego
ukochanego, wysoko cenionego ucznia na podstawie przerwanej
przez wojnę pracy
"Tkactwo ludowe a rzemiosło tkackie w Wileńskiem i Nowogródzkiem".
W 1964 r. Senat Polskiego Uniwersytetu
na Obczyźnie zatwierdza
przewód
habilitacyjny i nadaje mu tytuł docenta etnologii i etnografii, a w 1969 r. powołuje
go na stanowisko profesora zwyczajnego tej dyscypliny. Ciężko pracując w fabryce,
a następnie w biurze, Lucjan Turkowski z wielkim zamiłowaniem
i wytrwałością
opracowuje swe materiały terenowe korzystając z Biblioteki British Museum.
W rezultacie długoletnich wysiłków L. Turkowski "pozostawił w kilkudziesięciu pudłach i teczkach, utrzymanych
wzorowo, liczne rękopisy, rozprawy i materiały, na które składają się nie publikowane
prace, a przede wszystkim materiały
etnograficzne zebrane wyłącznie przez niego z obszarów Wileńszczyzny i Białorusi,
a co najważniejsze.
materiały zebrane na Srodkowym Wschodzie, które stanowią
obecnic jedno z najważniejszych
źródeł do kultury ludowej ludu arabskiego
Gór
.rudzkich" J.
Prof. Lucjan Turkowski, postępowy patriota, żołnierz Polski Podziemnej, człowiek o wysokiej etyce, otwarty dla ludzi i świata, uspołeczniony i uczynny, pozostawi! wielki smutek i żal nie tylko rodziny, lecz oddanych mu przyjaciół i uczniów,
których pragnieniem jest i będzie uzyskanie pomocy w opracowaniu i opublikowaniu jego cennej spuścizny.
Gdyby istotnie L. Turkowski, niezmiennie związany z Polską, myślący o powrocie do kraju. powrócił po II wojnie światowej, niewątpliwie mógłby mieć znacznie
większe publikowane
wyniki swej pracy naukowej. W 1972 r. we wspomnianym
liście pisał do mnie o zmarnowanych
20 latach źycia, żałując, że nie powrócił do
Polski.
Maria

PRACE

PUBLIKOWANE

zestawiła

LUCJANA

Znamierowska-Priifferowa

TURKOWSKIEGO·

M. Znamierowska-Priifferowa

1933
Prymitywna

ceramika

Wileńszczyźnie).

ludowa

Praca

na

Ziemi

nagrodzona

Wileńskiej

(lub

garncarstwo

ludowe

na

na USB. Wilno 1933.

I Zdanie
to cytuję z listu językoznawcy.
dr Janiny
Filatowej,
opiekującej
się omawianymi
materiałami,
dziękując
jej za udostępnienie
życiorysu
wlasnoręczmie
napisanego
przez Zmarłego .
• W spuściżnie
L. TurkO'Wskiego Ulajdują
się także rękopiśmienne
prace i materiały
dotyczące niektórych
zaga{!nień kultury
ludowej
w Polsce OTaz na Bliskim i Srodkowym
Wschodzie.

�416

IN

MEMORIAM

1935
Ludowa

wytwórczość

rzemieślnicza

skiego Kuratorium

Szkolnego,

w Wileńskiem
i Nowogródzkiem.
Wilno 1935, ss. 32, ilustr. 93.

Nakł. Wileń-

1936
Przemysł

ludowy

pierania

na Polesiu

Przemysłu

(Tekst powielony
w Łucku), Łuck 1936.

przez Towarzystwo

Wolyńskim.

Ludowego

Po-

1937
Ubiór

ludowy

w

w Warszawie,

Polsce. Przewodnik
Warszawa 1937.

po wystawie.

Nakł.

Muzeum

Narodowego

1939
Tkactwo

ludowe

a rzemiosŁo

du Etnografii

Polski

tkackie

w Wileńskiem

UJP w Warszawie

(druk

i Nowogródzkiem.

Nakł. Zakła-

nie ukończony).

1957
Migracje

nazw

uprawnych

na Obczyźnie"

"Rocznik VII Polskiego
1956-1957, s. 92-96.

roślin.

(Londyn)

Towarzystwa

Naukowego

1958
Egejski

ośrodek

kultury

o{jrodniczej.

Kolebka

pochodzenia

uprawnych

"RoczEtnogra-

roślin.

nik VIII Polskiego Towarzystwa
Naukowego na Obczyźnie. Komisja
ficzna Wydz. Humanistycznego
PTNO" 1957-1958, s. 67-75.
1969
Peasant

Agriculture

in

the

Hills. "Palestine
z. 2, s. 101-112, ilustr.

Judean

don) 1969, z. 1, s. 21-33;

Ex'ploration

Quarterly"

(Lon-

1976
Kultura

rolnicza

fellachów

w

Jordanii

Zachodniej.

"Gazeta

Niedzielna"

(Londyn)

z 11 IV i 18 IV 1976 r.

TATIANA KOLEWA
(1931-1976)
Dnia 17 stycznia 1976 roku zmarła w Sofii Tatiana Kolewa. Mimo że wiedzieliśmy o trawiącej ją nieuleczalnej
chorobie, wiadomość ta zaskoczyła jej polskich
przyjaciół
i współpracowników.
Urok osobowości Tani, otaczająca
ją atmosfera
wytężonej pracy, życzliwość dla ludzi, bardzo silne zaangażowanie emocjonalne we
wszystko, co robiła i z czym się zetknęła, nie dopuszczały myśli o śmierci. Nawet
gorączkowość, z jaką oddawała się pracy, nie wynikała ze świadomości bliskiego
odejścia, ale towarzyszyła
jej zawsze, odkąd ją znaliśmy.
Tatiana Angełowa Kolewa urodziła się w Sofii 16 kwietnia 1931 r. W roku
1955 ukończyła tamże filologię słowiańską na Uniwersytecie Klimenta Ochrydzkiego
i została asystentką
w Instytucie
Etnografii
Bułgarskiej
Akademi Nauk, gdzie
pracowała do końca życia. W roku 1961 na podstawie pracy Obrzędy i zwyczaje
weselne w południowozachodniej
Bułgarii
uzyskała stopień kandydata nauk historycznych, a w r. 1975 stopień docenta. W latach 1963-1970 była ponadto wykładowcą etnografii na Uniwersytecie Cyryla i Metodego w Tyrnowie, a od r. 1974 na
Uniwersytecie
sofijskim.

�IN

417

MEMORIAM

W centrum jej zainteresowań
naukowych
znajdowała
się kultura
społeczna,
a przede wszystkim obrzędy rodzinne i doroczne. Tej problematyce
poświęcone są
wszystkie opublikowane
przez nią prace, a także bardzo obfite materiały zgromadzone w czasie badań terenowych prowadzonych
w całej prawie Bułgarii.
Z polskim środowiskiem etnograficznym
Tatiana Kolewa związana była formalnie przede wszystkim jako organizator
i uczestnik polsko-bułgarskich
badań nad
współczesnymi przemianami
kultury chłopskiej, prowadzonych
w latach 1967-1970
przez mieszaną ekspedycję
Instytutu
Etnografii
BAN i Zakładu Etnografii
Powszechnej IHKM P AN. W czasie pobytu w terenie, prowadząc własne badania, była
jednocześnie cenionym i przez wszystkich lubianym przewodnikiem
i tłumaczem
polskich uczestników ekspedycji. Z Polską wiązały też Tanię liczne kontakty naukowe i przyjaźnie, nawiązywane od pierwszego pobytu w naszym kraju w 1964 roku.
Opublikowane przez Tatianę Kolewą prace świadczą, że doskonalący się warsztat naukowy
i świetna
znajomość
bułgarskiej
obrzędowości
ludowej
zdobyta
w czasie wieloletnich
systematycznych
badań, pozwoliły jej mieć nowe, własne
poglądy na problemy
tego działu etnografii.
Syntetyczna
monografia
obrzędów
bułgarskich, do jakiej zmierzała, byłaby niewątpliwie
istotnym wkładem w etnografię nie tylko bułgarską, ale i słowiańską.
Agata

27 -

Lud,

tom LXI

Skrukwa

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10367" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10345">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/c24f56285e0be2b378fea35168995218.pdf</src>
        <authentication>07ba10691c00b1334a7c99030a9d5c0d</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123297">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1635</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123298">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123299">
                <text>1977</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123300">
                <text>muzealnictwo etnograficzne</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123301">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1513</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123302">
                <text>Komunikaty / LUD 1977 t.61</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123303">
                <text>LUD 1977 t.61,s.239-250</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123304">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123305">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123306">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="123307">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123308">
                <text>IV.

K

o

M

u

N

I

K

A

T
Lud,

RENATA

y

t, 61, 1977

JEZIERSKA

MUZEUM SZOPEK W RZYMIE

To oryginalne muzeum znajduje się w budynku przy ulicy Tor de
Conti 31a, w rejonie Forum Augusta i Forum Romanum, w niewielkiej
odległości od Koloseum. Mieści się tu zarazem siedziba Włoskiego Towarzystwa Przyjaciół Szopki (Associazione ltaliana Amici deI Presepio),
które zrzesza ludzi pielęgnujących tradycję grudniowych świąt Bożego
Narodzenia, uczestniczy w światowym ruchu szopkarstwa, interesuje się
wszelkimi jego przejawami i gromadzi zbiory z całego świata. Organem
Towarzystwa jest pismo zatytułowane "Szopka" ("Il Presepio"), które
wychodzi już dwadzieścia dwa lata i do tej pory ukazało się ok. 80 numerów. Zawarte w nich są artykuły poświęcone m. in. zagadnieniu konstrukcji szopek, wybitnym ich konstruktorom, zapaleńcom szopkarstwa,
bogate informacje z różnych regionów Włoch i stron świata, wreszcie
noty bibliograficzne rejestrujące włoskie i zagraniczne publikacje o szopkach i zwyczajach związanych z grudniowymi świętami. W pobieżnym
przeglądzie not bibliograficznych znalazłam m. in. wiadomość o "La
szopka polacca" ("Szopka polska"), artykuł pióra Renato Salvadori, zamieszczony w piśmie "Qui Touring" z grudnia 1973 r.
Przy wejściu do Muzeum na pierwszym planie znajduje się barwna
szopka krakowska. Ten miły fakt świadczy niewątpliwie o tym, że jesteśmy wysoko notowani na europejskiej "giełdzie" szopkarskiej. Z szopek polskich znajdujących się tutaj odnotować należy jeszcze szopkę
krakowską z kukiełkami, wykonaną przez murarza, Bolesława Wiatra.
Szopka ta jest darem naszego rządu i została przywieziona z Polski przez
jednego z członków Towarzystwa, Angelo Stefanucci. I ostatnia polska
szopka, udokumentowana jako: "Figure in stile Catalano di Zarzeka (Polonia)", tj. figurki w stylu Catalano z Zarzeki. Jest to niewątpliwie błędna dokumentacja i pod znakiem zapytania pozostaje sam obiekt.
Spotykamy tu wiele szopek europejskich: z Czechosłowacji - zawierające m. in. figurki wycięte z kolorowego kartonu lub ceramiczne
(ta ostatnia jest darem Kristiny Valsikovej z Bratysławy); z Węgier,

�z Ukrainy - szopka "Vertep" - rekonstrukcja
wykonana przez Włochów:
Margeritę Loffredo i Ferdinando
Ammanniti;
szopki niemieckie - m. in.
z KaIn i szopki z figurkami z cyny kolorowej z Diessen; szopki z Austrii,
Belgii, Francji
głównie z Prowansji
i innych regionów,
z krajów
skandynawskich,
bardzo duża ilość szopek z Hiszpanii - figurki z terrakoty polichromowanej
(wykonane
m. in. przez Jose Daniel Ursueguia
z Barcelony),
figurki charakterystyczne
i współczesne
(wykonane przez
Jose Cuenca Valverde i Manuel Artigas Mendez z Murcia) itd.
Oczywiście największą
część zbiorów stanowią szopki włoskie, reprezentujące
prawie wszystkie
regiony kraju. Szczególną uwagę zwracają
szopki neapolitańskie,
będące prawdziwymi
dziełami sztuki. Urzekają one
pomysłowością,
bogatą scenerią, wspaniałym
odtworzeniem
środowiska
z niezliczoną
ilością "finimenti"
wszystkich
drobnych
przedmiotów
składających
się na wyposażenie
wnętrza szopek. Wspaniała galeria postaci w tysiącach póz i przy rozmaitych
zajęciach, liczne sceny z życia
ludowego - są cenną rejestracją
zwyczajów i obyczajów włoskich, w wielu wypadkach
już nie istniejących.
M. in. przyciąga wzrok zwiedzającego
barwna sZQpka z figurkami
w miniaturze,
wykonana
przez członka Towarzystwa,
Renato Longari,
a dokumentująca
sceny z ludowej szopki
rzymskiej,
np. gry ludowe, takie jak "la morra", "la partita
a scopa",
taniec i muzykę, typy ludowe itd.
W obszernej szklanej gablocie zgromadzono
szopki w miniaturze,
które wydają się być pięknymi
zabawkami
dziecinnymi.
W nich: barwne
ledy sklepowe z owocami i warzywami,
różne rodzaje pieczywa i ciast,
sprzedawcy
pieczonych
kasztanów
i gotowanej
kukurydzy,
murarze,
praczki, chłopi, pasterze z trzodami owiec wyrabiający
masło i sery itp.
Bardzo ciekawym obiektem jest szopka wykonana
ze szkła artystycznego, pochodząca z ośrodka przemysłu
szklarskiego
z Murano. Trudno tu
zresztą opisać całe bogactwo i różnorodność
szopek włoskich.
Osobno w dużej gablocie
zatytułowanej
"Muzyka
i tańce ludowe
w szopce" odtworzono
- poprzez figurki ceramiczne
i terrakotowe
tańce prowansalskie,
alzackie, katalońskie,
andaluzyjskie,
neapolitańskie,
charakterystyczne
instrumenty
muzyczne
z Abruzzo, z Portugalii
itd.
W muzeum zgromadzono
także szopki z Ameryk południowej,
środkowej i północnej: z Brazylii - figurki ludowe z terrakoty
i ceramiczne
(z Pernambuco)
z Kolumbii, Ekwadoru - oryginalne
szopki z figurkami
wykonanymi
z marcepanu
i cukru (dzieło Margarity
Reza Calderón),
z Peru, Chile, Argentyny,
Gwatemali,
z Meksyku - szopka z figurkami
ludowymi "Peones". Ponadto znajdują się tu szopki z Japonii i Indii oraz
szopka orientalna
(zaprojektowana
przez Fernando Ammanniti
z figurkami ofiarowanymi
przez członka Towarzystwa,
Felice Nadelini), a także
szopka afrykańska
z Kenii.

�Muzeum

szopek

w

Rzym!e

241

Znajdujemy tu także okolicznościowe ciekawostki w specjalnej gablocie. jak: numizmatyka bożonarodzeniowa z monetami pontyfikalnYmi,
filatelistyka - znaczki pocztowe o tematyce bożonarodzeniowej (poczty
watykańska, Republiki San Marino i włoska), odznaki Towarzystw Szopkowych z Argentyny, Austrii, Niemiec, Włoch, Węgier i Hiszpanii, ordery
za zasługi położone na polu szopkarstwa, odznaki Międzynarodowych
Kongresów Szopkarskich oraz medale włoskie z podobiznami szopek i in.
l\luzeum dysponuje bardzo skromnymi warunkami lokalowymi. Wiele do życzenia pozostawia zarówno sposób ekspozycji, jak i dokumentacja
obiektów. Mimo to, placówka spełnia pożyteczną rolę. Jest to chyba
jedyne na świecie muzeum dające przegląd różnorodnych stylów szopkarskich oraz bogatej kolekcji figurek i kukiełek, a także ukazujące
\\. autentycznych eksponatach europejskie i zamorskie zwyczaje oraz
przepych strojów ludowych.

1'; -

Lud, tom LXI

�Lud,

BARBARA

t.

61, 1977

POL OCZKOWA

MUZEA W ANGLII

W czasie pobytu w Anglii w lecie 1972 r. zwiedziłam szereg muzeów
angielskich; znajomość języka i możność korzystania z samochodu pozwoliły mi na zebranie stosunkowo dużej ilości materiału. Poniżej podaję
podstawowe informacje o kilku rodzajach muzeów angielskich, a zwłaszcza o prowadzonych w nich działach etnograficznych.
1. Muzeum centralne - The British Museum - w głównym swym
gmachu wystawy etnograficznej nie prowadzi. Dział etnografii ma swą
siedzibę w odrębnym budynku, przy Burlington Garden 5, zwanym
"The Museum of Mankind" ("Muzeum rodzaju ludzkiego"). Wystawy
rozlokowane są '\'1 piętnastu pomieszczeniach z tym, że każda sala względnie pokój poświęcone są innej tematyce. Wystawy zmienia się w okresach
mniej więcej rocznych; jednak nie rozmontowuje się ich, a po kilku
latach te same zestawy eksponatów wracają powtórnie na sale, dla tych
lVidzów, którzy nie mogli ich obejrzeć w pierwszym terminie. W posiadaniu działu etnografii znajduje się około miliona eksponatów pochodzących z całego świata; specyfika etnografii angielskiej, zajmującej się
w przeszłości g.łównie kulturami pozaeuropejskimi sprawia, że wystawy
obrazują głównie kulturę tradycyjną ludności kolorowej. Ze względu na
ogromną ilość zebranego materiału, zbiory są tylko w części opracowane.
2. Przykład muzeum regionalnego: Muzeum w Leicester. Wszystkie
zabytki związane z historią kultury regionu (archeologia, historia, etnografia) tworzą wspólny dział pod nazwą "Antiquities", tj. antyki. Jest on
jednym z ośmiu kierunków pracy muzealnej (poza tym: archiwalia, sztuka, biologia, geologia, współpraca ze szkołami, technika, ikonografia).
Pracownicy działu antiquities posiadający wykształcenie uniwersyteckie
zajmują się głównie badaniami terenowymi i opracowywaniem ich wyników; liczniejszy od nich średni personel mu'zealny (maturanci przesz-

�Muzea

w Anglll

213

kalani praktycznie
na urządzanych
centrabie
fachowych
kursach
muzealnych o różnych specjalnościach)
zajmują się inwentaryzacją,
konserwacją, oprowadzaniem
wycieczek itp. W muzeach regionalnych
szczególnie rozbudowywany
jest dział współpracy
ze szkołami,
który np.
w Leicester zatrudnia największą ilość pracowników
(14 osób). Dla szkół
opracowuje się i wysyła specjalne zestawy gablot ilustrujących
zgłoszoną
uprzednio przez nauczycieli
tematykę
lekcyjną. W roku 1971 w Leicester wysłano w ten sposób do okolicznych szkół około 14 tysięcy eksponatów.
Gromadzenie
nowonabytków
odbywa się według nieco innych zasad
niż w Polsce: szerszy zasięg tematyki działu oraz. znacznie większy stopień uprzemysłowienia
i zurbanizowania
Anglii w ubiegłym
stuleciu
powoduje, że nabytki są już przeważnie
wytworami
fabrycznymi.
Obejmują one bardzo szeroki krąg przedmiotów
użytku
codziennego
(np.
elektryczny
sprzęt domowy, drukowane
pocztówki świąteczne
itp.). Do
zbiorów zakupuje
się także niektóre
przedmioty
produkowane
współcześnie, charakterystyczne
dla aktualnego
etapu kultury, np. ubiory kobiece i męskie według mody ostatnich lat, odznaki sportowe itd.
3. Przykład muzeum biograficznego:
Muzeum Szekspira w Stradford
on Avon. Kilka budynków
obejmujących
ten zespół (domy Szekspira,
jego dziadków, rodziców i córki) znajduje się w różnych punktach
niewielkiego zabytkowego
miasteczka.
We wnętrzach
zachowano ściśle ich
dawny użytkowy charakter,
nie ma w nich żadnych gablot, plansz lub
napisów wskazujących
na obecną muzealną funkcję tych pomieszczeń.
Izby wyposażone są w pełne zestawy oryginalnych
używanych w XVIXVII wieku sprzętów i naczyń domowych,
uzupełnionych
używanymi
przez ich dawnych mieszkańców drobniejszymi
przedmiotami:
książkami,
bibelotami,
robótkami
ręcznymi.
Osiągnięto
w ten sposób maksimum
autentyzmu,
przeniesienie
widza w otoczenie i klimat epoki elżbietańskiej. Wszelkie objaśnienia podane są w licznych folderach, które sprzedaje się przy wejściu. Każdej zebranej niewielkiej
grupce zwiedzających
towarzyszy pracownik
muzeum, który jednocześnie
opiekuje się zbiorami i odpowiada na ewentualne
pytania gości.
4. Przykład skansenu: Walijskie Muzeum Ludowe w St. Fagans 'koło
Cardiff. Podobnie jak w muzeach regionalnych,
kultura miejscowej ludności wiejskiej nie tworzy tu samoistnego odrębnego działu. W St. Fagans pokazano kulturę wszystkich warstw ludności zamieszkującej
Walię: szlachty, kupców, rzemieślników,
żeglarzy,
rolników
i hodowców
owiec, urzędników, kaznodziejów itd. Stosownie do tego wystawiennictwo
obejmuje heraldykę,
wyposażenie
wnętrz dworów wiejskich
i domów
mieszczańskich, narzędzia używane na wsi i w mieście, akcesoria sportowe (np. dawne rakiety tenisowe), bukiety żniwne, teksty wyroków sądo-

�211

BARBARA

POLOCZKOWA

wych, magiczne przedmioty
używane
przez żeglarzy itp. Wystawy te
mieszczą się w specjalnym dużym budynku (galerii).
Oryginalne
stojące w parku budowle obejmują
zamek St. Fagans,
który wraz z wyposażeniem
jego wnętrz stanowi przykład kultury elitarnej, oraz jedenaście budowli kamiennych
lub o konstrukcji
szachulcowej. ilustrujących
budownictwo
chłopskie i małomiasteczkowe.
W liczbie tej znajduje się pięć domów mieszkalnych
z XV-XVIII
wieku, budynki stodoły, tkalni, garbarni,
kaplicy, rogatki miejskiej,
oraz mały
budyneczek, w którym rozgrywano
walki kogutów. Wszystkie wymienione budynki wyposażone są w odpowiednie dla danej epoki meble, a budynki gospodarcze i przemysłowe
- w sprzęt i narzędzia. W skansenie
znajduje się ponadto wóz cygański.
5. Przykład muzeum prywatnego:
XVII-wieczny
pałac w Chatsworth,
Derbyshire,
siedziba Duke of Devonshire.
Przyjętym
obecnie w Anglii
zwyczajem,
znaczną, mieszczącą zbiory, część zamku udostępnia
się na
czas week-endu
do zwiedzania;
pobierana
opłata za wstęp wyższa jest
niż w muzeach państwowych
i municypalnych,
a przeznacza
się ją na
pokrycie kosztów utrzymania
pałacu i parku. Zbiory zabytkowych
mebli,
dy\Yanów, obrazów i rzeźb są znacznie bogatsze niż w czołowych muzeach tego typu 'W Polsce (Łańcut, Pszczyna); jest to oczywiste, ponieważ
wyspy brytyjskie
od wielu stuleci nie podlegały obcej inwazji i rabunkom i gromadzone przez pokolenia wspaniałe zbiory sztuki mogły w tamtejszych zamkach bezpiecznie przetrwać.
Jedna sala pałacu przeznaczona jest specjalnie
na przyjmowanie
odwiedzin królów angielskich.
Do
zwiedzania udostępniony
jest również park, stanowiący przykład angielskiej sztuki ogrodniczej
(grupy rz.adkich drzew, krzewów
i kwiatów
pięknie wkomponowanych
w zielone trawniki).
We wszystkich
muzeach
angielskich
zwraca uwagę wielka dbałość
o \\':'godny i przyjemny
pobyt zwiedzających:
urządzone są pokoje wypoczynkowe, palarnie, bufety, kioski z napojami, punkty sprzedaży wyda\ynictw i pamiątek, czysto utrzymane
toalety i umywalnie.
Odnośnie
do gromadzonych
kolekcji
podkreślić
należy
szczególną
staranność w konserwacji
przedmiotów:
żaden nowonabyty
eksponat nie
dostaje się do magazynów
przed przejściem szeregu prób wykazujących
istnienie szkodników,
korozji, lub innego rodzaju uszkodzeń. Okresowo
przeprowadza
się kontrolę
zbiorów pod kątem stanu ich zachowania,
a wysortowane
sztuki poddawane są odpowiednim zabiegom. Zajmuje się
tym wykwalifikowany
miejscowy personel, mający do swej dyspozycji
cał\' szereg nowoczesnych
metod i środków chemicznych.

�Lud,

MILAN

t. 61, ]977

CHLEBANA

MUZEUM SLOVENSKEJ

DEDINY V MARTINE

Roku 1891 sa realizovala priekupnicka myslienka Artura Hazeliusa.
Vystava prveho muzea v prirode, ned'aleko svedskeho hlaneho mesta
Stockholm, bola len zaciatkom budovania muzei tohto typu. Priklad
Svedov nasledovali predovsetkym ich severski susedia, a na zaciatku 20.
storocia je v Európe uz niekol'ko muzei v prirode. Zo Svedska pochadza
aj termin s k a n z e n, ktory sa pre muzea tohto druhu zauzival aj
v d'alSich krajinach.
O styri roky neskorsie, teda roku 1895, bola zahajena v Prahe Narodopisna vystava ceskoslovanska. Organizatori tejto vystavy sa pokusili

Ryc. 1. Pohlad

na Muzeum

slovenskej

dediny

v Martine

�MILAN

CHLEBANA

expozlcnou formou po prvy raz podat' komplexny obraz a zivote l'udov)'ch vrstiev. Za tymto ucelom sa previezli, alebo rekonstruovali mnohe
obytne domy a d'alSie l'udove stavehne objekty. Slovensko tu reprezentovali gazdovstvo z dediny Cicmany a chalupa z Oravy. Tieto l'udove
stavby sa postavili p&lt;Jd1'a projektov architekta Dusana Jurkoviea, vel'keho obdivovatel'a a znalca slovenskeho l'udoveho stavitel'stva. Organizatori Narodopisnej vystavy ceskoslovanskej uvazovali tak, ze objekty.
zhromazdene pri tejto prilezitosti, by sa mohli stat' zakladom buduceho
muzea l'udoveho stavitel'stva. Tieto podnetne myslienky zostali len v podobe pHnov, ale z mnohych priein sa nerealizovali.
Prve muzeum l'udovej architektury v Ceskoslovensku sa zacala budovat' roku 1925 v Roznove pod Radhostem. Mesto Roznov pod Radhostem sa na chadza va vychodnej easti Moravy. O vznik tohto skanzenu sa
va vel'kej miere zasluzili bratia Alois a Bohumir Jaroilkowie) 1. Do
mestskeho parku sustredili drevene mestianske stavby z roznovskeho
n,imestia. V sUcasnosti je Valasske muzeum v pfirode v Roznove pod
Radhostem najrozsiahlejsie v Ceskoslovensku a stale sa pokraeuje v jeho
budovani.
Myi'ilienka postavit' muzeum l'udoveho stavitel'stva je znama i na
Slovensku uz niekol'ko desat'roci. Je uzko spojena sa vznikom Muzealnej
slovenskej spoloenosti roku 1893. Skanzen sa maI nachadzat' v tesnej
blizkosti novej budovy Slovenskeho narodneho muzea, która bola postavena roku 1932. Vtedajsie romanticke nahl'ady prenikli prostrednictvom
tvorcov i do koncepcie skanzenu. Tato koncepcia ho predstavovala aka
żive muzeum, kde bude mozne vidiet' zaniknute sposoby zivota l'udu,
ktory sa tu hude udrziavat' v podobe atrakcie 2. Napriek tomu, ze Muzealna slovenska spoloenost' mala pripravene aj finanene prostriedky,
s vystavbou sa nezacalo. Vypuknutie druhej svetovej vojny znova addialila tieto snahy na niekol'ko rokov.
Obdobie po druhej svetovej vojne je charakterizovane d'alsim lisilim
a vybudovanie muzea l'udovej architektury. Nastrankach odbornych easopisov sa objavuju clanky a diskusie, ktore hovoria a potrebe vystavbv
tohto muzea. Tieto snahy nadobudaju na intenzite aj preto, ze pamiatky
l'udoveho stavitel'stva stale viac miznu. Tato skutoenost' je dosledkom
novych hospodarsko-spolocenskych pomeroy i lepsej ekonomickej situovanosti obyvatel'ov Slovenska. Problematike budavania muzei v prirode
sa venovali aj zasadania a konferencie, których ciel'om bolo prediskutovat' koncepciu a pracovne postupy pri realizovani tychto diel. Vy1 Arnost
Kubesa, Valasske muzeum
v pi'irode
v Roznove
"Sbornik Slovenskeho Narodneho Muzea" 1965, t. 59, Etnografia
2 Stefan
Mruskovic, Slovenske milzeum l'udovej architekt!iry
vensky Narodopis" 1972, t. 20, s. 13.

pod Radhoiitem.
6, s. 22-30.
v Martine . .,Slo-

�Muzeum

"._._.,
/

•

slovenskej

"

.•.•-" i..

/ CAOCA

',-._'

\''J'!

i

O

w

dediny

j

Martinie

.1.--_....... './.r'

"".•••._ .•...

l'

\-._ ..,;

O

."'..•......

.BAROEJOV

O

"

"',.,

.PRESDV

t'

/'

i

I

.KOŚlCE

i

I

;

i

,.*'"
·
I

i
\.
\ dlWISLAVA
,.,._._._

\.-.

r .-.,

r";
'-.,J'--

• .J

/

\.

Mapa

rozmiestnenia

skanzenov

.....-._

''-.-

/

r.....

'\

~

\_

I

I
~
_.J

I

•

Skilllltll r MIrlin.

o

Rtgionlln.

O

B.nsk; sk.nz.n r /J.Jnsktj J,ilrnici

sbM."Y

na Slovensku

stavba skanzenov sa povazuje za najlepsi sp6sob ochrany pamiatok l'udoveho stavitel'stva. Dna 2. aprHa 1964 Slovenska narodna rada schvalila navrh na vybudovanie celoslovenskeho Muzea l'udovej architektury
v Martine. Splnenim tejto vaznej a narocnej kulturno-politickej a vedeckej ulohy, bolo poverene Slovenske narodne muzeum - Etnograficky
ustav v Martine. Skanzen i expozicie Slovenskeho narodneho muzea
vytvoria spolu komplex, reprezentujuci materialnu i duchovnu kulturu
slovenskeho l'udu~.
V tomto case sa zaCina vlastna etapa pripravnych prac na budovanie
skanzenu. Odborni pracovnici Slovenskeho narodneho muzea v Martine
zhromazd'uju podklady a dokumentaciu o l'udovom stavitel'stve na Slovensku. Tie oblasti, ktore su v materialoch nedostatocne zastupene, osobne navstevuju a priamo na mieste vyberaju vhodne objekty. Spolu
s vyberom stavebnych objektov, hl'ada sa aj vyhovujuce miesto pre
skanzen. Vedenie Slovenskeho narodneho muzea sa rozhodlo pre Jahodnicke haje, które leiia juhovychodnym smerom, pribliine 2 km od centra
Martina. Tuto skutocnost' respektovali aj autorske kolektivy, które sa
zucastnili sut'aie o vypracovanie urbanistickej studie a navrhu projektu
na vystavbu skanzenu. Uzemie Jahodnickych hajov ma rozlohu okolo
100 ha, nachadza sa v zvlnenom terene, ciastocne porastenom ihlicnatym
lesom. Na t€jto pioche sa spolu sustredi a postavi asi 240 objektov
3

Ibidem.

s. 19.

�MILAN

CHLEBANA

l'udoveho stavitel'stva, które budu rozdelene do jednotlivych celkov
(oblasti). akrem tychto objektov sa vybuduju aj komunikacie, parkovisko,
administrativne a sluzobne priestory. Popri svojej vedecko-dokumentacnej funkcii, bude skanzen plnit' aj ulohu osvetoveho a rekreaćneho
zariadenia 4.
Zakladny kamen tohto muzea polozili dna 5. novembra 1968. Po
niekol'kych desat'rociach diskusii, problemov a intenzivnej vyskumnej
praci sa konecne zacalo budovat' Muzeum slovenskej dediny. Toto
pomenovanie (namiesto Muzeum l'udovej architektury), sa zaviedlo roku
1972 a bolo tiez predmetom mnohych diskusii. Najcastejsie sa aj nad'alej
pouziva termin s k a n z e n, pretoze je kratky, vystizny a zrozumitel'ny.
Vystavba skanzenu pri SIovenskom narodnom muzeu v Martine je
v sucasnosti najd61ezitejsou ulohou tohto ustavu. Podriad'uje sa jej
vsetka vedecko-vyskumna a dokumentacna cinnost' ustavu, ktory je personalne dobudovany a dobre pripraveny na tuto narocnu pracu. Tato ćinnost' sa prejavila aj na profile jeho publikacneho organu, kto rym je Zbornik Slovenskeho narodneho muzea. Prve prispevky od dr. Andreja Polonca a dr. Stefana Mruskovića sa objavili uz roku 19655. Tieto clanky sumarizovali doterajsie snahy o vystavbu skanzenu a ciastocne naznacili
jeho koncepciu. V Zborniku Slovenskeho mirodneho muzea 62, Etnografia
10, 1969 su publikovane uz prve skusenotsti a konkretne poznatky z vystavby skanzenu. Su zaradene v osobitnej casti pod nazvom Kronika
Muzea l'udovej architektllry. Znacny priestor v tomto Zborniku je venovany otazkam studia l'udoveho stavitel'stva na Slovensku. V roku 1972
vysla publikacia Muzeum l'udovej architektury. J{m Kantar a Jozef Turzo v kratkych prispevkoch opisali stay prac na v)rstavbe skanzenu
a uviedli smer jeho d'alsieho rozvoja. Tato knizka je vybavena obsiahlou
obrazovou cast'ou, ktora citatel'ovi priblizuje konkretne objekty l'udoveho stavitel'stva, vybrane pre Muzeum slovenskej dediny.
Vzhl'adom na to, ze tradicnym a prevaznym zamestnanim bolo na
Slovensku v minulosti pol'nohospodarstvo, najviac objektov budu predstavovat' rol'nicke usadlosti. akrem rol'nickych obydli tu budu aj dom~'
drevorubacov, pastierov, remeselnikov, d'alej mensie objekty doplnkoveho charakteru - kaplnky, krize pri cestach, vyrobne zariadenia.
Objekty sustredene v jednotlivych regiónoch respektuj u tradicnu zastavbu
a budu predstavovaf typicke sidelne formy slovenskych dedin G.
Vnutorne je Muzeum slovenskej dediny T9zdelene na 10 oblasti.
v ktorych su zastupene vsetky typy Yudoveho stavitefstva na SlovenIbidem, s. 24.
"Sbornik Slovenskeho Narodneho Muzea" 1965, t. 59, Etnografia 6, s. 5-21.
6 Jan
Kantar, Koncepcne zcisady M{tzea l'udovej architektury
v Martine.
In:
Muzeum l'udo'vej architektury,
Martin 1972.
·1

5

�Muzeum. slot'enskej

dediny

249

w MM'linie

sku. Niektore oblasti su este d'alej rozClenene, vzhladom na region~l1nu
diferencovanosf a odlisnosti Tudovych stavebnych objektov:
I. Oblasf Cicmian (dedina Cićmany). Tato oblasf je zo vsatkych
najmensia, bude tu staf jedna usadlosf a jeden obytny dom.
II. Oblasf kopanićiarskeho osidlenia severozapadneho Slovenska.
III. Oblasf Oravy, Turca a Liptova. Tato oblasf bude poetom objektov najrozsiahlejsia. Objekty z jednotlivych regiónov budu sustredene
osobitne.
IV. Oblasf Spisa. Sklada sa z troch celkov: skupina tatransko-magurska, skupina centralneho Spisa a skupina juzneho Spisa s obydliami
banikov.
V. Oblast vychodneho Slovenska. Deli sa d'alej na skupinu sariśsko-beskydsku a poloninsku.
VI. Oblasf Pohronia. Tato oblasf sleduje Tudovu architekturu
pri
rieke Hron.
VII. .Juzna oblast stredneho Slovenska.
VIII. Podunajska oblasf.
IX. Oblasf Ponitria a Bielych Karpat.
X. Oblasf trnavskej niziny, Malych Karpat a Zahoria.
V sueasnosti (zaCiatok roku 1976) je realizovana casf oblasti Cislo
III - región O1'ava, v ktorom je postavenych spolu 26 objektov. Niektore objekty regiónu Orava su zariadene nabytkom a d'alsim prislusenstvom Tudoveho interieru. Vo vystavbe je oblast Cislo II - severOzapadne Slovensko.
I ked' Muzeum slovenskej dediny este nie je dokoneene, región Orava
je uz pristupny verejnosti. Slavnostne otvorenie tejto casti skanzenu bolo
dna 24. maja 1972 za ucasti etnografov a muzejnikov z celej Ceskoslovenskej socialistickej republiky. Pri tejto prilezitosti boI usporiadany
seminar o ochrane Tudovej architektury, ktory sa konal 23. a 24. maja
1972. Na semimiri boli prednesene referaty, ktore sa zaoberali ochranou
l'udovych stavebnych objektov formou budovania skanzenov, alebo ochranou na mieste vzniku - in situ. Vo vystavnych priestoroch Slovenskeho
narodneho muzea bola zaroven instalovana vystava "Ludova architektura v Ceskoslovensku". Spristupnenie prvej, dobudovanej casti IVluzea
slovenskej dediny malo teda d6stojn)T ramec 7.
SkanZt'n v Martine sa stane po svojom dokonceni hmotnym dokumentom I'udovej stavebnej kultury na uzemi Slovenska. Obytne domy a stavebnć objekty sustredene v Muzeu slovenskej dediny nebuQu hovorit
len o kulture Slovakov, ale aj o prislusnikoch inych etnickych skupin,
7

Jan

verejnosti.

Hycko, ['rva
ćast' Ml'lzea slocens.'{ej
"Muzeum"
1972. t. 17, s. 209.

dediny

v

Martine

spristupnenci

�2?l0

MIL,,"N

CHLEBANA

ktore toto uzemie obyvaju uz niekoTko stor oci. I ked' bude v tomto
muzeu zastupene Tudove staviteTstvo z celeho Slovenska, nezostane osamotene. DalSie skanzeny sa stavaju na Kysuciach severozapadne
Slovensko, na Grave, v Liptove, na vychodnom Slovensku pri meste
Bardejov. V tychto skanzenoch sa sustredia objekty Tudovej architektury
z jednotlivych regiónov. V blizkosti stareho banickeho mesta Banska
Stiavnica sa pripravuje vystavba Banskeho muzea v prirode. akrem
objektov na povrchu, bude v muzeu aj podzemna cast. Tu sa vyuziju
priestory starych sacht, v ktorych sa kedysi tazi1a ruda. Sachty posluzia
na instalovanie banickych strojov a zariadeni 8.
Na zaver mozno konstatovat, ze v sucasnosti je v procese vystavby
na S10vensku sest muzei v prirode. Pat z nich je lokalizovanych v oblasti severneho Slovenska, kde bola v prevahe po starocia drevena rudova
architektura, ktora tu bude aj chrimena. Vynimkou je skanzen v Martine, ako centralne muzeum, kde budu zastupene vsetky regióny S10venska a teda aj oblasti murovanej architektury. Banske muzeum v prirode pri Banskej Stiavnici sa nachadza v juznej casti stredneho Slovenska.
Ochrana pamiatok tradicneho Tudoveho staviteTstva va forme muzei
v prirode sa rozbieha nadejnym tempom. Treba len dUfat, ze si ho udrZi
i v buducnosti, ale bo ho este zrychli.

8 Jan Novak, Banskć
muzeum v pTiTode v Banskej Sliavnici . .,Sbornik Slovenskeho Narodneho Muzea" 1974, t. 68, Etnografia 15, s. 237-261.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10352" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10330">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/2536b767636ad4822dba1666f0113f99.pdf</src>
        <authentication>be2c6c922d9b8c4e13fdf4f979bd8a05</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123150">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4519</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123151">
                <text>1974</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123152">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4202</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123153">
                <text>Strony tytułowe / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1974 t.28 z.3</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123154">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1974 t.28 z.3; s.133-4</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123155">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123156">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123157">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="123158">
                <text>�TREŚĆ
Romualda Hankowska

Sto lat fajansu w ł o c ł a w s k i e g o

135

Bożena K u r a l

P o d h a l a ń s k i e skrzynie malowane. Część I I . .

Maria Majka

Budownictwo drewniane w Norwegii

Ewa K r a s i ń s k a

„ D ź w i e r k a na n a l e p ę "

188

Maria P r z e ź d z i e c k a . O m a ł o p o l s k i m malarstwie
ikonowym X I X w i e k u Studia nad epilogiem sztu­
k i cerkiewnej w diecezji przemyskiej i na tere­
nach sąsiednich

188

.

.

.
.

.
.

159
173

RECENZJE
Anna K u n c z y ń s k a - I r a c k a

KRONIKA

Na

Na

okładce:

189

Talerz

głęboki, fajans w ł o c ł a w s k i .
1973 r. F o t : Piotr B a r ą c z

Mai.

Jadwiga

Marciniak.

s t r o n i e t y t u ł o w e j : Dzbanek, fajans w ł o c ł a w s k i , wys. 19,4 cm, 0 13 cm.
Produkcja „ P r o g r e s T. A.", ok. 1930 r. Fot.: Jan Swiderski

�P O L S K A

A K A D E M I A

N A U K

.

I N S T Y T U T

S Z T U K I

•

1 9 7 4

.

N R 3

polska sztuka ludowa

W R O C Ł A W
ZAKŁAD

NARODOWY

-

W A R S Z A W A
IMIENIA

OSSOLIŃSKICH,

-

K R A K Ó W

-

WYDAWNICTWO POLSKIEJ

G D A Ń S K
AKADEMII

NAUK

�REDAGUJE Z E S P Ó Ł : Aleksander Jackowski (red. naez.),
Jadwiga Jarnuszkiewiczowa (z-ca red. nacz.), Anna K u n c z y ń s k a - I r a c k a , Jacek Olędzki, Ksawery Piwocki, Ro­
man Reinfuss (z-ca red. nacz.).
Sekretariat redakcji — Ewa K o s t y r k a .
Redaktor techniczny — Halina Ż e l e c h o w s k a . U k ł a d gra­
ficzny •— Jadwiga Jarnuszkiewiczowa. T ł u m a c z e n i a —
Magdalena Mierowska (ang.) i Natalia S t a s i ń s k a (ros.).
Redakcja: I n s t y t u t Sztuki Polskiej A k a d e m i i Nauk, W a r ­
szawa, u l . Długa 28, tel. 31 32 71, w e w n . 48.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10335" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10313">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/cd634d5d359504ce40a5104095cdc5ab.pdf</src>
        <authentication>60ff9fa09c59b5d42e946f87e0c762ae</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122898">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:286</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122899">
                <text>1966</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122900">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:255</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122901">
                <text>Recenzje i sprawozdania cz.2 / LUD 1964-65 t.50</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122902">
                <text>LUD 1964-65 t.50, s.629-700</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122903">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122904">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122905">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="122906">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122907">
                <text>628
nie zawsze w sposób dostatecznie przemyślany. Przykładem może
być ogólna charakterystyka wsi badanej, która koncentruje uwagę na ludności i podstawach gospodarczych. W danych o ludności
poza zasygnalizowaniem liczby i przynależności etnicznej obywateli główny nacisk położony jest na zarejestrowanie ewentualnych
migracji sezonowych i stałych, co ma zapewne rzucić światło na
strefę kontaktów mieszkańców wsi. Na zakończenie krótka czysto
formalna charakterystyka składu zawodowego z uwzględnieniem
miejscowej specyfiki i zmian zaszłych w ustroju socjalistycznym.
Zagadnienia te w porównaniu z częścią szczegółową kwestionariusza potraktowane są niezwykle zwięźle, co z uwagi na tego nie':
wprawnego badacza, który się ma nim posługiwać, budzi obawę,
że obraz wsi będzie bardzo ogólnikowy. Koniecznie należałoby
rozbudować punkt dotyczący migracji i kontaktów. Jest to zagadnienie pierwszorzędnej wagi, które często nie znajduje żadnego odbicia w oficjalnych statystykach. Ponadto w ogólnej charakterystyce wsi dla właściwej oceny uzyskanych informacji niezbędnym jest chociaż wyliczenie instytucji kulturalno-oświatowych działających na terenie badanej wsi wraz z adnotacją, kiedy
zaczęły swą pracę oraz podanie jakie są możliwości przenikania
do wsi przejawów kultury masowej ogólnonarodowej (prasa, radio, kino, telewizja). Tu należy stwierdzić, że niewystarcza sama
ogólna charakterystyka wsi, ale wieś badana powinna być widoczna w wielu innych miejscach kwestionariusza.
W opracowywaniu kwestionariusza, podobnie jak i w badaniach
własnych autora zamierzenie badań tzw. "kompleksowych" nie
jest i w takim ujęciu nie mogło być w pełni zrealizowane.
Pomimo drobnych niedociągnięć omówione powyżej prace przynoszą ciekawy i dotąd mało znany materiał etnograficzny niewątpliwie bardzo przydatny w dalszych badaniach karpackich.

II.

R E CE N ZJ E

I

S P R A W O Z D A N I A

Richard we~ss, Hauser und Landschaften der Schweiz, S. 368, ryc. 233.
Erlenbach-Zurich
und Stuttgart
1959.
Niedawno zmarły świetny etnograf szwajcarski
wydał pod koniec życia
doskonałą pracę o budownictwie.
Wartość jej podnoszą wnikliwe i pomysłowe, utrzymane
w jednym stylu ilustracje
Hansa Egli. Obfity materiał
ilus:racyjny
je~t niewątpliwie
pod względem koncepcji dziełem R. Weissa,
gdyz uderza mezwykła
przejrzystość
ujęć typologicznych
i kartograficznych z podkreśleniem
współzależności
formy budynków i materiałów
budowlanych ze środowiskiem
geograficznym
oraz typem gospodarki. Proste
a nawet prymitywizujące
rysunki Egliego oddają celnie styl budownictwa
szwajcarskiego
(np. rys. 12, 14, 27, 69, 96 i inne). Prostot? środków i celność
ujęć materiału
ilustracyjnego
posiada dużą siłę sugestywną
spod której
uroku trudno się czytelnikowi wyzwolić. Rysunki przedstawiają
konkretne
wybrane .fakty indywidualne;
w większości wypadków
nie są to wię~
abstrakcYJne schematy typologiczne,
ale uproszczone
i wypreparowane
z śro~owiska. f~kty kulturowe.
Nie jestem przekonany,
czy słuszną była
deCYZJa wyehmmowania
z pracy fotografii. Dzieło straciłoby
ale autentycznoś~ faktów indywidualnych,
jako dokumentów
podstawO~yCh zyskałaby ":'lele. ~Yb~r .konkretnego faktu jako podstawy rysunku, jego uproszczeme, styllzacJa l przyjęcie pewnej konwencji rysunkowej, są to wszystko czynności związane z systematyką
faktów kulturowych.
Zastrzeżenie io
osłabia nieco ogromny kredyt naukowy,
jakim uczeni obdarzają
prace
R. Weissa, nie mniej jednak zasada ukazywania czytelnikowi możliwie najbar~ziej autentycznych,
j e d n o s t k o w y c h f a k t ó w k u l t u r o w y c h,
k t o r e p r o wad z ą k u u o g ó l n i o n y m t y P o m, j e s t c h Y b a
słuszna..
D~ieło Weissa jest niewątpliwie
ostatnią, ale nie ostateczną syntezą etnog:aflczną na temat budownictwa
szwajcarskiego,
(na rubieży świata śródzlemnomorskiego
i północnego świata romańskiego
i germańskiego
oraz
na rubieży nizin i najwyższych gór europejskich).
Autnr zdobył się w tym
dziele na indywidualny
sąd, na własną koncepcję na temat genezy i przyc~y~ zróżnicowania
ludowego budownictwa
szwajcarskiego,
co zaznaczyło
Slę l w tytule pracy, podkreślającym
związek między "Hauser" i "Landschaften".
Stworzenie nowej syntezy nie było rzeczą łatwą po pracach R. Henninga
(1876/82), A. Meitzena (1882), E. G. Gladbacha (1885), J. Hunzikera
(19CO1914), H. Shwaba (1914), C. Jeklina (1914), J. Bielandera
(1931), B. Schiera

�631

630
(1932), H. Brockmanna
(1933), J. Roberta (1939), G. Ranka (1951), P. Scheuermeiera (1956), A. Baeschlina (1957). Wymienieni autorzy, to twórcy wielotomowych dzieł; niektórzy z nich rozpatrywali
budownictwo
szwajcarskie
na tle budownictwa
ogólnoniemieckiego,
jak M e i t z e n, czy H e n n i n g,
inni dotykali zagadnień budownictwa
tego na tle północno-eurazjatyckim
(Ranka).
czy jak S c h i e l' środkowo-wschodniej
Europy.
Podobieństwa
i różnice między budownictwem
szwajcarskim
a włoskim i francuskim
zostały mimochodem
podkreślone
w pracach J. R o b e l' t a i P. S c h e ue l' m e i era.
Każdy z wymienionych
autorów
reprezentował,
względnie
reprezentuje,
określone metodologicznie
stanowisko naukowe: a więc koncepcję
uwarunkowań
etnicznych,
środowiskowych-geograficznych,
konstrukcyjnych,
przyrodniczo-ewolucyjnych
lub funkcjonalnych.
R. We i s s
ustosunkowuje
się do wszystkichlych
kierunków we wstępie, przeprowadza
ich krytykę, i sam nie odrzucając
a limine zdrowych ziaren wydobytych
przez poprzedników,
usiłuje zająć stanowisko
konkretno-historyczne,
zbliżając się do swoiście pojmowanego
funkcjonalizmu.
W całej pracy uwidocznia
się tendencja
przeciwstawienia
się szkole
etnicznej, a więc koncepcjom Meitzena, Henninga a zwłaszcza H u n z i k e-

ra

(Das Schweizerhaus

nach

seinen

landwirtschaftlichen

Formen

und

sei-

Autor mocno uderza w tezę. jakoby dzisiejsze zróżnicowanie
szwajcarskiego
budownictwa
ludowego było wynikiem pierwotnych różnic, sięgających okresów plemiennych czy szczepowych,
i odpowiadało zróżnicowaniu
językowemu. Zresztą, jak wykazały np. studia
Fringsa, i układ gwar w Niemczech nie odpowiada pierwotnemu
układowi
plemiennemu
i pierwotnym
dialektom plemiennym.
Tę prawdę widzi Weiss
w stosunkach etniczno-językowych
w Szwajcarii. Podważa więc tezy Hunzikera, a zwłaszcza uogólnienie, jakoby budownictwo
kamienne i osadnictwo skupione wiązało się ze światem romańskim, a więc było dziedzictwem
rzymskim, a budownictwo
drewniane i osadnictwo rozproszone - z światem germańskim.
R Wei s s słusznie zauważa, że materiał
budownictwa,
a więc jego "kamienność"
względnie "drewnianość"
wiąże się ze środowiskiem naturalnym,
na co wskazuje mapa materiałów
budowlanych
P. Vidal'a de la Blache (str. 37), natomiast forma budownictwa
i osadnictwa z typem gospodarki. W myśl tej zasady wyróżnia on: dom nizinny, rolniczy z wyżką i wysokim słomianym
dachem, oraz dom górski, hodowlany
z kamiennym,
płaskim dachem. Widoczne to szczególnie w tabelarycznych
zestawieniach
na str. 42-43, 66-67, 276, 324. To trafne ogólne ujęcie podważyło koncepcję typologiczną
Hunzikera, który widział w Szwajcarii następujące
typy budynków:
burgundzki,
alemański,
szwabski
oraz dom
retoromański
(GraubUnden),
celtoromański
(Jura i Szwajcaria
francu~ka)
i tzw. Walserhaus
- a więc typy genetycznie
powiązane
z określonymi
jednostkami
etnicznymi. Nie wydaje się jednak, aby krańcowe stanowisko
Weissa dało się utrzymać bez reszty, gdyż nawet w jego ujęciu poszczególner geschichttichen

Entwicklung).

ne typy regionalne, jako zespoły różnych cech, dadzą się sprowadzić w pewnych rysach do takich form, które odpowiadają
czterem elementom etnicznym: Celto-romanie,
Reto-romanie,
Halowie i Niemcy. Widoczne to na
mapach (str. 66, 90, 106, 123, 158, 178).
Jest rzeczą jasną, że pierwotne formy, które wyrosły w określonych środowiskach i w określonych
warunkach
gospodarczych
uległy przeobrażeniom pod wpływem czynników gospodarczych,
mieszania się ludności posiadającej
rozmaity
inwentarz
kulturowy.
Nie mniej stare elementy
są
czytelne i w konkretnych
faktach, jak też w zasięgach. Są to już wprawdzie
przeżytki i relikty, ale trudno etnografowi
z nich zrezygnować,
na rzecz
ujęcia funkcjonalnego.
Nie chodzi tu zresztą o obronę idealistycznych
fikcji, a mianowicie
o istnienie jakichś "Volkergedanken"
w zakresie budownictwa,
gdyż u dna
takich twierdzeń
leżą aprioryczne
założenia o istnieniu
korelacji
między
faktami kulturowymi
a psychiką społecznych grup etnicznych. Chodzi jednak o wysiłek wyanalizowania
na drodze retrogresji' naj starszych elementów budownictwa,
w tym wypadku historycznego.
Chodzi o położenie większego nacisku na genezę a nie tylko na uchwytną historycznie
dynamikę
rozwojową· Unikanie przez Weissa tej problematyki
widoczne jest w zakończeniu pracy, w VI rozdziale i jego podrozdziałach:
Biiuerliche
und nichtbiiuerliche

Siedlung;

Landschaften,

Der

Mensch

in der Landschaft.

R. We i s s skierował
ostrze swej krytyki
również przeciwko
teoriom,
czy też kierunkom
konstruktywistycznym,
reprezentowanym
w Szwajcarii
przez E. G. Gladbacha, H. Schwaba (Das Schweizerhaus, sein Ursprung und
seine konstruktive
Entwicklung,1918).
Zwolennicy tegoż - wywiedli budownictwo szwajcarskie
z dwu praform: 1) z domu zrębowego z siodłowatym
dachem, i 2) z szałasów bezściennych
(Dachhiltten)
zbudowanych
z kozłów,
czy krokwi. Wedle zwolenników
tego kierunku,
rozwój toczył się zgodnie
z prawidłowościami
jakie narzucał
materiał
i narzędzia.
Na marginesie
warto zauważyć, że w Polsce kierunek ten zaznacza się w pracach dawniejszych: W. Matlakowskiego
i póżniejszych
K. Sosnowskiego,
G. Ciołka,
F. Tłoczka i F. Piaścika. Zwolennicy
konstruktywizmu
nie widzą potrzeb
gospodarczych
społeczeństwa,
ani funkcji budynków
mieszkalnych
i gospodarczych.
Obiekty budowlane
rozwijają
się z konkretnej,
pierwotnej
formy, którą traktują
..."als Produkt
de~ Volksgeistes".
Tak więc u dna
koncepcji tuła się heglowski pogląd.
Zwolennicy tego kierunku nie widzą związku między procesem historycz~ym a rozwojem budownictwa
wiejskiego, nie widzą też funkcji bytowej
I gospodarczej
badanych obiektów. Budownictwo
rozwija się z fikcyjnych
pratyPÓw, automatycznie,
a proces rozwoju determinuje
materiał i narzędzia . .weis~ zrywa z tymi tradycjami spóźnionego romantyzmu,
którym przewodZIł mIstyczny
duch narodu. W gruncie rzeczy i konstruktywiści
są
również zwolennikami
"etnizmu" w idealistycznym
słowa tego rozumieniu.

�632
Ten swego rodzaju
ewolucjonizm
konstruktywistyczny
spotykamy
nierzadko i w pracach polskich o budownictwie.
R. Weiss celnie rozprawił
się z tymi fikcjami, jakkolwiek w pełni docenia rolę materiału i technologii
jego obróbki.
Swoistą postać na gruncie nauki szwajcarskiej
posiada ewolucjonizm
przyrodniczy
H. Brockmann-Jeroscha,
dla niego - podkreśla
krytycznie
Weiss, budownictwo
szwajcarskie
to jeden, konkretny
ciąg ewolucyjny
od
palafitów do budownictwa
współczesnego. Dlatego też Weiss staje w opozycji do wszelkich form etnizmu ..."dass die Hausthypen
nicht volkisch
sein kennen". Natomiast - według niego - motorem rozwoju jest ziemia,
konkretne
środowisko geograficzne, traktowane
poniekąd jako genius loci.
Przyjąwszy
takie założenia,
autor wyodrębnił
z mniej więcej współczesnego materiału
typy budownictwa,
a następnie
usiłował nawiązać je
metodą
retrogresywną
do materiału
archeologicznego.
Za Schwabem
i Brockmannem
przyjął jako praformy "Dachhtitte"
i "Wandhlitte"
a sam
włączył jeszcze jedną formę wyjściową,
a mianowicie
ziemiankę.
Różnił
się jednak od Schwaba tym, że formy te traktuje
jako wynik oddziaływania środowiska geograficznego.
Mimo dużej dozy krytycyzmu
wobec nieraz
dziwacznych
analogii Brockmanna,
Weiss w pracy swojej ulega jednak
jego wpływom, co przejawia
się w przecenianiu
geografizmu;
przyjął też
brockmannowski
podział systematyczny
i wyodrębnił
5 typów budynków:
1) Dreisćissenhaus (rolniczy), 2) Landenhaus (hodowlany),
3) GoUhardhaus
(hodowla i rolnictwo)
4) Tessinerhaus
i 5) Jurahaus. Łączy go również
z Brockmannem,
a pośrednio i z Meringe;rem i Schierem,swoisty
stosunek
do metody kartograficznej;
obaj unikają
kartografowania
opisywanych
typów budynków,
natomiast
kartografują
różne elementy
budownictwa.
Zasięgi tych elementów wiążą, zwłaszcza Brockmann,
z klimatem i zasięgiem roślin. Weiss czyni to z pełną świadomością
wobec trudności zdefiniowania opisywanych
typów regionalnych*).
Ponieważ taki fakt kulturowy jak dom jest bardzo złożony, więc i liczebność cech branych przy typologii pod uwagę jest bardzo duża. Wyraźnie rysuje się istnienie kilku a nawet kilkunastu
podstaw podziału (np. materiał, forma zewnętrzna, rozplanowanie, funkcja, położenie ogniska itp.), każdy zaś fakt indywidualny
stanowi skrzyżowanie
bardzo różnych cech. Sprowadzenie
ich do wspólnego
mianownika
wymaga wyboru ich, ten zaś ma charakter
subiektywny,
brak
*) Mapy:
Rozprzestrzenienie
materiałów
i technik budowlanych.
Ryc. 4: Budownictwo kamienne i drewniane a zasięg uprawy kasztanów. Ryc. 6; Zasięgi różnych materiałów pokrywających
dachy a typ gospodarki i rozmieszczenie odpowiednich surowców. Ryc. 15; Rozmieszczenie różnych konstrukcji
dachów. Ryc. 19;
Różne formy dachów. Ryc. 25; Różne formy palenisk. Ryc. 32; Rozpowszechnienie
komina burgundzkiego. Ryc. 35b; Rozpowszechnienie gminnych pieców piekarskich
(poza domem mieszkalnym). Ryc. 41; Rozmieszczenie typów domów O rozplanowa~
niu" sumującym" i "dzielącym". Ryc. 57; Rozmieszczenie zabudowy jednodworczej
(wszystko pod wspólnym dachem) w dwu odmianach; 1) Mittertennhaus
i 2) Dreislissenhaus. Ryc. 60a; Rozmieszczenie różnego typu tendencji kształtowania się zagrody w Alpach. Ryc. 61a; Rozmieszczenie różnych form osad. Ryc. 35. Mapa przeglądowa rozmieszczenia lokalnych form budownictwa. Mapa 100.

633
bowiem obiektywnych
kryteriów doboru. Być może, że zastosowanie analizy statystycznej
przyniosłoby
pewne rezultaty. R. Weiss nie czyni jednak
w tym kierunku
żadnych usiłowań; wobec tych teoretycznych
trudności
zrzekł się on opracowania
typów "całkowitych",
czy też ogólnych - rzecby można "kompletnych",
ostrożnie wyodrębnia
20 typów lokalnych,
na
wzór ujęć Ch. B i e r m a n n a w pracy "La maison paysanne vaudoise"
(1946), a obawy swe wyraża w opinii o skartowaniach
dawniejszych:
"Darum
muten um die Hausthypenkarten
Hunzikers
oder Jecklins wie Phantomkarten an" ... Stanowisko zaś swoje sprecyzował w słowach: "Die Karte der
lokaltypischen
Hausformen
ist jedoch keine Typenkarte
im alten Sinne ..
Sie zeigt led iglic h einige aIs lokaltypisch
empfundene
Beispiele in ungefahrer Ortsbindung,
urn eine allgemeine
Anschauung
von Vielialt landschaft1icher Formen zu geben". Nie sądzę jednak, aby koncepcje Schiera
i Meringera dotyczące studiów nad mo.rfologią kultury i traktujące
Europę jako swojego rodzaju jedność kulturową,
niezależną od geografii językowej, wystarczały do uzasadnienia braku studiów nad: a) współzależnością
poszczególnych
elementów budownictwa,
a więc nad tendencją
wspułwyst.ępowania; b) oraz nad dawnością elementów wyrażnie korelujących
lub
wzajemnie się wykluczających.
Wyrażna bezsilność badacza wobec zjawisk
zmienności, różnorodności
form i ich rozproszenia
na terenie Szwajcarii
spowodowała,
że Weiss wolał dać zróżnicowaniu
budownictwa
tylko interpretację funkcjonalną,
i niesłychanie
wnikliwie
rozpatrzył
je jako zbiór
faktów uwarunkowanych
przez przyrodę i potrzeby człowieka jako hodowcy, ogrodnika
i rolnika. Natomiast
mniej wyraźnie
w pracy rysuje się
dziedzictwo kulturowe,
jego dawność i jakość, którą każde pokolenie zastaje. Nie ulega wątpliwości, że ten rzetelny wkład Weissa jest jeszcze jednym przyczynkiem
demaskującym
pseudonaukowe
metody porównawcze,
oraz nadużywanie
analogii. (Chodzi tu o takie stosowanie metody porównawczej w którym badacz w sposób nieobowiązujący
zestawia fakty od
siebie odległe w przestrzeni
i w czasie, i na podstawie dalszego lub bliższego ich podobieństwa
wysnuwa wnioski o ich genetycznym
pokrewieństwie). Wyniki pracy Weissa kierują uwagę na potrzeby i wysiłek człowieka, przeciwstawiającego
się uwarunkowaniom
środowiska
przyrodniczego
i temu, co narzuca dziedzictwo kulturowe.
Rozeznanie tych procesów nie
powinno jednak tamować
poszukiwań
genetycznych,
a zat:ewne i etnogenetycznych.
Brak równowagi między historycznym
i funkcjonalnym
spojrzeniem
na
budownictwo
wyraził się naj dobitniej
w zakończeniu
pracy, w którym
autor w podrozdziale
"Die Wirtschatsform
aIs kennzeichnendes
Merkmal
von Landschaftstypen"
(str. 323), i załączonych dwu tabelarycznych
zestawieniach dał syntezę, wykazując zależność między klimatem a gospodarką·
To niewątpliwie
duże osiągnięcie prowadzi autora do dalszych uogólnieil,
charakterystycznych
dla niektórych kierunków socjologii. Są to rozważania

�634

635

na temat grup społecznych pasterzy, rolników a także na temat kryzysu
kultury alpejskiej.
Omawiając dzieło Weissa położyłem szczególny akcent na zagadnienia
metodologiczne i metodyczne, chcąc zwrócić uwagę na walory tej trudno
osiągalnej w Polsce książki. Być może iż skąpo zostały naświetlone
doskonałe opisy syntetyczne dotyczące powiązania budownictwa
szwajcarskiego z życiem i jego potrzebami. Pod tym względem dzieło Weissa jest wysokim, wzorcowym osiągnięciem i - co należy szczególnie podkreślić
osiągnięciem oszczędnym w słowa.
Józef

Gajek

Etnografowie
i regionaliści
w badaniach
kultury
Muzeum w Lublinie. Studia i Materiały Lubelskie.
Etnografia 1. str. 7-75. Lublin 1962.
We wstępie autor określa zadania jakie sobie postawił i na tym tle
snuje rozumowanie
na temat celowości bibliografii
regionalnych.
Autor
ma w zasadzie rację, twierdząc, że bibliografie takie są odbiciem dziejów
kultury regionu, dziejów życia umysłowego. Bibliografia
regionalna
jest
często wstępnym
bojem o monografię
historyczno-etnograficzną
regionu.
Nie godziłbym się jednak z twierdzeniem,
że celem takiej monografii jest
"konieczność wydobywania
ludzi zapomnianych",
zapomnienia te są przeważnie wynikiem naturalnej
selekcji wartości. Przegląd osobistości w układzie alfabetycznym
uwzględnia
spośród lubelskich etnografów
i folkorystów, tudzież zbieraczy materiałów do zagadnień kultury ludowej następujące osoby: Jan Brandt (bez bliższych danych biograficznych),
Aleksander
Bryk (niejasno rozgraniczono twórczość literacką autora od autentycznych
tekstów ludowych), Maria Bylczyńska - Żywirska, Jan Czekanowski, Stanisław Dąbrowski, Henryk Dobro'Nolski, Adam Fischer, Ewa Fryś-Pietraszkowa, Józef Gajek, Franciszek Gawełek, Józef Gluziński, Maria Hempel
(współpracowała
z O. Kolbergiem), Teresa Karwicka, Konstanty KietliczRayski (artysta malarz), Bolesław Bukowski, Hieronim Kłosowski, Jerzy
Kolasiński, Oskar Kolberg, Zofia Kowerska, Joachim Lelewel, Hieronim
Lopaciński, Michał Maciąg, Erazm Majewski, Zofia Malewska, Bronisław
Malewski, Helena Morozewicz, Kazimierz Moszyński, Józef Nakoneczny,
Władysław Olechnowicz, Aleksal).der Oleszczuk, Janusz Optołowicz, Janina
Petera,
Michał PękaIski,
Adolf Pleszczyński,
Ksawery
Piwocki, Maria
Przeżdziecka, Tadeusz Preizner, Roman Reinfuss, Karol Staruch, K. Skryńska, Karolina Smoleńcówna,
Jan Stelmaszczyk, Wanda Sliwińska, Janusz
Swieży, Zygmunt Wasilewski,
Henryk Wiercieński,
Erazm Wierzbowski,
Kazimierz Wł. Wójcicki, Wikto!, Żurkowski, Henryk Zwolakiewicz.
Kolejne wyliczenie nazwisk najlepiej ilustruje zakres tego zarysu badań

nad regionem lubelskim; nie jest on może najbardziej
konsekwentnie
przeprowadzony, ale daje pewien obraz rzeczywistości i jest napewne poważnym przyczynkiem
do historii etnografii
polskiej. Przykro uderza brak
nazwisk: T. Delimata, J. Jastrzębskiego,
F. Olesiejuka i innych.
Przy osobistościach, które w dziejach etnografii polskiej stanowią ważną
pozycję, niepotrzebnie
wymieniono prace, które nie dotyczą Lubelskiego.
Szkoda, że autor nie podał wykazu czasopism lubelskich. Należałoby też
oczekiwać od autora rozpraw na temat historii etnograficznych
zbiorów
muzealnych
w Lublinie, a także iydowskiej
kultury małomiasteczkowej.
Na omówienie takie czeka region lubelski i "Kamena".
J. Gajek

Henryk Zwolakiewicz,

ludowej

Lubelszczyzny.

Piotr Swierć, Pieśni Józefa Lompy ze zbioru Juliusza Rogera, Opole 1963,
In'stytut Śląski w Opolu, nakład własny 500 egz., 40, s. 19, 1 nlb.
Z okazji 100-ej rocznicy śmierci J. Lompy ukazała się praca P. Swiercia
zawierająca
wybór pieśni ludowych zawartych w dziele Juliusza Rogera,
Pieśni ludu polskiego w Górnym
Slqsku (Wrocław 1863).
Wybór ich poprzedza krótka przedmowa, w której autor omawia dzieje
rękopisów J. Lompy. Część z nich znajduje się obecnie w archiwach Krakowa, Cieszyna, Dębicy, część zaginęła jeszcze za życia Lompy.
Pod wpływem lektury tego małego zbiorku nasunęły się pewne spostrzeżenia i uwagi. J. Lompa w liście do J. I. Kraszewskiego
z dnia 6 lipca
1863 1'. pisze: "Krąży jeszcze i teraz pomiędzy ludem górnośląskim
pieśń
zaczynająca się od słów: "Za Ujazdem czarna rola« opowiadająca o dziewczynie z Opola, która swego brata otruwszy, w Ujeździe stracona była.
Pieśń tę mieścić będzie zbiór pieśni ludowych w Górnym Sląsku, które
ma wydać radca sanitarny, książęcy przyboczny doktór w Rudach"!.
Jak podaje P. Świerć, pieśni zebrane przez J. Lompę, ogłoszone są u Rogera pod nume~ami: 69, 79, 97, 104, 141, 318, 388, 456 i 499. Z melodiami jest ich pięć, pozostałe zawierają sam tekst. Pieśni te posiadaj,! następujące
incipita Nr Nr: 69 - Siedzi zajączek pod miedzą, 79 - Służyłem u pana na
pierwsze lato, 97 - W ciemnym lesie ptaszek śpiewa, 104 - Na krakowskiej
ulicy, 135 - Tam łowiło dwóch rybaków na rzece, 141 - Z tej tam stro,ny
jezioreczka, 318 - Czyś nie był doma, 388 - Ach, biada, biada, 391 - A Jakeś mi namawiał, 395 - Matko, matko, matusio moja, 456 - Swieci miesiąc
na niebie, 472 - Co to za wesele, 499 - Miałam ci ja pierwszego.
Jest ich w rzeczywistości 13 - ale wśród nich nie ma pieśni "O siostrzetrucicielce". W zbiorze Rogera ogłoszona jest ona pod nr 118 i 119, lecz nie
pochodzi z rękopisów J. Lompy. Prawdopodobnie
rękopis z jej zapisem
1 Odsyłacz
P. Swiercia.
op. cit. s. 5; K.
do J. I. Kraszewskiego,
Katowice
1931.

D O b r O w O l S k i, Listy

Józefa

Lompy

�637

636
albo nie został przez Rogera wykorzystany
i do dziś kryje go któreś z archiwów, albo zaginął.
Wybór i zestawienie pieśni ludowych zebranych przez J. Lompę, jakiego
dokonał autor, jest pożyteczny dla badacza folkloru polskiego, gdyż posiadają one dosyć dokładną metrykę zapisu, co w XIX w. bywało rzadkością
u zbieraczy utworów ludowych.
Henryka

Romańska

Linda Degh, M iirchen,
Erziihler
und
Erziihlergemeinschaft.
Dargestellt
an der ungarischen
Volksilberlieferung,
Akademie-Verlag,
Berlin 1962,
s. 435.
Praca ta jest dysertacją
doktorską przedstawioną
Węgierskiej
Akademii
Nauk w 1956 r. i przetłumaczoną
na język niemiecki przez Johannę Till.
Instytut Badań nad Kulturą Ludową od 1947 r. zainteresował
się specjalnie grupą Szeklerów, starego szczepu węgierskiego,
osiadłego dziś głównie
w komitacie
ToIna. Autorka
operuje
bogatym
materiałem,
zebranym
w latach 1948-56 w Kakasd, wsi która najpełniej zachowała dawne tradycje i obyczaje. Stawiając
sobie zadanie poznania bajki ludowej, autorka
dąży przede wszystkim do wydobycia kolektywnej
funkcji opowiadania, nie
ogranicza się do samego ich tekstu, który jej zdaniem, jest tylko "torsem
bajki". Przedmiotem
badań staje się więc społeczna funkcja opowiadania,
stąd rodzi się potrzeba poznania okoliczności, w jakich jeszcze dziś można
znależć wdzięcznych słucha'czy. Takim właśnie, związanym
z archaicznym
sposobem myślenia terenem,
jest wieś Kakasd - pole badai1 nad bajką
Lindy Degh.
Autorka zebrała przeszło 200 bajek a oprócz tego inne epiczne utwory
mówiące o stosunkach
historycznych,
ekonomicznych
i społecznych wśród
Szeklerów. Praca dzieli się na 3 części: I. Szeklerzy w Kakasd, II. Bajka
w spcłeczeństwie
opowiadających
i przysłuchujących
się, III. Opowiadacze.
W L części poznajemy
historię
grupy Szeklerów,
których pochodzenie
nie jest dotąd wyjaśnione,
wg jednych są to potomkowie bułgarsko-tureckiego szczepu, wg innych jest to '.vęgierski szczep niejednolity,
zawdzięczający swą zwartość historycznemu
zadaniu strzeżenia grcmicy. Sami Szeklerzy twierdzą, że pochodzą od Hunnów i już za Attyli, jeszcze przed Węgrami, znaleźli się nad Dunajem. Byli koczującymi pasterzami,
a ponieważ
dostarczali dzielnych żołnierzy, otrzymali nadania gruntów i pewne prawa.
W XVI w. nałożono na nich prócz wojskowych - ciężary finansowe, wielu
nawet popadło w poddaństwo.
W XVIII w. rządy wiedeńskie
rozwiązały
wojskowe organizacje Szeklerów, zniknęły więc dawne przywileje, choć pozostała pamięć o nich. Za Marii Teresy Szeklerzy przenieśli się z Siedmio-

grodu na Bukowinę (1740-80), a znaczna część uciekła do Mołdawii (1764),
będącej wówczas pod panowaniem
tureckim,
Po tym przeglądzie historycznym
autorka ograhicza opis do losów Szeklerów ze wsi Andrasfalva
na Bukowinie.
Położenie
ich pogorszyło
się
w XX w., trudno było o pracę, a dołączyło się do tego polityczne napięcie,
bo żyjące dotąd w zgodzie narodowości
były przeciw sobie podjudzane
(w 1930 r. żyło tam 3680 Szeklerów, 200 Niemców, 180 Polaków, 80 Rumunów i 16 Rusinów). Toteż przesiedlenie
na Węgry w 1941 r. nie napotkało
na sprzeciw. W Kakasd żyje dziś ok. % dawnych mieszkańców Andrasfalva,
co stanowi 800/0. Zachowali oni odrębność i tradycje, pielęgnują własny dialekt, najbardziej
archaiczny wśród gwar węgierskich.
W II. części autorka daje przebląd wyników dotychczasowych
badań nad
bajką, wśród których wyróżnia dwa nurty: filologiczną analizę porównującą internacjonalne
teksty bajek (Folklor-Fellows)
i traktowanie
bajck
jako przyczynku do badań socjologicznych
(Francja, Anglia, ZSRR). Dzieło
nie powstaje niezależnie od grupy społecznej. Nie można lekceważyć roli
słuchaczy, którzy swą reakcją oddziaływują
na opowiadającego.
Mają tu zastosowanie zasady socjologicznej szkoły francuskiej
i antropologicznej szkoły angielskiej,
a więc teoretyczne
wywody Lucien Levy-Bruhl'a i metodyczne Bronisława Malinowskiego, który uważa, że tekstu nie
można badać w oderwaniu
od rytuału,
od warunków
społecznych
i od
kultury materialnej.
Tą drogą poszli badacze angielscy, amerykańscy,
niemieccy, szwajcarscy
i inni. (Na Węgrzech już w 1914/15 r. Lajos Kalman
ogłosił zbiór bajek jednego parobka).
Autorka stoi też na stanowisku, że w literaturze
ludowej społeczne podłoże jest głębsze niż indywidualne
różnice stylowe. Przed badaczem leżą
więc zadania zbierania
autentycznego,
ściśle oznaczonego
materiału,
poznania opowiadającego
oraz społeczeństwa,
w którym opowiada, wreszcie
obserwacji samego przebiegu opowiadania.
Badania powinno się powtarzać
w pewnych odstępach czasu dla prześledzenia
nie uniknionych
zmian zaznaczających się w tekście. Bajkę zrodziła potrzeba oderwania się od codzienności. Trudno ustalić, które z jej elementów
są starsze, tak samo, jak
w ogóle określić, jak stara jest sama bajka. Motywy i wątki wędrują
od
Irlandii po Indie, ale znamy je na ogół dopiero z XIX w. Europejski materiał czerpie z dwóch źródeł: z dzieł literackich
(często średniowiecznych)
i z tradycji
ustnej. Dziś pozostała bajka jako wspomnienie,
żyje jeszcze
tylko w naj biedniejszych
warstwach ludu. Okoliczności sprzyjające
opowiadaniom - to wspólne prace takie, jak: wygładzanie
i nawlekanie
liści
tytoniu albo wieczory spędzane razem w czasie robót sezonowych. Bajka
rzeklerska ogranicza się coraz bardziej de, ogniska domowego. Tradycja bajek jest organicznym
składnikiem
literatury
ludowej; istnieją dwa sposoby
opowiadania
albo kilka osób opowiada kolejno albo jedna przez cały wieczór, wtedy są to długie baśnie czarodziejskie,
łąc:zące wiele wątków.

�638
Z chwilą przesiedlenia
Szeklerów z Andrasfalva
do Kakasd zmieniły się
warunki życia, ale źródłem tradycji bajek pozostały prace sezonowe. Najsławniejszym opowiadaczem był Józef Zaicz (t1938 r. w wieku 97 1.), ojciec
Zuzanny Palkó. Obecnie zaczynają też opowiadać kobiety. Był też zwyczaj
48-godzinnego czuwania przy zmarłym, w czasie którego śpiewano pieśni
i modlitwy a opowiadano bajki. Dziś wobec przesiedlenia
Szeklerów "wyschło" pierwotne źródło bajek.
W bajce z Kakasd odbija się wpływ kościoła, pobożność łączy się z przesądami i magią stosowaną
zwłaszcza w leczeniu, z wiarą w czarownice
i strachy, Materiał baśni jest archaiczny, metody kompozycji nie zepsuły
książki "dla ludu" z przełomu XIX/XX w. Teksty zaczerpnięte z literatury
są nieliczne, życie wsi odbija się w szeregu opowieści, a świat codzienny
i z fantazji łączą się w baśniach. Facecje budzą śmiech i wytykają
wady, przy czym jest charakterystyczne,
że antyklerykalne
tak częste na ogół
w literaturze
ludowej - tu grają rolę podrzędną.
III. Autorka
charakteryzuje
czterech głównych opowiadaczy
z Kakasd,
którzy znani są jeszcze z Andrasfalva,
są to Zuzanna Palkó (ur. UmO),
Gyorgy Andrasfalvi
(ur. 1904), Anna Sebestyen (ur. 1879) i Marton Laszló
(t w l-ej poło XX w.), podaje krótką informację o 100 ich bajkach (s. 267307) oraz niezmiernie ciekawy ich wybór (s. 310""7415).
Z. Palkó, G. Andn'tsfalvi i A. Sebestyen pochodzą wszyscy z rodziny Zaicz,
podany zaś materiał daje jakby przegląd opowiadań paru pokoleń. Dowiadujemy się, jak bogaty jest repertuar
baśni, facecji i opowiadań każdego
z czworga bajarzy, jak przedstawiają
życie wsi i jakim poglądom moralnym i społecznym dają wyraz. Z. Palk6 otrzymała w 1954 r. tytuł "mistrza sztuki ludowej", wtedy to po raz pierwszy była w Budapeszcie. Repertuar jej składa się z 43 baśni czarodziejskich,
17 facecji i 10 opowiadań.
Główne źródło bajek Z. Palkó - to bajki słyszane w dzieciństwie od ojca
(Józef Zaicz) a później od brata (Janos Zaicz), niektóre od Martona Laszló.
Zuzanna Palkó nie umie czytać. Obraz świata w jej baśniach odpowiada
typowo chłopskiemu,
konserwatywnemu,
powiązaniu
z wierzeniami.
Religijność polega nie tylko na powoływaniu się na Boga, ale zaznacza się w po_
glądzie na karę za zło. Facecje są w znacznej części satyrami społecznymi.
Bajki Z. Palkó są na ogół długie (12-15 s.} facecje krótsze. Styl jest giętki,
dopasowuje się do treści.
Gyorgy Andrasfalvi
skłonność do opowiadania
odziedziczył po dziadku
(Józef Zaicz), po ojcu zamiłowanie do książek i głód wiedzy. Po przesiedleniu do Kakasd zyskał uznanie i szacunek w społeczeństwie,
tu też zaczął
opowiadać, w Andnłslalva
był na to jeszcze za młody. W sposobie myślenia
jest bardziej racjonalistyczny
od Z. Palkó, znajomość literatury
i świadomość historyczna
wyznaczają
pewne granice jego baśniom czerpanym
z tradycji, a nie mającym na ogół charakteru
moralizatorskiego,
raczej
awanturniczy
i romantyczny.
G. Andrasfalvi
często biErze udział w czuwaniach przy zmarłym i jest bardzo ceniony, choć repertuar
jego nie jest

639
bogaty, opowiada zawsze te same bajki, (s. 227) głównie 4. Bajki te są
długie (ok. 30 S. maszynop.) i dobrze skomponowane,
uderza stapianie i przekształcanie wielu elementów. Andrasfalvi
opowiada w bardzo urozmaicony
sposób, posługuje się opisem, uwzględnia psychologię, akcentuje to, co chce
uwydatnić. Język jego jest mniej archaiczny niż Z. Palkó, skutkiem lektury
są wyrażenia niezwykłe albo nowoczesne. Gdy opowiada wstaje, rusza się,
chętnie pali i pije wino. Jest niezwykle uzdolniony, jakkolwiek
nie dorównywa Z. Palkó.
Anna SebestYEm chętnie opowiada w każdym zgromadzeniu:
przy pracy,
w rodzinie, w czasie czuwania przy zmarłym, ale tylko wtedy, gdy nie ma
lepszego opowiadacza. Wśród jej repertuaru,
obejmującego
26 tekstów, są
historie wierzeniowe,
baśnie i facecje, pobudzają
do śmiechu, są żyv.'e,
ujęte w dialogi, nieraz dramatyczne.
Autorka naśladuje
głosy, wżywa się
w nędzę i okazuje współczucie. Anna Sebestyen jest przykładem
lubianej
przeciętnej
opowiadaczki,
chce i umie zabawić, wnosi wesołość do izby,
gdzie przędą, rozp~dza smutek w czasie czuwania przy zmarłym.
Czwarty z uwzględnionych
przez Lindę Degh bajarzy to nieżyjący Marton Laszló, właściwie ludowy poeta, który pozostawił w rękopisach szereg
,,'l'otenblicher"
tj. zbiorów pieśni, opowieści budujących,
moralizatorskich
i biblijnych, jakie opowiadał, kierując czuwaniem przy zmarłych. Niekiedy
teksty te są pisane rymowaną prozą. Można wśród nich wyodrębnić 8 bajek,
a jeśli doliczyć do nich te, których mieszkańcy Kakasd od Laszló się nauczyli - jest ich razem 18, wśród nich tylko 5 bez zabarwienia religijnego.
Ponieważ nie znamy źródeł tekstów, nie można powiedzieć, o ile Laszl6 je
przetwarzał;
sądząc po stylu zdradzającym
obok patosu bezpośredność,
nie są przejęte niewolniczo. Opowiadania
Laszló są żywe i nieskostniale,
a przez rozpowszechnienie
"Totenblicher"
miały wpływ na magicznoreligijny pogląd na świat mieszkańców Kakasd.
Praca Lindy Degh jest cennym wkładem do badań nad bajką ludową,
a zarazem nad kulturą Szeklerów.
Maria

LATYSZSKIJE
NARODNYJE PREDANIJA. Izd. Akademii Nauk Latwijskoj SSR, Riga 1962. Tekstu str. 165, ilustr. 12. Wyboru tekstów dokonała
A. Ancelane, przekładu - M. Krupnikowa,
rysował art. pIast. P. Szenhof,
red. E. Sokoł.
Wybór podań ludu łotewskiego
w języku rosyjskim.
składający
się
z 317 pozycji, jest oparty na oryginalnych
tekstach łotewskich, które zostały wydane w postaci zbiorku (752 poz.) w roku 1961. Tytuł tego zbiorku
1:rzmi: "Lat7;ieśn ta1tfas tejkas. Is!ase. Sastadijusi
A. Ance\ane. Riga, 1961".
Oba zaś te wydawnictwa
opierają się głównie na materiałach
zebranych
cd polcwy W. XIX przez F. J. Bdvzemnickat,
największego
zbieracza po1

•

Fryczowa

F. J. B r i v z e m n i e 1&lt;s, Sborni!-c

materia/ow

po etnografii,

v:yd.

II, Moskwa

1887•

�641

640
dań i bajek łotewskich
A. Lerhis-Puskaitisa2
a także na wydawnictwach
znanego systematyka łotewskiego podań i bajek oraz redaktora XV-tomowej
całości - A. Smita3•
W skład ostatniego zbiorku, poza materiałami
dawnymi, wchodzą także
materiały
zebrane w terenie w okresie międzywojennym
(137 poz.) i po
II wojnie światowej (41 poz.). Podania są usystematyzowane
pod względem
tematycznym
następująco:
zjawiska kosmiczne i metereologiczne
(19 poz.),
ziemia i jej ukształtowanie
(86 poz.), przyroda żywa (102 poz.&gt; olbrzymy,
siłacze i śmiałkowie
(20 poz.), miejsca, osoby i wydarzenia
historyc:zne
(90 poz.).
Obszerny popularnie
napisany wstęp objaśnia genezę różnych form folklorystyki
łotewskiej,
historię jej kształtowania
się, sens i znaczenie poznawcze oraz daje podstawową
analizę materiału
podaniowego,
zawartego
w zbiorku.
Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że połowa materiału pochodzi z wieku XIX, kiedy ustna tradycja była szczególnie żywa. W podaniach, które
kształtowały
się przez wieki, odbija się byt ludu łotewsk~ego, jego praca,
obyczaje oraz moralne i estetyczne nawyki. Prześledzić się w nich dają także dążenia ludzkie do wyjaśniania
różnych zjawisk przyrody i kosmosu.
U podstaw wielu podań leżą wydarzenia i osoby historyczne. Pod względem
treści podania dają olbrzymi materiał do poznania rozwoju łotewskiej kultury ludowej i historii tego narodu. Jeżeli chodzi o formę artystycznoliteracką podań, to zarówno ich styl, język, jak i kompozycja całości zależna
jest głównie od okresu historycznego czy regionu, z którego pochodzą a także od uzdolnień
narratora.
Forma podań łotewskich
świadczy dodatnio
o uzdolnieniach
artystycznych
ludu. Podania łotewskie są szeroko wykorzystane
przez pisarzy i poetów łotewskich.
Literatura
ustna Łotyszów
miała i ma olbrzymią wagę ze względu na to, że do połowy w. XIX t y l k o
ona reprezentowała
literaturę
narodową.
Stan ogólny zbiorów w archiwum
folklorystyki
łotewskiej
na dzień
l stycznia 1962 r. zamykał się 54300 pozycjami.
Wydany wybór podań po rosyjsku ma za zadanie zapoznanie z ludową
literaturą
łotewską innych narod"ów. Dla naukowca ma on jednak znaczenie
ograniczone. O ile bowiem wybór daje pewną ilustrację
podań łotewskich
pod względem treściowym
o tyle tłumaczenie nie jest w stanie oddać specyfiki języka łotewskiego, jego klimatu i charakterystycznej
formy literackiej. Bez porównania
z oryginalnymi
źródłami łotewskimi
trudno sądzić
recenzentowi
czy wybór został dokonany w sposób trafny i reprezentatywny.
Kazimierz Pietkiewicz
• A. L e r h i s - P U l k a i t i s, Latvieh,
tautas teikas un pasakas.
Sakartojis
A. Lerhis-Pulkaitis,
T. I-V,
Jelgava
1891-1894; T. VI, Riga, 1896; T. VII, J, Cesis 1903.
3 P.
S m i t s, LatvieJu
pasakas
un teikas. Sakopojis
un redigejis
P. Smits, I-XV,
Riga, 1925-J937.

I

Giuseppe Cocchiara, lstorija folkloristiki
w Jewropie. Pieriewod s italianskogo Izdatielstwo
inostrannoj
litieratury.
Moskwa 1960.
Istoria deI folkore in Europa Giuseppe C o c c h i a r y ukazała się jeszcze
w roku 1952. Napisana w języku włoskim przeszła u nas niezauważona.
Rosyjski jej przekład czyni ją bardziej dostępną czytelnikowi
polskiemu.
Książka Cocchiary
jest pierwszą
próbą nakreślenia
dziejów badań nad
folklorem
tej części świata. Predestynowało
do tego autora znakomite
znawstwo folkloru nie tylko włoskiego, ale i europejskiego
oraz jego historii.
Spod pióra włoskiego folklorysty obok licznych opracowań wyszły między
innymi Historia badań tradycji ludowych we Wfoszech (1939), Mit o dobl'ym
dzikusie (1948) oraz Lud i literatura we Włoszech (1959).
Podręcznik
Cocchiary obejmuje formowanie
się i rozwój folklorystyki,
nauki, która dziś zaczyna dopracowywać
się swojego odrębnego przedmiotu
i metody badań, od czasów pierwszego zainteresowania
folklorem w dziejach, to jest od wieku XVI, do drugiej wojny światowej. Autor rozpatruje
jej rozwój od prehistorii
do dziś na szerokim tle filozoficznych, etnologicznych, filologicznych
i estetycznych
teorii. Hołdując metodzie materializmu
historycznego
zasadę historyzmu
czyni głównym kryterium
swoich rozważań i wywodów.
Książka Cocchiary przedmiotem
swych badań - wbrew zbliżaniu się
dzisiaj folklorystyki
do historii literatury
- ciąży ku etnologii. Jak zaznaczył autor rosyjskiej przedmowy do niej, E. M i e l e t i n s kij, pojęcie
folklorystyki,
jakim w swych rozważaniach
posługuje się Cocchiara, jest
bardzo szerokie. Implikuje w sobie nie tylko folklor "stricto sensu" w dzisiejszym rozumieniu, to jest nie ogranicza się tylko do dziejów badań ustnej twórczości ludowej, ale obejmuje także i wciąga w jej historię nauki
folklorystyce pokrewne, fak etnologię, naukę o kulturze ludów pierwotnych,
w której skład wchodzą między innymi wierzenia religijne i przesądy. Zasadniczym kryterium,
określającym
przedmiot i zakres tak pojętego przedmiotu folklorystyki,
odróżniającym
ją od innych pokrewnych
jej nauk,
implikujących
niejednokrotnie
naukę o folklorze, jest l u d o w ość,
rowmiana szeroko jako atrybut tego, co dotyczy ludu i spraw "ludu", nie wyłączając nawet pojęcia ludu jako klasy społecznej i jej poglądów ideowych.
W skład "ludowości" wchodzi także prymitywizm
kultury ludów pierwotnych z ich wierzeniami, przesądami (zabobonami i mitologią). Foll~lorystyka
nie będąc od początku samodzielną dyscypliną naukową, wchodząc w skład,
czy uczestnicząc w naukach bliskich jej czy pokrewnych,
takich jak: etnologia, socjologia, filozofia, psychologia, filologia, czy estetyka, i nie maji1c
skonkretyzowanego
zakresu i metody badań, zależnych od przejawiających
się w danym okresie tendencji czy kierunków, zbliżała się do jednej z nich
i zapożyczała niejednokrotnie
metodę postępowania
nauko\\·ego. W ciągu
swego rozwoju, zanim usamodzielniła
się i wykształciła
jako samodzielna
dyscyplina naukowC', wchodziła w zakres już to etnologii, antropologii, filo41

�642
logE, estetyki itd. Jej odrębna w przyszłości metodologia kształtowała
i formowała się w łonie wymienionych
nauk.
Cały dotychczasowy rozwój folklorystyki
dzieli C a c c h i a r a na 3ześć
cyklów rozwojowych, uwarunkowanych
i uzależnionych od panującego w danym okresie prądu kulturowego
czy filozoficznego:
1. okres humanizmu
połączony z odkryciem dzikusa; 2. między oświeceniem a preromantyzmem;
3. romantyzm; 4. pozytywizm; 5. folklorystyka
angielskiej szkoły antropologicznej; 6. Folklorystyka
ostatnich lat pięćdziesięciu. Jak widać, wyznacznik
podziału folklorystyki na etapy historyczne nie jest jednolity. Mimo respektowania przez autora zbieżności rozwoju folklorystyki
z podziałem historii
literatury,
ciążenie i zależność rozwoju tej nauki do etnologii czy antropologii zadecydowały, że Cocchiara wyróżnił prehistorię folklorystyki
związaną z mitem o dobrym dzikusie i naukę o cywilizacji ludów pierwotnych
oraz w okresie późnego pozytywizmu - kierunek tak zwanej szkoły antropologicznej czy uzależnione od szeregu różnych prądów i nauk tendencje
folklorystyki
ostatniego pięćdziesięciolecia.
Narodziny folklorystyki
i jej prehistorię rozpoczyna Cocchiara od wieku
XVI, okresu licznych odkryć geograficznych, które skoncentrowały
uwagę
podróżników i uczonych na kulturze i cywilizacji ludów pierwotnych. Główną uwagę zwrócił wówczas na siebie stworzony przez pierwszych odkrywców nowych lądów, upostaciowany
później w Robinsonie, dobry dzikus.
On też stał się przedmiotem rozważań Montaigne'a i Lafontaine'a.
W odkryciu dobrego dzikusa, który przez dwa wieki zaciążył na opinii uczonych
o ludach pierwotnych
i który stał się kryterium
sądzenia współczesnej
cywilizacji, w etnograficznych
rozważaniach nad świeżo odkrytymi ludami
pierwotnymi
widzi Cocchiara zalążek historii folklorystyki.
Twórczość ich
dała tej nauce impuls rozwoju.
Ważnym bodźcem dla rozwoju nauki nad folklorem było odkrycie Wschodu, jego kultury, religii, zwłaszcza literatury ludowej (Arabia, Egipt, Indie).
Zetknięcie się z bogatą literaturą
ludową Arabów i Hindusów wzmogło
wielce zainteresowanie
światem bajek arabskich,
wśród których prym
wiodły baśnie "Z tysiąca i jednej nocy", tak popularne w Europie zachodniej. W orbicie oddziaływania
współczesnego orientalizmu noszącego w sobie
cechy folklorystycznych
zainteresowań
mieści się działalność bajkopisarska
Ch. P err a u l t a i J. L a f o n t a i n e'a. Porównywanie
wątków wschodnich baś~i dały podstawy stworzeniu
późniejszej
metody porównawczej
w folklorystyce. Do okresu humanistycznej
folklorystyki
włącza Cocchiara
także wpływ reformacji, która dla celów porównawczych
i interpretacyjnych zwracała się do źródeł mitologii chrześcijańskiej
i legend biblijnych.
Reformacji zawdzięczał swój początek rozwój demonologii z jej epokowym
dziełem, jakim było Maleus maleficarum.
Zasługom J. S P r e n g e l' a, Th.
B r o w n e'a, B. B e k ker a, J. T o 11 a n d a zawdzięczamy
systematyczną inwentaryzację
podań, przesądów itd. Kontynuacją zasług tych ostatnich

643
w dziedzinie folklorystyki było oświecenie. Odrzuciwszy mit dobrego dzikusa, któremu z ludzi oświecenia hołdował tylko Jan Jakub Rousseau, uczeni
tego okresu w swej walce z ciemnotą i zacofaniem zajęli krytyczne 3tanowisko wobec przesądów i wierzeń pierwotnych.
Szersze zajęcie się ninti
spowodowało konieczność opracowania tej dziedziny kultury ludowej.
Drugi okres rozwoju folklorystyki
nazwany "Poszukiwanie
źródeł. Między oświeceniem
a romantyzmem",
obejmuje
omówienie
działalności
J. F. Lafitau, który pierwszy dokonał paraleli świata antycznego z świa_
tem dobrego dzikusa, wiążąc w ten sposób etnologię z folklorem, oraz
G. B. Vico, który folklor i pierwotnego człowieka włączył w orbitę historii,
jak i Rousseau'owską
apologię kultury pierwotnej i zwrot do poezji ludowej w Europie w okresie preromantyzmu.
Mistyfikacja pieśni Osjana wywarła zbawienny wpływ na zbieranie i zbadanie pieśni ludowych w poszczególnych krajach europejskich
(Haller, Bodmer, Muller). Jej ukoronowaniem była płodna w swych skutkach teoria Herdera, poezję ludową
utożsamiającego
z poezją narodową. Epoka preromantyzmu
uczyniła folklor źródłem poezji i literatury
narodowej,
uludowiła Homera, a nawet
Dantego i Szekspira, uznała biblię za hebrajski odpowiednik eposu greckiego poety. Wszechwładny
dotąd od narodzin folklorystyki
mit dobrego
dzikusa zastąpiła mitem dobrego ludu.
W następnym, trzecim z kolei okresie folklorystyki europejskiej, omawia
C o c c h i a r a rozwój związanej i opartej na folklorze literatury romantycznej w Niemczech, Anglii, Francji, Włoszech, Rosji, w niektórych krajach
słowiańskich, skandynawskich
i in. Wiele miejsca poświęca tu teoriom literackim i działalności folklorystycznej
braci Schleglów, Novalisa, TiecJm,
artystycznej
obróbce literackiej
poezji ludowej przez Arnima, Brenntana,
powstaniu pierwszych teorii poezji ludowej braci Grimmów. Dalej znab.zło
się omówienie opartej na motywach
ludowych twórczości romantyków
angielskich.
(W. Wordswirth,
1. T. Colridge, Walter Scott), francuskich
i włoskich. Dużo stosunkowo miejsca poświęcił autor wyrosłej z podloża
folklorystycznego
rosyjskiej
literaturze
romantycznej
(Daniłow, Puszkin,
Glinka). Ludowość czeskiego romantyzmu reprezentuje
w książce Cocchiary J. KolI a r, polskiego - Lenartowicz, Kolberg i Chopin. W okresie
romantyzmu włączone zostały płodne dla dalszego rozwoju folklorystyki odkrycie ludowej poezji serbskiej przez V. K a l' a d z i ć'a, "Kalewali" przez
L a n n r a t a oraz folklorystyka
krajów skandynawskich.
Zasługą epoki
romantyzmu
dla dziejów folklorystyki
było przygotowanie
licznych zbiorów poezji ludowej, pierwsze prace nad istotą poezji ludowej, ukazanie jej
związków z literaturą, włączenie jej do skarbnicy literatur narodowych.
W przeciwieństwie .do romantycznego okresu rozwoju folklorystyki epoka
POzytywizmu zbliżyła ją do etnologii. Prym w tym okresie dzierżyli tu
Maks Muller, Th. Benfey oraz kontynuatorzy
stworzonej przez nich szkoły
w osobach E. Kohlera, M. Landaua, R. Cosquina itd. Okres pozytywizmu

�644
zapoczątkował
rozwój folklorystyki
"stricto sensu", wypracował
metody
badań folkloru, utrzymujące
się do dnia dzisiejszego. Maks MUller wprowadzoną przez braci Grimmów do lingwistyki komparatystykę
rozciągnął
między innymi także na folklor. Teoria jego polegała na sprowadzeniu wątków i wariantów folkloru do wspólnego źródła pierwotnego, krótko mówiąc
do mitu leżącego u podstawy starożytnych legend. Koncepcje szkoły Mlillerowskiej mimo wielu zastrzeżeń ówczesnych uczonych wywołały wielki
wpływ na dalszy rozwój folklorystyki.
Kontynuatorem
stworzonej przez
Maksa Mi.illera metody był Theodor B e n f e y, twórca szkoły historycznoorientalistycznej
w folklorystyce. Wbrew teorii swego mistrza o wspólnym
źródle wątków folklorystycznych,
wiele wkładu w ich rozwój przyznawał
Benfey ich twórcom i nosicielom ludowym w ich wędrówkach przestrzennohistorycznych.
I dla niego, jak dla Mi.illera, Indie były kolebką folkloru.
W stworzonej przez siebie teorii migracji wątków folklorystycznych
Benfey
wiązał ustną twórczość ludową z literaturą, z której przejmowane i przetworzone później wątki ludowe powracały z powrotem do folkloru. W obręb
tej szkoły zaszeregował Cocchiara rosyjskich przedstawicieli
folklorystyki:
Millera,
W i e s i e ł o w s k i e g o, którzy w twórczości ludowej widzieli
właściwe źródło literatury i za M. Mi.illerem - negowali hipotezę o kolektywnym powstawaniu utworów folklorystycznych,
przyznając zasługę twórcom indywidualnym.
Teoria migraCJi znalazła punkt szczytowy w fińskiej
metodzie historyczno-geograficznej,
stworzonej przez Juliusza
Kro h n a,
udoskonalonej
przez A. A a r n e, do dziś dnia panującej w folklorystyce
zachodnio-europejskiej
i amerykańskiej.
Jej twórcy usiłowali drogą zbierania i porównywania wariantów danego wątku dojść do jego "archetypu",
z których każdy miał swego twórcę. Wiele miejsca poświęcił w swej książce
Cocchiara przedstawicielom
tej szkoły w innych krajach, zwłaszcza we
Włoszech (E. Nigra, E. Rubieri, A. D'Ancona, D. Comparetti)
i Francji
(P. Rajna, J. Bedier) oraz ich związkom i pokrewieństwom
z metodą
fińską.
W piątym rozdziale swej książki rozważa Cocchiara folklorystykę angielskiej szkoły antropologicznej a szczególnie wpływ koncepcji E. B. T y lor a,
który włączywszy folklor do systemu przesądów i przeżytków drogą zestawienia kultury dzikusów z kulturą człowieka cywilizowanego doszedł do
hipotezy ewolucyjnego ciągu kultury, na początku którego stoi między innymi folklor. Rozważania nad folklorem włączył E. B. Tylor w swoją teorię
animizmu. Nie mniejszą rolę od wpływu Tylora wywarła na badanie folklorystyczne teoria drugiego przedstawiciela
angielskiej szkoły antropologicznej - L. B. F r a z e r a, u którego miejsce Tylorowskiego animizmu zajęła
w jego teorii magia. Kontynuatorem
swych mistrzów byli omawiani przez
Cocchiarę A. Lang, E. Hartland, L. B. Gomme, S. Reinach, R. Marett.
Folklorystykę
ostatniego
pięćdziesięciolecia
reprezentują
u Cocchiary
przedstawiciele
różnych szkół: Fr. Ratzel i Fr. Graebner - jako twórcy

645
szkoły kulturalno-historycznej,
oraz W. Schmidt, którzy zbliżyli folklorystykę do literatury. W obrębie tego rozdziału omówił także Cocchiara kartograficzną metodę badań A. Van-Gennepa, jak również E. Laintyves'a, który
w swych badaniach obok zbieźności wątków folklorystycznych
kładł akcent
na ich różnice. Estetyczny punkt widzenia badań folklorystycznych
reprezentuje tu Benedetto
C r o c e swą teorią poezji artystycznej
i ludowej,
M. Barbi, oraz P. Menendez jako przedstawiciele krajów romańskich. Osobno omówił Cocchiara teorię recepcji poezji ludowej P. M e i e r a, która stanowi zmodyfikowaną
kontynuację
założeń metodologicznych
Benfeya, poruszył postulaty M. G o r k i e g o w zakresie badań folkloru oraz zasługi
braci S o koł o w ów.
Włoskie pochodzenie autora "Historii folklorystyki w Europie" - zadecydowało do pewnego stopnia na wyeksponowaniu
folklorystyki
włoskiej
i niedocenianiu wkładu innych krajów europejskich w kszt2.łtowanie nauki
o folklorze. Najwięcej miejsca zajęły w książce Cocchiary teorie i kon_
cepcje krajów zachodnio-europejskich
(Francja, Niemcy, Anglia, Włochy,
nawet Hiszpania). Na tę proporcję wpłynął niewątpliwie łatwiejszy dostęp
do źródeł tej nauki. Zbyt mało miejsca poświęcił Cocchiara folklorystyce
krajów skandynawskich,
nikło także poza folklorystyką rosyjską reprezentowana jest ;folklorystyka
innych narodów
słowiańskich.
Niczego prawie nie dowiadujemy się z podręcznika Cocchiary o rozwoju folklorystyki
polskiej. Poza wykraczającą z granic folklorystyki dygresją na temat spraw
Polski przy omawianiu dzieła Jana Jakuba
Rousseau ,,0 duchu praw"
w Polsce, w książce Cocchiary padają tylko nazwiska Kolberga, Lenartowicza i Chopina, jako tych, którzy w swej twórczości czerpali z folkloru.
Przyczyna tak słabej znajomości polskich badań folklorystycznych
na zachodzie leży nie tyle w słabym dotychczas rozwoju tej nauki w Polsce, ile
w niedostatecznej
propagandzie naszej folklorystyki
za granicą. Jak słusznie zauważył autor rosyjskiej przedmowy do książki Cocchiary, obok pominiętych przedstawicieli psychoanalitycznego
podejścia do folkloru (Freud,
Jung, itd.) brak również Bronisława Malinowskiego, polskiego twórcy szkoły
funkcjonalnej,
jak również omówienia badań takich baśniologów
jak
Leyen, Luthi A. N. Wiesiełowski,
czy Azadowski.
Mimo nowoczesnego, historycznego
i marksistowskiego
podejścia do historii folklorystyki
w Europie za główny niedostatek książki Cocchiary uznał rosyjski przedmówca brak dostatecznej krytyki fińskiej szkoły historyczno-geograficznej,
tak modnej jeszcze dziś w Europie, traktującej
folklor w oderwaniu od
podłoża społecznego i rozwoju historycznego. To samo da się po\viedzieć
o łączeniu folklorystyki
z etnologią i etnografią zamiast rozpatrzeć ją na
tle historii literatury.
Rozpatrując jednak rozwój folklorystyki, wyks~tałcaj8,cej się i formującej w łonie różnych i pokrewnych jej nauk, ukazuje
Cocchiara zależność jej metod od nurtujących ją prądów kulturalnych i filo-

�646

647

zoficznych, czyni ją jednym ze składników uczestniczących
w rozwoju ogóL
noludzkiego
naukowego
dorobku ludzkości.
Rosyjski przekład "Historii folklorystyki w Europie" zaopatrzono w cenne
"dodatki" i komentarze.
Owe uzupełnienia,
jakie wydawcy dodali do kc:żdego rozdziału książki, zawierają
dosyć obszerną bibliografię,
która studiującemu rozwój tej nauki w poszczególnych krajach może ułatwić szczegółowe zaznajomienie
się z omawianym
w książce zagadnieniem.
Cenniejsza
jest tym bardziej, że podobnie jak tytuły dzieł w tekście przy przekładach
rosyjskich i nazwiska autorów w indeksie podano w oryginalnym
brzmieniu, nie w transkrypcji
rosyjskiej, co czyni przekład książki Cocchiary dostępnym dla każdego Europejczyka
znającego język rosyjski. Przeważają
w bibliografii
opracowania
niemieckie, francuskie,
angielskie, głównie zaś
włoskie, próżno natomiast
szukalibyśmy
tu pozycji w językach słowiańskich.
Dzięki tym zaletom metodologicznym
i zawartemu w niej ogromowi materiału książka Cocchiary powinna się znaleźć w bibliotece nie tylko folklorysty, etnologa, ale historyka literatury.
Aleksander

bądź co bądź - skomplikowanym
problemem
oddziaływania
twórczość literacką, a także literatury
na folklor.

folkloru

na

. W pe~nym. s~nsie k~ntynuacją
myśli P. S. Wychodcewa są dalsze prace
PI.er~szeJ CZęSCIomawIanegO wydawnictwa.
Są to prace poświęcone omów.lemu wpły,:,u folklor.u na twórczość poszczególnych
pisarzy i poetów.
CIekawe studIum opubllkowala
J. A. T u d o r o w s k a j a na temat kształtowania się ballady w twórczości A. S. Puszkina. Autorka wykazuje na wielu
przykładach,
że bylina puszkinowska
zrodziła się i rozwinęła na tradycjach
ballady ludowej.
Po raz pierwszy w folklorystyce
radzieckiej
E. S. L i t w i n omawia
wpływ folkloru na twórczość poety rosyjskiego
Walerego Briusowa.
Pierwszą część tomu kończą dwa polemiczne opracowania
F. L Ławrowa i L. L Jemieljanowa,
w których znajdujemy
odgłosy głośnej w latach
50-ych w folklorystyce
radzieckiej
dyskusji na temat nihilistycznego
stosunku do współczesnego folkloru radzieckiego.
":' ~rugiej cz~ści tomu - z h i s t o l' i i f o l k lor Y s t y k i l' o S Y j_
s k l e J czytelmk
znajdzie
szereg
ciekawych
prac,
przede
wszystkim
N. P. K o l' p a k o w e j, Piesiennaja
komisja
russkowo
gieograficzeskowo
(jb~zczest~~.
Autorka mówi o początkach zorganizowanej
na terenie Rosji
dZlałalnOSCI ekspedycyjnej
nad zbieraniem folkloru, zapoczątkowanej
przez
Rosyjskie Towarzystwo
Geograficzne
w 1884 roku, w szczególności przez
jego komisję pieśni. Praca ta była tym ciekawsza, że teksty pieśni zaczęto
zapisywać razem z nutami. Autorka przytacza bibliografię wydanych
przez
Komisję zbiorów pieśni ludowych.
W. P. A n i k i n omawia działalność folklorystyczną
M. N. Sperańskiego.
Autor analizuje jego poglądy estetyczne na twórczość ludową. Sperański _
wybitny historyk literatury
- prawie nie był znany jako folklorysta.
W całości tom zawiera szereg bardzo ciekawych
i nowatorskich
prac
o Wp~ywie folkloru na t,,;,órczość poszczególnych
pisarzy, jak również szere~ c~ekawych przyczynkow
do badań nad historią folklorystyki
rosyjskiej,
~)Oswlęconych mało znanym dotychczas
problemom,
albo zupełnie pomiJanym.

Żyga

RUSSKIJ FOLKŁOR. Materiały i issledowanija,
t. VII. Izdatielstwo Akademii Nauk SSSR, Moskwa-Leningrad
1962.
VII tom wydawnictwa
Russkij
fOlklor
poświęcony
został w zasadzie
dwu problemom: wzajemnym
wpływom literatury
i folkloru, oraz historii
folklorystyki
rosyjskiej.
Pierwszą część - literatura
a folklor - otwiera bardzo ciekawy artykuł P. S. W y c h o d c e w a, Sowietskaja
litieratura
i ustnoje
narodnopoeticzeskoje
tworczestwo.
Autor traktuje
swój artykuł jako wskazówkę
metodologiczną
dla badaczy wzajemnych
wpływów literatury
i folkloru.
Krytykuje
on folklorystów
i literatów radzieckich za spłycanie tego zagat!nienia. Wpływ folkloru na twórczość literacką sprowadzano
przeważnie do
cech zewnętrznych,
formalnych. Literaci i folkloryści radzieccy zrobili dużo,
aby pokazać rolę i znaczenie folkloru w twórczości poszczególnych pisarzy.
Jednak większość prac ograniczała
się tylko w zasadzie do analizy niektórych
elementów
folklorystycznych
(przysłowia,
motywy, obrazy itp.).
Natomiast pozostawały na uboczu takie problemy, jak specyfika przedstawiania rzeczywistości
w folklorze i literaturze,
specyfika wplywu folkloru
na literaturę
w różnych okresach historycznych,
czy wreszcie oryginalne
podejście każdego pisarza do tradycji folklorystycznych.
P. S. Wychodcew
daje krótką analizę stosunku literatury
do folkloru w literaturze
rosyjskiej na przestrzeni poszczególnych etapów jej rozwoju. Zwraca uwagę na
oryginalne podejście do problemu różnych indywidualności
poetyckich. Należy przypuszczać,
że praca ta zapoczątkuje
szeroki roz\vój bada!'l nad -

Zamyka go opracowana
przez lVI. J. Mielca bibliografia
prac, wydanych
w latach 1956-1960 w języku rosyjskim, a poświęconym problemowi:
f o lk lor
a l' o s Y j s k a l i t e l' a t u l' a l' a d z i e c k a.
Kazimie

rz Strzała

DEUTSCHES JAHRBUCH FUR VOLKSKUNDE,
Bd. VIII, Teil 1-11,
Jhrg 1962, Akademie- Verlag-Berlin
1962, ss. 498.
WYda~vany przez Institut
fUr deutsche Volkskunde
an del' Deutschen
Akademie der Wissenschaften
\\' Berlinie pod redakcją Wilhelma Fraengera

?t

�648
i sporego zespołu współpracowników,
ten wschodnioniemiecki
rocznik etnograficzny z każdym rokiem staje się coraz więcej czasopismem międzynarodowym. W omawianym
tomie drukują
swoje prace,
prócz
etnografów
z NRD, przedstawiciele
większości krajów europejskich.
Bardzo bogaty w treść rocznik 1962 otwiera artykuł
Reinharda
P e es c h a z Berlina pt. KuLturstromungen
in den Kii.stenzonen
der sii.dlichen
Ostsee. Autor podejmuje
badane z dawna zagadnienie
wpływów i wędrówek kulturowych
z tym, że ogranicza się tylko do samego wybrzeża Bałtyku i uwzględnia - nie jak dotąd - wpływy zachód-wschód,
ale głównie
kontakty i prądy kulturowe
północ-południe
i odwrotnie. Podstawą są badania narzędzi i urządzeń do połowu śledzi, w pierwszym rzędzie sieć ciągniona i zastawna. Na podstawie różnic w sposobie umocowania pływaków
(Flotten)
i ciężarków (Senkern)
wyróżnia dwa typy tych sieci. Pierwszy,
wcześniejszy
(Simm-Flottreep)
i drugi, nowszy (Hanken-Flottreep)
powstały wtedy, gdy rybacy zaczęli poławiać śledzie na pełnym morzu. Zasięg
i chronologia występowania
obu tych typów, począwszy od średniowiecza,
wskazują,
że istniała wyraźna
wymiana
kulturowa
między
południową
Skandynawią,
Danią a wyspami i południowym
wybrzeżem
Bałtyku. Co
więcej, wpływy szły także ze wschodu, od Słowian. Wskazują na to niektóre zjawiska językowe, jak "mansen", "mans", Inne terminy (np. krabbe)
przyszły z północy, inne (kous, kas, kaasen) z zachodu. Wnioski: stare rybołówstwo przybrzeżne wykazuje w wielu elementach jednolity obraz jako
efekt intensywnej
wymiany kułturowej
idącej we wszystkich
kierunkach.
''''Wolfgang R u d o l p h publikuje
ciekawy artykuł (Eine Ubergangsform
vom Einbaum
zum Plankenboot
an der deutschen
Ostseekii.ste)
będący jednym z efektów bardzo szczegółowej inwentaryzacji
łodzi i statków na całym wybrzeżu NRD. W pierwszej części autor zajmuje się zasięgiem przestrzennym trzech zasadniczych
typów łodzi: kilowej (Kielboat),
wąskodennej (SohLenboot)
i płaskodennej
(PLattbodenboot).
Ich zasięgi, po części
pokrywające
się, ilustrowane
są mapą. Druga część artykułu omawia szczegóły techniczne
łodzi o szczególnej formie, jaką znaleziono w Rostocku.
Jest to łódź o półokrągłym, dłubanym w dębowym pniu dnie. Autor stawia
i uzasadnia hipotezę, że typ ten ma bezpośredni
swój rodowód z czółna
dłubanego
z jednego pnia; takie czółna były w użyciu jeszcze w końcu
XIX w. i służyły przeważnie do transportu
wodnego. Na podstawie znalezisk archeologicznych
i innych źródeł autor daje próbę rozwoju tego typu
łodzi od czółna z jednego pnia poprzez łódź rostocką aż do nowoczesnego
typu łodzi wąskodennej.
Rozwój ten mógł odbywać się na trzech różnych
drogach. Na tej podstawie daje autor metodyczne uwagi co do konieczności
uwzględniania
pojedynczych
szczegółów w przyszłych tego rodzaju badaniach.
Jadwiga K u c h a r s k a z Łodzi relacjonuje
w artykuie:
Die kaschubischen 1I1aschoperien
in der FeLclforscllung
znane z publil~Rcji polskich in-

649'
tensywne badania ośrodka łódzkiego nad maszoperiami
kaszubskimi.
Artykuł zaopatrzony
jest w teskst odnośnego kwestionariusza.
Die finnische
VoLkslyrik
im "Kanteletar"
und ihr gesellschaftlicher
Hintergrund
to temat artykułu
Viiino K a u k o n e n a z Helsinek. Choci~i
tu o analizę społecznej treści dzieła Eliasza Lonnrota z 1840 r. pt. "Kanteletar", autora znanego z eposu "Kalevala".
Zbiór 652 pieśni składających
się na 3-tomowe "Kanteletar"
zawiera bardzo ciekawą treść społeczną. Są
to liryczne pieśni śpiewane głównie przez kobiety wiejskie, odzwierciadlające: miłość, rozczarow'anie w miłości i małżeństwie,
losy sierot, położenie
służących i czeladzi. Obok pieśni zawierających
jako główny motyw pracę, są inne: pasterskie, żołnierskie, rodzinne i inne będące m. in. krytyką
istniejącego
ustroju społecznego i gospodarczego.
Na tle tych pieśni autor
charakteryzuje
charakter
narodu fińskiego w tym okresie.
Następny
artykuł
Arno
S c h m i d t a z Greifswaldu,
Studien
zum
"Strassburger
RatseLbuch",
zajmuje się pochodzeniem
i filologiczną
analizą zagadkowej dotąd książki z początku XVI w., zachowanej w kilkunastu zaledwie egzemplarzach
różnych wydań. Porównanie
z sobą tych
egzemplarzy oraz filologiczna analiza porównawcza
ich treści z treścią innych analogicznych
książek i rękopisów doprowadza
autora do następujących wniosków:
autorem
dzieła był mnich
lub duchowny
pochodzenia
bawarskiego,
a w treści książki da się odkryć elementy łacińskie pochodzące z Gesta Romanorum,
z łacińskich klasztorów
z okresu Karolingów,
przekłady z francuskiego
oraz treści lokalne, przede wszystkim pochodzenia studenckiego.
Pierwszym
drukarzem
książki
był Johann
Pruss
ze
Strassburga,
a kompilatorem
i autorem prawdopodobnie
Thomas Murner.
Przedmiotem
artykułu Clausa Kreuzberga
z Berlina, Die "Imker"
Pieter
BruegeLs des Alteren,
jest szczegółowa analiza rysunku piórkowego tegoż
artysty z 1565 r. przedstawiającego
pszczelarzy.
Analizowaną
treść tego
rysunku porównuje autor z jedenastoma
współczesnymi
ilustracjami
przedstawiającymi
analogiczną
treść oraz zestawia z odnośnymi fragmentami
merytorycznymi
ówczesnej i nowszej literatury.
Siegfried K u b e z Drezna w artykule Zum Entstehen
der Bergmansbarte
zajmuje się genezą, rodzajami i historią charakterystycznej
odznaki górników XVI i XVII wieku na terenie Gór Kruszcowych,
jaką był topór,
Odznaka ta była już od XVI w. wyrazem dumy zawodowej i świadomo.sd
grupowej górników. Zarazem spełniała ona funkcję broni. Artykuł ilustrowany szeregiem rycin, zawierających
także analizowane
elementy
stroju
górników na tle strojów innych warstw zawodowych i klas społecznych.
Drugą część tomu otwiera przeglądowy i przyczynkowy
artykuł Wolfganga Jacobeita z Berlina, Zur Erforschung
der biiuerliehen
Arbeit
und Wirtsehaft in der deutschen
Volkskunc!e.
Autor referuje
o efektach
szeroko
zakrojonej i systematycznie
przeprowadzonej
przez Instytut Etnografic3l1Y
l\iemieckiej
Akademii Nauk inwentaryzacji
wszystkich
tradycyjnych
na-

�650

651

rzędzi chłopskiej pracy uwidocznionych w zgromadzeniu ca 13 000 fotografii
tych narzędzi wraz z ich dokładną
inwentaryzacją.
Inwentaryzacja
ta,
rozpoczęta w 1956 r., traktowana
jest dzisiaj jako zasadnicza podstawa do
opracowania historii kultury niemieckiego chłopa i jako taka podjęta jest
po raz pierwszy. Etnografia niemiecka okresu międzywojennego,
choć przystąpiła do wielkiego zadania - opracowania niemieckiego atlasu etnograficznego - problematyki
tej nie uwzględniła. Wprawdzie postępowi etnografowie jak W. Fraenger czy A. Spamer, zwracali uwagę na te braki, jednak w ówczesnej etnografii dominował kierunek badania "duszy narodu" choć tego pojęcia nikt dokładnie nie sformułował. Pojęcie to stało się straszydłem w obrębie etnografii i przyniosło jej wielkie szkody.
Do naj ciekawszych w całym tomie należy niewątpliwie
artykuł Helmera
T e g e n g r e n a z Abo (Finlandia), Der Handel mit Walrosszahnen
une! die
7'ussischen Fangstationen
auf Spitzbergen
im 17. und 18. Jahrhundert.
Chodzi tu o relację z zespołowych badań o charakterze
archeologicznym
w latach 1955-1960 na wyspie Spitzbergen, na tych miejscach, gdzie mieściły
się w 17 i 18 w. rosyjskie stacje połowów koni morskich celem głównie
zdobycia poszukiwanych
w handlu zębów tych zwierząt. Handel zębami
koni morskich rozwinął się wówczas, gdy zaistniały trudności w handlu
kością słoniową. Są dane o istnieniu tego handlu już od X wieku. Szedł
on m.in. wzdłuż wielkich rzek syberyjskich.
W połowach
konia morskiego główną rolę od XV w. grała wyspa Spitzbergen. Właśnie tam funkcjonowało w cis,gu XVII i XVIII wieku kilka rosyjskich
stacji połowów.
W wiecznej zmarzlinie tego terenu zachowały się po nich b. liczne i doskonale zachowane ślady: konstrukcje domów i budynków gospodarczych, cerkiewki, łodzie, urządzenia wnętrz, wszelkie narzędzia, przyrządy i urządzenia techniczne do połowu koni morskich, niedźwiedzi, lisów i zajęcy polarnych itp. Na ich podstawie
autor odtwarza szczegółowo całą ówczesną
kulturę materialną
łącznie z uprawianymi
tam przez łowców rzemiosłami,
jak szewstwem i nawet garncarstwem.
Badania te rzuciły więc bardzo instruktywne
światło na stan kultury rosyjskiej przed dwoma i trzema wiekami.
Charles

P a r a i n z Paryża

w artykule

Vorine!ustrieUe

Pressen

Une! Kel-

zajmuje się po raz pierwszy w literaturze
ogólną systematyką
rodzajów pras do wyciskania:
oleju, wina,
moszczu, miodu itd. Wyróżnia cztery zasadnicze rodzaje pras: Tortionpressen - działające na zasadzie skręcania, Keilpressen - przy zastosowaniu
podbijanych
klinów, Baumkeltern
działająca
na zasadzie obciążonej
dźwigni, oraz Spindelkeltern
- prasy śrubowe. Każdy rodzaj wykazuje
kilka odmian stosownie do różnic w cechach drugorzędnych.
Opisowi technicznemu towarzyszy krótka historia danego typu prasy od jej starożytnych
początków oraz ukazanie ich znanego zasięgu w czasach nowożytnych czy
jeszcze wspólcześniej.
Lekturę ulatwia 18 szkiców rysunkowych.
tern

une! ihre

Verbreitung

in Westeuropa

Zagadnień kształtowania
się krajobrazu
kulturowego
Europy środkowej
i północnej oraz stosowania metody kartograficznej
w etnografii dotyczy
przyczynkarski
artykuł Leopolda S c h m i d t a z Wiednia, pt. Der Heubogen im siie!!ichen
B1Jrgenlane!. Chodzi tu głównie o skartografowanie
występującego na obszarze wschodniej Austrii charakterystycznego
przyrządu
do znoszenia siana, znanego z naszych północno-wschodnich
terenów pod
nazwę r e z g i n i. Autora zaciekawia
wyspowe występowanie
tego elementu kulturowego
zarówno w Austrii, jak w krajach pólnocnych, szczególnie w różnych okolicach średniej i północnej Skandynawii.
Przy próbie
wyjaśnienia
tego zjawiska nawiązuje
do dawnych
niesłusznych
teorii
(Rhamma, Kosinny i in.) wiążących zjawiska typów kulturowych zetnosem
i zastanav.'ia się czy sama forma tego przyrządu (półksiężyc) nie odegrała
jakiejś roli, czy zatem nie wiąże się to z wierzeniami i z mitami związanymi z pracą (Arbeitsmythos).
Widzi też możliwość wpływów warunków
środowiska przyrodniczego i geograficznego oraz czynników gospodarczych.
Bardzo interesujący
artykuł publikuje Paul Henri S t a h l z Bukaresztu,
mianowicie o pochodzeniu i rozwoju obronnych domów chlopskich na Wołoszczyżnie (Die befestigten
Baue?"nhiiuser
in der Walachei.
Ursprung
und
Entwicklung).
Chodzi tu o typ budowli zwany "cula", który składa się
z dwóch poziomów: parteru zaopatrzonego w jedną mocną bramę, używanego jako komory do przechowywania
zapasów czy też trzymania bydla,
oraz zaopatrzonego w kolumnowe podcienie (prizba) piętra używanego jako
dom mieszkalny.
Genezy tego typu budynków
nie wiąże - jak inni z warunkami
geograficznymi
(budowa domów na pochyłości) lecz z historycznymi. "Cula" wywodzi się z wież obronnych spotykanych
szeroko na
Bałkanach, w Małej Azji czy na Kaukazie. Dalszy rozwój szedł w kierunku
zmniejszenia wysokości tej budowli, przez co przybrała ona wygląd domu.
Typ obronnych domostw został wpierw zastosowany przez bojarów, kt~rzy poza tym otaczali je dodatkowo palisadą. W ciągu XIX wieku wzor
ten zaczął być naśladowany przez ludność miejską i chlopów. U tych ostatnich miał on takż€ gospodarcze uzasadnienie:
chłopi na Wołoszczyźnie zajmowali się głównie uprawą winorośli, potrzebowali więc większych, chlodnych pomieszczeń - a do tego cula nadawała się znakomicie.
Część artykułową
tomu zamyka obszerna i wytrawna
rozprawa
Bela
G u n d y o j:odziale przestrzeni węgierskiej izby chłopskiej (Die Rczumauftei!1Jng

de?" ltnga?"ischen

Bauernstube,

ihre

gesellschaftlichc

FunJ(tion

l!nd

kultische
Bedeutung).
Autor nawiązuje
tu do dawniejszych
własnych
i innych studiów na ten temat i daje usystematyzowany
i ciekawy pogląd
na to zagadnienie w porównaniu
z analogicznymi
zjawiskami
w innych
kulturach ludowych Europy. W podziale wnętrza izby chłopskiej na Węgrzech wyróżnia cztery części: 1) przestrzell przy drzwiach wejściov'iych.
Jest to miejsce nie zaliczane do wnętrza izby a przeznaczone do zatrzymywania się żebraków czy takich przychodniów, których nie chce się przyjąć.

-

�652

653

2) Druga przestrzeń przeznaczona
jest dla kobiet do pracy i do spania. Jest
ona ograniczona
z jednej strony piecem stojącym
w kącie przy ścianie
wejściowej oraz z drugiej podciągiem przy suficie. Tej przestrzeni określonej podciągiem nie wolno kobietom w określonych
okolicznościach
przekraczać. 3) Przeciwległy
piecowi kąt izby jest miejscem kultowym. Stoi tu
przy obu ścianach ławka, przed nią stół z krzesłami, na ścianach wisz'l
obrazy oraz półki zapełnione naczyniami odświętnymi.
Z tym właśnie kątem wiąże się najwięcej
tradycji,
obrzędowości
oraz praktyk
kultowych
i innych. Miejsce to traktowane
jest często jako "ołtarz", gdzie kładzie
się chore dzieci, a w czasie burzy chowa się pod stołem w przekonaniu
że tutaj piorun nie uderzy. Przy tym stole nie wolno jest siadać takiej
dziewczynie, która utraciła cnotę. Na innych znów terenach mogą przy tym
stole zasiadać tylko mężczyźni, tutaj sadza się młodą parę w czasie wesela.
Kąt ten ma w kulturach
ludowych Europy zazwyczaj swoje specyficzne
nazwy (locul mare, grosser Platz, Brautwinkel,
kucik, vrch stole poćestnyj
ugol, itp.). 4) Ostatnią
wydzieloną
przestrzenią
izby jest piec i miejsce
przy nim. To jest miejsce głównie dla kobiet oraz miejsce do spania dla
innych członków rodziny.
Taki podział przestrzeni
izby chłopskiej ma długie tradycje.
Wiąże się
on m. in. z podporządkowaną
rolą społeczną kobiety w stosunku do mężczyzny, a zwłaszcza głowy rodziny. Uwidocznia
się to także w źródłach
archeologicznych.
Stwierdzono
mianowicie, że na cmentarzach
istniały odrębne miejsca dla pochówku mężczyzn i odrębne dla kobiet. Odpowiadało
to wierze, że życie pośmiertne odbywa się według tych samych co poprzednio zasad.
Obie części rocznika 1962 - podobnie jak wszystkie roczniki poprzednie
zawierają
bogaty zestaw drobniejszych
prac przyczynkarskich
i sprawozdawczych
z konferencji,
zjazdów czy sprawozdania
innych ważnych wydarzeń w zakresie etnografii europejskiej.
Spory jest również zestaw celowo dobieranych recenzji. Redakcja realizuje poza tym konsekwentnie zasadę, aby w każdym roczniku dać bibliografię
ważniejszych
powojennych publikacji
etnograficznych
poszczególnych
krajów
europejskich.
W tym wypadku spotykamy bibliografię belgijską.
Deutsches Jahrbuch
fur Volkskunde
należy bez wątpienia
do najlepiej
redagowanych
czasopism etnograficznych.
Józef

Burszta

PRACE I MATERIAŁY MUZEUM ARCHEOLOGICZNEGO
I ETNOGRAFICZNEGO W ŁODZI. Seria Etnograficzna,
nr 1-6, Łódż 1957-1962.
Interesująca
seria,
redagowana
przez
prof.
K. Z a w i s t o w i c z A d a m s k ą, przynosi nie tylko wiadomości o pracy muzealnej,
ale także
wyniki badaó terenowych
prowadzonych
przez
pracowników
Muzeum

-

Etnograficznego
i cały łódzki ośrodek naukowy. Poszczególne zeszyty posiadają dość różnorodny charakter.
Cztery z nich zawierają wyniki badall
terenowych
prowadzonych
w trzech wsiach województwa
łódzkiego: Jasieniu, Klonowej i Załęczu Wielkim, poza tym omówienie zagadnień szczegółowych jak np. garncarstwa
w Rawie Mazowieckiej i Tuszynie, rybolówstwa i spławu drzewa na Pilicy, wreszcie zaś opisy bardziej interesujących
narzędzi przechowywanych
w Muzeum Etnograficznym.
Poza tym zesz.
4-y został poświęcony
specjalnie
pracom muzealnym,
podczas gdy zesz.
6-y zawiera monografię
M. M i s i ń s k i e j o tradycyjnym
spławie drewna w Polsce.
Najpoważniejszą
część omawianej
serii zawierają
wyniki badań etnograficznych prowadzonych
w trzech wsiach. Dokonano przytem wyboru wsi
o różnym charakterze
i historii: Jasień, położony w pow. rawskim, na terytorium dawnego Łęczyckiego jest wsią o charakterze
dość tradycyjnym
z przewagą gospodarstw
małorolnych,
Załęcze Wielkie w pow. wieluńskim
jest także wsią konserwatywną,
podczas gdy Klonowa w pow. sieradzkim
nabrała już cech małego miasteczka, nastąpił w niej wyraźny rozkład tradycyjnej kultury ludowej pod wpływem gospodarki
towarowo-pieniężnej
i emigracji. Wszystkie trzy wsie otrzymały małe monografie, które są zbiorową pracą wielu autorów. Należy podkreślić, że w odniesieniu do każdej
z badanych społeczności wiejskich przeprowadzano
wstępnie badania archiwalne. Tak więc J. K a z i m i e r s k i przedstawił
dzieje Klonowej w XVXVIII w., J. G o l d b e r g scharakteryzował
gospodarczo-społeczny
rozwój
ziemi wieluńskiej
w XVI-XVIII
w., a J. P. D e k o w s k i dał ogólną charakterystykę
wszystkich
badanych
wsi ze szczególnym
uwzględnieniem
ich dziejów w ubiegłym stuleciu.
Na podstawie
dalszych artykułów
dostrzec można pewną specjalizację
dość nieliczne go zespołu autorów
w zakresie
poszczególnych
temató',v
z zakresu tak materialnej
jak i duchowej czy społecznej kultury. Specjalizacja ta pozwoli w przyszłości na napisanie szczegółowych monografii poszczególnych
zjawisk kulturowych,
gałęzi rzemiosła
czy konsumpcji
dla
całego regionu, czy nawet całego kraju. Tak więc J. P. Dekowski daje
ogólne charakterystyki
badanych wsi, poza tym zaś opracowywał
obrzędy
weselne, zagadnienia
gospodarki leśnej i wnętrz mieszkalnych,
W. Nowosz
zajął się rolnictwem
i hodowlą. Różnymi typami rzemiósł zainteresowało
się kilku autorów: W. Lech, J. Dutkiewicz, D. Mikołajczykowa,
W. Drozdowska opracowała różne tematy z zakresu kultury duchowej i społecznej,
podczas gdy Z. Neymanowa
przedstawiła
wnętrza
mieszkalne
w dwóch
zbadanych wsiach. Trudno w krótkiej recenzji wymienić całą tematykę omawianych monografii. Należy jednak zwrócić uwagę na interesujące
stwierdzenia co do zanikania tradycyjnej
kultury ludowej w Klonowej pod wpływem sezonowej po części emigracji. W opracowaniu
każdej z wymienionych wsi wybrano
szereg problemów
szczególnie ją charakteryzujących.

�655

654
Wybór ten został dokonany ze względu na odpowiednią ilość interesują..;
cego materiału. Pod tym względem najbardziej wszechstronne
wydaje się
opracowanie Klonowej, najmniej zaś Jasienia. Jest rzeczą jasną, że publikowanie całego materiału terenowego nie było możliwe, posłuży on natomiast w przyszłości przy zestawianiu wyników badań nad całym regionem.
Wyniki badań
stacjonarnych
w innych wsiach zostały opublikowane
w "Łódzkich Studiach Etnograficznych"
i innych periodykach.
Inny charakter posiadają zeszyty 4 i 6. Ten ostatni zawiera tylko zwięzłą
monografię M. M i s i ń s k i ej; Tradycyjny
spław drewna
w PoLsce (druga połowa XIX i wiek XX). Ta sama autorka w innym zeszycie ukazała
spław drzewa na Pilicy. Monograficzne
opracowanie
przedstawia
rzeki
spławne w Polsce, technikę i organizację spławu, życie i zwyczaje flisaków, oraz rolę spławu w życiu wsi flisackiej. Bogato ilustrowana
praca
ukazuje tę zanikającą technikę transportu
towarów.
Na osobne omówienie zasługuje zesz. 4, w którym
ukazano
historię
Muzeum i zbiorów, prace archiwum i biblioteki, wystawy stałe, działalność
popularyzacyjną.
Szczególne znaczenie ma artykuł redaktora serii omawiający prace badawcze, a więc badania penetracyjne
o charakterze inwentaryzacyjnym, stacjonarne i dociekania związane z zakupami, oraz wydawnictwa etnograficzne regionu łódzkiego. Zeszyt ten został wyjątkowo bogato
ilustrowany
a wszystkie artykuły zostały przedrukowane
w języku francuskim (w innych tomach każdy artykuł posiada streszczenie obcojęzyczne).
Wydaje się, że prezentuje on dobrze prace Muzeum czytelnikowi zagranicznemu. Każdy z pozostałych zeszytów omawia fragmenty zbiorów w dziale
"Z inwentarzy
muzealnych",
podczas gdy "Kronika"
zawiera wstępne
sprawozdania z badań terenowych i drobne informacje.
Irena

Turnau

PRZEGLĄD HISTORYCZNY, t. LIII, z. 4, Warszawa 1962.
Omawiany tom "Przeglądu Historycznego" zawiera rozprawy i materiały
uczniów prof. Mariana M a ł o w i s t a poświęcone trzydziestoleciu
Jego
pracy naukowej. Wpłynęło to na zawężenie chronologiczne artykułów do
okresu od XII do XVII w., podczas gdy ich tematyka dotyczy przede wszystkim historii gospodarczej, charakteryzując
kierunek badań naukowych warszawskiej grupy historyków.
Największa ilość rozpraw orr:awia rozwój
gospodarczy miast pomorskich.
Tak więc H. Samsonowicz zajmuje się
strukturą
handlu gdańskiego w I połowie XV w. i nie znajduje jeszcze
w tym okresie początków nowożytnej wymiany opartej na szerokim rynku
zbożowym i podziale pracy między bardziej uprzemysłowionym
Zachodem
i Wschodem dostarczającym
surowców i półproduktów.
Wymiana ta rozwija się dopiero w końcu XV w. Zbliżoną tematykę porusza M. Bogucka
ukazując import zboża rosyjskiego na rynek amsterdamski
w I połowie

XVII w. Zboże to przywożono z Archangielska, co stało się dla Holendrów
opłacalne dzięki (wojnom na Bałtyku), jego niskiej cenie przy równoczesnym
kurczeniu się dostaw polskiego zboża do Gdańska. B. Zientara rozważa
początki patrycjatu
szczecińskiego podkreślając
rolę feudalnej własności
ziemskiej w kształtowaniu się podstaw gospodarczych kierowniczych warstw
społeczeństwa miejskiego. W XII do I połowy XIV w. pomorscy panowie
feudalni nie gardzili jeszcze kupieckimi dochodami, ten sam ród rozpadał
się nieraz na dwie gałęzie - mieszczańską i szlachecką.
Kilka rozpraw dotyczy różnych zagadnień z zakresu rozwoju gospodarczego miast i wsi. S. Trawkowski analizuje taberny płockie na przełomie
XI i XII wieku. Taberna służyła wymianie handlowej, przyśpieszała obrót
towarowo-pieniężny
i stawała się w tym okresie jedną z dżwigni rozwoju
miasta. W późniejszym okresie \'1 warunkach gospodarki towarowo-pieniężnej ważną rolę zaczyna grać kredyt. Interesujący
przyczynek w tym zakresie stanowi artykuł A. Żaboklickiej przedstawiający
zadłużenie hipoteczne domów w Nowym Sączu w końcu XVI wieku. Wreszcie A. Mąc2:ak
daje próbę analizy statystycznej struktury majątkowej szlachty pomorskiej
w XVI-XVII
w., ukazując perspektywy zbadania zmian w strukturze własności ziemskiej w całym kraju dzięki interpretacji
statystycznej rejestrów
poborowych, wizytacji kościelnych a także badań nad pojedyńczymi majątkami poprzez materiały z ksiąg sądowych. Należy podkreślić szczególne
znaczenie tej inicjatywy badawczej: zestawienie wyników masowego badania pokrewnych typów źródeł nowożytnych wydaje się konieczne w wielu
dziedzinach tak historii gospodarczej jak historii kultury materialnej.
Dwie rozprawy
dotykają
zagadnień z pogranicza tych dwóch nauk:
D. Molenda opracowała zagadnienie nakładu w małopolskim górnictwie
kruszcowym w XV i XVI w. podczas gdy A. Wyrobisz porusza zagadnienia
organizacji rzemieślników budowlanych w średniowieczu w różnych krajach europejskich. B. Gieremek omawia jedno z ważnych zagadnieil ogólnej historii kultury: umysłowość i psychologię zbiorową w bistorii referując najnowsze pozycje historiografii francuskiej. J. Tazbir ukazuje stanowisko polskich polemistów wyznaniowych
wobec prześladowania
antytrynitaryzmu
w XVI wieku. Materiały i recenzje zawarte w omawianym
tomie dotyczą różnych dziedzin historii gospodarczej tak polskiej, jak
i powszechnej. Całość interesującego
tomu świadczy dobrze o rozleglości
zainteresowań badawczych warszawskiej grupy historyków.
Irena

Turnau

NARODOPIS V HISTORICKE EXPOSICII VLASTIVEDNEHO MUSEA.
Pre:1nasky z druhe celostani konference etnografu-musejnich
pracowniku
na Bystficce ve dnech 24.-28. kvetna 19fi8. Usp0J-adal Ludvik Kunz. Brno 1959.

�B56

657

Male tisky, Cislo 7 Narodopisneho
ss. 160 + 6 nIb, ilustr.

Oddeleni

Moravskeho

musea v Brne. 8°

Nr 7 serii etnograficznych
wydawnictw
Muzeum Morawskiego w Brnie
zawiera referaty oraz rezolucję uchwaloną na ogólnokrajowej
konferencji
etnografów, poświęconej omówieniu zadań stojących przed działami etnograficznymi w muzeach krajoznawczych.
Miroslav

Horacek:

Uplatneni

etnogratickeho

materialu

v historicke

expo-

(s. 15-16) zwraca uwagę na konieczność uwzględniania na wystawach
regionalnych
także i eksponatów
związanych z życiem i kulturą klasy robotniczej. Referat Ludvika K u n z a pt. Okoly vlastivednych musei plynouci
ze socialisace venkova (s. 17-29) omawia aktualne
zadania muzeów regionalnych
w zakresie gromadzenia
eksponatów
i materiałów naukowych odzwierciedlających
stosunki produkcyjne
i społeczne
w dziedzinie rolnictwa w XIX i XX wieku. Muzea powinny gromadzić także i typy narzędzi i pierwszych maszyn rolniczych używanych w tym okresie. Kunz wytyka błędy najczęściej popełniane przez organizatorów
wystaw
i podaje wskazówki odnośnie opracowywania
objaśnień tekstowych,
ułatwiających
zrozumienie
wystawy.
Helena J o h n o v a: Zamestnani, ~emesla a lidowe umimi vytvarne
v historicke exposiei vlastivedneho
musea (s. 31-39). Za ludowe uważa referentka
nie tylko przedmioty
wytwarzane
na wsi, lecz także wykonywane
przez
rzemieślników
miejskich a nawet w fabrykach, na potrzeby wsi, w oparciu o wzory wiejskie. Autorka jest skłonna zaliczać dawne prace artystów
ludowych raczej do działu rzemiosła ludowego i zdobnictwa niż do działu
sztuki ludowej. Dopiero dzieła dzisiejszych artystów ludowych są wykonywane świadomie jako dzieła sztuki.
siei vlastivedneho

musea

Alena P l e s s i n g e r o v a: Pozncimky

kroje a lido(s. 41-49). Autorka zwraca uwagę na konieczność
przedstawienia
historycznego
rozwoju
strojów ludowych na danym terenie, z uwzględnieniem
nie tylko tła ekonomiczno-społecznego
ale także i zróżnicowania
ubioru w zależności od
przynależności
do klas wieku itp. Wystawy etnograficzne
powinny tępić
przejawy
złego smaku. Plessingerowa
udziela również wskazówek
dotyczących stosowania pomocniczych materiałów, filmów i nagrań magnetofonowych. Referując problemy nasuwające
się w trakcie przygotowywania
ekspozycji obrzędów ludowych, autorka
podkreśla
również
konieczność
oceny ich pozytywnego lub negatywnego
wpływu na życie wsi.
Josef B e n e ś: Specicilni narodopisnci exposice ve vlastivednyc:h
mus eis ch
(s. 51-57). W oparciu o swe dotychczasowe
doświadczenie
autor udziela
wskazówek odnośnie urządzania działów i wystaw etnograficznych.
Zgodnie z tendencjami
panującymi
w muzealnictwie
czechosłowackim
wystawy
te powinny obrazować historyczny rozwój poszczególnych działów kultury
vych

obyćeju

v historicke

exposici

k instalacji

vlastivedneha

lidoveho

musea

ludowej, uwarunkowany
przez środowisko geograficzne. Zróżnicowania
regionalnego nie należy stawiać na pierwszym miejscu.
An~rej p o lon e c, Studijne a wychovne wyuiitie
zakladnych
zbierak vo
vlastlVe~nych
museach (s. 59-68) omawia znaczenie zbiorów i wystaw
etnograficznych
dla akcji oświatowej oraz dla rozwoju nauki.
Niezależnie ~.d. ilustracj
zawartych w tekstach, do omawianej publikacji
dołączono częsc IlustraCYJną, przedstawiającą
m. in. fragmenty niektórych
wystaw oraz m~gazyny zbiorów etnograficznych.
Wyżej omówione referaty
streszczono w Językach niemieckim, francuskim
i rosyjskim.

!

Halina

Bittner-Szewczykowa

SBORNIK SLOVENSKEHO NARODNEHO MOZEA. Rocnik XLVI-LIV
1952-1960. Bratislava-Martin
1960, 8° ss. 235 + 10 nIb, ilustr.
. Na ł~mach tego wydawnictwa
publikowane
są przede wszystkim prace
1 matenały
z dziedziny etnografii słowackiej oraz z zakresu muzealnictwa,
przygotowane
przez pracowników
i współpracowników
muzeum w Martinie. K~żdY rocznik obejmuje następujące
działy: I. Studia, II. Materiały,
III. DZiał muzealny, IV. Recenzje, V. Kronika.
Vladimir

wstępnym pt. NOVe perspektivy
(s. 7-16) strukturę
organizacyjną
muzeum w Mart~ni~ oraz powojenną działalność i plany tej placówki, którą
w 1956 r. podrueslOno do rangi instytutu
naukowo-badawczego.
Oprócz
prac muzealnych
Muzeum w Martinie prowadzi badania terenowe oraz
poszukiwania
archiwalne, zmierzające do odtworzenia dziejów kultury lud~we~ słowackiej. Matula omawia również plany związane z organizacją
wielkiego muzeum budownictwa
ludowego.
a ulohy

M a t u l a omawia

Slovenskeho

narodnćho

w artykule
muzea

Ema K a h o u n o v ił: Vcipennictwo
na Dobrej Vade (s. 19-28). Niniejsze
opracowanie
typu monograficznego
przedstawia
wyniki badań prowadzonych przez autorkę nad techniką wypalania wapna, w której wyspecjalizowały się zawodowo biedniejsze rodziny we wsi Dobra Voda w Niżnych
Tatrach. Autorka opisuje również warunki życia ludzi trudniących
się wypałem i rozwożeniem wapna. Metody pracy stosowane przez tych wapniarzy nie odbiegały wiele od metod stosowanych na Węgrzech.
Vasil M a r i n o v: Prispevok k studiu radiel v Bulharsku
(s 30-34). Bułgarski etnograf Marinowomawia
używane w Bułgarii (prócz radeł z długimi grządzielami)
jednorękojeściowe
radła grządzielowe
typu rylcowego.
Grządziele tych radeł są albo proste (wykonane z osobnego kawałka drzew~), albo krzywe (stanowiące jedną całość z rylcem). Jedno ze zdjęć zamIeszczonych przez autora przedstawia
część pnia z wyrastającym
z niego
42

�659

658
konarem - stanowiący surowiec do wykonania w/w radła krzywogrządzielowego. Marinowomawia
również sposoby zaprzęgania koni ~.~ tych radeł.
Stefan A p t h y: Klobucnictvo
a kapciarstwo
v Hornom SaTts~ (s. 35-1?2).
Jest to naj obszerniejsze
z opracowań,
zamieszczonych
w tym rocz~lku.
Wstęp historyczny
przedstawia
szczegółowo rozwój ~ upadek rzemIOsła
kapeluszniczego
w Bardyjowie
i innych miastach reglOnu Szarysz~. Rzemiosło to rozwinęło się już w średniowieczu,
ale początkowo znaJdowalo
się w rękach Niemców, którzy nie dopuszczali Słowakó,:, d~ cechu. Autor
wylicza rodzaje kapeluszy
wykonywanych
na modłę memle~ką .lub v:ęgierską. Osobny rozdział poświęcił opisowi dawn;~h wars~t~tow. I dom?w
kapeluszników
bardyjowskich.
W obszernej
CZęSCl omawlaJą?eJ
techmk~
rzemiosła
kapeluszniczego
znajdujemy
zarówno dokładne
OPlSY. narzędzl
i przyborów
używanych
przez kapeluszników
do wykonywama
s,,:y~h
różnorakich
czynności zawodOWych jak również i szczE,gółowe omówlen~e
poszczególnych
faz obróbki wełny, wykonywania
kaplinów i formowan~a
kapeluszy
(od prania
i gremplowania
wełny, .poprzez ~rzetrzepywame
i formowanie
warstw,
filcowanie
ich, nadawame
kształt~w. kapeluszom,
farbowanie,
usztywnianie,
suszenie, prasowanie
i przyst~aJame
ka~eluszy
(s. 76-96). Kapelusznicy
bardyjowscy
docierali ze sw~ml. wyrobamI ?rze~
znaczonymi na potrzeby wsi na teren Węgier, a takze:
do połudmow€J
Polski. Jedna z wykonywanych
przez nich fasonów nOSIł nazwę "klobuk
·" W XX wieku kapelusznicy
zaprzestali wyrobu nowych kapeluszy,
po l sk l .
.'
l t
t'
trudnili
się już tylko czyszczeniem l farbowamem
starych.
a ego :z
wiadomości dotyczące całego procesu pracy mógł Apathy zebrac w;łąc~me
drogą wywiadów i wobec tego nie był już w stanie .sfot~grafowac opIsywanych technik. Gros materiału
ilustracyjnego
omawlanej
p~acy stano"":lą
więc z konieczności rysunki. Autor referuje też mniej skomphk~waną
tec~nikę wyrobu filcowych kapców (walonek). Do pracy załączony ?e~t słowmk
. ,
ch l' zwrotów używanych
przez kapeluszmkow.
Praca
wyrazen
gwarowy
.
. .'
. i
Apathy'ego stanowi naj obszerniejsze i naJ bard ZleJ szczegołowe opracow ~n.e
omawiające technikę wyrobu kapeluszy. W naszej literaturze
bra~ podoome
dokładnego opracowania,
a wartoby i u nas przebadać d~kła~n:e tę t~c~nikę, tym bardziej że np. w Nowym Targu istnieją po dZls dZlen rzemlesl-

a

I?

nicze warsztaty tego typu.
·
l
A H u ska'
Korene
a vyvin
krest'anskych
obradov
(s. 113M lros av.·
.
.
b
d'
135). Autor wyjaśnia w sposób bardzo popularny genezę WIerzen, orzę. ow
religijnych
i świąt katołickich,
wskazując
zwłaszcza na elementy. przeJ~te
od prastarych
ludów rolniczych - związane głównie. z kul:em słon~a,
sennym zrównaniem
dnia z nocą oraz zimo:vym l let~lm przes.lle~~em~
Autor stara się podbudować swą pracę danymi zebran~ml \V trakCIe \, łas
nych badań terenowych
w różnych okolicach SłowaCJI.
.
•
o
v
a'·
A'exander
Salzmann
posledny
maliar
obrazkov
g
I rena M u r a s
.'
..
na skle na Slovensku
(s. 136-150). Charakteryzując
twórczosc A. Sa1zmana

':10-

·l

(1870-1959), autorka wyróżnia w niej kilka okresów. W pierwszym Sałzman
namalował najlepsze swe obrazy, o tematyce religijnej, w drugim malował
obrazy o tematyce Janosikowej
(ale były one już inspirowane
przez znawców i miłośników malarstwa
na szkle), w trzecim okresie pracował wyłącznie dla celów zarobkowych
wykonując m. in. wywieszki sklepowe. Pod
koniec życia wrócił do malarstwa
na szkle, ale ostatnie jego prace nosiły
już wszelkie cechy dekadencji. Murgasova pokazała również i niektóre tajniki warsztatu
malarskiego
Salzmana (np. jego szkice robocze). Autorka
pokreśla fakt, że materialną
bazę dla rozwoju tej gałęzi słowackiej sztuki
ludowej w XVIII i XIX wieku stanowiły liczne wytwórnie szkła istniejące
w Słowacji.
W dziale II znajdujemy następujące prace: Pavol H o r vat h: Invent(j:re
poddanskych
hospodarstiev
z 18. a za zaciatku
19. storoCia (s. 151-160).
Autor prezentuje
materiały
archiwalne
w postaci lO-u inwentarzy
gospodarstw chłopskich pańszczyżnianych,
sporządzonych po śmierci bezdzietnych
gospodarzy, kiedy całe ich mienie przechodziło
na rzecz pana. Ten sam,
badacz publikuje w przyczynku pt. K dejincirn l'udoveho rybcirstva na Orave
(s. 161-162) treść kontraktów
zawierających
m. in. opisy różnych rybackich
przyborów oraz sposobów łowienia ryb.
Pavol Kuk a: Crpdky vo vlastivednom
rnuzeu vo Zvolenie
(s. 163-170),
omawia kolekcję czerpaków i charakteryzuje
ich zdobnictwo o motywach
geometrycznych,
zoo- i antropomorficznych.
Eugen Kle m e n t i s: L'udovci satira z okolia Banskej Stiavnice
(s. 1712), podaje in extenso treść i zapis melodyczny żartobliwej
pieśni ludowej,
w której znajdujemy wiadomości z zakresu magii miłosnej.
W dziale muzealnictwa
opublikowano
następujące
rozprawy:
Andrzej P o lon e c: Andrej
Krnet zakladatel'
sLovenskeho
rnuze]nt(s. 173-182). Jest to wspomnienie
opublikowane
z okazji 50-tej rocznicy śmierci A. Kmeta, przypadającej
w 1958 r. Podobnie jak wielu ludzi
jego epoki Kmet łączył zainteresowania
przyrodnicze
z humanistycznymi.
Działacz ten nie tylko propagował piE;kno folkloru i sztuki okolic ludowej
Ba11skiej Bystrzycy, ale również starał się o poprawienie
warunków
bytu
tkaczy ludowych, szukając odbiorców dla ich pięknych wyrobów. Sztukę
ludową propagował organizując wiele wystaw w kraju i zagranicą. Eksponaty zgromadzone np. na wystawę w Martinie w 1887 roku oraz prywatne
zbiory Kmefa, stały się zalążkiem Muzeum w Martinie.
ctwa

Stefan

A p

a t h y:

a vyuziti2
norodopisnych
zbiero~" v muautor definiuje etnografię jako gałąż nauk
historycznych,
gromadzącą wiadomości o życiu ludu pracującego, zwłaszcza
wiejskiego, od czasów naj dawniejszych
aż do dzisiejszych. Zbiory etnograficzne zebrane w muzeach stanowią materialne
dokumenty życia ludu pracującego. Autor charakteryzuje
ważniejsze zbiory etnograficzne
znajdujące
się w muzeach słowackich, omawia ich pochodzenie i znaczenie naukowe.
Spracu:l;anie

zeach (s. 183-195). W tej rozprawie

�661

660
Rozprawa zawiera szereg wskazówek dotyczących sposobów gromadzenia,
ewidencjonowania,
przechowywania
i zabezpieczania
muzealiów etnograficznych. Autor zwraca uwagę także na konieczność rozpoczęcia planowej
akcji pozyskiwania
materiałów
i eksponatów, obrazujących
zmiany kulturowe i społeczne, zachodzące współcześnie.
Ivan B o h u s: Ncirodopisne
Oddelenie
Muzea Tatranskeho
narodneho
parku. (s. 195-198). Dyrektor
Muzeum przy Tatrzańskim
(Słowackim) Parku Narodowym przedstawia
perspektywy
rozwoju działu etnograficznego,
zorganizowanego
w 1959 r. w Tatrzańskiej
Łomnicy na bazie zbiorów gromadzonych już od końca XIX wieku w okolicach Popradu i Velkej. Ta
nowa placówka etnograficzna
zorganizowała
już wystawę pt. "Lud pod
Tatrami";
w ramach akcji oświatowej
organizuje wieczorki dla turystów
i miłośników kultury ludowej, połączone z popisami regionalnych
zespołów
i kapel ludowych. Ponadto dział etnograficZJny w Łomnicy gromadzi materiały dotyczące terenu Podtatrza.
Stefan Apathy i Jan Hycko omawiają na str. 199-204 wystawę pt. Slovenskci dedina kedysi a dnes zorganizowaną
w 1960 r. w Martinie.
W omawianym roczniku znajduje się również dział recenzji. M. in. Adam
Pranda omawia serię broszurek i filmów na temat sztuki ludowej i rzemiosła, wydawanych
przez Ustredie
ludov~j
umeleckej
vyroby
instytucję zbliżoną do naszej CPUA. Na uwagę zasługuje również zestawiona
przez O. Kovacikovą: Kniznci a casopiseckci bibliografia
narodopisnej
a m'uzeologickej
literatury
za r. 1959 (s. 216--227), przy czym KovaCikova nie
poprzestała na podaniu samych tylko tytułów ale dodała i krótkie recenzje
ważniejszych
prac.
Rocznik zamyka kronika
notująca
ważniejsze
z działalności placówek muzealnych itp.
Sbornik

Slovenskeho

ilustr.
Na wstępie

Narodnl2ho

znajdujemy

Muzea.

dwa obszerne

wystawy,

sprawozdania

R. LV: 1961, 8° ss. 162
opracowania

z dziedziny

+

10 nIb,
kultury

materialnej:
Ji'm P o d o l ak: Letne salasnictwo
oviec v oblasti
Horneho
Hrona
(s.
5-76). W tej bardzo ciekawej i obszernej pracy przedstawia
autor wyniki
skrupulatnych
badań terenowych,
jakie przeprowadził
w rejonie górnego
biegu rzeki Hron (w Srodkowej Słowacji). Omawia więc szczegółowo organizację spółek pasterskich,
następnie opisuje szałasy pasterskie
znane na
interesującym
go obszarze, przedstawia
wszystkie czynności i umiejętności
pasterzy oraz warunki ich bytowania na halach. Podolak wylicza dokładnie
korzyści płynące z hodowli owiec. W omawianej pracy znajdujemy
również wiadomości o zwyczajach i wierzeniach pasterskich.
Studium jest bogato ilustrowane
zdjęciami wykonanymi
przez autora podczas badań terenowych.

Magdaleny S t e h l i k o v e j pt. Stare tex(s. 77-92). Autorka kiasyfikuje
na wstępie
stare techniki tekstylne: plecionkarskie
i tkackie, do których zalicza: l) wyrób siatek na krosienkach, 2) robienie frędzli, 3) roboty na drutach, 4) wiązanie sieci, 5) ro1::ioty szydełkowe (polegające na wykonywaniu
wyrobów
z jednej ciągłej nici) a dalej: 6) tkanie wąskich krajek na deseczkach tkackich, 7) tkanie na formach, 8) plecionkarstwo
przy zastosowaniu słomy lub
łyka, 9) tkanie przy pomocy krosienek tabliczkowych
i 10) koronki klockowe, wymagające
osnowy i wątku. Nie wszystkie
w/w techniki
opisała
autorka jednakowo
dokładnie. Na naszą uwagę zasługuje zwłaszcza opis
techniki wyrobu wąskich pasków i czepców siatkowych, wykonywania
rękawic i pantofli na drewnianych
formach oraz wyrobu pasków przy zastosowaniu krosienek tabliczkowych.
Autorka starała się również podać wiadomości dotyczące genezy tych technik oraz zasięgu ich występowania
na
terenie Słowacji. Rysunki i fotografie ułatwiają zrozumienie opisów technicznych.
Dział Studiów zamyka praca: Eugen K l e m e n t i s: Stiavnicky
rezbcir
Jozef Cerven (s. 93-98). Ten rzeźbiarz - górnik, zmarły w 1932 roku wykonywał oprócz rzeźb we flaszkach, kałamarze, miniaturowe
ruchome modele kopalń a także szopki i figurki szopkowe. Klementis omawia tab:e
technIkę pracy rzeźbiarza.
Dosyć obszerna

tilne

technik y na

jest i praca
Slovensku

W dziale II znajdujemy
obszerne sprawozdanie
z kolektywnych
badań
nad ludową kulturą materialną
okolic Sniny prowadzonych
przez zespół
badawczy Muzeum Narod. - Materialy
z etnografickeho
prieskumu
okolia
Sniny z roku 1960 (s. 99-118), a także z badań nad budownictwem
ludowym
w okręgu turczańskim,
związane z etnograficznymi
pracami przygotowawczymi i założeniem Słowackiego
Muzeum Budownictwa
ludowego (Jozd
T u r z o: Z vyskumu l'udovej architektury
w Turci - s. 119-123). W pracy
pt. Goticke l'udove tabul'ove mal'by v ZóbreZi (s. 124-128) Peter Mendel
omawia malatury
pochodzące z XVI-wiecznego
drewnianego
kościółka,
wykonane przypuszczalnie
przy współpracy
rzeźbiarzy ludowych i cechowych.
W dziale muzealnictwo wysunięto na pierwszy plan rozprawę Igora Hrubeca pt. Problemy
narodopisnej
exposicie
starsieho
obdobia
(s. 129-138).
Porusza ona problemy nasuwające
się przy reorganizacji
ekspozycji etnograficznej w Muzeum Martińskim.
Zdaniem autora, przy wprowadzaniu
zmian w wystawie mającej zobrazować historyczny rozwój poszczególnych
dziedzin kultury ludowej w Słowacji, powinny posłużyć w pierwszym rZE;dzie cenne wskazania
radzieckiego
etnografa
SP. Tołstowa. precyzuj·lee
zakres współpracy
etnografii z innymi naukami historycznymi
oraz zadania etnografii w zakresie wykrywania
specyfiki etnicznej drogą dziejów
danej grupy od czasów najdawniejszych
do dzisiejszych. Zdaniem autora
wystawa przedstawiająca
całokształt
dziejów kultury
ludowej nie może

�662

663

bazować jedynie na eksponatach
etnograficznych.
Konieczne jest posłużenie się odpowiednio
dobranymi
eksponatami
archeologicznymi,
materiałami historycznymi,
literackimi
oraz ikonograficznymi.
Muzeum w Martinie
zamierza położyć specjalny nacisk na przedstawienie
kultury wsi słowackiej w dobie feudalnego ucisku. Stosunkowo naj skromniejszy
ma być dział
budownictwa,
a to dlatego, że planuje się zorganizowanie
odrębnej placówki typu skansenowskiego,
w której zostaną zgromadzone
obiekty z całej
Słowacji.
Andrej

P o lon e c: Ema Goldbergerova,
prva kustódka
Slovenskeho
na(s. 139-144). Autor omawia zasługi E. Goldbergerowej
położone dla muzeum martińskiego.
Pod koniec XIX wieku istniała żywa
współpraca
między organizującym
się muzeum a stowarzyszeniami
patriotycznymi kobiet słowackich.

rodneho

muzea

W dziale recenzji znajdujemy m. in. recenzję XLV tomu "Ludu" napisaną
przez Stefana Apathy'ego. W kronice zaś zamieszczono m. in. sprawozdanie
z ogólnokrajowej
konferencji
poświęconej omówieniu roli etnografii w dokumentowaniu
zachodzących obecnie przemian kulturowych;
relację o obradach międzynarodowej
konferencji
muzeów regionalnych
w Jugosławii
w 1960 r., oraz sprawozdanie
z trzydniowych
obrad czechosłowacko-polskiej
Komisji Karpackiej
w Starym Smokowcu.
Sbornik

ss. 201

+

Slovenskeho

Narodneho

Muzea.

Etnografia

3. R. LVI:

1962. 80

12 nIb, ilustr.

Pod koniec 1961 roku nastąpiło połączenie Słowackiego Muzeum Narodowego w Martinie i Słowackiego Muzeum w Bratysławie
w jedną instytucję
pod nazwą Slovenske narodne muzeum z trzema działami: przyrodniczym
i historycznym
w Bratysławie,
a etnograficznym
w Martinie. Odtąd i Sbornik wychodzi w trzech odrębnych seriach. Dotychczasowy
układ l"zeczowy
serii etnograficznej
Sbornika
nie uległ zmianom.
W dziale "Studia" zamieszczono następujące
prace:
Igor K l' i s t e k: Zeleninarstwo
na Zdhori (s. 7-32). Jest to praca o charakterze monograficznym,
dotycząca warzywnictwa.
Autor omawia w niej
zarówno dawne jak i obecnie stosowane
sposoby mechanicznej
uprawy
ziemi, opisuje i klasyfikuje
narzędzia
pracy ogrodniczej,
omawia także
sposoby nawożenia gleby, uprawy i zbioru płodów, wylicza gatunki uprawianych jarzyn oraz sposoby ich magazynowania
i przewożenia
na sprzedaż.
Ema K a h o u n o v a: Ludove kamenarstvo
na Dobrej
Vade (s. 33-43).
Autorka
omawia rzemiosło
kamieniarskie,
stanowiące
dodatkowe
źródło
dochodu dla biedniejszych
mieszkańców
wsi Dobra Woda w Karpatach
Niskich. Autorka zarejestrowała
wszelkie zmiany jakie zaszły w technice
produkcji
oraz w asortymencie
wykonywanych
przedmiotów
(nagnbki,

ocembrowania
do studzien, kob. szlifierskie i młyńskie - ostatnio już tylko
wyroby cementowe).
Richard Jer a b e k: Voraistvi
na Popradu a Dunajci.
PJispevek
ke studiu slovensko-polskych
styki! na pielomu
18. a 19. stoleti. (s. 44-60) Ta
obszerna praca bazuje przede wszystkim na materiałach
historycznych,
ponieważ flisactwo po stronie słowackiej
należy już do przeszłości.
Autor
podaje na wstępie przegląd literatury z XVIII, }GIX i XX wieku, traktującej o tych zagadnieniach.
W traktacie
swych poszukIwań
dotarł Jerabek
m. in. do tabel które wykorzystał
Wincenty Pol. Praca zawiera omówienie
warunków
hydrograficznych,
geograficznych,
politycznych
oraz społecznoekonomicznych,
które zadecydowały
o roli Popradu i Dunajca jako szlaków komunikacyjnych
(do przewozu drzewa, win, wód mineralnych,
miodu
pitnego, a także rud żelaznych itp.), zanim wybudowano
linię kolejową
łączącą Polskę z Węgrami. Autor opisuje też rodzaje tratew używanych
na tych rzekach.
Stefan M l' u s k o v i ć: K niektorym
preiitkom
v sposobe l'udoveho
byvania za kapitalizmu
na Zcihori
(s. 61-84). Autor przedstawia
warunki
mieszkaniowe
we wsiach w rejonie Zahorza, panujące w okresie kapitalizmu. Mruskovića
interesowały
przede wszystkim rozplanowanie
i funkcjonalność wnętrza chat w zależności od liczebności rodzin chłopskich;
dużo
miejsca poświęcił opisowi legowisk i sprzętów przeznaczonych
do spania;
opisał także zwyczaj spania w lecie poza izbą na strychach i w budynkach
gospodarczych.
Wyniki własnych badań terenowych,
przedstawił
na szerszym tle porównawczym
słowiańskim, zwracając uwagę na rolę czynników
geograficznych,
historycznych
i społeczno-ekonomicznych
i in.
Dusan H o l y: Jinonarodni
n.udebni varianty
lidovyeh
tanei! ze Slovenska
(s. 85-98). Jest to opracowanie
z zakresu muzykologii,
omawiające
obce
warianty muzyczne (rumuńskie,
ukraińskie
i bułgarskie)
stanowiące odpowiedniki dla niektórych
słowackich tańców ludowych. Badania nad tego
rodzaju zagadnieniami
są bardzo skomplikowane
i nie zawsze przynoszą
pozytywne rezultaty.
W dziale "Materiały"
zamieszczono
następujące
publikacje
(głównie
z dziedziny kultury materialnej
i społecznej):
Ema M a l' k o v a: Vranovske
tkaniny.
Prispevok
k technológii
(s. 99117). Autorka omawia technikę wyrobu tkanin ozdobnych (ręczników, obrusów, bielizny pościelowej
itp.) wyrabianych
przez dawne i dzisiejsze
tkaczki we Vranovie.
Zdobienie tkanin polegało na zastosowaniu
odpowiednich
splotów tkackich
(w tkaninach
jednobarwnych),
bądź też na
wprowadzeniu
barwnych
ornamentów
tkackich. Markova
załącza szereg
rysunków technicznych
i fotografii.
Zdena C a p l i ć o v a: Za zazrivskeha
salasnictva
(s. 118-129). Autorka
omawia nie tylko tradycyjne
sposoby wypasu owiec oraz warunki
życia
pasterzy na Orawie (czerpiąc informacje
m. in. także i z ludowych pieśni

�665

664
tego regionu) - ale również przedstawia
w zakońcżeniu pracy najważniejsze zmiany, jakie zachodzą w wyniku wprowadzenia
gospodarki
socjalistycznej.
Herman L a n d s f e l d: Dva nezname nastroje na zdobenie hrnCiorskeho
riadu (s. 130-131). Ta praca może zainteresować
nie tylko etnografów
ale
także i archeologów. Autor poszukiwał w trakcie swych badań terenowych
narzędzi służących do zdobienia ceramiki. W niniejszej pracy omówił dwa
takie przyrządy: 1) skórzane grzebienie, przy pomocy których wykonywano
ornamenty
faliste na miskach i dzbankach
(używane od XVI-XIX
w.)
oraz 2) radełka (kółeczka) metalowe używane do wykonywania
rytmicznie
powtarzających
się pasowych zdobin, używane jeszcze do niedawna w Słowacji przyozdabianiu
ceramiki "siwej". Autor omawia również sposób posługiwania się tymi przyrządami.
Jan B o d a: Materialy
k dejinam
turcianskych
obci v 18. stor. (s. 138156). Boda publikuje protokoły z lustracji w 8 gminach okręgu turczańskiego, przeprowadzonych
w 1770 roku w ramach przygotowań
do terezjańskiej
reformy rolnej.
W dziale poświęconym sprawom muzealnictwa
na specjalną uwagę zasługuje ro:z;prawa programowa
pióra Josefa B e n e s a pt. Lidove bydleni v
muzejni
exposici. Piispevek
k narodopisne
muzeologii
(s. 157-175). Autor
referuje znaczenie wystaw poświęconych
przedstawieniu
wiejskich wnętrz
domostw. Następnie daje zarys historyczny
omawiający
najważniejsze sposoby ujmowania tego zagadnienia
począwszy od XIX vd.eku. W XIX wieku zgodnie ze zbyt realistyczną
manierą
umieszczano
w wystawianych
wnętrzach także manekiny w strojach ludowych; w I poło XX w. obywano
się już bez zbytecznych
dekoracji
obecnie zdaje się zwyciężać koncepcja
postulująca
przedstawianie
poszczególnych
elementów wnętrza. Autor daje
przykłady
wystaw wnętrz ludowych
zorganizowanych
zarówno w kraju
jak i zagranicą,
podaje także literatur p, traktującą
o ekspozycjach
tego
typu. W drugiej części Benes omawia znaczenie metody historycznej
jako
głównej wytycznej przy organizowaniu
takich wystaw oraz zaleca stosowanie pomocniczych
materiałów
ekspozycyjnych
w postaci fotografii, wykresów, tabel itp.
Irena Murgasova: Formy na obradave peCivo z Dacovho Lomu (s. 176180). Autorka opisuje drewniane formy (używane niegdyś do wypieku kołaczy weselnych w miejscowości Dacov Lom), znajdujące się obecnie w zbiorach muzeum w Bratislavie.
W dziale recenzji znajdujemy
m. in. recenzję pracy M. ZnamierowskiejPrufferowej:
"Rybackie
narzędzia
kolne w Polsce i w krajach
sąsiednich ",
napisaną przez A. Poloneca (s. 187-188).
Wszystkie roczniki Sbornika są bogato ilustrowane
i zaopatrzone w streszczenia w języku rosyjskim i w jednym z języków zachodnio-europejskich,
najczęściej niemieckim. Graficzna szata omawianego wydawnictwa
jest bar-

.,1

dzo staranna i estetyczna. Przegląd omówionych wyżej roczników Sbornika
pozwala na zo'rientowanie
się w zainteresowaniach
i tendencjach
badawczych słowackich
etnografów
związanych
z Muzeum w Martinie.
Trzeba
specjalnie podkreślić, że niektóre z zamieszczonych
rozpraw jak np. praca
Apathyego, Kahonouvej
czy Kristka poruszają zagadnienia dotychczas prawie wcale nie badane przez etnografów. Zarówno w pracy naukowo-badawczej, jak i w pracy muzealnej w Słowacji widać próby stosowania metody
historycznej,
tendencje do wykorzystywania
dostępnych materiałów
archiwalnych oraz możliwie wszechstronnego
ujmowania
badanych
zagadnień
w dynamice ich rozwoju - zgodnie z wymogami marksizmu. Sbornik ilustruje chlubnie ożywioną i owocną działalność muzeum w Martinie.
Halina

Bittner-Szewczykowa

ETHNOGRAPHICA.
I: 1959,Moravske Museum v Brne. 80 ss. 308 + 3 nlb.,
ilus. R,ed. L. Kunz.
W dziale I tego rocznika znajdujemy
prace następujące:
JI. II. IIoTarroB
(JIeHIl.Hrpa}:\):
O HaYQHO-rrpOcBeTIl.TeJIbHOii
pa60Te MY3elłAHTpOrrOJIOrHIl.
Il.3THorpa&lt;PHil.A. H. CCCP (JIeHIl.Hrpa,n:)(s. 13-17). Potapow omawia przede wszystkim aktualne wystawy zorganizowane
przez Muzeum Antropologii i Etnografii Akad. Nauk. ZSRR w Leningradzie,
przedstawia
także formy działalności oświatowej prowadzonej
przez tę największą
w Związku Radzieckim etnograficzną
placówkę muzealną.
Valeriu
B u t u r a (Muzeul Etnografic
al Transilvaniei
- Cluj); publikuje studium
pt. "Die Siebenbiirgischen
Turbinen-Miihlen"
(s. 19-26),
w którym omawia zasady poruszania
młynów turbinowych,
znanych niegdyś na obszarze ciągnącym się od zachodu i północy Europy aż do Baszkirii w Azji.
Marius S t a d l e r (Textilni museum- Dvur Kralove nad Łabą): Napoleons-Leipziger

und

Tiirkentiicher.

Ein

Beitrag

zur

miihrischen

Trachte!1-

(s. 27-39). Autor wyjaśnia szczegółowo pochodzenie ręcznie drukowanych bawełnianych
chustek na głowę (białych lub czerwonych) bardzo
popularnych
od pierwszej
połowy XIX wieku w strojach
ludowych
nie
tylko na Morawach, ale także i w innych krajach zwłaszcza byłej monarchii
austro-węgierskiej.
Autorowi udało się ustalić nieznane dotychczas fakty,
dotyczące wpływu farbiarstwa
alzackiego na produkcję
słynnych w Czechach chustek kosmanowskich,
(drukowanych
w Sudetach) a także zebrać
dane dotyczące importu
chustek
ręcznie
drukowanych,
wykonywanych
w małych
drukarniach
na pograniczu
austriacko-szwajcarskim
(podaje
nazwy ważniejszych
firm oraz łi.urtowników sprowadzających
te artykuły.
jeszcze przed II wojną światową). W pracy Stadlera znajdujemy
również
wiadomości
o małych wytwórniach
we Frydku, które naśladowały
w/w
kunde,

�666

667

wyroby. W dalszym ciągu pracy autor omawia wazmeJsze ornamenty drukowane na tego rodzaju
chustkach,
załączając
szereg fotografii.
Praca
Stadlera moż: zainteresować
także i naszych kostiumologów,
ponieważ podobne chustkI były swego czasu popularne również i u nas np. na Śląsku
czy w Krakowskiem.
Sporo ich zachowało się w Muzeum Etnograficznym
w Krakowie.
Georg J a c o b (Museum fill' Volkskunde,
Berlin): Der PosamentierHochkammwebstuhl
im Museum
fUr Volkskunde
in Berlin.
Mit
einer
Einjuhrung
von Helene Ebner-Eschenbach
(s. 53--64). Część wstępna omawia pokrótce rodzaje warsztatów
tkackich znajdujących
się w muzeum
berlińskim oraz przedstawia
historię produkcji wstążek. W dalszym ciągu
pracy znajdujemy szczegółowy opis konstrukcji
skomplikowanego
warsztatu tkackiego
służącego do produkcji
wzorzystych
wstęg, pochodzącego
z Tyrolu.
Bardzo

V y d l' Y (Moravske Museum - Brno) pt.
blanche (s. 65-81). Autor wprowadza bardzo słuszne rozróżnienie zdobnictwa powstałego przez zastosowanie
prostszych ściegów hafciarskich
służących do obrębiania
lub łączenia płatów tkanin oraz ornamentów
ozdobnych wykonywanych
wzdłuż nitek prostych (znanych już w epoce renesansu) od właściwego haftu białego, którego zas~dniczą cechę stanowią
mniej lub bardziej
rozwinięte
desenie,
pokrywaJące całe płaszczyzny tkanin (rozkwit tego typu haftu przypada dopiero na okres empiru). J. Vydra omawia dotychczasowe wyniki badań nad
hafciarstwem
ludowym w Czechosłowacji i podkreśla konieczność dalszego
kontynuowania
tej akcji badawczej. Przedstawia następnie historyczny rozwój haftu białego, wpływy różnych prądów mody na hafciarstwo
ludowe
m. in. zwraca uwagę na wpływy orientalne i niemieckie, ale docenia również
i rolę utalentowanych
hafciarek
ludowych
propagujących
nowe wzory
ludowe. Osobny rozdział poświęca Vydra na przedstawienie
wszystkich 1'0rodzajów ściegów i technik hafciarstwa
białego (s. 73-75) z uwzględnieniem ich zastosowania
w hafciarstwie
ludowym. Omawia również ważniejsze motywy zdobnicze oraz ich symbolikę. W ostatnim rozdziale analizuje funkcję haftów białych w stroju ludowym oraz wylicza przyczyny
stopniowego upadku hafciarstwa
ludowego.
Apres

cenna

la couture

jest

praca

blanche

-

J.

la broderie

Josef Dostal (współpracownik
Muzeum w Brnie) daje przyczynek omawiający zdobienie kapeluszy męskich piórami "Der "kosiiek"
genannte Kranichjederschmuck
an
mdhren)"
(s. 91-97).

Ruzena

a

Huten

der

Mdnnertracht

von

Podluz'i.

(Sud-

(współpracownik
Muzeum w Brnie): Olmutzer und
(s. 101-106), charakteryzuje
wyroby fajansowe ośrodków ceramicznych
w Ołomuńcu i Sternberku,
pochodzące z końca XVIII
i pocz. XIX wieku, należące do najpięknie.iszych
okazów ceramiki morawskiej. Po przestudiowaniu
materiałów
archiwalnych,
autorka zdołała ust9.Sternberger

H l' b k o v

den

Fayencen

lić nazwiska
garncarzy
sygnujących
swe wyroby inicjałami
N lub M.
Autorka podaje szereg wskazówek ułatwiających
identyfikację
okazów ceramiki z w/w miejscowości, na podstawie kształtów, glazury, charakterystycznych motywów zdobniczych itp. Podobny charakter
ma praca: Marianne Mund (Stadtmuseum
Zittau): Zitt.auer Fayancen (s. 113-117), mająca ułatwić identyfikację
okazów fajansów żytawskich
bardzo popularnych w Saksonii w XVII i XVIII wieku, których genezę poznano lepiej
dopiero ostatnio. Autorka nie wyklucza możliwości zapożyczenia technik
garncarskich
z Czech, aczkolwiek napisy oraz elementy zdobnicze tych fajansów są typowo niemieckie.
Dział I zamyka praca Stanisława .B ł a s z c z y k a (z Poznania) pt. Les
sculptures
populaires
du Musee de Poznań (s. 119-123), podającą
charakterystykę
wielkopolskich
rzeżb ludowych z uwzględnieniem
ich walorów
formalnych i plastycznych.
W części II zgrupowane zostały prace o charakterze informacyjnym
referujące ważniejsze osiągnięcia i program prac muzealnictwa
etnograficznego krajów socjalistycznych:
Ludvik Kunz daje sprawozdanie
z obrad II
ogólnokrajowej
konferencji
etnografów
czechosłowackich
obradującej
nad
zadaniami
stojącymi przed muzealnictwem
w dobie budowy socjalizmu:
"Die II Gesamtstaatliche

(s. 129-130). Josef

Konferenz
der Museumsethnographen
in der CSR"
Eine Arbeitstagung
uber die Errichtungvon

Benes:

Freilichtmuseen
in der CSR (s. 131-134).
Znajdujemy
tutaj również i artykuły nadesłane z Polski przez Longina
Malickiego (Projekt eines Freilichtmuseums
in Gdańsk-Oliva
- s. 135-137),
Wandę Jostową (Organisationsarbeiten
uber die Grundung
von regionalen
Freilichtmuseen
auf dem Gebiete von Podhale und Orava s. 139-143),
Roderyka Lange (Les recherches et la documentation
de la danse populai,re
dans le Musee Ethnographique
d Toruń - s. 144-146).
W dziale III znajdujemy
następujące
prace:
ethnographischen

Helene

Ebner-Eschenbach

Sowjet-Union

ubergegebene

(Museum

fill' Volkskunst

Sammlungsgegenstćinde

-

Berlin):

der

Von

Volkskunde

der
und

(s. 149-151). Siegfried Wolf (Museum fill' Volkskunde publikuje przyczynek dotyczący sposobów walki z molami: "Bemerkung zur Schćidlingsjrage
ethnographischer
Museen" (s. 152-155). Vilem
Hank (Moravske museum - Brno): "Zur Eingliederung
volkskundlichen

der

Volkskunst

Dresden)

Materialen

in

Kulturgeschichtrfche

Schausammlungen

und

Austellungen"

(s. 156-172). Studium Hanka referuje znaczenie zbiorów etnograficznych
jako materiału pomocniczego dla wystaw historycznych,
podaje przykłady
takich wystaw organizowanych
w Czechosłowacji.
Hans

fill' V6lkerkunde
Leipzig): "Vitrinenneinim Museum jur Volkerkunde
Leipzig"
(s. 173-187). Autor zaznajamia czytelników z rodzajami sprzętów ekspozycyjnych, stosowanych dla pokazania zbiorów egzotycznych muzeum w Lipbauten

Dam m

und

(Museum

ćihnliche

Hiljsmittel

�668

669

sku; omawia
natów.
Tadeusz

także

zagadnienie

oświetlenia

gablot

i ekspo-

Dział VII stanowią
także i polskich.

w pracy pt. "Les problllmes
de l'expo(s. 189-192), próby przeprowadzone
przez
Muzeum Etnograficzne
w Krakowie, zmierzające
do wypracowania
nowoczesnych metod organizowania
wystaw obrzędów ludowych. Za najwłaściwszy sposób uważa T. Seweryn przedstawienie
najważniejszego,
kulmin'lcyjnego momentu danego obrzędu. Tę metodę zastosowało
muzeum krakowskie przy urządzaniu wystawy obrzędów dorocznych.
sition

S e we r y n

odpowiedniego

des coutumes

referuje

recenzje

niektórych

wydawnictw

etnograficznych,

Ethnographica.
II: 1960. Moravske museum v Brne 1960 8° ss. 377 + 3 nlb.
ilustr.
Pierwsza część tego tomu zawiera referaty wygłoszone na ogólnokrajowej
konferencji
muzeologów czechosłowackich
w 1960 roku, poświęconej omówieniu aktualnych zadań muzealnictwa
etnograficznego
(publikowane
w języku rosyjskim).
Ludvik Kunz omawia aktualny stan badań oraz dalsze potrzeby w zakresie badania przemian zachodzących współcześnie na wsi (zwłaszcza w kulturze materialnej)
(s. 17-40); Olga Skalnikova
przedstawia
potrzeby w zakresie gromadzenia
ekspontów
obrazujących
życie górników i hutników
zatrudnionych
w przemyśle
(s. 41-46), Karel Fojtik daje sprawozdanie
z badań przeprowadzonych
nad warunkami
życia klasy robotniczej w XIX
i na pocz. XX wieku i wymienia ważniejsze prace i źródła dotyczące tego
zagadnienia
(s. 47-54); Vilem Hank referuje konieczność przeprowadzenia
badań etnograficznych
nad tworzeniem
się nowej społeczności na terenie
Sudetów. Hank akcentuje fakt, że w Niemczech Zachodnich powstała już
tendencyjna
gałąź etnografii
tzw. Volkskunde
der Heimatvertriebenen;
Vladimir Karbusicki
referuje zadania w zakresie gromadzenia
i udostępniania zbiorów folklorystycznych,
zwłaszcza dot. poezji i pieśni robotników,
przy zastosowaniu
nowoczesnych
metod zapisu na taśmach
magnetofonowych (s. 58-64).
Druga część omawianego rocznika zawiera studia z dziejów osadnictwa
i budownictwa
oraz rzemiosła ludowego: Paul Henri S t a h l (Institul de
Istoria Artei, Bukareszt):
Les habitations
humaines
sur la Vallee de la
Bistrita
en Roumanie
(s. 67-81) - referuje wnioski z badań nad usytuowaniem zagród. Studium to zawiera tabele statystyczne
ilustrujące
występowanie
poszczególnych
typów zagród, ich rozplanowanie,
usytuowanie
w stosunku do dróg wiejskich, stron świata itp.
Tancred
B a n a t e a n u (Museul de Arta Populara al R.P,R. Bukareszt):

populaires"

Dział czwarty, to katalog muzeów etnograficznych.
Jest to kontynuacja
specjalnego wydawnictwa
Muzeum Morawskiego w Brnie, opublikowanego
w 1958 r. pod tytułem "Die ethnogra.phischen
Museen der Mittelund osteuropaischen
Staaten"
(Seria: Male Tisky nr 5). W I tomie "Ethnographica
znajdujemy
wiadomości o muzeach etnograficznych
w NRD (Museum fi.ir
Bergmannische
Volkskunst
und Heimatgeschichte
Schneeberg;
Heimatund Spielzeugmuseum
Eisfeld, Thiiringen;
Otto Ludwig-Heimatmuseum
Eisfeld; Altmarkisches
Bauernhaus
Diesdorf,
Altmark:
Museum fiir
Thiiringer
Volkskunde - Erfurt, Heimatmuseum
"Thiiringer
Bauernhauser" - Rudolstadt) - w Polsce: (M. Zn'amierowska-Priifferowa
pisze o muzeum w Toruniu;
Longin Malicki o placówkach
Muzeum Pomorskiego
w Gdańsku, Wdzydzach a także Kartuzach i Kwidzyniu; Jerzy Golakowski
o Parku Etnograficznym
w Olsztynku) - ZSSR: (J. Linnus pisze o Muzeum
w Tartu (Estońska SRR); N. Tipainis o Muzeum w Rydze; D. Figo i M. Łomowa o muzeach etnograficznych
we Lwowie). Dołączone do tego działu
fotografie
pokazują
fragmenty
ekspozycji
oraz magazyny
niektórych
muzeów.
Dział V obejmuje recenzje i sprawozdania
z niektórych wystaw etnograficznych: Ludvik Kunz omawia wystawy w Muzeum w Vsetinie i Gottwaldowie (s. 251-253), Josef Benes wystawy w Ołumuńcu, Czeskich Budziejowicach, Bańskiej Bystrzycy i Pardubicach
(s. 253-4). Tutaj zamieszczono
również artykuł Tadeusza Delimata ..Le musee Flottant"
(s. 255-256) omarównież artykuł Tadeusza
D e l i m a t a "Le musee Flottant"
(s. 255-256)
omawiający
objazdową wystawę egzotyczną zorganizowaną
przez Muzeum
warszawskie
na pływającej
barce. Stanisław Błaszczyk pisze o objazdowej
wystawie wielkopolskiej
sztuki ludowej. Tamas Hofer omawia działalność
wystawienniczą
węgierską w sprawozdaniu
pt. Neuere Ausstellungen
ungaj'ischer Volkskultur
im Ethnographischen
Museum
Budapest
(1950-1958)
(s. 261-263); Otto Domonkos recenzuje wystawę kowalstwa zorganizowaną
w Sopronie.
W dziale VI znajdujemy
artykuł
omawiający
działalność
Bernarda
Strucka oraz nekrologi Dr Juliusa Bieltza, kustosza muzeum Brukenthal
\v Rumunii i Dr Frantiska PospiSila (dawnego dyrektora działu etnograficznego w Muzeum w Brnie),

Types d'dtres

dans les villages

roumains

d'une

des regi.ons marecageuses

du

(s. 82-104). Autor opisuje trzy typy naj prymitywniejszych
pieców
kurnych i ich warianty regionalne, spotykane na obszarach naddunajskich;
podaje ich zasięgi. Zebrane przez siebie materiały przedstawia
na szerszym
tle porównawczym.
Opisuje również i pomocnicze przybory,
ułatwiające
gotowanie i pieczenie potraw na otwartych paleniskach.
Na samym końcu
podaje wysnute przez siebie wnioski dotyczące pochodzenia
omawianych
typów pieców kurnych z kapami.
Sona S v e c o v a (Uniwersytet
w Pradze): Die Entwicklung
der FeU2rstiitten
in Siidmiihren
und den anliegenden
Gebieten
der Westslowakei
(s. 105-130). Również i ta obszerna praca dotyczy ewolucji palenisk. BaDanube

-

~

�671

670
dania terenowe na w/w terenach dostarczyły materiałów na podstawie których autorka stara się odtworzyć ewolucyjny łańcuch form prymitywnych
p~eców kur~ych. Za najstarsze
uważa Svecova piece (w których wnętrzu
me tylko pIeczono chleb, ale także gotowano potrawy) z otworami paleniskowymi znajdującymi
się w izbach (Vorderladerprinzip),
a za póżniejsze
piece znajdujące się w izbach, ale posiadające szczegóły dotyczące przyrządzania posiłków wewnątrz pieców, a nie na nalepach; podała również
dane o kształtach
naczyń i pomocniczych przyborach
do gotowania wewnątrz pieca. Następnie omawia przekształcanie
się takich pieców w piece
z nalepami, a następnie w piece zaopatrzone w blachy.
Vilem H a n k:
Altertiimliche
Schornsteinhauben
von
miihrisch'm
Bauernhausern
(s. 131-142). Autor przedstawia wyniki swych badań terenowych nad kształtami wierzchołków kominów murowanych; podaje tabele
zestawiające różne typy oraz mapki ich zasięgów.
Adolf M a i s (Osterreichisches
Museum fur Volkskunde - Wiedeń): DClS
Beharrungsmoment
in der Keramik
(s. 171-180). Autor przeprowadza
na
wstępie porównanie kształtów i zdobin kilku okazów dzbanków fajansowych, pochodzących z pogranicza morawsko-śląskiego,
wykonanych w latach 1784-1841 przez przedstawicieli
różnych pokoleń garncarzy. Analiza
ta służy mu za podstawę do rozważań na temat przyczyn utrzymywania
się
tradycyjnych
kształtów i zdobin w ceramice. Główną przyczyną tradycjonalizmu - jest zdaniem Maisa - sposób wdrażania uczniów w tajniki rzemiosła garncarskiego. Majstrowie trzymają się starych form i technik świadomie lub bezwiednie; dlatego dopiero w elementach drugorzędnych
znajdujemy pewne indywidualne
odrębności formy czy zdobnictwa ceramiki
danego regionu.
Ruzena H I' b k o v a (współpracownik
Muzeum w Brnie): Fayencen mit
der Marke
L. (s. 181-186). Artykuł stanowi próbę wyświetlania,
spornej
dotąd kwestii pochodzenia
licznych
naczyń fajansowych,
zachowanych
w muzeach, sygnowanych lterą L. Wg. jednych znawców miały to być wyroby z Lindenburga
(niem. nazwa Breclava) z południowych
Moraw, wg.
innych (np. Haberlandta)
wyroby wiejskich dzbankarzy z Dolnej Austrii.
Autorka daje szczegółową charakterystykę
interesujących
ją wyrobów i dochodzi do wniosku, że nie są to wyroby ludowe, lecz raczej manufakturowe, produkowane
we wsi Laukov w okolicy Ołomuńca
na Morawach
w XIX wieku.
Frantisek K a l e s n y (Bratislava): Ein Beitrag zur Frage der Herkunft
der KlOppelspitze
in der Slowakei (s. 195-221). Dotychczas nie zdołano ieszcze ustalić, który kraj był kolebką koronek klockowych oraz od kied; zaczęto je wyrabiać. Autor pragnie udowodnić, że koronki klockowe słowackie
są pochodzenia rodzimego, a nie niemieckiego. Dla poparcia swych tez o rodzimości techniki koronkarstwa
klockowego w Słowacji autor powołuje
się na prace niektórych znawców słowackiej sztuki ludowej oraz na mate-

riały archiwalne z XVII w. dotyczące kontaktów handlowych Słowacji z południem Europy. Ta część pracy jest dyskusyjna. Następnie autor analizuje
słowackie nazwy służące do określenia poszczególnych przyrządów i technik koronkarskich.
Wymienia również stare techniki plecionkarskie
i tkackie, które jego zdaniem mogły stanowić punkt wyjściowy dla rozwoju koronkarstwa
klockowego (wyrób frędzli, plecenie sznurów, tkanie na deseczkach tkackich, na ramach, przy użyciu krosienek tabliczkowych
itp.).
Praca zawiera również wykaz motywów stosowanych
w koronkarstwie
klockowym
(z podaniem ich nazw słowackich) oraz listę ważniejszych
ośrodków wyrobu ludowych koronek w Słowacji.
W dziale III poświęconym ochronie zabytków zgrupowano prace dotyczące zwłaszcza problemów ochrony budownictwa ludowego: Laszló Vargha
(Budapest): Die Baudenkmaler
des ungarischen
Volkes (s. 245-256). Jest to
streszczenie głównych tez studium przygotowywanego
przez tegoż autora.
Vargha podaje m. in. definicję budownictwa ludowego oraz wymienia kryteria pozwalające zaliczyć dany obiekt do kategorii budownictwa ludowego.
Tenże sam autor publikuje tutaj drugi artykuł pt. Prinzipielle
und praktische Fragen der Errichtung
eines ungarischen
Freilichtmuseums
(s. 262269).
Otakar Macel (Brno): omawia w pracy pt. Denkmalpflege
und museologische Betreuung
der volkstiimlichen
Baudenkmaler
im Zeitabschnitt
der
Sozialisierung
des Dorfes in der CSRR (s. 257-261) zasady gromadzenia
i ochrony zabytków architektury
ludowej bądź to na miejscu, bądź to przez
przeniesienie do muzeów lub parków etnograficznych.
Dział IV zawiera omówienia wystaw etnograficznych
zorganizowanych
w 1960 r.: w Pradze, Martinie, Bratislawie, Budapeszcie, Bazylei (wystawa
polskich wycinanek ludowych zorganizowana
przez R. Wildhabera),
oraz
notatkę o wystawach etnograficznych
w Muzeum Pomorskim w Gdańsku.
Dział V stanowi kontynuację
katalogu etnograficznych
placówek
zealnych: NRD - Blazij Nawka-Nauke
z Budziszyna pisze o rozwoju
zealnictwa etnograficznego
na Łużycach w pracy pt. Zum sorbischen
seumswesen

und

den sorbischen

ethnographischen

Bestanden

in

mumuMu-

LCLUsitzer

(s. 313-324); J. Weiser omawia działalność działu historii kultury
przy muzeum w Schwerinie.
Z Polski nadesłali artykuły
informacyjne
o swych placówka muzealnych
etnograficznych:
L. Itman z Wrocławia,
M. Iskrzycka z Lublina, H. Świątkowski z Łowicza oraz L. Malicki o zbiorach muzealnych
etnograficznych
z woj. Koszalina. H. Hoffmann pisze
o Brukenthalmuseum
w Sibiu a Dihor loan o muzeum regionalnym banackim w Temeszwarze.
W dziale VI Dietrich Drost omawia zasługi Hansa Damma (s. 361-362)
a Ludwik Kunz zamieszcza nekrolog poświęcony pamięci wybitnego znawcy
sztuki ludowej Prof. dr J. Wydry (363-364).
Oba dotychczas wydane roczniki "Ethnographica"
są bogato ilustrowane
Museen

�672

673

fotografiami
i rysunkami,
szkoda tylko że objaśnienia
do poszczególnych
fotografii czy rysunków zgrupowano na osobnych stronach, a nie umieszczano bezpośrednio pod planszami, utrudnia to lekturę i orientację.
Wydawnictwo
"Ethnographica"
bardzo starannie
redagowane
i wydawane spełnia dobrze ważną rolę trybuny muzeologów krajów socjalistycznych i informuje o działalności muzealnictwa
w naszych krajach.
Halina

darczych, jakie zachodzą od czasów rewolucji październikowej
do chwili
obecnej, siła tradycji jest bardzo duża. Wyraża się to w współczesnym sposobie życia i gospodarowania
(przykłady
gospodarki
Ewjenków,
Encjew
i Nganasan), w twórczości rzemieślniczej
(np. stosowaniu prymitywnych
technik garncarskich)
i artystycznej
(np. w archangielskim
rycie w drewnie - technika i ornament, czy zdobnictwie Samojedów - Encjew i Nganasan), wierzeniach etc. Doskonałym przykładem procesu adaptacji starych
tradycji do nowych warunków
życia, które stworzyło wprowadzenie
lepszych narzędzi pracy (w myślistwie i rybołówstwie)
i rozszerzenie terenów
łowieckich, zaobserwować
można w kulturze
Ewjenków
(jedna z grup
etnicznych okręgu Krasnojarskiego).
Wspomniane sprawozdania
rejestrują
współczesny stan określonego wycinka kultury określonej grupy etnicznej i stanowi cenny wkład naukowy
radzieckich badaczy.

Bittner-Szewczykowa

KRATKIJE SOOBSZCZENIJA,
XXXVII, Institut Etnografii imjeni N. N.
Mikłucho-Makłaja,
Izdatjelstwo
Akadjemii Nauk SSSR, Moskwa 1962.
Kolejny zeszyt "Krótkich informacji"
Instytutu Etnografii im. MikłuchoMakłaja obejmuje na 85 stronach
kilka artykułów-sprawozdań.
Są to:
L. M. Saburowa, Rosyjskie grupy etniczne Przyangarja;
G. S. Masłowa,
Garncarstwo
ludności rosyjskiej wschodniej Syberii; N. W. Taranowskaja,
Sztuka ludowa okręgu archangielskiego;
K. L. Zadychina, Niektóre zagadnienia z badań nad etnicznym stanem zaludnienia basenu Kaszka-Darskiego
i Surchan-Darskiego
okręgu uzbeckiej SSR; Ju. B. Strakacz, W sprawie
przodujących
tradycji
Ewenków;
S. W. Iwanow, Kulturalno-historyczne
związki Encjew i Nganasan w oparciu o ich ornamenty; W. I. Wasilew, System hodowli reniferów leśnych Encjew i jego pochodzenie; S. A. Arutjuriow, O językach Ksa w północnym Wietnamie; A. N. Pulanos, Właściwości
antropologicznego
typu Greków Małej Azji - kolonistów w Grecji i Gruzji.
Wspomniane
artykuły
podsumowują
wyniki badań, jakie prowadziły
ostatnio, głównie nad kulturą ludów wschodniej i północnej części ZSRR,
różne ekipy, np. pracowników
muzeów niektórych
okręgów oraz zespoły:
angarski, zabajkalski,
środkowoazjatycki,
ewjenkijski,
tajmirski
Instytutu
Etnografii Akademii Nauk ZSRR. Wskazują one na dwie drogi zainteresowań: demograficzno-antropologiczne
i językowe oraz historyczno-kulturalne i etniczne określonych grup.
Badania nad stanem ludności prowadzono przede wszystkim w oparciu
o kulturę tradycyjną, tzn. poznając sposoby gospodarowania
i zajęcia, zwyczaje, sztukę, wierzenia, praktyki etc. Analiza etnogra~ic:na wYk~z:rje pr~y
tym, że obecna kultura danego rejonu, np. Przyangana
Jest własme :vymkiem stopienia się kultury osiadłych tu północnych i środkowych WIelkorusów, dostosowanej
do miejscowych warunków przyrodniczych
i geograficznych. Dołączyły się do tego jeszcze elementy kultury południoworosyjskiej i ukraińskiej. Podobnie rzecz ma się i w rejonie basenu Kaszka-Darskiego, gdzie obecnie zamieszkUJą Uzbekowie, Tadżykowie, Ara~owi~ i liczne inne, a niewielkie grupy etniczne, które przedostały się tutaJ ze srod~owej Azji, nadto w rejonie północnosyberyjskim,
zamieszkałym przez. EncJew
i Nganasan. Okazuje sę, że mimo zmian w stosunkach społecznych l gospo-

Barbara

Petrov Petar, Kragovidni
pametnici
4, 1962, kn. 2, s. 17-24, 11 obr.

v Zapadna

Balgarija,

Bazielich

Archeologija,

W pracy tej autor wyjaśnia pewne zagadnienia
dotyczące nagrobnych
pomników o kształtach kolistych na terenie zach. Bułgarii. Analizuje ich
kształt, kompozycję i przeznaczenie
oraz podaje ich zasięg geograficzny,
z którego wynika, że najgęściej występują
one w powiecie Godecz, położonym w okręgu sofijskim.
Pomniki nagrobne o wymienionym kształcie dzielą się na trzy grupy: mogilne, cmentarne i wotywne (dziękczynne). Pierwsze bywają własnością rodzin, drugie - gmin, pomniki dziękczynne stawiano poza obrębem osiedla.
Z porównania ich wynika, że pod względem kompozycji nie wiele różnią
się od siebie a w zdobnictwie ich na pierwszy plan wysuwa się znak koła
i krzyża, ze znaczeniem któi'ych wiązały się dawne wyobrażenia i pojęcia
ludu. W rejonie m. Godecz pomniki nagrobne wskazują na wzorce obcego
pochodzenia. Wyrabiane i sprzedawane
masowo były cenione wśród ludu
tylko ze względu na wyryty na nich znak krzyża - symbol chrześcijaństwa i śmierci.
Henryka

Romańska

I
Atanas Primovski, Trudovo-pomynac/li
pesni. (Pieśni o pracy). Balgarsko
narodno tvorcestvo. V dwanadesat toma. Tom VIII, Red. kol. M. Arnaudov,
Iv. Burin, Chr. Vakarelski i in., Sofia 1962, Balgarski pisatel, 612 s.
43

l

�675

674
Ukazał się ósmy tom zbioru bułgarskiej
twórczości ludowej. Weszło do
niego 329 pieśni obyczajowych
dotyczących
pracy, zebranych
z różnych
stron kraju. Weszły weń też pieśni, które pośrednio odzwierciedlają
szeroką
i różnorodną działalność twórczą ludu bułgarskiego w tej dziedzinie. Pieśni
o pracy dzielą się na trzy główne grupy: 1. rolnicze, 2. pasterskie,
3. rzemieślnicze. Z kolei podzielone zostały one na odpowiednie podgrupy odbijające momentY życia rolnika, pastucha czy rzemieślnika.
Autor podkreślił
też ten rodzaj pieśni, w których element pracy przeplata się z innymi motywami pieśniowymi,
praca bowiem jest organicznie
związana z bytem
materialnym
i społecznym ludu. Pokazany został ścisły związek tych pieśni
z innymi ich rodzajami,
omówiona ich strona poetycka, pełna świeżego
optymizmu.
W tomie tym podano również przegląd dotychczas wydanych
zbiorów
pieśni bułgarskich i stan badań nad nimi. Na końcu zamieszczono objaśnienia, wykaz bibliograficzny
wariantów pieśni o pracy oraz słownik wyrazów
nieznanych lub mało używanych.
Henryka Romańska

Dinekov Petar, Brat'ja Miladinovi v istorijata na balgarskata folkloristika. (Bracia Miładinowie
w historii bułgarskiej
folklorystyki).
W pracy tej autor przeprowadził
przegląd dorobku folklorystyki
bułgarskiej przed ukazaniem się zbioru pieśni ludowych braci Miładinowych.
Podkreślił cenny trud autorów, którzy przy publikacji pieśni różnych rodzajów podali ich szeroki zasiąg geograficzny oraz dokładność zapisu.
P. Dinekov dał charakterystykę
dzieła, w której omówił bogactwo treści,
wysoce artystyczną
jego wartość a także podkreślił świadomość narodową
obu wydawców tp. J. i M. Miladinowów.
W toku swej pracy omówił zainteresowania
literackie
obu braci i sam'
moment pojawienia
się dzieła na rynKu księgarskim
w XIX w. Zostało
ono wtedy niezwykle serdecznie przyjęte w Bułgarii i innych krajach słowiańskich, gdyż w owych czasach (a także i dziś) posiadało duże znaczenie
w historii bułgarskiej folklorystyki
i odegrało niepoślednią rolę w rozwoju
bułgarskiej literatury pięknej.
M. in. autor zwrócił uwagę na okres pobytu braci Miładinowych w Rosji,
spotkania i korespondencję
z uczonym rosyjskim W. Grigorowiczem
oraz
kontakty z bułgarską
emigracją owych czasów. Szczególnie życzliwie odniósł się wtedy do dzieła obu braci J. Sztrosmajer, okazał im bowiem pomoc
i dał poparcie w kręgach literackich.
Henryka Romańska

IZWESTJJA NA ETNOGRAFSKIJA
INSTITUT I MUZEJ, Nr 5, XXV, Sofija 1962; B'lgarska Akademija na Naukite.
Etnografia bułgarska stawiała swe pierwsze kroki w 1889 r., kiedy wykładowcą w nowootwartej
Wyższej Szkole w Sofii był prof. Iwan D. S z is z m a n o w, założyciel i redaktor czasopisma "Sbornik za narodni umotworenija, nauka i kniżnina" (do t. XVIII). W t. I "Sbornika" Sziszmanow opublikował artykuł pod tytułem Znaczenie i zadania etnografii bułgarskiej
(s. 1-64), zakładając w ten sposób podstawy tej nauki w Bułgarii.
Przed I wojną światową i w okresie międzywojennym
co prawda ukazało
się wiele ciekawych prac etnograficznych,
większość z nich jednak dotyczyła folkloru; dopiero po II wojnie światowej zaczęły częściej ukazywać
się prace związane z kulturą maerialną.
Ta właśnie tematyka
przeważa
w V tomie "Izwestij".
W pierwszym artykule
E. M a n o w e j Rodzaj ubiorów średniowiecznych według fresków XIII-XV w. (s. 5-73) autorka zajmuje się ubiorami
carów, arystokracji
feudalnej, kleru i ludu bułgarskiego, oparłszy się o źródła o charakterze
etnograficznym,
jakimi są freski z tego okresu w cerkwi
Bajany, Zemenu, Berende, Kalotyny, Boboszewa, Dragalewci i Kremikowci
oraz ilustracje znajdujące się w rękopisach. Autorka rozpatruje zagadnienie
stroju na tle porównawczym
i stwierdza, że ubiory były podobne do ubiorów takich samych warstw społecznych w Serbii, Rosji i w Bizancjum. Zdaniem jej ówcześni malarze bułgarscy malowali wprost z życia. I tak widoczne są tu tkaniny i stroje rodzin carów i feudałów. Materiały na ubiory
pochodziły z Bizancjum i Włoch, pozostałych warstw społecznych produkowane były w kraju. Materiał porównawczy,
dotyczący pozostałych ludów
słowiańskich oparła autorka na różnych pracach. Brak natomiast powiązania
z ubiorami greckimi, występującymi
na freskach. Nie wspomina jednak
dawnego ludowego ubioru bułgarskiego,
którego elementy zachowały się
na obszarze dzisiejszej Bułgarii.
R. P e s z e w a - P o p o w a w pracy Starodawne nauszniki i kolczyki
(s. 75-133) pisze o biżuterii kobiet bułgarskich. W pracy tej omawia okres
od XIII w. do naszych czasów, biżuterię zaś dzieli na 17 grup, zaliczając
naj starsze do X w. Chronologię innych form ustalała na podstawie fresków
cerkwi bułgarskich.
Rozpatrując
starodawne
i nowsze nauszniki i kolczyki
dochodzi do wniosku, że klipsy współczesne mają wiele cech wspólnych,
co świadczy o bogatych i nieprzerwanych
tradycjach Bułgarów w wykonaniu tych wyrobów. Wpływ bizantyjski
i turecki był przyczyną powstania
nowych form artystycznych;
jest to zjawisko charakterystyczne
dla kultury Słowian Południowych.
I tak nauszniki
z wielolistnymi
rozetami,
rozpowszechnione
w zachodniej Bułgarii, Serbii i Dalmacji zostały odziedziczone po starożytności.
Nauszniki zachowały się w Bułgarii do XIX w.,
co świadczy o starodawnej
tradycji słowiańskiej
w kulturze bułgarskiej.
Tradycyjne
formy z biegiem czasu zbogacały nowe elementy o realistycz-

�677

676
nych kształtach
tak charakterystycznych
dla form bałkańskich.
Po wyzwoleniu Bułgarii spod jarzma tureckiego, starodawne zauszniki i nauszniki
zamieniono na nowe klipsy i kolczyki na wzór zachodnioeuropejskich.
Lilija P e n e w a - S'b e w a w rozprawie
Urzqdzenie
domu
mieszkalnego w powiecie
Panagjuriszte*
(s. 135-171) pisze o budownictwie
i rozplanowaniu
wnętrza domu mieszkalnego
w tym powiecie. Autorka rozpatruje podstawowe etapy rozwoj u domu mieszkalnego, które uzależnione hyły od potrzeb i materialnej
sytuacji chłopów we wsiach Poibrene, Oboriszte,
Banja, V'ta, oraz Popinci. Tu dominuje dom asymetryczny.
W czasie niewoli tureckiej
domy były parterowe.
Piętrowe domy zaczęto budować po
1878 r. Początkowo dom wiejski składał się z dwóch pomieszczeń, później
w miarę rozwoju odrzucano prymitywny
sposób życia, a urządzenie wnętrza
domu odbiegało coraz bardziej od dawnych tradycji. Autorka niepotrzebnie
poświęca wiele miejsca współczesnemu
budownictwu
i urządzeniu
domu
mieszkalnego,
który radykalnie
różni się od przedwojennego.
B. G e o l' g i e w a w bogato ilustrowanym
artykule Sufity Koprywsztycy (s. 173-225) omawia - budownictwo
sufitów w tym mieście, które zajmuje jedno z czołowych miejsc w tej dziedzinie w Bułgarii. Poza szafami
ściennymi,
drzwiami,
paleniskami
i zewnętrznymi
okiennicami,
sufity
były przedmiotem
artystycznego
wykonania. Najbardziej
bogato ozdabiane
były sufity w izbach mieszkalnych,
zwłaszcza bogatych mieszczan. Podstawowym materiałem
dla wykonania
ozdób było drzewo sosnowe. Dekoracyjne części sufitu wykonywane
były osobno, poczym przymocowywano
je do sufitu gwoździami. Sufity Koprywsztycy
z punktu widzenia kompozycyjnego dzielą się na dwie grupy; z kompozycją geometryczną i z uwypuklonym centrum.
Podstawowym
elementem
dekoracyjnym
są -kwadraty,
oraz rytmicznie powtarzające
się prostokąty i romby. Sufity bogatych ludzi
mają "sl'nce", które jest centralnym
motywem kompozycyjnym.
..
W. M a r i n o w w artykule
Obserwacje
życia
Cyganów
w Bulgarn
(s. 227-275) rozpatruje
życie Cyganów bułgarskich.
Autor w I rozdziale
omawia zawody i warunki bytu Cyganów bułgarskich przed wojną. Cyganie
zorganizowani
byli w katunach, składających
się z 10-·20 rodzin pokrewnych, na czele których stał czelibdszija,
pochodzący z najbogatszych
sfer.
Zycie Cyganów było bardzo prymitywne,
byli analfabetami.
Mieszkali
w ziemiankach
na peryferiach
miast i wsi. Zyjąc grupowo zachowali swoje obyczaje, tradycje
i język. Autor dzieli ich na trzy grupy: a) grupa
Cyganów bułgarskich,
którzy przyjęli język bułgarski, b) Cyganów tureckich, którzy przyjęli język turecki i religię mahometańską
i c) grupa Cy~anów rumuńskich,
którzy przyjęli język rumuński. Główne zawody Cyganow
w Bułgarii to kowalstwo i koszykarstwo.
Wyrabiają
też drewniane. łyżki,
sita, wrzeciona itp. Autor opisuje ich narzędzia, podając nazwy w Języku
cygańskim. Omawia też domy mieszkalne, urządzenia mieszkalne i ubiory,
oraz biżuterię kobiet. Na końcu poświęca sporo miejsca dzisiejszej sytuacji
• Palrz:

Chr.

Wa kar

e l s k l, Etnografia.

Bulgarii.

P.T.L.

Wrocław

1965.

Cyganów. Tryb ich życia zmienił się radykalnie.
Dzieci cygańskie uczą się
obecnie w cygańskich szkołach. W 1960 r. na Uniwersytecie
Sofijskim studiowało 38 Cyganów.
Marinow, niestety nie wspomina o Cyganach, zamieszkałych w Jugosławii
i Grecji, którzy są tego samego pochodzenia i składają się z tych samych
prawosławnych
lub mahometańskich
grup. Ci ostatni, pozostali w Grecji w północno-zachodniej
części.
W ostatnim artykule
P. P e t l' o w pisze o obyczaju "pomana", zachowanym w północno-zachodniej
części Bułgarii. Jest to rodzaj stypy, praktykowanej na wsiach wśród ludności rumuńskiej
w okręgu Widina i w innych
wsiach wzdłuż rzeki Os'm. Autor opisuje "pomanę", którą obserwował we
wsi Bregowo. Obrzęd ten odbywa się trzy razy po śmierci jednego z małżonków, po 6 tygodniach, pół roku i w rok po śmierci. "Pomana" obchodzona jest też i dla żywego małżonka lub małżonki. W obrzędzie tym główną rolę odgrywa dziewczyna nie krewna, która symbolicznie poświęca siebie
dla służby nieboszczykowi
w życiu poza grobowym, albo przekazuje
resztę
swego życia żywej osobie, obchodzącej
"pomanę".
Obrzęd ten, jak pisze
autor, związany jest z niemoralnymi
wymysłami i z punktu widzenia społecznego jest obyczajem szkodliwym. Trzykrotne
urządzenie "pomany", jak
oblicza Petrow, pochłania około 24000-36000 zł. Obrzęd ten związany jest
z epoką pogańską (puszczanie wody, bankiet związany z rozdawaniem
mebli, pościeli i in. rzeczy nieboszczyka), choć ma też charakter chrześcijański,
gdyż odbywa się z udziałem popa na cmentarzu.
Autor uważa, że jest to
obyczaj dakomezyjski
albo tracki. Podobny obyczaj istnieje i wśród lud.ności rumuńskiej
zamieszkałej w Jugosławii.
Mimo malowniczych
cech "pomany", autor wzywa do zlikwidowania
tego
obrzędu, ponieważ wpływa ujemnie na wychOwanie
młodych generacji,
a jednocześnie
rujnuje gospodarczo.
K. Simiczijew

POWOJENNE

MACEDOŃSKIE

WYDANIA

FOLKLORYSTYCZNE

Miladinovci,
Zbornik 1861-1961, Skopje 1962, str. LXV + 511; Stefan
Verković, Makedoński narodni pesni, Skopje 1961, str. XLVI + 356; Marko
K. Cepenkov, Makedoński
narodni prikazni, t. I-III,
Skopje 1958-1959,
str. 987; Stanko Kostik', Maleśevski Narodni pesni, Skopje 1959, str. 254;
Paskal Paskalevski,
Narodni pesni od Egejska Makedonija,
Skopje 1959,
str. 144; Filip Kavaev, Narodni poslovici i gatanki od Struga i struśko,
Skopje 1961, str. 192.
Zaden z ludów słowiańskich
nie miał tak ciężkiego losu jak Macedończycy. Przez cały prawie okres swego istnienia, z wyjątkiem krótkich przerw

�678
podczas panowania cara Samuila 993-1014 i królewicza Marka 1371-1394
znajdowali się oni w niewoli.
Od VII w. Macedończycy byli stale eksploatowani,
dziesiątkowani
przez
swych sąsiadów oraz Turków. Przez cały ten okres nie ustawała walka
o wolność i niepodległość.
Choć pod różnym panowaniem
zachowali oni
swoją kulturę, język oraz dawne tradycje. Do panteonu bohaterów weszły
postacie historyczne, a ich dzieje stanowią jądro macedońskich
ludowych
pieśni bohaterskich.
W folklorze macedońskim
zachowała się pamięć niektórych wydarzeń, często wspominani
są Łacyny, to jest krzyżacy, którzy
jak wiadomo okupowali Macedonię w XIII w. Czyny dawniejszych bohaterów zostały powiązane z historią bohaterów
póżniejszych
- Momczyla,
Relji, królewicza Marka i in., którzy działali w XIV w., gdy na Bałkanach
pojawili się Turcy. Wtedy słowiańscy Macedończycy
włączyli do swego
eposu Momczyla, Relję, Nowaka, Dojczyna, królewicza Marka i in. postacie
historyczne tego okresu, które stały się ulubionym tematem macedońskiej
literatury ludowej. Sława ich objęła i sąsiednie ziemie słowiańskie. W ten
sposób stali się oni bohaterami
eposów wszystkich Słowian Południowych.
Macedońskie
pieśni opiewające
tych bohaterów
powstały
pod koniec
XIV i XV w., kiedy Turcy zajęli kraje południowosłowiańskie.
Nie ma serbskiej, ani bułgarskiej pieśni historycznej, w której nie byłyby wspomniane
góry, miasta, albo rzeki macedońskie,
jak: Prilep, Sołuń, Kostur, Ochrid,
Wardar, Szarplanina itp. Poczet tych średniowiecznych
bohaterów działających w Macedonii jest wspólny dla Macedończyków,
Serbów, Bułgarów
i Czarno gorców. Podczas wielowiekowej niewoli tureckiej czyny bohaterskie
królewicza Marka, Momczyla, Nowaka podtrzymywały
ducha walczącego
ludu macedońskiego.
Wielu uczonych XIX i XX w. przyznaje, iż Mac'e,donia jest ojczyzną bohaterskich pieśni ludowych Słowian Południowych o Momczylu, królewiczu
Marku, Dojczynie, Relji, Nowaku1• Prawdziwą
ojczyzną kręgu epickiego

1 M.
Varsava

C h al a n s kij,
Juznoslavjanskie
skazani,ja
o kralevice
Marke,
1895, s. 739; M. M u r k o, Tragom srpsko-hrvatske
narodne epik e,
putovanja
u godinama
1930-1932, Zagreb 1951, t. I, str. 514; G. G e s em a n n, Jugosłowiańska
poezja ludowa, Warszawa 1938, Instytut Wydawniczy "Biblioteka Polska", s. 12-13, 57, 58; M. V u k c e nić, Jezik u Kereckom, "Rad. Jung. Akademije
Zn. i Um.", kn. 1945, Zagreb 1901, s. 113, Pet'r
D i n e k o v, B'lgarski
tolklor,
cast' p'rva,
Sofij a 1959, s. 429, 431, 435;
Evgenij K. T e o d o r o v, Proizchod na pesenta za dete Dukalinće,
Izvestija
na Etnografskija
Institut s Muzej, kn II Sofija 1955, s. 387; J. T r i f o n o v,
Belezki v'rchu rozvitieto
na pesnite za Novaka u b'lgarite
i s'rbite, Spisanie
na B'lgarskata
Akademija
na Naukite, kn. XXIX, Sofija 1923, 103, 104,
126, 128; Penco S t a v ej k o v, B'lgarska literatura
kn. II, 1923 str. 16; K. P.

679
królewicza Marka - pisze Iwan Sziszmanow - jest Macedonia. Stąd rozpowszechnił się on w Serbii, Bośni, Dalmacji i ChorwacjP.
Pieśni te przechowały się wśród Macedończyków
do XIX w., kiedy weszły do zbiorów braci Miladinowców, Kuzmana Szapkarewa
i in. Lud mac~dOński chętn,ie. śpiewał, podczas całego okresu niewoli tureckiej, pieśni
hIstoryczne POswIęcone tym bohaterom,
jak i nowe pieśni hajduckie pows.tając,e we. ws~ystkich niem~l zakątkach
kraju, gdzie działały drużyny
haJdukow. PIeśm ludowe o haJdukach są odmienne, niż pieśni w których
opiewani są bohaterowie średniowiecza. Ich fabuła jest bardziej realistycz.na; hajducy są zn~ni ludowi, działają wraz z nim. Lud ich widzi i pomaga
Im. Dlatego są om tylko lokalnymi bohaterami. Później macedońska pieśń
epicka święci swoje wspaniałe zmartwychwstanie
i wśród drużyn powstania
Ilindeńskiego
(1903 r.).
Folklor macedoński przepojony jest patosem patriotycznym
i demokratycznym. W serbskiej epice ludowej królewicz Marko posiada określone
cechy feudalnego władcy i wasala tureckiego. W macedońskim
eposie ludowym natomiast
jest on tylko obrońcą ujarzmionego
ludu i wrogiem
Turków; posiada cechy bardziej ludowe, antyfeudalne
i demokratyczne.
W bajkach, przysłowiach
i w wielu pieśniach macedońskich
odbija się
również ruch bogomił6w. Bogomilstwo, jako herezja pojawiło się najpierw
w M,!lcedonii w X w. nabierając z biegiem czasu treści społecznej a nawet
politycznej.
Bogomilstwo
miało zwolennik6w
w Macedonii do XIV w.,
wielu z nich zapłaciło życiem za te poglądy. Dziś jeszcze istnieje wieś Bogomiła w Mace;donii.
Wielowiekowa niewola Macedończyk6w odbiła się wyraźnie i w folklorze.
Życie społeczne Macedończyków
w ciągu trzynastu
wieków istnienia na
Bałkanach znajduje swój wyraz w pieśniach ludowych, w bajkach, przysłowiach i klechdach. Folklor macedoński jest głęboko narodowy. W tym
małym kraju słowiańskim, według G. Gesemanna, żyje dotąd cenna resztka
dawnego ducha wspólnoty i właśnie duch ten utrzymuje pieśń wspólnoty,
a czasem jeszcze ją tworzy3.
W macedońskiej
M i s irk
kasina

epice

ludowej

o v, Juznoslovjanskie

v svjazi

s voprosom

zamknięty

epiceskie
o pricinach

jest

skazanija

cały

ten

okres,

pełen

o zenitbe

korolja

Vol-

korolja

Marka

sredi

populjarnosti

Odessa 1909; Iv. D. S i s m a n o v, Znaćenieta
i zadacite
Sbornik za narodni umotvorenija.
nauka i kniźnina,
kn. I, Sonja 1889, str. 37, 38, 39; M. Ar n a u d o v, Folklor
ot Elensko,
Sbornik za narodni umotvorenija
i narodopis,
kn. XXVII, Sofija
1913,
str. 108.
juznych

slavjan,

na nasa ta etnogratija,

2

Sbornik

3

G. G e s e m a n n, Jugosłowiańska

s. 39.

za narodni

umotvorenija,

nauka
poezja

i kniznina,
ludowa,

kn. I, Sofija

1889,

'Warszawa 1938, s. 9.

�680

681

walk i dążeń prostego ludu. Okupacja turecka była okrutną. Zrujnowano
całe wioski. Mężczyżni uciekali w góry, a w XIX w. emigrowali do Ameryki, pozostawiając
swoją rodzinę w kraju. O tym ciężkim życiu samotnych
kobiet, sierot, wdów i matek mówi macedońska pieśń liryczna. Na tle tego
właśnie życia powstały pieśni ludowe pełne tęsknoty i smutku.
Folklor macedoński stał się macedońską sztuką ludową, ponieważ tu nie
było szkół, nie wydawano książek w języku ojczystym. Istniały tu natomiast szkoły pieśniarzy i gęślarzy dla niewidomych. O takiej szkole we wsi
NEidob'rsko wspominał
w 1851 r. At.
C z o ł a k o Wł. Pisał
o niej
i W. K'n c z o w5 oraz S. A. B o j a n o w, który zanotował dwie pieśni bohaterskie, które włączył do zbioru wydanego w 1884 r. O niej pisze i folklorysta A. S t o i ł o w6• Marin Drinow podaje, iż takie szkoły istniały nie
tylko w powiecie Razloga, ale i w Bitola oraz w południowo-zachodniej
Macedonii'. Profesor Piotr B e z s a n a W, nazywa Bitolę "klasycznym krajem pieśniarzy"
(Bito L' jest'klassiceskaja
starana
pievcov)8. Znany folkbrysta M. M u r k o, wspomina, że taka szkoła istniała i w Prilepie, skąd
pochodził królewicz Marko. Uważa on, że właśnie szkoła tych pieśniarzy,
którą nazywa slepacka
akademij a rozpowszechniła
po Macedonii pieśni
z cyklu królewicza
Marka9• Oprócz kalekich i niewidom'ych
pieśniarzy
w Macedonii istniało dużo utalentowanych
pieśniarzy
takich· jak: Depa
K a waj e w a ze Strugi, która była główną wykonawczynią
pieśni ludowych dla braci Miladinowców,
Gjurgja
K o t e waz
Prilepu,
Dafina
z Seresa od której Stefan Verkovic zanotował 270 pieśni ludowych, Arsa
S t r e z o w a - babka macedońskiego
zbieracza folkloru Kuzmana Szapkarewa i in.
W okresie odrodzenia macedońskiego, folklor odegrał główną rolę. Pierwsi
zbieracze, którzy wydali macedońskie
pieśni ludowe nie byli Macedończykami lecz przedstawicielami
innych narodów jugosłowiańskich.
Vuk Kar ad ż i ć w swoim "Dodatku" wydał 28 macedońskich
pieśni ludowych z Razłogu w 1822 r. W 1847 r. entuzjasta iliryzmu, słoweński poeta Stanko V r a z
w IV i V zeszytach czasopisma "Kolo", wychodzącym
w Zagrzebiu, wydał
22 macedońskie pieśni ludowe, większość których pochodzi ze wsi Galicznik;

4 A. Ś l e c e r, Vvedenie
v vseobsta
Chiljandarec,
Carigrad, 1851, s. 188.

s P'tuvane

po dolinite

na Struma,

istorija,
Mesta

prevel

ot ruski

i Bregalnica,

At. Colakov

SBNU, XII, 1895,

są to pieśni historyczne ID. Stanko
V r a z jest pierwszym,
który podaje
informacje o ludzie macedońskim
i jego epice ludowej. Pieśni te dostarczył mu rosyjski slawista Wiktor G r i g o r o w i c z, profesor Uniwersytetu
kazańskiego, który przebywał w Macedonii w 1844 r. szukając po klasztorach tekstów starosłowiańskich.
Kontakty z przedstawicielami
innych narodów słowiańskich,
którzy odwiedzali Macedonię w I połowie XIX w. przyczyniły się do rozpowszechnienia ich. Także inteligencja
macedońska
zaczęła zbierać folklor swego
ludu, jak bracia M i l a d i n o wow i e, Kurman S z a p kar e w, Marko C ep e n k o w, Rajko Z i n z i f o w, Efrem Kar a n o w i in.
Folklor macedoński wzbudził wielkie zainteresowanie
i wśród naukowców XIX w. W Rosji W. Grigorowicz,
P. Bezsonow
i Kaczan o w s k i wydali macedońskie pieśni ludowe. Profesor Uniwersyt.etu Warszawskiego M. C h a l a ń s k i w swej obszernej pracy Jużnoslavjanskie
epiceskie
skazanija
a kralievice
Marke,
Warszawa
1894-95,
korzystał ze
zbiorów macedońskich
pieśni historycznych.
W Czechosłowacji
Jan G eb a u e r ze zbioru Miladinowców przetłumaczył
60 pieśni11, a Josef Holecel{
aż dwa tomy w Poesie svetovcil2•
Do drugiej wojny światowej, ze względu na sytuację polityczną
jaka
panowała w Macedonii, macedońska inteligencja nie mogła zająć się zagadnieniami własnego folkloru, ponieważ w języku ojczystym nie ukazywały
się żadne czasopisma ani książki. Dopiero po wojnie folklor macedoński
znalazł się na warsztatach
etnografów i slawistów.
Zbiór braci M i l a d i n o w c Ó w wydany w Zagrzebiu vi 1861 r. stanowił
bibliograficzną
rzadkość. Zawarty
w nim folklor reprezentuje
wszystkie
okresy istnienia ludu macedońskiego.
Dawniejsze czasy przeplatane
mitologią odbite są w naj starszych pieśniach historycznych, w których opiewane
przez lud postacie historyczne
działały na terenach Macedonii. Zbiór ten
ma wielką wartość naukową, gdyż jest już obecnie źródłem historycznym.
Nie ma jednak dotąd pracy etnograficznej
lub slawistycznej,
dotyczącej
genezy i charakterystyki
epickiej twórczości Słowian Południowych.
Ciekawe i oryginalne są również pieśni liryczne, które zbiór ten zawiera. Są
one odbiciem całe~o życia Macedończyków.
Książka ta: została wydana z okazji setnej rocznicy tragicznej
śmierci
Dimitra i Konstantina
Miladinowców,
którzy walcząc przeciwko Turkom
i fanariotom
greckim polegli po ciężkich cierpieniach
w więzieniu Konstantynopola
w styczniu 1861 r.

s. 275.
Otecestvo, sedmicno spisanie, III godina, Sofija, 18. VI. 1916.
, M. D r i n o v, Archiv Sl. Phi!., VII, s. 112.
8 P. B e z s o n o v, Kaleki
perechozie,
Moskva 1861, wypusk III, s. 581.
II M. M u r k o, Tragom
srpsko-hrvatske
narodne epike, putovanja
u godinama 1930-1932, Zagreb 1951, t. I, s. 214.
6

10 Kolo,
kn. IV, Zagreb 1847, s. 4-56; Kolo, kn. V, Zagreb 1847, s. 24-54;
K. S i m i c z i j e w, Stanko Vraz-Izdatel
na makedonski
narodni
pesni, Demokrat, Nr 25/1962, s. 9; "Demokrat" Nr 26/1962, s. 11.
11 Lumir
XIII, Praha 1863.
12 Sbirka
bcisnickych
spisuv jinojazycnych,
Praha 1874, tom I; 1875 tom II.

�683

682
D. M i 1 a d i n o w jako nauczyciel
macedoński
zaczął zbierać pieśni
ludowe po zapoznaniu się z kazaiiskim profesorem Wiktorem Grigorowiczem. Przebywał on w Strudze w 1845 r. i tu matka Miladinowców zaśpiewała mu jedną z macedońskich
pieśni ludowych. W liście z dnia 25 lutego
1846 r. do Grigorowicza, D. Miladinow pisze, że postara się "zebrać jak najwięcej pieśni ludowych i wysłać mu je"13.
Zbiór Miladinowców
jest naj poważniejszym
pomnikiem
folkloru macedońskiego; zawiera 660 pieśni ludowych, reprezentujących
wszystkie gatunki, a także opisy zwyczajów weselnych i inne materiały etnograficzne
ze Strugi i Kukusza. Zawiera również legendy i podania o niektórych postaciach historycznych
lub miastach macedońskich,
podaje imiona, zabawy
dziecięce, 104 zagadki i 50 przysłów.
Jubileuszowe
wydanie tej pozycji było konieczne, jako potrzeba młodej
folklorystyki
macedońskiej.
Drugiego wydania zbioru dokonano w Sofii
w 1891 r. Wydała go żona D. Miladinowa,
M i tra.
Trzecie wydanie ukazało się w 1942 r. pod redakcją M. A r n a u d o w a w Sofii, kiedy ówczesna
Bułgaria okupowała dzisiejszą Socjalistyczną
Republikę Macedońską. Wydanie to zaopatrzone jest w'stępem pióra M. Arnaudowa (s. XIII-LXXXIII),
w którym omawia on działalność Miladinowców i znaczenie ich dla folklorystyki bułgarskiej.
Autor, niestety, pomija prawdziwe oblicze obu braci
ze Strugi i ich znaczenie dla folklorystyki, a także dla odrodzenia Macedonii.
Czwarte wydanie ukazało się w 1961 r. w Sofii pod redakcją profesora Uniwersytetu Sofijskiego Petra D i n e k o waz
jego wstępem (s. 5-32) pod
tytułem "Dzieło braci Miladinowców".
Wszystkie wydania sofijskie mają dedykację:
Josipowi Strossmayerowi
oraz wstęp Konstantina
Miladinowa.
Dinekow również nie akcentuje aspektów historycznych
odrodzenia macedońskiego zapoczątkowanego
przez MiladinowcÓw.
Wydanie macedońskie
pod redakcją Dimitra
M i t r e w a, Kirila P en u s z l i s k i e g o i Aleksandra
S p a s o w a poprzedza wstęp D. Mitrewa.
Zawarto w nim obszerną analizę zbioru Mi1adinowców i bogate dane bibliograficzne. Wstęp nosi tytuł "SIadami czynu bohaterskiego
Mi1adinowców"
(s. V-LXVI).
Omawiane są w nim nie tylko momenty z życia i działalności
tych przedstawicieli
odrodzenia macedońskiego,
lecz rozpatrywane
są wydarzenia związane z macedońską
historią oraz znaczenie Miladinowców
dla rozwoju literatury
i języka macedońskiego.
Obaj bracia macedońscy
uznani są za wybitnych działaczy w dziedzinie kultury macedońskiej. Zbiór
ten był lekturą macedońskiej
inteligencji w II połowie XIX w. i początku
naszego stulecia. Prawie cały materiał folklorystyczny
zebrany był przez
starszego Dimitra, nauczyciela w wielu miastach Macedonii. Zapisywał go
13 N. T raj k o v, Novootkriti cenni pisma na Dim. Miladinov,
cesko delo, Nr 343, Sofij a 9. XII. 1962, s. 2.

Rabotnj-

alfabetem greckim, to też, kiedy dzięki pomocy Strossmayera K. M i l a d in o w przybył z Moskwy do Zagrzebia aby redagować zbiór, musiał ~ałY
materiał przepisać cyrylicą. Pierwsze i drugie wydanie nie jest pozbawlOne
błędów. Wydanie w Skopje nie zmienia języka lecz tylko pisownię. Użyty
jest współczesny alfabet macedoński oddający wiernie dźwięki języka macedońskiego. Jak pisze w przedmowie K. Miladinow, prawie wszystkie napisane pieśni wyśpiewały
kobiety. Główna ich część pochodzi ze s~r~g~,
Prilepu i Kukusza. W Strudze zapisał D. Miladinow 150 cudownych plesm,
śpiewanych przez 1 kobietę, większość których stanowią pieśni b~haterskie.14:
"Przepisując
tyle pieśni - pisze K. Miladinow w przedm?wI~ - x:nysl~
człowiek, że wyczerpało się całe ich bogactwo; ale gdy pójdZIe SIę do Innej
dzielnicy znajdzie się tam dużo innych pieśni, jakby z nowego źródła"15,
Pieśni ludowe - podkreśla on - są wskaźnikiem stopnia rozwoju umysło"
.
.
. lk'
.
"16
wego ludu i zwierciadłem jego życia". Lud bOWIem Jest wIe. lm Plev.:cą. .
Ta wypowiedź K. Miladinowa pokrywa się całkiem ze zdan:em A. Mlc~lewicza który na wykładach
paryskich mówił ... "kiedy w mnych krajach
litera~i śpiewają dla ludu, na Południu Dunaju lud śpiewa dla literató:v':17:
Zbiór Stefana
V e r k o v i ć a Makedoński narodni Pesni zawiera plesl1l
liryczne z części Macedonii, która obecnie należy do Grecji. W pieśniach
tych odbita jest ewolucja życia prostego ludu macedońskiego.
Tematyka
ich jak w zbiorze Miladinowców,
związana jest bezpośrednio
z lud:m
i z prawdą. Lud opiewa w nich życie codzienne uwarunkowane
przez. m~wolę oraz stosunki między warstwami
społecznymi. Pieśni zbior~ ~lladlnowców pochodzą z miast. Natomiast Verkovica ze wsi. Wydarzema I uczucia bohaterów
są częścią żywego ludzkiego potoku. Pieśni te są odbitką
rzeczywistości. Wszystko zachowało tu swój charakter aut~nty:z.n~; b?ha:
terowie, ich przeżycia i uczucia, miejsce wydarzeń i narodzIn plesm. Pleśm
te zebrane i wydane przez Verkovica w Belgradzie w 1860 r. pochodzą
głównie z południowo-wschodniej
części Macedonii18• Był to okres, kiedy
na odrodzenie Macedonii zwracała uwagę coraz bardziej inteligencja innych
narodów słowiańskich. Stefan Verkovic był entuzjastą teorii ilirskiego pochodzenia i dla niego wyzwolenie i zjednoczenie wszystkich Południowych
Słowian było celem i programem działalności politycznej. Ponieważ w ówczesnej Macedonii nie było warunków do wydania zbiorów folklorystycznych, uczynili to najpierw obcy, wśród których znalazł się i St. V e r k 0-

14M i l a d i n o v c i, Zbornik 1861-1961, Skopje 1962, s. 7.
15Tamże, s. 7.
16 Tamże, s. 10.
17 Literatura
Słowiańska wykładana w Kolegium francuzkiem
przez
A. Mickiewicza, wyd. III, rok pierwszy 1840-1841, Poznań 1865, s. 30.
18SL V e r k o v i ć, Narodne pesme makedonski bugara, Beograd 1860.

-

�685

684
I C. Jak pisze w przedmowie ••Veda Slovena" pieśni ludowe i bajki macedońskie zaczął zbierać na początku marca 1856 r. i w ciągu czterech lat
zebrał około 1000 tekstów. Zapisywał macedońskie utwory ludowe do 7 lutego 1877 r. Wtedy, jak wiadomo, trwała wojna między Turcją i Rosją. Bojąc się, żeby go nie spotkał los Miladinowców pojechał do Rosji, gdzie pozostawał do 1891 r. Verkovic wydał zbiór "Veda Slovena" (t. I, Beograd
1874) oraz tom II w Petrogradzie
w 1881 r. (Veda Slovena II). Ostatnie
te dwa zbiory, jak wiadomo, uznano za mistyfikację.
W 1920 r. w Petrogradzie został wydany Sbornik
Verkovica,
I Narodnyje
pieśni makedońskich boZgar, a w 1932 r. w Pradze Lidove povidky
jihomakedonske
pod
redakcją J. P o l i v k i. Po wojnie, profesor Uniwersytetu
Skopja R u s i c
znalazł w archiwum
Serbskiej
Akademii Nauk w rękopisach
niewydane
pieśni macedońskie zebrane przez Verkovica.
W zbiorze Makedoński
narodni
pesni jest bardzo dużo nieznanych pieśni
lirycznych z innych powiatów Macedonii. Są to oryginalne pieśni powstałe
tylko w Seresie. Tylko kilka z nich są ogólnomacedońskimi
wariantami,
np. pieśń Nr 75 o Elkenie i winiarzach Wardara. Jest to motyw popularnej
pieśni ludowej z Ochridu Biljana platno belesze o której pisał Ludvik K ub a19. Poza tym zawiera ten zbiór krótkie epickie pieśni, pochodzące z Macedońskiego eposu bohaterskiego.
O tym zjawisku w macedońskiej
epice
ludowej pisał 1. S. J a s t I' e b o w20.
Oryginalność tego zbioru polega i na tym, że z 335 pieśni, 235 pochodzi
ze wsi Prosenek, powiatu Seresa; zapisał je Verković od jednej tylko osoby - Macedonki Dafiny, którą nazywa Homerem "kobietą rzadkiej mądrości i niespotykanej
zdolności zapamiętywania"21.
Zapytał ją jakim cudem
zapamiętała
270 pieśni (tyle bowiem zapisał), Dafina odpowiedziała
mu, że
"tekst pieśni znajduje w melodii". "Myślałem - pisze Verković - że pieśni
te, które w ten sposób pamięta są nie tak ładne i oryginalne
jak pozostałe, jednak żdziwiłem się, kiedy spostrzegłem, że między nimi są i takie,
które należą do najlepszych"22. W pieśniach tych zawarta jest cala historia
wsi Prosenka. W nich, jak i w pozostałych stu innych piewcy doprowadzają
do oryginalnej oszczędności słów. Te macedońskie pieśni ludowe są krótkie,
acz pełne wdzięku i artyzmu. Jest to cechą charakterystyczną
macedońskich
pieśni lirycznych. Christo Va k a I' e l s k i i Bożan A n g e ł o w porównują np. pieśń ze wsi Kosel, powiatu ochridskiego Nr 729 ze zbioru K. S z a p-

V

19Ludwik K u b a, Cesty za sZovanskou pisni,
20 1. S. J a s t r e b o v, Obycai i pesni tureckich

Praha

s. 690.
S. Peterburg

1953.

Serbov,

s.48.

21 Si. V e r k i v i c,
22 Tamże, s. 9.

Makedonski

narodni

pesni,

Skopje

1961,

s. 8.

1889,

kar e w a23 z wierszem Goethego "Uber allen Grifeln
tej macedońskiej
pieśni ludowej:
Las,
Całą
Gdy
Sam
Caly
Caly

ist Ruh"24. Oto tekst

ani prządł ani też tkał;
zimę chory leżał.
przyszedł dzień Jerzegc,
się las ubrał,
w zielonym płaszczu
w zielonym pluszu.

M. A r n a u d o w, porównując pieśni liryczne zawarte w zbiorach Miladinowców i Verkovića z pieśniami bułgarskimi
zbiorów L. Kar a we ł owa i J a n k o w a, widzi dużo różnic w treści i formie. Przyczyna tkwi
w tym, że zbiory z Macedonii i Wschodniej Bułgarii wyrażają różny poetycki naturalizm
dwóch oddalonych od siebie krajów25•
Makedoński
narodni
pesni Ve r k o v i ć a redagował
i wstępem zaopatrzył Kiril P e n u s z l i s k i (s. V-XLVI).
Ponieważ Verković jako Bośni~k
nie znał języka macedońskiego,
popełnił dużo błędów, które. w drugIm
wydaniu Penuszliski poprawił.
Verković podzielił pieśni nieco sztucznie na "wielkanocne",
"taneczne",
"robotnicze", "łazarskie"
(poświęcone świętemu Łazarowi), "śpiew~ne przy
stole" i "weselne".
Jednak, prócz nielicznych
obrzędowych,
zWIązanych
z weselem, wszystkie pozostałe są pieśniami lirycznymi oraz epickim~. Opowiadają w wielobarwnych
fabułach o nienawiści do Turków i o życIu prostego ludu (miłość, awantury miłosne itd.). Tematyka ich jest różno.ro~na,
ogarnia całe życie wiejskie z jego kłopotami i :narzeniam!. ~biór ~e~ ~wladczy, że nie ma szablonowego sposobu układama macedonsklch
plesm ludo~
wych. Lud z Seresa, jak również z centralnej
Macedon~i, ~kąd p~chodZ1
pozostałych 100 pieśni, dał kompozycje w duchu tradYCYjnej epo?el narodowej. Świadczy to, iż wsie macedońskie są źródłem i ojczyzną mewyczerpanych pieśni; nadal zachowały się tu dawne tradycje, a życie współczesne
nie zdążyło jeszcze obalić kultu twórczości ludowej.
.
Marko
C e p e n k o w, samouk, urodzony w PriJepie, skąd pochod.Zlł
również królewicz Marko, należy do tej generacji, która odegrała decYduJą.~
cą rolę dla odrodzenia Macedonii. Urodził się w 182.9 r., zma~ł w Sofll
w 1920 r. Przez całe życie był wielkim entuzjastą
lIteratury
I folkl~ru.
Przez pół wieku zbierał bajki, pieśni i inne materiały etnograficzne.
WIele
23 Sbornik
ot b'lgarski narodni umotvorenija,
otdel IV, kn. V i VI, s'bral
i izdava K. A. Sapkarev, Sofij a 1891, s. 209.
24 Ch. Va kar e l s k i i B. A n g e l o v, Kniga na narodnata lirika, So-

fija 1946, s. 17.
25 M. A r n a u d o v, Folklor
ot Elensko, Sbornik
i narodopis, kn. XXVII, Sofija 1913, s. 114.

za narodni

umotvorenija

�686

687

drukował w czasopiśmie sofijskim Stornik
za narodni
umotvorenija
z lat
1889-1900.
C e p e n k o w uważany jest za jednego z największych
zbieraczy folkloru macedońskiego. Sam był też autorem bajek. Zapisywane bajki układał według swego planu poprawiając
je stylistycznie,
postępował zresztą
tak, jak i Vuk Karadżić z serbskimi pieśniami ludowymi. Jednak dialogi
i styl bajek pozostawiał bez zmian.
Bardzo ciekawa jest jego autobiografia, napisana w 1896 r. w Sofii, dokąd
przesiedlił się z rodzinnego miasta w 1889 r. i pozostał do końca swego życia,
by zrealizować wydanie wszystkich zebranych przez siebie macedońskich
utworów ludowych. Autobiografia
ta, zaopatrzona krótkim wstępem Kirila
Penuszliskiego została wydrukowana
dopiero w 1958 r.26 Jak wynika z niej,
wiele bajek i pieśni ludowych zapisał Cepenkow na podstawie relacji jego
ojca Konstantina, stanowiło to jednak nieznaczny procent tego, co on umiał.
D. Miladinow, będąc nauczycielem w Prilepie (1856-57) odwiedzał dom
Cepenkowa i opowiadał, że zbiera utwory ludowe. Od tego czasu 27-letni
Marko Cepenkow zaczął również zapisywać bajki i pieśni ludowe. Zakochany w folklorze, siedział nad książkami, aby nauczyć się poprawnie czytać i pisać "kieszenie moje były pełne książek i zeszytów" - pisze w autobiografii. "Często jadłem obiad trzymając pod talerzem książki, które chciałem przeczytać"27. Do zbierania folkloru namawiał go i inny zbieracz Kuzman S z a p kar e w - też nauczyciel w Prilepie, który w swym pierwszym zbiorze zamieszczał bajki dostarczone mu przez Cepenkowa.
Do Cepenkowa przychodzili i inni znajomi i opowiadali mu bajki, które
chętnie zapisywał. Był tak zajęty zapisywaniem,
że rodzina czyniła mu
wyrzuty28, mimo to Cepenkow nie zaniechał swoich zamiłowań29,
choć często rozpaczał, iż nie miał możliwości wydać wszystkiego co zapisał. Oprócz
pieśni i bajek, miał zamiar wydać książkę z opisem zwyczajów narodzinowych, wesel i śmierci. Dlatego chętnie przyjął propozycję swych przyjaciół
i pojechał do Sofii. W Sofii spotkał się z ministrem Oświaty Sziszmanowem,
któremu przekazał zebrane zbiory. Według wskazówek Sziszmanowa, Cepenkow udał się do Prilepu, aby zabrać materiał etnograficzny,
dotyczący obyczajów i narzędzi rzemieślników,
a także podania. Materiał ten, jak również i wiele baśni, przysłów i pieśni ludowych (przeszło 2500 stron), znajduje się w Archiwum Bułgarskiej Akademii Nauk dotąd niewydany. Znany
folklorysta bułgarski Ch. Va kar e l s k i też wspomina o tym niewydanym materiale30.
28 Makedonski

27Tamże,
28 Tamże,
29 Tamże,
30 Rodna

jazik,

s. 127.
s. 135.
s. 133.
ree, rocznik

rocznik

IX, zeszyt 1-2,

Skopje

XII, 1939, zeszyt 3, s. 124-127.

Marko Cepenkow zmarł w biedzie. Jak pisał A. P. Stoiłow; na grobie
Cepenkowa nie złożono ani jednego wieńca. Nauczyciel w Prilepie Mikołaj
Eniczerow, w swych wspomnieniach
podkreśla
wielką rolę Cepenkowa.
"Jego rodacy - pisze on - powinni wiecznie wspominać go"31.
Dopiero po II wojnie światowej
oceniono zasługi tego macedońskiego
Karadżića. W 1954 r. został wydany w Skopje tom jego bajek, redagowany
przez Elaże K o n e s k i e g o ze wstępem (str. 7-22) zawierającym
80 bajek. Oprócz tego, począwszy od 1945 r. nie ma macedońskiego podręcznika
szkolnego, gdzie nie znalazłyby się bajki Cepenkowa.
Trzytomowe
wydanie zawiera nie wydane dotąd bajki. Przepisywał
je
w archiwum BAN folklorysta
macedoński Kiril P e n u s z l i s k i zaopatrując wstępem i posłowiem.
Chociaż w okresie, kiedy Cepenkow zapisywał bajki i pieśni nie było
jeszcze macedońskiego języka literackiego, widać, że znał doskonale gwarę
Prilepu. Poza tym miał rzadki talent, jeśli chodzi o opowiadania.
Język
Cepenkowa jest gładki, soczysty; autor przeważnie podaje od kogo bajkę
zapisał, brak tylko daty, kiedy została zapisana.
Bajki w wymienionym
wydawnictwie
ułożone są według klasyfikacji
Antti Aarnego32. Każdy tom jest na końcu zaopatrzony
w słownik nieznanych wyrażeń. W I tomie, zawierającym
49 bajek, większość to bajki
o zwierzętach i istotach mitologicznych, o królach, smokach, Zydach i Cyganach. Są tu bajki o złych macochach oraz kilka religijno-moralistycznych.
Bajka Nr 37 ma znany motyw polskiej bajki o królewnie Śnieżce. W tomie II
znajduje się 89 bajek o królach i filozofach, o stosunkach z Turkami i o biednych. Trzeci tom zawiera 148 bajek o najróżnorodniejszej
treści, w których jest mowa o stosunkach ludu macedońskiego
do innych ludów bałkańskich - do Turków, Greków, Zydów, Cyganów i Albańczyków. Wszystkie bajki Cepenkowa pochodzą ze środowiska biednych rzemieślników. Poza
tym w bajkach tych odbita jest mądrość i uczciwość prostego ludu macedońskiego, ich patriotyzm i duch wolnościowy. M. Cepenkow, chociaż był
zwykłym krawcem z zawodu, ma wielkie zasługi dla folklorystyki macedońskiej. Brak jeszcze dotąd pracy monograficznej
o jego działalności. Dlatego
Cepenkow tostaje nadal w cieniu i jest nieznany poza granicami swego
kraju.
Pieśni zebrane przez Stanko K o s t i ć a Malesewski
narodni
pesni wydał "Institut
za makedonski
jazik" Wydziału Filologicznego Uniwersytetu
w Skopje pod redakcją Todora Dimitrowskiego
w 1959 r. Zbiór ten zawiera
177 macedońskich pieśni ludowych z powiatu Maleszewo. Na końcu książki

1958, str. 112-145.
31 Sbornik za narodni umotvorenija,
XX, 1904, s. 27-28.
32 Antti A a r n e, Verzeichnis
der Miirchentypen,
Helsinki
munications 3.

1910, F. F. Co-

�689

688
jest indeks imion, postaci historycznych
opiewanych w pieśniach epickich,
indeks miast, krajów i narodów oraz słownik mało znanych słów. Pieśni
podzielone są na liryczne I-VI (129 pieśni) oraz na epickie I-III
(48 pieśni).
Zbiór Kostića zaopatrzony
jest wstępem
T. D i m i t 1: o W s k i e g 033.
Pieśni te Stanko Kostić zapisał we wsi Ratewo, gdzie był nauczycielem, potem w mieście Berowo, pow. Maleszewa. Zapis Kostića jest staranny, zachowuje rytm i rymowanie
oraz cechy gwary lokalnej. Kostić był Macedończykiem. Pieśni te, a także obyczaje, klechdy, przysłowia, zagadki, bajki
zebrał w latach 1899-1900 i wysłał do Serbskiej Akademii Nauk. Prócz zawartych w tym zbiorze pieśni, cały pozostały materiał zaginął. Wśród pieśni
tego zbioru jest wiele nowych (np. Nr 12, 99 i in.), ale są i znane wątki, co
świadczy o wędrówkach
pieśni ludowych z jednego powiatu do drugiego.
Jest dużo oryginalnych pieśni, takich jak Nr 146, 147, 149 i in.54 We wszystkich pieśniach historycznych
występują
osoby i opiewane są wydarzenia
zgodnie z historią (np. Adrijasz brat królewicza Marka, jego matka Efrosina, która jak wiadomo była siostrą Momczyla i in.). Oprócz pieśni o Królewiczu Marku, Dojczynie, Nowaku, Sekule są i takie, które opiewają czyny
bohaterów miejscowych, a więc hajduków, walczących przeciwko Turkom.
Wśród lirycznych
pieśni w rozdziałach
I-IV
znajdują
się miłosne,
a w rozdziałach V-V:I różne. Pieśń Nr 108 Jaśa Prodanović wraz z innymi
włączył do swego zbioru.
Maleszewo jest dziś terenem badań folklorystów
jugosłowiańskich.
Ten
terem Macedonii badał prof. Duśan Nedelković i Jovanka Lazarević. D. Nedelković we wsi Maczewo zapisał od Angeliny Bałdazarowskiej
przeszło
100 pieśni epickich. Maleszewo nie stanowi wyjątku. Na festiwalu w BitoH
i Sztypie w 1948 r. zapisano sporo ciekawych pieśni.
Miasta i wsie macedońskie,
które są prawdziwymi
kopalniam~ utworów
ludowych, dopiero od 18 lat staly się terenem badań slawistów i etnografów
macedońskich.
Jak pisze KirH P e n u s z l i s k ps, który
przebywał
w Maleszewie
w 1956 r. kilka takich pieśni zaśpiewała mu 65-letnia Wasiłka Pirońska
z Berowa. "Pieśni historyczne
żyją i nadal w tym kraju - pisze on ponieważ Maleszewo jest terenem oddalonym od głównych arterii komuni,
kacyjnych. Specyfiką epickich pieśni tego kraju jest to, że są one taneczne"36. Tak samo pisał w 1900 r. Kostić. Chyba tylko cecha ta trzyma je przy
życiu jeszcze dziś. W piśmie "Nova Makedonija" Nr 3804 z 1957 r. Penuszliski drukuje jedną z zebranych pieśni "Gruica i niewierna Angelina".
33

Malesevski

narodni

pesni,

Zbirka

na

Stanko

Kostić,

Skopje

1959,

Niestety, zbiór Kostića poza suchym wstępem T. Dimitrowskiego
nie doczekał się obszerniejszej próby syntetycznego ujęcia i porównawczego badania ze strony folklorystów macedońskich37•
Zbiór Paskala P a s k a 1 e w s k i e g oNarodni
pesni od Egejska Makeclonija wydał też "Institut
za makedonski jazik" pod redakcją Błagoja KOfUbina w 1959 r. Paskalewski
dzieli pieśni te na 8 grup. Jednak jest tu kilka
tylko obrzędowych, a reszta to pieśni liryczne i historyczne. Zbiór Paskalewskiego zawiera pieśni może mniej wartościowe jeśli chodzi o stronę artystyczną, aniżeli omówione zbiory Miladinowców,
Verkovića i Kostića. Są
to szczególnie krótkie pieśni ludowe. Nie mniej jednak, jeśli z punktu widzenia artystycznego pieśni te stoją niżej niż pieśni innych zbiorów macedońskich, to ich znaczenie dla etnografii macedońskiej
jest nie male. Pieśni te
pochodzą z powiatów Kostura i Lerina, najbardziej na południe wysuniętych
terenów słowiańszczyzny. Paskalewski
jest poetą macedońskim, a w latach
1947-1949 był partyzantem
podczas wojny domowej w Grecji.
Paskalewski
pierwszy raz zajął się zbieraniem pieśni ludowych. Gdyby
miał przygotowanie
filologiczne i etnograficzne,
napewno mógłby nawet
i w takich warunkach w jakich zapisywał te pieśni, zebrać bardzo ciekawe
i nowe teksty, ponieważ tu jeszcze dotąd żyją legendy z X, ~I i XV wieków. Legenda o "Świętej Janie", którą' zapisał, pochodzi z XV wieku, kiedy
Turcy opanowali wszystkie kraje bałkańskie.
Zbiór Szapkarewa,
wydany
pod koniec XIX w. zawiera bardzo oryginalne
pieśni historyczne
z tej
właśnie części Macedonii.
W zbiorze Paskalewskiego
pieśni Nr 21, 25, 40, 46, 53, 60, 61, 67, 78, 90, 91,
100, 104, 106, 112, 113, 119, 120, 121, 134, 135 i 149 są wariantami
podobnych
pieśni ludowych, które lud macedoński śpiewa i w innych powiatach. Partyzanckie pieśni Nr 153-188 śpiewano podczas ostatniej wojny z niektórymi
zmianami wszędzie po Macedonii. Pozostałe natomiast są oryginalne i poraz
pierwszy opublikowane.
Inną pozycją wydaną w 1961 r. przez "Institut za makedonski jazik" to
"Zbiór przysłów i zagadek ze Strugi i jego powiatu", zebrane i re~agowane
przez Filipa K a waj e w a. Jest to pierwsze tego rodzaju wydame w Macedonii. Zbierał zaś ten materiał przez 30 lat. Zbiór jego zawiera 4302 przysłowia, 567 zagadek oraz teksty błogosławieństw,
przekleństw, modlitw i zabaw. Czytając przysłowia widać wpływ kultury greckiej, łacińskiej i turec··
kiej. (Nie puszczaj języka przed rozumem. Poszedł po wełnę, wrócił ostrzyżony, Oczy, których się nie widzi szybko się zapomina).
Jest też wiele przysłów macedollskich, w których znajdu;e odbicie stosunek ludu do wyższych warstw społeczeństwa (Broda królewska, głowa młynarza. Jeśli praca była dobra, pracowałby i metropolita. Jeśli jest cesarzem

s. 5-13.
34

Makedonski

35

Nova

35 Tamże, s. 3.

pesni, Skopje 1948, s. 66-67.
Nr 3804, l, 2, 3, stycznia 1957, s. 3.

narodni

Makedonija

37

Makedonski

s. 237-238.

jazik,

rocznik

Xl-XII,

zeszyt

1-2,

Skopje

1960-61,

�690

691

nie ma dwóch głów. Związany pop - spokojna wieś. Pop ma dwie ręce,
jedną dla błogosławieństwa,
inną zaś dla brania).
Wszystkie wspomniane pozycje są bogatym źródłem dla prac porówna"vczych nad twórczością ludową Słowian Zadunajskich.
Zbiory folkloru macedońskiego,
zgromadzone
przed wojną przez Macedończyków, wydawane były za granicą, gdyź w kraju nie było wydawnictw
w języku macedońskim i traktowano go jako gwarę. Nie tylko Turcy, którzy
panowali tutaj do 1912 r., lecz i kler grecki w XIX w. - a potem po rozbiorze kraju i administracja
grecka, serbska i bułgarska starały się stłumić
kaźdą próbę podjętą przez inteligencję
dla popularyzowania
utworów ludowych, zwłaszcza pieśni historycznych.
Folklor uwaźano za czynnik budzący uczucia narodowe i patriotyczne.
Dla pierwszych poetów macedońskich
w XIX w., a nawet i w obecnym
stuleciu folklor był ich jedyną szkołą. Ich bohaterowie działają w taki sam
sposób, jak i opiewani przez lud. Dlatego też z takim kultem odnoszą się
Macedończycy do swego folkloru.
W Polsce folklor macedoński jest prawie nieznany. Mało kto wie - że
y...r II połowie XIX w. Seweryna
D u c h i ń s k a przełoźyła kilka macedońskich pieśni ludowych38• Po wojnie Anna K a m i e ń s k a i Jan S p i e w a k
w antologii ludowej poezji bułgarskiej39 włączyli 8 macedońskich
pieśni
ludowych.
Brak przekładów i prac poświęconych folklorowi macedońskiemu
utrudnia prace porównawcze, na podstawie których można było wydobyć jego cechy charakterystyczne,
jak równie i wspólnie cechy folkloru Słowian Południowych.
Oprócz krótkich wzmianek o folklorze macedońskim40
brak
w Polsce o nim informacji naukowych.
KOle Simiczijew

ROMANOSLAVICA,
Organ Asociata Slavistilor din Republica Populara
Romina. Bukareszt 1963. Tomy: VII Dialectologie; VIII, IX - Referate si
Comunicari, prezentate la cel d-al V-lea Congres International
al Slavistor
(Sofia, 17-23. IX. 1963). Red. E. Petrovici.

38 Biblioteka
Warszawska
t. I, 1875, s. 198-233; Tygodnik Powszechny
Nr 37 1881, s. 580-582; Tygodnik mód i powieści, Nr 44/1885, s. 345; Kronika
rodzinna,
1886 s. 4, 36, 65; Kole S i m i c z i j e w, M akedonskatn
narodna
epika vo Polska, Razgledi IV/1963, s. 679-704.
39 Anna
K a m i e ń s k a i Jan S p i e w a k, Oj lesie, lesie zielony, wybór
bułgarskiej pieśni ludowej, Warszawa 1956, 8°, s. 288.
40 Jugosłowiańska
epika ludowa, Wrocław 1948, Ossolineum; Tadeusz Stanisław G r a b o w s k i, Z życia naukowego Macedonii, Pamiętnik słowiański,
t. XII, 1962, s. 236-238

:,1

"Romanoslarica",
to dobrze już znana
seria
wydawnicza
w której
w 1963 r. ukazały się 3 tomy, w tym najbogatszy
tom IX, zawierający
referaty
na V-ty Kongres Slawistów w Sofii.* Seria ta publikuje
pra.ce
najlepszych rumuńskich
językoznawców,
znawców literatury,
folklo:ysto~
i historyków
interesujących
się slawistyką.
Do naj częstszych autorow tej
serii wydawniczej
należą: E. Petrovici, I. Patrut, A. Vraciu, L. Todorov,
E. Fodor, T. Chitimia, T. Gh. Bulat, C. N. Velichi, E. Vrabe, E. DeboveanuMali:iescu, Gr. Benedek, M. Pop i wielu innych uczonych rumuńskich
i zagranicznych. Oczywiście wymieniam
głównie tych autorów, których pr~ce
wiąźą się z problematyką
etniczną, etnograficzną
i folklorystyczną,
wazną
dla etnografii Słowian, w tym również i dla Polski.
Romanoslavica"
poświęcona jest zagadnieniom
styków etnicznych, zapoży~zeń kulturowych,
substratów etnicznych kultur i języków słowiańskich,
jak też językowi i kulturze rumuJlskiej. Rozw~żane są też pro~lemy dotyczące procesów migracji, przesiedleń
i osadlllctwa
dawn~go l nowsze~o.
W serii dociekliwych artykułów ogólne te zjawiska są ośwletlane przez Językoznawców, historyków i folklorystów,
jednakże dominu~e problematyka
etniczna. Etnograficzny
punkt widzenia reprezentują
badallla folklorystyczno-językoznawcze;
inne działy kultury ludowej nie są tu omawian.~, ~lode
zaś pokolenie etnografów wypowiada się w wydawn.ictwach
,,~tUdll Sl cercetiiri de Istoria Artei" brak więc ich głosu na odcmku slawlstycznym.
Anonsując jedynie to ciekawe wydawnictwo
- należy po~k~:śli~, że nie:
maI każdy artykuł, czy też większe prace w "Romanoslavlca
z~n:tere~u
ją etnografa, zwłaszcza studia leksykalne i dialektologiczne,. a :",srod n~ch
toponomastyka
wskazująca strefy wpływów Słowian wschodmch 1. po.łudn,lOwy ch a także i zachodnich. Do takich należą prace E. P e t r o v l C l, ktory
wnikliwie ujął w świetJe izoglos, wpływ języków słowiańskich, topo~onimikę i słownik rumuński (t. VII str. 11-22, 6 map) jak np. występowame toponimów słowiańskich na terytorium Rumunii (t. IX str. 5, mapa). Autor dochodzi do wniosku, że zjawiska te nie występują w sposób regularny i nie
obrazują stanu sprzed okresu romanizacji
Słowian na tym obszarze, lecz
przeniknęły w czasach późniejszych z sąsiednich terenów słowiańskich, czasem za pośrednictwem
Węgrów.
Taki sam charakter
mają studia G. M i h a i Iii oparte na ligwistycznym
atlasie rumuńskim.
(t. VII str. 23). Na 29-u mapach podaje on szereg zasięgów wyrazów pochodzenia słowiańskiego,
takich jak: pług, ugor, snop,
gradina - w znaczeniu sad, stilp - stolb, grebla, "vreme", "nevasta",
"boroana" w znaczeniu brona, i wiele innych. W świetle tych izoglos rysuje
sie strefa wpływów języka ukraińskiego,
serbskiego i bułgarskiego.
Prace
te~o typu pomyślane
są jako wstęp do lingwistycznego
atlasu Słowiańszczyzny, którego realizację uchwalono jeszcze na IV Kongresie Slawistów
w 1958 r. w Moskwie. Etnograf jednak może tylko odcyfrować treść, formę
i funkcję tych desygnatów, których nazwy podają wymienione prace, prze• Patrz

"Lud"

t. 48 str.

817-821.

�-w

692
clez właśnie w faktach kulturowych
kryją się przyczyny zapożyczeń leksykalnych, a na pewne ułatwiają one datowanie tych wpływów. Problematyka ta jest zresztą dobrze rozumiana choć nie praktykowana
przez uczonych rumuńskich
jak można wnosić z prac E. P e t r o V i c i a i E. V r ab e g o (\liII str. 55 in., 187 in.). Autorzy rozważają cele rumuńskiego
atlasu
językoznawczego
i cel badań. nad ,.slawizmami" w języku rumuńskim.
Oprócz prac zawierających
treść etniczną i slawistyczną,
na szczególną
uwagę zasługują prace E. Vrabego dotyczące słowiańskich
grup językowych
na obszarze Rumunii (t. VII str. 75-85; t. IX str. 195-218). Autor szacuje
liczebność skupisk mówiących "po słowiańsku"
wg spisu w 1956 r.l Jeśli
idzie o Polaków, w rejonie suczawskim istnieją skupiska: Solonet-Majdan,
Pojana Mikuli, Plęsa (por. Codrui Cosminolui VI. 1929-1930), Partes-de
-Sus, Moara, Bulai, Bosanci, Teodoresti, Mihoveni Buninti, region Radauti,
Putna, region Cimpuluny:
Moldovita, region Siret Vicsani (VII str. 84).
Ludność ta osiadła tu bądź w XV-XVI
stuleciu, bądź w okresie rozbiorów
Polski, zwłaszcza po klęsce pod Maciejowicami
(l0.X.1794). Nie brak tu też
osadników z drugiej połowy XIX wieku, szczególnie z okresu po 1863 r.,
na co zwrócił uwagę już dawniej T. Lukasik2,
E. 'Vrabe w drugiej rozprawie ("La place des patois slaves parIes sur Ie
territoire dela R.P.R. dans Ie system e des langues slaves et leur importance
pour la dialectologie slave" t. IX str. 195) pogłębia temat. Omawia on poszczególne języki i stwierdza, że jęz. słowiańskie występują w dwu typach,
w okręgu marmaroskim,
suczawskim i banackim przeważają dialekty południowo-zachodnie,
gwary huculskie,
zakarpackie
i pokuckie,
natomiast
w Dobrudży - południowo-wschodnie.
Język rosyjski reprezentują
tu staroobrzędowcy
i raskolnicy, mówiący dialektami południowo-wielkoruskimi.
Słowacy mówią dialektami
wschodnimi
bądź centralnym.
Autor omawia
też grupy czeskie, serbo-chorwackie
i bułgarskie,
a nawet grupę polską,
najmniej zresztą zbadaną; sądzi, że skupiska te reprezentują
dialekty małopolskie, powołuje się przy tym na badania I. C. Chitimia i E. Deboveanu.
Najgruntowniejszego
opracowania
doczekała się ludność polska w pracy
I. C h i t i m i a i E. Deboveanu-M e l a e s c u "La parler et Ie folklore polonais de Bulai (distr. de Suczava)". Autorzy w oparciu o materiały
zebrane
wedle
specjalnego
kwestionariusza
opracowali
charakterystykę
1 Ukraińcy
68 252, Rosjanie
45029, Serbokroaci
43057, Słowacy
18935, Bułgarzy
13182,
Czesi 6 196, Polacy
5435.
, Warto
przy tej okazji
zwrócić
uwagę
na prace
dotyczące
osadnictwa
polskiego
w Rumunii.
T. B a l a n, Emigranti
poLani in Bucovina
si MoLdowa in sec aL XIX-Lea,
Czerniowce;
P. P. P a n a i t e s e n, Emlgratia
palona si revo[utia
romina
de La 1848,
Studia si documente.
Bukareszt
1929; T. L u k a s i k, Po[ogne et Raumanie. Paryż
ln8.
Porównaj
też "Lud"
t. XLVII str. 565-671; "Ziemia"
1939, ze~z. z lutego
oraz R. 1948,
L XXVII nr I(}-ll
Biblioteka
Warszawska
t. IV; "Prace
i Materiały
Etnograficzne"
t, VII 1948, M. G O t k i e w i c z. ,;Wierchy"
t. 25/1956
str.
80-100.
"Lud"
XLIV
s. 281-98.

693
językoznawczą
tej gwary ludowej, określając
ją jako małopolską.
Szczególnie ciekawie przedstawiają
się materiały
leksykalne,
które skrzętnie
zestawiono z dorobkiem polskiej dialektologii, z wynikami prac K. Nitscha,
jak również z polskimi gwarami na Podolu, przyczym za żródła posłużyły
tu prace B. D. Hrinczenki i J. Gajka, S. Hrabca i P. Zwolińskiego. Szczególną wartość mają zestawienia
słownikowe działami kulturowymi.
W zasadzie ludność utrzymała
swój słownik zmieniły się tylko nieliczne nazwy
jak: guzan z rum. guzgan = szczur, plugarz być morze pod wpływem rum.
plugar
= oracz, perlog
z rum. pir/oaga
= odłóg, tarabonka
z rum. taTClboanta
= taczki, bańki
nazywają się z rum. ventuzy,
a kominiarz za rumuńską nazwą cosar brzmi koszarz.
Interesująco
przedstawia
się zebrany przez autorów folklor; cytowane
przysłowia i fragmenty pieśni reprezentują
prawie powszechnie znany materiał. Można jedynie wątpić czy piosenka "Kukułeczka
kuka" wywodzi się
z "Trzech godów" Kniaźnina, jak chcą tego autorzy3. Trzy baśni - jedna
o trzech synach kowala, druga - o szczęściu biednego brata, trzecia o skarbach
w podziemiach
i 42 zbójcach (motyw lampy Aladyna) znane
są dobrze w literaturze
folklorystycznej
całej Europy i orientu.
Ciekawy jest również fragment
ballady "Jasio konie poił, Kasia wodę
brała", Jest to zresztą daleka odmiana tej ballady, względnie zbitka z wątkiem o uwiedzionej.
Wśród opracowań o tematyce etnicznej opartej o źródła historyczne
zasługuje na uwagę praca M. Comsa na temat rozsiedlenia Słowian w Rumunii
w okresie między VI a IX w. (t. IX str. 505). Autorka dała na podstawie
literatury historycznej i archeologicznej
dość przejrzysty obraz nawarstwień
etnicznych i przesuwających
się migracji na obszarze Rumunii. Wyniki tych
rozważań ilustrują 3 mapki, dwie pierwsze ukazują sieć wykopalisk archeologicżnych, wśród których wyróżnia stanowiska
słowiańskie i słowiańsko~warskie (VI i VII wiek oraz VII-IX
w.).. Na tle tych stanowisk w oparciu
o dane historyczne konstruuje wnioski uwidocznione w 3-j mapie, a ujmujące wyraźnie
3 strefy kulturowe:
1) na nizinie
wołoskiej
region
wschodnio-romański,
2) w Siedmiogrodzie
region
gepidzko-romański
3) w północnej Mołdawii - region Karpato-dacki.
Charakterystyczne,
że
podobnie przedstawia
się Rumunia w świetle Rumuńskiego Atlasu Lingwistycznego. Przez tę podstawową
strukturę
etniczną przesun~ły
się wedle
autorki fale "Sklawinów"
w VI-VII
wieku, Antów w VI-VII
w., Słowian
wschodnich
(Siewierzan) z końcem VII wieku, tureckich Bułgarów - koniec VII w., Awarów - w połowie VII w. a po nich ruchy awaro-słowiańskie oraz od zachodu Słowianie zachodni (kurhany i mogilniki) na koniecSłowacy w Vln wieku.
Józef
, Patrz:
J. G a j e k, Troiste weseLe F. D. Kniaźnina
s. 227 Księga
ku czci Prof.
Juliusza
Kleinera.

w

świetle

foLkLoru,

Gajek
Łódź

1949,

�694

695

PRZEGLĄD
Wydawnictwo
Wśród
etnografa

HU;vrANISTYCZNY.
Rok VII, 1963, nr
Naukowe - Warszawa,
s. 176.

bogatej treści
i tym jedynie

tego zeszytu niektóre
prace
poświęcimy tu słów kilka.

2 (35)
mogą

Pal1stwowe

zainteresować

Henryk
B a r y c z "Pamiętnikarz,
powlesclOpisarz,
historyk"
Ref rat
wygłoszony
na Sesji naukowej
poświęconej
J ę d r z e j o w i K i t o w ic z o w i którą zorganizowało
Towarzystwo
Przyjaciół
Nauk w Poznaniu
w 1962 r.
Autor podkreśla, iż ocena twórczości Kitowicza od czasu pierwszych wydań w latach 1823-45, aż do dzisiaj nie jest zgodna, zarówno co do wartości
literackiej
jak i historycznej
dzieło rozmaicie było interpretowane.
Brak
pełnego wydania całej spuścizny Kitowicza oraz należytej znajomości jego
biografii utrudnia sklasyfikowanie
dzieła, bądź jako historii współczesności,
bądż jako pamiętnika.
Kitowicz nie ma zdaniem Barycza, zmysłu politycznego, opisuje wypadki w których brał udział, lub o których słyszał i na
tej podstawie wartościuje
je. Ma jednak nowoczesne zrozumienie
dla konkretów życia, a przez to zmierza do dania dokumentacji
swoich czasów
od strony życia codziennego.
Ki towicz prowadził
raptularz
od 1743 do 1771 r. Po przerwie podj ął tę
pracę dalej po osiedleniu
się w Rzeczycy (1770 r.), całości dał tytuł Memorial życia. Dzieło to przeredagował,
włączył w nie starsze części diariusza, opuścił niektóre lata, w tej formie całość powstała między 1788 a 1803 r.
Sam nazywa to dzieło "kroniką".
Opis obyczajów
za panowania
Augusta
III
nie jest pracą ukończoną,
mimo tego jednak Barycz uważa, że to "pierwszy
samoistny
utwór treści
historyczno-kulturalnej",
uwzględniający
w szerokim
zakresie
obyczaje
związane z życiem umysłowym,
z kulturą materialną,
ze stosunkami
społecznymi. Wyłączył opis grup społecznych:
niemieckiej,
białoruskiej
i ukraińskiej, opuścił opis znacznego obszaru Litwy, bo, jak wyznał był go "nieświadomy",
gdyż tam nie jeździł. Ta więc bezpośredniość
w ujęciu pracy
stanowi jej wielką zaletę. Źródła Kitowicza
to: 1) własna
obserwacja
i wspomnienia,
2) informacje,
3) aktualna
literatura,
zabytki sztuki plastycznej, monety, pieczęcie (najmniej
dla niego ważne).

"Opis ..." Kitowicza obok innych zalet literackich
posiada tę jeszcze dodatkową, że jest ścisły i wiarygodny;
spełnia wiele postulatów
współczesnej etnografii i etnologii. a wartości literackiej
dzieła świadczy doskonała
kompozycja,
świetna narracja,
realizm, plastyczność
i wizualność
obrazowania. Należy się też miejsce Kitowiczowi
w dziejopisarstwie,
bo nikt mu
nie dorównał w przedstawieniu
obyczajów i ta strona jego dzieła interesuje
specjalnie
etnografa.
Niejednokrotnie
można, w dzisiejszych
zwyczajach
ludowych spotkać relikty obyczajów XVIII-wiecznych,
a szerokie uwzględ-

nienie przez
stwem.

Kitowicza

kultury

materialnej

jest

prawdziwym

prekursor-

Poza artykułem
Barycza w "Recenzjach
i przeglądach"
mamy mlęazy
innymi wzmianki
o dwóch dziełach, sięgających
jeszcze głębiej w przeszłość, a treścią swą wiążących siĘ z kulturą obyczajową dawnych czasów;
Leszek Kuk u l s k i opracował
"Podróż do Ziemi Sw., Syrii
i Egiptu
1582-1584 M. K. Radziwiłła-Sierotki"
(Czytelnik,
Warszawa
1962, s. 65'!),
a Henryk Z i n s pisze a Richard'zie
Henry Tawney jako o badaczu historii
społeczno-gospodarczej
XVI i XVII wieku.
Maria

Kirjanov
bdgarska"
izsledvanija

Fryczowa

Angel, Narodnostni
elemznty
v ezika na "Istorija
(Elementy ludowe w języku "Historii słowiańskiej"),

po

slucaj

200-godisninata

ot

Istorija

slavjano-

ot
V sb.
D. Kosev,

Sbornik

slavjano-bdlgarska.

Paisij C h i l e n d a r s k i i negovata
epocha (1762-1962), Red.
Al. Burmow, Chr. Christov i in. Sofia 1962, BAN, s. 379-399.

Jest to praca z zakresu
językoznawstwa.
Autor przeprowadził
w niej
wnikliwą analizę języka Paisija Chilendarskiego,
użytego w dziele "Historia słowiano-bułgarska".
Wyjaśnił
w swej publikacji
zasady ówczesnej
ortografii
i fonetyczne
właściwości
poszczególnych
liter
alfabetu,
przy
czym podkreślił,
że podstawą pisowni Chilendarskiefj::&gt; była ortografia starocerkiewno-słowiańska.
A. Kirjanov
poświęcił wiele miejsca morfologicznym
właściwościom
gwarowym.
Ciekawym zjawiskiem
w "Historii"
jest wpływ
zmian gramatycznych
przejawiających
się szczególnie w odmianie rzeczownika. Podał też przykłady
używania czasowników,
w których tradycyjną
pisownię wypiera żywy język potoczny (Są to zmiany w koniugacjach
i ich
czasach, przeniknięcie
form gwarowych
do imiesłowów
a także zmiany
zaszłe w używaniu i stopniowaniu
przymiotnika,
przede wszystkim w tworzeniu stopnia najwyższego).
Autor zanalizował
też przenikające
do "Historii" gwarowe formy zaimków, których użycie jest do dziś żywe i charakterystyczne
dla gwar zachodnio-bułgarskich.
Z części nie odmiennych
mowy rozpatrywał
zagadnienie
użycia przysłówków.
W wyniku tej pracy doszedł do wniosku, że P. Chilendarski
skłaniał się
raczej w swym dziele do używania
języka codziennego
niż cerkiewnoliterackiego.
Autor wskazał
na ciekawe zjawiska
syntaktyczne,
wyliczył
najbardziej
charakterystyczne
ludowe zwroty językowe, a w syntezie określił, że język Paisija jest bliski gwarom do dziś używanym w okręgu stankedimitrowskim.
W związku z tym powstaje otwarty problem - z jakich
stron kraju pochodził ojciec bułgarskiego
Renesansu?

H.R.

�697

696
RUSSKIJ FOLKLOR, t. VIII. Moskwa-Leningrad
1963.
Karel Horalek, Wzaimosvjazi
v oblasti
slavjanskoj
narodnoj
ballady
(Wzajemne związki w dziedzinie słowiańskiej
ballady ludowej). s. 98-101.
Narodnaja Poezija Słavjan,
We wstępie, w kilku zdaniach, autor podaje charakterystykę
stanu badań, naukow.YC,h ~ad folklorem zwłaszcza balladową i baśniową twórczością
ludow słowlansklch.
Zebrano już tyle przekonywających
materiałów
że
na ich podstawie można przystąpić do charakterystyki
głównych kierunków
filiacji i zapo~yczeń w folklorze tych ludów. Mimo, że Słowianie tworzyli
wspólnotę etmczną, w pewnych okresach historycznych
rozwój twórczosci
ludowej nie postępował jednakowo,
Pod tym względem bardzo wyraźne różnice dostrzec można w dziedzinie b~śni i pie.śni. W twórczości prozaicznej
(baśnie) zaznacza się wpływ
:v~tkow wędruJ~cych ze wschodu na zachód, w twórczości poetyckiej (piesm) - odwrotme,
Jeśli chodzi o balladę ludową, według autora - na Białorusi i Ukrainie
można odnaleźć wiele cech wiążących ten rodzaj pieśni z pieśniami Słowian
zachodnich. Do wpływów zachodnio-słowiańskich
zaliczyć .należy rozpowszechnienie
się w ludowych pieśniach ukraińskich
wiersza sylabicznego,
oraz stosowanie rymu i podziału na strofy.
Różne kierunki wzajemnego
przenikania
wykazał autor na wybranych
przez siebie przykładach.
Jednym z nich jest ballada polskiego pochodzenia
Pani pana zabila. Pieśń ta przeniknęła
do Czech i Słowacji i została tam
przyjęta
prawie bez większych zmian dzięki pokrewnym
cechom, jakie
łączą poezję ludową obu tych zachodnio-słowiańskich
grup. Blisko spok~ewnione z tą balladą są pieśni ukraińskie pochodzące z Galicji. Ballady
wlelkoruskie
odbiegają daleko od wspomnianego
wzorca.
Wpływy idące z zachodu w kierunku
północno-wschodnim
można wyśledzić w wielkoruskiej
balladzie ukraińskiego
pochodzenia O wojewod::ie
Stefanie.
Wspólne związki łączące pieśni ludowe Słowian północno-wschodnich i południowych wykształciły się pod wpływem wzajemnych kontaktów
kulturowych
trwających
przez całe stulecia. Przykładem
wędrówki takiego
wątku z południa na północ może być pieśń o brance, która została poturczona.
Przykładem wędrówki wątku z północy na południe i wschód jest pieśń
O córce zamienionej
w ptaszka.
Tezę tę opiera K. H o r a l e k na pracy
F. Koł ł e s y, który w badaniach swoich wykazał, iż pieśń ta powstała na
Morawach.
(Przeciwko
tej tezie występuje
Zemcowskij
I. I, "Ballada
o docke-ptaske",
Russkij
folklor,
t. VIII, 1963, s. 144-159- przyp. rec.).
Wzajemne wpływy i związki w twórczości ludowej Słowian wschodnich
i południowych tworzyły się specyficznie przebiegając przez Rumunię i Węgry, stąd u tych ostatnich (Rumuni i Węgrzy) występuje wiele cech wspólnych ze słowiańskimi. Ciekawym zjawiskiem jest fakt, że pewne bałkarlskie

"n'

wątki balladowe przeszły na Ukrainę za pośrednictwem
Rumunów i Węgrów i tu się zatrzymały. Autor podaje jako przykład pieśń o mistrzu Manole, który żywcem zamurował
swoją żonę· Pieśń ta znana jest w strefie Karpat wschodnich.
Natomiast
północno-zachodnia
część terytorium
Jugosławii
(Słowenia
i sąsiadujące z nią części Chorwacji) nie należy do strefy wzajemnych wpływów słowiańskich na Bałkanach. Autor podkreśla, że stwierdzieć to można
w niektórych wariantach pieśni o królewiczu Marku. Podobne zjawisko występuje też w twórczości baśniowej. W serbskich, macedońskich
i bułgarskich baśniach odczuwa się silnie wpływ pierwiastka
orientalnego.
Twórczość poetycka (pieśni) i prozaiczna (baśnie) w grupie zachodniosłowiańskiej
posiada wielką
ilość cech wspólnych.
Jedynie
twórczość
ludowa Serbo-łużyczan
nosi cechy wpływów
germańskich
w dziedzinie
baśni w poezji ludowej natomiast spotyka się wiele archaizmów
i utworów ~ierymowanych,
co świadczy o wczesnym oderwaniu się Serbo-łużyczan od wspólnoty słowiańskiej.
Autor zaznacza, że najtrudniej
jest przeprowadzić
badania nad wzajemnymi wpływami w twórczości ludowej na terytoriach
etnicznie ~ieszany~,
czego przykładem może być Śląsk, gdzie ścierały się wpływy P?lskle, c~:sk~e
i niemieckie,
lub Białoruś, gdzie przenikały
wpływy polskle, ukramskle
i wielkoruskie.
B. N. Putilov, Russkaja istorićeskaja
ballada i jejo slavjanskije
otnośe(Rosyjska ballada histor. i jej słowiańskie odpowiedniki),
s. 102~:31.
Pieśni historyczne o napadach Tatarów i Turków zajmują pokaźne mleJsce
wśród słowiańskich ludowych pieśni balladowych. powstały one pod wpływem wypadków
historycznych
jakimi były najazdy na ziemie Słowian
wschodnich i południo'wych. Folkloryści wskazują na to, że najwi~c:j u~v.:0~
rów tego rodzaju pojawiło się w okresie XVI-XVII
w. Na Ukra.m~e ple:m
tego typu _ według badań prowadzonych
nad nimi - po~stały J.uz w Wleku XIII-XIV,
kiedy to rozbita Ruś Kijowska dostała Slę w mewolę ta-

nija

tarską.
.
,
Tematyką tych pieśni są walki z najeźdźcą i niedola ludzl, kt.orz~ dostali się w jassyr. Pieśń tego typu oryginalna u Słowian wschodmch l południowych
na gruncie
zachodniosłowiańskim
jest zapożyczeniem,
np.
w polskiej

literaturze

D. M. Balasov,

ludowej.

Banada

o gibiHi oklevetannoj

zeny

(Ballada

o straceniu

zniesławionej
żony), s. 132-143.
.
Autor podkreśla, że w badaniach nad folklorem mało miejsca ~Ośwlęcono
dotychczas balladom ludowym, a prawie wcale nie zajm~wa~o .s~ę u~worami balladowymi
Słowian wschodnich. Jeśli nawet uczem mowlh. ,o ~ywotności takich pieśni, to w interpretacji
swojej starali się .u~asadmc.' ze ballada sensu stricto jest gatunkiem powstałym w zachodme] Europle. Autor

�699

698
przyznaje, że istnieją wspólne wątki europejskie,
ale wskazuje też na fakt
istnienia takich, które nie są zapożyczeniem
lecz są charakterystyczne
dla
specyficznych
zespołów etnicznych.
Wt;drowne wątki przenikają
przeważnie z zachodu na wschód lub południe Europy, ale i odwrotnie.
Balasow, przeprowadzając
badania nad balladą "o zniesławionej
żonie",
wykazał, że pieśń ta była szeroko znana w całej Wielkorusi,
Białorusi
i Ukrainie, a nawet w Polsce, szczególnie na obszarach etnicznie mieszanych. Notowano ją w XIX w. we wschodniej Galicji (Kolberg). Pieśń ta, według autora, wywodzi sit; z obszaru wschodnio-słowiańskiego,
na co wskazuje analiza treści i formy tej ballady.
Stanowisko kobiety ruskiej w XIV-XVI
w. było określone całym kodeksem norm i zakazów prawodawstwa
zawartego w "Domostroju". Kobieta
zamężna uzależniona była od męża i teściowej, a dzieci i służba zależne były
od pani domu tylko podczas nieobecności pana. Do kobiety należało wtedy
zarządzenie domem i włościami.
We wspomnianej
już balladzie teściowa o~karża synową przed synem powracającym
z wojny. Mąż w przypływie gniewu zabija żonę. Potem jednak
okazuje się, że wszystko to było zrt;cznie zmyślonym kłamstwem.
Na zachodzie Europy w XVI w. kobieta zdobyła sobie pewne prawa do
samodzielności
a jej stanowisko
w domu jako żony i matki posiadało
cechy dużej swobody. Pieśń "o zniesławionej
żonie" jest odbiciem średniowiecznych stosunków feudalnych
panujących
na Rusi Moskiewskiej,
podczas gdy zachodnia i środkowa Europa w XVI w. przeżywała
szczytowy
okres Odrodzenia.
I. I. Zemcovskij, Ballada o docke-ptaske
(k voprosu o vzaimosvjazjach
v slavjanskoj
narodnoj poezji) - Ballada o córce-ptaszku
(przyczynek do
zagadnienia
o wzajemnych
związkach w słowiańskich
pieśniach ludowych),
s. 144-159.
Dużą popularnością
w twórczości
ludowej Słowian cieszy się ballada
"o córce zamienionej w ptaszka". Tematem tej pieśni jest tragedia dziewczyny wydanej za mąż w dalekie strony. Matka nie pozwala jej wrócić do
domu prędzej niż po siedmiu latach. Lecz dziewczyna
nie wytrzymuje
próby, po roku wraca przemieniona
w kukułkę i opowiada o swej niedoli
w domu męża.
Pierwszy F. Koł ł e s a poświęcił tej pieśni pracę pt. "Ballada
o córceptaszku
w słowiańskiej
poezji
ludowej"
(Lud słowiański,
t. III, zesz. 2,
Kraków
1934, s. B147-B185).
Problem ten podjął następnie
J. H o l' a k
pisząc obszerny komentarz.
Podkreślił on m. in., że pieśń ta dawniej musiała należeć do rodzaju pieśni obrzędowych, ściślej weselnych. Obaj autorzy są zgodni co do tego, że ws.zystkie warianty pieśni pochodzą z jednego
źródła, szczególnie pieśni zachodnio-słowiańskie
są sobie bardzo bliskie.
Z e m c o v s kij
podkreśla, że pieśń ta znana jest i u Słowian wschodnich,

lecz tu spotyka się już większe zrozmcowania
tekstu i melodii. Ponadto
dodaje autor, że pieśń wykonywana
była w różnorodnych
sytuacjach życiowych ludu (np. Wielki Post, żniwa, dzień św. Trójcy). Analiza tekstu i melodii wykazała, że pieśń ta nie należy już do pieśni weselnych, choć zawiera w sobie wiele elementów cnarakterystycznych
dla lirycznych
pieśni
obrzędowych.
Z e m c o v s kij
zgadza się z poglądem F. Kołłesy, że pieśń
ta powstała jako pieśń obrzędowa. Należała ona od niepamiętnych
czasów do
części weselnego widowiska, a pewne treści wskazują na to, że są reminiscencjami
z okresu pogal1skiego, ze środowiska,
w którym były znane
małżeństwa egzogamiczne.
Autor odrzuca tezę F. Kołłesy według której jedynym miejsce powstania
tej pieśni są Morawy. Twierdzi bowiem, że na podstawie materiału zebranego z jednego tylko regionu (Morawy) nie można wyciągać daleko idących
uogólnień.

Henryka

Roma1Lska

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10333" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10311">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/886e68743e135455ac5e680c6fa20075.pdf</src>
        <authentication>d9b32938e620cd853447ed6ecaab34b4</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122877">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:288</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122878">
                <text>1966</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122879">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:257</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122880">
                <text>Kronika / LUD 1964-65 t.50</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122881">
                <text>LUD 1964-65 t.50, s.745-774</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122882">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122883">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122884">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="122885">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122886">
                <text>',.

K

R

o

I

N

DR TADEUSZ

K

A

DELIMAT

1920-1964
WSPOMNIENIE
Leżą przede mną nieco pożółkłe, równo pocięte kartki, zapisane drobnym
pismem. Listy, wykazy pierwszych
zaczątków prac nad "Polskim Atlasem
Etnograficznym",
protokoły z pierwszych
zebrań Polskiego Towarzystwa
Ludoznawczego, drobnym pismem wypełnione kartoteki Archiwum Polskiego Towarzystwa
Ludoznawczego.
I widzę żywo drobną, pochyloną postać
blondyna skupionego i piszącego pierwszy swój referat naukowy w 1945 roku w Lublinie, przy ulicy Racławickiej
14. A przecież - z dala od Wisły,
spod Puław i Białej Góry zimowy wiatr niósł daleki grzmot dział i głuche
echa wybuchów. Dzisiaj siedzę nad tymi kartkami
i piszę jakiś niereaby
nekrolog o Tadeuszu
D e 1 i m a c i e. Przeglądam
kartkę po kartce, pierwsze rozdziały Jego pracy habilitacyjnej.
Temat tej pracy o Mazowszu jest

�747

746
napozór mikrograficzny,
nieefektowny,
wymagający
niebywałej
erudycji,
dociekliwości i niezmiernie
wielkiego nakładu pracy. W dyskusjach
zwracałem uwagę, dlaczego właśnie na pracę habilitacyjną
wybiera temat tak
żmudny. Ale w tym właśnie tkwiło odbicie Jego osobowości. Kusił się o napisanie takiej monografii
dotyczącej jednej grupy etnograficznej,
któraby
wykazała że w inwentarzu
kulturowym
odbijały się i odbijają wszystkie
procesy historyczne, rozwój stosunków społecznych, postęp techniczny, dyfuzje i migracje. Zmierzał do udowodnienia
iż kultura - podobnie jak język, warunkuje
świadomość każdej grupy etnicznej.
Niestety dzieła tego nie dokończył. Materiały i szkice Jego znajdą się zapewne w jakimś archiwum etnograficznym
i może komuś posłużą.
Tadeusz Delimat urodzony w 1920 roku, zdał egzamin dojrzałości w 1944 r.
przed Komisją Tajnego Nauczania. co również ma swoją wymowę. Polonista
z tajnego nauczania
z,lchęcał Go do studiów literackich
i taki kierunek
początkowo obrał On. Prowadząc wykłady z literatury
ludowej w 1944 r.
'zetknąłem się w Lublinie z Tadeuszem Delimatem. Odtąd przez lat kilka
dzieliliśmy
trudy organizowania
Towarzystwa,
ściągania Biblioteki,
tworzenia z niczego Archiwum,
trudy redakcyjne
związane ze staraniem
się
o papier, drukarnie
i wszystkimi troskami jakie niosły pierwsze miesiące
i lata powojenne. Jako młodszy asystent pisał pracę magisterską
o ceramice
ludowej i rozpoczął pisanie pracy doktorskiej. W 1948 r. dyrektor ówczesnego Instytutu Bałtyckiego, dr Józef Borowik poszukiwał kierownika
dla Pomorskiego Muzeum w Szczecinie. I tak stanęła przed młodym magistrem
a już wtedy starszym asystentem
przy Katedrze Etnografii
i Etnologii na
Wydziale Matematyczno-Przyrodniczym
UMCS w Lublinie, poważna szansa
samodzielnej
i twórczej pracy. Ile pomysłowości,
pracy i nieprzespanych
nocy włożył w organizację
tego Muzeum, w koncepcje ekspozycyjne,
tego
.nikt docenić nie potrafi, gdyż dokumentacja
tych spraw zaginęła; choć wysiłki te poszły częściowo w próżnię, gdy Morskie Muzeum Kulturoznawcze
nie przetrwało, to jednak podkreślić należy, że była to wielka szkoła samodzielności w której młody etnograf borykał się z rozwiązywaniem
problemów teoretycznych
w starej mu~ealnej praktyce. Okres Szczeciński zakończył Tadeusz
Delimat
uzyskaniem
stopnia
doktorskiego,
po złożeniu
w UMCS rygorozum w 1951 r. Była to chwila pełna szczęśliwości dla całej
grupy etnografów
lubelskich, skupionych przy Polskim Towarzystwie
Ludoznawczym.
Praca doktorska
poświęcona była łodziom morskim na Pomorzu. Wiązała się więc jak I!ajściślej z pracą zawodową w Muzeum Morskim w Szczecinie. Autor wykazał w niej specyficzne cechy wczesnośredniowiecznego
szkutnictwa
na Pomorzu
Wschodnim. Precyzyjna
analiza,
typologia i powiązanie tych wyników z procesami historycznymi
świadczyły, że kształtuje się nowa, niebanalna
osobowość naukowa. Mimo licznych
póżniejszych
prac w Muzeum Warszawskim,
wciąż wracał dr Delimat do

..=._------

tego zagadnienia i w różnych artykułach
i recenzjach problematyka
szkutnicza przewija się w pracach Jego do 1963 roku. Widać to i w Jego pracach
w Muzeum Kultur Ludowych w Warszawie,
gdzie zajmował od 1952 r.
stanowisko
kustosza a póżniej - zastępcy dyrektora.
Głównym owocem
tych wysiłków było pomnożen'ip. zbiorów a zarazem dobrze prowadzona
dokumentacja
naukowa. Powinności i konieczności ekspozycyjne,
powiązanie nauki z popularyzacją
nie przesłaniały
Mu nigdy tego faktu, że muzeum jest warsztatem badawczo-naukowym.
I w to włożył całą swoją pasję,
całą swoją systematyczność.
To są wartości
nieprzemijające.
Ta właśnie
muzealno-badawcza
praca stała się punktem wyjściowym do podjęcia pracy habilitacyjnej.
Świadczyć o tym będzie Jego artykuł The State of Preservation of Ethnographic
Monuments
in the Mazowsze Region, który ukaże
się w t. III "Zeszytów Etnograficznych
Muzeum Kultur i Sztuki Ludowej".
Dzięki inwencji naukowej i wrażliwości na problemy społeczne i narodowe zabłysnął Tadeusz Delimat talentem w organizacji wystaw sztuki ludowej we Francji, Anglii i Belgii, w Szwecji, Norwegii i Danii. Ten typ działalności zetknął Go z emigracj'ą polską. Zabieg lł o pomoc dla Muzeum w Maribo, gdzie uzupełnił zbiory polskiej kultury ludowej, czym ujął s?bie tamtejszych polskich emigrantów. Z rozmów wnioskowałem,
że planuJe. On p~wiązanie prac Muzeum Warszawskiego
z całą polską diasporą emlgraCYJną. Postanowił trafić do niej treściami narodowymi poprzez wystawy i wydawnictwa, ale również chciał zaktywizować ją w zbieraniu eksponatów dla
Etnograficznego
Muzeum Warszawskiego.
Mimo prac naukowych
potrafił dr Delimat stać się główną sprężyną
wszystkich poczynań administracyjnych
i organizacyjnych,
które wiodł~ do
budowy dużego Muzeum Kultur Ludowych w Warszawie i stworzenia Jednego z najważniejszych
ognisk etnograficznych.
A przec~eż nie był O~ typem działacza motorycznego o siłnej konstrukcji fizycznej. Był to raczej naukowiec delikatny i wrażliwy, zadumany intrawertyk,
a jednak w działaniu
organizacyjnym
odznaczający się dużymi walorami. We współżyciu z ludźmi
cieszył się ich szacunkiem i przyjaźnią.
Polskie Towarzystwo Ludoznawcze straciło w Tadeuszu Delimacie jednego z naj aktywniejszych
i naj życzliwszych członków. Nie uchylał się n.ig~~
od prac w Zarządzie Głównym, od prac w Oddziale Szczecińskim a pózmej
Warszawskim,
to też Zarząd główny doceniając Jego współpracę w lata~h
1945-1960 r. nadał mu dyplom honorowy i zaszczytną odznakę XV-Iecla.
W roku 1963 otrzymał złoty krzyż zasługi.
Zamykam tekę z pożółkłymi kartkami zapisanymi równym
wierzę _ na przekór rzeczywistości - że juź od nas odszedł.

pismem

nie

Józef Gajek

-

�748

749
BIBLIOGRAFIA

PRAC TADEUSZA DELIMATA

1. Anna K u t r z e b i a n k a: Etnografia
polskich
grup ludnościowYch
na
Zachodzie, Kraków, 1945. Rec.: "Lud", t. XXXVI, 1946, s. 379-381.
2. Co to jest Atlas Etnograficzny?,
"Mies. lud.", 1947, Nr 1.
3. Materiały
do budownictwa
ludowego
w powiecie
pulawskim,
"Prace
i Materiały Etnograficzne", t. VI, 1947, s. 164-186.
4. Polski

Atlas

"Ziemia",

Etnograficzny,

164-165.

XXXVIII,

1947, Nr

6-8,

5. Sprawozdanie
z działalności
Zakładu Etnografii
i Etnologii
Uniwersytetu
im. M. C.-Skłodowskiej
w Lublinie
za rok akademicki
1946-47, "Lud",
XXXV, 1947, s. 448-451.
6. Wyciąg

ze sprawozdania

z konferencji

naukowej

PTL

w sprawie

Pol-

"Lud", XXXVII, 1947, s. 476-481.
7. Morza - gościńce kultury,
"Tyg. Wybrz.", 1948, Nr 49/50, s. 7-8.
8. Strój jamneński,
"Zycie i Kult.", 1952, Nr 25, s. 7.
skiego

9. Strój
10. Strój

Atlasu

Etnograficznego,

ludowy na Pomorzu Zachodnim,
"Głos Szczeciński",
p1/rzycki, "Głos Szczeciński", 1952, Nr 25.

11. Muzeum

s.461-467.

Morskie

w

Szczecinie,

(Komunikat),

"Lud",

28. Kron~~~ za 1961 r. (Chronique de 1961), "Zeszyty Etnograficzne
t. II Warszawa 1963, s. 183-185.

30. Kronika

ludowe,

16. Stosunek

Oskara

1956, s. 49-68.

etnografii

Kolberga

do kultury

wsi i jej

w Muzeum

Pomorza

Zachodniego

przemian,

"Lud", XLII,

w Szczecinie,

"Lud",

1958, s. 396-398.

Ludowych
w Warszawie,
"Lud", XLIII, 1958, s. 398-405.
(do:) Polska sztuka ludowa. W 4 wersjach jęz.: pol., franc.,
ang. i niem. Warszawa, 1958, Wyd. "Polonia".

18. Muzeum

Etnograficzne

of Ethnographzc .' Monuments
Etnograficzne
MKiSL", t. III,

of Proservation

"Zeszyty

za 1962

MKiSL",

tn th e Mazow-~

Warszawa

r. (Chronique de 1962), "Zeszyty Etnograficzne

~90:;

MKISL

1964,

1952,

15. Krystyna P i e r a d z k a, Walki Słowian na Bałtyku
w X-XII w., Warszawa 1953. Rec.: pt. ,,0 genezie łodzi klepkowych na Pomorzu", "Lud",
XLII, 1956, cz. 2, s. 782-785.

XLIII,

MKiSL", t. I, Warszawa
.
Les Taches du Musee de Varsovie dans ses etudes sur la regwn de Ma··
27. sovie
Zeszyty Etnograficzne MKiSY", t. I, Warszawa 1961, s. 102-110&lt;

t. III, Warszawa
XXXIX,

"Zeszyty

Museum,
26. A Floating
1961, s. 26-29.

ludowa,

13. Tkactwo

17. Dział

Boats of Polish Pomerania,
(An attempt to define their national characteristics),
Part I and Part II. Part. I. Flat-Bottomed
Boats,
Zeszyty Etnograficzne MKiSL", t. 1. Warszawa 1961, s. 44-52. Part II.
Costal and Sea-Going
Boats, "Zeszyty
Etnograficzne
MKiSL", t. 2.
Warszawa 1963, s. 43-52.

29. sze Region,

1952, Nr 10.

i Materiały

25. Fishing

The , State

Warszawa, 1954 (pogadanka dla przeźroczy).
Warszawa, 1954 (pogadanka dla przeźroczy).
14. Roman R e i n f u s s, Garncarstwo
ludowe, Warszawa 1955. Rec.: "Lud",
XLII, cz. 2, 1956, s. 797-800.
12. Ceramika

ludowe
w województwie
lubelskim,
"Prace
2 4. Garncarstwo
Etnograficzne", t. XVII, cz. I, Wrocław 1961 r., s. 29-138.

Kultur

19. Przedmowa

20. S. A. W y s z n i e p o l s k i, Mirowyje
morskije
puti
i sllchowodstwQ
(Oczerki), Moskwa, 1953. Rec.: "Lud", XLIiI, 1958, s. 225-226.
21. Banicka
Dedina
Zakarowce,
Prace Narodopisneho
Ustavu Slovenskoj
Akademii Vied, I. Bratislava, 1956. Rec.: "Lud", XLIV, 1959, s. 274-281.
22. Lolland-Falsters
Stiftsmuseum,
Arsskrif, 1959, (Katalog _ Maribo).
23. Z badań nad szkutnictwem
s. 93-114.

ludowym

Pomorza,

"Szczecin",

1939, Nr 8-9,

SPRA
Z CAŁOKSZTAŁTU

WOZDANIE

PRAC POLSKIEGO

LUDOZNAWCZEGO

TOWARZYSTWA

W 1963 ROKU

Rok 1963 choć był rokiem trud~ym i choć "zima stulecia" i. ep~dem~a
ospy, nasilona szczególnie na terenie Wroc.ła,;ia, mo~łY wpłyną~ uJemme
na tok prac Towarzystwa - to jednak dZięki wzn:-0zonym ,:ysI~korr: ~arządu oraz pracowników Towarzystwa zazńaczył SIę nowymi oSląg.męcla~
mi , zarówno w dziale prac naukowo-wydawniczych
i badawczych, Jak tez
organizacyjnych.
D z i a ł w y d a w n l. c z y: Z zaplanowanych

na 1963 r. 222 arkuszy

w y d a n o:

A 1. Lud t. XLVIII
2. Prace i Materiały Etnograficzne
3. Prace i Materiały Etnograficzne
4. Biblioteka Popularna t. IV
5. Kowalstwo
6. Łódzkie Studia Etnograficzne

- 48,25
- 16.5
- 42
- 15
- 7
- 15

t. XXIV
t. XXIII

arkuszy

143,75

wyd.

�751

750
Wop
cie:

r a c o wan

i u redakcyjnym

pozostawało

B 1. Lud t. XLIX
2. Lud t. L
3. Prace Etnologiczne t. VII (Etnografia
4. Prace Etnologiczne t. VIII
5. Archiwum Etnograficzne
6. Podlaskie Pieśni Ludowe
7. Pieśni Kurpiowskie

182 arkuszy,

Bułgarii)

Dzieł wszystkich

Oskara

-

40
40
30

-

20

- 12
- 20
- 20
arkuszy

C. Reedycja

a mianowi-

Kolberga: tomów 15,
arkuszy wyd.

182

327

Z wydanych przez Polskie Towarzystwo
Ludoznawcze
w okresie sprawozdawczym pozycji zasługuje na szczególne omówienie tom XLVIII Ludu.
Był on zaplanowany
na V Kongres Slawistów w Sofii - toteż zaw'artość
jego wiąże się ściśle z problematyką
slawistyczną.
Opatrzony specjalną na Kongres obwolutą przyjęty został przez uczestników Kongresu w Sofii z dużym uznaniem, stanowił bowiem jedną z najciekawszych pozycji naukowych, związaną tematycznie z etnografią i językoznawstwem
slawistyczn,ym.
Także i inne pozycje wydawnicze
były zakończeniem
długotrwałych
prac, jak np.: t. XXIII "Prac i Materiałów
Etnograficznych"
poświęcony
etnograficznej
tematyce śląskiej a wiążący się z nową problematyką
przemian kulturowych
i społecznych na obszarze Śląska. Tom IV "Biblioteki
Popularnej"
"Drogi synów słońca" wypełnia lukę w zakresie naukowej literatury dotyczącej społeczeństw pierwotnych
Pacyfiku.

dziła skontrum biblioteki oraz jej szczegółową wycenę. Był to wielki wysiłek, konieczny jednak z uwagi na potrzebę ujęcia zasobów biblioteki nie
tylko 0:1 strony naukowej, ale także jej realnej wartości. Pracą tą kierowała
bibliotekarka
Helena Kopeć. Prowadzono
równocześnie
dalsze uporządkowanie i katalogowanie
biblioteki. Położono szczególną uwagę na tzw. "polit kę zakupów" czy też nabytków biblioteki, księgozbiór bowiem musi być
s~ale uzupełniany
i unowocześniany
w zakresie periodyków i wydawnictw
seryjnych. Natomiast w mniejszym stopniu niż w latach po~rzedn~ch z~jęto
się konserwacją
książek i map, toteż istnieje potrzeba zreallzowama teJ konieczności w najbliższym czasie.
A r c h i w u m N a u k o w e Towarzystwa
staje się sukcesywnie w coraz
większym stopniu warsztatem
naukowym, z którego k~rzystają
nie ty~ko
studenci i pracownicy
naukowi,
ale także doktoranc1 oraz pracowmcy
naukowi z zagranicy, odwiedzający w 1963 r. licznie Towarzystwo (szczególnie pilnie korzystał z Archiwum Naukowego PTL m. in. kandy~at ~auk Wasilij Bondarczuk z Mińska, a także etnografowie
z NRD, Węg1er 1 Czechosłowacji).
Prace porządkowe w Archiwum prowadził w 1963 r. mgr Ja.~ H:idenreich. Archiwum to obejmuje około 1400 pozycji naukowyc.h, r.ozneJ ,:,artości. Zbiory zwiększyły się w 1963 r. o dary prof. dra J. GaJka 1 z~~uplOne
zdjęcia etnograficzne
(do archiwum ilustracji). Założono ~?wą kS1.ąZ~ę inwentarzową
i uporządkowano
zbiory do pozycji 350. Częsc ~ater1ałow
p~
profesorze S. Poniatowskim
tj. "Dziennik podróży" i mate:1ałY z badan
antropologicznych
i etnologicznych nad Goldami i Oroczonar~l1 zo~tała opracowana przez prof. dra Franciszka Wokroja, mgra Józefa G~mkę 1.mg.r Barbarę Przeliorz-Heindenreich.
Zarówno materiały antropologiczne
Jak 1 etnologiczne dotyczące Goldów i Oroczów weszły w skład 50 tomu Ludu.

Okres sprawozdawczy
przyniósł znaczne osiągnięcia w zakresie reedycji
O. Kolberga. Zaplanowany
jeszcze w 1960 r. tytuł wydawniczy
"Ope;'ra
Omnia" Oskara Kolberga osiągnął w 1963 roku 50% wykonania całości fotooffsetowej. Podkreślić należy jego poczytność i popyt; w magazynach bowiem Towarzystwa
DWOK po rozesłaniu
egz.emplarzy
należnych
subskrybentom
(ca 1600) - niewiele egzemplarzy
już pozostało. W sumie
więc, dzięki wieloletnim
wysiłkom w zakresie prac naukowo-badawczych
Towarzystwo
uczyniło w roku sprawozdawczym
duży skok osiągając prawie ponad 300 arkuszy wydanych (także w poślizgu) i drugie tyle na drodze
reedycji.

Zgodnie z planem naukowo-badawczym
uchwalonym
na Walnych zgromadzeniach a wiążącym się z okresem millenium - prace naukowe Tow~rzystwa polegają na inicjowaniu
tematyki
badawczej,
przygotowy",,:an~u
a
prac rozpraw oraz materiałów
i publikowaniu
ich w celu udostę?melll
wsz;stkim
etnografom i naukowcom dziedzin pokrewnych.
W Sum1e na,ukowa inspiracja
Towarzystwa
dotyczy takich kompleksowych
problemow

B i b l i o t e k a P.T.L. Biblioteka Towarzystwa osiągnęła w okresie sprawozdawczym ponad 50 tys. pozycji dzieł zwartych i czasopism. Zwiększył
się zasób pozycji o 988 vol. otrzymanych drogą wymiany, zakupów i darów.
W tym okresie specjalnie powołana Komisja Inwentaryzacyjna
przeprowa-

Odzyskany~h (Pomorze, Śląsk),
.
'1'
waznych
2) etnograficzne
monografie
~roblemowe,. dotyczące sz.cze.go ?le
.. na
dziedzin kultury ludowej, Jak budowlllctwo,
zagadlllellle mtegracJ1
Ziemiach Odzyskanych (nowy model rodziny chłopskiej itp.),

Prace

etnograficznych
1) etnograficzne

naukowe

jak:
monografie

popularyzacja

regionalne,

wiedzy

w tym szczególnie

z obszaru

.
Ziem

�753

752

W okresie sprawozdawczym
przystąpiono
do zorganizowania
Oddziałów
w Przemyślu, Krośnie i Sanoku. Ilość członków wynosiła 660 osób.
Na działalność organizacyjną
a także naukowo-wydawniczą
mają znaczny wpływ dotacje polskiej Akademii Nauk. Należy podkreślić, iż w roku
sprawozdawczym
dotacja PAN została zmniejszona
o ca 30%. Natomiast
dzięki wzmożonemu wysiłkowi Zarządu Głównego oraz pracowników
PTL
zwiększyła się sprzedaż wydawnictw
własnych, co w rezultacie
uwolniło
Towarzystwo
od trudności finansowych,
a także przyczyniło się do opróż-

3) p.osz~kiwania w ~akr.esie historii etnografii;
opracowanie
i uprzystępmanIe przez publ1kacJe materiałów
archiwalnych
(takich jak "Dziennik
podróży" - S. Poniatowskiego,
Prace etnograficzne
W. Pola, W. Skierowskiego, J. Świętka i innych),
4) pr.a~e i. poszukiwania
badawcze w zakresie problematyki
slawistycznej.
WIąZą SIę one z kontaktami naukowymi etnografów i członków Towarzystwa, szczególnie z krajami sąsiednimi demokracji ludowych,
5) przygotowywanie
sesji i konferencji
naukowych,
jak sesja poświęcana
Śląskowi Opolskiemu (w dniach 8-10. XI. 1963 r.), materiały na Kongresy slawistyczne i etnograficzne
(w Pradze, w Moskwie).
6) działalność
o charakterze
ściśle popularyzacyjnym
prowadzona
przez
20 Oddziałów PTL (patrz wykaz w sprawozdaniu
za rok 1962), a których
łączna ilość wynosi przeciętnie ponad 200 odczytów rocznie. Warto nadmienić, iż w całokształcie
tych poczynań naukowych
Towarzystwa
zaznacza się coraz większy udział młodszego pokolenia etnografów i entuzjastów kultury ludowej.
Szczególnie nasiloną akcję odczytową prowadził Oddział w Kielcach, Mszanie Dolnej i Przemyślu oraz Toruniu.
P r a c e o r g a n i z a c y j n e. W okresie sprawozdawczym
odbyły się następujące zebrania Prezydium, Zarządu Głównego i Głównej Komisji Rewizyjnej, a także Komitetów Redakcyjnych
(skład Zarządu, Głównej Komisji
Rewizyjnej, Komitetów Redakcyjnych
- patrz sprawozdanie
za rok 1962)*
17. II. 1963 r. zebranie

Zarządu

Głównego

we Wrocławiu,

25. V. 1963 r. zebranie Zarządu Głównego we Wrocławiu,
7. XI. 1963 r. zebranie Zarządu Głównego w Opolu,
8-10.

XI. 1963 r. XXXVIII

4 posiedzenia

Prezydium

12. VI. 1963 r. zebranie

Walne Zgromadzenie

w Opolu**,

PTL we Wrocławiu,
Głównej

Komisji

6. XI. 1963 r. zebranie

Głównej

Komisji

8. XI. 1963 r. zebranie

Głównej

Komisji

Rewizyjnej
Rewizyjnej
Rewizyjnej

we Wrocławiu,
we Wrocławiu,
w Opolu,

18. II. 1963 r. zebranie

Komitetu

Redakcyjnego

"Ludu",

9. III. 1963 r. zebranie

Komitetu

Redakcyjnego

"Ludu",

18. III. 1963 r. zebranie Komitetu Redakcyjnego
"Prac i Materiałów Etnograficznych".
18. HI. 1963 r. zebranie Komitetu Redakcyjnego
"Prac Etnologicznych".
11. XI. 1963 r. zebranie Komitetu Redakcyjnego DWOK w Poznaniu,
oraz liczne narady wydawnicze, seminaria i konsultacje,
prowadzone przez
Redakcję DWOK .

I
I

I

!

I

nienia części magazynu PTL.
W maju 1963 r. Towarzystwo brało udział w wystawie książek organizowanej przez ORWN-PAN i "Ars Polon a" w Warszawie oraz w związku
z tym wydało 2 prospekty wydawnicze.
W okresie
sprawozdawczym
obowiązki
Głównego
Księgowego
pełnił
mgr Antoni Nienartowicz;
w buchalterii
pracowały:
p. Danuta Tyszkowska _ st. ekonomista, p. Cecylia Strzelczyk - księgowa oraz p. Jerzy Rudnicki - magazynier;
w sekretariacie
Towarzystwa
pracę prowadziła
p. Teresa Zytowiecka, w dziale zaś wydawnictw
- p. Konrad Wypych,
w Redakcji
Dzieł Wszystkich
Oskara Kolberga mgr Medard Tarko,
mgr Agata Skrukwa, w księgowości DWOK - p. Czesław Stankiewicz.
T r u d n o ś c i i o s i ą g n i ę c i a. Należy z zadowoleniem podkreślić, iż
w roku 1963 trudności w zakresie dostawy papieru Towarzystwo nie odczuwało. Także pomyślnie układała się współpraca na odcinku produkcji wydawniczej z następującymi
drukarniami:
Wrocławską Drukarnią
Naukową
we Wrocławiu, Zakładami Kartograficznymi
we Wrocławiu, z Warsztatami
Szkoły Poligraficznej
w Nowej Rudzie oraz z Introligatornią
i Powielarnią
Uniwersytetu
Wrocławskiego
we Wrocławiu a także z Państwowym
Wydawnictwem
Muzycznym w Krakowie i Ludową Spółdzielnią Wydawniczą
w Warszawie (DWOK). Jedyną trudnością było zmniejszenie dotacji przez
Polską Akademię Nauk oraz trudności obiektywne, wymienione we· wstępie
sprawozdania.
Osiągnięcia polskiego Towarzystwa
Ludoznawczego
w okresie sprawozdawczym wyrażają
się rekordową
ilością arkuszy
wydawniczych,
niezwykle sprawnym
rozprowadzeniem
i sprzedażą
wydawnictw
własnych
(w tym równie:!: DWOK) oraz dalszym, systematycznym
uporządkowaniem
spraw finansowo-administracyjnych,
zgodnie z wymogami uchwał władz
nadrzędnych.
Wysiłek Towarzystwa
został szczególnie podkreślony
w prasie w związku z obchodzonym stuleciem Powstania Styczniowego.
O. G.

• "Lud"
XLIX, str 792-799 .
•• ibid. str. 821-828.
48

�755

754
Bilans

Polskiego

Towarzystwa

Ludoznawczego

Pasywa

na dzień 31.XII.1963 r.

Aktywa

L.p.

i

Tr eś

L.p.

. d I
Surny Je
- Sumy zbiornostkowe zł
cze zł
I

Treść

2

3

4

5
6
7

8
9
10

11

Banki - Zarządu Głównego PTL
- Oddziałów PTL
- Komitetu Kolbergowskiego
Kasa - Zarządu Głównego PTL
- Oddziałów PTL
- Komitetu Kolbergowskiego
Koszty produkcji
niewydzielonej
(wydawnictw
w toku produkcji)
- Zarządu Głównego PTL
- Komitetu Kolbergowskiego
Dłużnicy - współpracownicy
- Zarządu Głównego PTL
- Komitetu Kolbergowskiego
Dłużnicy - instytucje
Odbiorcy - Zarządu Głównego PTL
- Komitetu Kolbergowskiego
Inne rozrachunki
- Zarządu Głównego PTL
- Komitetu Kolbergowskiego
Materiały - w magazynie własnym
- w przerobie
Drobne i krótkotrwałe
przedmioty
w użytkowaniu
Gotowe wydawnictwa
- w magazynie własnym
- w magazynach
obcych
Środki podstawowe
- Zarządu Głównego TPL

I

319301.18
63448.75
1 774806.73
921.06
6623.13
507.86

2157556.66

47769.10
235946.09
274057.70
24725.56
182469.80

510003.79
21.-

5

Sumy do wyjaśnienia
_ Komitetu Kolbergowskiego

6

Inne rozrachunki
_ Zarządu Głównego

PTL

Dochody do rozliczenia
Zarządu Głównego

PTL

455900.04
202742.66
10890.40
9

3357 579.35
511 976'-13869555.35

I \

8

29962.07
172780.59

19026431.10

I

11 926.331

2300.-

4050l6.55

31464.88

1391368.11
39985.30

1431333.41

Fundusze w środkach obrotowych
_ Zarządu Głównego PTL
_ Komitetu Kolbergowskiego

3640304.09
2503438.46

6143742.35
9026431.10

1

pasywa

I

Gł. Księgowy
Nienartowicz

Prof.

dr Adam

I
I

I
1

Skarbnik
(-)

1963 r.
Antoni

\

809408.03

5801.80
6124.53

I

Mgr

l

I

59.28
809348.75

Fundusze w środkach podstawowych
_ Zarządu Głównego PTL
_ Komitetu Kolbergowskiego

Razem

1391368.11

i

(-)

I

173160.38

11431353.41

dnia 31 grudnia

28575.-

instytucje

Rozrachunki
publiczno-prawne
_ Zarządu Głównego PTL
_ Komitetu Kolbergowskiego

7

I

162644.35

207195.36

51704.39
404195.65

R azem aktyw a

-

I

18 519251
144 l25.10

Odbiorcy - Zarządu Głównego PTL
_ Komitetu Kolbergowskiego

8052.05

l__ +__K_o_m_it_e_tu_K_ol_b_e_r..::.g_ow_s_k_ie..:g:-o
\
39985.30
Wrocław,

Dostawcy

2

3

I
I

l

Wierzyciele - współpracownicy
_ Zarządu Głównego PTL
_ Komitetu Kolbergowskiego

4

125391.28

Sumy ied.!sumy
zbiorJ
[nostkowe złl
czy zł
!
.

1
1

I

Ć

Wanke

�756

_-:1 __ ,---I~
__

_II__

c"_'_~
__

~_'_•...•

~_i

SPRAWOZDANIA

Z DZIAŁALNOŚCI
NAUKOWEJ I DYDAKTYCZNEJ
KATEDR I ZAKŁADOW ETNOGRAFII

I

1.*

I

KATEDRA

O-

o

'"'::To

Kraków

O-

tj

'&lt;

o

'"'::To

o.

'&lt;

-J

&gt;Po

~

O")

~
~
-J ~
0&gt;_
~~
~~

o o
o o
o o

:o &gt;Po
O; ~ '1 '1

_

oco

~o,

-0-

lU

o.

Ol:&gt;
Ol:&gt;
Ol:&gt;

--

:
•.••.

'&lt;

N

N

Iii'

lU

;:l.

lU

;:l

N

'&lt;

I

N

'&lt;

N

~

'"
..•.

N

'"
'&lt;

3

~
o

'"
..•.

Iii'

l

-IT

~

o.
s::

s::

Ol:&gt;

! I

o~

;:l

Ul

~

o

..•.
s::

ul. Kanoniczna

UNIWERSYTETU
14

Data założenia: 1926 r.
Obsada personalna:
Kierownik - Prof. Kazimierz Moszyński od 1926-1959 r.
Kierownik - Prof. dr Mieczysław Gładysz od 1960 r.
Samodzielni pracownicy naukowi - doc. dr Jadwiga Klimaszewska.
Pomocniczy pracownicy
naukowi st. asystent mgr Zbigniew
mgr Teresa Karwicka.
Stażysta - mgr J. Kolebacz .
Studium doktoranckie: mgr J. Bujak, mgr T. Dobrowolska,

-

•....
•....o~
~
co o ~
~
co o ~

~

ETNOGRAFlI
SŁOWIAN
JAG IELLONSKIEGO

O

"'.
n.

'"'O;:l

'"'::T

~
~
~
~Ol:&gt;

~

~ Ol:&gt;
Ol:&gt; _
Ol:&gt; ~

&lt;::&gt;
co

'1

~o

2l

Biały,

mgr B. Olszo-

wy.

Dyplomy magistrów uzyskali: w roku 1951 - A. Kowalska, J. Kamocki;
w roku 1952 - B. Bazielich, M. Gierowska, W. Jarecki, B. Kaznowska,
T. Marszewski, M. Matusek, Z. Szewczyk; w roku 1953 I. Nizińska,
B. Babirecka, S. Kozubowski; w roku 1954 - L. Dzięgiel, T. Karwicka,
T. Siudowska, Z. Szyfelbejn, Z. Toroński, A. Zambrzycka; w roku 1955 Z. Biały, J. Bohdanowicz, D. Broda, J. Bujak, J. Bruś, D. Cudnoch. E. Fryś.
H. Gorczyńska, H. Jackowska, M. Lechowska, M. Meres, O. Mulkiewicz,
R. Nachmilner, B. Olszowy, B. Paszkowska, Z. Szromba; w roku 1956 J. Furdyna. Z. Lipiarz, J. Gąsior, J. Petera, W. Wykrota; w roku 1957 A. Dobrzańska; w roku 1959 - S. Kubiakowa; w roku 1960 - J. Tomasik,
J. Czajkowski, M. MaślińsKi, J. Sienkiewicz, B. Russanowska, K. Gadomska, M. Krukierek, J. Piszcz, B. Szopa; w roku 1962 - K.. Idzik, J. Kolebacz;
w roku 1963 - L. Babirecki (Czajkowski), G. Ogorzałek A. pytlińska.
Dyplomy doktorów uzyskali: O. Gajkowa, Jan Karłowicz
i Ludwik
Krzywicki
jako przedstawiciele
dwu nurtów
w etnologii
polskiej;
M. Gładysz,
Zdobnictwo
drzewne
na Sląsku; M. Gładyszowa,
Wiedza ludowa
o gwiazdach; J. Klimaszewska,
Z zagadnień meteorologii
ludowej
(praktyki magiczne regulujące
pogodę); A. Kowalska, Zarys kultury
Indian
Shipibo.
Habilitacje uzyskali: wzgl. mieli przyjęte prace habilitacyjne:
M. Gładysz,
Zdobnictwo
metalowe
na Slqsku; J. Klimaszewska,
Ob1'zędy doroczne ludu
polskiego
na tle obrzędów
s;owiańskich;
R. Reinfuss, polskie druki ludowe
na płótnie;
K. Zawistowicz-Adamska,
Instytucja
samopomocy
u ludu poLskiego.
• Katedra

Etnografii

Uniwersytetu

Warszawskiego

sprawozdania

nle

nadesłała

�758

759

Biblioteka zakładowa:
5780 druków zwartych
(książki i broszury), 1736
czasopism, 56 map.
Zbiory zakładu: 891 rękopisów, 539 rysunków, 184 fotografie.
Ilość studentów na poszczególnych latach w roku akademickim
1962/1963:
I-ID,
II - 12, III - 10, IV - 7, V - 5.
Dane odnoszą się do roku akademickiego
1962/1963.
KATEDRA ETKOGRAFII
OGOLNEJ I SOCJOLOGII
UNIWERSYTETU
JAGIELLOŃSKIEGO
wraz z trzema zakładami
1) Etnografii
i Socjologii Ludów Afryki, 3) Teorii
Politycznej.
Kraków,

Ogólnej
rozwoju

ul. Straszewskiego

i Socjologii,
społecznego

2) Etnografii
Socjologii

27, II p.

Data założenia: 1925 r.
Obsada personalna:
Kierownik - prof. dr Kazimierz Dobrowolski.
Samo:izielni pracownicy
naukowi - doc. dr Andrzej Waligórski,
Kierowr.ik Z'lkładu 2, doc. dr Jerzy Wiatr, Kierownik Zakładu 3.
Pomocniczy pracownicy naukowi - adiunkt dr Władysław Kwaśniewicz,
adiunkt dr Antoni Stojak; st. asystent mgr Eugeniusz Halpern; asystenci mgr Renata Siemieńska,
mgr Hieronim Kubiak, mgr Daniel Markowski
stażyści mgr Krystyna Łapińska, mgr Barbara Urbańska.
Uwagi wstępne. Charakterystyczną
cechą prac naukowo-badawczych
Katedry i Zakładu 1 było łączenie problematyki
etnograficznej
z socjologiczną
i odwrotnie, zbliżone do kierunku reprezentowanego
przez tzw. antropologię społeczną - naukę zmierzającą
poprzez badanie konkretnych
społeczności do teorii kultury.
Pracom
Katedry
przyświecała
dyrektywa,
w myśl której rzeczywistości badanej nie należy ograniczać tylko do aktualnej jej postaci, lecz ujmować ją zawsze w szerszych ramach rozwojowych,
obejmujących
conajmniej 3 fazy: schyłek XIX w. do końca I wojny światowej, okres międzywojenny
do końca II wojny i okres Polski Ludowej.
Szersze ramy chronologiczne
pozwalają bowiem łatwiej wykrywać dynamikę rozwoju i krzyżować w ten sposób indywidualizujący
i generalizujący
k&lt;;t widzenia w cpisach badanych
zjawisk. Indywidualizujący
przez
uwypuklenie
konkretno-historycznych
przebiegów, generalizujący
- przez
uwzględnienie
w przedstawieniu
badanej
rzeczywistości
istniejących
już
teoretycznych
osiągnięć, zawsze jednak weryfikowanych,
równocześnie zaś
przez wydobywanie
drogą indukcyjną wniosków teoretycznych
z opisywanych procesów.
Rozprawy magisterskie
z etnografii dotyczące takich zagadnień jak np.
folklor muzyczny czy literatura
ludowa były najczęściej
opracowywane
przede wszystkim z socjologicznego punktu widzenia (społeczne uwarunko-

wania i społeczne funkcje określonych wytworów kulturowych;
zagadnienie
twórców i nosicieli danych wytworów jako kategorii społecznej). Poza tym
tematami prac magisterskich
z etnografii były niejednokrotnie
zagadnienia
ściśle społeczne jak: problem gospodarczych
uwarunkowań
rodziny wiejskiej i jej funkcji, sytuacja i kultura proletariatu
wiejskiego przed 1939 rokiem; zagadnienie
czasu wolnego robotników
itd.
Szereg prac magisterskich
z zakresu
etnografii
i socjologii uwzględniał również, w pewnym stopniu, zagadnienia
kultury ludowej nie wyłączając kultury materialnej
rozpatrywanej
z punktu widzenia socjologicznego. Przykładowo
można wspomnieć o kilkunastu
pracach poświęconych
rozwojowi narzędzi rolniczych w Małopolsce od połowy XIX wieku do
chwili obecnej i roli tych narzędzi w przeobrażeniach
społeczno-gospodarczych i kulturowych.
Nacisk w tych pracach położony był nie tyle na stronę
ergclogiczną, ile na skutki społeczne wywolane przeobrażeniami
wytworów
materialnych,
w tym wypadku narzędzi pracy.
Prace magisterskie
dotyczące kultury ludowej stanowią pokaźną grupę.
Wśród nich wyodrębnić można następujące
kategorie tematyczne:
a) Tradycje pańszczyźniane
i ich społeczne znaczenie, b) wnętrze domu chłopskiego, jego społeczne uwarunkowania
i społeczne funkcje, c) typologia budownictwa
wiejskiego w powiązaniu
ze strukturą
społeczną, d) klasowe
podłoże zróżnicowania
kultury ludowej, e) prace o społeczeństwach
pierwotnych, f) monografie wsi, g) muzyka i literatura
ludowa.
Inne prace magisterskie
wykonane w Katedrze, związane z kulturą ludową i robotniczą obejmowały między innymi następujące tematy: a) migracje
ze wsi do miasta i ich społeczne skutki, b) adaptacja ludności wiejskiej do
pracy w przemyśle, c) przeobrażenia
rodziny i więzi społecznej na wsi pod
wpływem industrializacji,
d) proletariat
wiejski i jego kultura, e) wczasy
robotnicze, f) wolny czas na wsi.
Bardzo korzystni€ rozwijają się prace świeżo powstałych Zakładów 2 i 3.
Prace Zakładu 2 kierowanego
przez doc. dra A. Waligórskiego mają charakter pionierski. Tematyka Zakładu 3 kierowanego przez doc. dra J. Wiatra ma w pierwszym swym założeniu problemy zasadnicze dla etnografii
i socjologii.
Dyplomy magistrów
uzyskali: Adamski Antoni, Bakajoko Alicja, Berczowska Jadwiga, Barthel Krystyna, Banasik Tadeusz, Bażela Zenon, Bezwiński Zbigniew, Bieńkowski Wiesław, Bittner (Szewczyk) Halina, Blajda
Czesław, Bronicz Stanisław, (2 magisteria: z etnografii i socjologii), Bucholz
Mieczysław, Buczek Czesław, Bukowska Irena, Capiga Stanisław, Cholewa
Krystyna, Czauderna Danuta, Czech Danuta, Dobija Borysław, Dobrowolska
Danuta, Dobrowolska Teresa, Dubiel Ludwik, Dubrawska-Turno
Bernadetta, Duma Andrzej, Dziewojska
Cecylia, Faber Zygmunt, Filipek Julian,
Flakówna Stefania, Herold Jan, Halpern Eugeniusz, Hutka Jerzy, Górska
Anna, Jacher-Tyszkowa
Aleksandra,
Jałowiecki Bogdan, Jałowiecka Lidia,

�761

760
Kaleciak Piotr (2 magisteria:
z etnografii i socjologii), Kieres Władysław,
Klimczak Władysław, Kobylański Władysław, Kmiecik Jan, Kopf Konstanty, Krenzel Konrad, Kwaśniewicz
Władysław
(2 magisteria:
z etnografii
i socjologii) Kwaśniewski
Krzysztof, Kulczycka Janina, Liana Anna, Łapińska Krystyna, Markiewicz Janina, Matejko Aleksander,
Michalewicz Kazimierz, Moskalik Krystyna, Myrcik-Markowska
Danuta, Niedziałek Wojciech,
Nivelt Adam, Nosewicz Irena, Nowacka-Łukasiewicz
Władysława,
Ohli
Halina, Okólska-Krupska
Daniela, Oleszak Edward, Olszewska Barbara, Palicki Zygmunt, Pietraszek
Edward, Piotrowska
Józefa, Podgórecki
Adam,
Popiela Teofil, Poproch Tadeusz, Raźniewski
Andrzej,
Reinfuss Roman,
Roykiewicz
Leszek, Ryba Andrzej,
Sarapata
Adam, Siemieńska
Renata,
Skoczowska Lidia, Skorzyński
Zygmunt, Slipko Tadeusz, Słomiński Zdzisław, Słonka Stanisław,
Szmek Jan, Trawińska
Danuta, Turnau
Irena,
Urbańska Barbara (2 magisteria: z etnografii i socjologii), Urbańczyk Stanisław Jakub, Wallis Ewa, Wanatowicz Jerzy, WartaIski Wiktor, Wójcik Iza,
Wojtaszewska
Krystyna,
Wróblewska
Jarosława,
Woroniecka
Teresa,
Wierzbiański
Krzysztof, Zaborowski
Andrzej, Zychowski Marian, Wałek-Lipowczan
Halina,
Władyczanka
Maria,
Zając Bronisław,
Zbierowski
Witold
Dyplomy

D. Dobrowolska,
Przeobrażenia
społeczne
osady podkrakowskiej
Chełm w XX stuleciu;
A. Kutrzeba, Rozwój etnografii i etnologii
w Polsce; T. Kościański,
Studia
nad załogami
wybranych
przedsiębiorstw
woj. lubelskiego
w latach 1944-1960; A. Gralakowa,
Socjologiczna analiza świadomości
narodowej
na Górnym
Slqsku; W. Kwaśniewicz Kultura
materialna
wsi rzemieślniczo-przemysłowej
Swiatniki
Górne
pow.' krakowskiego
w latach 1850-1960; E. Pietraszek,
Przeobraienia
stnLktury społecznej,
warunków
życia i kultury
ludności
chłopskiej
i robotniczej w osiedlu górniczym
Siersza na przestrzeni
XIX i XX w.; R. Reinfu5s,
Łemkowie
jako grupa etnograficzna;
A. Stojak, Zaloga kopalni
"Janina"
w Libiqżu
Malym
w latach 1905-1960; E. Wieczorek,
Studia nad rodzi,lą
górniczq

doktorów

na Górnym

Habilitacje

uzyskali:

Sląsku.

Paweł
Rybicki,
Społeczność,
podstawowe
cechy
Zawistowicz-Adamska,
Pomoc wzajemna
i współdziałanie
w kulturach
ludowych;
Tytuł docenta na podstawie decyzji Centralnej Komisji Kwalifikacyjnej
w oparciu o wnioski i oceny Kierownika
Katedry otrzymali:
Anna Kutrzebianka
i Andrzej Wali górski.
strukturalne;

uzyskali:
Kazimiera

tego rodzaju są jednak bogate, znaczna część prac dotyczących
kultury
iudowej zawiera dokumentacje
fotograficzne,
rysunki i plany.
Ilość studentów na poszczególnyct latach w roku akademickim
1962/1963:
etnografia

socjologia
I
II
III
IV
V

21
29
15
11
7

rok
rok
rok
rok
rok
razem

osób
osób
osób
osób
osób

I
II
III
IV
V

rok
rok
rok
rok
rok

13
12
11
6
6
razem

83 osoby
Prof

dr Kazimierz

48 osoby

Dobrowolski

Kierownik

KATEDRA

osób
osób
osób
osób
osób

Katedry

ETNOGRAFII I ETNOLOGU UNIWERSYTETU
MARII CURIE-SKŁODOWSKIEJ.
Lublin, ul. Nowotki 10

Katedra Etnografii
i Etnologii została utworzona
dnia 30 lipca 1945 r.
jako Zakład Etnografii i Etnologii przy Wydziale Przyrodniczym
Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej
w Lublinie.
Kierownictwo
objął wtedy
prof. dr Józef Gajek.
W roku 1952, po przeniesieniu
się prof. dr Józefa Gajka do Poznania, Katedra została nie obsadzona. Wszelka działalność Katedry uległa przerwaniu do roku 1957 kiedy to przy organizowanym
w tym czasie Wydziale Humanistycznym
UMSC reaktywowano
ją jako Katedrę
Etnografii
i Etnologii oddając kierownictwo
w ręce prof. dr Romana Reinfussa. Reaktywowana katedra początkowo posiadała charakter
usługowy; prowadzono wykłady z etnografii ogólnej dla studentów I roku Archeologii Polskiej. W roku 1961/62 utworzony został w ramach Wydziału Humanistycznego
UMCS
kierunek
studiów etnograficznych,
w związku z czym katedra
rozpoczęła
normalną pracę dydaktyczną,
która prowadzona
jest do chwili obecnej.
Obsada personalna:

Biblioteka zakładowa: około 7550 tomów.
Zbiory zakładu: 15 przedmiotów
(narzędzia rolnicze, i;w;ątki), 1221 rękopisów, dokumentacja
fotograficzna,
rysunki i plany nie mają w Katedrze
specjalnego archiwum, lecz stanowią składową część opracowań. Materiały

Kierownik - prof. dr Józef Gajek (od 1945 r. do 1952 r.).
Kierownik - prof. dr Roman Reinfuss od 1957 r.
Pomocniczy pracownicy
naukowi - st. asystent mgr Krystyna
kowa, st. asystent mgr Małgorzata lVIatusek.

Marcza-

�762

763

Dyplomy

magistrów

uzyskali:

(do 1952 r.)

Tadeusz Delimat, Jerzy Grocholski, Genowefa GuniEwicz, Mikołaj Halej,
Józef Jastrzębski, Jadwiga Kleczkowska, Mirosława Kwiatkowska-Jastrzqbska, Regina Łukawska,
Feliks Olesiejuk, Janusz Optołowicz, Zofia Staszczak, Krystyna Szczyp a, Antoni Zwolak, Henryk Zwolakiewicz, Zofia IVIalewska, Jerzy Daszkiewicz. Po roku 1957: Alfred Gauda, Anna PodgórskaAdamska, Danuta Powiłańska-Mazurowa,
Celestyn Wrębiak.
Dyplom doktora uzyskał:
Tadeusz Delimat, Łodzie morskie
Doktorzy w toku:
Ewa Fryś-Pietraszkowa,

Ludowa

na poll/dniowych

ceramika

wybrzeżach

malowana

w Łqżku

Ba/tyku.

na tle ce-

Jerzy Czajkowski, Chalupa wiejska na terenie
Beskidu
Niskiego
i przyleglego
Pogórza; Małgorzata
Matusek, Tkactwo ludowe woj. lubelskiego
od polowy XIX w.; Krystyna Marczakowa, Rozwój
urzqdzenia
wnętrz
mieszkalnych
na wsi
woj.
lubelskiego
od polowy
XIX
w.; Jan Górak, Rozwój przestrzenny
i budownictwo
Wojslawic
pow.
ramiki

malowanej

w Polsce;

Chelm.

Zbiory

Zakładu:

6000 stron

rękopisów,

I ZAKŁAD

ETNOGRAFII

wa w Polsce.

Biblioteka

zakładowa:

mgr

akademickim

Etnografii

i Etnologii

UMCS

Reinfuss

UNIWERSYTETU

Łódź, ul. Matejki

ETNOGRAFII

1963/6'1:
Data założenia:

dr Roman

3000 tomów.

Zbiory zakładu:
2500 pozycji inwentarzowych
wywiadów
terenowych,
2800 fotografii.
Ilość studentów na poszczególnych latach w roku akademickim
1962/63:
1 - 7, II - 7, III - 4, IV - 5, V - 6.
Sprawozdanie
sporządziła:

KATEDRA
w roku

Katedry
Prof.

KATEDRA

Dyplomy doktorów uzyskali:
Bronisława
Kopczyńska-Jaworska,
Pasterstwo
i szałaśnictwo
w Tatrach
Polskich;
Jadwiga Kucharska, Podstawy organizacyjne
rybolówstwa
zespolowego na Wybrzeżu
Kaszubskim;
Maria Misińska, Tradycyjny
splaw drze-

1000 fotografii.

Biblioteka zakładowa: 3496 voluminów.
Ilość studentów na poszczególnych latach
II - 6, III - 5, IV - 5.
Kierownik

krzewska, Irena Lechowa, Halina Liziniewicz, Andrzej Lipiński, Stanisława
Matczakowa, Barbara Mienicka, Danuta Mikołajczykowa,
Antoni Paszewski, Kazimierz
Pieńkowski,
MagdalEna Podrzycka-Śniady,
Zygmunt
Sobolewski, Krystyna Strójwąs, Barbara Szycłiowska-Boebel,
Aurelia Wierzchoń-Mioduchowska,
Zenobia Witczak, Krystyna Wodzowa, Krystyna Ziółkowska.

ŁÓDZKIEGO,

34

Data założenia: marzec 1945 r.
Obsada personalna:
Kierownik - prof. dr Kazimiera Zawistowicz-Adamska
Pomocniczy pracownicy
naukowi - adiunkt dr Bronisława
Jaworska,
adiunkt dr Jadwiga Kucharska,
st. asystent mgr Olga IVIulkiewicz-Goldbergowa, techn. asystent mgr Teresa Zakrzewska.
Dyplomy magistrów uzyskali:
Zdzisław Batorowicz, Maria Biernacka, Jadwiga Chełmińska-Świątkowska, Jan Dekowski, Ewa Dorywal5ka, Józefa Dutkiewicz, Jadwiga Gut-Harlanclowa, Bogumił Jawsiewicki, Ryszard Kalinowski, Inna Hansen-Kucharska, Bronisława Kopczyńska-Jaworska,
Elżbieta Kopczyńska, Barbara Kostanowska,
Jadwiga
Kucharska,
Stefan
Kurowski,
Teresa
Kulesza-Za-

Obsada

Teresa

Zakrzewska

UNIWERSYTETU IM. ADAMA MICKIEWICZA.
Poznań, ul. Kantaka 2

1919 r.

personalna:

Kierownik

-

prof. dr S. Bystroń (1919-1925)
prof. dr E. Frankowski
(1926-1939 i 1945-1951)
prof. dr .J. Gajek (1951-1953)
prof. dr E. Frankowski
(1954-1956)
prof. dr J. Burszta (1958 r.)
Samodzielny
pracownik
naukowy
doc. dr M. Frankowska,
doc.
dr T. Wróblewski.
Pomocniczy pracownicy
naukowi
dr Z. Jasiewicz,
dr W. Sobisiak,
mgr B. Walendowska, mgr E. Stachowiak.
Dyplomy magistrów
uzyskali:
w latach
1926-1939 T. Dziekański,
K. Frankowski,
L. Malicki, W. Mielczarska, E. Poczobut-Odlanicka,
B. Stelmachawska, L. Radziewicz; w latach 1945-1952 - W. Armon, S. Chmiele\\'ski, A. GIapa, Z. Gracówna, K. Klęsk, B. Michalak, B. Sychta. M. Tarko,
W. Wepnik, T. Wróblewski, B. Błaszczyk, W. Geislerowa, Z. Grabowska,
M. Henslowa ,K. Krupka, S. Smuszka, M. Szulc, H. Teige, K. Wolski; w roku
1955 - Z. Jankowski, Z. Filipiak, B. Matuszewska, O. Podlewski, B. Jeziorkawska, H. Lorkiewicz, M. Meysner, T. Stasińska; w roku 1959 - J. Dydowiczowa, M. Wojciechowska;
w roku 1962 - Z. Bernacka, J. Czapracka-

�765

764
Prymka, M. Pocalujko, K. Szalaśna, K. Bykowska, H. Ostrowska, E. Rabiega, C. Szewczyk; w roku 1963 - M. Kaźmierczakowa,
W. Sadowski, B. Walendowska, M. Prill, H. Samplawska,
Z. Wali górski.
Dyplomy doktorów uzyskali:
w latach
1926-1939
T. Dziekoński,
M. Karbowska, J. Krajewska;
A. Chętnik, Pożywienie
Kurpiów;
jadło i napoje zwykłe, obrzędowe i głodowe (1946); L. Malicki, Zarys kultury
materialnej Górali Sląskich (1948 r.); B. Sychta, Kultura
materialna
Borów Tucholskich (1948 r.); T. Wróblewski, Dom chłopski w Wielkopolsce
(1959 r.); Z. Jasiewicz, Kowalstwo
wiejskie
w Wielkopolsce
(1960 r.); R. Kukier, U grupowania etniczne Pomorza
(1960); K. Wolski, Studia z dziejów pszczelnictwa
w Polsce południowo-wschodniej
(1961 r.); Z. Nożyńska, Tańce w Polsce na
tle rozwoju
społecznego do XVI wieku (1962 r.); L. Szwengrub-Judenko,
Zagadnienie
świadomości
narodowej
u Warmiaków
i Mazurów
(1964 r).
Habilitacje uzyskali:
T. Seweryn (1938 r.); A. Chętnik, Dawni
Biblioteka zakładowa: 7588 tomów.

strzelcy

w toku:

Temat pracy habilitacyjnej:
dr Ryszard Kukier.
Biblioteka

KATEDRA

Kierownik
Katedry
dr Józef Burszta
KOPERNIKA

polskim

zakładowa:

Kaszubi

chałup

Bytowscy,

studium

etnograficzne.

2121 tomów, 275 map.

Katedry

Etnografii

UMK

Znamierowska-Prufferowa

ETNOGRAFII
OGOLNEJ I SŁOWIAN UNIWERSYTETU
WROCŁAWSKIEGO
im. B. BIERUTA
Wrocław, ul. Nankera 4

Data założenia: od 1953 r. Zakład
tedra Etnografii Ogólnej i Słowian.

Kierownik
1964

(1951 r.);

na Warmii

budownictwo

Etnografii

Ogólnej,

od roku

1956 Ka-

Obsada personalna:

Dyplomy magistrów
uzyskali: Jadwiga Bobińska, Barbara Bohm, Wojciech Blaszkowski, Liliana Dmochowska, Henryk Domurat, Witold Domaszewicz, Emilia Fischer, Piotr Greniuk, Stefania Kędzior, Barbara Kaja,
Franciszek Klonowski, Zofia Kudrjawcow-Nolle,
Ryszard Kukier, Anna Lewandowska,
Halina
Mikułowska,
Janina
Pawłowska,
Janina
Rudnicka,
Eugenia Romahnówna, Jan Rompski, Józef Wieczerzak, Herbert Wilczewski.
Dyplomy doktorów uzyskali:
Zygmunt Kruszelnicki,
Elementy
ludowe w malarstwie
Franciszek Klo:1owski, Drewniane
budownictwo
chłopskie
zurach w XVIII-XX
wieku.
(1963 r.)

Tradycyjne

Kierownik
prof. dr Maria

1962/1963:

Data założenia: listopad 1945 r.
Obsada personalna:
Kiero,wuik - prof. dr Maria Znamierowska-Priifferowa,
od 1. XII
Doc. dr Jadwiga Klimaszewska
Profesor przy Katedrze:
Prof. dr Maria Znamierowska-Prufferowa
Pomocniczy pracownik naukowy - adiunkt dr Ryszard Kukier.

Krajewski,

Zbiory zakładu: 237 przedmiotów,
11 teczek maszynopisów
prac, dokumentacja rysunkowa i fotograficzna
118 pozycji.
Katedra nie prowadzi od 1952 r. etnograficznych
studiów kierunkowych.
Wykłady z zakresu etnografii odbywają się dla studentów I roku historii
III roku archeologii i studentów IV roku zabytkoznawstwa
i konserwatorstwa Wydziału Sztuk Pięknych UMK.

Prof.

KATEDRA ETNOGRAFII UNIWERSYTETU IM. MIKOŁAJA
Toruń, Rynek Staromiejski
6, ColI. Maximum

Klemens

Chełmińskiej.

(1946 r.).

kurpiowscy

Zbiory zakładu: 236 przedmiotów, 2400 fotografii.
Ilość studentów na poszczególnych latach w roku akademickim
1- 8, II - ID, III - 7, IV - 7, V - 7.
Sprawozdanie
zestawili:
B. J., B. W., W. S.

Doktorat
na Ziemi

i lVla-

Katedry

-

prof. dr Józef

Gajek

Samodzielny pracownik naukowy - doc. dr Aleksander
kierowndk Pracowni Ludów i Kultur Pacyfiku.

Lech-Godlewski

Pomocnicz)" pracownicy naukowi - starszy wykładowca dr Olga Gajkowa, adiunkt dr Zofia Staszczakówna
(do IX 1964); asystent. Mgr Zygmunt
Kłodnicki.
Dyplomy magistrów uzyskali: Zygmunt Ciesielski, Teresa Gubernat, Jan
Heidenreich,
Krystyna
Hofman-Liandzis,
Janina Kucharska,
Stefan Lew,
Joachim Liszka, Maria Macewicz, Piotr Owczarski,
Barbara
Przeliorz-Heidenreich,
Kazimierz
Pudlo, Tomasz Skarżyński,
Teresa Wesołowska,
Anna Wirpsza, Sylwester Zarzycki, Zygmunt Kłodnicki, Zygmunt Pilszek,
Krzysztof
Zielnica,
Jadwiga
Gerlach,
Edward
Ozgowicz, E. Liso~sk~,
R. Lange, W. Karmolińska,
J. Widawski,
K. Jagieła,
Z. Leszczynski,
J. Rosiński, Z. Bogdańska,
A. Gluz, Z. Jankisz, E. Ciesielski" J. Salak,
H. Bęben.

�767

766
Dyplomy

doktorów

Polski

uzyskali:

Adam Glapa, Strój międzyrzecko-habimojski
na tle stroju wielkopolskiego, 1959; Zofia Staszczak, Budownictwo chłopskie w woj. Lubelskim w XIX
i XX wieku, 1959 r.; Krzysztof Kwaśniewski,
Paleniska i piece w polskim
budownictwie ludowym. Studium na podstawie materiałów etnografic.znych
1860-1960; Bolesław Garyga, Radło i socha jako narzędzia pracy w rolnictwie na Ziemiach Polskich w XIX i XX wieku, 1960 r.; Kazimierz Pietkiewicz, Zarys etnografii Łotwy. Kultura materialna. 1961 r. B. Bazielich,
Geneza i historia krzyżykowego haftu ludowego w Polsce.
Prace doktorskie

w przygotowaniu:

M. Suboczowa, Pochodzenie ludności i procesy adaptacyjne na obszarze Slllska Opolskiego; H. Romańska, Paralele wątków ballady o siostrze truciciel~e
w literaturze ludowej polskiej, ukraiń.skiej i wielkoruskiej;
A. Kuczyński,
Etnografia p6łn.-wschodn. Azji z uwzględnieniem relacji polskich zesłańców
politycznych, podróżników i badaczy naukowych; J. Bohdanowicz, Sposoby
przechowywania
zboża w gospodarstwach chłopskich na terenie Polski
w XIX i XX wieku.
Studium doktoranckie:
mgr Henryka Romańska, mgr Antoni Kuczyński.
Tomasz Skarżyński,
Krzysztof Zielnica, Zofia Dowgird, Krystyna
Swierczyńska, Stefan Lew, Feliks Olesiejuk, Edward Perczak.
Studium Zaoczne dr O. Gajkow::l.
Biblioteka

katedry:

Rok I, II, III, IV, (osób 46) opiekun
1185 vol. z zakresu

etnografii

studium

ogólnej

w roku

akademickim

Kierownik Katedry Ogólnej
prof dr Józef Gajek
KATEDRA

ETNOGRAFII

POLSKI UNIWERSYTETU
Wrocław, pl. Nankera 4

-

42, zaSłowian

WROCŁAWSKIEGO,

Data załozenia: Katedra Etnografii przy Uniwersytecie
Wrocławskim została zorganizowana
w roku 1946. Funkcję
kierownika
pełnił prof. dr
R. Reinfuss. W 1951 r. kierownictwo
objął doc. dr A. Nasz. W roku 1956 zostały utworzone w Katedrze dwa zakłady: Zakład Etnografii Polski (kierownik doc. dr A. Nasz) i Zakład Etnografii Ogólnej (kierownik prof. dr
J. Gajek). W roku 1960 powstały dwie odrębne Katedry: Katedra Etnografii

Ogólnej i Słowian

(kier.

st. asy-

Dyplomy magistrów uzyskali:
Konrad Hanisch, Leszek Itman, Barbara Jankowska, Stefan Łysik, Danuta Osuchowska,
Jadwiga
Pawłowska,
Alina Urbańska, Adam Kamocki,
Henryk Szymczak, Barbara Sawicka, Marta Łazarska.
Dyplomy doktorów uzyskali:
Jadwiga Pawłowska,
Dolnośląska wi.e.~ Pracze (studium etnograficzne),
1961 r.; Adolf Dygacz, Pieśni górnicze (studium i materiały), 1962 r.; Leszek
Itman, Drewniane budownictwo sakralne na Dolnym Sląsku, 1963 r.
Biblioteka Katedry: 1900 tomów.
Zbiory Katedry: materiały z badań terenowych prowadzonych
przez Katedrę, dotyczące wsi śląskiej w szczególności: budownictwo, łowiectwo i rybołówstwo, rzemiosło, pożywienie, obrzędowość rodzinna i doroczna, przemiany kulturowo-społeczne
zachodzące po II wojnie światowej.
Kierownik

i Słowian.

1963/64: stacjonarni

Etnografii

Obsada personalna:
Kierownik Katedry - Doc. dr Adolf Nasz.
Pomocniczy pracownicy naukowi: adiunkt dr Jadwiga Pawłowska,
stent mgr Henryka Wesołowska, od 1964/5 - dr Zofia Staszczak.

zaocz.-

Zbiory katedry: fotografie, rysunki i mapy, około 5000 klatek mikrofilmu,
karty materiałowe z badań terenowych, teksty prac magisterskich
i doktorskich oraz seminaryjnych.
Ilość studentów
oczni - 46.

(kier. doc. dr A. Nasz) i Katedra

prof. dr J. Gajek).

Katedry Etnografii
Doc. dr Adolf Nasz

Polski

II.
PLACOWKI ETNOGRAFICZNE
INSTYTUTU HISTORII KULTURY
MATERIALNEJ
POLSKIEJ AKADEMII NAUK
Instytut

Historii

Kultury

Materialnej

PAN powstał

uchwały rządu z dnia 19. XI 1953.
Dyrekcja Instytutu mieści się w Warszawie

w roku 1953 na mocy

przy ul. Nowy Świat 72. Dy-

rektorem jest prof. dr Witold Hensel.
Instytut
obejmujący
działalnością
naukowo-badawczą
podstawow.e p~o~
bIerny z zakresu archeologii, etnografii i historii kultury materialnej
dZle~l
się na cztery działy: I - Archeologii Polski, II - Archeologii powszechnej,
III - Historii Kultury Materialnej,
IV - Etnografii.
Podstawowe wydawnictwa
Instytutu z zakresu etnografii to: Polski Atlas
Etnograficzny,
Etnografia
Polska, Biblioteka
Etnografii
polskiej,
prace
Działu Etnografii IHKM P AN.
Działalność naukowo-badawczą
na polu etnografii w ramach Instytutu
prowadzą Zakłady i Pracownie. Informacje
poniższe zebrano na podst~wie
ankiet nadesłanych przez poszczeg;ólne placówki. Ze względu na ogramczo-

�768

769

ną ilość miejsca informacje
nianiu aktualnych
tematów
uwzględniono tylko tematy
mijając inne, indywidualne
ZAKŁAD
Rok założenia:

te podane są w dużym skrócie. Przy wymiebadań poszczególnych pracowników
przeważnie
objęte planem badawczym danej placówki pozainteresowania.

ETNOGRAFII
POWSZECHNEJIHKM-PAN
Warszawa, ul. Nowy Świat 72

1963.

Główny problem badawczy:
Pracownicy naukowi:

I Imię

i nazwisko

1. Prof. dr Witold
Dynowski
2. Mgr Krzystof
MakuIski

ludów Afryki

Pracownicy

Kierownik
Zakładu (pełni obowiązki honorowo)
starszy
asystent

IEtnografia ludów Mongolii
Etnografia
ludów Afryki (ze szcze/gÓlnym uwzględnieniem
terenu Sahary)
I

Aktualny

temat

dr
Mieczysław
Gładysz

ETNOGRAFII POLSKI IHKM-PAN
Warszawa, ul. Hoża 74

1954.

Kierownik
~a!Historia
polskiej
kultury
kładu (pełm obo- (stan badań, problematyka,
wiązki honorowo) zacja pracy zespołowej)

2. Dr Maria
Biernacka

adiunkt, zastępca
kierownika
Zakładu

4. Mgr Jacek
Olędzki

I starszy
I starszy

W czasie istnienia Zakładu
Pojnarowa, a stopień doktora

asystent
asystent

----_._-

1. Prof.

i

przemysł

ludqwej
organi-

ludowy

na

Sztuka ludowa i wierzenia.
Bartnictwo
i rybołówstwo.

stopień docenta otrzymała
Maria Biernacka.

Dr Maria
Gładyszowa

3.

Mgr Irena
Nizińska

4. Mgr Zofia
Szromba-Ryś

5.

16.

Przemiany współczesnej
kultury ludowej terenów
wschodnich
Karpat
(Bieszczad).
Kultura
wsi
bardzo
drobnej szlachty Mazowsza i Podlasia. Hodowla i zwyczaje społeczne
na wsi.
Rzemiosło
Mazowszu.

2.

uwzględ-

i nazwisk-o-TI s-=-t-a-n-o-w--:-is-k-o----;----A-k-t-u-a-I-n-y-t-e-m-a-t
-b-a-d-a-ń---

Mgr Wanda
Paprocka

Zakładu:

badań

1. Doc. dr Anna
KutrzebaPojnarowa

3.

1954

dr Anna Kutrzeba-

I

I
I

Mgr Danuta
Tylkowa
Mgr Anna
ZambrzyckaKunachowicz

!

----_

_---

_---_.-------.

Aktualny

temat

badań

Kierownik
Zakładu

:Kierownictwo
naukowe prac po~:~,
'nych jako główne problemy badawcze Zakładu oraz wyszczególnionych
poniżej.

adiunkt

Budownictwo
chłopskie na Śląsku,
budownictwo
ludowe w Karpatach,
bibliografia ludów pozaslowiańskich.

I starszy

asystent

Pożywienie
we wsi Chocianowice
pow. Olesno, monografia
etnograficzna wsi Dzierżysławice pow. Prud_
nik.

konsultant
w stopniu
adiunkta

Monografia
etnograficzna
wsi Dąbrówka Dolna pow. Opole, budownictwo w Sądeckim.

\ st3fszy

asystent

\

Rzemiosło
we
wsi
Chocianowice
pow. Olesno, monografia
etnograficzna wsi Olza pow. Wodzisław.

stRrszy asystent

ZAKŁAD POLSKIEGO

I

Monografia etnograficzna
wsi OwsiI
szcze pow. Racibórz, rzemiosło IUdowe w Karpatach.

'

l

ATLASU ETNOGRAFICZNEGO,
Wrocław, ul. Nankera 4

Rok założenia: 1954
Główny problem badawczy:
nef"O obejmującego
wybrane
i społecznej.
4iJ

..

Stanowisko

Imię i nazwisko

Główny problem badawczy: etnografia
Polski ze szczególnym
nieniem terenów północno-wschodnich
(Mazowsze).
Pracownicy naukowi:

IImię

założenia:

._-----

I

J

~k

Główne problemy badawcze:
1) Dzieje kultury ludowej w południowej
i zachodniej Polsce w XIX i XX w. ze szczególnym uwzględnieniem
Górnego Śląska, 2) Badania nad kulturą ludową Karpat, 3) Bibliografie
etnograficzne Śląska, Karpat oraz ludów pozasłowiańskich.

i Azji.

I Stanowisko

ZAKŁAD
Rok założenia:

etnografia

ZAKŁAD ETNOGRAFII
IHKl\l-PAN
Kraków, ul. Sebastiana
10

IHKM-PAN

opracowywanie
Polskiego
Atlasu
Etnograficz~
zagadnienia
z kultury materialnej,
duchoweJ

�770

771

Pracownicy

naukowi:

I [mię l ~azwi~ko

11.
I

Prof. dr Józef

Stanowisko

------,-------------1

Janusz
Bohdanowicz

asystent
dokumentacji
naukowej

Formy dachów w polskim budownictwie
ludowym,
ludowe
formy
przechowywania
zboża w Polsce.

Mgr .Jerzy
Grocholski

st. asystent

Formy zaprzęgu bydlęcego i konnego w polskich gospodarstwach
chłopskich.

2. Mgr

4

.

1

5.

1

Główny problem badawczy: Kultura ludowa Karpat.
Pracownicy
naukowi: W czasie istnienia Pracowni stopień
kała Maria Misińska.

badań

Kierownictwo
naukowe
wszystkich
prac wymienionych
poniżej; rozplanowanie wnętrza w polskim budownictwie
ludowym,
opracowywanie
kwestionariusza
nr 6 (pożywienie,
zbieractwo, rybołówstwo, pasterstwo)

I

I

temat

Kierownik
Zakładu,
Redaktor
naczelny P AE

Gajek

3.

Aktualny

Mgr Barbara
Jankowska

'l.systent

Rozplanowanie
budownictwie

Mgr Tomasz
Skarżyński

asystent
dokumentacji
naukowej

Ludowe formy
go w Polsce.

wnętrza
ludowym.

PRACOWNIA

IImię i nazwisk~Sta~~;isk~'---'1

1.'Doc.-dr- Maria

włóczne-

\2.

'--Akt~~ln~

t~;t

Frankowska

I{jerownik-pra~-jEtnOgrafia-Indian
Peru,
cowni (pełni obo- wymiany pieniądza.
wiązki honorowo)

Mgr Barbara
MatuszewskaKohutnicka

pracownik
dokumentacji
naukowej

PRACOWNIA

ETNOGRAFICZNA
ZAKŁADU ETNOGRAFII
IHKM-PAN
Łódź, ul. M. Buczka 30
Rok założenia: 1954

I Imię

i_nazwisk-=_J Stanowisko

I

Aktualny

1. Prof. dr. Kazi-'Kierownik
Pra!Metodologia
m~era Zawisto-:c~wni. (pełni obo- !.ryczny).
wlcz-Adamska
·wlązkl honorowo)'
2. Dr Maria
Misińska
3. Dr Anna
Kowalska-

L_

Lewic~~_

adiunkt
adiunkt

temat

badań

------

Zestawienie

,

etnoIOgic~~(ryS-histo~1

:Migracje i kontakty
kulturowe
'Podhalu.
Pożywienie ludowe w Karpatach.

I
na

I

i
:

I

A

zagadnienia

Monograficzne
opracowania
wybranych problemów jak np. broń, trans-I
port i komunikacja
itp.

Konrad

POLSKI

opra-

bad~--'--I

'"---_.

Wydawnictwa
opublikowane
lub będące w druku: Polsld Atlas Etnograficzny. Zeszyt próbny, 1958 - 17 map. Polski Atlas Etnograficzny.
Zeszyt I,
1964 - 57 map. Zeszyt II, 1965 - 72 map (razem opublik. 129 map.) Zeszyt III w druku. Ukończenie
całości Atlasu przewidziane
jest na lata
1970-75.

uzys-

ETNOGRAFII

Rok założenia: 1954
Główne problemy badawcze: Historia etnografii,
amerykanistyka,
cowania monograficzne
z zakresu etnografii powszechnej.
Pracownicy
naukowi:

w polskim

transportu

ETNOGRAFICZNA
ZAKŁADU
POWSZECHNEJ
IHKM-P AN
Poznań, ul. Kantaka 2/4

doktora

Wypych

całości opracowali
i Tomasz

S,~arż'IJńs::i

�_.-

.--------~-~-~- -------~~~--~-~~_
..
773

SEMINARIUM

AMERYKANISTYCZNE

KRAKOWSKI

ODDZIAŁ

ZORGANIZOWANE

POLSKIEGO

PRZEZ

TOWARZYSTWA

LUDOZNA WCZEGO
W dniach 23 i 24 listopada r. 1963 odbyło się w Krakowie w sali wykładowej Zakładu Antropologii
UJ przy ul. Grodzkiej
53 pierwsze ogólnopolskie seminarium amerykanistyczne
zorganizowane
przez tutejszy Oddział
PTL. Odbyto cztery zebrania. Zebranie pierwsze o godz. 10-13 poświęcone
było kulturze Indian Ameryki Północnej. Po otwarciu seminarium
przez
prezesa Oddziału PTL w Krakowie prof. dr Tadeusza Milewskiego doc. dr
Maria F I' a n k o w s k a z Poznania wygłosiła odczyt pt. Irokezi - próba
analizy powiązań
kulturowych.
Prelegentka
naszkicowała
dzieje ligi irokezkiej od XVI do XVIII w. a następnie omówiła elementy kultury Irokezów,
związane z południem
kontynentu
północnoamerykańskiego
i z Ameryką Środkową zaś z północną, z obszarem subarktycznym
Ameryki i Azji.
Doc. Frankowska
podkreśla, że nawiązania z południem są liczniejsze i starsze (uprawa kukurydzy),
mimo tego jednak obszar Irokezów w basenie jezior Ontario i Erie stanowi pogranicze kulturowe między południem a północą kontynentu.
Referat
następny
mgra Bohdana
K o h u t n i c k i e g o,
pt. Kult zwierząt
u ludów północnych
rejonów
Ameryki
Północnej
i Azji,
poświęcony był problemowi kultu niedżwiedzia na tych terenach. Prelegent
podkreślił cechy podobne w obyczajach związanych
z zabijaniem
i zjadaniem niedźwiedzia
u różnych ludów. Po referacie przedyskutowano
argumenty przemawiające
za wspólnym, względnie za odrębnym pochodzeniem
tych zwyczajów.
Zebranie popołudniowe
poprzedziło wspólne zwiedzanie
(g. 15.30-16.30)
zbiorów kultury andyjskiej
w Muzeum Archeologicznym
w Krakowie, ul.
Poselska 3. Muzeum to posiada sto kilkadziesiąt
obiektów (ceramika, ozdoby
metalowe, tkaniny itd.) pochodzące z wybrzeży Peru (okres Mochica i Chimu). Dzieje tych zbiorów przedstawiła
dr Anna Kowalewska-L
e w i c k a.
Drugie
zebranie
seminarium
(g. 16.30-19) poświęcone
było kulturze
Ameryki
Środkowej.
Prof.
dr Tadeusz
M i l e w s k i wygłosił odczyt
pt. Historia
1\1ayów, którą
naszkicował
na ogólnym tle rozwoju Cywilizacji mezoamerykallskiej,
omawiając
kolejno jej ckres archaiczny
(1500500 p.n.e.), klasyczny (500 p.n.e. do 925 n.e.), tolte:ki
(92:1-12)0) i aztecki
(1200-1521). Poruszony
został również problem kcntaktG'.\· kultur mezoamerykańskich
z kulturami
południowo-wschodnir
j Azji.

Trzecie zebranie (24.XI. g. 10--13) poświęcone było zagadnieniom
etnografii Ameryki Poludniowej.
Referat p. Rudolfa
N o c o n i a, pt. Rozwój
spo~eczny Indian
południowo-amerykańskich,
dal syntetyczny
obraz życia
s[lolecznego trzech wielkich prowinr.ji kulturowych
kontynentu:
sfery peryferyjnej
(ludy zbieracze i łowieckie), pośredniEj (ludy kopieniacze tupiguarani, arawak i karibi) oraz sfery wysoki&lt;:h kultur środkowych
Andów
(keczua, aymara
itd.). Następny
odczyt wyglosiła
dr Anna KowalskaL e w i c k a pt. Rola ziemniaka
w k1Lltur.ze andyjskiej.
Prelegentka
na
podstawie
bogatego materiału
~twierdziła,
że ojczyzną ziemniaka
europejskiego
jest obszar nad Jeziorem
Titikaka,
gdzie najprawdopodobniej
został on udomowiony
przez Aymarów.
W Andach kukurydza
dochodzi
jedynie do wysokości 3600 m. W strefie między 3600 m. a 4300 m. udaje się
tylko uprawa ziemniaka, ponieważ zaś w tej strefie rozwinęła się kultura
plemion Aymara i Keczua, przeto ziemniak może uchodzić za jej żywiciela.
Czwarte zebranie
(g. 16-19) poświęcone
było zagadnieniom
organizacyjnym. Doc. dr lVIaria F I' a n k o w s k a w referacie
pt. Zagadnienia
i potrzeby
polskiej
amerykanistyki
przedstawia
całość problemu. W Polsce
istnieją dwa centra tych badań w Krakowie
i w Poznaniu. Ośrodek poznański skupiony około zakładu doc. M. Frankowskiej
na Uniwersytecie
Adama Mickiewicza zajęty jest zarówno badaniami nad kulturą Indian jak
i szkoleniem młodej kadry amerykanistów-etnologów.
Ośrodek krakowski
przeprowadza
badania nad językami Indian (T. Milewski), nad kontaktami
kultur Ameryki i Azji (T. lVIarszawski) i nad kulturą
materialną
kręgu
andyjskiego
(A. Kowalska-Lewicka).
Po wyczerpującej
dyskusji ustalono,
że następne
seminarium
amerykanistyczne
odbędzie
się w Poznaniu
w r. 1964.
Na zebraniach
naukowych frekwencja
wynosiła stale ponad 40 osób, na
zebraniu organizacyjnym
ponad 20 osób. Po każdym referacie rozwijała się
ożywiona dyskusja.
Tadeusz

Milewski

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10331" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10309">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/3c721089e52acf2ae67413618731a997.pdf</src>
        <authentication>98165fa69e3fe5d9ac373decb2d298e6</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122854">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:284</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122855">
                <text>1966</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122856">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:253</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122857">
                <text>Niektóre tradycje historyczne a współczesne przeobrażenia kultury wsi północno-wschodnich terenów Polski / LUD 1964-65 t.50</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122858">
                <text>LUD 1964-65 t.50, s.568-584</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122859">
                <text>Pokropek, Marian</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122860">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122861">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122862">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="122863">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122864">
                <text>569

MARIAN

POKROPEK

NIEKTORE· TRADYCJE HISTORYCZNE A WSPOŁCZESNE
PRZEOBRAZENIA KULTURY WSI POŁNOCNO- WSCHODNICH
TERENOW POLSKI
Ziemie północno-wschodniej Polski przedstawiają pod względem
etnograficznym dość zróżnicowany obraz. Jest on wynikiem późnego włączenia tych ziem w proces historycznego rozwoju państwa polskiego oraz ścierania się na tych terenach wielorakich
elementów kulturowych.
Podlasie i obszary sąsiednie prawie do XVI wieku były terenami
pogranicZ'nymi oddzielającymi ziemie Rzeczypospolitej od terenów Wielkiego Księstwa Litewskiego i Rusi. Stąd do ziem tych
pretendowali nie tylko królowie polscy ale także książęta litewscy i ruscy. Zwierzchnictwo Polski nad tymi ziemiami ostatecznie
utrwaliło się z chwilą utworzenia województwa podlaskiego
w 1520 r. i przyłączenia go w całości do Rzeczypospolitej w 1569 r.
mocą Unii Lubelskiej. Zgłaszanie pretensji do tych ziem przez
trzy różne państwa miało uzasadnienie we wcześniejszym osadnictwie tych obszarów przez element polski, litewski i ruski.
Zetknięcie się różnych fal osadniczych powodowało wytworzenie
się specyficznej kultury w której obok elementów przeniesionych i wzajemnie na siebie oddziaływujących powstawały elementy nowe. W procesie ścierania się kultur przeniesionych przez
poszczególne fale osadników, pozostawały żywotne niektóre z nich
wypierając inne które w mniejszym stopniu zdołały przystosować
się do nowych warunków i otoczenia.
We współczesnej kulturze ludowej tych obszarów możetuy
jeszcze dostrzec ślady wcześniejszych
warstw kulturowych,
jednakże są one bardzo nikłe przede wszystkim dlatego, że póź-

mejsza działalność polityczno-społeczna i gospodarcza państwa
polskiego a od końca XVIII w. państw zaborczych szła w kierunku ujednolicenia·i unifikacji, oraz stworzenia dogodnego' dla
własnych potrzeb wzorca kulturowego.
Planową i świadomą działalność na rzecz stworzenia określonej kultury realizują na swój sposób wszystkie grupy społeczne
i państwa od momentu ich wyodrębnrenia się i powstania.
W świetle tego stwierdzenia wydaje się rzeczą konieczną przy
ocenie współczesnej kultury ludowej sięgnąć do ókresów wcześniejs·zych po to by uchwycić zarówno zewnętrzne jak i wewnętrzne czynniki kt.óre zadecydowały o jej ukszta~towaniu.
Jednym z pierwszych aktów regulujących na długie lata sto.:..
sunki osadnicze i ekonomiczno-społeczne na omawianym terenie
była niewątpliwie reforma rolna i osadnicza, tzw. pomiara włóczna. Przed wprowadzeniem w życie pomiary włócznej znane były
już na tym terenie inne formy osadnictwa oraz systemy gospodarowania. Przeważało osadnictwo samorzutne i trzebież lasów
z gospodarką wypaleniskową. Znano także na tych terenach formy
osadnictwa wypracowane przez kolonizację na prawie niemieckim
lub chełmińskim, lecz nie były one w powszechnym zastosowaniu
i ograniczały się do miasteczek, rzadziej wsi leżących na północnym Mazowszu i Podlasiu. Poza tym dodatkowym czynnikiem
wpływającym na wprowadzanie różnych form osadnictwa był odmienny skład narodowościowo-społeczny osadników. Wspomniano
już o elemencie polskim przybyłym głównie z Mazowsza, oraz litewskim i ruskim. Wewnątrz tych grup narodowościowych należałoby wyróżnić osadników rekrutujących się z chłopów, drobnej
szlachty polskiej oraz bojarów czyli drobnej szlachty ruskiej.
W rezultacie żywiołowego i różnorodnego osadnictwa wyodrębnHy
się na terenie Mazowsza i Podlasia zespoły różnych form osiedli
i systemów gospodarowania, związanych zróżnicowaniem stosunków ekonomiczno-społecznych. W związku z tym różne były także
świadczenia na rzecz skarbu państwa. Część wsi była oczy,nszowana, inne obowiązane były do dawania świadczeń w naturze lub do
odrabiania pańszczyzny na nowo tworzonych folwarkach. Świadczenia te w jakiej by nie były one formie, nie mogły być ściągane

�570
z rzeczywistej ilości posiadanej ziemi, ponieważ nie było oficjalnych jej pomiarów. Poza tym uprawiane ziemie zazwyczaj składały się z kilkunastu kawałków położonych w różnych miejscach
w zależności od tego jak postępowała trzebież lasów. Myślą przewodnią ustawy włócznej było uregulowanie i ujednolicenie systemu fiskalnego. W konsekwencji jednak ustawa przyniosła znacznie istdtniejsze zmiany w całym systemie gospodarowania oraz
w formach osadnictwa. Ustawa włóczna polegała na łączeniu
uprawianych ziem i wydzielaniu z nich nowych nadziałów w ilości
od 30 do 33 morgów w zależności od gatunku ziemi. Nadział taki
nazywano włóką, którą obdzie'lano jedno gospodarstwo. Oprócz
nadziału włók dla chłopów rozdawano ziemię sołtysom czyli wójtom w ilości dwóch włók, folwarkom, plebaniom i klasztorom oraz
wszelkiego rodzaju służbie i rzemieślnikom jak młynarzom, leśniczym, kowalom itp. Pomiary na włóki przeprowadzano nie tylko
w osadach już zamieszkałych ale także na nowiznach i w lasach
przeznaczonych na trzebież przygotowywując w ten sposób zupełnie nowe osady. Pomiar a włóczna nie ograniczyła się zatem tylko
do regulacji uprawianej już ziemi, ale znacznie wyprzedziła faktyczne zapotrzebowanie na ziemię w XVI wieku. Świadczy o tym
fakt, że przez pierwsze stulecie od ogłoszenia ustawy nie' wszystkie włóki były jeszcze osadzone.
Nadziały ziemi czyli włóki dzielone były na trzy pola. Taki
przestrzenny układ pól podyktowany został wprowadzeniem nowej formy gospodarki czyli trójpolówki zbiorowej. Miała ona zastąpić dwupolówkę lub odłogowy i odłogowo-żarowy system gospodarowania i niewątpliwie była na owe czasy znacznym osiągnięciem i postępem.
Pomiara włóczna regulowała także układ przestrzenny samej
wsi.. Ziemię pod zabudowania wydzielano z ogólnego areału i dzielono ją na tyle pasów ile ta wieś posiadała włók i osadników.
Działki pod zabudowaniami miały kształt wydłużonego prostokąta
opartego jednym bokiem o główną drogę. Na działce budynki położone były w ten sposób, że blisko drogi znajdowały się: dom i zabudowania gospodarcze dla inwentarza czyli chlewy, natomiast
stodoły, czasem i spichrze oddalone były a 80-150 m od drogi.

571
Przestrzeń między stodołami a budynkami mieszkalnymi zajmowały tzw. ogrody czyli pola, na którym sadzono i uprawiano warzywa. Pomiara włóczna w decydujący sposób przyczyniła się
także do uregulowania sieci dróg głównych i zagumiennych, czyli
biegnących za rzędami stodół oraz dróg dojazdowych.
Pomiarę na włóki przeprowadzano początkowo tylko w dobrach
królewskich, z czasem rozszerzyła się ona na zi.emie należące do
szlachty. Rozpoczęto ją w pierwszych latach XVI w. a zakończono
dopiero w drugiej połowie tegoż stulecia. Najważniejsza z ustaw
wydana została w roku 1557.
System osadniczy i gospodarczy stworzony przez pomiarę
włóczną prawie w niezmienionej postaci dotrwał na niektórych
terenach do dnia dzisiejszego. Znajduje to wyraz w spotykanych
do dziś formach wsi tzw. szeregówkach oraz w długim zachowaniu
na tych terenach trójpolowego systemu gospodarowania, przez
który rozumiemy zarówno pierwotny układ pól jak i system zmianowania upraw z występowaniem ugorów. Dzisiejsze wsie posiadają obok trójpolówki także szachownicowy układ gruntów. Omawiając 'ten ostatni system podziału ziemi należy zwrócić uwagę na
stosunki prawno-własnościowe panujące w róŻinych kategoriach
wsi, ponieważ one decydowały o tym w jakim kierunku i natężeniu postępował podział. We wsiach szlacheckich nie było żadnych
przepisów ograniczających dzielenie ziemi. Panowało tu zwyczajowe prawo polskie polegające na tym, że cały majątek dzielono
między synów, przyjmując zasadę, że każdy spadkobierca winien
otrzymać po kawałku ziemi z każdego zagonu, działu czy pola.
Rygorystyczne realizowanie prawa spadkowego doprowadziło do
wprost niewiarygodnego rozdrobnienia ziemi tak, że dalsze .dzielenie stawało się już niemożliwe. Oczywiście, rozdrobnienie ziemi
uniemożliwiło nie tylko wprowadzenie racjonalnej gospodarki
rolnej, ale stawało się wprost uciążliwe nawe!t dla rolnictwa opartego na tradycyjnych systemach gospodarowania czyli na trójpolówce. Wsie chłopskie nie uległy tak daleko posuniętemu rozdrobnieniu, tylko dlatego że proces dzielenia ziemi rozpoczął się
w nich znacznie później tzn. od połowy XIX wieku, czyli od
chwili przeprowadzenia uwłaszczenia.

�573

572
Na ornawianych terenach wydanym przez władze zwierzchnie
aktem prawnym, który wywarł decydujący wpływ na rozwój kultury ludowej był ukaz uwłaszczeniowy czyli akt zniesienia pańszczyzny i nadania chłopom na własność ziemi. Nastąpiło to w roku 1864 rozporządzeniem ,,0 urządzaniu włościan" i ,,0 urządzaniu gmin wiejskich" wydanym przez rząd Rosji carskiej. Jeden
z artykułów rozporządzenia głosił że: "Prawo własności nadaje
się wszystkim wogóle włościanom, pósiadającym osady (tj. kolonistom, rolnikom, półrolnikom, ogrodnikom, chałupnikom i innym)
niezależnie od tego, na jakiej zasadzie posiadają ziemią i jakie
spełniają powinności". Akt uwłaszczeniowy wydany przez Rosję
poprzedził dekret o uwłaszczeniu włościan wydany w czasie Powstania Styczniowego przez Rząd Narodowy pod datą 22 stycznia
1863 r. Artykuł pierwszy tego dekretu brzmiał: "Wszelka własność ziemska, jaką każdy gospodarz dotąd' tytułem pańszczyzny
lub innym tytułem posiada, wraz z należnymi do niej zabudowaniami mieszkalnymi i gospodarczymi, tudzież prawami i przywilejami do nich przywiązanymi - od daty niniejszego dekretu staje
się wyłączną i dziedziczną dotychcżasowego posiadacza własnością
bez żadnych jakichkolwiek bądź obowiązków lub czynszóW, danin
lub pańszczyzny, z warunkiem jedynie opłacania przypadających
z niej podatków i odbywania należnej służby krajowej". Mimo że
Dekret Powstańczego Rządu Narodowego nie mógł być zrealizowany z powodu upadku powstania zaważył na treści i czasie ogłoszenia wspomnianego wyżej ukazu uwłaszczeniowego.
Chłop otrzymując ziemię na własność stawał się faktycznie jej
samodzielnym użytkownikiem i musiał od tego momentu sam decydować prawie we wszystkich poczynaniach gospodarczych gdy
w okresie przed uwłaszczeniem działalność chłopa zdeterminowana była przez pańszczyźniano-feudalne stosunki prawne, przez
prawo zwyczajowe i tradycję oraz nawyki. To długotrwałe ograniczenie możliwości samodzielnego działania spowodowało, że kultura chłopska zmieniała się w bardzo powolnym tempie i zachowywała wiele elementów kultury tradycyjnej epok wcześniejszych. Postęp tej kultury wyznaczały niekiedy odgórne dekrety,
ustawy i instrukcje. Niejednokrotnie w okresie rozwoju folwarku

Ryc. 1. Zwarty szereg zabudowań gospodarczych z wydzielonymi
Wieś Dubiny, pow. Hajnówka. Fot. autor, 1961 r.

Ryc. 2. Zwarta
Domy z XVIII

ogrodami.

zabudowa w Nowym Dworze, pow. Dąbrowa Białostocka.
i XIX w., o jednakowym
planie i konstrukcji.
Fot. autor,
1962 r.

�575

574
pańszczyźnianego narzucały one wsi określone i jednolite wzorce
kulturowe.
W badaniach nad budownictwem ludowym terenów wschodniej
Polski uderza często badacza identyczność rozplanowania, konstrukcji i plastyki budynków. Ilość budynków i ich rozmiary regulowały niejednokrotnie określone przydziały drzewa z lasów rządowych czy folwarcznych. Wystarczyło ono często na postawienie
chałupy złożonej tylko z sieni, izby i komory. Budynki takie mogli
budować cieśle folwarczni, którzy kierowali się wytycznymi instrukcji otrzymanych od dworu. Przykładem takich instrukcji
wydawanych przez wielkich właścicieli ziemskich są m. in. wydane w 1783-1785 r. "Ustawy powszechne dla dóbr moich rządców" księżnej Anny Jabłonowskiej, która właśnie na Podlasiu
miała największe po królu majątki ziemskie.
Oczywiście to nie tłumaczy faktu istnienia zróżnicowania regionalnego w budownictwie ludowym na tych terenach, ponieważ
współcześnie występujące typy budownictwa na Podlasiu nie są
wyłącznie wynikiem rozwoju form budowlanych po okresie uwłaszczenia chłopów. Przed tym okresem istniały na Podlasiu conajmniej trzy typy domów: a) typ domu reprezentatywny
dla
szlachty mazowiecko-podlaskiej i dla wsi zachodniego Podlasia,
b) typ domu reprezentatywny dla obszarów zamieszkałych przez
element litewski na północno-wschodnich krańcach Polski oraz
c) domy występujące na obszarach wschodinich zamieszkałych
przez element ruski i białoruski. Poszczególne typy domów charaktery;zowały się odmiennym układem wewnętrznym. I tak: domy, umownie nazwane "domami szlachty mazowiecko-podlaskiej"
posiadały sień, izbę, kuchnię, alkierz i komorę lub dwie komory
w układzie dwutraktowym z centralnym systemem ogniowym.
W typie "litewskim" sień i kuchnia były usytuowar.e pośrodku
budynku a po ich bokach leżała izba oraz komory. Natomiast typ
"białoruski" miał układ jednotraktowy z charakterystycznym tzw.
ruskim piecem. Poszczególne pomieszczenia jak "pristienoki",
izby, sienie, komory oraz chlewy następowały jedne po drugich
tworząc wąskie i długie budynki. To zróżnicowanie form nóleży
łączyć z odmiennym żywiołem osadniczym napływającym tu od

XIV do XVIII wieku. Podlascy właściciele ziemscy wydając własne ustawy opierali się niejednokrotnie na zastanych i wypracowanych już formach budowlanych, co najwyżej doskonalili je i zatwierdzali jako obowiązujące. Np. wydane w XIX w. "Wzory do
budowli włościańskich" zalecają budowanie domów o planie
czwórdzielnym z centralnym systemem ogniowym, takie same
TABL.1.

II

Q

TYPY DOMOW NA PODLASIU

III

II

Ul

IV

-9=J-

IV

V

a
b

E

I
II

IV

V

VI

VI1

~
_lo

c
c. Typ reprezentatywny
dla szlachty mazowif'cko-podlaskiej
i wsi zachodniego Podlasia
(o układzie dwutraktowym
z centralnie
usytuowanym systemem ogniowym). Wieś Kolnica, pow. Augustów. I - sień, II kuchnia, III - alkierz, IV - izba. Rys. autor, 1962 r. b. Typ reprezentatywny dla obszarów zamieszkałych przez ludność litewską. Wieś Oszkinie,
pow. Sejny. I - sień, II - kuchnia, III - komora IV - izba, V - izba.
Rys. autor, 1962 r. c. Typ z obszarów wschodnich,
zamieszkały
przez
ludność ruską i białoruską.
Wieś Nowo Berezowo, pow. Hajnówka.
I p;'istienok, II - izdebka, III - izba, IV - sień, V - komora, VI - chlew,
VII - chlew. Rys. autor, 1960 r.

�576
jakie widzimy we wsiach szlachty mazowiecko-podlaskiej i na zachodnim Podlasiu.
Ukaz uwłaszczeniowy dał chłopom ziemię, ale nie zlikwidował
starych systemów gospodarowania, które w zestawieniu z gospodarką rolną rozwijającą się na innych terenach pod wpływem stosunków kapitalistycznych ocenić trzeba jako prymitywne i zacofane. Ukaz uwłaszczeniowy nie likwidował szachownicy pól mimo
że zrobił to podobny akt uwłaszczeniowy wydany pół wieku
wcześniej w zachodniej części kraju, w Poznailskiem znajdującym
się wówczas pod zaborem pruskim. Ukaz uwłaszczeniowy
z 1864 r. przekształcający w zasadniczy sposób układ.y_społecznogospodarcze nie zmienił w przeciwieilstwie do wspomnianej poprzednio ustawy włócznej obrazu osadJnictwa terenów Mazowsza
i Podlasia-, i nie zerwał z wprowadzonymi przez tę ustawę systemami gospodarowania opartego powszechnie o trójpolówkę. Nie
należy jednocześnie zapominać, że pomiara włóczna utwierdziła
system pailszczyźniany tworząc jedynie ramy, w których mógł
się obracać chłop pańszczyźniany, ukaz uwłaszczeniowy natomiast
był aktem stwarzającym możliwość wprowadzenia stosunków kapitalistycznych na wsi. Obserwując obraz współczesnej kultury
ludowej możemy w pewnym stopniu zorientować się w nasileniu
procesu przemian wsi podlaskiej.
Chłop po uwłaszczeniu stał się odrazu producentem i sprzedawcą plonów swej pracy, musiał też być nakładcą i inwestorem. Powodzenie jego gospodarki uzależnione było od własnej inicjatywy
i umiejętności wykorzystywania nowych zdobyczy agrarno-technicznych i przystosowania się do nowych warunków społecznych.
Oczywiście musiały istnieć pewne bodźce ekonomiczne, które by
kierowały go ku intensyfikacji własnego gospodarstwa rolnego.
Bodźce te mogła tworzyć gospodarka państwowa. Niestety chłop
podlaski skrępowany był w dalszym ciągu nie uregulowanymi
stosunkami ekonomiczno-społecznymi. Należy również przypomnieć, że po uwłaszczeniu chłop podlaski mimo że otrzymał ziemię
nie uzyskał wolności narodowej. Rząd Rosji carskiej nie był zainteresowany w polepszeniu warunków życia chłopa polskiego.
Bezpośrednim powodem zahamowania procesu kapitalizacji wsi

577

Ryc. 3. Zagroda

po komasacji

Ryc. 4_ Chlew z atykiem.
Czajewszczyzna,

samorzutnej. Wieś Pokomosze,
Fot. autor. 1962 r.

pow. Suwałki.

Fundame:it
kamiermy,
ściany
z niny.
pow. Suwałki. Fot. autor, 1962 r.

Wieś

�578
podlaskiej była szachownica gruntów i wszelkiego rodzaju senvituty pastwiskowe, leśne, wodne itp. Mimo trudności w bardziej
uświadomionych wsiach przeprowadzono w XIX w. komasację
samorzutnie. Polegała ona na tym, że wszyscy mieszkańcy wsi do-

579
czy trzech kawałkach. Mógł on na nowo otrzymaną działkę zwaną
kolonią przenieść swoje budynki tworząc w ten sposób rodzaj osady jednodworcznej czyli osadę fermową. W wypadku gdy wszyscy
gospodarze przenieśli swoje budynki na kolonie, wówczas stara
wieś znikała a na jej miejsce powstawały rozrzucone pojedyncze
zagrody. Komasacja nie zawsze musiała likwidować starą wieś.
W ostatnich latach istniała tendencja, by tworzyć no\ve kolonie
bez przenoszenia budynków po to by nie likwidować wsi, która
w swoich tradycyjnych formach osady skupionej lepiej odpowiadała wymaganiom życia zbiorowego. Oprócz zmiany w osadnictwie
i układzie pól scalanie gruntów przyśpieszyło także wprowadzenie nowych systemów gospodarowania takich jak trójpolówka
indywidualna, czwórpolówka i płodozmian.
Ostatnie stulecie charakteryzuje
się istotnymi zmianami tak::e
w dziedzinie budownictwa ludowego. Przy powstawaniu nowych

Ryc. 5. Fragment
zagrody A. Morza. Wieś Nowa Wieś, pow. Suwałki.
Ryc. 6. Spichrz świreń o dachu slegowym. Wieś Michnowce, pow. Sejny.
Fot. autor, 1962 r.

browolnie godzili się na połączenie gruntów leżących w szachownicy i wydzieleniu nowych kolonii, sami finansując jednocześnie
koszty pomiarów. Komasacje samorzutne przeprowadzono w niektórych wsiach szlacheckich a dość powszechnie w Augustowskiem i Suwalskiem. Niezależnie od komasacji samorzutnej już
pod koniec XIX \"l. zaczęto przeprowadzać komasacje urzędowe.
Główne nasilenie prac przy scalaniu gruntów następuje dopiero
w pierwszym ćwierćwieczu naszego stulecia. Przeciągają się te
prace na okres dwudziestolecia międzywojennego
i do chwili
obecnej nie zostały ostntecznie zakOllczone.
Komasacja gruntów stworzyła nową formę osadniczą i ułatwiła
\vprowadzenie nowych systemów gospodarowania. W wyniku komasacji chłop otrzymywał ziemię w jednym, najwyżej w dwóch

Ryc. 7. Spichrz,

świreń

w zagrodzie Br. Lipca. Wieś Romanowce,
Sejny. Fot. autor, 1962 r.

pow.

�581

580
osiedli zagród i budynków nie trzymano się ściśle tradycyjnych
wzorów, ale dążono do jak najodpowiedniejszego przystosowania
ich do aktualnych potrzeb gospodarstwa. Przede wszystkim zwiększała się ilość budynków i wzajemne ich usytuowanie w zagrodzie. Zagrcdy kolonijne zbudowane były w regularny prostDkąt,
natomiast zagrody leżące we wsiach jeszcze nie skomasowanych
wydłużały się zarówno przez dostawianie w jednym szeregu do
istniejących budynków budynków nowych, jak i przez dzielenie
wzdłużne samego siedliska. Zmienia i różnicuje się także wewnętrzny układ domu. Formą zanikającą są domy jednotraktowe,
natomiast rozpowszechniają się domy o układzie dwutraktowym
z centralnym systemem ogniowym o wielu lokalnych odmianach.
Nie małą rolę odegrała zmiana materiałów i technik budowlanych.
Spośród zmian jakie zostały wprowadzone w budownictwie lu-

Ryc. 9. Szczyt domu J. Dawidowskiego.
Dom budowany
przez Rosjan staroobrzędowców
około 1920 r. Wieś 2yliny, pow. Suwałki. Fot. autor,
1962 r.

Ryc. 8. Dom a układzie czwór dzielnym (sień, kuchnia,
Wysoka Góra, pow. Suwałki. Fot. autor,

izba, alkierz).
1962 r.

Wieś

dowym nie wszystkie można tłumaczyć względami utylitarnymi.
Niektóre z nich wynikały z potrzeb estetycznych i prestiżowych.
Na podstawie omówionych powyżej materiałów historycznych
i współczesnych potraktowanych
wyrywkowo, starano się wykazać, że osadnictwo i budownictwo ludowe w takiej formie jaką
rejestrujemy obecnie na terenach wschodnio-północnej Polski jest
wynikiem długiego procesu rozwoju i że na wykształcenie się
istniejących dziś różnych typów osadnictwa i budownictwa 'ludowego decydujący wpływ wywarły: a) odgórne (państwowe) zarządzenia, ustawy i działalność gospodarcza, b) zróżnicowanie
etniczne ludności (Polacy, ludność ruska, Litwini), c) zróżnicowanie społeczne (szlachta zagrodowa, bojarzy, chłopi pańszczyźniani. i inni), d) zróżnicowanie ekonomiczne i zawodowe, e) różne modele życia stwarzane przez poszczególne pokolenia.

�583
MARIAN

POKROPEK

SO:.v1E HISTORICAL
TRADITIONS
IN COMPARISON
WITH MODERN
CULTURAL
CHANGES
IN VILLAGES
OF NORTH-EASTERN
TERRITORIES
OF POLAND
Summary
The ethnographic
differentiation
of NorthEastern
territories
of Poland
is the result of collision of different
cultural
systems represented
by three
ethnic
elements:
the Polish,
the Lithuanian
and the Russian
ones, as
well as by various social elements:
peasants,
Masovian
gentry and Russian
gentry
called boyars.
The contact
of various
waves of colonists
caused
a development
of specific
culture
in which
beside
elements
recently
brought
and interacting
new elements
came into being.
The pOllitical, social and economic domination
of the Polish Commonwealth
in progress
since the XV century
on that
area helped
to an
unification
of settlement,
economic and social relations
which can be now
historically
traced.
In 1557 a law called pomiaru włóczna was promulgated
for those provinces marking
the dawn of new colonization
and economic systems functioning in some of those territories
up to now, Above pom'iara włóczna
has been regulating
the spatial make up of the villages,
contributing
to
the unification
of the farming
systems, introducing
a common three-field
system of agriculture
and reforming
ownership
and other legal relations.
In the period of the manorial
bonaage follOWIng the above pomiara włóczna decree
a gradual
development
of the folk culture
had been taking
place regulated
by decrees,
ordonances
and instructions
aiming to force
upon the villages a priori determined
and uniform
culture standards.
The
charter
which exerted
a decisive influence
upon the development
of folk
culture
was a law promulgated
not before 1864, by which legal act the
bondage
had been abolished
and the peasants
given the earth for their
prosperity.
Although
that ordonance
did not directly
liquidate
the old
settlement
forms and farming
systems, yet it had created convenient
conditions for an introduction
of new social and economic relations.
Against
the background
of above mentioned
historical
facts we can
more thoroughly
describe the development
of folk colonization
and architecture
on the territory
oi North-Eastern
Poland and give an explanation
of the origin of particular
forms. Up to now, on the above territory
o:Je
can find the described
forms which are the result
of ordonances
and
instructions
proclamed.
Still lasting
are also characteristic
forms, being
the result of ethnic and social differences:
gentry and peasants
from the

provinces of Mazovia and Podlasia, Lithuanian
and Russian - Byelorussian
elements.
An important
element
in the development
of new settlement
forms
of folk architecture
was the integration
of the grounds carried out in some
territories
by the end of the XIX th and in the XX th centuries.
The
integration
changed
the configuration
of the grounds evoking changes in
the configuration
of the villages and farms. An important
role was also
played by the late application
of materials
and architecturel
technique
as well as by the change of aesthetic
inclinations.

MAPbHH

IIOKPOII3K

HEKOTOPhIE J1CTOPJ1QECKJ1E TPA,IJ;J1IJ;J1J1
J1 COBPEMEHHhIE IIPEOEPA2KEHJ1H KYJIbTYPhI
,IJ;EPEBEHh HA CEBEPOBOCT01{HhIX 3EMJIHX IIOJIbIIIJiI

3THorpa&lt;pHqeCKaF! ):IHcPcPepeHll;J1al..\J1R3eMeJIb ceBepO-BOCTO··lHOH:!IOJIblIlH RBJIfleTCF! pe3YJIbTaTOM CTOJIKHOBeHJ1F!pa3HOpO):lHblX KyJIbTypHblX
CHCTeM, Ilpe):lCTaBJ1TeJIRMHKOTOpblX F!BJIRIOTCRTpJ1 3THJ1qeCKHX 3JIeMeHTa:
IlOJIbCKJ1H:,JI:VITOBCKJ1H:,
PYCCKJ1H:J1 TpH COl..\J1aJIbHbIX3JIeMeHTa: KpeCTbRHe,
Ma30Bel..\Koe ):IBOpRHCTBOJ1 pyccKoe il;BoprrHcTBo', TaK Ha3bIBaeMble 50Rpe.
CTOJIKHOBeHJ1e Tpex pa3HblX IlOCeJIeHQeCIUlX BOJIH Bbl3BaJIO nORBJIeHH(
CIlel..\HcPHQecKOH:KyJIbTypbl, B KOTOpOH:HapR):IY c HaHOCHbIMJ18JIeMeHT2.MJ1.
B33J1MHOHa ce6R BJIJ1RIOIl.\J1MJ1,
B03HHKJIJ1 HOBbie 3JIeMeHTbI.
TIpoAomKaIOll.\eeCR ell.\e c XV BeKa nOJIJ1TJ1QeCKo-C0l..\HaJIbHOeJ1 3KOHOMHQeCKOe rOCYAapCTBO PeQJ1 IIOCIlOJIHTOH:cIloc06cTBOBaJIO YHJ1cPl1K3Il;HJ1
IlOCeJIeH'-IeCK:VIXH 3KOHOMH'-IeCKO-COIl;HaJIbHbIX
OTHoIlieHHM, KOTopble MO)KHO cerOAHR y'-IeCTb c J1CTOpl1QeCKOH:TO&lt;IKl1 3peHl1R. B 1957 rOAY H3AaH
6blJI AJlF! 3THX 3eMeJIb 3aKOH, TaK Ha3bIBaeMaF! "IlOMRpa BJlYQHa", KOTOpbll"1 c03AaJl HOBbie nOCeJIeHQeCKi1e :VI3KOHOMl1QeCIUleCJ1CTeMbl, &lt;PYHKIl;HOHJ1PYIOll..\HeHa HCKOTOpblX TeppJ1TOpllJRX ):lO ceroAHHlIlHero ;:lHB. YnOMRHYTbI(1 3aKoH pery.'lHpOBaJI IlpOCTpaHcTBeHHyIO cHcTeMy .~epeBeHb, yHlIJqHII.\HpOBaJl CJ1CTeMYX03fl(ICTBa, BBOAF!KOJlJIeKTHBHYIOTpeXIlo.TIbHyIO ClIJCTe~IY J1 pecPopMHpYF! COOCTBeHHlIJQeCKl1eH IOpHAHQeCKlIJe OTHOllleHHF!.
B W.lCTYIlllJBlIlellI naCJle 3aKOHa "noMHpa BJlY'-IHa" IlepJ10Ae KpenOCTHHCleCKO';:1
ycaAb6bl H&lt;lQaJIOCbMeAJIeHHOe pa3Bl1THe Hap0;:\HOM Ky.rJbTyphl npe;'\oITpe.~e.'lBeMOe AeKpeTulIIH, 3aKOHaMJ1 H HHCTpyKIl;HHMH,3a,L\aQeM KOTOpblX
ÓbI.'lO HaBF!3aTb ,lIepeBHRM onpeAeJleHHble
l1 OAHOpoAHble l;:yJlbTypHble

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10330" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10308">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/392c50259a33ebf2feaaa260eb6a5c04.pdf</src>
        <authentication>bb3dadace1439b48e2ed5d665161ab41</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122844">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:289</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122845">
                <text>1966</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122846">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:258</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122847">
                <text>Różne / LUD 1964-65 t.50</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122848">
                <text>LUD 1964-65 t.50, s.775-800</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122849">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122850">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122851">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="122852">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122853">
                <text>INDEKS
Aarne A., 644, 687
Abu Zakarija, 252, 293
Adamska-Zawistowicz
K.,

NAZWISK

10,

741

AI-Omari, 293
Anel B., 332, 333
Anikin W. P., 647
Ankermann B., 321
Antoniewicz W., 10, 739, 740
Arbatsky J., 408
Arłamowski K., 520
Arseniew W., 15, 21, 124
Aztek-Anonim,
313
Ba2h A., 453
Balus H., 337
BaranO\\7ski B.. 411-430
Barthel S., 332
Bartok B., 408
Barycz H., 694
Basset R., 243, 246-8,
257, 293
Baumann
., 321
Baumgarten
K., 561
Bazielich B., en
Behm F., 338
Beitel R., 434
Benes J., 656
Benfey T., 644
Bentzien U., 56:2
Bering V., 352
Bernardino de Sahagun, 298
Bielajew W., 408
Biały Z., 596
Bize P. R., 351
Vidal de la Blache, 441
La Blanchere, 24.1

652,

AUTOROW

Blaszczyk S., 667
Boas F., 182
Bodrogi T., 332
Bogoraz W., 11, 126
Bohdanowicz J., 207, 526-556
Bose F., 408
Bouliere F., 351
Borowy.,
10
Bottger W., 335
Brautigam H., 335
Broca P., 350
Brunner K., 439
BrUckner A., 520
Bujak F., 372, 587
Bulanda E., 10, 126
Burszta J., 433, 440, 520, 652
Bystroń J. St., 453, 535, 586
Cerch:l S., 591
Chałasiński J., 588
Charkow W., 501
Chmielewska B., 431
Churchill W., 333
Ciołek G., 520, 740
Ciszewski S., 590, 593
Cocchiara, e41-646
Croce B., 645
Czapiński K., 590
Czarnowski S., 589
Czeboksarow J. J., 207
Czechowiczowa N., 740
Czekanowska A., 392-410
Czekanowski Al. 121
Czekanowski J., 9, 78, 122, 152, 155,
182,

207,

342,

467, 499, 520

353-369,

397,

408,

�776
Czerski J., 121
Czeżowski A, 121

777

El -Bekri, 236-241, 245, 250, 257, 263,
273, 293
Edrisi
., 293
Egli H., 629
Eicksted t E., 374
Erich O. A. 434
Estreicher K., 8, 740
Ewald Z .. 408

Gajek J., 126, 321, 433, 493, 510, 515,
520, 527, 597, 629-634,
690-69:3,
747
Gajek O. (G. O.), 510, 520
Galhano F., 322
Gheerbrandt
A., 315
Geisler W., 435
Geldern-Heine
R, 333
Gerlach-Kłodnicka
J., 4.
Gerner E., 332
Gilewicz A, 506, 520, 521
Glapa A, 453
Glinka J., 190
Gloger Z., 521
Gładysz M., 592, 740
Godlewski W., 121
Godycki M., 2.07
Goldberg J., 653
Gondzikiewicz
W., 9
Gorki M., 645
Gestomski A., 411
Graebner F., 333
Grelier J., 439
Gross F., 589
Gsell St., 294
Guhr G., 332
Gunda B., 563, 651

Fagnan E., 294
Falkowski
J., 520
Fastnacht
A, 508, 520
Field H., 323-4
Finsterbusch
K., 335
Fischer H., 332
Fischer A., 433, 479, 5::0
Flatt B., 416
Fournel H., 231, 236, 294
Frank E., 324
Franko L, xx
Frankowska
M., 140
Frankowski
E., 451
Frazer L. B., 644
Fridolin J .. 122, 182
Frobenius L., 321
Fryczowa lVI., 636-9, 691-5
Fuchs P., 326-8

Haberlandt
A, 439
Haberlandt
E., 336
Haberlandt
M., xIV
Hagen B., 122. 182
Hansen W., 435, 447
Harasymczuk
R, 378
Harmjanz H., 526
Hartwig W., 332, 565
Hatt G., 305
Heger F., XVI
Heichelcheim
F. M., 436
Heidenreich
B., 7-13
Jleinrich Ch, 56(j
Heitz G .. 567
Helbok A., 437
Held O., 566
Helmigk H. J., 445
Helmut R, 328-9

Damm H., 331, 667
Dąbkowski P., 503, 520
Debec G. F., 250, 207
Degh Linda 636-9
Dekowski J. P., 653
Delimat T., 433, 635, 668, 745-747
Djoudjeff S., 403
Dobrowolska A, 433
Dobrowolska D., 592-3
Dobrowolski K., 535, 625, 635
Doutte E., 243, 259, 293
Droogleever B. F., 182
Drozdowski Z., 207
Dybowski B., 121
Dziewicka M., 594

Hennih
., 630
Henzel T .. 152, 155, 182, 183
Herodot, 239, 244, 256
Hildebrandt
G., 468
Hirt
., 369
Horacek M., 656
Horalek K., 696
Haltker G., 333
Hrabyk P., 521
HrdliCka A, 11, 17, 81, 121, 127, 183
Hryncewicz-Talko
J., 121, 128, 184
Huet J. A, 351
Hunziker P., 630
Huppertz B., 435
Huxley J. S., 349
Ibn al-Fagih al Hamadhani,
x, 212
Ibn al- Warraga, 237
Ibn Chaldun,
Ibn Khaldoun,
231,
234-9, 251, 253, 258, 266
Ibn Idhari al-Marrakuszi,
234-5
Ibn Haukal, 242, 251, 294
Ibn Salam, 237-8
Israel H., 337
Jackowski A, 587
Jacobeit W., 338, 418, 557, 1::49
Jankowski
M., 122
Jaroszewski Z., 417
Jaśkiewicz B .. 521
,Jasicki B., 207
Jaqut
,238
Jaworska-Kopczyńska
B., 601-623
Jochelson W., 12, 126
Johnova H., 656
Jostowa W., 740
Kaczmarczyk
Z., 521
Kaczorowska L., 207
Kaindl R F., XVII
Kaiser K., 526, 530
Kalina A., 2-7
Karadzić V., 643
Karłowicz J .. 473, 521
Kaukonen V., 649
Kazimierski
J., 653

Kiersnowski
R, 455
Kiparsky V., 373
Kitowicz J., 694
Klatzman J., 422
Klimek S., 153, 183, 343
Klocke F., 565
Klonowski F., 740
Knussmann
R, 207
Koch G., 333
Kolberg O., 378,408, 535, 743
Kollar J., 643
Kołłesa F., 'i.08, 696
Konopiński T., 417
Korippus, 234, 240
Korpakowa N. P., 647
Koswen M. O., 352
Kot.ula F., 468, 521, 596
Kramafik J .. 418
Krandżala
D., 620
Krassowski W., 521
Kroeber A L., 341-6
Krohn J., 644
Król J. A, 588
Krzywicki L., 77
Kuba L., 408-9
Kucha'rska J., 643
Kuczyński A, 352
Kuhać F., 402, 409
Kula W., 422
Kuliszer J., 438
Kunst J., 409
Kunz L., 338, 656, 740
Kuryłowicz J., 369
Kwitka K., 396, 409
Labuda G., 433, 529
Lajos B., 409
Lange R, 378-390
Larson K. E., 334
Laufer C., 334
Lauffer O., 450
Lech J., 740
Lehmann R., 336
Leon J. Afrykańczyk,
273, 286
Leser P., 562

•

240, 243, 2B,

�778
Lew S., 467-524
Lewicki T., 230-294
Lewin M. G., 122, 139, 205, 123, 207
Levi-Provenc;al E., 249, 294
Li-chi, 183
Ligęza J., 592
Lips E., 337
Litwin E. S., 647
Lompa J., 635
Lorentowicz J., 591
Lorentz S., 740
Loth E., 9
Lawie RH., 439
Lonnrot K, 649, (;93
LubE'cka Z., 10
Łarkin W. G., 122, 181, 183
Łaszczyńska O., 507, 521
Łukasin S., 624
Maak, 121
Machinko Z., 207
Makłaj M., 332, 352
Malicki L., 740
lVIalinowski B., 334, 339
Malowist M.. 654
Manugiewicz J., 418
Marcy G., 242, 294
Martin R., 8, 193, 205, 207
Masqueray E., 295
Matieska, 11, 17
Matuszewska
B., 542
Matuszewski J., 411
Meier P., 645
Meillet A, 369
Meitzen, 630
Montandon G., 122, 183, 344
Moschkau R.. 338
Moszyński K., 250, 273, 278, 295, 365,
375, 409, 418, 433, 468, 492, 522, 527,
741
Motylinski A., 241, 249, 295, 261,
Moulieras, A., 295
Michalski L, 153, 183, 207
Mielczarska W., 461
Mieletynskij E., 641

779
Mielke R, 439, 444
Miladinow D. i K., 682, 683
Milewski T., 297-320, 369, 370
Misińska M., 653
Muddendorf, 122
Musiat S., 565
l'vlUhlmann, 339
lVIydlarski J., 208, 242
Nadarow G., 121, 127
Nasz A., 468, 522, 542
Nehring W., 10, 12
Neumann S .. 562
Nevermann H., 334
Niederle L., XIII, 365, 370
Noy Dov, 324-6
an Nuwajri, 234
Olędzki J., 540
Ernesto Veiga de Oliveira,
Oosterwal G., 340
Oschinsky L., 208
Otremba K, 438

322

Pacewiczowa-Hołub
Z., 623
Paczoski J., 345
Parain Ch., 563, 650
Pasznyeki B., 520
Pawłowska J .. 542
Pazdur J., 741
Peesch R., 560, 648
Persowski F., 510, 522
Pessler W., 434
Petal' P., 673-4
Petri. 124
Pfeiffer G., 447
Piekarski E., 18, 77, 78
Pieńkowska H., 741
Pietkiewicz K., 741
Pietraszek
E., 585-598
Piłsudski B., 17, 81
Plwocki K., 586,' 741
PlessingErowa A., 656
Plischke H., 334
Podolak J., 601-628, 660
Pokropek M., 568-581

Polivka J., 684
Polonee A., 657
Poniatowski S., 7-229, 436
Porzeziński W., 369, 371
Potkański K., 371
Primovski A, 673
Prokopiusz, 253, 264
PrUfferowa-Znamierowska
lVI., 664,
701-743
Pudlo K., 426
Puskaitis-Lerhis
A, 640
Radaeki Z., 433
Radcliffe-Brown,
339
Radig W., 439, 444
Ranke F., 458
Reay lVI., 329-31
Reicher lVI.,9
Reinfuss R, 468, 479, 522, 591
Reinhardt, 409
Rhys Davis T. W., 295
Richter H., 468, 493, 522
Roger J., 635
Rogoziński-Szolc
S., 321
Rohr E., 526
Romańska H., 636, 673-4, 695-99
Romer E .. 122
Rose F., 334
Rospond S., 507, 522
Rozwadowski J. lVI.,365, 369
Rudnicki lVI., 373-5
Runge S., 417
Rychliński S., 589
Saller K .. 205
Schebest3. J. P., 333
Sehesier E., 334
Scheuermeier P., 449, 630
Schier B., 468, 522, 630
Schleicher A., 369
Schlenger H., 4-37, 453
Schlenther U., 337
Schmidt L., 563
Schmidt W., 333
Schmitz C. A, 334
Schrenck S., 121, 127, 129, 183

Schultze L., 299
Seedorf W., 448-9
Seler E., 299
Sellnow L, 339
Semkowlcz W., 507, 522
Seweryn T., 586, 668, 741
Shirokogoroff S. M., 183
Sieroszewski W., 78
Simiczijew K., 675-690
Skurpski H., 741
Smith P. S.. 333
Smorczewski A., 420
Smyth W. H .. 240
Snow Ch., 183
Sobczak T., 421
Sobiescy M. i J., 386
Soboni6wna lVI., 153, 183
Sokalski P., 396
Sokolow, 645
Solarz I.. 587
Spamer A, 433
Spasowski W., 589
Speiser F., 333
Spławiński-Lehr
T., 366, 375
Sroka Cz., 387
Stahl P. H., 563
Steinitz W., 558
Stern L., 336
Sternberg, 77, 78, 124
Sh;ślicka W., 208, 245, 348, 350, 352
Stillfried B., 333
Stika J., 602-28
Stoin E., 409
Stoin V., 398
Stojak A, 594
Stołyhwo K., 9, 17, 82, 208
Strzała K .. 646-7
Strzelecki A, IX
Styś W., 522
Suboczowa M., 741
Suchodolski B., 588
Syska H., 588
Szachmato'N A., 365, 371, 373
asz-Szammachi,
237, 238, 248, 253,
258, 260, 262, 295
Szczotka S., 624

�780
Szewczykowa-Bittner
672
Szlagowski Z., 420
Szmyd P. N., 139
Szrenk, 77

H,

Ślaski K., 433, 529
Świątkowska
J., 10
Świerć P., 635
Tax Sol, 349
Tegengren H., 563
Terner F., 337
Thilenius G., 333
Thompson S., 325
Thurpwald
R., 321 339
Tischner H., 335 '
Tłoczek L, 469, 522, 741
Topolski J., 420
Treide B., 338
Tudorowska.ia J. A, 647
Turnau L, 654-5
Turski R., 594
Tylor E. B., 644
Wanckel W., 566
Wanke A, 155, 184, 20B
Wasilewicz G. M.. 208
Weinhold K., 11
Weinhold R., 561
Weiss R., 629-634
Welon Z., 208

657, 665,

Wendt R., 566
Westermann
D., 321
Wierciński A, 184
Wiesiełowski
., 64~
Wiora W., 410
Witkowski M., 121
Wokroj F., 121-210
Wolf S., 337
Wolski K., 3'22-·~, 511, 523
Wołkow F., 124, 510, 523
Wossidlo R., 566
Wróblewski T., 431-4€4, 527
Wrzosek A, 9
Wunderlich W., 565
Wychodcewa P. S., 656
Wypych K., 323-9, 339, 341
Vasiljević M., 399, 400
Vakarelski Chr., 564, E'B4
Virchow R., 129, 156
Zaborski O., 452
Zahlada N., 418
Zelenin D., 510, 523
Zender M., 433, 462, 526
Zwiercan A, 480, 523
Zwolakiewkz
H., 634-5
Żganec V., 402, 410
Żyga A., 641-6
Żywirska M., 591

INDEKS

ETNOGEOGRAFICZNY

Afryka
Afryka, 230-336
Arabowie, 230-326
Eerberowie,
230-326
Ceuta, 236
Grupy etniczne Kameruńskie:
Bantu, Semibantu,
Chamito-Semici, Hausa, Sudańczycy
(Czamba),
lVIburu, (Bute), Pigmeje (Babinga),
Kanuri, Arabowie, 321
Kajruan, 235, 237
Kamerun, 321-2
Kaukau (Gao) stolica plemienia
Songhaj, 238
Libijczycy, 238
Oaza Wargla (pół. Sahara), 252, 257,
286
Plemię, plemiona: Azqar, 276
berberskie,
235
Berghwata, 245
chamickie, 323
Dżarawa, 266
Fadila, 257
Ghomara, 237
Guancze (wyspy Kanaryjskie),
239, 245
Kutama, 269
Lamtuna, 237
Lawata, 256
J\bddasa, 238
Songhaj (śr. Niger), 238
Warfadżdżuma,
267
Sahara, 253, 326-7
Sudan zach., 238
Sus, 237

Szczep, szczepy: Anakazowie,
327
Bera, 337
Borku, 326-7
Dozowie, 326-7
Ennedi (Belebe), 326-7
Goranów, 326-7
Karnadjadowie,
326-7
Sanhadża,
Zen aga, 238
Tibesti, 326-7
Unjadzi (Wanja), 326-7
Trypolis, 231
Tripolitania,
234
Tunezja, 234, 239
Ameryka
Aztekowie, 297-320
Dolina Meksyku, 297
Indian pochodzenie, 121, 127
Indianie Dakota, 337
Szczepy brazylijskie:
Tapirape,
pinamba, 337
Australia
Australia,

328-9

A7.ja
Azja, 7-229
Azja północna, 352
Ainosi, 122
Amur, rzeka, 90, 102
Amuru dorzecze, 133
mapa, 18
Arabia, 323
Bajkał, 80

326,

Tu-

�783

782
Buriaci, 129
Chabarowsk, 20, 82
Chałchasi. 129
Charbin, 19
Chiny, 335
Chióczycy, 15, 31, 32
Chińczyk-ogrodnik,
39
zielarz, 86, cieśla, 91
Czolistan (Pakistan), 324
Czukcze, 11, 122, 139
Eskimosi, 122, 139
Giliacy, 12-15, 17, 74, 77, 122
Golda-Amur, Ussur, Sungara, 128
Goldowie, 12-15, 17, 23, 24, 7-229
Goldowie w strojach
odświętnych,
163
z Niżnii lVIarii nad Amurem,
161
typ fizyczny, 129, 176
Goldzka wieś, Sakaczialan, 90, 91
Irak, Iran, Jordan, 323
Jakuci, 78, 122, 128
Kamczadale, 352
Kamczatka, badania, 121
Kekarzy znad Amuru, 71
Koreańczycy, 92
Koriacy, 11, 352
Kraj Ussuryjski, 85
Zabajkalski, 133
Krasnojarsk,
17
Ludy Azji płn.-wsch.:
Ajnosi, Buriaci, Czukcze, Eskimo, Giliacy,
Goldowie, Indianie Alaski, Nanajcy, Niwchy,
Niegidalcy,
Oroki,
Ulczowie, 178-9
Azji wsch., 122
Mandżuria, 19, 80
Mongołowie: Buriaci, Torgouci,
Chałchasi, 128
OJcze, 17
Orocze, Oroczoni, 7-229, 58, 88
znad Onuja, 21
górni, 134
nadamurscy,
przymorscy,
zabajkalscy, 133
Plemię Duczery, 127

Plemiona tunguskie: DaUl'owie, Kiodancy, Mandżurowie,
Sołonowie,
78, 127-8
Rzeka Ussuri, 102, 133
Sakaczialan, wieś nad Amurem, 22-3
Syberia wschodnia, 11-120
Tazy Da-czi, 15, 122
Tunguzi brodaci
(Oroczoni zabajkalscy), 133
Tunguzi Sybirscy, 122, 129
Władywostok, 19, 81
Oceania
Oceania, 332-4
Melanezj a, 122
Nowa Gwinea, 329-331,
Wyspy Fidżi, 335

334, 340

Europa
Jugosławia:

Bośnia, 403
Slawonia, 402
Horwacja, 402
Serbia,400
Półwysep Iberyjski,
Tanger, 231
Portugalia, 322-3
Francja,

Niemcy,

322-4,

Słowianie,

Paryż, 350-352
Brandenburgia,
431-464
Bułgaria, 673
Cyganie w Bułgarii, 676
Horehronie, 605-628
1forawy, 620-628
Dorzecze Odra-Łaba, 433-64
lVIacedonia. 677-690
Lwów,l-7
Łotwa, 636-9
Łemkowszczyzna, 609, 625
Ruś Karpacka, 622
Valażsko, 624
Vlach, 622
Słowacja, 609-28
Polesie, 370
Radymicze, Wiatycze, 371

451

Węgrzy:

Słowianie, 353-369
Węgrzy, 636-9
Wołoszczyzna, 651
Polska
Beskid Śląski, 608-628
Dorzecze Odra-Wisła, 526
Sanu, 467-524
Grupy etniczne: Bojkówie Dolinianie,
Podgórzanie,
Rzeszowiacy,
Łemkowie, 470
Karpaty, 601-628

Kaszuby, Kociewie, Krajna, 528
Krakowskie, 585-597
Kujawy, 528
Mazowsze, 528, 569
Podlasie, 568-581
Polska pÓłn.-wsch., 568-581
Pomorze Gdańskie, 528
Zachodnie, 526-554
Śląsk, 413
Cieszyński, 608-628
Wielkopolska, 431-464, 528
Ziemia Lubuska, 431-464, 520

�785
Bóstwa agrarne, 317
pan ślimaka, 306
pani siedmiu węży, 297
wegetatywne,
298
Brona beleczkowa, 540
Brunntopf,

INDEKS
Allah, 241
Ambar, 34
Amulety, 243
Antropologia, 341, 345-8
amerykańska,
348-352
Goldów i Droczów, 121-220
Analogie słowiańskie,
526-554
Anduri,
chińskie obrazy, 67
Antropologiczne
badania, 125-220
szkoła francuska,
350-352
szkoła lwowska, 1
terytoria,
343
Antropometria,
122, 126
Apotropeion,
36
Arabskie napisy ścienne, 324
Archeologiczne znaleziska, 346
Architektura
drewniana, 467
Archiwum antropologiczne,
9
iz.raelskie, 325-6
PTL,10
Atlas etnograficzny niemiecki, 433464, 526
polski, 433-464, 526554
pomorski, 526, 530
kultury lud. w Polsce, 433464, 526
Atlasowa sieć, 528
Atlasu zadania i metody, 528
Atlasy etnograficzne,
526-554
Babka-staw,
249, 261
Baca, 607
Badania antropologiczne,
131
etnograficzne,
lubelskie,
635

634,

RZECZOWY
rosyjskie, 352
folklorystyczne,
641
ludów Syberii, 126
nad budownictwem,
574
kulturą robotniczą, 593
narzędzi rybackich, 648
Nowej Gwinei, 329-31
terenowe, 625
zakres, 597
Bajarz żydowski, 324-6
Bajki Berberów, 257
Goldzkie. 44
Szeklerów, 636
Ballada rosyjska, 697
Bałagany nad Amurem, 40, 47, 50
Baraka, berb. błogosławieństwo,
263
Ber, (Setaria italica Beauv.) 338
Berberów historia, 231, 240
Bęben szamański,
27, 37, 105, 107,
169
Bibliografia
szczegółowa:
182-3,
207-8, 294, 408-9, 520-523
antropol. Azji, 182-4
muzeów, 739-742
prac T. Delimata, 648-9
Bluszcz, Hedera helix, 370
Bogini kwiatów i piór, 298
matka kukurydzy, 297
niedojrzałych
kłączy, 298
pani roślinności, 304
ziemi, 298
Bóg bliźniaka, 317
czarów, 305
pan książąt, 298
kukurydzy, 298
słońca, 312

552

Budowa domu goldzkiego, 31
Budo\,,'la typu cula, 651
Budownictwo,
440-448
goldzkie, 70
kamienne, 322
portugalskie, 322-3
szwajcarskie,
n32
Bllrcl1any,
25, 30, 34, 35, 36-9,
55, 59, 83, 93, 101, 163
religijne, lekarskie,
39
Bydła rasy, 417
rogate, 426

42,

Całować, dotykać rzeczy świętych,
259
Chałupy przysłupowe, 485-9
Chińczycy, cieśle, 91
Chińskie ołtarzyki, 45
pałeczki, 71
Chlew, 577
Chłopi-robotnicy,
594
Choroby Goldów, 44
Chów bydła, 413, 609
koni, 416, 425
Chrystianizacja
Afryki płn., 234
Chrześcijanie,
235
Ciągnienie lisów, 280
Cis, Taxus baccata, 370
Codex Florentinus, 299
Cukier klonowy, 337
Cyfra magiczna, 7, 246
Czarownicy, 281-292
Cześć dla roślin, 300
Człowiek na księżycu, 544-5
Dach krokwiowy, 493
Demon dżin ni, 255
geniusz, 256
a oczach wielbłąda,
piaszczysty, 251

256

_. wojowników,
252
żeiiski, 253
Demonów głosy, szepty, 2:34
-- kształt, 250
Lemony, geniusze opiekul1cze, 24D
istoty półdemoniczne,
253
ludożercze, 257
plemion, 250
w naczyniach z wodą, 234
opiekuńcze, 2ł8
przywoływanie,
24 g
Dni szczęśliwe, 454, 549, 550
Dom bułgarski, 676
czwórdzielny , 580
goldzki, 25, 47,12, 49, 51, 103,
104, 132, 163
łużycki, 445
mężczyzn, 340
podcieniowy, 445, 463, 482---3
przysłupowo-podcieniowy,
478
portugalski,
322-3
przysłupowy,
467-524
staroobrzędowców,
581
symetr.-dwuizbowy,
446
szwajcarski,
629-634
zrębowy, 631
Domu wYPos:lżenie, 93
Dożynki, 538, 9, 552
Dymorfizm płciowy, 206
Dzieci Goldów, 26, 31
_. pochodzenie, 544, 551
Dziennik podróży S. Poniatowskiego, 10-120
Ekspansja Słowian, 373
Ekspedycja
Amurska, 82
norweska, 19, 79
północna, 352
Etniczne? uwarstw. Ameryki, 337
badania N. Gwinei, 340
Etnografia Afryki, 335, 6
Ameryki, 337-8
Australii, 334
Azji, 335
bułgarska,
675
czechosłowacja, GOl-28

�786

787

Gilaków, 77
Goldów, 77
Oceanii, 332
Oroczów, 83
radziecka, 672
słowacka, 657
szwajcarska, 629-63ł
Ussuryjskiego kraju, 85
Etnograficzne
bad. DDR, 557-567
opis, 604
Etnografii
definicj2, 585-8, 597
Fania,

93

Fałda mongolska, 176
Fanza, 30, 91, 10ł, 131
Fillska szkoła folklor., 645
Folklor Mezoameryld, 305
pasterski, 617
Folklor rosyjski, 646-7, 696-9
Folklorystyka,
602-628
bułgarska.
673-4
europejska, 641-46
macedońska, 677-690
rumuńska, 690-693
rozwój, 642
Formuły magiczne, 304
Fuzja goldzka, 31
Garncarstwo Hausa, 336
morawskie, 667
Gjazda szamańska, 93
Geniusz rzeki, 248
źródła, 248
Geomancja, 275
Germanizacja
Pomorza, 531
Gold w stroju odśw., 120
z warkoczem, 120
Gospodarka folwarczna, 412
szałaśnicza, 607
Królestwa Polskiego, 420
wołoska, 612
wypasowo-łąkowa,
610
Gościnność myśliwych. 87
Groty w oazie Wargla, 248
Grób marabuta,
259
obwieszony, 45

Gra jeździecka, 550
i zabawy, 456
Habitus mongolski, 134
Hafciarstwo, 666
Hagiografowie ibadyccy, 254
Handel nad jez. Czad, 336
. Hipoteza poch. Indian, 12, 16
Marcy'ego, 242
o genezie domu przysłup.,
powstawania
przysI., 493
Hodowla lisów, 36
na Śląsku, 414
świń na N. Gwinei, 330
Hydromancja,
275
Hymn do boskiej kobiety, 302
do boga kulmrydzy, 303
matki bogów, 302
pani 7-miu węży, 301
religijne, 301

516

Ideologia etnograf., 587
Iljas, Eljasz, Elizeusz, 268
Informatorzy
atlasu, 527
Inkubacja,
256
Inwentarze
gospodarstw, 659
rolnika, 417
Islamizacja Berberów, 231, 234
Judaizm, 235
Jurta Goldów, 130
Jakusz, nazwa boga, 241
Jarzmo, 418
Jaskinia Abu-Chalila.
247
Jasnowidzenie,
280
Język eve, 336
Języki bałtyjskie, słowiańskie, 369
papuaskie N. Gwinei, 329
Kalifat

Abbasydów, Omajjadów, 235
za żonę, 37
Kamień ofiarny. 245
Kamieniarstwo,
662
Kapelusznictwo,
658
Kapliczka z obrazkiem chińskim,106
Kapłani azteccy, 293-317
Kałym

Kartograficzne
uj&lt;;cie, 328
Kartogramyetn.,
453-404
Kibla
muzułmańska,
270
Klany N. Gwinei, 330
Klekotanie. 536
Kocioł chiński do got., 71
Kodeks Hammurabiego,
::,24
Koguta łapać. 460
Kolczyki goldzkie, 120
w nozdrzach. 131
KolonizOlcja woloska, 624
Komasacje gruntów, 573
Konferencja
Pomorzoznawcza
w Szczecinie, 434
Koń u Goldów, 91
Konie dla poczty, 74
Konstrukcja
dachu, 542
domu, 470, 490, 496
zrębu, 489-499
Kopa, mendel, 459
Kopanice, 607
Korzet'l żeńszenia, 86
Koszar, 611-628
Kowalstwo Afryki, 336
Kozuba z kory brzozowej, 108
Kraj Sus, 235
Kształty wsi. 440
Księżyca związek z wodą, 316
pan, 307
Kujawiak,
332-90
Kukurydza, 337
Kult Amonna, 238-240
barana, 238-9
bogini ziemi, 301
ciepłych źródeł, 249
jaskiń, 246-8
odcisków stóp, 258-264
skał i kamieni, 244-246
słońca, 238-9
śladów krwi, 258-264
świętych, 259, 461-2, 540
wody. 248-9
Kultura Berberów, 231-290
duchowa Kumów, 330-331
Naghrebu, 230

Kultura materialna kraju
nadamursk.,
15
Sahary, 327
pasterską, 602-28
muzułmańska,
230
Pomorza, 529-554
proletariatu,
590
robotnicza, 585-598
społeczna wysp Salomona,
332-3
Sahary, 327
Tectihuacan,
312-13
tradycyjna,
585
Wielkopolski, 433
Kultury przeobrażenia,
568-581
odrębności na Pomorzu, 548
Kulty N. Gwinei, 331
Kupno żony, 37
Kynofagia, 290
Latopis kijowski, 372
Legenda berberska, 258
o powstawaniu
słot'lca
księżyca, 306
Lepianka w tajdze, 86
Liczebność Goldów i Oroczonów, 211
Literatura ludowa włoska, 641
Ludność nadamurska,
121
Ludowość, 641
Ludy kopieniacze, 297
myśliwcy, rybołówcy,
10-120
zbierackie Australii, 328-9
Łodzie, 648
z kory
57, 60
Łopatka goldzka, 32
Łowiectwo, 134
Łóżko z kory, 71
Łyżka goldzka, 110
-

Magia,

omoroczka

brzozowej,

230-296
bierna, 288
czarna, 287
krew, ślina św., 263

�788

789

różdżkarstwo,
235
wegetatywn3,
304
Maghrebu podbój, 231
Malarstwo naskalne Australii, 334
Malowidła skalne Alp, 338
Małżeństwa
Oroczów, 68
z małoletnimi,
133
wewnątrzrodzinne,
332
Mapa Berberów, 232-3
Helboka, 440-8
domów przysłup., 477
kraju nadamurskiego,
13
kraju ussuryjskiego,
14
zasięgu budown. przysł. 494
kujawiaka,
383
Marabut,

murabit,

Masek zdejmowanie,
Maszhad,

meszhed,

259

136
kerkur,

253

Maszoperie, 648-9
Materiały S. Poniatowskiego,
7-120
Metoda diagnozy różniczkowej, 152-5
Metoda martinowska,
191-3
pomiar6w
Poniatowskiego,
136-147, 152
punktów odniesienia,
155
robienia masek, 17
kartograficzna,
651
Metody atlasowe, 434
Miejsca kultu na Cejlonie, 250
kultu staroberberskiego,
262
święte, 246
Mięso dzik6w, 290
jaszczurek, 292
Mit o dobrym dzikusie, 641-2
Mitologia Azteków, 297
Mity agrarne, 297
Muzealnictwo,
338, 701-743
Muzyka ludowa, 403-6
Myślistwo Goldów, 86
Namiotów konstrukcja,
Narzędzia kolne, 6G4
rolnicze, 448-50
Naszyjnik z kości, 278
Nawsie, 440

69

Ornament goldzki, 112-115
melanezyjski,
332
na odzieży, 100
Ornamenty na kamieniach, 25, 84
na drzwiach, 93
wyszywany,
91
Orszak zapustny, 457
Osadnictwo
pol.-niem.,
435-6
śląsko-frankońskie,
498
wołoskie, 618
Osiedla Oroczów, 65
Owiec zimowanie, 613
Ozdoby szczytowe, 446

Nazwa boga Bacax, Bakchus, 212
Gold6w, 128
zwyczajów żniwnych, 460
wysp Kanaria, 291
Nomadzi mongolscy, 128
płd. wsch. Sahary, 323-7
Nomadyzm patrz transhumancja
Obora, 476
Obozow;sko Golda, 123
Obrazy na szkle, 658
Obrządek słowiański, 499
Obrzędowe obmywanie,
249
Obrzędy pogrzebo'we, 32, 34
zimowe, 456
Obrzezanie,
339
Odcisk stopy, 260
nóg zwierząt, 260
na skale, 261
Odlewy gipsowe, 136
twarzy, 124
Odnajdywanie
rzeczy
zgubionych,
276
Odzież odświętna Goldów, 135
Oroczów, 64
Ofiara słońcu, 239
dżinom, 261
ludzkie, 246, 298, 300
z kury, 261
z przepiórki,
300
zwierzęce, 239, 245
Ogień żywy, 618
świętojańskie,
532, 533
Ognisko, 322
Okólnice, owalnice, 438
Omaroczka,

Pacza, pudelko z kory, 30
Paralele murzyńskie,
337
Pantopizm J. Paczoskiego, 345
Państwo Chorwatów, 515
Pańszczyzna,
572
Pas szamański,
111
Pasterstwo,
605
Patio, ogródek, 322
Patriarchat,
133
Peremiot,
sznur z wędkami, 24, 92,
94
Personifikacja
roślin, 297
Petroglify, 37
z Sakaczialanu,
123
Plamy na księżycu, 317
Piec piekarski, 487
goldzki, 51
Pielgrzymki do skał, 245
Pierścienie, 131
Pieśni biłgorajskie,
399
fińskie, 649
;ugosłowiańskie,
402
rosyjskie, 401
serbskie. 400
śląskie, 635
ukraiJlskie, 399
Pismo magiczne, 243
Piwnice, 50
ziemianki, 542
Plemię Ghomara, 265
Podania goldzkic, 44, 65, 66, 680
Podania lotew'skie, 639-40

61

Opowiadacze bajek, 638-9
Opowiadania
goldzkie, 21, 26, 27, 37,
42, 92
jemeńskie.
324-6
mitolog. Azteków, 306-317
o 3-ch słońcach, 92
Szeklerów, 636-9
tureckie, 325
Oroczon w kaftanie, EO
ilość, 133

-

Podarki choinkowe, 544
Podcienie, 322
Podłoga pleciona, 51
Poezja Azteków, 297-301
Pogranicze
polsko-niemieckie,
431-464
Pogrzeb goldzki, 46
Pokrewieństwa
jęz. indoeurop.,
359
Polewanie wodą, 535
Polowanie na łosia, niedżwiedzia, 70
jelenia, tygrysa, 87
Oroczów, 63
Pomiara włóczna, 570
Pomiary antropometryczne,
132, 137
fizjologiczne, 204-229
kobiet, 138
metryczne,
193--~00--219
Poniatowskiego,
20
POS&lt;lg kirza, girza, 240
Potrawy wigilijne, 534
Pożywienie, 43
dla zmarłych, 34
z owadów, 328-9
Pracy podział, 329-31
Praktyki
magiczne, 284
Praojczyzna
Sło'wian, :153-5
Prasy do wyciskania, 650
Prawo zwyczajowe, 330
Procesja dziewcząt, 300
w Sakaczialanie,
85
Procesy osadnicze, 490-512
Produkcja mleczna, 617
Prorocy i wróżbici, 264-280
Prostytucja
gościnna, 43
Prowincje
kulturowe
lVIezoameryki,
306
Przebieranie
się, 533
Przebierańcy,
457-8
Przemiany etniczne, 529-554
Przepowiadanie
przyszłości, 253, 274
Przeżytki u Berberów, 241, 243
Przyrząd do obróbki skóry, 71
Przywoływanie
demonów, 256
Psy, 30, 33, 41, 42, 125, 134
pociągowe, 91, 92
Pudelka brzozowE:', 30, 93, 108

�790

791

Radła w Bułgarii, 657
Rasogeneza, 343
Regiony górnicze, 593-4
Rękawice Goldów, 110
Religia Azteków, 315
monoteistyczna,
235
Hezginie, 651
Rody Oroczów, 133
Rolnictwo francuskie,
420
Roślinność dorzecza Odra-Wisła, 370
Rozmieszczenie domów przysł.,
471-2
Róg z kory brzozowej, 109
Różdżkarstwo,
285
Rubież romańsko-germańska,
629
śląsko-łużycka,
468
Rubież wschodnia, 370
Rybołówstwo,
74, 131
bałtyckie, 648
Oroczonów, 64
Rysunki Goldów, 25-29, 58, 66, 92,
102, 119
skalne w Algierii, 239
zwierząt na kamieniach, 26,94
Rzeźby w Ghirza, 240
Samostrzały,
36
Sekta ibadyc~a, 241, 248
muzułmańska,
236
Siąg ramion, 141-2
Sieci goldzkie, 53
Sierpy elipsoidalne, 542-3
Siła dobroczynna, 262
rąk, 145
Slawistów kongres, 750
Słowian praojczyzna, 3f35
Słownik goldzki, 95-99
Jakutów, 78
Sny prorocze, 256
Socjologia, 588
Somatoskopia,
somatotypologia.
Spichlerz Goldów, 25, 28, 29
świreń,
578-9
Spichrze, 450-1
Spodnie kobiece, 110
Spojrzenie złe, 287

190

Starosta, swat, 461, 533, 540, 546, 533
Statystyka
hodowli, 422
Stodoły, 614
Strefa przechodnia, 432
Strój goldzki, 119, 130
ludowy, 452-3
łużycki, 452
Strzały do łuku, 109
z ostrzami, 55
Strzelać "spod psa", 134
Struktura
wieku, 139
Stypa-pomana,
677
Sury Koranu, 268
Syfilityk, nananatzin,
307-8
Ścinanie kłosów, 535
zboża, 459
Swięta goldzkie, 39
Święto panów, 300
urodzaju, 244
wielkiego postu, 299, 300
Szaman, 105, 106, 117
Szamanka. 25, 29, 48, 54, 91, 93, 169
Szamanienie, kamłanienic,
27, 35, 36,
54, 55, 93
Szałasy, 606-28, 631
Szałaśnictwo,
601-28, 660
Szatan, 251
Szkoła lwowska antropol.,
misyjna, 73, 92
socjologiczno-funkcjonalna,
339
Szlachta zagrodo'wa, 414
Szlaki wędrówek polinezyjskich, 333
Szopa na palach, 92, 106
Sztuka Kamerunu, 321-2
ludowa, 586, 591
Tabaczniki goldzkie, 32
Tabliczki Chińczyków, 87
Taniec ludowy, 378-390
Tańce przed burc1Lanmni,
54
-- rytualne, 300
Tatuaż, 129
Technika pomiarów, 84
Teksty azteckie, 299-307
Teza Dobrowolskiego, 503

Towarzystwa
antropol. franc. 350-1
Transhumancja,
338
Trad u Goldów, 48, 49
Typ indiański, 52
Typologia konstytucjonalna,
201-5
Typologiczne
określ. ludno azjatyckiej, 154-6, 164-180
Typy domów na Podlasiu, 575
konstytucjonalne,
223
kretschmerowskie,
202, 203
wsi, 435-6
Twórczość górników, 591
Ubiory Goldów, 119, 161, 163, 171
Ubiór szamana, 106
"Ucha"
z kasatek, 44
Upominki, 62
Uprawa kukurydzy, 297-307
Urbaria, urbarnicy,
606
Ustawa włóczna, 570
Walka z gryzoniami, 92
Walki młodzieńców, 243, 44
Wambo,

340

Wankego punkty odniesienia, 180
Wątki demoniczne, 250
opowiadaniowe,
325
Wiara w opętanie, 273
w zjawiska świetlne, 258
Wieszczkowie libijscy, 256
Wieś goldzka, 73, 103
Wierzenia Berberów, 320
Goldów, 46
o księżycu, 455, 532, 549
o życiu po śmierci, 68-9
Wiosło goldzkie, 32, 61
Woły jako siła po:iągowa, 411-430
Wróżenie z czaszek, 279
ze słomy, 279
z łopatek skapulimancja,
278
z piasku, 276
7. węchu,
278
Wróżby w M2ghrebie, 264
Wycinanki goldzkie, 99, 115, 116, 117
Wypędzanie diabla, 44, 46
Wyprawa Arsenjewa, 85

nad Amur, 220
Hrdlicki, 17
Wyprawa Poniatowskiego,
7-130
do płd. wsch. Sahary, 326-7
Wyznanie sunnityzm, 252
Znaczenie etno Vlach, 603
Zabawki Goldów, 34, 65, 100, 102
Zabawy
na wyspach
Wielkanocnych, 332
wielkanocne,
456
Zabiegi magiczne, 283, 235-6
Zagadki, 649
Zagroda, 577-8
frankońsko-saska,
444
okólna, 473
pruska, 445
środkowo-niemiecka,
442-3
"z rynkiem", 473-5
rozplanowanie,
473-485
Zakaz jadania drobiu, 289
sPożYVl',mia wolowiny, 28g
_
wymawiania
imienia, 251
_
zabijania tygrysów, 37, 87
Zakazy małżeńskie, 43
_
w okre2ie ciąży, 65, 67
Zapis tańca Labana, 378-390
Zapłodnienie przez źródło, 258
śliną lwa, 258
Zaprzęg koński, 411
w psy, 64
Zasięgi faktów kulturowych,
436-8
448
Zbieractwo owadów, 329
Zbieranie materiałówantropo1.
346-7
Zboża przechowanie, 450
uprawa, 73, 4
Ziemi nadziały, 570
rozdrobnienie,
571
Zjawiska kulturowe
343
Znaki własnościowe,
323
Zróżnicowanie
typologiczne,
147-151
Związki kulturowe. 12
Pomorza z Polską. 531-547

�792
Zwierzęta domo'J.'e, 41
Zwyczaj w7.lCo3zenia stosu, 263
żniwiarskie,
460, 535
Żródła arabskie, 292-4
etnograficzne,
433

ibadyckie, 235, 260
starożytne,
231
Żeńszell, 87
Żniw nazwy, 547
Żniwny wieniec, 458-9
Żony Goldów, 41
SPIS ILUSTRACJI
1. Prof. dr Jan Czekanowski
(fot. E. Ozgowicz)
Karta tytułowa pierwszego tomu "Ludu" .
3, Pierwsza
lista członków Towarzystwa
Ludoznawczego
4. Formularz
deklaracji
członkowskiej,
rozesłany 23 lutego 1895 r.
5. Zawiadomienie
o przyjęciu na członków Towarzystwa Ludoznawczego .
6. Deklaracja
SL Estreichera
o przystąpieniu
do Towarzystwa
Ludoznawczego
7. Zawiadomienie
Akademii UmiejGtności o powstaniu Towarzystwa
Ludoznawczego
8. List Władysława
Nehringa
z Wrocławia.
9. List K. Weinholda w imieniu "Verein fur Volkskunde"
w Berlinie
10. List WI. Nehringa. Podziękowanie
za wybór na członka korespondenta
11. List Lubora Niederle'go w imieniu Narodopisr.e'ho
Museum Ceskoslovenske'ho
v Praze
12. List M. Haberlandta
do Zarządu Towarzystwa
w imieniu "Verein
fur Osterreichische
Volkskunde"
.
13. List F. Hegera
w imieniu
"Anthropologische
Gesellschaft"
w Wiedniu
14. List R. F. Kaindl'a z Czerniowiec
Ludo15. Fragment protokółu pierwszego posiedzenia Towarzystwa
znawczego z dnia 28 II 1895 r.

2.

16.
17.
18.
19.
20.
21.
22.
23.
24.
25.
26.
27.

Rysunki z "DZIENNIKA WYPRAWY" Et. Poniatowskiego:
Rysunki Szurki (Aleksander
Onenko)
Rysunki Trofima, Kaja z Muchu i Ko,ii Beldy
Rysunki Nikołaja
Aktenko .
Rysunki z Dziennika
Wyprawy .
Rysunki z Dziennika Wyprawy .
Samostrzał a z Dziennika Wyprawy
Burchany
Burchany
Plan sytuacyjny
wnętrza
"bałaganu"
Dom z sienią i izbą
Domy z Sakaczialanu
Plan "bałaganu"
i szopy

l

II

ITr

IV
v
VI
VII
VIII
IX
X
XI

XIT
XIl!
XIV
XV

25
23
29

:n

32
35

38
39
47
48
49
50

�794
28.
29.
30.
31.
32.
33.
34.
35.
36.

37.
38.
39.
40.
41.
42.
43.
44.
45.
46.
47.
48.
49.
50.
51.
52.
53.
54.
55.
56.
57.
58.
59.
60.
61.
62.
64.
65.
66.
67.
68.
69.
70.
71.
72.

Plan domu, usytuowanie
pieca, fragment
plecionej podłogi
Rysunki z Dziennika Wyprawy
Rysunki z Dziennika Wyprawy
Burchany
Łódź Oroczów aana
Wiosła do aana oraz łódź utunge
Upominki, plan
Rysunki Baty
Dagama Oroczonów, wigwam,
wyźszy typ dagoma, sposób. wiązania .
Szopa
Chiński kocioł, łóżko z kory, pdzyrząd do obrabiania skór
List r:;oleca.;ący lamy Bodijewa, portret Sto Poniatowskiego
(1) Plan wsi goldzkiej .
(2) Budowa galdzkiego domu
(3) Goldzki dom zimowy
(4) Goldzkie obozowisko letnie
(5) Oroczoński szałas dwuspadowy
(6) Oroczońska szopa napalowa
(7) Szaman goldzki
(8) Miao - kapliczka
(9) Rama bębna szamańskiego
(10) Kozuba z kory.
(11) Pudełko ornamentowane
(12) Róg z kory
(13) Strzała do łuku
(14) Strzały do łuku
(15) Ornamentowana
łyżka
(16) Zdobione rękawice goldzkie
(17) Goldzkie spodnie kobiece
(18) Pas szama11ski
(19) Rodzaje zakończeń pasów szamańskich
(20) Ornament
goldzki
(21) Ornament
goldzki
(22) Crnamentacyjny
motyw
(23) Ornamentacyjny
motyW
(24) Ornament na nagolenniki
(I) Ornamenty
zoomorficzne
(25) i (26) Wycinanki z kory
(27) Ornament
haftu
(28) i (29) Wycinanki z kory brzozowej
(30) Wycinanki z kory brzozowej
(31) Rysunki Kanchoga
Kuila
(32) i (33) Rysunki Kanchoga
Kuila
(34) Dziewczyna z Muchu

795
51
53
58
59

GO
61
62
66
69
70
71
76
103
103
101
104
105
106
106
106
107
108
108
109
109
109
110
110
110
111
111
112
112
113
113

113
114
115
115
116
117
118
119
119

73.
74.
75.
76.
77.
78.
79.
80.
81.
82.
83.
84.
85.
86.
87.
88.
89.
90.
91.

(35) Gold Onenko Sayanga
(36) Kobieta goldzka
(37) Oroczon Konchoga Kuila
(38) Gold Beldy
(39) Gold Genzu Onenka
(1) Both dance movement versions of kujawia;~
shown on the
musical rhytmics backround in various conceptions
(2) The picture frGm one of the plates in the Polish pavilon on
the World Exhibition 1937 in Paris
(3) Kinetograms
(R. Lange) showing various performances
of
the dance step of kujawiak
in its village.
(4) Kinetogram
of the dance step of kujawiak
in 5/16 measure
and in its version of a "national"
dance
(1) Zwarty
szereg zabudowań
gospodarczych.
(2) Zwarta zabudowa w Nowym Dworze
(3) Zagroda po komasacji
(4) Chlew z atykiem
(5) Fragment
zagrody
(6) Spichrz świreń
(7) Spichrz świreń
(8) Dom o układzie czwón;lzielnym
(9) Szczyt domu
Dr Tadeusz Delimat
SPIS

119
120
120
120
120
380
380
385
386
573
573
577
577
578
578
579
580
581
745

TABLIC

1. Tab!. I. Ryc. 1. Petroglify z okolic Sakaczialan'u.
Ryc. 2. Gold
Gaykar Diesse. Ryc. 3. Obozowisko letnie Goldów
2. Tab!. II. Ryc. 1. Rodzina Goldów. Ryc. 2. Grupa GoJdów
3. Tab!. III. Ryc. 1. Grupa Goldów. Ryc. 2. Dokonywanie pomiarów
Oroczonów
3. Tabl. IV. Ryc. 1. Oroczon Kita Sigdahe. Ryc. 2. Trzech odświętnie ubranych
Goldów
4. Tab!. V. Ryc. 1. M!odzienie:
oroczoi1ski. Ryc. 2. Typ Oroczon".
Ryc. 3. Oroczon Kanchoga
Bata
5. Tab!. VI. Ryc. 1. i Ryc. 2. Oroczon. Ryc. 3. Oroczonka
6. Tabl. VII. Grupa Goldów ze wsi Niżnii Marii
7. Tabl. VIII. Ryc. 1. Grupa Goldów. Ryc. 2. Goldowie przed domem.
8. Tab!. IX. Ryc. 1. Goldka Beldy Duba. Ryc. 2. Goldka Beldy Fada
9. Tabl. X. Ryc. 1. Goldka Beldy Serokta. Ryc. 2. Goldka Akt:mln
Nany. Ryc. 3 i 4. Gold Wasilij Onenka
10. Tabl. XI. Ryc. 1 i 2. Gold Beldy Kaya
11. Tab. XII. Ryc. 1. Gold Aktanka Gadi z żonrj i cór kC).Ryc. 2. Gold
Onenka Tinte. Rye. 3. Gold Poshar Tinle
13. Tabl. XIlI. Rye. 1. Gold Poshar Uanfu. Rye. 2. Gold Onenka
Sayanga

123
130
132
135
158
160
161
163
165
167
169
171
173

�796

797

14. Tabl. XIV. Ryc. 1. Gaykar Diesse. Ryc. 2. Gold Djasor Dye.1.
Ryc. 3. Gold PashaI' Sandi.
15. Tab!. XV. Ryc. 1. Gold Beldy Abia. Ryc. 2. Gold Onenka Colo ..
16. Tabl. I. Ryc. 1. Zagroda z rynkiem. Ryc. 2. Zagroda z oborą.
Ryc. 3. Zagroda jednobudynkowa.
Ryc. 4. Zagroda jednobudynkowa
17. Tabl. II. Ryc. 1. Dom S. Sielskiego. Ryc. 2. Chałupa J. Porqbskiego. Ryc. 3. Zagroda jednobudynkowa.
Ryc. 4. Chałupa pc:lcieniowa. Ryc. 5. Ściana szczytowa, podcieni:Jwa. Ryc. G. Dom przysh:.powo-podcieniowy
.
18. Tabl. III. Ryc. 1. Zagroda jednobudynkowa.
Ryc. 2. Dom przysłupowy, Ryc. 3. Dom przysłupowy.
Ryc. 4. Dom przyslupowy.
Ryc. 5. Dom przysłupowy.
Ryc. 6. Dom przysłupowy.
Hyc. 7.
Dom przysłupowy
.
19. Tabl. IV. Ryc. 1. Dom podcieniowy.
Ryc. 2. Dom przyslup::;wy.
Ryc. 3. Domy przysłupowe.
Ryc. 4. Dom przysłupowy.
Ryc. 5.
Dom przysłupowy.
Ryc. 6. Dom przysłupowy
.
20. Tabl. V. Ryc.!. Wiązanie na obłap. Ryc. 2. Wiązanie słupa. Hyc. 3.
Wiązanie słupów
21. Tabl. VI. Ryc. 1. Dom przysłupowy.
Hyc. 2. Dom przysłupowy.
Ryc. 3. Dom podcieniowy. Ryc. 4. Dom sumikowo-łątkowy.
Ryc. 5.
Dom przysłupowy
.
22. Tabl. VII. Ryc. 1. Dom przysłupowy.
Ryc. 2. Dom przysłupowy.
Ryc. 3. Dworek mieszczański
23. Tabl. I. Typy domów na Podlasiu

12. ]\12pa 6. Dom przysłupowy
z dachem 4-spadowym,
2-spadowym,
naczółkowym
i przyczółkowym
w dorzeczu Wisłoka i Sanu
13. Mapa 7a. Dom przysłupowy w dorzec.zu Sanu i Wisłoka a zasięgi
kolonizacji
idącej z Zachodu (XIV-XV
w.) .
14. Mapa 7b. Wsi osadnictwa śląsko-łużycko-morawsko-frankońskiego, w których nie występuje dom przysłupowy
15. Mapa 1. Niektóre
elementy
kulturowe
wyodrębniające
ziemie
o podłoiu etnicznym słowiańskim
od innych obszarów objętych
skartowaniami
ADV
16. Mapa 2. Występowanie
nazw i zwyczajów związanych ze żniwami,
które wyodrębniają
Pomorze na kartach ADV .
17. Mapa 3. Występowanie
niektórych zwyczajów i nazw związanych
ze zwózką ostatniej fury podczas żniw, wyodrębniających
Pomorze
na kartach ADV
18. Mapa 4a. Nazwy dożynek, wyodrębniające
Pomorze od innych obszarów, objętych
skartowaniami
ADV
19. Mapa 4b. Nazwy dożynek, wyodrębniające
Pomorze od innych
obszarów, objEitych skartowaniami
ADV .
20. Mapa 5. Elementy wskazujące na powiązania kulturowe Pomorza
z pozostałą
częścią Polski .
21. Mapa 6. Elementy wskazujące na powiązania kulturowe Pomorza
z pozostałą częścią Polski (wg PAE) .
22. Mapa 7. Niektóre wierzenia
i zwyczaje, wyodrębniające
ziemie
o podłożu etnicznym słowiańskim
od innych obszarów, objętych
skartowaniami
ADV
23. Mapa 8. Niektóre nazwy wyodrębniające
ziemie o podłożu etnicznym słowiańskim
od innych obszarów, objętych skartowaniami
ADV .
24. Mapa 9. Niekt6re
nazwy i zwyczaje,
wyodrębniające
ziemie
o podłożu etnicznym słowiańskim
od innych obszarów, objętych
skartowaniami
ADV
25. Mapa 10. Występowanie tych zjawisk na Pomorzu, które w świetle
niemieckich opracowal'! atlasowych są specyficzne dla tego regionu
26. Mapa 11. Występowanie
tych zjawisk na Pomorzu, które w świetle
niemieckich opracowań atlasowych są specyficzne dla tego regionu
27. Mapa 12. Występowanie
tych nazw na Pomorzu, które w świetle
niemieckich opracowań atlasowych są specyficzne dla tego ,egionu
28. Mapa 13. Występowanie
na Pomorzu zwyczajów i nazw, związanych z osobą swata, które w świetle niemieckich opracowań atlasowych są specyficzne dla tego regionu .
29. Mapa 1. Museums of the Skansen Type .
30. Mapa 2. Museums and Ethnographic
Collections in Poland

175
177
47:)

481

483
490

495
497
575

SPIS MAP
1. Mapa etnograficzna
Kraju Ussutyjskiego
2. Mapa 1. Przeżytki starych kultów i wierzeń pogańskich średniowiecznych Berberów doby muzułmańskiej
3. Map 1. The range of occurance of kujawiak
in Poland
4. Map. 2. Folk dance rhytm disposition in Poland
5. Mapa 1. Zasięgi, w przybliżeniu pobieżne, zach. części pogranicza
polsko-niemieckiego
6. Mapa 2. 8trefa występo'wania
okólnic
owalnic na tle obszaru
ulicówek
7. Mapa 1. Występowanie
domu przysłupowego
w dorzeczu Sanu
i Wisłoka.
8. Mapa 2. Dom przysłupowy
9. Mapa 3. Usytuovlanie
pieca piekarskiego
w domu przysłupowym
w dorzeczu Wisłoka i Sanu
10. Mapa 4. Dom przysłupowy
zrębowy, sumikov,;o-łątkowy
i grodzony w dorzeczu Wisłok8 i Sanu
11. Mapa 5. Budownictwo
wie:icowo-przysłupowe
ze Śląska, Łużyc,
Górnej Saksonii
i Czech

14
232
383
389
437
443
477
485
487
488
494

I

l

496
498
493

533
536

537
538
539
541
543

545

546

548
550
551
552

553
704
706

�799
L i n d a D e g h, Fairy Tales, Tale-Tellers
and Tellers Community,
Berlin 1962 (Maria
Fryczowa)
.
LETTISH FOLK LEGENDS, Riga 1962 (Kazimierz
Pietkiewicz)
.
G i u s e p p e C o c c h i a r a, Folklore History in Europe, Moskwa
1960 (Aleksander

PART II
I. Dissertations
J a n C z e k a n a w s k i, The Problem of Slavs' Primitive Abode in
the Polish Slavistic Studies and the Anthropological
Results.
R a d e ryk
L a n g e, Kinetography
Laban (Movement Notation) and
the Folk Dance Research in Poland .
A n n a C z e k a n o w s k a, The Diatonic Melodies of the Narrow
Range in Slavic Countries
.
.
...
B a h d a n B a r a n o w s k i, Decline of the Using of Oxen as Draft
Animals in Poland and in Neighbouring Countries.
.
.
.
T a d e u s z W rób l e w s k i, The Polish-German
Borderland
in the
Light of Ethnographic
Materials .
.....
S t e f a 11 L e w, A Construction
of House (with Poles Alongside the
Walls, Supporting
the Proof), called dam przysłupowy
in the
Upper and Central Basin of the River San.
J a n u s z B a h d a n a w i c z, Slav Analogies
and
Features
of
Distinctness
in the Folk Culture of Western Pomerania
in the
Light of Ethnographic
Atlas Monographs.
.
.
.
.
.
Wo l f g a n g J a c a b e i t, Ethnographic
Agrarian Investigations
in
the German Democratic Republic.
.
.
.
.
.
.
.
M a l' i a n P o k l' a p e k, Same Historical Traditions
in Comparison
with Modern Cultural
Changes in Villages of North-eastern
Territories
of Poland
E d war d P i e t r a r l e k, The Problem of Work~en'~
Cu~ture' and
Ethnography
.
.
B r o n i s ł a w a K o p c z y ń s k a - J a w o r s ~ a, 'Problem~
of' th~
Carpathian
Sheds and of the Sheep Breeding in the Chechoslovakian Ethnographic
Publications
in 1959-1962
II. Reviews

365
378
392
411
431

.

Turnau)

HISTORICAL REVIEW, Warszawa 1952 (Irena Turnau)
ETHNOGRAPHY
IN THE mSTORICAL
EXPOSITION
OF A MUSEUM, Brno 1959 (Halina Bittner-Szewczykowa)
.
REVIEW OF THE SLOVENIAN NATIONAL MUSEUM, Bratislava-Martin 1960 (Halina Bittner-Szewczykowa)
ETHNOGRAPHICA,
Brno 1959 (Halina
Bittner-Szewczykowa)
.
SHORT ANNOUNCEMENTS,
Moskwa 1962 (Barbara
Bazielich)
P e t r o v P e t a r, Hiking Memoirs of Western Bulgaria, Sofia 1962
(Henryka

Atanas P
467

526
557

568
585

i m o w s k i,

(H. Romańska)

Work-Commemorative

Songs, Sofia

629
634
635

655
657
665
672

673

.

674
675
677
690
694
695
696

III
M a

652
654

1962

D i n e k o v P e t a r,
Brothers Miladinov in the History of Bulgarian Folklore, Sofia 1962 (Henryka
Romańska)
.
INFORMATION ON THE ETHNOGRAPHIC
INSTITUTE AND MUSEUM, Sofia 1962 (K. Simiczi,jew)
K o l e S i m i c z i j e w, Macedonian
Folklore
Publications
After
World-War
II .
ROMANOSLAVICA,
Bukareszt
1963 (Józef Gajek)
HUMANISTIC SURVEY, Warszawa 1963 (Maria Fryczowa)
.
K i l' i a n o v A n g e 1, Language
National
Elements
of the Slav-Bulgarian
History, Sofia 1962 (H. R.) .
RUSSIAN FOLKLORE, vol. VIII, Moskwa-Leningrad
1963 (Henq(w

601

641
646
647

673

Romańska)
l'

Romańska)

and Reports

R i c h a r d We i s s, Hauses and Country Homesteads
in Switzerland, Erlenbach-Zurich
und Stuttgart
1959 (J. Gajek).
.
.
H e n ryk
Z wo l a k i e w i c z, Ethnographers
and Regionalists
in
Search of Lublin Folk Culture (Józef Gajek) .
P i a t r Ś w i e l' c, Józef Lompa's Songs from the Collection of Juliusz Roger (Henryka Romańska) .

ZYi1'l) .

RUSSIAN FOLKLORE, Moskwa-Leningrad
1962 (Kazimierz
Strzala)
GERMAN FOLKLORE ANNUAL BOOK, Berlin 1962 (Józef Burszta)
WORKS AND MATERIALS
OF THE ARCHAEOLOGICAL
AND
ETHNOGRAPHIC
MUSEUM IN ŁODZ, Łódź 1957-1962
(Irena

636
639

Museum s

i a Z n a m i e l' o w s k a - P r li f f e l' o w a,
um Collections
in Poland
.

l'

Ethnographic

Muse701

IV C r o n i c l e
Reminiscence
Connected with Dr Tadeusz Delimat (J. Gajek) .
Report of the Whole Works of the Polish Ethnographic
Society
1963 (O. G.)

745
in
749

�800
Reports on the Scientific and Didactic Activity of the chairs, of the
Institute of History of Material Culture and of the Departments
American Seminar Organized by the Cracow Section of the Polish
Ethnographi&lt;:: Society
(Tadeusz
Milewski)

757

POLSKICH

772

V Miscellanea
Index of the L-th volume of Lud (Olga Gajkowa)
Table of Illustrations
and Maps in Polish
Table of contents
in English

ATLAS

7i5
793
798

CZĘSC
l. Agnieszka
Dobrowolska
2. Bożena Stelmachowska
3. Franciszek
Klonowsl~i

-

Adam
Adam
Adam
Halina

l POMORZE

Strój pyrzycki,
Strój kaszubski,
Strój warmiński,

CZĘSC
1.
2.
3.
4.

STROJÓW
l W ARMIA

U WIELKOPOLSKA

I Kt;JAWY

Glapa
Strój
szamotuIski.
1~51 (wyczerpany)
Glapa - Strój dzierżackl,
1958 •
Glapa Strój
lubuski,
1956
Mikułowska
- Strój kuJawski,
1953
CZĘSC

CZĘSC

16.50
27.29.25.-

Ul SLĄSK

IV MAZOWSZE

1950 (wyczerpany)

13.50
29.30.-

l SIERADZKIE

Jv.'aria Zywlrska
- Strój kurphwski
Puszczy
Białej,
1952 (wyczerpany)
Jadwiga
Swiątkowska
- Strój
lowicki,
1953
Jan Pl~tr Dekowski
- Strój
piotrkowski,
1954
Janusz
Swieży
Strój
p()dlaski,
1958
Jan Piotr Dekowskl
- Strój sieradzki,
1950
Jallina
KraJewska
- Strój opoczyński,
1956
Adam Chętnik
- Strój kurpiowski
Puszczy
Zielonej,
1960
CZĘSC

1.
2.
3.
4.
5.
6.
7.
8.
9.
10.
11.

cena
zł
22.29.27.-

1955
1959
1960

1. Tadeusz
Seweryn
- Strój dolnośląski
(Pogórze),
2. Stanisław
Bronlcz
- Strój pszczyńskl,
1954
3. Longin Malicki
- Strój górali
śląskich,
1956

1.
2.
3.
4.
5.
6.
7.

LUDOWYCH

16.50
25.27.28.28.27.32.-

V MAŁOPOLSKA

Roman
Reinfuss
Strój
gó~all szczawnickich.
1.949 (wyczerpany)
Franciszek
Kotula
Strój
rzeszowski,
1931 (wyczerpany)
Janusz
Swieży
Strój
krzczonowski,
1939 (w~·czerp.)
Edyla Starek
- Strój spiski,
1954 •
F randszek
Kotula - Strój łańcucki.
1955 .
Setaslian
FU-ak - Strój
Za,;órzan,
19.6 •
Farbara
Ka:nowska-larecka
Strój
bllgMajskl.
1958
Janusz
Kamockl
Strój
sandomierski,
1957 .
•
Tadeusz
Seweryn
- Strój
Krdknwlaków
wschodnich,
1960
J. I M. Kamoccy
- Srój Swlętokrzyskl
1961
Edyta
Starek
Strój
orawskl

LITERATURA

13.50
16.50
26.27.26.29.26.32.30.30.-

LUDOWA

Dwtlmipsiecznik
poświecony
sp"awom
literatury
ludowej,
pod red. J. Krzyżanow$ki'i'o
i S. S·Nlrld.
Zeszyty:
pod'la1ański,
kielecki.
rz",znwski.
cieszyński.
doInosI ~skL górn')slą!':kn.npolski,
ka3zub"&gt;ki. warmiński.
lutelski.
mazurski.
p')dlaski.
p").
morski,
lubtlski,
lowiC'ld.
ma7.owi~r:ki,
ku:piowski,
sie~adzko-łęrzycki.
pi:ltrk::&gt;wski.
PrenumEtata
roczna
48.-.
Zamówi"nia
przyjmuje
ReclakcJa.
Warszawa,
Nowy
Swiat 72, pokój 121. Konto czekowe
1-7-110000 lub Oddzlaly
Ruchu.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10329" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10307">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/846d57f09fe563b50a9289c9a112ed5b.pdf</src>
        <authentication>74ecab8b63b83b811f54fac9b3aef30e</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122831">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1428</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122832">
                <text>1973</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122833">
                <text>strukturalizm</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="122834">
                <text>funkcjonalizm</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122835">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1320</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122836">
                <text>Metoda funkcjonalno-strukturalna w badaniach etnograficznych P.G.Bogatyrewa / LUD 1973 t.57</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122837">
                <text>LUD 1973 t.57,s.159-176</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122838">
                <text>Kopczyńska-Jaworska, Bronisława</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122839">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122840">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122841">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="122842">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122843">
                <text>II. S T U D I A,

R O Z P R A W Y,

ARTYKUŁY
Lud, t. 57, 1973

BRONISŁAWA KOPCZYŃSKA-JAWORSKA

METODA

FUNKCJONALNO-STRUKTURALNA
W BADANIACH
ETNOGRAFICZNYCH
P. G. BOGATYREWA

W sierpniu 1971 r. zmarł Piotr Grigorjewicz
Bogatyrew,
profesor Uniwersytetu
Moskiewskiego,
wybitny
uczony, autor licznych prac z dziedziny folklorystyki
słowiańskiej,
teorii i historii ludowego teatru, poetyki,
stosunku literatury
do folkloru, związków literatury
rosyjskiej
z literaturą innych krajów słowiańskich,
wreszcie badań porównawczych
z dziedziny etnografii,
w tym zwłaszcza sztuki ludowej, wierzeń i obrzędów
oraz zwyczajów.
Urodzony 29. L 1893 r. w Saratowie ukończył w 1918 r. studia na wydziale filozoficzno-historycznym
uniwersytetu
w Moskwie. Już jako student rozpoczyna pracę naukową zbierając w latach 1915-1916 materiały
dialektologiczne
i folklorystyczne
wśród grup ludności
wielkoruskiej
w guberniach
Archangielskiej
i Moskiewskiej.
Na podstawie tych badań
publikuje prace Verovanija velikorussov Senkurskago ujezda 1.
Po ukończeniu
studiów pracuje jako bibliotekarz,
wykłada na nowopowstałych
uczelniach
radzieckich,
wreszcie zostaje pracownikiem
Państwowego Muzeum Historycznego.
W 1921 r.2 wyjeżdża do Czechosłowacji
w charakterze
tłumacza radzieckiego przedstawicielstwa.
W służbie dyplo':
matycznej pracuje do 1927 r., a następnie w latach 1928-1939 jako współpracownik
radzieckiego
centralnego
państwowego
muzeum
literatury
zbiera materiały
literackie
i historyczne
w archiwach
Czechosłowacji,
Austrii, Niemiec i Danii.
W końcu lat dwudziestych
Bogatyrew
przeniósł
się do Bratysławy,
gdzie wykładał słowiańską
i rosyjską
etnografię.
Na uniwersytecie
tym
doktoryzował
się na podstawie
pracy Actes magiques, rites et croyance
l "Etnograficeskoje
Obezrenije" 1918, t. 28, z. 3-4, s. 42-80.
~ Biografowie Bogatyrewa nie są zgodni. Jedni podają rok 1921, drudzy

1922.

�160
en

BRONISLAWA

Russie

KOPCZYŃSKA-JAWORSKA

Subcarpathique.3

Promotorem
jego był prof. K. Chotek.
W kilka lat później uzyskuje
docenturę
przedstawiając
jako dysertację
habilitacyjną
studium "Polaznik" u juznych Slavjan, Madjarov, Slovakov,
Poljakov i Ukraincev. Opyt sravnitelnego izucenija slavjanskich obrjadov 4.
W 1939 r. udało się Bogatyrewowi
uratować swoje materiały i wrócić
do kraju, gdzie wykładał początkowo w Moskiewskim
Instytucie Filozofii,
Literatury
i Historii, gdzie w 1941 r. uzyskał stopień doktora nauk na
podstawie dysertacji
o ludowym teatrze Czechów i Słowaków:;.
W czasie
wojny ewakuowany
do Swierdłowska,
następnie
wykłada
w Aszchabadzie na przeniesionym
wydziale
filologicznym
Uniwersytetu
Moskiewskiego. Po śmierci akademika
J. Sokołowa w 1943 r. zostaje kierownikiem
Katedry
Folklorystyki,
a następnie
kierownikiem
działu folkloru Instytutu Etnografii
Akademii Nauk ZSRR.
W związku z narastającą
krytyką
"burżuazyjnych"
kierunków
naukowych
w latach
1948-1953 dorobek
naukowy
P. Bogatyrewa
został
poddany
negatywnej
ocenie. Uczony wyjeżdża
z Moskwy i przez parę
lat jest profesorem
Woroneżskiego
Uniwersytetu,
a następnie
zostaje zatrudniony
jako "naukowy
pracownik"
w Instytucie
Światowej
Literatury
Akademii
Nauk. W końcu lat pięćdziesiątych
zostaje zrehabilitowany
naukowo jeden z nauczycieli
Bogatyrewa,
wybitny
uczony A. N. Wesełowskij. Po wystąpieniu
W. Zirmunskiego
w sprawie
znaczenia
badań
porównawczych
historyczno-genetycznych,
historyczno- typologicznych
i kulturowych
6, powstała
atmosfera,
w której możliwa była kontynuacja
dawniej rozpoczętych
prac. W 1964 r. P. Bogatyrew
powrócił na Katedrę
Folkloru Uniwersytetu
Moskiewskiego,
na której wykładał aż do śmierci.
Na zakończenie
tego krótkiego
zarysu biograficznego
nadmienić
należy, że obok pracy naukowej,
jego dziełem był przekład rosyjski Przygód dzielnego wojaka Szwejka. Od 1956 r. Bogatyrew
był członkiem
Związku
Pisarzy
Radzieckich,
w 1968 r. został obdarzony
doktoratem
honoris causa Uniwersytetu
Karola w Pradze, zaś w 1969 r. bratysławskiego Uniwersytetu
im. Amosa Komeńskiego 7.
Paris 1929.
"Lud Słowiański" 1933-1934, t. 3, z. 1-2.
5 Lidove
divadlo ceske a slovenske, Praha 1940. Wyd. w tłum. rosyjskim \V pracy zbiorowej: P. G. Bogatyrev, Voprosy teorii na1'odnogo iskusstva,
Moskva 1971.
3

4

s. 11-166.
G V. Zirmunskij,
Epic'eskoje tvorcestvo
slavjanskich
narodov i problemy sravnztelnogo izućenija eposa, "Issledovanija
po slavjanskomu
litel'aturovedenju
i folkloristike", Moskva 1960, s. 252-283.
7 Podane
informacje biograficzne pochodzą z artykulów i wspomnień pośmiertnych: B. Benes, P. Bogatyrjov a strukturalismus,
"Cesky Lid", R. 55: 1961l. 5. H1:l-201;
tenże, Petr GrigorjeviC Bogatyrev
1893-1971,
"Narodopisne Aktuality"
1971, nr 4.
s. 393-394; N. N. Gracjanskaja E. V. Pomeranceva. Petr Grigorjevic Bogatyrev, Sovet-

�Metoda flLnkcjonalno-strlLktlLralna

...

161

Dorobek naukowy P. Bogatyrewa obejmuje ponad 300 pozycji w większości publikowanych w latach 1922-1940 w wydawnictwach czeskich
i zachodnioeuropejskich, najczęściej trudno dostępnych w bibliotekach
nie tylko polskich, ale i rosyjskich 8. Dlatego też niedawno opublikowano
w Moskwie wybór jego dawnych prac w tłumaczeniach rosyjskich pod
wspólnym tytułem Voprosy teorii narodnogo iskusstva 9. Praca ta jednak, jakkolwiek wydana niedawno w stosunkowo dużym nakładzie (6 tys.
egz.), również nie jest łatwo osiągalna. Ponadto dorobek tego wybitnego
uczonego, bliskiego zainteresowaniami współczesnej nauce, mało jest
znany środowisku polskich etnografów i rzadko który, zwłaszcza młodszy
pracownik nauki do wspomnianej pracy sięgnie. Stąd postanowiliśmy
omówić pokrótce tę część dorobku uczonego, która dotyczy założeń metodycznych jego prac etnograficznych.
Nie wszystkie prace przedstawiają jednakową wartość, niektórym
stwierdzeniom opartym na zbyt małym materiale źródłowym można
zarzucić hipotetyczność, niektóre w świetle dzisiejszego stanu wiedzy
utraciły na oryginalności, jednakże wydaje się, że konsekwentna próba
stosowania określonych założeń metodologicznych, znanych nam z badań pozaeuropejskich, w odniesieniu do badań europejskiej kultury ludowej nie straciła nic ze swej aktualności, a niektóre z postulatów P. Bogatyrewa czekają jeszcze na spełnienie.
P. Bogatyrew, jak sam to wielekrotnie podkreślał, pracował metodą
f u n k c j o n a l n o - s t r u k t u r a l n ą. Już w latach 1915-1916 razem
z R. Jakobsonem (trzy lata od siebie młodszym), zorganizował na uniwersytecie moskiewskim koło lingwistyczne, które przekształcono z czasem w "Stowarzyszenie Języka Poetyckiego (Obscestvo Poeticeskogo J azyka=OPOJAZ),
w którym aktywnie działali uczeni tej miary, co W. W.
Winogradow 111, G. O. Winokur, B. W. Tomaszewskij, W. W. Szkłowski
i inni.
W 1926 r. z inicjatywy B. Mathesiusa i R. Jakobsona zostaje założone
..Praskie Koło Lingwistyczne" (Cercle Linguistique
de Prague), do którego wstępuje P. Bogatyrew. Należeli do niego tacy uczeni rosyjscy, jak
skaj a Einografija"

nr 6, s. 192.-193 i K. V. Cistov (rec.) P. G. Bogatyrev, Vo"Sovetskaja Etnografij a" 'W71, nr 6, s. 175·-178.
H Pełną
bibliografię dorobku naukowego P. Bogatyrewa za lata 1916-19'67 podaj,~
. B. Bene_~ [w:] "Cesky Lid" 196B, z. 4, s. 201-205. Za lata 1916-1969
można ją także
•.•.znaleźć w pracy zbiorowej: P. G. Bogatyrev, Voprosy teorii..., s. 5-23-543.
" M-oskva 1971, ss. 544.
10 V. V. Vinogradov,
razem z L. V. Si:erbą, L. P. Jakubinskim, E. P. Polivanovem, był przedstawicielem
tzw. szkoły pete1'sburskiej, kontynuującej
w językoznawstwie tradycje szkoly kazańskiej J. Baudouin de Courtenaya, która sformułowała
liczne z podstawowych
myśli nowoczesnej lingwistyki
rozwinięte
później przez
F. de Saussure';l (M. Ivić, Kierunki
w lingwistyce,
Wrocław 19-66, s. 87-89).
prosy teorii

11 -

1971,

narodnogo

Luci. t. LVll

is/wsstva,

�162

BRONISLA W A KOPCZYŃSKA-,J

AWORSKA

S. Karcewskij i S. Trubeckoj 11, lingwiści czechosłowaccy: B, Trnka
i B. Havranek, czy teoretyk literatury J. MukafovskY.
W czasie pobytu w Czechosłowacji Bogatyrew nawiązuje rówmez
ścisłe kontakty z tamtejszymi etnologami i folklorystami, jak z C. Zibrtem, J. Horakiem, F. Wollmanem, K. Chotkiem czy J. Polivką. Przyjaźni się ponadto ze znanym reżyserem E.F. Burianem, z którym łączyły
go wspólne zamiłowania teatralne 12.
Zainteresowania
teoretyczne
Bogatyrewa
z dziedziny lingwistyki
i folkloru rzutują na metodę jego prac etnograficznych. W swoim punkcie wyjścia były one bowiem określone w dużym stopni u przez metody
językoznawstwa. Odnośnie dorobku P. Bogatyrewa aktualne jest sformułowanie, że teoria językoznawcza była "impulsem dostarczającym
inspiracji metodologicznych podsuwając wzory konceptualizacji, kształcąc wyobraźnię teoretyczną badaczy i styl myślenia o wszystkich zjawiskach semiotycznych" 13. Podstawowe założenia tej metody nawiązywały bowiem do ogłoszonych w 1929 r. Tez Praskiego Kola 14.
Jednocześnie rozwój zainteresowań etnograficznych P. Bogatyrewa
uzależniony był od kierunków dominujących w etnografii cz~skiej okresu
po I wojnie światowej. Według B. Benesa, w okresie tym w czechosłowackiej etnografii i folklorystyce dały się wyróżnić cztery podstawowe
kierunki badań: przeżywająca się już metoda kulturalno-historyczna,
której repezentantem
był C. Zibrt i jego naj bliżsi współpracownicy,
rozwinięta komparatystyka reprezentowana przez liczne prace J. Polivki,
V. Tillego, J. Horaka i in., od lat dwudziestych rozwijający się struktura-

II Sergiej
Karcevskij (l884~1955)
wyklaclal w Jatach 1917-1919 idee Saussul'l'a
na Uniwersytecie Moskiewskim (Ivić, Kierunki ..., s, 1(9). Mikołaj Sergiejevic Trubeckoj (1890--&lt;19318) rozpoczął swe badania jako etnolog, ale stosunh:owo wcześnie zainteresował
się zagadnieniami
lingwistycznymi.
Prowadził badania nad językami
kaukaskimi i paleosyberyjskimi.
Studiował językoznawstwo u V. Pofezinskiego. Od
1913 1'. kontynuował studia w Lipsku. W 1922 1'. objął katedrę slawistyki w Wiedniu.
Pracując od 1928 r. w Kole Praskim zapoczątkował w lingwistyce studia fonol0giczne, a następnie opracował metodycznie pojęcie systemu językowego (Ivić, Kierunki..., s. 126-'128).
12 E. F, Burian,
ktÓl'y w jednej osobie był reżyserem teah'alnym i muzyl&lt;;iem,
realizował zasadę kształtowania
realizacji teatralnej
według modelu muzycznego.
Czas sceniczny w jego inscenizacjach był rytmicznie wymierzony na wzór utworu.
muzycznego nawet wtedy, gdy muzyka nie towarzyszyłał spektaklowi. (J. Mul'~ ...•
rovsky, O dzisiejszym stanie teatru, [w:l Wśród znaków i struktur, Warszawa 197("
s. 350).
!3 J. Sławiński,
Jan Mukafovsky:
program
estetyki strukturalnej,
[w:] .J. Mukarovsky, Wśród znaków ..., s. 6.
H Zob.
Praska szkola strukturalna
w latach 1926-1948. Wybór materialów.
Pod
red. M. R. Mayenowej, Warszawa 1968, s. 43-55.

�l\1ctoda

funkcjonalno-strukt.uralna

...

163

lizm, który z lingwistyki i teorii literatury przeszedł za pośrednictwem
Bogatyrewa do etnografii i folklorystyki, gdzie był kontynuowany przez
A. Malichercika oraz równocześnie, zwłaszcza w folklorystyce, zaczyna
nabierać znaczenia metoda marksistowska znajdująca swój wyraz w pracach B. Vaclavka i Z. Nejedlego 15.
W całej swej działalności badawczej Bogatyrew łączył badania folklorystyczne z etnograficznymi, należał bowiem do tej grupy rosyjskich
folklorystów, którzy badali literaturę ludową w powiązaniu z całokształtem życia określonych grup społecznych i stali na stanowisku bliskiej
współpracy etnografów i folklorystów 16.
Prace badawcze rozpoczął Bogatyrew od poszukiwań w dziedzinie
kultury duchowej, która go interesowała od początku jego naukowej
działalności 17. Po przyjeździe do Czechosłowacji prowadzi w tzw. Podkarpackiej Rusi intensywne badania terenowe dotyczące magii, i wierzeń
w obrzędach dorocznych i rodzinnych. W badaniach tych wychodzi z założeń metody "statycznej", a w analizie zaczyna stosować metodę strukturalną. Wyniki publikuje w licznych przyczynkach, a podsumowuje
w 1929 r. we wspomnianej już pracy doktorskiej. Drugą dużą pracą
z dziedziny obrzędów jest jego rozprawa historyczno~genetyczna dotycząca
zwyczaju składania życzeń noworocznych, zwanego w Polsce połazy.
W początku lat trzydziestych przystępuje Bogatyrew do sformułowania metodyki badań funkcjonalno-strukturalnych
w etnografii. Opracowuje ją na przykładzie badań zwyczaju choinki bożenarodzeniowej we
wschodniej Słowacji (1935) oraz w pracy o funkcjach stroju ludowego
na Morawach (1937).
W ostatnich latach przed wojną i po II wojnie światowej koncentruje
uwagę na roli i funkcji znaku w ludowej literaturze i sztuce, a zwłaszcza w teatrze 18.
Założenia propagowanej przez siebie metody funkcjonalno-strukturalnej precyzuje P. Bogatyrew w licznych rozprawach i artykułach, wśród
których na szczególną uwagę zasługują: Etnographische Praxis; Pfispevek k strukturalni etnografii; Funkcno-strukturalna
metoda a ine metody
B. Benes, P. Bogatyrjov a strukturalismus,
"Cesky Lid" 19611, s. 193-195.
POI'. B. Benes, Bogatyrjov ..., s. 196.
:7 Wspomniane
wyżej badania wierzeń \'1 północnej Rosji.
1" W uzupełnieniu należy dodać, że jako wieloletni badacz Ukrainy Zakarpackiej, Słowacji i Czech byl zainteresowany żywo pracami Międzynarodowej Komisji
do Badania Kultury Ludowej Karpat (zob. P. G. Bagotyrev, Problemy materialnoj
i duchovnoj kultury
naselenija Karpat, "Sovetskaja Etnografija"
1964, nr 4, s. 12:6-135). Przewodniczył również m. in. obradom Sympozjum do badania kultury ludowej Karpat na VII Międzynarodowym
Kongresie Nauk Antropołogicznych i Etnologicznych w Moskwie w 1964 r.
l.i
16

�164

BRONISLAWA

KOPCZYŃSKA-JAWORSKA

etnografie a folkloristiky; Funkcie kroja na Moravskom Slovensku; Die
activkollektiven,
passiv-kollektiven,
produktiven
und unproduktiven
ethnographischen Tatsachen 19.
Podstawowe pojęcia operacyjne jego metody zaczerpnięte są z lingwinistycznego oraz częściowo psychologicznego strukturalizmu 20. Wprowadza więc w swoich pracach rozróżnienie funkcji i formy zjawisk, hierarchii i dynamiki funkcji oraz pojęcie struktury.
S t r u k t u r a jest całością, która określa sobą charakter swoich elementów, przy czym całość ta jest czymś więcej niż sumą części składowych. "Określona liczba różnorodnych części lub cech faktu czy zjawiska
określa strukturę, a jednocześnie współzależność części składowych struktury powoduje, że fakt czy zjawisko zachowuje swoją jedność i tożsamość" 20a.
Bogatyrew, podobnie jak J. Mukarovsky w badaniach struktury zjawisk sztuki, za strukturę uważał tylko taki zespół składników, którego
wewnętrzna równowaga ma charakter dynamiczny. Jedność owego zespołu ujawnia się poprzez dialektyczne przeciwieństwa, przy czym w przebiegu czasu struktura zachowuje tożsamość, chociaż jej wewnętrzny
porządek, współzależność elementów nieustannie się zmienia. Wzajemne
stosunki składników, ich hierarchia, wzajemna podrzędność i nadrzędność
znajduje się w stanie ciągłych przeobrażeń. Te zaś składniki, które się
chwilowo wybijają na plan pierwszy, tworzą strukturę funkcji, nadają
decydujący sens strukturze, sens, który zmienia się w wyniku każdorazowego przegrupowania składników 21.
Za podstawowy cel badań etnograficznych uważał Bogatyrew zgromadzenie materiału, który mógłby wyjaśnić f u n k c j e poszczególnych
zjawisk etnograficznych względem siebie i w ramach całokształtu zjawisk
kolejno [w:] Erfahrungen
eines Feldethnographen
in Russlanl!
"Slavische Rundschau"
1930, R. 2, s. 1--7 (odbitka); [w:]
Slovenske Miscelanea, Bratislava 1931, s. 279-282; "Slovenske Pohlady" 1$)35, R. 51,
nr 10, s. 550-558; Turcansky Sv. Martin 1937, s. 78. II Congres International
des
Sciences Anlhropologiques et Ethnologiques, Copenhague 1939, s. :W{-:H5; tłum. ros.
[w:] Voprosy teorii, s. 384-386.
20 Por. rozróżnienia
"langue" i "parole" i ich odpowiedników w folklorze w artykule P. Bogatyreva opublikowanym wespół z R. Jakobsonem, Die Folklore als cine
besondere Form der Schaffens, "Donum Natalicum Schrijnen
3 Mai 1929, Nijmegen-Utrecht 1929, s. 900-913: tłum. ros. [w:] Voprosy teorii ..., s. 369-332 oraz zgodności P. Bogatyreva z J. MukarovskYm. Z psychologów P. Bogatyrev cytuje: K. Koffka, Die Grundlagen
der psychischen
Entwicklung,
Osterwieck
am Hartz 1921
czy A. J. Temikova, Poniatije annercencii v psichologii i problema struktury
v psichologi povedenja,
"Sbornik Obsc. 1st., Filos. i Socijulnych Nauk pri Pennskom
Dniv." 1929, t. 3, s. 147.
~na Bogatyrev. Pfispevek ..., s. 279.
~1 Por.
J. Mukarovsky, O strulcturalizmie,
[w:] Wśród znaków ..., s. 25-26.
J~

und

Publikowane

Karpathorussland,

�MetocIa fun/ccjonalno-strukturaLna

...

165

(względem systemu). Jakkolwiek pojęcie funkcji było podstawowym dla
jego rozważań, Bogatyrew nie precyzuje go nigdzie explicite. Zakres tego
pojęcia można ustalić jedynie śledząc jego znaczenie w kontekście wywodów autora.
W badaniach etnograficznych, podobnie jak przy badaniu innych faktów społecznych, zdaniem Bogatyrewa, spotykamy się z ogromną wielorakością funkcji, które niekiedy są tak ściśle od siebie zależne, że trudno
jest je analizować w oderwaniu jedne od drugich 22. Wzorcową analizą
ilustrującą założenia i realizację metody funkcjonalnej jest praca Bogatyrewa o funkcjach stroju ludowego na Morawach (Slovacko). Wyróżnia
w niej autor funkcje praktyczne stroju (ochrona przed zimnem, przystosowanie do określonego typu pracy itp.), funkcję wiążącą strój z określonym statusem społecznym noszącego, funkcje estetyczne czy regionalne.
W szczegółowej analizie społecznych funkcji stroju wyróżnia jeszcze
funkcję wyróżniania grupy wieku oraz stanu rodzinnego, ściśłe związaną
z funkcją moralną, która podkreśla stosunek jednostki do norm moralnych
(np. strój przewidziany dla niezamężnych matek), czy funkcję zawodową
lub wyznaniową. W rozważaniach szczegółowych stwierdza też, że funkcja
estetyczna zazwyczaj tworzy wspólną strukturę z funkcją erotyczną 23.
Jednocześnie w badanym regionie stwierdza występowanie czterech
odmian stroju: strój codzienny, świąteczny, okolicznościowy i obrzędowy.
W każdej z tych odmian stroju inna funkcja pełni rolę wiodącą, inna jest
też wewnętrzna hierarchia funkcji. Np. w stroju świątecznym i okolicznościowym na szczycie hierarchii funkcji, zdaniem Bogatyrewa, znajduje
się funkcja wyrażania święta lub okoliczności, następnie estetyczna, dalej
obrzędowa, potem funkcja wyrażania narodowego lub regionalnego stroju,
pozycji społecznej i praktyczna. W stroju obrzędowym na pierwszym
m:iejscu znajduje się funkcja wyrażania obrzędu, za nią świąteczna i estetyczna, zaś funkcja pozycji społecznej ma w tym stroju stosunkowo niewielkie znaczenie, a w niektórych wypadkach pojedyncze części stroju
nie mają żadnego praktycznego znaczenia. Jednocześnie stwierdza, że
przy zmianie miejsca funkcji w hierarchii znaczenie jednych słabnie,
a inne za to w to miejsce nabierają znaczenia 24. Np. w stroju codziennym
w porównaniu ze strojem świątecznym wszystkie inne funkcje, oprócz
funkcji· racjonalnego przystosowania stroju do wymogów pracy oraz
ochrony przed zimnem i gorącem, nie grają większej roli 25.
Po przeanalizowaniu układu funkcji w strukturze Bogatyrew stwier-

22
23
2'
25

Pfispevek ..., s. 279.

Bogatyrev, Funkcie
Bogatyrev, Funkcie
Bogatyrev, Funkcie

, s. 27-41.
, s. 13-14.
, s. 55.

�166

BRONISŁAWA

KOPCZYŃSKA-JAWORSKA

dza, że w i a d ą c a f u n k c j a przejawia się również silnie w formie stroju. Np. wyraźnie
to widać w szczegółach podkreślających
funkcję odświętną stroju. Stąd wyprowadza
wniosek, że nie tylko funkcja zależy
od formy, ale i forma stroju uzależniona jest od funkcji. Np. kiedy zmiana systemu ekonomicznego
powoduje
zmianę stroju ludowego, a opór
wsi na wpływy miasta jest jeszcze silny, powstaje nowy rodzaj stroju,
który jest częścią składową
zmieniającej
się całej struktury
kultury
wiejskiej.
Gdy struktura
ta zmienia się radykalnie,
ginie "tradycyjna
kultura stroju", gdyż nowa struktura
wymaga nowych form 26.
W powyższych rozważaniach
nad współzależnością
funkcji i formy
Bogatyrew
nawiązywał
do dorobku rosyjskiego etnografa D. K. Za lenina 27, czym ujęcie jego odbiegało dość znacznie od analiz klasycznych
funkcjonalistów
typu np. B. Malinowskiego.
Obok współzależności pojedynczych
funkcji, które jako elementy tworzą całość struktury
badanej,
Bagatyrew
wyróżnia
jeszcze całościową
"funkcję struktury
funkcji". Tę c a łoś c i o w ą f u n k c .i ę w wypadku
stroju uosabnia jego zdaniem pojęcie: "nasz strój". Własny strój. podobnie jak rodzinna mowa, zdaniem autora, jest najbliższy swoim nosicielom. Ta funkcja struktury
funkcji jest naj bliższa funkcji regionalistycznej, ale różni się tym, że strój w funkcji regionalistycznej
występuje
tylko jako przeciwstawienie
strojów innych regionów, "nasz" strój jest
bliski i bez tego przeciwstawienia,
za to posiada silny charakter
emocjonalny. Bogatyrew
tłumaczy
go ścisłym, fizycznym
związkiem
stroju
z jego nosicielem (odbicie tego znajdujemy w magii kontaktowej),
a skutkiem tej postawy
jest poczucie bliskości w stosunku
do wszystkich
członków społeczności, którzy noszą ten sam strój.
Zakres tego pojęcia, podobnie jak funkcja i forma stroju, jest zmienny historycznie
i różny w różnych środowiskach
społecznych i ekologicznych. Bogatyrew
zwraca uwagę na to, że postawy emocjonalnej
intymności może budzić tylko taka odzież, która ma tendencje trwania w całości lub czr;ściach (np. przy funkcjach religijnych).
Odmiennie rzecz się
ma z ubiorem podlegającym
modzie, szybko się zmieniającym,
który nie
ma czasu "zrosnąć się" z ciałem jednostki, lub ze "społecznym
ciałem"
zbiorowości 28.
Na zakończenie
swych rozważań
nad "funkcją
struktury
Bogatyrew
zaznacza, że nie zawsze jest ona tożsama z funkcją
i często nie jest uświadamiana
w środowisku badanym 2!l.
26

Bogatyrev, Funkcie ..., s. 56-58.

27

1stalkowanie

prezitoćnych

religioznych

obriadov,

1934, nr 5,s. 4-5, cyt. za Bogatyrevem, Funkćno-Strukturcilna
28 Bogatyrev, Funkcie
, s. 58-61.
29 Bogatyrev, Funkcie
, s. 62.

.,Sovetskaja
..., s. 555.

funkcji"
wiodącą

Etnografija"

�Metorirl

funkcjonalno-strukturalna

...

167

W celu wyjaśnienia
s t r u k t u r y f u n k c j i badanego faktu należy
zdaniem Bogatyrewa,
zidentyfikować
podstawowe funkcje pełnione przez
dane zjawisko, następnie zbadać jak przebiega proces przekształceń
jednych funkcji w drugie oraz osłabienie lub wzmożenie roli poszczególnych
funkcji w obrębie systemu. Ponadto należy każdorazowo
odpowiedzieć
sobie na pytanie, jak dalece zjawisko (zwyczaj) stanowi zamknięty, pełny
system. Dając przykład obrzędów weselnych Bogatyrew
zwracał uwagę,
że nie zawsze stanowią one jednolity system, np. ze względu na funkcje
magiczne czy estetyczne. Należy badać, czy, w jakim stopniu i jak systemy te są połączone. Można bowiem założyć, że zwyczaje magiczne
i estetyczne mogą tworzyć dwa różne systemy 30. Zdaniem Bogatyrewa,
szczególnie cenne dla budowania
wniosków uogólniających
są badania
współwystc;powania
dwóch przeciwstawnych
systemów
funkcjonalno-strukturalnych,
np. religijnych
czy etycznych 31.
Zagadnienia
powyższe nabierają
szczególnej
ostrości przy badaniu
wpływów kulturowych,
kiedy to ważne jest twierdzenie,
czy wpływy
ograniczają się do przejęcia pojedynczego elementu kulturowego,
czy też
łączą sic; ze zmianami całej struktury.
Problematyka
ta jest bardzo istotna w badaniach procesów urbanizacji kulturowej
wsi 32.
Znaczne miejo:ce w pracach Bogatyrewa
zajmują rozważania nad rozwojem, przejmowaniem
i zmianą funkcji zjawisk kulturowych,
w czym
można sic; również doszukiwać odmienności jego stanowiska w stosunku
do funkcjonalnych
strukturalistów
zachodnioeuropejskich
33.
Bogatyrew stoi na stanowisku, że nowe zjawisko w strukturze
kulturowej pojawia się w momencie odpowiedniego rozwoju tej struktury,
jej
przygotowania
do innowacji, która powstaje albo drogą wynalazku,
albo
przejęcia z innego środowiska. Daje przykłady
na to, iż wraz z pogłębieniem sic; klasowego podziału na wsi morawskiej
określone grupy ludności albo modyfikowały
swój strój, samodzielnie tworząc jego odrębności, albo przejmowały cały strój lub jego elementy od grup obcych, w tym
także i miejskich. Podobnie np. w czasie pogłębienia się walki klasowej
na wsi, w wyniku agitacji ideologicznej, pojawiła się potrzeba powstania
pieśni opiewających
zróżnicowanie
i walkę klasową. W nowych warunkach pieśń taką albo tworzy środowisko wiejskie, albo przejmuje z miasta i przerabia, dostosowując do swoich potrzeb.
Bogatyrev, Ethnographische
Praxis ..., s. 5.
BogatYI"eV,Pfispevek ..., s. 23l.
" BogCltyrev, Ethnographische
Praxis ..., s. 6.
3'3 Por. Z. Szyfelbejn-Sokolewicz.
O niektórych
ograniczeniach
funkcjonalizmustrukturalizmu
w tłumaczeniu
zmiany kulturowej,
"Etnografia
Polska", t. 13, z. 1,
s. 25-42. W każdym razie, wychodząc
z badań wsi europejskiej,
problematyką
zmany kulturowej
interesuje
się od początku swych badań prowadzonych
metodą
funkcjonalno-strukturalną·
:lO
'lI

�168

BRONISLAWA

KOPCZYŃSKA-JAWORSKA

Przy okazji powyższej analizy Bogatyrew zwraca uwagę na odmienny
czas trwania zjawisk kulturowych w środowisku miejskim i wiejskim.
Zastanawiając się nad zjawiskiem wynalazczości stawia hipotezę, że w wyniku różnej siły oddziaływania zbiorowości, grupy na jednostkę, wynalazca
w mieście jest często bardziej oryginalny, gdyż realizuje pragnienia nie
zawsze powszechnie uświadomione. Odmiennie w środowisku wiejskim.
Przy silnej kontroli społecznej poczynań jednostkowych, przy bardziej
konserwatywnej postawie, obserwujemy znacznie dłuższy proces oswajania się z nowością i powolność wyboru, a co za tym idzie - znacznie
dłuższe, jak to określa Bogatyrew, "życie zjawisk".
Równocześnie przeciwstawiał się dosłownemu traktowaniu tezy, rozpowszechnionej swego czasu w nauce zwłaszcza niemieckiej, że "lud nie
produkuje, lecz tylko reprodukuje". W oparciu o własne badania doszedł
do wniosków przeciwstawnych twierdząc, że w wyniku omówionego wyżej "czasu życia" zjawisk kulturowych, intensywność twórczości kulturowej na wsi jest o wiele silniejsza przy przejmowaniu różnych elementów
kultury niż w mieście. Zdaniem Bogatyrewa na wsi tworzy się "intensywniej". Pod pojęciem intensywności rozumiał, że jakkolwiek w mieście częściej powstają nowości, to przy przejmowaniu obcych wytworów
w mniejszym stopniu zmienia się ich funkcja. Na wsi zaś odwrotnie,
więcej elementów jest adoptowanych, ale też i głębszym przemianom
ulegają ich funkcje 34.
Przy badaniu metodą funkcjonalną przejmowania dóbr kultury z jednego środowiska do drugiego, a zwłaszcza przy badaniu "opadających
dóbr kulturowych" (gesunkenen Kulturgutes) %, czyli przejmowanie dóbr
kultury elitarnej przez środowiska ludowe, zdaniem Bogatyrewa, należy
w pierwszym rzędzie zainteresować się tym, czy dobra te zachowują
w nowym środowisku swą pierwotną funkcję. Np. przy przejmowaniu
ubioru miejskiego należy stwierdzić, czy przejęcie nastąpiło ze względów
estetycznych, czy wykształciło się z pragnienia upodobania się mieszkańców wsi do miast. Dalej należy stwierdzić, czy dominującą w nowym
układzie jest funkcja estetyczna, czy naśladowcza. Odnośnie wpływu
pojęć, np. estetycznych środowisk elitarnych na kulturę ludową, Bogatyrew podnosi wagę badania tych elementów, których główną funkcją
w obu środowiskach jest ta sama funkcja estetyczna. Badając nową lub
przekształconą funkcję przejętego elementu w nowym układzie, należy
zawsze zbadać w jakim stosunku znajduje się ona do pozostałych elementów zastanego układu 36.
Bogatyrev, Funkcno-Struktw·ó.lna ..., s. 550-55!.
Por. K. Dobrowolski, Trzy studia z teorii kultury
życiem społecznym i kulturą, Wrocław 1966, s. 112.
36 Ethnographische
Praxis ..., s. 6.
34

35

ludowej,

[w:) Studia

nad

�Metoda funkcjonalno-strukturalna

...

169

Analizując procesy zmiany kulturowej i przejmowania elementów
kultury Bagatyrew wprowadza rozróżnienie faktów kulturowych
ze
względu na stopień ich upowszechnienia w środowisku badanym: \vyróżnia fakty a k t Yw n 0- i P a s Yw n o - k o l e k t Y w n e.
Fakty aktywno-kolektywne są znane, praktykowane i reproduko\vane
przez całą zbiorowość, w której występują. Fakty pasywno-kolektywne
są znane i akceptowane również przez całą zbiorowość, jednakże praktykowane są tylko przez część zbiorowości (np. praktyki magiczne, umiejętności rękodzielnicze), albo są produktem ludzi czy ośrodków przemysłowych spoza wsi 37.
W związku z procesem trwania zjawisk kulturowych za przykładem
teorii językowej de Saussure'a, wprowadza rozróżnienie faktów produktywnych i nieproduktywnych.
Do produktywnych
zalicza np. obrzędy
praktykowane z pełną świadomością ich charakteru obrzędowego, zaś
do nieproduktywnych takie, które - chociaż praktykowane - nie są
w pełni rozumiane i które w większości wypadków giną, zapomniane
wraz z odchodzącą generacją 3S. Zdaniem Bogatyrewa, tylko fakty produktywne zdolne są przekształcić się, zmieniać swoją funkcję i przystosowywać się do nowych okoliczności. Ilustracją przekształceń "produktywnych" zwyczajów agrarnych są dla Bogatyrewa wspomniane już wyniki
badań nad zmianą funkcji choinki bożenarodzeniowej.
Choinka przejęta przez ludność wiejską od inteligencji miejskiej zmieniła swą funkcję
z estetycznej na magiczno-religijną. Ozdobiona· stoi w izbie od Bożego
Narodzenia do Trzech Króli, następnie, poświęcona przez duchownego,
używana jest do rozmaitych praktyk magicznych (okadzania drzew owocowych, poganiania bydła przy pierwszej orce itp.) 39.
Wyróżniając trzy rodzaje działań magicznych: akcje magiczne umotywowane, w których działający ma świadomość celowości działania zgodną z prawami magii (zgodność działania i skutku), akcji magicznej niemotywowanej, to jest takiej, w której działający nie wie, dlaczego akcja
wykonywana ma spowodować określony skutek, tylko wierzy w jej skuteczność, oraz akcji magicznej przekształconej w grę lub zabawę, która
jest tłumaczona racjonalnie, Bogatyrew stwierdza, że akcja magiczna
motywowana jest akcją aktywną, mogącą spowodować inne akcje produktywne. W okresie braku motywacji staje się nieproduktywna, skaBogatyrev, Voprosy ...• s. 384--385.
Bogatyrev, Voprosy ..., s. 385. Podział ten w swej istocie nawiązuje do przeprowadzonej dziesięć lat wcześniej klasyfikacji działań magicznych podzielonych na
"umotywowane" i "nieumotywowane" : Bogatyrev, Actes ..., s. 23-27.
39 Der
Weinachtsbaum
in der Ostslowakei.
2UT
frage der strukturellen
Erf01'schung des Funktionswandels
Fakten,
"Germanoslavica"
Praha
1932-1933, t. 2,
s. 254-258; tłum. ros. Bogatyl'ev, Voprosy ..., s. 387-392.
37

3!i

�170

BRONISŁAWA

KOPCZYŃSKA-JAWORSKA

zana z reguły na zapomnienie,
natomiast
przekształcona
w grę lub
zabawę nabiera znowu aktywności.
(W tym miejscu trzeba nadmienić,
że powyżej wymienione przekształcenia
nie muszą być bynajmniej trzema
kolejnymi etapami jednokierunkowego
procesu) 40.
Przy studiowaniu zmian zachodzących w kulturze ludowej Bogatyrew
wiele uwagi poświęcił obserwacji mechanizmu
społeczno-psychologicznego będącego motorem przemian. Zwracał uwagę na postawy grup przodujących w procesie przemian, takich jak młodzież i osoby słabiej związane ze społecznością wioskową. Podkreślał
wpływ dezintegracji
(roztfidenia) społeczności miejscowych na wzmożenie procesu przemian. Analizował proces kształtowania
motywacji uzasadniających
akceptację zmiany. Charakteryzuje
się on, zdaniem Bogatyrewa, podkreśleniem
negatywnych stron odrzucanego elementu, które - uprzednio znane ~. nie budziły krytyki, oraz rozbudowywaniem
motywacji podkreślających
pozytywne strony
podjętych
decyzji przez przypisywanie
przejmowanym
elementem
walorów, np. gospodarczych
(tańsze), praktycznych
(wygodniejsze, sprawne), czy estetycznych (ładniejsze), co nie zawsze jest w pełni uzasadnione 41.
Badanie faktów etnograficznych
od strony zmiany ich funkcji może
rzucić światło na szereg zjawisk dotąd niewyjaśnionych
naukowo, między innymi może, zdaniem Bogatyrewa,
wyjaśnić powody zmiany kulturowej. Porównując
funkcje jakie pełnił strój ludowy u Wielkorusów
i na Morawach,
Bogatyrew
próbuje
wyjaśnić
różne zanikania
stroju
w tych dwóch środowiskach
kulturowych.
Analizuje
więc zmieniające
się funkcje stroju ludowego w XVIII i XIX w. odmienne w obu krajach,
aby następnie zestawiając
je z odmienną sytuacją polityczną i odmiennym stosunkiem
oraz dystansem
dzielącym kulturę
miejską od wiejskiej przedstawić
hipotezę tłumaczącą.
W rozważaniach
tych podkreśla
dialektyczne
znaczenie w procesie przemian zarówno środowiska "dającego", jak i "biorącego" 42.
Pisząc o badaniu
przejmowania
faktów
kulturowych
Bogatyrew
przestrzegał
przed powierzchowną
rejestracją
samego faktu przej(~cia.
Rejestr taki bez pokazania funkcji tych faktów w nowym środowisku
daje fałszywy, niepełny obraz struktury
kulturowej
badanego środowiska. Poznanie dogłębne wszystkich elementów w strukturze
jest konieczne dla poprawnego prowadzenia
tak rozpowszechnionych
w etnologii badań porównawczych.
Wiodącą dyrektywę tych badań musi być porówny-

Bogatyrev, Actes ..., s. 23~27.
Bogatyrev, Pfispevek ..., s. 230. Poe Th. M. Newcomb.
E. Conwerse, Psychologia społeczna, Warszawa uno, s. 41-67.
42 Bogatyrev, Funkcie ..., s. 23-27.
41)

41

R. H. Turner,

Ph.

�Metoda funkcjonalno-strukturalna

...

171

wanie zjawisk kulturowych występujących w podobnych strukturach,
w podobnych funkcjach. Badacz musi być bardzo ostrożny przy badaniu
funkcjonalnych analogii, gdyż zarówno forma jak i funkcja zjawisk kulturowych znajdują się w stałym rozwoju, w dialektycznych przeciwieństwach. Zwyczaje, które dziś mają podobne funkcje, mogły w prz~szłości,
w innej strukturze kulturowej, pełnić odmienne funkcje; np. w dwóch
wsiach obrzęd weselny pełni przede wszystkim funkcje estetyczne, a przed
pięćdziesięciu laty w jednej dominować mogła jego funkcja magiczna,
a w drugiej regionalistyczna. Nie należy również zapominać, że forma
wpływa zawsze na funkcje i odwrotnie, co w badaniu przemian trzeba
zawsze mieć na uwadze 43.
Badanie synchroniczne, "statyczne", ludowych obyczajów, obrzędów i zabiegów magicznych pokazuje, że mamy do czynienia ze stałymi
zmianami zarówno f o r m y jak i f u n k c j i tych etnograficznych faktów,
koniecznym więc jest badanie zarówno synchronii, jak i diachronii.
W opiniach swoich Bogatyrew powołał się m. in. na prace A. N. Wesołowskiego, który zwracał uwagę na względność pojęcia przeżytku (survivals).
"W rzeczywistości nie ma przeżytków, albowiem wszystko, co odpowiada
jakiejś potrzebie życia, istnieje w rzeczywistości" H. Bogatyrew nawoływał wiE;c w latach 20-tych do badania żywych wówczas obrzędów
w przekonaniu, że tym samym naukowa etnografia, pokazując współczesność, gromadzi materiały dla historii.
Podnosząc role; i znaczenie badań "statycznych" dostrzega jednocześnie
stałą zmienność zjawisk kulturowych, w związku z tym - zdając sobie
sprawę ze vvzględności pojęcia synchronii - nie używa więc tego terminu zastępując je określeniem "badania statycznego". Zgodnie z tradycją polskiego słownictwa etnograficznego można by powiedzieć, że
mają to być badania określonego stanu w określonym czasie 45.
Omówienie myśli metodycznej Bogatyrewa byłoby niepełne, gdyby
nie podkreślić s e m i o log i c z n e g o nurtu jego prac. W analizie
funkcjonalno-strukturalnej
P. Bogatyrew wyróżniał bowiem dwie płaszczyzny: funkcje odnoszące się do faktu kulturowego jako "rzeczy",
i funkcje odnoszące się do różnych dziedzin, które fakt ten jako "znak"

43 Bogatyrev,
Funkcno-śtruktuT&lt;ilna ..., s. 550-551. Por. również uwagi wstępne:
Bogatyrev, Actes ..., s. 2-9.
44
A. N. Vesolovskij, Iz istorii epiteta, "Sobranie Socinenij" 1923, t. 1, cyt. za
Bogatyrevem, Actes.,., s. 11,
45 P.
Bogatyrew odwołuje się do stwierdzenia F. de Saussure'a z jego Cours
de linguistique
generale, Paris 1916, s. 145, że "w praktyce stan języka nie jest
punktem, łecz oki'esem czasu więcej lub mniej długiego, w którym suma zachodzących modyfikacji jest możliwie mała", cyt. za Bogatyrevem, Actes .... s. 9.

�172

BRONISLA WA KOPCZYŃSKA-.J AWaRSKA

pokazuje &lt;t6. Niekiedy przedmiot jest jak gdyby w czystej formie rzeczą,
a kiedy indziej znakiem. Najczęściej spotykamy ścisłe strukturalne zespolenie rzeczy i znaku w jednym przedmiocie (zjawisku). Tę wzajemność rozpatrywał Bogatyrew szczegółowo, m.in. na przykładzie stroju.
Gdy badamy funkcje stroju widzimy, że poszczególne funkcje jego są
w stosunku do niego raz rzeczami, a raz znakami. Ze wszystkich analizowanych funkcji stroju w całości jedynie funkcja praktyczna i częściowo estetyczna odnoszą się do stroju jako do rzeczy. Inne funkcje jednocześnie odnoszą się do stroju-rzeczy i do innych dziedzin, które strój
pokazuje. Np. funkcja stroju świątecznego jest blisko związana z samym
strojem, wyraża, że strój ma być zrobiony z drogiego materiału, że ma
być piękny, a jednocześnie drogi materiał wskazuje nie tylko strój świąteczny, ale służy ku temu, żeby pokazać, że dziś jest święto, a nie dzień
codzienny. To sarno odnosi się do funkcji stroju będącego wykładnikiem
pozycji społecznej. Odzienie z drogiego materiału noszą bogaci, ale jednocześnie bogaty strój pokazuje społeczną pozyjcę noszącego strój.
W niektórych przypadkach strój może być czystym znakiem -- np. mundur wojskowego.
Ażeby móc zrozumieć wszystkie funkcje faktu (zjawiska) kulturowego musimy się nauczyć czytać sens tych znaków, gdyż struktura
funkcji czyni każde zjawisko kulturowe zarówno przedmiotem jak znakiem H.
Zagadnienie semiologicznej funkcji zjawisk kulturowych rozwinął
Bogatyrew najszerzej w swych studiach z dziedziny teatru, wychodzących swą problematyką poza ścisły zakres zainteresowań etnograficznych. Dla etnografa szczególnie cenne są jego rozważania nad odmiennością odbioru teatru kukiełkowego szeroko występującego w kulturze
ludowej w zestawieniu z teatrem żywego aktora &lt;tB. W pozostałych pracach analizował teatr ludowy jako przejaw sztuki w ogóle, jednocześnie
podkreślając jego etnograficzne osobliwości. Pokazywał związki teatru
ludowego z ludowymi obrzędami i obyczajami. W książce a czeskim
i słowackim teatrze ludowym analizował wielofunkcyjność przedstawienia dramatycznego, jego strukturę i współzależność oddzielnych elementów &lt;t9. Ponadto wspomnieć trzeba o jego ostatnich pracach o zawołaPojęcia zna,k używał W sensie szeroko przyjętym jako: właściwy znak, symW sformułowaniach odwoływał się do prac: D. Ciievskij, Etika a logika,
"Naucne trudy Russkogo Narodnogo Universiteta v Prage" 1931 t. 6, oraz V. N. Volosinov, Slovo, jego socjalnaja Junkcija, "Literaturna
uceba" 1930, nr 5.
4. Bogatyrev, Funkcie ..., s. 44-49.
48 P. Bogatyrev,
Prispevok
k skumaniu
divadelnych
znakov, "Slovenske smery"
1937-38, R. 5, s. 238-246.
49 Por. Narodny
teatr Cechov i Slovakov,
[w:l Voprosy teorii.., s. 11-166.
46

bol, sygnał.

�Metoda funkcjonalno-strukturalna

173

...

niach handlarzy 50 lub artykuł o semantyce i funkcji wiejskiej etykiety 51,
niestety znanych nam tylko z not bibliograficznych.
Jak już wspomniano na początku, P. Bogatyrew przywiązywał ogromną wagę do prowadzenia i wypracowania założeń metodycznych b a d a ń
t e l' e n o w y c h, które uważał za podstawę działalności etnografa. Był
nie tylko teoretykiem, ale i praktykiem. Twierdził, że tylko związek
pracy badawczej z pracą terenową daje możliwość dogłębnego poznania
ludowej twórczości i kultury.
Wyróżniał dwa typy pracy terenowej: zbieranie informacji o występowaniu pojedynczych zjawisk i faktów etnograficznych dla celów rejestracyjnych (np. zbieranie materiałów do kartowania), które jego zdaniem mogą podejmować mniej doświadczeni, nawet lokalni zbieracze,
oraz właściwe badania mające na celu gromadzenie materiałów celem
wyjaśniania obserwowanych zjawisk w kategoriach postulowanej metody naukowej 52.
Odnośnie procesu zbierania informacji ("materiałów terenowych")
zwracał uwagę na potrzebę rozróżniania danych uzyskanych w procesie
obserwacji oraz wypowiedzi uzyskanych od członków badanych zbiorowości, przy czym zalecał weryfikowanie wzajemne informacji uzyskiwanych tymi dwoma drogami.
W poglądach na metodę obserwacji zachowań indywidualnych, zgodnie z dominującymi wówczas poglądami M. Levy-Bruhla, podkreślał
.,wielką różnicę mentalności badacza i podmiotu obserwacji" - w czym
widział znaczne ograniczenie tej metody. Co prawda dostrzegał, iż różnice te nie są tak wielkie w wypadku wieśniaka europejskiego, jak w zetknięciu się z przedstawicielami
świata pozaeuropejskiego,
zwłaszcza
"człowieka prymitywnego", jednakże stwierdzał, że "wizja życia i faktów" u tych pierwszych jest również w dużym stopniu odmienna od
mentalności badacza 53. Problem ten, jakkolwiek dziś naświetlamy go
odmiennie, w dalszym ciągu jest istotny w procesie badawczym.
Bogatyrew zwracał uwagę na wpływ, jaki "środowisko", "kolektyw",
wywiera na "wyobrażenia indywidualne" jednostki. W związku z tym
np. przy badaniu zwyczajów zalecał poznawanie biografii informatorów,
ażeby można było stwierdzić, do jakiego stopnia poglądy ich związane
są każdorazowo z poglądami "całego kolektywu". Szczególną uwagę
"9 Ausrufe
chen,

[w:]

von Austriigen

Beitriige

ZU1'

und

Wandernhau

Sprachwissenschaft,

Wolfgang SteiniLz lun 60. Geburstag
il

Semantika

51

selskogo

am 28 Februar
etiketa,

[w:]

und

modelirujuscim

sistemam,

aIs ReklamenzeiLiteraturjorschung.

1965, Berlin 1965, s. 61-73.
Tezisy

dokladov

Tartu 1970, s. 67-71.
Bogatyrev, Ethnographische ..., s. 5-7.
Bogatyrev, Actes ..., s. 151-152.

1)0 vtoritnym
j"

i funkcija

der Haudwerkern
Vollcskunde

IV

Letnej

skoZy

�174

BRO

ISLAWA

KOPCZYNSKA-JAWORSKA

zwracał na konieczność ustalenia ruchliwości społecznej informatorów 54.
Manifestacją uwagi, jaką przywiązywał do osoby informatora, było
podawanie przy informacjach terenowych nie tylko miejscowości, skąd
pochodziły dane, ale i nazwiska osoby informującej 55.
Zagadnienia zależności wyobrażeń jednostkowych od wyobrażeń kolektywnych zostały szeroko rozpracowane przez Bogatyrewa w jego
rozważaniach nad zbiorową i indywidualną twórczością 56. Wpływ zbiorowości rozumiał nie tylko jako proces uzupełniania i przetwarzania
anonimowego dzieła, lecz w zależnościach głębszych, w warunkach
i wpływie środowiska, w którym żyje twórca, w społecznych warunkach bytu oraz w systemie wyobrażeń i potrzeb grupy, do której należy.
Do problematyki tej wrócił w jednej z ostatnich swoich prac w referacie wygłoszonym na VII Międzynarodowym Kongresie Nauk Antropologicznych i Etnologicznych w Moskwie w 196457•
W tym miejscu można zaznaczyć, że zdaniem Bogatyrewa metoda funkcjonalna w etnografii nie tylko na nowo naświetla materiał
badany, lecz rozwiązuje dyskutowany problem przedmiotu badań etnograficznych. Podczas gdy dla badacza badającego wyłącznie powstanie
i rozwój stroju ludowego koniecznym jest występowanie tego stroju,
to przy badaniu funkcjonalnym wiejskiej odzieży funkcja jej będzie
m(Jgła być przedmiotem badań nawet wtedy, gdy utożsami się ona całkowicie z odzieżą miejską. Bogatyrew daje przykład badania kaloszy,
które upowszechniły się na wsi rosyjskiej jeszcze przed I wojną światową. Wiodącą funkcję kaloszy w mieście była funkcja praktyczna ochrony
przed wilgocią i błotem, zaś na wsi stała się nią funkcja estetyczna,
gdyż kalosze były noszone również w dni świąteczne i pogodne. Ich
funkcja była taka sama jak np. (Jzdobnych kierpców w stroju tradycyjnym 58, można więc z podobnych pozycji ją analizować.
Na zakończenie należy stwierdzić, że jakkolwiek Bogatyrew nigdzie
tego wprost nie formułuje, to jednak linię podziału między zainteresowaniami etnografii i socjologii widzi w p(Jdziale pól badawczych: etnografa badającego kulturę społeczności wiejskich i socjologa badającego
społeczności miejskie i wielkie populacje 59 - można by go więc uznać
za bliskiego pozycji antropologa w szerokim tego słowa znaczeniu.
Gdy jednak zastanowimy się nad jego miejscem w dorobku etnologii

56

Bogatyrev, Ethnographische ..., s. 6.
POI'. Actes magiques ..., Paris 1929.
M. in. w pracy Folklor jako forma twórczości,

57

Tradicija

54
55

i

improvizacija

v

s. 393-400.
53 Bogatyrev, Funkcie ..., s. 62--63.
59 Por. Bogatyre'V, Funkcie ..., s. 63.

narodnom

wyd. 1929.

tvortestve,

[w:]

Voprosy

teorii ...,

�Meio(la

[unkcjonalno-struktltralna

...

światowej, należy podkreślić oryginalne cechy jego twórczości, a przede
wszystkim jej wielostronność. Stosując bowiem metodę funkcjonalną
nie ograniczają się do tłumaczenia
wszystkich
zjawisk kulturorowych jedynie przez mechanizmy psychologiczne i socjologiczne. W proponowanym rozróżnieniu faktów aktywnych i nieaktywnych, produktywnych i nieproduktywnych można dopatrywać się próby wyeksponowania aspektu "czysto" kulturowego, jakkolwiek i
to rozróżnienie
sprowadza się do sposobu interpretowania faktu kulturowego przez działającego człowieka. Badanie funkcji semantycznej zjawisk kulturowych,
rozróżnienie płaszczyzny "rzeczy" i "znaków" pozwala Bogatyrewowi
na uwzględnianie w jednakowym stopniu analizy zarówno formy jak
funkcji obserwowanych zjawisk, co zgodne jest z tradycjami etnologii
pojmowanej jako część historii kultury. Wyraźne traktowanie badań
"statycznych" jako pewnego etapu badań diachronicznych, zbliża Bogatyrewa do dzisiejszego stanowiska badawczego. Stąd też wydaje się,
że zapoznanie się z dorobkiem tego autora i zweryfikowanie niektórych
jego twierdzeń może być bardzo cenne w poszukiwaniach dróg etnologii europejskiej 60.

B. KOPCZYNSKA-.JAWORSKA

FUNCTIONAL-STRUCTURAL

METHOD
OF

IN

(8 u mma
Having
author

presented

discusses

the

the

scholarly

methodical

ETHNOGRAPHICAL

RESEARCH

P. BOGATYREW

r y)

biography

principles

of

of

P.

hi,s

Bogatyrew

research

(1893-1971),

works

in

the

the

field

of

ethnography.
The

author

-structural
structure
function
author
dure

of

Cofl

gresu

Por.

the

and

"structure

of

on

analysis

and

the

his

dyskusję

the

position

on

czasopismach
\V

are

the

Ol' reproductive

w

initial
of

being

Paryżu

problem

of

of cultural
character

principles
P.

,.Ethnologia
w 1971 r.

the

notion

discussed

successively.
concerning

cultural

folk

culture,

Europaea"

alteration
his

oraz

notion

of

of "leading"
Then
the

the

proce-

(development,

views

on

functional-

; the

indications
phenomena),

of

of the

Bogatyrew

in structure,

of Bogatyrew's

of function

europejskiej

of the

formulations
of function

function"

views

changes

creative

etnologii

to

the

discussion
to

function,

l'esearch,

or

with

according

and
passes

succession
blems

begins

method

on

the

distinguishing

obrady

prothe

I

Kon-

�176

BRONISLAWA

KOPCZYŃSKA-JAWORSKA

active and passive facts in respect to their ongm and the degree of dissemination
in the tested environment, and, finally the productive and unproductive facts from
the point of view of their duration and further modifications.
The author discusses also P. Bogatyrew's views on the form versus function
relations of cultural phenomena and his considerations concerning the semiological
function of cultural phenomena. The paper conduds with the presentation
of
P. Bogatyrew's comments on the principles of methodics of the field work.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10320" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10298">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/ba5017b91f02a63dbc4b9b57b1dbdd03.pdf</src>
        <authentication>925b6a8a0c8ef65a42a35030e4e49868</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122693">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5055</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122694">
                <text>2002</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122695">
                <text>tożsamość</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122696">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4689</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122697">
                <text>"Centralność" i "pograniczność" / LUD 2002 t.86</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122698">
                <text>LUD 2002 t.86, s.173-194</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122699">
                <text>Schmidt, Paweł</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122700">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122701">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122702">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122703">
                <text>Lud, t. 86, 2002

PAWEŁ SCHMIDT
Katedra Etnologii
Uniwersytet Łódzki

"CENTRALNOŚĆ"
I "POGRANICZNOŚĆ".
DWA MODELE TOŻSAMOŚCI

W naukach humanistycznych tożsamość doczekała się wielu opracowań
i definicji mających wyjaśnić pojęcie odnoszące się do zjawiska, które wymyka się często próbom sformalizowania go jako ścisłego terminu. Propozycje rozróżnienia tożsamości grupy i jednostki, tożsamości społecznej, etnicznej czy kulturowej prowadzą raczej do dodatkowego zagmatwania istoty tego
zjawiska niż do wyjaśnienia, czym jest sama tożsamość. Charakterystyczne
dla wielu opracowań jest ujęcie problemu tożsamości w świetle poczucia
odrębności, zasadzającej się na postrzeganej odmienności, nawet obcości
względem innych. Tymczasem tożsamość, w samej warstwie semantycznej,
odnosi się do bycia takim jak. Tożsamy to podobny, niemal identyczny, co ma
także odzwierciedlenie w wielu językach - niem. Identitiit, ang. identity,
fr. identife. Czy zatem w badaniach nad tożsamością nie powinno się zwrócić
ku tym jakościom, do których tożsamość badanych się odnosi, a które dla
tych ludzi są własne, rdzenne, wspólne?
Celem moich badań jest wyjaśnienie zjawiska tożsamości - zjawiska, nie
zaś opisującego je terminu. To z kolei sprowadza tok interpretacji na znaczenia nakładane przez uczestników zdarzeń działaniom, w których realizują oni
swą tożsamość. Choć refleksja nad własną tożsamością nie pojawia się stale,
ale jest najczęściej wywoływana zderzeniem z szeroko rozumianą odmiennością (może tutaj właśnie jest miejsce dla poczucia odrębności jako zjawiska,
poprzez które tłumaczona jest nieraz tożsamość), to sama tożsamość przejawia się zarówno w działaniach noszących charakter rytualny czy świąteczny,
jak i tych codziennych. Istotne jest tutaj odnoszenie działań do wartości
o znaczeniu wspólnym dla członków danej grupy i mogących być obiektami
identyfikacji kulturowej, etnicznej czy społecznej. Takie wartości, nazwane
przez Smolicza wartościami centralnymi,
należy uznać za jeden z zasadniczych składników kultury grupy. Stanowią one
przeważnie rdzeń systemu ideologicznego i funkcjonują jako symboliczne wartości grupowe, z którymi członkowie grupy chcą się utożsamiać ( ...) stanowią
niezbędny łącznik pomiędzy kulturowymi a społecznymi systemami grupowymi. Gdyby nie było takiego łącznika, zarówno system kulturowy, jak i społeczny

�174
musiałby ulec dezintegracji. To dzięki wartościom centralnym możemy wyodrębnić grupy społeczne jako grupy etniczne, religijne czy też jeszcze inne, jeśli
uwzględnimy różne aspekty kulturowe.
(Smolicz, 1990, s. 77)

Wartością centralną stać się może zatem każda wartość kulturowa lub społeczna, o ile w świadomości uczestników kultury, w której stanowić ona będzie o rdzeniu systemu ideologicznego zbiorowości, zapewni trwałość istnienia grupy i jej kultury. Nie oznacza to jednak, że sama wartość centralna jest
w tej kulturze jakością stałą. W dziejach tej kultury, podlegającej przecież
zmianom, zmianie może ulec sama wartość centralna - nie tyle jej treść
empiryczna, ile jej znaczenie. Jeśli stanowi ona jednak obiekt identyfikacji
kulturowej, pozostaje wartością centralną, to znaczy taką, wokół której kształtuje się tożsamość kulturowa na poziomie grupy oraz poczucie tej tożsamości
jako świadomość uczestników kultury. Nigdy jednak tożsamość kulturowa nie
opiera się na jednej tylko identyfikacji, podobnie jak czynności identyfikowania się nie można odnosić do jednej tylko wartości centralnej - tj. traktować jej jako czynności elementarnej (por. Znaniecki, 1971). Tożsamość kulturowa nie jest też prostym zsumowaniem identyfikacji nakierowanych na wartości istniejące w świadomości podmiotów działań społecznych jako wartości
centralne. Wartości te stanowią bowiem złożony system, w którym jedne
z nich wydają się bardziej, inne mniej istotne w kontekście tożsamości kulturowej. Takjak wartości, tak też ich hierarchia w systemie ideologicznym grupy może podlegać zmianom na skutek wydarzeń historycznych, w których
uczestniczy grupa, procesów politycznych i ekonomicznych, czy wreszcie
wskutek integracji lub asymilacji z kulturą innej zbiorowości lub kulturą nadrzędną (np. narodową, masową).
W dociekaniach nad istotą i znaczeniem
tożsamości interesuje mnie tożsamość członków grup lokalnych, realizowana w działaniach tych ludzi jako reprezentantów takich
zbiorowości i ich kultur. Porównuję wartości,
do których odnoszone są działania mieszkańców polskiego Spisza i Podhala, będące dla
nich obiektami identyfikacji. Wartości, dzięki
którym mogą oni realizować się jako Spiszacy i Górale. Spiszacy, stanowiący zbiorowość
pogranicza kulturowego i narodowego, są reprezentantami kultury ulegającej stopniowej
asymilacji z kulturą podhalańską. Górale, to
aa,..;....£
reprezentanci żywej, atrakcyjnej kultury, będący dla Spiszaków podstawową grupą od nieRyc. l. Walery Eljasz, "Górale"
sienia. Zakładam, że mimo wielu podobieństw

�175
w rdzeniach porównywanych kultur, tożsamość
ich reprezentantów realizowana jest w odmienny sposób. Mówiąc inaczej, inne jest odniesienie ich działań do wartości, będących obiektami identyfikacji z grupą i kulturą.
Dla celów badań wybrałem te wartości,
wokół których może, choć nie w takim samym
stopniu dla obu porównywanych grup, kształtować się poczucie świadomości tożsamości
badanych ludzi. Należy zaznaczyć, że żadna
z wybranych wartości nie występuje samodzielnie w kontekście tożsamości badanych zbiorowości. Działania badanych jednostek wskazują na odniesienie się w nich do całego grupowego systemu ideologicznego lub, w razie jego
braku, do ogólnego kontekstu kultury, w jakim
Ryc. 2. Aleksander Kotsis,
zostało podjęte działanie, nie zaś do konkret"Kłusownik"
nej wartości centralnej. Stąd wzajemne przenikanie się omawianych wartości w poszczególnych wypowiedziach traktowanych jako czynności społeczne oddaje złożoność identyfikacji z własną
kulturą wyrażoną w działaniach, które są manifestacją tożsamości.
Wszelkie działania, których dotyczą cytowane wypowiedzi, zarówno własne, jak i postrzeżone, interpretowane są przez członków obu zbiorowości
w oparciu o zasób ich wiedzy o świecie, o sobie i innych. Interpretacja ta,
ograniczona zawsze ramami własnego systemu wartości, odnoszona jest zatem do znaczenia wartości własnych, które nie muszą stanowić jednocześnie
systemu ideologicznego grupy sąsiedniej.
Wartościami będącymi przedmiotem analizy są język, pochodzenie i region, wreszcie wiara i narodowość. Do nich bowiem najczęściej odnoszone
są działania badanych ludzi, świadczące o podejmowaniu przez nich roli
reprezentanta własnej kultury. Najczęściej pojawiającą się tutaj wartością centralnąjestjęzyk. Nie oznacza to, że traktuję tę wartość jako nadrzędną wobec
innych. Jest to raczej wartość najbardziej uniwersalna, występująca w większości kultur jako wartość centralna. Poza tym język stanowi sam w sobie
pewien zespół wartości i symboli, którymi człowiek opisuje wartości pozostałe. Z drugiej strony, wartości te odnoszone są właśnie do języka.
Mowa rodziców jest pierwszym i przynajmniej do czasu podjęcia nauki
szkolnej jedynym narzędziem opisu i komunikacji ze światem, jakiego używa jednostka. Powoduje to, że nawet po przyjęciu języka oficjalnego, np.
narodowego, gwara funkcjonuje w kontaktach wewnątrz grupy zdecydowanie częściej niż język oficjalny. Mamy wówczas do czynienia z podejmowaniem przez jednostki tworzące grupę lokalną działań odnoszących się do

�176

wartości jednoczącej grupę, nie wymagających jednak świadomości tego odniesienia. W grupach, w których język jest wartością centralną, wchodzącą
w skład zbiorowego systemu ideologicznego grupy, gwara jest używana także w kontaktach z członkami innych zbiorowości, z uczestnikami innych kultur.
Działanie to, odnoszące się do tej samej wartości, wskazuje na inną rolę języka, na inne znaczenie samej czynności. U Górali podhalańskich, przy powszechnej znajomości języka narodowego, następuje świadomy wybór narzędzia komunikacji w celu demonstracji własnej przynależności etnicznej
i kulturowej, co świadczy o świadomości odnoszenia tego działania do systemu wartości jednoczących grupę, o podejmowaniu roli jej reprezentanta, co
za tym idzie, o świadomości własnej tożsamości kulturowej. Dlatego powszechne jest przekonanie o tym, że "Górali można rozpoznać po gwarze"
(AZE A 6308).
To lakoniczne stwierdzenie oznacza nierozerwalny związek kultury podhalańskiej, uczestników tej kultury i gwary miejscowej, mimo iż wypowiedziane było w polskim języku literackim, służącym kontaktom z nie-Góralami. W większości wypowiedzi mieszkańców Podhala samookreślenie poprzez
język odbywa się w równie lakonicznych wyrażeniach. Po nich dopiero następuje z reguły swoista autoprezentacjajęzykowa
i kulturowa, polegająca na
przejściu rozmówcy z języka ogólnopaństwowego na gwarę góralską, mająca
przekonać słuchacza o zasadności tego twierdzenia.
Piekne som te góry nase. Jak tak se rano wyźrę z uokna na te nase góry, to mi tak
dobrze jest, ze nie wim. A specyjalnie mi tu uokienko na te góry wychodzi, zeby
ja se mogła popatrzyć i ciesyć sie mogła. Bo jak ja w Stanak była, to tynskniła
barza. Jak mi kiedyś pokazali taki kalendarz, co tam góry beły, te ich góry i nase,
to jakje zobacyłak, to je całowafam, chacie sie śmieli ze mnie. Ale ja im padom,
ze nawet jak na papierze, to ja je bośkać mage, bo ja Góralko jestem. I po góralsku im gadałam, a óni sie śmieli, bo nie rozumieli jak ja sybko mówiłam. Ale ja
sie nie wstydziła, bo tak pieknie se gadałam. A jak se z Góralem mogła pogadać
to tyz pieknie belo ...
(AZE A 6897)

Demonstracja własnej tożsamości w działaniach odnoszonych do języka
jest chyba najbardziej widocznym przejawem świadomości własnej przynależności etnicznej. Odbiorca, nastawiony poniekąd ze swej natury na werbalny sposób komunikacji i opisu świata, rozumie taką demonstrację w zasadzie
podobnie do autora takiej czynności. Odniesienie działań do pozostałych
wartości centralnych odbywa się jednak w innych, nie zawsze tak czytelnych
sferach rzeczywistości społeczno-kulturowej.
Ponadto w grupie o wykrystalizowanym zbiorowym systemie ideologicznym działania będące identyfikacją
z kulturą nie odnoszą się do pojedynczych wartości, ale do całości systemu.
Znając najważniejsze wartości wchodzące w skład zbiorowego systemu ideo-

�Redyk, fot. Zbigniew Kamykowski

��177

logicznego grupy, jaką są Górale podhalańscy, można pokusić się o zbudowanie modelu ich tożsamości, a przynajmniej o wyjaśnienie, na czym zasadza się ich tożsamość kulturowa na poziomie grupy. Zakładam, że model ten
odpowiada zapewne innym zbiorowościom terytorialnym, które realizują swą
tożsamość opartą o rdzeń kultury złożony z jednoczących grupę wartości centralnych.
Dla tożsamości kulturowej Górali podhalańskich wartości centralne, składające się na ich zbiorowy system ideologiczny, pełnią równorzędną rolę.
Język, pochodzenie, region, wiara i narodowość stanowią z osobna odniesienia działań jednostek, stanowią także system, wokół którego realizuje się tożsamość grupy. W systemie tym nie tylko nie istnieje hierarchia tych wartości,
ale występują ścisłe zależności między nimi, pozwalające umieścić pojedynczą
identyfikację w kontekście dowolnej innej wartości centralnej. Co prawda
pewną nadrzędną rolę pełni tutaj język jako narzędzie realizacji wielu działań odnoszonych do całości systemu. W języku dokonuje się także opis wizerunku własnego i grup obcych. Jednak analizując wypowiedzi Górali podhalańskich, można łatwo wyłowić z nich powiązania odniesień podejmowanych
czynności z więcej niż jedną wartością.
Oprócz demonstracji językowych, podejmowanych przez Górali podhalańskich, mających świadczyć o ich przynależności do grupy i kultury, w wypowiedziach mieszkańców Podhala przebija chęć podkreślenia związku z terytorium grupy. Różnice w określeniu wyraźnych granic terytorium świadczą
o powiązaniu tej wartości z innymi. Dla Górali podhalańskich region stanowiący obszar objęty kulturą góralską to Podhale lub Góralszczyzna:
Góral to mieszkaniec gór. Nie--Górale to cepry. Ale inny góral z Podhala, inny
z Beskidów.
(AZE A 6279)

Jednak dla większości mieszkańców objętych badaniami wsi własne terytorium ograniczone jest do Podhala, czasami nawet tylko do jego południowej części zwanej Skalnym Podhalem.
Góral to ktoś, kto urodził się na Podhalu. W innych górach to już nie--Górale.
(AZE A 6258)
Górale żyją tylko na Podhalu, a na Podhalu to są ludzie skalni.
(AZE A 6272)

Różnice w pojmowaniu własnego terytorium wynikają z kontekstu wypowiedzi, z identyfikacji raz z terytorium własnym, zawężonym do obszaru
własnej wsi i jej najbliższej okolicy (głównie przez podobieństwa), raz do
ideologicznego Wielkiego Podhala stworzonego przez autorów programu re-

�178
gionalizmu podhalańskiego. Świadomość ram ideologicznych, nakreślonych
przez regionalizm (o którym piszę jeszcze w dalszej części tekstu), wpływa
na sytuacyjny kontekst wypowiedzi.
Ponadto różnice w identyfikacji
z regionem mogą wypływać jeszcze z odmiennego traktowania Góralszczyzny i kultury podhalańskiej przez Związek Podhalan - pragnący rozciągnąć
kulturę podhalańską na tereny Karpat od Lemkowszczyzny po Morawy, innego zaś przez prekursora tego stowarzyszenia - Związek Górali, który zawężał terytorium góralskie do Podtatrza (zob. Chudziński, 2001, s. 30-33). Pomimo upowszechnienia ideologii regionalizmu w ujęciu Związku Podhalan
pozostały jednak wśród mieszkańców Podhala tendencje do zachowania homogeniczności grupy, wymuszającej ograniczanie Góralszczyzny do "prawdziwego" Podhala jako kolebki góralskiej kultury i tradycji.
Niezależnie od określania granic własnego terytorium, identyfikacji z regionem, nierozerwalnie towarzyszy identyfikacja z przodkami. Region to zbiorowa własność grupy rozumianej jako continuum. To ziemia ojców, o którą
trzeba dbać, tak samo jak oni to robili, gdyż w ten sposób czci się nie tylko
swą ziemię, ale też swych przodków. Poprzez powiązanie regionu, jako swego miejsca w świecie, z pochodzeniem, z więzami krwi, grupa i terytorium
rozumiane sąjako integralna całość. Tożsamość Górali realizuje się więc m.in.
w niechęci do odstąpienia gruntów, nawet jeśli nie przynoszą one zysków.
Nie należy także, w myśl przestrzegania systemu wartości, opuszczać własnego regionu. Wyjazdy do Ameryki tłumaczone są najczęściej jako tymczasowe, w celu zarobienia pieniędzy dla gospodarstwa na Podhalu. Nawet jeśli
ktoś zostanie w Chicago, które jest naj częstszym celem góralskiej emigracji,
nie porzuca Podhala przeniesionego już przez wcześniejszych emigrantów za
ocean.
Ta wierność ziemi ojców przekłada się także na inne wartości systemu.
Wierność regionowi, wierność przodkom, to także wierność obyczajom i tradycji. Dlatego "prawdziwy" Góral musi być wierny wierze katolickiej i narodowi polskiemu. W omawianym systemie region podhalański stanowi część
terytorium polskiego, zaś jedyną polską wiarą może być wyznanie rzymskokatolickie praktykowane w ramach polskiej liturgii. Sztywne powiązanie
wartości uznawanych przez mieszkańców Podhala za wyróżniki góraiskości
powoduje, że w społecznym i kulturowym obrazie świata góralskiego nie może
występować nie-Polak, niekatolik. Równorzędna rola wiary i narodowości
w systemie wartości centralnych powoduje dążenie do homogeniczności nie
tylko własnej, lokalnej kultury, ale także kultury narodowej, której Górale
podhalańscy czują się niemal modelowymi reprezentantami. Wyobcowanie
grup nie spełniających wspomnianych wyżej wytycznych ideologii góralskiej
nie wpływa na tożsamość Górali podhalańskich. Obcy, jak choćby Spiszacy,
stanowią znany obiekt podzielanej z nimi rzeczywistości społeczno-kulturowej, nie wpływają jednak na identyfikacje z własną kulturą - nie stanowią

�179
odbicia wizerunku własnego, koniecznego dla poczucia odrębności. Przy wykrystalizowanym, czytelnym systemie ideologicznym grupy, popartym działaniem instytucji, identyfikacja z własnymi wartościami stanowiącymi rdzeń
kultury jest wystarczająca dla funkcjonowania grupy na poziomie zbiorowej
tożsamości kulturowej.
Tożsamość ta realizowana jest nie tylko poprzez słowne deklaracje i demonstracje językowe. Dzięki wierności powyższym wartościom łączącym się
w system, niemal wszelkie elementy dziedzictwa kultury podhalańskiej nie podlegają dezaktualizacji. Funkcjonowanie tradycyjnego stroju świątecznego, kultywowanie obrzędów pasterskich, nawet organizowanie na kilku polanach tatrzańskich redyku w formie tzw. wypasu kulturowego, z jednej strony służy
podtrzymaniu góralskich tradycji i tożsamości, z drugiej istnieje dzięki zbiorowej tożsamości grupy realizowanej w zunifikowanych działaniach jednostek
odnoszących te działania do wspólnego dla nich systemu wartości.
Podejmowanie takich działań jest możliwe jedynie przy zgodności zbiorowego systemu ideologicznego grupy z osobistymi systemami wartości jej
członków. Zbiorowy szacunek dla przodków przejawia się nie tylko w kultywowaniu tradycji z okazji świąt czy imprez folklorystycznych. Jest on także
zgodny z "wyznawanym" przez jednostki szacunkiem dla osób starszych widocznym choćby w grzecznościowych formach typu stryku, krzestna, jakimi
posługują się w kontaktach z nimi młodsi Górale. Formy te świadczą także
o zwyczajowym rozumieniu grupy jako zbiorowości połączonej domniemanymi więzami krwi. Wspólne pochodzenie, wspólne terytorium, wspólne tradycje, wiara i inne wartości realizują się także w codziennych działaniach
jednostek, które nie muszą odnosić tych działań do własnej tożsamości, ponieważ funkcjonują one w systemie społecznym, którego jednostki "uczyły się"
od chwili narodzin. System ten służy podtrzymaniu wartości centralnych jako
tych, które zapewniają trwałość grupie. Dlatego system ten wykształcił instytucje autorytetów podtrzymujących wiarę w te wartości, jak też sankcje społeczne wobec jednostek działających niezgodnie z nimi. Chociażby zakładanie stroju
tradycyjnego w niedzielę funkcjonuje "bo tak trzeba" - z racji wierności wartościom góralskim, a także "bo inaczej nie wypada" - wobec możliwości narażenia się na negatywne oceny innych członków grupy.
Mimo to wśród starszych mieszkańców Podhala istnieje przekonanie o dewaluowaniu i powolnym zanikaniu wartości góralskich, o tym, że "prawdziwi Górale" żyli dawniej, a nie teraz. "Niewielu teraz Górali. Góral to tylko
ten, co nosi strój góralski" (AZE A 6281).
Asymilacja z kulturą masową, zmiana sposobu gospodarowania wywołana brakiem możliwości wypasu owiec w Tatrach i małą opłacalnością rolnictwa, wymusiła odejście od niektórych tradycji stanowiących wartości, o które opiera się zbiorowy system ideologiczny grupy. Zmiana ta nie spowodowała jednak zaniku tych wartości, które mimo ich braku we współczesnych

�180
działaniach Górali podhalańskich funkcjonują nadal jako konstrukty świadomości. Właściciel pola nadal jest gazdą, nawet jeśli utrzymuje się przede
wszystkim z turystyki, Górale nadal postrzegają siebie (i są postrzegani przez
innych) jako pasterzy mimo braku pastwisk górskich. Nie spowodowała także upadku podstawowych autorytetów (gazda, baca, ksiądz, starzec), wykorzenienia gwary, zaniknięcia działań odnoszonych do wartości centralnych.
Zmiana dotyczy zatem tylko empirycznej treści wartości stanowiących obiekty
identyfikacji, nie zaś ich znaczenia. Zmianę systemu postrzegać należy raczej
jako dostosowanie go do realiów współczesnego świata. Świata, w którym
Góral nadal jest tym samym nosicielem wartości, mimo zmiany warunków
i stylu życia.
Tak, ja jestem prawdziwym Góralem, tym ciałem wewnętrznym. Ale ktoś może
powiedzieć: przecież ty nie chodzisz codziennie, takjak chodził mój tato, w stroju góralskim. Jednak jestem Góralem z krwi i kości. Bo przecież Góral to nie
tylko osoba słabo wykształcona, z małym wachlarzem zainteresowań, nawet bym
powiedział ograniczona. Przecież świat się rozwija i my również nie możemy
zostawać w tyle. Ale przecież ważne są sprawy pewnego poczucia, przynależności. Z tym się żyje i z tym się umrze.
(AZE A 6892)

Zgodność osobistych systemów wartości współczesnych Górali podhalańskich ze zbiorowym systemem ideologicznym grupy, wykształconym przez
poprzednie pokolenia, została zachowana m.in. dzięki ideologii regionalizmu
podhalańskiego. Działania ruchu podhalańskiego spowodowały kultywowanie większości tradycji góralskich. Zakorzenienie się tradycji w świadomości
Górali podhalańskich było możliwe dzięki działalności Związku Podhalan
w szkołach, instytucjach kulturalnych i wejściu gwary do życia urzędowego.
Ideologia regionalizmu podhalańskiego została przejęta przez mieszkańców
Podhala niemal w całości. Należy pamiętać, że program regionalizmu zakładał krzewienie polskości wśród ludności karpackiej, co tłumaczy funkcjonowanie narodowości w systemie wartości centralnych grupy. Polskość, a także
swoista misyjność Związku Podhalan chcącego wraz z narodowością zaszczepić wartości podhalańskie od Łemkowszczyzny aż po Śląsk i Morawy wytworzyły specyficzne podejście do wartości, z którymi identyfikują się mieszkańcy Podhala. Program regionalizmu nakreślony przez Władysława Orkana
zmierzał do:
Przywrócenia i podtrzymania tych wartości, które wyróżniały Podhale w przeszłości i mogą mu zapewnić przodujące miejsce we współczesnej Polsce. Wśród
nich na pierwszym miejscu Orkan wymienia własną, odmienną od szlacheckiej
Rzeczypospolitej tradycję, na którą złożyła się chłopska swoboda (nie było tutaj
pańszczyzny), umiłowanie wolności (zbójnictwo, bunty społeczne, "poruseństwo
chochołowskie"), budownictwo, praca, obyczaj, strój i te wszystkie walory, które

�181
- według Witkiewicza - czynią z górali "rasę genialną" (wytworność towarzyska, bystrość umysłu, zdolność wnioskowania, zamiłowanie do rzeczy pięknych,
muzykalność, bogate życie umysłowe i uczuciowe).
(Chudziński, 2001, s. 34)

Te wartości, nie pełniące oczywiście roli centralnych, charakteryzujące jednak Górali podhalańskich,
stały się na skutek działalności regionalistów
i zafascynowania góralszczyzną ludzi z zewnątrz stałymi elementami wizerunku własnej grupy i wzorca Górala. Postrzeganie ich jako cech wyróżniających pozytywnie Górali podhalańskich od innych zbiorowości spowodowało
podobne rozumienie innych własnych walorów, takich jak upór czy zaciętość, w równie pozytywnym świetle.
Góral jest uparty. Palca nie ma co wsadzać, bo utnie. Nie popuści, choćby nie
wiem co się działo. Jak te drzewa - czym starsze, tym twardsze. I tak musi być!
(AZE A 6274)

Uwydatnienie tych cech w wizerunku własnym, przedstawienie ich jako
zalet, jest spowodowane faworyzowaniem grupy własnej, wraz ze wszystkimi cechami uznawanymi w niej jako typowe. Ponadto wynika także z postrzegania siebie jako wzorcowych reprezentantów narodu, na co wpłynęło
nie tylko Witkiewiczowskie uznanie górali za "rasę genialną", ale także interpretacja wydarzeń życia społecznego i politycznego. Ten awans Górali podhalańskich związany był z postrzeganiem pozycji ludzi uważanych za reprezentantów góralszczyzny, np. Karola Wojtyły, ks. Józefa Tischnera, oraz z rosnącą popularnością folkloru góralskiego, na którym zaczęły się wzorować
muzyczne zespoły rozrywkowe. Taka popularność własnej kultury wśród reprezentantów kultury narodowej powoduje łatwiejsze jeszcze identyfikowanie się z nią członków zbiorowości. Identyfikacja z systemem wartości następuje tym bardziej nie z przymusu społecznego, ale z chęci jednostek, którym
cechy powszechnie nakładane na zbiorowość dodatkowo imponują i którymi
mogą one imponować innym zbiorowościom.
Góral-Polak, Góral-katolik, Góral-Podhalanin (jako mieszkaniec regionu
i syn swej ziemi, ale także jako człowiek reprezentujący góralskie wartości),
to zestawienia wpisane w świadomość każdego Górala podhalańskiego na skutekjego identyfikacji ze zbiorowym systemem ideologicznym grupy. Identyfikacja ta możliwa jest dzięki zgodności tego systemu z osobistymi systemami
wartości jednostek tworzących omawianą grupę. Z kolei zgodność pomiędzy
obydwoma systemami powoduje podobieństwo postaw i działań służących realizowaniu tożsamości na poziomie tak jednostki, jak grupy. Jednostka świadomie podejmuje w nich rolę reprezentanta własnej zbiorowości i kultury,
stając się elementem systemu społecznego utworzonego na bazie wartości
centralnych.

�182
Związek między wartościami centralnymi a systemem społecznym ujawnia sięw kolektywnej tożsamości grupowej,
jaką odczuwają członkowie, dzieląc wspólne wartości, co
Parsons za Durkheimem określa jako "solidarność". Jest ona
skutecznym wyróżnikiem członków i nieczłonków grupy
i wskazuje na to, że zbiorowość ma określoną tożsamość.
(Smolicz, 1990, s. 98)

Taki model tożsamości opierającej się na identyfikacjach z systemem wartości centralnych nazywam tutaj "centralnością". Dotyczy ona zarówno
tożsamości etnicznej jednostki, jak też tożsamości
kulturowej grupy. Etniczna tożsamość jednostki nie
jest w niej zwykłym zsumowaniem identyfikacji
z poszczególnymi wartościami stanowiącymi rdzeń kultury. Jest to system identyfikacji, względnie identyfikacja z systemem wartości. Dzięki wspólnemu
podzielaniu tych wartości, dzięki tworzeniu przez nie zbiorowego systemu
ideologicznego grupy, zbiorowość może realizować swą tożsamość kulturową
w działaniach jednostek odnoszących się do centralnych wartości systemu.
Odmiennie wygląda problem tożsamości w kulturze, w której wartości
centralne nie stanowią czytelnego systemu. Stan taki można zaobserwować
u mieszkańców polskiego Spisza będących zbiorowością o niewykrystalizowanym zbiorowym systemie ideologicznym. Podstawowym obiektem identyfikacji Spiszaków jest region, który podobnie jak u Górali podhalańskich
rozumiany jest nie tylko jako przestrzeń należąca do zbiorowości, ale jako
pomost łączący obecne pokolenia z dawnymi.
Góral niekoniecznie musi urodzić się w górach. Wystarczy, że w nich mieszka.
Ale Spiszakiem jest ten, który tu się urodził i wychował.
(A ZE A 6288)
Spiszakiem trzeba być z dziada-pradziada.
(AZE A 6339)

Podobnie więc jak u Górali podhalańskich, region i pochodzenie występująjako kryterium określające przynależność etniczną. Jednak w przeciwieństwie do góralskiego systemu ideologicznego te dwie wartości nie stanowią
jakości równorzędnych innym wartościom, będącym obiektami identyfikacji
kulturowej. Można zauważyć pewną hierarchię wartości w osobistych systemach wartości mieszkańców Spisza, w której region i pochodzenie zajmują jedną z najważniejszych pozycji. Są nie tylko podstawowym kryterium
członkostwa w zbiorowości, ale stanowią, używając słów Ossowskiego, "oś
krystalizacji, która decyduje o istnieniu grupy" (Ossowski, 1984, s. 33). Postrzeganie i określanie siebie przez region, przez terytorium grupy, nie ozna-

�183
cza, że wartość ta wraz z pochodzeniem stanowi jedyny obiekt identyfikacji
z własną kulturą. Raczej związek tych dwóch wartości pełni dla tożsamości
Spiszaków podobną rolę jak przedstawiony wcześniej zbiorowy system ideologiczny grupy dla tożsamości Górali podhalańskich, choć oczywiście działania służące realizowaniu tożsamości nie odnoszą się u Spiszaków tylko do
regionu i pochodzenia.
Spiszakiem to taki nowy nie jest. Bo u nas to widzicie jest tak: Pod Polską my
jesteśmy teraz, po wojnie, od czterdziestego piątego. A dawniej my byli pod Słowakami. A ci z Bukowiny, czy z Białki, to zawsze byli Polakami, z tych wsi
góralskich. Bo granica tu przecie na wodzie szła. I oni tam, to rodowici Górale
są, a my tu, to Spiszaki.
(AZE A 6646)

W opisach siebie uwidacznia się sposób postrzegania świata poprzez własny region. Region ten, jeszcze bardziej niż wśród Górali podhalańskich, kojarzony jest z ojczyzną ideologiczną niż rzeczywistą. Polski Spisz nie stanowi dla jego mieszkańców odrębnej jednostki. Jednostkami takimi są wieś,
parafia, wreszcie Spisz w całości. W wypowiedziach mieszkańców Czarnej
Góry, Jurgowa i Rzepisk podkreślane jest często, że pomiędzy tymi wsiami
a wsiami słowackiego Zamagurza nie ma w zasadzie różnicy. Granica, która
rozdzieliła spiskie wsie, do niedawna nie była postrzegana jako bariera rozgraniczająca dwa odrębne terytoria. Co prawda Jurgowianie stracili po 1945
roku polany w Tatrach Jaworzyńskich, ale możliwość pracy w Czechosłowacji i kontakty rodzinne pozwalały utrzymywać związki z resztą regionu, dzięki czemu można było traktować ów region jako jedno, rozległe terytorium.
Jak Spisz, to Spisz. Był zawsze tylko jeden. Tak się mówi: polski Spisz. Jaki
polski Spisz? Spisz był tylko jeden i powinien być dalej.
(AZE A 6290)

W wypowiedziach dotyczących regionu zarysowuje się wątek dziejów. Dziejów grupy, jako
odwołanie do przodków, do więzów krwi (kryterium pochodzenia), ale także dziejów grupy związanych z dziejami regionu. Dość silnie zakorzenione są w świadomości Spiszaków zmiany przynależności państwowej polskiego Spisza. O ile
chodzi o okres II wojny światowej, nie ma w tym
nic dziwnego, ponieważ żyją nadal ludzie, którzy
pamiętają Słowację rządzoną przez faszystów. Ciekawe są jednak wypowiedzi traktujące o przynależności Spisza do Węgier i o akcji plebiscytowej
sprzed roku 1920.

�184
Te Tatry to były jurgowskie, to tam pracowali, chodzili se na polowanie, zarobili.
I to była Słowacja. Był plebiscyt, ale to skoda gadać. To był taki plebiscyt, ze se
sami odpowiadali. Poprzerobiali to wsyćko i wysło na to, ze nom tu dobrze, ze
my w Polsce teraz.
Czechy dali Ciesyn, a Czechy dali Śpis. A ludzie nie chcieli. Zabili jednego
żandarma czeskiego, jednego jurgowiana zabili tyz. To był ten plebiscyt. To jest
tako ciemna sprawa, co lepij nie gadać.
(AZE A 6650)

W świadomości losów grupy przebija poczucie krzywdy, niezależnie od
narodowości jednostki (autor ostatniej wypowiedzi nie poczuwa się ani do
narodowości polskiej, ani słowackiej). Częste zmiany polityczne i administracyjne zachodzące nawet kilkakrotnie w życiu jednego pokolenia wywołują wśród Spiszaków poczucie ludzi niechcianych przez oba graniczące na terenie Spisza państwa. Świadomość tych wydarzeń, podobnie jak przynależność do regionu, staje się ogniwem łączącym Spiszaków w zbiorowość na
zasadzie wspólnoty doświadczeń, mimo różnic narodowych między tworzącymi jąjednostkami. Ta charakterystyczna dla zbiorowości pogranicza wspólnota doświadczanych losów historycznych (zob. Szyfer, 1999; Ossowski, 1967)
odnosi się tak do teraźniejszych, jak i minionych pokoleń. Wiedza o węgierskich prześladowaniach, świadomość funkcjonowania pańszczyzny Vol dobrach
niedzickich długo po uwłaszczeniu, mimo że dotyczyło to mieszkańców innych wsi, ułatwia utożsamianie się z grupą rozumianą jako continuum.
W utożsamieniu tym jednostki zakładają, że charakteryzujące ich jako reprezentantów swej zbiorowości poczucie "pograniczności", było cechą także ich
przodków. Wspólnota doświadczanych losów historycznych nadaje dodatkowego tła, kontekstu, w jakim umieszczany jest własny region. Dlatego:
Spiszak jest to człowiek, co siedzi na tej ziemi od dziada-pradziada. Musi czuć
tę ziemię· Ten, co tu przyjedzie, nie będzie nigdy Spiszakiem - tylko z dowodu.
On tej ziemi nie zrozumie.
(AZE A 6306)

"Pograniczność" Spiszaków przejawia się nawet w formułowaniu wypowiedzi określających siebie i własną grupę. Niemal każda z nich przesycona
jest świadomością losów grupy (na różnym poziomie precyzji) oraz zawiera
porównania do sąsiedniej grupy - Górali podhalańskich. W wielu wypowiedziach dotyczących kategorii członkostwa w grupie odnoszonego do regionu
i pochodzenia ich autorzy porównywali stale bycie Spiszakiem do bycia Góralem lub przytaczali hipotetyczną sytuację warunków wejścia do grupy jednostki z zewnątrz. Świadczy to o postrzeganiu siebie przez pryzmat grup innych (Górale podhalańscy i ludność miejska) stanowiących dla nich podstawowe grupy odniesienia. Nawet jeśli dokonany zabieg miał ułatwić zrozumienie
lokalnej rzeczywistości człowiekowi spoza ich kultury, może to wskazywać na

�185
peryferyjne sytuowanie kultury własnej względem innych, postrzeganych jako
powszechnie znane i zrozumiałe. Specyficzna tożsamość, w której w wizerunku własnym pojawia się stale wizerunek grupy obcej, jest charakterystyczna
dla etnosów we wczesnym stadium kształtowania swej tożsamości lub właśnie dla zbiorowości pogranicza.
Nie oznacza to jednak, że Spiszacy definiują siebie wyłącznie przez odmienność względem innych. Jednak wobec braku czytelnego zbiorowego systemu ideologicznego grupy ich tożsamość opiera się w zasadzie na dwóch
przesłankach: symbolicznej - przynależność do "wspólnoty krwi" i regionu,
oraz obiektywnej - specyfika własnej grupy i kultury, przy czym obie umieszczane są w kontekście wspólnie podzielanych losów zbiorowości. Własna
specyfika, świadcząca o odrębności, jest zresztą warunkiem koniecznym dla
istnienia grupowej tożsamości kulturowej, choć sama o niej nie stanowi.
W przypadku Spiszaków opiera się ona na elementach dziedzictwa kulturowego, które na skutek asymilacji z kulturą podhalańską uległy przeważnie
dezaktualizacji, oraz na wyobrażeniu "charakteru" grupy własnej.
W przedstawianych przez mieszkańców Czarnej Góry, Jurgowa i Rzepisk
opisach siebie, pojawiają się często wyróżniki własnej grupy, tj. gwara, strój
itp. Jak przedstawiono wcześniej, strój tradycyjny na Spiszu już całkowicie
zaniknął, zaś gwara w objętych badaniami miejscowościach wykazuje spore
podobieństwa do gwary podhalańskiej i ulega dalszej z nią asymilacji. Mimo
to powszechne jest przekonanie, że na Spiszu mówi się "po spisku". Także
w wypowiedziach dotyczących stroju, forma zdania mogłaby wskazywać na
jego ciągłe funkcjonowanie.
Spiszak to nie tylko Jurgowian. Ale na przykład Rzepiska zdradziły Spisz, bo
czarne parzeI:lice założyli. My mamy czerwone.
(AZE A 6325)

Czas teraźniejszy użyty w tej wypowiedzi świadczy o ciągłym postrzeganiu własnego stroju jako wyróżnika grupy. Mimo iż jej autor, wypowiadając
te zdania, miał 38 lat, nie mógł więc pamiętać powszechnego używania stroju tradycyjnego na Spiszu, to wiedza o odrębności Spiszaków każe mu szukać identyfikacji z własną kulturą. Wyróżniki kulturowe, uważane za obiektywne, stanowią bowiem konstrukty świadomości mogące być obiektami identyfikacji. Nie stanowią jednak takich obiektów same w sobie, zawsze są
bowiem wiązane z wartościami jednoczącymi grupę, np. z regionem.
Obok elementów dziedzictwa kulturowego, ważnym składnikiem wizerunku własnego są cechy grupy nakładane na nią przez jej członków w celu podkreślenia swej odmienności i uprawomocnienia rozumienia własnej zbiorowości jako jednolitej społeczności. Wykazywane są tutaj podobieństwa charakteru i postaw specyficznych dla Spiszaków, znów często przedstawiane
w opozycji do wizerunku Górali podhalańskich. Podkreślana jest tutaj tole-

�186
rancyjność, przeciwstawiana zaciętości i agresywności Górali i przedstawiana na przykładzie dwunarodowości Spiszaków, nie powodującej ich zdaniem
większych podziałów w grupie. Łączona jest także z innymi, specyficznymi
dla zbiorowości sytuacjami społecznymi, wynikającymi zdaniem miejscowych
ludzi ze specyfiki Spiszaków i ich miejsca zamieszkania.
Po prostu jeden drugiemu pomaga. Na przykład jeden nie ma konia, to mu drugi
zwozi siano. Bo na przykład w Białce, to już czegoś takiego nie ma. Zdarzyło
się, że tam zmarł mąż jednej pani, to tam nikt nie przywiezie na swojego konia,
na swój traktor, żeby tak za darmo. Tylko od razu trzeba płacić. U nas to jeden
drugiemu pomoże, a zawsze się zrewanżuje, bo przyjdzie mu pograbić. A tam,
na Podhalu jest inaczej. Inni ludzie, mniej uczynni. Wiem, bo tam siostrę mam
w Białce, to mówi, że jak się ktoś buduje czy coś, to muszą płacić. A u nas, jak
się budowaliśmy, to ludzie przychodzili i pomagali, a my na przykład zrewanżowaliśmy się za 20 lat.
(AZE A 6289)

Wzajemne współdziałanie, pomoc w pracach gospodarskich, wynikająjeszcze z charakteru osadnictwa na Spiszu. Znaczna część wsi spiskich powstała
przed nadejściem kolonizacji na prawie wołoskim i posiada niwowy układ
gruntów. Gęsta zabudowa niwy domowej sprzyja poczuciu spójności, zacieśnienia więzi sąsiedzkich między mieszkańcami wsi spiskich. Mimo nałożenia się w XVI-XVII wieku na terenach Spisza nowego ustroju osadniczego,
we wsiach o łanowym układzie gruntów podtrzymany został sposób budowania gospodarstw blisko siebie. W Czarnej Górze, która jest typową łańcuchówką, podobnie jak w Jurgowie (ulicówka spiska), często dwa gospodarstwa posiadająjedno podwórko.
Nieczęsto zdarza się na Podhalu, żeby tak jak tu - dwie, trzy rodziny miały
wspólne podwórko, które my nazywamy oborą. Te kury, te zwierzęta ... Nie ma
problemu, jak kura przejdzie przez płot do sąsiada, co na przykład w Bukowinie,
to już tak nie ma. Mam tam przyjaciela, to mówi, że jak kura przefrunie do sąsiada przez płot, to już jest awantura. O takie byle głupstwo. Tu tak nie jest. Nic
nie jest pogrodzone. Ta kura idzie tam, tu i nie ma problemu. (...) Dla Jurgowa nie
musiałby istnieć sąd, prawnicy. Tu nie ma spraw w sądzie.
(AZE A 6290)

Poczucie spójności jest jednym z ważniejszych elementów wizerunku grupy własnej i urasta w świadomości mieszkańców Spisza do rangi wartości
łączącej tę terytorialną zbiorowość w zwartą, jednolitą grupę. Co prawda poczucie spójności nie jest warunkiem koniecznym ani wystarczającym, by
mówić o istnieniu grupy (zob. Bikont, 1986, s. 770), ale w przypadku omawianej zbiorowości powoduje wytworzenie dodatkowego podłoża identyfikacji z własną społecznością i poszczególnymi jej reprezentantami. Identyfikacja taka jest ważna zwłaszcza wobec zagrożenia tożsamości ze strony kul-

�187
tury podhalańskiej, o czym świadczy ciągłe odnoszenie opisów własnej grupy do wizerunku czy cech Górali podhalańskich. Umożliwia ona efektywniejszą mobilizację etniczną, przeciwstawiając silne więzi społeczne Spiszaków atrakcyjności kultury podhalańskiej. Tworzenie wizerunku spójnej grupy ułatwia tym samym podtrzymanie własnej tożsamości, zwłaszcza przy
podobnym postrzeganiu ich zbiorowości przez sąsiednią grupę odniesienia.
Spiszacy mają inną mowę, inne stroje, sieją inne zboża, bo mają inną ziemię, ale
są chyba bardziej solidarni niż my. Szybciej jeden drugiemu darmo pomoże.
(AZE A 6264)

Tożsamość Spiszaków opiera się bardziej na poczuciu jednostek tworzących tę zbiorowość niż na zbiorowym systemie identyfikacji z własną kulturą. Obiektem identyfikacji Spiszaków jest przede wszystkim region, rozumiany
przez nich jako własna ojczyzna, wraz z jego burzl iwymi dziejami oddziałującymi na nichjako zamieszkującą go grupę. Odniesienie do terytorium zbiorowości, wiara w "więzy krwi" zamieszkujących je ludzi wskazuje na etniczny kontekst tożsamości Spiszaków. Funkcjonowanie zdezaktualizowanych
elementów dziedzictwa ich kultury świadczy o istnieniu poczucia odrębności
względem grup innych, przede wszystkim względem Górali podhalańskich,
będących głównym podmiotem porównań wizerunku i przejawów tożsamości. Rola terytorium i wizerunku sąsiedniej grupy w tożsamości Spiszaków
każe postrzegać tę społeczność jako zbiorowość terytorialną charakterystyczną dla pogranicza. Podobnie jak inne tego typu zbiorowości, Spiszacy sąpodzieleni wewnętrznie na mniejsze grupy, w ich przypadku przede wszystkim
na dwie narodowości, zaś ogniwem spajającym ich w jeden organizm jest
właśnie terytorium i świadomość wspólnych losów historycznych. W zbiorowościach pogranicza, stanowiących z reguły amalgamat dwóch lub więcej
grup i kultur lub powstałych z takiego amalgamatu, często występuje konieczność poszukiwania tożsamości nadrzędnej względem przynależności do jednego ze składników zróżnicowanej kultury zbiorowości. Jak wykazano już
wcześniej, identyfikacja narodowa jest z reguły niewystarczająca dla opisu
samego siebie, dla wytworzenia pełnej tożsamości jednostki, tym bardziej dla
realizowania tożsamości grupy na poziomie zbiorowym. Jednostki tworzące
zbiorowość zajmującą teren polskiego Spisza poczuwają się do członkostwa
w grupie, a także włączają do niej innych mieszkańców Spisza według kryterium pochodzenia. Istnienie w świadomości tych ludzi Spiszaków jako grupy
zmusza ich do poszukiwania wspólnych wartości, mogących stać się obiektami wspólnych identyfikacji oraz zapewniających
ciągłość trwania grupy.
Wobec braku czytelnego zbiorowego systemu ideologicznego, na którym
mogłaby opierać się ich grupowa tożsamość, realizowanie tożsamości na
poziomie zbiorowym zasadza się na wartościach, które choć zależne i oddziałujące na siebie, nie stanowią zwartego systemu ideologicznego podzie-

�188
lanego przez wszystkich członków zbiorowości. Na podstawie identyfikacji
jednostek widać także hierarchię tych wartości, z której wynika, że naj ważniejszymi obiektami identyfikacji stają się kryteria członkostwa, a więc region i pochodzenie. Pozostałe są to wartości uniwersalne, takie jak religijność, pracowitość, tolerancyjność, nie stanowiące zatem same w sobie o specyfice zbiorowości. Przy braku innych niż region i pochodzenie wartości
centralnych odnoszących się do obiektywnych przesłanek specyfiki własnej
kultury Uęzyk, strój i inne wyróżniki stanowią już raczej przesłankę symboliczną), zaczęły one pełnić podobną do wartości centralnych rolę poprzez
wpisanie ich do powszechnie podzielanego wizerunku własnej zbiorowości.
"Powszechność podzielania" dotyczy nie tylko wizerunku grupy. Każde
niemal doświadczenie, jeśli zostanie umieszczone w kontekście własnej tożsamości, nabiera cech powtarzalności. Owa powtarzalność postaw, ocen działań wobec konkretnych sytuacji, wartości czy w ogóle obiektów rzeczywistości społeczno-kulturowej, występująca w działaniach określających tożsamość,
świadczy o pojmowaniu siebie i tych obiektów jako typów charakterystycznych dla własnej rzeczywistości. Wobec obiektów i sytuacji typowych, jednostki podejmują typowe działania, których uniformizacja dokonuje się
w ramach obowiązującego w grupie systemu wartości. Część z nich, będąc
bądź bezpośrednimi obiektami identyfikacji, bądź czynnikami zapewniającymi ciągłość trwania grupy, świadczy o działaniach, które się do nich odnoszą;
poprzez nie jednostki podejmują role reprezentantów własnej zbiorowości.
Powtarzalność działań i postaw reprezentantów pojmowanych jako typ nie
powoduje całkowitego zatarcia się indywidualnych różnic między poszczególnymi jednostkami społecznymi tworzącymi zbiorowość.
To podobieństwo nie oznacza absolutnej identyczności; identyczność jest zawsze
jedynie przybliżona. Zestaw tych faktów nie jest też powszechny; nie jest to kwestia jednego oderwanego prawa, lecz realne sprzężenie wielu praw i dlatego zazwyczaj dotyczą one jedynie pewnej liczby jednostek. Pojęcie typu, w przeciwieństwie do pojęcia prawa, zawiera jedynie przybliżone podobieństwo faktów (...).
(Thomas, Znaniecki, 1976, s. 11)

Ta względna powszechność i względne podobieństwo powodują pojmowanie siebie przez mieszkańców wsi spiskich jako grupy. Wartości, do których
odnoszą się działania świadczące o identyfikacji tworzących tę zbiorowość jednostek, są tak samo względnie powszechnie i względnie podobnie rozumiane
i funkcjonujące w osobistych systemach wartości tych ludzi. To podobieństwo
systemów, możliwe do zaobserwowania dzięki wzajemnej przekładalności działań, powoduje, że nie można jednoznacznie stwierdzić braku zbiorowego systemu ideologicznego tej grupy. U Spiszaków zasadza się on na innych niż
w grupie "centralnej" wartościach -jego
związek ze specyfiką własnej kultury jest mniej czytelny dla obserwatora z zewnątrz. Odnosi się on bowiem bar-

�189
dziej do wartości, jaką stanowią reprezentanci grupy i grupa sama w sobie
niż do wartości ideologicznych (oczywiście nie można zapominać, że region
i pochodzenie są takimi wartościami i że ich rola w tym systemie jest niepodważalnie istotna). Tworzy to system identyfikacji będących dla poszczególnychjednostek bardziej "namacalnymi", wpływający na zbiorowo (powszechnie) doświadczane poczucie więzi grupowej, które może stać się ogniwem
jednoczącym zbiorowość w równie silnym stopniu jak wartości centralne.
Względna powszechność działań odnoszących się do systemu wartości, jak
też względne podobieństwo pojmowania tych działań i wartości, nie podważa istnienia grupy. Jednostka, podejmując rolę reprezentanta, nakłada jednakowy sposób identyfikowania się z grupą i jej kulturą na inne jednostki,
z którymi się identyfikuje i które traktuje jako takich samych reprezentantów
swej zbiorowości i kultury, co jest znacznie łatwiejsze przy doświadczaniu
silnej więzi grupowej. Nieistotna jest tutaj rzeczywista powszechność i powtarzalność postaw i podejmowanych ról. Wystarczy, że część zbiorowości
świadomie realizuje swą tożsamość w dowolnym stopniu precyzji tej świadomości, by mówić o zbiorowym poziomie realizowania tożsamości.
Poczucie więzi pomiędzy poszczególnymi jednostkami tworzącymi grupę
nie jest konieczne przy funkcjonowaniu zbiorowego systemu ideologicznego
grupy, opartego na wartościach centralnych, określających specyfikę kultury
tej zbiorowości. W grupach, w których tożsamość realizowana jest w oparciu
o taki system, jednostki identyfikują się z wartościami, a dopiero poprzez nie
z innymi członkami grupy. Swoista dogmatyczność systemów ideologicznych
powoduje, że wartości systemu są nakładane w wizerunku własnym na wszystkich członków grupy, nawet jeśli jednostka postrzega wśród nich działania
sprzeczne z systemem. Jest to zatem podobna typizacja, jak w przypadku
omówionym wyżej. Jednak w zbiorowym realizowaniu tożsamości kulturowej w oparciu o silnie wykształcony, czytelny system ideologiczny, świadomość odnoszenia działań do wartości własnej kultury wydaje się bardziej
oczywista dzięki samej treści empirycznej tych wartości. Są one bowiem niezależne od działań jednostek - określając specyfikę kultury, są powiązane
przede wszystkim z nią, nie zaś ze zbiorowością będącąjej nośnikiem. Więź
grupowa odnosi się bardziej do identyfikacji społecznych niż kulturowych,
jednak w rzeczywistości pogranicza nadaje ramy odniesień identyfikacji kulturowych do systemu społecznego. Zbiorowość pogranicza charakteryzuje się
bowiem specyficzną "wspólnotowością".
Siła więzi pomiędzy jednostkami
umacnia poczucie wspólnie doświadczanych losów, powoduje zazębianie się
biografii, wreszcie wpływa, bardziej niż ma to miejsce w grupach "centralnych", na względne ujednolicenie interpretacji doświadczeń. W takiej zbiorowości łatwiej także o wywołanie aktywności jej członków polegającej na
podjęciu działań zapewniających grupie ciągłość trwania. Szczególnym rodzajem takiej aktywności Spiszaków jest ich mobilizacja etniczna.

�190
W zbiorowości pogranicza ważną dla jej istnienia rolę pełni poczucie zagrożenia własnej tożsamości. W refleksjach nad własną zbiorowością pojawiają się często postrzeżenia zmian we wspólnie podzielanym wizerunku
własnym.
U nas nic nie ginie. Ja tu mam kosiarkę i pomoc jest sąsiedzka. Chce sąsiad konia, to bierze i płaci po sąsiedzku. A oni się zawezmą. Samopomoc i ubezpiecenie to pierwse załozyli tu, na Spiszu. I napisali my odwołanie do PZU, bo nie
płacili nic i ze my tu mamy swoje ubezpiecenia. Jak komuś koń padnie, to zbiera
się komisja i zbiera się na konia, od kazdego. A na wesela, to się nosi i jeden
drugiemu pomaga. A tamci (Górale - P.S.) sami zaś ino. I my tracimy to dobre
przez nich. To stamtąd idzie.
(AZE A 6643)

Zmiana działań podejmowanych przez jednostki jako reprezentantów grupy postrzegana jest nie tylko jako różnica między kolejnymi pokoleniami
Spiszaków, ale może świadczyć o przejmowaniu wzorów sąsiedniej kultury,
zmianie wizerunku grupy, co za tym idzie, zagraża własnej, kolektywnej tożsamości. Jasno określone kryteria członkostwa okazują się niewystarczające
wobec asymilacji z obcą kulturą. Atrakcyjność kultury podhalańskiej, stały
z nią kontakt, powodują zanikanie różnic pomiędzy działaniami mieszkańców Spisza i Podhala, co dotyczy głównie spiskiej młodzieży. Zmiana postrzeganych działań powoduje zmianę wizerunku własnego, wreszcie zmianę
wartości, do których działania te się odnoszą. Możliwe jest albo zamienienie
wartości własnych na góralskie jako obiekty działań, lub zmiana nie tylko
treści empirycznej obowiązującej dotychczas wartości, ale także jej znaczenia. O ile zmiana w systemie wartości podhalańskich nie stanowi zagrożenia
dla trwania góraiskości - zmianie podlega jedynie treść wartości, która dla
tożsamości góralskiej zachowuje to samo znaczenie, o tyle zmiana znaczenia
wartości spiskich zagraża dalszemu istnieniu i odrębności grupy.
Postrzegana jako obiektywna odmienność kultury własnej nie stanowi sama
w sobie o funkcjonowaniu grupy na poziomie tożsamości kulturowej. Zacieranie się różnic powoduje jednak chęć podkreślenia własnej odmienności
w celu uprawomocnienia własnej odrębności. Istotny staje się więc wizerunek obcych przeciwstawiany wizerunkowi własnemu. Górale podhalańscy
przedstawiani są w nim przez pryzmat wydarzeń i relacji międzygrupowych,
jakie miały miejsce w latach wojny i w pierwszych latach po jej zakończeniu.
Odwoływanie się do własnych wspomnień lub opowieści ludzi starszych buduje poczucie wspólnoty w opozycji do sąsiadów zagrażających tożsamości
własnej grupy.
Realizowanie tożsamości w działaniach podejmowanych w takiej opozycji nie jest jedynym świadectwem mobilizacji etnicznej Spiszaków. Zaobserwować można działania prowadzące do wzmożenia aktywności dziecięcych

�191
zespołów folklorystycznych, Związek Polskiego Spisza wydaje gazetę regionalną, w której promowana jest archaiczna gwara spiska, jednak działania te
nie wywołują zbyt silnego oddźwięku wśród mieszkańców Czarnej Góry, Jurgowa i Rzepisk. Raczkujący regionalizm spiski nie wytworzył, względnie nie
zrekonstruował systemu wartości, który mógłby stać się zbiorowym systemem
ideologicznym grupy. W śród działań zinstytucjonalizowanych
wywierających
daleko większy wpływ na lokalną świadomość mieszkańców tych wsi należy
umieścić naukę języka słowackiego w pierwszych czterech klasach szkoły
podstawowej i odprawianie raz w tygodniu mszy w języku słowackim. Działania te, choć spotykają się czasami z negatywnymi ocenami typu: "komu to
potrzebne?", dla większości mieszkańców Spisza, niezależnie od ich narodowości, służą podkreśleniu odmienności własnej grupy poprzez jej dwunarodowość. To rzekome rozbicie zbiorowości na dwie kategorie zestawiane jest
w świadomości Spiszaków z wizerunkiem spójnej grupy, stając się obiektem
identyfikacji ze zbiorowością i jej kulturą.
Rzeczywistość pogranicza tworzy sytuacje, w których jednostka staje przed
koniecznością samookreślenia się. Mimo że świadomość narodowa i tożsamość etniczna są zupełnie różnymi kategoriami identyfikacji, to na pograniczu narodowość może wpływać na przynależność etniczną. Na Spiszu całkowita asymilacja z kulturą podhalańską dotyczy tylko osób narodowości
polskiej, co jest zresztą oczywiste wobec niemożliwości bycia Słowakiem
i jednocześnie Góralem w ramach funkcjonowania góralskiego systemu ideologicznego. Gdy jednoczesna przynależność do dwóch kategorii społecznych
utrudnia samookreślenie się, jednostka zmuszona jest szukać tożsamości nadrzędnej tym dwu kategoriom lub uznaje za nadrzędną jedną z nich. Dlatego
na Spiszu mamy do czynienia z tożsamością wskazującą na świadomy wybór
jednostki.
Ja czuję się Spiszakiem. Dopiero w drugiej kolejności Polakiem.
(AZE A 6288)
Podhalanie niczym nie różnią się od Spiszaków - nie ma granicy na moście.
Zresztą, śmieszne jest nazywanie mnie Spiszakiem, a Podhalanina Podhalaninem. Nie ma podziałów, granic. Jestem obywatelem polskim.
(AZE A 6286)

Obydwie wypowiedzi pochodzą od przedstawicieli młodej generacji mieszkańców Czarnej Góry (odpowiednio 19 i 28 lat). W obu rysuje się próba samookreślenia przez świadomy wybór, zależny od hierarchii własnych identyfikacji. Wypowiedzi te mają ponadto charakter deklaratywny - odnoszą się
raczej do chęci nazwania siebie niż do świadomej, istniejącej już przed wywołaniem tej refleksji tożsamości. Wobec trudności określenia siebie w rzeczywistości pogranicza, w sytuacji wymuszonej przez wywiad refleksji, po-

�192
jawia się próba odnalezienia tożsamości nadrzędnej. Może nią być obywatelska lojalność względem państwa, może być nią także tożsamość lokalna.
Spiszacy stanowią zbiorowość, której tożsamość grupową można określić
poprzez realizowanie jej w świadomości jednostek. W przeciwieństwie do
"centralnej" grupy, jaką stanowią Górale podhalańscy, zbiorowość ta nie
wykształciła systemu ideologicznego determinującego identyfikacje kulturowe wszystkich jej członków, pozwalającego badaczowi tożsamości na skoncentrowanie się na wartościach kultury. "Pograniczność" Spiszaków objawia
się w różnorodności ich identyfikacji, dla których wspólnym odniesieniem
jest kryterium członkostwa (pochodzenie i region), podzielany wizerunek
własnej zbiorowości przeciwstawiany wizerunkowi Górali podhalańskich,
wreszcie świadomość doświadczania wspólnej rzeczywistości i dziejów. Tożsamość Spiszaka to tożsamość lokalna odnosząca się zatem do terytorium
grupy, przesycona identyfikacjami z innymi ludźmi, których jednostka przypisuje do tego regionu. Dopiero na tej podstawie tworzone jest przekonanie
o odrębności własnej kultury. Identyfikacja zjej wyróżnikami odnosi się bowiem do świadomości jej odrębności, nie zaś rzeczywistych, istniejących
współcześnie wytworów kultury. Dlatego w wizerunku własnym, w celu zuniformizowania własnej zbiorowości jako jednolitej kategorii, na pierwszy
plan wysuwane są cechy charakterologiczne jej członków, przeciwstawiane
analogicznym cechom Górali podhalańskich. Ta kategoryzacja jest konieczna w celu utożsamienia się z innymi członkami zbiorowości, z którymi jednostka chce się utożsamiać.
Tożsamość ta nie jest jednak tylko tożsamością społeczną, identyfikowaniem się z członkami społeczności wiejskiej jako typu. Odwołania do wartości regionu i pochodzenia, a także elementów dziedzictwa kulturowego świadczą o etnicznym i kulturowym kontekście tożsamości spiskiej. Zwraca także
uwagę świadomość tej etniczności, podkreślana wspomnianąjuż odrębnością,
jak też losami zbiorowości, jej członków i regionu. Działania Spiszaków dowodzą ich zbiorowego zapotrzebowania na tożsamość. Jak zauważył Kwaśniewski:
tożsamości zbiorowe występują tylko w związku z jakąś konkretną zbiorowością
ludzką, mającą wewnętrzne powiązanie i własne interesy, własną podmiotowość
społeczną. Owa podmiotowość, nawet gdy nie jest uświadamiana, tworzy we
wspólnotach historyczno-terytorialnych
obiektywną tożsamość kulturową i etniczną. Ale możliwa jest również podmiotowość społeczna zbiorowości bardziej
rozproszonej i niejednorodnej kulturowo, zwłaszcza gdy jest ona uprzedmiotowiona w relacji do innej zbiorowości społecznej. Wówczas wiąże się ona z rozwojem świadomości tej tożsamości i staje się subiektywno-obiektywną
tożsamością kulturową i etniczną (...).
(Kwaśniewski, 1986, s. 14)

�193
Spiszacy realizują swą tożsamość nie tylko na poziomie jednostek. Działania odnoszone do osobistych systemów wartości świadczą o tym, że systemy
te składają się z wartości uniwersalnych, takich jak: "dobro", "pracowitość",
"religijność", "wierność", nie stanowiących jednak o specyfice grupy i jej
kultury. Przez powiązanie społeczne zbiorowości wartości te są nakładane na
ogół członków grupy w celu ujednolicenia ich jako typu w wizerunku własnym, nie sąjednak obiektami identyfikacji kulturowych jako takich. Zbiorowość złożona z mniejszych kategorii, których członkowie wyznają inną hierarchię tych samych nawet wartości, może realizować tożsamość na poziomie grupy w oparciu o wartości nie będące obiektywnymi wyróżnikami grupy.
Istotna będzie tu wspólnota doświadczanych losów historycznych i opozycja
względem sąsiedniej grupy, ze strony której odczuwane jest największe zagrożenie dla własnej tożsamości. W warunkach mobilizacji etnicznej, zapotrzebowania na tożsamość, te dwa aspekty świadomości pełnią tę samą rolę,
co wartości będące dla Spiszaków centralnymi - region i pochodzenie. Zapewniają bowiem ciągłość trwania zbiorowości, pozwalają stwierdzić, że
Górale to my się nie zrobili. Górale to nazywają nas inksi ludzie. Górale to tych
nazywają ludzie, co mieszkają w górach, a Góral to jest rodowity Zakopiańczyk
z Podhala. My tu jesteśmy Spiszacy.
[AZE A 6642]

BIBLIOGRAFIA
Bikont Anna
1986
Tożsamość społeczna w świetle prac H. Taj/ela i J C. Tumera, "Przegląd
Psychologiczny" t. 29, nr 3, s. 769-783.
Chudziński Edward
2001
Ideologia regionalna Władysława Orkana, w: Małopolska. Regiony - regionalizmy - małe ojczyzny, t. 3, red. E. Chudziński, Małopolski Ośrodek
Dokumentacji Regionalnej, Kraków.
Kwaśniewski Krzysztof
1986
Tożsamość społeczna i kulturowa, "Studia Socjologiczne" nr 3 (102),
s.5-15.
Ossowski Stanisław
1967
Zagadnienie więzi regionalnej i więzi narodowej na Śląsku, w: Dzieła,
t. 3, PWN, Warszawa.
1984
O ojczyźnie i narodzie, PWN, Warszawa.
Smolicz Jerzy Jarosław
1990
Kultura i nauczanie w społeczeństwie wieloetnicznym, tłum. z ang. E. Grabczak-Ryszka, PWN, Warszawa.
Szyfer Anna
ł 996
Warmiacy. Studium tożsamości, Poznań.

�194
Thomas William I., Znaniecki Florian
1976
Chłop polski w Europie i Ameryce, t. 3, Pamiętnik imigranta, red. 1. Chałasiński, Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, Warszawa.
Znaniecki Florian
1971
Nauki a kulturze, tłum. J. Szacki, PWN, Warszawa.
AZE A xxxx - materiały z badań terenowych (Archiwum Zakładu Etnografii Uniwersytetu Łódzkiego).

Paweł Schmidt
"CENTRALlTY" VERSUS "BORDERLAND".
TWO MODELS OF IDENTITY
(Summary)
Based on the study of the inhabitants of Podhale and Polish Spisz the author identified two types of identity. The first, typical ofthe highlanders of Podhale, has been called
identity based on "central" values. They include the language, awareness of different
origin, unity with the territory, religion and nationality. The identity ofthe inhabitants of
Polish Spisz, population inhabiting the borderland, divided into two nationalities, is influenced by the situation on the borderland. This identity is defined by weaker identification with the system of local culture and the sense of union that shapes membership in
the group mainlyon the basis of the relationship with the area and the community of
origin and history.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10314" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10292">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/27f1421bd55f5f17b87ffd2068f112cf.pdf</src>
        <authentication>bd3addc9ce96aec4b1390e8d74dc06a2</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122625">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2218</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122626">
                <text>1998</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122627">
                <text>skanseny</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="122628">
                <text>muzea skansenowskie</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122629">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:2061</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122630">
                <text>Skansenowskie déjà vu / LUD 1998 t.82</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122631">
                <text>LUD 1998 t.82, s.299-308</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122632">
                <text>Adamczewski, Jerzy</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122633">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122634">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122635">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122636">
                <text>Lud,

t.

82, 1998

Ił. POGLĄDY I OPINIE
SKANSENOWSKIE

DEJA

vu

Skansen to "stare chałupy". Taka jest figura potocznego myślenia o tej chyba najbardziej charakterystycznej formie muzealnictwa, której początki sięgają
Skandynawii u schyłku ubiegłego stulecia. Koniec dziewiętnastego wieku
przyniósł rewelacyjną jak na owe czasy ideę ekspozycji budownictwa wiejskiego z naturalnym wyposażeniem w postaci różnorodnych urządzeń i sprzętów.
Została ona zmaterializowana
II października 1891 roku. Wówczas to
w Sztokholmie, na wyspie Djurgarden, dokonano otwarcia muzeum. Tam
bowiem udało się A. Hazeliusowi, autorowi pomysłu, pozyskać 1,5 ha gruntu
stanowiącego zalążek muzeum nowego typu. Obszar ten obejmował dawne
fortyfikacje, a w języku szwedzkim słowo "szaniec" brzmi skansen. Określenie
to przylgnęło do nowo otwartego muzeum. Tennin ten używany szczególnie
powszechnie w Polsce ma synonimiczne określenia typu: muzeum na wolnym
powietrzu, muzeum pod odkrytym niebem, muzeum budownictwa ludowego,
park etnograficzny czy też muzeum wsi.
Minęło sto lat i dzisiaj muzeum na wolnym powietrzu przedstawia wystawę
stworzoną z typowych i zabytkowych przykładów dawnego budownictwa
ludowego mieszkalnego, gospodarczego i społecznego uzupełnionego formami
tzw. małej architektury, budownictwa sakralnego oraz warsztatów rzemieślniczych i wiejskich urządzel1 przemysłowych mających odpowiednie wyposażenie wnętrz. W muzeum skansenowskim prowadzi się również uprawę ogrodów,
pól wydzielonych poza strefą zabudowy, poletek między obiektami a także
różnego rodzaju drzew i krzewów powiązanych z rodzajem krajobrazu i typem
gospodarki. Spotkać można również, jednak mocno ograniczoną w swojej
postaci, hodowlę zwierząt domowych. Oczywiście, ta skrócona siłą rzeczy
charakterystyka jest regulowana poprzez specyficzne cechy zabudowy każdego
muzeum. Wyróżnia się bowiem dwa podstawowe rodzaje muzeów na wolnym
powietrzu. Syntetycznie rzecz ujmując, te o swobodnej zabudowie to muzea
typu parkowego przeważnie dysponujące niezbyt dużymi terenami ekspozycyjnymi oraz biegunowo różne - duże muzea typu wieś, których sedno tkwi
w odtworzeniu konkretnego, regionalnego układu przestrzennego.
Istota ekspozycji skansenowskiej polega na ochronie zabytków powiązanej
strukturalnie z różnymi innymi elementami, stanowiącymi o celowości funkcjonowania muzeów na wolnym powietrzu. Wspomniana specyfika każdego
muzeum skansenowskiego określa rodzaj przedstawianej przeszłości. Mam na
myśli przede wszystkim odtworzenie, dalej stworzenie, niekiedy nawet zachowanie przeszłości. Generalnie należy stwierdzić, iż chodzi przede wszystkim
o odtworzenie konkretnej, ale już odchodzącej (odeszłej?) w niebyt rzeczywi-

�300
stości. Pokazanie obrazu kultury widzianej przez pryzmat selektywnego pojęcia
"tradycyjna kultura ludowa" z jej odwieczńym podziałem na kulturę materialną, społeczną i duchową prowadzi do przedstawienia modelu wypełnionego
archaicznymi treściami w rodzaju np. "tradycyjne budownictwo ludowe"
lub "tradycyjne młynarstwo ludowe". Pojęcia takie, zwłaszcza to pierwsze,
należą ex dejinitione do kanonu etnografii. Przymiotnik "tradycyjne" odnoszony jest przede wszystkim do okresu rozciągającego się od roku 1939 w przeszłość.
Tworzenie rzeczywistości skansenowskiej polega na translokacj i do muzeum obiektów występujących na określonym terytorium a odróżniających się
szczegółami konstrukcyjnymi i materiałami budowlanymi. Demontaż przemieszczanego zabytku stwarza jedyną i niepowtarzalną szansę dostrzeżenia
niewidocznych na zewnątrz konstrukcyjnych przeróbek i przekształcell, ewolucji w podziale wnętrza, dobudowy różnych pomieszczeó w trakcie użytkowania
budynku, a także zmian materiału, jakie miały miejsce w przeszłości. Można
zatem odtworzyć pierwotną konstrukcję, kształt i formę oraz materiał budowlany. W skansenie poszczególne obiekty eksponowane są bądź jako budynki
wolno stojące lub tworzące zagrody zróżnicowane typologicznie, chronologicznie, społecznie. Siłą rzeczy jest więc to zwrot w kierunku zanikających i zamierających elementów środowiska kulturowego, postrzeganych w optyce "wczoraj". W ekspozycjach na wolnym powietrzu przeważają bowiem budynki pochodzące przede wszystkim z XIX w., w zdecydowanie mniejszym stopniu
z wieków wcześniejszych.
Nie dotykając całego, ogromnego wręcz, kompleksu wielorakich problemów
związanych z ekspozycją w skansenie przyjrzyjmy się tylko najważniejszym.
Już sam fakt typowania lokalizacji budynków na terenie muzeum pozbawiony
jest wszelkich czynników magiczno-obrzędowych,
występujących w dawnej
kulturze wsi. Mam tu na myśli skupienie się wyłącznie na pragmatyzmie. Jego
zakres obejmuje chociażby już istniejącą zabudowę, zadrzewienie czy też
obszar skansenu. Pominięty jest zaś cały system religijnej klasyfikacji terenu jego pozytywnych bądź ujemnych wal10ści. W kulturze typu ludowego
nie istniała przecież przestrzeó obojętna. Mogła być pozytywna, bezpieczna
dla człowieka, albo też negatywna - zamieszkana przez złe moce, z którymi
kontakt groził wszelkimi konsekwencjami. W rzeczywistości skansenowskiej
nie występują więc żadne praktyki magiczne pozwalające dokonać odpowiedniego wyboru miejsca pod budowę.
Zgodnie z regułami myślenia mitycznego przy podejmowaniu wszelkiej
działalności pozytywnej, a za taką uchodzi niewątpliwie proces budowania,
należało uwzględniać czas w jakim ową działalność podejmowano. Jednak
i ta podstawowa, obok przestrzeni, kategoria kultury nie znajduje odbicia przy
tworzeniu ekspozycji. Jako reminiscencja dawnych struktur symbolicznych
pozostały działania związane z zakollczeniem czynności budowlanych. Mam

�301

na myśli przede wszystkim przywiązanie wianka (niekoniecznie ze święconych
ziół) do krokwi i przygotowanie poczęstunku dla budujących. To chyba jedyny
zwyczaj, jaki zachował się w naszej codziennej praktyce. Wprawdzie mocno
okrojony, ale za to suto polewany.
Skoro brak jest działai1 zmierzających do rekonstrukcji struktury symbolicznej warto chyba postawić pytanie dlaczego tak się dzieje? Otóż odpowiedź
winna zwrócić naszą uwagę na dwa aspekty. Pierwszy wskazuje, iż jeszcze
w dalszym ciągu w ramach eksploracji terenowych dominują zagadnienia
związane z "tradycyjną kulturą materialną". Prowadzona jest dokumentacja
zawierająca morfologiczne opisy rzeczy i zjawisk naj prostszych, aż po rozwój
technik ludowych dzisiaj już nie funkcjonujących, a przynajmniej zanikających.
Niewątpliwie należy zgodzić się z tezą, iż "Nadal ważniejsza jest mitologiczna
już wręcz «kulturotwórcza rola terenu» niż jakaś tam debata nie odwołująca się
wprost do doświadczeń terenowych" (Burszta, Piątkowski, 1994, s. 55).
W trakcie owych badai1 uzyskujemy wtórne racjonalizacje - mechanizm charakterystyczny dla świadomości mitycznej, wykazujący przydatność adaptacji
elementów modelu funkcjonującego w przeszłości do potrzeb teraźniejszości,
a więc i do tworzenia ekspozycji skansenowskiej.
Drugi aspekt należy potraktować nieco szerzej. Otóż określa on w sposób
realistyczny hierarchię wartości oraz preferencje poszczególnych autorów
realizujących ekspozycję skansenowską, czy to w zakresie architektury, czy też
w ramach wystroju wnętrza poszczególnych obiektów. Takie a nie inne widzenie zdarzenia, jakim niewątpliwie jest ta bardzo szczególna przecież wystawa,
wynika z przyjętej optyki postrzegania przedmiotu badai1. Przez wiele dziesiątek lat, a z osobistych doświadczei1 wiem, że również obecnie w muzeach
etnograficznych dominowała i nadal dominuje etnograficzna wersja badań
kultury kojarzonej, czy wręcz utożsamianej jednoznacznie z kulturą wsi polskiej. Praktyka dowodzi, iż wytworzył się pewien ogólnie przyjęty model
empirycznej rzeczywistości kultury wsi polskiej, zwany powszechnie "chłopską
kulturą tradycyjną", czy też wymiennie "tradycyjną kulturą ludową".
Cz. Robotycki definiuje to pojęcie w sposób następujący: "Typ gospodarki
i izolacja przestrzenna decydowały o samowystarczalności i stanie technicznym
gospodarstwa. Rodzaj grupy, jaką tworzyła wieś, uformował autorytety oraz
podstawowy sposób przekazu kulturowego, to z kolei ukształtowało światopogląd, folklor i regionalne odrębności. Szeroko rozumiany folklor, to jest obrzędy, wierzenia, wiedza, twórczość, w tym ciągu rozumowania wywodzi się
genetycznie z pogai1sko-słowiai1skiej przeszłości, wpływów grecko-rzymskich
i chrześcijaJ1skich" (1992, s. 16).
Owo pojęcie należy bez wątpienia do podstawowych w etnografii. Jako figura myślenia o ludowości "chłopska kultura tradycyjna" przekształciła się
w pojęcie paradygmatyczne. Na taki charakter "składa się zbiór przekonań
i sądów wypowiadanych przez badaczy, które w pewnym uogólnieniu można

�302
przedstawić jako powszechną świadomość, że skumulowane w modelu tezy
o kulturze chłopskiej są adekwatnym obrazem i wyjaśnieniem zjawiska. Towarzyszy temu przeświadczenie o możliwościach bezpośredniego przełożenia
modelowego obrazu na rzeczywistość empiryczną" (Robotycki, 1991, s. 9).
Rzeczony model porządkuje ową rzeczywistość i opisuje syndrom zjawisk
w przekroju czasowym: przełom XIX i XX wieku do lat drugiej wojny światowej, czyli czasu stanowiącego jeszcze nadal typowy wyznacznik pozyskiwania
muzealnych zbiorów w duchu wspomnianego paradygmatu. Jego nadużywanie
doprowadziło do mitologizacji kultury chłopskiej. Analizowali to zjawisko
Cz. Robotycki i S. Węglarz. Uważają oni, iż ów mechanizm polega na zastępowaniu wartości faktami: następuje interpretacja faktów w imię określonych
wartości oraz włączenie w tezy o przedmiocie badaó kompleksowych wizji
świata i funkcjonującego w nim człowieka, które to wizje nie wynikają z analiz
badacza, lecz stanowiąjego pierwotne przekonanie (1983, s. 4).
Warto również pamiętać o zbyt wyidealizowanym obrazie kultury ludowej,
wpisanym w uniwersum kultury narodowej. Doprowadziło to do apoteozy
fragmentów tej kultury poprzez uznanie jako źródła różnorakiej inspiracji,
autentycznego charakteru i wal10ści moralnych. Równocześnie jednak kultura
ludowa to przejaw zabobonów i zacofania, czyli dwu najpotężniejszych stron
modelu życia: symbolicznego i materialnego.
Wytworzone w ten sposób "krzywe zwierciadło" wypacza historyczność
zjawisk z obszaru kultury wsi w imię użyteczności przyjętego rozwiązania
modelowego. Przedmiot eksploracji badawczych odszedł w przeszłość, stał się
rzeczywistością historyczną, a mimo to różne fakty o niejednolitej proweniencji
w czasie i przestrzeni są nadal analizowane zgodnie z rzeczoną "tradycyjną
kulturą chłopską". To jeden ze zgubnych skutków mitologizacji. Inny, zacytuję
go dokładnie, "ma wpływ na optykę analizowania kultury warstwy chłopskiej
w dobie dzisiejszej, w tym - co najważniejsze - jej sfery świadomościowej"
(Burszta, 1992, s. 189).
Typowość i reprezentatywność to dwie podstawowe wartości, które decydują o wyborze reliktu dawnego budownictwa wiejskiego do translokacji
na ekspozycję skansenowską. Te właściwości oraz kilka zupełnie archaicznych
cech spowodowało pozyskanie np. wiatraka z Wójtówki na Kujawach jako
elementu ekspozycji toruóskiego parku etnograficznego. Mówiąc archaicznych,
mam na uwadze cechy typowe dla starych młynów wietrznych. Natomiast
w żadnej mierze nie można mówić o przestarzałej technice. Mechanizmy i zasady działania występujące w tym wiatraku są doskonałym przykładem rozwoju
młynarskiej myśli technicznej na wsi przełomu XIX i XX wieku. Sama sylwetka budynku wywołuje imponujące i niesamowite wręcz wrażenie. Wiatrak jest
zaś ezoterycznym warsztatem pracy człowieka, którego status lokował
na wyżynach społecznej hierarchii, przynajmniej w pewnych okresach dziejów
młynarstwa. Innym walorem sankcjonującym wybór tego konkretnego wiatra-

�JOJ

ka, podobnie jak i młyna wodnego ze Strzyg na ziemi dobrzyńskiej, była funkcja dydaktyczna, którą można uznać za "instruktażowość i swoistą depersonalizację" (Michera, 1994, s. 82) wynikającą z odpowiedniego - dobrego stanu
zachowania. Ułatwiało to realizację idei twórców ekspozycji, aby zwiedzający
wczuł się w atmosfcn;: i utożsamił się, a nawet przeniósł w przeszłość
dla przybliżenia zasad procesu przemiału w starych młynach, a jednocześnie
by kojarzyło się to ze wspomnianą typowością, przykładem warsztatu a nie jego
unikalnością. Ekspozycja jest starannie przemyślana, charakteryzuje ją historyczna dokładność, poczucie dystansu czasowego oraz duża wyobraźnia dydaktyczna. Wszystko bowiem powinno być jak w rzeczywistości, chociaż
rzeczywistością w tym przypadku jest fantazja.
A pamiętać należy, iż każdy zabytek architektury wiejskiej znajdujący się
w skansenie można traktować jako znak. Translokacja do parku etnograficznego, co jest równoznaczne z uratowaniem i zachowaniem budynku, to zejście się
zarówno funkcj i budynku jak i ilustracja kontekstu kulturowego, z którego
zostaje usunięty. W zachowanej chałupie, wiatraku, kuźni dostrzegamy znak
dawnej architektury wiejskiej, dawnej techniki ciesielskiej, dekarskiej, murarskiej, dostrzegamy znak dawnej organizacji przestrzeni mieszkalnej, struktury
społeczności lokalnej czy też zróżnicowania ekonomicznego. Widzimy w nim
dawność, reprezentatywność, a nawet świadectwo epoki - są więc to znane nam
już podstawy kwalifikujące budynek do przemieszczenia do skansenu. Każdy
budynek wzniesiony dawniej na wsi był znakiem fundatora, cieśli i jego możliwości technicznych. Zazwyczaj mieścił się w typie charakterystycznym
dla regionu i twórca budując naśladował wzory niekoniecznie znając ich pochodzenie i uzasadnienie. Taki był po prostu obowiązujący stan wiedzy. Warto
też zauważyć, a sprawa ta dotyczy przede wszystkim budownictwa sakralnego,
iż już w założeniach obiekty te miały pełnić nie tylko funkcje użytkowe,
ale były również znakiem Boga, wszechświata, nieba. I takim też znakiem
pozostał kościół, a nawet kapliczka i krzyż przydrożny znajdujący się w skansenie.
W skansenowskim modelu prezentacj i zabytków architektury obiekty tworzące ekspozycję są wyabstrahowane ze swego rzeczywistego (nie zawsze
komplementarnego) kontekstu społecznego i ku !turowego, pozbawione całego
systemu wzajemnych powiązal1. Traktowane są jako pozornie mało skomplikowane urządzenia przeznaczone do komunikowania informacji dla odbiorcy.
Sposoby artykulacji to wypadkowa bardzo wielu czynników, z których ogarniamy tylko część. Ogranicza nas horyzont naszej wiedzy i samowiedzy, notorycznie fragmentaryczny i, na swój sposób, prowizoryczny.
W strukturze ekspozycji pojawia się zjawisko, które można określić mianem
teatryzacj i. Praktyka ta real izowana jest w wym iarze szczególnym, celowo
i podwójnie wydzielonym z rzeczywistości. Po pierwsze przez rodzaj miejsca,
specjalnie wznoszone budowle. Po drugie przez wyjęcie z realności i umiesz-

�304
czenie w porządku fikcyjnym, wyimaginowanym i w pewnym sensie sakralnym
w zestawieniu z potoczną codziennością: pojawiają się we wnętrzach chat np.
manekiny odpowiednio odziane w ubiory codzienne lub stroje odświętne.
Chcemy bowiem tym obiektom przypisać konotację prawdziwości, muszą
zatem wydawać się prawdziwe. "Wszystko jest prawdziwe" oznacza ostatecznie "wszystko jest fałszywe". Absolutna nierealność jawi się jako rzeczywista
obecność.
Warto w tym miejscu zastanowić się nad znaczeniem rekonstrukcji elementów techniczno-użytkowych w ekspozycji pod odkrytym niebem. Wydaje się,
iż w rzeczywistości skansenowskiej przywiązuje się zbyt wielką wagę do tego
rodzaju działań. Myślę, że u źródeł owych rekonstrukcji tkwi niewątpliwie
filozofia hiperrealizmu. Oczywiście, są one w pewien sposób wymuszone
prawie całkowitym wytrzebieniem architektury drewnianej, przynajmniej
w północnej części naszego kraju. Funkcjonuje więc mit o możliwości zastąpienia każdego oryginału rekonstrukcją lub kopią, explicite rekonstrukcja stała
się koincydencją dwóch nurtów: podświadomego dążenia do skrupulatnego
odtworzenia i procesu mimetycznego.
W praktyce skansenowskiej często stajemy przed pytaniem o celowości
i zakresie rekonstrukcji. Moim zdaniem odpowiedzi należy szukać w sferze
pozamaterialnych wartości i funkcj i zabytku jakim jest niewątpliwie obiekt
architektury. Chałupy i budynki przemysłowe, zwłaszcza wiatraki, młyny
wodne a także kuźnie naznaczone są licznymi śladami długowieczności i używania, śladami po gwoździach, kołkach, licznymi otarciami i uderzeniami,
a więc mikrośladami życia, pozostałością pracy człowieka: jego smutków
i radości ześrodkowanych we własnym orbis interior.
W tym właśnie nurcie rekonstrukcja objawia likwidację śladów życia budynków, ogromnie przydatnych w odczytywaniu dziejów obiektu, pozbawia
właśnie pozamaterialnych wartości i zdecydowanie nie jest już przejawem
prawdy. Nie można jednak z niej zrezygnować, chociażby ze względów technicznych czy naukowo-dydaktycznych. Jednakże ten ostatni wymiar doprowadza dość często do poważnych, merytorycznych nadużyć.
Koncepcja rekonstrukcji wyglądu zewnętrznego i wewnętrznego wyposażenia wypełniona ideą fixe o "wzbogaceniu" i "rozszerzeniu" ekspozycyjności
obiektu wiedzie w prostej linii do stworzenia przeogromnego pola interpretacyjnego, którego nie sposób wypełnić treściami merytorycznymi będącymi
w pełni komunikatywnymi i czytelnymi, a więc posiadającymi walor historyczny i poznawczy. Pojawiają się eksponaty, którym przypisuje się konotację
prawdziwości. Powstaje więc ekspozycja rażąca brakiem autentyzmu, w całym
tego słowa rozumieniu. O ile można jeszcze w rzeczywistości skansenowskiej
zrozumieć i zaakceptować brak pozamaterialnych wartości prezentowanego
obiektu, owej duszy każdego budynku, o tyle nie należy godzić się z obrazem
przechodzącym w metaforę. Wykształcony widz docenia zręczność rekonstruk-

�305
CJI, naiwny ulega emocjonalnej sile przekazu - każdy znajdzie WIęC coś
dla siebie.
Przyjrzyjmy się obecnie tendencji do mimesis. Przyjmuję założenie, podobnie jak W. Michera (1993, s. 17), iż ekspozycja muzealna, w tym wypadku
skansenowska, ma charakter mimetyczny. Tworzenie ekspozycji budownictwa
oraz wystawy wewnątrz każdego z zabytkowych budynków znajdujących się na
terenie skansenu jest, jak wiadomo, ex dejinitiofle przedstawieniem form zasiedlenia, budowlanych, mieszkalnych i gospodarczych. Tylko i wyłącznie
ex defillitiol1e. W rzeczywistości okazuje się eksperymentem mającym na celu
odtworzenie zjawisk istniejących w innym czasie i przestrzeni, odtworzenia
jakiegoś idealnego wzoru, który przyjęto za ideal.
Motywem owego mimetycznego charakteru zdarzenia muzealnego jest pewien wzorzec, idea. Muzealnej grupie konkretnych budynków, niezależnie
od ich przeznaczenia, odpowiada idea jako przedmiot rzeczywisty. Wynika stąd
logiczny wniosek, iż ekspozycja skansenowska jest jedynie naśladowaniem
bardziej lub mniej upodobniającym się do idei, czyli rzeczywistości. Takim
zbliżeniem się do ideału jest wyposażenie wnętrza wiatraka koźlaka w parku
etnograficznym tonlllskiego Muzeum Etnograficznego. Zachowane w bardzo
dobrym stanic technicznym urządzenia i maszyny młyr'Jskie są autentyczne,
ale wystawa, której są clementami jest tylko duplikatem, kalką.
Stosując figurę mimetyczności w ujęciu Arystotelesa można przedstawić
wystawę skansenowską jako akt kreowania nowej rzeczywistości kulturowej,
która powstaje jako zespół strukturalnie powiązanych ze sobą zjawisk zarejestrowanych w przeszłości. Nie jest to jednak kopiowanie rzeczywistości, bowiem nie ma między nimi paraleli w realnie istniejącym świecie. Ekspozycja
w parku etnograficznym naśladuje więc rzeczywistość nie tylko taką, jaką ona
jest. Może ona okazać się taką, jaką być powinna, lub taką, o jakiej się mniema,
że jest. Tendencja do mimesis może spowodować zarzut, że przedstawiona
rzeczywistość nie odpowiada prawdzie, a jest jedynie jej substytutem.
Owa kreowana rzeczywistość, np. młyn wodny w torUllskim skansenie, może sprawiać wrażenie realnie istniejącej, choć w gruncie rzeczy jest jedynie
kulturową wizją. Zaś próba zbliżenia się do ideału bywa zazwyczaj nieskuteczna. Tak więc wszystkie gromadzone zabytki zestawione w ramach wystawy
zatytułowanej "młyn wodny" tworzą zjawisko, które tchnie swoją "dziwnością", a nawet niemożliwością adekwatnego zaistnienia kiedykolwiek
w przeszłości. Można nawet powiedzieć o jego nieprzekładalności. Stojący
bowiem w skansenie młyn jest połączeniem pierwotnego i zmodernizowanego
już w swoim kształcie budynku. W wyposażeniu młyna zachowano wszystkie
urządzenia działające w momencie zakupienia obiektu oraz te, które funkcjonowały przed zainstalowaniem nowocześniejszej turbiny. Zrekonstruowano
elementy pierwotnego zespołu napędowego - wał z kołem nasiębiernym
oraz inne urządzenia wodne. Zdemontowana i podzielona na poszczególne

�306
zespoły turbina została rówlllez umieszczona wewnątrz młyna. Młyn wodny
o takim zestawie urządzeJ'l w rzeczywistości nigdy nie istniał, bo istnieć nie
mógł. Poszczególne urządzenia stanowią bowiem kompilację wyposażenia
z różnych okresów funkcjonowania młyna. Dla przykładu: walce i złożenie
kamieni nigdy razem w tym konkretnym młynie nie występowały. Wykluczają
się wzajemnie przy zastosowaniu pędni jako elementu zespołu napędowego.
Z takimi właśnie działaniami związana jest kreacja pewnej nowej rzeczywistości, albowiem nikt, nawet młynarz pracujący w młynie nie jest w stanie
odtworzyć obrazu wnętrza z początków dwudziestego wieku. Żadne źródło
archiwalne oraz literatura przedmiotu nie dadzą pełnego obrazu rzeczywistości,
którą można by uznać za ideał. Zebrane informacje od interlokutorów obarczone są niekompletnością. Jednym słowem pojawia si&lt;; konieczność, czasami
nawet nie w pełni uświadamiana, właśnie kreowania nowej rzeczywistości,
przy jednoczesnych arbitralnie niejako narzucanych i w pełni świadomych już
próbach odtworzenia ideału. Ta nowa rzeczywistość muzealna posiadająca
pewne walory rzeczonego ideału, nasycona oryginalnymi urządzeniami pozostawia próżnię do wypełnienia własnym, kreacyjnym właśnie spojrzeniem
autora wystawy.
Wiąże się to najczęściej z przyjęciem przez etnografa aksjomatycznej optyki
zakładającej wiarę w posiadanie prawdy oczywistej dotyczącej dziedziny
obrazowanej ekspozycją. Jest owa rzeczywistość w założeniach kreatora taką,
jaką być powinna w myśl zasady: jest tak, jak wiem, że jesl. Mówiąc dosadniej,
"obdarzony" demiurgicznymi właściwościami kreator wie, jaką ona powinna
być. Być może nie istniała w rzeczywistości właśnie taka, ale przecież jest to
wyobrażenie, które zyskuje siłę działania na wyobraźnię odbiorcy a ideał winien mieć pierwszeóstwo przed rzeczywistością
Tak jak mityzacji uległo pojęcie "tradycyjna kultura ludowa", tak zniekształcony jest prezentowany w skansenie model dawnej kultury wsi. Jedynie
sylwetki budynków są naturalne, wnętrza są już fałszywą egzegezą, często
nawet nieuświadamianą. Następuje bowiem kompi lacja obrazu rekonstruowanej "rzeczywistości" oraz własnych - autorskich przekonaó wynikających
z zasady: jest tak jak wiem, że jesl. Dobrze, jeśli ta zasada wynika z zawodowej
edukacji ukierunkowanej prezentowaną ekspozycją. Choć przecież niekiedy
niemożliwym jest uzyskanie pełni wyobrażenia o istocie :zjawiska. Powstaje
wówczas pole manewru wypełniane kreacyjnym spojrzeniem autora wystawy.
Finał ekspozycji determinują więc ostatecznie okoliczności związane z podświadomym wyobrażeniem odtwarzanej rzeczywistości.
Problem ekspozycji warsztatów rzemieślniczych w skansenach wynika również z prób aranżacji wnętrza w taki sposób, aby wywołać wrażenie niezmiennego funkcjonowania przy zastosowaniu pierwotnego źródła energii a chwilowe zatrzymanie spowodowane jest jedynie opuszczeniem miejsca pracy przez
właściciela. Czasami uznaje się taką ekspozycję za "ożywioną".

�307
Owszem, demonstracje takie spełn iają istotne funkcje dydaktyczne,
ale w świetle tcndencj i do mimesis w praktyce skansenowskiej, rysuje się
całkowita niemożliwość adekwatnego przedstawienia przeszłości. W rzeczywistości skansenowskiej brak jest bowiem miejsca na przejawy kultury symbolicznej, nastąpił zanik mechanizmów mityzacji. Przedstawione są jedynie
"nagie fakty". Wyjaśnienia należy szukać we wspomnianych już priorytetach
stosowanych w muzealnictwie skansenowskim. Wprawdzie zainteresowania
skupione są na przeżytkach, zwanych eksponatami, należącymi do całego
panoramicznego obrazu kultury wsi, ale przede wszystkim dotyczą one kultury
techniczno-użytkowej lub kultury bytu - formy świadomości społecznej regulującej praktykę podstawową. Zaistnienie rezultatów czynności do niej należących jest niezależnc od czyjejkolwiek interpretacji. Zainteresowania symboliczną sferą kultury w dalszym ciągu znajdują się na peryferiach działalności.
Idea zachowania "najcenniejszych wartości tradycyjnej kultury ludowej"
może zmaterializować się jedynie w muzeach etnograficznych. W moim jednakże pojęciu restytucja dawnej kultury wiejskiej, jeżeli miałaby jakiekolwiek
szanse powodzenia, to właśnie w muzeach skansenowskich. Są one znacznie
bardziej predestynowane do tego, aniżeli zwykłe sale muzealne. Przemawia za
tym chociażby terytorialność. Wyjście poza mury w naturalny, nawet częściowo, krajobraz stwarza lepsze warunki projekcji wiejskiego orbis interior, niż
można to uczynić w środowisku betonowych ścian, parkietowych podłóg
i szklanych gablot.
A swoją drogą zwiedzając muzea skansenowskie odnoszę nieodparte wrażenie, iż kiedyś już to widziałem.
BII3L10GRAFIA
Burszta W . .I.
1992
"~Vl1liorl' anlrop%gicnego
BurSl.la W. L Piątkowski K.
1994

O C::.I'IIIopowiada

Michera W.
1993

Taje111nico hul(i\v.

anlropo/ugic::na
c::y/i pochwala

nrl.s.17-lli.
O sYIII/Ju/ic::nJ'1II dolykaniu
nr 1-2. s. 82-84.

1994

po::nania

kU/lIII}'. Poznal1.

opOlfi&lt;'Ść. Warszawa.
Jnu::eul1I.. .Polska

Sztuka

Ludowa.

Konteksty".

,.Polska

Sztuka

Ludowa.

Konteksty",

r::ec::ywislości.

Robotycki Cz.
1991

Chłopsko ku/lura IradycJ'jna, w: AlelOd%gic::ne
proh/emy
nad kullurą i lra((vcji. red. T. Karwicka, Torul1. s. 7 -14.

1992
Elnograjia wobec kU/lllly współc::esnej. Kraków.
Robotycki Cz.. Węglarz S.
1983
Chłop polt:.l!Jl jesl i basIa. O mi/y::acji kU/'III~1' ludowej
I.udowa". nr 1-2. s. 3-S.

1V

wspó/c::esnych

badań

,.Polska

Sztuka

nallce,

•

Jerzy Adamczewski

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10313" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10291">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/23075b07af279a93b5778af09b41f912.pdf</src>
        <authentication>b219642775ea04c15474128af5bd737e</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122616">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2219</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122617">
                <text>1998</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122618">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:2062</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122619">
                <text>Recenzje / LUD 1998 t.82</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122620">
                <text>LUD 1998 t.82, s.309-348</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122621">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122622">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122623">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122624">
                <text>Lud. t. 82, 1998

III. RECENZJE
Gćrald G a i II a rd. Dietionnaire
lin/Masson, Paris 1997. ss. 286.

des etl1n%glles

et des anthrop%glles,

Armand Co-

Autor jest adiunktem na Uniwersytecie w lilie. prowadzącym m.in. badania afrykanistyczne.
Opracowany przez niego leksykon jest najobszerniejszym dotąd słownikiem etnologów i antropologów w języku francuskim. Został oparty zarówno na pracach z zakresu historii etnologii oraz
antropologii społcc/.llej i kulturowej, slO\vnikach biograficznych i encyklopediach nauk społecznych (angielsko i francuskojęzycznych). jak i źródłach własnych, uzyskanych poprzez kontakty
osobiste. Słownik zawiera 305 biogramów, ich układ w pracy nic jest alfabetyczny, opracowanie
ma zresztą ograniczony przestrzcnnie i czasowo charakter. G. Gaillard przyjął. co łatwo zauważyć, trzy główne krytcria porządkujące i selekcjonującc zawartość leksykonu i jego II rozdziałów. Pierwsze z nich jcst zwiqzanc z aspektem rozwojowym etnologii i antropologii, stąd generalna kolejność prezentacji - od krystalizowania się tych dyscyplin po czasy współczesne,
tj. od począlku X IX \\icku po lata 80. XX wieku (słownik rozpoczyna omówienie postaci i dorobku J. G. Herdera. W. I-:dwardsa i J. C. Pritcharda). Cezury czasowe wyznacząją głównie I i "
wojna światowa.
Kryterium dru!!ie to wyraźne skupienie uwagi na badaczach należących do trzech "narodowych" szkól/tradycji: amerykaJlskiej (poświęcono im w calości rozdzialy 3, 5. 11), francuskiej
(rozdziały 4. 7. 8) oraz brytyjskiej (rozdziały 6 i 10). Bardziej ogólny charakter mąją jedynie
rozdziały pierwszy (POCZ&lt;ltkietnologii i antropologii oraz ewolucjoniści) i drugi (szkoły dytiJ7jonistyczne). W obn,:bic poszczególnych rozdzialów wyrM.nikami są przede wszystkim główne
ośrodki badawcze i poznawcze orientacje. Podkreśleniem szczególnej roli r. Boasa, A. R. R.
RadclifTe-Browna i B. K. Malinowskiego. M. Maussa oraz M. Griaula jako twórców własnych
szkół jest oddzielne przedstawienie biogramów ich uczniów bqdź zwolenników ich metodologicznych koncepcji. Rozdziały i \\iększość wyodn;bnionych w nich części są poprzedzone krótkim wprowadzenkm (historia tradycji badawczych, ośrodków. podstawowe założenia teoretyczne). Badaczom spoza kn,:gu ..wielkich" etnologii/antropologii amerykańskiej. francuski~j (w tym
kilkoro uczonych aló'ykańskich) i brytyjskiej (w tym kilkunastu poludniowoafrykańskich,
australijskich i nowozelandzkich). G. CJaillard poświęca tylko jeden. dziewiąty rozdział: "Niektórzy
badacze należący do innych namdowych tradycji". Skandynawów reprezentują - E. A. Westermarck, E. N. J I. Norcknskjold. K. Birket-Smith i F. Barth: Iielgów - J. J. Maquet. L. de Heusch
i J. Vansina: !Iolcnd;'ów - .I. P. B. Josselin de Jong; Niemców - D. H. Westermann. F. R. von
Heinc-Gcldcrn. W. E. Miihlmann. C. von F(ircr-Haimendorf oraz G. Reichel-Dolmaloff: Włochów - B. Bernardi. Hiszpanów- .I. l3aroja Caro; Portugalczyków - A. .I. Dias, wreszcie badaczy
z krąiów latynoamerykailskichBrazylijczyk G. Freyre. Prócz B. K. Malinowskiego innych Polaków w słowniku nie ma. wśród antropologów amaykańskich jest P. Radin urodzony w Lodzi.
Trzecim hardzo istotnym dla autora kryterium przy tworzeniu słownika był rok urodzenia badacza. Choć prezentację działalności etnologów/antropologów
żyjących doprowadza do lat 80.,
to uwzględnia tylko tych. którzy urodzili się przed II wojną światową. Stąd np. brak w leksykonie
odrębnego omówienia strukturalistycznej szkoly C. L6vi-Straussa. Rok urodzenia decyduje także
o kolejności biogramów w obrębie wyrói.nionych części rozdziałów.
Poszczególne hasla hiograficzne zostały opracowane kompetentnie (niektóre zawierają lakże
ocenę roli uczonego w rozwoju dyscypliny). Każde jest uzupełnione źródłami oraz bibliografią
najważniejszych publikacji. Słownik jest zaopatrzony w konieczny. przy takim "chronologicznym" układzie. indeks nazwisk oraz użyteczny indeks pojawiających się w hasłach pojęć ogólnych. Ograniczenie słownika prawie wyłącznie do prezentacji znaczących postaci w obrębie tylko
trzech "narodowych" szkól tworzy dość jednostronny obraz dziejów etnologii i antropologii i
niestety zubaża jego encyklopedyczną wartość. Co więcej. slownik wyraźnie eksponuje działal-

�310
ność badawczą związaną z obszarami
i kulturami pozal:uropcjskimi.
pomijając
lub traktując marginalnic
zaintl:resowania
europeistyczne
nmvet w przypadku
etnologów
francuskich
(choćby
J. Cuisenier). Nie dziwi wit,:c brak wśród nielicznych Skandynawów
np. S. Eri:\ona czy Niemców,
np. H. Bausingera.
Etnologia
środkowoi wschodnioeuropejska
w tym słowniku
w ogóle
nie zaistniała (jeśli pominąć kilku etnologów
pochodzenia
węgil'rskiego.
rosyjskiego
czy rumuńskiego pracujących
na Zachodzie).

Jacek Bednarski

Rossell

R o b b i n s, Encyklopedia

Hope

c::arów i demonologii.

Dom Wydawniczy

Bellona.,

1998. ss. 354.

Warszawa

To. jak piszą wydawcy
..pierwsze
w naszym kraju kompendium
wicdl.)' o czarnoksięstwie
i demonologii"
wydrukowane
bylo po raz pierwszy w języku angielskim
w roku 1959 - polska
edycja jest zatem mocno spóźniona.
Komentarz
umieszczony
na okładce wskazuje na niedokładną znajomość
treści u osoby komentującej
- czytamy tam: .. W kilkudziesit,:ciu
bogato ilustrowanych artykułach

hasłowych

autor wyjaśnia".

dokładnie

145' "Iasla sprawiają

wydarzeń.

postaci

znaczeniu.

dobrane

wrażenie

i pojc,;ć rzeczywiście
jako

swoiste

Otóż artykułów
w znacznej

dla tematu

kurioza.

części

hasłowych

jest nic kilkadziesiąt

dobranych

dość przypadkowo.

istotnych

co tym samym

znalazły

wypacza

sic,; hasla

lecz
Obok

o marginalnym

całościowy

obraz

Ljawiska.

Zrozumiałym
jest. że w książce znajdujemy
notki tyczące P. Binstclda.
M. Hopkinsa. II. Bogueta.
N. Remy. Wątpliwości
natomiast budzi umieszczenie
biogramów
nic nie znaczących
osób - jakim
kryterium
kierowano
się przy doborze
biogramów
skazańców')
Dlaczego
wybrano
właśnie
E. Allier. J. Fery. J. G. Godelmanna.
J. H. Rolla, a nie kogokolwiek
innego? Podobnie
sprawa
ma się z haslami geograficznymi
- brak jest jasnej zasady doboru państw. regionów
czy miast
przywoływanych
w Encyklopedii...
Znajdziemy
tu hasła:
.. Angłia",
"Austria",
.. Irlandia".
"Niemcy".
,.Szkocja":
pominięte zaś zostały Dania. Polska. Rosja, Szwajcaria,
Szwecja. Włochy.
Opisano
burgu

procesy
czy

powtarza

w Wuerzburgu

Lemgo.

Nie

się przy hasłach

Do treści

czy Eichstaetl

znaleziono

notek również

miejsca

pomijając

jednak

na choćby

hasło

równic

istotne

odsyłaczowe

zajścia

w Augs-

dla Salem!

Historia

rzeczowych.
można

mieć zastrzeżenia.

Autor

w bardzo

niejasny

sposób

formułuje

pojęcia czarownictwa
i czarnoksięstwa
posługując
się raczej obiegowymi
zwrotami niż odwołując
2
się do osiągnięć definicyjnych
antropologii
l, nauk prawniczo-historycznych •
czy w końcu medycyn/o
Beztrosko
używa tych pojęć wymiennie.
Przy opracowywaniu
licznych haseł R. H. Robbins był zdąje się pod wrażeniem
teorii freudowskich
- wszędzie dostrzegając
aspekty seksualizmu, nad wyraz chętnie epatując przy tym czytelnika cytatami źródłowymi
operującymi
wulgaryzmami

i dotyczącymi

.. miejsc

wstydliwych"

"Koszmar
nocny").
Wiele jest w Encyklopedii ... stwierdzeń
kiem

1570 (...) wyjąwszy

(ewidentnym
4

nicprecyzyjnych

tego

przykładem

luh zupe/nie

Conslilulio Criminalis Carolina prawodawstwo

może

fałszywych:
raczej

być

hasło

.•Przed ro-

nic zajmowalo

I L. Mair, Wilchcrąji,
Nl:w York 1969; E. E. !'vans-Pritchard,
Wilchcraft. Oracles and Magic Amond
the Azande, Oxford 1937.
2 M. Siefener. Hexerei il1lSpiegel der Rechlslheorie,
Frankfurt a. Main 1992.
) A. Global, Wi/ch-hun/, ..Lancet" nr 346. 1995. s. 1020-1022.
4 ,.Od najdawniejszych
czasÓw angielskie władzc duchowne i świeckic wydawaly sporadycznie rozmaite
dekrety prawne (podkr. K. Sz.) wymierzone przeciwko praktykom czamoksięskim··. R.H.Robbins. Encyklopedia czarów i demonologii. Warszawa 1998. sv ... Anglia", s. 13.

�311
się kwestią czarów"s
W haśle ..Czarownik.
czarownica"
autor przedstawia
m.in. stereotypowy
wizerunek czarownicy
(szpetota fizyczna, starczy wiek itp.). zauważając.
że nie uleglon
zmianie
nawet w filmach Walla Disncy'a (,.w prawie niezmienioncj
postaci"). Trudno się zgodzić z takim
twi.:rdzcniem
nawd po pobieżnym
obejrzeniu
disney'owskich
wersji C::.arnoksięi:nika
::. Krainy
O::. czy Królewny .&lt;·nie::ki i siedmiu krasnoludków".
Przesadą jest również stwierdzenie
jakoby
Nicmczech
najczo;śeiej posyłano
nych powszechnym
szaeunkiem .. 7
"W

Podobnie

sprawa

na stos ludzi wyksztalconych.

siO; ma z nasto;pnym

stwierdzeniem

autora:

zamożnych.
..Osobie

młodych

podejrzanej

i otoczoo uprawia-

nie czarów natychmiast
po aresztowaniu
należało całkowicie
zgolić wlosy ( ... ). Procedurę
tę stosowano pows::.ecllllie (podkr.
K. Sz.) zarówno
na kontynencie
europejskim
jak i w Anglii,,8
Stwierdzenie
to wziC;lo si~ najprawdopodobniej
ze zbytniej I~iary w to, że inkwizytorzy
stosowali
się literalnie do lasad podawanych
przez podręczniki.
Jak dowodzą badania archiwalne
praktyka
golenia włosów nie nyla stosOlIana aż tak powszechnie
jak mniema R. H. Robbins.
Absolutnie
nieprawdziwc
jest zdanic następujące:
..Gdyby nie inkwizycja,
katolicki trybunał,
którego zadaniem bylo tropienie
i karanie poglądów
niczgodnych
z ortodoksją
religijną, to najprawdopodobniej
ani jednej osoby nie skazano by na śmierć za uprawianie
czarów"9
Wydawałoby siO;. że podejmując
trud napisania
Encyklopedii..
R. II. Robbins powinien
wiedzieć,
że i w
czasach przedchrześcijańskich
spotykamy
siC; z karaniem czarowników
śmierciąlO. Ponadto autor
zapomina

także o trynunalach

protestanckich,

które nie nyły \I żaden

sposób

związane

z inkwizy-

cją. Zdarza siC;, że zaprzecza sam sobie, tak jak ma to miejsce w wypadku cytowania
H. Ch. Lea'i:
..Nie bylo ani jednego
przypadku
całkowitego
oczyszczenia
z zarzutów" I I. Sześć stron dal~j
możemy przeczytać
coś przeci\\nego:
..Ofiarą podobnych
oskarżell
padl również sam biskup,
udalo mu siC;jednak oczyścić z zarzutów i ponownie objąć rZljdy IV diecez:ii·,j~.
Zdarza siC; również autonllli
utożsamiać
karę i torturc; ( ..ogłoszono
wyrok skazujący Grandiera na tortury ( ... ) a nast~rnie
spalenie żywcem
na stosie"),
co jest z gruntu błędne. Tortury
w świetle nauki prawnej tego okresu nie były karą ajedynie
środkiem uzyskiwania
zeznań lub ich
potwierdzania,
co zres/.t1ljcst doskonale
widoczne w samej sentencji wyroku skazującego
Urbana
Grandiera: ..A zanim przystąpi się do wykonania
niniejszego
wyroku (spalenie ~ K. Sz.) nakazujemy, aby rzeczony Grandier poddany został torturom pierwszego
i ostatniego stopnia na okoliczność wyjawienia
długo

wspólników".

wymieniać,

uczulając

s/koda

Tego typu błędy w pracy

jednak

na to miejsca,

R. H. Robbinsa

wi~c poprzestaję

są liczne

na przytoczonych

i można

by je

przykładach,

czytelnika.

Książkę
opraeowani,L

zamyka

obszerna

jak i źródla.

bibliografa

Warto.

składająca

siC; z 1036 pozy«ii.

aby autor (lub redaktorzy)

pomyśleli

Obejmuje

ona zarówno

nad jej uporządkowaniem

i rozdzieleniem
źródel od reszty pozycji.
Bibliografia
wydaje się bardzo obszerna.
lecz jeśli
uzmysłowimy
flIkI. że w zbiorach jedynie Cornell Univcrsity
w Nowym Jorku znąjduje się ponad
500 tytułów starodruków
dotyczących
magii i czarownictwa
zrozumiemy.
że R. H. Robbins
przedstawił nam nieduży procent naukowego
materiału żródłowego.
Jedync co zaskakuje, to brak
w bibliografii wielu pozycji podstawowych
dla historii czarownictwa.
Material ikonograJiczny
zamieszczony
w ksi,\żce także nie jest w niczym
skakujący. Nie jest go tel'. przesadnie
dużo. Był już wielokrotnie
publikowany

niezwykły
ani zaprzez co stał się

; Większość kodeksów prawnych poprzedząjących C'uro/inę umieszczało magię IV katalogu przestępstw.
" Zob .. R. Giesen ... Queens ąf /farrar" boese Maerclienhexen.
::.auberha.fte Frauen. Hexenfiguren
in Film. Triclifilm. Filmko/l1oedie, IV.: Hexel1ll'elfen, red. R. van Dllclmen, Frankfurt a. Main 1987. s. 25328t
1 R H. Rohhins. op. Ci1. sv ... Czarownik, czarownica", s. 71.
~ Ibidem. sv. ,.Ciolenie włosów". s. 130.
y Ibidem, sv. ,.Inkwizycja",
s. 148.
I" W. G. Soldan, Geschiclile del' Hexenprozesse.
t. I .. Mueneht:n I &lt;) I I, s. 13-69.
II R. H. Robbins, op. cif .. sv. ,.Inkwizycja", s. 151.
Illbidem. sv. "Lolldun", s. 183.

�312
nieco

wtórny)).

1'0 przeanalizowaniu

pełne nieścisłości
czytelnika.

i błędów

treści

kompendium

r'ncyklopedia

dla bardzo

carów

i demonologii

powierzchownie

jawi

się jako
w temaeie

zorientowanego

Kr::yS::lOj"l'.S::kllrłatowski

Albrecht
K n u s t. A DictionCII:v of Kinetography Laban ([ahal/olatiol/).
Poznań 1997. z. l. Text. ss. 420. z. 2. Examples. ss. 162.
w Poznaniu.

Dzięki Instytutowi
Choreologii
wego Słownika Kine/ograjic::nego

(:1

ukazalo

Instytut

Choreologii.

si.; w tym roku wznowienie
dwutomoLalnll/)- pm.ycji nicdostępnej

Dictionary ofKine/ogralJliy

do tej pory na polskim rynku wydawniczym.
a na rynku europejskim
dawno już wyczerpanej.
Dziś nikt już chyba nic wątpi. iż dzieła sztuki tanecznej pO\\inny być utrwalane w piśmie. jeśli nic mają ulec zapomnieniu.
Sceptyk móglby wszakże zapytać. po co zapisywać
przebiegi
ruchowe. skoro
nak problemów

można je zarejestrować
na taśmie
wykonawczydl
z nim związanych.

wideo. Slilmo\\'anie
t'Hica nie rozwiązuje jedtak jak ich nic rozwiązujc
utrwalenie
muzyki

na taśmie. Kwestią priorytetową
jest. iż dzi.;ki stworzeniu
zapisu ruchowego.
badania nad tańcem
staly się w ogóle realne. To przecicż wielowiekowy
brak adekl\atnego
środka notacji ruchowej
był przyczyną
opóźnienia
rozwoju
choreologii.
gdyż wszelkie
opisy slowne tarica. który jest
w swej istocie nicwerbalny.
zawodziły.
Bardzo istotne jest znaczenie zapisu ruchu dla szczegółowej analizy
ruchu taneczncgo.
Dotyczy
to różnych
rodzajów
tal1&lt;:a. zarówno
klasycznego •
.,dawnego".
wspólczesnego.
jak i ludowego.
W przypadku tego ostatniego
zaistnicnie kinetografii
pozwoliło
na utworzenie
nowej gałęzi nauki - ctnochoreologii.
Bylo to konieczne.
gdyż. uchwycenie wszystkich
elementów.
potrzebnych
do wyjaśnienia
zjawi s" zachodzących
w tańcu ludowym na przestrzeni
lat. wymaga precyzyjnej
metody rejestracji matcrialu ruchowego.
Dzięki kinctogralii
(systemowi
notacji ruchowej) jesteśmy \\ stanic utrwalić przy pomocy kinctogramu
(zapisu notacji ruchO\\ej)
element trójwymiarowości
ruchu. czas przebiegu
i jego
ciągłość,

co pozwala

do wcześniejszych.

na wzglydnie
bardzo

pelną rekonstrukcjy

nicprecyzyjnych.

systemów

ruchu na podstawie
notacji

tanecznych.

zapisu.

W porównaniu

kinetografia

- stwo-

rzona i opublikowana
przez Węgra Rudolfa von Labana w pracy 5ichrijitan:: z 1928 roku - jest
pierwszym
pełnym systemem
notacji ruchu czlowieka.
8iorąe pod uwag,&lt;, iż obowiązujący
dziś
tradycyjny

sposób

zapisu

nutowego

wykształci

l się i rozwinął

kilka stuleci

temu. jakże

mlodajest

to dziedzina.
Na skaly międzynarodową
wprowadzono
ją po kongresie drezdeliskim.
zorganizowanym przez BerliIiską Akademię
Nauk w 1957 rokul4. Wyjqtkowe
znaczenie
ma kinetogratia
w zastosowaniu
do badań naukowych.
pozwaląjąc
śledzić procesy przemian kulturowych
i społecznych odzwierciedlonych
w formach tańca.
Sam system zbudowany
jest bardzo logicznie i przejrzyście.
posługuje się przy tym niewiclką
liczbą znaków. umożliwiąjąc
zestawianie
ich w niezliczone
ilości kombinacji.
Za pomocą tego
pisma możemy utrwalić każdy rodzaj ruchu ludzkiego.
a nic tylko lalieów w określonych
konwencjach.

jak to bywało

Każdemu

językowi

w przypadku

wcześniejszych

jest przyporządkowany

systemów

zbiór zasad

zapisu.

poslugiwania

siy znakami.

dzięki któ-

rym dana jest możność łączenia ich w logiczne całości. Taką ..ortograli,&lt; i stylistykę"
opracował
dla potrzcb pisma ruchowego
Albrecht Knust - najwybitniejszy
uczeIi Rudolfa Labana. A Dictio-

IJ Pod względem
bogactwa ikonografii godniejsza polecenia jest książka H.-J. Wolta, Geschich/e
der Hexenprozesse, Erlensee 1995, zawierająca wiele rzadkich i często po raz pierwszy publikowanych rycin.
I~ D. Stockmann.
Der Dresdener Kongress ltir Tan::schr!!t lllld /'olkswn::(orsc!llIl1g, ..Deutsches Jahrbueh fur Volkskunde", z. 4 .. Berlin 1958, s. 160: Baier-Fraeng&lt;:r I.. Dance .volo/ioll and /-olk Dance Research, ..Dance Studies", z. 2. ed. Roderyk Lange. 1977.

�313
nm:v ol KinelOgraphy
I.allan. aczkolwiek
oparty na wcześniejszych
publikacjach
sta. znacznie zoslal przez autora poszcrzony
i uzupełniony.
Slowllik przedstawia

i pracach
aktualny

Knustan

tego systemu zapisu ruchu. z uwzględnieniem
wszystkich
zasadniczych
zmian wprowadzonych
do systemu w ciągli ostatnich
lat. Poszczególne
problemy
zapisu zawarte w części pierwszej
tekstowcj.
ilustrowanc
są ponulllerowanymi
przykładami
w tomie drugim.
Podręcznik
zawiera
również dwa aneksy. z których pierwszy traktuje o dawnych sposobach
zapisu. nie używanych
współcześnie

(szClególnie

pomocny

jt:st przy odczytywaniu

dawnych

partytur),

zaś drugi

podaje

usystematyzowany
przegl'ld
innych metod zapisu. które nic znalazly
ogólnego
zastosowania,
utworzonych
przcz autor(lIv z rtlżnych ośrodków.
Do ksiąi:ki załączono
także spis nąjważniejszych publikacji
dOlycl&lt;lcych kinctogralii.
oraz, co bardzo istotne. wykaz głównych
ośrodków
i spccjalistów
zajmuj;\cycil si'C q dziedziną na świecie. Oba tomy zostaly wydane bardzo starannie
(godna pochwaly jest również piękna szata graticzna obu woluminów).
Każdy kto mial w r'Cku I'oc/ręcznik
kinelogra/iils
pror. Roderyka
Lange i ten kto chciałby
zgłębić fascynującc tajniki notacji ruchowej. powinien po ów słownik sięgnąć.

i czytelnie

Aleksanc/ra

T i b i. I-"lInc/lIl11el/la/i::m religijny.

l3assam

Państwowy

Instytut

Wydawniczy,

Sawicka

Warszawa

1997. ss. 163.
Od pewnego czasu o fundamentalizmie
islamskim mówi się i pisze bardzo dużo; pełno a nim
zarówno doniesidl
prasowych. jak i poważnych
prac naukowych.
Islamski ruch odnowy religijnej, zapoczątkowany
przeszlo trzydzieści
lat temu.
ostrzt:jsze normy. ogarniając
stopniowo
cały obszar
iniego. powstanie
islamskiego
pal1stwa w Sudanie.
czy Algierii).
czystcj
charakter

Samo .icdnak

/jawi,ko

i nieskażonej

wtórnymi

globalny.

Ilystt;puje

fundamentalizmu

nillccialościami

hmny

II'e wszystkich

buddyzmie.
hinduizmie. judaizmie.
nie jest tak IVidoCl.ny i nagłaśniany

od lat 70. zaczął bowiem przybierać
coraz
muzułmaóskiego
świata (rewolucja
Chomea obecnie
np. sytuacja
w Egipcie, Turcji
religijnego.
religii.

wici kich

czyli

powrotu

do pierwotnej,

do jej fundamentów,

religiach:

ma oczywiście

IV islamie.

Dlaczego jednak to fundamcntalizm
przez środki masowego
pr/.ekazu.

chrzcścijaóstwie.

IVjego islamskiej
że IV powszechncj

odmiaświado-

mości samo słowo .. fundamentalizm··
jednoznacznie
jest kojarzone
z tą właśnic religią'? Między
innymi na to pytanie stara si'C odpowiedzicć
Hassam Tibi w swojej książct:.
Autor jest proJ"csorem nauk politycznych
na Uniwersytecie
w Getyndze,
ukoóczył
studia
IV Nicmczech.
Jest także Syryjczykiem.
muzułmaninem
i jako specjalista od spraw islamu, doradcą rządu niemieckiego.
St;ld też zapewne wynika jego swoiste podejście do problemu
fundamcntalizmu. Stara sit; nic tylko Ilytłumaczyć,
ocenia go także jako zjawisko z gruntu
Podkrdla
religią,

jcdnak

wyral.nie

fundamentalizm

z globalnego

kryzysu

walkę ze świeckim
światopoglądowym
gdyż umożliwiaj;l

między

islamem

upolitycznieniem

wartości.

modernizmcm

fundamentalizmem:

. .lest Ljawiskicm

charakterystycznego
(ideologią

a islamskim

Zachodu)

dla schyłku

i jakie są jego przyczyny;
z którym należy walczyć.

globalnym.

XX wieku.

i jei pochodnymi

islam jest

ponieważ
Stawia

- liberalną

sobie

wyrasta
za cel

demokracją,

pluralizmem.
sekularyzmem.
kture to wartości Tibi uznąje za bardzo ważne,
stll·or/.enie podstaw ..cywilizacji
globalnej":
uważa też. 7.e powinny zatriumfo-

Il'ać. Fundamentalizlll.
wartościom
na drodze.
no-ekonomicznych

róinicę

- jej

czym jest fundamentalizm
zle i destrukcyjne.
problem.

który wyra/a kultury lokalne i upolitycznionc
treści ich wiary. stoi tym
Ponadto, jako ideologia. służy za środck do artykułowania
treści społecz-

i politycznych.

I' R. I.ang~. I'odr\,cllik
I'olllari 1995.

killelOgm/if.

Wydanie

pi~rwsl.~ PWM. Kraków

1975: wydanie

drugie AI'S Nova,

�314
Z czego jednak wynika powszechność fundamentalizmu oraz dlaczego jego islamska wersja
jest tak ważna? Otóż w wyniku globalnego kryzysu wartości każda cywilizacja formułuje swoje
poglądy w kategoriach religijnych. a potem stosuje je do polityki. W ten sposób konllikt między
cywilizacjami przekształca się w konflikt pomiędzy podbudowanymi religijnie światopoglądami
(to znaczy pomiędzy różnymi odmianami religijnego fundamentalizmu). Nąjwiększa batalia toczy
się pomiędzy cywilizacją islamu a cywilizacją Zachodu. czyli pomiędzy islamskim fundamentalizmem a europejskim. świeckim modernizmem. ponieważ oba poglądy aspirują do bycia uniwersalnymi. Konnikt jest więc nieunikniony. Autor odwołuje się do koncepcji ..zderzenia cywilizacji" amerykańskiego politologa Samuela P. lIuntingtona: ..po zakończeniu zimnej wojny, granice
kontliktów naszej epoki nic przebiegają już wzdłuż granic państw i bloków (... ) konllikty międzykulturowe mąją coraz większe znaczenie dla polityki światowej (...) konflikt między dwiema
zwaśnionymi kulturami świata - światem islamu a światem Zachodu - zajmuje najwyższą pozycję
w rankingu konfliktów. U progu XXI wieku cywilizacje będ,j się definiować ze światopoglądowo-religijnego punktu widzenia. dzięki czemu fundamentalizm nabierze znaczenia. (...) konnikt
między tymi historycznie zwaśnionymi cywilizacjami będzie okrcślal politykę globalną, a także
wewnętrzną politykę europejską u progu XXI wieku. (...) Po zakończeniu konfliktu między
Wschodem a Zachodem bloki będą się tworzyły nic na podstawie kryteriów politycznych. lecz
religijnych i etnicznych" (s. 81-81).
Jak więc widać. jest to książka dość kontrowersyjna i dyskus):jna. Po picrwsze, czy aż tak
jednoznaczna, negatywna ocena fundamentalizmu jest uprawniona? Podczas gdy jedni widzą
w nim zjawisko tylko i wyłącznie negatywne. utożsamiając z terroryzmem. inni widzą powrót
do fundamentów religii. obronę tożsamości kullurowej. zwrot ku wartościom duchowym. itp.
Janusz Danecki. znany polski orientalista i t1umacz książki. tak pisze o tej sprawie: "W ostatnich
czasach w refleksji badawczcj nad obcymi kulturami pojawiać się zaczęly dwie przeciwstawne
postawy. Jedna, zgodna z zasadą Gadamerowskiego dążenia. by jak najlepiej zrozumieć innych,
polegała na analizowaniu źródeł i przyczyn fundamentalil.lTIu. wyjaśnianiu czym jest fundamentalizm i jak doszło do jego powstania. I na tym poprzestaje. Druga postawa wiąże się z ambitniejszymi celami: nic tylko ma wyjaśniać. ale również formułować konkretne oceny z punktu widzenia kultury zachodniej i zajmować się sposobami walki z fundamentalizmem. (...) Tradycyjni
badacze Wschodu. ci ze sAoly Gadamera. stanowczo protestują przeciwko ferowaniu wyroków
i proponują, by powstrzymać się z ocenami. a doradzanie uznają za wychodzącc poza ich kompetencje. Natomiast praktycy krytykują taką postawę. uznając j'l za chowanie glowy w piasek,
kierowanie się opacznie rozumianą bezstronnością" (s. 6-7).
Po drugie. czy rzeczywiście grozi nam kontlikt cywilizacji') Odmienną koncepcję wobec teorii
Huntingtona przedstawia Francis Fukuyama w swoim KOłicu historii. Przewidywał on całkowity
triumf "cywilizacji libcralno-demokratycznej".
Według niego. pozostąiąca poza jej zasięgiem
reszta świata nie miałaby nawet szans na podjęcie równorzędnej walki. zostałaby albo przez nią
wchłonięta, albo zmarginalizowana.
Fakty zdają się raczej sprzyjać koncepcji Huntingtona:
świadczy o tym choćby gwałtowny rozwój krajów nie należących do cywilizacji euroamerykańskiej. np. poludniowo-a/jatyckich
..tygrysów". Sojusze polityczne także zdąją się kształtować
według kryteriów kulturowych: Europa Wschodnia wlącza się do struktur zachodnioeuropejskich.
kraje arabskie wspierają się wzajemnie (przynajmniej w deklaracjach) wobec Izraela i USA (oraz
krajów Zachodniej Europy). pomagając przy tym bośniackim muzułmanom itd. Przykłady można
mnożyć. Z drugiej strony. w opinii wielu politologów i oricntalistóll islamski fundamentalizm
chyli się ku upadkowi. Wedlug I\nny Mrozek-Dumanowskicj. przyczyną tego ma być brak szerokiego poparcia społecznego spowodowany brakiem porozumienia wśród fundamentalistów. nieumiejętnością sporządzenia przez nich konkretnego programu rozwoju ekonomicznego oraz
niepowodzeniami tego kierunku w zaspokajaniu potrzeb spo/eclllych lam. gdzie zyskał on dostęp
do władzy, np. w Sudanie. Iranie. O słabości ruchu mialyby także świadClYć bardzo słabe wyniki
fundamentalistów w wyborach. a taki .•;: fakt. że w ogóle biorą II nich udzial. akceptując tym sa·
mym instytucję demokracji pochodzcnia europejskiego. W myśl tego poglądu. odchodzący

�315
w przeszłość wojolvoiczy fundamentalizm w połowie lat 80. przeistoczył się w neofundamentalizm. tzw. piet)'l.lTI. Nowy ctap fundamentalizmu ma się charakteryzować odejściem od metod
walki zbrojnej czy politycznej na rzecz oddolnej reislamizacji społeczeństwa poprzez działalność
misjonarską. wychowawcz;{'.
Pomijając mieszane uczucia i wątpliwości. które mogą towarzyszyć czytaniu tej książki, stanowi ona bardzo jasllil i precyzyjną wykładnię koncepcji autora. czym jest fundamentalizm religijny i jak należy na niego patrzeć. Ukazuje wielość fundamentalizmów. jego różne odmiany i ich
cechy wspólne: pok;u.uje także jak fundamentalizm powstaje. czym się charakteryzuje, jakie
niesie ze sobą zagrożenia i \\ynikające z tego wszystkiego. niezbyt optymistyczne prognozy autora na przyszłość. Praca. mimo dość jednostronnego ujęcia. może znacznie ułatwić zrozumienie
tego zjawiska. Dohrze byłoby jednak. aby czytelnik chcący wyrobić sobie w miarę obiektywny
pogląd na tę sprawę. zapoznal się także z innymi pracami dotyczącymi tego problemu.
Leszek Kania

Tadeusz P a I c c z n y . S·ek~v. W poszukiwaniu

utraconego raju. Kraków 1998, ss. 215.

T. Palccmy. krakowski socjolog nie stroniący od problcmatyki trudnej i niejednoznacznej,
wydał IV 1997 roku rozprawę pl. Kontestacja. Formy buntu we współczesnym społeczeństwie.
W pracy tej wymienił sekty jako pcwien typ grup subkulturowych o orientacji wspólnotowoideologicznej. nie omawiając ich wszakże szerzej. Czyni to w pracy tu omawianej, która w całości
jest poświęcona właśnie sektom. Przynależność do nich traktuje autor jako formę kontestacji
religijnej.
O sektach napisano wide z racji ich istotnego społecznego znaczenia., dziś pisze się o sektach
jeszcze więcej. gdyż dostrzeżono niepokojący opinię publiczną wzrost ich wpływów na świecie,
jak również II' Polsce . .lak zatem na tic bogatej już literatury na temat sekt prezentuje się praca
T. Palecznego'l
Z pewnością nic jest to rozprawa z dziedziny religioznawstwa, a jak wiadomo o sektach dotychczas wypowiadali się Ivłaśnie głównie religioznawcy, Autor w zasadzie pomija w swoich
analizach kwestie doktryn i praktyk religijnych właściwych sektom. Interesuje go natomiast spokczny konteksL II jakim sekty działają. W centrum jego uwagi lokują się społeczne role sekt i ich
członków. zwłaszcza zaś znaczenie. jakie przypisuje sit&lt; ich istnieniu w bliższym i dalszym otoczeniu kulturowym. Pisze autor: "Konsekwencje wyodrębniania si~ sekt nic ograniczają się bowicmjedynie do wymiaru czysto religijnego. ich funkcje nic kończą się na zadaniach związanych
z troską o zbawienie. Rodzą one swoisty ferment ideologiczny. prowadzą do zaburzeń strukturalnych. wywicraj~lwpływ na światopoglądy i osobowość jednostek. w tym nic tylko swych członków".
To z gruntu socjologiczne podejście do problematyki powstawania i funkcjonowania sekt,
traktowanie ich i analizowanie jako specyficznej grupy społecznej. stanowi oś wywodów autora.
Twierdzi on. że prawie w każdym przypadku sekty są formą odstępstwa. sprzeciwu i buntu wobec
panującej rzeczywistości kulturOl\'ej i religijnej. Bez względu na to. czy odwołują się do ortodoksyjnych zasad religijnych. czy do 1101Iejich interpretacji. niezależnie od form i zakresu aktywności, stanowią one wyzwanie dla istnicjącego porządku rcligijnego, zagrożenie dla organizacji
i instytucji strzeg.ących i kontrolujących zasady sprawowania kultu. Są zagrożcniem dla wszelkiego ładu, gdyż ,.stanowią wyraz spontanicznej. naturalnej i niczałeżnej od zasad rządzących syste-

f(, A. Mrozck-Dumano\Vska.Między negacją a pietyzmem. Dl,." nurty współczesnego fundamentalizmu
islamu. w: Plenas Arahllll1DOli/os.Alaterialy 1/' ogólnopolskiej konferencji arabistycznej. Warszawa. 25-26
marca 1993. Warszawa 1994. s. 201-205.

�316
mem reakcji na niefunkcjonalność lub sztuczność norm społecznych i rełigijnych. Odwołują się
w swej działalności do indywidualnych praw jednostki. danych każdemu przez Boga Stworzyciela, a nit: przez kościół czy jego przedstawicieli. Taka perspeklylla. oczYli iście. ma pewien wpływ
na ocenę sekt, choć nic znaczy to. iż aulor nic widzi zagroiell dla jednosll.:k. które tworząc sekty
i tym samym realizując swoje pnl\lo do odmienności ez.;sto nic tylko naruszają lad spoleczny.
to jest niejako wliczone IVkoszty. ak także niszcz,! wlasną osolxlIIOŚć. tracą toisamość. a czasem
- o czym świadczą skrajne przypadki - nallct życie.
Sekty są - w ujotciu T. Palcczncgo - form,! organizacji grupoll·ej spełniając,! cechy wielu typów zbiorowości. Różnorodność i oryginalność konkretnych grup lI/.nawanyeh za sekty sprawia.
że przypisuje się im różnorodnc charaktcrystyki. Stąd mi.;dzy innymi hion! si.; trudności dellnicyjne oraz klopoty z jednoznacznym zakwalifikowanicm s..:kl do jedn..:go typu zbiorowości.
"Orzekanie o sektach - pisze autor - iż stanowią typ grur wspólnotowych. ideowych. subkulturowych czy mniejszościowych. jest równic malo rrecyzyjnc jak stllierdzcni..:. ie nic sq one instytucjami. zrzeszeniami czy rartiami politycznymi. Spotkać Illoi.na b(lII i(lll taki..: sekty n.:ligijne,
które na zasadzie lIyjątkOllości i unikatowości obalają Ilszelki&lt;.: klasylikacje i typologie".
T. Palcczny nie dał. bo nic jest to mailiIle na obem) m ('tarie hada,'l. jednorodnej socjologicznej teorii sekt. nie rozwi'17ał II laścillie iadnego z problcnll')\\ zasygnaiizoll'anyeh II' pracy.
W zasadzie po prostu dolączyi do dotychczasowych pytań i Iqtplillości nOlle. czasem odwieczne
pytania ubrał w nOlI,! formę. Jego praca wydaj..:.si.; jednak bardzo c..:nna. ukazuje bowiem dobitnie złożoność zagadnienia. jego spokezną doniosłość. tcoretyezne i praktyczne implikacje. Mamy
tu niejeden interesuj,!ey trop badawczy. wiele inspirujących, a cz.;sto też śmiałych myśli. Kto
nic przepada za wywodami teoretycznymi. naweljeśli podane S&lt;\II tak swobodnej formie. jak to
uczynil T. Paleczny. znajdzie w pracy solidny. krytyczny lI'yk&lt;1/ i omówienie sekt. a może grup
wyznaniowych i kościołów. które s,!najhardzicj znane w spoku.elislllie
polskim. najliczniejsze.
bądź wywołują wyraźne reakcje polskiej opinii publicznej.
Rl's::ard Kan/or

Kwartalnik ..Zahawy i Zahawki··. Muzeum ZabawkarstIla II' Kielcach. TowarzysIwo Rozwoju
Zabawkarstwa w Kielcach. R, I. nr ł-2. 3. 41997. ss. 439. rlll. uamo-hiałc.
Zabawa towarzyszy człowiekolI i wc wszystkich okresach życia i jest jedlHl z podslawowych
form jego aktywności. Dziecko wlaśnie roprzez zabaw.; pOlnaj&lt;: śllial rrzygotowuje się do samodzielnej egzystencji, zaś człowiek dorosły dzi.;ki niej moie siot slIohodnie rozwijać. samorealizować. oderwać się od codz.icnnośei. W swej istocie zallawa jest dzialaniem swobodnym. dobrowolnym i bezinteresownym. Zmienia się jedynie jej l&lt;'li'Illa.charakter i intensywność, Kaida zbiorowość. od najmniejszej, po rozwini.;te spoleezellstwa obywatelskie. lIylwarza oryginalne i specyJlczne dla siebie formy zabaw. które sel odzwiereiedlcniem illlJkcjonuj,!eego systemu wartości.
sposobów myślenia i mentalności. odbiciem istniejących Ilięzi spolecznych. Właśnie poprzez
pryzmat tych zabaw można poznać specyfikę dnnej kultury. jak i zaobserwować dokonujące się
w niej przeohrażenia.
Dziwi wi.;c fakl. iż ta sfera aktywności ezłllllieka nie znalazla jak dO!'ld II polskich badaniach
należytego odbicia i miejsca. W zestawieniu z dorobkiem innych kraYlI\' moina raczcj mówić
o skromnej ilości podjętych badalI a co si.; z Iym wiąż.e o pOllażnych ni..:doslatkaeh opracowalI
naukowych.
Zatem na szczególną uIlag.; zasługuje ukazujący się od l'/.l·rllca 1997 roku kwartalnik
.•Zabawy i Zabawki". który pierwszy II Polsce podj,!1 na swoich lamach w sposób kOlllpleksolly
zagadnienia ludyzmu i ludyczności zarówno od strony teordyvno-m":lodologicznej.
jak i ..:mpiryclnej. stając si&lt;;:takie. przy zachowaniu naukowego charakt":l'li risma. co zasługuje na szcze-

�317
gólnc podkrcślenic.
źródłem
E1Chowcj informacji
o krajowym
i zagranicznym
przemyśle
oraz
rynku zabawkarskim.
Uklad trcści ..l.abaw i Zab,l\\ck"
tworzą cztery działy: I Artykuly
i rozprawy;
II Materia/y
z badań;

III i.ródla

Zgodnic

IV Rćccn/jc.

i inlilrlllacjc:

z pr/.).jo;t~m przez

rcdakcjo;

kwartalnika

planem

wydawniczym

na rok 1997 ukazały

siO; trzy zeszyty (dwa pojcdyncze
i jedcn numcr pOlh'Ójny).
zawierające
dwadzieścia
artykułów,
rozpraw i opracowali matcriałcm z badali przedstawicieli
rÓ/nych dyscyplin naukowych
oraz dużą
liczbę informacji.
II'spomnień
i recenzji. Nie sposób w'io;c II krótkim sprawozdaniu
szczegółowo
omówić calej. jaki.c obszernej
zawartości
..zabaw
i Zabawck"
za rok 1997. w związku z tym
jedynic przyblii.o; Ilybranc artykuly.
Profil pisma. jcgo zadania i pokładane
w nim nadzicje nakreślil we wprowadzeniu
do pierwszego
podwójncgo
numcru
Ryszard
Kantor.
rcdak!llr
naczclny.
między
innymi
pisząc:
.. K wartalnik
( ... ) pOŚII io;cony jes! naj szerzej rozumianej
problematyce
łudyzmu
i ludyczności,
zatem !emu. co zll)'klo siO; naz)'llać
ludzk,\ skłonności,]
do zabawy oraz kulturową
rolą tej stery
aktywności.
( ... ) Zapras/amy
do współpracy
historyków
kulIury. socjologów
i etnologów,
psychologów.
pedagogów
i tcrapcu(ól\".
projektantów
zaballek
i ckonomistów.
Liczymy
na to,
że pismo ..zabaw)'
i Zabawki"
stanic siO; ccntrum skupiającym
badaczy ludyzmu
i praktyków,
dla których

"l narzęd/icm

zaball a i /abawka

pracy,

kolekcjonerów

i producentów

zabawek.

Słowem. wszystkich.
dla których problematyka
zabaw. gier i zabUllek. wzrost zrozumienia
rangi
tej stery zjawisk przez polskic społeCZCr"lstwo nie są kwestiami obojętnymi".
Pierwszy podwójny numcr otwicra rozprawa Jana Grada (ZabmHJ - ana/i::a pojęć' i koncepcji,
nr 1-2/1997). w którcj aulor wychodz,\c
od krytycznej
analizy filozoficznych.
psychologicznych
i socjologicznych
koncepcji
ludyzmu
próbuje
w zwięzły
sposób
zarysować
ujęcie zabawy
w kontckście
teorii kultur~. podkreślając.
i.e właśnie kultur&lt;mc
uregulowania.
a nie czynniki
psychologiC/ne
czy hiologiczne.
decyduj'l
o tym. iż pcwne dzialania
..To właśnie unornHmania
systemu kullurowcgo
- argumcntuje
autor
dyczności

. .lej l.idcntylikol\anic

i zdcliniowanic

konkretnych

zabaw

uzyskują
status zabawy .
- wyodrębniają
sferę luwymaga

znajomości

wiednich regul kultul"l)ll')"Ch uslanawiaj&lt;\c)'ch
jc. Brana
pewien ciąg lub zhi&lt;\1' nie/Hlzllmialyeh.
hezsensownych

w ahstrakcji
zabawa przedstawia
ruchów czy mniej alho bardziej

nowanc

ujęta

manipulowanie

przcdmiotami.

Behawioralnie

zabawa

i gra ma swoją

odposię jako
skoordy-

myślową,

świadomościową
postać. ftJrlll(·. Rozwinio;ciem
powyższych
rozważań
teoretycznych
jest szkic
Tadeusza
Paleczncgo
(SIJO/CCIIC
pod/o::e ::a/Jawy. nr 1-"2/1997) dotyczący
społecznych
tann
zachowa l) ludycznych.
Autor dokonuj,\c
wyodrębnienia
i opisu zmieniających
się wzorców osobowych uczcstników
I.abaw)'. sll\ierdza.
iż obecnie obok dwóch podstawowych
modeli uczestnictwa IV"zabawic (hczpośrednicgo
- czynnego członka grupy zabawowej.
biernego - odbiorcy)
coraz silniej ujall"llia się wIOrzec kontestacyjny,
altcrnatYII"l1Y. niezadolVolony
z konsumpcyjnej
oferty. poszukując)'
własnych.
indywidualnych
form I.achowali ludycznych.
We współczesnym
świecie modele tc mks/aj,! się /c sob&lt;\. współwystępują
i rywalizują
bo przecież. jak konkluduje
Tadeusz
Parku

Palecmy

teatry uliczne.
czol'ej
idoli

...

11 spólczcsna

z Disncylandcm.

pornogralione

AlternatYII)'.
IV rod/aju

kultura

salony

lilmy

subkulturę

Madonny

1\

dziedzinie

gicr elektronicznych

oraz

1\

I.abawy
z sicci'l

sieci wypożYC7.alni

punków

a także

antycstctyzm

kino

rapu

oferuje
Intcrnetu.

Ilideokasel

hUllilijne

i amoralizm

bowiem
lokale

polączenie
z peep

oraz happeningi

w niedzielne
satanistów,

Hyde

show

oraz

Pomarań-

popołudnie,
kameralną

kult

partyjkę

hilardu z zadymami kibiców piłkarskich.
gol f z walką bokscrsk'l
Bowe - Golota·'. Na szczególną
uwagę zasługujc
ro/pr;1I\ a Ryszarda
Kalltora (C::/owiek-::abawka. S::kic :: pogranic::a /lIdY::1I111
iji/o::ojii c/ol1'ieka.
nr 4/)&lt;)&lt;)7) porus/aj'lca
zagadnicnia
traktOlI'ania
czlowieka
jako zabawki.
według
resują

mnic całkowieic
przedc

wszy stkim

pomijane
pOll"lldy

II' dotychczasowych
i warunki

kierującc

baclaniach

nad ludycznością.

człowiekiem

w stawaniu

Autora

inte-

się zabawką.

l właśnie z tcgo punktu 1\ idzcnia opisuje i analizuje wicie przypadków
bawienia sil&lt; człowiekiem
dziejach lud/kicj kultlIr). od niewinnych
zabaw II' Żyll"C szachy lub warcaby aż po przerażająco

1\

- makabryC/ne

uż~ lIanie

ludzkich

/lllok

lub ich czo;ści II labawic

czy dcltH"llHlIvanie

człowieka

�318
w taki sposób. aby stał się przedmiotem - zabawką. Na szcz.;ś&lt;:ie w zdecydowanej większości
zabaw, tak jak i w innych obszarach kultury obowiązują określone sposohy postępowania. określone zakazy. Omówieniem zakazów magicznych reguluj'1cych zachowania ludyczne u ludów
Azji Centralnej zajęła się w swoich rozważaniach Iwona Kahziilska (Zabawa a =aka=magiczny,
nr 1-2/1997). Warto z licznie przytaczanych przykładów wymienić występujący w kulturze mongolskiej zakaz bawienia się dzieci w wojnę. Wierzono. jak pisze auturka. iż zahawa ta mogla
wywołać wojnę rzeczywistą. prawdziwą. której efektem hylaby ..destahilizaeja istniejącego porządku, zakłócenie harmonii, zawieszenie czasu zwykłego". Wśród artykułów o charakterze teoretycznym niewątpliwie należy zwrócić uwagę na rozprawę Ryszarda Zięzio (Wokół nac::elnej
zasady fimkcjonalnej w =acllOwaniach ludyc::nych. nr 3/1997). \I której autor dokonał istotnego,
szczególnie dla możliwości uchwycenia złożonej współcześni.: sfery aktywności ludyczn~j. podziału z.&lt;lchowań ludycznych na formy: preludyczne. ludyczne i post ludyczne. Artykuł zawiera
także interesującą typologię zabawek i sprzętu zabawowego dokonan" według naczclnej zasady
funkcjonalnej.
W rozważaniach dotyczących zachowań ludycznych na łamach kwartalnika nie zahraklo także
głosów pedagogów. Między innymi Urszula Kaczmarek (Pedagogika =ahaHY nowy slyl wychowania, nr 4/1997) omawia formy i metody pedagogiki zaba\\) oraz ich zastosowanie. a Wanda Krawczyk (ŚrodowiskOlve uwarunkowania treści =abaw tell/atyenyeh d=ieei na wsi i w mieście i ich wala/y uspołeczniające. nr 3/1997) porównuje współcz.:sne środowiskowe uwarunkowania zabaw dziecięcych na wsi i w mieście. Uważam. że po ohydwa artykuły powinni sięgnąć
nie tylko nauczyciele. pedagodzy. terapeuci czy pracownicy socjalni ale przede wszystkim rodzice.
Oddzielną grupę \v zawarto~ci kwartalnika za omawiany ruk mogą stanowić artykuły i rozprawy ukazujące zachowania ludyczne w ujęciu historycznym. I lak między innymi Wiesława
Korzeniowska (Nowe formy =abawowe dGll-'nejgórnośląskiej :;polecl/o.ki wiejskiej. nr 3/1997)
przedstawia barwny obraz zabaw i rozrywek mieszkańców górnośląskiej wsi w XIX i pierwszej
połowie XX wieku. Interesujący ale nielatwy temat podejmuje w swoim artykule Jerzy S. Latka
(Gry i zabawy IV haremie. nr 1-2/1997) opisując różnorodne li.lrmy spędzania czasu wolnego
w haremie, w jednej - jak podaje .- ..z naj starszych instytucji. która praktycznie przetrwała
do dziś". Fenomen. jakim niewątpliwie jest karuzela. która od setek lat przyciąga dzieci i dorosłych, omawia Teresa Lewińska. zauważając słusznie. iż brak jcst zabytkowych karuzel w polskich muzeach, nie zdobią one centralnych miejsc w naszych miastach a problematyka karuzelowa nie doczekała się. jak dotąd. odpowiednich opracowali naukowych. Natomiast Urszula Janicka-Krzywda (Zbójnicka biesiada. nr 1-211997) przybliża w uparciu o matcrialy źródłowe - pamiętniki, kroniki i akta sądowe - huczne i swawolne biesiadowania zbójników karpackich.
Uzupełnieniem. jak również roz\\"inięciem rdlek~ji teoretycznych i historycznych podejmowanych na łamach pisma. są opracowania materia/owe prezentujące wyniki hadali empirycznych.
W tej grupie tekstów chciałbym szczególnie zwrócić uwagę na dwa artykuły: Doroty Świta/y
(Ludyczność odpustów na Górnym ,Ś·ląsku. nr ł -211997) i Grzegorza Odoja (Zachowania IlIdyc=ne
mies::kańców JalVor=ynki: tradycja i współc=esnoŚĆ".nr I -2/1997). W pierwszym autorka ukazuje
aspekt ludyczny odpustów na Górnym Śląsku szczegółowo i barwnie opisując zjazdy rodzinne.
kolorową i różnorodną ofertę ustawianych z tej okazji kramów. stoisk. straganów. przebieg organizowanych festynów. tradycyjne atrakcje dla dzieci i mlodzió.y (karuzele i strzelnice). Pomimo.
iż brak jest dostrzeżenia przejawów ludyczności w charakterze religijnym odpustów. omawiany
tekst w istotny sposób wzbogaca wiedzę o swoist~j aktywności ludycZll,-,iGórnoślązaków. Z kolei
artykuł Grzegorza Odoja stanowi obszerne omówienie najbardziej charakterystycznych zachowań
ludycznych mieszkańców Jaworzynki w Beskidzie Śląskim. Poprzez te właśnie zachowania autor
kreśli wnikliwy obraz współczesnej kultury regionalnej tej społc..:zności. ukazując nie tylko zachowane elementy tradycji kulturowej. ale także dokonujące się przeobrażenia i zachodzące
zmiany.

�319
Niewąlpliwie wzhogaceniem lreści kwarlalnikajesljednolita,
piękna szala graficzna, co raczej
w periodykach o charakterze naukowym jest obecnie rzadkością, wykorzystująca konsekwentnie
fragmenty obrazu Pietera Bruegela Starszego pl. "Zabawy dziecięce". Szkoda jedynie, że licznie
zamieszczane zdjęcia są czarno-białe, przez co w większości przypadków zubażana jest treść
ilustracyjna poruszanych zagadnień.
Podsumowując przegląd wybranych przeze mnie artykułów pragnę stwierdzić, że ich autorzy
porusząią bardzo rozległą i różnorodną tematykę. Świadczy to o tym. iż problematyka ludyzmu
i ludyczności nie jest jeszcze w pełni rozpoznana, a tym samym istnieje potrzeba podejmowania
dalszych. systematycznych i interdyscyplinarnych badań.
"Zabawy i Zabawki" zapewne skłoni'l wielu czytelników do podjęcia właśnie takich badań,
co - mam nadzieję - zaowocuje w kolejnych numerach kwartalnika.
Andrzej Peć

Teksty z ulicy 7e.lz)'l(o/k/ol}'styczny I. red. Dioniljusz Czubala i Marianna Czubalina, Katowice 1995, ss. 60:
Teksty z lIliey. 7eszyl folklorystyczny 2. red. Dionizjusz Czubala i Dobrosława WężowiczZiółkowska Katowice 1996. ss. 66.
W styczniu 1995 roku w katowickim ośrodku uniwersyteckim ukazal się pierwszy tom Zeszytów folklorystycznych pl. Teksty z lIlicy. a rok później drugi. W skład obu zbiorów wchodzi
w sumie 12 artykulów. w tym tłumaczenia i materialy terenowe z archiwum Studenckiego Koła
Naukowego Folklorolnawców (w nr. I. - trzydzieści siedem opowieści polskich, w nr. 2. - dwadzieścia pięć opowieści ukraińskich). Warto dodać. iż autorami prac zamieszczonych w tomie
są zarówno doświadczeni praeOl\l1iey naukowi (Uniwersytetu Śląskiego). jak i młodzi badacze studenci. Oba 7eszY(I' zróżnieo\\ane metodologicznie stanowią przemyślaną zwartą kompozycję,
dlatego należy omówić je wspĆllnie.
W "Słowie wstępnym" pierwszego tomu D. Czubala określił. jakie zjawiska kulturowe oraz
gatunki współczesnego folkloru znajdą się w centrum uwagi badaczy: " pogłoski, sensacje, wieści, Icgendy i mity wspólczesne. żarty i anegdoty, muraria, grartiti. hasła, skandowania, okrzyki,
toasty, życzenia, sentencje. maksymy, złote myśli i wszelkie inne \vyrażenia paremiologiczne,
horoskopy. przepowiednie. łailcuchy szczęścia oraz inne teksty i antytcksty utrzymujące się dziś
w żywym obiegu społecznym. Folklor archaiczny będzie nas mniej ząjmował, ale go z naszego
pola widzenia nic wykluczamy" (s. 5). Uczony ten zwraca uwagę. iż w Polsce nie ma tradycji
publikowania ..na gor,\co" wspólczesnych tekstów folklorystycznych, co przyczynia się do "słabości" niektórych dyscyplin nauk społecznych. a na pewno folklorystyki. Dlatego. jego zdaniem,
należy jak najszybciej zapisywać owe komunikaty o krótkiej żywotności. Z kwerendy zeszytów
folklorystycznych \\ynika. /.e w calości zostaly poświęcone właśnie tym tekstom, które z racji
swej szybkiej ,.przemijalnośei" zanikają.
Pierwszy artykuł Anny Milerskiej w l.es::ycie I (absolwentki filologii polskiej. studentki
V roku filologi i angielskiej) /.bilir "brzydkich" i ..jeszc::e brzydszych" legend Paula Smitha.
Przegląd tematyki jest. jak wskazuje podtytuł pracy. omówieniem wybranych przez autorkę zainteresowań badawczych Paula Smitha. twórcy zbiorów angielskich legend współczesnych
The Book of Nasty Legl.'l1lls (1983) i The Book of Nastier Legends (1986), który od wielu lat
zajmuje się przekazami ustnymi. tzw. mitologiami wspólczesności.
W pracy Francoise Askćvis-I.eherpeux pl. Wiara w zjawiska nadprzyrodzone a wykształcenie.
Krylyczna analiza III/Iolezy intelektualistycznej (tłum. E. Brzeziliskiej absolwcntki bibliotekoznawstwa. studentki V roku filologii romaliskiej) zostały przedstawione dokładne wyniki badań
o zjawiskach paranormalnych. wyobrażeniach kosmosu. wierzeniach o istotach pozaziemskich,

�320
jakie przeprowadzono
we Francji w latach 19S0-1990. Francuscy uC/eni uznali. iż .,wykształcenie, a mówiąc ściślej współczcsnc systemy edukacyjne zbadanych spolcO'eństw nic są IV stanie
zniszczyć wierzeń w 7jU\\'iska nadprzyrodzone.
i że wierzenia h: s'l odporne na argumcnty naukowe" (s. IS). Jest to cenny tekst pozyskany do pierwszego zes/.J tu.
Artykuł U ::ródel pewnego wiers=a Wacława Polockiego (z. I) autorstwa Marianny Czubaliny
(przedwcześnie
zmarłej znawczyni literatury staropolskiej i współczesnej kultury ludowej. o której notę w drugim tomie zeszytów folklorystycznych
napis~l1a [)obrosl;ma
Wyżowiez-Ziólkowska) zastal poświęcony wątkowi ..\\·ilezego dolu" \\' wybranJch tekstach literackich Wacława
Potockiego. Nim jcdnak Czubalina dochodzi do rdleksji o ul\\ orle poety z I.użnej interesująco
odwołuje się do badań nad tym \\ątkiem Z. Clogera. A. Fischera. K. Moszyńskiego
i J. S. Bystronia.
Temat przybyszów I.. kosmosu obecny jest w pracy T. I'invidicia (z. 2. tlum. I,:. Brzezińska)
pt. ,~wiadkoll'ie pewnej .. Iegendy" Pr=.vlwdek pojawienia silt liI·o. bydącej przykładem badań
nad zjawiskiem UFO prowadzonych
wc Francji z różnych perspektyw: socjologic/Ocj, psychologicznej, folklorystycznej.
W roku 1952 w Stanach Zjednoczonych
George Adamski spotyka
Wenusjan - istoty pochodzące z kosmosu. Fragment opisujący lO niesamowite spotkanie znąjduje
się w Tekstach = ulicy (l.. 2) na początku artykułu Dobrosla\\y
Wyżowicz-Ziółkowskiej
Bliskie
spotkania:; Pr=ybys=ami. Międ=y mitem a gno=ą. Stal się on po proslU przyczyn;l rdkksji naukowej o istotach z innych cywilizacji. badaczka zauważa bowicm. iż. ów rok 1952 stał się przc!omowym w badaniach urologicznych.
aukowcy zaczyli podcjm(l\\ać próby wyjaśnienia zjawisk
związanych z niezidcntyfikowanymi
obiektami latającymi. Nadto. \I' mass mediach coraz więcej
miejsca poczęto poświęcać temu zagadnieniu. Autorka pracy przyhliża czytelnikom propozycje
zachodnich badaczy służące uporządko\\oaniu
i sklasylikowaniu
danych o niananych
statkach
kosmicznych i spotkali z nimi, ..gdyż wspólczesna humanistyka czuje siy 7.Obowiązana do ząjęcia
stanowiska wobcc kosmitów. którzy stali się fllktem kulturo\\ynl.
na jaki. choćby z. racji jcgo
zasięgu i siły działania. trudno przymykać dziś oczy" (z. 2. s. 2X). Interesującym wydajc się być
zaprezentowany
pogląd szwajcarskiego
psychologa Carla (justawa Junga. który przywidzenia
o przybyszach
z obcych cywilizacji
traktuje jako ..sYlllholiCL./1'\ manit\;stacjy podstawowych
i powszechnych
napięć afektywnych.
spowodowanych
niehe/.pi&lt;.;udlstwelll
zhiorowym. poczuciem lęku wynikąjącego z polityczno-ekologicznej
sytuacji naS/ego glllbu" (s. 2S). Inną postawę
przyjmuje Jean-Bruno
Renard. Irancuski socjolog z Monlpellicr.
podchodzący
do problcmu
.,kosmityzmu·' jak do religii. dostrzegając
\\)Taźne analogie du wicikich ruchów religijnych.
Badacz ów poprzez kontrastowe zestawienie kosmitów z innym obcym (z Yetilll) udowodni t,
iż wizerunek tych pierwszych stanowi wyrainą opozycjy wobcc ..Czło\\ieka Sniegu", który postrzegany jest jako potężna istota o ciele porośniętym sierścią d/.ialająca instynkhl\\"Ilie. mieszkająca w jamach. grotach. gdy tymczasem kosmici są nad/.wyc/aj
inteligentni. poruszają się
w swych statkach po skrach pozaziemskich.
są przcdstawiciclami
hipercy\\ili/.acji
i właśnie
dzięki nim ludzkość ma szansę przetrwać w przyszłości.
Artykuly Kosmici lV Mongolii (z. I) i Z Hypnmy do Mongolii Wątki ró:':n('(z. 2) Dionizjusza
Czubali są wynikiem \\oyprawy badacza do Mongolii w 1991 roku, Rozważania o wspólczesnych
opowieściach
sensacyjnych żywotnych w tym kraju Czubala uzupclnia materiałami terenowymi.
Są to relacje o istotach pozaziemskich ... opO\\icści"". których podstawą stal się kryzys ekonomiczny w Mongolii i szerzącc się tam I.lodziejst\\"(). bandytyzm. sprzcdawanic na rynku miysa z padlych zwierząt. .leszcze inne grupy tWor/.ą legendy zwi;vanc Ie I.dnmicm czlowieka. wieści
o niedźwiedziu
ludojadzic, opowiadania o kazirodztwie. rcl,jcjc o ""oż.enku wbrew woli"", Są też
tematy sezonowe związane z odbywającymi
siy co roku lawoL!ami sportuwymi. przepowicdnie
ijasnowidzenia.
opowieści o ludziach mających dziwne \\'laściwości (np. silml cncrgiy przej awiąjącą się "ogniem w oczach"). potworach wodnych i odradfającJ m siy życiu religijnym. Przytoczone rclacje świadków opatrzonc zostały komcntarzami autOl"a.
W dzialc ..Sprawozdania"
znajdują się spr&lt;l\\o/dania z \\yhranych kontl:rcncji miydz) narodowych. l tak charakterystyce
legend współczesnych 7.Ostala pośw iycona kolejna praca Milerskiej

�321
Pw}'ska konferencja /l7Ierno/ionol Society for Con/emporO/}' /,egend Research (z l). będąca
relacją wybranych rekratów, które wygłosili podczas konferencji w Paryżu w lipcu 1994 roku
następujący badacze: Roll' Brednich, Hengt af Klintberg, Francoise Reumeaux. Jacqueline Simpson, Patricia Turner. Lucia Vecia, Ingo Schneider, Gillian Bennett, Paolo Toselli, Jean-Loic Le
Quclleca. Anne Guigne. Jeni'ey Victor. l3eniamin Beit-Hallahmi. Bill Ellis i Gary Alan.
Informacja o konfcrencji organizowanej przez Międzynarodowe Towarzystwo do Badania
Legendy Współczesncj (ISCL.R) umieszczona została w tekście Anny Milerskiej Z życia /SCLR
(z. 2). Jednocześnie z.awarto w nim wiadomości o konkursie na najlepszy esej studencki prezentujący badania i analizę wybranego aspektu legendy współczesncj.
Na oddzielną uwagę zasługuje relacja Wioletty Celuch Wvprawo naukowa do Kijowa (z. 2)
z pobytu studentów Uniwersytetu Śląskicgo w Kijowie i Lwowie. Uczestnikami tej wyprawy byli
bowiem członkowie Studenckiego Kola NaukO\vego Folkloroznawców, którym opiekuje się
dr hab. Dioniz;iusz Czuhala. Zadaniem młodych badaczy bylo rejestrowanie wspólczesnego
ukraiI\skiego folkloru słownego. Dowody tej pracy znąidują się w omawianym zeszycie - jest to
antologia współczesnych opowieści sensacyjnych (25 tekstów). zatytułowana Nowa torba kursorska :: sensacjami ukraillskillli. W zeszycie pierwszym zostały również umieszczone materialy
zebrane podczas hadań tcrcno\vych. ale są to teksty zarejestrowane w Polsce (37 tekstów).
Omawiane prace zainteresują nie tylko badaczy zajmujących się problematyką żywotności
i obiegiem współczesnych komunikatów folklorystycznych. ale dzięki przejrzystej budowie,
przystępnym "wyk/adom" są adresowane do szerszego kn;:gu czytelników. którzy "ch/onni" są
wiedzy o różnych paranormalnych zjawiskach obecnych w życiu.
Dorota Świtała

Sami sobie. Kon/ynuacja i ::miona w kllltur::e wspólc::esnej wsi polskiej, red. Ryszard Kantor,
Kielce 1997. ss. 144.
W ostatniej dekadzie nastąpił \\' polskim piśmiennictwie naukowym wyraźny wzrost zainteresowań szeroko pojmowaną problematyką społeczności lokalnych. Wiele badań empirycznych
i wysilku teoretyczncgo poświęcono uchwyceniu i przeanalizowaniu przeobrażeI\ spo/ecznokulturalnych. jakim ulegają te środowiska pod wplywem zmian ustrojowych. Wydaje się,
iż mieszkańcy wsi i małych miasteczek ciągle w dużym stopniu są i czują się upośledzeni,
zwłaszcza pod względem kulturalnym. Diagnoza aktualnego życia kulturalnego tych środowisk określenie zagrożeil i perspektyw rozwoju. powinno stać si~ punktem wyjścia do podejmowania
konkretnych dzialail mających na celu zachowanie i ochronę dotychczasowego dorobku kultury
lokalnej jak również. poprzez aktywizację tych społeczności, kreowanie współczesnt&lt;j, a więc
nowej kultury lokalnej. Przyczynić się do tego może również przedstawiany tom, stanowiący
pokłosie trzeciej już sesji naukowej z cyklu "Kontynuacja i zmiana w kulturze współczesnej wsi
polskiej", która tym raLem odbyla się w Kielcach i PiI\czowie w dniach 21-22 maja 1997 roku.
Zbiór zawiera 13 artykułów, które - jak zaznaczono we wstępie - .,Ukazują zarówno skomplikowaną sytuację wsi kieleckiej. jak również' przynąjmniej niektóre. odwołują się do przesz/ości. w niej szukając wLorów" (s. X). Autorami tckstów s'l przedstawiciele różnych dyscyplin naukowych oraz - co istotne - pracownicy instytucji kulturalnych i działacze samorządowi,
od których w glil\VIlej mierze zależy rozwój i wspieranie inicjatyw kulturalnych lokalnych społeczności. Material zawarty w tOlllie stanowi całość pod względem podejmowanej tematyki, chociaż każdy z tckstów traktuje o innym jej aspekcie.
Książkę otwiera studiulll Ryszarda Kantora, które można traktować jako wprowadzenie
do całej pracy. Zdanielll autora. kluczem do pełnego zrozumienia współczesnej kultury polskiej
wsi jest rozpoznanie i określenie roli dzialąiących tam autorytetów. W kryzysie autorytetów 10-

�322
kalnych Ryszard Kantor upatruje. dostrzegany przez niektórych obserwatoniw. kryzys kultury
wsi. Dlatego też .,Przezwyciężenie kryzysu może się dokonać pr/ez u/drowicnie autorytetów.
bądź poprzez wykreowanie autorytetów nOlvych. dostosowanych do wspólc/esnych potrzeb"
(s. 13). Autor kwestionuje kulturotwórczą rolę instytucjonalnych autorytdów pozawiejskich szkoły i domu kultury. które - co mocno podkreśla - nic realizuj,! r/cClylVistych aspiracji środowiska wiejskiego. W związku z tym opowiada się za uspokcznicniem tych instytucji i oparciem
ich działań na animatorach kultury wywodzących się ze środowiska wiejskiego. Nakży zgodzić
się z autorem, że wymaga to jednak roZ\Vl~jUautentycznej sarnorz'ldności wiejskiej i umiejC;:lnego
pobudzenia lokalnych sil społecznych.
Kolejne opracowanie - pióra Józefa SZClepańczyka - daje opis ro/llOjU amatorskiego ruchu
artystycznego na wsi kieleckiej. Żywe tradycje ruchu tmaj,! tam do d/iś. czego dowodem są
spontanicznie powstąiące zespoły folklorystyczne. kapek ludowc. grupy teatralne. Autor eksponuje pozytywny stosunek wladz gminnych do kultury lud(l\\cj. (il(mn'l przes/kodą. na którą
napotykąją gminy w pełnieniu roli mecenasa. jest hrak nic tyk picnięd/Y. co osóh przygotowanych profesjonalnie do pomocy zespolom. Prohlememjest tak/c nikk zainteresll\vanie młodzież)
czynnym uczestnictwem w działaniach organizacji społcczno-kultllJ'alnych.
Podobne problemy sygnalizuje w swym sprawozdaniu U/bicia Zapała przedstawiając obccną
dzialalność gminnych. miejsko-gminnych i wiejskich ośrodków kultury IVwojewództwie kieleckim. Zla sytuacja finansowa .. jak również brak wykwalitikowancj kadry. Ilyraźnie odbijają się
na efektywnym wypełnianiu przez te instytucjc kulturotwórClyeh i edukacyjnych zadaJI. co pociąga za sobą niski stopień zainteresowania Iymi działaniami pr/.u społcczności lokalne. Na uwagę
zasługuje akcja melodyczno-instruktażowa
podjęta przez Wojewódzki Dom Kultury w Kielcach
mająca na celu rozbudzenic aktymlOści kulturalnej środowisk Iliejskich. Autorka wskazuje na jcj
liczne wymierne efckty w poslaci powstania nowych zespołów artystycznych, organizowania
przeglądów. festiwali. imprez folklorystycznych.
W następnym arlykule Maria SroczYl1ska-Tomezyk podejmuje lagadnienie kulturotwórczej
roli parafii rzymskokatolickiej w realiach współczesnej lIsi polskiej. Podkreśla istotne znaczenie.
jakie dla zachowania i kullywowania tradycyjnych zwyczaj()\\ i obrzędów ludol\ych, ksztaltowania kultury materialnej i organizacyjnej
mają różnorodne ronny dzialalności kulturalnooświalowej i duszpaslerskiej prowadzonej przez paralk wiejskie. Zwraca przy tym uwagI,:.
że "Religijność wsi po\\()li przekształca się II stronę bardzicj dojrzalcj i pogl&lt;;bionej. Oznacza
to konieczność modyfikowania istniejącego modełu duszpasterstwa masowego i jego dostosowania do współczesnych potrzeb i uwarunkowań środowiskol\}eh" (s. 32).
Opracowanie Małgorzaly Imiołck jest prezentacją historii i osiqgnięć MUlcum Wsi Kieleckiej. Autorka. wychodząc od ogólnych rozważań nad rolą i speey1ik'l muzcum typu skansenowskiego, przechodzi do omówienia koncepcji programowej kieleckiego parku etnograficznego.
która skierowana jest w dużej mierze do młodego pokolenia odbiorców. Godne uwagi są inicjaIywy podejmowane dla ..ożYI\ienia·· ekspozycji etnografiClnej: poka/Y rzemieślników. wystęP)
zespołów regionalnych. kiermasze twórców ludowych. pokazy tradycyjnych upraw polowych.
Cel, jaki przyświeca tym działaniom. to ..idea odtworzenia wizenll1ku tradycyjnej wsi. jej dnia
powszcdniego i święta. kultury stworzonej przcz jej mieszkaliców. kultury larówno materialnej.
jak społecznej i duchowej" (s. 43).
Z kolei Jerzy Lcchowski pisze o dzialalności samorz&lt;ldowych plaet"l\\ek kultury IVPiliclOwie.
Oferta kulturalna, jaką proponuje Dom Kultury. Muzeum Regionalne. Biblioteka Publiczna jest
bogata i zróżnicowana. Działania tych instytucji popularyzując kulturl,: i historię Pińczowa i regionu Ponidzia. odgry\\ąją istotną roll,: w tworzeniu pozytywnych pOStalI' wobec /.aintercsowania
regionalizmem. Autor wskazuje na znaczące uezcstnietwo w życiu kulturalnym przedstawicieli
różnych grup społecznych i wiekowych. Ich aktywność. przejawiająca się II licznych inicjalywach
oddolnych. klórym sprzyja i Ilydatnie pomaga samorząd miejski. spowodollala. iż Pińczów stał
się znaczącym ośrodkiem kulturalnym na mapie wojewódzlIla kicleckiq,~o.

�323
Wyniki wsto,:pnych badar! sondażowych nad postawami oraz wiedzą ludności wsi Kielecczyzny na lemal rói.nych form ochrony przyrody przedstawia Bożena Wójtowicz. Wyniki badań
mogą wzbudzać niepokój. Zaskakuje bowiem bardzo słaba wśród badanych społeczności znajomość zagadnień ochrony przyrody. choć w regionie tym. ze względu na bogactwo i osobliwości
flory i fauny. znajduje sio;:wiele obszarów chronionych.
Zauważyć też można. iż ..wyższą rangy w społeczeństwie uzyskują wartości przyrodnicze typu instrumentaln&lt;:go. zwi'j7.ane bezpośrednio z warunkami bytowania ludności. Przyroda jako
wartość autochtoniczna i jej walory estetyczne nie stanowią wartości powszechnie odczuwanych
i cenionych"(s. 65). Nakżałoby wi.;c zastanowić się nad wypracowaniem przez instytucje kulturotwórczc sensownego programu edukacji proekologicznej. którego celem by/oby nie tyle propagowanie wiedzy. ile dążcnie do zmiany postaw. sposobów myślenia i wartościowania.
Na zróżnicowanie miasta i wsi jako środowisk wychowawczych wplywąjących na życic
i rozwój młodego pokolenia wskazuje Wanda Krawczyk. Na podstawie badań pedagogicznych
widać wyraźnie. że odmiennc dzialanie wychowawcze tych środowisk prowadzi do znaczących
różnic w osiągnięciach dzieci ... Wskazane by/oby - konkluduje autorka - opracowanie różnych
programów nauczania - dla dzieci sześcioletnich - które byłyby IV stanie zapewnić sześciolatkom
rozwój umysłowy i uczuciowy. zgodny z charakterystycznymi dla danego środowiska różnicami
i trudnościami. i które uwzględniałyby spoleczne i osobowe właściwości ich kultury"(s. 76).
W kolejnej pracy Halina Mieli&lt;:ka omawia przeobrażenia. jakie dokonują się w obyczajowości
dorocznej na wsi kieleckiej. Jej zdaniem. wywołują jc zmieniające się warunki ekonomiczne
rodzin wiejskich oraz - jak to określa - ..unowocześniana'· i ..racjonalizowana" interpretacja
wielu zwycząjów i obrzędów. Na podstawie zebranego matcriału empirycznego, który zestawia
z dziewiętnastowiecznymi opisami Oskara Kolberga i ks. Władyslawa Siarkowskiego, zauważa
jednak dużą zachowawczość niektórych rytuałów i obyczajów cyklu rocznego (głównie okres
świąt Bożego Narodzenia i Wielkanocy. Zielone Świątki. Boże Cia/o). Obok praktyk religijnych
nadal funkcjonują niektóre zachowania o charakterze magicznym zwlaszcza tc, które powiązane
są symbolicznie z prowadzeniem gospodarstwa rolnego. Stawia więc tezę. że ,.im bardziej
w tradycji kultury ludowej osadzone jest dane święto. im wit;ksza wartość jest jemu przypisywana. tym bardziej przestrzcgane S'I zakazy i nakazy odnoszące się do pracy i czynności wykonywanych w trakcie trwania świo,:ta i w czasie go poprzedzającym" (s. 81-82). Trzeba jednak zaznaczyć. że Halina Mielicka spostrzeżenia i wnioski opiera na badaniach terenowych z początku lat
osiemdziesiiltych. Nic można więc mieć pewności jak dalece przedstawiona diagnoza odpowiada
realiom wsi kieleckiej końca lat dzicwięćdziesiątych.
Życie kulturalne Włoszcwwy - małego miasta na Kielecczyźnie zarysowa/a Halina Rusek.
Pomimo wielu trudności. zwlaszcza finansowych. największa placówka kulturalno-oświatowa
(Miejsko-Gminny Dom Kultury) podejmuje różnorodne i atrakcyjne działania w zakresie wychowania. edukacji kulturalnej i upowszechniania kultury. Niestety. IV ostatnich latach zauważa się
spadek aktywności kulturalnej wloszczowian. co - jak. wynika z obserwacji autorki - jest spowodowane zaabsorbowaniem mieszkar!ców zaspokajaniem potrzeb materialnych. W przypadku
mlodzież.y można mówić wręcz o ..pasywności w życiu kulturalnym". Młodzież ocenia negatywnie swoje miasto jako nie zapewniające odpowiednich możliwości kształcenia się. pracy. awansu.
Stąd też deklarowana przez mlodych ludzi gotowość opuszczenia miasta. Halina Rusek przewiduje. że ..Niezależnie od ich wyhorów życic kulturalllC \Vloszczowy. podobnie jak wielu małych
podobnych miasteczek w Polsce. potoczy się pra\\dopodobnie ustalonym torem: nieco bocznym
wobec centrów i wici kich ośrodków kulturalnych" (s. 90) . .lej zdaniem - i z tym należy się chyba
w pełni zgodzić -- współcz.csne instytucje wychowawcze nic radzą z nowoczesną edukacją kulturalną młodzieży ... Nowouesna cdubeja powinna zapewnić pełną orientację w świecie znaczeń.
symboli i wartości. w świecie treści i I'orm kultury nic tylk.o własnej. regionalnej czy narodowej,
ale również tcj usytuowanej ponad wszclkimi podziałami społecznymi - kultury naszego świata"
(s. 90). Na pytanie. uy przyszlość małych miast będzie prostą kontynuacją aktualnej rzeczywisto-

�324
ści, czy też zajdą tutaj jakieś istotne zmiany społeczno-kulturalne, chyba nieprędko przyjdzie nam
odpowiedzieć.
Przedmiotem referatu Ryszarda Zi.,:zio są tradycje i współczesność zabawkarstwa ludowego
na Kielecczyźnie. Autor ze znawstwem charakteryzuje nic tylko /I1aez~cl: ośrodki zabawkarskie
w tym regionie, ale również ośrodki mniejsze, mało znanc ak o odlcgłych tradycjach. Ukazuje ich
genezę, specyfikę oraz typowe dla nich rodzaje zabawek. Podaje też infi)rmacje o dawnych
i współczesnych twórcach. zwracając przy tym uwagv na ich kunszt. indywidualn;\ specjalizację.
\V)'obraźniv artystyczną. Częstokroć wytwarzanc przez nich zabawki s;\ prawdziwymi arcydziełami sztuki, wzbudzającymi zachwyt wyrafinowaną ti)rmą. efektami kolorystycznymi i różnorodnością tematów. Wiedza o tej specyłicznej galvzi rzemiosła ludowego jcst w Polscc wci,\ż nicwystarcząjąca. Duże nadzieje należy więc wiązać 7. programem badawczym realizowanym przez
Muzeum Zabawkarstwa w Kielcach z zakresu zabawkarstwa. nic tylko ludowego. Szczególnie
wartościowe będą chyba wyniki badaJi atlasowych, o których wspomina w swym opracowaniu
Ryszard Zięzio.
W następnym artykule Irena Bukowska-Florcllska zajmujl: się zagadnil:niem z pogranicza etnologii i historii kultury. Podejmuje mianowicic. na przykladzie wsi Cieszkowy w okolicy Pińczowa, problem kulturot\vórezej funkcj i dworu szlacheck iefw. Artykul jest tym bardziej cenny.
iż - jeżeli mi wiadomo - dot'1d brak jest podobnych opracowmi. AlIlorka analizując łormy i zasięg kulturotwórczego oddziaływania (I\\oru Z.auwal.a s\\oisl&lt;\ symbiozę między, jak to określa,
.•strefą dworską a strefą wsi gospodarClej·'. W efekcie doszło do wytworzenia okrcślonyeh wzorów kulturowych. których przykłady znajdujemy \I' tekście. Ważne poznawczo jest - moim zdaniem - rozpoznanie i usystcmatyzowanie kulturotwórClych funkcji dworu. Irena BukowskaFloreńska wyrM.nia następujące: społeczno-organizacyjne.
społeczno-gospodarcze.
normatywne
i obYl:zajowe. edukacyjno-kulturalne
i ludyczne. komunikacyjne i bapieczdlstwa,
religijne
i estetyczne (s. 125).
Ostatnia praca omawianego zbioru. napisana przez Stcłillla Józefa Pastuszkę. dotyczy roli. jaką w upowszechnianiu kultury ludowl:j w 11 Rzeczypospolill:j odegra I teatr ludowy. Zakres treści
i formy kultury ludowej. wprowadzanej do repertuaru przez zespoły teatralne. był szeroki. Jak się
wydaje. nąjistotnieiszą rolę pełniły jcdnak inscenizacje wesel i dożynek. które ..umożliwiały
wprowadzenie na scenę piosenck. pieśni lokalnych i regionalnych. ulubionych przez społeczność.
w której działał dany zespól teatralny" (s. 130). Obok ełementów artyslycznych. religijnych
i narodowych często pojawiały się \\ tych inscenizacjach akcenty społeczno-polityczne krytyczne
wobec niektórych poczynali rządu sanacyjnego. a niekiedy IlręG antyrządowe. Zadziwia liczny
i spontaniczny udział młodzieży wiejskiej w dzialalności leatróII IlIdOl\"yeh- co autor kilkakrotnie zaznaczył. Wypada więc .iuż kolejny raz wnikliwic z.astanowić się nad przyczynami dzisiejszej
inercji kulturalnej młodzieży z tych środowisk i możliwościami zmiany takiego stanu rzeczy.
Być moil', w świetle tekstu Stefana Józefa Pastuszki. zasadny byłby powrót do niektórych idei
i wzorów z tamtego okresu. pamiętąi'lc oczywiście o odpowi&lt;:dnim dostosowaniu ich do współczesnych warunków i oczekiwań.
Podsumowując przegląd referatów pomieszczonych w książce nałeży zauważyć. że stanowią
one nic tylko ważny przyczynek do lepszego. pełnicjszcgo poznania współczesnej polskiej wsi.
ale także pozwalają dostrzec złożoność i wielowątkowość podjętej problematyki. Książka - jak
się zdaje - może liczyć na dwa rodzaje recepcji czytelnicze.i: badaczy, którzy w naukowy sposób
interesują się zbiorowościami lokalnymi oraz tych. którzy podejmuj'l praktycznc działania o charakterze społecznym, kulturalnym i oświatowym w środOlI iskach I\iejskieh i małomiasteczkowych.
(jr=eg()r~ Odoj

�325
Raport o sIanie kult III:" wiejskiej
pracy Z. Kłodnickiego

iM.

]f

I'olsce, opr. S. Bednarek

Przylęckiego.

i A. J. Omelaniuk

przy współ-

1997. ss. 116.

Wrocław

Trwajilca od kilku lat burzliwa dyskusja nad stanem kultury wsi polskiej - ogólnie uznanym
za zły - oraz nad sposobami
polepszcnia
owego stanu. tu pog1ildy Sil oczywiście
bardzo zróżnicowane, czc;sto bywa mało rzeczowa ze względu na brak rzetelnych
danych dotyczilcych
infrastruktury

kulturalnej.

możliwości

stopnia

uczestnictwa

itp. Jasnym

jcst.

zjawisku.

lrudno

o konkn:tnym

II' kulturze,

ii. ba dostatecznej
lci. sensownie

zakresu

bazy

wpłyll'ać

potrzeb

wsi, jej

informacyjnej

trudno

wewnętrznych
wyrobić

zdanie

na jego ksztaltowanie.

Z inicjatywy Krajom;j Rady Regionalnych
Towarzystw
Kultury. współorganizatora
Krajowego Kongrcsu Kultury Wsi, który odbył się w 1997 roku. powstał Raport a stanie kulI liry wiejskiej
IV

Polsce. Jcsl to syntctycllle

ujc;cie matcriałów

nadcsłanycb

ze wszystkich

województw.

Przy ich

gromadzeniu
poslui.ono siC; kllcstionariuszem
zawicn~jilcym piętnaście
zagadnień.
Przyjęta metoda zdaje siC; gwarantować
rzetelność
raportu i choć nic jest on w wielu kwestiach
kompletny,
to jednak daje taki zestalI informacji,
iż nic sposób nic zwrócić nań uwagi.
Pierwsza czc;ść raportu ukazuje system instytucjonalny
służący uczestnictwu
kulturalnemu.
W miarc; dokładnie
zewidencjonowano
i scharakteryzowano
działalność
istniejących
na wsi placówek kulturalnych:
bibliotek.
ksic;garń i punktów sprzedaży
prasy. ośrodków
kultury, świetlic
wiejskich, uniwersytetów
ludowych. muzeów i izb regionalnych,
remiz strażackich
i galerii sztuki.
Pm:dstawione
w tej czC;ści dane oruz ich interpretacje
systemu wiejskich
hihliotck
01',1/ kryzys
domów kultury
czy nic przei.yla si.; ich 1()fIna działania.
czy nic należy

daj'l wiele do myślenia. Załamanie
się
- na przykład - każą się zastanowić,
szukać nowych, bardziej atrakcyjnych

sposobów popularyzacji
Clytclnictwa
czy aktywizacji
życia kulturalnego.
Zwraca tu uwagę nowe
zjawisko. jakim jest pojawienie
siC; prasy gminnej. lui w ponad połowie gmin w Polsce istnieją
lokalne pisma. Ich rola w ksztallowaniu
kultury wsi polskiej może być znacząca. Warto się zastanowić. czy aby prywatne placówki kultury. jui. obecne w kulturalnym
pejzażu wsi polskiej, niekomercjalne.

nic stanowią

inleresująccj

zapowiedzi

przyszlości.

W kolcjnych czc;ściach opracowania
zamieszczono
dane na temat
sztuki i stanu tzw. tw('lrczości ludowej. Stan ten nie jest zbyt krzepiący,
statków

finansowych.

dla tradycji.

czc;sto spowodowany

Wskazuje

to jeszcze

jest

raczej

raz na Illk!. ii rozwój

ny jest od stanu ekonomiCInego

danej

zbiorowości.

brakiem
kultury.

jeszcze

amatorskiego
uprawiania
wynika nie tylko z niedo-

zrozumienia,

brakiem

szacunku

choć w dużym

stopniu

uzależ.nio-

bardziej

zależy

od stopnia

jej świa-

domości.

Rapar! zwraca lll\agc; na aktualnil

rolę szkoly

w edukacji

kulturalnej

środowisk

wiejskich

oraz

na duszpasterskie
inicjaty"}
kulturalne w parafii. W Raporcie znalazły również miejsce regionalne towarzyst\l"a kulturalno-społeczne.
a także organizacje
społeeznc (np. Ochotnicza
Straż Pożarna i Kołu GospodYl1 Wiejskich).
W nOlI'cj sytuacji polwierdziły
swoją żywolność
i zakorzenienie
w wiejskim

środowisku.

13udowanie

nowego.

społecznego

skiej nie obc;dzie si.; bo nich. ha ich dośII iadc/.ell
Bardziej
i bibliotek).
stopniu

dyskusyjna

pod lym wzglc;dem

pozostałości

znajdą

one nOlI'ł

będą mu sluiyć')
W raporcie

dawnego

/.najd/.icmy
istotny

jest

to pokaże.
również
e1emcnt

rola

instytucji

instytucjonalnego

I(xmul&lt;,: d/jalania.

Przyszłość

niki stanowi'lcych

modelu

moclelu

i uczestnictwa

dostosujil

dotychczasowe

dane na lemat
krajobrazu

rozwoju

wojewódzkich
systemu

ochron)

na wsi pol-

zabytków

(domów

kultury.

się do nowego
c!OŚ\\ iadczenia

kulturowcg.o

kultury

w tym procesie.
kultury

Czy

i w jakim

samorzildowego

modelu,

nie są jednoznaczne.
architektury.

wsi i kulturalnej

sztuki

edukacji

i tech-

jej miesz-

kańców.
Kołejna CZC;ść/?aporlu zawiera analizc; stosunku samorzqdu lIiejskiego
do kultury, nie zawsze
życzliwego. jego pomocy w rozwoju życia kulturalnego
na wsi, a taki.e porusza kwestie społecznego i prywatnego
mccenalll kulturalnego .. Iasnym jest. iż bez mecenatu kultura wiejska nie ma
szans rozwoju.

I.

drugiej

strony

rozllój

kultury

wsi ma oC/)'wist)

\I'pływ

na stopień

aktywności

-

�326
także gospodarczej - jej mieszkańców. a zatem na tworzcnic grup potencjalnych sponsorówmecenasów.
Raport zamykają wnioski. na ogół oczywiste i wynikaj'lce z nicgo w sposób oczywisty. Należy podkreślić. iż jest on pierwszym. obiektywnym i kompleksowym spojrzcniem na stan życia
kulturalnego na wsi polskie.L po przemianach politycznych roku 1989. w sytuacji odradzania się
samorządu terytorialnego. procesu decentralizacji decyzji w sferze życia kulturalnego, a przede
wszystkim w warunkach wolnego rynku.
Sytuacja kultury wsi polskiej nie jest jednoznaczna: ..Obok zjawisk pozytywnych. żywej
w wielu ośrodkach wiejskich aktywności kulturalnej. stwicrdzono rozległe obszary zapaści życia
kulturalnego. brak powszechncj samoorganizacji kulturalnej mies!.kallców wsi i znikomą rolę
wiejskiej inteligencji w pobudzaniu inicjatyw kulturalnych".
Jedno jest oczywiste. losy narodu polskiego zależą od tego, czy potrafi zwycięsko podjąć wy·
zwanie zarówno na płaszczyźnie gospodarczej. technicznej. jak i kulturalnej. Wyzwanie to adresowane jest do wszystkich Polaków. także tych mieszk(~i'lcyeh na wsi. a mających - jakże często
słusznie - poczucie marginalizacji spolecznej i kulturalnej. Zgadzam się z autorami Raporlll.
którzy podkreślają. iż sprawom kultury na wsi (dodałbym także: sprawom cywilizacyjnego podniesienia wsi) należy nadać rangę najwyższą.
Ryszard Kanlor

o kllllur::e wsi. Maleria/y:: sejmików regionalnych pr::ed Kr(/jOl~ym Kongresem KlIlllIIy Wsi.
red. A. J. Omelaniuk. Wrocław - Ciechanów 1997. ss. 363. il.
Prezentowana praca to zbiór materialów z obrad sejmików n:gionalnych. które odbyły się
w 15 głównych regionach kulturowo-historycznych
Polski. Zorganizowano je od końca listopada
1996 do połowy marca 1997 roku. \V ramach przygotO\v&lt;lIldo Krajowego Kongresu Kultury Wsi.
W sejmikach uczestniczyli twórcy ludowi. animatorzy i pracownicy kultury. działacze społeczni
zrzeszeni w organizacjach działaj'lcyeh na wsi. przedstawiciele samorządów gminnych. instytucji
kulturalnych, inteligencja wiejska i profesjonalni badacze kultury. W sumie w obradach i dyskusjach wzięło udział około 2000 osób. co już świadczy o randze przedsięwzięcia.
Zawartość tematyczna książki jest bardzo zróżnicowana. tak jak zróżnicowane tematycznie
były sejmiki. Na przykład. sejmik dolnośląski w Legnicy skoncentrował się na zagadnieniach
ochrony zabytków na wsi. przedmiotcm obrad sejmiku krako\\'skiego było czytelnictwo mieszkańców wsi. a sejmiki Pomorza Wschodniego i Polski Środkowej glównym tematem swoich
obrad uczyniły kulturę ludową.
W pracy zaprezentowano około 50 krótszych lub dluższych wystąpiell dotycz'lcych zagadnień
teoretycznych, aktualnego stanu kultury na wsi. znaczenia tradycji. uczestnictwa w rozmaitych
lormach dzialań kulturalnych. edukacji kulturalnej. stanu świadomości i religijności na wsi, fi·
nansowania kultury wiejskiej przez samorz'ldy łokalne. cIzia/all organizacji i stowarzyszeń regionalnych itp. ZrelCrowano leż dyskusje. które toczyly się podcL.as s~imików. a w których uczestni·
czyło zdumiewąiąco wielu obecnych.
Trudno rzecz jasna sprowadzić te Iiczne i bardzo zróżnicowane wysHjpienia do kilku czy nawet kilkunastu typów. co w oczywisty sposób ułatwiłoby ich sensowne omówienie. Ograniczę się
racz~i do zaprezentowania kilku wybranych referatów porusząi&lt;lcyeh. moim zdaniem, tematy
szczególnie interesuj'lcc. Nie oznacza to oczywiście. abym nie doceniał innych wystąpień. przeciwnie, jestem zdania. iż każde z nich niosło ważne myśli. a często istotnc wskazania zarówno
teoretyczne, jak i praktyczne.
B. Go/ębiowski (Warszawa) w wystąpieniu pl. "Współczesna kullura wsi: zagrożenia i szanse" problem aktualnego regresu kultury w Polsce (nie tylko kultury na wsil) umieszcza na szero-

�327
kiej płaszczyźnie globalnydl niemal. a przyn&lt;~imniej dziejących się w obrębie nasz"j cywilizacji,
przemian wzorów wartości. \\ iąże z kryzysem osobowości ludzkiej, nieslychanym rozwojem
kultury masowej. odbieranicm istocie ludzkiej jej istotnej właściwości: kreatywności. Kryzys wsi
polskiej to nie tyle kryzys translormacji ustrojowej. ile raczej kryzys wartości, to raczej stan chaosu wynikaj'lcy z poszukiwalI nowej drogi dla człowieka i jego kultury. Nie odbudowa zatem,
lecz świadoma hudowa \Iinna hyć celem kulturotwórczych dzialań. Budowa nowej kultury jeżeli dobrze zrozumiałem myśl aulora - dokonać si« może jedynie \V oparciu o jednostki i zbiorowości o wykryslali."O\\anej tożsamości. świadome swojej I\artości i wartości swojego dziedzictwa.
U. Kaczmarek (l'oznal1) \1 reli:racie ..Aktualne potrl.ehy kultury na wsi" próbuje nie tylko
ustalić stosunek międl.Y tradycją (kulturą ludową) a współczesną kultunl polskiej wsi. ale także
zastanawia się nad generalnymi żn\dlami ludzkiej kultury w dobie współczesnej. Widzi jc, jak
wicIu innych wysl&lt;,:puj'lcych na sejmikach. w woli i dzialaniu świadomego czlowieka. wyzwolonego z n«dzy i 1I\IarUnkOllall komercyjnych. aktywnego. nic poddającego się uniformizacji.
Rozwój potrz&lt;:h estetyClnych i kulturalnych takiego człowieka. przebiegający jako skutek edukacji kulturalnej. nic może hyć w :i.adnym stopniu oderwany od podstawowego jego środowiska,
rodziny. najhliższego otoczenia. regionu. Zatem szansą dla hudowania kultury ludzki"j jest społeczność lokalna i region ze wszystkimi swoimi wartościami i tradyejami.
Warto .jeszcze zwróeić (magę na artykuł o. Leona Dyczewskiego (Lublin) pl. "I'ozycja i zadania animatora - lidera \1' spolcczności lokalnej'". Zdaniem tego hadacza ..problem wszechstronnego rozwoju społeczności lokalnych w Polsce to obecnie przede wszystkim problem animatorów
i liderll\\. Tam gdzie siO;poja\\iaj'l- l\l"Orzą siO;grupy i ogniska kulturotwórcze. powstają nowe
podmioty gospodarcze o charakter/.e spóldzielczym. szloly nabierąią nowego życia. mlode pokolenie zaczyna żyć przysl.lości'j i j&lt;1tworzyć - jako hardziej /.asohną. funkcjonalną. estetyczną,
moralnie lepszą i radośniejszą od leraźniejs/.Ości".
Slowa te nahierają konkretnego sensu. gdy czyta siO;wypowiedzi owych animatorów, owych
liderów lokalnych zbionl\\ości. Wielu z nich wyst'lpilo na sejmikach. ukazalo swoje osiągnięcia,
ale i prohłemy. Współczesny ohraz wiejskiej kultury. przyszłość tej kultury w dużym stopniu
od nich zależy.
Praea () kllllllr::e \I·si. której kilka zaledwie z \Iielu wątkó\v tu zasygnalizowałem. to cenne
żródlo wiedzy. ogromny material do przemyśleń. Praca sugeruje wiele praktycznych rozwiązań
prohlemów nękaj'lcych \1 spółezesn'l wieś polską Jest ona ponadto z gruntu optymistyczna. ukazujc bowiem ludzi ś\liadomych swoich celów i potraliqcyeh cele te osiągać. Jest wielkim peanem
na rzecz postaw regionalnych i regionalizmu.
Rys::ard Kantor

Tadeusl. Woj t a n e k . MOl/ograjia Z"lI1hr::vc i :\!arcóll'ki. Zemhrzyce 1997, ss. 240. il.
Tadeusz Wojtanek. urodzony w Zembrzyeach. z wykształeenia chemik. przez lata żył i działał
poza rodzinn'l wsią W 198 I roku na stałe osiadl \V I.elllbrzycach. tu pracuje jako nauczyciel,
tu dal się poznać jako rlcżbiar/. i muzyk ludo\IY. jako propagator heskidzkiego folkloru. Ostatnio
opuhlikowal monogralię Zemhrl.Yc i Marcówki, wsi gospodarczo zc sobą związanych. Monografia to owoc kilkunastu lat poszukiwail archi\valnych i rozmfl\V z mieszkańcami wymienionych
wsi. Wc wstępie aulor pisze: ..\I·a:inym mot)'lI'\:m podjęcia pracy nad monografią była chęć ukazania świata. który ju:i. odchodzi. prl)'chodz&lt;1Cym po na~:nasto;pcom, świata ich przodków. Bardzo
bogatego. z ktl')rego pO\linni hyć dumni. który nie powinien ulec zapomnieniu, i do którego należy wnicść swoją cząstkę . .lako pedagog, cheę uzmyslowić młodzieży. że nie pochodzi "skądś
tam", że ma Ivlasną pr/.eS/lość. IIjasną malą ojczyznę. która zaczyna powoli rozmy\vać się

�328
w obecnym skomercjalizowanym społeczeństwie. Ten świat duchów. czarów, boginek. bab owiniętych pledami. kiszonych ogórkó\v. bugli. skór wyprawianych potąiemnie w domostwach,
kobiet noszących trawę ułożoną wysoko w koszykach. stukotu CCPÓ\\ jesienią w stodołach. wadzących się na cale gardło sąsiadek. zapachu palonych badyli. świat. który wyraziście żyje
w umysłach ludzi pamiętających lata pięćdziesiąte. Musi on zostać zachowany dla naszych następców. Myślę. że ta praca w pewnej cząstce uchroni go przed zapomnieniem".
Jak zatem widać, spory trud włożony w opracowanie monogralii. zdaniem autora, opłaci się.
jeśli choć cząstka wiedzy o przeszlośei zostanie przekazana przyszłym pokoleniom. gdy stanie się
ona jednym ze źródeł kształtowania się tożsamości młodzieży. Trudno wszakżc powiedzieć.
czy tak się okaże, trudno z góry założyć. że praca T. Wojtanka trali do młodych czytelników.
że zostanie przez nich ~aakceptowana jego wizja przeszlości. wizja nacechowana sentymentem.
Wiemy przecież, że młodzież z trudem przyjmuje poglądy pokolenia rodziców. że ma skłonność
do nadmiernego krytycyzmu. często do totalnej negacji przcszłości. Zwłaszcza. gdy owa przeszłość kojarzy się jej z ubóstwem. brakiem szans samorealil:acji. a także z archaicznymi obrzędami i zwyczajami. z odbiegąjącym od współczesnego system cm wartości. Cóż. trzcba mieć dużo
optymizmu, aby liczyć na to. że podobne monogratie - emocjonalnc wycicczki w czas miniony odegrają jakąś rolę w edukacji współczesnej miodzie/y. A jednak. mimo wszystko. prace takie
winny powstawać i -jak mniemam - opinii takiej nie trzcba dodatkowo uzasadniać.
Ambitnie zamierzona praca T. Wojtanka posiada niewątpliwe walory·- przede wszystkim dokumentalne - ale też wady charakterystyczne dla podobnych przedsięwzięć z gruntu amatorskich.
Autor, co prawda. zaznacza, iż korzystal z pomocy fachowców. w tym historyków i znawców
ludow~i kultury. lecz - w końcu - ostateczna wer~ia pracy jest proentacją jego i tylko jego przekonań. ocen i interpretacji. Z wieloma z nich nic sposób sit; zgodzić.
Wysoko ceniąc zapał i trud autora. nie mogę zatem nie zwrócić uwagi na pewne słabości pracy. Zaliczam do nich przede wszystkim dość chaotyczn'l konstrukcję całości - nie jest to właściwie monogralia. a raczej luźny zbiór zagadnień w różnych stadiach opracowania - a także brak
krytycyzmu wobec pewnych kwestii i wykorzystanych prac. Pisząc o pochodzeniu ludności Zembrzyc i o dziejach tej wsi. autor puszcza wodze fantazji. jego pomysły i interpretacje nie trzymają
się ziemi. Nie przekonuje mnie również opis okresu II wojny światowej i pierwszych lat powojennych. Kolejny raz czytam w polskich pracach o tym. jakoby \V walkach na linii Skawy.
lub gdziekolwiek indziej, w styczniu 1945 roku brały udział oddziały wlasowców . .Jest to powielanie (tyle lat po wojnie!) zmyśleń sowiecki~j propagandy.
Te i inne wady i niedostatki. błędy faktograficzne i pochopne interpretacje. choć oczywiste,
nie zmieniąją generalnego odczucia. Praca T. Wojtanka jest interesująca nie tylko dla mieszkańców Zembrzyc. jest cennym źródłem wiedzy o życiu konkretnej wsi, do którego sit;gnie z pewnością zarówno etnograC jak i regionalista. Jest też znakomitym dowodem pasji człowieka nictuzinkowego, który umiłował swojil małą ojczyznę i pisze o niej sercem.
Ryszard Kantor

Roderyk L a n g e. 7i-aditional Oance in Po/and and its Changes in Time and territory .
.,Dance Studies" vol. 20 ( 1996 l, Ccntre tor Dance Studics. Jersey 1997. ss. '56.
Profesor Roderyk Lange jest najwyhitniejszym polskim choreologiem oraz jednym z czołowych reprezentantów tej specjalności naukowej na świecie. Rozpoczynał swoje prace badawcze
nad tańcem w latach pięćdziesiątych. dokumentując folklor taneczny Kujaw i regionów sąsiednich oraz kierując DziaJem Taóca Muzeum Etnograticznego \V Toruniu. Wykladal również etnologię taneczną na Uniwcrsyteeie Mikołaja Kopernika oral kinClogralię w ramach specjalnego
studium zorganizowancgo w Warszawie w 1955 roku. Dzięki \vielkiemu zaangażowaniu R. Lan-

�329
gego ośrodek toruński stał siC;w latach sześćdziesiątych centrum koordynującym badania etnochoreologiczne w Polsce. zarówno w zakresie prowadzenia dokumentacji terenowej, jak i analizy
oraz notacji form tańca tradycyjnego. W rezultacie udało siC;wypracować podstawy metodologiczne takich badall, które później zastosowano nie tylko IV etnochoreologii, ale i w badaniach
i studiach nad tańcem w ogólności.
Po wyjeździe z Polski w 1967 roku R. Lange byl wykładowcą antropologii tańca oraz analizy
i notacji ruchu ludzkiego między innymi w następujących ośrodkach akademickich: Laban Art
ofMovement Studio w Addlestone. The Queen's University w Belfaście, Goldsmiths' College
i The Laban Centre w Uniwersytecie Londyńskim oraz w Polskim Uniwersytecie na Obczyźnie
w Londynie. W łatach 1980-1996 przewodniczył Europejskiemu Seminarium Kinetografii.
W tym czasie opublikował wiele znaczących prac z zakresu choreologii. antropologii tańca
i kinetografii, głównie w Wielkiej Brytanii.
Od 1989 roku R. Lange wykłada antropologię tal1ca na Uniwersytecie Adama Mickiewicza
oraz regularnie prowadzi w Poznaniu warsztaty choreologiczne (w tym szkolenie kinetograficzne), które od 1993 roku organizuje w utworzonym przez siebie Instytucie Choreologii. W ten
sposób po raz drugi włącza siC;bardzo intensywnie do działat\ na rzecz ugruntowania i rozwoju
badań oraz studiów nad tallCem w naszym kraju. Równocześnie kontynuuje swoje prace za granicą, głównie w Centre for Dance Studies (Centrum Studiów Tanecznych) na wyspie Jersey
(Wielka Brytania). gdzie na stałe mieszka. Centrum to utworzył wspólnie z żoną - Dianą Baddeley-Lange - w 1971 roku. Z czasem stało się ono ważnym mic;dzynarodowym ośrodkiem naukowym i dydaktycznym. kształcącym mlodych choreologów niemalże z całego świata.
Wielkim osiągnięciem jest również seria roczników choreologicznych zatytułowana "Dance
Studies", redagowana od początku przez R. Langego. Pierwszy tom ukazał się w 1976 roku,
tom 20 - jubileuszowy - został wydany z okazji 25. rocznicy utworzenia Centre for Dance Studies. Cala seria stanowi dziś znaczący jakościowo i ilościowo zbiór opracowań naukowych
z zakresu szeroko rozumianej choreologii. Znalazły się tu między innymi monogratie z zakresu
historii tańca i etnologii tanecznej. artykuły na temat analizy i notacji ruchu oraz opracowanie
podrc;cznikowe z zakresu kinctogralii. artykuły o pro/ilu etnochoreologicznym
i antropologicznym na temat tradycyjnych kultur tanecznych w Europie i poza Europą. jak również omawiąjące
historic; antropologicznych badalI nad tat\cem. opracowania na temat metodologii i metodyki
badań choreologicznych. a także artykuly poświęcone problematyce tanecznej rozpatrywanej
z perspektywy semiotyki. estetyki uy pedagogiki. Pismo ,.Dance Studies" stało siC;płaszczyzną
prezentacji rezultatów zaawansowanych badań i studiów nad tańcem. międzynarodowym forum
wymiany myśli naukowej. instrumentem ugruntowywania i rozwijania europejskiej "szkoły choreołogicznej". której jcdnym z twórców jest niewątpliwie Roderyk Lange, oraz łekturą
..formującą" nowe pokolenia badaczy - teoretyków tat\ca. nie tylko z Europy.
Tom 20 ... Dance Studies" nicprzypadkowo został poświc;cony w całości zagadnieniom tańca
tradycyjnego w Polsce. R. Lange stale dawał dowody (również przebywąjąc za granicą) swojego
wielkiego zainteresowania tą problematyką. Świadczą o tym na przykład publikowane w"Dance
Studies" i w innych \vydawnictwach obcojc;zycznych jcgo opracowania na ten temat. W 1978
roku ukazała siC;w Londynie jego rozprawa zatytułowana Tradvcyjny taniec ludowy w Polsce
ijego pr::eobrcó?nia l\' c::asie i pr::!'str::eni (w języku polskim). Oparta na tejże publikacji recenzowana monogratia [i-aditional !Janel' in Poland and its Chang!'s in Time and Territoly stanowi
zaawansowane studium na temat tradycyjnej kultury tanecznej \V Polsce w ujęciu syntetycznym
oraz polskich badań etnochoreologicznych z uwzględnieniem aktualnej sytuacji. Jest to jedyne,
w pełni naukowe. tak wnikliwe i obszerne omówienie tych zagadniet\ w dotychczasowym dorobku studiów nad taJ\cem tradycyjnym \V Polsce.
Monografia składa siC;zasadniczo z czterech rozdziałów oraz obszernej bibliografii (434 pozycje), reprodukcji zabytków ikonograficznych i map (w sumie 33 ilustracje) oraz kilku zapisów
kinetograticznych reprezentatywnych tańców polskich.

�330
Rozdział picrwszy "Development or Scholarly Inten:st in Traditional Dancc in Poland" poświęcony jest omówicniu historii badatl nad tańcem tradycyjnym li Polscc onl/. occnie ich dotychczasowych rezultatów.
a początku autor wprowadza inkresuj'IC,! kalcgoryzacj.,: terminologiczną. Proponuje. aby zasadniczo odróżniać trzy kompleksy kulturowc odnosz'lcC si.,: wprost
do tańca tradycyjnego. a mianowicie rolklor tanccmy rozumiany jako składnik dawnej kultury
chlopski~j, tańce narodowe stanowi'lcc adaptacje taliców wicjskich do kuilury ..wyższej"
(szlacheckiej. arystokratycznej i później mieszczatlskicj) oraz l,lIicc ludO\\e II'ykształcone IV rezultacie akcji wskrzeszania «uiców Iviejskich i wl'lczonc nasl.,:pnic do programll\v' si'kolnych
i repertuaru różnych zespołów scenicznych. Są to w istocic trzy ..pokłady" ... poziomy" i'.mieniaj'lccj sir,: w czasie kultury tanecmej. a precyzyjne ich identyliko\\anie jest niuo.,:dnym warunkiem
poprawności wnioskowania IVbadaniach clnochoreologiC7nych.
Główna część rozdziału zosIa/a poświęcona charakterystyce da\\nych /róde/ do badania tańca
tradycyjnego w Polsce (m.in. poezja staropolska pOCl.ijWSZY
od XV wieku. opisy tmiców polskich
w obcych kodeksach i podrr,:cznikach tanecznych. dawne zhiory muzyki tanecznej. ikonogralia.
różne dawne przekazy etnograliczne. \I' tym przede I\szystkim prace Oskara Kolberga) oraz znaczących dokonatl w dorobku polskiej dnochoreologii
i dyscyplin pokrewnych. Sporo miejsca
autor poświęca omówieniu i ocenie opublikowanych monogralii regionalnych rolkloru tanecznego Polski. książek na tcmat polskich tańców narodowych oraz wydawnictw popularyzatorskich
z zakresu tańca ludowego. zwracając uwagę na ich wartość poznawCl.ij i cdukacyjną oraz jakość
prezentacji udokumentowanego matcriału ruchowego. Wyrainic podkrcśla wa/kość rezultatów
polskich badań mU7.ykologiC7.nych w zrozumieniu istoty wiejskiego lallca i I.idcntyfikowaniu
charakterystycznych typów tańców polskich. I'rzedstillvia r&lt;'l\\!llie/.istotnc Illkty z historii hadmi
etnochoreologicznych
w Polsce. konccnlruj'lc si~ na klvcsliach mc!odolog.icl.l1ych. W tej cz~ści
krytycznie odnosi się do kilku prac C'rai.yny Dąhrowskiej. predestynuj,\cych (w lalożcniu autorki)
do rangi opracowań generalizujących. Pisze mię'!;"y innymi. i.c autorka ..stosuj c pr/.cważnic atomistyczne podcjście w opisie tmicóII tradycyjnych. czasem wyłączaj,\c pojedyncze tallec z kontekstu, w jakim się uksztaltowaly. Chocia7. pisi'e o rcpertuarze lanecrnylll jako tradycyjnym kompleksie kulturowym. nic rozumic. ie lokalny repcrtuar tradycyjny jcsl rundamcnlalnym komponentem kultury tanecznej. Pojawia się tcż cz~sto brak wlaściwego I.rozulllienia różnorodności
i złożoności warstwy kulturowej tmica. Uwidacznia się to wyrainie IV'nv.hudowancj klasyfikacji
tańców tradycyjnych (G. Dąbrowskiej ~. przyp. D. K.). odnosi'ijccj si.,: lI'yhlcznie do rormacji.
a nie do typów. Mechanistycznc kryteria zastosowane ZlJstaly ró\\'nicż II' mapol\!aniu poszczególnych stref tradycyjnej kultury tanecznej. Autorka twicrdi'.i. żC IV tcn sposl)b okrcślone zostały
.,dialekty taneczne". Nic zostało to jednak potwierdzone oopml'iedni,! dokulllcntacją. W zamian
konkretne strefy ustalone zostałyarbitralnic.
c/ ..,:sto w opal'l:iu o granice obszan'l\\' okupowanych
przez najeźdźców II' przeszłości. a nic poprzcz określenic zasięg,'m rozpri'cstrzcniania si~ poszczególnych typÓV\!tańca. Co gorsza. pojawia się tellLknejn do [1omijania nicllygodnych lilklów
i publikacji" (s, 16-17).
W rozdziale drugim "Thc Basic Charactcristics or Dancc Folklore in thc Tcrritory or Poland"
R. Lange przedstawia charaktcrystykę form talica tradycyjneg.o slosujilc krylcria istotne w hadaniach etnochoreologicznych.
W ten sposóh stara się okrcślić s\\Oislość polskicgo 1(llkloru tanecznego oraz zidenlyłikować dominujące na ziemiach polskich grupy lańdll\!. Odwołuje si~ przy tym
do opracowań naukowych Cezarii .Iędrzejewiczlllvej. i .licjana Kamicliskiego. Curta Sachsa
i innych autorów. Klasyfikuje tańce polskic na podstawic naswpujących ki') Icrilllv: mClrorylmiki
i agogiki (przy okazji porus/.a problem stosowania tempo r/lho{() II tar'Kach wiejskich). rysunkowych form chorcogralicznych.
obsady wykonawczej. runkcji 1:\I'lC&lt;1
w kulturzc. proweniencji
etnicznej i społecznej form tanecznych. Autor omawia dokładnie problcmalykę lwor/ywa ruchowego polskiego folkloru tancczncgo, zwracając uwagę na dominujące clcmcnty choreolcchniczne
i kompozycyjne. Charakteryzuje również takie zjawiska jak improwizowanie tancerzy tradycyjnych, przekaz tańców i ich adaptacje w dawnym środowisku IVicjskim cr.y autochtoniczne nazywanie form tanecznych w rói.nych regionach. Taniec tradycyjny omall iany jest IV ui.,:ciu kontck-

�331
stualnym. to /naC/) na Ile calokszlallu
tradycyjnej
kultury chlopskiei
w Polsce oraz w odnicsieniu
do europejskiej
kullury tanecznej.
Kolejny rozdzial reecn/llwanej
monografii
"The Characteristic
Groups of Traditional
Dances
in Poland. their Variants and Territorial
Expansion"
sIanowi podsulllowanie
intensywnych
studiów obs/ernego
malerialu
1:lktograliczncgo.
opartych
na adekwatnej
metodzie
analizy typologicznej talica tradycyjnego.
Autor nic deliniuj&lt;: wprost zastosowanej
metody, jednak
można
ją zitkntyłiko\\'ać
na podsta\\ie
pr/eprowadzonych
wywodów
analitycznych.
Metoda
analizy
typologicznej
propono\\ana
i wykorzyslana
z powodzeniem
przez R. Langego składa się z kilku
kluczowych elementl)\\
"za lo/eli i rozwi'Vali epistemologieznych.
Opiera się ona na potwierdzonym empirycll1ie
kultury tanec/.nej

tllindzeniu.
/e tkcyduj,!ee
znaezenie
w caloksztalcie
lokalnej
i regionalnej
da\\lH:j \\ si polskiej mial kompleks repertuarowy
tradycyjnych
tańców. Określał

on specyliezne
cechy tcj/e kultury na okn:ślol1) m lcrytorium (czasami bylo to kilka s,!siadującyeh
ze sob'l regionl)\\. czasami jeden re!!ion. a kiedy indzicj tylko część danego regionu etnograłicznego).

Na repertuar

składaly

się ta(lCe o znaezeniu

pierwszoplanowym.

które określały

stylistykę

tancezn'! eharakterystyon,!
dla danego terylorium.
oraz lmiee o znaczeniu
drugo- i trzeeioplano\\ ym. Zesta\\ y reperluan)\\ c na poszC/ególnyeh
obszarach
zależne były od dominujących
typów
tOrln wneunych.
W zaslosoll&lt;lI1ej analizie typologicznej
zosia la wykorzystana
metoda geograficzna, polcgaj'lca
na ustalaniu zasil,:gów występowania
na ziemiach polskich określonych
typów
tańców z uwzglednieniem
ich rangi w lokalnym czy regionalnym
repertuarze.
Do tekstu dołączona /ostala pr/ykladllllll
mapa llpraclllI'ana
przez autora. obrazująca
rozprzestrzenienie
kujawiaka
\\' lólklor/.e tanecznym na terenie Polski (s. 57). przygotowana
II' 1965 roku jako mapa próbna
do
Polskiego .,/(Iosu Ullngl'&lt;l/icllego.
Omawiane
tu studia typologiczne
można zaliczyć niewątpli\\ic do etnochorcologii

diachronicznej

opartej

na procedurze

retrospektywnej.

Każdą

z wyróżnio-

nych grup tmicó\\ tradycyjnych
(na przykład
taóce o rylmach mazurkowych,
tańce o rytmach
krako\\iakt)\\ ych. talice l~ pu chodl.Onego) autor charakteryzuje
próbując ustalić ich prowenicncję
i chronologie.
W tym celu lIykorzystuje
znane źródła historyczne
polskie i obce oraz wnioski
z dotychczasowych
hadar'l. nic tylko z zakresu historii tar'lea. Tak na przyklad momenty tanecznc
utrllalone na dawnych rycinach i malowidlach
mog,! znacznie wzhogacić
wiedzę o dawnych, dziś
już nieznanych
tm·lcach. h.,:d'lcych prawdopodobnie
pierwowzormni
współcześnie
dokumentowanych form laóca tradycyjnego.
Zamieszczonc
w monografii
R. I.angego reprodukcje
nąjciekawszych pod tym \\ zgh;dem zahytków
ikonogralii
polskich
talleów (s. 69-1 15) są dobrym tego
dowodem.
PO/.a tym slusznie autor dopatruje
siy reminiscencji
dawnych
lorm tanecznych
w tradycyjnych grach i zahawach
ruchowych.
a z kolei IV lormach tariców narodowych
- adaptacji
wil'.iskiego
założenie.

Illlkloru.
Konscblenlnie
stosowaną
zasad'! przeprowadzonej
ii. lo material illktograliczny.
za kai.dym razem speeyliczny

(w tym przypadku
dla tel'enu Polski). bedl,ie sugerować
kryteria
roz\li,vania
metodyczne
i wreszcie rozstrzygnięcia
generalizujące

analizy jest również
dla danego terytorium

analityczne
(oczywiście,

i klasyfikacyjne,
jeżeli będzie tO

możliwe). Daje sic \Iyrai.llie zau""l/Yć
unikanie arbitralnych
rozwiązall
czy z góry określonych
wyznaczników
analitycznych
i modeli klasylikacyjn)'eh.
W rezultacie
przyjęcia
takiego
toku
postl,:powania
hadawC/ego
autorowi
udało się wyrM,nić charakterystyczne
grupy tańców tradycyjnych udokumentO\lanych
na zicmiileh polskich i określić zróżnicowanic
regionalne
tradycyjnej kultury

tanecznej

uszczegółowienia.

IV

j&lt;::dnak nieW&lt;ltpliwie
nych w oparciu
Czwarty
rozważ,lIi
ehłopskiej.

Polsce.

dOdatkowej
stalwlli'l

o material

ro/dzial

na temat
R. I.ange

Przedstawione
dobnI

zebrany

.. Dance

na terenie

as an l-:ssential
\I

z obrzędowości,!

dorouną

IV

do kontynuacji
Polski

i innych

Part or Village

w Polsce

nim przykłady

dawniej nadawano
\Ia/nc
funkc.je magicme
tańca były glównie /,wiązane z obrzl,:dami

i uogólnienia

i weryfikacji

podstawy

1,lIlca tradycyjncgo
lllna\\ ia

wnioski

egzemplifikacji

studiów
krajów

w kilku kwestiach
prac badawczych,

typologicznych

jego

rytualnych

run keji
z różnych

dopełnia
IV

dawnej

zachowało

sil,: wiele archaizmów

całości
kulturze

regionów.

i społeczne.
Zwraca uwagę. że funkcje
rodzinnymi.
a funkcje magiczne
przede

W Illl'lnach obrzędowych

realizO\va-

europejskich.

Rit&lt;::s and Customs"

o zagadnienia
tańców

wymag,\ią

toku przyszłyeh

którym

społeczne
wszystkim
muzyczno-

�332
tanecznych, których analiza może znacznie zaawansować studia poświęcone historii tańców
polskich.
Każdy z rozdziałów zaopatrzony został w rozbudowanc przypisy-odsyłacze do literatury. dodatkO\'Ie cytaty i uzupełniające komentarze odautorskie. Podnosi to znacznie wartość naukową
pracy oraz przekonuje o dużej wnikliwości i rzetelności badaJ'! przeprowadzonych przez autora.
Mapy, ilustracje i kinetogramy zostaly skrupulatnie opisane. Zamieszczony wykaz literatury
stanowi najobszerniejsze zestawienie bibliograficzne na temat tańców polskich z dotychczas
opublikowanych. Na podkreślenie zasługuje również wysoki poziom edytorski całego tomu.
Monogratia Roderyka Langego na temat tańca tradycyjnego w Polsce jest obecnie pracą
o znaczeniu podstawowym w dorobku polskiej etnochoreologii . .!cst również cennym opracowaniem z zakresu historii kultury polskiej. Równocześnie dzi~ki publikacji tekstu w języku angielskim rezultaty naszych badań i studiów b~dą znane szeroko na Śl\ iecie. Z pewnością będzie ona
służyła wszystkim osobom zainteresowanym europejską kulturą taneczną i fenomenem tańca
w ogólności. co było intencją autora. Wydaje się, iż warw zainteresować poważne wydawnictwo
krajowc opublikowaniem polskiej wer~ii jFykowej tejże monografii, aby można było ją upowszechnić nie tylko w środowisku naukowym. Mogłaby w ten sposób spelnić dodatkowo ważną
funkcję edukacyjną w naszym spolecze{!stwie, którego zdecydowana większość opiera swoje
wyobrażenie o tradycyjnej kulturze tanecznej i kulturze tradycyjnej w ogólności na wypaczonych
stereotypach, nie znąjąc. a tym samym nie rozumiejąc i nie doceniając jej rzeczywist~i wartości.
Darius:: Kubinowski

Jan A d a m o w s ki, Pmls::c::y::n0l1ka. Podlaskie pie.~ni ludO\l'e :: repertuaru Aleksandry DaTranskrypcje muzyczne Anna Michalec. Antoni Zola. Regionalny Ośrodek Kultury, Biała
Podlaska, 1997, ss. 157.6 fot. nlb.

ni/llk.

Podlasie jako miejsce odwiecznego kontaktu kultury polskiej i ruskiej (bialoruskiej i ukraińskiej) było od dawna przedmiotem zainteresowall przedstuII'icicli różnych dyscyplin naukowych,
m.in. językoznawców i folklorystów. W wyniku wielowiekowego współistnienia ludności polskiej i ruskiej doszło do wytworzenia swoistej kultury. bo;d(Jcej sum,\ elementów obu 7.ywiołów
etnicznych. Ten obszar wzajemnego współistnienia ludności odmiennej narodowościowo. wyznaniowo, językowo i kulturowo był dotychczas opisywany najczo;ściej jako strefa wplywów jednego
czy też drugiego żywiołu etnicznego. Obszar taki określany byl mianem ..pogranicza".
Inne podejście do tego zagadnienia występuje IV recenzowanej pracy. J. Adamowsh znany
badacz folkloru Kresów Wschodnich 17, pojmuje pogranicze kulturowe nic jako obszar dominacji
wpływów dwóch żywiolów etnicznych. lecz jako "obszar kulturowej wspólnoty międzyetnicznej.
Wartości stworzone na tym obszarze. poprzez akceptację spoleczną. stąj,\ się dorobkiem obu
sąsiednich kultur i narodów" (s. 19). Tak postawionej tczie służy caly uklad merytoryczny i formalny książki, składąjącej się z dwóch zasadniczych części: analityczno-syntetycznej (s. 1-29)
oraz materiałowej, będąe~i sklasyfikowanym zbiorem pieśni Aleksandry Daniluk. 1912-1996
(s. 30-152), całość zamyka ,.Alfabetyczny wykaz incipitów pieśni" (s. 153-156).
Uważam, że przy'jęcie przez J. Adamowskiego rozumienia pogranicza jako integralnej, niezależnej jednostki kulturow~j stanowi o nowatorstwie metodologicl.llym w polskiej folklorystyce.
Dla Podlasia jest to pierwsza tego typu praca, w której realizuje się z powodzeniem zasadę.

17 Por. J. Adamowski. Opowieści
o ((sztuce Heroda&gt;! z JanÓlrki, w: Kolędowanie na Lubelszczyźnie.
Wrocław 1986. s. 278-293; Tcnżc. Podlaskie pieśni weselne z Wólki I'o!inolfskiej ... Etnolingwistyka". red.
J. Bartmiński, l. I, Lublinl988. s. 173-181.

�333
że pogranicze kulturowe to suma wartości wytworzonych przez ludność etnicznie zachodnioi wschodnioslowiańskąlH
Recenzowana praca jest dziełcm pionierskim i z tego względu. że skupia uwagę na pełnym
repertuarze pieśniowym jednej osoby. Aleksandra Daniluk. autochtonka z Dokudowa pod Białą
Podlaską. jest tą postacią. w której ogniskują się zarówno cechy typowe dla ludności pogranicza
(typowy dla ludności Podlasia jest skomplikowany życiorys picśniarki z Dokudowa, począwszy
od zsyłki w głąb Rosji w czasie I wojny światowej. poprzez trudny okres młodości, a na konieczności wyboru wyznania i narodowości kończąc). jak też cechy indywidualne. twórcze, co umiejętnie w analizie repertuaru pieśniowego J. Adamowski wykazal.
Jak pokazuje szczególowy stan badali nad pieśnią. sięgający drugiej połowy XIX w. (por. np.
opracowania pieśni Janczuka i I3essaraby). wykonawcom indywidualnym nie poświęcano wcale
uwagi. Nawet tak wybitny !(llklorysta jak O. Kolberg1ą nic dąje prawie żadnej wzmianki o twórcy'
indywidualnym. Tak więc w recenzO\vunej pracy podejmuje się przewartościowania tradycyjnego.
poglądu istniejącego w lolklorystyce. że literatura ludowa jest wytworem zbiorowym. 1. Ada-'
mowski. w wyniku analizy repertuaru pieśniowego A. Daniluk. uzyskanego w roku 1989 według
specjalnego kwestionariusza. udowadnia z powodzeniem tezę. że ..dzieła folkloru nie mogą powstać bez uczestnictwa poszczególnych jednostek". Szezególowa analiza 106 pieśni20 w wersji
polskiej i ukraiński~j21. przeprowadzona na plaszczyżnie lingwistycznej przez 1. Adamowskiego
i muzycznt:i przez A. Michalec i A. Zolę. pokazuje doskonale cechy folkloru pogranicza. Pieśni
obszarów peryferyjnych charakteryzuje wielorakość merytoryczna i formalna. I wszystko to zawiera się w repertuarze pieśniowym jednej osoby. która gromadzi całą (niemal całą) twórczość
pieśniową Podlasia. Aleksandra Daniluk i'lczy w sobic - zdaniem J. Adamowskiego - typowość
i indywidualność. z tego wzgll,:du. że jest nosicielem i promotorem tradycyjnych wartości kultury
ludowej. a zarazem twórcą nowych dziel.
O wartości metodologicznej pracy stanowi rezygnacja ze struktury opozycji uprawianej
w folklorystyce. tj ... społeczny" - ..indywidualny" .. .typowy" - ..oryginalny".
Dalszą zaletą prac)' jest systematyzacja pieśni. 1. Adarnowski pierwsz)' podejmuje się klasytikacji tego gatunku lolklorystycznego (niektóre z nich. jilk np. bajka mąją już swoją systematykę).
Wprawdzie folklorystyka dysponuje zbiorami pieśni ludowych z Podlasia. brakowało jednak
dotychczas teoretycznych i praktycznych prac L tego zukresun. Dlatego też próbę klasyfikacji
pieśni podjętą w recenzowanej książce należy ocenić wysoko. Autor wyróżnia w repertuarze
A. Daniluk siedem grup pieśni: I. Picśni obrzędowe doroczne (z cyklu wiosennego - pieśni zalimonowe. z cyklu letniego - pieśni polne i dożynkowe). 2. Pieśni obrzędowe rodzinne (weselne,
chrzcinowe. pogrzebowe). 3. Picśni zalotne. milosnc i o milości. 4. Pieśni rodzinne, 5. Kołysanki,
6. Pieśni żartobliwe. 7. Pieśni różne.
Wartość pracy wyraża się nie tylko w próbie klasyfikacji gatunkowej, ale i w konsekwentnym
wskazywaniu pograniczności (pery!'eryjności) folkloru. J. J\damowski pokazał. że pieśń na pograniczu kulturowym funkcjonuje w wiciu wariantach obu języków. Dużą liczbę wariantów mają
pieśni korowajowe (s. S I-56). Na Podlasiu funkcjonują one w wersji polskiej i ukraińskiej
"chachłackiej". O pograniczności świadczy też bogactwo pieśniowych motywów kresowych.
Pokazuje to zestawienie np. pieśni zalimonowych. mających charakter zalotów i pieśni korowajow)'ch (motyw korowaja. ciasta weselnego symbolizującego płodność).
" Próbą opisu pugranicza polsko-wschodniosłowialiskicgo w obrębie euroregionu Bug ma być przygotowywany przez zespól międzynarodowy AI/as elno/inglrislyc:lly pogranicza po/sko-bia/orusko-ukraińskiego.

Por.: O. Kolberg. D::ie/a ll·s::yslkie. Wrocław- Poznali 1961.
Na tę liczbę składają się wyodrębnione numerycznie 72 piesni oraz 34 warianty pieśniowe.
21 Pieśni podane są w wersji gwarowej północnoukrailiskiej. podlaskiej. określanej przez miejscową ludność ..mową chachłacką".
22 Por.: zbiory pieśni w wersji polskiej. np. A. Oleszczuk. Pieśni ludowe :: Pod/asia. Wrocław 1965,
jak i w wersji ukrailiskiej. por. J. Ignaliuk. t\'arodn)ji pisni:: I'id/aszs:ia. maszynopis na prawach rękopisu.
I"

211

�334
W grupie "Pieśni różnych" (s. 144-152) zm~jdujemy m.in. rzadko dokumentowaną
oryginalną
pieśń o pańszczyźnie
.. By/a u nas pallszezyznOllka".
Nazwa IHlIls::c::v::nOlika. występująca
w ineipicie, użyta została. nie \\iem. czy słusznie. w tytule ;:biorku pieśni!\.
Daniluk.
Bogactwo
różnorodność

repertuaru
pieśni A. Daniluk to nie tylko. jak szczególo\\·o
wykazal
lematów
i motywów,
Icez także wielkie możli\\ości
muzyczne.

.I. Adamowski.
Na ten ostatni

aspekt zwracają uwagę A. Michalec i A. 70/a w rozdziale "Clmraktaystyka
muzyczna repertuaru
śpiewów
Aleksandry
Daniluk"
(s. 24-27). Podkreśla
się lutaj. że o wartości muzycznej
pieśni
stanowi ich melodyka.
Typowość
i aUlcntycl.llość
repertuaru
pieśnill\\'ego
!\. Daniluk od strony
muzycznej wyraża się w związku z pieśnią ludowq w zakresie melodyki i tonalności . .lak pokazali
to autorzy opracowania
muzycznego
,. W repertuarze
A. Daniluk zdecydowanie
przeważają
melodie o kształcie lukowym (wznosząco-opadającym.
32 melodie).
I~llistym (31 mel.) i opadającym
(16 mel.). Pozostałe
typy reprezcntowane
są pojedynczymi
pr/.ykładami.
I)odane proporcje
liczbowe pomiędzy
róż.nymi typami melodii wcalej
pelni odpowiadaj,j
wynikom
współczesnych
badań nad melodyką
polskiej pieśni ludowej i potwierdz.aj,\ autentyczność
omawianego
repertuaru" (s. 25).
Indywidualność
muzyczna
repertuaru
pieśniowego!\.
Daniluk nic jest zaprzeczeniem
typowości

folkloru

podlaskiego.

pozwala

tylko lepiej dostrzec

jej zlożoność.

Wnikliwa

i pracochłonna

analiza wszystkich
(106) pieśni pozwolila dojść autorom opracowania
do następujących
konstatacji: "Urozmaicona
melodyka,
wzbogacona
melizmatyką.
zrói.nicowanie
tonalne i metrorytmiczne
czynią ten material niezwykle
interesujący.
Tkwi on korzeniami
w tradycyjnej
warstwie folkloru.
tchnie autentyzmem.
czego najistotniejszymi
przejawami
są m.in. duża wariabiłność.
wąskozakresowość. występowanie
archaicznych
zjilll'isk tonalnych"
(s. 26-27).
Sumując. wartość recenzowanej
ksiqżki wyraża się w propozycji
nowego spojrzt:nia na kulturę ludową pogranicza
slowiallskiego.
w którym takie elementy jak język. religia. narodowość
nie
dzielą. lecz lączq ludzi. Omawiana
praca ma. moim zdaniem. \\aż.nc znaczenie dla badarl komparatystycznych
(polsko-wschodniosłowiańskich).
może być również prze\Hldnikiel1l
metodycznym
do odczytywania

zjawisk

rolklorystycznych

na innych

pograniczach

słowiańskich.

Feliks C::y::ewski

e c ki. Pielgr::ymki na Górnym c&lt;C;ląsku
lI' la/ach 1869-191-1, Socit:tas
Superioris - Instytut Górnośląski.
Katowice 1994. ss. 219 i 22 nlb.

Ks. Jan Gór
Favendis Silesiae

Scientiis

,.W świadomości
religijnej Górnoślązaków
funkcjol1(Jllalo
przekonanie.
żt: na miejscu świętym Bóg daje wiele łask. a ludzie są bardziej pobożni. Na miejscu pątniczym pielgrzymi specjalnie przeżywają
obecność
Pana Boga. Z chwilą udania si.,: na to miejsce trzcba ..spuścić Się"
na Boga.

klopoty

swej

codzienności

pielgrzymowali

do miejsc

słuchane

stawaly

prośby

Cytat pochodzi

zostawić

świętych.

się dodatkowym

z ksią/ki

św. Annie.

by się wymodlić
motywem

ks . .lana Góreckiego

a ludz.iom

i nasycić

nic się nic stanie.

tym pokarmem
(s. 67-6S).

pielgrzymowania"
o pielgrzymkach

Pątnicy

na caly rok. Wy-

na Górnym

Śląsku.

Autor zna-

:: Tarnowskich

Paraj/a .\:\V. Pawła w Nowym By/omiu (1991) i Pielgr::ymka ślubowana
Gór do Piekar (1997), wielu artykulów publikowanych
na lamach pism katolic-

kich

Niedzielnego",

ny jest

z monografii

(.,GoŚcia

i w pracach

zbiorowych.
ks. J. Wycislo (1992).

"Jasnej

(ióry",

,.Śląskich

Studiów

Ilistorycz.no-Tcologicznych")

jak np.: Ks. Jan A. Ficek i Piekarv .\'Iąskic lt· XIX wieku. red. naukowa
Ko.~ciól śląski wspólnotą misyjną. red. W. S\\·iątkiewicz.
Ks. J. Wycislo

(1995), Pojednanie i sprawiedliwoH: spolec::llo, red. W. Swi'ltkiewicz.
Recenzowana
interesowała
czych, jak:

publikacja

problematyka
Piekary

Śląskie.

powstała
udziału
Pszów.

w wyniku

ludności
Kalwaria

wieloletnich

śląskiej

ks . .I. Wycisło

bad,lIl ks. Góreckiego.

w pielgrzYlTIlJllaniu

Zebrzydowska.

(;óra

do miejsc

S\\·. Anny.

(1997).
którego
typowo

Alwernia.

za-

pątniCzęsto-

�335
chowa, Kraków.
Jednym z wielu materiałów
źródłowych,
które autor wykorzysta!
w pracy,
na uwag~ zasluguj"
informacje
pomieszczone
na lamach "Katolika"
(w latach
1869-1914),
w pracy Józefa I.ompy I'r::.ell'odllik dok/adnF d/a odll'ied::.ających święte. od wieków c/ldami
słynące miejsce III obru::.ie i\'aj.l:lI'ir,:ts::.ej
Panin' Maryi i na Jasnej GÓr::.ew C::.ęslochowie (1860)
i książ.kach kalwnry,iskieh
zll'&lt;lI1ych ..knlwaryjkami"
(które powstawaly.
gdy wyhudowano
kalwari~ lub gdy zainicjowano
uroczystości
obchodów
kalwaryjskich
w określonym
mit;jscu pątniczym;
zawieraly
modlitwy
na róine okoliczności,
litanie. rozważania,
uwagi dotyczącć
określoncgo

savoir vivre'u na miejscu

święlym).

Piełxr::.ymek... zapoznał

Autor

się nadto

z kronikami

sanktu-

ariów i parafii pielgrzymuj'lcych
. .lak pisze ks. Górecki "stano\\ią
(one) również cenne źródło
uzupdniające
inlilrlllacje.
zwlaszcza
statystycz.ne.
Punadto są .. kopalnią"
wiedzy a zwyczajach
zachowań w poszczególnych
miejscach p&lt;\lniczych" (s. 16). Wywiady ze .•śpiewokami"
- organizatorami lub wspólorganizatorami
pielgrzymek
w poważnyrll stopniu wzhogaciły
wiedzę badacza
a ..poetyce" pielgrzymek ... Śpiewoey"
bowiem wcale nierzadko
funkcję przewodników
pelnią
z pokolenia na pokolenie. z.naj,\ więc nic tylko wspólczesne.
ale i dawne formy pielgrzymowania.
W rozdziale piemszym
pl. .. Miejsca pątnicze" ks. &lt;Jórecki charakteryzuje
miejsca pielgrzymkowe. ich lokali/.aeję
i rodzaje.
Miejscem
docelowym
wędr()\'iek
Górnoślązaków
były często
wzniesienia.

góry.

od codzienności

klórydl

czl(mieka

ści. W świadomości
jest stolic"

.- jak

zwraca

sprzyja

uwagę

religijnym

(iórnośl'lzaków

jako

laski dla pielgr/.ymów.

aulor

-

rclkksjom.

.,tajemniczość.

nawróceniom

ich góra święta jawila

się Góra

( ... ) Góra Sw. Anny jcst magnesem.

i oddalenie

majestat

i poczuciu

Bożej obecno-

Św. Anny.

To miejsce

który od dawna

przyciąga

pątnikó\\·. W świadomości
pielgrzymów
kojarzy si~ z.:. stancm laski, błogiego przeżywania
Boga,
ze ś\\i&lt;;tości&lt;l i czystości,\" (s. 18-19).
Aulor \\)Tóżnia
d\\a rodzaje mieisc pl\tniczych:
sanktuaria
maryjne i kalwarie.
W sanktuariach maryjnych modlono sit; do Boga za pośr.:.dnictwem
Maryi, której obrazy i wizerunki
tam
najczęściej umieszczano.
I'ocz&lt;\tków sanktuariów
maryjnych można upatrywać już w XVII wieku,
gdy katolicy hronili się przed atakami reformacji.
Wówczas
sanktuaria
skupialy
wokól siebie
wszystkie stany. Stanowiły one w późniejszych
czasach (np. \\ okresie kllłlurkampfll na Górnym
Śląsku) miejsca podtrzymuj,\ce
polskość mieszkaJlców
tego regionu. Kalwarie natomiast budowano na wzór kah\arii
maryjnych.

jerozolimskiej

kapliczl'k

skladaj,\cej

poś\\i&lt;;eonych

są m.in.: Wambierz)'ce.

Kalwaria

różnym

si&lt;; z Drogi
świ&lt;;tym

/.ebrzydowska.

Krzyż.owej,

Kościohl.

Drogi

W Polsce

Góra Ś\\. Anny,

Piekary

Pojmania,

tematów

przykładem

kalwarii

SI"skie.

Wejherowo.

Ks. Górecki \\ iek uwagi PoŚ\\ i&lt;;ca omówieniu
miejsc pielgrzymkowych
w religijnej świadomości ludu górnośl&lt;\skiego.
odwoluj,\c
siO; do lokalnej tradycji ludowej (legend. podań). eksponując znnczenie wody ... Nic ma miejsca świ&lt;;tego hez studzienki - pisze ~ z której pątnicy czerpią
wod&lt;; i zabieraj&lt;! j&lt;\ do swoich domów. Tak jest w Częstocho\\ie.
Piekarach.
na Górze św. Anny,
«Dorotcc».
w Cietrzwaldzie.
Kalwarii
/.ebrzydowskiej
.... · (s. 25). Badacz wyróżnia
,.miejsce
święte" jako ..przestrzdl"
szczególnych
lask. więzi społecznych
i wolności.
modlitwy
i radości.
Nadto podaje tenniny piclgrz) mowania ŚI:vaków do poszczególnych
sanktuariów.
Drugą cz&lt;;ść pracy badacz poświęci I strukturze
pielgrzymki
grupowej,
odpowiadając
na nast&lt;;pującc kwcstie: jaki jest jej uklad. kto jej przc\\(ldniCLy.
w co ubrani są pątnicy. z jakich
warsIw

spolecmych

potem chlopcy.

wśród uczestników
Kaidy

się wywodzą

dzie\\częta.

Zwykle

piclgr/)'mek

wynlinia!y

stan (lub tei. związ..:k. kongrcga..:ja.

np. mlod/iei

męska

szlandar

w swojej

funkcjom ... Śpie\\ocy"
z gl&lt;;boko

\\ierzących

praey

pielgrzymki

idzie

i pozostali

się grupy zawodowe,

a szczególnie

nosi wlasny

św. Stanisław'l

pątnik

pielgrzymi.

Kostki,

obraz,
panny

niosący

krzyż,

Bardzo

często

górnicy

i hutnicy.

chorągwic,

figury,

- z Matką

Boską,

ze św. Florianem,
zaś ligurkę św. Anny niosły matki. DziePoczęcia Najświęts/ej
IVlarii Panny ~ dziewczęta
z Kongredużo

miejsca

- ho tak nazy\\ano
rodzin

orkiestra

stowarzyszenie)

z wizerunkicm

górnicy - ze św. Barban,. hutnicy··
ciątka .Ie/us -- d/ieci. Niepokalanego
gacji Mariańskiej
Ks. Górecki

na pocz&lt;\tku

m&lt;;ialki ... śpiewok",

katoliCKich.

poświęcil

na Śląsku
należeli

..śpiewokom"

przewodników
do różnych

i pełnionym

pielgrzymek
towarzystw.

przez

- rekrutowali

nich
się

np. św. Alojzego,

�336
Gimnastycznego
..Sokór'. Eleusis. św. Józefa. gdy zaczynali przewodniczyć ,.wyprawom
do świętych miejsc. mieli nąjczęściej po 18-19 lal. Obowi'Fkiem ..śpiev'oka" było przygotowanie
pielgrzymki: musiał więe ustalić dzień i godzinę wymarszu. miejscc zbiórki. czas trwania "pąci".
załatwić furmanki dla starszych osób. reprczentował pątników podczas powitania. intonował
pieśni, zwoływał pielgrzymów na modlitwę. załatwiał nocleg. Jak zauważa autor, pielgrzymi
udający się na wędrówki do san!;,tuariów i kalwarii ubrani byli w regionalne str&lt;~ieludowe. Wyjątek stanowiły kobiety i panny z różnych stowarzyszeli. np .. ,panny z kongregacji niosące figurki
były ubrane w granatowe spódnice i białe koszule. a na głowie nosiły wianek z mirty. Aspirantki
miały zielone wstążki okaląjące szyję. sodalistki zaś - wstążki niebieskie z medalikiem Poczęcia
Najświętszej Marii Panny. Kobiety z III Zakonu św. Franciszka występowaly w brązowych chustach lub kieckach" (s. 55). Aby uczestniczyć w pielgrzymce do określonego miejsca peregrynujący musiał mieć "odpowiedni" wiek. I tak na Górę św. Anny dzieci mogły pójść dopiero po ukończeniu 14 roku życia, a do Piekar po ukończeniu I O. Zróżnicowany był także przekrój społeczny
pątników górnośląskich: od przedstawicieli różnych zawodów (np. górników. hutników. nauczycieli. rzemieślników). dyrektorów różnych zakładów pracy. naczelników miasl. reprezentantów
szlachty śląskiej, do innowierców. osób niewierzących i innej narodowości. przeważnie niemieckiej.
W koltCinym rozdziale książki "Motywy pielgrzymowania"
ks. Górecki zastanawia się
nad przyczynami pielgrzymowania pątników. eksponując takic motywy, jak zbawienie duszy,
odbycie spowiedzi generalnej i zyskanie odpustów, rozpamiętywanie męki i śmierci Pana Jezusa,
uczczenie Matki Boskiej Częstochowskiej. umiłowanie miejsca świętego. uproszenie zdrowia.
spełnienie ślubu. uproszenie błogosławieństwa i opieki dla Kościola. uproszenie błogosławieństwa dla nowych para/ii polskich. tradycja i inne. Przygotowania do pielgrzymek. ich trasa i pobyt
na określonym miejscu. do którego tak licznie udawali się pcregrynujący. jak również pieśni
pątnicze są przedmiotem badań autora w rozdziale pl. ..W drodze". Ks. Górecki interesuje się
więc przygotowaniami do ,.pąei": ekwipunkiem pątników, pożegnaniem ich w rodzinnych parafiach. "Na pierwszy widok wież sanktuarium - zdaniem badacza - pielgrzymi padali krzyżem
i modlili się lub śpiewali. Zatrzymywali się także ci, którzy ni.: mogąc iść pkszo. pielgrzymowali
na furmankach wyścielonych słomą. Na pi.:rwszy widok Góry Sw. Anny oddawano cześć
św, Annie, śpicwąiąe trzykrotnie: «Święta Anno. lvitam Cię!»" (s. 90-') I).
W następnych częściach pracy zatytułowanych "Pobyt na mi.:jscu świętym" i ,.Trwała więź
z miejscem pie!grzymkowym" badacz zawarł roZlI·ażania o zróżnicowanych scenariuszach powitań pątników w Piekarach. Częstochowie. na Górze Sw. Anny. II Kalwarii Zebrzydowskiej,
Wambierzycach, Jastrzębiu. Pszowie. przcbiegu obchodów kalwaryjskich i pożegnaniu pielgrzymów, eksponując wpływ pielgrzymek na życie religijn.: ich uczestników. więź z miejscami pątniczymi. Według ks. Góreckiego .,najbardziej widocznym sposobcm było przywożenie z sanktuariów pamiątek. Nastrój i zwycząj pielgrzymowania widoczny był w wystroju kościołów oraz
w zdobieniu domów i kapliczek przydrożnych. Więź z mi.:jscami świętymi wyrażała się także
w ofiarności na ich rzecz i pidęgnowaniu nabożclistw stamtąd zaczerpniętych. Wreszcie - i to
jest najważniejsze - wracano do tych mi.:jsc, ni.: tylko w następnych pielgrzymkach" (s. 145).
Ostatni rozdział książki dotyczy udziału GórnoślązakólI' IV pidgrzymowaniu do Krakowa na
przełomie XIX i XX wieku. l3adacz wy'jaśnia genezę i motywy pielgrzymek religijno-narodowych
do tego właśnie miasta, ich rozwój i organizację. Uważa. iż wyprawy do Krakowa umożliwia!y
ludności śląskiej poznanie historii i narodowych pami'ltek Polski. odgrywały bowiem istotną rolę
w rozwijaniu świadomości narodowej Górnoślązaków.
Pracę autor uzupclnia ,.Aneksami". IVktórych pomieścil mat.:rialy z "Katolika" {np. przyklady "kalwaryjek" z Piekar. Góry Sw. Anny. Kalwarii Zcbrzydowski.:j, listy ,.śpicwoków" od J 869
roku do czasów obecnych oraz wywiady z nimi. ind.:ksy pieśni zakazanych w Rejencji Opolskiej
w XIX i pierwszej połowie XX wieku. modlitwy dla pidgrzymów udaj'lCych się w drogę. pieśni
kultowe, scenariusze .,Obchodów Kalwaryjskich na Górz.: Św. Anny". calość ul.llpelnia bibliografia., liczne reprodukcje obrazów Matki Boskiej. strony tytulowe ..kalwaryjck", śpiewników.

�337
.. Katolika".

pamiątki

/. pohytu

Gidiach.
W konscb",:ncji

na (iórz.:

ks. Jan Górccki

Św. Anny.

podj,\, ambitną

Czt,:stochowie.

i

II'

Kalwarii

pclni udaną

próbę

Zehrzydowskiej.

kompleksowej

analizy

ruchu pielgrz)'mkowego
na (J{ml) 111ŚlllSku w X IX i na pocz'ltku XX wieku. przedstawiąjąc
w kalegoriach osohlim:go
.. ICnom.:nu" kulturowego
lypowego dla Górnoślązaków.
Joanna

go

S;witala-Mastaler::

Alicja F a I n i o w s k a - (i I' a d (l \V S k a. 7(&gt;sl&lt;lIlI£'II/)"s::lach/)' krakoll'skiej
/'(/ ·11-XI·'111 w.
1I\'hór te!;sl&lt;llI' !:,.,jrllollTch:: la/ 165/}-1799. Polska Aka(kmia
LJmiej&lt;;tności. Kraków 1997. ss, lXXII.

1-261.

nih. 7. !l1(kks osóh.

il1(kk;; na/w

i r::wJ::iej 1I:;\'lI'olln,h. IlusIr. harwnych

geogmJivnych:

Slmvnik

1\I)'ra::ów staropolskich

I),

Autorka jest \\ &gt;lra\\ n&gt; nI i doś\\ iadc/On)'11\ hadac/.cm dziej{l\v kultury polskiej. a od lat specjalizująe sit,: \\ /agildni.:niilch
/\\'iwanych
z dawnymi warst\\ami
ziemiańskimi,
doszła do tych
perfekeji
SlllrlllUło\\aJ'l.
ktlll'\: przedslol\\ila
Ile wSIt,:pie omawianej
pracy.
Prof
FalniowskaGradowska /ajmujc si&lt;; /.agadnieniami
spolcuno-gospodarcz)'mi
Polski południowej
doby nowożytnej (XVI-X VIII 1\.) i jest autork,\ s/eregu cennyeh pozycji książkowych:
Świadc::enia
poddanych lIa r::ec dwom
\I'
k/'(llews::c::v::llach Il'oj('wód::/IVO krokowskiego
1\1 XI 'III wiekIl
(1964);
Ostatnie la/a &lt;I::iolall1o.~ci ,\'ą&lt;lu !?c{i:rci/darski('go
KorolInego ( 1971 ); Stlldia nad spolec::eńs/wem
wojewó&lt;l::twa krakOll'ski£'go
II' .\'1 'III "'ieku
(1982): Ojców II' d::iejach i legend::ie (1995) oraz
eenn.:go \\ ydall n ict\l'a /r{ld 1ll\lego 1,lIs/racje krrilell's::c\'::n
\wjewód::llva
krakowskiego
J 765
i 1789 (1962. 1963 i 1')75).
Od
grod/lic

II idu

lal prof.

krakol\skie.

zgromadziła

okolo

A. Falnio\\

s:ldeckie.
d\\'óch

ska-(jradowska

hi&lt;:ckk.

g.rnmad/ila

oświt,:cimsJ.;ic

i nm\'\'

Iysit,:cy 1\'sl:1i11enl('m szlacht}

Z\I

materialy.

przeszukując

ksi&lt;;gi ziemskie

iwanej

\I'

ci'lgu

księgi

krakowskie,

oSlatnich

skąd

trzech

wie-

ków istnienia da\\ nej Rzeczypospolite.i
z obszarem
hisloryc/.llego
województwa
krakowskiego,
Il\:go oblitego zbioru ro/.porz'ldzcó
ostatniej woli ws/.y;;tlich warstw szlacheckich.
od magnatów
po bezrolnych
urz&lt;;dnik(m
S&lt;jdm\ych. I\ybrano
do druku -II teslamentów.
w tym 12 z drugiej
połowy wieku XVII. zaś 29 z \\ieku XVIII, I nieh utery
należą do senatorów
(nie olśniewąjących bogactwem).
osiem do szlachty
zamożnej.
n:szta do średniobogatej
i ubogiej,
a trzy
do zupclnych hiedakó\\
s/.Iaehcckich.
slui.ebncgo
proletariatu
dawnych .. braei herbowych",
Uka/uje sio&lt; \\' \\iclkim przekroju spolcc/.61stwo
podkraktmskic.
jego stan zamożności.
jego gospodarność. rodzinne i majątkm\'e troski. Również \\ leslamentach
\\idać \vyraźnie obraz współżycia
sąsiedzkiego.

prze\l'ai.nie

opartego

na współdziałaniu

gospodarczym.

Rzadziej

ukazuje

się tło

polityczne. choć i jego nie hrak w oblilym mah:rialc. Jednak wszystko pojawia si" tak ugladzone.
\\. dominującym
strachu przed śmierci:, i niepe\\"Hości i.ycia pozagrobowego.
i.e prawie każdy
z testatorów
nabiera \\ygl&lt;\du baranka, dobrego.
lagodneg.o, myślącego
o fundacjach
mszalnych
i zaopatrzeniu

klasztorów.

Ta dobroć

slawala

się przekleJ\SIWem

dla wdowy

i dzieci,

nic będących

w stanie spłacić licznyeh legatów. Niekiedy jednak z kslamentu
wychylają
sit,: postaci groźniejsze, LJmieraj'ley na przt:lomie lat I 740! 174ł Kazimierz z Drohojowa
Drohojowski.
stolnik wołyński (od roku 1721). niet!l\u/naczni,:
jako przye;:ynt,: sw.:j śmierei wymienia
ciotkę. Antoninę
z Droh(~jowskich.
procesy
czość

1-\'010

Wizembergową

o wieś Bestwinkt,:.

i krwawość

rodu I )rohojowskich,

skich. zostali zamordo\\ani
Staropolska

Antonina

bo\\iem

przC/. n:~jhliis7ych

różnorodność

ks. Jt,:dr/.eja Kitm\·icza.

2-1"0(0

X i,;ską.

Xit,:ska sWIl osoh'l

obyc/.aj()\\a

lecz \Iil,:cej ukazuj.:

z którą

wprowadzi

jej rodzice.

prze;:

dlugie

lala prowadził

la w Krakowskie

tę krwiożer-

Stenll1 Jan i Konstancja

z Bunkow-

krewnych.
\I'} lan;a

si •• z !estamcntów.

si.; gospodarskiej

niczym

cod/.ienności,

z pamil,:tników

Niekiedy

pojawiają

�338
się poddani chlopi, zaś w testamentach magnackich slużba domowa i oficjaliści. W tych ostatnich
są serdecznie wspominani. a niekiedy nawet hojnie obdarzani legatami.
Bardzo dużą zaletą pracy jest wnikliwie opracowany wsto;p. dający cały przegląd dotychczasowych publikacji z zakresu omawianego zagadnienia. Pełna hibliografia została pomieszczona
w przypisach. Zapoznawszy siO;z tym tckstem, widzi siO;wyraźnie, jak jeszcze daleko do wyczerpania tematu. jak brakuje puhlikaeji z innych rejonów Polski. tak niekiedy zupclnic różnych
od Krakowskiego pod wzglo;dem gospodarczym. spo!ccznym i ohYCl'.ajowym. Takie prace mogą
wyjść spod pióra fachowców zajmujllcyeh się etnografią historycznll!
Na ostatck wyrażonych lu uwag trzeba z żalem stwierdl.ić. i.c tak cenna i ciekawa praca. mogąca zainteresować specjalistów z wiciu pokrewnych dyscyplin. uka/ala siO;v\"prawic bibliotilskim nakładzie tysiąca egzemplarzy.
Kr::ys::to/ Wolski

Andrzej S a k s o n. Stosunki narodowościowe
Zachodni. Poznań 1998. ss. 429 + 2 tablice.

/7((

/Farl1lii i Ma::u/'(/ch

19.15-1997.

Instytut

Obszerna książka Andrzeja Saksona to kolejne opraco\\anie kg.o aulora dOlycz'lce dzisiejszego obszaru Warmii i Mazur.
Rozumienie obecnej sytuacji ludnościowej. jej różnej co do pochodzenia mozaiki ludnościowej i różnych opcji świadomościowych. nic jest możli\\e bC/. U\\ Iglo;l!nienia uwarunkowań histoI)'cznyeh i politycznych. Właśnie te zaszlości pozwalają dopiero zrozumil:ć trudne losy mieszkańców tych ziem. i\. Sakson. jako socjolog. cezury tej pracy zakreśla mio;dzy końcem II wojny
światowej a rokiem 1997. sięgając tylko do opracowa(l historyk{)\\. dotyczących okresów wcześniejszych.
Tak długi analizowany okres został podzielony na kilka podokresów odzwierciedlających
w poszczególnych rozdzialach najważniejsze wydarzenia je wyróżniaj'lce.
Rozdział I to koniec wojny i okres po wejściu wojsk radzieckich wraz zc wszystkim co spotka/o ludność miejscową w czasie Ii'ontu (rok 1945).
Rozdział II zajmuje się zasicdlaniem tcrenu nowymi osadni~allli ... wysiedlaniem·· ludności
niemieckiej i weryfikacją ludności miejscowej .. ,zdcrzeniem kultur" i \\spółi.yciem nowych
i starych mieszkaileów. opisem innych małych g.rup etnicll1ych I. lcgo tcrenu.
Rozdział III - lala 1950-1955 jcst poświęcony specylicznej pol ityce narodowościowcj okresu
stalinowskiego. W tym rozdziale przedstawiona została struktura i rozmieszczenie grup ludności
zamieszkujących Warmio; i Mazury wcdług stanu z 1950 roku (s/czcgólowc tabele według powiatów). Pozwoliło to pokazać obraz mozaiki ludnościowej. \\ tym grup Warmiaków i Mazurów.
specyficzną politykę dyskryminującą w stosunku do ludności rod/imej i niemieckicj, szczególnie
na tle tak zwanej paszportyzacji. zmuszającej do dcklarowania narodowości.
Znalazło się tu też omówienie pierwszej •.Operation Link" I'luenia rodzin. w której ramach
wyjechała z Polski duża grupa Mazurów i mniejsza Warmiaków.
Rozdział IV zatytułowany ..Nowe nadzieje i perspektywy" (1945-1959). jest poświęcony drugiej fali wyjazdów głównie do ówczesnego RFNu. ale też do NRD oraz prób organizowania się
społecznego ludności rodzimej i grup mniejszościowych. jak powstałe w 1957 roku WarmillskoMazurskie Stowarzyszenie Społeczno Kulturalne. W rozdziale tym nieco micjsca poświęcono też
ożywieniu społecznemu ludności ukraillskiej po raz pierwszy dostrzeżonej jako mniejszości
narodowej (powstanie Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego
Ukraińców).
Rozdział V .•Przemiany stosunkó\\ narodowościowych" obcjmujący okres 1960-1989 - chyba zbyt ..rozciągnięty" w czasie. to różnorodna problematyka grup etnicznych i etnograficznych.
składających się na ówczesne woje\\ództwo olsztyilskie. Poruszony jest problem ..ma/ej stabiliza-

�339
cji" i tworzenia siO;wio;zi mio;dzy różnorodm\ ludnością To również okres prawie calkowitego
zaniku grupy Mazurskiej. W podrozdziale ..Dylematy świadomości narodowej" znalazl się problem Niemców c1nicznych (na omawianym lerenie byla to grupa bardzo nicliczna) i ich tożsamości oraz ich świadomość tak jak przeksl:lalcenic świadomości polskiej Warmiaków i Mazurów.
Tu leż znalazło siC;omówienie lożsamości innych g.rup. takich jak Starowiercy, Cyganie, Ukraińcy. Białorusini i Żydzi.
Ostatni - VI rozdział pracy. dotyczy okresu po zmianach ustrojowych w Polsce, a więc i po
zmianie polityki nowych przecież wladz w stosunku do mniejszości narodowych, osadników,
szczególnie Kresowiaków. Warmiaków i Mazurów. Autor podkreślił tu ich podmiotowość
w opcjach t07.samościowych.
W jednym I. kOlicO\vych podrozdzialów A. Sakson stawia pytanie: ..Czy istnieją jeszcze Mazurzy i Warmiacy')" .lesl lo pytanie zasadne w czasie powstawania licznych niemieckich towarzyslw mniejszościowych (w lym podrozdziale jesl też szczegółowe ich omówicnie i formy zorg.anizowania. i funkcjonowania). ))0 towarzyslw tych zglasz&lt;~i,\się licznie Warmiacy i Mazurzy
nie bydący etnicznymi Niemcami. Powstaje wyraź'nie nowa kategoria ,.Niemców tożsamościowych". Autor ZllTaea uwagy na ciekalI y fakt. że czujący się Niemcami mają swe liczne
(dofinansowywane i wspierane przez Republikę Niemiec) towarzystwa. Nie mają swoich WarmiHcy i Mazurzy czujący się Polakami -- czyżby wtopili się zupełnie w polską społeczność? Przeczyć temu może nIkt - o czym pisze autor tej pracy w podsumowaniu - że wszystkie współczesne
badania. szczególnie wśród ludności warmińskiej. wskazują na renesans kategorii tożsamości
regionalnej. Opcja brzmi: ..Wanniak··. Czy ma to. jak niegdyś_ pomóc w uniknięciu opcji: PolaklNiemiec? To pytanie wymaga dalszych badali. ale jest to reOeksja piszącego tę recenzję.
Relacjonowany podrozdział maj'lcy dać odpowieM o istnieniu grupy Mazurzy, Warmiacy
z,'1wiera bardzo dużo ciekawych materiałów. takich jak wypowiedzi działaczy towarzystw i sprawozdania z ich działalności. relacje z dyskusji nad tematyką tożsamości. Wydaje się, że mogą one
sIanowić punkI wyjścia do dalszych b&lt;ldarl i opracowall tcj problemalyki.
Całość obszernej pracy oparlajeS\ w głównej mierze na materiałach archiwalnych (Archiwum
Akt Nowych w Warszawie. Archiwum Państwowe \\. Olsztynic, Archiwum Państwowe w Suwałkach) oraz literaturze przedmiotu. prasic lokaln~i, relacjach itp.
Ogromnej wartości pracy nic sposl\b przecenić. Jest ona zgrabną syntezą pozwalającą zrozumieć. czemu dzisiaj. po 55 latach. mamy tak skomplikowany obraz sytuacji ludności i stosunków
ludnościowych na Warmii i Mawrach. Czemu wielu etnicznie polskich Mazurów i Warmiaków
wyjechało jako Niemcy. czemu tcż wielu z nich dziś. szczególnie w odniesieniu do Warmiaków,
których wielu pozostało. opowiada się jako ,.świadomościowi Niemcy", mówiąc: "czuję się
Niemcem". Wyd,~ie siC;. że z bogatych zasobów intilrlnacji i wskazówek bibliograficznych zawartych w pracy b~dzie korzystać w przyszłości wielu badaczy.
Na końcu chcialam podnieść kilka spraw dyskusyjnych nasuwających mi się po wielu latach
zajmowania się również t'l prohlcmatyką.
Po pierwsze hardzo wyraźnie brak mi podkreślenia odrębności Warmii od Mazur. Autor jednym tchem wymienia je łącznie. To prawda. że różnice osłabły w latach po II wojnie światowej.
Ale czy całkiem" .lak różnic przecież kształtowały się losy Mazurów - protestantów - za wyznanie szykanowanych i uważanych z tej racji przez przybyłych 0sadników za Niemców, co powodowało ich liczne wyjazdy prowadzące w 80. latach prawic do zaniku tej grupy. A więc różnica
pierwsza: wyznanic. Katoliccy Warmiacy już w 20-leciu lepiej i liczniej zorganizowani worganizacjach polskich. że wymienię tylko tak ważne jak Związek Polaków w Niemczech i polskie
szkoly mniejszościowe i w latach 1945-1997 nieco inaczej optO\vali, choć i tę grupę dotknęły
represje stalinowskie i dyskryminacje. l dzisiejsi polscy ctnicznie Warmiacy zapisywali się
do niemieckich towarzystw mniejszościowych. Ale o dzisiejszt&lt;i jak i historycznej odrębności
tych obszarów trzeba pamiętać i pisać.
Inna uwaga, to właściwie propozycja. Nie sposób rozumieć współczesnych opcji tożsamościowych bez uwzględnienia poczucia tożsamości tych. którzy wyjechali. Ich faktyczne trwanie

�340
przy opcji tożsamości
n:gionalnej
chyba o czymś świadC/.y. Moje badania nad duh( grupą rodzin
warmińskich.
przeprowadzone
na terenie Niemiec. i rodzin warmiiiskich.
którc odwiedzają
Warmię już po okresie pobytu w Niemczech.
wyraźnie potwierdzają
w ogromnej wi.,:kszości i tożsamość regionalną:
obywatel niemiecki ale Wanniak.
Oczywiścic.
takic badania. jak i wszystkie badania nad ś\\iadomością
\\ymagają
ogromnego
"wyczucia".
gdyż bardzo la1\\O dostać odpO\\'iedż dcklanll\ aną z,amiast t;lktycznego odczucia.
Książkę można polecić \\'szystkim
pracuj.\cym
bądż interesui'lcym
sit; problematyką
stosunków narodowościowych

i tożsamością.

..t nł/a

Polskie

hadania

nad

mniejs::o.\'ciami

k/llwl"OIvvmi.

J. Mucha. /\. Sadowski.
Pogranicze.
Studia Spo!ccznc
sytetu Warszawskiego.
l3ialystok 1997. ss. 160.

l.

II :Flll"lllIC ::aglldlliellia.
6. NunhT Specjalny.

.'-j:y!el"

red. (,. Bobiński.
wyd. Filii Uniwer-

Po długim okresie posuchy w polskich badaniach
problemat:- ki c1nicznej na terenie naszego
kraju2J• od roku 19R9 obsefl\ujemy
lawinowy \\n;cz pr/,yr&lt;l~:t nauko\\)'ch
i popularnych
(niestety.
także paranaukowych)
i książck

łatwo

wystarcz,\jąeym

opraC()\\ ali z\\'i,van)

przeoczyć

rzecz

powodem

do z\\Tócenia

ką W masic opuhlikO\\anych

ch z l;(lemat)

wartościową

odbiegająC&lt;{ od Lilllninujacych

uwagi

czytelnika

.. !.udu"

arlykuló\\

schema(ó\\.

na książkt;

kst

napisaną

to

przez

grupę socjologów
i antropologl)\\
kultury pod redakcj,\ (Jr/egorza
Babillskicgo.
Janusza Muchy
i Andrzeja
Sadowskiego
. .lej autorzy (pral'lljący
IV ośrodkach
naukowych
Białegostoku.
Warszawy. Krakowa.
Lodzi.
Opola
do ,.gabinetu
luster". spojrzeć

i. najliczlliej.
Torunia)
postmlO\\ili
na polsk,( bltun;
narodoll a oczami

odbyć dluższą
wycieczkę
grup mnicjszościowyeh
za-

mieszkujących
nasz kraj.
Cóż w tym oryginalnego')

l.aintcrcso\\&lt;lIli

- mnicjsmść

zamierający

nurt \\ nauce

krylyc::nq.

już

marksistowski

głoszący

konieczność

relacjami
Zachodu.

podobnego

\\it;ksz,ość
/11

podejścia:

I

aliY socjologią

znają

rvlarksisllmska

przecicż

bądź leol"ią

/'({cl)'Aalllą

socjologia

radykalna

była odpowiedzią
na zachodni,( socjologię
lilll:raln;1 patrz'!':'l na stosunki \\ it;ksmść - mnicjszość
przez pryzmat grupy dominui'lccj.
Nicjako na zasadzic \\ahadia
popclnia \\ ie;c bhld uznawania
punktu
widzenia
..dolól\
społecznych"
za bard/ie',j Uprd\\ niony i \\&lt;lrlościO\\y
niż odwrotny.
Autorzy rekomendowanej
tu książki podejmuj;\ \\yprall \~ II świat 11:- obrażeli grup mnicjsmściowych na temat grupy w Polsce dominującej
i wzajemnych
rclacji mi.;d/) nimi z pelną świadomością, iż otrzymają
obraz równic ..skrzywiony".
jak \\idzi&lt;lIlY przez pr:-zmat kultury wi.;kszości.
Jest to dla nich banalnie oczywiste.
Konstatuj,w jednak slusznie dominacie; hadań prowadzonych
z perspektywy
większości
(nic neguj,(c pr/.)' tym ich \\&lt;!r!ości poznawczcj).
\\idz,\ konieczność
uzupełniających
systematycznych
bada"!. pnl\\ad/Onych
z pcrspekl:- \\y przeciwnej.
Przygotowane
przybliży

przez

nich

zainteresowanym

dzynarodowego

badania

mają

przygotO\\ana

Stowarzyszenia

1996 roku

w Utrechcie.

Drugi

Naukowych

programu

.. Kultura

dominująca

w Polsce",

Książka

Badania

bielika

Idei Europcjskirh

realizowany
dominująca
Polskie

S\\'ój \\'ymi'lr

do druku
jest
jako

badclllia

w ramarh
kultura
llod

mi"dzynarodO\\
h,:d'ica

y i krajowy.

(ISSLI).

który

lin&lt;1ns(l\\ancgo
obca.

MniejSl.ości

1I11liu/..•.
::o.iu(/lIli

H Szerzej na ten temat pisalm.in,
A. Posern-Zicliliski, SlwIJu ellllClle
Ich uwarunkowania.
kOl1/eks/)' i /1Ul'/Y... Lud" t. 78. 1995. s. 193-315.
N Czytelnikowi
polskiel11u przedstawila ten nurt następuj'lcI książb:
spoleczna. PWN. Warszawa 1986.

\I'

odbyl
przez

Mię-

się w sierpniu
Komitet

kulturowc

klllllll"OIrl'llli

pu/ski,,}

Pierwszy

V Kongresu

poklosiem

elll%gll

.I. Mucha. SIJc;%gia

Badań
a grupa

jcst zamknię-

po /9-15 roku.
jako

kl)'l)'ka

�341
ciem pienvszego etapu pracy. polegaj'lcego na sprecyzowaniu założcń teoretycznych i warsztatoI\ych - prJ'yhliża jc II' Ilyczcrpuj'lcy sposóh Janusz Mucha - oraz analiz.; stanu badań nad wytypowanymi mniejvościami.
W książce omawiaj'l go badacze. którzy będą zbierali materialy
w danych grupadl. Andr/,ej Sadowski oma\l'ia \\'i.;e badania nad mniejszości'l białoruską. Grzegorz Bahil\ski nad ukraińsk'l. [)anula Ikrlillska i Teresa Soldra-Gwiżdż nad mniejszością niemiecką i ludnością rodl.imą polsko-niemieckiego pogl'anieza (zwłaszcza na Śląsku Opolskim),
Kazimierz Kowalewicz nad kulturą alternatywną Barbara Fatyga nad subkulturami młodzieżowymi. Katarzyna Osillska i Anna Śliwillska nad społecznościami permanentnego ubóstwa.
a Paweł Zal.;cki nad Kościołem rzymskokatolickim jako instytucją i wspólnot'1 Iviernych.
Wytypo\\anie do hadal'] Kościoła rzymskokatolickiego jako grupy mniejszościowej może
si.; wydać zaskakuj'lcc. AUlorzy programu i ksi,\żki uznali jednak. że uprawnia do tego gloszona
w latach dzielli.;ćdziesiąt)'ch II niekt(')rych środo\\iskach katolickich opinia o dyskryminacji
Kościola i spychaniu go na margines życia spolecznego.
Program hada(] i dotychczasowy dorohek ich uczestników pozwa"~ją \\ierzyć. że zgodnie
z założonymi cclami I\nio"l onc znac/.ijcy I\'klad l\' poznanie relacji mi.;dzy kulturą w naszym
kraju dominuj'IC&lt;\ a kulturami mnicjsmściowymi. a lahc poznanic kultury polskiej. Można jednak zadać pytanie: co komu po ksiąi:cc. która dopierll lapo,\iada przystąpienie do tychże badań?
Pożytków widzialhym kilka. Książka prezentuje w sposób krytyczny i usystematyzowany stan
badań nad wyhranymi grupami. Zawiera tei:, sl.czególowy opis jednego z możliwych podejść
badawczych. Jedno i drugie ma wartość nic tylko dla studiuj,]c)'ch nauki o kulturze i początkujących badacz)'. Dodalkollo. wohcc du/ej liczby osób zaimuj'lcyeh się równolegle zbliżoną tematyką często nic wiedz'leych nawet '\zajemnie o sl\'oich badaniach. tak pełna informacja o programie pracy aulorll\\ ksi'lżki pozwoli zaintcresowany m lIal\ i'l'ać \\'spółpracę z nimi, a niektórym
badaczom taki:e unikn,\~ \I~ \\ażania otwartych drzl\ i.
Podcjście hada\\cze autoni\\ ksiąi~i do postawi'll1ych przez nich zaciall jest, co oczywiste.
tylko jednym I. moi.lill~ch. jedn)'m z. upral\nion)'ch. Nic zamierzam przedstawiać wartościującej
opinii na jego temat. \\ ),pO\liadancj I. pOI.~cj i zalożeó teoretycznych (leż przecież tylko jednych
z możliwych). Nic mog.; si.; jednak oprzeć wyrażeniu kilku I\-ąlpliwości dotyczących zaplanowanego dohoru rcspondentll\\ do badaó zbiorowości mniejszościollych.
Janusz Mucha pisze: ..Nic chodzi nam o jakicgnś 1)/'~ccięfI1C?o członka danej mniejszości,
ani o odzwicrcicdlenie jej jakkoh\'iek rozumiancj struktur)'. lecz raczej o takich ludzi. którzy,
w dużej przynajmniej mierl.e. ogniskują w sobie cecil\' charakteryzuj'lce fJ'P idealny danej zbiorowości. W odniesieniu do zbiorow.Qści. c!nicz.nych chodl.ić nam będzie o starszą młodzież.,
ale też doroslych. zasadniczo w szcrok,) rozumianym średnim wieku (25-50 lal). zarówno kobiety
jak i mężczyzn. po mniej I\i.;eej polemic. m~jlepiej z uknńezon'ljakąś szkołą ponadpodstawową.
możliwe. szkołą z j.;zykiem wykladowym danej z.biorowości etnicznej. tylko możliwe. osoby
mówiącc w s\H]im j.;z)'ku etnicznym. l.decydmY&lt;mie uwa7aj'lCC się za czlonków danej etnicznej
zbiorowości. Jcśli s'\ to d/.ialaczc organi/.acji etnicznych. to szczebla lokalncgo" (s. 17).
Nasuwa si.; pytanic. czy r/,eczywiście równomierne uwzględnienie obu pici jest ważniejsze
niż równomicrnc odzl\ icn.:iedlenic inn) ch aspektll\\ struktury spolccznej (z czego zrezygnowano). W oparciu o dośI\iadczenia z pogranicza litewsko-rosyjsko-bialorusko-polskiego
(ale nie tylko) nie do końea szez.;śliwe I\)'daje mi si.; też nadawanie tak szczególnego znaczenia kryterium
języka i szkoly. Bel, wi.;kszego trudu nHlżna spotkać na przykład białoruskich patriotów. ideologów białoruskiego odrodzenia narodowego z trudem mówiących po bialorusku (po szkołach
rosyjskich). polskoj.;zy&lt;;znych katolikól\ o silnej tożsamości bialoruski'Ci (po szkolach polskich),
białoruskojęzycznych chlopów o bardzo mglistej tożsamości kulturowej. itp. Autorzy książki są
jednak tak dośl\iadczonymi badaczami. 7e te spral\'Y muszą być dla nich oczywiste. Mamy tu
najpewniej do czynienia z nieprecyz)jnością tekstu. I\'ynikająeą z konieczności schematycznego
tylko przedstawienia przyj.;tych zalożdl. Uwaga moja kierol\'ana jest więc bardziej w stronę
studentów czytaj'lcych książkę.

�342
Ijeszcze jedno. Osobiście nic rezygnowałbym w takich badaniach z respondentów starszych.
na pewno też nie przywi&lt;lzywalbym do tej grupy wickOllcj znaczenia mniejszcgo niż do starszej
młodzieży wyraźnie pn:ferowanej przez autorów książki·· socjologów. Być może jednak. przywiązany do badarl etnologicznych. w których zwykle siy ceni stars/.ych informatorów. nic w pełni
rozumiem ich podejście. Socjologowie mogą mieć przecież swoje. odmienne racje.
Wojciech O/s:ewski

Ctibor N e c a s. HisIO/Yd.); ka/endćlI'. Dejiny cesk.vch Ramii v datech. Vydavatelstvi Univerzity Palackeho, Olomouc 1997. ss. 123. it.
Znakomity znawca historii Romów (zwłaszcza najnowszej) określił cel publikacji w przedsłowiu, pisząc: .•Nauczanie historii ma (... ) pomagać rozumowemu. uczuci(memu. etycznemu
i estetycznemu rozwojowi studentów. poprzez zapoznawanie z podstawami wiedzy o lokalnych
i narodowych dziejach państwa, społeczellslwa i jego kultury. Główny nacisk kładzie się przy tym
na dzieje polityczne. ekonomiczno-so~jalne i kulturalne czeskiego narodu z drobnymi odniesieniami do przykładów z przeszłości innych narodów żyj'lcych na naszej ziemi. Historia czeskich
Niemców i Żydów na stronach podrc;czników historycznych i w procesie nauczania wzmiankowania jest zaledwie w kilku rozproszonych fragmentach. Dzieje Romów w Czechach. na Morawach i na Śląsku nigdy nie zaistnialy w nauczaniu nawet w łllrlnie najmniejszej wzmianki, tak
dawniej, jak i obecnie. Ma to negatywny wplyw na ksztaltowanie wiedzy historycznej studentów,
którzy zyskują blędne wyobrażenie. iż w czeskiej historii i.adna mniejszość narodowa czy religijna nie odegrała żadnej roli. a i obecnie takie mniejszości do czeskiego społeczeństwa nic należą.
chociażby żyły na naszym terytorium obojętnie odkąd".
Autor układąjąc schemat kalendarium z podziałem na przedl.ialy czasowe zaznacza. iż podziały wynikają nie z ..własnych dziejów dcmograllcznych_ ekonomiczno-socjalnych
czy kulturalnych Romów", lecz raczej z dostępności niekomplctnych materiałów historycznych. wśród
których ważne miejsce zajmują te. które są zapisem postaw. zoarzcll. usl&lt;mooawstwa ksenofobicznego i dyskryminacyjnego.
Kalendarium rozpoczyna rok 1242. pod którym Autor cytuje podawany w wątpliwość przez
niektórych badaczy zapis IVstarej kronice. Warto przytoczyć ealy tcksl C. Nećasa dla zobrazowaniajego metody opracowywania kalendarium:
"Kronika ceskó, którą IV latach 1308-1314 napisał tzw. DalimiL IV rozdziale "O Kartaszach
poganach" notuje. że IV Królestwie Czeskim włóczyło siy pięciuset szpiegów tatarskich. Nosili
wysokie kapelusze. obcisłe spodnie a na nich krótkie kurtki. Prosząc o chleb mówili: ..Kartasz
boh". Ludność ich zatem nazwala Kartasze. SlolVeóski jyzykoll1am:a F. Miklosić uważał cytowane wyrażenie za jeden z naj starszych przykładów języka cygańskiego. który należało przetlumaczyć jako "Bóg uczynił głód". W związku z tym J. Jirecek. pierwszy wydawca IJalil1li/oll'ej kroniki, wysunął tezę. iż Kartasze przypominali swym strojcm oraz językiem Romów. Starsi badacze
hipotezę tę przyjęli. nowsi podchodzą do niej sceptycznie lub ją IVogóle odrzucają--.
Kolejna wzmianka historyczna prezentowana przez C. Nećasa pochodzi z 1399 roku i nic budzi wątpliwości jej związek z Cyganami. gdyż cytuje ona zeznania zloezyńcy zapisane IV,.Ksiydze katowskiej panów z Rużomberku". który w swej handzie mial ..Cygana czarnego, pachołka
Andrzejowego". Być może. zastrzega Autor. chodzi lo o czlowieka ciemnego. niekoniecznie
Cygana. Jednakże wzmianka dowodzi. że ludność miejscowa z Cyganami już się zetknęła. Bezpośrednio o Cyganach mówi jednak dopiero zdanie w jednej z kronik czeskich, gdzie pod rokiem
1416 zapisano "Lata tego włóczyli się po ziemi czeskiej Cyganie i mamili ludzi".

�343
Kalendarium skompletowane prz.:!. Netasa notuje wszelkie odnalezione dokumenty, które
mają związ..:k z C) ganami. oczywiście dokumenty póiniejsze są cytowane selektywnie. Bogato
jest udokum..:ntowany okres nazistowski i - oczywiście - lata ostanie. kiedy rodzą się nowe zjawiska zwiilzane z polityczną ..:mancypacj'l Romów. ruchem narodowym, edukacyjnym, kulturalnym itp.
Adam Bartosz

Joanna T o kar s k a - B a kir. Wv::wo/enie pr::e:: ::mysly. Tybe/w1skie koncepcje soteriologic::ne. Monografie Fundacji na Rzecz Nauki Polskiej. Wrocław 1997. ss. 225, il. 17.
Ksiąj.ka Joanny Tokarskiej-Bakir to próba przedstawienia tybetatlskich zwyczajów religijnych
nazwanych ..wyzlloleniem prza l.I11ysly"lub też inacz..:j naiwnym sensualizmem, będ'lcym przekonaniem. i;;. poprzez kontakt tizy..:zny z rzecz'l świętą można osiągnąć wyzwolenie. Autorka
posiłkuje się II t..:j próbie m..:todologią oryginalną i. jak się Ilydaje. wcią;;. mało znaną na gruncie
polskiej etnografii I antropologii. a mianowici..: hameneutyką
Hansa Georga Gadamera. Metodologia henm:neutyczna zakłada przekład z hadan..:go języka. w oparciu o przenoszenie znaczenia. nic zaś dosłownego brzmienia słów. lrozumieć język jakiejś tradycji, to zrozumieć rzecz,
o którą w niej chodzi. a nic sanlil liJrlnalną postać języka. Istotą takiego ..rozumienia" jest spotka- .
nic z innym. gdzie dąży się do wspólnego języka. przy tym czyni się założenie, iż nie badamy
tylko obcości innego Iloh..:c sichie. ale ohcość nas samych wobec własnej tradycji. Tak sformulowana metodologia mo;;'..: budzić uzasadnione wątpliwości teoretyczne tak dlugo, jak długo
podmiot nic wyr/..:knil: się roszczeń do wiedzy absolutnej i nie podejmie wysiłku porozumienia
poprzez współucz..:stnictll'o w ro/mowi..:. Postulowany IV kn sposób wzór poznania naukowego,
otwiera nowe mojliwości poznawcze tam. gdzie inni badacze uwa;;.ają daną tematykę za wyjaśnioną.
Temat ..llyzllolenia przez zmysly" pojawił się IV Europie wraz z pierwszym przekładem Bardo-/hos-gro/-chell-l1lo (..Wi..:lki..: Wyzwokni..: Przez Słuchanie IV Bardo" znanym szerzej jako
7)'be/wlska l\.I'ięga 7J11orh'CI1) już II 1927 roku. za sprawil przekładu na język angielski dokonanego przez W. Y. Evan\l.-Wentza. Tekst ten w swoim rdzennym kontekście. w kulturze tybetańskiej. jest czytany do USZLI umi..:rając..:j osoby. Jest w nim położony nacisk na niedyskursywną
nature; słuchania. skon..:entrowan'j nic tyle na zrozumieniu tekstu. co na błogosławieństwie płynącym z sam..:go dil\ięku. Podobny charakter mają inn..: praktyki ..wyzwolenia przez zmysły", związane z ludowymi religijnymi wi..:rzeniami i rytuałami. opatrzone częstokroć pogardliwą etykietą
..klepania pacierzy". laliczyć do nich można zarówno religijne zachowania. jak i święte przedmioty im odpowiadając..:. takie jak słuchanie i powtarzanie mantr. okrążanie stup, wpairywanie się
w święte wizerunki. próbol\anie relikllii. wąchanie i dotykanie świętych substancji, którym towarzyszy prz..:konanie. i;;.kontakt ze świętym obiektem może dać praktykującemu nadzi~ię lub nawet
pewność osiągnięcia oświecenia -- glówn..:go celu buddyzmu tybetańskiego.
Zjawiska ..llyzwoknia przez zmysły" nie Sll w buddyzmie tybetallskim niczym marginalnym.
Autorka zgadza się z tezą iż dotyczą najc7.ęści..:j ludowej r..:ligijności. jednakże postuluje odejście
od stereotypowego. charakterystycznego dla etnografii klasycznej. klasyfikowania tych praktyk
jako magii. redukowania ich do OCZylIiSlych i latwo wytłumaczalnych zjawisk. Omawiana praca
jest w swoim założ..:niu polemiką z utmaloną na gnl1H.:ie humanistyki eliadowskiej tezą o podziale praktyki religijnej na łatwiejsz'l -- tę zmyslową drogę do sacrum (mantra, modlitwa, pielgrzymka) i trudni..:jszą oh..:jmującą gnozę. ascezę i jogę. l.udowa religijność i jej praktyki istnieją
także IV europejskiej rcligijnoś..:i. gdzie paradoksalnie. pomimo daleko posuniętego sceptycyzmu
wobec dogmatów religijnych. istnieje szeroki i żywy nurt tradycyjnych form religijności

�344
(np. pielgrzymki
do Lourdes
świętych" kultury masO\\ej.

b'ldź tei ladlOwania

czy Cz&lt;;stochowy).

parardigijne.

swoisty

..kult

Praca ma wyraźną i logicznie uzasadnioną
konstrukci&lt;;. od/ll ierciedlając&lt;1 tok rozumowania
autorki.
która wyznacza
sobic
rolę przl:IHldnika
po lybctalbkich
zwy&lt;:zajach
rdigijnych.
We wprowadzeniu
zostaje przedslawiony
zarys int&lt;:rpretacji omawianego
przl:dmiolu.
konleksl
historyczno
- kuhurowy
oraz strcszezcnie
doktryny
relig.ijnej buddyzmu
tybetańskiego.
Dalsze
rozważania
umieszczają
.. wyzwolenie
przćz. zmysly"' w pos.rcrZllnym
konlćkści..: liIozolicznym

i kulturowym.
Rozdział pierwszy prczcntujc
zarys unill"l~rsalnci idei sotcriuiogiClncj.
za leżącą u podstaw religijności
tybetal1skiq:o
..wY/wolenia
pr/l'/zmysly".
IV tym miejscu

poj&lt;;cie ontologii

archaicznej.

czyli taki.:go

którą można
Wprowadzonc

istnic:nia świata.

IV kt(lrym

przyjąć
zostąje

cechą każ-

dego istnienia (bytu) jćSt nićwiedza o swym istnieniu. I'.a lak przcdstawioml
ontologią lVyst&lt;;pującą w kulturach
archaicznych.
kryjc si&lt;; manił&lt;:slac.ia sacrum II' każdym zjawisku spoil:cznym.
przyrodniczym
i artystycznym.
Drogę do takicgo świata hytóII nic:-samo-świadomych.
doświadcząjących jedynic
bezdyskursywnic.
proponują
na gruncil: tradycji curopc:jskicj
tacy myślicicil:
jak Simon Weil czy Thomas Mcrton. Przytoczmy
slOlla /. ivkrlona: .. Myśl kartczjańska
rozpoczęła się od próby dosięgnięcia
Hoga tak. jakby był on pr/n!miotem.
Kicdy j..:dnak Bóg staje się
przedmiotcm ... umicra. bo Boga jako przcdmiolll
nic da się pomyśil:C.
Wprollad/.cni
zosIajemy
w fundamenl
onlologii
archaiczncj.
jakim j..:st zaka/. uprzcdmiolalliania
rzcCly świętej. Zakaz
tematyzowania

sacrum.

sich. to jest wówczas.
takiego

zakazu.

prawica").

rozumiany jako .. I"ll/winięcie
gdy sam o sobić jako o bycie

zaczerpniętymi

z odpowiedzi

ich doświadczeli.

I. różnych

mistrzóII

kontekstllll-:

czy też z prozy Stanisława

cała tybetal1ska

soteriologia.

l.

Iliblii

(..Niech

który spdnia się all
zostaj..: przykładami

nic wic lewica.

si, Dei hezpośrednio

zcn. uchylających

co czyni

zwerbalizowania

swo-

Vince"za.

Warto się zastanowić.
co kryje się za poi~ciem
Określone jest ono jako ..stan poza cicrpicnicm".
jest

I.asady istnicnia bytu.
nic II ic". zobrazollany

wskal.llj'lc.

..wYZIlolenie"
II kontekście omawianej pracy.
nirwana. do którcj osiągni&lt;;cia ukierunkowana

:i.C rozpoznanie

1&lt;:go stanu

dokonuje

siy II' samym

sobie. wc własncj odwiecznej
naWrze. Praktyki .. 1I·YZ\lolenia przcz zmysły" dzialaj'l bez żadnej
teorii i trudno a świadectwo
potllienlzai'lec
1\·lzwol..:nie osi'lgni,;lc w len spos(lh. ponadto istnieje
wyraina niechęć do zapis) wania tego rodzaju .. prz.eżyć graniClnych"
oraz anallilhdyzm
wi~kszości praktykujących.
Pomimo tych trudności. alllorce udaje się udokumcnlować
swoją teorię szercgiem metalor WSkazujących
na osiągnięcic
lIyzlloicnia.
zaczc.rpniętych
I. tradycji buddyjskiej
i uzupełniając
którzy
gii".

ją relacjami

..dążyli

Dalsza

doświadczt.:li

do zniszczenia

część pracy

skupiona

p rzcd s lilii icicli lachodu.
S'lto ci nicliczni.
ja" i do nanlll/in II jcdno,;tce .. najpralld/.iwszcj
reli-

mislycz.nych

trywialnego

jest na dwóc:h z sześci li /Jll)slllll.

lIyróżnionych

klasyfikacji:
słuchu i wzroku (pozostałe
to myśl albo \\spomnienic.
działy 4 i 5 są poświ&lt;;cone ich soteriologicznym
kor.:latol"l1. śl-li';lemu

w tybetańskiej

dotyk. smak i w~ch).
obrazOIIi i językowi.

Roz-

Autorka w swoich rozważaniach
kladzie nacisk na istllici'lcą tcndencję do zaniedbywania
treściowej strony slOlla czy napisu. na rzecz jcgo rormy i odd/.ia/y\\ania.
I. reguły wlaściwą kulturom archaicznym.

o dominującym

przekazie

lIsln:-'I1l. Od\\olując

się do przystosollanego

do etno-

graficznego
kontekstu
potrzeb rozróżnienia
.ięzyko/Jlall&lt;::'.ego
na lemal (to. o czym si~ mówi)
i remat (to. co siy mówi) prezcnluje specyłiClnc
użycie ,cl\ ięty l:h tekstów oraz świętych rzeczy.
Charaktcrystyczny
temat tekstu
ten tekst

dla buddyzmu

tybetańskiego

(to. o ezym jest teksl).

lub wizerunck

jcst).

Taka

u:iylek sprawia.

ile remal (materialność
postami

przy\l'oiaJ]f,

tekstu.

:i.C inh:resuj'ley
substancja

.ićst II rozdziale

slaje się nie tyle

wizerunku.
7. dotyczącym

to. czym
teorii

i praktyki symbolu żywego. Buddyjska mniszka. zajmując si&lt;; ligurq Tary (żeliski Budda). o której
mówi się. że powstała
samoistnic
w Parping. IV północnym
epalu. równocześnie
praktykuje
wyzwolenie
przez widzenie (posąg Tary) i przez słyszenie (n:cytacja mantry Tary). Oddajmy głos
autorce: ,.[mniszkal
niczego nie rOZI\aża. nie analizuje ż,.dnych ś\\iętych
tekstów. Klepie swoje
pacierze i kręci młynkiem modlitewnym.
Być moż..: praktykuje też pradaksinę.
okrążanie świętego

�345
mIeJsca. Poza tym ofiarowujc posągowi wod,,: i jedzenie. kadzidla, lampki maślane i kwiaty.
Bardziej przypomina obłąkaną niż kaplankę. Takich niepiśmiennych strażników świętych miejsc
można spotkać na całym świecic (... ). Święte księgi leżą na stosie gdzieś za ołtarzem, nigdy
nie używane, lecz zawsze obecne. Ważne s&lt;tjako rzecz. nic jako teksf'.
Po przeprowadzeniu analizy stosowanych praktyk religijnych. autorka powraca do poziomu
porównawczego etnologii religii. kOllcząc na głębszej i bardziej szczegółowej interpretacji. Wnioski końcowe obejmują konstatacje na temat kryteriów prawdziwości języka i obrazu dla Tybetańczyków. Wszechświat ..po tybetańsku" jest rządzony przez tzw. współzależne powstawanie, gdzie
wszystko jest uzmmane za wytwór przyczyn i warunk{)\\ ... Nie-sztuczność", "samoistność",
..przynależność do sacrum". to słowa-klucze. swoista esencja teorii wyzwolenia przez zmysły,
które umożliwiąją dostęp do innego. prawdziwego świata. jakim jest oświecenie (nirwana).
Praca w całości konsekwentnie opiera się na teorii. metodzie i spójnym systemie eksplikacji
opartym na metodologii hermeneutycznej Hansa Georga Gadamera. Autorka nie rości pretensji
ani do poszukiwania genezy. ani do religioznawczej typologizacji omawianych zjawisk, odrzuca
również metody strukturalizmu. dowodnlc. iż nie można zrozumieć "obcości" redukując ją
do uniwersalnych zasad analogii i wymiany. Joanna Tokarska-Bakir. zgodnie z hermeneutyczną
filozofią. prowadzi dialog. w którym ..rozmawiąją" ze sobą odmienne tradycje duchowe, przez co
autorka dąży do uchwycenia sensu tybetańskich sakraliów. Rozumienie tekstów, to otwarcie się
na świat. który one objawi&lt;~ią. Hermencutyka jawi się w tym przypadku jako pomocne narzędzie,
umożliwiąjące rozszerzenie własnej świadomości. poznanie siebie i równoczesne samookreślenie
się badacza. który rozważa pewne - nieobojętne mu continuum duchowe.
Autorce udało się utrzymać równoważne proporcje porządku racjonalnego i mitycznego
w swoich rozważaniach, dzięki czemu dzieło to nabrało charakteru wielowymiarowego, można je
więc odczytywać na różne sposoby. Należy podkreślić oryginalna perspektywę badawczą i rezygnację z nadużyć pewnych. powtarząjących się w pracach z tej dziedziny, konstrukcji etnograficznych. takich jak opozycja kultura niska - kultura wysoka. dążenie do nieujawniania swego
osobistego stosunku. Ilość materialów źródłowych. ich niezmierna rozpiętość tematyczna oraz
umiejętne wykorzystanie wzbudzaj&lt;l podziw. Praca Joanny Tokarskiej-Bakir Wyzwolenie przez
:::mysly sytuuje się na pograniczu różnych dziedzin: etnologii. tcorii literatury i sztuki, filozofii
i religioznawstwa. Bez wątpienia jest to cenny wkład do zachowania unikatowego dziedzictwa
kultury tybetańskiej. natomiast sposób przedstawienia nam duchowych aspektów tej kultury,
stawia pracę w gronie pozycji wybitnych. Warto nadmienić. że atmosferę, którą tworzy tekst,
dopcłniąją załączone ilustracje. z których wizerunki oświeconych blogosławią wszystkie czujące
(i czytające!) istoty.
Wojciech Choros:::ewski

Randy S m i t h . Crisis Under the Canopy. Drama bąjo 1'1 manto ama:::onico, wyd. Abya Yala, Quito 1996. wyd. 2. ss. 375.
Izolowane grupy indimlskie żyją w kilku krąjach Ameryki Lacińskiej. Nąjwiększym w Amazonii obszarem zamieszkałym przez Indian nic utrzymujących kontaktów ze społecznościami
nicindiańskimi jest dolina Javari w stanic Amazonas. w Brazylii. Żyje tam przynajmniej osiem
izolowanych grup. Oprócz nich także inne grupy indiańskie. jak np. Korubo (Korubu), z którymi
rUNAI - wjdowa agencja ds. Indian - nawiązala pierwsze stałe kontakty w ł996 roku. Grupy
żyjące bez kontaktu ze społecznościami narodowymi oraz te. które utrzymują go dopiero
od niedawna. są szczególnie narażone na wszelkiego rodzaju nadużycia i łamanie przysługujących im praw. Często. nie rozumiejąc społecznych. prawnych i politycznych mechanizmów

�346
w otacząiącym ich społeczeństwie. nie są w stanie stworzyć wlasnych repraentacji. które skutecznie moglyby walczyć o ochronę ich ziem i praw.
Jedną z grup. której część nadal żyje \V izolacji. są Iluaorani - Indianie mieszkający na porośniętych lasem deszczowym obszarach wschodniego Ekwadoru. Swój pierwszy pokojowy kontakt
z nie-Indianami mieli w roku 1958. Od tego czasu głównymi zagrożeniami dla przetf\vania ich
kultury byla działalność grup misyjnych (Letniego Instytutu Lingwistycznego - protestanckiej
fundamentalistycznej
organizacji misyjnej). przedsiębiorstw poszukujących i wydobywających
na ich terytorium ropę naftową a także napływ kolonistów (w tym także Indian Quichua i Shuar.
którzy przez małżeństwa z Ihl80rani czują się upoważnieni do polowań i prowadzenia wyrębu
na obszarach oficjalnie już przynależnych Huaorani). Innym zagrożeniem dla tubylczej kultury.
o którym nie mówiło się dotychczas zbyt często. nie tylko \V odniesieniu do tej grupy. jest turystyka. Według autora książki. którą chciałabym przedstawić. odgrywa ona w tej chwili nąiważniejszą rolę w dekulturacji tej grupy indiańskiej.
Sytuacja Huaorani była przedmiotem krótkich badall terenowych pięcioosobowej grupy polskiej - w tym autorki niniejszego tekstu - w 1991 roku. Byly one poprzedzone krótką wizytą
u wenezuelskich
Panare. którzy pozostają w obszarze zainteresowań polskich etnologów.
Od kilkunastu lat zajmują się nimi Mariusz Kairski i Marek Wolodźko. Nakż.y wspomnieć.
iż poludniowi Panare sąsiadują z Indianami Hoti. z którymi pierwszy kontakt miał miejsce
w 1942 roku (do tego czasu używali oni kamiennych siekier) . .Jednakże kontakty z Hoti. aż do
1969 roku. kiedy to rozpoczęła wśród nich działalność M isja Nowych Plemion. były bardzo
sporadyczne. Polskie badania prowadzone Sil w Eklladorzc także na obszarach andyjskich wśród Indian Otavalo oraz Indian Saraguro. Prowadzi je cztcroosobowy zespól poznańskiego
Instytutu Etnologii i Antropologii Kulturowej UAM pod kierunkiem prof Aleksandra PosernZielińskiego.
Problem dekulturacji Indian Huaorani w wyniku ich coraz CZystszych kontaktów z turystami
oraz propozycja rozwiązania tego problemu są tematem książki Randy Smitha. Autor przygotowywal książkę współpracując z The Amazon Cooperation Treaty oraz Rainl&lt;)rest Information
Centre (RIC). Jest ona częścią szerszego raportu. który byl przygotowywany przez RIC. Randy
Smith. Kanadyjczyk. spędził okolo 15 lat pracuj'1c dla przedsiybiorstw nic m'1jących zbyt wiele
wspólnego ani z antropologią. ani z ochroną środowiska (np. lirmy tclekomunikacyjne). Z jcgo
krótkim życiorysem możemy się zapoznać IV rozdziale ..0 autorzc". Nic dowiadujemy się jednak.
jakie jest wyksztalcenie Smitha. a jedynie. iż pracował Ill.in. z s~slcmami komputcrowymi. prowadzil badania chemiczne oraz medyczne.
Autor nie przedstawia antropologicznej analizy kultury. leCI. raport z aktualnej sytuacji na terenach zamieszkałych przez lIuaorani. Obscrwacje i doświadczcnia I. trwającej dwa lata pracy
wśród Indian. a także prowadzone w tym czasie wywiady z turystami. ich prze\\odnikami. misjonarzami i innymi osobami zaangażowanymi w organizowanie turystyki. bądź będącymi jej przeciwnikami, staly się podstawą do napisania tej ksiąiki.
Po przedmowach i informacjach o autorze następuje rozdzial ..Metodologia i cele". gdzie
czytamy. iż autor przygotowując publikację posłużył siy kwestionariuszami (pytania. 7. którymi
możemy zapoznać się w ..Apendiksach". zadał m.in. I00 turystom i 2&lt;) przewodnikom turystycznym), własnymi doświadczeniami oraz literaturą. i z którego dowiadujemy siy w związku z tym.
oczywiście. nie o metodologii. lecz o przyjętych technikach badawczych. Czytamy też o źródlach
intonmacji. i okazuje się. iż w jednlCi z miejscowości. w klórej Randy Smith prowadził wywiady
z przewodnikami turystycznymi. ()trzymywal groźby - prawdopodobnie śmierci: ..Kilka osób
czuło. że zamierzam zrujnować ich turystyczne interesy i najwyraźniej zamierzali je chronić"
(s. XXI). Jest to dość ciekawa wiadomość naświetlająca tło .•niewinnej" turystyki.
Z bardzo ciekawymi inf&lt;)rmacjami. dotyczącymi izolowanych grup Huaorani. możemy zapoznać się wc "Wstępie do drugiego wydania" i rozdziale III pl. ..Tagaeri". Są one przedstawione
w kontekście działań osób i stron zaangażowanych II' dramat rozgrywaj,\ey się pomiędzy rzekami
Shiripuno i Curaray. Na szczególną uwagę zasluguje opis ambiwalentnej postawy samych Hu-

�347
aorani, z których jcdni chcieliby spacylikować swoich pobratymców, a inni chcą ich chronić
przed niechcianym kontaktem z kimkolwiek spoza ich własnej izolowanej grupy. Ta pierwsza
postawa jest związana z wciąż żywymi w pamięci Indian wspomnieniami o krewnych, zabitych
w endogenicznej wojnic, jaką do niedawna prowadziły ze sobą poszczególne grupy.
W dalszcj części pracy przcdstawiono rozmicszczcnie osicdli Huaorani (w obrębie i poza tzw.
Protektoratem) i ich charakterystyka. Nie udało się autorowi uniknąć zamieszania związanego
z zamiennym stosowaniem (powszechnym na omawianym obszarze) nazw w językach Quichua
i Huaorani. Np. to samo miejsce pojawia się w książce jako Dicaron, Garzacocha i Garza Cocha.
Dopiero w "Apendiksie" można się zorientować. że idzie o tę samą miejscowość. Niejednolitość
pisowni nazw wlasnych jest również mankamentem pracy. Być może drukarską pomyłką jest data
wydalenia Letniego Instytutu Lingwistycznego: dekretem prezydenckim został on nominalnie
usunięty z Ekwadoru w 1982. a nie w 1992 roku. Mimo. iż dekret ten znacznie ograniczył działalność UL na początku lat 90. okolo 40 jcgo członków w dalszym ciągu pracowało nad różnymi
przekładami Biblii w biurach LlL w Quito. Utrzymywali oni również silne związki z nowymi
misjami protestanckimi. które działały wśród Indian. Nazwę stosowaną przez Huaorani wobec
obcych przyjęto się zapisywać w literaturze przedmiotu jako ,.cohuori". Autor pisząc "cowode"
nie wyjaśnia, że chodzi tu o tych samych obcych, których określa słowo "cohuori", a inny zapis
jest możliwy, ponieważ I-!uaorani nic rozróżniają "d" i .f'.
Problem turystyki na terenie Parku Yasuni, Protektoratu i innych miejsc zamieszkałych przez
Huaorani omawiąją dwa następne rozdziały. Przedstawiąją złożony obraz sytuacji i całą gamę
oczekiwań, poglądów i napięć wśród Indian, turystów oraz ich legalnych i nielegalnych przewodników. Podano sporo faktów potwierdzających tezę autora o szkodliwości obecnie uprawianej
turystyki dla zachowania kultury Huaorani.
W rozdziale "Punkty widzenia" na uwagę zaslugują przytoczone tu sprzeczne ze sobą opinie
Rachel Saint. ..Królowej Toiiapare". W pozostałej części książki Randy Smith wydaje się traktować poglądy tej byłcj czlonkini Letniego Instytutu Lingwistycznego z dużą wyrozumialością.
Misjonarze z LlL pierwsi nawiązali pokojowy kontakt z I-Iuaorani po śmierci pięciu północnoamerykańskich misjonarzy w 1956 roku. Zginęli oni podejmując próbę nawiązania kontaktu
z Indianami nad rzeką Curaray. Jednym z zabitych był brat R. Saint. która kontynuowała jego
działalność. W 1958 roku członkom LI L udało się założyć misję na terytorium Huaorani.
Omawiąjąc ,.Turystykę i inne grupy indiaóskie" autor ogranicza się do kilku przykładów turystyki. bądź jej braku na terenach indiańskich. Niestety. niewiele z nich wynika. Opisując sytuację
Indian Yanomami w Brazylii pisze. iż tam turystyka nie istnieje. Pozwolenia wydawane są pod
ścislą kontrolą a jedyna osoba. o której słyszaL iż odwiedziła tych Indian. zrobiła to nielegalnie.
Nie wspomina ani slowem o tym. że podobny sposób "odwiedzin" stosuje około 45 000 poszukiwaczy złota znajdująccgo się na obszarze zamieszkałym przez 9000 brazylijskich Yanomami.
W czasie pisania książki liczba górników była o kilka tysięcy mniejsza, lecz sytuacja równie
dramatyczna.
Najciekawszą cl.ęścią książki (oprócz rozdziałów o Tagaeri. i Taromenga) są trzy końcowe
rozdziały omawiające propozycję rozwiązania problemu z korzyścią dla Huaorani. Jest nią ekotul)'styka. Jej wprowadzenie mialoby m.in.: ograniczyć obszar, po którym poruszaliby się turyści,
wyłączając z niego wioski Iluaorani (miejscem spotkwl turystów i Indian byłoby "Centrum Kulturalne Huaorani" usytuowane na obrzeżach ich ziem). wyeliminować działalność nielegalnych
przewodników, korzyści linansowe płynące z turystyki rozłożyć równomiernie na wszystkich
członków grupy. W jednej z trzech strcl: wyodrębnionych przez projekt, turystyka byłaby całkowicie zakazana. Koncepcja \\prowadzenia ekoturystyki na terytorium I-Iuaorani wydąje się być
pomysłem godnym uwagi. szczególnie ii. uwzględnia charakter kultury, dla której została opracowana, chociai.by kłopoty Iluaorani z podpouądkowaniem
się nawet własnej organizacji, związane z systemem wartości. na którego czele są niezależność osobista i absolutna równość współmieszkańców.

�348
Na uwagę zasługują również kopie dokumentów. listów i raportów zamieszczone w •.Apendiksach'", a szczególnie raport napisany przez Jonathana Millera i Erica Taylora (obydwąj z RIC)
z wytyczania w terenie granic terytorium Huaorani, w którym aktywnie uczestniczyli Indianie.
Publikacja zawiera dwie wen~je językowe - angielską i hiszpańską. Jest to jej dużą zaletą. Zauważyłam jednak. porównując jedynie wYI)\\kowo obydwie wersje. nieśeislości lub po prostu
błędy w tłumaezeniu. Na przykład na stronie 113 dowiadujemy si.; z wersji hiszpańskiej. iż każdego, kto podróżując pieszo lub w powietrzu przekroczy skrzyżowane włóeznie. czeka śmierć.
W wersji angielskiej mowa jest jedynie o podróżujących pieszo (być może Monsenor Labaca
i siostra Ines Arango - biskup. kapucyn i towarzysząca mu siostra zakonna. którzy zginęli podczas próby nawiązania kontaktu w lipcu 1987 - przed wylądowaniem w osiedlu Tagaeri przelecieli nad takimi włóczniami?). W innym miejscu hiszpaóskie mini-włócznie i mini-dmuchawki
. zamieniąją się w angielskie łuki i strzały. gdzie indziej Elisabeth Elliot zamienia się z żony pilota
w jego męża.
Pomimo tych błędów, czy niedociągnięć. raczej mało ważnych. jest to z pewnością publikacja
warta uwagi i przeczytania. Autor wpisuje turystykę do schematu wydarzeń determinujących los
grup indiańskich. w którym dotychczas znajdowały się np. kompanie nallOlw czy grupy misyjne.
Temu stosunkowo niedawno zauważonemu problemowi -~turystyce na obszarach zamieszkałyeh
przez tradycyjne wciąż ludy tubylcze - poświęca się ostatnio coraz wi.;cej uwagi. Książka może
być ciekawą lekturą dla osób zainteresowanych antropologią stosowaną. Koncepcja ekoturystyki
daje sposobność pogodzenia ochrony lasów tropikalnych i niezależności finansowej zamieszkujących je Indian, ograniczając znacznie zagrożenia dezintegracji ich kultury. Spełnia tym samym
podstawowe warunki niezbędne dla umożliwienia Iluaorani określenia przez nich samych własnej
przyszłości.
Magdalena Klysińska-Kalll::na

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10312" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10290">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/1118bff7dae87f8deb2a418ef65e537f.pdf</src>
        <authentication>a962e07e83503de12874e046bca86278</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122607">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2220</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122608">
                <text>1998</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122609">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:2063</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122610">
                <text>Kronika / LUD 1998 t.82</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122611">
                <text>LUD 1998 t.82, s.349-380</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122612">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122613">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122614">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122615">
                <text>Lud, t. 82, 1998

IV. KRONIKA

SPRAWOZDANIE Z DZIALALNOŚCI
ZARZĄDU GŁÓWNEGO POLSKIEGO TOWARZYSTWA LUDOZNAWCZEGO
ZA OKRES OD WRZEŚNIA 1992 DO WRZEŚNIA 1996

Na 68. Walnym Zgromadzeniu Delegatów Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego oW Szamotułach w dniu 18 września 1992 roku, odbyły się wybory do Zarządu Głównego, Głównej
Komisji Rewizyjnej i Sądu Kokżeńskiego.
Do Zarządu Glównego wybrano: Tadeusza Baraniuka. Ewę Bączyńską, Elżbietę Berendt, Janusza Bohdanowicza. Zbigniewa Jasiewicza, Jana I Icidenreicha. Krystynę Kaczko, Zygmunta
Kłodnickiego. Eugeniusza Kłoska. Annę Kwaśniewską. Bronisławę Kopczyńską-Jaworską, Annę
Kowalską-Lewicką. Teresę Lasową, Marię Parnowską. Andrzeja Rataja. Magdalenę Rostworowską. Zbigniewa Torol1skiego. Romana Tubaję, Bernadeltę Turno oraz Jana Cieślaka i Adama
Bartosza - jako zastępców członków Zarządu (iłównego. Z wymienionych osób ukształtowało się
Prezydium Zarządu Głównego w następującym składzie:
Prezes - Zygmunt Kłodnicki.
Wiceprezesi - Roman Tubaia i Anna Kowalska-Lewicka.
Sekretarz Generalny - Magdalena Rostworowska.
Zastępca Sekretarza Generalncgo - Elżbieta Berendt.
Skarbnik - Zbigniew TorolIski,
Zastępca Skarbnika - Janusz Rohdanowicz.
Członek Prezydium Zarządu (iłównego - Teresa Lasowa.
Do Glównej Komisji Rewizyjnej weszły następujące osoby:
Przewodniczący - Jerzy Adamczewski.
Zastępca Przewodnicz'lcego - Irena Wronkowska.
Członkowie - Jan Luczkowski. Wojciech SadO\lski i Irena Soppa. W skład Sądu Koleżeńskiego weszli: Przcwodniczący - Stanislaw Chmielowski. Członkowie - Kazimiera Wołos
i Feliks Czyżewski.
Zarząd Główny, Prezydium Zarządu Głównego. Glówna Komisja Rewizyjna oraz Sąd Koleżeński działały przez caly okres kadencji w nie zmienionym składzie.
W okresie sprawozdawczym odbylo się 25 zebral! Prezydium ZG (nie licząc szeregu spotkań
członków Prezydium we Wrocławiu poświęconych przygotowaniom do obchodów jubileuszu
PTL). Na zehraniach omawiano najbardziej istotne sprawy związane z działalnością Towarzystwa. jak:
- sprawy wydawnicze: typowanie i zatwierdzanie do druku poszczególnych pozycji, kolportaż
wydawnictw. przckazy nieodplatne. ceny poszczególnych wydawnictw, honoraria autorów, starania o dotacje i o pozyskanie sponsorów. praca Rady Wydawniczej itp.;
- sprawy finansowe: związane z wydawnictwami. linansowaniem Redakcji OWOK w Poznaniu i ODilE IV Lodzi. wykorzystywanic dotacji na działalność Towarzystwa. uposażenia pracowników:
- sprawy organizacyjnc: problem clvcntualncgo przyłączenia Pracowni OWOK do Instytutu
Archeologii i Etnologii PAN. podjęcie przez ODilE - na zlecenie MKiS - opracowania kartoteki
.•Ginące zawody" i zmiany trybu zatrudnienia pracowników OOiIE. ewentualnego przejęcia przez
PTL archiwum PAE oraz Zcszytów PAE do sprzedaży wraz z wydawanymi przez PTL
,.Komentarzami·': utworzenia Oddziału PTL w Bielsku-Białej: przyjmowania nowych członków
Towarzystwa;

�350
- omawiano również sprawy związane z przygotowaniami do kolejnych walnych zgromadzeń
delegatów i towarzyszących im sesji naukowych; szczególnie dużo czasu i starań poświęcono
przygotowaniom do jubileuszu stulecia PTL przypadającego na rok 1995, którc obchodzono
we Wrocławiu i we Lwowie; rozważano też propozycję zmiany terminu WZO z września na
czerwiec każdego roku:
- dyskusje dotyczyły też zaktywizowania środowisk młodych etnografów.
Zebrania plenarne Zarządu Głównego odbywały się zawsze w przeddzień walnych zgromadzeń delegatów (23 września 1993 roku w Chorzowie, 29 września 1994 w ł.odzi, 8 września
1995 roku we Wrocławiu i 20 września 1996 roku w Zielonej Górze). Zebrania plenarne
ZG i WZO każdorazowo były łączone z sesjami naukowymi dotyczącymi następujących zagadnień:
- "Źródłowa wartość dorobku O. Kolberga dla współczesnych badań nad kulturą" (Szamotuły, 18-20 września 1992 roku);
- "Kultura regionu w programach i podręcznikach szkolnych" (w Chorzowie);
- "O pożytkach płynących z etnogratii" (w ł.odzi);
- "Przeszłość i teraźnicjszość etnologii polskiej. W stulecic Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego" (we Wrocławiu):
- "Utracone i odzyskane małe ojczyzny" ( w Zielonej Górze).
Sesja naukowa i WZO w Łodzi połączone były z uroczystościami jubileuszowymi prof.
B. Jaworskiej i prof. J. Kucharskicj oraz ze zjazdem absolwentów etnografii Uniwersytetu Lódzkiego, a we Wrocławiu zjubileuszem stulecia naszego Towarzystwa i również ze zjazdem absolwentów etnografii/etnologii Uniwersytetu Wrocławskiego.
Kilkakrotnie spotykała się też Główna Komisja Rewizyjna ( 10 wrzcśnia 1993 roku, 20 maja
i 27 września 1994). przy czym w latach 1994/1995 brała bezpośredni udział w zebraniach Prezydium ZG, natomiast w roku bieżącym oprócz dwukrotnej kontroli dokumentów i spraw finansowych Zarządu Głównego (7-8 czerwca i 26 sierpnia 1996 roku) przeprowadziła też wizytację
w Redakcji OWOK w Poznaniu (21 czerwca 1996).
W okresie od 5 października do 3 listopada 1994 roku kontrole w PTL we Wrocławiu przeprowadziła Najwyższa Izba Kontrołi, a w kwietniu 1995 roku Zakład Ubezpieczeń Społecznych.
Zalecenia pokontrolne były uwzględniane w póżniejszej pracy Zarządu.
W omawianym czasie dokonały się następujące zmiany personalne: w roku 1995 odeszły,
na własne życzenie. dwie osoby z księgowości ZG i jedna sekretarka (wszystkie były już emerytkami), a prz):ięto jedną osobę na stanowisko księgowej i jedną sekretarkę: wszystkie te osoby były
i są zatrudnione w wymiarze 'I, etatu. Również w roku 1995 sekretarz czasopisma ,.Literatura
Ludowa" z y, etatu wróciła na cały etat. Udało się zachować obydwa etaty w ODilE w Lodzi,
do chwili obecnej przetrwał także w całości zespół pracowników DWOK w Poznaniu. Członkowie naszego Towarzystwa (głównie prezes Z. Kłodnieki i B. Jaworska) brali udział w wielu zjazdach, konferencjach. sympo/jach, naradach. których tematem były następujące zagadnienia:
- opracowanie Karty Regionalizmu Polskiego,
- przygotowanie programu kształcenia mlodzieży uwzgl&lt;;dniającego tradycyjną kulturę ludową, folklor, sztukę ludową. kultur\( mniejszości narodowych.
- przygotowanie F;ncyklopedii kllllury \lisi polskiej.
- opracowanie monogralli terytorialnych w ramach programu .,Dziedzictwo kulturowe w regionie".
Naturalną kolt&lt;ją rzeczy było osobiste zaangażowanie pos/.czególnych osób w realizację powyższych zagadnień. B. Jaworska oraz Z. Kłodnicki wes/li do Rady Naukowej Krajowego Domu
Twórczości Ludowej w Lublinie. a Z. Kłodnicki wszedł ponadto do Rady Programowej Centrum
Animacji Kultury w Warszawie. W mąju 1995 roku prof. B. Jaworska przebywała w Pradze na
konferencji UNESCO poświęconej zachowaniu dziedzictwa kulturowego w Europie Środkowej
i Wschodniej. W dniach 25-29 marca 1996 roku Prezes Z. Kłodnicki wziął udział w konterencji

�351
Etnologic::nego atlasu Europy w Trest na Morawach. Na tym sympozjum postanowiono,
że następne, jedenaste sympozjum odbędzie się jesienią 1998 roku we Wrocławiu.
Towarzystwo n&lt;LV.ebylo teL współorganizatorem, wraz z Katedrą Etnologii Uniwersytetu
Wrocławskiego, sesji naukowych:
I. "Śląsk, etniczno-kulturowa wspólnota i różnorodność (Wrocław. 25-27 listopada 1993),
2..• Kultura ludów Australii i Oceanii w procesie przemian politycznych. ekonomicznych
i wierzeniowych" (Wrocław. 25-26 listopada 1994). W organizacji pierwszej z wymienionych
sesji współuczestniczyło Dolnośląskie Towarzystwo Społeczno-Kulturalne.
Rok 1995 upłynąl pod znakiem obchodów stulecia naszego Towarzystwa. W ramach tych obchodów odbyla się sesja naukowa zatytulowana ..Przeszlość i teraźniejszość etnologii polskiej.
W stulecie Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego" (9-11 wrzcśnia 1995 roku). a także zostały
otwarte następujące wystawy:
- ..Sto lal" Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego: Lwów 1895 - Wrocław 1995",
- ..Polskie opisanie świata" - obie wystawy w Muzeum Etnograticznym we Wrocławiu,
- .,Moje widzenie świata - polscy naiwiści" - w MULcum Archeologicznym we Wrocławiu.
Ponadto przygotowano tak/c wystawę zatytułowaną ..Pokucie - ziemia Wincenza", która została otwarta w Bibliok(;C Zakładu Narodowego im. Ossoliilskich dopiero 21 września 1995 roku.
Do wszystkich tych wystaw wydane zostały przewodniki-informatory.
Setna rocznica powstania
PTL stala się też oka/ją do organizowania spotkail. wystaw. sesji i innych imprez w kilku oddziałach PTL w Polsce.
W obrębie Towarzystwa prowadzi działalność Ośrodck Dokumentacji i Informacji Etnogralicznej w l.odzi oraz Redakcja Dziel Wszystkich Oskara Kolberga. W ODilE pod kierunkiem
proC 13. Jaworskiej pracowały przez caly omawiany okres 2 osoby (obecnie na niepelnych etatach). a od maja hr. zespół powiększył sic;:o jedną osobę (również na etacie cząstkowym).
W okresie sprawozdawczym prowadzono prace nad bibliografią etnografii polskiej za lata
ł991-1995. 1986-1990 (druk w tym roku). ł929-1933 (opublikowana IV 1993 roku). 1934-1939
(druk \\i tym roku), Przygotowywano te? bibliografio&lt; selektywną do Biblioteki Nauk Spolecznych
(UNESCO) i Mi&lt;;dzynarodowej Bibliogralii Folkloru: kontynuowano współpracę z Redakcją
DEMOSU; koordynowano pracę nad słownikami słów kluczowych dla potrzeb etnogra1icznych
baz danych: przygotowane zoslaly słowniki z zakresu: kultury materialnej. kultury środowisk
miejskich, medycyny lut1o\\ej, religijności ludowej, plastyki. muzyki instrumentalnej. metodologii, słownik słów kluCZOl\ych do bibliografii etnografii polskiej. Od listopada 1994 r. Ośrodek
pracuje nad hazą danych ..Ginące zawody" dla Ministerstwa Kultury i Sztuki. Prowadzona jest też
stala obsługa kartotek ODilE I'TL.
Dzialalność Redakcji Dziel Wszystkich Oskara Kolberga II' Poznaniu. której Redaktorem Naczelnym jest B. Linelle. jest zagr%na z powodu nieustających. a ostatnio wręcz narastających
trudności tinansowych.
Przy Zarządzie Gl(lIInym PIL działa 20 oddziałów lercno\\}ch: IVGdańsku, Kaliszu, Koszalinie. Krakowie. I.ublinie. Lalicucie. Lodzi. Mszanie Dolnej. Opocznie. Opolu, Poznaniu, Rzeszowie. Szczecinie. na SI&lt;\sku Górnym. w Toruniu. Warszawie. Wrocławiu, Zakopanem, Zamościu i Zielonej GÓrzl'. Ostatnio powstał jeszcze jeden oddział zatwierdzony na wczorajszym posiedzeniu Zarządu C,łólI'nego - w Bielsku-8iałcj. liczący II członków. W ramach niektórych
oddziałów istniej'l koła zaintercSOWaI·l.jak:
- Koło Zainteresowali Kulturą Ormian (w Gdalisku. Krakowie. Wrocławiu i Warszawie),
- Kolo Zainteresowań Ku\lunl Lu7.yezan (Poznal'l. Szczecin. Wrocław. Warszawa., choć
IVWarszawie Kolo Serbolużyczan IVostatnim roku oddzieliło się definitywnie od PTL i L1samodzielniJo się).
- Kolo Zainteresowal'l Kulturą Asyryjską (PoznaJi).
- Koło lłalciarskie (Kraków).
- Kolo Etnografii Miasta (Warszawa).

�352
Trzeba podkreślić, żc są oddziały, które wyróżniąją się dużą aktywnością na przestrzeni wielu
lat; do takich należy szczcgólnie Kraków i Mszana Dolna. Są i takic. o których nic nie wiadomo,
gdyż od lat nie przysyłąją sprawozdań czy informacji o swcj dzialalności; do nich należą oddziały
w Kaliszu, Koszalinie, Rzeszowie. Szczecinie i Zakopanem.
Od września 1992 do września 1996 roku przyjęto 103 osoby (w 1992 roku - 13 osób,
w 1993 - 19, w 1994 - 32, w 1995 - 18 i w 1996 roku - 2 I osób). Po skreśleniu osób, które
zrezygnowały z członkostwa oraz osób zmarłych, Towarzystwo nasze liczy obecnic I 087 osób,
w tym dwóch członków prawnych. 8 zagranicznych honorowych i 5 zwyczajnych ze Słowackiego
Towarzystwa Ludoznawczego w Bratysławie.
(Na wczorąjszym zebraniu ZG przyjęto 19 nowych członków. w tym II osób tworzących nowy oddział w Bielsku-Białej. A zatem stan na dzieó 20 września hl'. - to I 106osóh.)
W okresie sprawozdawczym przyznano czlonkostwo honorowc naszego Towarzystwa następującym osobom:
- prof Dorocie Simonidcs (w Opolu w 1992 roku),
- dr. Piotrowi Świerkowi (w Opolu w 1992 roku),
- Franciszkowi Frączkowi (w Chorzowie w 1993 roku).
- prof. Jadwidze Kucharskiej i mgr. Zdzisławowi Podkańskiemu (w Łodzi w 1994 roku),
- prof. Gerardowi Labudzie i prof Zbignicwowi Jasicwiu.owi (wc Wrocławiu w 1995 roku).
Działalność wydawnicza
W latach 1992 - 1996 ukazaly się następujące publikacje:
Rocznik "Lud": tomy 75 (za rok 1992), 76 (za 1993 rok), 77 (za 1994 rok), 78 (za 1995 rok)
i 79 (za 1995 rok - wersja angielska). Redaktorem naczelnym ,.Ludu" jest Z. Jasiewicz.
Dwumiesięcznik "Literatura Ludowa":
zeszyty L 2, 3, 4-5, 6 za rok 1992 (łączny nakład 3500 egz.);
zeszyty L 2, 3, 4-6 za rok ł 993 (łączny nakład 2 400 cgz.);
zeszyty I, 2, 3, 4-6 za rok 1994 (łączny nakład I 900 CgL);
zeszyty l, 2, 3, 4-5, 6 za rok 1995 (łączny nakład 2 000 egz.);
zeszyty 1,2 za rok 1996 (łączny nakład 800 egL).
Redaktorem naczelnym jest Czesław Hemas. "Literatura Ludowa" w ostatnich latach ukazuje
się bez opóźniell, przy czym niekiedy wychodzi łącznie 2 do 3 zeszytów.
W ramach nowej serii ,.Biblioteka Literatury Ludowej'" również pod redakcją Cz. Hemasa
ukazała się w ostatnim roku książka Daniela Kadłubca Górnic:::)}.~miech. Humor ludowy pogranicza czesko-polskiego.
"Biblioteka Popularna" pod redakcją Anny Kowalski",j-Lewickiej wzhogaciła się o nowy tom:
Ubiory ludowe w Polsce autorstwa Tcresy Karwickiej.
W serii "Prace i Materiały Etnograficzne" pod redakcją Edwarda Pietraszka ukazała się książka Wilhelma Gąja-Piotrowskiego zatytulowana Duchy i demony w wier:::eniach ludowych w okolicach Stalowej Woli, Ro:::wadowa i Tarnobr:::ega.
W ramach "Archiwum Etnograticznego", którego redaktorem naczelnym jest Janusz Kamocki
ukazały się dwie pozycjc: Artura Hlebowicza - Bibliografia etnografii polskiej :::alata 19261933, oraz Witolda Piksy - Spojr:::enie na Tatry popr:::e:::lrieki.
Od kilku lat ukazują się książki w ramach serii .,Bihlioteka Zesłaóca" której redaktorem naczelnym jest Antoni Kuczyóski. Biblioteka ta w swoim pro/ilu uwzględnia literaturę wspomnieniową związaną z dziejami Polaków na Syberii. zawierającą wiele treści etnograticznych oraz
monografie biogratiezne dotyczące postaci wyhitnych badaczy związanych z nurtem zcsłańczoemigracyjnym naszej nauki. W ramach tej serii ukazało się dotychczas 18 pozycji.
Od 1994 roku ukazują się Komentar:::e do Polskiego atlasu etnografic:::nego pod redakcją Janusza Bohdanowicza. Wyszły jut dwie części tomu I. (Rolnictwo i hodowla) oraz tom 2. dotyczący budownictwa.

�353
W ramach najnowszej scrii wydawniczej noszącej tytuł ..Dziedzictwo kulturowe" pod redakcją Zygmunta Klodnickicgo ukazał się w roku bieżącym pierwszy tOIll dotyczący Dolnego Śląska.
Seria ..Lódzkie Studia Etnograticzne" jest organem wydawniczym oddziału PTL w Łodzi.
Po zmarkj .I. Kucharskiej redakcję objęła Grażyna Ewa Karpińska. Seria ta \vydała w ostatnich
latach 4 pozycje: Pracować aby .:'yć autorstwa Grażyny Ewy Karpińskiej. Bronisławy Jaworskiej
i Andrzeja Woźniaka: Pos::ukiwanie to.:'samości kulturowej Kaszubów Jadwigi Kucharskiej;
Kultura {/ ikonosfera Krystyny Piątkowskiej oraz 34 tom tej serii będący pracą zbiorową.
Wydawnictwa Redakcji D7.id Wszystkich Oskara Kolberga - brak danych.
Nie licząc ..Lódzkich Studiów Etnograticznych" oraz kol~inych tomów wychodzących z Redakcji DWOK. hlczna wici kość nakładu wymienionych serii osiągnęła w okresie sprawozdawczym 68909 egzemplarzy. tj. 792 arkusze wydawnicze, przy czym "Łódzkie Studia" i DWOK
osiągnęły 101 arkuszy. co dajc łącznie 893 arkusze wydawnicze. Sprawy wydawnicze prowadzi
Antoni Kuczyński.
Biblioteka Naukowa im. Jana Czekanowskiego
Księgozbiór liczy obecnie 38 116 woluminów. W okresie od września 1992 do września 1996
roku powiększyl siO;o I 973 woluminy. Najwięcej książek wpływa z wymiany wydawnictw. które
Biblioteka prowadzi z 3R instytucjami krajowymi i 160 instytucjami zagranicznymi. Z księgozbioru korzyslali przedc wS/.ystkim pracownicy naukowi i studenci Katedry Etnologii; stałymi
czytelnikami są historycy. archeolodzy, kulturoznawcy. geografowie, tilolodzy z Uniwersytetu
Wrocławskiego oraz pracOIvniey Muzeum Etnograficznego. Co roku do Centralnego Katalogu
Biblioteki Narodowej \\ Wars/awie wysyłany jest wykaz czasopism zagranicznych, które wpływają do Biblioteki 1''1'1. we Wrocławiu. Bibliotekę prowadzi mgr Jadwiga Klodnicka.
Archiwum Naukowe
W ostatnich C7l1.,rcchlatach Archiwum powiększyło się o materialy po śp. Andrzeju Gólskim
(dotyczące hudownictwa ludowego Wielkopolski): Jadwiga Pawłowska przekazała dokumentację
m.in. 7. własnych badail terenowych prowadzonych na Dolnym Śląsku; Józef Dzienis przekazał
materiały dotyczące historii Lódlkiego Oddziału PTL.
Zbiory sybirackie. cieszące si.; niesłabnącym zainteresowaniem powiększyly się o kolejne
prace autorskie i liczą obecnie 777 zinwentaryzowanych tek. Z materiałów archiwalnych korzystają (takie w Ii.mnie kserokopii) pracownicy muzeów (Wrocław, Kraków, Rabka., Warszawa,
CJdmlsk). pracownicy Uniwcrsytetu Wrocławskiego i Warszawskiego, badacze-amatorzy i bardzo
licznie slUdenci historii i polonistyki Uniwersytetu Wrocławskiego i Poznańskiego. Archiwum
pnmadzi mgr Paulina Suchecka.
Zarówno Bibliotchljak i Archiwum włączyły się do prac związanych z przygotowaniem wystaw organizowanych w Muzeum Etnograficznym we Wrocławiu z oka~ii stulecia PTL.
Magdalena Rostworowska

SPRA WOZDANIE Z DZIAł.ALNOŚCI
ZARZJ\DU ejLÓWN Fe iO POLSK IEGO TOWARZYSTWA LUDOZNAWCZEGO
ZA OKRES OD WRZEŚNIA 1996 DO WRZEŚNIA 1997
W dniu 20 wrzcśnia 1996 roku na Walnym Zgromadzeniu Delegatów Polskiego Towarzystwa
Ludoznawczego w Zielonej C;órze odbyly się wybory do Zarządu Głównego, Głównej Komisji
Rewizyjnej i S,\du Koleżeilskiego. Do Zarz'ldu Głównego wybrano: Elżbietę Berendt, Janusza
BohdanowiCIa, Alfreda Gaudę. Jana Hcidenreicha (zmarł 27 października 1996 roku), Zbigniewa

�354
Jasiewicza, Krystynę Kaczko, Zygmunta Kłodnickiego, Bronisławę Kopczyńską-Jaworską, Annę
Kwaśniewską Teresę Lasową. Bogusława Linette. Marię Parnowską Andrzeja Ratąja. Magdalenę Rostworowską. Teresę Smolińską, Zbigniewa Torońskiego. Irenę Soppę. Romana Tubąię.
Bernadettę Turno.
Z wymienionych osób ukształtowało się Prezydium Zarządu Głównego w następującym skladzie:
Prezes - Zygmunt Klodnieki.
Wiceprezesi - Bronisława Kopczyńska-Jaworska. Teresa Smolińska.
Sekretarz Generalny - Magdalena Rostworowska. zastępca - Allred Gauda.
Skarbnik - Zbigniew TorOJiski. zastępca - Janusz 130hdanowiez.
W skład Głównej Komi~ii Rewizyjnej weszli: Jerzy Adamczewski. Maria Golubkow, W~iciech Sadowski. Zastępcy członków GKR: Mieczysław Soppa i Irena Wronkowska.
W skład Sądu Koleżeńskiego weszli: Anna Brzozowska-Krajka.
Stanisław Chmielowski,
Aleksandra Tyszkowa.
W miejsce zmarłego w październiku mgr. Jana lłcidenreieha Prezydium Zarządu Glównego
na posiedzeniu w dniu 14 lutego ł997 roku powolało - zgodnie ze statutem Towarzystwa dr Annę Kowalską-Lewicką na zastępcę członka Zarządu GlÓwnego.
W okresie sprawozdawczym odbyło się pięć zebrań Prezydium Zarządu Głównego (7 listopada 1996 roku we Wrocławiu. 6 i 19 grudnia 1996 roku w Poznaniu. 14 lutego 1997 roku
we Wroelawiu i 21 czerwca w Lodzi), jedno zebranie Rady Wydawniczej (7 listopada we Wrocławiu) i jedno zebranie Zarządu Głównego (24 września 1997 roku w Mszanie Dolnej). Główna
Komisja Rewizyjna obradowała trzy razy wc Wrocławiu. Jej członkowie w roku bieżącym
nie uczestniczyli w posiedzeniach Prezydium.
Większość zebrań Prezydium (w tym dwa zebrania w Poznaniu) były w całości poświęcone
sprawom związanym z Redakcją OWaK. Wobec nieustających trudności finansowych i co się
z tym wiąże, zagrożenia bytu Redakcji. podejmowane były liczne i bardzo żmudne starania
(głównie ze strony prof Labudy i prof Klodnickiego), by placówkę tę uratować. Nie udało się
jednak przyłączyć jej ani do Instytutu Kultury przy Ministerstwie Kultury i Sztuki. ani do Instytutu Archeologii i Etnologii PAN. ani do Instytutu Badań Literackich PAN. Pod koniec roku
1996 prof B. Linette zrezygnował ze stanowiska redaktora naczelnego Redakcji OWaK i zastąpił
go na krótko jako pełniący obowiązki dr hab. Wojciech Lysiak. Brak możliwości funkcjonowania
Redakcji zmusił członków Prezydium do rozpatrzenia problemów związanych z likwidacją
tej placówki, a mianowicie:
- rozwiązanie umów o pracę z pracownikami DWOK-u.
- przekazania rękopisów, opracowań powstałych w Pracowni oraz materiałów przygotowanych do kolejnych tomów.
- przeniesienie i likwidacja subskrypcji.
- zabezpieczenie majątku ruchomego (różnego rodzaju sprzętu: szal: maszyn. komputerów
itp.).
- opłacenie zaległych rachunków w drukarni oraz za czynsz. energię elektryczną itp.
Na zebraniu w dniu 14 lutego 1997 roku J. Pałka sekretarz Redakcji. przedstawił 4 warianty
zmiany statusu Redakcji DWOK. a mianowicie:
I. podporządkowanie
Muzeum Rolnictwa w Szreniawie. Przypuszczalnie jednak Muzeum
to nie wyrazi zgody. Dyrekcja nie jest tym zainteresowana. ponieważ Muzeum jest finansowane
przez Ministerstwo Rolnictwa:
2. przejęcie DWOK-u przez Uniwersytet. o czym prof Labuda rozmawiał już wstępnie
z prof. Jurgą rektorem UAM. Nie ma jednak jeszcze co do tego pewności i decyzji:
3. przyłączenie DWOK-u do Biblioteki Kórnickiej. Na złożoną propozycję nie ma jeszcze
odpowiedzi i raczej jest mała nadzieja. by Biblioteka zgodziła się na to:

�355
4. stworzenie nowego organizmu. może pod patronatem wojewody, prezydenta, części poslÓw. ludzi świata nauki: może by było to stowarzyszenie lub fundacja powołana wyłącznie po to,
by opracowywać dzieła Oskara Kolbaga.
Żadnej z tych propozycji nie udało się zrealizować.
Na zebraniu 21 czerwca 1997 roku prot: .Iaw·orska zaproponowała. by na najbliższym ~jeździe PTL wc wrzcśniu br. powołać komisję, która zajęłaby się sprawą likwidacji placówki,
a WZD musiałby podjąć ostateczną decyzję. Ustalono jednak. że chodzi nie o likwidację, a jedynie - z braku środków finansowych - o zawieszenie działalności DWOK i umieszczenie całego
majątku Pracowni w jednej instytucji, aby w sprzyjających okolicznościach można było uruchomić edycję. W tym celu należy do września przeprowadzić inwentaryzację majątku OWaK.
Ostatecznie znaleziono inne rozwiązanie i został utworzony Instytut im. Oskara Kolberga
(zarejestrowany 30 lipca br. przez Sąd Wojewódzki w Poznaniu pod numerem RST 2311).
W skład Zarządu. Komisji Rewizyjnej i Rady Naukowej weszli:
Zarząd:
Prezes Zarządu:
proC dr hab. Wojciech Burszta
pror. dr hab. Zbigniew Jasiewicz
prot: dr hab. Gerard Labuda
proC dr hab . .Ian Stęszewski
proC dr hab . .Jerzy Wisłoeki
dr Maria Kośko
Wiceprezes: mgr .Ian M. Pałka
Komisja Re\\izyina:
Przewodnicząca:
mgr Agata Skrukwa
proC dr hab. Aleksander Posern-Zieliński
dr Ryszard Vorbrich
Rada Naukowa:
Przewodniczący: proC dr hab. Gerard Labuda
Kolejna sprawa omawiana na zebraniach Prezydium to problem przenIesIenia siedziby biblioteki i archiwum oraz n:dakcji \\ydawnict\\" do innego miasta - np. Opola lub Cieszyna. Władze Uniwersytetu Wrocławskiego. do którego należy łokal ząjmowany przez Zarząd Główny,
postanowiły obciążyć PTL kosztami utrzymania lokalu. co jest równe całorocznemu budżetowi
naszego TO\\·arzystwa. Istnieje także projekt przekazania pomieszczeń Instytutowi Historii Sztuki
Uniwersytetu. Na raz.ie udało się nakłonić rektora do odstąpienia od zamiaru pobierania opłat
za lokal jak i przeniesienia do niego Instytutu Historii Sztuki. jednak nie wiadomo najak długo.
Rozpatrywano różne \varianty rozwiązania tego palącego problemu, a mianowicie:
- zwrócenia się do wladz miasta o przydział w innym miejscu lokalu (bezpłatnie),
- zwrócenia się o pomoc do Ossolineum. które przejęło budynki po Armii Radzieckiej.
Ie względu na ich usytuowanie na obrzcżaeh miasta byłoby to jednak uciążliwe dla czytelników
biblioteki.
/. powodu trwałych trudności finansowych został zagrożony również byt Ośrodka Dokumentacji i In\(mnacji Etnogralicznej w Lodzi. Nie udało się dojść do porozumienia z Uniwersytetem
Lódzkim. ani z Instytutem Sztuki Ministerstwa Kultury i Sztuki w sprawie ewentualnego przejęciaODilL
Na posiedzeniu Ogólnopolskiego Przeglądu Dorobku Twórców Ludowych i Popularyzatorów
Kultury I.udowej im. O. Kolberga została przyznana Ośrodkowi nagroda honorowa im. O. Kolberga..za zaslugi dla kultury ludowej" (medal i dyplom).
Sprawy wydawnicze. jak: pozyskiwanie funduszy na wydawnictwa, wysokość nakładu poszczególnych tytułó\\. terminy opracowań do druku. plan wydawniczy na rok 1997. uwzględniający zaległości z roku 1996. a także rozprowadzanie, sprzedaż gotowych wydawnictw - to tematy
omawiane nic tylko na posiedzeniu Rady Wydawniczej. ale i Prezydium.

�356
Jak co roku. na każdym zebraniu Prezydium dużo czasu poś\\'ięcano spra\\ol11 tinansO\\ym.
które warunkują wszystkie dziedziny dzialalności naszego Towarzystwa. Nalei.y podkreślić.
że przychody Towarzystwa pochodzą głównie ze sprzedaży wydawnictw. z czego pokrywane są
wydatki takie jak wynagrodzenie redaktora naczelnego. księgowej. magazynierki. koszty rozmów
telefonicznych. korespondencji. zakup materiałów biurowych. papieru itp.
Na zebraniach Prezydium zajmowano się również. spraw,\ organizacji sesji \V Mszanie. której
wstępnego opracowania podjęla się prof. 13. Jaworska. Ze względu na leren. gdzic się odby\\a
WZD. zaproponowała tytuł sesji: ..Między Lachami a góralami". Organizacj,\ sesji i :ljazdu deh:gatów zajął się Oddział w Mszanie Dolnej z Teofilą Latoś na czele.
Przy Zarządzie Glównym PTL działa 21 oddziałów. Najl11lodszym jcst oddzial powstaly
w ubiegłym roku w Bielsku-Białej. liczący liczlonków.
W nicktórych odd/.ialach istniej,\ kola
zainteresowań. W Gdańsku i w Krakowie istnieją Koła Zainteresowań Kulturą Ormian. w Krakowie Klub Hafciarski. a w Opocznie Koło Miłośników Folkloru Opoczyńskiego.
Do 20 września br. zaledwie 6 oddziałów nadesłalo sprawozdania Ie swej rocznej działalności. Jak co roku aktywnością wyróżnia się oddział w Krakowie. Prezydium 1.&lt; i oczekuje. że poszczególne oddziały przedstawią spra\\ozdania na WZD i następnie przekażą je Zarządowi Głównemu. by pozostały w dokumentacji Towarzystwa.
W okresie od września 1996 do września 1997 roku w poczet członków Towarzystwa przyjęto 31 osób. Obecnie liczy ono I 081 członków.
Działalność

wydawnicza

W okresie sprawozdawczym ukazal się kolejny - 80 tom "Ludu" w roku 1996, a następny
za rok 1997 znajduje się w toku opracowania redakcyjnego. Wysziy równici drukiem zeszyty
"Literatury ludowej" 4-6 za rok ł 996 oraz l. 2 i 3 za rok 1997. a pozostałe zesz) ty są w stadium
realizacji edytorskit.:j. Ukazał się też 35 tom .,Łódzkich Studiów Etnogralicznych" zatytułowany
Wobec ku/tury. Prob/emyantropologa.
Zgodnie z zadaniami planowanymi na rok 1996 womawianym okresie sprawozdawczym ukazały sit;: Komentar::e do Polskiego atlasu etnografic::nego
tom 3, R. Vorbrich. Góra/e Atlasu Marokwlskiego - seria "Prace Etnologiczne". Dwa polskie
pamiętniki z Syberii ..- wiek XI 'II i XI '/II - seria .,Biblioteka Zesłańca". Z. Kierska. Kędy Iwzac/Iski step. Dziennik deportowanej - seria ..Biblioteka Zeslar\ca" oraz A. Andrunik. Bibliografia etnografii po/skiej::a lata /93-1-/939 i J. Kościeiska Bibliografia etnografii polskiej ::a lata
1986-1990 - seria "Archiwum Etnograticzne".
Obecnie w trakcie realizacji wydawniczt.:i znąidują się następujące prace: "'omentar::e do Po/skiego at/as1/ etnografic::nego t. 4; ivlięd::y Polską, Bośnią, Bukowiną i Serbią Dusana Drljacy;
Karo/ Bohdanowicz: Szkic portretu badac::a A::ji w opracowaniu Z. Wójcika.
Należy podkreślić. że redaktor A. Kuczyński zadbał o to. hy zestaw tytułów z serii
"Biblioteka Zesłańca" został wręczony Ojcu Sw. w czasie .lego ostatniej pielgrzymki do Polski:
nastąpiło to w legnicy 2 czerwca br.
Do sprawozdania z działalności wydawniczej Pll dołączone jest zestawienie tytułów poszczególnych tomów. zeszytów. jakie ukazały się od 1992 roku. z zaznaczeniem nakładu i stanu
w magazynie na dzień 30 sierpnia 1997 roku.
Działalność wydawniczą prowadzi dr Antoni Kuczyl1ski.
Biblioteka Naukowa im. J. Czekanowskiego
W okresie sprawozdawczym księgozbiór powiększył sit; o 396 woluminów (w tym 83 pozycje
pochodzą z zakupów. 187 z krajowej i zagranicznej wymiany wydawnictw. III z darów
i 16 woluminów to wydawnictwa własne Pll) i liczy obecnie 38513 woluminów. Wymianę
wydawnictw Biblioteka prowadziła z 38 instytucjami krajowymi i 160 instytucjami zagranicznymi. Z księgozbioru korzystali pracownicy naukowi i studenci Katedry Etnologii. Muzeum Etnograf1cznego. Stalymi czytelnikami są też historycy. archeolodzy. kulturoznawcy. filolodzy. re-

�357
daktorz) radia i ll:lelli/ji i inni. W czytelni udostępniono 3 900 woluminów, na zewnątrz czytelnikom indYIIidualnym wypo;,yczono 820 woluminów. Do Centralnego Katalogu Biblioteki Narodowt:j w Warszawie wysiano wykaz czasopism zagranicznych, które wpłynęły do Biblioteki
w 1996 r. Bihliotek.; prowadzi mgr Jadwiga Klodnicka.
Archiwum

Naukowe

W okresie spnll\"Ozdallczym Vi Archiwum powiększył się zbiór wspomnień sybirackich o 42
teki i liczy ohecnie 816 numerów inwentarzowych. Zbiór ten cieszy się nieslabnącym zainteresowaniem. o czym świadczy ilość wypożyczeń: 190 tj. ok. I 200 tck. W oparciu o dwa maszynopisy
pr/ygotOll"ywanc s~l kolejnc publikacje z serii ..Biblioteka Zesłańca". Ze zbiorów Archiwum
korl&gt; stali glóllnie studcnci i pracownicy naukowi Uniwcrsytetu Wrodawskiego i WSI' w Krakowie. Archiwum pnllladzi mgr Paulina Suchecka.
Magdalena Rostworowska

72. WALNE ZGROMADZENIE DELEGATÓW
POLSKIEGO TOWARZYSTWA LUDOZNAWCZEGO,
ZIELONA GÓRA. 20 WRZEŚNIA 1996

72. Walnc Igrolllad/cnic
Dclegatów Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego otworzyła
I. Soppa. Prezes Oddziału PTL \I Zicloncj Górze. witając serdecznie wszystkich zebranych,
w tym gości zagranicznych. Prezes wyrazila nadzieję. że będzie to czas owocnych obrad, przemyśleń oraz wytyczenia drogi dla PTL na dalsze lata. Prezes poinformowała też zebranych o programie tego dnia oraz pr/ckuala informacje organizacyjne.
Następnie poprosiła Z. Kłodnickiego. Prezesa PTL. o zabranie głosu.
Prezes powitał zebranych. II' tym Anatola Omclaniuka. Przewodniczącego Krajowej Rady
Towarzystw Regionalnych i wiceprzewodniczącego
Dolnośląskiego Towarzystwa SpołecznoKulturalnego. Następnie przedstawi! porządek obrad WZD, który zebrani przyjęli jednogłośnie:
- Wybór Przewodniczącego i Sekretarza obrad
- Wspomnienie zmar/yeh członków PTL
- Odczytanic protokółu z poprzedniego. 71. WZD PTL
- Powołanie Komisji Mandatowej. Wnioskowej i Skrutacyjnej
- Spra\\"Ozdani.: S.:kr':larza G.:neralnego
- Sprawozdanie Skarbnika
- Sprawozdanie Ciłówn"i Komi~ji Rewizyjnej
- Sprawozdanie Redakcji Dzieł Wszystkich Oskara Kolberga
- Sprawozdanie Ośrodka Dokumentacji i Informacji Etnograficznej
- Dyskw~ja nad sprawozdaniami i udzielenie absolutorium ustępującemu Zarządowi
- Wystąpienie Komisji Mandatowej
- Wybory
- Sprawozdania oddzialów i sekcji zainteresowań
- Przedstawienie wyników wyborów
- Wystąpienie Komisji Wnioskowej
- Wystąpienie nowego Prezesa PTL
- Zamknięcie obrad

�358
Prezes poprosił o dyscyplinę czasową podczas wystąpi cli zc względu na bogaty porządek obrad.
O przewodniczenie obradom poproszono prof. dr hab. Annę Brzozowską-Krajkę. zaś funkcję
Sekretarza powierzono Alfredowi Gaudzie. Delegaci jednogłośnie zaaprobowali kandydatury.
Przewodnicząca podziękowała za wybór. następnie poprosiła Prezesa o odczytanie informacji
o zmarłych członkach Towarzystwa. Prezes przeprosił. żc z powodu nagromadzenia spraw jedynie wymieni nazwiska kolegów. którzy odeszli. a którzy pozostaną w pamięci członków Towarzystwa. Zmarł i:
Z Oddziału Toruliskiego - Anna Jachnina. wieloletni pracownik Rozgłośni Regionalnej Pol·
skiego Radia w Bydgoszczy. popularyzator kultury ludowej. szczególnie lolkloru muzycznego
i sztuki ludO\v~j.
Z Oddziału Krakowskiego - Tadeusz Korzinek z Koła laintcrcsowat'l Kulturą Ormian oraz
Norbert Lippóczy. Tarnowianin. propagator kultury węgierskicj. kolekcjoner sztuki ludowej.
Z Oddziału Śląskiego - Anna Oczkowska. kierownik Nadwiślar\skicgo Parku Ftnogralicznego.
Z Oddzialu Łódzkiego - Henryk Burzyliski. znany i ceniony artysta ludowy. Księżak i Łowiczanin.
Z Oddzialu w Mszanic Dolnej - Stanisław Ciężadlik. artysta i propagator kultury ludowej.
Zmarłych uczczono minutl! ciszy.
W kolejności porządku obrad protokół z 71. Walnego Zgromadzenia Delegatów odczytała
Maria Niewiadomska-Rudnicka.
Następnie dokonano wyboru komisji:
Do Komisji Mandatowej zgłoszono kandydatury Krystyny Kaczko. Elżbicty Królikowskiej
i Anny Spiss.
Do Komisji Wnioskowej zgłoszono kandydatury Marii Parnowskiej. Małgorzaty GolickiejJabłońskiej. Alicji Malety.
Do Komisji Skrutacyjncj zgłoszono kandydatury .lana Cieślaka. Pauliny Sucheckiej. Marii
Gołubkow.
Po wyrażeniu zgody przez kandydatów delegaci jednogłośnie zaaprohowali skład komisji.
W dalsz~i kolejności porz1ldku ohrad zostaly przcdstawione spramlz.dania Sekrctarza Gcneralnego PTL (odczytała Magdalena Rostworowska). Skarbnika (odczytał I.bigniew Torol\ski)
i Głównej Komisji Rewizyjnej (odczytał Jerzy Adamczewski).
Sprawozdanie z prac Redakcji Dzid Wszystkich Oskara Kolherga odczytal Bogusław Linelte.
zgłaszając jcdnocześnie wniosek o przejście Redakcji DWOI\. z powodów linansowych do innych
struktur. Rozważane jest przejście do Instytutu Badań l.iterackich.
O działalności Ośrodka Dokumentacji i In liJrmacj i Elnogralicznej poinlilrllH)\vala delegatów
Bogusława Kopczyi\ska-Jaworska. Podziękowała pracOl\l1ikom ODilE za prac.,: IV nicslabilnych
warunkach oraz kolegom z terenu za lIspółpracę przy opracollywaniu bazy danych dotyczących
twórców ludowych. Poprosiła też o nadsyłanie not bibliogralicznych prac o małym nakładzie
ukazujących się w \\ ydawnietwach regionalnych. aby zoslały umieszczone w bihliograliach przygotowywanych w Ośrodku.
Sprawozdania zostały jednoglośnie przyj.,:te.
Po odczytaniu sprawozdań Przewodnicząca oddała głos I. Kłodnickiemu. który podziękował
tym wszystkim. z którymi mial zaszcz)'1 \\spółpracolVać - redaktorom serii \\ydawniczych Zbigniewowi JasiewiczolVi. Czesławowi llernasowi. śp. Jadwidze Kucharskiej. Bogusławowi l.inette. Januszowi
Kamockiemu.
l.eszkowi
Dzięglowi.
Bronislawie
Kopczyi\skiej-Jaworskiej
(Kierownikowi ODiłE i za akcję ..Ginące Z3\\ody"). przewodniC/,\cemu CKR Jerzemu Adamczewskiemu. kolegom i koleżankom z ZeJ. praeownikom etatowym I'TI.: \\szyslkim. którzy są
współautorami sukcesów To\\arzyslwa.
Naslępnie głos zabrał Anatol Omelaniuk. gość WID PTI .. który przyhyl. aby pozdrowić
uczestników Zjazdu od regionalistów. Wyraził opinię. że I'lL jesljednym z naj\\ i.,:kszyeh sojusz-

�359
ników regionalistów. Podzit;kowal Zygmuntowi Kłodnickicmu za współpracę przy opracowywaniu Karty Regionalizmu Polskiego i Bronislawie Kopczyńskiej-Jaworskiej
za współpracę z Krajową Radą Towarzystw Regionalnych. zaprosił również na I. Krajowy Kongres Kultury Wsi,
którego rolą ht;dl.ie przyśpieszenie powstania programu rozwoju kultury na wsi. Kongres będzie
ważnym krokiem na rzecz kultury wiejskiej. ochrony zabytków, twórczości ludowej.
W dyskusji Zbigniew Jasiewicz podkreślił osiągnięcia ostatniej kadencji Towarzystwa:
utrzymanie agend. uzyskanie funduszy na działalność. wzmocnienie autorytetu naukowego PTL.
Było to możliwe dzit;ki pracy aktywnych członków Towarl.ystwa. zwłaszcza Zygmunta Kłodnickiego. Zbigniewa Tororiskiego. Jerzego Adamczewskiego. oraz pracowników etatowych z Anną
I.ubańską na ezck.
Wniosek o udzielenie absolutorium ustępującemu Zarządowi Głównemu. zgłoszony przez
przewodniczącego &lt;iKR .I. Adarnczewskiego. zebrani nagrodzili brawami. Po sprawdzeniu kworum odhylo sit; glosowanie. Przy 44 obecnych (na 61) delegatach i 20 osobach z ZG wstrzymujących się od głosu .. 24 głosami udzielono absolutorium ZG.
Przewodnicz'lca Komisji Mandatowej Krystyna Kaczko przedstawiła zebranym nazwiska
kandydatów do władz Tll\\arz)'stwa. rckomendowanyeh przcz ustępujący Zarząd:
do larządu Glówneg,o: L Berendt. .I. Bohdanowic7., M. Fornal, A. Gauda, J. Heidenreich,
Z. Jasiewic7.. K. Kaczko. Z. Kłodnicki, B. Kopczyńska-Jaworska
A. Kowalska-Lewicka,
A. Kwaśniewska. T. Lasowa. B. Linclte. M. Parnowska. A. Ratąi. M. Rostworowska, T. Smolińska. A. Stawarz. I.. TorOliski. R. Tuh,~ja. B. Turno:
do Głównej Komisji Rewil.yjnej: .J. Adamczewski. W. Sadowski:
do Sądu Koleżcliskiego: S. Chmielowski. Z sali padły nazwiska: J. Luczkowski, I. Soppa,
1\. Spiss.
Na tym listę zamknit;to.
Sprawozdanie z działalności oddziałów odczytali przedstawiciele: z Gdańska (E. Gilewska),
Krakowa (A. Spiss). Lodzi (M. Golicka-Jablońska). Mszany Dolnej (l. Kaplan). Opola (K. Lach),
Opoczna (.I. Luczkowski). Poznania (E. Bączyńska). O. Śląskiego (K. Kaczko). Lublina (A. Brzozowska-Krajka). Warszawy (A. Stawarz), Wrocławia (M. Marczyk) i Zielonej Góry (I. Soppa).
Pozostałe oddziały zrezygnowały z publicznych wystąpień i dołączyły sprawozdania do akt.
Następnie Komisja Mandatowa stwierdziła. że liczba obecnych spełnia warunki kworum i zebranie jcst prawomocne. Komisja przedstawiła też regulamin wyborów.
Delegaci olrzymali listy kandydatów do Zarządu Głównego, Komisji Rewizyjnej i Sądu Koleżeńskiego. Komisja Skrutacyjna przeprowadziła wybory.
W trakcie ohliczania glosów przewodnicząca Komisji Wnioskowej zapoznała zgromadzenie
ze zgloszonymi wnioskami:
I. Walne Zgromadzenie zapoznało się z projektem listu do Prezydenta Rzeczypospolitej
w sprawie dotacji na dokończeni&lt;: prac nad edycją ostatnich tomów Dzieł wszystkich Oskara
Kolberga. Projekt listu przedstawił prof. Bogusław Linette. Zebrani wyrazili zgodę na wysłanie
listu w imieniu WZD. List został podpisany przez przcwodniczącą obrad.
2. Następnie Zjazd wyraził zgodę na przeniesienie. w razie potrzeby, Redakcji DWOK do innych struktur na przykład Instytutu Badań Literackich PAN.
3. Przeglosowano też wniosek o powołanie nowej Rady Wydawniczej i wniosek Głównej
Komisji Rewizyjnej o zmiant; polityki wydawniczej PTL.
4. Na wniosek Anny Kowalskiej-Lewickiej uchwalono przyznawanie dyplomów uznania zasłużonym dla Towarzystwa.
5. Nadano dyplom członka honorowego PTL doc. Soni Kovacevicovej ze Słowacji oraz dyplom uznania dr. Wiesławowi Sauterowi. założycielowi i pierwszemu Prezesowi Oddziału
w Zielonej Górze.
6. Walne Zgromadzenie poparlo wniosek proC Zbigniewa Jasiewicza o powołanie przez ZG
PTL Komisji. która przygotowałaby propozycje ewentualnej zmiany nazwy Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego lub zebrała inne opinie na ten temat.

�360
7. Delegaci przegłosowali dwie propozycje związane z organizacją 73. Walnego Zgromadzenia Delegatów PTL. Za propozycją Oddziału z Mszany Dolnej opowiedziało si.,: 25 osób, a za
propozycją Oddziału Warsza\vskiego - 13 osób. W 1997 roku W/,D odh.,:dzie się więc
w Mszanie Dolnej.
Komisja Skrutacyjna prz.:dstawiła wyniki \\yhorów w tajnym głosowaniu. Do Zarządu Glównego Polskiego Towarzystwa Ludoznawcz.:go weszli: Elżhieta Berendt. Janusz Bohdanowicz.
Alfred Gauda. Jan Heidenreich. Zbigniew Jasiewicz. Krystyna Kaczko. Zygmunt Klodnicki.
Bronisława Kopczyńska-Jaworska. Anna Kwaśniewska. Teresa Lasowa. l30gusław l.inette. Maria
Parnowska Andrzej Rataj. Magdalena Rostworowska. Teresa Smolińska, Zbigniew Toroński.
Irena Soppa., Roman Tubaja. 13ernadetla Turno. Zarząd Towarzystwa ukonstytuował się następująco: Prezes - Zygmunt Klodnicki. Wiceprezesi - I3ronislawa Kopczyńska-Jaworska., Teresa
Smolińska, Sekretarz Generalny ~ Magdalena Rostworowska. zastępca - Alfred Gauda. skarbnik
- Zbigniew Toroński. zastępca - Janusz Bohdanowicz. W skład Głównej Komisji Rewizyjnej
weszli: Jerzy Adamczewski. Maria Gołubkow. Wojciech Sadowski. Zast.;pcy członków CKR:
Mieczysław Soppa i Irena Wronkowska. Skład Sądu Koleżcliskiego: Anna Brzozowska-Krajka.
Stanisław Chmielowski. Anna Tyszkowa.
.Haria :Viewiadol1/ska-Rlldnicka

73 WALNE ZGROMADZENIE DEl.FGAT()W
POLSKIEGO TOWARZYSTWA LUDOZNA WCZEGO.
MS1ANA DOLNA. 25 WRZEŚNIA 1997

73. Walne Zgromadzcni.: D.:kgatów Polskiego Towarzystwa l.udoznawczego otworzyła prof
Bronisława Kopczyńska-Jaworska.
wiceprezes PTL. witając scrdecznie zebranych. nast.;pnie
poprosiła przedstawiciela gospodarzy WZD - .lana Kapłona. pn:zcsa Oddziału w Mszanic Dolnej.
który powitał wszystkich IV "malej ojczyźnie" Zagórzan. w miejscu. gdzie dziala! i tworzył Władysław Orkan.
B. Jaworska zaproponowała. hy zebranie zechciał poprowadzić praes PTl. prof Zygmulll
Kłodnicki przy pomocy All"reda Gaudy. zastępcy Sekretarza Generalnego. jako i.: są najlepiej
wprowadzeni w problematykę Towarzystwa. Zebrani przez aklamacj.,: wyrazili z.god.;.
Na wstępie Z. K!odnicki przedstawił WZD propozycję Zarz&lt;ldu Głównego. ahy w 50-lecie
Oddziału w Mszanie Dolnej nadać Janowi Kapłonowi. od 13 lat Prezesowi Oddz.iału. autorowi
opracowania dziejów Oddziału Mszańskiego. godność członka honorowego. Wniosek Zarządu
Głównego WZD przyjęło jednogłośnie.
W dalszej części Prezes przedstawił porządek obrad Zgromadzenia:
I. Powolanie Komisji Wnioskowej
2. Wspomnienie zmarłych członków PTL
3. Wystąpienie prezesa PTL
4. Sprawozdanie Sekretarza Generalnego
5. Sprawozdanie Skarbnika
6. Sprawozdanie Głównej Komisji Rewizyjnej
7. Sprawozdanie ODilE (Ośrodka Dokumentacji i Informacji Etnogralicznej
8. Sprawozdanie Redakcji Dzieł Wszystkich Oskara Kolberga
9. Sprawozdania oddziałów
I O. Dyskw~ia
I. Do Komisji Wnioskowej zaproponowano: mgr. J. Cieślaka. dr. K. Woźniaka. prof Józel"a
Peł"-ę. Zebrani przyjęli skład Komisji przy jednym głosie wstrzymującym si.;.

�361
2. W okresie od ostatniego WZD zmarli:
- z Oddziału Warszawskiego: Liii Maria Judenko-Szwengrub i Stanisław Marciniak z Koła
Łużyczan
- z Oddzialu Poznańskiego: red. Józef Pieprzyk
- z Oddziału w Mszanie Dolnej: Jan Kroczka
- z Oddziału Lubelskiego: Helena Babinicz
- z Oddziału w Zielonej Górze: Wiesław Sauter - zało7.yciel Oddziału
- z Oddziału Gdańskiego Piotr l.eo - przewodniczący Koła Ormian
- z Oddziału Śląskiego: Jan Heidenreich
- z Oddziału Bielsko-Biała: Małgorzata Tamawa
Zebrani uczcili pamięć zmarłych minutą ciszy.
3. W swym wystąpieniu Prezes PTL przedstawił obecną trudną sytuację finansową Towarzystwa. Zarówno Komitet Badań Naukowych jak i Ministerstwo Kultury i Sztuki przekazują dotacje
celowe w wysokości 60-70% potrzeb. Dzięki dotacji na bazę danych "Ginące Zawody" z MKiS
utrzymywał się dotąd Ośrodek Dok.umentacji i Informacji Etnograficznej w Łodzi. Ze strony
Senatu Uniwersytetu Wroclawskiego Towarzystwo otrzymało gwarancję bezpłatnego użytkowania pomieszczeń biblioteki i magazynu wydawnictw oraz biura. Pracownicy Towarzystwa utrzymywani są głównie z dochodów, płynących zc sprzedaży książek - w ten sposób opłacane są
etaty: księgowej, redaktora, sekretarki, magazynierki (pracę bibliotekarek pokrywa KBN).
4. W dalszym porządku obrad sprawozdanie Sekretarza Generalnego odczytała M. Rostworowska. W uzupełnieniu do wystąpicnia Prezes poinformował, że z naj nowszych wydawnictw
Towarzystwa Kronika PlL (o której promocję w oddziałach bardzo prosi) jest do nabycia w cenie
20.00 zł za egzemplarz. zaś książkę Piękno lI:':yteczne c::ypiękno ginące uczestnicy Zgromadzenia
otrzymają bezpłatnie: w materiałach z WZD jako dar od Ministerstwa Kultury i Sztuki.
5. Sprawozdanie Skarbnika wygłosił Zbigniew Toroński.
6. Sprawozdanie Głównej Komisji Rewizyjnej przedstawił Jerzy Adamczewski.
7. Sprawozdanie Ośrodka Dokumentacji i Informacji Etnograficznej odczytała Bronisława
Kopczyńska-Jaworska kierująca Ośrodkiem. W nawiązaniu do sprawozdania Z. Kłodnicki podziękował kierownikowi 13. Jaworskiej oraz pracownikom ODilE Marii NiewiadomskiejRudnickiej i Małgorzacie Wilbik za pracę w tak trudnej sytuacji finansowej (dotacje z KBN
są drastycznie niskie). Pracc nad bazą danych, dzięki którym powstała książka Piękno użyteczne
cy piękno ginące stworzyły większe możliwości uzyskania dotacji również dla PTL,
zaś publikacja wydana w nakładzic 10 tys. egzemplarzy spotkała się z szerokim zainteresowaniem.
8. Z powodu nieobecności przedstawicieli Rcdakcji Dziel Wszystkich Oskara Kolberga, Prezes poinformowal delegatów o przekształceniu Redakcji w Instytut im. Oskara Kolberga (lOK)
i przedstawił projekt umowy PTL i Instytutem z prośbą o uwagi przed ostatecznym jej podpisaniem. B. Jaworska wystąpiła z wnioskiem fórmalnym aby dyskusja nad sprawozdaniami i decyzjami dotyczącymi DWOK nastąpiła przed sprawozdaniami oddziałów. Zebrani wyrazili zgodę
na zmianę porządku obrad.
Dyskusja toczyła się nad niedopatrzeniami w umowie przedstawionej Towarzystwu przez instytut im. O. Kolberga. podpisanej przez prof. Gerarda Labudę, przewodniczącego Rady Naukowej lOK. B. Jaworska zapytałajaka w świetle umowy będzie sytuacja subskrybentów OWaK.
Wojciech Sadowski zadał p}1anie jak będą t~aktowane zobowiązania finansowe powzięte
jeszcze przez Redakcję DWOK w świetle nowej umowy, czy nie należałoby w nil'Cjzawrzeć klauzuli dotyczącej uprzednich zobowi&lt;j7ań i obietnic OWOK. Z. Toroński wyjaśnił. że zobowiązania
zostaną ujęte w bilansie ro/.liczeniowym z DWOK.
Boguslaw Linctte II' swym wystąpicniu poinformował. w jaki sposób funkcjonowała Redakcja
przez 9 lat pełnienia przel niego funkcji Redaktora (w końcu 1996 roku pracownicy nie otrzymywali wynagrodzeń. bezskuteczne były zabiegi o dotacje). B. Linette z goryczą wyznał, iż Wojciech Lysiak. pełniący po nim tę funkcję przez parę miesięcy, w momencie rezygnacji otrzymał

�362
podziękowanie, z nim zaś nawet formalnie nie rozwiązano umowy. Z. Kłodnicki przeprosił byłego Redaktora za powstałe niedopatrzenie przypominając. że podziękował mu osobiście na wspólnym zebraniu Rady Naukowej i Prezydium ZG PTL, kiedy B. Linelle z/ożył rezygnację. W takiej
sytuacji, w związku z rezygnacją 8. Linette ze stanowiska Redaktora DWOK, Ewa fryśPietraszkowa sformulowała wniosek, iż Walne Zgromadzenie Delegatów przyjmuje do wiadomości rezygnację B. Linette w dniu 6.12.1996 r. oraz wyraża mu serdeczne podzic;kowanie za wieloletnią pracę na stanowisku. Redaktora DWOK. Wniosek przyjęto przy jednym głosie wstrzymującym się. W dalszym ciągu przedmiotem dyskusji stał się majątek ruchomy DWOK w postaci
komputerów, los archiwaliów i sytuacja mąjątku także w przypadku gdyby Instytut przestał funkcjonować. W dyskusji udział wzięli: Z. Jasiewicz, Anna Kowalska-Lewicka. Z. Toroński, Andrzej
Ratąj, Alfred Gauda, B. Jaworska, Ewa Fryś-Pietraszkowa. Uznano za konieczne zinwentaryzowanie majątku. co jest wymagane przy podpisywaniu umowy. Spis obejmować ma również dokumentację, jaka powstała w Redakcji DWOK przez 37 lat jej istnienia. Konieczne okazało się
również ustalenie czy wszystkie teki rękopisów O. Kolberga są własnością PTL. czy były złożone
jako depozyt. Z. Kłodnicki zaproponował powołanie komisji opracowującej nowy projekt umowy
mającej na celu ochronę wydania D=ieł ws=ystkich Oskara Kolberga i ochronę interesów PTL.
Do Komisji zaproponował: Z. Torońskiego, W. Sadowskiego (którzy przygotujll protokół zdawczo-odbiorczy), A. Kowalską-Lewicką i A. Ratllja. Wobec przedłużąjącej się dyskusji, przy braku
kompletu dokumentów (rewersów własności archiwaliów; spisu z natury. statutu lOK), B. Jaworska zaproponowała przegłosO\\anie przez WZD wniosku Z. Klodnickiego. Dodala, że powołana
komisja powinna się ząjąć kwestiami własności archiwaliów. już istniejącym dorobkiem DWOK,
pracami będącymi w toku: należy wszystkie materiały zinwentaryzować. zdecydować, które
z nich są depozytem PTL. a które własnością Instytutu. Konieczna jest też konsultacja z prawnikiem dotycząca praw majątkowych. które muszą być jasno i ostatecznie sprecyzowane w umowie.
W głosowaniu nad powołaniem komisji w wyżej wymienionym składzie. 3 osoby wstrzymały się
od głosu. Wniosek B. Jaworskiej. że WID nadaje komisji pełne uprawnienia dotyczące ostatecznego tekstu umowy zostal prz)~jęty przy 4 osobach wstrzymujących siC;od głosu.
9. W punkcie dotyczącym sprawozdań oddziałów A. Rataj wystąpił z formalnym wnioskiem.
aby w wyjątkowej sytuacji tak istotnej dyskusji nad umową z Instytutem im. O. Kolberga, odstąpić od czytania sprawozdań i złożyć je do wglądu u A. Gaudy. Sekretarza WZD. Wniosek zaakceptowano przy 2 głosach wstrzymujących się.
Prezes poinformował zebranych o decyzjach Zarządu Glównego z 25.09.1997 roku o utworzeniu stanowiska dyrektora biura i powierzeniu jego obowiązków mgr Paulinie Sucheckiej
(pracującej także nadal w bibliotece PTL). oraz o zwolnieniu ze stanowiska Redaktora Wydawnictw dr. Antoniego Kuczyńskiego. Poinformował też o uchwaleniu przez 7,(, PTL. by w bieżącej
kadencji funkcję przewodniczącego Rady Wydawniczej PTL pelnił urzędujący prezes Towarzystwa. Przygotowania Regulaminu Rady Wydawniczej PTL i przedstawienia go do dyskusji podjęła się A. Kowalska-Lewicka. Prezes przedstawił też I'.gromadzeniu propozycję Oddzialu Krakowskicgo aby w IOO-lecie powstania Oddziału. 74. WZD odbyło się w Krakowie - wniosek
przyjęto przez aklamację. W związku z utratą przez prot: Dorotę Silllonides dorobku. archiwum
i bibliotcki \II czasie powodzi. Prezes zwrócił się z apelem o pomoc w odtworzeniu jc:j biblioteki.
Poprosił aby listy z ofertami pozycji przesyłać pod adrescm Biura Senatu lub Uniwersytetu Opolskiego. Zwrócił się też do Z. Jasiewicza i B. Jaworskiej z propozycją przygotowania listu
od członków Walnego Zgromadzenia PTL IV Mszanic Dolncj z wyrazami żalu z powodu utraty
dorobku i z gratulacjami 7. powodu ponownego wybrania prof. D. Simonides na Senatora RP.
W wystąpieniu Komisji Wnioskowej Jan Cieślak poinli.JrITIowai.że poza wnioskiem o nadanie
godności członka honorowego PTL Janowi Kapłonowi inne nic wpłyn.;/y.
Na zakończenie obrad Praes podziękował pracownikom i członkom Prczydium oraz wszystkim zebranym delegatom za współpracę.
Maria NiewiadollJska-Rudnicka

�363
14. MI~[)ZYNAR()DOWY
KONGRES NAUK ANTROPOLOGICZNYCH
I ETNOLOGICZNYCH ..WIEK XXI WIEKIEM ANTROPOLOG l!"',
WILLIAMSBURG. USA, 26 LIPCA - I SIERPNIA 1998
MiędzynarodoWI:: Kongresy Nauk Antropologicznych i Etnologicznych (ICAES) organizowane są przez Międzynarodową Unię Nauk Antropologicznych i Etnologicznych (IUAES) co pięć
lal. Historia Kongresów sięga roku 1934. kiedy to odhył się pierwszy Kongres Nauk Antropologicznych i Ftnologicznych w Londynie. Międzynarodowa Unia Nauk Antropologicznych, organizacja o najszerszym ohecnie zakresie oddziaływania, zrzeszająca instytucje naukowe i członków
indywidualnych z ponad 50 krąjów świata. powstała później, dopiero w roku 1948. Od czasu
powolania Unii ohydwic inicjatywy organizacyjne zostały połączone i Prezydent Kongresów
pełnił jednoczcśnic obowiązki Prezydenta Unii. Fonnalne zjednoczenie obydwu organizacji
nastąpi lo jednak w kilkadziesiąt lat po połączeniu, w roku 1968. Ostatni przed Williamsburgiem
Kongres odbył się w Mieście Meksyk (1993). następny zorganizowany zostanie w roku 2003
we Florencji.
Akceptacja Willamshurga jako micjsca Kongresu hyła zasługą prof. Mario D. Zamora, wybranego na prezydenta Unii w Meksyku. Prof M. D. Zamora umiera jednakże w kilka dni
po wyborze (patrz nekrolog w l. 76 .•. Ludu"), a jego obowiązki przejmuje prof. Vonson Sutlive,
także z Williamsburga. Funkcje sekretarza Kongresu i przewodniczącej Rady Programowej pełniła prof Tomoko Ilamada. Instytucją goszczącą Kongres był College ol' William and Mary,
zalożony w roku 1693. druga ze względu na wiek szkoła wyższa w Stanach Zjednoczonych.
Uniwersytet. położony w pobli7.u rzeki James w Wirginii. w bezpośn::dnim sąsiedztwie miejscowości o znaczeniu his:oryeznym. Jamestown i Yorktown. jest znanym ośrodkicm antropologicznym. Miejscowy Instytut Antropologii specjalizuje się między innymi w badaniach społeczeństw
trzeciego świata. przcde wszystkim południowo-wschodniej Azji. oraz w archeologii historycznej.
Na Kongrcs przybyło około 1500 antropologów. etnologów i przedstawicieli nauk pokrewnych z wielu krajliw świata. Oczekiwano jednakże na przyjazd znacznie liczniejszej grupy uczestników: ograniczenia stworzyły wysokie koszty udzialu w Kongresie, spowodowane między innymi hrakiem wsparcia ze strony rządu Stanów Zjednoczonych.
Obrady otworzył wykład
prof C. Kottaka z Uniwersytetu Michigan ,.Wezwanie dla państwa". wskazujący na ważne zadania organizacji polityczncj. jaką jcst państwo, w zmieniająccj się rzeczywistości spolecznokulturowej współczesncgo świata. Trzy sesje plenarne nazwane zostały .,Historia antropologii"
(przcwodnic/.ący R. L Carneiro) ... Miasto i jego przyszłość" (przewodniczący G. Ansari) oraz
..Rasy i prawa" (przewodniczący V. Sutlive). Dalsze prace Kongresu odbywaly się w ramach
okolo 300 ..warsztatów". sesji w sckcjach oraz dyskusji panelowych. Jedno ze spotkań roboczych
zgromadziło redaktorów czasopism antropologicznych i etnologicznych. dyskutujących pod przewodnictwcm pro[ R. G. Foxa nad takimi sprav/ami. jak kontrola jakości i oryginalności publikowanych artykułów. czasopisma elektroniczne oraz skutki umiędzynarodowienia nauki dla pisarstwa i wydawnictw naukowych. Kongresowi towarzyszyły koncerty. festiwal filmów etnograticznych. wystawy. przcdstawienia teatralnc oraz prezentacje i sprzedaż wydawnictw antropologicznych.
Sesje naukowe w sekcjach. podstawowa forma dyskusji kongresowych. organizowane były
zjedncj strony przcz stałe komisje Unii. których działa obccnie 18. a z drugiej przez indywidualnych hadacz). zgłasz&lt;\jących propozycję tcmatyki scsji i skupiających wokół siebie osoby zainteresowane. Komisje. stwarzające mo7.1iwości wymiany infórmacji także w okresie między kongresami i intcrkongresami Unii. mi.,:dzy innymi poprzcz publikacje. kontakty dwustronne i spotkania
robocze. okazały się w trakcie prac kongresowych efektywnymi organizatorami sesji. Zapewniały
bo\\iem zarówno odpOlvicdni dobór referentów jak i gromadziły szersze zespoły dyskutantów.
Przyjęte przcz organi/atorów cele Kongrcsu obejmowały: refleksje nad oświadczeniami
z ostatnich 100 lat antropologii; analizę zadań stojących przed antropologią w XX! wieku oraz
oceno; możliwości wykor/.yslania antropologii w politycc. edukacji. gospodarce i innych ważnych

�364
dla człowieka dziedzinach. Ten szeroki program tylko w części znalazł odbicie w problematyce
obrad.
Wprowadzeniem do nich były bez wątpienia sesje plenarne. które w zamierzeniach organizatorów miały wskazywać na istotne problemy nauk antropologicznvch u progu przyszłego wieku.
Pierwsza z nich dotyczyła retleksji nad drogą jaką przeszła sama antropologia kulturowa od etapu
ewolucjonistycznych fascynacji do postmodernistycznej retleksji i od zainteresowań skupionych
na egzotycznych ludach do współczesnych dociekań nad formami kultury i życia społecznego
w krajach zachodniej cywilizacji. Ta problematyka historyczna była nic:cjako dobrym wstępem
do drugiej sesji plenarnej poświęconej miastu i jego przyszłości jako ważnemu obiektowi badań
antropologicznych \V naszym i nadchodzącym stuleciu. Zdecydowana większość wygłoszonych
w trakcie tej sesji referatów dotyczyła współczesnych problemów wielkich metropolii oraz sposobów wykorzystania antropologicznych ekspertyz \V administrowaniu miastami i w projektowaniu
ich rozwoju, słusznie wskazując na fakt. iż większość ludzkości. nic wyłączając krajów trzeciego
świata. zamieszkuje obecnie środowisko zurbanizowane. Trzeci wielki temat poruszany w trakcie
sesji plenarnych związany był z kwestią rasy i konceptualizacji tej koncepcji w dzisiejszym dyskursie naukowym. politycznym i potocznym. Referenci za~tana\Viali się nad podstawami biolo·
gicznymi koncepcji rasy oraz nad implikacjami jakie pociąga za sobą używanie tej konstrukcji
klasyfikacyjnej w stosunkach społecznych. edukacji. biznesie. Ze względu na kontrowersyjność
głoszonych poglądów dyskusja wokół tej kwcstii byla niczwykle gor&lt;Wa. bowiem ścicrały się
w niej poglądy "politycznie poprawne" z przekonaniami antropologicznymi rozdzielającymi idee
rasy rozumianej jako ..konstrukt mentalny"' służący do •.Iudowej" klasyfikacji ludzi według widocznych cech tizycznych a koncepcją rasy mającą (lub nie posiadającą) zakorzenienie II' podstawach biologiczno-genetycznych.
Poruszane w trakcie sesji plenarnych wątki pojawiały się oczywiście także w trakcie niezliczonych sympozjów w jakie obfitował Kongres. Niestety nie wszystkie z nich doszly do skutku.
bowiem wielu antropologów nie przybylo do Williamsburga rezygnując z udziału w spotkaniu.
Sprawi/o to uczestnikom sporo kłopotu. bowiem często bezproduktywnie krążyli po uniwersyteckim miasteczku w poszukiwaniu sesji uwidocznionych w programie. które w istocie okazywały
się tylko papierowymi fantomami.
Tematyka szczegółowa Kongresu była bardzo rozproszona i obejmowała w zasadzie niemal
wszystkie specjalności. subdyscypliny i pola badawcze eksplorowane współC/.eśnie przez antropologów. Obok tradycyjnie obecnej na lego rodzaju spotkaniach tematyki z z.akresu antropologii
biologicznej (fizycznej). której nic poświt;camy tu uwagi. antropologia kulturowa (społeczna.
clllologia) prezentowała się niezwykle interesująco umożliwiaj'lc uczestnikom zorientowanie się
w aktualnych tendencjach badawczych i w rozwijających sit; prądach zainteresowań istotnych
dla rozwoju naszej dyscypliny w przyszłym stuleciu.
Bardzo dużo wystąpieil i sympozjów poświęconych było problematyce antropologii etniczności. co w dut.ej mierze bylo odzwierciedleniem żywiołowego rozwoju tej specjalności począwszy od lat 70. Analizowano konflikty etniczne i politykę narodowościową. procesy powstawania
narodów i przejawy dnonacjonalizmu,
poświęcano uwagt; strategiom obieranym przez grupy
mniejszościowe i narodowe w epoce globalizacji. zajmowano si.,: problemami tożsamości. rasy.
etnicznymi granicami i separatyzmami etnicznymi. a także edukacj'l wielokulturową. oraz losem
przesiedleńców i uciekinierów, wreszcie zasadami organizacji etnicznych środowisk imigracyjnych i mechanizmami ich trwania.
Już tradycyjnie silnie reprezentowana była antropologia płci (anThropology a/gender). powstała z antropologii feministycznej. W tych ramach zajmowano sit; rohl dymorlizmu płciowego
w dziejach. pozycją kobiety w dobie globalizacji w różnych kontekstach kulturowych i politycznych, znaczeniem płci w rozwoju krajów trzeciego świata, wreszcie perspektywami badail nad
płcią w kulturze IV przyszłym stuleciu.
Dużo referatów poświęconych było problematyce globalizacji. Zastanawiano si.,: nad rolą antropologii jako nauki o kulturowym zróż.nicowaniu w świecie zunitikowanych wartości i wzorów.

�365
nad możliwościami oddziaływania antropologów na świat polityki i biznesu. wreszcie omawiano
problemy ochrony przyrody i zasobów naturalnych w związku z prawem zamieszkałych tam łudzi
do kontynuowania swego stylu życia w niezniszczonym środowisku.
Ta ostatnia problematyka łączyła się z zagadnieniami antropologii ekologicznej także mocno
reprezentowancj na Kongresie. Sporo czasu w obradach poświęcono na zagadnienia analizy roli
ekosystemów w rozwoju kulturowego zróżnicowania., adaptacji ludów tubylczych do swego
naturalnego środowiska i roli ludowej wiedzy agrotechnicznej w eksploatacji ekosystemów.
W związku ze światowym rozwojem przemysłu turystycznego nowa dziedzina w postaci antropologii turystyki od lat już kilkunastu stąje się coraz silniejsza i widoczna na arenie międzynarodowej. Podobnie było i w Williamsburgu, gdzie tej problematyce poświęcono sporo uwagi,
w tym takim zagadnieniom jak wpływowi turystycznego ruchu n'a zmianę kultury ludów tubylczycII. roli tak zwanej ekoturystyki w 07.ywieniu gospodarczym regionów trzeciego świata, znaczeniu turystyki w kształtowaniu tożsamości etnicznej (narodowej), tak zwanej turystyce sentymentalnej oraz manipulal:jom przeszlością historyczną i archeologiczną dla celów intensyfikacji
turystycznego rUl:hu.
Kolejnym znaczącym i mocno obsadzonym problemem antropologicznych prezentacji i dyskusji byly zagadnienia z zakresu antropologii medycznej. które już od kilku kongresów stale
znąjdują się w l:entrum uwagi. co należy bez wątpienia wiązać ze wzrostem znaczenia medycyny
alternatywn&lt;:.j we współcz&lt;:snym świecie. Wśród poruszanych tematów ząjmowano się tradycyjną
wiedza leczniczą. powiązaniami magii i lecznictwa ludowego, związkami między utrzymaniem
zdrowcj kondycji a j(:&gt;rmamiopieki zdrowotnej w różnych krajach oraz oddziaływaniem odżywiania na stan zdrowia i kondYl:ję biokulturową lokalnych populacji.
Innym bardzo aktualnym tematem współczesnych kongresów antropologicznych jest antropologia prawna. T&lt;: zagadnienia zyskały na aktualności ze względu na ich wagę związaną z etniCLnymi rcwindykal:jami. z problematyką wielokulturowości i z dążeniami do respektowania
lokalnych tradycji pr'l\\'nych. Dlatego też na Kongresie sporo było referatów na temat prawa
ludowcgo (etniczn&lt;:go) i sposobów godzenia go z systemami prawa pozytywnego. Zastanawiano
się nad prawami własności ludów tubylezych wzgl~dem zasobów naturalnych znąjdująeych się
na ich terenie oraz szeroko omawiano różne aspekty tzw. pluralizmu prawnego, to jest takich
sytuacji. IV których z&lt;:względu na wielodniczność niektórych państw czy regionów i konieczność
respektowania \\sp()łwyst.;pujących tam kultur. należy akceptować zasady (do jakiego stopnia.,
to kwestia dyskusji) wynikające z li.lI1kl:jonowania tam różnych. często bardzo odmiennych systemów prawnych.
W związku z tą tematyką należy wspomnieć także o ważnym i do niedawna niemal nieobecnym nurcie zainteresowań alllropologicznych. a mianowicie o antropologii dziedzictwa kulturowego. która zd,~ie si.; dziś zasl~pować dawną specjalność znaną jako muzealnictwo etnograficzne.
Współczesna antropologia tej orientacji to dziedzina zajmująca się nic tylko sposobami wystawienniczymi. gromad/,&lt;:niem obiektów dla muzeów i ich opracowywaniem. ale specjalność, która
przede wszystkim sIara si" kon&lt;:entrować na problemach ochrony dziedzictwa kulturowego różnych etnosów i spll!ccz,ności. uznając prawa tychże grup do swobodnego dysponowania swoim
majątkiem (artystycz.nym. intelektualnym. sakralnym). Dlatego też referaty związane z tym nurtem dotyezyly takil:h kw&lt;:stii jak roli tubylczych antropologów w tworzeniu autochtonicinych
centrów kulturowych chroni'lcy&lt;:h zabytki przeszłości. jak ochrony miejsc świętych przed ich
dewastacją. jak praw ludó\\' tubylczych do tzw. repatriacji obiektów muzealnych (czyli ich zwrotu
pierwotnym \\łaśeicielom) uznanych za sakralne lub szczególnie ccnne dla zachowania tożsamości grupy i wzmocni&lt;:nia j&lt;:j durny etnicznej.
Obok ty&lt;:hnaj&lt;:z.;ściej wysto;:pujący&lt;:hnurtów obecne na Kongresie były także i inne pola badawcze. zarówno t&lt;: bard/.i&lt;:j /,akorzenione w tradycji dotychczasowYl:h studiów, jak i te, zwiastujące now&lt;:obszary zainteresowań. Trudno tu byłoby wymienić wszystkie te tematy. ale na kilka
z nich chcidibyśmy j&lt;:szC/.&lt;:z\\Tócić uwag.;. Jcśli chodzi o pierwszy wyżej wymieniony aspekt,
nalci.aloby wspomnieć o studiach nad nomadyzmem i ludami pasterskimi. nad antropologią po-

�366
żywienia (tym razem zajmowano się przede wszystkim piciem i napojami), antropologią dziecka,
architektury, antropologią symboliczną. antropologią wizualną związaną z nowymi technikami
dokumentacji życia społecznego i kultury. wreszcie o studiach etnohistorycznych i etnoreligioznawczych (tu jak zwykle dominowa/a problematyka szamanizmu). Wśród specjalności szybko
zyskujących popularność wymienić należałoby przede wszystkim antropologi~ AIDS oraz studia
nad starzeniem się i starością (anthrop%gy
ofaging). co jest w rzeczy samej świadectwem zrozumienia przez antropologów wagi współczesnych problemów związanych z procesem starzenia
się społeczeństw zachodnich i pojawianiem się nowych zagrożeri epidemicznych.
Odmiennym zagadnieniem jest aspekt geograficzny Konferencji. zarówno biorący pod uwagę
skład uczestników jak i poruszaną tematykę. Choć Kongres odbywał się na amerykańskim kontynencie to ani nie dominO\vali na nim antropologowie ze Stanów Zjednocl.Onych. ani lcż problematyka amerykanistyczna nic zaznaczyła się na nim niczym szczcgólnym. Niewiele mówiono
o współczesnej kulturze amerykańskiego społeczeństwa ( tym coraz częścit:j zajmują się w USA
specjaliści od popu/ar cu/lure sludies ), a tematyka indiańska. choć tu i ówdzie pojawiała się
incydentalnie. to by/a rozproszona po najróżniejszych tematycznie sesjach. pcłniąc tam rolę raczej
ilustracyjną dla prezentacji bardziej ogólnych zagadnień. Jednym z nielicznych wyjątków było
spotkanie antropologów ze stanową (stanu Wirginia) reprezentacją wodzów kilku lokalnych
plemion, cełcm przedstawienia dziejów i aktualnego stanu społeczności .,Pierwszych Amerykanów" Uak się ich teraz olicjalnie nazywa) na ziemiach nąjwcześniej kolonizowanych przez Europejczyków. Również zagadnienia latynoamerykanistyczne pojawiały się w tematyce obrad nader
rzadko. co związane było przede wszystkim z nikłym udziałem antropologów z pobliskiego Meksyku i pozostałych krajów Ameryki Laciriskiej. Mimo sporego uczestnictwa antropologów europejskich problemy antropologii Europy. szczególnie zagadnienia współczesnych przemian także
zepchnięte były na dalszy plan i rozproszone pośród nąjrozmaitszych
tematycznie sesji
(przeważnie poświęconych kwestiom etnicznym). Kilka większych sympozjów dotyczyło antropologii Afryki i szans jej rozwoju z udziałem nowego pokolenia tubylczych badaczy. Natomiast
problematyka azjatycka zdecydowanie dominowa/a na Kongresie. podobnie jak i udział antropologów z tego kontynentu rwcał się wyraźnie w oczy. Duże delegacje z Chin. Indii i krajów arabskich, wspomagane amerykariskimi i europejskimi badaczami tych regionów. zadbały o dobrą
prezentację wyników badań prowadzonych
na Bliskim Wschodzie. w Azji Poludniowej
i na Dalekim Wschodzie. Jednocześnie sympozja te umożliwily ukazanie dorobku bardzo licznych i silnych azjatyckich ośrodków lokalnych. które mniej lub bardzicj udanie starają się dziś
łączyć własne, narodowe podejścia z interpretacją antropologiczną zapośredniczoną z myśli zachodniej. Można tylko w tym kontekście mieć nadzi~jł,:. iż przyszly kongrcs wc Florencji zostanie
w podobny sposób wykorzystany przez europejskich badaczy, którzy wówczas hędą mieli szcze·
gólną sposobność przedstawienia swych osiągnięć.
Udział polskich uczestników w Kongresie w Williamsburgu był \\ięcej niż skromny. podobnie jak i delegatów z innych krajów byłego "obozu" (wyjąwszy Rosję i Rumunił,:). I lak z Uniwersytetu Warszawskiego przybyła prof. Ewa Nowicka wraz z dwójk,\ swych młodych współpracowników. Zaprezentowali oni wyniki swych badań nad tożsamością niewielkich grup etnicznych
zamieszkałych tereny byłego ZSRR. Okazją ku temu było sympozjum prowadzone przez prof.
Nowicką na temat małych narodów i ich szans przetrwania w dobie globalizacji. Z kolei prof
Yiolctta Krawczyk-Wasilewska z Uniwersytetu Lódzkiego przedstawiła wyniki swych folklorystycznych badań nad środowiskiem ludzi zarażonych wirusem lilY. w!&lt;\czająe się w ten sposób
do debaty prowadzonej w ramach specjalistycznej sesji na temat antropologii AIDS. Prof. Zbigniew Jasiewicz i Aleksander Posern-Zieliński.(obaj z Uniwersytetu im. A. Mickiewicza w Poznaniu) reprezentujący w Williamsburgu Komitet Nauk Etnologicznych PAN, uczestniczyli
IV sesjach poświęconych
..stosunkom interetnicznym" i przcdstawili na nich wyniki swych badań
nad tożsamością Polaków zamieszkałych tereny byłego ZSRR i nad nowymi procesami elnicznymi zachodzącymi obecnic IV środowisku indiańskim w Ekwadorze. Nic ulega wąlpliwości. iż tak
skromna reprezentacja nic mogła przedstawić na tym nąjważnicjszym I()rum antropologicznym

�367
świata ani wszystkich istotnych osiągnięć polskiej etnologii, ani też nie miała możliwości ukazania jej wspólczesnego znacznego zróżnicowania tematycznego i interpretacyjnego.
Wartym podkn.:ślenia polskim wkładem w prace Kongresu było przygotowanie, wzorem lat
poprzednich. pracy zespołowej zawierającej kilkadziesiąt artykułów etnologów i antropologów
polskich. Tom dedykowany Kongresowi, zatytułowany Ethnology and Anthropology at the Time
of Transformation. Po/and at the I -Itl1 Congress of the International Union of Anthropological
and Ethnological Sciences. Lódź 1998. zredagowany przez dr prof K. Kalinowską i dr prof.
D. Markowską. wzbudził dute zainteresowanie uczestników.
Oddzielny nurt prac kongresowych stanowiły posiedzenia organizacyjne Unii. Sprawom organizacyjnym poś\vięcone zostaly dwa zebrania Rady Stalej oraz Zgromadzenie Ogólne. Przedmiotem obrad byl wybór miejsc następnego Kongresu i kolejnych Interkongresów. propozycje
zmian w statucie oraz elekcja nowych wladz Unii. Ważną zmianą. przyjętą przez Radę Stałą Unii,
jest możliwość wyboru Prezydenta Unii nie spośród członków delega&lt;.:ji narodowej krąju,
w którym ma się odbyć następny Kongres, lecz także spośród innych osób rekomendowanych
przez Komitet Wykonawczy Unii. W ten sposób podkreślono znaczenie innych zadań Prezydenta,
oprócz organizowania kolejnego Kongresu. Prezydentem został wybrany prof. Eric Sunderland
z Wielkiej Brytanii. dotychC/asowy wieloletni Sckretarz Generalny Unii. natomiast na stanowisko
Sekretarza (jeneralnego powołano prof. Petera N. M. Nasa z Iłoiandii.
Kongres zamkn;!,:ty /Osta! wystąpieniami prof V. Sutlive. ustępującego Prezydenta, oraz prof
E.. Sunderlanda. Prezydenta nowo powołanego. Uczestnikom Kongres dostarczył szerokiego
przeglądu pra&lt;.:pro\\adzonyeh wspókześnie w najważniejszych ośrodka&lt;.:h antropologicznych,
możliwoś&lt;.:ikontaktów i za&lt;.:hętydo myślenia o zadaniach antropologii w XXI wieku.
Zbigniew Jasiewic::, Aleksander Posem-Zieliński

6. KONFERENCJA MIĘDZYNARODOWEGO
STOWARZYSZENIA
ET OWCIII I FOl.Kl.ORU ..ROOrS A D RITUALS: MANAGI G ETHNICITY",
AMSTERDAM. 20-25 KWIETNIA 1998
Międzynarodowe StO\\arzyszenie Etnologii i Folkloru (SIEF). gromadzące etnologów i folklorystów zainteresowanych Europą. wielce zasłużyło się w tworzeniu możliwości kontaktów
dla bada&lt;.:zyeuropejskich. również z Europy Środkowej i Wschodniej. i ich integracji. Powstało
IV roku 1964 \V Atenach jako kontynuacja Commission
Internationale des Arts et Traditions Populaires (CIAP) i hylo organizatorem ważnych konferencji w Pary tu (1971), Suzdalu (1982),
Zuri&lt;.:hu(1957). Ikrgen (1990) i Wiedniu (1994), w który&lt;.:h zawsze uczestniczyli etnologowie
i folkloryści z Polski.
Gospodarzem konf'creneji w Amsterdamic był Instytut 1'. J. Mecrtensa Królewskiej Holenderskiej Akad&lt;.:mii Sztuk i Nauk oraz Holenderskie Centrum Kultury Popularnej przy współpracy
Skansenu w Arnhem oraz Królewskiego Bclgijskiego Komitetu Folkloru. Na czele Komitetu
Organizacyjnego sIal dr II. W. Roodenburg a obowiązki sekretarza pełnił dr T. Dekker, obydwaj
z Instytutu Meertensa. Ohrady odhywały si.,:w budynku Królewskiego Instytutu i Muzeum Tropikalnego.
Program obejl1lo\\al 12 wykładów plenarnych oraz pra&lt;.:ew 30 scsjach w ramach oddzielnych
sekcji. Konferencja w Amsterdamic. podobnie jak poprzednia w Wiedniu, koncentrowała się na
sprawach etniczności. uznanych za niezmiernie istotne nie tylko dla Europy Środkowej
i Ws&lt;.:hodniejale również innych jej obszarów. Zajęcie się ctnicznością wskazuje na zbliżenie się
zainteresowań etnologów do przedmiotu badań antropologów i historyków. zresztą uczestniczących w konferencji.

�368
Obrady dotyczyły takich zagadnień jak rola etnologii narodowych w konstruowaniu etniczności, miejsce etniczności w pracach muzealnych, relacja mie,:dzy etnicznością a narodowością
i regionalizmem. imigranci w Europie i ich ojczyzny. symbole i rytuały i ich związki z etnicznością, wyznaczniki etniczności: język. pożywienie. strój. muzyka i tanicc. wreszcic inne aspekty
etniczności.
m.in. stereotypizacja.
hybrydyzacja,
przemoc. Interesującc było wystąpienie
prof. A. D. Smitha znakomitego historyka etniczności, na temat roli religii w utrzymaniu i odradzania się społeczności etnicznych; uwagi prof. J. Boissevaina dotyczące ,.ukrywanych" rytuałów
mieszkańców regionów turystycznych. usiłujących podtrzymać tożsamość etniczną zagrożoną
napływem turystów a także referat dr. R. Johlera analizującego współczesnc uroczystości związanc z .,tworzeniem" tożsamości europejskiej. Szereg prezentacji dotyczyło konlliktów etnicznych
na Bałkanach, przy czym w wystąpieniach większości etnologów z tego terenu zabrakło głębszej
refleksji ukierunkowanej ku postawom i zachowaniom własnej grupy.
Uczestników z Polski na konferencji w Amsterdamie nic było wielu. W swoich referatach
mówili oni o budowaniu na nowo lokalizmu w Cieszyńskiem przy pomocy prób intensyfikacji
obrzędowości (prof. M. Kempny). roli etnologii polskiej w formowaniu tożsamości narodowej
Polaków (dr W. Olszewski) oraz zmianach w stosunkach między wysiedlonymi niegdyś Niemcami i ich potomkami a obecnymi polskimi mieszkańcami ziem zachodnich w wyniku nawiązania
osobistych kontaktów (prof. Z. Jasiewicz). Interesujące akcenty polskie znalazły się także
w wystąpieniach referentów z innych krajów: prof T. Hofera. który wskazywał na Lwów jako
miasto o tradycjach wieloetnicznych oraz dr M. Janowski. analizującej rolę wieczerzy wigilijnej
w zachowaniu i ksztaltowaniu się etniczności wśród Polaków w Wielkiej Brytanii i... Kalebitów
z Sarawaku.
Porządek obrad Walnego Zgromadzenia członków SIEf-u. odbywającego się w dniach konferencji, objął sprawozdania z działalności władz Stowarzyszenia. propozycje zmian w statucie.
wybory władz a także ustalenie tematyki następnej konferencji. Nowy statut m.in. uporządkował
sprawę członkostwa, określając wysokość składki rocznej na ) 5 USD oraz wprowadził obowiązek
organizowania kongresów co najmniej raz na trzy lata. Na Prezydenta Stowarzyszenia wybrano
ponownie prof. K. Kostlina (Austria). Vice-prezydentami
zostali prof. R. Bendix (USA)
i dr H. Roodenburg (Holandia). natomiast obowiązki Sekretarza Generalnego nadal będzie pełnić
prof. P. NiedermUller (Niemcy). Tematyka następnej konferencji będzie dotyczyć przemian społeczno-kulturowych w Europie.
Interesującym uzupełnienicm konterencji były odwiedziny w Skansenie w Arnhem. Zwiedzającym, podzielonym na zespoly zgodne z zainteresowaniami. umożliwiono szczegółowe zapoznanie się z najważniejszymi kierunkami pracy muzealnej: dokumentacją, studiami nad dawnym
budownictwem i farmami. kolekcją strojów regionalnych. ogrodem botanicznym, I()rmami komunikacji i sposobami ekspozycji. W przerwach obrad w Amsterdamie można było zobaczyć eksponowaną w Muzeum Tropikalnym bardzo interesującą wystawi; dotyczącą szamanizmu .,Z Syberii
do przcstrzeni cybernetycznej".
opartą na unikatowych eksponatach z muzeów rosyjskich.
ajednocześnie przedstawiającą c1ementy szamańskie w innych niż syberyjskie kulturach.
Konferencja IV Amsterdamie. która zgromadzi la ponad 200 etnologów. 1()lklorystów i przedstawicieli dyscyplin pokrewnych z Europy i Stanów Zjednoczonych. pozwoliła na poznanie problematyki obecnie prowadzonych badań z zakresu etnologii europejskiej. "Antropologizacji"
etnologii będą towarzyszyć. na co wskazywały dyskusje, powroty do niektórych tradycyinych
zaintercsowań, m.in. kulturą matcrialną lub kulturami regionalnymi i środowiskowymi, korzystające z nowych przemyśleń i doświadczeń. Etnologowie poiscy. od dawna już uczestniczący
w konferencjach SIEF-u i próbujący zintensyfikować
współprace,: z tym Stowarzyszeniem
(por. np. tegoroczne seminarium Grupy Roboczej ds. Etnokarlogralii SIEF-u. zorganizowane
w Cieszynie przez prot: Z. Kłodnickiego). winni zapewni~ sobie szcrszy udział w pracach tak
ważnej europejskiej organizacji.
/.hiRniew Jasiewic::

�369
Mlr;DZYNARODOWA KONFERENCJA ..KULTURA W PRZESTRZENI",
CIESZYN. 21-23 PAŹDZIERNIKA 1998
W dniach 21-23 października 1998 roku obyła się w Cieszynie międzynarodowa konferencja
z cyklu ..Etnologia i antropologia kulturowa a badanie kultur regionalnych i regionalizmu
w społeczeństwach nowoczesnych" na temat "Kultura w przestrzeni". Współorganizatorami
konferencji byli: Zakład Etnologii w Instytucie Nauk Społecznych i Nauk o Kulturze Uniwersytetu Śląskiego Filii w Cieszynie. Pracownia Atlasu Etnograficznego w Instytucie Archeologii
i Etnologii Polskiej Akademii Nauk we Wrocławiu, International European Ethnocartographic
Working Group w Bonn.
Obrady uroczyście otworzył Prorektor Uniwersytetu Śląskiego prof. dr hab. Alojzy Kopoczek. a ze strony Mi&lt;;dzynarodowej Europejskiej Komisji Etnokartograficznej uczestników powitał jej przewodniCl.ący proC dr l-łeinrich L. Cox. Wprowadzenia do konferencji dokonała prof. dr
hab. Irena Rukowska-F1oreńska \\skazując na wagę podjętej problematyki, jej złożoność i możliwości interpretacyjne.
W sesji plenarnej wygłoszono trzy referaty. Prezes Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego
prof. dr hab. Zygmunt Klodnicki (Zakład Etnologii, Instytut Nauk Spolecznych i Nauk o Kulturze. Uniwersytet Śląski Filia w Cieszynie) mówił o zastosowaniu metody etnograficznej w badaniach nad genezą kultury tradycyjnej. Dr hab. Halina Rusek (Zakład Etnologii, Instytut Nauk
Społecznych i Nauk o Kultum:. Uniwersytet Śląski Filia w Cieszynie) w swych rozważaniach
teoretycznych dokonała socjologicznej analizy problemu wielokulturowości w przestrzeni pogranicza narodowego i etnicznego. Ks. dr Józef Budniak (Zakład Etnologii, Instytut Nauk Społecznych i Nauk o Kulturze. Uniwersytet Śląski Filia w Cieszynie) przedstawił rolę ekumenizmu
w przestrzeni religijnej Śląska Cieszyńskiego.
Organizatorzy. z powodu pogłębiającej się specjalizacji w zakresie prac badawczych w naukach o kulturze i możliwości wypracowania konstruktywnych ustaleń teoretycznych i metodologicznych. postanowili dalsze obrady i dyskw~ie prowadzić w trzech sekcjach problemowych.
Sekcja pien\sza I.ajmowała się metodą etnogeograticzną
w etnologii europejskiej. Goście
ze Slowacji. zwlaszCl.a PhDr. Sona Kovaćevicova (Ustav etnologie SA V. Bratislava) i PhDr.
Rastislava Stoi ićna (lJstav etnologie SA V. Bratisłava) pokazały. w jaki sposób można dokonywać
studiów porównawczych poszczególnych atlasów etnograficznych. We wnioskach podkreślały,
że na mapach obejmujących Czechy, Morawy, Słowację i Węgry widać wyraźnie, że granice
kulturowe zupełnie nic pokrywają się z granicami etnicznymi i politycznymi. Prof. dr Balazs
Borsos (Neprajzi Kutato Csoport. Magyar Tudomanyos Akademia, Budapest, Węgry) ukazał
możliwości
wykorzystania
komputera
przy wyodrębnianiu
regionówetnokulturowych.
PhDr. Mojmir Benza «(Jstav etnologie SA V. Bratislava. Słowacja) na przykładzie obuwia i ubioru
ludowego pokazał specyfikę tradycyjnej kultury słowackiej. Z kolei prof. dr Alexander Fenton
(European Ethnological Research Centre. Edinburgh, Szkocja) zaprezentował historię badań
etnokartograticznych
w Europie. a dr Bernd Schone (Institut tUr Sachsische Geschichte
und Volkskunde. Drezno. Niemcy) scharakteryzował prace kartograficzne Adama Ziirnera. O
zmienności zasięgów kulturO\\"ych i dynamice zjawisk kulturowych na przykładzie budownictwa
ludowego mówił PhDr. Jifi Langer (Roznov pod Radhostem, Czechy).
Przedmiotem rel'eratu PhDr. Josefa Vafeka (lJstav pro etnografii a folkloristiku, Praha, Czechy) były szopki bożonarodzeniowe
na pograniczu Czech i krąjów niemieckich. Natomiast
prof. dr Gabor l3arna (I.ehrsluhl fUr Volkskunde, Univcrsitat Szeged, Węgry) przedstawił
w swoim wystąpićniu na mapach z obszaru Węgier zasięgi występowania zwyczajów ludowych.
Próbą ukazania relacji zachodzących pomiędzy etnografią a ludzką świadomością była wypowiedź, prof. dr. .Iurjcna van der Kooi (Nedersaksisch Institul. lJniversiliit Groningen, Holandia),
zaś PhDr. Józscl' Liszka (t-:tnologicke centrum. Komarno, Słowacja) opisał kulturę ludową węgierskiej mniejszości \V Słowacji. Na uwagę zasługuje też opracowanie dr. Mieczysława Trojana
(Katedra I·:lnologii. Uniwersytet Wrocławski) o przestrzeni kulturowej szwedzkiej wyspy Olandii.

�370
Przedmiotem zainteresowań sekcji drugiej była miejska i wiejska przestrzeń kulturowa.
Prof dr hab. Anna Brzozowska-Krajka (Instytut Filologii Polskiej. UMCS. Lublin) na przykładzie fenomenu góralszczyzny w Stanach Zjednoczonych Ameryki omówiła przestrzenie tradycji
miejskich mniejszości etnicznych w centrum metropolii chicagowskiej. Ciekawej antropologicznej analizy przestrzeni micjskiej Wrocławia dokonali dr Mirosław Marczyk i mgr Konrad Górny
(Katedra Etnologii. Uniwersytet Wrocławski). Z kolei przestrzeń miejska Lodzi była przedmiotem
zainteresowań dr Ewy G. Karpińskiej i prof. dr hab. Bronisławy Kopczyńskiej-Jaworskiej
(Katedra Etnologii. Uniwersy1e1 Lódzki). Pierwsza zaprezenl&lt;mala opis analityczny idei przestrzeni granicznej jaką jest brama miejskiej kamienicy. Druga prelcgcntka ukazała związki zachodzące pomiędzy spolecznością ewangelików łódzkich a przestrzcni'l materialną i społeczną tego
miasta. Tematem wystąpienia prof dr hab. Marii Pulinowej (Zakład Dydaktyki Geografii. INOZ.
Uniwcrsytet Śląski) byly formy działań edukacyjnych mających na celu kształtowanic tożsamości
kulturowej młodzieży w przestrzcni Zagłębia Dąbrowskiego. Natomiast dr Dariusz Rott (Instytut
Nauk o Literaturze Polskiej. Uniwersytet Śląski) odtworzyl przestrzeń kulturową. pośród której
poruszali się mieszkańcy Leszna w latach 1628-1656. Autor ten skupił się zwłaszcza na różnorodnych wrażeniach wizualnych wywoływanych przez ową przestrzeń. Intercsujący rekrat wygłosiła prof. dr hab. Irena Bukowska-Floreńska (Zakład Etnologii. Instytut Nauk Społecznych
i Nauk o Kulturze. Uniwersytet Śląski Filia w Cieszynic). klóra zanalizowala z perspektywy
antropologicznej ciągłość i zmianę w przestrzeni kulturowcj domu rodzinnego \V tradycyjnych
rodzinach górnośląskich. Prof. dr hab. Ryszard Kantor (Zakład Etnologii. Instytut Nauk Społecznych i Nauk o Kulturzc. Uniwersytet Śląski Filia w Cieszynie) zaproponował rozważania
nad rolą. jaką w rcaliach systemu totalitarnego pełni wielkomicjska przestrzeń publiczna. Przestrzeń ta. poprzez odgórnie narzuconą ..szatę ideologiczną". ma przcdc wszystkim indoktrynować
a nie jak w systemach demokratycznych - informować. Próbą określcnia odrębności kulturowej
regionu lubuskiego było opracowanie dr Barbary Kołodziejskiej (Muzeum Etnogra!icznc \V Zielonej Górze). Z kolei dr Izabela Bukraba-Rylska (Instytut Rozwoju Wsi i Rolnictwa PAN, Warszawa) przedstawiła wyniki badań nad świadomością i kompetencją kulturową młodzieży
w wybranych gminach Białowieży. Antropologiczny wymiar przestrzcni mlyna był przedmiotem
ostatniego referatu wygłoszonego w tej sekcji przez dr. Jerzego Adamezewskiego (Muzeum Etnogratlczne w Toruniu).
Trzecia grupa problemowa skupi/a się nad wzajemnymi relacjami zachodzącymi między przestrzenią a tradycją i tożsamością. l tak: dr Przemysław Piekarski (Instytut Religioznawstwa. Uniwersytet Jagielloński) mówił o wizji przestrzeni świata w kulturze indyjskiej. dr Elżbieta Orłowska (Insty1ut Geogratii. Uniwersytet Wrocławski) starała się wyznaczyć współczesny zasi.,:g geograficzny kultury arabsko-muzułmańskiej.
dr hab. Ryszard Vorbrich (łnsty1ul Unologii i Antropologii Kulturowej. Uniwersytet im. A. Mickiewicza. Poznati) w oparciu o materiał z badań
przeprowadzonych wśród Berberów Marokańskich i mieszkaIieów Cór Mandara scharakteryzował dwie przeciwstawne fi.mny adaptacji do środowiska naturalnego. ks. prof. dr hab. Franciszek
Rosiński (Katedra Etnologii. Uniwersytet Wrocławski) przedstawił zagrożenia jakie stwarla
współczesna cywilizacja techniczna dla kultur regionalnych w Papui Nowej Gwinei. Kolejne trzy
referaty były oparte na danych cmpirycznyeh ze Śląska. Dr Maria Smielowska (Instytut Socjologii. Uniwersytet Opolski) ukazała geograficzne i symbolicznc wymiary przestrzeni życia w doświadczeniach zbiorowości Śląska Opolskiego. dr Urszula Swadźba (Instytut Socjologii, Uniwersytet Opolski) zajt;ła się wartościami. które funkcjonują wśród młodzieży pogranicza polskoniemieckiego i kulturowego. jakim jest Opolszczyzna oraz geograficznego. jakim Sil tereny województwa zielonogórskiego. mgr Grzegorz Odoj i mgr Andrzcj I'eć (Zakład Etnologii. łnstytut
Nauk Społecznych i Nauk o Kulturze. Uniwersytet Śląski Filia IV Cieszynie) przedmiotem swoich
zainteresowań uczynili zagadnienie doświadczania przez członków lokalnych zbiorowości Żor
miejsc. w których zlokalizowane są kapliczki i krzyże przydrożne.
Inny prelegent. mgr Jarosław Eichstaedt (Katedra Etnologii. Uniwcrsytet Lódzki). wykorzystując inspiracje semiotyczne ze szkoły Moskwa-Tartu. spróbował zanalizować przcslrzeń w tych

�371
apokryfach ludowych. które koncentrują się wokół osoby Jezusa Chrystusa. O uświęcaniu przestrzeni na przykładzie Sanktuarium Krzyża Świętego w Saląice w Górnej Łomnej na Zaolziu
mówi la mgr Malgorzata Michalska (Katedra Etnologii. Uniwersytet Wrocławski).
W konferencji brali też udzial Iilozofowie. Mgr Marek Rembierz (Zaklad Dydaktyki Ogólnej,
Instytut Pedagogiki. Uniwersytet Śląski Filia w Cieszynie) wygłosil referat na temat "Metafizyczny lad przestrzeni a dylematy współczesnej kultury". zaś prof. dr hab. Krzysztof Wieczorek
(Instytut Filozofii. Uniwersytet Śląski) referat .,Przestrzeń nowej jaskini Platona (o niespójności
wyobraźni przestrzeni w kulturze współczesnej)". Obrady w tej sekcji zakończył mgr Paweł
Schmidt (Katedra Etnologii. Uniwersytet Łódzki) wystąpieniem pl. "Przestrzeń życia codziennego (badanie toż.samości lokalncj przez identyfikację z grupą)".
Miłą atrakcją była zorganizowana w trzeci dzień konferencji wycieczka do Muzeum Beskidzkiego w Wiśle. Należy również dodać. że obradom towarzyszyła okolicznościowa sprzedaż wydawnictw uniwersyteckich oraz publikacji Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego.
Cieszyńska konferencja udowodnila, że możliwe jest wspólne spotkanie i przedyskutowanie
poruszonej problematyki przez przedstawicieli różnych dyscyplin naukowych: etnologów i antropologów kulturowych. socjologów. geogralOw. filozofow. Otwarla szeroki, antropologiczny
punkt widzenia na przestrzeli kulturową. ukazała różne aspekty metodyetnogeograficznej
i najnowsze osiągnięcia uzyskane dzięki tej metodzie. Obrady i dyskusje uświadomiły też, iż procesy
zachodzące między przestrzenią a człowiekiem są złożone i na tyle nie wyjaśnione, że uznanie tej
problematyki za w pełni rozpoznaną wydąje się przedwczesne. Należy sądzić, iż konferencja
będzie inspiracją dalszych badań empirycznych i dociekań teoretycznych.
Gr::egor:: Odoj, Andrzej Peć

KONFERENCJA "KONTYNUACJA I ZMIANA
W KULTURZE WSPÓŁCZESNEJ WSI POLSKIEJ",
OPOLE- BIERAWA. 2ł-22 MAJA 1998

Od czterech już lal. co roku w różnych regionach krąju. spotykąją się badacze kultury, przedstawiciele nauk spolecznych. dzialacze i pracownicy jednostek
kulturalno-oświatowych,
by wspólnie śledzić przeobrażenia dokonujące się w kulturze polskich społeczności lokalnych po
okresie transformacji ustrojowej. W tym roku uczestników konferencji "Kontynuacja i zmiana
w kulturze współczesncj wsi polskiej" gościła ziemia Śląska Opolskiego. Spotkanie zorganizowane przy współudziale Instytutu Nauk Pedagogicznych Uniwersytetu Opolskiego, Muzeum Śląska
Opolskiego. Muzeum Zabawkarstwa w Kielcach. Muzeum Wsi Opolskiej i Urzędu Gminy
w Bierawie zgromadzi lo przedstawicicli rożnych dyscyplin naukowych: etnologów, socjologów,
pedagogów. historyków reprezentujących placówki naukowe z Cieszyna, Kiełc, Poznania, Krakowa i Opola. W czasie dwudniowych obrad starano się przybliżyć współczesne oblicze lokalnych środowisk Opolszczyzny. Obok wystąpień o charakterze sprawozdawczym zaprezentowano
prace analizujilce aktualny stan i proccs przeobrażeń dokonujących się w różnych sferach życia
spoleclnego-kulturalncgo.
Wiele ulragi poświęcono problcmatyce stosunków etnicznych i rela'&lt;ii
mi.;dzygrup&lt;mych w spo!ccznościach lokalnych Śląska Opolskiego, a także zagadnieniom tożsamości etniczncj i id\'ntylikacji narodowej. Program konferencji obejmujący 18 referatów wzbogacony został inlcrcsuj;ICi\ wycicC/ką krajoznawczą. Zwiedzanie muzeów oraz lokalnych placówek
samorządowych pozwoliło przybliżyć uczcstnikom konferencji obraz opolskiej wsi, stanowiło też
cenne uzupełnienic teorctycznych rozważań i hipotez.

�372
W Imieniu gospodarzy przywitał gości Stanisław Gawlik, Dziekan Wydziału HistorycznoPedagogicznego UO, Życz&lt;1Cuczestnikom owocnych obrad podkreślił aktualność i potrzebę
badań nad stosunkami w obrębie środowisk wiejskich. Wyraził nadzieję, iż zaprezentowane
w czasie obrad rcleraty, wysunięte spostrzeżenia i konkluzje zostaml spożytkowane dla rozwoju
i aktywizacji opolskich społeczności wioskowych.
Obrady zainaug.urował Ludwik Kozołub wystąpieniem ..zróżnicowanie kulturowe współczesnej Opolszczyzny". II który m poprzez pryzmat ruchów migracyjnych po roku 1945 starał się
wyjaśnić spccyfikę odn;bnośei kulturowej Ziemi Opolskiej. Autor kreśląc obraz stosunków społecznych w obrębie różnych grup: Ślązaków zamieszkujących Opolszczyznę. repatriantów i przybyszów z Polski centralnej, wskazaL iż zideologizowana polityka kulturalna państwa ludowego,
jak również konkurencyjnc aspiracje poszczególnych grup staly si.,: gruntem, na którym wzrosła
wząjemna niechęć. nieulilość. poczucie krzywdy. a nawet poniżenia. Transformacja ustrojowa
stwarzając na nowo możliwość rozwoju lokalnych środowisk i ekspresji etnicznych tożsamości,
przyniosla jednocześnie rewizję dotychczasowych postaw, otwierając tym samym nowy etap
w kształtowaniu wzajemnych stosunków międzygrupowych.
Zagadnienie aklywizal,ii spokczno-kulluralncj
II obn;:bie środowisk wioskowych podjął
ksiądz Andrzej lianich II wystąpieniu ,.Kulturalne życic paralialne Ilspólczesnej wsi opolskiej".
Opisując życic współnot paralialnych na OpolsLcLyźnie wymienił dlla podstawowc nurty społecznej działalności Kościoła: pierwszy, związany z kalcndarzem liturgicznym i obchodzeniem
świąt kościelnych, drugi, łączący się z prac'l duszpasterską. tj. !ll"Oueniem paralialn)'ch zcspołów,
stowarzyszeli. grup i kólck zainteresowali. Podkreślił tym samym znaczenic i rolę wspólnoty
paratialnej. która nie tyłko kształtuje zachowania i postawy religijne. alc także wplywa na życie
społeczne. obyczajOlVt: i kulturalne wsi. Swoistym przykładem tego typu działalności. a zarazem
potwierdzeniem kulturotwórcLej rołi Kościoła, jest powstanie w 1993 roku Uniwersytetu Diecezjalnej Ludności Wiejskiej. który w systcmic zaocznym ol'cruje kształcenie w zakresie wiedzy
religijnej i humanistycznej. Tak więc. podejmowanc i proponowane przez Kościół formy aktywności stają się dla mieszkańców wsi alternatywą wobec kultury masowej lansowanej przez media.
a także swoistym antidotum na 7Oboj.,:tnicnie i bierność społeczną
Kontynuacją rozll'ażali zaprezentowanych przez ksi.,:dza Ilanicha bylo wyst'lpicnie Alojzego
Wierzgonia. w którym autor starał się zilustrować funkcjonowanic sakralnych budowli w życiu
mieszkańcóI\ opolskich parafii. Omawiaj,lC inicjatywy podejmowane na rzecz ochrony zabytków
sakralnych Śląska Opolskiego. wskazał na społeczny aspekt lego typu działalności. Jak podkreślił
autor. slare obiekty: przydrożnc kapliczki. krzyże. drewniane kościółki, będ,\cc znakiem dziedzictwa kulturowego lcj ziemi. pelnią II' życiu miejscowcj ludności 1I"&lt;1ŻnC
funkcje integracyjnc.
Są bowiem micjscem wspólncgo celebrowania i przeżylvania uroczystości religijnych, w czasie
których elementy obrzędowości ludowej często wzbogacają liturgi.,: kościelną nadając nabożeństwom lokalny koloryt i atmosferę ludowego świętowania.
Historii. kulturze i losom ludności napływowej z Kresów Wschodnich poświęcony zostal reterat Małgorzaty Goc i Elżbiety Dworzak ..Czy nadrobimy stracony cz.as'F" Autorki w j(lrmie
komunikatu przedstawiły stan badań prowadzonych od 1994 roku przcz pracowników Muzeum
Śląska Opolskiego wśród mieszkańców wsi Grodzicc, byłych repatriantów z Bitki Szlacheckiej.
pow. lwowski. Zwracąjąc uwagę na skąpą ilość materiałów dnogralicznych poświęconych ludności napływowej. zakreśliły główne cele i założenia prowadzonej penetracji: odtworzenie historii
i okoliczności związanych z przesiedleniem. adaptacją. a następnie życiem w nowym środowisku
ludności przybyle.i na tereny Śląska po roku 1945. a także próbę zrekonstruowania możliwie
pełnego obrazu przyniesionej przez nich kultury. Nic jest lo łatwe zadanie. gdyż większość
przedmiotów i urządzeri uległa zniszczeniu. a okrcs 50 lat wymazał I. pamięci najstarsLych mieszkańców wiele faktów. przeżyć i wydarzeń. Stąd rejestracja odchodz'lcej w przcszłość kultury
wydąje się ważnym i naglącym zadaniem.
Obraz życia., więzi i stosunków społccznych opolskich środowisk lokalnych. widziany oczami
nąjmłodszego pokolenia micszkańców Opolszczyzny. odslonil blok rekratów zaprczcntowany

�373
w drugiej cz;,:ści przedpołudniowych obrad. Autorzy na podstawie badań empirycznych prowadzonych wśród uczniów śląskich szkól starali się przedstawić przekrój postaw. zachowań, poglądów. wartości. aspiracji i planów życiowych opolskiej mlodzieży. Analiza zgromadzonego materiału wykazała występowanie znamiennych różnic w postawach i zachowaniach prezentowanych
przez młodzież w zalei.ności od środowiskowego lub etnicznego pochodzenia. Zenon Jasiński,
omawiając konsekwencje przemian oświaty dla kultury wsi. wskazał m.in. na dysproporcje
w osiąganiu stopnia dojrzałości osobowej między dziećmi ze środowisk wiejskich a ich rówieśnikami z miasta. Z kolei Violctta Ruszczewska, analizując postawy wobec lokalnego środowiska,
zwróciła uwagę. ii. mlodziei. z rodzin autochtonicznych o wiele częściej dostrzega znaczenie
więzi społecznych i życia wspólnotowego niż dzieci z rodzin naplywowych.
Współczcsne oblicza kultury regionalncj Śląska Opolskiego oraz procesy przeobrażeń w sferze życia obyczajowego środowisk wiejskich Opolszczyzny stanowiły zasadniczy temat rozważań
zaprezentowanych w popołudniowej części obrad. Teresa Smolińska w referacie "Zjawiska pseudofolklorystyczne na Górnym Śląsku" podjęła próbę analizy fenomenu popularności śląskiego
disco . .lak pokazała dokonana przez autorkę interpretacja repertuaru śląskich kabaretów i zespołów illuzycznych. piosenki omawianego nurtu. utrzymane w konwencji disco, łączą w dowolny
sposób elementy \\łaściwe kulturze popularnej i ludowej. Mimo odstępstw od tradycyjnych wzorów zarówno w gwar/.e. stroju jak i linii melodycznej zyskują powszechną akceptację wśród
rodzimcj ludności. tak w mlodszym. jak i starszym pokoleniu. Poprzez odwołanie do śląskiej
tradycji i obyczajowości. przy jednoczesnym zastosowaniu form muzyki popularnej. w sposób
zabawny i latwy w odbiorze (zbanalizowana treść i forma) opowiadają o Ślązakach, ich kulturze
i życiu. Realizują tym samym mit o arkadyjskiej szczęśliwości śląskiego rąju. Zyskując popularność w szerokich kn;gach społecznych piosenki śląskiego disco stają się znakiem współczesnych
przeobrażeń w kulturze obyczajowej Śląska. a być może są zwiastunem tworzenia nowych jakości
śląskiego folkloru.
łnny aspekt kulturowego oblicza opolskiej wsi omówił Bogdan Jasiński w pracy "Zwyczaj
wodzenia niedh\iedzia na SI'ISku Opolskim". Na przykładzie analizy powyższego zwyczaju autor
zilustrował proces kontynuacji i zmiany tradycyjnych form kultury we współczesnej rzeczywistości. Po zaprezentllwaniu opisu oraz funkcji wodzenia niedźwiedzia w tradycyjnej społeczności,
prześledz.il pr/.eobra;i.enia i transformacje, jakim podlegal ów zwycząj przez okres ostatnich 50 łat,
aż do czas(m obecnych. Kreśl,\e współczesny kontekst wodzenia niedźwiedzia, autor scharakteryzowal znamienny proecs zanikania pierwotnych funkcji zwyczaju przy jednoczesnym przetwarzaniu jego dmmych trcści - w miejsce dawnego niedźwiedzia pojawia się pluszowy miś, wróżby
o urodzaju zast&lt;,;puje wskazanie szez&lt;,;śliwych liczb wygranej w totolotka. a tradycyjna danina
zostaje zamieniona na skrzynkę piwa. D/ięki owcj transformacji i aktualizacji dawnych treści
zwyczaj wodzenia nieMnied/ia. podobnie jak i inne formy kultury o proweniencji ludowej zachowują sw'1 żywotność. \\pisując si&lt;,;w specyfikę współczesnego krąjobrazu kulturowego regionu.
Z du;i.ym z"interesowaniem spotkało się wystąpienie Jan" Feussette, w którym autor w oparciu o zapisy zamieszczone w Złotej Księdze kroniki Ochotniczej Straży Pożarnej w Brzozowcu
odtworzył dzieje i atmosfer;,: działalności Amatorskiego Zespoi u Teatralnego .,Alarm'·. Kreśląc
sylwetkę obecnego na konkrencji twórcy teatru Józefa Gacka. przybliżył niezwykłą postać, człowieka o ogromnej pasji twórczej. któremu zaangażowanie i poświęcenie pozwoliło stworzyć
\\ niewielkiej miejsCl)\vośei jeden z bardziej znanych tcatrów ludowych \Ii rcgionie. Prezentując
osiągnięcia teatru i jego rolę w życiu mieszkańców Brzozowca. autor referatu podkreślił tym
samym znac/&lt;Icą roi;,:jednostek w aktywizacji życia społeczno-kulturalnego łokalnych środowisk.
Obrady pier\\ szego dnia zamknę/a Elżbieta Wijas-Grocholska wystąpieniem "Lauby jako
element architektury wsi (przeobrażenia w XX wieku)". w którym scharakteryzowała specyfikę
lokalnych zabudowałl wiejskich. Następnie uczestnicy konferencji udali się do Muzeum Wsi
Opolskiej. gdzie po zwiedzeniu skansenu spotkali się w regionalnej restauracji, by podsumować
obrady pierwszego dnia.

�374
Wycieczka krajoznawcza wiodąca trasą z Opola przez Kamiel] Śląski. Górę Świętej Anny,
Leśnicę do Bierawy rozpoczęła drugi dzieJl konferencji. Po zwiedzeniu bazyliki św. Anny i muzeum Powstańców Śląskich uczestnicy przejechali do Bierawy. gdzie w sali Gminnego Centrum
Kultury i Rekreacji kontynuowano obrady. Z uwagą wysluchano wystąpienia Henryka Chromika,
wójta Bierawy, pl. ..Przemiany w życiu spokczno-kulturalnym
Bicrawy w ostatnich latach".
w którym scharakteryz(l\\al aktualny stan gminy. począwszy od obrazu stosunków społecznych
(struktura zatrudnienia. migracje zarobkowc. wykształcenie i poziom ż.ycia micszkańców), poprzez zagadnienia etniczno-narodowc.
aż do działań i osiągni.;ć samorządu tcrytorialnego
w zakresie rozbudO\vy lokalncj inti-astruktury. Uzupełnieniem wystąpienia II. Chromika byl
komunikat Mirosława Wierzby na temat działalności i dorobku Gminnego Centrum Kultury
i Rekreacji w Bierawie. Jak mówca zaznaczy/. proponowane przez miejscową placówkę formy
aktywności przyczyniąją się do ożywienia i wzbogacenia życia kulturalnego mieszkańców wsi
a także wzmocnienia lokalnych więzi środowiskowych. Prezentacj.; Gminy Bierawa zakończył
terenowy objazd. w czasie którego goście zwiedzili ważniejsze placówki samorządowe i najnowsze inwestycje na terenie gminy. Następnie wszyscy udali się do sali Ośrodka Kultury, gdzie
nastąpiło podsumowanie konferencji.
Na zakończenie obrad zabrał głos Ryszard Kantor. główny inicjator i pomysłodawca konferencji. Dziękując uczestnikom za owocną pracę w czasie dwudniowych obrad, podkreśli/.
iż opolskie spotkanie spełnilo oczekiwania organizalorów. Prace zaprezentowane w czasie konterencji przybliżyły aktualny stan kultury i życia społeczności wioskowych Opolszczyzny. pozwoliły lepiej poznać lokalne stosunki. a także uświadomić ujawniające się ostatnio na tym terenie
problemy natury etnicznej i narodowej. Biorąc pod uwagI,: dotychczasowy dorobek czterech już
konferencji cyklu ..Kontynuacja i zmiana w kulturze współczesnej wsi polskiej" z satysfakcją
przyzna/. że cele i założenia. jakie legly u podstaw organizowania tego typu spotkań, udaje się
realizować. Gromadzony w czasie konferencji material. dostarczając cennych informacji na temat
kultury lokalnych środowisk w poszczególnych regionach kraju. może bowiem w przyszłości
stanowić podstawę do stworzenia calościowego obrazu przeobrażeó dokonujących się w kulturze
wsi polskiej po okresie transformacji ustrojowej.
Niestety, napięty i obszerny program opolskiej konferencji uniemożliwił zaprezentowanie
wszystkich prac. Z braku czasu swych referatów nie wygłosili: Jadwiga Kosowska-Rataj
(.,Tradycja w oczach dziecka wiejskiego"). Edward Nycz (.,Spoleczność lokalna wobec kataklizmu powodzi") oraz Ryszard Kantor (..Modernizacja kultury - kaprys czy konieezność'P'). Teksty
powyższych referatów \\Taz z innymi pracami ukażą się drukiem w tomiku obejmującym zbiór
materiałów pokonterencyjnych. Czytelnicy znajdą w nim pełniejsze omówienie zagadnień i problemów zasygnalizowanych jedynie w powyższym sprawozdaniu.
Sranislawa 'liTbllnia-Sras::e!

KONfERENCJA

..UTRACONE I ODBUDOWANI: MAłY OJC1.YZNY",
ZIELONA GÓRA, 21 WRZEŚNIA 1996

Pierwotnie tytuł brzmiał: ..Kultura ludowa a utracone i odbudO\\'anc male ojczyzny". Nieznaczna zmiana tytułu była konieczna aby poszerzyć zakres tematyczny konferencji.
Konferencję przygotował prof. dr hab. Zbigniew Jasiewicz. pr/.ewmlniczący Komitetu Nauk
Etnologicznych. Obradom przewodniczyli proC dr hab. l3ogusla\\ I.inclle i proC dr hab. Danuta
Markowska.
Konferencja towarzyszyła 72. Walnemu Zgromadzenia PTL. które odbywało si.; w dniach 2022 września 1996 r. Obok referentów w konferencji wzil,:li udzial członkowie Polskiego TO\\arzy-

�375
stwa Ludoznawczcgo w liczbic około 65 osób, przedstawiciele władz województwa zielonogórskiego (m.in. wojewoda) i Zielonej Góry oraz 20-30 osób z regionu Środkowego Nadodrza
(pracownicy muzeów. pracownicy innyl:h placówek kulturalnych i in.).
Dwóch referentów nic przyjechało (prof. dr hab. Dorota Simonides i mgr Irena Lew), wygłoszono natomiast dwa dodatkowe releraty, a mianowicie mgr Anatol Omelaniuk, przewodniczący
Krajowej Rady Rcgionalnych Towarzystw Kultury (,,0 problematyce małych ojczyzn w pracach
towarzystw regionalnych") oraz PhDI', Hana HIMkova CSc. z llstav etnologie SAY, Bratysława
("O problematycc małych ojczyzn i regionów na Słowacji"). Niektóre z referatów wzbudziły
dyskusjI,:. z\\laS/cza \\")st&lt;lpicnic prof. Zbigniewa Jasiewicza (Poznań). prof. Olgi GoldbergMulkiewicz (Jerozolima) i Mirosława Pecucha. Założenia konferencji zostały spełnione ,.z naddatkicm": problcmatykl,: utraty małych ojczyzn i ich odbudowę w oparciu o kulturę ludową
na Ziemiach Zachodnich udało się rozważyć na szerszym tle porównawczym dzięki wystąpieniom
dr. Hansa-Dietera Handraka (l3onn) i dr.dr. Elisabeth i Olafa Boekhornów z Wiednia. Obok
aspektu etnologicznego pojawił się wątek znaczenia związku uczuciowego migrantów, Polaków,
Niemców. Ukrailicll\\ i 7.ydów z dwoma "małymi ojczyznami". tą utraconą i tą odbudowaną, i ich
pozytywne znaczenie \\. pokojowej i integrującej się Europie. Zakres treściowy konferencji został
wyczerpany a nawet pr/ekroczony. Nieobojętnym aspektem jest fakt znacznego zainteresowania
ktloferencją wladz lokalnych, co przejawiło się m.in. w przyrzeczeniu dofinansowania tomu
pokon ferenc)j nego.
Zygmunt Klodnicki

KONFERENCJA "RELIGIJNOŚĆ LUDOWA
NA POCiRANICZACH KULTUROWYCH I ETNICZNYCH".
CIESZYN. 22-23 PAŹDZIERNIKA 1997

W dniach 22-23 października ł 997 roku odbyla się w Cieszynie konferencja naukowa
..Religijność ludowa na pograniczach kulturowych i etnicznych". Współorganizatorami konferencji byli Zaklad Etnologii w Instytucie Nauk Spo!ecznyl:h i Nauk o Kulturze Uniwersytetu Śląskiego Filii w Cieszynic. Komisja Studiów nad Przyszłością Górnego Śląska PAN Oddz. w Katowicach oraz Komisja ds. Polsko - Czeskich i Polsko - Slowackich PAN Oddz. w Katowicach.
Zgodnie I. założeniem organizatorów konfcrencja ta była kolejną z cyklu poświęconego wybranym dziedzinom kultury współczesnej.
Konferencje; uroczyście otworzył prot: dr hab. Andrzej Wójtowicz, Dziekan Wydziału Pedagogiczno-Artystycznego. Wprowadzenia w problematykI; sesji dokonała prof dr hab. Irena Bukowska-Floreńska. Dyrektor Instytutu Nauk Społecznych i Nauk o Kulturze, v-ce Przewodnicząca Komisji Studiów nad Przyszłością Górnego Śląska. która podkreśliła wagę i doniosłość podjętej tematyki. jcj zakres. walory poz.nawcze oraz krótko scharakteryzowała możliwości interpretacyjne.
Konferencja zgromad/.ila 24 prelcgcntów z rozmaitych ośrodków naukowych i naukowobadawczych z calej Polski. Zaprezentowano wyniki badań nad polską religijnością ludową, jak i
\\ybranc aspekty religijności innych grup narodowych i etnicznych (europejskich i pozaeuropejskich). I tak: prot: dr hah. Anna Szyter omówiła znaczcnie ośrodków kultu religijnego dla utrzymania tożsamości etnicznej i narodowej Warmiaków, doc. dr hab. Tadeusz M. Trajdos przedstawił miejsce i role; przydrożnych figur kamiennych w życiu religijnym wsi Górnej Orawy, prof dr
hab. Irena Bukowska-F1orcńska zarysowała wspólczesną polską religijność ludową skupiając się
głównie na naj hardziej charakterystycznych zachowaniach. normach obyczajowych oraz prakty-

�376
kach obrzędowych. Z kolei ks. prof. dr hab. Henryk Zimoń zaprezentował wybrane rytuały religijne u łudu Konkomba z Północnej Ghany, dr Mieczysław Trojan analizował współczesne przejawy religijności ludowej w Szwecji. prof. dr hab. Urszula Kaczmarek ukazała funkcje religii
w życiu Polaków na Węgrzech. Inni uczestnicy mówili m.in. o wzorach życia religijnego
na pograniczach etnicznych i kulturowych. religijności ludowej okresu Wielkiego Postu w Opoczyńskiem, elementach magicznych IV obrzędowości wiosennej mieszkańców Stryszawy w Beskidzie Żywieckim. o religijności odpustowej na Górnym Śląsku.
Konferencja poświęcona ludowej religijności wypclnila lukę. Zwrócono bowiem uwagę
na wciąż niedostateczne podejmowanie tej tematyki, zwłaszcza przcz etnologów. którzy - jak się
wydąje - powinni wykazywać szczególne zainteresowanie funkcjonowaniem współczesnej religijności. Tkwi ona przecież - co wielokrotnie podkreślano - w mentalności wszystkich środowisk
społecznych i jest ich specyliczną wartością. Podczas obrad i dysku~ji pojawiły się też wypowiedzi o charakterze metodologicznym. które wskazały szereg istotnych problemów. wymagających
prowadzenia dalszych badań empirycznych i dociekań teoretycznych.
Materiał zebrany w czasie konferencji wzbogaca wiedzę o roli. znaczeniu i funkcjach religijności, która nadal jest świadectwem duchowych i społecznych potrzeb człowieka końca XX
wieku.
Gr::egor:: Odoj, Andr::ej Peć

SESJA NAUKOWA .,MIĘDZY LACHAMI A GÓRALAMI".
MSlANA DOLNA, 25-26 WRZEŚNIA 1997

Ze wzgl~du na wielopłaszczyznowe ujęcie problematyki konferencję przygotowały dr Anna
Kowalska-Lewicka i doc. dr hab. Danuta Tylkowa. sekretarzem konferencji była prof. dr hab.
Bronisława Kopczyńska-Jaworska. Konferencja towarzyszyła 73. Walnemu Zgromadzeniu Delegatów Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego w Mszanie Dolnej w dniach 24-25 września 1997
roku. Obok referentów w konferencji uczestniczyli członkowie PTL w liczbie ok. 130 osób.
przedstawiciele władz i kuratorium okręgu szkolnego nowosądeckiego oraz władz lokalnych
a także miejscowi dzialacze kultury i oświaty.
W tematyce kontt:rencji można wyróżnić trzy nurty:
a) lokalny, mający za zadanie podsumowanie dotychczasowego dorobku naukowego badanego pogranicza lachowsko-góralskiego i wytyczenie nowych zadań badawczych,
b) nurt .,karpacko-bałkański'· pozwaląjący na interpretację wspomnianego pogranicza lachowsko-góralskiego w makroskali; tu referaty członków Międzynarodowej Komisji do l3adań Kultury
Ludowej w Karpatach i na Bałkanach oraz redakcji Slowiańskie~o AI/as1I Etno~rajicznego.
cj obejmujący tematykę regionalną. a mianowicie ochronę i propagowanie dziedzictwa kulturowego. Jednym z osiągnięć konfercncji było zaktywizowanic działalności Międzynarodowej
Komisji do Badania Kultury Ludowej w Karpatach i na Bałkanach. czego efektem jest między
innymi decy7,ja druku międzynarodowego tomu () folklorze zbójnickim i przyspieszenie prac nad
syntezą architektury ludowej i pasterstwem wysokogórskim Karpat i Bałkanów.
Poza polskimi naukowcami w konferencji wzięli udzial uczeni z Czech. Slowacji. Ukrainy.
Węgier i Serbii.
I.ygmunt K/odnicki

�377
PROJEKT BADAWCZY
..żYCIE CODZIENNE. CYWILIZACJA 1KULTURA POPULARNA
W FINLANDII (1500-2000)'"

Fińska etnologia jeszcze do początków lat 90. preferowała tradycyjny sposób uprawiania dyscypliny. Polegał on przede wszystkim na gruntownym badaniu rodzimej kultury tradycyjnej.
traktowanej jako integralny i glówny element kultury narodowej. Badania te przynosiły rezultaty
w postaci obszernych monografii i opracowań. przy czym szczególny nacisk kładziono na .•romantyczne" przedstawianie materiału etnograticznego: zainteresowania koncentrowały się głównie \\okół czystych i nienaruszonych reliktowych fenomenów kultury ludowej. a bardzo duży
nacisk kladziono na dokumentację istniejącej jeszcze kultury materialnej.
Ogół wysiłków etnologicznych ukierunkowany był na wydobywanie z kulturowego tła partykularnych kontekstów. cz.,:sto izolowanych od siebie grup. takich fenomenów i artefaktów kulturowych. które ..pasowaly" do tworzenia ogólnonarodowej wizji własnej kultury ludowej. U podstaw takiego dzialania leżało przeświadczenie. iż oryginalność i autentyczność kultury tradycyjnej
stanowi niezbywalną podsta\\'ę narodowej tożsamości Finów. Nie ulega wątpliwości. iż takie
programowe stormułowanie założeń ideologicznych etnologii. w której kultura ludowa, niczym
klamra. miała spinać w jeden historycznie i kulturowo legitymujący się naród. rodziło wiele świadomych lub nieświadomych - manipulacji materiałem terenowym. Pewnym uzasadnieniem
takiej postawy jest historyczno-polityczna sytuacja Finlandii. jej ..świeża" jeszcze niepodległość
(mam na myśli lata międzywojenne) wymagąjąca poświadczenia w postaci naukowo potwierdzonych faktów.
Jeden z przykładów niemalże programowo uporczywego trwania w pozytywistycznoromantycznym przeświadczeniu. iż nąjważniejszym zagadnieniem etnologii tińskiej jest dokumentacja tradycyjnie pojmowanego materiału etnograficznego stanowi At/as Etnograficzny Fin/andii. nad którym prace. rozpoczęte w 1930 roku. z niewielkimi przerwami trwały aż do roku
1976. a dzialy kultury duchowej ujrzały świat/o dzienne dopiero w 1994 roku! Należy podkreślić.
iż niemal do samego końca prac ściśle przestrzegano zasad określonych przez jego twórców
w 1930 roku. mimo zniknięcia wil,:kszości zamyślonych do udokumentowania w At/asie fenomenów kulturowych.
Zmieniające się realia społeczno-kulturowe
Finlandii. w postaci szybkiej industrializacji
i urbanizacji kraju oraz związanej z nimi ..degradacji" tradycyjnego życia małych agrarnych społeczności. spowodowały proces zanikania obiektów badań etnograficznych. wymuszając tym
samym reorientację dyscypliny.
Projekt Fińskiej Akademii Nauk jest \'{laśnie próbą spojrzenia na całość kultury w Finlandii
nie poprzez pryzmat ideologiczno-narodowego
uwikłania dyscypliny. lecz poprzez samą kulturę .
.lak piszą w tekście projektu jego pomysłodawcy Bo Lonnqvist i PcHa .Illllkala (Jyvaskyla
University): ..impulsem do naszych studiów byly badania życia codziennego w Finlandii w latach
1500-1700. dokonywane na podstawie zebranych materiałów źródłowych"l. Sedno zainteresowań
twórców i realizatorów projektu leży pomiędzy zagadnieniami tycia codziennego. cywilizacji
oraz kultury popularnej. Autorzy projektu wyraźnie wskazują na dwa źródła impulsów intelektualnych przyświecających ich pracy. płymlce z francuskiej szkoły analitycznej. okresu pomiędzy
1960 a ł 970 rokiem. ze szczególnym uwzględnieniem takich badaczy. jak Fernand Braudel
i Lucien Febrve mai z niemieckiej szkoly historycznej uosobionej w postaci Norberta Eliasa,
fundatora idei. iż... kultura popularna jest zwierciadłem odbijającym w równej mierze kulturę
wysoką. jak i anty-kultun;"c. W poczet duchowych patronów projektu zostali włączeni również

• Projekt !(&lt;lmitetuBadal·(Kultury i Spokczcllstwa Fińskiej Akademii Nauk.
IB. I.innqvist. Un%gen
och den his/oriska dilllensionen. Dugnad. Oslo 1993.
c Ibidem.

�378
tacy myśliciele i badacze. jak Michel Foucault, Jacques Le GofI Carlo Ginzburg. Juri Lotman.
czy Robert Redfield.
Pisząc o projekcie nie wolno pominąć jeszcze jednej inspiracji kierującej poczynaniami fińskich etnologów. a mianowicie pracy Step hen a Toulmina Kosl1Iopolis. lIk,y!.v por::.ądek nowoc=esności (Cosmpolis. The Hidden Agenda of Modernity). Autorzy czerpią z tej pozycji inspiracje
dwojakiego rodzaju: metodologiczną, pod którą kryje się zdolność przekraczania przez opis
naukowy wszelkich ..izmów" i nic krępowania tym samym swobody interpretacji oraz dotyczącą
podstawowej kondycji życia (głód. wojna). reprezentującej pro/ii badań noszących nazwę ..studia
nad płcią" (gender stlldies). Autorzy wyjawiają. iż tak naprawdę ccntralnym arcałcm ich zainteresowań jest odrzucenie tradycji oralnej przez kulturę pisaną oraz transformacja prywatności i indywidualizmu IV FoucaultolVską sferę ..niecywilizacji". szaleństwa, przestępstwa. choroby, czy
Bachtinowskiego prostactwa.
U podstaw teoretycznych projektu autorzy kładą publikację Philippe Aries i Cieogresa Duby
Historia ::ycia prYl1'atnego przedstawiającą zagadnienia ..prywatnej praktyki społecznej" w pcrspektywie tradycji europejskiej. Glównym zalożeniem projektu jest przerzuccnie pomostu pomiędzy "wielką" a ..małą" perspektywą. co jest nawiązaniem do Redfieldowskicj koncepcji "wielkiej"
i .,małej tradycji".
Projekt - jak podkrcślają jego twórcy - jest dziełem interdyscyplinarnym. stąd też autorzy lo·
kują swoje poszukiwania pomiędzy tradycyjnymi przedmiotami zainteresowań historii. historii
sztuki, historii myśli. antropologii kulturowej. etnologii. folklorystyki. semiotyki oraz lingwistyki.
które sprowadzone do wspólnego mianownika ujmowane są przez nich jako historia idei lub
antropologia historyczna.
Autorzy projektu wyznaczają pięć następujacych pól podlcgaj'lcyeh eksploracji: I) reguły
związków pomiędzy obyczajem a ciakm. 2) autobiografia 3) prywatność i samotność jako ,,:jawi.
sko kulturowe. 4) przyjaźll i jej znaczcnic. 5) funkcjonalność domu.
W zakres zaintcresowań badawczych wchodzą równicż zagadnienia uzupclniające. jak: indywidualność. wartość prywatności. życie \V domu. smak. dekoracja domu oraz przygotowywanie
posiłków.
Autorzy w tekście projektu sygnalizują równic;; własną roboczą definicję kultury codzienności (clI/tllre of eWI}'day life). która ich zdaniem lokuje się mi&lt;;dz)' człowiekiem. jako ,.slugą spo·
łecznym"] oraz społeczną rolą ,.osoby prywatnej" i jej jaźnią' (self). Umpclnieniem tej dość
szczupłej delinicji kultury jest położenie nacisku na poszczcgólne jej sfery: deskryptywną
(totalność. zadowolenie). normatywną (zasady, idcały), psychologiczną (potrzeby, uczenie),
strukturalną (moddowość, organizowanie) oraz gcnetyczną (idee. symbole i artelakty). Autorzy
chcą być może \\ tcn sposób dokonać rewitalizacji poj«cia k/l//llrv zarzuconego przez postmodernistyczny nurt antropologii. chc&lt;W być tym samym w zgodzie z podkrcślaną przez siebie ideą
holistycznego ujmowania poszczególnych części badancj materii.
Projekt podzielony jest na pi&lt;;:ćtematycznie ulożonych grup zagadnień ogólnych z podpo·
rządkowanymi szczególowymi polami badawczymi:
I) Przestrzeń: publiczna - prywatna, kolektywna - lokalna. społeczna - indywidualna. fizyczna (dzika/oswojona). pleć (nll;ska/żeńska). przcstrzenna - symboliczna. ideowa - fizyczna.
2) Ciało: fizyczność. sila i mentalność. ruch (formy religijne). naturalne i nicnaturalne aspekty
ciała, normalność i nienormalność. ubiór (okrywanie i obml/.anie ciała). picie i jedzenie. ciało
czyste a ciało brudne. śmierć i życic.
3) Seksualność: zróżnicowanie płciowe, moralność (między prywatnym a puhlicznym życiem
seksualnym) ... wyłączeni" (prostytutki. homoseksualiści. etc.). seksualność jako honor i zniewaga
..narodowego ciała".
4) Artefakty: od funkcjonalności do estetycznego symbolizmu. kultura materialna (elementy.
sposób wykonania i zróżnicowanie technologiczne). wartość i status (hierarchie artefaktów

3

Zob.: R Benedict.

W::'(JI)" kll//UI)".

PWN. Warszawa t966.

�379
aczłowick). przcdmioty ..rytualnc" a przedmioty codzi.::nnego użytku. przedmioty prywatne
a publiczne. przcdmioty używane przez mężczyzn a przedmioty .•żeńskie", luksus i wystrój, bogactwo i władza. zmiany w r.::lacjach między człowiekiem a przedmiotem.
5) Czas i pamięć: koncepcje teraźniejszości i przeszłości. nowoczesność i modernizacja..
kontynuacja i przerwanie ... dni świąteczne" jako symbole czasu i pamięci (..świąteczność" przestrzeni. kontrola seksualna. sprzeciw i pamięć), wydarzenie - opowieść - legenda - mit
(wspólnotowe kOIH.:epcjea mentalny kr,~jobraz). zapominanie" .
Niniejszy projekt lokuje się \\ dość popularnym obccnie nurcie dociekań humanistycznych,
który falsyfikuje modernistyczne konccpcje humanistyki - w tym również etnologii - jako
..służąeej" pmistwa i narodu4• a tym samym odchodzi od przedstawiania praktyki spolecznokulturowcj \\ kontckście. czy tcż przez pryzmat narodu. Tym. co budzi zainteresowanie w projekcie. jest lilkt poszukiwań. rzcc by mol.na ... po drugiej stronie perspektywy''' czyli zwrócenia się ku
tym f.::nomenom kulturowym. pomijanym w dotychczasowych badaniach kulturologicznych, które
stanowią istotną prz.::ciw\\agl( dla ..wielkich tradycji i projektów modernizmu". Owe fenomeny to
arealy kultury często pomijane, marginalizowane, skrywane ze wstydem, nie pasujące do ogólnych koncepcji narodu i kultury. jako zwartej wspólnoty terytorialno-kulturowej, to wątki tropi 0n.:: i ukazywane przu przywoływanych już Michela Foucaulta oraz Norberta Eliasas. W filozolicznym horyzoncie projektu zdają się mąjaczyć kontury docickań Heideggera i Geertza nad istotą
lokalności i r.::witalizacji takich pojc;:ć.jak ..dom", ..mieszkanic" ... budowanic,·6,
Projckt Komitdu do Badali w Kulturzc i Społeczeństwie Fińskiej Akademii Nauk. w kontekście fińskiej etnologii jako samodzielnej dyscypliny. może świadczyć o ciągłym poszukiwaniu
nowego i adekwatn.::go sposobu konceptualizacji rzeczywistości kulturowej w zmieniających się
warunkach roZ\loju tej dyscypliny. stanowi również próbę wyrwania się z więzów "archeologii
etnograficznej" pr.::fcrowanej jeszcze do niedawna przez fińską etnografię.
Maciej JDudziak

REKONESANS

ETNOGRAFICZNY

W GRUZJI

Jesienią 19&lt;)7 r. jako studl:ntki warszawskiej Katedry Etnologii i Antropologii Kulturowej odbyłyśmy miesięczną wyprawc;: do Gruzji. Dwa tematy. wokół których skoncentrowały się nasze
zainteresowania. przygo\(lIrane byly pod okiem prof. Andrzeja Woźniaka. Pierwszy temat "Życie
biesiadne. zwyczaje stolu i gościnność" 7.ostal opracowany przez Magdalen.; Prosińską. a zajmował nas wszystkich. h.;dącyeh nie tylko obserwatorami ale i uczestnikami wielu biesiad. Gościnność gruziliska ma \V Polsce dość wyraźny stereotyp. który znałyśmy. Stąd też pojawił się pomysł,
hy skonfrontować go z rz,::czyll'istością Poza tym był to ni.::wątpliwie prosty sposób nawiązywania konlakti)\\ /. miejscolI ) mi i nahierania orientacji IV skomplikowanej sytuacji spolecznej
II dzisiejszej Gruzji. Drug'l sferę naszych zainteresowań stanowiło środowisko gromadzące się
lIokół ulworIOnego II 1995 roku Stowarzyszenia Polaków w Gru7ji ,.Polonia'·. O jego istnieniu
.. Opraolllanon&lt;l podslawie: Nesearch prąject. Finnish Academy: Committee/or Research into Clllture
and SaCle/]' F/L/I}/J./l
IHL. ('I/H/lAno"
.IAD POPULAR CULTURE in Finland during the period
IjOO- lOOn hy Ho 1.0IIIIII\'is1&amp; /'eHa Junkala. Jyvaskyla 1998.
• W lej sprawie zoh.. J.-F I.yotard. I\ondycja ponoll'oc=esna. Raport o stanie Il'ied=y. Warszawa 1997.
'I.oh.: M Foucault. Ilistoria sLalclistwaw dohie klasycyzmu, PIW. Warszawa 1987 oraz N. Elias. Pr=em/On)' ohl'cajrill' II" ć:nl"t1o/(J! /.achodu. PIW. Warszawa J 980.
h I.oh.. M. Ilcidcg.g.eLBlli/mroc:. mies=kać'. my.śld.
Warszawa 1977 oraz C. Gcertz, Local Knowledge.
Furrher Ic'ssa)'s in /nterpretiw! .·/mhrop%gy.
Ncw York 1983.

�380
dowiedziałyśmy się w Warszawie. Założycielką jest pani Maria Filina. profesor polonistyki Uniwersytetu Tbiliskiego. Z całą pewnością. jak mówi pani profesor. niemale znaczenie dla rosnącego zainteresowania Stowarzyszeniem mąją warunki ekonomiczne. ale przecie/o nie tylko one. Przy
okazji odkrywane są. wydobywane z zapomnienia historie rodzin o polskich korzeniach. często
wciąż o polskich nazwiskach. których brzmienie ohronione zostało przed rusyfikacją czy
..gruzinizacj,C. Te nazwiska z dumą wymienia proC Filina: Kościuszko. Kwiatkowski. Kozłowski. Stowarzyszenie jest też pewnym nawiązaniem do istnicjących na przełomie XIX i XX wieku
towarzystw. dużo liczniejszej wówczas Gruzińskiej Polonii .. kszCle w Warszawie Patrycja Prześlakiewicz przeprowadziła wywiad (zamieszczony w V numerze ..Pro Georgii" z panem Karpowiczem. który jako młody człowiek był świadkiem i uczestnikiem imprez organizowanych przez
Dom Polski. prężnie działający aż do lat dwudziestych naszego wieku. Pan Karpowicz wprowadził nas w świat tbiliskiej młodości. którego obraz przefiltrowany został przcz zwodniczą koloryzującą i mitologizującą pamięć.
W Tbilisi spędziłyśmy około dwóch tygodni. Gościnność. z jaką bylyśmy przyjmowane.
wzmacniana była dodatkowo przez deklarowaną pow"SZechnie przyjaźli do Polaków. Wielu Gruzinów wśród swoich praojców ma Polaków. Jak mówiła nam prof. filina. należy do dobrego tonu
pochwalenie się polską habcią lub dziadkicm. Na pozytywny stercotyp Polaka - dobrze urodzonego. z wyższym wykształceniem. którego działalność wiązano z twórczością artystyczną - wpłynęła jedna z pierwszych fal uchodźczych na Kaukaz _. ludzi mocno zaangażowanych w ruch
niepodległościowy.
Do nich odwołują się tbiliscy poszukiwacze historii zwi'llków polskogruzińskich. Z. dumą mówią o schedzie po polskich architektach. aktorach. działaczach kulturalnych. Polonia tbiliska będzie zapewne przedmiotem pracy magisterskiej Justyny Dohoszyńskiej.
Innym wątkiem polonijnym opracowywanym przez Patrycję Przcślakiewicz (równicż z zamiarem finalizacji w pracy magisterskiej) jest historia rodziny Poniatowskich. nalc/ącej od 1997 roku
do Stowarzyszenia. Mieszk,~ją oni w miasteczku Achalcyche i w pobliskiej wiosce lJraweli
w południowo-zachodniej
Gruzji. Seniorem rodu jest Edmund Poniatowski. pan dzicwięćdziesięcioletni. którego wspomnienia d,~ją początek poprzedzielanej plamami zapomnicnia historii rodziny. żyjącej w tym zakątku Gruzji od prawie dwustu lat.
Zeszlorocwy wyjazd był rekonesansow"}·. Przemierzylyśmy (iruzję od zachodnich krańcóą.
po wschodni jej region - Kachetię. Nie miałyśmy okazji poznać ludzi o polskim pochodzeniu
żyjących w Kutaisi (drugim co do wielkości mieście Gruzji), choć spotkani Gruzini bez trudu
wymieniali kilka tamtejszych rodzin o polskich nazwiskach. Odwiedziłyśmy natomiast mieszkańców kaehetyńskiej wioski Achaisopeli. państwa Oczyńskich i Duhowskich. Ich bardzo mala
znajomość języka rosyjskiego (co częste IV Kachetii) utrudniała bezpośredni dialog. jednak.
jak wynikalo z rozmowy. Polska nie jest im obojętna. Jest rajem utraconym i nicosiągalnym.
tym bardziej wyrazistym im trudniejszajt:st sytuacja ekonomiczna IV dzisicjszej Gruzji.
Druga wyprawa do Gruzji. planowana na wrzesień bieżącego roku. będ/.ie miała na celu zebranie materiałów brakujących do ukOl1czenia naszych prac.
Justyna Dobo.c,VJlska. I'atrvcja l)r::e.~/akiewic::

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10311" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10289">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/6d6caced5a5c6f850cb063fe6b793596.pdf</src>
        <authentication>c283198e0a8d3c0fda6db81725ce8675</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122597">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2221</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122598">
                <text>1998</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122599">
                <text>Mach, Jan, ks.(1923-1998)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122600">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:2064</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122601">
                <text>In memoriam / LUD 1998 t.82</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122602">
                <text>LUD 1998 t.82, s.381-382</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122603">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122604">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122605">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122606">
                <text>Lud. t. 82, 1998

V. IN MEMORIAM
Ks . .IAN MACII
(1923 - 1993)

W deszczowy dzielI majowy pożegnaliśmy na \\iejskim cmentarzu w Tokami pod Myś\enicami ks. prałata .lana Macha. \\icloletroicgo członka Krakowskiego Oddziału PTL. Był postacią
niezwyklą. choć skromną i niepozorną. I'rzcpojony glęhokim patriotyzmem. miłością ojczystej
historii. a także tradycyjnej kullury lud:l\vej. polra1i1 te \"•.~rtoŚci wlączyć skutecznie w pracę
duszpasterską Pochodzil ze wsi. więc środowisko chłopskic rozumiał doskonale i potrafił nim
kierować. W Tokarni. gdzie przepracował ponad pojowę swego życia (od 1961 roku), wpoił
parafianom szacunek dla dawnej kultury ludowej. a zwłaszcza sztuki i zdobnictwa, doprowadził
do ożywienia i kultywowania ważnych jej gałęzi. Cicszył się wśród nich ogromnym autorytetem
i był naprawdę kochany.
Ksiądz Mach był na swoim terenie prekursorem i pierwszym organizatorem konkursów
na bibułkowe kwiaty i ozdohy wnętrza. Ten pierwszy konkurs urządził wspólnie z Muzeum
im. W. Orkana w Rahce. gdyż ówczesnc władze nie zgodziły się na oparcie go o plebanię.
Konkursy tego rodzaju. przejęte w następnych latach przez Miejski Dom Kultury w Myślenieach,
rozrosły się do rangi ogólnopolskiej i roadal prym w nich \~iodą ..kwiaciorki·' z Tokarni i sąsiedniej Skomielnej Czarnćj.
Bez konkursów natomiast ożywil ks Mach tradycję \\\'sokich. harwnych palm wielkanocnych. występujących nic;!.dyś na sporych obszarach Podkarpacia. W uroczystych procesjach
Palmowej Niedzicli poj:!I\ia się ich caly las. Procesje tc. wzbogacone toczoną przez ministrantów
ligurą Chrystusa na osiołku naturalnej w ielkości (inspiracja średniowiecznym zwyczajem krakowskim) S'I obelilie najhard/.icj malownicze. najpir;kniejs7l:: w południowej części kraju tym
hardziej. że odhy\\ajq się \\ szc;~eg6lnci scenerii zabytkowego drewnianego kościółka. Zjeżdża
z tej oka;tji do Tokarni wielka liczha kon&lt;:serów i obserwatorów, wycieczki autokarowe z odległych nieraz miejscowości. lic/.lle grupy cudlOziemców.
Kościół pod wC/waniem Matki Boskiej Śnie71lej (zwancj Tokarską). rozbudowany i remontowany pieczolO\vicie rl"l:el ks. 'Vlacha w ścis!ym porozumieniu ze służbami konserwatorskimi,
został wzhogacony dookolnymi kapiicami. kapliczkami i rLÓ.bami. a w dekoracji oltarzy stosowane są hihu/kowe kwiaty. Kaplice poświ~col1c są m.in. pamięci polskich żolnierzy i partyzantów. którzy polegli w obronie ojczyzny. ofiar ni'~mieckich i sowieckich ohozów koncentracy'jnych. W jednej I. kap Iic mieści się pm:zel pll!skich ś\\iętych i bj('goslawionych.
W zahudo\\anim:h prly kościelnych za/(7)'! ks. Mach izbę miejscowych pamiątek. w której
wystawi I zebranc [frio siehie i podar(l\',ane przez paratian dawne narzędzia rolnicze i gospodarskie. meble. ohra/Y. rzciby miejsco\\ych Iwórców. Z jednym z r/c7.biarzy związany był szczegółnic mocno. Był mianowicie mecenasćl1l i inspiratorem t\\órczości kościelnego Józefa Wrony.
Zachęcał go do pracy. zam&lt;l\vial serie rzcźb do kościoła i kaplic. przyczyniąj,\c się w znacznym
stopniu do osiągnięcia przez tego cichcgo i nieśmialego artyslę ugruntowanej pozycji wśród
ludowych rzeźbiarzy. Opiekowal si~ rówilićż innymi twórcami zc swćgo terenu. woził na wystawy i wernisaże. cieszy/ si" ich sukcesami.
Ks. Mach pojawial się od czasu do .:z.asu na zehraniach i sesjach naukowych naszego Oddziału. gdzie rzadko. alc cdnie zabierał g/os w interesujących go kwestiach. W Krakowie odwiedzał także znajomych i przyjaciół. a Ill:a! ich sporo wśród etnografów. historyków dziejów
i sztuki. konSCf\\"alorólI. W tym roku mial przejść na emerytur.;. opuścić parafię. w której duszpasterzował niespełna 40 lat. Pozostal w niej na zawsze. Gdyby więcej kapłanów pojmowało
podobnie S\\oją misję jak On. elementy tradycyjnej kultury ludowej byłyby znacznie lepiej
widoczne i s/anowanc wc współczesnym i'.yciu naszcgo krąiu.
Ewa Fryś-Pietras::kowa

�POLSKIE

TOWARZYSTWO

LUDOZNAWCZE

w ramach serii .Biblioteka Zesłańca" opublikowało
trzy monografie
biografic2lne poświęcone wybitnym polskim uczonym, których losy, z konieczności były, związane z pracą i życiem poza Ojczyzną·

...

Książki są zaopatrzone w indeksy geograficzne i nazwisk, streszczenia
obcojęzyczne, posłowia, ilustracje; mają twarde lakierowane, piękne okładki.

----_,o::&gt;....,-o~oe:_---Proponujemy:
1. Brzęk G., Benedykt Dybowski.
Wrocław 1993

Życie idzido,
(cena: 15,00 zł)

2. Wójcik Z., Ignacy Domeyko. Litwa-.Fm/l(:ja-Clrill',
Wrocław 1995
3. Wójcik Z., Karol BolJdallowicz.

(cena: 25,00 zł)

Szkic portretlI badacza Azji,

Wrocław 1997

(cena: 15,00 zł)

----_,o=&gt;...,o~oo-o-&lt;o=-_---Zamówienia

prosimy kierować nil adres wydawcy:

POLSKIE TOWARZYSTWO l.UDOZNAWCZE
ul. Szewska 36
50-139 Wroclilw
tel. 071/ 44·46-13

---------------_._-_._~---------

�zainteresowanym
odległymi dziejami Polaków na Syberii polecamy
szczególnie dwie publikacje w wydaniu bibliofilskim;
oprawne w imitację skóry, ze zł"Oceniami na okładkach,
drukowane na specjalnym papierze, zaopatrzone w ilustracje i mapy.

1. Dziennik Józefa Kopcia brygadiera wojsk polskich
(Z rękopisu Biblioteki Czartoryskich opracowali i wydali
A. Kuczyński i Z. Wójcik), Wrocław 1995 - (cena: 22,00 zł)

J. Kopeć za udział w powstaniu kościuszkowskim
został zesłany na
Kamczatkę. Książka ma charakter wspomnieniowy, przedstawia losy brygadiera na tle wydarzeń epoki; wiele miejsca zajmują opisy egzotycznej kultury ludów Syberii.

2. Dwa polskie pamirtniki z Syberii XVII-XVIII
(Red. nauk. A. Kuczyński),

wiek

Wrocław 1996 - (cena: 20,00zł)

Pierwsze polskie opisy Syberii autorstwa Adama Kamieńskiego-Dłużyka (wiek XVII) i Ludwika Sienickiego (wiek XVIII), przebywajacych
na
zesłaniu w Jakucji. Pamiętniki sa opatrzone komentarzami historyków polskich i rosyjskich. Opisy dotyczą losów zesłańców, a także kultury syberyjskich tubylców.

zamówienia

prosimy kierować na adres wydawcy:

POLSKIE TOWARZYSTWO LUDOZNAWCZE
ul. Szewska 36
50-139 Wrocław
te!. 071/44-46-13

�Książka doskonała jako upominek i jako źródło wiedzy o tradycyjnych
strojach ludowvch.
Prawie wszystkie ubiory ludowe w jednej książce, bogaty i nader przy·
stępny opis.
Teresa Karwieka,

Ubiory ludowe w Polsce, Wrocław 1995
(s. 156,81 ilustracji, 5 barwnych tablic;

cena 12,00 zł

W publikacji tej autorka przeanaliwwala
ubiory ludowe pod wieloma
aspektami. Najwięcej miejsca poświęciła zróżnicowaniu
regionalnemu
wiejskich ubiorów, przybliżyła
również rolę stroju ludowegn jako wyrazu zamożności, stanu cywilnego, wieku; opisała stroje odświętne i obrzędowe.

Zamówienia
prosimy kierować na adres wydawcy:
POLSKJE TOWARZYSTWO
LUDOZNAWCZE
ul. Szewska 36
50-139 Wrocław
tel. 071144-46-13

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10310" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10288">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/08322095ab999f2627847bfda09f8b26.pdf</src>
        <authentication>6a048f711bf41c95234605f4b3865ead</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122588">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2223</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122589">
                <text>1999</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122590">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:2065</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122591">
                <text>Spis treści / LUD 1999 t.83</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122592">
                <text>LUD 1999 t.83, s.3-10</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122593">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122594">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122595">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122596">
                <text>L U D

ORGAN POLSKIEGO TOWARZYSTWA LUDOZNA WCZEGO
I KOMITETU NAUK ETNOLOGICZNYCH
POLSKIEJ AKADEMII NAUK

TOM LXXXIII ZA ROK 1999

��L

u

D

ORGAN POLSKIEGO TOWARZYSTWA
LUDOZNA WCZEGO
I

KOMITETU NAUK ETNOLOGICZNYCH
ORGANE DE LA SOCIETE POLONAISE D'ETHNOLOGIE
ET DU COMITE DES SCIENCES ETHNOLOGIQUES
ZAŁOŻONY W ROKU

1895
PRZEZ
ANTONIEGO KALINĘ

OGÓLNEGO ZBIORU

TOM LXXXIII
ZA ROK 1999

POLSKIE
KOMITET

TOWARZYSTWO

LUDOZNAWCZE

NAUK ETNOLOGICZNYCH POLSKIEJ AKADEMII
POZNAŃ - WARSZAWA - WROCŁAW 1999

NAUK

�KOMITET REDAKCYJ

Y

Zbigniew Jasiewicz - przewodniczący, Zygmunt Klodnicki. Bronisława Kopczyńska-Jaworska.
Anna Kowalska-Lewicka. Dorota Simonides. Zofia Sokolcwic;.-:

ZESPÓŁ REDAKCYJNY
Redaktor naczelny - Zbigniew Jasiewicz
Zastępca redaktora naczelnego - Jacek Bednarski
Sekretarz redakcji - Monika Lconowiez

Recenzenci tomu:
Michał Buchowski. Ilona Czarnańska. Aleksander rosem-Zieliński.
Anna Szyfer. Ryszard Vorbrich

Tłumaczenie streszczeń:
Marek Wilczyński

ISSN 0076-1435

Publikacja dofinansowana

przez Komitet Badań Naukowych

POLSKIE TOWARZYSTWO LUDOZNAWCZE - WROCLAW 1999
ADMINISTRACJA: 50-139 WROCLAW.UL. SZEWSKA 36. TEl.. (0-71) 344 4613
REDAKCJA: 61-809 POZNAŃ. UL. ŚW MARCIN 78, TEUFAX (0-61) 852 47 82

SKLAD I ŁAMANIE: DALET SP. Z 0.0. POZNAŃ
DRUK ZAKLAD POLIGRAFICZNO-WYDAWNICZY
M-DRUK W WĄGROWCU

�SPIS TREŚCI

I. STUDIA

I MATERIAŁY

Magdalena K l' Y s i ń s k a. Relatywizm
kulturowy a prawa człowieka
Ryszard V o l' b l' i c h. Europa w islamskiej wizji świata. Od kraju niewiernych
do kraju
misyjneg.o.
Zygmunt K lo d n i c ki.
Etnologiczne
i etnograficzne
aspekty metody retrogresywnej.
Andrzej
Piotr K o wal s ki.
Wczesnośredniowieczna
wspólnota
ludycznego
sacrum.
EtnologiClna
intl;rprclacja chrystianizacji
Slowian
Rastislava
tości. Na

S t o I i Ć n ii.
iektón; aspekty międzypokoleniowego
przyldadzie
współczesnych
zwyczajów
związanych

i spożywaniem
posiłk{m
Jerzy K u n i e II s ki.

II Słowacji
Pochodzenie

i w Polsce
społeczne

i zabobon

- odmienne

zachowania

zawodu

kowala

na Kaszubach
89
109
133
155

I OPINIE

(Dorota Angutek)
Leksykonu. Lnaki śl~iata Piotra Kowal-

kulturol\c

o znaczenie

59

79
wybór

Ił. POGLĄDY
Pr/.esąd

33
47

przekazu norm i warz przygotowywaniem

i Kociewiu
Anna S t Y c z Y ń s k a.
Zbiór pozacuropcjski
Miejskiego
MUl:eum Etnograficznego
w Łodzi a Liga Morska i Kolonialna
.
Jolanta K o II a I s k a.
Ruchowe
desygnaty
transformacji
osoby inicjowanej
w cyklu
obrzędów ludu Murngin z Ziemi Arnhema
Rafal B c s Z t e l' d a.
Kulwra pszczelarska
i jej miejsce w ekonomice
indyjskiego
stanu
Ilimachal Pradesh

Jakie znaki i czyjego świata') Pytania
skiego (Waldemar 1\:lIligVlt'ski)

II

177
ł8ł

III. RECENZJE
Etnologio.ne
i Antropologiczne.
t. 2. KlIltll/T regionalne i pogranic:a kultlIrowe
a .Ś'wiadomo,';ćelnicna. red. Irena Bukowska-Floreńska
Katowice 1999 (Halina Rusek)

Studia

..Dance Studies". l. 1-20. 1976- 199611997. n:d. Roderyk
Jersey. Wielka Brytania (Darius:: Kubinowski)

Lange.

Centre

for Dance

ł 83

Studies.

Dylematy to::swno.\:ci europejskich koniec drugiego tysiąclecia. red. J. Mucha. W. Olszewski, Toruń 1997 (.lIiecvslaw Trojan).
Evropsky kulturni prosfor
jednofa v ro::manifosfi: Sbornik :: lO. efnokarfograjickeho
,\~vmpo::io.red . .I, Vafck,L M. Holubova L. Petrarlova. Praga 1997 (Miec=yslaw Trojan),
Halina G r l y m a I a - M o s z c z y ń s k a. Ewa N o w i c k a. Goście i go~podar::e. Problem adaptacji kulfUr()\l"ejw obo::ach dla uchod::ców ora:: otac=ają(~vchje spolec::no.Ś'ciach
lok.alnych. 7.akład Wydawniczy NOMOS. Kraków 1998 (Agnies::ka Oleśkowic::-Popiel) ,
S::kice:: socjologii lIledy(vny. red. M, Libiszowska-Żółtkowska.
M. Ogryzko- Wiewiórowska. W. Piątkowski.
UMCS. Lublin 1998 (Jacek. Bednarski)
Folklorysty/w lIa pr~e1oll1iewieków. red. K, D. Kadłubiec. Cieszyn 1999 (Jó~ef Budniak).
S::tuka ludowa Klyaw. Pr::es::lo,\:i:i tera::niejs::o.Ś'ć. red. W. Szkulmowska,
KujawskoPomorskie Towarzystwo
Kulturalne,
Bydgoszcz
1997 (Teresa Dunin-Karwicka)
.
Ludwik K (l z (l ł LI b. Rod::ima wid opolska. KulIlIra i :':yciespolec::ne. S'tudium socjologic::no-etllograjic::ne. Opole 1998 (Krystyna Br::o:owska) .

185
189
191

192

194
196
198
203

�6
Stanisław G a d o m s ki. Krajohra:: :: kaplic::ką. Górnośląska 01lcyna Wydawnicza,
Katowice 1997; Alicja G a ł c c k a - P a d u c h o w a. Kaplic::ki pr::ydro::lle ::iemi raciborskiej. Centrum Dziedzictwa KulturO\vego Górnego Śląska, Katowice 1997: Maria
I. i P ok - B i e r w i a c z o n e k. Pr::y śląskich drogach. Muzeum Śląskie. Katowice
1998 (Klystyna Kiereta)
Ga/i::ien. Ethnographische Erdkllndllng bei den Bojken lind HlI::lI/enin den Karpalen. /Jeg/eitbuch ::ur Jalwe.I'ausslel/ung /998 des Elnographischen Muselllns Seh/os,I' Ki/lsee murgen/am!). Osterrcichischt:s Museulll tUrVolkskunde. Wien - Kitt'iee 1998 (Ec!lt'ardPielras::ek)
Eva K rek o v i c o va. /.ll'ischen la/eran:: und Barrieren: dl/s /Ji/d der /.igeuner und )uden in del' slovakischen Fo/klOl'e. Frankfurt am Main 1998 (!::abela Polańska)
SlovakiaF:lIropean Come"ls of Ihe Folk Culture. red. R. Stolicna. Veda Puhlishing
House o!"the Slovak Academy ofSeiences. Bratislava 1997 (/.ygn1llnl K/odnicki)
C::echy w /lalyc::yni. Hiohrajic::nyj dowidnyk. opr. A. DrbaL M. KriL A. Motom)',
V. Motom)' . .I. Topmka. Lwiw 1998 (Edll'ard Pielras::ek) .
Antoni G i z a. Ziemie IIll/CedOl1skiena pr::e/omie X/X i XX 1.'ieku. Szczecin 199ó (Miec::ys/Glt' hojon)
,
Jagna W oj c i c k a S h a r f f. King Kong on -1'h Street. Familie.l· lind Ihe "io/ence of
Poverty on Ihe rower Easl Side, Westview Press 1998 (Danula /'cnka/a-(jawęcka)
Maciej Z ą b e k . Arabmt'ie :: Dar /lamid Spolec::no.~ć w syluacji ::agro:':enia ek%gic::nego. Wyd. Akademickie Dialog, Warszawa 1998 (Anna Barska) .
Joanna S i e rak o w s k a - D Y n d o. Granice l1:vobra:ni politl'c::nej ./jkwlc::ykólI'. Wyd.
Akadcmickie Dialog. Warszawa 1998 (Michal Kl(jliński)

204

206
207

209
217
218
220

221
224

IV. KRONIKA
Sprawozdanie z działalności Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa I.udoznawczego
za okres od września 1996 do września 1999 roku (J/agda/ena ROSl\llorowska)
74. Walne Zgromadzenie Delegatów Polskiego Towar/.ystwa Ludoznal\czcgo. Kraków
24 września 1998 (illalgor::ala Wilbik).
Wspomnienie z 74. Walnego Zgromadzenia Delegatów Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego z okazji 100-leeia Oddzialu Krakowski&lt;::go. Kraków 24-26 wrzcśnia 1998
(Alaigor;ala O/es::kieJl'ic::) .
Jubileusz 50-lecia pracy naukowej prof. Anny Czekanowskiej-Kuklińskicj
(Zhigniew
Jasiewic::) .
Siedemdziesięciolecie Profesora Klausa Beitla (Edward Pietl'lls::ek) .
Nagroda im. lługo Steinhausa dla dr. Antoniego Kuczyńskiego (i'higniew)asiewic::)
Borys Malkin - etnograf- przyrodnik - kolekcjoner (Marills:: Kairski, Janus:: Jaskulski).
Konferencja ..Ludy tubylcze - wymiary partnerstwa" Warszawa. 14-15 maja 1999 (Pr::emysimI' l/inca) .
Katedra Etnógrafii i Antropologii Uniwersytetu IV Sankt Petersburgu - ważny ośrodek
kształcenia etnologów w Rosji (Zbigniew Jasiewic::) ,
Kult góry Kailas i jeziora Manasarowar. Wybrane zagadnienia z hadaJ) \\ypra\\y etnologicznej ..KAILAS·98" (Anna UrbW1ska) .
9. Kolokwium Międzynarodowego Stowarzyszenia Studiów nad Ladakhicm. Leh. Indie.
25-27 sierpnia 1999 (Pr;emyslaw Hinca)

227
230

233
236
237
238
239

250
252
254
260

V. IN MEMORIAM
Malwa Ch'ldzyóska Barycz 1909-1998 (Ka::imiera I.acny).
Jan Kapłon 19 I 5-1998 (Teoji/a Laloś) .
Zolia Kmiecik 1916-1998 (Jan Kaplon)
Jan Kroczka 1906-1997 (flelena Kroc::ka)
Roman Reinfuss 1910- I998 (Ewa Frvś-Pielras;k01m).

263
264
265
265
266

�7

CONTENTS
I. STUDIES

AND MATERIALS

Magdalena K I' Y s i 11 s k a. Cultural Relativism vs. Iluman Rights
Ryszard VOl' h I' i c h. Europ.: in the Islamie Vision of the World. From the Country of
Infidels to a Missionary Country
Zygmunt K I o d n i c ki.
Ethnological
and Ethnographic
Aspects of the Retrogressive
Method
Andrzej Piotr K o w' a I s ki.
Early Medin'al
Community
of the Folk Sacred, Ethnological Interpr.:talion
of th.: ChriSlinizmion
of Slavs

c

Rastislava
S t o I i n {l. Some Aspects of Generational
TransleI' of Norms and Values.
The Example of Contemrorary
Customs Associated
with Preparing and Eating Meals in
Slovakia and Poland
Jerzy K LI n i e vv s ki.
Soeial Background
and the Choice of the Profession
of Blacksmith in th.: Kashuhy Ar.:a and KotsieV'ie .
Anna S t Y c z Y 11 s k a. Non-European
Collection of the Ethnographic
Museum in Lódż
V'S.the Marine and Colonial League
Jolanta K o wal s k a.
Motion Designations
of Translormation
of a Person During the
Rites ofl'assage
inthe Murngin I'eorks
from the Arnhem Land.
Rafał 13e s z t e I' d a. Apiarian Culture and ils Role in the Eeonomy of an Indian Slale of
Himachal Pradesh,
II. VIEWS
Prejudice and Supcrstition
What signs and of whose

II
33
47
59

79
89
109
133
155

AND OPINIONS

- Ditkrent
Cultural Behavior (Dorota .-Ingutek)
World') Qu.:stions about the Meaning of the Piotr

177
Kowalski's

Lexicon Signs o(the IVorld (Waldemar Kul(f?:ol1'ski)

181

Ill. REVIEWS
vol. 2, KultlllY regionalne i pogranic::a kulturowe
Cultures and Cultural Borderlands
vs. Ethnic Concd. Irena Bukowska-F1oreńska
Katowice 1999 (Halina Rusek)

Studia Etnologiczne

i Antropologiczne,

a .\'wiadollllJ!iĆ.'
etnic::na (Regional
sciousness).

.. Dance Studies". vol. 1-20. 1976-1996/1997.
ed. Roderyk
dies. Jersey. Wielka Brytania (I)arius:: Kuhinowski)

Dylematy tO=.wmo.l:cieuropejskich
Identities

Lange.

Cenu'e

for Dance

183

Stu-

185

koniec drugiego tysiąclecia (Dilemmas

at the End or th.: Second

Millennium).

eds. J. Mucha.

of European
W. Olszewski.
Toruń

1997 (1Iiec::vsIOlf hojan) .
F.vropskj' kllltllrni prostor
jedno/a v ro::mani/osti: .'lhornik:: /0. etnokartograjickeho
slmpo::ia. ed .. 1. Vareka. M. Ilolubova.. L. Petriuiova. Praga 1997 (Miec::yslaw Trajan)
Halina G I' Z Y m a ł a - M o s z c z Y ń s k a. Ewa N o w i c k a. Gokie i gospodar::e, PrahlI'm adap/lIfji klll/wOIfej H' oho::ach dla IIc!1od::cówora:: otacających je ~polec::n().l:ciach
lokalnych (Guests and Ilosts. The Prohkm of Cultural Adaptation in Refugee Camps and
SulTtlUnding I.ocal Communities).
Cracow 1998 (Agnies::k£lOleśkowic::-Popie/)
S::kice :: socjologii /Iledl'(\'ny (Essays on Sociology or Medicine). eds. M. LibiszowskaŻółtkowska,
M. Ogryzko-Wiewiórowska.
W. Pi,\tkO\\ski.
UMCS. Lublin 1998 (Jacek
Bednarski) .

) 89
191

192

194

�8
Folklorvst}'ko na pr:::elolllie wieków (Folklore Studies al the Turn or the Century). cd.
K. D. Kad/ubiec.
Cieszyn 1999 (.Jó:::efBudniak)
S:::tuka ludowa kujaw. Pr:::e.cloH.·i tera:'.niej.cość (The Folk Art ol' Kujawy. Its Past and
Present). cd. W. Szkulmowska.
Kujawsko-Pomorskie
Towarzystwo
Kulturalne.
Bydgoszcz 1997 (Teresa Dunin-Karwicka)
Ludwik K o z o ł u b. Rod:::imawieś opolska. Kultura i ::ycie spolecne. Studium socjologicno-etnoxra{icne
(Native Villages ofthe Opole Region. Its Culture and Social Lilc.
A Sociologico-Anthropological
Study). Opole 1998 (Kr,vstvno Br:::o:::owsko)
Stanislaw Ci a d o m s ki. Krojobra::::::kaplic:::kcZ(Landscape
with a Chapel). Górnośląska
Oficyna Wydawnicza.
Katowice
1997: Alicja G a / c c k a - I' a d u c h o wa. Kaplicki
pr:::ydro::ne :::iemiraciborskiej (Roadside Chapcis or the Racihórz Region). Centrum
Dziedzictwa
Kulturowego
Górnego
Śląska.
Katowice
1997: Maria
L i P okB i e r w i a c z a n e k . Pr:::yśląskich drogach (Silesian
Roadsides).
Muzeum Śląskie.
Katowice. 1998 (krystyna kiereta) .

Galben. Ethnographische Erdkllndllng bei den Bojken lind HII:::lIlenin den Karpaten Hegleitblleh:::ur .Jalu·es allsstellllng 1998 des Etnographischen AllIselllns Schloss kiusee (BurgenIand). Osterreichisches Museum tUr Volkskundc. Wien - Kittsee 1998 (Edward Pietros:::ek)
Eva K rek o v i e o va. brisehen ToierGI?:::
und Barrieren: dos Hild der Ligellner und Juden in der slovakisellen rolkIOl'e. frankfurt am Main 199R (I:::ohela I'olańska)
Slovakia
ElIropean Contexts of the Folk ClIltllre. cd. R. Stoliena. Veda Publishing Ilouse ofthe Slovak Academy of Sciences, Bratislava
1997 (7ygmunt klodnicki)
C:::eclly w Halycyni.
Biohrajie:::nyj dowidnyk. eds. A. Drbal. M. Kril. A. Motom)'.
V. Motamy. J. Topmka. Lviv 1998 (Edward Pietras:::ek)
Antoni G i z a. Zielllie maeedOliskie na pr:::elomie XOr: i XX wiekll (Macedonian
territories
at the Turn orthc 20th Century). Szczecin 1996 (Aliec:::yslaw 7i-ąjan) .
.
Jagna W o.i c i c k a S h a r f f. King Kong on -1'h Street. ramilies al/d the "iolence of
Poverty on the Lower Last Side. Westview Press 199R (Danllta I'enkala-(jawęcka)
Maciej Z ą b e k . Arabowie::: Dar Hamid. Spolec:::no.\:ć11-' .sytuacji :::agro::eniaekologicnego (Arabs of Dar Hamid. A Community
in Ecological
Danger), Wyd. Akademickie
Dialog. Warszawa
1998 (Anna Barska)
Joanna S i e rak a w s k a - [) y n d o. Granice wyobra:'.ni politvcnej :/jgańc:::yków (limits of the Afghan Political Imagination).
Wyd. Akademickie
Dialog. Warszawa
1998
(.lfichal kl!/liński)

196

198

203

204

206
207
209
217
218
220

221

224

IV. CRONfCLE
Report on the Activity of the Board of Polish Ethnological
Society from Septemb.:r
till September
1999 (.l-1agdalena Rostworowska)
..
74'h General Meeting of the Delegates of the Polish Ethnological
Society. Cracow.
tember 24. 199R (Alalgor:::ata Wilbik)
A Recollection
rrom the 74th (Jeneral Meeting
Occasion
of the Centennial
of its Cracow

1996
227
Sep-

..

230

of the Polish Ethnological
Society on the
Branch. Cracow. September
24-26. 199R

(Malgor:::ata Oles::kiewic:::).
Fifty Years or the Scholarly

Jasie wic)
.
70'h Birthday of Professor

233

Work of Professor

.

Anna Czekanowska-Kuklińska

(Zbigniew

...

236

Klaus Beitl (F.dward Pietras:::ek)

Ifugo Steinhaus Prize for Dr. Antoni Kuczyński (Zbigniew Jasiewic)
Boris Malkin - Ethnographer
- NaturalistCollector (AlarillS:::kairski. Janus:::Jaskulski)
Conference

on "Native

Peoples

- Dimensions

of Partnership".

Warsaw.

May 14-15. 1999

(Pr:::emyslaw Hinea)
Department
School

250

of Ethnography
of Ethnology

237
238
239

and

in Russia

Anthropology

of SI. Petersburg

(7b(~niew Jasiewic)

lJniversity-

a Major

252

�9
Cult ofthl: Kailas Mountain and Lake Manasarowar. Some Aspects ofthe
by the "KAll ,AS'9R" Ethnological Expl:dition (rlnna Urbańska)

Research Done

9

August

th

Colloquy og lhe International
1999 (I'rzemyslaw llinca) ,

Association

for Ladakh

Studies.

India

254
25-27,
260

V, IN MEMORIAM
Malwa Chądzyriska Barycz 1909-1998
Jan Kap/on 1915-199R (Teofila Lato.q

(Kazimiera

Zolia Kmil:cik
1916-1998 (Jan Kopion),
.Ian Kroczka 1906-1997 (Helena Kroc=ka)
Roman Reinfuss

1910-1998

(I-:wa I-iyś-Pietraszkowa)

Łacny) ,

263
264
265
265
266

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10309" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10287">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/dd17b35ab4d842aa684553470cc606c6.pdf</src>
        <authentication>c88a4e3fbbeafbf8b0bf8075460b47d9</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122575">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2224</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122576">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122577">
                <text>1999</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122578">
                <text>relatywizm kulturowy</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="122579">
                <text>prawa człowieka</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122580">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:2066</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122581">
                <text>Relatywizm kulturowy a prawa człowieka / LUD 1999 t.83</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122582">
                <text>LUD 1999 t.83, s.11-32</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122583">
                <text>Krysińska-Kałużna, Magdalena</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122584">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122585">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122586">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122587">
                <text>I ,ud. t. 83. 1999

Mi\C;[)/\U:N/\

KRYSIŃSK/\

Konin

RELATYWIZM

KULTUROWY

A PRAWA

CZł~OWIEKA

" To slulecie h.l'lo llajgors::e. Ludno,{ć cierpiala :: powodu księży, klórzy nie
ro::wllie./i ,{wiata, kolollis/&lt;Jw, któr::v g}l'(J/cili kobiety. i przedstawicieli rządu.
klór::ypos/Owili prawo na glowie" - Indianin Kogi, Kolumbial.
Uwikłanie antropologa w problemy grupy, którą się zajmuje, jest poniekąd
..z definicji" wpisane w jego zawód, choćby dlatego, iż - podobnie jak każdy
badacz - musi być on zainteresowany
sytuacją przedmiotu
swoich badań.
Oczywiście dla wielu antropologów
nie jest to jedyna przyczyna, która powinna
kierować ich uwagę na problematykę
praw ludności tubylczej. Może być nią
etyka zawodowa.
l3ez względu na to, czy badacz będzie podzielał poglądy
np. Sola Taxa i akceptował jego ..action anthropology"},
czy też w ogóle nie
będzie się angażował w działania na rzecz "podmiotów
swoich badań", powinien zapoznać się z głosami w dyskusji na swój temat, a mianowicie na temat
antropologa.
którego wypowiedzi
są analizowane
i poddawane
krytyce przez
teoretyków i praktyków zajmujących się problematyką praw człowieka.
W artykule tym chciałabym
przedstawić
trzy różne przykłady aktualnie
funkcjonujących
podejść do praw człowieka - uniwersalistycznego,
relatywistycznego i pluralistycznego.
Każ.de z tych podejść, w swojej argumentacji
na rzecz tychże praw. odmiennie
ocenia postawę relatywizmu
kulturowego
i jego wpływ na sposób myślenia o prawach człowieka, a co za tym idzie na ich
przyszłość. Troje autorów. których poglądy chciałabym omówić, jako podstawę
do analizy relacji pomiędzy relatywizmem
w antropologii a prawami człowieka,
opublikowało
swoje at1ykuły w tym samym numerze amerykallskiego
pisma
.,Journal of Anthropological
Researcll"l.
Zamiarem moim jest zwrócenie uwagi na fakt. że antropolog nie musi czuć
się ..moralnie zniewolony"
postawą relatywistyczną
przyjmowaną
przez siebie
na płaszczyźnie
badawczej.
a także przypomnienie,
iż poglądów moralnych
nie można "uprawomocniać
dowodami
naukowymi".
Przy okazji rozważaJ1
na ten temat pojawiają się istotne pytania, takie jak to, czy prawa człowieka
I

Cytat / filmu

.. Indianie

Kogi. I'odrói.

fruma R. Bauera i Jorge I.angera.
2 W 1952 roku la:\
opisal podejście

do krainy

starszych

do antropologii.

brad"

które nazwał

zrealizowanego
"antropologią

przez

Wol-

działąjąeą".

Naz\\&lt;; ty nadał procesl1l\i.
\\ czasie którego prowadIOne
S'I zarówno badania z zakresu nauk
społecznych. jak i niesiona jest praktyczna
pomoc \V rozwi'\7.ywaniu
bie7.'lcyeh problemów
grupy
(Rubinstein.
la:\.19X I: Ruhinslein.19S6:
Tax. 1988).
3 • .Journal
of /\Illhropological
Research".
vol. 53. nr 3. 1997.

�12
sąjedynie
wytworem cywilizacji zachodniej i jakie implikacje wynikają z odpowiedzi na to pytanie. Problematyce tej poświęca się - szczególnie w literaturze anglojęzycznej
- coraz więcej uwagi. Teksty, do których odwołuje się ten
artykuł, stanowią jedynie
bardzo niewielką część publikacji
poświęconych
związkom pomiędzy antropologią
i prawami człowieka, lecz - jak sądzę - część
istotną. Przed przystąpieniem
do przedstawienia
związków pomiędzy relatywizmem a problematyką
praw człowieka, konieczne jest choćby krótkie przypomnienie znaczenia tego terminu w antropologii.
Nie będę tutaj omawiać jego
klasycznych ujęć przedstawionych
już bardzo dobrze w polskiej literaturze.

Relatywizm kulturowy
Najogólniej relatywizm kulturowy można określić jako koncepcję badawczą,
która zakłada, iż adekwatne poznanie obcej kultury i zachodzących
w niej zjawisk wymaga zakwestionowania
uniwersalności
pojęć i znaczer1 istniejących
w kulturze badacza oraz dokonania próby zrozumienia badanej kultury poprzez
jej właściwe kategorie i pojęcia. Ze względu na złożoność zagadnienia relatywizmu kulturowego,
nie mogę sobie tutaj pozwolić na dokładne zrelacjonowanie wszystkich związanych z nim postaw badawczych oraz różnych implikacji
tego pojęcia zarówno dla nauki, jak i epistemologii,
ani też problemów, które
pojęcie relatywizmu
kulturowego
stwarza. Jednakże dla rozważenia
i oceny
związków pomiędzy antropologią
i prawami człowieka ukazanych w ujęciach,
które chciałabym przedstawić, konieczne jest przypomnienie
choćby niektórych
rozróżnier1, jakie można poczynić w jego obrębie, a także umiejscowienie
go
na odpowiednim
poziomie - badawczym lub filozoficznym.
Rozpocznę od drugiej kwestii, bardziej ogólnej, lecz zasadniczej dla zrozumienia problemów, jakie
mogą wynikać z niewłaściwego zastosowania terminu: relatywizm kulturowy.
Relatywizm w antropologii jest koncepcją naukową. stanowiskiem w ramach
metodologii badania naukowego, które ma na celu adekwatne wyjaśnienie zjawisk kulturowych.
Kwestionując
uniwersalność
pojęć własnej kultury, prawdy,
wiedzy, czy zasady racjonalizmu,
pozostaje on w ramach pewnej teorii badawczej przyjętej przez antropologa,
który wypowiada
się na poziom ie języka
przed m iotowego.
Innym poziomem - i odrębną "grą językową" - na którym można wypowiadać twierdzenia o relatywności
prawdy, racjonalności
itd. jest poziom epistemologiczny. Przyjęcie postawy relatywistycznej
na poziomie kulturoznawczym
nie implikuje konieczności utrzymania jej na poziomie filozoficznym (Buchowski, 1990). Antropolog wcale nie musi się wypowiadać
na poziomie teorii poznania, a jeśli to czyni. jego wypowiedzi
nie determinuje
metodologia
badar1
naukowych, której twierdzenia nie mają z założenia uniwersalnej wartości. Innymi słowy, założeniom
poczynionym
w nauce w celu wyjaśnienia
zjawisk
kulturowych nie można przypisać uniwersalnej prawomocności.
Badacz, który jest świadom tego na jakim poziomie toczy się dyskurs,
ma również świadomość
statusu wysuwanych
przez siebie twierdzer1 oraz ich

�13
prawomocności,
do momentu, gdy wypowiada się właśnie jako badacz kultury,
a nie filozof. Taka postawa umożliwia odparcie wielu zarzutów kwestionujących
logiczne podstawy, na jakich opiera się kierunek relatywizmu kulturowego.
Jednym z podstawowych
rozróżnidł, jakie można poczynić w obrębie relatywizmu kulturowego,
jest wyodrębnienie
relatywizmu
etycznego jako tego
aspektu ogólnej tezy relatywistycznej,
który odnosi się do sądów wartościujących oraz relatywizmu pojęciowego, odnoszącego się do aspektu poznawczego.
Z drugiej strony relatywizm etyczny może być traktowany jako część relatywiZIllU poznawczego.
Normy etyczne obowiązujące
w danej kulturze są wówczas
przez badacza traktowane tak, jak i pozostałe czynności i wytwory kulturowe.
Są one bowiem w oczywisty sposób powiązane z jej pojęciami i kategoriami
(Burszta, 1992).
Relatywizm etyczny (moralny) można rozpatrywać również na innej płaszczyźnie, wyróżniając jego "słabą" i "mocną" formę. Relatywizm w "słabej" postaci stwierdza jedynie, iż poszczególne społeczności posiadają odmienne podstawowe wartości moralne. Jego "mocna" forma, obok stwierdzenia, iż nie można
obiektywnie uzasadnić sądów o wartościach,
głosi, że należy wstrzymać się
od wszelkiego
moralnego
osądzania
innych.
Pomiędzy
dwoma
ostatnimi
stwierdzeniami
nie ma zależności logicznego wynikania.
Przyjęcie założenia,
iż nie istnieją obiektywne kryteria, które mogą rozstrzygać o tym, co jest moralnie słuszne, nie implikuje, iż musimy wstrzymać się od osądzania poza badaniami naukowymi. Powstrzymanie
się od jakiegokolwiek
osądzania oznaczałoby bowiem, że musimy się wyrzec własnej hierarchii wartości, pozbyć się jakichkolwiek wartości oprócz "wartości kwestionowania
wartości".
,,Ktokolwiek powiada w Europie, że wszystkie kultury są równe, normalnie
nie miałby ochoty żeby mu odcinano rękę kiedy oszukuje przy podatkach pisze Leszek Kołakowski - albo by mu zaaplikowano
biczowanie publiczne czy ukamienowanie
w wypadku kobiety - jeśli uprawia miłość z osobą, która
nie jest jego legalną żoną (lub mężem)" (Kołakowski,
J 990, s. 20). Relatywizm
kulturowy nic musi być jednak doprowadzoną
do absurdu tolerancją, zgodnie
z którą ci, którzy jej przeczą i z nią walczą, również mają rację. Może on być
koncepcją naukową, postawą i narzędziem
służącym do zrozumienia
obcej
kultury. Kiedy występuje na poziomie epistemologicznym,
również nie oznacza
moralnego nihilizmu.
Ograniczając się jedynie do przedstawienia
aspektów relatywizmu,
istotnych
dla poglądów, które zamierzam omówić w dalszym ciągu tego artykułu, zasygnalizowałam
problematykę
relatywistyczną
bardzo pobieżnie. Tę krótką charakterystykę chciałabym dopełnić cytatem z pracy Wojciecha Burszty bardzo
trafilie - jak sądzę - oddającym sens i założenia relatywizmu etycznego: "Pomijając trudności z logicznym uzasadnieniem
i spójnością tezy relatywizmu
moralnego wydaje się, iż należy ją traktować jako swoistą postawę normatywną, której celem jest zrozumienie innych kultur w ich całokształcie.
Rozumienie
umożliwia dopiero wyjaśnienie. Z postulatu "rozumienia"
nie wynikają żadne
systematyczne
implikacje dla sposobów ujmowania i osądzania innych kultur.

�14
Antropologowie
pragnąc rozumieć stany rzeczy "z punktu widzenia tubylca",
jednocześnie
skłaniają się ku calkowitej akceptacji tychże stanów rzeczy, niekiedy szokujących.
Jednakże rozumienie "od wewnątrz" nie musi wcale implikować "wybaczenia"
i ,.aprobaty", jak to już zauważył Max Weber" (Burszta.
1990, s. 59). Można by dodać: nie musi też oznaczać przyzwolenia.

Prawo a nłcjonalność
W rozważaniach
nad uniwersalnością
praw człowieka należy zadać pytanie,
co stanowi o uniwersalności
bądź względności prawa w ogóle. Zastanawiać się
więc można nad źródłami prawa, teoriami jego obowiązywania,
bądź modelami
tworzenia.
Sądzę, że przybliżenie
tej ostatniej kwestii może ułatwić analizę
poglądów, które zamierzam
przedstawić
w dalszej części al1ykułu. Jednymi
z kilku teorii wyjaśniających
tworzenie prawa są naturalne teorie prawa, oparte
na twierdzeniu, iż prawa ludzkie są słuszne dopóty, dopóki nie wchodzą w konflikty z prawami nadrzędnymi
(boskimi).
Rolą prawodawcy
jest ujawnienie
,,tkwiących
w bycie społecznym
prawidłowości
rządzących
ludźmi" (Sarkowicz, Stelmach, 1996, s. 18). Koncepcja ta - związana z racjonalnością
metafizyczną - sięga w kulturze europejskiej czasów Platona i Arystotelesa. Podobne
podejście istniało i istnieje również w innych kulturach (na przykład w kulturach funkcjonujących
w oparciu o prawo koraniczne).
Teoria racjonalizmu jest wyraźnie powiązana z koncepcją racjonalności
instrumentalnej,
która zaczęła funkcjonować
w XIX wieku. Ta teoria także wskazuje na prawo jako odkrywanie porządku otaczającego nas świata - jednak tym
razem porządku przyrodniczego.
Przekonanie,
iż racjonalność
sama w sobie
stanowi wartość etyczną, ponieważ jest źródłem postępu w realizacji coraz to
wyższych wartości, ..ustępuje \v XX-\viecznej
Europie - po zerwaniu więzów
pomiędzy wiedzą i moralnością - przekonaniu,
iż wiedza jest jedynie neutralnym etycznie instrumentem.
Model racjonalnego tworzenia prawa opracowany
został przez znanego
polskiego
teoretyka
prawa Jerzego
Wróblewskiego"
(Wróblewski,
1984: Michalska, Wronkowska,
1983). "W modelu tym prawodawca zwykle samodzielnie,
bez udziału społeczellstwa
realizuje poszczególne
etapy procesu prawotwórczego
i «władczo» steruje społeczeóstwem.
( ... ) Model
racjonalnego
instrumentalnie
tworzenia
prawa, choć do niedawna
chętnie
wspierany
z jednej strony przez zwolenników
pozytywizmu
prawniczego,
z drugiej przez zwolenników
rozmaitych nurtów socjologicznej
jurysprudencji
i «inżynierii społecznej»,
w ostatnich latach poddany został gruntownej krytyce" (Sarkiewicz,
Stelmach, 1996, s. 120). W teorii racjonalizmu prawo jest jedynie narzędziem realizacji wyznaczonych
"odgórnie" celów.
We współczesnych
koncepcjach
teorii pra\ova, instrumentalne
pojmowanie
racjonalności
wypierane jest m. in. przez idee racjonalności
argumentacyjnej
i konsensualnej.
Z pierwszej z nich - opartej na przekonaniu,
iż w życiu społecznym najważniejszym
zadaniem jest uzyskanie społecznej
akceptacji dla
ustalonych przez dane społeczer'tstwo praw i zasad - wynika, iż racjonalnym

�15
prawodawcą niekoniecznie jest ten, kto wykazuje prawdziwość
wiedzy, na jakiej opiera on swoje normatywne rozstrzygnięcia,
ani ten, kto dowodzi ich skuteczności \v osiąganiu celów, lecz ten, którego argumentacja
skutecznie kształtuje postawy adresatów norm. Racjonalność
konsensualna,
z kolei, oparta jest
na haberrnasowskiej
komunikacyjnej
wizji społeczeóstwa.
Zgodnie z tą koncepcją, najistotniejszymi
ludzkimi działaniami są te, które zmierzają do osiągnięcia
konsensusu
społecznego.
Warunkiem jego osiągnięcia
jest działanie oparte
na intersubiektywnie
akceptowanych
normach społecznych.
E. Kustra, w proponowanym przez siebie rozwojowym
modelu tworzenia prawa, wyróżnia trzy
typy tworzenia prawa: a) woluntarystyczny,
charakteryzujący
się zdecydowaną
dominacją podmiotu stanowiącego
prawo nad jego adresatem, b) legalistyczny,
gdzie prawo nadal jest pojmowanie jako instrument sterowania społeczeóstwem
oraz c) spolcC/ny typ tworzenia prawa, w którym szeroki udział ma społeczel1stwo. Prawo i proces jego tWNzenia stają się zarówno płaszczyzną komunikacji
społecznej, jak i jej wytworem. "Współcześnie
można by wyróżnić trzy idealizacyjne modele racjonalnego
tworzenia prawa ( ... ) model tworzenia prawa racjonalnego instrumentalnie,
model racjonalnyargumentacyjnie
i model racjonalny komunikacyjnie"
(Sarkowicz, Stelmach, 1996 s. 123).
Można więc stwierdzić, iż nie ma obecnie jednego uznanego modelu tworzenia prawa. Nie ma też jednej przyjętej teorii jego obowiązywania.
Zastanawiając się nad tworzeniem prawa, można także rozważać jego wartość moralną
jako pewnego typu instytucji społecznej.
Według Zygmunta
Ziembil1skiego
argumenty najbardziej przekonujące
są "związane zwrotnie z pozyskiwaniem
aprobaty dla systemu społecznego,
któremu prawo ma służyć. Bez przyjęcia
określonej ontologi i istoty ludzkiej, bez założcI1 cschatologicznych
co do tego,
jaki jest sens. cel, zadania życia ludzkiego, jakie jest jego przeznaczenie,
oraz
jeszcze innych założe{l tego rodzaju, wiele sporów o oceny moralne może być
\\ gruncie rleczy nie do rozstrzygnięcia,
czy też przy nieujawnionym
braku
wspólnych
lalożeJ1, może prowadzić
do rozstrzygnięć
jedynie
pozornych"
(ZiembiI1ski. 1995, s. (5).
Prawo jest jedn,\ z dziedzin życia społecznego.
Podobnie jak pozostałe jego
dziedziny. jest uwarunkowane
kulturowo,
a jednocześnie
kształtuje
kulturę
zbiorowości, która się nim posługuje. Tak, jak nie jesteśmy w stanie dowieść,
iż dana hierarchia wartości jest słuszna, a inna nie (Kołakowski,
1990), ani rozstrzygnąć sporów moralnych,
bez przyjęcia
pewnych założeó (Ziembit1ski,
1995), tak i nic jesteśmy w stanie jedynie na drodze logicznego rozumowania
udO\vodnić wal10ść moralną konkretnego systemu prawnego.

Powszechna Deklarac.ia Praw Człowieka
Punktem odniesienia dla rozważat1 na temat praw człowieka
wszechna Deklaracja Praw Człowieka (dal~j -- PDPe), która jest
zaakceptowaną
j&lt;mną. Ogloszona przez Narody Zjednoczone w
wi m. in. o prawic do życia, wolności, pożywienia, schronienia.

pozostaje Poich naj szerzej
1948 roku móPrzyjmuje się,

�16
że zasady tej Deklaracji zaakceptowała
większość
krajów, a status prawny
otrzymały one w szeregu umów międzynarodowych,
a zwłaszcza w Międzynarodowej Konwencji
Praw Cywilnych
i Politycznych
oraz Międzynarodowej
Konwencji Praw Ekonomicznych,
Socjalnych i Kulturowych.
Uchwalenie Deklaracji, która miała reprezentować
koncepcje praw człowieka w takiej formie,
w jakiej są one rozumiane w demokracjach
parlamentarnych,
było bezpośrednią
reakcją na okropności"
wojny światowej, holocaust, procesy norymberskie.
Źródeł koncepcji praw człowieka, które posłużyły do sformułowania
Deklaracji, można doszukiwać się w różnych czasach i kulturach. Afrykanie twierdzą,
iż można je wywieść z tradycyjnych
kultur ich kontynentu, podobnie twierdzą
uczeni z bliskowschodniej
tradycji kulturowej, powołując się na Kodeks Hammurabiego, a Hindusi na króla Aśiokę (Messer, 1997). Wśród źródeł europejskich można wymienić prawo rzymskie, filozofię grecką, chrześcijaJlstwo,
humanizm okresu Reformacj i oraz akty takie, jak Magna Charta z 1215 roku
czy francuska Deklaracja Praw Człowieka i Obywatela z 1774 roku. Szczególne
znaczenie dla uniwersalnych
w założeniu pojęć użytych do określenia praw
człowieka miała z pewnością teoria społeczna okresu Oświecenia.
Wymienione
powyżej tradycje prawne, które artykułowały
prawa jednostki
w paJlstwie i relacje pomiędzy rządzonym i rządzącym, nie były oparte na zasadzie pełnej równości ludzi. Chroniły one pewne klasy w paJlstwic i były dokumentami prawa wewnętrznego.
Jedynie wyodrębniona
kategoria uczestników
danej kultury była obywatelami,
osobami, które posiadały pełnię praw. Nowatorskim punktem wyjścia Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka było rozszerzenie tych praw na wszystkich ludzi.
Warto zwrócić uwagę na pojęcie osoby, które ukształtowało
się w Europie
w oparciu o wartości chrześcijaJlskie.
O szczególnym
znaczeniu tego pojęcia
pisze Denis de Rougemont zwracając uwagę na fakt, iż wielkie Sohory formułując dogmat o Trójcy Świętej wybrały termin "osoba", nadając słowu łaciJlskiernu, zinterpretowanemu
zgodnie z myślą grecką, nową chrześcijaJlską
zawmiość. Stąd wywodzi się nasze pojęcie osoby ludzkiej obdarzonej zarówno
powołaniem
społecznym, jak i duchowym. "Ten człowiek, zarazem wyróżniający się swoim niepowtarzalnym
powołaniem
i powiązany tym właśnie powalaniem z bliźnim i z Ojcem wszystkich ludzi, stanie się prawdziwym źródłem
nowego prawa, poszanowania
człowieka,
zachodnioeuropejskiej
etyki i charakterystycznych
dla Europy instytucji. Zadaniem tych ostatnich jest zapewniać
wolność jednostce,
a zarazem przestrzegać
obowiązków
wobec wspólnoty"
(de Rougemont,
1991, s. 6). Europejskie wartości i ideały - twierdzi de Rougemont - wywodzą się z wprowadzonego
przez chrześcijaJlstwo pojęcia człowieka.
Ukształtowane
tradycją europejską pojęcie praw człowieka ogranicza się dla
wielu europejskich naukowców i filozofów zachodniej polityki liberalnej do praw
cywilno-politycznych.
Odmawiają
oni przyznania
takiego statusu "trudnym
do sformułowania"
prawom ekonomiczno-społeczna-kulturowym.
Na przyjęcie
takiego rozumienia praw człowieka nie zgadzają się \IV większości przedstawiciele pal1stw afrykallskich i azjatyckich argumentując,
iż jest to sprzeczne z ich

�17
tradycją. Liderzy biedniejszych
paóstw afrykaóskich
twierdzą, iż to "Iudom"
(narodom, nie poszczególnym
grupom etnicznym),
a nie jednostkom
przysługują szczególne prawa. Prawa bowiem tych ostatnich mogą być poświęcone
(przynajmniej
na ,.krótki dystans") dla zapewnienia
rozwoju ekonomicznego
i ,.prawa do egzystencji".
Podobne opinie przedstawiają
reprezentanci
Chin czy
Indonezj i, którzy twierdzą, iż indywidualne
prawa polityczne są obce azjatyckiej tradycji wspólnotowej.
Wyraz swoim poglądom dali oni w Deklaracji
z Bangkoku w 1993 roku. która miała być odpowiedzią
na zarzuty Zachodu,
iż państwa te gwałcą prawa jednostek (Messer, 1997). Z kolei Stany Zjednoczone. które podpisały pope, nigdy nie ratyfikowały traktatów o prawach społecznych i ekonomicznych.
Innym, szczególnie dla antropologów
interesującym
problemem, który staje
się coraz ważniejszy \v dyskusji nad prawami człowieka,
są prawa ludności
tubylczej. Są one szczególnym
przypadkiem
praw mniejszości
(szczególnym
choćby z tego powodu, iż ludność tubylcza nie musi stanowić mniejszości
w sensie liczbowym).
Obecna polityczna i prawnicza retoryka w dyskusjach
nad prawam i zbiorowym i podkreśla prawa grup tubylczych do odmienności, jak
i do decydowania o sposobach własnego rozwoju. Przedstawiciele
autochtonów
- przynajmniej ci. których wypowiedzi mogą dotrzeć na arenę międzynarodową
- nie dają rządom pallstw, do których zostali siłą włączeni, moralnego i prawnego autorytetu do ich reprezentowania.
Podćzas dyskusj i nad uznaniem tradycyjnych
praw ludności tubylczej pojawiają się dwie istotne kwestie. Pierwszą z nich jest fakt, iż niektóre kulturowe
praktyki tych ludów pozostają w bezpośrednim
konflikcie z prawami człowieka
uznanymi przez społeczność międzynarodową.
Drugą sprawą jest problem reprezentacji grup tubylczych. Grupy te nie są ani homogeniczne,
ani statyczne
(w znaczeniu kulturowym), co pociąga za sobą różnorodne i sprzeczne interesy.
Natomiast kwestie negocjowane
przez liderów (którzy mogą reprezentować
tylko jedną z fi'akcji) są decydujące dla kultury całej grupy.
Po wstępnym zarysowaniu
problematyki
związanej
z różnymi opiniami
na temat praw człowieka i tego, co prawa te powinny gwarantować,
chciałabym
teraz przedstawić
trzy różne podt:iścia do tego tematu: "uniwersalistyczne",
..relatywistyczne"
oraz "pluralistyczne".
Każde z tych podejść w inny sposób
ocenia rolę antropologa w tworzeniu kultury praw człowieka, a w szczególności
antropologa przyjmującego
założenia relatywizmu kulturowego.
Przedstawiając
te opcje skupię się glównie na ich teoretycznych
założeniach.
Dla przedstawienia podejścia "uniwersalistycznego"
posłużę się artykułami
Elizabeth M. Zechenter, przedstawicielki
tego kierunku.

Podejście uniwersalistyczne
Podstawowym
założeniem tej koncepcji praw człowieka jest stwierdzenie,
iż istnieje zasadnicza jedność rodzaju ludzkiego, uprawniająca
wszystkie jednostki bez względu na ich religię, płeć, bądź jakiekolwiek
kulturowe czy regio-

�18
nalne uprzedzenia - do pewnego podstawowego
minimum praw znanych jako
prawa człowieka (podobne stwierdzenia
wysuwają także pozostałe podejścia,
różnica leży w sposobie ich uzasadniania).
Dla uniwersalistów,
czy antyrelatywistów, koncepcja praw człowieka różni się od innych tradycyjnych
kultur
prawnych. Zajmuje się ona wyłącznie prawami jednostki vis-a "is państwa poza
kontekstem
kulturowym.
Prawa poszczególnych
kultur - choć wartościowe
i chroniące ludzką godność - nie mają statusu "praw człowieka". Poparcie dla
poglądów uniwersalistycznych
E. Zechenter odnajduje w kilku teoriach jurysprudencyjnych: prawa naturalnego, teorii racjonalizmu, teorii pozytywizmu, a także
4
w teorii "ludzkich zdolności", reprezentowan~j m.in. przez Johna Rawlsa .
Jednym z argumentów
wysuwanych
przez Zechenter na rzecz uniwersalistycznego podejścia do praw człowieka jest powołujące się na Ernesta Gellnera
stwierdzenie,
iż nie ma kultur, które podobnie jak języki, byłyby kompletnie nie
dające się pojąć "obcym". Potwierdzeniem
wspólnej ludzkiej natury miałyby
być współczesne badania m.in. z zakresu psychologii, socjobiologii, psychiatrii.
neurologii,
dowodzące
np. genetycznego
uwarunkowania
języka. Także uzasadnienie dla przyjęcia " minimum uniwersalnych
standardów,
które miałyby
zastosowanie
dla wszystkich ludzi" rodzi pytania: Gdyby nauka nie była w stanie wykazać. iż wszyscy ludzie są podobni, gdyby wręcz "udowodniła",
że tak
nie jest, czy wówczas w odniesieniu do owych "innych" prawa te nie musiałyby
być stosowane?
Można też zadać inne pytanie: Jakie miałoby być kryterium
wykazujące dostateczną "wspólność"
rodzaju ludzkiego i jak dalece należałoby
ją dowieść? Czy mieliby więc rację teoretycy apartheidu, gdyby udało się im
obiektywnie
wykazać dostatecznie
istotne (biologiczne?
psychiczne?)
różnice
pomiędzy rasami? Z pewnością nie takie wnioski leżały w zamierzeniach
zwolenniczki uniwersalizmu.
Lecz próby naukowego uzasadnienia praw moralnych
mogą właśnie do nich prowadzić.
Zdaniem Zechenter, zagrożeniem
dla koncepcji praw człowieka jest relatywizm kulturowy, a jego "krytyka nowoczesnego
ustroju praw człowieka jest
w znacznym stopniu nieprawomocna
i działa na niego korumpująco"
(Zechenter, 1997a, s. 17). Dla Zechenter relatywizm kulturowy jest teorią, która utrzymuje, że nie ma absolutnej prawdy, czy to etycznej, moralnej, czy też kulturowej i nie ma też sensownego
sposobu na osądzanie różnych kultur, ponieważ
każdy osąd jest etnocentryczny.
Powyższa definicja oznacza, iż - pomimo że
autorka (raczej w ujęciu historycznym)
pisze o relatywizmie
deskryptywnym,
normatywnym,
a także o reprezentowanym
przez Clifforda Geertza relatywizmie epistemologicznym
- w zasadzie nie czyni rozróżnień pomiędzy współczesnymi podejściami relatywistycznymi,
w szczególności
pomiędzy płaszczyzną badawczą i filozoficzną.
Nie zakłada też możliwości, w której relatywizm

4 Celem Rawlsa jcst wypracOI\anic koncepcji sprawiedliwości.
która by/aby alternatywą wobec utylitaryzmu dominującego w anglosaskiej myśli społecznej . .leg.o teoria sprawiedliwości.
która zakłada m.in .. iż ludzie rodzą się \\ określonych warunkach przypadkowo: złe warunki
..wyjściowe·· powinny zostać zrekompensowane przez społeczeństwo (Rawls. 1994 l.

�19
etyczny byłby jedynie szczególną formą relatywistycznego podejścia w antropologii.
Jednym z argumentów przeciw relatywizmowi ma być stwierdzenie jego
wewnętrznej sprzeczności. Głosząc brak uniwersalnych zasad i praw, jego
przedstawiciele twierdzą, iż należy być tolerancyjnym wobec innych kulturowych praktyk, czyniąc w ten sposób tolerancję zasadą uniwersalną (Zechenter,
1997a, s. 18). Jednakże, jak wiemy, antropolog mówiąc o względności praw
i zasad wypowiada się jako badacz kultury, a nie filozof. Dla Zechenter
wstrzymanie się od oceny zasad moralnych (także na poziomie badawczym)
i stwierdzenie, iż nie można oceniać sądów o wartościach, oznacza etyczny
nihilizm. Innego zdania jest Leszek Kołakowski, gdy pisze: "Sytuacja antropologa nie polega naprawdę na zawieszeniu oceny i jego postawa opiera się
na przekonaniu, że opis i analiza uwolnione od normatywnych przesądów,
są więcej warte niż duch wyższości lub fanatyzmu; jest to wszelako sąd wartościujący w sensie równie mocnym, jak sąd przeciwstawny. Niepodobna naprawdę porzucić wartościowania. To co nazywamy duchem naukowym jest
postawą kulturalną, związaną swoiście z cywilizacją zachodnią i jej hierarchią
wartości" (Kołakowski, 1990, s. 16). Badacz, który próbuje zawiesić swoje
oceny w trakcie postępowania naukowego, nie wyrzeka się tym samym swoich
własnych poglądów i wartości. Próba zrozumienia "innego" nie oznacza utraty
własnej tożsamości.
E. Zechenter zdegustowana jest jednakże wszystkimi relatywizującymi postawami dotyczącymi nauki. Uważa bowiem, iż kwestionując obiektywność
własnych sądów o rzeczywistości w konsekwencji odrzuca się też każdy uniwersalizm, w tym uniwersalizm praw człowieka (Zechenter, 1997b, s. 325326). Stawia ona znak równości pomiędzy dowodem naukowym a racją moralną. Zakłada, iż hierarchia wal10ści człowieka Zachodu musi być kształtowana
przez ocenę możliwości naukowego poznania rzeczywistości. A przecież jak uważa Kołakowski - "nie sposób dowieść - co się zowie dowieść - że tolerancja religijna jest lepsza niż reżym, w którym ludzie są skazywani na śmierć
za chrzczenie swoich dzieci, że równość wobec prawa ma wyższość nad prawodawstwem, które udziela przywilejów określonym kastom, że wolność jest lepsza niż despotyzm itd." (Kołakowski, 1990, s. 19).
Z artykułów E. Zechenter dowiadujemy się, że "wielu relatywistów po cichu
lub wprost usprawiedliwia kanibalizm, dzieciobójstwo, okaleczanie genitaliów,
tortury, przemoc i brutalność wobec kobiet i dzieci, torturowanie zwierząt oraz
inne praktyki, które są niezgodne z ideami międzynarodowych praw człowieka"
(Zechenter, 1997a. s. 18). Ze stwierdzeniem tym - podobnie jak i z zarzutami,
iż wielu antropologów woli unikać osądów, ponieważ tak jest im wygodniej nie mogę się zgodzić. Próba zrozumienia obcej kultury nie jest równoznaczna
z porzuceniem własnej hierarchii wartości, zrozumienie z "wybaczeniem",
a o zawodzie antropologa należy jednak dyskutować głównie jako o profesji,
a nie powołaniu.

�20
Z pewnością należy się zastanowić nad każdą krytyką, także i nad opinią,
że to troska o możliwość przeprowadzenia badar't terenowych i dbałość o to,
by nie narazić się żadnej ze stron powoduje brak zaangażowania i jasnej postawy etycznej ze strony antropologa. Można jednak także wyliczać przykłady
badaczy, którzy takie postawy przyjmowali, choćby Myrnę Mack Chang badającą w Gwatemali sytuację ludności przesiedlonej przez wojsko w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Została ona zastrzelona w 1990 roku zanim
zdążyła zeznawać przed Mi~dzyamerykar'tską Komisją Praw Człowieka (Human Rights ..., 1992; Wilson, 1997).
Elizabeth Zechenter zauważa, iż w ostatnich latach wiele rządów krajów
Trzeciego Świata zakwestionowało uniwersalizm praw człowieka, wykorzystując do tego koncepcję relatywizmu ku Iturowego. Opierają się na niej
w twierdzeniu, iż mogą zawiesić prawa człowieka wobec swoich obywateli
w imię kulturowej suw~renności (Zechenter, l 997a. s. 19). Tego spostrzeżenia,
które także ma dyskredytować relatywizm, nie można jednak policzyć na korzyść uniwersalizmu, nie udzieliwszy wcześniej odpowiedzi na pytania: Gdyby
owi politycy nie mogli odwołać się do relatywizmu kulturowego jako wytłumaczenia swojego postępowania, to czy by je zmienili? Po drugie, czy należy
wnioskować, iż w nauce nie powinno się tworzyć koncepcj i i rozwijać teorii,
które mogą być użyte w "nieetyczny" sposób? Czy w tak samo "nieetyczny"
sposób nie może zostać wykorzystana idea uniwersalności praw człowieka (np.
gdy tyran uzna za "uniwersalne" jakieś "barbarzyr'tskie" prawo)?
Relatywizm kulturowy jest, zdaniem Zechenter, oparty na statycznej, błędnej
koncepcji kultury. Kultura bowiem według niej jest trwającą adaptacją do zmieniającego się środowiska (Zechenter, 1997a, s. 18; 1997b, s. 332). Choć można
oczywiście polemizować z przypisaniem relatywizmowi statycznej koncepcji
kultury, a także z tym, co ma implikować ta bardzo uproszczona definicja kultury przyjęta przez autorkę, należy jednak zwrócić uwagę, iż kwestionując statyczny obraz kultury, podejście uniwersalistyczne przyjmuje, iż inne kultury,
którym dotychczas obce było akceptowanie praw człowieka w sensie zachodnim, mogą zacząć i zaczynająje w takiej formie przyjmować. Gdy w ramach tej
samej kultury zaczynają funkcjonować, bądź funkcjonują od dawna, różne systemy wartości, należy zadać pytanie, który z nich jest dla niej reprezentatywny.
Innym istotnym problemem, który porusza Zechemer. jest kwestia relacji pomiędzy prawami jednostek a prawami grup, które "wykazują skłonność do wykorzystywania jednostek lub pewnych klas, np. kobiet, czy dzieci" (Zechenter,
1997a, s. 19). Skłania ona do zastanowienia, czy gwarantowanie praw grupom
chroni słabsze jednostki. Według tej autorki zbyt mało jest badań i informacji
o wewnątrzkuiwrowej różnorodności, a zwyczaje kulturowe odzwierciedlają
interesy klasy dominującej w obrębie grupy. Zechenter uwaza leż, że niezmiernie trudno jest określić, które zwyczaje są reprezentatywne dla danej kultury.
Czy bowiem założenie, że 100 % osób w danej grupie praktykuje dany zwyczaj
oznacza, że jest on "prawomocny"? Czy możemy przyjąć punkt widzenia więk-

�21
szości? Co w sytuacji, jeśli większość korzysta z danej praktyki kosztem mniejszości? Czy taka praktyka jest wciąż "uprawniona"?).
Autorka stawia także inne pytania - które, jak i powyższe - świadczą,
iż "uniwersalizm" nie jest tak do końca uniwersalny (np. pytanie: "Czy możliwe
jest stworzenie międzynarodowego konsensusu jako kryterium, które mogłoby
być używane do krytycznej oceny kulturowych zwyczajów i ich osądzania?")
(Zechenter, 1997a, s. 21) i nie może udzielić jasnych odpowiedzi na wiele pytań
związanych choćby z faktem, iż problem odmienności kulturowej jest coraz
wyraźniej artykulowany również przez ludy tubylcze. Zechenter w jednym zdaniu przyznaje, i7.odmawiają one rządom moralnego prawa do ich reprezentowania (Zechenter, 1997a, s. 16), lecz na tym poprzestaje, nie wdając się ani
w ocenę ich stanowiska, ani w implikacje, jakie z niego wynikają dla rozważań
na temat praw człowieka. Jej zdaniem "odrzucenie uniwersalizmu na rzecz relatywizmu kulturowego miałoby bardzo znaczące konsekwencje i prowadziło
do brutalizacji życia w imię religii i kultury" (Zechenter, 1997b, s. 341). Podejście uniwersalistyczne jest dla niej jedyną opcją, która umożliwia istnienie praw
człowieka w takiej formie, by chroniły prawa jednostki. Relatywizm kulturowy
- tak jak jest on rozumiany przez autorkę - jawi się jako "zgoda na wszystko"
w imię wyrzeczenia się etnocentryzmu.
Przyjrzyjmy się teraz, jaką postawę wobec praw człowieka przyjmuje przedstawiciel współczesnego nurtu relatywizmu kulturowego w antropologii.
Podejście relatywistyczne
Relatywiści kulturowi (antropologowie) - dla których prawa jednostki nie są
oczywiste same z siebie - argumentują na rzecz takiej koncepcji praw człowieka, która domaga się większego szacunku dla różnic kulturowych, a szczególnie
większej ochrony dla praw ludności tubylczej. Obiekcje relatywistów wzbudza
struktura "zaszczepienia" praw człowieka, ustanawiająca międzynarodowe komisje i instrumenty jako arbitrów globalnej moralności, a prawa międzynarodowe i narodowe stawiająca ponad zwyczajami i wartościami grup kulturowych. ,,Antropologowie nie ulegają prawnej strukturze praw człowieka, która
powierza ich ochronę tym samym paIlstwom, które są głównymi sprawcami
nadużyć. (...) Są także sfrustrowani prawniczymi imerpretacjami, ograniczającymi rodzaje zarzutów lub dowodów, które mogłyby zostać użyte do obrony
praw człowieka, a które czasami - dla własnych korzyści - wykorzystywane są
przez łamiących te prawa" (Messer, 1997, s. 293-294).
Terence Turner, którego poglądy chciałabym przedstawić, jest członkiem
powołanych w ramach Amerykańskiego Towarzystwa Antropologicznego (da-

, Ciekaw;\ lmagl,: c/.yni i\bdullahi A An-Nairn pisząc. iż poparcie dla dyskryminowanej
w danej kulturze grury ze strony ..obcego" i jego twierdzenie. że to właśnie on wie, jaka jest
słuszna wilja Kultury OWl:go spoleczeństwa. nic prowadzi efektywnie do osiągnięcia celu, a mianowicie do porra\\ y sylllal:ji dyskryminowanej grupy (An-Nairn. I992b, s. 20).

�22
lej ATA) Komisji Praw Człowieka, Grupy Zadaniowej Działającej na Rzecz Praw
Człowieka (Task Force on Human Rights) oraz stałego Komitetu na Rzecz Praw
Człowieka utworzonego
w 1995 roku. Sformułowanie
ogólnych deklaracji dotyczących praw człowieka w świetle antropologicznej
wiedzy i teorii, jest jednym z głównych zada6 tych ciał. Poglądy Turnera - jak sam stwierdza - zostały
w znacznym stopniu sformułowane
podczas dyskusji zakOł1czonej wydaniem
przez A TA dokumentu wyjaśniającego
jego problemy teoretyczne i służącego
jako praktyczny przewodnik
dla działa6 antropologa,
stykającego się z przypadkami łamania praw człowieka. Przedstawiając
poglądy Turnera, skupię się
głównie na tym aspekcie jego rozważa!'l, który dotyczy teoretycznego
wymiaru
pracy antropologa.
Koncepcja uniwersalnych
kulturowych
cech lub zasad nie jest - według
Turnera - sama w sobie niezgodna z pewnymi fonnami kulturowego relatywizmu. "Prawa" w szczególnym
sensie nie mogą być uniwersalnymi
atrybutami
"ludzkości"
postrzeganej
antropologicznie,
lecz generalne zasady prawa lub
sprawiedliwości
- mogą. Antropologia
może być w stanie dostarczyć wiedzę
o uniwersalnych
atrybutach ludzkości. Według Elizabeth Zechenter to biologia
miała dostarczyć dowodów na rzecz wspólnej natury człowieka,
na których
można by oprzeć ideę uniwersalności
praw człowieka
(Zechenter,
I997b,
s. 327). Tlirner chciałby, aby uczyniła to antropologia.
Oboje odczuwają potrzebę naukowego potwierdzenia
podstaw uniwersalności
praw człowieka. "Jest
oczywiste - pisze Turner - iż prekulturowa,
psychobiologiczna
konstytucja istot
ludzkich jako jednostek nie może być interpretowana
jako potwierdzenie
czegokolwiek co jest społecznie
i kulturowo utworzone jako «prawo», lecz czy
istnieje jakiś wspólny aspekt społecznej i kulturowej konstytucji ludzi, który
może zostać rozpoznany jako implikujący,
jeśli nie potwierdzający,
prawa
w tym sensie? Odpowiedź
na to pytanie, jak wierzę, brzmi: «tak»" (Turner,
1997, s. 275). Czy z obiektywnej wiedzy -jeśli takąjest antropologia - można
wyprowadzić
moralne lub polityczne zasady? - pyta Turner. Nie odpowiada on
na to pytanie wprost, lecz wydaje się, iż z przekonania, że w ramach koncepcji
relatywistycznej
istnieje potrzeba dowiedzenia
pewnych uniwersaliów,
można
by wnioskować,
iż zakłada, że mogą one służyć jako wzmocnienie
i potwierdzenie praw człowieka. Wniosek ten zilustruje jeszcze jednym cytatem z artykułu Human rights, human difference: "Wolno także sugerować, że jeśli antropologicznie uzasadnione podstawy do obrony praw osób i grup pozbawionych
przywilejów
lub odsuniętych na margines mogłyby zostać określone, zapewniłyby one mocną podstawę do obrony ludzkiego i pragmatycznego
kulturowo
relatywistycznego
podejścia zalecanego przez Hatcha i Greenwooda przeciwko
prawicowym
atakom na kulturową i społeczną różnorodność"
(Turner, 1997,
s.277).
W sugerowanej .- przez wspomnianych przez Turnera, Elvina Hatcha i Davydda Greenwooda
- koncepcji relatywizmu
uważa się go raczej za metodę niż
teorię. Powinien on być traktowany
nie jako w pełni rozwinięte stanowisko
teoretyczne, lecz zobowiązanie
do wstrzymywania
się przed osądem moralnym.

�23
aż do momentu poczynienia wysiłków, w celu zrozumienia
innej kultury w jej
własnym kontekście. Takie podejście - jak uważa Turner - nie kwestionuje
potrzeby teoretycznie ugruntowan~j
międzykulturowej
zasady sprawiedliwości
i równości, zdolnej do tego, by służyła jako podstawa dla praw człowieka.
Uczony- ten zakłada istnienie pewnych "ukrytych,,6 - w przypadkach
prostych
społeczności - zasad: uczciwości,
słuszności, sprawiedliwości
czy równości.
Ponieważ są one ,.ukryte'·, a więc studia porównawcze
nie mogą odkryć uniwersalnej międzykulturowej
zasady, czy zasad praw człowieka.
Powyższe stwierdzenie jest typowym założeniem uniwersalistycznym.
Tak
\vięc w jednej metodzie badawczej mielibyśmy
połączyć zarówno założenia
uniwersalistycznc,
jak i relatywistyczne.
Powstaje pytanie, jak daleko można
rozgraniczyć sfery kultury, których one dotyczą?
Istnienie kulturowych różnic - uważa Turner - nie wyklucza istnienia kulturowych uniwersaliów,
nie bardziej niż różnice pomiędzy językami nie wykluczają istnienia uniwersalnych
cech języka. Podobnie uniwersalna jest ludzka
zdolność do ,,tworzenia
kultury", a "zawartości"
poszczególnych
kultur są
kontekstowo uwarunkowane.
Turner przypisuje atrybut "uniwersalnych
matryc"
procesom społecznej i kulturowej produkcji i reprodukcji, a nie wyabstrahowanym z nich kulturowym cechom, wartościom
i normom. Argumentuje
dalej,
że takie uniwersalne atrybuty mogą być zgodne z pragmatycznym
kulturowym
relatywizmem.
Taki pragmatyczny
relatywizm
byłby rozumieniem
specyficznych kulturowych
różnic jako produktów działa!'l, które zapośredniczają
uniwersalne ludzkie zdolności do kontekstowo zróżnicowanych
okoliczności.
A te
uniwersalne ludzkie zdolności mogą być interpretowane jako podstawy uniwersalnych zasad sprawiedliwości,
równości, czy wzajemności.
Argumentacja
Turnera nasuwa pewne wątpliwości i pytania. Czy "pragmatyczny relatywizm". który stwierdza po prostu, że kultury się różnią ze względu
na ,.kontekstowe okoliczności", jest czymś więcej. niż banalnym stwierdzeniem
stanu rzeczy, że kultury w ogóle się różnią (bo właśnie wszystko można uznać
za "kontekstową
okoliczność")
i czy koncepcję taką można wciąż nazywać
"relatywizmem
kulturowym?"
Po drugie, dlaczego z .,uniwersalnych
matryc" jakimi są procesy produkcj i i reprodukcj i kulturowej - nie można wywieść także szeregu innych uniwersalnie
obowiązujących
zasad. Jeśli nie, to dlaczego
i co stoi na przeszkodzie,
by to uczynić, jeśli zaś można, to koncepcja ta jest
\vedług mnie typową koncepcją uniwersalistyczną.
Jeszcze jedna wątpliwość
dotyczy samcgo pojęcia "uniwersaliów".
"Geettz zastanawia
się, jaki status
ontologiczny
posiadają takie wyróżniane
uniwersalia
- pisze W. Burszta czy nie są to przypadkiem pojęcia puste. ( ... ) Pojęcie «uniwersaliów»
oznacza,
że powinny one posiadać identyczną zawartość, a nie treść specyficznie
kultu-

"Na j.:dnym krar"lCu ..kontinuum zrl)żnicowania
form prawnych"
Turner umiejscawia
,.niektóre proste bcZpallS!WO\\ c spo!cuności
l IV których - M. K.I hrak jest spccyficznych 7.ądań i roszczcń wohcc innych członków spo!cczności
Iuh społeczności
jako całości lub wyróżnianych
spokCl.l1ych Illcchanizll1('l\\ służ&lt;jeych do ich wprowadzenia"
Cfurner. 1997. s. 276).

�24
rową. ( ... ) Geertz nie twierdzi, że nauki o kulturze nie są w stanie formułować
generalizacji o człowieku jako człowieku, przeciwnie - zwłaszcza antropologia
ma tutaj dużo do powiedzenia.
Jednak poszukiwania
uniwersaliów
zgodnie
z modelem Bacona (czy szerzej oświeceniowym),
jest poszukiwaniem
«com,'ensus gentiul11» nie istniejącego
w rzeczywistości
oraz - kiedy nie znajduje się
tego rodzaju substancjonalnych
uniwersaliów - prowadzi do «wirówki» relatywiZlnu kulturowego
z jego wszelkimi
niekonsekwencjami"
(Burszta,
1990,
s.78).
Turner w swoich poglądach - na których kompletne omówienie nie ma tu
niestety miejsca - argumentuje
na rzecz działall antropologów
w obronie ludzkiej różnorodności.
Zgadza się z krytykami zachodniego
indywidualistycznego
podejścia do praw człowieka, iż "społeczellstwo
obywatelskie",
w sensie zakładanym przez zachodnią liberalną filozofię i myśl prawniczą, nigdy nie istniało
i nie istnieje w większości krajów Trzeciego Świata, a zamiar nałożenia jego
prawnych form i standardów na tradycyjne i wspólnotowo
zorganizowane
społeczności może stać się społecznie destrukcyjnym
nadużyciem
prawa. Kryterium ludzkiego zróżnicowania
implikuje
nową koncepcję
roli społecznych
praktyk i instytucji, takich jak pallstwo, jako mediatorów,
arbitrów i regulatorów różnorodnych,
potencjalnie
konfliktowych
kulturowych
tożsamości (Turner, 1997, s. 284-287).
Turner uważa, iż dla odparcia ataków krytyków relatywizmu
kulturowego,
należy well wpisać - poprzez założenie istnienia kulturowych
uniwersaliów uniwersalizm
praw człowieka. Relatywizm w antropologii jest dla niego - podobnie jak dla E. Zechenter - wewnętrznie
sprzeczn/.
Nie odrzuca go jednak,
lecz stara się mu nadać formę, która nie będzie pozostawała
w sprzeczności
z zasadami moralnymi, głoszącymi uniwersalność
pewnych prawd. Nie zauważa przy tym, iż zabieg ten jest zbędny, ponieważ taka sprzeczność nie występuje, jako że antropolog
posługuje się relatywizmem
jako narzędziem
badawczym, nie nadając swoim wypowiedziom
uniwersalnego
znaczenia (o czym
pisałam już na początku tego artykułu). Pomimo, iż Turner pojmuje prawa
człowieka inaczej niż Zechenter, stawiając obok praw jednostki także prawa
grup kulturowych,
to jednak oboje autorów łączy poszukiwanie
"naukowego
uzasadnienia"
dla uniwersalnej
idei tych praw. Czynią to, szukając dodatkowego wsparcia dla idei praw człowieka, którą obydwoje popierają. Niestety, skupiając się w tym artykule na teoretycznym
aspekcie relacji pomiędzy relatywizmem w antropologii,
a poparciem dla tejże idei, nie mogę sobie pozwolić
na wskazanie wielu trafnych spostrzeżeń,
dotyczących
innych aspektów problematyki praw człowieka poczynionych
przez tych naukowców.

7 •• Dyskusia
nad zgodności,! relatywizmu kulturowego L pewnymi empirycznymi.
czy teon&gt;
tycznymi kulturowymi
uniwersaliami
powinna rozpocząć sil,: od stwierdzenia.
iż relatywizm
kulturowy jest. paradoksalnie.
uniwersalnym
twierdzeniem.
co do natury kultury w ogólności.
które zakłada. że wszystkie «kultury» są całościami tego samego rodzaju" (Turner. 1997. s. 278).

�25

Podejście pluralistyczne
Zupełnie
chciałabym

inny punkt widzenia przYJmuJe podejście
pluralistyczne,
które
krótko przedstawić
w oparciu o artykuł Ellen Messer, Pluralist
Approaches lo Human Righls (Messer,1997).
Jest to podejście pragmatyczne,
w ramach którego przyjmuje się, iż prawa człowieka mają źródła w różnych
tradycjach i kulturach. Aby prawa te mogły skutecznie spełniać swą rolę, muszą
zostać zaakceptowane
we wszystkich tradycjach kulturowych. Aby tak się stało,
konieczny jest konsensus. Pojęcie konsensusu odgrywa w tym ujęciu kluczową
rolę. Przedstawiciele
tego podejścia nie zakładają, że prawa człowieka mogą
zostać dowiedzione, czy też uprawomocnione
dzięki nauce. Uznają, iż mają one
"pozaprawne wymiary" i podkreślają ,jedność w różnorodności"
ich współczesnej formy. Rola antropologa w tym ujęciu pozostaje niepoślednia. Jego wkładem jest łączenie kulturowo specyficznych,
wspólnotowych
pojęć i praktyk
z międzynarodowymi
standardami i instrumentami.
Zarówno relatywiści jak i antyrelatywiści
zgadzają się co do faktu, iż prawa
człowieka Narodów Zjednoczonych
(NZ) są szczególnym wyrazem międzynarodowo - międzYPaJlstwowej
kultury prawnej, a kultura polityczna Zachodu
jest ich główną inspiracją. N ie zgadzają się w kwestii, czy są one uniwersalne
i adekwatne dla wszystkich
czasów, miejsc i ludzi. Szczególnie
różnią się
w opinii na temat moralnego autorytetu instrumentów praw człowieka oraz tego,
czy kulturowe pojęcia prawa odpowiadają międzynarodowej
teorii i praktyce.
Podejście pluralistyczne
jest w pewnej płaszczyźnie
podejściem
relatywistycznym, nie uznaje bowiem, iż zachodnia uniwersalistyczna
koncepcja praw
człowieka, traktująca jedynie o prawach jednostki i uznająca ich ponadkulturowy wymiar, jest koncepcją ,jedynie słuszną". Podejście to nie jest jednak koncepcją badawczą - jak jest nią relatywizm kulturowy w obrębie antropologii lecz koncepcją tworzenia szczególnego rodzaju prawa, jakim są prawa człowieka. Jest to więc podejście prawodawcy, który sięga do metod i środków zalecanych przez racjonalność komunikacyjną (konsensualna).
Wykorzystuje do swojego modelu tworzenia prawa m. in. prace antropologów,
zakładając,
iż "jądro
podobiellstw" może zostać odnalezione w różnych kulturach i systemach politycznych (czyni tym samym założenie uniwersalistyczne,
lecz nie na poziomie
badawczym). Punktem wyjścia dla "pluralistów"
pozostaje zachodnia koncepcja praw człowieka.
Zgodnie z pod~jściem pluralistycznym,
źródeł praw człowieka sformułowanych - i wciąż formułowanych
- należy szukać w różnych kulturach i tradycjach w tym także w tradycji socjalistycznej.
Podejście to wspiera założenia
o współzależności
praw ekonomiczno-społeczno-kulturowych
i cywilno-politycznych, próbując łączyć tradycje "Wschodu" z "Zachodem".
(Zdecydowanie
..zachodnie'· stanowisko przyjmują Stany Zjednoczone,
które odmawiają ratyfikacji Konwencji Praw Ekonomicznych,
Społecznych
i Kulturowych, obawiąjąc
się, że "uwolnienie od niedostatku"
mogłoby stać się prawnym obowiązkiem
pallstwa. USA oskarżone są o to, iż są głównym sprawcą nadużyć ekonomicz-

�26
nych praw człowieka poza swoimi granicami). Podobna współzalcżność
istnieje
pomiędzy prawami jednostki, a prawami zbiorowymi,
np. prawami grup kulturowych. Wiele żądaó grup może wchodzić w konflikt z prawami jcdnostek gwarantowanymi w PDPe. O tym, które z nich mają pierwszelistwo,
powinno byćzgodnie z podejściem pluralistycznym
- rozpatrywane przypadek po przypadku.
W ten sposób stwierdzono
na przykład,
iż okaleczanie
genitaliów
kobiet
w kulturach afrykańskich,
nierówny dostęp do ziemi czy pożywienia
nie są
istotne dla przetrwania wspólnoty kulturowej.
Takie pragmatyczne
podejście sprawdzające,
czy dana cecha jest istotna dla
tożsamości kulturowej, czy też leży w interesie jakiejś frakcji, wywołuje krytykę antyrelatywistów
i oponentów
praw zbiorowych.
Ci ostatni domagają się,
by prawa te zostały wpierw zaakceptowane
jako prawa człowieka. Uważają,
iż tożsamość
kulturowa
powinna być chroniona
poprzez wzmocnienie
praw
cywilno-politycznych,
a nie trudnych do sformułowania
"praw do kulturowej
tożsamości".
Uzasadniona wydaje się ich obawa, iż "mnożenie praw człowieka"
może prowadzić do ich osłabienia, wiele zaś grup może deklarować się jako
"ludy", wysuwając swoje żądania. Oczywiste wątpliwości
może też wzbudzać
odpowiedź na pytanie, kto i w jaki sposób ma decydować o tym, które zwyczaje
są ważne dla przetrwania danej kultury. Prawa zbiorowe (w tym prawa ludności
tubylczej),
poprzez które komisje praw człowieka NZ próbują rozwinąć problemy kulturowej
i politycznej
różnorodności,
są przez nie formułowane
w sposób niejasny. Mogą więc być szeroko akceptowane,
ale pozostają też
"szeroko otwarte na interpretacje
i kwalifikacje,
kto jest «osobą» zasługującą
na ochronę" (Messer, 1997, s. 304).
Ta ostatnia kwestia, a więc kto jest uznawany za "uprawnionego"
do ochrony w poszczególnych
kulturach, jest jednym z naj istotniejszych
problemów
do rozwiązania w ramach podejścia pluralistycznego.
Wiele kultur określa "innego" jaką "mniej niż człowieka"
(o brytyjskiej koncepcji "pełnego człowieczellstwa" w kolonialnym Egipcie, zob.: Asad, 1997). W takiej sytuacji zarówno antropologowie,
jak i filozofowie
wysuwają obiekcje wobec założenia,
iż przyjęcie wspólności rodzaju ludzkiego jest samo z siebie oczywiste. Rolą
antropologa,
który bada konkretne p~jęcia kulturowe, porównuje je i analizuje,
miałoby być umożliwienie
"wielokulturowego
spojrzenia" (dla konsckwentnego relatywisty kulturowego jest to sytuacja niemożliwa),
które przyczyniłoby
się m.in. do zrozumienia,
kto w odmiennych
kulturach jest pozbawiony przywilejów (praw) i dlaczego. Praca antropologa miałaby służyć nie tylko teoretycznym rozważaniom,
ale i konkretnym działaniom. np. podejmowaniu
decyzji
o rozdziale żywności, a także (sic!) tworzeniu "efektywnych
materiałów edukacyjnych" dotyczących
praw człowieka.
Podejście plural istyczne zakłada bowiem, iż dopiero przyjęcie i zrozumienie
tych praw przez wszystkie kultury
i warstwy społeczne może zagwarantować
ich skuteczność.
Można stwierdzić.
iż podejście
pluralistyczne
służy wypracowaniu
skutecznych
narzędzi dla
ochrony praw człowieka
bardziej niż filozoficzno
- prawniczym
odpowiedziom, czy takie (uniwersalne)
prawa istni~ją. Oczywiście, by chronić te prawa

�27
wpierw musi zakładać ich istnienie, choć uznaje, iż nie są wyłącznie dziedzictwem Zachodu i w związku z tym powinny być formułowane
przy udziale innych kultur, dając tym samym większą gwarancję, iż zostaną przez nie zaakceptowane.
Podstawą do tej dyskusji pozostają war10ści kultury zachodniej.
Pozostaje pytanie na ile wartości te są "negocjowalne"
i czy w ogóle są, podczas dążącego do konsensusu
procesu tworzenia "nowych praw człowieka",
jak na przykład praw ludów tubylczych.

Podsumowanie
Moim celem było przedstawienie
różnych, rozwijanych
w drugiej połowie
lat 90. podejść do koncepcji praw człowieka, których poznanie powinno być dla
antropologa istotne zarówno ze względu na relację (bądź jej brak) pomiędzy
konkretnym podejściem, a zadeklarowaną
przez naukowca koncepcją badawczą
w ramach antropologii, jak i na przedstawienie
roli, jaką może odegrać antropolog w działaniu na rzecz praw człowieka, tak jednostki, jak i grupy etnicznej.
Jeśli chodzi o pierwszą kwestię, to należy mieć świadomość,
iż relatywizm
kulturowy
w antropologii
nie jest jednoznaczny
z nihilizmem
moralnym,
że zakładając kulturowe zdeterminowanie
wyrzekamy się własnej moralności
i własnej hierarchii wartości. Nasze przekonania nie wymagają żadnych dowodów naukowych,
co więcej, ich słuszność
nie może zostać dowiedziona.
Nie możemy w tym względzie liczyć na pomoc nauki, ale też nie musimy obawiać się, iż postrzegając naukę jako dziedzinę kultury i jeden z wielu sposobów
widzenia świata, będziemy musieli wyrzec się naszych poglądów etycznych.
Różne kultury moglibyśmy przyrównać do ślepców ze staroindyjskiej
przypowieści. Obmacując słonia starali się oni poznać to, czego dotykali. Każdy
z nich mówił co innego: jeden, że to trąba, drugi, że ogon, itd. Nikt z nich
nie potrafił rozpoznać słonia, co nie znaczy, że ich stwierdzenia o ogonie i trąbie nie były prawdziwe. Tak więc różne kultury mogłyby wypowiadać
sądy
prawdziwe, choć ze sobą sprzeczne. By móc odkryć tego "słonia - most międzykulturowy",
trzeba wpierw założyć możliwość jego istnienia. Istnienie takiego mostu może być postulowane
także na płaszczyźnie
poszukiwania
uniwersalnych praw człowieka. Uniwersalnych
w tym sensie, że zaakceptują
go
wszyscy "ślepcy". To chyba postuluje podejście pluralistyczne,
które (pomimo
wielu słabych punktów dotyczących głównie "niejasnych
sformułowal1") chce
wykorzystać relatywistyczne
nastawienie wielu antropologów.
Narzucanie praw
innej kultury potraktowane tu może bowiem być jako zmuszanie do zaakceptowania "cudzej wersji słonia". Posłużmy się przykładem:
"Zdaniem prawnika adivasl praktykującego
w Bastarze, prawo nie-adivasi
(hinduskie) jest narzucane adivasi. Ma on nadzieję, iż w przyszłości adivasi
będą mogli ustanowić swój własny system prawny oparty na tradycyjnej wioskowej sprawiedliwości.
W przypadku, gdy - mówi - czyjś kozioł został skras Adivasi. o kt(lrych mowa w artykule Madhu Ramnatha.

to tubylcza plemienna

ludność Indii.

�28
dziony, typowy sąd nie-adivasi zareaguje karząc złodzieja. Jednakże ten, kto
poniósł stratę, niewiele z tej kary zyska. Przeciwnie, jeśli się ona przeciągnie,
wrogość pomiędzy stronami będzie narastała, prawdopodobnie skutkując złym
nastawieniem pomiędzy ich rodzinami" (Ramnath, ł 997, s. 269). W tradycji
adivasi wioskowa rada wpierw nakaże zwrot kozła lub jego równowartości,
a potem poprowadzi rytuał pojednujący obydwie strony.
Innym przykładem tragicznego wpływu zachodniej kultury prawnej na sytuację ludności tubylczej może być ustawa kongresu USA znana jako Daves General Allotment Act (Indianie ..., 1991). Rozdzielała ona ziemię plemienną pomiędzy poszczególne rodziny i szybko doprowadziła w ten sposób do jej sprzedania, choć celem ustawy było lepsze zagwarantowanie Indianom prawa do
ZiemI.

Z drugiej strony kultura zachodnia ma również "własną wersję słonia", która
określa to, co uznajemy za słuszne. Czy zgodzilibyśmy się, by usprawiedliwić
odmiennością kulturową zabicie kobiety, która idąc z dzieckiem do lekarza
znalazła się na afgańskiej ulicy bez męskiego krewnego? (Oczywiście musielibyśmy wpierw rozstrzygnąć, czy rządy Talibów są reprezentatywne dla afgańskiej kultury). Czy brak znaku określającego "wolność" w chińskim piśmie
możemy przyjąć jako wyjaśnienie, dlaczego w Chinach łamane są podstawowe
prawa jednostki?
Z jednej więc strony możemy wątpić w to, czy wiemy wszystko i szanować
prawdy innych, z drugiej, kwestionowanie własnej hierarchii wartości jest niemożliwe. Nie zakłada tego też relatywizm, który jest próbą poznania i zrozumienia innej koncepcji świata. I jako taki pozostaje w zgodzie z wartością kultury zachodniej,jakąjest
szacunek dla "innego".
Droga do utworzenia międzynarodowego systemu praw człowieka, które
byłoby przestrzegane, wydaje się bardzo długa. Mamy dwa wyjścia, albo uznawać własne tradycyjne prawa za jedynie słuszne i przy nich obstawać (co
w żadnym razie nie daje gwarancji, że będą przestrzegane np. w Chinach) bądź
dopuścić możliwość, że prawa człowieka mogą mieć również swój aspekt kulturowy, o co dopominają się m. in. ludy tubylcze. Negocjowanie praw człowieka może z drugiej strony doprowadzić do osłabienia jednoznacznego odbioru
ich treści. Istota rzeczy leży jednak w tym, by te ustanowione prawa były respektowane, a nie jedynie dyskutowane.
"Po 50 latach prawnicy wciąż zastanawiają się, jak stworzyć i wdrożyć standardy praw człowieka, które położą kres wszystkim formom przemocy; podczas
gdy jednostki, wspólnoty, organizacje pozarządowe oraz religijne i kulturowe
grupy cierpiące z powodu łamania praw człowieka, wciąż mają nadzieję,
że struktura praw człowieka może pomóc im w przezwyciężeniu przemocy
w uniwersalistycznych lub kulturowo-relatywistycznych
terminach" (Messer,
1997, s. 310).

�29
BIBLIOGRAFIA
/-Iuman RighlL
1992
/-Iuman Ri~hls /'iolalions Againsllhe Indigenous Peoples oflhe Americas, Amnesty
International, Londyn.
An-Naim·A. A. (red.)
1992
Iluman Righls in ('ross-Cullural Perspeclive. A Quesl for Consensus, University of
Pcnsylvania Press. Philadelphia.
1992
Toward a Cross-Cull1lral Approach lo Defining International Standards of Human
Rigllls: lhe Meaning ofCruel, Inhuman or Degrading Treatment or Punishment.
Asad T.
On Torl1lre, or Cruel, Inhuman and Degrading Treatment, w: Human Rights, Cul1997
lUre and Comext. Anthropological Perspectives, R. A. Wilson (red.), London, Chicago-Illinois.
Bajor J.
Todav's Concerned Anthropologists on the Subject on Human Rights, "Anthropol1998
ogy in Action" 1/2. s. 28-30.
Bratt-Paulston Ch.
1997a
Language Policies and Language Rights, "Annual Review of Anthropology" 26, s.
73-85.
J997b
Epilogue: Some Concluding Thoughts on Linguistic Human Rights, "International
Journal of the Sociology of Language" 127, s. 187-195.
Ruchowski M.
1990
Racjonalno§ć. translacja, interpretacja, Poznań.
1993
Przeciw skrajnemu relatywi::mowi, "Poznańskie Studia z Filozofii Nauki" 13, s.
113-133.
Buchowski M .. Burszta W.
1992
O ::alo:::eniachinterpretacji antropologicznej, Warszawa.
Burszta W.
Wymiary antropologicznego poznania kultury, Poznań.
1993
Indianie ...
I.
Indianie Stanów Zjednoczonych. Antologia lekstów źródłowych, E. Nowicka
1991
Rusinowa (wyb. i opr.). Warszawa.
Kolakowski L.
1990
Cywilizacja na lawie oskarżonych, Warszawa.
Messer E.
1997
PIwalisI Approaches lo Human Rights, ,Journal of Anthropological Research" 53,
s. 293-317
Michalska A., Wronkowska S.
1983
Zasady tworzenia prawa, Poznań.
1996
WSlęp do prawoznawstwa, Toruń.
Ramnath M.
Plants. People. Politics and Management, "Natural Resources Forum" nr 4, s. 2571997
271
Rawls J.
1994
Teoria sprawiedliwo§ci, Warszawa.
Rival L.
1993
Conji'onting Pelroleulll Development in the teL/adorian Amazon: the Huaorani,
/-Iwnan Rig/lis and Environmenral Proteclion, "Anthropology in Action" 16, s. 1416.
de Rougemont D.
1991
List otwarty do LL/ropejc::yków (fragmenry), "Literarura na świecie" 10, tłum. A.
Olędzka-Frybesowa. s. 3-42.

�30
Rubinstein

R. A.

1986
Rubinstein

Reflections on Action Anthropology: Some Developmental
pological Tradition, "Human Organization"
3. s. 270-279.

Dynamics of an Anthro-

R. A., Tax S.

1981

Literacy, Evolution and Development, w: The Spirit oj'the l:'arth A. Teilhard Centennial Celebration. J. Perlinski (wyd.). Nowy Jork.

Posey D. A.

Provisions and AIechanisms ofthe Convention on Biological Diversity lor Access to
Traditional Technologies and Benefit Sharing for Indigenous and Local Communities Embodying Traditional Lifestyles, "OCEES Research Paper" 6. Oxford.

1996

Sarkowicz

R., Stelmach

J.

1996

Teoria prawa. Kraków.
Stawecki T., Winczorek
D.
1995
Wstęp do prawo::nawstwa. Skrypty Becka, Warszawa.
Yanomami.
Yanomami, Survival International.
Londyn.
1990
Guardians ..
1994
Guardians ofthe Sacred Land. Survival International,
Londyn.
Confederacy. ..
1993
Confederacy ąf Treaty Six First Nations. In Bad Faith Britain, Canada and the
Violation of Indians Rights, Survival International.
Londyn.
Szynkiewicz

S.

1991

Przetrwanie etniczne. "Etnografia

"Tawacin"
1998
Tax S.
1988

.,Tawacin"

Record of 60 }'ears of Anthropology,

17. s. 1-2 I.

of Anthropology"

Ph.

'Return ofthe Indian. Londyn.

S., Shore C.

1993
Wilson

Review

Human Rights, fluman Difference: Anthropology's Contrihution to an f:manc/patO/y Cultural Politics .. ,Journal of Anthropological
Research" 53. s. 273-291.

1996
Wright

1998.

T.

1997
Wearne

l, s. 217-222.

Pride and Pu::zlement: A Retro-introspective
..Annual

Turner

nr 3, jesień

Polska"

Anthropology and the Rights of Indigenous People ... Anthropology

in Action"

16. s.

1-2.
R. A. (red.)

1997

Human Rights, Culture and Context. Anthropological

Perspectives,

Londyn,

Chi-

cago - Illinois.
Wilson

R. A.

1997

Wróblewski

Representing fluman Rights Violations: Social lontext and Subjectivities. w: Human Rights. lulture and Context. Anthropological Perspectives. R. A. Wilson
(red.),
J.

1984

London.

Chicago

Wstęp do prawo::nawstwa. Łódź.

Zechcnter
E. M.
1997a
'ts i\4odern Human
"American

Society

nal of Anthropological

1995

Rights Regime Appropriate
of International

In the Name olCulture:

1997b
Ziembiński

- Illinois.

in LIRht ąj' Human Diversity.

Law" 3, s. 16-22.

Cultural Relativism and t/Je Ahuse olthe Individual, ,,JourResearch"

53, s. 319-347.

Z.

O stanowieniu

i obowiązywaniu

prawa. Zagadnienia podstawowe.

Warszawa.

�31

Magdakna Krysińska
CULTURAL RELATIVISM VS. HUMAN RIGHTS
(Summary)
This tcxt discusses the rclation between different attitudes to the concept of human rights and
cultural relativism in anthropology. Following the assumption that relativism on the level of
cultural studies docs not imply that the researcher has to adopt the relativistic approach on the
philosophical level. the author analyzes examples of the 'universalistic," "relativistic," and
"pluralistic" approach to human rights, indicating a seeming contradiction between the assumption of the universalislic approach to the concept of these rights and of the relativistic approach in
anthropological studies. Assumption of both approaches at the same time requires neither
"adjustment" of the n:lativistic approach on the scientific level, which is suggested by the
"relativistic" approach. nor justitication of the universal character of human rights, whose legitimacy cannot be "proved" (this is what the "universalistic approach" is aiming at), and it does not
demand such an approval cither. The "pluralistic"' approach presented in the text (let not engage
in a discourse combining the scientific and philosophical dimension). seems - despite its weak
points - to enable anthropologists of different methodological views to share the same ideas
concerning human rights or engage in a discussion which will not be forjudged by their scientific
concepts.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10308" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10286">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/2ee570985b51f0eca9736d86045fdcab.pdf</src>
        <authentication>57de30e406611cc0bc5782e15672bf45</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122562">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2225</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122563">
                <text>1999</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122564">
                <text>islam</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="122565">
                <text>relacje międzykulturowe</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="122566">
                <text>islam - wizja świata</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122567">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:2067</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122568">
                <text>Europa w islamskiej wizji świata / LUD 1999 t.83</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122569">
                <text>LUD 1999 t.83, s.33-46</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122570">
                <text>Vorbrich, Ryszard</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122571">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122572">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122573">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122574">
                <text>Lud. t. 83. 1999

RYS/Af{D VOIWR 1(11
InSI: lui I-:tnologii i I\nlroroloi-'ii

l'ni\\crs\lcl

Kulturowcj

illl. .i\. Mid,ic\\iua

!'oznali

EUROPA W ISLAMSKIEJ
WIZJI ŚWIATA.
OD KRAJU NIEWIERNYCH
DO KRAJU MISYJNEGO
Kwestia relacji międzykulturowych
stanowi jeden z kluczowych problemów
\\spółczesncj
antropologi i kulturowej. Problem ten stał się w ostatnich latach
niezwykle wainy także dla Europy integrującej się i budującej swą współczesną
tożsamość.
Historia polityczna ostatnich stuleci sprawiła, iż w wizji świata Europejczyków przeważał etno-, czy może należałoby powiedzieć kulturocentryzm.
Europocentryzm podbudowany
był bezsprzecznym
sukcesem, z jakim Europejczycy
narzucali innym kontynentom, innym kręgom kulturowym swoją kulturę i swoje
języki. Kultura europejska, a raczej kultura euroamerykal1ska
aspiruje zatem do
m iana un iwcrsalncj. W konsekwencj i w europejskiej
wizj i świata ugruntował
się dychotomiczny
układ przeciwstawiający
Europejczyków
- nie-Europejczykom. Zależnic od fazy rozwoju refleksji nad społecznościami
odmiennymi
od
cywilizacji typu europejskiego
w literaturze i świadomości zbiorowej pojawiały
się opozycyjne kateg(\rie społeczne: cil'is - harhari, chrześcijanin
- poganin,
człowiek cywilizowany
- dziki, spoleczdlstwo
europejskie
(cywilizowane)
spoleczellstwo pierwotne (prym itywne) I.
W rezultacie curopejska wizja świata, skażona europocentryzmem,
z trudem
akceptowała
istnicnie odmiennych
układów odniesienia
dla własnej kultury.
Od średniowiecza
istniał jednak odrębny - i traktowany jako konkurencyjny
krąg kulturowy. którego sila, żywotność i ekspansja przyczyniły się do budowy
europejskiej toisamości.
Tym odmiennym
światem byt świat islamu. Nie bez
słuszności zauwai.yl L. Kotakowski,
iż "Europa być może głównie dzięki zagrożeniu tureckicmu doszła do jasnej świadomości własnej identyczności"".
Warto być moie przyjrl'.cć się - niczym w krzywym zwierciadle - jak Europajest postrzegana przez islam,jakie
miejsce zajmuje w islamskiej wizji świata.
Wizja ta - p%mie
niezmienna, uksztahowana
bowiem przez Koran i Sunnę
(tradycję islamską), źródła prawa muzułmaóskiego
- zmieniała się jednak, zależnie od zmiany 'A-arunkóvv politycznych
i demograficznych.
Ogromnego znaczenia nabrało w tym wypadku ijawisko masowej migracji kilkunastu milionów

--------------I Por.: R. Vorhrich.
I.III!I· lIi&lt;'I'i.(lIIie/1/1&lt;'. w: /. Swszczak (rcd. l. S!mvnik elno!oRicny.
ogl)!III!. PO/Ila{] 19X7. s. 2U&lt;~17.
, /oh.: I.. KolakO\\ski. S:IIA"lIil' h"rh"r:.l·/lsCl'. w: I.. Kolakowski (red.). (),ri!i:acja
osA"r:OIl\'('/1. Wars/alIa I ()90. s. 1-t-15.

Tenniny
na lawie

�34
muzułmanów,
którzy napłynęli do Europy w ciągu ostatnich 30 lar'. Obecność
tak znacznej
liczby muzułmanów
pociągnęła
za sobą nie tylko reperkusje
w krajach osiedlenia. Reperkusje te objęły również zmiany w systemie prawnofilozoficznym
krajów pochodzenia imigrantów - w obrębie świata islamu.
W świecie islamu imię Europy było przez wieki nie zilane i praktycznie
przed koJ'Jcem XIX wieku nie stosowane. W społeczeJ'Jstwie islamu, które definiowało się wedle kryterium religijnego, wspólnota wiary nadawała tożsamość
i wewnętrzną spoistość. Oparte na Koranie i Sunnie klasyczne prawo muzułmaJ'Jskie dzieliło zatem świat na dwie ostro przeciwstawiane
części: dar el islam
i dar el habr4. Pierwszą tworzyły (i tworzą) kraje muzułmallskie,
kraje zamieszkałe przez muzułmanów
lub niekoniecznie tylko przez muzułmanów,
lecz
znajdujące się pod władzą muzułmanów,
kraje w których znajduje zastosowanie
szaria! - prawo islamu. Dar el harb natomiast oznacza dosłownie "kraj wojny".
Termin ten odnosi się do ziem zamieszkałych
przez niewiernych,
do krajów
wymykających
się władzy islamu. Stąd też synonimem dar el harb jest dar
el kufr (dosłownie: "kraj niewiernych").
W myśli prawnej islamu status dar
el harb jest przejściowy. Logika historii, wola boska sprawi, iż prędzej czy później religia będąca ostateczną i doskonałą formą objawienia zapanuje na całym
świecie. Cały świat stanie się dar el islam.
Z teologicznego
punktu widzenia, pomiędzy dar el islam i dar el harb trwa
nieusuwalny
konflikt, narzucony przez prawo stan wojny o charakterze religijnym - dżihad. Ten stan wojny może zakończyć się dopiero z chwilą opanowania całego świata przez islam.
Należy jednak zaznaczyć, iż arabski termin dżihad był na przestrzeni wieków różnie interpretowany
przez muzułmańskich
teologów i przywódców politycznych. Zależnie od interpretacji Koranu, dostarczano argumentów zarówno
zwolennikom
dosłownego traktowania hasła "wojny" - stosowania "argumentu
siły", jak i tym, którzy pod hasłem dżihadu chcieli widzieć pokojowe metody
perswazji - "siłę argumentu".
Zwolennicy pokojowej drogi szerzenia objawienia Allacha mogą powoływać
się na słowa Proroka (dla wierzących były to słowa Boga), pozwalające na użycie broni (jedynie) w obronie: "Pozwala się brać do ręki broil tym, przeciwko
którym prowadzona jest wojna, ponieważ zostali poszkodowani"
(22:40); "Jeżeli okażecie cierpliwość wówczas zaiste najlepsze jest to dla tych, którzy są
cierpliwi" (16: 127)5.
Zwolennicy
metod militarnych
mogą natomiast znaleźć zachętę w poniższym wersecie Koranu: "A zabijajcie tych grzeszników zawsze, gdy ich spotka3 Zob.: Tcndances des migrations internationales. Rapport !\nnualcs 1993. Syslcmc d'observation permanente des migrations (SOPEMI). Organisation de Coopćration et de Dćveloppcmcnt
(:conomiques.
4 Zob.: F. Maoulawi. Les basesjuridiques
des re/aliOlls ell/n' musu/mans 1'1 non-musu/mans.
Beyrouth 1987.
, W niniejszym studium tlumaczcnie Koranu podaj.; za: .5więr.v l\.oral1. TekI'! arahski i !/z/macenie polskie. Ahmadiya Muslim Associacion. Islamabad - Tillilrtl 1996.

�35
cie oraz wypędzajcie ich stamtąd, skąd oni przedtem wypędzili was ... " (2: 191);
..A jeśli chodzi o tych, którzy nie wierzą w Znaki Allacha, to Allach z pewnością nie będzie nimi kierował i otrzymają oni srogą karę" (16: 105).
Dosłowne traktowanie wezwania do dżihadu odnaleźć można w radach średniowiecznego
muzułmallskiego
prawnika (prekursora muzułmaJlskiego
prawa
międzynarodowego)
- Mmverdi (zm. w 1058 r.): "Walcz z tymi, którzy, po
otrzymaniu wezwania, nadal odmawiają przyjęcia islamu, aż do momentu gdy
się oni nawrócą lub zaczną płacić haracz, wtedy ustanowisz prawa Allacha,,6.
Niezależnie od znaczenia, jakie egzegeci nadawali terminowi dżihad, między dar· el islam a dar el harb istniała ideologiczna
przepaść. Obie części dychotomicznego
układu były mało przenikalne. Obu częściom teologicznej wizji
świata odpowiadał
różny zespół norm społecznych.
Wabu
częściach świata
obowiązywały muzułmanina nieco odmienne zasady zachowania.
Nim omówimy odmienne normy dla obu części teologicznie
podzielonego
świata, skupmy się na chwilę nad statusem dar et harb. Pojawia się pytanie:
Czy jeśli muzułmanin
chciałby traktować termin harb - "wojna" dosłownie,
to starcie zbrojne między dar el islam (światem islamu) a dar et kufr (światem
niewiernych) byłoby dla niego imperatywem.
Należy zacząć od stwierdzenia,
że wojna jako forma realizacji celów politycznych jest od zarania obecna w tradycji islamskiej, tradycji arabskiej, podobnie zresztą jak i w tradycji wielu innych kultur. W tradycji isłamskiej zakorzeniło się jednak silne przeciwstawienie
sprawiedliwej
i słusznej wojny prowadzonej w imieniu islamu i wojny pozbawionej
sankcji moralnej - wojny
prowadzonej przez niewiernych. Już łbn Chaldun (zm. w 1406 roku) wyraźnie
rozróżniał diihad - wojnę prowadzoną przez muzułmanów
i wojnę wywołaną
przez kafrów - ..niewiernych". Ofensywną wojnę muzułmanów legitymizuje według niego uniwersalna misja islamu. Wyznawcy innych religii - nie posiadających
misji uniwersalnej - mogli prowadzić według niego jedynie wojnę obronną?
Tutaj należałoby zasygnalizować
wyraźne rozróżnienie,
jakie czyni islam
między niemuzułmaI1skimi
religiami monoteistycznymi
i kultami politeistycznymi ("bałwochwalcami").
Wyznawcy
judaizmu
i chrześcijaI1stwa
(zwani
..Iudźmi księgi") -- jako korzystający z wcześniejszych,
przed islamskich, niedoskonałych i zafałszowanych,
ale jednak uważanych za boskie, objawień - korzystają z pewnych warunkowych
praw. Wyznawcy pozostałych
religii posta,Vlenl są pala prawem.
Według tradycji, prorok Mahommed, jeszcze za swego życia wystosował pismo do władców ościennych państw (m.in. do Negusa z Abisynii, szacha perskiego Chozroesa i bizantyjskiego
cesarza Herakłiusza) wzywając ich do przyjęcia islamu. Monoteistom pozostawił możliwość pozostania przy starej wierze,

ó

Mawerdi.

I.es sialIlIs }!.ou\'ernementollx. Paris

1982: cyt za: S. A. Aldeeb Abu-Sahlieh,
Moderno" nr 7, 1994. s. 223.
j\latba 'al Ibn Saqrun. Kair (bez daty), s. 202, podąję
La lIligralion .... s. 223.

La migration dons la conceplionlllllsllllllane.
7 Ibn .IIaldun .. \Il1qaddilll(l/ IniJ /laldun.

za Sami i\. Ailkcb

Ahu-Sahlich.

"Oriente

�36
pod warunkiem
płacenia odpowiedniego
haraczu. Odmowa nawrócenia
lub
płacenia trybutu oznaczała wojnę a w konsekwencji
śmierć lub niewolę. "Bałwochwalcom"
pozostawił Mohammed tylko nawrócenie na islam lub wojnęs.
Alternatywą
wojny był rozejm, chwilowy pokój (ahd). Ponieważ jednak
obowiązkiem
każdego muzułmanina,
każdej wspólnoty
muzułmaJ1skiej jest
szerzenie islamu, pokój z niewiernymi
mógł być zawierany tylko czasowo,
z formalnego
punktu widzenia mógł on przybierać jedynie postać rozejmu'!.
Według wspomnianego
już islamskiego
prawnika - Mawerdi, rozejm z niewiernymi powinien być tak krótki jak to możliwe, a jego długość nie powinna
10
przekraczać 10 lat po tym okresie traci on bowiem ważność •
Według Abu Yusufa z Bagdadu (zm. w 798 roku) - wielkiego klasyka prawa
muzułmallskiego
- pokój z niewiernymi
mógł być zawierany tylko z silniejszym przeciwnikiem
i to pod warunkiem, że będzie to prowadziło do nawrócenia wrogówl'. Według egzegetów, Abu Yusuf uzasadniał swą wykładnię treścią
Koranu: "Zaprawdę, tym, którzy nie wierzą i powstrzymują
się przed wejściem
na drogę Allacha, a potem umrą, będąc niewierzącymi,
Allach niechybnie
nie przebaczy. Zatem nie bądźcie ospali i nie proście o pokój, albowiem wy
niechybnie będziecie górą" (47:35-36)12.
Praktycznie zatem imperatyw wojny świętej, wojny prowadzon~j w celu szerzenia islamu mógł być obchodzony
lub zawieszany. Dar el har!&gt; mógł korzystać z błogoslawiellstwa
pokoju, mógł stać się dar el ahd - "krajem pokl~iu".
W muzułJnallskich
kodeksach można znaleźć szczególowe
zasady zawierania
rozejmów z niewiernymi.
Defacto przyjmują one postać muzułmaJ1skiego prawa międzynarodowego.
Według prawa islamu Europa należy zatem formalnie do świata zewnętrznego, do dar el kufr c,kraju niewiernych").
Zależnie od układów politycznych
i siły militarnej islamu (zawarcia pokoju, lub nie), Europa jest dar el harb
("krajem wojny") lub dar el ahd ("krajem pokoju").
Należy w tym miejscu zaznaczyć, iż prawo muzulmallskie
nie przewiduje
możliwoścI oddania pola przez islam. Podobnie jak konwer~ja na rzecz innej
religii karana jest śmierciąl', tak i muzułmanin nigdy nie powinien pogodzić się
z oddaniem nawet najmniejszego
skrawka dar el islalll niewiernym II ZnamienUli.! ofMulwl11l11ad. l/um. A. (juillaullle:. Oxford 1')55. s. 652.
Por.: K. Mie:halski (r,'d). lćuropa i co ~ lego 11)"I1ika.Warsza\\a 1')')0. s. :lO').
IDMawerdi, op. cil .. s. 31.
II Abou YousofYa·kouh.
I.e livre de l"impóf/ollcicr
(kila/) al-kllill'i"/::). trao. L Fagnan. Paris
1921. cyt. za S. i\. Aloeeh i\hu-Sah/ićh.
La migralio17 .... s. 223.
I~ W niektórycli \\~ daniaeh ninit:jsz~ wcrseljestllulllaczony
banL'i~i dobilnic: "Nic wzywacie: do
pokoju. gdyjestt:śeie naisilnie:isi" (47:36). cyt. 7.a: A. Aided) !\bu-Sahlich.l.a
nll~~ralJ"I/..., s. 223.
1\ •..Icśli kio prze:stanie: I\iazyć
\\ Allacha po tym jak lI\\ier/.Y!· I \\yj'llkiem tego. klO zmuszony .jest zadeklanll\ać
nie\\ian;. podczas gdy jego serce znajduje: pokój II \\ier/ei je:go pierś
otwarta jesl dla nie:\\iar~. na niego spadnie !omiel\ Allacha. Dla takich lIyznaCl.ona jest sroga
kara" (16: \(7).
I~ Por. ey towany jUl \\erset Koranu: .. Wyp&lt;;ozajcie: ich slalllqd. sk'ld oni pr/.eolem \Iyp&lt;;dzali
was" (2: /92)
x 7.ob.: Ibn Ish'll]. nU'

9

�37
ne będą tu raporty ambasadora
marokal1skiego
w Hiszpanii. Jeszcze w XIX
wieku, nazwie każdej hiszpallskiej
miejscowości,
którą odwiedził ambasador,
towarzyszyła formula: J)by Bóg rychło przywrócił ją islamowi,,'5. Nawet Kamieniec Podolski, który znajdował się w rękach Turków niecałe 30 lat, traktowany był w źródlach tureckich w podobny sposóbl!&gt;.
Jeśli zatem relacje między światem islamu a krajami niewiernych
mogły
przybierać pokojowy charakter, to także prawo islamskie, prawo regulujące
przecież jak wiemy wszystkie sfery życia człowieka, musiało dopracować
się
szczegó/mvych reguł określających
zasady życia w kraju, gdzie nie obowiązują,
jako powszechne, zasady s::;ariafu. Podział na dar el islam i dar el harb miał też
w konsekwencji
istotne znaczenie dla historii i rozmiarów migracji w świecie
islamu. Należy zacZ&lt;lć od stwierdzenia,
iż klasyczne prawo islamskie nie przewidywało w ogóle możliwości emigracji muzułmanina
z dar el islam do dar el

harh (dor el ku/i").
Co prawda podstawowe dla islamu źródła prawa: Koran i Sunna (Hadisy przypowieści z życia Proroka) często wspominają o migracji, ale czynią to zawsze w kontekście przyjazdu lub ucieczki muzułmanina
do dar el islam. Nigdy
\V kierunku
przeciwnym - z dar el islam do dar el harb (!). Termin "migracja"
(ar. hid::'ra) pojawia się aż 27 razy w Koranie, lecz przeważnie w rozumieniu
l7
opuszczenia ojczyzny w obawie przed prześladowaniami
ze strony niewiernyeh .
Tak pojęta "emigracja"
pojawiła się zresztą u zarania islamu, towarzyszy
też. jako staly motyw. dziejom wspólnoty muzulmallskiej.
Hadisy - biografie
Mohammeda - przekazują
nam informacje, jak to Prorok, w początkowym
okresie dzialalności.
nakazał swoim zwolennikom
wyjazd do Abisynii, gdzie
mogliby przeC/ekać okres przcśladowal1 w Mekce. W kOl1cu - naj istotniejsze sam początek ery muzu/maliskiej
liczony jest przecież od hidżry - emigracji
(ucieczki) Proroka z Mekki do Medyny. Z punktu widzenia pierwszych muzułmanów celem migracji było zatem uwolnienie się od prześladowall i znalezienie
miejsca, w którym można było swobodnie oddawać cześć Allachowi. Należy
podkreślić. iż bylo wręcz obowiązkiem
muzułmanina
opuścić swój kraj, jeśli
ls
dostał się on pod władzę niewiernych .
Nakaz ten motywowany
był przez muzulmallskich
prawników dwojako; po
pierwsze praca muzulmanina mogłaby wspierać niewiernych, po drugie przybycie Illuzułmanina
do dur el is/ul/I, przyczynia/o
się do jego wzmocnienia
i efektywniejszego
prowadzenia d::ihadu.
Dobrmvolne pozostanie w dar el harb nie było w ogóle brane pod uwagę.
Dla pochodzącego z Sycylii i zmarłego w Północnej Afryce (1141) AI-Mazari,
obeznanego zatem z problemami, zjakimi borykali się muzułmanie na ziemiach

l' loh.:

!l. Ll:\\i,. /curo/m a iS/alii.

\I.:

K. Michalski (red.). Europa

'7.&lt;I\\a 1')&lt;)0. ,. 30&lt;).
It l(liU~('.
17

Por.' S.

IX I(IIII~('.

/I.
,.

J\l,kl'h /\hu-Sahkh.
22fl-22X.

/ca lIIigration ....

i co:: lego wynika.

War-

�38
świeżo oderwanych od dar et islam, pobyt w dar et ahd (kraju pokoju) uspral9
wiedliwiony był natomiast jedynie pod pewnymi warunkami :
I) gdy pobyt w kraju niewiernych miał miejsce w sprawach naglących, lub
w służbie islamu (np. w ramach poselstwa muzułmańskiego
władcy),
2) gdy dobrowolnie
przebywający
tu muzułmanin
nie był świadomy istniejącego zakazu,
3) gdy pobyt w kraju niewiernych
wiązał się z nadzieją odbicia go z rąk
niewiernych.
Dla zwolenników szkoły malikickiej (np. dla AI-Baqillani, zm. w 10 12 roku)
pobyt w dar et harb mógł być usprawiedliwiony
także chęcią wybawienia mu20
zułmanów z niewoli niewiernych .
Ogólnie biorąc, pobyt muzułmanina
w kraju niewiernych w celach handlowych był w zasadzie naganny. Traktowany był natomiast jako ciężki występek,
jeśli wiązał się z przekazywaniem
niewiernym towarów o strategicznym
znaczeniu (metali szlachetnych
i półszlachetnych,
stali - w tym nawet igieł, koni,
lin okrętowych itp.).
Postępy rekonkwisty na Półwyspie Iberyjskim pociągnęły za sobą nowe problemy prawno-teologiczne
dla tamtejszych
muzułmanów.
W obliczu prześladOWał) ze strony chrześcijaóskich
władców, musieli oni znaleźć nowe reguły
postępowania
i formy życia religijnego.
Po zajęciu Andalu~ i przez chrześcijan, ówczesny największy autorytet prawa islamskiego mufti Ahmed Ibn Gumayarah wydał w 1504 roku fatwę (wykładnię prawną), w której zawarł zasady zachowania się muzułmanina we wrogim środowisku "niewiernych".
W wykładni tej znalazła zastosowanie zasada
zachowania czystości religijnej "w głębi duszy". Oto jej podstawowe zasady:
I) Gdy muzułmanin zmuszany jest do znieważenia
Mohammeda powinien
on wymawiać zniekształcone
imię Proroka (Hamed), tak jak czynią to
chrześcijanie,
lub głośno złorzecząc Mohammedowi
kierować - w myśli
- słowa przekleństwa do jakiegoś Żyda noszącego imię Mohammed.
2) Rytualne ablucje należały wykonywać w nocy, kąpiąc się w morzu lub
stosując zamiast wody piasek.
3) Muzułmanin
zmuszany do spożycia wieprzowiny
lub alkoholu mógł to
czynić zachowując czyste intencje. Nawet zmuszony do wyrzeczenia się
wiary Andaluzyjczyk
mógł pozostać muzułmaninem
przecząc w głębi
21
duszy publicznemu oświadczeniu .
Inne przepisy prawa koranicznego dotyczące zasad postępowania
muzułmanina w kraju niewiernych zwalniały go z wielu obowiązków,
udzielały dyspen-

Tam:::e.s. 230-231.
Tam:::e.'
21 L. Cardaillac.
A/orisqlle.l' et chretiens. lin alJro/1/ement polemiqlle 1-192-16-10. Paris 1977.
s. 88-90. cyt. za S. A. Aldeeb Abu-Salich. La migratiun dans la concepion M/lSlIlmane ... Orienłe
Moderno" 1994. anne 13. nr 7-12. s. 232.
19

20

�39
sy podobnej do tej jaką otrzymują podróżni. Warunkowa dyspensa dotyczyła
zakazów spożywczych oraz obowiązku odprawiania obowiązkowych
modlitw.
Prawo islamskie nakładało jednak na muzułmanów
mieszkających
w kraju
niewiernych także pewne ograniczenia.
Muzułmanin
nie powinien na przykład
poślubiać kobiety niewiern~j. Groziło to bowiem przejęciem przez jego dzieci
moralności niewiernych lub popadnięciem
w przyszłości w niewolę - po zajęciu kraju przez muzułmanów.
Jak starałcm się wykazać, nie tylko stan stosunków politycznych,
Iccz także
bariery prawnc i obyczajowe sprawiły, jż do kOllca XIX wieku oba światy dar
el islam i dar el harh były mało przenikalne. Co prawda, od średniowiecza europejscy uczeni zgłębiali język arabski, tłumaczyli
Koran i inne teksty oraz
studiowali doktrynę islamu. Wysiłki te zaowocowały
powstaniem nowoczesnej
orientalistyki. Przez długie wieki, niemal do czasów współczesnych,
proces ów
nie znajdował jednak ż.adnej analogii po stronie islamu. Wprawdzie
wraz
z rozwojem tendencji modernistycznych
muzułmanie
zaczęli od XVIII wieku
przejmować od Europejczyków
coraz więcej elementów ich kultury, dotyczyło
to jednak głównie zagadniell technologii i organizacji wojskowości.
Wymianie myśli nie towarzyszyła jednak na podobną skalę wymiana ludzi.
Stopniowo jednak następstwem ekspansji gospodarczej
i politycznej mocarstw
europ~iskich
stało się zjawisko
masowej
migracji.
Masowe osiedlanie
się
w Europie imigrantów z krajów muzułmańskich
doprowadziło
do przewartościowania, redefinicji i zmiany statusu Europy w muzułmaJ1skiej wizji świata.
Zjawisko migracj i z krajów muzułmaJ1skich do Europy Zachodniej pojawiło
się dopiero u schylku XIX wieku. Jeśli nie liczyć okresów dwóch wojen światowych, przez blisko 100 lat liczba imigrantów muzułmał1skich nie przekraczała
20-30 tys. OS(\b22.
Emigracja nabrała masowego charakteru od lat 60. naszego wieku. Związana
była z deficytem na zachodnioeuropejskim
rynku pracy w okresie europejskiej
prosperity lat 60. i 70., kiedy to do Francji przyjeżdżało
rocznie ponad 30000
samych tylko Marokal1czyków.
Obecnie pomimo wprowadzonych
ograniczeń
migracyjnych,
liczba muzułmanów
rośnie nadal choć w wolniejszym
tempie
(np. we Francji: 3-4 tys. imigrantów rocznie)1:1. Na tempo wzrostu populacji
muzułmańskiej
w Europie ma również trudna do oszacowania
liczba nielegalnych migrantów oraz wyższy od przeciętnej
europejskiej
przyrost naturalny
w grupie muzułmanów2~.

=

22 Por.: R. Vorhrich .. \!lcu/manie
Maghrehu IV Europie Zachodniej ..• Sprawy Narodowościo\1e. Seria NOlI a" t. 4. I. l (6 l. s. 100-10 I.
2) Zoh.: I\. Ikncherilil (coordin.). Etl/de de mouvements migrataires du Alarac vers la CommIIIWl/le Europeel1e. Rahat 1993. s. 20.
24 Np. jeżeli r"lrl.eci~tna Franell/ka radli 1.84 dzieci (lob. M. Llallmett. Les jellnes d'origine
elrangere. Ue /(/ JJlarginalisation a la participation. Paris 1987. s. 26). to TlInezyjka zamieszka/a
\\e Francji rodzi przl:ci~tnil: od 5.27 do 6.28 dzieci (Zoh.: M. Tribalant-Brahimi, Fecondite et
marlalite des etrangeres en France, ..Dossier M igrations" nr 3. 1981.

�40
Ustalenie obecnej liczby muzułmallskich imigrantów w Europie okazuje się
zatem nadzwyczaj trudne, zarówno z powodu stałej fluktuacji populacji, niejednorodności kryteriów (odmienne definiowanie ,.drugiei generacji") oraz zjawiska imigracji nielegalnej.
Na ogół populację imigrantów z krajów muzułmal1skich szacuje się w Europie Zachodniej na 8-16 mln. osób. Największe skupisko muzułmanów znajduje
się we Francji (2,5-6 mln.), Wielkiej Brytanii (2,5-4 mln.) oraz Niemczech (2-3
mln.). Po kilkaset tysięcy imigrantów muzułmallskich przebywa w Belgii, Holandii, Hiszpanii i we Włoszech. Po uszczelnieniu granic Unii Europejskiej,
największą dynamiką wzrostu ludności muzułmal1skiej odznaczają się właśnie
kraje południowoeuropejskie:
Hiszpania i Włoch/'.
Główne skupiska ludności muzułmańskiej w Europie Zachodniej ciągną się
wzdłuż tradycyjnie
uprzemysłowionych
regionów
pogranicza
franeuskobelgijskiego i wzdłuż południowego wybrzeża Francji. Obejmują południową
Holandię oraz portowe miasta Hiszpanii (Alicanle) lub Włoch (Neapol). Znacznymi regionami koncentracji muzułmanów są również wielkie aglomeracje:
Paryż, Lyon, Frankfurt n. Menem. W Wielkiej Brytanii skupiają się oni w większych miastach południowej i środkowej Anglii. Tak jak głównym miastem
muzułmanów brytyjskich stało się Birmingham, tak stolicą diaspory muzułmańskiej na kontynencie pozostaje Marsylia, gdzie mieszka ok. 90 000 osób wywodzących się z Maghrebu. Stanowią oni kilkanaście procent mieszkailców tego
portowego mlasta- .
Kilkunastomilionowa
mniejszość muzułm3łlska ginie pozornie w blisko 500
milionowej rzeszy Europejczyków.
Pominąwszy Rosję, stanowi,! oni zaledwie
5% ogółu mieszkal1ców naszego kontynentu. Fenomen opisywanej grupy polega jednak nie na jej liczebności, lecz na dynamice wzrostu populacji, podwajającej się co kilkanaście lat.
Trwałe zainstalowanie się milionów muzułmanów w Europie nie pozostało.
jak już zaznaczyłem, bez konsekwencji zarówno dla jej mieszkalków, jak i dla
świata islamu.
Z punktu widzenia Europy najważniejszą konsekwencją są procesy i zjawiska, jakie rodzi fala imigrantów muzułmai1skich zasiedlających obecnie tereny
nie znające lub pozbawione od 500 lat rodzimej mniejszości muzułmai1skiej.
Problemy, jakie wiążą się z inlegracją nowej mniejszości, która nie partycypowała w historycznym procesie ksztahowania sil; współczesnych narodów europejskich, rodzą u antropologów poglądy o kryzysie pal1stwa jako formy kulturowej, innych zaś autorów skłaniają do tworzenia koncepcj i pal1stwa postnarodoweg"o27 .
.

1; R Vorhrich

1()

.. \helllllU/ni!'

.... s. 99-102.

16 Tam':e.
17 Por.: R. Haleher. Tralls/ormatioll
de la raison
1.'1modernes/ace all dr!(i ide%Kiqlle
de I 'tlal-Salion.
di!veloppemel7l. Rabat 1977. s. 391-41 X.

islamiqlle. /)iscollrs islwl/ii/lIL' Iradilionncls
\I: !-II RecherchL' sciel7li/h/lle
({II .\·(,{TicL'd/l

�41
Stopiell integracji imigrantów muzułmańskich
ze społeczellstwami
krajów
przyjmujących
zależny jest od wielu czynników o charakterze formalnopraw2x
nym i ekonomicznym .
Istotną barierą asymilacyjną
imigrantów muzułmałlskich jest jednak głównie
ich tradycja kulturowa, silnie sprzęgnięta z islamem. Religia i związana z nią
sfera wartości i obrzędowości
traktowane są jako najważniejsze
elementy tożsamości muzułmanów.
Sama zaś idea asymilacji jest odrzucana przez elity muzułmallskie. Muzulmallscy
emigranci nie dążą do wtopienia się w społeczel1stwo krajów osiedlenia. Ich aspiracje ujawniają się raczej w żądaniach równouprawnienia ich wyznania i wymiany wal10ści kulturowych a nie w żądaniach
usprawnienia mcchanizmów
sprawnej integracji i asymilacji. Opisywanym
postawom towarzyszy
zjawisko
reislamizacji
drugiego
pokolenia
imigrantów.
Podstawowym
czynnikiem
identyfikacji
staje się tu nie język, lecz religia,
a konkretnie cechy symboliczne,
wyznaczające
przynależność
do społeczności
wiernych: obrzezanie i broda (u mężczyzn) i strój (chusty u kobiet). Manifestovianie poprzez strój przynależności
do wspólnoty muzułmaIlskiej
stało się zatem dodatkowym czynnikiem utrudniającym
asymilację. We Francji publiczne
okazywanie symboli religijnych otworzyło bowiem nowe pole konfliktu z państwem o tradycji laickiej. Na współczesnym
stosunku muzułmanów do Zachodu
zaciążyło doświadczen ie h istoryczne i jednostronne,
przesiąknięte
uprzedzeniem do chrześcijallstwa,
podejście historiozoficzne.
Głębsze zainteresowanie
Europą, jej mieszkallcami
i "sekretem"
ich sukcesów przypadło bowiem na
wiek XIX. a Wielka Rewolucja Francuska stała się pierwszym europejskim
wydarzeniem
politycznym,
które wzbudziło
żywe zainteresowanie
władców
świata islamu. Dlatego percepcja kultury europejskiej
wśród obserwatorów
i badaczy muzulmallskich
dokonywała
się przez pryzmat europejskich
idei
Oświecenia. Jak zauważyła Elżbieta Podhorska-Rekłajtis,
ówcześni "muzułmanie pilnie słuchali głosów zachodnich wolnomyślicieli,
gdyż interesowały
ich
argumenty wytaczane przeciw chrześcijal1stwu,,29. Równocześnie
obserwatorzy
muzuhnariscy pomijali i nie dostrzegali najczęściej tych elementów i aspektów
cywilizacji europejskiej,
które wyrastały z tradycji chrześcijal1skiej.
Związane
to jest być może z faktem, iż tradycja islamska nie zna oddzielenia sacrum od
prą(anum a przez to muzułmanie nie są w stanie oddzielić współczesnych,
wysoce zlaicyzowanych
nurtów cywilizacji
europejskiej
od jej chrześcijal1skich
korzeni. W efekcie współczesna
zsekularyzowana
kultura europejska postrzegana jest przez nich jako uwspółcześniona
forma chrześcijal1stwa,
podczas gdy
tworzącą fundament nowoczesnej
Europy epokę pozytywizmu
określa się mianem "stulecia bez Boga"w. Jeśli dla muzułmanów Europa pozostaje krainą ludzi
żyjących ,.bez Boga", to tym bardziej uzasadniona i na czasie staje się tu dzia-

eS

Tal/ó'.

s. 102-101.).

c'J E. Podhorska-Rddajtis.

". (leach .·/rahów. \\': 1\. 7.a;ączko\\'ski

In·h. Warsz&lt;l\v&lt;l 1973. s. 2óO,
;" ..I\f-Iliklllah"
1997. nr 34. s. 7.

(red.),

Ohm::y świata bia-

�42
łalność misyjna. W tym kontekście szczególnego
znaczenia nabiera fakt zainstalowania
się w krajach zachodnioeuropejskich
mniejszości
muzułmańskiej.
Istnienie milionów nowych "Europejczyków"
- wyznawców
islamu, a zwłaszcza zwiększająca
się liczba nawróceJ'1 na islam wśród autochtonicznej
ludności
europejskiej,
pociąga jednak za sobą konieczność
rewizji dotychczasowego,
dychotomicznego
podziału świata na dar el islam i dar el habr.
Fakt istnienia licznej diaspory muzułmańskiej
w Europie, której nie grożą
prześladowania
religijne, i która nie jest ograniczona w swych praktykach religijnych, wyprowadził ten kontynent z obszaru dar el harb. Europa zamieszkiwana
przez niewiernych, czy to przez chrześcijan (rumi), czy to przez ludzi żyjących
"bez Boga", miała status dar el kufr. Europa zamieszkała przez znaczącą mniejszość muzułmańską nie jest już kontynentem wrogim, nie jcst jednak jeszcze w
pełni ziemią islamu - dar el islam. Na określenie
jej statusu prawnoteologicznego zastosowano znane już wcześniej w prawie islamskim terminy: dar
el ahd - "kraj pokoju" oraz dar el dawa (dar al da 'wah) "kraj misyjny", "kraj
na drodze do nawrócenia,,31. Ostatni z terminów używany jest w wypowiedziach
skierowanych
do muzułmanów,
pierwszy jako bardziej neutralny używany jest
w publikacjach
adresowanych
także do Europejczyków.
Wśród myślicieli muzułmańskich zarysowały się dwa typy reakcji na pojawienie się mnicjszości muzułmallskiej w dawnym dar el harb. Pierwszy, apelując o przeniesienie do "krajów misyjnych", jako równoprawnych
praw islamu, zakłada zarazem utrzymanie
dystansu do społeczellstw i kultury niewiernych. Drugi natomiast, potwierdzając
chęć i potrzebę islamizacji "bezbożnej"
Europy, kładzie zarazem nacisk na konieczność dostosowania
praw i zwyczajów muzułmańskich
- na ile to możliwe
(nie podważając przesłania Koranu) - do realiów kulturowych krąjów osiedlenia.
Pierwszy typ reakcji można nazwać fundamentalistycznym.
Traktuje on pobyt muzułmanina
w Europie jako niebezpieczet'1stwo.
Zwolennicy
tendencji
fundamentalistycznej
formułują zespół zakazów i nakazów mających pełnić rolę
- jak sami mówią - "szczepionki
duchowej przeciw wpływom niewiernych".
Świadectwem
tej tendencji jest opublikowana
w 1990 roku w Libanie książka
pl. Przewodnik muzułmanina za granicą32. Przewodnik odradza w ogóle podróż
do Europy. W wypadkach wyższej konieczności,
gdy pobyt w Europie jest konieczny, nakazuje muzułmanom
utrzymywanie
dystansu między nimi a niewiernymi, zgodnie ze wskazówką Koranu: ,,0 \"'y, którzy wierzycie! Zaprawdę,
bałwochwalcy
są nieczyści" (9:28). Muzułmankom.
które znalazły się jednak
za granicą (w krajach niewiernych)
doradza on noszenie chust, muzułmanom
przebywającym
poza dar el islam radzi zaś powstrzymywać
się od golenia brody, podawania rąk kobietom, spożywania wieprzowiny i alkoholu. Muzułmanin
załatwiający potrzeby naturalne w Europie powinien zwracać szczególną na to,
by nie czynił tego w pozycji zwróconej w stronę Mekki, toalety europejskie
nie odpowiadają
bowiem pod tym względem normom islamskim. Muzułmanin

31

32

Por.: J. Cesario {(re musulmon en France. i\ix-cn-Provcncć
DaliI a/-muslim/i bi/od a/glll·bah. Bcyroulh 1990.

1994.

�43
nie powinien dotykać obcej (niewiernej)
kobiety. Małżeóstwo z chrześcijanką
lub żydówką powinno mieć charakter czasowy, a w wypadku rozwodu dzieci
nie mogą być pozostawione
matce. W przypadku choroby muzułmanin
powinien być badany przez lekarza - mężczyznę, a muzułmanka (z wyjątkiem sytuacji niezbędnych) - przez kobietę. W wypadku śmierci za granicą muzułmanin
nie może być pochowany na cmentarzu chrześcijańskim.
Muzułmaóski
student
medycyny nie może też dokonywać sekcji na ciele innego muzułmanina.
Muzułmański emigrant powinien też prowadzić działalność
misyjną, co będzie
formą odkupienia za grzech opuszczenia "kraju islamu"J]. Według Przewodnika
muzułmanin nie powinien pracować w supermarketach,
w których sprzedaje się
alkohol. lub wieprzowinę.
Nie powinien też sprzedawać ani kupować biletów
loteryjnych lub instrumentów
muzycznych.
Dla zwolenników
tendencji fundamentalistycznych
nie do przyjęcia jest europejska koncepcja prawa. Przeciwstawiają jej prawa islamu. "N ie są one nadane - mówią - ani przez króla, ani
przez żadne zgromadzenie
ustawodawcze.
( ... ) Nawet Karty Narodów Zjednoczonych, ani ich proklamacji
i rezolucji, nie można przyrównywać
do praw
zatwierdzonych
przez Allacha. ( ... ) Wszyscy muzułmanie albo ci, którzy rządzą
w imieniu islamu muszą je nie tylko zaakceptować
i uznać, ale również
w praktyce ich przestrzegać"·~4.
Wedle konstytucj i Rady Islamskiej - obowiązkiem paJlstwa jest upowszechnianie przesłania Koranu i skłanianie do przyjęcia islamuJ5. Rozwinięciem
tego
punktu widzenia jest stwierdzenie,
iż podstawowym
zadaniem państwa jest
wzywallie do stosowania i przyjęcia zasad islamu a dżihad (niezależnie od treści
tego terminu) jest obowiązkiem
(fard) muzułmanina.
W konsekwencji
fundamentaliści nic wykluczają "wojny świętej" dla ustanowienia
władzy islamu,
a zawieranie rozejmów z niewiernymi
uważają za szkodliwe, wyznaczają one
bowiem i podtrzymują
sztuczną granicę między dar el islam a dar el kujr36.
Zwolennicy tendencji fundamentalistycznej,
nawet jeśli odrzucają "argument
siły", odrzucają także europejskie
formy ustrojowe i wzory kulturowe, jako
pozbawione pierwiastka duchowego i apelują do muzułmanów
żyjących w Europie o upodobnienie
krajów ich pobytu do dar cI islam. Jak ujął to jeden
z moich rozmówców: "Tak jak Europejczycy
żądają od nas dostosowania
naszych praw do «praw człowieka», tak my żądamy zastosowania
prawa islamu
\v krajach chrześcijallskich".
Logiczną konsekwencją
takiej postawy są poja3; .ledna I. gal.d saudyjskich daje nast~pujące rady studentom wyjeżdżającym
na studia do Europy: ..Jest niedopuSl.oalnc. aby student mieszkał z (miejscową) rodziną. ponieważ ryzykuje
skażenie moralnością niewiernych i ich kobiet. Należy zatem unikać podróży do krajów niewiernych. chyba że \Ii \\) padkach skrajnej konieczności". Jeśli jednak podróż podjęta będzie w celu
szerzenia islamu. podróż taka ..będl.il: chwalebna". Zob.: ,.Magallat al-buhut al-islamiyyah" (Riyad). nr 27. I &lt;}'-)O. Cyt. za: S. A. Aldeeb !\bu-Sahlieh. La migration .... s. 252.
q I'rawa c:IO\l"ieAa II" islamie. druk ulotny Stowarzyszenia
Studentów Muzułmańskich w Polsce. bez daly i miejsca wydania.
3' S. A. Aldccb !\bu-Sahlich.
Les l11usulmansjóce aux droits de I 'homme. Religion &amp; droit &amp;
politiqlle. ellule et docllments. Bochum 1994. s. 557-565.
36 Por.: /(lf/l::e.s. 452-453. 528-540.

�44
wiające się postulaty uwzględnienia
przez europejskie prawo cywilne zwyczajów muzułmallskich
(np. poligamii) i ustanowienia
odrębnych trybunałów dla
7
ludności muzułmallskie/ .
Te zaskakujące z pozoru żądania zgodne są jednak
z tradycją islamską, pozostawiającą
chrześcijanom
a zwłaszcza Żydom (żyjącym w wyizolowanych
przestrzennie gettach) dużą autonomię prawną18.
Drugi typ reakcji określić można jako adaptacyjny.
Dążąc do legalizacji zasad prawa muzułmallskicgo
w Europie, dopuszcza on zarazem możliwość pewnej adaptacji tradycyjnych wzorów kulturowych islamu do tradycji europejskiej.
Problem adaptacji kulturowej
i jej granic, wyznaczonych
przez przesłanie
Koranu, jest w dobie obecnej największym
wyzwaniem, jakie stanęło przed
islamem. Uczeni Illuzułmallscy pracują nad "stworzeniem,
na bazie prawa muzułmallskiego,
systemu reguł pozwalających
muzułmanom
żyć na Zachodzie,
realizować ich podsta\\&lt;owe cele i utrzymać tożsamość bez ryzyka popadnięcia
w dysharmonię
ze spoleczcllstwem,
które zachęca ich do integracji,,19. Jak zauważył rektor Wielkiego Meczetu Paryskiego mówiąc o tradycyjnym podziale
na dar el islalll i dor e! harh.. .ten układ kologiczno-prawny.
SIary i niebezpieczny, nie przY'staje .już do mniejszości muzułmallskiej.
Trzeba zatem opracować nową teologiI;, zdesakralizować
naszą spuściznę, aby odkryć autentyczny
sens objawienia Bożego. ( ... ) Islam umiarkowany
i autentyczny jest szansą dla
uduchowienia
Europy,,4o. Zwolennicy
tendencj i adaptacyjnej
apelują do muzułmanów
europejskich,
aby ograniczyli
poligamię do wypadków
szczególnych, zgodnie z prawdziwym duchem islamu, i any ograniczyli ilość rozwodów
przeprowadzonych
na wzór islamski (poprzez jedno&lt;;tronne zerwanie umowy
ślubnej przez męża)~ I.
Ostatnią próbą adaptacji islamu dn warunkóvv clIi'opejskich jest propozycja
powołania we Francji Kc.ścioła Islamskiego -- i n&lt;;tytllej i powalanej na wzór Federacji Kościółów Prote:&gt;tanckidl lub Konsystorza l;~raeiitów42. Przyszłość pokaże,
czy ta propozycja, :...ałkowici~ obca duchowi islamu. przyhierze realne kształty.
Dla prostych muzldmanów
świadomość
zmiany statusu prawnoreligijnego
Europy z dar el harh na dar el dawa, ma bezpośrednie konsekwencje
praktyczne. Nie majuż dla nich dyspensy od obowiązku modlitwy. W miejscu ich osiedlenia, na równi z krajem pochodzenia,
zaczęły obowiązywać
zakazy i nakazy
dotyczące
pożywienia.
Wspólnota
muzulrnallska
poczuła się ,.jak u siebie".
Zmieniło to polityczne j kulturalne aspiracje diaspory llluzułrnat'Jskiej \-\-'Europie.
37

Por.: S .. '\. Aidcb Ahu-S:lhlch.

1.0 lIligrafion ..., s. 253

Por.: R. Vorbrich. Góralr Arlasu nwrokmiskiego. l'erv/ervillo.I:('· i pr::rjowv n!wxinalności.
Wrocław I 'J96. s. 179-! g I i n.
)'J F. Riad. I'our un code europern de droir musu/mail. w: .1.-Y. Carler.
M. Vcrwilghcn (red.).
1X

I.e .SratuI personel des lIlusull7wns. droil compare el droil inrernalional prive. Bru:\clles

1992.

s. 379-380.
40 Zob.: M. Go/Ian.
L 'Islam el la Repubhque: des musuimanI' de France conrre I 'inlegrisme.
Paris. s. 177, cyt. za: S. A. Aldecb Abu-Sahlich. La migroliOli .... s, 259.
4\ Por.: S. A. Aldcch Bou-Sahlieh. La migration .... s. 254.
42 Eire )l'anrais {/ujo1ll'd'/lUiet delJlail7. NappoI'I remis au !'relJlirr millislre par M. Long. presidl'ili de la COlllission d" la t/utiollulile_ t. 2. Paris 1988. s. 135.

�45
Muzułmanie
urodzeni i wychowani
w Europie przeważnie już odrzucają,
choć niekiedy kierując się odmiennymi motywami, podział na dar el islam i dar
et hurb. Slabiej zintegrowani dążą do odtworzenia w Europie tradycyjnego środowiska - struktur i praw świata islamu. Lepiej zintegrowani
chcą natomiast
być pośrednikiem
między Wschodem
i Zachodem,
tak np. formułują swoją
misję dziejową polscy Tatarzl\
lub "pomostem pomiędzy Północą ( ... ), coraz
bardzi~i materialistyczną
i egoistyczną,
a Południem ( ... ) spragnionym
chleba
i wolności",jak
widzą swą rolę muzułmanie francuscy44.
Jak zauważył Bernard Lewis, wielki znawca islamu: "Powstanie
idącej
w miliony społeczności
muzułmanów,
urodzonych
i wykształconych
w Europie, uważających się la Europejczyków,
będzie miało ogromne i nie dające się
przewidzieć konsekwencje dla Europy, islamu i stosunków między nimi,,4s.

Ryszard

Vorbich

FROM

FURO!'E IN THE ISLAMIC VISION OF THE WORLD.
TIll: COUNTRY
OF INFIDELS lO A MISSIONARY
COUNTRY
(Summary)

Inasmuch as Ihe ":lIropean vision of the world is tint~d with Europocentrism.
the Islamic perception of cullura~"
di!'ferclll rcgions is also passed through the "prism"
of typically
Muslim
Yalu~s. In the Islamic society. dctined according
to a religious criterion, a common faith defines
the idemity and intc~rilY of a grvup. The Muslim law. based on Koran and Sunna. divides the
\\orid into two ju:\l:lposed spheres: dar el islam (the Islamic world) and dar el harb ("the world of
\\ar" - thc \Aorld ol inlitkis).
This article discusscs thc doctrinal bases and practical consequences
of such a division of the
\\orld. and it shows the piace that in the dichotomous
division ofthe world is occupied by Europe.
\\ hieh I()r centurics has he.::n treated as .. the world of infidels:'
The Islamic vision of Europe is
not however a static one: it changed and it has been changing. depending
on political
graphic conditioll'-.
In the beginning.
MII,lil11s perccived
both worlds as impenctrable,
a consequence
lIas a hall to emigrate

I,) Lump.::.

Those

individuals

who

hy

chance

(because

and demoof which

of the shrinking

dar el islam) happened

of

lo sdtle in the country of "infidels"
(i.e. in Christian Europe) had to obey
specilic orders and prohibitions:
they wac also dispensed from following some religious duties.
The last dozens years havc witnessed a massive economic migration of Muslims to European
countries. which led to a change of a status of that continent
in the Islamic vision of the world:
Irom the country or "inlideis".
Europe has turned into the "missionary"
continent (dar el dawaj.
On the one hand. this transfonnation
changed the demands raised for the local followers of Islam,
who were no longer dispensed from perlorming
their religious duties: on the other hand, however,
it has triggered
ity of cultures
\\orld .

a theological
and ahout

and social discussion

the adaptation

of Muslims

about the possibilities
to the likstyle

and limits of permeabil-

outside

the Islam-dominated

.•3 Por.: S. Chazhijewicz.
Ideologie !vhclIłmanów - Tatarów Polskich 1918-1939,
Tatarów Polskich" l. I. 19')3. s. 15-42.
4 .• .I.-f·1. et 1'.-1'. Kalt'::llbaeh.
I.a J-'·ance. line chance pour I '/slam, Paris 1')9\. s. 20.
4.' Zoh.: B. Lewis. op. cil.. S. 300.

.,Rocznik

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10303" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10281">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/816be8a639c931f39f4d328db4b3c146.pdf</src>
        <authentication>260af00082edd2f4816efce90c69bc35</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122508">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4199</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122509">
                <text>1959</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122510">
                <text>obrzędy ludowe</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="122511">
                <text>Lubelskie - obrzędy ludowe</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122512">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:3916</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122513">
                <text>Wystawa obrzędów ludowych na Lubelszczyźnie / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1959 t.13 z.3</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122514">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1959 t.13 z.3 ;s.167-168</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122515">
                <text>Reinfuss, Roman</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122516">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122517">
                <text>Państwowy Instytut Sztuki</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122518">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122519">
                <text>wręcz

żywiołowego

rozkwitu

w i c k i e j p o w i n n y iść r ó w n i e e f e k t o w n e
ją

wypełniają.

dukujące

metale

lowanymi
kajały

Tymczasem

bardziej

konawstwem

ośrodki

d l a użytku

skrzyniami, w

niejszego
Podczas

sprzęty,

które

stolarskie

pro­

w s i , poza

niewielkim

wyszukane

wnętrza
izby ło­

zdobnictwa

w Ł o w i c k i e m . W p a r z e z bogatą dekoracją

barwnie m a ­
stopniu

potrzeby

zaspo­

w

wpływu

Łowickiem

sunkowo
meble

n a obraz

gdy masowo

określony,

dużego

cechuje

widualnych

wypuszczający

artystycznej

z

warsztatu

działalności

Tego

rodzaju

sadzie

produkcja

„krótkich

serii",

snycerką

różnorodność f o r m , t y p o w a

d l a indy­

poczynań

artystycznych.

PRZYPISY

w

ciągu

całej

niż

kilka

Muzeum

w

2

J w . , r y c . n a s. 101.

oparta

n a za­

3

J w . , r y c . n a s. 103.

n i e mogła

wywrzeć

znacz­

4

J w . , r y c . n a s. 104.

kraju.

OBRZĘDÓW

i

N a koncie

stałą o r a z
nych

zmiennych,

osiągnięcie

t u przypomnieć

skiej,

na

której

czynnych
pokazano

niemal

lutym

dużej

na

całą

Lublinie nowa

skalę

było

100% (!)

wystawa

jakie

została

zmienna,

treścią

stanowiła

korzystania

nowych

pomysłów

cji, j a k również zastosowania

ośrodków

ludowych,
w

gdzie
dzie­

występowały.

otwarta

pracownikowi

naukowej.

ceramiki lubel­

odmian,

interesującą

starcza

niejedna

Lubelszezyźnie

n a t y m terenie
1959 r .

przygotowa­

wartości

ubiorów

do­

wystawę

których

wystawę

czy wystawę

stroju

sumiennie

reprezentowanych

wówczas

garncarskich,
dzinie

o

posiada

urządzoną

spośród

Wystarczy

muzealnych

osiągnięć

szereg n i e z w y k l e

wystaw

najbardziej

placówek

swych

stanowiła

w

Muzeum

która

poza swą

Ciekawą
w

próbę w y ­

zakresie

ekspozy­

możliwości, j a k i c h d o ­

muzeum

nowoczesna

tech­

nika.
Wystawa
ne

ilustrowała

Lubelszczyzny,

nym

zwyczaje

pokazane

doroczne

w wyborze

zarówno w a r u n k a m i l o k a l o w y m i ,

badań
mogli

Świderski.

LUDOWYCH

do grupy

ambitnych

skonale opracowaną i estetycznie

w

Jan

Warszawa

i ich strój.

1

mebli.

meblarska,

L u b l i n i e należy

dynamicznych

W

A . Chmielińska, Księżacy
1930, s. 100.

Reinfuss

WYSTAWA

w

styl,

d l a sto­

zdobione

pra­

Fotografował

Roman

stworzyły

plastycznej

n i e więcej

czy kilkanaście s z t u k z d o b i o n y c h

łowickiej.

charakterystyczny

obszaru

cujący — j a k G o l i s — w sposób p ó ł a m a t o r s k i , półzaswej

izby

skrzynie

łowiczan. W y ­

m e b l i o bogatszej d e k o r a c j i

z a j m o w a l i się w i ę c różni u t a l e n t o w a n i s a m o u c y ,
wodowy,

wnętrza

wyrabiane

z

tego

zakresu.

organizatorzy

magazynowych
statecznie
musiało

W

wystawy

Muzeum,

penetracją

konieczności
terenową,

podyktowa­
jak i

i

na

poprzedzone

prowadzoną

stanem

przez

stopniu
zasobach

zatrudnionych w Muzeum,

i

obszerną

opis

dokumentację

oraz

zapis

gnetofonowe
stów.

czy

t e n został

następnie

korzystany

przy

muje

obrzędów

niektóre
Z

urządzeniu

obrzędy

świąt

zimowych

dów,

serię

turoni,

oraz

odkryte

przy

styki

Ludowej

kiełek.
szafka
ku

wraz

współudziale

z

grupę

obej­
oraz

Sekcji

z trójkątnym

ligawek

Badania

Instytutu

Janowa

interesujących k u ­

związanych

szczytem,

otwarta

umieszczona

kolędnicza. W e w n ą t r z

z

Bożym

z

przodu

n a drąż­

niej

znajdują

się w d w ó c h k o n d y g n a c j a c h

figurki

krążące w

cu,

ubiory

wiejskie.

odziane

Zwyczaje
sikawek

w e współczesne
wielkanocne,

śmigusowych,
techniką

rozległą

rządzona

z

prócz

palm,

drewnianych
pisanki w y ­

u

i

skrobaną

wyróżniała

nawleczonych

poprzegradzanych

tań­

reprezentowały

woskową

których

Pla­

Sztuki maski

a także szopkę z

kompletem

przedmiotów

j a k gwiazda

tzw. Hero­

kolędniczych,

zasługuje n a u w a g ę

wśród

etno­

gwiazd

Państwowego

Wśród

Narodzeniem

która

dorocznych

związanych z o k r e ­

wystawiono

z a p u s t n y c h przebierańców,
Lubelskiego

tek­

umiejętnie w y ­

wystawy,

zwyczajów

c y k l u obrzędów i zwyczajów

sem

nagrania m a ­

śpiewanych

rodzinne.

kołatek,

zespół

i

rezul­

obiektów, a l e

obejmującą i c h

względnie

wygłaszanych

Materiał
cykl

obrzędów

ołówkowy

konane

niedo­

co dało w

t a c i e n i e t y l k o znaczną liczbę n o w y c h

wystawy

często

Przygotowanie

zostać

rodzin­

bowiem

bazować

szczupłych

metrykowanych.
z

małym

i

grafów

NA LU B E LS ZCZ Y Ź N I E

oraz

się kołatka

na d w a sznurki

nasady

krótkimi

seria
spo­

deseczek

kołeczkami

167

�Ryc.
1. Kołatka
wielkanocna
z
Lubelszczyzny.
Muz. w Lublinie.
Ryc. 2. Jedna
z grup
orszaku
weselnego.
Ryc. 3. Wieńce
dożynkowe
na wy­
stawie
w
Lublinie.

(ryc.

1),

przypominająca

używane przez
W

dalszym

żniwny
były

ciągu

zwyczaj

przy

idiofoniczne

obrzęd

pomocy

dożynkowe.

stanowiły

zwyczaje

stawiająca

orszak

odzianych

w

ce)

268

weselne.
weselny

stroje

menty z wesela
wyobrażone

Były

kszezonowskie
pomocy

to:

autentyczne
gra

laleczek.

swych

oraz

wystawy
przed­

manekinów
dwa

przedstawiający
lalek.

for­

pieśni

na

o chmielu na

Ilustracja
pracowników

z

działu

frag­

blinie.

Pomysł

tań­

nienia

ekspozycji

nadawano

przez

magnetofonowej)

objaś­

t e k s t y , j a k n p . : pełny

ligawce

i t d . , aż

do

tekst

weselnej

zakończenie.

dźwiękowa

przygotowanych

wystawy

taśmy

nienia oraz

scena
z

(z

„Herodów",

końcowy

złożony

(w t y m jeden
przy

różne w

zwiedzania

radiowe

oraz

wykonanych

Akcent

czasie

pokazane

Sobótki

przepiórki"

estetycznie

W

głośniki

palenia

„oborywania

Uzupełniały tę część e k s p o z y c j i
mach wieńce

instrumenty

ludy prymitywne.

zestawiona

ludowymi

została

etnograficznego

zastosowania
okazał

z

wykonawcami
nagrań

przez

Muzeum w Lu­
jako

sie. doskonały,

rzało t o n a s a l a c h w y s t a w o w y c h

nagrań

gdyż

specyficzny

uzupeł­
stwa­
nastrój

�autentyzmu,

ożywiając

niejako

martwe

zespoły m a ­

k r z y ż u j ą c y c h się ukośnie desek, ż y w o p r z y p o m i n a ł y
d r e w n i a n e o p a k o w a n i a używane d o t r a n s p o r t u m a ­
s z y n ( r y c . 3).
D o b r y sprzęt w y s t a w o w y
podnosi
estetyczny w a l o r ekspozycji, ale s a m pozostaje j a k
gdyby niewidoczny. W w y p a d k u omawianej t u w y ­
s t a w y r u s z t o w a n i a z desek w p r o w a d z a ł y u c z u c i e n i e ­
p o k o j u i odrywały
o d eksponatu
uwagę
widza
w sposób n i e m n i e j s z y niż d a w n i e j g a b l o t y m u z e a l ­
ne przeładowane różnego r o d z a j u o z d o b a m i w p o ­
staci gzymsów, k o l u m i e n e k i t p . Poza t y m w n i e ­
których
wypadkach,
t a m zwłaszcza,
gdzie s a m
e k s p o n a t n i e odznaczał się barwnością ( g r u p a w i e ń ­
c ó w d o ż y n k o w y c h ) , s t w a r z a ł o się n a s a l i w y s t a w o w e j
wrażenie p r z y k r e j
szarzyzny

nekinów.
Ekspozycja w y s t a w y — j a k z w y k l e
w
Muzeum
L u b e l s k i m — stanowiła
próbę
szukania
nowych
rozwiązań. U n i k a j ą c p r z y k r e g o n a t u r a l i z m u w s p o ­
sobie
t r a k t o w a n i a manekinów,
zrezygnowano
np.
całkowicie z r e a l i s t y c z n i e w y k o n a n y c h głów, zastę­
pując j e b a r d z o szczęśliwie
zupełnie p ł a s k i m i a l e
zindywidualizowanymi w konturze t w a r z a m i wycię­
t y m i z g r u b e j d e s k i ( r y c . ?), c o dało w y n i k b a r d z o
dodatni.
Znacznie
wa

gorzej

wystawy;

natomiast

półki

wypadła

ogólna

i Stelaże, w y k o n a n e

opra­

z prostych,

Fotografował

Anna

Urbanowicz

Kunczyńska

KONKURS
W

maju

I WYSTAWA

1959 r . została

„Wystawa

sztuki

ludowej

dowej

przez

komisarz

Balbinę

Podhala",

Białońską

wystawy)

Zakopane),

przy

i

SZTUKI

otwarta w Nowym

współudziale

Rady

(kierownik

Wandę

Targu

zorganizowana

z r a m i e n i a Wydziału K u l t u r y P o w i a t o w e j
i

Jan

Wydziału

Widigerową

samych

Naro­
(ZPAP

twórców

ludo­

U w z g l ę d n i o n o t u j e d n a k t a k ż e p e w n ą liczbę
tów

zabytkowych,

ich

przez

wkład

Wystawę

okazy

z myślą

muzea.

stanowiły

szkoły
dzieci

1958 r . ) . C h o ­

PODHALA

d z i e miała p r e z e n t o w a ć współczesną twórczość ludową.

w y c h : Bronisławy B a r t o l - M a r c u l k i i J a n a M i c h n i a k a .
p o p r z e d z i ł k o n k u r s (grudzień

LUDOWEJ

W

dziale

obiekty

podstawowej

o możliwości

w

„zabytkowym"

dostarczone

ceramiki,

uczniów

Zebrane

Jana

zdobione

znaczny

przez

Chochołowie.

p o d k i e r u n k i e m nauczyciela
starej

ekspona­

zakupienia

przez

Plucińskiego

narzędzia

pracy

ciaż t e r m i n j e g o n i e p o z o s t a w i a ł w i e l e czasu n a p r z y ­

i

gotowania

w darze do M u z e u m K u l t u r y i S z t u k i L u d o w e j w W a r ­

i przypadał

n a okres

bardzo

niedogodny,

kolidując z j e s i e n n y m i p r a c a m i w p o l u , t o j e d n a k z e ­
b r a n o m a t e r i a ł z a r ó w n o okazały l i c z e b n i e ,
ogół

biorąc

Niemała

— na wysokim

w

t y m zasługa

poziomie

j a k— na

artystycznym.

organizatorek

pracujących

od w i e l u j u ż l a t n a t y m t e r e n i e i znających go d o s k o ­
n a l e . A l e niezależnie o d i c h doświadczenia,

zapewne

dużą r o l ę

twórców.

Jedyną

odegrało

wsią,

z

nie

związanych

pod

wpływem

doświadczenie

której
z

nadesłano

ludową

samych
wiele

tradycją,

eksponatów

a

drobnomieszczańskiej

wykonanych
tandety,

był

D z i a n i s z , biorący udział w k o n k u r s i e p o r a z p i e r w s z y .
Przyjęcie
cyjnego

dla konkursu

granic

podziału

administra­

p o w i a t u zadecydowało, że r e p r e z e n t o w a n e t u
odrębne g r u p y : P o d h a l e ,

Spisz,

O r a w a i P i e n i n y . Główną rolę odegrały j e d n a k

były w ł a ś c i w i e c z t e r y

ekspo­

naty

pochodzące

Zakopane.

podhalańskich

Tradycyjna

terenie najlepiej
twórcami

z

ze

wytwórczość

się zachowała,

strony

państwa

w s i otaczających
ludowa

a obecna
oraz

na

możność

C P L i A — zapewnia t r a d y c y j n e j wytwórczości
dodatkowe

zbytu

oddziałuje

skup

ludowej

szanse r o z w o j u . N a r o z w ó j i p o d t r z y m a n i e

miejscowych

t r a d y c j i a r t y s t y c z n y c h i rękodzielniczych

mocno

także

ruch

regionalny,

żywszy n a

P o d h a l u niż w i n n y c h o k o l i c a c h naszego k r a j u .
bazowała

w przeważającej

teriałach w y b r a n y c h z p r a c

pasterskie

zostały

przekazane

szawie.
N i e z a l e ż n i e o d i n i c j a t y w y Plucińskiego, s a m e o r g a n i ­
zatorki wystawy

nadawały

pewien

k i e r u n e k poszuki­

w a n i o m z a b y t k ó w w t e r e n i e , w y k o r z y s t u j ą c okazję d l a
uzupełnienia m a t e r i a ł ó w w z a k r e s i e
noszonego j u ż o b e c n i e
1900 r . W r e z u l t a c i e

tradycyjnego, nie

s t r o j u k o b i e c e g o z czasu
t y c h poszukiwań

z e u m Tatrzańskiego wzbogacona

części n a m a ­

k o n k u r s o w y c h i w zasa­

około

kolekcja M u ­

została o dalsze p r z y ­

kłady spódnic w e ł n i a n y c h „ t y b e t e k " , c z a r n y c h , z d r o b ­
nymi

wzorami

czerwonych

kwiatków

„śliwek",

typo­

w y c h d l a góralskiej m o d y

z początku naszego w i e k u .

Szczególnie

fragmentem

interesującym

XX

w . p r a c o w n i R o z a l i i T a t a r o w e j . Z a r ó w n o i c h krój
poziom

biegłości

wykonania

i

w czynnej

z tych

są t u g o r s e t y

jak

wykonane

stroju

lat

zdobienia

n a początku

dowodzą

twórczyń. Szyte przeważnie

srebrnego
zdobione
obecna

l u b złotego
są z n a c z n i e

w

„zkrętki"

skromniej

ciem i zrozumieniem
linie

kroju.

W

dziale

zdobionej

czarnego,

l u b „szarotki",

niż tego

twórczości

formy,

współczesnej

u k a z a n i a j e j w j a k najpełniejszym
były

wszystkie

dużej

z aksamitu, n a

wymaga

m o d a góralska, a l e z a t o z w i ę k s z y m

zentowane
Wystawa

naczynia

t y m m a s z y n i e , o w z o r a c h n a s z y w a n y c h z siutażu

opieka n a d

wyrobów l u d o w y c h o d b i o r c y m i e j s k i e m u poprzez

drewniane

wyczu­

podkreślającej

przyjęto

zasadę

przekroju.

Repre­

właściwie dziedziny

sztuki

i rzemiosła l u d o w e g o , ż y w e n a t e r e n i e p o w i a t u n o w o ­
t a r s k i e g o , a także t e , które j u ż utraciły

zastosowanie

169

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10302" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10280">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/7722334f5599fd1380a2524423104602.pdf</src>
        <authentication>33433d45d31e1b878f8320367b8519ff</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122496">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4198</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122497">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122498">
                <text>1959</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122499">
                <text>Golis, Jan - rzeźbiarz ludowy</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122500">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:3915</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122501">
                <text>Jan Golis, łowicki stolarz i rzeźbiarz/ Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1959 t.13 z.3</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122502">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1959 t.13 z.3 ;s.161-166</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122503">
                <text>Fryś, Ewa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122504">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122505">
                <text>Państwowy Instytut Sztuki</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122506">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122507">
                <text>Ewa

Fryś

JAN GOLIS, Ł O W I C K I
STOLARZ I R Z E Ź B I A R Z

Ryc. 1. Jan Golis
lińska. „Księżar.y

Charakterystyczne
do

zdobnictwa

tkaninie
cyfiką

i

dla

wycinance,

wyróżniają

kim

domenę

sce

sztuki

obróbką

kobiet.

Wśród

do

mężczyzn

prawie

czasem

nawet

Wyjątkowo
Łaźniki

rzezali

dużo

(powiat

takich

szewski,
krzyże
nie

który
i

zmarł

kapliczki.

znaleziono.

dobrych
larką,

w

do

okiennice,

żyło

we wsi

o którym p a ­

cieśli

1949 r . mając
żadnych

również

zajmujących

znanych

na

Konstanty R a ­

całą

w
się

75 l a t , robił
i c h wyrobów

Łaźnikaeh

okolicę,

—

Władysław

dzisiaj

Wojciech

scowej

architektury

j a k bogate
lowanie

Gajek;

elementów

i

czasach

żyjący

do

o n i do m i e j ­
zdobionych,

ganki, wiatrownice, czy dekoracyjne

sza­

węgłów.

Najsłynniejszym
•/. m i e j s c o w y c h
dzony

Wojtysiak

wprowadzili

sporo

sto­

j a k „Samowiak",

działający jeszcze p r z e d I w o j n ą ś w i a t o w ą , w
późniejszych

w

1873 r o k u ,

rzeźbił

i

niewiele.

Według

słów

Na

zaczął

większą

skalę

te zdo­

wtedy

jego

syna

maglownioa

—

t o i czasu

tworzyć

dopiero

przeznaczona

„inte­

n i e miał''.
po oże­

jego. dziełem
n a podarunek

d l a żony. N a s t ę p n i e w z i ą ł się d o upiększania

miesz­

kania,

drzwi,

wykonując
oraz

księżackie"

zdobione

serie

płaskorzeźbą

kredensów,

l u b „szafy

nazywanych

„półki

z k o n e w n i k i e m " . W t y m cza­

sie p r a c o w a ł t y l k o d l a r o d z i n y i najbliższych
mych.

Nigdy

nieważ,

j a k twierdzi

należycie

pracę,

n i e traktował

roku

niczego

syn, nikt

za w ł o ż o n ą

gospodarz,
W

n i e sprzedawał

1923, k i e d y

mianowicie:

densów
„całymi
w
mi

nocami

drzewie,

pędzić,

kilkoro

i inne meble.

tyle

nijak

której

„odkryła"
drzwi

Mówił

gotów
mnie

miałem

w

zresztą,

jako

Golisa

rzeźbionych,
j e j rzeźbiarz

byłem
ojciec
głowie

wycinać

Aniela
dorobek,
G kre­
o

upamiętnił"Zachwycona

interesującym

lentem

( r y c . 1), u r o ­

wystawie

regionalnej

pokazała

1943 r . B y ł s y n e m

rzystując

j e w urządzeniu

d o s n u n i e mógł z a ­
pomysłów,

że zasnąć
abyś

jego s a m o r o d n y m t a ­
wyroby

w Łowiczu
izby

sobie:

kozikiem

n i e dawały, j a k b y wołały do m n i e : chcemy,
Chmielińska

po­

n i e zapłaciłby m u

Chmielińska, m i a ł o n j u ż z a sobą p o w a ż n y
a

znajo­

na wsi,

zarobkowo.

najbardziej
w

małe

ramiona

Pasyjki

1900. P i e r w s z y m

był J a nGolis

zmarły

pracy na

zdobiąc

snycerską.

młodością,

nas

twórców

dekoracją

r e s o w a ł się w i ę c e j

kilku

równocześnie

się z

Chmie­

b y ł y s o b i e duże u z n a n i e w e w s i , a l e w ó w c z a s jeszcze

okiennice

osóbki".

podobnie

Jednak

Było

bogatą

z: A.

Chłopak rzeźbił

Chrystusa,

była

Najstarszy,

„różne osoby";

postacią

na roli

drzwi

mięć t r w a , n a z w i s k i e m P i e t r z a k , p r z e d o k o ł o 60 l a t y
wykonywał

krzyża

z

od pracy

„syncerów"

Łowicz).

krzyżyki

utrzymywał

Już j a k o m ł o d y

n i e n i u się, o k o ł o r o k u

ozdabiali

„święte

wio­

s a m również

samou­

—

m i e s z k a n i a , r o b i l i m e b l e , c z y też m a l o w a l i
a

całej

wszyst­

rolnika,

gospodarstwie.

o

stolarze

obrazów,

spe­

zainteresowanie

d r e w n a . W każdej

chwilach wolnych

ramy

stroju,

ludowej
przede

duże

i

w

regionalną

stanowią

rzeźbiarze

którzy w

wycinali

swoją

natomiast

opowiadają

kach,

które

twórczości

można

dekoracyjną

zamiłowanie

się n a j s i l n i e j

się n a t l e s z t u k i

Polski. T e dziedziny
zauważyć

Księżaków

przejawia

w 1928 r. (repr.
i ich
strój).

w

Golisa

na

1929 r . , w y k o ­

łowickiej. Były t a m

161

��kołyska

i

szafa

na

szła n a własność
pozostawała
kupywała
wiczu,
tanta

w

stałym

szereg

uznając

postacią.

w

na terenie
w

jubileuszowych,
miasta Łowicza,

plom

za

uznania

działalność

m.

i n . muzea

wicach. Otrzymywał
prywatnych,

(ryc.

innych

to

artystyczną.

W

wyroby
i

ze

nie

o d osób

żeber,

natomiast

skrzynię

rzeźbioną.

Około

roku

1937

na

analizować

serię

dzie­

W

ujęciu

postacie

Matki

przedstawiających
Boskiej

i

między

innymi

Bezpośrednio p r z e d w y b u c h e m
wojny
wyrabiał
Golis już t y l k o o z d o b n e „ ś c i a n k i d o k a l e n d a r z y "
(ryc, 2), w p o s t a c i a ż u r o w y c h p r o s t o k ą t n y c h p l a k i e ­
tek o zaokrąglonych brzegach, b a r w n i e m a l o w a n y c h .
Głównym a k c e n t e m w p l a k i e t k a c h jest orzeł h e r b o ­
w y , całą p o w i e r z c h n i ę zaś z a m y k a w i j ą c a się m i ę k ­
k o gałązka l a u r o w a . Z p o w o d u p o d e s z ł e g o w i e k u
brakowało s n y c e r z o w i
sił d o w y k o n y w a n i a
więk­
szych p r a c , n i e w y k o ń c z y ł n a w e t s k r z y n i , z a m ó w i o ­
nej k i l k a l a t w c z e ś n i e j .
Technika
Rzeźbił w

pracy

wykonanego

kosy.
na

którą

liniował

wał

przeznaczonej

do

dokładnie

powierzchnię

farbami

sosnowego
których

pracę

olejnymi.

i

oklejał

umieszczał

się stwierdzić,

czy

w

t y m celu

tyl­

z

zła­

ostrza

od

narysowania

zdobienia
i

symetrii. Po

płaszczyźnie,
poziomo,

wyrabiał

lipowymi

dekorację
korzystał

i

z

malo­
drewna

okładzinami,

snycerską.
z

co

wyrzeźbieniu

szklistym papierem
Meble

je

skomplikowana.

pionowo

m u zachowanie

wygładzał

była

własnoręcznie

Rozpoczynał

wzoru

ułatwiało

nie

desce l i p o w e j , u ż y w a j ą c

ko nożyka
manej

Golisa

na

Nie

udało

jakichkolwiek

wzor­

ników.

Pasyjki
stwo.

Można

koracyjną,
Przejawia
ża.

zasadniczo
w

która
się
z

zauważyć

widoczna

jest

to zwłaszcza

Pierwszy

podstawie

nich

wykazują

krzyżyk,

w

pewne

podobnie

fałdami

Różnice,
zwalają

s p o s o b i e ujęcia

osadzony

płaskorzeźbioną

w

postacią

krzy­

z

jakie

zupełnie

kształcił

fazę

ostatnią

głowa

rzeźbił

w

Druga

podobnie

bezpośrednio

kiedy

pełnej

wzorowana

na

na
po­

reprezentuje
nie

swojego stylu,

okresie

pasyjka

pomocą

węzłem

pasyjkami,

Golisa,

pe-

płytki

za

pierwsza

pełni

oraz

płaskiej

między

bez

wypadkach

schematycznie

twórczości

mo­
pier­

schematycznie,

charakterystycznym

twórczej.

ilustracji.

staranniej

gdy klatka

została

że

został

rzeźby n i e moż­

niewielkiej,

o n jeszcze w

granicę

nie

niewyraźnej

bardziej

zachodzą

sztywne,
i

obu omawianych

przypuszczać,

wcześniejszą

wy­

podczas

dojrzałości

była

prawdo­

dewocjonaliach

produkcji

fabrycznej.
Z

d w ó c h f i g u r C h r y s t u s a stojącego —

odkryta
pewny,

w

Łaźnikach,

Muzeum
nie

w

Łowiczu,
że

przypisać

twierdzać
dzących
figur

jest

t y l k o jedna,

autoryzowana

natomiast druga, przechowywana

strzegającą,

posiada

autorstwo
Golisowi.

rrrimo
między

jest

fałdów,

tymi

w

wszystkim

rzeźbom w y r a z

sukni,

wzdłuż
które

obu

wydłużenie

pionowym

zaznaczonych

hieratycznej

zacho­

wspólną

wybitne

jeszcze

się po*-

różnic,

Cechą

za­

hipotetycz­

t a zdaje

istotnych

sposób
zbiorach

uwagę

tylko

Hipoteza

pasie

w
w

metryce

rzeźbami.

spotęgowane
rytmicznie

w

można

pewnych

przede

przewiązanej

układem
całej,

nadaje

nie
obu

p o w a g i . Fałdy t e j e d n a k

r z e ź b i e z m u z e u m ł o w i c k i e g o ( r y c . 3) p o t r a k t o w a ­
zastały

(ryc.

5)

bardziej

—

dekoracyjny.

dizwonowatej

w

Matki

szaty

Bo­

jest

bo­

Postać

identycznie.

mostek

podczas

zaznaczonymi

biodrze.

ne

de­

Golisa.

nogi,
W

4).

dość

( r y c . 4)

wykonana

prawym

gdy

i

formie

rowków,

pasję

samą

meblach

w

płytkich

w

tę

jest

zaznaczony

postaci

żeber.

rizonium

podobień­

w

ciało

podstawie

kształtowana

bardzo
z

na

są r ę c e

zaznaczenia

postaci,

Rzeźb w y k o n a n y c h przez J a n a Golisa z n a m y b a r ­
dzo n i e w i e l e . Z a c h o w a ł y się z a l e d w i e t r z y p a s y j k i
i d w i e f i g u r k i C h r y s t u s a stojącego.

(ryc.

się

krzyża,

p o k r y t e są p o n a d t o

kończynach

ostatniej

delowane
siowa

Chrystusa.

w

łączy

Ramiona

u w y d a t n i o n y u k ł a d mięśni. D r u g i e j

powrócił d o r z e ź b y f i g u r a l n e j , , w y k o n u j ą c
figurek,

ma

boga­

Natomiast

potraktowana

wypadku

piersiowa

kolekcjonerki

więciu

została

pierwszym

publikowanej

dekoracji

roślinnym

od

pasyjce,

bardzo

krzyż.

meblową.

j a k poprzednio,

on

drugiej

oczy

względem

ornamentem

nieznanej

robił

pod

klatka

ze

się w
prawie

snycerką

główkami
krawędzie

odbiega

W

ilustracji

rzuca

barokowy

Kato­

w

o n również zamówienia

W

za­

ornamentu

nieostrej

pasyjka

Chrystusa

drugiej

Golisa

zdobiony,

gatym

dy­

z
5

profilowane

rocz­

z

Golisowi

szczegółach

i

profilowane

snycerskich. Golisa.

tylko

całkowicie

sław. N a

gwiazdkami

bogato

Chmielińską ,

trzecia

po­

W

prac

znanej

małymi

posiada

6).

przez

1935

popularną

związanych

Warszawie

za­
Ło­

reprezen­

drewnie

otoczoną

aniołków,

dla

Lwowa

np.

w

w

roku

bardzo

nadano

okresu międzywojennego

kupywały

za

i miejscowych

nicą założenia
połowie

sensie

t y m czasie w

piersia czołowych polityków
uroczystościach

rzeźbiarzem,

r e j o n u . Około
powiatu

skiej,

prze­

Chmielińska

do M u z e u m

pewnym
tego

Wykonywał

następnie

muzeum.

kontakcie z

sztuki

Golis

która

jego wyrobów
go

ludowej

był już

talerze,

miejscowego

swobodnie,

schematycznie
Biegną

jednakowych
układają

one

drugiej

element

t u równolegle

odstępach,
się

a w

jako
a

na

symetrycznie

dclnej

na

boki.

rzeźbie

wyłącznie
do

siebie,

krawędzi
Również

Ryc. 2. „Ścianka"
do kalendarza.
Wyk J . Golis.
Ryc. 3.
Chrystus
w cierniowej
koronie.
Wys. &gt; 33 cm. Wyk. prawdopodobnie
J . Golis.
Ryc.
4. Fragment
pasyjki
J . Golisa.
Wys. Chrystusa
16 cm.
Muz.
w Łowiczu.
Ryc. 5. Chrystus.
Wys. 45 cm Wyk. J . Golis
ok. 1934 r.
Ryc.
6. Pasyjka.
Wyk. J . Golis.
Wys. 62 cm. Muz. w
Łowiczu.

163

�Ryc. 7. Kredens
rzeźbiony
i malowany.
Wyk. J . Golis
w 1928 r. Muz. w Łouiiczu.
Ryc. 8. Skrzynia
rzeź­
biona. Wyk. J . Golis
w 1934 r. Ryc. 9. Fragment
lawy
zdobionej.
Wyk.
Franciszek
Szymczak
z
Bąkowa
ok. 1925 r.

�Ryc.
10. Bok skrzyni
(patrz
ryc.
8).
Wyk.
w 1934 r.

elementem
jący

z

ornamentalnym

szyi

przechodzi
równie

Chrystusa,

się

uważany

sukni.

Pewne

żyć w

s p o s o b i e ujęcia

Pomimo

za

podobieństwo

sobą

bem m o d e l o w a n i a .
chuje z n a c z n a

nie

wykończenie
i

surowość
jest

rzeźby

Różnica

w

pochodzą

przypuszczenie,
nym

rzeźby

opracowaniu
sposób bardzo&lt;

wcześniejsza
niu rodziny
stały
z

że

bardziej

p r y m i t y w n a rzeźba
od

więcej

w

precyzyjny
oby­

twórczości.
wysunąć

pod względem

technicz­

w

znajduje

Łowiczu

się

traktować

w

czasie,
jako

jest
zo­

rzeźbę

niewykoń­

czoną.
mebli

kredensy,

Golisa

na

które

pierwszy

zwracają

plan

uwagę

wysuwają
swoją

nie­

rozetek,
grzebieniu,

którego&gt;

motywem

ornamentem

dobnie

zakomponowanym.

układa

się o n w

polach,

zamkniętych

mymi

densie

z

wędzie

nastawy

bardzo

Poza

Łowicza

kwiatową.

od

i

7)

również

motyw

tylko

metryczna
tów

dwuosiowa

roślinnych.

mimo-,

iż

wyrastają ' z

splecionych
czek

w

ósemkę

natomiast

girland.

ozdobione

nieregularnym motywem
niką

Dekoracja
niejsza

trzeciego

i nieco

kredensu

bardziej

podstawy

drzwi­

snycerką —
tech­

jest

znacznie

skrom­

Forma

kwiato­
jest
lek­

podobnych

j a k poprzednio

wygiętych

chlarzy

wrzecionowatych,

listków, ułożonych w

pąki.

Również

na

podobne

grzebieniu

do wa­

wieńczącym

nastawę k r e d e n s u w i ć roślinną zastępuje słabo
woluta. Kredens

Pracę

nad

ten, w y k o n a n y

w

ulist-

1910 r o k u ,

wielobarwnie.

skrzynią

rozpoczął

Golis

w

1934 r .

( r y c . 8). W d e k o r a c j i j e j podział n a p o l a n i e j e s t w y ­

gałązek;

kwiatony

środek

pola

stron

szlakiem,

złożonym

kra­

z

trójkątnych

giem
metrii

ząbków

tulipana,

połówek
przebiega

w

rozet.

została
i

dolnej

w

rozmiesz­
układzie

mniejsze
otoczona

partiach

kompo­
z

zaś
w

przez

z

pośrodku

biegnących
kompozycji
środek

trzech

pionowych

umieszczonego'

Jedyna

pionowo

licowej

swobodnym

wypełniają

kre­

kwiatu

ścianie
dość

Całość

s y m e t r y c z n y k w i a t o ń o l a n c e t o w a t y c h liściach i k w i a ­

Obramowania

z

kwiatowe.

stanowi

kształt

n u z a n i k a zupełnie, p o m i m o że o r n a m e n t złożony

zycje

są

po­

przybierają

stylizowana.

Na

pokryte

za­
sy­

elemen­

bocznych,

łańcuszka w y k o n a n e g o

o

wszystkie

kom­

mazerowania.

zaakcentowany.

szybek

1928.

Muzeum

podstawy;

są — z a m i a s t

dwa

zwień­

roku
z

złożona z

wazonów,

czono

ażurowe

ten,

sposobach

ma p o l a c h

raźnie

zdobionej

w

kompozycja,

Kwiatony

prostokątnych
pozio­

w

kredens

drzwiczkach

polami

polichromowanym

obramowania
Główny

kredensu

PrzecWwagę

rozwinięte

tym w

(ryc.

podstawie
dwoma

Po­

się

na

cen­

Kredens

został

jest

układa

m i a s t wyraźnego k w i a t o n u występuje t u b o w i e m

roślinnym, p o ­

pionowych,

góry

kredensu).

stanowi

czenie n a s t a w y .

wicią

czterech

(szuflady

podstawy

Na

Łodzi.

niego

różni

nie jest m a l o w a n y

Łowiczu, trzeci w

herbowy.

wykonany

ornamentu

dują się w

Muzeum w

orzeł

do

niona

są o n e w y p u k ł y m

doniczki.

gałązka

z w y k l e bogatą dekoracją. Z e z n a n y c h n a m d w a z n a j ­
kryte

z

złożona

malowany,
który

wyrastający

elementów
polski

podobny

Łodzi,

ko

Wśród
się

w

na

jest

pozycji

posiada­

wykonane

t y m samym

wypadałoby

ce­

pozwala

rzeźbiarza. Jeżeli zaś o b i e

mniej

muzeum

róż­

sposo­

powierzchni,

okresu

z Muzeum

t e j , która

faliście

barwnie

głównie

w

jednego

się

Bardzo

wyraźnie;

wykonania

kształcie
samych

zauwa­

jeszcze

w
z

sposobie

w

tych

tralnym

i s t a r a n n i e w y g ł a d z o n a . T r u d n o - j e s t ustalić, c z y
dwie

być

tach
Z

brzegów

Podczas g d y pierwszą figurkę

druga m o d e l o w a n a

że

stóp.

podobieństw, o b i e
dość

zwisa­
fakt,

dłoni, m ó g ł b y

można

dłoni

wskazanych

między

łańcuch

gdyby

po w i e r z c h u złożonych

dobrze

nią się

stal

który,

rzeźbionej
J.
Golis

szere­
oś

sy­

płaszczyzny

265

�zdobniczej.
(ryc.

Ornament

10), złożony

na

węższym

z podobnych

tów, j e s t b a r d z i e j s z t y w n y
zuje

t u do

glownicy,

dekoracji

która

boku

skrzyni

nych

jak na licu

elemen­

również

i statyczny. Golis

wspomnianej

była

jednym

nawią­

poprzednio

z

jego

ma-

pierwszych

Wykonując

łóżko

d l a córki

ozdobił ' G o l i s

płasko­

boków, j a k o

najbar­

rzeźbą t y l k o j e d e n z dłuższych
dziej

widoczny.

podobnie

Wzór,

zakomponowany

j a k n a grzebieniach

tu

kredensów,

bardzo

przypomi­

n a też n i e c o ozdobę o k i e n k a n a d d r z w i a m i
wymi

do

domu

snycerza.

Od

akcentu

wejścio­

centralnego,

k t ó r y s t a n o w i u l u b i o n y p r z e z , n i e g o m o t y w orła, r o z ­
chodzą się s y m e t r y c z n i e
przypominający
Podobny

wykonanej
w

na boki

u l i s t n i o n e gałązki.

wy.

nieco

zwieszony

ornament

przez

dwie

Występuje
w

na

bo­

motyw,

dół pąk

kwiato­

znajdujemy

Golisa

esowate,

t u nowy
już

na

Wystawę

kołysce

Regionalną

3

najmniej

udanych wyrobów

zdobionych

Jana

G o l i s a należą d r z w i . J e d n e z n i c h , z n a n e t a k ż e z ł o ­
wickiej

wystawy ,

ozdobione

i

zostały

przez

nałoże­

n i e t o c z o n y c h półkolurnienek, płaskich k r ą ż k ó w i m o ­
tywów

w

kształcie

rzeźbiarz
gicznego
padku,

soczewki;

zakończył

odstępnym

orłem.

typową

wszystkie

d l a niego

założenia

kompozycyjnego.

na drzwiach zachowanych
przez

m e n t złożony

ze

elementy

W

d o dziś

postaci bardzo

w

domu

rodzinę Golisa, s p o t y k a m y o r n a ­
roślinnych,

wydłużonego, s y m e t r y c z n e g o

składającego

nych

szczegółów.
dekoracji

wy­

się z m a ł o

wyrobów

czytelnej

stolarskich

kwia­

masy

drob­

wykonanych

p r z e z G o l i s a w y r ó ż n i ć można s z e r e g c e c h , które skła­
się n a p e w i e n

twórcy.

Motywem

specyficzny
najbardziej

styl
dla

właściwy
Golisa

temu

charakte­

r y s t y c z n y m j e s t w i ć złożona z gęsto- o s a d z o n y c h
siebie

wrzecionowatych

listków,

z bardzo

znaczoną l u b w o g ó l e n i e w i d o c z n ą łodygą.

Występuje

on w k i l k u postaciach: j a k o t y p o w y , osadzony
z o n i k u kwiatoń, j a k o esowata
ściankach
sające

do

kalendarzy)

pnącze

o

bardzo

w

gałązka l a u r u

l u b też

wa­

(np. n a

jako- luźno

drobnych listkach.

rzeźbione p r z e z G o l i s a są z a z w y c z a j

zwi­

Kwiaty

promieniste, wie-

lopłatkowe, r a z t y l k o występuje k i e l i c h t u l i p a n u .
bionym

motywem

chętnie umieszczał
(np.
do

na

kredensach,

kalendarzy)

swoisty.
tywów
Pod

Golisa

tym

nie

orzeł

polski,

centralny

drzwiach,

interpretując

Poza

i

łóżku,

go

w

stosował

Ulu­
który

kompozycji

na

ściankach

sposób

bardzo

żadnych

względem
od

formy

mebli

meble

rozpowszechnionych

Księstwa

Łowickiego,

snycerką

i

malaturami.

sach —

poza

dekoracją

dodał

tylko do

n i e różnią

zostały
Na

one t y l k o
przykład

rzeźbioną
ogólnie

na

na

sposobie

densu

oraz

ment

jest

formy

dziej w y d a t n e zwieńczenie szczytu. K o m p o z y c j a

przez

w

spotęgowałaby

tu

wejściowych

Andrzeja

Golisa,

znamy

drewnianą
pewne

Golisa

tylko

kapliczkę.

podobieństwo

zdobienia, m . in.

ornamentu n a podstawie

jednak

znacznie

wprowadza

poza

motywy

nowością

tym

zwierzęce,

jest

laskowa-

umieszczone

przypominające

ozdoby

n a t e r e n i e Łaanik ganków p r z y d r z w i a c h

Gajek,

syn

agronomię
chłopiec

cieśli

Wojciecha

pracuje obecnie

bardzo

Gajka,

poza

Łażni-

się

snycer­

interesował

ką. N a u c z y ł s i ę rzeźbić o d o j c a , a l e p o d o b n o
też

chowane
wa

jedna

ustalonych

kompozycja

W

całości,

upierzenia

ptaka

wykazują
Rzeźbione

jedynymi
na

w

tej

pracy

oraz

d w i e p l a k i e t k i , z któ­

orła

polskiego,

wzorów,

druga

ostatniej

zwraca

bardzo

wykonanego
—

dekoracyjne

i

ciekawe

ujęcie

biegłość

techniczną

wykonane

pelikana

uwagę

dużą
sprzęty

obser­

J a n a G o l i s a . Za­

t o m i s t e r n i e w y c i n a n a , ażuro­

przedstawia

gnieździe.

te

technikę

jego w y r o b y

według
w

chętnie

r a m k a n a fotografie

rych

piskląt.

przez

ładna

rozwiązanie
Wyroby

autora.

Golisa

n i e są

t e g o r o d z a j u m e b l a m i , j a k i e spotkać

izbach

Księżaków

ma

rozpo­

d o domów.

Jako

wował

kre­

S a m orna­

prostszy,

nowe

pseudogotyckim,

szyby,

jego
Golisa

62 l a t a ,

widać
Jana

w

Andrzeja

p o t r a k t o w a n i u grzebienia.

wszechnionych

kami.

podkreślone

snycerzy

wyrobów

ozdobną

rozłożenia

obramowaniu

łowickich.

m e b l i , które

Pośród
w

moż­

używanych

większości

są

przez

pochodze­

n i a j a r m a r c z n e g o , zdarzają się dość często- p r z e d m i o t y
ozdobione

przez

j a k i e g o ś s a m o u k a snycerką

czy m a ­

l o w a n i e m . P r z y k ł a d o w o w y m i e n i ć t u m o ż n a łóżko ze
Strugienic,

zdobione

przez

miejscowego-

majsterka

Białasa, c z y ł a w k ę w y k o n a n ą p r z e z F r a n c i s z k a Szym­
czaka

z

Bąkowa

Górnego.

Łóżko

ze

Strugienic ma

n a dłuższym b o k u t a k s a m o j a k łóżko Golisa
r a c j ę rzeźbioną
listej

wgłębnie, symetryczną, w

gałązki, j e d n a k

środkowa,

znacznie

skromniejszą

podokiennej
wyższa

część

z

Bąkowa

oparcia,

rowaniem
motyw

nikłym

bar­

kopytnika.

niż pła­

(ryc.

i

płaską,

kwiatonem

Większość

polichromowaną

snycerski stanowi

tych

i

malowanych

tylko
na

j e s t ażu­

rzeźbą.

t u doniczka

dużymi

9)

przypadająca

przestrzeń ściany m i ę d z y o k n a m i , o z d o b i o n a
ny

deko­

f o r m i e fa­

Golisa.

ławie

lico­
orna­

i

charakterze

się

kreden­

ścianach

przyjętej

o

skorzeźby

wzbogacone
w

Z

j a k n p . sylwetkę psa. Drugą
nie

po­

twórczości J a n a Go­

mianowicie

kredensu

Golis

mo­

terenie

licowej

innych

1945 r . mając

kredens

dekoracji

W

Golisa

w

do stosowanego
w

a

Gajka.

zmarł

rzeźbiony
W

dwóch

wiosce,

Franciszka

który

zoo- i a n t r o p o m o r f i c z n y c h .

zasadniczo

wych

był

jako punkt

za­

ściany

między

bukiet kwia­

Możliwe, że p o l i c h r o m i a

n a działalność

rodzinnej

obok

słabo

bogaty

Należy wspomnieć o w p ł y w i e
lisa

Franciszek

drugim

dodatkowy,
boczne

-na u b r a n i e ,

pośrodku,

t o podobieństwo.

skończywszy

znanych już elementów

tami,

dają

jeszcze

gdzie

zębatą linią. S k r z y n i a G o l i s a n i e została

nie­

z

się

tów, a krawędzie
są w y r a ź n ą

jakiegoś l o ­

wicią

B r a k u j e t u wyraźnie

zamieszkałym

W

znajduje

Andrzej

Łowiczu .
Do

w

lami,

skrzyniach malowanych

dwupolowych,

wykończona.

dzieł.

gato

łowickich

Głów­

z

bardzo

nerkowatymi

liśćmi

i

mebli

rzeźbionych

m e n t u n a s k r z y n i n a s u w a p e w n e , dość o d l e g ł e zresz­

ł o w i c k i c h powstała p r z e d I w o j n ą ś w i a t o w ą i w okre­

tą, p o r ó w n a n i e

sie

166

z

kompozycją

malatur na tradycyj­

międzywojennym.

Były

to

czasy

największego,

�wręcz

żywiołowego

rozkwitu

w i c k i e j p o w i n n y iść r ó w n i e e f e k t o w n e
ją

wypełniają.

dukujące

metale

lowanymi
kajały

Tymczasem

bardziej

konawstwem

ośrodki

d l a użytku

skrzyniami, w

niejszego
Podczas

sprzęty,

które

stolarskie

pro­

w s i , poza

niewielkim

wyszukane

wnętrza
izby ło­

zdobnictwa

w Ł o w i c k i e m . W p a r z e z bogatą dekoracją

barwnie m a ­
stopniu

potrzeby

zaspo­

w

wpływu

Łowickiem

sunkowo
meble

n a obraz

gdy masowo

określony,

dużego

cechuje

widualnych

wypuszczający

artystycznej

z

warsztatu

działalności

Tego

rodzaju

sadzie

produkcja

„krótkich

serii",

snycerką

różnorodność f o r m , t y p o w a

d l a indy­

poczynań

artystycznych.

PRZYPISY

w

ciągu

całej

niż

kilka

Muzeum

w

2

J w . , r y c . n a s. 101.

oparta

n a za­

3

J w . , r y c . n a s. 103.

n i e mogła

wywrzeć

znacz­

4

J w . , r y c . n a s. 104.

kraju.

OBRZĘDÓW

i

N a koncie

stałą o r a z
nych

zmiennych,

osiągnięcie

t u przypomnieć

skiej,

na

której

czynnych
pokazano

niemal

lutym

dużej

na

całą

Lublinie nowa

skalę

było

100% (!)

wystawa

jakie

została

zmienna,

treścią

stanowiła

korzystania

nowych

pomysłów

cji, j a k również zastosowania

ośrodków

ludowych,
w

gdzie
dzie­

występowały.

otwarta

pracownikowi

naukowej.

ceramiki lubel­

odmian,

interesującą

starcza

niejedna

Lubelszezyźnie

n a t y m terenie
1959 r .

przygotowa­

wartości

ubiorów

do­

wystawę

których

wystawę

czy wystawę

stroju

sumiennie

reprezentowanych

wówczas

garncarskich,
dzinie

o

posiada

urządzoną

spośród

Wystarczy

muzealnych

osiągnięć

szereg n i e z w y k l e

wystaw

najbardziej

placówek

swych

stanowiła

w

Muzeum

która

poza swą

Ciekawą
w

próbę w y ­

zakresie

ekspozy­

możliwości, j a k i c h d o ­

muzeum

nowoczesna

tech­

nika.
Wystawa
ne

ilustrowała

Lubelszczyzny,

nym

zwyczaje

pokazane

doroczne

w wyborze

zarówno w a r u n k a m i l o k a l o w y m i ,

badań
mogli

Świderski.

LUDOWYCH

do grupy

ambitnych

skonale opracowaną i estetycznie

w

Jan

Warszawa

i ich strój.

1

mebli.

meblarska,

L u b l i n i e należy

dynamicznych

W

A . Chmielińska, Księżacy
1930, s. 100.

Reinfuss

WYSTAWA

w

styl,

d l a sto­

zdobione

pra­

Fotografował

Roman

stworzyły

plastycznej

n i e więcej

czy kilkanaście s z t u k z d o b i o n y c h

łowickiej.

charakterystyczny

obszaru

cujący — j a k G o l i s — w sposób p ó ł a m a t o r s k i , półzaswej

izby

skrzynie

łowiczan. W y ­

m e b l i o bogatszej d e k o r a c j i

z a j m o w a l i się w i ę c różni u t a l e n t o w a n i s a m o u c y ,
wodowy,

wnętrza

wyrabiane

z

tego

zakresu.

organizatorzy

magazynowych
statecznie
musiało

W

wystawy

Muzeum,

penetracją

konieczności
terenową,

podyktowa­
jak i

i

na

poprzedzone

prowadzoną

stanem

przez

stopniu
zasobach

zatrudnionych w Muzeum,

i

obszerną

opis

dokumentację

oraz

zapis

gnetofonowe
stów.

czy

t e n został

następnie

korzystany

przy

muje

obrzędów

niektóre
Z

urządzeniu

obrzędy

świąt

zimowych

dów,

serię

turoni,

oraz

odkryte

przy

styki

Ludowej

kiełek.
szafka
ku

wraz

współudziale

z

grupę

obej­
oraz

Sekcji

z trójkątnym

ligawek

Badania

Instytutu

Janowa

interesujących k u ­

związanych

szczytem,

otwarta

umieszczona

kolędnicza. W e w n ą t r z

z

Bożym

z

przodu

n a drąż­

niej

znajdują

się w d w ó c h k o n d y g n a c j a c h

figurki

krążące w

cu,

ubiory

wiejskie.

odziane

Zwyczaje
sikawek

w e współczesne
wielkanocne,

śmigusowych,
techniką

rozległą

rządzona

z

prócz

palm,

drewnianych
pisanki w y ­

u

i

skrobaną

wyróżniała

nawleczonych

poprzegradzanych

tań­

reprezentowały

woskową

których

Pla­

Sztuki maski

a także szopkę z

kompletem

przedmiotów

j a k gwiazda

tzw. Hero­

kolędniczych,

zasługuje n a u w a g ę

wśród

etno­

gwiazd

Państwowego

Wśród

Narodzeniem

która

dorocznych

związanych z o k r e ­

wystawiono

z a p u s t n y c h przebierańców,
Lubelskiego

tek­

umiejętnie w y ­

wystawy,

zwyczajów

c y k l u obrzędów i zwyczajów

sem

nagrania m a ­

śpiewanych

rodzinne.

kołatek,

zespół

i

rezul­

obiektów, a l e

obejmującą i c h

względnie

wygłaszanych

Materiał
cykl

obrzędów

ołówkowy

konane

niedo­

co dało w

t a c i e n i e t y l k o znaczną liczbę n o w y c h

wystawy

często

Przygotowanie

zostać

rodzin­

bowiem

bazować

szczupłych

metrykowanych.
z

małym

i

grafów

NA LU B E LS ZCZ Y Ź N I E

oraz

się kołatka

na d w a sznurki

nasady

krótkimi

seria
spo­

deseczek

kołeczkami

167

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10301" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10279">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/a37529b784367dfc54033a629f27ae6e.pdf</src>
        <authentication>be0504438730434d28af940450f84e13</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122482">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4196</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122483">
                <text>1959</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122484">
                <text>rok obrzędowy - zwyczaje</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="122485">
                <text>karnawał</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="122486">
                <text>kusaki jedlińskie</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="122487">
                <text>Jedlińsk (radomskie) - zwyczaje karnawałowe</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122488">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:3913</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122489">
                <text>Jedlińskie kusaki /Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1959 t.13 z.3</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122490">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1959 t.13 z.3 ;s.132-140</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122491">
                <text>Czajkowski, Jerzy</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122492">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122493">
                <text>Państwowy Instytut Sztuki</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122494">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122495">
                <text>Jerzy

Czajkowski

J E D L I Ń S K I E

Ryc.

1.

W
od

„Wójt".

bezpośrednim
Radomia,

osada

—

sąsiedztwie,

'bo

zaledwie

rozłożyła się n a d rzeką

Jedlińsk.

miejscowość

Dziś

jest

ok.

2.500

licząca

to

12 k m

Radomką

nic

nie

mała

znacząca

mieszkańców.

Jedyną

wicza

za

tych

zabójstwo

wie

każde

jem

„ścinania

Zwyczaj

z

1930 r o k u

barokowym
r.

szczytem,

1752 p r z e z

gruntownie

Stanisława

Andrzeja

biskupa krakowskiego, dziedzica
są t r z y
wano

stare

w

domy,

przy

odrestaurowany
Załuskiego,

Jedlińska. P o z a t y m

czym

najstarszy

wybudo­

to

historię

Mikołaj

zaczynającą

(Jedliński)

się

herbu

w

r.

sto

Jedlińsko

magdeburskim
rozwoju
liczy

z

przywilejem

i

prawem

miasteczka

ono zaledwie

d ó w . Częste

jest

ku

XIX

(w

itp. masowe

latach:

rego

ciosem

prawem

(ius gladii).
powolne.

W

cho­

nasilenie notujemy

w

wie­

pożary

Ostatecz­

d l a m i a s t a j e s t u k a z c a r s k i , mocą
w

dniu

n a osadę

o

17/29/.X.1869
nazwie

roku

Jedlińsk,

któ­

zostaje

bez

praw

miejskich .
3

Jedlińsko korzystając
ność przyglądania

z prawa

się e g z e k u c j o m

miecza

miało

moż­

dokonywanym

na

to

dlatego,

pojęciu m i e s z k a ń c ó w

ze

zwycza­

śmierci"

w

o s t a t n i dzień

stale, potem, d o I I w o j n y
Wznowiono

karnawału.

obchodzony

go w

był

d o ok.

światowej,

r . 1950, a l e

tyl­

spotkało

go&gt; d o p i e r o

w

będziemy

starali

d o w i s k a , oglądanego

się

wyjaśnić

w

„kusakami", p r z y

do- o p i s u c a ł e g o w i ­

przez a u t o r a w

czym

„ k u s ą " niedzielą,
wtorkiem.

wszystkich

każdy

r . 1959.
Jedlińsku

dzień z osobna

nazy­

, k u s y m " poniedzi alkiem,

„Kusakami"

przebierańców

charakteryzuje

zwy­

komentarzu

O s t a t n i e t r z y d n i k a r n a w a ł u z w a n e są w

dni

r . 1958

o stałym k o n t y n u o w a n i u . Genezę tego

końcowym. N a razie p r z e j d z i e m y

sym"

1831, 1867, 1874, 1894),
Jedlińska.

czaju

r . 1820
i

egzekucjach
a

się t o z n i e p r z y c h y l n ą postawą ó w c z e s n y c h w ł a d z t e ­

wają

t y m 78 Ż y ­

O

Jedlińsku,

r e n o w y c h . Stąd też p o n o w i o n o

Tempo

powietrza

— hamują r o z w ó j

Jedlińsko

zamienione

bardzo

się

mia­

nieszczęścia, a t a k ż e c h y b a bliskość d u ­

żego R a d o m i a
nym

miecza

na

— Radom

rządzenia

morowego

l e r y , których n a j w i ę k s z e

zakłada

1

504 m i e s z k a ń c ó w , w

epidemie

2

1530. W ó w c z a s

Nabram

swoich gruntach na trakcie Warszawa

ma

Jakuba.

w

t e n , j a k informują,

czasami.

z myślą

r . 1768.

N i e z a w s z e j e d n a k t a k było. M a r n a dziś o s a d a
swoją

ko

dziada

dziecko

że łączą się o n e w

okazałą b u d o w l ą j e s t t u m u r o w a n y kościół z r . 1645
w

KUSAK

w

wzmożona

nazywa
kusy

się

wtorek.

wesołość

„ku­

również

i

Kuse
zabawy,

których p u n k t e m k u l m i n a c y j n y m jest w t o r e k w r a z
„ścięciem ś m i e r c i " . D z i e ń t e n j e s t z w y c z a j o w y m
tem;

wszystkie

nych

godzin

zarówno

prace

są

przerwane,

r a n n y c h przeciągają

dzieci

jak

i

dorosłych

po

a

od

ze

świę­
wczes­

ulicach

tłumy,

przybyłych

często

z o d l e g ł y c h w s i (mp. z B i a ł o b r z e g ó w ) . O ż y w i o n y n a ­
strój w z m a g a j ą

co c h w i l a wesołe u t a r c z k i z

rańcami,

kusakami.

czyzn,

czyli

Zespół

przebie­

przebranych

p r z e w a ż n i e m ł o d y c h , składa się z „pana

d e g o " i „ p a n i m ł o d e j " , chodzących p o d r ę k ę w

męż­
mło­
asy­

ście k a p e l i składającej

się z dwóch

—

trzech

akor­

d w u k r o t n i e , k i e d y t o ścięto za jakąś zbrodnię, k o w a l a

deonistów.

ubrany

w

czarny

frak,

Urbana

białą

zbrodniarzach. W

132

z

Lisowa

s t y c z n i u 1778 r . m i a ł y
oraz

żołnierza

one

Wawrzyńca

miejsce
Scito-

Pan

koszulą

młody
z

wysokim,

jest

staromodnym

kołnierzy-

�kiem o z d o b i o n y m
głowie c z a r n y
kach. P a n i
i welon

p o d szyją

melonik,

młoda

Policzki

Chodząc

od

dopiero

co

sząc p r z y

tym o

datek

darstwo".

Zarówno

0

swoim

jak

w

m a n a sobie

n a głowie.

nowane.

czarnym

a ręce

długą,

i

domu

do

białą

domu

zawartym

informują

„na

nowe

(ubrani

baki

i

pro­
gospo­

normalnie),

wąsy

wymalowane

czarną pastą.
Cztery diabły

u b r a n e dość d o w o l n i e
mają

byle n a

czar­

n a głowach m a s k i z

tka­

niny, z o t w o r a m i n a oczy i u s t a , i dużymi, c z a r n y m i
lub c z e r w o n y m i
czastym

drutem.

gie

(70—80
„klepki",

„taki

rogami. Z

tyłu ogon,

s z p i l k a m i , gwoździami

no

Diabelskimi

cm), drewniane,
które

rozkaz

noszą

rekwizytami
rękach

ze

stanowią

zespół

złożony

spodnie

mają

również
i

z

są

do wnętrz

maskaradzie
w

szy;
u

biorą

granatowe

są

udział

z

i

na

męż­
Twa­

„policjanci"
(wypoży­

czapki

listono­

pocztowe
P.P.

zastą­

„Policjanci"

posterunku

interwencja

w

gumowe

M.O.

Za­

osadzie:

podobnych

w

i

pełną

starszy

od

humoru

postacią

i n n y c h kusaków,

opoczyńską sukmanę, z w y p c h a n y m
brzuchem

krytymi

i

długimi

melonikiem.

jest

wójt,

ubrany

wie­

w

białą

dla dodania po­

lnianymi

włosami,

D l a wzbudzenia

przy­

wesołości

po

s w e g o śledzia w

jeszcze

gdy

atrybu­

je w

większą

któryś

z

więk­

t e n spo­
wesołość

uczestników

do­

nosie.

Oprócz o p i s a n y c h

przebierańców

zawieszone n a
i t p . akcesoria,

druciarz,

cyganie

sznurkach
dalej

dziad

(przy

kosiarz

czym

z

plecionym

z

kosą

szpulki

babą,

cyganka
—

kapeluszu

w

na

od

kominiarz,
za

opłatą

długiej

głowie

białej

—

i

po­

Istotnym

celem

całej

m a s k a r a d y , aż d o c h w i l i

są­

d u n a d śmiercią, j e s t z b i e r a n i e pieniędzy. Są t o bądź
dobrowolnie
zapłata

składane

za w r ó ż b ę

deonach,

datki,

cyganki

bądź

wspomniana

l u b ładną

albo opłaty w y m u s z a n e

żących w y s m a r o w a n i e m

grę n a

już
akor­

przez diabłów

gro­

poczernionymi klepkami, k a ­

nakładane p r z e z w ó j t a i p o l i c j a n t ó w za w y i m a g i ­

nowane

n a poczekaniu

przewinienia,

opłaty

(określenie m o j e —

J . C.) n a k ł a d a n e n a

ce

pojazdy

przez

Jedlińsk

odnoszą
całej

co

pewien

zabawy.

W

zapustowych

w

czas

głównego
od

„celne"

przejeżdżają­

i t p . Zebrane

do

odróżnieniu
innych

n i e są p r z e z n a c z a n e

pieniądze

organizatora

podobnych

okolicach

Polski,

zabaw

pieniądze

n a późniejszą z a b a w ę , l e c z użyt­

k o w a n e n a c e l społeczny. I t a k : d o I I w o j n y
wej

przeznaczano

pożarną. W
roku

zaś

świato­

j e przeważnie n a miejscową

r . 1958 k u p i o n o z a n i e t e l e w i z o r ,

projektuje

się

k u p n o strojów

straż

w tym

dla

zespołu

scenicznego.
Kilka

godzin

trwające

swawole

przebierańców

czej n a b r z u c h u , n o s i d u ż y
pisem: W Ó J T

PFERDOŁA

tekturowy medal

z na­

NIC NIE ZDOŁA .
4

Wójt

przez cały dzień c h o d z i w asyście p o l i c j a n t a i „ s e k w e stratora".

Ten

wymalowane

ostatni

czarną

chą teczkę z

normalnie

wąsy

i

ma

baki,

również

też

„niedźwiedź"

„treserem".

głowę

i

Niedźwiedź

niedźwiedzią.

cuchem, którego d r u g i
•niedźwiednik
on

ubrany
pałeczkę,

na

są

„niedźwied­
ubrany

koniec

Przepasany
trzyma w

na

arenę

łańcuchu

w

białych

ce, u b o k u m a m i e c z .
5

rze,

k a t używał

wiczek.
Nie

Nigdy

wspomina

który

o

zostawił

też

żaden

używał
to

z

ławnicy,

czap­
ręka­

J a n Kloczkowski,
tego.

wyjęty

1920 r .

celu w y k o n a n y m —

ręce

metalowym

drewnianym

Przy
z

zwyczaju,

informatorów.

śladów, b y k a t d o

topora, t y l k o miecz.

z

czarnym

czerwonej
skórkowych

opis

najstarszych

po prostu miecz

najmniej

w

t y m a n i ksiądz
wierszowany

n i e n i e m a żadnych

białą

za­

dwaj

strój p r z e p a s a n y

długich, białych,

tym

bębenek

posta­

państwowym

j e d n a k n i e nakładał n a t w a r z m a s k i .

ok.

drugiej

nowe

D a w n i e j , g d y b y l i t u kuśnie­

łań­

w

szyi,

rękawiczkach,

ręce

W

na

K a t , odziany w czerwony
pasem,

jest

którą

występują

zawieszonym

jednej

n a czerwono.
uderza

jest

Teraz

k a t i śmierć.

ani

w długi b i a ł y kożuch w ł o s e m n a z e w n ą t r z i w
nakładaną

tylko

a pod pa­

„aktami".

tworzą

nik", zwany

ubrany

pastą

śmierci".

cie. Są t o : b u r m i s t r z w t o d z e z godłem

ma

t w a r z w y s m a r o w a n ą czarną pastą, n a p i e r s i a c h , a r a ­

trzyma

i

zawieszony

n i e j a k o w s t ę p e m d o w ł a ś c i w e g o obrzędu, t j . „ścięcia

Ciekawą

Parę

zresztą

s t a n i e śledziem

wy­

padkach.

wagi

twarzą
końcu

grupy ludzi, rozgania

śmiechu,

Po­

repre­

czar­

p i l n o w a n i e , b y któryś z k u s a k ó w n i e posunął się
daleko,

n a której

i

nici

krakowianka

strażackie
i

umalowaną

zarzucając

racji

maskaradach.

którzy

wysmarowane

i

z

Daw­

z

tradycyjnym zwyczaju

wędką,

powodując

huragany

ry

emblematy

miejscowego

i

mruczeniem

także

przedwojennej

sób,

i

daniem p o l i c j i j e s t u t r z y m y w a n i e porządku w

kiem

—

j e s t śledź. R y b a k ,

koszuli

czapy.

a

w

chłopak

oraz

k a b u r y o d p i s t o l e t ó w i pałki

wypożyczone

za

ją

rybaka

o n osobiście

nożyce,

domów.

strażaków)

zdjęte

znakami

b o k u mają

figlach

tem

wróży)

fantastycznie

mundury

miejscowych

na czapkach

pione

zentuje

i

brał s t a l e udział w

t a pozostała

roz­

czterech

K o n n o jeżdżą r ó w n i e ż k r a k o w i a k
ubrani w k r a k o w s k i e stroje.

od

stać

rybak

mają

szpic

ubrani

swego zawodu

był

dłu­

nieraz

czone

Jedlińsku

jeszcze

w

W

w

występuje

l u b n a u k o s . C a ł y dzień j e ż d ż ą n a k o n i a c h , a
próbują w j e ż d ż a ć

ścięte

pan

borcy.

i futrzane

ukarminowane,

baki

jego

„krawcami",

względu

nie wolno

jak i

trzech „ ż y d ó w " z w a n y c h również

z l a m p a s a m i , krótkie k o ­

żuszki w ł o s e m d o w e w n ą t r z
pastą w ą s y

na

T a k niedźwiedź

się d ł u g i m k i j e m .

kol­

są

wysmarowane

w

A n t y c h r y s t a " . Diabłom

czyzn u b r a n y c h w
rze

szyi.

N a u w a g ę zasługuje r ó w n i e ż postać „ r y b a k a " .
niej

naszpikowany

l u b okręcony

mawiać, a p o r o z u m i e w a ć się m o g ą t y l k o
1 na m i g i .
Kozacy

na

chodząc podpierają

sze r o z o c h o c o n e

no ( l u b g r a n a t o w o )

na końcu

wieszony

suknię
ukarmi­

małżeństwie,

pieniężny

mają

rękawicz­

usta obficie

muzykanci

i p a n młody,

motylkiem; na

białych

czym

dawniej

międlicy ,

mieczem
a przed

6

—

Podob­

„egzekucji"

specjalnie

I I wojną

w

mieczem

dług. o k . 80 c m ( p o d o b n o p o c h o d z i
XVII

był

zastąpiony

przy­

wieku).

133

��Śmierć u b r a n a j e s t n a biało. T w a r z
białą

maską

oczodołami

wykonaną
i

z

odstającymi

ma

papieru, z
kośćmi

policzkowymi,

w sumie s p r a w i a w r a ż a n i e „ ś m i e r c i " . W
ma biały płatek, w
przednich

latach

którym

trzymała

ukryty
ona

8

następnie k o s i a r z ( r e p r e z e n t a n t

co

Opisem

śmierci

W

zamykamy

w

późnych

długi

kusy wtorek w

godzinach

A w o j e n n y m czasom c n a b a r d z o r a d a
B o t a m g ł ó w tysiące o d j e j m i e c z a p a d a
O n a bez litości ród l u d z k i z a b i e r a
N i e c h a j ż e n a r e s z c i e s a m a dziś u m i e r a "
P o wysłuchaniu oskarżycieli Sąd w s t a j e , a b u r ­
m i s t r z o d c z y t u j e w y r o k , k t ó r e g o zakończenie b r z m i :

po­

(czasem

dwa)

korowód

postaci

Jedlińsku.

popołudniowych

następuje

„... O t ó ż za t e z b r o d n i e l i c z n e
Z a t e zabójstwa r o z l i c z n e
M y , Sąd, w y r o k w y d a j e m y ,
W imię Boga, Ojca, Syna,
N a śmierć * j ą s k a z u j e m y
N i m m i n i e d r u g a godzina".

najważniejszy m o m e n t : w i d o w i s k o s a m o w s o b i e d r a ­
matyczne,

ale n a s y c o n e

sporą

dozą

komizmu.

remizy strażackiej w y r u s z a pochód p r o w a d z o n y
parę k r a k o w i a k ó w

n a koniach. Za

ta o r k i e s t r a strażacka,

kozacy,

kowóz strażacki

(ale

trumna,

żydzi.

diabły,

bez

beczki),

Pochód

W miejscu, gdzie d a w n i e j
stoły i krzesła,

na których

był

nimi

wóz

z

zdąża

Spod
przez

podąża

Sądem,

n a którym
na

dę­
becz­

Sąd:

wójt i ławnicy. O b o k s t o i k a t . P o l i c j a n t

Po

jedzie

w y d a n i u w y r o k u n a chwilę zabiera

glos

wójt:

„ T e r a z poślijcie p o m i s t r z a k a t a
M a c i e już w y r o k b u r m i s t r z a
A t r a m e n t e m podpisany
N i e c h a j będzie w y k o n a n y " .

„rynek".

ratusz, ustawione

zasiada

mówi:

„... Z e t n i j c i e śmierć srogą, n i c j e j n i e d a r u j c i e . . .

w zanadrzu.
występujących

l u d u ) , który

rękach t r z y ­

jest k o t . W

kota

Z k o l e i z a b i e r a głos p r z e d s t a w i c i e l p r a w a — w ó j t ,

osłoniętą

wpadniętymi

są

burmistrz,

„Bartłomiej"

N a w i d o w n i ę w y s u w a się k a t , d o którego p o l i c j a n t

p r z y p r o w a d z a uwiązaną d o p o w r o z a drżącą ze s t r a c h u

d o p r o w a d z a przerażoną śmierć. W t y m czasie o r k i e s t r a

śmierć, którą obskakują

gra

diabły

i

żydzi.

Przewód sądowy o t w i e r a b u r m i s t r z , oddając głos
pierwszemu o s k a r ż y c i e l o w i — k r a k o w i a k o w i , d a l e j
k r a k o w i a n c e i ż y d o w i . O n i reprezentują
miejscowe
społeczeństwo. P o wysłuchaniu
tychże z w r a c a
się
burmistrz do trzymającego
śmierć n a u w i ę z i p o ­
licjanta:
„Policjancie
Bartłomieju
B o rzecz niesłychana, a b y śmierć b y ł a złapana
Co t o o n a m o c n o spała, ż e się t a k ł a t w o złapać
dała
Czy się w k u s a k i upiła i s w o j ą kosę
W

wierszowanej

odpowiedzi

policjant

że śmierć r z e c z y w i ś c i e upiła się, s w o j ą
w

Tocznem,

zauważył

Ryc.
z

t j . n a p o b l i s k i c h łąkach,

dziad

Kanty.

5.
„Niedźwiedź''
„niedźwiednikiem".

zgubiła".

zgubiła

swe

prze­

śmierci:

Z

kolei

zabiera

głos k a t i w

n i u grozi t y m , którzy źle

długim

przemówie­

postępują:

„ B o j a m i s t r z sprawiedliwości
N i e przepuszczę żadnej z ł o ś c i "
to

znów

usprawiedliwia

się,

że

nie

złości:

7

t a m śpiącą

żałobnego, a p o l i c j a n t kończy

do

T y ś gubiła i niszczyła t o l u d z k i e p l e m i ę
Pustoszałaś, w y l u d n i a ł a ś , tę polską ziemię
P o d d a m y c i ę p o d m i e c z , pójdziesz ze świata
precz".

„ B o g d y b y n i e było k a r y
N i e b y ł o b y i w złem m i a r y "

oświadcza,

kosę
i

marsza

mówienie

lub

poucza

zebranych:

„ N i e c h a j n i e będą
Bo to żywot lada

próżniaki
jaki
1 1

czyni

tego

w

�Ryc.
6. „Kusy"
wtorek.
W
rogu u góry „pani młoda"
ze
partnerem.

N i e c h n i g d y n i e oszukują
Niechaj
uczciwie
pracują"
kończy

zaś

apelem

ale

skierowanym do

rodziców:

z

płachty

nych,

rzucających

Diabły

wkładają

się
śmierć

wszyscy

z

pochwy
dusza
zebra­

pogoń

trumny,

zebrani

za

kotem.

stawiają

i

się k u p l e b a n i i p o p o k r o p e k . M a o n pow­

niem

doktora,

ściąganego

który

wychodzi

w

się

objeżdża

czele

na

lekarskim

trwa

r a d y mają

kitlu,

niemilknącej
zatrzymując

posterunkiem

MO

dla

zameldowa­

śmierci. W r e s z c i e

kat

jadący

białym

koniu

prowadzi

do

teraz n a

remizy.

t y m kończy się t e n k o m i c z n y d r a m a t . T e r a z
nocy

przez

mieszka­

ulicami,

tylko przed

n i a o zgonie

wszystkimi

czele

z księdza

s c e n a p o w t a r z a się p r z e d

aby wydać świadectwo zgonu. Pochód w
wrzawie

na

na

beczkowóz

żydków. Podobna

orkiestrą

ją

skierowują

stać h a r a c z u p i e n i ę ż n e g o

z

ogólna z a b a w a ,
wstęp

n a którą

Na

d o pół­

aktorzy

roku

1959, w

ogólnych

s a c h n i e r ó ż n i się o d t y c h , j a k i e b y ł y
okresie
ksiądz

międzywojennym,
Jan Kloczkowski,

a

nawet

proboszcz

od

czasu,

tutejszej

ścinania śmierci

że

najwcześniejszy

opis

136

gdzie

wspomniany

ksiądz

gdy

parafii
różnice.
zwyczaju

p o c h o d z i w ł a ś n i e o d księdza

k o w s k i e g o , a z n a j d u j e m y g o p o d datą 1860 w
Codziennej,

w

szczegółach

j e d n a k , i to b a r d z o ważnych, w i d z i m y duże
zaznaczyć,

zary­

urządzane

o d i ' . 1839, p o r a z p i e r w s z y j ą oglądał. W
Należy

księdzu

prawie

Pionka,

był

który

jak

podaje
1857".

przed

wiemy

100 l a t y . A l e

dowiedzieć

n i c , co

by

—

t o moż­
wymienia

burmistrzem po r o k u

Kloczkowskiemu
dziś

autor

jak

się o d

nie­

miejscowych

n i e pochodziło

Pod wpływem

wyglą­

też d z i ę k i
od

jego u t w o r u

księdza
tradycja

się d r o b ­

ne

opisu.

różnice w

komentowaniu drukowanego

W r a c a j ą c d o s z c z e g ó ł ó w , z w r ó ć m y u w a g ę , ż e śmierć
nie
a

miała

n a głowie

glinianego*

k a t t y l k o symbolicznie

ciął

garnka z
mieczem

popiołem,

nad

głową.

N a t o m i a s t — t a k w r o k u ubiegłym j a k i p o pierwszej
w o j n i e światowej
garnek

z

mieczem
w

o r a z z a księdza K l e c z k o w s k i e g o

popiołem
w

był

garnek

nieodzowny

rozbijając

i

go.

kat

—

uderzał

Znajdujący

się

n i m p o p i ó ł c z y śledź p o s t n y n a końcu w ę d k i r y ­

b a k a — t o w i d o m e z n a k i w i s z ą c e g o już n a d k a r k i e m
przydługiego
kami

postu. To

religijnymi,

symbole

które

związane

weszły

do

z

prakty­

zwyczajów

i o b r z ę d ó w z a p u s t n y c h n a t e r e n i e całej P o l s k i , łącząc
W

t e n sposób

widowiskami

zwyczaj

najrozmaitsze
Przy

„ścinania

śmierci"

t e g o l u b następnego

z

okresu

innymi

mającymi

formy.

sposobności

zwróćmy

uwagę

na

sam

fakt

ścinania. C z y „ ś m i e r c i " ścinano „ g ł o w ę " — a wówczas

O p i s a n a z a b a w a , którą o g l ą d a ł e m — j a k w s p o m n i a ­
w

sa­

zupełnie zaginęła, a c z a s a m i t y l k o w y c z u w a

maska­

wolny.

łem n a początku —

—

n i e można

ludzi

wierszu,

burmistrza

Kloczkowskiego.

ucieka
w

19

Wiśniewski

mu

kot —

do

tego

Przypuszczenie

na

dał t e n z w y c z a j

w r z a s k l i w y aplauz

teraz

z

gdzie

oprzeć

Dzięki

P o skończonym p r z e m ó w i e n i u w y d o b y w a
a

Prawdopodobnie

na

nazwisko

m i e c z i tnąc n a d g ł o w ą s y m b o l i z u j e j e j ścięcie. Ś m i e r ć
n a ziemię,

opis.

pióra X . J . K l o c z k o w s k i e g o

J.

1 2

śmierci. Ścięciu t o w a r z y s z y

jej

m e g o o k r e s u p o c h o d z i w i e r s z o w a n y o p i s t e g o obrzędu

„Wy ojcowie i w y m a t k i
W y c h o w u j c i e dobrze d z i a t k i ,
Bo j a k w y ich nie skarcicie
Z g i n i e o d m i e c z a i c h życie.
J a i c h za w a s karać będę
G d y s w e g o m i e c z a dobedę.
Spadnie z k a r k u i c h główeczka
J a k o d noża m a k ó w e c z k a " .

pada

treściwy

lewym
swym

daje

Klocz­
Gazecie
krótki,

„kat"

musiałby

dość w y s o k o

ciąć

mieczem

n a d głową,

dla

bezpieczeństwa,

c z y też s ł o w o

„ ś c i n a ć " od­

n o s i się p o p r o s t u d o u d e r z e n i a m i e c z e m
Kloczkowski
czywszy
w

zmusza
musimy

Gazecie Codziennej

[tan. k a t — J . C ]

garnek

upada

w

na

z

popiołem,

rusztowanie [...]" .

nas do

15

zaufania

ustosunkować
mógł

on

nawet

do

styl

mieczem
śmierci
opisu

krytycznie

wierszowanego;

d l a l e p s z e g o układu
w

garnek?

„[...] Skoń­

trup

Potoczny
opisu

w

uderza

rozbija,

m u . Natomiast

się

poetis o m n i a licet, więc
wierszy

allokucją,

który

pisze:

niektórych

swych

wypadkach

�celowo mijać

się

z

prawdą.

Jest

to

tym

bardziej

możliwe, że p r z y p a r o k r o t n y m w s p o r n i n i e n i u o
by r z e c z y w i s t y m

ucinaniu

głowy

nie zapomina

dać: „ A z g ł o w y popiół się p r u s z y " .
tej

głowy

popiół

więc k a t n i e w
Tak czy o w a k

nie

mógłby

szyję,

lecz

się
w

Z

musiał

głowy,

gdyż

śmierć

n i e była

kukłą,

co w y n i k a z a r ó w n o z o p i s ó w j a k i d z i s i e j s z e g o s t a n u
rzeczy.
Żaden z p y t a n y c h i n f o r m a t o r ó w ,
czący

J a n Gołębiewski,

ścinanie o d b y w a ł o
nym

się

podwyższeniu

nie

na

czy

nawet

86 l a t l i ­

przypomina

jakimś

temu

sobie,

podium,

by

drewnia­

podobnym,

w

czym

uwidaczniałby się w y r a ź n y w p ł y w o g l ą d a n y c h n i e g d y ś
egzekucji.

A

jednak

•wi-amo p o m o s t ,

sto l a t temu w

czemu

k o w s k i pisząc w

daje

w

wzmianki

o

jego

śmierć

opisie

wkrótce

po

go t u n i e z n a j d u j e m y ,
pomina go s o b i e
Ważnym
kowski
nak,

stary

jest

i

w

Zwyczaj

roku

opowiadaniach

nie

ma

stawiania

go

1860 zaginąć,

różniącym
o

ich

odbicie w

starych

dzisiejszy

ściętej

saniach.

używano

jednak znalazło s w o j e

wyda­

skoro
przy­

Gołębiowski.

mówi

wtedy

„[...] P o

n a rusztowanie [...]"".

eksportacja

wyraźnie

że

Klecz­

a n i też z t r a d y c j i n i e

szczegółem

od d a w n e g o

stor-

Jan

wierszowanym

rusztowaniu.

musiał w i ę c

Jedlińsku
ks.

Gaziecie Codziennej:

niu d e k r e t u prowadzą
Natomiast

wyraz

zwyczaj

śmierci.
Być

tylko

Klecz­

może

jed­

czasami,

co

opisie, a z k o l e i

informatorów

(Jan

—

Gołę­

b i o w s k i — l a t 86, J a n Jastrzębski

— l a t 87) t w i e r ­

dzących,

na

że

śmierć

gdy były zaspy

wożono

stale

wozie,

tylko

śnieżne, w ó w c z a s u ż y w a n o sań. C z ę ­

sto postępowano t a k m i ę d z y r o k i e m 1900 a 1920.
Z i n n y c h s z c z e g ó ł ó w w a r t o jeszcze z a n o t o w a ć
różnice w

strojach. Np. k a t bywał

stopnia „ c z e r w o n y " ,
mu c z e r w o n y m
którzy

że n a w e t

papierem,

informatorzy .
1 8

Kloczkowski

wspomina

co pamiętają
zaś

jednym

o klękaniu śmierci, c o j e s t t y m
że n i e z a w s z e k a t u
stojącą.

Ostatniej

potwierdzają

było

tego

oklejano

jeszcze

nie­

używały

kołatek.

wypadku

również

prawdopodobniejsze,

wygodnie

wiadomości

jednak

do

b u t y czasami

Diabły
w

dawniej

małe

„ścinać"

śmierć

Kleczkowskiego

nie

informatorzy.
zwró­

cić uwagę n a n i e k t ó r e p o s t a c i e b i o r ą c e u d z i a ł w
łej m a s k a r a d z i e .

Jedne

z

nich

istnieją

chwili, gdy powstał s a m zwyczaj
za chwilę p r z e j d z i e m y ) ,

ca­

zapewne

(do którego

i n n e przechodziły

od

genezy

metamor­

fozę, a jeszcze i n n e są w y r a ź n i e n o w y m

nabytkiem.

Niestety

najważniej­

Kloczkowski

sze postacie.

wymienia

tylko

Są t o : b u r m i s t r z , w ó j t , p o l i c j a n t i k a t .

Innych należy

się

domyślać.

to o d b i c i e

przedstawicieli

go. O n i b y l i n a j w y ż s z y m i

dawnego

prawa

—

miejskie­

stróżami p o r z ą d k u i w

czy­

czaju

z

—

„gonili"

całą

pewnością

uwagę n a antagonizm
kami.

Ma

pierwsi
dzy

on

w

zwy­
latach

i wcześniej.
kozakami i krakowia­

aspekt

polityczny;

przedstawicielami

bo,

gdy

to

dru­

przemocy,

m o g l i symbolizować wolność i walkę. Racławice,

mieli

Głowacki

kowiaka,

a

obchodów
nie

i

silny wpływ
co

'Krakusy

mogli

mieć,

n a upowszechnienie

za

t y m idzie,

maskaradowych

na

i

chyba

postaci

włączenie

kra­

go

do

t a m , gdzie dotychczas

go

było.

Starymi

postaciami

są

najprawdopodobniej

nie­

d ź w i e d ź z n i e d ź w i e d n i k i e m , żydzi, c y g a n i e , d z i a d y
gdyż

odpowiedniki

ich

znajdujemy

l u d o w y c h i n n y c h okolic. Nowością

w

—

zwyczajach

natomiast

wydaje

się k o m i n i a r z , chociaż Jedlińsk j a k o m i a s t o m ó g ł i c h
mieć o d d a w n a .
Teraz
czaju
wet
w

wchodzimy

już

w

genezę

właściwego

zwy­

„ścinania ś m i e r c i " . N i e j e s t w y k l u c z o n e , a n a ­
jest prawdopodobne,

istniejące

które

z

już

czasem

że

dawniej
stały

„ ś c i n a n i e " mogło* w e j ś ć
zwyczaje

się

maskaradowe,

tylko dodatkiem.

Jednak

sam zwyczaj

„ścinania ś m i e r c i " j e s t s t a r s z y n i ż b y się

n a pierwszy

rzut oka wydawała

nie

rozświetla

nia,

gdyż

w

oparta

Kloczkowskiego
X.
z

umieją

rozdział

prawie

twierdzą

za

w

na

ten

wprowadzili
ongiś w
było,

zatem

o

Dekanat

Jedlińsku

pamięć.

wszyscy

Toteż

się

zgodnym

z

zwyczaj

żywą

o

ścina­

Gdyby

jednak

razy

ksiądz

w

Jedlińsku

bezpośrednio

świadkami

chórem

że

wiele

parafię

r . 1778, a l b o

i ze

1911),

n a pamiątkę

już

objął

książki

mieszkańcy

Kloczkowskim,

wspomniany
który

księdza

z

Radomski,

1 9

to

z

—

n a opisie

pochodzących

ich dziadowie

1839, z e t k n ą ł b y

egzekucji

zagadnie­

Jedlińsku z b r o d n i a r z y .

Kloczkowski,
r.

tradycja

stopniu

całości

danych

księdzem

nia

a

jest
(i

J . Wiśniewskiego
którego

Miejscowa

najmniejszym

ze

w

świadkami

nich

pamięcią,

narodzin zwyczaju.

O tym

j e d n a k ksiądz K l o c z k o w s k i n i e w s p o m i n a , m i m o b a r ­
dzo

dokładnego opisu, j a k i

Genezę tego z w y c z a j u
niem

zwyczajów

n a m pozostawił.

można w i ą z a ć

podobnej

treści,

z

powstawa­

które

spotykamy

i n n y c h okolicach Polski. Przecież w

kowie

jeszcze w

XVIII

w. spotykamy

samym
się ze

n i e m b a ł w a n a w końcu k a r n a w a ł u p r z e z
miejscowych

jednak

późniejsza,

w

—

pewnym

cechów ,
2 0

również
sensie

a

—

według

przez żaków .
2 1

jest szeroko

nad

rów n a z w a „ s t r a ż n i k " d l a t e g o ż s a m e g o . P ó ź n o w p r o ­

„ u ś m i e r c e n i e m " przedstawiającej

wadzeni z o s t a l i k o z a c y , k t ó r z y

lenie l u b utopienie. Joachim B i l s k i

Judaszem

w

Wielki

Czwartek,

Kra­
ścina­

czeladników

zdania

Czy n i e

znane

o c z y m ś w i a d c z y słyszana z u s t s t a r s z y c h i n f o r m a t o ­
pew­

twier­

siedemdziesiątych

między

mocny

byli

Bartosz

policjant,

z

j a k mówi
przepędzali

N i e t u w p r a w d z i e miejsce, ale p r z y okazji zwróćmy

weryna

(ci p r a w d z i w i )

że —

oni, czyli

ub. stulecia, a prawdopodobnie

t u jeszcze

jest

miejscowej

p r z e b r a n y c h krakowiaków. T o z k o l e i pozwala

Wchodzi

nazwa

miłością

Kloczkowski:

jest prawdopodobne,

Gołębiowski

stej f o r m i e p r z e s z l i d o z w y c z a j u .
którego

wielką

dobitnie

dzić, ż e k r a k o w i a c y b r a l i udział w o b c h o d z o n y m

w

Skład Sądu j e s t j a s n y : b u r m i s t r z , w ó j t i ł a w n i c y

się

wyraził

T y m bardziej
Jan

tak

Po t y c h d r o b n y c h szczegółach w a r t o j e s z c z e

cieszyli

co

„ Ż e k o z a k p r z y n i e j z nahajką s t o i
Ż e j e j w y m y ś l a kozaczą m o w ą
I że w y w i j a b a t e m n a d głową".

uderzać".
faktycz­

nie

ludności,

ucię­

prószyć;

garnek

nością

do­

samej

r z e c z biorąc, n i e m o g ł o być

nego o d c i n a n i a

jaka-

T.

pastwienie

się

zakończone

go kukły p r z e z
w

Se­

podobne

spa­

„Kronice P o l -

137

�Ryc.
7. „Śmierć"
z ukrytym
Wokół niej „diabły"
i „żydzi".

w płatku
kotem.
Ryc. 8.
„Kozacy".

s k i e j " o p i s u j e b a ł w a n a ze słomy l u b k o n o p i u b r a n e g o

niu

w

w

stare

odzienie,

śpiewali:
potu"

2 2

.

któremu

„śmierć

się

wije

XVII-wieczny

wistości

u

t o p i e n i u żartobliwie

płotu,

bałwan

upersonifikowaną

ta znajduje

przy

jest

zimą

odzwierciedlenie

w

—

aby

w

niedzielę, którą

nia

odbywał

jakowejś

uchwale

Z

n

na

albo

zowią

tą samą inazwą s p o t y k a m y

Podhalu.

Na

Śląsku

zaś

do

Nazwa

dozwalajcie

zwyczaj

śmiercią

kło­

rzeczy­

synodu po­

„nie

się L a e t a r e

zabobonny

p o s t a c i , którą

łuży t o p i ą " .
nież

zwie

się

w

śmiercią.

znańskiego z r . 1420, g d z i e c z y t a m y :
Niedzielą,

szukający
więc

Białą

zwie

postu, w
się

którą

odbywa

„śmiertelną" .
2 i

średnio g d z i e n i e g d z i e

się

Łączący

gaik

się

z

t y m bardziej

uważano ją za s y m b o l z i m y , a w

pod
po

postacią
różnych

Krakowie.

bałwana
figlach

cach Poznańskiego
przebierani
domach

zakutego

w

pierwszej
chodząc

Polnym

kajdany,

którego

niektórych

okoli­

połowie X I X w . po­

w

się cośkolwiek
sąd

w
W

25

uczynku

Mazowszu

sąd n a d mięsopustem

ścinano .

chłopcy

starali

gorącym

Na

czasie

zapustów

po

ukraść. Z ł a p a n e g o na

skazywał

na

ścięcie.

„Zło­

dzieja"

i w

ka­

p e ł n i o n y m k r w i ą b y d l ę c ą ścinano' n a s p e c j a l n y m rusz­

się

rów­

dziś

obrzęd

w

środę o d b y w a n o

wynosze­

topi

kukłą z w a n ą M a r z a n n ą l u b Śmiercią, a c z w a r t ą
dzielę

bałwana
popielcową

się
nie­

topienia,

tym

bezpo­

dowodzi,

przenośni i

że

śmier­

c i , p o z n i s z c z e n i u k t ó r e j t r i u m f u j e w i o s n a , radość

—

u b r a n e g o n a biało, z g a r n k i e m n a g ł o w i e n a ­

towaniu.
nianym

Kat

w

czerwonym

mieczem

„winnego"

w

go

drew­
oblewał

2 e

Ten ostatni zwyczaj
od egzekucji
ranie

uderzał

a rozbijając

krwią .

s k i m . "Pochodzenie
zywałaby

ubiorze

garnek,

j e s t p r a w i e i d e n t y c z n y z jedliń­

jego

łatwiej

dałoby

się

wywieść

dokonywanych n a zbrodniarzach.

na to wcale

złodzieja

i

Wska­

n i e u k r y w a n a i n t e n c j a : uka­

krew

w

garnku. Nie

można

się

j e d n y m s ł o w e m budząca się d o życia p r z y r o d a , którą

j e d n a k z t y m zgodzić, g d y c h o d z i o Jedlińsk. T u ge­

symbolizuje

nezy

w
bol
i

zielony

g a i k . N i e bez znaczenia

też

jest

t y m w y p a d k u u z n a w a n i e k o l o r u zielonego za s y m ­
nadziei,

co

jest

t a k bardzo

dziś, z a r ó w n o n a w s i j a k i w
Ścinanie

śmierci

odosobnionym.
uśmiercano
okolicach

138

w

Polski.

w

maszkarę,
Wyżej

już

jeszcze

których
znane

w
były

Gołębiowski
waniu

szukać
w

ten

p r o s t u personifikacją

wspomniano

sposób
różnych

o

ścina­

Marzannie

lub

podobnych

czy

stworzone

jest

również,

nieskomplikowanym

„śmierć"

„zbrodniarką

w

w

swoim

skazuje

wypadkiem

Jedlińsku n i e j e s t

Zabawy,

jakąś

powszechne
mieście.

należy

b a ł w a n a c h z w i ą z a n y c h z zimą. S t a r y i n f o i r m a t o r , Jam

całej

ścięcie,

ludzkości".

przez
że

na

się

bo

rozumo­
jest

D l a n a s jest

ona

o n a po

z b r o d n i a r k i — z i m y , która nisz­
ziemię
uśmierca

i

słońce
ją

życie.

przez

Jasne

ścięcie.

W

��Strój k a t a w y p o ż y c z o n o z W D K w K i e l c a c h .
W u b . r . n i e p o s i a d a n o c z e r w o n e j c z a p k i , w i ę c zastą­
p i o n o j ą t a k i m ż e b e r e t e m . D a w n i e j k a t m i a ł stoż­
kowatą, w y s o k ą czapkę z t e k t u r y oklejoną
czerwo­
n y m p a p i e r e m . N a końcu b y w a ł p o m p o n z c z e r w o ­
nej wełny l u b papieru.
5

P i s z e o t y m już w r . 1860 X . J . K l o c z k o w s k i
(Gaz. Codz., W a r s z a w a 10/22, N r 50); „ P o w y d a n i u
d e k r e t u p r o w a d z ą śmierć n a r u s z t o w a n i e , w z y w a j ą
kata,
który
wyjmuje
z
pochwy
miecz
(część
zwierzchnią
od
międlicy,
która
się
p i ó r e m z o w i e ) [...]" [ p o d k r . m o j e — J . C J . U ż y ­
wanie
miecza
o d międli
pamięta
bardzo
dobrze
6 6 - l e t n i i n f . A n t o n i Z i e m b i c k i , k t ó r y m ó w i , że g d y
m i a ł 17—18 l a t , w ó w c z a s m i e c z o d m i ę d l i c y zastąpio­
no d r e w n i a n y m mieczem w y s t r u g a n y m przez m i e j ­
scowego stolarza F r a n c i s z k a Skurosza.
6

W i e r s z o w a n y t e k s t j e s t pióra X . J . K ł o c z k o w skiego. Uległ o n t u p e w n y m z m i a n o m d o k o n a n y m
p r z e z o r g a n i z a t o r ó w . W rzeczywistości b r z m i :
7

„Bo

to

sprawa

niesłychana

—

aby

śmierć była
złapana
C z y t o o n a m o c n o spała — że się ł a t w o złapać dała.
C z y się w k u s a k i upiła i s w o j ą kosę zgubiła".
G d y Jedlińsko r z ą d z i ł o się p r a w e m m a g d e b u r ­
s k i m , w ó w c z a s s t a n o w i s k o w ó j t a ( a d v o c a t u s ) było w y ­
b i e r a l n e . Sądził o n s p r a w y k r y m i n a l n e , a sąd t a k i z w a ł
się „ i u d i c i u m a d v o c a t i a l e " .
U X . J . K l o c z k o w s k i e g o c z y t a m y : „ N a ścięcie ją
skazujemy".
U X. J . Kloczkowskiego
czytamy:
8

9

1 0

„ T e r a z poślijcie p o m i s t r z a
M a c i e już w y r o k b u r m i s t r z a
Czarnym węglem podpisany".
U X . J . K l o c z k o w s k i e g o zamiast tego wiersza
j e s t : „ N i e c h a j n i e będą p i j a k i " .
U X . J . Kloczkowskiego zamiast „Wychowujcie
dobrze d z i a t k i " jest: „Karzcie swoje młode d z i a t k i " .
X . J . Wiśniewski, op. c i t .
Jw.
G a z e t a C o d z i e n n a , W a r s z a w a 1860, 10/22, N r 50.
P o r . o p i s X . J . K l o c z k o w s k i e g o z a w a r t y w Dekanacie
Radomskim,
op. cit.
P a t r z p r z y p i s 15.
J a n G o ł ę b i o w s k i — l a t 86, A n t o n i Z i e m b e c k i l a t 66, J a n Jastrzębski — l a t 87.
W i n n e j w e r s j i t w i e r d z ą , że j e s t t o „ b u n t " p r z e ­
ciwko odebraniu i m p r a w miejskich.
J . Pachoński, Zmierzch
sławetnych,
Kraków
1955, s. 354.
Patrz Wystawa Zwyczajów L u d o w y c h w M u ­
z e u m E t n o g r a f i c z n y m w K r a k o w i e urządzona w r . 1958.
C y t . w g : J . S t . Bystroń, Dzieje
obyczajów
w
dawnej
Polsce,
W a r s z a w a 1932, s. 47.
J . S t . Bystroń, Etnografia
Polski,
K r a k ó w 1947,
s. 177 (podkreślenie w tekście m o j e — J . C ) .
Wiedza
o Polsce,
T . I I I , s. 308; J . St. Bystroń,
Etnografia
Polski,
w y d . c y t . , s. 178.
O. K o l b e r g , Mazowsze,
T . I , K r a k ó w 1885, s. 122.
O . K o l b e r g , Lud, S e r i a X , cz. d r u g a , W . Ks.
Poznańskie, K r a k ó w 1876, s. 1 8 9 - 1 9 0 .
P a t r z p r z y p i s 16.
1 1

Ryc.
11. „Ściętą
śmierć"
włożyły
do
trumny.

diabły

1 2

1 3
1 4

wyobrażeniach
opierając

się

ludu

śmierć

na starej

za o k o " — i m y w

jak

ucina

głowę.

świat

maksymie:

żartach m o ż e m y

A

więc
„oko

j e j uciąć g ł o w ę .

1 5
1 6

1 7

„ P o d d a m y cię p o d m i e c z
Pójdziesz ze świata p r e c z " .

1 8

2 7

1 9

2 0

PRZYPISY
Słownik
Geograficzny,
T . I I I , W a r s z a w a 1882,
hasło: Jedlińsk.
X . J . W i ś n i e w s k i , Dekanat
Radomski,
Radom
1911, s. 8 1 . P o d a n a l i c z b a ż y d ó w n i e z g a d z a się ze
w z m i a n k ą n a s. 82, g d z i e a u t o r pisze, że d o r o k u 1830
b y ł o t u t y l k o 5 r o d z i n ż y d o w s k i c h , co
dawałoby
średnią 15,4 o s o b n i k ó w n a jedną rodzinę. T y m b a r ­
d z i e j , ż e — j a k p o d a j e d a l e j — w r . 1879 b y ł o ż y ­
d ó w 334.
J w . , s. 8 1 .
W u b . r . n a p i s b r z m i a ł : „ W ó j t pardoła n i c n i e
zdoła".
1

2

3
4

Fotografował

Jerzy

2 1

2 2

2 3

24

2 5

2 6

2 7

Czajkowski.

�LUDOWY

FERETRON

Z

K R A S N O B R O D U

W kościele p a r a f i a l n y m p o d w e z w a n i e m N . M .
g i p s o w y m . W y m i a r y : 1,2 x 1,8 m . P o d s t a w ę f e r e ­
Panny w K r a s n o b r o d z i e ' p o w . T o m a s z ó w , w o j . l u ­ t r o n u s t a n o w i ł a w a , n a której u s t a w i o n y j e s t p r o ­
belskie) z n a j d u j e się d o dziś w u ż y t k o w a n i u ' z a b y t ­
stokątny, d w u s t r o n n y o b r a z o l e j n y , u j ę t y w b o g a t o
k o w y f e r e t r o n , zasługujący n a u w a g ę z e w z g l ę d u
rzeźbione
obramienie
o motywach
rokai
i fal,
na c i e k a w e r o z w i ą z a n i e f o r m y f e r e t r o n o w e j w o r y ­
z w k o m p o n o w a n y m i w nieregularnych polach orna­
ginalnym, l u d o w y m w y k o n a n i u .
m e n t u płaskorzeźbionymi (bas-relief),
polichromowa­
Brak jest j a k i c h k o l w i e k przekazów a r c h i w a l n y c h
o historii z a b y t k u i o jego autorze. N a podstawie
typowego r o k o k o w e g o o r n a m e n t u n a l e ż y d a t o w a ć iar e t r o n n a drugą p o ł o w ę X V I I I w i e k u , j a k k o l w i e k
w sprzeczności z t y m pozostają d a t y : 1677 —
wyry­
ta w e w n ą t r z ł a w y f e r e t r o n o w e j , i 1692 —
wypisana
farbą olejną n a z e w n ą t r z l a w y , M o ż n a przypuszczać,
że p r z y b u d o w i e f e r e t r o n u z u ż y t k o w a n o starszą ł a w ę
lub też, ż e d a t y m o g ą n a w i ą z y w a ć d o h i s t o r i i c u ­
downego o b r a z u M . B . K r a s n o b r o d z k i e j w ołtarzu
głównym kościoła. O b r a z o b e c n i e w p r a w i o n y w f e ­
retron m a c h a r a k t e r l u d o w y , a l e o b a r d z o s k r o m ­
nej wartości a r t y s t y c z n e j , toteż p o m i n i ę t o g o w d a l ­
szym ciągu o p r a c o w a n i a p o ś w i ę c o n e g o r z e ź b i e f e r e ­
tronu.
Omawiany feretron jest drewniany, dwustronny,
rzeźbiony i p o l i c h r o m o w a n y n a p o k ł a d z i e k r e d o w o -

nymi

scenami

Bolesna
to

i

— w

cyklu

Chwalebna
awersie:

3. N a r o d z e n i e .

pasyjno-maryjnego
Tajemnica

1. Z w i a s t o w a n i e ,

4. O f i a r o w a n i e

w ś r ó d u c z o n y c h , 6. J e z u s
8.

Cierniem

czeniu
sie:

litery

1. U p a d e k

pod

w

2.

Ś w . ) . Są

Nawiedzenie,

świątyni,

5. Jezus

w Ogrójcu, 7. B i c z o w a n i e ,

koronowanie

splecione

(Radosna,

Różańca

(naigrawanie),

imienia

MARYA;

krzyżem,

2.

w

zwień­

w

rewer­

Ukrzyżowanie,

3. Z m a r t w y c h w s t a n i e , 4. W n i e b o w s t ą p i e n i e ( w z w i e ń ­
c z e n i u ) , 5. Z e s ł a n i e D u c h a Ś w i ę t e g o , 6. W n i e b o w z i ę ­
cie,

7. K o r o n a c j a

scenek:

N . M . Panny.

Przeciętny

wymiar

20 x 20 c m .

Sceny awersu

i rewersu

bą. W m i e j s c u N a w i e d z e n i a

n i e pokrywają

się ze s o ­

i Biczowania

po stronie

r e w e r s u znajdują

się m o t y w y

Wniebowstąpienia

ze

awersie

przekomponowane

dowolnie

ornamentalne,

zwieńczenia

rewersu
ze

a
jest

pole
w

splecionymi

141

�Ryc. 3. „Zwiastowanie"
(fragm.
awersu).
Ryc. 4.
„Nawiedzenie"
(fragm.
awersu).
Ryc.
5.
„Na­
rodzenie"
(fragm.
awersu).
Ryc. 6.
„Ofiarowanie
w świątyni"
(fragm.
awersu).
Ryc.
7. „Jezus
wśród uczonych"
(fragm. awersu).
Ryc. 8. „Jezus
w Ogrójcu"
(fragm.
awersu).
Ryc. 9.
„Cierniem
koronowanie"
(naigrawanie).
Ryc.
10.
„Biczo­
wanie"
(fragm.
awersu).

�literami

MARYA.

Dwustronne

nek, n i e p o k r y w a j ą c y c h
klucza
partie
jako

pełną

ażurowość

zamknięte
poła

t y m ze

obramienia.

ornamentem

scenek;

rozmieszczenie

się p r z y

zdobi

je

są
Poza

larskimi,

do

wzmocnienia
o

się

nastawy

w y m . : 0,6 x

1,6

m,

one

feretronu.

Toteż

sce­

M.

wy­

minika,

pewne

niewykorzystane

skośnie

townica n a t l e c i e m n o z i e l o n y m
przyczyniają

sobą,

Boską

wydzieloną

kra­

wo.

efektami

ma­

z boków

Obraz

przedstawiający

środkowy
w

awersie

Scenki

jest

w

listwową

kompozycyjnie

obramienia,

żłobiona

konstrukcyjnego

adorującą. Dzieciątko, w r e w e r s i e

oprawiony

jakkolwiek

z

reszty

związaną

z

płaskorzeźbione w y k o n a n e

feretronu z

jednego

prostej

ornament
ławy

znajduje

feretronowej.

n i m materiało­
są n a k a ż d y m

kawałka
się

też

ramę,

omawianego

m a zdobiona 'jest d r o b n y m , r o k o k o w y m
Podobny

św. D o ­

właściwą

drzewa.

Ra­

ornamentem.
nia

ściankach

�Ryc.
11. Zwieńczenie
sceny
„Cierniem
koronowanie"
z
awersu.
Ryc.
12. „Ukrzyżowanie"
(fragm.
rewersu).
Ryc.
13. „Upadek
pod
krzyżem"
(fragm.
rewersu).
Ryc.
14.
„Zmartwychwstanie"
(fragm.
rewersu).
Ryc. 15. „Wniebowstąpienie"
(fragm.
rewersu).
Ryc. 16. „Zesłanie
Ducha
Świętego"
(fragm.
rewersu).

�Ściśle
nek

inwentaryzacyjny

—

jako

fotograficznej
Pomimo

—

oprawy

tchnie

na

przyjęcie

miast

stylu

ulubionego

z

kwater

jak i

Trójcy

W ujęciu s c e n

przebija

tradycjonalizm

i

w

strona

pola
—

wypad­

zarówno do i d e i
typu
z

scenkami

fla-

malowa­

wokół

ołtarz

po­

Różańcowy

L u b l i n i e — r y c . 19).

duża n a i w n o ś ć

ludowej.

Cykliczna

świeżość

ujęcia

ludowy k l i m a t o m a w i a n e g o
malna

się w

późniejszego
—

Nato­

obramienia

dałoby

(np. w i e l o t o n d o w y

cji właściwa s z t u c e

tym

najtypow-

XVII-wiecznych

obrazkami

z kaplicy Świętej

interpreta­

narracyjność,

składają

się

na

feretronu

jest

for­

czysto l u ­

i

ludowe

zapełnienie

półpostaoiami,
Ducha

z zadziwiającą

mością a r t y s t a

jest

umowne

wprowadzenie

względnie

tylko

całego

i to w

Św.,

traktowa­

głów

pola

u

ujęciu

izofcefalicz-

Wniebowstąpienie).

beztroską c z y w p r o s t

przekracza prawo

kompozycyjne

niż

u

osób

perspektywy,

pierwszoplanowych

mienionych

scenach)

spektywicznego
głów

d o osób w

pośredniego,

Innym

jest

też

l u b półpostaci

sunku

z

(w

dając

o b u wyżej

rodzajem

pierwszego

w

niewielkich

trudno

było

ficzne,

upraszcza

pomieścić
on

— ilość

tów, p o d c z a s
XVIII

gdy

wieku,

polach

mistrz

cechowy,

perspektywiczne
dzięki

one w s c e n a c h
umieszczone

i

zdecydowanie

i

sposób

są

przy

tym

szczególnie
sceny
ilości

dużych

charakterystycznie

w

ludowy.

osób

w

głąb
po­
są

rozmiarów,

pierwśzoplanowo,
zazwyczaj

do

przedmio­

pomniejszanie

zredukowaniu

cyklu stosunkowo

często

s k ą p y m p o l u g ł a d k i e g o tła. G ł ó w n e

ustawione
w

a

istotnie
ikonogra­

—

osób

rozbudowywał

staci.

Właśnie

treści

ograniczając

występujących

raczej

artyście

rozwinięte

je,

poprzez u j ę c i e

czaj w

scenach

zazwy­
postacie

centralnie,
Również

wy­

błędu

niewspółmierna

per­

wielkość

planu —

w

3to-

głębi, j a k b y z p o m i n i ę c i e m

np. w

Ofiarowaniu

i

w

wśród uczonych, gdzie ponadto

staje

ną zatłoczenia

w

kompozycyjnego

planu

scenie

się t o

Jezus

przyczy­

sensie h o r r o r v a -

cui.
Jakkolwiek

poruszone

wymagań

gałyby

sztuki

raczej

ostatecznej
dziej

że

Już

n i e są

twórca

tego

ocenie

—

zawarł

m . i n . właśnie

zagadnienie

w

świe­

okresu

podle­

jednakże

deprecjonujące,

feretronu

walorów,

całe

zasady kompozycji

„uczonej"

negatywnej

ocenie

istotnych

w

tym
nim

du
pól

są

scen

w
bar­

wiele

kompozycyjnych.

odpowiedniego

uproszczenia

p r z e d s t a w i e ń zapisać n a l e ż y n a p l u s k o m ­

pukleniem
kawe

Ponieważ

minimum

w poszczególnych

Przy

nieświado­

pozycji. Jest o n a jasna, zwarta, z o d p o w i e d n i m
Zagadnienia
cyklu

dołu

wyłącznie

W scenach z b i o r o w y c h postaciom w głębi głowy większe

i selekcji

dowa.

i

przez

(Zesłanie

tle

dzieła s z t u k i . T a k ż e

wykonania

tradycyjne

tłumu

głowami

wzglądu

nieregularne

ornamentu

epoce —

ołtarzy

nymi m n i e j s z y m i

nie

nym

założenie

pasyjne

w

ty­

układu

ogólne

f e r e t r o n u nawiązać

mandyzujących
la środkowego

i

ze

w

ludowej

na

scen

tryptykowych,

raźnie

feretro­

XV—XVI-wiecznych.

rokokowego

ku omawianego

całość

sztuce
i

maryjne

wkomponowanie

jakkolwiek właściwe

—

zarówno

w
jak

Cykle

utrzymanej

rokoko

dla tryptyków

utworzone

sce­

dokumentacji

sceny,

tradycjonalizmem

kompozycyjne.

poszczególnych
pełnej

ornamentalnej

cykliczno-narracyjnego,
sze były

przy

pomijamy.

pie obowiązującego
nu

opis

niecelowy

momentów
też

ważniejszych

usiłowania

artysty dostosowania

i poszczególnych

utworzonych

z

treściowo.

postaci

rokokowego

do

uwy­
Cie­
ukła­

nieregularności

o r n a m e n t u . V/ t y m

c e l u często o b c i n a p o s t a c i e , w y p r o w a d z a j ą c j e dość d e ­
koracyjnie z ornamentu
czone
To

pole,

właśnie

sunięte

są

poza

Złocona

wy­

świetność

w

poza
z

najdojrzalszym

gdzie zabudowania

właściwe

przezna­

ornamentem.

pole

scenki

arty­

w tle prze­
zamknięte

w

C.

Zagadnienia

rj.

kompozycję

obserwujemy

stycznie Nawiedzeniu,
motywie

l u b wychodzi

przeplatając

kolorystyczne
oprawa
żywej

rokokowych

polichromii

motywów

podnosi

płaskorzeźbionych

sce-

145

�IB

17

nek.
z

Kolory

dużym

myśl

są

intensywne,

wyczuciem

malarstwo

niełamane,

dekoracyjnym.

miniaturowe, j a k i

kładzione

Przywodzą
znane

na

zdobnic­

t w o l u d o w e i m a l o w a n k i n a szkle. U l u b i o n y m k o l o ­

myślne, p r o s t e

—

pod krzyżem i w
jenie

żołnierzy

w

rodzaju

habitów,

a w

Upadku

Z m a r t w y c h w s t a n i u ubiory i uzbro­

(halabarda,

włócznia)

są w r ę c z

szop­

kowe.

r e m j e s t błękit, o d j a s n e g o d o c i e m n e j u l t r a m a r y n y ,
zieleń, brązy,
Typika

a nawet

róż

kraplakowy.

postaci

J e s t w y b i t n i e l u d o w a . Są o n e krępe, g r u b o k o ś c i ste, o n a d m i e r n i e w i e l k i c h kończynach i o k r ą g ł y c h ,
a n a w e t przypłaszczonych g ł o w a c h . T w a r z e są sze­
rokie, z wystającymi kośćmi p o l i c z k o w y m i i tępymi
n o s a m i . B r a k j e s t j a k i e g o k o l w i e k pogłębienia
psy­
c h o l o g i c z n e g o . Często w i d o c z n e są b ł ę d y w a n a t o ­
m i c z n e j b u d o w i e ciała ( n a j d r a s t y c z n i e j s z e j e s t p r z e ­
łamanie g r z b i e t u o p r a w c y
w
Biczowaniu).
Ruchy
p o s t a c i są n a i w n e , aż m a r i o n e t k o w e , w n i e k t ó r y c h
s c e n a c h , j a k w N a i g r a w a n i u , z b r u t a l i z o w a n e (postać
na p i e r w s z y m p l a n i e z obnażonymi p l e c a m i p o k a z u ­
jąca j ę z y k ) . N a s u w a się t u p o r ó w n a n i e z analogiez.nymł scenami w t r y p t y k a c h X V I - w i e c z n y c h . W sce­
nach
całego c y k l u
zachowane jest
podobieństwo
M a t k i B o s k i e j , św. Józefa i J e z u s a . S z c z e g ó l n i e c h a ­
r a k t e r y s t y c z n a j e s t postać M . B o s k i e j , p r z y p o m i n a j ą ­
ca grubokościstą chłopkę w średnim w i e k u , w y s t ę ­
pująca s t a l e w b ł ę k i t n e j s z a c i e i b i a ł e j chuście, p o d ­
czas
g d y Jezus odziany jest zazwyczaj w
szatę
r ó ż o w ą . U b i o r y o p r a w c ó w u t r z y m a n e są w k o l o r a c h
b r u n a t n y c h . U b i o r y nawiązują p r z y t y m do t r a d y c j i
m i e j s c o w y c h . Wymienić t u należy przede w s z y s t k i m
półdługą białą chustę n a g ł o w i e M . B o s k i e j , z p u n k ­
towanym, b a r w i o n y m szlakiem
sugerującym
haft'.
P o d o b n i e p r z e d s t a w i a się c h u s t a o k r y w a j ą c a
Dzie­
ciątko w s c e n i e O f i a r o w a n i a w ś w i ą t y n i . T a k ż e s z a ­
ta Chrystusa w świątyni 1 w e
Wniebowstąpieniu
p r z y p o m i n a k o s z u l ę w y s z y w a n ą p o d szyją i p r z y
r ę k a w a c h . S z a t y pozostałych osób są b a r d z o n i e w y ­

146

Tło
Na
postaciach
l u d z k i c h k o n c e n t r u j e się
uwaga
a r t y s t y , o g r a n i c z a j ą c e g o d o m i n i m u m r o z b u d o w ę tło,
n a k t ó r y m r o z g r y w a j ą się s c e n y . T ł o j e s t najczę­
ściej g ł a d k i e , i n t e n s y w n i e żółte, p o b o k a c n s t o p n i o ­
w o przechodzące w brązy, c o w p ł y w a n a u w y p u ­
k l e n i e g ł ó w n y c h p o s t a c i p o s z c z e g ó l n y c h scenek, W
k i l k u j e d n a k w y p a d k a c h a r t y s t a w sposób i n t e r e s u ­
jący przeprowadza
o r g a n i z a c j ę tła b a r d z o s k r o m ­
n y m i , chciałoby się p o w i e d z i e ć —
scenograficznymi
środkami. N a przykład żółte b l i k i n a c i e m n y m tle
w N a r o d z e n i u s y m b o l i z u j ą słomę, a w i ę c wnętrze
s z o p k i . D w i e k o l u m i e n k i i a r k a d a -wypełniona błę­
k i t e m z a C h r y s t u s e m w scenie „wśród uczonych"
przedstawiają
w e j ś c i e d o ś w i ą t y n i , a ©kratowane
o k i e n k o n a c i e m n y m t l e N a i g r a w a n i a w s k a z u j e , że
s c e n a r o z g r y w a się w j a k i m ś w n ę t r z u w i ę z i e n n y m
Z a l e d w i e t r z y s c e n y p r z e d s t a w i o n e są n a t l e k r a j ­
o b r a z u . Są t o : M o d l i t w a w O g r ó j c u . U p a d e k pod
k r z y ż e m i U k r z y ż o w a n i e , k t ó r e b a r d z o z y s k u j e właś­
nie przez odpowiednie malarskie
udramatyzowanie
p a r t i i n i e b a ( s t o p n i o w e przejście o d b ł ę k i t u dio c i e m ­
nej
u l t r a m a r y n y , z rozjaśnieniem
na
horyzoncie).
Dzięki
w

omówionym

cyklu

tendencjom

powiedzieć.

Jedynym
w

ne,

drewniane,

są

oknem
Przy
tronu

one

t l e sceny

dla X V I I I

kryte

gontem,

Znamien­
z

dużym

szczeblinkowych

(ty­

wieku).

analizowaniu
daje

szczegółem

Nawiedzenia.

o d r o b n y c h podziałkach

powych

przedmiotów

charakterystycznym

są z a b u d o w a n i a
że

świat

jest t a k u b o g i , że t r u d n o c o k o l w i e k o n i m

formalnych

się z a u w a ż y ć

wiele

cech

braków,

scenek

fere­

nieporadno-

�Ryc.
17. „Wniebowzięcie"
(fragm.
„Koronacja
N. M. Panny"
(fragm.
Ołtarz
z kaplicy
&amp;w. Trójcy
w

rewersu).
rewersu).
Lublinie.

Ryc.
Ryc.

18.
19.

�ści

artystycznych,

zaskakuje
walorami

w

czy

wręcz

zestawieniu

z

prymitywizmu
wysokimi

artystycznymi cyklu i z

nowaniem

rokokowego

—

co

jednocześnie

polichromii
wania

doskonałym

opa­

obramienia.

Na­

a

ornamentu

i

wręcz

otoczenia

położyć

należy

nie tylko

scenograficzne

w

scenkach

na k a r b osobistych

jego

Na­

sztuki.

Daje

leżą

prowincjonal­

nienia

feretron/u o d t y c h w z o r ó w .

nych nagrobkach
sze

są

o

XVI—XVIII-wiecznych,

obramienia,

c y k l u scenek

warsztatów

prowin­

wów.

c j o n a l n y c h głównie n a produkcję w zakresie

elemen­

tów

się

to f a k t e m

prymitywizacją.

nastawienia

architektoniczno-dekoracyjnych

było

większe

zapotrzebowanie,

figuralno-rzeźbiarską

[...]

[...],

niż

wymagającą

wyższych k w a l i f i k a c j i a r t y s t y c z n y c h " .
W

bogatej,

produkcji
go

sztukateryjnej

spotykamy

skiem:

często

koracyjne

się

z

a

wobec

tego

renesansu

ludowej
lubelskie­

analogicznym

zjawi­

ornamentalno-deim

ilościowo

klasycznych

zresztą z d o b n i c t w o

czysto

przy­
ludowe:

Fotografował

i

poza

zasięgiem

roko­

strona

for­
wpły­

t a k dobrze

operuje

n a s c e n k i c y k l u n i e , prze­

n o s i a b s o l u t n i e ż a d n y c h c e c h w s p ó ł c z e s n e j , t a k prze­
cież

sugestywnej

wypadkach
cia

rzeźby

widoczne

rokokowej.
są

uskrzydlonych
za

W

kilku

zapożyczenia

przedstawienie

klęczącą

pominający
była

anielskich.

tak charakterystycznym

MARYA

w

W

także

są

zwieńczeniu

która

w

otoczeniu

Zwiastowaniu

w

swoim

atrybutem

splecione

awersu.

Na

przy­
czasie

malarskim.

litery

imienia

t y m wyczerpać

s k r o m n y zasób m o t y w ó w o b c y c h

scenkach

tylko
sztuki

M . Boską r o z p i ę t y j e s t b a l d a c h i m
kotarę barokową,

Zapożyczeniem

wych

główek

ze

Wniebowzię­

z M . Boską stojącą n a k u l i z i e m s k i e j

b y można

nalepianki itp.

Zagadnienie
jest z b y t
ogólne, a b y
wystarczyło
przytoczone
wytłumaczenie
dotyczące
nagrobków.
Stajemy t u przed problemem naszych l u d o w y c h p r e ­
dyspozycji
do
stylizowania
i
ornamentu
raczej
a b s t r a k c y j n e g o , w y c h o d z ą c e g o chętniej z f o r m r o ­
ślinnych i g e o m e t r y c z n y c h n i ż z j a k i c h k o l w i e k I n ­
nych. W t y m k i e r u n k u nasi twórcy l u d o w i w y k a ­
zują często w y b i t n e u z d o l n i e n i e , k t ó r e n i e r ó w n o ­
waży jednak wrodzonej
nieporadności w
operowa­
niu
formami
f i g u r a l n y m i , a szczególnie
postacią
ludzką. O m a w i a n y
feretron
może właśnie
służyć
za ilustrację p o w y ż s z e g o s t w i e r d z e n i a , z w y r a ź n y m
podkreśleniem, ż e m a m y t u d o c z y n i e n i a z t w ó r c ą
o wyczuciu i wyrobieniu artystycznym O walorach
k o m p o z y c j i w poszczególnych s c e n k a c h o r a z
deko­
r a c y j n e g o p r z e p l a t a n i a j e j o r n a m e n t e m była m o w a
w y ż e j , j a k r ó w n i e ż podkreślano już
dekoracyjność

uzależ­

t u przede

zaś

że artysta, który

współczesnej, n p . t y p o w e

1

p a r z e z ustępującymi
Tu

które

produkcję

częściowo

osiągnięcia

figuralnymi.'

dostarcza

wycinanki,

grupy

również

świetne

idą w

prymitywami'
kładów

prowincjonalnej,

na

na

wielkiej

Cała

pozostaje

rokokowym,

Należą

to

autora,

stopień

ikonograficzne

ornamentalna.

Ciekawe,

ornamentem

wzorach

prześledzić

schematy

malna

czy

uderzające

utarte

Tłuma­

posuniętą

figuralne

wszystkim:

oprawa

daleko

płyty

gdzie „lep­

kowa

niekiedy

niż

bowiem

sugero­

Wszystko

osiągnięć

na

ogólnym.

H . Kozakiewiczowej

się

wyszkolenia

s u w a t o szereg a n a l o g i i o c h a r a k t e r z e
tu uwagi

pomysły

cyklu.

w

ludo­

feretronu.

PRZYPISY
1

trowe
s. 4 1 .

H . K o z a k i e w i c z o w a , Renesansowe
nagrobki
pię­
w Polsce,
B i u l e t y n H i s t o r i i S z t u k i 1955, n r 1,

W z a s a d z i e z d o b n i c t w o s z t u k a t e r y j n e renesansu
l u b e l s k i e g o n a w e t u n i k a m o t y w ó w antropomorfizując y c h c z y animalizujących, posługując się f o r m a m i
g e o m e t r y c z n y m i i roślinnymi. Z podkreślonych p r y m i ­
t y w ó w f i g u r a l n y c h w y m i e n i ć n a l e ż y d e k o r a c j ę sztukateryjną
w Modliborzycach, Janowcu, Rybitwach.
P r o b l e m ludowości r e n e s a n s u l u b e l s k i e g o ,
wymaga­
j ą c y szerszego o m ó w i e n i a , j e s t o b e c n i e o p r a c o w y w a n y
p r z e z a u t o r ó w n i n i e j s z e g o artykułu.

Anatoliusz

2

Czerepiński.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10300" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10278">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/049cb64ef2e277789649e6c28eebde27.pdf</src>
        <authentication>9a0a1cc5cd25f457017cb1f84ef94c93</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122473">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4194</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122474">
                <text>1959</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122475">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:3911</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122476">
                <text>Spis treści i strony tytułowe / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1959 t.13 z.3</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122477">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1959 t.13 z.3 ;s.121-122</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122478">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122479">
                <text>Państwowy Instytut Sztuki</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122480">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122481">
                <text>polska sztuka ludowa
P A Ń S T W O W Y

INSTYTUT

SZTUKI

ROK

XIII 1 9 5 9 NR 3

�T R E Ś Ć :
str.
Tancred Banateanu

Rumuńskie

Jerzy

Jedlińskie

Czajkowski

skrzynie

ludowe

.

.

.

.

123

kusaki

132

Jadwiga
i

A n a t o l i u s z Czerepińscy

Ludowy

feretron

Michał Pękalski

Biłgorajskie

Ewa

J a n Golis,

Fryś

Roman
Anna

z

Krasnobrodu

budownictwo drewniane
łowicki

stolarz

Reiniuss

Wystawa
obrzędów
belszczyźnie

Kunczyńska

Konkurs i wystawa

i

Tadeusz

Jackowski

Seweryn

Z

rzeźbiarz

161

ludowych

R o m a n Reinfuss

Lu-

ludowej

Pod­
.

.

169

w Bytomiu

174

historycznego:

Życie

obyczajowe

Prof.

Dr

stolarzy

Kazimierz

Kronika
Summary

na

167
sztuki

malarstwa ludowego

archiwum

141
149

.

Wystawa

.

.

hala
Aleksander

.

skawińskich

Moszyński

.

.

.

.

177
180
181

of

articles

183
\

1

'\

SI

"

Na okładce:
„Dzień
starego
roku",
obraz
na szkle,
wym. 23 x 185 c m .
Wyk.
L. Kubaszczyk,
Koniaków,
pow. Cieszyn.
Na stronie
tytułowej:
Wieszadło
łyżnika
podhalańskiego.
Muzeum
Tatrzańskie
w Zakopanem.
Fot. Stefan
Deptuszewski.

�polska sztuka ludowa
KWARTALNIK

PAŃSTWOWEGO

INSTYTUTU

SZTUKI ROK XIII 1959 NR 3

�KOMITET

REDAKCYJNY

Migr A l e k s a n d e r J a c k o w s k i ,
mgr Kazimierz Pietkiewicz,
prof, d r K s a w e r y P i w o c k i ,
prof, d r R o m a n
Reinfuss,
prof, d r Tadeusz S e w e r y n .
ZESPÓŁ

REDAKCYJNY

Redaktor
naczelny:
mgr
Aleksander Jackowski, za­
stępca r e d a k t o r a n a c z e l n e ­
go: p r o f , d r R o m a n R e i n ­
fuss,
sekretarz
redakcji
i
redaktor
działu:
mgr
Jadwiga
Jarnuszkiewicz,
r e d a k t o r działu: m g r A n ­
na
Kunczyńska,
redaktor
techniczny: M a r i a Kluków ska,
okładka
i
układ
graficzny:
Józef
Wilkoń.
Tłumacz: E u g e n i a T a r s k a .
Red.: Państwowy
Instytut
S z t u k i : W a r s z a w a , Długa 26
Wyd.
i
administr.:
PP.
Wydawnictwa
Artystyczne
i
Filmowe,
Warszawa,
K r a k . P r z e d m i e ś c i e 21/23.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10299" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10277">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/8274f25e4ee0d79e7765af7255eecb0d.pdf</src>
        <authentication>efb73cfc5fad8931431dfb0ab83ca49c</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122464">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4192</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122465">
                <text>1959</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122466">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:3910</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122467">
                <text>Summary of articles / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1959 t.13 z.1-2</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122468">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1959 t.13 ,z.1-2; s.116-118</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122469">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122470">
                <text>Państwowy Instytut Sztuki</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122471">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122472">
                <text>P

O

L

I

S

H

F

O

L

K

A R T

QUARTERLY PUBLISHED BY THE STATE INSTITUTE OF ART

N. 1—2

YEAR BOOK X I I I

1959

SUMMMARY OF ARTICLES
Roman Reinfuss — THE PROBLEM OF THE
CARPATHIAN MOUNTAINS I N RESEARCH ON
FOLK CULTURE
I n Polish ethnography there are many problems
which cannot be thoroughly examined, nor can they
be solved by research limited to our own State ter­
ritory. A typical example of this is the question of
the genesis and development of folk culture in Po­
lish mountain regions, which is a complex problem
going far beyond the section of the Northern slopes
of the Carpathian Mountains which comes within
the Polish frontier. From the point of view of scien­
tific research, this question is linked up with the
whole of the research embracing the Carpathian
Mountains from Moravian Gap in the North West,
to the Danube, together with the Balkan peninsular.
The Carpathian Mountains, not very high and with
several easily accessible passes were not a serious
obstacle to communication between the people l i ­
ving on both sides of the Carpathian range. Nume­
rous archeological relics show that in the most
ancient times communication routes led over the
passes of the 'Carpathian Mountains. Traffic over
these routes was of a transit character. Settlers were
reluctant to go up into the' Carpathian mountains,
for the forests and the soil, which was difficult to
cultivate, were not an attraction for a man only
having primitive tools for production. In the middle
ages, the wave of settlers stopped in the fertile
mountain valleys and sometimes crossed over the
mountain range to live on the other side. Economic
exploitation of the Carpathian forests was started
by shepherds from Walachia who came there with
their herds and encamped in these parts. The time
of their coming and also the ethnological features
of this group have not yet been definitely esta­
blished. They are mentioned in historical documents
as from the XV century.
Under the influence of State orders and the pres­
sure exercised by big feudal landowners, the church
and lay landowners, the process of mass settlement
of the shepherd population began and reached its
peak in the Carpathian mountains in the X V I cen­
tury. I t was then that most of the villages were
built in the Carpathian mountains; some regions, for
instance, the Silesian Beskid Mountains, or the
Huculskie villages on the slopes of the Czarnohora
were set up considerable later. Similarly the shep­
herds from Walachia settled in the regions where
they spent the winter season.
The Walachian shepherds brought a specific type
of herd economy to the Carpathian regions, as well
as a complicated cultural superstructure. In their
wanderings along the Carpathian Mountains they
met with various ethnological elements on their way
from the north and the [south. They were farmers
who were penetrating ever further into the moun­
tains from the valleys. There was the inevitable
meeting and then a merging of the two cultures.
The shepherd element 'gradually gave way to the
forms introduced by the farmers. „While the shep­
herd culture is the „clasp" fastening the Carpathian
116

Mountains to the Balkans, the elements coming to
the mountains from the North and the South were
a factor bringing diversities to the mountainous
regions, both in the ethnological and cultural sense:
huculski, bojkowski, łemkowski, Polish and Mora­
vian-Slovak. Further cultural differences which can
be observed in certain groups are the result of lo­
cal factors: geographic, historical, economic and
others.
I t can be seen from what has been said about the
evolution of the folk culture of the Carpathian
Mountains that in 'starting an ethnographic work on
any section of the Carpathian Mountains research
should embrace both aspects at the same time, that
is, both the general shepherd culture of the Car­
pathian Mountains which is linked with the Balkans,
and all the population of the Carpathian Mountains
as a result of the settlement processes which have
taken place there".
In view of the extent and complexity of Car­
pathian problems, research devoted to these pro­
blems should be of an allround character. I t is
essential that representatives of different branches
of science should cooperate: archeologists, historians,
anthropologists, language experts and even zoolog­
ists and botanists. Of course ethnographists have
the widest field for action here.
The main line of research should be Walachian
problems, being the decisive element in the specific
culture of the Carpathian Mountains.
The necessity of a historical approach in our re­
search on these problems makes it essential to in­
clude all outside factors which influenced the evo­
lution of the highlanders' culture in the Carpathian
Mountains, and therefore, the culture of the farming
population from the regions at the foot of the moun­
tains.
One of the most important fields of ethnographic
research is folk art in all its forms. So far, there
has been very little Polish scientific literature on
this subject. In the field of music there is only
A. Chybinski's work. Research on folk dances is one
of the most neglected fields in Polish ethnography.
In the field of plastic art, there is Tadeusz Dobrowolski's valuable work „Walachian Traditions in
the Artistic Culture of the Silesian Highlanders"
issued in 1931. In spite of the interesting problems
dealt with by Dobrowolski in his work, nobody con­
tinued work in this field. I n this situation the
broadening of this research to include a wider range
of subjects and cover more ground was felt to be
essential. Therefore, the State Art Institute came
forward With the initiative to commence internatio­
nal research on the Carpathian Mountains and the
Balkans. This initiative was first put forward at
a conference of the Polish Academy of Sciences in
1954, discussed more broadly at the Congress of the
Polish Ethnological Society in 1956 and is now being
put into practice. An agreement on joint research
has already been concluded between the Polish Aca­
demy of Sciences and the Slovak Academy of
Sciences.

�Zofia Glowa — THE LASOWIAKS AND INTERIOR
DECORATION
Interior decoration in the cottages of the Lasowiaks (regional group inhabiting the area at the
fork of the Vistula and San rivers) only developed
at the end of the X I X century. Before that time
most of the dwellings in this area were without
chimneys, which made the development of decora­
tive art impossible. The earliest forms of decoration
were some types of Chandelier, and, a little later,
paper cuts. After the Second World War, curtains
made of white tissue paper, paintings on paper and
attempts at direct decoration of the walls with pa­
intings began to be general in this region. The
authoress deals successively with the various deco­
rative forms, giving the technique used and the
typical variations found.
Chandeliers: (decorations hung from the ceilings
of rooms). The oldest type, the so-called globular
type, were made from a lump of clay, dough or
a potato into which straws with coloured paper at
the ends were stuck all round in every direction
(fig. 1). The next type were crystalline chandeliers
made from straws in the shape of a pyramid with
a rectangular base (fig. 2). There were chandeliers
made from several wire hoops joined by threads
hung with ornaments. The hoops themselves were
covered with strips of cotton fabric or tissue paper.
The youngest form is the ray type chandelier com­
prising chains made from straws and paper radia­
ting from a central point, often covering the whole
ceiling.
Paper cuts: These were not a general form of
decoration in the area under review. They were
made from coloured tissue paper in square and cir­
cular shapes {fig. 4). Paper cuts disappeared after
the First World War.
Wall decorations frequently met with now are
patterns made from sewing cone scales on paper
(fig. 6) and wall hangings from pressed straws
glued on fabric (fig. 7). Another type of wall han­
ging is painting on paper (fig. 10 and 11). Wall pa­
intings have not long traditions with the Laskowiaks. The wall paintings most often met with are
flower motifs painted with the aid of a stencil in
the form of a band. Hand painted designs are also
met with here and there (fig. 8).
Barbara Bazielich, Stefan Deptuszewski —
.SZLACHCICE" AND „DZIADY" — FOLK
SPECTACLES
The authors of the article describe folk customs
connected with Christmas and the New Year, which
have survived to this day. A t this time, processions
of masqueraders pass round the village giving
a special kind of spectacle and at the same time
greeting the (farmers. The village of Rupienka i n
which these customs were examined in detail is si­
tuated on the borderline between Śląsk Cieszyński
and Małopolski which accounts for the penetration
of elements of the culture of both regions in this
place. The customs described are characteristic of
the Żywiec region whence they came to Rupienka.
„Szlachcice" (nobles) is a custom where several
farm boys dress up and visit the various cottages
with singing and music on the evening of St. Szczepan's Day. About 50 years ago this custom was still
practiced in the vicinity of Żywiec, but i t was not
known in the little town of Żywiec itself. Now this
custom has gone south and is practiced in the villa­
ges of Kamesznica, Szare and Rupienka. The group
of „Szlachcice" comprises a noble and his subjects:
a Highlander, a butcher, a Jew, a Jewess and musi­
cians. They all make satirical speeches in the cotta­
ges they visit, which are specially compiled to suit

the current time (they are quoted in the article). The
texts they recite are interwoven with singing. Of
course all the characters are dressed up in suitable
costumes and have their faces painted. On the other
hand, the Jew wears a wooden carved mask painted
in colour with a moustache and beard made from
animal hair and sheepskin.
Similar in character is the spectacle „Dziady",
which is given on Christmas Eve and New Year's
Eve. This custom is also limited to only certain
parts, namely, part of the Żywiec region and its
south-western borderline. As opposed to „Szlach­
cice", the group is very large and the number and
disguise of the various persons taking part is not
always the same. I t depends on the will and the
imagination of the participants. Those taking part
in the spectacle are exclusively men. The custom of
„Dziady" is probably connected with the attacks of
the Walachian shepherds who settled in the Carpat­
hian Mountains in the X I V century. They saved
themselves from hunger during winter spent in the
„hale" (mountains) by stealing from the people in
the villages. The basic dress of the „Dziady" are
sheepskins and masks with horns and their „props"
are bells hung at their belts and whips. The costu­
mes of the „Dziady", formerly carelessly made are
now becoming aver more far fetched. Apart from
the „dziady", being the main part of each group,
there are devils (fig. 2—4), chimney sweeps, old wo­
men, death (fig. 5—7), Jews (fig. 9—12), bears (fig. 6),
horses (fig. 20), etc. The faces of the masquerading
participants are covered with masks. Formerly they
were made from paper, often with bread pasted on
them. As time went on, wooden painted masks began
to be made, modelled on the paper ones and supple­
mented with ram's horns. The devils and Jews
(fig. 4) have the most carefully made masks, which
are very often of great artistic interest. A big band
of „Dziady" runs through the village with much
noise, laughter and music, playing all kinds of tricks
on the villagers and giving various kinds of spec­
tacle on their way. The first to enter the room is
the priest who greets the host and then come the
horses with farm boys and gypsies. A l l of them
joke and sing. Before the cottage, Death and devils
run about among the onlookers, sparring With the
bears and accosting girls. The next to enter the room
are two Jews, old and young. The old Jew is made
to Confess by the priest and next both Jews sing
a specially compiled song of ridicule directed against
themselves.

Maria Przeździecka — ON THE MARGIN OF THE
GENISIS OF KASZUBIAN EMBROIDERY
This article is a supplement to an extensive
article published by Maria Przeździecka in No 3/1958
of ,.Polish Folk Art". The authoress analyses ma­
terials recently acquired from the collections of
Professor Wrzosek — photographs of figures of the
Madonna on embroidered dresses (found even before
the last war in Kaszubian cottages. The embroidery
on the dresses shows close kinship with the histo­
rical convent embroidery from Żuków. They were
most probably embroidered by nuns, or under their
direct supervision in convent schools. They cannot
be regarded as a source of Kaszubian folk embroide­
ry, nor even as an indirect element.
Ewa

Frys — IRON BOUND FOLK COFFERS

Coffers are found relatively early in folk (furnis­
hings in Western Europe. (Specimens from the end
of the X V I I I century (fig. 2) have many features
typical of styled coffers, which can be seen above
all in the very decorative iron work: several deco-

117

�rative teehni*ues were then used, such as tracery
an the edge of the iron work, open-work and beaten
metal work. The Polish coffers found along the
Western frontiers — in Silesia, in the Poznań region
(fig. 3) and also in Pomerania and the Mazury Lake
District, belong to this group which differs very
little from the styled forms. They mostly date back
to the X V I I I century and the first half of the X I X
century. On the other hand, in central and Eastern
Poland these coffers appeared earliest in the small
towns, whence — as from German and Dutch rural
colonies also — they came to the peasant cottages
in the second half of the X I X century. The increased
use of coffers in these areas was in connection with
the higher standard of living of the peasants and
also changes in fashion. The coffers, made by car­
penters from the towns were probably first destined
to mett the needs of the courts and towns — people
and later became popular in the countryside repla­
cing ordinary chests. A large number of coffers were
brought to the countriside by seasonal emigrants
and returning emigrants. Young men called to mi­
litary service and girls seeking service began to use
small coffers. But the coffers were used, like chests,
above all, for keeping clothing and were an integral
part of the outfit of young married women.
The authoress analyzes in detail the different
kinds of construction used by rural carpenters in
making coffers, their shape and ornamental elements
(iron work) all over Poland.
Paulina Chrzanowska — JÓZEF MINOR'S TOYS
As compared to other Polish folk toys, Minor's
work is different and — as far as we know — quite
unique. Firstly owing to their form which is more
akin to the cult carvings of primitive peoples, and
secondly—• owiny to the purpose for which they were
carved. For Minor's toys are not toys in the ordinary
sense of the word. They were not made for children
to play with. But Minor was right in calling them
toys. For they are figures whose ingenuity is not
in the sphere of plastic art, but in the actions they
perform. And again we have an effect making them
quite unique among folk carvings or toys. For their
humour is of a sexual nature. Unfortunately we do
not know anough about Minor to explain this fact
and also the strange kinship with primitive carvings.
Minor began to carve his toys as from 1954, a few
years 'before his death. He was then an old man
of about 80 and unfit for work. The most typical
of Minor's toys are comical moving figures made
from willow branches and painted in three colours:
black, white and grey. The size of the toys varies
from 5—25 cm. Apart from the characteristic comic
moving (figures, Minor also made toys of a traditional
character linked with the Cracow region. He depicts
memories of his youth when he participated with
his friends in carol singing rounds. In all Minor's
toys we see the same characteristic formal features:
a tendency to make simplified solid figures, always
symmetrical, following the geometrical pattern of
a cylinder placed on straight parallel legs.
Marta Michalska — IRON CROSSES I N WIELUŃ
DISTRICT
During the years 1935—1939 the authoress made
a study of 70 iron wayside and cemetery crosses,
hand-wrought by rural blacksmiths. She conducted
her work on her own initiative and by herself w i t ­
hout gaining any support from the authorities. Du­
ring her travels as an agricultural instructor she
sketched and wrote descriptions of the iron crosses
she found in the villages. During the last war, almost
all the crosses were destroyed by the occupant. The
majority of the drawings and descriptions made by
the authoress were also destroyed. Those Which she
Was able to save we are now publishing in „Polish

118

Folk Art". Today, they constitute the only material
concerning this field of artistic smithery in the v i ­
cinity of Wieluń. The oldest crosses noted by the
authoress dated back to about 1890. The ornamen­
tation of these crosses was then very modest. The
most beautiful crosses were wrought in the years
1900—1920.
Jerzy Czajkowski — FRANCISZEK ZAREMBA
The development o f Zaremba's sculpturing is an
interesting and quite typical example of the develop­
ment of a talented rural self taught artist from the
traditional folk sculpture to handicraft work. Zarem­
ba was born of a peasant family near Miechów.
As a child he made religious figures, dolls and little
animals from wood or clay while tending the animals
in the meadows and he often modelled his work
on illustrations in school text-books. When he was
15 years old he did his biggest work — a wooden
altar (fig. 1, 2, 3). Next he attended the Artistic
Industry School in Cracow and served as an appren­
tice to a stone mason in Częstochowa. His sculpture
of Ursus, inspired by Sienkiewicz's book „Quo Vadis"
(fig. 5) was done at this time. Now, Zaremba is
sculpting altars and holy figures for the surrounding
churches.
Ludwig Dubiel — JÓZEF BRYCHCY — FOLK
SCULPTOR
Józef Brychcy ,a peasant from the village of Ru­
dzica, Bielsko District in Silesia, was always an
amateur and did his carving as a hobby. During his
life he has made several dozen altars carved in wood
in Gothic, Romanesque or other styles, many wooden
birds and toys. He hardly ever carved figures. He
made his altars from linden wood and painted them
in various coloured oil paints. He never used sketches
when working, putting his ideas straight into the
wood carving.
Jacek Olędzki — KURPIE FISHERMEN SPEAK
ABOUT THE APPEARANCE OF FISHES
(Contribution to research on the aesthetic sense
of the people)
The aesthetic value of folk art is often attributed
exclusively to the aesthetic sensitivity o f the artist.
However, it seems that, all the more so with folk
artists than with trained artists, the aesthetic value
of a work is often the result of the influence of
many factors not directly connected with the sensi­
tivity of the artist himself. The uncritical attitude
of the folk artist towards the problem of aesthetic
sensitivity was shown particularly clearly in analysis
of their creative incentive in depicting the world
of nature. The results o f this analysis in most cases
confirmed the unconscious aesthetic sensitivity of
folk artists.
The material contained in the article does not aim
at showing the importance of the aesthetic sensiti­
vity of folk artists in the process of producing
a work of art. I t is only a beginning, dealing with
a problem which can only be more broadly elabo­
rated on the basis of local research. The author
quotes the remarks of several dozen fishermen from
Puszcza Zielona Kurpiowska. From the remarks he
noted down, the author observed that the criterion
of the aesthetic values of fishes is, above all, their
material value. On the other hand, he was successful
in obtaining some remarks where the fishermen
described the fishes according to aesthetic criteria.
These were i n most cases observations by fishermen
of the younger generation (up to 35 years). This may
be a proof of a gradual change in the aesthetic
sense of the people in the Kurpie region. The ma­
terial collected is unfortunately insufficient to be

�able to state whether this change applies to every­
thing in the world of nature.

ralism to completely worthless items being a reflec­
tion of the cheap souvenir production developed
in the vicinity of Iwonicz.

Janina Petera — RESEARCH ON FOLK ART
IN ALBANIA
Albania, one of the youngest countries of Europe,
is up till today a rarely met with reserve of folk
culture. In Albania it constitutes a large and integral
part of the national culture, which only to a very
small degree is subjected to the process of urbani­
zation. I n the mountainous and poor country of A l ­
bania, for long centuries oppressed under the foreign
yoke, folk culture comes to meet the researcher
halfway as it were. The historical situation of A l ­
bania, occupied by Turkey until 1912, and then, after
a short period of relative independence, by Italy
(from 1939) is the reason why the first Albanian
research work on folk art and the organization of
museums only began after 1944, Janina Petera deals
with this research work in her article, with the
Albanian methods, and results, giving a list of re­
search institutes and general information about the
scientific literature already issued in the field of
ethnography.

Wanda Widigrer — EXHIBITION OF JAN JACHIMIAKS PAINTINGS ON GLASS
Jachimliak, a young highlander from Tylmanowa
(born i n 1930) is one of the most interesting modern
painters of peasant origin. Jachaniak came of country
folk and his art was born from the traditional
Podhale painting on glass. At present however his
link with tradition is very loose, and the artist
himself, although self-taught has been accepted as
a member of the Artists Union.
The exhibition of Jachmiak's works held in Zako­
pane in 1958 was a review of all his work so far,
from his first works — decorative birds painted
when he was learning from the artist S. Miklaszew­
ski, then pictures painted under the influence of He­
lena Roj-Kozłowska (a highland woman artist paint­
ing on glass) to his last works, showing the already
well defined individuality of the artist partly inspi­
red by modern painting.

Franciszek Kotula —. INFORMATION ON FOLK ART
During research i n various localities, objects in the
field of folk art are sometimes discovered, appearing
either as single specimens of something which is
just being born or as unique relics. A number of
specimens of this type can give material for broader
synthesis. Therefore, „Polish Folk A r t " is introducing
a new section of short pieces of information, commu­
niques and notes. We are first publishing material
sent in by Franciszek Kotula, Director of the M u ­
seum in Rzeszów.
„Smieciarz". I n the Sandomierz Puszcza region
it was an ancient custom for boys to put straw
puppets in the farmyards of girls that were disliked.
Now one can see satirical paintings of the same
significance on the doors of sheds and barns (fig. 5).
..Shepherd's art". In the Rzeszów region one often
meets with boys who fill their free time an the
meadows by carving in wood or modelling in clay
little satirical figures, memory portraits of persons
whom they wish to ridicule.
„Satirical iron door handles". Kotula gives three
such examples, one on a church in Ropczyce dating
back to 1750 and two from rural houses of the X X
century. They show satirical treatment of human f i ­
gures, which is a rare thing i n folk smithery
(fig. 2-4).
„Figures in wall paintings". Kazimierz Brzozowski,
a young country boy from Lubzina in Rzeszów
District, painted on the wall of a house a large and
interesting composition of figures depicting a battle
that he saw during the last war as a 9 year-old
boy (fig. 1).
Olga Mulkiewicz — EXHIBITION OF MODERN
FOLK ART OF THE PEOPLE CALLED POGÓRZANIE, DOLINIANIE AND ŁEMKOWIE I N JASŁO
(NOVEMBER 1958)
The Southern part of the Rzeszów Voivodship
is a region where very little ethnographic research
has been carried out. Therefore, every work aimed
at bringing out its traditional culture is of great
importance. The Jasło exhibition did not unfortuna­
tely fulfil its task. A number of vital and interesting
fields of folk art were not shown, such as pottery
or furniture. On the other hand the contemporary
sculptures on show were of great interest. The
sculptures shown at the exhibition represented
a greatly varied artistic level, from works which
were decidedly interesting, through „correct" natu­

Barbara Bazielich — AFTER THE KATOWICE
VOIVODSHIP PAINTED EASTER EGG COMPETI­
TION-EXHIBITION
An exhibition of painted Easter eggs made by the
inhabitants of Katowice Voivodship was held in the
Upper Silesian Museum in Bytom in 1958.
Among the specimens exhibited, a decided majority
were made by the technique of scraping the design
on previously dyed eggs, which is typical in Silesian
Easter egg art. The background for the for the white
lines were coulours repeated according to traditio­
nal patterns: black, green, violet and brown. The
decorative motifs, geometrical and taken from plant
life as well as anthropomorphic themes, were mostly
arranged along the perpendicular lines dividing the
eggs.
There were 346 painted Easter eggs on show made
by 34 folk artists. Almost all the exhibits were pur­
chased by the Upper Silesian Museum.
Roman Reinfuss — ABOUT THE X I V CRIB COM­
PETITION I N CRACOW
iCrib Contests are held every year in December
at the foot of the Mickiewicz Monument in St. Mary's
Square. I n 1958, 41 crib were exhibited. Among
those participating in the competition were all the
most skilled crib makers from previous years. Ho­
wever, this time their work, although executed with
great skill, was over-loaded with decorative detail
and the composition as a whole was not very good.
The most interesting crib was made by Władysław
Wiatr, a 50 year-old bricklayer, who until now was
not one of the best. Wiatr is the nephew of the
famous crib maker who was well-known as far back
as before the First World War. In general, the com­
petition was marked for a definite tendency towards
reducing the size of the cribs, nor were there any
cribs with a stage and puppets for nativity perfor­
mances.
Zofia Głowa — EXIBITION OF ANNUAL RITES
IN THE ETHNOGRAPHIC MUSEUM I N CRACAW
On the ocasión of „Cracow Days", an exhibition
of folk customs was organized in the Cracow Ethnographis Museum. The exhibits included the former
exhibition of Cracow cribs, extended and supple­
mented by the staging of annual rites connected with
Christmas, the New Year, Shrovetide and Easter,
as well as family rites. The arrangers of the exhi­
bition consciously rejected a strictly scientific ap­
proach arranging the exhibits in a way to fire the
imagination of visitors and show them the artistic
values of the folk rites.

119

�able to state whether this change applies to every­
thing in the world of nature.

ralism to completely worthless items being a reflec­
tion of the cheap souvenir production developed
in the vicinity of Iwonicz.

Janina Petera — RESEARCH ON FOLK ART
IN ALBANIA
Albania, one of the youngest countries of Europe,
is up till today a rarely met with reserve of folk
culture. In Albania it constitutes a large and integral
part of the national culture, which only to a very
small degree is subjected to the process of urbani­
zation. I n the mountainous and poor country of A l ­
bania, for long centuries oppressed under the foreign
yoke, folk culture comes to meet the researcher
halfway as it were. The historical situation of A l ­
bania, occupied by Turkey until 1912, and then, after
a short period of relative independence, by Italy
(from 1939) is the reason why the first Albanian
research work on folk art and the organization of
museums only began after 1944, Janina Petera deals
with this research work in her article, with the
Albanian methods, and results, giving a list of re­
search institutes and general information about the
scientific literature already issued in the field of
ethnography.

Wanda Widiger — EXHIBITION OF JAN JACHIMIAKS PAINTINGS ON GLASS
Jachimliak, a young highlander from Tylmanowa
(born i n 1930) is one of the most interesting modern
painters of peasant origin. Jachmiak came of country
folk and his art was born from the traditional
Podhale painting on glass. At present however his
link with tradition is very loose, and the artist
himself, although self-taught has been accepted as
a member of the Artists Union.
The exhibition of Jachmiak's works held in Zako­
pane in 1958 was a review of all his work so far,
from his first works — decorative birds painted
when he was learning from the artist S. Miklaszew­
ski, then pictures painted under the influence of He­
lena Roj-Kozłowska (a highland woman artist paint­
ing on glass) to his last works, showing the already
well defined individuality of the artist partly inspi­
red by modern painting.

Franciszek Kotula —. INFORMATION ON FOLK ART
During research i n various localities, objects in the
field of folk art are sometimes discovered, appearing
either as single specimens of something which is
just being born or as unique relics. A number of
specimens of this type can give material for broader
synthesis. Therefore, „Polish Folk A r t " is introducing
a new section of short pieces of information, commu­
niques and notes. We are first publishing material
sent in by Franciszek Kotula, Director of the M u ­
seum in Rzeszów.
„Smieciarz". I n the Sandomierz Puszcza region
it was an ancient custom for boys to put straw
puppets in the farmyards of girls that were disliked.
Now one can see satirical paintings of the same
significance on the doors of sheds and barns (fig. 5).
..Shepherd's art". In the Rzeszów region one often
meets with boys who fill their free time an the
meadows by carving in wood or modelling in clay
little satirical figures, memory portraits of persons
whom they wish to ridicule.
..Satirical iron door handles". Kotula gives three
such examples, one on a church in 'Ropczyce dating
back to 1750 and two from rural houses of the X X
century. They show satirical treatment of human f i ­
gures, which is a rare thing i n folk smithery
(fig. 2—4).
„Figures in wall paintings". Kazimierz Brzozowski,
a young country boy from Lubzina in Rzeszów
District, painted on the wall of a house a large and
interesting composition of figures depicting a battle
that he saw during the last war as a 9 year-old
boy (fig. 1).
Olga Mulkiewicz — EXHIBITION OF MODERN
FOLK ART OF THE PEOPLE CALLED POGÓRZANIE, DOLINIANIE AND ŁEMKOWIE I N JASŁO
(NOVEMBER 1958)
The Southern part of the Rzeszów Voivodship
is a region where very little ethnographic research
has been carried out. Therefore, every work aimed
at bringing out its traditional culture is of great
importance. The Jasło exhibition did not unfortuna­
tely fulfil its task. A nuihber of vital and interesting
fields of folk art were not shown, such as pottery
or furniture. On the other hand the contemporary
sculptures on show were of great interest. The
sculptures shown at the exhibition represented
a greatly varied artistic level, from works which
were decidedly interesting, through „correct" natu­

Barbara Bazielich — AFTER THE KATOWICE
VOIVODSHIP PAINTED EASTER EGG COMPETI­
TION-EXHIBITION
An exhibition of painted Easter eggs made by the
inhabitants of Katowice Voivodship was held in the
Upper Silesian Museum in Bytom in 1958.
Among the specimens exhibited, a decided majority
were made by the technique of scraping the design
on previously dyed eggs, which is typical in Silesian
Easter egg art. The background for the for the white
lines were coulours repeated according to traditio­
nal patterns: black, green, violet and brown. The
decorative motifs, geometrical and taken from plant
life as well as anthropomorphic themes, were mostly
arranged along the perpendicular lines dividing the
eggs.
There were 346 painted Easter eggs on show made
by 34 folk artists. Almost all the exhibits were pur­
chased by the Upper Silesian Museum.
Roman Reinfuss — ABOUT THE X I V CRIB COM­
PETITION I N CRACOW
iCrib Contests are held every year in December
at the foot of the Mickiewicz Monument in St. Mary's
Square. I n 1958, 41 crib were exhibited. Among
those participating in the competition were all the
most skilled crib makers from previous years. Ho­
wever, this time their work, although executed with
great skill, was over-loaded with decorative detail
and the composition as a whole was not very good.
The most interesting crib was made by Władysław
Wiatr, a 50 year-old bricklayer, who until now was
not one of the best. Wiatr is the nephew of the
famous crib maker who was well-known as far back
as before the First World War. In general, the com­
petition was marked for a definite tendency towards
reducing the size of the cribs, nor were there any
cribs with a stage and puppets for nativity perfor­
mances.
Zofia Głowa — EXIBITION OF ANNUAL RITES
IN THE ETHNOGRAPHIC MUSEUM I N ORACAW
On the ocasión of „Cracow Days", an exhibition
of folk customs was organized in the Cracow Ethnographis Museum. The exhibits included the former
exhibition of Cracow cribs, extended and supple­
mented by the staging of annual rites connected with
Christmas, the New Year, Shrovetide and Easter,
as well as family rites. The arrangers of the exhi­
bition consciously rejected a strictly scientific ap­
proach arranging the exhibits in a way to fire the
imagination of visitors and show them the artistic
values of the folk rites.

119

�CZASOPISMA PAŃSTWOWEGO INSTYTUTU SZTUKI
wydawane przez
P.P. WYDAWNICTWA ARTYSTYCZNE I FILMOWE
BIULETYN HISTORII SZTUKI, kwartalnik, ponad 100 str. dużego
formatu, około 100 ilustracji. Cena 24 zł, prenumerata półroczna 48 zł,
roczna — 96 zł.
POLSKA SZTUKA LUDOWA, kwartalnik, 64 str. dużego formatu,
bogaty materiał ilustracyjny. Cena 18 zł, prenumerata półroczna 36 zł,
roczna — 72 zł.
PRZEGLĄD ARTYSTYCZNY, kwartalnik
poświęcony nowoczesnej
twórczości plastycznej, 64 str. dużego formatu, bogata szata ilustra­
cyjna w technice rotograwiurowej. Cena 18 zł, prenumerata półroczna
36 zł, roczna — 72 zł.
PAMIĘTNIK TEATRALNY, kwartalnik, ponad 170 str. druku, około
100 ilustracji. Cena 18 zł, prenumerata półroczna 36 zł, roczna — 72 zł.
KWARTALNIK FILMOWY, około 100 str. druku, kilkanaście ilustracji.
Cena 10 zł, prenumerata półroczna 20 zł, roczna — 40 zł.
MUZYKA, kwartalnik, około 130 str. druku, liczne przykłady nutowe.
Cena 18 zł, prenumerata półroczna 36 zł, roczna — 72 zł.
PRENUMERATA
Zamówienia i przedpłaty na prenumeratę przyjmowane są w terminie
do dnia 15-go miesiąca poprzedzającego okres prenumeraty — przez:
Urzędy Pocztowe, listonoszy oraz Oddziały i Delegatury „Ruchu".
Można również zamówić prenumeratę dokonując wpłaty na konto
PKO nr 1-6-100020 — Centrala Kolportażu Prasy i Wydawnictw
„Ruch" — Warszawa, ul. Srebrna 12.
Cena prenumeraty za granicę jest o 40% droższa od ceny podanej wy­
żej. Przedpłaty na tę prenumeratę przyjmuje na okresy półroczne
i roczne Przedsiębiorstwo Eksportu i Importu „Ruch" w Warszawie,
Wilcza 46, konto 2-6-71 w Narodowym Banku Polskim w Warszawie,
ul. Warecka 10.
SPRZEDAŻ
Aktualne numery czasopism Państwowego Instytutu Sztuki są do na­
bycia:
w kioskach „Ruchu",
W większych księgarniach miast wojewódzkich.
Egzemplarze zdezaktualizowane można nabyć w sklepie „Ruchu" przy
ul. Wiejskiej 14 w Warszawie. Zamówienia spoza Warszawy należy
kierować do Centrali Kolportażu Prasy i Wydawnictw „Ruch", War­
szawa, ul. Srebrna 12.

Stołeczne Zakłady Graficzne. Zakład Wydawniczy. W-wa, Podchorążych 39.
Zam. 501. Pap. ilustr. k l . I I I , 100 g A l + k a r t o n b i a ł y k l . I I I , 220 g B I .
Nakład 1600 egz. W-73. D r u k u k o ń c z o n o w listopadzie 1959.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10298" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10276">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/c4e7d376c440a3328e699876143b830b.pdf</src>
        <authentication>fa151a724b03e5bd82a3e5c57f88bedc</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122453">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4202</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122454">
                <text>1959</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122455">
                <text>stolarstwo ludowe</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122456">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:3919</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122457">
                <text>Z historycznego archiwum / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1959 t.13 z.3</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122458">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1959 t.13 z.3 ;s.177-179</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122459">
                <text>Seweryn, Tadeusz</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122460">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122461">
                <text>Państwowy Instytut Sztuki</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122462">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122463">
                <text>tradycją

obraźniczą.

Tomaszek
śliczny

„Kościół"

stawy)

należy

O

świetlicy

matu,

(widziałem

w Czechowicach,

rzeczywistości.
obecnie

w

kręgu

jest t a k i c h

malarzy.

t o wyraźnie.

w e zaginęło. Z m i e n i ł y
świat, k t ó r y

kiedyś

lową, bliską e s t e t y c z n y m

No

„ludo­

C o r a z też

ludowej.

malarstwo
zmienił

Po­
ludo­

która

wszelką

n a j słuszniej

nie tylko ludzi, p o ­

jest

również

jej

b y mieć

cenę

zastrzeżenia

„ludowości"

kazało

tytuł w y s t a w y

Szukanie

dość

n a plakatach.

ny

dział

i

i

innych

różne

pokazywała

sztuki

ją z

ikonograficznych,

sumie — wystawa

była c i e k a w a ,
raczej

n a pewno ce­
mierny.

dzisiejszego

ją o c e n i m y

jeszcze

ujawniła.

Fotografował

Z

—
St&lt;

O B Y C Z A J O W E

Stolarze

skawińscy,

krakowskich
ślusarzami
magistrat
nej

skrzyń

do wspólnego
miasta

organizacji,

Księga

Cechu

a

jest

Zaczyna
Pawła

Żylińskiego,

Tomasza

cza,

pierwszą

1799 r . ,

dopiero

cechu,

tylko

podpisywane.

odbytego

Wojciecha' Paź-

Józefa

Jodłowskie­

Michała

Czopkiewi-

oraz

„średnich

i młodszych p o d t e n czas temuż c e c h o w i
czy

i Kazimierza

się zaś t a księga

13 J u n i

1841 w

Walentego

Wierzbickiego,
oraz

Podane

Karola

Szymona

Wojciecha

tutaj

składy

1799 i

1841 d o w o d z ą ,

był

Skawinie

w

nach.

z

Szymona

sesji
jako

Dzięki

Jana

Szymona

Jana

Jodłow­

Ciechanowskiego.
zwierzchności
że zawód

tradycyjnie

temu

oraz

Piątkowskiego,
Żylińskiego,

Koń­

odbytej
starszego,

Pachońskiego j a k o podstarszego

Paździurkiewicza,
skiego

służących":

Czopkiewicza.

protokołem

obecności

braci

w

zrozumiałe

cechowej

stolarza
tych
staje

z lat

uprawiany

samych

rodzi­

się d z i e d z i c z e ­

z

spod

skawińskie

przedstawicielką

Maria

Dawne

ziarna

mym
W

i

nych

jako

przeznaczano

twórców

tych

i

o

młodszych,

i skłonności

nak

zatargów,

było

trudno,

o

kończyły

sercem"

i

które
między

się z a w s z e

ślubowaniem

moda",
usuwano

przechowy­
tym

sa­

s k r z y n i a r s t w a ska­
mistrzów
malowa­

K s i ę g a zaś

dostarczyć n a m m o ­
tych

mistrzów

oraz

o i c h temperamentach,

n i e o p a n o w a n i u w słowach
wśród

Z przebiegu

braci

się można,
członkami

poczuciem

jed­

cechowej

nie

że nawet

naj­

cechu i

pojednaniem

zgody, p o d y k t o w a n e j

dobrym

a także

kredensów.

do zwady.

dowiedzieć

zagorzalsze spory

i

życiu

krewkości, zadzierzystości,
zelżywych

na

nazwiska

skrzyń,

w Skawinie

wiadomości

średnich

„stara

przyśpieszając

jedynie

kołysek

Stolarskiego

nieco

braci

mogą

ł a w , łóżek,

Cechu

gdyż

i c hmalatury.

wejść

cechowych,

wymy­

datowane, a n i

za M a r y i Terezyji",

tych warunkach do historii

wińskiego

że

n i e były

l u b żelaziwa,

zniszczenie

stolarza)

historycznych,

zaś o k a z y ,

„jak

jest

z Wierzbickich, u r .

badań

nigdy

izb mieszkalnych

wanie

gi

pokole­
skawiń­

doskonałą

się j u ż t e r a z

skrzynie

cechmistrza

jednego

sławnych skrzyń

r . 1883, żona J a n a W i t k o w s k i e g o ,

Kra­

przez

artystycznego

jedynie

a więc m a l o w a n e

podcechmistrza

Jodłowskiego

dorobku

żyjących

w

posiedzenia

braci:

i

(którego

spośród
ka

z

także

1795 s k i c h
włas­

w

Paździurkiewicza,

Jana W i e r z b i c k i e g o

r.

znajdująca

podpisanym

S k a w i n i e z l a t 1799—1841)

nia po drugim. Zdobnictwo

j e j statut.

tego

w

nie

ze

Skawinie,

księgą

Stolarskiego

wraz
w

Etnograficznego

Cechu

S K A W I Ń S K I C H

pięknych

i końca.

stołowych

Kazimierza

należeli

księgi

zatwierdził

w

Muzeum

u początku

dziurkiewicza,
go,

następnie

się p r o t o k o ł e m

lutym

wyrobu

i m n a zawiązanie

Stolarskiego

więc

zdefektowaną

z

cechu,

zezwolił

się w A r c h i w u m
kowie,

sławni

malowanych,

jest

ją t y l k o r a z

A R C H I W U M

S T O L A R Z Y

(wedle

wystawa

I nie

Taka

Deptuszewski.

H I S T O R Y C Z N E G O

Ż Y C I E

w

m

tematy

istotne?

prawda

sztuki

już

ograniczona

t u zaś różne

Jej rezultat artystyczny
dnia. A

piękno
dziś

współczesnością.

„z życia". A l e c z y t o jest w sztuce
W

przepaść

tradycyjnej,

— t a m była t e m a t y k a s a k r a l n a ,

ujęciach

lowa.

tylko

Pokazywała

m a r t w e j , zestawiając

Prawda

sztuki

J . Śmieta­

czej twórczość a m a t o r s k a — n i e z a l e ż n i e o d t e g o , j a k
walorów

Doprowa­

tradycyjnej

twórczości

konwencje.

doskonałość

zupełnie

dawnej,
obok

amatorów,

te

niemal

w

(12 o b r a z ó w )
Usytuowana

o t o p r e t e n s j i d o organizatorów.

widzenia

za

niezręcznie

dziło t a k ż e k u t e m u , ż e n i w pięć n i w d z i e w i ę ć d o ­

miejmy

punktu

zasługą.

c o do samej

n a d rezultatem.

u p o d o b a n i o m m a s . Dziś r a ­

z

byłoby

powszechnym.

pokazała
To

zaciążyła

sformułować

się cały

t ę sztukę, u c z y n i ł c e ­

bytomska
problemy.

dzielącą

czy

który

popularnym,

cóż, m o ż n a

tezy,

dano

przykładem

kultury,

ekspozycja?

religijnej.

nafty

n i e o n i są dziś

się w a r u n k i ,

A

i

rafinerii

niewiele.

Tradycyjne

Wystawa

Tomaszek m a ­

sztuki

wywołał

ama­

sztuki.

I wcale

tradycyjnej

inne

najbardziej

„naiwnego"

się n a w y s t a w i e

spadkobiercami
wiedzmy

jak

J e s t o n dość t y p o w y m

prac

w e g o " znalazło

tyle

nurt

ludowym,

kazała

ujęciem t e ­
o

produkcją

chęć

prymitywno-amatorskiej

widać,

„Zabawa

kilkanaście n i e

są t y p o w ą

dominuje

odtworzenia

naiwnym

obserwacją,

znam

której

pogranicza

mniej

nazwać

do w y ­

Tomaszka

cieszy

o d 38 l a t . P r a c u j e

Jak

kontynuuje

Karol

półamatorskiej, p ó ł -

np. u

na konkurs)

w

wiernego
luje

które

dopuszczony

sztuki

autentyczną

jego prace,
posłanych

ile

wiejskiej"

jakąś

torską,

j a k 61-letni

n i e został

do kręgu

prymitywnej.
w

Podobnie

c z y U r s z u l a B a r d a c h ( u r . w 1942 r . — j e j

i

wzajemnym

nietylko

dowcipu

zniewa­
„dobrym

dostrzegane-

177

�go

w

poważnych

wszystkim
wom

cechowym

nego

współżycia

opinii

sytuacjach

głębokim

życiowych,

poczuciem

oraz
i

ale

przede

posłuszeństwa

zwyczajowym

nakazom

odpowiedzialności

przed

pra­

społecznej.
Ska­

także j a k o ' d o k u m e n t so­

cjologiczny.

w

na

przykład
y

dzień

Tomasz
czaju

w

tej

miesiąca

Czopkiewicz,

dawnego

księdze

r.

Nayświętszej

młodszy

Maryi

udry,

Cecylii

Swi-

ką

przy­

gdy

wzięła
strze

Zastawszy

w

czas d o b r z e
knąwszy

mieszkaniu

podpitego",

mu

„Józefa

n a listwę

gromnicę

nie

Markiela na ten
go położył i

wiadomo

gdzie

wet­

—

od­

A
do

„ k i e d y 12 l u t e g o 1802 r o k u sławetni
Cechu

żalenie

tutejszego

Stolarskiego

na Tomasza

zszedłszy

Czopkiewicza

gali

się k a r y n a w i n o w a j c ę ,

ko

„przez

zapomnienie

Markielowie
się y

zaniósłszy"

cech

dał w i a r ę , że

świeca

za­

doma­

gromniczna

tyl­

tamże

się pozostała".
Wobec
czyście
iako

darują,

też

strony

n i e zostawuiąc

podpisanych

kiewicza
Swoją

y

żadnej

urazy".

drogą

stolarze

wyparzony.

Zdarzyło

Piątkowski,

popadłszy

mu

„między

t a k ze

Młodszego

urazę

strony

Cechu,
Czop­

mieli

się

n p . , że

niejaki

w

konflikt

z

do

muru

i

zmusiła

kazał

co

całować

się podpisuię
Podobnie

innego

rodzaju

do

Piątkow­

następującego

„wnosi

żałobę"

wami
w

przeciw

Że

się

Cechu

zaś

taka

bratu

8 lipca

1806 r .

brat

cechu,

stołowemu

swemu,

„co

„o

jednak

osądził, „ b y Józef

świadkowie

„A

swego

trwał

Jodłowski
jak

w

uporze.

w

Jodłowskie­

młodszego

najprzyzwoiciej

więcej

Zwiastowania
takie

c e c h u zdarzyło, n a ofiarę

będzie

J7S

Boski
się

natychmiast

Matki

obligowany,

w

przy­

przeprosił",

złotych

l u b podobne

cech

Najświęt­
pol.

18.

wołowanie

B o s k i zł. p o l . 12

ile

że

to

słowo

poszła na
brzyd­

cechowa

„Nie
y

mogąc

Młodsi

po­

żając

taką

stwa

Magistrów

wziąść
nadto

głowy

cechu
y

na

rozkaz

do

cechowej

y

cechmistrza

prawie

tegoż

Cechu

plag

ciemię

publicznie

przeto

uwa­

by

tenże

J a n Jodłowski,

i

prawie

nigdy

tymże

swoim

Paweł

zuchwal­
zu­

nieposłuszny,

przez

Zwierzchności

młodszych

przyprowadzo­

cechu

N - 2 5 odebrał"...

zupełnym

o

stryja

Średniego

cechmistrzów,

natychmiast, w

przestępstwa

się do­

Brata

nieprzytomny

wzięty
ny

dekretuje,

znieść

i t d . , postanawia­

s t r y j a swego rodzonego K a ­

niegodziwość

jego

chwalec

Cechmi-

Bracia

B r a t a stołowego i

poważył;

na

„Datum

Żyliński"

i

takowe

u t supra

inni

w

or­

dynku.
Ale

zuchwalec

krety. Poszli
ale

Jodłowski

po niego

on wyśmiał

wtóry

za n i c m i a ł c e c h o w e de­

młodsi b r a c i a 8 l i p c a 1806 r.,

się z

26 l i s t o p a d a ,

nich;

ale

poszli

Świętej
Tedy
w

Cech

powołał

Pawła

Suchońskiego,
Feliksa
cechu

że i

przybyli
Prawa
za

... S t o ł o w i ,
Boga

do

swoich

tu

pierwszego
W

nął.

Na

i

t o sąd t a k p r z y s k r z y -

jego, i

o n s a m pokornie

1807 i

zaś

t o , że

Tomasza
superarbi-

o

komplanację

postanowił,

Stryia

że

y

Średni

swego

za

że
się

Młodzi

mu

gdyby

postępków,

włosy

mianował

dupę się c a ł o w a ć kazał
i

d l a miłości

iego

przestępstwa

daruią
cech

Cecho­

Bracia

się k i e d y k o l w i e k

tedy

„za

Cechowe­

o z i e m i ę uderzyć, a córkę

powrucił

s t o l a r s k i d o dekre­

uda itd. Datum

u t supra

Paweł

etc".

ani razu

piękne

się

Mszy

obywatelski

Monarchicznego

dotychczasowych

wych

który

Cech

wszystko

kondycyą,

Sąd

cechmistrza

Bartosiewicza

18 l u t e g o

przewinienie

... n a y p r z ó d

życia

ojciec

błagali.

Żyliński

do

Zalajskiego,

ugodę

Pana

stanąć, a n i d o

Żylińskiego,

Sebastiana

nił w i n o w a j c ę ,
czyli

p o raz

wziąć

Suchedniowej".

osobach

do

po niego

o n a n i przemocą

n i e dał, a n i d o c e c h u n i e c h c e

kórwą, n a o s t a t e k w

Przeto

Kazimierza
lubo

się

wi

się

nie

złotych

cechowi

zwierzchność

włosy

nie

strony

Cechu

p o l s k i c h zło­

córkę małoletnią k u r w ą m i a n o w a ł . C e c h

z tą

rodzonego

cechowej

Matki
gdyby

uderzyć

za

szlachet­
ma

postawił

„do

Jodłowskiego

dawniejszego

wziąść chciał y

znaydować

upoko­

Cechowi

całowania"

jako nawet

go

obiedwie

się

niegodziwca

y

powoła­

się

d n i a c h 14 z ł o ż y ł " .

Średni

dupę

wiarygodni

patentami y

na cech złożył 8 zł p o l s k i c h , a p r z e d o b r a z
szej

bratu

publiczne

nieprzyzwoitość

żądał, „ a b y

Winowajca

tomności

również

stwierdzeniem

pogodziły".

brata

Cech
stołowy

Najjaśniejszemi

Magistratu

wstępie

go

na

dzień n i e d z i e l n y , t o i e s t 6 l i p c a " , sło­

a n i p o w i n n a " , Cech
na

aby

tra

Jodłowski,

h y c l u i złodzieju,

zeznali.
nego

w

cechowi

swoim,

Piątkowski".

zlikwidował

Jodłowskiemu,

zwołowanie

szwagrom

pyskówkę:

Kazimierz

Józefowi

Benedykt

kazał

1805 r . k w a r t a l n a

go

w..., t y l k o

rychło

Oto

nie

my,

Benedykt

Cechem,

oświadczenia: „ o d p o w i a d a m , ż e m się całemu
nie

nie

Jodłow­

„nieprzytomny

prawie

aby

uchwałę:

Bracia

w

bierającego,

w
język

„konsztu s t o l a r s k i e g o " p r z y p a r ł a tegoż

skiego

wie­

Tomasza

skawińscy

się pocałować. W i ę c 27 l u t e g o

sesja

sobą

nic

kłótnik

następującą

bezprawia

w

tego obie

chciał
jest

odpowiedzieć. S p r a w a

Oburzona

stołowi,

zimierza

szedł.

ale

w t ó r n i e tegoż d n i a 8 l i p c a zebrała się n a sesję i p o ­

dalej

znaki".

za

inszych

t j . zawzięty

n i e chciał a n i złotych

zaciekły

propozycję.

nie

będąc,

12 n a t y c h m i a s t w

Jodłowski

szedł z gromnicą y tąż n a o d r z w i a c h , o k n a c h y t a m
wyrażał

i

w

iest".

pochopień"

m u , że

świętej

ale y

stanowczo,

i

zwady,

żyć, a n i p r z y z w o i c i e

zwy­

skawińskich

do

zuchwałym

Polskich
Ale

została

przypomniał

Mszy
y

cechu,

poczytane

„zmajca

pochopny

podczas

iest

Panny

znany

Cech

podług

Józefa y

mieszczanów

„Dnia

1802 t o

cechowy,

do Sławetnych

Markielów

czytamy:

biegnącego

Oczyszczenia

dawskich

rzyć.

naszym

za w i e l e

postawiona

jako

maiąc

roku

tylko w

Sprawa
ski

kłótnik

w i n i e m a d l a n a s wartość
Oto

nie

Zwierzchnościach

zgod­
sądem

Z t y c h w z g l ę d ó w księga C e c h u S t o l a r s k i e g o w

2 go

Hyclu

nie

malowane

sprawozdaniach
zostały

skrzynie, z

posiedzeniach

cechu

pyskówkowe, protokołowano
ce w o t y w n e

w

z sesji

cecho­

wspomniane

skrzynie,

których

t e n sły­

cech

rozpatrywano

sprawy

k t o z ł o ż y ł d a r n a świe­

dzień p a t r o n a c e c h u św. Józefa,

kogo

�przyjęto do cechu, k t o w i n i e n , że k r o w a należąca d o

iey

cechu zostaia

dług t u za śniadanie y o b i a d g r 24 zaspokoić

ukradziona i t p . A l e

o skrzyniach ma­

lowanych a n i słowa — m o ż e d l a t e g o ,
nie skrzyń i i c h z d o b i e n i e

że

nien,

nadto

należało d o t a k p o d s t a w o ­

wego

Posłańcom

było

wspo­

minać.

złożoney

1826 r. p o j a w i a

się

w

tokołach cechu p o r a z p i e r w s z y

— skrzynia. Z

przyczyny?

że

Po

prostu

się s k a n d a l , rzecz

dlatego,

niesłychana.

w

Skawinie

Oto

majster

sław Paździurkiewicz pobrał z a d a t e k
żącej,

Magdaleny

z

K r a k o w a , dobrą
niegodziwiec,

Zakrzówka,

monetą

3 zł i

ani zadatku

pro­
jakiej
stał

Stani­

od biednej

słu­

podmiejskiej
15 g r o s z y ,

zwrócić

nie

a

wsi

potem,

chciał,

ani

samorzutna

obrona

społeczna.

r o z s t a w i l i straże n a d r o d z e
przejeżdżających
celną

w

przez

Zakrzówku

stanęła j a k
Zakrzowianie

do K r a k o w a i w s z y s t k i c h

cesarsko-królewską

zatrzymywali,

komorę

wypytując

skąd

monetą

Sł-go

będzie

Żyliński, p o d s t a r z y
Stanisław
Kajetan
Po

stolarskiego

skawiniaków

i p o m s t o w a l i n a n i c h , co o c z y w i ś c i e u w ł a c z a ł o
rowi

całej

Skawiny.

Tym

ważnym

p r o b l e m e m zajęła się s p e c j a l n i e
o

której

pod

datą

7

dla

hono­

Skawiny

z w o ł a n a sesja

listopada

1826

r.

Cechu,
zapisano

w aktach:

extra

naumyślnie

ordynaryjney

złożoney
Schadzce

skiego

wnieśli

żałobę

o t o , iż

podczas

przez

Zakrzówek

kumorę
a prawie
sześcią
wi

aresztowani

miesiącami

kazawszy

Sł-mu

Maystrowie

gr 15, a o tę
może, po

zawsze

dwa

razy

z

ces.-król.

napastowani,

która

już

Cechowemu
dała

na

się

stolar­

Professyi

na

przed

Maystro-

nią

Paździurkiewiczowi
doprosić

Maystrów

tey

są

służącą,

zrobić,

dotąd

którą

kunsztu

tuteyszemu

Stanisławowi

i

tegoż

ich przeiazdu

za

skrzynię

sessyi
cechu

zadatku

zł

pol.

a n i doczekać

ukrzywdzeniem

y

n i e d b a n i e m s w e y służby t u d o m i a s t a S k a w i n y
dziła, aż z o k a z y i
Posławszy C e c h

tey t u do Cechu

niniejszy

Paździurkiewicza
niezrobienie

zaniosła

p o tegoż

względem

przyrzeczonej

Sław.

nie
za­
cho­

skargę.

Stanisława

odpowiedzialności

s k r z y n i , za

3

którą

za

zł p o l .

3 gr 15 dobrą monetą w z i ą ł z a d a t k u , tenże n i e t y l k o
stanąć

nie

chciał,

zniewolony

do

ale

posłańców

stawienia

się,

zelżał,

przed

na

koniec

zgromadzonemi

M a y s t r a m i h a r d o y k r n ą b r n i e stawioł się y z kłótnią
obiecaney

robocie

y

wziętemu

za­

d a t k o w i półroka minęło, dłuższy z w ł o k i dopuścić n i e
można
wey
bie

— Magdalena

długiey z w ł o k i
robić

kazała,

taż

służąca

inszemu

na

którey

z

wobec

udowodnionemi,

Maystrowie,

ale

z tey o k a z y i
żalili.

byli

Ninieyszym

nisław
naszego

nawet

zapłacenie

iey

nie

kilkunastu

takową

decyduye:

żałobę

Obywatel
służący

Cechu

obywateli

y

o t o się
Mayster
1-mo

so­

racya-

tylko

y

Magdalenie

takozadatek

słusznemi

gdzie

napastowanemi

Paździurkiewicz
teyże

przyczyny

M a y s t r o w i skrzynię

powrócić należy, t y m s p o w o d o w a n y
mi

dniu

Średnich
Pan

o

to

bardzo
Iż

Sta­
Cechu

zadatek

zł

pol. 3 g r 15 srebrną monetą p o w r ó c i ć , 2-do za d r o g ę

i

Czopkiewicz,
młodsi

Skawinie

cechowa,

innego ro­
średni

22.III.1832 za

przy

plicy

przy

który

zupełnym
się

południowej

o t y m a k t nastę­

zgromadzeniu
Cechowi

dla

służących

nie,
na

Kaplicę

byleby

umysłu

Kościele

farby

ponosił

wspaniałą
Sław.

Cech

chęć

członki

stanie

(!)
Ka­

Skawińskim,

wymalowaniem

tylko

JW

natchnie­

przyozdobienia

i e s t ołtarz N P M a r y i i Ś w i ę t e g o Józefa
takową

Ce­

Stołowych

osobliwym

czerstwości

w

Sław.

Starszych,

za

dobrowolnie

majstra

u z n a w a l i , że j e s t t o

Maystrach
temu

wpro­

malarza,

zaszczyt. M ó w i

Piernikarski

Jan

bracia:

bracia

Stolarskiego

Młodszych

Henryk

zło­

Paweł

Piątkowski.

głosowali

dzisiejszym

ofiarował

gdzie

Wyobrażenie,

przyozdobić

bezpłat­

Stolarski potrzebne

wydatki

swoim

kosztem,

wspomnianego

tak chwalebny

widząc

P.
czyn

zatym

Piernikarskiego
całą

siłą

swoią

upierać u s i l n i e starać się będą, a chcąc się za tę d o ­
broczynność
Pana

temu

Henryka

Fundatorowi

iednozgodnie

wywdzięczyć,

za

Maystra

tego

uznaią,

zwłaszcza g d y s z t u k a i e g o s t o l a r s k i e j P r o f e s s y i
ce

potrzebna

podpisami

iest,

sy:

tę

obydwie

podpisuią. W
Michał

zaś

Michał

czynność

strony

Skawinie

przytomnych

starszy,

ski, J a n W i e r z b i c k i , Szymon
kowski

oraz

Świadkach

1832". P o d p i ­

Tomasz

Czopkiewicz,

wiel­

własnoręcznymi

d n i a 22 M a r c a

Wierzbicki

podstarszy,

Pachoński

Benedykt

Piątkow­

Wierzbicki, Karol

Piąt­

H e n r y k P i e r n i k a r s k i „ i a k o członek

tego

Zgromadzenia".

odszedł, ż a d n e g o n i e słuchaiąc n a k a z u a n i n a p o m n i e ­
nia, ale g d y iuż

który

cechmistrz

oraz

otrzymał. W i d o c z n i e

Stolarskiego,

niem

„Podczas
w

„W
chu

kon­

zelżenie

ogóle n i e b y ł s t o l a r z e m , a l e j e d n a k tytuł

pujący:

ogóle

Jan

Cechu

stolarzy

w

i

młodsi j e d n o m y ś l n i e

w

za

został k a r ę zł p o l .

Michał

Starszyzna

do

y

20, o d
30

n a światło ofiarowaną

Wierzbicki

Czopkiewicz

wadzeniem

gr
gr

T o m a s z Pachoński, średni b r a c i a :

Michał

sensacja.

powi­
Cecho­

Piątkowskiego,

sześciu l a t a c h stała się w

dzaju
i

powinien

Podpisali:

Paździurkiewicz,

Wierzbicki,

wysłanym

znieważony

powinien."

dla malarza w i e l k i

ale

płacić

pozostały

Prawa

Pisarzowi

Benedykta

pochodzą. P r z y t e j sposobności n a p a s t o w a l i n i e t y l k o
skawińskich,

d w a razy

2 do s k a r b u przez niego
żyć

przepisów

zł. p o l . 1, a

ności W s p ó ł m a y s t r ó w

skrzyń wykonać. A l e za biedną służącą ujęła się c a ­
la ludność Zakrzówka. Z a p o k r z y w d z o n ą

po

Sessyi

Maystra

zł p o l . 1, 3 - t i o

jeszcze podług

cesjonowaną

Wreszcie 7 l i s t o p a d a

do S k a w i n y

wykonywa­

wych prac s t o l a r z y , że o t y m n i e w a r t o

mur

po 2 razy

Na

posiedzeniach

sprawy
chu

jako

cechu
W

bractwa

poświęcano

t y m względzie

tokół z p o s i e d z e n i a
„Wojciech
szedł

cechu

rzadko

omawiane

z a w o d o w e , gdyż n a d n i m i
kościelnego.
wyłącznie
bardzo

były

g ó r o w a ł y cele ce­

Bardzo

sprawom

wymowny

często

sesje

dewocyjnym.

j e s t krótki

pro­

zwierzchności c e c h u 13 J u n i 1 8 4 1 :

Witkowski

z

dobrowolny

wraz

swoią

żoną

Marcyanną

Stolarskiego

Cechu

Skawińskiego,

w

chęci

do

Bractwo

N a y ś w i ę t s z e y w p i s a ł się i o f i a r o w a ł M a t c e
srebra

w

przy­

Sławetnego
Matki

Nayświęt-

szy

3 Reńskie

raz

n a zawsze'? — c z y l i , że n i e miał p r a w a

Konwencjonalney

Monecie
odebrać

tego zapisu.
Tadeusz

Seweryn

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10297" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10275">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/1b21817d149660ed402ae3530e8bca0b.pdf</src>
        <authentication>190d82ec4bbcb6f00282a233f2c08462</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122441">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4201</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122442">
                <text>1959</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122443">
                <text>sztuka ludowa - wystawy</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="122444">
                <text>malarstwo ludowe</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122445">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:3918</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122446">
                <text>Wystawa malarstwa ludowego w Bytomiu / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1959 t.13 z.3</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122447">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1959 t.13 z.3 ;s.174-176</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122448">
                <text>Jackowski, Aleksander</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122449">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122450">
                <text>Państwowy Instytut Sztuki</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122451">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122452">
                <text>I

Aleksander

Jackowski

WYSTAWA
Tak

głosiły

Wierniejszy
i

hasło

plakaty.

Niezupełnie

prawdzie

wystawy

mojej

MALARSTWA
był

—

rodzinnej

tytuł

„Życie

zresztą

słusznie.

samego

dawne

miejscowości".

i

A

konkursu

współczesne

więc

malarski

pamiętnik...
Od

zależy

w

w

w

temat

z

wreszcie

Kultury

obrazie,

pragnęli

rze o pozornie

pracy

tynie,

liwością

wiejskim

i

w

małych

mia­

chcieli

pewien

poprzez

materiał

do

przysłało

oceniać

nagrody

wyniki

pozytywny

Cenne

jest

(Kubaszczyk,

Okazuje
torska,
wej

tość

i

jest

kilku

od

Tomaszek,

z

możliwie

obrazów

się z a i n t e r e s o w a ń

d l a własnej

brazu,

pracy,

narastaniu

przedstawiających
non

t r a d y c j i przestał

ła się t e m a t y k a
to

zjawiska

w

martwy,

obowiązywać.

p r a c , środki, sposób

znamienne

nowych

osobistych

po­

d l a procesów

sztukach
że k a ­

Rozszerzy­

o b s e r w a c j i . Są
zachodzących

współcześnie n a w s i . Z n a m i e n n e też j e s t , że szukając
źródeł
o

twórczości

większości

reprodukcji obrazu,

drobnomieszozańskim.

uczestników

fotografii,
Toteż

oleodruku

najdalej

jestem

myślimy
i

kiczu

od te-

* L . K u b a s z c z y k — 1 0 0 0 zł., M . L e n c z e w s k a — 750 zł,
P. O p e r s k a l s k l — 750 zł, K . T o m a s z e k — 750 zł,
R. D e h m e l , J . Śmietana i i n .

174

za­
1

miejscowotej k a ­
jest R u ­

przebywający
życia

głównie

stale

współpracował
(„wyma­

z

krajobrazy.

przeważnie
którzy

góralskimi

się

Robi

z natury,

je

n a zamó­

za m a l o w n i c z e
chatami,

może

oporną

d l a których
wzruszeń.

zasługują n a p e w n o

wsi, krajo­

jest

zupełnie

dziś

i

t e ż o t y m , że t r a d y ­

obrazowania

niemal

sta­

ocenie

jako

„landsehafty'

p r z y m a l o w a n i u kościołów

olejne,

parających

pędzla,

ono o b u ­

swoje

nagrodzonym)
i

wraż­

płacą

tematyczne

wido­
o d 600

dla lud­

miejscowej.

i

była m i ­

mala­

z

przedstawicielem

Z n a l a z ł y się t e ż n a w y s t a w i e
łem

l u d z i z mozo­
farby,

płótna

sztuka

jest

źródłem

radości

Tych

jest

najwięcej

i oni

n a szacunek, m i m o że obcy n a m
A l e n i e zapominajmy,

t y c h u j a w n i a się n i e t y l e

i l e ciśnienie

dokoła

prace

materią

być rezultat i c h pracy.

że w p r a c a c h

naturałistycznie

dzeniu

Świadczy

ności

i in).

War­

parze

kuracyjnych

1906 r.

wczasowiczów,

nych

tematu.

w

ramy

O d 21 r o k u

godziny,

najczęściej

której

Świadczy

sposób

ki,

naśladowana,

o pozytywnej

ludowy

wienie

nostki,

i

w

dlatego

ur. w

obrazki

półtorej

ludo­

n i e o n a też s t a n o w i

o

w

tradycji

tych

amatorów.

luje

byłe

wierne

i

l o w a l i " i c h coś z e dwadzieścia pięć). O d 1940 r . m a ­

ama­

malarstwa

kulturalnych.

Dehmel,

można

nimalna,

cyjny

(i zapewne

poznaw­

autentycznym

artystycznymi. O n i

malarstwo
złocone

miastach,

Wiśle-Malince.

twórczość

zjawiska

trzeb

dolf
w

terenu.
malarzy

konkurs.

t y m , co

malowanego

większości

Na

okazał się o b r a z

Twórczość

świadczy

któ­

Śmietana

zarysował

w

d o 1.000 zł. R o b i r ó w n i e ż o b r a z y

interesujących

jakiejkolwiek

przekazanie

artystyczna

wystawę,
spośród

wystawy?

dominuje zdecydowanie

czy regionalnej.

ambicją

których

mgr Bar­

otwarto
twórców,

na wsi, jaki

oderwana

prawdziwe

z

na konkursie.*

się, ż e z g o d n i e

przewidzieć,

listopada

był s a m f a k t rozpoznania

Lenczewska,

malarstwa

do

tegorii

tym

n i e idzie

traktują

Oprawione
w

w

czy smakiem

wośclaeh. N a j w y b i t n i e j s z y m

airatorów-

120 p r a c ,

najbardziej chyba ciekawy

nu

najczęściej

wód.

socjologicznej,

Są t a m o c z y w i ś c i e

bynajmniej

plastyczną

tradycyjnego
wystawy by­

sprawności, o przerażającej r u ­

zmia­

Chciano

końca

konkursu

ujawnienie

która

dużej

sprzedają

innych

przygotowała

25 s t y c z n i a

pewno

Ale

lipca

13 z a p r o s z o n y c h

9 otrzymało

Jak

to

kategorii

pokazała.

z Konarzewskim

od

pokaz

doku-

twórczej.

Bazielich.

rych

ruch

zachęcający

63. Ekspozycję

obecności

ludzi.

ożywić

klimat

r . 24 t w ó r c ó w

bara
w

świadomości

wystawę

trwał

wystawiono

jaki

este­

Wartość

t y m , c o ujawniła,

Wydział

w

prac

przeżycia

ludu.

widzę

artystycz­

wystawa

każdy

czej.

konkurs

zaś s t r o n y . —

jak

rzemiosła

rangę

niemal

silniejsze

tomskiej
W

jakąś

Każda

n a m znacznie

oraz

do nieznanych

nadawać

podobnie

mala­

stworzyć

Konkurs
1958

tyczne,

W BYTOMIU

przeciwnie.

daje

szcze­

się w

poprzez

podjęcia

wystawie

organizując

uzyskać

przełamują

malarzy,

dzieci

dotąd

drugiej

konkursu

Muzeum

m e n t a r n y , pokazujący j a k zachodzące w k r a j u
ny

żeby

się n a t e r e n i e w o j e w ó d z t w a ^

środowisku

steczkach,

zainteresować,

Etnograficzny

Bytomiu

s t r o n y dotrzeć

znajdujących

gólnie

Dział

Katowicach,

z jednej
rzy

dużo: c z y p o t r a f i

wyobraźnię.

Górnośląskiego
WRN

go,

ną. W r ę c z

artystycznego

tytułu

pobudzić

UDOWEGO

gustów

talent jed­

środowiska

i

spotyka­

wzorów.

Są o c z y w i ś c i e i p r a c e ś w i a d c z ą c e o talencie a u t o r a ,
czasem

wręcz

pracownika

zaskakujące,

umysłowego

j a k n p . Jana

z

Radlina,

u

Śmietany,

którego w i ­

dać z a r ó w n o nieprzeciętną w r a ż l i w o ś ć plastyczną, j a k
i

ślady

obcowania

z

(m. i n . Kulisiewicza).
rakterystyczne
wyrazu,

trudno

„ludowego".

amatora,
n a d sobą
szczyty

Na

Jest

który

to

tego

grafiką

typu

nowych

przykład
w

sposobów.
w

obrębie

utalentowa­

drodze

tę p ł y n n ą

Ematorskiej

cha­

środków

technik,
zmieścić

być może

przekroczy

twórczości

granicę

dalszej
dzie­

o d s z t u k i bez

przymiotnika.

wystawie

można

wciąż

nowych

pracy

żadnego

szukanie

Śmietany

nego
lącą

współczesną

próbowanie

Twórczość
wpływu

jest

dobrą

D l a umysłów

zaliczyć

znalazły

się r ó w n i e ż

do „naiwnych"

prace,

które

c z y do „kręgu l u ­

d o w e g o " . O n e interesują n a s n a j w i ę c e j , t o są właśnie
te

rodzynki.

Nieudolne,

zdradzają

radność w p a n o w a n i u n a d techniką,
przy

t y m mają

wyraźną

niepo­

rzemiosłem, ale

coś w ł a s n e g o , są o d r ę b n e

przez o d -

��rębność

świata

odmienne

Najbardziej
w

swych

woryty

wewnętrznego

patrzenie

na

czył

z

nich,

przez

„ludowy",

czy

grawiury,

przypominający

jako

szkoły

trochę

80-letni Polikarp

(pow. Gliwice).

dziecko
w

jest

majętnego

Koźlu.

bułek

Urodzony

wać. T a k się zaczęło.
Ojciec

umarł

spróbował

Potem

wcześnie,

przyszło

ciężar

d o obrazków...

Dopiero

jest
z

świadectwo

życie.

pra­

przykładem

powrotem

cięcia

się o d

pokazał
towy

i

wtórnego

niemal
kultury

„Chrystusa

„uludowienia",

bez r e s z t y
miasta,

na

w

świat

szkoły.

Krzyżu"

i

że

Operskalski

Na

wejścia
wsi, od­
wystawie

„Dyliżans

Ż y w i e c , czytać i pisać
stuch

rzeźbił

już

t y m mowy.

o

Dopiero
pracy,

gdy
znów

Obrazki
rach"),
wiada

mówią

kozikiem,

ale

Ciężko

choroba

scowości,

Szarem,

i

jako

go

tekście

szkle
tego

tylko

matów

„góralskich"

pierski";
nie.

również

typu,

że

technikę

tę

kompozycje

malarskie

Lenczewska

z

w

dowice),
przyszło
na

obrazki

córki (umarła w

mogło

być

Kobiet,

szkle.
w

gó­

—

życiową".

Mickiewicza,
Ogniska
do

mizernej
maluje

daru

kolorystycznego.

wa",

skomponowany

Ryc.
Mai.

i

postaci

szkole.

Potem

a n i ochoty

wstrząsu
w

wy­

1944 r.)

3

lata

jej

Teraz
obraz

ciągu

Wym.
Cieszyn.

do

dorabia
ma

le­

nie ma
to

„Żni­

pionowych

rytmów

n i c wspólnego

na szkle.
pow.

Ligi

kopiuje

uczęszcza

Lenczewska

poziomych

4. „Góra
Ochodzita",
obraz
L. Kubaszczyk,
Koniaków,

dla

trochę

emerytury.

ładnym

już

zapełnić p u s t ­

ścienne

„Przyjaciółki"

Najlepszy
w

oraz

nie m a

„aby

malowaniem

180-złotowej

dopo­

Lenczewska

z

d l a przyjemności.

miej­

rytmów

jeszcze

(pow. W a ­

Rawiczu

gazetki

Rosenbergów.

autor

w so­

robi

materii.

się

czasu

wpływem

rodzinne,

danej

Ochodzi-

n a płót­

dróg",

strzępów

w

malować,

Wykonuje

Plastycznego

piej,

szkłem.
dla te­

1948 r . n a s k u t e k chorób z o k r e ­

zaczyna

portrety

Len­

„Kostka-Na-

zetknęła

n i e było

pod

i

Podobanach

kredkami

Dopiero

„pod"

nowych

słomki,
w

życie,

historię

(„Góra

ze

Maria

maluje olejno

su w o j n y )

do

pasąc

„klasyczne" m a ­

świadomie

„szuka

dworze

rysowała
normalne

to

„Ondraszek"

malarstwem

dzieciństwie w

71-letnia

pow.

wyrobnik.

opar­

również

pastuch,

malarstwo

bowiem

j a k pisze,

pejzażu,

obyczajów

jako

wybrała

—

przeważnie

Czasem,

kę

t a " , „ c y n t r u m szańce"). O b r a z k i j e g o n i e mają

jeszcze

ale nie jest

Sądzę,

pa­

na

maluje

z Bielska,

larstwo

Jako

(„Owce

zaczął

w o ł a n e g o śmiercią s y n a (zginął w

zdolności

malować

rodzajowej

okolicznym
i

nie

pracował

rzeźbić

dołączonym
obrzędów

potem

pozbawiła

zaczął
o

1905 r . w

nauczył się w w o j s k u .

jego, o t e m a t y c e
w

Na

czewska

i
ur. w

kozikiem,

Kubaszczyk

pocz­

z 1888 r . " .

L u d w i k Kubaszczyk

tonację

owce n a halach.

ukoń­

malowali

gospodarki

szkoły,

malunkom

rzeźbi

n a starość zaczął

ukończenia

ludowego

bliskie

Oper-

cować j a k o m a l a r z p r z y b u d o w i e kościołów. M i m o
posiada

tradycyjnego

trochę

kolorystyczną.

spadł n a n i e g o . W y b u d o w a ł karczmę, m ł y n , g d z i e m u
było

są

kolorze, wyraźnie b u d o w a n e w

Bie-

trudne

kompozycji
szkle,

ciu o

sam malo­

dużej

na

dzieci, ż y w e w

w

gospodarza,

Tam, j a k powiada,

b y ł o m u żal, w i ę c

dyscypliny

drze­

j e g o d w a j k o l e d z y , r o b i l i m u różne r y s u n k i za bułki.
Ale

bie

malarstwa

t u s z o w y c h r y s u n k a c h średniowieczne

skalski z R u d u n y
rzewle

każdej

świat.

z

chałup.
ludową

28 x 16 cm.

�tradycją

obraźniczą.

Tomaszek
śliczny

„Kościół"

stawy)

należy

O

świetlicy

matu,

(widziałem

w Czechowicach,

rzeczywistości.
obecnie

w

kręgu

jest t a k i c h

malarzy.

t o wyraźnie.

w e zaginęło. Z m i e n i ł y
świat, k t ó r y

kiedyś

lową, bliską e s t e t y c z n y m

No

„ludo­

C o r a z też

ludowej.

malarstwo
zmienił

Po­
ludo­

która

wszelką

n a j słuszniej

nie tylko ludzi, p o ­

jest

również

jej

b y mieć

cenę

zastrzeżenia

„ludowości"

kazało

tytuł w y s t a w y

Szukanie

dość

n a plakatach.

ny

dział

i

i

innych

różne

pokazywała

sztuki

ją z

ikonograficznych,

sumie — wystawa

była c i e k a w a ,
raczej

n a pewno ce­
mierny.

dzisiejszego

ją o c e n i m y

jeszcze

ujawniła.

Fotografował

Z

—
St&lt;

O B Y C Z A J O W E

Stolarze

skawińscy,

krakowskich
ślusarzami
magistrat
nej

skrzyń

do wspólnego
miasta

organizacji,

Księga

Cechu

a

jest

Zaczyna
Pawła

Żylińskiego,

Tomasza

cza,

pierwszą

1799 r . ,

dopiero

cechu,

tylko

podpisywane.

odbytego

Wojciecha' Paź-

Józefa

Jodłowskie­

Michała

Czopkiewi-

oraz

„średnich

i młodszych p o d t e n czas temuż c e c h o w i
czy

i Kazimierza

się zaś t a księga

13 J u n i

1841 w

Walentego

Wierzbickiego,
oraz

Podane

Karola

Szymona

Wojciecha

tutaj

składy

1799 i

1841 d o w o d z ą ,

był

Skawinie

w

nach.

z

Szymona

sesji
jako

Dzięki

Jana

Szymona

Jana

Jodłow­

Ciechanowskiego.
zwierzchności
że zawód

tradycyjnie

temu

oraz

Piątkowskiego,
Żylińskiego,

Koń­

odbytej
starszego,

Pachońskiego j a k o podstarszego

Paździurkiewicza,
skiego

służących":

Czopkiewicza.

protokołem

obecności

braci

w

zrozumiałe

cechowej

stolarza
tych
staje

z lat

uprawiany

samych

rodzi­

się d z i e d z i c z e ­

z

spod

skawińskie

przedstawicielką

Maria

Dawne

ziarna

mym
W

i

nych

jako

przeznaczano

twórców

tych

i

o

młodszych,

i skłonności

nak

zatargów,

było

trudno,

o

kończyły

sercem"

i

które
między

się z a w s z e

ślubowaniem

moda",
usuwano

przechowy­
tym

sa­

s k r z y n i a r s t w a ska­
mistrzów
malowa­

K s i ę g a zaś

dostarczyć n a m m o ­
tych

mistrzów

oraz

o i c h temperamentach,

n i e o p a n o w a n i u w słowach
wśród

Z przebiegu

braci

się można,
członkami

poczuciem

jed­

cechowej

nie

że nawet

naj­

cechu i

pojednaniem

zgody, p o d y k t o w a n e j

dobrym

a także

kredensów.

do zwady.

dowiedzieć

zagorzalsze spory

i

życiu

krewkości, zadzierzystości,
zelżywych

na

nazwiska

skrzyń,

w Skawinie

wiadomości

średnich

„stara

przyśpieszając

jedynie

kołysek

Stolarskiego

nieco

braci

mogą

ł a w , łóżek,

Cechu

gdyż

i c hmalatury.

wejść

cechowych,

wymy­

datowane, a n i

za M a r y i Terezyji",

tych warunkach do historii

wińskiego

że

n i e były

l u b żelaziwa,

zniszczenie

stolarza)

historycznych,

zaś o k a z y ,

„jak

jest

z Wierzbickich, u r .

badań

nigdy

izb mieszkalnych

wanie

gi

pokole­
skawiń­

doskonałą

się j u ż t e r a z

skrzynie

cechmistrza

jednego

sławnych skrzyń

r . 1883, żona J a n a W i t k o w s k i e g o ,

Kra­

przez

artystycznego

jedynie

a więc m a l o w a n e

podcechmistrza

Jodłowskiego

dorobku

żyjących

w

posiedzenia

braci:

i

(którego

spośród
ka

z

także

1795 s k i c h
włas­

w

Paździurkiewicza,

Jana W i e r z b i c k i e g o

r.

znajdująca

podpisanym

S k a w i n i e z l a t 1799—1841)

nia po drugim. Zdobnictwo

j e j statut.

tego

w

nie

ze

Skawinie,

księgą

Stolarskiego

wraz
w

Etnograficznego

Cechu

S K A W I Ń S K I C H

pięknych

i końca.

stołowych

Kazimierza

należeli

księgi

zatwierdził

w

Muzeum

u początku

dziurkiewicza,
go,

następnie

się p r o t o k o ł e m

lutym

wyrobu

i m n a zawiązanie

Stolarskiego

więc

zdefektowaną

z

cechu,

zezwolił

się w A r c h i w u m
kowie,

sławni

malowanych,

jest

ją t y l k o r a z

A R C H I W U M

S T O L A R Z Y

(wedle

wystawa

I nie

Taka

Deptuszewski.

H I S T O R Y C Z N E G O

Ż Y C I E

w

m

tematy

istotne?

prawda

sztuki

już

ograniczona

t u zaś różne

Jej rezultat artystyczny
dnia. A

piękno
dziś

współczesnością.

„z życia". A l e c z y t o jest w sztuce
W

przepaść

tradycyjnej,

— t a m była t e m a t y k a s a k r a l n a ,

ujęciach

lowa.

tylko

Pokazywała

m a r t w e j , zestawiając

Prawda

sztuki

J . Śmieta­

czej twórczość a m a t o r s k a — n i e z a l e ż n i e o d t e g o , j a k
walorów

Doprowa­

tradycyjnej

twórczości

konwencje.

doskonałość

zupełnie

dawnej,
obok

amatorów,

te

niemal

w

(12 o b r a z ó w )
Usytuowana

o t o p r e t e n s j i d o organizatorów.

widzenia

za

niezręcznie

dziło t a k ż e k u t e m u , ż e n i w pięć n i w d z i e w i ę ć d o ­

miejmy

punktu

zasługą.

c o do samej

n a d rezultatem.

u p o d o b a n i o m m a s . Dziś r a ­

z

byłoby

powszechnym.

pokazała
To

zaciążyła

sformułować

się cały

t ę sztukę, u c z y n i ł c e ­

bytomska
problemy.

dzielącą

czy

który

popularnym,

cóż, m o ż n a

tezy,

dano

przykładem

kultury,

ekspozycja?

religijnej.

nafty

n i e o n i są dziś

się w a r u n k i ,

A

i

rafinerii

niewiele.

Tradycyjne

Wystawa

Tomaszek m a ­

sztuki

wywołał

ama­

sztuki.

I wcale

tradycyjnej

inne

najbardziej

„naiwnego"

się n a w y s t a w i e

spadkobiercami
wiedzmy

jak

J e s t o n dość t y p o w y m

prac

w e g o " znalazło

tyle

nurt

ludowym,

kazała

ujęciem t e ­
o

produkcją

chęć

prymitywno-amatorskiej

widać,

„Zabawa

kilkanaście n i e

są t y p o w ą

dominuje

odtworzenia

naiwnym

obserwacją,

znam

której

pogranicza

mniej

nazwać

do w y ­

Tomaszka

cieszy

o d 38 l a t . P r a c u j e

Jak

kontynuuje

Karol

półamatorskiej, p ó ł -

np. u

na konkurs)

w

wiernego
luje

które

dopuszczony

sztuki

autentyczną

jego prace,
posłanych

ile

wiejskiej"

jakąś

torską,

j a k 61-letni

n i e został

do kręgu

prymitywnej.
w

Podobnie

c z y U r s z u l a B a r d a c h ( u r . w 1942 r . — j e j

i

wzajemnym

nietylko

dowcipu

zniewa­
„dobrym

dostrzegane-

177

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10296" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10274">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/2474d49d1aa395d72c06a6c05a14e44f.pdf</src>
        <authentication>ff4e27d99c21ea8d1f1f8bfcdfd5e0e4</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122432">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:3970</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122433">
                <text>1954</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122434">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:3715</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122435">
                <text>Strony tytułowe i spis treści/ Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1954 t.8 z.4</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122436">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1954 t.8 z.4 ; s.192-194</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122437">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122438">
                <text>Państwowy Instytut Sztuki</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122439">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122440">
                <text>OLSKA SZTUKA LUDOWA

E r

ROK
T W

O W Y

VIII

I N S T Y T U T

19 5 4
S Z T U K I

�-4
I

Na

okładce:

Kogut.

Wyra.
2,6 X 2,5 cm. „Genealogia
Kraków,
przed
1635 r.

Drzeworyt

Nitidesa

z

Gratisem".

1 .

ZESPÓŁ R E D A K C Y J N Y
Dr

Mieczysław

Aleksander

Gładysz, M g r Stanisław H i ż

J a c k o w s k i (redaktor

naczelny),

(zastępca

D r Ksawery

redaktora

fuss, M g r J a n S a d o w n i k , M g r M a r i a n S o b i e s k i , M g r B a r b a r a S u c h o d o l s k a
techniczny),

M g r Aleksander

Adiustacja 1 k o r e k t a : Jerzy

Mgr

naczelnego),

Piwocki, D r Roman

Rein¬
(redaktor

Wojciechowski.
Bokiewicz.

REDAKCJA i ADMINISTRACJA: PAŃSTWOWY
W A R S Z A W A , D Ł U G A 26

INSTYTUT

SZTUKI

�POLSKA SZTUKA
DWUMIESIĘCZNIK

W Y D A W A N Y

PRZEZ

LUDOWA

P A Ń S T W O W Y

I N S T Y T U T

SZTUKI

T R E Ś Ć :

str.
Tadeusz

Seweryn

Andrzej Abramowicz

Kultura

ludowa

Odrodzenia

195

U w a g i o p r o b l e m a t y c e badań n a d sztuką P o l s k i
wczesnośredniowiecznej

(głos

archeologa).

M a r i a Przeździecka

Ceramika pomorska

Teresa

K o n k u r s p a m i ą t k a r s t w a w Gdańsku

Artur

Zofia

Trojanowicz
Wycisk

Głowa

N i e m i e c c y zbieracze
dowych
tak zwanych

209
_21.4_:

górnośląskich

233
pieśni

lu­
242

miechowskich".

251

A d a m Glapa

A n t o n i T w a r d o w s k i , n i e z n a n y rzeźbiarz l u d o w y .

252

Tadeusz

Recenzja

Seweryn

.O

.

z książki

„Ubiory
R o m a n Reinfuss

Recenzja
logia

ROK 1954
P A Ń S T W O W Y

„wycinankach

Janiny

Rosen-Przeworskiej

ludowe"

ze s k r y p t u R u d o l f a K r z y w c a
rzemiosła

254
„Techno­

garncarskiego"

255

LIPIEC-SIERPIEŃ
I N S T Y T U T

NR 4
S

Z T U K I

�Na

okładce:

Kogut

Drzeworyt.
Wym. 2.6 X 2,5 cm. „Genealogia
sem".
Kraków,
przed 1635 r.

Nitidesa

z

Grati-

ZESPÓŁ R E D A K C Y J N Y
Dr

M i e c z y s ł a w Gładysż, M g r ' S t a n i s ł a w

Aleksander

J a c k o w s k i (redaktor

naczelny),

Hiż

(zattępca

D r Ksawery

redaktora

naczelnego),

Piwocki, D r Roman

fuss, M g r J a n S a d o w n i k , M g r - M a r i a n S o b i e s k i , M g r B a r b a r a S u c h o d o l s k a
techniczny),

M g r Aleksander

Adiustacja i k o r e k t a : Jerzy
REDAKCJA

(redaktor

Wojciechowski.
Bokiewicz.

i ADMINISTRACJA: PAŃSTWOWY
W A R S Z A W A , D Ł U G A 26

INSTYTUT

Mgr
Rein¬

SZTUKI

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10277" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10255">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/433e0af0da176f1282f34254a8e16322.pdf</src>
        <authentication>15153a5fcd304d657e3bb544bec88422</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122195">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4353</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122196">
                <text>1978</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122197">
                <text>sztuka ludowa - konkursy</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122198">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4051</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122199">
                <text>Konkursy / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1978 t.32 z.3-4</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122200">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1978 t.32 z.3-4; s.161-180</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122201">
                <text>Jackowski, Aleksander</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122202">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122203">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122204">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122205">
                <text>Aleksander

Jackowski

KONKURSY

Konkursy, podobnie jak turnieje, czy zawody spor­
towe mają jedną cechę wspólną — element r y w a l i z a ­
cji. K o n k u r s wyłania najlepszego interpretatora m u z y ­
k i Chopina, p r o j e k t przyszłego pomnika, najlepszy pla­
kat czy utwór muzyczny.
Rywalizacja może być celem p Jstawowym,
ale
również i środkiem, dzięki któremu ożywia się zamie­
rające zawody i umiejętności, k i e r u j e zainteresowanie
np. na współczesną problematykę.
Rywalizacja w każdym przypadku jest czynnikiem
1 obudzającym uwagę publiczności toteż konkursy cie­
szą się zwykle dużym zainteresowaniem. Dlatego też
chętnie w y k o r z y s t u j e się je w celu propagandowym,
wiedząc, że są one skutecznym środkiem popularyzacji
różnych idei, wydarzeń i osób.
K o n k u r s y są przy t y m jednym z najbardziej eko­
nomicznych sposobów osiągania zamierzonego celu. Za­
pewniają dzięki r y w a l i z a c j i , nagrodom i reklamie dużą
liczbę uczestników, którzy podejmują zadanie k o n k u r s o ­
we na własny koszt i ryzyko.
K o n k u r s y na sztukę ludową mają charakter szcze­
gólny. Nigdy ich celem nie jest wyłonienie najlepszego
twórcy czy dzieła. Element r y w a l i z a c j i podporządkowa­
ny jest w nich celom szerszym, związanym z opieką nad
ludową twórczością. K o n k u r s y są b o w i e m j e d n y m z w a ­
żnych instrumentów naszej p o l i t y k i k u l t u r a l n e j .
Pełnią też one w okresie rozpadu dawnej k u l t u r y
chłopskiej rolę, którą uprzednio odgrywała opinia śro­
dowiska. Łatwość sprzedaży prac, nawet j a w n i e nieu­
danych, obfitość wszelkich kiermaszów, „Cepeliad" i fe­
stiwali wpływa negatywnie na poziom współczesnej
twórczości ludowej. Nie są temu w stanie przeciwdzia­
łać Komisje etnograficzno-artystyczne „Cepelii", ponie­
waż rzeczy odrzucone — bez oporu kupują inne i n s t y t u ­
cje.
W tych w a r u n k a c h j e d y n y m i rzeczywiście silnymi
i skutecznymi bodźcami są w y s t a w y indywidualne, któ­
re mobilizują twórców, rozsądnie pomyślane konkursy
i nieliczne zamówienia muzeów czy znających się na
rzeczy kolekcjonerów. Konkursy są jednak czynnikiem
najważniejszym i f a k t ten wyznacza ich szczególne
miejsce w systemie opieki nad sztuką ludową.
Twórcy, niezaangażowani w prace
sprzedawane
...gdzieś" i „komuś", przywiązują wagę do swych dzieł
pokazywanych na pokonkursowych wystawach. Przeży­
wają silnie swe sukcesy czy niepowodzenia. Zależy i m
bardzo na reakcji widzów. Gotowi są ponieść duże t r u ­
dy i w y d a t k i , byle przyjechać na wernisaż. Tak np. na
otwarcie pokonkursowej w y s t a w y haftów w T o r u n i u
przyjechało fc'8 osób a więc ok. 32% wszystkich uczest­
ników. Podobnie jest i gdzie indziej.
Niestety nie badano stosunku twórców do opinii
j u r y i publiczności w y s t a w o w e j . Nie w i e m y z czyim zda­
niem liczą się więcej, nie w i e m y też w jakiej mierze
interesują ich prace innych uczestników, czy traktują
tip. wystawę pokonkursową jako źródło inspiracji, a je­
śli tak to kiedy, w j a k i c h dziedzinach. Z moich obser1

I I . 1. Jan Madej, Dziewin, w o j . tarnowskie, Bartosz
Gło­
wacki, rzeźba w drewnie, wys. 41 cm., 1974 r.

w a c j i w y n i k a , że zapożycza się rozwiązania tematyczne
w rzeźbie czy t k a n i n i e podwójnej, ale rzadko w ręko­
dziele o cechach regionalnych, jak np. w hafcie czy w y ­
cinance.
2

K o n k u r s y odegrały w okresie p o w o j e n n y m dużą
rolę. O ich ścisłym powiązaniu z a k t u a l n y m i potrzeba­
m i świadczy zmiana hierarchii zadań postulowanych w
poszczególnych etapach. W pierwszym — usuwania z n i ­
szczeń i zmiany s t r u k t u r y społeczno-ekonomicznej k r a ­
j u — penetracje, w y s t a w y oraz konkursy pozwalały
ustalić co zachowało się z dawnej sztuki ludowej, gdzie
i kto jeszcze rzeźbi, tka, wycina czy wypala g a r n k i .
Szukano wówczas odpowiedzi nie t y l k o na pytanie
„co ocalało", ale również na drugie, nie mniej ważne
— „co było". Po raz pierwszy formułowano bowiem ca­
łościowy program badań i opieki nad sztuką ludową.
Pośpiesznie starano się zapełnić białe plamy na mapie
dotychczasowych badań.
Często w y s t a w y i konkursy poprzedzały systematy­
czne badania, penetrując teren. I ta właśnie rola penetracyjno-rozpoznawcza dominowała w pierwszym okre­
sie.
Już jednak w latach 1950—1954 konkursy zaczęto
traktować jako narzędzie realizacji nowych i d e i w p o l i ­
tyce k u l t u r a l n e j . Funkcje propagandowo-dydaktyczne
przesłoniły wówczas informacyjno-rozpoznawcze. Forsu­
jąc nową tematykę i realistyczny sposób jej i n t e r p r e t a ­
cji spodziewano się, że odzwierciedli ona patos zachodzą­
cych przemian w świadomości twórców i całego w i e j ­
skiego społeczeństwa. Setki m a r t w o poczętych tematy­
cznych rzeźb i wycinanek, nagrodzonych w t y m okresie,
spoczywa do dziś w magazynach muzealnych. Smutny

161

�П. 2. Stefan Glowiak, Pogwizdów, w o j . rzeszowskie, Fryderyk
Chopin,
rzeźba ceramiczna, w y m . 17,5X21,5 cm.
1974 г. I I . 3. Tadeusz Cąkała, Sobiska, w o j . siedleckie, Bolesław
Prus, drewno, wys. 61 cm, 1974 г. I I . 4. Stanisław
Dużyński, Zawidz Kościelny, w o j . płockie, Wincenty Witos, drewno polichromowane, wys. 34,5 cm., 1974 г. I I . 5. Sta­
nisław Miechówka, Ustroń Zawodzie, gm. Ustroń, w o j . bielskie, Opiekun
dzieci dr Korczak,
rzeźba w drewnie,
wys. 55 cm., 1974 r.

162
T

�dowód obosieczności broni jaką są konkursy. A l b o w i e m
dobrze pomyślane stymulują rozwój, ale ustawione nie­
prawidłowo sprzyjają rozkładowi t r a d y c y j n y c h w a r t o ­
ści, degrengoladzie artystycznej.
Dostrzec to można wyraźnie w obecnym okresie,
kiedy zanikowi t r a d y c y j n e j sztuki na w s i towarzyszą co­
raz silniejsze bodźce z zewnątrz, a wśród nich również
konkursy. Liczba ich wyraźnie wzrosła w latach sie­
demdziesiątych, przy czym zróżnicowały się cele, które
realizują poszczególne t y p y konkursów.
Ten właśnie okres uczynimy przedmiotem zaintere­
sowania. K o n k r e t n i e — wycinek czasowy od początku
1974 r. po połowę 1978 r. Wtedy to bowiem miały m i e j ­
sce najważniejsze po w o j n i e konkursy ogólnopolskie w
T o r u n i u , Warszawie i K r a k o w i e , w t e d y podjęto ponow­
nie próby inspirowania twórczości l u d o w e j n o w y m i te­
matami.
Niektóre konkursy, zwłaszcza większe, o znaczeniu
ogólnokrajowym, znam z uczestnictwa w j u r y , inne •—
z p u b l i k o w a n y c h i n f o r m a c j i , katalogów i wzmianek w
prasie. Dane statystyczne opieram na kronice zamiesz­
czonej w zeszytach „Polskiej Sztuki L u d o w e j " . K r o ­
nika ta ma jednak charakter niepełny, oparta jest na
nadsyłanych informacjach i w y c i n k a c h z prasy. Podane
dane liczbowe należy więc uznać za zaniżone, zwłasz­
cza w odniesieniu do imprez lokalnych, o mniejszym
znaczeniu.
Ogółem w o m a w i a n y m okresie roztrzygnięto ponad
200 konkursów, w t y m :
2 — międzynarodowe (na l a l k i regionalne),
17 — ogólnokrajowych (w t y m i tematyczne),
102 — regionalne i wojewódzkie; w t y m 29 objęło w i e ­
le dziedzin twórczości, a 73 t y l k o jedną dziedzinę,
20 — tematycznych, o zasięgu regionalnym i wojewódz­
kim,
5 — mających na celu zachęcić młodzież do k o n t y n u o ­
wania dawnych f o r m i umiejętności,
33 —• mieszanych, zarówno dla twórców ludowych j a k
i amatorów (w t y m 17 na pamiątki regionalne),
20 — dla amatorów, twórców nieprofesjonalnych.
K o n k u r s y ogólnokrajowe
obejmowały 12 imprez
o charakterze tematycznym (w t y m 5 rzeźbiarskich).
Nietematyczne k o n k u r s y objęły: haft (1), w y c i n a n k i (1),
tkaniny (1), instrumenty muzyczne (1). Ponadto jeden
konkurs objął młode talenty.
Wśród 73 konkursów regionalnych i wojewódzkich,
poświęconych t y l k o jednej dziedzinie twórczości rozrzut
tematów był następujący:
17 — plastyka obrzędowa,
11 — k w i a t y sztuczne, pająki i ozdoby z bibuły,
9 — rzeźby (w t y m 1 w węglu),
8 — haft i k o r o n k i ,
ti — malowane domy (Powiśle Tarnowskie, K u j a w y ) ,
4 — szopki krakowskie,
3 — kowalstwo artystyczne,
3 — wycinanki,
3 — garncarstwo,
2 — ręcznie malowany fajans,
po 1 — ozdoby choinkowe, rzeźby ceramiczne, plecion­
k i , instrumenty muzyczne, obrazy na szkle i t d .
Wysokość nagród pierwszych na konkursach m n i e j ­
szych wahała się między 1 a 3 tysiącami złotych, na
większych, regionalnych i wojewódzkich dochodziła do
5 tysięcy. W konkursach ogólnopolskich w 1977 i 1978 r.
takich jak „Rodzina w sztuce l u d o w e j " czy „Praca r o l ­
nika w twórczości l u d o w e j " — I nagrody wynosiły
10 000 zł, I I — 5—7 000, I I I 3 000—5 000 zł.
3

k u l t u r y . Cztery ogólnopolskie konkursy tematyczne za­
inicjowała redakcja pisma „Gromada — Rolnik Polski".
W składzie organizatorów widniały z reguły nazwy
i n s t y t u c j i , które bądź patronowały k o n k u r s o w i ( M i n .
K u l t . i Sztuki, Urzędy Wojewódzkie), bądź partycypo­
wały w kosztach jego organizacji, fundowały nagro­
dy i t d .
Niektóre k o n k u r s y mają już swoją tradycję, orga­
nizowane systematycznie przez te same instytucje i doś­
wiadczony zespół ludzi. Takie są np. coroczne k o n k u r ­
sy na szopki krakowskie, na współczesną rzeźbę l u d o ­
wą K a r p a t polskich, na malowane domy w Zalipiu, na
zdobnictwo bibułkowe w Żywcu, k w i a t y z bibuły w M y ­
ślenicach, palmy i pisanki w Łysem, na sztukę s a k r a l ­
ną w Kielcach, na sztukę ludową Borów Tucholskich
czy regionu miechowskiego. Z imprez o c y k l u d w u l e t ­
n i m wymienić należy „Biennale Fajansu włocławskie­
go" i „Biennale l a l k i " .
K o n k u r s y wspólne dla twórców ludowych i amato­
rów organizowano przeważnie w województwach północ­
nych i zachodnich, ale także w w o j . toruńskim i n o w o ­
sądeckim. Jeden k o n k u r s — zorganizowany przez M i e j ­
skie W o j . Łódzkie — objął łącznie sztukę ludową i r o ­
botniczą. Z i n i c j a t y w y „Cepelii" (przy współpracy Związ­
k u Kół Gospodyń Wiejskich, M i n . K u l t . i Sztuki i W o j .
Domów K u l t u r y ) odbyły się we wszystkich wojewódz­
twach przeglądy, orientujące w t y m co wieś w y t w a r z a ,
zarówno na potrzeby instytucji handlowych jak dla sie­
bie. („Rękodzieło artystyczne wsi'" wystawa prac wyróż­
nionych: Łódź, V — V I I I 1978).
Wbrew zaleceniom w i e l u ekspertów miały miejsce
również konkursy z nagrodami dla amatorów. Ponieważ
1

5

I n i c j a t o r a m i konkursów były przeważnie muzea, zrze­
szenie „Cepelia", Wydziały K u l t u r y , wojewódzkie domy

163

�П. 6. M a r i a n Brudek, Bogoria, w o j . tarnobrzeskie, O. Maksymilian
Kolbe, płaskorzeźba w drewnie, w y m . 35X29
cm., 1974 г. I I . 7. K r y s t y n a Adamczyk, Leszczyny, w o j . radomskie, Czołg niemiecki
i partyzant, drewno m a l o w a ­
ne, wys. 16 cm., 1975 r.

„Kronika" w „Polskiej Sztuce L u d o w e j " odnotowuje
t y l k o ważniejsze imprezy — liczbę 18 konkursów (w t y m
1 ogólnopolski, org. CRZZ — K w i d z y n , 1976 r.) należy
traktować t y l k o jako sygnał. Równolegle organizowa­
no środowiskowe i wojewódzkie przeglądy, m . i n . w r a ­
mach I i I I Triennale Plastyki Nieprofesjonalnej. For­
ma przeglądu lepiej zdaje się odpowiadać idei r u c h u
amatorskiego, w każdym razie mniej sprzyja jego k o ­
mercjalizacji i ambicjonalnym wynaturzeniom.
Konkursów i przeglądów dla amatorów nie będzie­
my omawiali na t y m miejscu, wykraczają bowiem poza
ramy tematu. Zwróćmy jedynie uwagę na f a k t wyraź­
nego zacierania się granic między twórczością ludową
i amatorską — zwłaszcza w malarstwie i rzeźbie.
Proces jest dwustronny, twórcy wiejscy inspirują
się m i e j s k i m i wzorami i odchodzą od zasad artystycz­
nego myślenia, cechujących tradycyjną sztukę ludową,
amatorzy zaś coraz częściej nawiązują właśnie do tych
zasad, do stylistyki ludowej.
Sytuacje są często zatarte, amatorzy paradują na
kiermaszach w „ludowych" kostiumach, sprawionych
specjalnie na takie okazje (np. Waraszkiewicz, Furgała),

164

lub też w sezonie t u r y s t y c z n y m przebierają się w stare
łachy (Toborowicz), aby wyglądać bardziej „ludowo",
p r y m i t y w n i e . Coraz t r u d n i e j zwłaszcza w rzeźbie i m a ­
larstwie oddzielić amatorów od twórców ludowych . N i e ­
kiedy zależy to t y l k o od świadomego przejęcia określo­
nej konwencji, od rodzaju przyjętej w danym okresie
stylistyki .
Na niektórych konkursach, zwłaszcza dotyczących
rzeźby i obrazów j w szkle, starano się eliminować ama­
torów (np. „2 konkurs współczesnej rzeźby ludowej K a r ­
pat Polskich"), kiedy indziej tworzono osobne grupy, np.
twórców ludowych, amatorów i młodzieży a w k o n ­
kursie rabczańskim („Malarstwo na szkle K a r p a t Pol­
skich") w ogóle zrezygnowano z jakiegokolwiek podzia­
łu wyodrębniając jedynie dzieci i młodzież .
Ogromna liczba konkursów, prawie jeden tygodnio­
wo, wskazują na popularność tej f o r m y działania. Przed
wojną, a nawet w pierwszych kilkunastu latach po w y ­
zwoleniu konkursy należały do imprez organizowanych
sporadycznie, obecnie należą do ulubionych f o r m dzia­
łania. Weszły one, podobnie jak wystawy, kiermasze, d n i
miast, święta jabłoni czy gwarków, cepeliady i festi5

e

7

8

9

�wale — do repertuaru współczesnej k u l t u r y popularnej,
do masowych f o r m r o z r y w k i i działalności oświatowo-upowszechnieniowej.
T r a k t u j e się je często jako rodzaj w y s t a w , a ściśle
mówiąc za etap przygotowawczy do nich. Organizato­
rzy cenią sobie podobne imprezy, dają i m bowiem po­
czucie dobrze spełnionego obowiązku, popierania sztu­
k i ludowej, działalności na polu k u l t u r y . Wiedzą, że ich
działalność uznana będzie za pożyteczną.
K o n k u r s y są przy t y m bezpieczne, nie budzą k o n ­
t r o w e r s j i , a gdy temat ich jest odppwiednio w y b r a n y —
t r a k t u j e się je jako „ważne" bez względu na rezultaty
artystyczne. Uznaje się je za łatwą i efektowną formę
uświetnienia rocznic. D a w n i e j bito z takiej okazji me­
dale — obecnie ogłasza się konkurs i w y d a j e okoliczno­
ściowe znaczki pocztowe oraz p l a k i e t k i . Czasem odnieść
można wrażenie, że inicjator n a j p i e r w decyduje się na
konkurs, jako formę wykazania swej aktywności, a do­
piero potem szuka tematu k o n k u r s u . Jest przeświadczo­
nym że czyni dobrze, pomaga, opiekuje się i byłby bardzo
zaskoczony, gdyby m u wskazano ujemne s k u t k i takiego
działania. Wszyscy są przekonani, że organizując k o n ­
kursy, kiermasze, a nawet plenery, są mecenasami, wręcz
dobrodziejami sztuki. Niestety nieświadomość nie roz­
grzesza tych, którzy z urzędu mają obowiązek być świa­
d o m y m i . Pisałem w 1976 r. O sztuce ludowej,
kon­
kursach i kryteriach
ocen:
„Obrodziło w t y m r o k u wszędzie, jak Polska długa
i szeroka, w każdym p r a w i e województwie chcą się
szczycić i opiekować sztuką ludową. Robią kiermasze, t a r ­
gi, festiwale, cepeliady i sympozja. Gazety, muzea, insty­
tucje — nawet takie jak Straż Pożarna, każdy chce
swój k o n k u r s ogłosić. Zrobiła się moda na nie, na te
konkursy. Głównie dla rzeźbiarzy. Są okresy, gdy twór­
cy wyrobić się nie mogą, bo to — i na wojsko, i na
dziecko, na strażaka, Sienkiewicza, Żeromskiego, na te­
matykę religijną i na świecką. A do tego muszą rzeź­
bić na w y s t a w y regionalne, własne i krajowe, na k i e r ­
masze, targi, dla Desy i Cepelii, dla turystów z k r a j u
i zagranicy. Chciałoby się zawołać: Boże! Chroń nas

przed nadmiarem przyjaciół, bo od wrogów sami się
obronimy.
Poszczególne i n i c j a t y w y są oczywiście rozsądne, n i k t
nie podważa sensu targów czy konkursów. Rzecz t y l k o
w t y m , że — po pierwsze: nie wszystkie i n i c j a t y w y ,
a zwłaszcza konkursy, są sensowne i sprzyjają rozwo­
j o w i współczesnej twórczości l u d o w e j — po drugie: złe
jest, że i n i c j a t y w tych jest za dużo, że zaczęły prze­
kraczać możliwości twórców, rozsądną gospodarkę ich
uzdolnieniami.
Nadmiar imprez staje się groźny dla sztuki l u d o ­
w e j , jej losów, dla jej poziomu. H a m i l t o n w j e d n y m ze
swoich znakomitych felietonów pisał o zagłaskaniu kota
na śmierć. B o j ę się „zagłaskania" sztuki l u d o w e j " .
J Nadmiar konkursów prowadzi do obniżenia pozio­
mu prac, w y k o n y w a n y c h niemal zawsze w pośpiechu.
Mówił o t y m i pisał organizator w i e l u ważnych k o n ­
kursów, dyrektor M u z e u m Etnograficznego w T o r u n i u ,
Aleksander B ł a c h o w s k i . Świadomość tych niebezpie­
czeństw ma również Ministerstwo K u l t u r y i Sztuki,
które w jednej z wewnętrznych i n s t r u k c j i postuluje p o d ­
noszenie poziomu konkursów, targów i festiwali sztuki
ludowej, dodając, że liczby tego t y p u imprez nie należy
zwiększać .
Wydaje się, że w d r u g i m półroczu 1977 i pierwszym
1978 r. sytuacja uległa poprawie (między i n n y m i również
na skutek ograniczenia możliwości finansowych poten­
cjalnych organizatorów). Zmniejszyła się liczba k o n k u r ­
sów „okazjalnych", więcej było natomiast konkursów
przeglądowych .
Poziom konkursów i urządzanych na zakończenie
wystaw zależał od dwóch podstawowych czynników:
stopnia żywotności samej dziedziny sztuki l u d o w e j oraz
kompetencji organizatorów. Tam gdzie zespół etnogra­
fów, plastyków i działaczy był nieprzygotowany, a w j u ­
ry przeważały głosy osób niezorientowanych w zagad­
nieniach artystycznych, zdarzały się w y s t a w y na n i s k i m
poziomie, wręcz popularyzujące wzorce drobnomieszczańskiego kiczu.
Miało to miejsce wówczas, gdy uczestnicy nadsyłali
prace odbiegające od t r a d y c y j n y c h f o r m , zgodne z współ1 0

11

n

13

165

�czesnymi upodobaniami ich środowiska. W t a k i c h sy­
tuacjach doświadczenie etnografa okazuje się często
niewystarczające. Nastawiony na f o r m y tradycyjne bywa
bezradny wobec rzeczy wykraczających poza konwencję
regionu. Źle jest, gdy odrzuca nowe rozwiązania, jako
nie mieszczące się w jego widzeniu t r a d y c j i , jeszcze
gorzej gdy staje na stanowisku, że ludowe jest to wszy­
stko, co stworzył z w e r y f i k o w a n y twórca l u d o w y .
W czasie, gdy twórca jest kontynuatorem d a w ­
nych f o r m t y l k o w niektórych sytuacjach i dziełach, a
odchodzi od nich, gdy pracuje dla własnej przyjemności,
— nie można go uznać za „ludowego" w e wszystkich
przejawach jego działalności. Stwierdzenie takie może
dziwić, może śmieszyć, niemniej wj'raza aktualną s y t u ­
ację, kiedy to twórca ludowy jest wyrazicielem jedno­
cześnie i dawnej estetyki i współczesnej. Jest to już bo­
w i e m nie ten twórca, oo przed kilkudziesięciu laty i sko­
ro chcemy go nadal tak nazywać, to przyjmując k o n ­
sekwencje zaszłych przemian.
Konieczna jest więc postawa oceniająca, i to nie
tylko z pozycji dawnych wzorów regionalnej sztuki.
W okresie gdy wieś odchodzi od f o r m t r a d y c y j n y c h i po­
jawiają się w y t w o r y bliskie estetyce bazarowej, gdy
trzeba nie t y l k o odrzucić rzeczy nietypowe, ale i do­
strzegać nowe i ciekawe — zdecydowanie zwiększa się
rola plastyka, zarówno w komisjach „Cepelii", jak i w
j u r y konkursów.
A l e osób przygotowanych do tych zadań nie jest
wiele, jako że sztuka ludowa pominięta jest w progra­
mie uczelni artystycznych. Potrzebne jest więc dokształ­
canie plastyków, stykających się w swej praktyce z l u ­
dową twórczością. Jedną z f o r m takiego dokształcania
są wykłady, seminaria i zajęcia na plenerach organizo­
wanych przez Centralny Ośrodek Metodyki Upowszech­
u

niania K u l t u r y dla instruktorów plastycznych wojewódz­
kich domów k u l t u r y . K u r s y dokształcające zamierza
rówież zorganizować „Cepelia" dla współpracujących
z nią plastyków, myśli o nich i muzealnictwo.
Podniesienie k w a l i f i k a c j i etnografów i plastyków
jest konieczne, jeśli chce się aby ocena j u r y mogła sta­
nowić jakiś drogowskaz dla twórców i publiczności.
Operowanie różnymi skalami wartości a niekiedy wręcz
niekompetencja członków k o m i s j i oceniających p r o w a ­
dzi do tego, że poszczególne rozstrzygnięcia przeczą so­
bie, a prace odrzucone w j e d n y m miejscu, nagradzane
są w i n n y m .
Pisząc ten tekst, tytułem próby pokazałem 6 plasty­
kom, etnografom i h i s t o r y k o m sztuki, zapraszanym w i e ­
lokrotnie do j u r y najważniejszych k r a j o w y c h k o n k u r ­
sów, zdjęcia prac nagrodzonych I , I I , I I I nagrodę i za­
ledwie wyróżnionych w jednym z wojewódzkich k o n ­
kursów. Prosiłem o uszeregowanie ich zgodnie z własną
oceną. Ponieważ chodziło o przedmioty z żelaza, zdję­
cia dawały podstawę do względnej obiektywnej oceny.
I nagrody zostały przez testowanych umieszczone na
miejscach trzecim i c z w a r t y m , natomiast na pierwszym
miejscu znalazły się w kolejności: prace wyróżnione,
trzecie nagrody, drugie nagrody. Wszyscy uważali prace
najwyżej oceniane na konkursie za przezdobione, mniej
„szlachetne" od pozostałych.
Nie ulega wątpliwości, że chodziło t u o wyraźną
różnicę przyjętych kryteriów artystycznych.
Jury, o czym pisałem już przed k i l k u l a t y , prze­
stają odgrywać rolę stymulatora procesów zachodzą­
cych we współczesnej twórczości l u d o w e j . Żeby stan
ten zmienić trzeba zrealizować postulaty sformułowa­
ne przez Aleksandra B ł a c h o w s k i e g o , ustalić w m i a ­
rę jednolite k r y t e r i a ocen.
1 5

le

1 7

l8

I I . 8. Władysław Chajec, Kamienica Górna, gm. Brzostek, w o j . tarnowskie, Poskromienie Hitlera,
drewno p o l i chrom., w y m . 37X34 cm., 1955 г. I I . 9. Wł. Chajec, Poskromienie
Hitlera,
drewno polichrom., wys. 37 cm., 1975 r.
l i . 10. Bronisław Chojęta, Adamów, w o j . siedleckie, Wojsko
Polskie,
1978 r.

1С 6

�167

�Skoro mowa o k r y t e r i a c h , trzeba dodać, że tylko
artystyczne czy etnograficzne nie wystarczają. Ważny
jest bowiem także (a czasem przede wszystkim) w y ­
dźwięk konkursu, jego rola animująca i stymulująca.
Posłużmy się przykładem 3 k o n k u r s u na współczesną
izeźbę ludową K a r p a t Polskich. Podobnie jak wcześniej­
sze również i ten k o n k u r s został przygotowany i zorga­
nizowany pod każdym względem wzorowo. Poziom na­
desłanych prac był znakomity, j u r y kompetentne, nagród
dużo. A przecież efekt końcowy skłaniał do refleksji.
Nagrody przeciwstawiły bowiem ośrodek paszyński resz­
cie K a r p a t . Zdecydowaną większość pierwszych i d r u ­
gich nagród przyznano Paszyniakom, i nie wyobrażam
sobie innej decyzji, b y l i znacznie lepsi. Na 45 zgłoszo­
nych osób aż 42 otrzymały wyróżnienia i nagrody. Pa­
szyn jest obecnie fenomenem w skali europejskiej.
Rzeźbi w n i m blisko połowa wsi, wzajemnie się i n s p i ­
rując i korygując. Podejmują niemal wyłącznie t e m a t y ­
kę sakralną, wciąż jeszcze dalecy od pokus komercja­
lizacji. Ale i n n i rzeźbiarze, rozproszeni po licznych
wsiach, poddani ciśnieniu różnych wzorów estetycznych
nie rozumieją dominanty Paszyna. P r y m i t y w nagrodzo­
nych rzeźb nie przemawia do nich. Są na i n n y m etapie
świadomości estetycznej. Szukają szeroko, co w sztuce
i i e zawsze przynosi sukces. Nagrody nie mogły więc być
dla nich żadnym drogowskazem. Jak zresztą mieli je
zrozumieć? Jako zachętę do rzeźbienia pod p r y m i t y w ?
Nonsens. Do zawężenia tematyki? Też nie... Do tego aby
,,być s o b ą " ? ; A czyż nie są sobą? Błachowski ma rację
1 9

domagając się komentarza przy decyzjach j u r y . A l e t u
nawet wyjaśnienie nie pomoże.
Po prostu sytuacja jest taka, że chyba najtrafniejszą
decyzją byłoby inne ustawienie k o n k u r s u . Takie, przy
którym wszyscy mieliby poczucie równych szans. Może
dałoby to wydzielenie ośrodka paszyńskiego, może p r z e j ­
ście na formułę ogólnopolskiego konkursu, w którym
M i k a i Oleksy znaleźliby równorzędnych partnerów w
burce, Chajcu czy Kołaczu.
Przykład ten wskazuje, że miarą skuteczności k o n ­
k u r s u jest jego rola w rzeczywistej a k t y w i z a c j i l u d o ­
wej twórczości i w rozwiązaniu konkretnych problemów
(p.p. adaptacji). Dlatego nie należy sądzić konkursu po
efekcie wystawy, bowiem dobry plastyk niemal zawsze
p o t r a f i z t r a f n i e wyselekcjonowanego materiału zrobić
ładną i budującą wystawę (vide: „Rodzina w sztuce
l u d o w e j " , Państwowe Muzeum Etnograficzne w W a r ­
szawie, art. p l . Krzysztof Burnatowicz).
A jakie w a r u n k i muszą zostać spełnione, aby k o n ­
kurs przyniósł optymalne rezultaty? Trzy wydają się
najważniejsze:
— sprecyzowanie zadań,
— przygotowanie,
— wykorzystanie rezultatów.
Wyraźne określenie zadania determinuje dwa pozo­
stałe w a r u n k i . Skoro np. k o n k u r s ma być tematyczny,
nie ma sensu obejmować n i m t a k i c h dziedzin jak haft,
zdobnictwo w metalu, garncarstwo czy snycerka. K i e d y
zaś konkurs ma na celu aktywizację jakiejś dziedziny,

I I . 11. Tadeusz B o r k o w s k i , Wiechlice, gm. Szprotawa, w o j . zielonogórskie, Kobieta
z bliźniakami,
wys. 31,5 cm.,
1976 г. I I . 12. E d w a r d Kołacz, Szczecin, Wesele, drewno, wys. 37,5 cm. 1977 г. I I . 13. Bolesław Suska, Budziska,
gm. Adamów, w o j . siedleckie, Złote -wesele, w y m . 33X46,5
11

168

12

�13
konieczne jest zapewnienie dalszych konsekwencji u j a w ­
nienia utalentowanych twórców i t d . Zadania są zresztą
różne i zawsze ważne jest wyraźne ich wytyczenie, sfor­
mułowanie o co chodzi, w j a k i m celu organizuje się
konkurs.
Opierając się na doświadczeniach omawianego okre­
su można wyodrębnić najczęściej spotykane zadania,
które konkurs ma zrealizować. Są to:
1 — informacja, orientacja w charakterze i stanie sztugi regionu, w potencjale twórców;
2 — aktywizacja środowisk,
zapobiegająca
procesom
obumierania twórczości l u d o w e j w danej dziedzi­
nie czy regionie;
3 — podnoszenie poziomu danej dziedziny prze,: stwo­
rzenie płaszczyzny k o n f r o n t a c j i i r y w a l i z a c j i ;
4 — ingerencja w twórczość, zarówno prze/- postawie­
nie nowych zadań (wymagających adaptacji daw­
nych form), jak i narzucenie t e m a t u ;
5 — działalność dydaktyczna, zmierzająca poprzez se­
lekcję i nagrody, do kształtowania świadomości
estetycznej współczesnej w s i ;
6 — pozyskanie dla celów muzealnych, dokumentacyj­
nych czy sprzedażnych wytworów sztuki ludowej,
zwłaszcza o t r a d y c y j n y m charakterze. Odtworze­
nie obrazu dawnej sztuki l u d o w e j ;
7 — stworzenie uzdolnionym jednostkom szansy wypo­
wiedzi twórczej u t r u d n i o n e j w normalnych w a r u n ­
kach (np. rola Biennale Fajansu dla samodzielnej
wypowiedzi w malarstwie na ceramice robot.iic
Włocławskiego Zakładu C e r a m i k i Stołowej);
8 — traktowanie k o n k u r s u jako imprezy oklicznościow e j , reprezentacyjnej.

W praktyce konkursy realizują często równocześnie
k i l k a zadań, np. informują o sytuacji w jakiejś dziedzi­
nie, a jednocześnie sprzyjają podtrzymaniu dawnych
umiejętności i powstaniu wartościowych prac. Niemal
zawsze można jednak wskazać na zadanie podstawowe.
Od prawidłowego sformułowania takiego zadania za­
leży przede wszystkim rezultat konkursu, jego znacze­
nie dla procesów zr.chodzących współcześnie w sztuce l u ­
dowej.
D r u g i m czynnikiem, który przesądza w w i e l u p r z y ­
padkach o rezultacie jest organizacyjne przygotowanie
konkursu, a więc jasne sprecyzowanie jego warunków,
powiadomienie i zainteresowanie twórców \ Okazuje
się jednak, że niejednokrotnie czynności to uważano za
mało istotne, poprzestając na skąpej i n f o r m a c j i w m i e j ­
scowej gazecie i w l o k a l n y m programie r a d i o w y m . Rzecz
prosta odbijało się to na f r e k w e n c j i , a co gorsza w y w o ­
ływało żal u twórców, którzy nie zostali zawiadomieni.
2

Nieznajomość spraw i ludzi prowadzi czasem do
wręcz zabawnych sytuacji. Oto np. organizatorzy jedne­
go z konkursów o tematyce w o j s k o w e j zaprosili do
udziału Stanisława Marcisza. Ale Marcisz jest ptaszkarzem i nigdy jeszcze nie rzeźbił ludzkiej postaci. Za­
proszony nie śmiał odmówić. Długo myślał, wreszcie
zrobił dużego pingwina stojącego na baczność. Skonster­
nowani organizatorzy z miejsca odrzucili pingwina, u w a ­
żając, że nie jest na temat. A czego się mogli spodzie­
wać po ptaszkarzu? Marcisz poczuł się skrzywdzony
i miał rację.
Jak duże znaczenie ma przygotowanie konkursu, a
w t y m wybór t e r m i n u , wskazuje przykład dwóch imprez
269

�zorganizowanych w t y m samym r o k u i w dużej mierze
na p r a w i e t y m samym obszarze.
Oto na przełomie 1976 i 1977 r. A n t o n i Sledziewski
wraz z grupą studentów Wyższej Szkoły Pedagogicznej
w Siedlcach przeprowadził solidną akcję rozpoznawczą
i zachęcającą we wsiach, które znał już z prowadzo­
nych w 1956 r. badań terenowych. Interesował go po­
tencjał
umiejętności
wycinankarskich istniejący
po
20 latach. W y n i k i przeszły wszelkie oczekiwania.- 20 k o ­
biet nadesłało ponad 700 wycinanek, przeważnie znako­
mitych.
W k i l k a miesięcy później ogłoszono w Łukowie w o ­
jewódzki konkurs na sztukę ludową. T e r m i n wyznaczo­
no na późną wiosnę. Poprzestano na i n f o r m a c j i w p r a ­
sie i lokalnej rozgłośni. Otrzymano sporo dobrych t k a n i n
(w województwie t k a się jeszcze na własne potrzeby),
natomiast sądząc po rezultatach k o n k u r s u sytuacja rzeź­
by i w y c i n a n k i wydawała się opłakana. A przecież dob­
rze wiadomo, że w rzeczywistości jest inaczej. Spośród
znakomitych wycinankarek wystawiających w Siedlcach
żadna nie wzięła udziału. Dlaczego? B r a k i n f o r m a c j i ,
zachęty? A może racjonalna ocena sytuacji przez kobie­
ty, które mogły sądzić, że skoro raz obesłały konkurs
to drugie zawiadomienie już ich nie dotyczy. Zresztą
i t e r m i n w y b r a l i organizatorzy niefortunnie, dopasowu­
jąc go chyba do wygody swojej, a nie ludzi wsi. Tkacz­
k i dopisały — ponieważ przysłały to, co zrobiły wcześ­
niej, ale rzeźbiarze, którzy sukcesywnie oddają gotowe
prace do „Cepelii" i B H Z „Desy", albo nie wzięli udzia­
łu, albo zrobili naprędce byle co. M i e l i zresztą w pers­
pektywie najbliższych tygodni kiermasze w Warszawie,
Płocku, Kazimierzu, Krakowie...
D w a konkursy. Jeden z sensem, drugi t y l k o w r a ­
mach „akcji"...

II.

no

A teraz p r z y j r z y j m y się innemu przykładowi, zna­
komicie wyjaśniającemu wagę wszystkich trzech, wspo­
mnianych wyżej, warunków — k o n k u r s o w i na k o w a l ­
stwo ludowe w o j . radomskiego. Omawia go na i n n y m
miejscu w . t y m numerze „Polskiej Sztuki L u d o w e j " d y ­
rektor Muzeum Wsi Radomskiej — dr Stefan Rosiński,
inicjator i komisarz k o n k u r s u .
Już przyjrzenie się zamieszczonym w tekście tabe­
lom przekonuje, iż dzięki uprzednim penetracjom, roz­
mowom i namowom liczba uczestników tego konkursu
była znacznie wyższa niż w poprzednich. Starzy kowale
wracali do kuźni, aby wykonać na konkurs niegdyś w y ­
konywane przedmioty. Wiedzieli z regulaminu, że „wy­
konane na konkurs przedmioty nie wolno spawać. N a ­
leży je łączyć s t a r y m i technikami, kucia na gorąco l u b
nitowania". Było to zrozumiałe, jako że zadaniem k o n ­
kursu miało być: „1 — ożywić ginące tradycje zdobnic­
twa w metalu o charakterze użytkowym i artystycznym,
2 — pozyskanie oryginalnych, wartościowych prac o w y ­
sokich walorach artystycznych dla potrzeb muzeal­
nych".
Pomijając błędy gramatyczne tekstów warto się za­
stanowić nad efektami tak pomyślnego k o n k u r s u . P r z y ­
niósł on sporo bosaków, okuć dyszli, zawiasów, klamek,
zasuwek, krzyży, a także k i l k a świeczników i krat. Po­
kazano wszystko na wystawie — jak biżuterię, każdy
eksponat oddzielnie, w oderwaniu od r o l i i miejsca
tego przedmiotu w d a w n y m życiu wsi.
D r u g i postulat został więc zrealizowany, pozyskano
prace do muzeum. Nasuwa się jednak pytanie, czy w t e ­
dy gdy można znaleźć autentyczne przedmioty ma sens
ich odtwarzanie. Wszak nadesłane na konkurs są t y l k o

14. Władysław Potoniec, Rogi, w o j . krośnieńskie, Grający Anioł, wys. 22,5 cm., 1978 г. I I . 15. Wojciech Oleksy,
Paszyn, w o j . nowosądeckie, Sw. Jerzy, drewno, wys. 45 cm.

�П. 16. Zenon Głód, Paszyn, w o j . nowosądeckie,
z Chrystusem,
wys. 55 cm.

r e k o n s t r u k c j a m i niegdyś w y r a b i a n y c h . Można też ży­
wić obawę, czy takie przedmioty są identyczne z d a w ­
n y m i . Inaczej przecież r o b i się skobel do d r z w i w obej­
ściu, a inaczej na konkurs, dla muzeum. Czy nie w s k a ­
zuje na to bogata ornamentyka najprostszych wyrobów,
tak zresztą wysoko ceniona przez j u r y ?
W t y m miejscu można zauważyć, że obfita dekora­
cja b y n a j m n i e j nie oznacza artyzmu, a zwykły zawias
pasowy może być znacznie piękniejszy w swych propor­
cjach od bogato ornamentowanego.
Oczywiście odtworzenie dawnych, dziś już nie f u n k ­
cjonalnych przedmiotów może być w różnych sytuacjach
celowe. Nie jest jednak „ożywieniem ginących t r a d y ­
c j i " . Nie sądzę też, aby było dostatecznym uzasadnie­
niem tego k o n k u r s u . Z b y t w i e l k a jest bowiem dyspro­
porcja między wkładem sił i środków na jego realizację,
a osiągniętym rezultatem.
Gdyby chodziło o dziedzinę już zamarłą, czy nie
funkcjonującą we własnym środowisku i przenoszoną do
cepeliowskiego handlu bez adaptacji, jak np. wycinankę,
konkurs o programie radomskiego byłby uzasadniony.
Ale rzecz w t y m , że kowalstwo jeszcze istnieje, że zmie­
nia się, żyje w swoim środowisku, i ma szansę wyjścia
na rynek w postaci adaptacji dawnych f o r m do współ­
czesnych potrzeb miasta.
Ożywienie kowalstwa musi więc oznaczać coś więcej
niż t y l k o rekonstrukcję dawnych f o r m dla muzeów, l o ­
k a l i publicznych i kolekcjonerów. Fakt, że kilkunastu
k o w a l i raz na k i l k a lat w y k o n a parę przedmiotów k u ­
tych i łączonych t r a d y c y j n i e nie jest żadnym ożywie­
niem t r a d y c y j n y c h umiejętności.

Kapliczka

Rzeczywiste ożywienie możliwe jest pod w a r u n k i e m ,
że stworzy się n o w y r y n e k zbytu i zapewni k o n t y n u a ­
cję dawnych t r a d y c j i .
Nowy rynek zbytu to z jednej strony adaptacja dla
odbiorcy miejskiego, a z drugiej obecna moda na ozdob­
ne parkany żelazne i zdobione b r a m k i .
Adaptacje, o czym przekonują dotychczasowe rezul­
taty, są w większości ułomne. Nietrudno zrozumieć dla­
czego. K o w a l e nie znają z własnego doświadczenia f u n k ­
cji przedmiotów, które wykonują (stąd np. zadziory bez­
sensowne w przytrzymywaczach do książek), tworzą
rzeczy nowe, nie „oszlifowane" przez czas i korekturę
środowiska i — co najważniejsze — w w a r u n k a c h na­
kładania się na siebie różnych wzorów estetycznych.
Potrzebna jest i m pomoc ułatwiająca znalezienie właści­
w e j l i n i i myślenia artystycznego. Tradycje takiej współ­
pracy twórców ludowych z plastykami a n i m a t o r a m i są
w naszym k r a j u wyjątkowo bogate, żyją jeszcze ludzie
wiedzący „jak to się r o b i " , wprowadzeni nie gorzej od
etnografów w problematykę sztuki ludowej. Jeżeli dziś
nie wykorzysta się ich umiejętności i doświadczeń, j u t r o
będzie za późno, zerwana zostanie nić t r a d y c j i działań
Antoniego Buszka, Karola Stryjeńskiego, Eleonory P l u tyńskiej, K r y s t y n y Szczepanowskiej, czy M a r i i B u j a ­
kowej.
Druga sprawa dotyczy zagadnienia, które widać nie
tylko na przykładzie omawianego konkursu, chodzi o
kierunek zainteresowań — czy będzie n i m przeszłość czy
teraźniejszość?
Polem działania t r a d y c y j n i e zorientowanego etno­
grafa jest zazwyczaj k u l t u r a , która zanika. P i e r w i a s t k i

171

�18

17

I I . 17. A n d r z e j Konopacki, Zakopane, w o j . nowosądeckie, Anioł Gabriel, wys. 70 cm., 1978 г. I I . 18. Józef Orlecki,
Paszyn, Matka Boska,
w y m . 40X25 cm., 1977 r.

nowe wydają się w niej obce, rozsadzają dawne s t r u k ­
t u r y , a przy t y m sam fakt, że są — stwarza złudne po­
czucie, że się je zdąży później zarejestrować, podczas
gdy dawne f a k t y zanikną bezpowrotnie.
Postawa taka, zrozumiała w pierwszym okresie po
wojnie, już w sześćdziesiątych latach wiodła do p o m i j a ­
nia zjawisk nowszych, że wymienię t u choćby „dywa­
n y " malowane na papierze czy tkaninie. Nie intereso­
wano się na ogół tzw. sztuką jarmarczną, przejawami
zdobienia wnętrz, ścian, parkanów, charakterem prze­
mian w obrzędowości i t d .
Obecnie, gdy pole badań etnografa rozszerza s i ę ,
przedmiotem jego zainteresowania powinno być i to, co
przemija i to, co rozwija się. W naszym przypadku są
to m . i n . zdobione b r a m k i żelazne. One przecież są ży­
wą twórczością, zgodną z upodobaniami twórców i od­
biorców.
A l e konkurs pomija je, e l i m i n u j e już z r a c j i d e f i ­
n i c j i . Regulamin zakłada bowiem łączenie żelaza n i t a ­
m i lub zgrzewaniem, podczas gdy obecnie kowale posłu­
gują się spawem, p a l n i k i e m acetylenowym.
Czy takie ograniczenie jest usprawiedliwione? K i e ­
dy chcemy r e k o n s t r u k c j i — tak, ale kiedy chcemy, że­
by kowalstwo istniało — nie. Technologia nie jest prze­
cież wartością abstrakcyjną i ponadczasową. Zgrzewa­
nie i nitowanie było naturalne i „postępowe" wtedy,
gdy kuźnie nie były zelektryfikowane, gdy nie stoso­
wano jeszcze powszechnie palnika acetylenowego.
Autentyczna sztuka ludowa zawsze wynikała z po­
szanowania materiału, narzędzia i techniki. Była przede
wszystkim logiczna. Dlatego współczesne kowalstwo jest
inne od dawnego i trudno oczekiwać, że uda się na21

172
T

mówić k o w a l i do stosowania przestarzałej technologii.
Chyba w skansenie, ale nie o to przecież chodzi.
B r a m k i żelazne zostały zresztą dostrzeżone . Z o r ­
ganizowano nawet pierwszy konkurs na nie, pół-prywatny, z i n i c j a t y w y art. plastyka Leszka D u t k i (Pisary pod
K r a k o w e m , październik 1977 г.), przy współudziale art.
plastyka A n n y Bogdanowiczowej, instruktora plastycz­
nego Krakowskiego Domu K u l t u r y . Sądzę, że nie jest
przypadkiem, iż i n i c j a t y w y nowe, przełamujące stereo­
typy myślenia, wychodzą tak często właśnie ze środo­
wiska plastyków .
A l e dla ożywienia kowalstwa ważne jest również za­
gwarantowanie ciągłości zawodu. Ta sprawa (podobnie
jak adaptacje) przekracza
możliwości
organizatorów
konkursu, a zależy już t y l k o od „Cepelii". Jest złożona
i trudna, podobnie jak los garncarstwa, wymaga bo­
wiem:
— stworzenia trwałego r y n k u zbytu,
— g w a r a n c j i stałej pracy i odpowiedniego zarobku dla
młodych, podejmujących się zawodu a r t y s t y - k o w a l a ,
— stworzenia warunków s t a r y m mistrzom do przyucza­
nia młodych adeptów zawodu (obecnie brak nawet
podstaw p r a w n y c h dla takiej działalności).
Jeśli się tych spraw nie rozwiąże, k o n k u r s y w r o ­
dzaju radomskiego będą miały rolę ograniczoną. U j a w ­
nią ludzi, z którymi nie bardzo wiadomo, co dalej
robić .
Doskonałym przykładem k o n k u r s u konsekwentnie
pomyślanego i zrealizowanego są „kwiaty polskie", i m ­
preza co r o k u powtarzana przez Myślenicki D o m K u l ­
t u r y . Ciągłość imprezy, stały kontakt z uczestnikami,
zapewnienie i m zbytu i różnych satysfakcji spowodowa22

! S

2 I

�ly, że w 1978 r. zgłosiło się 77 uczestników, w t y m duża
grupa dzieci i młodzieży. Na dwóch wystawach (dzieci
i dorosłych) pokazano ponad 460 prac, w t y m 35 pają­
ków ze słomy i bibuły. Jan Koczwara, inicjator i orga­
nizator imprezy, przyjął szeroką formułę k o n k u r s u , okre­
ślając w regulaminie, iż „...można też przygotować ozdo­
by użyteczne we współczesnym wnętrzu mieszkalnym,
o nowych formach, wykonane z t r a d y c y j n y c h i współ­
czesnych materiałów".
Nie chodzi t u o porównywanie konkursów, oczywi­
ste jest, że kowalstwo nastręcza znacznie więcej prob­
lemów t r u d n y c h do rozwiązania, ale o sformułowanie
celu i pełny sens imprezy.
Gdyby k o n k u r s u radomskiego nie było, niewiele by
się zmieniło. Gdyby nie było myślenickiego — kariera
kwiatów z T o k a r n i byłaby mniejsza, i nie zaintereso­
wano by w y r o b e m kwiatów dzieci i młodzieży. Gdyby
jednak nie było k o n k u r s u w Zalipiu, można niemal
z pewnością powiedzieć, że nie istniałyby już malowane
domy na Powiślu Dąbrowskim. Może by ktoś, gdzieś —
póki żyje — zdobił swój dom m a l o w a n y m i k w i a t a m i ,
ale jako zjawisko żywe ta dziedzina sztuki znikłaby
zupełnie.
W podobnych przypadkach znaczenie
konkursów
jest ogromne. T y l k o konkursy podtrzymać mogą t r a d y ­
cje malowania domów na K u j a w a c h oraz na sypanie
wzorów piaskiem. T y l k o dzięki k o n k u r s o m rozwinęła
się malowanka na papierze robotnic Włocławskiej Fa­
b r y k i Fajansu.
Stymulacyjna rolą konkursów, która polega w p r z y ­
2 5

padku rękodzieła, zdobnictwa i plastyki obrzędowej na
p o d t r z y m y w a n i u (względnie adaptowaniu) t r a d y c y j n y c h
f o r m — w sztuce f i g u r a t y w n e j wiedzie do różnego r o ­
dzaju zmian. Przede wszystkim w tematyce, ale nieje­
dnokrotnie również i w strukturze artystycznego m y ­
ślenia.
Zmiany w tematyce, nie pociągające za sobą odej­
ścia od dawnej g r a m a t y k i f o r m , występują przede wszy­
stkim tam, gdzie silna jest presja warsztatu. Widać to
wyraźnie na przykładzie t k a n i n y dwuosnowowej. M y ­
ślenie kategoriami warsztatu tkackiego pomaga w zna­
lezieniu skrótowej symbolicznej f o r m y ujęcia tematu.
Silnie zakorzenione poczucie porządku wiedzie' do po­
szanowania zasad symetrii, ładu, równowagi kompozy­
cji. Dlatego tkanina dwuosnowowa — niezależnie od te­
m a t y k i — jest przede wszystkim płaszczyzną rytmiczną,
w której elementy znaczące są zarazem m o t y w a m i orna­
mentalnymi — podporządkowane kompozycji całości.
Elementy tematyczne występowały i w dawnej t k a ­
ninie podwójnej. M o t y w „zwierza" w dywanach A l f r e ­
da Jaroszewicza czy Scholastyki K r u p o w i c z rozwiązany
był dekoracyjnie, co nie przeszkadza, że odczytujemy
bez t r u d u jego postać. Wprowadzenie innego elementu
tematycznego nie zmieniło więc charakteru kompozycji.
M o t y w pracownika leśnego, żołnierza czy czołgu nadal
zachowuje swą podwójną rolę — jest elementem zdob­
niczym, zbudowanym zgodnie z d y r e k t y w a m i procesu
tkackiego a jednocześnie schematem postaci czy rzeczy.
Inna, trudniejsza jest sytuacja w malarstwie i rzeź­
bie. Presja warsztatu i t w o r z y w a są w nich znacznie

I I . 19. Józef Słonina, Bogdanówka, w o j . krakowskie, Między aniołem
a diabłem,
wys. 69 cm. Rzeźba z pokonkurso­
wej w y s t a w y : „Twórczość plastyczna artystów nieprofesjonalnych i twórców ludowych regionu Myślenickiego",
XII/77 — 1/1978 г. I I . 20. Jan Zachwieja, Szczawnica, w o j . nowosądeckie, Chrystus Frasobliwy, żelazo, w y s . 32 cm.,
1977 r.

273

�П. 21. Grzegorz Szewczyk, Kozienice, w o j . radomskie, Wchodzenie na słup, drewno polichromowane, wys. 105 c m ,
1978 г. I I . 22. Stanisław Denkiewicz, Jedlnia Kościelna, w o j . radomskie, Wchodzenie na słup, rzeźba w drewnie, wys.
75 cm., 1978 r.

mniejsze, natomiast wyraźnie widoczne jest dążenie do
perfekcjonizmu, do ujęcia ilustracyjnego. A l e wiąże się
to z przełamaniem s t r u k t u r y wypowiedzi artystycznej,
cechującej sztukę ludową i różniącą ją od plastyki ama­
torów. Wielu rzeźbiarzy, podejmując nową tematykę,
traci kontakt z t r a d y c y j n y m i schematami wypowiedzi,
a brak i m opanowania rzemiosła, i znajomości anatomii,
by wyrazić swe zamierzenie w sposób świadomy i a r t y ­
styczny.
Siłą rzeźby l u d o w e j była i jest jej umowność, ład
f o r m y , w y r a z — osiągnięte nawet w drodze deformacji
bryły, zmiany proporcji poszczególnych elementów. We
współczesnej rzeźbie tematycznej nieznajomość anato­
m i i i trudności warsztatowe — przy ambicjach r e a l i ­
stycznego t r a k t o w a n i a tematu prowadzą często do p r y ­
m i t y w n e j naiwności, spotykanej w licznych pracach nad­
syłanych na konkursy.
Wyobraźnia rozsadza często strukturę myślenia wła­
ściwą sztuce ludowej, stawia twórcę wobec konieczno­
ści znalezienia właściwej f o r m y dla wyrażenia tematu.
K i e d y temat nie wywołuje skojarzenia, nie k l a r u j e
się w wyobraźni twórcy, dzieło jest po prostu niecieka­
we, gorsze niż realizacje tematów dobrze znanych. Przy­
kładem tego mogą być rzeźby zrobione na konkursy
o tematyce nie angażującej twórcy, niewiele mu mó­

174

wiącej. Wzorem b y w a wówczas popularny wizerunek
znany z książki szkolnej l u b gazety.
Niejednokrotnie rzeźbiarze sięgają po podpórkę w
postaci znanego sobie schematu ikonograficznego, pod
który podciągają zadany i m temat. W ten sposób „Osta­
tnia Wieczerza" staje się wzorem dla „Rodziny przy
stole", „Narady p r o d u k c y j n e j " czy „Wesela"; „Frasobli­
w y " dla K o p e r n i k a ; „Matka Boska z Dzieciątkiem" —
dla postaci m a t k i K o p e r n i k a z małym astronomem na
ręku; pomnik na postumencie — dla pisarzy i poetów;
Święty Michał — dla rycerzy i królów i t d .
T y l k o najbardziej utalentowani rzeźbiarze i mala­
rze znajdują własną i ciekawą formułę kompozycyjną
dla podejmowanej t e m a t y k i . Dzieje się tak właśnie w t e cly, gdy impuls pochodzi z ich przemyśleń, z ich po­
trzeby wewnętrznej. Najczęściej jest nią głębokie prze­
życie treści religijnych, interpretacja scen b i b l i j n y c h
czy ważnych wydarzeń w życiu narodu (Władysław Cha­
jec, Zygmunt Skrętowicz, Józef L u r k a , Roman Siedź).
Na ogół wyższy poziom konkursów o tematyce r e l i ­
gijnej w y n i k a prawdopodobnie z f a k t u , iż podejmowane
schematy ikonograficzne są powszechnie znane, a poza
t y m budzą oddźwięk emocjonalny i są „ważne". N i e m a ­
łe znaczenie ma też fakt, że te same tematy podejmo­
wane są przez twórcę wielokrotnie, a więc głębiej prze-

�myślane i szlifowane w kolejnych wariantach. A l e i w
tematyce sakralnej zmiana f u n k c j i z r e l i g i j n e j na este­
tyczną — odbiła się na poziomie, toteż coraz więcej
spotyka się na konkursach prac schematycznych a na­
wet złych.
K o n k u r s y o nowej tematyce z n a t u r y rzeczy inge­
rują w świadomość twórców. Sprzyjają rozbijaniu d a w ­
nych s t r u k t u r artystycznego myślenia, zacieraniu się
granic między twórczością ludową a nie-ludową. Coraz
częściej sukcesy* na takich konkursach odnoszą amato­
rzy z miast, świadomie przyjmujący konwencję „ludo­
wą", podczas gdy twórcy wiejscy szukają wzorów w
ilustracjach, telewizji, odchodzą od tego, co dawniej
było ich siłą, a nie mają jeszcze świadomości, która
by i m pozwoliła na wtórne podjęcie schematów „lu­
d o w e j " rzeźby.
Czemu więc organizuje się tematyczne konkursy?
Czego się po nich oczekuje? Można sądzić, że przede
wszystkim odejścia od dawnych wzorów ikonograficz­
nych, od t e m a t y k i r e l i g i j n e j . N o w y rozszerzony krąg
tematów silniej ma związać twórcę z problemami któ­
r y m i żyje k r a j , z jego historią i teraźniejszością. W
sztuce ludowej szuka się w i z e r u n k u życia, niemal do­
kumentu .
Ee

Wskazują na to nawet tytuły niektórych konkursów:
„Dziecko w sztuce l u d o w e j " , „Rolnik i jego praca w
twórczości l u d o w e j " , „Wielcy Polacy w rzeźbie l u d o ­
w e j " , „Kopernik w rzeźbie l u d o w e j " , „Las w sztuce
l u d o w e j " , „Strażak w rzeźbie l u d o w e j " , „Żołnierz obroń­
cą i b u d o w n i c z y m " , „Sport w sztuce l u d o w e j " , „Wieś
kielecka w 30-leciu PRL", „Ziemia kielecka i jej ludzie
w twórczości Stefana Żeromskiego", „Wojsko w sztuce
ludowej" itd.
Jak widać wachlarz tematyczny spory. Niektóre ha­
sła znane są autorom z codziennej obserwacji, inne —
np. „Kopernik" czy „Wielcy Polacy" zdolne wywołać
oddźwięk, a więc zaangażować artystę * , ale obawiam
7

li.

23. Jerzy Krześnich, Przeciąganie

się, że np. temat „Ziemia kielecka i jej ludzie w twór­
czości Stefana Żeromskiego" nie u wszystkich budził
ciąg emocjonalnych skojarzeń.
N a j m n i e j ciekawe są odpowiedzi na temat znany
z codziennej obserwacji. Weźmy sygnał wywoławczy
„strażak". Ciąg skojarzeń idzie t u w dwóch kierunkach.
Jeden — bohater, a więc Sw. F l o r i a n , drugi — scena
pożaru, czyli makieta płonącego domu, miotające się
f i g u r k i , narracja. Pierwsze rozwiązanie nie daje nicze­
go, co prawda nie szkodzi ale i nie pomaga; drugie
natomiast skutecznie przyczynia się do degrengolady
rzeźby, do robienia makiet i kukiełek. (Tylko nieliczni,
jak Madej, umieją w tej konwencji zachować cechy l u ­
dowej rzeźby, zorganizować przestrzeń, sytuację).
P r z y j r z y j m y się rzeźbom i t k a n i n o m nadesłanym
na konkursy „Rolnik i jego praca" czy „Rodzina w
sztuce l u d o w e j " . Bez t r u d u można wydzielić k i l k a , n a j ­
wyżej kilkanaście schematów odpowiedzi.
Co więc wnieśli nowego twórcy do naszej wiedzy
0 ich życiu? Dr Jan Krzysztof M a k u l s k i we wstępie do
katalogu pokonkursowej w y s t a w y „Rodzina w polskiej
sztuce l u d o w e j " pisze: „Wydaje się, że obok głębokich
przeżyć estetycznych udziałem zwiedzających wystawę
może być szersze niż dotychczas spojrzenie na zagad­
nienia w s i , na jej współczesne problemy... Okazuje się,
że praktycznie w każdym materiale i każdą techniką
można wyrazić głęboką prawdę o znaczeniu społecznym
1 k u l t u r a l n y m wspólnoty rodzinnej ... Można śmiało
powiedzieć, że w ten sposób otrzymaliśmy bogatą mono­
grafię pewnego ważnego elementu k u l t u r y współczes­
nej w s i , widzianą nie t y l k o w t r a d y c y j n y m w y m i a r z e
sztuki i perspektywie t r a d y c y j n e j k u l t u r y ludowej, lecz
ukierunkowaną w poważnym stopniu na współczesność
i przemiany j a k i m w dobie współczesnej podlega. I chy­
ba w t y m należy upatrywać wartości k o n k u r s u i jego
wyników..."
A więc sukces, artystyczny — a przede wszystkim
w płaszczyźnie poznawczej! Spójrzmy na f a k t y . 420 a u ­

liny,

w y m . 25X78 ст.,

1978

r.

175

�II.

24. Ewelina Pęksowa, Zakopane,

torów nadesłało na konkurs 2100 prac. Nie na temat
i pozbawionych „elementów sztuki l u d o w e j " było 800
prac 153 twórców. Na wystawie w Państwowym M u ­
zeum Etnograficznym w Warszawie (maj—lipiec 1977 r.)
pokazano 178 eksponatów, a więc 8,5%. W t y m zaledwie
3—4 rzeźby o poziomie wyższym od przeciętnego (dla
tych twórców), 3—4 b. dobre obrazy na szkle, dobre
tkaniny (ale nie lepsze od dotychczas w y k o n y w a n y c h
przez twórczynie białostockie). Niezła ceramika. Tyle
od strony a r t y s t y c z n e j .
A wartość i n f o r m a c y j n a wystawy?
Czy rzeczywiście wnosi coś więcej, niż w i e m y z re­
portaży, filmów, literatury? Sądzę, że nawet przejrze­
nie książki Danuty M a r k o w s k i e j , Rodzina w
społecz­
ności wiejskiej
(Warszawa 1977 r.) ukaże nam obraz
nieporównanie głębszy i mniej wyidealizowany.
Jeszcze silniej idealizacja doszła do głosu w k o n ­
kursie „Dziecko w sztuce l u d o w e j " (Toruń 1976 г.). Sen­
tymentalne ujęcia wzruszały być może patrzących, ale
nie sądzę, żeby miały wartość poznawczą, mówiły to,
czego nie powiedzieli dotąd tysiąc razy dziennikarze,
autorzy pamiętników i t d . (Na konkurs przysłało ekspo­
naty 372 autorów, z a k w a l i f i k o w a n o na wystawę 87).
Przy oglądaniu prac zgłoszonych na konkurs „Rol­
nik i jego praca..." (wystawa: Kraków, lipiec 1978 r.)
ss

176

1

Korzenie,

obraz na szkle, 1977 r.

uderzał ich wręcz antypoznawczy wydźwięk. U j a w n i a
to najlepiej konfrontacja zamierzeń z efektami. Regu­
l a m i n tak określał cel k o n k u r s u :
„1. (...) umożliwienie wszystkim twórcom l u d o w y m ,
utalentowanym ludziom na w s i stworzenie oryginalnych
dzieł sztuki ludowej, opiewających człowieka pracy na
wsi. (Tak, jakby bez konkursu nie mogli tego uczy­
nić! — A.J.).
2. Szczególnie chodzi o ukazanie r a n g i zawodu r o l n i ­
ka, jego t r u d u i wysiłku zarówno d a w n i e j jak i dzisiaj
— kiedy w a r u n k i pracy i życia tak bardzo zmieniają
się na w s i . (...)".
Nadesłano 1834 prace, z czego 137 nie na temat. O d ­
rzucono 1313 prac czyli 69%.
We wszystkich przedmiotach niezależnie od ich w a r ­
tości artystycznej (dobre obrazy na szkle, k i l k a t k a n i n
podwójnych) uderzało jedno —• niemal absolutne po­
minięcie t e m a t y k i współczesnej. Takie same eksponaty
mogłyby się znaleźć na w y s t a w i e w 1939 r o k u czy je­
szcze wcześniej (trzeba by t y l k o wyrzucić k i l k a rzeźb
z t r a k t o r a m i , kombajnem i telewizorem).
Sądząc po nadesłanych eksponatach nic się na w s i
nie zmieniło, ani w sposobie pracy, ani w w a r u n k a c h
życia. Czyżbyśmy więc m i e l i do czynienia z twórcami,
głęboko tkwiącymi w dawnych s t r u k t u r a c h myślowych,

�II.

25.

Ewelina

Pęksowa,

Zakopane, Moja Jabłoń,
58,5X48 cm., 1977 r.

żyjącymi w odległych wsiach, do których nie dotarły
jeszcze ani t r a k t o r y , ani elektryfikacja? Nie, rzecz
t y l k o w t y m , że nie wolno stawiać znaku równości mię­
dzy świadomością twórcy a jego dziełem. K o n k u r s p r z y ­
pomniał o t y m w sposób wyjątkowo jaskrawy.
Przypuszczać można, że twórcy mając do w y b o r u
pokazanie tego co było, i co znają z licznych stereoty­
pów (orka, siew itd.) — oraz tego co nowe i jeszcze nie
oswojone przez plastyczną konwencję, w y b i e r a l i roz­
wiązanie łatwiejsze, a zarazem bliższe
emocjonalnie.
Chcieli pokazać widzom — jak było, bo to jak jest
każdy wie, jeśli nawet nie z obserwacji, to z filmów,
telewizji i fotografii.
Oczywiście i taka konstatacja może być ciekawa
dla socjologa czy psychologa, podobnie jak frapujące
może być analizowanie trwałości pewnych stereotypów
myślowych i - wyobrażeniowych, ale nie w t y m celu
ogłasza się k o n k u r s y tematyczne. Pozbawione k o m e n ­
tarza, nie są żadnym „zwierciadłem p r z e m i a n " świado­
mości twórców, a ich wartość poznawcza może być —
jak widać — niewielka.
Nie znaczy to, że k o n k u r s y tematyczne pozbawione
są sensu. M i n i m a l n a jest t y l k o ich rola dydaktyczna
i nie one — a życie, rzeczywistość i środki masowego

obraz

na

szkle, w y m .

przekazu kształtują nową świadomość twórców i p u ­
bliczności. K o n k u r s y wpływają jedynie na zmianę spo­
sobu artystycznego myślenia, właściwego dawnej sztuce
ludowej. Ingerują nie w świadomość polityczną,
leci
artystyczną. A przecież nie o to chodzi.
Na pewno ważne jest uświetnianie rocznic, propa­
gowanie higieny, czytelnictwa, sportu i nawozów sztu­
cznych — ale niekoniecznie musi się w t y m celu ogła­
szać konkurs na sztukę ludową. Przede wszystkim dla­
tego, że jest to mało skuteczne, a po wtóre — ponieważ
nie robi to dobrze ludowej sztuce, którą wszyscy chcą
przecież popierać, hołubić i „wprowadzać w n u r t k u l ­
t u r y narodowej".
Sztuka t y m różni się od rzemiosła, że występuje
w niej pierwiastek twórczości. Sztuka (ludowa również)
w y n i k a z nadwyżki emocji, z przeżycia, z potrzeby w y ­
rażenia swych doznań — zmysłowych czy psychicznych.
Młócka konkursowa nie sprzyja zaangażowaniu, spro­
wadza twórczość do rękodzieła, i to często t y l k o z t y ­
tułu „artystycznego".
Mają sens konkursy, ale takie, które zdolne są po­
ruszyć wyobraźnię artysty, które angażują go emocjo­
nalnie, a przy t y m pozwalają na wypowiedź zgodną
z podstawowymi cechami t r a d y c y j n e j sztuki ludowej.

177

�Tam, gdzie rzeźbiarz czy malarz (bo w tych dziedzi­
nach sugestia tematyczna może być najlepszym bodź­
cem dla fantazji) rozumie temat, czuje że ma w tej
sprawie coś do powiedzenia — impuls tematyczny może
przyczynić się do powstania prac interesujących. P r z y ­
kładem „Kopernik w rzeźbie l u d o w e j " , „Wielcy Po­
lacy...", a także konkursy o tematyce w o j s k o w e j .
Wiele rzeźb i obrazów na tych konkursach wniosło
wartości, których nie znajdziemy w sztuce profesjonal­
nej. K o p e r n i k , Ojciec Kolbe, Korczak — naprawdę ob­
chodzili twórców. A l e są to tematy ważne i odświętne,
podobnie jak „odświętne" jest wojsko czy historia nal o d u , a przy t y m jeszcze nie „skodyfikowane", a więc
prowokujące do znalezienia własnego w y r a z u dla tego
tematu.
Rzeźby i obrazy o tej tematyce mogą być t w o r z o ­
ne również i nie na k o n k u r s . A d a m Zegadło swojego
K o p e r n i k a wystrugał jeszcze przed toruńskim k o n k u r ­
sem, a jeden z w i e j s k i c h świątkarzy, pokazując swe
prace objaśniał, że są wśród nich świątki religijne, h i ­
storyczne i państwowe. Natomiast trudno wyobrazić so­
bie, aby kosztowne t k a n i n y dwuosnowowe, o tematyce
rolniczej, w o j s k o w e j czy martyrologicznej mogły zna­
leźć zbyt poza muzeami.
K o n k u r s y mają sens, gdy ich inicjatorzy zdają so­
bie sprawę z granic możliwości uczestników, z tego co
zdolni są oni osiągnąć. Szukając n o w y c h tematów k o n ­
kursu, Wydział K u l t u r y Urzędu Wojewódzkiego w K i e l ­
cach zaprosił k i l k u twórców do Zagnańska, gdzie dano
i m kłody drewna (do 2 metrów wysokie) i poproszono
aby spróbowali swych sił w monumentalnej rzeźbie.
Wcześniej podobne eksperymenty podjęto w T o r u n i u
i w Szamotułach. Okazało się (co zresztą można było
przewidzieć), że doświadczenie rzeźbiarzy l u d o w y c h po­
zwala i m na podjęcie k o m p o z y c j i w granicach rozmiaru
człowieka. Oczywiście rzeźby półtorametrowe można

20

było sobie łatwo wyobrazić jako mniejsze. Powiększe­
nie d w u - a nawet t r z y k r o t n e rzeźb, jakie w y k o n y w a n o
zazwyczaj nie wymagało większych zmian w t r a k t o ­
w a n i u detalu, natomiast większe f i g u r y 3—4 metrowe
przedstawiały smutny w i d o k . Były jak sztucznie rozdę­
te małe rzeźby, z t y m , że każdy błąd, każde „puste
miejsce", niewidoczne w figurce — stawało się rażą­
ce w monumentalnych klocach ( i l . 29).
W obecnej sytuacji sztuki l u d o w e j k o n k u r s y są je­
dną z najważniejszych f o r m opieki. Dlatego dobrze, że
wiele — rzeczywiście potrzebnych — powstało i powsta­
je z i n i c j a t y w y zarówno „odgórnej" jak i lokalnej, władz
wojewódzkich muzeów. Pisząc o Zalipiu wspomina­
łem o malowanych domach w Swiątkowicach, o sy­
paniu wzorów piaskiem. Takie konkursy są koniecz­
ne, jeśli się chce podtrzymać garncarstwo, wycinankę
łowicką, m a l o w a n k i na papierze robotnic włocławskich.
Dobrze, że się je k o n t y n u u j e .
K o n k u r s y zbliżają młodzież do sztuki l u d o w e j , i ten
f a k t jest obecnie bardzo ważny. Oo prawda istnieją k o n ­
kursy przeznaczone specjalnie dla młodzieży , ale n i k t
jeszcze nie pomyślał o formach sprawdzonych w f o l ­
klorze muzycznym a bardzo celowych i a t r a k c y j n y c h
j a k : „Muzykujące r o d z i n y " czy „Duży i mały". Może
więc: „Mistrz i jego uczniowie", „Plastyczne rodziny"?
Potrzebne są k o n k u r s y na adaptacje, i to dobrze
przygotowane, t r a k t o w a n e instruktażowo, może d w u ­
e t a p o w e ? Takie, w których po 1 etapie następuje k o n ­
t a k t z plastykiem-animatorem, a rezultaty u j a w n i a
2 etap.
Ważne dla kształtowania świadomości estetycznej
społeczności w i e j s k i e j mogą być konkursy na b r a m k i ,
wystrój domów, mieszkań, na wnętrza świetlic, nawią­
zujące do l o k a l n y c h t r a d y c j i ludowego zdobnictwa i t p .
W t y m r o k u Wojewódzki Dom K u l t u r y w Płocku
— przy poparciu władz miejskich i „Cepelii' zamierza
zorganizować konkurs „Wieś jak malowana", z a m b i t ­
n y m programem, wykraczającym poza samą sztukę l u ­
dową. Jest to ciekawy przykład rozszerzania t e m a t y k i
konkursu.
29

Wolno sądzić, że w najbliższych latach takich wła­
śnie celowo i ambitnie pomyślanych konkursów będzie
więcej, że staną się instrumentem w y k o r z y i t y w m y m
z coraz większą precyzją i świadomością.

PRZYPISY
Np. w 1976 r. bracia Suskowie i Br. Chojęta p r z y ­
wieźli do warszawskiego biura Spółdzielczego Zrzeszenia
R L i A „Cepelii" znakomite wielofigurowe kompozycje,
przygotowane na zamierzoną wystawę rzeźb w Sztok­
holmie. Późniejsze ich prace przywożone na sprzedaż
do „Cepelii" i B H Z „ D E S A " oraz w y k o n y w a n e na k i e r ­
masze były nieporównanie słabsze, mniej ambitne.
W rękodziele osadzonym w t r a d y c j i ośrodka czy
regionu zapożyczenie dotyczy jedynie sposobu adapta­
c j i (np. h a f t u z p r z y r a m k a koszuli na serwetę), zostaje
zaś zachowana tożsamość schematu ornamentacyjnego.
Natomiast w rzeźbie l u b malarstwie nowe zadanie
wymaga nowej formuły. Dochodzą w i w c z a s do głosu
upodobania estetyczne twórców, zbliżone na obszarze
całego k r a j u . Sprzyja to zapożyczeniom, nawet daleko
idącym.
„Polska Sztuka L u d o w a " R. 23, 1974, n r 3 —
R. 32, 1978, nr 2.
Sprawa ta poruszana była na sympozjach t o w a ­
rzyszących I i I I Triennale Plastyki Nieprofesjonalnej,
zorganizowanych przez Centralny Ośrodek M e t o d y k i
Upowszechniania K u l t u r y oraz I n s t y t u t Sztuki P A N .
(Materiały w d r u k u ) .
A n t o n i K r o h , Współczesna rzeźba ludowa
Karpat
polskich, Wrocław—Warszawa, 1979 r. (pozycja w druku).
1

2

3

4

5

178

�I I . 26. Halina Konopacka, Przy warculi, obrazek na szkle, 1977 г. I I . 27. Scholastyka K r u p o w i c z , gm. Janów, w o j .
walczyli
białostockie, d y w a n dwuosnowawy, 1977 г. I I . 28. Felicja Malewicka, Nowokolno, w o j . białostockie, Tak
polscy żołnierze,
t k a n i n a dwujosniowowa, 1978 r.

Problem ten był pokazany na I I Triennale Pla­
styki Nieprofesjonalnej we Wrocławiu ( X I — X I I 1977 г.).
Por. A. Jackowski, Obrazy na szkle, „Polska Sztu­
ka L u d o w a " R. 32, 1978, nr 1, s. 33—34.
N p . na konkursie malarstwa na szkle, Zakopane
19G8 r.
Podział na twórców l u d o w y c h i amatorów jest
coraz trudniejszy do przeprowadzenia w rzeźbie, a
zwłaszcza malarstwie. Pochodzenie autora i jego emo­
cjonalne związki z kulturą chłopską odchodzą na plan
dalszy, o „ludowości" przesądza farma, styl uznany w
danym czasie i danej dziedzinie za l u d o w y . T r u d n o nie
zauważyć, że prowadzi to często do zewnętrząego t r a k ­
towania cech ludowych.
„Cepeliada" warszawska 1977 r. po raz pierwszy
pozwoliła na masową konfrontację twórczości opartej
na t r a d y c j i ze współczesnymi robótkami ręcznymi i m o d ­
n y m na w s i zdobnictwem.
Niezależnie od tego, czy uznamy takie zrównanie
różnych k o n w e n c j i za słuszne, czy przedwczesne, decy­
zja jest brzemienna w skutki. Przede wszystkim przez
to, że skonfrontowała tradycję sztucznie kultywowaną
z rzeczywistością.
Zatarcie granic nastąpiło również w konkursie „Rol­
n i k i jego praca..." (Kraków 1978) i w przeglądach pn.
„Rękodzieło artystyczne w s i " . Tyle, że starano się o d ­
dzielić amatorstwo w i e j s k i e od miejskiego.
A . Jackowski, O sztuce
ludowej,
konkursach
i kryteriach
ocen, „Biuletyn Stowarzyszenia Twórców
L u d o w y c h " , L u b l i n , nr 11—12, I — X I I , 1976 r.
6

7

8

9

1 0

A . Błachowski, Potrzeba
koordynacji,
„Biuletyn
Stowarzyszenia Twórców L u d o w y c h " , L u b l i n , nr 14,
V I I — X I I , 1977 r.
O dalszy rozwój
aktywnego
uczestnictwa
ludzi
pracy i ich rodzin w kulturze,
Ministerstwo K u l t u r y i
Sztuki, Warszawa 1977, s. 30.
Wpłynęły na to wydatnie konkursy wojewódzkie
w ramach a k c j i „Rękodzieło artystyczne w s i " .
W. Bartoszewski, II Przegląd
Twórczości
Ludo­
wej
woj. łomżyńskiego
w Wysokiem
Mazowieckiem,
„Polska Sztuka L u d o w a " , R. 31, 1977, nr 4, s. 246.
Np. Ogólnopolskie
sympozjum w Myślenicach,
4—6 czerwca 1978 г., pn. Estetyka
wsi współczesnej
w
oparciu o tradycje
kulturowe
regionu.
Por. A . Błachowski, j . w . , s. 2.
A . Jackowski, O sztuce ludowej..., op. cit., s. 10.
A. Błachowski, j . w . , s. 5.
W konkursie, zorganizowanym przez Muzeum w
N o w y m Sączu (komisarz: mgr A n t o n i K r o h ) , wzięło
udział 125 osób. Wśród nagrodzonych, znalazło się w
grupie dorosłych 8 rzeźbiarzy z Paszyna i 8 z pozo­
stałych miejscowości. Wśród wyróżnień stosunek ten
wynosił 7 do 17. W grupie młodzieży nagrodzono 27
osób, wszystkie z Paszyna.
Tak właśnie przygotowują m g r A d a m Bartosz
z Muz. w Tarnowie oraz mgr Teresa Komornicka-Rośćiszewska z krakowskiego Zrzeszenia „Milenium" k o n ­
kursy na malowane domy Powiśla Dąbrowskiego. Tak
organizuje je również A. Błachowski w T o r u n i u (np.
na haft).
1 1

1 2

1 3

1 4

1 5

1 6

17

1 8

1 9

2 0

179

�larstwo, a w ostatnich latach plastycy pierwsi zwrócili
uwagę na takie zjawiska artystyczne jak strachy na
ptactwo i dziki (T. Kantor, J. K u r k i e w i c z , arch. p l . J.
M i n o r s k i , J. Jarnuszkiewicz) czy makaty z jeleniami
(A. Kobzdej, H . Tomaszewski). Krąg zainteresowań sztu­
ką peryferyjną rozszerza s w y m i z n a k o m i t y m i pokazami
Władysław Hasior.
Coraz wyraźniej uwidacznia się potrzeba rozwią­
zań kompleksowych. W przypadku garncarstwa jest to
np. sprawa dostarczenia garncarzom stosowanej d o t y c h ­
czas gliny (nie jest to dziś wcale łatwe), zmiana tech­
nologii (przygotowanie surowca, a zwłaszcza zastąpie­
nie glejty ołowianej inną, nie trującą), zapewnienie zby­
tu, zorganizowanie przekazu umiejętności z mistrza na
ucznia, zagwarantowanie właściwych i stałych docho­
dów podejmującym pracę. W przypadku Zalipia k o m ­
pleksowe rozwiązanie musi objąć problem t u r y s t y k i ,
dróg dojazdowych, komasacji malowanych domów, prze­
niesienia do Zalipia szkoły zbiorczej i powiązanie zajęć
szkolnych z opanowaniem t r a d y c y j n y c h umiejętności m a ­
larskich przez młodzież i t d .
R. Hankowska, Malowane
wnętrza
izb na
Kuja­
wach, „Pol. Szt. L u d . " , R. 29, 1975 n r 3; i tejże: Makatki
na papierze
malarek fajansu,
„Pol. Szt. L u d . " , R. 31,
1977, nr 1.
Przykładowo — fragment r e g u l a m i n u ogólnopol­
skiego k o n k u r s u pn. „Polsko-Radzieckie braterstwo b r o ­
ni — braterstwo pracy", ogłoszonego z okazji 60 rocz­
nicy W i e l k i e j R e w o l u c j i Październikowej:
„(...) Inspirując się przykładami z bogatej historii
polsko-radzieckiego braterstwa broni i pracy, twórcy
l u d o w i p o w i n n i w swoich rzeźbach, dziełach malarskich,
w t k a c t w i e dwuosnowowym przedstawić f a k t y , zdarze­
nia, postacie, sceny ze wspólnie toczonych przez żołnie­
rza polskiego i radzieckiego w a l k , z prowadzonej na co
dzień współpracy, obrazować w y b r a n y przez nich te­
mat w sposób w j a k i zachowany został przez autora
w pamięci i wyobraźni, tak z własnych doświadczeń,
jak i l i t e r a t u r y , f i l m u , prasy, telewizji, i l u s t r a c j i , opo­
wiadań i n n y c h " .
Por. A. Jackowski, Kopernik
w rzeźbie
ludowej,
„Pol. Szt. L u d . " , R. 28, 1974, n r 1.
Coraz częściej nie przyznaje się przewidzianej w
regulaminie liczby pierwszych nagród. Na konkursie
„Rodzina..." i „Rolnik..." najwyższą nagrodę w dziale
rzeźby była I I .
Problemem jest też na konkursach stałe powtarza­
nie się nazwisk laureatów. Wiadomo, że w malarstwie
na szkle będzie to Ewelina Pęksowa, podobnie jak w
konkursach na malarstwo nieprofesjonalne — rodzina
Krawczuków.
2 1

2 5

2,1

8 7

11. 29. Przykład „rzeźb m o n u m e n t a l n y c h "

2 8

Por. Ksawery Piwocki, W
dwudzieste/pięciolecie
„Polskiej Sztuki Ludowej",
„Pol. Szt. L u d . " , R. 27, 1973,
nr 1, s. 3—4; Jan Krzysztof M a k u l s k i , Definicja
i za­
kres etnografii
w świetle
współczesnych
potrzeb
spo­
łecznych,
„Pol. Szt. L u d . " , R. 30, nr 1, s. 3—6.
Por. w t y m numerze „Pol. Szt. L u d . " : Ewa K r a ­
sińska, Zdobione b r o m u żelazne
w budownictwie
wiej­
skim.
W a r t o przypomnieć, że to W. Skoczylas i formiści
przed I wojną światową o d k r y l i ludową rzeźbę i m a ­
2 1

2 2

2 3

N p . Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie zorganizo­
wało konkurs „Ludowe talenty młodych twórców" (Gdy­
nia 1975 г.), miał też miejsce ogólnopolski konkurs
„Rzeźba ludowa młodzieży w i e j s k i e j " .
2 B

Fot.: A. Grodzicki, i l . 29; St. Stąpniewski, i l . 10; J . Swiderski, i l . 1—9,

11—23, 25, 30.

Prace przedstawione na fotografiach pochodzą z konkursów: „Wielcy Polacy w rzeźbie ludowej", Toruń, 1974 г., i l . 1—5; „Wojsko
Polskie w rzeźbie ludowej", Warszawa, 1976 г., i l . 7, 9; „Żołnierz obrońcą i budowniczym", Warszawa 1978 г., i l . 10, 28; „Rodzina
w sztuce ludowej", Warszawa, 1977 г., i l . 11—13, 25; „III Konkurs Rzeźby Karpat Polskich", Nowy Sącz, 1978 г., i l . 14—18; „Twór­
czość plastyczna artystów nieprofesjonalnych l twórców ludowych rejonu myślenickiego", Myślenice, 1977—1978 г., i l . 19, 20; „Gry
1 zabawy ludu polskiego", Radom, 1978 г., i l . 21—23; „Rolnik i jego praca w twórczości ludowej", Kraków, 1977 г., i l . 24, 26, 27.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10276" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10254">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/855919f9e24fc5d56dd7d2bdf5e2af17.pdf</src>
        <authentication>57c5a3f24609365ec41a3780432fbf64</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122182">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4352</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122183">
                <text>1978</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122184">
                <text>sanktuaria</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="122185">
                <text>pielgrzymki</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="122186">
                <text>Kalwaria Zebrzydowska - Misterium Męki Pańskiej</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122187">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4050</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122188">
                <text>Misterium Męki Pańskiej w Kalwarii Zebrzydowskiej / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1978 t.32 z.3-4</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122189">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1978 t.32 z.3-4; s.143-160</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122190">
                <text>Kubiakowie, Irena i Krzysztof</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122191">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122192">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122193">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122194">
                <text>Krzysztof

i Ireno

Kubiakowie

MISTERIUM MĘKI PAŃSKIEJ W KALWARII ZEBRZYDOWSKIEJ

Historia Kalwarii Zebrzydowskiej
Na pielgrzymkę do Z i e m i Świętej, tak popularną
w okresie k o n t r r e f o r m a c j i niewielu mogło sobie pozwo­
lić. Zaczęto więc budować jej namiastkę w postaci k a l ­
w a r i i w całej niemal Europie. P i e r w o t n y m wzorem w y dcje się być założona w połowie X V w i e k u k a l w a r i a
koło К or dob у w Hiszpanii. W Polsce podobne budowle
powstają od początków X V I I w i e k u , przeważnie z f u n ­
dacji wojewodów i biskupów. Przestrzegano reguły, aby
topografia terenu i odległość między kaplicami odpo­
wiadały
poszczególnym
miejscom w Ziemi Świętej.
K a l w a r i a Zebrzydowska była pierwszą w Polsce.
Początkowo Mikołaj Zebrzydowski, jak głosi legen­
da, po objawieniu m u się trzech jaśniejących krzyży
nad górą Żar, postanowił zbudować t u kaplicę — p u ­
stelnię i osadzić w niej bernardynów. Ale zakon ten
chciał właśnie, wzorem jezuitów, wprowadzić efekty
dramaturgiczne do l i t u r g i i . Pustelnia nie leżała więc
w jego interesie, podobał i m się natomiast pomysł ulo­
kowania miejsca odpustowego na skrzyżowaniu dróg
do Czech, Węgier i na Śląsk.
1

W t y m czasie Hieronim Strzała, dworzanin Zebrzy­
dowskiego, przywiózł z pielgrzymki do Jerozolimy dwa
gipsowe modele kaplic. Wojewoda zdecydował się wów­
czas na budowę kościoła u podnóża góry Żar. Po jego
ukończeniu w 1602 г., podjął ostateczną decyzję w y b u ­
dowania całej drogi krzyżowej wraz z kościołem i k l a ­
sztorem ojców bernardynów. Prace budowlane zostały
jednak na jakiś czas przerwane na skutek rokoszu Ze­
brzydowskiego przeciwko królowi Z y g m u n t o w i I I I . K a l ­
warię rozbudowywali również następcy i sukcesorzy w o ­
jewody, np. jego syn Jan ufundował dróżki M a t k i Bo­
skiej, na których odbywa się co r o k u , w pierwszy pią­
tek po 15 sierpnia, Pogrzeb M a t k i Boskiej.
Początkowo zakonnicy największą uwagę przywią­
zywali do kazali, podczas gdy kolejne odgrywane sce­
ny stanowiły do nich ilustrację lub tworzyły przerwy
między h o m i l i a m i . Pieśni pątnicze stanowiły opisy mę­
k i Chrystusa a niektóre z nich miały nawet formę d i a ­
logu. Przy klasztorze u t r z y m y w a n o także stałą kapelę
dającą muzyczne tło scenom.
Apostołów g r a l i przewodnicy grup pątniczych. W
czasie rozbiorów dzielono role według następującego
schematu: po dwóch apostołów ze Śląska Górnego, A u ­
striackiego, M o r a w i O r a w y . Czterech było z G a l i c j i ,
ale jeśli przyszła pielgrzymka z Królestwa Polskiego,
Galicja oddawała jej dwa miejsca. Na apostołów w y ­
bierano osoby starsze, pobożne, moralnie bez zarzutu.
Klasztor nadzorował wybór kandydatów do r o l i C h r y ­
stusa i M a t k i Boskiej. O stroje w y k o n a w c y troszczyli
się sami.
Obecnie przygotowaniem strojów zajmują się kle­
rycy. Sprawia i m to dużo kłopotu, gdyż trudno jest zna­
leźć odpowiednie wzory. Jedynie 5 strojów żołnierskich
w y k o n y w a n y c h jest przez samych aktorów z najłatwiej
dostępnych i m materiałów. Stąd prawdopodobnie wziął
się „import" kasku hokejowego z napisem ..P M " . A n i
zakonnicy, ani „żołnierze" nie potrafią powiedzieć co
znaczy ta „inskrypcja".

Najstarszymi są stroje „Apostołów" w kolorze ciem­
nozielonym i matowo-wiśniowym. Nie ma na nich żad­
nych zdobień. Nie udało nam się dowiedzieć jak dawno
zostały wykonane. Sądząc jednak po stopniu zużycia,
musiały być wykonane po wojnie. Stroje Sanhedrynu,
według relacji zakonników, są bogatsze od tych d a w ­
nych, bardziej kolorowe. Tkanina jest t u często p o k r y ­
ta popularnym wzorem perskim lub t u r e c k i m . Stopień
ozdobności zatem w y d a j e się być k r y t e r i u m w ocenie
wieku ubioru, a w każdym razie przy porównywaniu
k i l k u kostiumów pozwala stwierdzić, który z nich jest
starszy.
Podobno w posiadaniu klasztoru są również r e k w i ­
zyty odkupione od jakiegoś teatru. Do nich należą dwa
żołnierskie pancerze i blaszane hełmy. Stare kaski żoł­
nierskie wykonane są z malowanego szarą i czarną f a r ­
bą płótna i drewna. Są również dawne kaski strażackie
i hokejowe. Jako pióropuszy używa się miotełek do o d ­
kurzania. Broń: miecze i halabardy różnej wielkości
wykonane są z drewna. Ostrza maluje się srebrną f a r ­
bą. Stroje przechowywane są w jednej dużej szafie
w klasztorze. Niektóre z nich projektował o. Chadam,
powojenny reformator, a właściwie wskrzesiciel M i ­
sterium.
Przy opracowywaniu ubiorów Sanhedrynu klerycy
korzystają z 2. Księgi Mojżesza i z Księgi Liczb, oraz
z dostępnych przekazów ikonograficznych, stąd w i e l ­
ka różnorodność strojów i pewna ich umowność za­
razem.
Próby odbywają się k i l k a razy do roku. Biorą w
nich udział „Apostołowie" i klerycy grający różne role
w Misterium. Najważniejszą jest oczywiście próba przed
kulminacją obchodów w W i e l k i Czwartek i Piątek. Po­
nadto odbywają się próby przed M i s t e r i u m Wniebo­
wzięcia Najświętszej M a r i i Panny oraz podczas Zielor y c h Świątek. Spośród grających jedynie św. Piotr ma
wcześniejsze doświadczenia aktorskie. Jeszcze przed w o j ­
ną był członkiem stowarzyszenia „Młodzież K a t o l i c k a "
w Tychach. Występował wówczas w k i l k u przedstawie­
niach organizowanych przez kościół parafialny. Po raz
pierwszy był na pielgrzymce mając 8 lat. Potem został
przewodnikiem kompanii. W M i s t e r i u m gra od 9 lat.
Wszyscy zresztą a k t u a l n i aktorzy b y l i pierwszy raz na
k a l w a r y j s k i e j pielgrzymce jeszcze w w i e k u dziecięcym.
A k t o r grający do 1973 r o k u rolę Jezusa pierwszy raz
przybył do K a l w a r i i w w i e k u 11 lat. Działał w radzie
parafialnej. Po p e w n y m czasie został przewodnikiem
kompanii a stąd droga już bliska do kalwaryjskiego
„świata aktorskiego".
Udział w drodze krzyżowej umożliwiano również
pielgrzymom, którzy przychodzili do K a l w a r i i w inne
d n i r o k u . Wydawano liczne dewocyjne książeczki z na­
u k a m i i opisami do każdej stacji, w kaplicach umiesz­
czono obrazy (np. w kaplicy Ukrzyżowania obrazy:
Ukrzyżowanie, Chrystus na Krzyżu, Zdjęcie z Krzyża)
i rzeźby — np. św. W e r o n i k i . Pątnik otrzymywał w ten
sposób i l u s t r o w a n y zapis wydarzeń.
W d a w n y m M i s t e r i u m nie było tak dużej liczby ak­
torów. Nie miało ono również charakteru widowiska
teatralnego. Występowały postaci Jezusa, ogłaszającego

143

�w y r o k i Szymona Cyrenajczyka. B e r n a r d y n i starali się,
by obchody te pozostawały w ramach liturgicznych. Na
gruncie l i t u r g i c z n y m pozostają teraz jedynie 2 momen­
ty M i s t e r i u m — scena obmywania nóg (ceremonia l i t u r ­
giczna, lecz właściwa jedynie katedrom — nie wiadomo
kiedy B e r n a r d y n i K a l w a r y j s c y otrzymali indult na jej
urządzanie), oraz wielkopiątkowa msza Praesanctificat o r u m („Msza uprzednio poświęconych darów" — nie
ma w niej ofiarowania ani konsekracji, gdyż używa się
hostii uprzednio w t y m celu konsekrowanej).
Od połowy X V I I w i e k u możemy już mówić o sce­
nariuszu widowiska, gdyż znana jest kolejność kaplic,
do których przychodziła procesja w t y m okresie. W y ­
mienia ją w swym Summariuszu
Męki Pańskiey
Abra­
ham Rożniatowski, jeszcze w 1618 r o k u . Podobny sce­
nariusz znamy z 1886 г., znajduje się on w A r c h i w u m
Bernardyńskim w K r a k o w i e . W 1945 ówczesny przeło­
żony klasztoru o. Augustyn Chadam ułożył nowy sce­
nariusz, który obowiązuje do dziś.
Nie można się więc zgodzić z twierdzeniem K a z i ­
mierza Nowackiego, który w pracy o misterium w K a l ­
w a r i i Zebrzydowskiej w y m i e n i a jako jedną z charakte­
rystycznych cech misterium brak opracowanego scena­
riusza . Drugą z nich miałoby być ograniczenie a k c j i
do Męki Pańskiej, a przecież są i takie sceny jak Wjazd
do Jerozolimy
czy Wypędzenie
przekupniów
ze
świąty­
ni. Również kolejna cecha — brak pojęć „scena" i „wi­
d o w n i a " — jest nie do utrzymania, gdyż wiele scen
dzieje się w ogóle na podestach, np. Umycie nóg. Poza
t y m ludzie tworzący tłum jerozolimski a zarazem w i d o ­
wnię, często odchodzą nagle na bok, aby coś zjeść czy
wypić. Pozostaje t y l k o zgodzić się z t y m , że grają sami
amatorzy i że zasadniczy zrąb widowiska nie zmienia
się.
2

s

144

Misterium
Misterium Wielkanocne w K a l w a r i i Zebrzydowskiej
t r w a k i l k a d n i . Pierwsze sceny odgrywane są w P a l ­
mową Niedzielę. Przedstawienie rozpoczyna się około
trzeciej po południu wjazdem do Jerozolimy. Chrystus
jedzie na osiołku otoczony Apostołami, którzy podpie­
rają się długimi, jakby pasterskimi laskami. Tłum l u ­
dzi, przede wszystkim dzieci, rzuca palmy tak, że po
c h w i l i droga usłana jest zieloną choiną i k w i a t a m i . Ale
w porównaniu z t y m , co będzie potem, ludzi nie ma
zbyt dużo. Najwięcej pielgrzymów przyjeżdża b o w i e m
w W i e l k i Czwartek. Na razie, w Palmową Niedzielę,
klerycy odgrywają jeszcze wypędzenie przekupniów ze
świątyni. Stoją długie, wysłane suknem stoły, baran
i k l a t k i z gołębiami, które będą wypuszczone w k u l m i ­
nacyjnym momencie. Obie te sceny są barwne, wesołe;
nic nie zapowiada mającej się t u rozegrać w i e l k i e j t r a ­
gedii. Następny dzień M i s t e r i u m to Wielka Środa, kie­
dy to wieczorem odgrywana jest uczta u Szymona
i zdrada Judasza. Ludzie stoją w m r o k u . Następuje
monolog Judasza. Sypią się s r e b r n i k i .
Następny dzień, W i e l k i Czwartek, to pierwszy
z dwóch najważniejszych d n i Misterium. Zaczyna się
ono dopiero o drugiej, ale od rana tłum przelewa się
przez kościół, gdzie nieustannie odprawiane są msze.
Ludzie wypełniają dziedziniec, gdzie g r u p k i pielgrzy­
mów odmawiają własne m o d l i t w y , plac, gdzie stoją
stragany z dewocjonaliami, słodyczami, pamiątkami i za­
b a w k a m i . T u właśnie można kupić t y p o w e dla połud­
niowej Polski różowe serca z piernika, różnej wielkości,
z r o z m a i t y m i napisami i ozdobami. Za kościołem, na
dziedzińcu klasztornym, zakonnicy sprzedają herbatę;
tego dnia p r a w i e wszyscy jedzą to samo; bułkę ze śle4

�dziem, czasem wyjątkowo dziecko dostanie kawałek
ciasta.
Cały dziedziniec zaśmiecony jest papierami, pusz­
k a m i po konserwach, słoikami. Ludzi ciągle przybywa,
zajmują pokoje w domach leżących wzdłuż drogi do
klasztoru, potem na dole w samej K a l w a r i i , a potem
w pobliskich wioskach. Większa część pielgrzymów nie
m a r t w i się jednak o nocleg. Jedni zamierzają czuwać
cały czas w kościele, i n n i zajmą miejsca w którejś
z szop, gdzie od zakonników można pożyczyć materace.
Około południa tłum zaczyna zapełniać plac za klaszto­
rem, pod lasem, gdzie zbudowano podest. Na początku
t y l k o jakiś ksiądz prowadzi z książeczki śpiewne m o ­
d l i t w y . Nagle rozlegają się trąby, znak, że M i s t e r i u m
rozpoczęte. Trębacze występują w strojach „rzymskich"
— białe powłóczyste suknie, kaski hokejowe z docze­
p i o n y m i pękami piór czyli czubkami miotełek do o d k u ­
rzania. Po trębaczach występuje prologus w jaskrawych
szatach i takimż makijażu. Dopiero kiedy kończy wcho­
dzi 12 Apostołów; wszyscy mają p e r u k i i grube, zielo­
ne l u b wiśniowe szaty. Siadają na stołkach, a przeor
klasztoru m y j e irn po jednej nodze w złotej misce. W
t y m czasie czytany jest u r y w e k Ewangelii o u m y c i u
nóg podczas Ostatniej Wieczerzy. Potem jest krótkie k a ­
zanie. N a u k i różnych księży, często przyjezdnych, prze­
widziane są po każdej scenie.
Kiedy z podestu schodzi przeor, pojawia się za n i m
Chrystus. Jest to już trzeci po w o j n i e aktor grający tę
rolę. Ten obecny jest k l e r y k i e m . P r a w d z i w a legenda

otacza pierwszego, który pełnił tę funkcję z całym o d ­
daniem przez 30 lat. Był on r o l n i k i e m spod K a l w a r i i .
Podobno został pustelnikiem, miewa widzenia i wystą­
piły m u stygmaty. Czasem t y l k o pojawia się w klaszto­
rze. Inna natomiast wersja głosi, że po prostu znikł on
którejś jesieni zostawiając żonę i k i l k o r o dzieci na ł a ­
sce losu. Pojawił się dopiero przed W i e l k i m Tygodniem
aby, j a k co r o k u , zagrać swoją rolę. Tymczasem zanie­
pokojeni i zgorszeni ojcowie bernardyni zdołali już
przygotować nowego Chrystusa. Ostatecznie rozstrzyg­
nął kustosz klasztoru; Chrystusa zagrał k l e r y k . Stary
aktor wrócił do żony i dzieci. Większość k a l w a r y j s k i c h
bywalców uważa jednak, że on grał najlepiej, a legenda
o jego błogosławionych stanach krąży po okolicy.
Z Apostołów odróżnić można św. Piotra, bo siwy,
św. Jana, bo młody i Judasza, bo rudy. Reszta jest nie­
określona. Nawet sami aktorzy nie bardzo wiedzą któ­
rego apostoła grają. Dla a k c j i zresztą nie ma to żadnego
znaczenia. Grupka aktorów otoczona tysięcznym tłu­
mem idzie od kaplicy do kaplicy, gdzie odgrywane są
kolejne sceny, a po nich kazanie. W czasie kazań tłum
rozsiada się na trawie, a zawieszone na drzewach głoś­
n i k i umożliwiają słuchanie ich nawet z dużej odległo­
ści. Po scenie w Ogrójcu Chrystus jest związany i p r o ­
wadzony przez dwóch żołnierzy. Od tłumu oddziela go
kordon mężczyzn trzymających się pod ręce i wspoma­
ganych d r e w n i a n y m i mieczami i halabardami żołnierzy.
Jest to bardzo trudne zadanie dla aktora, bo ścisk jest
w i e l k i i ciągle ktoś usiłuje dostać się do środka. Jeden

I i . 1. Widok dróżek K a l w a r i i w g l i t o g r a f i i z 1902 г. I I . 2. Najstarszy zachowany plan

\

Kalwarii

&gt;№TM(.ł ЩЧШ SUAZI POLAKAi-*

&lt;.ЛГ,, JA Lv W-ALA

'•l6QQr

-

~~&gt;чк

ШОг.

145

�П. 3. Rzeka Cedron w K a l w a r i i Zebrzydowskiej. W niej szukają k a m i e n i pielgrzymi. „Lud ziemi k r a k o w s k i e j
przypisuje magiczno-lecznicze własności k a m y k o m znajdującym się w cudownej rzeczułce, która przepływa u stóp
K a l w a r i i i . (...) K t o będzie pierwszy raz na K a l w a r i i , znaj dzie t a k i kamyczek i nosi go ze sobą przez cały odpust,
ten zabezpieczy się przed wszelkimi chorobami na cały r o k " . (Franciszek Gawełek, Dwie legendy, L u d 1908/XIV,

z Apostołów prowadzi przez tubę
litanie, m o d l i t w y
i śpiewy. Wielu pielgrzymów ma aparaty fotograficzne
i magnetofony.
K a l w a r i a ma również swojego pustelnika; chodzi
w koszuli z szarego w o r k a przepasanej sznurem, ma
długą brodę i włosy. W rękach t r z y m a duży różaniec
i podobno sypia w trumnie. Jest mały, siwy i ma bar­
dzo dobrą t w a r z .
Jedna ze scen to przejście przez Cedron. Główna
grupa z Chrystusem przechodzi mostkiem, na którym
odbywa się scena, ale w trakcie kazania tłum, głów­
nie kobiet, wchodzi do wody. Myją oni ręce i twarze,
albo t y l k o oczy i usta, obmywają buzie dzieciom, na­
bierają wody do butelek i wybierają z dna k a m y k i ,
wierząc, że mogą się w nich ukazać narzędzia męki
lub t w a r z M a t k i Boskiej. Woda posłuży celom leczni­
czym, a w każdym razie, używana w gospodarstwie,
może sprowadzić pomyślność.
Inna stacja, już ostatnia tego dnia, Sąd u
Kaifasza,
skończy się wtrąceniem Chrystusa do ciemnicy. Sanhe­
d r y n jest ubrany wyjątkowo barwnie, a arcykapłan
ma dziwne, rogate nakrycie głowy. W trakcie tej sce­
ny żołnierz policzkuje Chrystusa, co wywołuje lekkie
poruszenie w tłumie. W ogóle ludzie reagują różnie,
np. w scenie zdrady Judasza, j e d n i są oburzeni a na­
wet rzucają za n i m kamieniami, i n n i śmieją się z jego
m i m i k i l u b z podziwem mówią „ale szpekulant".
K i e d y kończy się przedstawienie jest już ciemno.
Część pątników idzie do klasztoru na posiłek, część po­
zostająca w miasteczku b a w i cię całą noc. W lesie nao­
koło klasztoru przez całą noc słychać odgłosy miło­

146

snych igraszek. Jest jeszcze możliwość spędzenia nocy
w kościele, gdzie nieustanne m o d l i t w y trwają do piątej
rano. W Piątek o szóstej zaczyna się dalszy ciąg, w
miejscu, gdzie poprzedniego dnia przerwano przedsta­
wienie. Odnosi się wrażenie, że tempo wydarzeń, w p o ­
równaniu z W i e l k i m Czwartkiem, narasta. Odbywa się
sąd u Annasza, wizyta w pałacu Heroda i w końcu
w y r o k Piłata z wypuszczeniem Barabasza. Jezus bierze
na ramiona rzeczywiście olbrzymi krzyż. Niektórzy pąt­
nicy całują go przedtem l u b dotykają s w y m i m e d a l i ­
kami. W tłumie narasta napięcie, śpiewy i m o d l i t w y
stają się j a k b y żarliwsze. T r z y upadki pod krzyżem
wywołują strzały reporterskich migawek. Św. W e r o n i ­
ka ociera Chrystusowi t w a r z i rozpościera chustę z je­
go wizerunkiem. Za krzyżem idą Matka Boska, M a r i a
Magdalena i św. Jan. Wszyscy są już zmęczeni. Niektó­
rzy żołnierze usypiają w czasie kazań podpierając się
halabardami. Z boku Apostołowie „w c y w i l u " spokoj­
nie palą papierosy. Chrystusowi pomaga Szymon Cyrenajczyk, człowiek w d z i w n y m kapeluszu.
Golgota jest w y s o k i m wzgórzem i podejście jest
rzeczywiście dość trudne. Ukrzyżowanie, podobnie j a k
przedtem
biczowanie, rozwiązano w ten sposób, że
Chrystus wchodzi do kaplicy, a narrator — przy stuku
młotków — opowiada co się dzieje. Ostatnie kazanie
л-ygłasza zawsze przeor, mszę zaś celebruje biskup
(msza p o n t y f i k a l n a ) . To już właściwie koniec miste­
r i u m , nawet większość straganów jest już zwinięta.
Pielgrzymi pędzą teraz w dół, na przystanek, aby w y ­
walczyć miejsce w autobusie l u b pociągu.
Bezwzględne określenie granic przestrzeni świętej
w K a l w a r i i podczas m i s t e r i u m jest przedsięwzięciem

�bardzo t r u d n y m . Trudność największą sprawia w y o d ­
rębnienie kategorii przestrzeni jako osobnej właściwości.
Do badań nad kulturą ludową kategorii tej nie da się
prawdopodobnie stosować. Właściwiej byłoby
mówić
o czasoprzestrzeni i tak chyba l u d nasz te zawiłości w y ­
miarów odbiera. Mówiąc w skrócie — przestrzeń, aby
stać się świętą, musi zostać wypełniona odpowiednim
czasem. Obu tych kategorii rozdzielić nie sposób. Czas
święty przywrócić można bardzo oszczędnymi środkami,
kreując go w sposób właściwy psychice
ludzkiej.
„Współwystępujący z przestrzenią czas sakralny ma trzy
zasadnicze cechy: periodyczność, powtarzalność, wiecz­
ną teraźniejszość" . Czas świecki ma natomiast cha­
rakter sumarycznie l i n i o w y .
Będąc odwzorowaniem Jerozolimy, K a l w a r i a jest
miejscem o szczególnym nasyceniu świętością. Poza M i ­
sterium Męki Pańskiej odbywa się t u sierpniowe M i ­
sterium Wniebowzięcia Najświętszej M a r i i Panny. W
kościele znajduje się jej cudowny obraz. Dwie ostatnie
sprawy mają również znaczny wpływ na charakter k a l waryjskiego sacrum, zważywszy na stosunek l u d u do
M a t k i Boskiej. Ponadto każda kaplica zawiera kasetę
z najprawdziwszą Ziemią Świętą.
Uczestnicy M i s t e r i u m przyjeżdżając t u odbywają
trzy rodzaje dróżek. Pierwsze z nich znaczone są k a p ­
liczkami Męki Pańskiej, drugie wiodą przy kapliczkach
M a t k i Boskiej. Ponadto odbywa się tzw. dróżki za d u ­
sze zmarłych. Ruch pątników zawiera w sobie model
podporządkowany
regule osiągania centrum. Każda
5

z trzech rodzajów Нт-А* к tworzy pewną formę okrą­
głą. Pątnicy wyruszają spod klasztoru, by dotrzeć do
Golgoty, góry ponad klasztorem, gdzie znajduje się k a ­
plica Ukrzyżowania i jedna z kaplic M a t k i Boskiej.
Potem pielgrzymka zstępuje do klasztoru.
Owe trzy rodzaje dróżek tworzą rodzaj spirali.
Wspólne są zawsze ich początek i koniec. Są również
pewne p u n k t y na drodze, bądź jej całe odcinki, które
się ze sobą pokrywają. Sam klasztor, droga Jezusa
i droga Pogrzebu M a t k i Boskiej, same w sobie k o n ­
stytuują obszar o największym nasileniu sacrum. Wszak
cała K a l w a r i a , jako odwzorowanie miejsca
śmierci
Zbawiciela, jest Ziemią Świętą, permanentnie zanurzo­
ną w czasie, w którym żył t u i konał Chrystus. G r a n i ­
ca ta jest jednak przekraczalna w obydwie strony. Pąt­
n i k może równie dobrze odbywać swą pielgrzymkę w
j a k i m k o l w i e k bądź dniu r o k u i będzie to dla niego po­
ruszanie się w tej samej czasoprzestrzeni, która istnieje
podczas M i s t e r i u m Wielkanocnego i która istniała już,
gdy żył Pan i jego Apostołowie. Ten sam pątnik może
również wyłączyć się spod panowania owej czasoprze­
strzeni, w j a k i m k o l w i e k dniu r o k u i dowolnej porze
dnia. Tak dzieje się na przykład z ludźmi odchodzący­
m i wypić coś do pobliskiego sklepu, idącymi pogadać
z dawno nie w i d z i a n y m znajomym i t p .
е

Powiedzieliśmy poprzednio, że dla pątnika pora
p i e l g r z y m k i nie ma znaczenia, gdyż będąc odwzorowa­
niem Jerozolimy obszar ten jest święty. Jest on rów­
nież pogrążony w świętym czasie mitycznym. Dzieje się

s. 300). I I . 4. Niektórzy z pątników przywdziewają przy Gradusach k o r o n y cierniowe z gałęzi jeżyn l u b lipy,
które pozostawiają później w kaplicy Serca M a r i i . Niektórzy idą w koronach aż do kościoła Ukrzyżowania. Ił. 5.
Tłum otacza podest na którym zaczyna się scena mycia nóg apostołów. Umycia dokonuje przeor klasztoru, po­
czerń na scenę wchodzi Jezus.

147

�tak, gdy operujemy jakościami. Patrząc na to ze strony
przeciwnej, usiłując „zliczyć" nasilenie sacrum, pątnik
p o t r a f i powiedzieć jaką wartość ma pobyt podczas z w y ­
kłego odpustu, czy podczas obu Misteriów. Wtedy czas,
w którym odbywa swe dróżki, nie jest bez znaczenia.
Pobyt na odpuście podczas Misteriów jest czymś peł­
niejszym niż w inne d n i r o k u . Odbycie dróżek i przy­
pomnienie Męki Pańskiej jest czymś więcej niż uczest­
nictwo w mszy świętej w e własnym kościele p a r a f i a l ­
nym.
Obszar sakralny wyodrębnia się więc poprzez do­
świadczenie czasoprzestrzeni świętej przez w i e r n y c h . W
K a l w a r i i Droga Krzyżowa staje się zmysłową rzeczy­
wistością. M i s t e r i u m jest t u czymś więcej niż obrzędem
pojętym jako mit w akcji. O n o
samo
jest
tu
wzorcem
mitu.
Prawdopodobnie dawniej olbrzymia większość ludzi
przybywających na M i s t e r i u m była jego p r a w d z i w y m i
uczestnikami. Dla w i e l u to, co widzieli, pozbawione b y ­
ło teatralnej konwencji. Odbierali tok a k c j i naprawdę,
uczestniczy w rzeczywistej Męce Pańskiej.
Przeprowadzając w e wrześniu 1976 r o k u badania
nad religijnością ludową na Roztoczu Lubelskim, stwier­
dziliśmy, że większość naszych respondentów podawała
Kalwarię Zebrzydowską jako rzeczywiste miejsce śmierk i Z b a w i c i e l a . W ich opinii Jerozolima była jednym
z w i e l u świętych miejsc.
Powtórzenie zatem drogi Chrystusa w jego ostat­
nich chwilach na Ziemi staje się w K a l w a r i i konsekra­
cją pielgrzyma. Pątnik stara się odbyć to w scenerii
j a k najbardziej odpowiadającej tamtej, z początków
naszej ery. Jednocześnie pątnik ten, odbywając swoje
6

dróżki i uczestnicząc w Misterium, upodabnia się do
postaci Chrystusa. Wysiłek j a k i wkłada pielgrzym w
powtórzenie Drogi Krzyżowej pozwala m u odczuć i zro­
zumieć p r z y n a j m n i e j część Męki Pańskiej. Od G r a d u sów część pątników niesie na głowach korony ciernio­
w e zrobione z krzaków jeżyn, a czasem z roślin niekolczastych, np. z l i p y . Podchodząc pod Golgotę w n o ­
szą ze sobą kamienie, które rzucają na schodach pod
kaplicą I I - g o Upadku. Kamienie te są odwzorowaniem
krzyża niesionego przez Jezusa, a ściślej symbolem cię­
żaru, z j a k i m zmagał się wchodząc na górę. Dawniej
zakonnicy nocami znosili te kamienie do podnóża góry.
Obecnie sprząta się je na bok, gdzie tworzą spore
sterty.
Niektórzy wchodzą na górę klęcząc. Największe na­
silenie takich zachowań dokonuje się podczas zbliżenia
do świętej góry. „Góra, będąc p u n k t e m styku nieba
z ziemią, znajduje się w „centrum świata" i oczywiście
jest najwyższym punktem na świecie. Toteż obszary
konsekrowane — „miejsca święte", świątynie, pałace,
święte miasta — są upodabniane do „gór" i również sta­
ją się „centrami", tzn. stają się w magiczny sposób i n t e ­
gralną częścią szczytu góry kosmicznej. (...) Palestyna,
„ziemia święta", uważana za najwyższe miejsce świa­
ta, nie była dotknięta potopem. (...) Dla chrześcijan G o l ­
gota znajduje się w centrum świata, jest bowiem szczy­
tem góry komisznej oraz miejscem, na którym został
stworzony i pochowany A d a m " .
Spróbujmy zweryfikować tę opinię w w y p a d k u K a l ­
w a r i i . Otóż teren ten jest odpowiednikiem Z i e m i Ś w i ę ­
tej. Wg funkcjonującej zasady więcej nawet niż odpo­
w i e d n i k i e m , gdyż p u n k t y konstytuujące ten obszar za­
1

8

l i . 6. Jeden z „Apostołów" w czasie drogi w y k r z y k u j e pierwsze wersety m o d l i t w . „Pójdź na Kalwarię w dziewi­
czym wieńcu (Panno mewinna, czysty młodzieńcze) Niechaj ten welon, co skroń spowija (Czysty zostanie jak l i l i j a )
(...) Pójdź na Kalwarię młody sokole (Kształtować serce hartować wolę) Patrz na Jezusa wzór doskonały (Niech
on się stanie t w y m ideałem)." (Pieśń...,
s. 44).
43

�7. Trębacze oznajmiają

początek misterium. I I . 8. Najpierw pojawia się narrator by wypowiedzieć r y m o w a n y
prolog. Na t y m kończy się jego rola.

149

��I I . 9. „Jezus": „gdy zaproponowano m i tę rolę, długo myślą łem czy mogę ją przyjąć. Odgrywać Boga t o zaszczyt,
nie wiedziałem, czy jestem godny. A l e to pragnienie drgało we mnie. Przed pierwszym występem poprosiłem o bło­
gosławieństwo. Wtedy weszła we m n i e siła i pewność, że podołam. Gdy szedłem grać nie napiłem się nawet w o ­
dy, byłem całkiem na czczo, aby uczcić Jezusa". ( D a t k o , s. 60—61). I I . 10. „Miły Jezus umywszy wszystkim nogi,
wziął p o t y m na się swe odzienie i począł mówić do Apo stołów te słowa (...) A dlatego żem ja umył nogi Wasze
Mistrzem i Panem waszym będąc, i w y macie umywać ie den drugiemu, bo w t y m dałem w a m przykład, aby iakc
ia czynię w a m , wyście także d r u g i m czynili". (Żywot ..., s. 153). I I . 11. W drodze do Ogrójca. Przy Chrystusie św.
Piotr. A k t o r grający tę rolę mówi: „najbardziej przeżywam drugie zaparcie się Piotra. Wiem, że jestem zwykłym
człowiekiem i kocham Jezusa i nie chcę się go zaprzeć, ale jako św. Piotr muszę to zrobić. I to jest dla mnie
w i e l k i e cierpienie i potem nie daje m i to spokoju. Wiem, że to nie jest p r a w d z i w y Jezus, ale to wszystko tak
wzrusza się, że zapominam że to teatr i czuję się jak p r a w d z i w y św. Piotr w Jerozolimie". (Datko, s. 61).
21

44

151

�12

I I . 12. Po osądzeniu u Kaifasza następuje odprowadzenie Jezusa do więzienia. T y m kończą się wydarzenia W i e l k i e ­
go Czwartku. I I . 13. Kaifasz odróżnia się od innych członków Rady Żydowskiej n a k r y c i e m głowy i tablicą na
szyi . I I . 14. Annasz i Kaifasz. Sceny u Heroda i u Kaifasza należą do najbarwniejszych.
з т

wierają samą Ziemię Świętą . Plac pod klasztorem, któ­
ry stoi po drugiej stronie Golgoty, nazywany jest R a j ­
skim. W nazwie tej jest więc element związany ze stwo­
rzeniem świata, człowieka, z prarodzicami. Jest to j e d ­
nocześnie miejsce t r i u m f u i klęski szatana. Wg Eliadego
obszary czy miejsca święte mają charakter osiowy. Są
łącznikiem między niebem — światem bogów, ziemią
— światem ludzi, i piekłem — królestwem szatana. Je­
śli miejsce takie związane jest z początkiem świata,
powinno również, ze względu na swój osiowy charak­
ter, wykazać związki z końcem świata.
Na murze klasztoru, przytwierdzone doń łańcucha­
m i , wiszą dwie olbrzymie kości. Jedna z w e r s j i mówi,
że kość większa jest żebrem Adama, mniejsza zaś że­
brem E w y . Jest to drugie potwierdzenie związku ze
stworzeniem świata i człowieka. Legenda mówi, że k o ­
ści i c h , wiszące na murze klasztornym, wykruszają się
z każdym rokiem. K i e d y łańcuchy pozostaną puste, n a ­
stąpi koniec świata.
Zbierzmy podstawowe wątki tego m i t u :
— występują t u istoty żyjące onegdaj w niezgodzie
z Bogiem i za to ukarane,
— kości i c h p r z y k u t e są w centralnym punkcie świę­
tego obszaru,
— uwolnienie się ich z łańcuchów związane jest z koń­
cem świata.
Przedstawione t u wątki m i t u odpowiadają elemen­
tom słowiańskiego m i t u o końcu świata i łańcuchu L u ­
cyfera. Tenże, istniejąc jeszcze przed człowiekiem i ucze­
stnicząc w stworzeniu świata, za przeciwstawienie się
Bogu zostaje strącony na Ziemię i p r z y k u t y łańcu9

10

152

c h e m . Łańcuch w ciągu r o k u staje się bardzo cienki,
grożąc zerwaniem. Z chwilą wypowiedzenia słów „Alle­
l u j a " , podczas resurekcji, łańcuch odzyskuje swój p o ­
przedni rozmiar. Jednakże grubość jego zmniejsza się
niezauważalnie z każdym rokiem, aż wreszcie któregoś
dnia łańcuch nie będzie mógł odzyskać swych rozmia­
rów, L u c y f e r u w o l n i się i nastąpi koniec świata.
Porównajmy to teraz z mitem „kalwaryjskim". K o ­
ści Adama i E w y czy też kości wielkoludów, j a k mó­
wią inne wersje, są częściami istot będących już przed
stworzeniem ludzi żyjących obecnie. Podobnie j a k w
nacie o Lucyferze „przedstawiciel" wielkoludów, czy
też jego część, przykuta jest łańcuchem w centralnym
punkcie świata (na osi niebo—ziemia—piekło). Od u w o l ­
nienia się z łańcucha i Lucyfera i kości wiszących w
K a l w a r i i uzależniony jest koniec świata.
Nie jest również przypadkiem, że kości te wiszą
w miejscu, gdzie słowa „Alleluja" słychać t a k wyraź­
nie, w miejscu, które jest równocześnie s a n k t u a r i u m
M a r i i , która stoi na głowie węża oplatającego swoim
cielskiem świat.
Przedstawione legendy prezentują n a m Kalwarię j a ­
ko miejsce na pewno położone na osi niebo—ziemia—pie­
kło, miejsce będące środkiem świata. I choć nie spot­
kaliśmy opinii mówiących o t y m explicite, s t r u k t u r a
przestrzenna K a l w a r i i charakter ten potwierdza.
Obszar „osiowy" o takich możliwościach nasycenia
świętością powinien cechę tę manifestować jeszcze w y ­
raźniej. Przejawem tego może być duża ilość źródeł
i wód cudownych o szczególnych właściwościach lecz­
niczych. Wszak w pewien sposób K a l w a r i a jest również
n

�częścią Palestyny, ziemi nie tkniętej potopem, więc w o ­
dy jej p o w i n n y zachować właściwości szczególne. T a k
więc w samym środku klasztoru mieści się źródło M a t k i
Boskiej, z którego woda pomaga na choroby uszu, gło­
wy, narządów wewnętrznych, skóry .
Obok drogi znaczonej stacyjkami, w kaplicy Anioła
Stróża znajduje się ocembrowane źródełko zwane Betsaidą. Zawiera wodę doskonałą, leczącą wszelkie do­
legliwości. P o t r a f i jednak uleczyć jedną tylko osobę
w ciągu r o k u i to w j e d n y m t y l k o m o m e n c i e .
Przy kaplicy Wniebowzięcia Najświętszej M a r i i Pan­
ny w y t r y s k u j e krynica. Woda stąd stosowana jest ze­
wnętrznie w chorobach skóry.
Przy kaplicy D o m u Kaifasza jest podobno źródełko.
Wodę z niego stosuje się w dolegliwościach wewnętrz­
na ch.
Woda z rzeki Cedron posiada swe właściwości przez
cały r o k . Zwielokratnia je w c h w i l i przejścia C h r y s t u ­
sa przez mostek nad r z e k ą .
Szereg przedmiotów przywiezionych z K a l w a r i i ma
moc szczególną. Czy to kamienie, czy woda, czy r o ­
ś l i n y , czy dewocjonalia. Do szczególnych należą opłitI i . Otrzymać je można na wewnętrznym dziedzińcu
12

1S

14

15

klasztornym. Wśród pątników panuje przekonanie, iż są
sKutecznym środkiem na rany, hamują bowiem upływ
k r w i . Podaje się je również choremu bydłu. Podob­
nych rekwizytów można by wymienić prawdopodobnie
więcej.
O „osiowym" charakterze K a l w a r i i świadczy rów­
nież następująca opinia: „kto umrze na odpuście (np.
w K a l w a r i i , Częstochowie itp.), idzie prosto do n i e b a " .
Trudno o bardziej jednoznaczne wyrażenie zasady owej
osi.
l e

t7

W K a l w a r i i dopełniane są nie t y l k o rzeczy święte.
Jest to również miejsce spotkań towarzyskich, wspól­
nego picia, miejsce przelotnych miłostek. Podczas M i ­
sterium jest to również spore centrum handlowe. Cha­
rakter przedmiotów sprzedawanych na straganach od­
nieść można również do czasoprzestrzeni sakralnej.
Ustawiane są one w kształt trójkąta, podstawą swą
przylegającego do Rajskiego Placu. Najostrzejszy kąt tej
f i g u r y tworzą k r a m y i sprzedawcy zgrupowani za pier­
wszą kapliczką Męki Pańskiej. Najbliżej klasztoru l o ­
kują się ci, którzy rozprowadzają śpiewniki kościelne
i d r u k i dewocyjne bite na powielaczach, żebracy, f o -

153

�l i . 15. Żołnierzy grają mieszkańcy K a l w a r i i i okolicznych wsi, k i l k u pochodzi z okolic Nowego Targu, k i l k u p r a ­
cuje w Szczyrku. Są oni na równi a k t o r a m i jak i w i d z a m i misterium. 11. 16. Pod koniec drugiego dnia wszyscy
są już bardzo zmęczeni. Poza pięcioma s t r o j a m i żołnierskimi, wszystkie inne w y k o n a l i klerycy w klasztorze. O n i
też przechowują stroje. Widoczny kask hokejowy z l i t e r a m i P M został ofiarowany przez młodego hokeistę. Sensu
liter n i k t nie umiał wyjaśnić, mogą to być inicjały gracza lub drużyny.

tografowie sprzedający zdjęcia scen z M i s t e r i u m . T w o ­
rzą oni podstawę tego trójkąta. Jeden z jego boków
stanowią stragany ustawione przed podcieniami d a w ­
nych domów pątniczych. Najbliżej klasztoru lokują się
k r a m y prowadzone przez zakonników i zakonnice. K u ­
pić t u można medaliki, szkaplerze, k r u c y f i k s y , m o d l i ­
t e w n i k i , świece, różańce i t p . przedmioty. Dalej w dół,
k u kapliczce św. Rafała (1 stacja Męki Pańskiej), usta­
wione są stragany z podobną do poprzedniej zawartoś­
cią, ale posiadające już plastikowe i drewniane zabawki
dla dzieci, lusterka, pistolety na kapiszony, w i s i o r k i ,
breloczki i t d . T u w i z e r u n k i nagich kobiet na odwrocie
lusterek sprzedawane są z d o m a l o w a n y m i m a j t k a m i
i stanikami. W dół k u szczytowi trójkąta rozkładają się
sprzedawcy ciupag, plastikowych kwiatów, grzybków
do cerowania, c u k r o w e j w a t y , lodów.
Po przeciwnej stronie, w l i n i i kładącej się pod
najostrzejszym kątem w stosunku do klasztoru i nie
stykającej się z n i m bezpośrednio, stoją k r a m y ze sło­
dyczami. Bliżej klasztoru odpustowe różańce z ciasta,
l u k r o w a n e serca, „kaczuszki obrzędowe" i inne rzeczy.
Dalej od klasztoru sprzedawcy pocztówek, lusterek, bre­
loczków i wisiorków z zespołami muzycznymi, nagimi
kobietami, a k t o r a m i i a k t o r k a m i f i l m o w y m i . W t y m za­
b a w k i dla dzieci: trąbki, p u k a w k i , gumowe węże, k r o k o ­
dyle, nietoperze. Blaszane zegarki, baloniki piszczące
i syczące, gipsowe koty, szklane r y b y i inne w y r o b y
do ulokowania na szafie, w serwantce bądź w k r e ­
densie.
Porządek ten zakłócają sprzedawcy pojawiający się

154

później. Zapełniają oni l u k i pomiędzy straganami. Obec­
nie harmonia tego ustawienia nie jest już tak pełna.
Owe niepisane podziały nie są tak mocno przestrzegane.
Przypuszczać można jednak, że d a w n i e j były one obo­
wiązującą normą .
Różnorodność towarów skorelowana jest z w i e k i e m
klientów. Ludzie starsi chętnie kupują dewocjonalia,
10-letni chłopcy p l a k i e t k i i lusterka z podobizną W i n netou i Janosika, chłopcy 14—16-letni breloczki z n a g i m i
paniami, zaś dziewczęta w t y m samym w i e k u pierścion­
k i z napisem „Love" lub p l a k i e t k i z inicjałami ukocha­
nych .
Plan ustawienia straganów odpowiada temperatu­
rze miejsc, z których i do których idą pielgrzymi. Sta­
n o w i on swojego rodzaju krzywą odzwierciedlającą na­
rastanie nastroju idących. Pielgrzymi idący do klasz­
toru m i j a j ą n a j p i e r w k r a m y „świeckie" by zbliżyć się
potem do tych z dewocjonaliami. Zaś pątnicy w y c h o ­
dzący z kościoła „studzeni" są n a j p i e r w różnorodnością
dewocjonaliów, by potem przejść w sferę przedmiotów
świeckich.
Podczas
sierpniowego
Misterium
Wniebowzięcia
Najświętszej M a r i i Panny jak też i w czasie M i s t e r i u m
Wielkanocnego, jeśli dopisze pogoda, k a l w a r y j s k i w i e ­
czór staje się porą miłosnych igraszek. Stąd mieszkań­
cy K a l w a r i i nazywają często odpust „rozpustem". Po­
dobną rolę musiała spełniać K a l w a r i a i dawniej, jako
miejsce zetknięcia się tak dużej ilości ludzi. „Na m i e j ­
sca odpustowe, jak np. na Kalwaryę zakazują chodzić
kobietom bez czepca, gdyżpy po śmierci musiały za to
1S

l s

�pokutować. I tak jedna kobieta wybrała się razu pew­
nego na odpust, zapomniawszy czepca w domu; gdy
umarła, ukazała się swemu mężowi, opowiedziała m u
swą pokutę, -oraz wskazała sposób, w j a k i toy ją mógł od
niej uwolnić. Gdy nadszedł czas odpustu na K a l w a r y i ,
chłop ów wdział czepiec na głowę, poszedł na miejsca
święte i przez cały czas w n i m chodził, tłumacząc się
natrętnym, że dlatego ma głowę zawiązaną, bo go bar­
dzo boli. Gdy powrócił do domu, znów m u się ukazała
żona i dziękowała, że ją od p o k u t y wybawił" .
20

Opowieść ta pochodzi z drugiej połowy X I X w i e k u .
Odpusty, a szczególnie K a l w a r i a , jawią się t u jako
miejsca rozluźnienia n o r m obyczajowych. Dlatego też
przyjście t a m bez czepca małżeńskiego stwarza sytua­
cję szczególnego narażenia na pokusy przekroczenia
tychże norm. Sytuacja pojawienia się bez czepca mał­
żeńskiego jest odpowiednikiem równie dwuznacznego
fektu,
j a k i m jest współcześnie nie zabranie obrączki
ślubnej w delegację służbową.
Organizacja K a l w a r i i tak, aby zgodnie z dogmatem
odtworzyć symbolicznie wzór, który się historycznie do­
konał umożliwia w i e r n e m u dojście do odpowiednich
wzruszeń; takich, że nie odróżnia on swych przeżyć od
tych, j a k i c h doznałby będąc świadkiem rzeczywistej m ę ­
k i Jezusa. Pielgrzymi pragną uzyskać t u pełnię ducho­
wą poprzez doświadczanie systemu wartości absolut­
nych. Czują się t u szczęśliwi i dobrzy: „tutaj mogę się
naprawdę wzruszyć i coś przeżyć", „gdy przyjadę zaraz
„est m i inaczej — lekko, dobrze i przyjemnie", „tu jest
tak pięknie i człowiek naprawdę przeżywa mękę Je­

zusa na M i s t e r i u m " . Równocześnie z chęcią przeżycia
wzruszeń występują i inne cele pielgrzymek, a t o : i n ­
tencja, ślubowanie, podziękowanie za łaski. Dotyczy to
głównie takich spraw jak uratowanie życia, w y z d r o ­
wienie, uleczenie bezpłodności, wyleczenie z alkoholiz­
mu, wypuszczenie z więzienia, zbawienie d u s z y .
Pielgrzymi ślubują często, iż będą przybywać do
K a l w a r i i przez całe życie, ale i ci, którzy nie ślubo­
w a l i , po pierwszym razie przyjeżdżają t u stale, gdyż
czują się t u szczęśliwi. „Gdy zbliża się W i e l k i Tydzień
czuję, że muszę t a m pojechać", „nie ma mowy żebym
siedziała w domu, kiedy jest K a l w a r i a " , „chyba, że b y ­
łabym ciężko chora, to b y m nie p r z y j e c h a ł a " . „Gdy
t u przyjadę, to nie obchodzi mnie dom i kłopoty, o t y m
nie myślę, bo jest t u pięknie a ludzie są dobrzy", „tu
jest m i dobrze, długo w nocy rozmawiamy, nie muszę
myśleć o gospodarce" .
O emocjonalnej atrakcyjności K a l w a r i i
stanowi
również poczucie wspólnoty i integracji z grupą. ,,W
K a l w a r i i wszyscy jesteśmy zżyci, n i k t nie jest ważniej­
szy, przyjeżdżam t u jak do swego domu", „jestem t u ­
taj jak w rodzinie, mogę się zwierzyć ze zmartwień
i n i k t mnie nie wyśmieje, a wszyscy w s p ó ł c z u j ą " .
Spokój i zadowolenie sprzyja odbiorowi treści r e l i g i j ­
nych. „Wiarę do tej pory brałem m a r t w o , dopiero w
K a l w a r i i podniosłem się na duchu, t u t a j zobaczyłem,
że wiara jest piękna i daje szczęście", „na siły ludzkie
nie ma co liczyć, w K a l w a r i i wchodzi w e mnie siła
i jestem przez długi czas szczęśliwa bo zostawiam t u
swoje z m a r t w i e n i a " , „człowiek chce być dobry i mo­
ralny, gdy w i d z i jak się Jezus męczy. Trzeba to przeżyć
2 1

22

2S

M

25

26

l l . 17. „Powrozami Go skrępowawszy, Przenayświętsze Ręce Jego tak potężnie na opak związali, że aż K r e w Nayświętsza Jego za paznokcie zaskoczyła (Żywot..., s. 176). „Tak w i e l k i m pędem wiedzion do Annasza Pociecha nasza"
(Pieśni ku czci Matki Bożej..., s. 56). I I . 18. Fragment Drogi Krzyżowej. „Jezus": „Jezus jest miłością dlatego trzeba jego postać przedstawiać z uczuciem. (...) Podczas miste r i u m nie widzę nikogo, wzrok m a m skierowany w zaświaty. Z każdym rokiem to się potęgowało, to uczucie zapatrzenia. (...) K i e d y upadam pod krzyżem, cierpię
razem z Jezusem, czuję jak jest we m n i e " . (Datko, s. 61—62).

is

155

�i także cierpieć, ale potem jest radość i w sumieniu
czuję spokój" .
w

Wszystko o czym była mowa jest szczególnie mocno
odczuwane przez pielgrzymów grających w Misterium.
Prawie wszyscy znają Kalwarię od dziecka. Wszyscy
doceniają odpowiedzialność i wyróżnienie jakie na nich
spada w r a z z rolą. Niektórzy uważają, że zostali w y ­
b r a n i przez osobę świętą, którą przedstawiają.
Dla
wszystkich rola jest sprawą najważniejszą w życiu,
zjednuje i m szacunek sąsiadów i poczucie własnej w a r ­
tości. Przygotowują się do występu, starają się zrozu­
mieć postać jaką grają, wzbudzić w sobie odpowiednie
uczucia. Potrafią pracować nad rolą jak zawodowi
aktorzy, tyle że z większym zaangażowaniem emocjo­
nalnym.
Św. P i o t r : „taka rola to wyróżnienie i uznanie.
Muszę się dobrze przygotować, bo to duża odpowie­
dzialność być za ś w i ę t e g o " .
28

J u d a s z : „staram się grać jak najlepiej, bo M i ­
sterium musi wzruszać ludzi. Trzeba być odważnym
i umieć pokazywać uczucia, muszę wiedzieć w j a k i m
słowie okazywać jakie uczucie. Dlatego czytam dużo
historię świętą i staram się zrozumieć Judasza, kiedy
źle zrobił" .
iB

M a g d a l e n a : „moja rola wymaga samokrytycyz­
m u , trzeba umieć żałować za grzechy, trzeba umieć się
upokorzyć. Więc trzeba się przygotować psychicznie, aby
dobrze
wypaść na scenie i umieć
przedstawiać to
z uczuciem. Nie można zawieść ludzi. Rola Magdaleny
jest trudna, ze względu na to, co przedstawia ta oso­
ba — jest jawnogrzesznicą. Miałam przed przystąpie­
niem do tej r o l i pewne opory. A l e to idzie na chwałę
Bożą i trzeba grać szczerze" .
so

Matka
B o s k a : „gdy mnie wybrano nie chcia­
łam przyjąć tej r o l i , bo nie czułam się jej godna. W s t y ­

156

dziłam się po prostu odgrywać osobę świętą, bo czło­
wiek jest ułomny, grzeszny, a to w i e l k i zaszczyt. A l e
n a m a w i a l i mnie i ofiarowuję to na chwałę Bożą. T y l k o
zawsze rozmyślam, dlaczego M a t k a Boska wybrała mnie
do przedstawiania Jej osoby"
W najbardziej dramatycznych, k u l m i n a c y j n y c h mo­
mentach aktorzy identyfikują się z sytuacjami i po­
staciami które przedstawiają. J u d a s z : „wiem, że to
teatr i muszę dobrze zagrać swoją rolę. A l e wewnętrz­
nie człowieka pobudza. Czuję się tak jakby ktoś w e ­
wnętrznie w e mnie władał. Chwila zdrady i pocałunku
jest najtrudniejsza dla mnie, uczucia same wychodzą
z człowieka w tych momentach. Wtedy jest tak j a k ­
bym wszystko robił naprawdę, bardzo cierpię w t e d y
bo kocham Jezusa a muszę go z d r a d z i ć " .
M a g d a l e n a : „największe przeżycie mam w pią­
tek, gdy idę za Jezusem i kiedy o b m y w a m M u nogi
olejkiem. Wtedy odczuwam autentycznie postać M a g ­
daleny i widzę nie człowieka, ale Jezusa prawdziwego.
Często nawet staram się sobie wytłumaczyć, że to nie
p r a w d z i w y Jezus, aby nie wzruszać się za bardzo i pa­
miętać o swojej r o l i " .
A k t o r z y zdają sobie sprawę z tego, że ich rola w
M i s t e r i u m podnosi ich prestiż w miejscowości, w której
mieszają. Sw. P i o t r : „cała parafia w i e , że jestem
św. Piotrem. Wszyscy mają do mnie szacunek. Żeby być
Apostołem, trzeba być człowiekiem o dobrej opinii, m o ­
ralnym, dobrym" .
J e z u s : „to zaszczyt dla mnie i dla p a r a f i i . Nawet
całowano mnie po rękach w podzęikowaniu, gdy Miste­
r i u m się skończyło. Było nawet tak, że ludzie nawraca­
l i się, gdy upadałem jako Jezus" .
Płacząca
n i e w i a s t a : „to dla mnie wielkie
przeżycie. Ludzie przychodzą do mnie, znają mnie, j e ­
stem potrzebna. Moja rola jest mała, ale w p a r a f i i
wszyscy o t y m w i e d z ą " .
S2

3 S

s4

S5

ae

�II

19. Od kaplicy Płaczących Niewiast (w tle) zaczyna się podejście na Golgotę. I I . 20 Pątnicy.

Wszystkie te wypowiedzi świadczą o głębokich prze­
życiach aktorów, o wielowarstowości ich podejścia do
M i s t e r i u m i odgrywanych ról. Jednocześnie
obrzęd
kształtuje normy i zachowania, oddziałuje jeszcze długo
po zakończeniu widowiska. Daje możliwość
pełnego
uczestnictwa w Misterium, gdyż widz jest jednocześnie
aktorem — tworzy tłum jerozolimski, a ponadto może
sam wcielić się w postać Chrystusa lub jakąkolwiek i n ­
ną postać. Doprowadza to do potwierdzenia jednostki
poprzez grupę, t y m bardziej, że wszyscy przyjeżdżają
w t y m samym celu. Co więcej, K a l w a r i a jest dla w i e l u
nadal w z o r e m przyswajania i przeżywania treści r e l i ­
gijnych.

K a l w a r i a Zebrzydowska jako ośrodek k u l t o w y jest
obiektem szczególnym, mającym w i e l o w a r s t w o w e zna­
czenie. Jest miejscem, w którym możliwe jest naoczne
przeżycie Męki Pańskiej. Jest również j e d n y m z waż­
niejszych centrów k u l t u maryjnego w Polsce.
Utworzenie K a l w a r i i dało w i e l u ludziom możliwość
odwiedzenia Ziemi Świętej, umożliwiając jednocześnie
inne spojrzenie na samą Jerozolimę i Golgotę, które
odbierane były dotychczas jako odległe symbole i nieLiańskie alegorie.
W K a l w a r i i następuje unaocznienie symbolu, jego
konkretyzacja. Sens mszy świętej odnajdywany jest w
barwnym widowisku.

PRZYPISY
O historii f u n d a c j i K a l w a r i i Zebrzydowskiej i dziejr.ch pielgrzymek do niej patrz: Bożena Zboińska-Daszyńska, W Kalwarii
Zebrzydowskiej
przed
pięćdziesię­
ciu laty, Rocznik K r a k o w s k i 1975, s. 36—39.
A. Rożniatowski, .Summariusz Męki Pańskiey
wedle
mieysc świętych
Hierozolimskich
nad
Zebrzydowicami
wykonterfektowanych,
Kraków 1618.
K . Nowacki, Misterium
Męki Pańskiej
w
Kalwarii
Zebrzydowskiej,
„Pamiętnik Teatralny", R. 1960, nr 3—4,
s. 453—482.
1

2

3

B. Zboińska-Daszyńska opisuje jedynie dwa ostat­
nie d n i misterium, tamże, s. 43—45.
M . Eliade, Traktat
o historii
religii,
Warszawa
1966, s. 387. Problem przestrzeni „kalwaryjskiej" p o r u ­
sza zaś Hanna M i t k o w s k a w a r t y k u l e Kompozycja prze­
strzenna Kalwarii
Zebrzydowskiej,
„Kwartalnik A r c h i ­
tektury i U r b a n i s t y k i " , R. X X , 1975, nr 2, s. 157.
Materiały te znajdują się w a r c h i w u m Katedry
Etnografii U W i nie zostały jeszcze skatalogowane.
K o r o n y te są zostawiane w kaplicy Serca N a j 5

8

7

157

�świętszej M a r i i Panny, k i l k a stacyjek przed Golgotą
i t y l k o niekiedy wnoszone na szczyt góry.
M . Eliade, op. cit., s. 102.
W ścianę każdej kaplicy w m u r o w a n a jest kaseta
z Ziemią Świętą.
Wersje pozostałe:
kość większa:
żebro wielkoluda
żebro wielkoluda
żebro wielkoluda
żebro wielkoluda
Kość mamuta
kość mniejsza:
żebro „wielkoludki"
palec wielkoluda
żebro „dziecka w i e l k o l u d a "
kość palca dłoni wielkoluda
kość mamuta
„Wielkoludy to były dawne ludzie jeszcze przed n.imi.
Kiedy stały na dwóch górach, to mogły podać sobie
ręce, podawały sobie też siekiery. Wielkolud mógł re­
giment wojska schować we własną chusteczkę do nosa.
Ale nie przestrzegały bożych przykazań dlatego Pan
Bóg musiał stworzyć człowieka". (Z rozmowy z j e d n y m
z pielgrzymów. Ze względu na specylicmy charakter
miejsca, w czasie badań terenowych w K a l w a r i i , zrezyg­
nowaliśmy z pytania o wiek informatora i o miejsce
zamieszkania. Większość informatorów, z którymi rozma­
wialiśmy pochodziła z terenów dawnego województwa
krakowskiego l u b ze Śląska). Wg niektórych potop skie­
rowany był właśnie przeciw wielkoludom. W z m i a n k i
materiałowe o wielkoludach podają: S. Ciszewski, L u d
rolniczo-oórniczy okolic Sławkowa
w powiecie
о1кич'kim, Kraków 1887, s. 151; A. Petrow, Lud Ziemi
Dob­
8

9

1 0

rzyńskiej...
„Zbiór Wiadomości do Antropologii K r a j o ­
w e j " , R. I I , 1878, s. 126.
W f i l m i e Paradżanowa pt. „Cienie zapomnianych
przodków", w jednej z ostatnich scen śpiewana jest bal­
lada o wielkoludach, którzy za nieprzestrzeganie bożych
przykazań zostają zgładzeni potopem. Petrow podaje
w cytowanym a r t y k u l e opinię, mówiącą o t y m , że w i e l ­
kie kości znajdowane w rzekach pochodzą od nosoroż­
ca, którego bezskutecznie ocalić chciał Noe podczas po­
topu: „Noe biorąc do a r k i rozliczne zwierzęta, chciał
też wziąć jednoroga, ale ten t a m nie chciał wejść, mó­
wiąc, że on przez cały czas potopu będzie pływał. Nie
mógł jednakże przetrzymać bez jadła i spoczynku, i w
głębokościach wody znalazł śmierć. Kości jego często
znajdują się na dnie rzek", (op. cit., s. 130).
Kości mamuta uznawane są przez l u d za kości w i e l ­
koluda. Słowo m a m u t jest zatem synonimem słowa
wielkolud. Pisze o t y m L . Hodoly w „Zbiorze Wiado­
mości do Antropologii K r a j o w e j " , R. V I , 1882, s. 319. Po­
dobnie i Ciszewski, lecz ten podaje również odpowied­
nik k a l w a r y j s k i e j legendy o końcu świata: „kości ma­
muta, są to kości z „poroniętego wieżgoluda". Z kości
takiego wielkoluda, ktćra w i s i na Wawelu w K r a k o ­
wie, co rok odpada kawałeczek wielkości ziarna gro­
chu. Jak ostatni kawałeczek odpadnie — będzie koniec
świata. Po skończeniu świata, będą znowu n o w i ludzie,
lecz tak małego wzrostu, że czterech będzie w stanie
młócić w chlebowym piecu". (S. Ciszewski, Lud
rolni­
cze- górniczy...,
s. 153).
Różne wersje słowiańskiego m i t u kosmogonicznego przedstawiają i analizują J. i R. Tomiccy w swej
książce Drzewo życia, Warszawa 1975. s. 21—60, oraz
R. T o m i c k i , Słowiański
mit kosmogoniczny,
„Etnogra­
fia Polski", t. X X , z. 1, 1976, s. 47—99.
1 1

I i . 21. „Weronika": „jak wybrano mnie do Misterium, to wielkie szczęście na mnie spadło. Nie oddałabym mojej
t o l i za nic. (...) To jest piękne, bo jest tak jak naprawdę. Widać, że to niby człowiek, ale cierpi jak p r a w d z i w y
Pan Jezus kiedyś. To wszystko przeżywam w sumieniu. Gdy wychodzę z chustą to cała jestem napięta i wtedy
czuję jak gdyby p r a w d z i w y Jezus stał przede mną". (Datko, s. 60, 61).

�I I . 22. „Cyrenajczyk": „przed rolą staram się skupić i myśleć o Męce Pańskiej. Potem uczucia same wychodzą.
Wiem jak m a m zagrać, ale gdy widzę Jezusa z krzyżem, to coś mnie pobudza i w y r y w a m się i biegnę aby po­
móc, bo widzę Go jak prawdziwego. Wtedy zapomina się że to przedstawienie, bo wszystko jest prawdziwe dla
mnie. (...) Wszyscy wiedzą, że jestem Cyrenajczykiem. Wszyscy mnie znają w p a r a f i i . W K a l w a r i i m a m dużo
przyjaciół, zakonnicy też dużo ze mną rozmawiają. Gdy dobrze zagram, ludzie przychodzą dziękować m i " . (Datko,
s. 62).

Jedna z pątniczek opowiedziała nam legendę o
jego o d k r y c i u : „jedna pani dużo dawała na klasztor.
Była w ciąży i mówiła, że jeśli tak dużo daje, to dziec­
ko będzie miała najpiękniejsze. A l e urodziło jej się
dziecko w kratkę. Pani ta modliła się bardzo i we śnie
ukazała jej się M a t k a Boska i poradziła przemyć dziec­
ko wodą ze studni wewnątrz klasztoru. K i e d y to zro­
biła k r a t k a znikła. Dziecka było już normalne. B y ł t a k i
obraz o t y m w klasztorze, ale teraz go zdjęli. Wszystko
to jest opisane w specjalnej księdze w klasztorze".
U sklepienia kapliczki zawieszona jest drewniana
figura anioła z wiosłem. Tafla wody jest t u idealnie
nieruchoma. Na Wielkanoc ze skrzydeł anioła o d r y w a
się pióro, które spadając na lustro wody burzy na c h w i ­
lę jego idealną harmonię. Wtedy to należy wskoczyć do
środka, zanurzając się całym ciałem. D a w n i e j przed
Wielkanocą czekały t u tłumy kalekich i chorych. P r z y ­
noszono t u nawet chorych na noszach. Opowieść ta jest
zgodne z Wielkanocnymi wierzeniami l u d o w y m i o cu­
downych właściwościach wody w t y m okresie.
Pielgrzymi nabierają t u wody do butelek, w y ­
bierają k a m y k i , niektórzy przechodzą rzekę boso, i n n i
obmywają oczy, czoła, bądź całe twarze. Woda ta „po­
maga na wszystko", powoduje nawrócenia, stosowana
bywa również w chorobach bydła. Jej obecność w do­
mu zapewnia pomyślność.
Obiektem szczególnego pożądania jest roślina zwa­
na „łzami M a t k i Boskiej" (Spirantes spiralis = kręezynka jesienna). Zbiera się ją głównie podczas sierpniowego
Misterium M a t k i Boskiej, ale i w w i e l k i m Tygodniu w i ­
dzieliśmy pielgrzymów wykopujących całe rośliny, żeby
1 2

1 3

1 4

1 5

przenieść je do własnego ogródka. „Ta mała roślinka
storczykowata (...) jest przedmiotem marzeń pielgrzy­
mów, przybywających na odpust w e Wniebowzięcie
N.M.P. (15 V I I I ) w K a l w a r i i Zebrzydowskiej. Istnieje le­
genda, że dróżkami k a l w a r y j s k i m i szła Matka Boska z
siedmioma mieczami w sercu, łzy boleści spadały jej
z twarzy i wsiąkały w ziemię. Z nich wyrosły te małe
roślinki. Podczas pogrzebu M.B. t j . 13 V I I I po południu
Łzy M a t k i Boskiej wychylają swe szypułki z t r a w , aby
popatrzeć na M.B. niesioną do grobu. K t o je odnajdzie
w morzu t r a w jest szczęśliwy. Łzy te mają uleczyć ból
wszelki, a głównie zębów. Od orszaku pogrzebowego
odrywają się tłumy pielgrzymów, którzy po zielonej
m u r a w i e poszukują tej cudownej rośliny. W pałąk zgię­
te postacie z oczami u t k w i o n y m i w ziemię błądzą jak
w malignie — dzieci, dziewczęta, kobiety dorosłe, star­
cy. Niektórzy znalazłszy ją, wycinają bryłę ziemi wraz
ze Łzami M.B. aby roślinę tę hodować u siebie w ogród­
k u przed domem. Podobno n i k t długo nie cieszył się
jej widokiem, gdyż Łzy M.B., jak mówią, rosną t y l k o
na łączkach przy drodze, którą idą tłumy pielgrzymów
za trumną z drewnianą statuą M.B.". T. Seweryn, Iko­
nografia Etnograficzna,
PTL, Wrocław 1947, s. 31 (prze­
d r u k z 37 tomu „Ludu").
Opłatek-chleb mistyczny; ciało Chrystusa osiąga
„pełnię" podczas k o n t a k t u z krwią. Stąd jego zastoso­
wanie jako środka hamującego upływ k r w i . Istotnym
jest również to, iż jedynie opłatek otrzymany w K a l ­
w a r i i może być skuteczny.
Władysław Kosiński, Materyaly
etnograficzne
ze­
brane w różnych
okolicach
Galicyi
Zachodniej,
„Mate1 6

1 7

159

�głowie, więc mówi: „Jakiś ty dziwny mój Boże z r o ­
gami". „Nie ja dziwny, rzekł Pan Bóg, lecz t y Mojże­
szu z w o l i mojej d z i w n y m będziesz, bo ci też rogi uros­
ną". Jakoż wyrosły zaraz Mojżeszowi dwa świecące róż­
k i na głowie — co do dziś dnia Żydzi uważają i m o d ­
ląc się w święta, z czego bądź na głowie r o g i sobie r o ­
bią na tę pamiątkę. Od tego czasu dużo razy Mojżesz
rozmawiał z Panem Bogiem, i anieli z nieba z posył­
k a m i do niego przychodzili, że się ze wszystkiem w
łcsce Boskiej ufundował i najstarszym kapłanem został
ludu żydowskiego". (O. Kolberg, Dzieła wszystkie, t. 7.
Krakowskie
Ш, Wrocław 1962, s. 14, 15).
Szaty w y k o n y w a n o zgodnie z opisem z a w a r t y m
w Starym Testamencie (2. Mojżeszowe,
rozdz. X X V I I I ) :
4. A teć są szafy, które urobią: Napierśnik i nara­
miennik, i płaszcza i suknia haftowana, czapka i pas.
I urobią te szaty święte A a r o n o w i b r a t u t w e m u
i synom jego, aby m i kapłański urząd sprawo­
w a l i . (...)
9. I weźmiesz dwa kamienie onychiny i wyryjesz na
i ich imiona ' -'nów Izraelskich;
10. Sześć imion i t u na j e d n y m kamieniu, a imion sześć
drugich na d r u g i m kamieniu, według narodzenia
ich.
11 Robotą snycerzów, którzy kamienie rzeza, wyryjesz
na obu kamieniach imiona synów Izraelskich, i osa­
dzisz je w złote osadzenie.
12. I położysz te obydwa kamienie na wierzchnich k r a ­
jach naramiennika, kamienie pamiątki dla synów
Izraelskich, i nosić będzie A a r o n imiona ich przed
Panem na obu ramionach swych na pamiątkę. (...)
15. Uczynisz też napierśnik sądu robotą haftarską, w e ­
dług roboty naramiennika urobisz go; ze złota, z n i ­
jacy ntu, i z szarłatu, i z karmazynu dwa kroć f a r ­
bowanego, i z białego j e d w a b i u rkęconego uczynisz
go. (...)
17. I nasadzisz weń pełno kamienia, cztery rzędy kamie­
nia, t y m porządkiem: sardyjusz, topazyjusz i szma­
ragd w pierwszym rzędzie.
18. W d r u g i m zasię rzędzie: karbunkuł, safir i jaspis.
19. A w trzecim rzędzie: l i n k u r y j u s z , achates i ametyst.
20. A w c z w a r t y m rzędzie: chryzolit, onychin i b e r y l ;
te będą wsadzone w złoto w rzędzie swoich.
21. A tych k a m i e n i z i m i o n a m i synów Izraelskich bę­
dzie dwanaście według i m i o n ich, tak jako rzeza
pieczęci, każdy według imienia swego będą, dla
dwunastu pokoleń. (...)
29. I będzie nosił A a r o n imiona synów Izraelskich na
napierśniku sądu, na piersiach swych, gdy będzie
wchodził do świątnicy, na pamiątkę ustawiczną
przed Panem.
30. Położysz też na napierśniku sądu U r i m i T u m m i m ,
które będą na piersiach A a r o n o w y c h , gdy wchodzić
będzie przed Pana, i poniesie Aaron sąd synów
Izraelskich na piersiach przed Panem ustawicz­
nie. (...)
36. Uczynisz też blachę ze złota szczerego, a wyryjesz
na niej robotą tych co pieczęci rzeza: Świętość
Panu.
37. Tę przywiążesz do sznuru hijacyntowego, i będzie
na czapce; na przodku na czapce będzie...
38. A ta będzie nad czołem Aaronowem, aby nosił
A a r o n nieprawość poświęconych rzeczy, któreby po­
święcali synowie Izraelscy przy wszystkich darach
poświęconych rzeczy swych; a będzie nad czołem
jego ustawicznie, aby i m zjednał łaskę u Pana. (...)
40. Synom także A a r o n o w y m poczynisz szaty; i poczy­
nisz i m pasy, i czapki i m poczynisz na cześć i na
ozdobę. (...)
42. Urobisz i m też ubiory lniane, dla zakrycia nagości
ciała; od biódr aż do udów będą".
43. Pieśń ku czci Matki Bożej Cudownej..., Kraków, d r u k
powielany, kupiony na odpuście w 1975 r.
44. Żywot Pana Boga Naszego Jezusa Chrystusa...,
Czę­
stochowa 1830 r.
3 8

i l . 23. Przy wejściu do klasztoru rozłożyli swój towar
sprzedawcy.

riały Antropologiczno-Archeologiczne i Etnograficzne",
K. 1904, s. 84.
Spostrzeżenia te dotyczą lat 1973—1977.
I n f o r m a c j e uzyskane w rozmowach ze sprzedaw­
cami.
W. Kosiński, op. cit., s. 84—85.
A. Datko, Struktura
miejsca
świętego
na
przy­
kładzie
Kalwarii
Zebrzydowskiej
w czasie
Misterium
Męki Pańskiej.
Praca magisterska pisana w katedrze
E t n o g r a f i i U W pod k i e r u n k i e m prof. A . K u t r z e b y - P o j narowej, nr arch. 159, s. 57. Warszawa 1975.
22 tamże, s. 55.
£3 tamże, s. 56.
21 tamże, s. 58.
35 tamże, s. 58.
2fl tamże, s. 59.
27 tamże, s. GO.
28 tamże, s. 60.
29 tamże, s. 60.
30 tamże, s. 60.
SI tamże, s. 61.
82 tamże, s. 61.
33 tamże, s. 61.
31 tamże, s. 62.
33 tamże, s. 62.
Sfi tamże, s. 62.
N a k r y c i e m głowy Kaifasz zwraca uwagę w i e l u
pielgrzymów. Wykonano je wzorując się na popularnych
przedstawieniach ikonograficznych. L u d z'emi k r a k o w ­
skiej p o t r a f i uzasadnić kształt tej czapki: „pewnego r a ­
zu Mojżesz pasł bydło i ujrzał krzak gorejący i w n i m
na oczy swoje zobaczył samego Boga. Upadł na kolana,
widziało mu się, że Pan Bóg ma dwa świecące rogi i l i
1 8
1 9

2 0

2 1

3 7

Fot.: Л. Grodnicki, i l . 1, 2; K. KubLak, i l . 3—23.

160

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10275" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10253">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/2dea789d591e60b4a1774a9a135602cd.pdf</src>
        <authentication>10f3bc8a71ec90920048bc39edcc77ed</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122173">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4359</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122174">
                <text>1978</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122175">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4057</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122176">
                <text>Kronika / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1978 t.32 z.3-4</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122177">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1978 t.32 z.3-4; s.241-244</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122178">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122179">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122180">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122181">
                <text>K

R

О

N
IV-VI

Imprezy folklorystyczne
i regionalne
28.V — w Warszawie przez ca­
ły dzień trwała V I I „Cepeliada".
W 82 stoiskach można było kupić
w y r o b y twórców
zrzeszonych
w
Cepelii i Stow. Twórców
Ludo­
wych.
Kiermaszowi towarzyszyły
estradowe występy zespołów f o l ­
klorystycznych, pokaz mody i n s p i ­
rowanej l u d o w y m i w z o r a m i
oraz
budząca duże zainteresowanie de­
monstracja
technik
rękodzielni­
czych. Do kiermaszu
oficjalnego
dołączyli się p r y w a t n i sprzedawcy
różnego rodzaju odpustowych świe­
cidełek, szydełkowych ozdób, k o ­
szmarnych lamp, łabędzi, obrazów
i rzeźb amatorskich.

*
2—4.VI — w Płocku odbył się
X I I Ogólnopolski Festiwal F o l k l o ­
r u i S z t u k i L u d o w e j . Otwarcie Fe­
stiwalu
poprzedziła
uroczystość
wręczenia nagród i m . Oskara K o l ­
berga. W imprezie wzięło udział
przeszło tysiąc artystów i twórców
ludowych,
koncertowały
zespoły
i kapele z całej Polski. Odbył się
koncert poezji l u d o w e j
a
poza
t y m : zabawy i festyny, kiermasz
sztuki l u d o w e j , „Cepeliada", K r a m
Żywieckich
Pierników, wystawa
wyrobów
„Cepelii". Imprezę
za­
kończyły występy zaproszonych ze­
społów z W i l n a i Łożnicy (Jugosła­
wia).

*

1.VI — w K r a k o w i e spod koś­
cioła Norbertanek wyruszył t r a d y ­
c y j n y pochód L a j k o n i k a , by przed
ratuszem m i e j s k i m odebrać haracz.
W t y m r o k u L a j k o n i k i e m był W o j ­
ciech G i l o w s k i , a towarzyszyła m u
trzydziestoosobowa kompania m i e ­
szkańców Zwierzyńca. Strój L a j k o ­
nika, który jest kopią
projektu
Stanisława Wyspiańskiego, w y k o n a ­
no w cepeliowskiej Spółdzielni i m .
St. Wyspiańskiego.

*
3— 5.VI w J a ś l e zorganizowano
Ш Festiwal K a p e l L u d o w y c h , Ś p i e ­
waków i Instrumentalistów
pn.
„Jasielskie Okółki". Celem festiwa­
l u był przegląd i ochrona t r a d y c j i
autentycznego śpiewu i m u z y k i l u ­
dowej.

*

9—11.VI — Przysucha. W r a ­
mach D n i Kolbergowskich odbył
się I Wojewódzki Przegląd F o l k l o ­
r u „Przysucha — 78". Przybyły licz­
ne zespoły i kapele, były także w i ­
dowiska przypominające
dawne,
obrzędowe zwyczaje, kiermasz sztu­
k i ludowej, biesiada f o l k l o r y s t y c z ­
na. Pokazano wystawę tkactwa, na
której można było zapoznać się z
przebiegiem procesu tkania; zorga­
nizowano seminarium f o l k l o r y s t y ­
czne.

I

К

A

1978

*

9—11.VI — w Ostrołęce obcho­
dzono D n i F o l k l o r u K u r p i o w s k i e ­
go. Otwarcia dokonał w i c e w o j e w o ­
da miasta, który przypomniał b l i ­
sko 25 lat
t r a d y c j i D n i . Przez
t r z y d n i prezentowały się na estra­
dzie zespoły z Puszczy Białej i P u ­
szczy
Zielonej, odbyły się liczne
konkursy. Pokazano również w y ­
stawy sztuki ludowej, wystawę f o ­
tograficzną „Zabytki budownictwa
ludowego na K u r p i a c h " oraz zor­
ganizowano J a r m a r k K u r p i o w s k i .

*

9—11.VI — w B y t o w i e odbył
się Kaszubski J a r m a r k F o l k l o r y s ­
tyczny inaugurujący Słupskie D n i
T u r y s t y k i . Swoją twórczość prezen­
t o w a l i artyści i zespoły z r e j o n u
Kaszub. Odbyły się również semi­
naria poświęcone sztuce l u d o w e j i
folklorowi.

*

11.V — w Ciechocinku T o w a ­
rzystwo Przyjaciół Ciechocinka, w
siedemdziesięciolecie istnienia zor­
ganizowano Festiwal F o l k l o r u K u ­
jaw. Wśród licznych konkursów na
uwagę zasługuje konkurs pisania
wzorów piaskiem, pokazujący sztu­
kę charakterystyczną dla tego r e ­
jonu.

*

9 — 11.VI — N o w y Sącz. Spot­
kanie z F o l k l o r e m w Sądeckim Par­
k u Etnograficznym. Można było nie
t y l k o zobaczyć rzeźby z Paszyna,
pokazy technologii tkania czy haf­
towania, ale i zjeść kawałek t r a ­
dycyjnego kołacza.
10— 11.VI — w Łowiczu
był
J a r m a r k Łowicki, na j a r m a r k u —
w i e l k i k r a m wyrobów
ludowych,
pokazy h a f t u i w y c i n a n k i , przegląd
obrzędów l u d o w y c h z różnych r e ­
jonów Polski oraz zabawa.
1 1 —24.VI — w Poznaniu orzez
dwa tygodnie trwał J a r m a r k Świę­
tojański. W ramach J a r m a r k u o d ­
była się „Cepeliada".
16. V I — w
Pszczynie — I I
„Spotkania pod b r z y m e m " (śląska
nazwa modrzewia). Organizatorzy
postawili sobie za cel w y s z u k i w a ­
n i e i prezentowanie małych auten­
tycznych grup ludowych, t a k i c h jak
grupy wokalne, kapele, zespoły k o lędziorzy i i n . Pokazali
również
wystawę „Zegary na w s i śląskiej".

*
23—25.VI — w Zamościu ob­
chodzono D n i F o l k l o r u Zamojszczyzny. Obok w y s t a w , koncertów i
targów prezentujących dorobek ar­
tystów regionu — w i d o w i s k a ob­
rzędowe,
Wesele Tarnogórskie i
Sobótki.

24.VI — w Gródku nadbużańs k i m mieszkańcy Sokołowa zapro­
szeni b y l i na uroczystą Noc Kupały.

*

28.VI—2.VII — w K a z i m i e r z u
nad Wisłą trwał X I I Festiwal K a ­
pel i Śpiewaków L u d o w y c h . P r z y ­
jechało 51 kapel, 8 zespołów śpie­
waczych i 48 solistów z całego k r a ­
j u . Poza konkursem występowało
8 kapel i 8 zespołów śpiewaczych,
k i l k a zespołów pieśni i tańca oraz
zespół z L y o n u . Niezależnie
od
k o n k u r s u , przez cały czas o d b y w a ­
ły się koncerty,
improwizowane
występy i widowiska.
Pokazano
między i n n y m i B a l Mieszczan Ży­
w i e c k i c h (zespół „Pilsko"), Wesele
Wielkopolskie, „Sobótki"
(zespół
..Powiśle"), w i d o w i s k o „Prządek" z
Żerdzi. Poza konkursem głównym
odbył się konkurs ..Duży-Mały" i
konkurs „Bosej
nóżki", konkurs
ballad l u d o w y c h .
Na kiermasz sztuki
ludowej
przyjechało przeszło siedemdziesię­
ciu twórców zrzeszonych w Stow.
Twórców L u d o w y c h , można
było
zobaczyć i kupić wiele interesują­
cych prac.
Twórcą pięknej, prostej sceno­
g r a f i i był A d a m K i l i a n .

*

V I — w Łodzi odbyła się X
Łódzka Wiosna Artystyczna,
na
temat t r a d y c y j n e j i współczesnej
kultury
robotniczej w w i e l k i m
mieście. Udział wzięło 600 a r t y s ­
tów-amatorów.

*

V I — w skansenie w Z u b r z y ­
cy Górnej miało miejsce święto pa­
sterskie, podczas którego przypo­
mniano stare obrzędy związane z
wypędzaniem bydła na Orawie. W
imprezie brały udział dziecięce ze­
społy folklorystyczne.
Konkursy i wystawy
3.IV — w Myślenicach, w „Do­
mu Greckim", otwarto
wystawę
malarstwa na szkle E w e l i n y i Jo­
lanty Pęksowych.

*

7.IV — w D D K w e Wrocławiu
przy u l . Ciepłej o t w a r t a została
wystawa prac uczestników
XIII
Przeglądu P l a s t y k i A m a t o r s k i e j .

*

14.IV — w Państwowym M u ­
zeum Etnograficznym w Warszawie
wernisaż w y s t a w y pn. „Żywiecka
Sztuka L u d o w a " . Pokazano malar­
stwo, rzeźbę, piękne h a f t y żywiec­
kie na t i u l u , ozdobne k w i a t y b i ­
bułkowe, plastykę obrzędową, za-'
b a w k i i słynne żywieckie p i e r n i k i .

*

25—27.IV — „Cepelia" w Częttochowie zorganizowała
przegląd
tkactwa ludowego, połączony z gieł­
dą dla producentów.

*

241

�27.IV — w Warszawie w G a ­
l e r i i Sztuki Dzieci i Młodzieży
(Stara Prochownia) o t w a r t o intere­
sującą wystawę p n . „Porównania''
zorganizowaną
przez
Pracownię
Sztuki Nieprofesjonalnej I n s t y t u t u
Sztuki P A N . Pokazano na niej p r a ­
ce znanych artystów
plastyków
(m. i n . Tadeusza
Brzozowskiego,
Tadeusza Dominika, Marcina Jar­
nuszkiewicza, Łukasza K o r a l k i e w i cza, Andrzeja Majewskiego, L u d m i ­
ły M u r a w s k i e j , N i k i f o r a , Francisz­
ka Starowiejskiego
i
Andrzeja
Strumiłły) powstałe w dwóch okresach — w latach dzieciństwa i
dojrzałości.
Wydano
ilustrowany
Katalog ze wstępem A . Jackow­
skiego.

*

27.IV — w Warszawskim O środku K u l t u r y przy u l . E l e k t o r a l ­
nej o t w a r t o Warszawską Wystawę
Plastyki Nieprofesjonalnej.

*

I V — w Muzeum Okręgowym w
Radomiu czynna była ekspozycja
pn. „Gry i zabawy w sztuce l u d o ­
w e j " . 14 twórców z w o j . r a d o m ­
skiego nadesłało rzeźby i obrazy
przedstawiające t r a d y c y j n e g r y r o ­
dzinne, obrzędowe i dziecięce. I n a ­
grodę w dziedzinie rzeźby otrzymał
Grzegorz Szewczyk, w dziedzinie
malarstwa nagrody I nie przyzna­
no, I I otrzymał A n t o n i Jopkiewicz.

*
I V — w kopalni „Wieczorek"
w Katowicach w y s t a w i a l i
swoje
prace
górnicy-malarze, szesnastoosobowy zespół o dużych już t r a ­

dycjach. Należeli doń m . i n . Ociep­
ka i P. Wróbel.

*

I V — w Z a l i p i u odbył się k o n ­
kurs „Malowana Chata".
I V — w T o r u n i u , w Bibliotece
Głównej U M K wystawiał swoje ob­
razy Józef Sikora z Bydgoszczy.
Była to czwarta wystawa z c y k l u
prezentującego twórczość ludzi z
ciężkim kalectwem.
I V — w kościele św. Marcina
w Warszawie urządzono wystawę
rzeźb Józefa L u r k i p n . „Dobra n o ­
w i n a " . Większość eksponatów p o ­
chodziła z k o l e k c j i L u d w i g a Z i m merera. W K l u b i e Inteligencji K a ­
tolickiej zorganizowano spotkanie z
rzeźbiarzem. Zagajał ks. Stanisław
Małkowski (inicjator i organizator
wystawy) i L . Zimmerer.
21.IV — w G a l e r i i Sztuki w
N o w y m T a r g u otwarto
wystawę
zorganizowaną z okazji
25-lecia
Spółdzielni Pracy Przemysłu L u d o ­
wego i Artystycznego „Arf" w K a ­
towicach. Z okazji w y s t a w y w y ­
dano ilustrowany katalog prezentu­
jący h a f t y i k o r o n k i koniakowskie.

13.V — w e Wrocławiu w M u ­
zeum Etnograficznym o t w a r t o { o konkursową wystawę h a f t u l u d o ­
wego eksponowaną poprzednio w
T o r u n i u . K o n k u r s , o zasięgu ogól­
nopolskim, organizowały M i n . K u l ­
tury
i Sztuki, „Cepelia",
Stow.
Twórców L u d o w y c h i Muzeum E t ­
nograficzne w T o r u n i u . Obszerny
katalog ze wstępem
Aleksandra
Błachowskiego, ilustrowany m . i n .
b a r w n y m i zdjęciami — w d r u k u .

*

19.V — w Muzeum Tatrzań­
s k i m w Zakopanem urządzono w y ­
stawę malarstwa na szkle Krzyszto­
fa Okonia.

*

22.V — w L i m a n o w e j rozstrzy­
gnięto k o n k u r s h a f t u . Udział w
konkursie brało 67 twórców l u d o ­
w y c h i amatorów oraz 2 zespoły
młodzieżowe z terenu Podkarpacia.
Materiał k o n k u r s o w y oceniano w
dwu. grupach: autentyku i adapta­
cji. W kategorii a u t e n t y k u p r z y ­
znano 6 nagród I . O t r z y m a l i je:
A n d r z e j i Bronisław Czernikowie,
Franciszek
Czernik, Franciszek i
Maria Janc, Eleonora Stanek, M a ­
ria Herman i M a r i a Rajchel.
W kategorii adaptacji I nagro­
dy przyznano Stanisławie Cukier
i Katarzynie Nikiel.

*

*

V — Galeria „Nowogrodzka"
warszawskiej „Desy" wystawiła o b ­
razy H a l i n y Dąbrowskiej. Wstęp do
katalogu napisał Aleksander Jac­
kowski.

22.V — w Muzeum Włókiennic­
twa w Łodzi o t w a r t o wystawę p n .
„Rękodzieło artystyczne w s i " . Na
w y s t a w i e przyznano cztery nagro­
dy I : Stanisławowi Piwońskiemu
z Kozienic (woj. radomskie) za rzeź-

*

Wręczenie nagrody Kolberga zespołowi redakcyjnemu „Polskiej Sztuki L u d o w e j " .

WUZNAN1U
ZASŁUG DLA'KULTURY 1 U D O W I j
7 1 SPO(OV\ i R! [ J A k C Y J M M U
" i ' O i Sh. \ s / J l i k \ i ' J i ) O W V &gt; .
ZOSTAŁA PRZYZNANA

NAGRODA
' MIESIĘCZNIKA « BARWY*
IMIENIA

OSKARA KOLBERGA

WARSZAWA- 2 CZERWCA 1978

242

�bę, M a r i i Kopeć z Kęsowa ( w o j .
bydgoskie) za hafty, A n i e l i Batko
z L i p n i k ( w o j . krakowskie) za haf­
towany gorset, oraz K r y s t y n i e Za­
lewskiej z Siedlec za t k a n i n y .

*

23.V — rozstrzygnięto k o n k u r s
zorganizowany przez Muzeum O kręgowe w Białymstoku pn. „Lu­
dowe obrzędy północno-wschodnich
terenów Polski". Przedmiotem k o n ­
kursu były r e k w i z y t y związane z
obrzędowością doroczną i r o d z i n ­
ną, oraz opisy obrzędów ludowych.
Na konkursie nogrody ufundowały:
„Cepelia" , Białostockie
Towarzy­
stwo K u l t u r y , Wojewódzki Związek
Kółek Rolniczych.
Nagrodę I za opis obrzędów
i zwyczajów przyznano Elżbiecie
Daniszewskiej z Knyszyna. Przy­
znano także nagrodę I i I I za cia­
sto obrzędowe.
+
27. V — w sali „Cepelii" przy
ul. EgiDskiej w Warszawie o t w a r t o
zorganizowaną przez tę instytucję
wystawę rzeźb Romana Śledzia z
Malinówki. Wydano ilustrowany k a ­
talog ze wstępem A. Jackowskiego.

*

28. V — w Muzeum
Narodo­
w y m , oddział w Łowiczu, z okazji
trzydziestolecia Spółdzielni „Sztuka
Łowicka" w Łowiczu odbyło się
spotkanie z twórcami l u d o w y m i , na
którym wręczono odznaki Zasłużo­
nego Działacza K u l t u r y . Otrzymali
je: Justyna Grzegory i Agnieszka
Majer ze Złakowa, Stanisław Bogusz
z Łowicza, Marianna
Pietrzak z
Łowicza,
Julian
Brzozowski
ze
Sromowa, E m i l i a Pudłowska z Ło­
wicza, Regina Dąbrowska z Różyc
i Helena Gruszczyńska z Łowicza.

*
V — w Muzeum Rolnictwa w
Ciechanowcu była czynna wystawa
tkactwa dwuosnowowego z terenów
Podlasia.
V — w
skiej chacie
dzono stałą
konywanych
stki

K o n i a k o w i e , w góral­
Zuzanny Gwarek urzą­
wystawę koronek w y ­
przez miejscowe a r t y ­

1—15.VI — w pawilonach „Ce­
p e l i i " w Częstochowie
urządzono
pokonkursową wystawę pn. „II W o ­
jewódzki Przegląd Plastyki
Nie­
profesjonalnej". I nagrodę otrzymał
A n d r z e j Psyk z Myślenic za olejne
pejzaże.
+
V I — w K r a k o w i e , w Galerii
Współczesnej Sztuki L u d o w e j poka­
zano pieczywo obrzędowe i k w i a t y
z Kielecczyzny, rzeźbę sakralną z
okolic Nowego Sącza, t k a n i n y z re­
jonu świętokrzyskiego i białostoc­
kiego.
6.VI — w Galerii Towarzystwa
Przyjaciół Sztuk Pięknych „Stara
K o r d e g a r d a " w warszawskich Ł a ­
zienkach
otwarto
pokonkursową
wystawę „Żołnierz obrońcą i b u ­
downiczym". Na wystawie ekspo­
nowano ok. 400 obrazów, rzeźb i
t k a n i n . W poszczególnych działach
przyznano: za malarstwo na szkle
— I nagrodę Ewelinie Pęksowej,
I I Władysławowi Walczakowi i Jo­
lancie Pęksowej. Za malarstwo olejne — wyróżnienie Józefowi O-

pyrchałowi z Dziewina, za rzeźby
w d r e w n i e I nagrody nie przyzna­
no, I I — Bronisławowi Chojęcie z
Adamowa, M a r i a n o w i L o j i z Ł u kawicy i Bolesławowi Susce z B u ­
dzisk; za t k a n i n y — pierwsze na­
grody Felicji M a l e w i c k i e j z N o w o kolna i Wandzie Olchanowskiej z
K u p l i k , I I Janinie Buraczyk z K o ­
rycina i Helenie
Malewickiej z
Nowokolna.

*

7.VI — w K r a k o w i e rozstrzyg­
nięto ogólnopolski
konkurs
pn.
„Rolnik i jego praca w twórczości
l u d o w e j " . Organizatorami b y l i : r e ­
dakcja pisma „Gromada — R o l n i k
Polski", „Cepelia", Stow. Twórców
L u d o w y c h oraz Muzeum E t n o g r a f i ­
czne w K r a k o w i e , które było go­
spodarzem k o n k u r s u . 393 osoby z
43 województw nadesłały 1752 p r a ­
ce, zarówno w tradycyjnych tech­
nikach i formach, jak też obrazy
na płótnie i papierze 6 tematyce
wiejskiej. Jury zakwalifikowało na
wystawę około 250 rzeźb, t k a n i n ,
obrazów i wycinanek.
Nagrody I otrzymały: Scholas­
tyka K r u p o w i c z za tkaninę d w u osnowową i Ewelina Pęksowa za
obrazy na szkle. Nagrody I I —
Bronisław Chojęta i Szczepan M u ­
cha za rzeźby, Halina Konopacka,
Jolanta Pęksowa i Władysław W a l ­
czak za malarstwo na szkle; Jani­
na Szumiło za tkaninę dwuosnowową; Stanisław Borowiec, Józef
F i r m a n t y i E d w a r d Daniel za m a ­
larstwo na płótnie i papierze; A g ­
nieszka Majer za kodry łowickie.
Nagrody I I I dostali: Zofia R o j - G ą sienica, Janina Jarosz i Zdzisław
Walczak za obrazy na szkle; Wa­
cław Rokita za rzeźbę ceramiczną;
Kazimiera Makowska,
Genowefa
Dzieszko i Helena Malewicka za
t k a n i n y dwuosnowowe;
Justyna
Grzegory za kodry łowickie; Sta­
nisław M a j e w s k i , Roman Siedź i
E d w a r d Kołacz za rzeźby. Przyzna­
no również 21 wyróżnień. Najwię­
cej nadesłano rzeźb w d r e w n i e —
ok. 530, ale t y l k o niewielka
ich
część została zakwalifikowana na
wystawę. Najwyższy i najbardziej
wyrównany poziom reprezentowa­
ły t k a n i n y dwuosnowowe. Nadesła­
no również piękne w y c i n a n k i k u r ­
piowskie i hafty, ale ponieważ nie
odpowiadały tematycznym założe­
n i o m konkursu, nie mogły podle­
gać ocenie.

*
V I — w M.D.K. w Myśleni­
cach zorganizowano wystawę po­
konkursową pod nazwą: „Kwiaty
polskie". Pokazano tradycyjne ozdoby bibułkowe, wykonane przez
54 osoby dorosłe i trzynaścioro
dzieci z województwa k r a k o w s k i e ­
go. Przyznano 5 nagród
pierw­
szych. Otrzymali je: Piotr D u r l a t ka, Zofia H a j d u k , Józefa Miłkowska, Genowefa Mrożek i Cecylia
.Proszek. Wystawa pojedzie do L i p ­
ska.

*

VI —
Muzeum Okręgowe w
Suwałkach pokazało
współczesną
tkaninę ludową, m . i n . sejpaki, pa­
siaki, t k a n i n y dwuosnowowe, w i e łonicielnicowe oraz d y w a n y k i l i m o we.

*

VI —
Muzeum Okręgowe w
Sieradzu zorganizowało
wystawę
dwóch twórczyń ludowych, Stani­
sławy K u b i k i Rozalii Makówki,
w sześćdziesiątą rocznicę ich pracy
twórczej. Wystawiono prace z dzie­
dziny zdobnictwa i plastyki obrzę­
dowej.

*

30.VI — w Opocznie rozstrzyg­
nięto konkurs na opoczyńską t k a ­
ninę wełnianą z przełomu X I X i
X X w i e k u . Nagrody I nie przyzna­
no. Nagrody I I o t r z y m a l i : Stani­
sława Dąbrowska z Bielowie, M a ­
rianna Jobczyk, M a r i a Rzepka z
Bielowie, Aniela Koska z G a p i nowa, Weronika Lesiok z Mię­
dzyborza, Maria Papecka z Sito­
w e j , Janina Synowiec z W o l i Z a ­
leżnej, Rozalia
Wijata, Zuzanna
Włodarczyk, M a r i a i Teresa W i k torowicz z Opoczna. Przyznano t a k ­
że nagrody I I I i wyróżnienia.
Polska

sztuka

ludowa

za

granicą

27.IV — w L u n d (Szwecja) ot w a r t o wystawę obrazów na szkle
Adama Słowińskiego. Organizato­
rem w y s t a w y był Aleksy A l t m e j d ,
on też napisał wstęp do katologu
artysty. Obrazy eksponowano w ga­
lerii „Angel".

*

V —
Spółdzielnia Rękodzieła
Ludowego i Artystycznego w M i ­
kołajkach sprzedała trzysta gobe­
linów do Czechosłowacji.
+
V I — w Rosario (Argentyna)
otwarto wystawę polskiej
sztuki
ludowej, zorganizowaną z i n i c j a t y ­
w y Antoniego Wróbla.

*

W m a r c o w y m numerze szwedz­
kiego pisma „Femina" zamieszczo­
no artykuł zapowiadający
wspo­
mnianą wyżej wystawę w L u n d ,
poświęcony polskiej sztuce l u d o ­
wej.
Inne
7.IV — w Domu K u l t u r y Pra­
cowników Służby Zdrowia w e W r o ­
cławiu odbyła się aukcja prac 54
plastyków-amatorów, członków Sto­
warzyszenia Plastyków Amatorów.
Dochód z imprezy został przezna­
czony na budowę Domu K o m b a ­
tanta w Miliczu.
Również we Wrocławiu 16.IV.
odbyła się pod patronatem K l u b u
Młodzieży Pracującej ZSMP „Piw­
nica Świdnicka" I Giełda Plastyki
Amatorskiej.
„Piwnica"
zamierza
objąć opiekę nad amatorami, słu­
żyć i m poradami i fachową pomocą.
Zaczyna od giełdy!
Gratulujemy
zrozumienia
problemów
amatorstwa!
Worek z giełdami
rozpruwa
się nad k r a j e m . Również Między­
zakładowy K l u b Kulturalno-oświa­
towy „Łączność" w Olsztynie urzą­
dził
w
k w i e t n i u I Wojewódzką
Giełdę Plastyki Nieprofesjonalnej.
+
13.IV — w Tucholskim Domu
Kultury
odbyło
się
posiedzenie
k r a j o w e j Rady Regionalnych
To­
warzystw K u l t u r y przy M i n i s t e r -

243

�stwie K u l t u r y i Sztuki. Obradom
przewodniczył wiceminister K u l t u ­
ry i Sztuki dr Józef F a j k o w s k i .
Ideą przewodnią obrad był mece­
nat regionalnych towarzystw k u l ­
t u r y nad twórczością ludową.

*

2.V — Komisja Nagród
im.
Oskara Kolberga przyznała na rok
1978 Nagrodę „ B a r w " następującym
osobom: Stanisławie
Bakułowej,
wycinankarce ze Strzałek koło K a ­
dzidła, dr. Janowi P i o t r o w i
Dekowskiemu,
działaczowi z Łodzi,
Janowi Gąsiorowi, garncarzowi z
Medyni Głogowskiej koło Rzeszo­
wa, Janowi Józefowskiemu, m u ­
z y k o w i l u d . z Rojówki koło Tęgo­
borza, dr. L o n g i n o w i Malickiemu,
etnografowi i działaczowi, Sabinie
Masełbas, tkaczce z Wasilówki koło
Janowa Podlaskiego, ks. E d w a r d o ­
w i Nitce z Paszyna, Władysławowi
Obrochcie, muzykowi-prymiście z
Zakopanego, K l a r z e P r i l l o w e j , dzia­
łaczce z K c y n i , Jadwidze Specht z
Montchanin (Francja), Janowi T y l ­
ce, snycerzowi z Zakopanego, Ta­
deuszowi Więckowskiemu, prezeso­
w i „Cepelii", ks. Bronisławowi W o j ­
dyle z Chicago (USA).
Józefowi
Zganiaczowi. rzeźbiarzowi z F a ł k o ­
wa, Walerii Żarnowskiej, k i e r o w ­
niczce zespołu z Dąbrów koło M y ­
szyńca, kapeli dudziarzv z R a w i ­
cza, zesrjołowi
redakcji „Polskiej
Sztuki L u d o w e j " , zespołowi mala­
rek z Zalipia, zespołowi „Mazur"
z Bredv (Holandia). Zespołowi Pie­
śni i Tańca „Olza" z Cieszyna (Cze­
chosłowacja) i zespołowi ..Piasto­
w i e " ze Sztokholmu (SzwecjaV

*
2.V — Odznaki
Zasłużonego
Działacza K u l t u r y otrzymali współ­
pracownicy i członkowie zespołu
redakcyjnego „Polskiej Sztuki L u ­
d o w e j " : Jadwiga Jarnuszkiewiczowa, A n n a Kunczyńska-Iracka, Wa­
cław Sułkowski i Jan Swiderski.

12.V — w Białce koło Parcze­
wa rozpoczął się plener malarsko-rzeźbiarski dla twórców ludowych,
zorganizowany
przez
Parczewski
Dom
Kultury
i
Stowarzyszenie
Twórców L u d o w y c h .

*
9—21.V — w Poznaniu odbył
się I I I Festiwal Kiczu, zorganizo­
wany przez Studencki Dyskusyjny
K l u b F i l m o w y „Fantom". Celem fe­
stiwalu i zorganizowanego sympo­
z j u m było pokazanie f u n k c j o n o w a ­
nia kiczu we współczesnej k u l t u ­
rze. Wystawę przygotował A n d r z e j
Ekwiński.
Nieco
wcześniej, w k w i e t n i u
wystawę kiczu oraz dyskusję
na
ten temat zorganizowało
również
Koło Studentów A k a d e m i i Sztuk
Pięknych w Warszawie.

*

V — w Żywcu Centralny Ośrodek M e t o d y k i Upowszechniania
K u l t u r y zorganizował seminarium
dla instruktorów domów k u l t u r y
i pracowników, zajmujących się do­
kumentacją fotograficzną f o l k l o r u
i sztuki ludowej. Celem d w u t y g o ­
dniowego seminarium było podwyż­
szenie k w a l i f i k a c j i fotografów-dokumentalistów.

*
22.V — w czasie sympozjum,
towarzyszącego
II
Quadriennale
Rękodzieła Artystycznego
krajów
socjalistycznych w E r f u r c i e tema­
tem obrad pierwszego dnia
były
zagadnienia związane z inspiracją
rękodzieła sztuką ludową. Referat
ze strony polskiej wygłosił A l e k ­
sander Jackowski.

*

*

27—30.V — w Sanoku odbyła
się międzynarodowa
konferencja
skansenowska. Wzięło w niej u dział ponad stu skansenologów, et­
nografów i konserwatorów, repre­
zentujących 15 skansenów polskich
i 19 skansenów z 11 krajów E u r o ­
py. Obrady konferencji zbiegały się
z 20 rocznicą utworzenia Sanockie­
go P a r k u Etnograficznego.

*

*

4.V — w Kolbuszowej odbyła
się Ogólnopolska Konferencja Par­
ków Etnograficznych, połączona z
uroczystym otwarciem P a r k u Et­
nograficznego w Kolbuszowej.

4—6.VI — w Myślenicach Cen­
t r a l n y Ośrodek M e t o d y k i U p o w ­
szechniania
Kultury
zorganizował
ogólnopolskie sympozjum n.t. „Es­
tetyka w s i współczesnej w oparciu
0 tradycje k u l t u r o w e regionu". Ce­
lem sympozjum była próba oceny
współczesnej „sytuacji estetycznej"
w s i i prezentacja osiągnięć w dzie­
dzinie k u l t y w o w a n i a t r a d y c j i l u ­
dowej. Referaty wygłosili: A l e k ­
sander Jackowski, Bożena K u r a l ,
Tadeusz Więckowski, Wanda Telakowska, Lech D u t k a i i n . Włady­
sław Hasior przedstawił swą nie­
zwykle ciekawą kolekcję slajdów
pokazującą estetykę naszych w s i ,
miast i miasteczek. Przygotowano
dwie
wystawy
problemowe —
współczesnych przedmiotów ozdob­
nych
funkcjonujących we wnę­
trzach wiejskich oraz propozycje
„Cepelii' urządzenia wnętrz w oparciu o ludowe tradycje.
17.VI — w Domu K u l t u r y w
Rawiczu odbyła się sesja popular­
nonaukowa nt. „Tradycje F o l k l o r u
Województwa
Leszczyńskiego
ze
szczególnym
uwzględnieniem
Rawickiego". Wykłady wygłosili: prof.
Józef Burszta, doc. dr Walerian
Sobisiak, mgr Jadwiga Sobieska. Za­
proszeni goście zwiedzili wystawę
pn. „Dorobek kapeli r a w i c k i c h d u ­
dziarzy".

*

W H a m b u r g u powstało Stowa­
rzyszenie przyjaciół
warszawskiej
kolekcji Zimmerera, na czele któ­
rego stanął Klaus v o n Bismarck,
Prezydent I n s t y t u t u Goethego, b.
dyrektor West-deutsche R u n d f u n k .
Celem Stowarzyszenia jest pomoc
w rozwoju k o l e k c j i i popularyzacja
za granicą polskiej sztuki l u d o w e j
1 samorodnej, znajdującej się w
zbiorach Zimmerera.
W programie c y k l dużych w y ­
staw w R F N , F r a n c j i i t d . Poprze­
dzi je wystawienie w y b r a n y c h na
te w y s t a w y eksponatów w K r a ­
k o w s k i m Pałacu Sztuki. C y k l w y ­
staw zostanie zakończony poka'zem
w Warszawie.
Kolekcja liczy obecnie ok. 6500
eksponatów.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10274" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10252">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/0b26c7a1d10671b6b079c335584f2376.pdf</src>
        <authentication>607a97a2e1439322bcee72a8aaf633c7</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122164">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4358</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122165">
                <text>1978</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122166">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4056</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122167">
                <text>Recenzje/ Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1978 t.32 z.3-4</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122168">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1978 t.32 z.3-4; s.239-241</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122169">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122170">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122171">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122172">
                <text>R

E

C

E

N

Z

J

E

R O M A N REINFUSS, Meblarstwo ludowe w Polsce. W y d . Zakład Narodowy i m . Ossolińskich, Wrocław, Warszawa,
Kraków, Gdańsk, 1977. Stron 300, i l u s t r a c j i 191 (w t y m 5 plansz barwnych), 39 tablic (każda zawiera schema­
tyczne, inwentaryzacyjne r y s u n k i w i e l u mebli), 4 mapy.

Książka
Reinfussa jest pierwszym syntetycznym
opracowaniem polskich mebli l u d o w y c h . Sam autor
w e wstępie napisał, że „powinna ona spełniać rolę p i e r ­
wszego i n f o r m a t o r a w rękach szerokich kół miłośników
sztuki l u d o w e j , młodzieży studiującej etnografię, czy p r o ­
jektantów — meblarzy, którzy w meblarstwie l u d o w y m
chcieliby szukać i n s p i r a c j i dla swych przyszłych opra­
cowań". Jest to deklaracja stanowczo zbyt skromna. To
prawda, że książka napisana jest ogromnie jasno, p r o ­
sto i przejrzyście skonstruowana, t a k że każdy zaintere­
sowany przedmiotem czytelnik może z n i e j korzystać bez
uprzedniego przygotowania etnograficznego — na p e w ­
no jednak nie można jej określać mianem p o p u l a r y z&amp;cji naukowej.
Dla mnie jest to najbardziej interesująca
spośród
dotychczas napisanych przez Reinfussa rozpraw poświę­
conych poszczególnym gałęziom twórczości ludowej w
Polsce. A u t o r przedstawia wnioski będące w y n i k i e m ana­
lizy ogromnego materiału zebranego w ciągu trzydziestu
k i l k u lat jego własnych badań terenowych i badań k i e ­
rowanych przez niego zespołów (głównie związanych z
Pracownią Badania Polskiej Sztuki L u d o w e j I n s t y t u t u
Sztuki P A N ) . Uwzględnia zbiory wszystkich polskich
muzeów etnograficznych i porównawczo w i e l u muzeów
europejskich. Podsumowuje w n i o s k i płynące z l e k t u ­
r y polskich i zagranicznych p u b l i k a c j i fachowych, a t a k ­
że (drukiem wydanych) dokumentów historycznych. Tak
dogłębna znajomość przedmiotu pozwala mu zarówno
zachować dystans do problemów kontrowersyjnych, jak
budować harmonijną syntezę opartą na k o n k r e t n y c h
faktach, setkach przykładów.
D o d a t k o w y m plusem — w m o i m odczuciu bardzo
istotnym — jest świetna znajomość tajników rzemiosła
stolarskiego. Opisy k o n s t r u k c j i m e b l i są tak precyzyjne,
że w y d a j e się, iż profesor umiałby sam je wykonać.
W sumie otrzymaliśmy wyczerpujące kompendium
wiedzy o naszych meblach ludowych a jednocześnie bar­
dzo interesujące s t u d i u m ważnej dziedziny plastycznej
k u l t u r y ludowej.
Na wstępie szkicuje Reinfuss zarys dziejów urządze­
nia wnętrz demów w i e j s k i c h w historycznym r o z w o j u :
zajmuje się funkcją mebla w e wnętrzu, jego ewolucją,
postępującą w r a z ze zmianami społecznych i historycz­
nych warunków życia na wsi. Przypomina najważniej­
sze czynniki jakie kształtowały chłopskie gusty este­
tyczne.
W rozdziale d r u g i m przedstawione jest środowisko
stolarzy, obejmujące mistrzów warsztatów związanych
z t r a d y c j a m i cechowymi, w i e j s k i c h rzemieślników za­
wodowych i wreszcie samouków, czy wprost gospoda­
rzy wykonujących najprostsze sprzęty na własny użytek.
Rozdział trzeci poświęcony jest technikom k o n s t r u ­
owania i zdobienia mebli, a czwarty, najobszerniejszy —
analizie poszczególnych rodzajów sprzętów. Stosując p o ­
dział rzeczowy materiału omawia autor kolejno meble
służące do spania, do siedzenia, stoły, półki, skrzynie
i k u f r y , szafy i kredensy, sprzęty służące do oświetla­
nia, zegary, meble dla dzieci.

T a k i układ kompozycyjny pozwala czytelnikom zain­
teresowanym
problemami szczegółowymi korzystać z
książki niemal na zasadzie encyklopedii, przede wszyst­
k i m jednak służy przekonującemu r o z w i j a n i u tezy n a j ­
bardziej w m o i m odczuciu istotnej: „nie ulega wątpli­
wości że obok u b i o r u , który w k u l t u r z e l u d o w e j jest
czymś w rodzaju l e g i t y m a c j i społecznej... urządzenie
wnętrza jest d r u g i m z k o l e i składnikiem k u l t u r y , nie­
zwykle wrażliwie reagującym na wszelkie różnice w y n i ­
kające ze stanu majątkowego, przynależności społecznej,
nastawienia ideologicznego czy osobistych zainteresowań
względnie gustów mieszkańców. Urządzenie mieszkania
jest t y m elementem, który w sposób najbardziej bez­
pośredni wyraża potrzeby, pragnienia i możliwości czło­
wieka".
Wywód, j a k i autor przeprowadza na przykładzie h i ­
storii urządzenia chat i dziejów poszczególnych mebli
może stanowić podstawę rozważań o zakresie znacznie
szerszym niż skromnie sugeruje tytuł książki. Myślę, że
badacze wszystkich niema] gałęzi polskiej sztuki l u d o ­
w e j mogą w „Meblarstwie" znaleźć interesujący ma­
teriał porównawczy, czy uzupełniający dla swych po­
szukiwań.
Obraz t r a d y c y j n e j w s i polskiej widziany od stromy
wnętrza chałup ukazuje ich mieszkańców jako społecz­
ność mocno rozwarstwioną i złożoną. Była ona w p r a w ­
dzie izolowana od głównego n u r t u k u l t u r y n a r o d o w e j —
ale izolację tę dzieliła w pewnej mierze z niższymi w a r ­
s t w a m i szlacheckimi i mieszczańskimi, nie było to też
zupełne odcięcie od wpływów „z góry". Reinfus w bar­
dzo interesujący sposób pokazuje na przykładach zja­
wisko przejmowania i przekształcania wzorców, ich „opa­
danie" w dół k u najbiedniejszym w a r s t w o m społeczeń­
stwa. Tezę o tendencji u k i e r u n k o w a n e j przeciwnie zda­
niem jego trudno udowodnić. Przykłady wzorowania się
na meblu l u d o w y m przez stolarzy cechowych, j a k i e zna­
lazła Maszkowska, nie są przekonujące. Jednocześnie
wskazuje autor na przynależność polskiego meblarstwa
ludowego do kręgu mebli ludowych środkowej i pół­
nocnej Europy. Dzięki w z a j e m n y m k o n t a k t o m rzemie­
ślników cechowych i ich zamiłowaniu do t r a d y c j i cechy
wspólne m e b l i rysują się chyba mocniej niż odmienności
narodowe czy regionalne.
Przynależność naszych mebli ludowych do „wielkiej
r o d z i n y " i możliwość czerpania wzorów z różnych źró­
deł pokazuje autor m i n . na przykładzie mebli k u r p i o w ­
skich, polemizując z tezą Olędzkiej o ich bezpośredniej
zależności od f o r m sprzętów rozpowszechnionych na
Mazurach. Czyni to także analizując genezę k o n s t r u k c j i
i zdobienia poszczególnych mebli. Np. niektóre f o r m y
stołów, szaf narożnych i zydli, czy skrzynie sarkofagowa
rozpowszechnione w w i e l u krajach europejskich, dadzą
się wywieść bezpośrednio z gotyku, skrzynie malowane
przekazują przede w s z y s t k i m dziedzictwo renesansu, któ­
re najsilniej zaciążyło na formach i zdobieniu naszych
mebli ludowych (także łóżek, stołów, półek). Powiąza­
nie polskich t r a d y c j i meblarskich z meblarstwem l u d o ­
w y m krajów ościennych, podobnie jak t r a k t o w a n i e przez

�ludowych stolarzy polskich mebli stylowych jako wzor­
ców — nie negują zdaniem autora ich oryginalnych
wartości plastycznych, co w y k a z u j e w i e l o k r o t n i e przy
okazji analizy poszczególnych typów m e b l i Czynnikiem
decydującym jest t u sposób i stopień przekształcenia
wzoru i dostosowania go do potrzeb i możliwości w i e j ­
skich odbiorców, a także umiejętności rzemieślniczych
twórców.
Nie można jednak — na co wskazuje Rerinfuss
polemizując z G r a b o w s k i m — szukać zasadniczych w a r ­
tości artystycznych naszych mebli ludowych i dowo­
dzić ich rdzennej polskości na zasadzie znalezienia np.
niespotykanych gdzie indziej motywów zdobniczych. G r a ­
bowski wskazuje na oryginalność skrzyń m a l o w a n y c h
z pogranicza ziem: kieleckiej, lubelskiej i rzeszowskiej,
których m a l a t u r y nie m a j ą analogii. Rakifuss natomiast
zwraca uwagę na fakt, iż istnieją — i nie t y l k o w P o l ­
sce — podobne grupy sprzętów w y t w a r z a n y c h w t r a d y ­
cyjnych i izolowanych regionach. Nie można więc tego
rodzaju odrębności uważać za cechę narodową, a n i w y ­
jątkową.
Zagadnienie szczegółowej regionalizacji m e b l i l u d o ­
w y c h nie w y d a j e się w świetle przedstawionego przez
autora materiału sprawą dla charakterystyki tej gałęzi
sztuki l u d o w e j najważniejszą. A l i t o r podkreślał w i e l o ­
krotnie, że różnice w urządzeniu wnętrz chałup w y n i k a ­

Krata

240

ły przede wszystkim z gospodarczych i społecznych
warunków życia. Znaczenie miały t u przede w s z y s t k i m
stopień zamożności (a więc obciążenie pańszczyzną, nie
wszędzie
równie
ciężkie), tradycyjność
gospodarki,
względnie wpływ miasta w regionach szybciej i n d u strializowanych, a także — zwłaszcza na Śląsku i w
Wielkopolsce — wpływ k u l t u r sąsiednich narodów. N a j ­
większe zróżnicowanie występuje w zdobieniu mebli.
Szczególnie w okresie gdy wpływ m e b l i s t y l o w y c h był
już n i e w i e l k i , zasięg występowania określonych typów,
np. k o m p o z y c j i k w i e t n y c h malowanych na skrzyniach,
pokrywał się z w y k l e z granicami zasięgu produkujących
je warsztatów.
Książka wydana jest jak n a nasze możliwości t y p o ­
graficzne starannie. Ilustracje są dobrze odbite. Szkoda
t y l k o , że tak mało jest tablic b a r w n y c h . Zwracają u w a ­
gę doskonale opracowane przez Marię Czarnecką (pla­
styczkę od dwudziestu lat stale współpracującą z auto­
rem) r y s u n k i inwentaryzacyjne mebli do tablic.
Znacznie za mały okazał się nakład &lt;5 000 egz.) w
stosunku do zainteresowania, jakie książka wzbudziła.
Już w k i l k a d n i po ukazaniu się była t r u d n a do zdo­
bycia, a po k i l k u miesiącach stała się „białym k r u k i e m " .
K u p o w a l i zaś „Meblarstwo" nie t y l k o ludzie związani
z etnografią, co świadczy najlepiej zarówno o walorach
polskiego mebla ludowego jak i jego opracowania.

okienna, wyra. 90X78 cm., w y k . P. W i n i a r s k i , Błaziny,
radomskie. I nagroda w konkursie (patrz. ss. 201—212).

woj.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10273" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10251">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/9b8a096db5d81a29d4d0168fa3a55e4a.pdf</src>
        <authentication>b8a2d158f89d388eb4e9721413e99384</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122151">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4357</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122152">
                <text>1978</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122153">
                <text>rzeźba ludowa</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="122154">
                <text>Malopolska - rzeźba kamienna</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="122155">
                <text>rzeźba kamienna</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122156">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4055</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122157">
                <text>Z badań nad ludową rzeźbą kamienną okolic Wieliczki, Gdowa i Myślenic / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1978 t.32 z.3-4</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122158">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1978 t.32 z.3-4; s.225-238</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122159">
                <text>Małeta, Alicja</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122160">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122161">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122162">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122163">
                <text>I). 1. Nagrobek Jakuba (zm. 1916 r.) i K a t a r z y n y (zm. 1938 r.) Dziewońskich, Dziekanowice, gm. Dobczyce, w o j . k r a ­
kowskie, w y k . Wł. Baran. I I . 2. Nagrobek A n n y Cieślikowej, Raciechowice, w o j . krakowskie, w y k . Wł. Baran.

Alicja

Małeta

Z BADAŃ NAD L U D O W Ą RZEŹBĄ KAMIENNĄ O K O L I C WIELICZKI, G D O W A ,

Kamienna rzeźba reprezentowana przez f i g u r y p r z y ­
drożne i p o m n i k i nagrobne występuje w zagęszczeniu
na terenach obfitujących w łatwo dostępny surowiec.
Są to głównie obszary południowej i środkowo-wschodniej Polski. Kamienna rzeźba różnych okolic różni się
cechami f o r m a l n y m i na skutek rozpowszechniania wzo­
rów miejscowych pracowni kamieniarskich. Niniejsze
rozważania dotyczą rzeźby kamiennej południowych te­
renów w o j . krakowskiego oraz przyległych części w o j .
nowosądeckiego i tarnowskiego, ze szczególnym uwzględ­
nieniem wiejskich ośrodków kamieniarskich w rejonie
Dobczyc i Myślenic .
Dokładnie przebadany został obszar zamykający się
w trójkącie Wieliczka — Gdów — Myślenice. Znajduje
się t a m kilkanaście miejscowości, w których w y d o b y ­
wano piaskowiec, przede wszystkim na potrzeby b u d o w ­
nictwa. O d k r y w k i te, nazwane „kamieńcami", „górami",
„skałami", są stosunkowo młode, początki ich eksploa­
t a c j i sięgają bowiem przeważnie końca X I X w. K a ­
mień stąd pochodzący w y k o r z y s t y w a n y był w niedale­
1

k i m zasięgu od
z kamieniołomów
atowany od X V I
budowlany jak i
opatrując
także
Krakowa.

MYŚLENIC

miejsca wydobycia. T y l k o piaskowiec
Drogini, a zwłaszcza Dobczyc (eksplo­
w . ) używany zarówno jako materiał
rzeźbiarski, rozchodził się szeroko, za­
pracownie i warsztaty kamieniarskie
2

Datowane zabytki rzeźby kamiennej stanowią sa­
moistne, a czasem jedyne źródło historyczne, dotyczące
dziejów kamieniarstwa na interesującym nas terenie.
Najstarsza znana kamienna figura przydrożna pochodzi
z pocz. X V I I w . z rejonu Dobczyc. K i l k a zabytków za­
chowało się z w i e k u X V I I I . Nie wszystkie mają cha­
rakter ludowy. Największa ilość kapliczek pochodzi
z drugiej połowy X I X w . Po r o k u 1900 liczba f u n d a c j i
f i g u r przydrożnych znacznie się zmniejszyła, natomiast
pojawiają się na cmentarzach wiejskich najstarsze na­
g r o b k i kamienne.
W miarę jak zbliżamy się do końca X I X w., wyła­
niają się spośród masy anonimowych prac obiekty, któ-

225

�mm

I I . 3. Figura w Niżowej, gm. Gdów, w o j .
krakowskie, w y k . Fr. Ślusarz, 1923 r. 11. 4.
Fragment tejże kapliczki.

r y c h autor jest znany. Wiadomości z terenu informują
o wiejskich ośrodkach kamieniarskich tego okresu. W
trójkącie Wieliczka — Gdów — Myślenice, szczególnie
w miejscowościach posiadających duże kamieniołomy
j a k : Droginia, Dobczyce, Targoszyna powszechną znajo­
mość obróbki kamienia można by porównać do znajo­
mości obróbki drewna w dawnej wsi polskiej. Spora
część gospodarzy z tych miejscowości — stawiając do­
my mieszkalne i b u d y n k i gospodarcze — sama obrabia­
ła potrzebny do tego celu kamień. Podkreślić należy,
że umiejętności te dotyczyły t y l k o obróbki surowej, od
której daleko do obróbki „czystej", czy artystycznej.
Właścicielami dużych odkrywek były do I I w o j n y
światowej d w o r y i probostwa, a mniejszych — ludność
wiejska. D w o r y i probostwa wydzierżawiały zazwyczaj
swoje „kamieńce" spółkom l u b pojedynczym kamienia­
rzom zajmującym się obróbką wstępną. Właściciele
mniejszych „skał" eksploatowali je sami. Kamieniarze
tamtejsi — nawet z n i e w i e l k i m i umiejętnościami —
znajdowali zatrudnienie poza wsią, głównie w K r a k o ­
wie, jako robotnicy przy budowie dróg i mostów (zwa­

226

no ich „szpicakami"), na budowach i w warsztatach k a ­
mieniarskich.
Zachowane archiwalia k r a k o w s k i e dotyczące ce­
chu murarsko-kamieniarskiego słabo dokumentują do­
pływ uczniów z tego rejonu. Z niepełnych zresztą za­
pisów w y n i k a , że do trzeciej ćwierci X I X w. przyjęto
zaledwie dwóch uczniów z omawianego t u terenu .
Zebrane drogą wywiadów informacje o właścicielach
warsztatów wiejskich sięgają końca ubiegłego w i e k u .
A n i jeden z nich nie jest odnotowany przez k r a k o w s k i e
spisy uczniów i czeladników, chociaż informatorzy w s k a ­
zują właśnie Kraków jako miejsce ich pracy. Księgi do­
tyczące okresu międzywojennego przynoszą 13 wpisów
na uczniów chłopców z badanego terenu
Spośród nich
t y l k o trzech złożyło egzaminy czeladnicze.
Kamieniarze, którzy nie przeszli przeszkolenia za­
wodowego, m i m o b r a k u uprawnień podejmowali się prac
przy budowach i w y k o n y w a l i inne zamówienia. B y l i
ścigani przez administrację i cech jako niebezpieczna
konkurencja. Mówią o t y m zapiski w aktach cechu
„murarsko-stameckiego" (kamieniarskiego) jak również
3

�Sprawozdania K r a k o w s k i e j Izby Rzemieślniczej z lat
1936—8. O w y m i „robotnikami, fuszerami" w y m i e n i o n y ­
mi przez archiwalia b y l i kamieniarze, którzy nauczyw­
szy się wstępnej obróbki w kamieniołomie, l u b w m i e j ­
skiej pracowni — zakładali własne skromne warsztaty
na w s i .
Ośrodkami wiejskiej p r o d u k c j i kamieniarskiej były na
przełomie X I X i X X w . miejscowości: Dziekanowice,
Grajów, Hucisko, R u d n i k , Borzęta. We wszystkich w a r ­
sztatach w y k o n y w a n o na równi obróbkę budowlaną k a ­
mienia (ciosy na fundamenty, piwnice, elementy a r c h i ­
tektoniczne) jak i artystyczną (nagrobki, f i g u r y przy­
drożne). Nie robiono t a m natomiast k a m i e n i młyńskich
i żarnowych, w p r o d u k c j i których specjalizowały się
Trzenieśnia i Poręba.
Kamieniarze w y w o d z i l i się z biedniackich przysiół­
ków. Spośród w y m i e n i o n y c h wcześniej ośrodków n a j ­
prężniejszym w obecnym stuleciu były Dziekanowice.
Znajdowały się t u t r z y warsztaty. W y k o n y w a n e w nich
prace rozchodziły się szeroko, zaspokajając zapotrzebo­
wanie okolicznej ludności do tego stopnia, że pobliskie
Dobczyce (duży ośrodek wydobywczy piaskowca) do
okresu powojennego nie miały ani jednego warsztatu
kamieniarskiego wykonującego prace o charakterze a r t y ­
stycznym. Dziekanowiccy kamieniarze w y w o d z i l i się z
przysiółka Zabawa. Właścicielami warsztatów b y l i : Wła­
dysław Baran, Michał Idzi, Józef Hankus.
Władysław Baran (1878—1956) pochodził z kamie­
niarskiej rodziny. Ojciec jego Jan, urodzony w R u d n i ­
k u (zrn. w 1911 г.), pracował w k r a k o w s k i c h warszta­
tach przez wiele lat. Zabrał on kilkunastoletniego syna
do K r a k o w a na naukę zawodu. Znając już fach, Wła­
dysław Baran założył samodzielny warsztat w Dzieka­
nowicach. M i m o b r a k u uprawnień szkolił uczniów. W y ­
konywał głównie stele żydowskie („ciajwesy") i nagrob­
k i na pobliskie cmentarze katolickie. Stele zamawiano do
K r a k o w a i Wieliczki, były bowiem tańsze niż wyroby
kamieniarzy miejskich. Przy opracowywaniu kompozy­
c j i f i g u r a l n y c h Baran posługiwał się między i n n y m i ,
jako wzorami, oleodrukami o tematyce r e l i g i j n e j . Syn
Władysława Barana — Bolesław (po zmianie nazwiska
Brzeziński) założył w latach 60-tych własny warsztat
w Wieliczce. W y k o n u j e nagrobki z k a m i e n i sztucznych,
bez kompozycji f i g u r a l n y c h .

cowana jest dokładniej, twarz zyskuje na ostrości r y ­
sów, wyraźnie zaznacza się cierniowa korona w postaci
luźnej plecionki. Inne prace można przypisać temu auto­
r o w i już t y l k o hipotetycznie. Należało by t u zwrócić
uwagę na zespół dość jednorodnych plastycznie figur
Ukrzyżowanego na cmentarzu w Gorzkowie. Jedna z nich
była niewątpliwie wykonana przez Barana. Pozostałe
powstały w krótkim okresie od 1923 do 1927 r. Jest
bardzo prawdopodobne, że wszystkie te nagrobki wyszły
z warsztatu Barana. Możliwe też, że jego dziełem sa.
także nagrobki Antoniego Króla i Józefa Waśniewskiego
w Biskupicach oraz Ks. Węgrzynka w Dziekanowicach.
Pozostali dziekanowiccy właściciele warsztatów nie
są znani ze swych prac. Michał I d z i (1897—1961), uczeń
Władysława Barana, usamodzielnił się w w i e k u 24 lat
i założył d r u g i warsztat w Dziekanowicach. Zajmował
się głównie obróbką artystyczną. Wykazywał duże zdol­
ności plastyczne. Sam projektował wzory nagrobków w y ­
konywanych przez siebie i innych miejscowych kamie­
niarzy. Szkolił dwóch uczniów, którzy zostali jego współ­
p r a c o w n i k a m i : Rudolfa Cygana i Franciszka Nowaka.
Idzi współpracował z pozostałymi dziekanowickimi w a r ­
sztatami. Często zwracał się do niego o pomoc starszy
odeń Józef Hankus. Idzi rysował dla niego wzory rzeźb
i odkuwał napisy. Jedyna znana praca Idziego, to be­
tonowa kapliczka z 1960 r. w e wsi Jankówka.
Trzeci warsztat miał w Dziekanowicach wspomnia­
ny już Józef Hankus. Kontynuował zawód swego ojca
Klemensa, który przez wiele lat zajmował się kamie­
niarstwem w K r a k o w i e . Nie wiadomo jednak w j a k i m
charakterze pracował. Gdy syn podrósł, Klemens H a n ­
kus wrócił na wieś i założył warsztat, w którym praco­
w a l i we dwóch, obywając się bez pomocy innych współ­
pracowników. Obaj b y l i analfabetami.

4

Nagrobki w y k o n y w a n e przez Władysława Barana
znajdują się przede wszystkim na cmentarzach w Dzie­
kanowicach, Biskupicach, Gorzkowie, Raciechowicach.
Wśród prac powtarzają się dwa tematy: M a t k a Boska
Niepokalanego Poczęcia i Chrystus Ukrzyżowany. Każ­
dy z tych tematów realizowany jest w g jednego wzoru
ikonograficznego. Tematy maryjne reprezentują trzy
pełnoplastyczne, wolnostojące figury znajdujące się na
cmentarzu w Dziekanowicach. Są to n a g r o b k i : A n i e l i
Szydłakowej, zm. w 1937 г., Jakuba, zm. w 1916 r.
i K a t a r z y n y zm. w 1938 r. Dziewońskich ( i l . 1), Stani­
sławy Błaszczyk, zm. w 1943 r. Kompozycja całości po­
staci nie ulega zmianie w kolejnych ujęciach. Zmieniają
się tylko szczegóły, postać nabiera ruchu, t w a r z wydłu­
ża się, subtelnieje. Trzony f i g u r są w typie dekoracji
analogiczne.
Przedstawienia
Ukrzyżowanego
wykonane
przez
Władysława Barana znajdują się na cmentarzu w Gorz­
k o w i e (grób Władysława Stachury, zm. w 1926 г.), Bis­
kupicach (grób Teresy Szczurkówny, zm. w 1930 r.) oraz
Raciechowicach (grób A n n y Cieślikowej, zm. w 1941 r.
- - i l . 2). W przedstawieniach tego tematu widoczne są
pewne modyfikacje. Na późniejszych czasowo wyobraże­
niach proporcje ciała Chrystusa zbliżają się do n a t u ­
ralnych; muskulatura, choć schematycznie ujęta, opra­

227

�П. 5.

Figura

przydrożna,

Glichów, gm. Wiśniowa, w o j . krakowskie. I I . 6. Kapliczka, W i n i a r y , w o j .
krakowskie w y k . F. Ślusarz z Huciska, 1905 r.

Mniejszy ośrodek stanowiły dwie wsie leżące blis­
ko siebie: Grajów i Hucisko. Kamieniarze tamtejsi w y ­
wodzili się z przysiółka Żakowa. W Hucisku od lat
80-tych ubiegłego w i e k u był eksploatowany kamienio­
łom będący wówczas własnością d w o r u . Były t u dwa
warsztaty. Jeden z nich należał do Franciszka Ślusarza
(1877—1926) noszącego przezwisko „Broda". Pochodził
z Huciska, nie wiadomo gdzie wyuczył się zawodu. Jako
jeden z pierwszych począł eksploatować miejscowy k a ­
mieniołom. Ślusarz musiał być dość wziętym rzeźbia­
rzem, bo jak pamięta Bronisława Cygan z Grajowa,
sporo kamiennych f i g u r miał u siebie w chałupie.
Prawdopodobnie zetknął się kiedyś z m i e j s k i m i pracow­
n i a m i k a m i e n i a r s k i m i , gdyż posiadał „żurnal" (wzor­
nik), który pokazywał k l i e n t o m zamawiającym rzeźby.
Sam wykonywał napisy hebrajskie na stelach według
wzoru rysunkowego dostarczonego przez Żydów. W p r a ­
cy pomagał Ślusarzowi syn Stefan (ur. w 1910 г.), który
po śmierci ojca związał się z kamieniarską firmą k r a ­
kowską Braci Trembeckich. Zginął tragicznie w 1944 r.
Franciszek Ślusarz znany jest z niewielu prac. W
1923 r. wykonał figurę przydrożną w Niżowej ( i l . 3, 4),
ufundowaną przez cieślę nazwiskiem Jamka. Druga f i ­
gura jego ręki, datowana na 1905 г., autoryzowana,
228

I

znajduje się w Glichowie ( i l . 5). Reprezentuje ona bar­
dzo popularny na t y m terenie t y p trzykondygnacjow e j kapliczki o narożach f l a n k o w a n y c h k o l u m i e n k a m i .
A r c h i t e k t u r a jej opracowana
jest
bardzo
starannie
(gzymsy zwielokrotnione, ozdobione w o l i m i oczkami
i ząbkami). Rzeźba występująca na poszczególnych k o n ­
dygnacjach podporządkowana jest architektonice ca­
łości. Postacie są dość poprawne w proporcjach, f r o n ­
talnie ujęte. Pionizację podkreślają fałdy szat, przedsta­
wione w postaci gęstych równoległych nacięć. Twarze
świętych wykonane są wg jednego schematu.
Druga, późniejsza figura z Niżowej ma architek­
turę odmienną. D w u k o n d y g n a c j o w y trzon zamyka od
góry gzyms trójkątnie łamany. Płaskorzeźby M a t k i Bos­
kiej Niepokalanego Poczęcia d św. Józefa są kształto­
wane nieco swobodniej, schematycznie i sztywno. Ś l u ­
sarz wykonał również k i l k a prac o charakterze n i e f i g u r a t y w n y m , np. obelisk w Gdowie, w y s t a w i o n y k u czci
Bartosza Głowackiego, a także brał udział w pracach
kamieniarskich przy wznoszeniu b u d y n k u sądu w Myś­
lenicach.
W G r a j o w i e istniał d r u g i warsztat, którego właści­
cielami b y l i Feliksowie. Jan Feliks (1880—1914) o przez­
w i s k u „Anioł" wyuczył się zawodu prawdopodobnie przy

�II.

7. Grób M a r i i

z Szymańskich Bednarskiej (zm. 1894 г.), w y k . Jan
Felix z Grajowa, Dziekanowice.

ojcu Franciszku, który również był kamieniarzem. Nic
jednak nie w i e m y o jego życiu i pracy, wskazuje się
t y l k o na jedną z kapliczek w Grajowie, uchodzącą za
jego dzieło. Jest ona k i l k u k o n d y g n a c j o w a , zwieńczona
figurą św. Floriana (z 1872 г.). Ojciec i syn przez wiele
lat pracowali razem. Spośród znalezionych na omawia­
n y m terenie nagrobków i f i g u r przydrożnych najwięcej
jest autorstwa Jana Feliksa. Sygnował on swe prace
d w o j a k o : „Jan Felix z G r a j o w a " , l u b „Jan Felix w K u ­
nicach", gdyż pochodził z Grajowa, a w K u n i c a c h oże­
nił się i mieszkał przez k i l k a lat. Cechą stylu Jana
Feliksa jest architektoniczność, przez co rozumiem p r z y ­
kładanie szczególnej uwagi do k o n s t r u k c j i całości dzieła
i do zdobnictwa architektonicznego. Ulubiony przez Fe­
liksa t y p nagrobka i f i g u r y wzorowany był na neogot y k u . Spośród prac nawiązujących do stylu gotyckiego
zachowany jest nagrobek M a r i i Szymańskiej z Bednar­
skich, znajdujący się na cmentarzu w Dziekanowicach
(il. 7). W jego architekturze występują typowe dla tego
stylu elementy: kwiatoń, maswerk, p i n a k l e ozdobione
czołgankami. Zawiera on f r o n t a l n i e ujętą przyścienną
figurę M a t k i Boskiej. Symetryczny układ postaci oży­
w i a swobodny przebieg miękko rysujących się fałd suk­

ni i płaszcza. Bryła jest zwarta i uogólniona, pozbawio­
na szczegółów w opracowaniu szat czy rysów t w a r z y .
Te cechy występują również w pozostałych rzeźbach
Feliksa. Inne neogotyckie w f o r m i e prace tego autora
to: figura przydrożna w Muchówce z 1907 г., figura w
Hucisku ufundowana przez Jana Włocha oraz nagrobki
(Rozalii i Józefa Feliksów, K a t a r z y n y Leszczyńskiej) w
Dziekanowicach. Jan Feliks wykonał również prace, w
których pełnoplastyczna, wolnostojąca rzeźba odgrywa
rolę pierwszoplanową, co widać najlepiej na przykła­
dzie znajdującej się w Kunicach f i g u r y przydrożnej,
autoryzowanej, z 1902 r. Trzon j e j jest dwukondygnacjowy, w płycinach o maswerkowych okuciach w i d n i e ­
ją płaskorzeźby świętych: Andrzeja, K a t a r z y n y , Rozalii
(il. 8). Całość wieńczy figura św. Jana Niepomucena.
Figura ta jest zblokowana w formę graniastą, masywna,
ciężka, o głębokim modelunku ( i l . 9). Rysy postaci i
szczegóły szat opracowane są starannie. Pozostałe rzeźby
tej grupy pochodzą z nagrobków. S ą wśród nich dwa
tematy z Matką Boską Niepokalanego Poczęcia: nagro­
bek Jana Czajczyka w Dziekanowicach i M a r i i z K o ­
walów Szewczyk w Gdowie oraz w Biskupicach na gro­
bowcu Ks. Gąsiorowskiego f i g u r a archanioła, a na n a -

229

�II.

8. Kapliczka, fragment, Kunice, gm. Gdów, w o j . krakowskie, 1902 г., w y k . Jan Feliks. I I . 9. Figura św. Jana
Nepomucena wieńcząca tą kapliczkę.

grobku Józia Dziamy w Dobczycach modlący się anio­
łek. B y ć może aniołek ten został zakupiony w m i e j s k i m
warsztacie, jest bowiem w y k o n a n y z innego piaskow­
ca niż cokół, na którym stoi. W Raciechowicach znaj­
duje się p i r a m i d a l n y w kształcie nagrobek Dudzików,
rówhież sygnowany. Jan Feliks był bardzo biegły w k a ­
mieniarstwie architektonicznym. Rzeźba i płaskorzeźba
współwystępująca z tą architekturą, wtopiona w całość,
nie odgrywa pierwszoplanowej r o l i . Pod względem f o r ­
m a l n y m oscyluje ona pomiędzy ludowością a poprawną
rzemieślriezością.
Można wymienić k i l k a prac, które przypuszczalnie
wyszły z warsztatu Feliksów. Nagrobek Ks. Biedronia
w Dziekanowicach oraz M a r i i Łanoszkowej w B i s k u p i ­
cach powtarzają dokładnie sposób rozwiązania znanego
już z opisu nagrobka M a r i i Bednarskiej ( i l . 7). N a t o ­
miast nagrobek Rozalii K u c i o w e j w Biskupicach — w
f o r m i e ośmiobocznej k o l u m n y — jest bardzo podobny
do innego, sygnowanego przez Feliksa, a znajdującego
się w stanie daleko posuniętego zniszczenia na tymże
cmentarzu. Istnieją pojedyncze wskazania, że jego ręki
są f i g u r y przydrożne w Biskupicach z 1899 r. ( i l . 10)
i Niżowej z 1913 r. Foprawnością neogotyckiej architek­
t u r y wyróżniają się kapliczki w Chorągwicy (1890 г.),
Lednicy (1899 r.) i Nadolu (1907 г.), które ze względu
na czas ich powstania można by również przypisać Fe­
liksom.
Trzecim, najmniejszym ośrodkiem k a m i e n i a r s k i m
był Rudnik. Prowadził w n i m warsztat Franciszek K u l ma, ur. w 1884 r. Gdy miał 20 lat wyjechał w poszuki­
w a n i u pracy do Francji. Przez trzy lata pracował w k a ­
mieniołomach w Nancy. Po powrocie został zatrudniony
w pracowni Bodnickiego w Wieliczce, a potem w f i r m i e
Trembeckich w K r a k o w i e . Mając 30 lat założył własny

warsztat w R u d n i k u . W pracy pomagał m u najstarszy
syn Kazimierz (ur. w 1922 г.), który jednak nie obrał
tego zawodu po ojcu. K u l m a znany jest t y l k o z prac
o charakterze n a g r o b k a r s k i m . Znajdują się one na cmen­
tarzach w Dziekanowicach i Biskupicach. Trzy z nich
są autoryzowane. Nagrobek Z o f i i Widomskiej z Błasz­
czyków, najstarszy z tej grupy, jest zbliżony w f o r m i e
do trzech nagrobków wykonanych przez Władysława
Earana, ale figura M a t k i Boskiej Niepokalanego Poczę­
cia, dłuta K u l m y , choć poprawna w proporcjach, r o b i
w porównaniu z pracami Barana wrażenie sprymityzowanej. U w y d a t n i a się to w statyczności ujęcia i usztyw­
nieniu postaci a zwłaszcza w opracowaniu t a k i c h szcze­
gółów jak rysy t w a r z y . Na pełnym, ciężkim owalu wąski
nos, zbyt blisko siebie osadzone oczy nadają twarzy w y laz wiecznego zdziwienia. Sygnowaną pracą K u l m y jest
nagrobek Siudów (zm. w 1925, 1927 г.), na cmentarzu w
Biskupicach. M a on formę w y b i t n i e „kapliczkową", a w
płaskorzeźbach widać sporo uproszczeń, proporcje ciała
dalekie są od naturalnych, raz skrócone, to znów w y ­
dłużone ( i l . 11). Trzecie podpisane dzieło K u l m y to na­
grobek Antoniego P i w k a , zm. w 1940 r. Powstał on w
wiele lat po uprzednio w y m i e n i o n y c h pracach. Płasko­
rzeźby tego nagrobka są już znacznie lepiej opracowa­
ne, nadal jednak cechuje je pewna sztywność, twardość
cięcia konturów postaci. K u l m a wykonał też inne p r a ­
ce, nawiązujące w f o r m i e do omawianych. Są to z n a j d u ­
j ą c e się na cmentarzu w Biskupicach n a g r o b k i : A n t o ­
niego Łanoszki (zm. w 1935 r.) oraz Agnieszki i Szymo­
na Traczyków (zm. w 1924, 1932 г.).
Wieś Borzęta leży na uboczu w stosunku do wcześ­
niej w y m i e n i o n y c h ośrodków. Od końca ubiegłego w i e ­
k u działa t u kamieniarska rodzina Gubałów — dwóch,
ur. w 1856 г., braci bliźniaków Piotra i Jana. Uważa

�I I . 10. Figura św. Jana Nepomucena z kapliczki dworskiej w Biskupicach, gm. Gręboszów,
w o j . tarnowskie,
1899 r. W y k . prawdopodobnie Jan Feliks z Grajowa. I I . 11. Figura św. Jadwigi na nagrobku Józefa (zm.
1929 r.) i Jadwigi (zm. 1926 r.) Siudów, Biskupice, w y k . F. K u l m a , Rudnik.

się ich za samouków, ale przeczy temu rzemieślnicza
poprawność eklektycznych w stylu przydrożnych k a p l i ­
czek. Spośród braci, Jan miał większe zdolności pla­
styczne, które ujawniły się już we wczesnym dzieciń­
stwie. Pracowali zazwyczaj razem, dzieląc się robotą w
ten sposób, że Jan wykonywał rzeźby a Piotr dokuwał
trzon. W m a r t w y m sezonie, w zimie, w y k o n y w a l i osełki,
ft4óre potem sprzedawali na t a r g u w Myślenicach. Dwie
f i g u r y w Myślenicach noszą ich sygnowania. Starsza,
z 1884 г., znajduje się przy u l . Kazimierza Wielkiego
( i l . 12). K i l k u k o n d y g n a c j o w y trzon zawiera płaskorzeź­
by M a t k i Boskiej Myślenickiej z Dzieciątkiem oraz świę­
t y c h : Franciszka, Szymona, Jacentego. Całość wieńczy
figura św. Józefa z Dzieciątkiem. Rzeźby kształtowane
są dość swobodnie, twarze wykonane w g jednego k a ­
n o n u : regularne, nieco l a l k o w a t e rysy. Zwraca uwagę
przedstawienie M a t k i Boskiej Myślenickiej będące jakby
trójwymiarową kopią obrazu, oraz rzadko spotykane
ujęcie św. Franciszka adorującego krzyż. Podobną w
opracowaniu plastycznym do tej ostatniej jest figura
w K a l w a r i i Zebrzydowskiej z 1890 r. ( i l . 13). A n a l o ­
giczna jest architektura trzonu jak również przedsta­
wienie M a t k i Boskiej z Dzieciątkiem w f o r m i e obrazu
i pełnoplastyczna figura św. Józefa.
Druga, o 12 lat późniejsza praca, autoryzowana przez
Gubałów zbliża się jeszcze bardziej do ideału perfek­
cyjnego kształtowania. Jest to figura św. Jana Nepo­
mucena
ufundowana przez „parafian
myślenickich"
(il. 14).
W rodzinnej w s i Gubałów, Borzęcie, znajduje się
również k i l k a kamiennych f i g u r , ale żadna nie mogła
być wykonana przez nich, gdyż powstały przed r o k i e m
ich urodzenia.

Jan zmarł w 1899 г., w w i e k u 43 lat. Piotr, dwóch
swoich synów: Władysława (ur. w 1896 r.) i Jana (1898—
—1919) wyuczył kamieniarstwa. Bracia pracowali u b u ­
downiczego Hołuja. Miał on zespół murarzy, kamienia­
rzy, cieśli, którzy w y k o n y w a l i pod jego k i e r u n k i e m
prace budowlane w rejonie Myślenic. U Hołuja praco­
w a l i też spokrewnieni z Gubałami Cwierzowie — F r a n ­
ciszek i Andrzej. Cwierzowie z a j m o w a l i się głównie k a ­
mieniarstwem architektonicznym. T y l k o A n d r z e j (1899—
—1956) znany jest z k i l k u prac o charakterze rzeźbiar­
skim. Wykonał
nagrobek
Marcina Budzowskiego na
cmentarzu w Zakliczynie. Postać Ukrzyżowanego, r e a l i ­
stycznie ujęta, opracowana jest z dużą rzemieślniczą
wprawą. Analogicznie kształtowana postać Ukrzyżowa­
nego występuje na dwóch niedatowanych nagrobkach z
tego cmentarza i na jednym z Drogini. A n d r z e j Ćwierz
jest wykonawcą jednego z. „kamieni węgielnych" znaj­
dujących się w Borzęcie. „Kamienie węgielne" są spe­
cyfiką miejscową. Mają one formę bloku w m u r o w a n e ­
go w naroże domu. Lico zdobi płaskorzeźba stylizowana
l w a l u b jelenia. T a k i c h „kamieni węgielnych" jest k i l k a .
Pierwszy wykonał Ćwierz ok. 1945 r. w g r y s u n k u Józefa
Pera z Borzęty.
Prawidłowością jest, że kamieniarstwo w omawia­
nych w i e j s k i c h ośrodkach miało kilkupokoleniową t r a ­
dycję.
Z bardzo niepełnych wiadomości dotyczących właś­
cicieli tych warsztatów, wyłaniają się interesujące s y l ­
w e t k i ludzi, którzy w jakiś sposób odstawali od w i e j ­
skiej społeczności. Niejednokrotnie łączyli k i l k a talen­
tów artystycznych. Tak np. Władysław Baran i F r a n ­
ciszek K u l m a g r a l i na k i l k u instrumentach w orkiestrze
dętej, założonej przez tego ostatniego. Większość kamie-

231

�I i . 12. Figura w Myślenicach, w y k . P. i J. Gubałowie z Borzęty, 1884 г. I I . 13. Figura przydrożna, K a l w a r i a Ze­
brzydowska, w o j . bielskie. I I . 14. Figura św. Jana Nepomucena, Myślenice, 1896 г., w y k . J. Gubała z Borzęty.

marzy cechował niefrasobliwy stosunek do, niełatwo
przecież, zarobionych pieniędzy. O Janie Feliksie mó­
w i angedota, że „dla pokazania się" obdarowywał na
j a r m a r k u dzieci i dziewczęta c u k i e r k a m i zakupionymi
z całego k r a m u lub też obsiewał drogę pieniędzmi roz­
mienionymi na drobne. M i m o stałego dopływu gotówki
nie dorobili się majątku, nie d o k u p i l i ziemi. Wyjątkiem
jest t u Franciszek Ślusarz, który za pieniądze płynące
z kamieniarstwa spłacił pożyczkę zaciągniętą w Kasie
Stefczyka (zakupił za nią chałupę i 4 morgi ziemi). B y ­
wało, że i wyglądem zewnętrznym różnili się od innych.
Tenże Ślusarz wyróżniał się np. b u j n y m , r u d y m zaro­
stem, który zyskał m u przezwisko „Broda".
Oprócz przedstawionych wyżej prac autoryzowa­
nych, względnie takich, które na podstawie analogii
przypisać można k o n k r e t n e m u w y k o n a w c y istnieje na
oadanym terenie sporo rzeźb anonimowych. Najstarszą
jest wspomniana na początku figura z przysiółka Gaik
(w pobliżu Dobczyc) z wykutą datą 1604 r. Obecnie znaj­
duje się ona w ośrodku skansenowym w Dobczycach.
Trzon f i g u r y zdobiony jest płaskorzeźbami, których p r y ­
m i t y w n e w y k o n a n i e wskazuje wyraźnie, że m a m y do
czynienia z dziełem artysty ludowego, a nie cechowe­
go kamieniarza. Ma formę cokołu (o wys. 2,30 m) zło­
żonego z dwóch prostopadłościanów przedzielonych pły­
tą. Górną kondygnację stanowi sześcian o bocznych
ściankach p o k r y t y c h płaskorzeźbami, zwieńczony cztero­
spadowym daszkiem, nad którym wznosi się krzyż z po-

232

�П. 15. K o l u m n a przydrożna, Dziekanowice, 1685 г. I I . 16. Figura przydrożna, L i p n i k , gm. Wiś­
niowa, w o j . krakowskie, X I X w.

stacią Chrystusa. Kondygnacja góraa zachowała ślady
zdobnych profilowań naroży, których rysunek nie jest
już czytelny. Pod daszkiem biegnie poziomy szlak głę­
boko ciętych zębów. Na f r o n t o w e j ścianie, w płycir.ie
o n i e r e g u l a r n y m obrysie znajduje się płaskorzeźba C h r y ­
stusa Frasobliwego. Na pozostałych ścianach wyobrażo­
ne są t r z y nierozpoznane święte. W ujęciu postaci ude­
rza maksymalne skrócenie proporcji (głowa mieści się
mecałe trzy razy w całości postaci). Twarze o niere­
g u l a r n y m owalu rzeźbione są p r y m i t y w n i e , prostymi
nacięciami i wypełniają całą szerokość płyciny. U k r z y ­
żowany ma być j e d y n y m nowszym elementem w całości
kapliczki. A u t o r jego jest nieznany, można jednak przy­
puszczać, że nie był on cechowym rzemieślnikiem, gdyż
sposób kształtowania Ukrzyżowanego nie odbiega od
pozostałych postaci. Figura najstarsza, ale już rzemie­
ślniczego w y k o n a n i a , to nagrobek z 1624 r. braci Stoj a n o w s k i c h (?) znajdujący się koło d w o r u w Stojowicach. Kapliczka nosi ślady dużego zniszczenia. Zacho­
wał się dwukondygnacjowy trzon, w którego części gór­
nej znajdują się z czterech stron płaskorzeźby scen
z Męki Pańskiej, a w dolnej czaszka ze skrzyżowanymi
piszczelami. Trzecia, siedemnastowieczna figura p r z y ­
drożna (architektoniczna w typie) znajduje się w Dzie­
kanowicach. Ma formę k o l u m n y umieszczonej na coko­
le. Wystawił ją „karczmarz Michał S m ó ł k a " w 1685 r.
(il. 15). Z X V I I I w . pochodzi k i l k a k o l u m n utrzymanych
w uproszczonym stylu toskańskim, ozdobionych na co­
5

kole płaskorzeźbami o charakterze s y m b o l i c z n y m . Spo­
sób ich w y k o n a n i a nie wskazuje na to, aby pochodziły
z warsztatów k w a l i f i k o w a n y c h k a m i e n i a r z y .
Ze względu na architekturę całości dziewiętnasto­
wieczne f i g u r y przydrożne można podzielić na k i l k a t y ­
pów szczególnie popularnych na t y m terenie. W a r c h i ­
tekturze tej zaobserwować można elementy zaczerpnięte
ze stylów historycznych (zwłaszcza baroku), przeważnie
przetransponowane na język uproszczonych f o r m . P i e r w ­
szy, popularny t y p f i g u r y to na k i l k u s t o p n i o w e j bazie
kamienny, trzykondygnacjowy cokół. Podziały na piętra
wyznaczone są przez wnęki f l a n k o w a n e k o l u m i e n k a m i .
Całość wieńczy figura pełnoplastyczna l u b krzyż. Po­
szczególne kondygnacje oddzielone są gzymsem o esow y m p r o f i l u , który nad niszami zatacza łagodny ćwierćłuk. Gzyms jest zwielokrotniony i ozdobiony w o l i m i
oczkami bądź ząbkami. Zawsze jednakowy jest porzą­
dek występowania określonych kolumienek na poszcze­
gólnych piętrach. Na dolnych są to t r a l k i , wyżej k o l u m ­
ny o żłobkowanych trzonach, na górnych zaś kręcone
k o l u m n y będące echem barokowych ( i l . 16). Starsze
kapliczki tej grupy mają układ poszczególnych k o n d y ­
gnacji p r a w i e piramidalny. Tej architekturze t o w a r z y ­
szy określony porządek występowania pewnych tematów
figur. Z reguły na najniższej kondygnacji f r o n t o w e j w y ­
stępuje płaskorzeźba Chrystusa Upadającego pod k r z y ­
żem. Niszę nad tą płaskorzeźbą zdobią ząbki. Opoka, na
której klęczy Chrystus, przedstawiona jest w postaci
e

7

233

�17

11. 17. Matka Boska Różańcowa, fragment f i g u r y , L i p n i k . I I . 18.
w o j . krakowskie, 1836 r.

płaskiego cokoliku ozdobionego pasmowym ornamentem
złożonym z kółeczek. Na najwyższym piętrze, w głębo­
k i e j niszy f r o n t o w e j , mieści się zazwyczaj przyścienna
figura M a t k i Boskiej Różańcowej z Dzieciątkiem. Na
innych kondygnacjach znajdują się bądź rzeźby, bądź
płaskorzeźby. Wymienione elementy powtarzają się re­
gularnie w 21 obiektach rozmieszczonych na dość dużym
obszarze sięgającym od Zelczyny (woj. krakowskie) po
Tarnów na wschodzie i Jodłownik ( w o j . nowosądeckie)
na południu. Powstały one w latach 1864—1905. Podo­
bieństwo, nawet identyczność a r c h i t e k t u r y kapliczek nie
dowodzi jednak, że pochodzą one z jednego ośrodka
wykonawczego.
Wyróżnikiem
pochodzenia z jednego
ośrodka lub warsztatu jest dopiero podobieństwo w
opracowaniu f o r m a l n y m rzeźby a zwłaszcza twarzy, szat,
elementów dekoracji architektonicznej. Na tej podsta­
w i e można wnioskować, że spośród owych figur p r z y ­
drożnych 11 wyszło z jednej p r a c o w n i . Pomiędzy n a j ­
starszą a najmłodszą jest 12 lat różnicy, więc mogły być
wykonane przez jednego kamieniarza, co nie znaczy,
że jeden kamieniarz odkuwał zarówno cokoły jak i rzeź­
by. Szczególnie charakterystyczna jest w t y m zespole
statua M a t k i Boskiej Różańcowej ( i l . 17). T y p ikono­
graficzny jest zawsze ten sam. Madonna t r z y m a na le­
w e j ręce Dzieciątko, w p r a w e j długi różaniec. Figura
jest stosunkowo mało rozczłonkowana, przysadzista, k u ­
ta w sposób uproszczony. Tak samo kształtowane są r y ­
sy twarzy i fałda płaszcza na sukni. Twarz p r z y p o m i ­
na nieco „piękne M a d o n n y " z drewnianych rzeźb gotyc8

234

T

Pieta,

fragment

figury,

Niegowić,

kich, ale o pogrubionym r y s u n k u : pełny owal, prosty,
dołem trójkątny nos, regularne cienkie łuki b r w i , pod
którymi starannie zarysowane są oczy o ciężkich powie­
kach. Przy zmieniającym się modelunku szat jeden ele­
ment jest zawsze ten sam — poła płaszcza układająca
się na sukni z p r a w e j strony, złożona z trzech fałd.
Trójkątny jej koniec zbiega się z końcem różańca. F a ł ­
dy szat są modelowane raz głębiej, raz płyciej, zaryso­
wane p r a w i e graficznie. Analogie w rozwinięciu plasty­
cznym rzeźby występują nie t y l k o wśród głównych figur
tej grupy kapliczek, ale także wśród płaskorzeźb w y ­
stępujących na ścianach bocznych.
Inną grupę stanowią f i g u r y przydrożne o trzonie
zaczerpniętym z baroku. Najwcześniejsza kapliczka o
t y m trzonie pochodzi z 1768 r. (Dobczyce) i właśnie to
rozwiązanie różni się od zunifikowanych, późniejszych.
Bryła cokołu ukształtowana jest swobodnie. Cokół ma
postać piramidalną, dwie górne kondygnacje (spośród
Trzech) ozdobione są po bokach w o l u t a m i . Pod półokrąg­
łym gzymsem środkowej kondygnacji mieści się muszla.
Późniejsze czasowo f i g u r y przydrożne, o podobnym
trzonie, powstałe na przestrzeni stu lat, są nieco inne,
ale zbliżone do siebie pod względem opracowania p l a ­
stycznego. Cokół tych f i g u r zatracił p i r a m i d a l n y ciężki
układ, wysmuklał. Gzymsy dzielą f r o n t o n na pięć pól.
z czego środkowe ozdobione jest po boksach wąskimi,
zredukowanymi w o l u t a m i . Trzon zamyka od góry pół­
kolisty gzyms z muszlą pod łukiem. Interesujące jest
rozmieszczenie w terenie f i g u r o opisanym trzonie. P r a -

�w i e wszystkie znajdują się przy drogach łączących M y ­
ślenice z Bochnią oraz Dobczyce z Wieliczką. J a k k o l w i e k
cokół realizuje jeden wzór, to wśród f i g u r wieńczących
go trudno znaleźć analogiczne f o r m y . Można wskazać
zaledwie cztery kapliczki, z których dwie mogą być
dziełem jednego warsztatu, a dwie pozostałe — innego,
•ledna para kapliczek znajduje się w G r a j o w i e i po­
wstała w 1856 r. Cechuje je ten sam plan rozwiązania
architektonicznego całości. Na opisanym już cokole w y ­
stępuje w jednej z kapliczek M a t k a Boska Różańcowa,
a w drugiej M a t k a Boska Szkaplerzna. W obu p r z y p a d ­
kach M a r i i towarzyszy d w u patronów-fundatorów, przy
czym postacie fundatorów są niższe od rzeźby głównej
Postać M a t k i Boskiej wyniosła, nieco przegięta, z l e k ­
ko zaznaczonym kontrapostem. Układ szat jest podobr у — fałdy potraktowane płasko, uproszczone. Rysy
twarzy są uogólnione i stypizowane.
D w i e inne f i g u r y przydrożne analogiczne w kształcie
znajdują się w Myślenicach. Trzony ich odkuł zapew­
ne jeden wykonawca — oprócz jednakowych elementów
zdobniczych podobny jest krój liter. Charakterystyczne
dla tych dwóch obiektów jest odnotowanie dnia f u n ­
dacji (czy też może ukończenia robót). Raz jest „23
crwca", raz „28 c r w c a " tego samego, 1806 r. Różny jest
natomiast temat f i g u r głównych (Matka Boska Szka­
plerzna i Chrystus Nazareński), więc t r u d n o jest prze­
sądzać o t y m samym autorstwie.
. Wśród f i g u r na opisanym wyżej b a r o k o w y m coko­
le należy wyróżnić trzy tematy z Pietą. Łączy je ta sa­
ma ikonografia. Najstarsza jest Pieta z Borzęty z 1795 r.
Matka Boska Bolesna t r z y m a na kolanach płasko ułożo­
nego Chrystusa. Kompozycja jest zwarta i przejrzysta,
zwraca uwagę sztywny układ ciała Chrystusa. V/ n a j ­
starszym opracowaniu z Borzęty widać jeszcze swobodę
rysunku. Zaznacza się nawet pewna więź psychiczna
między postaciami. Natomiast dwa późniejsze opracowa­
nia tego tematu są pod względem f o r m a l n y m ściśle
związane ze sobą. Są to Pieta w e wsi Niegowić z 1836 r.
(il. 18) oraz w Myślenicach z 1843 r. ( i l . 19). Twarze
Madonn o ciężkim owalu, bez wyrazu, rysunek szat
uproszczony, a modelunek spłycony w stosunku do n a j ­
starszego opracowania. Nawet towarzysząca t y m k o m ­
pozycjom metaloplastyka wykazuje analogie w e wzor­
nictwie.
Trzeci rozpowszechniony typ architektoniczny f i g u r y
przydrożnej występuje w licznych odmianach i przez
to nie przedstawia się tak spójnie jak poprzednio omó­
wione. Na trójstopniowej bazie znajduje się d w u k o n dygnacjowy trzon zamknięty od góry dwuspadowym
daszkiem. Na szczycie umieszczona jest pełnoplastyczna
figura. Kondygnacje oddzielone są gzymsowaniem i m a ­
ją od f r o n t u głębokie nisze. Charakterystyczne dla tego
t y p u architektonicznego jest towarzyszące m u zdobnic­
t w o — m o t y w w i c i roślinnej, czasem przeradzający się
w stylizowaną gałązkę z k w i a t e m , wyrastającą z d o ­
niczki. Na górnej kondygnacji występują elementy zdob­
nicze w f o r m i e rozet i główek aniołków.
W obrębie tej grupy figur można wyróżnić znów
k i l k a zespołów, które mogły wyjść z jednego ośrodka.
Dla najliczniejszego z nich udało się prawdopodobnie
odnaleźć autora. Zespół ten tworzy 7 figur przydroż­
nych powstałych w krótkim okresie . Kapliczka z Ł ą k ty Górnej nosi sygnowanie autorskie: „Kazimierz z W i niar Slusarcyk" ( i l . 20). Pod względem architektonicz­
n y m prezentuje się następująco: trzon f i g u r y jest t r z y kondygnacjowy, z gzymsem pomiędzy środkową i gór­
ną kondygnacją. Od f o n t u środkowe piętro ogranicza­
j ą przyścienne proste wałki poznaczone
systemem
9

I I . 19. Pieta, fragment f i g u r y , Myślenice, 1843 r.

ukośnych nacięć imitujących zapewne kręcone k o l u m n y
barokowe, górą natomiast występują k o l u m i e n k i o gład­
kich trzonach. T y l k o w tej części zawarta jest głęboka
nisza z pełną rzeźbą, na pozostałych ścianach występują
płaskorzeźby. A r c h i t e k t u r a ta powtarza się z całą k o n ­
sekwencją w e wszystkich siedmiu figurach. Charaktery­
styczne są również analogie w ornamentyce zdobiącej
poszczególne kondygnacje. Na najniższej płycinę z U p a ­
dającym zamyka „ośli grzbiet". Płycinie towarzyszy po
bokach głęboki r y t gałązki swobodnie wypełniający w o l ­
ną przestrzeń. Taka gałązka powtarzana jest na ścia­
nach bocznych środkowej kondygnacji ( i l . 21), natomiast
frontowa ściana zdobiona jest prostymi, stylizowanymi
gałązkami, których zawinięte l i s t k i tworzą zrytmizowany
układ elementów. Nad większością płycin w y r y t e są
rozetki. K a p l i c z k i Ślusarczyka zawierają jedną rzeźbę
pełną i k i l k a płaskorzeźb. Postacie m a j ą podobne rysy
twarzy i dekoracyjnie potraktowane szaty. O ile pła­
skorzeźby są spójne pod względem opracowania pla­
stycznego, o tyle pełnoplastyczne f i g u r y wstawiane do
nisz są różne zarówno w ikonografii, jak i w szczegó­
łowym opracowaniu formy. Nasuwają się dwa rozwiąza­
nia: albo wykonawca nie miał ustalonego w z o r u postaci
M a t k i Boskiej albo wykonywał t y l k o architekturę k a p ­
liczki z płaskorzeźbami i ornamentyką, a rzeźbę pełną
dokupował.
Omówione trzy typy rozwiązań architektonicznych
f i g u r spotykane są głównie w południowej części w o j .
krakowskiego i części wschodniej w o j . tarnowskiego.
235

T

�U

20. Kapliczka, fragment, Łąkta Górna, gm. Żegocin, w o j . tarnowskie, w y k . K . Ślusarczyk z Winiar. I I . 21. F i ­
gura św. A n n y z kapliczki w Kunicach, 1862. Autor nie znany.

Oprócz tego występują kapliczki bądź nawiązujące do
omówionych, bądź rozwiązane w sposób i n d y w i d u a l n y .
Wydaje się, że najpopularniejszym typem jest figura po­
dzielona na kondygnacje systemem płycin i gzymsów,
przy czym poszczególne segmenty są ruchome. Rzadziej
występują kapliczki t y p u rzeźbiarskiego — z główną
figurą na wysokim trzonie. T y l k o w k i l k u przypadkach
zdarzają się kolumny.
Rzeźba cmentarna pod względem f o r m a l n y m nie
odbiega od charakteru f i g u r przydrożnych. Jedną i d r u ­
ga w y k o n y w a l i ci sami kamieniarze. Wśród w i e l u ano­
n i m o w y c h X I X - w i e c z n y c h przedstawień można wyróżliiż zespoły rzeźb, które prawdopodobnie wyszły z je­
dnego ośrodka. Artystą, który mało zmieniał swój styl
był „mistrz uśmiechającego się Chrystusa". Sądząc z l o ­
kalizacji rzeźb można przypuszczać, że autor ich pocho­
dził z Dziekanowic. N a g r o b k i jego dłuta znajdują się
w Dobczycach (grób Wojciecha i K r y s p i n a Walasów, T o ­
masza K a n i zm. w 1880 r. i dwa nieznane), oraz jeden
na cmentarzu w Dziekanowicach. Płaskorzeźba w y k o ­
nana jest w dużym uproszczeniu, choć proporcje ciała
zostały zachowane. Postać Chrystusa Ukrzyżowanego
opracowana została w sposób dekoracyjny. Żebra t w o ­
rzą układ poziomych, rzadkich nacięć, piersi i pępek
zostały mocniej wyodrębnione przez koliste obwiedzenie k o n t u r u , perizonium jest nierozczłonkowane, grube
i wąskie, z jedną większą fałdą na środku. Długie pasmo
włosów spływające z p r a w e j strony głowy (mocno skło­
nionej do ramienia) zakręca się na s w y m końcu w
ozdobny lok. T w a r z pozbawiona jest dramatyzmu, roz-

236
T

pogodzona uśmiechem oczu i ust, który powtarza się
ла wszystkich wymienionych płaskorzeźbach. Wzorem
ikonograficznym powyższego ujęcia Ukrzyżowanego jest
zapewne rzeźba znajdująca się obecnie na zamku w
Dobczycach, a niegdyś stojąca w t y m mieście na placu
przed kościołem św. Jana. Pochodzi ona prawdopodobnie
z 2 poł. X V I I w . Przedstawienie postaci Chrystusa jest
w p r a w d z i e w pełni realistyczne, ale odnaleźć można ła­
t w o analogie w ujęciu f o r m a l n y m szczegółów (twarz
z charakterystycznym uśmiechem, ornamentalny lok,
kształt perizonium). Porównując obiekt będący p r z y p u ­
szczalnie wzorem i jego naśladownictwo, w i d z i m y kie­
runek przekształceń — od realizmu do schematyzacji
i dekoracyjnego opracowania f o r m y , a więc t y p o w y dla
plastyki l u d o w e j .
Według jednego t y p u ikonograficznego zostały w y ­
konane w i z e r u n k i Ukrzyżowanego znajdujące się na
cmentarzach w Zakliczynie (grób Jana Oramusa, A n n y
Wiechniak) i w Drogini. Daleko idące podobieństwo
wskazuje na pochodzenie tych przedstawień z jednego
warsztatu. Postać Chrystusa została wydobyta bardzo
oszczędnymi środkami. Sylwetka jest wydłużona, smu­
kła, zamykają ją linie proste o gładkiej powierzchni,
T y l k o na niektórych wyobrażeniach zaznaczona jest
w sposób u m o w n y muskulatura ciała. Zwraca
uwagę
perizonium o f o r m i e rzadko spotykanej na przedstawie­
niach Ukrzyżowanego z tego terenu, w postaci czworo­
kątnego płatu m a t e r i i zwieszającego się na l e w y m b o ­
k u , a z p r a w e j strony przytrzymywanego skręconym
sznurem ( i l . 22).
1 0

�Spójrzmy z kolei na rzeźbę od strony popularności
pewnych tematów ikonograficznych. Występują t u róż­
nice pomiędzy rzeźbą pełną a płaskorzeźbą. W y n i k a to
г r o l i jaką odgrywała jedna i druga w kapliczkach
i pomnikach cmentarnych. Rzeźba pełna, wolnostojąca,
służyła tematom podstawowym: przedstawiała C h r y ­
stusa i Matkę Boską, do których zanosili prośby i dzięk­
czynienia fundatorzy kapliczek. Postać świętego rzadko
była figurą główną, częściej występowali jedynie świę­
ci — F l o r i a n i Jan Nepomucen, chroniący przed d w o ­
ma żywiołami groźnymi dla wsi, ogniem i powodzią.
Liczbowo przeważają tematy mariologiczne, przy czym
najczęściej występuje przedstawienie M a t k i
Boskiej
Niepokalanego Poczęcia. Tematy chrystologiczne są na
d r u g i m miejscu, przy czym najliczniej jest wśród nich
reprezentowane Ukrzyżowanie. Tematy takie j a k : Serce
Jezusa, Chrystus Nazareński i Chrystus Frasobliwy po­
jawiają się sporadycznie (Chrystus Frasobliwy jedynie
w Myślenicach i najbliższej okolicy).
Płaskorzeźby występujące na trzonie i i g u r przy­
drożnych przedstawiały świętych, którzy b y l i patrona­
m i fundatorów oraz ich rodzin. Stąd też w płaskorzeź­
bie pojawia się taka różnorodność tematów. Święci w y ­
obrażeni są zgodnie z chrześcijańską ikonografią p r z y ­
pisującą i m odpowiednie a t r y b u t y . To wskazuje, że w
większości przypadków w y k o n a w c y f i g u r mieli do czy­
nienia z wzorami obowiązującymi w sztuce kościelnej.
Tematem płaskorzeźb bywają również
przedmiotowe
symbole np. narzędzia Męki, symbol wieczności (wąż

skręcony w koło i kąsający własny ogon), narzędzia p r a ­
cy św. Józefa, czaszka ze skrzyżowanymi piszczelami.
Tematyka rzeźby cmentarnej kształtuje się nieco
inaczej. Znakomita większość wszystkich przedstawień
f i g u r a l n y c h to Chrystus Ukrzyżowany. Na d r u g i m m i e j ­
scu znajdują się tematy maryjne. Natomiast tematem
t y p o w y m t y l k o dla nagrobków jest anioł w różnych
ujęciach ikonograficznych. Na wiejskich
nagrobkach
końca X I X w . i okresu międzywojennego występują
też dość często płaskorzeźby przedstawiające świętych,
będących patronami osób zmarłych lub patronami f u n ­
datorów nagrobków.
Płaskorzeźby występujące na figurach przydrożnych
i pomnikach cmentarnych odbiegają często pod wzglę­
dem plastycznym od dość poprawnych f o r m głównych
f i g u r z tychże obiektów. Przypuszczalnie zawsze w i e j ­
ski kamieniarz wykonywał i architekturę
kapliczki
i rzeźby. Ponieważ figura umieszczona na szczycie k a p ­
liczki, a skupiająca główną uwagę wymagała staran­
niejszego opracowania, niektórzy mniej w p r a w n i kamie­
niarze woleli kupić taką figurę w m i e j s k i m warsztacie.
Zostało to udokumentowane dla Podgórza Zachodnie­
go . Kamieniarz w i e j s k i wypowiadał się natomiast w
sposób możliwie najpełniejszy rzeźbiąc
płaskorzeźby
i ornamenty cokołu. Właśnie kapliczkowe płaskorzeźby
wykazują sporo formalnych analogii z ludową rzeźbą
drewnianą. Przedstawiane postaci ludzkie są z reguły
ujęte frontalnie, statycznie, nawet wtedy, gdy scena ma
charakter dynamiczny. Przykładem może być
często
l l

I I . 22. Chrystus z nagrobka w Zakliczynie, gm. Siepraw, w o j . krakowskie.

/ л

237

�spotykana płaskorzeźba Archanioła Michała zabijającego
diabła — ujęta zawsze statycznie.
Ponieważ płaskorzeźby miały przede wszystkim słu­
żyć k u l t o w i , musiały być jednoznacznie odczytywane,
wykonawcy starali się więc podkreślić „świętość" w y ­
obrażanych postaci przez zaakcentowanie (powiększenie)
głów, a zwłaszcza rąk złożonych w geście m o d l i t e w n y m .
Czynili to zwłaszcza wtedy, gdy nie znali atrybutów
przypisywanych danemu świętemu. Wydłużenie ciała w
Ukrzyżowaniu nasilało wrażenie cierpienia, umęczenia.
Jedną z bardziej wyrazistych cech omawianych rzeźb
jest ornamentalność ujawniająca się nie t y l k o w spo­
sobie przedstawienia szat, ale nawet szczegółów ana­
tomicznych. Przykładem mogą być płaskorzeźby na k a p ­
liczkach Ślusarczyka z Winiar, mistrza „uśmiechającego
się Chrystusa Ukrzyżowanego". Szaty zaznaczano często
w sposób umowny, sute draperie, fałdy zastępowano
przez proste nacięcia, tworzące częstokroć ciekawe ukła­
dy l i n i i i płaszczyzn. Ornament najczęściej o charak­
terze roślinnym, t r a k t o w a n y bywał także jako samo­
dzielny element zdobniczy występujący na pustych pła­
szczyznach ścian kapliczek. Zazwyczaj nie ujawniają
one wpływu stylów historycznych, a raczej wskazują na
ludową proweniencję swych twórców. Ilustracją niech
będzie wcześniej już w y m i e n i o n y duży zespćł f i g u r p r z y ­
drożnych, ozdobionych r y t e m stylizowanej gałązki, w y ­
stępującej w w i e l u wariantach. Wcale częste jest rów­
nież wprowadzanie ładu i h a r m o n i i w kompozycji przez
stosowanie uproszczeń i symetrii w układach elemen­
tów. Przykładem mogą być charakteryzowane wyżej
przedstawienia Ukrzyżowanego na nagrobkach z Sieprawia i Zakliczyna oraz płaskorzeźba wyobrażająca
Zmartwychwstanie na cokole kolumny z 1856 r. (na
cmentarzu w Dziekanowicach), gdzie cała scena zbioro­
wa została podporządkowana wyżej opisanej zasadzie
( i i . 23).

П.

23.

Kapliczka,

fragment,

Celem m o i m było pokazanie, że występująca na
nagrobkach i kapliczkach płaskorzeźba ma charakter
zbliżony do dawnej rzeźby l u d o w e j , podczas gdy rzeźba
pełna pochodzi na ogół z warsztatów miejskich.

Dziekanowice.

PRZYPISY
Artykuł opiera się na danych zebranych przez
autorkę do pracy magisterskiej o podobnym temacie,
jak również na obszernym materiale t e k s t o w y m i zdję­
ciowym, zgromadzonym w Pracowni Dokumentacji P o l ­
skiej Sztuki L u d o w e j IS P A N .
Władysław Łuszczkiewicz, Księga
wydatków
na
budowania w Zamku Niepolomickim
w r. 1568, w : „Spra­
wozdania K o m i s j i do Badania Historii Sztuki w Pol­
sce", T. 2, Kraków 1884.
' W o j . A r c h . Państwowe w K r a k o w i e , sygn. A . D .
496, 1590—1722, Regcstrum
pro inscrebendis
discipulis
artiHcii
muralorum
et stametiorum.
Pod rokiem 1607
wpisany jest na ucznia do cechu Jakub Skoczowski z
Dobczyc, a pod rokiem 1668 Skawiński z Wieliczki.
A r c h . Izby Rzemieślniczej w K r a k o w i e . Księga
uczniów i czeladzi 1850—1920. Księgi uczniów i czelad­
ników od 1920 r. do ostatnich lat.
Katalog zabytków sztuki w Polsce, Pomiat M y ­
ślenice, opr. Kazimiera Kutrze : ianka, Warszawa 1957 г.,
s. 284.
1

2

1

5

1

Fot.:

E. Fryś, il. 22; A. Małeta, il- 1—4. 7—10,

14, 21;

K o l u m n y tego t y p u znajdują się w Dobczycach i
Sieprawiu na cmentarzach. W G r a j o w i e i Borzęcie w y ­
stępują jako f i g u r y przydrożne.
Z y g m u n t Rewski, Majstersztyki
krakowskiego
ce­
chu murarzy
i kamieniarzy
XVI—XIX
w., Wrocław
1954 r.
Są to k a p l i c z k i z: Książnic (1875), Tarnowa (1869),
Woli Rzędzińskiej (1869), L i p n i k a (1874), Wieliczki (1866),
Jasienicy (1876), Podłopienia Górnego (1974), Jastrząbki
Nowej (1870), K u n i c (1871), Targowiska (1878), Skotnik
(1871), Chrostowej (1873). Daty te odnoszą się do czasu
ich powstania.
Znajdują się one we wsiach: Kunice (1863), M a r w i n koło Dobczyc (1863), Kurów (1863), Bilczyce (1863),
Winiary (1863), Wierzbanowioe (1864), Łąkta Górna (1864).
Informację tę uzyskałam dzięki uprzejmości dr
Tadeusza Chrzanowskiego.
Roman Reinfuss, Ludowa
rzeźba
kamienna
na
Zachodnim Pogórzu, „Pol. Szt. L u d . " , R. 30, 1976, nr 3/4.
6

7

8

9

1 0

1 1

E. Snieżyń ska-Stolot,

i l . 13; J . Świderski, il. 5, 6. 12, 15—20, 23.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10272" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10250">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/52047cd41e67b3126445e99661c5eefc.pdf</src>
        <authentication>7c040b74c60e30697f134bc589fe0758</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122137">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4356</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122138">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122139">
                <text>1978</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122140">
                <text>kowalstwo artystyczne</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="122141">
                <text>bramy żelazne</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="122142">
                <text>budownictwo wiejskie</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122143">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4054</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122144">
                <text>Zdobione bramy żelazne w budownictwie wiejskim / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1978 t.32 z.3-4</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122145">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1978 t.32 z.3-4; s.213-224</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122146">
                <text>Krasińska, Ewa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122147">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122148">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122149">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122150">
                <text>Ewa

Krasińska

Z D O B I O N E BRAMY ŻELAZNE W BUDOWNICTWIE WIEJSKIM
(Z ZAGADNIEŃ WSPÓŁCZESNEJ SZTUKI LUDOWEJ)
Nieodłącznym elementem każdego w zasadzie gos­
podarstwa chłopskiego jest otaczające je ogrodzenie. W y ­
znacza ono granicę własności, zabezpiecza nagromadzo­
ny w zagrodzie dobytek, a czasem stanowi dla całości
zagrody oprawę dekoracyjną.
Dla celów zdobniczych w y k o r z y s t y w a n a może być
już sama konstrukcja ogrodzenia, jak to ma miejsce
np. przy płotach wyplatanych, które w polskiej k u l t u ­
rze ludowej posiadają bardzo odległe tradycje. Jeżeli
konstrukcja płotu np. drewnianego nie stanowiła sama
w sobie elementu dekoracyjnego, wówczas wzbogacano
ją niekiedy poprzez malowanie bądź wprowadzenie do­
datkowego m o t y w u zdobniczego — np. zakończone pro­
f i l o w a n i e m d r a n k i w postaci l u d z k i e j .
Walor dekoracyjny zachowały
ogrodzenia
gospo­
darstw chłopskich również wówczas, gdy jako surowca
zaczęto używać żelaza. Siatki, żelazne parkany z w k o m ­
ponowanymi niekiedy detalami z cegły l u b kamienia w
postaci podmurówki czy też słupków, a przede wszyst­
k i m zamykające je bogato zdobione bramy znajdują
szerokie zastosowanie w końcu lat 60-tych. Stanowią one
nieodłączny element domów mieszkalnych, wznoszonych
z cegły l u b pustaków. Zarówno zewnętrzny wystrój tych
budynków jak i sposoby ich ogradzania są zazwyczaj
zapożyczone ze stylu miejskiego i małomiasteczkowego.
Nie jest to jednak wyłącznie mechaniczne powielanie
wzorów miejskich. Rodzaj motywów zdobniczych, spo­
soby ich zakomponowania w a r u n k o w a n e są i n d y w i d u a l ­
n y m poczuciem estetyki zarówno zamawiających, jak
i k o w a l i , którzy je wykonują. Ci ostatni są więc nie
t y l k o autorami rozwiązań k o n s t r u k c y j n y c h , lecz przede
wszystkim nadają ogrodzeniom kształt estetyczny, na
który z kolei nie pozostają bez wpływu t r a d y c y j e l o ­
kalne.
Jako

surowca

używają

kowale

żelaza

zbrojenio­

wego, które gięte jest na zimno; poszczególne elementy
łączone są przy pomocy spawania.
Bogactwo i różnorodność f o r m zdobienia żelaznych
oram i ogrodzeń gospodarstw chłopskich stanowi bez­
sprzecznie nowy element współczesnej sztuki ludowej,
który wymaga głębszego zainteresowania ze strony etno­
grafów. Poczyniono już w t y m k i e r u n k u pewne k r o k i .
W Pracowni D o k u m e n t a c j i Polskiej Sztuki L u d o w e j
I n s t y t u t u Sztuki P A N zgromadzono kilkadziesiąt f o t o ­
g r a f i i obiektów, głównie z województw centralnych (sie­
dleckiego, warszawskiego, skierniewickiego, kaliskiego,
poznańskiego, częstochowskiego, kieleckiego i t a r n o ­
brzeskiego) oraz województw północno-wschodnich (cie­
chanowskiego i ostrołęckiego). Mapa 1.
Zebrany materiał, wskazujący na powszechność oma­
wianego zjawiska, pozwala również na przeprowadzenie
wstępnej analizy tej nowej gałęzi ludowej twórczości
artystycznej.
Zdobione b r a m y żelazne z boczną furtką wejściową
zamykają przede wszystkim żelazne parkany bądź ogro­
dzenia z siatki. Nierzadko b r a m y występują również
przy m u r o w a n y c h budynkach mieszkalnych, czy dobrze
zachowanych domach drewnianych, otoczonych zarówno
w jednym, jak i w d r u g i m w y p a d k u t r a d y c y j n y m d r e w ­
n i a n y m płotem. Włączenie w drewniane ogrodzenia że­
laznych b r a m i f u r t e k skłania niekiedy ich właścicieli
do dekorowania desek płotu przez malowanie ich, aby
t y m sposobem złagodzić istniejący kontrast kolorysty­
czny.
Niezależnie od rodzaju parkanu w j a k i m je osadzo­
no, żelazne b r a m y mają podobną konstrukcję. Są one
dwuskrzydłowe. Otwierające się na boki skrzydła b r a ­
my zbliżone są kształtem do prostokąta, którego bok
krótszy zamocowany jest na zawiasach osadzonych na
słupie żelaznym w b i t y m w ziemię, rzadziej w k u t y c h do

213

�B r a m y wjazdowe; i l . 1. Wola Rasztowska, w o j . m. warszawskie; i l . 2. Konieczno, w o j . kieleckie; i l . 3. Chlęcin, w o j .
siedleckie; i l . 4. Zawisna, w o j . częstochowskie; i l . 5. T u r b i a , w o j . tarnobrzeskie. I I . 6. F u r t k a wejściowa, Góry
Miechowskie, w o j . kieleckie. I I . 7. F u r t k a wejściowa, Gułtowy, w o j . poznańskie

214

I

�murowanego słupa. Podobnie w kształcie prostokąta w y ­
konana jest przylegająca do b r a m y f u r t k a boczna, któ­
r e j szerokość równa jest mniej więcej połowie szero­
kości jednego skrzydła b r a m y .
B r a m y wjazdowe i f u r t k i są z reguły ażurowe.
Większość z nich w dolnej części ma na około 1/3 wyso­
kości, раз w y k o n a n y zazwyczaj z jednego kawałka
blachy. Zdobiony jest on niekiedy m o t y w a m i nakłada­
n y m i , rzadziej m a l o w a n y m i . Zdarza się również, że w
polu t y m umieszczone są inicjały właścicieli i rok w y ­
konania bramy.
Poziomy podział pól zdobniczych obowiązuje zarów­
no w k o n s t r u k c j i bramy, jak i f u r t k i bocznej. Natomiast
na skrzydłach bramy wjazdowej wprowadzany jest d o ­
datkowy podział pionowy, wyjątkowo diagonalny (tab. I ) .
W dokumentacji fotograficznej t y l k o w Wołominie
(woj. M i e j s k i m Warszawy) zarejestrowano występowa­
nie b r a m w j a z d o w y c h z przylegającymi do nich f u r t k a ­
m i , które zostały wykonane z jednolitych kawałków
blachy. Na powstałe t y m sposobem dwa pola b r a m y
i jedno f u r t k i bocznej, nałożone zostały pojedyncze mo­
t y w y sześcio- i ośmioramiennej rozety ( i l . 1). Natomiast
we wsiach w o j . tarnobrzeskiego sfotografowano dwie
b i u m y wjazdowe, których pola zdobnicze wypełnione
/ostały nieażurowymi, w y k o n a n y m i z blachy t r ó j k ą t a ­
m i . Formy te uzyskano dzieląc szerokim cięciem po­
szczególne płaszczyzny na krzyż, a następnie każdy z
prostokątów podzielono jedną przekątną. Prowadzone
w ten sposób proste wyznaczyły środek pola zdobnicze­
go, który dodatkowo podkreślono rozetą.
Żelazne parkany posiadają
zazwyczaj
identyczną
ornamentykę jak bramy i f u r t k i , tzn. zdobione są m o ­
t y w a m i geometrycznymi, bądź roślinnymi, względnie
jednym i d r u g i m równocześnie. Tc ostatnie rozwią­
zanie kompozycyjne dotyczy jednak głównie b r a m . Po­
woduje ono zbytnią ich dekoracyjność, ale w całości
ogrodzenia wyraźnie zaznacza wejście i wjazd do za­
grody.
Górne krawędzie b r a m i furtek wypełniają p o w t a ­
rzające się, pojedyncze elementy m o t y w u , umieszczonego
na polach zdobniczych. Pełnią one w t y m w y p a d k u rolę
gzymsu.

б

stych elementów geometrycznych (tab. I I I , rys. 1, 2),
względnie stanowi centrum, z którego rozchodzą się za­
kończone w o l u t a m i promienie (tabl. I I I , rys. 3).
Te sposoby zdobienia notowano w w o j . ciechanow­
skim oraz tarnobrzeskim.
W w o j . łódzkim i częstochowskim zarejestrowano
dwie b r a m k i o diagonalnej kompozycji ornamentu. Prze­
kątne akcentują dodatkowo wychodzące z rogów pęki
promieni
rozchodzące
się
wachlarzowato (tabl. I V ,
rys, 1, 2).
Mówiąc o ośrodkowym układzie ornamentu na spe­
cjalną uwagę zasługuje m o t y w rozety ( i l . 7), który nie­
jednokrotnie na skutek daleko posuniętej swobody i n -

W stosowanej ornamentyce zdecydowanie dominują
m o t y w y geometryczne, przy czym sposoby ich zakompo­
nowania wydają się być terytorialnie zróżnicowane. W
kompozycji należy wyróżnić przede w s z y s t k i m układ
pasowy o r y t m i e jednostajnym. W t y m w y p a d k u pola
prostokątów podzielone zostały p i o n o w y m i poprzeczka­
m i , przy zachowaniu między n i m i jednakowej odległości.
W powstałe w ten sposób zwielokrotnione pola w p r o ­
wadzono esowato wygięte pręty żelazne (tab. I I , rys.
1, 2, 3). I c h występowanie zarejestrowane zostało w w o ­
jewództwach centralnych.
Układ ten, najmniej w s w y m charakterze ludowy,
bywa niekiedy wzbogacony dodatkowym wewnętrznym
podziałem poziomym, dzięki czemu zyskuje się więk­
sze możliwości rozwiązań kompozycyjnych. W t y m w y ­
padku kompozycja dekoracji składa się z trzech wyraź­
nie równoległych układów złożonych z różnych elemen­
tów (tab. I I , rys. 4, 5, 6 ) . Układ t a k i typu strefowego
zanotowano na terenie w o j . Miejskiego Warszawy oraz
w województwach ostrołęckim i tarnobrzeskim.
Nieco inaczej rysuje się sposób zakomponowania mo­
t y w u geometrycznego w układzie ośrodkowym. W t y m
w y p a d k u mamy do czynienia z wyraźnym zaznaczeniem
środka zdobionego pola prostokąta przez wpisanie weń
k w a d r a t u , prostokąta lub koła. Pole środkowe zamknię­
te bywa zwielokrotnionym obramieniem złożonym z p r o -

215

�il

8. Brama

wjazdowa, Bukowska Wola, w o j . kieleckie. I I . 9. Ozdoba g c'mej krawędzi f u r t k i , St. Rudówka, w o j .
suwalskie.

terpretacji przybiera formę zbliżoną do gwiazdy względ­
nie k w i a t u (tab. V).
Występowanie ich stwierdzono w przyległych do sie­
bie w o j . tarnobrzeskim, kieleckim, częstochowskim.

jednostajnym z równoczesnym zaznaczeniem dodatko­
wych pól zdobniczych p i o n o w y m i jodełkami. Szczeble
ogrodzenia w ich górnej części zdobiono stylizowanym
k w i a t e m (tabl. V I I , rys. 2).

Centralne ich usytuowanie bywa dodatkowo pod­
kreślane przez obramienie w postaci koła ( i l . 3), p r o ­
stokąta ( i l . 2, 5), niekiedy w ilościach zwielokrotnionych
(ii. 4). Widoczna t u jest dążność do całkowitego wypeł­
nienia pola przez wkomponowanie prostych, geometrycz­
nych motywów krawędziowych. Są to najczęściej koła,
stylizowane pojedyncze l i s t k i bądź k w i a t y , pręty esowato p r o f i l o w a n e l u b promieniście ułożone (tabl. V I ,
rys. 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8).

W pozostałych obiektach (spośród z i n w e n t a r y z o w a ­
nych), mamy do czynienia z m o t y w e m roślinnym w
układzie symetrycznym, w którym m o t y w ten przybie­
ra formę k w i a t o n u (tabl. V I I , rys. 3, 4, 5), jakże często
spotykanego w meblarstwie l u d o w y m ( i l . 6, 8); oraz m o ­
t y w e m roślinnym w układzie diagonalnym, gdzie s t y l i ­
zowany m o t y w k w i a t o w y p o k r y w a szczelnie całe zdo­
bione pole (tabl. V I I , rys. 6).

Spotyka się je w w o j , siedleckim, s k i e r n i e w i c k i m ,
kieleckim, częstochowskim. Szczególne ich bogactwo no­
towane jest w w o j . tarnobrzeskim.
W materiale dokumentacyjnym I n s t y t u t u
Sztuki
P A N , wśród kilkudziesięciu f o t o g r a f i i zdobionych b r a m
wjazdowych, t y l k o w ok. 7% obiektów występują mo­
t y w y roślinne. Zarówno ich f o r m y , jak i sposoby za­
komponowania w całości są i n d y w i d u a l n i e zróżnicowa­
ne.
Zaznaczające się różnice wynikają z odmiennego po­
t r a k t o w a n i a przez wykonawcę
zdobionej
płaszczyzny,
przez wprowadzenie dodatkowego jej podziału, a w ślad
za t y m możliwości zwielokrotnienia zastosowanego m o ­
t y w u roślinnego.
Stosunkowo n a j m n i e j l u d o w y w swym charakterze
jest wyjątkowo t u występujący układ pasowy m o t y w u
roślinnego, w którym pole zdobnicze podzielone jest pio­
n o w y m i prętami z centralnie usytuowanym na łody­
dze stylizowanym k w i a t e m . Po jego obu stronach umie­
szczono symetrycznie po dwie gałązki z dwoma l i s t k a m i
na każdej (tabl. V I I , rys. 1).
W większości jednak przykładów w zdobione płasz­
czyzny wpisano dodatkowe pole. Natomiast t y l k o w
jednym nastąpiło połączenie układu pasowego o r y t m i e
no

1

Występują one na terenie w o j . kaliskiego, często­
chowskiego i w południowej części w o j . kieleckiego.
Bardzo rzadko zdarzają się przypadki umieszczania
jako m o t y w u zdobniczego postaci ludzkich. Najczęściej
bywają to postacie krasnali. Te ostatnie zdobią pola
bram w j a z d o w y c h w w o j . k a l i s k i m i s^s-i.-.dujrcym z n i m
w o j . sieradzkim, przy czym forma, w j a k i e j zostały
przedstawione, jak i sposób ich zakomponowania są po­
dobne (tabl. V I I I , rys. 1, 2).
Przy omawianiu zdobnictwa żelaznych b r a m w j a z ­
dowych na osobną uwagę zasługuje sposób przyozdabia­
nia ich górnych krawędzi, które jak już wcześniej
wspomniałam, pełnią rolę gzymsu.
Dominującym t u elementem są m o t y w y geometry­
czne, od f o r m bardzo prostych, jak wydłużone esowato
wygięte pręty, wzbogacone niekiedy kółkami, trójkątami,
spiralami bądź trójkątnymi prostymi f o r m a m i , które
tworzą jakby rodzaj daszka (tabl. I X , rys. 1, 2, 3, 4,
5, 6, 7). Występują one głównie w w o j . centralnych, j e d ­
nostkowe zaś ich przypadki notowano w w o j . północno-wschodnich.
I n n y rodzaj zdobienia to zachodzące na siebie pół­
kola (tabl. I X , rys. 8), częściej jednak zbiegające się
krawędziami, między które wkomponowano proste m o ­
t y w y geometryczne w postaci krótkich, ostro zakończo­

��Ozdoba górnej krawędzi bramy: i l . 13. Przyszowa, w o j . nowosądeckie; i l . 14. Łuka wica, w o j . nowosądeckie.
I I . 15. Ozdoba górnej krawędzi f u r t k i , Choszczenica, w o j . nowosądeckie. I I . 16. Brama wjazdowa, Topór, w o j . sied­
leckie.

218

�nych prętów (tabl. I X , rys. 9). T e n prosty m o t y w p r z y ­
biera niekiedy też inną postać, a mianowicie ostro za­
kończone pręty tworzą jakby rodzaj grzebienia (tabl. I X ,
rys. 10, 11). Wzbogacono je też przez wprowadzenie
pomiędzy nie kółek (tabl. I X , rys. 12).
Tak zakomponowane gzymsy rejestrowano
przede
wszystkim w w o j . M i e j s k i m Warszawy, sporadycznie
zaś w w o j . częstochowskim.
Drugą grupę ozdób górnych krawędzi b r a m i f u r ­
tek tworzą m o t y w y geometryczne, wyraźnie rozbudo­
wane w k i e r u n k u p i o n o w y m (tabl. I X , rys. 13, 14),
przez co przybierają one postać zbliżoną do t y m p a n o ­
nu ( i l . 9).
Występowanie ich stwierdzone zostało na razie w y ­
łącznie w w o j . północno-wschodnich.
Bardzo proste, o nieskomplikowanej kompozycji, są
również nieliczne dekoracje krawędziowe, do których
wprowadzono m o t y w y roślinne ( i l . 10). Przy daleko p o ­
suniętej stylizacji przybierają one bądź formę listków
(tabl. X , rys. 1, 2), bądź rozwiniętych parolistnych k w i a ­
tów (tabl. X , rys. 3, 4).
Natomiast m o t y w y zoomorficzne (ptaki, zwierzęta)
zarejestrowane zostały przede wszystkim na terenie
w o j . centralnych, przy czym wśród nich można prze­
prowadzić pewien podział. I tak, podczas gdy w w o j .
k a l i s k i m i leszczyńskim, a więc na sąsiadujących ze
sobą terenach, dominuje postać konia ( i l . 12; tabl.
X I , rys. 1, 2, 3) to w w o j . siedleckim, ciechanowskim,
kieleckim na krawędzi umieszczone są p t a k i ( i l . 11;
tabl. X I , rys. 4, 5, 6).
Również w t y m w y p a d k u na uwagę zasługują nie­
liczne obiekty pochodzące z terenu w o j . nowosądeckiego,
gdzie obok daleko posuniętej stylizacji ptaków ( i l . 14;
tabl. X I , rys. 7) zarejestrowano na dwóch bramach r e ­
alistyczne sceny z życia codziennego ( i l . 13, 15; t a b l . X I ,
rys. 8). Występujące t u postacie ludzkie znalezione zo­
stały w j e d n y m w y p a d k u w w o j . leszczyńskim.
Natomiast postacie krasnali zdobią krawędzie b r a m

Tabl.

żelaznych w w o j . siedleckim i nowosądeckim ( i l . 16;
t a b l . X I , rys. 9, 10).
Rodzaj i sposób komponowania przez k o w a l i w i e j ­
skich motywów zdobniczych odznacza się dużym zróż­
nicowaniem f o r m . Jest ono t y m większe i m wytwórca
obsługujący określony teren jest bardziej uzdolniony
pod względem plastycznym i poszukuje nowych roz­
wiązań kompozycyjnych. Narzuca on pewien styl, któ­
r y bywa naśladowany przez innych. Pewne kompozycje
stają się modne. Jest to jeden z czynników, który po­
woduje zróżnicowanie terytorialne.
Analiza materiału gromadzonego przez Pracownię
Dokumentacji Polskiej Sztuki L u d o w e j I n s t y t u t u Sztugi P A N dowodzi, że najmniej l u d o w y charakter posia­
dają ogrodzenia o motywach geometrycznych. Wyraź­
nie natomiast czytelny jest wpływ t r a d y c j i w rozwią­
zywaniu motywów k w i a t o w y c h . Elementem t r a d y c y j ­
n y m są przede w s z y s t k i m f o r m y tulipana oraz sposoby
ich zakomponowania, w których to dopatrzyć się można
analogii głównie ze zdobnictwem skrzyń ludowych.
Powszechne jest przy t y m malowanie b r a m w j a z ­
dowych i f u r t e k bocznych. P o k r y w a n i e powierzchni że­
laza f a r b a m i służy przede wszystkim zabezpieczeniu
metalu przed korozją. Ponadto w y k o r z y s t y w a n i e w t y m
celu różnokolorowych f a r b umożliwia silniejsze zaakcen­
towanie i podkreślenie budowy ornamentu. Stosowana
jest podstawowa gama czystych kolorów występujących
w sztuce ludowej, a mianowicie żółty, czerwony, nie­
bieski.
Przedstawione t u w f o r m i e szkicowej zdobnictwo
ogrodzeń żelaznych, rozpowszechniające się w b u d o w ­
nictwie w i e j s k i m , jest zjawiskiem n o w y m . Wchodzi ono
jednak do współczesnej ludowej twórczości plastycznej
na tych samych zasadach, na których w przeszłości
wkraczały do niej inne elementy, zapożyczone z k u l t u ­
r y miejskiej, a następnie adaptowane do potrzeb środo­
wiska wiejskiego i uzyskujące t u swój własny, nawiązu­
jący do t r a d y c j i , wyraz plastyczny.

I , Podziały pól zdobniczych.

219

�Mapa 1. Miejscowości, w których zarejestrowano

ozdobne ogrodzenia żelazne.

Woj. Suwałki 1 — Stara Rudawka, 2 — Pozezdrze; w o j . Ostrołęka 3 — Sulęcin Szlachecki, 4 — Biel; w o j . Cie­
chanów 5 — Udozowo, 6 — Strzębowo, 7 — K a r o l i n o w o , 8 — Joniec ; w o j . Toruń 9 — Bierzgłowo; w o j . Włocła­
wek 10 — Choceń, 11 — Strzygi; w o j . Siedlce 12 — Topór, 13 — Polna, 14 — Mlęcin, 15 — Kisielsk; w o j . Miejskie
Warszawa 16 — Małopole, 17 — Wola Rasztowska, 18 — Moczydłow; w o j . Skierniewice 19 — Zabłotnia, 20 —
Wiejca, 21 — Siadów; w o j . Sieradz 22 — Turów, 23 — Naramice; w o j . K o n i n 24 — Lądek; w o j . Kalisz 25 — Ra­
dostów, 26 — Piątek Mały, 27 — Dębsko, 28 — Godziszcze, 29 — Szadek, 30 — Sucha; w o j . Poznań 31 — Targowa
Górka, 32 — Jankowo, 33 — Gowarzewo, 34 — Gułtowy; w o j . Leszno 35 — Bolesław; w o j . L u b l i n 36 — K o r y t n i c a ;
w o j . Tarnobrzeg 37 — Dąbrowica, 38 — Wola Baranowska, 39 — Wrzawy, 40 — Obojna, 41 — T u r b i a ; w o j . Kielce
42 — Bukowska Wola, 43 — Szczepanowice, 44 — K a l i n a Rędziny, 45 — Strzeżów I , 46 — K a l i n a Wielka, 47 —
Góry Miechowskie, 48 — Miroszów, 49 — Bebelno, 50 — Konieczno, 51 — Motyczno, 52 — Wólka Ołudzka; w o j .
Częstochowa 53 — Zamłynie, 54 — Łobodno, 55 — Olszyna, 56 — Gniazdów, 57 — J a w o r n i k , 58 — Winowno, 59 —
Borowno, 60 — Zawisna, 61 — Mykanów; w o j . Katowice 62 — Dobraków; w o j . Nowy Sącz 63 — Moszczenica,
64 — Przyszowa, 65 — Łukowica; w o j . Rzeszów 66 — Jasionka, 67 — Strużów.

220

1

�Tabl. I I I

Tabl. I V

Tabl. I I . Kompozycje o jednostajnym układzie r y t m i c z n y m : 1. Naremice, w o j . sieradzkie; 2, 3. Gułtowy, w o j . po­
znańskie; 4. Małopole, w o j . m . warszawskie; 5. Biel. w o j . ostrołęckie; 6. Wrzawy, w o j . tarnobrzeskie. Tabl. I I I .
Kompozycje o układzie ośrodkowym: 1. Strzębowo, w o j . ciechanowskie; 2. K a r o l i n o w o , w o j . ciechanowskie; 3.
Bierzgłowo, w o j . toruńskie. Tabl. I V . Kompozycje o układzie diagonalnym: 1. Mykanów, w o j . częstochowskie;
2. Radostów, w o j . kaliskie.

221

��T a b l V M o t y w y rozet na bramach i ogrodzeniach: 1, 2. Konieczno, w o j . kieleckie; 3. Gniazdów, w o j . często­
chowskie; Г zYwfena, w o j . częstochowskie; 5. Łobodno, w o j . częstochowskie; 6. Mykanów, w o j . częstochowskie
7 J a w o r n i k w o j . częstochowskie; 8. T u r b i a , w o j . tarnobrzeskie; 9, 10. Dąbrowica w o j . tarnobrzeskie. l a b ! V I .
K o m ^ ° y c j e z m o t y w e m rozety: 1. Mlęcin, w o j . siedleckie; 2. Wiejca, w o j . skierniewickie; 3 Siadów, w o j . skia-niewickie^ 4 Zab&gt;otnia w o j s k i e r n i e w i c k i ; 5. Strzeżów I , w o j . kieleckie; 6. Borowno, w o j . częstochowskie; 7, 8 D ą t a o l
a w o j . ^ Ь о е Г к Т е Л а Ы . V I I . M o t y w y roślinne: 1. Gniazdów, w o j . częstochowskie; 2, S - d e k w o j kaliskie,
3 Bukowska Wola, w o j . kieleckie; 4. Góry Miechowskie, w o j . kieleckie; a Bukowska Wola, w o j . kieleckie, 6. K a linaRędzfay, w o j . kielecicie. Tabl. V I I I . Ogrodzenia z postaciami krasnoludków: 1. Radostów, w o j . kaliskie; 2. T u rów, w o j . sieradzkie.

223

�ЛЛ 1 t М

t f t ł

\ f 4

,.|о&lt;о&lt;оЫоЫМ

ЛЪ
Tabl. I X

Tabl.

X

-1«e^ |—^ |&lt;И| lii—il l«».nli&lt;
Tabl. X I
Tabl. I X . Ozdoby górnych krawędzi b r a m w j a z d o w y c h i furtek dla pieszych: 1. Radostów, w o j . kaliskie; 2. Bierzglowo, w o j . toruńskie; 3. Winowo, w o j . częstochowskie; 4. Dobraków, w o j . katowickie; 5. Choceń, w o j . włocław­
skie; 6. Zablotnia, w o j . skierniewickie; 7. K a l i n a Rędziny, w o j . kieleckie; 8. Łobodno, w o j . częstochowskie; 9. Zawisna, w o j . częstochowskie; 10. Małopole, w o j . stoł. warszawskie; 11. Moczydłów, w o j . stoł. warszawskie; 12. Bo­
rowe, w o j . częstochowskie; 13. Stara Rudawka, w o j . suwalskie; 14. Uzdowo, w o j . ciechanowskie. Tabl. X. Ozdo­
by roślinne górnych krawędzi b r a m f u r t e k : 1. K a r o l i n o w o , w o j . ciechanowskie; 2. Łobodno, w o j . częstochowskie;
3. Strużów, w o j . rzeszowskie; 4. Konieczno, w o j . kieleckie. Tabl. X I . Zdobnictwo górnych krawędzi b r a m i f u r t e k .
M o t y w y zoo- i antropomorficzne: 1. Godziszcze Wielkie, w o j . kaliskie; 2. Sucha, w o j . kaliskie; 3. Bolesławów,
w o j . leszczyńskie; 4. Strzębowo, w o j . ciechanowskie; 5. Polna, w o j . siedleckie; 6. Strzeżów I , w o j . kieleckie; 7. Ł u kawica, w o j . nowosądeckie; 3. Przyszowa, w o j . nowosądeckie; 9. Topór, w o j . siedleckie; 10. Moszczenica, w o j . no­
wosądeckie.
Fot.: J . Swiderski. Rys. A. Małela,

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10271" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10249">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/5b3c0301701eb7700e88af4ac10d617f.pdf</src>
        <authentication>54231787b58d0978b12618d4c11a7192</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122128">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4363</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122129">
                <text>1977</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122130">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4059</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122131">
                <text>Strony tytułowe i spis treści / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1977 t.31 z.1</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122132">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1977 t.31 z.1 ; s.1-2</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122133">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122134">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122135">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122136">
                <text>polska sztuka ludowa
ROK

•

XXXI

.

1977

•

NR

1

�T R E Ś Ć
Krystyna Hermanowioz-Nowak

Stan b a d a ń nad strojem l u d o w y m w Polsoe •

próba

oceny dotychczasowych o s i ą g n i ę ć .
Wanda

Drabik

Zdobione p u s t a k i cementowe

(Z b a d a ń nad

współ­
9

czesną sztuką ludową)
Romualda Hankowska

M a k a t k i na papierze malarek fajansu

Jacek O l ę d z k i

Prawdziwym

pięknem

jest n a t u r a

malarskiej Bazylego A l b i c z u k a )

.

.
(O

.

.

.

.

17
iii)

Adam Chętnik

K r z y ż e i kapliczki kurpiowskie

A n t o n i Stelmaoh

P a m i ą t k a zniesienia p a ń s z c z y z n y w Gorajou .

Jan

E l e m e n t y s z t u k i ludowej w z l o t n i c t w i o

Samek

.

twórozości

3fl
S3

krakowskim

(ryte p ł y t k i na naczyniach l i t u r g i o z n y o h z k o ś o i o ł a
B o ż e g o Ciała i Św. M a r c i n a w K r a k o w i e )
VII—IX

KRONIKA
SUMMARY

OF

1976

.

.

.

.

.

50
f&gt;9
02

ARTICLES

РЕЗЮМЕ

83

Na

okładce:

B a z y l i A l b i c z u k , D ą b r o w i c a M a ł a , w o j . bialskopodlaskie. Księżycowy
ol./pł., w y m . 6 4 , 6 x 5 3 , 5 c m . 1974—1975. F o t . : J . Ś w i d e r s k i

Na

stronie

t y t u ł o w e j :

pejzaż,

F r a g m e n t jednego z „ O g r o d ó w " B . A l b i c z u k a . F o t . : J . O l ę d z k i

�POLSKA

AKADEMIA

NAUK

.

INSTYTUT SZTUKI

•

ROK

XXXI

•

19 7 7 .

NR 1

polska sztuka ludowa

W R O C Ł A W
ZAKŁAD

NARODOWY

-

W A R S Z A W A

-

K R A K Ó W

-

G D A Ń S K

I M I E N I A O S S O L I Ń S К I С H, W Y D A W N I С Т W О POLSKIEJ A K A D E M I I NAUK

�R E D A G U J E Z E S P Ó Ł : A l e k s a n d e r J a c k o w s k i ( r e d . nacz.),
J a d w i g a J a r n u s z k i e w i c z o w a (z-ca r e d . nacz.), E w a K o s t y r k a (sekr. red.), A n n a K u n c z y ń s k a - I r a c k a , J e r z y Ł o ­
z i ń s k i , J a c e k O l ę d z k i , R o m a n R e i n f u s s (z-ca r e d . nacz.).
Redaktor techniczny — H a l i n a Ż e l e c h o w s k a . T ł u m a c z e ­
n i a —• M a g d a l e n a P a s z k i e w i c z (ang.) i N a t a l i a S t a s i ń ­
s k a (ros.).
Redakcja: Instytut Sztuki Polskiej A k a d e m i i Nauk, W a r ­
s z a w a , u l . D ł u g a 28, t e l . 31 32 7 1 , w e w n . 48.

�JÓZEF TEJCHMA
W1CEPRBZES RADY MINISTRÓW
MINISTER K U L T U R Y I SZTUKI

Trzydzieści lat temu, Minister Kultury i Sztuki powołując do życia
Państwowy Instytut Sztuki oraz organ Instytutu "Polską Sztukę Ludową"
postawił przed nimi zadania - poznania, zbadania i ustalenia walorów, włas­
ności i tradycji sztuki ludowej - być łącznikiem między sztuką ludową
a społeczeństwem.
W kulturze i sztuce ludowej wyrażały się i przechowywały najcenniejsze
i najbliższe naszemu narodowi postawy i osiągnięcia twórcze, stanowiące
wynik mądrości i doświadczeń wielu pokoleń, własny nasz oryginalny wkład
do skarbnicy kultury ogólnoludzkiej.
Badania, które prowadzone były w okresie minionych 30 lat pozwoliły
na wzbogacenie i poszerzenie wiedzy o sztuce ludowej. W całokształcie
badań i dokumentacji nad sztuką ludową poważną rolę odegrało czasopismo
"Polska Sztuka Ludowa".
Najbardziej cenne i wartościowe jest to, że pismo nie ograniczało się
tylko do publikacji naukowych opracowań, ale dokumentowało przemiany
zachodzące zarówno w sztuce ludowej, jak i w świadomości ludzi uczestniczą­
cych w współtworzeniu nowej, socjalistycznej kultury.
30 lat pracy kwartalnika "Polska Sztuka Ludowa" przyniosło poważny
dorobek stanowiący wkład w kulturę naszego narodu.
Należą się za to słowa najwyższego uznania dla Redakcji i wszystkich
autorów, których prace pomogły społeczeństwu polskiemu lepiej poznać
bogatą sztukę ludową oraz sylwetki jej twórców.

Warszawa, dnia 19 stycznia 1977 r .

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="10270" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="10248">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/0f1717d6e2d8fb6f45e4aff672ed4afb.pdf</src>
        <authentication>a54d09c503c8c728756ab93884ea1d2d</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122119">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4360</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122120">
                <text>1978</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122121">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4058</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122122">
                <text>Summary of articles / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1978 t.32 z.3-4</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122123">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1978 t.32 z.3-4; s.245-246</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122124">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122125">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122126">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="122127">
                <text>S

U

M

M

A

R

I

E

S

•

Р

Е

З

Ю

М

Е

SUMMARY OF A R T I C L E S

Ludwik
LOGICAL

S t o m m a — M A G I C TODAY. METHODO­
REFLECTIONS.

The w o r k is devoted to the history of research i n t o
phenomena of so called spiritual culture and focuses
particularly on that area w h i c h positivist ethnology has
christened as magic. The immediate years f o l l o w i n g the
1st w o r l d w a r have to be considered as being a t u r n i n g
point i n research into this subject. I t was at t h a t t i m e
that ethnology stopped seeing magic as an incohesive
collection of socially h a r m f u l errors and began instead
to analizę i t as a system and to recognise that t h i n k i n g
in terms of magic was an integral part of the human
being's inbred predispositions. Four trends emerge at
the moment as being of first class importance: f u n c t i o nalism — structuralism w h i c h sees magic as an element
w h i c h preserves the social structure, various psycholo­
gical schools w h i c h see magic to be the result of per­
sonal complications, phenomenology w h i c h underlines
the i n d i v i d u a l and as i t were „artistic" nature of m a g i ­
cal activity and f i n a l l y the negative trend w h i c h de­
clares that i t is impossible to propose theoretical conclu­
sions i n the shape of rules or those w h i c h recognize
the basis difference between the „civilised" and the
„prelogical" ways of t h i n k i n g . Each one of these trends
covers o n l y one aspect of the subject of the research
and this leads to one sided and fragmentary results.
I n this situation the most wideranging and f e r t i l e seems
to be the structuralist proposition. A n application of the
structuralist analysis leads i n the area of spiritual c u l ­
ture to a breakthrough i n classification. One of the
features of this is, and this is an unavoidable conse­
quence of the reasoning i n C. Levi-Strauss' w o r k ,,Totemism t o d a y " the recognition that magic is an a r t i ­
ficial creation called into being by etnographers and
w i t h no equivalent i n social reality. T h a t w h i c h t r a ­
ditional ethnology called „magie" turns out to be a col­
lection of various elements belonging to very different
sets and systems out of w h i c h they were a r t i f i c i a l l y
and falsely taken. The very i m p o r t a n t conclusion that
magic does not exist, reached thanks to structuralism,
creates a completely new starting point for an analysis
and interpretation of the phenomena w h i c h make up
spiritual culture. A t this level however i t begins to
become apparent that the structuralist assumptions i n
their straussian f o r m are inadequate and u n f r u i t f u l .
I t seems however that along w i t h N . Chomsky s t r u c t u ­
r a l i s m ean be recognised as being the taxonomic study
of anthropology. A t the theoretical stage however i t
seems essential that its research methods should be
enriched above all by history. Historical structuralism
seems according to the author to be the research pers­
pective for c u l t u r a l anthropology and this w i l l open the
widest horizons and promise the greatest results.

Krzysztof
and
Irena
K u b i a k — THE MY­
STERY OF OUR LORD'S P A S S I O N I N K A L W A R I A
ZEBRZYDOWSKA
Calvaries w h i c h spread throughout Europe beginning
w i t h the end of the X V century are a substitute for
a pilgrimage to the Holy Land. I n K a l w a r i a Zebrzy­
dowska, which was set up at the beginning of the
X V I I century and was one of the first i n Poland and
the topography and the distance between the chapels
bears a relation to various places i n Palestine. Contem­
porary mysteries w h i c h do not d i f f e r greatly f r o m the
old ones gather crowds of pilgrims. They start on Palm
Sunday and last for a few days. The roles of apostles,
guards, Pilate etc are filled by amateurs, often the
same people each year. A t present Jesus is played by

a young universally respected seminarist. The actors
are much affected by their roles, both actions and
words and to a large extent they i d e n t i f y w i t h the
characters they represent. The mystery deeply involves
the m a j o r i t y of the pilgrims and many of them r e t u r n
year after year.
A t the same t i m e alongside the ,holy' area there
is a place w i t h stalls food, devotional trinkets, toys and
f a i r goods. I t is noisy notwithstanding the mystery. A t
night the sounds of earthly pleasures can be heard i n
the nearby wood.
The authors analise the mystery i n categories of
the holy area and the holy time connected w i t h i t . I t
has three features: i t is periodic, repeatable and is
everlastingly contemporary.
I n August the mystery of the Assumption of Our
Lady takes place i n K a l w a r i a . There are special paths
for this w i t h chapels devoted to Our Lady along them.
There are also prayers for the dead w h i c h also
have a t h i r d system of paths. Taken all together they
i o r m a k i n d of spiral.
The mystery is the pattern for the m y t h and takes
place i n spot w h i c h is considered to be holly.
D u r i n g research carried out i n 1976 a m a j o r i t y of
those questioned said they thought that K a l w a r i a Ze­
brzydowska was the place where the Saviorr had died.
The effort w h i c h they put into f o l l o w i n g Christ's path
allows them better to feel and understand his sacrifice
and passion. Many of the pilgrims carry heavy stones
up onto Golgotha and wear t h o r n crowns on their
heads. M a n y make the climb on their knees.
Two enormous m a m m o t h bones hang on the walls
ot the monastery. Legend has i t that the larger is
Adam's r i b and the smaller belongs to Eve. Each year
the bones crumble a l i t t l e and when they disappear
altogether that w i l l signify the end of the w o r l d . The
authors compare these themes w i t h the m y t h about
the end of the w o r l d and Lucifer's chain.
There is a conviction as to the exceptional q u a l i ­
ties of the plants, stones and i n particular the water
w h i c h is to be found i n t h area of K a l w a r i a .
The spatial structure of K a l w a r i a on the earth —
heaven — hell axis causes i t to be treated as the cen­
t r a l point i n the w o r l d .
Aleksander

Jackowski

—

COMPETITIONS

D u r i n g the present period of the fading of t r a d i ­
tional peasant c u l t u r e modern folk art competitions are
one of the most i m p o r t a n t instruments of preserving
folk culture. The aim of the competitions is not to chose
a w i n n e r but to encourage a continuation of t r a d i ­
tional forms and the u n d e r t a k i n g of new tasks (adap­
tation i n the crafts, new subjects i n sculpture and
painting). I n a situation where the m i l i e u does not
appraise the w o r k any more the competitions play
a supplementary role, encourage ambitious solutions and
allow achievements to be compared one against another.
Competitions and the exhibitions w h i c h accompany
them have become one of the most commonly met
forms of popular mass occasions l i k e ,town days' or
folklore festivals.
Competitions have also played a significant role
i n penetrating regions l i t t l e k n o w n before and i n f i n d i n g
interesting folk artists.
The author analyses the competitions w h i c h took
place i n the years 1974—1978. Here are a few figures.
I n this t i m e there were above 200 competitions 19 of
those being national ones. The author draws attention
to an excess of competitions especially the badly pre­
pared ones. The real sense of such a competition is
determined by the preparation and the sense of the
245

�aims for w h i c h i t was organised. Examples i n the text
show bear this out.
Thematic competitions are especially d i f f i c u l t . The
f o r m u l a t i o n of the subject determines whether i t enga­
ges the imagination of the artist or merely serves to
disintegrate the structure of thought appropriate to folk
art.
Jackowski draws attention to the aims w h i c h com­
petitions are supposed to t u l t i l l : — i n f o r m a t i o n of the
state of folk art and artists
— to activate whole areas and milieux
— rivalisation w h i c h leads to an improvement of the
level of the w o r k
— stimulation, among others by proposing subjects or
works (adaptation for example)
— distributing among the recipients things of artistic
value and thus influencing modern aesthetic taste
— recreating historical forms
— a chance to make a creative statement (form exam­
ple, for painters women w o r k i n g i n faience works.
— commemorating anniversaries, occasions
Franciszek

Kotula —

ENCLOSURES

The author examines various types of enclosure
commonly to be found i n the Rzeszów countryside t i l l
not long ago f r o m the point of v i e w of function, appe­
arance and construction technique. Such enclosures are
to be found in other parts of the country as well.
A shortage of i r o n meant that i t was only used to make
tools and fences (enclosures that is) were made out
of n a t u r a l r a w materials; meadow grass, faggots, beams,
poles, planks etc. Inventories dating f r o m the years
1576—1700 show that the same names, types of enclosure
have survived d o w n to the present day.
The illustrations shows the various types of fence
and their varied uses.
Defensive: a) against attackers (even Tatar hordes i n
the X V I I century)
b) against u n i n v i t e d guests, animals „,the evil eye".
D i v i d i n g the surface as regards:
a) l i m i t s of ownership
b) u t i l i t a r i a n reasons
c) ambition, this includes aesthetic
d) emotional (sacrum)
Stefan
Rosiński
— XXth
CENTURY
SMITHERY I N THE RADOM REGION

FOLK

The article deals w i t h the state of smithery in the
Radom district countryside f r o m the end of the X l X t h
century to the present day. The author bases i t on
material gathered while organising and artistic smithery
competition (Te Radom Museum 1976).
The significance of the forge and also the social
position of the smith changed along w i t h the develop­
ment of industry. A t the end of the X I X century the
village forge was the only producer of iron and steel
articles. By the end of the Second W o r l d War it had
lost in significance to the extent that i t merely executed
repair w o r k . A l o n g w i t h the cange i n thearray of
good w h i c h the smith produced the technique, r a w

materials and tools the smith used also changed. A n d
as smithery became less important thus the social pre­
stige of the smith himself also f e l l .
The article includes maps and tables which show
documentary material on the extent of the hereditary
handing over of the trade and comparisons as to the
humber of forges — at the end of the X l X t h century,
i n 1939, i n 1976. The illustrations show some of the
work sent i n for the competition. 34 smiths took part.
Ewa
K r a s i ń s k a — DECORATIVE IRON
IN RURAL BUILDINGS

GATES

A t the end of the 1960's fences made out of i r o n
became common i n the countryside. W i r e fences and
especially decorative gates as a rule accompany newly
b u i l t houses. The external character of these houses
and the method of enclosure is borrowed f r o m urban
styles but the aesthetic taste of the owners and of
the smiths affect the character of the decoration.
Decorative gates made out of pliable i r o n i n i t
s cold state and t h e n welded are a new element in
contemporary falk art and appear throughout the whole
country. I n them one comes across traditional flower
motifs and the gates are often painted i n yellow, red
and blue especially.
A l i c j a M a ł e t a — RESEARCH I N T O F O L K STONE
SCULPTURE I N T H E W I E L I C Z K A , GDÓW A N D M Y ­
ŚLENICE REGION
Stone sculptures i n Poland are to be found m a i n l y
i n the south and the middle eastern regions where there
are stone quarries. Stone workshops setup nearby car­
ried out sculptures for cemetaries and wayside chapels.
The oldest k n o w n sculpture of this k i n d dates f r o m
the beginning of the X V I I century, a few are f r o m
the X V I I I century and the greatest number comes f r o m
the second half of the X I X century. A f t e r 1900 the
number of foundations of wayside chapels w i t h sculp­
tures changes w h i l e grave stones begin to appear i n
country graveyards w h e r e as before they had been
a feature of urban cemeteries.
On the basis of w o r k i n the archives and research
in the field the author has thied to reconstruct the
history of i n d i v i d u a l workshops and centres and gives
a description of the sculptures w h i c h came f r o m them.
R u r a l masons i n the mentioned regions, south of
cracow, d i d not have any professional t r a i n i n g and were
combated by the stone masons g u i l d as w e l l as by the
focal authorities. They made building materials as w e l l
as sculpture and chapels.
I n the chapels w i t h sculptures one can observe
elements taken f r o m the historical styles especially
baroque. The author discusses the various types of
chapel and sculpture w h i c h do not differ f r o m the f i ­
gures i n the chapels. On the gravestones the dominant
theme is the c r u c i f i x t i o n .
The sculptures are modelled on the artefacts p r o ­
duced by the u r b a n stone workshops but the bas re­
liefs on the gravestones and i n the chapels are similar
to the old wooden f o l k sculpture.

РЕЗЮМЕ

Л ю д в и к С т о м м а — МАГИЯ СЕГОДНЯ.
. РАССУЖДЕНИЯ О МЕТОДЕ
Настоящая работа посвящена истории исследо­
ваний, касающихся явлений,
так наз. духовной
культуры, в частности тех явлений, которые пози­
тивистская этнология называет магическими. Пере­
ломным периодом в исследованиях этой тематики
надо
считать
года, наступившие непосредственно
после первой мировой войны. В то время этнология
изменила существовавший ранее взгляд, что магия
является рядом разрозненных общественно вредных
ошибок и перешла к анализу магии как определен­

но*

т

ной системы магического мышления, составляющего
интегральный элемент врожденных предрасположе­
ний человека.
На первый план выдвигаются
теперь
четыре
тенденции: функционализм-структурализм,
считаю­
щий магию элементом
сохранения
общественной
структуры; различного рода психологические школы,
пытающиеся
рассматривать магию, как результат
личностных осложнений; феноменология, подчерки­
вающая индивидуальный и своеобразно „искусствен­
ный" характер магических действий. И, наконец, не­
гативное течение, отрицающее в области духовной
культуры
теоретические
утверждения о значении

�правил, либо отмечающего принципиальное разли­
чие между
„цивилизованным" и „предлогическим"
спосооом мышления. Однако каждая из упомянутых
тенденций
учитывает только отдельные
аспекты
предмета исследований, что ведет к односторонней
и фрагментарной интерпретации. Надо полагать, что
при таком положении вещей наиболее плодотворным
является предложение структуралистов. Применение
в области духовной культуры методов структура­
лизма ведет к перелому в классификации. Одно из
проявлений перелома — это неизбежное следствие
рассуждений, представленных Леви-Строссом в его
работе „Тотемизм сегодня". Утверждение, что магия
это искусственное бытие, призванное к жизни этно­
логами, не имеет никакого эквивалента в общест­
венной действительности. То, что в традиционной
этнологии получило название „магии", оказывается
сором составленным из разнородных элементов, при­
надлежащим к совершенно различным категориям
и системам, из которых их искусственным образом
выхватили, искажая действительность.
Магия не существует — это чрезвычайно в а ж ­
ное утверждение структурализма создает совершен­
но новую исходную точку для анализа и интерпре­
тации явлений духовой культуры. Однако, на этом
уровне
предпосылки
структуралзма
Леви-Стросса
недостаточны, мало плодотворны. По всей вероят­
ности можно, вслед за Н. Чомским, считать структу­
рализм таксономической стадией антропологии. Од­
нако на этапе теории необходимо в первую очередь
обогатить его исследовательский аппарат историчес­
кими методами. Исторический структурализм — та­
кова, по мнению автора, исследовательская перспек­
тива антропологии, перспектива, которая, надо ду­
мать, расширит горизонты, обещая крупнейшие ре­
зультаты.
Кшиштоф и Ирена Кубяки
— МИСТЕРИЯ
СТРАСТЕЙ Х Р И С Т О В Ы Х В К А Л Ь В А Р И И З Е Б Ж И ДОВСКОЙ
„Кальварии" (места, посвященные культу „Стра­
стей Христовых"), которые распространялись в Евро­
пе в конце X V в., привлекали массы верующих,
заменяя им паломничество и святую Землю. В Поль­
ше одной из первых возникла в начале
X V I I в.
Кальвария
Зебжидовская. Топография этой) мест­
ности и расстояние между поставленными часовнями
соответствует отдельным местам пути на Голгофу в
в Святой Земле. Современные мистерии, немногим
отличающиеся от старых образцов, привлекают мас­
сы паломников. Мистерии начинаются в Вербное
Воскресение и продолжаются несколько дней. Роли
апостолов, стражников, Пилата и т.д. исполняют лю­
бители, часто из года в год одни и те ж е . Роль
Иисуса Христа исполняет
теперь молодой, всеми
уважаемый клерк. Актеры глубоко переживают свой
роли, свои действия и слова, эмоционально отожде­
ствляя себя с изображаемыми персонажами. Мисте­
рии производят глубокое впечатление на паломни­
ков и многие из них ежегодно возвращаются.
Рядом со „святым" местом находятся торговые
ряды с лавочками, торгующими съестными продук­
тами, предметами культа, игрушками, ярмарочными
изделиями. Во время мистерий там очень шумно.
Ночью в находящемся поблизости лесочке происхо­
дят события напоминающие празденства* посвящен­
ные Дионеу.
Авторы
анализируют мистерии в
категориях
святого
пространства и связанного с ним
святого
времени, которое обладает 3 качествами, а именно:
периодичность, повторяемость, вечное настоящее.
В августе в Кальварии
устраивают
мистерии
Вознесения Святой Девы Марии. Этому служат от­
дельные дорожки с часовенками Богоматери.
Читают т а к ж е молитвы за) усопших, для чего
используются дорожки. Все вместе дорожки образу­
ют своего рода спираль. Мистерия, это образец мифа
и совершается на территории, которую считают свя­
той.
Во время исследований в
1976 г. оказалось, что
большинство опрашиваемых считало Кальварию З е бжидовскую подлинным местом смерти Спасителя.
Усилия,
связанные с отображением
скорбного
пути Иисуса Христа позволяют глубже переживать

и понимать его жертвенные муки. Многие паломни­
ки таскают на Голгофу тяжелые камни, вкладывают
терновые венцы. Некоторые ползут вверх на коле­
нях.
На стенах монастыря висят две огромные кости
(мамонта). Легенда гласит, что большая из них это
ребро Адама, а меньшая — Евы. Кости эти из года
в год крошатся и когда они совершенно исчезнут
—
наступит конец света. Авторы статьи сравнивают эти
сюжеты с мифом о конце света и цепью Люцифира.
Существует убеждение, что растительность, кам­
ни и, в особенности, вода на территории Кальварии,
обладают необычайными свойствами.
Пространственная структура Кальварии на оси
небо—земля—ад вызывает уверенность, что она я в ­
ляется центральным пунктом мира.
Александр

Яцковски

—

КОНКУРСЫ

В настоящее время,
когда начинает отмирать
традиционная крестьянская культура, конкурсы со­
временного народного творчества являются одним из
важнейших факторов охраны народного искусства.
Цель конкурсов — это не поиск
победителя, но
стремление создать стимулы (мотивировку) для д а л ь ­
нейшего использования традиционных форм, выпол­
нения новых задач (напр. применение в ремесле, но­
вая тематика в скульптуре и живописи). Ввиду того,
что оценка собственной
среды перестала действо­
вать, конкурсы исполняют ее роль, являясь стиму­
лом (мотивировкой) для удачных решений, и предо­
ставляют возможность сопоставлять достижения.
Конкурсы и сопутствующие им выставки стали
одной из самых частых форм популярных мас­
совых мероприятий, подобно тому как дни города
или праздники фольклора.
Конкурсы сыграли т а к ж е значительную роль в
изучении регионов, мало до сих пор знакомых. Кон­
курсы способствуют т а к ж е выявлению интересных
народных художников.
Автор анализирует
конкурсы,
состоявшиеся в
1974—1978 гг. и приводит некоторые цифры. В упо­
мянутый период было проведено свыше 200 конкур­
сов, в том числе 19 всепольских. По мнению автора
конкурсов было слишком много и порой слабо под­
готовленных. От правильного
установления
целей
конкурсов и надлежащей
подготовки
зависит их
подлинное значение. Об этом свидетельствуют при­
веденные примеры.
Особенно трудно
проводить
тематические кон­
курсы. От формулировки темы зависит в какой мере
она действует на воображение (фантазию) художни­
ков или ж е только способствует нарушению при­
вычной
структуры
художественного
мышления,
свойственного народному искусству.
Яцковски отмечает задачи, которые
исполняют
конкурсы. Ими являются:
— информация о состоянии народного искусства
и о его творцах;
— активизация среды;
— соревнование,
которое
ведет к повышению
уровня произведений;
— стимулирование, в частности путем предложе­
ния темы или новой функции произведения
(напр. адаптация);
— популяризация ценных художественных про­
изведений,
что в свою очередь влияет на
формирование современных эстетических в к у ­
сов;
— восстанавливапие старых форм;
— шансы
творческого высказывания
(наприм.
для художниц-работниц фабрик фаянса);
— ознаменование
годовщин
и
торжественных
случаев.
Фрапцишек

Котуля

— ОГРАДЫ

Автор рассматривает функции, внешний вид и
технику выполнения различного рода оград, до не­
давнего времени повсеместно встречаемых в ж е ш о в ских деревнях. Подобные ограды встречаются т а к ж е
в других регионах Польши. Недостаток железа з а ­
ставлял употреблять его только для изготовления
сельскохозяйственных орудий, а заборы (т.е. ограды)

247

�выполнялись из природного
сырья: из ракитника,
хвороста, брусков, жердей, досок и т.п.
Многочисленные заметки в инвентарных запи­
сях с 1576—1700 гг. свидетельствуют о том, что одни
и те ж е названия разных типов оград сохранились
по сей день.
Иллюстративный материал знакомит пас с раз­
личного типа ограждениями и их функциями.
Защитимые:
а) от нападений (даже от набегов татарских орд
в X V I I в.),
б) от незванных гостей, диких зверей, „сглаза".
Ограничающие пространстово, имея в виду:
а) границы собственности,
б) утилитарные цели,
в) удовлетворение честолюбия (а т а к ж е эстети­
ческие потребности),
г) эмоциональность (sacrum).
С т е ф а н Р о с и н ь с к и — НАРОДНОЕ КУЗНЕЧНОЕ
М А С Т Е Р С Т В О В РАДОМСКОМ В О Е В О Д С Т В Е ( X X
ВЕК)
В статье говорится о состоянии кузнечества в
деревнях! Радомского воеводства, начиная с конца
X I X века до наших дней. Автор опирается на мате­
риалы собранью в связи с организацией конкурсов
художественного
кузнечества
(Радомский
музей,
1976 г.). По мере развития фабричной промышлен­
ности значение кузницы, а т а к ж е общественное по­
ложение кузнеца подвергались изменам.
В конце X I X века кузница была единственным
производителем ж е л е з н ы х и стальных изделий в де­
ревне, но постепенно она стала терять своё значение
и после второй мировой войны превратилась лишь
в ремонтирую (починочную) мастерскую.
Вместе с измением ассортимента выполняемых
предметов изменилась т а к ж е техника производства,
сырье и кузнечные инструменты.
По мере упадка кузнечества, уменьшался общест­
венный престиж кузнеца.
Статью дополняют
таблицы и карты, содержа­
щие анкетный материал, который касается традиции
наследования
(преемственной традиции)
професии,
а т а к ж е сравнительные данные количества кузниц
(на переломе X I X / X X вв., в 1939 и в 1976 гг.).
Иллюстрации отображают некоторые труды, по­
ступившие на конкурс, в котором приняли участие
34 кузнеца.
Э в а К р а с и н ь с к а — ДЕКОРАТИВНЫЕ ЖЕЛЕЗ­
Н Ы Е В О Р О Т А В ДЕРЕВЕНСКОМ С Т Р О И Т Е Л Ь С Т В Е
В конце 60-ых годов нашего века в деревне по­
лучили
распространение железные ограды. Прово­

лочные сетки, в особенности ж е декоративные во­
ротца
(ворота),
как
правило,
сопутствуют вновь
строящимся кирпичным домам. Внешний вид этих
построек и способ их ограждения выполняются по
городским образцам, но тем не менее эстетические
вкусы их владельцев и кузнецов
— исполнителей
влияют на характер декоративного оформления.
Декоративные сварные воротца из гнутого ж е л е ­
за являются новым элементом современного народ­
ного искусства и встречаются во всех районах стра­
ны. Можно отметить среди них цветочные мотивы
и часто т а к ж е крашеные воротца, главным образом
желтого, красного и голубого цвета.
Алиция
М а л е т а — ИЗ ИССЛЕДОВАНИЙ НА­
РОДНОЙ КАМЕННОЙ С К У Л Ь П Т У Р Ы В О К Р Е С Т ­
Н О С Т Я Х ВЕЛИЧКИ, ГДОВА, МЫСЛЕНИЦ
Каменные
скульптуры
встречаются в Польше
главным образом в ю ж н ы х и средневосточных ра­
йонах, там, где находятся каменоломни. Вблизи них
возникали
камнетесные мастерские, где выполня­
лись надгробные скульптуры и придорожные часо­
венки.
Старейшая мастерская известна у ж е в начале
X V I I I в., несколько из них датируются
X V I I I в., но
большинство мастерских возникло во второй поло­
вине X I X в.
После 1900 г. число! основанных придорожных
часовен со скульптурными
изображениями умень­
шается, но на деревенских кладбищах появляются
каменные памятники,
которые
раньше
ставились
только в городах.
На основании архивных данных и исследований
па месте автор пытается восстановить историю от­
дельных деревенских мастерских и центров, харак­
теризуя выполненные там скульптуры.
Сельские каменотесы данного района (на юг от
Кракова) не имели
профессиональной
подготовки.
Их преследовали равно цех каменщиков — камне­
тесов, как и местные власти. В своих мастерских
они изготовляли элементы для строительства, а так­
ж е скульптуры и часовенки.
В часовенках со скульптурами можно отметить
элементы исторических стилей (особенно барокко).
Автор описывает отдельные виды часовен и скульп­
тур, которые по своему характеру не отличаются от
фигур в часовенках. В надгробных памятниках пре­
обладает тема распятия.
Надо сказать, что если круглые скульптуры в ы ­
полнялись по образцам городских мастерских, то ба­
рельефы на надгробных памятниках и часовенках
по своему характеру сродни старинным деревянным
скульптурам работы народных творцов.

Zapadka żelazna, dł. 23 cm, w y k . F. Górka, Wólka L e siowska, gm. Jastrzębia.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
</itemContainer>
