<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<itemContainer xmlns="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5" xmlns:xsi="http://www.w3.org/2001/XMLSchema-instance" xsi:schemaLocation="http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5 http://omeka.org/schemas/omeka-xml/v5/omeka-xml-5-0.xsd" uri="https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/items/browse?collection=4&amp;output=omeka-xml&amp;page=1" accessDate="2026-09-26T15:12:54+00:00">
  <miscellaneousContainer>
    <pagination>
      <pageNumber>1</pageNumber>
      <perPage>50</perPage>
      <totalResults>1138</totalResults>
    </pagination>
  </miscellaneousContainer>
  <item itemId="13264" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="13908">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/a420ddff8f44b2487e85bf7edf63088d.pdf</src>
        <authentication>b7c483043a1932be4f377313cb83fbcd</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="157201">
                <text>„WYPRASZANIE OD KARY ŚMIERCI“&#13;
W OBYCZAJU NASZEGO LUDU.&#13;
Napisał&#13;
&#13;
Stanisław Estreicher.&#13;
i.&#13;
Niespodziewane ocalenie Zbyszka przez Danusię, opisane&#13;
w »Krzyżakach« Sienkiewicza - zwróciło uwagę na pewien&#13;
mniej zbadany obyczaj ludowy, który wprawdzie w ostatnim&#13;
stuleciu zaginął ze szczętem, niemniej dawniej rozpowszechniony&#13;
był u nas szeroko. Polegał on zaś na tern, iż w chwili egzeku­&#13;
cji wolno było jakiejkolwiek dziewczynie zażądać skazańca&#13;
prowadzonego na śmierć za męża — a w taknn razie&#13;
uwalniano go od kary i prowadzono zamiast na śmierć przed&#13;
ołtarz małżeński. Dostarczało to dawniejszemu humorowi szla­&#13;
checkiemu tematu do niejednego dowcipu; obyczaj jest rzeczy­&#13;
wiście dziwaczny i na pierwszy rzut oka obrażający pojęcia&#13;
sprawiedliwości. Pytanie, jaka była jego racya bytu, kiedy po­&#13;
wstał, jak się rozwinął?&#13;
. .&#13;
.&#13;
Materyały, jakiemi rozporządzam dla odpowiedzenia na to&#13;
pytanie, są dwojakiego rodzaju. Pierwsza ich częśc ma chara­&#13;
kter porównawczy: obyczaj nie jest wyłącznie nasz, spo y mi s&#13;
się w całej prawie dawnej Europie &gt;)- Druga częśc materyałow&#13;
“?7ednakże dotychczas należycie nikt go&#13;
tylko obficie anegdotyczne wiadomości, świadczące o jego istnieniu. Obac^&#13;
Lud. Rocznik X.&#13;
&#13;
�242&#13;
&#13;
STANISŁAW ESTRB1QHKR&#13;
&#13;
ma charakter wyłącznie polski. Kilka opisów, odnoszących się&#13;
do wykonywania tego obyczaju u nas, ogłoszono już dawniej *),,&#13;
resztę zawdzięczam wielkiej uprzejmości prof. W. Czermaka,&#13;
który zaciekawiony tem zjawiskiem prawnem zebrał sporo nie­&#13;
znanego materyału do jego wyjaśnienia, a następnie odstąpił&#13;
mi go do zużytkowania i ogłoszenia. Są to mianowicie niżej&#13;
podane opisy z Zagórzan, z Biecza, Żywca, Wiśnicza, Ołyki.&#13;
Odnoszą się one do XVII stulecia.&#13;
Jest rzeczą zrozumiałą, że obyczaj tak dziwaczny i tak&#13;
sprzeczny z całym porządkiem prawnym istniejącym w Euro­&#13;
pie nowoczesnej, musi tkwić swojemi korzeniami głębiej, musi&#13;
się opierać na jakichś pojęciach i potrzebach dużo dawniejszych&#13;
i pierwotniejszych. Jeśli się w w. XVIl-tym a nawet XVIII-tym&#13;
jeszcze utrzymuje, to tylko mocą bezwładności społeczno-oby­&#13;
czajowej, która pozwala mu dotrwać niemal aż do naszych cza­&#13;
sów .— ale istotne jego znaczenie jest już wówczas zapomniane,&#13;
a i jego praktyczny pożytek coraz to mniejszy. W społeczeń­&#13;
stwach pierwotnych i barbarzyńskich jest inaczej. Zwyczajów&#13;
analogicznych do niżej badanego spotykamy tam więcej, a obej­&#13;
mujemy je pod nazwą azylów. Azylem nazywano u Greków&#13;
miejsce, dokąd mógł chronić się zbrodniarz przez władzę lub&#13;
przez pokrzywdzonego poszukiwany i być tam przed pości­&#13;
giem bezpieczny. W tym znaczeniu znali azyle dawni Żydzi,&#13;
Grecy, Rzymianie, nawet świat chrześcijański. Grobom, cmen­&#13;
tarzom, kościołom i innym uświęconym miejscom nadawało&#13;
prawo charakter azylów Zbadanie obyczajów wszystkich ludów&#13;
rozszerzyło pojęcie azylu. Obok pewnych kategoryi rzeczy, któ­&#13;
rym ludy niemal całego świata przyznają takie ochronne włanp. Grimm w Rechtsalt. 1899 II.. str. 525; Michelet Origines du droit 1890,&#13;
str. 295; Liebrecht Zur Volkskunde, str. 453; Frauenstädt w Zeit, für Strafr.&#13;
JFzss. XVII (1897), str. 898; i wielu innych. Stosunkowo najlepiej starał się&#13;
dotychczas objaśnić ten zwycżaj Osenbrüggen w Studien sur deut. u.&#13;
sćhmeis. R. Gesch. 1868 oraz w Deutsche Rechtsalt. aus der Schweis 1858.&#13;
Zestawienie tego obyczaju z obyczajem »zbratania« właściwym wielu lu­&#13;
dom natury, podaje Ciszewski w Künstliche Verwand, bei den Südslaven&#13;
1897, str. 78—80. Tej strony kwestyi nie dotykam w dalszym ciągu, wobec&#13;
trafnych uwag Ciszewskiego.&#13;
*) Czacki 0 lit. i poi. prawach I., str. 11; Wójcicki w Tygod. illustr.&#13;
1860 II. 519; ks. Sygański Nowy Sącz II. 79; Stan. Krzyżanowski w Cza­&#13;
sie 1903.&#13;
&#13;
�WYPRASZANIE OD KARY ŚMIERCI&#13;
&#13;
243&#13;
&#13;
ściwości - wvkryto u wielu ludów istniejące azyle osobiste:&#13;
pewnym kategoryom osób bywa zwłaszcza u barbarzyńskich&#13;
narodów przyznawany często tego rodzaju przywilej iz dotknię­&#13;
cie ich, schronienie się pod ich opiekę, brom zbrodniarza na&#13;
czas pewien lub nawet na zawsze od odpowiedzialności. Ist&#13;
nie azylów nie jest bynajmniej na tych niskich ^opjnach kuk&#13;
tury dziwactwem prawnem ani niesprawiedliwością, jest ono&#13;
wywołane konieczną, potrzebą i jest błogosławionem powsze­&#13;
\zyl jest bowiem korrekturą dla surowości i dla niedokła­&#13;
dności urządzeń prawnych. Tam, gdzie prawo jest zbyt bez­&#13;
względne, gdzie dopuszcza ślepego odwetu, g zie me zwia™&#13;
uwagi na moment woli, i proteguje zbyt łatwy rozlew krw&#13;
• am Społeczeństwo iustynktywnie i nieświadomie wytwarza&#13;
zwyczaje, będące wyrazem jego popędu samozachowawczego,&#13;
utrudniające ów rozlew krwi, owe wybuchy zemsty poszkodo­&#13;
wanego . okrucieństwo kar publicznych. Przyznaje ono w tym&#13;
celu daleko idącą władzę trzecim jednostkom które mogą hamować wymiar kary czy zastosowanie zemsty uznanej pr&#13;
porządek prawny za legalną. Nawet z naszym porządkiem pra­&#13;
wnym da się w pewnych wypadkach pogodzić prawo łaski&#13;
powstrzymujące karę w imię jakichś interesów moralnych czy&#13;
społecznych wyższych w danym&#13;
dnego zastosowania prawa,&#13;
\&#13;
■&#13;
j&#13;
stopniu cywilizacji godzi się prawo azylu z calosc, życia prawnego. Działa ono więcej przypadkowo i meracyon&#13;
,&#13;
żeli czynnik łaski w prawie dzisiejszem, ale posiada taką&#13;
sam, funkcją społeczna, a jego rola jest wobec mewykształcenią prawa dużo jeszcze donioślejsza.&#13;
Prawo azylu osobistego przysługuje u ludów natur,&#13;
żnym kateeoryom osób. Najczęstszą jest rzeczą, iz posiada ,o&#13;
naczelnik p’eJney grup, społecznej; czasami przysługuje en&#13;
kapłanom, czarownikom, dostojniejszym osobom, - . to mety&#13;
mężczyznom ale i kobietom. Prawo Westalk, w Rzymie do&#13;
udaremniania wyroku śm.erei jest powszechniea znane UkazaU&#13;
się świeżo gruntowna i obszerna rozprawa A. Hellwiga Das&#13;
k&#13;
° Naturvölker&#13;
-.e .&#13;
-n&#13;
łia(W&#13;
Asylrecht&#13;
der&#13;
(1903, 8°&#13;
8 , cdr&#13;
str 1221&#13;
1 ), w którejJ autor&#13;
zebr,, wszystkie dane o prawie azylu u ludów Austral , Afryki,&#13;
I Ameryki. U wszystkich tych społeczeństw, o ile tylko prze*&#13;
&#13;
�244&#13;
&#13;
STANISŁAW ESTREICHER&#13;
&#13;
kroczyły najpierwotniejszy stopień rozwoju (a więc z wyłącze­&#13;
niem takich jak Australczycy lub Buszmeni), spotykamy najró­&#13;
żnorodniej ukształtowane formy prawa azylu.&#13;
Niektóre ludy europejskie i azyatyckie, (którymi powyższa&#13;
rozprawa jednakowoż się nie zajmuje) a nawet niektóre ludy&#13;
afrykańskie, pozostające pod wpływem bardzo wysoko pod&#13;
względem etycznym stojącej kultury mahometańskiej, wykształ­&#13;
ciły jednę nieznaną gdzieindziej formę azylu osobistego — a mia­&#13;
nowicie prawo kobiety do udzielenia w pewnych wypadkach&#13;
ochrony zbrodniarzom albo innym ludziom przez prawo prze­&#13;
śladowanym. Zaczątki dla takiego pojmowania roli kobiety, dla&#13;
przyznania jej mocy interweniowania i łagodzenia sporów spo­&#13;
tykamy na różnych punktach kuli ziemskiej. — Steinmetz w swojem dziele o początku kary poświęcił osobny rozdział stanowiwisku, jakie kobieta zajmuje u ludów natury w pośród krwa­&#13;
wych walk rodowych i zestawił fakta świadczące, że nawet&#13;
i ludy bardzo nisko w cywilizacyi stojące przyznają kobiecie&#13;
niejednokrotnie przywilej rozjemstwa *).&#13;
Nic dziwnego, że na tle cywilizacyi wyższych, mianowi­&#13;
cie cywilizacyi chrześcijańskiej i mahometańskiej2), ten przywi­&#13;
lej rozjemczy kobiety zostaje jeszcze więcej wyrobiony, urasta&#13;
mianowicie niekiedy — co prawda tylko w pewnych wyjątko­&#13;
wych przypadkach — do formalnego prawa azylu, mogącego&#13;
tamować bieg nieubłaganej sprawiedliwości. Przypatrzmy się&#13;
tym przypadkom.&#13;
Sprecyzyonowanie ich — zaznaczmy to już z góry — na­&#13;
stąpiło, o ile chodzi o Europę zachodnią, niewątpliwie pod wpły­&#13;
wem Kościoła chrześcijańskiego; od jego też działalności na­&#13;
leży zacząć. Kościół od początku epoki średniowiecznej walczy&#13;
’) Np.: walka musi ustać (na archipelagu Aru) jeśli którakolwiek&#13;
z kobiet przypatrujących się jej rzuci między walczących mężczyzn swoją&#13;
opaskę. Ta opaska jest »tabu« — nie wolno jej podjąć. — U barbarzyń­&#13;
skich ludów dzisiejszej Europy, znających dotąd zemstę krwawą i walki&#13;
rodowe, widzimy również, że kobieta ma tego rodzaju stanowisko prote­&#13;
kcyjne. Ob. przykłady co do Gruzinów, Ossetów i Albańczyków u Steinmetza Ethnologische Studien II. 1894, str. 98—100.&#13;
2) O prawie azylu przyznanem kobietom u niektórych ludów inahometańskich ob. Ciszewski 1. c., Michelet 1. c., wreszcie Hellwig 1. c. str. 48.&#13;
Rozwinęło się ono jako wypływ etycznego obowiązku dawania pomocy&#13;
uciśnionym, zdaje się niezależnie od rozwoju w świecie chrześcijańskim.&#13;
&#13;
�WYPRASZANIE OD KARY ŚMIERCI&#13;
&#13;
¿45&#13;
&#13;
z ówczesnem, barbarzyńskiem i okrutnem prawem karnem i pro­&#13;
teguje wszelkiemi siłami rozrost instytucyi azylów *). Obok nich,&#13;
jako ich uzupełnienie, popiera rozwój prawa łaski i stara się&#13;
wywalczyć jak najszersze jej zastosowanie wobec zbrodniarzy.&#13;
Wyjednywanie łaski dla winnych, zwłaszcza dla skazanych na&#13;
karę śmierci, jest uczynkiem miłosierdzia, polecanym przez&#13;
kościół, praktykowanym przez wiernych. Prawo ówczesne jest&#13;
polem ścierania się dwóch tendencyi, wprost ze sobą sprzecznych.&#13;
Ustawodawstwo państwowe, zwłaszcza Karolingów, stara się&#13;
przeprowadzić zasadę, że prawo łaski należy tylko do naj­&#13;
wyższego sędziego, do monarchy (np. kapitularz akwizgrański&#13;
z r. 813), kościół zaś popiera wytworzenie się zwyczajów bę­&#13;
dących wyrazem innego poglądu, a mianowicie, że prawo łaski&#13;
może być — choćby faktycznie, jeżeli już nie prawnie — i do&#13;
innych rąk złożone. Ten drugi pogląd zwycięża ostatecznie&#13;
i utrzymuje się przez całą drugą połowę wieków średnich.&#13;
Zwycięża niewątpliwie pod opieką kościoła. Toteż nie w da­&#13;
wniejszych pomnikach ustawodawstwa monarszego i książę­&#13;
cego, ale dopiero w spisach prawa zwyczajowego pomiędzy&#13;
wiekiem XIII a XV spotykamy pierwsze wzmianki o różnych&#13;
prawnych urządzeniach, stojących w związku z tym poglądem.&#13;
Śledzić ich rozwój jest rzeczą trudną, występują bowiem&#13;
w źródłach prawnych późno ale zato odrazu w skończonych for­&#13;
mach, jako owoc utajonego, niemniej długo wykonywanego&#13;
zwyczaju. Zawiązkiem ich jest, jak podniosłem popierany przez&#13;
kościół zwyczaj wstawiennictwa za winnym, wypraszania go&#13;
od śmierci. Po wydaniu wyroku słuchacze rozprawy, sąsiedzi,&#13;
rodzina bliższa lub daleka, albo opiekujące się skazańcem mo­&#13;
żne osoby wstawiają się za winnym i błagają sędziego o nie&#13;
rozlewanie krwi. Kościół poleca zwłaszcza możnym tego ro­&#13;
dzaju wstawiennictwo jako dobry uczynek. Organizuje także&#13;
później bractwa (np. w Krakowie bractwo Męki Pańskiej, założo­&#13;
ne w w. XVI), których obowiązkiem jest »wypraszać« winnych&#13;
od śmierci. Gdzieniegdzie są przepisane uroczyste formy, sto­&#13;
jące w związku z pokorą i pokutą kościelną, w jakich to wsta') Najnowsza praca poświęcona temu przedmiotowi (Widdera w Archii; fur kałh. Kirchenrecht 1898, B. 78. str. 24) — jest bardzo pobieżna&#13;
nie może zastąpić prac dawniejszych (Bulmerincąa, Weinholda etc.).&#13;
&#13;
�246&#13;
&#13;
STANISŁAW ESTREICHER&#13;
&#13;
wiennictwo ma się odbywać1). Niektóre prawa partykularne nie­&#13;
mieckie rozróżniają wstawiennictwo przed wydaniem i po wy­&#13;
daniu wyroku. W pierwszym razie — jeśli zostanie wykonane&#13;
— sędzia musi sądzić »nach Gnade« i nie może nałożyć kary&#13;
śmierci; w drugim razie sprowadza ono złagodzenie już nało­&#13;
żonej kary. Gdzieniegdzie (Davos) sędzia po wydaniu wyroku&#13;
musi z urzędu się zapytać, czy się kto za winnym nie wsta­&#13;
wia. W niektórych okolicach prawo zwyczajowe uznaje i okre­&#13;
śla dokładnie, iż niektórym z obecnych — w pierwszej linii&#13;
rodzinie — przysługuje prawo wstawiennictwa, z którem sę­&#13;
dzia musi się liczyć, łagodząc karę.&#13;
Im możniejsza osoba, tern wstawiennictwo skuteczniejsze,&#13;
krępuje bowiem sędziego. Toteż niekiedy staje się istną plagą&#13;
i władza broni się przed nim zakazując go raz na zawsze,&#13;
jak np. w Krakowde co do żon radców miejskich wilkierzem&#13;
z r. 1468 2). Zwłaszcza wstawiennictwo wykonywane przez mo­&#13;
żne kobiety, żony dostojników, konsulów, sędziów — jest nie­&#13;
słychanie rozpowszechnione w wiekach średnich. Powtarzane&#13;
stale i uporczywie doprowadza w pewnych wyjątkowych oko­&#13;
licach do wykształcenia nieznanej poza średniowieczną Europą&#13;
formy azylu osobistego, polegającego na tern, iż jeśli żona naj­&#13;
wyższego sędziego danej okolicy spotka pochód dążący na&#13;
egzekucyę i przetnie sznur skazańca, w takim razie staje się&#13;
on — nawet wbrew woli sędziego i osoby poszkodowanej —&#13;
wolnym. Ma to n. p. miejsce w Szwajcaryi (w Thorgau i Kyburg), gdzie tego rodzaju przywilej — pochodzący jeszcze&#13;
z wieków średnich — zostaje odebrany żonom wójtów dopiero&#13;
w połowie XVII wieku3). U nas w Polsce o tego rodzaju azylu&#13;
*) Np. szwajcarska »Landgerichts Ordnung der freien Aemter«, pocho­&#13;
dząca częściowo z XV wieku, ob. Osenbrüggen Studien zur d. R. Gesell.&#13;
1868, str. 284. W Szwajcaryi przechowały się aż do 18 w. niesłychanie&#13;
starożytne formy »wypraszania łaski« (Gnadenbitte), ob. 1. ć. str. 367 —382.&#13;
2) Kod. dypl. krak. II. 458, § 75: So ist gewillkürt: Keine Rathfrau&#13;
oder Bürgerinn zu Hofe werden gehen, bittende vor Busse Leute (Man&#13;
oder Weib) die obertreten haben und gebrochen wieder der Stadt Recht,&#13;
ohne der Herren Willen. Die sollen gebiisst werden nach der Herren Er­&#13;
kenntnisse. Analogiczny wilkierz Lwowa z r. 1360 ob. Akta gr. i ziem.&#13;
III. 27.&#13;
’) O czem bliżej Osenbrüggen w Deutsche Rechtsalt. 1858 str. 44&#13;
i w Studien.&#13;
&#13;
�WYPRASZANIE 01» KARY ŚMIERCI&#13;
&#13;
247&#13;
&#13;
nie słychać, spotykamy tylko bardzo często opowiadania o »wy­&#13;
praszaniu« winnych przez królowe, możne damy, żony rajców&#13;
po miastach. Już Gallus opowiada tego rodzaju fa-kta z dworu&#13;
Bolesława Chrobrego, donoszą o nich także legendy o św.&#13;
Jadwidze i Kindze. Najdawniejsze księgi karne (np. krakowskie&#13;
Libri proscriptionum) przynoszą pełno wiadomości o takiej&#13;
miłosiernej działalności kobiet, a nieustaje ona pomimo zmiany&#13;
stosunków nawet i w czasach nowszych, czego np. dowodem&#13;
akta kresu muszyńskiego1).&#13;
Wypraszanie od kary przez najbliższą rodzinę jest pun­&#13;
ktem wyjścia dla rozwoju innej formy ocalania od śmierci,&#13;
wykonywanego przez kobiety, i to właśnie tej, która nas bli­&#13;
żej interesuje. Jest rzeczą naturalną, że na krewnych cięży&#13;
w pierwszej linii moralny obowiązek wstawienia się za ska­&#13;
zańcem. Niektóre źródła konstruują ten ich moralny obowiązek,&#13;
jako ich podmiotowe prawo do proszenia o łaskę. Z pomię­&#13;
dzy zaś krewnych żona skazańca jest do tego najbardziej po­&#13;
wołana, względnie mąż, jeśli chodzi o skazanie kobiety. I oto&#13;
dochodzimy do samego źródła owej formy azylu.&#13;
Pomiędzy prawem do wstawiennictwa za skazańcem&#13;
a pomiędzy azylem jest przestrzeń bardzo znaczna — a prze­&#13;
cież niektóre prawa dokonały tego przekształcenia dla pewnych&#13;
bardziej poruszających wypadków. Prawo czeskie dostarcza&#13;
pod tym względem bardzo interesującego przykładu, ltdd prdoa&#13;
zemskeho, pomnik z połowy XIV wieku, w czeskiej swojej&#13;
(starszej) redakcyi, zawiera postanowienie, iż jeśli żonie win­&#13;
nego uda go się objąć rękami lub otulić w swą suknię — to&#13;
chroni go tern od dalszego ścigania:&#13;
»Tuto znamenaj, że ten pohnany' kdyżby byl u sve źeny&#13;
oddane nalezen a ona jej objala anebo swym ruchem pfikrila,&#13;
że ot nema vzat byti ani ktere żalosti trpeti. A take kdyżby&#13;
byl u hrobu svateho Vaclava v prażskem kostele, anebo pred&#13;
kralovu ćesku, take tu nema vzat byti ale pokoje pożiti..... «2).&#13;
&gt;) »Który to dekret (ścięcia mieczem i łamania kołem) nie jest do&#13;
egzekucji przywiedziony, a to za uproszeniem Jej Mości pani Katarzyny&#13;
na ten czas małżonki JM. P. Wojciecha Bedlińskiego, starosty muszyń­&#13;
skiego« (Star, prawa póls. pomniki IX. str. 28—9 z r. 1653).&#13;
’) Jestto glossa do art. 30, wedle wydania Dr. H. Jirecka w Svod&#13;
sakonuo sloranskych, 1880. str. 515. Oczywiście glossa będzie późniejsza&#13;
od daty samego pomnika (wiek XV?).&#13;
&#13;
�248&#13;
&#13;
STANISŁAW ESTREICHER&#13;
&#13;
W prawie zachodnio - europejskiem nie spotykamy dru­&#13;
giego wypadku, aby przyznano żonie tak daleko idący" przy­&#13;
wilej. I rawo żony zostało zamknięte w znacznie węższych gra­&#13;
nicach: ograniczył je zwyczaj zachodnio-europejski do wypadku,&#13;
w którym zawarcie małżeństwa zbiega się z chwilą egzekucyi, i to tylko w niektórych miejscowościach doprowadzono&#13;
do wykształcenia w takim razie rzeczywistego ułaskawienia, nie­&#13;
zależnego od woli sądu. Niebrak bowiem i takich przykładów1),&#13;
ale przeważnie, ilekroć się spotykamy z opisem ocalenia od&#13;
śmierci przez zażądanie skazańca w małżeństwo, — widzimy,&#13;
iż jestto raczej jedna z form »wypraszania«. Chodzi o to, aby&#13;
wzbudzić łaskę sędziego czy sądu: on ostatecznie rozstrzyga,&#13;
czy zażądanie w małżeństwo i ślub w tych okolicznościach&#13;
zawarty jest dostateczną przyczyną uwolnienia od kary. Pressya&#13;
opinii jest tak silna, że zazwyczaj sędzia znosi lub przynaj­&#13;
mniej łagodzi karę (zamienia ją np. na wygnanie), ale bywają&#13;
przytaczane — zwłaszcza z nowszych czasów — wypadki od­&#13;
miennych rozstrzygnięć. Dalszy rozbiór tego zwyczaju i omó­&#13;
wienie wypadków odnoszących się do krajów polskich bliżej&#13;
to twierdzenie uzasadni.&#13;
Przede wszystkiem należy się zastanowić, jaka myśl prze­&#13;
wodniczyła wykształceniu takiego zwyczaju? Dlaczego skaza­&#13;
niec żonaty nie mógł być przez żonę uwolniony, a nieżonaty&#13;
miał zawsze pewną szansę ocalenia się, gdyby go jakaś dzie­&#13;
wczyna za męża zażądała? Jestto pytanie, na które można tylko&#13;
przypuszczeniem odpowiedzieć. Prawdopodobnie myśl była na­&#13;
stępująca. przestępca nieżonaty a więc w regule człowiek bar­&#13;
dzo młody jest nierozważny i niezepsuty, daje też większą gwarancyę odrodzenia się i poprawy. Litość nad jego młodym wie­&#13;
kiem, nad jego niedoświadczeniem — znalazła swój wyraz z wy­&#13;
kształcenia tego rodzaju obyczaju. Operowano tu szablonem,&#13;
jak zwykle w prawie i obyczaju średniowiecznym.&#13;
Jest jednak i drugie przypuszczenie, które się jako odpo­&#13;
wiedź nasuwa. Uwolnienie od kary ma mianowicie miejsce pod&#13;
warunkiem natychmiastowego ślubu. Skazaniec wraz z dzie­&#13;
wczyną udaje się z placu egzekucyi wprost do kościoła i tam&#13;
') np. prawo ommelandzkie, pomnik fryzyjski z r. 1448, nakazuje to&#13;
wprost sędziemu. Obacz His Das Strafrecht der Friesen, 1901, str. 170.&#13;
&#13;
�wypraszanie od kary śmierci&#13;
&#13;
249&#13;
&#13;
ślub bierze; zazwyczaj nawet towarzyszy im jako świadek kat&#13;
lub jego pachołek. Wszystkie opisy, zwłaszcza zaś średniowie­&#13;
czne — wyraźnie ten moment uwydatniają i zdają się nawet&#13;
kłaść wagę na niego. Czy więc nie stoi to w związku z azy­&#13;
lem, jaki przedstawia wobec prawa świątynia? Pozwolenie na&#13;
ślub, równało się wpuszczeniu winnego do kościoła, być więc&#13;
może, że splecenie się tych dwóch momentów: prawa żony do&#13;
»wypraszania« i przebywania winnego w azylu kościelnym —&#13;
ułatwiło wykształcenie się omawianego zwyczaju. Odpowiedź&#13;
definitywna jest trudna — bo jak wspomniałem brak w źró­&#13;
dłach ogniw pośrednich: zwyczaj występuje odrazu w skoń­&#13;
czonej postaci ')•&#13;
Gdzie się poraź pierwszy ten zwyczaj pojawił? to znaczy:&#13;
gdzie należy szukać ogniska, z którego rozpowszechniał się po&#13;
Europie, wskazać nie umiem. Źródła zaczynają o nim wspo­&#13;
minać dość późno, — pod koniec średnich wieków 3)&#13;
ale&#13;
niewątpliwie istniał już wcześniej, skoro naraz wyłania się&#13;
w różnych punktach południowej i zachodniej Europy. Należy&#13;
on do tej znacznej ilości wędrujących zwyczajów prawnych,&#13;
wspólnych całemu ówczesnemu cywilizowanemu światu. Miej­&#13;
sce jego powstania leży jednak niewątpliwie na Zachodzie,&#13;
skąd wiadomości o nim są i najwcześniejsze i najliczniejsze.&#13;
Do nas przedostał się dopiero prawdopodobnie z kolonizacyą&#13;
niemiecką: wskazywałby na to fakt, że jest rozpowszechniony&#13;
tylko między warstwą mieszczańską i chłopską, a nie zna go&#13;
właściwe (szlacheckie) prawo polskie3). Nie znają go także te&#13;
ludy sławiańskie, jak Rosyanie, Serbowie i Bułgarowie, u któ­&#13;
rych kolonizacya niemiecka nie odgrywała nigdy ważniejszej&#13;
') Tłomaczenie. jakoby to stato w związku z kościelnym favor ma­&#13;
trimonii, odrzuca słusznie Osenbruggen Studien sur Kg. str. 381. Z dru­&#13;
giej strony jego tłomaczenie, jakoby zwyczaj ów polegał na germańskiem&#13;
pojęciu, iż »die Verbindung mit einer reinen Jungfrau hat eine suhnende&#13;
Kraft« nie da się pogodzić ani z faktami (zaślubianie wszetecznicy) ani&#13;
z późnem zjawieniem się tego obyczaju i z jego kościelnem zabarwieniem.&#13;
2) Z Francyi np. najdawniejszy znany przykład pochodzi z r. t±-29,&#13;
ob. o nim Liebrecht Zur Volkskunde 1879 str. 433, oraz Michelet Origines&#13;
str. 296. Niemieckie przykłady znane Grimmowi B. Ałtertiimer 11 525 nie&#13;
są również wcześniejsze.&#13;
’) Jednakowoż żaden z pomników prawa saskiego, rozpowszechnio­&#13;
nego u nas, nie wspomina jeszcze o tym obyczaju.&#13;
&#13;
�250&#13;
&#13;
STANISŁAW ESTREICHER&#13;
&#13;
roli Są tó względy przemawiające—jak sądzę— dostatecznie&#13;
za tern, że nie jest to jakiś obyczaj starosłowiański, jak mnie­&#13;
mają dotąd niektórzy.&#13;
Pozostaje do objaśnienia kilka szczegółów odnoszących&#13;
się do tego zwyczaju. Przedewszystkiem co się tyczy jego&#13;
formy. Polega ona na tern, że dziewczyna pragnąca uratować&#13;
skazańca zarzuca mu chustę na głowę. Nie oznacza to bynaj­&#13;
mniej, jak mniema jeden z naszych historyków (prof. Krzy­&#13;
żanowski w Czasie 1903) ochrony miejsca, gdzie miał spaść&#13;
miecz katowski — ale jestto symbol znany w całej dawnej&#13;
Europie (a poczęści i poza nią) wzięcia pod opiekę, pod swą&#13;
władzę. Chusta zastępuje używany gdzieindziej płaszcz lub za­&#13;
słonę niewieścią.&#13;
Powtóre co do chwili wykonania. Chwilą, w której wy­&#13;
konanie jego najczęściej się spotyka, jest czas między wyda­&#13;
niem wyroku a egzekucyą; zazwyczaj obierano moment pro­&#13;
wadzenia na śmierć. Stoi to w łączności z faktem, podniesio­&#13;
nym przezemnie powyżej, iż zwyczaj ten powstał na tle&#13;
właściwego prawom zachodnio-europejskim »wypraszania« od&#13;
śmierci, które również w tym czasie miało miejsce -— a roz­&#13;
powszechniło się pod wpływem kościoła. Zwyczaj dotyczył&#13;
w zasadzie tylko skazanych na śmierć, z tą bowiem karą wal­&#13;
czył kościół najsilniej z powodu horror sanguinis. Czy można&#13;
go było pierwotnie i dla innych kar zastosować? powiedzieć&#13;
nie umiem, wypadki takie z późniejszych czasów bywają opi­&#13;
sywane !).&#13;
Niektóre wiadomości — np. nasz Górnicki w Dworzani­&#13;
nie — podkreślają, że uwolnić złoczyńcę mogła tylko »wsze­&#13;
tecznica«, a nie dziewczyna uczciwa. Sprzeciwia się to jednak&#13;
przeważnej ilości opisów. Zdaje się, że tylko w niektórych&#13;
miejscowościach uznawano to obostrzenie: złoczyńca uwolniony&#13;
z pod szubienicy uchodził w ogóle za pozbawionego czci (ehrlos);&#13;
Wszetecznica była przeto osobą równą mu stanem, a równości&#13;
stanu przestrzegano ściśle przy małżeństwie w społeczeństwach&#13;
średniowiecznych.&#13;
Pewna — aczkolwiek bardzo skąpa liczba opisów — odnosi&#13;
się do wypadków, w których uwolnienie skazanej dziewczyny&#13;
') np. z r. 1700 u Osenbriiggena Słudien sur Rg. str. 3S1.&#13;
&#13;
�WYPRASZANIE OD KARY ŚMIERCI&#13;
&#13;
251&#13;
&#13;
następuje wskutek tęgo, iż ją mężczyzna zażądał w małżeń­&#13;
stwo. Jestto więc wypadek odwrotny, jak zazwyczaj. Najczę­&#13;
ściej stosunkowo kat uwalnia dziewczynę, poślubiając ją '). Kat&#13;
miewa wogóle prawo ułaskawiania we wszystkich krajach,&#13;
w których prawo opiera się na podstawie niemieckiej, jest to&#13;
więc przykład nie dość, że tak powiem niezamącony i czysty&#13;
uwolnienia dziewczyny przez jej zaślubienie. Nie brak jedna­&#13;
kowoż — choć rzadkich — przypadków niezamąconych; przy­&#13;
taczam poniżej z wiśnickiej »księgi złoczyńców « lakt tego iodzaju z r. 1689. Sądzę, że uwalnianie mężczyzn przez kobiety&#13;
jest pierwotniejszą, starszą formą zwyczaju, a odwrotna torma&#13;
wyrobiła się później, przez analogię i nie była nigdy tak sze­&#13;
roko rozpowszechniona. Wskazuje na to rola, jaką wogóle ko­&#13;
bieta przy »wypraszaniu« od śmierci odgrywa — rola, którą&#13;
dostatecznie podniosłem powyżej.&#13;
Prawo średniowieczne toleruje ten zwyczaj: sędzia za­&#13;
skoczony zarzuceniem chusty skazańcowi uwalnia go od kary.&#13;
W ten sposób w danym wypadku dziewczyna wykonywa takty­&#13;
cznie prawo azylu. Przechowuje się jednak silne poczucie, że&#13;
czynnikiem uwalniającym, ułaskawiającym — jest właściwie sąd,&#13;
i że on orzeka o zniesieniu kary. Staje się to później punktem&#13;
wyjścia dla zniesienia tego zwyczaju: w wieku XVI mianowi­&#13;
cie, po zreformowaniu całości przepisów odnoszących się do&#13;
ułaskawiania, przystąpiono w Niemczech do walki z nim, wy­&#13;
korzeniając go zupełnie, albo ograniczając jego znaczenie (za­&#13;
mieniano karę śmierci na karę wygnania). Pisarze niemieccy&#13;
XVII wieku np. słynny Carpzov (Practica rerum criminalium)&#13;
znają jeszcze ten zwyczaj i do pewnego stopnia nawet go uznają.&#13;
Carpzov (II, quaestio 88) cytuje ortyl lipski z r. 1628, polecający&#13;
W' takim razie wstrzymać egzekucyę i przedstawić skazanego&#13;
do łaski Kurfirsta. W Szwajcaryi ostatni wypadek jego zasto­&#13;
sowania zaszedł w r. 1725, a zdaje się, był on wogóle ostatnim&#13;
na ziemiach zamieszkałych przez ludność niemiecką. Tern mniej&#13;
*) Por. pieśń zapisaną u Paulego w Pieśniach fadu polskiego w Gal.icyi, 1838, str. 89:&#13;
&#13;
»Przyszedł ci do ni kat młodj&#13;
»1 wziął ci se ją w rozmowy:&#13;
»Jeżelibyś chciała moją być,&#13;
»Radbym cię od śmierci wybawić.&#13;
&#13;
�252&#13;
&#13;
STANISŁAW ESTREICHER&#13;
&#13;
można się dziwić, że i u nas jeszcze w XVII wieku spotykamy&#13;
ten zwyczaj w wielkim rozkwicie. Najdawniejsze nawet źró­&#13;
dłowe wiadomości o zastosowaniu go u nas pochodzą dopiero&#13;
z tego czasu, z czego nie można wnosić jakoby nieistniał i pier­&#13;
wej. Już Górnicki w Dworzaninie wspomina o nim jako o zwy­&#13;
czaju dawnym, wyszłym u nas w w. XVI z użycia, w czem&#13;
się zresztą myli.&#13;
&#13;
II.&#13;
Bliższe zapoznanie się z treścią ksiąg sądowych miejskich&#13;
i wiejskich z wieku XVI, dotychczas zupełnie nieogłaszanych&#13;
drukiem, udowodni z pewnością, że zwyczaj ten był i w XVI&#13;
wieku u nas praktykowany. Na razie najdawniejszym przy­&#13;
padkiem z Polski, na jaki wskazać możemy, jest opis odszu­&#13;
kany przez pana Seweryna Udzielę w księdze wiejskiej wsi&#13;
Zagórzany (powiat gorlicki) z roku 1604 (strona 18—19 księgi).&#13;
Jestto przypadek o tyle anormalny, że dotyczy człowieka uwol­&#13;
nionego przez sąd za zaręczeniem sąsiadów, a więc któremu&#13;
niebezpieczeństwo śmierci na razie nie groziło. »Wyproszenie«&#13;
przez »dzieweczkę« przedstawia się tutaj niejako tylko jako&#13;
wzmocnienie zaręczenia:&#13;
»Stało się przed timże prawem zagaionym (wsi Zagó­&#13;
rzan), iż Walenty Dygonczyk na ten czasz poddany I. M. P.&#13;
Samuela Sienienskiego był obzałowany y obwiniony o złodzieystwo rzeczy od Marcyana Kurka z Kwiatonowyczte­&#13;
goż I. M. P. Sienienskiego poddanego; I. M. P. Sieniensky&#13;
nie chczącz, aby takowe rzeczy miały bycz w iego dziedzynie, rozkazał wyszey pomienionego Walentego Dygonczyka wedle prawa y roskazania Bożego, iesłyzeby sie ta­&#13;
kowe rzeczy nan pokazały, karacz. Prawo wyszey pomienione zupełnie w ławiczy zasiadło y executor zaraz był dla&#13;
executiey pytani; rosbierało, iesłyze ma bycz poddan w rę­&#13;
czę mystrzowe albo nie; wynalezły, zema bycz poddan. Na&#13;
executiey nicz nie powiedział, chocz trzykrocz był pociągniony y instigator nie chciał instigowacz, ale y owszem,&#13;
’) Wieś sąsiadująca z Zagórzanami.&#13;
&#13;
�WYPRASZANIE 0» KARY ŚMIERCI&#13;
&#13;
253&#13;
&#13;
kiedy była potrzeba, skrył sie. My tez woyth y z prawem&#13;
nad prawo nicz nie mogłychmy czynicz, gdyż żadnego prawa&#13;
nie było, my tez wolnym uczynilśmy go, wszakże iednak&#13;
cum cautione fideiussoria t. j. strony iakychkolwiek przegrozek tak 1. M. P. Sienienskiego iako y wszystkiey dziedzyny. Za&#13;
ktoreo-o ręczyli osziedly mężowie y poddany tegoż I. M. P. Sie­&#13;
nienskiego: Łukasz Bełczek na ten (czas) urzędnik prawa pomienionego, Adam Bełczek, Woyciech Krygowsky, Woyciech&#13;
Goral, Stanisław Gąsiar, także y Piotr Bik poddany I M. P.&#13;
Kaspra Wielopolskiego podszędka ziemie Krakowskiey a swagier wyszey namienionego Walentego Dygonczyka. A przytym iedna uczciwa dzieweczka imieniem Katharzyna Rodzyczka z Woynarowey1) wyprosieła go y zaraz z mm w stan&#13;
św. małźensky była według obrzędu kościoła Rzymskiego złączona«.&#13;
.&#13;
Wraz z osadnictwem na prawie niemieckiem przekroczył&#13;
omawiany tu obyczaj granice etnograficznej Polski i przedo­&#13;
stał się na Ruś czerwoną i na Wołyń. Pośród Hucułów spo­&#13;
tkał się z nim Wójcicki jeszcze w XIX wieku; z Wołynia&#13;
ogłosił Lewickij ciekawy opis pochodzący z r. 1606 z aktów&#13;
grodzkich łuckich (Kijewskaja Starina1900, LXV Ill str.&#13;
15) W r 1606 w Ołyce w sądzie magistrackim rozpatrywano&#13;
sprawę niejakiego Janusza Kobryńca, sługi podstolego litew­&#13;
skiego Mikołaja Chlebowicza, obwinionego o zabójstwo swego&#13;
towarzysza.&#13;
,&#13;
.&#13;
Chociaż w toku śledztwa okazało się, że zabójstwo speł­&#13;
nione zostało nierozmyślnie, w kłótni, mimo to zabójca został&#13;
osadzony w wieży a ostateczne rozsądzenie sprawy zostało&#13;
zdane na wolę jego pana, t. j. Chlebowicza.&#13;
Ale podczas prowadzenia tej sprawy w magistracie: »ucz­&#13;
ciwa dzieweczka miejska« zwróciła się do pośiednictwa W1&#13;
»szlachetnych i uczciwych ludzi«, chcąc go sobie »wyprosić&#13;
w stan święty małżeński«.&#13;
}&#13;
Obecny przy śledztwie pełnomocnik Chlebowicza uznał&#13;
to oświadczenie dziewczęcia za tak ważną okoliczność, ze nie­&#13;
zwłocznie doniósł o niem owemu panu i wyjednał u mego&#13;
zgodę na taki dekret:&#13;
■) Wieś polska, dziś w powiecie grybowskim.&#13;
&#13;
�254&#13;
&#13;
STANISŁAW ESTREICHER&#13;
&#13;
Zabójca może być uwolniony od kary pod tym warun­&#13;
kiem: jeśli niezwłocznie »weźmie ślub z tą dzieweczką uczci­&#13;
wą w kościele katolickim« — w przeciwnym razie »jużby rzec*/&#13;
inna z nim się stała«.&#13;
Podsądny był człowiekiem zgodnym — i bez wahania&#13;
zgodził się na zaślubienie swojej wybawicielki. Prosto z wieży&#13;
został przeto poprowadzony do kościoła w towarzystwie wo­&#13;
źnego, który miał polecenie assystować przy akcie ślubnym&#13;
i który nazajutrz złożył do akt relacyą, iż stało się we wszyskiem zadosyć dekretowi.&#13;
I rzeeim z kolei pod względem chronologicznym przy­&#13;
padkiem jest opis wyjęty z aktów grodzkich bieckich (Arch.&#13;
krajowe w Krakowie: Castrensia Biecensia, 171 t., str. 205—&#13;
209), zapisany tamże pod r. 1622. Woźny Błażej Zawała ze&#13;
wsi Glinik, w towarzystwie dwóch szlachty Marcina Dzikow­&#13;
skiego i Alberta Zocha, składa przed aktami swoje zeznania&#13;
o niezwykle tragicznej i wzruszającej treści:&#13;
»...Ministerialis Zawała recognovit, iż będąc posłany z szla­&#13;
chtą pomienioną w sobotę przeszłą antę festa solennia Pentecosten na grunt cieszymski, aby nalazł ciało zamordowane&#13;
uczciwej Jagnieszki z Markuskiej poddanej Jej mości pani wo­&#13;
jewodziny sandomierskiej, małżonki nieszczęśliwej złośliwego&#13;
Macieja Podkowki Młynarczyka, która to Jagnieszka tegoż Ma­&#13;
cieja Podkowkę skazanego na śmierć o złodziejstwo jawne&#13;
i pokonanego u prawa o konie, które pokradł i przywiódł do&#13;
Zmigroda miłosierdziem i sercem chrześcijańskiem zdjęta odprosiła go sobie na męża z rąk katowskich. Niebaczny zły&#13;
człowiek niepamiętając dobrodziejstwa takiego i na związek&#13;
święty małżeński zabił ją w drodze i okrutnie zamordował,&#13;
rzeczy ruchome, szaty, suknię, krowę jej własną przywiódł do&#13;
Cieszymy i tam we młynie cieszymskiem bratu swemu rodzo­&#13;
nemu Wojciechowi Podkowie młynarzowo cieszymskiemu pod­&#13;
danemu urodzonego pana Samuela Mniowskiego dał przecho­&#13;
wać; czego się i ten brat jego ważył uczynić, że go niemały&#13;
czas u siebie chował wiedząc złośliwe sprawy jego. I pasier­&#13;
bowi tego to Wojciecha Młynarza cieszymskiego ten to zabójca&#13;
(jako ludzie udają, że ten pasierb był przy śmierci i kiedy ją&#13;
pogrzebł) dał obuwie z niej. Jakoż ten to młynarz Podkowa&#13;
brat rodzony zabójcy tego przyznał to przed tymże woźnym&#13;
&#13;
�WYPRASZANIE OD KARY ŚMIERCI&#13;
&#13;
255&#13;
&#13;
i szlachtą, gdy się u niego upominał woźny tych dóbr i&#13;
czy pozostałych z bracią rodzoną pozostałej siostry, ze te rze­&#13;
czy przyniósł ten zabójca do młyna cieszymskiego i tento mły­&#13;
narz brat jego oddał i to obuwie z pasierba swego pospołu&#13;
z inszemi rzeczami i krowę tymto braciej meboskiej zabitej.&#13;
Będąc tedy zesłany tento woźny za wiadomością i obwieszcze­&#13;
niem jegomości pana Stefana Jankwicza na ktorego gruncie to&#13;
ciało zachowane było i za obwieszczeniem X. Walentego Kommendarza Frysztackiego od urodzonego pana Samuela Mniowskieo-o naleźli ciało na drodze na polu gładyszowskiem, które&#13;
z ludźmi i prawem wiejskiem stępińskiem i z szlachtą ponnenioną widział i obaczył głowę obuchem potłuczoną A o ywszy gromada ciała tego, na inszym miejscu pochowali je krzyz&#13;
postawiwszy nad grobem. A in continenti strona stanęła pro&#13;
szac o exequtią...&#13;
.&#13;
„„o&#13;
Następny chronologicznie wypadek pochodzi z r&#13;
u ks. Sygańskiego 1. c.) a odnosi się do Klikuszowej; da szy&#13;
z r 1684 odnosi się do Żywca a jest wypisem z Chronografii&#13;
albo Dsieiopisa żywieckiego Andrzeja Komomeckiego. Bohaterce&#13;
tego opowiadania, którego ofiarą padł kat, niechcący więźnia&#13;
popuścić, nie udało się przecież ocalić skazańca; widocznie są&#13;
nie uznał zwyczaju za obowiązujący:&#13;
„Teo-oź roku Wojciech Stokłosa z Zabłocia, krawczyk,&#13;
zginął, będąc u kościoła św. Krzyża ścięty, pod Bożą Męką,&#13;
o kradzież koni. Tego tedy, gdy miał kat scinac, panna jedna&#13;
z Białej, jako do młodzieńca przyskoczywszy, podw.ką ) mu&#13;
szyję okręciła a ręką'obłapiła, że się katu nijakim sposobem&#13;
oderwać nie dała, zwiódszy go daleko z placu, chcąc go wy­&#13;
zwolić; aż z zamku hajducy dwaj przybiegszy, zaledwie ją od&#13;
nieo-o oderwali i był ścięt Z której okazyjej kat, zeszamotawszy&#13;
się’z nią i z więźniem, niedługo potym umarU&#13;
Dalszy przypadek pochodzi z r. 1689 i odnosi się do faktu&#13;
»odproszenia« dziewczyny przez młodzieńca fMcia&#13;
leficorum Wiśniciae, str. 34-36, pod dniem 4, 5 . 6 wrzesn a&#13;
1689), o czem wspominałem już powyżej. Przeć są&#13;
]&#13;
Wojciech Nawrocki i Benedykt Włodarczyk, obaj ze wsi Nie­&#13;
połomice - i wnoszą skargę przeciwko Teresie Kąckiej.&#13;
') Podwika — chusta, zasłona z głowy.&#13;
&#13;
�256&#13;
&#13;
STANISŁAW ESTREICHER&#13;
&#13;
»Moi Łaskawi PP. skargę naszą żałosną wnoszęmy na­&#13;
przeciw tey niebaczney dziewce y szkodę nąm w ubóstwie&#13;
poczynioną to jest o załozęnie y spalęnie ogniem ubóstwa na­&#13;
szego a nietylko nąm samym, ale y innym do czego y ona&#13;
sama zna się«.&#13;
” Tandem&#13;
opowiadają akta sądu — inculpata Teressia&#13;
benevole in inquisitione zeznała się, ze Tomkowi zapalela dom&#13;
wlawszy po węgle, u Brachy zapaleła wlawszy na przyłasek,&#13;
u Garcarza wlawszy na komorę pod strzechę założyła ogień,&#13;
u krędęncerza zapaleła od ulice. Quesita, ieśli kogo nie po­&#13;
szkodowała, respondit, źe nigdy y tegom nie czynieła tylko&#13;
kiedy mi sie w głowę coś stało, szum wielki, tom te uczynki&#13;
czynieła«.&#13;
Podobnie zeznała na drugiej i na trzeciej inkwizycyi.&#13;
Mimo źe oskarżyciele darowali jej winę, zapadł dekret, że ma&#13;
być za to »ścięta, w rynku pod pręgą«.&#13;
Poczem księga sądowa dosaje jednak:&#13;
»Z woli y decizy JMci P. Starosty a Gubernatora naszego&#13;
(Stefana Praźmowskiego, pełnomocnika Lubomirskich, zarządcy&#13;
klucza wiśnickiego) stanęło post dekretum tak prout sonat in&#13;
scriptis ad iudicium missis. Ponieważ ta panna z Niepołomic&#13;
decretowana iest decretem mieyskim na garlo, ale źe mnie&#13;
zaszły wielkie instancye tak duchownych iako y mieyskich&#13;
osób tudziesz całego miasta, tedy poważając instancye te tak&#13;
poważne daruię ią garłęm z tą iednak condycyą iżeby poszła&#13;
zaraz do kościoła z tym młodzięncem, który ją od prosił v o iey&#13;
dożywotnią przyiazn concurował, ażeby z sobą w kościele&#13;
swdętym szlub wzięli. Co to utwierdzam ręką moią. Stefan&#13;
Prażmowski starosta wiśnicki«.&#13;
Ciekawy opis, ogłoszony przez prof. Krzyżanowskiego, a wy­&#13;
jęty z ksiąg parafialnych siedliskich, z roku 1747, powtarzam tu&#13;
raz jeszcze, w rocznikach Czasu jest bowiem trudno dostępny:&#13;
»Ja Urban Kalski, wikary kościoła parafialnego w Siedli­&#13;
skach, pobłogosławiłem małżeństwo, niespodzianie i nagle za­&#13;
warte przez pracowitego Wojciecha Kuczka ze wsi Kamienicy,&#13;
którego sławetny urząd w Brzostku za najgorszą zbrodnię ska­&#13;
zał na śmierć przez ucięcie głowy i spalenie. Skoro go już na&#13;
miejsce egzekucyi wyprowadzono i kark mu obnażono, praco­&#13;
wita dziewica Elżbieta Kuszoska z tej samej wsi Kamienicy&#13;
&#13;
�WYPRASZANIE on KARY ŚMIERCI&#13;
&#13;
257&#13;
&#13;
przedarła się na rynek w męskiem ubraniu i obnażony kark&#13;
wspomnianego Wojciecha chustą, z głowy własnej zerwaną,&#13;
„pasała i przykryła, a następnie z miejsca stracenia i hańby&#13;
•z nim razem do kościoła po błogosławieństwo pobiegła. W iiząc to wszystko na własne oczy i jeszcze więcej słysząc, za­&#13;
pobiegając znacznie większym nieszczęściom, wedle prawa zwy•zajowego Królestwa (secundum consuetudinem Regrn) tego sa■ nego dnia małżeństwo wspomniane pobłogosławiłem i zatwier­&#13;
dziłem - Świadkami byli Stanisław Ożga z Brzezin, Jozet&#13;
¡Jajec z Kamienicy i innych wielu, którzy na egzekucyę wyroku&#13;
śmierci się zbiegli«.&#13;
.&#13;
Ostatnim skutecznym wypadkiem zastosowania tego oby­&#13;
czaju - (nieskuteczne cytuje Wójcicki jeszcze z 19-ego wieku,&#13;
1828 i 1832) —jest niesłychanie charakterystyczny takt z r. 1i 9,&#13;
opisany w liście Józefa Lipskiego wystosowanym do obożnego&#13;
kor. Krasińskiego. List ten ogłoszony już przed czterdziestu&#13;
laty w Tygodniku illustr. (1860, tom II., str. 519) przedru owujemy również poniżej, rzuca bowiem najlepsze światło, jak&#13;
wielką krzywdą bywało nieraz tego rodzaju dowolnie i kapry­&#13;
śnie stosowane prawo łaski:&#13;
»Jaśnie Wielmożny Panie!&#13;
Gdy nieboszczyk Marcin Sobe.... brat żony mojej, oi pra­&#13;
cowitego Bartłomieja Chwały z Zofią Sobe...., bratową mą okru­&#13;
tnie zamęczony został, takowych zabójców schwytawszy, o esłałem do sądu miejskiego krasnostawskiego w roku przeszłym&#13;
(1768 r) Takowych winowajców trzymałem w areszcie miej­&#13;
skim niedziel jedenaście, wikt dla nich opatrywałem straży pil­&#13;
nującej płaciłem, proces kryminalny z niemi wiodłem, wyko­&#13;
nywania sprawiedliwości sprowadziłem, na trunki sędziom miej­&#13;
skim nie mało ekspensować musiałem, tak, żem na tę sprawę&#13;
blisko tysiąca złotych ekspensował.&#13;
W sprawie takowej doczekałem się dekretu dwunastego&#13;
tygodnia: odesłano urodzoną Sobe...., jako szlachciankę, do&#13;
grodu, obwinionego zaś Bartosza skazano na śmierć.&#13;
Lecz gdy przyszedł termin egzekucyi, idącego już na plac&#13;
dziewka jakaś chustką zarzuciła. Po którym bezprawnym_ po­&#13;
stępku zamiast egzekucyi dekretowi, poprowadzono go z hala­&#13;
bardami cechy do kościoła i tam go księżom oddano, a m&#13;
ze szczętem zniszczonemu żadnej satysfakcy. me uczyniono&#13;
Lud. Rocznik X.&#13;
&#13;
�258&#13;
&#13;
STANISŁAW ESTREICHER&#13;
&#13;
I ak wielkiej krzywdy chciałbym poszukiwać na mieście&#13;
Krasnostawie, a zero człowiek zniszczony, przeto supplikuję&#13;
jaśnie wielmożnego pana o zarekomendowanie mnie j. w. podkanclerzowi koronnemu, aby mi patron miserabilium w tej spra­&#13;
wie był przydany, tudzież o opatrzenie mnie chudego pachołka«.&#13;
Na tymto liście dającym tak smutne świadectwo o wymia­&#13;
rze sprawiedliwości po miastach upadającej Rzeczypospolitej,&#13;
kończy się materyał, odnoszący się do obyczaju »wypraszania«,&#13;
o ile był u nas praktykowany. Jestto oczywiście tylko drobna&#13;
cząsteczka tego, co się kryje w archiwach i co z czasem wy­&#13;
dobyte rzuci na jego rozpowszechnienie jaśniejsze światło. Już&#13;
z tego jednak widać, że i współcześni nie zgadzali się w za­&#13;
patrywaniach na znaczenie wypraszania od kary śmierci. Jedni&#13;
uważali je za powszechny zwyczaj prawny na ziemiach Rze­&#13;
czypospolitej, inni go nie respektowali. Był on przeżytkiem&#13;
innych czasów i skazanym był na obumarcie, choćby nawet&#13;
gwałtowny przewrót w stosunkach prawnych z końca 18 stu­&#13;
lecia nie był go nagle i radykalnie usunął. Dla dzisiejszego&#13;
czytelnika jest wogóle niespodzianką, że trwał tak długo, że&#13;
zaginął stosunkowo tak niedawno.&#13;
&#13;
J&#13;
&#13;
�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="157202">
                <text>Wypraszanie od kary śmierci w obyczaju naszego ludu / Lud, 1904, t. 10</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="157203">
                <text>obyczaje ludowe</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="157204">
                <text>Lud, 1904, t. 10, s. 241-258</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="157205">
                <text>Estreicher, Stanisław (1869-1939)&#13;
http://viaf.org/viaf/56658556&#13;
&#13;
</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="157206">
                <text>1904</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
    <tagContainer>
      <tag tagId="1131">
        <name>zwyczaje ludowe</name>
      </tag>
    </tagContainer>
  </item>
  <item itemId="11500" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="11479">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/2e2a91d832fbbf7ac8e441dbefbfcb08.pdf</src>
        <authentication>293cae00dbfd8d5b3a217fb2abebafc8</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136991">
                <text>163&#13;
STELMACHOWSKA&#13;
&#13;
BOŻENA&#13;
&#13;
Na drodze do teorii sztuki ludowej&#13;
Szkic Informacyjny&#13;
Spośród całokształtu zagadnień, dotyczących kultury d u ­&#13;
chowej ludu, na największe stosunkowo Irudności natrafia defi­&#13;
nicja stylu ludowego, klasyfikacja i ocena sztuki ludowej.&#13;
O ile bowiem inne działy kultury duchowej ludu uznane&#13;
zostały za wyłączną dziedzinę badań etnograficznych, np. tema­&#13;
tyka obrzędowa czy f o l k l o r u , o tyle do sztuki l u d r . e j roszczą&#13;
sobie pretensje również i teoretycy sztuki wraz z artystami.&#13;
Dyskusja nie należy zresztą do „akademickich", ale wiąże się&#13;
bezpośrednio z życiem, ponieważ aktualizują i realizują jej w y ­&#13;
niki muzeolodzy przenosząc ją t y m samym na forum społeczne.&#13;
Już samo postawienie problemu nie jest jasne. Zanim b o ­&#13;
wiem będziemy mogli odpowiedzieć na pytanie: co to jest styl&#13;
l u d o w y , czym jest sztuka l u d o w a ? - t r z e b a sprecyzować tezę, że&#13;
istnieje odrębny styl ludowy i odrębna l u d o w a sztuka.&#13;
Chodzi o t o , k t o ma prawo tezę taką ustalać.&#13;
Niektórzy teoretycy historii sztuki kwestionują właśnie sa­&#13;
mo podstawowe założenie problemu biorąc jako punkt wyjścia&#13;
kryteria wyłącznie estetyczne. Stają najczęściej na s ,nowisku,&#13;
że sztuka sianowi jednolitą całość a w tej całości wytwory l u ­&#13;
dowe t o albo faza początkowa, albo też deklinacja sztuki. Ocena&#13;
jest wyłącznie kwalifikatywna a tym samym prowadzi często do&#13;
wniosku, Że w ogóle nie istnieje żadna sztuka ludowa, ponieważ&#13;
wytworów ludowych jako okazów wyłącznie imitacyjnych, p o ­&#13;
zbawionych walorów estetycznych, nie można określać mianem&#13;
sztuki.&#13;
W rozumowaniu takim tkwią już dw&lt;i zasadnicze błędy: h i ­&#13;
storyczny i merytoryczny.&#13;
Z chwilą bowiem gdy stwierdzimy, że pewien przedmiot&#13;
jest wytworem artysty ludowego, już tym samym zaistniał fakt&#13;
historyczny w zakresie dziejów sztuki nienależnie o d kwalifikacji&#13;
samego obiektu. S ą artyści, więc jest sztuka.&#13;
&#13;
�164&#13;
A dalej, ponieważ również historycznie udowodnić może­&#13;
my, że szereg artystów, zaliczonych do oficjalnych przedstawi­&#13;
cieli sztuki, brało impuls z wytworów ludowych, upada t y m sa­&#13;
mym wyłączność momentu imitacyjnego po stronie wytworów l u ­&#13;
dowych ustępując wzajemności wymiennej.&#13;
A wreszcie, biorąc rzecz merytorycznie, z chwilą, g d y ar­&#13;
tyści (rzeźbiarze czy malarze), ci właśnie znawcy, którzy dla h i ­&#13;
storyków sztuki są w dużym stopniu najbardziej miarodajni, po­&#13;
trafią emocjonować się wytworami ludowymi, trzeba przyjąć&#13;
przynajmniej to, że w y t w o r y ludowe nie są pozbawione walorów&#13;
estetycznych.&#13;
W rezultacie więc możemy przyjąć, że teoretycy historii&#13;
sztuki są uprawnieni do postawienia tezy, iż istnieje sztuka&#13;
ludowa.&#13;
Inaczej rzecz się ma, g d y z kolei przystępujemy do ana­&#13;
lizy, do określenia istoty sztuki ludowej, do próby postawienia&#13;
tezy, że istnieje odrębny styl ludowy.&#13;
W t y m miejscu przestaje już obowiązywać wyłącznie me­&#13;
toda stosowana w historii sztuki, opierająca się przede wszystkim&#13;
na historii i estetyce. D o głosu dochodzi również metoda etno­&#13;
graficzna, z pomocą której wyświetlić można genezę i istotę&#13;
sztuki ludowej pogłębiając problem psychologicznie i socjo­&#13;
logicznie.&#13;
&#13;
Wśród naukowców polskich najsumienniej i najwnikliwiej&#13;
zajmują się sztuką ludową dwaj znani historycy sztuki: Ksawery&#13;
Piwocki i Tadeusz&#13;
Dobrowolski.&#13;
Obydwaj biorą za punkt wyjścia swych dociekań moment&#13;
psychologiczny, podchodzą do sztuki o d strony artysty. Zapatry­&#13;
wania ich nie są wprawdzie przeciwstawne, ale są odrębne; stąd&#13;
wywiązał się między nimi swego czasu spór naukowy, toczący&#13;
się na łamach „Przeglądu Współczesnego" (1935), który wspomi­&#13;
namy dlatego, że ma on zasadnicze znaczenie dla wytworzenia&#13;
się u nas teorii sztuki ludowej. Dyskusja ta nie straciła dotąd&#13;
nic ze swej aktualności.&#13;
&#13;
�165&#13;
Ksawery Piwoeki więc wysuwa tezę, że odrębność stylu l u ­&#13;
dowego wynika z odrębności światopoglądu artystycznego jego&#13;
twórców. Właściwy sztuce l u d o w e j a-naturalistyczny charakter,&#13;
jej niezależność w stosunku do form rzeczywistości naturalnej,&#13;
wyrażająca się w daleko idących deformacjach, wiąże się przyczy­&#13;
nowo z owym specyficznym światopoglądem ludowego artysty.&#13;
Tadeusz Dobrowolski nie reguluje związku stylu ludowego&#13;
z odrębnością kultury ludowej. Twierdzi on, że deformacje w sztu­&#13;
ce wynikają przede wszystkim z braku wiedzy technicznej i błę­&#13;
dów obserwacji. Drogą ankiety, którą przeprowadza wśród arty­&#13;
stów ludowych, zyskuje Dobrowolski materiał testowy, na któ¬&#13;
rym opierając się rozumuje tak: zasadnicza postawa artysty l u ­&#13;
dowego w stosunku do otaczającego go świata ma charakter&#13;
naturalistyczno-imitacyjny. Rozbieżność między naturalistycznymi&#13;
założeniami a pełnymi deformacji wynikami twórców sztuki l u ­&#13;
dowej tłumaczy przez opory twórcze zewnętrzne i wewnętrzne,&#13;
które nie dopuszczają do pełnego urzeczywistnienia artystycz­&#13;
nego zamiaru.&#13;
Metoda testów, zastosowana przez T. Dobrowolskiego, pro­&#13;
wadzi go do pewności, że artyści Ludowi oceniają wyżej walory&#13;
naturalistyczne w sztuce i że np. krytykując rzeźbę a-naturalistyczną ganią jej deformacje.&#13;
W polemice, jaka wywiązała się na tle tych wypowiedzi,&#13;
zabrał głos K. Piwoeki opowiadając się przeciw metodzie te­&#13;
stów jako jedynej metodzie podchodzenia do źródeł twórczości&#13;
ludowej. Przypomina łącznie z t y m spostrzeżenia prof. Piaget'a,&#13;
który przy systemie testów, stosowanych np. do dzieci, podkre­&#13;
ślił pięć zachodzących zazwyczaj błędów, mianowicie: bylejakość,&#13;
fabulację, mniemania zasugerowane, mniemania wy wołane i mnie­&#13;
mania samorodne.&#13;
Piwoeki sądzi, że przy eksperymentowaniu testowym mogą&#13;
zachodzić wszystkie podane przez Piaget'a możliwości reakcji.&#13;
L e p i e j - z d a n i e m P i w o c k i e g o - g d y chodzi o badania przeżyć ar­&#13;
tystycznych ludu, stosować metodę eksperymentalną we własnym&#13;
Środowisku ludu i to jakby niepostrzeżenie. Z zupełną słuszno­&#13;
ścią przyjmuje Piwoeki, że celem uniknięcia werbalizmu, jakże&#13;
często stosowanego przez artystów zawodowych, należy raczej&#13;
&#13;
�166&#13;
odcyfrować prądy ! tendencje oraz przeżycia&#13;
ców wprost z zachowanych dzieł sttuki.&#13;
&#13;
artystyczne twór­&#13;
&#13;
Tadeusz Dobrowolski, pozostając przy swojej metodzie te­&#13;
stów i opierając się na jej wynikach, ustala ostatecznie bardzo&#13;
charakterystyczną teorię o przetwarzaniu właściwych ludowym&#13;
artystom deformacji na nowe wartości o charakterze strukturalno-dekoracyjnym. T y m twierdzeniem przenosi Dobrowolski twór­&#13;
czość ludową z platformy czysto artystycznej na płaszczyznę&#13;
sztuki stosowanej. Uzasadnia to swoje stwierdzenie faktami pod­&#13;
porządkowania całości rzeźby czy obrazu figuralnego prawidłom&#13;
symetrii, równowagi mas i rytmiki, płynnego lub łamanego kon­&#13;
turu wraz ze schematycznym uproszczeniem formy.&#13;
Urytmizowane szczegóły postaci rzeźb ludowych oddziaływ u j ą - j e g o z d a n i e m - n a widza podobnie jak ornament i dzięki&#13;
temu wywołują zadowolenie estetyczne.&#13;
Mówiąc o genezie dzieła artysty ludowego dochodzi D o ­&#13;
browolski do przekonania, że powstanie dzieła sztuki ludowej&#13;
jest rezultatem skomplikowanego procesu twórczego, który od&#13;
początku do końca dokonuje się w obrębie życia duchowego.&#13;
Światopogląd artystyczny-według teorii Dobrowolskiego gra rolę bez porównania mniejszą niż w sztuce dojrzałej czy&#13;
elitarnej. W twórczości prymitywnej większość zjawisk odnieść&#13;
należy do nieuświadomionych, instynktowych popędów. Więc&#13;
zbyt silne akcentowanie w niej roli świadomych poglądów este­&#13;
tycznych jest nieporozumieniem.&#13;
Połemika pomiędzy Ksawerym Piwock?m i Tadeuszem D o ­&#13;
browolskim doprowadziła w rezultacie do skondensowania teo­&#13;
retycznego uzyskanych przez obu uczonych ich wyników nau­&#13;
kowych, ustabilizowała sam problem, umożliwiła dalszą dyskusję&#13;
swolennikom i przeciwnikom wspomnianych tutaj tez.&#13;
&#13;
Spośród etnografów teorią sztuki ludowej zajmuje się m . i .&#13;
badacz zdobnictwa góralskiego Mieczysław Gładysz, który rów­&#13;
nież podchodzi do temalu c d strony psychologii i również bie­&#13;
rze za punkt wyjścia artystę ludowego.&#13;
&#13;
�167&#13;
Gładysz podkreśla więc wrażliwość estetyczną artystów l u ­&#13;
dowych, przytacza szereg autentycznych przykładów na tę w r a ­&#13;
żliwość, koncentrując swoje zainteresowanie estetyczne na dwu&#13;
głównie zagadnieniach: co lud śląski uznaje jako piękne w za­&#13;
kresie zdobnictwa oraz gdzie należy szukać źródeł tych upodo­&#13;
bań, czyli wartościowania estetycznego.&#13;
Metoda eksperymentowania testowego winna pochwycić&#13;
proces twórczy ludowego artysty. Sposób, którym posługuje się&#13;
Gładysz, ma swoisty wyraz, choć cel jego dociekań jest podo¬&#13;
bny do tego, jaki miel! Piwoeki i Dobrowolski. Jednakże meto­&#13;
da testów zoslała przez Gładysza rozbudowana w specjalny sy­&#13;
stem, którego sztywność można by zakwestionować. Artystom l u ­&#13;
dowym eksponuje się szereg tablic zdobniczych, aby zyskać ich&#13;
odpowiedzi, zawierające osąd artystyczny oglądanego rysunku&#13;
czy fotografii. W y n i k i zdobyte w ten sposób ujmuje Gładysz w&#13;
tabele etatystyczne, zawierające zestawienia procentowe uzyska­&#13;
nych wartościowań.&#13;
Tabele są steoretyzowane a wyniki ujęte w schemat ukła­&#13;
du symetrycznego, rytmicznego i symetryczno-rytmicznego. Ka­&#13;
żdy wynik podany jest w procentach. W ten sposób uzyskuje&#13;
Gładysz statystyczny schemat estetycznych doznań górali ślą­&#13;
skich. Opierając się na swojej, specjalnej metodzie dochodzi zre­&#13;
sztą do ciekawych wyników, gdyż zyskuje nieraz bardzo piękne&#13;
wypowiedzi górali na temat sztuki.&#13;
Zaznacza się więc u Gładysza wyraźna tendencja przypisy­&#13;
wania artystom ludowym świadomej wiedzy o twórczości arty­&#13;
stycznej i możności wyrażania własnego poglądu, ugruntowanego&#13;
tradycją, poczuciem smaku osobistego, wreszcie intuicją twórczą.&#13;
Niezależnie od sztucznego nieco eksperymentowania testo­&#13;
wego posługuje się Gładysz również metodą obserwacji własnych&#13;
- d u ż o cenniejszą moim zdaniem, co zresztą wysunął już także&#13;
Piwoeki, od sztywnych form narzuconej z góry, mechanicznej&#13;
schematy zacji.&#13;
Na tej drodze dokonuje Gładysz kilku znamiennych odkryć&#13;
w stosunku do techniki kompozycyjnej. Obserwując górali do­&#13;
chodzi do wniosku, że przy rzeźbach w drzewie czy przy zdob-&#13;
&#13;
�168&#13;
nictwie metalowym znaczenie mają trzy rodzaje komponowania&#13;
ornamentów:&#13;
1) kompozycja planowa,&#13;
2) kompozycja z przypadku,&#13;
3) mozolne zestawianie motywów poprzednio przygoto­&#13;
wanych.&#13;
C z y l i , że stwierdza tutaj Gładysz obecność prawdziwie&#13;
twórczej dynamiki obok rzemieślniczego zestawiania motywów&#13;
zdobniczych.&#13;
Ustaliwszy i udowodniwszy w swoisty sposób estetyczne&#13;
możliwości artystów śląskich zastanawia się z dużą trafnością&#13;
nad podnietami estetycznymi ludu.&#13;
Wymienia ich kilka. I tak пр.: oglądanie wytworów sztuki&#13;
elitarnej jest silnym bodźcem estetycznym, prowadzącym niejed­&#13;
nokrotnie do naśladownictwa. A l e prócz tych czysto zewnętrz­&#13;
nych wpływów są i głębsze, jak podniety religijne i magiczne,&#13;
o których jednak zawsze jeszcze wiemy bardzo niedużo, oraz&#13;
społeczne. Jest to splot tak silny, Że wydzielenie niektórych po­&#13;
budek, względnie supremowanie jednych nad drugimi byłoby na&#13;
razie, bez dłuższych studiów specjalnych, problematyczne.&#13;
W książce swojej „O zdobnictwie metalowym na Śląsku"&#13;
podkreśla Gładysz jeden jeszcze czynnik kształtujący pojęcia es­&#13;
tetyczne ludu, a m i a n o w i c i e - t r a d y c j o n a l i z m ! Gładysz spotkał ta­&#13;
kich artystów ludowych, którzy, mimo uzdolnień, świadomie nie&#13;
wprowadzali pomysłów własnych, aby zachować w całej pełni&#13;
ornament tradycyjny. T u niewątpliwie ważnym momentem od­&#13;
działywania tradycjonalnego jest środowisko, które najwyraźniej&#13;
sprzeciwia się hasłu: sztuka dla sztuki.&#13;
W dociekaniach&#13;
czął analizę naukową&#13;
dotyczących artystów&#13;
waniu różnych metod&#13;
sków na temat sztuki&#13;
&#13;
swoich Mieczysław Gładysz, który rozpo­&#13;
o d mozolnych zestawień statystycznych,&#13;
ludowych, doszedł następnie przy zastoso­&#13;
naukowych do pewnych ogólnych w n i o ­&#13;
ludowej w odniesieniu do jej genezy.&#13;
&#13;
Na stanowisku ściśle etnograficznym staje dobry znawca pol­&#13;
skiej sztuki ludowej w różnych jej odmianach regionalnych Ta-&#13;
&#13;
�169&#13;
deusz Seweryn, który uwzględnia zarówno momenty estetyczne&#13;
jak psychologiczne i socjologiczne.&#13;
Mówiąc o właściwościach sztuki ludowej z punktu widze­&#13;
nia kryteriów osobistych, podkreśla Seweryn m.i. jej dwutorowość.&#13;
Zdaniem Seweryna inne noimy stosuje lud do obrazu r e l i ­&#13;
gijnego a inne do świeckiego. Ocena obrazu religijnego jest za­&#13;
wsze powściągliwa, dyskretna ze względu na temat i właściwą&#13;
ludowi wiarę w wizerunek jako zastępczą istność Istoty nadna­&#13;
turalnej. Ocena obrazów cudownych jest z reguły dodatnia, cho­&#13;
ciażby t y p ich nie odpowiadał normom przez lud przyjętym. Nad­&#13;
naturalne wartości, jakie uprzytamnia obraz cudowny, stają się&#13;
dla ludu kryterium estetycznym. Wiara jest wartością nadrzędną&#13;
w stosunku do piękna a jednokierunkowością swoją hamuje su­&#13;
biektywne funkcje, odczuwania i władze osądu.&#13;
&#13;
»&#13;
&#13;
Stopień piękna zależy o d stopnia cudowności obrazu. Po­&#13;
święcenie obrazu zwiększa u ludu jego wartość idealną.&#13;
Okazuje się stąd, że Seweryn dochodzi do podobnych spo­&#13;
strzeżeń, do jakich doszedł Gładysz, a mianowicie stwierdza, że&#13;
decydujący wpływ na jakość oceny warloŚci obrazu przez lud ma&#13;
- treści Stopień rozpoznania piękna obrazu religijnego zależy od&#13;
stopnia rozpoznania jego treści.&#13;
Seweryn określa t e n - można by powiedzieć-nastrój este­&#13;
tyczny, który przy oglądzie obrazu ogarnia widza z ludu, jako&#13;
uczucie radości, wypływające ze zrozumienia mowy formy! Dalej&#13;
jeszcze należy wziąć pod uwagę upodobania do patrona a wre­&#13;
szcie jego popularność w ogóle.&#13;
Dalszymi normami estetycznymi są: piękno rysów i twarzy;&#13;
piękno oczywiście relatywne, zgodne z ludową konwencją piękna.&#13;
A więc przysadkowate figury, szerokie owale twarzy, pulchne rę­&#13;
ce, rozdęte suknie. Dlatego też przypuszcza Seweryn, że barok&#13;
odbił się tak silnie krągłością formy na rzeźbie i malarstwie&#13;
ludowym.&#13;
Na ocenę wytworu ludowego — w tym wypadku obrazu —&#13;
wpływa również barwa. Barwy lud określa swoiście. Są więc&#13;
barwy ceglane, wiśniowe, mysie, ostróżkowe, bzowe i t p . O k r e ­&#13;
ślenia te dowodzą, że lud posiada bogatą skalę wyobrażeń o bar­&#13;
wach podpatrzonych w naturze, bogatszą od skali samych nazw.&#13;
&#13;
�170&#13;
Ze wszystkich barw najbardziej podoba się czerwona. Re­&#13;
akcje, jakie budzi czerwień u ludu, mają uzasadnienie psycholo­&#13;
giczne. Czerwień bowiem, jako punkt kulminacyjny skali barw­&#13;
nej, działa pokrzepiająco i zapalająca Miejsce równie niemal wa­&#13;
żne w ludowych kompozycjach kolorystycznych zajmuje barwa&#13;
niebieska, po niej zielona i żółta. Czerwień gra w magii ludowej&#13;
rolę czynnika apofropeicznego, jest barwą leczniczą. Nie da się&#13;
jednak stwierdzić korelacji tych wierzeń z czynnikami estetycz¬&#13;
nymi oraz z malarstwem l u d o w y m .&#13;
O b o k kryteriów piękna, zależnych od treści, kształtów, barw&#13;
obrazu, ważną rolę o d g r y w a - z d a n i e m Seweryna — czynnik pro­&#13;
porcji rzeczy świeckich do religijnych, np. w obrazie pejzaż,&#13;
który powinien zajmować jak najmniej miejsca. Pejzaż pojawia&#13;
się t y l k o tam, gdzie obrazuje symboliczną treść religijną albo&#13;
gdzie ma grać rolę plastycznego, bliższego dopowiedzenia głów­&#13;
nej postaci, będącej właściwym tematem. Palący się dom ma np.&#13;
służyć tylko do bliższego określenia Św. Floriana, pole i pług Św. Idziego.&#13;
Jest j e s z c z e - w e d ł u g S e w e r y n a - i n n y czynnik kształtowania&#13;
stę poglądów estetycznych ludu, a mianowicie proporcja powie­&#13;
rzchni przeznaczonej na temat religijny do przestrzeni zajętej&#13;
przez tło lub akcesoria świeckie. Tu przekonywujemy się, że po­&#13;
staci świętych mają olbrzymią przewagę nad tłem. Narzucają się&#13;
rozłożystymi szatami, dużymi aureolami i koronami, sięgają czę­&#13;
sto o d ramy do ramy, dzięki czemu sprawiają wrażenie monu­&#13;
mentalne.&#13;
Ludowe normy obyczajowości są niezmiernie s u r o w e - s z a t y&#13;
okrywające świętych i aniołów przepisowo długie. Według mnie­&#13;
mania ludu, jak to dowcipnie określa Seweryn, dusze wstające&#13;
z grobu na Sąd Ostateczny muszą być nagie, natomiast anioły&#13;
nie potrzebują być obnażone.&#13;
Porusza też Seweryn pierwiastki techniczne obok pierwiast­&#13;
ków treści, kształtów, barw i kompozycji - jednak już jako war­&#13;
tości drugorzędne.&#13;
Podobnie jak Gładysz poświęca Seweryn uwagę podłożu&#13;
magicznemu twórczości ludowej, podłożu społecznemu oraz psy­&#13;
chologicznemu, z tą jednak różnicą, że Gładysz lekko zaznacza&#13;
&#13;
#&#13;
&#13;
�171&#13;
ważność tych momentów, natomiast Seweryn rozwodzi się sze&#13;
roko, umiejętnie i z dużą szczerością osobistą.&#13;
Mówiąc o podłożu społecznym sztuk, ludowej stwierdza&#13;
Seweryn, że lud dbał zawsze o to, by obraz zachował socjolo­&#13;
giczny związek z charakterem wnętrza, dzięki czemu len sam t y p&#13;
obrazu nabierał w różnych stronach wiele cech regionalnego cha­&#13;
rakteru. Strojność obrazu potęgowano różnymi akcesoriami zdo­&#13;
bniczymi. Obraz bowiem należał do parady domu, zaś parada&#13;
obowiązuje wszystkie stopnie wiejskiej hierarchii społecznej p o d&#13;
groźbą utraty szacunku w gromadzie.&#13;
Obowiązek podlegania społecznym normom parady, prze­&#13;
strzegany przez opinię sąsiedzką, skłaniał zapewne wielu do stro­&#13;
jenia ścian obrazami w ilości p.zekraczającej osobiste potrzeby.&#13;
Nadto w całej Polsce jest zwyczaj, że matki dają córkom w y ­&#13;
chodzącym zamąż obrazy „wianne", które wieszano w miejscu&#13;
sakralnym, w honorowym kącie izby, gdzie jada się wieczerzę&#13;
wigilijną, gdzie dokonuje się obrzędowy akt zaślubin.&#13;
Obrazy skupiają na sobie resztki czci, jaką darzono ongiś&#13;
domowe siedlisko duchów opiekuńczych. W ogóle obraz odgry­&#13;
wa w obrzędach pewną rolę, co Seweryn bardzo słusznie p o d ­&#13;
kreśla, a w ogóle społeczność wiejska czuje się bezpieczniej&#13;
w życiowych perypetiach pod opieką patrona wsi, Świątka, w ob­&#13;
razie czy rzeźbie. Na podstawie wiary w obecność nadnatural­&#13;
nych istot w obrazie powstawały różne formy traktowania ob­&#13;
razu: jako żywej osoby, jako domownika, któremu należy się&#13;
szacunek.&#13;
Malowanie dawało artyście ludowemu niewątpliwie dużo za­&#13;
d o w o l e n i a - j a k o aktywizacja barw, linii, rytmu, motywów i reli­&#13;
gijnego tematu, ale równie godne szacunku były te prace ze&#13;
względu na to, że człowiek, który je wykonywał, stawał się uży­&#13;
teczny gromadzie.&#13;
Obraz ma dla ludu również znaczenie apotropeiczne, magi­&#13;
czne. Oddala np. burzę na morzu, zapobiega pożarom, w cha­&#13;
cie przynosi spokój i pomysłowość, można nim zażegnać choroby.&#13;
Tadeusz Seweryn w swej pracy o ludowym malarstwie usi­&#13;
łuje również dać rozwiązanie psychologiczne twórczości artysty­&#13;
cznej ludu w stosunku do malarstwa. Z obserwacji autora cennej&#13;
&#13;
�172&#13;
książki wynika, że artysta ludowy nie posługuje się rzeczywi­&#13;
stością fizykalną jako modelem rysunkowym, nie czerpie form&#13;
z bezpośredniego oglądu, lecz raczej z przypomnienia. Skłonni&#13;
więc jesteśmy do wartościowania tych obrazów jako odbicia rze­&#13;
czywistości wyobrażeniowej, aczkolwiek nie ulega wątpliwości,&#13;
że celem wysiłków artysty ludowego jest naturalistyczne odtwo­&#13;
rzenie tematu.&#13;
Nie interesuje też artysty ludowego - zdaniem S e w e r y n a trójwymiarowość w przyrodzie, Nie możemy jednak traktować&#13;
braku wyobraźni przestrzennej u ludu jako niedorozwoju władz&#13;
umysłowych. Podobnie nie możemy uważać malarstwa płaszczy­&#13;
znowego za niższy stopień ewolucji formy artystycznej.&#13;
Według Seweryna malarstwo ludowe znamionuje pełnia&#13;
cech skrystalizowanych, artystę zaś ludowego pełnia dojrzałości,&#13;
wystarczająca na wyrażenie tych cech.&#13;
Ujrzenie tej prawdy uważa Seweryn za kwestię wyzwolenia&#13;
się spod sugestii widzenia naturalistycznego i dziedzicznego&#13;
obciążenia normami estetycznymi greckiej czy renesansowej sztu­&#13;
ki a z drugiej za kwestię wyzbycia się nałogów wartościowania&#13;
psychiki ludowej wedle schematów psychiki inteligenckiej.&#13;
Tadeusz Seweryn zdołał więc dzięki dysponowaniu obszer­&#13;
nym materiałem przykładowym, dzięki głębokiemu i szczeremu&#13;
odczuciu piękna sztuki ludowej wyemancypować ją teoretycznie&#13;
z deprecjonujących ją często osadów, podkreślił jej odrębność&#13;
i wartościowość, dał osiągnięcia niezmiernie ważne przede wszyst­&#13;
kim dla etnografii.&#13;
&#13;
O ile Seweryn zajmował się przede wszystkim malarstwem&#13;
ludowym, o tyle specjalnym studiom poddał drzeworyty ludowe&#13;
wspomniany już na początku Ksawery Piwoeki. Jak w polemice&#13;
swej z Dobrowolskim, tak i tu interesuje go w pierwszym rzę­&#13;
d n e psychologiczne podłoże twórczości ludowej.&#13;
Piwoeki idzie w pewnych swych ocenach dalej niż Seweryn. Udowadnia mianowicie, co zresztą etnografom jest na ogół&#13;
wiadome, że a-naturalizm sztuki ludowej nawet tam silnie się&#13;
zaznacza, gdzie obraźnik kopiuje wzory graficzne. Gubią się&#13;
&#13;
\&#13;
i&#13;
*&#13;
|&#13;
&#13;
�173&#13;
ustalone proporcje postaci ludzkiej, deformuje się jej układ ana­&#13;
tomiczny a z zanikiem perspektywy geometrycznej ujęcie wgłę­&#13;
bne zamienia się w płaszczyznowe. Często dekoracyjny koloryt&#13;
traci związek z wyobrażonym przedmiotem.&#13;
Piwocki podchodzi do tego zagadnienia analitycznie i szcze­&#13;
gółowo. Przypomina, że formy widzenia ludzkiego zmieniały się&#13;
w ciągu wieków. Przeprowadza więc taką dedukcję: formy w i ­&#13;
dzenia ludzkiego w różnych epokach zależne były o d stopnia&#13;
kultury, na którym żyła ludzkość. Jest więc rzeczą jasną, że&#13;
nie t y l k o w różnych czasach, ale i na różnych szczeblach spo­&#13;
łecznych tej samej epoki historycznej inna jest struktura wrażeń&#13;
optycznych. To nam tłumaczy, dlaczego dzieło obraźnika ludo­&#13;
wego odbiega od swego wzoru.&#13;
Piwocki opiera się tu jeszcze na teorii Chwistka o kilku&#13;
równorzędnie istniejących rzeczywistościach. I fak przyjmuje on,&#13;
że na niższych szczeblach rozwoju kulturalnego i w życiu naszym&#13;
codziennym mamy do czynienia z rzeczywistością naturalną.&#13;
Składa się ona z osób i rzeczy, istniejących niezależnie od tego,&#13;
czy je ktoś widzi lub może widzieć. O b o k tych zasadniczych&#13;
elementów rzeczywistości występują drugorzędne w postaci sta­&#13;
nów psychicznych.&#13;
Związany z rzeczywistością naturalną pogląd na świat roz­&#13;
wija się głównie pod wpływem życia społecznego i jest wyraź­&#13;
nie od niego zależny. Sztukę, będącą odbiciem rzeczywistości,&#13;
nazywa Chwistek prymitywną. Artysta prymitywny ujmuje wy­&#13;
suwane przez siebie przedmioty przy pomocy ich cech cha­&#13;
rakterystycznych opierając się przy t y m na pamięci i kieru­&#13;
jąc się zasadą: „consensus omnium", popartą wiedzą o przed­&#13;
miocie.&#13;
Pojawiają się na t y m stopniu prymitywizmu przedmioty&#13;
i osady, widziane z bliska i z daleka&#13;
dane w spostrzeżeniu&#13;
i t y l k o pomyślane, zgodnie z wiarą w realną rzeczywistość wszel­&#13;
kich zjaw sk. Głębia i perspektywa występują dopiero w drugim&#13;
i t o p n i u rzeczywistości, rzeczywistości racjonalnej czyli fizykal­&#13;
nej, której odpowiada sztuka naturalistyczna. To jest stopień, na&#13;
jakim żyli twórcy rycin, które były wzorami dla drzeworytów&#13;
ludowych.&#13;
&#13;
�174&#13;
Ta teoria C h w i s t k a - z d a n i e m P i w o c k i e g o - m o ż e byc w pe­&#13;
wnej mierze przydatna dla zrozumienia owej rozbieżności drze­&#13;
worytu ludowego i współczesnej grafiki oficjalnej. Trafnie ujmu­&#13;
je sposób percypowania przedmiotów nie wprost z natury, lecz&#13;
jakby z pamięci, z apriorystycznej wiedzy o przedmiocie. Jest&#13;
rzeczą znaną, że dzieci i artyści rysują przedmioty nie tak, jak&#13;
je widzimy, lecz tak, jak je sobie przypominamy. T e n t y p twór­&#13;
czości nazywa się ideophstyką.&#13;
Ideopiastyka łączy wyraźnie twórczość ludową&#13;
dziecka i ludów pierwotnych.&#13;
&#13;
ze&#13;
&#13;
sztuką&#13;
&#13;
Sztuce dziecka brak plastyki i perspektywy. Środki wyrazu&#13;
ograniczają się przede wszystkim do konturu. Schemat rysunko­&#13;
w y jest świadectwem „upraszczającej apercepcji". Bez zdolności&#13;
tworzenia schematów dziecinny czy prymitywny umysł nie byłby&#13;
zdolny ani do uporządkowania ujęcia wielorakich form rzeczywi­&#13;
stości, ani do ich rozumienia. Umysł pierwotny, naiwny uprasz­&#13;
cza całość zjawisk do kilku takich schematów i przy ich pomo­&#13;
cy usiłuje zrozumieć ich związek i sens. Odbiciem plastycznym&#13;
takiego pojmowania świata jest właśnie sztuka ludowa.&#13;
Umysł pierwotny - stwierdza ze słusznością Piwoeki - nie&#13;
widzi różnicy między człowiekiem a otaczającą go przyrodą. N i e&#13;
t y l k o antropomorfizuje zwierzęta i rośliny, ale ożywia także&#13;
i przedmioty ma. twe. W sztuce odbija się w szablonie rysunku.&#13;
W sztuce l u d o w e j - m ó w i P i w o c k i - s t y p i z o w a n a jest nie&#13;
t y l k o postać ludzka, ale i ornament. Poszczególne motywy orna­&#13;
mentu pierwotnego są wspólnym dobrem całej niemal ludzkości.&#13;
Zawodna j e s t - p i s z e autor pracy o drzeworycie — skłoność ba­&#13;
daczy do przyjmowania teorii wędrówki danego motywu ornamentacyjnego nawet tam, gdzie można przypuścić samodzielność&#13;
pomysłu. Wątki zdobnicze—według Piwockiego - nie wędrują, ale&#13;
tworzą one jeden z najstarszych dorobków kulturalnych ludzkości.&#13;
Z tego elementarnego popędu zdobniczego wypływa zmysł&#13;
dekoracyjny właściwy całej sztuce prymitywnej, a więc i ludo­&#13;
wej. Tak więc kształty przedmiotów w drzeworycie ludowym czy&#13;
malarstwie nabierają form wybitnie dekoracyjnych lub są zupeł­&#13;
nie pokryte ornamentem.&#13;
&#13;
�175&#13;
T o też siła ekspresji sztuki ludowej, związana z samą czyn­&#13;
nością artysty, leży raczej w formie niż w zaczerpniętej treści&#13;
przedstawień, jak w drzeworycie ze sztuki oficjalnej.&#13;
&#13;
Zdanie Piwockiego w zakresie drzeworytu ludowego po­&#13;
krywa się ze zdaniem prof. Bystronia,&#13;
etnografa i socjologa,&#13;
który już w swojej pracy o drzeworytach polskich (1929) pod­&#13;
kreśla dekoratywność stylu, ów typowy dla obrainictwa ludo­&#13;
wego „horor vacui", tak że cała płaszczyzna obrazu wypełnia&#13;
się równomiernie.&#13;
Postać główna zajmuje z reguły miejsce środkowe, reszta&#13;
zaś wypełniona jest rysunkiem postaci pobocznych, krajobrazem&#13;
lub też tłem architektonicznym bez zastosowania perspektywy.&#13;
Jan Stanisław Bystroń stwierdza prymitywizm kompozycji,&#13;
prymitywizm plastyki, posługiwanie się grubym konturem, brak&#13;
umiejętności stosowania światłocienia. Mówi o typizacji i to nie&#13;
tylko postaci, ale i ornamentu, o patosie odległości, który cha­&#13;
rakterystycznie podkreśla emocjonalną wartość sztuki.&#13;
&#13;
Zestawiając razem przytoczone powyżej zapatrywania na&#13;
sztukę ludową historyków sztuki i etnografów polskich stwier­&#13;
dzamy, że w nauce polskiej nagromadził się już bogaty materiał&#13;
polemiczny, mogący stanowić podstawę do wniosków- synte­&#13;
tycznych.&#13;
Zarazem jednak zauważyć trzeba, Że wszystkie przytoczone&#13;
tutaj wypowiedzi dotyczyły zawsze t y l k o pewnych fragmentów&#13;
sztuki ludowej. Na pierwszy plan wystąpiła tzw. „sztuka czysta",&#13;
czyli rzeźba, malarstwo, grafika, a metodycznie interesowano się&#13;
przede wszystkim psychologią artysty ludowego.&#13;
Nie mamy więc dotąd teorii, obejmującej sztukę ludową&#13;
jako całość. A przecież należy włączyć do niej i budownictwo&#13;
ludowe, zdobnictwo oraz sprzęt obrzędowy. Pod względem me­&#13;
todycznym nie można ograniczać się wyłącznie do psychologii.&#13;
Jeżeli więc zastanowimy się nad genezą sztuki ludowej ja­&#13;
ko wytworu pewnej grupy społecznej, musimy zarazem zwrócić&#13;
&#13;
�176&#13;
uwagę na różnorodność tej sztuki i jej uwarunkowanie termino­&#13;
we i regionalne.&#13;
Różnolitość sztuki ludowej potęguje jeszcze różnorodność&#13;
materiału, do wytworów sztuki ludowej używanego. Nadto po­&#13;
myśleć musimy o tym, że poszczególne gałęzie sztuki ludowej&#13;
rozwijały się w czasie bardzo nierównomiernie.&#13;
I tak np. ceramika na ziemiach Polski ma tradycje kilku&#13;
tysięcy i , mimo że różne kultury i ludy ją wytwarzały, nie g i ­&#13;
nęły nigdy doszczętnie wytwory tych ludów i mogły stanowić&#13;
odżywczy substrat dla innych narastających kultur.&#13;
Również i budownictwo na ziemiach naszych posiada tra­&#13;
dycje prastare. Dość wspomnieć, że odkryte w Biskupinie cha­&#13;
ty, budowane na łątkę i sumik jakieś 2,500 lat przed Chrystu­&#13;
sem, mają tę samą konstrukcję, co niektóre chaty współczesne&#13;
w tej samej miejscowości. Piękne podcieniowe domy drewniane&#13;
znajdują swój prehistoryczny odpowiednik w palafitowym budo­&#13;
wnictwie.&#13;
W dużo mniejszym stopniu znajdujemy nawiązanie do rzeźby.&#13;
Prastare jest tkactwo, ale nietrwalość materiału&#13;
przeszkodę w zachowaniu okazów tkactwa ozdobnego.&#13;
&#13;
stanowiła&#13;
&#13;
Świeżej stosunkowo daty (bo w. X V i l l i X I X ) jest malar­&#13;
stwo ludowe i grafika. Stąd już widzimy, г jak nierównym mate­&#13;
riałem mamy do czynienia i że o jednej, bezwzględnie równej&#13;
metodzie ujmowania wszechstronnych zjawisk sztuki ludowej nie&#13;
może być mowy.&#13;
Do wspomnianych działów sztuki ludowej zaliczyć wypada&#13;
jeszcze cały obrzędowy dział ze swoimi podkźnikami, maikami,&#13;
pisankami, maszkarami i t p . , które obrzędowo stanowią materiał&#13;
bardzo stary, r.eczowo jednak już tak niejednokrotnie przetwarżany i odnawiany, że obok ornamentów prastarych widzimy zu­&#13;
pełnie nowoczesne rodzaje wystrojów z naleciałościami i zasto­&#13;
sowaniem współczesnej techniki i kramarskiego tandeciarstwa.&#13;
A b y tylko wspomnieć przykładowo: stosowanie fabrycznych świe­&#13;
cidełek i paciorków do ozdobnych, ślubnych koron panien mło­&#13;
dych np. w Wielkopolsce, wstęgi krakowskie, czy chustki barw­&#13;
ne wykonywane w fabrykach Tyrolu i t d .&#13;
&#13;
�177&#13;
Geometryczny ornament pisankowy ulega również prze­&#13;
mianom&#13;
г zastosowaniem&#13;
ornamentów antropomorficznych&#13;
i zoomorficznych, zwłaszcza w ośrodkach zbliżonych do miast&#13;
większych.&#13;
Nasuwa się tu od razu konieczność badań historyczno-genetycznych, bardzo z natury swej trudnych, już choćby ze wzglę­&#13;
du na olbrzymie zasięgi historyczne i geograficzne, na których&#13;
występują analogiczne zjawiska w szerokiej rozpiętości czasu.&#13;
O b o k estetycznych rozwiązań powinien badacz sztuki l u ­&#13;
dowej dać socjologiczne rozwiązanie w tych działach sztuki lur&#13;
dowej, które wyrosły z podłoża obrzędowej tradycji.&#13;
Być może, że za mało zawsze jeszcze doceniamy nawar­&#13;
stwienia tradycyjne, tak bardzo ważne ze względu na konserwa­&#13;
tyzm ludowy. Zrośnięty z przyrodą, uzależniony od wpływów at­&#13;
mosferycznych i meteorologicznych, od których nieraz b y t jego&#13;
zawisnął, lud wierzy niezachwianie w pewne prawidła, o których&#13;
mieszkańcy miast nie myślą i które zatarły się w ich psychice,&#13;
poddanej innym warunkom bytowania.&#13;
- W przekonaniu człowieka z ludu magiczne koło roku ob­&#13;
raca się nieustannie a między śmiercią i narodzinami rozgrywa­&#13;
ją się poszczególne stadia życiowe: dni pracy, radości, szczęścia&#13;
i żałoby. To uzależnienie się od magicznego obrotu dorocznej&#13;
obrzędowości wytworzyło u ludzi przez ciąg tysiącleci poczucie&#13;
wspólnoty z przyrodą i jej przejawami, silnie odcinające się od&#13;
płynności I ruchliwości życia miejskiego.&#13;
Również i więź rodzinna uwydatnia się silniej. Ten sam&#13;
próg domu służy dziadowi i wnukom i coraz bardziej krępujące&#13;
są więzy, łączące pokolenia, Zwyczaj stoi ponad rozsądkiem, po­&#13;
nieważ został uświęcony wielokrotną wspólnotą przeżyć.&#13;
Przedmiot nie powstaje dla wygody, lecz jako narzędzie&#13;
walki życiowej. Pojawia się w chwili potrzeby, w porządku bio­&#13;
logicznym i w tym leży jego wartość, podkreślona widomie wy­&#13;
ciśniętym czy wyrzeźbionym merkiem rodzinnym. Taka postawa&#13;
człowieka z ludu w stosunku do przedmiotów, a więc i do przed­&#13;
miotów sztuki, wynika stąd, że lud nie ma poglądu na świat;&#13;
pogląd ten zastępuje poglądem na życie i na stworzone przez&#13;
Lud, T. X X X V I ,&#13;
&#13;
12*&#13;
&#13;
�178&#13;
siebie dzieła. Jego przedmioty, stroje, ornamentyka służą ściśle&#13;
jego poglądom na życie i mają je wyobrażać.&#13;
Na ogół więc nie ma sztuki personalnej wśród ludu, mimo&#13;
że zajmujemy się poszczególnymi artystami ludowymi. Nie ma&#13;
też okresów stylowych w znaczeniu stylów historycznych. Nie&#13;
ma w sztuce ludowej pojęcia plagiatu, który przynależy sztuce&#13;
personalnej; przeciwnie, sztuka ludowa powtarza jak najczęściej&#13;
tradycyjny ornament. M o t y w namalowany czy wyrzeźbiony na&#13;
skrzyni lub wyszyty na stroju — to jest zawsze ten sam motyw,&#13;
z zastosowaniem jedynie pewnych wariantów.&#13;
Z wierzeniem i zwyczajem, czyli z podłożem tradycjonal­&#13;
nym sztuki ludowej wiąże się również jego sens przyrodniczy.&#13;
Ornamenty sztuki ludowej to nie tylko zdobiny, lecz i materiali­&#13;
zacja i sformułowanie sił przyrody. Pęd zdobniczy w stosunku&#13;
do przedmiotów o małym stosunkowo znaczeniu wypływa z w o l i ,&#13;
aby je ożywić atmosferą domową. Lud bowiem nie posiada&#13;
obiektywnego i zgodnego z rzeczywistością fizykalną nastawie­&#13;
nia do sztuki. Pejzaż ludowy np. nie jest prawie nigdy odbiciem&#13;
okolicy, w której został namalowany, jest on po prostu odbiciem&#13;
jakiegoś widoku, wytworzonego z gór, dolin, lasów, ludzi,&#13;
zwierząt.&#13;
Ptak, którego wyszywa wieśniaczka, staje się tworem geo­&#13;
metrycznym, podczas gdy dziewczynie wyszywającej nie przyj­&#13;
dzie do głowy, że nie ma on być „podobny". Postaci są stypi­&#13;
zowane a w obrazach świętych najważniejszą rolę odgrywają&#13;
Ich atrybuty. Ceramiczne okazy postaci zwierząt zaledwie mogą&#13;
być odpoznane. Tematy ludowego świata przeżyć podlegają rzu­&#13;
towaniu, jako formuły na pewnej określonej płaszczyźnie, gdzie&#13;
muszą pozostać. Do tego nadaje się najlepiej dwuwymiarowa&#13;
płaszczyzna.&#13;
Zastosowanie głębi trzeciego w , m i a r u stworzyłoby już zbyt&#13;
wielkie podobieństwo- z rzeczywistością fizykalną, wywołałoby&#13;
niepokój. Sztuka ludowa natomiast dąży do ukojenia — według&#13;
stałej formuły- w wartkim prądzie życia. Niepewność własnej&#13;
egzystencji, obawa przed siłami przyrody, strach przed śmiercią,&#13;
Niewiadomym, przed późniejszym b y t e m - p o d k r e ś l a j ą surowość&#13;
i geometryzację linii.&#13;
&#13;
�179&#13;
Z generacji na generacje dokonuje się ta geometryzacja a&#13;
przebieg jej staje się praktycznie możliwy w takich t y l k o wa­&#13;
runkach, że artysta ludowy nie przedstawia w swej twórczości&#13;
form indywidualnych, lecz daje produkt zbiorowy, wynikły ze&#13;
wspólnej więzi pokoleń i wspólnoty wierzeń.&#13;
Nie jest jednak sztuka ludowa absolutnie bezosobista, gdyż&#13;
każdy artysta z ludu wkłada w nią własne koncepcje twórcze,&#13;
powstałe z zamierzchłych warstwie psychologicznych na podłożu&#13;
obrzędów i wierzeń.&#13;
T o są tylko przykładowe i najogólniejsze stwierdzenia, któ­&#13;
re należało by skonfrontować z całym szeregiem zabytków sztuki&#13;
ludowej, z pomocą których dopiero moglibyśmy podsumować&#13;
niektóre działy sztuki ludowej pod różne metody badawcze.&#13;
&#13;
Już naszkicowany powyżej krótki przegląd stosowanych d o ­&#13;
tąd metod, dążących do steoretyzowania sztuki ludowej, wska­&#13;
zuje na konieczność właściwego ich uporządkowania.&#13;
W e wspomnianych kilkakrotnie pracach Piwockiego znaj­&#13;
dujemy dużo ostrzeżeń i wskazówek, szczególnie p o d adresem&#13;
etnografów. Piwocki nie ma do nich zaufania, t j . nie wierzy, aby&#13;
potrafili we właściwy sposób ocenić walory sztuki ludowej. Zda­&#13;
niem jego podkreślać oni będą zawsze socjalną stronę sztuki,&#13;
zwrócą uwagę na utylitarne oblicze sztuki i szukać będą zwią­&#13;
zku sztuki ludowej z życiem zewnętrznym. Ze względu na to&#13;
ich wyłącznie socjologiczne nastawienie nie można badań nad&#13;
sztuką ludową pozostawiać t y l k o etnografom.&#13;
Z drugiej strony zdaje sobie Piwocki sprawę z tego, że&#13;
przed historykiem sztuki piętrzyć się będą niemałe trudności,&#13;
wyrażające się głównie w metodycznym podejściu do tematu.&#13;
Do anonimowych dziel sztuki ludowej nie m o ż n a - z d a n i e m&#13;
Piwockiego-podchodzić tak, jak do sztuki oficjalnej, gdyż me­&#13;
toda ta zawodzi. Nie można bowiem zestawić faktów artystycz­&#13;
nych sztuki ludowej w łańcuchy chronologiczne. D o niektórych&#13;
zjawisk jednakże trzeba podchodzić historycznie. Prehistoria bo­&#13;
wiem może dać pewne wyjaśnienia sztuce l u d o w e j - n a odwrót&#13;
&#13;
�t&#13;
180&#13;
sztuka ludowa może dać pewne wyjaśnienia na terenie zjawisk&#13;
prehistorycznych.&#13;
Józef Słrzygowski&#13;
w pracach swych nad sztuką starosło¬&#13;
wiańską jest tego samego zdania; prof. Antoniewicz podkreśla&#13;
silne związki pomiędzy sztuką górali podhalańskich np. a sztuką&#13;
starogrecką w swej pracy o metalowych spinkach góralskich.&#13;
Podobne zdanie wyraża również prof. Fociłhn&#13;
ze Sorbony.&#13;
Zwraca on uwagę na kontakty nauk pokrewnych etnografii, po­&#13;
trzebnych zwłaszcza dla badań nad sztuką ludową. Mówi wyraź­&#13;
nie, że wiedza, dotycząca sztuki ludowej, sąsiaduje z archeolo­&#13;
gią i historią sztuki, z etnografią, nauką o folklorze, z lingwi­&#13;
styką, socjologia, paleontologią ludzką itp, Dla F o c i l l o n a jej&#13;
właściwym przedmiotem jest studium form plastycznych, grafi­&#13;
cznych, muzycznych, dramatycznych, choreograficznych i obrzę­&#13;
dowych, wreszcie i studium techniki.&#13;
U nas w Polsce stoi -a terenie tej różnorodności prof.&#13;
Frankowski&#13;
{„Wiedza o Pulsce", tom III), a opierając się w swej&#13;
teorii sztuki ludowej rra naukach etnografii pokrewnych widzi&#13;
np. dużo związków z archeologią klasyczną.&#13;
Wyłania się jednakże nowa trudność, mianowicie; zakresul&#13;
Trudność ta występuje już przy porównaniu sztuki ze sztuką ludową. Gdzie granica między tym, co przynależy sztuce, a&#13;
wytworem ludowym? N p . w rzeźbie średniowiecznej lub drzeworytnictwie średniowiecznym!&#13;
" Tu przechodzimy w zakres stylu, o którym była mowa poprzednio przy charakteryzacji ob.-afnictwa i drzeworytnictwa !udowego.&#13;
Za uprawnionych du zabierania głosu w kwestii stylu&#13;
w sztuce uważa Piwoeki tylko historyków sztuki, jako posiadających terminologie właściwą, wypracowaną w dziedzinie swej&#13;
nauki. Ponieważ jednak w .sztuce ludowej, w jej globalnym&#13;
pojęciu, mieści się również zagadnienie właściwości rasowo-narodowych, przyznaje Piwoeki, źe należy do badań tych powołać&#13;
antropologów, historyków kultury, prehistoryków i etnologów.&#13;
Będą oni zabierali głos również przy rozwiązywaniu zagadnień&#13;
psychologicznych podstaw twórczości ludu, w sprawach religiologicznych, zc sztuką ściśle związanych, dalej w zagadnieniach&#13;
&#13;
\&#13;
;&#13;
&#13;
j&#13;
1&#13;
I&#13;
1&#13;
1&#13;
I&#13;
1&#13;
•&#13;
1&#13;
I&#13;
1&#13;
•&#13;
Щ&#13;
&#13;
�181&#13;
struktury wrażeń i ujmowania ich przez artystów ludowych ze&#13;
stanowiska odmienności widzenia ludzkiego w różnych epokach,&#13;
krajach i na odmiennych szczeblach historii socjalnej.&#13;
W podobny sposób ujmuje zagadnienie metody badań Spa­&#13;
mer („Des problemes fondamentaux de 1'etude des arts plastiques&#13;
populaires"). Historyk s z t u k i - j e g o z d a n i e m - s z u k a w twórczości&#13;
ludowej wyłącznie przejawów artystycznych. Etnograf ma posta­&#13;
wę fenomenologiczną. Dla niego fenomen izolowany ma walor&#13;
estetyczny tylko o tyle, o ile może wyciągnąć z niego wniosek,&#13;
który oświetli w sposób właściwy cały ów splot nerwowy men­&#13;
talności grupy społecznej, którą studiuje. Etnograf musi dla swo­&#13;
jej oceny poznać wszystkie formy ekspresji; dla niego to, w co&#13;
człowiek świadomie wierzy, co śpiewa, co wytwarza artystycznie,&#13;
ma wszystko tę samą wartość a granica oddzielająca dziedzinę&#13;
przejawów kultury ludowej od elitarnej jest tylko granica, psy­&#13;
chiczną.&#13;
Postawa socjologiczna i fenomenologiczna etnografa - we­&#13;
dług S p a m e r ' a - o r a z postawa waloryzująca i estetyczna historyka&#13;
sztuk! rozgranicza w zupełności dziedzinę ich dociekań nauko­&#13;
w y c h . Celem specjalisty-historyka sztuki jest tylko szukanie sztuki.&#13;
Celem etnografa jest lud i jego dzieło.&#13;
Również i Haberlandt jest zdania, że nie potrzeba ruszać&#13;
bwiata z posad w zakresie nauk historycznych, aby ocenić w spo­&#13;
sób właściwy sztukę ludową narodów europejskich („Les tendences artistiques dans le travail populaire en Europe").&#13;
Daleko bardzo odeszły poglądy współczesne od stanowiska&#13;
np. Forrer'a, który widział w sztuce ludowej formę podrzędną&#13;
sztuki elitarnej. Sztuka wiejska wydała mu się spóźnioną sztuką&#13;
urbanistyczną wyszła z mody, która obniżyła się o kilka stopni&#13;
od swego oryginału, nabrała cech jak mówi F o r r e r - „ w i e j s k i e j&#13;
brutalności".&#13;
'&#13;
Zresztą i Haberlandt, aczkolwiek broni znaczenia sztuki lu­&#13;
dowej, jest w jej obronie bardzo umiarkowany twierdząc, że&#13;
sztuka ludowa to prąd wtórny twórczości artystycznej narodu,&#13;
to jakby gwara w stosunku do języka literackiego.&#13;
Jakże inaczej ujmują te kwestie uczeni polscy!&#13;
Niezależnie od różnicy zdań w szczegółowym ujęciu tema-&#13;
&#13;
�182&#13;
tu stwierdzają jednomyślnie, że twórczość ludowa posiada swoją&#13;
wartość istotną i Że zasługuje ze wszechmiar na to, aby jej po­&#13;
święcić wnikliwe i wszechstronne studia.&#13;
Nie możemy niestety w chwili obecnej stwierdzić, czy i ja­&#13;
kie postępy w zasięgu wiedzy światowej poczyniła nauka zajmu­&#13;
jąca się sztuką ludową, ponieważ brak nam dotąd nowych ksią­&#13;
żek, które być może ukazały się w ciągu lat ostatnich. Nasze i n ­&#13;
formacje bibliograficzne są z natury rzeczy bardzo ograniczone.&#13;
Nie wiemy również, czy naukowcy polscy zdołali w ciągu&#13;
sześciolecia okupacyjnego przygotować nowe prace. Dotąd nie&#13;
pojawiły się jeszcze żadne publikacje z zakresu badań nad sztu­&#13;
ką ludową w Polsce.&#13;
Można więc było szkic niniejszy oprzeć wyłącznie na ma­&#13;
teriale, którym dysponowaliśmy w momencie wybuchu wojny.&#13;
&#13;
Konieczne jest, aby badania dotyczące sztuki ludowej o d ­&#13;
żyły znów w całej pełni, już choćby dlatego, że jesteśmy w szczę­&#13;
śliwym położeniu, pomyślniejszym od położenia innych narodów,&#13;
że posiadamy u siebie zawsze jeszcze żywotną twórczość ludową,&#13;
bogato zróżnicowaną regionalnie.&#13;
Trzeba więc г jednej strony kontynuować prace opisowe&#13;
w sensie m o n o g r a f i c z n y m - t e r e n o w y m i rzeczowym, aby zgroma­&#13;
dzić materiał pokazowy z całej Polski i ze wszystkich działów&#13;
sztuki ludowej, a równocześnie trzeba kontynuować badania&#13;
analityczne.&#13;
Nie można zaprzeczyć, że na sztukę ludową i jej twórców&#13;
oddziałały w pewnym stopniu wytwory miejskie. Historia kultury&#13;
bowiem wykazuje pewne szlaki migracyjne o ściśle określonym&#13;
kierunku, kulminujące w pewnych czasokresach i na oznaczonej&#13;
przestrzeni; zaznaczyły się one i w sztuce ludowej.&#13;
Odnajdujemy więc w niej reminiscencje stylów historycz­&#13;
nych: na północnym zachodzie Polski barok i rokoko, w krako­&#13;
wskim renesans, w ceramice pomorskiej wpływy fajansów z Delft,&#13;
w zdobnictwie kaszubskim i pyrzyckim szczątki ornamentów wło­&#13;
skich i francuskich, na Śląsku pozostałości budownictwa prasło­&#13;
wiańskiego, w Wielkopolsce silne oddziaływanie wytworów mie-&#13;
&#13;
�183&#13;
szczańskich i życia cechowego i t p . Szlaki migracyjne wątków&#13;
zdobniczych prowadzą czy to ze Skandynawii poprzez Litwę,&#13;
Łotwę, Finlandię, czy z Włoch przez Kraków na Śląsk, czy&#13;
z Hiszpanii i Francji poprzez centra klasztorne na Pomorze a&#13;
z Rumunii i Węgier na Podkarpacie l t d . ; można je wszędzie roz­&#13;
poznać, ponieważ polska kultura ludowa organicznie przynależy&#13;
do całokształtu kultury europejskiej i łącznie z nią przeżywała&#13;
swoje fluktuacje.&#13;
Dowodzi to żywotności i chłonności kulturalnej artystów&#13;
ludowych, którzy nie pozostali nieczuli na wpływy zewnętrzne,&#13;
ale którzy je przetwarzali organicznie nadając im własny, arty­&#13;
styczny wyraz.&#13;
Podobnie przekształcał l u d pieśń, podanie, opowieść, ale&#13;
to, co w interpretacji jego pozostało, to zaledwie sfragmentaryzowana mocno fabuła; styl natomiast zupełnie się zmienił. Jeżeli&#13;
w jakimś wytworze duchowej czy materialnej kultury ludu znaj­&#13;
dujemy takie cechy, jak typizację, wynikającą z charakteru spo­&#13;
łecznego wytworu, tradycyjność ornamentu, traktowanie obiektów&#13;
czy fragmentów sztuki jako dekoracyjnych, celowość magiczną,&#13;
fragmentaryczność, symetryczność, rytmizacje, będziemy mogli&#13;
przesądzić, że mamy do czynienia ze stylem ludowym, niezależ­&#13;
nie od tego, czy dany okaz pod względem technicznym i este­&#13;
tycznym prezentuje się lepiej czy gorzej. To ma bowiem sztuka&#13;
wspólnego ze sztuką ludową, że w szeregach swoich wytwórców&#13;
posiada zarówno artystów jak i rzemieślników, Judzi utalentowa­&#13;
nych obok nieudolnych.&#13;
Niemniej dobrze trzeba się zaznajomić z wytworem stylo­&#13;
wym i wytworem ludowym, aby pochwycić podobieństwa i róż­&#13;
nice, aby móc dać własny osąd stylowi ludowemu i zdać sobie&#13;
sprawę z zapożyczeń w treści. Nie ulega kwestii, że rozgrani­&#13;
czenie wspomnianych wpływów, stwierdzenie odrębności stylu l u ­&#13;
dowego, określenie walorów estetycznych, nadanie wyrazu i wła­&#13;
ściwej terminologii fakturze przedmiotu - to zagadnienia bardzo&#13;
trudne do rozwiązania dla etnografa.&#13;
Nie są jednak niemożliwe.&#13;
Etnograf, pragnący specjalizować się w sztuce ludowej, mu­&#13;
siałby oczywiście posiadać studia z historii sztuki a n a d t o -&#13;
&#13;
�184&#13;
i przede wszystkim—odpowiednie uzdolnienia osobiste, które by&#13;
pozwoliły mu na autorytatywne wyrażanie sądu o rzeczach sztuki.&#13;
Jednakie wyrażanie sądu estetycznego o przedmiocie nie&#13;
wyczerpuje zagadnienia.&#13;
Podana poprzednio analiza metody pracy polskich bada­&#13;
czy nad sztuką ludową wykazała, że do oceny dzieła artystycz­&#13;
nego w zakresie ludowym trzeba stosować normy badawcze et­&#13;
nograficzne, socjologiczne i psychologiczne i i e te oceny mogą&#13;
wielokrotnie wpływać na ocenę artystyczną, która etnograficznie&#13;
tamtymi czynnikami jest uwarunkowana.&#13;
B y ć może, że materiał prymitywny będzie pociągał history­&#13;
ków sztuki przede wszystkim w zakresie genezy i tu - sądzę —&#13;
historycy sztuki mogą oddać etnografii nieocenione usługi.&#13;
&#13;
�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136992">
                <text>Na drodze do teorii sztuki ludowej: szkic informacyjny / Lud, 1939-1946, t. XXXVI</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136993">
                <text>sztuka ludowa - teoria</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136994">
                <text>Stelmachowska, Bożena </text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="48">
            <name>Source</name>
            <description>A related resource from which the described resource is derived</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136995">
                <text>LUD, tom XXXVI,  s. 163-184</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136996">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136997">
                <text>1946</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136998">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136999">
                <text>pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="137000">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="51">
            <name>Type</name>
            <description>The nature or genre of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="137001">
                <text>Czasopismo</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="11497" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="11475">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/8bfccc2b1d9d2f46828ddd33168c27d9.pdf</src>
        <authentication>b00c12741913f0e0bcae842e87f1c98f</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136950">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5194</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136951">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136952">
                <text>2007</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136953">
                <text>Krzysztofowicz, Anna (1925-2007)</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="136954">
                <text>Rorty, Richard (1931-2007)</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="136955">
                <text>Geertz, Clifford (1926-2006)</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="136956">
                <text>Douglas, Mary (1921-2007)</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="136957">
                <text>Kvideland, Reimund (1935-2007)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136958">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4819</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136959">
                <text>In Memoriam / LUD 2007 t.91</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136960">
                <text>LUD 2007 t.91, s.449-473</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136961">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136962">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136963">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136964">
                <text>Lud, t. 91, 2007&#13;
&#13;
IN M E M O R I A M&#13;
&#13;
M A R Y DOUGLAS (1921-2007).&#13;
ŁUSKOWIEC I A L - K A I D A&#13;
Tytuł tego wspomnienia może wydawać się zaskakujący. Cóż bowiem łączy&#13;
sympatycznego, mrówkolubnego pangolina afrykańskiego z budzącą grozę or­&#13;
ganizacją terrorystyczną? Odpowiedź przynosi artykuł Christophera Howse'a,&#13;
pod tym właśnie tytułem, zamieszczony w brytyjskim tygodniku „The Specta­&#13;
tor" (Howse, 2007). Jest to zapis rozmowy z Mary Douglas, nestorką antropolo­&#13;
gii brytyjskiej, wieloletnią wykładowczynią University College London (UCL)&#13;
oraz licznych uczelni amerykańskich, autorką kilkunastu książek i niezliczonych&#13;
artykułów naukowych. Los sprawił, że było to jedno z ostatnich publicznych wy­&#13;
stąpień Mary Douglas, która w niecały miesiąc później, 16 maja 2007 roku,&#13;
zmarła na raka w Londynie . Już choćby z tego powodu tekst ten zasługuje na&#13;
uwagę. Można go odczytać jako intelektualny testament, osobiste wyznanie wia¬&#13;
ry w wartości, wśród których tytułowy łuskowiec i Al-Kaida symbolizują dwa,&#13;
pozornie odległe, choć w istocie bliskie sobie bieguny zainteresowań badaw¬&#13;
czych Mary Douglas. Przez ponad pięćdziesiąt lat aktywnej pracy naukowej, stu¬&#13;
diując afrykański lud Lele, księgi Starego Testamentu, współczesną konsumpcję&#13;
i organizacje ekologiczne, autorka ta konsekwentnie rozwijała własne, wysoce&#13;
oryginalne podejście badawcze, które uczyniło z niej jedną z najwybitniejszych&#13;
postaci współczesnej humanistyki.&#13;
Mary Douglas, de domo Margaret Mary Tew, urodziła się 25 marca 1921 roku&#13;
w San Remo. Jej rodzice, Gilbert Tew i Phyllis Twomey, zatrzymali się w tym&#13;
włoskim kurorcie podczas podróży z Birmy, gdzie ojciec Mary pracował jako&#13;
brytyjski urzędnik kolonialny. Po krótkim pobycie w Anglii rodzina powróciła do&#13;
Azji, skąd pięcioletnia Mary i jej młodsza siostra Partycja zostały odesłane pod&#13;
opiekę dziadków do Devon. W 1933 umarła niespodziewanie matka dziewczy¬&#13;
nek. Odtąd ich dalszym wychowaniem zajęli się ukochani dziadkowie, bardzo&#13;
dbający o katolickie wykształcenie wnuczek. W tym dziele wspierała ich kon¬&#13;
wentualna szkoła Świętego Serca w Roehampton, którą wiele lat wcześniej ukoń­&#13;
czyła ich matka. Pobyt i nauka w klasztorze odcisnęły trwałe piętno na biografii&#13;
1&#13;
&#13;
1&#13;
&#13;
Ostatnim publicznym wystąpieniem Mary Douglas był udział (8 maja 2007) w uroczystości na­&#13;
dania jej tytułu Damy Komandora Orderu Imperium Brytyjskiego (DBE), jednej z dwóch najwyższych&#13;
klas tego odznaczenia, upoważniającego do posługiwania się szlacheckim tytułem Dame, odpowiedni­&#13;
kiem męskiego Sir (Martin, 2007).&#13;
&#13;
�In memoriam&#13;
&#13;
450&#13;
&#13;
Mary. W surowych regułach zakonnych, dyscyplinie i żarliwym katolicyzmie od­&#13;
nalazła wartości, którym pozostała wierna przez całe swoje życie (Fardon, 2007;&#13;
Kuper, 2007; Professor Dame..., 2007).&#13;
W 1939 roku Mary Tew rozpoczęła studia z zakresu filozofii, nauk politycz­&#13;
nych i ekonomii na Uniwersytecie w Oksfordzie, gdzie w 1943 roku uzyska­&#13;
ła dyplom licencjata. Po studiach, w ramach obowiązkowej służby wojskowej,&#13;
podjęła pracę w Colonial Office (1943-1947). Jej przełożoną była tam Audrey&#13;
Richards, a współpracownikami liczne grono antropologów. Obserwując ich pra­&#13;
cę i podziwiając rozległą wiedzę, Mary Tew postanowiła poświęcić się antropo­&#13;
logii . W 1946 roku rozpoczęła dwuletnie studia podyplomowe, a w 1949 roku,&#13;
jako świeżo upieczona doktorantka, trafiła pod opiekę swego przyszłego mentora&#13;
i promotora Edwarda E. Evans-Pritcharda. Kierowany przez niego Instytut Antro­&#13;
pologii Społecznej był wówczas czołową akademicką placówką antropologiczną,&#13;
z którą związani byli tak wybitni badacze, jak Meyer Fortes, Max Gluckman, Daryll Forde, Godfrey Lienhardt czy Alfred R. Radcliffe-Brown, poprzednik Evans-Pritcharda na fotelu szefa Instytutu i patron intelektualny „szkoły oksfordzkiej"&#13;
(Dohnal, 2001, s.103-108; Tokarska-Bakir, 2007, s. 10).&#13;
Jak przystało na wierną tradycji oksfordzkiej uczennicę Evans-Pritcharda,&#13;
w 1949 roku, dzięki grantowi dla weteranów wojennych, Mary Tew rozpoczęła&#13;
badania terenowe w Afryce (1949-1951, 1953). Prowadziła je wśród bantuskiego&#13;
ludu Lele zamieszkującego prowincję Kasai w ówczesnym Kongu Belgijskim&#13;
(obecnie Demokratyczna Republika Konga, dawn. Zair) . Owocem badań nad&#13;
systemem społecznym, zasadami zawierania małżeństw, a przede wszystkim&#13;
wierzeniami i kultem łuskowca wśród Lele, była dysertacja, na podstawie której&#13;
w 1953 roku uzyskała stopień doktorski. Dziesięć lat później, w 1963 roku, uka­&#13;
zała się monografia The Lele of Kasai, „solidne, lecz konwencjonalne studium&#13;
dotyczące wszelako czasu minionego, odkąd życie Lele uległo tragicznym prze¬&#13;
obrażeniom w burzliwym okresie postkolonialnego Konga" (Kuper, 2007) .&#13;
Początek lat 50. to czas awansu naukowego, ale również ważny moment&#13;
w życiu osobistym i zawodowym Mary Tew. W 1951 roku wyszła ona za mąż&#13;
za Jamesa Douglasa, gorliwego katolika i konserwatystę, ekonomistę w Biurze&#13;
Badawczym Partii Konserwatywnej, z którym pozostała w szczęśliwym związku&#13;
do śmierci Jamesa w 2004 roku. Wkrótce po ślubie na świat przyszło pierwsze&#13;
2&#13;
&#13;
3&#13;
&#13;
4&#13;
&#13;
2&#13;
&#13;
„Byli ekspertami, podczas gdy my, zwykli urzędnicy, pełniliśmy funkcje służebne. Pytałam ich&#13;
wówczas: w jaki sposób zdołaliście zostać doradcami, a nie zwykłymi urzędnikami?" (cyt. za: Kuper,&#13;
2007).&#13;
Podobno pierwotnie Douglas planowała badania terenowe na południu Europy, ale afrykanista&#13;
Evans-Pritchard skutecznie jej to wyperswadował (Klekot, 2007, s. 38). W Oksfordzie wybór Afryki&#13;
jako miejsca badań był niejako naturalny, choć mało kto — tak jak Douglas — decydował się na ich&#13;
prowadzenie we francuskiej strefie językowej. Miało to swoje konsekwencje — monografia Douglas&#13;
została w Wielkiej Brytanii niemal niezauważona, a jej francuski przekład ukazał się dopiero wiele lat&#13;
później (ProfessorDame..., 2007).&#13;
W 1987 autorka powróciła do Zairu, z przerażeniem stwierdzając wielką degradację środowiska&#13;
oraz agresywny stosunek Kościoła do wyznawców rodzimych wierzeń.&#13;
3&#13;
&#13;
4&#13;
&#13;
�In memoriam&#13;
&#13;
451&#13;
&#13;
dziecko — córka Janet, a później dwaj synowie, James i Philip. Przez pięćdzie¬&#13;
siąt lat rodzinnym gniazdem państwa Douglas był dom w Highgate w północnym&#13;
Londynie — kolejna, po rodzinie i wierze, trwała ostoja w życiu Mary Douglas&#13;
(Fardon, 2007).&#13;
Małżeństwo i przeprowadzka do Londynu zbiegły się w czasie z wyborem&#13;
zawodowym. W 1951 roku Mary Douglas opuściła Oksford i przyjęła od Darylla&#13;
Forde'a ofertę pracy na Wydziale Antropologii w University College London,&#13;
z którym, pomijając czas pobytu w Stanach, związała się na ponad pół wieku —&#13;
najpierw jako wykładowca (1951-1970), a później profesor antropologii społecz­&#13;
nej (1970-1977), by w końcu, w 1994 roku, uzyskać godność Honorary Fellow.&#13;
Kilka kolejnych lat Mary Douglas poświęciła wychowywaniu dzieci oraz&#13;
wdrażaniu się w nowe obowiązki akademickie. W tym czasie dokonała się też&#13;
ważna reorientacja jej zainteresowań. Częściowo z powodu rozczarowania sła¬&#13;
bym przyjęciem książki o Lele, a w części za namową męża, zwróciła się stop¬&#13;
niowo w stronę studiów nad kulturą współczesną. Swoje uwagi i komentarze&#13;
na ten temat przedstawiała w cyklicznych felietonach publikowanych na łamach&#13;
tygodnika „New Society" oraz audycjach radiowych programu BBC 3, drukowa­&#13;
nych później w „The Listener" (Professor Dame..., 2007; Tokarska-Bakir, 2007,&#13;
s. 12).&#13;
W 1966 roku ukazała się najsłynniejsza książka Mary Douglas, Purity and&#13;
Danger: An Analysis of Concepts of Pollution and Taboo , którą „Times Litera¬&#13;
ry Supplement" umieścił na liście stu najważniejszych książek opublikowanych&#13;
po I I wojnie światowej. Jest to wielowątkowe studium poświęcone kulturowym&#13;
sposobom klasyfikowania rzeczywistości. Nawiązując do koncepcji Durkheima,&#13;
zgodnie z którą nasz sposób rozumienia świata zakorzeniony jest w stosunkach&#13;
społecznych, Douglas dowodzi uniwersalnego charakteru wszelkich schematów&#13;
klasyfikacyjnych, będących w istocie odbiciem życia społecznego. Odwołując&#13;
się do wyników własnych badań terenowych, rozmaitych danych etnograficz¬&#13;
nych, przykładów współczesnych ruchów społecznych oraz analizy Starego Te¬&#13;
stamentu, pokazuje, w jaki sposób takie kategorie symboliczne, jak „czystość",&#13;
„świętość", „nieczystość" i „zmaza", służą budowaniu porządku, w którym&#13;
wszystko to, co „brudne" usuwane jest poza nawias systemu klasyfikacyjnego.&#13;
„Brud", rozumiany zarówno dosłownie, jak symbolicznie, uznawany jest za nie¬&#13;
bezpieczny, zagrażający ładowi społecznemu. Kontakt z nim jest zatem surowo&#13;
reglamentowany, obwarowany sankcjami rytualnymi lub, po prostu, objęty tabu.&#13;
To uniwersalna cecha kultury — dla Lele „brudny" jest łuskowiec, Księga Ka¬&#13;
płańska za „nieczyste" uznaje mięso świni, a dla angielskiej gospodyni domowej&#13;
czymś „nie na miejscu" jest kurz w salonie lub kuchni .&#13;
5&#13;
&#13;
6&#13;
&#13;
5&#13;
&#13;
Wydana w języku polskim jako Czystość i zmaza. Analiza pojęć nieczystości i tabu (Douglas.&#13;
2007a).&#13;
Znakomite omówienie Czystości i zmazy przynosi wstęp do polskiego wydania tej książki — esej&#13;
Energia odpadków Joanny Tokarskiej-Bakir (2007).&#13;
6&#13;
&#13;
�452&#13;
&#13;
In memoriam&#13;
&#13;
Czystość i zmaza wyznaczyła kierunek, w którym Douglas podążyła w swej&#13;
następnej książce, Natural Symbols. Explorations in Cosmology (1970) . Roz­&#13;
ważając zależności pomiędzy formalną, instytucjonalną strukturą różnych grup&#13;
a systemami symbolicznymi, autorka dochodzi do wniosku, że zrozumienie róż¬&#13;
norodnych form życia społecznego wymaga odniesienia się do funkcjonującej&#13;
w danej kulturze symboliki ciała ludzkiego. Interpretacja wszechobecnych ry¬&#13;
tuałów i symboli, wyrażających się na przykład w zwyczajach kulinarnych, ety¬&#13;
kiecie, stroju czy polityce, winna zatem odwoływać się do kulturowego sposobu&#13;
postrzegania ciała, stanowiącego punkt odniesienia dla postrzegania i kategory¬&#13;
zowania rzeczywistości społecznej. Innymi słowy, zdaniem Douglas, symbolika&#13;
krwi, kości, oddychania czy wydalania pociąga za sobą istotne implikacje spo¬&#13;
łeczne. Dowodzi tego porównawcza analiza dwóch typów wspólnot. Grupy po¬&#13;
siadające surowsze reguły moralne oraz rozbudowaną symbolikę odwołującą się&#13;
do relacji ciało — społeczeństwo, cechowała bardziej sformalizowana struktura&#13;
i organizacja niż wspólnoty, których zasady były bardziej liberalne, a obrzędy&#13;
i symbolika uboższe. Grupy te były także trwalsze, zapewniając swym członkom&#13;
poczucie więzi i tożsamości. Przykładem takiej wspólnoty byli dla Douglas kato­&#13;
licy. Wielowiekowe przywiązanie do niezmiennych rytuałów, bogata symbolika,&#13;
również ta odwołująca się do ciała, oraz sformalizowana struktura, wytworzyły&#13;
wśród nich silne poczucie odrębności i wspólnotowości. Dla wychowanej w su¬&#13;
rowej tradycji katolickiej Douglas były to wartości niezwykle cenne i pożądane.&#13;
W związku z tym nieufnie i krytycznie odnosiła się ona do liberalnych reform&#13;
I I Soboru Watykańskiego, które postrzegała jako zagrożenie dla jedności i trwa­&#13;
łości katolicyzmu. Z kolei przykładem społeczności drugiego typu były rodzące&#13;
się wówczas komuny hipisowskie i inne nieformalne grupy, które cechował brak&#13;
wewnętrznej hierarchii, rozbudowanych rytuałów i swobodny stosunek do cie¬&#13;
lesności.&#13;
7&#13;
&#13;
Symbole naturalne, podobnie zresztąjak Czystość i zmaza, spotkały się z żywą&#13;
reakcją szerokiego grona odbiorców. Środowisko antropologiczne przyjęło je&#13;
jednak z mieszanymi uczuciami. Zastosowanie tradycyjnych narzędzi analizy&#13;
antropologicznej w badaniach nad współczesnym społeczeństwem brytyjskim&#13;
uznane zostało przez niektórych za wielki atut, podczas gdy inni widzieli w tym&#13;
obrazoburstwo. Obok pochwał, odezwały się także głosy zarzucające Douglas&#13;
formułowanie pochopnych wniosków, nie opartych na danych empirycznych.&#13;
Byli i tacy, którzy uznali j ą za wojującego klerykała i obrończynię katolickiego&#13;
tradycjonalizmu (zob. Kuper, 2007; Tokarska-Bakir, 2007, s. 7). Obie książki&#13;
przyniosły jednak ich autorce duży rozgłos i popularność znacznie wykracza¬&#13;
jącą poza macierzystą dyscyplinę. Wyrazem akademickiego uznania dla Mary&#13;
Douglas było przyznanie jej w 1970 roku tytułu profesorskiego i powierzenie&#13;
&#13;
7&#13;
&#13;
Polskie tłumaczenie: Symbole naturalne. Rozważania o kosmologii (Douglas, 2004).&#13;
&#13;
�In memoriam&#13;
&#13;
453&#13;
&#13;
katedry na UCL. W owym czasie w brytyjskich naukach społecznych zaszczytu&#13;
takiego dostąpiło zaledwie kilka kobiet.&#13;
Kolejne lata Douglas poświęciła studiom nad brytyjską kulturą współczesną,&#13;
pozostając jednak wierną swym wcześniejszym zainteresowaniom symbolizmem&#13;
i rytuałem . Jej głównym tematem badawczym były wówczas różne przejawy&#13;
konsumpcji oraz gospodarki państwa opiekuńczego. Owocem kilkuletnich stu­&#13;
diów, prowadzonych między innymi wspólnie z wybitnym ekonomistą, Baronem&#13;
Isherwoodem, była opublikowana w 1979 roku książka The World of Goods, pio­&#13;
nierskie opracowanie z zakresu antropologii ekonomicznej. Douglas sformuło¬&#13;
wała w niej tezę, że współczesna konsumpcja jest doniosłym aktem rytualnym,&#13;
działaniem symbolicznym, które interpretować można jako komunikat. Zauwa¬&#13;
żyła także, że nasilająca się tendencja do zaspokajania indywidualnych potrzeb&#13;
konsumenckich, odzwierciedlająca zróżnicowanie stylów życia poszczególnych&#13;
jednostek i grup, grozi poważnym kryzysem społecznym, gdyż ci, którzy kon¬&#13;
sumują mniej, czyli słabiej się komunikują, wypierani są na margines życia spo¬&#13;
łecznego. Dowodem na to miały być wyniki badań dotyczących zmian upodobań&#13;
nabywców artykułów żywnościowych, kierujących się w swych wyborach modą,&#13;
poradami ekspertów, dostępnością określonych produktów oraz ich ceną.&#13;
The World of Goods była bodaj pierwszą książką antropologiczną, która do¬&#13;
czekała się interpelacji parlamentarnych. Członkowie Izby Gmin zarzucali Dou­&#13;
glas marnotrawienie środków publicznych na uprawianie bezużytecznej „socjo­&#13;
logii ciasteczek". Autorka broniła się, twierdząc że zachowania konsumenckie&#13;
stanowią ważny barometr nastrojów społecznych i jako takie winny być uważnie&#13;
śledzone przez naukę (Professor Dame..., 2007).&#13;
Publikowane w latach 70. teksty przyniosły Mary Douglas uznanie wśród eko­&#13;
nomistów, filozofów, a nawet teologów, ale rodzime środowisko antropologiczne&#13;
odbierało je raczej chłodno. Zapewne w części było to związane z wewnętrzną&#13;
sytuacją w UCL, gdzie, po odejściu Darylla Forde'a, doszło do głębokich podzia¬&#13;
łów i kryzysu. W tej sytuacji, w 1977 roku, Douglas podjęła decyzję o opuszcze¬&#13;
niu Londynu. Wraz z mężem wyjechała do Stanów Zjednoczonych, gdzie objęła&#13;
stanowisko dyrektora badań nad kulturą w nowojorskiej Russell Sage Foundation&#13;
(1977-1981). Nawiązała tam współpracę z politologiem Aaronem Wildavskym,&#13;
z którym opublikowała książkę Risk and Culture (1982).&#13;
Głównym przedmiotem zainteresowania autorów Risk and Culture była kul¬&#13;
turowa percepcja zagrożenia, którą analizowali poprzez pryzmat działań organi¬&#13;
zacji ekologicznych. Zdaniem Douglas, kategoria strachu i zagrożenia jest konstruktem kulturowym. Dowodzą tego działania amerykańskich ruchów obrony&#13;
środowiska. Poprzez publikowanie alarmistycznych raportów i organizowanie&#13;
spektakularnych działań, ruchy te wzniecają społeczne poczucie zagrożenia.&#13;
8&#13;
&#13;
8&#13;
&#13;
W tym czasie Douglas opublikowała zbiór esejów Implicit Meanings (1975), wyd. pol. Ukryte&#13;
znaczenia. Wybrane szkice antropologiczne (Douglas, 2007b).&#13;
&#13;
�In memoriam&#13;
&#13;
454&#13;
&#13;
W dużej mierze osiągają to za pomocą zręcznej retoryki, w którą wpleciona jest&#13;
między innymi manipulacja symboliką sakralizowanej natury. Członkowie orga­&#13;
nizacji ekologicznych posługują się bowiem symbolami wyrażającymi wartości,&#13;
wokół których budowana jest jedność grupy. W ten sposób symbole zagrożenia&#13;
— współczesne tabu — stają się fundamentem silnych związków w grupach po¬&#13;
zbawionych wewnętrznej hierarchii.&#13;
W Risk and Culture, a także późniejszych pracach, How Institutions Think&#13;
(1986) oraz Risk and Blame (1992), Mary Douglas powracała do wątków podję­&#13;
tych w Symbolach naturalnych. Książki te łączy bowiem analizowanie dyskuto­&#13;
wanych problemów w kategoriach „siatki i grupy" (grid and group) . Najproś¬&#13;
ciej mówiąc, pojęcie grupy służy Douglas do określania stopnia wewnętrznej&#13;
spójności — im większa przewaga działań kolektywnych nad indywidualnymi,&#13;
tym grupa jest silniejsza. Z kolei siatka jest miarą skrępowania jednostki — im&#13;
bardziej decyzje indywidualne są ograniczone, tym silniejsza jest siatka. W ten&#13;
sposób grupa i siatka wyznaczają dwie osie, w odniesieniu do których można kla­&#13;
syfikować badane społeczeństwa, kultury lub zachowania. Maksymalne wartości&#13;
siatki i grupy wykazują społeczności silnie zhierarchizowane, zaś niskie wskaź¬&#13;
niki siatki i grupy właściwe są niezależnym, luźno zorganizowanym wspólnotom.&#13;
W przypadkach niskiego poziomu cech siatki oraz wysokiego natężenia cech&#13;
grupy mamy do czynienia z sektami, nazywanymi też przez Douglas enklawami.&#13;
„Enklawy są wytworem podobnie myślących przyjaciół, którzy odrzucają hie­&#13;
rarchię, formalizm i nierówności społeczeństwa zewnętrznego. Ich kultura jest&#13;
przepełniona radykalizmem i złością" (cyt. za Howse, 2007).&#13;
9&#13;
&#13;
W 1981 roku Mary Douglas objęła posadę w Northwestern University w Chi­&#13;
cago (1981-1985), gdzie, jako Avalon Professor of the Humanities, kierowała&#13;
jednocześnie katedrą antropologii i religioznawstwa. Później została profesorem&#13;
wizytującym na uniwersytetach Princeton i Yale. W owym czasie powróciła do&#13;
studiów nad religią, zajmując się głównie Starym Testamentem, a zwłaszcza ana¬&#13;
lizowaną już wcześniej Księgą Kapłańską. Prowadziła także badania nad współ¬&#13;
czesnymi procesami religijnymi, zwracając uwagę na pojawiający się ekstremizm&#13;
chrześcijański w Stanach Zjednoczonych oraz islamski na Bliskim Wschodzie.&#13;
W krótkim czasie opublikowała trzy monografie poświęcone tekstualistycznej&#13;
analizie Pięcioksięgu: In the Wilderness (1993), Leviticus as Literaturę (1999)&#13;
oraz Jacob's Tears (2004). Prace te cieszą się dużym uznaniem w środowisku&#13;
teologicznym.&#13;
W 1988 roku Mary Douglas powróciła do Londynu, a rok później została&#13;
przyjęta w poczet członków Akademii Brytyjskiej. Kolejnym zaszczytem, któ¬&#13;
rego dostąpiła, było wyróżnienie tytułem Komandora Orderu Imperium Brytyj¬&#13;
skiego (CBE) w 1992 roku. Pomimo zaawansowanego wieku i pogarszającego&#13;
się stanu zdrowia, pozostała aktywna, wiele podróżowała, wygłaszała wykłady&#13;
9&#13;
&#13;
Szerzej na ten temat zob. Barnard, 2006, s. 207-211.&#13;
&#13;
�In memoriam&#13;
&#13;
455&#13;
&#13;
i publikowała. Jej ostatnią pracą była książka Thinking in Circles. An Essay on&#13;
Ring Composition (2007). w której raz jeszcze zajęła się strukturą Starego Testa­&#13;
mentu jako tekstu literackiego.&#13;
Mary Douglas do końca życia interesowała się sprawami publicznymi. W przy­&#13;
wołanym na początku tego szkicu wywiadzie, apelowała do władz i społeczeń­&#13;
stwa o roztropność i umiar w walce z terroryzmem. Przestrzegała, że Al-Kaida,&#13;
jak każda radykalna enklawa, najbardziej niebezpieczna jest wówczas, gdy działa&#13;
poza marginesem życia społecznego. Niegdyś ruchy takie były rozproszone i izo­&#13;
lowane, tymczasem współcześnie, w dobie Internetu, tworzą dobrze zintegrowa­&#13;
ną wspólnotę, której członków łączy nienawiść do społeczeństwa, w którym żyją.&#13;
Walka z nimi nie może sprowadzać się do przemocy. „Jeśli ludzie ci nienawidzą&#13;
Ameryki, a ona ich atakuje, to wrogość enklawy rośnie" (cyt. za Howse, 2007).&#13;
Stąd apel do ekspertów, znawców kultury, religii i polityki o podjęcie działań,&#13;
które pozwoliłyby na rozpoczęcie dialogu z ekstremistami. Alternatywą jest es¬&#13;
kalacja konfliktu. Tylko rozmowy, umożliwienie enklawom przedstawienia włas­&#13;
nego stanowiska, stwarzają szansę na załagodzenie sytuacji.&#13;
Podczas uroczystości zorganizowanej w Instytucie Antropologii Społecznej&#13;
UCL z okazji nadania Mary Douglas tytułu szlacheckiego, Paul Richards, obec­&#13;
ny szef tej placówki, wygłosił laudację, w której podkreślając niezwykłą oso­&#13;
bowość, bogaty dorobek, zaangażowanie społeczne oraz uznanie, jakie zyskała&#13;
w środowisku akademickim i życiu publicznym, nazwał Mary Douglas „Mozar­&#13;
tem antropologii" (Professor Mary Douglas..., 2007). W ten sposób w imieniu&#13;
całego środowiska złożył hołd wybitnej uczonej, pierwszej i prawdziwej Damie&#13;
antropologii.&#13;
Wojciech Dohnal&#13;
&#13;
BIBLIOGRAFIA&#13;
Barnard A.&#13;
2006&#13;
Antropologia. Zarys teorii i historii, przeł. S. Szymański, PIW, Warszawa.&#13;
Dohnal W.&#13;
2001&#13;
Antropologiczne koncepcje plemienia, Wydawnictwo Poznańskie, Poznań.&#13;
Douglas M.&#13;
2004&#13;
Symbole naturalne. Rozważania o kosmologii, przeł. E. Dżurak, Wydawni­&#13;
ctwo UJ, Kraków.&#13;
Czystość i zmaza, przeł. M. Bucholc, PIW, Warszawa.&#13;
2007a&#13;
Ukryte znaczenia. Wybrane szkice antropologiczne, przeł. E. Klekot,&#13;
2007b&#13;
Wydawnictwo Marek Drewnicki, Kęty.&#13;
Fardon R.&#13;
2007&#13;
Dame Mary Douglas, „The Guardian", 18 maja 2007 (wersja elektroni­&#13;
czna).&#13;
&#13;
�456&#13;
Howse Ch.&#13;
2007&#13;
Klekot E.&#13;
2007&#13;
Kuper A.&#13;
2007&#13;
&#13;
In memoriam&#13;
&#13;
The Pangolin andAl-Qa'eda, „The Spectator", 28 kwietnia 2007 (wersja&#13;
elektroniczna).&#13;
Koty to psy, a świnia jest brudna, bo nie przeżuwa pokarmu i dwoi kopyto,&#13;
„op.cit." 35, s. 37-39.&#13;
Dame Mary Douglas. Anthropologist whose «Purity and Danger» Estab­&#13;
lished as a Leading Theorist of Ritual and Theology, „The Independent",&#13;
22 maja 2007 (wersja elektroniczna).&#13;
&#13;
Martin D.&#13;
2007&#13;
&#13;
Dame Mary Douglas, 86, a Wide-Ranging Anthropologist, Is Dead, „The&#13;
New York Times", 22 maja 2007 (wersja elektroniczna).&#13;
Tokarska-Bakir J.&#13;
2007&#13;
Energia odpadków, w: M. Douglas, Czystość i zmaza, przeł. M. Bucholc,&#13;
PIW, Warszawa, s. 7-43.&#13;
&#13;
Professor Dame Mary Douglas, „The Times", 18 maja 2007 (wersja elektroniczna).&#13;
Professor Mary Douglas Celebrates DBE at UCL Anthropology, UCL report, http://www.&#13;
ucl.ac.uk/news/news-articles/0703/0703060.&#13;
&#13;
CLIFFORD GEERTZ (1926-2006).&#13;
ANTROPOLOGICZNE ŻYCIE W FASCYNUJĄCYCH CZASACH&#13;
„Dotarłem do takiego punktu w moim życiu i mojej karierze, że ludzie chcą&#13;
usłyszeć ode mnie nie o jakimś nowym fakcie lub idei, ale raczej o tym, jak&#13;
dotarłem do tego punktu w moim życiu i mojej karierze. Jest to dalece zniechę¬&#13;
cające, i to nie dlatego, że brzmi jak memento mori (kiedy ma się siedemdziesiąt&#13;
pięć lat wszystko brzmi jak memento mori), ale z tego powodu, że poświęciłem&#13;
całe swoje dorosłe życie próbie posuwania do przodu nauk społecznych, a teraz&#13;
jestem proszony o rozważenie, jakie były tego skutki — dlaczego myślę, że moja&#13;
postawa może być nazwana posuwaniem do przodu, i co, w wypadku jeśli ta po¬&#13;
stawa była trwała, winno być kolejnym niezbędnym posunięciem. W rezultacie,&#13;
musiałem zaangażować się w ciągu kilku ostatnich lat w dwie mniej lub bardziej&#13;
uporządkowane próby opisania mojego ogólnego kursu życiowego jako aktyw¬&#13;
nego antropologa, i ten esej będzie trzecim, ale wierzę też, że ostatnim" (Geertz,&#13;
2002, s.1). Tych kilka zdań, niczym w soczewce, skupia najważniejsze bodaj ce­&#13;
chy Clifforda Geertza. Przynajmniej takiego, jakim dał się poznać dzięki swoim&#13;
tekstom, ideom, badaniom. Mamy w nich zatem głęboką autoświadomość (którą&#13;
chętnie nazwałbym refleksyjnością, gdyby nie pamięć o ambiwalentnym stosun¬&#13;
ku amerykańskiego uczonego do tego terminu), mamy zawsze obecną postawę&#13;
&#13;
�In memoriam&#13;
&#13;
457&#13;
&#13;
ironiczną, dotyczącą w pierwszej kolejności siebie samego, nie brakuje wreszcie&#13;
poważnej troski o naukę i jej sensownie rozumiany rozwój.&#13;
Cytowany wyżej początek Geertzowskiego tekstu An Inconstant Profession:&#13;
The Anthropological Life in Interesting Times rzeczywiście — można to dzisiaj&#13;
definitywnie potwierdzić — był jego ostatnim napisanym esejem na własny te¬&#13;
mat. Tekst powstał w 2001 roku, na pięć lat przed śmiercią uczonego. Clifford&#13;
Geertz zmarł w wyniku powikłań związanych z zawałem serca, przeżywszy&#13;
osiemdziesiąt lat, 30 października 2006 roku w szpitalu University of Pennsylva¬&#13;
nia. Być może zbędne już jest dodanie, że odszedł jeden z bezdyskusyjnie najważ­&#13;
niejszych twórców antropologii kulturowej drugiej połowy X X wieku, fundator&#13;
nurtu interpretacjonistycznego, twórca koncepcji „gęstego opisu", niezrównany&#13;
komentator nowych trendów w ramach tej dyscypliny, szanowany jej ambasador,&#13;
może nawet pewien rodzaj ikony. Nawet jeśli w istocie zbędne są te przypomnie¬&#13;
nia, to w artykule o charakterze wspomnieniowym (niechby tylko częściowo) nie&#13;
może ich zabraknąć. Tym bardziej, że mowa o umyśle i człowieku prawdziwie&#13;
wszechstronnym. Geertz w unikalny zaiste sposób łączył aktywność terenową&#13;
z działalnością pisarską; nigdy nie okopywał się na szańcach antropologii kul¬&#13;
turowej, ale otwierał j ą na nowe wpływy, antropologizując przy okazji znaczące&#13;
obszary humanistyki i nauk społecznych; odznaczał się niezrównaną biegłością&#13;
zarówno w dziedzinie nauk o kulturze, jak i na polu literatury, malarstwa, poezji.&#13;
Być może to Geertz właśnie — jak nikt inny przed nim — pokazał, że nauka&#13;
jest i musi być sztuką: sztuką interpretacji, zrozumienia, bliskości, przekraczania&#13;
tego, co znajome.&#13;
Badacz ten pozostał również wierny sobie, czego jednym ze świadectw jest&#13;
choćby wspomniany tekst. Geertz deklarował w nim, że więcej nie będzie się&#13;
w tej formie wypowiadał na swój temat, i słowa dotrzymał. Można zatem An&#13;
Inconstant Profession potraktować jako rodzaj testamentu uczonego. I tak chciał¬&#13;
bym uczynić, przypominając pewne jego wątki. Warto tak postąpić z tego pro¬&#13;
stego powodu, że Geertz nie pozostawił wielu równie osobistych dokumentów.&#13;
Poza An Inconstant Profession mamy bowiem do dyspozycji jedynie dwa inne&#13;
teksty, traktujące o jego życiu i drodze życiowej. Są to kolejno: wykład „Har¬&#13;
vard-Jerusalem" z 1990 roku, który został później włączony jako rozdział pod&#13;
tytułem „Disciplines" do książki After the Fact, oraz wykład w ramach Ameri­&#13;
can Council of Learned Societies (jako Life of Learning) z 1999 roku, otwiera­&#13;
jący następnie książkę Available Light . W tym pierwszym Geertz skupił się na&#13;
rozmaitych problemach wiążących się z badaniami oraz nauczaniem, najwięcej&#13;
uwagi poświęcając swojej długiej pracy terenowej w Indonezji i Maroku. W dru¬&#13;
gim eseju natomiast, z perspektywy bardziej osobistej, przyjrzał się swojej ka¬&#13;
rierze, dając czytelnikowi coś na kształt społeczno-intelektualnej autobiografii&#13;
1&#13;
&#13;
1&#13;
&#13;
1&#13;
&#13;
Pierwodruk tego tekstu w: Geertz, 1995. W tekście opieram się właśnie na tym wydaniu.&#13;
Po polsku jako: „Wędrówka i przypadek: żywot uczonego", rozdział w: Geertz, 2003, s. 11-32.&#13;
Cytaty w tekście za tym tłumaczeniem.&#13;
2&#13;
&#13;
�458&#13;
&#13;
In memoriam&#13;
&#13;
i autowyjaśnienia. Zapewne teksty te nie należą do kluczowych pozycji w jego&#13;
naukowym dorobku, zważywszy wszelako na kontekst, w jakim je przywołuję,&#13;
zyskują swoją wagę i umożliwiają wejrzenie w życie i poglądy tego wybitnego&#13;
badacza. Moim celem jest właśnie taka ich lektura.&#13;
Potraktowane na poziomie najbardziej podstawowym, autobiograficzne teksty&#13;
Geertza przynoszą informacje na temat najważniejszych faktów z jego życia. Dla&#13;
porządku wymienię te najbardziej znaczące (łącznie z tymi, o których nie chciał&#13;
bądź nie mógł już sam napisać). Urodzony 23 sierpnia 1926 roku w San Franci¬&#13;
sco, a wychowany na kalifornijskiej wsi, Geertz jako niespełna osiemnastolatek&#13;
zaciągnął się do marynarki wojennej Stanów Zjednoczonych. Niespodziewa­&#13;
ny koniec wojny spowodował, że młodego marynarza US Navy objęła Ustawa&#13;
o byłych żołnierzach amerykańskich. Wykorzystując dar losu, Geertz wyrwał się&#13;
z Kalifornii i podjął nieplanowane wcześniej studia. Za namową znajomego na¬&#13;
uczyciela akademickiego rozpoczął studia w Antioch College w Yellow Springs&#13;
w stanie Ohio, postanawiając zostać pisarzem, nowym Steinbeckiem albo Lon­&#13;
donem. Jak sam po latach przyznał: „Wkroczyłem do świata akademickiego&#13;
w momencie, który miał się okazać najlepszy w całych jego dziejach; w każdym&#13;
razie z pewnością w Stanach Zjednoczonych" (Geertz, 2003, s.12).&#13;
Dwudziestolatek skrzętnie wykorzystał swoją szansę. Zdobył wysokie sty¬&#13;
pendium Amerykańskiej Rady Towarzystw Naukowych oraz licencjat z filozofii.&#13;
Po czym znów zasięgnął rady nauczyciela akademickiego (był nim George Gei¬&#13;
ger, ostatni magistrant wypromowany przez Johna Deweya), a ten podsunął mu&#13;
pomysł studiowania antropologii. Geiger był w kontakcie z Clydem Kluckhohnem, który rozbudowywał akurat eksperymentalny instytut, łączący antropologię&#13;
kulturową nie z archeologią i antropologią fizyczną — co należało w USA do&#13;
przyjętego zwyczaju — lecz z psychologią i socjologią. Obaj uznali, że to do¬&#13;
bre miejsce dla przyszłego badacza. W ten sposób Geertz trafił, razem z żoną&#13;
Hildred, z wykształcenia anglistką, do Uniwersytetu Harvarda w Cambridge,&#13;
wpisując się tym samym w ekskluzywną grupę najbardziej wybitnych antropo¬&#13;
logów minionego wieku, jak na przykład Claude Lévi-Strauss i Victor Turner,&#13;
którzy, podobnie jak on, zajęli się antropologią niejako z przypadku. Zetknął się&#13;
tam z „nadzwyczajnym zbiorem osób i osobowości". „Dla mnie jako kogoś, kto&#13;
miał zostać antropologiem — jedynym, który nie miał nigdy wcześniej kursu&#13;
z antropologii i nie miał żadnego szczególnego celu, wyjąwszy uczynienie z sie¬&#13;
bie gdzieś zatrudnionej osoby" (Geertz, 2002, s. 4) — wspominał, autorytetem&#13;
stał się „nieznośnie gadatliwy" Kluckhohn. W tamtejszym Instytucie Stosunków&#13;
Społecznych spędził Geertz dwa „gorączkowe" lata. Terminując u Kluckhohna,&#13;
Talcotta Parsonsa, Henry'ego Murraya, Jerome'a Brunera, Davida Schneidera,&#13;
Pitrima Sorokina, stanął wreszcie „w obliczu najbardziej brutalnego i nieunik¬&#13;
nionego faktu w życiu antropologa, jakim są badania terenowe" (Geertz, 2003,&#13;
s. 18). Miejscem tej osobliwej inicjacji stała się środkowa Jawa, gdzie Geertz&#13;
miał zająć się badaniem religii, jego żona zaś — życia rodzinnego. „Tak to się&#13;
&#13;
�In memoriam&#13;
&#13;
459&#13;
&#13;
toczy. Reszta to postscriptum, korzyść odniesiona z przypadkowego zbiegu oko¬&#13;
liczności" (Geertz, 2003, s. 19), kwituje te doniosłe wydarzenia sam badacz.&#13;
Skutkiem owych „zbiegów okoliczności" był fakt, że Geertz w różnych mo¬&#13;
mentach swojej naukowej kariery wiązał się z czołowymi uczelniami wyższy¬&#13;
mi swojego kraju. W 1956 roku zdobywał doktorat na Uniwersytecie Harvarda&#13;
(rozprawa napisana pod kierunkiem Cory du Bois), następnie spędził rok (1958¬&#13;
-1959) na Uniwersytecie Stanforda w Palo Alto, w nowo założonym Centrum&#13;
Zaawansowanych Studiów Behawioralnych, w otoczeniu takich sław, jak choćby&#13;
Thomas Kuhn, Meyer Fortes, Roman Jakobson, W.V.O. Quine, Edward Shils,&#13;
Milford Spiro i inni. Potem roczny pobyt w Berkeley, skąd na dziesięć lat (1960¬&#13;
1970) trafił Geertz na Uniwersytet w Chicago. Na tamtejszym Wydziale Nauk&#13;
Społecznych szybko, bo w roku 1964, otrzymał profesurę w dziedzinie nauk spo¬&#13;
łecznych, kierował też Komitetem Studiów Porównawczych nad Nowymi Naro¬&#13;
dami. Do jego obowiązków należała także opieka nad doktorantami pracującymi&#13;
w Maroku, wśród których byli Paul Rabinow i Vincent Crapanzano. W roku 1970&#13;
roku Geertz dołączył do Instytutu Zaawansowanych Studiów w Princeton i ja¬&#13;
ko profesor nauk społecznych pozostał mu wierny do końca życia (od 1999 jako&#13;
profesor emerytowany). Ponadto, w latach 1978-1979, gościł jako Eastman Pro¬&#13;
fessor na Uniwersytecie Oxfordzkim. Na swoje pierwsze badania terenowe wy¬&#13;
ruszył, o czym była mowa, w 1952 roku, a ich miejscem była wieś w środkowej&#13;
części Jawy. Inicjacja badawcza trwała w sumie dwa i pół roku, później Geertz&#13;
wracał jeszcze do Indonezji, pracując na Bali i Sumatrze (1957-1958). W latach&#13;
60. i 70. prowadził badania w Maroku: najpierw w Sefrou, otoczonym murami&#13;
mieście w środkowym Atlasie, następnie analizując różne wymiary islamu.&#13;
Do najbardziej znaczących książek opublikowanych przez tego wybitnego&#13;
uczonego należą: The Religion of Java (1960,), Agricultural Involution: the Pro­&#13;
cess of Ecological Change in Indonesia (1963), Peddlers and Princes: Social&#13;
Development and Economic Change in Two Indonesian Towns (1963), Islam&#13;
Observed. Religious Development in Morocco and Indonesia (1968), Interpreta­&#13;
tion of Cultures. Selected Essays (1973), Local Knowledge. Further Essays in&#13;
Interpretive Anthropology (1980), Negara. The Theatre State in Nineteenth-Cen­&#13;
tury Bali (1980), Works and Lives. The Anthropologist as Author (1988), After&#13;
the Fact: Two Countries, Four Decades, One Anthropologist (1995), Available&#13;
Light. Anthropological Reflections on Philosophical Topics (2000) . Wymienione&#13;
pozycje uhonorowano wieloma nagrodami; wśród nich znajduje się prestiżowa&#13;
3&#13;
&#13;
3&#13;
&#13;
W Polsce od 2000 roku dość systematycznie ukazują się przekłady kolejnych książek tego autora.&#13;
W kolejności chronologicznej wydano dotąd: Dzieło i życie. Antropolog jako autor, przeł. E. Dżurak&#13;
i S. Sikora, Wydawnictwo KR, Warszawa 2000; Zastane światło. Antropologiczne refleksje na tematy&#13;
filozoficzne, przekład i wstęp Z. Pucek, Universitas, Kraków 2003; Interpretacja kultur. Wybrane eseje,&#13;
przeł. M.M. Piechaczek, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2005; Wiedza lokalna.&#13;
Dalsze eseje z zakresu antropologii interpretatywnej, przeł. D. Wolska, Wydawnictwo Uniwersytetu&#13;
Jagiellońskiego, Kraków 2005; Negara. Państwo-teatr na Bali w XIX wieku, przeł. W. Usakiewicz,&#13;
Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2006.&#13;
&#13;
�460&#13;
&#13;
In memoriam&#13;
&#13;
National Book Critics Circle Award for Criticism dla Works and Lives przyznana&#13;
w 1988 roku. Książka Interpretation of Cultures, stanowiąca naukowe opus mag¬&#13;
num Geertza, uznana została przez opiniotwórczy „Times Literary Supplement"&#13;
za jedną z „najważniejszych stu książek, które opublikowano po I I wojnie świa¬&#13;
towej". Amerykańskiego antropologa nagradzano ponadto doktoratami honoris&#13;
causa, w sumie otrzymał ich co najmniej piętnaście (między innymi na Uniwer­&#13;
sytecie Harvarda, Uniwersytecie Chicagowskim i Uniwersytecie w Cambridge).&#13;
Na pierwsze badania terenowe udawał się Geertz wraz z żoną Hildred de&#13;
domo Storey. W roku 1975 wspólnie wydali książkę Kinship in Bali, w roku 1982&#13;
rozwiedli się (obecnie Hildred Geertz jest emerytowanym profesorem w departa¬&#13;
mencie antropologii w Princeton). Pięć lat później Clifford Geertz ożenił się po&#13;
raz drugi, a jego wybranką była antropolożka Karen Blu. Autor Local Knowledge&#13;
ma troje dzieci: córkę Karen z pierwszego małżeństwa oraz synów Benjamina&#13;
i Kirklanda, a także dwoje wnucząt.&#13;
We wspomnianym na wstępie tekście Geertz postanowił nakreślić rozwój an¬&#13;
tropologii w drugim półwieczu minionego stulecia, rozwój, którego najpierw był&#13;
świadkiem, potem z kolei uczestnikiem i sprawcą. Myślę, że warto przyjrzeć&#13;
się jego perspektywie, tym bardziej, że przypada ona na czas jego największej&#13;
aktywności naukowej, a przy tym stanowi dobrą okazję do poznania jego opinii&#13;
i ocen na ten temat. Druga połowa X X wieku w historii antropologii kulturowej&#13;
w Stanach Zjednoczonych daje się, wedle Geertza, podzielić na cztery zasadnicze&#13;
fazy (Geertz, 2002, s. 2): lata 1946-1960 (datowanie jest, rzecz jasna, przybliżo¬&#13;
ne) to czas „powojennej bujności"; najbardziej znaczące w drugiej fazie, od roku&#13;
1960 do połowy lat 70., są modernizacja oraz zimna wojna; w latach 1975-1989&#13;
badacz notuje proliferację nowych ujęć teoretycznych i metodologicznych, a tak¬&#13;
że powstanie radykalnych krytyk nauki i kultury spod znaku „post-"; w ostat¬&#13;
niej natomiast fali, od roku 1990, znaczące jest „zwrócenie się ku konfliktowi&#13;
etnicznemu, przemocy, nie-ładowi globalnemu, globalizacji, transnacjonalizmowi, prawom człowieka i tym podobnym zagadnieniom, które, zwłaszcza po&#13;
11 Września, stały się dalekie od jasności" (Geertz, 2002, s. 2-3).&#13;
„Podczas I I wojny światowej — stwierdza Geertz — amerykańscy antropolo¬&#13;
gowie zostali, podobnie jak amerykańscy socjologowie, historycy, psychologo¬&#13;
wie i politolodzy, wciągnięci, mężczyźni i kobiety, w służbę dla rządu" (Geertz,&#13;
2002, s. 3). Po jej zakończeniu, powrócili na uczelnie z nowymi koncepcjami&#13;
samych siebie i swoich profesji. Najbardziej płodnym, bogatym i zdumiewają¬&#13;
cym ośrodkiem był w tej fazie Harvard, a zwłaszcza Instytut Stosunków Spo¬&#13;
łecznych „łączący socjologię, antropologię, psychologię kliniczną w co najmniej&#13;
terminologicznie zintegrowaną całość" (Geertz, 2002, s. 3). W skład tego Wy¬&#13;
działu wchodziły bardzo różne, lecz wybijające się jednostki: Russian Research&#13;
Center, kierowany przez Kluckhohna, Psychological Clinic prowadzony przez&#13;
Henry'ego Murraya, a także Laboratory of Social Relations, któremu przewodził&#13;
Samuel Stouffer. Do tego zespołu dołączyli John i Beatrice Whiting, inicjujący&#13;
&#13;
�In memoriam&#13;
&#13;
461&#13;
&#13;
pracę Human Relations Area Files. Wpływową pozycję zajmował ówcześnie, jak&#13;
ocenia to Geertz, także Massachussets Institute of Technology, w ramach którego&#13;
działał Center for International Studies. Jego zadaniem było stymulowanie proce¬&#13;
sów modernizacyjnych i demokratycznych w nowych państwach Azji oraz Afry¬&#13;
ki, jak również w „będących na mieliźnie" krajach Europy Wschodniej i Ameryki&#13;
Łacińskiej.&#13;
Kolejna faza rozwoju antropologii wiąże się dla Geertza — zapewne nie bez&#13;
wpływu jego własnych doświadczeń terenowych — z załamaniem się przewidy¬&#13;
wanej, i oczekiwanej, linii rozwoju państw Trzeciego Świata. Większość szla¬&#13;
chetnych wizji ich przywódców nigdy nie była niczym więcej niż marzeniem,&#13;
a może wręcz „samozatruwaniem się". Szybko przekształciły się one w „kleptokracje", rządzone przez ludzi pokroju Suharto, Marcosa, Mobutu, Amina czy&#13;
Assada. „Cokolwiek wydarzyło się w Trzecim Świecie — konkludował Geertz&#13;
— nie wyglądało to na postępowy przyrost racjonalności, jakkolwiek definiowa¬&#13;
nej" (Geertz, 2002, s. 9).&#13;
Czym charakteryzowała się trzecia, wyróżniona przezeń faza? „W ciągu ko¬&#13;
lejnych piętnastu lat propozycje nowych kierunków w antropologicznej teorii&#13;
lub metodzie pojawiały się prawie co miesiąc, przy czym każda była hałaśliwsza od swoich poprzedniczek" (Geertz, 2002, s. 9). „Eksplozja paradygmatów"&#13;
rozpoczęła się oczywiście od francuskiego strukturalizmu. Potem wyłaniały&#13;
się kierunki pobudzane przez osiągnięcia biologii, teorii informacji, semiotyki&#13;
i ekologii, takie jak socjobiologia (Chagnon i Irons), antropologia kognitywna&#13;
(Tyler, D'Andrade), etnografia mówienia (Gumperz, Hymes, Tedlock) czy mate¬&#13;
rializm kulturowy (Harris, Rappaport). Po nich nadeszły: neomarksizm (Wolf),&#13;
neoewolucjonizm (Service, Steward), neofunkcjonalizm (Gluckman, Turner)&#13;
i neo-durkheimizm (Douglas). Bourdieu przedstawił „teorię praktyczną", Turner&#13;
„antropologię doświadczenia", Dumont „społeczną antropologię cywilizacji",&#13;
Guha „subaltern studies". Leach pisał o „kulturze i komunikacji", Goody o „oralności i piśmienności", Needham rozprawiał na temat „języka i doświadczenia",&#13;
Schneider „pokrewieństwa jako systemu kulturowego", Sahlins zaś „struktury&#13;
i koniunktury". Jakie, w tym gwałtownym szukaniu nowych kierunków, było&#13;
miejsce autora Interpretacji kultur? „Jeśli idzie o mnie — zauważał Geertz — na­&#13;
mawiałem do ćwiczeń z «antropologią interpretatywną», poszerzoną i przekierowywaną dzięki rozwojowi literatury, filozofii i analiz językowych, rozwijając&#13;
swoje zainteresowanie systemami znaczeń — wierzeń, wartości, światopoglą¬&#13;
dów, form odczuwania, stylów myślenia — w warunkach, w których konkretni&#13;
ludzie konstruują swoją egzystencję, a które żyją poza ich konkretnymi egzysten¬&#13;
cjami" (Geertz, 2002, s. 10).&#13;
Do tej mieszanki teorii i idei dołączyły wkrótce kolejne: feminizm, antyimperializm, dyskurs dotyczący praw tubylczych i wyzwolenia gejów, a także nowe&#13;
koncepcje z dziedzin pokrewnych, na przykład ruch „Annales" w historii, „nowy&#13;
historycyzm" w literaturze, hermeneutyka i fenomenologia w filozofii, poststruktu-&#13;
&#13;
�462&#13;
&#13;
In memoriam&#13;
&#13;
ralizm. Był to nieogarnięty wręcz nadmiar, w którym niczego zdawało się nie bra¬&#13;
kować. A jednak, jak oceniał to Geertz: „Tym, czego brakowało, był jakiś sposób&#13;
na uporządkowanie tych perspektyw wewnątrz szeroko akceptowanej dyscyplinar¬&#13;
nej ramy albo racjonalnego, przewodniego paradygmatu" (Geertz, 2002, s. 10).&#13;
To, co amerykański uczony nazwał „eksplozją paradygmatów", stanowiło pre¬&#13;
ludium do wyłonienia się w kulturze postmodernizmu. W ramach antropologii za¬&#13;
częto pytać o kwestię reprezentacji rzeczywistości, etnograficzny autorytet, usytu¬&#13;
owanie zarówno badacza, jak i jego nauki, zagadnienia etyczne. Pytanie o „prawo&#13;
do pisania" najgłośniej postawiono w tomie Writing Culture pod redakcją Clifforda&#13;
i Marcusa z 1986 roku. Większość prac podążających tropem wyznaczonym przez&#13;
autorów tego tomu zgłębiała dwa wymiary antropologicznej praktyki: konstrukcję&#13;
tekstów antropologicznych oraz moralny status badań antropologicznych.&#13;
Najtrudniej jest, przestrzega Geertz, mówić o tym, co teraz właśnie się zaczy¬&#13;
na, przyszłość bowiem, jak to ujmował już Hegel, może być przedmiotem nadziei&#13;
albo niepokoju, oczekiwania na dobro bądź zło, lecz z pewnością nie może być&#13;
przedmiotem wiedzy. Próbując wszelako wskazać na pewien możliwy kierunek,&#13;
w jakim zwróci się antropologia, badacz wyszczególnił wiele jej rozwijających&#13;
się obecnie (lub mogących się wkrótce ukształtować) pól badawczych. Są to: stu¬&#13;
dia nad konfliktami etnicznymi, transnarodowymi etnicznościami, kolektywną&#13;
przemocą, migracją, uchodźcami, niechcianymi mniejszościami, nacjonalizmem,&#13;
separatyzmem, obywatelstwem, a także analizy nie będące jeszcze kilka lat temu&#13;
częścią antropologicznego widnokręgu, a dotyczące funkcjonowania quasi-rządowych instytucji w rodzaju Banku Światowego, Międzynarodowego Funduszu&#13;
Walutowego czy różnych agend ONZ. W tym wyliczeniu Geertz zwraca uwagę&#13;
na pewne konkretne badania: nad biznesem reklamowym na Sri Lance (Kem¬&#13;
per), telewizją w Indiach (Rajagopal), koncepcją legalności i sprawiedliwości&#13;
w islamie (Rosen), światowym obrotem sushi (Bestor), politycznymi skutkami&#13;
wiary w czarownictwo w nowej RPA (Ashforth). W jego pojęciu, studia tego ro¬&#13;
dzaju i im podobne, ściśle związane są z pewnym paradoksem, jakim jest współwystępowanie we współczesnym świecie kosmpolityzmu i parafializmu. Realne&#13;
istnienie tego paradoksu wymaga od antropologów „przemyślenia naszych klu¬&#13;
czowych koncepcji politycznych: narodu, państwa, kraju, społeczeństwa, ludu"&#13;
(Geertz, 2002, s. 14).&#13;
Czy można odnaleźć w cytowanym tekście Geertza, a także w dwu pozosta¬&#13;
łych, należących do zbioru jego wypowiedzi autobiograficznych, jakieś wskazów¬&#13;
ki dla podróżujących, piszących i poszukujących dzisiaj antropologów? Wydaje&#13;
mi się, że poza trafnym wskazaniem priorytetów generalnej refleksji w naszej&#13;
dyscyplinie, na przywołanie zasługuje jeszcze kilka uwag zmarłego uczonego.&#13;
W eseju Disciplines Geertz przemawia gorzko i niemal oskarżycielsko: „Kiedy&#13;
rozpoczynałem studia magisterskie w 1950 roku, Amerykańskie Stowarzyszenie&#13;
Antropologiczne liczyło około dwóch tysięcy członków; w 1992 roku jest ich&#13;
ponad dziesięć tysięcy, a ostateczna liczba jest nie do ogarnięcia (...) porównanie&#13;
&#13;
�In memoriam&#13;
&#13;
463&#13;
&#13;
samych siebie do plemienia, gildii albo klubu towarzyskiego pokazuje, że antro¬&#13;
pologia stała się przerośniętym konsorcjum nie powiązanych ze sobą uczonych,&#13;
którzy trwają razem głównie dzięki inercji i wygodzie" (Geertz, 1995, s. 100).&#13;
Ważkim powodem tego stanu jest przy okazji fakt, na który również autor zwraca&#13;
uwagę; oto „ze wszystkich nauk o człowieku, antropologia jest być może tą, któ­&#13;
ra najczęściej podważa samą siebie" (Geertz, 1995, s. 65).&#13;
W „Wędrówce i przypadku" natrafimy na myśl znacznie bardziej krzepią­&#13;
cą: „kiedy spoglądam na to, co przynajmniej niektórzy z najlepszych w nadcho¬&#13;
dzącym pokoleniu robią lub chcą zrobić, przy wszystkich trudnościach, jakie po&#13;
drodze napotykają oraz ideologiczne kłopoty, w jakie uwikłane są dzisiaj prawie&#13;
wszystkie śmiałe osiągnięcia w naukach humanistycznych i społecznych, jestem,&#13;
powściągliwie się wyrażając, dobrej myśli. Dopóki ktoś jeszcze gdzieś walczy,&#13;
dopóty (...) żaden głos nie jest całkowicie stracony" (Geertz, 2003, s. 31).&#13;
W bardzo podobnym tonie wyraził się Geertz w ostatnim autobiograficznym&#13;
tekście: „[Obecnie] Antropologowie są zmuszeni do pracy w warunkach nawet&#13;
mniej uporządkowanych, ukształtowanych i dających się przewidzieć, a także bar¬&#13;
dziej podatnych na moralną lub ideologiczną redukcję bądź szybką polityczną fiksację, niż warunki, w jakich ja pracowałem, a które również były, mam nadzieję, że&#13;
udało mi się to ukazać, dość dalekie od regularności" (Geertz, 2002, s. 14). Czy to&#13;
powód do zwątpienia, rezygnacji, niechęci do działania? Bynajmniej: „Interesujące&#13;
czasy, niestała profesja. Zazdroszczę im tego, co otrzymali" (Geertz, 2002, s. 14),&#13;
powiada Geertz. Dobrze, niech tak będzie, niech nam, antropologom, zazdrosz¬&#13;
czą inni — Clifforda Geertza.&#13;
Waldemar Kuligowski&#13;
&#13;
BIBLIOGRAFIA&#13;
Geertz C.&#13;
1995&#13;
2002&#13;
2003&#13;
&#13;
Disciplines, „Raritan" vol. 14, no 3, s. 65-102.&#13;
An Inconstant Profession: The Anthropological Life in Interesting Times,&#13;
„Annual Review of Anthropology" vol. 31, s. 1-19.&#13;
Zastane światło. Antropologiczne refleksje na tematyfilozoficzne,przekład&#13;
i wstęp Z. Pucek, Universitas, Kraków.&#13;
&#13;
�In memoriam&#13;
&#13;
464&#13;
&#13;
A N N A KRZYSZTOFOWICZ&#13;
(1925-2007)&#13;
Profesor Anna Krzysztofowicz urodziła się 18 czerwca 1925 roku we Lwo­&#13;
wie. W latach 1945-1950 studiowała biologię na Uniwersytecie Jagiellońskim.&#13;
Po uzyskaniu dyplomu magisterskiego podjęła pracę w Zakładzie Zoologii Syste­&#13;
matycznej i Zoogeografii Instytutu Zoologii UJ. W 1960 roku nadano jej stopień&#13;
doktora, a habilitowała się w 1968 roku. Przez cały czas pracowała w Instytucie&#13;
Zoologii UJ, uzyskując tytuł profesora nadzwyczajnego w 1978 roku, a w 1990&#13;
- profesora zwyczajnego.&#13;
Prof. Anna Krzysztofowicz pełniła wiele funkcji naukowych i społecznych:&#13;
była Prodziekanem Wydziału Biologii i Nauk o Ziemi UJ (1984-1987), zastępcą&#13;
przewodniczącego Rady Zakładowej NSZZ „Solidarność" UJ, przewodniczącą&#13;
Archidiecezjalnego Komitetu Pomocy Osobom Represjonowanym (1981-1987).&#13;
Pełniła również funkcję przewodniczącej Zespołu Rektorskiego do kontaktów&#13;
z Polakami z terenów byłego ZSRR (1990-1995) oraz, od roku 1995, kuratora&#13;
Bratniej Pomocy Akademickiej „Cantianum" im. św. Jana Kantego. Była prze¬&#13;
wodniczącą Komisji Biologicznej PAN i redaktorem Zeszytów Naukowych UJ&#13;
Serii Zoologicznej; działała w Polskim Towarzystwie Zoologicznym i Towa¬&#13;
rzystwie Przyrodników im. Mikołaja Kopernika. Od 1990 roku powierzono jej&#13;
funkcję redaktora naczelnego „Biuletynu Ormiańskiego Towarzystwa Kultural¬&#13;
nego". Prowadziła aktywną działalność w Stowarzyszeniu „Wspólnota Polska"&#13;
oraz w Towarzystwie Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich,&#13;
zajmując się pomocą dla Polaków na Wschodzie. Od 1980 roku była członkiem&#13;
Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego; działała w Kole Zainteresowań Kulturą&#13;
Ormian.&#13;
Za swoje zasługi prof. Anna Krzysztofowicz została uhonorowana Krzyżem&#13;
Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Złotym Krzyżem Zasługi, odznaką „Za¬&#13;
służony dla Uniwersytetu Jagiellońskiego"; była również laureatką wielu nagród&#13;
naukowych. Za działalność na rzecz Polaków na Wschodzie otrzymała Złotą Od¬&#13;
znakę Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich.&#13;
Prof. Anna Krzysztofowicz zmarła 16 listopada 2007 roku. Została pochowa¬&#13;
na na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie.&#13;
Krystyna Reinfuss-Janusz&#13;
&#13;
�In memoriam&#13;
&#13;
465&#13;
&#13;
R E I M U N D K V I D E L A N D (1935-2006)&#13;
Dotarła do nas smutna wiadomość o niespodziewanej śmierci powszechnie&#13;
znanego i cenionego folklorysty, profesora Reimunda Kvidelanda, który zmarł&#13;
nagle 6 czerwca 2006 roku.&#13;
Reimund Kvideland urodził się 28 stycznia 1935 roku w zachodniej części Nor­&#13;
wegii, charakteryzującej się silną religijnością i przywiązaniem do tradycji. Był&#13;
pierwszym członkiem swojej rodziny, który podjął karierę akademicką. W latach&#13;
1957-1964 studiował (w Oslo, Kopenhadze i Frankfurcie nad Menem) filologię&#13;
nordycką oraz historię i folklorystykę. Tytuł jego niepublikowanej dysertacji ma­&#13;
gisterskiej z folklorystyki, złożonej w 1964 roku, brzmiał: „Eventyrforteljeren og&#13;
forteljemiljo" („Gawędziarz i środowisko gawędziarstwa"). Do podjęcia badań nad&#13;
gawędziarstwem ludowym zachęcił Kvidelanda jego mentor z Oslo, Svale Sol¬&#13;
heim. W trakcie studiów nad nosicielami tradycji, ich repertuarem i otoczeniem&#13;
inspirowały go przede wszystkimi prace w języku niemieckim autorstwa Ottona&#13;
Brinkmanna, Godfryda Henssena i Lindy Dégh. Koncentracja na kontekście i funk¬&#13;
cji odcisnęła piętno na dalszej twórczości naukowej Reimunda Kvidelanda.&#13;
W 1966 został mianowany wykładowcą folklorystyki na Uniwersytecie&#13;
w Bergen, z zadaniem stworzenia jej programu, którego tam dotąd nie było. Mi¬&#13;
sja zakończyła się sukcesem; mimo skromnych początków — wraz z Brynjulfem i Bente Alver — stworzył jedno z najważniejszych centrów studiów folk¬&#13;
lorystycznych w Skandynawii, kładące nacisk również na współczesne procesy&#13;
i przemiany tradycji.&#13;
Nazwisko Reimunda Kvidelanda stało się dobrze znane w świecie folklorysty¬&#13;
ki z powodu jego znakomitych talentów organizacyjnych w zakresie współpra¬&#13;
cy międzynarodowej; był organizatorem i inicjatorem niezliczonych projektów&#13;
naukowych. Społeczności folklorystycznej znany był jako prężny organizator,&#13;
o czym świadczą piastowane przez niego stanowiska kierownicze i udział w wie¬&#13;
lu międzynarodowych inicjatywach badawczych.&#13;
W późnych latach sześćdziesiątych był pierwszym prezydentem NEFA —&#13;
The Nordic Ethnological and Folkloristic Association — forum dla tych, którzy&#13;
chcieli ożywić na nowo etnologię i folklorystykę. W latach 1971-1995 redagował&#13;
pismo „Tradisjon", którego był założycielem. Dał się również poznać jako ak­&#13;
tywny prezydent dwóch czołowych towarzystw naukowych: International Socie­&#13;
ty for Folk Narrative Research (ISFNR) (1989-1995) i International Society for&#13;
Ethnology and Folklore (SIEF) (1987-1990). Przez wiele lat był współautorem&#13;
Internationale Volkskundliche Bibliographie. Przez sześć lat (1991-1997) piasto­&#13;
wał stanowisko dyrektora Nordic Institute of Folklore (NIF) w Turku (Finlandia).&#13;
Działalność tego instytutu wykraczała daleko poza regionalny zasięg, nie ograni¬&#13;
czając się wyłącznie do badań lokalnych. Od 2002 roku Kvideland był również&#13;
członkiem International Advisory Board of Folklore.&#13;
&#13;
�466&#13;
&#13;
In memoriam&#13;
&#13;
Twórczość naukowa Reimunda Kvidelanda nie powinna zostać zapomniana,&#13;
mimo że składa się głównie z artykułów, wstępów do prac zbiorowych i recenzji,&#13;
a on sam nigdy nie opublikował żadnej wielkiej pracy, którą można by nazwać&#13;
dziełem jego życia. Zainteresowania Reimunda Kvidelanda odnoszą się do kilku&#13;
zakresów tematycznych, takich jak: tradycyjne narracje i pieśni (ze szczególnym&#13;
uwzględnieniem ich transmisji społecznej); bajka magiczna, pieśni, przypowieści&#13;
i podania oraz legendy ludowe z naciskiem na analizę tekstu; folklor dziecięcy,&#13;
religijne memorały i religijność ludowa oraz badania historyczne.&#13;
W uznaniu jego zasług na polu badania i rozpowszechniania tradycyjnych ba­&#13;
jek i podań, fundacja Märchen-Stiftung Walter Kahn przyznała mu w 2004 roku&#13;
Europäische Märchenpreis.&#13;
Jego ważnym wkładem do problematyki bajkoznawczej był artykuł The Stu­&#13;
dy of Folktale Repertoires, opublikowany w pracy pod red. M . Chesnutta Tel¬&#13;
ling Reality. Folklore. Studies in Memory of Bengt Holbek, Copenhagen, Turku&#13;
1993. Pośród licznych publikacji poświęconych gawędziarstwu ludowemu warto&#13;
wspomnieć o jego wkładzie do dwunastotomowego wydawnictwa Norsk Eventyrbibliotek (Norweska Biblioteka Bajki Ludowej). W serii tej, publikowanej&#13;
w Oslo od 1967 do 1981 roku, Reimund Kvideland zredagował lub współredago­&#13;
wał pięć tomów. Inne ważniejsze pozycje w twórczości Reimunda Kvidelanda,&#13;
to: Norwegische und islandische Volksmärchen wydane w Berlinie w 1988 roku,&#13;
wspólnie z Hallfredur Örn Eirikssonem oraz Nordic Frontiers. Recent Issues in&#13;
the Study of Modern Traditional Culture in the Nordic Countries, Turku 1993,&#13;
które zredagował wraz z Pertti J. Anttonenem.&#13;
Również na polu teorii dostrzec można wpływ Kvidelanda na badania pieśni&#13;
ludowej. Jego obszerny artykuł Den folkelege songtradisjons funksjonelle aspect&#13;
(Funkcjonalny aspekt popularnej pieśni tradycyjnej), z 1974 roku, zainspirował&#13;
wielu nordyckich badaczy. Kvideland zwrócił w nim uwagę na performatywny&#13;
aspekt pieśni ludowej, który pozwalał traktować j ą jako proces. W jego opinii&#13;
było to istotne podejście badawcze, lekceważone przez wcześniejszych badaczy&#13;
ballad skandynawskich, zajmujących się dotąd głównie samym tekstem.&#13;
Istotną część naukowej twórczości Reimunda Kvidelanda stanowiły badania&#13;
historyczne. Uwidacznia się to w napisanych przez niego wprowadzeniach i ko¬&#13;
mentarzach do publikacji seryjnych, a w szczególności w jego artykułach na¬&#13;
pisanych dla Enzyklopädie des Märchens. Kvideland opublikował tam, między&#13;
innymi, obszerny artykuł zatytułowany Norwegen, który dotyczył badania bajki&#13;
ludowej w Norwegii. Omówił wcześniejsze artykuły norweskich badaczy napi¬&#13;
sane na ten temat oraz terminy naukowe wypracowane przez skandynawskich&#13;
folklorystów w toku ich badań nad zjawiskiem bajki.&#13;
Profesor Reimund Kvideland pozostanie w naszej pamięci przede wszystkim&#13;
jako badacz i aktywny animator międzynarodowego życia folklorystycznego,&#13;
którego talenty zadecydowały o tym, iż bardzo często powierzano mu stanowiska&#13;
kierownicze w różnych organizacjach folklorystycznych. Był to także powszech-&#13;
&#13;
�In memoriam&#13;
&#13;
467&#13;
&#13;
nie szanowany uczony o wspaniałym podejściu do innych badaczy, który swoją&#13;
postawą potrafił zachęcić młodszych kolegów do włączania się w prace szerszej,&#13;
międzynarodowej społeczności folklorystów.&#13;
Również polscy badacze mieli niejednokrotnie możliwość kontaktowania&#13;
się z profesorem Reimundem Kvidelandem, którego inspiracja przyczyniła się&#13;
w znacznej mierze do organizacji w ośrodku łódzkim cyklicznej konferencji&#13;
„Ecology and Folklore" (1992-1998).&#13;
Anna Pietrzyk&#13;
&#13;
RICHARD RORTY (1931-2007).&#13;
RELATYWISTA OD DOBREJ N A D Z I E I&#13;
Rorty bardzo poważnie traktował nowe media, a w szczególności Internet.&#13;
Rozumiejąc jego rosnące znaczenie, nie stronił od mailowej korespondencji, go¬&#13;
dził się na wywiady za pośrednictwem wirtualnej sieci. Mniej więcej rok przed&#13;
swoją śmiercią w elektronicznym liście pisał do zaprzyjaźnionego filozofa Jurge­&#13;
na Habermasa: „Niestety, zapadłem na tę samą chorobę, która zabiła Derridę". Po&#13;
tej hiobowej wieści, dodał od razu ironicznie, że ta odmiana nowotworu trzustki&#13;
bierze się „ze zbytniego oddawania się lekturze Heideggera" (Habermas, 2007,&#13;
s. 18). Wiadomość o zgonie amerykańskiego uczonego również najpierw rozeszła&#13;
się w mediach elektronicznych, choć początkowo nie bez pewnych komplikacji .&#13;
Za miarodajną informację uznano ostatecznie notę kwartalnika „Telos" (także&#13;
wersji elektronicznej), który donosił: „Richard Rorty, przodujący amerykański&#13;
filozof i spadkobierca tradycji pragmatycznej, zmarł w piątek, ósmego czerwca&#13;
2007 roku".&#13;
Richard McKay Rorty urodził się czwartego września 1931 roku w Nowym&#13;
Jorku. Jego rodzice byli zaangażowani w propagowanie idei lewicowych, przede&#13;
wszystkim myśli Lwa Trockiego, zachęcali też swojego syna do trudnych filo­&#13;
zoficznych lektur. Sam Richard rozkochał się w dzikich storczykach rosnących&#13;
nieopodal rodzinnej posiadłości w zachodnim New Jersey. To jednoczesne, i za¬&#13;
razem bezkonfliktowe, zainteresowanie Trockim — czyli kwestiami sprawiedli¬&#13;
wości społecznej — oraz urodą storczyków — a więc jak najbardziej prywatnym&#13;
hobby — znalazło później odbicie w jego filozoficznych poglądach.&#13;
1&#13;
&#13;
1&#13;
&#13;
Już dziewiątego czerwca jeden z członków rodziny filozofa dokonał wpisu o jego zgonie w bio­&#13;
gramie Rorty'ego zamieszczonym w internetowej encyklopedii Wikipedia, który początkowo, z braku&#13;
potwierdzenia w innych źródłach, został usunięty jako przejaw internetowego wandalizmu.&#13;
&#13;
�In memoriam&#13;
&#13;
468&#13;
&#13;
Edukację wyższą rozpoczął Rorty wkrótce po ukończeniu 15. roku życia,&#13;
wstępując na University of Chicago, gdzie w 1952 roku otrzymał magisterium&#13;
z filozofii. Cztery lata później, w 1956 roku uzyskał doktorat z filozofii na Yale&#13;
University. Po odbyciu służby wojskowej, wykładał w Wellesley College, a na­&#13;
stępnie w latach 1961-1982 w Princeton. Atakowany za swój dalece niekonwen­&#13;
cjonalny sposób uprawiania filozofii, w 1982 roku przyjął obowiązki profesora&#13;
w zakresie humanistyki na University of Virginia, by w 1998 roku zostać profe­&#13;
sorem literatury porównawczej w Stanfordzie, który stał się jego ostatnim miej¬&#13;
scem pracy. W wolnym czasie podróżował od Australii do lasów deszczowych&#13;
Brazylii, by oddawać się obserwowaniu życia ptaków.&#13;
Pierwsza zredagowana przezeń książka, The Linguistic Turn z 1967 roku,&#13;
w sposób symboliczny wyznaczyła naukową drogę Rorty'ego oraz miejsce zaj­&#13;
mowane przez tego uczonego na mapie XX-wiecznej refleksji filozoficznej. Roz­&#13;
poczynając od filozofii analitycznej, uzyskawszy biegłość w tej dziedzinie, Rorty&#13;
porzucił ją, by ostatecznie zwrócić się ku pragmatyzmowi sygnowanemu przez&#13;
Johna Deweya i Williama Jamesa, łącząc jego ustalenia z poglądami późnego&#13;
Wittgensteina na temat języka. Dzisiaj jego nazwisko łączone jest ze zwrotem&#13;
językowym, jaki dokonał się w humanistyce w latach 60. ubiegłego wieku. Rorty&#13;
głosił wiarę w literaturę jako narzędzie edukacji społecznej i katalizator zmian.&#13;
Ważnych dla rozwoju nauki i sztuki autorów podzielił na metafizyków, kurczo¬&#13;
wo uchwyconych jednej prawdy i chcących przy użyciu jednego języka opisać&#13;
całą dostępną rzeczywistość, oraz ironistki (istotny jest ten rodzaj gramatyczny!),&#13;
czerpiące z różnych słowników, próbujące za każdym razem opisać człowieka&#13;
i jego świat na nowo. Ta umiejętność ujmowania rzeczywistości w nowy sposób&#13;
była dla Rorty'ego kryterium rozstrzygającym, zaś za określeniem „różne słow­&#13;
niki" kryją się odmienne kultury, będące w istocie jedynym źródłem krytyki nas&#13;
samych, naszych jednostkowych jaźni i kolektywnych pomysłów na życie.&#13;
W bogatym dorobku literackim — nie bójmy się tego słowa — Rorty'ego&#13;
na szczególną uwagę zasługują dwie książki . Filozofia a zwierciadło natury&#13;
z 1979 roku to pierwsza tak systematyczna krytyka tradycyjnej, platońskiej filo­&#13;
zofii, skupionej na odkrywaniu stałych prawd. Amerykański uczony przekony­&#13;
wał, że tak zakreślona tradycja dobiegła kresu i zamiast poszukiwań filozoficznie&#13;
ugruntowanej nauki winniśmy poświęcić się uprawianiu filozofii jako dialogu.&#13;
Rozwijany przez niego neopragmatyzm rezygnował z posługiwania się pojęcia¬&#13;
mi „prawdy", „rozumu", „natury". Nie ma wszak, dowodził Rorty, spojrzenia&#13;
znikąd, nie ma czystej, niewinnej wiedzy, a prawda nie tyle jest odkrywana, ile&#13;
raczej wytwarzana w wyniku wielopoziomowych społecznych mediacji. W jego&#13;
mniemaniu filozofia bez zwierciadeł (analityczna, od której zaczynał, potem już&#13;
2&#13;
&#13;
2&#13;
&#13;
W języku polskim ukazało się kilka książek i zbiorów artykułów Rorty'ego (Rorty, 1994, 1996,&#13;
1998, 1999).&#13;
&#13;
�In memoriam&#13;
&#13;
469&#13;
&#13;
każda) stała się dyscypliną, której kompetencyjny zakres ogranicza się tym sa¬&#13;
mym do nauki o logicznym wynikaniu.&#13;
Drugą znaczącą i szeroko komentowaną pracą była Przygodność, ironia i soli­&#13;
darność, wydana pierwotnie w 1988 roku. Na jej kartach Rorty już w sposób bez­&#13;
pośredni odnosił się nie tylko do kwestii filozoficznych, ale podnosił także liczne&#13;
problemy społeczne i polityczne. Konstatując upadek „wielkich opowieści" na¬&#13;
dających wcześniej sens ludzkiemu życiu, takich jak chrześcijaństwo, humanizm&#13;
albo marksizm (tytułowa „przygodność"), postulował Rorty postawę ironiczną,&#13;
polegającą na wzięciu w nawias wszelkich dogmatów, jako produktów miejsca&#13;
i chwili. Możliwa w takim przypadku sytuacja powszechnego idiosynkratyzmu,&#13;
powinna zostać złagodzona przez przyjęcie postawy liberalnej, znaczącej tutaj&#13;
tyle, co dążenie do minimalizacji okrucieństwa w świecie ze świadomością, że&#13;
mój/nasz styl życia nie może być nikomu narzucany siłą, i że nie posiada on&#13;
żadnych metafizycznych gwarancji (tytułowa „solidarność"). „My, wykształceni,&#13;
wyrafinowani, tolerancyjni, miękcy liberałowie — jak etykietował Rorty własną&#13;
podmiotowość — jesteśmy zawsze gotowi wysłuchać racji drugiej strony; wie¬&#13;
rzymy, że społeczeństwo istnieje po to, by ułatwiać jednostkom realizację ich&#13;
różnych celów; traktujemy postęp jako wzrost różnorodności i wolności, nie¬&#13;
ustannie dążąc do tego, by jak najszerszy krąg ludzi nazywać «my»".&#13;
Poglądy Rorty'ego, szczególnie te, które wykraczały poza filozoficzny ka¬&#13;
non, dotykając spraw etyki i relacji między ludźmi i społeczeństwami, kryty¬&#13;
kowano wielokrotnie, zarzucając im naiwność, zbytni idealizm bądź tworzenie&#13;
nowego rodzaju utopii, tym razem liberalnej. Na początku ostatniej dekady X X&#13;
wieku mówiło się nawet, że „przykładanie" Rorty'emu stało się „nową gałęzią&#13;
przemysłu kulturowego". Filozof, który głosił tezy dokładnie odwrotne do Huntingtonowskiego „zderzenia cywilizacji" i przekonania o nieuchronności wielkiej&#13;
wojny, stał się w pewnym momencie nie tylko filozofem akademickim, lecz także&#13;
wpływowym rzecznikiem dialogu między kulturami, które uważano za skazane&#13;
na konflikt. Jego praca naukowa była nagradzana. W 1981 roku otrzymał, dzię¬&#13;
ki MacArthur Foundation, jeden z pierwszych „grantów dla geniuszy". Krótko&#13;
przed śmiercią, w kwietniu 2007 roku, Rorty — zaliczany już za życia do eli­&#13;
tarnego grona najwybitniejszych filozofów i myślicieli społecznych końca X X&#13;
wieku — został uhonorowany Medalem Thomasa Jeffersona. W laudacji uza¬&#13;
sadniono to wyróżnienie następująco: „W uznaniu jego ogromnego i dystynktywnie amerykańskiego wkładu w filozofię, a szerzej, w nauki humanistyczne.&#13;
Jego praca przedefiniowała wiedzę jako kwestię dialogu i praktyki społecznej,&#13;
nie zaś próbę odwzorowania natury, przedefiniowała ponadto samą filozofię jako&#13;
niekończące się, demokratyczne, społeczne i kulturowe akty badania, refleksji&#13;
i wymiany, a nie aktywność kontrolowaną i uprawomocnianą przez koncepcje&#13;
obiektywności i ponadrozumowej prawdy" .&#13;
3&#13;
&#13;
3&#13;
&#13;
„Telos", 9.06.2007-http://www.telospress.com (dostęp: 22.09.2007).&#13;
&#13;
�470&#13;
&#13;
In memoriam&#13;
&#13;
Rorty zmarł w swoim domu w kalifornijskim Palo Alto, pozostawiając 34-letnią żonę Mary Varney Rorty (wcześniej był mężem filozofki Amelie Oksenberg&#13;
Rorty) i ich syna Jaya, dwójkę dzieci z pierwszego związku — córkę Patricię&#13;
oraz syna Kevina, a także dwoje wnucząt.&#13;
Warto w tym miejscu zapytać o związki Rorty'ego z antropologią. Uczony&#13;
chętnie i często przekraczający granice dyscyplin, wypowiadający się na łamach&#13;
popularnych czasopism i gazet, nie stroniący od podejmowania tematów ogól¬&#13;
nospołecznych i aktualnych, musiał przecież zajmować stanowisko w sprawach&#13;
ważnych także dla antropologów. I tak w istocie było. Rorty wielokrotnie wypo¬&#13;
wiadał się choćby na temat relatywizmu, tej soli antropologicznej teorii. Pomi¬&#13;
janie przezeń pojęć „prawda" i „natura" samo w sobie stanowiło już wyrazistą&#13;
deklarację w tym względzie. Uczony ten powtarzał, że zrozumienie tego, co na¬&#13;
zywamy faktami, zawsze uzależnione jest od danej formy życiowej. Nasz dostęp&#13;
do rzeczywistości jest w sposób nieunikniony uwarunkowany przez lokalne prze¬&#13;
konania co do tego, czym jest wiedza, a wniosek stąd (nie jedyny zresztą) pły¬&#13;
nie taki, iż pretensje zgłaszane przez zachodnią naukę, a dotyczące jej rzekomo&#13;
uprzywilejowanego dostępu do zewnętrznej realności, są co najmniej wątpliwe.&#13;
A dalej, skoro nie istnieje żaden uniwersalny kanon pojęć, służący klasyfikacji&#13;
rzeczy, tedy roszczenia filozofii stają się coraz mniej uzasadnione. Epistemologia&#13;
— pojmowana jako nauka o tym, co daje się stwierdzić z absolutną pewnością&#13;
— zakrawa w tym świetle na coś po prostu niemożliwego. Na poziomie społecz¬&#13;
nej praxis Rorty namawiał z kolei do „etnocentryzmu otwartego". Zakładając,&#13;
że punktem wyjścia w kontakcie z obcą kulturą jest nasz własny punkt widzenia,&#13;
postulował, aby punktem dojścia stała się taka jego modyfikacja, która pozwoli¬&#13;
łaby na przyswojenie obcego punktu widzenia i uczynienie go częścią naszego.&#13;
Liczy się tu — i zawsze — intelektualna ciekawość. Naszą powinnością nie jest&#13;
poznanie dla samego poznania, ale czynienie życia lepszym, dawanie nadziei;&#13;
bardziej ważkie od pytań epistemologicznych są pytania etyczne. Może jest to&#13;
zbyt daleko idąca analogia, lecz w tych poglądach odnajduję żywe echo wezwa¬&#13;
nia księdza filozofa Józefa Tischnera, który mawiał: „nie szukaj prawdy, szukaj&#13;
przyjaciół". Zdaje się, że nieodległa to myśl od liberalnej solidarności promowa¬&#13;
nej przez Rorty'ego.&#13;
Interesującym wątkiem działalności tego uczonego była jego polemika pod¬&#13;
jęta z inną wybitną umysłowością swoich czasów, zmarłym osiem miesięcy&#13;
wcześniej Cliffordem Geertzem. Nie wnikając w jej szczegóły — pretekstem&#13;
było leczenie w amerykańskiej klinice Indianina alkoholika, który korzystając&#13;
z darmowego rządowego programu pomocy medycznej, nie zaprzestał picia&#13;
alkoholu, za nic mając nalegania lekarzy, którzy nie rozumieli powodów jego&#13;
zgubnej determinacji — należy podkreślić zgoła odmienne wnioski, do jakich&#13;
doszli. Geertz pisał o bezduszności liberalnego społeczeństwa, które nie potrafi&#13;
dostrzec i właściwie ocenić ludzi żyjących według odmiennych norm (Geertz,&#13;
1986). Rorty natomiast chwalił mechanizmy tegoż społeczeństwa, dzięki którym&#13;
&#13;
�In memoriam&#13;
&#13;
471&#13;
&#13;
ów chory Indianin mógł być leczony w państwowym szpitalu. Zauważmy funda¬&#13;
mentalną zmianę, namawiał, przecież jeszcze sto lat temu ten „dzikus" znajdował&#13;
się na marginesie, nie był częścią naszego społeczeństwa, teraz natomiast jest&#13;
takim samym obywatelem, jak my wszyscy. Kto doprowadził do tej mentalnej&#13;
rewolucji? — pyta Rorty — i odpowiada: to antropologowie, ich postawa życzli­&#13;
wych interpretatorów. Dalej filozof używa jakże krzepiąco brzmiących określeń:&#13;
antropologowie są dlań mianowicie „koneserami zróżnicowania" i „agentami&#13;
miłości" pospołu. W społeczeństwie liberalnym ich zadaniem jest uwrażliwianie&#13;
na inność, wskazywanie możliwych obszarów konfliktu, podsuwanie etycznych&#13;
rozwiązań. Specjaliści od zróżnicowania to zarówno tłumacze, jak i rzecznicy in­&#13;
ności, ludzie odpowiedzialni za tworzenie przestrzeni do dialogu (Rorty, 1991).&#13;
Rorty był upartym piewcą nadziei. Wierzył, że cierpienie innych da się mini­&#13;
malizować, że można położyć kres poniżaniu jednych istot ludzkich przez inne.&#13;
Tworzył w epoce, która jego zdaniem była pierwszą w historii ludzkości chwilą,&#13;
kiedy duże grupy ludzi nauczyły się oddzielać „pytanie «Czy podzielasz nasze&#13;
przekonania i pragnienia?» od pytania «Czy cierpisz?»" (Rorty, 1996, s. 267).&#13;
To umiejętność odróżnienia kwestii różnic, partykularyzmów i odmienności od&#13;
kwestii odczuwania cierpienia.&#13;
Podejmował ten podstawowy dla siebie temat również w odniesieniu do kon¬&#13;
kretnych tragedii. „Dla Serbów Muzułmanie nie są już ludźmi. Muzułmańskich&#13;
jeńców, leżących na ziemi w rzędach i czekających na przesłuchanie, serbski&#13;
strażnik przejechał małym wozem dostawczym (...). W Bonsansi Petrovac pew­&#13;
nego Muzułmanina zmuszono do odgryzienia penisa innemu Muzułmaninowi",&#13;
przytaczał Rorty fragmenty dziennikarskich raportów pisanych w Bośni w 1992&#13;
roku (Rorty, 2005, s. 53). Filozof uczulał na zwolenników Nietzschego (często&#13;
nieświadomych tego powinowactwa), którzy twierdzą, że idea niezbywalnych&#13;
praw człowieka to śmiechu warta próba obrony słabszych przed silniejszymi.&#13;
Przestaliśmy pytać o to, kim lub czym jesteśmy, bo antropologia pokazała wszyst­&#13;
kim oszałamiającą zdolność gatunku ludzkiego do zmieniania się. Słabość filozo­&#13;
fii moralnej otwiera drogę do uzasadnienia najbardziej potwornych zbrodni. Pro­&#13;
blemem nie są obecnie racjonalni egoiści, o których Platon sądził, że są podatni&#13;
na reedukację, trzeba im jedynie uzmysłowić ich błędy. Realnym problemem jest&#13;
ów Serb, dzielny i honorowy, uważający Muzułmanów za obrzezane psy. Real­&#13;
nym problemem jest ten odważny żołnierz i wspaniały towarzysz, oddany swoim&#13;
kompanom i przez nich kochany, gardzący Muzułmanami i uważający kobiety&#13;
za niebezpieczne suki i nieprzyjazne dziwki. Racjonalność nie ma tutaj nic do&#13;
roboty: wskazanie Serbom wybitnych Muzułmanów nie podziała, tak samo, jak&#13;
wiedza o genialnych Żydach nie zmieniła poglądów nazistów, a jedynie zwięk¬&#13;
szyła przyjemność ze znęcania się nad nimi. „Bowiem wszystko zależy od tego&#13;
— tłumaczył Rorty, mówiąc oczywiście nie tylko o wojnie na Bałkanach — kogo&#13;
uznajemy za bliźniego, za racjonalny podmiot w jedynym istotnym znaczeniu&#13;
— znaczeniu, w którym być istotą rozumną to tyle, co być członkiem n a s z e j&#13;
&#13;
�In memoriam&#13;
&#13;
472&#13;
&#13;
wspólnoty moralnej" (Rorty, 2005, s. 55). Już Florian Znaniecki twierdził, że&#13;
każda rzeczywistość jest czyjaś, wymaga zatem uwzględnienia współczynnika&#13;
humanistycznego, a Jerzy Kmita przekonywał, że bazą dla każdej interpretacji&#13;
każdej kultury jest założenie o racjonalności jej depozytariuszy. Rorty'ego nato­&#13;
miast najbardziej interesowały zawsze wnioski etyczne, najpierwsze bodaj i naj­&#13;
ważniejsze w świecie zglobalizowanych różnic i odmienności, które skazane są&#13;
na współistnienie i sąsiedztwo. Antropologowie nie powinni od tych wniosków&#13;
stronić.&#13;
Waldemar Kuligowski&#13;
&#13;
BIBLIOGRAFIA&#13;
Geertz C.&#13;
The Uses of Diversity, „Michigan Quarterly Review" vol. 25, no. 1.&#13;
1986&#13;
Habermas .&#13;
Rorty —filozof,przyjaciel, poeta, przeł. A.M. Kaniowski, „Gazeta Wybor­&#13;
2007&#13;
cza", 16-17 czerwca 2007.&#13;
Rorty R.&#13;
On Ethnocentrism: A Reply to Clifford Geertz, w: R. Rorty, Objectivity,&#13;
1991&#13;
Relativism and Truth, „Philosophical Papers" vol. 1.&#13;
Filozofia a zwierciadło natury, przeł. M. Szczubiałka, Fundacja Aletheia&#13;
1994&#13;
— Wydawnictwo Spacja, Warszawa.&#13;
Przygodność, ironia i solidarność, przeł. W.J. Popowski, Wydawnictwo&#13;
1996&#13;
Spacja, Warszawa.&#13;
Konsekwencje pragmatyzmu, przeł. Cz. Karkowski, Wydawnictwo IFiS&#13;
1998&#13;
PAN, Warszawa.&#13;
Obiektywność, relatywizm i prawda, przeł. J. Margański, Fundacja Aletheia,&#13;
1999&#13;
Warszawa.&#13;
Prawa człowieka, rozum i uczucia, przeł. W. Jach, „Odra" nr 2, s. 53-62.&#13;
2005&#13;
www.telospress.com&#13;
&#13;
�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="11496" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="11474">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/a8560b8747a91b1631fa83546956ffbd.pdf</src>
        <authentication>5b0f1eab0de22cc3f2cd316780bfc829</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136941">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5193</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136942">
                <text>2007</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136943">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4818</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136944">
                <text>Kronika / LUD 2007 t.91</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136945">
                <text>LUD 2007 t.91, s.415-446</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136946">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136947">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136948">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136949">
                <text>Lud, t. 91, 2007

KRONIKA

83. WALNE ZGROMADZENIE DELEGATÓW POLSKIEGO
TOWARZYSTWA LUDOZNAWCZEGO,
MSZANA DOLNA, 20 WRZEŚNIA 2007

1. Walne Zgromadzenie Delegatów otworzyła wiceprezes PTL — dr Małgorzata
Michalska, witając członków Towarzystwa i Gospodarzy. Na przewodniczącego ze­
brania zaproponowała prof. Michała Buchowskiego, a na sekretarza obrad Elżbietę
Jaworską. Obydwie kandydatury zostały przyjęte przez aklamację.
2. Prof. dr hab. Michał Buchowski przejął prowadzenie obrad. Przypomniał, że 10 lat
temu zjazd Towarzystwa odbył się również w Mszanie Dolnej. Podziękował pani Teofili
Latoś, prezesowi Oddziału w Mszanie Dolnej, za zorganizowanie obecnego Zjazdu.
3. Uczczono minutą ciszy pamięć członków PTL, zmarłych w ubiegłym roku.
Odeszli: z Oddziału Krakowskiego — prof. Jadwiga Klimaszewska oraz prof. Anna
Krzysztofowicz, a z Oddziału Warszawskiego — prof. Maria Biernacka i mgr Bar¬
bara Kaznowska.
4. Wicestarosta powiatu limanowskiego, p. Franciszek Dziedzina, wręczył dr An¬
nie Kowalskiej-Lewickiej medal Gloria Artis. W terminie wcześniejszym w Mini¬
sterstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego nominacje Gloria Artis odebrali: prof.
prof. Dorota Simonides, Bronisława Kopczyńska-Jaworska, Zbigniew Jasiewicz
i Zygmunt Kłodnicki.
5. Nadano godność członka honorowego wieloletniej członkini PTL, prof. dr hab.
Barbarze Bazielich. Sylwetkę Pani Profesor przedstawił prof. Zygmunt Kłodnicki.
6. Wręczono listy gratulacyjne zasłużonym członkom Oddziału PTL w Krakowie:
dr Annie Kowalskiej-Lewickiej i dr. Januszowi Kamockiemu.
7. Złożono na ręce p. Teofili Latoś gratulacje z okazji jubileuszu 60-lecia istnienia Od­
działu PTL w Mszanie Dolnej. Gratulacje składali: prezes PTL, wicestarosta — od siebie
i od starosty powiatu limanowskiego, a także Oddział w Gdańsku i w Krakowie.
8. Podziękowano Oddziałowi PTL w Zamościu za zorganizowanie 82. Walnego
Zjazdu PTL, który odbył się w Zamościu w 2006 roku.
9. Dokonano wyboru Komisji Mandatowej. W jej skład weszli: Hanna Golla, Ire¬
na Soppa, Janusz Mikołajka. Wybrano również Komisję Wnioskową, w składzie:
Janina Hajduk-Nijakowska, Izabela Czerniejewska, Paweł Szymczak.
10. Podsumowanie konferencji „Polska — Ukraina. Pogranicze kulturowe i et­
niczne" oraz 82. WZD w Zamościu przedstawił w skrócie prezes Towarzystwa. Pełna
wersja dostępna jest w 90. tomie „Ludu".

�416

Kronika

11. Sprawozdanie z działalności Zarządu Głównego PTL odczytała dr Małgorzata
Michalska, w zastępstwie nieobecnego sekretarza generalnego, dr. Jerzego Adam­
czewskiego.
12. Skarbnik ZG PTL Zbigniew Toroński odczytał również skrót sprawozdania,
którego pełna wersja znajduje się na stronie internetowej PTL.
13. Sprawozdanie dotyczące działalności Ośrodka Dokumentacji i Informacji
Etnograficznej — agendy PTL, zaprezentowała prof. Bronisława Kopczyńska-Jaworska.
14. Przewodnicząca Komisji Rewizyjnej ZG PTL — dr Anna Nadolska-Styczyńska przygotowała i przedstawiła sprawozdanie za ubiegły rok.
15. Przewodniczący zaprosił do dyskusji nad sprawozdaniami; nikt z zebranych
nie zabrał głosu.
16. Wiceprezes PTL — dr Małgorzata Michalska przedstawiła część proponowa¬
nych zmian w statucie PTL. Ponieważ zmian jest bardzo dużo i o bardzo zróżnico¬
wanym charakterze, nie mogły być rozpatrzone bez szerszych konsultacji i dyskusji
(wymagających więcej czasu). W związku z tym zgłoszono dwa wnioski:
a) o przełożenie uchwalenia zmienionego statutu na następny Walny Zjazd Dele­
gatów PTL, w 2008 roku;
b) o zwołanie nadzwyczajnego WZD PTL.
W wyniku głosowania ustalono, że WZD PTL w 2008 roku będzie trwał dłużej.
Przedtem materiały zostaną rozesłane pocztą do wszystkich oddziałów, do dyskusji.
Powołano Komisję Statutową. W jej skład weszli: Teresa Smolińska, Małgorzata Mi¬
chalska, Anna Kowalska-Lewicka, Irena Borowy i Michał Buchowski.
17. Nowy redaktor naczelny czasopisma „Lud" — dr hab. Danuta Penkala-Gawęcka w krótkim wystąpieniu przedstawiła założenia programowe.
18. W związku z odejściem z pracy dr Marii Zachorowskiej (dyrektora Muzeum
Etnograficznego w Krakowie), dr Andrzej Rataj zwrócił się z apelem do przedstawi¬
cieli środowiska etnologicznego o wzięcie udziału w konkursie na dyrektora. Prof.
Michał Buchowski wyraził opinię, że PTL powinno zabierać głos na temat potencjal¬
nych kandydatów na stanowisko dyrektora muzeum etnograficznego. Prof. Bronisła¬
wa Kopczyńska-Jaworska zaznaczyła, że należy umieścić taką klauzulę w statucie.
19. Podczas dyskusji zgłoszono szereg wniosków, które po opracowaniu przez
Komisję Wnioskową zostały poddane pod głosowanie. Protokół został przygotowa¬
ny przez Komisję Wnioskową. Patrz: załącznik.
20. Ze względów czasowych sprawozdania oddziałów nie były odczytywane;
będą zamieszczone na stronie internetowej PTL. Prof. dr hab. Michał Buchowski
poprosił o wskazanie podczas WZD jedynie najważniejszych osiągnięć oddziałów.
Oddział w Toruniu poinformował o wydaniu książki Z trzeciego brzegu Wisły - szki­
ce o antropologii Torunia.
21. Dr Anna Spiss poinformowała, że nastąpi kontynuacja słownika Etnografo¬
wie i ludoznawcy polscy; otrzymano dofinansowanie na ten cel z Ministerstwa Na­
uki i Szkolnictwa Wyższego; czynione są starania o dotację z Ministerstwa Kultury
i Dziedzictwa Narodowego. W związku z powyższym poprosiła o przesyłanie bio¬
gramów.

�Kronika

417

22. Krakowski Oddział PTL podjął się zorganizowania 84. Walnego Zgroma¬
dzenia Delegatów we wrześniu 2008 roku w Krakowie oraz przygotowania kon¬
ferencji „Przestrzeń mentalna miasta". Zjazd i konferencja będą organizowane we
współpracy z Komisją Etnograficzną Polskiej Akademii Nauk, Oddział w Krakowie
oraz z Polskim Towarzystwem Etnologii Miasta. Patronat naukowy nad organizowa¬
ną sesją zgodziła się objąć dr hab. Róża Godula-Węcławowicz, pracownik Instytutu
Etnologii i Antropologii Kulturowej Uniwersytetu Jagiellońskiego (przewodnicząca
Komisji Etnograficznej PAN, Oddział w Krakowie).
23. Prezes PTL, prof. Michał Buchowski, zamknął posiedzenie i obrady WZD.
Protokół sporządziła:
Elżbieta Jaworska

ZAŁĄCZNIK:
PROTOKÓŁ KOMISJI WNIOSKOWEJ
83. WALNEGO ZGROMADZENIA DELEGATÓW PTL W MSZANIE
DOLNEJ, 20.09.2007
Komisja w składzie: Janina Hajduk-Nijakowska, Izabela Czerniejewska i Paweł
Szymczak przedstawia wnioski zgłoszone przez delegatów na Walne Zgromadzenie
Delegatów PTL:
1. Sfinalizowanie prac związanych ze zmianą statutu PTL na kolejnym (w ra¬
zie potrzeby wydłużonym) Walnym Zgromadzeniu Delegatów PTL. Projekt takich
zmian powinien być wcześniej zaopiniowany przez wszystkie oddziały PTL.
2. Delegaci z Ciechanowa, Gdańska, Poznania, Torunia oczekują podjęcia prac
związanych z wprowadzeniem PTL na listę organizacji pożytku publicznego. Pro¬
ponują skierowanie takiego wniosku do powołanej na Zjeździe w Mszanie Dolnej
Komisji Statutowej, by uwzględniła taki zapis w projekcie zmian statutu PTL.
3. Uzupełnienie wykazu prac etnologicznych i antropologicznych znajdujących
się w zasobach internetowych ODiIE przez systematyczny kontakt oddziałów PTL
z łódzkim ośrodkiem.
4. Wzbogacenie strony internetowej PTL o adresy mailowe oddziałów.
5. Zarząd Główny PTL powinien z dwutygodniowym wyprzedzeniem informo¬
wać delegatów o programie Walnego Zgromadzenia Delegatów oraz umieszczać na
swojej stronie internetowej pełny tekst sprawozdania.
Protokół Komisji Wnioskowej sporządziła:
Janina Hajduk-Nijakowska

�418

Kronika

WYBORY CZŁONKÓW KOMITETU NAUK ETNOLOGICZNYCH PAN
NA KADENCJĘ 2007-2010. WYBORCZE POSIEDZENIE PLENARNE
KOMITETU, WARSZAWA, 22 CZERWCA 2007

Wiosną 2007 roku przeprowadzone zostały, zgodnie ze statutem PAN, wybory
członków Komitetu Nauk Etnologicznych PAN na kolejną, jedenastą już, kadencję
2007-2010.
Wybory przeprowadzono w trybie tajnym, drogą korespondencyjną — w spo¬
sób określony w regulaminie wyborów, zatwierdzonym na posiedzeniu plenarnym
Wydziału I Nauk Społecznych PAN 1 marca 2007 roku. Czynne i bierne prawo wy¬
borcze miały osoby z tytułem naukowym lub stopniem doktora habilitowanego z za¬
kresu nauk etnologicznych oraz nauk pokrewnych, zainteresowanych współpracą
z naukami etnologicznymi.
Listę kandydatów-wyborców sporządziło ustępujące Prezydium KNE PAN, które
umieściło na liście 108 nazwisk. Maksymalną liczbę członków Komitetu ustalono
wcześniej na 30, w tym 24 miejsca przewidziano dla osób wybranych w głosowaniu
bezpośrednim, a pozostałe sześć miało być dokooptowanych na pierwszym posie¬
dzeniu plenarnym nowej kadencji. W stosunku do osób dokooptowanych nie miał
obowiązywać wymóg posiadania stopnia lub tytułu naukowego.
Podczas wyborów korespondencyjnych dwie osoby (24. i 25. w kolejności) uzy¬
skały taką samą liczbę głosów, stąd Komisja wyborcza podjęła decyzję o rozszerze¬
niu do 25 liczby członków Komitetu wybranych w wyborach bezpośrednich. W ten
sposób, członkami Komitetu według liczby oddanych głosów zostali: Zbigniew Jasie¬
wicz, Aleksander Posern-Zieliński, Michał Buchowski, Czesław Robotycki, Wojciech
J. Burszta, Roch Sulima, Mirosława Drozd-Piasecka, Lech Mróz, Katarzyna Kaniow¬
ska, Dorota Simonides, Piotr Kowalski, Sławoj Szynkiewicz, Jerzy Bartmiński, Iwona
Kabzińska, Jan Święch, Jerzy S. Wasilewski, Władysław Baranowski, Zygmunt Kłodnicki, Ryszard Tomicki, Henryk Zimoń, Hanna M. Zowczak, Elżbieta Tarkowska, Bro­
nisława Kopczyńska-Jaworska, Jacek Kolbuszewski i Ryszard Vorbrich.
Plenarne posiedzenie Komitetu, na którym dokooptowano członków do wy¬
branego już składu oraz ukonstytuowano Prezydium, odbyło się 22 czerwca 2007
roku w Instytucie Archeologii i Etnologii PAN. Posiedzeniu przewodniczyła prof.
Mirosława Drozd-Piasecka — zastępca Przewodniczącego Wydziału I PAN, która
przedstawiła listę wybranych członków Komitetu oraz podziękowała ustępującemu
przewodniczącemu i prezydium.
Były przewodniczący Komitetu — prof. Zbigniew Jasiewicz — podziękował za
współpracę Prezydium Komitetu oraz wszystkim członkom Komitetu w czasie 20 lat
sprawowania funkcji przewodniczącego. Zaproponował też kandydata na nowego
przewodniczącego — prof. Aleksandra Posern-Zielińskiego.
W tajnym głosowaniu prof. Aleksander Posern-Zieliński został wybrany prze¬
wodniczącym Komitetu Nauk Etnologicznych PAN na kadencję 2007-2010. W toku
dalszych wyborów ukonstytuowało się Prezydium Komitetu w składzie: prof. Lech

�Kronika

419

Mróz — zastępca przewodniczącego, prof. U A M Ryszard Vorbrich — sekretarz
naukowy oraz prof. UŁ Katarzyna Kaniowska — członek prezydium. Na drugiego
członka prezydium zgłoszono także kandydaturę prof. Czesława Robotyckiego, ale
z powodu niemożności uzyskania (od nieobecnego) jego zgody, postanowiono ewen¬
tualne głosowanie odłożyć do jesiennego posiedzenia Komitetu.
Następnie przeprowadzono procedurę dokooptowania pięciu członków Komitetu.
W toku dyskusji nad zgłaszanymi kandydaturami zgodzono się, że powinni oni repre­
zentować w pierwszym rzędzie redaktorów czasopism o profilu etnologicznym oraz
ośrodki, których przedstawiciele nie znaleźli się w gronie wybranych w głosowaniu
korespondencyjnym. Drogą tajnego głosowania na liście członków Komitetu znaleź¬
li się: dr Zbigniew Benedyktowicz (redaktor czasopisma „Konteksty. Polska Sztuka
Ludowa"), doc. dr hab. Jolanta Kowalska (redaktor Biblioteki Etnografii Polskiej),
dr Wojciech Olszewski (p.o. kierownika Katedry Etnologii i Antropologii Kultu¬
rowej Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika w Toruniu), prof. Adam Paluch (kie¬
rownik Katedry Etnologii i Antropologii Kulturowej Uniwersytetu Wrocławskiego)
i dr hab. Danuta Penkala-Gawęcka (redaktor czasopisma „Lud").

W dalszej części posiedzenia, której przewodniczył już nowy przewodniczący,
zajęto się bieżącymi sprawami.
W pierwszym rzędzie omawiano kwestię listy czasopism i ich punktacji oraz
problematykę związaną z Kongresem Międzynarodowej Unii Nauk Antropologicz¬
nych i Etnologicznych w Chinach w 2008 roku i przygotowywanym na ten kongres
tomem.
Poruszono też kwestię przyszłości konkursów grantowych. Mają one od przyszłe¬
go roku zmienić formułę, ale jej założenia wciąż nie są określone.
Dużo miejsca w dyskusji poświęcono zagadnieniu powoływania kierunku stu¬
diów etnologicznych w nowych ośrodkach (w tym głównie w Uniwersytecie Szcze¬
cińskim), które nie dysponują odpowiednią, samodzielną kadrą naukową i dydak¬
tyczną. Mimo pewnych pozytywnych stron, związanych z powstawaniem nowych
możliwości zatrudniania absolwentów studiów doktoranckich z zakresu etnologii,
zjawisko to budzi obawy o poziom kształcenia studentów. Uwagi na ten temat, zgła¬
szane przez KNE PAN władzom Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, nie
spotkały się z jakąkolwiek reakcją Ministerstwa.
Poinformowano członków Komitetu, że w związku z uzyskaniem przez środo¬
wisko etnologiczne możliwości wysunięcia kandydata na członka korespondenta
PAN, Rada Wydziału Historycznego UAM, Rada Wydziału Historycznego UW oraz
Rada Naukowa Instytutu Archeologii i Etnologii PAN wysunęły kandydaturę prof.
A. Posern-Zielińskiego, która musi być jeszcze zaakceptowana przez Zgromadzenie
Ogólne PAN.
Na zakończenie posiedzenia nowo wybrany przewodniczący Komitetu, prof. A. Posern-Zieliński, przedstawił zadania, które uznał za najważniejsze w kadencji 2007-

�420

Kronika

2010. Wśród nich wymienił: doskonalenie i rozbudowę strony internetowej Komite­
tu, pracę od podstaw w komisjach (zwłaszcza uaktywnienie młodych naukowców),
podtrzymywanie tradycji organizowania dwóch zebrań plenarnych w roku oraz co­
rocznych konferencji, udział w kongresach Międzynarodowej Unii Nauk Antropolo­
gicznych i Etnologicznych, a także przetarcie szlaków prowadzących do ściślejszej
współpracy z organizacjami międzynarodowymi o podobnym statusie.
Ryszard Vorbrich

„EUROPE AND THE WORLD". KONFERENCJA EUROPEJSKIEGO
STOWARZYSZENIA ANTROPOLOGÓW SPOŁECZNYCH (EASA),
BRISTOL, 18-21 WRZEŚNIA 2006

Odbywająca się co dwa lata konferencja Europejskiego Stowarzyszenia Antro­
pologów Społecznych (EASA) zgromadziła, tym razem w Bristolu, antropologów
z całego świata. W ciągu czterech dni odbyło się ponad sto warsztatów oraz cztery
sesje plenarne, w których wzięło udział ponad 900 antropologów.
Tematem przewodnim konferencji były wzajemne relacje Europy i reszty świata,
umieszczone w kontekście globalizacji, więzi transnarodowych oraz zmieniającej się
tożsamości starego kontynentu. W ramach tak szeroko ujętego tematu prowadzący
warsztaty mieli dużą dowolność w wyborze dyskutowanych kwestii. Można jednak
wyodrębnić pewne nurty, które najczęściej pojawiały się na konferencji — antropolo­
gia migracji, antropologia medyczna oraz globalizacja. Poniżej omawiamy te warszta¬
ty, które wydały się nam szczególnie interesujące.
Migracji dotyczył na przykład warsztat „Transitions: movements in space and
time" prowadzony przez Deemę Kaneff (Instytut Maxa Plancka w Halle) oraz Susanę
Narotzky (Uniwersytet Barceloński), w którym rozważane było przeformułowanie
relacji społecznych spowodowane migracją oraz zmianami politycznymi. Wystąpie¬
nia dotyczyły między innymi praktyk przestrzennych Wietnamczyków w Irlandii
(Mark Maguire, National University of Ireland, Maynooth), przekształcenia się spo­
łeczności węgierskiej na uchodźstwie w diasporę (Petra Andits, Monash University),
strategii i taktyk ułatwiających Filipińczykom przeniesienie się do Danii (Helena
Patzer, Uniwersytet Warszawski) oraz opowieści polskich imigrantów, którzy wyje¬
chali do Wielkiej Brytanii (Aleksandra Galasińska, University of Wolverhampton).
Inne warsztaty związane z tą tematyką to: „Emotional attachments in the world of
movement", prowadzony przez Maruskę Svasek oraz Dimitrinę Mihaylovą, dotyczą¬
cy równocześnie popularnej ostatnio antropologii emocji; „Transnational religious
networks and their European emplacement", który zorganizowali Gertrud Huwelmeier oraz Rijk van Dijk; „Diaspora and migration" prowadzony przez Didiera Fassina
oraz Richarda Hoskinsa.

�Kronika

421

Należy również wspomnieć o dwóch dyskusjach panelowych. Pierwsza zorgani­
zowana była przez Światowy Kongres Stowarzyszeń Antropologicznych (WCAA)
i dotyczyła publicznego wizerunku antropologii. Wprowadzeniem do dyskusji był
wcześniej opublikowany artykuł, którego autorem jest Joao de Pina-Cabral (2006).
On też, razem z Junji Koizumi, przewodniczył tej debacie. Postawionych zostało wie­
le ważnych pytań, kilku antropologów podzieliło się też doświadczeniami ze swoich
krajów. Okazało się, że najlepszy wizerunek ma antropologia w Finlandii, gdzie jest
ona uznawana za naukę ważną, wobec czego obecna jest w mediach i w dyskursie
publicznym (mówiło o tym wystąpienie Thomasa H. Eriksena). Uczestnicy dyskusji
zwracali uwagę na nieobecność antropologii w debacie publicznej, a także wskazali
na punkty wymagające poprawy: niepodejmowanie bieżących, ważnych społecznie
tematów; nieumiejętność komunikatywnego przekazania wiedzy antropologicznej;
brak wyrazistości dyscypliny w oczach społeczeństwa oraz brak tłumaczeń prac na
język angielski oraz z języka angielskiego w krajach nie-anglojęzycznych.
Drugi ważny panel dotyczył obecności Europy Środkowo-wschodniej w bada­
niach antropologicznych; prowadzony był przez Michała Buchowskiego z Uniwer­
sytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Uczestnikami panelu byli Michael Ste­
wart (University College London), Laszló Kurti (Uniwersytet w Miskolcu), Frances
Pine (Goldsmiths College), Don Kalb (Central European University) oraz Irena Sumi
(Institute for Ethnic Studies Lublana), natomiast referat nieobecnej Katherine Verdery (City University of New York) odczytał Don Kalb. W swoim wystąpieniu Verdery
poruszała problem relacji między nauką wschodnią i zachodnią, która może, według
niej, przypominać czasem relację kolonizowanego z kolonizatorem. Mówiła także
0 kwestii uznania pewnych rodzajów interpretacji za lepsze — tutaj przykładem jest
dyskurs „postsocjalizmu", który może być używany w nie-zachodnich ośrodkach po
to, żeby wpasować się w pewną modę. Natomiast Michael Stewart podkreślał zna¬
czenie wyobraźni antropologicznej, która ma za zadanie przede wszystkim odkrywać
to, co pozostawało dotąd niewidoczne. Don Kalb zwracał z kolei uwagę na znaczenie
uświadomienia sobie swojej pozycji jako badacza z konkretnej części świata oraz
zauważenia połączeń badanych kwestii z problemami globalnymi. W ogólnej dys¬
kusji kończącej panel pojawiło się sporo pytań, między innymi kwestia podobień¬
stwa Europy Środkowowschodniej do obszaru śródziemnomorskiego . W dyskusji
apelowano też o pozbycie się krzywdzących etykiet stosowanych przez wschodnich
1 zachodnich antropologów względem siebie nawzajem (Laszló Kurti oraz Frances
Pine). Podkreślano znaczenie wspólnych inicjatyw antropologów z Europy Środko¬
wo-wschodniej oraz Zachodniej, a szczególnie potrzebę wypracowania wspólnych
programów kształcenia. Przykładem takiej współpracy są studia doktoranckie, po¬
wstałe dzięki funduszom unijnym (Marie Curie Actions: Human Resources and Mo­
bility , o których mówili Michael Stewart oraz Frances Pine.
Innym przykładem owocnej współpracy był warsztat „Westernising gender regi¬
mes? Discourses and practices in Central and Eastern Europe", prowadzony przez
1

2

1

O podobieństwach w sytuacji antropologii obu tych obszarów pisze w swoim sprawozdaniu z kon­
ferencji EASA Ewa Klekot z Instytutu Etnologii i Antropologii Kulturowej UW (Klekot, 2007).
http://www.ucl.ac.uk/mariecuriesocanth/.
2

�422

Kronika

Agnieszkę Kościańską (Uniwersytet Warszawski) oraz Jill Owczarzak (Universi­
ty of Kentucky). W sesji uczestniczyły osoby z Europy Środkowowschodniej oraz
z innych ośrodków akademickich po obu stronach Atlantyku: Monika Baer (Uni­
wersytet Wrocławski), Thomas Chivens (University of Michigan), Julia Holdsworth
(University of Hull), Anika Keinz (Uniwersytet Humboldta), Aivita Putnina (Uni­
wersytet Łotweski w Rydze) i Hadley Renkin (Albion College).
Prelegenci starali się odpowiedzieć na pytanie, jaka jest dynamika relacji między
Europą Wschodnią a „Zachodem". Uczestnicy skoncentrowali się na problematyce
„genderowej". Przyglądali się transnarodowemu przepływowi dyskursów i praktyk
dotyczących płci oraz lokalnym reakcjom na ten proces. Zastanawiano się, jak owo
zjawisko wykorzystują lokalni aktorzy społeczni. Jak organizacje gejowskie i lesbijskie
przekształcają globalne koncepcje, by budować swoją tożsamość i walczyć o prawa
(Owczarzak o Polsce, Renkin o Węgrzech)? Jak kobiety na Ukrainie, nie jako bier­
ne ofiary, ale jako działające podmioty, wykorzystują globalny rynek matrymonialny
(Holdsworth)? W jaki sposób Polki czerpią z transnarodowego przepływu idei religij¬
nych i przekształcają rozumienie tego, czym jest macierzyństwo (Kościańska)?
Jednak centralnym punktem dyskusji było — jako to określiła Baer — „zachodnie
skrzywienie" niektórych nurtów feminizmu, aktywizmu podejmującego problemy płci
i seksualności oraz studiów genderowych w naszym regionie. W praktyce przekłada
się ono na, podzielane przez wielu aktywistów i teoretyków, przekonanie, że zachodnie
strategie działania sprawdzą się „na Wschodzie". Baer dowodziła, że jest to „wyrazem
istniejącego w Europie od czasu oświecenia dyskursu, w obrębie którego «zacofany»
Wschód ciągle stara się dogonić «cywilizowany» Zachód. W rezultacie, polskie deba¬
ty dotyczące feminizmu czy problemów, z którymi stykają się osoby homoseksualne,
są często zorganizowane wokół osi Wschód-Zachód, gdzie Zachód, w odróżnieniu od
Wschodu, jest zawsze pozytywnie wartościowany". Również Keinz zwracała uwagę, że
niektóre polskie feministki starają się legitymizować swoją działalność i przekonania,
ukazując je jako europejskie czy powiązane z Unią Europejską. W ramach tego ujęcia
urzeczywistnienie postulatów feministycznych jest przedstawiane jako proces „norma¬
lizacji", to jest przyjmowania wartości europejskich. Chivens wskazywał analogiczną
dynamikę w relacjach Wschód-Zachód, podając przykłady ze swoich badań nad wpro¬
wadzaniem w Polsce wypracowanych przez policję amerykańską metod interwencji
w przypadkach przemocy domowej, czyli sytuacji również dotyczącej kwestii płci.
Zainteresowani szczegółami konferencji, poszczególnymi warsztatami oraz sa¬
mym Europejskim Stowarzyszeniem Antropologów Społecznych, mogą zajrzeć na
stronę www.easaonline.org (za pośrednictwem tej strony można również apliko¬
wać o członkostwo w EASA). Można tam znaleźć także bardzo nietypowe spra­
wozdanie z konferencji autorstwa Simone'a Abrama z University of Sheffield.
Składa się ono z krótkich zdań, oddających dobrze ducha konferencji, takich jak
choćby odwieczne konferencyjne pytanie: Time for coffee or on time for work­
shop...?. Mamy nadzieję, że w kolejnej konferencji EASA w sierpniu 2008 roku
w Lublanie weźmie udział jeszcze więcej polskich antropologów.
Helena Patzer, Agnieszka Kościańska

�Kronika

423
BIBLIOGRAFIA

Klekot E.
2007

Observations of a Post-East European Member, „Anthropology Today"
vol. 23, no. 2, s. 26.
de Pina-Cabral J.
2006
„Anthropology" Challenged: Notes for a Debate, „Journal of the Royal
Anthropological Institute" vol. 12, no. 3, s. 663-673.

58. DOROCZNA KONFERENCJA ICOM'S COSTUME COMMITTEE
— „COSTUME: DESIGN AND DECORATION", KOPENHAGA, LUND,
9-13 PAŹDZIERNIKA 2006
1

„Strój — wzory i ozdoby" to tytuł kolejnej, dorocznej konferencji Komitetu do
Spraw Odzieży (Costume Committee) — jednego z wielu tematycznych oddziałów
ICOM (Międzynarodowego Komitetu Organizacji Muzeów). Konferencja, która
odbyła się w 2006 roku, została przygotowana przez sekcje z dwóch krajów: Da¬
nii i Szwecji, czym różniła się od dotychczasowych, organizowanych zazwyczaj
w jednym państwie. Ostatnie odbyły się w Berlinie (2005), Seulu (2004) i Krakowie
(2003). Konferencja z 2006 roku wyróżniała się i tym, że w otwarciu i pierwszym
dniu obrad uczestniczyły duńska królowa Małgorzata II i jej synowa, księżna Maria.
Poza tym, w przeciwieństwie do większości dotychczasowych konferencji o róż­
nych tematycznych hasłach, na których omawia się raczej problematykę związaną
ze strojami historycznymi, tym razem nie brakowało także referatów dotyczących
strojów ludowych. Na 35 referujących osób aż 14 podjęło tematy związane z teksty¬
liami tradycyjnych strojów ludowych w różnych krajach. Dwa referaty wiązały się
z wzornictwem ludowym wykorzystanym w modzie XIX i XX wieku. Jeden z nich
ukazywał motywy zakopiańskie, które artyści krakowscy zastosowali w sukniach
damskich i obuwiu (Beata Biedrońska-Słota, „Zakopane-Style Influences on Deco­
ration and Design in Krakow at the 19th and 20th century"), drugi prezentował lu­
dowe wzornictwo w czeskiej modzie pierwszej ćwierci XX wieku (Eva Uchalová,
„Czech Costume Design and Decoration in the First Quarter of the 20th Century").
Tym sposobem, czescy projektanci mody próbowali stworzyć czeski styl narodowy.
Inny referat mówił o regionalnym stroju w Danii (Esther Gralsted, „Regional Costu¬
me in Denmark"). Kształtował się on od średniowiecza w niewielkich skupiskach
ludzkich, o samowystarczalnej gospodarce. Niektóre regiony przeżywały ekono¬
miczne prosperity, co pozwalało na zaopatrywanie się w lepszą odzież, podczas gdy
biedniejsze regiony cechowała stagnacja w sposobie ubierania, trwająca dość długo.
1

Materiały z konferencji zostały opublikowane (Johansen, ed., 2007).

�424

Kronika

Okres sprzyjający rozkwitowi strojów regionalnych w Danii przypadał na lata 1770¬
-1870, z czasem jednak na skutek rozwoju przemysłu i poprawy sytuacji bytowej
sposób ubierania zmienił się na modłę mieszczańską. Strój ludowy stał się reliktem
nie odpowiadającym już nowszym czasom i potrzebom. Pewnym dopowiedzeniem
tego referatu były dwa inne. Pierwszy, dotyczący duńskiej odzieży prahistorycznej
(Ulla Mannering, „Prehistoric Costume in Denmark"), omawiał prostą odzież lu¬
dową czasów średniowiecznych. Drugi natomiast, również oparty na znaleziskach
archeologicznych, odnosił się do znacznie szerszego obszaru skandynawskiego.
Wskazując na ważne źródło do dalszych badań nad tradycyjną odzieżą krajów pół¬
nocnych, opisywał wiele zbieżności i podobieństw, które znane są jako archaizmy
w strojach ludowych na przykład Norwegii czy Szwecji (Else 0stergard, „Garments
from the North Atlantic"). Potwierdzają to badania Aagot Noss i jej publikacje, jak
też wygłoszony przez nią referat (Aagot Noss, „Presentation of the Book J0lster and
its Traditional Folk Dress"). Omawia w nim stroje małej miejscowości rejonu Sogn,
gdzie zarówno formy, jak i elementy zdobnicze stroju kobiecego wykazują wiele ar¬
chaizmów, częściowo korespondujących z przykładami znanymi ze źródeł archeolo¬
gicznych. Do równie starych, archeologicznych źródeł, znajdujących potwierdzenie
i w późniejszych oraz współczesnych czasach, odnosi się łotewska chusta villaine,
której historię i sposoby zdobienia przedstawiła młoda badaczka z Rygi, Aija Jansone
(„Krustpils-type villaines'-shawls in European Cultural Context").
Pozostałe referaty, dotyczące strojów ludowych w niektórych krajach europej¬
skich, omawiały pewne charakterystyczne szczegóły tych strojów. Jeden dotyczył
osobliwej formy sukni o nazwie dżubleta, jaka występuje na terenie Czarnogóry i Al­
banii (Mirjana Menković, „JOiublete — a Winning Design: a Study on the Basis of
Ethnographic and Published Materials"), inny referat omawiał również osobliwą, ar¬
chaiczną część odzieży, to jest męską koszulę — szatę występującą w Anglii i sposo¬
by jej zdobienia. Znane egzemplarze pochodzą z XIX wieku, a pojedyncze przykłady
były w użyciu jeszcze w połowie XX wieku (Naomi E.A. Tarrant, „Men's Smock
Frocks and their Embroidery in 19th Century England"). Charakteryzowały j ą spe­
cyficzne białe hafty i marszczenia występujące na kołnierzu, całym przodzie oraz na
górnej i dolnej części rękawów. Sposoby zdobienia strojów ludowych w Polsce były
tematem kolejnego referatu (Barbara Bazielich, „Characteristic Types of Folk Em¬
broideries in Polish Regional Clothes"). Natomiast pełny obraz obrzędowych strojów
ludowych i ich ozdób w regionie Skania w Szwecji był nie tylko komentowany, ale
prezentowany na żywo. Umożliwił to wyjazd do Lund, do tamtejszego ośrodka kul¬
tury, gdzie w małym kościółku grupa ludzi, odpowiednio ubrana, prezentowała ob¬
rzędy rodzinne, to jest zawarcie małżeństwa, chrzest dziecka, tak zwany wywód i po¬
grzeb (Britta Hammar, „Rites of Passage: Life's Celebrations, Scania, Sweden").
Reszta opracowań ukazywała przykłady ludowej, tradycyjnej odzieży z krajów
pozaeuropejskich, a więc amerykańskich Amiszy (Jean L. Druesedow, „Designed
for Group Identity: the History and Practice of Amish Clothing"), Chimu w Andach
(Alisa Baginski, Yvonne Fleitman, „The Elaborate Costumes of the Chimu Lords")
oraz trumienny strój niewielkiej grupy żydowskiej żyjącej w północnym Maroku
(Alia Ben-Ami, „Decorated Shrouds from Te'touan, Morocco").

�Kronika

425

Należy zaznaczyć, że pomimo wyraźnie zakreślonego tematu konferencji, problema­
tyka referatów była zróżnicowana. Tym niemniej, orientowała zainteresowanego słucha­
cza o kierunku badań w poszczególnych krajach, ich metodzie, a często także przybliżała
sam wygląd strojów i ich zdobnictwo, nie tylko poprzez filmy i przezrocza.
Różnorodność strojów podkreśla również krój poszczególnych części, sposób ich
noszenia i funkcja, często także rodzaj i gatunek samodziałowych i innych tkanin,
nie przemysłowej, lecz rękodzielniczej produkcji. Wszystkie te artefakty i treści, tak­
że dzięki pokonferencyjnym edycjom referatów (Biedrońska-Słotowa, red., 2005;
Falkenberg, Rasche, Weidenschlager, eds., 2005), pozwalają stwierdzić, że w swej
wielości form stroje ludowe były bardziej urozmaicone aniżeli stroje dworskie i bo¬
gatych mieszczan trzymających się kanonów ogólnie panującej mody, różniące się
tylko większą lub mniejszą kosztownością materiałów. W strojach ludowych bo¬
wiem, wprawdzie również nie obojętnych na działanie mody, lecz przyjmujących
ją w znacznie wolniejszym tempie, interpretujących i dostosowujących ją do miej¬
scowych obyczajów i własnych możliwości finansowych, kryły się nie tylko lokalne
archaizmy i treści oraz praktyki religijne. Odzwierciedlało się w nich także poczucie
rodzimej tożsamości i regionalnej odmienności, obok, oczywiście, zaspokajania pod¬
stawowych potrzeb praktycznych.
Warto zatem uczestniczyć w podobnych konferencjach, bądź zapoznać się przy¬
najmniej z pokonferencyjnymi publikacjami.
Barbara Bazielich

BIBLIOGRAFIA
Biedrońska-Słotowa B., red.
2005
Crossroads of Costume and Textiles in Poland, Muzeum Narodowe
w Krakowie, Kraków.
Falkenberg R., Rasche A., Weidenschlager Ch., eds.
2005
On Men. Masculine Dress Code from the Ancient Greeks to Cowboys,
Deutsches Historisches Museum, Berlin.
Johansen K., ed.
2007
Costume: Design and Decoration — ICOM's Costume Committee. Procee­
dings from the 58 Annual Conference, 9-13 October 2006, Copenhagen.
th

th

�Kronika

426
KONFERENCJA „ANTROPOLOGICZNE SPOJRZENIE NA
GLOBALIZACJĘ — DOŚWIADCZENIA I WYZWANIA",
POZNAŃ, 23-24 PAŹDZIERNIKA 2007

Poznańska konferencja, zorganizowana przez Komitet Nauk Etnologicznych Pol¬
skiej Akademii Nauk oraz Instytut Etnologii i Antropologii Kulturowej Uniwersytetu
im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, to kolejna próba zmierzenia się ze złożonym zja¬
wiskiem globalizacji, ukazująca oryginalne narzędzia badawcze wypracowane przez
antropologię kulturową. Otwierając obrady, prof. dr hab. Aleksander Posern-Zieliński
(Instytut Etnologii i Antropologii Kulturowej UAM) omówił między innymi główne
obszary refleksji w obrębie antropologii globalizacji.
Sesję I , zatytułowaną „Globalizacja — perspektywa antropologiczna", prowadził
prof. dr hab. Czesław Robotycki (Instytut Etnologii i Antropologii Kulturowej UJ).
W swoim wystąpieniu — „Globalizacja — czy w nią wierzyć, jak ją badać, co wy­
kładać", prof. UW dr hab. Jerzy S. Wasilewski (Instytut Etnologii i Antropologii Kul¬
turowej UW) poruszył trudności związane z omawianiem problemów globalizacji
w dydaktyce oraz z wielością znaczeń tego terminu. Jako pole badań przechodzenia
od globalnych procesów do rzeczywistości lokalnej, jak i mechanizmów odwrotnych,
przedstawił japońską giełdę rybną. W kolejnym referacie, „Antropologia/etnologia
wobec dwoistości globalizacji. Globalizacja jako element świata zobiektywizowa¬
nego i jako ideologia", prof. dr hab. Zbigniew Jasiewicz (IEiAK UAM) rozważał
zarówno wyraźnie widoczne, jak i ukryte powiązania między globalizacją jako zo¬
biektywizowaną rzeczywistością a ideologią. Zwrócił także uwagę na historyczne
aspekty globalizacji oraz na antropologiczny rodowód badań nad tym zjawiskiem.
Natomiast prof. dr hab. Aleksander Posern-Zieliński, w wystąpieniu: „Globalizacja,
«czwarty świat» i NRE (nowe ruchy etniczne)" ukazał, w jaki sposób ludy tubylcze,
dotąd rozproszone i marginalizowane, stały się wspólnotą funkcjonującą w nowej
przestrzeni globalnej, połączoną świadomością opartą o wspólne dążenia i cele. Wy¬
jaśnił także strategie adaptacyjne, dzięki którym nowe ruchy etniczne zachowują au¬
tonomię. Dr Elżbieta Kostowska-Watanabe (Katedra Etnologii UMK), prezentując
w referacie: „Pojęcia modernizacji, transformacji, globalizacji w kontekście kultu¬
rowym (przykład Japonii)" koncepcję sześciu fal globalizacji, przytoczyła przykład
Japonii na dowód, iż skuteczne może być sterowanie od wewnątrz przebiegiem glo¬
balizacji, choć jest ona procesem wymuszonym zewnętrznie.
Dyskutanci odnieśli się zwłaszcza do zagadnień dydaktycznych oraz kon¬
cepcji nowych ruchów etnicznych. Emocje wzbudziła także zastosowana przez
dr Kostowską-Watanabe metafora globalizacji jako trąby powietrznej, rozważana do
końca obrad.
Po przerwie prowadzenie sesji objął prof. dr hab. Lech Mróz (IEiAK UW), a jako
pierwszy głos zabrał dr Wojciech Dohnal (IEiAK UAM). W wystąpieniu: „Globalne
miasta i ich mieszkańcy. Perspektywa antropologiczna" zwrócił uwagę, że w mie¬
ście globalizację obserwować można „w stanie czystym". Wyjaśnił termin „miasto

�Kronika

427

globalne", uwypuklił jego cechy i zanalizował przyczyny skromnego stanu antropo¬
logicznych badań nad miastem. Referat „Globalizacja a tożsamość zbiorowa. Pomię¬
dzy tekstem a praktyką badawczą" dr Agnieszki Chwieduk (IEiAK UAM) ukazał
sposoby postrzegania globalizacji i tożsamości zbiorowej oraz relacje między nimi
w ujęciach różnych autorów. Dr Chwieduk zwróciła też uwagę na sposób badania
przemian tożsamości pod wpływem globalizacji, omówiła definicje lokalności i typy
podejść badawczych. Refleksję nad tożsamością indywidualną zaproponował mgr
Piotr Cichocki (IEiAK UW) w odczycie „Pojęcia wirtualności i realności: ich zna¬
czenie w kulturze Zachodu i zastosowanie w badaniach internetowych społeczności".
Skoncentrował się na omówieniu cech badanego przez siebie przedmiotu — interne¬
towej społeczności, po czym, w rozważaniach teoretycznych, poddał krytyce podział
na wirtualność i rzeczywistość, uznając go za zbyt techniczny. Dr hab. Waldemar
Kuligowski (IEiAK UAM), analizując w referacie „Etniczność w internetowej ekumenie. Czy możliwa jest solidarność cyfrowa?" przestrzeń internetową jako obszar
kreowania nowych form tożsamości, omówił strony internetowe różnych grup et¬
nicznych oraz możliwości i ograniczenia „etniczności sieciowej".
Dyskusję zdominował temat tożsamości internetowej w ujęciu indiańskim. Pod¬
jęto temat powstawania stron internetowych określonych jako „wojownicze", mają¬
cych na celu walkę o prawa grupy, rozwinięto również zagadnienie konfliktu między
grupą Indian Mapucze i firmą Microsoft.
Sesję II — pierwszą część ujęcia problemów globalizacji z perspektywy doświad¬
czeń pozaeuropejskich — poprowadził prof. dr hab. Zbigniew Jasiewicz. Prof. UAM
dr hab. Ryszard Vorbrich (IEiAK UAM) w wystąpieniu zatytułowanym: „Garnek
żelazny a garnek gliniany. Społeczeństwo plemienne w zderzeniu ze społeczeństwem
narodowym i globalnym" zanalizował zmiany w strukturach plemiennych i stwier¬
dził, że struktury te mogą wykazywać dużą odporność na — jak to wyraziście ujął
— „żrące właściwości globalnego roztworu". W kręgu badań afrykańskich pozostał
kolejny odczyt, „Dogonowie z Mali wobec «inwazji turystycznej^ — społeczność
tradycyjna w warunkach globalizacji", w którym dr Jacek Łapott (Instytut Historii
i Stosunków Międzynarodowych USz) ukazał tradycyjną strukturę społeczeństwa
Dogonów i jego sposoby radzenia sobie z masowym napływem turystów. Natomiast
w referacie „Zapatismo — globalne treści w lokalnych społecznościach i globalizacja
idei lokalnych" mgr Agata Hummel (Szkoła Nauk Społecznych IFiS PAN) omówiła
przyczyny powstania tego ruchu i jego postulaty o charakterze lokalnym i global¬
nym. Zajęła się również zagadnieniem tak zwanego międzynarodowego zapatyzmu.
Po wystąpieniach referentów dyskutowano na temat przestrzeni otwartych i za¬
mkniętych oraz przejawiania się tendencji izolacjonistycznych. Interesowano się też
charakterem globalnych postulatów zapatystów i ich relacjami z przedstawicielami
innych ruchów indiańskich.
Sesja III, „Globalizacja — perspektywa interdyscyplinarna", prowadzona przez
prof. UŁ dr hab. Katarzynę Kaniowską (Instytut Etnologii i Antropologii Kulturowej
UŁ), stała się okazją do interesujących rozważań o globalizacji, zainspirowanych
refleksjami uczestników panelu — przedstawicieli innych nauk. Dr hab. Henryk
Mamzer (Instytut Archeologii i Etnologii PAN w Poznaniu) ukazał globalizację (za-

�428

Kronika

miast tego pojęcia w archeologii stosuje się inne terminy o zbliżonym znaczeniu,
np. „ujednolicenie") jako proces mający miejsce już w pradziejach, podkreślił również
znaczenie przemocy w procesach globalizacyjnych. W historii, jak zauważył prof.
dr hab. Tomasz Schramm (Instytut Historii UAM), pojęciu globalizacji nie poświę¬
ca się większej uwagi. On sam postrzega globalizację jako przeciwstawienie się lokalności, traktując zjawiska globalizacyjne jako efekty pewnych specyficznie ukie¬
runkowanych działań. Prof. Schramm wymienił również niektóre z historycznych
procesów i wynalazków unifikujących świat. Dr Radosław Fiedler (Instytut Nauk
Politycznych i Dziennikarstwa UAM) podkreślił trudności w zdefiniowaniu poję¬
cia globalizacji, którą przedstawił jako wielopoziomowy proces. Wskazał również
na polemikę pomiędzy autorami zwracającymi uwagę na korzyści i zagrożenia glo¬
balizacji oraz zastanawiał się, czy to, co nazywamy globalizacją, jest rzeczywiście
zjawiskiem globalnym. Dr Maciej Walkowski (INPiD UAM) rozważał globalizację
jako zjawisko ekonomiczne, z którym kultura powiązana jest na zasadzie globalne¬
go popytu. Podkreślił, że w sferze ekonomicznej jest to proces stosunkowo nowy.
Z kolei dr Przemysław Rotengruber (Instytut Kulturoznawstwa UAM) uwypuklił
różnice w postrzeganiu globalizacji jako działań spontanicznych lub zamierzonych.
Wspomniał także o działalności ruchu antyglobalistycznego. Dr Hanna Mamzer
(Instytut Socjologii UAM) przywołała definicję opisującą procesy globalizacyjne
jako „zanikanie granic" i omówiła koncepcje globalizacji wykorzystywane na grun¬
cie socjologii.
Dyskusja po wystąpieniach była bardzo ożywiona. Kontrowersje wzbudziło uję¬
cie procesów pradziejowych jako globalizacyjnych. Za problematyczne uznano także
użycie wielu pojęć, w tym samego terminu „globalizacja". Zastanawiano się nad
zagadnieniem tożsamości w zglobalizowanym świecie i nad kwestią ekonomicznego
spojrzenia na globalizację.
W drugim dniu konferencji, prof. UAM dr hab. Ryszard Vorbrich przewodniczył
drugiej części sesji I I , „Globalizacja — doświadczenia pozaeuropejskie". Dr hab. Da¬
nuta Penkala-Gawęcka (IEiAK UAM) w wystąpieniu „O globalizacji i glokalizacji
biomedycyny — na przykładzie Kazachstanu" ukazała zależności między medycyną
w rozumieniu naukowym a medycyną komplementarną. Współczesny pluralizm me¬
dyczny i procesy glokalizacji biomedycyny przedstawiła w oparciu o własne badania
w Kazachstanie, uprzednio zarysowując głębszą perspektywę czasową omawianych
zjawisk. Referat mgr Natalii Bloch (IEiAK UAM) nosił tytuł „Czy jakożerca może
być wegetarianinem? Procesy globalizacyjne a zmiana kulturowa w diasporze tybe¬
tańskiej w Indiach". Dotyczył on strategii esencjalizowania zachodnich dyskursów
0 wegetarianizmie przez Tybetańczyków na uchodźstwie; autorka ukazała również,
w jaki sposób Zachód „wymyśla Tybet", a Tybet tworzy mit o sobie samym.
Oba referaty sprowokowały wiele pytań i myśli — skupiono się na wewnętrznych
konfliktach między uchodźcami, nieetycznym wykorzystywaniu rdzennej wiedzy
1 surowców w przemyśle farmaceutycznym oraz na marketingowych możliwościach
upowszechniania wegetarianizmu w innych kulturach.
Sesję IV, „Globalizacja i glokalizacja — perspektywa polska", rozpoczęła prof.
dr hab. Halina Rusek (Instytut Etnologii i Folklorystyki UŚ w Cieszynie) odczytem

�Kronika

429

„Globalizacja a pogranicze — przypadek szczególny". Po wskazaniu podstawowych
wyróżników globalizacji i pogranicza oraz zwróceniu uwagi na pojęcia „płynnej
tożsamości" i „człowieka pogranicza", zajęła się tak zwanym trudnym pograniczem
Śląska Cieszyńskiego oraz procesem poprawy wzajemnego wizerunku Czechów
i Polaków. Dr Anna Kwaśniewska (Zakład Antropologii Społecznej UG; Instytut Ka¬
szubski w Gdańsku) w referacie „Grupa etniczna w dobie globalizacji. Przykład
Kaszubów" omówiła zmianę postaw konsumenckich wśród Kaszubów, pojawienie
się opcji narodowej przy zaniku języka oraz marketingowe wykorzystywanie kultu¬
ry, rozważając te zjawiska jako wyraz adaptacji do procesów globalizacyjnych.
Po przerwie, w części prowadzonej przez prof. UAM dr hab. Grzegorza Pełczyńskiego (IEiAK UAM), wystąpił dr Adam Pomieciński (IEiAK UAM). W referacie
„Lokalne wymiary globalizacji" postulował ukonkretnienie globalizacji, posługując
się przykładem wtopionej w ludową religijność i pełnej nawiązań do współczesności
twórczości artysty kaszubskiego Józefa Chełmowskiego. Dr Justyna Słomska (Mu¬
zeum Etnograficzne im. Marii Znamierowskiej-Prufferowej w Toruniu), w odczycie
„Glokalizacja po polsku — obserwacje z badań terenowych" wykazała na materia¬
łach z Łowickiego, w jaki sposób ekonomia wpływa na wzrost zainteresowania dzie¬
dzictwem kulturowym regionu i na poszukiwania wyróżników tożsamości regional¬
nej. Natomiast dr Monika Baer (Katedra Etnologii i Antropologii Kulturowej UWr)
w wystąpieniu „Globalne idee, lokalne problemy. Antropologiczna analiza krytyczna
studiów genderowych i queerowych we współczesnej Polsce" omówiła dyskurs aka¬
demicki oraz tak zwany dyskurs aktywistyczny w zakresie kategorii płci kulturowej
i seksualności „nienormatywnej". Ukazała rozbieżności kontekstu amerykańskiego
i polskiego oraz scharakteryzowała działalność i debatę publiczną dotyczącą tych
zagadnień, prowadzoną w środowisku wrocławskim.
Głosy w końcowej dyskusji miały charakter podsumowujący; omawiano też, na¬
wiązując do ostatnich referatów, aspekty ponadnarodowych kontaktów Kaszubów
z innymi grupami etnicznymi oraz związki ruchów gender/queer z samoświado¬
mością i koncepcjami feminizmu. Zamykając konferencję, prof. dr hab. Aleksander
Posern-Zieliński przypomniał tematy przewodnie wystąpień, obejmujących bardzo
szeroki zakres zagadnień dotyczących przebiegu globalizacji w trzech różnych ty¬
pach środowisk, które można określić jako osiadłe, mobilne i wirtualne. Stwierdził,
że rezultaty konferencji są świadectwem nagromadzenia sporych doświadczeń ba¬
dawczych oraz świadomości wyzwań, jakie stawia przed badaczami problematyka
globalizacji. Przestrzegł także przed marginalizacją badań ograniczanych do studiów
glokalizacyjnych, bez uwzględnienia makroperspektywy w jej zróżnicowanych wy¬
miarach. Prof. Posern-Zieliński poinformował również o planach publikacji materia¬
łów z konferencji.
Hanna Kossak-Nowocień, Katarzyna Mirgos

�430

Kronika

III POZNAŃSKA KONFERENCJA AZJANISTYCZNA „AZJA
W POCZĄTKACH X X I WIEKU. TOŻSAMOŚĆ — SPOŁECZEŃSTWO
— KULTURA", POZNAŃ, 18-19 MAJA 2006
Organizatorami konferencji były trzy instytucje: Instytut Archeologii i Etno¬
logii Polskiej Akademii Nauk, Oddział w Poznaniu, Instytut Etnologii i Antro¬
pologii Kulturowej Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz Wyż¬
sza Szkoła Nauk Humanistycznych i Dziennikarstwa w Poznaniu. Całość przedsię¬
wzięcia koordynował zespół osób reprezentujących organizatorów: dr hab. Sebastian
Wojciechowski i mgr Łukasz Szyszka (WSNHiD), dr Danuta Penkala-Gawęcka
(IEiAK UAM) i dr Anna Szymoszyn (IAE PAN). Cykl konferencji, organizowanych
od 2004 roku, zyskał sobie trwałe miejsce w naukowych spotkaniach specjalistów
z różnych dziedzin nauk społecznych i humanistycznych, zajmujących się problema¬
tyką Azji Środkowej, Wschodniej i Południowej, a także Bliskiego Wschodu, oraz
relacjami tych stref kulturowych z Europą.
Celem poprzednich dwóch konferencji (noszących tytuł I i I I Poznańskiej Konfe¬
rencji Tybetologicznej), jak i tej w roku 2006, był przegląd bieżących dokonań bada¬
czy zajmujących się problematyką społeczno-kulturową i ekonomiczno-polityczną
Azji. O ile pierwsze dwie konferencje skupiały się na tematyce tybetańskiej i rela¬
cjach z krajami ościennymi, o tyle formuła trzeciej została poszerzona w odpowiedzi
na potrzeby środowiska naukowego.
Osią spotkania w 2006 roku były rozważania na temat charakterystycznych strate¬
gii społeczności azjatyckich w ich wysiłkach na rzecz zachowania tożsamości, wobec
problemów globalizacji, modernizacji i wielkiej polityki. Tematyka obrad koncentro¬
wała się na gwałtownych zmianach dokonujących się wewnątrz społeczeństw Azji, jak
i na coraz większej integracji tych regionów w skali międzynarodowej i to zarówno
w aspekcie kulturowym, społecznym, jak i politycznym. Wystąpienia poświęcone były
przede wszystkim strategiom stosowanym przez społeczności azjatyckie dla zachowa¬
nia zachwianej tożsamości i podtrzymania tradycji. Problemy te ukazywano z perspe¬
ktywy antropologii kulturowej, socjologii, politologii, historii i ekonomii.
Konferencję otworzył dziekan Wydziału Politologii i Stosunków Międzynaro¬
dowych, prof. WSNHiD, dr hab. Sebastian Wojciechowski, w zastępstwie rektora
WSNHiD, prof. dr. hab. Waldemara Łazugi. Następnie zgromadzonych gości, słu¬
chaczy i prelegentów powitał w imieniu IEiAK UAM oraz IAE PAN prof. dr hab.
Aleksander Posern-Zieliński, dyrektor IEiAK, który wygłosił słowo wstępne.
Konferencja składała się z trzech bloków tematycznych. Każdy z nich rozpo¬
czynał się dwoma dużymi referatami ujmującymi dyskutowaną problematykę
z perspektywy ogólnej, przygotowanymi przez cenionych specjalistów, posiadają¬
cych długoletnie doświadczenie badawczo-naukowe. Referatom tym towarzyszyły
krótkie wystąpienia panelowe i dyskusja.
Jako pierwszy prezentowany był blok społeczno-polityczny: „Społeczeństwa
azjatyckie i ich reakcje na polityczne i społeczne przejawy globalizacji" (etniczność,

�Kronika

431

nacjonalizm, tożsamość społeczności azjatyckich na tle wielkiej polityki). Prowa¬
dzony był przez prof. dr. hab. A. Posern-Zielińskiego. Pierwszy z dwóch głównych
referatów, „Wietnam — przemiany ekonomiczne i ich rezultaty", wygłosił prof.
dr hab. Wiesław Olszewski (Instytut Historii UAM, Poznań), natomiast drugi „Mię¬
dzy Wschodem a Zachodem. Dylematy państw środkowoazjatyckich na progu X X I
wieku" — prof. dr Marek Gawęcki (Instytut Wschodni UAM, Poznań). Dzięki sze¬
rokiemu ujęciu zagadnienia, prof. dr Gawęcki wprowadził słuchaczy w podjętą przez
kolejnych uczestników tematykę. Następne, krótkie referaty wygłosili: mgr Przemy¬
sław Osiewicz (Instytut Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM, Poznań) — „Czy
Republika Turcji stanowi pomost między Azją a Europą?"; dr Piotr Kwiatkiewicz
(absolwent IH UAM, Poznań) — „Kontekst naftowy interwencji zbrojnych w Afga¬
nistanie i Iraku"; mgr Łukasz Szyszka (WSNHiD, Poznań) — „Przemiany polityczne
w Azji na przykładzie Gruzji"; mgr Nartsiss Shukuralieva (INPiD UAM, Poznań)
— „Ruchy polityczne jako podmiot polityki w Kirgistanie — geneza, ewolucja i toż¬
samość"; mgr Katarzyna Wodzińska (INPiD UAM, Poznań) — „Ku mocarstwu glo¬
balnemu? Wzrost znaczenia ChRL na arenie międzynarodowej"; mgr Natalia Bloch
(IEiAK UAM, Poznań) — „Rebelia maoistowska w wieloetnicznym Nepalu jako
efekt ścierania się wpływów demokratycznych Indii i komunistycznych Chin"; Piotr
Cykowski (Instytut Krajów Rozwijających się UW, Warszawa) — „Ochrona środo¬
wiska jako element globalny w polityce Tybetańskiego Rządu Emigracyjnego"; mgr
Michał Missala (redaktor naczelny czasopisma „Puls Świata", Warszawa) — „Ruchy
narodowowyzwoleńcze i separatystyczne oraz perspektywa realizacji samostanowie¬
nia w Azji".
Po wystąpieniach nastąpiła ożywiona dyskusja, której moderatorem był prof.
WSNHiD dr hab. S. Wojciechowski. Prof. A. Posern-Zieliński podsumował wszyst¬
kie wypowiedzi, zwracając uwagę na społeczno-kulturowe aspekty zmian politycz¬
nych oraz różne perspektywy poznawcze, uwarunkowane — podobnie jak i ocena
sytuacji — ekonomicznym, politycznym bądź humanistycznym podejściem do oma¬
wianego zagadnienia.
W czasie przerwy przed kolejną częścią obrad można było zaznajomić się z publi¬
kacjami instytucji organizujących konferencję, między innymi z tomami „Proble¬
mów Humanistyki", wydawanych przez WSNHiD oraz ze zbiorami wystąpień
z I i I I Poznańskiej Konferencji Tybetologicznej.
Drugi blok, o charakterze etnologiczno-kulturowym, nosił tytuł „Tradycyjne kul¬
tury w obliczu potrzeb i wymogów nowoczesnego świata". Dotyczył etniczności,
nacjonalizmu oraz tożsamości społeczności azjatyckich na tle współczesnych proble¬
mów kulturowych. Blok prowadził prof. dr hab. Zbigniew Jasiewicz (IEiAK UAM).
Pierwszy z głównych referatów: „Powtórka z globalizacji i nacjonalizmu czy wzrost
świadomości kulturowej?" wygłosił prof. dr hab. Sławoj Szynkiewicz (IAE PAN,
Warszawa). Drugi duży referat przedstawił prof. dr hab. Jerzy S. Wasilewski (IEiAK
UW, Warszawa) — „Współczesny stan duchowości ludów Syberii". Oba wystąpienia
uzupełniały się wzajemnie, ujmując całościowo podjętą w tym bloku problematykę.
Kolejne, krótkie referaty, ukazujące rozmaite aspekty tych zagadnień w róż¬
nych kontekstach społeczno-kulturowych, przedstawili: prof. dr hab. Ewa Nowicka

�432

Kronika

(Instytut Socjologii UW, Warszawa) — „Tradycja i nowoczesność: edukacja we
współczesnej Mongolii"; dr Anna Szymoszyn (IAE PAN, Poznań) — „Adaptacja
tradycyjnej kultury tybetańskiej w warunkach indyjskich: przykład edukacji dzieci
z rodzin bön"; dr Przemysław Hinca (IEiAK UAM, Poznań) — „Ścieranie się trady­
cyjnych form gospodarki górali z Kinnauru oraz propagowanych przez administrację
nowoczesnych upraw i hodowli"; dr Rafał Beszterda (IAE PAN, Poznań) — „Nowe
problemy tradycyjnych pszczelarzy z Zachodnich Himalajów w sytuacji otwarcia się
rynku ogólnoindyjskiego".
Po referatach nastąpiła długa i bardzo interesująca dyskusja panelowa, którą pod­
sumował prof. Z. Jasiewicz.
Pierwszy dzień poznańskiego spotkania zwieńczyło otwarcie wystawy fotogra¬
ficznej „Azja — tradycja i współczesność", zaprezentowanej na terenie WSNHiD.
Fotografie, które dostarczyli uczestnicy konferencji, pochodziły z Afganistanu, Ka­
zachstanu, Uzbekistanu, Jakucji, Indii, Nepalu, Tybetu i Korei Pd. i prezentowały
zderzenie współczesności z tradycją, przejawy powiązań kultury globalnej z kultu¬
rami lokalnymi.
Drugi dzień konferencji poświęcony był problematyce azjanistycznej z zakresu
antropologii medycznej. Nosił on tytuł „Medycyny azjatyckie: znaczenie tradycji
i wyzwania globalizacji". Dotyczył problemów medycyny tradycyjnej i komplemen¬
tarnej w kulturach azjatyckich w zetknięciu z potrzebami globalizującego się świa¬
ta. W Polsce niewielu badaczy zajmuje się tymi zagadnieniami, więc zaproszono
także dwie specjalistki z Niemiec, które wygłosiły referaty w języku angielskim.
W wystąpieniach poruszano, z jednej strony, kwestie pluralizmu medycznego w Azji
Środkowej, z drugiej — adaptacji medycyn azjatyckich na Zachodzie. Blok prowa¬
dziła dr Danuta Penkala-Gawęcka (IEiAK UAM), która wygłosiła także pierwszy
referat, zatytułowany „Profesjonalizacja praktyków medycyny komplementarnej
w Kazachstanie: tradycja i globalizacja". Omawiał on postępujący proces biurokra¬
tycznej legitymizacji uzdrowicieli i lekarzy praktykujących medycynę komplemen¬
tarną oraz rolę, jaką w ich działalności pełni tradycja. Drugi duży referat, przedsta¬
wiony przez dr Annette Krämer (Humboldt-Universität Berlin, Institut für Asien- und
Afrikawissenschaften, Zentralasien Seminar; Linden-Museum Stuttgart, Staatliches
Museum für Völkerkunde), nosił tytuł: „Medical Pluralism in Post-Soviet Uzbeki¬
stan". Ukazując pluralistyczne pole usług medycznych we współczesnym Uzbe¬
kistanie, autorka przedstawiła również sugestie dotyczące kierunków dalszych ba¬
dań. Kolejne wystąpienie gościa z Niemiec, dr Krisztiny Kehl (Max Planck Institute
for Social Anthropology, Halle) — „Saints, Spirits, Bioenergy and the Qur'an: Diver­
gent Forms of Legitimacy in Religious Healing in Contemporary Uzbekistan", opi¬
sywało różne typy uzdrawiania opartego na religii, wskazując na ważną rolę tradycji,
a jednocześnie innowacje w tych metodach leczenia.
Następne, krótsze referaty wygłosili kolejno: dr Paweł Jessa (IEiAK UAM, Po¬
znań) — „Oblicza medycyny komplementarnej we współczesnym Kazachstanie na
przykładzie świętej góry Aydarly Aydakhar Ata"; prof. U A M dr hab. Jaromir Jeszke
(Wydział Pedagogiczno-Artystyczny UAM Kalisz; Instytut Historii Nauki PAN War¬
szawa) — „Próby adaptacji medycyny tybetańskiej w polskiej kulturze medycznej"

�Kronika

433

oraz mgr Tomasz Szymoszyn (Centrum Kultur Azjatyckich „Mandala", Poznań) —
„Przystosowanie i odbiór tradycyjnej medycyny chińskiej w Polsce".
Dyskusja, prowadzona przez dr D. Penkalę-Gawęcką, zogniskowała się wokół
znaczenia lokalnych tradycji i oddziaływania procesów globalizacyjnych, które
wspólnie kształtują złożony obraz współczesnego pluralizmu medycznego w krajach
Azji Środkowej. Uczestnicy interesowali się również procesami przejmowania i adap¬
tacji różnych form medycyny azjatyckiej w Polsce. Na zakończenie dr A. Szymoszyn
w imieniu organizatorów podsumowała przebieg i rezultaty konferencji, wskazując
na jej znaczenie dla rozwoju zainteresowań i dalszych prac badawczych nad kultu¬
rami i społeczeństwami azjatyckimi. Podziękowała również wszystkim uczestnikom
za udział w spotkaniu i zaangażowanie oraz wyraziła nadzieję, że będzie możliwe
opublikowanie materiałów z konferencji w osobnym tomie, dzięki czemu staną się
one cennym źródłem dla wszystkich osób zainteresowanych problematyką azjanistyczną.
Anna Urbańska-Szymoszyn

TH

„ 6 1 0 ANNIVERSARY OF THE SETTLEMENT OF TARTARS
A N D K A R A I M S I N THE GRAND D U C H Y OF L I T H U A N I A " , W I L N O ,
13-15 WRZEŚNIA 2007
Międzynarodowa konferencja poświęcona 610 rocznicy przybycia Tatarów i Ka¬
raimów do Wielkiego Księstwa Litewskiego została zorganizowana przez Centrum
Kultur Społeczności Bezpaństwowych (Center for Stateless Cultures) Uniwersytetu
Wileńskiego, Unię Stowarzyszeń Litewskich Tatarów i Stowarzyszenie Litewskich
Karaimów. Na konferencję przybyli zainteresowani specjaliści z Polski, Rosji, Bia¬
łorusi, Ukrainy, Tatarstanu, Turcji i Finlandii. Obrady toczyły się w gmachu Pań¬
stwowego Uniwersytetu Wileńskiego (w dawnym Uniwersytecie Stefana Batorego)
i odbywały się w czterech językach: po litewsku, polsku, rosyjsku i angielsku. Do¬
minował język polski: na 37 referatów wygłoszonych w obu sekcjach, tatarskiej
i karaimskiej, 14 było w języku polskim, sześć po litewsku (w tym dwa pierwsze,
otwierające sesję, wygłaszane przez Adasa Jakubauskasa, przewodniczącego Stowa¬
rzyszeń Tatarów i Halinę Kobeckaite, przewodniczącą Stowarzyszenia Karaimów),
jedenaście po rosyjsku (w tym języku przemawiali głównie przybysze z krajów daw¬
nego ZSRR, a także niektórzy Litwini) oraz sześć po angielsku (przedstawiciele Tur¬
cji, Finlandii i jeden referat Polaka), ale w dyskusjach i w sprawach organizacyjnych
najczęściej porozumiewano się po polsku, nieco rzadziej po rosyjsku. Interesujący
był skład uczestników obrad: salę sekcji tatarskiej zapełnili specjaliści z różnych
dziedzin, natomiast niewielu ich było w sali, w której obradowała sekcja karaimska.
O ile wśród przybyłych z Polski uczestników obrad nie było polskich Tatarów (jedy-

�Kronika

434

ny zgłoszony, Selim Chazbijewicz, nie przyjechał), to w sekcji karaimskiej domino¬
wały (obecne tam były głównie panie) polskie Karaimki, spokrewnione z Karaimami
trockimi.
Przeważała tematyka historyczna, dalej współczesna i społeczna — tu przede
wszystkim mieszczą się oba referaty wstępne. Trzeba też wymienić, wśród innych,
referat Jacka Sobczaka, „Ludność tatarska I I I Rzeczpospolitej. Sytuacja prawna
i polityka wyznaniowa władz administracyjnych", Janusza Kamockiego, „Z Wilna
do Białegostoku expatriacja Tatarów po I I wojnie światowej", Wiaczesławy Liebiediew, „Karaimskaja diaspora w Charbinie", Dinara Gilmullina, „Lithuania's Karai­
tes from the Past to the Present". Do tej kategorii można chyba zaliczyć nietypowy
referat Longina Graczyka, „Wirtualna Orda. Wirtualny Dżymat. Karaimi i Tatarzy
jako społeczności sieci"; słabiej było reprezentowane językoznawstwo (m.in. refera­
ty Nasrin Gulludag, „Proper Names and Gender Denominations in Karaim Langua­
ge", czy Henryka Jankowskiego, „Tatarska nazwa Sorok Tatar/Keturiasdesimt Totoriu odnaleziona"). Niestety, nie wszystkie referaty wygłaszane w języku litewskim
były dla uczestników obrad zrozumiałe; na bieżąco tłumaczono tylko oba referaty
wprowadzające, a organizatorzy nie rozpieszczali uczestników obrad obcojęzyczny¬
mi streszczeniami.
Konferencja zakończyła się całodzienną wycieczką po zabytkach karaimskich
i tatarskich oraz narodowymi potrawami karaimskimi na obiad, a tatarskimi na wie¬
czerzę.
Janusz Kamocki

MIĘDZYNARODOWA KONFERENCJA NAUKOWA
„PO SŁONECZNEJ STRONIE KARPAT",
OPOLE, 21-22 MAJA 2007
Dni kultury słowackiej, zorganizowane w Opolu przez Katedrę Kulturoznawstwa
i Folklorystyki, studenckie Koło Naukowe Folklorystów i Muzeum Wsi Opolskiej,
podsumowały wieloletnią współpracę opolskich badaczy z etnologami słowackimi.
W konferencji naukowej, której nadano metaforyczny tytuł „Po słonecznej stronie
Karpat", uczestniczyli przedstawiciele czterech pokoleń pasjonujących się kulturą
naszych południowych sąsiadów. Obok prof. Viery Gaśparikovej z Bratysławy i prof.
Doroty Simonides, które blisko 40 lat temu zainicjowały wspólne badania, oraz ich
wychowanków, którzy dziś są już samodzielnymi pracownikami nauki, do Opola
przyjechali też słowaccy doktoranci i studenci.
A wszystko zaczęło się w 1959 roku, gdy uczeni z krajów słowiańskich powołali
Międzynarodową Komisję do Badań Kultury Ludowej w Karpatach i na Bałkanach.
Ten obszar okazał się bowiem niezwykle fascynujący dla badaczy śledzących interetniczne wpływy kulturowe wśród narodów słowiańskich — wymieszanie się wo-

�Kronika

435

łoskiego elementu pasterskiego z różnorodnymi rolniczymi grupami podgórskimi
i w efekcie powstanie pięciu terytoriów etnograficznych: huculskiego, bojkowskiego, łemkowskiego, polskiego i morawsko-słowackiego. Zakrojonymi na szeroką ska­
lę, specjalistycznymi pracami kierowały trzy międzynarodowe sekcje. Jednej z nich,
poświęconej badaniom folkloru, przewodniczyli: wspomniana Viera Gasparikovä
z Bratysławy i Borys Putiłow z ówczesnego Leningradu. W tym zespole znalazła się
również Dorota Simonides z Opola. Od 1960 roku polscy etnografowie i folkloryści
prowadzili już systematyczne badania terenowe na całym obszarze polskich Karpat
— od granicy wschodniej aż po Śląsk Cieszyński. Odtąd corocznie spotykano się
w innym kraju na konferencjach podsumowujących wyniki badań, sfinalizowanych
kolejnymi opracowaniami, które znalazły się na wystawie towarzyszącej konferen¬
cji. Wystawa obrazowała bowiem dorobek słowackich i polskich (także opolskich)
badaczy.
Od samego początku rozwijały się także dwustronne opolsko-słowackie kontakty
naukowe, które bez wątpienia inspirowała przyjaźń dwóch uczonych: Viery Gaśparikovej ze Słowackiej Akademii Nauk i Doroty Simonides z Uniwersytetu Opolskiego,
które otworzyły opolską Konferencję i podsumowały wspólne badania nad kulturą
ludową. Rozpoczęły się one w latach 70. XX wieku najpierw na pograniczu pol¬
skim (Krzanowice, Pietrowice Wielkie, Samborów), potem w pradolinie Odry na
Morawach aż do Brna. Ze strony słowackiej uczestniczyła w tych badaniach Viera
Gasparikovä, ze strony czeskiej Jaromir Jech, z Moraw Marta i Rudolf Śramkowie,
a później dołączył Oldfich Sirovatka. Owocem wspólnych badań były między in­
nymi antologie podań i opowieści Zbójnicki dar. Polskie i słowackie opowiadania
tatrzańskie (pod red. T. Komorowskiej i V. Gaśparikovej) i Skarb w garncu. Humor
Zachodnich Słowian pod red. D. Simonides. Warto tu jeszcze przypomnieć, że pol­
sko-słowackie opowiadania z Tatr w opracowaniu i tłumaczeniu Doroty Simonides
wydano w 1994 roku w niemieckiej serii Märchen der Weltliteratur. Oprócz prac in­
dywidualnych, efekty wieloletnich badań zespołowych znalazły się w dwóch tomach
„Etnografii Polskiej" (za lata 1961 i 1962).
Przejęta przez prof. Teresę Smolińską Katedra Kulturoznawstwa i Folklorystyki
Uniwersytetu Opolskiego nadal utrzymuje i rozwija kontakty naukowe z placówka¬
mi w Słowacji: z Katedrą Etnologii i Etnomuzykologu Uniwersytetu Konstantyna
Filozofa w Nitrze, z Katedrą Etnologii i Antropologii Kulturowej Uniwersytetu J.A.
Komeńskiego w Bratysławie (rolę tej placówki naukowej w rozwoju etnologii na
Słowacji omówiła w Opolu prof. Marta Botikovä), z Instytutem Etnologii Słowa¬
ckiej Akademii Nauk (transformację współczesnych badań etnologicznych na Sło¬
wacji zaprezentowała prof. Gabriela Kilianovä, a półwiecze badań etnograficznych
— prof. Zuzana Benuskovä). Bardzo interesujące były też wystąpienia folklorystów
słowackich ze Słowackiej, Akademii Nauk: prof. Zuzany Profantovej, która prze¬
analizowała zmiany zachodzące współcze-śnie w badaniach folklorystycznych na
Słowacji, oraz prof. Hany Hlóśkovej, która zaprezentowała efekty imponującej akcji
zbierania prozy ustnej, zainicjowanej przez Franka Wollmana.
Najnowszą formą dokumentacji wspólnych badań naukowych jest publikacja The
Small History of Great Events in Czechoslovakia after 1948, 1968 and 1989, którą

�436

Kronika

przywiozła do Opola redaktor tomu, prof. Zuzana Profantova. Publikacja jest plonem
konferencji naukowej z 2004 roku, na której etnologowie, socjologowie i psycho¬
logowie z Czech, Słowacji, Niemiec i Polski analizowali z perspektywy „zwykłego
człowieka" wielkie wydarzenia współczesności; śledzili proces kształtowania się mikrowiedzy o makrohistorii. Prócz folklorystek Teresy Smolińskiej i Janiny Hajduk-Nijakowskiej w tomie publikuje też swoje badania socjolog Renata Giermakowska.
Opolanie współpracują również ze Słowackim Towarzystwem Etnograficznym,
odpowiednikiem Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego. Dzięki tym kontaktom
rozwinęła się współpraca studentów, którzy już od lat 80. jeżdżą do Słowacji, gdzie
uczestniczą w spotkaniach młodych folklorystów, w „akademickiej Nitrze", festi¬
walu w Kokawie, w słynnej imprezie folklorystycznej „Koliesko". Swoje wraże¬
nia z ostatniego tam pobytu zaprezentowały na opolskiej konferencji Maria Szweda
i Małgorzata Moszczyńska, studentki IV roku kulturoznawstwa. Natomiast efekty
badań przeprowadzonych wśród studentów przedstawiły prof. Kornelia Jakubikova,
która omówiła obraz Polski i Polaków wśród studentów słowackich oraz prof. Teresa
Smolińska, która przeanalizowała obraz Słowacji i Słowaków wśród studentów pol¬
skich. Okazało się, że deklaracje o akceptacji sąsiada nie idą w parze z wiedzą na
jego temat.
Opolska konferencja nie ograniczyła się tylko do prezentacji referatów. Słowac¬
cy goście zwiedzili również opolski skansen w Bierkowicach, gdzie mogli obejrzeć
w starej drewnianej stodole nowy spektakl Teatru Lalki i Aktora Spowiedź w drewnie
Jana Wilkowskiego w reżyserii Krystiana Kobyłki.
Janina Hajduk-Nijakowska

KONFERENCJA NAUKOWA „POLSKA — SŁOWACJA.
POGRANICZE KULTUROWE I ETNICZNE", MSZANA DOLNA,
21 WRZEŚNIA 2007
Konferencja naukowa towarzyszyła 83. Walnemu Zgromadzeniu Delegatów PTL,
które odbyło się, dzięki gościnności Oddziału w Mszanie Dolnej, na malowniczym
Spiszu i Orawie. Walne Zgromadzenie Delegatów PTL, konferencja oraz atrakcyjne
wycieczki po słowackim i polskim pograniczu miały miejsce od 20 do 23 września
2007 roku.
Tematem, który zdominował rozważania naukowe na kilku ostatnich zjazdach
były zagadnienia związane z polskimi pograniczami. Konferencja „Polska — Sło¬
wacja. Pogranicze kulturowe i etniczne" w pełni mieściła się w tej problematyce.
Mottem konferencji było stwierdzenie, iż „nie da się mówić o kulturze gór bez do¬
strzeżenia otaczających je nizin", co wskazało na szeroki kontekst tematyczny podej-

�Kronika

437

mowanych zagadnień. Omówię jedynie wybrane referaty, przyznając, że kryterium
ich doboru wynika z moich subiektywnych odczuć i zainteresowań.
Otwarcia obrad plenarnych dokonał prof. Zygmunt Kłodnicki (Instytut Etnologii
i Folklorystyki UŚ w Cieszynie), po czym przekazał ich prowadzenie prof. Bronisła¬
wie Kopczyńskiej-Jaworskiej (Łódź).
Wśród wystąpień dotyczących zagadnień grup etnicznych zamieszkujących Kar¬
paty Północne, wyróżniał się referat Jerzego Czajkowskiego (Państwowa Wyższa
Szkoła Zawodowa w Jarosławiu), „Wołosi jako grupa etniczna po obu stronach Kar¬
pat Północnych".
Badaniami nad tą grupą etniczną od 150 lat zajmują się między innymi badacze
polscy (np. A. Stadnicki, B. Kopczyńska-Jaworska), czescy i słowaccy. Informacje
0 Wołochach można odnaleźć w archiwach europejskich i sprawozdaniach dyplo¬
matów. Już na przełomie V I i VII wieku n.e. Wołosi liczniej pojawili się w Europie
1 osiedlili u podnóża góry Athos. Z tego okresu pochodzi zapewne pierwsza o nich
wzmianka — pojawiła się wówczas nazwa Vlahorinhini. Informacja o Wołochach
zachowała się również w sprawozdaniach kronikarzy, dokumentujących uczestni¬
ctwo oddziału Wołochów w bitwie pod Grunwaldem. Referat obszernie omawiał hi¬
storyczny zasięg tej grupy etnicznej na terytorium Europy. Interesujące są też dane
liczbowe mówiące o współczesnym występowaniu Wołochów w Europie. Oblicza
się, że około 298 tys. etnicznej ludności wołoskiej zamieszkuje kraje współczesnej
Europy, w tym w Albanii jest jej około 150 tys., w Grecji — 100 tys., w Rumunii
— 30 tys., Macedonii — 15 tys., Bułgarii — 1,5 tys., Chorwacji — 1,5 tys. Potwier¬
dzeniem szerokiego zasięgu występowania Wołochów jest, według Czajkowskiego,
nazewnictwo niektórych europejskich miejscowości (np. miejscowość Walchen).
Autor przytoczył na potwierdzenie swojej tezy zasięgu Wołochów także wiele in¬
nych nazw. Poświęcił też swą uwagę językom Wołochów, które ukształtowały się
w I wieku n.e., a wywodzą się z grupy wschodnioromańskiej.
Natomiast referat Janusza Kamockiego (Instytut Etnologii i Folklorystyki UŚ
w Cieszynie) nosił tytuł „Przesuwanie się granicy narodowościowej polskiej i sło¬
wackiej". Autor przedstawił różnice między podstawowymi pojęciami, takimi jak
„narodowość" jako pojęcie subiektywne i „etniczność", które rozumie jako pojęcie
obiektywne. W dalszej części referatu omówił proces kształtowania się „narodowo¬
ści" i „etniczności" w odniesieniu do ludności zamieszkującej tereny północnego
Spiszu i północnej Orawy oraz Czadeckiego (wchodzącego w skład Śląska Cieszyń¬
skiego). Otóż wsie tego obszaru były zamieszkałe w większości przez polskich górali,
miasta przez Niemców, Węgrów, Żydów, a na Orawie także Słowaków. Szlachta była
z kolei pochodzenia węgierskiego, a napływający w XIX wieku nauczyciele i księ¬
ża byli Słowakami. Jedynie w Starej Lubowli występowała inteligencja i szlachta
polska. Tak więc, w tym konglomeracie, aż do połowy XIX wieku trudno mówić
o narodowości w dzisiejszym tego słowa znaczeniu. Następnie autor zastanawiał się
nad problemem, jak dziś wygląda sytuacja narodowa na tych terenach. Otóż obecnie
granica narodowości polskiej i słowackiej w zasadzie pokrywa się z granicą poli¬
tyczną. Według spisu przeprowadzonego na Słowacji w 2002 roku, na omawianych
terenach było 2600 Polaków, natomiast po stronie polskiej mieszkało (według spisu

�438

Kronika

polskiego) 2001 Słowaków. Jednocześnie Kamocki przyznał, że dane statystyczne są
niepewne. W wielu przypadkach poczucie narodowe jest sprawą względną, często za¬
leżną od sytuacji politycznej, od szans na lepsze życie, a więc sytuacji ekonomicznej.
Szacuje się, że liczba etnicznych Polaków na słowackim Spiszu waha się od 39 do
42 tys., na słowackiej Orawie — 32 tys., a w Czadeckim 31-32,5 tys. Daje to łącznie
102-110,5 tysięcy ludności etnicznie polskiej zamieszkującej po słowackiej stronie
pogranicza. Autor podkreślił, że granica zasięgu deklarowanych narodowości w tym
przypadku nie pokrywa się z zasięgiem etnicznym. W dalszej części referatu przy¬
bliżył historyczne i polityczne oraz wyznaniowe przyczyny tak znacznego rozziewu
między granicą narodowościową i granicą etniczną. Wobec stale zachodzących na
tym terenie migracji ludności, dziś głównie w celach zarobkowych, następuje proces
rozbicia dotychczas zwartego osadnictwa polskiego (osiedlanie się na Spiszu Słowa¬
ków i Cyganów), co rodzi nowe pole badań dla kolejnego pokolenia etnografów.
Temat „Ewolucji obszaru polskiego zasiedlenia etnicznego na Słowacji" rozwinął
Marek Skawiński (Polskie Towarzystwo Historyczne, Oddział Nowotarski). Odno¬
tował on, że osadnictwo zwarte na tym terenie rozwijało się od średniowiecza oraz
w dwóch falach: od XV do XIX wieku, a polscy osadnicy napotykali różne warunki.
Na przykład na Spiszu byli odgrodzeni buforem ludności niemieckiej, która wcześ¬
niej zasiedliła te tereny. Stąd do I I wojny światowej Żakowce na Spiszu były niemie¬
ckie, natomiast obecnie — polsko-ruskie.
Zagadnieniom „Etnicznych i etnograficznych wymiarów wielokulturowości na
pograniczu polsko-słowackim" miało być poświęcone wystąpienie Stanisława Wę¬
glarza (Instytut Etnologii i Folklorystyki UŚ, Cieszyn). Jednakże wstępne rozważa¬
nia na temat pojęć znaku i symbolu zostały tak bardzo rozwinięte, że w rezultacie
autor wyczerpał przewidziany czas.
Na szczególną uwagę zasługuje udział gości zaproszonych ze Słowacji i Czech.
Spośród nich dwóch referentów wzięło udział w sesji plenarnej: Miroslav Sopoliga
(Muzeum ukrajinskej kultury, Svidnik) oraz Jifi Langer (Roznov pod Radhośtem,
Czechy). Ich wystąpienia dotyczyły, odpowiednio, procesów kulturowo-etnicznych
we wschodniej części słowacko-polskiego pogranicza i architektonicznych cech
domu wiejskiego na pograniczu polsko-słowackim.
Dalsza część konferencji odbywała się w dwóch sekcjach: etnologicznej, pod
przewodnictwem prof. Jerzego Czajkowskiego, i folklorystycznej, której przewod¬
niczyła prof. Dorota Simonides. Z powodu moich osobistych zainteresowań, uczest¬
niczyłam w sekcji etnologicznej, a zatem poniższe omówienie dotyczy referatów
wygłoszonych w ramach tej sekcji.
Pierwsze dwa wystąpienia dotyczyły zagadnień związanych z pożywieniem. Bro¬
nisława Kopczyńska-Jaworska w referacie „Czy «oscypek» jest osobliwością tylko
Podhala? Gospodarka mleczna w Karpatach" włączyła się do absorbującej ostatnio
— nie tylko specjalistów — dyskusji na temat oscypka. Otóż, w początkach 2007
roku doszło do porozumienia w tym względzie — uznano, że oscypek jest wspólną
tradycją Słowacji i Polski. Przy tym, ostiepok słowacki jest owalny, a oscypek pol¬
ski — wrzecionowaty. Autorka omówiła także inne produkty mleczne wytwarzane
tradycyjnie w Polsce i Słowacji, takie jak bryndza, sery w formie zwierzątek, które

�Kronika

439

odgrywały rolę w obrzędowości, sery parzone i „ciągnięte" (jak słowackie korbóćiki, splatane z wyciągniętych „nitek" sera). Drugie z wystąpień, Ratislavy Stolićnej
(Instytut Etnologii i Folklorystyki UŚ, Cieszyn i Ustav etnológie SAV, Bratislava)
dotyczyło „Kulinarnych tradycji w obrzędowości na obszarach podtatrzańskich".
Zagadnieniom odzieży poświęcone były dwa uzupełniające się referaty: specjali¬
zującej się w tematyce ubioru Barbary Bazielich (Katowice), „Stroje góralskie na po¬
graniczu polsko-słowackim" oraz młodego duetu naukowego, Anny W. Brzezińskiej
(Instytut Etnologii i Antropologii Kulturowej UAM, Poznań) i Justyny Słomskiej
(Muzeum Etnograficzne, Toruń), „Wybrane elementy odzieży ludowej na pograniczu
polsko-słowackim w świetle badań atlasowych". Autorki ostatniego z wymienionych
referatów podjęły się żmudnych badań, porównując dane o elementach odzieży zgro¬
madzone w dwu atlasach: słowackim i polskim. Istotna jest tu zapewne informacja,
że Słowacki Atlas Etnograficzny ukazał się w 1990 roku, aczkolwiek pierwsze mapy
obrazujące występowanie elementów odzieży powstały w 1967 roku. Natomiast
Polski Atlas Strojów Ludowych ukazuje się od 1949 roku. Dla celów porównaw¬
czych autorki wybrały kilka elementów odzieży kobiecej i męskiej. Założenie, iż
omawiany obszar (250 punktów badawczych po stronie słowackiej, prezentowanych
w EAS, oraz 338 punktów badawczych -wytypowanych przez PAE), stanowił w prze¬
szłości jedno wspólne terytorium góralszczyzny, potwierdzają materiały atlasowe.
Wykazują one, że poszczególne grupy ludności nosiły ten sam typ stroju. Po obu
stronach pogranicza funkcjonowały bowiem identyczne w formie i kroju, choć róż¬
niące się w zdobnictwie, rodzaje odzieży. Wynikało to niewątpliwie z uwarunkowań
klimatycznych, geograficznych, jak i kulturowych. Był to zawsze obszar wspólnych
szlaków komunikacyjnych — co dotyczyło zarówno ludzi, jak i surowców, stąd też
pojawiały się tu podobne rozwiązania.
Niezmiernie interesujący był, moim zdaniem, referat Katariny Noväkovej
(Katedra etnológie a mimoeurópskych śrudii, Univerzita sv. Cyrila a Metoda
w Trnavie), na temat form wysokogórskiego transportu w słowackich i polskich
Tatrach. Autorka wyłoniła wspólne elementy, jakimi niewątpliwie były surowiec
i technika wykonania środków transportu. Po obu stronach były to płachty, torby
z materiału, torby skórzane i drewniane plecaki. Natomiast po stronie słowackiej
popularne były tak zwane „krosna", konstrukcją przypominające stelaż plecaka lub
rodzaj wózka bez kół. Taki rodzaj transportu pozwalał na załadunek towarów o wa¬
dze do ponad 100 kg, które w wysokich partiach gór jedynie na plecach tragarzy
mogły być dostarczane na przykład do schronisk. Mężczyźni do dzisiaj trudniący się
tym zajęciem stanowią szczególną grupę, która jednoczy się w związki tragarzy. Noväkova zaprezentowała bogatą ikonografię, która ilustrowała omawiane zagadnienia,
włącznie z rysunkami satyrycznymi, dokumentującymi wyczyny tragarzy.
Wyczerpująca prezentacja Noväkovej na temat transportu wysokogórskiego do¬
ceniona została także przez kolejnego referenta, Zygmunta Kłodnickiego. Celem
jego wykładu było wykazanie względnej homogeniczności obszaru kulturowego
Karpat Północnych, właśnie na przykładzie form tradycyjnego transportu. Autor
zwrócił uwagę, iż owe formy transportu z reguły występują także na nizinach i pozo¬
stają w ścisłym związku z kulturą pasterską. Przykładem może być torba pasterska

�440

Kronika

z ozdobną klapą z sukna wełnianego, powszechna na terenach przygranicznych. Jed¬
nocześnie, pewne formy transportu, znane niegdyś na nizinach, przetrwały w górach,
jak na przykład „obońka" — beczułka noszona w płachcie, czy naczynia robione
z kory, służące do przenoszenia jagód. Znane są także formy transportu charaktery¬
styczne jedynie dla terenów górskich i nie stosowane na nizinach, jak sanie z włó¬
kiem z tyłu. Nie wszystkie formy transportu przyjęły się w jednakowym stopniu
w rolno-hodowlanym osadnictwie górskim, na przykład wspomniane „krosna" wy¬
stępują tylko w części zachodniej Karpat.
Zagadnienie postrzegania sąsiadów oczyma naszych górali rozwinęła w swoim
referacie Anna Kowalska-Lewicka („Słowacja widziana oczyma górali północnego
Podtatrza"). Granica przebiegająca między obydwoma narodami, wzdłuż głównej
grani Karpat, ukształtowała się już w końcu XIX wieku. Jednocześnie, przez cały
czas miał miejsce proces wymiany kulturowej. Autorka zastanawiała się, jak Polacy
postrzegali kulturę Słowaków, jak j ą oceniali i jaki wpływ wywierała ona na kultu¬
rę wsi polskiej. Zwróciła także uwagę, że kształtowanie się stereotypów w ocenie
najbliższych sąsiadów jest zjawiskiem powszechnym.
Referenci wielokrotnie podkreślali związki Podhala z północnymi terenami Sło¬
wacji. Dotyczyły one wielu sfer życia. W przypadku pasterzy, codzienne kontak¬
ty miały miejsce przez pięć miesięcy w roku, w trakcie wypasu owiec, trwającego
zwyczajowo do dnia św. Michała (w końcu września). Przejmowano na przykład od
słowackich baców i juhasów styl ubierania. Wiadomości o Słowacji przynosili też
chłopi trudniący się handlem winem węgierskim. Handel był najlepszym ambasa¬
dorem obu kultur. I tak ludność podhalańska oferowała Słowakom czosnek i wełnę,
zaś górale podhalańscy udawali się na stronę słowacką po rosnący tam cis, mający
zastosowanie w bednarstwie. Jeszcze przed I wojną światową zaznaczył się napływ
handlarzy ze Słowacji. Byli to, między innymi, błoniarze, zajmujący się handlem
szkłem i obrazami na szkle (zarówno o treści religijnej, jak i świeckiej — zbójni¬
ckiej) i szmaciarze, skupujący stare ubrania, które sprzedawali do fabryk papieru
po stronie słowackiej. Z Podhala na teren Węgier wędrowali natomiast handlarze
tytoniem.
Podsumowując, zaznaczyć należy, że Słowacy byli kojarzeni w świadomości
Podhalan z większą zamożnością i atrakcyjnością. Nie ulega wątpliwości, że po
stronie południowej pasterstwo stało na wyższym poziomie technicznym niż na
północy. Polscy pasterze uznawali tę przewagę, ceniąc umiejętności pasterzy sło¬
wackich. Świadczyć o tym może obecność w nomenklaturze pasterskiej wielu słów
słowackich, na przykład do dzisiaj liczy się owce po słowacku. W zakresie rolnictwa
zaznaczały się różnice w jakości ziemi uprawnej, która lepsza była po stronie słowa¬
ckiej. Na Podhalu wysiewano głównie owies i jęczmień. Ludność Podhala wędrowa¬
ła też „na siano" oraz „na kosy", czyli zbiór zbóż, na stronę słowacką. Dla Słowacji,
gdzie miało miejsce wcześniej osadnictwo niemieckie, charakterystyczna była wy¬
soka kultura rzemieślnicza i rozwinięty handel. Atrakcyjność jarmarków słowackich
i bogata oferta wyrobów rzemieślniczych przyciągała polską ludność. Słowacja sta¬
nowiła więc dla Podhala Skalnego wzorzec do naśladowania, a mit „wspaniałej Sło¬
wacji" przetrwał na terenach Polski do połowy XIX wieku.

�Kronika

441

Sekcja folklorystyczna, sądząc po zamieszczonych w programie konferencji
tytułach referatów, również prezentowała się interesująco. Znalazły się tu między
innymi wystąpienia Teresy Smolińskiej (Katedra Kulturoznawstwa i Folklorystyki
UO, Opole): „Polsko-słowackie badania folklorystyczne", Kornelii Jakubikovej (Ka¬
tedra etnológie, Univerzita A. Komenskeho, Bratislava), Anny Drożdż i Agnieszki
Pieńczak (Instytut Etnologii i Folklorystyki UŚ, Cieszyn): „Tradycyjna obrzędowość
weselna jako źródło poznania stosunków kulturowych zachodniej części pograni¬
cza polsko-słowackiego", czy Antoniego Kroha (Nowy Sącz), „Mit i legenda górala
tatrzańskiego na pograniczu". Nawiasem mówiąc, Antoni Kroh podzielił się póź¬
niej jeszcze raz swą bogatą wiedzą z uczestnikami zjazdu, pełniąc znakomicie rolę
przewodnika na trasie pełnych atrakcji wycieczek po Spiszu i Orawie, tak po stronie
polskiej, jak i słowackiej.
Halina Solecka

V I I MIĘDZYNARODOWA KONFERENCJA NAUKOWA
„KSZTAŁTOWANIE TOŻSAMOŚCI ETNICZNEJ I NARODOWEJ
NA POGRANICZU POLSKO-UKRAIŃSKIM",
LUBLIN, 19-20 KWIETNIA 2007
Pomiędzy „scjentyzmem" a „ideologią" zdaje się dziś toczyć dyskusja nad prob¬
lematyką tożsamościową wielkich i małych społeczności z europejskiego kręgu
kulturowego. W ten kontekst wpisuje się lubelska konferencja interdyscyplinarna,
w której udział wzięli socjolodzy, pedagodzy, politolodzy oraz antropolog, z waż¬
nych ośrodków naukowych w kraju i za granicą.
Tematyka „tożsamościowa" przynajmniej od dziesięciu lat inspiruje wystąpienia
polskich i zagranicznych badaczy. Szczególnie należy zwrócić uwagę na te propo¬
zycje, które koncentrują się na przybliżeniu specyfiki społeczności żyjących na po¬
graniczach. Dotyczy to także organizatorów tej konferencji, którzy proponując taki
temat, deklarują tym samym zamysł wymiany doświadczeń i refleksji przede wszyst¬
kim pomiędzy naukowcami, którzy pracują po obu stronach granicy.
W zamierzeniu gospodarzy: Katedry Socjologii Kultury Wydziału Nauk Społecz­
nych Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II, we współpracy z Naro­
dowym Uniwersytetem im. Iwana Franki we Lwowie, konferencja miała odsłonić
specyfikę tożsamości etnicznej i narodowej na pograniczu polsko-ukraińskim. Jed¬
nakże tematyka zaprezentowanych wystąpień wskazywała na szersze potraktowanie
problematyki tożsamości zbiorowej oraz pogranicza. Spośród wielu istotnych wąt¬
ków poruszonych w czasie dwóch dni obrad dają się wyodrębnić dwie ogólne ten¬
dencje obecne w opisie i analizie tak zwanej problematyki tożsamościowej. Pierwsza
z nich, którą określić można jako „podejście scjentystyczne", przejawia się poprzez

�442

Kronika

dążność do konstruowania odpowiednich definicji kluczowego dla konferencji poję¬
cia oraz analizę konkretnych przykładów społeczności. Otóż zaprezentowane propo¬
zycje wskazują na fakt, że badacze, niezależnie od uprawianej dyscypliny, traktują
tożsamość danej grupy jako proces warunkowany partykularnym kontekstem, w któ¬
rym funkcjonowała dana społeczność. Druga tendencja to uprawianie studiów nad
tożsamością europejską w duchu „zaangażowania społecznego". Problem ten wyda¬
je się wskazywać na głęboko humanistyczny wymiar współczesnych nauk społecz¬
nych. Im bardziej badacze chcą odczuć przydatność własnych poczynań naukowych,
tym silniej angażują się w opisywaną przez nich rzeczywistość. Dotyczy to nie tylko
osób żyjących na pograniczu, które jest jednocześnie celem ich naukowej refleksji,
ale także tych badaczy, którzy zajmują się analizą sytuacji mniejszości zamieszkują¬
cych obszar Polski. Stają się oni niemal rzecznikami spraw ważnych dla utrzymania
odrębności przez daną grupę. Tym samym zdaje się znikać z ich dyskursu postawa
dystansu wobec opisywanej rzeczywistości, natomiast pojawia się w nim dwutoro¬
wość refleksji: z jednej strony definicje utrzymane są w „twardym" naukowym tonie,
z drugiej — widoczne jest identyfikowanie się z przedmiotem badań. Ten „gorący"
sposób traktowania zagadnień kształtowania tożsamości można było dostrzec nie tyl¬
ko w referatach, ale także w dyskusjach i komentarzach.
Zaprezentowane referaty koncentrowały się zasadniczo wokół trzech głównych
kwestii: ogólnej koncepcji tożsamości zbiorowej, jej egzemplifikacji w odniesieniu
do pogranicza i procesów samoidentyfikacyjnych mniejszości z Polski i Ukrainy oraz
przejawów „tożsamości europejskiej".
Kwestia pierwsza, czyli koncepcje tożsamości zbiorowej, dotyczyła połączenia
refleksji filozoficzno-socjologicznej z opisem własnych doświadczeń z badań tereno¬
wych. Tak więc, mówiąc o tożsamości, zwykle za inspirujące uważa się przemyślenia
takich uczonych jak Zygmunt Bauman, który urzeka współczesnych sugestywnymi
metaforami tożsamości jednostki i grupy, czy Anthony Giddens, traktowany jako
autorytet w zakresie współczesnych przemian w społeczeństwach Europy i często
przywoływany, jeśli chodzi o takie pojęcie jak „styl życia". Jednocześnie, owe kon¬
cepcje stanowią owoc autorskiej próby reinterpretacji dotychczasowego stanu wie¬
dzy z zakresu tożsamości zbiorowych, w świetle przeprowadzonych własnych badań.
Istotne jest rozumienie tożsamości zbiorowej jako procesu, a nie wyłącznie stanu
danej społeczności. Ta generalizująca myśl pojawiała się niemal we wszystkich wy¬
stąpieniach. Trwanie grupy pojmuje się zatem jako sytuację dynamiczną, w której
członkowie zazwyczaj „dokonują wyboru", czyli identyfikują się z odpowiednim
zespołem zachowań i wyobrażeń („cechy grupy"), który staje się wyznacznikiem od¬
rębności całej zbiorowości. Znamienne, że na ogół ów wybór definiowany był przez
badaczy jako świadoma refleksja członków danej społeczności nad rzeczywistością,
w której żyją. Natomiast wspomniany „zespół cech" zwykle traktowano jako ważne
dla grupy wartości, na przykład takie jak poczucie dumy (ujęcie Jerzego Nikitorowicza z Uniwersytetu w Białymstoku). Właśnie kategoria wartości wydaje się typowym
wyróżnikiem dla społeczności, szczególnie tych, które określa się jako lokalne, więc
mniejsze liczebnie, wtopione w struktury samorządowe, regionalne, funkcjonujące
w obrębie państwa. W obrębie wyznawanych wartości mieści się także tradycja, reli-

�Kronika

443

gia czy „sposób życia przodków". I choć koncepcję tożsamości zbiorowej budowanej
wokół wartości poruszono w odniesieniu do życia ludności na Podlasiu, to samo po¬
jęcie wartości zdaje się ważne i w innych omawianych przypadkach kształtowania się
odrębności grup z europejskiego kręgu kulturowego. Kategoria ta jest zatem widoczna
w politologicznym ujęciu omawianego terminu (propozycja Ireneusza Karolewskie­
go z Uniwersytetu w Poczdamie). Punktem wyjścia jest założenie, że istnieje „poczu¬
cie wspólnoty u obywateli, powodujące przedłożenie u nich interesu publicznego nad
własne dobro, wynikające z pobudek egoistycznych". W związku z tym, możliwe staje
się wykształcenie tożsamości państwowej, a nawet międzynarodowej określonego na¬
rodu (przykład Ukrainy, według L. Uhryn, Narodowy Uniwersytet im. Iwana Franki,
Lwów). Owa kategoria dotyczy także wysiłków elit grup mniejszościowych w Polsce,
które dążą do podkreślenia roli wyróżnika, jakim jest rodzimy język ich grupy. Wal¬
cząc o prawo do jego uznania przez władze naszego państwa jako równego językowi
polskiemu („dwujęzyczność"), uczyniły z tego wyróżnika wartość, wokół której ich
społeczności mogą koncentrować swoje interesy publiczne (na przykład Kaszubi, we¬
dług Sławomira Łozińskiego z Uniwersytetu Warszawskiego). Poza tym, tożsamość
zbiorowa została zinterpretowana przez badaczy w odniesieniu do jednostkowej, co
stanowi dopełnienie zagadnienia. Za najbardziej pełne rozwinięcie tego wątku nale¬
żałoby uznać stwierdzenie, że rozwój jednostki, jej tożsamość kulturowa, zależy od
grupy pochodzenia i społeczeństwa. Zmiana kontekstu życia prowokuje zwykle u jed¬
nostki refleksję nad własną tożsamością, co z kolei prowadzi do „utrwalenia, zachwia¬
nia lub wykształcenia nowej tożsamości" — swoistego skarbca cech wartych (lub nie)
utrwalania w ciągu jej życia (Leon Dyczewski, Katolicki Uniwersytet Lubelski).
Kwestia druga, czyli egzemplifikacje tożsamości grupowych, okazała się najbar¬
dziej wieloaspektową częścią spotkania. Poniższe omówienie dotyczy jedynie wybra¬
nych zagadnień, najczęściej związanych z opisem współczesnej sytuacji danej grupy.
Pierwszy wątek wśród tych zagadnień dotyczył sytuacji grup mniejszościowych
żyjących w Polsce — Ukraińców w województwie lubuskim (Aleksandra Jawornicka-Nowosad, Uniwersytet Zielonogórski) i na Podlasiu północnym (Monika Ślężak,
Uniwersytet Rzeszowski) oraz we Francji — Alzatczyków (Agnieszka Chwieduk,
Uniwersytet im. A. Mickiewicza, Poznań). Kwestia pogranicza sprowadzona zosta¬
ła do analizy procesów tożsamościowych (m.in. problemów dwukulturowości). Na
uwagę zasługuje tu definiowanie, rozbieżne, tożsamości kulturowej. Według Chwieduk, dotyczy ona nawykowego działania członków społeczności przekazywanego
z pokolenia na pokolenie, a nie wyłącznie ich świadomej refleksji nad rzeczywi¬
stością grupy. Inni badacze traktują ją z reguły jako przejaw świadomych deklaracji
członków społeczności o poczuciu własnej odrębności.
Kolejny wątek, który obejmuje przykłady sytuacji mniejszości narodowych pol¬
skiej i białoruskiej, zawiera tym razem ujęcie tożsamości kulturowej „jako jednej
i wielowymiarowej jednocześnie, ulegającej zmianom oraz podlegającej jednostko¬
wej waloryzacji", co wykazano na przykładzie sytuacji Polaków z Grodzieńszczyzny
(Mirosław Sobecki, Uniwersytet w Białymstoku). Innym pojęciem, równie ważnym
w tej podgrupie tematycznej, jest „dziedzictwo kulturowe". Traktowane jako „międzypokoleniowy przekaz treści kulturowych", stało się narzędziem w analizie proce-

�444

Kronika

su socjalizacji młodzieży białoruskiej w Polsce. Pokolenie to buduje swoje poczucie
odrębności narodowej poprzez odwołanie się do zwyczajów zwłaszcza najstarszej
generacji, które określa się jako „tradycję" (Dorota Misiejuk, Uniwersytet w Bia¬
łymstoku).
Trzeci wątek stanowił kontynuację poprzedniego i dotyczył zagadnienia tożsa¬
mości narodowej, między innymi relacji polsko-ukraińskich i kształtowania toż¬
samości politycznej na Ukrainie. Stosunki polsko-ukraińskie (zwłaszcza na terenach
historycznie należących do Polski), -wydają się, według deklaracji mieszkających tam
Polaków, bardzo dobre (badania przeprowadzone przez Adama Ustrzyckiego z Wyż¬
szej Szkoły Zarządzania i Administracji w Opolu). Jednak skoro tak jest, to dlaczego
drastycznie „kurczy się" na tych terenach liczba osób określających się jako Polacy?
W odpowiedzi na to pytanie, autor badań stwierdził, że występuje zanik identyfikacji
z „polskością" oraz wysoki stopień adaptacji społeczności polskiej do ukraińskiej.
Zanikowi temu sprzyja, wśród innych czynników, stereotypowe (negatywne) podej¬
ście władz ukraińskich do problemów polskiej mniejszości. Jeśli chodzi o tożsamość
narodową Ukraińców, jej współczesny rys rozważono z perspektywy dawnych po¬
działów historyczno-politycznych oraz aktualnych zmian w zakresie ustawodawstwa
państwowego. Z jednej strony, państwo ukraińskie, ze względu na wewnętrzne, hi¬
storycznie utrwalone podziały na wschodnią i zachodnią Ukrainę, zmaga się z włas¬
ną tożsamością narodową (koncepcja przedstawiona przez L. Uhryn), z drugiej, stoi
w obliczu kwestii wewnętrznej — etnicznych roszczeń uznania odrębności takich
grup jak Rusini, Romowie oraz problemów mniejszości narodowych: Rosjan, Wę¬
grów i Polaków (według Ihora Zinko, Narodowy Uniwersytet im. Iwana Franki,
Lwów). Oba te aspekty kształtowania tożsamości zdają się ściśle ze sobą związane.
Tożsamość narodowa Ukraińców została zinterpretowana jako ważny element pro¬
cesów politycznych, z którymi przyszło zmagać się współczesnemu państwu ukraiń¬
skiemu. Jest ono w drodze do wykształcenia własnej tożsamości państwowej, ważnej
choćby ze względu na międzynarodowy kontekst, w który wkroczyło po okresie do¬
minacji sowieckiej (L. Uhryn). Jednym z przejawów demokratyzacji tego państwa
(poza przystąpieniem do głównych międzynarodowych kart i konwencji) jest aktu¬
alne ustawodawstwo, które stara się odpowiednio do norm prawa międzynarodowego
regulować problem relacji międzyetnicznych. Stworzenie dla mniejszości możliwości
prawnych i pomocy materialnej nie rozwiązuje jednak najbardziej drażliwej kwestii,
czyli sytuacji mniejszości rosyjskiej. Największym problemem jest określenie praw¬
nego statusu języka rosyjskiego jako oficjalnego języka regionalnego we wschodniej
części kraju (I. Zinko). Sytuacja ta wskazuje, że słusznie jest mówić o nadal aktualnym
podziale Ukrainy na wschodnią i zachodnią, stanowiących odrębne „części kulturo¬
we" — regionalne (L. Uhryn). Różnice w „strukturze mentalności, odrębnych war¬
tościach, normach, standardach" wykształciły się w wyniku działania na przestrzeni
wieków takich „obiektywnych elementów tożsamości jak terytorium historia, religia
oraz język". Wśród tych antagonizmów, szczególne miejsce zajmuje kreowana przez
elity polityczne (architektów nowych mitów społecznych, służących do manipulacji
elektoratem) kwestia odmienności etnicznej „wschodu" i „zachodu" kraju. Ta wizja
podtrzymywana jest przez wpływowych polityków za pomocą stereotypowej opozy-

�Kronika

445

cji: „rosyjski, komunistyczny wschód" — „ukraiński, narodowy zachód". Na ten wy­
miar współczesnej tożsamości narodowo-politycznej Ukrainy nakładają się warunki
społeczno-ekonomiczne, w których przyszło żyć Ukraińcom po zmianie ustroju.
Kwestia trzecia, poruszona w czasie obrad, związana jest z zagadnieniem toż­
samości europejskiej. Ważny aspekt kształtowania się współczesnych tożsamości
zbiorowych, to ich przyszłość w „jednoczącej się Europie". Stanowią one bowiem
potencjalne elementy wspólnoty kulturowej Starego Kontynentu. Konstruowanie jej,
to zadanie elit, tworzących instytucje w ramach Unii, które mają stanowić podstawę
identyfikacji dla poszczególnych społeczności i narodów. Wobec takich poczynań
warto postawić pytanie o „charakter identyfikacji zbiorowej w Europie, o model toż­
samości w polityce unijnej" i o sferę praktyki, czyli, jakie tożsamości można aktualnie
wyróżnić wśród Europejczyków (Robert Szwed, Katolicki Uniwersytet Lubelski).
Omówione wyższej zagadnienia wpisują się w scjentystyczną tendencję w stu­
diach nad tożsamością zbiorową. Jednakże, aby owo podejście było pełne, należa¬
łoby też oczekiwać od zaproponowanych interpretacji nieco bardziej krytycznych
akcentów w stosunku do pojęć czy koncepcji tworzących kanon wiedzy z zakresu
poruszonej tu tematyki tożsamościowej. Tymczasem zdawała się przeważać „posta¬
wa ostrożności", ograniczająca się w większości przypadków raczej do opisu sytuacji
danej społeczności i do przywoływania „dobrych-na-wszystko" autorytetów z za¬
kresu socjologii czy też filozofii. Być może jest to signum temporis „postpostmodernizmu", w którym dobrze czują się europejskie elity, i w którym niewielu rzeczy
można być już pewnym. Z tą myślą wiąże się kolejna, mająca charakter bardziej
osobistej refleksji niż skrupulatnej sprawozdawczości. Mowa mianowicie o drugiej
tendencji, czyli postawie ideologizującej — „nauki zaangażowanej społecznie". Jej
przejawy były subtelne i przybierały u referujących postać deklaracji czy też propo¬
zycji o charakterze politycznym (status grupy) i prospołecznym (sytuacja materialna,
dostęp do edukacji), wplecionych w naukowy wywód. Przykłady życia określonych
społeczności niejednokrotnie kryją w sobie ludzkie dramaty, wobec których nie za¬
wsze udaje się zachować badaczom chłodny dystans. Szczególnie dotyczy to grup
żyjących właśnie na pograniczu. Naukowcom, zgłębiającym procesy identyfikacyjne
tych zbiorowości, trudno ustrzec się przejmowania roli rodzimych elit, wspomaga¬
jących swym głosem, a więc konstruujących granice odrębności owych podmiotów.
Czyż nie jest przejawem porte-parole interesów danej grupy taki przekaz doświad¬
czenia badawczego na forum konferencyjnym, z którego wynika nie tylko sugestyw¬
ny obraz jej życia, ale także postulowanie sposobów rozwiązania jej problemów?
I wreszcie ostatnia uwaga — każda badana społeczność angażuje „w siebie" jej
badacza, który zawsze pozostaje, niezależnie od swych naukowych zadań, człowie¬
kiem poszukującym kontaktu z innymi ludźmi. Ten „ludzki aspekt" już od dawna
domaga się rewizji i omówienia w odniesieniu do problematyki tożsamościowej. Py¬
taniem aktualnym i otwartym pozostaje więc kwestia, na ile będziemy jako badacze
świadomi własnego wpływu na opisywaną przez nas rzeczywistość i jaki zechcemy
zrobić z tej refleksji użytek.
Agnieszka Chwieduk

�Kronika

446

„DZIEDZICTWO KASZUBSKIEJ KULTURY LUDOWEJ —
PROBLEMY OCHRONY I UPOWSZECHNIANIA",
STARBIENINO, 7-9 GRUDNIA 2006
Kaszubski Uniwersytet Ludowy im. Józefa Wybickiego istnieje od 1982 roku,
w swej działalności nawiązując do idei „szkoły dla życia", której propagatorem był
duński pastor i uczony Nikolai Frederik Severin Grundtvig. KUL, którego główna
siedziba znajduje się w Wieżycy, od początku nawiązywał do aktualnych problemów
oświaty i kultury regionalnej Kaszub, ale także do terenu całego Pomorza Zachod­
niego. Od początków lat 90. XX wieku głównymi adresatami działań edukacyjnych
podejmowanych w ramach projektów są nauczyciele, regionaliści i samorządowcy,
działający na rzecz swoich wspólnot lokalnych. Główne kierunki działalności sku¬
piają się wokół edukacji obywatelskiej, regionalnej oraz ekologicznej .
Od roku 2004 Kaszubski Uniwersytet Ludowy działa jako fundacja, a środki na
realizację treści programowych pozyskuje między innymi z funduszy europejskich,
ministerialnych oraz samorządowych.
Oprócz działalności edukacyjnej i szkoleniowej KUL stara się pełnić rolę ani¬
matora ruchu regionalnego na terenie Pomorza, zapraszając do współpracy zarówno
naukowców, samorządowców, muzealników i nauczycieli, jak i twórców ludowych,
na przykład z Kaszub i Kociewia. W ramach działalności mającej na celu konsoli¬
dację środowiska naukowego i regionalnego, od 7 do 9 grudnia 2006 roku odbywa­
ło się w Starbieninie Regionalne Forum „Dziedzictwo kaszubskiej kultury ludowej
— problemy ochrony i upowszechniania". Zorganizowanie spotkania miało na celu
wywołanie debaty nad stanem kaszubskiej kultury ludowej, uwzględniającej także
problemy związane z jej ochroną, promocją i upowszechnianiem oraz rolą i miej¬
scem kaszubskiej kultury w edukacji regionalnej. Adresatami forum byli: etnografo¬
wie, pracownicy pomorskich muzeów, nauczyciele-regionaliści, animatorzy kultury,
twórcy ludowi, historycy, bibliotekarze oraz działacze samorządów lokalnych.
Forum otworzył Marek Byczkowski, prezes Zarządu Fundacji Kaszubski Uniwer­
sytet Ludowy. Prezentacja referatów i komunikatów odbywała się w kilku częściach;
w sumie miały miejsce 22 wystąpienia, w większości wzbogacone o prezentacje mul¬
timedialne, ukazujące wyniki badań i bogatą dokumentację fotograficzną. Wystąpie¬
nia prezentowane były w dwóch blokach tematycznych. Pierwszy poświęcony był
kulturze Kaszub i Pomorza, problemom jej upowszechniania i promowania, drugi
— problemom związanym z edukacją regionalną, poszukiwaniem nowych rozwią¬
zań dydaktycznych oraz tworzeniem wspólnych projektów edukacyjnych.
Wygłoszone referaty można podzielić, ze względu na poruszane problemy, na
następujące grupy tematyczne:
1. Rola i miejsce kultury regionalnej (kaszubskiej i kociewskiej) we współczes­
nym świecie, w tym przypomnienie głównych założeń uchwały UNESCO w spra1

1

Więcej na temat działalności KUL oraz realizowanych projektów znaleźć można na stronie inter­
netowej http://www.kfhs.com.pl/ (dostęp: 24.04.2007).

�Kronika

447

wie ochrony dziedzictwa kultury ludowej i tradycyjnej. W prezentowanych wystą¬
pieniach poruszony został również problem kaszubskiej kultury ludowej, rozdartej
między przeszłością a przyszłością oraz problem poszukiwania korzeni kulturowych
przez mieszkańców Pomorza Środkowego (grupy ludności kaszubskiej, a także prze¬
siedleńców z Kresów Wschodnich oraz Polski centralnej). Postawione zostały także
pytania dotyczące dziedzictwa kulturowego Kaszub i Kociewia oraz kreowania kul¬
tury regionalnej i zjawiska folkloryzmu.
2. Przykłady działań mających na celu prezentację i upowszechnienie elementów
dziedzictwa kulturowego, podejmowanych przez muzea i skanseny (Wdzydze Ki¬
szewskie, Kluki, Słupsk). Zaprezentowano działania edukacyjne i programy naucza¬
nia wdrażane w szkołach (Szkoła Podstawowa na Głodnicy z wykładowym językiem
kaszubskim), podejmowane przez stowarzyszenia (Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie,
Stowarzyszenie Twórców Ludowych) oraz w ośrodkach kultury (teatr DIALOGUS
w Parchowie). Swoimi doświadczeniami podzielili się także nauczyciele (projekt wy¬
miany międzyszkolnej nazywany „Wycinanka" oraz działalność Gminnej Izby Re¬
gionalnej) i bibliotekarze (Miejska Biblioteka Publiczna w Lęborku).
3. Problem edukacji wielokulturowej oraz tożsamości kulturowej mieszkańców
Pomorza w kontekście idei edukacji regionalnej.
4. Propozycja akcji przeciwko bezrobociu i wykluczeniu społecznemu, połączona
z prezentacją programu aktywizacji osób bezrobotnych. Celem „Programu «Gryf»
— czyli jak tradycja kaszubska wspiera bezrobotnych" jest umożliwienie realizo­
wania projektów nawiązujących do tradycji regionu (m.in. wytwarzanie produktu
lokalnego i jego reklama, nauka rękodzieła, rekonstrukcja stroju żuławskiego).
W ramach Regionalnego Forum miało także miejsce wystąpienie grupy uczniów,
którzy zaprezentowali widowisko obrzędowe Gwiżdże z Żelistrzewa, nawiązując tym
samym do tradycji obchodów kolędniczych, mających miejsce w okresie Godów.
Największą wartością zorganizowanej konferencji, obok wymiany doświadczeń
naukowych, był fakt, iż spotkały się na niej osoby wywodzące się z różnych środo¬
wisk, reprezentujące kilka dziedzin nauki (pedagogika, etnologia, socjologia, muzeologia), na co dzień funkcjonujące w różnych środowiskach. Dużym atutem Re¬
gionalnego Forum był także udział osób, które w swej pracy zawodowej zajmują się
praktycznym realizowaniem idei edukacji regionalnej w szkołach, ośrodkach kultury,
muzeach i bibliotekach.
Anna Weronika Brzezińska

��</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="11495" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="11473">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/de138136e4333127997dd3204f2a1fff.pdf</src>
        <authentication>0672067e9b294c1df54f440c8b110e0b</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136931">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1135</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136932">
                <text>1970</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136933">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1045</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136934">
                <text>Recenzje, przeglądy wydawnictw i czasopism / LUD 1970 t.54</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136935">
                <text>LUD 1970 t.54,s.205-274</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136936">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136937">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136938">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="136939">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136940">
                <text>IY.

c

N

z

J

E

Lud, t. 54, 1970

Bertil Malmberg, Nowe dTOgi w językoznawstwie.
Przeglqd
szkół i metod. Z języka
szwedzkiego przełożył Aleks.ander Szulc. Państwowe Wydawnictwo
Naukowe, War.'Z&lt;:I\';[I 1969, ss. :Hll.
Z wielu względów praca Bertila Malmberga, 'szwedzkiego lingwisty, profesora
uni wersy te tu w Lund i redaktora
czasopisma
"Studia Linguistica",
godna jest
uwagi etnologów.
Wzajemne kontakty między etnografią
i etnologią a językoznawstwem
legitymują się długą historią. Dla etnografa, opisującego egzotyczną kulturę, opanowanie w miarę możności języka tubylców jest warunkiem
koniecznym pozytywnych
rezultatów. Niemniej przydatna
jest etnografowi
pracującemu
wśród europejskich
społeczności wioskowych
znajomość miejscowego
dialektu. Językoznawcy
zaś ze
swej strony, tłumacząc pewne zjawiska językowe, korzyst9ją z wiedzy o kulturze.
Owe praktyczne powiązania korelują z powiązaniami
w płaszczyźnie teorii formułowanej przez lingwistykę
antropologiczną,
zwaną też etnolingwistyką.
Podstawowa teza badającej
stosunek
języka do kultury
lingwistyki
antropologicznej
głosi, iż między strukturą
języka a odpowiadającym
jej typem kultury
istnieje
zależność. To ogólne twierdzenie
może mieć przeróżne
konkretyzacje
i może być
też założeniem dla różnych typów badań. Dotychczas najwięcej na rzecz wyjaśnienia wzajemnych
zależności między kulturą .a językiem zrobili Amerykanie:
Boas,
Sapir, Wharf. Ich też należy uważ,ać za właściwych twórców lingwistyki
antropologicznej.
Etnografowie badający kulturę chłopską szukali w lingwistyce oparcia i pomocy
dla swych usiłowań etnogenetycznych.
Etymologie wyrazów miały zrekompensować
brak żródeł pisanych i pozwolić na stworzenie przynajmniej
przybliżonej
chronologii hipotetycznych
dyfuzji i migracji, czy też w ogóle rozstrzygnąć
o autochtoniźmie względnie allochtoniźmie
jakiegoś tworu kultury,
bądź też nawet grupy
etnicznej. Te same idee przyświecały
też powstającej
pod wpływem
geografii
lingwistycznej etnogeografii i pracom nad atlasami etnograficznymi.
Obydwa wyżej pobieżnie naszkicowane
typy wzajemnych
powiązań ukonstytuowane są przez wspólny przedmiot
badań, którym jest język i kultura,
słowa
i rzeczy. Obydwa też zrodziły się w okresie poprzedzającym
dokonaną w latach
trzydziestych
rewolucję strukturalną
w lingwistyce,
w wyniku której uważa się
językoznawstwo
współczesne za najbardziej
zaawansowaną
metodologicznie
naukę
humanistyczną,
zbliżoną zarówno co do metod, jak i charakteru
formułowanych
przez nią twierdzeń, do nauk ścisłych.
Gwałtowny
rozwój lingwistyki
strukturalnej
nie mógł pozostać bez wpływu
na inne nauki humanistyczne,
a szczególnie na etnologię. Sytuacja
ta zrodziła
nowy typ powiązań między lingwistyką
a etnologią. Etnologowie,
a także inni
badacze kultury, podejmują próby zastosowania wypracowanych
na gruncie lingwi-

�206

Recenzje,

przeglqdy

wydawnictw

i czasopism

styki strukturalnej
metod do badania kultury. Pierwsze z tych prób okazały się
co najmniej
na tyle udane, aby mogły stanowić zachętę do podjęcia dalszych.
W rezultacie
znaczna część autorów ukazujących
się obecnie rozpraw z teorii
kultury inspirowana jest przez lingwistykę.
Podstawową
tezą współczesnej lingwistyki jest teza systemowości języka: "Elementy języka służące celom komunikacji
społecznej są nawzajem od siebie bezpośrednio lub pośrednio uzależnione, tworząc zwarty układ opozycji, czyli system,
w którym żaden człon nie stoi luźno, lecz wchodzi w relację z innymi" '. Podobnie
o kulturze wypowiadał się Ernst Cassirer: "Filozofia kultury zaczyna od założenia,
że świat kultury
ludzkiej
nie jest tylko nagromadzeniem
odrębnych
faktów.
Zmierza
ona do zrozumienia
tych faktów
jako systemu,
jako zorganizowanej
całości (...) Jej punktem wyjści.a i hipotezą jest przekonanie,
że różne i pozornie
rozproszone promienie mogą zostać połączone i odniesione do wspólnego ogniska.
F,akty zostają tutaj zredukowane
do form, a wśród samych form istnieje pewien
związek wewnętrzny" 2.
Podobieństwo tych tez jest ewidentne i ono jest też teoretyczną podstawą transponowania
metod lingwistycznych
na teren nauki o kulturze.
Z chwilą jednak
wyjścia poza owe założenia pierwotne, sytuacj,a z wielu względów komplikuje się.
gdyż: 1) sami lingwiści nie są, poza pewnymi twierdzeniami
podstawowymi, jednomyślni zarówno co do natury swego przedmiotu badań, jak i co do stosowanych
metod; 2) poszczególne szkoły lingwistyki
współczesnej
rozwijały się w izolacji,
zabrakło dyskusji między przedstawicielami
różnych szkół. Każda z nich na własną
rękę formułowała
reguły analizy i tworzył,a odrębny &lt;lparat pojęciowy; 3) rozwój
lingwistyki
następuje
niezwykle szybko. Metody zaproponowane
kilkadziesiąt
lat
temu uchodzą obecnie za klasyczne. Twórcy 'nowych metod badawczych, mających
doprowadzić
do zbudowania
automatycznie
działających
modeli języka, mówią
o zapoczątkowaniu
w latach pięćdziesiątych
nowej rewolucji w językoznawstwie.
W tym stanie rzeczy nie tylko bezpośrednie
korzystanie
z osiągnięć warsztatu
metodologicznego
językoznawców,
ale nawet lektura prac etnologów, stosujących
do badań nad kulturą metody lingwistyczne,
nastręcza niewykształconemu
lingwistycznie czytelnikowi znaczne trudności.
W tym kontekście można dopiero ocenić właściwą wartość pi'acy Malmberga.
Autor dokonał systematycznego
przeglądu wszystkich
ważniejszych
szkół, problemów i metod lingwistyki współczesnej. Prezentację
rozpoczyna krótkie omówienie
językoznawstwa
historycznego
i porównawczego,
które tkwiąc w tradycji
dziewiętnastowiecznej,
nie jest wiodącym kierunkiem
lingwistyki
współczesnej i jako
takie posłużyło Malmbergowi
jedynie za tło, od którego odbijają zdecydowanie
nowsze sposoby uprawiania
lingwistyki. Z nich zostały omówione wszystkie ważniejsze szkoły: strukturalizm
Ferdynanda
de Sausser'a, szkoła genewska, fonologiczna szkoła praska, glossematyka
szkoły duńskiej, współczesne językoznawstwo
amerykańskie.
Specjalne
rozdziały poświęcił autor semantyce,
eksperymentalnej
fonetyce, metodom matematycznym
i statystycznym
w językoznawstwie,
teorii
informacji oraz językoznawstwu
stosowanemu.
Dość obszernie zostały też zreferowane badania psychologiczne
i filozoficzne nad językiem szczególnie prace
Karola Biihlera.

1 Z. Gołąb,

s.

A. Heinz,

K.

Polański,

Stownik

terminologii

językoznawczej,

Warszawa

19&lt;38,

559.

2 E. Cassirer,
An Essay on Man,
Warszawa
1963, s. 77.

New

York

1944, S, 279: cyt.

za

H.

Buczyńską,

Cassirer,

�Recenzje,

przeglqdy

wydawnictw

207

i czasopism

Omawiając
pos'l;czególne szkoły i metody autor używa specyficznej
dla nich
terminologii
z podaniem
w przypadkach
możliwych
synonimów
funkcjonujących
w aparatach
pojęciowych
innych szkół. Umożliwia
to posługiwanie
się pracą
lVIalmberga w charakterze
słownika terminologii
językoznawczej.
Niestety,
autor
nie zaopatrzył swej pracy w indeks rzeczowy, a tylko w indeks nazwisk. Dobrze
natomiast
została opracowana
strona bibliograficzna
pracy. Zarówno omówieniu
każdej szkoły, jak i zdaniu sprawy z badań nad poszczególnymi
problemami
towarzyszą liczne i dokładne dane bibliograficzne.
Pewna preferencja
autorów szwedzkich daje się przy tym zauważyć, ale właściwa równowaga
w wyborze materiału
bibliograficznego
została w zasadzie utrzymana.
Podobnie po przykłady
autor dość
często sięga do języka szwedzkiego, ale z reguły fakt ten nie utrudnia zrozumienia
objaśnianego problemu.
Lektura pracy Malmberga pomoże zapewne i etnologom w korzystaniu
z metodologicznych osiągnięć lingwistyki, ułatwi im orientację w gąszczu terminów i szkół.
W okresie kiedy zewsząd odzywają
się postulaty
integracji
nauk społecznych,
należy sobie życzyć jak najwięcej prac podobnego typu.
Gerhard

Probleme
Diskussionen

gegeben
s,;. 173.

und
einer

Methoden

volkskundlicher

internationalen

von Wolfgang

JacobeiŁ

Gegenwartsforschung.

Arbeitstagung

und

Paul

Konrad

Nedo.

in

Bad

Berlin

Kloska

Vortriige

und

1967. Heraus1969, Akademie~Verlag,
Saarow

W dniach 5 i 6 grudnia 1967 r. odbyła się w Bad Saarow pod Berlinem międzynarodowa
konferencja
etnograficzna
poświęcona
teoretyczno-metodologicznym
zagadnieniom
badań nad współczesną
kulturą
ludową. Spotkanie,
w którym obok
gospodarzy uczestniczyli
przedstawiciele
Czechosłowacji,
Francji, Niemieckiej
Republiki Federalnej,
Polski, Rumunii, Szwecji oraz Berlina Zachodniego
- zorganizowały placówki etnograficzne
Niemieckiej
Ak.ademii Nauk w Berlinie. Dorobek
naukowy konferencji
został obecnie udostępniony
w formie publik.acji (technika
offsetowa), która jest przedmiotem
niniejszego
omówienia.
W skład publikacji
weszło 16 wygłoszonych
na sesji referatów
wraz z dodanymi
do każdego z nich
krótkimi streszczeniami dyskusji.
Wartość omawianej
pracy leży w dwóch płaszczyznach.
Z jednej strony daje
ona pogląd na zakres i tematykę badań etnograficznych
prowadzonych
przez różne
ośrodki naukowe
w kilku krajach
europejskich.
Szczególnie
w odniesieniu
do
działalności środowisk etnograficznych
Niemieckiej Republiki Demokratycznej
książka zawiera szeroki i zapewne reprezentatywny
przegląd prowadzonych
prac, imponujących rozmachem i rozległością tematyki.
Istotniejsza
wydaje się jednak teoretyczna
warstwa pracy stanowiącej
konfrontację poglądów, założeń i różnych postaw badawczych
wobec wspólnego przedmiotu badań, co pozwala zorientować
się w panujących
obecnie w etnografii
europejskiej poglądach w zakresie myśli teoretycznej,
a przede wszystkim w aktualnych tendencjach
metodologicznych.
Z tych względów
praca
stanowi
ważną

�208

Recenzje,

przeglqdy

wydawnictw

i czasopism

pozycję w literaturze
teoretycznej
dotyczącej badań nad współczesnością
i zasługuje na popularyzację.
Nadmienić
"".arto, że praca wydana
została w całości
w języku niemieckim, bez streszczeń obcojęzycznych.
Jest rzeczą niemożliwą streścić w krótkim omówieniu wszystkie referaty-a: tyKuły składające się na całość publikacji. toteż z konieczności trzeba się ograniczyć
jedynie do zasygnalizowania
tematyki wypowiedzi poszczególnych autorów. Ponieważ zaś każdy artykuł
zawiera
informacje
o prowadzonych
lub zamierzonych
badaniach
różnego typu, a ponadto pewną sumę rozważań teoretyczno-metodologicznych wskazujących
na różne aspekty omawianej problematyki
- w poniższym
omówieniu nie została zachowana kolejność artykułów w publikacji, lecz ugrupowano je według treści.
Pracę otwiera wprowadzająca
wypowiedź Pawła Nedo, który przedstawił
zało:,:enia i cele konferencji,
a równocześnie
w lapidarnym
wywodzie teoretycznym
przedłożył program
środowiska
etnograficznego
Niemieckiej
Republiki
Demokratycznej w zakresie teorii i metodologii współczesnych
badań nad kulturą ludową.
Autor zwrócił przy tym uwagę na węzłowe problemy teoretyczne i metodologiczne
współczesnej
etnografii, które zostały następnie szerzej rozwinięte w pozostałych
artykułach.
Jak wynika z treści publikacji,
na czoło wysunęły się tutaj trzy podstawowe
problemy, które w pewnym uproszczeniu następująco
można przedstawić:
1) Teoretyczny
problem rozszerzenia sfery zainteresowań
etnografii poza tradycyjną orbitę tematyki chłopskiej czy wiejskiej i objęcie nią również kultury innych
warstw
społecznych,
zwłaszcza proletariacko-robotniczej.
Interesujące
jest przy
tym, że propozycje
nie ograniczają
się bynajmniej
do statycznego
ujmowania
określonych
warstw
społecznych
na wzór dawniejszych
badań nad kulturą
chłopską - lecz zmierzają do ujęć przekrojowych,
mi,anowicie badań różnych środowisk ekologicznych
w miastach oraz badań określonych
tematów w przekroju
przez różnorodne warstwy i grupy społeczne. Warto dodać, że badania przeobrażeń
społeczno-kulturowych
same w sobie nie stanowią już dziś problemu teoretycznego, co najwyżej metodyczny. Podobnie ma się rzecz z kwestią badań kompleksowych (w sensie tematyki) w ramach kultury wiejskiej, gdyż i ten problem wszędzie
na ogół jest już doceniar,y i bieżąco rozwiązywany.
2) Problem teoretyczno-metodologiczny
- uwzględniania
w badaniach etnograficznych historycznego
aspektu podejmowanej
tematyki. Autorzy podkreślają m.in.
potrzebę poszukiwań archiwalnych,
poprzedzających
etap pracy terenowej, w celu
udokumentowania
historycznego tła badanych zjawisk.
3) Metodologiczny
problem badań interdyscyplinarnych,
szczególnie aktualnych
w odniesieniu
do badań nad współczesnością.
Jako dyscypliny
współdziałające
z etnografią
której przypada
rola wiodąca wymienia się tutaj socjologię,
historię, geografię, agronomię, historię rolnictwa i techniki, językoznawstwo
(dialektologię)
i inne, nie mówiąc o folklorystyce,
niejako z urzędu uczestniczącej
w badaniach
nad kulturą
ludową. Nie trzeba dodawać, że współdziałanie
takie
ma na celu kompleksowe
i możliwie wszechstronne
ujęcie tematu badań.
Oczywiście poza wymienionymi
problemami
w omawianej
publikacji poruszono
również szereg innych, w tym kontekście drugoplanowych
zagadnień teoretycznych
i metodologicznych,
których nie sposób tutaj wymienić. Są to m, in. zagadnienia
szczegółowe, organizacyjne,
techniczne
i praktyczne,
dające pogląd na złożoność
problematyki
teoretycznej
współczesnej etnografii.
Sklasyfikowanie
zawartych w publikacji artykułów pod kątem powyższych ustaleń byłoby zabiegiem sztucznym
i nie dałoby się konsekwentnie
przeprowadzić.

�Recenzje,

przeglqdy

wydawnictw

t czasoptsm

209

Można wszakże wskazać przynajmniej
na pewne prace, w których przedstawiona
wyżej problematyka wyraziście się zarysowała.
I tak do pierwszego z wymienionych
problemów odnosi się w całości studium
Hermanna Bausingera na temat współpracy tzw. miast bliźniaczych (Ortspartnerschaft). Autor zajął się zupełnie nowym w etnografii
zagadnieniem
kontaktów
między takimi miastami w Europie zachodniej oraz wynikającymi
stąd konsekwencjami natury kulturowej.
Sam temat jest w etnografii
nowatorski,
zwłaszcza iż
dotyczy głównie średnich i małych miast (choć nie brak i "wsi bliźniaczych")
i obejmuje w znacznej mierze zjawiska kultury masowej.
Interesujące
i odkrywcze koncepcje teoretyczne zawiera artykuł Siegfrieda Naumanna o współczesnych
formach i tematyce ludowej narracji.
Autor stwierdza,
iż tradycyjne formy epiki ludowej zostały w większości wyparte przez nowe formy
o współczesnej treści, zwłaszcz.a "kawały" i relacje bieżących wydarzeń, zawierające często typowe cechy fołkloru słownego I. Nadają się one częściowo do badań
przekrojowych pośród różnych warstw społecznych.
Zgola nietradycyjny
temat badań przedstawił Ulrich Bentzien w studium zatytułowanym "Pług parowy". Autor zajmuje się w nim szerzej problemem recepcji
innowacji technicznych na wsi oraz towarzyszącymi
zjawiskami kulturowymi
(np.
kwestią ludowej nomenklatury
iechnicznej i form folkloru powstałych na tle omawianego procesu).
Wymienić tu także trzeba trzy artykuły na temat badań środowisk miejskich.
Olga Skalnikova pisze o metodzie badań kultury robotniczej
w regionach przemysłowych, podając jako przykład badania prowadzone w rejonie Ostrawy. Sformułowania
autorki można by w dużej części odnieść do wielu miast Zagłębia
Śląsko-Dąbrowskiego.
Z kolei Karel Fojtik zajął się mało dotąd badaną problematyką kulturową wielkich miast. Nowość jego metody polega na badaniu wybranych
środowisk ekologicznych w przekroju
społecznym. Środowiskami
tymi były dwie
peryferyjne
ulice Brna, o różnym typie zabudowy i różnym składzie socjalnym
mieszkańców. Wreszcie Sven B. Ek, na przykładzie
położonego w Skani! (południowa Szwecja) miasta Eslllv i jednej z dzielnic Lundu, omawia problematykę
kulturową uprzemysławiających
się ośrodków miejskich. Autor kładzie duży nacisk
na historyczne uwarunkowania
ich rozwoju, sięgające końca XIX wieku, i na
badania związków między zjawiskami
kulturowymi
w aspekcie socjalnym
zalecając kompleksowe ujmowanie tematu.
Problem historycznego aspektu w badaniach etnograficznych
został silnie uwypuklony w pracy Wolfganga Jacobeita i Hainera Pl aula o rozwoju Jmltury ludowej
na Nizinie Magdeburskiej.
Autorzy omawiają historyczno-ekonomiczne
podłoże tej
kultury, sięgając aż do drugiej połowy XVIII wieku i obserwując
jej ewolucję
od feudalizmu do socjalizmu.
Konieczność historycznego pogłębienia badań nad kulturą ludową podkreśla Rudolf Weinhold omawiając rezultaty badań nad wsią współczesną prowadzonych
we
wszystkich krajach socjalistycznych
Europy. Na historycznej zmienności warunków
ekonomiczno-politycznych
oparte zostały założenia metodyczne etnograficznej
monografii meklemburskiej
wsi Damshagen, przedstawione
w artykule Giseli Burde-Schneidewind. Autorka podkreśla również rolę współpracy różnych dyscyplin naukowych, dotykając tym samym wspomnianego
już problemu badań interdyscyplil Warto
zaznaczyć,
niektórych
folklorystów
dowa. Opole 1969, oraz
czywistości
kulturowej

li --

Lud.

tom

LiV

że poglądy
autora
są w wielu
szczególach
zbieżne
z koncepcjami
polskich.
Por.:
Dorota
Simonides,
Wspólczesna
ślqska proza ludoBoguslaw
Linette,
Problematyka
folkloru
wspólczesneuo
na tle rzeZiemi Lubuskiej.
w: Mi~d:y clawnymi a nowymi latu. Wrocław 1970.

�210

Recenzje,

przeglqdy

wydawnictw

i czasopism

narnych,
który najwyraźniej
wystąpił jednak w artykułach
Jesta i Nowotnego.
Corneille Jest przedstawił
założenia metodologiczne,
organizacj~ i wyniki kompleksowych badań nad gospodarką pasterską w latach 1964-1966 w paśmie Aubrac
w Masywie Centralnym.
Współprac~ wielu dyscyplin naukowych
podkreśla także
Paul Nowotny w sprawozdaniu
omawiającym
historię i wyniki badań łużycoznawczych. Trzeba dodać, że są to wyniki imponujące,
wyrażające
siG m. in. dokonaną
inwentaryzacją
obiektów
i przejawów
łużyckiej
kultury
ludowej, pięcioma vvydanymi tomami atlasu strojów ludowych
oraz całą serią opublikowanych
prac
źródłowych
na temat budownictwa,
folkloru słownego i muzycznego i in.
Z kolei należy wymienić dwa artykuły
związane tematycznie
z problematyką
współczesnych przemian kulturowych
na wsi. Ute Mohrmann zajmuje się zagadnieniem przemian
w wiejskiej
kulturze
mieszkaniowej
w NRD, omawiając
zmiany
w funkcji i urządzeniu
wnętrz
oraz metody i program
prowadzonych
badań.
Szerzej ujmuje problematykę
Józef Burszta, który na przykładzie badań nad przemianami kulturowymi
na polskich Ziemiach Zachodnich
przedstawia
różnice metodologiczne,
jakie się zaznaczają
między tradycjonalnie
pojmowaną
etnografią
a jej nowymi, współczesnymi
kierunkami.
Do lej tradycyjnej
etnografii
odnieść
można temat artykułu
Hansa J. Racha, w którym autor ukazał zagadnienie ewolucji budynków
mieszkalnych
robotników
folwarcznych
we wschodniej
Brandenburgii.
Wreszcie ostatnią pozycją jest skrót gdzie indziej ogłoszonego artykułu Rudolfa
Brauna na temat społecznych
uwarunkowań
predyspozycji
do innowacji, napisanego ze stanowi'ska socjologii.
W powyższym sprawozdaniu
wskazano na niektóre tylko problemy, w rzeczywistości książka zawiera ich znacznie więcej. Toteż można ją polecić wszystkim
interesującym
się współczesną
problematyką
etnograficzną
jako dającą wiele do
myślenia lekturę.
Boguslaw

J. Spencer Trimingbam, The influence
du Liban 1968, Londyn, ss. 159, map 5.

of

Islam

Linette

U)Jon Africa .. Longmans

Lihraire

Autor omawianej książki kierował wydzialem studiów nad islamem i arabistyką
na uniwersytecie
w Glasgow. Obecnie współpracuje
z uniwersytetem
amerykańskim w Bejrucie. Jego publikacja
jest drugą z rozpocz~tej przez ten uniwersylet
serii książek "Arab background
series" mającej na celu ukazanie historycznego,
geograficznego
i społecznego tła Arabów oraz ich kultury. Każdy z około 40 tomó\\'
ma również uwzględniać analizę problemów współczesnych. J. Spencer Trimingham
jest autorem szeregu prac omawiających
islam afrykański
w zasięgu regionalnym.
The influence
of Islam upon Africa ma obecnie dać całościowy obraz wpływu
islamu jako rodzaju
kultury
religijnej
na mieszkańców
Afryki. Autora przede
Wszystkim interesują
ludy żyjące na południe od Sahary. Zajmuje się on problemami zmian, jakie w partykularystycznych
społeczeństwach
tubylczych wprowadza
religia muzułmańska
wraz ze swoją uniwersalistyczną
koncepcją świata. Interesują
go podobieństwa
afrykańskiego
islamu do jego odpowiedników
w Azji, aie takżr

�Recenzje,

przeglądy

wydawnictw

czasopism

211

i rozmce lokalne. Z dużą uwagą traktuje wreszcie Trimingham sytuację, w jakiej
znalazł się obecnie świat muzułmański Afryki pod wpływem coraz potężniejszego
nacisku świeckiej cywilizacji Zachodu.
Wstęp przedstawia charakterystyczny,
marginesowy dla średniowiecznej
cywilizacji muzułmańskiej
typ obszaru, jakim była aż do niedawna Afryka na południe
od Sahary. Trimingham tłumaczy przyczyny, dla których najbardziej
błyskotliwe
zdobycze kultury arabskiej nie dotarły nigdy do murzyńskich
narodów i plemion,
lub też upowszechniły się wśród nich w postaci szc.zątkowej, zubożałej. Przechodząc
do poszczególnych rozdziałów autor zajmuje się najpierw tak zwanymi kulturalnymi strefami islamu, ich dziejami i charakterystyką.
Wyróżnia więc najpierw
Afrykę śródziemnomorską,
Egipt i kraje Magrebu, daje odmienną charakterystykę
tych dwu obszarów i kreśli ich odmienną rolę w krzewieniu
islamu na terenie
Czarnej Afryki. Ogólnie rzecz biorąc wskazuje, iż kontynent afrykański korzystał
z wpływów muzułmańskich
poprzez raczej marginesowe niż centralne ośrodki starej kultury islamu, co zaważyło na całokształcie
zjawiska. Z kolei Trimingham
wyróżnia trzy części Sudanu, odrębne pod względem rozpowszechniania
się mahometanizmu i przenikania
tej nowej religii w głąb rodzimej, tradycyjnej
kultury.
Pisze więc o zachodnim, centralnym i wschodnim, czyli "nilockim" Sudanie. Dalej
zajmuje się bardzo zróżnicowaną etnicznie, kulturowo i religijnie strefą północno-wschodnią, "etiopską", która od wieków była obszarem konfrontacji
chrześcijaństwa z islamem. Na koniec mówi o Afryce Wschodniej, najodleglejszym
terytorium
penetracji islamu, pozostającej pod wpływem Hadl1amautu.
Po naszkicowaniu
dziejów rozchodzenia się islamu w poszczególnych częściach
kontynentu autor analizuje przyczyny popularności
tej religii, a zarazem kultury
wśród tak bardzo rozmaitych społeczeństw, żyjących na różnych stopniach rozwoju
kultury. Podkreśla prostotę islamu w porównaniu z dawnymi, lokalnymi kultami
animistycznymi, nie wytrzymującymi
nieraz próby czasu w obliczu wojen i rozbicia społecznego. Wskazuje na czynniki powodujące racjonalizację
i pod pewnymi
względami nawet sekularyzację życia codziennego, jakie niósł średniowiecznej Afryce islam. Przedstawia
fazy przyjmowania
nowego systemu religijno-spolecznego
przez lokalne grupy. SIedzi następnie zmiany, nieraz bardzo zasadnicze, jakie w tradycyjnej kulturze społecznej, ale także duchowej i materialnej,
wprowadza mahometanizm. Przykładem
tego może być chociażby pozycja kobiety, tak niekiedy
poczesna w starej Afryce murzyńskiej,
obyczaj rytualnych
ofiar z ludzi, czy tradycyjne kaleczenie ciała drogą tatuażu i skaryfikacji,
tępione przez nową religię.
Po omówieniu szczegółowym życia religijnego tradycyjnych
skupisk muzułmańskich Afryki, wraz z jego elementami
dawnych, rodzimych kultów pogańskich,
Trimingham rozpatruje wpływ islamu na życie społeczne. Wskazuje, iż islam stosunkowo najsłabiej przemawiał
do tradycyjnych
społeczeństw rolniczych, którym
usiłował narzucić formy kulturowe wypracowane
w skupiskach kupieckich, miejskich lub koczowniczo-pasterskich.
Autor podkreśla
wyraźnie
elektyzm
islamu
afrykańskiego, jego praktycyzm prawny, niechęć do teoretycznych
rozważań, niski
poziom duchowieństwa muzułmańskiego w Afryce i niechęć hermetycznych,
zwartych społeczeństw tubylczych do elementów indywidualistycznych
nowej religii.
Omawia wreszcie rolę Arabów oraz ich języka w kształtowaniu
się kultury
muzułmańskiej
na tym kontynencie. Tutaj wyraźnie obserwujemy jak - w przeciwieństwie do koczowniczych plemion - murzyńska ludność osiadła odporna była
przez wieki na wpływy arabszczyzny, zachowując swój język. Autor między innymi
zajmuje się zjawiskiem języka suahili i problemem używania arabskiego alfabetu
do lokalnych narzeczy.

�212

necenzje,

przegLądy

tV,lJciaum,iciw

i

cz"(tsopism

Szczególnie
interesującym
nie tylko dla ~ocjologa lecz i dla etnog.-afa. który
pragnie wyjść poza obręb tradycyjnie
pojmowanej
kultury tubylczej, będzie rozdział ostatni, poświęcony islamowi afrykańskiemu
w procesie przemian XIX i XX
wieku. Trimingham
podaje przyczyny
gwałtownego
rozprzestrzeniania
się religii
muzułmańskiej
w Afryce po opanowaniu
jej przez kolonizatorów.
Pisze, iż islam
miaŁ wtedy
szansę
stania
się "afryl,ańskim"
systemem
religijno-kulturalnym.
Z kolei jednak przedstawia
impas, w jakim znalazla się ta religia w obliczu zarówno nowoczesnej cywilizacji zachodniej, przenikającej
coraz gwaltowniej
do społeczeństw afrykańskich,
jak i wobec nowoczesnych,
afrykańskich
dążeń niepodległościowych. Nacjonalizm
tubylczy wynikał z ideologii świeckiej, od:'zucanej z góry
przez konserwatywnie
nastawione
społeczności
muzułmańskie.
Był częścią świata
pojęć zachodnich, od jakich odżegnywał się prawowierny
wyznawca Proroka. Część
duchowieństwa
i muzułmańskie
warstwy rządzące w koloniach afrykańskich
chętnie poszły na współpracę
z europejską
admil1istracją
za cenę osobistych zysków.
Tym samym niechętne były zmianom. Odcinając się od nowoczesnego szkolnictwa,
tysiące muzułmanów
afrykańskich
dobrowolnie
rezygnowało
z udziału w kształtowaniu losów swego kontynentu.
Dystansowani
oni byli często przez do niedawna
pogańskie, zacofane plemiona, które bez obciążeń doktrynalnych
korzystały z nowoczesnej cywilizacji i zaczynały \vieść prym w walce polityt:/.ne.i o wyzwolenie.
Z drugiej strony afrykańskim
politykom nie odpowiadał
i nie odpowiada średaiowieczny model społeczeństwa,
utworzony
wedle klucza wyznaniowego,
jaki proponował konserwatywny
islam. Trimingham
podaje liczne przykłady
spadku popularności
średniowiecznego
modelu życia, dzielącego świat na wiernych
i niewiernych, nawet wśród zachowawczych
kręgów afrykańskich
muzułmanów.
Rysuje
także na koniec obraz pierwszych
tenqencji, mających na celu zmianę i modernizację islamu afrykańskiego
tak, by sprostał on wyzwaniu now~'ch czasów.
Książkę uzupełniają
mapki problemowe
i bibliografia
obejmująca
ponad pi.;:ćdziesiąt pozycji. Należy żałować, iż autor obszerniej
nie omówił wpływu kultury
islamu na całokształt
bytu materialnego
społeczeństw
afrykańskich,
lecz skonCentrował się głównie na zjawiskach
religijno-społecznych.
Inna sprawa, iż w takim
wypadku praca musiałaby
znacznie przekroczyć
dotychczasowy
rozmiar.
[,eszek

Dietrich Drost, Topferei
in Afrika.
Museums fUr VOlkerkunde zu Leipzig",
ryc.4

Okonomie

und

Bd. XXV. Berlin

J)"ieyiel

"Jahrbuch
des
1968, s. l:H ·_·270, mapa 1,

Sozioloqie.

Praca Drosta jest kontynuacją
omówionej na łamach "Ludu" publikacji o garncarstwie afrykańskim '. Obydwie stanowią pewną całość, są pierwszą próbą syntetycznego ujęcia garncarstwa
na kontynencie
afrykańskim,
co uzasadnia omówienie
także drugiej części. Nie bez znaczen1a jest fakt, iż dopiero nieomal 70 lat po
rozprawie H. Schurtza ukazała się druga praca na temat garncarstwa
w Afryce".
, Dietrich
Drost,
Top/erei
in Afrika.
Teclmoloyie.
Vel'iHCent1ichungen
c1es
V6lk"rkunde
zu Leipzig.
Heft lo, Berlin
1967. Zob.
"Lud",
t.. ;;~. s. :17~-:j811.
"H.
Schul'lz,
Vas "frikanische
Gewerbe. Leipzig
19UU

l\1uSt'ums

Fi;r

�Hecen.:;.")c

J

pr::eutqc1.y

tliydnu...ntctu;·

czasop!s'Jn

213

Autor analizuje kolejno garncarstwo
uprawiane
przez kobiety i przez mężczyzn,
szczególną uwagę skupiając
na ostatnim.
W tej części pracy wyjątkową
wartość
przedstawia
mapa, ilustrująca
zasięg i natężenie
garncarstwa
w Afryce. Drost
wyodrębnił w niej ośrodki, w których garncarstwo
uprawiane
jest przez mężczyzn
i przez kobiety. Zarówno H. Schurtz jak i D. Drost dochodzą do zgodnego wniosku,
i:2 .. w większości plemion afrykańskich
w dalszym ciągu kobiety opanowują
garncarst\vo". Mapa ta jest według Drosta dostatecznym
świadectwem
tego, iż twórcą
ga~ncarstwa w subsaharyjskiej
Afryce jest kobieta. Sieć kobiecych ośrodków garncarskich jest bowiem bardzo gęsta, w nielicznych
tylko wypadkach
przerywana
ośrodkami męskimi. Te występują głównie w trzech punktach:
w północnej i środkO\\'ej Nigerii, w dorzeczu dolnego Konga oraz w rejonie pięciu jezior, skąd wyl'aźnie gamcal's\\Vo pl"'Jlllicniuje w kierunku północno-zachodnim,
północno-wschodnim i południowozachodnim.
Bliższa analiza tych centrów
doprowadziła
Drosta
do wniosku, iż chodzi tu o skupiska garncarskie
produkujące
na eksport. Wyraża
on w związku z tym zdanie, że koncentracja
i intensyfikacja
produkcji g.arncarskiej
są wynikiem ekonomicznych
ko:'zyści, pod wpływem
których
również mężczyźni
wyrazili gotowość włączenia się do produkcji,
stanowiącej
domenę kobiet. Czysto
"męski proces produkcyjny"
ma miejsce
w bardzo
sporadycznych
wypadkach
(Kongo, Mushaie).
Stosunki w garncarstwie
północnoafrykańskim
są odmienne i - zdaniem Drosta - można przedstawić
je w formie nieco uproszczonej,
jak następuje:
garncarstwo, uprawiane tradycyjnie
technikami
ręcznymi, na własny użytek, bądź na użytek określonego, sąsiedniE'go kręgu odbiorców, stanowi domenę kobiet. Garncarstwo,
uprawiane przy pomocy kół garncarskich
i wypał naczyń w dwudzielnych
piecach,
którego produkcję
przeznacza
się na eksport,
spoczywa
w rękach zawodowych
garncarzy. Godzi się wspomnieć, że ekspansję tego typu garncarstwa
obserwuje się
tylko do górnego Egiptu i Nubii, z najdalszym
południowym
zasięgiem do Omdurmanu.
Garncarki
względnie garncarze tworzą w Afryce w połączeniu z innymi zawodami specjalne grupy zawodowe. Na podstawie wnikliwych badań Drost stwierdza:
1) kombinacja
g&lt;lrncarstwa z kowalstwem
występuje
przede wszystkim w zachodnim i centralnym
Sudanie. Występowanie
tego zjawiska u plemion szczątkowych,
stojących poza zasięgiem typowego systemu kast, zdaje się wskazywać
na jego
relatywnie
wiekowe połączenie;
2) kombinacje
garncarstwa
z innymi zawodami:
tkactwem, przetwórstwem
skórzanym i śpiewak.ami v-rystępują sporadycznie
w Sudanie; 3) kombinacja garncarstwa
z myślistwem-garbarstwem
jest charakterystyczna
lila północno-wschodi1;ej
Afly!;:i, a pl'zede wszystkim
Etiopii: 4) kombinacja
garncarstwa z rybołówstwem
uzasadniona
jest w pierwszym
rzędzie częstym występowaniem surowców na obszarze osadnictwa
rybaków;
grupy zawodowe garncarzy,
w ścisłym tego slowa znaczeniu, ustalono w nielicznych przypadkach
w północnej
częśt': pi~ciu jezior, gdzie występują
jako "nadworni
garncarze".
6) Specjalnych
form organizacyjnych
garncarstwa
uprawianego
przez kobiety Drost nie stwierdził.
Nie wnikając w szczegółowe rozważania można stwierdzić, że centra garncarskie
(w rozumieniu
wsi garncarskich
lub dzielnic garncarskich
w osadach) znajdują
się na całym obszarze kontynentu
subsaharyjskiej
Afryki, a na powstanie
ich
wplywały różne czynniki, jak: źródła surowca (gliny czy piasku), wyjątkowo
wielkie zapotrzebowanie
na wyroby garncarskie,
dogodne warunki
transportu.
Niezależnie od ograniczenia
garncarstwa
na określone
osoby względnie grupy •
. jego koncentracji
lokalnej, często występuje
czasowe ograniczenie
produkcji
garncarskiej. Liczne plemiona uprawiają
garncarstwo
tylko w okreśłonych pora::h roku.

�Recenzje,

przcQ!qdy

wydawnictw

! czasopism

Jako sezonowe występuje ono na obszarach objętych wyrażnymi porami deszczowymi i suszy. Wpływają na to po części techniczne, a po części gospodarcze względy
(brak surowców do wypału, zabezpieczenie samego surowca, konsystencja
surowca,
uprawa pól w czasie pory deszczowej). Poza nielicznymi wypadkami
garncarstwo
uprawiane jest w porze suszy.
Organizacja
pracy ma miejsce w sporadycznych
wypadkach,
i to też tylko
w silnych ośrodkach
garncarskich.
Ogranicza
się ona do kolektywnego
wypału
naczyń. Inne współdziałanie
nosi char.akter przypadkowej
pomocy sąsiedzkiej lub
dorywczej pomocy człOnków rodziny (dostarczanie
surowca względnie opału przez
męża).
Inaczej przedstawia
się specjalizacja
w produkcji
garncarskiej.
Idąc po linii
daleko posuniętego
uproszczenia
można stwierdzić, iż na ogół produkuje
się powszechnie znane formy naczyń. W nielicznych ośrodkach występuje specjalizacja.
Tak np. niektóre garncarki
plemion Awka-Ibo
wytwarzają
wyłącznie małe naczynia, inne garnki na wodę, wreszcie jeszcze inne misy na wodę itp. U Nube
np. notuje się specjalizację tylko w odniesieniu do różnych typów garnków. Specjalizację w pelnym tego słowa znaczeniu stwierdzono
natomiast w ośrodkach silnie
rozwiniętych,
uprawiających
handel naczyniami,
np. w Sudanie: Massi, Kombisiguiri, w Dahomeju:
Abomey, Yoruba. Ostatni wytwarzają
albo czerwoną, albo
czarną ceramikę, nigdy obie na raz. DLa każdej z tych grup wytwórców drugi typ
ceramiki stanowi nawet coś w rodzaju tabu. Ogólnie więc można stwierdzić, iż
specjalizacja
w garncarstwie
afrykańskim
jest dalej posunięta w centrach miejskich.
Pod wpływem
rozwoju ośrodków produkcyjnych
i ich specjalizacji
nastąpił
wzrost handlu produktami
garncarskimi
zarówno w handlu miejscowym jak i na
eksport. Nie rzadko korzysta się nawet z pośredników,
przez co następuje dalszy
dynamiczny rozwój handlu.
\Vreszcie należy wspomnieć o ustaleniach
Dr:.&gt;sla co do l'&lt;lngi społecznej garncarek i garnc.arzy. Uprzywilejowaną
pozycję społeczną zajmują tylko "nadworni"
garncarze
i garncarki.
Poza tym garncarstwo
nie wpływa na rangę społeczną.
Przynależność
garncarzy do takich lub innych kast należy łączyć z drugim zawodem (kowalstwo, tkactwo itp.), a nie z g.arncarstwem.
Drost omawia nadto takie zagadnienia
jak, czas i wielkość produkcji,
nauka
zawodu garncarza, stemple garncarskie,
sposoby ustalenia cen, dochody garncarzy,
handel surowcami i pomocami technicznymi i in.
Umieszczenie pracy Drosta w roczniku, choć "szczególne względy" zmusiły wydawcę do tego, nie wyszło na korzyść publikacji, bez wątpienia pionierskiej
i odważnej. Autor, ograniczony miejscem, w obliczu ogromnego materiału faktograficznego, rozpatrywanego
w różnych aspektach
ekonomiczno-socjologicznych,
musiał
dokonywać
wyczuwalnych
w pracy skrótów,
wzgl. nawet unikać koniecznych
czasem nawiązań (choć nie ustrzegł się po'wtórzeń), ułatwiających
ogarnięcie c.ałości
problematyki.
Drost traktuje
zarówno część I jak i II jako "pierwszą próbę" syntetycznego
ujęcia garncarstwa
afrykańskiego
i zadanie to w pełni wykonał, czyniąc w pewnej
mierze zadość postulatom
czasopisma "Current Anthropology"
o "pilnej potrzebie
pełniejszego opisu etnograficznego
produkcji garncarskiej",

Konrad

Wypych

�Hl}CCIl~j('.

lJ1d!yLt{{ly

Hejuaee Problem:; in .4Jrica, edit.
of Atrican Studies. Uppsala UlG7.

lvydawnictw

by Sven

215

i czasopism.

Hamrel!.

The

Scandinavian

Institute

W kwietniu 1966 roku w Uppsali, staraniem Skandynawskiego
Instytutu Studiów
Afrykańskich,
odbyło się międzynarodo·we
seminarium
poświęcone
problemom
uchodźców afrykańskich.
Chodziło tu o tereny tak zwanej Czarnej Afryki, położone
na południe od Sahary. Wygłoszone na seminarium
referaty uczestników spotkania,
uzupełnione następnie i rozszerzone o aktualne dane, ukazały się w rok później
w postaci nieduźej, lecz obfitującej w nader interesujące
informacje
broszury.
Niewątpliwie od najdawniejszych
czasów te czy inne obszary naszego globu były
';wiadl';:Llmi wielkich
migracji
uchodźców,
szukających
schronienia
przed wojną
i prześladowaniami.
Jednak
dopiero w naszym stuleciu opinia międzynarodowa
u.znaje za wlaściwe
udzielanie
tym ludziom solidarnej
pomocy. Idea niesieniLl
pomocy międzynarodowej
przymusowym
wychodźcom aktualna
była w pierwszej
połowie XX wieku w Europie, gdyź ta właśnie część świata stała się widownią tego
typu masowych migracji. Ale obecnie, w miarę procesu dekolonizacji oraz zaostrzającej się walki a władzę w pozostałych koloniach i obszarachafryk,ańskich,
charakteryzujących
się zjawiskiem białej supremacji,
problem uchodźców objął również i tereny Afryki.
Słusznie chyba zauważył jeden z uczestników seminarium
uppsalskiego,
iż proces przemieszczania się setek tysięcy ludzi wraz z rodzinami i dobytkiem na nowe
obszary zasiedlenia w Afryce kiedyś historycy kultury, etnografowie
i' socjolodzy
będą przyrównywali
do ery kolonizacji Syberii lub Kanady i Alaski. Ale dziś na
pierwszy plan wysuwa się tragedia
i nędza. ludzi, których sytuacja
zmusza do
szukania schronienia
poza ojczystymi
siedzibami.
W roku 1966 obliczano liczbę
uchodźców afrykańskich
na około 730 tysięcy.
Rekrutują
się oni zarówno z kolonii portugalskich
oraz rasistowskich
państw,
takich jak Republika Południowej
Afryki i Rodezja Południowa,
jak i z niepod!egłych krajów afrykańskich,
gdzie odejście kolonizatorów
wyzwoliło antagonizmy
międzyplemienne
i doprowadzilo
do walk bratobójczych.
Uczestnicy
konferencji
w Uppsali podzielili tych wszystkich wychodźców na dwie podstawowe
kategorie.
Jedną z nich, ogromnie liczną, tworzą masy chłopstwa afrykańskiego,
które wraz
z dobytkiem
i stadami
bydla ucieka przez niestrzeżoną
granicę do sąsiednich
państw, szukając schronienia
przed represjami
portugalskich
wojsk, ścigającymi
powstańców w Angolii i Mozambiku
oraz przed prześla.dowaniami
plemiennymi.
Szczególnie drastycznym
przykładem
są tu Sudan i Rwanda. W Sudanie od lat
toczą się zmagania między muzułmańską
północą, a murzyńskim,
pogańskim, zacofanym południem, których podłoże ma charakter
zarówno społeczny i polityczny,
jak i rasowy. W republice Rwanda przedmiotem prześladowań
ze strony większości
chłopskiej ludności Butu stali się przedstawiciele
,arystokratycznego,
pasterskiego
plemienia Watutsi, od wieków sprawujący
władzę nad resztą kraju na zasadzie
warstwy najeźdźców. Ale Sudan i Rwanda nie wyczerpują
bynajmniej
listy anta:,;onizmów międzypl.=miennych, których wiC!ownią stały się niepodległe kraje afrykańskie. Drugą kategorię, mniej liczną lecz znacznie kłopotliwszą dla rządów udzielających azylu, tworzą uchodźcy z miejskich ośrodków Afryki Południowej i kolonii
portugalskich,
inteligenci,
działacze społeczni, studenci
oraz młodzież szukająca
In,)żliwości kształcenia się, jakich nie posiada w swej ojczyźnie.
Powainą trudność w uporaniu się z problemem masowego uchodźctwa mają te
kraje Afryki, w których panuje przeludnienie
na gruntach zdatnych pod uprawę.

�216

Recenzje,

przeglądU

wyrJawnict:w

i

czasopism

Nie ma bowiem funduszów na zagospodarowanie
nieużytków. Tam również ludi10ŚĆ
miejscowa
odnosi się z niechęcią
do przybyszów,
widząc w nich kłopotliwych
intruzów.
Ogólnie jednak stwierdzono,
że mimo wszystko, przy zaangażowaniu
pomocy ONZ, łatwiej jest rozwiązywać
problem osiedlania wychodźców wiejskich
niż miejskich.
Tysiące wieśniaków
wprawdzie
w pierwszej
fazie tułają się po
nadgranicznych
dżunglach
i saw.annach, przymierając
głodem, ginąc od chorób
i niedostatku,
lecz ostatecznie można ich osiedlać tworząc nowe zespoły wiejskie.
liczące od paru do kilkunastu
tysięcy osób. Szcze,,;ólnie pozytywne rezultaty osiągnięto z uciekinierami
sudańskimi
w Republice Środkowoafryka11skiej,
przy walnej
współpracy finansowej
i organizacyjnej
Wysokiego Komisarza do Spraw Uchodżców Organizlacji Narodów Zjednoczonych.
Zaosberwowa;lO
także, że uciekinierzy
szczególnie szybko aklimatyzują
się tam, gdzie pozwolono im na osiedlenie się
wśród obyczajowo i językowo identycznych
pobratymców
na obszacach przygranicznych. Inna sprawa, iż większość rządów afrykaI1skich nie chce mieć na granicy osad uchodźczych ze względów bezpieczeństwa.
Uchodźcy są elementem, który
łatwo ulega panice, celowo rozsiewanej niekiedy np. przez portugalskich
agentów.
Trudnym
problemem
są dla niepodleglej
Afryki uchodżcy z wielkomiejskich
ośrodków RPA. Uciekają oni przede ,,,szystkim dlatego, bo nie godzą się z systemem segregacji
rasowej, stanowiącej
tamę na drodze do zaspokojenia
aspiracji
życiowej każdej ambitniejszej
jednoski. Ale rasistowska
RPA jest krajem o najwyższym standardzie
materialnym
n3. tym kontynencie.
W pewnym sensie przeto
i uchodźcy murzyńscy zastają w niepodległych
krajach Afryki o wiele gorsze warunki bytowe, niż u siebie w domu. Nie mogą pracować na roli, a w niedużych
i słabiej rozwiniętych
ośrodkach miejskich nie znajdują pracy. Dyskutanci szczegółowo omawiali opiekę, jaką otacza tych uchodźców Zambia i Tanzania, których
rządy czynią doprawdy
wiele w tym kie-runku. Mówiono o pracy specjalnych
ośrodków szkoleniowych
i adaptacyjnych
dla uchodźców. Podkreślano
konieczność
l&lt;oordynacjiakcji
oświatowo-stypendialnej.
Osobnym problemem
jest konieczność
udzielenia
im statusu emigracyjnego,
pozwalającego
na swobodne poru,;'zanie się
poza obrębem wydzielonych
administracyjnie
stref oraz uzyskanie
zatrudnienia.
Wskazywano
na egoistyczną
podejrzliwość
niektórych
rządów afrykańskich,
widzących w wykształconych
uchodźcach
grożbę konkurencji
w obsadzaniu posad.
Z drugiej strony podkreślano
trudną sytuację tych krajów uskarżających
się na
bezrobocie.
Część mówców realistycznie
oceniała obecną sytuację polityczną Afryki wskazując, iż wielu polityków afrykallskich
sceptycznie ocenICi tempu dalszego procesu
dekolonizacji.
W każdym razie niepodległa
Afryka patrzy w przyszłość bez porównania mniej optymistycznie,
niż przed laty, kiedy to ówczesne Złote Wybrzeże
otrzymywało
niezależność. Bezkarność
rasistów z Rodezji i RPA oraz brak realnego nacisku ONZ na kolonizatorów
portugalskich
skłaniają państwa afrykańskie
do mniemania,
że pobyt uchodźców na ich terytoriach
ma charakter
trwały. Gnębione trudnościami
ekonomicznymi'
coraz niechętniej
też udzielają azylu przybyszom z południa. Stwarza to niewątpliwie sytuację tragiczną.
Uczestnicy spotkania
w Upps.ali wysuwali szereg konkretnych
postulatów mających polepszyć i usprawnić akcję pomocy wychodźcom afrykańskim.
Równocześnie stale jednak podkreślano,
iż Narody Zjednoczone
będą bezsilne, jeżeli ten
problem nie zostanie podjęty szczerze i bez zahamowań
przez wszystkie zainteresowane
kraje niepodległej
Afryki, które dziś odnoszą się z dużą rezerwą do
ogólnokontynentalnej
konwencji.
Lękają się mianowicie,
iż akceptowanie
statusu
uchodźczego, jaki dotyczyłby uciekinierów
z niepodległych
państw afrykańskich,

�ReCC!l1;:jc,

prz.egtqr1],j

wyrIClwn~ctw

i c.ztlsopisnt

byłoby wodą na młyn wichrzycieli
i rebeliantów,
dążących
do obalenia
władzy
w poszczególnych krajach.
Jeżeli nawet jednak niepodległa Afryka zawrze wspólne porozumienie
w sprawie
pomo~y uchodźcom, to koszty i potrzeby
organizacyjne
jeszcze przez długie lata
przewyż5~aĆ b~dą możliwości poszczególnych
rządów. Pomoc w tej dziedzinie krajów zaawansowanych
cywilizacyjnie
i bogatych b~dzie nieodzowna.
Leszek

Ingeborg

Weber-Kellermann,
Sammlung

Sozialwissenschaften.

Deutsche

Metzler

VoLkskul1de

M. 79, Stuttgart

zwischen

Dzięgiel

Germanistik

1969, ss. X

+

und

113.

Dr 1. Weber-Kellermann,
profesor
etnografii
na uniwersytecie
w Marburgu,
autorka m.in. dużej pracy Erntebrauch
im 19. Jahrhundert
(196M, prezentuje
tu
udaną syntez~ historii niemieckiej
myśli etnograficznej,
pomyślaną jako podręcznik
dla studentów. Chodzi tu o tę część etnografii,
którą określa się jako VoLkskunde,
" co można by oddać najlppiej jako .,etnografia ojczysta".
Nie często można spotkać się z tak układnym,
sensownym,
a zarazem z tak
trafnym
i pożytecznym
ujęciem historii rozwoju
myśli w obrębie jednej nauki
w jej uwarunkowaniach
społecznych,
w powiązaniach
z pokrewnymi
dyscyplinami
:)[·i.1Z z ukazaniem
społeczno-poEtycznych
konsekwencji
tych myśli. Jest Jaktem. że
etnografi,a w tej jej części, którą określiliśmy
jako "ojczysta"
należy do
nauk humanistycznych
najbardziej
podatr.ych
na wplywy ideologiczne,
co nieraz
mocno jej zaszkodziło. W każdym też niemal większym kr"ju europejskim
kształtowała się ona po części odrębnie i nabrała ~woistych cech w zależności od złożenia
się \\'ielu współczynników.
Ponieważ przedmiotem
jej stał się "lud" i jego kultura,
stąd więc już samo położenie tego "ludu" w ramach danego narodu i państwa
odbnało się w konkretny
sposób na postaci "etnografii
ojczystej".
ZnaLazło to po
części swój wyraz nawet w nazwie tej nauki: ludoznawstwo,
narodopis, folklivsforskning, Volkskunde
itd., obok łączącej te wszystkie określenia
(ale bynajmniej
nie równoznacznej)
nazwy: etnografia.
Właśnie dzieje tej nauki w Niemczech mogą być najbardziej
chyba wyrazistym
przykładem
takich zależności i powiązań. Przebija
to jasno z wszystkich
niemal
12 rozdziałów opracowania
Weber-Kellermann,
co jest właśnie najbardziej
interesujące.
Pomijając
prekursorów
zainteresowań
ludem z okresu średniowieczia
i czasów
nuwożytnych, spoleczno-polityczne
uzależnienie
VoLkskunde
uwidacznia
się od mo-o
mentu pojawienia
się jej nazwy w publikacjach
J. Madera
(1787). Pojawia
się
ono w ramach topograficzno-statystycznych
badań związanych
z tworzeniem
się
oświeconego, scentralizowanego
państwa. Chodziło o zdanie sobie sprawy z liczby,
właściwości
i zajęć ludzi, zapewne (czego autorka
nie dopowiada)
jako właśnie
podstawy tego państwa. Na tej podst"wie
żądali inni (1802, C. H. Niemann), tak
jak u nas wówczas Kołłątaj,
opisu właściwości
kultury
ludu we wszystkich
dystryktach.
Chodziło wówczas m.in. o określenie
i wyjaśnienie
charakteru
narodu.
Pod wpływem głównie literatury
pięknej
(Goethe) zwrócono uwagę na samego
człowieka, stopniowo jednak przełożono nacisk na same wytwory kulturowe.

�218

Recenzje,

przeglqdy

wydawnictw

i ezasopislH

Romantyzm wniósł wiele nowych idei, z których większość - jak się okaże --została w różnych kierunkach
dalej rozwijana i odegrała znaczną rolę w dziejach
etnografii: dominację uczucia, pojęcie "ducha ludu", ponadosobowej indywidualności
ludu i narodu, wolnościowy humanizm, demokratyczny
liberalizm itd., stąd idealizujący obraz ludu. Przejawem tych cech mialy być pieśni ludowe. owo "najstarsze
i najukochańsze
dziecko etnografii
niemieckiej".
Stąd leż odkrycie zwyczajów
i obyczajów ludowych i ich dokumentacja.
VV atmosferze zaś walk wyzwoleńczych
"ludowość" stała się podstawą polityczno-narodowego
wychowania aż do nacjonalistycznych tendencji; wtedy też po raz pierwszy wyróżniono: sztukę ludową, taniec, wierzenia, nazwy, stroje ludowe itd. Tak odkryto też bajki ludowe (bracia
Grimm), które według ówczesnych mniemań miały być pozostałościami
wierzeń
z najstarszych
czasów. W takich warunkach
ich publikacje miały ogromne powodzenie (za życia Grimma aż 17 ich wydań) i stały się "niemiecką biblią domową"·
Zainteresowanie
się zaś nimi i dążenie do ujęć porównawczych
doprowadziło do
związków Volkskunde
z filologią, z językoznawstwem
germańskim,
z historią starożytną i z historią kultury. Związki te, zwłaszcza z germanistyką,
staną się odtąd
typowe dla etnografii niemieckiej.
Zrozumiałe
też staje się, dl,aczego jednym z konsekwentnie
wypracowanych
i usystematyzowanych
kierunków
w etnografii
tej stała się szkoła mitologiczna
(W. Mannhardt,
1830-1880)
wyrosła bezpośrednio z badań starożytności ojczystych
(vaterWndische
AUertumskunde).
Szkoła mitologiczna, mająca poprzez badania germańskiej mitologii odzwierciedlić przeszłość niemieckiej kultury, powiązana z ewolucjonizmem, ukształtowała się w zwarty system naukowy.
Równolegle jednak z tą szkołą rozwinęły się inne ukierunkowania.
Gdy jednak
szkoła mitologiczna wkrótce się przeżyła, to idee, jakie wyraził w licznych opracowaniach
twórca programu
niemieckiej
Volkskunde,
W. H. Riehl (1823-1897),
nadały tej nauce zdecydowanie
narodowy
charakter
i miały swoje znamienne
reperkusje
w niedawnych
czasach, mianowicie w narodowym socjalizmie (aczkolwiek takich wniosków autorka expressis verbis tutaj nie wyciąga). Riehl mianowicie powiązał ściśle Volkskunde
z ideą narodu i państwa.
Ma ona na celu
"samopoznanie
ludowości", uchwycenie
"psychologicznego
charakteru
niemieckiej
grupy ludowej" przez badania "czterech wielkich S: Stamm, Sprache, Sitte, Sicdlung". Riehl traktował
etnografię ojczystą jako naukę w naj głębszym swym sensie
polityczną,
jako pomocniczą dyscyplinę
nauki o państwie. Chłop zaś to "przyszłość narodu", a naród niemiecki ma się odrodzić z jednej strony z arystokracji,
z drugiej właśnie z chłopstwa. To wciąganie przez Riehla etnografii w wyrażną
służbę narodowo-polityczną
działo się w czasie, kiedy Karol Marks ogłosił S\vój
wiekopomny Kapitał!
Dalsze równolegle z poprzednimi ukierunkowania
maj&lt;\ już nawi&lt;\zania szersze
i wykraczają
poza ramy jednego narodu. Wiążą się one bezpośrednio
z ogólnym
rozwojem humanistyki,
a zwłaszcza etnologii. Tak więc na bazie językoznawstwa
porównawczego
wyrasta indyjska teoria pochodzenia wątków bajkowych (T. Benfey), stąd międzynarodowe
badania komparatystyczne
i tzw. teoria wędrówki, najbardziej zdecydowanie
rozwinięta potem w fińskiej metodzie historyczno-geograficznej; w oparciu o rozwój psychologii, językoznawstwa
itd. powstaje ukierunkowanie etnopsychologiczne
(Volkerpsychologie
M. Lazarus, H. Steinthal) i jego
wpływ na pojmowanie
ludu jako całości psychicznej
(Volksgeist)
wyznaczającej
subiektywne postawy i zachowania jednostki; w ścisłym nawiązaniu do ewolucyjnej
zasady rozwoju z jednej la w oparciu o psychologiczny
punkt widzenia z drugiej
strony, ustala A. Bastian swą teorię o tożsamych u różnych ludów podstawowych

�Recenzje,

przeglqdy

wydawnictw

i czasopism

21H

wyobrażeniach i prawidłach rozwoju kultury w perspektywie
procesu psychicznego
rozwoju ludzkości, która to teoria wywarła swój wpływ zarówno na etnografię
ludów europejskich,
jak i tzw. pierwotnych;
stąd np. położenie w badaniach
nacisku na dokumentację
i porównawcze
studia tc1kich "psychicznych"
wytworów
kulturowych,
jak zwłaszcza różnych postaci wierzeń, przesądów
i zabobonów, tu
geneza Handwiirterbuch
des deutschen
AbergLaubens,
stąd też tendencja do badań
wytworów kulturowych
jako Ding an sich, itd.; odnośnie zaś do ludów pierwotnych
przeorganizowanie
ekspozycji muzealnych
według ewolucyjnych
schematów
rozwojowych i in. W nawiązaniu lub w opozycji do powyższych pojawiają
się teorie
W. Ratzela, W. Wundta, 'Póżniej R. Thurnwalda
i in. Powstała tak do końca XIX w.
duża rozmaitość stanowisk
metodologicznych
i kierunków
teoretycznych,
w których badania "etnografii ojczystej" wiązały się w różny sposób z ogólnymi teoriami
etnologicznymi.
Etnografia ta była uprawiana
w tym okresie także przez licznie
powstałe towarzystwa etnograficzne.
Lektura dalszych rozdziałów tomiku Weber-Kellermann
prowadzi do wniosku
o wydzielaniu się i zamykaniu Volkskunde
w obrębie własnych problemów, w pośrednim tylko kontakcie z etnologią ogólną (Vi:&gt;Lkerkunde). Z tą ostatnią wiązała się
etnografia np. poprzez pewne wpływy historyczno-kulturowej
szkoły wiedeńskiej.
W związku z ogólnym nastawieniem
na badania wytworów kulturowych
rozwinęł1a
się szeroka dyskusja nad rolą jednostki
i kolektywu 'z jednej, a nad zakresem
i zadaniami VoLkskunde
z drugiej strony. Teoria recepcji Johna Me'ieoo o przekształcaniu twórczości indywidualnej
we własność zbiorową doprowadziła
potem
do jej przejaskrawienia
w postaci stanowiska
H. Naumanna
w sprawie tzw. gesunkenes KuUurgut
- że lud nic nie tworzy, tylko biernie przejmuje
i dostosowuje,
co zresztą wywołało nie kończącą się, szerszą dyskusję. Podobnie sprawa zakresu
i przedmiotu VoLkskunde:
czy to ma być nauka ściśle oddzielona od innych i zajmująca się tym, co określono jako vuLgus in popuLo (Meier, Hoffmann-Krayer
i in.),
czy też ma to być szersza nauka w zazębianiu się i częściowym pokrywaniu
z innym; (A. Strack, A. Dieterich i in). ,Juk wiadomo, dyskusje takie trwają w etnografii zachodnioniemieckiej
do dzisiaj. Równocześnie inne spojrzenie na etnografię
i jej rzeczywistość badawczą wniosło ukierunkowanie
socjologiczne
w etnografii
(J. Schwietering,
A. Spamer i in.): psychosocjo10giczne
pojęcie Volksmensch
jako
przedmiotu
badania
w jego stosunku
do ugrupowań
społecznych,
ograniczanie
badań do chłopstwa jako warstwy społecznej w jego historyczno-socjologicznym
,aspekcie itd. Te socjologiczne zorientowanie
wywarło swój wpływ także na charakter gromadzonego materiału do niemieckiego atlasu etnograficznego
(od 1927 r.),
którego założenia tkwiły zresztą w innych ukierunkowaniach.
Narodowy socjalizm (hitleryzm) poddany został przez autorkę obiektywnej
ocenie
i krytyce od strony jego wpływów na losy niemieckiej
etnografii. Jak wiadomo,
wykorzystał
on niektóre zasadnicze pojęcia, myśli i idee dla celów rasowo-politycznych: przyjmowanie
tylko własnych, germańskich
tradycji kulturowych
a odrzucanie innych; traktowanie
pewnych form życia zbiorowego i reliktów przeszłości,
także obrzędów, jako przejawów germańskiej
rasy; gloryfikacja niemieckiego chłopstwa jako podstawy życia narodu i państwa;
dowolne wykorzystywanie
ludowej
symboliki dla celów nacjonalistycznych
itp. Słusznie też przyznaje,
że hitleryzm
obciążył niebezpiecznie nie tylko samo pojęcie "lud", ale całą etnografię niemiecką,
czego skutki odczuwa się do ostatnich·czasów.
Powojenna etnografia niemiecka, zarówno w NRD jak w NRF, stanowi przedmiot
ostatniego syntetycznego
rozdziału. Obiektywnie
omawia autorka zarówno jej kłopoty z szukaniem rehabilitacji,
trudności tkwiące w teoretycznym
i ideologicznym

�Recenzje,

prze[;i.qciy

wydawnictw

l

c.:.:asapism

obciążeniu z przeszłości, przeprowadza
krótką krytykę wykorzystywania
tradycyjnej
ideologii w tzw. etnografii
przesiedleńców
(Volkskunde
der Heimatvertriebenen),
jak też informuje o badaniach atlasowych, historii narzędzi, o szeroko rozwiniętych
studiach folklorystycznych
itd. Warto podkreślić,
że wiele problemów
opracowywanych jest przez ogólnoniemieckie
komitety naukowe.
W sumie biorąc, jest to wartościowa
pozycja z etnografii europejskiej,
zarówno
dzięki obiektywizmowi,
sposobowi ujęcia, jak też i pożytecznej treści, mającej spO:'o
punktów stycznych także z historią tej nauki w innych krajach, również w Polsce.
Jej przydatność
zwiększa celnie dobrana do każdego z tematów bibliografia.
Józef

Friedrich Sieber, Deutsch-westslavische
austragen

und

Umgang

1\kademie-Verlag,

Berlin

Beziehungen

mit dem "Sommer".
Mit
19GB, ss. 275, tablic XVI.

ill

BUl's:to

Friihlingsbl'iiuchell.

Mitarueit

von Siegfried

Tot-

Kube,

W lipskim ośrodku etnograficznym
Niemieckiej
Akademii Nauk Instytutu Etnograficznego podjęto od niejakiego czasu skrupulatne
badania nad europejską obrzędowością. Fakt ten sam w sobie nie byłby może wydarzeniem
ozczególnej wngi
w nauce, bowiem fińska szkoła folklorystyki
posiada dawniejsze tradycje i osiągnięcia naukowe w tej dziedzinie. Można dać jako przyldad pracę W. Liungmana,
Traditionswanderungen

Rhein-Jenissei.

Eine

Untel'suchung

iibel'

das Winter-

zmd

Helsinki
1941. "FF Communications", nr 129. Waldemar Liungman czerpał dane z różnorodnych
źródeł opierając
swe poszukiwania
wątków obrzędowych
na wegetacyjnej
teorii W. Mannhardta.
Metoda Liungmana
polegała na nanoszeniu
na mapę zasięgów danego obrzędu.
Odpowiednie
źródła gromadzono
w formie kart materiałowych.
Każdą kartę opatrywano
umownym symbolem cyfrowym, któryokn:ślał
typ i odmianę obrzędu.
Następnie
nanoszono symbol na mapę, oznaczając okolicę, do której odnosiła się
dana wiadomość. Analiza spo-rządzonego kartogramu
ulatwLała spm,trzeganie: miejsc
i kierunków
występowania
obrzędów, gdzie i jakie ich typy i odmiany są najliczniej reprezentowane,
czy jakaś odmiana
obrzędu została przyniesiona
gdzieś
z daleka itp.
Praca Friedricha
Siebera posiada zgoła odmienny charakler.
Istotną jej \vartość
stanowi
zastosowanie
swoistej,
nowej metody badawczej.
Wśród współczesnych
badaczy obrzędowości
panuje słuszr.e przekonanie
o konieczności
ujmowania
zjawisk w czasie i przestrzeni,
wobec czego na plan pierwszy wysuwa się warstwę
historyczną
danego obrzędu. Tematem głównych zainteresowań
Fr. Siebera stały
się bardzo dawne i szeroko w Europie rozpowszechnione
obrzędy, odbywające
się
zwykle na półpościu i mające na celu oddalenie od ludzi zimy (śmierci, złego) oraz
przybliżenie
oczekiwanego
łata (życia, dobrego). Fr. Sieber wykorzystał
wszełkiego
rodzaju dostępne świadectwa
historyczne
w celu przedstawieniu
typów i odmian
obrzędów "ŚIDiercicha ze wsi, nowe latko do wsi". Na podstawie
analizy tych
materiałów przedstawił
nadrzędne zagadnienie związków w obrzędowości wiosennej
niemiecko-zachodnio-słowiańskiej.
Największą
wlagę przykładano
do świadectw
historycznych
najwcześniejszych
uważając, iż one u'kazują dany obrzęd w postaci
na tyle nieuszkodzonej,
by móc na jej podstawie sensO\vnie interpretować
formę
póżniejszą·
Dzięki zastosowaniu
tej metody obrzędy (amorficzne,
pł} nne czasowo i przeTotaustragen

und

eine

hierhergehorige

Briiuche,

�Rc:cen:je,

przeg['ldjJ

u;ydawnictw

i c2!lsopism

strzennie.+ uzyskały w niniejszej
pracy stopień historycznego
datowania.
W ten
sposób FI'. Sieber przeprowadził
szczegółowy dowód twierdzenia,
iż przemiany zachodzące w obr~bie obrz~dów nie przebiegają
w sposób izolowany, lecz są wyrazem dynamiki ogólnego rozwoju społeczno-kulturowego;
np. dialektyka
obrzędu
w okresie reformacji i kontrreformacji
(roz. IV).
Pod wzgl~dem chronologicznym
praca Fr. Siebera si~ga XIII wieku, gdyż z tego
okresu, z roku 1286, pochodzi znane pisane świadectwo na temat obrzędu wypędzania zimy w Eisenach. Interesujące
nas zagadnienie
zawarto w czterech rozdzialach, z których pierwszy został przeznaczony na analizę świadectw pisanych podstawy niniejszej
pracy. Następnie
w pierwszej
kolejności
omówiono obrzęd
wyp~dzania śmierci (zimy) oraz jego miej~ce w strukturach
kultur
ludowych.
Uczyniono tak dlatego, ponieważ obrz~d ten uznano na podstawie faktografii
za
genetycznie wcześniejszy od obrzędu przyprowadzania
lata do wsi. Obrzęd wypędzania śmierci odbywał si~ na ogromnych
przestrzeniach
sięgających
daleko na
wschód i zachód, natomiast obrzęd przyprowadzania
lata, według dostępnych świadectw pisanych, pojawił się na niewielkim terenie (Badenia) w XVI wieku.
Dalsza część pracy dotyczy zagadnienia
mechanizmu
zetknięcia
się tych dwu
obrz~dów, jego przyczyn i skutków, wreszcie typów i odmian wewnątrz
całego
kompleksu obrz~dowego. Zetknięcie ~ię obrz~dów wypędzania
śmierci i przyprowadzania lata nastąpilo
najwcześniej
w Niemczech
(II ćwierć XVI w.), potem
w Czechach (koniec XVI w.), w Polsce (XVIII w.), a najpóźniej
w Słowacji.
Obrzęd przyprowadzania
lata początkowo nie posiadał stałego terminu i dopiero
szkol y świeckie przyczyniły się do obchodzenia go w sposób zorganizowany.
Bardzo długo oba typy obrzędów funkcjonowały
oddzielnie bądź w sprzężeniu i najczęściej śmierć wypędzano przed południem, a lato przyprowadzano
po południu.
8opiel'O okres reformacji
zapoczątkował
zmianę, gdy wypędzanie
śmierci zaczęto
nazywać wypędzaniem
,antychrysta
lub papieża. Okres kontrreformacji
wprowadził administracyjny
zakaz odbywania pierwszego członu sprzężonego obrzędu (wypędzania śmierci), Tym sposobem, w przeciwstawieniu
do obrzędu wypędzania
śmierci, obrzęd przyprowadzania
lata stał się obrzędem ekspansywnym.
O wartości
niniejszej pracy, pomijając
jej wielce przejrzysty
układ, decydują
głównie dwa
czynniki: 1) konkretny
materiał faktyczny
o ścisłej proweniencji
chronologicznej
l pl'zestrzennej; 2) metoda - wyjście poza tradycyjne stanowisko badawcze i operowanie faktami w ścisłej łączności z interpretacją
społeczno-kulturową.
Ponadto
praca \V końcowej pllItii zawiera: załączniki (wypisy źródłowe), rejestr osób. miejSCO\\'Ościi terminów, spis i objaśnienia
ilustracji, tablice z ilustracjami.
Irena

TiflY

seŁskol7o ziWića

v

stronach

zarubeznoj

Evropy.

N. N. Gracianskiej,
N. M. Listovej i S. A. Tokareva
Moskva 1968 r. ss. 376 + rysunki i mapy.

Pujanek

Pod red. O. A. Ganskiej,
(red. odp.) Wyd. "Nauka",

Wydając powyższą pracę o budownictwie
ludowym w Europie (z wyłączeniem
ZSRR) Instytut Etn'Jgl'afii im. N, N. Miklucho-Makłaja
A. N. ZSRR objął swoimI
opracowaniami
na ten temat obszar prawie całej Europy. Bowiem w atlasie Russkije zagadnienie
to doczekało się dwudziestu map i obszernego omówienia, a stosunkowo niewielka luka, obejmująca
zachodnie republiki ZSRR, już niedługo zo-

�222
stanie

Recenzje,

przeglqdy

u;ydawnictw

czasopism

zapełniona
przez zapowiedziany
Istoriko-etnograficellkij
atlas
i Moldavii.
Autorzy recenzowanej
pracy już dawniej stykali się z problematyką
budownictwa. -1 tak np. M. J. Salmanovic
i O. A. Ganckaja
są autorami
części map
we wspomnianym
atlasie Russkije,
a N. N. Gracianskaja
i N. M. Listova były
autorkami
referatu
"Voprosy tipologii tradicionnogo
zi!iśca Centr.alnoj i Jugo-Vostocnoj Evropy" przygotowanego
na VII Kongres M.U.N.A. i E. Oprócz osób wchodzących
w skład
kolegium
redakcyjnego
poszczególne
rozdziały
opracowali:
L. V. Markova, M. J. Salmanovic,
1. N. Grozdova, M. S. Kasuba, O. R. Budina,
J. V. Ivanova,
L. V. Pokrovskaja,
I. A. Krasnovskaja,
N. N. Sadomskaja
i N. V. Slygina. Rozdziały te są poświęcone posz.czególnym krajom lub grupom
sąsiadujących
krajów. Dotyczą one głównie budownictwa
miesz:kalnego; jiakkolwiek
można też znaleźć wzmianki o kształcie zagrody i wyposażeniu
wnętrz. Omawiano.
pr.aca nie ma charakteru
pionierskiego.
Czterdzieści lat przedtem pierwszą poważną
próbę w zakresie systematyki
budownictwa
ludowego podjął A. Haberlandt 1.
W niniejszej recenzji zawężono się głównie do problematyki
typologii oraz omówiono szerzej tę część, która została poświęcona budownictwu
Słowian zachodnich.
RozdzJał Krestianskoe
zaisce zapadnych
Slovian
został opracowany
przez O. A.
Gancką i N. N. Gracianską
w oparciu o ponad 3D prac. Pewne zastrzeżenia budzi
dobór
polskich
autorów.
I tak w zakresie
budownictwa
przedhistorycznego
uwzględniono
bardzo pobieżny artykuł
J. Kostrzewskiego 2, ale pominięto nowsz1l'
i o wiele bardziej wyczerpującą
pracę S. Noska 3. Z regionalnych
monografii budownictwa wykorzystano
jedynie pracę T. Wróblewskiego 4 dotyczącą Wielkopolski,
pomijając
poważne monografie
np. Z. Staszczak 5 i F. Klonowskiego 6. Przy omawianiu urządzeń ogniowych powołano się na notatkę R. Reinfussa, a nie uwzględniono pracy K. Kwaśniewskiego
7. Mimo
wagi przywiązywanej
przez autorki do
opracowań
kartograficznych,
nie wykorzystano
map dotyczących budownictwa
zamieszczonych
w II Zeszycie Polskiego Atlasu
Etnograficznego
M.
Już po oddaniu
do druku recenzowanej
pracy ukazała się monografia Trawińskiej
dotycząca kształtów zagrody w Polsce 9.
Ukrainy

częściowo

Belorussii

1 A. Haberlandt,
Die volkstumliche
klung. (w:) G. Buschan
(red.), I!!ustrierte
seine Randgebiete, Stuttgart
1926.
2 J. Kostrzewski,
O typach domów

Kultur
Europas
in ihrer
geschichtiichen
EntwicVólkerkunde
in zwei Biinden, cz. II Europa and
mieszkalnych

z czynn. i pos. PAU, t. XXXI, s. 22-23, 1926.
S S.
Nosek,
Przedhistoryczne
budownictwo

w

Polsce przedhistoryCznej.

mieszkalne

na

ziemiach

Sprawozd.

polskich.

"Lud"

XXXIX,
s. 253-290, 1952.
4 T. Wróblewski,
Chłopski
dom w Wielkopolsce,
jego rozwój
i przeobrażenia.
Poznarl
1961.
5 Z. Staszczak,
Budownictwo
chłopskie
w województwie
łubeiskim
(w XIX i XX wieku). Prace i Materiały
Etnogr.
t. XXIV. Wrocław
1963.
6 F. Klonowski,
Drewniane
budownictwo
ludowe na Mazurach
i Warmii.
Olsztyn
1955.
,K.
Kwaśniewski,
Paleniska
i piece w polskim
budownictwie
!Udowym.
WrocławWarszawa-Kraków
1963. Biblioteka
Etnografii
Polskiej
nr 7.
8 Polski
Atlas Etnograficzny.
Zesz. II, 1965: mapy
K. Kwaśniewskiego
dotyczlIce
głównie palenisk
i pieców
(nr nr 10_128)
i mapa K. Pudły
(nr 129) dotycząca
konstrukcji
przysłupowych.
Nieco luźniej
związane
z tematem
artykułu
są mapy
spichrzy
i komór
(nr nr
BIl-96) opracowane
przez J. Bohdanowicza.
III Zeszyt
PAE, wydany
w 1968 r. równocześnie
z recenzowaną
pracą,
przynosi
dwie
ciekawe
mapy
chałup
podcieniowych
opracowanych
przez K. Jagiełę
i Z. Kozerę.
Problematyka
budownictwa
(konstrukcja
ścian, materiał
z którego są one wykonane
oraz formy
l funkcje
ogrodzeń)
jest
także
opracowana
w dwóch
następnych
oddanych
do druku
Zeszytach
PAE.
- 9 M. Trawińska,
Zagroda chłopska
w Polsce na przełomie
XIX i XX wieku, cz. 1. Budownictwo
tradycyjne.
Wrocław
1968, Biblioteka
Etnografii
PolskIej
nr 18.

�Recenzje,

przeglqdy

wydawnictw

i czasopism

223

W omawianym
rozdziale autorki analizują po kolei poszczególne elementy chałupy oraz, zupełnie
pobieżnie,
kształty
zagród. Wśród przyczyn
powodujących
zróżnicowanie podkreślają
rolę czynników politycznych
i ekonomicznych
(np. rozbiory Polski), administracyjnych,
oraz geograficznych.
Te ostatnie
są wyraźnie
przecenione w części rozdziału traktującej
o materiale i technice wykonania ścian.
(Tu także omyłkowo w~pomniano o obszernych poŁaciach laso-stepu
na Słowiańszczyżnie Zachodniej - s. 141).
W krótkim rysie historycznym
znalazło się stwierdzenie
o dawności techniki
łątkowej w przeciwieństwie
do zrębowej. Problem jednak tkwi w tym, że z natury
rzeczy łatwiej zachowują się ślady po ścianach łątkowych
i dlatego trudno z całą
pewnością stwierdzić,
która z technik była pierwsza 10. Poważnym
uchybieniem
w omawianym
rozdziale jest pominięcie milczeniem
zasięgu ścian przysłupoviych
ciągnącego się przerywanym
równoleżnikowym
pasem przez Słowiańszczyznę
Zachodnią·
Do drobniejszych
uchybień w omawianym
rozdziale należy zaliczyć: - stwierdzenie, że w czeskich chałupach
spotyka
się kapliczki
wnękowe
w ścianach
pomijając
ich występowanie
co najmniej
w południowej
Polsce (np. Kotlina
Kłodzka, Górny Śląsk, a w postaci skrzyneczek
na drewnianych
ścianach w Małopolsce); - liczne błędy korektorskie
(np. ss. 143, 144, 148); - trzykrotne
powtórzenie (na trzech kolejnych stronach 142-144)
i za każdym razem nieco inaczej,
zasięgu konstrukcji
ryglowej
(szkieletowej);
a już oczywiście błędem jest włączenie do tego zasięgu Mazowsza (s. 143); - stwierdzenie,
że skanseny buduje się
w Czechosłowacji
i NRD, pomijając
milczeniem dorobek Polski w tym zakresie.
Zamykając tak rozległą problemowo i terytorialnie
tematykę budownictwa
wiejskiego na niespełna 40 ~tronach skupiono się na podkreśleniu
różnic i podobieństw
pomiędzy poszczególnymi obszarami Slowiańszczyzny.
Różnice te, zdaniem autorek,
są stosunkowo niewielkie. Stąd zarzut pod adresem L Tłoczka, że poszedł w swej
typologii tak daleko, że trudno uchwycić różnice między poszczególnymi
wyróżnionymi przez niego odmianami. A przecież w zależności od celu, autor może klasyfikację
"drobić",
może poprzestać
już na podziale
pierwszego
stopnia.
Drugi
zarzut (dotyczący chronologii)
jest w zasadzie słuszny. Szkoda tylko, że tego
kryterium nie użyły w swej typologii O. A. Gancka i N. N. Gracianska.
Przy użyciu
trzech
kryteriów
autorki
wyróżniły
na obszarze
Zachodniej
Slowi,c;ńszczyzny następujące
podstawowe
typy chałup:
chalupa
wąskofrontowa
z zimną sienią i asymetrycznym
rozplanowaniem
wnętrza;
chalupa wąskofronto\\'a z ciepłą sienią i a~ymetrycznym
rozplanowaniem
wnętrza;
chalupa
szerokofrontowa z zimną sienią i asymetrycznym
rozplanowaniem
wnętrza;
chalupa szert'kofrontowa
z cieplą sienią i asymetrycznym
rozplanowaniem
wnętrza;
chalupa
sZŁ'rokofrontowa z zimną sienią i symetrycznym
rozplanowaniem
wnętrza; chalupa
szerokofrontowa
z cieplą sienią i symetrycznym
rozplanowaniem
wnętrza.
Wszystkie odmiany (w artykule:
pozostałe typy) są, zdaniem autorek,
jedynie
wariantami wyżej wymienionych typów podstawowych
(s. 177).
Z typologią powyższą trudno się zgodzić z dwóch powodów. Po pierwsze mogłyby
istnieć tylko dwie "odmiany": chalupa wąskofrontowa
symetryczna
z zimną kuchnią i takaż z kuchnią ciepłą. Po drugie - w dzisiejszym stanie wiedzy o budownictwie Słowian zachodnich
typologia
oparta
jedynie
o trzy kryterIa
jest nie
do przyjęcia. Pominięto szereg co najmniej równorzędnych
kryteriów:
konstrukcja

jest

tO Nawet
stwierdzenie,
że w kilku
starsza
od drugiej,
nie rozstrzyga

miejscowościach
tego 2agadnienia

z pewnosclą
jedna
z tych
technik
dla miejscowości
pozostalych.

�~21

Recenzje,

przeglądy

wydawmctw

i czasopism

i materiał SClan, konstrukcja,
materiał i forma dachu i jego pokrycia oraz rozplanowanie wnętrza z uwzględni'eniem
przekroju
pionowego. Prawda, że klasyfikacja
skomplikowałaby
się, ale też, nie przecząc względnej unifikacji
Słowiańszczyzny
w zakresie budownictwa, zbliżyłaby się do stanu faktycznego .
. Pracę kończy rozdział pt. Obscaja
sistematika
narodnogo
zilisca
v strunach
E1TOpy opracowany
przez O. A. Gancką, N. N. Gracianską. N. M. Listovq i S. A.
Tokareva.
Za podstawę typologii przyjęto
rozplanowanie
wnętrza
(przekrój poziomy i pionowy). Wyodrębniono
w ten sposób 8 typów i szereg odmian. Jednakże
definicje są mało precyzyjne "; brak rysunków lub choćby odsyłaczy do tekstów
lub fotografii czy rysunków poprzednich rozdziałów.
Analizując określoną grupę czy kompleks wytworów kulturowych
etnograf dokonuje najpierw typologii - podziału w oparciu o określone kryteria. I najczęściej
nie jest w stanie stwierdzić, które kryterium
(kryteria) jest ważniejsze. Jedno jest
pewne: im więcej kryteriów
weżmie pod uwagę, tym systematyka
będzie bliższa
rzeczywistości, tym klasy systematyczne
będą precyzyjniejsze,
tym mniejsza będzie
,.obecność licznych mieszanych
i pośrednich
form budownictwa".
By nie zgubić
się w mnogości faktów, wystarczy posłużyć się prostymi metodami statystycznymi
(ko1"elacja) z powodzeniem
stosowanymi,
do podobnych zresztą celów, w antropologii. Podstawa typologiczna
przyjęta przez autorów jest stanowczo niewystarczająca. I wyjaśnienia
autorów (s. 9) w niczym faktu nie zmieniają. Powyższe rozważania na temat systematyki
nie znaczą, że typologia dokonana przez w/w autorów dokonana zostala żle. Często bowiem zdarza się, że znając doskonale ogromny
materiał
dotyczący
jakiegoś
zagadnienia
intuicyjnie
można ustalić prawidłowe
klasy systematyczne.
U podstaw rozważań autorów nad ewolucją poszczególnych
typów chałup, jak
wynika z tekstu zakończenia, leży przeświadczenie,
o istnieniu w przeszłości typÓ\\'
"czystych",
"pierwotnych".
Z nich drogą różnorodnych
zmian, powstał dzisiejszy
obraz budownictwa
ludowego Europy: obok zdefiniowanych
typów "obecność licznych mieszanych
i pośrednich
form budynków, których nie można lub z trudem
można zaliczyć do określonych typów" (s. 369). Podany przez autorów obraz ewolucji jest uproszczony.
Na podstawie
choćby pobieżnych
lektur
podręczników
archeologicznych
należałoby
przypuszczać,
że w przeszłości
nie było "czystych"
typów z tendencjami
rozwojowymi.
Typy były ciągle w stanie tworzenia
się
zmieniając się na skutek różnorodnych
przyczyn, z których nie ostatnią było krzyżowanie się form. Z tego powodu np. aktualnej
typologii nie można przykładać
bezkrytycznie do planów budynków odtwarzanych przez archeologów.
F-akt, że na obszarach zajmowanych
przez dany typ oprócz form rozwiniętych
spotyka się też formy prymitywne
zbliżone lub identyczne z teoretycznym
"pratypem" nie świadczy jeszcze, że są to relikty. Mogą to być miniatury
typów
określonych przecież na podstawie analizy materiału zebranego w ostatnim 0lue3ie,
Ich powstanie było uwarunkowane
często względami ekonomicznymi.
Na zwrócenie uwagi zasługuje jeszcze problem tzw. "etnicznej
tradycji".
otóż
podczas lektury
kilkakrotnie
spotykamy
się z przypisywaniem
przez autorów
określonych
typów określonym
narodom.
Stąd np. interpretacja
zasięgu domu
typu wschodnio-europejskiego
według schematu: typ ten jest powszechny u Słowian Zachodnich,
stąd obecność tego typu w Austrii i znacznej części Rumunii
świadczyłaby
o słowiańskiej
tradycji etnicznej. Stwierdzenie,
że zasięg tego typu
11 Np. niezrozumiale
nastowiecznych
ziemianek

wydaje
się
naddunajskich

zaliczenie
do typu
(s. 364·-365).

po!l.ldniowoellropejskiego

dziewięt-

�Recenzje,

przeglądy

wydawnictw

225

i czasopism

pokrywa się w znacznej części z zasięgiem Słowian po części teraz a po części
w przeszłości może być cenne, ale jak tłumaczyć wobec tego występowanie
bardzo
podobnego zdaniem autorów, typu "północnoskandynawskiego"
w znacznej części
Norwegii, Szwecji i Finlandii.
Należałoby
wystrzegać
się zbyt pochopnych
prób
łączenia określonych
typów czy odmian z określonymi
językami
czy rodzinami
językowymi.
Są to zjawiska,
w zasiedziałej
od wielu stuleci Europie, zwykle
nie chodzące w parze'. Już elementy gramatyki, a znacznie bardziej słownika, są
zapożyczane przez ościenne języki. Bez porównania
szybciej upowszechniają
się
(i giną) wytwory kulturowe
w niewielkim
stopniu ograniczane
barierami
językowymi czy granicami
politycznymi.
Stąd najczęściej
granice zasięgów wytworów
czy areałów kulturowych
są różne od granic apelatywów
czy języków. Poza tym
te pierwsze są z reguły mniej ostre i znacznie mniej trwałe. Ten wywód miał
na celu zwrócenie uwagi przed często zbyt pośpiesznym przypisywaniem
narodom,
wyodrębnionym
przecież na podstawie języka, ergo świadomości etnicznej, wyróżniających je rzekomo cech kulturowych
(mowa tu oczywiście o kulturze ludowej).
Od tego schematu tylko krok do wykrycia
"ducha narodu",
a więc powrót do
błędnej koncepcji Meitzena sprzed bez mała 90 lat.
Przytoczone wyżej uwagi krytyczne
nie przekreślają
wartości pracy. Oceniono
pobieżnie podstawy
metodologiczne,
ale na ocenę czekają
jeszcze poszczególne
rozdziały pracy.
Trudno było autorom na podstawie wciąż jeszcze nielicznych, monografii regionalnych 12 czy problemowych
zbudować jasny i konsekwentny
obraz. Tym bardziej,
że brakowało, jak dotąd, jednolitej
klasyfikacji
budynków
mieszkalnych.
Należy
się spodziewać, że następne próby w tym zakresie jeszcze wiele wniosą i pozwolą
stworzyć obraz przydatny
do rozważań etnogenetycznych.
Bo, jak słusznie podkreślają
autorzy, uchwycenie
zróżnicowania
budownictwa
ludowego w Europie,
to tylko jeden z etapów wiodących do dalszych rozważań historycznych.
Zygmunt

Etnograficeskoje

izucenije

by ta

rabocich.

Moskwa

1968, Izd.

Klodnicki

"Nauka",

ss. 208,

ilu str.
Omawiana
publikacja
jest pierwszym
samodzielnym
zbiorem prac z zakresu
etnograficznych
zagadnień
kultury
i bytu klasy robotniczej
ZSRR. Składa
się
z 7 artykułów
poprzedzonych
krótkim wstępem redaktora
tomu W. J. Krupianskiej. Podkreśla ona, że systematyczne
badania radzieckich
etnografów
nad klasą
robotniczą mają stosunkowo
krótką historię. "Jest to problem nowy i złożony,
kt6ry znajduje się dotąd w stadium gromadzenia materiałów
i dlatego nie pozwala
jeszcze na dokonywanie
szerokich uogólnień"
(s. 3). Celem publikacji
jest więc
i z tych nie wszystkie zostały wykorzystane. I tak np. w rozdziale pt. Krestanskoe
Avstrii
i Svejcarii
pominięto znakomitą syntezę budownictwa ludowego
Szwajcar!! R. Weiss, Hauser und Landschajten
der Schweiz.
Zurich 1959, a także monografie z serii Vert\ffentlichungen
des Instituts fUr Deutsche Volkskunde: K. Baumgarten,
Das Bauernhaus
im Mecklenburg.
Berlin 1965; W. Radig, Das Bauernhaus
in Brandenburg
und im MittelelbQgebtet.
Berlin 1966 (pomijając już prace wydane w tej sert! później).
12

źHiśce

15 -

A

Germanii,

Lud, tom LIV

�Recenzje,

przeglqdy

wydulvn.1etlc

i

cZlLsopislH

przedstawienie
ogólnego kierunku
badań prowadzonych
\\' tej dZiedzinie. m. in.
dla rozwinięcia
dyskusji i wypracowania
metod badawczy:h.
W. J. Krupianskaja
stwierdza,
że w omawianym
zbiorze ogłoszono tylko niektóre
zagadnienia,
ale
~zczególnje ważne dla poznania wspólczesnego
życia robolników
i o zasadniczym
znaczeniu
dla etnografii
jako nauki. Do głównych
problemów
etnografii
klasy
robotniczej
należą: materialne
warunki
bytu robotników,
przeobrażenia
rodziny,
rola tradycji narodowych
i etnicznych we współczesnym
życiu robotników, proces
wzajemnych
oddziaływań
narodowych
i społecznych,
dokonujących
się w środowisku robotniczym
i in. Etnografia,
która powinna aktywnie uczestniczyć \\' praktyce budownictwa
komunistycznego,
winna wsl-:azywać na zjawiska
postępowe
i wsteczne
w kulturze
badanych
zbiorowości,
wykorzystując
historyczny
punkt
widzenia na aktualną
rzeczywistość.
Konsekwentny
historyzm
powoduje konieczność znacznego rozszerzenia
zakresu żródeł i wykorzystywanie
materiałów
archiwalnych,
prasowych,
reportaży,
pamiętników.
Z drugiej
strony potrzebne
jest
dla stwierdzenia
typowości
różnych zjav,;isk wykorzystywanie
masowych
danych
statystycznych,
gromadzonych
np. za pomocą ankiet. Zgodnie z tymi założeniami
znajdujemy
w poszczególnych
artykułach
ujęcia historyczne,
rozwojowe, jak i statystyczne.
Zebrane w tym niewielkim tomie artykuły, choć dotyczą bardzo różnych zagadnień, zostały wyselekcjonowane
celowo, stosownie do przedstawionych
we wstępie
założeń. Pierwszy z nich, napisany przez W. J. Krupianską,
daje przegląd etnograficznych
zagadnień życia robotników
i rozwoju badań nad nimi w ZSRR, dwa
artykuły
przedstawiają
historię ,kształtowania
się i współczesny
skład kolektywów (kadr) robotniczych w dwóch różnych częściach RSFSR: w obłasti gorkowskiej
nad środkową Wołgą oraz w Buriatskiej
ASSH. Trzy następne artykuły
poświęcone sc1 kolejno robotniczej
rodzi:lie ukraiJ'.skiej na P&lt;ldkarpaciu, warunkum
bytu
robotników
przemysłu
naftowego
w południowo-wschodniej
Tatarii
(Tatarska
!\SSH) oraz przemianom
w dekorowaniu
\vm)trz mi&lt;,'S/.kdlll\"('b ['"i)otnik()w-wl'JkniarbY na Litwie. Ostatni artykuł omawia wartość danych prasowych dla badania
życia robotniczego,
na przykładzie
pierwszych
roczników
bolszewickiej
..Prawli~"·.
W aneksie zamieszczono formularze
2 ankiet i kartę rodziny, którymi posługiwano
się w badaniach.
Mamy więc w zbiorze 3 względnie 4 grupy zagadnień,
!\lóre
należałoby oddzielnie zreferować i ocenić.
Artykuł W. J. Krupianskiej
zawiera najbardziej
pełny przegląd rozwoju i stanu
badarl etnograficznych
nad klasą robotniczą
i jej kulturą
w ZSRR. Autorka wychodzi od zagadnień bazy źródłowej i jej wykorzystania.
Podkreśla
wa rtc.ść dawnych materiałów
i opracowań
statystyczno-ekonomicznych,
dając za przykład wykorzystywanie
ich jeszcze przez Lenina. Wobec braku przed Rewolucją Październikową prac etnograficznych
dotyczących ludności robotniczej, stanowią one ważne
źródło dla poznaniJa niektórych
cech życia robotniczego,
a zwlaszcza warunków
bytu. W łatach międzywojennych
etnografia
radziecka
skoncentrowała
swe zainteresowania
n.a zagadnieniach
etnicznych
i nie uwzględniała
klasy robotniczej ani
ludności miast. Dla tego okresu najważniejsze
znaczenie
mają również opracowania statystyczno-ekonomiczne,
zwłaszcza dotyczące budżetów rodzin robotniczych.
W latach dwudziestych
rozpoczęto natomiast
gromadzenie
i opracowywanie
folkloru robotniczego.
Zwrot ku problematyce
robotniczej nastąpił dopiero około 1950 r., kiedy w Instytucie Etnografii
AN ZSRR podjęto
badania
nad różnymi
grupami
robotników
Moskwy, Leningradu
i niektóry(;h
ośrodków przemysłowych,
7.whszeza ur'alskich,
organizując
m.in. w 1954 r. ekspedycję
dla porównawczego
badania życia robotni-

�Recenzje,

przeglądy

wydawnictw

i czasopism

227

ków i chłopów w dorzeczu Kamy. Do badań tych włączyły się niektóre regionalne
muzea i wyższe uczelnie. W 1960 r. rozwinięto badania nad robotnikami
w rejonie
miasta Gorki. Dobre wyniki osiągn~li etnografowie
ukraińscy badając m.in. robotników Donbasu; opracowali
oni również parę monografii
syntetycznych.
Autorka
wskazała także na osiągnięcia
badawcze etnografów
innych republik
radzieckich,
zwłaszcza Gruzji. Badania nad życiem i kulturą ludności robotniczej
prowadzone
są już we wszystkich
republikach
radzieckich.
Szczególną uwagę zwraca problem
",cielonarodowego składu załóg robotniczych
w licznych nowych ośrodkach
przemysłowych, ich przemian i adaptacji do nowych warunków życia.
Z szerokim rozwojem badań empirycznych
nie zawsze idzie w parze odpowiedni
poziom metodologiczny
i teoretyczny,
który wymaga stałego ulepszania.
Autorka
podkreśla
konieczność
pogłębienia
historycznego
punktu
widzenia,
badania
tendencji rozwojowych.
Stwierdziła
potrzeb(; badania przez etnografów
także procesów kształtowania
się nowej inteligencji,
wywodzącej
się ze środowisk
robotniczych. Etnografowie
powinni zdawać sobie dokł.adnie sprawę ze zmian zachodzących w strukturze
społeczeństwa
radzieckiego
oraz w warunkach
życia i pracy
różnych kategorii zawodowych. Badania nad współczesnym
życiem i kulturą robotników obejmują
głównie zjawiska kultury
duchowej i społecznej, a opierają się,
ze względu na dużą liczebność badanych
zbiorowości,
w znacznym
stopniu na
materiałach
ankietowych,
pozwalających
na ujęcia ilościovve. Dużo miejsca
poświęciła autorka badaniom
rodzin, gdyż ich skład i styl życia stanowi węzłowy
problem
współczesnych
przemian
społecznokulturowych.
Na uwagę
zasługuje
stwierdzenie,
iż "badanie kultury i bytu robotników
jakiegokolwiek
przedsiębiorstwa... nieuchronnie
łączy się z poznawaniem
określonej
miejscowości",
gdyż
robotnicy żyją w ścisłej symbiozie z innymi kategoriami
ludności (s. 34). Zwraca
uwagę fakt, że charakteryzując
współczesne przeobrażenia
spoleczeńst\va
radzieckiego i związane z tym zadania badawcze
etnografii
nie posługuje
się autorka
pojęciem urbanizacji,
które u nas zrobiło niejaką karierę,
a które nie jest całkiem do pominięcia, zwłaszcza przy analizowaniu
przekształceń
ludności chłopskiej
w kategorię
robotników
socjalistycznego,
uprzemysłowionego
i zurbanizowanego
kraju. O wpływach miasta jest w całej książce niejednokrotnie
mowa.
Artykuły S. B. Rożdżestwienskiej
i J. W. Argudiajewej
dotyczą problematyki,
którą etnografowie
dotąd raczej w ogóle się nie zajmo\vali - kształtowania
się
i składu kadr robotniczych.
Około 1960 r. ekspedycja
badawcza
Instytutu
EtnografIi AN ZSRR zebrała kompletne
dane o załogach 2 wielkich zakładów przemysłowych w rejonie miasta GOI'ki oraz odpowiednie reprezentacyjne
dane o rodzinach robotniczych,'w
ilości 700 względnie 842. Dane te zostały w 1963 r. opracowane przy pomocy maszyn licz&lt;"jcych. Była to prawdopodobnie
pienvsza
w ogóle
operacja
obłiczeniowa
tego typu w zakresie
etnografii.
\V opracowaniu
ujęto:
skład narodowy załóg, pochodze:lie z bliższych i dalszych okolic oraz skład zawodowy, wiek, wykształcenie
a także skład rodzin, w którym zdecydowanie
przeważają rodziny małe. Część robotników
mieszka w wiejskich
domach i w domach
jednorodzinnych
własnych, postawionych
na terenie miejskim.
Autorka stwierdza,
że materiały
z omówionych
badań, rozpatrzone
w świetle
historii kształtowania
się załóg fabrycznych,
pozwalają
na to, by: a) stwierdzić
wspólne cechy składu załóg badanych fabryk i pewne różnice w najmłodszej
z nich,
b) określić kierunki
dalszych badań nad ogólnymi i specyficznymi
cechami bytu
i kultury badanych załóg, c) oprzeć się przy zbieroniu i analizowaniu
materiałów
etnograficznych
na ankietach, dających możność wiernego odtwarzania
cech kultury
i warunków bytu badanych załóg.

�228

Recenzje,

przegLądy

wydawnictw

i czasopism

Nieco inne założenia i metodę przyjęto
w badaniach
nad załogą temluńskiej
fabryki
cementu
w pobliżu południowych
wybrzeży
Bajkału
(Buriacka
ASSR),
zreferowanych
przez J. W. Argudiajewą.
Tu zwrócono przede wszystkim
uwagę
na społeczno-kulturowe
skutki powstania fabryki i osiedla robotniczego na czysto
wiejskim dotąd terytorium,
powodujące
ukształtowanie
się swoistego mikroregionu
miejsko-przemysłowego.
Bardzo trafne wydaje się stwierdzenie
autorki, że "takie
mikroregiony
przedstawiają
ogromną wartość dla badań etnograficznych,
ponieważ
dają możność poznać głębiej i pełniej byt robotniczy i wykryć te swoiste cechy,
które wyróżniają
go od bytu chłopów" (s. 62). W toku dalszych badań ma być
rozpoznany
jeden z ważniejszych
problemów,
a mianowicie sposoby 'kształtowania
się współczesnych
form bytu robotników
i rola w tym procesie tradycji regionalnych i lokalnych
oraz wzajemne
oddziaływanie
na siebie ludności
robotniczej
i rolniczej.
Podobnego zagadnienia
dotyczy artykuł R. K. Urazmanowej
o swoistych cechach
kształtowania
się i warunków
bytu robotników przemysłu naftowego w Tatarskiej
ASSR. W południowo-wschodniej
części tej republiki
rozwinął
się po ostatniej
wojnie przemysł naftowy, który dał zatrudnienie
licznym robotnikom.
Początkowo
większość z nich stanowili przybysze z dalszych stron, przeważnie z innych ośrodków przemysłu
naftowego, szybko jednak wzrastała
liczba robotników
rekrutujących się z miejscowej
ludności rolniczej. Ciekawe, że w wielu wsiach większość
domów postawiono
w ostatnich
latach, po 1{}50 r. Znikła do 1{}63 r. większość
domów jednoizbowych,
krytych
słomą, a poważnym
zmianom
uległy ',v ogóle
wnętrza domów tatarskich.
Wśród domów rodzinnych dominują dwuizbowe, jednotraktowe.
Urbanizacja
omawianego
rejonu była po 1945 r. szczególnie intensywna.
Przedmiotem
badań
wykonanych
na ukraińskim
Podkarpaciu,
opracowanych
we wstępnej postaci przez S. A. Makarczuka,
była rodzina robotnicza. Przebadano
no rodzin związanych z 6 zakładami przemysłowymi Drohobycza, Boryslawia,
Stryja, Stebnika i Rozdola. Zastosowano
kwestionariusz
ankietowy i kartę rodziny.
Autor przedstawił
w zasadzie tylko strukturę
zbadanych rodzin. Szczególny nacisk
położył na zjawisko zaniku wśród robotników
rodzin trzypokoleniowych,
charakterystycznych
dla środowiska
wiejskiego,
rolniczego,
uwarunkowane
zasadniczymi
zmianami
ekonomicznych
warunków
bytu. W obecnych
rodzinach
robotniczych
duża część kobiet, zwłaszcza młodych, pracu~e, podczas gdy do 1939 r. kobiety
stanowiły
zaledwie 3% załóg robotniczych
w obwodzie drohobyckim.
Ogólnie postępuje stale podnoszenie się poziomu wykształcenia
i potrzeb w rodzinach robotniczych.
Stosunkowo
najwęższe zagadnienie
omawia A. A. Danilauskas
- rozwój dekoracji mieszkań
robotników-włókniarzy
osiedla Juodupe
w północno-wschodniej
Litwie w latach 1907-1962.
Autor przedstawił
to zagadnienie
na dość obszernie
potraktowanym
tle rozwoju warunków
bytu i warunków mieszkaniowych
robotników fabryki włókienniczej.
Robotnicy ci utworzyli szereg nowych osad wiejskich,
które otoczyły fabrykę i przyfabryczne
osiedle. Część dom6w stanlJwily tradycyjne
domy typu auksztockiego,
griczja,
część domy nowe, ale wzorowane
na tradycyjnych, niewielką
zaś część domy oparte na wzorach miejskich.
Domy tradycyjne
zaczęto stopniowo tynkować
wewnątrz
i bielić, albo przynajmniej
oklejać ściany
papierem.
Około 1936 r. zaczęły przeważać
we wnętrzach
meble miejskiego typu.
Stos·owano nadal tkaniny dekoracyjne,
lecz według nowych wzorów, bardziej bogatych. Naczynia fajansowe
zajęły miejsce dawnej ceramiki ludowej. Ogólnie zaznaczyły się coraz silniejsze wpływy miejskie i mieszczańskie.
Najdalsze odejście od
tradycyjnych
wzorów wykazują
mieszkania
młodych rodzin mieszanych, litewsko-

�Recenzje,

przcc;Lądy

wydawnLctw

i czasopism

22H

-rosyjskich.
Zasadniczą,
ogólną tendencją
jest upodabnianie
się wnętrz mieszkalnych do siebie i dominacja
wyrobów
fabrycznych,
chociaż istnieją
dążenia
do
utrzymania w przemyśle i rękodziele pewnych dawnych wzorów ludowych względnie narodowych.
Ostatni artykuł, opracowany
przez O. R. Budiną, przedstawia
zagadnienie
bytu
i kultury
robotników
rosyjskich
w prasie bolszewickiej
do wybuchu
Rewolucji.
Składa się z obszernego
wprowadzenia
oraz szczegółowej,
obszernej
bibliografii
omawianych
zagadnień
w rocznikach
"Prawdy"
z lat 1912-1914 i 1917. Autorka
przedstawiła niektóre fakty dotyczące położenia robotników w Rosji carskiej, przytaczając fragmenty
artykułów.
Jest to bodaj pierwsze omówienie wartości materiałów prasowych z punktu widzenia etnografii. U nas sięgali do takich informacji
prasowych niektórzy socjologowie, zaś etnografowie
zupełnie wyjątkowo.
W omawianym
zbiorze .artykułów
znalazła odbicie tylko część zagadnień, które
W. J. Krupianska
okreśłiła
jako podstawowe
w badaniach
etnograficznych
nad
ludnością robotniczą, część natomiast
poruszono w różnych artykułach
okazjonalnie, ubocznie (materialne
warunki
bytu, rola tradycji
narodowych
i etnicznych
i in.). Badania zreferowane
w poszczególnych
artykułach
przeprowadzone
zostały
w różnych częściach ZSRR nad bardzo różnymi zbiorowościami
robotników (względnie ludności robotniczej),
zatrudnionych
w przemyśle
metalowym,
naftowym,
cementowym, włókienniczym,
chemicznym i in. Uwzględniono
robotników zamieszkałych w średniej wielkości miastach (np. Drohobycz) oraz w osiedlach robotniczych
i wsiach. Warto nadmienić,
że ostatnie
roczniki "Sowietskiej
Etnografii"
przyniosły także sporo artykułów
z zakresu etnografii klasy robotniczej,
na podstawie
badań przeprowadzonych
w różnych częściach ZSRR.
Niewątpliwie
cenna wydaje się przyjęta w badaniach
radzieckich
etnografów
zasada uwzględniania
załóg robotniczych na tle ich środowisk, a więc równoległego
badania załóg i skupisk osadniczych.
Interesujący
jest przy tym fakt, że przy
szybkim rozwoju
miast i osiedli w badanych
rejonach
Związku
Radzieckiego
znaczna częsc robotników
mieszka nadal w osiedlach
wiejskich,
obok chłopów
kołchozowych
i wchodzi w skład rodzin o mieszanym
składzie. Wobec pełnej
kolektywizacji
wsi radzieckiej ci robotnicy wiejscy różnią się na pewno od naszych
"chłopów-robotników",
ale sytuacją swą przypominają
robotników
wiejskich
w innych krajach demokracji ludowej, np. w Rumunii czy Bułgarii.
Bardzo pozytywnie
należy ocenić sięgnięcie do masowych
badań przy wykorzystaniu
danych urzędowych
i kwestionariuszy
ankietowych.
Etnografowie
radzieccy udowadniają,
że \V badan1ach współczesnej
kultury i bytu takie podejście
jest wręcz warunkiem
powodzenia
wszelkich badań podejmowanych
na szeroką
skalę. Kwestionariusz
ankietowy
zawierający
pytania
i odpowiedzi
dotyczące
zwłaszcza obiektywnych
sytuacji,
okazuje
się ważnym
narzędziem
bad.awczym
współczesnej etnografii. Dokładniejszy
obraz użyteczności tego podejścia uzyskamy
po ukazaniu się drukiem pełnych opracowal'l wyników badań, zreferowanych
na
razie tylko skrótowo w omawianym zbiorze.
Dalszym etapem prac badawczych
radzieckich
etnografów
nad problematyką
klasy robotniczej będzie zapewne opracowanie
pewnej liczby całościowych
monografii różnych mikroregionów,
obejmujących
jakieś zakłady przemysłowe
i powiązane z nimi skupiska osadnicze - miasta, osiedla i wsie. Dotychczasowe
publikacje
wskazują, że radzieccy etnografowie
uwzględniają
bardzo szeroki zakres zagadnień
w badaniach
nad ludnością
robotniczą,
obejmując
także tematy
u nas niejako
zarezerwowane
ella socjolGgii, jak adaptacja ludności wiejskiej do pracy w przemyśle

�2,')0

Recenzje

J

przeglądy

wydotvntctw

j

czasopisHl.

i życia w miastach. Jest to zjawisJw niewątpliwie
korzystne i dlatego z zainteresowani'~m n&lt;lleżaloby oczekiwać dalszych prac bacl:Jwczych i pubiil"wii
rildziec].;jch
etnografów
dotyczących
ludności
robotniczej
różnych
ośrocl1,uw pn:cmyslowych
i miast. Skądinąd
j2di1ilk wiadoma, że ostatnio pra~e te uległy ZnaCi'-IWInUogr&lt;lniczeniu.
Edward

Pietrllszek

Paulinus Galaunc, Li,etuviu
Liaudies menas (Litewska
rzeźba ludowa)
T. l (l9l):l), ss. 452, nlb. lO, iI. 489; t. 2 (1965), ss. 4lili, nlb. n, it. ~j:JG.Tel;:s!
litewskim i rosyjskim.

\V

Vilnius.
języku

Litewska
rzeźba ludowa jest w Polsce dobrze znana dziE;ki publikacjom
oraz
wymianie kulturalnej
i nauko"vej. Omawiany tu dwutomowy
album o litewskim
śv;iątkarstwie
ludowym i maskach
obrzędowych
imponuje ilością materiału
plastycznego. Słabiej natomiast
przedstawia
się wstęp i metryka zabytl;ów. Ciekawe
v.:iadomości o rzeźbie ludowej, j~j t\vól'cach i Śi oclo\vi:;ku, zas]ugi'\&gt;va!yby na szers:.-:c
omówienie. Również w spisie ilustracji nie uwzględniono
m.in. wymiarów poszczególnych zabytków, ich kolorystyki
itd. Zebrany materiał
artystyczny
sięga XVIII
wieku, ale zdecydowanie
przeważają
rzeźby dziewiętnastoi dwudziestowieczne.
S~ to kompozycje płaskie, uformowane
przeważnie
w drzev.:ie i polichromowane.
Wielu z licznego grona wybitnych
świątkarzy
litewskich,
pracujących
twórczo
w XIX i XX wieku, głęboko związanych
z własnym środowiskiem,
zapisało się
trwale w tradycji
ludowej.
Ukształtowane
przez nich formy, od prymitywnych
do realistycznych,
powstawały
na kanwie stosunków
feudalno-kapitalistycznych,
panujących
na wsi litewskiej do Rewolucji Październikowej.
Roz\vój świątkarstwa,
masowy i gwałtowny, był możliwy d;;:ięki rozleglej funkcji, jaką te wytwory sztuki
pełniły w śiodowisku
wiejskim. Bóg i święci - w pojęciu łudu - pełnili funkcję
opiekullczą.
Kapliczki
i figury fundowano
z okazji ważnych
dla jednostki lub
grupy ludzi okoliczności, jak np. przyjście
na świat noworodl&lt;a, powołanie syna
do służby wojskowej itp. Niektórym
świętym przypisywano
szczególną moc. I tak
np. wierzono, że św. Flori,an i św. Agata chronią domostwa przed pożarem. Świątki
umieszczano
\V izbach,
na ścianach chałup, w obrębie zagrody i wsi, na rozstajnych drogach, na skraju lasu i na grobach. Choć rzeźba ludowa posiadała charakter religijny, oparty na bazie ikonografii
chrześcijańskiej,
którą pod względem
treści i rozwiązań
kompozycyjnych
przerastała,
to problcmatyka
ta, nurtująca
świątkarzy
litewskich,
była przepojona
sprawami
głęboko ludzkimi, realiami codziennego życia wsi. Jak dalece plastycy
ludo\vi swą twórczością
zaangażowali
się w sprawy polityczne i społeczne ludu najdobitniej
obrazuje fakt, że kiedy na
gm bach powstańców, poległych w !B63 r., masowo umieszczano figury, carat odczul
to zjawisko jako wrogie i w 1864 r. wydał zarządzenie zabraniające
tych praktyk.
W XIX i XX wieku na Litwie nadal działa wielu świątkarzy,
artystów pochodzących z ludu - biedoty wiejskiej, chłopów małorolnych,
muzykantów,
różnych
majsterkowiczów
itp. Ich sylwetki są dotąd żywe w tradycji ludowej.
W omawianej
książce silnie podkreślono
przemiany
formalno-ideowe,
zachodzące na przestrzeni
ostatnich kilkudziesięciu
lat w świątkarstwie
litewskim. I tak
np. diabły, przedstawione
w t. l, miały ścisłe powiązania ideowo-formalne
z ikonografią chrześcijańsk~,
natomia6t
temat ten pokazany
w t. 2 posiada samoistny

�J(('C(;H:'je.

pr::egLqclu

wydawnictw

i czasopism

charakter. Postal: diabla zosbała tu sprowadzona
do symbolu oznaczającego
zło. Tak
więc punkt ciężkości na przestrzeni
stosunkowo krótkiego czasu, został przesunięty
ze spraw religii na stosunki społeczne i polityczne wsi.
Stosunek ludu litewskiego
dr) Boga i jego świętych
wyrażał się niemal w tych
samych formach, które spotykamy
w Polsce, był on oparty na założeniach utylitarnych. Na Litwie, podobnie jak i w Polsce', wśród świątkarzy
powszechnie było
znane powiedzenie:
"Boże, tyś mnie stworzył, jam cię zrobił, sprzedał i przepił".
Artyści ludowi natchnęli postacie nadprzyrodzone
bogactwem
przeżyć psychicznych, które sami głęboko odczuwali. Twarze i ubiór Boga i świętych charakteryzuje silny związek ze środowiskiem
wiejskim. Poprzez kształtoVl'ane formy plastyczne artyści ludowi wyrażali
cierpienia
i upokorzenia,
które przynosiły
wsi
niesprawiedliwe
ustroje minionych epok. I tak np. poprzez przedstawienia
Matki
Bosk'ej zQosta!y wyrażono przeżycia Litwinki-matki,
cierpiącej,
zbolałej, rozpaczającej, rzadziej
uśmiechEiętej
i dumi1ej. Klasyeznym
przykładem
jest tu Pieta,
w której łud li te \0\ ski widział wiejską
kobietę, matkę, opłakującą
syna bitego na
śmierć lub zabranego
na 25 lat do armii carskiej.
W obu przypadkach
jest to
rozpacz matki za utraconym
synem. Do ulubionych
motywów
świątkarzy
litewskich, podobnie jak i w Polsce, należy zaliczyć Chrystusa
Frasobliwego,
którego
forma odznaC'za się cieplem i liryzmem. W maskach obrzędowych
można dost"zec
trafne ujęcia typów \\'iejskich, niekiedy potraktowanych
humorystycznie.
Zostały
one v;zbogacone dodatkowymi
akcesoriami,
jak np. doklejeniem
włosów, brody,
wąsów itp.
Masowy i niezwykle gwałtowny rozwój świątkarstwa
na Litwie można porównać
pod względem ilościowym i jakościowym
tylko z folklorem. W obu bowiem dziedzinach twórczości ludowej
zostało ujawnione
głębokie zrozumienie
spraw społecznych i politycznych,
nurtujących
wieś litewską
przed Rewolucją
Październikową. Artyś~i ludowi byli piewcami
wolności narodo\vej
i równości społecznej,
wyrażali tęsknotę do idei humanitarnych,
byli wyrazicielami
bogactwa duchowego
wsi litewskiej
Edward

Miroslav
Novi:le.

Draszkić,

Krojputos::i

olcotine

Kratjeva.

Beograd

Ozgowicz

1967, Wyd. Knyżevne

Autor, pracownik
Muzeum Etnograficznego
w Belgradzie,
poświęcił
swą najnowszą publikację
ludowym kamiennym
nagrobkom
zwanym "krajputaszami"
-co \v tlumaC'zeniu brzmiało
by: "kamienie
przydrożne",
których
znaczna ilość
znajduje się na terenie Serbii, przy wiejskich drogach. "Pod "krajputaszami"
nie
leżą zmarli. IV przeciwict1stwie
do nagrobków
cmentarnych.
Wbrew jednak tytułowi - ograniczającemu
treść do "krajputaszy"
książeczka
w kilku swych rozdziałach pośvv'ięcona je~t historii rzeżbionych
kamieni
nagrobnych
w ogólności.
Pozycja wydana bardzo starannie
w formacie
16, składa się z 13 rozdziałów
pop,'zedzonych
wstępem
Pedzi Milosavljevića,
w którym
omawia autor krótko
1 PM. nI'- p&lt;'wi"dzt'lIil'
pr&lt;:lc:",-':.. Hnzt::'. t,v7.eś

('lon ej

]"r'1I1ciszka Nowaka,
cieśli 7. Wielkopolski
mnie ~t\vol'zył)
ja cie zrobił, ale cie musze

(1810-1894),
po skońsprzedać i przepić ... "

�232

RecenzjO!, przQ{I!qdy

wydawnictw

i cza&amp;opism

historię
nagrobków
w ścisłym powiązaniu
z kulturą
antyczną
i bogomilskimi
"stećkami"
z Bośni i Hercegowiny.
W posłowiu od wydawnictwa
omówione są
pokrótce publikacje,
które ukazały się do tej pory na temat nagrobków. Dostrzeżono je raczej niedawno, bo dopiero przed ok. 10 laty. Bodźcem, który skierował
uwagę na te zabytki, była zorganizowana
w 1955 r. wystawa etnograficzna
w Muzeum belgradzkim,
dzięki której wzbudziły one szersze zainteresowanie
społeczeństwa. Jednakże
do tej pory ukazało się niewiele opracowań
na ten temat, i to
napisanych przez ludzi pióra i pędzla, a nie przez etnografów. M.in. poeta Branko
Radićević
wydał na temat nagrobków
piękną książeczkę
pl. Plava linija żivota
(Belgrad 1961), gdzie w poetyckiej formie zawarte jest wiele cennego etnograficznego materiału,
który autor zebrał prowadząc
na własną rękę badania terenowe.
Uwagi poety odnoszą się zresztą w głównej mierze do artystycznych
wartości
nagrobków.
W pierwszym
rozdziale
książki zatytułowanym
"Lud twórcą nagrobków"
wyjaśnia Draszkić cel i zakres publikacji.
Ograniczył się w swych poszukiwaniach
głównie do okolicy Kraljeva,
ponieważ
uważa, że nagrobki
z tego terenu
są
najmniej
znane, ,a ponadto znajdują
się tam w znacznej ilości. Powiat Kraljevo
liczy 53 wsie, zamieszkałe przez Serbów, którzy osiedlili się tutaj w XVIII i XIX w.
po przejściu z Czarnogóry i Stal'ej Serbii. Ma to istotne znaczenie dla wyjaśnienia
genezy nagrobków serbskich. Ponadto powiat ten znajduje się na granicy średniowiecznego państwa serbskiego i posiada bogate tradycje kamieniarki,
która szczególnym artyzmem
zabłysła m.in. w monastyrach
Studenica
i Żicza. W okolicy
Studenicy
znajduje
się jeden z największych
kamieniołomów
słynnego z białości
marmuru.
Nagrobki
w okolicy Kraljeva
znajdują
się na wiejskich
cmentarzach,
lub bardzo często przy wiejskich drogach, ustawione w tym przypadku
równolegle
do drogi, w jednym lub kilku rzędach. Jak już wspomniano
na wstępie, różnica
między przydrożnymi
a cmentarnymi
nagrobkami
polega na tym, że pod tymi
pierwszymi
nie został nikt pochowany,
są to kamienie pamiątkowe
- w przeciwieństwie do znajdujących
się na cmentarzach.
Jednakże
zarówno kościelne,
jak i rodzinne
uroczystości
pogrzebowe
(łącznie
z ucztami na cześć zmarłego) odbywają się bez żadnej różnicy przy obydwu rodzajach nagrobków.
Rozdział drugi poświęca autor omówieniu kultur zmarłych w powiązaniu z pomnikami nagrobnymi,
wychodząc od stwierdzenia
że wyobrażenia,
wierzenia i zwyczaje związane ze zmarłymi są wynikiem wymieszania
się animistycznych
i chrześcijańskich pojęć. W świadomości ludu doprowadziło
to do uznawania
konieczności
związania duszy zmarłego z określonym
kamieniem
lub drzewem, aby nie błąkała
się po świecie. Przytacza
tu także autor szereg dowodów animistycznego
traktowania kultu zmarłych od starożytności po czasy współczesne.
Trzeci rozdział "Krajputasz
- nagrobek
dla duszy" poświęca autor wyłącznie
krajputaszom,
opierając
się na dokumentach
wyraźnie mówiących o stawianiu nagrobków dla zmarłych, którzy polegli gdzieś na obczyźnie (naj wcześniejsza wzmianka sięga I pol. XV w.). Kamienne nagrobki mają być w tym wypadku miejscem siedliskiem
duszy zmarłego,
względnie
przedmiotem,
na którym dusza choć na
chwilę mogłaby spocząć w postaci ptaka. Dla udokumentowania
twierdzenia
przekonywująco
operuje
autor licznymi przykładami
z zakresu ludowych
obrzędów
pogrzebowych.
Następny rozdział poświęcono historii kamiennych
nagrobków
od średniowiecza
do ,dziś, śledząc ich pojawianie
się na tle migracji ludności z tzw. okolic starego
państwa serbskiego (Raszki) na tereny zachodniej Serbii.

�Recenzje,

przelllq&lt;ly

wyd.awniciw

i czasopism

233

W rozdziale "Rzemiosło
w służbie kultu" wymienia
autor kilku znanych
z nazwiska kamieniarzy-rzeźbiarzy,
którzy zaczęli podpisywać
swe dzieła dopiero
w II pol. XIX wieku (Todorović, Radoje, Rade Lazar).
Dwa dalsze rozdziały
poświęcone
są omówieniu
formy kamieni
nagrobnych
z okolic Kraljeva oraz występującej
na nich symbolice i znakom. Pod względem
formy wyróźnia
autor 3 grupy pomników:
stelle, obeliski i krzyże. W obrębie
pierwszej grupy kamiennych
bloków o formie prostopadłościanu
wydziela dodatkawo: 1) stelle z płaskorzeźbionym
motywem lub głową mężczyzny na szczycie,
2) stelle nakryte daszkami i wreszcie 3) zwieńczone krzyźami. Najstarsza
pierwsza
grupa nawiązuje do pomników ze Studenicy (pochodzą z XVII i XVIII wieku).
Obeliski mają kształt piramidalny
z charakterystyczną
podstawą. Podobnie jak
na stellach, prócz płasko rzeźbionych
wizerunków
zmarłych
występują
tu geometryczne,
zwierzęce i roślinne motywy. Przypuszczalnie
kamienie
te pochodzą
najwcześniej z pocz. XX wieku.
Krzyże są charakterystyczną
formą pomników
z okolic Studenicy.
Posiadają
krótkie rozszerzające
się ku brzegom ramiona, z przyczepionymi
pośrodku stożkowatymi "brodawkami".
W centrum krzyża znajdziemy
charakterystyczne,
geometrycznie potraktowane
twarze, lub tylko motywy geometryczne.
Większość krzyży
datuję Draszkić na poło XIX W.
W części rozdziału poświęconej
motywom zdobniczym na pomnikach
dowiadujemy się, źe są to przede wszystkim
ludzkie postacie, względnie
tylko głowy
zmarłych (czasami ręce) - przedstawione
nader realistycznie.
Z geometrycznych
motywów naj częstsze są: romby, kwadraty,
spirale, rozety i koła; roślinne motywy pojawiają
się najczęściej
w postaci kiści winogron,
liści lauru, gałązek.
Z innych rekwizytów
często spotkamy
przedstawienie
stołu z zastawioną
stypą
na cześć zmarłego, lichtarz ze świecą, narzędzia rolnicze, broń, przyrządy tkackie,
instrumenty
muzyczne
oraz przedmioty
codziennego
uźytku:
par.asol, lusterko,
torbę - a nawet maszynę do szycia. Realia te stanowią oryginalne
ikonograficzne
źródło do historii ludowego stroju (dokładnie odtworzonego
na portretach
zmarłych), zajęć, jak równieź sztuki i literatury
ludowej (oryginalne
poetyckie teksty
inskrypcji nagrobnych).
Dalsza
część ksiąźeczki
poświęcona
jest opisowi
konkretnych
krajputaszy
z uwzględnieniem
napisów ze wsi: Samaile, Cwetke, Toplisznice (większe zgrupowania kamieni wzdłuź wiejskich dróg) oraz pojedynczym
przydroźnym
kamieniom
nagrobnym
ze wsi: Mu,gina Reka, Peczenoge, Ratina, Sibnica, Stubal, Tolisznica,
Stancza, Czukojevac, Szumarice, Kamenica.
Ciekawe informacje
przynosi
rozdział pt. "Radość
na pomnikach
,a magia".
Jakkolwiek
większości przedstawionych
postaci nadali rzeźbiarze
wyraz spokoju
i dostojeństwa,
to istnieje grupa kamieni, na których przedstawieni
zmarli uśmiechają się, niekiedy ironicznie, niekiedy żartobliwie. Znajdziemy
tu także dowcipne,
wesołe teksty. Według Czajkanovića
jest to uśmiech magiczny, który np. spotykamy w obrzędach
greckich, rzymskich,
fenickich
gdzie towarzyszy
śmierci.
Opierając się na wynikach
badań Czajkanovića
- Draszkić uważa, że podobnie
żołnierz serbski, odchodząc na wojnę uśmiechał
się udając przed rodziną wesołość. "Ofierze winien towarzyszyć
pogodny nastrój"
często człowiek wierzył,
że na drugim świecie będzie wyglądał tak, jak schodził z tego świata, dlatego
uśmiechał się umierając.
Śmiech magiczny miał również za zadanie obronę przed
demonami.
Swoją książkę kończy autor rozdziałem
pt. "Uwagi z pogranicza
etnogr.afii
i sztuki", w którym zwraca u\\'agę na konieczność
pogłębienia
przez badaczy

�234

Recenzje,

jJTzeyl.qfly

wycl"wnictw

i. czasopism

problemu
serbskich
nagrobków,
przy czym powinni się nimi zająć tak historycy
sztuki, etnografowie
jak i literaci, gdyż tylko kompleksowe
badania mogą przynieść rozwiązanie wielu dotychczas niewyjaśnionych
problemów.
Jakkolwiek
książka Draszkića
omawia dość wąski wycinek zagadnienia,
jednak
przynosi sporo rzeczowo opracowanego
materialu,
jak dotąd słabo eksploatowanego
przez etnografów
jugosłowiańskich.
Po raz pie:'wszy
spotykamy
tu próbę wyjaśnienia
pewnych
zjawisk interpretowanych
dotychczas
tylko z punktu widzenia
artystycznych
wartości - w oparciu o bogatą sferę życiu duchowego
ludu serbskiego. Wartość
książki podnoszą
znakomicie
przygotowane
ilustracje
i oprawa
graficzna
M. Diklića i M. Nikolića.
Książeczka
posiada
streszczenie
w języku
angielskim
oraz prąpby
wraz z bibliografią.
Ze względu na prawic nie znaną
w Polsce tematykę - zasługiwałaby
na tłumaczenie.

Rolf Langematz, Paul
J3,Lltzen 19GR, ss. 194.

Nedo,

Sorbische

Volkskunst.

VEB

Domowina-Verlag,

Literatura
etnograficzna
niewiełe dostarczyła
nam dotychczas okazji do bliższego
zapoznania
się z twórczością
płastyczną
Serbołużyczan.
Zainteresowani
tym przedmiotem mogli korzystać
tylko ze sporadycznie
rozsianych
wiadomości
w trudno
dostępnej literaturze
lub też ze zbiorów serbołużyckich
muzeów regionalnych.
Autorzy Serbolużyckiej
sztuki
ludowej,
Rolf Langematz
i Paul Nedo, wykoc'zystali zarówno obydwa wyżej wspomniane
rodzaje źródeł, jak również przeprowadzili bacLania terenowe
uzupełniające
istotnie ich materiał
źródłowy. Przyświecała
zaś im koncepcja sztuki plastycznej
nadZWYCZaj szeroka obejmująca
wszelkie możliwe - przenikające
życie gospodarcze,
społeczne i religijne - przejawy
plastycznego kształtowania.
Tak szerokie zakreślenie
przedmiotu
pracy podyktowała
przede
wszystkim
specyfik.a tematu. Nie znajdujemy
bowiem w inwentarzu
kulturowym
Serbołużyczan
wielu obiektów,
które tylko i wyłącznie
funkcjonowałyby
j:::ko
przedmioty
dostarczające
wzruszeń
estetycznych.
Mamy zaś do czynienia pr,awie
wyłącznie
ze sztuką użytkową
w naj szerszym tego słowa rozumieniu,
co zadecydowało o wyborze punktu
spojrzenia
na twórczość
plastyczną
jako na fenomen
zintegrowany
z innymi aspektami
kulturowego
bytu, na omówienie
jej \V kontekście v;.arunkujących
ją w dużym stopniu czynników gospodarczych,
społecznych
i religijnych.
W tych też determinatach
upatrują
autorzy przyczyn stosunkowego,
w porównaniu
z bogactwem twórczości językowej
i muzycznej, ubóstwa twórczości
plastycznej
Serbołużyczan.
Nie wiemy w jakim zakresie
te sugestie są słuszne,
gdyż autorzy nie zawsze w tym względzie przekonywująco
argumentują
na rZl?cz
wypowiadanych
przez siebie stwierdzeń.
Precyzacji
i relatywizacji
domaga się
przede wszystkim
twierdzenie
tłumaczące
ubóstwo twórczości plastycznej
trudnościami ekonomicznymi.
Bardziej
adekwatny
i zgodny z prawidłowościami
zaobserwowanymi
na innych obszarach
jest nie wyrażony przez autorów expressis verbis
wniosek
stwierdz-ający
intensywniejszy
rozwój twórczości
plastycznej
na terytorium zasiedlonym
przez ludność wyznania katolickiego
(powiaty Bautzen, Kamenz,
Hoyersverda),
niż na terenach
zamieszkałych
przez ludnoś(~ wyznania protestanckiego. Niektóre z owych odmienności,
realizujące
się zarówno w formie jak i treści,
zostały przez autorów
wypunktowane.
Potraktowali
oni jednak ludową plastykę

�H\'cen:j&lt;"

przeglądy

wyclalcnictw

i czasopism

sakralną raczej marginalnie,
przyznając,
że wymaga ona specjalnego
opracowania
monograficznego.
Wydaje się nam, a w naszym przekonaniu
ub'v'ierdzają nas również wzmianki autorów o kapliczkach
i krzyżach, że monograficzne
opracowanie
sakralnej
plastyki ludowej katolickiej
części Łużyc istotnie wzbogaci nasze wiadomości o kulturze
plastycznej
Serbołużyczan.
Nawet jednak dalsze badania nie
podważą zapewne naczelnej konkluzji autorów, głoszącej, że zdolności plastyczne
Serbołużyczan
znalazły przede wszystkim
wyraz w kształtowaniu
przedmiotów
użytkowych, a przede wszystkim stroju.
Autorzy rozpoczynają, po dość obszernym wprowadzającym
szkicu historycznn-geograficznym,
prezentację
materiału
od omówienia
typowego wnętrza chałupy,
sprzętów domowych i narzędzi gospodarczych.
Najobszerniejszy
rozdział dotyczy
ubioru, a przede wszystkim stroju kobiecego, gdyż tradycyjny
ludowy strój męski
zanikI okola połowy XIX stulecia, kiedy iD zastąpiony
został przez surdut i cylinder. Jedynie pewne dodatki w postaci chustek, szarf, wstążek i bukietów
do
współczesnego odświętnego ubioru męskiego nadają mu nieco lokalny, specyficzny
charakter.
Strój kobiecy natomiast, choć nie wszędzie po dziś dzień noszony, zachował się jeszcze w swym społecznym i regionalnym
zróżnicowaniu.
W ostatnim
rozdziale
zapoznajemy
się z przejawami
twórczości
plastycznej
w życiu społecznym:
w obrzędach dorocznych i uroczystościach
rodzinnych.
Bezsprzecznie najwięcej
uwagi, zarówno ze względu na rozmaitość technik jak i na
wysokie walory p1astyczne, przyciąga zdobienie jaj wielkanocnych.
Zwyczaj ts m
bardzie! godny uwagi, że w chwili obecnej obserwujemy
na terenie Łużyc jego
renesans.
Autorzy nie 7.ajmu ją się jednak upodobaniami
estetycznymi
współczesnych Serbolużyczan, lecz ograniczają sit: do ujawnienia wartości estetycznych funkcjonujących
\V tym, co zwykliśmy
malo precyzyjnie nazywać tradycyjną
kulturą ludową. Ramy
chronologiczne opracowania
narzucił z konieczności stan źródeł, gdyi; prawie całość
zebranego przez autorów materiału
pochodzi z ostatnich
150 lat. W wypadkach,
gdzie to było możliwe, starano
się zawsze odróżnić obiekty wytworzone
przez
Serbolużyczan
od obiektów imp01'towanych,
które co prawda świadczą o upodobaniach estetycznych
ludu, ale nie są wyrazem jego twórczości. Tam też, gdzie
to było możliwe, próbowano ustalić bliższe dane dotyczące twórców, wzorów, z jakich ewentualnie
czerpali, a w przypadku
obiektów importowanych
- źródeł ich
pochodzenia.
Nie został w pracy rozwinięty interesujący
i znany z innych obszarów problem
zależności plastyki ludowej od sztuki warstw wyższych. W wypadku Serbołużyczan
zagadnienie
tym bardziej
intrygujące
i ,godne przebadani.a,
gdyż nie mieli oni
swojej szlachty ani swego mieszczaństwa,
a początki inteligencji
serbolużyckiej
przypadają
dopiero na drugą połowę XIX wieku; kultura
wyższa była dla nich
zawsze kulturą obcą etnicznie i językowo.
Gerhard

Józef Grabowski, Dawna
ss. 36, nlb. 5, ił. 191, nlb. 2.

polska

rzeźba

ludowa.

Warszawa

Konrad

Klaska

1968. Wyd.

Auriga,

Kolejna książka Józefa Grabowskiego,
znakomitego
badacza plastyki ludowej,
pokazuje te zabytki
polskiego świątkarstwa,
które wyróżniają
się prymitywną
formą i \valorami artystycznymi.
Autor, omawiając
problematykę
rzeźby ludowej

�236

Recenzje,

przeglądy

wydawnictw

i czasopism

na tle innych gałęzi twórczości ludowej, zasygnalizował
węzłowe zagadnienia, dając
równocześnie
szereg własnych spostrzeżeń, które w świetle niepełnej argumentacji
wydają się być kontrowersyjne.
Celem omawianej pracy było: "Pokazanie rzeżb niezależnych
od stylów oficjalnych sztuki kościelnej czy dworskiej,
naśladowanych
często przez różnych majsterków wiejskich, poszukiwanie
wyrazu artystycznego
właściwego wyłącznie rzeźbie ludowej, a specjalnie tej prymitywnej
..." (s. 5). Autor nie daje odpowiedzi
na szereg zagadnień, a mianowicie:
1. jakie są kryteria umożliwiające
wyodrębnienie
zabytków, których Iorma wykazuje niezależność stylową od sztuki kościelnej czy dworskiej?;
2. czy wszystkie cechy formalne, z których składa się styl ludowy, można uznać
za wyłączną własność sztuki ludowej?;
3. jeżeli nawet założymy, że istnieją takie metody i kryteria,
które pozwalają
wyodrębnić
zabytki o stylu wyłącznie ludowym, to jeszcze nie mamy żadnej
pewności, czy przypadkiem
dla świątkarza określona rzeźba lub obraz kościelny
nie stanowiły wzorca, który w procesie twórczym artysty ludowego uległ zasadniczej przeróbce plastycznej?
Mówiąc o tych sprawach autor przyznaje, że: "...w dziedzinie ikonografii rzeźbiarze, podobnie zresztą jak i malarze ludowi, niewiele mieli od siebie do powiedzenia. Koncepcję ikonograficzną
brali z tradycji i wzorów nieludowych"
(s. 19).
Nie można mówić o niezależności
rzeźby ludowej od sztuki kościelnej, skoro jak sam autor przyzn.aje ~ ikonografia
kościelna stanowi dla świątkarza
punkt
wyjścia.
Autor, ograniczając
się do analizy formalnej,
poszedł w wyciąganiu
wniosków
o wiele dalej - wnika w zag.adn1enia funkcji i idei wytworów sztuki (por. s. 6),
co oczywiście musiało doprowadzić
do wykrzywienia
interpretacji
artystycznej
twórczości ludowej. Sztuka ludowa jest wynikiem wielu złożonych i skomplikowanych zjawisk społecznych, aby więc wyjaśnić jej istotę, nie można opierać się
wyłącznie na analizie formalnej,
jak to czyni Grabowski, ale trzeba badać także
wszystkie te zagadnienia
z zakresu kultury
duchowej
i społecznej, które występują w związku z procesem twórczym. I tak np. autor, opierając się na analizie
formy, stwierdza, że: "...wyraz psychiczny rzeźb ludowych jest zawsze, przynajmniej w dużym stopniu, przypadkowy,
to znaczy powstały raczej nie z dążenia
twórcy do osiągnięcia właśnie takiego efektu, ale niejako jako produkt uboczny
cięć, mających na celu wydobycie szczegółów twarzy czy ciała. Niemniej jednak
jest to efekt rzeźbiarza zadowalający
i przez niego zaaprobowany,
więc odpo\\dadający jego zamierzeniom"
(s. 20).
Z taką interpretacją
można się tu zgodzić ale pod warunkiem,
że pogląd jego
odnosi się do rzeźb szczególnie prymitywnych,
natomiast nie da się go utrzymać
w odniesieniu
do wybitnych
artystów
ludowych
o duźej indywidualności.
Ich
świadoma twórczość jest oparta na wiejskiej logice, która uformowała
specyficzny
światopogląd
religijny
i społeczno-polityczny
chlopa. Zjawisko
to jest dostrzegalne może nie tyle w efekcie końcowym
procesu twórczego,
ile w dążeniu
artysty do ukazania spr.aw ludzkich. I tak np. powszechne stosowanie polichromii
w rzeźbie ludowej to nie przypadek i nie tylko trwanie w tradycji, ale konieczność. Kolor bowiem ulatwiał transponowanie
złożonych treści, które chciał pokazać
artysta, w sposób wizualnie czytelny.
Józef Gr,abowski oparł wartościowanie
rzeźby ludowej na generalnym
założeniu,
że ilość cech prymitywnych
decyduje o wartości dzieła, to znaczy, że im więcej
występuje elementów prymitywnych,
tym dzielo pod względem artystycznym
jest

�Recenzje,

przeglqdy

wydawnictw

i czasopIsm

237

cenniejsze (por. s. 5). Wydaje mi się, że zagadnienie to zostało zbyt mocno uproszczone. Na ogół specjaHści od sztuki ludowej pr'zy ocenie zabytków są dość zgodni,
ale nie sądzę, aby ocena artystyczna
rzeźby ludowej była oparta o jedno główne
kryterium,
a mianowicie
stopień prymitywizmu.
Nasuwają
się tu pytania:
czy
słusznie przyjęto tu jedno kryterium
na wiele znanych z teorii sztuki? Czy dzieła
sztuki ludowej powstałe
na zasadzie przypadku,
bo takie są w dużym stopniu
zabytki o formie prymitywnej,
należy stawiać wyżej od tych, które nie legitymują
się formą wyłącznie prymitywną?
Odpowiedż jest jedna - nie stopień prymitywizmu formy daje lepsze efekty artystyczne.
Nie można budować hierarchii
wartości artystycznych,
porównując
formy prymitywne
z realistycznymi
czy mieszanymi. Decydują tu różne kryteria,
znane powszechnie
historykom
sztuki. Można
tu postawić jeszcze inne pytanie, a mianowicie:
jaką wartość posiadałaby
polska
rzeźba ludowa, oparta wyłącznie na prymitywnej
formie? Upraszczając
zagadnienie
można powiedzieć, że byłby to jeszcze jeden przyklad
twórczości
zbliżonej
do
prymitywnych
form, ukształtowanych
w drzewie, które spotykamy
u ludów o niskim stopniu rozwoju kulturowego.
W takiej, wyłącznie
prymitywnej
twórczości
nie byłoby miejsca na ujawnienie
bogatej skarbnicy
duchowej
polskiego
ludu.
W formach prymitywnych
zaś nie wiele znajdziemy
treści ideowych. Nie wolno,
nie negując wartości wynikających
z prymitywizmu
w sztuce, o tym zapominać!
Prymitywizm
dla polskiej rzeźby ludowej byl punktem wyjściowym,
ale nie koilcowym.
Polska rzeźba ludowa rozwijała się na bazie kultury-lokalnej,
w oparciu o szeroką kompilację zj.awisk społecznych, jej rozkład na części składowe, na podstawie
znanych dotąd kryteriów,
jest niemożliwy.
Wartość
artystyczoo
poszczególnych
rzeźb zależy głównie od tego, w jakim stopniu przynoszą one nową interpretację
ideowo-formalną
tematów ciągle powtarzanych.
O powodzeniu artystycznym
decy:Jowal talent rzeźbiarza
i jego więź ze środowiskiem,
natomiast
przypadek
odgrywał rolę drugorzędną.
Józef Grabowski
wprowadza
pojęcie "pełny styl ludowy"
(s. 26) i mówi, że
opiera się on na formach
nieludowych.
Takie stwierdzenie
samo w sobie jest
logiczne, ale nie wiemy co należy rozumieć przez formę nieludową,
wyjaśnienia
bowiem autora w tym zakresie nie są pełne. Sprawę tę poruszyłem
częściowo na
początku recenzji, tu zaś chcę zaznaczyć, że tworzenie konstrukcji
definicji, która
przyniosłaby
określenie
pojęcia "styl ludowy",
może uzyskać powodzenie
tylko
pod warunkiem,
że uwzględnimy,
poza formą, także ideę i funkcję
wytworu,
jakim jest wyrzeźbiony w drzewie "świątek".
Podjęta tu polemika nie obniża wartości albumu. Twórczość ludowa dostarcza
bowiem uczonemu
wiele nietypowych
i nie dających
się przewidzieć
sytuacji,
dlatego zajęcie często jednego
stanowiska
jest niemożliwe.
W tej sytuacji
na
szczególne podkreślenie
zasługuje odwaga ,autora, który od wielu lat podejmuje
próbę wyjaśniania
szeregu trudnych problemów z zakresu polskiej rzeźby ludowej.
Omawiana praca, z dobrym katalogiem
i materiałem
fotograficznym,
jest cenna
zarówno dla interesujących
się zawodowo problemami
sztuki ludowej, jak i szerokiego grona czytelników.
Jak dotąd nie jesteśmy jeszcze w stanie pokazać wszechstronnie
polskiego świątkarstwa ludowego, a to dlatego, że dotychczasowy
stan badań nie jest w pełni
zadowalający,
choć można powiedzieć, że w tym kierunku
nauka polska w ciągu
ostatnich dwudziestu kilku lat zrobiła bardzo dużo.
Edward OZllowicz

�238

Recenzje,

przeglqd.'l

wydawnictw

-i czasopism

Stanisław Swirko, Orle gniazdo. Podania, legendy i baśnie wielkopolskie.
"Li"ował Jan Marcin Swncer. Wydawnictwo
PoznaJiskie 1969, ss. 529.

Ilu-

We współczesnych
badaniach
folklorystycznych
wielkopolska
bajka i podanie
ludowe stanowią
teren ciągle jeszcze prawie nie UCzE:szczany. Od czasu pionierskich poczynań "Przyjaciela
Ludu" (1834-1849), który na łamach swoich 16 roczników przyniósł kilkadziesiąt
opowieści ludowych (w tym znaczną cZE:ŚĆdotyczącą
Wielkopolski),
publikacji Raczyńskiego,
Siemieńskiego,
Berwińskiego,
zapisów Kierskiego. Chociszewskiego
i Piątkowskiej,
głównie zaś Kolberga,
którego siedmiotomowa seria W. Ks. Poznańskie
zawiera ok. 230 podań i bajek, artystyczna
proza
ludowa, w przeciwieństwie
do pieśni i muzyki ludowej, pozostawała
na marginesie
zainteresowań
badaczy folkloru
tego regionu. Publikow.ana
w latach 1964-1965
na łamach 4 zeszytów "Literatury
Ludowej",
poświE:conych folklorowi
wielkopolskiemu, garść tekstów, pochodzących
tylko cZE:ściowo z badań terenowych,
stanowiła wprawdzie
próbę przełamania
impasu, nie zastąpiła jednak braku monograficznego opracowania
ani reprezentatywnego
dla całego regionu zbioru tekstów.
Pojawiający
się wiE:c obecnie zbiór podań, legend i baśni wielkopolskich,
przygotowa:l.Y przez Stanislawa
Świrkę, zasługuje na specjalną uwagE: z dwu głównie
powodów: po pierwsze, jako pierwsza tego rodzaju próba od czasów kolbergowskich, czyli od lat prawie stu, po drugie, jako wydanie tekstów ludowych opracowanych literacko, wybranych
z typowego dLa Wielkopolski repertuaru
przez specjalistę i przeznaczone dla szerokiego kręgu odbiorców.
Określając
profil swej publikacji,
autor zastrzega siE: w Przedmowie:
"Nie jest
to jednak opracowanie
naukowe,
lecz wybór popularny,
zbeletryzowany,
adresowany do szerokich rzesz czytelniczych,
rozmiłowanych
w pięknie ludowej literatury
polskiej" - jednak star.anny dobór materiału
podaniowego
i bajkowego przeprowadzony
na drodze rzetelnej
penetracji
źródeł starych
i nowych, towarzyszący
tekstom komentarz,
umożliwiający
zapoznanie się z warsztatem
autora i konfrontacjE: ze źródłami, wreszcie rewindykacja
wątków zapoznanych
lub mało znanych,
stawiają tę pozycję w rzędzie ambitnych
i właściwie pojE:tych przedsięwzięć
popularyzatorskich.
Całość obejmuje
111 tekstów zaczerpniętych
lub opracowanych
przez autora na
podstawie
przekazów
literackich
(tylko 2 opowiadania
oparte są o relacje ustne,
z żywej jeszcze współcześnie
tradycji).
Najwięcej
materiału
dostarczyła
folklorystyczna literatura
XIX-wieczna:
"Przyjaciel
Ludu", zbiory Berwińskiego,
Siemieńskiego, Raczyńskiego,
prace Syrokomli,
Szajnochy,
głównie zaś poznańska
seria
Ludu Kolberga
oraz jego monografia
KaLiskie. Drugą grupę źródeł stanowią
stare
zapisy kronikm'skie
- Gall, Dlugosz i Kronika
Wielkopolska,
skąd wybrał autor
podania historyczne
dotyczące Wielkopolski.
Wreszcie reprezentowane
są w zbiorze źródła współczesne,
m. in. Wybó1' polskich
tekstów
gwarowych
K. Nitscha,
Klechdy
domowe
H. Kostyrko,
głównie zaś wspomniane
już zeszyty "Literatury
Ludowej",
z których pochodzi 6 opowieści (2 ze zbiorów folklorystycznych
Szulczewskiego,
3 zebrane przez Z. Strawińską
w OstatkO\ ••..
ej Strudze
w pow. szubińskim i 1 bajka kujawska opracowana przez M. Fryczową).
Jak wynika z tego pobieżnego pl'leglądu, są to więc materialy o różnej wartości
dokumentalnej,
odmiennym
niekiedy krańcowo stosunku do tekstu: od swobodnego
literackiego
przetworzenia,
poprzez proste relacje o zdarzeniach,
do wiernego zapisu
gwarowego, z zachowaniem
wszystkich elementów indywidualnego
przekazu. Łączy
je jednak związek z historią i kulturą
Wielkopolski
i ich wydobycie ze żródeł

�Recen:je,

przeglqdu

lvydawnicil.JJ

i czasopisrrt

często mało dostępnych, niekiedy nawet poprzez tłumaczenie
z języka niemieckiego
(ze zbioru Ottona Knoopa) jest niewątpliwą
zasługą autora usiłującego
maksymalnie uprzystępnić
najciekawsze
okazy artystycznej
prozy ludowej Wielkopolski.
Zbiór składa się z siedmiu
rozdziałów,
którym
tytuły
nadał autor zgodnie
z własnym, uproszczonym
kluczem tematycznym
(np. ,,0 królach, panach, książętach tudzież o poniektórych
grodach i wioskach wielkopolskich").
Zasadniczy trzon książki, wypełniający
niemal w całości pierwsze 6 rozdziałów,
na które składa się 87 tekstów, stanowią podania, wśród których znalazło się parę
legend; rozdział VII i ostatni zawier,a baśnie oraz 7 zgrupowanych
razem opowiadań
o charakterze facecjonistycznym.
V\' dziale podań najobszerniejszą
I-;rupę tworzą podania historyczne
i topograficzne (rozdział l, tekstóv! 53) związane z osobami i wydarzeniami
głośnymi w historii, wyjaśniające
powstanie miast i wsi, dotyczące budowli i cudownych miejsc,
komentujw:c lokalne osobliwości. W~zystkie teksty ułożone tu zostaly chronologicznie.
według epoki i faktów, do których odnoszą się poszczególne
wątki tematyczne,
począwszy od legendarnej
przeszłości związanej z postaciami Lecha, Popiela, Piasta,
poprzez panowanie
pierwszych
Piastów, walkę nowej religii z odradzającym
się
pogaństwem, wieki średnie, najazdy krzyżackie, epokę Jagiellonów,
do okresu wojen szwedzkich i czasów s,askich, wojny północnej, kampanii napoleońskiej,
Wiosny
Ludów aż po czasy najnowsze. Wszystkie niemal teksty uzyskały w myśl założeń
autora konkretne
osadzenie historyczne,
wyrażające
się jeśli nie opisem tła historycznego, to przynajmniej
wzmianką o faktach lub osobach, czy choćby datą.
Drugą obszerną
grupę podań stanowią
podania
o charakterze
wierzeniowym
(rozdziały II-VI, tek~tów :H). Elementem decydującym
o zaliczeniu tego typu tekstów do grupy podań jest moment lokalizacji, różniący je istotnie od bajek, z którymi
jednak wiążą je niektóre cechy wspólne. Czerpiąc więc obficie z wierzeń i wyobrażeń ludu o świecie nadzmysłowym
związane są również z określonym
miejscem,
szczegółem terenu,
budowlą.
Zasadą kompozycji,
szeregującą
tę partię
tekstów
\'7 zbiorze
są określone tytułami rozdziałów wątki tematyczne:
zatopione kościoły,
dzwony i miasta oraz "inne osobliwe i cudowne historie", np. wędrujące
kamienie
w Ostrowie, śmierć uwięziona przez pustelnika
z Krobi, anielski pocałunek
ratujący Górkę pod Łobżenicą od zagłady itp., zaklęte skarby pilnowane
przeważnie
przez diabelskie siły, 5łynne przygody zbójeckie i miłosne, historie o diabłach, duchach, strachach, rusałkach
wodnych. W odróżnieniu
od podań historycznych
konkretyzacja
w czasie jest tu rzadkością,
zastępują
ją charakterystyczne
zwrnty:
"przed wielu, wielu laty", "było to może sto lat temu, a może i więcej".
Wśród wyodrębnionych
tu dwu zasadniczych
grup podań nie brak oczywiście
kategorii pogranicznych,
w obrębie których mieszają się i krzyżują elementy obu
zespołów.
Rozdział ostatni, zawierający baśnie, operuje zgodnie z prawami dla tego gatunku
innymi zupełnie kryteriami.
Nie istnieje tu konkretnie
określony czas czy miejsce,
a nawet bohater, nie obowiązują
kategorie świata realnego ani troska o prawdopodobieństwo. Autor zgromadził tu głównie bajki magiczne, których akcje wyznaczają zasadnicze wątki tematyczne:
nadludzkie
zadania i pomocnicy, przedmioty
magiczne, nadprzyrodzeni
przeciwnicy,
nadludzka potęga i wiedza.
Wyróżnia się w tym rozdziale jako zespół odrębny 7 opowiadań anegdotycznych,
zamykających całość.
Taki dobór tekstów miał zapewne w intencji autor,a dwa swoje istotne aspekty:
z jednej strony uprzywilejowanie
podań, stanowiących
wyraz ludowej
wiedzy
o naszych dziejach i bądących wyrazem naturalnej
potrzeby ich interpretacji,
pełni

�240

Recenzje,

przeglqdy

wydawnictw

i czasopism

ważną funkcję zbliżenia i udostępnienia
dawnych
dziejów Wielkopolski
poprzez
pokazanie
jej historii podaniowej,
co stanowi kontynuację
postulatów
millenialnych, z drugiej zaś taki dobór materiału
jest odbiciem sytuacji w życiu poszczególnych gatunków
ludowej
prozy Wielkopolski,
która posiada
niezwykłą
ilość
ciągle jeszcze popularnych
podań, jest bogato reprezentowana
przez baśnie, ale
posiada bardzo niewiele bajek zwierzęcych
i jest stosunkowo
uboga w legendy.
Wszystkie uszeregowane
w ten sposób teksty napisane są współczesnym językiem
literackim,
a wprowadzanie
przez autora osobliwości gwarowych,
wyrażeń staropolskich czy zapożyczeń obcych jest rezultatem stylizacji, która ma na celu nadanie
opowiadaniu każdorazowo harmonizującego
z nim kolorytu.
Osiągnięcie tego jednolitego kształtu literackiego, wobec faktu, że teksty pochodzą
z różnego typu żródeł, narzuciło autorowi trzy różne metody postępowania:
przedruk, adaptację
literacką
wersji gwarowej
lub opracowanie
samodzielne,
czyli
nadanie własnego kształtu narracyjnego
relacji żródłowej.
Wśród tekstów przedrukowanych
przeważają
baśnie (na 21 przedruków
- 10
baśni), co wynika z faktu, że literatura
tę właśnie formę opowieści ludowej przekazała w postaci najpełniejszej.
Przedruki
dokonane są na ogół wiernie. Towarzyszy im jednak retusz stylistyczny,
polegający na niwelacji elementów gwarowych
i wprowadzający
poprawki leksykalne,
skladniowe
i gramatyczne.
Ma on na celu
nie tylko wprowadzenie
języka literackiego,
ale w niektórych wypadkach
również
i właściwe zrozumienie
tekstu, który w przekazie
żródłowym
zawiera oczywiste
błędy. Wyjątkowo
tylko zachodzą sytuacje, gdy poprawki
autora nie wydają się
zbyt celowe i zacier.ają pierwotny,
właściwszy sens myśli, jak się to zdarzyło np.
w baśni ,,0 złotym ptaku, złotych jabłkach
i złotej dziewicy", przedrukowanej
z "Literatury
Ludowej"
1964 nr 3 (zob. tamże s. 50, w OrUm gnieździe s. 404).
Niektóre drobne różnice między wersją źródła i omawianą sprawiają
też czasami
wrażenie błędów druku.
W tekstach,
które stanowią
literacką
adaptację
przekazu
gwarowego,
zachowana została wiernie w stosunku do źródła zasadnicza struktura
wątku i poszczególne ogniwa akcji, zabieg stylizacji starł jednak z pierwowzoru,
zgodnie z założeniem, wszystkie cechy gwarowe. Niekiedy zatarte zostało nawet swoiste piętno
indywidualnego
przekazu i zmieniona tym samym wymowa treści (np. sens epilogu
baśni ,,0 Krzywdzie
i Pomocy" zaskakująco
odmienny od epilogu wersji źródłowej czy wyłożenie
znaczenia
symbolicznych
trzech
lilii w zakończeniu
baśni
,,0 Bogdynku,
cudownym koniu i pięknej królewnie"
- w źródle potraktowane
eliptycznie).
Najdalej poszła jednak ingerencja autora w teksta,ch opracowanych
przez niego
samodzielnie.
Dotyczy to głównie pod.ań, które źródła przekazują
często w postaci
niepełnej,
niekiedy nawet kalekiej
(na 87 podań tylko 4 zostały przedrukowane,
wszystkie pozostałe są opracowaniami).
Autor zachował tu pomysł przewodni, przekazany przez źródło, wprowadził
jednak wł.asną narrację,
tworząc bardziej lub
mniej rozbudowane
opowieści. Odpowiedni
do opisywanych
wydarzeń koloryt nadają poszczególnym tekstom starannie dobrane i weryfikowane
realia i słownictwo,
wprowadzanie
elementów
wierzeniowo-obrzędowych
(np. w "Ostatniej
Sobótce
w Wałczu"), dawnych pieśni rycerskich
i ludowych, dialogów. Zgodnie z przeznaczeniem zbioru, urealnieniu
akcji służą wcielane do tekstów dane historyczne w postaci dat, rodowodów,
szlaków, opisów położenia polityczno-geograficznego,
konkretnych
nazwisk w miejsce
ogólników,
a niekiedy
całych ram historycznych,
wstępów czy zakończeń komentujących
okres i fakty, klamer nawiązujących
do
współczesności.
Dużą rolę gra tu teź obecność przyrody ściśle stopionej z treścią

�Recenzje,

przeg!qc1y

wyc1awnictw

241

i czasopism

opowiadania, stąd częste opisy krajobrazów,
ukształtowania
terenu na tle różnych
pór roku i dnia, wytwarzające
pożądany nastrój.
Rolę przewodnika
w tym materiale
spełnia zamieszczony
na końcu komentarz
uwzględniający
każdy tekst z osobna. Składa się on z kilku warstw;
pierwszą
i najważniejszą
jest komentarz bibliogr.aficzny.
Odsyła on do źródeł drukowanych,
które były podstawą przedruku
czy przeróbki autora, uwzględnia też, co niezwykle
cenne, publikacje
wcześniejsze,
na których oparli się autorzy cytowani w Orlim
gnieździe. Zasada ta przeprowadzona
jest na ogól konsekwentnie,
zdarzylo się jednak parę istotnych potknięć. Np. odsyłacz żródłowy dotyczący podania "Zaniemyśl
i Płowce" powołuje się jedynie na cz. I i III W. Ks. Poznański.ego Kolberga, przemilczając fakt, że w cz. I Kolberg cytuje za "Przyjacielem
Ludu" (R. 3/1836 nr 12
i 19), w cz. III zaś przytacza korespondencję
"Wieku"; w innym przypadku komentarz do opowiadania
"Zaklęta księżniczka
w zamku gnieźnieńskim"
powołuje się
wyłącznie na cz. II serii wielkopolskiej
Kolberga
(powinno być: cz. III) oraz
cz. IV, pomijając
wcześniejszą
proweniencję
tekstu, który Kolberg przejął, skróciwszy go, z Baśni wielkopolskich
dla młodzieży
Emilii Puffke, zbioru pod względem wartości folklorystycznej
bardzo nieudanego.
W niektórych
wypadkach
komentarz
źródłowy uzupełnia
nazwisko informatora
i miejsce sporządzenia
zapisu, co ma szczególne znaczenie przy tekstach
pochodzących z niemieckiego zbioru Ottona Knoopa, gdyż wskazuje, że narratorami
byli
Polacy.
Drugim stałym elementem
komentarza
jest uwaga o sposobie przygotowania
tekstu,a
więc nota, że jest to przedruk,
adaptacja
lub opracowanie.
Zdarza się
też komentarz
rzeczowy, wyjaśniający
wątpliwe lub kontrowersyjne
realia historyczne (np. informacja o sprowadzeniu
do Polski przez Bolesława Chrobrego pięciu
benedyktynów
i osadzeniu ich koło Międzyrzecza,
gdzie w 1003 r. zostali zamordowani, sprostowanie,
że bohater podania o "wielkim budowniczym",
to nie Piotr
Duńczyk, a Piotr Włast, czy uwagi o Janie Płomieńczyku
Nałęczu zw. diabłem
weneckim).
Wreszcie ostatnią wnrstwę stanowią odsyłacze do Pols/dej bajki ludowej
w układzie systematyczn y Tn, osadzające
teksty, których dotyczą, w systemie klasyfikacji
międzynarodowej.
Posiada je ponad 1/3 tekstów, w tym większość dotyczy rozdziału
VII poświęconego baśniom i anegdotom. Odsyłaczem takim opatrzone są wszystkie
teksty, których wątek notuje PBL.
Obok komentarza,
na oprawę naukową
zbioru skł.ada się Przedmowa
autora
omawiająca
założenia, zawartość książki i dająca krótki rys hi;;toryc:wy dziejów
folklorystyki
wielkopolskiej,
oraz wykaz bibliografii
i sporządzony
przez ,autora
"Słowniczek wyrazów staropolskich, gwarowych i obcych".
Z charakterem
publikacji
harmonizuje
szata edytorska,
w której
na uwagę
zasługują kolorowe ilustr,acje Jana Marcina Szancera.
Tak więc omawiany zbiór, wychodząc z rąk specjalisty,
który trafnie dokonał
naukowej analizy i selekcji źródeł, wyrażając
to odpowiednim
zestawem tekstów
i komentarzem,
będzie na pewno książką pożyteczną
w ręku młodzieży i wielu
czytelników dorosłych, pragnących
zapoznać się z wielkopolską
literaturą
ludową.
Ze względu jednak na daleko niekiedy posuniętą
ingerencję
autora w materiały
przekazane przez źródła, dla bajkoznawcy,
badającego
utwór ludowy jako dokument źywej tradycji i indywidualnego
przekazu, ten typ opracowania
źródeł folklorystycznych nie może być przydatny.
Elżbieta
16 -

Lud,

lorn

LIV

Millerowa

�242

Recenzje,

Franciszek Kotula,
górzan.

Folklor

Muzeum w Rzeszowie.

przeglqdy

słowny

wydawnictw

osobliwy

Wydawnictwo

t czasopism

Lasowiaków,

Lubelskie,

Rzeszowiaków

i Pod-

1969, ss. 249.

Z czymś osobliwym mamy do czynienia nie tylko w tytule oraz - jak ten
zdaje się zapowiadać - w treści omawianej książki, ale także w całej sytuacji jej
powstania. Chodzi o autora tej publikacji. Franciszka Kotuli od strony jego działalności i dorobku naukowego przedstawiać
nie potrzeba. Podkreślić trzeba wszakże
osobliwą pasję badawczą tego regionalnego
badacza terenowego,
należącego bez
wątpienia do ostatnich - klasycznych rzec można - regionalistów,
a wśród nich
do bodaj "ostatnich,
co tak poloneza wodzą". Pasja poszukiwawcza,
szperacka,
zbieracka, dokumentacyjna
w zakresie szeroko pojętej kultury regionu towarzyszy
jego działalności od bodaj ponad czterdzi€stu lat i to - można rzec - ze wzrastającą siłą. Obecnie, kiedy osiągnął on siedemdziesiątkę,
znalazł się wobec nieprzebranych
wręcz zbiorów swych materiałów,
z których usiłuje udostępnić publiczności czytelniczej przynajmniej
część. Kotula stworzył czy zastąpił sobą i swoją
działalnością
badawczą całą niemal instytucję. Objął badaniami region rzadko penetrowany przez wyspecjalizowane
placówki etnograficzne
i folklorystyczne.
A jest
to region należący dzisiaj bez wątpienia do najhardziej
interesujących
i "złotodajnych", jeśli chodzi o badania tradycyjnej
kultury ludowej. Kotula od lat świadom
jest, że to "stare złoto" szybko zanika, że trzeba je szybko "wykopać" i zachować
póki jeszcze czas. Stąd pochodzi jego podziwu godna pasja, niespokojna i niespożyta aktywność kierowana stałą ideą.
Miał Kotula w swej karierze badacza-regionalisty
kilka kolejnych "umiłowań":
ceramik,a, stroje, plastyka,
budownictwo
ludowe, mieszkalne
i obronne. Ostatnio
pasją jego stała się dokumentacja
folkloru regionalnego. Ten usiłuje przede wszystkim z pamięci ludzi i wprost z przejawów życiowych utrwalić i jakoś usystematyzować. Kotulę, jako autora wielu rozprawek
historycznych,
.a ostatnio pracy
Rozmowy
ze skorupami
(w druku) pociągają
jednak szczególnie te postacie
i wytwory folkloru, które zdają się być owym "starym złotem", pochodzić gdzieś
z głębi wieków. Te zdaje się swym zmysłem szperackim niejako dobrze wyczuwać,
jednak stronę genetyczno-porównawczą
zostawia specjalistom. Pisze też we wstępie
omawianej pracy wyraźnie: "Nie znajdzie tedy czytelnik C .. ) prób genezy tych czy
innych utworów, zestawień i analogii, rozbioru poetyckiego,
rozważań nad prawidłami kompozycyjnymi,
zjawiskami
językowymi itd." Chodzi mu tylko o "przekazanie późniejszym
syntetykom
i historykom
literatury
ludowej materiału
naukowego, tym wartościowszego,
że (...) zebranego bezpośrednio w terenie, od żywych
ludzi" (s. 9).
Tak też trzeba na tę pozycję wydawniczą patrzeć. Chodzić więc tu będzie raczej
tylko o jej zaanonsowanie.
Nawet nie można nawiązywać do pewnych prób autora
w wyjaśnianiu
niektórych
tekstów zarówno z punktu widzenia historycznego
jak
i tekstowego, są to bowiem wyjaśnienia
tylko "na wyczucie", a nie oparte o normalny warsztat folklorystyczny.
Z pięciu rozdziałów najmniej
udany i wartościowy
jest pierwszy i najobszerniejszy - "Pieśni weselne". Na 60 stronach autor starał się pogodzić i połączyć
kilka na raz spraw: opis kolejnych etapów wesela jako obrzędu z wyjaśnianiem
niektórych
charakterystycznych
jego momentów (wianka, rózgi, kołacza, korowaja,
oczepin) z tekstami odnośnych pieśni wplatanych
w treść opisową oraz z w.ariantarni zróżnicowań regionalnych
(cały teren i Brzozowskie, dziwnie temu terenowi
przeciwstawione).
Z takiej próby "upchania"
wszystkiego na raz wyszło niewiele.
Powstał bowiem stąd zlepek tekstów pieśniowych
z różnych terenów, w gruncie

�Recenzje,

przeglqdy

wydawnictw

czasopism

243

rzeczy szczupły, gdyż mogły się tu znaleźć tylko niektóre, wybrane pieśni, same
w sobie cenne, ale w takim zestawieniu
niewiele wnoszące. Opisy obrzędów musiały zostać ograniczone do minimum, przy czym autor nie przestrzega ich porządku
chronologicznego,
nawracając
do tych samych etapów kilkakrotnie.
Wydaje się,
że było by łepiej, gdyby ,autor bądź zrezygnował z tej partii pieśni przeznaczając
je do odrębnej
i pełniejszej
publikacji,
tylko pieśniom weselnym
poświęconej,
bądź też ograniczył się do pieśni związanych z jednym tylko etapem wesela, albo
też do jednego ich rodzaju, jak to czyni na końcu, podając pieśni humorystyczne
i satyryczne.
Pierwszorzędną
wartość posiada rozdział II "Poezja znachorskich
zamówień".
Ten dział tradycyjnej
kultury wsi został u nas - j1rk wiadomo - mało przebadany i znany z racji trudnoŚCi uzyskania
informacji
o zamówieniach
(wiadomo,
zdradzenie komuś tekstu i zabiegu znachorskiego
odbierać miało znachorowi jego
"siłę" magiczną). Autor przebadał
bardzo zachowawczy
pod tym względem teren
Puszczy Sandomierskiej,
umiał dotrzeć do inforTI1Jatorów, zdobyć ich zaufanie
i utrwalić stąd aż 17 tekstów różnych zamówień oraz opisów czynionych przy tym
praktyk. Nawet z terenu Podgórza uzyskał ponadto 8 tekstów, co w sumie daje
największy u nas zbiór owej "najstarszej
formy poezji", jak ją chyba słusznie
za Sto Czernikiem nazywa. Dotyczą one zamówień: uroków (8 tekstów), róży (5),
zwichnięcia (4) i takich jak: łuszczki na oku, ukąszenia węża, reumatyzmu,
czezycy u bydlęcia i tzw. obyczajowe
(raczej życzeń osobistych). Niektóre poznajemy
tu po raz pierwszy. Do takich należy pochodzące niewątpliwie
z czasów feudalnych wierszowane
liczenie snopów oraz - mająca cechy zamówienia "litania
do masla".
Ciekawy i obszerny
jest rozdział o kolędach.
Daje tu autor szereg opisów
obchodów kolędniczych
zwanych "Turoniem",
"Szopką",
"Gwiazdą"
czy "HeroJem" i śpiewanych wówczas kolęd. Autor wydziela tu noworoczne zwane "drabskimi" i "szczodraczymi"
z terenu południowej
Rzeszowszczyzny.
Niektóre z nich
znane są z kantyczek,
sporo wygląda na oryginalne,
bądź nowe, bądź dawnego
pochodzenia (wywodzone przez autora np. z twórczości sowizdrzalskiej).
Charakterystyczne
są tzw. kolędy świeckie, traktowane
j.ako średniowiecznego
pochodzenia. Wśród tego zestawu mamy istotnie nowe i znakomite
odkrycia, nadające
się do specjalnej historyczno-porównawczej
analizy, ale tę należy zostawić folklorystom. W każdym razie Kotula ma duże zasługi w ich odkryciu i utrwaleniu.
Do specjalnej analizy nadawałyby się też pieśni przedstawione
w rozdziale "Echa
wydarzeń historycznych".
Nie ma ich wiele, tak jak i w życiu rzadko się one
przejawiły.
Najciekawszą
zapewne jest pieśń o Ciuryle, mająca swoje koneksje,
a także odpowiednik w pc,dłańcuckim tańcu zwanym "ciuryło". Mamy tu utrwalone
także pieśni chronologicznie
nowsze, aż do powstałych
w czasie ostatniej wojny.
Wzbog.aca to znacznie dotychczasowe zbiory.
W końcowym rozdziale zebrał autor dość bogaty i ciekawy zbiór kołysanek (tak
mało u nas zanotowanych),
dalej pieśni pastuszych, sierocych, dożyn'kowych, echa
pieśni sobótkowych, nieco przykladów
pieśni emigranckich,
zawodowych (furmańskie, żołnierskie,
złodziejskie)
onaz satyryczno-żartobliwych,
śpiewanych
głównie
na weselach.
Jeśli chodzi o same pieśni, to omawiany zbiór ma - pomijając cenne odkrycia
tekstów o starej niewątpliwie
metryce - tylko połowiczną wartość a to dlatego,
że żadna z pieśni nie ma melodii. Kiedy się pomyśli, że pierwsze zbiory pieśni
O. Kolberga sprzed 130 lat tak wysoką uzyskały ocenę właśnie z racji połączenia
przez niego programowo
dwóch nieodłącznych
stron pieśni - tekstu i melodii -

�244

Recenzje,

przeg!qdy

wydawnictw

! czasopism

w jedną, dopiero wtedy przemawiającą
i wartościową
całość, to dziwnego doznaje
się dzisiaj uczucia stykając
się z samymi tylko ich tekstami.
O ile wiem, na
dołączenie melodii nie zgodziło się wydawnictwo.
Wielka szkoda. Wartość zbioru
byłaby wówczas niepomiernie
większa. Dobrze przynajmniej,
że znalazło się tu
sporo oryginalnych
ilustracji.
Józef

Dyskusja
folklorystów
radzieckich
nad
1956-1966. (Według artykułu Z. I. Vlasovej
Folkloru",
w: "Russkij Folkłor. Historyczne
dia i materiały"
1968, t. 11, s. 337-339).

10 tomami rocznika
Omówienie
dziesięciu
związki w folklorze

Bllrszta

"Russkij Folkłor"
(omów "Russkogo
słowiańskim.
Stu-

W marcu 1968 r. odbyła się w Leningradzie
narada folIdorystów
radzieckich
nad ID-letnim dorobkiem swego jedynego w ZSRR wydawnictwa
specjalistycznego
"Russkij Folkłor",
rocznika ukazującego
się od 1956 r. w ramach prac Instytutu
Literatury
Rosyjskiej
(Domu Puszkina)
Akademii
Nauk ZSRR. Współinicjatorem
narady,
obok Instytutu,
była Rada Naukowa
do spraw Folkloru
przy Wydziale
Literatury
i Języka AN ZSRR.
Jak stwierdził
przl.:wodniczący
narady prof. dr A. D. Sojmonov, na treść 10
tomów czasopisma
złożyły się prace ponad 100 naukowców
ze Związku Radzieckiego oraz wielu wybitnych
folklorystów
z zagranicy.
W ciągu swego lO-lecia
czasopismo
przyczyniło
się do znacznego
zacieśnienia
więzi między badaczami
centralnych
i terenowych
radzieckich
instytucji
naukowych
oraz zagranicznych
placówek folklorystycznych,
co miało poważne znaczenie dla rozwoju nauki.
Podstawowy
referat
na naradzie
wygłosiła
80-letnia
uczona, nestor etnografii
i folklorystyki
radzieckiej
i europejskiej,
prof. dr A. M. Astachova,
członek kolegium redakcyjnego.
Autork,a poddała analizie treść i budowę wszystkich
tomów
"Russkogo Folkłora" i ukazała sposób, w jaki wydawnictwo
odzwierciedlało
i kształtowało rozwój myśli naukowej.
Jeżeli chodzi o tr2ść - w piśmie stawiano i rozwiązywano
podstawowe zagadnienia teorii folkloru
w związku z badaniami
nad współczesną
twórczością
ludową
(tomy 1, 5-6,
8-9);
wiele miejsca
poświęcono
zagadnieniom
specyfiki
poszczególnych gatunków i dyferencjacji
form folkloru (tomy 5, 10) oraz problemom wzajemnego stosunku
literatury
i folkloru, głównie w oparciu o materiały
literatury
starorosyjskiej
i radzieckiej
(tomy 2-4, 7). Prawie w każdym tomie zajmowano
się badaniem
historii folklorystyki.
Wiele prac z tej dziedziny, opartych w dużej
mierze na poszukiwaniach
archiwalnych,
wzbogaciło historiografię
mdziecką (prace
o S. 1. Guljajeve,
N. A. Ivanickim,
P. V. Kirejevskim,
J. E. Linevoj, G. I. Parichine, G. L Ponomareve,
P. N. Rybnikove, P. V. Sejne i in.). Poruszane były także
zagadnienia
tekstologii (tomy 1, 6-7), metody badań terenowych
(tom 9); większość
tDmów zawierała wybór bibliografii związanej z treścią.
Pod względem
strukturalnym
"Russkij
Folkłor"
posiadał
zasadniczo
3 działy:
studia i rozprawy,
materiały
i publikacje,
kronikę,
jednak
w ostatnich
tomach
materiały i luonika nie były prezentowane.
Zarówno referat, jak i dyskutanci,
którzy ocenili pismo jako cenne źródło informacji
naukowej
oraz jako organ folklorystyki
ukierunkowujący
rozwój nauki,

�1{CCl'1l:jc,

pr.:cylc{llU

lvy&lt;1uwnicLw

i

245

czasopLsrn

wskazali
na potrzebę
podjęcia
w najbliższych
tomach
niewystarczająco
dotąd
u względnianej
problematyki,
odpowiadającej
aktualnym
wymogom nauki: metodologii, studiów nad folklorem
w aspekcie socjologii, strukturalistyki
i semiotyki,
studiów nad dramatem
ludowym i zagadnieniami
poetyki folkloru, badań muzykologicznych, zbieractwa, ewidencji i kartografowania
folkloru.
Pod adresem kolegium redakcyjnego
zgłoszono szereg postulatów
zmierzających
do udoskonalenia
pisma, tj. nadania mu bardziej wszechstronnego
charakteru
międzyrepublikańskiego
i międzynarodowego,
zwiększenia jego polemiczności, ulepszenia struktury,
przyspieszenia
częstotliwości
ukazywania
się do pół roku itp.
Uczestnicy
narady
postulowali
więc m.in. poszerzenie
zainteresowań
folklorem
narodów ZSRR oraz informacji
o materiałach
archiwów wojewódzkich
i zbiorach
amatorskich.
W związku z opracowywaniem
zbiorów przez niektóre instytuty republikańskie
postulowano
omówienie
w najbliższych
numerach
problemu
klasyfikacji folkloru pod względem gatunków
i kryteriów
wewnątrzformalnych
oraz
systematyzacji
materiału
archiwalnego,
a także poruszenie
zagadnień tekstologicznych. Postulowano
również przeznaczenie
jednego z tomów na omówienie metod
pracy terenowej
i kartografowania
zjawisk folkloru
(w celu zestawienia
atlasu
badań), dla ułatwienia
likwidacji
"białych plam" na mapie badań folklorystycznych.
W odniesieniu do struktury
czasopisma zgłoszono następujące
postulaty:
szersze
publikowanie
materiałów
folkloru współczesnego,
wprowadzenie
streszczeń
obcojęzycznych i informacji o autorach, zmniejszenie działu bibliograficznego
powołując
specjalne
towarzyszące
wydawnictwo
biuletynów
bibliografii
folkloru,
otwarcie
dzialu krytycznych przeglądów i recenzji prac radzieckich i folklorystyki światowej,
poszerzenie działu informacji
o życiu naukowym
folklorystyki
krajowej
i zagranicznej oraz wznowienie działu kroniki.
Na uwagę zasługuje
postanowienie
narady w sprawie wprowadzenia
wielotematyczności pisma, w odróżnieniu
od monograficznego
charakteru
trzech ostatnich
tomów (S-lO), przy zachowaniu zasady wyboru tzw. problemu głównego, określającego podstawową
zawartość tomu. I jeszcze jedno postanowienie
narady zwraca
swą uwagę, mianowicie
zmiana karty
tytułowej
czasopisma,
wprowadzona
ju.ż
w tomie 11. "Russkij Folkłor", dotychczasowy
podtytuł czasopisma, wyeksponowano
jako tytuł główny.
Do życzeń dalszego rozwoju tego cennego czasopisma
dodać warto jedno, by
było ono łatwiej dostępne w Polsce.
Medard

V. E. Gnsev, Izuceni.je
skij Folkłor. Istoriceskije
1968, t. 11, s. 318-336.

slavjanskogo

svjazi

folklora

v slavjanskom

v sOV1'emennoj

folkłore.

Tarko

nauke. "Rusi issledovanija"

Tusskoj

Materialy

Zainteresowanie
nauki rosyjskiej i radzieckiej folklorem słowiańskim, od dawna
żywe i owocne, wzrosło znacznie po drugiej wojnie światowej.
Bardzo istotnym
bodźcem w rozwoju tej dziedziny była moskiewska
narada w 1961 r. koordynująca
prace słowianoznawcze,
na której czołowy folklorysta
N. L Kravcov
w swym
referacie RezuUaty i zadania w zakresie badań nad folklorem
Słowian
zachodnich.

�246

Recenzje,

przegLądy

wydawntctw

i czasopism

oraz inni specjaliści
uczestniczący
w naradzie,
J. N. Smirow
i B. N. Putiłov, wskazali na najważniejsze
potrzeby naukowo-organizacyjne
w dziedzinie rozwoju folklorystyki
słowiańskiej, tj. na metodę badań i kadrę naukowców.
Od tego czasu w rosyjskiej folklorystyce
dokonano bardzo wiele. Wprawdzie badania z braku dostatecznej kadry nie osiągnęły jeszcze pożądanego rozmachu, jednak rozwijają
się one we wszystkich
dziedzinach
folkloru słowiańskiego,
a ich
oparciem jest metoda historyczno-porównawcza,
której wypracowanie
na podstawie
metodologii marksistowsko-leninowskiej
oraz upowszechnienie,
zwłaszcza w badaniach nad eposem Słowian wschodnich, rozpoczęli w latach 50-tych N. L Kravcov
i P. G. Bogatyrev w toku walki z burżuazyjnym
komparatywizmem.
Prace tych uczonych - N. L Kravcov Historyczno-porównawcze
badania eposu
narodów
słowiańskich,
w: Podstawowe
zagadnienia
eposu Słowian
wschodnich
(Moskwa 1958), P. G. Bogalyrev Niektóre
aktualne
zadania
w badaniach
porównawczych
nad eposem Słowian
(tamże), jak również referat V. M. Zirmunskogo
wygłoszony na IV zjeździe slawistów pt. Twórczość epiczna narodów słowiańskich
a zagadnienia
badań porównawczych
eposu (Moskwa 1958) oraz prace B. N. Putiłova o południowosłowiańskich
pieśniach junackich,
zwłaszcza referat pt.
Typologiczne spotkania
eposu jugosłowiańskiego
i rosyjskiego,
wygłoszony n.a XIII kongresie folklorystów
Jugosławii
w 1966 r., i referat V. K. Sokołovoj O niektórych
prawidłowościach
rozwoju
folkloru
w dziedzinie
pieśni historycznej
narodów
słowiańskich
na V międzynarodowym
zjeździe slawistów w Sofii w 19·63 r., przyczyniły się do głębszego zbadania słowiańskiej
twórczości epicznej - jej wzajemnych
związków, czynników wpływających
n.a powstawanie
odrębności w formach i treści
utworów ludowych, sposobów przekazywania
wydarzeń historycznych,
wyobrażania
postaci itd.
Nowością odkrywającą
dalsze perspektywy
badań historyczno-porównawczych
jest praca J. L Smirnova
Słowiańska
wspólnota
epiczna
(1967), w której autor
analizuje wzajemny stosunek systemów gatunku \V folklorze Słowian wschodnich,
zachodnich i południowych.
W ostatnich latach - obok badań eposu - znacznie wzrosło zainteresowanie
słowiańskim folklorem balladowym. Badania porównawcze prowadzą tu folkloryści
rosyjscy, jak i europejscy (m.in. M. Arnautov, K. Horalek, Z. Kumier, H. Romańska), wobec czego można obserwować nawet swoiste współzawodnictwo
w tej dziedzinie. W radzieckich badaniach dominują prace monograficzne
nad poszczególnymi
wątkami, wskazujące
na nowe możliwości stosowania
metody historyczno-porównawczej. Tak np. D. M. Bałasov, zajmując się zasadniczo rosyjską balladą o straceniu zniesławionej
żony, pokusił się o zlokalizowanie
powstani.a wątków znanych
wszystkim Słowianom wschodnim, a L L Zemcovskij, który zbadał wszystkie warianty ballady o córce-ptaszku
znane u Słowian wschodnich
i zachodnich, obalił
przyjętą przez wiele autorytetów
tezę o zachodnim pochodzeniu tego tematu. Najszersze jednak osiągnięcia
w badaniu porównawczym
ballad słowiańskich
należą
do B. N. Pu:1:iłov,a,który w szeregu prac, m.in. w Słowiańskiej
baHadzie hist.orycznej
(Moskwa-Leningrad
1965) zajął się zagadnieniem
odrębności
historyzmu
ballad
w porównaniu
z historyzmem
eposu bohaterskiego
lub epicznych pieśni historycznych. B. N. Putiłov skoncentrował
swe wysiłki na wyk&lt;lzaniu podobieństw między
balladami
słowiańskimi.
Jak wiadomo, jest to zadanie bardzo trudne, gdyż na
pierwszy rzut oka ballady wyraźnie różnią się cechami narodowymi
i ludowymi.
W dziedzinie badań porównawczych
nad pieśnią liryczną najbardziej
interesujące
są prace muzykologów.
Wyróżniają
się tu dwie prace: F. A. Rubcova ZWiązki
intonacyjne
w twórczości
pieśniowej
narodów
słowiańskich
(Leningrad 1962), dotyi południowych

�Recenoje.

przeglqdy

wydawnictw

i czasopism

247

cząca glównie folkloru obrzędowego
i będąca jeszcze jednym zaprzeczeniem
psychoanalitycznej
freudowskiej
koncepcji
słowiańskiej
obrzędowości,
która doznała
miażdżącej
krytyki
na IV międzynarodowym
zjeździe
slawistów,
oraz praca
L. V. Kułakovskogo
Pieśń, jej język, struktura,
dzieje (Moskwa 1962), będąca syntetycznym studium ludowej pieśni r;)syjski0j i ukraińskiej
jako złożonej artystycznej
całości tekstowo-melodycznej.
Porównawcze
badanie folkloru pieśniowego
- zdaniem V. E. Guseva - moglo by pomóc w rozwiązaniu
problemu klasyfikacji
liryki
ludowej - jednego z najbardziej
złożonych problemów
w folklorystyce
międzynarodowej. Do pierwszych prób w tym kierunku zalicza się pracę N. P. Kołpakovoj
skupiającą
uwagę n.a podobieństwach
w głównych,
zestawionych
przez autorkę
grupach pieśni rosyjskich, białoruskich
i ukraińskich.
W znacznie mniejszym
stopniu niż pieśń badana jest porównawczo
proza słowiańska, niemniej i w tej dziedzinie dorobek rosyjskiej
folklorystyki
jest okazały.
oto najważniejsze
prace: N. V. Novikov a zbieraniu i badaniu porównawczym
bajki
wschodnio-słowiańskiej,
"Russkij Folklor"
1963 t. 8 (an.aliza w aspekcie historiograficznym);
L. G. Bar.ag Olbrzymy
(osiłki)
w białoruskich
bajkach
i podaniach
(dotyczy formowania
się wschodniosłowiańskiego
eposu), "Russkij
Folklor"
1963
t. 8; E. V. Pomeranceva
W sprawie narodowego
i międzynarodowego
pierwiastka
w opowiadaniach
ludowych,
w: Historia, folklor,
sztuka ludów słowiańskich,
referaty na V międzynarodowym
kongresie slawisów w Sofii" Moskwa 1963 (studium
porównawcze
tematu
"niewierna
żona" według
systematyki
Aarne-Thompsona,
nr 13liO); R. R. Gelhardt O badaniu porównawczym
folkloru
robotniczego,
"Sovietskaja Etnografija"
1962 nr 5 (studium nad prozą górników nie tylko słowiańskich)
i tegoż O badaniach Jolkloru robotniczego,
"Russkij Folklor" 1963 t. 8 (klasyfikacja
prozy, artyzm i historia folkloru itd.).
W ostatnich latach w radzieckiej
folklorystyce
rozwija się tendencja
do stosowania metodyki historyczno-porównawczej
w badaniach
nad folklorem współczesnym, tj. głównie nad procesami dokonującymi
się w folklorze w warunkach
walki
rewolucyjno-wyzwoleńczej
narodów słowiańskich
i ich socjalistycznych
przeobrażeń.
Przystępuje
się więc do bardzo złożonych badań nad prawidłowościami
ewolucji
folkloru w naszych cza~ach. Główne prace w tej dziedzinie prowadzą dwaj uczeni:
V. E. Gusev Partyzancka
poezja Słowian
w latach drugiej
wojny
światowej,
w:
Historia, folklor,
sztuka ludów słowiańskich,
Moskwa 1963; tegoż Ideowo-estetyczne
właściwości
rosyjskiego
folkloru
Wielkiej
Wojny
Ojczyźnianej,
w: Rosyjski folklor
Wielkiej
Wojny
Ojczyźnianej,
Moskwa-Leningrad
1964; Typizacja
rzeczywistości
w folklorze partyzanckim,
w: VII międzynarodowy
kongres nauk antropologicznych
i etnograficznych,
Moskwa 1964; Walka u:yzwoleńcza słowiańskich
narodów w pieśniach, w; Słowiański
folklor
i j'zeczywistość
historyczna,
Moskw3 1964 (rozpatrywanie zmian w folklorze na podstawie antyfaszystowskiego
folkloru narodów słowiańskich);
oraz A. D. Sojmonov Nowe procesy w folklorze
Słowian
wschodnich,
"Russkij Folkłor" 1963 t. 8 (historyczna
perspektywa
rozwoju folkloru rosyjskiego,
białoruskiego i ukraińskiego).
Badania
porównawcze
nad wspólczesnym
folklorem
rozwijają
się coraz bardziej, V. E. Gusev zwraca jednak uwagę na konieczność
podejmowania
zarówno
kompleksowych
badań porównawczych
nad słowiańskim
folklorem
tradycyjnym,
zwłaszcza nad zagadnieniami,
które dotychczas najmniej
poznano, tj. nad różnymi
formami sztuki i folkloru słownego (np. przysłowiami
i zagadkami),
nad wzajemnym wpływem
folkloru
muzycznego,
pieśniowego,
tanecznego
i dramatycznego,
związkami twórczości z mitologią, obrzędowością,
instytucjami
społecznymi,
zwyczajami itd., jak też badań poświęconych
folklorowi poszczególnych
narodów (lu-

�2:18

Rccenzje,

przeglądy

wyuawni.ctw

i czasopism

dów) słowiańskich.
Prace
w pierwszym
z powyższych
kierunków
podjęli już
P. G. Bogatyrev (badanie porównawcze
mitologii słowiańskiej)
oraz V. V. Ivanov
i V. N. Toporov (objaśnienie charakterystycznej
w folklorze słowiańskim symboliki
i systemu przeciwieństw,
dokonane w oparciu o zbiory słowial1skiej etnografii,
folklorystyki
i lingwistyki).
Jeśli zaś chodzi o badania w zakresie folkloru narodów najwięcej
uwagi radzieccy folkloryści
poświęcili
dotychczas Słowianom
południowym,
ich eposowi: prace V. E. Guseva, N. 1. Kravcova, 1. N. GoleniSceviCl-Kutuzova, B. N. Putilova, L. S. Septajeva, J. 1. Smirnova i N. N. Veleckoj. Folklor
bułgarski badali L M. Śeptunov, N. A. Gridasova, N. Kornejeva
i N. L Kravcov,
a zachodniosłowiański
- P. G. Bogatyrev, A. V. Pozdnejev (o polskich pieśniach
w rosyjskich śpiewnikach
rękopiśmiennych
XVIII w.), P. N. Berkov, V. B. Vilinbachov, N. B. Engovatov, R. 1. Gruber i 1. F. Bełza (m.in. o polskim i niemieckim
folklorze pieśniowym), V. E. Gusev (poezja polskich partyz.antów). Folklorem ukraińskim i białoruskim
zajmowali się B. P. Kirdan, J. 1. Gudosnikov, B. N. Putilova
i A. V. Pozdnejev (dumy i pieśni ukraińskie)
oraz L. G. Barag (bajka białoruska).
Charakterystycznym
szczegółem
slawistyki
radzieckiej
jest badanie
folklorystycznych źródeł twórczości wybitnych pisarzy słowiańskich.
Wśród licznych prac
na ten temat, opublikowanych
w zeszytach
"Literatury
narodów słowiańskich"
wydawanych
przez Instytut
Słowianoznawstwa
AN ZSRR oraz w osobnych wydawnictwach,
uwagę naszą zwracają
prace E. A. Słobodskiej,
S. S. Sovetova
i A. A. Savickego o twórczości Adama Mickiewicza, O. S. Ostroj o ludowości w estetyce polskiego romantyzmu rewolucyjnego
oraz V. B. Obolevica Historia literatury
polskiej

(1960).

Na koniec - wzmianka o pracach dotyczących historii folklorystyki
słowiańskiej.
Oprócz znanej pracy M. K. Azadovskogo Historia
folklorystyki
rosyjskiej,
w której
wiele miejsca udzielono folklorystom
narodów słowiańskich,
ukazały się prace
N. 1. Hagen-Thorna
na temat folklorystyki
bułgarskiej, N. 1. Kravcova, B. N. Putiłova i V. E. Guseva o folklorystyce
Jugosławii i o Vuku Karadźiću, V. E. Guseva
i N. V. Novikova o folklorystach
ukraińskich
i białoruskich,
K. 1. Rovdy o związkach z folklorystami
czeskimi, M. F. Pjanych na temat historii wydania "Encyklopedii filologii słowiańskiej",
T. S. Karskoj, 1. M. Kolesnickoj i M. J. Melc o działalności folklorystów
rosyjskich i wreszcie praca L. N. Vinogradovoj
pt. Miejsce
i znaczenie Kolberga
w polskiej
folklorystyce,
tejże recenzja Slownika
folkloru
polskiego,
S. N. Azbcleva i V. B. Vilinbachov
Pismo polskich
folklmyslóu'
maz
V. E. Guseva Slawistyczna
konferencja
folklorystów
(Warszawa 1966).
Medard

Tarko

Erhard Hexelschneider,
Izucenije
russkogo
folklor a w Germanskoj
DemokratiRespublike
(1945-1966). "Russkij Folkłor. Istoriceskije
svjazi v slavjanskom
folkłore. Materialy i issledovanija",
1968, t. 11, s. 297-307.
ceskoj

Tradycja
poznawania
i badania folkloru rosyjskiego
w Niemczech jest dosyć
dawna; przypomnijmy
kilka faktów. Pierwsze przekłady
rosyjskich
pieśni ludowych i bajek były publikowane
w prasie niemieckiej
w końcu XVIII wieku.
Szersze zapoznanie społeczeństwa
z folklorem rosyjskim, zwłaszcza pieśnią, miało

�Recenzje,

przcg!&lt;{lly

wydawnictw

i czasopism

24!J

miejsce w początku XIX wieku w czasie walki Serbo-Łużyczan
o niepodległość
(okres entuzjazmu dla eposu ludowego) oraz podczas wojny 1813-1815. Rozbudzone
zainteresowanie
folklorem osiągnęło szczyt w pierwszej połowie XIX wieku dzięki
rozwojoWi folklorystyki,
a zwłaszcza dzięki licznym przekładom
rosyjskich pieśni
i bylin oraz bajek (w których bad.aniu porównawczym'
i upowszechnieniu
najwięcej zasług położyli bracia Grimm), a także dzięki pierwszemu
dokładnemu
omówieniu
najważniejszych
gatunków
folkloru
słowiańskiego
przez Th. A. L.
v. Jacoba (Talvj) przy udziale J. W. Goethego i J. Grimma.
Zainteresowanie
to
malało w drugiej połowie XIX i początku XX wieku. Do 1945 r. folklorem rosyjskim zajmowali się w Niemczech nieliczni slawiści, spośród których największy
wkład do nauki wnieśli M. Vasmer, R. Trautmanr.
i A. v. Lovis of Menar w dziedzinie bajkoznawstwa
oraz A. v. Reinholdt i A. Luther - w zakresie historii
literatury rosyjskiej.
Przeobrażenia
demokratyczne
po 1945 r. na terytorium
NRD spowodowały
zupełnie nową sytuację
w nauce. Slawistyka
i folklorystyka
zaczęły odgrywać
aktywną rolę w życiu narodu, w związku z czym nastąpił burzliwy rozwój tych
dyscyplin.
Jednym
z pierwszych
zadań i osiągnięć
było zbliżenie materiałów
folklorystycznych
i badań do potrzeb szkoły, która - po raz pierwszy w historii
9bydwu państw niemieckich - folklor rosyjski, obok języka, uczyniła przedmiotem
wyksztalcenia. Wydano w tym celu liczne zbiory pieśni i opowiadań rosyjskich oraz
podręczniki i materialy folklorystyczne,
z których wiele ukazało się w doskonałym
wydaniu pod opieką naukową akademika W. Steinitza w ramach "Nowej Biblioteki
Rosyjskiej", wychodzącej od 1946 1'. do dnia dzisiejszego. Prócz tego ukazywały się
dwa periodyki naukowo-pedagogiczne
dla nauczycieli języka rosyjskiego - "Russischunterricht"
i wykładowców
muzyki "Musik in der Schule", które rozpowszechniając
wiedzę teoretyczną
w zakresie folkloru rosyjskiego
przyczyniały
się w gruncie rzeczy do kształcenia przyszłych kadr naukowych.
W rozwoju badań w NRD nad folklorem rosyjskim czasów powojennych
należy
wyróżnić dwa okresy: pierwszy - do końc.a lat 50-tych, tj. do konferencji
folklorystycznej, odbytej w Greifswaldzie
w 1959 r. z inicjatywy
Instytutu
Slawistyki
przy Uniwersytecie
greifswaldzkim,
drugi - lata następne.
a ile w pierwszym
okresie kontynuowano
tradycyjne
badania na podstawie burżuazyjnej
metodologii
(prace R. Trautmanna
i E. Schneeweisa
oraz ich uczniów, prace M. Woltnera,
pierwsze próby uogólnienia
i systematyzacji
folkloru
rosyjskiego
R. Redlich-a
i Koppego) przy równoczesnym
stopniowym przyswajaniu
metod marksistowskich
w oparciu o pomoc nauki radzieckiej,
a wszystko to odbywało się w warunkach
rozproszenia sił i przypadkowości
współpr,acy folklorystyki
z etnografią, to rozwój
badań w drugim okresie cechuje się zdecydowaną zmianą metod pracy oraz próbą
(do 1966 r. jeszcze niepomyślną) zjednoczenia wysiłków badawczych. Greifswaldzka
konferencja dała poważny impuls rozwojowi poznawania i badania folkloru rosyjskiego z pozycji marksistowskich.
I mimo niepowodzeó
w organizacji
centrum
folklorystycznego,
którego brak, lata BO-te zaznaczyły się celnymi pracami, m.in.
pierwszymi po wojnie dysertacjami
z rosyjskiego folkloru i dziedzin pokrewnych.
Na podkreślenie
zasługują
prace instytutów
slawistycznych
przy uniwersytetach
w Rostocku, Jenie i Lipsku, dotyczące aktualnych
zagadnień teorii folkloru, poetyki pieśni ludowych i bylin oraz historii rosyjskiej poezji ludowej, publikowane
najczęściej w zeszytach "Deutsches
Jahrbuch
fUr Volkskunde"
oraz "Zeitschrift.
fiir Slawislik". Poważną rolę w upowszechnieniu
prac radzieckich
w tłumaczeniu
niemieckim odgrywał kierowany
przez W. Steinitza Instytut
Etnogr.afii Niemieckiej przy Akademii Nauk w Berlinie, w którego publikacjach
wyszło V. M. Źir-

�250

Recenzje,

przeglqdy

wydawntctw

t czasoptsm

t'l;orcestvo
slavjanskich
narodov
i problemy
sravnitelnogo
pod redakcją
G. Raaba oraz V. r. Cicerova Russkoje narodnoje
tvorcestvo
pod redakcją
E. Hexelschneidera
(przekład skrócony). Instytut opublikował także zbiór wybranych
prac folklorystów
radzieckich,
zawierający
- obok
dokładnego
przeglądu
powojennej
folklorystyki
i bibliogr.afii prace badaczy
folkloru słownego (A. M. Astachovoj, B. G. Bazanova, P. G. Bogatyreva, V. E. Guseva, V. J. Proppa, B. N. Putiłowa i K. V. Cistova) oraz muzykologów (V. M. Beljajeva, G. S. Vinogradova,
E. V. Gippiusa i Z. Evald). W serii .,Narodnyje skazki",
wydawanej
przez wybitnych folklorystów
J. Krzyżanowskiego,
V. Ortutaema
i W.
Steinitza, ukaZ/ał się zbiór bajek z obszernym
komentarzem
oraz posłowiem pióra
E. V. Pomerancevoj.
Także wydawane
przez Instytut międzynarodowe
czasopismo
informacyjne
"Demos" oraz wspomniane
już "Deutsches Jahrbuch fi.ir Volkskunde"
udzielają wiele miejsca aktualnym
pracom i badaniom uczonych radzieckich. Działalność ta - jak stwierdza .autor artykułu - odpowiada roli pośrednika
między
Wschodem i Zachodem, którą rocznik wziął na siebie z chwilą swego powstania.
Bardzo interesująco
przedstawiają
się rezultaty
badań niemieckich
slawistów-folklorystów
rozpatrywane
w poszczególnych
dzialach
folkloru
rosyjskiego
i w osobnych zagadnieniach
folklorystyki.
W zakresie poezji ludowej pierwsze powojenne próby, zmierzające
do uogólniającego przedstawienia
istoty i form folkloru rosyjskiego,
podjęli wspomniani
już
F. Redlich (w pracy Wprowadzenie
do folkloru
radzieckiego,
1951) i W. Koppe
(w pracach
pt. Ludowa
poezja
rosyjska,
1958) W. Koppe rozpatruje
wszystkie
gatunki folkloru chłopskiego, nie tykając folkloru robotniczego
ani współczesnego
obu klas.
Ogólne pojęcie i istotę folkloru (z ekskursjami
w dziedzinę rosyjskiej twórczości
ludowej) oraz historię folklorysty:ki wyłożył przed paroma laty serbo-łużycki
uczony
P. Nedo w cyklu wykładów,
wygłoszonych
na Uniwersytecie
im. A. Mickiewicza
w Poznaniu i tamże opublikowanych
pt. Folklorystyka,
ogólne wp1'owadzenie
(1965).
Procesom
współczesnego
folkloru poświęcone
są prace H. Raaba Wsp6lcze~na
poezja
rosyjska
i perspektywa
jej rozwoju
w okresie
przejścia
do komunizmu
(1962) oraz Ustna poezja rewolucyjna
klasy
robotniczej
a zagadnienie
realizmu
socjalistycznego
(1960). Autor podniósł tezę, iż w warunkach
socjalizmu nie maże
być mowy o pełnej zbieżności literatury
i folkloru, tymczasem literatura
ludowa
i kolektywna twórczość zbliżają się obecnie coraz bardziej.
Najwięcej
uwagi poświęcono dotąd badaniu eposu. Cenne są prace M. Brauna
i T. Fringsa
o serbskim
i rosyjskim
folklorze bylinowym,
dotyczącym
swactwa,
R. Trautmanna
o starorosyjskiej
pieśni bohaterskiej
i .arlekińskiej,
W. Koppego
o demokratycznych
elementach
w rosyjskim
eposie bylinowym
i jego związku
z życiem ludu, H. Peukerta
o artystycznej
formie bylin (Peukert uważa, że folklor
ostatecznie należy rozpatrywać
jako sztukę słowa i badać go metodami literaturoznawstwa).
W dziedzinie bajki - krótkie wprowadzenie
do badań nad właściwościami
bajki
rosyjskiej napis.ał w 1952 1'. F. Redlich, a pewnym rosyjskim motywom bajkowym
poświęcił swą pracę G. Kahlo.
Wiele uczyniono w zakresie badania liryki pieśniowej (cenne są tu poszukiwania
H. Barth) oraz przysłów
(dwa wydania
przysłów rosyjskich
w opracowaniu
A.
E. Graf.a). Prace 1. Lammel, H. Maassena i W. Steinitza, dotyczące pieśni robotniczej, ukazują
paralele
i oddziaływanie
rosyjskiej
i radzieckiej
pieśni na pieśń
niemieckiego
proletariatu,
udział tematyki
rosyjskiej
w ludowych,
robotniczych
pieśniach
niemieckich
itp., a prace E. Hexelschneidera
i E. Reissnera
omawiają

munskogo

izucenija

Epiceskoje

eposa

�Recenzje,

przeglądy

wydawnictw

251

i czasoptsm

zagadnienie percepcji rosyjskiej twórczości ludowej w Niemczech w XVIII-XIX w.
Uwagę zwraca także pierwsza w NRD ściśle folklorystyczna
dysertacja
1. Klagge
z Rostocku na temat powojennej
czastuszki radzieckiej
(szybka zmienność i zawężenie tematyki) oraz prace H. Raaba i K. Kaspena o wykorzystywaniu
motywów
i form folkloru we współczesnej literaturze
radzieckiej.
Wśród dalszych
wielokierunkowych
prac niemieckich
folklorystów-rusycystów
figurują i takie, które w najbliższym
czasie mają służyć potrzebom szkoły i ogólnemu rozwojowi kultury, jak np. opracowanie
nowego podręcznika
folkloru, wydanie antologii rosyjskiej twórczości ludowej oraz śpiewnika dla młodzieży, analiza
procesów rozwoju folkloru współczesnego i in.
Medard

bsterreichische

Zeitschrift

i 72. Wiedeń 1968, z. 1-4;

fiir

Volkskunde.

Nowa

Seria,

t. 22

Tarko

23, całości

t. 71

1969 z. 1-4.

W ostatnich 7 zeszytach, w tym 1 podwójny,
przedstawiono
łącznie w dziale
"Doniesień
i komunikatów"
24 pozycje. Tym razem większość
stanowią
prace
z zakresu kultury duchowej, następnie społecznej, a najmniej
z materialnej.
Prac
nad współczesnymi
przemianami
kulturowymi
brak zupełnie. Drukowane
pozycje
oparte są w większości na bogatych,
nie wykorzystanych
dotąd źródłach
historycznych i równocześnie sprawdzone z danymi z terenu.
W pierwszym zeszycie z 1968 r. Leopold Schmidt rozwija bardzo drobiazgowo
powstanie
i rozwój historyczny
pewnego
elementu
zwyczajowego,
związanego
z okolicznościowym
podrzucaniem
w górę człowieka lub kukły (Jagglschutzen
und
Fuchsprellen.
Zur Bezeugungsgeschichte
eines Brauchelementes).
Podrzucania
kukły
zwierzęcej lub ludzkiej,
symbolizującej
jakiś kończący
się okres, np. karnawał
lub wiosnę, dokonywano
przy niektórych
zwyczajach
dorocznych
(zapusty,
na
św. Jana) lub żniwnych. Zwyczaj ten stosowano także przy przyjmowaniu
nowicjusza do określonego grona (np. czeladnika - w cechu rzeżników, kowali, garbarzy;
rekruta - do plutonu; studenta do zbiorowości akademickiej)
lub też przy szczególnej okazji (np. zdaniu matury).
Z kolei Wolfgang Haid przedstawił
sylwetkę ludowego snycerza masek (Toni
Scharf.
Ein Maskenschnitzer
aus Trojaiach
in Steiermark).
Opisany
wytwórca,
chociaż z zawodu murarz, początkowo
ubocznie, później wyłącznie, zajmował
się
wycinaniem
krucyfiksów,
a w końcu masel,- Te ostatnie
przedstawiały
postacie
ludzkie, zwierzęce i demoniczne.
Podobno żadna z nich nie miała sobie równej.
Kolekcjonerzy
masek wykupywali
je od ręki, nieraz nawet niewykończone.
(W tej
sprawie zob. komunikat w zesz. 2).
W drugim
zeszycie zestawiono
parę zagadnień
z kultury
duchowej.
Rudolf
Kriss w artykule Zum Problem der religiOsen Magie und ihrer Rolle im volkstiimlichen Opferbrauchtum
und Sakramentalien-Wesen
zajął się procesem przyjmowania się wzajemnych
powiązań
oraz zanikania
ludowych
praktyk
i wierzeń
w religii. Swoje rozważania oparł na danych z odbywanych
pielgrzymek
do miejsc
pątniczych, składaniu tam różnych wot (noszących w sobie cechy magiczne) i przynoszonych stamtąd
dewocjonaliach.
Ponadto interesow.ał się przyczynami
używa-

�RcceJlzje,

pr '::C!JlCldy

wy&lt;lltwJlict

W i c.::tlsopism

nych współcześnie
medalików,
ryngrafów
(św. Krzysztofa
przez automobilistów)
i innych zewnętrznych
oznak mających
za zadanie zabezpieczenie
stosujących
je
przed niebezpieczeństwem.
Autor wykazał, jak dalece pogańskie praktyki
weszły
do religii oraz jak dalece narzucone przez Kościół różne dewocjonalia
nadal utrzymują się wśród ludu. Frederika
Wirth opisała zamierający
zwyczaj kultu zmarłych poprzez wywieszanie
specjalnych
tabliczek
(Die "Leichbretter".
Ein absterbendes Brauchtum
im Prinzgau).
Tabliczki
wykonywano
z kawałków
desek, na
których
zaraz po śmierCi kładziono
nieboszczyka.
Wybtanc
kawałki
opisywrlnO
następnie nazwiskiem
lub inicjałami,
datą śmierci lub jakimś wersetem-epitafium.
"Trupie tabliczki"
zawieszano
początkowo
w lasach na drzewach
lub na stodołach, wzdłuż często uczęszczanych
dróg. Miały one przypominać
żyjącym pamięć
o zmarłych. Zwyczaj ten - zdaniem autorki - był szeroko rozprzestrzeniony
na
terenie Bawarii i północnej Austrii. Ostatnie tabliczki zmarlych sporządzano jeszcze
w 1953 roku. Franz Hutter podał krótki komunikat
o zachowanych
do dziś dwu
przydrożnych
kolumnowych
krzyżach
(Das Spielbel'ger
Kreuz
niichst
Melk
in
Niedel'osterreich).

W następnym
zeszycie znajdujemy
bardzo ciekawy artykuł
Franza Marescha
o chłopskim
rzemiośle
(Das Biiuerliche
Handwerk.
Nach Beobachtungen
in der
Loich,
Niederosterreich).
Autor zrobił interesujące
zestawienie
chłopskich
prac
mogących z nich wynikać czynności I'zcmieślniczych,
które w części przytac:lamy:
Chłopska praca
chłopskie rzemieślnicze prace
w lesie
drewno
budowanie
wyrób narzędzi
wyrób naczyń
snycerstwo
koszykarstwo
wiązanie mioteł
uprawa zbóż
sloma
plecionkarstwo
krycie dachów
mielp.nie zboża - itd.
Ponadto przedstawil
kilka przykładów
pomysłowo skonstruowanych
lub projektowanych przez chłopów narzędzi i urządzeń, lctórymi w badanej wsi poslugiwali
się chłopi przy różnych pracach rzemieślniczych.
W zeszycie 3/1968 znajdujemy
jeszcze dwa krótkie omówienia: katalogu muzealnego (Melanie Wissor, Volkskundlicher
Katalog
zum Museum
der Stadt Modling)
oraz częściowo realizowanego
projektu
tzw. "skansenowskiej
ulicy" (IIiltraut
Ast,
Die

Lienzer

teilweise

Museumsstrasse.

Die

Idee

einer

Freilichtmuseumsst1'Qsse

und

ihre

Verwirklichung).

W ostatnim zeszycie z 1968 roku znajdujemy
trzy przyczynki
z zakresu literatury ludowej. Ulrich Steinmann
przedstawił
genezę powstania
opowieści o kolorowych butach (Die Bundschuhsage.
Ihre Entstehung
im Zusammenhang
mit der
Kiirntner
Herzogseinsetzung)
noszonych podobno przez grafa Eckeharda
podczas
wyprawy krzyżowej. Misch Orend wspomina o badaniach A. Schullerusa
w odniesieniu do zbieranych
przez niego bajek (Aus dem Nachlass von Adolf Schullel'us.
Ein Beitrag
zur siebenbiirgischen
Miil'chenforschung).
Wymieniony
badacz znany
jest w literaturze
jalco autor słownika (A. Schullerus,
Siebenbiirgisch-siichsisches
Worterbuch).
Poza nim zajmował
się zbieraniem
bajek trzech narodowości:
węgierskich,
saksońskich
i rumuńskich,
wchodzących
w skład dawnej
monarchii
austro-węgierskiej.
Część ich opublikował już w okresie międzywojennym
(A. Schullerus, Siebenbiirgische
Miirchen).
Ciekawszy
od nich jest kolejny komunikat
Fe-

�Recenzje,

liksa Karlingera,

Ober

przegLqdy

das Sammeln

wydawnictw

von

253

i czasopism

Volkscrziihlungen

in KlOstern

der Roma-

Zapoznaje on bowiem czytelnika z warsztatem
pracy naukowca. Podaje bardzo interesujące
sposoby docierania
badaczy do najbardziej opornych klasztorów oraz nagrywania
tam wywiadów. W konkluzji Karlinger dochodzi do wniosku, iż w tych instytucjach
można zdobyć sporo oryginalnych i nieznanych dotąd szerszemu ogółowi różnych opowiadań.
Artykuł Leopolda Schmidta
dotyczy obchodów i praktyk
zwyczajowych
związanych z dniem św. Szczepana (Burgenliindisches
Brauchtum
am Stefanitag.
Aus
der Arbcit
am Atlas
der Burgenliindischen
Volkskunde).
Schmidt wyróżnił
dla
tego terenu istnienie
kilku zwyczajów:
tzw. "Stefanireiten"
wyprowadzenie
wczesnym rankiem koni z zagrody, by w nadchodzącym
roku były zdrowe, dalej
tzw. "Steffelaushangen"
wywieszania
kukły Stefana
(Szczepana)
w przebraniu kobiecym jako oznaki zaczynającego
się karnawału.
Ponadto w niektórych
okolicach "ugadzano"
sobie parobków - podobnie jak u nas: "na św. Szczepan
każdy sobie pan" - oraz święcono jabłka. Do zwyczajów karnawałowych
wraca
ponownie L. Schmidt w drugim zeszycie z 1969 r. (Bauernfasching
im BurgenIand).
Aus der Arbeit
am Atlas der burgenliindischen
Volkskunde)
opisując przebieg
pochodów przebierańców
oraz zakopywanie
lub palenie
"karnawału"
w środę
popielcową·
Pierwszy zeszyt z 1969 r. otwiera praca Hermanna
Steinigera
z modnej w Austrii tzw. "etnografii
odpustowej"
(Wal!fahrtsvolkskunde).
Autor zajął się opisem
zabytków muzealnych oraz wybranych przykładów
z terenu tzw. wotów żelaznych,
albo ofiar żelaznych,
które składali
wierni
na św. Patrycego
albo Leonarda.:
nia.

Ein

fragmentarischer

\Eisenop!er

Bericht.

aus niederosten'eichischen

Gnadenstdtten.

Ein

Beitmg

zur

Wal!fahrts-

Swoim wystąpieniem
uzupełnia
Steiniger
wcześniejszą
pracę R. Krissa
(Eisenopfer.
Munchen 1957). Owe żełazne ofiary wykonywane
przez miejscowych
kowali, a wyobr.ażające
najczęściej
domowe zwierzęta, składano tym świętym za
opiekę nad ich żywym inwentarzem.
Drugi artykuł profesora
etnologii z Heidel-.
bergu, Wilhelma E. Muhłmanoo,
dotyczy kultu greckich łekarzy z V w. - Kosmy
i Damiana (27 IX) (Kosmas und Damian in Sizilien). Autor opisuje utrzymujący
się po dziś dzień kult tych świętych, w tym przebieg odpustu trwającego
od 3 do
5 dni oraz tzw. "skaczącą procesję" z figurami Kosmy i Damiana. Z kolei Louis
Carlen (Der IIirteneid)
opisuje zwyczaj składania
przysięgi przez pasterzy z niemieckiego obszaru językowego przy podejmowaniu
pracy, względnie podczas przesłuchania podejrzanego.
W &lt;Jstatnim wystąpieniu
Margit Grohsl mówi o skarbonkach wyobr,ażających
mitycznego ptaka (Vom mythischen
Vogel zur Sparbiichse)
znajdujących się w muzeum Kasy Oszczędności w Wiedniu. Ow motyw symbolizuje
względnie zapewnia stałe powiększanie
dobrobytu.
Wspomniane
muzeum posiada
przykłady
takich skarbonek
z Portugalii,
Hiszpanii, Francji,
Włoch, Jugosławii,
Austrii, Niemiec, Węgier i Słowacji.
W drugim zeszycie na wyróżnienie
zasługują
dwa artykuły
z tzw. etnografii
historycznej, traktujące
o ludowych przedstawieniach
pasyjnych. Ich autorzy oparli
swoje rozważania
na XVII i XVIII-wiecznych
źródłach
archiwalnych.
Otto G.
Schindler mówi o Barockes Volksschauspiel
in Perchtoldsdorf.
Fragmente
eines
spatbarocken
Passionsspieles
aus dem niederosterreichischen
Markt.
W świetle
odnalezionego
w archiwum
tzw. "porządku
przedstawienia"
&lt;Jraz innych luźnych
żródeł Schindler odtworzył sposób przygotowywania
i samego przedstawiania
żywych obrazów męki pańskiej. Przedstawienia
dawano od pierwszej niedzieli postu
aż do wielkiego czwartku
włącznie. Cieszyły się one dużym powodzeniem,
tak
że aktorzy dawali nawet w niektóre
dnie dodatkowe
przedstawienia
zamknięte
kunde).

�254

Recenzje,

przeglqdy

wydawnictw

i czasopism

(np. dla cesarzowej
czy książąt). Norbert
ROlzI mówi natomiast
o urządzanych
w Tyrolu, przez członków bractwa
różańcowego
w St. Johann, przedstawieniach
pasyjnych
oraz procesjach
figuralnych
w wielki piątek
(Das Jahrhundert
der
Passionsspiele
und Karfl'eitagsprozessionen
in St. Johann). Ich rekonstrukcji
dokonał on w oparciu
o rachunki
bractwa,
z których
wynikały
różne wydatki
na
organizację tych imprez,
W ostatnim podwójnym
zeszycie Richard Pittoni relacjonuje
wyniki z przeprowadzonych wykopalisk
XVIII w. karczmy (Tiroler
Gasthaus Archiiologie.
Grabungsergebnisse
aus Jochberg
bei Kitzbiihel),
a Alfred Hock zasięg korzystania
z usług sezonowych
"kwaszarzy
kapusty"
(Montafoner
Krautschneider
in Hessen.
Bemerkungen

und

Notizen

in

einem

Obernachtungsbuch

in

den Jahren

um

1840).

Na podstawie zachowanych
zapisów w księdze noclegowej wiejskiej karczmy autor
pokusił się o odtworzenie
zasięgu korzystania
z usług wspomnianych
krajaczy
i ubijaczy
kapusty,
którzy w czasie 10 tygodni
trwającego
sezonu objeżdżali
określone tereny świadcząc usługi dla ludności w zakresie krojenia i zakwaszania
do beczek kapusty.
W sumie bardzo urozmaicone
przyczynki
ludoznawcze
świadczące o aktualnych
zainteresowaniach
niektórych etnografów austriackich.
Walerian

Schweizerisches

Archiv

fur

Volkskunde.

T. 64, z. 112

Sobisiak

t. 65, z. 1/2, Basel

1968

i 1969.

Pierwszy podwójny zeszyt z 1968 r. zawiera na początku dalsze artykuły o maskach z terenu Czechosłowacji:
Richarda
Jefflbka, Masken und Maskenbrauchtum
in den tschechischen
Liindern
oraz Emilii Horvathovej,
Maskenbrauchtum
in der
Slovakei.
Zamykają
one - według założeń R. Wildhabera
- przegląd tej problematyki z terenu wschodniej
i południowowschodniej
Europy. Ponadto wypełniają
istniejącą
lukę w pracy wspomnianego
już L. Schmidta, Masken in MitteleuTopa,
w której o maskaradach
z terenu Czechosłowacji
w ogóle się nie mówi.
Wymienione artykuły dają w sumie pobieżny przegląd używanych masek i związanych z nimi zwyczajów
naszego południowego
sąsiada.
Wskazują
przy tym,
co szczególnie
interesuje
polskiego
czytelnika,
na wzajemne
powiązania
z tego
samego rodzaju zwyczajami
z terenu południowej
Polski (np. korowody z turoniem). W układzie treści obie prace znacznie różnią się między sobą. Pierwsza,
obszerniejsza,
zawiera zwarty zarys problematyki
masek i maskarad
z czeskich
regionów.
Druga
jest raczej
przyczynkiem
uzupełniającym
pierwszą,
dającym
dość nieuporządkowany
obraz korowodów maskowych Słowacji. Pod pojęcie masek
podciąga Jerabek:
1) maski sensu stricto, 2) ucharakteryzowanych
przebierańców
uosabiających
różne postacie i 3) figurki wyobrażające
ludzi i zwierzęta noszone
w korowodach
maskaradowych.
Natomiast
ich występowanie
szereguje
według
specjalnego
podziału na tzw. "okresy zwyczajowe"
nie stosowane raczej w naszej
literaturze
etnograficznej.
Wzorując się na pracy A. Vaclavika, VYTocni obycaje ...
(1959), Jerabek
wyróżnia
maskarady
okresu "przed nowym rokiem" (na Cecylię,
Barbarę,
Mikołaja, Łucję, Boże Narodzenie
aż do Grzegorza - 12 III włącznie).

�Recenzje,

przegLqdy

wydawnictw

i czasopism

255

Szczególnie interesujące,
nie znane u nas, są korowody
na Barbarę
połączone
z obdarowywaniem
dzieci podarunkami;
na Mikołaja - przemarsze
przebierańców
za biskupów, huzarów i niedźwiedzia
i wreszcie na Łucję, gdzie występują
omączone i przybrane
w białe szaty "Łucje" - kilka dziewcząt lub kobiet, wymiatające z domów złe duchy. W drugim ·okresie "wiosenno-noworocznym"
znajdujemy
przebierańców
w zwyczajach
wielkanocnych
przy okazji
obchodów
majowego
drzewka oraz zielonoświątkowe
np. "chwytanie
króla". W następnym
"ponoworocznym" mamy "maskowanie"
przy źniwach. Ponadto
autor uwzględnia
występowanie przebierańców
w zwyczajach
rodzinnych,
szczególnie
weselnych.
Tymczasem E. Horvathova
przeszła w swych rozważ.aniach od razu do przedstawienia
poszczególnych
zwyczajów związanych
z charakteryzacją
lub maskami,
jak chodzenie z niedźwiedziem
lub tzw. "kurzą
babą" na Sylwestra,
a w karnawale
korowody "kobylarzy" czy slomianego dziada "slamenika",
i "bachuda" i "sitavika".
W przedstawionych
opisach Horv8.thovej zawodzi często chronologia.
W kolejnym
artykule
Hans Trtimpy
stara się odpowiedzieć
na pytanie,
czy
ludzie z okolicy Saane (na wschód od Lozanny) jeździli już w XVIII wieku na
nartach
(Fuhren
die Leute von Saanen schon um 18. Jahrhundert
Ski? Untersuchung zu C. V. von Bonstettens
Schrift
ilber
das Saanenland).
Podstawę
do
zastanowienia
stanowiło dla autora jedno ze zdań listu Bonstettensa
z II połowy
XVIII wieku, które następnie
przeanalizował
w kontekście
obszernej
literatury.
W konkluzji zajął niezdecydowane
stanowisko:
jeżeli istniało, mogło być to zjawisko reliktowe
dawnych
kultur, bo właściwy
rozwój narciarstwa
przypada
na
tym terenie dopiero na koniec XIX wieku.
Walter Heim zastanawia
się nad przemianami
w katolickiej
ludowej pobożności
w Szwajcarii
(Klimawechsel
in der katholischen
Volksfrommigkeit
der Schweiz)
dokonywającymi
się po soborze w związku ze wzrostem roli laikatu w kościele.
I wreszcie
ostatnią
jest praca
Dragoslava
Antonijevića,
"Premlaz"
Ein
Ritual bei Viezuchten
auf dem Balkan;
dotyczy ona praktykowanego
dotąd zwyczaju związanego
z pierwszym
wypasem
owiec (połowa maja), który utrzymał
się mimo dokonujących
się przemian społeczno-gospodarczych
w niektórych
okolicach Serbii. "PremIaz"
zabieg magiczny
praktykuje
się w pasterstwie
wysokogórskim
w pierwszym
dniu wspólnego wypędzania
owiec na letni wypas.
Ma on zapewnić powodzenie
w hodowli. Cały rytuał, przeprowadzany
w każdej
zagrodzie, składa się z kilkunastu
elementów:
m.in. palenia ognia, przystrajania
owiec, ich rytualnego
opisywania,
dokonania
miary jednorocznego
udoju całego
stada (stąd nazwa zwyczaju), łączenia stad, tańca ze śpiewem oraz wspólnej uczty.
Niektóre
elementy
wspomnianych
praktyk
stosowano
również przy wypędzaniu
owiec na hale w naszym pasterstwie
wysokogórskim
jak i nizinnym.
W zeszytach
z 1969 roku znajdujemy
ciekawe
wystąpienia
w zakresie
tzw.
etnografii miasta, a w szczególności dotyczące jednego z problemów - zapustów.
Są one wynikiem
podjętych
wcześniej
badań oraz opracowanych
później referatów wygłoszonych na specjalnej
sesji w Bazylei w dniach 28-29 X 1967. Etnografów szwajcarskich
i niemieckich
pasjonował
już od dawna wlaśnie zwyczaj
zapustów, bardzo uroczyście obchodzony przez ostatnie trzy dni karnawału.
Uwagę
badaczy przykuwał
wprost wyjątkowy,
i nie spotykany,
jak mi się wydaje, gdzie
indziej sposób ich urządzania
przez specjalnie
zorganizowane,
głównie do tego
celu, zespoły czy grupy (w jęz. niem. nazywane
Cliquen)
działające
na zasadzie
stowarzyszeń czy dawniejszych
bractw. W Bazylei istnieje obecnie około 20 takich
.,Cliquen". Kilka z nich zachowało ciągłość organizacyjną
od lat osiemdziesiątych
ubiegłego wieku. Poza podstawową
działalnością
urządzają
one okresowe zebrania,

i

�256

Recenzje,

przeglądy

wydawnictw

i czasopism

cozne formy spędzania wolnego czasu oraz uczestniczą
w zwyczajach
rodzinnych
swoich członków. W recenzowanym
zeszycie opublikowano
tylko ;; referaty. A oto
bliższe szczególy. Hans Durst przeanalizował,
w oparciu o wyniki materialów
ankietowych
uzyskanych
od wszystkich
"Cliquen",
sprawę zróżnicowania
poszczególnych grup zespołów uczestniczących
w obchodach
zapustowych
w pracy
pt. Das Cfiqllenwesen
und die Basler Fastnacht.
Wykazał różnorodność w podejściu
do tej imprezy przez dane zespoły, zrekonstruował
także przebieg tych imprez
oraz ich repertuar.
W ostatnich latach w ciągu trzydniowych
zapustów przesuwa
się przez miasta ponad 100 korowodów pieszych lub na traktorach
z przyczepami,
w których uczestniczy
do 5000 przebierańców
(na 280 000 mieszkańców).
Zespoly
improwizują
na przyczepach
różne widowiska.
Maszerujące
korowody
skandują
przy akompaniamencie
muzyki naj różniejsze zwroty "intrygujące"
w sposób nieraz
niewybredny,
ale wesoły, przyglądających
się gapiów. Rozdają
ulotki o treści
satyrycznej
czy frywolnej, noszą lub rozwieszają, szczególnie na latarniach, plakaty,
czy wreszcie obrzucają
tłum konfetti, owocami, cukierkami,
ale także i różnymi
resztkami.
Durst oddał dość wiernie całą specyfikę
istniejącego
zwyczaju postulując jego dalsze pielęgnowanie.
Pracę tę czyta się z dużym zainteresowaniem.
Dwa następne artykuły, uzupełniające
niejako pierwszy, rzucają ciekawe światło
na stanowisko
kościołów katolickiego
i protestanckiego
do tych obchodów. Theo
Gantner (Katholiken
und die Basler Fastnacht)
doszukuje się, na podstawie źródeł
historycznych,
genezy uczestnictwa
katolików
w zwyczajach
zapustowych
i późniejszego ich udziału oraz wpływu tamtejszej
parafii. Natomiast
Peter Weidkuhn

w

Ideologiekritisches

zum

Streit

zwischen

Fastnacht

und

Protestantismus

in Basel

przedstawił
stosunek kościoła ewangelickiego
do tych obchodów. Obydwa kościoły
zajmowały
negatywne
stanowisko
do tych imprez. Uważano bowiem, że demoralizują one ludność miasta przez "nieprzyzwoite"
ubiory przebiemńców,
niewybredne, a czasem wręcz wulgarne
"pyskówki"
i epitety. Wpływ protestantyzmu
był
w niektórych
okresach
historycznych
tak wielki, iż doprowadził
do wymuszania
na władcach
miejskich
wydawania
zakazów urządzania
zapustów. Przelamywanie
niechęci do tego zwyczaju trwało dość długo. Mankamentem
tych artykułów
jest
zbytnia drobiazgowość w przedstawianiu
poszczególnych faktów.
Interesujące
założenia teoretyczne
w odniesieniu
do problemu
literatu ry ludowej znajdujemy
w kolejnym wystąpieniu
Maxa Luthiego, Das Bird des Menschen
in der Volksliteratur.
Jest to nieco skrócony
wykład inaugurujący
(23 XI 1968)
działalność
katedry
literatury
ludowej
na wydziale
filozoficznym
uniwersytetu
w Zurychu.
Autor stwierdza
m.in., iż pod pojęcie literatury
ludowej podciąga
"te gatunki literatury,
nad których formowaniem
i kształtowaniem
istotny wpływ
miał lud 1 i które przez niego są noszone". Do gatunków tych zalicza: opowiadania,
legendy, bajki, facecje, humor, anegdoty i osobiste wspomnienia
nad powiedzonkami, przysłowiami
i zagadkami
oraz pieśni i widowiska
ludowe. Jest to jednak
wyłącznie słowna, mówiona poezja (chociaż nie zawsze wierszowana).
Wyjątkowo
do literatury
ludowej zalicza pisane zwroty, np. napisy na domach oraz na wyrobach ludowych takich jak: skrzynie, szkło i pieczywo. W tym ostatnim stwierdze-

1 w pojęciu Liithiego "wszyscy jesteśmy CZęSClą ludu". Nn innym znów miejscu
stwierdza, "iż przez czlonków ludu rozumie samowolnych twórców i poetów nie tylko jako
vulgus
in populo
ale również vulgus in ind!v!duo".
To ostatnie określenie przeją! LUthi
za innym folklorystą
szwajcarskim,
R. Weisem (Volkskunde
der Schweiz,
1946, s. 11). Stąd
też elementy literatury
ludowej znnjdujemy
nie tylko w "mowie chlopa, dziewek i parobków,
rzemieślnika
a również
w każdym z nas".

�Recenzje,

przeglądy

wydaumi&lt;:tw

257

czasopism

niu Luthi roznl się nieco od ustaleń przyjętych
w naszej literaturze
etnograficznej.
W następnej części swego referatu dał autor odbicie obrazu człowieka w poszczególnych gatunkach
literackich.
Wystąpienie
Ltithiego
wzbudzi
na pewno żywe
zainteresowanie
naszych folklorystów.
Zeszyty Archiwum
uzupełnia,
jak zwykle, bardzo obfity dział recenzji
omówień, aktualnie wydanych publikacji europejskich.
Walerian

Jahrbuch

des Museums

fur

Volkerkunde

-Verlag, Berlin Ul67, !&gt;!&gt;. 266, tabl. XLVIII,

zu

Leipzig.

Band

Sobisiak

XXIV,

Akademie-

ryc.

Spośród 10 rozpraw omawianego rocznika aż 9 dotyczy etnografii wzgl. etnologii,
przy czym 2 Nowej Gwinei, 1 Mongolii, 2 Ameryki, 1 Afryki, 1 Indii, 1 Węgier
oraz 1 broni ludów Oceanii.
Georg Holtker w rozprawie Mutter-Kind-Motiv
und verwandte
VorsteHungen
in
der Holzplastik Neuguineas zajmuje się rzadkim motywem "matka-dziecko"
w plastyce nowogwinejskiej
i dochodzi do wniosku, że motyw "matka-dziecko"
w ogóle
bardzo często jest problematyczny,
gdyż może również oznaczać motyw "kobietadziecko", a samo dziecko, często tylko mniejszą figurkę. Holtker wyodrębnia
pięć
zasadniczych motywów: 1) ciężarne i rodzące matki; 2) karmiące matki; 3) opiekuńcze matki; 4) wątpliwe motywy "matka-dziecko"
oraz 5) spokrewnione
przedstawienia. Badacz reprezentuje
pogląd, że nowogwinejskie
drewniane rzeźby antropomorficzne o omawianym motywie były figurami magicznymi, związanymi z ideą
płodności.
Hans Damm, dyrektor
muzeum lipskiego, omawia
z inspiracji
G. Holtkera l,
Ethnographica
aus dem Gebiet der Hansabucht
(Nordost
Neuguinea)
zbiory muzeum lipskiego z północnowschodniej
części Nowej Gwinei. Analizując
typy ornamentowych drcwianych
mis, ornamenty
na drewnianych
bębnach, figury antropomorficzne, broń (oszczepy, luki, tarcze), maski i inne obiekty Damm wnioskuje,
iż wskutek interwencji
zbrojnej ze wschodu i zachodu w ciągu ostatniego stulecia
nastąpiła fuzja dóbr kulturowych
szczepów pomiędzy ujściami rzek Sepik i Nomumbo.
Wynikiem badań terenowych jest przyczynek Eriki Taube pt. Einige mongolische
Unterhaltungsspiele.
Przedmiotem
badań było kilka typów gier w kostki, uprawianych po dzień dzisiejszy zarówno przez dzieci jak i dorosłych. W grach i zabawach mongolskich, jak zresztą i innych ludów, odbicie znajdują stare zwyczaje
i obyczaje i choćby z tego względu zasługują
na nie mniejszą
uwagę niż inne
działy kultury. Użycie prymitywnych
kostek (z przegubów tylnych kończyn owiec)
i nazwy ich czterech boków ściśle związane są z głównym zajęciem mongolskim hodowlą. Kilka gier powstało zresztą w oparciu o zawody konne, jedną z głównych rozrywek ludu mongolskiego.
Znany w literaturze
etnograficznej,
historycznej
i ikonograficznej
problem inkarnacji
Dalej-Lamów
porusza
Kristina
Lange
w pracy
Manifestationen
des
Avalokiteśvara

und

1 Zob. omówienie
17 -

Lud,

10m LIV

ihre

Inkarnation

artykułu

in

G. HoJtkera,

den
.,Lud",

Oberhiiuptern
tom

53,

s. 395.

der

"Gelben

Kirche".

�258

Recenzje,

Werner

Hartwig

przeg!qdy

w rozprawie

Zum

wydawnictw

Problem

i czasopism

der

"feudal

position"

des Akekao

na podstawie wnikliwej analizy do
wniosku, że J. H. Hutton i H. C. Barnes mylnie wywodzili system "manor" (lenny)
u Semangów z "systemu kolonizacyjnego"
i powiązali go z średniowiecznym
systemem feudalnym
Anglii, zamiast badać historyczne przyczyny tego zjawiska, które
tkwiły w naturalnym
rozwoju wspólnot wiejskich.
Przełom XIX i XX w. nie
przyniósł
Semangom
zasadniczych
przemian
gospodarczych
ani też społecznych,
a wzrost produkcji rolnej osiągnąć mogli tylko i wyłącznie w drodze powiększenia
obszarów uprawnych.
To pociągało za sobą powstawanie
nowych wspólnot wiejskich i powoływanie
nowych feudałów, tzw. Akekao i Awon (to jest przewodniczących ceremonii),
na rzecz których
wspólnota
wiejska
dobrowolnie
składała
świadczenia
w postaci produktów
rolnych, rodzaju
wynagrodzenia
za pełnione
funkcje.
Thea Buttner przedstawia w rozprawie pt. Die autochthone BeviJlkerung Adanauas
im XIX Jhd., Formen ihrer Unterdrilckung
durch die Fulbe-Aristokratie
typowe
formy zależności podbitej ludności autochtonicznej
od arystokracji
Fulbe. Autorka
dochodzi do wniosków, że 1) nielicznym tylko szczepom, wskutek ucieczki w tereny
górskie, udało się zachować w ciągu XIX w. niezależność od Fulbe; 2) typową
formą wyzysku były świadczenia
w postaci produktów
rolnych, dary, usługi oraz
dostawa niewolników.
Podbitych
nadto używano jako wojsk pomocniczych
dla
jazdy Fulbe. W licznych wypadkach
autochtoniczna
arystokracja
wskutek przyjęcia islamu zajmowała
poważne stanowiska
w arystokracji
Fulbe; 3) całkowicie
zatraciły swoje samorządy i ekonomiczną niezależność wsi, leżące w bezpośrednim
sąsiedztwie
Fulbe i odstawiani
niewolnicy.
Zdaniem
Buttner
istnieje z jednej
strony silnie rozwinięta hierarchia
urzędnicza i bogata arystokracja,
której przeciwstawieniem
jest wyzyskiwany
i zniewolniony
lud adanauski. Charakterystyczny
dla Adanau jest całkowity
brak stanów "średnich"
rolników, rzemieślników
i kupców. Zamieszkali
w Adanau
rzemieślnicy
i kupcy nie wywodzą się ani
ze zdobywców Fulbe, ani też z podbitej ludności autochtonicznej.
Są to imigranci
pochodzenia Hausa lub Kanuri.
Lothar
Drager
odtwarza
na podstawie
materiałów
archiw.alnych
(fotografie,
rysunki) w artykule pt. Die Ausriistung
der Kriegsanfiihrer
bei den Ogalala-Dakota
wyposażenie wojenne przywódcy indiańskiego i daje jednocześnie wgląd w kulturę
materialną,
w sposoby prowadzenia
wojen, przedstawienia
religijne,
symbolikę
i w .społeczną organizację
Indian Ogaiala i innych grup Indian Dakota.
Edyta Hoffmann publikuje część II rozprawy, poświęconej tzw. zbiorowi Ohnefalsch-Richter,
który obejmuje
cypryjskie
rzeźby z piaskowca,
znajdujące
się
w zbiorach lipskich 2.
Problematyce
ekspozycji muzealnych
poświęcony jest artykuł Ernsta Germera
(chief)

bei

Museologische
Siidseevolker"

den

Sema

Naga

(Indie n) dochodzi

Betrachtungen
am Beispiel
der
in Greiz, Leipzig und Potsdam.

SonderaussteHungen

"Waffen

der

Węgierską
ekspozycję
Ungarische
Volksbriiuche
im Jahreslauf,
wystawioną
w muzeum lipskim, omawia Ralf Wendt.
Ostatnie dwa sprawozdania
mają za zadanie, jak stwierdza prof. Damm, "udostępnienie szerszemu kręgowi czytelników ..., w formie referującej,
wystaw specjalnych i stałych"
i w pełni je spełniają
stanowiąc
zarazem cenne uzupełnienie
pozostałych materiałów.
Konrad
2 Część I rozprawy opublikowano w "Jahrbuch
des Museums
zig", t. XXIII, s. 113-129. Zob. też "Lud", t. 53, s. 397.

Wypych

fUr Vo!kerkunde

ZlI Leip-

�Recenzje,

Jahrbuch

-Verlag-Berlin

przegLqdy

wydawnictw

259

i czasopism

des Museums
fur VćHkerkunde
zu Leipzig.
196B, ss. 270, tab!. XXIV, ryciny i mapy.

Band

XXV,

Akademle-

Kolejny, dwudziestypiąty
rocznik muzeum lipskiego znamionuje
i tym razem
bogactwo tematyczne
i regionalne rozprawo
charakterze
etnograficznym,
archeologicznym
i etnobotanicznym,
mających
nie małe
znaczenie
dla fachowców,
a wzbogacających
wiedzę o kulturze i sposobie bytu ludów.
Znany z łam rocznika muzealnego Georg Holtker tym razem zajmuje się skarifikacją. Opierając
się, w przeważającej
mierze, o własny materiał
.archiwalny,
autor omawia w artykule pt. JHtere BHddokumente
zur Narbentatauierung
in Neuguinea pojęcie nazewnictwa
i zasięg tatuażu. Rozróżnia on 3 typy tatuażu:
1) tatuaż, polegający na nakłuwaniu
skóry i wprowadzaniu
barwnika;
2) skarifikację,
powstającą
w wyniku celowych oparzeń;
3) skarifikację,
powstającą
w wyniku
nacięć skóry. Przedmiotem
studium są ostatnie dwa typy. Autor koncentruje
uwagę
na sposobach wykonywania
ran ozdobnych, używanych
w tym celu narzędziach,
celach i motywach skarifikacji
i omawia jej znaczenie dla porównawczych
badań
etnologicznych
oraz zasięg tego typu zdobnictwa
w Nowej Gwinei. Studium ilustrowane jest unikalnym materiałem fotograficznym.
Hans Damm przedstawia
w rozprawie pt. Alte Holzgefiisse von den Hawaii-Inseln wyniki badań nad kolekcją
10 drewnianych
mis, ustala ich hawajską
proweniencję, podaje sposoby wyrabiania
ich i określa funkcję naczyń.
Problemom etnobotanicznym
w ostatnich Iatach uwagę poświęca Barbara Treide 1.
Tym razem w pracy pL bkologische
Klassifizierung
von Pflanzen
durch schoschonischsprachige
Bevolkerung
im westHchen Nordamerika
autorka omawia: 1) tworzenie etnonimów
z punktu
widzenia
ekologicznego;
2) nazewnictwo
osad według
charakterystycznych
zjawisk najbliższego otoczenia; 3) klasyfikację
roślin z punktu
widzenia ekologicznego.
Na podstawie
dogłębnej
analizy B. Treide dochodzi do
wniosku, iż indiańska ludność zachodniej Ameryki Północnej posiadała umiejętność
rozpoznawania
roślin. Właściwości odżywcze, lecznicze i surowcowe roślin zapewniły
ludom zbierackim
minimum
egzystencji
i z tego powodu przywiązywano
wielką
wagę do zgłębienia wiedzy o świecie roślinnym. Nazewnictwo
roślin pozwala, zdaniem autorki, wnioskować o funkcji roślin, ich ewentualnym
mitycznym znaczeniu,
świadczy równieri: o tym, do kt6rych właściwości
danej rośliny przywiązywano
największe znaczenie.
Literatura
podróżnicza
odgrywa
dla etnografii
niepoślednią
rolę, wzrastającą
w dodatku wtedy, kiedy przekazuje
nam niezmącony jeszcze obraz kultury. Lothar
Stein z tego powodu sięgnął do pierwszego
opisu Beduinów
w literaturze
niemieckiej, pochodzącego z drugiej połowy XVI wieku, a spisanego przez Leonharta
Rauwolfa, lekarza i podróżnika. W artykule Die iilteste Beschreibung
der Beduinen
in der deutschsprachigell
Literatur
L. Stein przedstawia
uporządkowane
dane
o 1) sposobie bytu Beduinów w Syrii, 2) uwagi o hodowli, 3) obejścia gospodarcze,
4) dane o ubiorze, ozdobach, bron'! itp. Trzeźwa ocena i rzeczowy opis Rauwolfa,
zdaniem L. Steina, pamiętnikom
jego zapewniają
nawet we współczesnej
litera1 Zob. Barbada Treide, WiLdpfLanzen in der Erniihrung
der GrundbevoLkerung
MeLaBerlin 1967, s. 267. W pracy tej autorka bada, na podstawie materiałów etnograficznych z Melanezji, konieczność i możliwość włączenia dziko rosnących roślin jadalnych
do pożywienia tradycyjnego,
opartego o uprawę pól w tropikach. Rośliny te służą przede
wszystkim w okresach przejściowych, na przednówku, jako pokarmy interwencyjne,
a służą także jako uzupełniające bogate w skrobię pokarmy tradycyjne witaminami, tłuszczami
i białkiem.
nesiens.

�260

Recenzje,

przeglqdy

wydawnictw

i czasopism

turze etnograficznej
bardzo wysoką rangę. Zapisy jego potwierdzają
prawdziwość
tezy o jedności kontynuacji
kultury beduińskiej,
jak to wynika ze współczesnych
badań. Rauwolf, co należy tu dodać, jest pierwszym
autorem w literaturze
niemieckiej, używającym terminu "Beduini".
Polityczno-społeczna
rewolucja, rozpoczęta w 1921 1'. oraz techniczna rewolucja,
po drugiej
wojnie światowej,
w Mongolii stały się powodem wyparcia wielu
działów tradycyjnej
kultury ludowej przez cywilizację. Ograniczenie
roli kościoła
lamańskiego,
jako społecznej
instytucji
oraz rozpad instytucji
~zamanów, wpłynęły na zanik obrzędowości, której pierwotne formy z trudem dziś nawet mongolscy
uczeni starają
się odtworzyć.
Z zadowoleniem
więc przyjąć
należy przyczynek
C. R. Bawdena z Londynu, Einiges zu den Ethnographica
der Chalcha und Burjaten im Museum fU'r Volkerkunde
Leipzig. Autor, w oparciu o literaturę,
wyjaśnia
funkcję obrzędową 11 modeli narzędzi, wkładanych
do grobów umarłym, jako dary
lub "w celu użycia ich w tamtym świecie".
Przedmiotem
kolejnej rozprawy są wota buddyjskie,
znajdujące
się w kolekcji
muzeum lipskiego. W artykule
Weitere
buddistische
Votivstelen
aus dem alten
China im Besitz des Museums fur Volkerkunde
zu Leipzig Walter Bottger omawia
ich archaiczny styl, inskrypcje, wiek i inne dane.
Omawiany rocznik zamyka praca Dietricha Drosta Topferei in Afrika, Okonomie
und Soziologie. Objętość i zakres pracy nie pozwalają
na krótkie, referujące omówienie. Jej recenzję z tych względów umieszczono oddzielnie.
Konrad

Zeitschrift

Volkskunde.

fur

Halbjahresschrift
1969, z. 1 i 2.

Volkskunde.

T. 65, Stuttgart

der

Deutschen

Wypych

Gesellschaft

fUr

W etnografii
nad zjawiskiem

europejskiej
toczy się już od pewnego czasu ożywiona dyskusja
folkloru stosowanego,
zwanego umownie folkloryzmem
(po niem.
Folklorismus,
po ang. fakelore).
Szczególne ożywienie wywołuje ono w literaturze
zachodnioniemieckiej
l. Ostatni
rocznik omawianego
czasopisma zawiera w pierwszym zeszycie interesujące
wypowiedzi niektórych
etnografów
europejskich
na ten
temat. Inicjatywa
ich napisania
wyszła od współredaktora
tegoż czasopisma, Hermanna Bausingera,
który zwrócił się w tej sprawie do 15 wybranych
przez siebie
f.achowców. Podstawą
ich wypowiedzi
miała być sporządzona
przez Bausingera
ID-punktowa
ankieta.
Nadesłane,
nieliczne zresztą, wypowiedzi
nie upoważniają
na razie do wysuwania
wniosków natury ogólnej. Dlatego artykuł wstępny inicjatora dyskusji pt. Folklorismus
in Europa, który miał 'Nedług z·amierzeń jego autora
podsumować
całość, zaledwie sygnalizuje
problem, podkreśla
także celowość wymiany poglądów między nauką zachodnią
a marksistowską.
Mówi także o niektórych
aspektach
folkloryzmu,
np. politycznych.
Autorowi
chodzi o uzyskanie
1 Zapoczątkowało
"Zeitschrift

Hansa Mosera artykułem
Yom Folklorismus
In 1tnserer
(1962) i następnym
Der Folklorismus
aIs Forsclwngsder Volkskunde
zamieszczonym
w: ..Hessiscbe Blatter fur Volkskuncle" (1~64). Wypowiadali się na ten temat także H. Hunsinger, czy G. Heilfurth. Por .. ,Populus Revisus"
(Volksleben), R. 14, Tubingen 1966.

Zeit
w:
problem

ją wystąpienie
fur Volskunde"

�Ilcccncje,

przeg!({&lt;1y

wydawnict.w

i czasopism

261

danych na temat rozwoju historycznego
folkloryzmu
w danym kraju, w szczególności zaś o ustalenie poszczególnych elementów folkloryzmu
oraz ich roli w życiu
codziennym
danego społeczeństwa,
np. we wtórnym
przyjmowaniu
się i przy
określonych okazjach: strojów ludowych, zwyczajów, różnych zespołów tanecznych
i śpiewaczych,
widowisk
i festiwali
folklorystycznych
oraz komercjalizacji
folkloru (w reklamie, przemyśle płytowym, wyrobach sztuki ludowej). Autora ankiety
interesuje
ponadto pytanie, kto jest nosicielem tego zjawislm, jaką rolę S'pełnia
w tym państwo, urzędy, czy cieszy się ono poparciem
partii politycznych,
dalej,
jaką rolę spełnia w jego rozwoju nauka i instytucje
badawcze oraz czy istnieją
kontakty
między nimi a nosicielami
folkloryzmu.
Następnie
jaką rolę w jego
rozwijaniu
się spełnia
turystyka
(wabienie
turystów
festiwalami,
widowiskami
czy wyrobami sztuki ludowej) i wreszcie w czym się przejawia
folkloryzm:
polityczny (np. jako wyraz narodowej
jedności lub umacniania
się mniejszości narodowych), regionalny oraz określonych grup społecznych lub zawodowych.
We wspomnianym
zes2ycie zamieszczono wypowiedzi w dziale pl. Folklorismus
in: Folkloryzm
w: Polsce - J. Burszty; na Węgrzech - T. Domator; w Jugosławii - D. Antonijević;
w Szwajcarii - H. Trumpy; w Portugalii - J. Dias; oraz
o nieco odmiennym charakterze
pt. Fakelore - R. M. Dorson dotyczący stosunków
amerykańsko-angielskich.
Czytelnika z pewnością zainteresuje
szczególnie samo pojęcie folkloryzmu.
Otóż
pierwszy zdefiniował je w niemieckiej
literaturze
Hans Moser jako "pośrednictwo
i reprezentowanie
kultury ludowej z drugiej ręki". J. Burszta uważa folkloryzm
\V prostej
linii jako pochodną folkloru, jako folklor stosowany, polegl3jący na odtwarzaniu
w szczególnych
sytuacjach
bieżącego
życia określonego
środowiska,
w którym wyrósł (np. z dziedziny
literatury,
muzyki, tańca, obrzędów,
stroju
i sztuki). T. DomatOr twierdzi natomiast,
iż są to "niektóre
elementy
chłopskiej
kultury wyrwane
ze swego środowiska
i przedstawione
jako cechy narodowe".
D. Antonijević
uważa znów folkloryzm
jako "wykorzystanie
folkloru
dla celów
komercjalnych
i turystycznych".
A np. J. Dias jako zwyczajny folklor, ale w szerszym ujęciu łącznie z muzyką, tańcem, strojami i artystycznym
rzemiosłem. Z tych
kilku przykładów
wynika, iż niektóre z definicji są do siebie zbliżone i to tam,
gdzie chodzi o folkloryzm jako folklor stosowany.
Obok tych mamy zgola inne
spojrzenie na ten temat.
Początków folkloryzmu
doszukuje się w końcu XVIII względnie przełomu tegoż
i XIX w., chociaż np. w Portugalii i Jugosławii zaczął się pojawiać dopiero o wiek
później, mimo że pewne jego przejawy, ale wyłącznie w twórczości ustnej, datują
się od lat dwudziestych
XIX w. Widoczne one były już w literaturze
romantyzmu
(np. A. Mickiewicz, V. Karadźić, J. Horvath), u nas później w "Młodej Polsce".
W muzyce: F. Chopin, K. Szymanowski,
na Węgrzech B. Bartók, F. Lehar, J. Killman, współczesnej
G. Bacewiczówna.
Szczególne nasilenie
występowania
folkloryzmu jako zjawiska
społeczno-kulturowego
datuje się po II wojnie światowej,
zwłaszcza wraz z rozwojem turystyki. Powstają w tym czasie zespoły pieśni i tańca
("Mazowsze", "Śląsk", "Koło", "Lado", "Tanec") rozsławiając
folklor kraju szeroko
poza jego granicami. Organizuje się festiwale (Opole, Krk, Sarajewo, Split) i specjalne widowiska
(np. winobranie
w Vrsac, Zielonej Górze, wesele w Galicevo
czy "dragacevska
trąba"), nawiązujące
do folkloru ludowego i nastawione
głównie
na turystów.
Niektóre
ze strojów ludowych
uzyskały
charakter
narodowy
(np.
w Portugalii
z okolic Viana de Castelo, u nas krakowski).
Obok nich szeroko
rozpowszechni.a się wyroby sztuki ludowej. Dla podtrzymania
i rozwoju folkloru
istnieją i działają specjalne organizacje. Włącza się również i nauka, czy słusznie?

�262

Recenzje,

przegLądy

wydawnictw

i czasopism

Wydaje się, że tak. Chodzi mianowicie
o udzielanie pomocy organizacjom,
fachowej rady nosicielom folkloryzmu
oraz pielęgnow.anie
i podsuwanie
oryginalnych
wzorów ludowego folkloru godnych utrzymania.
Ostatni z artykułów pierwszego zeszytu, Gerharda Lutze, Volkskunde und Ethnologie dotyczy
nadal aktualnego,
zwłaszcza
na niemieckim
obszarze
językowym
i nie rozstrzygniętego
dotąd,
problemu
definicji:
Volkskunde 2, Volkerkunde
i Ethnologie
oraz wzajemnego
ich stosunku.
Interesujące
są zwłaszcza wywody
autora na temat stosunku Volkerkunde
do etnologii. To nie są synonimy!
W drugim
zeszycie rozważania
teoretyczne
znajdujemy
w pracach:
Herberta
Schwedta
z historii pojęcia sztuki ludowej (Zur Geschichte des Problems "Volkskunst")
oraz Hermanna
Bausinger.a
o krytyce
tradycji
(Kritik
der Tradition).
Pierwszy
z nich dokonuje pewnego rodzaju przeglądu
zajmowanych
dotąd w tej
sprawie stanowisk.
Schwedt wspomina, iż ostatnio w literaturze
niemieckiego
obszaru językowego
zabierali głos P. Nedo i R. Wildhaber,
zajmując krańcowo odmienne zdania. W dalszej kolejności swoich rozważań ustosunkowuje
się, chronologicznie rzecz biorąc, do zakresu sztuki ludowej, wskazując
daleko idące w tym
względzie
zróżnicowania
u poszczególnych
autorów.
Niektórzy
z nich zaliczają
do niej, podobnie jak do folkloru, ludowe opowiadania,
pieśni, taniec i teatr. Następnie zajął się stosunkiem
sztuki ludowej, do właściwej sztuki, wykazując również
niejednolitości
stanowisk.
Większość
autorów
uważa, iż sztuka ludowa kopiuje
tylko właściwą sztukę, że nie może w niej być mowy o kryteriach
stylu. W końcu
stwierdza,
że, zdaniem większości
fachowców,
nie powinno się używać terminu
Volkskunst,
ale raczej bardziej zawężonego ujęcia w rodzaju "sztuka regionu" czy
"sztuka określonej grupy".
H. Bausinger
zabrał głos w sprawie aktualnej
sytuacji w ni2mieckiej
Volkskunde
dokonując
krytyki
dotychczasowych
ujęć. Jego wystąpienie
przypomina
w pewnym sensie wcześniejsze
rozważania
J. Burszty na temat kryzysu w etnografii. Bausinger zastrzega się od razu, że w NRF nie może być mowy o kryzysie,
ale raczej o "chorobie".
"Leczeniem"
należałoby objąć przewartościowanie
pokutujących dotąd i przestarzałych
ustaleń, nadając im nową treść. A oto kilka myśli
autora na ten temat. Z historycznego
punktu widzenia Volkskunde
stała się bardzo
schematyczna,
.a jej istotny przedmiot coraz węższy! Nowego zdefiniowania
wymaga
pojęcie Volk - lud. Zmienić należy przedmiot
badań. Powinna nim być kultura
masowa
("Mir schiene es moglich populare
Kultur
aIs Gegenstand
der Volkskunde zu proklamieren",
s. 243).
Uwagi natury teoretycznej
zawiera również wystąpienie
Martina Scharfa, Dokumentation
und Feldjorschung
jako pokłosie z tzw. "Ścisłego Ti.ibińskiego Seminarium" z kwietnia
1009. Autor wyławiał z czytanych referatów
oraz toczącej się
nad nimi dyskusji sprawy związane z dokumentacją
oraz badaniami
terenowymi
dając kilka bardzo ogólnych i dyskusyjnych
refleksji. M.in. stwierdza,
iż w technikach etnograficznych
nie należy stosować żywiołowego
odpytywania,
lecz podporządkowanego
ustalonym
założeniom. Należy stawiać pytania o zdania i postawy
informatora
na dany temat uwzględniając
procesy rozwojowe, zachodzące zmiany,
dyfuzję i adaptację
danych wytworów
kulturowych.
Nadto zwraca uwagę na to,
iż Voikskunde,
jako nauka empiryczna,
powinna w pełni korzystać
z technik badawczych nauk pokrewnych
(statystyki,
socjologii i psychologii).
s. 249)
2 Odnośnie definicji
VoHcskunde
zabrał głos w następnym
zeszycie
(2/1969,
H. Bausinger. Stwierdził on m. in., iż "VoLkskunde
jest bliższa Ku!tursozioLogie,
aniżeli
koncepcjom Kll!turanthropoLogie
czy EthnoLogie;
uiek tórzy obstają przy określeni u: EthnosoZioLogie" .

�Recenzje,

przea!qdy

wydawnictw

263

i czasopism

Komunikat Georga R. Schroubeka
jest przyczynkiem
dotyczącym rozwoju badań
etnograficznych
w Czechach w XIX w. (VoLksforschung
in nationaLen
Spannungsgebiet. Zur Geschichte
der VoLkskunde
des 19. Jahrhunderts
in Bohmen),
a tym
samym i do historii etnologii w Europie. Autor stara się wykazać, w jakim stopniu
zamieszkałe
tam wówczas dwie narodowości:
Czesi i Niemcy zaczęły interesować
się ludoznawstwem,
jak tłumaczyły genezę rozwoju tamtejszej
kultury i jakim poświęcały się badaniom.
Schroubek
patrzy na te zagadnienia
jako Niemiec, uwypuklając wkład jego narodowości w ogólny rozwój etnografii Czech.
Trzy dalsze artykuły
dotyczą szczegółowych
tematów
z kultury
duchowej.
Elfrieda Grabner
zajęła się rysem historycznym
roli korali w medycynie
ludowej
i wierzeniach
(Die Korane
in VoLksmedizin
und VoLksgLaube), Elfriede
Moser-Rath
ludową pobożnością w świetle barokowych
kazań (VoLksfrommigkeit
im SpiegeL der
Barockpredigt),
a Helga Gerndt opowiadaniami
marynarzy
na lądzie i morzu (Seemanssagen
auf See und an Land.
Zur Sagenaufzeichnung
im 19. Jahrhundert).
Wspomniane
artykuły
oparte są na bogatej literaturze
historycznej.
W sumie bardzo interesująca
lektura,
zwłaszcza w odniesieniu
do problemów
teoretycznych,
które nurtują współczesną
etnografię
zachodnioniemiecką.
WaLerian

Anthropos.

Tom 63/64,rocznik

Sobisiak

1968/69, zesz. 1-2, 3-4, 5-6.

Ten podwójny tom został wypełniony
artykułami
i rozprawami
nawiązującymi
do etnologicznych, lingwistycznych
i archeologicznych
koncepcji Wilhelma Schmidta,
założyciela
i długoletniego
redaktora
czasopisma
"Anthropos",
z okazji setnej
rocznicy jego urodzin. Nie zawsze autorami
są zwolennicy
i kontynuatorzy
kierunku, którego on był założycielem.
Toteż wśród nich znaleźli się także badacze,
którzy do idei W. Schmidta ustosunkowali
się krytycznie
i negatywnie.
Oto ujęty
w esencjonalnym
skrócie przegląd wielce różnorodnych
treści recenzowanego
tomu:
Zesz. 1-2. J. K. Brown: W. Schmidt's
Mutterrecht
and Cross-CuLturaL
Research.
Za najistotniejsze
ślady matriarchatu
Schmidt uważał stosunki matryIinearne
oraz
inicjacyjne obrzędy dziewcząt. Wskazywał przy tym na fakt, że zachowały się one
głównie w społeczeństwach
kopieniaczych,
reprezentujących
kultury tzw. ogrodowe
(horticuLtures).
Przechodzenie
ich na uprawy zbożowe było istotnym współczynnikiem powodującym
zanikanie
stosunków
matriarchalnych.
Do tych samych konkluzji doszli badacze amerykańscy
stosując zupełnie inne metody badawcze aniżeli
W. Schmidt.
R. Pitioni: Bemerkungen
zu einer "Theorie
der schriftLosen
Geschichte".
Zagadnienie uhistorycznienia
kultur tzw. ahistorycznych,
tj. nie posiadających
dokumentacji pisanej, było swego czasu jednym z najważniejszych
celów kierunku
historyczno-kulturowego.
Próby stworzenia
etnograficznego
systemu
chronologicznego
dla tych kultur (Graebner,
Schmidt) zawiodły. Daleko pewniejszy
system chronologicznej sekwencji
zjawisk
kulturowych
stworzyła
archeologia.
Ale w gruncie
rzeczy nie o samą chronologię zjawisk kulturowych
chodzi, lecz także o człowieka,
który fakty kulturowe tworzy, posługuje się nimi i pomnaża. Chodzi o pełen obraz
funkcjonującej
kultury.
Taki obraz właśnie etnografia
jest w stanie przedstawić
na podstawie opisów współczesnych
ludów tzw. ahistorycznych.
Przy odpowiednio

�20.1

Recenzje,

przeg!qdv

wydawnictw

i czasopism

wypracowanych
metodach
można zatem przerzucić
pomost między archeologią
a etnografią
i pokusić się o stworzenie nowej "teorii niepisanej historii".
H. Baldus: Wertikale
und horizontale
Struktur
im religiO sen Weltbild
sudamerikanischer
Indianer.
Autor charakteryzuje
kosmologiczne wyobrażenia
Indian południowo-amerykańskich
o ziemi, podziemiu i niebie.
H. G. Bandi: Eiszeitkunst
und Zoologie.
Autor przedstawia
opinie i poglądy
zoologów na temat wielu rysunków skalnych z okresu młodszego paleolitu, które
przedstawiają
różne zwierzęta wtedy obserwowane przez człowieka. W świetle tych
opinii sporo dawnych interpretacji
było mylnych, m.in. ta, w myśl której główne
motywy tych rysunków miały cechy magii łowieckiej.
H. Manndorf:
Zur strukturell-funktionalen
Analyse
in der ethnologischen
Forschung. Autor przypomina,
że już w lfł27 r. Wilhelm Koppers wskazywał na potrzebę
stosowania
analizy
strukturalnej
w ramach
tzw. interpretacji
lokalnej.
Kierunki
historyczno-kulturowy
i strukturalno-fu
nkcjonalny
nie tylko się nie
wykluczają,
ale dobrze się wzajemnie
uzupełniają.
Na konkretnym
przykładzie
strukturalno-funkcjonalnej
analizy pewnej
wsi w południowych
Indiach,
autor
ilustruje
kilka interesujących
wniosków krytycznych
na temat założeń kierunku,
a którym w tytule mowa.
E. Damman:
"Mwiko"
und "mzio".
Oba te terminy należą do języka suaheli
(Bantu) i aktualnie
oznaczają prawie synonimicznie
coś, co jest zakazane przez
czarownika,
znachora, a co spożyte, dotknięte albo napotkane
magIo by szkodzić
komuś. Autor wyjaśnia pochodzenie i dawne znaczenie obu słów.
G. Tiburtius:
Altere
Hauskeramik
aus der Umgebung
von Curitiba.
Sprawozdawczy artykuł
o 316 naczyniach
glinianych
zebranych
przez autora w latach
1941-1942
w okolicy Kurytyby w Paranie.
J. Ulenbrok:
Zum
chinesischen
Wart
"hue"
fur
Blut.
Analityczna
rozprawa
lingwistyczna,
z której
m.in. wynikJa, że przedstawiciele
rodziny językowej indoeuropejskiej
dotarli do północno-zachodnich
obszarów chińskich gdzieś
między 3000 a 2500 lat p.n.e. To zaś oznacza, że powstanie
językowej
rodziny
indoeuropejskiej
należy odnieść do okresu mezolitu,a
najpóźniej
do wczesn0go
neolitu.
W. Muller: Erlebnis und Ergebnis. Zur Selbstbesinnung
der Ethnologie.
Inter\:·
sujący, krytyczny
artykuł
na temat roboczych metod oraz aparatu
pojęciowego,
którymi operuje współczesny etnograf. Autor określa jako "zwodniczą" (vcrfuhrerisch, s. 84) i szaleńczą (Wahnidee)
ideę, że fakty i zjawiska kulturowe można ująć
w formuły matematyczne.
Badacz, wyćwiczony
w myśleniu
recjonalnym,
posługujący się etykietkami
pojęć takich, jak "system dwóch klas", "totem", "klan" itp.,
odcina się od tego, co można by nazwać ogólną atmosferą życia badanej spoleczności; od wszystkiego
co może tchnąć mistycyzmem
itd. W ten sposób usiłuje
dojść do realiów, do faktów, lub raczej do tego, co on uważa za fakty. W rezultacie takiej postawy powstają
opisy schematyczne,
przekazujące
odbiorcom nieprawdziwe obrazy zjawisk kulturowych.
J. Lukas: Nunation in afrikanischen
Sprachen. Termin "nunacja"
oznacza pewien
sufiksowy morfem w językach semickich. Rozprawa
jqzykoznawcza
dotyczy specjalnego zagadnienia zapowiedzianego w tytule.
S. Lagercrantz:
African
Tally-Strings.
Jest to studium na temat afrykańskich
sznurowych,
węzełkowych,
drewnianych
(karby) i innych przyrządów mnemotechnicznych, pomocniczych do liczenia np. danin, okresów kalendarzowych
itp.
J. Dormann: Bachofen Morgan.
Dość często wyrażano opinie, że koncepcje
J. J. Bachofena zawarte w jego podstawowym
dziele Mutterrecht
(Stuttgart 1861)

�Recenzje,

zostały

of

the

i rozwinięte

wydawnictw

i czasopism

265

przez L. Morgana w Systems of Consanguinity
and
(Washington
1871) oraz w Ancient
Society
(New
York 1877). Diirmann dowodzi, że idee Bachofena i Morgana wypracowane
zostały
od siebie niezależnie. Natomiast pod koniec lat siedemdziesiątych
Bachofen uległ
dość silnie wpływom L. Morgana.
W. Hirschberg:
Der Quelenwert
fri.iher
ethnographischer
Bilddokumente.
Spora
liczba ikonograficznych
dokumentów,
które interesują
etnografa, reprezentuje
wątpliwą wartość etnograficzną.
Często bowiem są one dziełem rysowników,
którzy
do ilustracji
wnosili więcej pomysłów własnej fantazji,
aniżeli realiów naocznie
sprawdzonych.
Jest też jednak pewna ilość rysunków
oryginalnych,
które mają
wartość etnograficznych
dokumentów.
Autor wskazuje przykłady
i prezentuje
metodę krytycznej ich analizy.
J. Sterly: Der Aderlassbogen
in Melanesien.
Ein Beitrag
zur Geschichte
der
Phlebotomie.
Opis melanezyjskiego
łuku a specjalnym
przeznaczeniu
- do upuszczania krwi - oraz samego terapeutycznego
zabiegu zwanego phlebotomią.
O. Schlaginhaufen:
Eingeborene
aus der Landschaft
Petpeter
in Neuirland.
Informacja ,antropologiczna
dotycząca tubylców z krainy Petpeter
na melanezyjskiej
wyspie, zwanej Nowa Irlandia.
V. Rosner: The Impact of Modern Forces on the Oraons of Samtoli. Studium
obrazujące przeobra~enia
zachodzące w kulturze mieszkańców
wsi Samtoli (prow.
Bihar, Indie) pod modernizującym
wpływem
szkoły, nowej organizacji
rolnictwa
i wzorów miejskich.
A. Sławik: Glaube und Kult im Wortschatz
des Ainu.
Studium
z pogranicza
językoznawstwa
i religioznawstwa.
P. Leser: Dreschen und Worfeln
in der Grossen Kabylei.
Kulturwandel
und
Kulturstillstand
in Nordafrika.
Szczegółowy opis młocki przez przepędzanie
bydła
oraz techniki wiania zboża pr,aktyko·.vanej w Kabylii.
J. Gonda: The Hindu Trinity.
Religioznawczy
artykuł
na temat idei zawartej
VI hinduskim
pojęciu Trójni, której aspektami
są Brahma - stwórca, Vishnu podtrzymujący życie i Śiva - niszczyciel.
W. Dostal: Zum Problem der Stadt- und Hochkultur
im Vorderen Orient: Ethnologische
Marginalien.
Termin
"kultury
wyższe"
(Hochkulturen),
sformułowany
w 1924 r. przez W. Schmidta, znajduje w etnografii
nadal szerokie zastosowanie.
Szczegółowe cechy zasadnicze
przypisywane
kulturom
wyższym,
różni badacze
definiują różnie. Na ogół jednak zgodność zachodzi w nast. kryteriach:
posiadanie
pisma, zróżnicowanie
zawodowe
i klasowe
społeczeństwa,
dyspozycyjny
system
w stosunku do nadwyżek produkcyjnych
oraz budowa miast. Autor analizuje przede
wszystkim pojęcie samego miasta. Śledzi zatem na materiałach
archeologicznych
proces powstawania
najstarszych
miast na starożytnym
Bliskim Wschodzie. Analizuje na tym tle wyłanianie
się najdawniejszych
kultur wyższych. W sumie jest
to wielce interesująca
rozprawa, głównie ze względu na metodologiczne
założenia
i technikę rozwiązań poszczególnych
zagadnień w ramach problemu
zapowiedzianego w tytule.
Zesz. 3/4. P. Weidekuhn: Aggressivitiit
und Normativitiit:
Ober die Vermittlerrole
der Religion zwischen Herrschaft
und Freiheit.
Temat agresji i agresywności
jako
dynamicznego
składnika
kulturowego
był w ostatnim
dziesięcioleciu
(1960-1970)
wielokrotnie podejmowany
zarówno w antropologii amerykańskiej,
jak i w etnologii
europejskiej.
Artykuł
P. Weidekuhna
jest jakby polemicznym
komentarzem
do
książki K. Lorentza On Agression (1967) oraz uzupełnieniem
rozprawy H. Helmutha
Zum Verhalten
des Menschen
("Ztschr. f. Ethnologie"
1967, 92, 265-273). Autor
Affinity

podjęte

przcg!qdy

Human

Family

�260
analizuje
agresji.

Recenzje,

m.in. rolę religii

M. Urban:

przeglqdy

wydawnictw

w konfliktowych

i czasopism

tendencjach

powodujących

ujawnienie

der Silsskartoffel
in der Sildsee. Problem słodkich kartofli
na wyspach
Oceanii interesował
już kilka pokoleń badaczy.
Artykuł ma charakter
polemiczny
w stosunku
do wniosków wysuniętych
przez
J. W. Macnaba w pracy Sweet Potatoes and Settlement in Pacific. Zdaniem autora,
twierdzenie
Macnaba, że kartofel
przedostał
się na tamt. wyspy gdzieś na ok.
7'50 lat p.n.e., można uznać za prawdopodobne.
Ale dowieść tego nie da się. Uprawa
kartofla
nie jest bynajmniej
starym, powszechnym
składnikiem
kultur malajopolinezyjskich
i austronezyjskich.
Jego pełne upowszechnienie
na tym obsZlarze
miało miejsce dopiero w czasach pokolumbijskich.
K. J. Narr: Mutterrechtliche
Zilge im Neolothikum.
Odkryte w Anatolii (Turcja)
przez archeologów neolityczne osiedle Catal Huyuk jest jakby miastem rolniczym.
Autor analizując
szczegóły konstrukcji
zabudowań,
formy pochowków,
rzeźby,
zdobnictwo
i in. dochodzi do wniosku, że jest prawdopodobne,
iż ludność tego
miasta żyła w stosunkach matryline,arnych
i matrylokalnych.
C. Hentze: Die Hausurne im iiltesten China. Autor, który na temat urn domó~
wych i kultu zmarłych opublikował już dwie interesujące
prace (Tod, Auferstehung,
Weltordnung,
Zurich 1955 i Das Haus aIs Weltort der Seele, Stuttgart
1961), tym
razem analizuje konstrukcje
urn chińskich i doszukuje się związków z łotewskim
drewnianym
domem zrębowym z XlI w.
C. Schuster: V -Shaped Chest-Markings
Re-Considered:
a Paleolithic
Figurine
as
Explanation
of Their Wide Modern Distribution.
Chodzi o szeroko rozpowszechniony
wśród współczesnych ludów prymitywnych
tatuaż bliznowy wzgl. nakłuwany piersi
aibo pleców, powtarzający
wzór V. Autor
sugeruje
pochodzenie
tego wzoru
od naszyjnika,
a zaś dawności
dowodzi wskazując
na niektóre
figurynki
paleoli tyczne.
H. J. Pinnow: Zu den Eigennamen
der Apachen-Hauptlinge.
Autor podejmuje
filologiczną próbę odtworzenia prawdziwych
imion dawnych wodzów Indian z grupy
Apacze.
A. Pollak-Eltz:
KulturwandeI
bei den Waika am oberen Orinoko. Plemię Waika
jest częścią ludu Yanonami. Do niedawna było grupą seminomadyczną,
z początkową znajomością rolnictwa, zajmującą puszczańskie tereny nad brzegami górnego
biegu Orinoko.
Autorka
przedstawia
opis kultury
tego plemienia
w stadium
przechodzenie
od zbieractwa,
myślistwa
i rybołówstwa
do kopieni,aczej uprawy
ziemi.
(Ipomoea

Das AUer

batatas)

B. Gunda: Die Jagd und Domestikation
des Kranichs
bei den Ungarn. Na Nizinie
Węgierskiej
nad jeziorami Balaton i Ferta jeszcze w XVIII i XIX w. roiło się
od żurawi i dropi. Były one przedmiotem łowów. Polowali na nie głównie pasterze
oraz tzw. pakasze, tj. półnomadyczni
zbieracze, myśliwcy i zarazem bartnicy z błotnistych krain, obfitujących
w ptactwo, zwierzynę
itp. Żurawie także chwytano
żywcem, oswajano i używano do stróżowania
miast, grodów i nawet chłopskich
zagród. Autor kończy artykuł szkicem porównawczym,
wskazując
na analogiczne
niegdyś praktyki w starożytnym
Egipcie, Grecji, Rzymie, Chinach. Próbuje nadto
dać krótką charakterystykę
światowego,
geograficznego
ich zasięgu.
A. i W. Kronenberg:
Soziale Struktur
und religiose Antinomien
darlłestel1t
am Beispiel
der Jo Luo (Niloten).
Autor nawiązuje
do dzieła W. Schmidta Der
Ursprung
des Gottesidee.
Bazując na materiale
odnoszącym
się do nilotyckiego
ludu Jo Luo, dowodzi, iż im mniej złożona jest struktura
jakiegoś społeczeństwa,

�Recenzje,

przelltądy

wydawnictw

263

! czasopism

Komunikat Georga R. Schroubeka
etnograficznych
w Czechach w XIX

jest przyczynkiem
dotyczącym rozwoju badań
w. (Volksforschung
in nationalen
Spannungsgebiet. Zur Geschichte
der Volkskunde
des 19. Jahrhunderts
in Bć:ihmen), a tym
samym i do historii etnologii w Europie. Autor stara się wykazać, w jakim stopniu
zamieszkałe
tam wówczas dwie narodowości:
Czesi i Niemcy zaczęły interesować
się ludoznawstwem,
jak tłumaczyły genezę rozwoju tamtejszej
kultury i jakim poświęcały się badaniom.
Schroubek
patrzy na te zagadnienia
j.ako Niemiec, uwypuklając wkład jego narodowości w ogólny rozwój etnografii Czech.
Trzy dalsze artykuły
dotyczą szczegółowych
tematów
z kultury
duchowej.
Elfrieda Grabner
zajęła się rysem historycznym
roli korali w medycynie
ludowej
i wierzeniach
(Die KoraHe in Volksmedizin
und Volksglaube),
Elfriede Moser-Rath
ludową pobożnością w świetle barokowych
kazań (Volksfrć:immigkeit
im Spiegel der
Barockpredigt),
a Helga Gerndt opowiadaniami
marynarzy
na lądzie i morzu (Seemanssagen auf See und an Land. Zur Sagenaufzeichnung
im 19. Jahrhundert).
Wspomniane
artykuły
oparte są na bogatej literaturze
historycznej.
W sumie bardzo interesująca
lektura,
zwłaszcza w odniesieniu
do problemów
teoretycznych,
które nurtują współczesną
etnografię
zachodnioniemiecką.
Walerian

Anthropos.

Tom 63/64, rocznik

Sobisiak

1968/69, zesz. 1-2, 3--4, 5-6.

Ten podwójny tom został wypełniony
artykułami
i rozprawami
nawiązującymi
do etnologicznych, lingwistycznych
i archeologicznych
koncepcji Wilhelma Schmidta,
założyciela
i długoletniego
redaktora
czasopisma
"Anthropos",
z okazji setnej
rocznicy jego urodzin. Nie zawsze autorami
są zwolennicy
i kontynuatorzy
kierunku, którego on był założycielem.
Toteż wśród nich znaleźli się także badacze,
którzy do idei W. Schmidta ustosunkowali
się krytycznie
i negatywnie.
Oto ujęty
w esencjonalnym
skr6cie przegląd wielce różnorodnych
treści recenzowanego
tomu:
Zesz. 1-2. J. K. Brown: W. Schmidt's Mutterrecht
and Cross-Cultural
Research.
Za naj istotniejsze
ślady matriarchatu
Schmidt uważał stosunki matrylinearne
oraz
inicjacyjne obrzędy dziewcząt. Wskazywał przy tym na fakt, że zachowały się one
głównie w społeczeństwach
kopieniaczych,
reprezentujących
kultury tzw. ogrodowe
(horticultures).
Przechodzenie
ich na uprawy zbożowe było istotnym współczynnikiem powodującym
zanikanie
stosunków
matriarchalnych.
Do tych samych konkluzji doszli badacze amerykańscy
stosując zupełnie inne metody badawcze aniżeli
W. Schmidt.
R. Pitioni: Bemerkungen
zu einer "Theorie
der schrijtlosen
Geschichte".
Zagadnienie uhistorycznienia
kultur tzw. ahistorycznych,
tj. nie posiadających
dokumentacji pisanej, było swego czasu jednym z najważniejszych
cel6w kierunku
historyczno-kulturowego.
Próby stworzenia
etnograficznego
systemu
chronologicznego
dla tych kultur (Graebner,
Schmidt) zawiodły. Daleko pewniejszy
system chronologicznej sekwencji
zjawisk
kulturowych
stworzyła
archeologia.
Ale w gruncie
rzeczy nie o samą chronologię zjawisk kulturowych
chodzi, lecz także o człowieka,
który fakty kulturowe tworzy, posługuje się nimi i pomnaża. Chodzi o pełen obraz
funkcjonującej
kultury.
Taki obraz właśnie etnografia
jest w stanie przedstawić
na podstawie opis6w współczesnych
ludów tzw. ahistorycznych.
Przy odpowiednio

�2G4

Recenzje,

pTzeg~qdv

wydawnictw

i czasopism

wypracowanych
metodach
można zatem przerzucić
pomost mi~dzy archeologią
,a etnografią
i pokusić się o stworzenie
nowej "teorii niepisanej
historii".
H. Baldus: Wertikale
und horizontale
Struktur
im religiosen
Weltbild
siidamerikanischer
Indianer.
Autor charakteryzuje
kosmologiczne
wyobrażenia
Indian południowo-amerykańskich
o ziemi, podziemiu i niebie.
H. G. Bandi: Eiszeitkunst
und ZooLogie. Autor
przedstawia
opinie i poglądy
zoologów na temat wielu rysunków
skalnych z okresu młodszego paleolitu, które
przedstawiają
różne zwierzęta wtedy obserwowane
przez człowieka. W świetle tych
opinii sporo dawnych interpretacji
było mylnych, m.in. ta, \V myśl której główne
motywy tych rysunków miały cechy magii łowieckiej.
H. Manndorf:
Zur strukturell-funktionalen
Analyse
in der ethnologischen
Forschung. Autor przypomina,
że już w 1927 r. Wilhelm Koppers wskazywał
na potrzebę
stosowania
analizy
strukturalnej
w ramach
tzw. interpretacji
lokalnej.
Kierunki
historyczno-kulturowy
i strukturalno-funkcjonalny
nie tylko się nie
wykluczają,
ale dobrze się wzajemnie
uzupełniają.
Na konkretnym
przykładzie
strukturalno-funkcjonalnej
analizy
pewnej
wsi w południowych
Indiach,
autor
ilustruje
kilka interesujących
wniosków krytycznych
na temat założeń kierunku,
o którym w tytule mowa.
E. Damman:
"Mwiko"
und "mzio".
Oba te terminy
należą do języka suaheli
(Bantu) i aktualnie
oznaczają
prawie synonimicznie
coś, co jest zakazane przez
czarownika,
znachora,
a co spożyte, dotknięte albo napotkane
moglo by szkodzić
komuś. Autor wyjaśnia pochodzenie i dawne znaczenie obu słów.
G. Tiburtius:
Altere
Hauskeramik
aus der Umgebung
von Curitiba.
Sprawozdawczy artykuł
o 316 naczyniach
glinianych
zebranych
przez autora w latach
1941-1942 w okolicy Kurytyby w Paranie.
J. Ulenbrok:
Zum
chinesischen
Wart
"hue"
fiir
BZut. Analityczna
rozprawa
lingwistyczna,
z której
m.in. wynik,a, że przedstawiciele
rodziny
jęl.Ykowej indoeuropejskiej
dotarli do północno-zachodnich
obszarów chińskich gdzieś
między 3000 a 2500 lat p.n.e. To zaś oznacza, że powstanie
językowej
rodziny
indoeuropejskiej
należy odnieść do okresu mezolitu,a
najpóźniej
do wczesnego
neolitu.
W. Muller: ErLebnis und Ergebnis. Zur SeLbstbesinnung
der Ethnologie.
Inter\:·
sujący, krytyczny
artykuł
na temat roboczych metod oraz aparatu
poj~ciowego.
którymi operuje współczesny
etnograf. Autor określa jako "zwodniczą"
(verjiihrerisch, s. 84) i szaleńczą (Wahnidee)
ideę, że fakty i zjawiska kulturowe
można ująć
w formuły
matematyczne.
Badacz, wyćwiczony
w myśleniu
recjonalnym,
posługujący się etykietkami
pojęć takich, jak "system dwóch klas", "totem", "klan" itp"
odcina się od tego, co można by nazwać ogólną atmosferą
życia badanej społeczności; od wszystkiego
co może tchnąć
mistycyzmem
itd. W ten sposób usiłuje
dojść do realiów, do faktów, lub raczej do tego, co on uważa za fakty. W rezultacie takiej postawy powstają
opisy schematyczne,
przekazujące
odbiorcom nieprawdziwe obrazy zjawisk kulturowych.
J. Lukas: Nunation in afrikanischen
Sprachen. Termin "nunacja"
oznacza pewien
sufiksowy
morfem w językach
semickich. Rozprawa
jQzykoznawcza
dotyczy specjalnego zagadnienia
zapowiedzianego
w tytule.
S. Lagercrantz:
African
TaUy-Strings.
Jest to studium
na temat afrykańskich
sznurowych,
węzełkowych,
drewnianych
(karby) i innych przyrządów
mnemotechnicznych, pomocniczych
do liczenia np. danin, okresów kalendarzowych
itp.
J. Dormann:
Bachofen
Morgan.
Dość często wyrażano
opinie, że koncepcje
J. J. Bachofena zawarte w jego podstawowym
dziele Mutterrecht
(Stuttgart
1861)

�Recenzje,

zostały

of

the

i rozwinięte

wydawnictw

i czasopism

265

przez L. Morgana w Systems of Consanguinity
and
(Washington
1871) oraz w Ancient
Society
(New
York 1877). Dormann dowodzi, że idee Bachofena i Morgana wypracowane
zostały
od siebie niezależnie. Natomiast
pod koniec lat siedemdziesiątych
Bachofen uległ
dość silnie wpływom L. Morgana.
W. Hirschberg:
Der Quelenwert
fruher
ethnographischer
Bilddokumente.
Spora
liczba ikonograficznych
dokumentów,
które interesują
etnografa, reprezentuje
wątpliwą wartość etnograficzną.
Często bowiem są one dziełem rysowników,
którzy
do ilustracji
wnosili więcej pomysłów własnej fantazji,
aniżeli realiów naocznie
sprawdzonych.
Jest też jednak pewna ilość rysunków
oryginalnych,
które mają
wartość etnograficznych
dokumentów.
Autor wskazuje przykłady
i prezentuje
metodę krytycznej ich analizy.
J. Sterly: Der Aderlassbogen
in Melanesien.
Ein Beitrag
zur Geschichte
der
Phlebotomie.
Opis melanezyjskiego
łuku o specjalnym
przeznaczeniu
- do upuszczania krwi - oraz samego terapeutycznego
zabiegu zwanego phlebotomią.
O. Schlaginhaufen:
Eingeborene
aus der Landschaft
Petpeter
in Neuirland.
Informacja antropologiczna
dotycząca tubylców z krainy Petpeter
na melanezyjskiej
wyspie, zwanej Nowa Irlandia.
V. Rosner: The Impact of Modern Forces on the Oraons of Samtoli. Studium
obrazujące przeobra~enia
zachodzące w kulturze mieszkańców
wsi Samtoli (prow.
Bihar, Indie) pod modernizującym
wpływem
szkoły, nowej organizacji
rolnictwa
i wzorów miejskich.
A. Sławik: Glaube und Kult im Wortschatz
des Ainu.
Studium
z pogranicza
językoznawstwa
i religioznawstwa.
P. Leser: Dreschen und Worfeln
in der Grossen Kabylei.
Kulturwandel
und
Kulturstillstand
in Nordafrika.
Szczegółowy opis młocki przez przepędzanie
bydła
oraz techniki wiania zboża pr.aktyko·Nanej w Kabylii.
J. Gonda: The Hindu Trinity.
Religioznawczy
artykuł
na temat idei zawartej
w hinduskim pojęciu Trójni, której aspektami
są Brahma - stwórca, Vishnu podtrzymujący życie i Siva - niszczyciel.
W. Dostal: Zum Problem der Stadt- und Hochkultur
im Vorderen Orient: Ethnologische
Marginalien.
Termin
"kultury
wyższe"
(Hochkulturen),
sformułowany
w 1924 r. przez W. Schmidta, znajduje w etnografii
nadal szerokie zastosowanie.
Szczegółowe cechy zasadnicze
przypisywane
kulturom
wyższym,
różni badacze
definiują różnie. Na ogół jednak zgodność zachodzi w nast. kryteriach:
posiadanie
pisma, zróżnicowanie
zawodowe
i klasowe
społeczeństwa,
dyspozycyjny
system
w stosunku do nadwyżek produkcyjnych
oraz budowa miast. Autor analizuje przede
wszystkim pojęcie samego miasta. Śledzi zatem na materiałach
archeologicznych
proces powstawania
naj starszych miast na starożytnym
Bliskim Wschodzie. Analizuje na tym tle wyłanianie
się naj dawniejszych
kultur wyższych. W sumie jest
to wielce interesująca
rozprawa, głównie ze względu na metodologiczne
założenia
i technikę rozwiązań poszczególnych
zagadnień w ramach problemu
zapowiedzianego w tytule.
Zesz. 3/4. P. Weidekuhn: Aggressivitiit
und Normativitiit:
Ober die Vermittlerrole
der Religion
zwischen Herrschaft
und Freiheit.
Temat agresji i agresywności
jako
dynamicznego
składnika
kulturowego
był w ostatnim
dziesięcioleciu
(1960-1970)
wielokrotnie podejmowany
zarówno w antropologii amerykańskiej,
jak i w etnologii
europejskiej.
Artykuł
P. Weidekuhna
jest jakby polemicznym
komentarzem
do
książki K. Lorentza On Agression (1967) oraz uzupełnieniem
rozprawy H. Helmutha
Zum Verhalten
des Menschen
("Ztschr. f. Ethnologie"
1967, 92, 265-273). Autor
Affinity

podjęte

przegLądy

Human

FamiLy

�266
analizuje
agresji.

Recenzje,

m.in. rolę religii

M. Urban:

przeglądy

wydawnictw

w konfliktowych

i czasopism

tendencjach

powodujących

ujawnienie

der SiisskartoffeL
in der Siidsee. Problem słodkich kartofli
na wyspach Oceanii interesował
już kilka pokoleń badaczy.
Artykuł ma charakter
polemiczny
w stosunku
do wniosków wysuniętych
przez
J. W. Macnaba w pracy Sweet Potatoes and Settlement in Pacific. Zdaniem autora,
twierdzenie
Macnaba, że kartofel
przedostał
się na tamto wyspy gdzieś na ok.
750 lat p.n.e., można uznać za prawdopodobne.
Ale dowieść tego nie da się. Uprawa
kartofla
nie jest bynajmniej
starym, powszechnym
składnikiem
kultur malajopolinezyjskich
i austronezyjskich.
Jego pełne upowszechnienie
na tym obsZJarze
miało miejsce dopiero w czasach pokolumbijskich.
K. J. Narr: MutterrechtUche
Ziige im Neolothikum.
Odkryte w Anatolii (Turcj.a)
przez archeologów neolityczne osiedle Catal Hiiyiik jest jakby miastem rolniczym.
Autor analizując
szczegóły konstrukcji
zabudowań,
formy pochowków,
rzeźby,
zdobnictwo
i in. dochodzi do wniosku, że jest prawdopodobne,
iż ludność tego
miasta żyła w stosunkach matryline.arnych
i matrylokalnych.
C. Hentze: Die Hausurne im altesten China. Autor, który na temat urn domo~
wych i kultu zmarłych opublikował już dwie interesujące
prace (To d, Auferstehung,
Weltordnung,
Ziirich 1955 i Das Haus aIs Weltort der SeeLe, Stuttgart
1961), tym
razem analizuje konstrukcje
urn chińskich i doszukuje się związków z łotewskim
drewnianym domem zrębowym z XII w.
C. Schuster: V -Shaped Chest-Markings
Re-Considered:
a Paleolithic
Figurine
as
ExpLanation
of Their Wide Modern Distribution.
Chodzi o szeroko rozpowszechniony
wśród współczesnych ludów prymitywnych
tatuaż bliznowy wzgl. nakłuwany piersi
albo pleców, powtarzający
wzór V. Autor
sugeruje
pochodzenie
tego wzoru
od naszyjnika,
a zaś dawności
dowodzi wskazując
na niektóre
figurynki
paleolityczne.
H. J. Pinnow: Zu den Eigennamen
der Apachen-HauptUnge.
Autor podejmuje
filologiczną próbę odtworzenia prawdziwych imion dawnych wodzów Indian z grupy
Apacze.
A. PolIak-Eltz:
KuUurwandeL
bei den Waika am oberen Orinoko. Plemię Waika
jest częścią ludu Yanonami. Do niedawna było grupą seminomadyczną,
z początkową znajomością rolnictwa, zajmującą puszczańskie tereny nad brzegami górnego
biegu Orinoko.
Autorka
przedstawia
opis kultury
tego plemienia
w stadium
przechodzenie
od zbieractwa,
myślistwa
i rybołówstwa
do kopieni.aczej uprawy
ziemi.
(Ipomoea

Das AUer

batatas)

E. Gunda: Die Jagd und Domestikation
des Kranichs
bei den Ungarn. Na Nizinie
Węgierskiej
nad jeziorami Balaton i Ferta jeszcze w XVIII i XIX w. roiło się
od żurawi i dropi. Były cne przedmiotem
łowów. Polowali na nie głównie pasterze
oraz tzw. pakasze, tj. półnomadyczni
zbieracze, myśliwcy i zarazem bartnicy z błotnistych krain, obfitujących
w ptactwo, zwierzynę itp. Żurawie także chwytano
żywcem, oswajano i używano do stróżowania
miast, grodów i nawet chłopskich
zagród. Autor kończy artykuł szkicem porównawczym,
wskazując
na analogiczne
niegdyś praktyki w starożytnym
Egipcie, Grecji, Rzymie, Chinach. Próbuje nadto
dać krótką charakterystykę
światowego,
geograficznego
ich zasięgu.
A. i W. Kronenberg:
Soziale St"uktur
und religiose Antinomien
dargestellt
am Beispiel
der Jo Luo (NHoten). Autor nawiązuje
do dzieła W. Schmidta Der
Ursprung
des Gottesidee.
Bazując na materiale
odnoszącym
się do nilotyckiego
ludu Jo Luo, dowodzi, iż im mniej złożona jest struktura
jakiegoś społeczeństwa,

�Recenzje,

przeglqdy

wydawnictw

t czasopism

267

tym prostsze i mniej zróżnicowane
są jego pojęcia i wyobr.ażenia religijne. Interesujący przyczynek do strukturalnego
religioznawstwa.
N. Mylius: Beol:Jachiungen tiber das Siedlungswesen
in Maroko:
Die Kasbach.
Słowo to pochodzi z języka arabskiego
i oznacza na ogół kompleks
budowlany,
który daje pomieszczenie
mieszkalne
głównie chłopom, ale także kupcom i rzemieśnikom. Osady typu k.asbach liczą od jednego do kilku tysięcy mieszkańców.
Autor opisuje Kasbah Tourirte w prowincji Quarzazate
w Marokko.
J. Beckmann: Schokolade und Kakao in der spanischen Kolonialzeit.
Krzew kakowy był w Meksyku przed konkwistą
obok kukurydzy
przedmiotem
wysoko rozwiniętej uprawy. Napój z proszku kakowego, zmieszanego
z miodem i wonnymi
przyprawami
otrzymał
ok. 1590 r. zeuropeizowaną
nazwę chocolate.
Czekolada,
j.ako napój, odgrywała dużą rolę tak w obrzędowości
jak i codziennym życiu meksykańskich
Indian. Po podboju przez Hiszpanów krajów środkowoamerykańskich
odegrała także rolę w życiu tamto kolonistów, klasztorów i w handlu zewnętrznym
i wewnętrznym.
H. W. Debrunner:
Gottheit
und Urmensch
bei den Togo-Restvolkern.
Autor
opisuje i analizuje wyobrażenia
o bogu jako stwórcy świata i ludzi u ok. dwunastu
plemion zamieszkałych
w centralnej,
górzystej części Togo (Afryka) i we wschodniej Ghanie.
Zesz. 5-6. H. von Sicard: "Luwe" und verwandte mythische
Gestalten. Interesujące, obszerne studium religioznawcze.
Pień słowny "luw" występuje w szczątkach
najstarszych
mitów .afrykańskich
w określeniach
na różne bóstwa. Wyobrażenia
tych bóstw, zdaniem autora, dają się sprowadzić do jednej, wspólnej postaci wielce
archaicznego bóstwa pierwotnych
euroafrykańskich
zbieraczy i łowców. Opierając
się na starannej analizie i porównawczych
badaniach
materiałów
lingwistycznych,
ikonograficznych
i in. dowodzi, że istnieją
ślady jakiegoś pierwotnego
monoteizmu, dające się retrogresywnie
śledzić w głąb przeszłości
do ok. 8000 lat p.n.e.
T. Obayashi:
Zur Geschichte
der japanischen
Volkskunde.
Etnografia
Japonii
powstała stosunkowo niedawno z inicjatywy i na podstawie prac jednego człowieka:
Kunio Yanagita
(1875-1962). Jego działalność
i naukowy
dorobek
przedstawia
autor artykułu.
Uczniowie Yanagity
to aktualnie
szkoła i zasadnicza
kadra japońskiej etnografii.
A. Huber: "Woman-Marriage"
in Some East African
Societies. Chodzi o dość
osobliwy zwyczaj u afrykańskiego
ludu Simbete (na wsch. wybrzeżu jez. Victoria).
Kobieta, zwykle jedna z kilku żon w poligamicznej,
tubylczej rodzinie. jeżeli jest
bezdzietna albo nie urodziła syna, dokooptowuje
sobie młodszą dziewczynę, którą
traktuje jak synową. Artykuł omawia motywację tego zwyczaju.
J. Haekel: Totenrituale
und Ahnenkult
bei den Rathwa Koli in Gujerat
(WestZentralindien).
Obszerny artykuł materiałowy,
zawierający
szczegółowe opisy rytuału pogrzebowego
oraz ceremonii
związanych
z kultem
zmarłych
przodków.
Autor zebr.ał materiały w badaniach terenowych
(1960, 19tH, 1964 i 1967). W zakończeniu znależć można interesujące
refleksje
i wnioski
natury
metodologicznej,
nawiązujące do tzw. wiedeńskiej szkoły w etnografii.
P. i D. P. Sinha: Al.fred Louis Kroeber: His Contributions
to Anthropological
Theories. Wkład
A. L. Kroebera
(1876-1960)
do nauki wyraża
się liczbą 532
pozycji drukowanych:
książek, rozpraw,
artykułów
i recenzji.
Na polu amerykańskiej .antropologii działał 65 lat. Wniósł znaczny wkład teoretyczny
do nauki
CI kulturze.
Antropologia
była dla Korebera
i historią
i nauką. Artykuł zawiera
ogólną charakterystykę
naj wartościowszych
jego koncepcji w dziedzinie lingwistyki,
archeologii i ogólnej metodologii i teorii kultury.

�268

J(ecenzjc,

pr:::eytqdy

wydaw1tZctw

i czasopism

E. Verstraelen:
Some elementary
Data of the Manobo
Language.
Lud Manobo
żyje na Wyspie Mindanao
na Filipinach.
Artykuł
dotyczy gramatyki
i struktury
języka tego ludu.
R. V. Joshi i S. A. Sali: Middle Stone Age Factory
in Western
India.
Opis
i analiza kamiennych
narzędzi
jako znalezisk
archeologicznych
na stanowiskach
nad rzekami Pravara,
Godawari
i na innych odkrywkach
w Środkowych
Indiach.
J. W. Van Stone: Masks of the Point Hope Eskimo. Autor char.akteryzuje
kolekcję drewnianych
masek w zbiorach Muzeum Fielda w Chicago. Chodzi o maski
rzeźbione i używane
przez Eskimosów
z osady Point Hope (płn.-zach.
wybrzeże
Alaski) w czasie ceremonii i tańców łowieckich.
V. Maconi: Riti funebri e culto dei morti pressu i KarimojulIf!.
Materiały pochodzą z terenowych
badań autora w latach 1963 i 1966 i dotyczą niJo-hamickiego
ludu
Karimojong
we wschodniej Ugandzie.
U. Bianchi:
Osservazioni
storico-culturali
sull'uso
del termine
"primitivo"
in
etnologia.
Znakomity
autor Historii
Etnologii
(Storia
Den'Etnologia,
Roma 1965)
przedstawia
swoje uwagi na temat pojęcia "pierwotny"
(primitive)
używanego
w etnografii.
S. Hummel:
Bon Ikonographisches
im Linden-Museum,
Stutt(Jart.
Treścią
artykułu
jest analiza rysunków,
które przedstawiają
kilka ważniejszych
postaci
tybetańskich
bóstw należących
do panteonu lamaistycznej
religii Bon.
L. Porrois:
Aspects
de la sculpture
traditionelle
du Gabon. Charakterystyka
afrykańskich
rzeźb i masek z obszaru Gabonu, techniki
ich wykonywania
oraz
procesu zmian, jakie w nich aktualnie zachodzą.
J. L. MuIIie: Note sur deux mots de la langue wou - houan. Chodzi o pochodzenie nazwy mongolskiego
ludu Wou-houwan
z wschodniego
pogranicza
Gobi
oraz znaczenia słowa "keou-kiue",
którym określano
rodzaj ozdoby głowy u kobiet tegoż ludu.
A. Closs: "Los Concheros"
Kulturund Religionshistorisches
tiber Steinbauten
und Felsen
auf Hierro.
Słowo "concheros"
oznacza stosy odpadów
muszlowych
znajdowane
w bliskości archaicznych
miejsc kultowych
na wyspie Hierro w archipelagu Kanaryjskim.
Tematem
artykułu
są dociekania
związków tych arche,)logicznych znalezisk z kulturą megalityczną
i jej afro-europejskim
zasięgiem.
M. Kilson: The Ga Naming Rite. Autor prezentuje
opisowo-analityczne
studium
jednego z obrzędów
inicjacyjnych
(rite de passage), zwanego
tu "naming rite",
a praktykowanego
u ludu Ga w południowo-zachodniej
Ghanie.
K. Corvinus: Stratigraphy
and Geological
Background
of an Acheulian
Site at
Chirki-on-Pravara,
India.
Komunikat
archeologiczny
z prac wykopaliskowych
dokonanych w sezonie zimowym 1966/67 w prowincji Pravara
na półn.-zach. od Bombaju.
K. Lang-Kirnberg:
Die Hcrkunft
der Null.
Wynalazek
zera należy do n.ajwiększych
w dziejach
myśli ludzkiej.
Krótka
historia powstania
i zastosowania
zera w rachunkach
cyfrowych jest w tym przypadku
streszczeniem
ol:&gt;szerniejszej
praey tegoż autora, opublikowanej
pod tym samym tytułem w serii Mikro-Biblioteki "Anthroposu".
Jak każdy z poprzednich
tomów, także i tom 63/64 w każdym z trzech zeszytów
zawiera wielce interesujące
"analecta
et additamenta",
obszerny dział recenzyjny
pt. "bibliographia",
informacje
o licznych publikacjach,
nadsyłanych
jako egzemplarze recenzyjne
do Instytutu
or·az spis tytułowy
zawartości
wielu europejskich
i pozaeuropejskich
czasopism etnograficznych,
antropologicznych,
archeologicznych
i językoznawczych
z lat 1967 i 1968. Całość recenzowanego
tom·u "Antroposu"
obej-

�Recenzje,

przeg!qdy

wydaWnictw

269

I czasopism

muje aż 1079 stron druku. Generalny
układ i sekwencja
artykułów
oraz rozpraw
mogą budzić niejakie zastrzeżenia.
Tematycznie
są one bowiem dziwnie pomieszane. Artykuły
() treści etnologicznej
są przeplatane
archeologicznymi
a także
lingwistycznymi.
Reprezentują
przy tym dość nierówny
poziom metodologiczny.
Tym niemniej lektum tego tomu, podobnie jak poprzednich,
dobrze orientuje w aktualnych osiągnięciach i problemach etno-kulturowych.
Tadeusz

Zeitschri[t

fur

Ethnologie.

und del' Berliner
Gesellschaft
t. 93: 1968, z. 1-2, ss. 316.

Organ der Deutschen
fi.ir Anthropologie,

Wróblewski

Gesellschaft
fur Volkerkunde
Ethnologie
und Urgeschichte,

Kolejny tom organu Niemieckiego
Towarzystwa
Etnologicznego
zasługuje
na
szczególną uwagę choćby z tej racji, iż pod względem zawartych
w nim treści
stanowi on jedną dość zwartą całość. W roczniku tym opublikowano
bowiem wyłącznie artykuly,
rozprawy, przyczynki
i sprawozdania
z zakresu etnograficznych
i archeologicznych
studiów amerykanistycznych.
Z tego rodzaju inicjatywą
wydawniczą na lamach "Zeitschrift
fUr Ethnologie" spotykamy
się w ostatnim dziesięcioleciu już po r·az trzeci. W pierwszym przypadku
był to zeszyt poświęcony wyłącznie problematyce
oceanistycznej
(t. 86, z. 2), następny natomiast ograniczony został
pod względem
tematyki
do fizycznej
i kulturowej
antropologii
obszaru
Afryki
Zachodniej (t. 88, z. 2).
Prezentacja
zachodnioniemieckiego
dorobku w zakresie amerykanistyki
zbiegła
się z Międzynarodowym
Kongresem
Amerykanistów,
który odbył się w połowie
sierpnia w Stuttgarcie
i Monachium. Warto w tym miejscu zaznaczyć, iż również
z tej niecodziennej
okazji Państwowe
Muzeum Etnograficzne
w Monachium
zorganizowalo specjalną wystawę, poświęconą prekolumbijskiej
sztuce Meksyku i Peru.
Z podobną inicjatywą
wystąpiło wówczas także muzeum w Stuttgarcie
otwierając
w swych s.alach ekspozycję etnograficzną
pt. "Kultury Ameryki".
Wszystkie te wydawnicze, organizacyjne
i wystawiennicze
przedsięwzięcia,
a takle rozbudowana
działalność dydaktyczno-naukowa,
jaką specjaliści w zakresie kultur prekolumbijskich
i l.atynoamerykańskich
prowadzą na 16 wyższych uczelniachświadczą o randze uprawianej
w NRF amerykanistyki
oraz o chęci zademonstrowania swych niewątpliwie
dużych w tym względzie
osiągnięć
z okazji zjazdu
naj wybitniejszych
fachowców z całego świata.
Tradycyjnie
już na łamach
"Zeitschrift
fUr Ethnologie"
zaprezentowali
swój
naukowobadawczy
dorobek
nie tylko uczeni zachodnioniemieccy,
ale i ich koledzy z Austrii, Szwajcarii,
Szwecji, Stanów Zjednoczonych,
Brazylii i Wenezueli.
Mimo ograniczenia
zawartości tomu do problematyki
jednego tylko kontynentu
to jednak zakres i różnorodność
poruszanych
w poszczególnych
artykułach
zagadnień jest ogromna. Sytuacja
ta, charakterystyczna
nie tylko dla kręgu autorów
skupionych
wokół "Zeitschrift
fUr Ethnologic",
jest świadectwem
rozpiętości problematyki jaka znajduje się w centrum zainteresowania
współczesnej
amerykanistyki; ilustruje stopień postępującej
w ramach tej "dyscypliny"
dezintegracji
i specjalizacji, przy równoczesnym
systematycznym
zbliżaniu się do nauk pokrewnych.
Przejawem
utrzymywania
się nadal
przewagi
tradycjonalistycznego
nurtu

�270

Recenzje,

przeglqdy

wydawnictw

i czasopism

w amerykanistyce
pod którym rozumieć należy niewątpliwie
prekolumbijską
archeologię i etnografię
Mezoameryki
i Wyżu Andyjskiego - jest również omawiany tu rocznik, w którym studia tej właśnie kategorii zmajoryzowały
w dużym
stopniu rozprawyetnohistoryczne,
akulturacyjne
czy folklorystyczne. Szkoda wielka.
iż w tej panoramie dorobku zachodnioniemieckiej
amerykanistyki
zabrakło artykulów. które dotyczyłyby współczesnych
przeobrażeń
społeczno-kulturowych
ludności
indiańskiej
i latynoamerykańskiej.
Ten - rozwijający
się bowiem coraz prężniej
dział - stanowi świadectwo zaangażowania
się specjalistów-etnografów
w rozwiązywanie trudnych i skomplikowanych
problemów rozwijających
się krajów Trzeciego Świata; jest również dowodem. iż na płaszczyźnie
tej dyscypliny istnieją
także duże możliwości przerzucenia
mostów między nauką a praktyką
społeczną.
Oryginalnością
ujęcia i sposobem potraktowania
tematyki wyróżniają się dwie
rozprawy
poświęcone
kulturowym
i etnicznym
przeobrażeniom
Indian Stanów
Zjednoczonych.
Są to typowe studia etnogr.aficzno-a'kulturacyjne,
w których autorzy starają się przede wszystkim ukazać dynamikę zmian, rolę migracji oraz uwypuklić wszystkie podstawowe
czynniki kulturotwórcze.
jakie spowodowały
powstanie tzw. "kultury
konnych nomadów i myśliwych
bizonów". Metodologiczne
założenia. jakie określiły charakter
tych rozważań, wypracowane
zostały w latach 60-tych w amerykańskim
czasopiśmie o znamiennym
nagłówku - "Ethnohistory"
wydawanym
przez Indian.a University 1. Typ badań etno historycznych
zbliżający ku sobie naukowe warsztaty antropologa, socjologa i historyka - przeiywa obecnie w Stanach Zjednoczonych
(i nie tylko tam) dość bujny rozwój; jest
on w pewnym sensie wynikiem odwrotu od antyewolucjonistycznego,
ahistorycznego traktowania
kultury. stanowiąc odtrutkę na zakorzeniony jeszcze tu i ówdzie
skrajny relatywizm, oraz wskazując na niedoceniane dotąd możliwości właściwego
wykorzystania
nowego typu źródeł. ignorowanych dotychczas przez konsekwentnych
empirystów.
Odtwarzając
etniczną
historię
dorzecza Średniego
Missouri w latach 15501850 i ukazując
podstawowe
etapy egzystencji
Szoszonów przed r. 1800, dwaj
':1Utorzy: Amerykanin
niemieckiego
pochodzenia, K. H. Schlesier z Wichita University (Migration
und KuUurwandeL
am MittLeren
Missouri),
i zn.any wszystkim
amerykanistom
wybitny szwedzki antropolog i religioznawca
A. Hultkranz
(Shoshoni Indians
on the PLains), zwrócili szczególną uwagę na kwestię źródeł, ich rodzaje, interpretację
i kryteria
oceny. Zgodnie z założeniami metody - jeśli ją
już tak można określić "etnohistorycznej",
poddali oni krytycznej
analizie
dotychczasowe
koncepcje
etnologiczne
i podpierający
je materiał
faktograficzny,
konfrontując
następnie
wyniki tych dociekań
ze źródłami
typu historycznego.
Wykorzystali
w tym celu materiały
archeologiczne, teksty lingwistyczne, tradycję
folklorystyczną,
wreszcie źródła archiwalne, począwszy od pamiętników osadników,
wspomnień i relacji podróżniczych,
a skończywszy na oficjalnych sprawozdaniach
jednostek lokalnej administracji,
misyjnych placówek i faktorii handlowych. Tego
rodzaju konfrontacja
umożliwiła nie tylko - jak piszą o tym obaj wymienieni
autorzy - uzupełnienie luk w obrazie etnicznej historii wielu terenów, ale pozwoliła także dokonać reinterpretacji
i przewartościowania
tych sądów, które były
1 Zob. np. W. C. Sturtevant,
Anthropo!ogy,
Historyand
Ethnohistory;
oraz W. N. Fenton, Fie! Work, Museum Studies and Ethnohistorical
Research,
oba (w:) "Ethnohistory",
t. 13: 1966, z. 1-2;
także A. Hultkranz,
Historical
Approaches
in American
Ethno!ogy.
"Ethnologia Europea", t. 1: 1967, z. 2. Ogólne krytyczne omówienie organu amerykańskiego kierunku neohistorycznego
W antropologii
zob. 1. Zołotarlewskaja.
Nowyj
amierikanskij
etnotraticeskij
żurnal.
"Sowietskaja EtnOgrafija", R. 1961, z. 5, s. 162-167.

�Recenzje,

przeglqdy

wydawnictw

271

i czasopism

błędne lub mylące, przyczyniając
się także do zdemaskowania
niczym nie uzasadnionych stereotypów.
Do kategorii przyczynkarskich
zaliczyć należy artykuł R. Hartmanna
i U. Oberema o współczesnej,
związanej
z obrzędami
pogrzebowymi
Indian Ekwadoru
rytualnej grze - "huairu"; także rozprawkę G. Hartmanna,
poświęconą krytycznemu przeglądowi literatury omawiającej
problem znajomości procesu destylacyjnego
u południowo-amerykańskich
Indian, oraz refleksje H. Baldusa koncentrujące
się
wokół problematyki
trwałości autorytetu
i miejsca wodza w strukturze
społeczności Indian Tapirape
z grupy Tupi, żyjących w centralnej
Brazylii. Większość
tych artykułów, a także studium religioznawcze
H. Hartmanna
(Die Gros Ventres
und ihr Hochgott)
zostały napisane w oparciu o materiały
zebrane bezpośrednio
w trakcie badań terenowych i dotychczas nigdzie nie publikowane.
Współczesna
antropologia
prekolumbijska
opiera swoje dokonania
zasadniczo
na dwóch rodzajach źródeł, z których każdy determinuje
w pewnym sensie specyfikę metodyki badań i określa metodologię. Z jednej strony mamy do czynienia
z klasycznymi zabytkami archeologicznymi
- poszczególnymi
obiektami, zespołami
znalezisk czy wreszcie całymi ich kompleksami
w postaci cmentarzysk,
ruin miast,
świątynnych
okręgów i fortyfikacji.
Z drugiej zaś strony do dyspozycji badacza są kroniki z pierwszych
lat konkwisty,
spis,ane nierzadko
przy pomocy
miejscowych "intelektualistów"
indiańskich,
manuskrypty
Majów i Azteków, czyli
tzw. "kodeksy" i wreszcie hieroglificzne
inskrypcje,
pokrywające
mury świątyń,
ołtarze, stelle i posągi. Ten drugi typ źródeł wymaga całkiem odmiennego postępowania badawczego,
które w swym charakterze
zbliż,a się w dużym stopniu do
studiów lingwistycznych.
Sytuację tę można by z dużym powodzeniem przyrównać
do wewnętrznego
podziału egiptologii, w której, obok klasycznej archeologii śródziemnomorskiej,
ogromny wkład wnosi nobilitowana
niemal do rangi niezależnej
dyscypliny - p.apirologia.
Tego rodzaju
specjalizacyjne
podziały
zaakcentowane
są także dość mocno
w omawianym tu numerze "Zeitschrift
fur Ethnologie", przede wszystkim w odniesieniu do problematyki
meksykanistycznej.
I tak znany amerykanista,
K. Nowotny (Die aztekischen Festkreise),
,analizuje układ azteckich świąt w odniesieniu
::lo przeplatających
się kalendarzowych
cyklów 260-,365- i 584-dniowych, a R. Schultz
zajmuje się systemem chronologicznego
i astronomicznego
zapisu Majów wyprowadzając go z pewnych świątynnych inskrypcji miasta ruin Palenque.
Problematyki
historii Majów dotyczy obszerny artykuł T. Barthela (Historisches
in den klassischen
Mayainschriften),
jednego z najwybitniejszych
epigrafików i paleografików,
znanego szeroko w świecie naukowym
dzięki swym pracom
nad
odczytaniem pisma Majów i mieszkańców Wyspy Wielkanocnej.
Na łamach "Zeitschrift fur Ethnologie" podejmuje
on tym razem próbę poddania analizie hieroglificznych reliefów Majów, celem wykrycia w nich treści o walor,ach historycznych. Jest to dodatkowy głos w polemice z tymi uczonymi, którzy jak np. E. Thompson czy S. Morley 2, uważali dotychczas, iż w napisach tego rodzaju, obok danych
astronomicznych,
dat i pewnych pojęć o charakterze
symboliczno-religijnym,
nic
już więcej znaleźć nie można. Twierdzenie
o "kronikarskim"
charakterze
tych inskrypcji, które zawierać jakoby miały także informację
o panujących
dynastiach,
wojnach, podbojach, podróżach, reformach kalendarza itp. dziejowych wydarzeniach,
były wg tych badaczy niczym nie uzas,adnione. Barthel jest jednak przeciwnego
2 Zob. S. Morley,
ot Maya

Clvil!zation,

The

ancient

Norman

1954.

Maya,~ Stanford

1964; E.- Thompson,

The

Rise

and

Fall

�:372

Recenzje,

przeglqdy

wydawnictw

i czasopism

zdania i na materiale
pochodzącym
z tzw. klasycznego
okresu rozwoju kultury
Majów wykazuje,
iż tezy jego adwersarzy
nie były podbudowane
gruntownymi
studiami.
Artykuł
jest niezwykle
trudny
i dostępny
w zasadzie tylko dla tych
specj.alistów, którzy są wprowadzeni
w problematykę
epigrafiki
prekolumbijskiej
i posiadają
znajomość
klucza, w jakim zakodowane
zostały poszczególne
znaki
pisma Majów.
Kilka artykułów
o tematyce
archeologicznej
świadczy o dużej aktywności
zachodnioniemieckich
pr.ahistoryków,
włączających
się w bezpośrednie
badania wykopaliskowe
na terenach
Ameryki Południowej,
szczególnie na Wyżu Andyjskim.
H. Trimborn
w oparciu o krytyczną
analizę efektów dotychczasowych
penetracji
archeologicznych
dwóch miejskich kompleksów w Peru: Apurlec i Tucume leżących
nieopodal szosy panamerykańskiej
w departamencie
Lambayeque
oraz spostrzeleń
z autopsji, dokonuje oceny stanu badań, wskazuje na luki w dokumentacji
i wytycza dalszy kierunek
poszukiwań.
Oba stanowiska
nie posiadają żadnych monograficznych
opracowań,
pomijając
niewielkie
pod względem objętościowym
opisy;
nie są także dokładnie
datowane,
a dotychczasowa
dokumentacja
prowadzonych
tam badań pozostawia wiele do życzenia. Autor postuluje, by jak najszybciej rozpocząć nad tymi kompleksami
budowli intensywne,
metodyczne
studia -- gdyż
pobieżna nawet analiza wskazuje,
iż mamy tu do czynienia z rzadko spotykaną,
przejściową
formą między teokratycznym
miastem kultowych
piramid i centrum
religijnego
życia, .a wielkim
miastem
o świeckim
charakterze
z mieszkalnymi
osiedlami dla większej liczby ludności. Dalsze zatem badania będą posiadały niebag.atelne znaczenie
nie tylko dla rekonstrukcji
prekolumbijskich
dziejów Peru,
ale stanowić mogą istotny element
na drodze do wyjaŚnieni.a procesów powstawania i przeobrażania
się miast oraz rozwoju państwowości.
Konstrukcji,
typologii i pochodzeniu
tzw. "chulIpas"
naziemnych
okrągłych
lub prostokątnych,
niewielkich,
kamiennych
lub glinianych
(adobe) wież pochówkowych, poświęcony
jest przyczynek
H. Nachtig.alla (Z um Problem
der Chullpas
von Sillustani),
który tego rodzaju budowle badał w r. 1962 na półwyspie SiIlustani, niedaleko miasta Puna w Peru.
Znany niemiecki
amerykanista,
.autor szeregu prac o charakterze
podręcznikowym - H. D. Disselhoff, przedstawi!
problem hipotetycznych
powiązań kulturowych, jakie łączyć musiały w X w. n.e. kulturę Tiahuanaco
z Altiplano z kulturą
Huari z południowego
Peru, a K. Hahn-Hissink
omówił archeologiczne
znaleziska,
jakie zdobyła wielka etnograficzna
wyprawa
tzw. "Frobenius-Expedition",
której
uczestnicy eksplorowali
w latach 1952-54 tereny Boliwii, zamieszkałe przez Indian
Ch imane, Tacana i Chama.
Rocznik
otwiera
obszerna
rozprawa
nieżyjącego
już austriackiego
etnografa
i archeologa,
wybitnego
specjalisty
i znawcy kultur Azji Południowo-Wschodniej
oraz Oceanii R. Heine-Gelderna
(Transozeanische
Kultureinfliisse
im alten
Amerika).
Warto tu przypomnieć,
iż uczony ten był autorem
śmiałej koncepcji
kolejnych
etapów zasiedlania
wysp Pacyfiku przez ludność z kontynentu
azjatyckiego, hipotezy dziś już w wielu aspektach
zdezaktualizowanej,
ale interesującej
z tego względu, iż wykorzystała
ona skromny jeszcze podówczas inwentarz
znanych zabytków
archeologicznych.
W latach powojennych
Heine-Geldern
dał się
poznać jako gorący rzecznik
powiązań
kulturowych
między Azją a Ameryką,
dopatrując
się w przyczynach
nagłego rozkwitu cywilizacji Meksyku i Peru udziału
impulsów płynących z drugiej strony Oceanu Spokojnego 3.
3 Poglądy
der

Allstronesen.

na tcn tcmat wyloży! autor w pracy: Urlleimat
lind friilleste
Wanderungen
"Anthropos",
t. 27: 1932, z. 3--4. Bibliografia prac Heine-Gelderna
poświę-

�Recenzje,

przeglądy

wydawnictw

273

i czasOpism

Omawiany artykuł poświęcony
jest przeglądowi
współczesnej
literatury,
poruszającej problematykę
transoceanicznych
wpływów kulturowych
na rozwój społeczeństw prekolumbijskiej
Ameryki, pisany oczywiście z punktu widzenia zdecydowanego zwolennika
tej nadal dość słabo udokumentowanej
koncepcji.
Krótki,
historyczny
przegląd
dzieł dawniejszych
jest świadectwem,
iż myśl o łączności
Starego z Nowym Światem via Pacyfik sięga aż XVI stulecia. Po tym wprowadzeniu daje Heine-Geldern
metodyczny przegląd naukowego dorobku w omaw~anej
dziedzinie, segregując
materiał
na dział problematyki
kontaktów
japońsko-ekwadorskich, chińsko- i indyjsko-amerykańskich,
oceaniczno-amerykańskich
by wreszcie zamknąć
tę prezentację
skrótowym
zarysem
aktualnego
stanu badań
nad
transatlantyckimi
związkami
kulturowymi.
Artykuł
nie uwzględnia
oczywiście
ostatniej próby T. Heyerdahla
pokonania
Atlantyku
na łodzi z papirusu,
gdyż
napisany został wcześniej, nim opinię całego świata poruszyła wiadomość o nowym,
sportowo-naukowym
przedsięwzięciu
słynnego Norwega. Rozprawa Heine-Gelderna,
mimo z pozoru sprawozdawczego
charakteru,
jest jednak tak dyskusyjna, iż wszelka
polemika w ramach objętościowo
ogr,aniczonego
omówienia
jest całkowicie
niemożliwa. Nie wytyczając
tu więc żadnych kontrargumentów
warto jedynie uwypuklić jedno charakterystyczne
przeświadczenie
autora, który formułowaną
dotychczas hipotezę w postaci: czy w okresie przedkolumbijskim
istniała transpacyficzna
łączność Starego z Nowym Światem, czy łączności takiej nie było, zastępuje
pytaniem:
dlaczego w II czy III stuleciu p.n.e. te niewątpliwe
kontakty
zostały
nagle przerwane?
Abstrahując
od indywidualnych
sądów na ten temat, należy
stwierdzić, iż w ostatnim ze swych studiów wybitny uczony pokazał raz jeszcze,
że cały basen Pacyfiku
winno się rozpatrywaĆ' pod względem kulturowym
całościowo, porównując
ze sobą nie tyle poszczególne elementy wydarte z większych
zbiorów, ale zestawiając
kompleksy
wytworów,
idei czy wzorców. Tylko takie
podejście może bowiem dostarczyć nam rzetelnych
argumentów
podtrzymujących
hipotezę, iż Pacyfik nie dzielił, lecz łączył Azję i Amerykę.
Lektura omawianego wyżej rocznika nie daje asumptu do jakichś dalej idących
uogólnień na temat sytuacji w zachodnioniemieckiej
amerykanistyce.
Przyczynkarski charakter
wielu artykułów,
różnorodność
tematyki, szeroki zakres geograficzny
i chronologiczny,
odmienność stosowanych
metod, sprawia wrażenie, iż w amerykanistyce tej trudno wyróżnić pewną generalną,
"wiodącą"
linię, poza tym, że
nadal w sferze największego
zainteresowania
znajduje
się problematyka
prekolumbijska.
Pamiętać
jednak musimy o tym, że "Zeitschrift
fUr Ethnologie"
nie
jest jedynym periodykiem,
w którym publikują
,amerykaniści
z NRF i dlatego
dopiero analiza całokształtu
ich naukowej
działalności
mogłaby dostarczyć
nam
materiału
do oceny stopnia rozwoju jednego z ważniejszych
działów zachodnioniemieckiej etnografii powszechnej.
AZeksander

ZWrot. Roczniki XVIII-XXI.

Posern-ZieZiński

Czeski Cieszyn 1967-1969.

Miesięcznik ten jest organem Zarządu Głównego Polskiego Związku KulturalnoOświatowego w Czechosłowacji,
ukazuje się od r. 1949, obecnie redaktorem
jest
Jan Rusnok (poprzednio,
do r. 1958, Paweł Kubisz, do r. 1964 Tadeusz Siwek).
eona
zagadnieniu
wianym
artykule.
18 -

Lud,

tom

transoceanicznych

LIV

kontaktów

kulturowych

zostala

zamieszczona

po

oma-

�274

Recenzje,

przegLądy

wydawnictw

i czasopism

Pismo adresowane
jest do polskiej grupy narodowej
liczącej w Czechosłowacji
około 78 tys. osób, w większości robotników i chłopów mieszkających
w przygranicznych powiatach kraju północno-morawskiego.
"Zwrot", realizując politykę społeczno-kultu-r,alną
PZKO, porusza wszystkie ważniejsze sprawy związane z życiem
Polaków
w czeskiej części Śląska Cieszyńskiego
i stosownie
do zainteresowań
i poziomu odbiorców daje im też możliwość uczestniczenia
w wydarzeniach
kulturalnych Czechosłowacji i Polski.
Poza problematyką
aktualną
i twórczością
miejscowego
środowiska
artystycznego, trzydzieści dwie strony miesięcznika
zawierają
też sporo publikacji z dziedziny etnografii
i folkloru. Tak np. w nr 8 z 1969 r. ukazał się artykuł Karola
Piegzy Kitka słów o architekturze
śląskiej, ilustrowany
fotografiami
nieistniejących
już częściowo zabytków budownictwa
drewnianego.
W tym samym numerze Gustaw Fierla pisał na temat śląskiego stroju ludowego, reprodukując
dwa rysunki
z XIX i pocz. XX wieku. W cyklu Sylwetki
naszych działaczy
publikowane
są
m.in. biografie ludzi zasłużonych dla ludoznawstwa:
w nr 8 z 1967 r. Jan Kurzelowski pisał o Andrzeju Cinciale, działaczu społecznym i etnografie, w nr 11 i 12
z 1967 r. ten sam autor przedstawił
Ernesta Farnika, założyciela "Zarania Śląskiego", wydawcy
wielu materiałowych
prac etnograficznych,
oraz Adama Sikorę,
poetę ludowego. W nr 3 z 1968 r. Ludwik Brożek pisał a historyku Franciszku
Popiołku, a Józef Stebel o Oskarze Zawiszy, kompozytorze, zbieraczu pieśni. W tym
samym numerze jest artykuł
Jubileusz
naszego Kolberga,
omawiający
z okazji
50-tej rocznicy urodzin dotychczasowy
dorobek Józefa Ondrusza, znanego folklorysty, autora wielu opracowań o śląskiej literaturze ludowej.
Te publikacje
"Zwrotu" podają materiały
nie obce etnografom,
dodają jednak
szczegóły mniej znane i o kulturze ludowej Śląska Cieszyńskiego, i o jej badaczach,
Najbardziej interesujący
dla folklorysty jest cykl Zywe teksty, przynosi on bajki,
facecje, anegdoty itp., notowane współcześnie w terenie i opatrzone krótkimi komentarzami.
W trzech omawianych
rocznikach
tekstów takich opublikowano
21.
Większość pochodzi z repertuaru
gawędziarza odkrytego przez Daniela Kadłubca Józefa Jeżowicza z Koszarzysk
(o pierwszym
spotkaniu
z nim opowiada Kadłubiec W nr 1 z 1967 r.). U Jeżowicza nagrano około 200 tekstów, część z nich znalazła
się już na łamach "Zwrotu"
(nr l, 5, 6, 12 z 1967 r., 6, 8, 9, 11, 12 z 1,968 r.,
1, 3, 5, 10 z 1969 r.). Pozostałe teksty zapisane zostały u Zofii Matuszkowej
w Orłowej Łazach, Zofii Szeligowej we Frysztacie, Agnieszki Węglorzowej w Cierlicku
Gm. i Anny Chybidziurowej
w Bukowcu (nr 4, 8, 11 z 1967 r., 2, 7 z 1968 r.,
8, 11 z 1969 r.). Obok tekstów pojawiają
się w "Zwrocie" artykuły popularyzatorskie (cykl To co odchodzi na zawsze, opracowany przez Roberta Daniela - nr 68, 11 z 1967 r.), liczne recenzje i informacje o aktualnych
publikacjach,
konferencjach i zjazdach folklorystycznych,
wreszcie artykuły o folklorze (np. Władysława
Sikory Na tropie śląskiej poezji magicznej, w nr 11 z 1969 r.).
Działalność sekcji folklorystycznej
ZG PZKO przekroczyła
już ramy szczupłych
miejscowych
periodyków. W 1968 r. ukazał się pierwszy numer "Biuletynu Ludoznawczego" zawierający
m.in. przyczynki o Andrzeju Cinciale i bibliografię ludoznawczą czasopism "Ogniwo" i "Szyndzioły",
w druku jest tom Plyniesz Olzo monografia folkloru cieszyńskiego, a w przygotowaniu
następny tom - monografia
kultury materialnej
ludu polskiego na Śląsku Cieszyńskim.

Agata

Skrukwa

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="11488" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="11466">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/54aeef0124025b1ef6e3f8ee5c145ee0.pdf</src>
        <authentication>c2e3ec1a0f5d42887c97a22670e0782e</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136856">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4920</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136857">
                <text>1966</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136858">
                <text>Myślenickie</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="136859">
                <text>chałupy</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="136860">
                <text>chałupa z wyżką</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136861">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4559</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136862">
                <text>Chałupa z wyżką w Myślenickiem/ Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1966 t.20 z.2</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136863">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1966 t.20 z.2; s.113-118</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136864">
                <text>Cieśla-Reinfussowa, Zofia</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136865">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136866">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136867">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136868">
                <text>Zofia

C

H

CieŚla-Reinfussowa

A

Ł

U

P

A

z

W

Y

Ż

K

Ą

W czasie b a d a ń inwentaryzacyjnych, prowadzonych
w sierpniu 196p r. z ramienia Muzeum Regionalnego
P T T - K w M y ś l e n i c a c h przez e k i p ę złożoną z p r a c o w n i k ó w
Muzeum Etnograficznego w K r a k o w i e i Pracowni Bada­
nia Sztuki Ludowej I n s t y t u t u Sztuki P A N pod k i e r u n ­
k i e m prof. dr. Romana Reinfussa, odkryta została nie­
spodziewanie we w s i B o g d a n ó w k a (pow. Myślenice) cha­
ł u p a z k o m o r ą umieszczoną na strychu, u k r y t ą pod da­
chem, czyli z tzw. w gwarze miejscowej — w y ż k ą . Cha­
ł u p a ta, niestety nie datowana, budowana była, j a k w y ­
nika 7. informacji udzielonych przez obecnego w ł a ś c i c i e ­
la
W ł a d y s ł a w a Czopka około 1800 r Fundatorem jej

W

M

Y

Ś

L

r
S

B

E

N

-

i

C

p

K

I

E

M

p

st

był pradziadek Walentego Knapa (zmarłego w 1950 r.
w w i e k u l a t 90) z a m o ż n y gospodarz p o s i a d a j ą c y w ó w ­
czas 2 ć w i a r c i z n y " z 80-morgowej niegdyś r o l i
C h a ł u p a n a k r y ł a w s p ó l n y m dachem z częścią gospo­
darczą, jednotraktowa ( i l . la) s k ł a d a się zasadniczo
z 3 części, o d w ó c h pomieszczeniach k a ż d a : 1) mieszkal­
nej, złożonej z izby i „ p i e k a r n i " , 2) sieni przelotowej,
dobudowanej do piekarni i stajni z w e j ś c i e m przez sień
oraz 3) boiska z w r o t a m i w j a z d o w y m i i s ą s i e k u , p o ł ą ­
czonego z boiskiem za p o ś r e d n i c t w e m szerokiego okna
w y c i ę t e g o w d z i a ł o w e j ścianie zrobionej z belek.
K a ż d y z poszczególnych członów b u d y n k u ma od­
dzielną dla siebie p ł a t e w i p o d w a l i n ę . Plan budynku
u z u p e ł n i a przystawiona przy n a r o ż n i k u p ó ł n o c n o - w s c h o d ­
n i m „ k u c a " i wozownia o ś c i a n a c h z desek na kon­
strukcji ramowej, nakryte dachem s p ł y w a j ą c y m a ż do
ziemi.
Dom zbudowany jest z grubych bali j o d ł o w y c h w i ą ­
zanych na tzw. rybi ogon. Część mieszkalna różni się
od gospodarczej t y m , że bale u ż y t e w jej ś c i a n a c h są
sciosane siekierą do kantu, podczas gdy reszta b u d y n k u
ma bale jedynie okorowane. Szpary między belkami u t ­
kane były niegdyś d o k ł a d n i e mchem, a n a s t ę p n i e oble­
pione g l i n ą ; dziś w i d a ć j u ż liczne, często nie u z u p e ł n i a ­
ne ubytki. Ponadto część mieszkalna jest bielona, przez
co odbija się j a s n ą p l a m ą od reszty budynku - sza­
rej, spatynowanej latami części gospodarczej (ił. 2).
D r z w i w e j ś c i o w e do sieni ,tak od p o ł u d n i a , j a k od
Północy, zawieszone są na biegunach ( i l . 4). Tafle drzwio­
we s p o r z ą d z o n e są z grubych desek osadzonych na d w u
masywnych s p ą g a c h , do k t ó r y c h przybite są b u k o w y m i
k o ł k a m i , w y s t a j ą c y m i na z e w n ą t r z na długość ok. 8 cm.
Trzy okna (jedno od piekarni, dwa od izby) skierowane
są w s t r o n ę p o ł u d n i o w ą . Są one p o w i ę k s z o n e i przero­
bione j u ż za p a m i ę c i obecnego właściciela. Pierwotnie
były one m a ł e „na 4 szybki", ujęte w w ą s k ą r a m ę ,
w p r a w i o n ą wprost w o t w ó r w y c i ę t y w belkach zrębu.
R a m ę oblepiono dookoła g l i n ą dla uszczelnienia. Okien
tych nie otwierano nigdy. Obecnie okna s ą do otwiera­
nia, dwukwaterowe, po 3 szybki w k a ż d e j kwaterze.
Ze w z g l ę d u na n i e r ó w n o ś ć gruntu podwaliny leżą
w części gospodarczej (aż po d r z w i do sieni) wprost na
ubitej ziemi, z a ś część mieszkalna ma w z d ł u ż ściany
frontowej p o d m u r ó w k ę z kamienia. Znajduje się w niej
wejście do piwnicy, mieszczącej się pod izbą.
Piekarnia, k t ó r a do dnia dzisiejszego jest jeszcze k u r ­
na ( i l . 3), m a p o w a ł ę ułożoną z dyli (połówek belek), leżą­
cych n a . t n &amp; a r z a c h b i e g n ą c y c h r ó w n o l e g l e do ściany

II. 1. Chałupa z wyżką. Bogdanówka
nr 31, pow.
Myśle­
nice, a) plan domu, b) przekrój
podłużny,
c)
przekrój
poprzeczny przez „piekarnię",
d) wkładanie desek p o w a ł y
„na
zakład".
113

�2

frontowej. Szpary między dylami utkane są mchem,
od strony strychu oblepione g r u b ą w a r s t w ą gliny. Mniej
więcej p o ś r o d k u p o w a ł y znajduje się p r o s t o k ą t n y o t w ó r
(tzw. woźnica) do odprowadzania dymu, zatkany deską
ze z w i s a j ą c y m kijem, s ł u ż ą c y m do otwierania.
Powala w izbic, znajdująca się na poziomie ok. 0,3 m
niższym niż w piekarni, położona jest „ n a z a k ł a d " ( i l .
Id), to znaczy, że na d w ó c h deskach, umieszczonych r ó w ­
nolegle do siebie w odległości kilkunastocentymetrowej,
leży trzecia, która n a k r y w a p o w s t a ł ą w ten sposób szpa­
rę. Deski p o w a ł y spoczywają na 3 tragarzach, podtrzy­
mywanych od dołu poprzecznie umieszczonym „ostromem" (siestrzanem). W sieni p o w a ł a znajduje się jedy­
nie w części północnej ( i l . 4). Są to luźno położone deski.
Podłogę z a r ó w n o w sieni, jak w piekarni, stanowi
ubita glina. tzw. klepisko ( i l . 3, 4),, jedynie w izbie znaj­
duje się podłoga z grubych i szerokich desek j o d ł o ­
wych, ułożonych na poziomie ok. 35 cm w y ż s z y m .
Sensacyjnym odkryciem w opisywanej t u c h a ł u p i e
jest doskonale zachowana „ w y ż k a " - komora o ś c i a n a c h
z grubych o k r ą g l a k ó w , w i ą z a n y c h na węgieł, mieszczą­
ca się na strychu nad izbą. Nachylone k u środkowi
ściany boczne wyżki m a j ą k o n s t m k c j ę p o d o b n ą do slegowej, p o w a ł ę zaś t w o r z ą dyle z w r ó c o n e obłymi strona­
mi do góry ( i l . Ic). Wejście do wyżki prowadzi z sieni,
z k t ó r e j wchodzi się po drabinie na strych i idzie po po­
wale piekarni ( i l . I b ) .
C h a ł u p ę nakrywa wysoki dach gontowy ( i l . 5) z a k o ń ­
czony nad częścią gospodarczą j a k czterospadowy, ma­
114

j ą c y zaś nad częścią m i e s z k a l n ą pionowy naczółek, prze­
chodzący d o ł e m w szeroki okap o p a d a j ą c y k u ziemi.
Konstrukcja dachu jest krokwiowa, z t y m że od k r o k w i
spoczywających na platwj. ułożonej na pionie ściany,
biegną „ p r z y p u ś n i c e " (dodatkowe k r ó t k i e krokiewki),
w s p i e r a j ą c e się dolnymi k o ń c a m i na poziomej belce, le­
żącej na wypuszczonych o ok. 85 cm przed z r ą b k o ń ­
cach tragarzy ( i l . Ic).
We w n ę t r z u c h a ł u p y najbardziej i n t e r e s u j ą c a jest
piekarnia ( i l . 3), która bez zmian z a c h o w a ł a po dzień
dzisiejszy swój p r y m i t y w n y charakter. Jak wspomniano
poprzednio, piekarnia jest jeszcze kurna, w z w i ą z k u
z czym pod poczerniałą od sadzy powałą, w z d ł u ż obu
ścian wejściowych b i e g n ą masywne półki do suszenia
drewna, tzw. palenie (każda pólka s k ł a d a się z d w ó c h
belek wpuszczonych w ściany). Oparta k o ń c a m i na
przeciwległych poloniach wisi trzecia p ó ł k a z d w ó c h ł u ­
kowato w y g i ę t y c h d r ą g ó w , na której r ó w n i e ż u k ł a d a się
drewno do suszenia ( i l . 3).
Piec, s k ł a d a j ą c y się z szerokiej podstawy, na której
spoczywa obszerny gliniany blok z czeluścią do piecze­
nia chleba, zbudowany przy ścianie p ó ł n o c n e j , ma w y l o t
i znajdującą się przed wylotem polepę z w r ó c o n ą do pie­
karni. C a ł a zaś reszta pieca umieszczona jest w sąsied­
niej izbie, do k t ó r e j wchodzi się przez niskie d r z w i
o w y m i a r a c h 80 x 130 cm. N a d w y l o t e m czeluści pieca
w piekarni osadzony jest ł u k o w a t y daszek ( i l . 3), plecio­
ny z chrustu i grubo polepiony gliną dla ochrony przed
iskrami unoszącymi się w czasie gotowania na nalepie.

�Chałupa
z wyżką.
Bog­
danówka
nr 31, pow.
M y ś l e n i c e : I I . 2. Widok
od pld.-zach. II. 3. Wy­
lot pieca
kurnego
w
„piekarni".
11. 4. Drzwi
na biegunach
wiodące
do sieni.

Niespodziewane odkrycie c h a ł u p y z w y ż k ą na tere­
n i ą gdzie trudno było przewidzieć jej w y s t ę p o w a n i e ,
s p o w o d o w a ł o , że cały zespół badawczy specjalnie nasta­
wił się na zbieranie informacji o tego typu c h a ł u p a c h .
Okazało się, że tradycja c h a ł u p z w y ż k ą na terenie po­
ł u d n i o w e j części powiatu myślenickiego znana jest w
niektórych wsiach nawet stosunkowo m ł o d y m ludziom.
Poza B o g d a n ó w k a , gdzie j a k wiemy w y ż k ę znaleziono
w stanie nic naruszonym, resztki częściowo wyburzonych
wyżek, w z g l ę d n i e c h a ł u p gdzie w y ż k ę z l i k w i d o w a l i do­
piero obecni właściciele, zanotowano w : Węglówce, Sko­
mielne! Białej i Skawic, a ż y w a tradycja w y ż e k zachnwnla się v v Skomielnej Czarnej Lubniu T o k a m i oraz
Kasince należącej już do powiatu limanowskiego
Według zebranych informacji podstawowym celem
w y ż e k było magazynowanie zboża, mięsa i innych pro­
d u k t ó w w pomieszczeniu bezpiecznym od złodziei. W y ­
s t ę p o w a ł y one w c h a ł u p a c h n a l e ż ą c y c h do gospodarstw
zamożnych,
liczących
pierwotnie 30-40 m ó r g
pola
i więcej.
Z w y j ą t k i e m p r z y k ł a d u z B o g d a n ó w k i , gdzie j a k wie­
my część mieszkalna i gospodarcza zlokalizowane były
pod j e d n y m dachem, były to z reguły zagrody wielobudynkowe, w k t ó r y c h w y s t ę p o w a ł osobno dom mieszkal­
ny i osobno budynki gospodarcze, niekiedy zredukowa­
ne do jednego, o b e j m u j ą c e g o wszystkie pomieszczenia
gospodarcze pod w s p ó l n y m dachem,
Gdy p o r ó w n a m y plany d o m ó w , w k t ó r y c h do niedaw­
na z n a j d o w a ł y się w y ż k i , okazuje się, że (podobnie j a k
115

�II.

5. Chałupa

z wyżką.

Bogdanówka

nr 31, pow. Myślenice.

na Orawie) nie są one z w i ą z a n e z j a k i m ś jednym ściśle
o k r e ś l o n y m typem w e w n ę t r z n e g o podziału budynku. Nie
r ó ż n i ą się też od i n n y c h pod w z g l ę d e m
konstrukcji.
Z reguły są to c h a ł u p y jednotraklowe, dwuizbowe, ma­
j ą c e po jednej stronie w amfiladzie tzw. p i e k a r n i ę , a za
nią d r u g ą izbę. o k r e ś l a n ą jako „świetnica". Ze względu
na różnice p o z i o m ó w pował kurnej piekarni i świetnie;/
w y ż k a zlokalizowana była zawsze nad tą d r u g ą ( i l . Ib).
Jeżeli miejsce ś w i d n i c y z a j m o w a ł a komora, w ó w c z a s
m i a ł a ona r ó w n i e ż p o w a l ę położoną niżej niż piekarnia,
co d a w a ł o możliwość umieszczenia
nad n i ą wyżki.
W pierwszym wypadku w e j ś c i e na górę wiodło z sieni
po drabinie w d r u g i m zaś bezpośrednio z komory gdzie
wychodziło się albo po drabinie albo gdy b r a k ł o na nią
miejsca po k o ł k a c h wbitych w szpary
w
z n a j d o w a ł y się sasi&amp;ki na zboże i ićct"dl^ti
d o 2£i\vi CS-ZlIII i a z ip G,SÓ"VV* m i^si W Ć I
Przedstawione tu m a t e r i a ł y dotyczące c h a ł u p z w y ż ­
ką na terenie powiatu myślenickiego n a s u w a j ą pytanie
s k ą d ta forma budownictwa znalazła się tutaj i w j a k i m
stosunku pozostaje do podobnych c h a ł u p w y s t ę p u j ą c y c h
na innych terenach. Z dotychczasowych m a t e r i a ł ó w p u ­
blikowanych wiadomo, że klasycznym obszarem w y s t ę ­
powania tego rodzaju c h a ł u p jest Orawa, s k ą d ten t y p
budownictwa miał przedostać się do najbliszych wsi oko­
licznych . Nowsze badania budownictwa drewnianego,
prowadzone przez Muzeum T a t r z a ń s k i e w Zakopanem
w związku z projektowanym w przyszłości muzeum skan­
senowskim, w y k a z a ł y że w budownictwie p o d h a l a ń s k i m
c h a ł u p y z w y ż k ą jakkolwiek niezbyt liczne, w y s t ę p u j ą
od T a t r (Witów Brzegi) po Gorce (Łopuszna) .
j

1

2

116

Widok

od

płd.-wsch.

Jeżeli teraz wszystkie w i a d o m o ś c i posiadane o cha­
ł u p a c h z w y ż k ą uwidocznimy na mapie ( i l . 7), to okaże
się, że obszar w y s t ę p o w a n i a w y ż k i obejmuje r o z l e g ł e te­
reny Podhala i Nowotarszczyzny, Orawy i jej najbliż­
szego przedpola (Raba
W y ż n a , Spytkowice, Sidzina),
s k ą d w ą s k i m przesmykiem (Skawa, Skomielna Biała)
przechodzi na teren powiatu myślenickiego. N i e znaczy
to jednaik, że zasięg wyżki uwidoczniony na mapie zgod­
ny jest z d a w n y m stanem faktycznym, Bardziej prawdo­
podobne jest, że p r z y c z y n ą b i a ł y c h p l a m w i d n i e j ą c y c h
między S i d z i n ą a Skomielna C z a r n ą czy między Łopusz­
n ą a K a s i n k ą jest po prostu brak odpowiednich b a d a ń .
Obecnie
w y r a ź n i e zarysowało się zagadnienie w y ż k i
w Gorcach i Beskidzie Wyspowym wolno sądzić że no­
wo badania szybko poszerzą stan naszych w i a d o m o ś c i
Na terenie znanego dziś zasięgu c h a ł u p z w y ż k ą w y ­
stępują dwa zasadnicze typy, a mianowicie: c h a ł u p a
z w y ż k ą i w i o d ą c y m do niej gankiem ( „ p r z e d w y s c e m " ) ,
n i e w ą t p l i w i e charakterystycznym dla lego rodzaju b u ­
downictwa orawskiego oraz drugi t y p - z w y ż k ą cał­
kowicie u k r y t ą pod dachem (i s t ą d tak ł a t w ą do przeo­
czenia), do k t ó r e j wejście wiedzie ze strychu w z g l ę d n i e
z komory przez o t w ó r w powale. Ten drugi sposób roz­
w i ą z a n i a wejścia jest szczególnie rozpowszechniony na
Podhalu {Poronin K o n i ó w k a k. Podczerwonego, W r ó b lówka, W i t ó w Brzegi, Białka, Dzianisz, Maruszyna, Ł o ­
puszna Czarny Dunajec (stara c h a ł u p a z 1711 r . ) W y ­
s t ę p o w a ł on jednak r ó w n i e ż w Skomielnej Białej, w s i
położonej na p o ł u d n i o w y c h k r a ń c a c h powiatu m y ś l e n i c ­
kiego Analogie do wejścia wiodącego do w y ż k i prz^z
strych znajdujemy natomiast w centrum O r a w y w^ Pod—
4

�wiJku, w c h a ł u p i e z 1819 r., k t ó r a podobnie j a k na Pod­
halu i w M y ś l e n i e k i e m nie ma ganku - przedwysca.
Obecnie gdy znamy podstawowe typy c h a ł u p z w y ż k ą
i ich zasięgi n a s u w a j ą s i ę d w a pytania: czy c h a ł u p a
z w y ż k ą i przed w y scem jest zjawiskiem p i e r w o t n y m
i miejscowym, k t ó r e r o z c h o d z ą c się w k i e r u n k u wschod­
n i m (Podhale) i p ó ł n o c n y m (Myślenickie) uległo częścio­
wej redukcji przez u t r a t ę efektownego przedwysca? Czy
odwrotnie — w y ż k a jako komora strychowa przyszła na
Podhale i O r a w ę z północy i t u dopiero w dolinie g ó r n e j
Orawy u z y s k a ł a s w ą n a j w s p a n i a l s z ą o p r a w ę architekto­
niczną, z y s k u j ą c przedwysce?

u.
nią komora, nad drzwiami do sieni „ s e r n i k " do suszey^
nia serów, zaopatrzony w d r z w i na biegunie z w r z e c i ą - \ ° C
dzami i skoblami, zaś nad i z d e b k ą „ w y s k a " ... „jesce
nie dobudowana" .
0

Zasięg folwarcznych b u d y n k ó w z w y ż k a m i nie ogra­
niczał s i ę w X V I I I w . w y ł ą c z n i e do góralskiej, p o ł u d ­
niowej części Myślenickiego. Z n a z w ą t ą spotykamy s i ę
r ó w n i e ż w opisie d w o r u w e wsi L i p i e l u b Mstowie, spo­
r z ą d z o n y m w 1585 r. (a w i ę c w czasie kiedy Orawa za­
ledwie się kolonizowała). B y ł to jak na owe czasy budy­
nek wcale okazały, s k ł a d a j ą c y s i ę z sieni, w i e l k i e j „ b i a ­
łej izby", przylegającej do niej „ k o m n a t y " , komory i k o ­
O d p o w i e d ź na te pytania b y ł a b y jeszcze przedwczes­
m ó r k i . Z komory było w y j ś c i e „ n a g ó r ę " . Była t e ż
na. Bardziej prawdopodobna wydaje m i s i ę druga z d w u
„wyszka z osobna od [strony] w r ó t na podwórzu"...
w y s u n i ę t y c h możliwości. P r z e m a w i a ł y b y za n i ą bowiem
„około n i trzy ganki"
„ w niej okienek m a ł y c h p i ę ć "
niezwykle i n t e r e s u j ą c e w z m i a n k i z połowy X V I I w., m ó ­ ...„drzwi na zawiasach" . O i l e d w i e poprzednie w z m i a n ­
w i ą c e o w y ż k a c h w budynkach folwarcznych i to le­
k i były zupełnie jasne w swej t r e ś c i , o tyle ostatnia
żących na terenie powiatu myślenickiego (Skomielna
skutkiem zbvt n i e d o k ł a d n e g o opisu jest trudna do w y ­
Czarna) !ub w jego najbliższym s ą s i e d z t w i e (Łętownią).
j a ś n i e n i a Nie wiemy czy chodzi t u o pomieszczenie
Pierwsza z nich wynotowana jest z Inwentarza
podda­
magazynowe j a k to m i a ł o miejsce w Skomielnej i Ł ę t o w ­
nych i zabudowań
folwarcznych
dóbr wsi Tokarnia,
W le­
ni czy o n i e o p a ł a n ą i z d e b k ę - s t r a ż n i c ę na co w s k a z y w a ł o ­
ciutka, Skomielna
i polowy miasteczka
Jordanów,
spo­
by pięć okienek i biegnące z trzech stron ganki
rządzonego w 1643 r gdzie przy opisie budynku f o l ­
W k a ż d y m razie oba wspomniane przekazy ź r ó d ł o w e
warcznego w Skomielnej (Czarnej) s k ł a d a j ą c e g o s i ę z sie­
w s k a z u j ą , ż e jeśli nie w c z e ś n i e j , to na pewno w wieku
ni piekarni i komory znajduje się wzmianka o wysce"
X V I I w budownictwie folwarcznym na p o ł u d n i e od
z drzwiami na biegunach i z w r z e c i ą d z e m oraz skobla­
Myślenic w y s t ę p o w a ł y wyżki magazynowe, k t ó r e p r a w ­
mi
Druga wzmianka o w y ż c e r ó w n i e ż o d n o s z ą c a s i ę
dopodobnie p r z e d o s t a ł y s i ę do budownictwa bogatych
do budynku folwarcznego zresztą jeszcze nie w y k o ń c z o ­
nego pochodzi z Ł ę t o w n i (pow Sucha) Budynek ten
chłopów i rozpowszechniły na terenach Góralszczyzny,
micjl plcin nieco bardziej rozbudowćiny niż w Skomielne]
gdzie ze względu na brak bezpieczeństwa, spowodowa­
(ten. os ta tn. i nie różnił się od jplanu ubogiej c h a ł u p y
nego bliskością granicy i p e n e t r a c j ą z b ó j n i k ó w , tego r o ­
chłopskiej) W ŁjCtow iii prócz, sieni ^ 2 ko11^0raini i pie
dzaju zabezpieczenie od k r a d z i e ż y z n a j d o w a ł o pełne uza­
karnie w y s t ę p u j e izdebka { ś ^ w i e t n i c a " i
izba
a "a
sadnienie.
7

5

T

11

11. 6. Chałupa

z wyżką

i „przedwyscem",

71

Jabłonka

na Orawie

(obecnie

skansen

w Zubrzycy

Górnej).

117

ł A ł

r

�Miejscowości 1. Lipie, 2. Węglówka, 3. Kasinka, 4. Lubień,
5. Tokarnia, 6. Bogdanówka, 7. Skomielna Czarna, 8. Łęto­
wnią, 9. Skomielna Biała, 10. Skawa, 11. Baba Wyżna, 12.
Spytkowice, 13. Sidzina, 14. Zubrzyca Górna, 15. Zubrzyca Dol­
na, 1S. Lipnica Mata, 17. Lipnica Wielka, 18. Podwilk, 19.
Orawka, 20. rodsarnic, 21. Ilarkabuz, 22. Podszkle, 23. Ja­
błonka, 24, Piekielnik, 25. Chyże. 26. Zaiucznc, 2?. Czarny Du­
najec,' 28.' Podczerwone, 29. Wróblówka, 30. Maruszyna, 31. Ło­
puszna, 32. Białka, 33. Witów, 34. Dzianisz, 35. Poronin, 3B.
Brzegi.

Legenda: I - chałupy z wyżką i „przedwyscem" do dziś
istniejące, I I — chałupy z wyżką i „przedwyseem" znane
z tradycji, I I I — chałupy z wyżka bez „przcclwysca" z -wej­
ściem od ściany frontowej, wysteoujace do dziś, IV — chałupy
z zachowaną do dziś wyżką z wejściem z komory lub sieni.
V — chałupy, w których wyżka z wejściem z komory lub
sieni 7i«tala zlikwidowana za pamięci ich obecnych mie­
szkańców, VI — chałupy bez „przedwysca" z wyżką mają­
cą wejście z komory lub sieni, znane z miejscowej trady­
cji, VII — budynek folwarczny z wyżką z X V I I w.. VIII "—
granica Państwa, IX — granice Orawy i Spiszą.

o
e

SUCHfi
o

s
O
© O
e
s

3

3
7U

-72
&lt;D

LlflFWOHFi
o

O
3

O

v .
3^

3D
3 2

1

5 P / S ^

i
I

C H R Ł U P R

t

NtJŻHR

i
3 5
. 3 3
3 5

®

- ///

o

- v/

—

/x

;

y

N

f

PRZYPISY
1

R. Reinfuss, Orawski
dom z wyżką, „ P o l Szt, L u d . "
R. I V . 1950, nr 1-2, s. 36 i nast,
Na t y m miejscu p r a g n ę serdecznie p o d z i ę k o w a ć mgr
Wandzie Jostowej, kustoszowi Muzeum T a t r z a ń s k i e g o
w Zakopanem, k t ó r a była ł a s k a w a udostępnić mi znaj­
dujące się tam m a t e r i a ł y inwentaryzacyjne.
Badania prowadzone ostatnio, już po oddaniu arty­
kułu do druku, p o t w i e r d z i ł y te przypuszczenia. W y ż k ę
stwierdzono w k i l k u wsiach a Spiszu (wg m a t e r i a ł ó w
2

3

n

Fot.: J. Swiderski.

Mapę opracowała

i rysowała

-

Katedry Etnografii Słowian UJ), w Ochotnicy, pow.
N. T a r g (inf. mgr Z. Szewczyka), w Ł o s t ó w c e i Koninie,
pow. Limanowa (badania Instytutu Sztuki P A N ) .
J. Kantor, Czarny
Dunajec,
„Mat. Antr. A r c h .
i Etn.", T. I X , 1907, s. 77.
Inwentarz
dóbr ziemskich
województwa
krakow­
skiego. 1576-1700, Warszawa 1956, s. 56.
T a m ż e , s. 49.
T T a m ż e , s. 37.
4

s

8

autorka.
U. 1 - ze szkiców

terenowych

przerysowała

M.

Czarnecka.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="11487" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="11465">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/ec7f7e1959746952e1764dd732122839.pdf</src>
        <authentication>b1077c8c44b156fb43731c515f667c9a</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136843">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4908</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136844">
                <text>1968</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136845">
                <text>twórcy ludowi</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="136846">
                <text>malarstwo ludowe</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="136847">
                <text>Nikifor Krynicki (1895-1968)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136848">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4553</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136849">
                <text>Nikifor z Krynicy: wspomnienie pośmiertne / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1968 t.22 z.4</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136850">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1968 t.22 z.4 ; s.241-242</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136851">
                <text>Jackowski, Aleksander</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136852">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136853">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136854">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136855">
                <text>N

I

K

I

F

O

R

Z
zmarł

K

10.X.

10 p a ź d z i e r n i k a z m a r ł N i k i f o r . Odszedł z tego świata
sterany c i ę ż k i m życiem, u m ę c z o n y c h o r o b ą . Odszedł —
jak zawsze — samotny, obcy w świecie, k t ó r y go ota­
czał. O d s z e d ł z k r a i n y ł e m k o w s k i c h cerkiewek w świot,
k t ó r y od t y l u już lat m a l o w a ł . W świat, k t ó r y , j a k
w i e r z y ł , b ę d z i e s p r a w i e d l i w y i wynagrodzi biednym
k r z y w d y doznane na ziemi, a ukarze chciwych i n i k ­
czemnych. Z n a ł ten ś w i a t . M a l o w a ł go przecież od
wczesnej m ł o d o ś c i — ś w i ę t y c h j e ż d ż ą c y c h w d o r o ż k a c h
na gumach, U c i e c z k ę do Egiptu łodzią, nad k t ó r ą szy­
b o w a ł s t a r o ś w i e c k i aeroplan, stale powtarzane „ u c z t y
malarzy" w c e r k w i , przy biesiadnym stole u boku
Najwyższego. W i e r z y ł g ł ę b o k o w s p r a w i e d l i w o ś ć , w to,
źe na t a m t y m świecie k r z y w d y z o s t a n ą wynagrodzone,
zło pomszczone, a z a s ł u g i ocenione należycie. Siebie
p r z e d s t a w i a ł zawsze jako malarza, m ę d r c a , uczonego
u m i e j ą c e g o c z y t a ć w ś w i ę t y c h k s i ę g a c h . To on stoi na
t y c h t y s i ą c a c h o b r a z k ó w obok Biskupa, obok Pana
i pokazuje tych, k t ó r z y m u na ziemi ciężko dokuczyli,

R

Y

N

I

C

Y

1968

w i n n i wice poniosę z a s ł u ż o n ą k a r ę . To on w tiarze na
głowic gra na skrzypcach w p r z y t u l n y m pokoju lub
maluje przy sztalugach: to 011 wskazuje palcem ko­
bietę, k t ó r a go o s z u k a ł a , źle o d w a ż a j ą c k i e ł b a s ę . T o on
siedzi u boku Pana, zawsze z fontazicm u szyi, jak
malarzowi przystoi. A N a j w y ż s z y rozmawia ł a s k a w i e
z malarzami, bo oni s ą przecież najbliżej s t w ó r c y , im
też dana jest siła ukazywania tego, czego n i k t nie wie
i nie dostrzega, siła tworzenia.
Ten k u l t malarstwa wydziela zdecydowanie N i k i f o r a
z plejady r ó ż n y c h naiwnych i a m a t o r ó w . M a l o w a ł , po­
n i e w a ż t y l k o w ten sposób mógł p r z e k a z a ć to, co chciał
powiedzieć, znaleźć dla siebie miejsce w świecie. A był
n a p r a w d ę znakomitym kolorystą, twórcą o dużej w y ­
o b r a ź n i malarskiej.
To nieprawda, że nie rozwijał się. W y r a ź n i e w i d a ś
różnicę między pracami, k t ó r e p o w s t a w a ł y , gdy m i a ł
lat k i l k a n a ś c i e , a p ó ź n i e j s z y m i . M a l o w a ł i ż e b r a ł . A l e
nawet ż e b r a ł z j a k ą ś godnością. M o ż n a by nawet s p r a w ę
241

�1

odwrócić, powiedzieć, że ż e b r a ł , by m ó c m a l o w a ć . Gdy
go p o z n a ł e m przed p i ę t n a s t u laty, a m i a ł w ó w c z a s już
chyba około sześćdziesiątki, m a l o w a ł w skupieniu od
ś w i t u do zmierzchu, wieczorem zaś r y s o w a ł k a r t k i pod
n a s t ę p n e obrazki, a już przy lampie o p r a w i a ł je w k o lorowe r a m k i z papieru i p r z y g o t o w y w a ł m a t e r i a ł na
n a s t ę p n y dzień.
S ł a w a p r z y s z ł a późno. W wiele lat po o d k r y c i u N i ­
kifora przez malarzy Seweryna T o r y n a i Jerzego Wolfa.
Ale l e g e n d ę N i k i f o r a s t w o r z y ł y dopiero lata powojenne,
konsekwentne lansowanie — obok Picassa — przez
„ P r z e k r ó j " , f i l m y , setki a r t y k u ł ó w , k s i ą ż k i B a n a c h ó w
i cała ich p e ł n a pasji akcja opieki nad N i k i f o r e m i jego
dziełem,
Na pewno w legendzie N i k i f o r a o d e g r a ł a p o k a ź n a
rolę m a l o w n i c z o ś ć postaci Krynickiego. A l e p r a w d z i w a
wielkość Nikifora, wyróżniająca
go spośród innych
„ n a i w n y c h " , polega nie na osobowości i losach, lecz
na talencie m a l a r s k i m i tej n a p r a w d ę w y j ą t k o w e j
a u t e n t y c z n o ś c i jego sztuki. N a i w n y c h jest dziś w i e l u ,
n i e k t ó r z y m a j ą nawet c a ł k i e m dobre rozeznanie w ł a ś n i e
w m a t e r i i tej „ n a i w n o ś c i " . N i k i f o r t w o r z y ł jednak bez
ż a d n e g o wyrachowania, z w ł a s n e j potrzeby, bez ś w i a ­
domości tego, że istnieje c a ł y r u c h „ n a i w n y c h " , cała
k o n i u n k t u r a na ten gatunek twórczości.
Nie tak dawno o g l ą d a l i ś m y jego w i e l k ą w y s t a w ę
w warszawskiej „ Z a c h ę c i e " . P r z y j e c h a ł na nią N i k i f o r .
S ł a b y , schorowany, u m ę c z o n y , z t r u d e m r y s u j ą c y jesz­
cze kredkami...
To b y ł już w ł a ś c i w i e kres. Ostatni p i ę k n y akord...
K i l k a lat Wcześniej w ł a d z e K r y n i c y o f i a r o w a ł y m u
nazwisko. I o d t ą d N i k i f o r - M a t e j k o s t a ł się N i k i f o r e m
K r y n i c k i m . I t a k i m zostanie w naszej p a m i ę c i .
Aleksander
Nikifor,

Święta

księga,

akwarela.

Fot.

K

Jackowski

R

O

N

Jan

świderski

I

K

A

za okres VII - IX 1968

Konferencje, zjazdy,
muzeów

działalność

W dniach 9—11 w r z e ś n i a odbyła
się w S ł u p s k u sesja naukowa poś w i ę c o n a kulturze ludowej Pomorza.
W obradach sesji, k t ó r a b y ł a zakonczeniem I I K a m p a n i i Muzealnej,
w z i ę ł o u d z i a ł 100 n a u k o w c ó w z różnych p l a c ó w e k etnograficznych oraz
etnografowie z N R D , ZSRR i k r a jów skandynawskich. Wygłoszono
10 r e f e r a t ó w o m a w i a j ą c y c h różne
asoekty k u l t u r y ludowej Pomorza.
Inauguracyjne p r z e m ó w i e n i e pt. „O
znaczeniu muzealnictwa etnograficznego'na ZiTmiach^Zachodnich i P ó ł nocnych" wygłos
K Pi242

wocki — przewodniczący Komitetu
Wykonawczego I I K a m p a n i i M u zealnej. D u ż e zainteresowanie w y w o ł a ł referat prof. dra J. Burszty
o g ł ó w n y c h tendencjach rozwojow y c h k u l t u r y na wsi na Ziemiach
Zachodnich.
Ilustracją
sesji
była
wystawa
etnograficzna pt. „ K u l t u r a l u d o w a
Pomorza", na k t ó r e j pokazano zab y t k i k u l t u r y ludowej l u d n o ś c i r o dzimej (Kaszubi Bytowscy, S ł o w i ń cv, K r a j n i a c y Z ł o t o w s c y , l u d n o ś ć
j a m n e ń s k a ) i osiadłej na Pomorzu
po 1945 r. Ekspozycja ma charakter
s t a ł y obejmuje k u l t u r ę m a t e r i a l n ą
i sztukę ludową,

Uczestnicy sesji zwiedzili na zak o ń c z e n i e słowiński skansen w K l u kach.
*
W lipcu w muzeum w Radomiu
otwarto skansen bartniczo-pszczelarski. Jest to jedyna tego rodzaju
ekspozycja w k r a j u , została zlokalizowana w p a r k u r o ś l i n chronicnych przy muzeum. W skansenie
pokazano e w o l u c j ę f o r m ula oraz
n a r z ę d z i a pracy b a r t n i k ó w i pszczelarzy. Skansen p o w s t a ł z i n i c j a t y w y
etnografa muzeum w Radomiu mgra
Stefana Rosińskiego,
*

'

'i
!
&lt;

&lt;
'
'

j
\
j
I
j
j
j

&lt;

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="11467" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="11445">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/d57446aa217d5c5df9e54f9c98070fd6.pdf</src>
        <authentication>72de3167acf4d7ae67328051853c7506</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136608">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1818</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136609">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136610">
                <text>1981</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136611">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1685</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136612">
                <text>Recenzje, przeglądy wydawnictw i czasopism / LUD 1981 t.65</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136613">
                <text>LUD 1981 t.65, s.291-340</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136614">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136615">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136616">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="136617">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136618">
                <text>ISSN 0076-'1435

m. RECENZJE, PRZEGLĄDY WYDAWNICTW I CZASOPISM
Lud, t. 6~, 1981

AileXlau1lder A:L1alllid,JJ:., To b,e Hwman.
YIOO1k,19180,,sIS.6617.

An

J.ntroduct·ion

to Anthropolo,gy,

New

AntIl1OIPOJOI~ia,talk jak po~mUlje się ją w S,tanarclh Zj,eIdnOlc.z:onylCihOl1a~ (I~ęŚClł()lWO)w Kanaidiz.i,e, llIie ma sw,eglO ()ld!powi'edllli~ka w elUJ:'Opej51deJj trodj'1c ji OOIUIk
S\pO'łeoZJnj'1Clh.
Ma to być bowlliem narulka iIJlt'.ująlc1a
w sobie blQl'Q1gUic:zme
i 'SlPołiecrz;ne aJs!pekty g1oibalni'e pOljlmoova.nej luidz'ldej kiullitury. Na OZ1;leI'ech poualc'h baJd&lt;llwazyoh ,antl1opoilQgJii £i'zy'clZnej, aJDcheowOlgi'i,l&lt;i:Ilig1wisJtykii,OJ:aJZalntlri(~połlogmkiuJit&gt;uiDO'wej
(slkł'aJda,ją1cj'1c1hSiię na antirOQ)u1og:ię jaJloo ClailioiŚć)dolkon'Uije się prób
wypr,aJCOIwania zatożeń t'eJoretYloonYlc!h, które byłylby: (l) S\POCy'!iClZlI1,e
dla katdego
z tYlclh lpói
i umoż1wwiająlc.e wYlja.ś1Illiarrui'ezjaJwliisik z iclh zaJkire'su; (2) j,ednoc'ześnJie umoz11W1iały
:z.asitosowaniłerelZlUilItatÓiw b~dań
na innYlch lPOt1atOh w celltu olsIiągnlięda idea.ilJnego
celu, jl~kiim j eSlt teo["u,a ludlzlkti'elj kiuQIt/uoc
y.
IPII'zedsJtalwicie1em i rZJecZI1J~kliemtalk w1aśme l'owLlll'ianelj syntet'y1ZJująlco-in,t,eg]:rującej antropologii
jest autor omaWlia:nego tutaj podręcznika,
Alexander
Alland od kiillJkUlIla,stu laJt wylkłtaidająlcy w różnylc'h ins;t;y'tucjaich a'I1It,I'opolo&gt;gu,c=YlCh USA.
Za;m:iaI'em aut:Olra byŁo wYJPffic,olwani'e s\póljlnego i 10000iJc:ZII1€1go
sy'sltleJmu t·eorety,c'Znego,kitóry
mi'eśoiłiby w slQlbu,emeclZ.one biio!llag1azme i s!połeczne aSIPekty ku!l.itJulry
i UtmolŻJlilwBby jednolccz,eśnie liIJltegnudąlc,e i gloibailne Slpolj'I1ZJelllie
lila c'ziłiow,ieika w Jego
f&lt;]ZJwoju elwO!llUtcyjnym. W'eid~ug A!lila,nda t,eo["ia kuJ/tury musi być bioaolgl1~na w
tl1zec,h pl1zyna.jlffiuiej ~ensalch: (,l) ZldounoiŚć do ZJa,chowatnlia kUlI!1JulJ.1ow1eg,o
jeSit efelkJt,em
ewolucji
bi!oIogictwelj; (2) kiu!l'tu'J.1a SCl!ma w soibie jest proldlUlktem umysliu ~PI1zy
CtZj'1mumY1~ł ni,e powIinien być tralkttolWla'ilY jaJkQ coś ab5trakcyjnego
i metaf,izy~nago -to
tame rew[rtat
0ikJ:1eiŚl10ily,c!h
prioc.esÓiw biolloglicrz.nY'clh, £il1t[", pOpl1zeJZ !d;óry są oI1garui!z.OIwailles!posIOIby pOisltimega,n:ia li zalohowanJia);
(,3) pr·Qlcesy mentailne
Ol1aiZZJ&lt;lIdnolWa'llIiewchodizą w dj'1namiiJozną init,er:alk1cję ze ŚiJ.101dO\w~s.kiem,·
w !d;órym
OIS.aiCIJzone
są wSlZysit!kie slPo'feClZ eńl5'tiwa. Inlilymi sIo:wy, elWo!lulcja dopr,owaidIzJila do
]XJlWlSltaniJaluidlZikiego mÓZlglU, a kullitUl1a j,esit wła.&lt;ime j·ergo wy,tlworem.
.J,oonOls!tlk,i
mUISlZą się W!praJW1dJzieku[ltiulry UlClZYĆ,a[e ich pr€idy~oiZycj'e
do ;tego są WlfOmone.
Talk więc ZJdolnooć do zoalC'how.ań kiuilltn.tJrowylClhjes:t wg Allllanida ffiiOIŻ/1i1wa
do wyjaśllIi'enia w OIpatI1C1iJu
o prwesłiaJnki pSylClho-:fji,zjO'log&gt;iclZine.
W t,en s,pO'sólb ulwaI'UI!lJko;WlalIlakuiltura
jesJt ,,'crzę~cią IUid~,i'eglo zaioholwanJia OIpa.rit'eglQna UIC:2leinWslię,
myśJeniu
i uJŻyciu symboU. KUllJtum jels,t całiośClią tlfaJdj'1cjQ i jej ,etk'spr'estją w ZJaClholWanw".
Pl1ZedstaJWIiml'e tu,t,aj skró/tolWlO WlSltępne ulslt.alenia Al!lanJda, a dotj'1c~'c,e POljęaia klUlll1Jury.SlPOISObÓIW
jed bada,nia OIf'a'z kionseklweoctji lfeal1lirwcdi oIkr'eś1t()ln~h dyl"€iktYiw batdaJwcrzych w pralkttY'ce, zonaljdudą s1WIoljąkOiillkJreityrŁację w ulkłaidizie tematycznym To be Human.
Ksiąe.ikJa dl7Jile1isię na 3 ClZęści, z !d;óifylClh dwie p:i'eI'lWsrz.ema.ją k1ulcoowe ma~eil'ie. W clZęści pi'erw:Slzelj AJlllal!1'dpołąozył
dorobek
atm!oo,po~ogi'i fizyC'Lnej i a:rcheo'IQglii i pnzy ,poanocy oodąg1nJięć obu tydh natUlk pI'etzenlbu.je rDaJg.adini'enia elWo1UiCj)i
przy,rodyod:YlWi1ornej
ad: do homtini sapien,tris OfalZ p1etr\Wocliny ludzlktiej kul1ltJury
(zwieńczeniem
tego ostatn:iego etapu jest, tmdycyjnie
zresztą w nauce społecznej
1

1

••

�292

Recenzje

przyjmClWl&lt;lID,e, pOM'lsltan1e pieI1W!S1ZYiCh
pańlsltlw o wy,soce ZJOIDganiJzO'WlanejsIt:DulkJtuN,8
cYJWli1t~zalcyjno-lbeoh:ndic~nej). CaŁość wylkŁadu tej azęśd,
jak ZJ"eslZotą i następnej,
pl1Z8\PIlaitana jest slta[e próibaanli w m~a['ę pDZ)'I~tępne;go ZJdelfiLnLo'wania kluClz,OIwyc'h
pojęć
określonej
dz,iedziny
szczegółowej
(np. pojęcia
genetyczne
w roz,dziale
2
"mwoiliU/cja i g'enetylkla").
W tej ozęści pracy
wsltaj'erDY zaiPo~naJni z na,jnolWlSlZymli. odk['yc.iamd naulkii,
z któlrY'Clh Wliele, z,dlaJniem aU!\;Q['a, ma Wlpły\W na Slpolsób Slpojrrz.enia na zldefin'io'waną w dUidhu iPl12leis'lanek ,psycho-f~ddliogllicrzmylclh kJul1JUJręludizJko'Śicli..
Zagardnienia
anl1;Do!pOlg;enezy i pmah.lislbo,rd!i.pró:buje
Aillla:nid połąc'zyć w jedną
caŁość z ddk!Oinaniami anltiro&lt;połog1li k!u[!\;uwwej i lbgWl1s!\;yikJi, dy,s'cYIPl!in badaljąicy'ch
"ikionlkDetne" i ,,£unJkicdonwją1cle" kiultulry w dZJisliejs'z~'m świ,eClie. W tej, drugiej
już
clzęśd pratcy, ohseI1Wlujemy zara'z,em prz,e1jślclie od per,Slpeik!\;Y'WYdi,ad1iPonl]oznej {ewiQlucyjno..,h:~s(bQlrylclz,nej, wktórelj
f,oIlffiluł1uj'e się pr3lwa nasltępstWla c:LatSlOlwego)do perSlPe:ktY'wy sY'ncihr{)niclZll1'elj,lkJtóm sltała s'ię nli,e'ja/ko kons,elklWlelllC'ją pflZJeldmLdtu badań
etnologii,
po rezygnacji
tej nauki z nieupraWlnionych
(na raZJie) uogólnień
o charaikterze uniwersalistycznym.
A propos tego przejścia
- jest to chyba dowód na
nielInOrlT1lość harmoniri badań nad ku[/tJu['ą w klQlnl1;ekś&lt;CiebaJk SlzerolkJiego jej pOljmowanlia, jaJk U!clzyniłto ('zapewne dLa c,elÓIWeldiullmcyjno-aUmdem1dki~clh) A:L1:and w recan:ZClWlalI1Jej
pra'cy.
Wydaje
S'ię, że l1Zle'C'ZYJWIiśc'~e
t!TIuidIllOśc:it-egio typu są na obecnym
eta.pie 1'OZwoju a11lt'r'0IPoI10Igoii
nie do pIizetzlw~dę:tendla. K,ol1olnlny t'ego przy1kła:d mamy chiQlcia'żby w pIizyjP3idlku języka
głórwned, jlalk się pow~zecih11lie sądZili, dziedziny
ku,ltury.
Tlwi!eridlz,enia bClwiem na,uik ,pIizY1'oid!nk1z)'ldh o ks7ita'btolWlan:iu się pewnyldh
dY:Slpo'ZycYD,nycihmorw.i1woŚim atrtylkluaaJcdi li galtulnJkJu lUid~Lego ni'ePDz~stają
IW żaidnym stlOlpniu do t'wielridrzeń w;s{pÓi!1clZle'snegojęz.)'Ik!o:zm:a'Wlslttwa,w k1:Óirym Śiwialdolmie
ahs:tlrahuje
się oid Oikr;elŚlonyclh usltla:l,eń na!tuIDail,ilsltYlc'r.nlo-g'eneltylClznyclh
na I1zecz Slpecy:lj~i kU11rtJUJr,ow:elj
jęrzy/ka, j'e/go roili komunlilkalcyjnej
w kuiLtur:z,e itp. W pfrzypadku To be Human matmyidea[ny
pIizYlPatdeik "nieprzyISitIC1lwania" do Sliebiie ustaJ,eń z ClzęŚici I pralcy do red'Ie/ks'ji z,a,warritylC'h w ,częś1cli II prta1cy. Rzecz wyg!lą,da
bOIwiem l1Ial~tępująco: oto mamy
uJkiSlzJtai!1tCJIwa,ny
paid kairldym Wlzględem e~zemplam
ho mini
sapierrutis, ktÓiry ,l)dloil'ny jeslt wyldawać(i
1'0IZumieć) artylkuł,olwane
dŹ'Więk'i kiomuIl/ilkalcji języiklCJIw'ej ('CIz. 1). Z drulgiej s'bwny (m. II) mamy
z ko,Iei
rmJwaiŻan:ia nad języlk'iem jaJkiO S'pecyfi~Clz,ną IStJ1U!k:tulrą fUinlkicjOlnalną o Slwo:ilstyloh
sobie prawach.
Rodzi się teraz pytanie.
Skoro założyło się pewlien rodzaj "teorii'
ku/Hury, Slkioro żYJwi slię pnZeikiO'Danila iQ Jej efIElkltYW11l0IŚlC:i
i 10lgiJc7Jnej Slpójno śioi _.
gdzie w taik:i:m ralZlie g'enetYICJznlo-lful~cjiOna[ne próby wY'ja.śnienia
uikislztałtOlWa'nia
s!ięolkJreślone'j
Slti1'ulkitu:ry ję:z)'lka i mi,ejlslc,a T:OlzJwoju srpołlec,zn,o-/kullturaUinelgo olwYlClh
dysporzy,cyjnydh
m02:I]woŚiai arltylkiulLa1cyÓlnYlClh,
clharakiterysltylcznylc:h
genero:ln1ie dla
galt'unikiu Iudzki'ego EYdmomentu
Jego ClstaltleelZne!1)O
uikisz;ta!Jtlorwanlia?
Plf\Oibl:erD tego r,oid:zaju poidnlolSlił .już A. L. K,rnebeT w wielu SIWOliiChartylkułaich. Wis!k'azylwał OlD jedlruolZnar~zn:i'e na milahkmść ustatleń zalWlierająicych w s&gt;c&gt;bi.e.
Wig Jegono'meII1'k1atu,ry,
parząidlk;i: nieoI11g,alnilcizny, orgalnkrzny,
pSYlchoIolgi'czny i po"
nadorganiczny
społeczno-&lt;kulJiturOiWY). Postul'Ował
zatem
i przekonywująco
uzas,aidn'iał odrębność
i zalSlatdniczą Inliered\llk'Q\waJLl1Iośćśw,ilal1;,akUll&lt;tuiry do zjalWlisik psychiaznYcJh, H;?Jjo:1iQ'gli!crzJnylcrh,
b!io1:ogtilc'ZJnylcih
itld. PIizJelkonania Kro,ebera
nik nie st,raoily na SIwojej 0ganeraLnej) zalSatdruośd. Autom omawlianej
pl'iaicy tłumaczy
jednalkte faikit, że w s'WCJlilcih
'zami'eDZelrui,alch ,.,1'Og'iIClzneji teor,e!\;ylc,z'D'ie zasadnej"
teorii klultury ludlZJkioiślai,któ:ra mialla. halrmonlirjlnie łą,clZYć ulnilwers1a[isltyk:zne twi'erdiZJen'ia nauk
pnzylI'oidni'clzy'ch z l'e'1atYIWiB.iYlcIZlnymibadaniaiITl'i wS'pó1rc'zelslI1JejanltDopoliOglH klUJ'tu.ry,
kiier,olWlałs'ię celarmti dy;dalkitylclZnymi. Poid!kr,eślla tiO zrelsiZtą Al1anld wielo~,roitni'e aI,e ozy ZJwa;lnia to crzYJtdnilka od sibCliWliania sobie pytań tego wdlZaju, jaik o z.a-

�293
sadność pnzyjmowa'niJa pelw;nycih I1Iolrm,'kJtfuy'Cih eIekltYIWI1I(}śĆ
Z gÓiry slkWJallia jeslt
na ni'eJ!)olwoid&lt;Zetn~e?
Część IJIl praicy IWISi ty1tuł "AiI1lt:rop(}llogjiai świat wGjpÓłtCZesny" i pneidis-t3lwia
!l\.l.jno.w,SiZle
bad!al1'ia !lad p.l1Oblemami oiboci!lej ,reeczywliE!toś-ci .ku1tiUlrowej. WlSIPółte.7.esny ś'wialt jest PI1ZYtym po.jęc·lem 110lZlkładadą'CYJm
sri.ę na dIwa a:srpelklty: (1) ku:łituJrY
p1em'ien.ne w Ob:łii:ClZU
nieucihuLO,run'eJg10
:kontalktu cy;wiliJzacYJno-lkułtuIlOwegio ze. s/połe~eń'sl,lw.aJffii najiwyŻiSfZJegos~andard,u teclhni:cznego oralZ (2) JProibJemy z;ŁoŻioi!lYiC!h
c:ywHiz,a,c.jiwrchodn.i!c'h. Oba te a.speklty; 1p!im,0iż w pewO.'en s,polsób powią'zan-e (chroe,iażby na gI'Unc1e t?JW. &lt;lmtJro[pO[-Qjgii
S!toISJolwanej),Slta'l]OlWiąjednakIte dwakier.unlk:i
badal) współczesnej
a.ntropoJogii kulturowej,
w której obręb wchodzą: tradycyjna
o!pi:siowa etnografiia OIiaZ pJróba teol'~YICrz.ned integ)racj;i danyrch EJtnolro,gia.
Wainym mromcl1It-em T-olZJw.aiańAlili3Jrudawytdaje się być jergo klasyrfikacja
po"'zc:zególny'ch IsiZ!kółz .ohrębu hurrnanirSltytki, Mór,e z rÓ:ŻIIly'chpunlk'1.ów Widzenia podchodziły do bad&lt;ll) olk!re:śl'olnyte:hdz;ied!z;in kiUlIturr-y. Oto,ż cIałość naJUlk Slpołeczny,oh
(a podz;iał ten na.leży ordr1o:sić przede wsrzyst.kim do a:n:t.I'OIpolQ,gJiri)
aut,or To be
Human
dzJieli na pOlZyty;wiJstyczme i SlbDulktiUra~Lstyclz;ne.W ob:ręb'ie tYICh pieDwizych :kontynuuje
się mOIdei nauiki obS,er1w,C\icyjneji eiks:peryrrn'en~alne'i. P'I1zedsrtawidele tej Ol'icnt.arejri twierdzą, że jerdinlo'sltik,i
dochodzą do wiedzy o ś'W'ie'Ciew S[)O,ób t&lt;lJki, w ja:ki go d:O'ślW'i,aidic(I;,ają.
W'slZellkiie więc nalsze teorie i pr,zew:iidywaTlia
si] Orpa11tena ,topniowym
odikJry:W0.Ill:iu
wrzJolrów zalwa.ritYlChimmanentn!ie
w naltur,z'e.
W arlJtHlIporl0,gi,izalkła&lt;da ,'ię nrp., że IZCI'Mnęt!'lZneŚ,l1oidoWii'S~o
je'&gt;lt bClZlpośr·ednim bodź,'em dla po,;tl:l;zegania i zarchowarnlia s'ię (,ten pogląd po&lt;dlZielają !lip. kUi1'tU!wlwiml'~el'ia1riŚ&lt;cj).
Slirulk;turra,li2.n1 ma być, wg Al:la'nida, st3lr1awis'k;i'em kr.ańrc-ow,o oidm'ien.nyun, w
~tórym po,srtuilujc się i,Sitnfief'"ie\MrodizOIny:chschematów
słpecyrfirc!znic ludz!.ki:ch. Zidani·em !1Z'0C1Z!n'ilkÓ'w
tej orr;i,elltacji, bez 1sltmienia wro&lt;d,zollly,c'h s&lt;brulkrtur niem-oż.1i:we
byloby jn'kiekolwiek
pOirrządiklO!w.arnie
rrz.ecrzywiiJstoŚ-e-i.
Tak więc t,o umysł dete:rminuje p05tI1zelg.anie św,iata. AHarud wym'ienia jako .pl1ZedsILaw'ick'ł'italk pojmawane'j
llu.mani:;ltyk,i Levi-S.brauss'a, F1r-eud-a, OhrOll"nsiky'·eg,o,psycn.o'1ogów z kręgu "Geslt:a;1t"
itp.

I znowu zd;}ją się ciążyć na autorze
obowiązki
dydaktyczno-podręcznikowe_
Po.wy:L'szy ,podział je.&lt;;&gt;tbow-i·em karylkatulralnym
wręcrz up;ro:slZlcrz.eniemobrazu d'okona]) naUlki. Nie miej:sce tu/t,aj na szazegóŁOIwe rOfZlwai:'eJ!liepowyŻiS:zyc'h pI'oblemÓlw. Pio'o1t-a,wmyw~&lt;;c sobie j-edynie pyLa'nria: !?idzie w t.akim l'avie umieśdć
cały
nurt marlk1s'il&lt;;IVl!'\V'slkiej
l"oIJelks'ji w anibropollog.j'i? Czy r:zocil);wiśde k.ryl\;elDiapr:zyponządJkowa'll,ia porzy,tywiS/ty'cznyc'h OIl'.i'entalc,JihumaniJSl\;y:kii, kJtóa'e wy;mi,etI1!ia AJLa,nd,
można uważać za mjarodajne
i oddające ,istotne problemy tych nauk?
Ałe, ale '" Nie na;j'eży j'ednarK: zalPomrnać, że ks,iąŻ1ka A;llam!da, To be H·ttman,
jest p'odrę.c,zn~k,iem dla studen!\;ów anJ1.rw.pologii, ma Olna jerdynie Wipr'C)'waidtić crz.ytdni:ka w gq'slZClZpro:b:lemow nauiki, wsika'zać piel'wSlze punMyo:de'nt8!cji.
POld tym
względem IQImalwiainapOlzylcja w)'idaje siię być bJi,siim do,slk&lt;oua10'ś,ci.Chodti o to, że
zmu.':za ono do cią;gh-,j rerfilek:sj'i i buidzJi nielUls'tają,ce wątprI.iiw:o.śoi- a zatem pobudza do myślen,ia kry,ty:crzmego o ku1't'UI~ze.Jeśli więc :zdeeyrdo wal'iśmy s·ię zaSYignializo'Wać czy tdnilk owi pe'W1ne kry:tyozne urwag1ipod j'ej adresem, nj,ec'h będzie t:o 1'0zumia.oe wlaśni'e jak,o PozytYlwna 1"eai'&lt;I:'cj.a
na poanieslZlclZone w ks,iążce treś;ci. Nilc
bowiem go,r~:zegJo jalk ulepiony z mi'ałkiej glimy posąg nauki o człowieku,
.k1;óil'Y
zasity;ga z;ail'az po zamlk!lliięcilUosI\;al\;ltie'j st.po·nilcy ksią7Jkti, kl\;Óirejambicją jetsit w na'.l-·
,kę OiWąWlPw,wa'dlZJić.
1

Wo;oiech BUTszta,

M,ichal Bucho,wski

�294
Scietlu:e of Religion: Stu.dd.e;s in Metlvodol.ogy. (Eldiited by Lawn
Hague,

Panis,

Naw YOM

Honk.o),

'I'he

1009" ss. 63\2.

iNalkładem :zmanego wyidalWUliIcitlwa Mouwn
PubJ,iJshetr5 ulkia=ł Slię 13 z kołd
DOm sepii "Reli,gLon a:nd ReaJSlOlIl". KisiiąiJka ta jeslt ef'elkitem k.oo1ferenclji naulkowej
IAHR (IU1t1e:rtna;t'iolnalAiSlooc,iJaiLionDm the Rislt,ory alf Re'1'1gion), któ,ra m1iała m;iejooe
w TUI~u w FiIti1aind,bi, w druialCQ127 - 311 sii,e:I1,PIllia1973 r. Pu!l:&gt;l'iIkalcja z3Iwn,era 18 ref.eraJtó,w głóIWlIly'C'łl, 30 Immental!'ZY i relalcje z dYlskulsji. fuzy OIk3lzj!i wa.r~o z3lZnaazyć, liż wlś,ród móWlCóIW znal·3IZ10 s,ię 9 ulozoU1y,oh pra1cująlcy!ch w USA, po 7 z Holandiri, SzlW1ec'.i&lt;i
i RFiN, 4 z Wielki,ej Bry\1;anlti i Funla1Il1d'ii, po 2 z Kanady
i Włolch
OiDa'l po jednym
z NOLl.1Wegd'i,
NRD, IU1dli:i,RPA, Au:Sitrnł'ii, I~raela
i P'oł'S1k.i (Z. PomatIOlWlSlkli).
POl1UlSVA)nana k,oniferencji probil:emaltyika s;tlwiUnza okalZ;ję nie tyUJkio do pnzegJl.ądu nOlWych ś;w.iato'Wyoh temdeocji
w tej dYoSlCy[l1inie, ale zaoramem uc&lt;h g,eneraJllne;go
ooą.du.
CaŁo~ć O'ooa!Cl poozielona
wstała
na tmzy za,,'adn'ilclZe c'lęści: 1) "Uistne i pis&lt;m€ doJkumenty
tradycji
ir~jn&gt;ej";
2) "P,nz)'l5Z:liość f,enomeuro1lOl!¢ii reJtg.iJi"; 3) "Religia jaJko wy;rau. kJulibuJry". P&lt;OSl2'JClZególl:ne
ClZ;ęś&lt;cidzielą się jE!'S1ZJcze
ka.żdoDalwWO na
tll1ZY,pWJd,ziały, które były ;p:!oodrrn'i!oIbeunOidI~i,ellI1Y1ChSeslj.i.
J: talk IW części pieI"W1sa-ej WISIt@ną temaltytką są "stad!ia preiliiteradk,ie i f.o:rmowanie
się kanonów
w ktSięgach Il'eligijnych".
Swój artykuł
prezentuje
w niej
znany profesor
z U!plPsaJIi, Helmer
Rbng~len. RQlZ;fóŻ:Diaon w niIm kanony poIwstają;c'e s1IoIpruowo, jak np. MI chnześ'ai,jań!Sibwl1e i p1sane z myŚl1ą o ic.h twonzeniLu, j&lt;IJ~
choćby Korall1. u muzułmanów.
Funkcją
każdeg'o kanonu jest posiadanie
autorytetu
rel1igJijnego, aLbo nienaJI'lU~neę)o
telk1slt'u m:ogąceg,o s~u.żyć Jajko t'eI&lt;!st .rytualny
w liItung&lt;ii. Za'WIi,era on tei WsikaJZÓlwfklipOISltę,poIwani'a dla WYlZlruaJWlCÓW
or'3IZ stan&lt;OlWibazę pralwd!z,itwej dJolkJt:rYlfiY.SitoSlOlwall1li,ego mlorLe się zmieniać
w c!ZJalS'ie,bo
dh&lt;oĆiby wS/półcz,Elsna in1ierlPreltalcja BiiIbJ:i'i różni się &lt;Oldt.ej, jaką 7Jalktaldali ją p'i~cy.
Na'bomiasit jeśli chodrzi a fiO!rm'owan'ie S1ię ika1nonu, tn st&lt;IJno'Wli on ordipoW1i.edź na :pyitania lu!dzi, ale w tYlm s,almylm ClZJClJsi'e
W1płYlW1a
na te py'l'alnia i 'lIk.Slmałt.owan1e się oIkil'eślonelgio typu r'ell,tg,ti.
Na temait egtiJpSkielj "K!Slięg,i :ffinaJrłyidh" piSl'le hoaenderslkli UClJomy, M. Heerma
¥an VOIOIS.Ce'1em na'clzelnYlffi dla ni,egio jest wylkaza,ni,e, że n'ie maŻ/na egiJpSlkliK:h
t.ekstów iJn'terlPr,e;t'OIw,ać tyliko nG poIdJsitaiWli'eanaJliJzy pa\P'ITu'sól\v. N1e1ZJbędnYlm S1taje
sdę bowiJem, ja:k 1:10wY1kaJZJu;j,ena kionlkir'eItIIlYlffipI'zylkładizie, siięganie do ob:rMów
i fireslkÓiW z grobO'WcÓiW. Ina10Ze j crzęstto d'OlClhodz;i się do fałszYlwych
kO'lll!cl.ulZji,
właśnie z rpowodu odbz()llolWY'WaIIluapod'edynlCiZyloo mat'eriałów .
.KJomenitaltOiOOmi tylC'h wy\pOIWliedJziibylli J. BeJ"lgman i C.-M. Edlsman. Piel'W1S1ZY
z ruch nWII1c'1JCa
u'wagę, iż nie mOŻU1a tradycji
u:stnej O!¥amllrazać do s&lt;tadiil\Jlffi'pre1'it.era'dktitetg.o, ~Y'ż obie traJd)llcje mogą ze sobą W15ip6hsltnie.ć. Ponaldlt,o ClJng'l1'ment.U'je I'OIZróŻtndenie międiz.y ,,ikJsiięgannJi :re'1'ilg)iijlIlYImU"
i ,;'k.ulitem relLg)i,jnym"; w :wie1"1 wy.padkaC1h kis'ięgi 5Itają się ob[,elkJtem k.u'libu, łączruie z l'iItulDgicllmym tah za:&gt;1;oSOIWal1i1em. D:ru,gri k'oment'altJo.r ZJTIaClZną część S'w,ej wy!pOIwiooZJi ;po,Ślw.ięca 'W\SIpółpracy
too!ogii z innYJll:li dlziałlaun'i hl\Jma:I1JiJstylkii,d.okumentu,jąc
t'o oW{)tC'.ny;miwynikami,
jakie dało zastosowaruie
metodologii
,i terminologii
folklorystyczn'ej
w badalru,ach nad SltClJrym i NIOJWYImTestamrenit'em.
NaSltępny;m wyrdiziel10nYlffi t'em'altem jest "T&lt;lIkiSlonomira i kirytyka
ź,ródeł tradycJi u,mnej". W otW1ierają;cyrrn go a11tyIkJu[e J. P.entiJklilinen wYlC'~i
z za'bOtŻel1Jia,
że we wszeLkich
aktach
komunikacyjnych
nie wystarczy
badać
same teks,ty,
ale taikże Leh kontekJsit fU'nJklcjona~ny. Talk więc anal'irza hadyc'ili
reiHgi,jne'j staje
1

�295
się a.nal1Jizą funk1cyt,)ną. Wya:óżtruiJa 0IIl d'Wla aJ~y
kontek1sltu:
"użycie"
tUaJC!ja, w ,której
da.na tradytc~
jesit zaiSItoIsowoam.a l kltÓfą biarlać można

.pm.ez

serwacje,

wiążą.

oraz

"znaczenie"

dnugie

J)ooI1'ajemy

stybcją

nallerLącą

lilglijnytdh
ny

i

do

a więc

nam

jakie

nosiciele

.tradycj.i

ar.wElkltru ku1ltu,ry.

kioJ.e,ilno pOlZJ1orrny: kQlgnliltytWlny,

pozat~wylC1h

ich

danych

z nią

iż reLigia

sitlWlie:l1d!1JaiPentliiltiiJlllen,

Te

jeslt

.społecz,nytm

aielkltY'Wny,

in!forunaltora,

i

konaltj'(Wny,

IiOOpOrzmrcliHrieIm&lt;JiŻJJ~we jeslt
~l1IP. Wliek

syQ1bin-

Zróri.nriICQlwaJn1e ró'ŹJ11Y1dhre-

i frunlkICdi w zaJkreSlie mdy,W!~dual1Jnym,

kUilJtUiOO1WY.PirawiJdł'OIwe

szeregu

idee

Da!lej

unrliwelI1Slailtn~

,inwariarutów

I1C1wym da,j'e

-

pl'ZJeZ wY1W'~.

ozyill

przy

kiUilltuSlpolieClz-

ulWIZJg1ędnlIam.iJu

k.on ••
teklslt

fi&lt;1IUIWenl1a się

wąJtJku, jeg,o U1iy:aLe, ,traJl1JSlIIlli.sda).
ma

A.-B.

Rootih

daJd!zą lSIię !badać;

lkullJtrJlI1a dUrdhOiWJa ma,

madą

ibaIk ljaJk: llThaiterli:allna, !P€lWlHe \formy,

/kltÓ:r'e

się lD'I.e sltać lPOids!taiWą taikls:&gt;nICJl!l1lLi.IW 'sltculdWOIWa'niiu/tej .sf,ery

kultury
m.arrny jednaJk do ClZytn,ienia IZ \PTdbl:emarrn:i !PffiVnytdh
mel1Jt&lt;ailny Werlba~liJzJalc,jahalc:iłlJawaJnrie zalPiJs/qpis. iPlroces

ImansLOIllITI'aJc1j.i; proces
mentaliny
IclOlpier.o 7.&lt;1

pośr,ednLcitlwem

:t.u wyUrorzyts.tanJe

medium

lWSt,aje

lZlffialteI1iailJ~OWIaJIlY {,posltulliuje

WiOC'Wsneg;o ISIPI1Z~U clelkit&lt;I1DIteK:'lmiJci:unego). Jeśi1i rdhodzi

10 Ikryltylkę

m-ó'deł,

no-

~o rWraime

jest 'wg il1i'ej urwzgl1ędi!1Jenie ClZaLSUi mIejsca,
rznalazeIllie !ZIwY1crza,jó;wi /wytda.I1zeń per
se, ~dh lint,ensy'Wrno'ść Ii. ClZęSltoltJ.IiJwo!Ść.iPoldlk1I"eśllona IWlięc rzJHrOlWiU
Iwrslta1j,e roila ~ont'ek!Slt'-l rWlSiZeMk'iJC'h
IWYlPorwliooZJi.
J€ldYil1Y IkJomen~,aIt,ar, L. P€I'tiZJolJJdIt,
zauIWJaIia" r:i;e 111&lt;lJdY'cdaulsltna
mirotem

lbadań

:WlIe!Ju rdY'Slcyp1lln. :RóWlIlliei

'POiZIO&amp;taje Ipreed-

lreIHgiOlzma:WI$lWIU 1P00r6wnaJwozemu

dOlslt,ar-

oza ona lc.ennJ'lClh materiałów
źródłQWytoh.
J€!dJnalkże &lt;ta w.ie1onllkoiŚć
!U'jęć !tmi:emożliliWJ1a ulchiwylCenti'e 'SlpecyfdlClz,nylCih iSltTlulkJtUlr ,i !form undy;wli:dua1,nyoh
loodzJajów marra,cji.

Jego

iZlda'ni'em

wIi,eIlJkJi'e rzaJSltOlS&lt;awalIlrie,jaik&lt;o meroooa

łaby formalna
anabiza
W. Proppa
poszerzona
na różne
ne_ Ba&lt;da.ni,a Sltiruikiu rail ne pOIZJW1OIląna ll€lpiSlZle 7lba.daJllie
ślonego
przez spontalniczność
kaJcj;i li nie daje f'Olrmal1nego
rYlzQlWany

lteiŻ jem

wyrkimyiknUlkii,

baJrldiz,o ,pre'CytZyjna,
teksty
języlka

mia-

świeckie
i religijmówltonegJo,
oIkire-

ekspresji,
która
motywowana
jest strtllkturą
komuniClZy st!;yil,irsltJ'lCl:mego :k&lt;Slztalttiu. T!eIkJsit móWJiOlny &lt;ehaJrlalklte-

IPrrz;erz;SltalnrdalI1dy [liIIJJg\wtiJstymne, t&lt;llk.1e jlaJk: Ikio:nlta.miJnaJC'je zJdarnlia,

ralnaikiollulty.

Irnnytmi

rz;a'sa!dalffili języka

mówionEig1Q

ekonomi'czność,
redundantność
i restrykltywność.
Komunikacja
nadto komponenty
paralingwi5&lt;tyC'zne,
czyli pozawerbalne
formy

'są

również

jeg]o

taka
zakłada
potowarzyszące
prze-

kiaJZJO'Wi
.inIfIol1lTlalCiji.
~atmzJ'lmując
ma

llJOM'lią jej
i

się

.c:hwi'lę

'w nJirnpno:walC1zOil1e
,odłam.

wnioSków

.relligi'jna

maIZ

D1aJt'ego clJyba

pie,

mo·żna

:sdę l1IaIdaJwać j.edy,nie

1t.~5ItÓlw i ilC\h ;i{1rmtelk15tu.

T'OIZIPOClzynaootaltnti

r&lt;e)lZJd,ZJLał
lpIieI1w,s:zJe&lt;jazęśiC'i tp.I1acy, a do-

źródeł

IP1salnyclh Ibyła

Ibardacrl

na'ulką

przYlPomina

na

10 itElklsit,a:c:h i dopiero

n1a o :mried!slc.e'i pI1Zycrz;J'lny alch 1P0daJWJieinia.s!ię ,z'l1()d:ziły pOltrI1~ebęzarY's'owanlia
rii ich powstawania.
W wypadkach
d·ia mwslZą wyfkirarazać
,porza anal~ę
inne,

\I1Jawelt śWliec/ki'e materiały.

!§dzie

it€lkisity ,były

mieree IPi'Emwotnego
ści.'5łego T'ouóżmJenJa
Nar~tę:pny
h€lrmeneuitylki.

mówca,

religii
nie znających
lPiSlffi li obejmować

T:aIk &lt;też cli2Jieje się

rzaJpamiętYlwane.

w

DailiSille idJZJi'eje1ej

K.

tRlulcIJolliPh, jalWJi ISlię nam
IdLa 2ibaidaJnia i

f.i1l,oIQlg'i'C1Zne
'OIpTraJCIO!W1aJnie
!tekStu,

p~wa!l&lt;a:jąlce

pyltahi;sIt,o-

wYlPaJd!k'u IWiwoonego
ją

S:hinJto',
w

d'JIŻ&lt;ej

lIliie IWY1tIWo'I1Zyły iki&lt;tnIO'nu, ani

jaJkio !Zdecydowany

",OIt1wOIriZJeIJJia"źródeł
&lt;na jego

wstę-

ustal'onych
kanonów
stuiS(Wyrrn 1Z.aJs(i~i,em /fów,IlIież

IreilJilg)iri lpoobalWiły

dhair,aJkltenu, ane jedThCJiaześn:iJeani
świ~egi() od :ŚWJi€idk1ieg:o.

W,edł.u,g nriego,

IbaJda-

,kJonz.y;sltan1ie ,z ~ej OISliąlgntięć

wytda,je

ŹlróJdeł UteI1aIClkiLC'h". AmerylkańJ£Iki

że IW rz;asa!dIZ'i'ekrrytylka

lii

Illw,iąrz;ane 'z. iOl1lk1lJoo-ysttyką, ,aI1Jbowtrę'OZ ,slta-

Iteż zaUlwaiŻyć

I\;em&lt;lltyika /fo~iIlrytW,a.nydh
"Kiryl1;Ylkii

'Zlalg,ad&lt;ni;etl1Iieml~jkion15ltalto!wać można,

ItrCllIllSIPOInolWani'e mert:lOId. Slpecy;j',ilkę

AJl1ty,kiuł J. KJiltaga1wy
tyczący

na:d tym

rsą !bezlpoŚlroonio

pr.zec.i1wniJk

:S/baJrIazyst'aJraJnn-e

,olbi'eki1:Y'Wną lPerc€lPcję.

"KoŁo

�296

Recenzje

hermeneutylCiZlne", iSIl;rOl5U,jąlcre
'W tyun C'ell'll "UrC0UICria",
i5ubielk1t)'IWiJzmjei odnarllkri\lw.i,a
pOlzmalnrie.RarcjroillaiLnaIkryty1ka źródeł ma naklOlmiarstIpielI1W1SiZJOll1zędne
:znalCtzenie IW rre1ri'~iorzJnalWstlwie,
,poni'elwaiŻ źróldła nie ItY'liku,lZaikreŚi1ia,ją,oibSlzar badań, Ireaz rThaiwełtje
pilot-ują.
Korlejni 'k,o&lt;ment,ai1Jolflzy
L Chilrasrsii-Oollolmbo, W. ,KillaiSISeni E. Segelberg
w nawiązaniu
&lt;do o&lt;Ou alI1tylk1ułó'w:rolz1paibI1Ur:pI1zede
ją
W&gt;1zYlslukim:klwesltrię 'sltrOlslOlWalLnośd
posrZlcze&lt;gólny1clh'metod w badaJnia'ch, ICtzęsli;,on.a kioIIklretnylc1h przy1kl,adalc1h. Szclzegó1'nire dużo ,zaill1ite:l"esorwania i b"llI1zliiwą dySlk'lllSję IWtzJbUrdiZlił
,ref,erat K. Rudo Lpha.
Na tym ,kiońlcizy:się rc,zęść pieI1WlSIZJa
k$liążJki, n::vtlOmiaslt dl1Ulgą Zia'clzy1ila,TiQzidział
"Ocena dOlty'C'!roza:solwylchmetod". ,priobh~m ISltrWlolrzEmia
ih'isltOlfylClznejtYIPollog,ii,r,el!igii
rOIzważa IW nim H. Hie.:oa:irs.NajlpioI1w :PI'zytaJcza 'OIn stanolwliskr3 ta'kich baida'czy,
ja:k ,G. ,LarniC!ZJkoiwlslk,i,
C. Bleeker 'i U. Hia,nchi. SIedząc dalej hi:"tOlrlięibddall ,typolog,iczny'C'hkolnkluiduje,
że rro:z.umia'llro doltąd Isalmo pojęóe
tYlPU t'r'Ojalko: 1) fakty
d"me w hiisltolriii mogą być IkrIasyfriJlwwane na ibaZlie e!lllpiry'CIZlnej i lhisto,ria Teligii
może 'Slię ikiOl11ConJbrmvać
,nad ,ileh wYo'Jtęporwaniem (nip. L. GO\ppe~t); 2) może być
t.rakt,(Jiwalny j'a,lm absitraikit, norDmatY1W'l1Ia
'Zal5adta csystemalty,zaicjiolparta
o potdrcrbieństwo (J. Wach, R. Otto, H. l",rick); 3) ustala się je przez bezpośrednie
związki
między IrOlZJwmia'nymobiektem a rozrum:ie'jącym podmioitem, między s£erą emlP.iryrczną i ,trans'c'enidentną (G. van der LeeUiw). Należ,aloby więtc WpiClr:Wu~·c,iślić pojęcie
typu, by móc na,s,tqpni,e myśleć o jeg,o apliJkowaniu,w
badaniod1 Iklll'nlklfrffiny'ch.
C. Co:lpe WS'WY;ITl alDtylk.l'le para [się IP1'o,blemdmi oididoo1'oglilzorwania teolog!'i,
by mogla 5itać 'Się barridlziej naru/ko:wo wery:fiik,olwal'1a. 'RoiZJpatlrrujc także znaczenie,
jakie w hi:sitolryoznej IteOllogiJi i llri!sltOlririrellrigii ,odgirYIwa teorria Isymholu ,i teOlri:l
odbicia (symbol theory and copy theory). Słusznie chyba krytykuje
naiwne teorie
odzwierciedlen,ia
'chcące być adequationesintellectus
et rei. MaitenialiZJm rd:iailekltyc'ZJny 'zaikłada bowiem wpływ wlalDulIllkówIslpołeaznych na IreUgię, a nie prols,tą redruk,cję tyrCrllIr'ela'cji. W(pływy ,obu !podejść ba'da'wczych są w niClktÓrrych przypadkach dość wido'clznei
akceptolwamle !p11zez arrtodolksy,jnYlch IzdawaŁo;by się prnta,gonio;tów ildóre,goś z nirch (nip. G. W. PlerclhalnOiwa), la "wój 'SZlCiZy:t
o:sliągnęły W tzw.
"austI1o-mairlk~iZlmlie". Tem'ia 'sy'mbolu 'Zl1Iajduje zac;ilosrO'wanic 'w S:LldiOiwaniu mitu
i lic'zb (E. Casls'ifrClr), rtll1ardy'cji Chirrz.eś'cijań"ki'ej (p. Tlillirch), Ikomunikacji
znaków
i 'Pfrzedsta'wień alI'tyrstY'cznyrcih (A. N. W,hitehead, S. Laniger). Teiorięordbicia
stosuje
się Ipr'zede w:&gt;zys:t:k!imw oklr,eśkmi'll faJkitĆl\wrH~llilgijnych (L. Feuerba,ch) i ma,lerii {,od
F. Einge!l,sa IpO W. L Lenina).
Pierrwslzy z komenrt,atolrĆ!w, C. J. 'Bileeker, wYPOIwialda się na :temalt zadań his,borrii Ireligh ,i fenomenolo:g;ii. Leżą one głćxwmie Wi {)p'is,alnriu iZJHl,ZJumienliu TeMgii
jailw ludzJkielgrQfenomenu w jego głęboikLm 'wylmia,rze. rHbt,(JJ1ia religii winna w sposób iPl'chlemowy 'orpi'sywać jej rOIZlwój; fenomenologia
dOls'ta'llCzdĆma Iwyja~nieńco
do "ensu i 'st,Llktury
kiolnstyltutY'wnyldhelemellltów
,reliJg:iJi.Ewidentnym
jeslt, że
obie gałęzie iSą lws'półzależne i nalwlzajem "s,ię uzupełniają.
HbtrOria U"elrigiid'Orst;:vrcza
materiału,
a fenomenologia
daje rheurrylsli:ylazme,podsil:alwyIPomagają1ce zna,leźć jądro
skomplikOl\'J1anych problemów
If'ellilgii. Na rkoniec po!situluje, by uika!zy'wać z.jalw,isrka
świaitopogląrdowe taik, jak je widzą wierzący.
,Kwestię odrrębno,ś'cii :pola badawiCJZego rreligiozmawstwla pordinolsliwyraźnieW.
H.
Capps. Jak dOltąd, ozel1pano Ikier'llnl'K;ibaidań lZ linnyc:h dys'cy;pli'rn, bo i ,twÓlrcy .tej
nauki działali :za;mzem w poikJrelwny,c,hdZJieidlzinach (E. TylO'f, J. Fra:zer, M. MUller,
E. DUI1kheim, M.Weber,
G. van der LeeUiw, R. OUo). N:a~tEJpnie lila ikoIllkretnych
przy,kładach
wykarzuje, iż 'l1eli'rgiolznaJwlslt:Wo
jeslt porlem badawczym,
gidzie realiznje
się ,róźne ,podejśoia, wiele m EltiO!do1logii,
dlla kltólrych ,lI'udno znależć wS/pólny miano,wrni'K.
Nta!stępny komentator,
H.-J. Klirn!~edil:,'sitaje na,t,o:miaJsltw OIbTl()rnie
fenomenologii,

�297

Recenzje

której dod~tlkowe mreiJIs1cerzHljmJUoeherllnenewty;k,a H.-G. Gadamem.
Sltwiel1d'za
bo'wiem, ż·e oIPró1azścdsłego itYlPoŁolgiJzJolWania
i ohirollloQoigjiJzJa,cji
mait'eriaŁu OIs1talbecznym 'celem jeSJt dolk·on&lt;l,nie intel1[p1'etH1cljilUldiZlkiej eg1ZyI"tenlcji.Ca~k'QWI~tHloibiel~tYlw,iza1cjawarttolśai, ISlta!W~anapriZed aJnaQ·j;ty.c&lt;ZJno-eIIIlIpiryc.znYimi
dlz.i·edziilnami badań, w~nna być integrowana
hermeneutyczmie;
dzięki temu fenomenologia
będzie w stanie
wycnWyltywać żY'woltme e1&lt;ememrt;y
,rcl;iJgili.
DaLsi kom entalt Olnzy, iR. PUlmmer i J. IShal1Pe, ':l&lt;ajmują slię kol ej.no pwiblemem
uściśleni,a baidail tY'Por1&lt;ogilc'znYich
'orDaIZpOlZJoI1no:ś!c,ią
nielk:tó,rylch rZ1elkomyrdh klwesltiii
metodo&lt;1.ogliazny1ch. slpr1olwactrza,ją&lt;cY'crh
się faikitycrzmie do różnirc t ermino1lolg.icizmydh.
T,rudno w tym momencie nie izaulwaiżyć, w jaik ni.elkiiedy diametiralnie
odmienny
Sipo.sób IrYSJ'-lją'slię w oClza'cih bada'clzy ,religii IWYin~ki dotychlc,ZaiS ISitosiO'wanych metod, zadania I!"ehgi!CJ,zna
wsitlw,a i jego prrrzYSJzłość.Część opowiada 'się zameitodam,i
ba'rdzi'ej "intuicyjrnymi",
inni o:Slcy,Lująw il&lt;lieI1Uinlku
".ra'cjlonallny;m", ibą&lt;dź IteżsIZUlka
się 'PeWlne~o k.ompromisu
między nillTIi, czego wy·raizem w pewnej .mlieI'ze 'może
być :SJwaista próba podziału 'Pola badaiWlCi;oegosugeDolwalna :pI1z'elzC. 'Gollpe. Duże
nadzieje wiąże slię z al1a.msem między ienomenol'o.g,ią i hlSitOifią religii, .choć dDOgct
do .symtezy wy1daje ·siG być daleka. Z pawno1śdąodczulwa
się tu bmlk teolrii o 'chaI1,~kt.eII";ze
ogólnym, k!tóra da1aiby jednod1ty kluclz Ibadav,10zy. .Jak dotąd zaś domi1nu'ją
C'Onajwyżej tezy cząS'trkowc ,i tzw. lt'eoDie ś,rednie:go zasięg·"..!.
ROIZJdział drugi tej częśd pm!cy pO'śWlięoOlny "Pordejś\ciu ["ellig;io-·elk.olog~Cizmemu"
otwima aritykul t:WÓ,DCYt·ego beru lIku w roILgio.znalw;stwie, A. Hultlkm.ntza.
N ajogólniej
wysił,ki jog,o IZJmieI1zlaljąku a:piliikolwaniu olSlią'glllęC ekologlii kuLturowej
.J. H,StE'lwaI1da witej dys.cypliIIie. Eikologia :f'Elligii jest wg nieg.o badaniem
śwdowiskowej integracji
religii. Środowisko
z pewnością
oddziaływuje
na ludzką kulturę i pI1ZY założeniu
funik,cjoIIi01wiania ogniw poś.rednkh
m.ożna iok,reślać jego
wlpływ na reiligię. Najwięk:sz'e za'S'tolSolwalniema ta metroda alnahzy IpDzy studi.owaniu religii społeczeństw
prymitywnych.
Hultkrantz
kreśli przed ekoTeligioznawstwem nasltępujące c,ele b:adaiWlcIZJe:
1) dać ma onlO nowe we'jI1z.eIIi.ena w,zmyi fUllIkci'onowainie religii; 2) dostalI'c:zać fenomenologi!clznyc:h ,porównań
zairólwno między
ceciham i religi'i, ja,k samymi re:Li·gbmi; 3) uSltalać typy Irelig.ii w warsit'wa:ch hi~to ..
rycZJnych; 4) W1slka:zywać pOIPDzez a.nahzę !Zmian elementy
[r'eEgii naljbardZJiej zależne od śwdowis.ka.
Kierunek
ekologiClzny pOIZJostaje - jak wiJdać - domeną bada.ozy rSlkandynalwskiC'h, alhowiom .nas1tE;pny ar'tYlkuł olddaJe nam poglląrdy nODweslkliegoJ.oz.onugo,
S. Bjc.rjkc, .Jego zdaniem,
centralnym
pUlIkltem ek1oTehgiorznalwstwa jest U\k::1ZYwanie, jak dany ,typ ardapt,a'cji do rodzaju śroid(}wi,slkiamaltulralnegro - dają'cy pewien typ technologii
-,- pI1zy'cizylnia się do tw,oDzenliaolku:-eś!lonegJO rodza'ju relii,gii.
Uważa też, że fa;kty rehgijne
są jednoLite w ,Siwym rI"Oldzaju (Hu,litkraintz je dz.ieli)
i dają sliębadać cal\kow:iiCie bądź w Sipolsób nomotety,azny, bąidź idioog.r1afic.2my.Star.a
się ponadl·o ud()lwodnić kiomplemen'taiI1n!O'ść i zgodność oaLego ek:ylogi.Zlmu lillul:lur.owego z ewolucjonizmem.
Komeata.t:oT M. BUlttrner I"aprezent·-xje dorobek
gI1u[JY naukowców
z BO'chum
(RFN) i jalk Isam t'WliaI'dzi - jest pI1zedsta1wioielem geog,r.afó,w relligii. Elkołodzy
skupiają 'SIię !na wplywi.e środi(}wisika na r,elri.g,ię, z,aś geog,rafoiwie dodaltikolwlo na
impulsach generowany.c'h pI1zerz Ś\w1iatoipogllądi skierolwany,c:h na 'Ś\rIQdow1s!kio.
T·wo~Zą zalrarzem pewną di1a'l,elkty'cIZlnąsp imIę tyoh wzajmnnyich
oddZJiałYlwań zL.o!Żoną
z impulsu, religii, środowiska,
formowania
się, równowagi,
konfliktu
i sprzężenia
z\WOIbnego.
.Nalstqpnie A. K. GlhJo's'h wsikalZJu.je na tmudnośd
dOlkonanila klalsJlfiJka1cjli i poWliązań religi.i ze ś,rodowrslkiem. POls!tuiluje najpi'sI1w dolkładniej,sze Ibadanila w SIZoC.Ziegółowszych dzi.edzinarch, zanim dolkonasię
OIgóJmej teOlr'etyclznej oc.eny. Nacrnarw:i.3,
'N

l

�Recenzje

298

by zl"oIbić atlas tYIPÓW r~,
ik!tÓlry ulk:izywaliby nie ItYlJJkJojej l"O'zmieS'ZCtZen'ie,1€'C2
rÓW1ruież prflZleIJItQWlał ~dl.'o!g1ię i alreały ~o!cjOi'kJuQ,ttur'Clwe,
w jaJldch te tYIPY re1i,gii
wy.slt!pllją.
G. C. OOI~lhr.llilzetnIWyldalj,e &lt;się być ~W101eIlJnilk.i.emdość be'21PQlśredIlJieg,o'priZlen'Ol~zenLa pojęć i terminów
z natUlk przylrod1nLc,z;o-matt'emaityll'l1JnY'dh do reil..i;g~orznalW'~iWa.
l'lliQlsy;sil;'em jesit dlla IlJie~o k1ompolZylcOą f;ilZylc,ZlIlJo~c:hemilaZ'J1!o~tbioll'Ogji:Cl2ID~1c'h
procesów
Pl"Zeibiegalją'cylclh w iCtZa'S'olPl"IZeIS~mZenlne.j
jednośd
li. dają'Cyldh ~ię zast'osować
do slfery
1utdztkJiej d~łaJ.iI1Jo,śd, a więc i Del!ilg.ii; prólbkę zaJslt'ostOwamia 'SIwyIch u'st1al'eń prlezentuje na ;prlzyfkla,dzie ana[irzy s\poŁec!21no!śc:iBaInIbU, BUli&gt;ZJmetnóWi HLJ1IduIsÓlwIW iRlPA.
K,ry/ty.k,a E. Pemry d'oityClzy odrY'wanLa pl1ZeIZ A. H:uMIkJmn1uza e1kJOIrelli~iozna'WIsit'wla
aid reLigii. Bada ją ron bowiem j'aikto fenomen
lmlltuwwy,
a niereHgijny.
PoIUI1zeba
naitomiast
metody
stuidiiując'ej
r,eliigię jalkio talką. DlaJtego rOllJważać ~ię powimno,
kiedy
Ś!r'odOiWiJ~ko geolg,rarfilcllJne n&lt;tI121UlcaS'Wle fOI1my IrYlu"lalom, rnitom ,i'tjp.,ailiba
kiiedy Ire:li,gia adolPtturje selelkrtYlWnie z oitocrz.enia wyobrażenia,
walrItości i fOI1my
SlpołeclZlne z nią :zJglotd!ne.
O:slualtni IZ k&lt;omenJtato.rów t'eglo DO'Zldiz:iału,Z. PcmiatoIWls:ki, uikalzwje możJl:iJwoŚlm
.zajęc:ia się w bada'nialcrh t,e~o tj'lPU relliJgiami WisIPMC:ZJesnyimi.Uwalża, iż należy też
slkry!SltaliJ:zJQlwaćpodęcie środo1w:iJS'ka, z UlWlzJg,lędnirenliem olbeCinego Wlpływu lnań lkut1tury. ,W,siklat~wje tetŻ pTIzy olk,arzlji na 'PoWlsitalwaOlie we Wls,półlCizoony:mświec.ie ruldhÓiw
par,ar'eLiIg:ijnY'ch o,rarz naW1Zcr1olst Iwa:rtlm'lci ślrQldawiJsika w świadomo.ści
społecrzeń!sbw
2JUrbianL~QlWany!dh.
RJieD"lnek eikJolOlgi,erzmyzy!slkał solbiie do'ść dtużą popurlarrmo1ść w r&lt;e1i~iolzna'Wls,uwie
WlSlPókzeSlny1ffi. W SIWyim "WiS\tęplie" L. HOlnik,o ulpaJuru,je go w Qlgóll,nej ,t,enidencji
nalWlI'loltu do nielkltórYlclh datWmy!ch melt{Jd baldań i w tym, że jesit Itto ikieDun€lk mogąlcy być tlralkt'olwalny jako antir'OIpot1tQ1gii'clzmy
walI1iantmaterialliZJffiIU
hisltorYC:ZJn~o.
F,akltem pOIZOlSltaje,iż żyw:i się z nim dąlglle dość duże naldlZJieje. Niemniej,
jalkto
motŻna 'ZJaUiważyć :za'ró'WIno W ikolmen1t&lt;tDzalclhi dySlkiusjli, wlietle jeg'O mQlmenJtów po:ZJC~slt'alj'e
n:ie£lc,iBłych, niewy'ja,śniony1clh
i nielW.y\pralcawanycih.
NalWet slzeDo~ie ro~umienie ,ś'l.'odQlwisika (łą'C:ZJni'e ze spoleClZno-lk:ullj;uII1Olwym) nie usuwa
w cień wąt:pJiWlo,Śid lI'otdiZą,cyrcihslię 'Przy ·.lrstlallaniu Wlslz'ellkkh wzajemnyrch
powiąrzań.
Ulstarlelnie
zaś samych determdnatcji
i 1c1h kJi:erunlku jest I1zeczą wietlice sikorlTI!pl:iJk'owanąi ·olbejmują'cą szereg syndtI1orrnaltylc zmy1ch ogniiw. Na uboClzu z!aś ipOlZOlsitajetm Ita'k'że występująlcla olbok funJkicjolnalllJJej delt,eDmimanta genetY'ClZJna zjaJwislk.
J?alrt1ię kisliążki poświęc'olną
"PodejśClilu relilgi'o-a'n1tnJipor1 ogi:Clznemu" rOIlJPOClzylna
a r1;yi'kJuł U. Bianchi.
Zajmuje
'siię orn kwesbią ZJdef,iniowania n~liJgil, talk różmie pojmowaJnej ,przez antlDolPollo'gÓiw DOIZllPaitlI1ujqrcyc,h
relltigię jarko cało'ść oraz hi:slbolryików
mająlcyich k'onikr,etnie
clharalklteryiZolwać ,rórime froDmy Tetl1vg'ijne. Sit,a'je na stalnowiskl"j, że nie da Is'ię sY'TI'cbir'onkIZJnytclhbadań aln1uropololgimJOyic'h separować
od hisltoryic,znego prolcresu. Bonaidltlo UiWatŻa stal'e napięc:ie między unj]wersaLnym
i partylkularnym,
fenomenologią
i historią
religii jako zmierzające
w kierunku
stworzenia
,;hisit,OtTyiClzneij
.tY'pollorgH reil'igdi".
Na:stępny
ref1erenJt, M. SlpiJro', w pmlcy nard symbOi!i,ZJmem i funlmjonatlilZlffiem
wy'chotdizi IZ 'zalo,żeOlia, ż'e reilitgl1a jest fUIOlklcją ~w senSlie ma&lt;temaity',oznym) sIPo'1ec'zeńISltiwa, t,j. zależy otdkJu1tuirowej
oI1galn:iza1cji dyislpozY1cji i walDtośd w o!k:reślonej
grupie. Swe założenia
stosuje nasItępnie w porówn&lt;J.niu judaizmu
w izraelskim
kibucu i burddyi~mu z bUII1mań:slkiej wiio'slkd. Okarzujte się IlJIP., i,ż mimo Ipmstego strl'Ukitu,ralrnego polktrew,ieńJsltiwa sY1m!bo[:i, iJoh s,emantyka
jest ZR.lpeŁnie różna. ~pko
ZJreSlzJtąulWlida'Clznia tetŻ pDZYlPaidlk'ia podobnym
dharralkibeI1ze i stara s'ię zanaa]zO\w.ać
Wlzajemne ,i,ch rel,alcrje.
Ze stanowiJslkriem tym nie Zlg.aidZJasię w Slwy;m komenbalrZ".l H. Calin. .Jak dla
M. Spiro sY'mbio,le są Tre2JUilJt'ait,em
:LUldZJkiejil'lantaJzji fO["ffiowanej pI1zez tyip i&gt;połecz1

l

1

�299
nego dOiŚWiatllcoonia IkUJlturowego, talk dila Cad&gt;na poohodzą
one z d~dazenila
reI~.g,i,)nego, kltóre wyu:arl'ać się może w ISpOISOO właśnie
kiulltu.rowy. Ozłowielk. lllie
obie'k!tYlWliiz'UjeIlIUmiIIlQSlum,aile proj6kItiujje w tę 9ferę SiWe ideały, a z klUltlUJry ~erpIe jedynie .il1J:ij)iJrac!Jedo fmor1WnJi.asyrrnlboLi.
TaJlde H. H.Permer
w ~ób
dość dclkłaidny i sd'oJ.1IDal1iJzOlwanyl~giICZIIl1ewykia;zu,je, że podJz.iały M. ~
są dOlkOlnane IW '~osÓlb aIlbiItJra1 ny, syunlbole są Z1niekiształcone PI1Zerz.QlWą arribitrallność OImlZz melt'Oldollogtiraznego p'lnlkitU wiid'Z16I1JiateoIlia
iluJIlIkiCYljIlla
jes:t trYW1irad:na.
JW S1WYlffiik,omenitalIlzu R. F. S. Spencer
kiwes.t:iIonurje pojmow&lt;linie
czŁowieka
ja!Ioo ,;lJWieIlZęcia relWgi,jrnag.o", kitór'e rpoW1Stalo w wy.n.iIkJu irJteOlsY'WiDy.ch ba&lt;dań nad
zadho'W'alI11ami z:wie.mąt. Nie m01Żma też, jego 2Jd,a;n;iem, T'eldJUilrować r'el1igli'i lWyłąaznie do sfery narUlkoi.WtraJZ z A. de WlCllal Ma[el£i.jt .nalwołt1ljąJcą do oc,iągłego dQisltI'Zegania w poo:z;uJk~wanialC·h badaiwtozYlc\h crz.łowielk.a, mcrima go zaikJwalillkować
do
orLel1Jta'c:ji, .którą narz.wiemy, z:aporlY1='jąc t,en terun.in z ~'nnYlc\h dYlSICYlp1:iln,
"l"elilgio2Il1a1W1Sbw,em
hUJlll;a!fris.tym.nYlffi".
AmJt'I'OIpoIQf!iiaza;ohowluljenatclatl
2maJoząJCą porz.Y'cję w baJdaJnia·ch r,e1;·giIL J'ej metody i teo'hnDki badań ,pOIZOIsltającią'~J.oe je~
niedOtŚDigln:1onymi W1Zorami dla LnnY'ch dYlS,cYlp1inSIPoleClZlnyoclh.WaJŻIną rolę Qldgrywają w niej rcxllwaŻiarnia TIra temat
sYlmboli, ,sYlffilboHrz.acji, ilCih Z1narC'.zel1Jia
i f'Uil1Jkicjooll1JolW,arnia
w kumt&gt;ulI'z'e. Ntie2Jwyi]cle c.ieklawe j,eSlt t'l lZIarYisolWyrw&lt;:mieSlię pr&lt;'fu pr1zenOlSizenia z arnltnJ(pol1{}g,~i
~ulturowej
metOld aJIlaHzy mają1cyc'h na celJu od'tv.~a'I1Za.ni,eŚWi~ata taJkJago, jaJk'1m Wl1dzą~o ClZŁonk,ow.ie badaJnej g.ru/pY. a wYlwodiząJc-egro się z lk!1asyoznego I1J1:emaJljUlż I"OI2JrÓIŻruienia
kategOlI'i:i ".em'oc" i "efb1c".
OSitalt:ni WiieDk!i dział k6liąlŻik~ r&lt;Ji2lPOlCZynatematYlka
m:tylw'łowana
"Tearj,e
d'otytczątCe pw.cesów
ry1burMnych". OtIWJera ją L. Honk.o, kotwy na wstępi'e
SiW'ego
artykuŁu
OImaw.la rpOIZyC'je, 2Jnaozenie i kOlnltYlnl1JaJojepralC E. DUl.1kihe!iIffiai A. van
GeneruJa
nad tYlm 2JaJg'aIdOlieniem. Dalej
sltar.am.nie rozróżnlia lpajęe,ie "ka:te@OII'ii"
(jelSlt loo pr,aJk1tYlClZnataks{}nom~a gnllpu:jąca matevLał) i "modelu"
(na:rrzędZlie wy;jaśnia:jąc'e daJny iPrro.bilem). ~roan.iiC1m anUrO\PoI1ogilcZJl1eIl"OIZUlmieruierYlt"lalu do sybuacji, gdzie wYls:tę,puje na'gromalclizenie .tiraidycydlnego symboł,ilclznego maJteriału
i jego
kJoretlarcja z trarOls:cendenJtmym. SpOltylkaJmy s'ię tu też z dość SJ2Ic'lie!gólową oharral~terystytką .rylliuałólW prZ:€ljścia, ka[etndal"lZOlwyx:lh i kiryr;zYiSlOlwyioh.S:twlierclim on również., iż cią&gt;gle .rośnLe rola /pOId€ljścria baidająoegrQ nie tyllkoO ",s:tru,krt)uTę" ryittuałÓlw,
leClZ poza tYlffi jej re1laJcdę do procesu,
k1tÓoregrojest wytworem
li tr,agu,J!altCllrem.
Drugi z r·eferen!taw tego zarga!dJnienia, J. L. PeaJCOlC:k,na pOQrs:talWj'ete~'OJgi;i
za;pożYlczo'n'ej od Bellr1aiha badakoretlaic.je
między .zrruanarmi i rodzajami
rY!buałów
(szeI1Zej: koncepcja
zjlarwiJs'k symlboilli.aznYlch) a stru'kitrlrą
'Slpołec,zną. St~rająJC slię
wytlroI1zy;stać w S1pOIsÓlbZlffiodel"lIllDzowarny iidee ewo:1ulCjornri!ZJrnuw OIPra'oowYlwam:iJU
ry:truałÓiw wY1rÓ'~nia i OlPilslU.je5 koh pOZJionnów: l) IpOOIom prymift;ywny
aw.oI1ulc,ji
religijlnej,
2) Slpo1oeCiZeńlSlttwa
Cli11cha'iIC1ZJnago,
3) siPalec.zeńlsltw cenbrów ,,'wioellk'ildh rdiigili", 4) a~Tas Wlc~esnlQ'W1S\półl~es,ny(mOtderOlizalCY'jny) ': 5) WlslPÓłlClzelSlny.
W Iswym k,om€nltalI'ZJu G. J. F. BoulriItJiUlswlslkalZuje na a'rlbi.tra'!,ność klaJsyif,iJk,a'cji
P,eacodk'ia. Jag'o idealne
typy są bOIwiem sikorrrS\t'ruoQIwarnena ba,zie t'eOlretylczmyrc.h
wzwaźańi
ni,e są w żaden SlPOIsÓibadaklwalne
do ro2le!CIZYlwislt·ości.
NawiązująlC do
tYlPo!og'i'i L. Hionlko prop()lIlClje 'W'łaJSlIlą, ZaJSaJdizarjącą się Ilia rekl'cji między md'kI'oi ma&lt;kirokosmoselm. Ryituały mogą być I'o:Z1tunihme )a'ko ()zYll1Jn~kipm:l1t/r1zymująJc,epoI1Ząch!'ki cOThtinuu.m Z'&lt;\lPoC'zą,l1kowflnew mift;y;aznYldh cZaJSalClb.
iNa'5itępnie J. H. KaJmSlt&lt;;a zaa.:na1CiZa,iż niie moŻIDa badań nard ryitlurałami oglrra:n!iczać jooy&gt;llrie do socjo1ogliicizmeg,o ich a:stPelk:tu. WaiŻny jesJt lteIŻtOIwamylsizący im Ś'W'iJatlJ\PGg,lą'd. WiSiZe1Jkiebaldania religii nie mogą ,pI1Zebiagać pI1Zy jej iJw1a:cji od sytuac.iJ, SlPoloo2Jnej, fiik~Zlo[\i'()znej i ku.ttU'roO'wej; nie ma dw60h iden:tY'crZJnYlch rY!tuałów,
1

�300

,Recenzje

~dy:ż IlJaiWe/tf'OTlffia!l:ni'epodobne IWlSiPiemne są mną £iI1ooof,ią. Ta!k więc wiele uruiwensa1nylclh ,kCllt'egOlriijest pll"ZelZtio kCllrylkla/t,ulrąnZelczy'wiis~olś&lt;C'i.
Osltalttrii kmnentato'r,
A. JalC~S.Qill,ZCllfizn:oad[',U'gi'emu r,e!f€lrentoWli, że j,ego tYIPolog'ie dolk,cynane Izolsit'ały ad hoc. NatOlll'liials&lt;tsfoll;1mu~owania HOll1ko nie są do koń,ca
ja'sne. Ponadto
ufWIZJględl!1Ji,a
on ty'lko pOl7Jiom i:ntdy:w~dulalny ryltów, a na UhOlC,Zl1
POlzo'Slta!wi,apOl2Jiam stpołelcl7Jnydl relalcji, T'el'alcjlisltrukbwralny!c:h rytuałów, rela!cji rytów ze społeczeństwem.
JJiru,gi r,oZJd:ziałtej :książikii poświęooy zX~:'ltałprorbJemalty,ce "jęzY'ka religii". W artykule pod tym samym tytułem J. Barr najpi,enw balda kOIlJ&amp;elk,wencje'ro:zmaliitoś.ci
l;udzjk~c,h ję'zylkólw, w którryloh dana r-ell'ilg1iajes't wYlrażan,a. W s'kbd tej Itematylki
wchodzi też klwesltia tłumalc,zenia tekisItów rellig,ijnyoh, i'c,h "Jlniwersa,lu().ść i Elk'~pansYlwność. D ailej tW!ielrldm, że elemenIty reUgijlne języka natulralnego
nic mo,gą być
u1&lt;07;salmialnetylko z te'rminololg'ią, ale T!a1(Jzejz bal'dizi'ej ó9kOlmpl,ikowany:m:i&amp;1Jrru'kturami.
Osłabia również tezę o kształtowaniu
światopoglądu
przez język; jedna
religia może być bowiiem wyira,żana w wicIu językalC,h, a dany język może być
uŻjnwany w liC'znYlc'h ,religia'ch. Na konii,ec I'OIZlW:lŻa,jącf.iJI'o'zoDC'Lme
podej9C1ie do
języika kWlallif,~kuje je jaiko meltafory.czue (język ja,ko sYistem myślenia).
Cent'TCllnYlm problemom
referatu
J. Waa,ridenburgla jes,t próba U!kazania genera,lnej teor,iireIigii
j.alko sYislteUTIC-l
zna'ków; stam się poka,zać, iż jQz:y'k f'elig,iJi nis
może być poza tą t,O'olr,iąrozum,ia1ny ade!kwa:bnie. Pir:zy baldaniu tego języlka stara
się z,anahzolwać zna:c.zcmie, jalk,ie o'n odglry,wa dla jedn1os.tek nim Slę pOlsŁUgUjąICy!ch,
Czyni talk, g:dyż w aftmie komu1ni!ka'cjri mÓlWICai odbionc'a mu,srz'l podzi'Clać wspólne
referencje
odinoszące s'ię do r,z,eczylw'iJsltoś'cip'OIzaempilrycwej, różnej od tej, do jakiej odll1'Cllsząsię inne DOld!zajejęzyka.
Komentatorzy
A. Nennola-Kallio,
N. Smart i A. Wissman skupiaj'l swą uwagę
na probilemaltyce kirylte.riólw wylró:żnieni,a języ:ka n:atulr,aJllnego i religlijnego olraz ~posobó'w pT!ZeprolWadzania anall,irzy tego drug\iego.
Ost'aitlni rO(Zldiz,iałllJsiążki zatytułowany
został "Głębolka s'tlrulk:tura rehgii". W po·
jęc,b otlw,ier&lt;ające:g:o go J. vain BaJa}'a relig,i1a jes,t sYisitemem oJnO's'zą,cym slię du
niewe1ryfiJkowa!lnO'j r:zec,zy'wi&amp;tośd, tyIlTItcza!s'emz n&lt;l1J!k1owO'go
punkltu \v'iidzO'nlia jest
to absulnd. Fa:kIt jej istnieni.a i otdwloływania się do niej Ipr:zez czl'olwielka świadczyć
ma o jego głębdk.im welwnętrrzmymkonfliikclie.
ROIz,polznanie tego zjawiska możliwe
będz!ie tyl:k,o przez bad!ani'e i symbołi, i emo'cjo:naJny'c'h "t.anów u mysłu (sny, neur'Olza tbp.). Aby pOIznać kh genezę, naJeży dokładnie
po!znać cały k'onteikst kulturo,wo-.SJPołeclz:ny. Stąd rodzi się po:t,Dzeba k0'll1lplek,s01wych bardań monog:raf.icznych
i jeidnocześnie
kwe,s-t'iJonowanli,e "metod
poróVv1na'wclzy ch" iIZlo'lującyc&lt;h pojedyncze
f,akty.
W naSJtępnym rerfe:ra'c:ie K, Gorlda!mmer z,ajmuje Slię relalcją między symbo!lami
a możUwą głębolką sitrwldulrą religii. Za'l'waża,
iż termin
"głębo;ka" staje się
c:zęsto !'oid'ZJajem met!afmy dla rlzeczy niewy,rażnych
Naj Ie!piej będzie, 'w jego opinm, t'ralkltOiwać głębię j,alko naj:'lt;Hlsze waimt:wy symboili, któ,re zres,z.tą w hist'oDii
ulegały
ró,żny'm transfOlrma:eÓom. W badaIllia'clh najball1dziej uZ:l's!aidnionym metodologicznie
podejściem
będzie natomiast
rozpoczynanie
analiz od warstw
najbl:iż,SJzych,najsrzel1ze.j wyartylkuŁowanYlch.
Komenrt;,a'tmów ~h. P. vam Baaren'a,
U. Drobina, M. pye i R. J. Zwi We,rbloWlsiky'eg.o, olprócz korJklreitnyleh luwag Slkliel1o!wa,ny'chdo referentów,
naj'Wlięcej
zajęły k,weSJtie rOlzumienJia st~ulkJtulry, symbolu, tYiPolo,g,iiiJtp.
Podis,umolwują'c cały ten dZ'i,ał sliJwiendzić można, że mimo obi,ecują'c'o bI1z:miącej t emaltyki n'iewie1.'e I,elat Ylwnie, jak dotąd, wno:'lzą one do badań reUgio,znawczyc'h. Dys!kcisja nad języlkiiem r,eliiJgliiotkal:~uje s'ię płodna, o i,le doty1czy jedynie
tematylki
tra'IlISllaicji te!k'sltu. Za!polżyicZJOnyz temU syrntaikltycznej !termin "głębOlkia
i

�R!Xenzje

301

5tru!k,uUlra" wydaje się l1'iezJbyrt.efaktyTWlI1y jeśilJi chodzJ {) barda.n!i&lt;anad rel:i,g'ią. Posyć
zaJSokaJlwdący jes.t farM małęgoo kOl11ZYlsIt,3illiaze~iruikltJUIrailJiJzJm~,. Z1właS7JC7JaLevi.,Sitr,aJU!SIS'oWls/k'iego,kitÓlry mimo jm"yltył.kJiL ruiewą'ttpliiw.i.e wieiliu ~ŁaJby,clh stron
st,ał
się iJnspirujący d1a innyJC'h, pOlkr,eWlny1clh·dt1Jied:zi.n huma'nill~ytkIi.
I na tych zagadnieniach
k'ończy się, w zasadzie
treść merytoryczna
książki,
lecz jeSlZioze nie jej cado&gt;Ść. f)dycja ta za:~ltriZIona
jM!; omv1iempooa&lt;i/tJo w doildad-,
ny indelkJs OIsobowy oraz OIosz6I'lI1Yi 1rraIfn"e dObrany im!dek5, rxeCfl),Qwy. Ułalttwia to
śledzeruie wyhI'la'Ilych zagadnień:To w:Ierme odItiwoOlI1Ze'l1lie
ur.eŚC'i pUlbJfilkJaqji me jest, reeiC&lt;ZproSlta" jej ca~kioIwiltym
ahrazem.
Każdy aXItyikuł, c:zy nCllwe't kOlrnemitaa1Z, a tym bardzie1j temat,
mógŁby
się Sltać P11Zool1'lfiioltemoddrzde1nej prJaICY. O takliei,j właś:ni'e a nie inmej fonmi.e tego
ornówieruia zadecyfd,OIWało jedinJalk pDClIgiIl1eruieZl!lPOZloo'Ilia poJJSlkJiego ,czyltel1mi:ka z głóWlnymi aJkit'llallll'ie Pl'OJblemami rellłgilOiznalWlS\lIwaśw,iaJti()lwego, z t,ernJaltytką poirwszalllą
w ich obrębie, z tendenC1jami roZlWQlju. Pooralk!tQlwamłie tej pracy l'i ty:1lk:o w sposób
problem~y
nie byłoby c'hylba w s,tJairuiletego celu zr,eaJ.ifz.OfWIać.
ObecnIe' slPrÓfbuJjemy s'ię pokusić
o rpewną ogólrną o,cenę syltlllacji pamu,jącej
w relligl~orz.ilfaJWI5&lt;tiw,ie.
ZalZlnaozyć tI'lZeibia, iż w pewlll'ej m!ierze pOlIDaony w tym Wlzg,lędzde jeSlt W!sltęp napi!sa'ny do 'ca,lej kJS'iąŻlkJi, kJtórego aJUlt,o,r,em jest jej r'edaiktOlr
L. HOin/kiO.
W OIbeClllej syltlU&lt;llc,jiwyldade slię więc, że iJIIteresudąiCa nals tu dy.s'cYJPll'ill'la:lJnajduje się w dość ,s/k{on1ip]i1kowanej i brudnej
sj'ltualc;jii. Łaltw'o daje s'ię :lJa'".lIważyć
niezl:iJczOOlość Si1Jkół, zaint'ef'esIOIwań i kiierunków.
Nie byliby tIo z pewnJOiśdą Z1a~ut,
a wręoz odw.rotnie, śWialdieICrtiwod!u,żej pręzJllośai, ~dYlby iIll,e faktt, że na,wet w O(pim'i'i
nJiekltÓfrY'c,hbaidaczy jedymY'm, co łącrLy WlSlZy1SrtJkiloh
zajmudącY'cih S'ię tym zagadnieniem, jeSlt sam teI1ll1li:n re1'i'~a. Dade slię OOC17JUĆ
wyrażny
br3.'k m&amp;tateor,i,i, k'tÓ.rn
POz.wtOiuła'by na stworzenie
c&lt;hroćlby pQld'sltalWowej płaiSlZ.C'Zy,zmy,pewnych
u'l1'Uwensalny,ch kaJte~i,i
mogącj'loh
Sltać się punJkltem wyjściowym
daJ1r;:;zy,chbadań i wrz.ajemnegJo por,oz.um'ieni,a.
Re11gio::IJnafW!SluWlo
pozOlwd;je nadał
dYJSIcY\P1Jilląw SlPosÓ!b wy,r:aźJny m1ElŻną od
lnnYloh, SlpdkrreWlniony,C'h z ,niJm d!ZJj,ediziln.Niie mamy tu na myślli pnoceSlu ogó:lnego, kitóry przy'ozym'ia Soię do bwomend:a C'haralktery'.~tY~C1ZinegKldla daneg10 oIkJren
jalkieg-oś Wl~póbozYiI1ni!kateO'I'ety1ozno-f)l1atOld~OIllog'i'Ciznego,
lecz u.z.a[etr1ien'ie niemail be:z.pofu-edrrie. Z&lt;lipożyc~ane są metlody, SlPo!Sloby arua!li.zy, cale t'eorie, jak rÓWlnież S!am'i.
bada'cze są C'zęsio przedJsIta'WIilc:ielalITńZaJr8lZem i:nny'ch gałęz:i wiedzy. Zaznac,zyć pnzy
tym mOlżna, iż ni'ejedinOlkir.Oitinie są bo metio!dy, które na ,grufl1!cie dj'ls'cYIP1iJn, g1dzie
się Z1l'oz.dZlily,u:znane są już z.a pnzel3't.anzał,e i za:r:Zl.lcone. Obyld'wa ;PoDWSlZonedotąd
zagrudn:ien\ia &lt;:zJdająs'ię w s\pOJsÓ'bd,ość śdiisły ze S10bą łąazyć.
I.ii'oZll1~ k'westie
SlpralWliają pOfooiCllt1owIai2:eIl!i'e jElS'zoze nJieZibyt wy1kJrYSltaliww,anych i nie ba:ndizo wiClJdiomJoo co w1a,ś'CilWIiew nicih choid,zi. DO'tyCiZY to SlwzegÓlln:ie
ta!ktiJc!hhalsel, jak glębo1ka s1J1,1WkJtUT&lt;a
T'el'iJgli'i,ozy też języlk r,ełli'g1i.i.Być moż,e, dalliSlze
s.tu&lt;dia po,~w&lt;olą na slkIQlnikJrettj'lz.OIwan1i,e
pOllia baodaf\V1czego i je:g'O zaJkreSIU olraz pOis.uną
rezultaty
ctocie&lt;!&lt;::ańnaprzód.
Nie ulega }eclina'k Wą!tIPl'ilWlQlśd,że r,elii'giOlzJlla,\V1srt:iw'O
jalkio t'aik'ie 'l'1'ega ciąlglym
pnzemia'nOlm. Być ffilor.?:'e,jes.t to rerLu!lltal1;.eunf.ermentu
jlCIJk,izatPa,nQlwał w całej huInailllis.tylc,e pod k'ol!1,iec }.ait S'ześooziLelSlią(t;yiCih.
N a cz.oło za:gaidni'eń wyj)ijają
;się: !h:ifs.tor,ia relii'g;ii, fe&lt;nomenol!OIgLa i anltil'opoliogia, pr.zy c.zym nie ma wYfl',aźmej domiimwcj.j
kJtórejś z Inich. Inne z gałęzi, taJkiie jalk toeoJiolg'ia, &amp;oc,jollogi;a crzy. P5ychionogia, występowały
jedyruie w konl\;,eikfSitaclhS1ZEl!1S1Zy!C:h
za;gaidn'ień jaik10 jeden z ic;h ClJSlPek'tó{w.
Z pewn.o,śC!ią w.ZJrosł!o naft'omiasit, głÓfwiIl'ie d:z.ięlk,i u'C!ZIonym skamłdj'lnawiSlkim, z.naczooie folkloru
i tradycji
ustnej.
Jest to cenne. źródło mogą.ce zasilić dotychczasowe dane będące prtzedmi'Olbem fIQ!lJWiaQ:ań
naJUJkfio rebgli:i.

�302
N1iwwyłkl1e C'ie/kaIWa wYldade się też być próba połąlC'.z.et1ILafenomenlQllogH i hiSltorid re1li gtiJi, C1Z~ ·wymk:ierrn mia~aby być m. in. h'LsIt(J,TYJCIZIla
tYlpol:ogia religii.
Obolk WYlSli~ÓlWelkologów i erMO!LuCijIcmJilsltÓlW
jeSlt to prÓlba pewlIl.e~ rodzaju
uhiJsltoryc21nianl1a cabO'ści dyslCy/pl'iny. Tendel1lcj,a ta1ka był&lt;liby więc pl'zeljlaJwem Qlbiooującego prądu
zm:ienz.ająocego do ".l;}mOlWama ZJaigaldnień w kh pruces:ie dlZiejowym,
pr:zy U'W17JgUędnlieniJukontekJsltru społooZlnelgo i kulbuwwego
(lnie talk, jalk t'o mJiaw
!lIP. mi'ejse,e w k1alS)'lcznej fenOiIIlenol~og,i'i). Talki kienll!1e1k badań
wYldaje się być
najbail'dziej
s,ŁuIS7.Il1y.Pamiębać
boWlielffi ZiaIW6IZJe
należy,
żeWlSIZeil'klie zj.aJWliJsikakiUltlu['lowe, a w tym i rel1il~a, pr:zebiiegają nie tylilm w OIklreś'1onym ŚI".odowiJs1kupriZYrodniczym,
lecz również
w caloksdałcie
praktykJi społecznej.
Ta ostatnia
jest zaś
historyc!lnie
zmienna.
Przy jej badaniu
nieZlbędne
jest natomiast
uwzględnianie
zarówno
determinanty
funkcjonallnej,
na którą Slkładają się obiekJtywne
wa,runki
ludzJldej ,diZlia'ballnO'śc'i,jalk i genatylClZlnej, decydującej
o jelj olsta1tecznym, konlk!retnym k!s'zttał1c'ie.
l

Michał

Ges,tures. Their
MamSlh a[]d Maa:ie
SIS. 2Y6.

BuohoWisk,i

Ori'gLn amd D.istr,Lbut,ion.
DeSlmond Miol1r.iJs,P,eIt·er Gol,lett, Pelter
O'Slhou{g,binelSlSY.SIt,elin and Day (PublliJsihers), New Yoll"lk 19f7 9,
1

QpulbliJk101Walws:zyw I'loiku 19157 N wgq małpę, zafa1scynOlwa,l Desmomd Mo.rrils S1ZeI10kie rzeslze czy'telniJków
studiJami
nad
zachowaniem
c\lłoWlieka. Zebraws\lY
zasbuŻ/orLe laulry po wydaJniJu Mam,iW'atcih&gt;img. A field
-guide
to httman
be'hav,ior
kisią:żJk:i, k1tÓIDasitala się oeslbs,eI11,arem wIDu 19fi17,pra.YlStąjpH, IWITaIZz tiró'.j!ką SiWlOliJc,h
lro1egÓIW, do QlpraK:Qwanlia ~oł'eóneJj ,pOlZy,crj[o równie fr,alPująlCym ty,'tuae: GeSltulTes.
Theri,r OTligim and DistiriJbution.
Gesty ,są jediną z wielu fKJII'lffipoIZJaJweriballnyle:h sposobÓIW po.n:JiZlultrJliewaJlli,aSlię.
DOiklaJdnliej l'\Z;eclZUljmlUrją'c, są one pwe,jlalwem Ww. ,Jboidy laJngua'g,e" "języlka
ciala" - i t&gt;O'tą jego fOlI1mą, kitÓlrą ,potsłrl~uj.emy s.ięś 'w i ad o m i e w piI'locesie
kJomunilk1OlWaJn[Ja.slię.
Rol&lt;a i :Ilna'ozenie g'elSltÓIWnie \lOlsltala, 2lda'nierrn aUltolrÓlw, do,statec'ZlI1ie doltyJclhC!laJS
podJkreśl!ona. Ohioć um~eljęltll1lość posbu~W1ainJia Slię języ\k1ierrn jeslt wyłączmą wła'śCliwośeią
Clzlow,ieika, nad,ającą
mu Sl2'JclZelgó.Lną
piozy;clję W świecie zWlienząJt, zailledwie
?ifjfJ/o sygnałów
jaJkie prIzekamu.jemy w pr,olC'esi,e komuni/k'()Iwam,ia się pI1Zybier.a flQlI'lffię
słów. OzlOlwielk j.eSit i:stoltą o wlielu 2'Jffij'lsfulcihi tyJJko okal2'JjonalIDie werballi!zJuje SlWoje
odCI2'Jucia: sllolwill nadJadą się d!oillkOI1laQ.e
do OpiJSIUfa1ktÓ'W d. .iIdci', lecz tam, gtdtZie w grę
Wlchodrz.ą em()lcli'e i na.sltJrój, gesty 'oIkJa~lją się n'iezaSltąpione.
Do niedalwna
urwalŻlaJno geslty zatlrYlwiaamą,
:podirrzędną LOII'lffiępOI'O,zflmiewama
się, Sltąd nilkle nJiJmi zadIIJJt·ares'O\W1'l'iie.Wyidarje się, że illsltmeje jes.:lJCJzeilllll'ty, bamlzo
ciekiaJWY i trodny
do wyraiŻ.eIllia C!lJ'lnniJk, utlI'uidnilaliący sbudiia nad gesrt;,aanIi: będą1c
środkiem
pOlZawerbalnego
sposobu poroZlUmiewania
się, gesty opierają
się analizie
sŁownej.
z.wa;żyrWlSlZYna WI.SlPOIffi[]jam,e
tlrodlu&gt;ośd i wy;n~ka.jący \l l1Iic,h s,k'rommy stan bad.ań, aultlCJIr:zyGe,s.tów podrjęJii się pioLniel'stkliego zaidlania.
OmarwiJam,a prlalCa jeslt ,pietrIWISlZY1ffi
i j.ed)'lnylm w slWoilm wdizaj.u sltlU1dJLummającym na celu slkaa.itQglI"af&gt;()lWlan:ie
geoglrafiJc~e\gIO l10iZlffiieseJclzetnia gesltów. PiOlWSlZeclhme wiadomo,
ż'e pos:~ólne
krl:lltiu,ry, naJr:oK:ly i grulPY etniCl2'JIle wy:kis:ztafCliły odmienne gesty, jednak ich regiomalne
zróżnicowanie
nie zostało dotąd zanalizowane.
WClZeśl1Iiej!Sl2'JeulsiłoIWlall1La',Zlffii.el'l'lJaijące do ~aJ.iJzolWania
.konlk:ratmych
za!dhiQIWa(}

�30l
kinetycznych
(gesty, sposób poruszania
się, mimika
twarzy
itp.), ograniczały
się;
do oIktreślen:ia icll jaJko t,YIpowl() ,,:fir!amicuISllci-e"
luJb ,!WłoSkie", bez dO!Clie'kaallia, crLy
są one ~}aIw.ilskiiem tY?&lt;JIWyan dla }edneg'O kra,ju, czy też, p1'1ZeIkJr!OlClZy!W\S'Zy
~an'ke
nan-odiowe, objęły SIWym 7JalSięg.iem s:z.em:ze tery/t-OIl"Iiiuan.
Jeslt rz.e'ozą ooz.Y'Y.lluSltą- pjrSlZą dałej aurtlomzy że analiza
gesitów w ujęICW
ogó1inoświaltQwym byłaJby prrz;ad"ięwtZięciem
monuanen'1ailn,YIm, zna&lt;mndEl pru!klraozająJcym moŻJlruwo&lt;ś'C'iki~kJu baida-ozy, looz ffiloźlna zaim.iicij.oWlać tego rodiza:jIu baidainia
wY'bie:ra'jąJC jaiku pnzedaniOlt 1Jl1IinteresQlW1and!ajeden Ir~on
ObejIDUjąlcy kJililm obSlZarÓiW jęz.ylklQlwyJCIhorarz. pewil1ą HIC\7lbęges~Óiw-lld'J'OZY, o k1tórycih wtiemy, że są w poY.IIsrz.ochnY'muri;,YICÓJu
na oIk.reśl{JII'lyunIter·me.
AJut'ODZ.yomaJwiamej procy 9kiu:pih swą u&lt;Walgę na 20 gest aUh-:kJ.ulC'Zll1ch
, śledząc
ich wysltępołWan1e w kJrajaJCIh EiUlrapy Zaohoolniej
i PowdJniQlwej oraJZ na alf-rylk:ańsk~m wY'br,zei,u MOO7JaŚfóidlZJiemneg-o.
Badania
terenOlWe, sUlbsyrl:i!()lwane pnzelZ f\ulnJdacdę Harry'ego
F. Gu~eniheuma
w Nowym JOl1kJu, .l1O'ZłP&lt;JlCzęły
S'ię w pierrwJsrz.ylCihmieSlią'ca'Cih 19~G 1'0lkrJ i wwały dQ
koń-ca roiku 19'717-.PirlzebaJda.no 40 pull1lkltÓiwbaJdaJWlClZyclhw 25 kJrajalOh obejmująlCy1ch
15 rÓŻJnyoo Oibs:Zia;fÓlwjęzylkQ1wYICh. 2'9 pra-COIW&lt;l1lilkÓlW
naullwwy,cIh i ltłiUlffila.C:ZY
przepI1owadz:iło wywiady z 1200 il!llfol1matolfam'i.
Qpróoz stanJd&lt;lJl1dowy1c:hwYIW~aidÓiwpI10lwadiZJOillyichw o,pa,rlCilUo UIPI1Zed'ruuopI'z.ygo-wwalny lk(wooU,onaJrul\llS&lt;Z,
aurt'OO1ZYi ~dh pQllT1JOlCnkyplXJlwlalCll7liJ1
obs-eIlWJaJciję
i
um:est,nilClZą,cą- jalWlną i ulkiryltą - rejel5t.1r'Uij~ róino&lt;oorine formy g-as:tów t'OwaTlZy1S1Zą'Ce
pr.zyja.ciebSlkiiej pogalWędice, za:CJiętej dy.slkrlLsji, kłótni
i iJnlI1ym zac:hOlWa.n'iom ~-łeClonym. Ka-i.K:lyrz. wy1wiadów t.r1w&lt;3łdkol0 40 mil!llult. C&gt;:kamjlona,lll1:ie,w pl'ZYlpadlkJu, gidy
iruformalt'011ZY wytkarz.YI\WłJii s=egómą
aclhioltę dlQ WZlI'IlmVY, prQWlad:zący badania
wy,p)1Y'waJi o i.n.ne, lO!kall·n;ieulŻYlWalnegesty.
WSiPomniane 20 g-estÓlW-IkI1Juiazy(.zallliJoza.ją c10 ruich 3IlI'torrzy .taJlde Swi3idJoone l1Uchy, jalk: oalJo.w3lnie k'OlI1'iI\l'SlZików
paLców, znaik: rogów, wYlSltlolllięaie kIC.iulka, ,,granie
na nosie", wyciągnięcie
przedramienia
itp.), stanowi podstawę
20 rozdziałów
skompOD()Iwanycrh wedŁug podoibnego s:ClhemaJuu: na,jpiel'lw II1laImy sz;czegół.owy opLs ()lmawianeg;o ge!:ltu z poidaniem jeg;o lOikabny,oh wan-,uamÓiw, o ,ile t!a'klie wyls/tęPUlją. T,owal'lzyrszy mrJ zawsze oc!;polY.ll1edirui
ryrsunelk oralZ S1zereg fd1:OIg1ra!f'~i.
:Amem naJs'tępu,je
anaLiza rozmieszczenia
geograiicmlego
danego ges,tu, zilustrowana
stosownymi
kartQgraJffilaJmi W Clzęści końcowej,
naj()lbSlZel1ndei}szej i na'jbarldziej
błYlSlkOl1:
llilWej, otrzymujemy i.f1JtenpretaiCOę pOl;;'eJC2;egó:l'nyICJh
gesltów or'~ ich hliisitOlfYiOZIlY
rodowód.
Wydawałoby
się, że jeśli drapiemy
się w ucho, to dlatego,
że odczuwamy
s.węclizJemlie.Oltóż Y.IIcale talk: być nie ffilUgj: gest ten ma rÓlŻln-ez:na.CiZ€Jniewśród I"ÓŻnyC'h I'lI3JI"ooÓiwi WYlW!OłyIW13Ć
l'l1J()lŻ.e
n31W'~ Il'iapo.rorz.um!ienia. W połJUJdniowych WŁoszech i JUgl::JlSłaJWtid{)tlkndęde woha oom·a!0ZJ3srz.ytdenSltiw!oze zniew~eściałOŚC'i. Dla
d1:ieoi glrook:i'CIhwn sam g-esit jel"t OIS1tinzeżEmiemprzed 1Jbj:jrżaaąlCąsię -karą, w TWl1Cji
cihroni ,przed ,,-z!Y'm Oiklem", w S:lJloocji jetSlt OiZl1I3Ikąs'cejp;tycY'1Jffilu,na Maillc;ie Z3lŚ 00sy~a do dQll1ols-fcliela.
Wieloona'CIZm~'ść nielkltóryidh gestów, to jeden z problemów
lnlteres'U'jącY'CIh allltl'Olp010gÓlW, i rue tyłko, i.nIna klw€!sltlia dlQty\ClZy ~mdJany z.na-c,zel!llil3po:si7JCZegól!ny1CJh
geSltów w 'Jjęchu himCkI"yc&lt;7lI1yrn.W.oomy na pr.zyildaJd lCał'OW&lt;3I11'ie
kKmiJU!SI7JkÓ!W
palców: d1Jiś jesit to serrdOCllJl1&lt;l,żar.to.'b1ilWa iJnIfJOII'ffi3lC\ia
Sk::ier:OIWana do a!tnalk1cyljnej
ciziewlClZy;ny, a:1bo gest po.dklr.e!ŚlIa1ąICYsmaiktiwQ,tą 1lJQI1:.nalWę.
W tej p&lt;JIStIa:ci:m1MlY
jest od Mt1a,nityflw a~ ,po U['a.1. TylSliąlCe lat temJU gesit ÓiW był symbolem
d~rlSiU
pomiędzy
azcictie1lami a oosltlwem. POItem wszeidł do uży't!'kJu diwOl"SlkJiego, aJ02llrolwi'e/k s:polty/klał s:ię z leklc,awalŻ€fI!lIiem, pon!iew3lŻ SlU,ger.OIWałni~I1Zy:7JWoite pr:zyaniJlaJnie
się, liwlSi05lttwo jakbyśmy
d~1'Śp!OIW'ieidi1Jiel,i.Wisp6ł.a2leśnie fuiI1!kJojonuj.e w noumalrnymeulI'Qlpejlstkrian języku
gestów.
Podiobnie rzeaz się ma ze znaJk,iem rogów'
1

�Recenzje

304

ro:z;umianym:.potW~zechn:ie
jailw p11Zyrcitnęlkdo. rQga!C7;a.; Na jaikJie.j zaąadZ!i'e f&gt;O~. będącep11Zooież·· OoZlOalkąwłiaid!Zy i siły bykla, Sitały się :z;naikiiem .~l11!po.tal1lCjii głlU!pQlty?
iPy1tań O·pI1ZYCJZY'!1Y
eWlo~r.lIC\i.i
poiSJ21C2Jegó1JnyiC'h
g~s.lÓlw i ·j'oh :wa'c,zetJJie z.najdujemy w offiaJwdia,nej PI1aJCY W1i'ele, na.leżą· baWiiem Gesty d.o te.g·Q rodzaiju kisiąrl.eik,
!ctÓiI'eSlt'aJWlia'ją więcej pyltail niź1iOldipOlWlied~i. Inspil1wją'c,e to i kis,zJta!Jcące - zarówno d~a crzyte1lruilka, jalk i baldla:ClZladl7JieljólWkiullitiulry,eu;rlolPejSlkiej
N()iwa1t.0II1s1kiie,
iIllter'esująlc'e ujęci&gt;e OI'od'~tego maJteriałiu ź,ródłOlwegJo ozy'rui kSlią'ŻJkę
ceruną pOlzy,oją w zalkiresie SltiuiClJiólw
nad tPolZaJwerba,lmymli SlpOISlOloamipQT'oZJulmiewania się, a waJI1tki i pI1zeljQ1Zysitytokna'rra1cj1i 2iaJohęera do lelkitulry, choć nie wZlwiewa
wąt,plilWlOśoi. JęzyikgelSl1:ów j.est bOl\vliem pe'len pułaJpek. "Kiedy
premier
Wi'e~kiej
BiryltaJrui'i - pani Mail1gialDeItThart'oher - ZlI10lbiiłapalclaJmi znaJk V (victory, co znacrz.y~y'c-ięsl1:lw,o), ruby posZICIZylc:ićsię urlilumfem WY'OOilT.l,n:ieba'clzn:ie poikialZlaiła kamerom
t~ewi'zY'j:nym
tył rękii, SibraJszą'c tym samJ1m brylty,j,slką {)p~nię puibHiczną
gestem W'iel~e ruieSlk1romnYIJD[.•. )".
ElibiJeta

TioJ.'V'OVuoorcla, Ethnology

Sc.ience

in Firna·nd

1828 -1918,

in FirnJ/.;andbefore

1920. The

H'istory

Goździak

of LeaTTlJing and

He1Jslitr1!kii
119.717, SIS.80. inid,eiks O!oob.

NiezlWy!k'1e iJhrt,er,eISlUjąca kiS'ią;żJkia ToiJvo VlUore1a Etnologia
w Finlandii
przed
je/Sit kiOllej:ną :porz:y.cdą (Ji4 b) z s,wili "The Hilstory of Leau.ni.nlg and Selience iJn
F'inland
182'8 - 119/18", w ktÓirej omtaiWIiane są wiSiZys.tlkiie dYlscy!p~i-ny bac1alW~e wysltę.pując~ w :naruce f.ińlslkd:ej w XIX wiekiu.
Wa;rlto k&lt;illlka słów lPolśWlięICićidei Il1riejszego
wydtaiWltJJilettlwia.Hdis&gt;toria nalUlki iiińsilci,ej zalClZęła się ~em
z ,pOlWlS&lt;ta'IlIiem
w 1'6'40 r. A'kJademdi Aboensin
w TiurtkJu (Aibo).
F1inlandia była w tym ClZl&lt;l!siie
'częścią kirÓ'lesil:iwa Szwecji.
W kOIllseik!Weruciji wojen
na;poleońlskJilch ,kJrajsilał
się aJut'OInomiJazmY1ffiW:ieilikim KisięSltiwem pod ,pamQwalIlliem
Rosji. W 18,28 r., po Sipu.'SI1:'OISlzenif.l
Tiwrlkiu przez ogień, unilwm'lsy&lt;te/t został pr.zenieSiiony do IllOlwej s'uoiHcy kma,jlU, He/Milnelk (He1Js'illigfoll1s). NaJ:l1wę uniJwer's)lteituzmie.n~ono na 1IITlIper,i1alAlexalIlider Univ,el1silty ofFinłarud.
Dzi'eje narulki te.go ok,resu
(1646 - 1\82'8) w~ta'ły za(pilsane w 10 tomatdh serij.j Abo Univer.sitets
Liirdomshistoria.
(The His.tory of Loorruimg in the UniverJsity of Tumu).
Ser1ia była wY'dC\iwana prtZez
~wooilcie
TOIwaJrtzytsit:Wlo
1Jit,ooaitiury w Fi&lt;nJlaJIlldiJi.
lfumy,sł pOiUl'laJ!ct.b!wain:i!a
h~sibOlrtiinau1ki :liińJsik·iejw s·ooi-i monogI'aJiii, Oibejmu'j'l'c·ej
okres od 1828 do 1918, tj. do roku; w którym Uni.wersY'tet Cesarsk.i stał się Uniwers·yttetem HelSlińlSlkiim, był po raJZ ,pienWlSlZy m:pr·OIponOWailly pTlZez os.tart:.niego kJairuCllel'17JaUniJwemsy1tJertJUHeIlts[ń.5Ikiego, EidlWliJna 1JiJnJkiomiasa. Pomy.sł wstał
wylkOlra:y;stany
'PI1Zez Fińslkli.e TOiWa'I1Zytslt!wioNraf.llk'Oiwe (lwY'dalW.cę n~nielj'szej semi), kJtór'e w:pOIwl,edziało jeg.o rea-H:za1cję w 1-900 1'loik:u w Z1W1i~kru'ze 125 r.O'ClZni1cąTIOI\V1arZYlsltrw.a.
Należy podJkireśHć, że w.sze1llcie pOiCIZynamia naulk,OIWlcÓ'Wf,ińlSlkilClhv-; l.ar1:a·ch 1·828 - 19108
były ś·oiśl.e Z1wiąrza..ne z jedY'!1Y1ffiUIlIllwer1sy,tetem w Fi.Ill1.amd.i.i,Un:iwer.sy:tetem
CesaI1Siki:m, jajko j-edy.ną p1JalcÓiW:kąna:uIkOiWą.
Zgodnie z plan!ClJffiliedytorów
seria będJzie zaJW.iettaia 20 tomów; niektóre
z nilcih
będą pod!ziel'Oue na dwj~ 1Julb więc·ej c.zęści, lllP. seria 13 na: a) J ęrzylkli.slk,a:I'lIdy.naJWskie i b) Srz1w'oozJk:ifo1k11Q1T
w Thnilam!d.iii.,CrLy ser:iJa 14: a) Airc'h.e;()I10,giai b) Etoollo~l(l.
K!aiJdy t,O'm serii po,święcom.y będzie iJnmej dytS'cytpl1nie badalWCJZej: medycyn:ie, aJS:t'l"QnomE, g-eOlgraIJiH,boltaill[Ce, hiJsltotiogJraJfiii, fHOIZloo'i.ii i·n. Opra1c'OiWanie pC&lt;SIWzeg~nYlc:h
tomów pcxwiemol1lO wyih1tnYlffi reprezel1Jtall'lit'Om diall1y1C'hdY'SlcYl~dm,wZlwią1Jklu z ClZYlm
1920,

�,Recenzje

305

możemy PI1ZY[)UISlZJQZaĆ,
że będą wyrniikiem doglębnj1lc'h badIań h1stOll1iinalulk~ W F&lt;in,..
llamii.
W kJsiąrżioe E,tnologi;a w FlinŁ,am,dii przed 1920 d~i'ei'e eltmoU'OIgli,i
są omalwliane od
wiekJu XVHI, tz.n. Old tego C1lialSU,z kJtÓlrego pOlchodJzą piel1W1s:ze publilkaJcje regilonalnyoh
SiPl1alwOizdań, W tj1lcih spralwoiLdam.ia,ch połOlż,ono SIZlo:z.egÓoliny
nacisk
na zag,adlllienia pl1zy,roidnilcrz-e i elkio[1'omilcl~e POlSi2JCizególnydh OIbswrÓIW kiraju, sltąd też
.znajdują
się tam O(piJsy diotyozą&lt;ce cOld2JielliIleg,o żj1lc.iJa lrlIdl:zJi.,wYIPOls.ażenia ilC!h domost&lt;w i s,ieclJrils'k. Piel1W1szy rIOI:z.d0ial kJsią&lt;ŻkJizaltytuŁOIwany j,est: S!puścilzna wi1ekeu
H. G. Porthana,
w ktÓlrym omawila,ny jei:lt oikJres od pragimatYI~
oświeceni:owego do romanltyz.mu.
Brrz,edstalWlilOlne są syiliweltJki A. J. 8jQ~rena
(17191'4
-185(5)'T'
głól1Mnego preedSit~wLaiela
romacr1ty:mTIiU, Ainltero W,are'1LulSla (1l&lt;l~21
- 19(4) - bardac~a
terenowego
i C. A. G,OIt:t'Lu'nida(1Y71916
-18'1i5)-2JbierlarciZa
foilJkllolru. H. G. POlmihan
(17,39 - 1204) był tWÓlncą fdńJSlki,ch badrań w humaniJsitYlee. o.statnie
dizieslięciOl1recia
XVII!I wieku są znane w naulce fińJslkiej jalklo Epolka P,0II1thalna. POIr\tJhian, narl'czj1lcieil
uniwersyltecki,
pr,zez Slwoją alkitYJW[lOŚĆpilsa'l1s1ką stwonzyl
podista1wy dilla k1ry:tyrclznyc:h bacliań hilSitoryr=y'clh;
od teg,o też CtLasu loikalne spr&lt;l/wlQizdam'a (OlPilsy) stały
się baI'(]~iElj flaikltylozne w siWo:im charla/kltenze.
IW ko~,ej[lym IIOI~dziJale pt. EiwoiLuroja naulkJiOlmówiOlno pOlgląldy flillrololga M. A. CaSlbren1a, ktÓlry wy,Qlbmażał sobie eitnoil,Qlgię jalko naulkę hiJS.tOlryIQWą,I'ZJucają&lt;cą świa:tlo
na wc~eśrni'eljISi~e OIkresy foińJSikielj h~srt;,o'I1ii.RadZJiec'.kiUJwOI1Y L. SteIibelI1g ponadto
wylkazal, ż'e w SIWIO'~c,h
pralc&lt;aicll CaJs,tlren OIkJreślił dokładnie
pojęC'ie eg,~olgamii, któ.re
w ~iter~tiulI1ze etinologilC:ZJnej pr1zYIPiJsa[le jeSit J. J. McLeenn'O!W1i. P1odOlhnie oln ZJdefiniował animirLm przed E. B. Tylorem i wyprzedził
Jamesa
G. F'razera (1855 - 1941)
we ws:kai2Ja:niJu~zademn~o
stosunw
międlzy magią a relliglią. W tla11l1iejsy;trlla'cj,i pilsze T. VUiOrell.a - M. A. Ciast,rem był pienwlSJzym pro;f'elsorem eI'mloU1QlgiJi
na ś'wi'ecie.
Badania
etnOllOlgliJ=e są c.ałfkiOlw~C'ieniemorŻilii'we bez 7!OInganiJzOiWa'nj1lc/h
zbiorrów
muzealnych,
toteż
jest oczywiste,
że systematylczne
bada.n,ia etnologiczne
byly
włączone w działalność
InIUzeów. BiJOImeramitalk
mkil1OjOlnej aktywnośd
bylii Petit er
'!I1heodOlr SchwiJI1dit (1:815:1
- l.9(17) i A. O. Heilkell (1851 - l!ł24). M. in. ioh d2JiaŁalność
doprowad2Jiła clio obwaol1cia piemWislzej wyrSltawy elmograf:1cznej w Helsinkiach w 187,6 T.,
00 w kOllJselkweQIcji umożr1i1wiŁo powo~aIllioe MUJzeum E~OIgI1a'filc~neglo, Następne
lata
przy;nolszą uitrwoI1zenie Unilwensylteclkiego
MUlzeUim EtnQlgra,filcznego (Y,l.iOlpiJston kans:litieteełl'inen
InIUls'eo), Na:rodawego
M;Ilzeum Hilstrori.i i Etnolgrafii
(Vai1tiOrn Historiallis - KansabieteelHnen
Museo), muzeum fińskiego
tańca ludowego
i in. Należy
zwródć u:wagę na OSOlbę A. A. EtJhoJena, kltóry jurż w pOlcz~jJkJa'oh XjIX w,i,e!m mia'ł
spI1zyjają'Ce ~aJnunlki do ~ałorż:eI1lilaInIUlzeum eltinololgilcZJnego i ba,dań tej dyscyrpl.iJny.
(DopioeI1o w 1'8'41 1'. pOfWlsltal0 w RjOipen/h,ald,ze pieI1wS'ze mu,zeum ei1;nOllogiCllme).Etlholen w c.zalsie s'woilc.h podróży
do pn.-iZaclh. Ameryk,i,
na WYISlPYAIEl'llclkie, Zieb,ral
w,art,ościOlWe i bOlgate maltenialy
ertinol1ogilclzne, k;tóire nasItępnie
poda:rował
unilwersylteto.wi w TIUlrlku, Jednalk cały ZibiÓir ZJOIst,alZillliSl~C'zonypI1ZeJZogień w 1!827 r.Po
oSIt:atnim p0Wll1Ode z AI1alslki w 1S4J6 T. Eltihoilen pl1Ze1k,alZałuln~wensytt,etolWi w Hel·
sinkach
nową, nawet
większą
kolekcję,
która zawierała
broń; rzadkie
kostiumy,
u.rządzenia
dOlmOiWe itrd. W 191103r. kOl1e1klCljaZiols'tała pl1ZienieSlioona do Fiń,slkieg,o Muzeum NarooOlwego.
Dzięki
pracy ki11ku geneI'la'Cji pioni,erów
etnol1ogia fiń\slka z.dobyŁa w kiońciU
fOiI1mallni-e st:aItUIS aikadem:ilclkli'egopnZiedrmi,oitIU, zanim D. T. Slirelilurs zOis'tal w~naC2Iony na kiel1O'wnriika Dg:w-fińJsik!iej EtnOl1'ogH na Dniwemsj1ltecie helsińskim
(dQlcentemUlg.ro-il"ińlslk.iej Eltno:lo!gii ZJQlslbalmlianOlWlalI1yw 19,0;6 r.).N.a
pQldkre.ś,len:ie,~a\s,ł"l~u,je fralkt, że olSobi,e D, T, 8iireU'iulsa (18712- '19129) autolr krsią,żJki poświęcił
claly IOIZdział, w kJtórrj1lm dość slZlClzegó,łOlWiO
omawia
clizialalinolść t.eg,o wY'bjltne~o U'c:zoneg,o.
W l'Ozdizia[,e poświęcanym
lU1ruzioomU'ndiW,ensytet'U, arllitylkiwall'iWSlZami fdJ1,alogom
20 ,,Lud" -

illOm ll5

�306

Recenzje

schaJralkltery,zolWaJIlo syi}lWe'tlkli16 u'C1JOOlylclh,wŚlrÓid kitÓiry:cIh można znaleźć IlIaBIttWCę
U. T. SiJreUliJulsana s.t~ilsI1w
profesom.
UgJro-f.iń~kiej
Et nOll()jgiii, Allberta Hama1ii1i.nana (18811- 19149 Umari Manniett1a (1894 - 1005), kitóa-y kOlIllkm"oO'wałz HamaHHnenem
na WIaIku:jąc,e stalIKJlWilsIloopo SiilreQ'iJulslie,Viidno Voiomnaa
(1869 - 1947), Gahinie1a NiJkandara (181lM- m59'), Saikaxli. Pa[lsIi (l18812- 119165)i .iJnmydl.
W,ŚirÓ1d 'JICIrony:cIh fińlslkilCih, kttóirytclh zalin~'ar·elSlo'Wlalniaskierowane
były na badaniaeitln()jlKJ'gJiazme, zajprez.erWoiwlano Edlwa\l1da Westm1IIllalc:lka (,H1I62- 19(3'6). E. WesltermalClk, ta.k jaik J. J. Baclhofen (181I5,-J..817!7),LevLs MiO!l:lgalIl(1818 -1881), J. J. McLerman (182J7 - 1001), zajtmOlwał się m. m. ,cenltra:J'nym tematem
badań końca XIX MI.,
jlalkiilm byba pnzelZ drogi Clzas hdJsltor.iJamaliżeńlsltlw,a. BadanIa
etndlogiJclzme E. Weslt·ermaclk:a, jaik rÓW!nietŻ Si/gllrilda RafueO.a Ka\l1sItena (1'879 - 191516),GUIrMnalra La'nd:tmana
i Riuido1f,a HQQIl&gt;ti (WBi1 - 19145), sIk()ilil'cenltirolW.ałys'ię na prymi,tYlwnyrc'h lm:larclh, Sit&lt;iI"02:y1;/ny:dhcywi'liwc,j,aic'h i IliOiWOICIZelSIllytclh
slPołeClZeń:stwalClh w ilcih W1SiZytSltlkildh
warSltiw.arc,h,talk daleko, jalk wy['a!tały tJm.1dytcyljną kUlliturę jajko anty~.e'Zę cy:wilizacd'i.
Ostaltim r.oZidział .pralcy illlifrommru:jeczyt1;,e1niJkla,j.a.k w~wialdolITlienie sOlbiie pIlzez
mli,eszJkańców Finlllandill istnienia
n3!lr·oidOlwej kru1'Lu['y ~w.i,elJJkie znaczenie
na,leży
przypisać
KaZevald)
s.kłoniło z.wykłych ludzi do badania
ich społeczno-kulturoweg·\)
środO'W'isika, zalPisy:w1alnia włJaiSlny.cIh oibse.rwa1cji QdlZ!ięki I1OIZ(prIzelst1'Zeni·enlirlUffia.edęltnoiŚci ClZytall1liai pisaIllia) .i wytsytliania tytdh malbeiI1iałów do gaJzet.
.Jedy:nym w swoim rOldizalju CIZ,łoiwlieikiemw h~stoI1ii fińsrk'iej etno,lo,gii był ELjas
RJauls:sd.(1800 - 18166). Włalsną n&lt;liUlką ZJdo:był talk: dużą wieidzę, że nalpi's.ał m. in. rnst!I"U!kcję naJwilgarcji dla pOlt.1"lZeibwlaJSIllej "IITlOl1.SlkiejszJk,oły". Na doidatek,
dizJięki
i.nmylITl l'itar.aJck'im Zlailnlt'er,esOlWaniom ~wliell'e jegn pism ;w,s'tało z3,~lbio'nydh)
qpilsał
~ZiCZegMowo ży1clie rod!ZJ1n1llej wiOlSlkii (O/pis poldhoidl7.Jiz roku 118'10). ManuSlk'rYIPt tej
pra'cy obejmU'j'e 1.3'7,8 stmon i slt·anawti do dziś ceIl/ne źrÓid,ło dl'a badaClZY teg.o iregiOinJU. SlPm§,ród jmnYlc'h kiOl1e1kicli()ilile.róiw
i do'klUmelnta,torólw rordizimeij kiu~u:ry wymienić mO'ima: H. A. Reinholma
(:1'8119,
- 10013), Jo;hanesa
Haylha (18.39 - 19113), linto
KOll1mda Inha (1865 - 1930) i Samu1i Paula:harlju (1875 - 1944).
!KJs'iąrż.,kia
T. Vuo.r,eO.i j'elSt POIZytC,jąb.aJOOlZlo
c·enlllą, s.:wzegótnie clIla ty:oh, który;Clh inter,eSlUje hiilsitoU'ia etnOlg.raf'iJi i eltinoQl()\g1ii.Plr:Ziejl'1zy:s'ty i l{)1g1i1czmywylkbad ~prawia
czyt1;elni'kolW.i wi'e1ikie ułalbwienie w zapOIZIIlawaniu s'ię z 1łczmymi po'sbarClimnJi UIClZiOnY'Oh i amartlocr:Óiw, k'h pOIgIl.ądrarrnlii dzJia~allno~cią, z nOlwytmi iJnsitytulC\ja.mli., kitó,r·e
tlwro:I1zyJ:idila buidnwa'l1ila fiUlnldamenltów nOlwed dy;s'cYlPlilny naiulkiolwoj.
1),

Trad.icija

w

i.sto'rii kul,tury.

Pmc.a

zbiorowa

pod roo.

W. A. KarI1puISiZJina,Mo-

sk:IWa 19'718,,SIS.2r60.
p·oo:sitaJwą Zlbiorru anty:kr,lł6w są wylk~ady wy:grolszone na k'Orll'ierencji "f'!wb1·emy
tm.dy:c:j'i w hlilslto'I'~i k.uiJJtury", Zio[lganilzOlWan.ej pr:ZelZ Radę Na.ulkową h~st()jffi ŚiWiiJat'OIwe:j kiutl/tJU:ryAlkwdemli'i N&lt;liU1k:ZSIRR w gJI1UidiIlliu]git) r. Wś'ród &lt;liUrtOlrówn~n.iejs.zego tOln1'll są fdllO'zoil'OIWie,filoQ{ligOlWie,liI1&gt;erHiuI'IłOZiIlia1wlcy,
hiLsit'ory:cy krulltrl'ry, jednoClZąoey SlwO'je wy:silrk'i w celu &lt;JipralciOlW3!niajed'nego z glównyc1h akItiUa1nie proIblemów W1srpóbClZelSlne:j
teOlrili i hiJsit;ovii 'krullitlUlry-- ,prdbl'emólW tJrrardylc'ji.
'W ZJbirolI1zeZ3lmieSlZlClZolIlo
antytkruły o clhalI1alkitenze teorelt)'1Ciznym i h~s;j;()rY'Clznym.
W glrlulpie alrtykułów
tooreitY'cZJny'ch, r~aitlI1Udą'cYIC'h podęcie t.mdy.cji, rolę i mioe,jtsrce
tI'ady:C'ii w hisioU'i'i krUQw,ry, jej Slpo'łeazne i krlll/tUI'IO'WeUWiaII1Ulnikowania, fUlnlkic'jonowanie t['laidyic'j,i w anJtag'OIil~styclZlny:m SllPOle&lt;clZieńls;uwie,
jaik: równietŻ s!taiWiiają1cj"cJhpJ.'o-

�307

Recenzje

bIerny trad)'lC'ji i tredycy:j.nośCli, wa'&lt;i)'lC'ii i n{)Jwato-:ns:twa, 7IDajdiu'ją się talkie ant ykluły, jak A. G. Slpi:I1kilna, Cz~otvie'k, kuUura,
tradycja;
D. D. Blag-o,ja, O tradycjach
i trllJd,ycyj,ności;
J. N. D.awylC!Qw.a, K,11;~turc. przyroda
tradycja.
Więklsiz;a oz.ęść alI1tyłkiułów ZJbiOI1u pośwlięcooo
je:&gt;t aII1:aJiI1JiermwoQ.j.u koJlkJratUY'dh
tradY'Cji w h~si()rii zao1loodfrl'ioe&lt;uITqpejsikiej i radl7JiooIdej 'kruJJ1rJITY.W nklh bada się
roollilc:z:ne aJ5lpelk!ty ful1lkJoj{)lnowalI1ia tJradyIC'ji woddzie'1nydh
et&lt;epac'h histmLi, w rf:ń.nych SJferadh k.Ull'tu,ry (lToQ~y\waII1e prlZelZ różne dy;s~yiP1Jiny baida'W'ClZe): fiłdWfię Sz. W. OhroalSze1i, Prz'yczym.ki o a1lltycznyc!h tradycjach
w śr'edniowiecznej
fi~ozoiU; Ł. M. BartJkri,n, Ontolog.ja
M. Ficina w związku
z ogólnq ocenq remes&lt;llnSowego neoplatonizmu;
P. P. Gajbi,€!I'lIk.o, O antYlC'znych tmdycjc.ch
w niemłf{:kim
idea~,iźmie (wzasacLniemie geo.me&lt;tJriJi u Platona,
Prokln
i Kanta);
l1temtrulTę R. A. BrulbaJ~w, KJHkc. uwag o tradycji
i nowatorst,wie
w stylu lit€-ratury
pięknej;
A. J. Guraw,i'ClZ, Przes,trzerntno-ozQsorwa «kont ynua,cja » "Płeśni
o Nibeht11&gt;gach";
N. P. Milc'hal!Slkaj,a, Wzajemne odd:Zialywa7lliJe l'ite,ratury
i mrol.ariSt,wa w hisltorii kultury
AngLii;
A. A. 'Da'dh&lt;&gt;-Gabi, Łacińska
przypowieść
jako jedlTto ze źród,el powiek,i
"Jan
K:rzys:ZltJo,f" R. ROil~anda; D. S. Lk1halClZKlIw,Achmatowa
i Gogol;
A. W. G'u'ły,ga, Kluczewisk,i i riUJwZ'ie,ckatradycja
literacka;
L P. Smi,rnow, Poetyckie
skojarzenriowe
zwiqzk!i "Poematu
bez bOlhCLtera"; s:zJt:ulkęI. M. Na'clhO'W, Tradycja
ale,goryzmu;
A. W. lY.Ii~cIhajłJOIw,
Oko arrtYiS~y; G. S. DruQ'la.jew, PlastycZ11.lO. muzyka
i tradycj,e Sy1lJt.ezy sztuki; hliBtor~ografię - W. A. K,a1l1PUISlZ~n,
F. E'Tl&lt;g,elsjako h,is1:ioryk kultllLry;
A. A. Tac'hoQ-Gdbi, A. F. Łosiew jaJko htistoryk antycznej
kultury;
eSitetylkę - W. W. ByI02Jkow, Tradyc;.e a1lJtyczne w e"l,te~yce młodego Au;{1UB,tyna;
W. W. K'o2liJn()lw,Niemiee&gt;ka klaJsyczna e&amp;tetyka i radziecka lrUoera.tura.
A/ultooo1zytYldh aiI1tyłkiuł6iw pooiTlJO/SlZą
talk wame
teo,reitytczne proo!Wemy, jaIk WlZajemna łą'a2lI1IOŚćfi.l.oooflili &lt;i srzJtruik'i,m~,lanis1Jwa i liltaraltiull"Y w hiJs!to.rtiJikr.lIL'tu.ry; l'OZpaibru.ją pno1llerny syrrnlbollru, alegodi
i rclh niemwylkłego r&lt;Ji7JW()Ijuw tJradY'C~i kuiLwrowo-hdstorycznej
wszystkioh
kcmtyl11ent6'w. Wszystkim
artykuł.om
zbioru poza
brodyICją - prtzyŚ1W'i€lClaj€dna jd,ea: bez tl'1aJdylctii nie ma i nie może być J:101Jwojl.l
kruJibUJry, jE!'j po;;.tępu. Oh:r:OOlJo1o@'etZIO&lt;l
SlkIaJ1apOOT.!s&gt;zanyldhzagadnień
j€lSlt nie7Jwyikle
r07Jpięta - od antylkru do 'WIspóbClZesrlIOOci.
Wielle ulwa.gi i en.enwili paświięcił iPf1OI1llemOlwitiraidY'C(;i w swojej wti.eIldldero'nlkowej naukOlwetj d7!iałatlinOŚ'Ci znaik'O!miJty radi7JLeclJti f'iJlolog, prolfesor Aleksy Fded'()Il"I()wi,az Łos.iew. Ponad
60 Iatza:jmu:je
się baidamliem roaJrnan.tycl1 ClIsIPektt61Whistorii
ku'1bu'I"y,pnz.ede WSlZylslf!kiimaII1Itywnej. A. F. Łois:iaw !padlClhoi~i do Ikruwt'll'rYjaIIro clio
5'Zazagó'~nej maiterialJ!no-ducl1owaj
OO'loŚlci,w r&lt;Ji7JW01.lkttórej śledzi I1ZąJdku8.lbUlrowo..•hils'tOlrymnj'lclh tY1PÓW. W~naozają'C
osOlbl:ilwość i ni'er6W1I1'O!mi€lmOiŚć,roOOlWlOljuoddJzJieilJnyldhwaJ"Sltw kru11ru;rowo-&lt;'hiilslbOlryICIZllH~g()
tYlptl i sa:mytdh tYiPÓW, A. F. Losiew
s.tale ,podiklI'eŚiIaweWfIlę1;JrI:zmąłąte'Zfiość międ~y wa:rls'twami i typami
ku:lItru.TY,UlWarunkowanymi
prtzede wszySItkim kulturową
tradycją.
Ainalizując
któ:rykolwiek
po-mom kru1ltrJ!ry, jalk miJtl()l,Qlglidzny, filoZOlfiloZJIly" elsi€ltY'Clzny Cloy fi1o[ogk~ny.,
ŁOIsliew
W1Sizędzie dąrlY do polltla,zaniJa, że tylllko lmaidy;cjla ,poowaQa ltl'iffi&gt;t1OOl1Wattllie
tQlZlw:iJjać
się kruLtiU'rtze.LiClZnł radlZ.ielC'cy ulazerlli, ko[edzy i uCZJIlLofWIieA. F. ŁOisi-ewa, w r6tżn)"c'h dziediz~l1Jarch h'lllffialI1iJstY'C1zmy1oh
naulk lronItynurują i f.OZJWiijają d:orobelk swojego
na.u'ClZY'Oiell.a,
k1tórern!U !lo olk.r.1rLji85'-il'ooi'a poŚ\Wi.ię'Ca'jąn'i'nnejlslzy :dbi6ir.
P!roIjek,'tooaIWJcy i arultOlrtzy :dbiiorru nie sta!WJi'aoHpmoo SO!bą ceik.! dama W'szeclhobejmują'Celj,
wy;azanpudąlCej a,n.aliizy po's'barw'ionago pmbil€IIDu. Zamierrolli
j'ooYlIlie
prtzylCiągnąć uwatgę narulkowej stpołeClZlllolŚCido problemu
traidy;eji,polka;zać
jej 7lOOozenie i alldtu.a;]'nOOćclIla 'WISipÓ~ycIh
baidJań.
,&lt;\ nd'7'Zej Li.psk~

�Re.c.enzje

J08
CoJ.in M. T,u,m!builJ, Ikawie,

~'Udzj,egór, P:ańl"bwO'Wy Lrustyl1:urtWy!dawni czy,
1

Warr-

sza'w:a 19I80,i'l.
"J,edny:m z calów' aJnt1r;qpo~OIgiijesit o:dlkJry\WlarniepoidJs,taJworwyich zas.ad. ong:anLzacji Sjpweoznej, tloteż małe gtrr~IPY spD'łec:7Jne ideail.'l1i:e się do tego nacliają, a ian baJrdJz,iej są odasobnione,
tym l~ej".
Talk brnmi jedno z pi'ffi'1WlS'ZyClh
ZJdiań klsiążlk.i
wy!biitnego,znanego
i u nas z kiJJkiu ,pu,b~ilkalCiji, br;ylty;j.slbegQ runt'J:'01XlJJogakuUrtiu:ry,
Oaliną '!1ult1nbu:lila. W pOlszulkiJwa'l1iu OIwydh polClisl1a'WOiwyclhzaSlad on~runizacJi ~połee:znej do.t'arł do Ików, Hozą'cego OIk,ołio 2 tYlSliące głów liudu Ilia pograniciZJu Ug.rundy,
K'enii i SudalD"J. Ku włraJsnej iClZyielnilkólW ZJgiI10IZJiedotarrł .zlnalc7Jni'e da,lej, do ~anilc ClZI()iwU'OCIZ.eńlS:t'wa.
CÓŻ talki'ego
zo/b.aazył tam dośwtiJaldiaz.OIDYbadaiC:z ter,enQWy, z.na'Wlca lud&amp;w ło.wdecJki'Cih, wylUI1wany 1JI'lopkicl i'Clh bog.atych i ~adnYClh ulWaJgi kJultwr? Cm tl8J'kIietgo,
c,o kazało mu bez ź,enaidy w kisi¥'Ce
będą.cej rawelacyjlnYlffi pomielSlza:niem inltYlffin·ego plaJffiięt!m.iJkaz ll1aulk'OIWym esejem; ,piJsać o ~aoh, WlSbr1ząlsiie,bez:raidruośoi, rezyglnac:ji i rOlZIPalClzy?UCIZluIC.iacihi s,tanadh jaJklŻe odległy'oh
ord tego, co daZJnawać
po'w,inienOlbieik;tY'wny i clhŁodll1Ybadaoz I1ZeclZy:Wli!st1ood.
Najik!róicelj mÓiWlią,c, TU!I1nJbut1lzet1knął się z ludem zreduik'OlWanym d,o poz;iomu
binlogioi. Z Ie.Idem, kJtÓiry w· wY'IliiJk.u SiPLdtI\l nieikoI1ZY\Sitny'Cihdk.oli'(7JnOOc'1,w t'raikcie
ży:cia jedn&lt;egoQ pcJkoleITl!ia, UftIDaiCUSlWIoją bO@l'tą kiu11tiUll"ęs,pol,ec'ZIOą i oolohową,
a wszy:s:tJko 00 oib-ecIliie ,poo·ia«iia, to iIllSltyll1lkltsamOlzac'hOlWaJWIClZy.
Więzi wciJzi,nne i sąs-iedizJlcie, po.cwude WlSlpólinOlty teryltiolr,ia'llnej, regtuły Wlza,j.emnej ws&lt;póĄpra1cy i pOlffiOcy, wierzeIlJi;a i zWY'ozaje, etylka i e1;yIk!i,elta,mo,ra}nolść - WlSlzyo;t'ko co e·zYlDi nas
istotami
społe'cznymi
- przestalo. mieć dla Ików jakiekolwiek
znaczenie.
Odrzucili
oały t'enbagarżku,liurrorwy,
poIlJieWla'ż w na.jmnie'js'zym
stOlpn!i!u nie pam&lt;lJgał, a Wlręm:
u'bruidJn&lt;iał reailiozację pordiSltaJWOlwego ceLu jerdl!1lO6Itlki:prlZeźy·oLa. W imię tego celn
wydziera
się ntaijlbliiżJszy:m OIst-at1m.ikęs st:r.arwy Old ust, ulk!rY'wla zctobY'.cz przed otoozeniem,
pOO1Zluica2'Jffi·a'l'ł)'lch bez. zadlo&lt;śćulazynienia ZJw)'lClZajOlffip ()IgI1Zcl&gt;awy.m, gdy'Ż
w~ązaŁOIby się t,o z kOiIlieązJD&lt;oś'CliąUiI1Zą.'Clizen'iIa
sty:py, wYlPęc!lza. z domu tl1zyletnie
c!lzieoci na poo'wie pewną śmi'erć M. ibd. A:u&lt;tOlrz prCllWldiZli!wąZlg;rozą, Wtóra udzieila
się rÓiWlruiei azyrteLnillrowi, poi!sze o dziesiąitJkatclh syltua1cji ś.w,iadoząJcY'dh o zani!k,u
1'"Jdz!lddh UIOZUĆ u Iikólw: litośd,
miłości,
soltdaI1ności,
skłe&gt;nno,śd
do po,ś1Wlięceń.
Is.tnieje u nidh ty,llkio jedno "dOlłIDo" -, mieć pebny .żołądek. ObojętJnie za ja1ką cenę,
ohojętnie
azy:im lroSlZJf;em.
Głóid UIOZY'J1iłz .lIk.ĆlW.~ loUiOOży.ją'C·ego nioegldyś w "noomal1ny:m" ZOingani:W1w:lnym spoQłeczeństwie
- tragic=ą
ilustrację
niezbyt
często obecnie przypominanej
te1ZY
.. Hoiblbesa ·0 prcz.erdikiul/tJuirlowY'msita,ni.e .luid\Ziko()50i, s'tanie dz\k.OOci, w .kJtóry;m
tlmy:ała bi()llQIg;i!ozOIawodna WlszYlSlt1lcicihprcz.edWlk1o WlszY:SltJkim,wo'jna o .p1"ZeftT1wiaJOie.
Stralslz}i!lWy głód t&lt;r;wający loai,ami, bez żlardnej nadziei· na leps'zą .pI1zYilzłoŚć, SpOIWOdOIwał, ż,e ,,1:koIwie wytrlzelkH s'ię \\~szeo]kiego z1bYlt'kiu W· imię indY'widual1nego
przetI1waJllia i.w rBZJultaJCie p()lWlsitabo ,pr,emiębez
ży'Cila, bez naJTni~nośc~ i bezClZlowie.azeńlsrtlw,a".
E/t·noLoigia ZlD&lt;apod!Obne prlZY'IJ;aldiki Pod W\pływem k'lęs:k elementaTtI1)'Clh i de'S!tru''kicyjny;oh sikJUltków kio.'DItaik.1r.l.
z ludami o wyższ'ej, elkSIP'&lt;l!ruSY'WDeoj
kułltl\l'I1Z€, zdamały się wYfpadJki kułltiu.rorweg.o r,egresIU pler:nJi'On. U padały
sy,s1emy wier,z;eń, prlZew;arlościowaniu
ulegały
autorytety,
totalnie
wątpiono
w obowiązującą
dotychczas
mOlralność i etykę. Za,gJI'olż'eni głodem ZJbieDa'crz.ei ·~owcy zaibija[i srtal1c&lt;xw i poI'!ZUc.alloi niemQw!lęota. WYlPadlk,i tallcie na'loeżały jednalk d,o ni.ooodzJiennych,
naa:tzulcała je
~połeClZlIlJakioni'€lC!ZII1'O&lt;Ść,
były realmcją
zaJSady, że in'terooorwi gru'PY, to zDlalClZypr;zede
wS7.y:SltJkim jej hioQo,g'i'ClZJD&lt;ernu
pr.zetII1W,a'nir.l, poi&lt;liporząldJk()(Wany byw.ał ~nier€ls jednlQiSlbki.Nie znajdZi·emy w tY'm żadinej arnalQlgiJi z .postlWOwatlii'ern Ików, gidzie diZieje

�się alkur.at o.drwiI'o:tnie iluteres ~Ufpy S\POł·~nej, naJWełt podstawowej:
oodJzLny,
u&amp;tąjpić mUlS.iJlr:zed dohu'em jedin'O'3'tiki.
LkowJe z wielu punlkltóiW WliK:IJzeni:a
są da.a etnolOJga crz;ytrnrśwy:ją.'tikQwyro, Zbiorowością W!ręc:z nie do pomySlenJia. A jednaJk iJs'tn:ieją, buidJząc pesymisltycame re~
f:l.eksje. NiewiarYlgodnie
Sizyib~ie tecrIl(po r.OiZ\P'adius'poł'eClZeń:sit:w,azdaje się pOltlw,ier~
dzać WYlsUlw.anątu i ólwldrzie nieś&lt;mial0 tezę, że, tl'wa~o,ść te:g,o., e'G na:zylwamy kuJtUlrą i życiem społecrz.ny:m" jest niewielka.
'D:l'rIJlbul1, negując iSit'r~ieni'e wroidzonylc,h
ozl()(W1iekowi coc~h slpołeci7JI1Y'ch,idzie w sWIO,i!Clh
wywodac:h b(lli'ldzo daJ·elk,o budząc
nasz spnzec:i'w. Mia jeldrnaJk mOTa.1,ne prawo do ta:kiegi() Sltaw1anro spra'wy. Zdiolbył
je pmz'ebY'wając wś:ród likÓiw pmez po.naJd dwa lata, cierwią,c PSY'chi'Clzne i. fJi;zyoone
katusze OIbs·en..nują.clu,drzi, ktÓl11zyna jeg.o o:cza'oh prrz;·eiSitaow.aH
być ,/ludźmi" w naszym pojęciu.
Nie WlZdDaJ~a.j&lt;my
się za't,em, gdy tJwiepd!zi aUitm ni mniej mi więcej, ż·e c·ec'hy
ludZJkie nie tylfko nie są WlrodizJone OZilO'WIieikowi,ale Wiręcz, że ,;rratu:r.al:ny&lt;m" slbanem b)'ltowania nasfZeg,o goaIttu'l1ikujest s&lt;1;.aJI1,
w jClikim zllJa,l·eźili się Ik'OIwie. "Powierzohownoe w C1ZłO'Wlielkiu
jeslt dob,l'O, s'iilna i głębOlka w,oiLa życia" twierdzi
Turnbull. Kultura
jest dobrem, o które trzeba zabiegać, walczyć; życie społeczne
wymaga trO's:kHw,o,śc.ii pidęgn:a1c'ji. Nie są to walrio'ś!Ci dalne CIziowielkolWi, ani clostatet:znie w nim L1:t'nwallO'ne.ZatJraceni,e czlowieczeńsltlwa mote nam :'lię pr&gt;zy:t1raJić
równie łat'wo, jak :z;darzylo się to likom. l - Zldaniem aUltoo:'a - nie Jest do tego
pO'tr:zeibny bY'najmniej ka&lt;~atk:liZimnuikfiearny, erą głód bQdą'cy wynilk,iem prze1udaienia. WYlsit.iUI'C:ZY
PO'SiU'w.31nie
s'ię po dr,odze, ~fuą teraiZ iJC!zi·emy,drodze !'lpOitęg,owanego egoizmu. Przed nami - w opinii Colina Turnbulla
- majaczy już wizja
społec:zeńs.tJwa bez Lu'dZlki'ch c'CIch i u'ozuć, c!hoć nie kouiecZJnie umi'erają&lt;cego z głod'l jaJk likowie.
w.awto.ści k!siąiJkIi bry,tyjls!kQego elbno·l'oga nie da się pmecenić.
Dalie ona etrliP.iry·czny mater.iał do refJed{jsji nad is.tQltą Czbowiiec'zeń(sltiw,a,sen$&gt;em i celem życia
lu'dizkie~o, mec;haniJZlmami, jalkie l'lZ~drzą lU1dZJkąkuJrtmTą. Jes,t talkże dosikonały:m
przykładem
s'zozero'ś'ci, jakla pOIwinm.a cecholw:ać badac,za -, et:noJooga. Sz:czer,ości
w wyrażaniu
swoic:h opini:i i sądów, c'hoóby najbamdiziej kanitro'wel'lsyj:ny;ch. Autor
nie ukirywa l&gt;'wo,jej beZJradJ](),ści w o&lt;ooiJczuSlpr.aJWi sytuacji, lctÓTe przerastają
być
może nie tyllw jed'llJols&lt;tikę,ale i cały ludlzJk,i gatunek. Jego pesymistyezna
w gruncie rzeczy relacj.a uczy nas Slpoj'menia rzeczY'witsltoś'Ci w twarz, rzeezywi'Sltości choćby najsbras'Zln1iei's:zej, pnzeslt11zega pnzeid la!bwym ooptyJmilzmem, ktfuy
jest niczym
in11ym, jaik ·lciec.:zJką pI1Zed prawdą o li\.ldizJkiejna:tunze.
Ryszard

Kamtor

Romain Wa'c"ho'wiclz, Pol sicie korzenie.' Opo.wieść o życ.iu polskich
emigrantów
Ludawa S/pMdzieIJ..ni,aWY'datw:niclza, Waros.zalwa 1980,s's. 33.5, ił.

w Brazylii,

To VJ1prai'Wdzienie piel'W1S1zyu:tlwÓir dokiumentaJiI1o-ftliter,a'Clki o poJoskiJch osadnikach w Brazylii, ale dizi'eło na pewno należące do wY'fóŻll1i,ają'cych się. LSW której chwała za wy;da:J1lie pr,wcy Romana Wachbwioza
- niestety, pOlską:pila irifarmacji o au!tor:ze, prz.episuję zatem notlkę o ni'm z wyda,nej przed dziesięciu loa&gt;ty
. ki5JięgiEmigracja polska w Brazylii. Sto Zat o·sadnictwa.
"Roman Wa,C'hOlwiaz- ozyJt,:1my tam - U'fodZli.łsię w 19'04 I1O'ku w .'\iraucfurii.
Uikoń·czył ~olegium
im. H. Sienikiewkz.a w Kury;tyibie. Wi·elo1-etn.i nau'czycie1 sZJkół
pols.kich ... jes.t a'JiliOlr·emwielu pOJwLeści, sztJutk scem'hCiZJnY'ch
i tluma0zeń".
T,o już
Dra'Wie WSJzY's.t!k,o,
ZJnacznie więcej da slię odlozy;'tać z kis-iąŻikJi,o kitórej tu m()lwa.

�310

Recenzje

Polsklie
kOTzewLe ma,ją chaJralkite:r wy~a:£nie autOlbiJograf~c=y,
to Zires.ztą decyduje o itclh niepoW!t'aJrzail1nej WlCłrltooci. Aiwt'oo,t)'lZlffi,preeIbi,ja z kaid ej stlwn y t elkIsitu;
nierz.wy\\cla pilas±Y\C7ll'lQŚĆOfPilsu, dbałość
o szaoogóły
tYlPU etnog;raifia:z.lnego czyn·ią
prCllcę niemall d.OikJl1iffimlltem.l1Ii.eOldlbienadącjejtymbY.naljmn~ej
walorów
liter&lt;lJckkh. Jest żywą k:r1o.n'i!ką poiWI$IaInia i j;,mv,Clllliajedne,j z poil:sik.i~h osad w Braizy1ili,
ale talkie dzi~k.:i umiejęlmie
wIP1eciony&gt;m k()lmenlt&amp;nzom iruf'OlI"ffiurjeI1Zate1I1!ie
o sprnlWalc1h ogól'ni'ediszyJeih, o problemaJCih dr~ąJcY'ch całą emigraICOę poilską w Birazy.l1i na prlZelSlt'I"'zemi,oot.a;tIl'1iICih
ki~]kiuolziesięlcLu lat.
KisiąŻlka niesie ll!iel1lwyilde bogCl!tą imeść, nie SiposÓlb więc w króltlkim Qlmó:wlieniu
wy:dOibyć WISlZYlSitlki'ch
wą:tik~.
Na kd;]Jka spraw należy jednaik ;lIwrócić ·.llWlalgę.P.oLskie korzenie to pean na c:z.eść wytlmwlałości, ,pra'cQlw:i1ośCli i s-olidalm,o~ci podJ~i'(jh
ClhłQPÓW, pIlZe&lt;nUe!S'iOInycl1
w wuidrne i jaime odmi'e:nne o.d r.oidrzJ~y'Ch w"lIrIUin'kibrazylijski~o
inlt,errioru.
Zwabieni
do Brazylii
mirażem
ziemi mlekiem
i miodem płynącej,
natrafili
na
diziewiczą
pt1IS1ZCzę,ni'e2lll!Clllląi gI'!oź;ną fa.unę, nieżyciZl'iwą czlJorwi,elkow:i rośUi:rl!IlOŚĆ,
nieUljarzmicllllY i nieobliJazal;ny k,llimart:. WISlZYSItikio
włJaśdlWie SlPI'zY'sięgło się pnwciw
oSladn:i'l~om. ObojętlIllQrŚć właidiZ, ni'echęć tubylcÓJw, a przede
WlSzystlk~ slama pI'zyroda. By.ły t,o barie:ry z poiZJOl"lU
n~e do pnzebYloia. Odlwr&lt;Oltiujedna/k nie byro.
Osa:d:n~cy przełarrnaJ1i Wlszy/s!tlkie ImuiCIJnośd, ClO kJs.ią;ż.lk.aW:a,cholWli'CZa pdklazJu,je
z drama:tym:ną
dl11OlbiaZJgorw'Q;Śdą,
godiną na.jwytl.mej potclh!wały. 'fuzebili PU=ę,
wydZJiena[i j-ej skraiwrki .pod UprCllWę, '".l;azyili się gOOlPodaII"'OWa!Di.a
w nowy.ch, UlPiomny;dh
wtręcz nri.1wedy \VIa'runikacih. N!i·e uiglięli się przed hu.ro.gan;amJi, ,powodrz.iami, SlU'Sza.mi,
pilagami SlZikJooll!ikÓ'W,ni'e ulegili atmOlSlfe:.rwelaDl~sltrwa i ()góil:nej a,bnegac~i, talk c:ha~alkterysrty'c.=ejd[a
tu!by,llczej IUldil1loś'ci te:renÓiw:, gdzie zClJmies'ZJkali. I cihoć złożyli
wioel1,e oif1La/r,przecież
wy;pełniIl:i ob()wiąJzelk wiOlbec s'iebie samyich, s',woiICih roolZiIn,
wobec
kinaju, 'k&lt;tÓiry uidi71ielił im scrhr()!!1iieni:a i wobec kJralju, krtÓiry z.ostaiWili za
o&lt;:eaill!eIffi
.
Nie m07ma przeoc:zyć falkfttu, że P,ooaJcy w Brazyl~i byli krzeWlide,lami
w)'!lJs.zej
niż miej'S'corwa kUilitrl'I'Y rołlIliJC!zej, WYIŻISlZ~'()stam:da&lt;rotll żYJC'ia, a ta,kiże berz wątpienia
wyriJgz,ej świadlOlffioŚC'i Slpołoc'ZJIle'j. Ta pfCl!Wd1a w.iK:lJolcrz.naj-eslt na kalŻJc).ej
sbrronie kisiąrżik:i WIĆl'ClhowliICza.
Nic dziwnego.
Nie byli to przedeż
- jak do dziś sądzą niektórzy
ciemni,
pIY'mi1y;wni clhłqp.i. Na eU'Il'ilgioo/cjęs:zły jed'll'os1Jki na.js;prY'tiniej'SJZe, najbm1dziej
aiktytWne,oo.zllla'c'zające
Siię tY'm wd:zaoem ~eil~e11lCji, k1tórn umożliwia
d:ositosowamie
się do oojt'1lUidiniejJs'zy.c'h wMu'l1IkÓW; ludzie wyrtmwa:li i .nieurS&gt;t~Pl~wi, ClZę5ItOposiadająICy wy;sokio rOOlW'im.iętą ŚiW·iaJCiom.ośćl1Ia'l"OOolWą.I ta!kicili idh widzimy
00 Olbra'zalcih
mal(}wanych
przez niezwykle
spraw'ne piór-o Romana Wachowicza.
!Judzi'e, k1órY'c'h opisuje WCllc'hOlWjlc,z,są dIQWralwdy na mia.rę crosóiw, w jaikkh
p[",zYSlz.ł,oim żyć i wam[)JkÓlw, na jalkie w Bnazyl'ii nal\ma!i'li. Aultor.owi wdaŁo się
.SlZJc'Zęśl1iw.ie
ulDiGmąć paltolSlu, jego bO'1miteoowie nie są ze spiżu. Mają s,wOoj,esłaibloś,ci
i śmi'es'21nOlS'tiki, w ich ży'ciu wy;damania
d1ramattY07Jne pI'Ząpl,a1.ają s,ię z humocySl1;ycrz.nymi, talk jak cod'Zienny !;rwid z 'oowiilami be1JbroSlklie1jzaibawy.
WarchaWli.'Cz nie iJdealilzude QiSClldlI1iików,ni€ czyni z n~dh symbollu. Irdh iJzooalc";a
wobec -otoczenia,
poc:ząJtlkiorw&lt;lni'ec&lt;hęć d,o· pomadel,emenlta.nnej
o,Ś'W'i.a~y, pewlIllil zaścianJkowość
i ni·ekJiedy ujawnialją,ce
się O',gJroIIllifazaniamyślow)"Ch hO'I")'lZonltÓtWnie
mogą budzić
e'nbui71jammu. ISI1Jni'ejące kOIn.rfil'iJldywewfnątlI'z g,l"lUIPYu!karzallle wSlbały
Wlrę&lt;C1Zdrastymmie,
bez.-.ll1golwed tarY1fy. TiD WlZJITlIaml!i'a
sHę wylralZu powie'śCli, potwiendiza jej dOlkiumemrt;,a[/nyaiUlt'enlty;ZJm.
Utka,za'ny zosl1:ał talkŻJe, tlruidny i ct:OIŚĆPQlw,ollIly, pwces slPOłecZJneg-a dlo,jr2J€IWlaJnia
po~S'k'i&lt;c'h osadlIlLków. ZalP€lWIIl.i'WlSZY
Slobie i s.woim wd"llinom podJsbCl!WYby&gt;tru ZalClZęl'i
wy'chodzić
na zewnątrz,
by stać się z czasem obywatelami
wielkiej
Brazylii. Do-

�311

Recenzje

s1arozyJli jej nie tyilJlro ~eso: wyJ1lraJWU'lyoeih
r~!ITików, aRe t.a1Ime intel1i;genoe~i: profesar&amp;w, lWięży, pUsallTLYi dlz:ienmJilkalnz.y. Saun aUltar jest tego doslk&lt;YIlilłłyunpr.z.y··
k.Jiad-em.
U\pór, wylt.rwa'Łość, priaICowitOtŚć, sillne przyTWliąza'11ie do r&lt;JOd:zJiIIly
i kręgu są.siedzkiego, solildaamość, to warrit;o!ŚiC'inJa:jcermiejIsrLe· dloa 7lbioroWlości osadniJkÓIW, canne dla
każdej 2lbi.o:mwośoi 1uidi1Jki,e&lt;j.GłębokJi paitciOltY'21m, miłość - często n.am:at berzJkirytylozm.a - do kiraju, z kJtÓlr€fgo w)'lS'2Jl:i,.piel1~ow.aiIla
z pdkolemó.a na po1oo1eme zaoWlOiCOWIała,j'aik Slię wylda'i&lt;e, na gIIlUll1JoiebralZyJ:i:jsiJti,m w S2)C'Zagó1ny sposób. Pola,cy
w ~yll'i;i
- maroto
głębollcie pr~Qn~e
- należą do jaj na.jlEWSZyidh obYJWateli, OIbj'lwat·al'i kr!aJju, który ma 'kJróltłką i troldną hios.'t.or&gt;ię,k.raju, w krt:Ólryro na.ród
wciąż s'ię dqpier'o kJs~tal!tuje. W tej syitrJalcji rola PtalaJkÓIW i re!pre~'bowanego
pl"Zez nk;h sj'ls1'e'mu wa'I'lt.:oŚ!ciwj'ldlaJje się nietllwyJde i!SIt'OItlna.
,KJsią,żJk.aROIITIall1Ja
W.adHlIwiJ=
nie jest łavwą 1el{jbu.rą. SPOl'&gt;Ow niej styl1'i~y.c:znej ma'l1Jiery, w doibryun ZJresztą rOlZJUmi!enliJutego
tenm'i!nu, lliaJs'Z;pikOlWaJI1asloWII1i!abwecrnpom,wgla.1IS1ki!m,wyrmaJga SlkiulPLenia. Lecz t['lll!d SIt,~krot'nie s'ię OIpła'Ci. Oto
bowiem obcujemy
z literaturą
wręcz porażającą
ładunkiem
emocjonalnym,
jednooześnie głęboką i mądrą. Rorman Wi(ltclh.ow,i1ozdał nam epo,s na,sy:cony doklUrmen!1&lt;a,Lną
prawdą,
epOS o naj{Wy1Ższylch cmot,a'oh czŁOIw,ioeka,o jeg10 potędlZie i nie:l'slt~ifw;oŚici.
Nalk,r'eś1H w:i:z,ję praJWdzi!wą i gonziką zalraJzem, lecz w surm:i'e Olpt;lnmLsty!c'7Jną
.

.L'a1"chUec't'Uffe TlUrole }r.anr;.aiS!e. Corpu.s des genres, des tyrpes et des variarvtes.
CoJ:.100tion diJr.iJgee pair JeaJn CUIUs'ea1'1El1",
MUlSee naJt10mail des arts €'t tr.a.d!i.tw.n.s POIPulaiJres: H. Rauł.in, Savoie, PaJrliJs, B€lI'tger-iLeVlraul1t 197f7\ S5. 2'41, iI., ry.s., m~y;
H. Raua'in, Da'Uplvine, PaJrliJs 1977, SIS. 27'''/1, ill., 1')"5., mapy; H. RaIU.J:in, G. RaWs-Gi1ocdani, Cone, Ra.r;i's 19178, 86. 25'3, il., rys., ll1Ja\py.

,WieilJoltOffiOlWapUlb1iJkalciia L'ancł11iJtecture rurale jramr;aise stanowi
jeid'n'o z naljwiękis.z.y!dh pI1ZedsięWlzięć C€Il1itir·e d'·ett1UlloJ'Ogie f1ranoaiJse prlZY MUlSee nati{JlIla'1 d€iS
aJl'&gt;bset t&lt;radiH(JIIlIspoPUilJaillres w Pa:ry~.
KdlekJcjję pnzewiJdyiW.amą na 22 tomy, wydawaną
p0!DZąlWISIZY
od 19/717 r. (idQ 1983), z .kitórej doty-eihczalS UdOSitąpni:onoo pięć
tomów *, uzmać można, jak się wydaje,
za najwybitniejsze
osiągnięcie
powojennej, narodowej
etnologi,i francuskiej.
PlI'acę pod red. J. Cuisenier'a
opracowano
poci pa'ttI1onaltem i przy wSlPół(pTla'cy Minifst€fnsMva ~uJ!tJutry i środowiskia
Naltulralnago, Mtni!Sltensbwa RoQniClbwa O,raJZNaJ'odowegio Cen1\I'lU1mBadań NClJuiloo&lt;wydh. .
Sttwonzenie t'aik f'·.l'n/daJmenita'1neg,o dzieła nLe był,()by pralwldolpoidobnie WiSpMc2Jeśnie możliwe,
gdyby nie dysponowano
bogatymi
materiałami
dokumentacyjnymi,
2JgJ.'lomaldwlnymi w l:aita,oh 1942 - 1M5 w tlralkcLe sy.sitemClJtylmmych badań proWa.diZlOnych pod kierunJk.iem P.-L. DlUldhalrlre'a i G.-iH. Riviere'a
w zes'pole 50 alrtchiltektow. Qpra,ooWlane WÓWICzaS 11'7519mo,nolg1raJt'LisZlcZlegółowycl1 diały podlstaJWę do da1szyoh s!tJudiów podjętyol1 w 1916:9r. pnzez OEF pod kJLemnlki€lm J. Gu1Jsenier'ia. P'od

C.

• w .r.dkJu 11979 uka=ly
·Boyer, Franche-Comte,

sdę .dW\3 daIsze Itomy: M.~N. [)enilis, IM.~C.
Lyonnats.
K'olejne tomy obejJmą następujące

Grloshens,
Tegiony:

Atsace;
Nord,

P!loarrl1e; 1N;Orm.andie,Perehe;
Ile-de-France,
OJrleanJai5; ObałIllPagtle, tA.r:dennes; LoTraJine;'
~ne;
Ma±ne, AJnjou, Tou:r3iLne iBeI'ry, iNlvel"nads, 'Bo=~;
Bo~~ne;
Poito.u,
ChareMe, A.n:gQuIIl'OiB;iLIlmOusia1, Auvergne;
Perigord,
Quercy, 'A!genais; Ha·ut LaJngUec1oc,
Rouergue; Gascogne, Pays ,basqu.e, Hearn; Les Pays ltoU!lousa:lJns; :L~uedoc"
lMecuterlnlm~,
łloIussIUon;
Provence, Có.te d' AzIn'.

�312

Recenzje

bez;pośredninn naidt7JO[f'eIll1
H. Rau~~n i PlflZy W1S1pó!IPra:cya!I'ichJ~telktóiw,mUrliea~nikólW,
k!oil1'seI'iwa110'TÓfW
i aiI1c1hiiwilsltówpl'zejprQwaidzono kiliku[,eltinde pogłębioll1e badania
anttr'apolo,g,icz:ne, w .kitó!I"y'cihz jednej sltlTOIl1Y
2Jwery,f,~koOlWanlQ,
u,zu[)eł,n~on'o i na nowo
2Jdoi!;;]umen!tolWlalY1o
mater:Lały zebI1alUe w laJta'dh ClzteI1dz'ielstylc'h, l. d.r1ugd'ej, OlPra,c,owlano nOlwe monolgtr,af'ie, '..l,zyrsikiują,cw ten sp!olsób w pe~l1'i rejprezenlta'cyjną
i możiliwie krolmplelkislOiwądoikum,enitac,ję tiraidyicy\jnego, fxancoU"s:kiego buidown.iJdilwa wiejskiego zawierającą
się w ok. 300 tomach.
Wyda1wa'na koO'lelk1cjanie obejlmu:je nlaltulra1Jnie W1slzyslt'kkh z.grOimadwlny,cih mat'eriałÓ&lt;w. Nie ma być, j'~k zamna,C2JO'l1!O
we, wlsltępie do każldelgo tomu, il1lweDitalI1Z,em
czy katalogieim
oibi'ekitów alr1cihli:beikitulrywie.j:slkiej, ale takim
kih zbio:r,em, kltóry
uw:zględini,ając najlba,ndziej reprelzelntalcY'jlne tY1PY i ich wal'ialDity umo:cliwi meltoldyCZJne badanie
ZJró:żmi:colWaniabiUdawn:icltwia wi'ejislkicgo F,ranlcj,i i okreśh jego naji'Sto·tniejsze oeclhy.
Celem pracy jeSlt: 1) o!kre&amp;lenie na i1e to moili,]we tlradycyjlny,ch f.mlm aJTc'hitekt'oni:Ci2Jny.ch bu.dOlwniotiWa wiej:sikieg]o F:ralncjli; 2) pnzylgotolwan'ie dzięfk,i meltodyClzmie zehralnym ma,teriaŁom s,ZJcizegó1olwylohstudió&lt;w foorm i interpret a'cji ich funkcji; 3) apI1aJc,olwalniejalk naj:Daicj'Olnailiniejlslzejpoli'tylki o:Clhwny Sp'Jśc.izny alI10hiteiktwry
wi ejski:e j.
Prrzyjęty w całośd pwbHkaicji układ l'e.gliona.lny jest zg,odny 7 wkładem z'aiwartYim w atla,s'ie l.i'n:g'W,il"~Y'ClzniQ-etlnQjgraifk2JnYlm
o:ruz atlals,ie hilslt:orye"ny,m, eo w is:totnej mierze 2Jwięlmza jej wa'lolr po-rÓiWllliaJW'ClZY
i umoŻJliJwia dalsze studiG. hi:s!tOll'Y'c'Zno-kuJtull"Olwe. W trzec'h prezell11tow1alnylchtomach ukialzano i za'ila1'iz()!\vano trady,cyj··
ne, wiejslkie ouldolwlni'CitlwoSabaudii, DeH~naitu maz KiO'I1syik:i,
z.arysOIwa'ne wyże'j cele p()stawione w sam)'1clh baid:aluiac'h, jak i w publl:i!kolwanej kolek:cjli 2JOiS,tały,jak s'ię wyidaje, w pełni o:sią.gmęlt.e i to nie ty,llk~) dz:ię.kii s,zerokiemu w nkh '.l:dizialolwi sipecjali.stÓiw wie[u dylsicylpl&lt;in,ale pnzede wlszystlklim dzięki
rygorylstY'ci2Jnie pn~esibr!zegranYlm pOldlsrtawolwylm 2Jałożen!i'om teorety,crz;no-mC'1Jodolog1C2Jnym, SfOII1mułclwa:ne przez J. Cui,senim'a 2JWlraicają U!wagę jako interesująica
propozycja podejśd,a
do a:n:al:i:zy t'l"'a:dycyj'nej arah~t'ektury
wliej:sk:iej, a pnze:de Wo,zystkim do sltira'teigliibiUdolWYjej tJlPo:llogii. Jia:k pOldikreśla au,t'Oil",zaprezen.t'oWla:ne podejście badawc.ze ma c,ha'Talkiter allltirolpollo:gi,czny i wy,kOlr:zylstuje załO'żenia P. Boudona, któlry wylka,2Jał, iż istni,eją ZJwiąlzJki między st'I1ulkJtiu'rą języ!ka a stlI1Ukt'l'rą
obielkrtu apoh1tektoniazneg,o.
W kaŻJdYim możlna wyróż,nić jego części składolwe złoż:o:ne z zespołu elementów
jaikie stwoIDZył budoiW1ni1c.zy.k'h oało'ść t:worzy u'kład dany obieM al'C:h!itektonic.zny, dla kit6reg:o Tealllilzacji uruchomiolllO te, a nie inne
częś,c,i skŁadolwe. U/kład jest wylt:wolPem sY'nt,aktycznym, ale podczals gidy w jęzJ'ku
łań'cuch synrt;algmatylc'2Jny jeslt na!stęipSlt:wem w cIZJa.sie,to dil.a obIektu
a 11C'hitekt,onic:znego jes1t Wlspółwystępowalnielll1 w pr,zestI1zeni. Jedinolc,ześnie da'ny wytwór, IlIp.
'ipecyfiiezny dom norma:nrdlz'ki, nie jeslt relZJu:ltatem jed:n.ego syD'ta1klty:c.znego 'llk'ładu
Clzęśd slkladowy'clh, a,le równolc'ZelSIl1Y1m
zels:połem wielu ulkła:dó:w.
An:t,ropO'lolgilc'2JDośĆ
podejśd:a w bada.ni,adh t'radycyjneg,o bu:do:Wl1Jic:t'WawiejiSlk[eg,o polega jaednik w pr:zedstawia'nej
pUlb:l.ika'cji, jak się wydaje, nie tyle na p.rzyjęciu niektólryc:h zało,ż'eń s:tir:ulktur:alny1clh, aile przede w:s'zy:s,tikim na antiropol'Ogkznym widzeniu śr'odolwlisika mies;zikalneg1o. J'els't Oino !":01z,pa:ilrYlwalne
w całej s:wej zŁo;i:'oności his'ioTy1c'zno-lku[rt:u,ro'We.j,PNY peŁnym uw,2Jględnieniu S1t:p'lk'tury os'a1di!1i'C'tiWa,
orga'nizacji
społeczmej, poziomu rOI2JWlojui tYIPu g:Qislpoidarki, s'tos:olwanyloh technologii, funkcjonujące,j
o!bY'Clzajowośd i ohI1zędowośd, a pr!zelde wrs,zys,tlkim ZJmi'en~ających się w czasie WZJorÓlWku1tulrolwY'ch o:dinoiszą~ylc!hsiię do spo'sobu zalmielsizJkiwania i pr()wa.dizenia g1osiplcda:r:kiwi'ejS1kiej.
,zalpre7'en'tOJwarna w pracy tY1Pol'Ogia tmdylcyjne1j a:whri:tekltury wieJsikiej posiada warlor sz;cizegó1:ny. JeJ zasady decy.id&gt;'lją o tym, czy dany ohiekt al'chiitekto-

�Recenzje

313

I1Jic~ny zosrtlał swz,egóŁ01W:OzanailiiJzow;any. w ozęŚic,i dokJuJmeIlitacy}nej pCJISIZlazegÓilny&lt;:lh
t ()Iffió:w, ozy też nie. TYlPolog;~a ma oharaiMer
ciJwu':.tOlPni.olwy.Wyrr-óŻirna l'odlzaje
i ty!py. Za rod7Jaj (Lub podTOldz.aij) UlWa,Ż&lt;lsię ze5lpólorbi'ekttó,w u7JnaJwanycih za podohne pl'ze.z i.ch uży;tiko!wniJkÓlw (mli,etSzJkań;ców); za tY'P - ze~pół oIbieik'tów ui7Jnanych za podolbne pr1ZeJZa Ilit1rtapol'O'gia.ROidJzaje nie są PQlróWJnYlwallne m1iędzyregionalnie, częsito oIkJre&lt;Śl'ane gWaJnllw&lt;o; iden'tYlclZlność zasady
DUidOlWYoha'raJkrterY'~uje'
natomia's.t tYIPY. Dzielą s.ię one na podJtypy i w,all"liaJIJJty
wedhlg JlI1Zyję'tego sc'hematu k;lasylf~ka'cy'j'nego zło;7.onego z zeIS,pobu zmierunyoh ('ooInOlSlZący'ohsię do azęścl
sikładowy(:lh i iC'h u'kłaJdólw). WlaJri·an't stanolwli zespół OIbielkttólwo naljm~Tiej!s'zym rozpnwSltlr;wnieniu i na.j;więk~IZlcljzJbierlności ceCih w hier,aI1chii tYJPÓiWi podtypórw. Typologia uwzględnia
3 zespoły zmiennych:
l) składnik,i architektoniczne
(composantes archi;teci-u,raile's), 2) Ulwar,u,nlkOlWla,nlia
pT'Oigraill101We(.co'Ilitr.a~n:tes de .pro,gJramrne),
3) met()ldy kiOln:Sltir.U'k'cji
(IPr.od~des de COmGh1U&lt;Ction).KaŻJdy z zes;pow Zlmienny;oh
złoŻJo·ny je:;t z stzer·eg'U sZlC1ZegóŁOIwYloh
wYlZna,cclJllJi;kÓlw,
których
c:haraklter dkr·eśl,a
Sipo!ec:Zlno-k.u1Ilu1'U1wa
nzec.'IZywi:Sltośćda'nego regionu,
a nie pnzyjęty 11 priOlIu s'chemat kbsylfi;kacyjny.
W tI1ze:CihoonalWlia-nydl toma:e:h uw~gil.ędm~ono łą·czmi-e i UiZln,lno za Daj~s&lt;tO'tni('.i:.,zcna'sltęiP'ljąice poJdiSJtaJwOlwewy.zna.CJZIniiki:d1a skladml1ków anc'hitektoln.icznylch wkłady (!Ji,c~ba bUldyn:.kó!w w za,grod:z,ie, spolsób ZamielS!Zlkl~wamia
ludzi i Zlwiamą't, wkład ś'c,ia'lly szczytowej,
gama kołolrylSitY'CJZIn:a)
OITa~wY'ró:imia.ją'ce
części skJwd'()lwE.'(,da'l'h, bal!koil1, tara's, s'c.,ho&lt;dy);dla uwarurllkoiWań pPolgr.amowylCih po!o·ż-ellli'e, zró.żnicowa.nie SIPo!cc..zJtl.a-ekoIDo.mJi'c;zne,
pnzezna'ClZenie l'ocitziJnne; dł.a m€tod kCl'IJJs,br,u.k'cji
ma1erja!y
i tec&lt;hnJik&lt;i&amp;t'O's'owa'n
..e do bu,dowy śC'ia'll, wiązainia
i pokryc,ia dachu.
W)~róż,niOlny w danYlm regionie tY1P, podity',p czy Zlnac:z.ący wariant
repr·ezernoowa,ny je&lt;Sitw mo,aografii pr:zez l oblielkJt-lWiZÓlr.
Mo·dele, do k:tÓir:l"dhOIdsy],a tYlPologia,
są modelami
stworzonymi
dla potrzeb
antropologa,
nie zaś hipotetyczmymi
modelami j~k,imi po:sJu'gilwaJ.i slię W'iejs;cy ou:downk:&lt;.2'iQwie.Ni,e są też konsrtnuikJcja!ffii
tem·e!tY'cZlnymi. Są reala1!ie ist.ni·eją;cymi bu&lt;dymlkami j)·llnJkJcj.()nującymi w typoilogii
jako obic!kty o:dlniesicnia, k.1Ćl1ry,oh
miej,sice w nie.j może ulec =ialllie
jeś.li siuWii,er.dZJi
się, iż w jakimś z ze5lpoló,w Zlmi'einny,dh iSltni,eją b apdzi ej :lJrua·oząc·eod Ulw~g1lędnlionych elementy dys,ty·nkJtY'wne, TY'P ok!'reś'l'ono jajko regiona'1ny jeśli model, do któreg.o Soięodnosi, by! pOIwiclamy w Sipolsób dOlffiinują'cy na okJreŚ'lonym OIbs:z.aI'zegeog:raficzJnym, Ty:p ma s?JczegóIne odniesienie
histoTyicl:zme witedy, gdy model, do
którego siG odnosli, by! powielany
w sposób dominują;cy
w okreś'1ornyrrn wydnlk,u
oza'sowyim,
Jalk poct:k'reśla J. Cu1senier, zCIIst'QIS,Qlw&lt;lJna
w cata.śoi puibliikaic'jli tYIPologia polSiada przede wszy;sJtlk:i.mcha.ra!ktt·er illJls.WulmentaJlny. Ma z jednej soj;'ro'nyna celu UiPOI1ządkOlwan.ie l'egi,o,nalinegQ z,różnirC'O!waJniaaJrC1hiiit·ekrt.o,n~Dzmego,
a z d-ru.giej umotywowanie w)'lbon o!bielktÓ'W uzmanYlch za repr'Clzl:mtacyjne. Może być więc wysoce
dy.skusyj&lt;na. Nie je"t uniiwem&lt;l'l,na i być nie mo,że pr:zC'de wszyJsltk~
dlateg·o, iż
zespół t:rad}1cyjncj &lt;)'f'ch,Hek'tulry wiej;sfkiej ni'e bworzy żadnego sitirlu~kJura'1nego sys'temu. Ceclhy jakie w S,pOISÓ&lt;b
i:Slt:ot'ny rÓŻJllku:ją k'onk:r'eltne obielkty a.r'ohi'telkitornkzne międz)'lregtionICl'1nic, jak i we'Winąit:rrzpo:s~ClzególnYc&lt;hregJionó\w, nałeżą do róinych
klas i mają rÓŻlny chaT.ak,'t·er, I talk n,p. w zCli&gt;poJe zmi'ennY'c11 Qikr·eślamy,c!h jallro
U'waru.nkOlwalni,a prog'ra·mowe po!ożen'e,
O(polzycja n:rzirny/gó'ry jeSlt waż,njej,s'za
dla Delfinatu niż Ile-de-France,
a opozycja wybrzeże/interior
istotniejsza
dla Bretanii niż P'r.Olwa.n.sji;· podobnie
j.aik rup, w zmJien:nej :zrróż.nicQlwarne s;poł'eceJno-'ek()lnomiczne, olPolzy'cja .dom w,~nlog,radiniikalidolffir'olruiJka bardziej znCliClzą.cad'l'a S,z.ampa'niii niż Rou:s&lt;siUrm. Dlia pflzeds'1:l&lt;lJwianejtYlPo,lolgH waż/ne jest to, alby w kJolnlkJre!tnym pnzY!Pa'ClikJu
rOZlpa,tnwne 2'Jostały wls:zysitik,ie wymiall'Y typologii, ,a na,Sltępnie zostały one pnzyjęte 1U1bOdir.711'oone- w te'j dnulglej sytu&lt;l.'c\ti ·nie ty.Lko Wlt,edy, gidy

�314

Recenzje

nie wytslt~dą,
a~e tailci:e witwy, gidy w danym. regLOIrrie dhara.ktterYZlUlje je powltal'7mliI1OOć,a w.ięc gidy t,racą wtaa.or różmdlCU!ją.cy.RIIZY tyCIh ~fożeni:aJCh wiejską ardhiteikitiUirę Kl()ll1Sylkii Del!flia1laltluodrÓiŻnia IllP. to, iż w pLeI1ww:.ym r~anie
róŻlnd.IOUje
ją buidaw1l1.ilc1iwo jed/no i W1ie1anodlzil\1lI1e,a w d!I1u~m nie, iż w pier,wlszym d.aohy
klry1;e są trnema l'odrz,ajami dachóWlkJi (oboik iJnrrlyla'hmaJtelrliałów), a w d1iU1g.itmdwoma iltid. PllZY'j~a w pralCy ty{pologiJa ma więc dhaJr.a:kftelr wylSlO'Ceemplbryc.zny, a zarazem
dość ogólmy, s,prOWlal~dąicy
ją do cooh dylsłtyln1k!t,yrwnj"C'hnajltstoitJniejslzyclh
dl'a dalIlego regi,ol1!U i w danym. peg,ilQlnie all:icIhrlit,eklton.iazmierealdizowanyrch, bez. względu jedn'aik na st.aitYIS~YlCl&lt;mą
ich pow~aIflZJaJln:ość (o umiejs,cOIwueoo.l w tYIPoliO~ii decydJuje nie H07Jba obiektów,
ad,e zajmOlwana poz)'lcja w hiielr,a'ocihi:i tYIPÓlW).
iArzediSlbaTwlionewyżej ogÓ'lme zaJiorżen!1a b&lt;lidań i tYIPóL~'i w decydru,Ją,cy sposób
'W\Pł)'IWa'ją na U1kl,aid po\SI7JOZegó'lmy.c&lt;h
.tomów L'a:rC'hiwoture ruraVe jramc;aise. Każdy
z nioh s!kł.aoo się z 2 crz:ęŚiCd:obję't'ośc.i'cxwo mnie}Slzego wlPwwadrzenJa
o c'h'alra1kJteriZe
h:~S/tOIrY'CfllI1'Oet.noilogiICl2lnyrrn,pmeld!sItoaiw.ia;j
ą'cego ŚIrodiO"NliSkiomiesQ'Jkalm'e ctaJnego regionu, zaopatrzolIlego
w bibliografię
i słownik
terminów
gwarowych
c'I1'az obszernej
ClzęślCi doikJurrnen'j;,a:cyjnej obejmu:ją'cej
kiJllkiaJdlziesiąJt (,w prz;ed,s~alwia:nyc!h toma!cih od
312 do 5'7) slZiczegól!olwyClh mOlnog1I'af.ii obielkitów a,pdhi~eklt()ln:iJc'Zlny'cihlub k'h zeSIPołów (llIlWI2lg,lęd:niooo ZalfÓiWlfioO
bru.ctQWlnUictJWO
m:ieszJkallIle, ja'k i goslPodartC'Ze i pr1Zemytsibowe), '.lłOŻOOlY'chw uiklad12Ji.e SiUJbrega!()lna:!lnyun: opralCOwany&lt;:h w slPOOób m;ys-temra:tj'lZiOlWlalnywedług
jedrnoi&amp;tego SJdhem:aM.i (w st'osui!1Ikru do m:aJteriałóJW tarenowyc,h bCliI1dJz-ozSYJI1i\;,e1;ytWWany).W częŚ!oi Wiprocxwadiza:jącej, śr&gt;od&lt;JlwJJslk,omiesZJk.alne
z'OOtalo u.j~e w zro.żlooym. konrt;ekście hilS/tOlrYJClZllO-kul!ltU'l'oOIWym
regionu,
w kJtólfym
Uiw:~gJędniOlno mrÓlWlno pnz.esrz:ŁoŚć, jalk i ter.aźmiejs!~()śĆ, s'cihalfakit.eryrliolW'alD'Ow.a,puniki
natulroaiJJne i tlraidY'cyljlną kiul,tru,Tę, omÓfWiio!):uozróżniJcowJal1lie tylPóIW br.ldo!wnkitwia wynikające
z odmienności
podsta,w gospodarczych,
funkcjonujących
systemów
społecznych i pT.aJWIllO-ZJWY'crz;,a;jQ&lt;wy'cih.
Biwdyln,e1kwie,jisikii jefsi'; bu ,t!raJkitoQlWanynJe tylllro ja.ko
z'espół e'lemeIJJtÓiw a\f:ClhitelkItOlI1i1crlJnYlch,
a'le rÓNVlIllieżjail~o mie'jlS'Ce WIS:pó-łżyda srpołe=neglO, pDcxwalci"zeni,a d:z:iaŁalmiOŚci prO!dulkJcyJ,j,nej, sied[li.sIk,o r,oorzinne, czy w.r€lSrzJCie
miJejs'oe :DUIIlkojlOiJ1,()lWlalDlia
OikJreś'lOlI1y&gt;c!h
w,aJl'I1;oocisym!Qollk'llnyoeh. Część wprolWaalZa.jąca je;;t ihllStt:rowana i zaO(paltlI'lWna w rySlul1iki i mIaiPY.
Ozęść ffi'OII101g1ra'f,irczną
pO'p1f'Zied'za iJndeil{1s tYIPol,rygij'c~ny C'111a1raiklt'elryw.ją'cywy;róż1l1ione typy, poidtytpy i walr~a'nrty U1wlzg:lęd!noone W ~~oOlejlDylC'.h
o[JIr,acolwendach. Każdą
mcmOlg1r,Cl/fięl1O:zujo'ClZytnak!al1tia LdeIJJtyiilkr.1'ją,ca anaUzoWla.ny ()Ibi-eM. ZaiWiera ona
m. in. numelr mońo.grafii,
nazwę i numer
identyflliacyjny
depaTtamentu
i gminy,
lokaJLną na7lWę ob:sml"u obejrmru.jąrcego m;gr.odę, a talkie po!dl5JtalW;QIWe
da'ne OIpi'SJując€
l'aglroOldę, g,oSlpodamkę e&gt;raz stlain obie'kftu \V (JIktr,esi'e badań. K.a.żJda z mO'IlOig1I'aflLi
sikłada się z crzęś'Cd opiIS&gt;OIweji doikJumeIJJt'a'cyjnej. Ta piel"V\~sza ()lb~jmu!je QPiJs syj;,ualCylj:ny
badalilelgo oibi,e!kItru;,u'kliad j'e'g1o Wlnętl'Za, anaJILzę prze:zma'ClZienti.ai Cliągó:w k'omulIl;~kacy.jny1C'łl, QP~s lw.nsltirrllk,cY'jllly OIfaz n.i'si,o.rię; Clzęrść drugą slt1aJno&lt;wiiąi'liul';/bra'cje, ryls,u,nki
i pLany.
L'ar,chitec.twre TlUr.aZefran~a,ise jest, coO już i:&gt;dd!kireśllCJ1no,d!Zielem wy;bilt:nym.
Pe1na .pu'bHkia:c.ja WlSzylsltlkii:chtomów umożJ:iJwi \VIi'eioos.lIronlIląa'u.ail,iJzę rii,e tylko arcihiii€lktbaniJClZne~o, aile i kiułltlllrowego zTóżnillciolW:ania OIOSlZ&lt;\1rfU
Fcr-.aIIl'cji. Pir.a'oo mo,że
s.banow.ić ta'krż~ dCJlSlk:omałymocl,el dla bada,C'zy mnydl
ktra.jów zC'.mu:jący'oh s,ię bwdoWlnictlwem Lurdowytffi. N.aIJ..eooloiby mieć DaldlZ!i,eję,iż będ2Jie WlZOl"em rÓlWlniei cna pols,kJtClh ebno:gtrlafÓiw. Th1zeiba jedn.a:k pI1ZYPOlffilI1ieć,iż jejOlpll1alcoV\;Jande wyma,glałio ni'e
ty.Hw lIDaJci2lny'cihnalklaJdóiW fliinans'owych,
s/tlo'soWlnego mecenaitru, sze:r:oik,ie'j współpracy in,terdyscypliJnal1l1ej,
rzesz entuzjastów
badań terenowych,
ale przede wszystkim pra,wie 20 letnich badań wielu wybi1mych etnologów
i architektów.
QpracoWlCllllie możliJWie 'lrornpIeksowej
mo-nOglraf.ii i tYIPologdi t:mdY'cy;nego budOlWinkrtlWa wu'ej:siktiego w Pol:sce jest ~'dalIlderrn lW'.lliec=ym
do ,podjęcia,
aJl.e t,eż

�315

Recenzje

wyunagają'0ym
Sizyblk,iego d·7JiJabarua. Et:notogow,ie i aJI'lclhiltefk.d f·ra.nouSICY podJę:lJi je
w s.toSUI!'lJ\wdo włalSllleig'o kra'ju praWlie 40 lalt temu, Alby una,s
.nioe było ju'L zibyt
pó~no.
Jacek

Bednarski

Istvan 8-ziłil:gyi, Architektur
der ungarischen
KaLvaden
(ArchitektuTa
węgierskich kabwal~i;i), "Alma Tec:hniJka A,CiaJd€'lllUa'eHunga,ri'Cae",
t. 8i8, 19'719, So 1'!l'i- 20'5,
K!allWa'r,ie, czy.1Ji mi'ejsca
poświęcone
kluilltowi Mę;k,i P.ańJslkJ€lj, zalkłaoone
od
XV w. (Ina'jsta.DSlZa pod KOIocboibą w HiS!2lpa!lllii, z r. 1420), l1o'llpmv&amp;z.edhinliły s1ię
w kra,ja'C'h kaJwliJakildh .=ególnie
w dobie konitlrreforma'Cjjti. ArJll;,o,rprzytpulSi7J01Ja, że
u s'c'byŁklU ŚfedniJowi,eoza magły również
na Węg)fzcdh p.OłWIS&lt;taćpieDWlSlze ka'bwCllDie.
Nie LadhOIwały s·ię jediOOlk żadne dowody
ich iJst'nieIllia, a naj9taJl1SiZe za,cthmva.ne
obiekty pochodzą
dopiero z połoIWY XVII w. Budowa
dalszych
przypada
na wiek
XVIiLI i X'IX, a ooZlbudo'wy:wamo je jes'Zloze w XX w. jalk w MalgYal!1po1&lt;iny,
g1dtzie w r. 1910 porsitaJWi'ono nową, olbSlzeDną k&lt;llplkę na SiZlczy'C:iewZlgó&lt;rZla,na k,tóregoo st&lt;Qi\wroomiesZlazJoUle są sta'cje.
oAult&gt;or wY\róQmia wśród
węgier,s:kic:h
lm1woarii pod wZJg1ędemty!poI.~iJcz!fiym
naJstępu(ją'Ce rod'Zlaje: a) SiC'emy ka.1W1a'rY'~slkie, b) DudowJe k&lt;aJ1Iwary.j,sk!ie, c) dirogi
kiDzY'żowe ze staocja'mi, d) ka,1cw&gt;aJrieo c'ha'Daklt'erze mies'Zlalnyrrn.
!Seemy ka['walryjlSikJi'e, to UJSit'aIW1ioneZlWy:kIe na ~piOlWiooni:m WI7lniesieniJu tlr7.y
kDzy:źe, WIZg1ę:dnie kn1u'cydjiJks ze S/toIjącymi ~od nriJm poISlt:alciami Ma!tlk,i Bo-S:k!iej,
św. JJa'rua i Mall".iJiMaigdIa,l'emy. JeśH taka SlCemJauSluawi,001Jaj-eslt na w tym cell".l ZlbudQWalnY'm WlZlnie:;ieniJu talraSlOlWlatym pnzed kCllPli'Cą na SJZICiZyoiełub w tej .o.k'OI1!icyto jes&lt;t to budOlWIa k.allwaryjSlka (Pest, Szentendire).
T\lTLooi tY'P to WSiPół siba.c;ji
Dro;ga K!rrlylŻowej. T,en tytP jest soczegó111ie Zla'leca.ny P1'\zez palpiei:a KJlemeIlls'a X!IJ1I.
Kalbwa'r:ie te różJniły się między sobą ilością s.t&lt;alc,ji..D&lt;Jipiero w To 17\'3.1wł&lt;adJze kośc.ieiline U1stal]iły, że DDQga K!r.zyżlowa Wli'nna obejrnow,ać 1'4 s'ta'c'ji. ClZlwarlty tY!P rozw1nął się z Dl1OgU.Kir.zyri;owej u:zu:pebro«)iI1ej dodaJtllwwj"l11J.i bUldOlwlami, głóWll1Jie kaplk=i
o wZlm&lt;aity!C'h ceIa'c!h k&lt;u1towych ozy pnzeds.ta.wioohw)'lCh.
W niemie'CIk'iei
nomeI1!k!la.Jtu,r;ze diwa pieDW\SIZoety.py n&gt;aJZy;WIaII1e
są Kaillwari:am/i, p.o~o:sItałe Drogaani
K!rizyiŻowymi. Wę~zy
nazYIIWają Drogą K'1'zYŻKJwą ralClZej siaocj.e pasyjne
we wmętreach
kQŚiDiJołólW,Ka,llWaJr,j,ami zaś po&lt;dolbnli.e j:JJk my w P')l'soe załolŻelnia
w wol'nej ,prZel5'1JDZOOi.
W k'a1JwaJr.iacih sltrd/ojlłJmi są ruielki,edy tylDko krzyże, UlsltJalwione Zlwykile na COlkJoIa'Cih, luib killPli,c;zJki z płyilkiJrnd wnękamIi (co ozęśiCiiej), roomi€lsZlC':wne w.Zldłr.l1Żdróg
czy nawet wśród miejskiej
Zlabud.owy (Gyor). Spośród
wielu odmian kalwarii
zakOmporJIOiwa1nylClhprzeSltir,zel1Jn.ie 0ze .S1cenalmi Męki PańJslkj,ej malo'wa'ny:mi
alib,o wykOlfil,mymi w posJtad płalslkiol1zeźJb c1zy diziel pe'~noplalstY'clznYlc!h, wk&lt;Ocr!l\Po,nolwia,nyc:h
w oiliwa,rite k&lt;llplri,crzJk~cozy też umiesZiclZlooy,clh w więlk!s.zyc'h kaIPlic:a1oh) Wy1róŻUliają
s,ię te, Mór,e są talk ZJloka,lwZlo,wane, by klr.a.j'OIOl1aIZJOiW,o
pnzyJpom'i.n&lt;ały jeI'OiZJO'l~mSlki
pejzaż ka1bW'aTyj'siki. W i'ch budOlwJ'e i wy!posaiŻ.eniu odiz.w,ieDc'iedlra się S1z'ciZlególIIJJie
wYll",azi:ści-ecały r,oZJma,ch ideowego
pIiogtrlaJmu do'by baIDok:olWlej.n:3Icec'hclW'anegootll"eścią IpalI'al]iibu:~hlZlną.
Chociaż lmlwa,rie wę~en'3ikJie swyuni za łożeni=i
pnzesitlfizt:ifilnymi i ClhaJDalkterem
zabudowy
przypomiJnają
podobne
r02wią!Zania
w .innych
Im"ajach pozostających
pod pI1ZemOoŻinymwlPłYIIW'emideowym poltJrY!dendk:i€lg,o K'Ośc:iooła, to jednak wylkalZlUją
pewne SlWoo~stecechy. T.afńli·epOlSiadają S!Zlouegó.1niJeobielkIty połu.dniOlwyJdh Węgier.
CharaiklterY'$Y1C,Zlną i'C,h właŚ!c.ilwością jest ZJaŁożen'ie w posbad
dlWÓich szeregów

�316

Recenzje

staaji m2lIIlli€ls~cz()JlY'ah po bdktacl1 pl'lQlSil;dkąlta1ego,pia-IOU ze &amp;t~)jąICą00 ~ońJO:l, w
ŚI'od1ku, z;wyiklle na ~rz.yde pa!gOOika,k:apiIJiJcągłówną. J:&gt;o j€\dme'j stl'OU1ieplaoo stoją
s1&lt;lJcje pall.1ZyISIte,
po drugiej stTJOlllienU·ĘlJ)a'.nzys1;e.
Pą'taliicy pr:zecJhoozą więc od SltaJe.li
do stacji pmemńerrz.aojąic kamdoraJZiOlWoplaic w POfPl'lZek (Haja, VfH-oolOd, SmJk).
K&lt;UJwa.rde stia'll'()Iwią, zdaniem &lt;lJUtora, kJtÓlrY jeSlt z zaJWodlUarclhliJte.k\tem6W1SpólpraooWlIJJilk.i,emw.iedeńskJi'e!go Zespołu do Badiań P,omnilkó1w P!nzydroż,ny·dh) - Clhare,klterys:ty,czny elememit w kJrejobrarzie Zliem węgier'sMch. WŚlród zad100wa'ny!clh t,eg,o
riodJzaju pomnilkó,w klU~tlUlry,kltó['y!ch je:s1t na Wę~l'zec'h ponad 200, uder.z'a uch ro,zma:ii1;,ośćpI1Ze~tI1ZeDlna,all'cihilteikJtonli'c!znai pklstymma,
Stanislaw

Bagra

Georgijewa,

Narodnata

architektura

w Bożenci,

Sofija

Bł'aszczyk

1979, ss. 153.

Jedinyun z najlwaŻJl.iej!SlzY'ohzadań Wls,półiczes.nej ebnog'rai!ii b'ltg1aJl'skiej jeJSlt g1'Omadzerne
zabytkÓ/W illlardY'cyjnej klU'lILUiTY
matenialnej,
spoleCIZJnej ; duc:hOlwej. u.systj;emaJtyr~Qiwa'nde zelbir.alIl.y.ch ŹirÓideł nalUik()lwy'ch sta'nQlwi podJsta:wę mo;no,graiii JmilOowe:go wyIl1i1k1uprac nauik'OIW'O-lbiOJdaIWlc:zy'c,h
etno'g.roafów buł.g&lt;llf!Slbc:h.Tego typu pracą joes:t o:maJw,iana tu mOlnoiglTi&lt;l!Ha
BagJry GeoII1g.ij,Elwej.Gelem jej była próba
al1a,roaMer y.JS
t yiki etno,g['ra[~cz'no-alI1c'h~te!kitonlic:zme
j, ty pCJIW
ej dl a 0'k:r·e:il10In
ego r ag10nu
bradyrcyjneg'o bu:downidlwla.
Butga:rira jest wciąż je~ZCizewajem
o dr.l.żym bOlg&lt;1C1tiwie
et.nogra.1iC'.znym, Nal'eżą do niego- przoo'eWlSl'L.ylstikiJm zabyt1kJ z d:zied:z:illY tr,ady,cyjlnego budOlwnictwa
lu.dolWego. Swz.ególne naJSlilenie s,ta:rego buidownictwa
wys:tQpuje na oosza:rze Starej
P'łanim.y. W,ieś Bozenai w o:kJręgu gabir,oWlsi!cirnpoluŻJona jest wł'aśnie na Ziboczac'h
PIani'ny. W BozeJn,ci zmajdJu:ją się 1i!c-.zm·e,
cenne obiekty !Jrady'cyjn€lg·o budCJIwni'cilwa
gmSlkLie,g,oz'Qrk r€lS1UO'd Jwńc,a XVIII do pCJIcząJt:kówXX widklU.
P,wca Geo'r,g~jewej składa się z c:zJt·er'ec!hozęś,ci. W pioow.srzej autorka pnzedsitawiła POlw;Slba1niei r'QlZ1wójWisi Bozenci, któ["ej azas pOl\~slba1lJiaszacuje się na prxel·am XIV i XV wiekJu. Najwlięik:s:zy rQ',zJ~wit wsi p1"zy!pada na oklres wylZ1\Vollenia
spod paJl!OIWania ti'llreclkiego (d:ruga poŁoIwa XIX w.ieku). Na okrels tein przypa,da
równi·eż apo'geum r,ozwQju :tlrady'cyjrneg'o buidowniClUwć;lwe wisi. W pier,wszej części
zawarta
j-est również cha:rwklteryrsltylkJa obiektów o c-hara.k.temze społeclZlnym, kultowym i tM1gOlwo.l'z·emlileŚi1,nuozym.
W części d[';wgiejzo'3.t-ały po:d:dane opisowi: zaglloda goQ:Slpoda:r:slka
WLfaJZZ domem mieS'zJkJaIIily.Jmi bwdy;llJkaiITlligo,~podariSik.iJmi 011'&lt;112'.
f\ulDlkicj,onalne zJWią!ZJkimiędzy
nimi. Bord;s:lJaJwo'wymelementem
bwdofW!niilc!bW1a,
wi'ejls'iciego od końca XVIII do początków XX wieku Jest zaglTlO.dagOS''podal''Slka składając,a S'ię z domu mieSlzJka1neg-o
i pomieSlZJOzeń g.o,S'podaJrsiki;ch. CellJt~al-ne miej:s,cc w za:~r:o:d2';i!ezajmuje
budynelk
mies2'Jka'1ny. Oałe gOlspodall'lstbwo otCJIcz;O!De
je:s&gt;tniJslkim, kamliennym
mUJr,kiicm z jednym l'lb dw=a
wejściami.
Do 2'JaburdClW!ańg,oSlpadalI1slkJi&gt;ch
należ,! przede wSlzySltki!m: s:zo,pa do pDzec.holwylWailliiJasŁomy, spi!chjm,z, '1'wclza,r.nia, a w nie'krtó'ryeh CYbe,jśaiacih rów.nDeż i piec do pi~clzeI1Jia C:h!loba.
GłoWlny:m założeneim
pr,zy rOZJplall}()waniu P()!5'zcze:gó,j1ny,cihpO'mieSi'liczeń jes:t
:z:orient'O'walnie cLomu mieszJka1nego ku na'słollleazni-o-nej Slw'onic, tyłem zaś w si1;[',onq
'ohŁodinyrcih, półmJOc:ny.Jchwiat'rów. Pir~ed domem, w ni ew.ielliciej odJeg1ośdi, znajduje
się s:pkh1e1I1Z,n.ielI1ZadkQ piec do pieCZJeni!a chleba i n.ieoo dalej s.toją,ca szo,pa.
O.zęŚć breec!ia poś:więoo.na jeSlt a.rcihilteik1'u'ToZ.e
bu:dY'!1iKÓlW
miesZika·l,nyoeh. Dla DIlnaw,ianeg'O oI~-esu cha'ra1kiterysty'c.zne były diwa tYlPY buidowniC\!Jwa. RóŹ:nio;.\ między
.nimi pol~ała
na odmi€lnnYiC'h kOHc-epcj'ac1h rOZiplam)wa1niJa pOlsZCizególny'ch pomie-'
1

�3'17

Recenzje

SZJazeń. P.i:er.WlSiZY
tyoP Clharalklt'ery,zioiw.ał się tYim, że cenl1iral1Jnemwe):yce mjino,wało
pomie5'wzenie
z o,grJJiJsIkiern, a porz.ostale pomtiffiZlC\Zell1liamieso2JkaWne rozJlokowane
były
w k=t~Clie kwadJraw.
C'ha'l1aik1t'efystYlOZillącechą dla tego ty\pu j.eslt rów-rneż i!slt'nieniegailerii
(c2Jardak). Są to t7JW. ,,'OdI1m"yltedomy" (otw.orern.i kyszti)
!W dl1u;gim ty!pie domaSi1lw cenrtmum k1ampo,zY'Cdi sltaInOWli med&lt;uż·e pomielSIlClZemde
pIlzech:odnie
(prust),
wokół
!mÓlr~O 'rOlmru'es:-zJCIZanesą pooo;slt'3łe pomieszJazen'ia.
Ohar&gt;arkterY!Sl1Yczny joot rÓM"niei bTaik gaI-eriJi i w z;wią7ikJu z tym domy te UaJZywane są "ZlamJkmJięiycrni doma,mi" (zattwor.eni kys2Jti).
Bez WI1Jględu jeooaJk na rÓiŻJn~cew OO!Zjp!.ano,warnu pOlInIi€lS:ziCzeń,w OIbu ty\p&lt;liCh
wy.s.tępu.ją: PQllITieS7JCIZ€fl1iile
z OIgJndrskiem (Ik )łS2Jti), d"ug;ie poo:n:ieSlZiCzenie mieS!ZJkJalne
{soDa), S(Pi,ŻJar.nia(Qdaja), pilwiIliiJc.a(TTUlJZe,
zimm.ik, cJ.,CLm).
Au.t'oll1ka s.'bw.ierdJza również
falkJt iJsltniienia kJ1Ek:u buJdy!rJlkÓlw u:LoIIDQWIaJl'ly,cih
pod
wspó~nym
daJcherrn. Wśród n1dh ;rÓ!Wn.i:eżwy.rÓŻinić mo;ima dwa tyiPY - "ocIJkJrylte"
i "zaIklryte". Stanowią
one jed:naJk odist~ps.i'wo od tYIPOlwej aJI"dhiitekilJury buidynlkÓ'w
mieS'Zkailinydh w Bozenci.
MI c:zJw.arltej części Ge()lngi~jew,a OIk.reśiila najball,ldiz;iJeljchia.rai!mery'Siyc:zJne cec!hy
ouidOl'l'onnilcl!JWla
we wSliOll'aJz mriejls1ce zaibyrt;lkÓlWBozencli w b'ilig.anskiiej a!ne'hiJtekiburnze
lUJdOlwej.
tl\JLcmolgraflie teg'O tY!pu są w BułgalrLi ball"dzo pO[JIuilJarne. Mimo swej :firagmentaJry!oz.IlJośoCize W:ZI~lędu na nacewielllkfi.teren, Zlebranj- prrzez Baglrę Geol1giJjewę materiał ze wsi Bozenci z zakll"elSIUaJIlchiiekfuull"Y LudQwej można braklbaWlać jalko reprezentaJty!Wlny dla oołeg'O oibiSiZoaJrU
SItiaJr·ejPłalniJny.
fualca botgato iiLulSi1lr,OIW'a'na
joot s'1Jkli'c.aanti,plan.alffi'i pomii,eS'ZJczeń i Zidjęciami,
z kltóryc'h wię~s'Za .azęŚć puJbl,illrow.ama jest po ra'Z pieI\WIS,zy. Umi'elję'ta1y idh dobór
porzlWa[a pnześledzić
wzwój tnaidycytJnego biudCllW,n.i'C1lwaw tej s/baToIplan.ińls!k.i·ej wsi
w okJresieod
kJoń'ca XV1IJI do pooząltlkÓIW XX wieku. Aiuiborlk.a zamieściła
rÓiwlrlież
bQgatą DiiteraJtul!'ę przedim'ioilu, a ,tlClikite iJnJdekls wY'I'ażeń g1wall"Owyoe'h stosOlwalnych
w takśC:ie, 00 wy!daje sdę nzeeŁą nad· wY.raz k1oniec:zną, 00'3Z indek1s rzoozOlWy.
W końc.owej części pracy zamieszczone
zo·stały streszczenia
w języku
rosyjskim
i niemiedkiilm.
Jerzy

M. Ci'oa'l'a, Zona etno,graj,icii

R&lt;'idii'Upi, Bu'CUiIe¢i

Ad:amczetooki

19719,S1S. 1'5i6.

:ROk H),719 oJClIIliO/tJować
-należy
w e'bnogll"aJfiJi rumuńlslkJiej jalko począt€lk nowej
serii wydawniczej
zatytułowanej
"Zona ,etnografidi".
To duże i niełaiwe
zamierzenie jest ze wszech miar godne podkreślenia.
Nie powinno też ujść uwadze etnogiraiów polskich. Zainicjowana
seria wydawlllicza
ma na celu ukazanie
najcenniejszych
i najważniejszych
wartoślCi kJultury i sztuki ludowej,
ich specyfi:c:zmych cec;h, całej
złożoności i bogactwa
wszystkich
stref (zon)etnograficaJnych
Rumunii.
Seria, którą
otwiera
pr,a,ca M. Cioalra, Zon.a etnograj,ica
RcLdiiufi, jeslt pr.zezmaazolna
dl!a s!zerokiego giwna czy'teLniJków, nie tylko etJ!1Jog1r1aiÓIW.
Wydawana
je;Jt też przez wydaWlI1liJc1lwo "Sipoint i T'UJry,sltytka". ZalP0ltmzelbO!\Wlnie na teg'O r,odJz;a'}upra'ce
jeslt
obeCinie w Rumulll.i.i ball'\dizo durż·e. p,ookll",e§JJił to iJnicjaJt~r i' JooOll"dylnator serili prof.
dr 1. V:lact;l~iu w wy!wlaidJzJ.epraISiOlWycrn udlzieO..ony.m p]SIlI1IU"Fi1a'c.aIl",a"po Uik.aJZanLu
się pienws·zeg'O tomu seri:i (Schipe la jresca. etrnograHcii a Romiiniei, nr 37 z dini'a
13 09 1!179). ZiwrocH tam mJiędizyinnylIDi
UlWlagę na durże wa.lorry poonawcze
i 00'lIlUlment'a'cyjne wyidaJWIll·ictlwa Z1wlaJs1Jcza.w ()becnej .dol:)lie.s,zy!ljk!o ddk,onuOą'cy!cIh się
przemian
Slpol'€lCZI1Jo-ikul1wII"OIwY'a'h
WISIi
rulmuńSlk~ej. Dlaltego też z wyd3JIiiern serW,

�318

Recenzje

bę&lt;Jącej pierwszą
tego rodzaju publiJkacją w etnografii
rumuńskiej,
nie można było
dłużej czekać, tym ba'l"dziej, że ma ooa spełniać również ważną rolę w wychowaniu
współczesnego
s.poł~eństwa
rumuńskiego·
w duchu
umiłowania
kultulI'Y wlasneg,&lt;&gt; iklraju, 'llwzu:mliP.InIi:ai IWyIIror;z.~
jego luidowyc:h ibrodycji. .Wyidl:llwnliclwo
oIkireślOlrle j&lt;lIkJod'zie1lO "o llla~wylŻJSlZymIrmrr'OldolWymI2ln.aC';wnilU" j'e&amp;t .więc rz jednelj
Slbronys:zJk~cem do ,,€ItlnoglraJflic:zmyc'h f1reslkóJW Ir'"J\ffiJUń:slkbcJh",
a 'z d.nugiej pracą l!'LaJUkiową ulkaiZiu;jąJcą ,rólŻ;ne .alSlp·aMy ~,galcLnień 'ksLZ~ałltują'cych :sposób życtia i IkJullltu,rę
WlspMclWsnej iRu\ffiJU'I1Jii.
:Ko[·ejne t,OlIDy IPQlŚwlięc1aJne·elbI1Jogre:fdio:zJnymIst'refolID !R;umuln/H IWyda'wl(łne będą
w c&lt;ią:gu lI1JajbliliJSizYlc1dh71i·eSlięc'N lat. Ptriz.ew,idu'j'e ISiię, że /Seria obejm/i'e ;polIl'ad 75 tomÓlw, 'C'hoć Iwohiwlili ooeclIlej ltinud;no 'JISotalLiĆIiioh ldJcZibę, :oowiem prolblem IWY'oorręlbni'ania lSitir,ef jest Iruie21wY!k[e 'Lnudny li Slkornlp1fuk;oM'aJny. N'i·ejednoiklr.oitlnie dopiero
w 'brakd.e ~pracy lIlalSltępuje rOikIreŚ'1eniedicIh grCłlllliK:y.Nie po/k.r)'IW.alją się ·OIIleooiWi'em
z powiatami
(judet). Nieraz w obrębie jednego mamy do czynienia
z 2 lub 3 strefami, a niekiedy
jedna z nich obejmuje
2 - 3 powliaty. Tu nasuwa
się jednak za·
SaJdruiooa Wą.tiPl:iIWOŚĆi lPY1talIlie&lt;Olkiry/terfua, 'na jaJk.&lt;iIc:h
OIPaJrltosię Iprzy 'uIS1ta:lalfiiuglfanic &lt;OłPI".aJCiOlWylWialIlylCih
lSIbref. Nielslte'ty, lIlie lWyjaŚiniiOn'G!lego anli :we IwlSitępie (w e;z;'tere~h językJateh) oouJkalZJUóąJcego 'Się piemv1slZeig&lt;&gt;00anu lSoerli!i,&lt;lll1i we wspomnil:llIlym
wywi~d~ie
IproJSorwym. A jestiOO lk1wesltiia IPi_Wipll:llnowa.
Pyitanie więc, na daJkiej
podstawie
mówi się o taJk.iej czy ilnnej strefie e.tnL~grnfkznej,
p&lt;moS!laje b~ odipowiedz'i. Ntiewliele też ltłrJmalClZy nawwa /SIbrafy, jeri:elli moiŻln.a CQlk{)[iWliekmówić lI1Ja
piOJootaJw:ie,pieflWlSlZego ItQIffiJU~ 'zaJPowtiel&amp;ilalnYlCihltJrrLe'ChnaISJtępmyc'h. f'oc:hoozi ollla od
mias.ta (IRiildau~i, BeN:;;, Bia:zau) lub oikIręgA.l(IDald), 00 okIr€Śła - jak .się wydJaJle tyl'kJo iUlsyituowa'll'i'e. Wą't/p1JiiWoścli.te IIlI:ISlUIWa1jąiS,ię IPrzyczyita.mu
'pjenW'SJZe&lt;golbo·ffiIU:
Zona etnograjica Riidiiuti, traktująceg'O
między innymi o stroju (ale tyLko stroju)
HuoułÓlw i \1II1lilk·a:ją·cegookreślelllia
BIuilro!Willla, ikJtólfe 'waUeźć mOlŻ;na jedy10ie w Illiektórych
pozycjach
bibliografic:łny,ch
(jak np. N. Jorga 1905, N. Łupu 1937, I. NiiStor
1~1'5" 192Ki) li IlllalZlwieMiUJz€fllIID
it€lchnilk łudowych !Bulki()winy .
.'PIienw.slzy !tom lpoświęcony ~()SJtal ;obszarowi \POl;oż'OIIlemuIW pólnocnej.częśc'i
R'Jm'UIIlJiiIna ~ralnlicy IZ ZJSiRlR.,IW ihilSitoryclzmej IklNlliJnie,Mo.lld.aJw~i'we WISlchodn~dh Karpataich. ,MiaSlto, lod lk1tór'e~o '})Os'zI0 ·oikJre,śleni·e stlreiy, .1eIŻąlce 00 ,km Ina IpóbJ1i()Clny~.zadhód od iSuCizawy., !pO IralZ piemw1S:ZYwyrruielIliiQlne !było w dok.umenJtach
w 141115 if.
OhaJI1alkJterysitylka :g·eogM:fjlozlliO-'hliJsŁorY'0zmaII1O~QlClZynająJca\PI"a,cę (s. ;:.5 - 513) Illie ,ogr.aniua się ,tyl,ko do najIW.aŻinfi'ejSlzylchdalt !hJ~t'orry'czmych li daJnYIC:hg~afi;ozny,dh,
ale
WlSik&lt;wud·eIna WlSiPÓbClześnied2liala·jąlCe lila !tym oibsza:Dze mulZi€la e'tmlOgranC'ZJIl.·e,;praooWllllie i&lt;l/l'ItylStów!LuidQlwycJh,feISitiJwal1eliItp. KoJ.ejne ,f{):ZldlZi~lyJZ;OIsbałypoświę.oone :na9tępuljącyrn
~idJniend'Om:
TrraJdycyjne rLa,jęci.a, RzemilOlSlo rw'iej:s:kiie {ikori.us21nitdt;wo,
krawiectwo,
rzemiosło
d~erwne.
celfamika,. pisalllki), Przemysł
wiejski,
Gospodarka
Wliejska, Mieszkanie,
Architektura
mOlrlumentalIna, Strój ludowy
(w tym strój Hu~
CCJłów), :OwycmJe, 'WlSopół'OOesne:ianprea.y €lt·no;g,Mif&lt;iC7L"1o-foJJlclwys.tY':7.lne.
Da·1Jsrz.eJsit.rony
zajmują:
z,akończenie,
słowrnk lokalny{:h
wy.ra'Lów, streszczenia
w języku angielskim, francuskim
i nierniecIkim
ora·z bibliografia.
Podkreślić
nale-i:y, że kolejno
urk:aJ2lUjąee s,ię :tomy będą 'OIpra'COIWYlwanewedWuig /tego .same.~ ukla.du IllfeśK:i OibejffilUją'C od 120 'do 140 SltIl1OO1
dmulkJuoraz 1100 liiu/Sit.r.a'CIj:i,
IW :tym lWięikJsizość barJWnych.
abecni·e iW 'PflZyg.otowaniu
jes:t .biŻ !po!llad C!.O tomów, ~pnzy ,czym (3 :z.a,pOlwi.edJ2liallle
dotyczyć będą: Beiu:;; (TraonsyllWan1a), Buzau (.MulI1tenia) i Dolj (Oltenia).
Na UJWaigę IZCJSłiuigUlje
m&lt;lfPa, ;na 1kJtó:re\i :lJaIZlOOC:ZOno·
wie~e ilIl1'eres'J;jącYlCih etlllografa danych,
jak na przykład:
wsie o struJktulr·ze i gospodarce
tradycyjnej,
wsie
w k1;óryeh występuje
strój ludowy,
tradycyjna
architek:tura,
obiekty
przemysłu
dQm()lwe~o, ilIWÓlDCIZ'OŚĆ
JaJlitYlsty'Cr.Zlnl1ł
'W direwruie, welln.ie, 1~samJk'i, 1k00ż,ulChyi ceraJmiika
ludowa, da,lej mUlZea &lt;llraz lirrnIpr~y ~a/fliel2lTIo-iolikl0·rysltyczne.

�319

Rec.enzje

:Etn~k2lIlY
IOIbraJZIRiuIl'I'1'UJlIii,
jlalki rw oiąiWU U'laJjbliiŻiSiZydh11aJtIUkazY1Wać nam
będz:ie ,sel'ia 1WyK:ira&lt;wnilcza
"Zona elbnoglf&lt;didi", ~w,moz.y ille itylJko o lbo1gaclIWie 'i IrÓŻn'orOldinoścd IkJutlJtull"Y
~ stt:ulkii m:.ldawe.j Itego lklraiilu, ale li o 'O@"omIie pracy, jakiej podjęH się abn~r·atflQw1e rumuńlsocy, Illiie pooiaida.ją'Cy - j.aIk w'iemy - ani Ijednej katedry lUm:iwemsyttecik,ied.Tyrrn &lt;teIŻ/to \wU~kisrLY'iel.Sltliich ~ulkJce&lt;si OiS'ią'giIlięd.e zasłiu@u'iąlCe
na uwagę li podkireś'hm'ie.
Zofia

Deleo Todorov
(red.),
Sofija 1974, ss. 497, il.

Dobrudza.

Etnografski,

jolklorni

Szromba-Rysowa

ezik.ovi

proucvanija.

Z lCytk1lU"Eit'noglra.fliJozne baoaJnia B·.lłiga.rii" ukazała
slię mOU'lograJftia tPOSlWaęcona
Dobrudży.
Celem tych badań jest anal~a
tradycyjnej
kultury
ludowej
w poszc~egól,nyc;h ,eiŁnogJraf'k2Jn~ctl tregti'Olnarch Bullg'atrili. od I:I POłOiWY XIX wJeiku do poł{)rwy
XX rwie!lro. &amp;da,nia
są prow,aidz.one JkloonIP1eikJSQWO
i olbeljmUlją s'ze:r'eg dy's'cYlPl~pokirewnyc!h. Są Qne pro()/wad~OIne lPf1Zez iMJulZeum i I:nslty/t1U1tiE)tln'Oglrarf.itiBułiga,I1s1kiiaj
AJkaJdemii .Na·..Ik. !Badalnia &lt;te mają Ityrrn WlięJkis:zetllniaICzenJied[a nauKi, iŻe przez 1WIie1e
Ia.t IBułg1aJria jaJko 'reg,i&lt;Jlll €ltJnOlgifail'Ui=y !była ~tooun;k'Owo mało JpmeOOJdana.
Pracę po,ŚWięcOlllą DobrulCliŻ.y otwiera
rozdział
Margar.iJty Vasilevy
o demoografioznyiC'h iPf'O'C"esaeihitego &lt;regiOl!lJU00 /końca XlIV !WIie'ku d'O lat /iO l!la'sa.ago iS,lJu[ec~a.
cała iffiOOlO/glralf.ia
,poidrzJie1lona ZiOlStała l!la dwie 'ZalSadlnictze crz.ęości. iPlierJW'sz.a OIInalwia
kUJIJtu'rę mait'eriaUną, a dinuiga łą&lt;clWiie IkJulJJlUl1'ę
lS\POł€lCiZJIlą
!i duch{)lwą, cZY'li - !iaik ~'O
2JWytk!ło'się 'nalZY'wać ootaIt·ni~ iklUa/t'"..Il1'ę
.symJbolli'&lt;l2lIlą.
W częścti ,piemwBiZej L'jUJboonhr DuIJro&lt;v pi'SiZe o 1I"{)/]{nfiIotIWie
'i hooOJWli aJWlietrrlą.t,
Lilij&lt;a Peneva ,QIlUClIWia
U(pOOiwęIWIiJnol1'ooliIi lCioOlmorwy
lPI'IZeaTIytsłlWi:niall"'sik1i,
a Snezaon:l
Błagojeva
memi'osło wiejskie.
Zaprezentowała
ona w tym rozdziale
takie za'jęcia.
jaJk: korwalłSlbwo z m-QIsięiŻJIlIi:c1lwem,
:ko~od:zjielislt\wo, lbednaII1Sluw'O,Ikiuśniell1st1Wo, ryma'I'stwo, garncarstwo.
PodsumoIWanie
tego rooolZiału, to omólWienie organizacji
rzemieślniczych w Dobrudży.
X,dlejne ldiwa :wzdlZiały 17J00000ały
IpO'§w.ięre{)lIlea1I1dł1ite\ci'Ull1Ze
'ludowej. BaJgora .Georgij.eva omawia d:QIlUmiesmk.aJJny li :Zalg1rodę. !l'OlSit1ałytu oanóWli.one ItalIde komunJilkacyjne i fUl!1/loojOloowneaS(pe'kJty zagr&lt;Jldy dOlbnlCitż'ańislkiej. Omaw'iaJąc
dom roties:z;kałllly
Georgi'jeva iSkJutpia się fPl"Zooe IWlsrLy&gt;sil1lóm
l!la ;r~amOiWa'nliIU wnętrza., materi'alle ikonstrukcyjnyrrn
i samej konstrulkcji,
oraz zewnęt=ych
i wewnętr~ych
elementach
Ulpiękisrz:ającyClh ifOIU'Ilę,bu!dj'lJ1lku (:jafk Il'1p. !QIbramO'wa'!Jie oIkiien). iW dirIUlgim 1I'00000000ade
Lililj.a iPeneva .prezenltiu:je lWyIS,t!rój lWewtrlęibrnny domu cllł()Jpslkiliego oma,w1adąc 'PO
kolei: d:zJbę,głÓlwną (Ikiuchenną), ,ilzJbymti€ls,2Jkaane li pomies:ZlCZ.enia ;g,o;sIPo1daII"CZe
IW budYlIllka'clhmliesaJkalnyc:h. A'"..IItQ&lt;rik:aOlP~Suije
ta'kri;eSIPrzęiŁy iCIooliiellll!le'go użyttku, Iktół'e
7Jnajdorwa,ły \Się IW Itytc&lt;hidOlma'dh.
Następne
dwa rozdziały
omarwia'ją tkaninę
i odzież. Gina Krsteva
o'pisuje tkaniJny lCIekOlI'acyjne, techJnJilkę IiClh ,wYlrobti., S/PDZęIty służące
do tego, lfuillllroję i Qłr'l1.amentykę. Natomiast
Ga!I1ka Michajlova
zajmuje się odzieżą Dobrudżan.
Bardzo szeroko opil&gt;uje Ollla 'OiSOibn'Ostró,j JklOibiecy i mętSlki, !talk calOiŚiCLoIwo,jak 6. jego elJememy, 1W~6.ŻlniJa'jąc IPrtZy Ityrrn JciIDka ;jego odmiaJn. iPOIClisumOiWallli'emItego .rOl7rl7Jialu
jest omówienie
Zlróżmcowania
funk.c.jonal'nego
odzieży. AutOiI"ka wyróżnia
odrLież na
czas cią.i;y i iPO'l'oo:u, ·odzieIŻ dlllł lI1iiemorwtląltd d:zliec,i, OOiZież idJa mfoldzieiy, u!bliÓlI'paJ!1i
i pana młodego, nrllodej męrżalt/ki li anłoid~
męża, os6ib id'Olrosłych OIMzoo~eż
pogrzebową.
Obok tego omawia ona funkcjonalne
2lróżnicowanie
odtieży obrzędolWej.

�320
Kolejny
rozdział
haipisany
przez G~nę Krstevą
przedstawia
ludowe
pożywieme. Auil;oa.ikaII:m:~zenlbud·e·w nilm !pO ik;oaeilP11Zyg-oitowamie 'c'hleba i :c'iaLSt,,olblróibikę
pIlodulkltów IZJWierzęcych i m1ecZJnylc:h, kOlD!senwolwa'rllie Iprod!uMów ,ml:nylc1h. Koń·~zy
się Iten 11'0'Zldi2Jiał
'OmólW;ietndem 'SlPOISOrbólw
j-edlzenlia i 'cał'olC!lzieUlnego iladłolslP~siU.
Drulgą ;część tej jpra!cy 'o,tmiel1a:ją Itir'zy rrorzJd:zialyS,bo,jana
GaUlceva i lforzJdz.iał
Margalri!ty Va'slilevy po!św1ięcone ŚiwiętolIn, 'orby,crz;ajom iob11Zęidom. GalI1ce~ opi'suje
oibyaza,je ;i ,oIb.11ZędyIrodlZ,~ilIUeIZIW1iąZi&lt;ł'ne
:z des2JCJzem OlralZ'OlbYiClZa.jei ohrzędy z,wią.zalne z iPIl'a1cąIdhłiopa. Na1;:OmJ~a'stVaslneva ,om&lt;l!w~a 8więta Ikalenlda'r,wlwe i Z1w'iązaIIle
z nimi Qbrz·ędy.
KO'lej'ny rrozdział Ul&lt;liIJlLsamy/pI1Zez DoIlco Told-orova IpoŚlWlięcony jest f'O,lIkJ&lt;OIrOlwi
DobrrudlŻy. OmalWia {)II1 !pO ikioJei pieśni IlmlędinLoze, wielkanooue,
święto,jań'sikie, weseline i 'Slzereg 11il1Uydh.Osobne tmiiejlslce madą 'w !tym Iro:zidzia,le ballady. Są to ul1;iwory
przede IWszYSltlkim ,o Itema&lt;tyce mLt,OloJ?)k'zJnejli ISlPo'łoo?Juej.
Ostatnd ósmy rozdział pOlś,więcony jest języtkorwi bułgarskiemu
i diaJektom wyst~pU!jąlcYIill Ina 1erooie Dobr-:rdży. NlliP~s'ał .go ,Maksliun IlVliladenov. Autolr ,przedis,tawłia IW Inim fonetyikę, mo,riol'QIgJię li iSymltakJtyt:kęInaJstępuijąJcy,dh dialeikltÓIW: m1zLjSkie,g0,
babk,ańlslklieg'o i t,ralkiijsr:kiego.
iPod&amp;uIIDO'Wlu,ją'cnależy Is,tlwietr!dl:cić,ż-e IPra'Cla nalPhana ,1Jositała z dużą l11Zeteln-ością.
Stano.wi świetne kompendium
Wliedzy et.nog)raficznej
o tym regionie i jest doskonałym uzupełnieniem
Kultury
ludowej
Słowian K. Moszyńskiego
czy Etnografii
Bułgarii Ch. VakareJskiego.
OmÓlwienie Itej lpraicy IZ lI'a'CJj!ijej 'Olbjętości lIDu'sia10się lo,g)mnioclzyćdo ,zasyglna'liz()Iwania ,pDohlematyt:ki pOFJiSlZanej IPl1zez aultorólW kSliąlzk:i. JeS1Jc'ze IZ IIDI'OU1liikarslkieigo
o:ibOlWliąlZJku
,naletŻy ,0dnolt'OIwal:, lŻ'e ,pralca Ita IPolsiada Ibolgarty materoał
ullulstra'cyjny
składają'cy
'się IZ Iponad 200 dlulsltiraJC'ji,w tym w,ie1u IklQl1orowy,~h, lb~bHo,grafię l:iaz.ą,cą
365 ,pozYJcji ,0lDaz'i'ndelklsy: Ige'OlgJr'ad'i'c'ZJUy
Ii lI'Zoczo'wy.
Mariusz

Gyula

Ortutlay

(red.)

Magyar

neprajzi

lexikon,

t. 1, Budapest

Baumann

1977, ss. 752.

Ukazał
się pierrws'zy tom lek,sy'konu
etnogr,afiiWęgier,
zawierający
hasła oJ
Litery A do E .. KrażJdy najdrobniejszy
element kultury ludowej doczekął się osobnego
hasŁa, IPo'CZą:WiSZy-od Ik°.lill1Julry
It echiniClZU1ej"ia 'na ,sYJmibd1icmnej'slkońc.z.yw,s&lt;zy. Talk iwięc
mamy w tej pra'cy hasła dotY'czące: okiennic,
brogów, budownictwa
mieszkalnego,
haftu,
ceramiki,
skrzyń
wialilnych,
narzędzi
zbierackich,
łowieckich
i ro'lniczych
orazwiellu1nnYJcih
l1Ja'gadnień, IkI1;ólrych wymieniaJnie
w !tym miejs'Clu lIDij'ał-o iby !Się
z 'Celem.
LLeIDsyikon lZalwieDa t,ai:kże ihals'ła ,poŚiwięc'One IbadaczomlkmlibUlry ,ludowej Węgier,
!JWóIDc,omIlrudowym li artYJsrtoon wyil~OII"zylSl1Ju:jący;m
'w ,s&lt;welj l1JwÓlr,czorŚ'Ci
motYiwy lud-owe. AibYOibraz tegio dzJiela Ibył lPeł1ne'ijls,zy trrizelba jes7Jcze dodać, ie autorrzy OI11lawłiają IW Inim IWIs'zytsitlk'ieIPr-olblemy, lkItóre IW ten 'CiZYli=y Is!posóib wiążą Isię z e1Jnografią,
jak np. czasoprsma
etnografdczne
ukazujące
się w przeszłości
i obeClnie
w !tym 'kmj'J. iKa~de haJsl0, ,obok &lt;br1eŚicii
,oIbjaŚi11iają'cej, zalwiera podsta'wolwą Ibibli&lt;og)ra:tlię tematu.
Załować na'leży, że leksyikon ten obecnie dOlStępny jest tylko w języku węgierSiklim. e; IUlwa'gliIna ibalI'td1Jo{bogaty materiał
ilulSltiralcyjny, 'za'Wlierająrcy ok 5{)OO !rYsunków i zdjęć, stanowi on jednak bardzo dobre ikonograficzne
źródło porów,nawcze.
1

�Recenzje

321

iPIrzegUądając Itę praJCę tna's.urwa się lPyrtalnde, -czy lIliie stać nas na IwydaJnie !POdobnej
pracy w masowym
nakładzie?
Plrzecież etnografów
mamy naprawdę
dobrY'clh, rtaIk ri;e lIlie powJ:rmo. być rżardnych 'til'lUldnOŚlCi
meryłtoJ."YJCIZI1Y'Cth.
Marif!LISz

Eirlna iP,ounierencew&lt;l,

O 'Tlws:skom folklorie.

iJZId.Nooka.

Barumann

Moskiwla 197(7, ,SIS.120.

Każida l!1awa &lt;kisiąrżikad:atylClzą'ca ifoiJJldoru ll"OISyjlslkiego'wZJbuid:za ;l·zasadlIl.iOl!1e zainteresClw.anLe wślfÓd mi:lośll1JJków IliwÓI'ClZOŚlciludowej.
[)otylczy 11;,0ItalkiżeomaJwdJainej
kisiąŻ!kd pióra Erny iPomieralIlcelwej.
lZJI1aIIlejIbaidacZikd !foMclJoiI1U
:rosyjsIkiego, .aul1;.oo::kd
szeregu 'prac 1. KsiąlŻlka Ita /ZIOlsltalalwydana w IramacQl !Sarlii "Z hiJsltodi JiJlteraltlU:ry
śwLa1;awej" i IprezentlU,je handtzo inltereSl\l!ją'cy mal1;·er.iał i!ioJJk[oTYlsIt;r,C=Y.
DOItYlchi0Zasowe ,0lSią'gJniędia fQlklorYlSltÓiW Il"OISY'jslkk;hi radziealdc&lt;h 'w d~ed~nie
badań Inad IrÓiŻ:nyun!igaóbUlnik:ami lfol]kJl,oo:uma·ły Isię idaa P&lt;ounieraJncewelj rpulIlikit.em
wyjścia dla ukaZiania historii rozwoju rosyj,slkiej t.wórczoŚlci ludowej.
iPralca ,składa Isdę z rPięciu iOO:zid'ziałÓiw.iPielI'lWlSzy pal'uls'zazagadnlienie
lPl'ocesu
twól'clLego 'w s,talle rmnoienLająlcYlm !Się [,dlJldotrze, w .kitólrylm widom me są elementy
'lJwÓiwWśCli2JbLarorwej i il!1dylWliidiUallne,j,m6wi o ISlPecyi!i!c'ellJtlwOir6w JlUdOiWYlClh,
'0 ich
1Jw61'calclhli IlJolskielaJcQl. W IrOlZJcliziaieItYlm alUltolMa podaje W1spamnJienia iZ dzieciń·s.tlwa
Q przedstaIWieniach
ludO!Wego teatru kukiiełkowego,
głównYlm bohaterem
którego był
uwielbiany
pl'zez. dzieci "Pietruszka".
ZamiłowIania
jej do folkloru
wyniesione
z dzieciństwa
nie wygasły w cl)asie nauki w szkole, tym bardz.iej podczas studiów
na wydz~ale filologii
rosyjsikiej
Uniwersytetu.
Opowiada
ona o wyprawach
studendkiich. orlg.aJIlIiZiorwany'c:hIPnzez UinLwel"isY't~ MOSlklieIWls.kiIdo Tórżny,ah regLonó;w
~w,iąli~u Rad~JIeclkdeg)o rw cellU ZJbieran1a 'i ,z;ClIp1syrwania Ultw.oo:ÓiWI!lwÓll'cwśc,i 1udowej, rw IkitÓiry,c'h/brała C\ZYlIl!l1Y
udział.
:Na po&lt;d!sIt.aJW.ieiwtielol6tn1dh lbadań dO'sZJm do wniasiku, ~e :fol]ki10,r nadal 'ży je
i ,rClZJwi:jaIsię;, pomiJmo zaJIlI~kiulPewnYlc&lt;h jego [Ol1IIl, a ZJwłaJsZJczanie.kitÓirYlch ,obnzędów bido1wYldh.
Do najdekawszych
moż'na zaliczyć drugi rozdział książki, poświęcony
charakterY'sltY'ce IIJiiekitÓiry1c,hga·tulIJIk6w \t(wóvcZiolści [lUdowej. [)ef1J.]~c!ję tel1mInu .lgaJtu.nelk"
przy,jmuje autorka
od ZJnanego f{)l]k1orYlslty J."adzielc~iego IWladllimira F,rO\PlPa, !WeKlbUlg
lUtórego trzy 'cechy Iwy,ró'ŻInia,ją IUlbwOTy!tego s~ego
,gatlUlIliku, a mianow:iClie: WSlPÓJ.nysYls,tem :poetyldkii, iW1~pó.1netpI1Zel2malClZe!I1ie
i j~dl!1aJkiowy dhllil1aklter wY~()II11lU1da
uwoIlU2. Alt'OIroka podaje 'kla'synk.a'cję ultworów l1uldawylc1:J.wedwIg IgatulJ.]kóIW. Do :utworów d:ramaty:cZJIly,cih 'lai!1Cza sZJitlUlkęlIUrdawą, t.eafbr (kulklie~koIWY,gry i ;zabaJWY. ikJor.owody ii Oibrzęd 'weselI!1Y. Tego osrt.al1111iegonie m'Orżlna !bez omSJ1;.rzeżeńodJnJieść do jednego ,glatuIllkiu, ponieIWarż skłaJda się on z eloementÓiW 'WlszYlsit:kliiclh
tt.r,zech gatUlIllkÓiWpoeZJji, Ipmzy .i ,d:r.amaltu iLuidaweg&lt;o.
,s.z'czeg61ną U1W&lt;ligęiP'omieralIlJc.elWa Ik'OI1lCenltiI1Ulje
l!1a byQdimłldh.,&lt;doslt11Zega1ją.ciW n1ch
,ad\bi'CliedalWnyiclh IZida['Zeń h1s1t'Ory'CznylcQl.Byl.iny mówią o milości do Oi}clZyzmy, o !bo~
haters!t'Wlie, 1waJ.eCZJności, o[,ia'l1nośd, lbe2JiIIlIterelSlOiWno'ścii fŻ;a,rl]wośd. iPrzy,pominadącc
czytelnikOlWi treść dwóch bylin o Suchmanie
i o kuglarzu
Wa,w:ile, umiejętl!1ie wykOl1zystuje :i\c~hfll'a~men'ty !dla IUIWYfPUlkJleniaibrady'cyjnyiCih 'idei iiloZioHi lluidO!We.j.
1 E. W. iP~lI!Ilee\wa,
S. I. Milne, IN.. S. Po~,
Russkoje
naTodnoje
twoTezestwo
w BasZkirii, Ucf'a 1957; iE. w.. iPoinllierancewa,
Pte.," ł Bkazkł jaTOIlla.wskoj obla.stł. ,JaTOSlalWt
1Sli8; Sud'by Tus.koj
.kazk4, MoskwIa
1965; S. l. MIinc, E. .W.~lmcew:a,
RUllskaja
fotktoTi8ttka. chrtestomattja,
Mosk&lt;wa
.19'll1; E. W" PoilIliea:-ancewa,
JarUkt,
".sowietSlm·ja
Etnogra-"fłja"
I

1975, ilt1' 3; Russ'ktje skazoc:mtkt. MO'Sll:wa 1976.
w.. (1. 1PrIopip, FotkŁoT t dtej.twttietno.t',
MIoSk'W1a 1111'16, s. 3 - 82.

21 ,,1.A1d"

-

tom 115

�322

Recenzje

Aultolf\k&lt;l omawia 'tu rt;:aikJZelt'emaJtylkę ,pieiŚn,i IfO,syljiSlkilclh,!podając dla pr&lt;ZY'kladu
kliLka telkiS,tÓ1Wpieśni mił'olS&lt;nY'ch, ż.oŁl1Jielfs!k!i,C'h
i C'z,alSltulSzeik.Zna:jroojemy
dek3lwe jej
~post'f\zeżenia doQltyC'zące iba;jek. otÓ'z jaJko' d ed1i nvcję bajki 'Podaje Ina,sit~pudą:ce oIkireślenie: "Ba·jka - to ,iPl'zede 'WlszYlStkt1murtJwÓir IPr.o&lt;za'oczny Q Ciharatk!t'er,z,e aW3Inb.rniclZyrrn,,ozatroQldziejiSlkim[tUlb'oibY'cz.a,jowym" opaJrtym n.a fiklclji" (s. 42). ZIW.ra'ca ona talkie
U'wagę 'na zagaidnienie
'wS(pó!Jny,ch 'ffiOltY'WÓWIbajek w f.oiliklo.nze św'iatolWym.
W ~rzecim 1f'oZJdiziarrelP'OImlieralllicewa IO/ffialwia diro:g:i 'foQ,ZJwojuli IWIS[lółc:zesne l,oo;y
poszczególnych
gatunków
rosyjskiej
twórczości
ludowej.
Czytelnik
dowiaduje
się
o wY'Oibny,dh haja'rz-aclh, ,pieśniall::zach li ,pieśnia'I1kaIOh [wdoQtwylch, talk!i'ch, jalk: :MaiNa
Kr.iuikOlwa, M.aJr,i'a ,K1riwopolen,olwa, lrena, F',iedio&lt;sl()lwa.MiochaJił SkaZ/klin i inni.
Czwarty
rozdział
książki poświęcony
jest dziejom zbieraciwa
w Rosji, sięgają'cym 'W\iek:u XVIJI, ki,edy to 'his:tOlrytk Ifo&gt;syj~kii T.alti's·7JC'zewfi,tworzył pieflwiStZy prog)ram .syJsiternatY'c7Jnego Zibier,aJIlIia,i 7.a[l.rsY'w,ania u,uwoT6w lu.dolWy'ch. A·.1~o'f1kaomaJWla
rolę tPisalflzy, !d:z.i'a!a:m:yiSlpołeC'zmycih ·i ulClZonyc,h Ifosyjs,kkh 'W'ielku XIX w zbieranii:u,
zapi'sywaniu
i popularyzowaniu
rosyjS&lt;kiej twórczo'ści ludowej.
Obecnie w Związku
RadziedK:1mZibiera:ciuwem
:zJaj:muje slię wiele pla:cówelk InaulkOlwych, P£'nadto sbdenai wY'd:zi.ałÓiw ifil.o'1-ogilc7Jnylc'hIUniJweT5yJteltów oraz ,osoby !prywatne.
Bail'ld'w cenne
są u'wa'g,i i raJdy, jakie aUltOlfl!&lt;Ja
'udzJie'!.a Itelj gnulpie ZJbiCiraczy.
Osta/Lni r07Jdtzia·ł !ki5Ó.ą.ŻJki
'zaJwiera ,SOpOIfO
oce'l1t!1yrc.hu.wag iPoś'wil;~o·nyc'h 1il1.elfa,turze o folklorze,
zarówno naukowej,
jak i popular,nej.
Pomieran-cewa
z żalem stwierdz·a, i,e ,wieJe '7Jb'i;olfó'wi p.r.a'c iE,o!likilorYlsityazmYiCIh
JWydalnY'ch ,przed Irc'wolu:cją 19!17 of.
nie doczekało się reedycji.
Oma'Wilalna ipr.arCaZiOIStała ll&lt;lipiJsa'na ,zwięźle li na zJbYt osziczędnie. Ozęó&gt;to czy,telnika ogarnia
chęć dowiedzenia
się czegoś więcej (1 wspomnianych
tu utworach,
badaoz'atC'h j 'zbielfa'czae&lt;h fo~kl:()lrlU.f)urżyrrn !ffiarnlkaJmer~tem IkJsiąŻlki jest niemal ZiUlpełnetpomi,nrięC'ie bog,a.teg.o d'ol!kilo'l1ukał.endau;z,olwo-.o,brzędowe.go.
Zdaniem
au1&lt;1pk,i, jedylnie !byiliJny, bajkri, ,pieśni li '=stJu:s~ki
na.j l e/p!iej od7Jwiorciedlają
f·()I1;klor rooyj:5ki.
Jest Itro ujęcie .ZIbY't jednorstlI"oIlll1'e. Ob.rzędy li Ipieśni Ika1len.dalI1Zolwo-obtrzę'd()IWe, tak
samo jak i powstałe
utwory ludowe, oddają charakter
narodu,
jego światopogląd,
jego zwy-c,zaje
Każ.dy z piędu ,roZJd:ZJiałólwolma:wi.anej ksiąŻJki jesitO\PalurzOtny s:taTannymi przypisami. UmieslZJclzen:ie przY1pisÓiw rna koil'Cu ,ktSliąlŻJkiutru,dni,a czytel'ni.koWli k,orzy:&gt;tanie z ni!ch. Ksią,żlka zositała wY'da.na w baJI'd:z.o rsl~omnej
SlZaci e' g·mf,i'cznelj. Jes,t ona
niestety
s·kąpo i:l!ulstr{Jłwalna, są w ,niej fotograrfie .kil!k'.! pieŚiI1'iar,zy ,i ,pieśnialrek ludowYCihoraz
Zidjęcie ,g)flllIPy,k-o-1clho:lJIlilkó;w
obwodu
::!,rclhangielsikiiego w trr-adY'cyjnych
fIOsY'jlSlkkh SltI'oja-clh lUl;:IolWY'ch.
P,rzy tY'ch w1szY'sltik-ilcih
Ulwa,gach należy podkreślić
d!ll&lt;Ż.ątws·kl; auiolf'ki o to, by
za,in&gt;tereso'wać c,zyJt'elniikÓ\w tWÓlflClZJOlśtCJią
l'lldOlWą a naweit tpozyJs'kać WŚTód llIi-ch nowyClh z;bier:a'c'Zy i baida'c'Zy f:olklo.ru ,TOlsYijslkde&lt;go.
1

Ludmila

Valacobnyja

pesni. Składalmi:ki

Red. K. P. Kabasnikau,

"Navuka

N. A. Bartasev.ic,
i Technika",
Mińsk

PiskoT.z-Nalęcka

L, M. Salavej

V. L JalataiL

1980, ss. 560.

J.est to już bodaj piętnasty
tom 7Juaillej serii "Biełaru.skaja
Narodooja
Tworczaśc" (tomy nie numerowane),
wydaJW'aIllej prz.ez Instytut
SZJtuki, Etnog'rafii i Fołkil'Oir'uAJkademii Nauk BiałorllllSlld'e'j SiRR. Tom glI"utpuje .pieśni .t~w. woloc'l.elbne, śpieW&lt;lJne 'W czasie św,ią.t wtie1k:.u1O'CiIl)'lOOjalkio P Oiwdlfl
szawa-nli a dla gOispooar,zy i c.z.łon-

�,Ręce~je

,ków i&lt;ch n:)ldizin, ży.C1Zetruadoibr'ego 'Jll'odzalju i .pomy&lt;Ś:Lne1.hod()IWwiinwentarza
żyweg.o ora'z szczęścia w ,poży.c.i!u.flodiZJi'nnYIm.Aut{)lf·k.a
iWlstępU do ty-ch pieśni, znana
folklorystka białoruska Lija Saławiej, slu'sznie pisze, że obrzęd woło'czebny wywodzi .się jes.ZJ&lt;:iZe
z cza.sÓiWpogańJsik,kh i że mial om Jciedy'ś c hOJra!lcter m a,gk'zn y,później natomiast pieśni wołoczebne przybrały charakter
estetyczny, napawały ludzi
radością z powodu nastającej
wiosny oraz poetyzowały
i afirmowały
pracę wieśniaika.
A'uito'flka wstęjpu zWlru'c·atrów.nież 'u'Wa'gę na podoibieństwo pieŚoruiwołoC'zEfuny.e'h
do kolę.d Śowieokid1. Jej 7Jdan,iem obrzęd wolO'c'zc.bny w tym :ks'ztatC'ie, j&lt;1Jkiiprże~flwał aż do początJk°.l na.szego siu leC'i.a, ustalił się w okresie XlV - XVI w. Z pI1zytoczonych opisów wynika, że jeszcze w połowJe XIX w. wołoczebnikami byli wieśniacy w średnim wielkJu olraz stars·i C'hłolpi. DziewC'zęta .natomiast śpiewały s·woje
pieśni woŁocwbne na św. Jerzeg'o (23 kiwietllli·a). Cie!kOJwesą i1nf.o.rma'cje auto.rkJ, ż·e
unia bardziej
sprzyjała
pieśniom woł'oczebnym
niż późniejsze
prawosławie.
Po
przymusowym wcieIeniu unitów do Cerkwi prawoslc:wnej pieśni te zaczęly zanikać,
bowiem du,c,hQlwni pr&lt;uwosłc~w!1i prześladowali
obrzęd Wlolo czeibny jako pogańs,ki
(s. 19). Dodajmy, że szczególnie miało to miejsce po powstaniu styczniowym, gdy
ha Bialo,ruś za'czt;lto k,iero!wać pOlpów z Rosji.
Au-tonka s'CharaiktClfY:1iowalapieŚinii wołoc,zElbne adres'owane
go~podalrzowi, gospodyni. dziewczynie (widzi ona w pieśniach jej adresowanych
przejaw ry;:erskiego,
eurOiPcj;SJkiegoku'U:.! daa damy), chłOipou, baibci, opisała poety'kę tych pieŚini i dała
krótką i'ch hisi1;o'riografię. oid Aleksandra Ry:pińs1kiego poczynając (1840). Zazna.czmy,
że wzmi,anlkę o obrzędzie WloloClZeibnymISJpot)"kamy Wic;z;eśniej u Ignacego Chodźki,
w jego opowiadaniu Domek moje,go dziadka (1,836). Ohlotdź/ko pLsal, że wieśniacy
bia!01f'US1cyc'ho;dZJi1ina W.ielllkanorcpo domach zpieśniią
pO'ls.ką "Wes'oły nam dziś
dzień na!&gt;tal" OpOIr.jego Pisma, ,t. l, W1ilno 1'8'80, s. 13).
WIStęp Lij.i Salawiej llUipisalny jest koimlpffientnie i barld7JO int.eresu.ją'co. S2Jkoda
jednakże, że pomija kiwestię SltOS'Ull!kU
Cihlolpów do panów. Wygląda z niego, że
wolo,C'zeibnky obc'hodZliili tyllko domy chłOlP9kie. A przeCież wia,domo, że 'chod:d:łi
również do diwo,ru, że azęstokT-OĆwłaśnie od dzielClizioca
za'ciZyna1.i"w,olO'C'z
Elbne". Widać to także po ,tebka-oh, kotarY-Clha&gt;dtresalami byli wsza'k ,;parnOlwi
e", "palme", ,,!panienki", "panicze". Autorka skłonna jest sądzić, iż epitety te są wynikiem hiperbolizacji, że w ten S1po.sÓ'b
zw.racano s.ię do :ZJwyikłyc.h,goISlpodal1Zy-chłopów i członków ich rodzin. Zgoda, że te same teksty śpiewano chłopom, ale nucono je rówhież "panom" .(0 czym !powiemy jes7Jcze niżelj).
Charakterystyikę
melodiii pieśni woło.czebnych dał W. Jałatau.
Stwierdził,
że
nie są ·o,ne za:leżne od pieś.ni cel1kiaw;nyC'h, zaJznac,zył na,tomias..t, że oIbo!k ,pieśnii
świeclk,icrh .byly też śpiewane w obrzędzie w,oloC'zebnym ,pieśni o treści rel'i,gijnej.
NajbaTdziej popularną
z nich była piosenka "Wialik św.iaty nasz dzień nastau",
która pOWls'tała jarko przekład znanej pdlSJkiej ,pieśni "Wesoly nam dziś dzJień nast'ał", co na1stąlpilo przypu's!zoz.a:lnie w XViIlI l·.Ib XVIII wieku, w czalsrie unii.
Teklsty ,pieśni zJOIstalyzalmiElSIz1c,zolne
w ,gflulPa'ch tematy:c:zmy'ch. Z'aczyna je dział,
w którym śpiewa się o samyc.lh wolocz,elbIlJ~kaCih,pot'elm naSltępują pieśni o g.o!slpodarzu i jegQ dtwOl",ze.Właśntie tIU SlpoitYikamyteksty, które z c'ałą pewnośeią były
u!kładane Ipi'erw'oinie dla pana, :nIP,:
i

Dobry wieczar, panie haspardaru!
zaśpiwajem
piesniu wialmożlJ1amu panu,
jaJk i dla .pana, talk sama dla pUJnIi.
U pansok'irm.dwaT{)C'ZJkiu,
ja,k u wialI1oc.zlk-.I,
.sadami absardr.iony, ty n.am harard1żomy.

�324

Recenzje

Pal11Stkaja niwa bu&lt;hie uradliIWa,
pansk:ije d~ieUkJi, jak u sadzie kwdetki,
da nawuki kiemny, u ra=owie
pryjemny

(.itd.).

Naleiy mieć na wwaJdze to, i.e włamie
przeid'e ,'\Wzyl5itJkim u pana wołoceelbnliicy
rno.g;1ll ldctLyć na S1ute w~Oidizenie
za pow.iJnsloowanie i na zaiPl'OS'Len!ie do poczęstunku,
dlatego też chętnie mu'sieli udawać
się do dworów pańskich
(tak też było
na Białorusi
Zachodniej
w okres.ie międzywoje11lI1ym). Potwierdza
to również częsty
zwtrQlt w i¢eŚiniacih:
Is~i, pra;j,SI1J1iwa'laJcze/bl1licrLkii,
ihrajuczy,
śpia;wajuczy,
'balhat-aha d/wara .s:zmikajutcrz;y.
Tym też należy t&lt;hlma.ozyć, że w ;pieŚinia~h ,wo1ocrz;e'oo1y·ch w op1sJle dO'IDU
wystęPUljąpIlZewainie
!reaJl:ia ,c,hara,kiterYlSitYJCWnedla dworu SiZJac'heckiego.
Oieikalwy je9t dJ:ciał ,zaityiu~QIWa1fiY Kal.endarr;z roboczy wieśniaka.
zamieszczone
w ·nim pieśalJ. wyUd.&lt;aza,jąśw.ięta ceaik,ie1WU1ei dni pos'ZJazególnyclh święt)"Ch, z k.tĆJ.rymi
7JWiąJZa·ne są dkirelŚ10ne et,CliPYpracy rOl1n:ilCzo-o~odnJiczej. Dla pieśni tych .charaikieryistycz.ne jes't slwoQ;sk,i,ei ~yłe
tTalkito;waru.e [post'aci ŚiWiętnyc'h. To samo oibseI'lW.ljemy w d!zial,e Pomocnicy
rolrn'Źika i pszczelarza,
w k!tÓlrym wy's,tępują t.aJCy pat1;iron.i.,
jalk ś,w. św. Jerzy, E~jaISiZ,MJiJwla1j, PU,otiI". WiaJdottfio, że ci sami ś1W.ięci często też są
spo'tYlkani w leigenda'C'h białoIiUislk,ic.h. Pieśni teodzna'ooają
się dwi.ą poetycznolŚc.ią
l dobme
św.iaidiczą o ŻY1W,e:jwyo!braź,l1Ii ludu bi.ało.ruiS'kieg.o. Dot)'lChczas były one
pt7:ewarżnlie pomijane,
nalleri.y się więc urz;na.nie wyd.awcom
tomu, że je tu zamieszczono w du'tej ilO!ś·ci. Dzi.ały na.SJt~p'ne, to DZli.wne zdarrze,n.ia w obejściu
wieltki
przybytek
go.spo,darzo.wi i gospodyrn'Ź; Słoail.lma pani go.sfPOdyni; Prośba o c1My, pocLzięl«w&gt;.amin, życze11lia. W d~e
·0I~1tinIim sa&gt;otyQ{lliffiYtaJlci.e ,powms'Zi()lwaiIlie dla are·ndarza. Niektóre
pieŚiUi zaczymają
się od pO'wrowienia
katolickiego
(a może unickiego) Niachaj budzie pachwaLony.
Bogaty rO!Zidxiał IJ1eśni aclireso.wa'nY'dh d/z,iewtazy'llie rna naisltęp'lj~e
drzJiały tematyczne:
Trzy
ozdoby
dla panienki;
Trzy
wianki
dla panienki;
Bogate
dary
dla
swat6w;
~rzy awry dla maoojców. Tu ::;ij)otylkaimy też t,ekiSty ,pok!rewtne polSlkJi.m pieśniom ludowylIIl, np. słYlnillą Kono'Pielkę,
21nalIlą z Glogeva i FederoW15kie:go. I :zmÓlW
nasuwa
się pominięty
we ws,tępie problem
szlachty
zaściankowej
i jej udziału
w tworzeniu
i k.u1lltY1Wacj,iniek.tÓir)"Oh pieś:l1li bia,llOlusllciicth. Dalsze dz.iały "dizieWiC2ęce" to: Miły znajduje
cLziJe.wczymd.epierścionek;
Ban~e1we odpowiada
tyLko kr6lewicz; WOWczeob'ndcy p:rZyr1W.szq parnience no:winy. W tylIIl oot;'atlIlum zna.jdujemy
wersde bi:ało.rru!sk.ie lIlałymelk" VwQll1roIle wła:śn.i.·e w ŚTodowdislk.u mi·ejsc'Cl'wej szlaclhty zaściankowej
w jęzYlk!"J polSlcian O!ffi:Z ,polJSlko-lJ:jiałoru.sJk~m (1!1[J. Panier1uu:zka 7U1JSza, jak
sie masz, kochana?
- nr 270). Pozostałe
działy poświęcone
panience,
to: Dziewczyn:a wybiera
so.b~e miłego;
U mŁodej HanvuUci pożqdane sW'aty; U panienki
g,roźny
ojciec, groźna 1IU1it./m; Bamemka ładrrua i zd:o/"na; Zyczen'ira szyb,kiego wyjścia za mqż;
Dziewczynie
zada'wane sq ZJai{laidki; O córce i synowej;
Upominanie
s,ię o dar,y dUJ
wołocZle,bn~k6w;
Dowoipne roZl'TJ'l;Qwydzie:wc;zyny z chłopcem.
iR;()I2Jd:ział,pieśni aidJres,owanytCih C'hlOjplOOjeslt s/t.oSJUIIJik,owonieldwży, lecz bardzo
ilnttereSlUlją1cy. Wyst~u.1ą'ce
w niidh reallia i niejasne
symibdJ..e wska'zlllją na slta·TOżytyny .azas iah ,pO'WSJtaonia.Cielk.aiwy jas,t tu motY1W żmii leri.ącej na kamieniu,
kJtóll'a,
m~ona
zabilCiem przez oM(~pca, prosi ~ o daJr&lt;JWainie życia w zamian za SIWe
,róŻinego rod'z&lt;liju ulS'łulgi. W niekltÓiryclh tekistaldh zamialSit żmi:i w a'l1a;],ogiwnej syt"lao'i W)'ISt~pu;je OiI1Zeł,sOkół lIU!b- Tur,ak, co jest ,późllIiej;szYlffi, siedemnaSJt!OwUecIZiI1Ylffi
ThaWaJr.stiwńeruem. Wiśróld aUJdoWlI1)'lCllpomocniikaw
ohło/pea wystęopulje rówttlii.6i. koń,

�325

Recenzje

który pomaga mu w poszukiwamJ.u
panienk.L W dziale Malajczyk zdobywa sobie
c1ziewczynę WI~pomnlia'fie są wQljls.kia ,talj;,ar'slkiie. Są też w:aTia1nity biało['ulsik;ie Zl1JaJI1e1j
polskiej
świeckiej
pieśni kolędniczej
"Jaś Lwowa
dobywać
chce" (tu "paniczyk"
dobYIWa Wail's"'awy). Ciekaiwe, żeSlPO!tyikJamy tu (nr 3,7,1 - 3'7\4) walrian,ty mVltyrwu wysyłatnia do til'2Jooh o:bcylCih ,!{["ajów po k'OnU:a, zŁoto i - dizli'eWlctZy:nę,co ,przYIPomina
balladę Mickiewicza
Trzech Budrysów. W jednym tekście (llil' 372) mowa jest o ziemi "al'bo'Wsikiej", co jeSlt reminiJs'c'encdą lJiemi "lwO'Wsiki'ej"ze
W1SJpomnianej 'kio[ęldy
polskiej "Jaś Lwowa dobywać
chce". W pieśni nr 381 panicz "Albou-miesta
razbiwaje". O~romni'e cli:ełkiCliWe
są te pOlWliJnOlWa.o1ma,światllc,zą1ce {) żywej ongiś receIPCii
po1:skiej pieśni r)'lceJ:sk0'-wojslkOlW)'lDh na ter'enie Białol'ltl'si, co miało miej'sK:e pcr-awdopodobll1ie w XVU w.
:BoiZlolslbałe.działy pieśni to: Woloczelbnicy u babci; Czerwome jajko - drogi podarunek i pl1Zy:ŚjpieJW\kliż,aI1tolblitwe. Pu tek'sl1aldh zamiecS;lx:zono nuty. W komenta,rzach do poS'zc:Legó[illY'Dh teklsltÓM' poidalne są kih metcr'y:azlki. WyiI1Iika z nix:1h, że tom
.zaIW'iel'a :LatrÓW'llozajpilsy daWlIle, jlUż pull)1il!mW1atne, jak też nowe. Są również pOIdatne
meLryiC':z,ki do zajpiJsÓiw I1JIUl1owy:dh.Ptaza ty:m tom posiada indekls geog,ra[1iJcmy zapisów oraz osdbO'Wy - 7Jbier,a'ClZYpli'eśnd. Bralk jest '1atomiast
il!JJdelkrsuinciJp.iltów.
Na z&lt;lJkoń'CIZenie należy podkJr'e§1ić dlUtżą warJ:ltość OIffiÓ\W,iOcr1ej
tu anlto[ogH (pieśl1ii
woloczebny:ch i jej IprzyidaJtlności do baldań kiompa,ra'tY:5Ity:az.nYiC,h.

Estonskij
fIolkłOlr. Praca
zbiorOlWa,
ss. 356, w tekście mapki i fot .

red.

naukowy

R.

Vi,jdalepp,

Ta1Um. 1980,

.!nsltyltul1 J ęzy:ka i FOIlIklrOlrUEstońslkJiej Aikatdemii Naulk wyida1ł pracę :zibiorową
o fo]JkiloQrI12e
e5ltofustkdm, kJtÓirą przytgoltawall!o 1\4 wSipółaultorów.
Bra'ca o pC)lwyrŻSiZy:m
tytule, CffilJna i PI"zy:SIt~pna tailcrże i z tego POrwOdlU, że na!pilsana w zrozumiały:m
dla
nas języ:kiu rosY'iSlkim.
rZalc!l:ciw,a,jącejak bagal1y jels.t fd1ikl1.or SłO'W1IlYliudów półnorcy! ZalfÓWino FiInowie
zresztą, jaJk i :E)s!tOńCiZY:CY
2iCliSły:nęLiw EurolPie ze swej ogcr"OIfficr1ej
p:ra'cy nad ~Otmadzeniem i systematyką
roda;innego folkloru,
tj. pieśni, bajek, podań, anegdot, przysłów i a;a'gaJdelk.
'
Plemiona
ug1'o-fińsk.ie, ludy niegdyś na wpół koczownicze
o rybacko-łowieckim
trybie ży.lc:ia, wyodrębnńly
Slię w wy:ndJkrJ 1lITIdeszania Siię fars mongroQoirdallnylClh i europejSikix:h. Zaistniało
to na Wyźyalie Ur-a'lskiej rOlZ1egle poljmo,wacr-J.ej, a dalszy proces ewr{)lpe]za,c!ji rasy i k1ULtlU[,ydokonał się juiŻ moo Ba~Y;kiem. Finowie nadiba,łI1y1Ccy, jak przy1:imuae archeol~iJa,
oSii&lt;\l~
wylbreeźa &amp;lł'ty:kIU wiCześ'ruelj nIirż lwdy lelttońslkde i w OIgÓi1'ei:nJdoelU&lt;fO{Pef)sik'ie
i byllii w pewnym
seIllsie kOO1lty:nlUaiorami ceramikd dołJkorwo-grzebyBwrwej
Ul - U tys. p.n.e. Do rolniczego
a 2iarazem osiadłego
trybu ż;,nclia Finowie
nalC1Jbałtyrocy prze'szld dOlpiero w pier;vv:szy'ch wielkarcih nasrz.ej
ery. W dziedzllin'ie hodOlWH i roB.ndic,tJWa~a7ll'la1C1Zasię wYifaźnie u Es.'tońiCtZy:ków słownictwo bałtyjskie,
a także germańskie,
w słowach takich, jak; żelazo, mieca;, socha, kSiiążę. Ze Słowianami
FiJnowie nadbałtyccy
zetknęli
się ok. V w. n.e. Okres
WaJregO-lI"U'sÓ'Wi c&lt;:LaIs&amp;,w
pańlsltiwa kij'oW'sl!t&lt;iego za.waczytł slię oddlZiaływaniean
Q,T,gamzacyjnym
i fiskalnym.
Państwo
kijCJlWSlkie wciągnęło
plemiona
fińskie W' zaleOOość
sŁużebną i ry:censiką.
WIia·ngnięcie zaikonr.l niemiecikiego
na poctZąilku XII[ w. do Est'onti l'Otz.iPOIC'Zęro
nową erę w jej dizltejaoh i wycJisnęło ,piętno w kul!ltu[1Ze i w układalCih SfPOłec:z.nyoh

�326

Rece-nzje

aż do WlSiPó,łczesności. Zakon rozwij.a pl,anową , initen:sywną g'oopoda-rkę rolną.
W wpra,walCh ZMJnacza się klU,Ltura żyta i jęcZJmienia. WlZlra's,tatalkże liicziba Ludności, m. in. przez dosiedlanie
ludności obcej i w XIII w. łącZlnie z wyspami
Saaremaa .i Mu~hu kraj liczy 200 tys. ludności - per. stan azisiejszy: l mil 375 tys.
mies7Jkańców i po~iertz'c~lfiia lkiralj.u 4\')',1 tys. km2• Ro'ZiWi:jająsię rzemiosł'a i wzrastają grody, naj,większe z nich Tartu i TalUn. Feudalne państwo kawalerów mieczowych wprowadza
podział na terytoria,
tzw. "ziemie" z gródkami feudalnymi,
mają,cY'mi ul~pra'wnić ,pobór daniny.
J ęzylkoW1oestoński, karel's,k&lt;i, iżolr1sikii vE\Pski naGeżą do wSlpó'l'nej gtl'U!PYpółnocnej, Finów nadbałtyckieh.
Pud względem dawnYJCh ~ienzeń i reLigii, E~t{)wie jak większość Ludći.v
ugro-fińsKich - wY'lZinawalianimizm i totemizm, a rolę kapłanów spełniali czarownicy-szamani. WpłY'wem indoeuropejsKim,
a właściwie bałtyjskim
w sferze wierzeń
wy,daje się być kwIt g1'OOllIU'"'Pi'oru'lla
i jego gromOIwładcy w J)OIStaiC1
sędziwego sitar-ca,
a t'aJkiże cała plejada demonów QPi,ekuńJczY'chdomu i obelj,ścia, pól, wy!dbra'żany.ch,
podobnie jak u Bałtów i Słowi&lt;lm, w postaci węża lub łasicy.
Es,tońs.ki teI1min ,,:rahv,aluuile" ma szerok'ie pO'jęC'ie i oznalCZa całość twóoc'wś'Ci
duchowej, artystY'cZJnej, w tym toakże twórczość słowną, a w niej pieśni, podania,
anegdoty, pl7:y;słowia, zagadki, tańce i muzykę.
Zooeranie rc;dzi:mego f'o1Jk1omuma w ESltonii długą i bogatą ł1i's,tor,ię_Gromadrz·eniem i systematyką
pieśni, począwszy od XVIII w., zajęli się Niemcy i miejscowa,
częściowo naturalizowana
iIlJtel,igencja niemiecka. Prace na tym polu zapoczątkował K. Schlegiel (1757 - 1842), a następnie J. RozenplaIrt (17'82 -1846),
A. Kniipf.er
(1777 -1843),
K. Hanander (ok. 1790 - 1870), K. Peterson (ok. 1801 -1822),
F. Felman
(179'8 -1!8'50), F. KJreui'lM'ailId (1'002- 1&lt;8'812) i inni. W 60ft80 lai1;,a,cIh
XIX
w. 1Jbiorem
i systematyką
folkloru żywo interesuje
się Jakób
Churt
(1839 - 190:7). Kiedy
w 1872 r. zostaje założone Towalrz.ystw,o Literatury
Estońskiej,
J. Chu,rt zostaje
jego pierwszym prezesem. OrganiZiUje on w kraju sieć korespondentów
w sprawie folkloru i tą drogą otrzymuje ok. 15' tys. zapisów. Towa'rzystwo wydaje osobne p'll'b1!~kaICJje,
wśród k!tÓir)'loh naclzeIne miejlS\ce zajmude z,biór pie~ni J. Ohwrta
w dwóch tomach p.t. "Stary kannel" i wiele innych publikacji poszczególnych autorów, ja!kzlbiolI'Y ba/śn.i i o;pisy obY'cz,ajów. Na pnzełomlie XIX - XX w. duże zasługi
w gromadzel!1iu folkloru słownego i muzycznego położył OsikalI' KaHas (1868 - 1946).
Z jeg,o i;njlc,ja,tyrwypOWlsta.je w Tail'tu w 1909 1'. E1;,uogTad'ioczme
Muzeum Naradolwe,
kltÓirego też by,ł k'ier'Olwni:kliem do 1'9'18 r. W roiku nalS~ęlPnym ńa uni,wersyltede
w Tartbu rOZJpoczę1:ezostały wy\kł,ady z ku'1otJUlry
narodowej i folkGonu. P,ierwsayrrTI
j.ego wyfkła'dOlWlcąbył Walter Al!1Idenson (l68i5 - l!1'62). W W127 1'. pl7:y Muzeum NarodOlWyrrTI
w Tarlel twoJ"lZYsię aJro'hiw.u'ffif,oJlklorys1y'azme. ProlWadZIio'no na:da~ kOJ"e~pondenqję ,z f,oik;lorysl1:a&lt;mi
w kJra:ju, a w lataclh 1'9316- 19140 ariClh'iwiU1i'1
wydaje spe.eojalny bl'wletY'n.
,p,o H wojnlie ś~iat. w 1191441'. pnzy Pańs'twowym Uniwersy1;ocie w Ta,ritu re:alktY'wowalllo ka't,edrę folkloru, połą.czOiI1ąw 1946 .1'. 7. katedlI'ą Ji;teratJury narodolWe&lt;j.
Od 1952 r. w 1I15'fY'tude Języlka i Literatury
Esioń8lkiej Akiademii Nauk za1cżyna
dZJiał,ać sekt,or f.ol\~orystyl1ci. WlS(pÓł'C'zesnebada'ma terenowe prowadzone są metodycznie i zespołowo, biorą w nkih uld!zJiałpr,a'cownicy naulk'OlWii studenci. Wydano
szereg monografii
i opracowań z dziedziny folkloru słowno-muzycznego
i obrzt:dolWoślCi(jak wesele), o instru'l11en'taC'h muzyc~ych,
o piewcach z WySlpy KichJnu;
ukaZał się zbiór bajek w u:kładzie F. Kreutzwałda
i J. Kundera, opowiadania o myślistwie, zbiór estońsk:ich pr;z;ysłów, estoński kalenda,!'z ludowy, prace z historii
związków fiń'siko-słowiań'skich, naukowe analizy poprzednich zbiorów pieśni, aJntulogie folkloru
dla szkół. Z zalin!teres'Q',wań na,nodami poKrewnymi
i sąs.iednimi

�Recenzje

327

powstały
prace o różnorodnej
temat)"Ce, jak: wierzenia
Liwów, pieśni. ludowe Liwów, pieśni wodskie, zapisy poezji" narodowej
Wepsów, !żorów, MOldwinów
i Marijców .
. TiI'U'dno Ije'::&gt;tpI1z'eid'sIta,wić 'CIho&lt;eL&lt;WJby
'lla~iQlgól,niej9zą ,chau-a!cterYiSlty1kę !tema,tylazną
pos~azegól'ny;oh ,d!zia1ów folkloru
iW jednyrrn wy1dam·.l ikJsiążikowym, 1t000eż auil;orzy
za:sY'gnahZOlwał1i 'W nliej ty.Jlk,o głÓ'w:niejS'ze mcrty;wy i treŚ&gt;Ci. iWliele 'lllWag1ipOŚlWlięooll'o
jed'naJk o'oo1zęd'om dorocznym,
ik!tÓiryun rtowarzy!SlZą pieśnli, lI'€ICyjtacje i za;kilęda.
,!Qa'syj;iJkalCję lpi'eśni 'S\PTOwaKWi,ć1ffi0000 do ;na:S'1;E:!pu!ią&lt;cY'C'h
grup: iPieśnli. 1;a;w. II"UmC7Jne, ,pieśni ,WWkfilllgów, płalooe i ~ame'nity, lPi'eśni Ims!torY'azne, mag iaz.ne, \pieśni
wykonywane
przy pracy, sieroce i wdowie, pieśni doroczne -i obrzędowe,
korowody
i tańce. Na:ibaI1dizi€lj :aI1ohakzmyun ~datwj,slkiem ISą ,pieśnli iI'luni:czne iQlPiewadą,ce 'ozyny
bohateróiw, za'Wiierają&lt;ce ta/kJże lwątkJi miltJol,Qglioone i ,k,osmooog1'c2lue. :Pieśni lI'unlirczme
sU'g,erują lek&lt;sylkal.ne ,podOlbieńls'two lZ .rulD&lt;lIIni,lozyli najslt&lt;llI'lS.z.ym!ty;pem :pi'sma sItal'QgeTlffiań's;kIie~o r(nood)'1okii'ego}, IktÓire lI'ozówJiljało;się w II - IV w. m.e. a pr1Zeżyltki jego
Ultl'z)'1ffiały iS,ię do ~ 'W. iPlieśnti te ISą lPowa;ime rw 11aJS'tI1"OIju,
wykonY'Wan-e !są na 'SlPosób skandowania,
a .głów,nym ŚIXJldkli:em·iWyraiLani.a na,sJta'I()IjÓiW,
;.l'C'ZUć~ myrśli jeslt
meiaf,ora. ·Języlk didh jeslt aridhaJilC'ZJny,IIJi]iIslkii
1fiń9ki€lmu, urt,:r:wa~iły się 'W nilffi coohy
dawnych diaJlek,tów. Ujpadelk IpieśnJi II"Urnli'C1ZJI1)'1dh
'za,czyna ,s'ię IW XVIiI w. lZ:acrz:ęły OIne
tiraICić '~wój 'sens iW zanJi€luialjąCY'Clhrs'ię Iw,alrunJkalch e!k'OUOlffiilc,zmyrc,h
i ikul1trtllro1w)'1c:h
'WIskuiek o!"(),2JwO'ju
miast, ,pOlhor,u do, iWiOIjslka,a ita'kże lPOd :wtPłY'W8ffi IpieJŚiI1i,l'\U·s:kdoch
i lotews&lt;k1~c.h. Niiek&lt;tÓire jednalk ee!dhy. pieśnli TUlnOOzny;ch ult;rwa[liły !Się w piwni'ach
obr·zędOlwy,ch luotowarn)'1cih Ó€SZiQZe
w X[X i .w XX.'W.
Nowe lpieśni 'w)'1TÓiŻnia(ją 'Slię: 'prqpQll1CljonaJ1nie IZb:ldo'Waną ,sta"Oifą, IW ,temalt)'1ce
pr1Z€lwartają lI'eail'ne ltireśm IWIZliętez 'ŻylCia, czętSlto o Ispo)r'zeniuh'llmory;stY'c7lIlym
il'll'b
satYJ'y'czn)'1ffi', od:zmamają 's,ię żYlWO'ś'Cliąijęzy1ka. Do !tej ;gJr'lliPY\pieśni lffiocllJ1arz:aJ.Uiczyć;
pieśni ,wrojslk'O'we, żei~aII'Slklie, ,pieśni 'o ld.allelk~CihIkraj,ach i 'obcych mia&lt;sitalclh, jak PeteI1SlbuIlg ,i Ryg.a, o zesłarniu na iS)'1bir ,01I'aJZ
Ipieśni rIWry,c~ne. Do nO'W'S!ZY'cht£orm \pieśni
i l:albaiw należą 'kol'\OIWOOY,itd. il;ań,ce anł'OIdizi,e\Ży,ikttÓor;ymtoWalI1ZYSZYŚjpliew.. KOI"OłWO"dy lU FIIDÓiWIws'ka'7JU,ją na lW\Pł)'1wy' 5,łOiWdaook&lt;ie.Te&lt;maity1kailcih u,ekka i lI'adOlsna,
mÓ'W-iąo lPięikiI1!ieIPrz)'1Tody, i(J miŁOiŚoi, O'sł!ońou.
,DQ;l'Oc,z;n)'1ffi
oOibCIhodoan i o'br!zędQlm' rtOiWaJDz)'1szyłyI()Idjpowlednie 'S&lt;trofy pow1oozow.ań ,lulb !zakJ.ęć. ReH'g-i.a &lt;ohI'lZeŚ0~jańSlka, Ijaiką od Śfed&lt;nJiowiecza była relJi,g:ia rClyunSiko-lkatO'liiCIka a później
pI'dtesitantylZlffi i w mniejsz)'1ffi s/topniu Iprawolsłalw,ie, nie
z.atalI'ła rdalWlny'ch cylkilri&lt;czmyrcrh
,oibdhodÓiw, a 'raczej dawne I()\by,clzaje i 'obr'zędysp1ortły
się z ,chrzoocidań'SlkJj,m-i. Cylkil 'abclhOldów &lt;doro0'czn)'1c;hlI'o'ZlpQ!Czynał się ,po 'zbiora,ch
płodów :r-el!1'nY'Oh
izaibezjpiecrz:eniu b)'1dła na zimę. Otwierał
je 'ZJwy'klle d2lień. ś.w. Machala {029WJr,z,eśni,a},ilulb dtz.ieńśw. Mamina (,lO -liis,t.opada). Na ten okres !pI1ZYlpatdało
tak.że IWlSlpoilTli'nanie.zmadye,h.
Obowtiąz)'1walo lPow~trzyunywalIliie Is.ię od ,nie!ktfuyoh
pr,ac 'Związany'oh z hałasem
i s&lt;tt.lokotem, zaJka'ZY1wano ~i},ośno śmiać 'S'ię ,i .ro·7JD1a1Wiiać,
OIbowiązy,wała ósza 'W obe'j;śdu. W święta li-esienne· ,i IZimOlwechod'ZJili przElbi€lrań,cy
w ma'slka1c'h, ero ma j;alkJLś,stary sen'S, zarś p!oWli,IJj'jzowan.ia i IzaJdęcia łą,c,zyły ,~ię
z wY\PTasza1niem ,da'tkÓ'w. 26 rriJS'1;'OIParda
olbohO'dZlono t:rady,cYdrnie św . .Kata'r,zynę. D:ZJiew~czy Iwi,eczórr miał pod'orbnyc'haraJkit'er
jaJk gid'z.ie indzielj IwIDumpie
i związany
był
z w.rÓoŻJbarni'i za'baJWalIl1!idziewcząt.
Moty.w 'słornia'nej kuJkly ·oibnoSlzonej pI1ZY t)'1m
śWlięcie i wielu mny'Cih miał C'ha!TaJkter ma,gii p1.od'no,śd. 'Najhapdz,iej
ZiOacrnienny
ohau-aJkt1:ermi.ały o:bohody św. Mamcina, dzi:eń urodzin iMarcinaLwtra.
Obrzędy SlPełniane 'w maszJkaro,ny
za'Wierały
rwieil,e elem'e'ntów
magii
:płod,Oiooci i urodzaju.
Sw. IMaJ'Ciin !Uważany jest1: w Est,onid /Za lPart!To'na bydŁa. Boże Na:r,oulZenie zamy;kalo
okres 'WSipominania zmarłych.
ŚWiię'to io nie m,iało .okJrerśl'onego dnia i przYIPadało
między 2:1 .grrudn.ia a 7 &amp;t)'1cIZiOia.W lPieśrniac1h pr;oszatlny&gt;Cl!l ted U1r'ocrzYlSi-oś'ci;przewti.jają się ImotY'WY runi~ZJne. W Nowy' ROIk ,biegały ,po wsdac'h nOlWoro,czne ,kozły

�328

Recenzje

i malcy z powi'IllSwwaniami.
MasleIlJiJca lCZyl~iZajpuLS.1;y,
!tj. ,k'OOliocikaJI'nawa1"J, miała
podobny przebieg jalk u ,prawoslalWny!Ch Wieilik&lt;Jtl'\u'sów.Ma.s:lenka U'sltamlJW~&gt;oabyła
z,aw:sze na w:tore/k: IpriZYlPadadący na nowiu. Na&gt;k:azywane w .tym cr.aJsie były 7JWyez.ajow.o sanny i ś'lwZJgawikina wysoik:i, dłJUgi len. :Wy',lść na lód w tym dllliu, chociażby pO'Sllać, było nakazem
l1naJgUJca;nymli tz.alPewniało 1\.lir{}(:lJz.ajny
lIen, jalk mówi
pios'enika. Sanna k'Ońmi na daleikie &lt;niekiedy pnzest,r,zenie, na d-&lt;ybry len, Iprzypomina nieco IUlSkie ó. 1P0000000ie
3mlllilgi.
Do 1ba1l1d'ZO
typowyoh .z.aJbaw mło&lt;d7Jieży okJresu letniego naJeżały hu'Ś-taWlki. Staweiano je ,przed W,iellka.nolCą ci. pnz.edłurtały się do św. Mlchała. Olbolkhrl,śItawe/k: Ull'ządiza&gt;oo!Plac zaib&lt;lJW,i itańców. Młodzi€IŻ zbierała 'só.ę'tam ~wyk1e w sobotę 'i w medzielę. Pieśni śpiewane
pnz.y huŚitaiWlkadh 'Są lPI1Zew3Jżnie żaa1'olbliwe lub [j,ry,az.ne.
Hu śitawIk'i, jaJko ululbiona forma lI"ozryrwlki młoo~ieży ok.feslU 'Wliclkanocnego ;i Zielonyoh Świą.tetk, ,znaJne były talkiże lU Sło'w.ian IlULSrl:ic'h.
Seoo .tYJCIhzalbaw mało je5'Ł
znany, &lt;1JU,to,I'Izy
Esttońslktier(}ofo~kioru mówią, IŻe byłą :to forma Ifozryw,ki oI'lga·ni'wwana dla pod/danyK:h jes!ZICze,w oIkrelSiefeudailnym .
. Ooohody św. Jana (,K'Uipały) madą ,podObny prze'bieg j3Jk rJ innych Rud6'w EoJr,opy. Równdeż 'nie ,wyró,żniają Siię czymś s,ZCtz.eg61nymOIbnz.ędy 'weselne. Zaz.naoz.a
s-ię w n1iah 7JWyom;j !SPl'zedaźy i Ikwpna rnładej.
TańlCom tocwa.rzys'zyl 7JWY1kJe(lI~niamerut
'.sklI'zY1pioc,i 1'O,żka. Tańce panJtomimic:zme naśladujące
ruchy ~wi:erząt, niedźwiedzia,
kozy, sroki i tańce ekstatyczne WISlkaiZJUją
'na Q'Sobll·j,wą staTlSlZą ~.
P&lt;lIZiakO'I'OIWodaJmi.po,'Pu~arne są tańce
dworskie i salonowe, przydęte także przez lud, jak: kadryle i k.onitreda'nsy, walce,
~rą
grupę z.aJjmują polki polka mazurJm, polka berlinka,
pdlka żydowska,
a' także tańce typu ,poh;lkdego jalk po(1onez, Ik,ralkOlwlaik (czy;i.;by IPOzootarości z &lt;:lZasów Inflant
Polskich
XVJ: w?). Osobliwym
instrumentem
akompaniamell1tem
prrzy lI"ocytOWan:1Ustarycl1 pieśni - jest tkanll1e.l prr7.YIPOlffiiJnaj~ydużą cytrę.
Wielką różnorodność
mają bajki i podania, wśród których najb3lrdziej
oryginalne są bajki et.ilOllogiczn.e(tj. o' motywach kosmoJogiC2lIlych), o powstaniu wszechŚlWIiata, b6i51ttw,ludzi i 7JWienz.ąit, ba~
o tamaltacll zwierzęcyclh, gidzie niedrźlWiedź
i knIik są oozYlwi'stymQ toteanaani.
Li-crwą g&gt;riUlpęz.ajmulją anegtd&lt;Jty ci. pnzy~ł.ow&lt;ia, ktÓire ZlWytldosię 'l1Wać mąJdil'ościami nalrooctu,byw,ają ea;ęsJto imiPl'owUtz.o'Wa'Ilead hoc.
Magiczną :flUlllIkcdę:wreszcie pełnią u Fdnów zagaldki. W Esltoni'i na opawłi3Jdanie i odgadYlWanie -zagadek: 7bierano się tIN ~imo!we wielC'rory przed B. Narodzeniem, w określone dni, jalk:. w Cl7JWarlte!k.za'gadlki doobrrz:ebykl zadawać kobdełt&lt;llffi.
aby d3lnz.yły soię owce. Zajl1nO!Wanlie się zagadkMl"J w o'kireśIo.nym ~ie
dobrze
w\pływało na 1IJtl'!ZY1Pł6d
&gt;bY1dład ['OOW6jjwegetaIC1ji IfoOslillmej. Późnym ,w;ieczar·em nie'
naaeżak&gt; IZajmQwać się zaga.dkaam, '!¢yIi anoż.na było naJPytać ·niecrLYsJt;
ego.
W foJlldorze Es.tonii OIdfbijasJę cała przeszłość
narodu, w której od orYll?linallnY'c/h wątków rodlZlmY1chmorżrla oodzielić JWllJllSłlwyi naleciałoŚ'di oibce.
ALicja

Etnografski i fobkwrlsticzni ~n.ija,

BednarlCzu.1c

Sdfi:ja ,10019, ss. 305.

Omawiana
.praca j.esJt :konglomeraltem
&lt;lII'ltYJkrJł6wi Joomuni.kaltów n&lt;ljp~sall1y&gt;eib
prz.ez etnografów,
etno.log6w ,i anltlf~ów
z 14 1Qr(llj6rwd ośa:'o&lt;i'k6w (&gt;Aumria,
Bułgaria, CSRS, Dania, Ju:gosłaIWia, !FiX"aaJlClja,
NRD, Pol1:Slka,Rumunda, USIA, ·Wę'{;ry.
Wiiellka B.rytania,
mItR .o.razBetlin
Z31cbodni). Publhilka&lt;:ja ta ukazała
się, jak

�Recenzje

329,

zaznaczono w pQdty:tuJe /pracy, IW 8{)-:tą fI"&lt;J!=iJcę UlI"oozin OhIDislto iWa'kare1lskiego głÓ'WJlego I!.iwó,rcyfWlS&lt;pó~oze5'ned6bnogxa/f,Li huł;garslkiej.
cało&lt;ść zamieszlc.zone&lt;go maiter6.aw zastała
padizie1000 na Jillika odrębnyclh
r&lt;lZd.z,iałów. I taIk, piwwszy,
,s.ldaJd.adąiCyIsię z 'trzeclh artykułów
auitoiroSJtwaeltnogr·aifÓIW
b'lłgarslki&lt;dh, poświęcany
,wstał posJtad j,uiOOlata Coh, iW&lt;alkarrels&lt;ldego. PozOiSltałe
rozdziały
OIpaiWzcJll.onasitę(pUJjącyrrni tyltuqamJ.: :zagadnienia
og6łne,
·kulitlUra maiter&amp;al'na, iklUi1tulradu.chOfWa i [o1kLor,
Pmy talk: dużej ilooiŚlci rÓŻllJorooonylClhtmaiter,iał6w ruie SiP0IS6Ib,jest rueceruzOlWać
WISZj'1Stk.ie,dialtego t·eż IzaJjmiemy się tyll.ko nielkit6:ryuui.
Posltać Oh. W.alkarell9k!ieg.D - niezmiernie
I,POpil'1arrmego e1no'gra!fa 'buł;gars.k'iego
-z0L9tała
ZaiI'y:sO'wana w aa'itY1kułwh A. PiI'.iJrnoWls.k'iegoi S. StojkOfWej. A. PulLffiOlWski przec!:sita'wił syllwetlkę-. eit'fi~raJf'a orraz. nalk!reśltił jeg'O na'jwiękJsze
osiąg·nięcia
naukowe, ,podikreśllając ogromną WS'ZElClhJsit:ronnośĆ
WaJkarelslkiego
jak.o badacrza k.ulto"lry, J·ego wie:lokie'I1ll'DJkOlWe .zainteres&lt;J!wania
etnagrafi=e
poo:woliły
prowaJdiz:ić
WiielOlpłals·zc'zY1zI1QweIbaida1n.ia &lt;bu~g'ainSkiej kultlUlry luid,orw'ej, będąóCe w niek!tÓiI'Y'C!\1
jej a~pekltalClh badaniami
'WlręCZ piO&lt;Ilie.vSlki'IIl£ina gruncie
naulki bull,gatrS1kiej (ISiztlUlka
lu·dowa). SiZJczegódnie jeidn&lt;lJk za,i'nteresowania
Wak'a:reJlslkiego s!ku:pilysię
na (pOznaniu tradycyjnej
kultury
mat erlialne j rolnictwa,
transportu,
ludowej
ar chitekJtulI'Y. A. Primowsiki
podUl:reś1H ogu-omne znaczenie
dla etnografii
bu~gatrskiel
najzn.akQrnitsrzej Ipracy WaJkareilJslkiego Etoografija
na Byl,garrija, Uczącei,j .pona'Cl
800 stLron. oDlllieł·o'to, ulltalzu[jące obraz ilra'Cly.cy1jnej 'kIU,litury [lUdowej do rOIku 1.9/4l!,.
powSlta-lo jaJko wynik
lWielolat'1lJiJclh badań
'terenowY'Cih 'P~euL"OIWadiz.o.nY'ch iIJlfzez:
autora w całej niema1że BułlgatrLi. 'IW ·.1lzJnanilUZ&lt;lJSłuJgOhrislto Walk'arelsklieigo dla
roZlWOjU etnogradiii wSltała PJ:'1ZY'lmana n1Ąl mlię&lt;i'zy,narOOOIW&lt;lna&lt;groda ·im. Herkiera
w 1900 lI'Oiku.
iS. Sto:jkowa omówiła !Wkład julbillaJta IW a-ozwój fO'1klo.ry.s.tylk'ibułlgarskiej,
Sze.roode zai111teresOlWa'll,ia po'ZwOl1dły Walka·rel!lslk.iemu na ekormipt1e1ksO'Webadania
talkie,
i tej 'dziedziny.
Badał cm foOOcl.&lt;J!T
w ~cie
atnoo,grai·LC!Znym. NaljwięceJj m\ie;oca
pośwrięcił IpieśniJOm histo.:rym;tl1o-eu&gt;ickilm i wes.e!lnym. W pracy Et7UJgrajija
rTU1 Bylga,rija ,poświęcił
panad 150 &lt;s.tlron r6ż,nYJffi a!SU&gt;elkJtomfoUikloro. Na uwagę z.asługulje
lI'ównieżfakt,
iż iWlie'1rudz.i&amp;ie)szYJClh etnograd'6w
i follkrlo.ryL&lt;;lt6wb"llgaJriSkiJc'h jest
w więk:s.zym loubmn.i€'}szYJffi st.qpniu w)'1ClholwaIlkarrni Gb. Walkalfelmego.
Część \pracy poświęconą
'Walkare1Jslkiemu mJmylka atrityQroł piÓfI"a K. K.ryStanowej za.wi-e.vają'Cy łJilbli~ę
!pra'C, o!b.ejmutiąICą 203 ~YlCIje IW u~ł&amp;iztje clh:rono1ogLcmym od 1~,7 do 1006 rOOru.
Następny
rozdmał - z.agaooienia
ogÓl1'lle - ·s.kłaida się z .scz,eściu arrty.kuł6w. S\Pośród ,nioh na s:ocz,eg61ną 'UlWa'gę zaLSł'U~(je avt)'lkr.1ł Die gegen.wartigen ,Fo.r'l'nert u.nd
Troo.iitJionen d,er P0't11dSC1h&lt;e-n
Vooksk'\ll7USlt
alU:t.oImtIwaJ. Bu.rnzty.Autor
porIUszył aktualny .problem 'tlrad)'ICY\ine[j sZJtuIlci lulllOlWelj 'j&lt;alko czynniJkain~rująICeigo
WiS(pÓłlCizeSillą
twÓI'C'ZOŚĆ aII1tystylOzą. ;Z chwilą
&lt;l¢y lWlSzylst:lcie wsp6łozeisne
prorc·e!Sy UnliJf~lÓąIOO·
dOPiI'owalc!zalją do 'za'nilkJU tlradY'Cyjn~j szJtullci :ludOlWej, jeidY'Jllie na malo zu.rłbanilzowanych o,bszarach ma ona szaIllSe przetrwania.
Ta sytuacja
dopTorwadza do przewartośc1awania
tradycyljnej
full'llk&lt;:criSl7M1lki,gdyiŻ jej wy1tWQry tyJ.k.o w niew,ielikim
stopllliu są wy:trwalI'zane dJ1.a własnego
urży:tku. Znaczna
roh większość
znajduje
odbiOI1CÓWw mieście, wtśxód innycl1 ,kiręg6JW S{POłooZJllycihoraz wśród tUlryrsttólw, 7JWłaszcza rz.ag,raniomY'CU1, :l ktÓłr)'ICh .powodulje zcurnazaonie pre'W1dzJiMregQ O'braw ItradycYtinei, ·polisoktiej sztulki :ludowej. POIj.aJwUa:jąsię talk 'paraJdolkJsa1nesyltuac:je,
ie nie'ldt6re dziedzi,ny '5IlJtJu:kipojawiają
się na terenaooh, na ikltÓiI'yoh nie były dOltyobcZCllS
mane albo uległy zapomnieniu,
jak .np. malarstwo
na szkle.
AulŁo:r :poidlkreśla, jeż; Ińeza:'leżnie od talkliego stanu 'rLeCrLY s7JtUlka ludowa
1pf:ZIestała wypełirui.ać swoje o.ryg·ialailne funlklcje stają&lt;:się
jedynie 'Czynnilciem ilJ1!:;p'iro-

�330

Recenzje

jącYIffi W'spók'zes,nY/c'h arty/Sltów, 'a &lt;tmdY/clje ~ztlu,ki bdO'wej sltały się już ty,liko ~kłaidnilkiem ,krurlitu.ry ogól nCJll1
a,rodC1wej.
iP,wlblem współc,z,esnY'ch
:mnian w tradY'c*
stal
się przed:m,icitem
anty,krułu
L. Schmidta
ProbLeme
der Wiener
GegenwartsvoLkskunde,
gdzie zjawisko
to zostało omówione
na prllYlkładrzie różnorodnych
przemi.an
w kulturze,
w tradycjach
na clibsza,r,ze duży'crb miaSlt (,Ber,Hn, ,W,iedeń).
KO[ejny rOZJdtZiał kUlltUlra malterialna
za,wiera puibli'ka'c,je, kttóre można
zals'zeregowaćdo
.różny'O'h grup tematy,aznY'Clh, takieh
jak b'lido:wniJctwo, narzędzia
rolnilClze, urządzenia
do produiklc,ji wlin, .pożylW'ienie, odzież. Rzaid/ko ba/dane za·
galdnienie pC1ruiszył tiu L. Dam (lWę;gry) IW artylkru,le Wohngruben
in U1lJgarn.. AuitClr
2Iauważa, że ziemianki
jako pomieszczenia
mieszkalne
na terenie
Węgier występowały, ~cz€lgólnie
na terenie
Nli:ziny Wę~iers,kiel.i, jes'ZJclZe,w xvn wieku. W okolicalc:h Delbrec:zyna DIP. w 16918 ,Doku na lO~8 domów mies~kal,nY'ch było &lt;m8 ziemianerk. Według
Źlródeł :z roku 117120 jelS7JClzeznalClZna HCZJba hd'DOści wie1jlslkliej żyła
w ziemiankaloh.
AiuItO'r zamie,śd,ł
również
,nzUlt i pr,zeklrój' pOpl'!ZeClzny ziemianikli
z mie:j,s,c'OlWO'ŚCli
POlosipetni.
H. K,otte w Brul.'gami,sche PflLiig,e im W,amidlei der Zeit lPod1kJreślił znC\lClzenie badań
einogra:fiJczno-l.ilngJwisltY'ClZnY'Clhdila u.zupełnlienia
bralków w pisemny,c,h prz.elkalzaoh
o traidylcylj;nY'ch f.ornnaC/h nal'zęid!Zi. Kotlte poolkJreśHł rÓłWnież wkład badań
WalkareilJskiego w te~j d!ziedlZinie etnoglra!fii.
iZ (ro,z.c1ziaibuku[rtmra dUlcihowagodny
Ulwagi jeSlt artY'kruł H. A. 'fuelgad!Ze .c'Z8IRJR)
K izuczeruij,u n;rl'riodnycl1. kaiLerndal1'rrtych pr,azd1lJ£kow. Para[ele
między kul.tU;fami rÓlżnY10h etnolsów s-tanOlWlią jeden z oiekaIWlslz:&gt;"c:hpr:dblemólw w elm{)lgrai£ii, ciągle jes7JClz,e
nieZibadany
IkomJp1efkso1wo. Brega&lt;d:ze wyk:llzała
talkowe
pod-oibieńsltlwa anali'lJUOąK:
gI'lu!Zińlslkie wiOlSellllne iPocihody ,pl'z€lbierańców
z anaJOIgi,c7Jnytrni pochodam[
kuik'ierów
i sUl'lwakari w Bu~gaJfili z WytkOtl'lZYisltaniem&lt;danY1C1hz tlnnY'Dh krajów. Aulj;'oTlka wykazała ,j;en trady'cY1jny obylcza:j prtZyolblelciZOIDYwe wSlpók,z.€Isne fOlfI!TIY,które Wifaz
z. za,c1hC1wanyimi ']JIierwo~lnymi c'eC'hami i fUlnlklCljami SltIWOIrzyły k,o.n'glol1llera.t ,j;['ady'cai
i wsu&gt;MczelsnoślCi.
W. SDikołowa - w Wijunliny
rus,..,k~j wes,elnij obyczaj
pozdra.wlenija
molodożeroow podijęła temat zaniedbywany
niec,o do tej pmy, mtimo iż wg aut,orki
wYlkazu,je Din ruiewą'tp[iwe
powiąiZ!arnda z: kal,e11lda,rzC1Wą ohI'llędowoś'ciią
elemell1ltów
weselny'c'h.
SoIkolCJIWa zaana[,iaC1wała materiał
!pochodzą'cy
z. pr,zełomu xrrx i XX
WlIeKu z teren'..! ,cenibralnyic1h g'Ulbe.rni Rosy&amp;slk!ielj SRR.
Osb,tnia
część receIltZowarnej pulbHka1cdi zalwiera materiał
z za,k,resu fd1lkloru.
Ciekawy,
choć królt~i, je,st T·erferat nIeżyljąlcego już M. Arnaudo'wa
(Buł,gaflia) N!arodnata
pe.wic,a Bezcema Sofrena.
Oieka:wy i pożąidany zarazem
dl at eg1o, iJż w
Bułgarii
bralk jeslt baldań olbejmu'jącYlCh żyiWY'dh no~iJCliel,i follki10'ru, ludowyClh :pieśniarzy
i gawędlZiarzy.
Bezcena
Sorrena
- 80-letnia
śpiewacZlka ludowa - przekazała
cały szereg pieśni e{pklk['Clh o jednyim z główny'c'h bohaterow
pieśni lruidawych - iwkróIewiOZ'l
Mamk.o.
iBodlkreśleni;a
za.słuig dlla etnolgradlH i foillkl'OifY'stYlk,i,nie tylko bułgar'~k'ie;j ale
i eUlTolpejlskielj, dOIkonał K. Oziis,j;,ow w KprabLeme
swatebnych
pricZlitwnlj,
przy
okazji charakterY'z.Oiwania
weisel1nylclh zaM'Cldzeń. Zasłu'@i WalkaJfelskiego
w tym zakreSiie wildOlezne są w pracy SW(Ltlb.emat-a pesen, w 'ktÓifE~;jdoko'nał ,klalsylfilkalcji pieśni wesel1iny,ch. Ozisltorw sIkupił Sl\V1orjąulwalgę na zawOIdiz·elllia1clhweselony,ch, klh c'haralkte.ry:~tY'ce, funlkcljii i 11'0~pI1z'erslj;'rzeniamiuna 'terenie RQlsy:j'slkiie!jS.RIR oralZ na iClh
amalorgia:ch z zalwold&gt;zenia!rńi bu~galI1s1kJilmiz terenu
-rodqpsko-kiusltendiłSlkiiego
konkiJ.:U1dwjąlcw ,zak1o,ńlclz'enh, iż buł,galf'sikie Za/wodzenia wesel,ne nie są relLktową fOlrmą
dawnej abrzęcioWJOI§ai, a jedynie loka.lnyimwarianit9m
teh rOfZJwoju.
Przy wydanlli
tlej puibllilkalCljli pI'lzylję1;.o zalażenie,
iż refelraty
wsita-ną olPuiblli-

�331

Recenzje

kowane w jęzYJku aut OlrÓW.T.aIk'a postać wYJdalWnicza utDuidni nietWąrlip'l!iwie ,s.zer,okiie kOI1zY'sta.nie Z :puIW·i(kaJClji,
ale też me jeSlt ona przezsnaazQlna dlla szerdkieg'o kJręgu c:zy:tel,n~ków, lecz dla SJpecjaJ'is/tów. JednaJk:ż,e pewnym bra:kdem wydaje się nie
z.amiE'lSZJClzeruie
przez wyidaWlców ohoc:iaJżiby króltkJidl stresZlc,zeń w jednym
wybranym języiku, choć nadeży odId·ać, iiż z mekltólfy'oh kom'lrnkatÓ\w tl'udno byŁ()(by dokonać sy.ntezy za:wa,I1tego w niJclh matemału.
ZaJSltirzeżenia :buidJzi równdeż faJkI!;nieujednol&lt;iceruia języ.kmvego pulblllk'oJWanyJCIhte!k'sM~w.
'Za pozy:tywną coohę pulW~kacji należy uznać baJr,dzo 6zerOiką pr{Jlblernaty;kę
obejffiUijąlcą cały szereg zagadnień
etno~lfiJoznYldh:
follkloryiS;tyc~nych o c'haraikterze teor'e'tY'cIZnYlm,h.i;;tOlrYlc~ny:mi terenmvYJm. Tom r€\Pfezentuje ibal!"1dzoilnter-esująey pcyrównawczy waiohlaJI1ZprOl1Ylemów baJdaWlczy'c:h poldej!mQIWaJnych przez eltnografów iW różnY'oh o91'cdkadl eurqpejlsllciOO.
Jetrzy

Fotkror

i obsztelsetwo,

,,1P:ro1ilem:ina

byłg.a.I1ski'ja fOrKIor",

t. Ul,

AcLamczea.vski

Sofi,j.a 1977,

ss. 302.
Stałlo się już złą t1rady&lt;Clją,iiż hu~ar.slkie p'.1\blilka1c6e z zaik.resu etJ10graJiiri i f01k1.Olry15'ty.k;li
doc€iuralją do naB ze znacznym &gt;QPÓŹnieniem. Regułę tę ,potwierdza,
niesitety, t'I1Zecn 1·om .serii "iP.rdbilemi na byłJgansJoi:ja fułikłor" zatytułowany
Folklor
i ob.sztestwo.
Wyd.any przez looty'tut Ętnografid
BuligalI1~iej Alka/d·emii Nauk
Sytua,cja t,a.ka jest jedną z p:nzylCrLynsitoounlk'ow'osłabej
u nas ZlnafjomolŚ'Ciprdlilernów
i zag.llIdnień Inurit'U1jąlcychwS/pó~c!zesn'e ludOlZnaW1S!twow B'lłg,llIrJi.
!Recenzowany tom jest kQlm;pila'cdą 314 artykiułÓ'w llIU't,OIrSl1Jwa
follkloryiStów bułgarSkich i rO'sYliSkiilClh
{2 arrtyikJuły). PtroWern.alty.k.a pulbllilkacjii w ZCliSadZ!ienie :wykrac:z,a .poza gram'Ce .Buł.g.aJri~.WY'ją.telk stanaw:i artyKJUł Ił1dii:ko Kri:zy - Sostoja.nij.e
pesern:rUJj kultwy
w odmoj wel1l{lie&lt;TlSkoj
dierewne. Z terenu &amp;.1ligaifii s'?Jczególnie wyeik5ponow.any jest rejon miast KiuJSltendił. Okr-ęg kiustendiłski
z ra.cji swojego położenia, o!bs:zarr przj'lglI'ani,az,ny z Ju&lt;gQlS1awią, był w pm;eszłoŚlci wielo!a,oon.ie iJnfdłUrowany lPI1Zez różnOlra1kieC'zyun&lt;i:kii kullwJ'oibwÓil'cr.e, co w eIT€fkcie 7ł'O'żyło się na
bogaty repertuar
zjawisk
ebnogra:fkznych
i folklorystycznych,
często typowych
tylko dla tego regio\llu.
,zawa'1'ty w tornie materiał
moona' zaszeregować
do d:WÓlOhkatego'ri1i: tooretycznej i errwiryazmej. Do tej pier;w:s'Ze!j na/leży otwierający
tom artykuł
P. Dinekowa - Folklory t w istoT:i.c.ze'sJulioo sydbu na bylgarskija
narD&lt;!. Au1t'or podljął :próbę udoko'l:mentowania
tezy, jaJkoJby folilclor był zwJewi,a;dlem h~sitO'rii naI"oou ·na
PI1zyilda:d?Jiebuhgar5lkiego folklloru. Teza ta określa f.nJlkJlOlrjako sWelgo wdza.juniepilsaną h1st.orię na:mdu bu~g&lt;lJl"s&lt;ld&lt;ego.
DOIWOidlzą:c
teg!o', Dinelkow W'Sika'zude na odbicie w pieśniaoh ,lu1dowych r6żnyclh, często 'tlragii,C!zmych,losów naroidu bu.~garslklielgo
po'ozą'wszy od XU! wieku, kliedy to w Bułgarii p:ojalw,ili się Talta'I1ZY,pO,pr'ze'Z pięaiowiekQwą niewolę turedką, ae. do wYiZWIctlenia w '1'00:8 Tldkr.l. Pl'a'wie WlSZySlCybohater,owie buhgarskiej E1pm Judowej są .pOisitaJci'a.mihi,lsit'Ory'C.znymi.Jed.na!k me tyilJko
pi·eśń lUldowa jest "Zlw,ieJrciadlern" h¥mo;ryClZJnY'Clh
losówetnoSiu
bułga.r.s;klieg,o. Ró&lt;wnJeż w inny,ah ,gatuI1lkaJoh fdlikilo.rll, jak ch.ociażby w ,przysłowiac'h, zawalfte są remi'I1Jis&lt;CeDJC'jc
hIiJSlt'ory,C'zne.Dinelkuw pOIdkireśhił znaczenie follkJoT'U jako in's:pira!cjJ dla
formują'cej
się od polowy XlIX wieku nowej l1ieratlU["Y bubgaI15lkielj oTarz roN j.a:ką
Slpełnia OIn we W1spółazesTIY'm SlPo'łElczeńos'twieb:l~gal1S1k·im. K,Qln1kluidwjąc w zalkończen1u au1t'or stwierdiza, iż w TOZW{),juSlpoleczeńs'1&gt;wa f.()I~kil;()lr
zarz,na'ozył swó1j hrst·oryczny i 's'O'cjologkzny aspekrt:.

�332

Recenzje

Teoretyczny
~harakter
ma również arly~uł Gusjewa - O sowremienrwm
jolW;s'pÓłiClZes:nyrdllkllorJ'lZll1luwari..a a'lltor za reaJloc~ę na zanilk &lt;J:fygiiIlalnego
fol·klJ..OIfU.
P·Oid'Sit'awOlwympodrrni&lt;Jlt·em follkUwyzmu według GUI&amp;jewa są próby xeikonstl"Ui~cji f'O'l1I11
o.rY'gi·nalne~ fo1kiJ.oru czy SWJ~i 1udowej. Twkie od'tiwaJrnaiI1ie pO'WodUije J)O'wstawa'IlIie ra'clZej ,ps·eudoifo1JkI1oru.Wytpa'oza się w ten SlposÓibestetyikę i po ..
czu'oie piękna l'lldu, a wprow.aidzanie azęst'Oo'bcych
wu::.rÓ!Wnilswzy wszetlcl·e wartości tradY'cyjnej kiuwtury 1udJoiwej.
P.r&lt;'fuę oceny walJ:'t'Ośoifollk11oirui jego rdH w siPołoozeńJs'tlWliebubgall.1Sl1cim
w XIX
wiekcJ p-odjął 1. HoQ·ewiJcz w Folklor1/it
i bY4lWTSJkoto ob.szt,estwo w XIX
w. SlWoje
'I107Jważania autor ,pOO!SumO'wał w dwóch pul!l\k'tadh: l) foLklor nie mwe preteIl!dować do mialIla jeid)'lnej i uniJwersalnelj Zl1Il"a·zemw s'Wouej w.rm:i-e kulItury dudhoJWej,
2) wielk XIX Sitał się poazą't.kiem procesu
d)'lf·ereI1JC\jac,jitlradycyjnej
kuH.Ulry Ludowej i kJuil't'lllry "nowej", maJSowej. W poazątlk&gt;Qwym okirelSiie ta nowOJpoiW'Stała kJltu.ra za'wierała
w sobie l'Il-aI01JIlYprocen't WWTÓW trady'Cyjnelj ku~'tull"Y, sto\pDJ1OlWo
jednaik zaIJlJiJka,ją-cej.
Część .purbHkac/ji do'ty'cząca oikręgu kiJuiS't,andil!skiego zawiera
kil~a interesuljącYich artykułów
po&lt;iejmują-cy'cIh IlJOwe zagadnie!I1ia. W pier.wsrzym rzędzie zaliczyć
na.leży do nioh Za nij&lt;Iikoj eZ1itko:w;nJi
QSQlbernosti otrazem:i wyto folklor
na kiu.stendiilsk,i ok&lt;ryg piÓll"a 1. UIIl1'1en'Slk.ietgx&gt;.
Aultor dowodiZi iJStnienia klilllk&gt;'..1
d,ialeik.tóJW c'haraikterj'ls/tyla7JnY'c'h dla tego regionu Bu'1gall'l1i.Są to: l) sYlSZij;,i'rlIs,ki
kti.uiSterndiłs.ki goWQr wj'lSltWUiją'cy w Ślr~o!w-ej &lt;lZę.9ol.reg.iOlIl'Uw 3&lt;8 wsia'Oh, 2) pUjalll~
,poIcirgowor w 25 ws'iach w o:ko[ka'CIh m. PiJjarllieJC,3) .krr,ajeszJlci podgo1wor w lO-cw WlS&lt;iaoh
w okolicach
m. Kraisrle
i 4) kamenisllkd podgQIWor w 8-iu wsiach przy gJranicy
z Ju,gosła'Wlią. GenelZę tego ZJr6indcawall1ia UlID1eni31k.iwdidlZi.w reLilktolWym z,aJChowaniu jęz.)'lka przez najSltaTSze .pOlkoI1en.ie.AuJtoT dokornał rÓJWnież anal1irzy fonetylki
i mord'oaog!i.i jęz.y.k&gt;apo'bwierdzadącyrdh jego teorię.
E. Stain dokonała w Muzikalnijat
jolklor
w Kiustendilski
okryg
przeglądu do,robku folJkilwu muzycznego tegO regi&lt;Ja1u. Pio.nierem badań terenowych
w tej ClZęooi
Bułgaa-ii był Wa'sił S'toin,k:tÓlfY w lataCh 1926 i 1927 prowa'drl.ił tego typu ek:Js/pllQlfacje i ze1:rrał 122 pieśni ludowe. F&lt;&gt;J.kll()Jf
m'U'ZJlCl2lI1y
tego reQonu PD'S'iada zasadnńczo
cechy swpskie,
choć widoczne też są wpływy folkloru maJCedońskiego. Najbardlliej
dhal'3iklterylSltyc~ne są pieśni. ŻJlJiIWialI'"Slkie
i pieśni ;r;wią:zane z pracami
poiloJWynni.
AJut&lt;mk:a dokonała a-Ó'WIliei ana·liJzy insIlI"..Imentallllej mulZy1kd ludowej
podIkIreŚlla'jąc
jej najbarrdziej typowe cechy z zakresu metrorytmikJ
i struld:ury.
Omówienie
wSIZYISi't!kilclh
al1tykuł6w zamies'lJC'W;nych w recenrzowanYlffi tomie jest
niemoiJli'We, w :zJwiąlZlk'Uz azym skulPiJ1liśmy się łyl],1ko na kIiilJku wyida'jąc)'lCh się
rep.rezantatylWlI1Y'rni dl-a wspóbeisnydh
prOi\:il€lll1ÓWfolikllOTysty'ki bulga'l1Sk!iej. Bogata tematy.aznie treść .po7JWala ozyłt·e1ln:illrowi1.I&lt;llfieI1ltQwać
się nie tyfi:ko w temalty-ce
prowadzonych
badań, ale także w sferrze relacji folklor a społeczeństwo
i wzajemnych kol1"'elaojaoh: folkl1or tradycYlJnY a kiuMU'ra maJ5O'Wa. Ln mi11lU'Srecen'ZOlWanago tomu Ul\Pi:sać mOlŻna brak chodiarźlby krffllk,iJch noltalteik w jednym z zachodnIoh jęz)'lków·JlIl1o:b1,iJwiającyrdh S'l.€lfSOZY
dQiSltęjpdo puJl)l,~'ka'Ciji.Sltwierd&gt;zić nallei.y na
podistalwrie zamiesZlClWnych afltyIkJUłó'w, irż; w bułgan-slk!iej fol'k!locy,sty&gt;ce pall1uje wid:007ll1Yzastój, brak je5lt baidań nowatol'lSkicl1 w skal,i eUIfOlPejsJciej, ldt6re dosItarczyłyby nowych wartości w tej da:iedzinie.
klor:izmie.

Jerzy

Adamczewski

�Recenzje

333

Antoni Kroh, Współczesna rzeźba ludowa Karpat Polskich, PAN, Instytut
SzJtulki, Wroclarw 100&lt;9, ss. 1'36, ił. (Na ~esie
recEmZrji A. JaJCtkOtW19kliego,
(w:)
,,.po1'ska S2JtlUlkaLuoOt'Wa", R. 3G: 19719, nr 3" s. 1187 -188).
,Wyldarw.ni'Ctmo "Ossolilneuan" odIdało swym czyttelmkom ,koll·e·jną .pra.cę poow'lęconą sitluce ludowej, a konkretnie
me7Jbie. AJuitor ·.lJ~łU'je rw srwej pracy jak nadwszedhs&gt;trOll1!l1Jiej
zaprezentować
wSiPÓ'k:'ZJesnąI'zeŹlbę'ludolWą na terenie Kax,pat Polskich. ~azy.na
od l'&lt;Xlwatżań dOlty.c.zącyoh perdodyzaJcji i ,próby zded"initowarui:a
współezesnet,j meiJby Ludowej tego regionu. P&gt;iIs'zeon: "WiSjpÓfuzasna rzeźba ludowa
Karpat Palskireh jest to nz,eźba Wykonana na ter·enie Karpait PQWskich po 1945 roku pnzez au!borÓ!Wpochoozą.cY'oh przeowarżm!ieze wsi i mały&lt;:h mlia'steczelk, nie rnającyre:h systemaiyrezme:go wy/kJSl:zJtabceniaPJ,asttY'C'm1ego.PodJSltaJWOIWą
cechą wslPók:zesnej meŹ\by luidowej jes.t jej :fJu:nJklcda
kOlIlltY'nuatma traidylCiji r~eź:by ludowej w świadomoŚiC,iS1połoozeństwa" (IS.9~. Wyda.je się jednalk, że de!fin.iJcję tę można rQ2lSlLelI"Lyć
na cał-o:ks:ztałt ws\póŁozesnej s1Jtr.llkli1ooow,e:j. Jednocześnie
A. Kroh ZJdecYldowanie
rozgrani'ClZa ,pojęcia "s~tluka ludowa" i ,,'W'~azesna
sztuka lUQorwa" oraz :rrz.eźbiall"Z
ludowy i WISlpółazesny I'W'ŹJbia~ lufdowy, tTalkltuJąc tego OIStaIt.ruiegojaJko tlwórlCę
ludowego w sensie SQlc'i'O'lagi-a:zmYJffi,
a nie w semJsie esitetylcznYJffi clZy ,ku&lt;ltulI'Orwym.
Następnie
auto!!" omawia stan badań nad dawną (wyikonaną przed 1945 rokliem) rzeź/bą ludową tego ohsrzaJru. I jeslt to WSlzys'tlk.o,co mo,żna o tej pracy powiedizieć najl$S'Zeg,o (jeże1li będziemy ją tlrailctOlWa,}.i
}alko pr,acę narJ!korwą lulb popu.1arno-naulirową). DaO.'szeJed partde to po ,In'OISItuba:lldzo doib:rrz.en~isany
katalog,
a lelkJk'iJmstyil'U gr&gt;aJniczą'cYJffi
z belebryl5lty;ką (Jpraca w'stała najpiJsana na ba'Zie dlWóc.h
konk.ulI'sów w~półC'zes'llej l1Zeźby ludowej
K&lt;lJI1PaltPdlSlkkh :z.or.ganizolW.anyclh pmez
Muzeum w NawYlffi SąiCfXU).
Jedyny jaśniej'szy mom'ent w tej części :P1"'aICyto próba podzial'U w:s;pÓ'łJc:rLeISI11ej
nzWby l'llldawej. Jednak
i tej ,iclasyif;iJka,cl)j.
br·aJk SPÓÓIIlośc.ii głębiSzego uZ&lt;l'SadJnie.nia merytarYlo2;I1·ego.
Tytp piellWfszy, "na lU'doiwo", to l1Zer£by3wUaldiornie WYlkoIlYJWanew SlPOISóbPII'Osty, niedopracowane,
nierzadko
rozmyślnie
pokaleczone
nożem. Ich główni odbior,cy to "Cejpe1ia" i m"Jzea. "Na realistY'CZlnie", t,v z kOlei tYlP rzeźb pr'zet2ll1ac&lt;zonY'Ch dla mi,eSl2lkańców wsi i małydh mialst. Rzeźby te mają być w swyreh założeniach zbliżone do wytwioró,w 8'ztuki prod'esjoIlia,lnej. Twórcy młodego pokolenia
zaczynają Ujprawa.ać korzeni()lpla's!ty1k:ę, rórbne kompozyclje z dmzewa, korzeni i kory.
Ten r,od'z&lt;l{jtwórczości o.kJreśJla A. Krroh "l"IZeźJbą110WQCIZesII1ą".
Jako jeden z tY/pów
rzeźb wY'rÓJż,niłom tmÓl"C'zość tzw. "inlny.dh", ClZyiliilu:dlZi ma,jącY'ch u't1rwdni'ony kontalkt z ort;'oazeniem z ulWagi na swoje ulPoSled'zerne umY'sł'O'we lulb f;ilzY'C:z:ne.
&lt;1s1t·atnia
gD'U\pa to rzeźJby ,,1IUidawo-ama'torSlkie" będące świadomą
styl1dlzaoją tWÓ!I'C'ZOściludowej. 'DwÓTCYtej gI"UlPYto bamdiw często in1telii'gencj.a madąc.a za sobą niejedno"
k.rotlrue ,sitr.lJdiia
wylŻls!Ze,a[e me pla'Sltycm1e.
\Kolejne r'Clizdtziały k1siąiikJi t,o prezen!ta'cje twórcólW i ioh prac z podziałem
na sutbregiomy KaIlPat P.oIlskWch.Osolbny TozdI:zJiałpośwJęcony jest wsi Paszyn koło
Nowego Sącza, g1dz.ieckiala ()Ikoło 70 twÓI1CÓWpod paIbronatem miajsCiowago proibos2JCza, ks. EdJw.uida Ni1lkti. J·etdnalkrże au'tor o~ani!cza się w tej części pracy ty1llko
do pOldaiI1ia ciekawostek
z żY'cia !lwÓ\rICóiw,tu i ÓVIIIdI2iie
ok.raszonych anegdotami.
Omówienie ich twÓlI"a:z.ościto zaIlediw,ie w1:711niatI1ki,
kto i co wyrzeźb.ił o.ralZ w jakiej
ilości, bez gł~blst:z.ejanaHrzy mary1tory.C'Zlll,ej,talk wzalkresIe
foll.1ffiy,ilkOlnogra:fii, jak
i esltety:c:znYJclh
nOl1m rZąidzącYlch tą tw6rc!ZoŚICią.
Po pmeozy1taniIU tej 'kls:i~
od!ct'm1IWasię pewien nied'OISyI1;.Mamy w niej CiO
praW1da całą g,aQeIlię trwÓ.I1CÓIW
luoOlWYJClh.
,po!'1Jl1ajemyich życie i twÓirCzO'Ść.Joot to
z:robione z ddkumello'tacYdną do/kllaldln'OŚcią.Jedinak bralkiulie tej pracy głębSlzego SIPO'j-

�R.ecenzje

334

rzenia na problematykę
współczesnej
rzeźby ludowej. Brakuje przede wszystkim
analiizy jaikościowej i esrteltyc'~neJj.Nalwet zamiesLJczona w III I'ozdzrialle próba tyiPologizacji jest balrdzo płyltka, pO'LJbawiocnagłębszego ucz;a'Sadnienb meffyt,o·ry,cznego.•
Praca ta dla naukOlwców mo,że mieć jedynie walmy dokumentacy:jne.
Naltomia·st
jest to św.ietlna pozy'cja pOIY..llarYlzatoa1s1ka
dla najszer"zego
kręgu odlbio,r.cÓlwberz
odpowiedniego
przygo'towaiThia naur.~owego. W'zbogacają ją nOIVkibiograflilczme t!wórców tego regionu o·raz pra,wie 100 foto'glra,j',ii.
Mariusz

,PoLskie podania

lu\dO'we w ,przekładzie

Baumann

c!Zeskim

!VIiędzy mo,r.a.wsikim wojelwó!dZJ~im mia.sltem Brnem a w,iellkoipo1s~m PWJnaniem ro'zwija się od lat partnerska
współpraca, która Dozci'łga się na wiele dziedzin
życia. W ramad1 w"pó~pracy kwl:twrallnej ull1zCjJdzonojuż ciekawe wysltawy za1równo zbio'r6w pl as'ty cLJnyC'h,jak i alrcrheolorgicznych, wymienia się regularnie
zelspoły
teatraJme, SY'lnfoniczme i workaline. Również na polu lliiteraltury za.rysowuj'ł się nowe
możliwości wzajemnej w~pó~pra'cy. Wymiana litera,clka rOIZJwi:jasię sZCirolkood k.Ql1ca wojny między CSRS a PIRL, o.glrani:clzając s.ię jednalk do relacji P.raga~Bratysława~Warszawa.
W oSltatnim dziesięóoleeL.l wszakże objęła cna także Ostrrawę
i Kaltowiice marz BDno i Po!zmań. Pewna centralizacja
ograni!c'za!a do'tąd mOiżr]iwoŚC:.i
wyd warnia np. UumaCizeń z na'S'zy,qh Iiteraltu.r w innych niż stołecznych orfircynach.
PieDW1szy wyłom w ustalonej tradyeji starnO\W1iłowydanie ks:ią,ż1kiL. Wantuły Urodzeni w dymach w Q;stralwlslldim"Profiilu", co było WYTazem zawi'ł1zanerj wS'Pół,pra,cy
między OSltirawą i Katolwkarmd.
Podo:bne znaczenie m.a najno'wsze doikomanie na polu wiza·jem.nej wym~any literackiej
między Brnem i Pcnna,niem, jaikim jest ob"zerny wybólr pollskklh OlpOwiadarl dla młodzielży pt. Sześciopiętrowy
d,zień, wydany przez hDneńrskie wydawniotwo "Blok". Ra:zem 4317 "t,ron lieząca pUiJjJiJkacja podziel·ona została na dWle
części P,ierwsza, obejmująca
trzy oZJw.a,pteerdy.cj,.i jest anto~lo'gia opowiadań
pol"kich aU'tolrów w przelkładzie zmanego Huima'l:lZa Htera1tury polskiej a jeldnorcześnie
spiritus movens całej ilm,prezy - LUlbomira Na,kh'tldala. Wśróld nazwi,~k wy!branych
pisarzy poI'slk·klh zalmie'S'LJc'z·ono
talkie, jak: A. Kamie119ka, L. BO\l1sik1i,
!VI. CZe'rmińsika, J. 8LJczy,~ieł, J. Na&lt;sferter, J. DOImaga:lliJk,M. Brandy'S, K. 8iesiClka, W. Żółkiewsika, A. lVIilnkows1ki,E. NOlwaclka, E. NiJziu:D::lk,i,
W. Wlśniewsik!i, K. BogIaroIwa, S. Załursiki. DOIdano wliemze A. E. Odyńrca, A. Midkiewicza
MŁodzieniec
i panna oraz
wiers'z K. L GałClzyńskiego Rozmowa Urryczna. 'Drzeba podkreślić, że ta,k reprezentatywne.go WybOlI'iU,pols!k:iej nOlweHsrty!k,idrla młodz.ieży do1tąrd w języku czeskim
nie mieHśmy.
Pragniemy
zwrócić uiwagę na część dru1gą pubHka1c'ji, kltó'ra zalwiera antoll'ogię
o.polwiadań lU121.owyiD:h
z Poznań'sikiego. AdalPltacji d\(~konał znalny badalcz lUido!Wej
twórczości i folkloru, Oldrich 8iirovatka. Jest on również dośwliadczonym tłumaC:LJem,c'hoć w wYTpaidlku~biolriku wdel!ikolPo'I'slk,ich
podań i ba:jek o Humac'zenie w dosłownym zma'c1zenh mnied ohodzi, ~tarał slię on raczej o ardalptaicję. Wydanie 17
opolwiadań nie spdnia
wymaig.ań naulkrO'wylc'h(!gdyż Ulie poldaje się ich w po'Sta,ci
a:uteiltyrcznerj z o,cI,polwierdrn.im
kOlmenltaJrzem kiryty'c'znym); chod:zliło po prolst:u o to,
by, w plrzysitępnej postac.i ukazać pięlk!no lu\dowyc:h wielllkopoil.iSkklhbajek, od/kiryć
choóby w częśd dla orbeloljęzylc.zne.goclzYlt.elniJkaswoiJsite zagłębie forl!kllo'rystyczme
o dużelj żywroltlno1ści,jakim jest właśnie Wiellkolpd).ISika.

�335

Recenzje

DOlkolfiując adalpitaJc:j,i,O. Siirova'1Jka pOłOlŻył nad~kna
s:br'Onę al'lty,srtY'clZnąut'worów. W tej for,mie włą'C'zył wie1kqpoillslk\ie qpow,iada'I~i,a w zestalw naslzej protzy lud(JIwej tego tYlPU, talk ululbioneg1o pl1zez młoidZlież w w,ieiku sZlkolnym. QpolwiaJdania
o T'Wa,rdOlwsrk'im, o hejnale, o zamlkalch, o złortej kO'l1o:nie węża, o zaipaldłym ,miastec'zJk':1, o diabebkic'h
skal1bacrh, o diaiblle BQil"uóe, o kira:sn orludkac,h, o królu Popielu, o jeZJiorze Gople - pl1zema:wiają żywlo do wyobraźni
nasze,go młodego CJzytelntka, dają'c mu mOI.i.lIi:wośćp(7)na nia a1utenitYiCJ,znY'ch
wyibWlolrów t\vÓiriCJzoślc,i
ludowej, jej fantaóJty:ki. Co więcej, będ:?Jie oln odkrywał
nieslY'clhanie ciekalwe zwiąizki
z zasobem czecJho,słolwal(jkiJm,dobrze mu znany:m, uświadamiał
sohie pdkrewieitlstwa
i różnice, podobienstwa
i Sipecylfiikę. ]leż to znajdziie on w opowiadaniach
wielkopol.~kich blis:kich i pOlPuila,I1flY'cih
i u nas wąltków, choć :olokal'~Zlolwany'ch w innych
miejscach oraz ZJwiązanyrch z. innymi nalzJwis,kalmi bO'haterólw.
Swoim wyborem
ludowych
opowiadań
wielkopolskich
O. SiJrovatka stworzył
pew,ien wZÓr pl1zekbdu, w kltólrym dOlmirmje aJkcerJIt a'l'ItYl:'&gt;tylCJz;ny
p~zed!sita'Wiianydh
tekstów, przy c'zYlm talk opracowany
tek st nile zaciera s'ZJclzegółórwoharalktery,sty'clznych dla kul/tury l'j,du w:iel,K,0lPolllsikiego.
Dodać należy, że pubHkac:ja Szdda.piętrowy
dzień ma znakom~te wY'PO!Sażenie
ilustracyjne
i graficznc,
kttórego autolI'ami są Vla:sHmlH Zabrans,ky
i Jan JiOlI'dan.
K's;ą;'.!ka ukaz.ała "je: w nalkbdlzJie 18 ty'sięcy egzElmplalr,zy.
1

1

Jii'i Damborskil

"Ka'1endal1z Sląski" na roik 191&amp;1.Red.
Wy'd. "PwI1l", Os!trawa 19180.

KalziJmier:z Ka,s!zper

Emilia

Świlder.

Jest to już XX roczn1k "K!a:leIJJdall1zaŚlą:'lkliego", wydanego sitairaniem ZG PZ,K,O
w Czeskim Cieszynie. Ta znana, ceniona i popularna
w regionie
zamieszkałym
przez Polaków publiikacja,
jaJk zawsze ,przyo.si wy,bólr in'teres'Ujący;ch marteriałów
o zróżmicowanym charaiMerze. Układ pl'z€lwiJdu,je w piel1WISlzejczęści kalendal1iJum
(objętościowo
jedna :'&gt;zós(ta 190-rs,t,ronii'cOiwegoka'lel1Jdall"iza),w części teksto'wej
artylkuły, wiemze, f,ragmenty prozy, z wyp·.l:rIkltowanym dzJiaIem po,śWlięc.ornYlmznaczącY'm wydarzeniom
:,&gt;połeclzno'iPoililiy!c~nYlmw calej Czeclho:słolwacj.i i w wiel,k'OprzemY'słowY'lffi regionie oraz szczególinie w P'Oldibeskidziu. Zamieszczono
m. in. 1&lt;:'3lendariJum najważniejsz}'lch
wYldal'lzeń w hisltOJ.1iiKGm'lU1IiJstY'czJnej
Pa,r!bii Czeicihosłowacji w zwiąZJku z pl~zYlpadaj&lt;jlcą na r:olk 19\81 sześć.dtzie:liąltą rocznicą
pOIwstania
pal1t1i w Czechosłowacji.
PodOlbny CJh3lraik\ter ma antylklUł Bohater W,ielkie,go Października i iJn.
Nas jak Z&lt;Jiwsze pl'zede W:'&gt;zyisitlkiJm~ntere'sują materIały
etuQig)rafi1cZJne
i fCl~k:lorY',srt)1czne,przyoc:zynk:i z dziedziny
kulltury maitelI'ia:lnej i dIUC'howe:j ludu
śląs'k:iego z Ziemi Cieszyńslkiielj. Znaaarlło się ich w omawlianYIm rOlc=i!ku mniej niż
w poprzedni,cih, szczególllnlie zabrakło
oidklrYlWlCJZYlCih
nieralZ tekl;;'tów, jak,imi :1IS'ZJC'Zęśliwiał czyitelni1kólw w popl1zednh:'h edYlcdac:h Daniel Kadłubiec,
ża,r'1iJwy zb~era'cz
f'Olkloru i jego z:naw,ca.
Luźnie z wyrzmaiC'zoną diZJierd'ziną Zlwiązany jest jeden z pimwszych
te'kSJtólw,
autorstwa
K. KaS'zpera i F. Balo,na pt. Olza rZJeka źy.wa, będący
w~aśioilw.ie
publiJcyS'tYOCJznymrE'iP0il'1ażem, uidQlklUmenltolwany;m :odjęoiami, o tej rzece, kltóTa taik
mocne piętino wydsnęła
na krajobralZJie ŚląlSikocieszyńslkilm. Jest w nim mo,wa i o
legendzie, i o histtOTii Olizy, o jej zna'C'zerJIilUd7Jilsiaj, 'kiedy za'sillla SWlO'imliwodam'i
gigaDity;C'z:nypl1zemysł i Ziemię BeskildizJką. "O:1lza ma 919kim długo/śd, 49 dOlPłylWów

�336

Recenzje

i 9 ZJWiI'IQitek.. , pieśm "Nad OLzą", .którą Ila\Pilsal Jan Kwbi:Stz, :nie zda;ją.c soibie
chylba ,SlpralWY,że pi:slze nie01fdic;.ia1Jnyhymn ludu śląskiego".
'Wy:biMly w\plyrw na kir'~erwó.e:ni:ew,iedizy o ~u:[It'.llr.ze lulCilowej O'dI~y'Wa ru'cU1 teatralny,
PI1ZY'WOfU,jąCyw pamięci
ws/półazesuy:ch
hilsltOl'lię ziemi i liudizi. D1ateIo odIlIOtujmy ar:ty;~l
oIkolliJ~=oścli&lt;l'WY Ka:ziJm!iell'lZa J,aJWOiI"Siki~ Trzydziestolecie
Se,eny
Polskiej
w OzeSikim Cies'zynJi.e, ,Pol1:S1Jciej
s,cenyzalwodmvej
zmanej :nie tylko w kiraju,
aloe i P~
jego granicami.
Oto fragment
dotY'czący kulturotwóI"czej
i wychoiWawczej r,oI1i SP z olCinośną dOlkiumenit&lt;llclją c)'lfirOlWą: "Zakładając,
że oSotatniJo w Scenie
Bolls!k:iej w seZlonie wy:S/tawia sJię po 8 pozy,,~ji z IIJiesjpełI1a 200 reprylZami, to na([eżałoby sJię SlpodzJiewać, że do końlca bieżąc'ego sezonu 1'900/191&amp;1 Scena PiOllS!ka wystawi 209 pozY'oji z oikolio 6200 pr1Zed'SltalWi.enialffili. W piellWSlZym dwudzieSltoleciu
SP w 4 233 pI1Zecli~tawienia!c'h (.lGO pO~Y'Clj,a!ch)u'02leSltniClZyl0 1088249
widzóiW. I :zmów
za'kładaJją'c, że w cią;gr.l roikIU ~eclięitnie
pI1Zedistawienrl.a SP ogląda ponad 515,000
w,LdzÓ!w, to nal1eży Pl1ZYllmISZlClZaĆ,
że w C[ąlgu 30 lait is'trnd:enJi.a Sceny Piolkiudej jej
pr,zedlsitawien:ia oIbejr:zy ,ponad 1,,6 mUiona w&amp;dizÓiw".
S!zlark!iem sahmni!slk besikiJdJZIkkrh, iJclh buidOlWY i hi SotOl11ii,sięgającej
SlwoliJm:ipoczątkami
ostatniego
dziesięciolecia
ubiegłego
wieku,
prowadzi
nas S. Zahradnik.
Dowiadujemy
się, że pieI"WlSIZeslclhI10nisika .za~zę1Ji tu budlo'Wać Niemcy, że pier'ws~y
Przerwoo.nik
po $lq&amp;ku
C&gt;Le,szyńsktiffn w języku
poJis:ldm ukazał
się w 190i1 r. (jego
au:toct'em był kis. Amlt'Qlni Ma'cols'zJka), że w OrłOlWej powstało
po 1920 r. PoUiSkit'
Towarzysltiwo TUlrj'ls~y/021oo-,Sjporl1;IOIWe
,iBe:SlkJiJdŚląlslki" iilUJ.
Z dlJiejami poJJsllmś1m wiąże się allity\kr.lł J. OndrUls'za Polsk&lt;ie podr'ęczmiki s~olne na $,lą&amp;ku Cii!es'zyńskim. AirttY:~lł u!kazuje m. in" j.aIk możma. hisltodę podiręcz:ni·
ków wyśledlZJić z annałólw szJkół ,po'l&lt;slklklhisibIJJiejących tutaj od w,ieku XVIiI.
W uibieglyrrn roiku minęło 30 lat od momentu
WiPriOlWaK:llzeniado relacdti Rozgłośni Osltra'WIs:kiej auidY'c;jli w jęzj'lku pol:s:kliJm, Pil1zYlPOll11liJna
ten falkit w ar:tyl1ru.le
QlmHcznOlśdOlWY.m O. Toibol1a, ,podnos:z.ą'c rolę audY1C\ii w poip'.llatryz.atC\jli śl1jlsikiej
pieśni
Ludowej i w ogóle ślą:slk11ego flQllklloI1U.SŁuc!h()W~sika fdłklorj'ls!tyc7Jlle pisał
:mrany :tibiemc,z - Kaml Biel~a. N.iekitÓlre tyltlUły: Hawciyrr1slki slzJkuiboclJkIi, G01"olslki
zolylty, Wesele góraislkie,
GOI"oI1Jslk1o
zalbija:ClZlka, Gorol1:s:ki śmlierguis'1; i in. "W obec,nym az.asie Redak!ajla Po1Jsilm OzedhOlSbowaicłciego Rad/ja w Ostraw,ie
jes1t ważnym
ogtrliwem w sy;stemie śmdkÓIW maislOlWeg,o pI1Zekazu śląska
Cies1zyńJs1kliego".
iOiekawyrrn ,przy&gt;c'zYDlk1iem do hisl1;,or.1i ~slPód
ja!błonik{)lwslklicih w olkresie mię-azY'woljeIllnyrrn jeslt ar,ty&gt;kuł A. S7iPyr1c'a poid tyrrn sa.myrrn tyltułem. MoiŻina s~ę z niego
dowiedzieć
o nazewni!oow,ie
gOlSiPÓld,jak rÓiwnJi.eż na;pi!t,kó'w (s'tteló~a,
kwiiJtÓiWka,
słodka reżna ~Up.) i potraw.
Dzi'ś pOl2JoIstały juiŻ tyl1ko w,zy z daw,nych
szesnasitu
gOls:póid i'S/t,nie!ją'cyIClhw JalbłonlroWiie.
a budowie lro'Iei w Bogr.liIniń,sikdem tralkltulje arty:~'ł O. Toiboły i B. Simy pt.
Zia,nim pr:zyjecJl,laŁa l'okoonoty,wa,
czyiLi opowieści
z Bo,glUrm&lt;i.na. W Toku 18~ pierw,szego maja "... pl1zez ż,eI1a=e wr&lt;Jlta UlOWOwyhudOlwalllego
dlwo.rca wjechała
ze
świstem
pievws1za L~omoltYlwa" i w I10~ nasltE;lpny.m ,'" powstało
pierwsze
beIZ(Pośrednie
połądzeIllie kolej'OIWe BogumiJna z z.a~alIlilcą. Z Wiedn;~a do BooLi'na p~ez
BogumLn i Wlrocolaiw jeżdiŻlOlnow 312gOldIz;i!ny".
iW arltYikiule A. SZipy:rlca W,ClITsztlad;szewSik,i w Jaboonkowie
w o'k.resie międzywojennym
}est pró1ba odtiWlolI1ZeIlliawy;g1ląidu daiWnego w,aJrIS:lJtaltu s'zewskliego i samego memi'OIsła od diwu.diziesity&lt;c'h lalt XViIII w~eklU, kdeidy to pojawili
siię w JllibłankJOIwie pieI1W!si szewcy. "Dz;irś mOlŻlna spoltlkać w J,abbo:wmv:ie jeszcze diW6cU1S(Z)elWlCÓW
zolkiresu
pm:ediw.o:jellnego [... j. Na .pocliSltawlie iJc:h relatel;i można wiernie odltiWOO"ZYĆ
wygląd
dawnego
w.AiI1s!?Jt;aI!l.l
SlzewSlkliego ci samo rzem~OIsl{)". Nas.tępulje oa&gt;is sZy/cia
butÓiw, waI1unlkÓ'W uzy&gt;s&lt;kaIllJa lliiDeIIli~iluib ~ody
na OOiwarcie zalk'ładJU, naulki zawo-dIU, e~atmiJnów, ZI1ZeSr2len'j,a.
1

�Recenzje

337

'W Beskliidz;kiich s-bLva re,rum au:tlOlrW. Oszelida z.alSltaJIlalWiasię nad tY1m, " ..• jalk
'WdeJe jes.ZJC'Zeluk jesit w d~ledaclh regionu - OIbwaxu et'IlJograif1C'Z1Ilego,
hits.t'OIl'yl(:oznego, ku;lt"J'rowego, tUlr)'lSltj'lC':lJ11ego".
Saan próbuje
zestalWlić, rzec by moima, kiSiięgę
za&gt;slug dla rodzimej kiullitJwrybesllciwkied wiciu rooa:kÓlW, OOiJsiaj mieS2Jk'ają'CY'CIhza
granką,
jaJk prof. Pa,we! Lj'IS€Ik w USA, Jemy Rud71kli w Szmajcall'\ii, Jalk K&lt;lIWal 1k
'
w USA ilto. 2 tematów ozek:ajl\icy1C1hna opracowanie
wSka'zu;je na problem :I"OIizenia s'ię nowyoh treści obyiOlialjowY1ch. "Są to jesZC'ze D1IezJbadane d2ńediziny ży1ci.a
mies'zkań.ców pOldigÓTIZabaskJLdJzkiego, ldÓire waIlto pOlddać wnikliwej
soojologtCI7Jnej
i ps j'lChct1ogiJc,znejanaaWie". W. 0sze1lda przj'lta'OZa cy1f'rę 170 doikuanenitćllw kaftendareowyoh
(jak jeoJm'eś1a doe. W. Cho]naaki z PAN), co na tak małj'lffi obs'Zalrze
jak Ziemia Cies.zyŹl'Ska stan&lt;JfWli rekoIld mgdz&amp;ie nie odino!tOlWa'ny. "I w nkIh wamo
szukać WątJkÓiWdo temalty1ki bes\~kiej,
by w »'lesie I1ZeiCzy«nie zabrakło
oboik
jedl1i. i bulków teg,o wSiZys;f;lkliego,co trworzy isltność i jedyność ooslklidi1Jkiej gÓirailSl7JCz%ny".
W. Branna pragtl1ie zaporzJIlać nM ze "sksarobami na'S'Zelj ZliemJi", czy11d.ze znalezis:kami wY'kopall'iJslwwj'lffii z epoIki kamiemia, z czasów osadnictwa
prasłoWiańlskliego na Ziemi Cies:zyń'SJkiej. "Mają odbPzymie znaczemie d1la wyjClliIllien.ia pewlI1Y1C'h
teorii nau1k,owY'Clhd&lt;l!tyczącYlChpoClhOldI:Lelnlia
i IDę,acji luid'Ilości,kltÓira mies'IkaŁa na
na's,zYlmterenie", Swój s.zklilc~ozYlIla Old ~odZiilka, a raozeO jago pozOIStaŁO'ślC'i
w Podborze, by za(pI'Qwad!7Jićczj'ltelnd'ka na tej wędirÓ'W1Cea'l'Cheolog·i~ej
do OIJbralClooc
{piękne dkazy c€lI'i8JtIlli.lcWiCWSI1lOŚred!niO'Wi~nej) ~ do Bogumi'Ua-Za'błocia,
gd'ZJie
odkryto "miejsce oz.asOlW~O po:byltr.1gruu&gt;y łowieckiej
z pómeg{) paieolitu".
N'iewiele z·aiC'howało się tizIw. żj'lWydh poaniIlIilkÓ'Wpr·zyil'ooy w postaci SJtalryc!h
drzew, kitÓire ,pm:.e!tI'Wa·łycał·e wUeki. Jedtno z n:~dh - wią,z paanięta.ją1cy czasy Ka,zimienza Wie/lJldego , rósł clio IlIied.alWna w SkIrlzeozonLu !roło BOgiUanina. NiesIteIty, dJrizeW10to zni=yła
W1iIc'hull'aw 1007 roIkiu. To uniJka1torwe ciJrz.ewó i jego hi1sitorię pr.zyporoina ar!ty1kuł W. SzeIlilgi.
W oonawianej ooylOji ,,Kalendarza
ś1ąsl1ci'ego" J. OnJóI'UJSZkontynuu:je swój cyJm
,,2 dZJiejów fct1lklo:rysty1ki cieszyńJs'kiiej", tj'lffi razem pOŚWiięClOO1y
cieszyńskiej
prozie
Ludowej od założenia "Zar,ania Slą:sk1ieg.o" w 100,7 r. do askara
Za!WliSiZy.PI'ZYPOmlina histOll"ię Zibiel"ania wszel'kdoh zalbyttlkÓlw i dokumentów
7Jwil\i7Ja'nyC!hz żydem
1 kulturą ludu cieszyńskiego
u schyłku wieku' XIX. Instytucją,
która zajęła się
o.rgani.zOlwaiIl!iem 2lbiera·oilwa i mohowYlffi pr1Zec'howj'IWaiIliem 7Jb~orów, było PoLskie
Towar.zySl1iwo LudozlIlawcze,
założone
w Cie51zYIllie, iW'Zorern To.wa'I'ZysltJwa LuidoZJnawczego we D\V,ow.ie, w dniiU 9 tnaII'C.a H~()l r. W 1003 r. otwarto w CieSlzY'Ilie
wyst.awę luiCllOznawczą, a w paŹidJueI1n1Dkiu
1007 T. ukatzał się w CieSiZYIIlIiepierws.zy
zes:zYlt kW&lt;8Jl'talin'~karegionalnego
"zaranie
ŚląlSikie", ldÓire OIdeg;rało wYlbiit!ną volę
w pLiib'Lilk&lt;l'Wan/iu
materiałów
ludoUlalWlOZyiCh. J. OrJdr!UlS'Zpoidinosi zasługi pieI1Wszego wyrliaswcy "zarania",
Drne5lta F·a'M~ka i znakomiltego fOl1'k'1orj'lSlty,kls. OskaIra
zaWliszy, kitóry hl1t&gt;eresował się pieśniami hldawj'lffii i sam ~onaw.ał
w lu;d.ow.o-ŚlJąskilm dUlohu.
Piewcy g6rm1!c,zego trudu - Gu!stawowi MorcinkoiWi - pOlŚiW'ięcony zosit'ał artykuł dlroLiJcznoOOiowy w ZlWIiąrJJk.u
zOO' rocznicą urodzin (05 sler&gt;pnia 18911), " .•• by
zachiować ,pamlięć ZlDla.kJomi'te&lt;gO
pi'sar,za w naszydh sercaK:Ih".
Alojzy MańJka w ail'Itj'lkulle Nadrmeja zrodzona z bWlit1L zajmuje
się polską
poeZiją prodetau1ia'CJkąna ŚląlSiku CieszyńSklilm"JlW.ariając ją za godny uIWa,gi i analizy
prod!uiklt pollsklioej I'Zoozy,wl\iSltościli!teraclkioej talk ze względu na warto,ŚiCI ideOlWe, jak
rownież walory językowe w niej :LalWlarte.
Jest wres::zdie d!ział tw~oścQ
ludlowelj "Piawcy gwl()jej ziemi", w którj'lffi czytamy wiersze Ewy Milerskiej
i AiI1inyFi1ilpkowej oraz prozę tej ostatniej
i KaIrola
P.ieglZy.

= ..IJud"

-

10m •

�338

Recenżje

"Kallenlda'11Z SląS:ki" i.98'l, talk jaJk i pQ!)r.zOOnit;! eidycje, S:ZYlblkosię rowhioidz.i
będąc
znakomitym
uzupełnieniem
każdej -domowej
bibl,ioiecz.ki
na Sląsiku Cieszyńslkdun.
Jifi Da.mboiT'.skY

POLEMIKA

Dx QIga MulkliawiiCz-GolidlbeI1giO!Wa z U:niiwelI1Sy;tetlUHebra,jlsikiego w Jer,ozolillnie
nadesłała
do Redakcji
list z uwagami
nt. artykułu
mgr Izabeni Rejduch-Samkowej,
ElemOOJty SiZt:uki ludowej
i 'TlIiep;ro.fres;iorTl&lt;lJ"nejw małopolskk'h
jatdaiJkach
("Lud" H~nli,
t. &amp;1, s. 146 - 1'52).
Ntżej pulbiHlkujemy ważną meryftoryiC'ZII1ie C'zę~ć listu, j.a:k rÓ'wnJież OIdipowiedź.
AuJtOlI'k'i a rity1k,u1u.

Tematyka
dOlty,ciząca wy!tJwÓirazoślCi airitysty;c:zmej Zj'1dÓ'w pols'kłi'c1h spoftylka się
z dużyun za.i.IlIteres:owaJIlliem w śwJeoie, dlat'ego też artyłklUł 1. Rejduch-SaJmlkowej
mÓigbby Sitać się wa.żlnYlm pr.zyozynkJiem
W12ibQiga.lCają1cyun
wied,zę w tym za!klretStie,
~dyby A'll:t'oi1ka powa'kitQIWała prolblem bamdrz;iej dogłębnie
i wyikJroCiZyła poza z.a/kres
wiadorrnOlśoCio chamlklterrz.e ell'cy;k!LqpeidYlcZIIlym.
Niewą/tU)Hwie do w7Jbo'ga,c'enia al1tylk;ułu 'Pl'ZYIC'ZyniłOlbysię wy'klorzylsltanie pflZez
Aut'DiI'kę i'stnieją'Cej literaJt7.lll"Y ,pu:b1JiJk.owant;i w Prylsce. Nip. wy'k'OO'zystaJnIj'e pra,::y
G. Flrenkllowej na temalt wydn.aInlk1i żj'1dlQlWlslkJiej
("Po1ska S~tU'ka Ludowa",
R. XIX,
1,965, s. 135 - 14)6) POiSIZelfzyŁOibydY(W&lt;llg'aIOjeAlUitooiki, kttóxa łąC'zy tmdycyjną
wycil'liaIltkę żydOiW'ską jedynie
z okJresem "ZielonYM
ŚWTiąJt;"- SzaW'u&lt;Jlt'h, nie WtS:pornlinająIC o il!lnYclh jej .rodz.&lt;ljaJCih.
IWiaQ,omooci na temat\; zrotniJkÓI\V żydQlW1skkh są wIię&lt;cej niż laJkolnri,crz;ne.NoItabene, dlaczego
AutOTika
tłumacząc
takie terminy,
jak bał&amp;aminiki, menory,
eitrog,
łączy w jediną ~r.wpę "r-ilmmOlnim.y, tasy i jaJdy", sugerując
n!iew:taLiemninonemu
c-,zyttelnJilk'Ow.i,że .mOlwa tu tyllko o ws/kaww.ka'ch
do oidczytywania
tory? Szkoda, że
Autor1ka nie ro:zS:ZeI"zyŁaplf!OIbIlema/ty;kfic1'oItYlCiZąJcej
złdtniJkólW o WliadOlmości na temat
m-o'tni'ków '~ralkOlwslkijjc"hprOid'-likuną1cYldhbiŻiultwię dla podkrakoWls'kich
WiSi. WyltJwórCiZOŚći,oh jest na peMllno .dobrą D1usJtraICljąpodjęteg·o tematu.
Do D'apffiall1'ia ni'nie,;s:zego Hstu ~kłania
mnie jednak
,prz.ede WI-"ZysJtlkim dhęć
zwrólcenJia uw.a'gi Reda1k'c(jli na pOldisi·aw,owe błędy w ady1kuile, b~dą.c'e dOiWorlem
całJkowit'elj nJie'Zil1adomo:ś&lt;ciiPoos.'t~w()lwYClh nakaJz.Óiw i o~rall1ilCJZeńwyn~ka~ją:cYl0h z przepisów Talmudu,
które
\;Q
prrze;pi'Sy' merowa'ły
wieloma
dizJiediz'inami żyda
żyidawskiej społec-zności. Zdanie, że "W c~asie święta Paschy używały
kobiety żydowskie
~peCijaJlnęj ser,waty białej (... l do pfizylk.rywanJia ,,'chabk'i" (SI!.IfiU1c&gt;1'i)",
jest a:bsulrldem.
W ca-łYlffi ośmi,Qldniowyun ()lkJresie Ślwiąlt Pesa,c.h w żadnym
tl'adycYdnym
domu żyd&lt;oWlSikdmnie zna!~dJzJie się aII1i oklfiws!ZYll1Ilci
c'h1et&gt;a, alllli żadlI1eg'O ciaJslta poza ma'Cą.
Błąd jeslt rzędu :"T,ałer:z., na kttó:rym podaje się w traidYlcyj:nym dom'l ka't,ollidkim
w Pio1s,ce kieŁbasę i s:zylIllkę podic-za's pOiSHkó\w w WrieI1:ki Pią'tek",
a więc duży
i _s..zkdda, że znala,zł mie,jls,ce w tak p&lt;J1Warżnyunoz.a,sOlPiŚlrn!ie.
Dr

Olga

MuJ.kiewicz-GoWb.er,gowa

�Rec.enz;e

339

iWarunJkiem
pozytyJWtIl'ej krytyik;i jest llrO'ZumienJie będąc'ego
jej pl'Zeidlmiottem
OIpracowatIllia. Niiest et y, nie można ,tego powieclizieć o lliście p. Goldber.g, która mój
'k!rÓitlk'i komu:ni'ka:t, będą.cy pi's'emną W€lI'SOą WYIPOiWtiediLina Sesji nalUikawej PQJskieg·o Towarzysłl;wa
LudolZrlIalWc.ze!go w K.mlkQwie, pdtralkltOlWala jako rOl2JPI"3lWę
nalUkową, c'hcą/c wildzJieć w niej doglębn!ie poul1ak:to.wany temat
rÓLŻn)'ICh dzieK:luiln
sztuki żydowskiej
w Pols'ce. SzJkoda, iż Autorka
listu nie orientuje
się, że w Polsce
i·9trllieje poltrzeba poda:nli.a C1ZY'te1nilk,Olwi
pOldSltaJWOlWYJC1h
wiaidom:o'~ci z tej dziedtl;iIny.
,A'Jtor\ka pOlWołude soię w swym liście tylko na jedną pOWl()/jel1JIląpazyC'ję dQtye'zącą SI1Jtulk·iżyidoW'S1kiej - wy,cinanikę. P:QIZ;WQ[ęso!jje msu,gerować
.Jej zll;poiZDaInie
się z mo'iJmi artykułami
dnutkQwanymi
w "BiIuileltynie HiiJSltoriJiSz;tulkJi" i "Bhilclynie
ZydOlWlS'k\iego Ln!s'tytUUituHiJstorY'C7illego w Wa'l"'SlZJaJwUe"oraz referatamii
wygłoszonymi na sesjaoeh naukOlWY'Qh SiowaI"ZYIS'Zen,ia Hilstoryków
SZlbuik&gt;iw Po znam.iu , Loidi7li,
Rzes'Wwie, w TowaJI"ZYlSltwie K.uilit'Jtra[.nym Zyldów w K.rakowtie, a także w MUiZeum
żydOlWs!kiun w Pradze (OzecihOlslowaJc!ja).
W OId:nieslieniu do i'rJJnyto'hulWag w)'lja:Śiniam, że:
1. Komun~kalt niie d/awał mOlżl1l~W1oŚld
zajęc,ia się ohszernym
za,gad~l'ienJiem, jakie stanOlwi clizialallność złobn'i1ków żyidoW1s1kic:h.
2. WY'rrubiiana przez tYlcihże r.zem'ielŚ'lnilków bi:żCllteria na uiŻyltelk pod!kJrallmwskich Wisi nie ma ze s,ZJtu'ką żyidOlWislkążadlnYlch Zlw:ią!z.kÓIW.
3. NivezJ'OIZlumiale jest zaikJwefstioTIowa:nie ,pJ."'zez Au&lt;tor.kę liilsw ląazenia
w jedną
g,rupę "rimrrnolll/imólW i jadólw", s·lw:ro Wtraz z k!oJronam;i i tasami
sltanlOlW1ią tzw.
Q1Zdoby Tory (jpo:r. M. Halalban, Zabytki
his.torycz:ne Zydów
w P~sce, W,M;SlZawa
1929, s. 86).
4. Rzeaz)'lW1i'ście, do() wZJmi,anik'i o ahałce
w.kradła
Slię poanyłka;
ohoo'Zli bultaj
o str·u&lt;:aę, k!tó&lt;rą Zyid~i SlpO'.L.Y'Walii
w wiooz6:r saiball!owy.
Koń'CIZąc :iJabÓę" że dr O. Goi1dber·g, mimo ii w moim komunilka'Cie Sy~i~ZOwalam liczne zjawJlsJka SZ1iLl,kiżyidQWlS/ki'etjw fuls'ce doŁyooazas nie Oiprado,wane, nie
(1Qslb!'zegła jag,o in~iIrUljątCego Clha:ra'k1tero, C'O było głóWlnym celem puibllika'cji.
Mi[JTlzabeHa Rejduch-Sam.kowa

••

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="11466" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="11444">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/f8da56293320050f5a0f19bf8034e438.pdf</src>
        <authentication>7b9ab2045a9fb89064ab38710d3fb46f</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136595">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1817</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136596">
                <text>1981</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136597">
                <text>muzea etnograficzne</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="136598">
                <text>Francja- muzea etnograficzne</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136599">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1684</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136600">
                <text>Francuskie muzea etnograficzne, cz.I / LUD 1981 t.65</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136601">
                <text>LUD 1981 t.65, s.271-290</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136602">
                <text>Skalski, Grzegorz</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136603">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136604">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136605">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="136606">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136607">
                <text>ISSN

00'7~-1435

LUD, t. 65, 1981.

GRZEGORZ SKALSKI

czĘSC

I

Przewodnik 'Po muzea,ch francuskich 1, 'prez.entująte ważniejs,z.e kolekcje muzealne, a wymienia ich o!koło 700,zawiera
również informacje
o zbiorach etnQgralHczmych. W indeksie iematy,cznyrn prz.ewodnika wyróżnia się dwie 'zasadnk,ze gxlU'py.tych ,zbiorów: pierwsza, dotycząca irancuskirej tTadycyj'nej kuliury i sZ'tulki audowej, reprezentowana jest w 65
muzeach; druga zaś, ohejmująca l1iemaltykęsztuki afrykańskiej, pr~oluanbijslkiej, Ooea'niii Alaski - z:najduj.e swe odibicie w 16 muz,each,
Należy jednalk ,zdać sobie s:pra1wę z tego, Iże podawane tu lkzby nie
w pełni oddają obecną 'MOŚĆ zbiorów e.tnogiraficznych, gdyż dotyczą świadomIe wyłbranych, rciekawszyC'h i zma~ejszych
kolekcji prezentowanych
na ekspozycjaich 2. Nie wdając się w doldadne ustalenia ilości ilro[e!kcji
etnografioznych trzeba stwierdzić, że francuskie muzealnictwo etnograficzne znane jest w świecie, a :z&lt;lTR'ZI€lffi
u nas,I&gt;OiP.r:ze'Z
działalność dwóch
oen1ralnych muz€'Ów oparylskleh: Musee de 1'H0'lll1ffi€i Musee national
des Arts et 'Traditions Populaires (Atp). Czy }ednalk oprócz tych dwóch
wiodących irustytucj'i nie ma niczego int&amp;esująoego IW porosta1łiej marsie
mu~eów poZJaparyskich - okT,eślanych ,przez Francuzów mianem prowincjonailnyrch? Jalk wygiądają lte muzea, jakie są 'ich działania i I1lroIdności? Takie :pytania nasuwają się, gdy zapoznamy się z polską lilteraturą dotyczącą .fran'CUSlk:iego
muzrealni'Ctwa etnograficzmego nie uwzględniającą w swym zalkresie p'l."oblematy!kimuzeów prowincjonalnych 3. Próbą
1

219,

Guide

m.

des

musees

cLe FT'OJ7tCe, o.MJilce diu IJiJvr€, FrIIi1boIulJ1g SuiilS/Soe,Hll7rO, 95. LX,.

I ~r.
J. TulwarnQwina, ~'T~
orgam-i:lJacj,i muzeów
we F,rancji
ze s'pecjaLnym
uwzgrlędmiermern 111IU2eÓW etnograf'ricznych,
"Luid" , t. 39: 1'952, ,s. 4712, kItÓTa rpodaj,e:
"Na 9'00 mulZeQW na rproolWlirnK:ljIi.
rpitaJWl1e600 'POIsliarda zbiory
eltnoglI1a1fjlclZJnewa:TIJcusrkie, przeważnie
jednak pomiesloarne z, okaloami archeologiczmymi
i historyclonymi" .
a J. TrUlW'8Jn6iwrn!lł, Zarys
or,gani,.za(cji ... , s. 4167 - 400;
J. T&lt;Ołpoilislkti, DfZli;siejllzt1
etnografia
fTanctuSrIoo,
"K'WIaI1taIl1Iliilk rHiJsltoT'ii
KiulJWry Maite:l'1allrn.er',
R. VIm: 1000,
In" 1, s. 15tł - 1617; w.. Jos.towa, Pol.!Skie Zlbtiory eil;nograf.i'C~e w Musee de l'HI(Jmme
w ParyŻlU, "Lud"" t. 46: 1961, s. 4i63 - 4/70; I. Ttwmau, Fl1'a..-ncl\J.&lt;Skie
i wlookie m'UlZea
ettrwgrafrilcrzne, "Klw&lt;lll1ta&lt;1Mk: Hrirsltioirtri lK.ul]JtrUrry Malter'iaI1nej",
R. IX : 19M51,nr 2, s. 3116- 321; B. K.cpciz.yńJSkJa-JIaJWIOTlSIka,
OrgamJi:rocja i d2lialalnaść
,ncz;wkowa M,usee des ATit'S
€It Traditions
Popul.-air€s, "KlwaI'ltallinJilk Hiilsiooid
KlUrltu.ry Malterialnej".,
R. XiI: 1003,
nr 1, s. 200 - 203; tejże, Dokumentacja
muzealna.
Doświadcze1tia
i osiqgnięcia
paryskJie.go Mu;z,eum Ertnogrrafii
Fr&lt;1l7U:WSkiej, "P.I1aIOe Ii. MaiterliJaiły Mutwum Airdheol1rolgiloz.-

�272 ,

GRZEGORZ

~AJLSIK.[

odrr&gt;owiedzina te pytania ma być 'po'Il'iiJszytekst artykułu. Jest on wynikiem oooerwacji poczy;nionychpodczas stypendialnego pobytuautO:ra
we Francji w r. 1979. I.ruforma'cjetu za1warte dotyczą sześciu muzeów
zawierających łwlekcje etnograficzne z terenu FraIllCji i mają charakter
przY1czynlkarski,,a ,całO'Śćnie, ,pretenduje do miana opracowania monogTafioz,ne,go.Zamierzeniem au&lt;toTajest przybliżenie polskiemu czytelnikowi francu\Slkiegomuzealniebwa etnograficzneg'o poprzez przedstawienie róiŻnych typów muzeów i wybranych zagadnień murealnych. Omówione więc zostaną:. M'Ul5eenatiouail des Arts et Traditions Popuilaires
w Pary,żu, MUlSeea1lsacien w Stre~bUlf'gu,Musee s'avoisien w Chambery ,
Musee de Bratagne w Rennes oraz Musee CamaT'guais w Mas du Pont
de Rousty.
,Wy.bór tych muzeów dokonany zo.9tał dość przYiPacllkowo,lecz animo
to dobrze odz,w:ierdedła o'hecną sytuację muzealnictwa francuskiego. Zaz,nacza się w niej pT,zede wszystkim duży rozdział muzeów paryskich szczególnie Atp - od muzeówprowiJncjonalnych, prrejawiają'cy się we
wszystkich niemal dziedzinach. Jes1t Ito wynikiem uprzywilejowanej pozycji MI&gt;, które z racji statusu muzeum narodowego jest w pełni utrzymywane, zarządzane i kontrolowane przez państwo. Do osiąg-uięcia tej
wiodącej roh 'W du'Ż€j mi~l'ze przYlczyniła się dzia'łalność dwóch kolej,nych dyr·eMorów, G. H. Riviere'a i J. Cuiseniera, ktÓTZykładli szczególny nacisk na wybitnie ,naukowe podejście do proib'lematyk'i muzealnej, ro:z:szerzają·cją '2illa~nie w rama·ch tPrac Centre d'ethno,logie fran·
~aise 4. Jednak w ostartnrch lata'ch obserwowany jest proces powolnego
zacierania się tych różnr.c, pr~eja'Wia'jący si~ zwłasZlcza w wysta1wiennictwie. Atp ze swoją nO'woczesnąekspozycją stałą jest wzorem .dla szeregu muzeów regionalnych, które szeToko korzystają z wypracowanych
w ParY1żu ~deii metod ,eikspo'zycyjnY'ch(np. Musee de Bretag,ne w R·ennes czy Musee dauphinois 'Vi GrenO'b1e).
negQ i Etnogmaifiraz,nego", Serlia BtnQgraflila:zma, Łóidź, nr 1(7: lam, s. 131 - 1~; L TUirnau, AiYLgielcSk4.e i fmncusk.ie
1J1.iU.Zea
histo,T1iri włókrLenni'c,f;wa
i 'lLbio'rów, "KlwalI"tailnJijk
Hi~toriJi Kultury
Ma,terialnej",
R. XXII: 1974, nr 2, s. 375 - 383; J. Bednarski,
Etnowgia
froiYLCt/..ska. Hrist01T!in, stain, osiq.g.mę'Cli:a, "Luld", t. &amp;1: 191717, s. 47'-74, G. Ska'1!slki,
Działaloość
ruawkowa
OŚorodka E.trnJo;logii FWThC1J;,sk'iJe} w Paryżu,
"I.iUld", t. 614:19i80,
s.235 - 2516, K. iReiJnf'Uis:s, HicStoria porwstarnia mu.zeów etnograficznych
w Paryż'lL,
"Lud" t. 64 : 1.000, s. 37 - 5~.
4 Centre
d'erthnologie
fran~aise,
Cef (Ośrodek
Etnologii
Francuskiej)
to instytucja bardz.o ściśle z,wiązana z At~, która IDieruje wszys.tkdmi ważniejszymi
badan:iami el1morgr.aIfklZJnylm~we FiraflJCti~. Powtsitał w 11". 1~6,6 jajko pr'ac()WIIlIi&lt;a tprIZy Centre
N:a.tWonal de 'la Roohffi"C!he SiaierJJbifJiąlU,e(OŚOOldelkN:arOOlQlwy Badiań Nl3IUikOlWY10h),
zaJmrująiC etzęść bUJdj'!l'l1lw murzeall\ll€łg1O, co sItiw.amza moż1'i/wość jeSłZ'c;z.eblHJŻ&lt;S.zetgo
W\SIPÓłdI2liała:rJiia mięldizyrlm.sJ1;y;t.u!CO&lt;maJ1Jn'eg&lt;o. Wlięcej ill'llfiOlItrnalcji o dlziabaJlnoŚ!Cd Cefru zna1jdrzńe
azy1Je1mJi!k IW pracacll J. Bedn~i~,
EtnoLogia
... oraz G. Sk;al,slkiiego, Działalność
Ośrodka
... OSlbaJbIl'i aoctty.kiuł zaJW'~era aIk!tluaJnYSlClhemalt
oIlgarnzacyjny
Cefu i A'bp.

�Tabela por6wnawcza

niekt6rych

Rodzaj
muzeum

~

danych dotyczących
Typ
muzeum

wybranych

Obszar
działania

etnograficznych

zbior6w

Data
powstania

Budynek
muzealny

muzealnych

we Pranej.

Pracownicy
w dziedzinie
etnografii

Data powstania obecnej etnogr. ekspozycji stałej

wybudawany w r.
1969 na cele
muzealne

ok. 80'

1970

Muzeum

I gmach

1. Musee national des
Arts et Traditions
Populaires, Paryż

narodowe

etnograficzne

Francja

r. 1937

2. Musee de Bretagne.
Rennes

miejskie

historyczne

Bretania

r. 1964

adoptowany
bud. uniwersytetu z
pał. XIX w.

2z

lata 70-te
XX wieku

3. Musee alsacien,
Strasburg

miejskie

etnograficzne

Alzacja

r. 1904

adoptowane
kamieniczki
z XVI i XVII
wieku

l

ekspozycja
w przebudowie

4. Musee savoisien.
Cham bery

miejskie

wielodziałowe

Sabaudia

r. 19703

adaptowany
dawny pałac
arcybiskupi

2

S. Museon arIaten,
ArIes

prywatne

etnograficzne

Prowansja

r. 1896

adaptowany
pałac z w.
XVI

-

6. Musee Camarguais,
Mas du Pont de
Rousty

podległe
Parkowi
Narod.

ecomusee

Camargue

r. 1978

in situ zachowane zabudowania
owczarni

l

Obejmuje również Cer, a także dokumentalistów
i sekretariat.
Osoby te zajmują się całością zagadnień tello muzeum.
3 Data powstania
Dualu EtDograficmego.
• Zbiorami opiekuje się naczelny konserwator
muzeów w Aries,
J

2

z wykutałcenia

etnograf,

zatrudniony

w innym

muzeum.

-

4

I

XIX/XX

r. 1978

w.

�274

GRZEGORZ

SKALSKI

Ocharakt'erze pOlSz'czególnychmuzeów mówi tabela na 'So273, zestawiająca porównawczo ki]ka dany;oh: typ muzeum, obsz'ar działania, datę
pows'tania, rodz,aj budynku muzealnego, i1iOŚ(~ zatrudnionych etnografów,
charakter i datę powstania współczesnej ekspozycji etnograficznej.

MUSEE NATIONAL DES ARTS ET TRADITIONS POPULAIRES
6, l10ulte M:a!J1Ja,'tm,a
Ghallldi, 75'116 iPa'l1is

Najwięksże muzeum etnograficzne Francji, poł'ożone na zachodnim o'brzeż:u Paryż,a, na skr,aju wie!i.kiego zielonego obszaru Lasku Bulońskiego. Mieści się ono w 12-kondygnalCyjnym budynku z .betonu, stali
i szikła, o wSIPół:ezesnejarchitelkturze zaprojektowanej przez Jeana DubuisiSona (ry;c. 1). W be:zJpo:średniejibliskości zaplecza muz,eurm leży Ogród

Ryc. 1. Musee nationa'l des A,r1;,set Traditions Po:pulaires w Paryżu. W.iJdok z route
Maha,tma Ghaooio Wg diapolZyiywu a:utomrys.
Klaudyna JasiewJi:crl.

BO'ta'lliczno-Zoologic21ny(Jardin d'Acalimatisation) przyciągający swoimi
atrakcjami du:iJe rzesze dzieci i młodzieży oraz dorosły,ch, ,co niewą,tpliwie korzystnie wpływa na ,frekwencję w mU71eum.Budynek zaprojektowany i wzniesiony w latach sześćdziesiątych naszego stulecia nic nie
stra'cił na swej nowoczesnej funk'cjona1lnościo WJiffiogi w zakresie przechowywania, konserwa1cji i udostępniania zbiorów stawiane przez współczesną muzeologię znalazły swoj'e odbi:ci,e w programie użytkowym tego
gmachu, jak i w jego ar'chitelk:tur'ze. Charalkteryzuje ją dwuosiowy poziomy i piono1wy - ukł,ad brył podkreślający dwie zasadnicze funkcje
muzeum: dydaktyczno-rdkreacyj!ną ara'z naukoWlo-konser'wa'torską. Realiza,cja pierwszej następuj1e 'przede wszystkim pO'przez ekspozY1cje- stałą
i czasowe zlolkałizowane w pOZiiomej części budynku, której tylko,

�Francuskie

muzea

etThOgraficzrne

275

jedna z w~ech ,kondJ'lgnacji JUikazujesię nad powierzchnią ziemi. Obok sa]
wystawowych 'znajdują się w tej części m. in. magazyny: muzealiów,
książek i zaplecza technicznego, dalej sala odczytowa, tzw. "auditorium"
oraz pomieszcz.enia związane z przyjmowaniem i obsługą ZJwiedzającYJch
5.
DziałwIność naulkowo-konserwatorskaskupia
się w !pomieszczeniach pionowej 'bryły wyrastającej dziewięcioma 'piętrami ponad .płaski korpus
budYnJku.Pos'ZJczególnepoziomy budyniku łączą 'Ze sobą windy osohowo-towarowe, a ta1k'Żie
.awi'e odrębn.e kIa-tiki schodowe (ryc. 2). Dużo ;przestrzeni ;przeznaczono na tzw. "sall1.esde 'consultation et de travail". Są .to
pomieszczenia, w których osoby z zewnątrz mają okaz'ję poprzeq; ogólnodostępne ka1'tateki i katalogi zapoznać się z oryginalnymi do!kumentami wraz z możliwością uzyskania reprodukicji. Sale taikie posiada !każda
Unite i(Jednosbka) muzeum 6 Na uwagę rćwnie:ż zasługuje stosowanie
klimatyzacji przede wszystkim tych pomiest:c~eń, w których gromadzi
się muzealia (ekispozycje i magazyny), dokumenty (w różnej postaci) 7
czy ksią~io
Musee national des Arts et Traditions Populaires swój ro~głos w świecie zyska,ło niewątpliwie dZJięlkiniesłychanie prężlnej działa'lności na'Ulkow.ej, o Ik1tórej,była już mowa I(rob. "Lud", t. ,64, s. 235); mocną pozycję stanowią tu 'Vwłaszcza działania w zakT'esie dokum.enta,cji 8. Ro'zgłos
zyskało muzeum także dzięiki :llo&lt;wo:cześnieskorus,truowan.ej ekspozycji 9
Mimo dość krótkiego, jak na wystawę stałą, istnienia, bo 10 lat, eikspozycja odidziałał:aw widoc:zmyspusób na powstające później wystawy etnograficzne, przede wszY'S'tkilmwe Francji, ale i poza nią, np. w słowackim Martinie. iWydaj.e!Się więc 'celowe, aby poświęcić j.ej nieoo miejsca.
Ek~pO'zycjastała .pre~entuj.e tradycyjną kulturę ,ludową Francji wra-z
z procesem jej przej'ścia IW kulturę indUiStrialną. Przedstawion.e OIbiekty
0

0

5

tacja

SZJc:z.egółowy plam buidY'nJkJu lPUibl'ilk'llje B. KOIpClZyńsika-JawOT!S'ka, Dokumen... , 6. 1412.
W ,S/t,llUlkt:U!I1z,e
or,gtal!'ldimJcyo:nejMip

8
istnieją
cztery podJst~wow,e dlmały 7Jwane
Unite (Jednostka):
są to: Jednostka
Obieidy (Muzealia), J. Obrazy, Jo Dokumenty,
J. Dźwięk. O całej sJ\;ruikituI1ZJeAtlP zolb. G. Sika'lslkli, DZ'iav.zlność Ośrodk,a
s. 2315 - 2137.
7 DQa przyIkłaidu podam,
ż'e malgarzY'n neg,a~YlWó'N i filmó'iW :.majldude się IW dość
dużym pomies:wzeniu
bez okien. Jest ono wyłożone białymi płytkami
ceramkznymi, a wewnąt'l1z ui1mz.ymy,wana jest 'oKiIP'OIw['edIl'ia
dla tego ,roidza1j'Umateri,ałó'W it,emperature
oj wli:lgoltność pOlWietrtz.a. Dostę,p
do maga:zyDJU j€lSt ograni.crrony - ty1Lko
dla 'Wyt7JOOIcronY'c'h
pralColWn,LkólW,w olk.r,e'ŚikJnyuncZ'3L5lie(alby zalPolbiiec I'&lt;JrzJk'lJm.aityrowariliu).
8 B. ~OIpcrzyńslka-J,alwoll"!slka,Doku:rrue,ntacja ... ; G. SlkallSlki, Działalność
Ośrod-

ka ."

9 S!zik.OIda,że ddt.ąid e!kJsporz.Y'Clja
ta nie z0'9Lała 'PJlil.y'bJ.iŻJonanaszemu
mu'ZeaJIl'iotWlUw formJi'e clwćby opiJslu, tak jak z pol\Slkiej C'.zęści wystawy
stałej w MuiSee
de l'Homme uczyniła W. Jostowa; tejże, Polskie zbiory ...

�J URZĄOZ.

TECH.l

AUDYTORIUM
SALE
PRZYJĘC

POZIOM

'2

POZ

"

10M

FONOTEKA
STUDIO
NAGRAŃ

POZIOM

10

rONOTE~A
PRACOWNIE
MAGAZYNY

POZIOM

•

BIBLIOTEKA
CZYTELN
lA

POZIOM

BIBLIOTEKA
MAGAZYNY

POZIOM

ARCHIWUM

INFORMACJA

NAUK

,

6

10M

5

POZIOM

IKONOTEKA
POZ
PRACOWNIE

TECHN.

I KONSERWATORSKIE
SALA

WYSTAW

CZASOWYCH

~

AUDYTORIUM

I

EKSPOZYCJA

HALL

WEJŚCIOWY

GALERIA
EKSPOZYCJA

MAGAZYNY

GALERIA

POl10M

.•

POZ

3

STAIA
KULTUROWA
STAlA
SrUDI6w

l:I;'//~
/

/

/

10M

POZIOM

MAGAZYNY
POZIOM

Ryc. 2. Musee natÓ!onal des Art's eIt Trad1t1;ions P.opulaJires w Palryżu. Schemat użytkowy bu&lt;dyu1'~uw pr.zekroju pionowym pOO!Jużnym. Rys. K.!lau:dyna Jasi·ewklz.

2

�277
,w zależności od tematu pochodzą z oikresu rt::rwającegood epoki żelaza
do XX wi'e'ku. Są to generalme J"amy merytorycznej zawartości wystawy. Przy talk sZJeroikowyzna'czonym za'kresie o jasności narracji i jednoznaczności odbroru wystawy często decyduje wybór wiodących tematów, jak i sposób irch rea:1ie.a'cji.Lecz lp1'zede'Wszystkim niezbędne jest
określenie, dla jakiej puibli&lt;cznościskierowana jest 'wyS'tawa: dla ifa'chQlwców, czy też odbior'ców niefachowy.ch? 'W Atp zdecydowa'no przy'g'otować dwie różne ,ekspozy,cje, które różnią się między sobą odmiennym
punktem wilCiz'e.nia
oraz poziomem 'wgłęhienia się w przedstawiane zagadnienia, siwarz·ając jednocześnie moiliwości do dowolJ:negodafWlkowania wiedzy przez. samego odbi'orcę. W ten sposób !powstała ikonc,epcja
dwóch wystaw stałych zwanych "Galerie ,culturdle" (Galeria kulturowa)
ara'z "Gailerie d'etude" {Galeria studiów). Pierwsza '.l; nich,zorganiwwana
na powierz'chni 23·80 m2, przeznaczona jest dla szerokiej publiczności,
która ma dzięki niej poznać francuską trady,cyjną ,kulturę ,ludową w możliwie jej najpełnJiejszym wyrazie. Mottem tej Galerii są słowa Claude'a
Levi-8'traussa, które zostały przez ek'Spo:zycjęrozwinięte i wzbogaoone.
Otóż Levi-Strauss spos,trzegł, re ,cała 'cyw1hzacja ludzka ukazuje się nam
w dwóch aspektach: z jednej strony jest częścią wszechświata (univers),
z drugiej zaś 'tworzy go, jest nim samym. Myśl ta iIlarzUlCiłaautorQlIl110
wystawy !koncepcję dVł'U'Członowego
UKazania kultury /ludowej. W .pierwszym, zatytJułowanym "Univers" (:W15ze.chświat)przejawia się stosunek
człowieka do otaczającego go świa'ta natmy, człowieka, który modelując
przyrodę tworzy własną !kulturę opartą na 1iechrrke, wi€'r'Zeniach:i zwyczaja·ch. W drugim członie wystawy pod hasłem "Societe" (Społeczeństwo), ,człowiek 'ten występuje w określonej społeczności, jalko jego element wykorzystują'cy swoje wierzenia i wiedzę dla ce[ów praktycznych,
ol'galJ1izującystosunki społeczne i ekonomiczne, wypowiadający się przez
swoje dzieła artystyczne. Galeria studiów natomiast, to ekspozycja o ,charaikter'ze studyjnym, nastawiona na odbiorcę 'pragnącego pogłębić :swoje
wi'adomości z wy'hranej dziedziny kultury ludowej. OczekJuje się tu naukowców i stuidentów, specjaHstówi amatorów, !którzy pobudzeni i zafascynowani prohlema'tyką 'e'tmologi'Cznąukazaną na wystawie Galerii
kulturowej z,echcą bli:żej się z nią zClipoznać.Galeria studiów, o nie
mni'ejszej ni'ż poprzednia powierZ'chni, znajduje się be:apośr'ednio ;poniżej
Ga1erii kulturowej i komun~kacyjni'e po·wlą7.ainajest IŻ nią schodami.
10 W tj'lm mi-ej.s'clll 'Wy1Jlalda prneidlstalWić aubo&lt;rów
elksipOlzy:cji. Pod ,k!ierOIWJl!iJatlwem
J. CuiseIliier,a 'i pnzy w.slPÓ&gt;ilPoolCynau\k&lt;bwej. G.-H. Riv,iere'a
programy
naulk!Qwe
PI1ZY'g,dtaw.aJi: M. A&lt;nidTail, F. Bea'lllddin, M. Bouieli'l['er, M. BruUlihes-!DeiI·am~lI'Te,
J. Demoiuruet, A. DeslValiJlees, D. G[ijjdk, F. Wux, C. Marrrcel-Duiboilis, E. M:anlll'i,a,nge,
H. RaJullin, M. RiilC'het, M. Sega!len, P. SOI\l[lie,r, S. Tall1dlioo, H. TTemanl:d. Od srt;:l'ony
mUlzOOl1Q1giuclZneje~OiZYlCję
I\lsttaiWił A. DesMal1aees WI1aIZ z asYiSltentJką C. CoMll,

�278

GRZEGORZ SKALSKI

W ten sposób schodzenie 'z Ga1erii 'kulturowej w dół do Galerii studiów
może wYW10łaćdodatkowe wrażenie 'zalglęhiania się we własnej ikUJttur,ze,
dociekania, studiowania. Odmienny iCharakter omawianej wystawy zaznacza się przede wszystkim w j,ej 'programie naukowym. Ohiekty tu znajdujące się ulożone są w serie i ciągi ty.po~()Igicznew rama'ch 17 programówomawiającychcałość
tradycyjnej kultury ludowej. Zastosowany
układ analityczno-typologiczny daje odbiorcy moż,liwość pneś'ledzenia
wybranych ,zjawisk w ich w:lJględnej'Chronologii, tj. w procesie ,pr'zyozynowo-skutkowym. Chronologia hezw:lJg'lędna oraz pochodzenie geograficzne :nie mają zasadnic:rego znaczenia.
:Powyższe uwagi o obu wystawa,ch stałych dają już w zarysie pewien
ich obraz. PrzejdŹlilly się więc teraz nieC'odnkladniej po ekspozycji, notując również uwagi dotyczące jej muzeologicznego aspektu.
G a Ie r i a Iku,l t u r

J)

wa

EkspozYJCjaT'O'zpoczynasię wielIką planszą, na której 'widnieje wspomniane już motto C. Levi-Straus-sa 11. Bod nią, :na dużym pullpicie, u!illies:zJczonyjest plan ekspozycji z zaznaczoną trasą zwiedzania. Wiedzie ona
krętymi zaułkami uibwor2JonymiIprzez gabloty i wielkie witryny, nie powodując u widza, dzięki swej różno'rodności, zbyt znacznego zmęcz€ma.
Przyczynia się do tego również :merytory.czny uikład ekspozYcJi OTazjej
plastyczna aranżacja. Jak już wyżej nadmieniono, całość Galerii kulturowej podzielono w myśl idei Levi-Straussa na dwie 'Części: "Wszechświat"'
oraz "Społeczeń'stwo". Wewną'trz nich 'wyróżniono 'tematy.
Dział "Wszechświata" rOZlpoczynatemat "ŚrodowiSko ,l histoJ"ia" (!Milieu et histoir,e). Ma on umiejscowić Francję w 'pT,z'es,trzenii czasi,e, ukazując historię jej !kultury od ,epoki żelaza do czasów współJczesmych.
Eksponaty ulkazująoe zasadni'cze kroki w rozwoju cywilizacji luzupełniają mapy poświęcone geolog'ii i geogralfii, a ta'kż€ zrugadnieniom antropologic~nym, prehistorycznym, lingwistycznym oraz ioponimitcznym Francji. W dwóch gablotkach, w sposób symboliczny, przedstawione są narodziny, TO:lJWójiprzemiany fJrancuskiej kultury ludowej. Rozszer,zeniem
tego tematu są dwie diaporamy, ij.zestaw przeźrOiC-zy,których wyświe11 "Toult&lt;e civi,II~SIat'i!O&lt;I1
,hulrnarine, aJusl;;;ihiumjj1,e soiJt-'eille, se pre.oonte sou,s deux
aspects rnajoo'I's: d'une part elle eBItdaJDISl'u/l1jiv€ll1sd'aJU:tJrepart elle est 'e1:Je--meme
wn univers. Eil~'e eSlt daIlls l'unIiJv,ers', ce q.ui S1~i.e
d'abotrd qu'elll,e s',insere darus
I.e terIl!ps et J'es'PaJcoe.Ens&lt;uJte qu'el[e s'alrtJilClUll,e
a~ec lia ooltu[l'1e.p'hy;s~que. Endi~n que
ses mem:bres sont eux-lll1emes d ~s etres bil()1;(]g'iques, dont la s'ooeieite rytihm'e par
ses usages la naissance, l.a croLssance et Ie decllin. Mais aussi cette soch~te constitue elle-merne
un univer.s, avec ses divisions, ses repartitions,
ses hierarchies
et ses ldi!s. Et cl['e eng,endre des oeUlVtr,eIS
dans lesqu€QlJes eille s'e r'efiete et qu~ ill1flu,em 'sUJrson dev.eil'OIPpe«nenJl;·"

�:Frarncuskie

muzea

279

,?,tnog,rafriczrne

Hanie widz mOlŻlesam uruchomić 12. Talkie ,diaporarrnymontowane są ponad ga1h1otami(na wysokości ok. 3 m), 'Co umo.miwia oglądanie przeźroczy większej grupie zwiedzających; towarzyszą one prawie wszystkim
sektoJ"om wyróŻJnionym 'w ramach :tematów. Zdjęciom towarzyszą ozęsto
ta/kże teksty ohjaśniające.
Drugi temat, już o charakterze wylbitnie etno1logicmym, pod wspólną
nazwą "Technik'i" {Techniques), zawiera 12 sektorów, w !których ukazano, jak 'człowiek rw ,ciągu swej długiej historii 'Przekształcił OIta'czającągo
przyrodę, zaspokajając swoje 'Potrzeby związane z wyżywieniem, -własnym bezpieczeństwerrn, pnz.emiesZlczaniem się i transportowaniem wytworów własnej pTacy. Ten fJ"ag:ment ekspozycji symbolizuje topór ciesielski ,(doloire), !którego wyS'Oik:a
funkcjonalność, przy równoczesnej trudności w użytkowaniu, najiepiej charaikteryzuje ,epokę pracy ręcznej.
Oto tytuły Ipos:lJczególnychsektmów: "Zibieractwo i ł()lwiectwo", "Rybołówstwo", "HodOWlia","Od zboża do 'chleba", "Od winogrona do wina",
"Od wełny do ubrania", "Od ikamieniołom!Udo hudynlku", "Habitat i wyżywienie", "Tra1nspa:rt". OgTaniczony rrn'i'ejscem nie mogę doikładniej
przeds'tawić ,zawartości kolej:nyJch seik1:orów,'choć niek.tóre z nich !pełniej chara!kteryzuje ich itytuł, np. "Od :lJborża
do chleba". PraJgnę jednakże
zwrócić uwagę na nowe e1lemerrty ekspozycyjne tu 'zastosowane. Obok
diaporam niezmieI1nie cieikawyJIDsposobem ukazania lwybranego problemu jest tzw. unite ecollogique {jednostika ekologiczna). J'est ona rezultatem przyjęcia !ideologii mU:lJe'ologilcznej,wedle której :muzeurrn'etnologrczne nie może się zadowolić rolą magazynu obiektów. Jego oe:lem nadrzędnym jest ożywiać te obiekty, umieszczając joe w takim konte'kśde, aby
nie sprawiały wrażenia martwoty i skamieliny. Chodzi więc o to, a'by
na w)'LS"ta'wie
etnologi,cznej możiliwie wi'ernie odtWOT'zyćrelacje zachodzące między różnyJIDi przedmiotami ojlwywołać u odbior'Ców Wlrażenia a!Utentyczności i pełnego odbioru prz'eikazywanych treści. ,Właśnie temu
-celowi służą owe jednostki ,ekologkzne. Są to swoiste teatry muzealne,
które uxucharrniane są Iprzez widza za 'Przyciśnięciem guzika. Przygasają
wówczas światła i na scenie, którą stanowi wnętrze w,ielikiej witryny ze
zrekonS'1Jruowanymdrobia,zgowo np. warsztatem S'tolarza, odgrywa się
wspaniały spektakl. Bralk. w nimeo prawda żywych aktorów, lecz ZMtępujeich 'światło, ,które 'wieTlnenarrraeji dobiegającej z głośnika a:raz e;fekt{)lIll akustyJcznym, Ik.rą.ży.po 'Sce!I1'ografii
wydobywając z półmroku odpowiednie przedmioty. Odtwarzane z taśmy magnetof.onowej opowiadania
są naj'częściej wypO'wiedzJiami osób nieg-ciyśzwiązany;oh w jakiś 'S'pOsób
I

12

Diaporama

ty.aznym

składa

w)"Świeltlenillu

się z rzutnika

typu Kodak-Ca'ITousel

w5zysltlk1iJC'hprrz:eź.r1crozy

moClZ)'1Iln~e
powraiCla do pOlZycjii wyti,śiCiiowei.

~O

i ekranu.

5i1Jtulk) mage.lz.ynek

Po automal'1JU!truillm sa-

�280

GRZEGORZ SKALSiKl

z prezentowanymi wnętrzami, a więc np. sto_z Oipowiada o wyrobie
łyżek dT-eW1Ilian)'ich,
które produkował dawniej w 'ZT€lkonsiruowanym na
ekspoz)'icji warrsztacie, podobnie jak kowalI, którego !kuźnia obecnLe znajduje się na wystawie, snuJe opowieść o sztuce prodUlkcji podkowy. Nastrój autent)'iczności mają _potęgować efekty akustyczne, !będące odgłosami życia wiejsIkiego 'i pracy ludzkiej, np. piame !kogutów, piłowanie 'czy
rąbanie drzewa, kuci'e żf1aza, czy nawet dojenie !krów. Spektakl trwa
około pięciu minut,a taki&lt;ch jednost8k~kolog1cznych w temacie "Techniki" są cztery. Pierwsza - JWramach s'ektora "Rybołówstwo" - przedstawia autentyczny sta.tek ryba'dki znad La Manche, który odpoczywa na
piaszc.zystym bTZe&lt;gUmorza podczas odpływu, a marynarze dokonują
niezbędnych napraw i prac -porządkowych 'Przy s'ta-1Jku.Drugi spekta1kI
obejrrzeć można w s:eiktO'r:re"Od drzewa do warsztatu". Jego treść stanowi wyżej już wspomniana działalność stolaTza z departamentu Maine.
Obok, w trzeciej jednostce ekolog'icznejznajdującej
się w sektorze "Kowal wiejski", widz ma oikazję za-poznać się z całyminwentarz.em kuź.ni
(dep. Hau!tes-A[pes), jak i tokiem prodUlkcji podkowy. WresZ1ciezasadniczym ,trzonem sektora "Haibitai i wyrżywienie" joestkolejna jednostka ekologiczna, !którą tworzy wnętrze i:nby wspó1'nej w domu bretońskim (dep.
Finistere). Rozgryw1ają się tu sytuacje dnia powszedniego począWlszyod
rannego prrzebudzenia przy pianiu klOgUitów,poprzez przygotowywanie·
posił1ków, po wioeczorny oopOlCZyne'k.Wszystko z ikomentar~m dawnych
właŚiCidelidomu.
Pierwszą część ekspozycji zamy1ka temat .,Zwyczaje i wierzenia" podzielony na cztery sektory: "Od !kołyski do ;grO!bu","Mitologia !ludowa",
"Swięta" oraz "Tradycje chrześcijańSkie". ,Wystawa ukazuje 'zwyczaje
i wIerzen'ia jaiko wainy element !kultury, który si'lnie odidziaływuje na
biologiczny Tytm ,człowieka oraz na Toczmy cykl agTarny. Są one wyrazem ciągłości międzypokoileniowej właściwej -tyliko gatunkowi ludzIkiemu. Towarzyszą lane Iczłowiekowi we wszysiJkiah wainych momentach
życia Todzinnego, jak Jillrooziny, małżeństwo 'i śmierć, Iktóre są pretelkst-em do 'Urządzania wielkiJch zgromadzeń rodzinnych. W !Życiu społecznym ważną I'O'lępełnią święta o 'charaikterze sezonowym związane z życłem mIni-czym i pasteTSikim,świę&lt;tacykłu kaJlendarzowego, jak i święta
oikoHcznościowe, np. delkoralCjaordeTern Legil iHonorowej. Mitoslogię reprezentują różne istoty nao1;U['a'1ne
li nadnaturalne wymyślone przez człowieka, jalk sm~, wi1Jkołak, czaro'WlIli.ca,dalej przedstawiono sylwetki
owianych legendą dwóch boha'toerów francuskitch - Napoleona i Poilu
oraz wybór przedmiotów zdobiO!llych znakami symbołk-znymi. Miejsce
religii -chrześcijańskiej w wierzenia'Ch ludowych i jej '{lTzek'Ształicenia
obrazujoe sektor czwarty. Tu ikońlczysię ,~Wsz-echświat"- pie:rwsza -część
Gall'erii ikulturowej. J-eśli zWiedzający poczuł się 7JIllęczony,to może od-

�281

pooząć w specj,a'lnie zaaranżowanej sake wyposażonej w miękkie siedziska. Tu może zapoznać się z 'pianem da'1szejekspozycji, która nosi nazwę
"Społecz·erusiwo".
EkspozYlcja "Spolłeczeńst,Wio" rozpada się na 'trzy tematy: "Praktyki
mag~czne" I(Pratiques), "Instytucje" t(Institubons) i "Twórc:z;ość artystyczna" {Oeuvres).Zgodnie
z początkowym mottem C. Levi-S'traussa, ta
część ekspozycji poświęcona jest prZJedstwwieniu 'cywi'hzacji ludzJkiej jako
wszechświata, jako wewnętrznie spójnejzbioroWlOści ludzkiej. "Praktytki
magkzne" rozpoczynające wystawę bazują rna syst'emie wi'erzeń, według
któr)'lch otalczają'cy ludzi wszechświat nie jest wobec nich o!boję1my:lITlo~e
przynieść niesz,częśóe lUlb ,powodzenie ludziom i .~ch dobylJkowi. T·emat
ten, pod znakiem podkowy, lQIIlla1wlia
kolejno "Czary i wró&lt;żby" oraz "Zapobieganie i uzdrawianie". Oba sektory ukaz11ją proiblemy 'tak pod kątem mag1czno-T·erliJgijill)'lID,
jaik i naulmwym.
Na kolejny temat 'pn. "Instytucje" składa się sześć selktOTÓW:"Gospodarstwo - l'Aubra1c", "Targi, jarm,aTlki, kolporta,ż", "Wspólnoty wiejskie
w Cha,til1onnais od 'czasów Rewolucji", "Rodz,ina", "Le Mont - przysiółek wsi Faucigny 'w Haute-Savoie", "Cechy ,czeIJadnk:z;e"(ColITllpagnonnage). Sektory te, o dość .zróimicowanY'ch za'kresa'ch, mają 'pTzed:stawić
dwa 'zasaidniJcZJe
tYlPY instyl\;ucjichara'kterystY'cznych
dla społeczenstwa
tradycyjnego. Typ pierwszy cechuje ,to,że pokrYIwa swym zasięgiem
pr~estrzeń !Ciągłą,zwaTtą (espa'oe ,cOlntinu).J.est ona reprezentowana: przez
wspólnotę wiejską o ciągłości w Talma'ch jej granic terytorialnY'ch, pr:z;ez
targi o 'ciągłości w granicach swej !koncesji, 'przez dwa .przytkłady organiza'cji Tolnkzo-'past,ersl1dch w kubrac ci. w Sabaudii I(ISavoie)o .ciągłości
gmnica'chich wiosek i stref pa'stwisllmwych. Drugi Ityp instytucji ,charakteryzuje się obejmowaniem przestTzeni nieciągłej i(espalce discon'tinu).
T'e z kolei są rozpatrYJwa1nena przykładach: l'odziny, rozrzuconej pomiędzy wsie siecią poikrewieństwa; kolport,ażu, 'któr'ego pojawienie się jest
kTótkotrwałe; .cechu Iczeladników, IktóT)'lchsiedziby są rOZlI"zUlcone
po ,całej
Francji. ,W tej 'części 'e'ksipozy'cjispo1;ylkamy się również z dwiema jednostkami ekologicznymi. Jedna z nich lutworzona w ramaich pierwszego
sek1Jorapr:z;edSltawia'codzienne 'żyde pasterzy podc.z'as wypasu stad w górach oraz 'prace zwią'zane z wyroibem sera. Scenerię stalno'wi wnę'tT'ze
zrekonstruowanej i~by chałupy pasterski'ej sprzed 1914 r. Podobny problem ukazano w drugiej, a szóstej na Galerii, jednostlce eikoilogicznej
będącej fragmentem sekt'OTa TO~pa'trują'Oego pas'teT'S1kąorganizację wsi
sabaudzkich zróżnicowaną ze w:~ględu na środowisko naturallne oraz stosunki społec.zne i rodzinn€. Obo:k wielkiej gah10ty prezenltująoej ró2me
zajęcia mieszkańców przysiółka Ie Mont podczas zimowy'ch śniegów i letn1ch sianokosówzaaranżowaJnoWlnętrze
szałasu alpejskiego, w kJtórym
odb)'lWa się .produkcja SeTa. iPoryikiwaniezwieTZąt, odgłosy pracy, !które

w

�282

GffiJZ!EGOiRZ

SK,A)LSK!

towarzyszą \komentaTZ!owisprawiają złudzenie :uczestnictwa w rozgrywają1cejsię soenie.
Kolejny temat poświęcony jest :twÓT&lt;C~ZO'ści
artystycznej w tradycyjnej
kulturze ludowej. Składa się nań 7 sektorów O!maw1ającY'chróżne przejawy żyda artystyczmego. Przegląd rozpoczyna sektorr "Zabaw", w którym skupi&lt;)llo się ty]n{o na przedstawieniu 'popularnej niegdyś zabawy
w strzelanie z łUlku. Obok:za&gt;gadnień technicznych ulkazano także obrzędy i organizacje związane z tą zabawą. Tematem Inastępnego sektora są
"Widowiska", lktór,e towarzyszyły młodym i dorosłym ,ezło:nkomspołeczności lokalnych już od ozasów starożytnych, ::-ozwijają'csię po 'czasy nam
wS'półrczesne.Chodzi o cyrk, widowiska jalf(ffiarczneoraz marionetiki. Sektor ten ipoprz'ez swą niezwyikłą ibarwność, sposób narracji i wreszcie
przez swą tematyikę ,b[is'ką !Współczesnemu odbiorcy francuskiemu, w7Jbudza duŻJezainteresowallli'e, szczególnie dzieci i młodzieży 13. Może on stanowić dla widzówoel sam w sobie dzięki z'Jrganizowanej 'tu jednostce
ekollQ;gkznej,która ożywia maTione~i w ulicznym przedstawieniu sztuki
"Prz€pTowadzka Guignola" . Marionetki są 'l'ównież bohaterami w !kolejnym sektorze poświęconym "Lit€raturz'e". Ilustrują one w formie jednostek ekologiczn)11Chdwa główne rodzaje literatury ludowej: bajki i legendy. Pi'erwszy tealtr maTionet8k poświęcony jest 'bajce "Petit Pouoet",
a drugi leg'endzi'e o cztere,ch synaich Aymona (Fi[s Aymon). "Taniec" to
temat kolejnego sektOTa. Ekspozycja 'ukazuje rMmoTodność jego funkcji
i forun, wytkorzystując przy tym Hdm o nowym tańcu z Kraju BaSków.
Film tten odtwar'zany w magnetowidzie moźe uruchomić każdy zwiedzający. O wszechobecności muzyki w społeczei1Stwie mówi sek'toT "Muzyka". Duże wrażenie robi ogromna WItryna, w !której uikazano, jak muzyka, w najróżniejszych !formach tOWlaTzyszywszys1Jkim dziedzinom iycia
człowieka, od dział.aa'ności'produkcyj'nej, przez wierzenia, zwyczaje, dziaJa.lność iIlS!tytucjonalną, po twórczx&gt;ść artystycZ'ną. W,itryna wY'posażona
jest dodatJkowo w stanowiska 'ze słucha wkarni, w których na żądanie
mo'żna usłyszeć wyfbT'anyprogram etnomuzyko:lO'giczny 14. Szóstym z ikolei
S€lktoT'emjest "Ubiór", rw którym 'PrZJedstawiono zagadnienia 7)rórż:nicowania ubiorów ludowych w zależności od olkaliozności jego uży1Jkowania
{ubiór roboczy - strój}, od wieku I~dziooko,dziewczyna, 'kobieta-mężatka) orazzróżnicowaiIlia geografkzme&lt;goI(na rprzykładzie Bretanii). U!k.a'zano
13 KOIn'tY'IliUaJCjąwiK.ioWliJSlkjammlalPClzmyclh są
KiultiUlfallnycm inn. G. POl!nipirlou W iPalfyrliU. ROi.
minnów, Sliłac;z;y, połyka,czy ogJnia itp., których
ścią. Bez ich obecności
nie odbędzie
s.ię także
jak np. doroczne Targi A,rit;ystyczne "Les Fetes
oha.dami 14 IJipca .ZiaJbawy lJudoowe.
14 Por.
G. Slk;aIJJSk1i,
DZliaWlność OśrodJoo. ... ,

wysltęjPY na :pIla:cu PMOO Den'tI1Ucm
się .tacm bow'iem od srzJtuikJmiJst11ZÓlW,
pod&lt;azy cieszą się dużą popularnożadna masowa
impreza
ple:nerow:.l.
du Pcmt-Neuf",
czy związane z ob-·
s. 24'8, plM. 37.

�Fra=sk,ie

muzea etrwgraficzrne

283

również ewolucję i zróżnicowanie jednego elementu stroju lkob~ecego,
a mianowicie czepka. Ostaltnim wreszcie sekltorem w ramach ternatu
"Twórczość artyS'tyczna" są "SztUJki wizualne" (Arts visuels). PTezento;wane na ekspo'zycji wspa1niałe bogactwo obIektów użytkowych o forma'chartystY'Cznych oraz dzieł sztuki ludowej ilustruje mnogość 'Zk\!gadnień omawianych w ramach wydz'ielonych 'Zespołów: "Sztuki stosowane",
,,8tY'le", "Człowieik, czas, przestrzeń", "Sztwki pl'as'tycZIle". Zespół "Sztuk
stosowanych" eksponuje przedmioty wytkonane 'Z różnych materiałów
przy u~J71ciurÓ'Żmy'chtechnik, dają'cych w rrezurta&lt;Ciewrai;enia artystyozne. Zagadnienia niezmienności OTazrOZjpows.zechnianiasię form są tematem drugiego zespobu. RO':l1P'3trywanesą one na przykładzie stylu geometrycznego, Iktórego źródła sięgają w daileką starożytność, lecz który trwa
niezmi'ennie do dzisiejszego dnia w S'poleczeństwa1chroI ni'czo-pastersk ich.
Interesujące są również te momenty ,ekspozycji, w kt{&gt;rych mówi się
o wpływach sztuki oficja'lnej na s,z)tulkęludową. Zespół "Człow~elk,Iczas,
pr.zestr.reń" ilustruje proces powstawa'nia świadOlffiości i samookreślenia
się 'klasy 'chłopski'ej, sZ!Czególnie~zaśbogatego 'chłopstwa. Przejawem tych
procesów 'było 'Coraz częsits'Ze,w okresie pnł. XVIII - ;połoXIX w., pojawianie się !przedmiotów zdolbionyrchdatami i na zwis!kami, scenami z życia wieJskiego, symbolami, :które pełniły ,z czasem fumlkcje herbów. Os'tatniz,espół "Sztuki plast)1lczne i grrafiozne", obok gal'erii sztychów i obrazów, zawiera również przedmioty trójwymiarowe uJkazują,ce,że twórczość
·ludowa w pewnych pUJn'k:ta'chwyrmyka się wszelkim naukowym 'klasyfikacjom. NLczym nie skrępowana wyobraźnia i zapał twór'czy sprzyj.ały
oryginalnym 'poszuikiwaniom artystj'lcznym Itwórców ludowych. Jako
pr.zykład mogą służyć kTzyże, 'k1-ucyf.iksy,butelki z wmontowaną Pasją
czy obrazy-relikwiarze. Nawet \przedmioty użytJlmwe, jak tabakieriki czy
łyż:ki, mogą być dzięki swym wartoŚicrom artystycznym foI'\IIlYizdobnictwa na równi traktowane z wytworami sztulk plas&lt;tyczmych.
Koń'0owym e1,emerrtem ekspozycji Galerii 'ku1Jturowej jest IPrezenta'cja
tematu "Francja na świecie, świat we FTancji", !który !bazując na przykładzie jedn~go zjawisIka kulturowego ja!kim je&gt;t jazz, rna .zwrócić uwagę
wildzowi [lIanowe 'prądy kUJlturalne upowszechniająoe s'ię na ,całym ś:wiecie.
Na 'zakońcZlenie tego z konieczności 'pobieżnego opisu joe'Szczekilka
danych. Wystawa zorganiwwana na powierz'chni liczącej hlisko 2400 m2
.zgrOlffiadzi~a
ponad '2400 oJbie'kl\;ów
i dokumentów w gablotach, lIla ściankach i diaporamach. Nie wliczono tutaj około 4000 eksponatów miesz,czących się w jednostkach ekoJog'icznych, w których liczba oibie1m;ówwa/ha
się od 40 do 1200. Trasa zwiooZiania jest dość 'Zawiła i nie ma chyha
odcinka prostego dłuższego niż 10 metrów. Orientacjęzna,czni'e ułatwiają
oznakowania ,tematów, sekrtorów, a Inawet i 'posz1czególnych gablot i witryn odpowiednimi symJbolami lk'Zbowymi. Widnieją one na obu wielikich

�284
planach ekspozy'cji (o których była wyżej mowa) oraz na dwudziestu
małych planateh zlokalizowanych na trasie zwiedzania. Istnieje rÓW1Ilież
możliwość do'tancia do dowolnego selkltora wystawy bez konieczności
prZJechodzenia prZJez całą wyswwę. DOkonać tego możnawy'korzystując
biegnącą dookoła ekspozycji obwodnicę {circulation peripherique). Ga,lerię zwiedzać mO'Żma'indyw1dualnie, bez !Żadnegoprzewodnika. Informacje
zawarte na planszach zamieszczony,ch obok gahlot w zupełności wystcm-czają prz,eciętnemu w,idzowi. K:aliklyobiekt zaopatr2lOny jest w swą wizytówkę wraz ,z numerem inwentarzowym. Można również skorzystać z drukowanego 'Przewodnika po Gallerii lku1'turowej 15, który zawiera ogó,lny
komentarz do poszczególnych !tema'tów i sektorów. Zaleca się w lIlim
zwiedzanie ekspozycji w cmsie kilIku pdbytów, stosownie do zainter'esowań, dysponowanego ,czasu oraz sposobu oglądania. Pod względem 'plastycznym ekspozycja !robi duże w!raŻ€nie na zwiedzających dzięki stosowaniu różny'ch rozwiązań. Całkowi,cie wyeliminowano światło dzienne,
w związku z czym uzyskano możliwość dowolnego, c'elowego aperowania
świa,Uem sztucznym. Na całej wystawie ZJastosowanojednolity szaro"'stalowy kolor tła dla eksiponatów oraz wykładziny podłogowej. Ko1or ten
z jedJnej strony ze względu lIla swą neutra'1ność poltęguje wraż,enia pł-asty1czne, z drugiej zaś -ze względu na jednostajność sprzyja szyljki,emu
zmęczeniu widza 16. Natomiast jeśli chodzi o sprzęt ekspozycyjny, Ito 7lrezygnowano niemal całkowicie z gablot wolnostojących na rzecz gaJblot
,i witTyn twonący'ch śdany i przegrody.
Ga'1eria

studiów

Jak jUiŻ uprzednio za7JllJaczono,wystawa ta \przeznaczona jest prz.ede
wszystkim dla osób zawodowo zajmujących ;;ięetnografią, jak ,i dla 'tych
nieprof'esjonalistów, którzy pragną rozszerzyć i ujpoTządkować swoje zainteresowania problemami lku1tury il.udowej. Przygotowano dla nich 17
programów illauJkowych,z których 4 'Posiada da.lsz.e\podziały. Są to: "Historia", "JęzykoznaWS'tWlO","O.flganiza'cje społeczne", "Habitat", "Technilki zdobywania pożywi,enia": "ZbieradJwo-Lowiectwo-Rybołówstwo",
"TranspoTt wiejski", "Techniki produktej.i pożywienia": "Rolniotwo-RodowI1a", "Techniki prze'twórcz-e", "Zycie domowe", "Wierrenia i zwy15

Musee national des Arts et Traditions PopuJaires. Galerie culturelle, Editions

MulSees Nalt'ion.aux,
PariS Ob.iI'JW.)., SIS. 16, w ser~i "Petits
gudides
d€ls gI1aI1!ds musees",
25.
16 N:ielktÓTllY wtiJdJwwie rwyrpaWIiada!ją
OOIW1e1t opinię,
że zwie&lt;i~jąc
ekoSlPQ4ZytCję
ocmoszą
wr.alŻenie pme&lt;:ihołdrz.enOO ,prtZl€lZ SiWoi:sltą fa'brytkę. Półm!rQ!k, punlktolWe ŚlWiiatła, ~a!sem
I1UC'hoane, przy!tłiumlione
róooe odgłosy,
jedl1J()ll'ilbość wysltorQ,ju iP"Ia.stytCzoneglO W1SlzYlSibkJo itJo slkłalda stię na to w["~el1JiJe.
de

la Relmioll1 des

=

�Fr.a1l;C1J,skie muzea

285

€mografdczme

czaje", "Strój", "Gry siłowe i .zręcznościowe", "Literatura", "Muzyka",
"Tanie'C", "WiJdowiS'ka": "Zy1cie jaT'Illar.cme-Cyrk-Marionetki", "Sz·tu!ka
ludowa": "Grafika-SZituJki pla'Styc~ne". Sz,eść spośród tych programów
przygotowanych z,ostało ·z pominięciem materiału zabytkowego {por. plain
Galerii studiów, ryc. 3).Zasadnrczy trzon 'ekspozycji stanowią wie,l'16e
witryny (ok. 20 m długie) mieszczą,ce setki muzealiów. Układ obiektów
w ramach 'programów ma chaTa!kter analityczno-ty;polOlgiczny i wskazuje na funkcje tych przedmiotów:.. (Prócz tego, programy uwzględniają
dokumentację przekazywaną obrazem i dźwiękiem w specja1nie do tego
celu urządz.onych kabinach. Znajdują się 'one na obrzeżu sali. Przeds,tawiona tu dO'kumenta'cja audiowizualna U1kazuje postawione problemy
w ujęciu historycznym i geograf,j,cznym. Kabiny wyposażone są w automatyczne 1M'ządzeniado przeglądania przeźroczy (visionneuse) 17, magnetowidy 18, magnetofony 19 oraz albumy fo,tograiiczne 20. Wrac.ając jesZJcz.e
do aspektu muzeologicznego pTezenta,cji muzeaEów, trzeba podnieść wysoką jej or.ganiza'cję i czytelność. Obiekty, ułożone ściśle wedle tY\POlogicznych !programów naulkowytCh,są widzowi systematycznie wyjaśniane.
Na froncie gabloty znajduje się lilSta informacyjna (oommaire) 'Prezentują'ca merytoryczny program wraz z głównymi jego podziałami. W dole
gabloty umiesz,czone są etykiety (etiquettes) odwołujące się do tych .podziałów i wprowadzające nowe. Kaidy stopień podziału jest oznakowany
odpowiednim symbolem li&lt;Czhdwym.Przy eksponatach widnieją krą7Jki
z numerami pozwa1ającymi identyfikować je z pos2'JCZ€lgólnymi
podziałami. Poszerzone informacje o o'biekta,ch przynoszą katalogi a'1bumowe
umiesz'czone w wyzna'czonych miejsca'ch w środku ka7ldej 'ułicy' (por.
ryc. 3) 'zwanych logette. iNatomiast naukowe OIbj,aśnieniaido poszczególnY'ChIprogramów .z:awa&lt;rtesą w tomach serii przewodnrków eino,logiczIllych. Obok 'tekstów podstawowego komentarza /katalog obejmuje fotografie wskazujące na funk1cję przedmiotu, bardzo przejrzyste rysunki
'wybranych o.bielktów, mapki z zaznaczonymi zasięgami różnych zjawisk
kulturowych oraz wskazówki hiJblliograificzne. Wartość tych !katalogów
zaznacza się również w sferze pozamuzealnej, gdyż mogą one być wykorzystywane jako elementarne ·pod:ręczniikilub miniencyklopedie. Na za11 WyŚWlietJl:ane

tu

serie

20 d'ba\pazy\tywQw

Obral2lUOą

temart; za

1!ronogJra.ńiJcrzmycih preloonlt&lt;OIWanj'leih w Ul!daidJz;i,ec:h'I1Ol!looogi&lt;mmym.
18 Sczieściommllltawe
fi'lmy
dŹiWli~cxwe
d!oSkoooil.,e UlZlulPełruialją
Ulkawują;t

l'

pomocą

wyJba'any

m-ótdel

pt'o!b[em.

gJ w J)l'OOes'iep&lt;J\W'Sltlawamria i fulIik.c-jonawanli:a.

Na@1aJI1'La klQlffie!1ltlal1ZY tOlw,arizy:s!Zą wylświetlaniu
dialPolZy1;ywó\w,
a na(glI'a.nLa
.mulZy1kJi, w program'Le "Muzytka", iWs'kal2lUÓą na jei I1O'ZJldJcrzm,ef&lt;unkcrje w $Ołec~ń-

srtJwie.
2l\F~afde
5lZK'ZIeg6łOlWj'lch

r·cmSlZerrzaQą program

w pOlwiąrz..anńlu

z geogJra&lt;fią

naukowy
.Z'j~

poprnelZ

uka.zyw.a.u."'lIie p:roił)1ernÓIW

Iku'btUJI'iO'WY'OO.

�286

GRZ:E)G()RZ

Ryc.

3. Mu.see

na¢JiOlncl
PIlan

des

SKALSiK.I

Am, et TradlitUJoJ1is P,o(puilaJire's W Pary~u

elksiPorLY~Ó,i GalleroiJi sl:OUJdió\W

Wg M. J. Brunhes-Delamar&gt;re
i H. Hairy,
ture, Editions
des MUJsees
nationaux,
Paris,
Kaaudyna
Jasiewkrz;.
P.I"Ogr.arrn

Techniques

de production:

1971. Guides

ethnol{)g~ques

GaIb'LoVa

l. HriJ9tor.ia

l" .3

2. JęZy1kmmIalW.stlwio
3.

l'agricul415. Rys.

Org&lt;lniJzacje

19,21
4Jl

społeczne

4. Habi,tat
'5. T,oohn~ki IZJdiOlbyrwania poIŻyrw1enia
,a) ZbieralcitJw()
b) Lowli,edtlw,b,
c) Ry'bołóJWJsII.lw()

6. Tr ans!pOII'It wi,elj,siki
7. Teoh'IJJtki produkcj.i
b) Hoido~
8.

T,echniJkIi pme!t1wórc~e
g,. Zycie domOlWe

12.

13.

i z;wY'ClLaje

GirY si~O'W'e i Z1Ię0zno'Śdowe
LiteroItura
lVllUlZy.ka
T·aIlli,ec
,W,iJdOlWillsOOa
a) Zycie

4, 5, '6
7" 8., .gr

6

jammar.wne

b) Cynik
c) Mani'onettikd
17. ,Sartiulka liUidoJWla
a) G.ro;fiiJka
Ib) S'ZJtiUlki plalS!t ylC7Jne

8, W, 12
13, }'5, 17

14, .Ji6, liS

10, 111, 11l
131, 111, ilS

20,~,M

Hi, !l7

,?6,.28,'3Q

U3
19, 20

311, ,3~

2il

14.
15.
16.

21
4'

IPoży'WioeIllila

a) RolIl1icltlw;o

10. Wuenzenia
ll. Strój

2
2
2
3

3'2,34, .36
2B,25
35., 3li", 00
27., ~9

212

38,LW

22,23

38, '4(Ą, 42

2i4

38, 40, 142

44
4'6

�Francuskie

'T1W.zeaetoograficzrne

287

kończenie prezentacji Galerii studiów ,ce,lowym chyha !będzie przy\bliżyć
dla przykładu jeden z siedemnastu pro@ramów, ukazując Jego nacz~lne
idee oraz sposób i'ch realizacji. Dobrą tego dustra·cją jest po'Cł:program
"Ro·lnictwo" w ramaeh 'Programu "Techniki p.rodulkcji pożywienia".
"Rolnidwo" zajmuje trzy gabJoty oznaczone numerami 4,5, 6. Celem
ich j&gt;estzilustrowall1ie ~hronologii różnych prac, jaikie r'olni.~ musi wykonać w ~iągu roku. Dla osiągnięcia podsta-wowego zamiaru, jakim było
ukazanie klasyfikacji typologi,cZinejoibiektaw, ,zrezy:gnowano z uwzględnienia problemów zwyczajowo ujmowanych w z,akresie rolnictwa; dotyczy to zagadnień związanych z charakterystyką roślin uprawowych, itch
'Pochodzenia, zasięgów geograd'ic:zmychitp. W związku z tym wzięto pod
uwagę tylko rodzaj pracy, jatką należy wykonać: ;przygotowaniezi€lffii,
koszeni'e, młócenie '" Podstawa k1lasyfilka'cjijest więc opaTta na ogólnych kryteria'ch morfologitcznych niezależnych od specyfiki narzędzi
i urządzeń. Jatko narzędzie (outill) okreśLa się przedmiot połącz'ony z dwu
zasadniczych częśd: pracują'cej oraz luchwytu, rą'C:zlki;natomiastUJ:",ządzenie (instrument) to połączenie większej ilO'Ściczęści przeznaczonych
do zwiększenia wydajności części pracująlcej. Przeprowadzona klasyIfilkacjadotyczy cech podstawowych naTzędzi i urządzeń, np. forma, strukturaczy
lCięri;ar.Oto jak wygląda podział podprogramu "Rolnictwo"
w Ga!lerii studiów (wraz z odpowiadającymi mu sY1ffibolami):
Część pierwsza: Pmce rolnicze
GaJbLota 4
PrzygotOlWJaJnlie gleby (preu&gt;&lt;1,ra!t11on
du s'o1 et de WiI1 env'ironnemenlt)
11
Narzędiz;ia ręczne,
pros!te ~Oull!iJ!s
ci bra's, ISiimlp}es)
111
Slpaazylwaaą'c'e (lPeDcluslsLotnpose'e) 21
111.1
Rydel (Heche)
111.2
Rydel dwuzębny
(Four,che-beche)
111.3 Wytkiopy'W&lt;lm 'kJOIi1Zen~ (AnralC'he-racines)
111.11 P'I'ZerywalOZ 'OSltU (Echa'ool()II1In€lt'te)
11 L5 Krój
:ręazny, pocią~{)lwy (TIa.tlile-pre)
l J2
u'deI1ZNL1o:we (perou.Sls'ion llanoe)
11.2.1 K.i:l0lf (iPI~c)
112,2
MQltYlka (HOlU'e)

1

112211 z uchem

,pie,r\Ści'EID101waitymIW bIla'~e (Emrna;I1Idhta,ge si'ITl{Ple)22
112.~ z ,ulclhem lIJIierśDieniow.atym
ods:ta:w.1onYIffi(Em:rllaTI'chalg'e li c.oJ1eJt)
U2.2'3z IUIC'hremOidsitaJwionym w kJsrzJt.ałaie slzyjoi łaibęd~ia
(EmmaI1lclhia,ge
li col de Icylglne)
112.3
Dz;i,ilika (Sa:rd,ette)
11'2.4 ,K!ró'j (TiaIiilll€-;pre)
112.5
No;te (Senpe ,etel:argueur)
1~
Nar.zędz&lt;i.a Tęc'zne, złożone
(Outils
3. bre's, ComijXllSes)
121
Motyikla o dwóch ostrzalC;h (Houe)
122
OSlklalDd(Tadll}loe~!pre)
123
Noże do 10000inania gałęrz.i (iSerpe
et elargueur)

21 K'10Jsyf'ilkac1'a prostYlah
namzęld:.vi ręc,zJITYcl1 na: -"IPOC';z.YIWającei UldemeIJJiOlwe
wiąże s'ię z odlffiienną te&lt;eihn'i;ką ilC'h uŻyitlk&lt;OlwaJnlia.BeZłPo'Śired:nio :pr,zeid Wlgłęhiet1lie:Tl
się w ZJi,emię pier,wsrz;e nanzędlZiia slw{)lbOldnti'ena niej S\POlClZywtają.dlDu(ge na'tiCJlmJiiaSlt
enengioznie w nią udeI1lają.
22 Prlzy
tłumatCCllendlU za'Slt&gt;O:S'OIwalno
komib'inalCljoe narllw z PolS1k'i'elglo A~,aJSu Etnograf'i,oznego, z. III, W'&lt;1JflSrzawa1968, mapy 130 - 133.

�288

GRZEGORZ

SKAl..SlK.1

mens lSyJmet·Iiiqu€lS)
1'31.1 Radlo (A.ra'iI"e)
131.11 RadŁo kirlzy.wolgrlZąldIZJi,e101we
z pŁoz.em d. ~Oalc.em (Anl.,i1re chamlb~e
a reillIe)
131.12 RaJdł{) z rę!kJo'jeścią .ryllC{):wą (Ara;ire ilUJan!che-.sep) 23
J31.13 RaJC!Łoklrzyrw~iel{)lwe
z rad-

LiJcą wk:SlZl1akie
włóaztnd. (AJrair.e
delllta'l) 24
13J..2 Krój (CQU1;lier)
13.1.3 Radł{) k:01eś.ne (AJra'iJre &lt;wec s&lt;uppont)
132
UIlZ'l!dz.eruia a'sy.metrycZlne (,lnsltl"Uments diJssymet·riques)
132.,1 P1JUig (C'h~lr'l1u,e)
~:&gt;2.H Płulg o OOikładnilcy s1tałej (Ohamrue
a v-eIlS&lt;OIiJr
f.ixe)
!312.12 Płu'g
obT{)Wwy (ChaI"l1ue rtoullme~o:r'eiJlJle)
13'4
Brona (HerBe)

GaJbil'oita 6
SaJdiz.eniJe i s'iew (Pllanlt&lt;art;ci:onet
semaiilll.es)
21
Kołek do sada.&gt;enda (aaJIńou-)
22
ZrraJOZIJ:ilkrY'!lcQWy (Soc a falitr.e J'es
raties)
23
Siew lfęClZI1Y(Semoilr,s)
3
Zbiór zJbori..a(Recdl:t&lt;e)
31
Wy.rymani'e (/pair exitiraJatii,on)
.3,2
Zęc1ie (\par COl.ljpe)
3U
si,el1P€!ffi (a la faUJciiJUe)
321;1 Slienp
zq]jloofw&lt;a,ny (F.cl.JUlCtiJlll'e
a
d'ents)
321.2 Si'eI1p głaidJk!i. (F&lt;lJUlci~e !liiJS!se)
321.3 OC'łuxma pallicó1w (!P;pOlt~e-d~)
321.4 Kompletne
oprzyrządowanie
(OutLllage compleIt)
3'22
kosą (a la Ifia&lt;ux)
3Z!.lJrosą
rz; żeileźiC,em c.i'llgnit:,tyJffi (a
1aJme tuJree) 2i
322.2 kosą z źeIeźcem
popychanym
(,a
lam e pous.se)
322.3 kosą z O'PI"zyr·ządowaniem
(faux
armee)
3122.4 kosą z drewnU:aną osełką (Faux a
etriche)
323
,p6łJrosikiiem (a la '&amp;ape)
33
OsitrIzenJie oj kl~amlie
kos ~~~
atbaiItaJge
de la faux)

al&gt;e~k.a kamienna
i IPochewk:a ~Pi'eLr'e a faux at oofHn)
Mło.tek i .k.olwadebk,o OMa.rlteau at
en:c.lJumatlte)
332 1
Ko:wade'llkQ płaslk:i'e (a table)
;'.32.'2. ·KJo:wadełJloo z ooulbkJiIem w k!sZtałcle młdtlka (a Ipanne)
J{,awade~k() z pięt'ką (a talon)
332.3
Usltawialn!ie spIlJ()lkÓ\w (G.eribalg'e)
4
8Iz.wf1,a do 7!bi'erlanli,a po!k;06u (Ja41
v-eJ1euLSe)
K:ruebe1 do
wiąlZa.llliJa sno!Pkólw
42
(Ai,~iJlJ1'e allier
les gerbes)
Młóc·enie
i
c:zy.sZJc:zern,elZJiJarna
5
(!BaM'~e et neJtitl()yage du ~n)
U&lt;delI1z;aniekloisanlli (Ohauibalge)
51
52
Młócenie OBa~It'age)
5&lt;Z1 KiiJjanlk:a (BaM«)iJr)
Cep Ik:i.jaw.aty (lLartite)
5'22
5/23
Cep (&lt;FdealU)
52'3.1 o stały;mZlaoz,epi,e
:na di7Jierrżallm
C'alt'taK:'he.fli~e roT Ie manlClhe)
523.2
o obrlOlt'OlWyJffi·ZIa&lt;az.epie1lIa &lt;liz;ierż,a/ku (ialtta1dhe pivot'arnlte SIUT Ie
manlcihe)
523..31 Gap :z jooI1Jego \kalWałlk.a drewna
(iF1eau mQll'lJOxy.!.'e)
MłÓiCenie :waloom mł6ckawyJffi (Depiqru,~e)

Gabao:ta 5
UtIiZą;&lt;Wen:iJa lSIPJ"Zęz;aJ'D'e (I.nSItruments aJtte!les)
1311 Uo:ząldrzen:ia 6ym,et,ryIOZJne (iLrusitlrnl12

2

J

K. Maszyński,
Kultura
ludowa Słowian, t. 1: 1967, s. 167, ryc. 131.
K. MOlStzyńlsik1i,
Kuloom ... , s. 164, ryJc. 122.
25 Podział
kos na dwa rodzaje:
z ±eleźcem
ciągniętym
i pcypy,chanym z.wiązany jest z pe!W'll'yJffi=rz.egółem
kOtlliS!tlroJkicyjnyJffi.OhoolZ;i o usy1u«)IW1;J.nierącilikii fila
kosiSlk:u wuglęldem lŻ€l1eź£a: bądź (j{j stT{)'lly żel.woa, bądŹ z jego pme'C1iwnej strony.
Wyn'ilkają z tego odmienne
ltechniJk:i kJosrlenJi.a i p&lt;&gt;'ZYlcjek05liJama.
23

Por.

24 ~OT.

�Francuskie

54
55
6

cI

muzea etnograficzne

CZY'SZIozelIlJieZiarna
prey
UŻYlCiJu 62
opallkJi (VaiIlina.ge)
63
pf!Z;eisi·ew&lt;ł1l1!i:e
Z1iarna (CriJbl.age)
64
Zbierall'll.ie i ładolWtalJ1liezboża (Ra-.
ma:Slsa,~ et 'cl1.aJl~gemel1lt)
Gtralbie (Ralt,eau)

SzuiLl!a (lPeiJJJe)
wtdły (!F'OIUIf.che)
WY'chwyrt; do .na.piJIba,niJa tiny zabezIJi·eClzaJją!Cej ładunek
S!iana Lub
drzewa na wozie Arret de corde)

Część druga: PTZyikład:'winorośl

2
3
31
211

312

Pr.zyJglOtOlwa,l1Ji,e
gl'elby i pralce wokół rośliny ,(.Txava,H doll .S'OI1 et autOiUirde la p1a:nlte)
SzttbeQ)ienJie ~GTeffug·e)
OibC'iJIlJal1lie
iPędÓ1W(Te&gt;i:J.rle)
NÓŻ ogl'odn:iJazy o stałym
OŚt.I1ZlU
(SeI1P€ a 1ame f·ix·e)
z ~rnbi'et€lffi osltrym (a dOlS tlranC'haTIIt)

z ,gI'lZJbiet·em nie QslhrY'm (a dOls non
tira'D'Chant1:
)

32
33

ol
5
6
7

71

72
8

Nóż ,ogr·odniJozy o() ostreu
s'kłaJd&lt;lnY'm (Serpe
a lame plJiCłJnlte)
Nóż-;s.e;ka!tox (Senpo~,secalt.eux)
U:Stalwtian'ie Ity,crz;ek (.Planttartoi'On des
eohalas)
Obdnanie
wici (Sarme1lJtage)
O!pryśkillwa!IlJi'e .(iSOIUf;rage)
Z'biO&lt;TY.(V'el1ld.a'f1Jg'es)
ObcinCłJIlJi·egron (Coupe raislin)
T1valllslpom gJron (Tral1lSIP01"tdu ra'iSlin)
Straż winIlJic (Gavde de la recolte)

Program ,nau'kowy "Rolnictwo" obejmuje również do'kumenta'cję ikonogra:fi.czną znacznie rozszerzają;cą informacje z gablot. Dokumentacja
ta dostępna Jest w trzech ka:hinach: 8, 10 i 12. W Ikahinie nr 8 wyświ!etlić można serię 20 diapozytywów o n.astępującejtreści:
Nagrolbek ro'l'n~ka (II w.), Orka {XI w.), Bronowanie (XII w.), Uprawa winorośli
(XIII w.), Koszenie i ostrzenie kosy (XIII w.), Zniwiarz z sierpem
(XIV w.), Siew (XV w.), Sianokosy (ok. 1480 r.), ,Zbiory winotgl'on (r. 1491),
O.l1ka {XVI w.), Sierpień (I pot ;XVII w.), Ubiór ogrodnika,Ckoniec
XVII w.), Or'k.a ,('pał. XVIII w.), .Praloe leśne (poł.. XVIII w.), Zeńcy
z Lucerny I(r. 18eO),Wyltłaczarrie roku z winogron I(XIX w.) Młócenie
walcem zbożowym (T. 1863), Młócenie ,cepami .(dk. r. 1800), Zbiory winogr·on (XIX w.), Mechaniza1cja zb.iorów. Ka.bina nr '10 zawiera kilka albumów z fo'tograrriami uzupełniającymi tematy 'prezentowane w gablota·ch,
d.otyczące narzędzi i pra'e rolniczYiCh oraz pl'ac związanych z u;prawą
winorośli. Kabina nr 12, dzięki magnetowid.owi, pozwala obejrzeć ;film
J.-D. Lajouxna
,temat młóoenia żyta 'O€1pamina wolnym powietrzu we
wsi Vi·eurais (dep. Aveyron w Masywie Centralnym). Zawiera on .następujące etapy 'pra'cy: ro:zJkladanie snopów, młóckę ,czteroma, sześcioma
i ośmioma 'cepami, zbi·eranie 'Ziarna i jego czys:zJczenie'Przez wianie.
Tak oto prz·ed:stawia się, w wielkim skrÓCie opisana, współ'czesna ekspozycja stała Musee national des Arts et Traditions Populaires w Paryżu. Autor starał się zohrazować przede wszystkim treść merytorycz.ną
tej wystawy, uzupełniając ją uwagami 'na'tury muzeologicznej. Zaden jednak opis nie jest w stanie oddać panującej tam atmosfery, która łączy
w so!biepowagę i dystans'Z!e :swobodą i he.zpośredniością·
19 "Lud"

-

tom 65

�GRZEGORZ

SKALSKI

FRENCH ETHNOGRAPHIC

MUSEUMS. PART I

(Summary)
Polish ethnographic museology constantly lacks information on foreign museum
centers, including also French ones. The author of the present paper wants to
make additions to the hitherto existing, not tdo impresive literature
on French
museology concerning mainly two central museums in Paris - Musee de l'Homme
and Musee national
des Arts et Traditions Populaires - and make some remarks
on regional museums. These remarks result from the author's observations made
during his research grant stay in France in 1979 and concern the ethnographic
collections of the following museums: Musee national des Arts et Traditions
Populaires in Pa'ris, Musee alsacien in Strasbo'urg, Musee de Bretagne in Rernes arnd
Muse'e Camaraguais
in Mas du Pont de R'Ou.sty. The article is divided into two
parts; the present paper includes the first one, which aims at presenting permanent exhibitions of Musee national des Arts et Traditions PopulaiT€s.
The permanent exhibitions present traditional French folk culture as well as
its transition
to industrial
culture. Presented
sp~cimes, depending on the given
subject, date back to the Iron Age and up to the 20th century. The exhibition
consists of two parts: Galerie cultureHe and Galerie d'etude, which differ as far
as cognitive aims are concerned. The first one - Galerie cultureHe - is assigned
to a general audience who wants to learn as much as possible about French folk
culture. Galerie d'etude, however, is meant for a special audience, experts who
want to enlarge their knowledge on certain aspects of folk culture. Analitical
and typological arrangement
of objects and concomitant publications enable them
to make a thorough study of chosen phenomena in their comparative chronology,
i. e. in their causal and consecutive process. A lot of interesting exhibitiona1 ideas
were introduced;' among them diapositives, the so-called "unite ecologiques" presenting light and sound performances
in in authentic interiors, ethnomusicological
shows and projection rooms where one can see slides and movies and listen to
music.
This paper icludes a superficial review of substantial contents of both exhibitions and some remarks of a museological nature.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="11465" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="11443">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/ee2f8dc2a0b0fe449aefaa7d69f1d7ae.pdf</src>
        <authentication>32dcf53de49b1d0f22eaf1912a5e3939</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136584">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1820</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136585">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136586">
                <text>1981</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136587">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1687</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136588">
                <text>In memoriam / LUD 1981 t.65</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136589">
                <text>LUD 1981 t.65, s.407-409</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136590">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136591">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136592">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="136593">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136594">
                <text>ISSN 0076-'1435

V. IN MEMORIAM
Lud,

t.

65, 1981

EUGENIUSZ FURDYNA
(1907 - 1980)

Wzruszająco, prostymi słowami pisał mi o jego śmierci Aleksander Kalczyński, więzień Oświęcimia, druh najwierniejszy:
"Genek nie żyje! Nasz przyjaciel,
kolega i brat w dobrych i złych rokach. Zył moimi, twoimi i naszymi sprawami,
bo taki był jego życiowy mus ... W czasie, kiedy nasi chłopcy rozlecieli się po
światach, zabrakło przyjaciół, ale był Genek ... "
I teraz już go nie ma.
Należał do generacji, której lata studenckie zbiegły się z okresem kryzysu
ekonomicznego: Jak wielu jego rówieśników i on musiał przerwać swą naukę.
Nie szukał jednak lepszego kąta poza ziemią gorczańsko-beskidzką.
Urodził się
w Mszanie Dolnej, od niej się nigdy nie oderwał i z nią pozostał na wieczność.
Widziałem w nim Don Kichota, tego Kawalera Smutnej Figury, który szedł
w każdą walkę dla jakiegoś wzniosłego celu. Tamten z La Manczy i ten z Mszany Dolnej przegrali tyle bitew, tyle pojedynków, ale w klęskaeh nie stracili człowieczeństwa. I jeden i drugi urodził się po to, by być wolnym i dobrym człowiekiem.
Serce miał wielkie dla każdego i dla każdej dobrej roboty. Nigdy nikomu
nie wyrządził krzywdy i darzył wszystkich uśmiechem i pogodą. Nie umiał skarżyć się ni żalić nawet wtedy, gdy uderzały go krzywdy.
Posiadał własny, dyskretnie ukrywany
świat marzeń. Gdyby jego życie popłynl}ło innym korytem, ku zachodom, byłby może oficerem kawalerii, albo znakomitym aktorem. To pierwsze marzenie wyrosło z legend powstańczych, z polskiej martyrologii, drugie z wrodzonego talentu, którym czarował bywalców amatorskich przedstawień niemal całe życie. Najbardziej odpowiadały mu role komh
czne. Znała go cała okolica z dowcpiów, z oryginalnych
chwytów teatralnych,
z powiedzonek i niezastąpionego humoru. Jego talenty aktorskie podziwiali nawet
zawodowi artyści z Warszawy i Krakowa w czasie letnich wypadów w Beskidy.
Smiał się jednak rzadko, nawet wtedy, gdy czarował humorem, bo śmiał się razem z ludżmi, a nie z ludzi. Bo wiedział, że na świecie, w roztokach i na zbyrkach, było dużo biedy.
Nazywaliśmy go kroniką Mszany Dolnej i ziemi gorczańsko-beskidzkiej.
Niestety, kroniką niepisaną. Ponoć Władysław Orkan, który obok jego domu przechodził bardzo często, bo dom stał przy porębiańskiej drodze, miał go namawiać,
by spisywał swoje kronikarskie przypadki. Dlaczego tego nie zrealizował, nie wiadomo. Był dobrym i bystrym obserwatorem, opowiadał ze swadą, umiał wyłączyć
plotkarskie
nowin:karsltlWo z osnowy każdego wydarzenia ł - nie wiadomo jak
i kiedy - zdobywał wiadomości i fakty z nimi szybko związane. I nie zdarzyło
się, by go wyprzedziły pisma codzienne czy radio.
Cechował go entuzjazm niemal nie ograniczony w każdej robocie i w każdej
s~uacji. Był niezmordowanym
entuzjastą SipOrtów, a piliki. noinej przede wszystkim, choć sam sportów nie uprawiał. Uczestniczył wiernie w imprezach sporto-

�408

In memoriam

wych nie tylko w Mszanie Dolnej, ale wyjeżdżał z ekipą "swoich" sportowców'
nieraz i do odległych miejscowości. Jako działacz i orędownik Klubu Sportoweg()
doczekał się uznania, które przyszło w postaci złotej odznaki za zasługi dla miejscowego zrzeszenia.
Prawie każda organizacja społeczna znalazła w nim ofiarnego i gotowego zawsze do pracy ochotnika. Trzeba było go widzieć, jak się dumnie i szumnie nosił
w okresie, kiedy mszańska straż Pożarna obchodziła jubileusz stuletniej rocznicy
istnienia. Trudno by wymienić chociażby jedną imprezę społeczną, w której by
nie brał udziału. Znały go wszystkie festyny mszańskie od pół wieku, wszystkie
parady i obchody patriotyczne, zbiórki na cele społeczne, każda pożyteczna akcja ..
Oddawał tym akcjom całe swoje serce i cały entuzjazm.
Tak było również z przynależnością
do PTL. Od pierwszych dni istnienia Oddziału Polskiego Towarzystwa
Ludoznawczego w Mszanie Dolnej EugeniuSlż Furdyna włączył się w nurt pracy, która przecież szła po linii jego życiowych zainteresowań. Umiał być natchnieniem i motorem. wielu poczynań na tym polu, a jeg()
zapał i upór były nam dro~owskazem i zachętą do wytrwania w nie zawsze wdzięcznej działalności wśród ludu u podnóża Gorców i Beskidów.
Zycie. jego przypadło na okres wielkich przemian, niezwykle dramatycznych_
Nie tracił jednak wiary w lepsze jutro. 2'inaliśmy jego optymi'zm i nieraz ta jeg()
postawa dodawała nam otuchy w chwilach rozterki i załamań. Może najbardziej.
typową cechą jego charakteru
była niezłomna wiara w sukces - przy równoczesnej postawie, która odrzucała widmo klęski. Tilk było we wrześniu 1939 r. Gdy
nad Mszanę nadleciały niemieckie bombowce, Genek przekonywał nas, że to polskie samoloty, i cierpiał ogromnie - patrząc na rany w ścierniskach - że nie tak
było, jak myślał. Nad Dunajcem zagrodziły nam drogę do oddziałów wojskowych
czarne czołgi. I ..znowuoptymizm
Genka widział w nich czołgi angielskie. Tam
bomby, a tu serie z karabinów maszynowych rozwiały jego nadzieje. Ta wiara
pozostała w nim i z nim, a przez to i z nami do ostatnich chwil jego życia.
I chociaż odszedł już od nas, będziemy czuć jego obecność, obecność przedobrego człowieka. o którym można powtórzyć za bohaterem
Prusa: "Non omnis:
moriar" ... Góralski święty Piet er-Paweł na pewno wpuścił go do nieba, bo Genek
i tym razem z pewnością przyszedł tam z jakąś nadzwyczajną
nowiną spod Lubonia.
Julian

SzynaZik Dobrowolski.
Dillsboro - USA

�ANrrOiNiI GORS,ZCZYK
(.18'92- 19a0)

Dnia 10 marca 1980 r. zmarł w wieku 88 lat Antoni Górszczyk, emerytowany
kierownik szkoły w Pisarzowej
(Limanowskie). Był to ostatni już z najstarszeg0pokolenia członków Oddziału PTL w Mszanie Dolnej, członków niezwykle twórczych.
Bogaty jest życiorys tego aktywnego działacza społeczno-oświatowego,
posiadającego przy tym liczne k.rzYŻe za wale0znóść z
okresu I wojny światowej (w tym Virtuti MiLitari),
żołnieI'Za AK, organizatora
tajnego nauczania, członka ZBoWiD. My za3 w tym życiorysie podkreślimy
to wszystko, co odnosiło się do Jego pracy naukowej
w dziedztnie ludoznawstwa.
Ro=iłowany
w swojej ziemi rodzinnej,' objął
badaniami życie ludu tej ziemi, ciekawe fragmenty
z jego historIii, jego zwyczaje, obrzędy, podania, stroje, sprzęty, naI'Zędzia pracy, słowem - cały folklo'r
i kulturę materialną.
W kJilkunastu gruntownie
opracowanych
prelekcjach, wygłQswnych na zebraniach
naszego OddtzJialu, okazał się prawdziwą skarbnicą wiedzy ludoznawczej z terenu Pisarzowej, Męciny i całego regionu
limanowskiego.
W swych pracach nie ograniczył się tylko do badania dziejów i opisów przeszłości, ale prześledził
przemiany, jakie zachodziły na wsi do czasów współczesnych.
uromadził zbiory regionalne, korzystając z bogatej tradycji rodzinnej i przeKazów swoich przodków. Cenny zbiór haftów (na strojach ludowych w Pisarzowej) umieszczony został w jednym z muzeów regionalnych.
Opracowanie piękme,
Kolorowo malowanych skrzyń pisarzowskich
zostało wydane w I Zeszycie Materiałów Etnograficznych
z powiatu limanowskiego. Inne prace, jak: Pisarzowa, Glodu i epidemie w Limanowskiem, Testamenty chlopskie z XVIII w., zostały wydap.e w II Zeszycie tych materiałów, inne prace czekają na wydanie w III Zeszycie.
W uznaniu zasług w dziedzinie ludoznawstwa
Antoni Górszczyk nagrodzony
został w 1970 r. dyplomem Honorowego Członka PTL. Wieś Pisarzowa może być
dumna z tego, że jeden z jej synów przekazał potomności tyle wiedzy o jej życiu
i dziejach.
Oddział PTL w Mszanie Dolnej z głębokim żalem żegna nieprzeciętnego
ba-dacza ludowego i sp.olec'Z.Itika.
Wanda Skula

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="11464" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="11442">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/ab5055e8304d47f54a0083d74aa08169.pdf</src>
        <authentication>da9166fa9e61714b91b2e67c61a871b4</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136573">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1819</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136574">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136575">
                <text>1981</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136576">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1686</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136577">
                <text>Kronika / LUD 1981 t.65</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136578">
                <text>LUD 1981 t.65, s.341-406</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136579">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136580">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136581">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="136582">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136583">
                <text>ISSN 0076-1435

IV. KRONIKA
Lud, t. 65~H1I81

MIĘDZYiNABODOWtA
KONiFERiENICJiA EmNOGRAFiIIC,ZtNA NA TEMArI'
NARODOWOŚCIOWYCH
W BEKEScSABA
(WĘGRY, 1980)

BAD\AŃ

WęglieI1skie Torwa11ZYslbwo Etnogxadlitc,zne wlf,gamii1zorwałio po llaJZ drugi MiędizylI'1aa"odorwą Konferenoję
E)tlllor~afkzną
na t'emalt badań
nalI'o,aorwośoioWylCih. T,oIWa11ZyS'tWOu·waża bOlWliem m nader w,ażine 1elPsze pO'znalllJie o,góilJn)'lch i specylf~C'ZJlyICh
cech kualtu,ry ludowej t)'lclh nawdorwości,
ktÓlre żyją w więlkJszej lub mllJiej!slzej i2x)laJcji od matju malaierz)'lsteg;o i jego języlka. Oboik molWY ojczylstej, właśnie k.lU,tura
lud orwa, a sZic'zegó1lnie SIV1;ullmsą tyuni aZj'lrtllJ~kJamJi, któlf·e sprzyjają
szclZ'eg6llinie
UitrzytmarlllLu naa"oolowo;ścd prrz:elZ długi omes czasu. Wycihodząc
z tY1lC:hprzesłanek,
WęgieI1sk'ie T'Ow'a11Zylmwo Etnoglraf:klzne
porwoła'10 w r. 191715serię wj'lda,wniczą
,pt.
"Etroo,gratf'ia grUlp narooo1woŚiCiOlWy1clhna Węg11Zeoh" Dotąd ukazało
się 12 ordld!zieilnych toonóIW w jęzj'lku niemieckiJm, ser9:&gt;o-lCihoI'Wla'c:ko-,słoweńiski:m, rUlffiuńJslkI~m,i slowaak~m, a da'lisze 3 toony znaljidują się W dlfrllkJu. Ponadt,o Towa'l"lzystwo powołało
s,pecrjaJlrną selklcję dla badań ITaJJ."IodorwoŚ&lt;ci'Owj'lch
w ceUu pmedisita"Wianlia i o;marwiania
wYlli~kQw odinośn)'lclh badań. Włą'c:zyiŁa się w to taJkJże Międizyna'wdo:wa
K!onlf'erencja, na kt6rej liclZni nauikJOIWIcymogą referować
s,woije baldania na'rordowośCli oraz
7JWIiąJZ'anez niJm'i ,poobllemy te'OlretylcZlne i pralkltylclZiI1e.
II KCJIrlifereIl'C'ja Wj'lwołala więce'j zaiiniter·esQlwani,a IJJLż slię sp()1d:zie'IW.am:&gt;',
.gldyIŻ
WllZię10w m'ej udzLał 175 ulClZelsmikÓ'W z nalstępurjących
klfalj6w: Wę~y
117, AUlsitTia
l, Cz'echosłowacja
17, Finlandia
1, Jugosławda
15, Polska
1, Włochy
7, Rumunia 5, ZwiąlZelk Ra.dizioold 4. Ref'eraity wyglOlsliJJi pl"zedisit,alWlic:iffie12 k1fajÓ'W. W ¢enaTn~m pOrSrioo'zeniu i.narUrglUll'a1cY'Jnymw:~iął m. in. 'lldiział miJni'ster spraIW zaglra'!1icznj'lch P. F,r'i/gy·es. p,oolm·e,śrllił Oill w SIWym wyls:tąpiemu,
że Repulbllr1ma Węgim1s1ka
dba o to, aby w.szyS\tikie tutejsze
nal1OidO'W1OŚci
nie tylko utrzymały
SlWój język i własne tradycde,
ale taJktŻe do:tmzj'lffiały ~r{)lku w dallSiZym kUllitulfalnym 'rorzJwoju iJch
macierzylstY'oh narodów,
i stąd sitały się w:iąi;ą\cym o'gnl~em w s!tolSu-llka'clh mięrd:zynalfodowy1c:h. BrerzY'denit KOIIDiIt'etiu Ong,aniJzacY'jnego (,Ivan Baa'aJs'sa) padkrelśi1ił, że
"przez ~o:rrganl~ZO'wan'ie k,o;nIfereruc,jli weszar1iimy na właŚJc1iwą drrolgę, g;dyż przy wzajemnej
żj'lc7J1'~ej pooJtrarwie można
me tylllko olffiÓ'Wić i wymienićtłorś'WIialdiozenia
zwiąJZarne z - :.:Ilzlllsadnd,onymi lulb nlie - tlfUldinro,śrci'amietrno~aif,irc~nych baJdiań naJd
narodowościami,
ale także ukazać
istotne osiągnięcia
tych badań".
W crzasie sesji
'iJnoorgull'acy,jnej wysluclhaillo
z dUlżym marnlteI'€lSOiWamem dwóc~
referatów:
Józef
BU'l"S7Jta, Die Stellrufl1g O. Kolber'g's
(1814 - 1890) zu den Nat.ionaUtlVtsgr'lLppen
aLs
richtig.es ModelI der Iinterpr'eltiaJtoon derr int·eret,nischen
Verhii!ltn'isse;
B. H. KaJrmis.zewa, Etrrvicze,skij,e proc'essy S!J',edy nacjonaLnych
i etmO!gnz:Nczeskich gr:wpp Uzbe/oi:stana.

N.ast~ie
u'crzootrndJcy ,podijęari pralce w 1mzeClh semclj.alch. SeIk;cja I "DWlUijęzy,C1Zność i stosunki
interetnkze",
obok różnych
podstawowych
zagadnień
związanych
ze ZJIDianami w jęzj'1kaJCIh, zajęiŁa S'ię W!PłyIWem dW'l- i wiffiodęzYC7ID()1Ślc'ina r,o~ó,j
'lm1iltUlrLudowylCih. Wymd!kŁa tiU także lmvesltia badania
g;raniJc etniCl7Jl1ych i języ1ko-

�KronUca

342

wY'ch, jaJk i pro!b[emy w:zaj'emnycl1 w\pł)'lwÓW narodorwoiŚICi za['ó:wno w pIlzesz~ości,
}aik i rw aZ&lt;liSlalch~Sipó~CIZ'esnY'dh.Sek~J'a II ".Badania eltnogtraficzne a za'cihowalIliie
i rOLZJWójku[ItUlry na'l"OdOlW.Qiś!Ci"
zaórnOlWala się głó:~nie wyl~o'rzYISlt'&lt;łJn~em
wyn.i!ków
bad.ań etln{xgra1Jkznylclhwe wSlPó~ClZesnelj~1JtlUlrlZep(J~'zc:ziegÓl1Jny;ch
narodowości. UiC'zes,tlIlJ~cysltwiel'dizJiU jed'noanyślme, że nalslZa naulka ma w tym zalmesie pOlWaJimezadania do Sjpe~n.i!ellliai że wlC'iągll'ięc.ie do badań przedlstawi1cieli języlkórw madell1zystY'c.h mo,że dOlpro1wwd:zićdo dal1s1zY'chpOlwa,ŻJnY'clhrem[t.altów. W sel~cji III prellegencli u!ka:zali wyniki "Badań
etnolg)rali"iICIZJnYlch
POlszc'zegóilny,ch na,l'odorwo,śd". ZapOiznano tu nie tylko z etnOlgrafią węgiel'Sik~dh Niemcó:w, SłOlwa'kó'W, Sław,ial!1 połud,niowY'dh i R°.lffiUnÓW, ale t,aJkże z wyn'tka,rni podolbinYlch badań g)I1UlpWęg,rQw
żyjącyc:h na Słowa1cji, w Jugolslalwi:i i RUlrnunili. Mówiol!1'o ta!kże o etnogra:Jj~c,zmY'oh
za,ga,dnienia'oh Luży'c:za:n żyją'cych w Ni emiedk,i ej Re;puiblice Demolma:tylc'zmej, Greków, AJJbańlClzylkÓiwi Sło'Weńców we WłOiSIZetc:h.
ZglO'silo s,ię taik wielu preD.egenttów,
że malo było azasu na wYlclzel1patnie,ty1c1hpw\)1emów.
Referaty
z Konif'erencji zOIstaną orpuhllilkow,ane po węgieJ"Slku, a kh wybór taikże
po niemiecku.
Powstał
pomysł zorganizo,wania
następnej
konferencji
w jakimś
innym IDraju, a g)dy to się nie uda, miej'scem In konif'erenoji w r. 19185 będzie
znow:.! BekesciSarba.
Konferencję
uZJulpełni1ała stała wy,stalwa w Mu,z'eum Regrio.na:1nym u'k'a'Ziująca
obraz etnografticzny
komitatu
:zJamieszkalego pnzez wiele grup narodo'wościowych:
Węg)rów, NiemcÓiw, RUlmunÓiw, Słowaków,
Serbów. Jednego
wieczaira U1clzest'I'i,cy
olgI~dali pro,gram fOll,kIIOlJ'Ylsity,c'Z;ny
u/k,awująlcy Slpecyfi&lt;c'z.ne cechy węgliel's'kietgo folklor:.!. W c.zarsie caŁodziennej wy'clieC'2Jk,iuazestnrcy
kOlniferencji zw,iedZlilti WiSie zamies,:zJlmłe pnzez Niemców, Słowalkólw, SeI1bów i R'llmumólw, gidzie z~pmlJnano się
z ich tlraidy,cją kultl'Ulrową i wS/pólC1z.esnymżY'Cliem. Reall,~ai(:ija całego plJ"otglramukonferencji dała 'U'czestn~om mOi/mość leIJPs1zegopoznania się wzatjemnego i zalCieśnienia przyjażni.
II Międzynarodowa
Ko,nferencja Etnograficzna
Badań Narodowościowych
spełniła - jak to st1wiendzi!lii uc:zes,tI1Jrcy - swode zad a'llIia, bo Ulkazała nie ty~\)Qowiele
nowy'ch wyn~kólw, metod badalWlczy'ch i zajęła stanow,iisko w s'prawie proibllemów
pods-iawowY'c1h, ale także - co jest może waŻJniejslZle doprowadziła
do zadeśnienia kionta,kltów między e1m~g1rad'ami zajmują,cymi
się tymi z,algaid'nielJ1jiami.
Tłum.

Józef

WSPOLCZESNE

Ivan

Burszta

KONTAKTY

I

ZMIANY KULTUROWE
ETlN,IICZINYiC:H

NA

BaLas sa

POGRAiNICrZAICH

We W,ro;e1aWliu odbyło się dnia 25 IDWlietI1JiaWilD To spotlka,nie semiJnalryjne,
poświęcone
przedylsku1t'OIwa:ni':.!z.a,gadnlień badialw1cz)"ch w dtziedz.inie W'SIpÓlcZeiSl!1ycih
kontaktów
i zmian kulturowych
na pogralniczach etnicznych,
zorganizowane
przez
Katedrę Etnografii
Uniwersytetu
Wrocławskiego
w porozumieniu
z Zarządem Głównym Polskiego
To'Wail1zylstiwa Ludo'znaIWlC'zeg'O. Jego celem było do,konanie wymiany iJnf.OIrma.cji, doświadczeń
i prolPo'zY'cji Zlwiąza'llY'C1hze s'tanem, mOlżlilwo,ściami
i zakJresem badań aktualny;ch
zjaW!~sk społeozno-lkul1tUlro'WY1ch, uja'Wlllliająlcych się
na pOlglra,rricza'cohetnicznyldh, sz'c:zeg6itrlJie P Oilski i k,rajólw są's'iedn'ioclh. Ucr.wsrtnicy
~emina:r'~u.m otTzymaJi w,cześniej pr,zYlgolbOlwaneprzez organi",ato'ra uw algi do dy-

�Kronika

343

s1nsji z diołą~onym!i pyltaniialIl1li.Nioe WlSZyocy z z&lt;liPI"OISOO'nY'Ch
mogli prlZyibyć i oSltatooznie u{.'lzes'tn·tazyły w całodniowyun Sipotlkan~u 23 {lIsdby, w tym 8 z WI1"OlCŁaiWlia,
13 z inny.oh ośr&lt;Jldków e1n{)@"af1ireznyl(:ih
w P&gt;o1lSceOO'aIZ2 gości z zaglraoni'Cy. Za!ffiieSo2lCZony
niżej te'kSit uwag do dysk'UlS!i'i(A) i W\PI'owaocerna (B) maiZ kJróitJka ctharrakterystyka dyskusji (e) oddają podstawową treść seminarium .
.A. Rrob'lemaJty'ka pruentiJkan!ia się kuilwI i bwonwn.ia nOlwych lor·eśd na tch
.&amp;tyłku nalleiy do pOlastawawY'Clh w etnoglra£iIi.. Dottymy to z'WlaJs~C'zaOIoszarólW (Istn:ed'
k1ontakJtQlwYlClh)
na po,gu-.arJliiczaoheilnóJCl7mY'CIh,
kJtÓIe we Wl~e.snej
EUlroPie są ;pmede WlszYlstikirn, choć nie ty!l.ko, SJbra£ami kJoIlltaJk'towymi nar.odów. Odnosrzące się
do .tej problemaJtylki badania mają za pl1zedmio't własny na~ó.d badaDZa bądź, c{)
l1Za-ciSlZe,
lece. baIldziej właściwe, oba narOIdy sąls.ian.lU'jąc~.Do zupeŁnych wyjąltkQW
na!le-~ą badania na stYlku dwóoh ntlirodÓ'w OibcYlCih
w stOlS':.nllkiudo baJdają'cego ~'l.
badają'cY'ch.
iW dOtr,oIJjkJu
etnowrmh polls,kiej mamy do oidono,towan;iaznac=e
os'ią'gnrięcli,aw badania:c;h nad ku'l'tulrą ludową nie!kltó:ryocthnas'zy1Cih sąsiadów, z;właLs'ZJCiza
UikJraińców
i Bialoru's.ilnów, w ,tym na s'tylkru z J)ol!skiJm elementem
etJlliJc:zmymi pO'~slką kUll't'llrrą
ludową. K'omynuQwane w latach międJzywojennY'(;!h, badania te ~ostały zaJlliechane
niemal ZlUlpeŁn:iepo II wo.jlnie świa,t'owej, o czym ~wiald'azy dOlwloidnie uderiZający
:wadek hCJZJbyo,dlPowied:n-kih p:.llb'H:ka'clj~.Nie podejmowano
prawlie wca'le badai1
nad a:kJtualnymi zjawitsk.a1ffi1izalPoiy'C'zeń i wYIffi!iany treśiCi. kiu'litu.·owy.c:h na pogranicza,oh, a takiŻe przez dalisze kon'taikty ludności po.Lslk~ej i krajów sąsiedinich, wyjąW1SlZyoOzYlWiiścuebadarn.ia nad zaJsięgami wY'.sitępiowania dawlI11·eIjlSlZycih
elemenltów
ku:ltur lu.dOlWyeih,kJtÓlre Sltanowią jedna1k i:rmy problem. Wspóroześntie, tj. po 1946 T.
zach()ldizą'Ce zjawiJsika zaa&gt;oi.Y'czeń i powtsltawa:nia nOlWY'ch 'breśc.i k,u\~tUiroOwY'ch
na
pog'rani'Ciza&lt;dh mogą mieć o,grarui'ozon·e zna'OZeIllie dla mruian lub zani'ku dawnych
breści k,ul'1Jury l':.lodnwe'j, wi~kiSlZe naJtoiln:iaJs't.dila =ian
w sferze k,ulJ./tJuryWlSlPółozesnej, ZJWłaJSoZJClZa
dla wSipółJcrLesnego s'ty'lru ży!c.i&lt;ao·razd1a kis'zltałitowa:n:ia slię w.zajemnych po:staJw sąs:iadUlją,cy!ch zbj,nI'owości nar,odOlWY'oh.
ZaoohodJzą'ce obecnie zm.ialIly z.na1jdują w ll'iewieJ.:k.iun zailcreS'ie i raJC'ZeljpOVJUeDZcł1awne odJbkie w rela,cjach d7JiennilkaTlskich i prubliiocy.s&lt;ty1C1Znych,
a jeszoze mndej
w pu,~ilkaoc,j'ach nalUlka-wyclh. RTalk jeslt w Sl2lCZleigółnościbadań i oIPra:cowań etn'Oglra!f'icz.nY'Clh,choć podijęto pewne ha:dania na pogranic'zalc:h: poI!sko-białoI'UlsfkiJm,
polsko-!słowadkirn
i pOl1Siko-ICTLes.:k:1m.
So,cd'oloogO\wleprlZe[&gt;rQlwadi7Jiliw os'taitn:ioh latach WZJpOlZJnaJwoze
baod,ania napogranilczu
P:obski i NRD.
W poróWlnaniu z sy1Jua'c1jąpl1Zedw.ojenną ,pol'skie po~raniiCiZe etnie,me uległo Old
1,944T. bal1dizo islt'o'1;ony.m
ZmLo&lt;lInOlm.
PI'Zeb.i~gają'ce dawnliej w słabej kOT·e1.acji z granką pań·st&lt;wową pOlgranii'cze po'lsko..,niemieldkiie, na ogół rOZlpros'zone, z lii'oznYlmi
enklawami pollslkiilmi WlZg1.niemieClk~mi, s&lt;tało s'ię po I'Iokr.l 19~ w msadz'ie zgodne
z gran,jcą .pail'st'WO'wą P,olrs:k,ii NRD. Szeroolkie da1wlniej kom.akity liudnoś,ci polskiej
z niemiec,ką na terenie za'rÓ'W1nomi &lt;list Ja:k i wisi zostały z.redlUkowane na w.iele lat
do sporadycznych
kontaktów
granicznych
i orgalnizo'Wanej turystyki
grupowej. Daleko idą,ce1j Zlmia'nie uaegło też p:ogI'anILoze poilSlkJo-lUlkJr.aińlsikie,
do la&lt;t II wojny
sz;czegol:nie s(lerokie i powilkłane.
W Po!fsce .pozos-tala nie-wi·e-lk,a ozęść ludl1loś'ci
ukraJińslk'iej, w tY'm w sąsieid7Jl,twie z graJDii'eą państwową
z WRR (UlkJraiń'ska SRRl.
zaś pewna ClZęŚĆpo1,S'kiej liU'dno,ści zOlstJała na Uikirailn'ie, lecz głównie w miaSltach
i dal oj w głębi jej teryitonirulffi. Minlie,j zmieniło się pog;ran!ilCrzepOllsrk'O-Jbiałof'lllslkie
dzięki pQlz'ostaniu znacr.mej azęŚoCiiml·eSlzikańców po obu siTonaoo grarrtilCY pol1Jsiko-.radzieckiej,
a więc Biał{)F.l'51nÓiWw Wlojewooztwa:c'h białoOis.to,ClkJilm
i slU:wallsk&lt;im
oraz Po1alkÓiWw zalchodn.ie'j azęś'c:i BliJałOTlUiSikioe;j
SRR. Dość wzlległe darwn!iej pOiglra-

�344

Kronika

nkze podJsJoo-dJiltelWlSikńe
uległo po stlron'ie poLslkiej ogr.ani'CZanWu do nimVlie1kiego oid-'
ci.nka w wQj. su.wailskim,
prrz:y Uita"rLymy\wamu się rotz/PwsfLonej i Zlred&lt;ulk1QlW3Inej
lti.ozebnie polisk,ielj mrner,;srwści narOldoviej na Li'twle. N,ajmnie)SfLym zmiaJIl,om u!J.egło
~an.i'CJZe
po!liSloo-czesikie i poilosko-słowalCiklie, ~'ZIie ze wrzJgil.ędu na :waaz.ne powinowa'Clt'W'O ku;}itiuTowe, toŻiSamość wyzmandJa, IJl'Lslkość języka i zaszłości historyClZlIl.e
mocno slię ulWydaltnJił proces pnz.enJiJkania kulltrJlwwego i po!WlS1tanrias1lref pnzejOOiowyah, ~łasooza
na SQ&gt;LSI7JU
i na Orawie. Na mniejs:zą slka~ę w)'lstępuje to ZljaJW1iJSiko
na poglra~Lczu polisko-lbiałolI'UBlkim, u~egl0 IlJaitomialst zata,I'ciJu na pogrankzu
poi'Siko-uk['ai~Lm
Wlsku.teik pWelSriedlleń pTzeanJile;siza:nej dC"tąd prrLeIZ kLItka wlek6w
luidnO'ŚiCf1.
Malteriały
etnog'rad'iczm.e z XIX i poC'Z. XX w. wSlkamuóą za,róWlllo na iJSltnielniie
zasad:niozYJCih {)(jJrębności krJ[WirOlWYlChmiędJzy żyjącą bl;j,skio siebie lJudnv5C1ią ahłqpSlką (i miastec.ZkolWą)
na poga-a,Il'kIZalch, jalk i na is1tnien'ie Hcznyclh elem£mltów
wspólln)'lClh lub podoibin)'lch, będąiCyC'h sku:tUciem wymiany
kultl\llI'owej sięga,ją,cej nieraz w d3!WIne wiek'i, ja/k i od!:&gt;j'lWająice1j się a1k!tua,1Jnie.SlPIIZyjały temu właŚICiwe dla
społecrzno'śd chł0lP'Sikkih dolbr&lt;Olsą;sieid~kliena ogół SltQISUl!1lki,
a narw,et 7Ja'żyłość pI'orwadtząca do lk2IDYClh w niektórych
oiko['iJcaclh małri:eńs.tw mies.zany,cih 6rzad'ldch ramej
tyl1!ko na ,pOlgraniJcZIUpo'Lslko-ll1li.em'iec'k.im ze w~lęoo
na msadnicze
rÓlŻJnk·e językolWe
a ta:k.że wY/ZIl&lt;llIliowe, od XIX w. rÓ'Wnież podtiJtY{Ęl1e). Z3braJkło jednak badań nad
przenikaniem
się kultur
na tych pograniczae.h,
nle prowadzono
też prawie badań
nad WrLajem:nj'lmi postawami
woibe'c sąlSiadócw i ich w&lt;łll'lbOOCii
\&lt;lUlJ1;ull'orwy,cih.
iProlbilemalt)'lka konJ1;a'kltÓIWi dy,frJrzJji,kIUtlJtull"OIWej
na pogra,nIiiCIZach u~egła i&gt;kOllTIipliik'owaIl,iu w XX w. WrsikJultek wjatWlIllIenia się i zaQ,st,nzenia k'cmfti'k'tlowych 'i antagonisltyctZJny'ch pOISlt,aw o aharaikitelI'7Je poiliiJty,07JIlY'm,Ln:spiflCJIwa.n)'lchgłówme przez 1clasy
panulją'ce, I1ZąJdy i i.ideologie nocjonarrJiJSltycZlIle. KJom&amp;l'iklty te mogły się uja'Winiać na
pograrn'CmClh w ,Slpoo6.b sZlazelgóOJnlieOObry, leClZ by1W.ały też łagodzone
przez istnienie
dawnych i be11poś.rediniiCIh więlZli.sąsied!2ficiJcIhi I)OIdmnY'Ch.
Obecnie,
~y
zaniJkłQ darwne, polliJty=e
J)()I(:Uo±e t)'lc'h kQIJJf'J..'iikJtó-w\
kOl!1ta:kity
mięm)'lllUdi:zjkie i wY'ffiiarrta kullj;,uil'OIWaw sotrelfalch pograndJcwych
mOlgą się rozWl1.1j.aĆ'
na pła:sz'ClZy~..nJieprzyjalZlIlego są/SiedzhJwa, ktt6re Slprrzyja wymianie
treści
kiulw['{)wych i pOIWlSltalwarniJu1:IreIŚcdnOJWy,clh, wSlpó!n)'lclh ohu sąlSiadują.cym
strOlIlo&lt;ffi. Kionta'kity te i sto:!&gt;"JnJklima.ją obok 3!SlPeJkttl\lsorcjocJ1l()lgilcznegobail'dzo Lst oiny aspe'kit eitlllOlogkTlll1Y i dnatego paWiiJnny się mać preeidtmioltem w'ielolSl1:lrOlIlnycthi sy:s/t,ematYICIZIIl)'lCih
zailinltelI'elSorwań baId,aw,c(lylclh ze s-t.rony etnoglrafÓow. Mają one ocJZyw:iśc'ie SlWepodłorie
hiJSltOTY'Ozne.Niie:kItó.re zagadinienia
nailierLałOlby badań inlterdyscYIP1iJnalr.n:ie.
'W osta.tnic.h lalt'ach I'OlZwUnęły się s.zerolko bzw. baid3!nia polonijne
- nad polskLmi i pO!lJs!kiego pOlchoclzeia ZbiOiI"QlWościami żyją'cynni ,poza ~ranJicami
P,oIlJsk!i,
wśrÓlCl .iJnny1Oh nal1'odócw, nad ielh Ww3niem,
ZJIDiennością i wza.jemnY'm
oddzliaływ,aniem na te narody. Niie miej warź.lne w)'ldają sdę badania
w stlrerfa'clh kOiIltaktowyc;h narodu
pollis!kiego z sąiS,iadalffii, nad wzaJemnymi
polSltarwam! i wymianą
waJ:rości kull1;u[,QlWy{CIh.
Bad3!Il'ia t'3I'klie wj'lmaJgałY'by opra'Cowania
OIgólnegQ dhothy programu,
a pmefdtern OO'7JPoonal11:iaich dotYIChlCiZaJS:O!Weigo
st'aI11:JU
i możlirwo&amp;d. W zwJią'7J~U z tym niezbędne wydl3lje !Się Cl.ahrani,e odjporwriecfuich i!n!fQlJ.'\ffia'cjii opi:nI1i, !podJdanJie ÓJcIhpod'
dysku'sję i OIPl'aI001WaIIlielWIIlJioskó-w.lPy1tan'ia można 'if\o.l1mulO'WlaćInaJSitępująco:
1. Jad&lt;: należałoby
()lcffi1ić dO~y1CIhiclzaJS()IWY
sltan
Ibad.ań
nad ik'OIlItakltami li wymianą ,imliliti\lil'owąIna IPogralI1Ii:ClZa1dh
lPollisikliego iOlllSlzal1·.leltr1ic~ego,
w 's'kerf3lch I~ontakltorwY'c'h Bolaków rl sąsiadaand? W z:alkirelSie ja/ki'Clh Idtz1eidJ7JiJn
,i ina Ik'tÓlI'YlCh'POIg'I'alI1iiczaeh ujawniły
lSię jaik!ieś Q1Sią'gnięciia ibadarw,cze Opol!slkie ri 1Są.s:iad6.w) li jaklie k{)inklI'e1:Inie?
2. iKltÓlI'e z dotY'c:hC2alSQWYICIh
lba:dań li (puIb1iikacji didtj'lCZąc)'lCh k&lt;JlIlltrukttówli IWY-

�Kromka

345·

miany rku!ltwrowej lIla pOOJsiJcJicllIpoigrariiazalClh etnIi07JI1yrdh są warte
IPI"LY\POnmienlia
i nawiązania
do nich? Czy i jakie badania
i publikacje
należałoby
poddać weryHkaoji &lt;bądź rewizji ~ dl1aczego?
3. KJtÓire IZ pocldhnyoo !badań l lPUfb1riIkaiClj~,
tpoI'M&gt;'ta-łyrch!Za g,ra&lt;nircą .i oldinoozącyd1
'się do ,jrrmyrch rniJż 1POi~g.kiie
pogranliClZ. etmioznycih, mOlgą m1eć wartość fus,pilrruijącą !Lub
,por6;wnaJWlozą &lt;na badań lIla 1Ila!S1ZychipOigianirc'Uł'Cih?
4. J,alkie It e m a t y i rna klt61I"ym (pOlgI1aJniJcrzJu
zaiSliulgtl'ją OIbe'crnie ,n,a !POdjęcie [rJ;b.
'oonltynuowanie
li z jatkdJcih IPITZYlCiZyn?
:KlIio li ja:lcinni śrold'k.ami m&lt;&gt;!gllby !te badarnira
'prowadizić? WjaJkJim
'zakJrres'ie n'ie7Jbęd:na byłaby
IW1S\PÓjproca et&lt;nograif6:w, Ifvl1k1orystów, s·ocj·olJQgÓiwd lhiJsltorylkÓlW?Ozy m'Oililwa /byłaby w ~Oi11lkJre'tny.chiP'mypad:kaclh
Wls,pó.pr;aca !badaczy IZ idlwu sąsiaJdiudą'cyclh kra1jÓ\w lu1b tatloże iSlPOIZanich? Jakde
instyltu{lje mogł)'lby /PfQg.ramO"',vać ~ prowad!rić
te lbad,aniia? Jak IW S'ZJCIZegól:nO\Ś.ci
prZJedJSI1;aw'.iaJją
lSięs z a n s e li 1P01tII"'IZ
eh y 1taJlm.cl1ibakiań w oomesienliu
do probl6l'IlCllty.lcirodzilly
i JPO'kJreswień'9bwa, żylci.a lSąiSied'7Jk:iego i t()lWaII"ZylSlldego, 'ga'lU:p
r()'WlieśnicrLyrchIi ikloleżeń:s.k:kth; folJl~OI1U,sty{iJu iiYiClia?
5. O ja:kirch \bad,a~a;dh, ~tualJroe
IProwadrony.ch
!1.rJDw.końc:z.olIlych nJieda1WlIlO,
mający(jh
oiklr'eŚ'1iony iZJwi.ą~ek z !P'rolbilemaltylką po15lk:iego IPOgxalrlic,zaetni:crz.nego
i IWyrmiia'ny kJuQtUI'Olwelj,wiadomo
iP.a&lt;n!UABani?Czy :l jakLe badania
z Itego ~aJkrelsu
plLaJnuje PanJiPa,ni ,:Lulbrz.nana t&gt;aJD!U/U&gt;amd:nisltj'ltucja naukowa?
W jaJkiJClh baJdalI1liaclh
mógbby IParnJiPal1liulCIZi€iSltmlLclZYć
!liulbzarmierz.a ,UICIZ€lStnilczyć?
6. Jak &gt;ogólnie o ce oD i a PanAPam:i .aIkltrJa:Jlne po/tlrlZeiby li 5Z'anse badań
emoj1iraHc7Jnyclhna JPOJJskidh p()(giI'aJI'li:cza:ch?J a!ltie głównie \PI1ZelSiZkO'dyristn!ieją IW idlzd.edizinie Ityrc.h badań
ti co rna,leiałoby
uczyn'ić daa 1c1h pr&lt;Zel7JWyciężenia (lt:ruooośoi
języlkOlWe, arciJmiinilSt:raJC)'lj:ne,
hmk ś:roIdIkÓ\w, bralk :w..port;neb()lWania 1WIZJg1.
w.mówień,
uprzedzenia
'badaozy, furune)?
7. Jalkie IWiidzi IAanlJ&gt;ani moiŻ'liwooCli li :p&lt;&gt;'l.mz€lbylIlarwtiązania
IWISp. ó ł:p:r a c y,
zwłaSlZ·c.za IW zaJkresie dOIboru lZaJgadnlień :i lllletOdoliogii lbadań, IZ {.jkJreś1&lt;mymi iilliSty1;ru(:jami IW EurO/pie, prowadzącymi
OCÓWTIJieri:
:baidania lIla JpogtraJruiClZaJCihetnic:z.nY'ch?
~. Jalk Iwid,zi .PanJU&gt;arni morżrliwości i :pottrzelby lWykornzysltalJ1ia Idawnieij zeib,ranych rmalt'ociałów :i pulbliJkacaieltlnoglI"alfilclZnylClh IClila opracolWanJia ikon1kTeItu1ylcihIZagadniiień wymia'ny 'k1uilltlu.T.oweljna obrzeri:3Jch \POlJsk'iego oIbSlZaJroe!trUClZll1e1g0w /przeszłośoi, a IlIWłasZlc~a IW O:SItatlI1iillll
ISltu[eciu? Ozy i 'jakioh llllowwo'Ści IW ityrrn ~ędzie
mogą dO!stariClZYćdane gromadwne
dla Polli5lkieg;o Altlaoo Et.nO:gII"aifliC2l1eig'o,
a ltralk!że
dla att.l,aJSQwetno.gII".affu~YlClh krajów lSąsierdlń'cih
9. Czy i jakrie 1W.j,tllii(Pa1n/1Panli k'.o.r IZyoś ci z !badań noo Wl5pótłc:zesnymi JPiTlZe()(bII"ażeniaJmi IkulJltrurowymi rna naSlZych !PO'graillkzaClh ertmi'CZlny·cJh?Co wyniJka w tyrrn
W1Zg'lędJziez ,ipO'dO.bIIl)'ldh,
oibcY'Cihbadań na lirnny&lt;:lh~aruicz,ach?
10. llnne ulwagi, 'SjpOlSlta:lZelŻenda,
JprO\POtz.y,c:je
.
.B. Sem'iinaoom
il1Jaiszed·oItY'c.zy wtięc lZlj'a'Wli:siko !bal~O riiSt'o'tnym =aJc~eniu
dla
nas'zej kUIL'tUTYnaTlordolWej, a lZaJralzem jednego z :pordlS!talwowyoh ipl1Ob[emólW lpo'znalwczyoh lIlie Ityl~ko :polslk!ielj e/tlnlogz-ali'ii, [edZ ltaJklże iolkLoII"YLc;'1;ylti,
ihiSltOTdi i ISOC jo0l1oglid.
poLsIQ·erj{a OIdip.0!W1iednLo
także iJl1Jnydh lk.ra j6!W). Jem 1t'O;prolbletrn: my ~ lllaJsi lSąJ~ied:zJi,
my 'i 11runIi,Inasze-&amp;WQjSlkie 'i ()Ibee, a Italk!że: ildh i lIlalSZe wspÓi1·ne, my i IOni jaJko
ozęść s.JdJaJdowa iWięk:!Slzego 'S)'1Stemu lS(połoozI1O-'k'ltlitiurow~;
nasza
k!U,lw.ra lSąlS.iadów, .na:s.za :kJui1trutraiOIl&gt;cekrul1ltrlOCy,lIl'aSlza lkJułwiI"a jaJko rruiepawttamzall'lllie I1a1"Odowa li. [!UlÓrOlWa
d nas.za ikruaJtrura daJko iinltegDail:na część lkJuM&lt;uJryoo:rqpejs.Jdej, IW 'tym
sł'owiańs'kti,ej.
Tema't tego sernilJnaJriiUm rnawią'Lulje rw lPeWlI1ej .mierze Italkiże do :trematylki rkonfeTencji dtoltYlClZą'cejfWlkłaJdiubadaiazy /P01Js,!ci.'Cih
IW ~nanrie
1kru[ItrJTliuidowych Ś1WIialta
(Wll'ocłaJW, Xl Ilgrng), .na ,kJtÓTeljm. m. pr!ZyjpO\mIIl,ieU:iiśmy
sobie, rLż (pOl:SIkJi'W!kłaid w IPO1

J

�346

Kronika

=al1Ji·e ku1ltiUlr [udiJ!Wy·cJh nalszy10h sąsdaidÓIW, ~wł&lt;iJs:licza iUkiraiińcÓiw Ii BiałoJfulSmów,
ma IPCJIW,aŻine,WlalClzemJe i IZasłJurgu:je lIla :slPec:jalną IUIWa,gę ze lW':lJględuna
wieilość
i .ro:muali!tOlść wyikonalIlYloh badań,
:zeibr,anYlch ImateriałólW i IPUb1ilka,c'j:i.UmożHw:iają
one dol~onYlWan:ie IPorównań
między
ikualtrulrami na.roldólW .słowi,ańJs'ki'ph, a IW tY1ffi
ZijllJWiLsik
'zal~SItnLałYlCih
'na IPOlgralni'ClZalclh,
IW islt:retfach Ikol1ltalkltowYlCh.
:Wy1kaen,je on również
cl:lie0no:ść IZ IPc!dlję,ty:mi w ,o,srj;.altllllic,h
1atalc:h !przez histo,ry,kÓ'w idYls~Ulsjam:i i rpubl~acd!ami
na !temalt ISltlOI:&gt;unJkólw
między Poms,ką i PoQalmmi
a iClh Isą&lt;siada1ni ;i IpoMnstaniem W Zlwiązku IZ 1tY1ffioikreśl'ony,cJh, wza,jemnYlch IPolSltaw
i ocen
OIT,alZISteTieotYIPÓIW·eł1m'klZinylch.Hisltory,cy podedmu.ją !tu :zagadIJIiema, kitólre
z;najdO'Wlały IWYifa,z IW wYlPowiedzialch
,rpuibl'rkJowanY'ch ,lulb IpflZynajmh,iej zanoltowanydl,
a 'Wliążący:c,h ISlię z !polStta'walmi i diiałania'mi
'O lc'ha,Taktelr'ze Ipol:i!tyClZn)'lm,
~SI:zJta,j1towa,nYich'w ITamalc,h oikreślJ.ony'c1h IPr'Olgr,amów. IDOltyclZY!to !takr.ie IPO!stalw li poglądów IPTzejalwiany'c'h w ,rulchiu lfoiboitrniclZym i Tu,dhu Iludowym, :kItó:re ':zjnalazły odzwierciedlenie
w dokumentach
histolTycznych,
w publicystyce,
w prasie. Ale prawie
nilc nie orpulb1Jikowano na ~emart;, óak :falk(!;y,c=ile na najniżslzy'c'h, IpodisitaIWoWy'clh
pO'ziOimac'hI1zec,z)'lwiJslt'ośCli społec:zmej,
'w wa,runkach
Ibe7Jpośrednio
prrz:eżywanycJh
.SltYClzno.ścii !S~'Oi;&gt;U,Dików
międzyiJuidz.kkh,
IklSlZtabtOlwały !Się Mnzajemne postawy
i oceny, 'C,O:i jak lad Isrie/bie Iwzaoem iPI1zeljmowarro, a clzego IPl1ze'jrmolwać nie 'ClhC/iano, 'co
UJwalżano Iz.a IwalJ.1tośc,k~we lU sąls,iadÓiw, za Ig.odne Is:z.acunku, 'C'O:za neu:tll1alne, oibo··
jętrne, aco
;za lnie/dobre, złe, 'zalsluglują,ce ,na 'odepchnięcie,
wyśmianie
rruJb 'Zmianę.
iNa IPo!~rani'crzaclh rludzie naiJeżą'cy do rÓiż'nych narodów
są realni, ,żY'wi, 'ZJróż:ni.cO\wami. Nie 'są It-o Ischematy
['.lnk'cjonlUją1ce ja,kio.ś wŚwlia.domości,
nie sItereoiylPY
.zlo2;onez
,n/iew:ielu, ,c.za:sem lllie.slP,ój'.nylcQ1,cedh, a jeśl:i talkie stereotypy
:funlklcjo,nują, 'toO 'obok !ni'ch :masoIwo IWYlSltęPU'ją lu!d'ZJie konkrertni,
Irealln:i, pełni, rznarjomi.
Wraz z nimi funkcjonuje
ich wielopostaciowy
dorobek
kulturowy,
który takŻe
.m'oże 'być rroO~paitlryw,alny rz .'bQilska, w lS(polsó!bIKonkretny.
T'T'wan;e p'I1ze'z seitki 'lat
oib{)lk si'elbie odrębnych
eitn:ilclzn:ie zJ1J:io,r,owolścli1P0,zOista'wi,ało tirwałe ślady w zarsobie
kultuITIowym ,olbyd:wu s'bron :i w Ich świadomośc'i.
:WYlwolY'walo Is,talrlC'iai kcmfliJkity,
,aile 'ClZalsem bardziej
jes'zClze ~bwar,zało szanse 'Wizajemnego ro,vwmienia ISlię i fWls,półżyclia jedinols.teik., Irodzin d c.ałyclh ISIPOlłeClZnoś,c:i.
Cały IkormplekJs slpra'w waTlto i ttlI1zeba !mieć na uwadze
,PI1zy!sltę;pując do anaHzowania
nalszYlch, alk(tualnycih !poilrzeb imoiŻ\li&lt;wości
w :za'kir.els:ie wlSpóklzes'nych
koOl1ItakJ!tÓiw
li l:muian Ikullltulf'olwyicJhrna lPolgran.i'c:za!ClhetnklZnych. Mają lon8 dziś, IW Ina.szym pI1z)'lpadikiu, ,ahamk:t·er bamdzoodm:ienny
niż 'pEed wybuchem
lIT wojny światowej, Ikltó:ra IW ,s,kult:kaclh sWyic'h talk pOlwarżriie zmieniła
warulll'k'l naszego narrordo'Wego byitowan:ia.
C. ,Dy:s'kUlsoj,a,w :której 'wYlpO\wiedviała 'się Iwięlmwść u:czestników
Iseminalrium,
objęła iZnalc.zną lezęść :za,gadDJień 'Iu:jętyc:h w załączu'nY'm zespole py:tań, Nie noltowano jej do'kładnie,
więc orgÓ!llnie ityl]ko mO'ŻIna ją Itu /icihaT.alkterYJZ'ować. NiekitóI1zy
uClzel';1;nilcy'seminalDi".l!m ,mielii nad~słać ohslZ!e.r:n:iej.s-zeUlWag:i, oidnoszą'ce -się ZJwłalSlzcza
do pytań 1 i 2 OIr.aZ4i 6, dO\tyIClzą&lt;cylchzna'czenia da'Nnie.jlslZych badań oraz konkJreltnych Ipo:t'rz~b ,i ,szalns nowy'cih badań
eltnOgira.fieznych
.na po.l'skicrh pOlgraniklzaoc·h.
Wypowiedzi
te jednak
nie napłynęły.
Zab['akło
niestety
na seminarium
przedstaw,iaieli kaltediretnolgralfii
IZ iKJrakowa i W.aII1SlZ&lt;)'wy,
:UÓ're od dość da:wna ;prowadzą
bada,nia na 'Pol~raniiClZa'ch, piel.'w,sza 'Z Inklh ma pogranilclzu
pO'l!f,ko-lslorwaCikJilffi,zaś
dru,ga lPo[,slko-ibiaŁo,I1U'Sk!im.W bHc:k:ilffi lSą's.iediZliJw,iez !tym dl11u,gim .po,g'raniczem !odbywają się od lat międzyuczelniane
obozy szkoleniowe
dla studentów
I Toku etnogy.ajji:i. O ile można wnosić z publi'kalc,ji ,ma,z iln£orma'cji uzysblnyc1h
rpolza omawiany1m isemina!r:ilum, w baldania,c,h ISipil5k,o-oiraWlskilch'maz pod'laslkic'h nie wY~~Slponowa.no ISlpec'jalni.e proIblemu iWlSIPółczesnydh IPI1Zej;awólw li .skl'.llt,kó,w :interelt;ni1mmych

�Kronika

347

kontaktów
kulturowych.
Na pogranictzu polsko-czeskim
kontakty
te są uwzględnia·
ne w badaniach
fo1Jklor:fsltycznych
(zwłaszcza
na Z30lziu),
o których
mówił
doc. D. Kadłubiec.
P'ojaWli.ać się rza0zynają ,syrrnlp!;oany1ZJai11lteresowania WlSlpółiozesnym lp()gram:kzem
poLsiko-niemiealtim IW Ikaiedraodh etn()~aif,ii PoOOna:n:iali Wif\OiC~a:wia,1l11P.JP11ZElZ
/podjęcie 'temalbu maobżeńlSit'WmieSlZany'Clh iIla \P~amJioczu rpd1Jslki,i NRD. iW rlyts.ku;s'ji IPOświęcomo ISlporo u'wag'i dawn,iejSlZym !badaniom 'wSltre!ie
,kJon'ta!k!t{)fW€lj
'pO'Jislko-n/iemieokJiej, ,poolkJr'eśl,a'ją'c z ~edinej ISit'rony zona'oz,eni'e ; zakJres ,st'wier!dwnych
odrębności ,kul1lu'row:fch (dr H. WesolO1W1s1k.a
IZKa'ted.ry
tID1mQg1I",aiili
Un:iJw. 'Wxoc1.,d.O'c.
A. SZylfer z Ośrodka IBadań Nac.lk1owYlch WOlslZ1tynie, dr E. Gil :z; Miuzeulm '/W,si
OpOl1JSlkiejw Opołu), a z dl1U~iej IsiT,ony IWIza:jemne 'wpłylwy li Iza'cieranie się lfMmic,
prowadzące
nieldtóTylCih Ibada'czy do 'Wą'ttpllitwoś'Ci,czy 'wYlI"aźna ,granica między 'zesopołe.n Ikurl'UUlPOIwym
JlliemieC'kH\ffii Ipol!s:kiIm j,eSit w ogóle 'W 'tej strefie u!C!hwY't\na,
wyjąwszy
-sferę ,świardom'O,ścri (Idr Z. K~orlnildki, KE Uni'w. Wlfoc1.). IW IZJWiązJkiu
z naszym zachodnim pograniczem
zwrócono uwagę na potrzebę badania związków
i podobieństw
kuItumwych
z Serbami
Łużyckimi
(d'r K. Zielnica, Uniw. Wrocł.).
'Mówiono ,o IPoibnzebie ,o'żywienia badań na lPogr,&amp;nicz'U ipoills!ko-:UlklI"aińSlklilm,
Ik~ó,re
niema:l 'całkJiem zamalrły !po lWo,jn'ie, :s'1Iwierdizając .za,ralze,m lPoitlrz'ebę 'o:pr.a,corwani,a
i'ch pr~graomu, 'podQlb.nie jalk w odlnles'ienh
ido ipograJnlilclZa IpOIISlko-białoTruISlki~,o
(&lt;lDC
. .M. 'Biema'cika, :Zakład Btmogm;fii IH\KiM !PAN).
P,oru5zano 'też Izagadlni.enia ogó3.ne, jaJk 'zwią:z;kÓ4WIku!lJ1JUIfY
ze awiaid-om,aśoią
etniczną i potrzeby badań w tym zakresie
(dr K. Zielnica). Zwra,ca:no uwagę na
zagadnien.ie .symboli mająICY'ch szczegól'ne znalczenie rw mam:itfeI5towam:iu odręibno:ścii
kuLturowej i ,einilClZlnejOIfaz !!la iC'h IZmienno'ść 'w 'Clzalsiei Ipl"izesitrzeni (dr ,Z. Kłodni!c'ki). 'W 7Jwią'zkiu IZ/tylm IWlsik,azY'walOo
na IPot'rizebę anall,izowa'nia elemen~ów ikJwltrurowych maiją1cY'ch Ibalrdzo d.a w1ll.Yzwią:zek z lo.diręonośdiami
e1tnicrLIlym'i oralz tych
elemeIJltów, któryoh 'c:halraikiter 'SlwoiŚlCli,e
,etln~c:zriy 'zaznaczył ,się 'nied.awno, w ,czasie
u.chwytnym w bada.niach ter,enOlWych (doc. E. Piehaszek,
dr Z. Kl'Odnicki). Zwracano ta'kże U1W,algęna s·zczegółowe prolblemy 1JróżJTIicoWoallJia
ik-.llit'U,rowo-et-ni:C'znego,
jak l1ip. ,na 'w'lę języka ,u'Żywa'neg,o IW :ko.śc:i~le 'w &lt;w,arunka'c1h po~ankzmycih
(doc.
B. KopClZyń.ska-.Jawomsika,,J{E Un'uw. Łóc1zJki).
Pod.nieSliono ważne '7Jna'clzenie kls:zJtał'towania 'się InOlwego sty9.u ż:fcia ,pod wrrHywem 'sialy'chkolllta'k,tó1w
p()gr.anilm~mych, a talkiż,e 'W enk:l,a'wa,ch eJtnicznydh Ivdo1c.
A. Szyfer, dr W. Misiak z Zakładu Socjologii (UniJw. Wrod.). Jest to dziś sz.czególnie
us'tolt:ny, ,choć 'trudny Iteanat ibadaJwczy. WZJw.iązlku z Inim .pozostaJje Itw.orzen'ie (się
nowy,ch Wiwrów Ikui1t:urowylClh :pod IWlpływem oddlZialj'lwa.nia lSąsiladów., jak np.
w NRD pod w;płytwem lPoQ.a'kÓlw.iWs,k.azano IW IZlwią'Z'kuz ~ym !!la !po'dstaJw{)lwe =aczenrie śl1odolwi'sik ,1'od:zunmyClhw .k!siZJtałit&lt;l!W,a:niłu
lsrię lIlow:fch Wtz,OTÓrw
lŻy,cia, a więc
i w przejmowaniu
wzorów z innych etnicznie
kultur.
Należałoby
więc włączyć
odpowiednie
!badania 'W ramy szeroko o/becnie Irozwiojalny.clh !badań :nad rodlZ~ną,
w ltymkampQeksowego
,pro,g,ram'll dla 'kr:a:jów ISoQlcj.3.11iis'tYCIZll1y.ch
(doc. M. -Bierna'cka).
Dwaj 'za:g'raonuc,zni.U'czesltni'cy rsemin.arium pI1zed.s'tawli'1i nadto ,SZelI"~ze:un±iOiI'Imacje
na .temat ibaldaJnia aikltualnychZJja:wilslk .kJUllibu.I1CllwYlch
i Sjpo'łeICZJnYIC!h
.na Ipargr.aniazac:h
~i'c)1Jny'c'h. Doc. D. Kadhu'biec (:Wyisza lS,zk.oł,a pooa.golgiczna, ,M. Os.'ttrarwa) móWił
o baJdani,aDh iol'kIIOlfy,styclZ:nyoh ,na ZadllZi:u, ,aikJcenitu,ją1cproiblem '!runkcij.o,nlUoją'cy.c:1h
ta:m 'W15/pó'łnyahli odrębnYiCh !WI~o:rÓIW
krlili'llTOWy,oł1,ita'k'że ,s,pr.a'Węzmienności 'i aiUtentyzmu m~etriiałórw crolikJ1'o.rylsiylQZJny,ch
'OIfaz IPOOll1zeibę.~o\ffiiPlekJso'\Vy,chbadań i1nterdyscyplinarnych.
Na,wiązał do tego tematu doc. A. Dyga'cz (KE Uniw. W,rocł.) anali'zują'c 'm. in. powinOJwadlwa !po'1ls'kidh'i aze,s'k.iloh pieśni illUdolw)"ch. P,rof. R. GlUlberit
(Uniłwel1sy~e't ~ T,renito) ,przedSita'wił rwłoskie IbaJda;nia Ina 'Po,g'rani,oZJUIwłarsko-niemriecJk:im,i ju'g'O'slO1Wiań;SikJim,
IPr{)~adz.one pl"!Z!ez,socjologów IZ un~weI1sy;tet1U,w Then'to
1

�348
oraz przez łnstituto
di Sociologia Intemazionale
w Gorycji (ISIG). Dodać warta.
że w Go~yc.ji, !leżącej dołkładnie na graniJcy :włooko-jugosłoWli.ańlSkied, odby:wają
się lfesltIwalle f'ollllooIrYlStycrzme,
IW !\ctórylclh olOOk Ziespołó:w włolskich uCiZestlIliK:rz:ą
zespoły z kr,ajÓ/W !S~SliedJmdh,a przy ok!llZijlitych ;j"estti,wa1Ji
mają miejsce ikon!ferenclje
poświęcone ltIratd)'iCij'OIIll
i Ifoilikll,Oll"QIWIi.
IW 'końcOlWYcIhlW'niolsIDa'chstwierdzono, rle ożywienie !ba/dań 'nad tIiZeczywisooŚiCią
tkUl1trlJ:OWąna'slZY'c!hWJs!p6łic'Zielsnyclh
lPog:ran.icz jesit IIlleJWą'tlpJ:iJwle
,rea.JlIle, a IW :po..
sZiozegó:i..'1y'dhoŚirodlkach można i tlrzeba IpOIŚiwtięoićmu lWiięc'ej nliż dottąd utwa®i,
pomiunoZinan)'ich itlrU,dinQlścli.
WaJrito na:wi~Y"Wać do tdawnie\js'ZiylCh'badań, WarllI1ajeslt
jedJnaJk IZiwlasl7JcZianowa lPl"olblerrnaltyJm.IWIsk&lt;llZaDoO
na 1r00000i'jarriesię !poidolbnych.
ba/dań 'W EUlfOlPie,i na icih ,ranę 1W,ZtbI~ilŻeniu
między narodaJmJi.
Edward

AUSTRIACKI

ZESPOŁ DO BADAŃ POMNJKOW

iPtiertl1'aszek

PRZYDROZNYCH

Od kilku lat działa w ramach
austriackiego
Towarzystwa
Ludoznawczego
zespół zajmujący
się badaniem
pomników przydrożnych
(Verein flir Volkskunde
Arbeitsgemeinschaft
flir Bildstokcund Flurdenkmalforschung)
z siedzibą
w wiedeńskim
Muzeum Etnograficznym
(Museum flir Volkskunde).
Poza wiedeń·
ską centralą
zespół tworzy oddziały zajmujące
się badaniami
na swoim terenie.
Z centralnym
zespołem, liczącym w Austrii
164 członków (stan z r. 1979),
współpracuje
dużo osób i instytucji
z innych krajów. Najliczniejszą
grupą zagraniczną są członkowie z RFN (146 - w tym kilka instytucji jak muzea, uniwersytety, towarzystwa
ludoznawcze
itp. oraz odpowiednik
organizacji austriackiej
pod
nazwą Arbeitsgemeinschaft
Denkmalforschung
e.V.). Inne kraje, jak Czechosłowacja, Węgry, NRD, Jugosławia,
Rumunia, ZSRR (Estonia), Włochy, Francja, Belgia,
Luksemburg,
Anglia, Dania, Szwecja, Polska, repn~zentowane
są przez grupy złożone z kilku osób.
Członkowie
tego luźno zorganizowanego
zespołu, których
należałoby
raczej
nazwać współpracownikami,
zajmują się badaniem wszelkiego rodzaju pomników
wolno stoją1cych w terenie
(F~u11denlkmaIer, Kleinden:kan~iler), jak figu'ry, kapliczki, krzyże, zabytkowe pomniki cmentarne, stare drogowskazy i znaki przy traktach komUlnikacyjny'ch, szlak'ach ha:ndlowych i pątniczych, kami'enie milowe i graniczne, różne pomniki związane z lokalnymi wydarzeniami
historycznymi,
klęskami żywiołowymi
czy upamiętniające
nieszczęśliwe
wypadki
i tym podobne zabytki. Szczególnie dużo uwagi poświęcano w pierwszych
latach działalności
starym kamiennym krzyżom pokutnym.
Podstawowym
zadaniem członków zespołu jest wyszukiwanie
zabytków w te-renie, ich rejestracja
i inwentaryzacja,
dalej dokumentacja
fotograficzna,
pomiarowa
i rysunkowa,
wreszcie historyczna.
Przedmiotem
badań są też zagadnienia funkcji owych zabytków
jako obiektów kulturowo-obyczajowych,
wierzeniowych, gospodarczych,
jako dokumentów
prawa zwyczajowego
czy też pomników artystycznych.
Sporo uwagi poświęca się metodom badawczym
i praktyce
badawczej
w terenie, wreszcie kwestiom konserwacji
tego rodzaju zabytków.
Zebrane
materiały,
jak też opracowania
analityczne
czy prace syntetyczne,
publikują
członkowie
na łamach
licznych,
zwłaszcza
w Austrii
i Niemczech.

�Kromka

349

.czasopism regionalnych
czy też w formie wydawnictw
specjalnych
jako druki
zwarte, zazwyczaj znakomicie ilustrowane. W ten ~posób zwraca się przede wszystkim miejscowemu społeczeństwu uwagę na wartość tego rodzaju zabytków związanych historycznie
z regionem, będących szczególnymi
akcentami
krajobrazu
przestrzennego i kulturowego.
Dzięki zabiegom członków zespołu zapomniane już
nieraz obiekty wkraczają jakby na nowo w życie współczesnych ludzi, szukających
w naszym dziś tak bardzo zuniformowanym
świecie elementów kulturowej
swojskości. Praca w zespole pozwala wielu członkom oderwać się od codziennych
obowiązków zawodowych i: rozwijać indywidualne
zainteresowania
pozazawodowe typu relaksowego. A większość zrzeszonych w zespole ludzi, to właśnie osoby
zajmujące się zabytkowymi
obiektami jako amatorzy mający w zespole oparcie
w sporej grupie fachowców - jak historycy sztuki, historycy kultury, etnografowie, architekci,
konserwatorzy
i liczni inni specjaliści, do lekarzy i teologów
włącznie. Zespół opracowuje
jednolity
system inwentaryzacyjny,
wydaje biuletyny informacyjne
i instrukcje
i, co szczególnie ważne pełne, aktualne
ze:Stawy bibliograficzne
przygotowywane
przewa.żil1ie przez prof. K. Azzolę z RFN,
inicjatora zorganizowanych
badań i najaktywniejszego
członka całego zespołu.
Corocznie organizowane są w Austrii lub w krajach współpracujących
konferencje z objazdami terenowymi w regionach szczególnie z badawczego punktu
widzenia interesujących.
Od r. 1977 urządza centrala wiedeńska co dwa lata międzynarodowe sesje naukowe z referatami
i dyskusjami, na które zaprasza wszystkich członków krajowych i zagranicznych. Daje to okazję dó wymiany doświadczeń i zorientowania
się w dorobku badawczym poszczególnych krajów, do wymiany publikacji - i jak zawsze w tego rodzaju spotkaniach - do bezpośrednich kontaktów naukowych. O ile chodzi o nasz udział w tych imprezach, to podkreślić należy wzrastającą aktywność nielicznej grupy polskiej. I tak, na pierwszej
międzynarodowej
sesji (maj 1977) w Zwettl, na terenie Dolnej Austrii, Polska
była reprezentowana
przez doc. J. Kębłowskiego i dr St. Błaszczyka, który wygłosU referat z przeź.roczami pt. Rzeźbione slupy przydrożne w poludniowej Wielkopolsce. W drugiej sesji w Zell a.d. Pram (Górna Austria) uczestniczyli z Polski
poza podpisanym i wygłosili referaty:
doc. J. Kębłowski (Eschatologiczne wyobrażenia na śląskim sarkofagu gotyckim), dr A. Kunczyńska-Iracka
(Rzeźbione
slupy i krzyże w poludniowej Polsce), mgr A. Scheer (śląskie pomniki przydrożne - krzyże kamienne), a J. Milka przedstawił film dokumentujący
zabiegi związane z ochroną krzyży pokutnych w Polsce. Przewiduje
się zorganizowanie
następnej sesji międzynarodowej
w r. 1981 i sugeruje urządzenie na życzenie ogółu
członków jednej z kolejnych sesji w Polsce.
Oceniając dotychczasowy
dorobek zespołu podkreślić trzeba, że jest on na
tyle oczywisty, że znalazł uznanie w szerokich kręgach społeczeństwa
austriackiego, czego wyrazem są m. in. dotacje austriackich
ziem związkowych na rzecz
zespołu i znaczne ułatwienia
organizacyjne
przy urządzaniu
sesji !?iędzynarodowych. Widomym rezultatem prac zespołu są, poza dorobkiem inwentaryzacyjnym
i publikacjami,
praktyczne
osiągnięcia w zakresie ochrony zabytkowych
pomników i zorganizowania stałej nad nimi opieki. Dzięki swemu otwartemu
charakterowi oraz dobrze zorganizowanej
i prowadzonej
pracy zespół jest w pewnym
sensie organizacją wzorową z ambicją oddziaływania
w skali międzynarodowej
w zakresie wytyczonego programu działania. Ułatwia zaś to zadanie fakt, że centrala zespołu mieści się w Austrii, kraju neutralnym.
Stanislaw Blaszczyk

�350

Kurnika
SYMPOZJUM POSWIĘCONE FOLKLOROWI I ETNOGRAFII
I OKRĘGU BITOLI
B.ITOLA, 30 - 31 MAJA 1980 R.

MIASTA

Macedońska Akademia Nauk wespół z Towarzystwem Naukowym miasta Bitoli w dniach 30 - 31 maja 1980 r. zorganizowała ~ympozjum poświęcone folklorowi i etnografii miasta Bitoli i jego okręgu. Do tego starego grodu Macedonii leżącego u podnóża wiecznie pokrytej śniegiem góry Pelister i oddalonego od granicy jugosło,wJJańsik\o-grecki€'j o 14 kiwometrów zjechali slię foVk1{)ryśc~i etnografowie z całej Jugosławii, a także zagraniczni - z Turcji i Polski.
Miasto Bitola przez cały okres 5-wiekowej niewoli tureckiej
było ważnym
ośrodkiem kulturowym i handlowym na Bałkanach. Tędy przechodzi słynna arteria komunikacyjna
Via Egnatia łącząca Macedonię z Konstantynopolem.
Bitolę
przecinają ważne drogi łączące Macedonię z Grecją, Albanią, Serbią i Bułgarią.
Do 1912 r. przez Bitolę i Saloniki przewijali się kupcy z różnych krajów świata.
W oberżach, karczmach i hotelach można było usłyszeć języki różnych narodów.
Te wielowiekowe kontakty odegrały dużą rolę w ukształtowaniu
kultury ludowej tego regionu. Bitola leży w sercu żyznej równiny zwanej Pelagonią, otoczonej ze wszystkich stron łańcuchem pięikmy'ch gór, w których znajdują się liczne
wioski, a kh miesZlkańcy zachowal.i bar'wne tradycje, obyczaje, z,wyczaje oraz oryg~nalne obrzędy sięgatjące zamierzchłych
czasów prasłoiWiańskkh.
Do II wojny
światowej niewiele zrobiono, by przedstawić ten bogaty dorobek kultury ludowej miasta Bitoli i jego okręgu. W zbiorach braci Miladinowów, Kuzmana Szapkarewa i Marka Cepenkowa znalazło się zaledwie kilka utWOTÓ'Wludowych z tego regionu Macedonii. U późniejszych zbielrucllY także nie jest reprezentowany
bogaty dorobek kultury
duchowej tego regionu. W dziale rękopisów Serbskiej
Akademii Nauk znajduje się niewydany dotąd zbiór utworów ludowych z okręgu
Bitoli Rumuna Łazarza Dumy, który podczas wojen bałkańskich
znajdował się
na służbie dyplomatycznej
w Bitol,i. W 1931 r. Serb Vojislav Radovanović wydał
pracę Mariovci
u pesmi, priCi i śali poświęconą folklorow,i górali macedońskich
regionu Mariowa. Po- II wojnie światowej ukazały się dwa zbiorki pieśni ludowych
z BLtoli i jego okręgu Filtpa Kaw,a,j'elwa (Bitola, babam Bztola, Bitola 1969); Smilewo slawno wogan
gori, Bitola 1972). Sporo utworów ludowych zebrali z teg;)
regionu pracownicy Instytutu Folklorystycznego
SR Macedonii, który to materiał
jeszcze nie jest opracowany.
Znany slawista rosyjski XIX w., Piotr Bezsonow, nazwał Bitolę "miastem śpiewaków ludowych", co potwierdziło i omawiane sympozjum.
Sympozjum rozpoczęło swoje obrady 30 maja w dwóch sekcjach folklorystycznej i etnograficznej. Przemówienie inauguracyjne
wygłosił prezes Macedońskiej Akademii Nauk, Michajło Apostolski, a potem na posiedzeniu plenarnym
Georgi Dimowski-Colew
wystąpił
z referatem
pt. "Bitola na przestrzeni
wieków". Przedstawił
on burzliwe dzieje tego miasta, a Władimir Toczkowski podał
podstawowe informacje geograficzne miasta i okręgu Bitoli oraz omówił rozmieszczenie ludności żyjącej na tym obszarze Jugosławii.
Następnie w .dwóch sekcjach wygłoszono 54 referaty.
Vojislav Ilić omówił
motyw "zbrodni i kary" w poezji ludowej Bitoli. Znany folklorysta jugosłowiański, Tvrtko Cubelić, zajął się regionalnym
folklorem podkreślając
fundamentalne
komponenty kultury ojczyźnianej i. narodowej, Kjamil Tajgar i Irfan Invez z Turcji mówili o tureckkh pieśniach ludowych wykonywanych w TUlrcji przez repatriantów wywodzących się z miasta Bitoli i jego okręgu. Podawali oni podobieństwa
i różnice istniejące w folklorze tych repatriantów
i rdzennej ludności tureckiej.

�Kronika

351

Sporo referatów pośiwięconych było utw.orom związanym z powstaniem I1inq·eń&amp;kim
(2 VIII 1903 r.). Nedżat Birdoa z Turcji zajął się komparatystyką
twórczości
ludowej.
Piszący te słowa przedstawił
pieśni hajduckie
z regionu Bitoli. Opierając
się na źródłach tureckich oraz na wypowiedzi kronikarza polskiego, Marcina Bielskiego, usiłował udowodnić, iż jedne z najstarszych
pieśni hajduckich
narodów
bałkańskich pochodziły właśnie z tych terenów, gdyż tu, w BitoH i okolicach,
pojawili się pierwsi hajducy. Nawiązał też do wspóln~Tch motywów znanych nie
tylko na ziemiach macedońskich i u sąsiednich narodów bałkańskich - Serbów,
Bułgarów, Greków, ale także występujących
i w dumach ukraińskich.
Dragica Bożinowa omówiła folklor dziecięcy z regionu Bitoli. Jovan Janjić
przedstawił anegdoty w partyzanckich
utworach
ludowych, a Dragoljub
Velicković zajął się motywem życia i śmierci w przysłowiach z Bitoli i okolic. Bożidar Nastewomówił
niektóre paralele w folklorze macedońskim i aromańskim
(ludność pochodzenia romańskiego zamieszkująca
w Jugosławii, Bułgarii, Grecji
i Albanii). Nie zabrakło referatów poświęconych 'tańcom oraz śpiewakom ludo"
wym z miasta Bitoli.
W drugiej sekcji sporo referatów
było poświęconych
obrzędom i pieśniom
weselnym, obrzędowym pieśniom kalendarzowym,
zabobonom i wierzeniom ludo·wym, a także kulturze materialnej
- budownictwu
wiejskiemu, tkactwu, urządzeniu wnętrza domu miasta Bitoli na przełomie XIX i XX w.
Janina Pszczółkowska-Simiczijew
mówiła o szkolnictwie w mieście i okręgu
Bitoli w II połowie XIX i początku XX w. na podstawie materiałów
polskich,
a Błaże Ristowski przedstawił
zainteresowania
folklorystyczne
Filipa Nikołowskiego początku XX w. Profesor Uniwersytetu
Ankary, znany slawista Ismail
Kaynak, przedstawił obyczaje weselne ludności tureckiej wywonzącej się z okręgu Bitoli. W m. Bitola, jak wiadomo, ukończył szkołę oficerską reformator i twórca nowej Turcji, Kemal AtatUrk.
W Jugosławii utarła się tradycja prezentacji folkloru poszczególnych regionów.
Poza corocznymi zjazdami Zrzeszenia Folklorystów
Jugosławii,
które odbywają
się na przemian w jednej z federalnych republik lub autonomicznych
regionów
Wojwodiny i Kosoiwa, często Akademie Nauk wraz z Towarzystwami
Naukowymi poszczególnych miast organizują międzynarodowe
sympozja, na które zapraszani są folkloryści i etnografowie z kraju i z zagranicy. Celem takiego sympozjum jest przedstawienie
kultury ludowej danego regionu. Takie imprezy ujawniają, jak mocno zakorzenione są tu prastare tradycje ludowe, jak wciąż żywa
jest pieśń ludowa, jak bogate i barwne są niektóre obrzędy ludowe, któ["e u innych Słowian dawno już zanikły.
Na sympozjum w Bitoli, po każdym posiedzeniu - przedpołudniowym
i popołudniowym - toczyła się ożywiona dyskusja. Poruszane były sprawy teoretyczno-metodologiczne i podkreślano potrzebę badań w szerszej skali porównawczej.
Sympozjum wyk·azało, że w Jugosła'wii foLklorysrtyka i etnografia skupiają szerokie grono badaczy. Twórczość ludowa przyciąga wielu utalentowanych
młodych
folklorystów i etnografów.
Na zakończenie obrad pr,ezes Macedońskiej
Akademii Nauk, Michaiło Apostolski, wysoko ocenił przebieg tej imprezy naukowej kierując m. in. ciepłe słowa
pod adresem Polski.
Warto tu podkreślić pełne zaangażowanie sekretarza Tow. Naukowego m. Bitoli, mgra Trajko Ognenowskiego. Stał on na warcie przez cały czas trwania sympozjum. Witał gości, dyżurował do godz. 22-ej. Dzięki niemu Tow. Naukowe
m. Bitoli ma na swoim koncie duży dorobek. Wydaje regularnie
serię "Prilozi"

�352

Kro'llJka

i skupia liczne grono profesorów Uniwersytetu
Bitoli, nauczycieli szkół średnich, inżynierów, agronomów, lekarzy i pisarzy. Członkami tego towarzystwa są
także uczeni z kilku krajów europejskich.
Materiały
sympozjum zostaną ogłoszone drukiem
przez Macedońską Akademię Nauk.
Kole Simiczijew

STAN WIEDZY O ZAKAUKAZIU.
KONIFiEIImNlC'JA

NAUKOWA W LODZI1!,IM

-

35 U$rr&lt;mAJDA

1980 R.

W Uniwersytecie Lódzkim działa od czerwca 1977 r. Interdyscyplinarny
Zespół Po1s'~o-Zakaukaskich
Badań Naukowych, założany i kierowany przez prof.
L. Straszewicza, mający W programie prowadzenie i popieranie badań nad środowiskiem przyrodniczym
i społecznym Zakaukazia, badanie stosunków polsko-zakaukaskich
oraz popularyzowanie
tematyki
zakaukaskiej.
W dniach 24 - 25 XI
1980 zorganizowana
została przez ten Zespół pierwsza konferencja
z udziałem
.zaproszonych osób, zajmujących się w jakiejś mierze problemat:rką naukową dotyczącą Zakaukazia.
Z polskiej strony uczestniczyło w niej kilku historyków
i geografów, 4 etnografów, 2 orientalistów, 2 przyrodników, a niektórych referatów słuchali także studenci etnografii. Przybyło także 2 przedstawicieli wyższych
uczelni w Baku i l historyk z uniwersytetu w Ma.chaczkala, stolicy Dage5łtanu; zabrakło zapowiedzianych 2 przedstawicieli Gruzji.
Zadaniem tej konferencji
było przedstawienie
informacji o aktualnym
stanie Wiiedzy i polskicll badań na Zakauikaziu, omówienie możliwości, potrzeb badawczych i publikacji oraz zacieśnienie współpracy między nielicznymi u nas, rozprosz.onymi pracow,ndikami nauki zajmującymi
się w PoLsce badaniami nad geografią, historią, etnografią, literaturą
i językami, a także przyrodą krajów zakaukaskich.
Stwierdzono
m. in., że po okresie dużego zainteresowania
ludami
i historią Kaukazu w XIX w. i wcześniej, zapoczątkowanym
przez niezwykle
obszerne i wybitne na ówczas dzieło T. Krusińskiego
jeszcze w l-ej połowie
XVIII w., w wieku XX zainteresowanie
to przejawia
się słabo mimo dużej
i wieloaspektowej
atrakcyjności
tego obszaru na styku Europy i Azji.
W trakcie obrad przedstawiono następujące referaty (w kolejności ich wygłaszania): doc. A. Slączka (UJ), "Rozwój serii osadowych i wulkanicznych obszaru
zakaukaskiego";
dr A. Kownacki (PAN, Kraków), "Badania fauny w wysokogórskich potokach Zakaukazia";
dr J. K. Janczak (UL), "Stan i potrzeby polSlkich badań nad historią A'zeI1bajdżanu"; prof. KasZJkajew (Machaczkała), "Historyczne związki Polski z Dagestanem";
dr A. Pisowicz (UJ), "Znajomość języka
i literatury ormiańskiej w Polsce w XIX i XX w."; mgr J. Kotlicka (UL), "Stan
wiedzy geograficznej
o Zakaukaziu
w świetle polskiej literatury
przedmiotu";
prof. M. Sadychow (Baku), "Rola rosyjskiej kultury w powstawaniu
i rozwoju
pols'ko-azerbejdżańsklich
po:wiązań literackiich"; prof. B. Ba["aIIlowski (UL), "Stan
i potrzeby polskich badań nad historią ~uzji";
doc. J. Braun (UW), "StalIl i potr!2leby polskilch badań nad ję:)'Ikiem i literaturą gruzińską"; dr A. Woźniak (UW),
"Kultura ludowa Gruz']i w pracach pols~ilch do poozątku XX w."; prof. Atakiszijew (Baku), "Rozwój oświaty w Azerbejdżanie";
doc. S. Liszewski (UL), "Atrakcyjność turystyczna
Gruzji w świetle polskich metod badawczych"; mgr C. Kulesza, "Polskie badania nad Dagestanem i północnym Kaukazem w XIX wieku".

�353

Kromka

Warto podkreślić, że wygłoszony został wprawdzie tylko jeden referat przez
etnografa, lecz każdy z referatów,
dotyczących historii, języka luL literatury,
dotykał spraw wiążących się z tematyką
etnograficzną,
a nięktóre z dawniejszych badań i źródeł mają wartość dla różnych dyscyplin naukowych, w tym
etnografii.
W dyskusji końcowej podkreślono celowość wydawania serii polskich prac poświęconych Zakaukaziu względnie całemu Kaukazowi, a także wlaściwego wykorzystania· dorobku dawnych polskich badaczy
i podróżników
po Kaukazie.
Wspomniano o potrzebie i możliwości przygotowania Słownika wiedzy o przyroodzie,ludach i kulturach Kaukazu.
Omawiana konferencja
przyczyni się niewątpliwie
do skonsolidowania
i być
może też poszerzenia polskich prac nad historią i kulturami
ludów Kaukazu,
w tym również w zakresie etnografii. Do tej pory powojenne publikacje polskie
z zakresu etnografii Kaukazu ograniczają się do niewielu recenzji i sprawozdań
oraz paru niewielkich artykułów. Napisano też 8 prace magisterskie
dotyczące
tematyki kaukaskiej, po jednej w katedrach etnografii Warszawy, Poznania i Wrocławia. Pierwszą dużą pracą będzie rozprawa dr A. Woźniaka z Katedry Etnografii UW, poświęcona kulturze ludowej Gruzji w XIX w. Poważną trudność dla
naszych zainteresowań badawczych kulturami Kaukazu stanowi nieznajomość języków tego obszaru. Tylko 1 etnograf czyta nieco po gruzińsku, poza tym 1 historyk opanował biernie ten język, inny zaś historyk korzysta z prac w jęz. azerbejdżańskim. Obfita literatura
naukowa w jęz. rosyjskim nie dla wszystkich zagadnień jest dość pełna, może jednak stanowić wystarczającą
podstawę do opracowania różnych szczegółowych zagadnień, a także dla spopularyzowania
wiedzy
o ludach i kulturach Kaukazu w Polsce.
Edward

15-LECIE SEKCJI

FOLKLORYSTYCZNEJ

PZKO

W CZESKIM

Pietraszek

CIESZYNIE

Od 1965 r. rozwija działalność Sekcja Folklorystyczna
przy Zarządzie Głównym Polskiego Związku Kulturalno-Oświatowego
w Czeskim Cieszynie. Znana jest
ona zarówno na terenie swej działalności, jak również w Polsce. Jej pracownicy
mogą wykazać się rzetelnym dorobkiem riaukowj"m, zbierackim, dokumentacyjnym i popularyzatorskim.
Wymieńmy choćby trzy znane nazwiska: Daniel Kadłubiec, Józef Ondrusz i Karol Piegza. Oni też jakby uc'ieleśnia1i dążenia i aspiracje Sekcji. Pierwszy, D. Kadłubiec, poświęca się szeroko zakrojonej pracy badawczej w dziedZlinie ku1tury ma,teI1ialnej, folkloru, języka, gwalry; J. Ondrusz
jest literatem, opracował regionalny folklor, jest zbieraczem i historykiem ludoznawstwa na Śląsku Cieszyńskim; trzeci z wymienionych,
K. P;iegza, reprezentuje najbardziej powszechny typ ludowego zbieracza, entuzjasty twórczości folklorystycznej, którą wzbogaca własną twórczością.
Sekcja Folklorystyczna
pracuje w wielu dziedzinach. Organizuje zbieractwo,
szkoli entuzjastów,
urządza Dni Folkloru, zaprasza na posiedzenia, współpracuje z instytucjami
i placówkami podobnego typu w Czechosłowacji i w Polsce. Zajmuje się ogłaszaniem różnego rodzaju utworów - bajek, fraszek, podań,
pieśni, folkloru dziecięcego, opisów starych zwyczajów, tańców, strojów, klechd,
"godek", przysłów, prognostyk itd.
Zdumiewa szerokość spojrzenia i zainteresowań
zważywszy, że gros wszel:l3 "Lud" -

tom 65

�354

.Kromka

kich prac odbywa się w ramach pracy społecznej, szlachetnego społecznikowstwa,.
tak charakterystycznego
w przeszłości i również dzisiaj dla śląskich folklorystów.
Nie zawsze dostrzegana
jest pomoc udzielana różnym zespołom folklorystycznym,
teatralnym,
pieśni i tańca. Bez pogłębionej
fachowej pomocy członków Sekcji
Folklorystycznej
trudno by było sobie wyobrazić cały ruch amatorski na Śląsku
Cieszyńs!kim, kT'Ze!Wiącypięikne tradycje ludoiWe.
.lifi DamboTsky

ETNOGRAFICZNA

DOKUMENTACJA
I ARCHIWUM NAUKOWE
- ORGANIZACJA I UDOSTĘPNIANIE

W MUZEUM

Narastająca
z każdym rokiem ilość materiałów muzealnych zawierających
informacje etnograficzne
już dosyć dawno zrodziła problemy metodologiczne w dokumentacji
archiwalnej.
Poszczególne muzea same, lub co najwyżej przy ograniczonej współpracy z zaprzyjaźnionymi
placówkami starały się, w mniej lub bardziej rozwiniętej formie,. rozwiązać ten problem. W wyniku tych jednostkowych
poczynań powstał nowy dylemat, a mianowicie okazało się, że gromadzenie źródeł bęz jednolitego sposobu iICh porządkowania
oraz udostępnienia
dalflych, utrudnia lub nawet uniemożliwia ich wykorzystanie.
Świadomość, że ,partykularne
choć
często cenne inicjatywy nie mogą przynieść oczekiwanego rezultatu, tj. jednolite)
koncepcji archiwizowania
i systemu informacji muzealnej, stworzyła potrzebę konfrontacji doświad'czeń. Szansę podjęcia wspólnej pracy dała konferencja naukowa
pt. "Etnograficzna
dokumentacja
i archiwum naukowe w muzeum - organizacja
i udostępnianie",
Konferencja
odbyła się w Toruniu w dniach ]4 - 15 III 1980 r.
pod patronatem trzech instytucji: Zarządu Muzeów i Ochrony Zabytków, Muzeum
Etnograficznego
w Toruniu oraz Towarzystwa
Przyjaciół
Muzeum Etnograficznego w Toruniu i zgromadziła pracowników muzealnych, jak również naukowców,
którym sprawy dokumentacji
są szczególnie bliskie; przybyli również przedstawiciele władz miejskich 'i resortowych.
Mgr Aleksander
Błachowski w imieniu organizatorów
konferencji
powitał gości i sprecyzował
cele konferencji
w następujący sposób:
1. Poznanie stanu dokumentacji
etnograficznej
w muzeach polskich i zagranicznych.
2. Ustalenie potrzeb etnograficznych
archiwów w muzeach w zakresie koncepcji organizacji ,metodyki i systematyki.
3. Zebranie wniosków, które mogą służyć do opracowania wzorcowego archi'wum etnograficznego w muzeach.
Tak sformułowanym
celom konferencji
odpowiadały
wyraźnie rysujące sięgrupy tematyczne
wygłoszonych
referatów,
jak i zasadnicze nurty dyskusji.
W referacie
inauguracyjnym
"Stan obecny etnograficznych
archiwów naukowych w muzeach polskich" mgr A. Błachowski w oparciu v przeprowadzoną
w listopadzie
1979 r. ankietę nt. dokumentacji
etnograficznej
i archiwów muzealnych zapoznał zebranych
ze stanem faktycznym.
Wyniki ankiety oraz doświadczenia wynikające
z wieloletniej
praktyki
muzealnej
pozwoliły mgr. Błachowskiemu na sformułowanie
indeksu problemów do rozwiązania z zakresu dokumentacji
i archiwistyki.
Sądzę, że warto tu przytoczyć wgpomniany indeks,

�Krotuika

355

w sposób syntetyczny przedst'a,wiający problemy prorusza.ne w większości wygłoszonych referatów. Indeks obejmuje następujące zagadnienia:
I. Grupa naukowo-metodologiczna:
sprecyzowanie.
minimalnej
normy merytorycznej determinującej
wartość źródłową poszczególnych
rodzajów materiałów
i dokumentacji
dla celów naukowych;
uściślenie l ujednolicenie
terminologii
archiwistycznej
i etnograficznej;
zdefiniowanie
rodzaju materiałów
i dokumentacji,
które powinny być zaliczone do etnograficznego
archiwum
w muzeum; zdefiniowanie pojęcia jednostki dla wszystkich rodzajów archiwaliów;
opracowanie
uniwersalnego tezaurusa haseł etnograficznych.
II. Problem modelu archiwum:
ustalenie
minimum organizacyjnego;
opracowanie instrukcji
dotyczącej zasad organi!za:cji i obszaTu meryltoryczmego (i!nstrukcja powinna funkcjonować
jako przepis w zakresie
gromadzenia
archiwaliów);
opracowanie wzorów dokumentów
i znormalizowanie
druków; opracowanie
wzorów urządzeń i wyposażenia
technic'ZJnego dla archiwów;
opracowanie
instrukcji
dOltyczące'i zasad prod'iJlaktytki ~o11'Serwat{)rBkie&lt;j.
III. Problemy integracji
międzyresortowej:
stworzenie formalnej
płaszczyzny
współpracy i koordynacji
dla różnych resortów w zakresie archiwistyki;
określenie statusu
archiwum
etnograficznego
w muz·eum; opracowanie
przepisów
prawnych dotyczących prac i obowiązków pracowników muzealnych.
Charakter
wprowadzający
w teoretyczne
zagadnienia
dokumentacji
etnograficznej i systemu informacji w Polsce miał referat doc. dr hab. Bronisławy Kopczyńskiej-Jaworskiej
"Organizacja
i opracowanie
etnograficznych
materiałów
archiwalnych ze szczególnym uwzględnieniem ',muzeów", w którym autorka ponadto
zapoznała zebranych
z różnymi systemami
dokumentacyjnymi
funkcjonującymi
w zagranicznych archiwach naukowych.
Zagadnienie zagranicznych
systemów dokumentacyjnych
omawiały również referaty: dra Petera Sulera z Walaskiego Muzeum v Prirode w Rożnowie (na podstawie osiągnięć wspomnianego
muzeum) oraz mgra Grzegorza Skalskiego z Muzeum Etnograficznego
w Poznaniu "Systemy dokumentacyjne
w Musee' National
des Arts et Traditions
Populaires
w Paryżu". Przedstawienie
problemów
dokumentacji w szerszym aspekcie oraz porównanie własnych poczynań z doświadczeniami placówek zagranicznych
pomogło w uświadomieniu
potrzeby rozwiązania
najbardziej palących problemów.
Grupa referatów
wygłoszonych
w czasie sesji popołudniowej
zapoznała zebranych ze stanem dokumentacji
etnograficznej
w muzeach polskich, a zaprezentowane problemy były wyrazem codziennych kłopotów muzealników
polskich.
W tej grupie tematycznej
'referaty
wygłosili: mgr Magdalena
Maria Parnowska, "Archiwum
naukowe w Państwowym
Muzeum Etnograficznym
w Warszawie - problemy klasyfikacji,
organizacji i udostępniania";
mgr Hanna Muzalewska, "Archiwum
naukowe
Muzeum Etnograficznego
w To'runiu";
mgr Wanda
Daszykowska,
"Organizacja
i zasób archiwum
Działu Etnograficznego
Muzeum
Okręgowego w Rzeszow,i'e"; mgr Andrzej Ra1taj, "Dokumentacja
naukowa muzealiów etnograficznych
na przykładzie
Muzeum
Etnograficznego
w Krakowie";
mgr Grzegorz Skalski, "Problemy etnograficznej
dokumentacji
muzealnej. Problemy i propozycje" ogólne podsumowanie
najistotniejszych
spraw.
W nawiązaniu
do faktu, iż podstawowym
zadaniem muzeum jest zbieranie,
przechowywanie,
konserwacja,
dokumentacja
i upowszechnianie
materialnej
rzeczywistości, jeszcze raz podkreślono konieczność stworzenia w muzealnictwie
polskim zespołu zjawisk określanych ogólnie jako inf0rmacja naukowa. W nowopowstałej strukturze
należałoby uwzględnić powiązania pomiędzy jej poszczególnymi
jednostkami, tak aby umożliwić przepływ informacji niezależnie od centrów zarzą-

•

�Kronika

356

dzania systemem, oraz wyznaczyć jednostkę nadrzędną, która zajęłaby się opracowaniem i wdrożeniem systemu.
Drugi dzień obrad poświęcony był roznym typom etnograficznej
dokumentacji
naukowej
z jakimi ma kontakt
pracownik
muzealnictwa.
Prof. M. Priifferowa
w referacie "Uwagi dotyczące identyfikacji
źródeł etnograficznych
oraz wartości
różnych form ich dokumentacji"
zwróciła uwagę na konieczność
dokumentacyjnego zabezpieczenia
autentyczności
obiektów już w momencie ich pozyskania.
Na temat kanty kaitalogQwej - podslt1a!Wowegoelementu naukowej dokumentacji mówił mgr Jan Swięch z Muzeum Etnograficznego
w Toruniu. Mgr Roman Tubaja referował zagadnienia etnograficznej
dokumentacji
muzealnej obiektów nieruchomych w terenie. Mgr Andrzej Górski (Wolsztyn) zapoznał zebranych z inwentaryzacją zabytków przeznaczonych
do muzeów na wolnym powietrzu. Na zakończenie tej części konferencji
mgr Krystyna Tubaja mówiła o dokumentacji
zbio'rów z zakresu folkloru muzycznego w świetle wymagań muzealnictwa
etnograficznego. Wygłoszona w tej części konferencji
grupa referatów uwypukliła pilną
potrzebę podjęcia działań zmierzających
do ujednolicenia
terminologii
nie tylko
stricte etnograficznej,
lecz również archiwistycznej.
Ze względu na dużą rozpiętość zagadnień będących przedmiotem
zainteresowań
etnografii i zróżnicowanych
metod ich rejestrowania
konieczne jest, aby w rozwiązywaniu
powstałych problemów wzięli udział etnografowie
a różnych zainteresowaniach,
wspierani przez
specjalistów z dziedzin pokrewnych.
Omawiana konferencja
miała duże znaczenie dla dalszego rozwoju naukowej
dokumentacji
etnograficznej
i być może była punktem zwrotnym w sferze działań meto·dologiclJno-organizacyjnych
w tej dziedzinie. NajWliększym jednak osiągnięciem i wartością
konferencji
było sformułowanie
wniosków, które w przypadku podjęcia kroków dla ich realizacji zmierzałyby: po pierwsze - do nawiązania porozumienia między resortami w sprawie dalszej organizacji prac nad budową systemu informacji
w naukach społecznych, po drugie - do wykorzystania czasopism etnograficzno-muzeałnych
dla publikacji doświadczeń wynikających
z prowadzenia
prac dokumentacyjno
archiwalnych
oraz po trzecie - do stworzenia warunków dla działania komisji, która współpracując
z przedstawicielami
innych dyscyplin zajęłaby się opracowaniem
zagadnień uściślenia koncepcji i dokumentacji muzealnej zarówno od strony organizacyjnej,
jak i prawnej.
Na zakończenie pragnę podkreślić miłą atmosferę w jakiej przebiegała konferencja. Organizatorzy zapowiedzieli również opublikowanie wygłoszonych na konferencji aTttyikułów w "RocZin~ku Muzeum Etnograficznego"
w Toruniu.
Iwona Wiktor

50 LAT

MUZEUM

ARCHEOLOGICZNEGO

I ETNOGRAFICZNEGO

W LODZI

W styczniu 1981 r. Muzeum Archeologiczne i Etnograficzne w Lodzi obchodziło
swój złoty jubileusz. Historię tego Muzeum należy podzielić na 4 okresy, w których nosiło ono różne nazwy: 1) lata 1931 - 1939 - Miejskie Muzeum Etnograficzne, 2) lata 1940 - 1944 - Miejskie Muzeum Prehistoryczne,
3) lata 1945 - 1955 - dwa
odrębne muzea, mieszczące się w jednym gmachu - Miejskie Muzeum Etnograficzne i Miejskie Muzeum Prehistoryczne,
4) od 1956 r. - do chwili obecnej Muzeum Archeologiczne i Etnograficzne w Lodzi.
Miejskie Muzeum Etnograficzne w Lodzi powstało z dniem 1 stycznia 1931 r.

�Kronika

1. Stroje

TUIll~"ÓW li Jamy IbUddyjsikie,go Elkspo:IlOIW,anew Mi1ejlSkliJmMU2l6U!ID
'C1ll31 r.). iaetP'r,&lt;&gt;&lt;:Irt.Lkcj'a rz: c.7'asopiJSIIlIll "Łódź
w imlus1IDacjli"
1931, nr ~

357

iE1mo'gIlatJJc:znym
s" 4.

w wyniku podjętej w latach 1929- 1930 reorganizacji
muzealnictwa
łódzkiego
i podzielenia zbiorów dawnego Muzeum Miejskiego pomiędzy trzy samodzielne
muzea. Pierwszym kierownikiem
Miejskiego Muzeum Etnograficznego
został mgr
Jan Manugiewicz etnolog, absolwent
Uniwenytetu
Warszawskiego.
Początkowo Muzeum mieściło się w prawej oficynie donm przy ul. Piotrkowskiej
91.
a w drugiej połowie 1934 r. otrzymało nową. bardziej reprezentacyjną
siedzibę
we frontowym budynku pałacu Heinzlów przy ul. Piotrkowskiej
104, której uroczyste otwarcie nastąpiło 24 listopada 1935 r. W początkach swego istnienia Miejskie Muzeum Etnograficzne zajmowało powierzchnię wynoszącą ok. 290 m2• a jego
zbiory na przełomie lat 1930/1931 zawierały 343 eksponaty (269 etnograficznych
i 74 archeologiczne); natomiast w przededniu drugiej wojny światowej dysponowało już powierzchnią wynoszącą ok. 1000 m2 (w większości przeznaczoną
na
wystawę) i zbiorami liczącymi ok. 14000 zabytków. Znaczną ich część stanowiła
archeologia, następnie etnografia Polski (w tym przewaga zabytków z terenów
Polski środkowej i Kielecczyzny) oraz etnografia krajów pozaeuropejskich
(Ameryka Południowa, Ameryka Środkowa, Afryka Zachodnia i niewielki zbiór zabytków z róż'ny,ch terenów Azji oraz Po1rnezji). Ponadto Muzeum posiadało małą

�358

2. F'raglment :wystawy

Kronika

Miejskie~o Muzeum ~t1ll,Qg'raf~c::1Jneg,Q
(1931 r.).
p~sma "Łódź :w i]liustr,acji" 1931, ,nr 22, s. ,5.

Reprodukcja

fi:

CflaSQ-

kolekcję numizmatyczną,
a także archeologii śródziemnomorskiej.
W 1932 r.
wydano pierwszy zeszyt czasopisma "Wiadomości Ludoznawcze", początkowo firmowanego przez Muzeum, a od drugiego numeru - przez Towarzystwo Opieki
nad Zabytkami Ludoznawczymi i Archeologicznymi
w Łodzi. Wydawnictwo ukazywało się do 1934 r.
W początkach okresu okupacji hitlerowskiej, kierownictwo Miejskiego Muzeum
Etnograficznego
przejął niemiecki archeolog - dr Walter Frenzel. W 1940 r. wydzielono zbiory archeologiczne
i utworzono z nich Miejskie Muzeum Prehisto·
ryczne (Stiidtisches Museum fur Vorgeschichte) w ramach nadrzędnej
jednostki
tzw. "Hauptverwaltung
der Stiidtischen Museen". Po śmierci W. Frenzla w początkach 1941 r. kierownikiem tego Muzeum został dr Walter Grunberg - również
archeolog, a przy końcu okresu okupacji funkcję tę pełnił konserwator muzealny
Alois Vogel. Zabytki etnografii pozaeuropejskiej
sprzedano w 1942 r. Miejskiemu Muzeum Etnologicznemu
(Grassi-Museum)
w Lipsku za sumę 7500 RM,
które zatrzymało część zabytków w sWoich zbiorach, a pozostałe odsprzedało w łatach 1942 - 1943 Muzeum Etnologicznemu
w Hamburgu, Miejskiemu Muzeum Etnologicznemu (Rautenstrauch-Joest-Museum)
w Kolonii oraz Instytutowi Etnologii
Uniwersytetu
w Getyndze. Zabytki etnografii polskiej, białoruskiej
i ukraińskiej
zostały w okresie okupacji
hitlerowskiej
CZęSClOWOzniszczone i rozproszone,
a pozostałe - bezładnie zmagazynowane,
co przyczyniło się do ich dewastacji.
W tym okresie główna siedziba Muzeum mieściła się w budynku dawnego Magistratu przy Placu Wolności 14. Pomieszczenia muzealne były rozrzucone po róż-

�Kronika

359

3. Piiemvme bad'ania 'archeolO'~iozne podjęte prz€rl: Mi~Jsltie MU!zeumIEtrrogi"aticme 'W 1931 r.
rwykqp z odstonięty.mi .~obami. ciałopail.nymi k'ultury' łiU.żY!Clkiej
z ~oki .brą,zu. Rep.rodUlkcja z 'crLaso,pisma,,:W~adomOŚCli
Ludo2lna~e"
t931, rz:.l, s. 10.

w Sie1'pOiWie(Lęca:ycllrie)-

nych piętrach i w tym samym budynku funkcjonowały
równocześnie urzędy administracji niemieckiej. W późniejszym okresie okupacji wystawę przeniesiono do lokalu przy ul. Piotrkowskiej
17, pozostawiając
w gmachu przy Placu Wolności
magazyny i pracownie.
Po drugiej wojnie światowej, na podstawie zbiorów dawnego Miejskiego Muzeum Etnograficznego,
powstały
dwa odrębne
muzea: Miejskie
Muzeum Prehistoryczne
i Miejskie Muzeum Etnograficzne,
stanowiące
początkowo własność
Gminy m. Łodzi, a na przełomie lat 1949/1950 upaństwowione
i przemianowane
na
Muzeum Archeologiczne w Łodzi oraz Muzeum Etnograficzne
w Łodzi. Od chwili
powstania oba muzea mieściły się we wspólnym gmachu przy Placu Wolności 14.
Miejskie Muzeum Prehistoryczne
powstało oficjalnie 14 maja 1945 r., a już
27 maja tego roku udostępniło
publiczności
pierwszą
w Polsce Ludowej
wystawę archeologiczną,
prezentującą
rozwój społeczeństw na ziemiach polskich od
-okresu wspólnoty pierwotnej do początków państwowości.
Dyrektorem
nowopowstałej placówki został prof. dr hab. Konrad JaŻdŻewski. Ilość zabytków ocalałych po okresie okupacji wynosiła ok. 10 150 pozyc:ji katalogowych.
Ponadto Muzeum posiadało 68 zabytków archeologii klasycznej, przekazanych
później Muzeum
Narodowemu w Warszawie oraz 142 numizmaty. Przeważająca
część zbiorów archeologicznych, zarówno przedwojennych,
jak i pochodzących z badań prowadzonych podczas okupacji, przetrwała
okres wojny. Okupanci wywieźli tylko najcenniejsze zabytki, posiadające przede wszystkim wartość materialną.
Częściowo od-

�Kronika

360

4. Fragme-nt pierwszej po wojlrl~ewystawy stałej
airchJi~

M!LejskiiegoMuzeum Eltmograf~=ego.
:MAJlZe.um iAJrcheologdozne;god Etn~,afdozne~o
IWwdzi.

Fot.

zyskano również księgozbiór. W 1951 r. Muzeum rozpoczęło druk serii wydawnictw
popularno-naukowych
p.n. Biblioteka Muzeum Archeologicznego w Łodzi, wydawaną do dziś jako "Bib1iot'eka Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego w Łodzi". W IMa-ch 19'51 - 1954 ukazały się c~tery pozycje tej serii. Roz.poczęto także'
na wielką skalę badania archeologiczne w Polsce środkowej, w okolicach Kalisza, na Kujawach i na terenie Jury Krakow:sko- Wieluńskiej. MU;2)eumpodejmo-wało wspólne badania z ówczesną Katedrą Prehistorii (później Archeologii) Uniwersytetu Łódzkiego i Kierownictwem
Badań Nad Początkami Państwa Polskiego,
bowiem dyrektor Muzeum - prof. dr K. Jażdżewski pełruł jed,nocześnie funkcję
kierownika Katedry i kierownika prac wykopaliskowych w Gdańsku i w Łęczycy.
Miejskie Muzeum Etnograficzne
rozpoczęło oficjalną działalność 20 kwietnia 1945 r., z chwilą przejęcia kierownictwa tej placówki przez dr Janinę Krajewską - przed wojną kierującą Muzeum w Gdyni. Otwarcie pierwszej wystawy
etnograficznej odbyło się 17 listopada 1945 r. Ze zbiorów ocalało około 1500 zabytków, w tym ok. 162 z etnografii pozaeuropejskiej.
Program badawczy tego Muzeum przewidywał badania i gromadzenie zbiorów z Polski środkowej, jak również objęcie nimi innych regionów Polski. W pierwszym powojennym dziesięcioleciu, poza uzupeŁnian:iem :lldewastowanych kolekcji, prowadzono początkowo badania w OpO'czyńskiem, Kieleckiem i Rzeszowski€m, a od 1950 r. rOllpoczęto systematyczniejszą działalność na terenie Polski środkowej.
W 1952 r. Muzeum opublikowało dwa własne wydawnictwa:
Katalog
garncarstwa
ludowego
woj. rzeszowskiego
(praca zbiorowa pod redakcją J. Krajewskiej) i Naczynie w kulturach
ludowych
katalog wystawy
objazdowej,
opraco-cowany przez J. Krajewską.

�Kremika

361

Działalność oświatowa muzeów Archeologicznego
i Etnograficznego
początkowo koncentrowała
się na obsłudze zwiedzających
na terenie gmachu i zapewnianiu frekwencji na wystawach. Szczególnego podkreślenia
wymaga inicjatywa
organizowania wystaw objazdowych,
eksponowanych
w ciągu kilku lat w wielu
miejscowościach Polski. Pierwsze rozpoczęło tę działalność Muzeum Etnograficzne
wystawą "Naczynie w kulturach ludowych", która ''I,' miesiącach: lipiec-październik

5. :RIlaJkat pierlW5&lt;Zej JWYStialWy objaz.dowej. MJuizeum \EltIIl~ego
,w
·mierza Wec1a). Fot. T . Klll.'l'pińSki {.archiwum
MJuzeum
A:rcheoa.ogi~
iW

ł:JO,dizl (projekt 1K&lt;3tlll. ł 'EtIliOgra1llcznego

\Łodrzi).

1951 r. była prezentowana
aż w 22 miejscowościach
w centrum kraju, a w latach 1952- 1953 krążyła po województwach
północnych i południowych.
W 1954 r.
przejęto z Muzeum Etnograficznego
w Krakowie
wystawę objazdową
pt. "Historia wsi" i eksponowano
ją w ciągu tego roku na terenie Kurpiowszczyzny,
a od 1955 r. Muzeum Etnograficzne
w Łodzi zaczęło prezentować
drugą własną
wystawę tego typu pt. "Len w kulturze ludowej". Muzeum Archeologiczne miało
również swoją wystawę objazdową - "Od motyki do traktora",
która rozpoczęła
podróż po Polsce w 1954 r. i w lataich 1954 - 1955 odwiedziła 64 miejscowości.
1 stycznia 1956 r. oba muzea zostały połączone w jedną instytucję - Muzeum
Archeologiczne i Etnograficzne
w Łodzi - pod dyrekcją prof. dra K. Jażdżewskiego. Kierownictwo
naukowe zespołu działów etnograficznych
powierzono prof.
dr Kazimierze Zawistowicz-Adamskiej,
która sprawowała
je do 1962 r. Następnie
funkcję tę pełnili kolejno: dr Maria Misińska (1962), dr Jan Piotr Dekowski (od
1963 r.), mgr Witold Nowosz (od 1968 r.), mgr Elżbieta Władykowa (od 1977 r.
do chwili obecnej). Zespołem działów archeologicznych
kierowali:
dr Waldemar
Chmielewski (od 1956 r.), dr Lidia Gabałówna (od 1963 r.), mgr Aldona Chmielowska (od 1967 r.), dr Henryk Wiklak (od 1970 r.), dr Aldona Chmielowska
(od

�362

KroThika

1974 r. do chwili obecnej). Od 1 marca 1979 r. funkcję dyrektora
logicznego i Etnograficznego
pełni dr Andrzej Mikołajczyk.
O rozwoju Muzeum w ciągu 25 lat najlepiej świadczą liczby:
rok

1956

1980

I. pracowników

64

SI

zbiory

księgozbiór

arch. 20727
num. 10718
eln. 10992

poz. kat.

arch. 86566
hum. 46 567
etno 20430

Muzeum Archeo-

pow. użytkowa (w
tym pow. wystaw)
S 275

2364,49 m2
(700,15 m2)
_._---

26766

--------

ok. 5800 m2
ok. (l 000 m2)

W chwili łączenia się Muzeum Archeologiczne
mialo 6 działów naukowych
(łącznie z powstałym w 1948 r. Działem Numizmatycznym),
a Muzeum Etnograficzne - 3. Obecnie gromadzi zbiory i opiekuje się nimi 14 działów naukowych, tworzących dwa zespoły: Archeologiczny
i Etnograficzny
oraz samodzielny Dział Numizmatyczny.
W 1967 r. otwarto w Zespole Etnograficznym
nowy Dział Kultur
Ludowych
Krajów Pozaeuropejskich
na podstawie części dawnych zbiorów przedwojennych,
rewindykowanych
w tym roku z Muzeum Etnologicznego
w Lipsim
i zachowanych
po wojnie nielicznych zabytków, w 1971 r. - Dział Kultur Miejskich, zajmujący
się badaniem kulitur mieszczańskiej
i robotniczej, a od 1979 r.
działalność Zespołu poszerzono a nową tematykę - widowiska lalkowe. Poza podejmowaniem
nowych tematów badawczych,
wynikających
z powstania nowych
działów, Muzeum w swej działalności naukowej dątyło do najpełniejszego
opracowania, zarówno osadnictwa
pradziejowego,
jak i obrazu oraz przemian kultury
ludowej w Polsce środkowej. Ponadto, opierając się na statucie, uprawniającym
do prowadzenia
badań na terenie całego kraju, kontynuowano
badania acheologiczne na Kujawach
(koncentrując
się szczególnie na epoce neolitu) oraz w woj.
kaliskim - przede wszystkim na stanowiskach
7. okresu
rzymskiego;
natomiast
penetracją
etnograficzną
objęto Podlasie, Opolszczyznę, Karpaty (Zywieckie i Podhale), Kaszuby i Lubelskie.
Jednym z zasobniejszych
działów Muzeum jest Dział Numizmatyczny,
posiadający w swoich zbiorach numiz.maty różnych krajów z różnych okresów historycznych,
wśród których
na szczególną uwagę zasługują:
systematycznie
gromadzony zbiór monet antycznych
i wczesnośredniowiecznych,
znaczna kolekcja
skarbów monet i innych środków p]!a&lt;bniczychoraz kolek.cja banJk;not6w. P·oza gromadzeniem
i opracowywaniem
zabytków, Dział prowadzi badania dziejów obiegu pieniężnego na ziemiach Polski.
Konserwacją
zbiorów zajmuje się Dział Konserwacji
i Badań nad Technologią Zaby;tków, który obecnie skł·ada się z sześciu pracowni konserwatorskich.
W ramach tego Działu Muzeum rozpoczęło (jako jedyne dotąd muzeum w Polsce) badania
nad oznaczaniem
wieku zabytków
metodą fizyko-chemiczną
C-14.
Pierwszą aparaturę
do tego rodzaju badań zainstalowano
w 1966 r., a w 1974 r.
Muzeum otrzymało aparaturę
nową, znacznie ulepszoną. pozwalającą na rozpoczęcie poważniejszych prac na skalę ogólnopolską.
W 1956 r. Muzeum rozpoczęło druk naukowego
wydawnictwa
"Prace i Materiały Muzeum Archeologicznego
i Etnograficznego
w Łodzi (seria archeologicz-

�Kronika

363

6. Wnętrze pTla,cOIWIIlil1adliocherruiozmej DZJiabu Kionserw,acji
kÓIW -

i Badań ,nad Technol'ogią
Zabytfil',al~ment szl~ocIkdJej ,a,paI'a,bury &lt;1:0 badań ,clhrono1ogiii ll:a,bybk6w metodą
C-'l4. Fot.
T. KOO1Piń~k:i1(,a,rcIhiiJwlUm
MwzelUm Arche,oLogiclzm,eg,o i &gt;ElbIlJog"'af:L&lt;lzne~o
w Łodzi)..

na)", od 1957 r. ukazującego się w dwóch seriach: archeologicznej
i etnograficznej. Do końca 1980 r. wydano 26 tomów serii archeologicznej
i 20 tomów etnograficznej, a w czerwcu 1980 r. złożono do druku pierwszy tom tqeciej
serii:
numizmatycznej
i konserwatorskiej.
W dalszym ciągu Muzeum wydaje pozycje
"Biblioteki Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego w Łodzi", w której ukazało się dotąd 17 numerów oraz liczne inne wydawnictwa
przewodniki, foldery i plakaty.
Działalność oświatową, prowadzoną od 1966 r. przez samodzielny Dział Naukowo-Oświatowy, w dużym skrócie określają wymienione niżej liczby. W latach
1957- 1980 zorganizmvano: 4 eikspo'zycje stałe o temaityce a'l.1che:o'1ogicznej,numizmatycznej i etnografiCizmej, 225 wystaw cza'sowych, 288 ekspozycji wystaw oświatowych, 6 wystaw objazdowych, eksponowanych
w muzeach krajowych, 2216 odczytów oraz pokazano pubHczJnośd muzealnej 3621 filmów popula&lt;r&gt;no-naukowych.
Do osiągnięć wystawienniczych
roku 1980 należy zaliczyć pierwszą w dziejach
Muzeum, własną wystawę zagraniczną pt. "Obieg pieniężny w Polsce w XVII - pocz. XIX w.", eksponowaną w Muzeum Numizmatycznym
Narodowego Banku
Kuby w Hawanie oraz otwarcie pierwszej w Polsce wystawy muzealnej prezentującej widowiska lalkowe na przykładzie eksponatów etnograficznych, lalek teatralnych i lalek filmowych (wystawa pt. "Od turonia do Colargola"). Zasługującą na podkreślenie
specyfiką pracy oświatowej
jest działalność dydaktyczna,
prowadzona przy współpracy z Kuratorium
Oświaty i Wychowania,
polegająca

�364

Kranika

7. Sikaxb
:moll1et po[sikJich i obcy'ch uikxy,ty 'W polioiWie
XVII
,WIieku ,w :mie,jSClOiWlOŚlCd
Grodziec,
WQj. lK,onliln &lt;'ze 'lJ1lwolrÓiW DtiaŁu
iNiU,miJzmatYC&gt;2Jl1ego).FQIt. T. iK,a'l"piń,s,ki (arohiIWum
Miuzeum
,AJr,(lheologLcllJnego
ii EtnlO\grafiJ=e~o
iW Łodzi).

8. Koncert
łódJzkiej
kapeilJi podlw6xk'owej
,,,BallUciaxrz;e"
W. IPloIhoreclk:i {Ia,rdlliwrum MiuzeJllm rAJr,che0'lQgicl'mego

iW

gmachiU
iMJuzeum (19'75 :r.).
i iE~grad'iIc"JIlJego
iW ŁOOiZi).

!Fot.

�KTCmi1va

9. F.agment

,Pd 'bUlrO!Ilia do C01argQla",
,1980
:M1I2.eUiIIlAl1't&lt;lhe&lt;ll1og!i.cZlIlegIO d Etino~e~

wystawy

365

T.

Fot.

T. lK;a'l1pińsld
w iłJQdzi),.

(archiiw;um

nie tylko na obsłudze wycieczek szkolnych, lecz przede wszystkim na wygłaszaniu specjalnych lekcji i pogadanek w gmachu Muzeum. Do zajęć tych wykorzystywano zestawy zabytków i przeźrGczy, filmy oraz fragmenty
wystaw stałych,
bądź też 'eks.po'zycje czasowe. W latach 1956 - 1980 wygłoszono 4047 lekcji i pogadanek dla 131 303 osób. 'I1rzeba rÓlWnież podkreślić,
iż Muzeum Ar-cheolo,~cz.ne
i Etnograficzne, jako pierwsze w Polsce rozpoczęłe) w 1958 r. organizowanie
młodzieżowych obozów etnograficznych,
a od 1962 r. również archeologicznych
- dla
uczniów szkół średnich. Akcję tę kontynuuje
siG i naW€t rozszerza, obejmując
nią od 1978 r. także młodzież zrzeszoną w Związku Har'cerstwa Polskiego.
W latach 1959 - 1962 wybudowano
nowych gmach Muzeum, który połączony z budynkiem dawnym - rozszerzył znac'wie jego powierzchnię użytkową.
W akcie erekcyjnym, złożonym w fundamentach,
napisano m. in.
Oby gmach
ten przetrwał wieki i przez wieki służył kulturze polskiej". Muzeum Archeologiczne i Etnograficzne
w Łodzi służyło kulturze - a należy dodać, że i w niemałej mierze nauce polskiej - dopiero pół wieku, jednakże jego dorobek liczy
się już poważnie w skali kraju zarówno w zbiorach, efektach popularyzacji,
jak
i pokaźnej liczbie prac naukowych opublikowanych
we własnych oraz w obcych
wydawnictwach.
H'"

Teresa Łaszczewskll

�366

Kromka

SPRA,WOZDANIE Z LV NADZWYCZAJNEGO
WALNEGO ZGROMADZENIA
DELEGATOW PTL WE WROCŁAWIU (14 KWIETNIA 1980)
UZUPEŁNIAJĄCEGO
LIVWZD W ZAKOPANEM (23 WRZEŚNIA 1979)

LV Nadzwyczajne
Walne Zgromadzenie
Delegatów
odbyło się 14 kwietnia
r. w Domu Kultury Związku. Zawodowego Pracowników Slużby Zdrowia we
Wrocławiu (ul.' Kazimierza Wielkiego 45). Było ono jednocześnie zebraniem sprawozdawczo-wyborczym,
wobec czego zgodnie z ustaleniami
powziętymi na posiedzeniu Zarządu Główpego PTL w dniu 8 grudnia 1979 r. w Poznaniu wzięli w nim
udział delegaci, którzy uczestniczyli w LIV WZD w Zakopanem. Warunek ten
motywowany
był faktem nie przeprowadzenia
wyhorów na WZD w Zakopanem
z uwa,gi na ZIaS'Złepebtl\lr:b~cj'e w dział1a'lności ustępującego
Zamądu Głównego,
wobec którego w wyniku kontroli agend, dokonanej przez inspektora finansowego PAN i Główną KOimis-ję Rewirzyjną PTL, Komils'ja ta (wybrana na WZD
w 1976 r.), nie znalazła podstaw do wysunięcia wniosku o udzielenie wymaganego
statutowo (,§ 37, p.d) absolutorium.
Zasadniczą istotą tych per~urbacji, zauważonych przez GKR, były niedociągnięcia głównego księgowego w prowadzeniu księgowości PTL we Wrocławiu, wymagające podstawowego
uporządkowania
archiwaliów
buchalteryjnych
i usunięcia zauważonych uchybień zgodnie z wymogami obowiązujących
przepisów finansowych (prowadzenie ewidencji), a także nie zastosowanie się przez Zarząd Główny do wymogów § 38 Statutu
co do powoływania
biegłego księgowego.
Po zagajeniu
WZD przez wiceprezesa
prof. dr Dorotę Simonides, na przewodniczącą zebrania powołano mgr Marię Suboczową z Oddziału w Katowicach,
która odczytała proponowany
porządek dzienny, zaakceptowany
następnie przez.
delegatów: 1) o'dczytanie protokółu z 54 WZD w Zakopanem;
2) Sprawozdanie
z działalności ZG PTL za ubiegłe półrocze (14 X 1979 13 IV 1980); 3) Sprawozdaniefinansowe
Towarzystwa;
4) Sprawozdanie
Komisji dis "Dzieł wszyststkich" O. Kolberga; 5) Sprawozdanie
Komisji dis "Atlasu Polskich Strojów Ludowych"; 6) Sprawozdanie
Komisji dIs Odznaczeń w PTL; 7) Odczytanie zaleceń
pokontrolnych
PAN i zarządzeń
ZG PTL w tym względzie; 8) Sprawozdanie
Głównej Komisji Rewizyjnej PTL; 9) Sprawa udzielenia absolutorium, ustępującemu Zarządowi Głównemu; 10) Wybór komisji: matki, skrutacyjne~, wnioskowej,
statutowej;
11) Dyskusja nad spralWCAZdanliamii zgłaszanie wniosków;
12) Odczytanie propozycji komisji (jak w p. 10); 13) Wyjaśnienie w sprawie przeprowadzenia wyboru nowych władz PTL; 14) Przeprowadzenie
wyborów; 15) Zamknięcie
obrad.
Główna Komisja Rewizyjna, wskazując na zalecenia pokontrolne PAN i niewystarczające
zarządzenia
Zarządu
Głównego jakie w tym względzie wydano,
przy pozostawieniu
nieznacznych
niedociągnięć
natury buchalteryjnej,
zdecydowała się postawić wniosek o udzielenie
absolutorium
ustępującemu
Zarządowi
Głównemu PTL. Zobowiązano przy tym ustępujący
Zarząd do usunięcia zauważonych niedokładności.
Po dyskusji nad poszczególnymi punktami
porządku dziennego sformułowano zapodania delegatÓIW do Komils·ji Wnioskowej:
Ustalono podwyższenie składki członkowskiej
PTL od 1 stycznia 1981 r. do
50,- zł (normalna) i 15,- zł (ul,gQWla)rocrz.nie, (:'0 sa.]a przyjęła przy dwóch głosach wstrzymujących
się.
Na nowo powołano Komisję dis "Atlasu Polskich Strojów Ludowych" w osobach: doc. dr hab. B. Bazielich, dr S. Chmielowski,
dr E. Fryś-Pietraszkowa,
1980

�Kronika

367"

dr K. Hermanowicz-Nowak,
dr J. Kamocki, dr A. Tyszkowa, a na ·konsultanta
za-·
proponowano prof. dr A. Kutr'zebę-Pojnarową.
Wniosek ten przyjęto jednogłośnie ..
Stwierdzono brak statutowej
działalności Oddziału PTL w Kielcach, wobec
czego postanowiono Oddział ten zlikwidować przy jednym głosie wstrzymującym
si~.
Ustalono stan maljąt~owy Biblioteki PTL w ilości 12.000 dzieł zwartych i 26.000
woluminów, oszacowa1nych na ogólną sumę 1.565.449,90,zł.
Zasygnalizowano,
że z powodu trudności
drukarskich
w roku 1980 mogą
być opóżnione 3 pozycji bibliograficzne.
Omówiono istniejące dotychczas wystawy czasowe.
W sprawach finansowych:
po dniu 14 kwietnia 1980 r. planowano uzyskanif
sumy przychodów w wysokości 3.179.700,- zł, z czego wykonano 2.249.023,- zł.
Powołano Komisję dis projektu zmian i poprawek do Statutu PTL w osobach: dr K. Marcza!kowa C!przeIWodJnkząca), dr E. Jawo:r,ski, dr J. Kamacki,
mgr J. Łapott i dr A. Posem-Zieliński.
Wniosek o powołanie Komisji dis ochrony zabytków w programie
działań
PTL uznano jako zalecenie zważywszy, że istnieje taka komisja przy PTTK. Również jako zalecenie potraktowano
opracowanie naukowego i oświatowego planu
pracy w najbliższej 5-latce z włączeniem wszystkich Oddziałów możliwie do jed-·
nego zakresu tematycznego badań.
Wniosek Oddrz.iału =edńskiego,
by w 1982 r. pod patronatem
PTL, przy
współpracy Muzeum w Kaliszu, włączyć się do obchodów związanych z setną
rocznicą wyprawy S. Szolc-Rogozińskiego do Kamerunu, uznano za wniosek warunkowy z życzeniem, by wnioskodawcy w ciągu 2 miesięcy przedłożyli plan organizacyjny.
Po sprawozdaniu
Komisji Wnioskowej przedyskutowano
sprawozdanie
Komisji Matki. W tajnym głosowaniu, według obliczon;rch przez Komisję Skrutacyjną
zaakceptowanych
głosów ważnych, ustalono skład nowo obranego Zarządu Głównego PTL w kadencji na lata 1980- 1982 (w porządku alfabetycznym):
1) dr W. Baranowski, 2) doc. dr B. Bazielich, 3) prof. dr J. Burszta, 4) dr S.Chmielowski,
5) dr E. Fryś-Pietraszkowa,
6) mgr E. Jaworski, 7) dr W. Jeż-Jarecki, 8) dr J. Kamocki, 9) mgr A. Kuczyński, 10) prof. dr A. Kutrzeba-Pojnarowa,
11)' mgr 1. Le'
chowa, 12) dr K. Marczakowa, 13) dr K. Pietkiewicz, 14) doc. dr E. Pietraszek,
15) prof. dr D. Simonides, 16) mgr G. Skalski, 17) mgr M. Suboczowa, 18) prof. dr
F. Wokroj. Na zastępców członków Zarządu Głównego PTL powołano: 19) mgr K.
Antonowicz, 20) doc. dr B. Kopczyńska-Jaworska,
21) dr K. Makuiski.
Do Głównej Komisji Rewizyjnej PTL: 1) dr J. Bohdanowicz, 2) mgr Z. Jeż-Jarecka, 3) mgr J. Jastrzębski. Na zastępców: 4) mgr S. Lew, !l) mgr J. Tur.
Do Sądu Koleżeńskiego PTL: 1) dr S. Błaszczyk, 2) prof. dr M. Priifferowa,
3) dr A. Posern-Zielińs'kJi.
Na pierwszym posiedzeniu plenarnym we Wrocławiu dnia 5 maja 1980 r. Zarząd ukonstytuował się. W tajnym głosowaniu powołano na przewodniczącego prof.
dra F. Wokroja, na I zastępcę przewodn. doc. dra E. Pietraszka, II zastępcę przewodno prof. dr D. Simonides i III zastępcę mgr M. Suboczową. Sekretarzem generalnym została doc. dr B. Bazielich, zastępcą mgr A. Kuczyński. Skarbnikiem
został dr S. Chmielowski, jego zastępcą dr J. Kamocki.
Po dokonaniu wyboru głos zabrał nowo kreowany przewodniczący,
prof. dr
F. Wokroj. Podziękowawszy
obecnym za okazane mu zaufanie zastrzegł, że jego
funkcję winien objąć raczej tzw. klasyczny etnograf i wyraził żal, że profesorowie
etnografii polskiej stronią od pełnienia funkcji w PTL ze szkodą dla rozwoju tej
placówki. Nadmienił następnie, że działalność PTL w chwili obecnej znajduje się

�368

Kro:nika

jakby w stanie rozprzężenia, zwłasa't:za księgowoSć. Stan ten wymaga systematycznej odnowy.
Na koniec zapoznano się ze składem innych agend Towarzystwa, jak GKR przewodniczący
dr J. Bohdanowicz, Sąd Koleżeński - przewodn. prof. dr M. Priifferowa. Zapoznano się również ze składem władz terenowych Oddziałów, zwłaszcza
z przewodniczącymi
tych jednostek, a to: w Gdańsku - dr L. Malicki, w Koszalinie - mgr A. Mosiewicz, w Krakowie - dr A. Kowalska-Lewicka,
w Limanowej - mgr J. WieI ak, w Lublinie - dr K. Marczakowa, w Łańcucie - F. Fronczak, w Łodzi - mgr Z. Neuman, w Mszanie Dolnej - J. Ceklarz, w Opolu dr J. Nijakowska, w Poznaniu - dr A. Posern-Zieliński,
w Przemy sIu - mgr T.
Burzyński,w
Rzeszowie - mgr S. Lew, w Sanoku - mgr M. Marciniak, w Szczecinie - mgr J. Łapott, w Warszawie - dr K. Makuiski, we Wrocławiu - dr H.
Romańska, w Zakopanem - dr W. Jostowa, później dr W. Paryski, w Zielonej
Górze - dr B. Kołodziejska.
O godz. 18-tej obrady WZD zakończono.
Opracowali:
Prof.

dr Franciszek

UWAGI DO SPRAWOZDANIA

Wokroj,

dr Stanislaw

Chmie~owski

Z LIV WZD

Zgodnie z życzeniem Głównej Komisji Rewizyjnej PTL zachodzi ;'konieczność
sprostowania
informacji
Zarządu
Głównego .(ubiegłej
kadencji),
zamieszczonej
w sprawozdaniu
z działalności opublikowanym
w tomie 64 "Ludu" na s. 344 - 350
(doc. dra hab. E. Pia1:ras2'Jka), ~wią:zanej z czynnościami kontrolnymi wykonanymi
przez GKR przed WZD PTL w Zakopanem w 1979 r.
1. W wystąpieniu
na 55 WZD w Zakopanem mylnie przypisano GKR wniosek o przedłużenie kadencji Zarządu Głównego o jeden rok (do jesieni 1980) z okazji nie udzielenia
absolutorium
ustępującemu
Zarządowi. Wniosek taki zgłosiła
jedna z delegatek ze względów oszczędnościowych.
Przyjęcie (po głosowaniu) podobnego wniosku GKR uznała za sprzeczne z obowiązującym Statutem PTL, co też ponownie stwierdziła na plenum Zarządu Głównego w grudniu 1979 r. w Poznaniu.
2. Podobnie w rozesłanych do Oddziałów PTL w listopadzie 1979 r. "wyjaśnieniach"
ZG w sprawie uwag wysuniętych
w rewizji dokonanej
przez GKR
odnośnie niedociągnięć
w działalności
ZG PTL (tekst nie został opublikowany
w "Ludzie"), gdzie miał być wyolbrzymiony
udział członków Zarządu w pracach
kontrolny.ch GKR z wykazaniem
braku należnej współpracy
z GKRze
strony
Zarządu Głównego. GKR nie uwaŻa tego wyjaśnienia
za ,prawdziwe. Brak ten,
zdaniem GKR, przyczynił się do uniemożliwienia
terminowego
wykonania przez
GKR protokółu pokontrolnego oraz wniosku potrzehnego do udzielenia przez WZD
absolutorium ustępującemu Zarządowi.
3. Główna Komisja Rewizyjna w osobach: prof. dr F. Wokroj (w zastępstwie
obłożnie chorego przewodniczącego
GKR dra L. Malickiego z Gdańska), dr S.
Chmielowski i (po dokooptowaniu
członek GKR) mgr E. Jaworski, z braku podstawowych danych, głównie księgowości PTL, dopiero po przybyciu do Zakopanego bezpośrednio przed WZD mogła przystąpić do częściowego tylko sporządzenia wymaganego protokółu, za wiedzą i zgodą nieobecnego przewodniczącego GKR

�~69
(dra L. Malickiego). Fakt ten, brak podstawowych danych do statutowego wymogu postawienia wniosku o udzielenie abso~utorium ustępującemu
Zarządowi Głównemu, był wystarczająco
umotywowany
zdaniem GKR. Głównie zauważono nie·
dociągnięcia w gospodarowaniu
niektórymi agendami Towarzystwa za okres ostatmej 3-letnJiej kadencji, co SlZWJegółowo referował
dr S. Chmiel&lt;YW&amp;ki odnośnie
księgowości biura ZG.
'
4. Do pozytywów zdaniem GKR należy zaliczyć fragmenty omawianej informacji ZG, gdzie uznano słuszność części zarzutów wysuniętych przez GKR (s. 350).
Uznanie to wyrażono we wspomnianym
tekście "wyjaśnień"
rozesłanych do Oddziałów i członków ZG, które zdaniem GKR nie były potrzebne,
ani słuszne,
a może nawet szkodliwe z uwagi na bezpodstawne posądzenia postronnych.

Prof.

Za Główną Komisję Rewizyjną;
dr Franciszek Wokroj, dr Stanislaw Chmielowski

LVI. WALNE ZGROMADZENIE DELEGATOW PTL I SESJA NAUKOWA
W KRAKOWIE W DNIACH 22 - 24 WRZEŚNIA 1980 R.
56 WZD PTL i towarzysząca mu sesja naukowa zorganizowane zostały przez
krakowski Oddział PTL, przy współudziale krakowskiego
Oddziału PAN. Obrady
toczyły się w auli PAN przy ulicy Sławkowskiej 17.
Pierwszy dzień obrad wypełniła sesja naukowa poświęcona jubileuszowi 50-leda pracy naukowej i 70 ro.cznicy urodzin prof. dra Romana Reinfussa. Otwarcia
obrad dokonała dr Anna Kowalska-Lewicka,
która w imieniu organizatorów
Zjazdu i ZG PTL powitała dostojnego Jubilata oraz przybyłych gości. Część oficjalną
sesji rozpoczął przemówieniem
okolicznościowym dyrektor Departamentu
Muzeów
i Ochrony Zabytków dr Franciszek Midura. Gratulacje
i podziękowania
za dotychczasową działalność na polu nauki złożyli na ręce prof. Reinfussa także prof .
.Y. Burszta, prof. M. Mięsowicz (przew. krakowskiego Oddziału PAN), doc. dr hab.
E. Pietraszek.
Następnie życzenia składali uczniowie i współpracownicy
Profesora, przedstawiciele
ośrodków naukowych,
Odd'liałów PTL. Tradycyjnym
"Sto
lat", w wykonaniu kapeli ludowej członkowie Stowarzyszenia
Twórców Ludowych
dali dowód swego uznania dla działalności prof. Reinfussa. Podziękowania
oraz
życzenia dalszej owocnej pracy wpłynęły również na ręce mgr Z. Cieśli-Reiniussowej - żony Profesora, Jego długoletniej współpracownicy.
Po złożeniu życzeń i gratulacji wygłoszono referaty związane z działalnością
prof. Reinfussa.
Mgr Alfred Gauda, były uczeń Profesora, w obszernym omówieniu zatytułowanym "Katedra Etnografii Uniwersytetu
im. Marii Curie-Skłodowskiej
w Lublinde", scharaikt€lryrLOwał ID-letnią. działa,lność prof. Reinfus'sa jako kierownikil
Katedry. W referacie "Pracownia
Dokumentacji
Polskiej Sztuki Ludowej Instytutu Sztuki PAN" dr Ewa Fryś-Pietraszkowa
mówiła o Profesorze jako o założycielu i długoletnim kierowniku Pracowni. W ostatnim wygłoszonym tego dnia
referacie mgr Janina Glanowska omówiła ochronę twórczości ludowej, wielokrotnie podkreślając związki próf. Reinfussa z tym problemem. Z powodu wyczerpania czasu przewidzianego
na pierwszy dzień sesji wygłoszenie dalszych dwóch
referatów przewidzianych programem przeniesiono na dzień następny.
Tego samego dnia po przerwie obiadowej. w Wieliczce odbyło się spotkanie
towarzyskie oraz nieoficjalna
część obchodów Jubileuszu
prof. Reinfussa.
Byli

�370
uczniowie Profesora z lubelskiej Katedry Etnografii przygotowali retrospektywny
program satyryczny zadedykowany
Jubilatowi.
Spotkaniu towarzyszyły
występy
kapeli ludowej. Przed spotkaniem towarzyskim uczestnicy Zjazdu mogli zwiedzać
Kopalnię Soli i Muzeum Żup Krakowskich.
W drugim dniu sesji naukowej
wygłoszono następujące
referaty:
"Wkład
prof. dra Romana Reinfussa w rozwój myśli skansenowskiej
w Polsce" - dr .Jerzy Czajkowski, "Badania karpackie" - dr Anna Kowalska-Lewicka,
"W sprawie
inspirowania twórców ludowych" - dr Ewa Fryś-Pietraszkowa,
"Teoria a praktyka w zakresie ochrony budownictwa ludowego" - dr Jerzy Czajkowski. Po wysłuchaniu przez zebranych powyższych referatów wywiązała się ożywiona dyskusja, która z powodu ograniczeń czasowych skoncentrowała
się wokół tematyki
skansenowskiej.
Za problemy wymagające jak najpilniejszego
rozwiązania uznaw)
niewystarczające
dofinansowanie
placówek skansenowskich
oraz sprawy zatrudnienia w skansenach. Dyskutowano nad kwestią ?:miany ,programu studiów etnograficznych pod kątem lepszego przygotowania
absolwentów do pracy (m. in. w
skansenie) i nad kłopotami związanymi z ochroną zabytków w terenie a wynikającymi z braku wyspecjalizowanych
brygad technicznych mogących być na stałe
zatrudnionymi w piacówika'ch s'kansenowskich.
W godzinach popołudniowych
odbyły się obrady 56 Walnego Zgromadzenia.
Delegatów PTL. W imieniu ZG PTL delegatów powitał wiceprezes PTL, doc. dr
hab. E. Pietraszek, przekazując mgr M. Suboczowej przewodnictwo
obrad z następującym porządkiem dziennym: 1. Powołanie Komisji Wnioskowej. 2. Odczytanie protokółu z 55 WZD i z zebrania konstytuującego
Zarząd PTL w kadencji
1980/1982. 3.Informacje Komisji Statutowej.
4. Sprawozdanie
Sekretarza
Generalnego. 5. Sprawozdanie
GKR. 6. Sprawozdania
i plany pracy Oddziałów PTL.
7. Sprawozdania dotyczące organizacji Walnych Zjazdów Delegatów PTL w Opolu
i Szczecinie. 8. Dyskusja nad sprawozdaniami.
9. Wystąpienie Komisji Wnioskowej. 10. Zamknięcie obrad.
Mgr M. SubocZJowa poi:nformowała zgromadzonych, iż ZG PTL przyznał dyplomy dla członków honorowych: dra K.Pietkiewicza
i mgra T. Więckowskiego,
lecz z powodu braku podpisu prezesa dyplomy zostaną wręczone w terminie późniejszym po dopełnieniu strony formalnej.
Ad 1. W skład Komisji Wnioskowej powołano mgr M. Jastrzębską (przewodnicząca), mgr K. Kaczko i mgr E. Arszyńską (członkowie).
Ad 2. Protokół z 55 WZD PTL został odczytany przez doc. dra hab. E. Pietraszka, który również poinformował zebranych o składzie obecnego Zarządu PTL.
Formalnie
poprawki
do protokółu dotyczące ilości członków i zastępców GKR
oraz Sądu Koleżeńskiego wniósł skarbnik PTL, dr St. Chmielowski. Poza tą uwagą
protókóły zostały przyjęte przez zgromadzonych jednogłośnie.
Ad 3. Dr K. Marczakowa przypomniała
zgromadzonym, iź wobec konieczności przepracowania
Statutu PTL, na 54 WZD powołano Komisję Statutową w składzie: drr' K. Marczaikowa - przewodnicząca, doc. dr hab. B. Kopczyńska-Jaworska, dr E. Jaworski, mgr 1. Wronkowska, mgr J. ł.,apott - członkowie. 3 czerwca
1980 w Katedrze Etnografii UL ,odbyło się zebranie członków Komisji, w trakcie
którego opracowano projekt zmian Statutu. Projekt ten został przekazany do ZG
PTL, a następnie, po powieleniu, do wszystkich Oddziałów PTL. Jednak z uwagi
na to, iź tylko 4 Oddziały zgłosiły wnioski i propozycje do Komisji, co stanowi
niedostateczny
materiał do podjęcia dyskusji, Komisja Statutowa była zmuszona
odwołać przewidziane na dzień 21.09 br. zebranie. W takiej sytuacji przewodnicząca zaapelowała do zgromadzonych, aby bezwzględnie na najbliźszym zebraniu
kaźdy Oddział przeprowadZJił dyskusję nad projektem Statutu i swoją opinię prze-

�kazał ZG PTL we Wrocławiu do końca listopada br; Po zebraniu wypowiedzi,
p~epra'Cowa:ni'U Statutu w opaJrciu o zgromadzone materiały
i określeniu strony
pI'awnej, KQlffiiiSjaprzedstawi proje:k.t Statutu na 57 WZD w OpOllu.
Ad 4 i 6. Sprawozdanie
z działalności ZG PTL, ODIE, Biblioteki PTL, Re~
dakcji ŁSĘ, Komitetu Redakcyjnego
"Ludu", Redakcji DWOK, informację
o sta··
nie "Literatury
Ludowej",
sprawozdanie
z działalności
Sekcji Korespondentów
Terenowych oraz syntetycznie ujęte sprawozdania
i plany pracy Oddziałów przedstawiła doc. dr B. Bazielich - sekretarz generalny PTL.
Należy zaznaczyć, że ostatnie sprawozdanie nie obejmowało wszystkich Oddziałów, gdyż niektóre nie nadesłały swych sprawozdań do ZG PTL. Prof. Znamierowska-Pri.ifferowa
zgłosiła wniosek do ZG, aby przypomniał
delegatom o trybie
składania sprawozdań
i planów pracy Oddziałów. Przypomniano,
że ostateczny
termin nadsyłania sprawozdań i planów pracy uplywa w sierpniu przed kolejnym
WZD. Ustalono .również, że zaległe sprawozdania
za okres 1979- 1980 należy nadesłać do ZG do końca września br.
Ad. 5. Sprawozdanie z prac GKR odczytał dr Wł. JeŻ-Jarecki.
Ad 7. Delegat szczecińskiego
Oddziału PTL, mgr T. Kubiak,
zabrał głos
w sprawie organizacji 58 WZD oraz towarzyszącej
Zjazdowi sesji naukowej poświęconej 100 rocznicy wyprawy S. Szolc-Rogozińskiego
do Kamerunu.
Mgr Kubiak przedstawił ramowy program obchodów tej rocznicy: 1) Otwarcie Muzeum
im. Stefana Szolc-Rogozińskiego
w Kaliszu; 2) Seminarium
afrykanistyczne
połączone z WZD PTL; 3) Ekspedycja do Afryki szla,kiem Rogozińskiego; 4) Popularyzacja ddkonań po1skiej afry1k\a.mstyik.iw minionym stuleciu poczyn,ając od wyprawy Rogozińskiego. Mgr T. Kubiak poinformował
zgromadzonych
o przeprowadzonych rozmowach związanych z realizacją przedstawionego programu.
Do momentu przedstawienia
przez Oddział szczeciński ramowego programu,
ZG PTL uznał zgłoszony na 54 WZD PTL wniosek o powierzenie Szczecinowi organizacji 58 WZD oraz obchodów 100 rocznicy wyprawy do Kamerunu, za warunkowy. W związku z powyższym Oddział szczeciński uznał przedstawiony
program
za wystarczający do zniesienia klauzuli o warunkowości tego wniosku oraz postulował przekazanie uchwały do realizacji przez ZG PTL oraz Oddział szczeciński,
zgodnie z duchem wcześniej, przekazanych
na ręce ZG pism. Oddział szczeciński
zaproponował powołanie komitetu organizacyjnego
obchodów pod patronatem PTL.
Ze swej strony Oddział szczeciński podejmuje się nadzoru i pomocy w zorganizowaniu 2 i 3 punktu obchodów.
'
Przyjęcie wniosku zakwestionował
skarbnik PTL, dr St. Chmielowski, wysuwając zastrzeżenia
co do formalnych
i finansowych
możliwości realizacji
tego
wniosku przez PTL. Prof. A. Kutrzeba-Pojnarowa
wysunęł~ wniosek o zamknięcie dyskusji na WZD i przekazanie sprawy do roz~.:trzygnięcia ZG. Wniosek przeszedł przy jednym głosie przeciw i jedenastu wstrzymujących
się. Wiceprezes PTL
doc. dr hab. E. Pietraszek zapewnił delegatów szczEcińskich o poparciu dla inicjatywy Oddziału szczecińskiego w miarę możliwości prawnych
i finansowych
Towarzystwa.
Dr J. Hajduk-Nijakowska
w kilku słowach zapoznała zgromadzonych
z programem 57 WZD w Opolu. Sesja naukowa towarzysząca Zjazdowi poświęcona będzie monografii folklorystycznej
Śląska i zostanie związana tematycznie z pracami
prowadzonymi pod kierUJIlkiem prof. D. Sim·onides. Sesji towarzyszyć będzie zwiedzanie Muzeum Wsi Opolskiej w Opolu-Bierkowicach.
Ad. 8. Przewodnicząca
obrad, mgr M. Suboczowa, odczytała nazwiska zmarłych w minionym roku członków PTL: mgra Stanisława Lewandowskiego
z Prze-

�312

Kr.omka

mY'ś1a, AIIltol1liego Górszczy!ka i Eugeniusza Furdyny
z Mszany Dolnej, Czesława Kurka z Opola. Pamięć zmarłych uczczono minutą milczenia.
DelegaJt Oddziału Zielona Góra, dr W. Sauter, pI'zekazał wyrazy uznania organizatorom Zjazdu za ogólnie bardzo dobrą stronę organizacyjną,
wyraził jednocześnie uwagi krytyczne pod adresem sprawności przebiegu WZD. Wyraził też swe
niezadowolenie
z powodu nieobecności na WZD prezesa, prof. dra F. Wokroja.
Mgr M. Suboczowa wyjaśniła, iż nieobecność prezesa spowodowana jest jego pobytem za granicą.
Ad 9. W związku z obecną sytuacją w kraju zabrała głos prof. M. Znamierowska-Priifferowa
postulując, aby PTL przyczyniło się do rzeczywist"ej o.dnowy na
polu kultury. Prof. Pr.ufferowa przedstawiła poniżny tekst: "Polskie Towarzystwo
Ludoznawcze
wita z aprobatą
i najwyższym
uznaniem
przemiany
zachodzące
w kraju, które pozwalają mieć nadzieję, iż kraj nasz wyjdzie z kryzysu moralnego i gospodarczego lat ostatnich. PTL solidaryzuje się z wszystkimi postulatami
wysuniętymi przez Międzyzakładowe
Komitety Strajkowe
i przyjętymi przez Komisję Rządową oraz wyraża podziw dla postawy polskiego robotnika. PTL w szczególności zgodnie z założeniami swej pracy, z naciskiem podkreśla potrzebę ukierunkowania
działalności organów terenowych
tak, aby sprawy rozwoju i zachowania najcenniejszych
tradycji i kultury wsi były we właściwy sposób badane
i doceniane, opierając się na głosach nauki i krytyki społecznej". Odczytany tekst,
przy jednym głosie wstrzymującym
się, został przyjęty
przez zgromadzonych
w formie wniosku z zaleceniem dla ZG o przekazanie go do Międzyzakładowych
Komitetów Strajkowych, Niezależnego i Samorządnego Związku Pracowników Kultury, oraz do Redakcji "Kultury", "Polityki" itd.
Wnioski Oddziałów;
1. Mgr M. Jastrzębska
zgłosiła wniosek dotyczący rent i emerytur dla twórców ludowych postulując, by PTL udzieliło swego poparcia i pomocy w dążeniu
do skorygowania
i ujednolicenia
wysokości rent i emerytur dla twórców ludowych, przyznawanych
przez Min. Kult. i Szt. i ZUS. Obliczanie wysokości emerytury powinno wynikać z rzetelnej i naukowej oceny dorobku twórczego, a nie
powinno być uzależnione od wysokości wpłat składek do ZUS. Wniosek został
przyjęty przy jednym głosie wstrzymującym
się.
2. Wniosek Oddziału Opole, aby sporządzić listę prelegentów, członków PTL
i tematów odczytów, które mogą wygłaszać na zaproszenie Oddziałów. Wniosek
został przyjęty przy 2 głosach przeciw i 12 wstrzymujących
się.

3. Wniosek Od.d;z;iału Rzeszów" aby włąezyć wszyst&gt;kie Oddziały do sieci Korespondentów
Terenowych i wyznaczyć pełnomocników do tych spraw oraz opracować wspólny program działania i zorganizować raz w roku spotkanie korespondentów
lub pełnomocników.
Wniosek został przekazany
jako zalecenie dla
Prezydium ZG PTL.
4. Wniosek Oddziału Łańcut, aby PTL nawiązało kontakt ze Stowarzyszeniem
Twórców
Ludowych,
Stowarzyszeniem
Pamiętnikarstwa
Polskiego,
ZSL, LSW,
Wydawnictwem
Lubelskim.
Propozycja
Oddziału została przyjęta
jako sugestia
dla Oddziałów.
5. Wniosek Oddziału Rzeszów, aby zorganizować spotkanie zainteresowanych
kontYll1lUacją "Atl,alSu PoLs.kich Stro·jólW LUtdowy,ch". WniOGek odrzucono, poni.ewa7.
juri: i&amp;tnieje Komisda zajmu'ją.ca się pr~JCami nad "Atla'sem".
6. Wniosek Oddziału Łańcut o wydanie drukiem utworów pisarzy ludowych

�Kronika

313

oraz ich biografii. Wniosek odrzucono sugerując zwrócenie się do "Literatury
Ludowej".
7. Wniosek Oddziału Łańcut, aby w przyszłości zmierzać do wznowienia nie,
których edycji PTL, zeszytów APSL, wyczerpanych tomów "Ludu".
8. Przez aklamację został przyjęty wniosek "Cepelii", który wpłynął do ZG.
"Cepelia" wnosi, aby Towarzystwo podjęło starania .w Min. Kult. i Szt. o prawo
nadawania przez PTL uprawnień etnografa-rzeczoznawcy.
I
9. Zgłoszono postulat, aby zmobilizować Oddziały do kolportażu
wydawnictw·
PIL,
10. Wniosek Oddziału Szczecin o przedstawienie
do odnośnych instytucji wniosku, aby rok 1982 ogłosić "Rokiem Afrykanistyki
Polskiej" w związku z 100 rocznicą wyprawy Stefana Szolc-Rogozińskiego do Kamerunu. Wniosek został przyjęty jako postulat roboczy i zalecenie ,dla ZG PTL przy 2 głosach przeciw i 12
wstrzymujących się.
11. J'ednogłośnile pl7JeiS'ledł WlD.io&amp;akOddziaŁu Przemyśl, aby podjąć starania
o wprowadzenie
do programu studiów humanistycznych
WSP rocznego wykładu
o kulturze ludowej w Polsce, zakończonego egzaminem i praktyką terenową.
12. Wniosek dra S. Buratyńskiego
(przyjęty jako postulat pod adresem ZG
PTL do przekazania odpowiednim instancjom): W związku z programem "Wisła",
budową wielkich zapór wOdnych, budową kopalni odkrywkowych czy innych wielkich i małych robót ziemnych wnioskuję: 1) by etnografowie, wespół z archeologami, badali tereny czynnych i byłych piecowisk garncarskich.
Należy badać przede wszystkim resztki wziemnych pieców garncarskich,
jamy odpadkowe, a także
warstwy kulturowe
na terenie tych piecowisk. Należy zbierać ułamki' ceramiki
i ew. rekonstruować
części lub całe naczynia, jak też narzędzia pracy lub ich
części wykonane z różnych surowców, a także wszelkie inne wyroby czy ich
części; 2) by i etnografowie, wespół z archeologami, badali jamy odpadkowe lub
śmietniska na terenach podworskich i w pobliżu sąsiadujących
z nimi parków,
a także w pobliżu zabudowań parafialnych,
młynów, olejarni, foluszów, kuźni i w
ogóle tam, gdzie występują
ślady dawnej czy historycznej
działalności naszych
przodków; 3) wnioskuję ponawianie próśb, by władze wojewódzkie przydzielały
potrzebne kwoty na kupno zabytkowych
budowli i wszelkich starych wyrobów.
Ad 10. W imieniu delegatów prof. A. Kutrzeba-Pojnarowa
podziękowała organizatorom ZjaZdU i przewodniczącej
obradom WZD, mgr M. Suboczowej.
Trzeci i ostatni dzień Zjazdu PTL wypełniła wycieczka, której trasa wiodła
przez Myślenice, Tokarnię, Dobczyce, Dziekanowice.
Organizatorzy
zadbali, aby
wycieczka był.a intere9Ująca mróWlIlo pod W'l1ględem etnograd'k,z;nym, jak i krajoznawczYlJTl.W Myślenicac.h 1JWiedzolllo"Dom Grecki" (dawny zajazd z XlVII w.),
w którym obecnie znajduje się Muzeum Wnętrz Mieszczańskich; Muzeum posiada
też zbiory etnograficzne
z pogranicza krakowsko-góralskiego.
W Tokarni uczestnicy wycieczki bardzo serdecznie zostali przyjęci przez miejscowego proboszcza,
który od wielu lat interesuje się problemami kultury ludowej oraz współpracuje
z Muzeum Etnograficznym
w Krakowie. Dzięki jego inicjatywie zgromadzono na
plebanii eksponaty zebrane przez misjonarzy
polskich w Afryce, Ameryce Pd.,
Azji i Oceanii. Godny zwiedzenia był również drewniany kościół z pocz. XIX w.
otoczony' kaplicami poświęconymi polskim walkom w II wojnie światowej, jak
również miejscom męczeństwa. W Niedzielę Palmową święci się tu palmy parometrowej wysokości, a w procesji bierze udział drewniana figura Pana Jezusa na
osiołku, ludowa replika średniowiecznej
rzeźby ze zbiorów Muzeum Narodowego
w Krakowie, wykonana, jak i wspomniane tu kaplice, przez Józefa Wronę, miejscowego kościelnego. Duża kolekcja jego rzeźb, znajdująca
się stale na plebanii,

�374

Kronika

została· czasowo przeniesiona
na wystawę w Muzeum Etnograficznym
w ,Krakowie. W Tokarni i w sąsiedniej Skomielnej Czarnej istnieje duży ośrodek ludowego zdobnictwa, wiele kobiet wykonuje tradycyjne. ozdoby wnętrza mieszkalnego ze słomy, bibułki (pająki, kwiaty). Kolejnym etapem wycieczki były Dobczyce,
miasto,
które prawa miejskie
uzyskało
w 1362 r. od Kazimierza
Wielkiego.
W przeszłości Dobczyce słynęły z płóciennictwa i sukiennictwa,
później' z garbarstwa, krawiectwa,
garncarstwa.
Z XIV-wiecznego
zamku królewskiego
pozostały
ruiny, częściowo odbudowane przez grupę "Miłośników Dobczyc" i obecnie wykorzystywane
przez PTTK-owskie
Muzeum, posiadające ciekawe zbiory. Koło zamku - początek skansenu: karczma "Na zbóju", w niej zbiory związane z miejscowym rzemiosłem i wystrojem
izby mieszczańskiej
oraz śpichlerz, w którym
urządzono kuźnię.
Na zakończenie wycieczki zwiedzono wieś Dziekanowice, gdzie na miejscowym
cmentarzu
zachowały się ludowe, nagrobne
rzeźby kamienne
z przełomu XIX
i XX w., wykonane w lokalnych warsztatach kamieniarskich.

Iwona

Protokółowały:
Wiktor i Maria Niewiadomska

KONFERENCJE, ZJAZDY I INNE SPOTKANIA
UWZGLĘDNIAJĄCE
PROBLEMATYKĘ
ETNOGRAFICZNĄ
W 1979 ROKU
S ym p o zj u m z cyklu "Kultura ludowa - tradycja i współczesność" (Kielce,
25 VI). Organiza'torzy: Rada dis KultuTY StoiWarzyszenia PAX w Warsq;awie, Wojewódzki Oddział Stowarzys.zenia PAX w Kielcach. Referaty:
J. Marlewska, Kultura ludowa w 35leciu PRL; A. Kuczyńska-Skrzypek,
Chłopska kultura tradycyjna
- model i rzeczywistość; M. Pokr/opek, Świadomość zróżnicowania kulturowego na
terenach pogranicz etnograficznych -:- jej funkcjej B. Erbet;, Dawna i wspólczesna
sztuka ludowa na Kielecczyźnie. Imprezy towarzyszące:
VII wystawa Ludowej
Sztuki Sakralnej Kielecczyzny.
Ogólnopolsikie
sympozjum
poświę~one
dziec,ku
wiejskiemu
,Kiraików, 29 - 30 VI). Or.ganizatoJreY: Poihs'.k\i.eTowarzystwo
Ludoznawcze
Oddział
w KrakOIWie, Muzeum Etn'Olg.raficz.ne w Kra,kowie. Refer&lt;llty: W. Wincławslki,
Dziecko wsi, polskiej. Problematyka
badawcza i jej rozwój; A. Kutrzeba-Pojnarowa, Dziecko w kulturze wsi. tradycja i awans; D. Markowska, Rodzicielstwo
w środowisku wiejskim; G. Makiełło-Jarża,
Niektóre czynniki rozwoju psychicznego i fizycznego dziecka wiejskiego; J. Sekułowa, Wczoraj i dziś opieki zdrowotnej nad wiejską populacją wieku rozwojowego; D. Tylkowa, Choroba dziecka,
ludowe sposoby terapeutyczne; M. Dembińska, Ze studiów nad pożywieniem dziecka wiejskiego w średniowieczu i czasach nowożytnych; K. Dłużniewska, Warunki
życia i żywienia dzieci wiejskich. Obserwacje z lekarskich badań terenowych;
G. Ungeheuer-Buican,
Warunki alimentacyjne we wspólczesnej rodzinie chłopskiej
w powiązaniu z systemem zewnętrznego wspomagania; Z. Cieśla-Reinfuss,
Na pastwiskuj J. Bujak, Wychowawcze i kształcące funkcje zabawek ludowych; K. Kwaśniewicz, Dziecko w polskich zwyczajach ludowych; D. Simonides, Spontaniczna
twórczość ustna dzieci miejskich; B. Bazielich, Dawny ubiór dziecięcy XVIII-początków XX wieku; A. Jacher-Tyszko,
Dziecko wiejskie w ikonografii XIX i po"
czątków XX wieku; Z. Siatkowski,
Obraz literacki dziecka wiejskiego. Imprezy
towarzyszące:
wystawa "Dziecko wiejskie".

�Krcmika

375

O g ó l n o p o l s k a k o nf e r e n c j a s k a n s c n o w s k a (Lublin Ciechanowiec, 1 - 3 X). Organizatorzy:
Ministerstwo
Kultury i Sztuki, Zarząd .Muzeów
i Ochrony Zabytków, PP Pracownie Konserwacji
Zabytków, Zjednoczone Zespoły
Gospodarcze, Muzeum Wsi Lubelskiej, Muzeum Rolnictwa w Ciechanowcu. Referaty: R. Reilnfuss, Problemy architektury ludowej w mu.zeach skansenowskich na
przykładzie Muzeum Wsi Lubelskiej;
M. Czajnrlk, Problemy konserwatorskie w Muzeum Wsi Lubelskiej; R. Królikowski, Założenia organizacyjno-programowe
i ich
realizacja w Muzeum Wsi Lubelskiej; F. Midura, Ochrona budownictwa ludowego
w 35-leciu PRL; J. Czajkowski, 'Historia rozwoju ludowego budownictwa mie~
szkalnego w świetle badań prowadzonych w okresie 35-lecia PRL; T. Polak, Udział
PP Pracownie Konserwacji Zabytków w ochronie i konserwacji zabytków architektury drewnianej; J. Rutkowski, Współpraca wyspecjalizowanego przemysłu ze
służbą muzealno-konserwatorską
w zakresie ochrony zabytkowego budownictwa
drewnianego; M. Czajnik, Rozwój metod konserwatorskich w okresie 35-lecia PRL
w zakresie konserwacji zabytkowego drewna; K. Uszyński, Rozwój koncepcji budowy parku etnograficznego w. Ciechanowcu na tle historii skansenów północno-wschodniej Polski.
Jubileuszowa
konferencja
Międzynarodowej
Komisji
do
Badania
Kultu;ry
Ludowej
w
Ka'rpa~ach
i na
Bałkan a c h (1959 - 1919) (Kraków Mogilany, 8 - 12 X). Organizatorzy:
Komisja do
Badania Kultury Ludowej w KaTPatach Komitetu Nauk Etnologicznych PAN, Katedra Etnografii UL. Sprawozdania:
V. Frolec, 20 let Mezindrodni komise pro studium lidov,e kultury
v Karpatech a na Balkdne; A. Primowski,
SPrawozdanie
z działalnpści Bułgarskiej Sekcji MKKKB; J. Botik, Vysledky a program cmnosti
Ceskoslovenskej sekcie MKKKB; L. Foldes, Sprawozdanie z działalności Węgierskiej
Sekcji MKKKB;
N. N. Gracjanskaja,
Naprawlenija
Karpatowiedczeskich
issledowanij wieduszczichsja w SSSR; M. Gładysz, Działal-ność Polskiej Komisji do Badania Kultury Ludowej w Karpatach; 1. VUidutiu, Sprawozdanie z działalności
Rumuńskiej Sekcji MKKKB. Komunikaty:
F. Midura, Ochrona zabytków kultury
ludowej w Karpatach Polskich; J. Makuiski, A. Rataj, Opracowania i materiały
z zakresu kultury
ludowej Karpat
w Państwowym
Muzeum Etnograficznym
w Warszawie; A. Szyfer, Małe miasta a kształt k.ulturowy wsi góralskich; T. Dobrowolska, Wpływ osadnictwa przysiółkowego na kształtowanie się więzi społeczno-kulturowych
mieszkańców wsi. Referaty: B. Kopczyńska-Jaworska,
Pasterstwo
wysokogórskie w Karpatach (problematyka
syntezy); V. Frolec, Lidove stavitelstvi
v Karpatech a prilehem balkanskem uzemi (problematyka
syntezy); V. Gasparikava, B. N. Putilov, K problematike projektu syntetizujuceho diela o zbojnickom
jolklóre v Karpatoch a na Balkline; A. Szurmiak-Bogucka,
Melodie - nuty w muzyce góralskiej na Podtatrzu; T. Komorow&amp;ka, Stan bada.ń nad polskim folklorem
zbójnickim. Spostrzeżenia i propozycje; A. Szałaśna, Badania nad folklorem w Bieszczadach; I. Vliidutiu, L'architecture
pastorale dans les carpates; N. Dunare,
L'elevage bi-pendilaire dans les pays Carpato-Balcaniques;' L. Foldes, Die Uberwinterung im Rahmen der transhumanten Viehleirtschaft
im Karpaten-Gebiet;
J. Stika, 'Kosar a kosarovani; W. Marinow, Wyrchy njakoj obiczai, magii i narodni pesni u wisokopłaninski; A. Primowski, Wisokopłaninskoto owczarstwo v Bułgarija; H. Raulin, Une mutation economique, sociale et culturelle a.ffecte en profondeur les communautes rurales !les Alpas en pariculier, de la montagne plus
generalement; W. Jostowa, Gospodarka pastersko-rolna na polsktej Orawie; E. Zawiejska, Hodowla i pasterstwo na Żywiecczyźnie w XVII - XVIII wieku w świetle
trzech podstawowych publikowanych źródeł; J. Czajkowski, Budownictwo ludowe
Karpat Polskich. Stan badań i potrzeby badawcze; J. Bohdanowicz, Budownictwo

�376
ludowe

KromkO
Karpat

Polskich

M. Gladyszowa,

w

świetle

wyników

Polskiego

Atlasu

Etnograficznego;·

W. Jostowa,
B. Georgijewa, Osobjenosti na
nai'odnata
staropłaninska
kyszcza
w Bułgarija;
J. Vareka, Ztisah karpatskych
domovych
prvkoll
na uzemi zapadni Mdravy
a Cech; E. Bodi, Budownictwo
ludowe
w górach Zemplen; A. Kun'ĆżyńslkJa-lracka, Mała a·rchitektura
sakralna
w Karpatach.
Wyniki
badań
i postulaty;
J. Olejnik,
Povery,
predstat:y
a magicke
tikony
v stivise s vystavbou
domu a v priebehu
byvania
v oblasti
Vysokych
Tatier;
U. Lehr-Lenda,
Wierzenia
i zabiegi magiczne
zabezpieczające
zagrodę.
Imprezy
towarzyszące:
Uczestnicy zwiedzili Muzeum.w
Rabce i skansen w Nowym Sączu.
LIV
Wal n e
Z g r o m a d z e n.1 e D e l e g a t ó w
P o l s k i e g o T o w ar z y s t waL
u d o z n a w c z e g o i s e s j a n a u k o w a (Zakopane, 19 - 21 X).
Organizatorzy:
Polskie Towarzystwo Ludoznawcze, Gminny Ośrodek Kultury w Jabłonce, Muzeum Tatrzańskie
w Zakopanem, Orawski Park Etnograficzny
w Zubrzycy Górnej, Podhalańskie
Towarzystwo Przyjaciół Nauk w Nowym Targu. Referaty:
W. Paryski,
Muzeum
Tatrzańskie:
przeszłość
teraźniejszość
przyszłość; R. Reinfuss, Problem
wzajemnych
kontaktów
ludności
wzdłuż i w poprzek
Karpat;
J. Czajkowski,
Regionalizacja
mieszkalnego
budownictwa
ludowego
na
północnych
stokach Karpat;
L. Kunz, O gęślich a bassetech z Podhali;
Z. Biały,
Etos gospodarczy
górali
spiskich;
W. Jostowa, Rolnictwo
orawskie
na tle stosunków demograficznych
i gospodarczych;
A. Kowalska-Lewicka,
Ziemniak
w ekonomice i kulturze
Podhala. Komunikaty:
A. Bartosz, Kultura Cyganów Podhala i Spisza; J. Olejnik,
Z dejin
etnograjickych
vyskumov
v oblasti Vysokych TaUer;
H. Jost, Badania nad zagadnieniem
techniki
chłopskiej
na Podhalu,
Spiszu i Orawie; S. Wałach, Nazewnictwo
lasów i polan górskich
na Polslciej
Orawie.
Sesja
została przygotowana
dla uczczenia 90~lecia działalności
Muzeum Tatrzańskiego
w Zakopanem
i 25-lecia Orawskiego Parku Etnograficznego
w Zubrzycy Górnej.
Uczestnicy
zwiedzili Podkólne,
Chochołów,
Orawski
Park Etnograficzny,
gdzie
wysłuchali referatu W. Jostowej, Dzieje organizacji
Muzeum Orawskiego
Parku
Etnograficznego
w Zubrzycy
Górnej,. obejrzeli
występy zespołów pieśni i tańca
oraz wzięli udział w zebraniu towarzyskim.
S e s j a n a u k o w a pt. "Mit - obyczaj - świadomość" (Bialystok, 23 - 25 XI).
Organizator:
Instytut Filologii Polskiej Uniwersytetu
Warszawskiego
Filia w Białymstoku. Referaty: E. Feliksiak, Dom a granica świata oswojonego;
Z. Benedyktowicż, Kategoria
s w ó j - o b c y w morfologii
sacrum;
L. Mróz, Ludzie i nieludzie.
Granice identYfikacji
własnej
grupy; L. Stomma, Wstęp do magii ludowej;
J. Wasilewski, Podróże po strukturze.
W poszukiwaniit
doskonałości;
W. Pawluczuk,
Przyroda
i krajobraż
w śiviadomości
lUdowej;
R. Torhicki, Antropologia
ludowa;
J. Leończuk, Hagiografia
ludowd;
C. R()botycki, Łańcuch szczęścia w pół wieku
później;
Komunikaty:
K. Kubiak, Magia kolorów - symbolika
koloru
czerwonego;
Z. Fijak, Grób bohatera.
Założenia
badawcze;
T. Cwalina, L. Grycuk, Człowiek
wobec swego kresu; B. Borowska, E. Rogalewska,
Uwagi nad topografią
mityczną.
Badania

nad

Rekonesans

Budownictwa

tradycyjnym

ludowe

budownictwem

wybranych

regionów

Karpat;

Podhala;

badawczy.

S e s j a n au
(Wrocław, 1-2
skiego, Polskie
Z. Brynikowski,

k o w a pt. "Australia i Oceania. Kultury tradycyjne wczoraj i dziś"
XII). Organizatorzy:
Katedra
Etnografii
Uniwersytetu
WrocławTowarzystwo
Ludoznawcze
Oddział we Wrocławiu.
Referaty:
Wybrane
problemy
rozwoju
społecznego ludów
Australii
i Oceanii
w świetle
materializmu
historycznego;
F. Rosiński, A. Szwedzińska, Prahistoryczne szczątki
ludzkie
w Australii;
F. Rosiński, Struktura
antropologiczna
rodzimej
ludności
Australii;
A. Paluch, Zagadnienia
inercji
tubylczych
kultur
australijskic.h; M. i B. Strzałkowie,
Współczesna
sytuacja
społeczno-ekonomiczna
tubylczej

�377
ludności
Hiroa

-

Australii
jako

w świetle

polinezyjski

A. Posern-Zieliński,
Te rangi.
A. Kozyra, F. Rosiński,
papuaskich
Nowej Gwinei;
N. A. Buna Novoj
Gwinee
w XIX - XX w.;

danych
badacz

statystycznych;
polinezyjskiej

kultury;'

Z badań nad organizacjq społeczną plemion
tinov,
Kultura
Papuasów
Berega Makłaja
M. i B. Strzałkowie, Yaliwanizm
nowy przejaw
kultu
cargo na terenie
Nowej
Gwinei;
D. D. Tumarkin, Niekotoryje
osobiennosti
etnokulturnoj
situacji
w Papua
Novoj Gwinee;
U. Lehr-Lenda,Wierzenia
tuby~ców· z Nowej
Gwinei;
A. Kozyra,
Mode~ konfliktu
wojennego
u kopieniaczych
~udów Nowej
Gwinei;
A. Surzyńska-Błaszak, Zbiory z Nowej Gwinei w Muzeum Etnograficznym
w Poznaniu;
A. Ketter-Pawłowska,
B. Kopydłowska,
Po~acy na Indonezji
i w Australii;
W. Drapella,.
Z dZiejów tematyki
oceanistycznej
w piśmiennictwie
i czasopiśmiennictwie
po~skim
XIX w. Przeg~ąd i wnioski;
J. Komorowski, OceanIa w re~acjach uczestników
rejsu dookoła świata na "Darze Pomorza" (w 45-tą rocznicę rejsu w r. 1934 - 1935);
Z. Kafarski, Re~acje po~skich żeg~arzy-sainotników
dotyczące
rodzimej
nawigacji
w rejonie
Południowego
Pacyfiku;
W. Drapella,
Materiały
do dziejów osprzętu
żag~owego obszaru
Oceanii;
W. Kujawiński,
Wyspa
Rapa przed
rokiem
1791;
M. Wroftska, Kultura
megalityczna
wyspy
Nias. Imprezy
towarzyszące:
projekcja
filmów i przeźroczy.
K o n f e r e n cj a n a u k o w a pt. "Trzeci świat w polskich badaniach etnograficznych" zwołana w związku z jubileuszem 50-lecia pracy naukowej prof. dr Marii
Frankowskiej
(Poznań, 7 - 8 XII). Organiżatorzy:
KNE PAN, Zakład Etnografii
IHKM PAN, Katedra
Etnografii
Uniwersytetu
im. A. Mickiewicza,
Państwowe
Muzeum Etnograficzne
w Warszawie. Referaty:
T. Lepkowski,
Indiańie
a naród
meksykański:
rewo~ucyjny
inl1ygenizm
Cardenasa
t. Lombardo
To~edano; K. Makulski, Ko~ekcje meksykańskie
w zbiorach Państwowego
Muzeum
Etnograficznego
w Warszawie;
R. Tomicki, Uwagi o meksykańskich
koncepcjach
kosmogonicznych; E. Siarkiewicz,
Dwa nurty
poezji azteckiej
XV i XVI w.; M. Frankowska,.
Meksykańska
sztuka ~udowa i jej współczesne
przeobrażenia;
A.' Posern-Zieliński,
Indiańska
społeczność andyjska
i gl6wne nurty jej modernizacji;
Z. Jasiewicz, Kierunki
przemian
rodziny
w Azji Srodkowej
na prz'lIkładzie
Uzbekistanu
i Afganistanu; S. Szynkiewicz,
Płatności
małżeńskie
u ludów Azji Srodkowej;
K. Wolski,
Z badań nad pasterstwem
Be~udżów; J. Lapott, Tradycjona~izm
ku~turowy
u Dogonów w Ma~i.
Maria

ETNOGRAFICZNE

WYSTAWY

CZASOWE

ZORGANIZOWANE

Niewicidomska

W

1979 ROKU

Mu zea
War

s z a w a, Muzeum Historyczne

m. st. Warszawy

"Szwecja

Wjczo.raj i dzi8"

Scenariusz:
B. Comadson,
H. Medelins, M.• Landqvist,
M. Bratt, E. SorliJng,
oprawa plastyczna:
E. Sorili.ng. Elks\pO'Zycja: 24.04 - 22.05. Informato-r. Współorganizatorzy: Muzeum Nordyckie w Sztokholmie, Instytut Szwedzki.
War

s z a w a, Państwowe

Muzeum Etnograficzne

�378
"SiZ'Wk'aludicxwa Gór Rudawskich"
Scenariusz: J. Jost, oprawa plastyczna:
K. Burnatowicz,
komisarze: J. Jost,
P. Szacki, ok.· 1300 eksponatów. Ekspozycja·: 19.01- 12.02. Katalog. Współorganizatorzy: Muzeum Sztuki Ludowej w· Dreźnie, MKiS.
"Kultura tubylców Australii"
Scenariusz: B.. Kohutnicka, oprawa plastyczna: L. Kosek, 110 eksponatów.
.p~ycja: 24.01- 1.05. Katalog. WspółoTlgaidLzaltor:MKiS;
"Naczynia z krajów

Eks-

egzotycznych"

Scenariusz: M. Nowik, oprawa plastyczna: J. Knop, 80 eksponatów.
cja: 14.02- 28.02 w KMPiK w Zduńskiej
Woli. Współorganizator:
w Zduńskiej Woli.

EkspozyKMPiK

"Sztuka ludowa Palestyny"
Scenariusz:
J. Shammout,
oprawa plastyczna:
K. Burnatowicz,
komisarze:
J. Shammout, B. Kaznowska, ok. 350 eksponatów. Ekspozycja: 2.03 - 1.05. Ka. talog. Współorganizatorzy:
Organizacja
Wyzwolenia Palestyny,
MKiS, Polski
Komitet Solidarności z Narodami Azji i Afryki.
"Sztuka naiwna w Polsce"
Scena·riulSz i opI'lawa plastyczna: J. Tomkkla,
Ekspozycja: 5.03 - 2.05 w Muzeum Okręgowym
organizator: Muzeum Okręgowe w Pile.
"Trony i insygnia wodzowskie

J. NiedźwiJedki, 89 eksponatów.
im. S. Staszica w Pile. Współ-

czarnej Afryki"

Scenariusz i oprawa plastyczna: M. Sztrantowicz, ok. 70 eksponatów.
cja: 10.03- 31.05 w Muzeum Powiśla w Sztumie. Współorganizator:
Powiśla w Sztumie.

;ĘkspozyMuzetJm

"Dar dla muzeum"
wystawa zabytków ofiarowanych w ramach akcji zorganizowanej przez PME
w Warszawie oraz Redakcję "Zi'elonego S·z.tandaru". Scenariu'Sz i oprawa plastyczna: W. Włodarz, 150 eksponatów. Ekspozycja: 16.03- 15.06. Katalog. Wsp6ł·
organizator: MKiS.
"Polskie

ludowe instrumenty

muzyczne"

Scenariusz
i oprawa plastyczna:
T. Lewińsk:.l, 90 eksponatów. Ekspozycja:
26.03 - 13.05 w Mqzeum Ziemi Sochaczewskiej w Sochaczewie. Współorganizator: Muzeum Ziemi Sochaczewskiej w Sochaczewie.
"Tkactwo

mazurskie"

Scenariusz i oprawa plastyczna: G. Tkaczyk, 20 eksponatów. Ekspozycja: 19.04- 30.04 w KMPiK w Zduńskiej Woli. Folder. Współorganizator: KMPiK w Zduńskiej Woli.
"Kultura

pierwotnych

mieszkańców

Australii"

Scenariusz:
M. Nowik, J. Niedźwiecki, oprawa plastyczna:, M. Kałużna, 116
eksponatów. Ekspozycja: 7.05 - 31.07 w. Muzeum Okręgowym im. S. Staszica
w Pile. Katalog. Współorganizator: Muzeum Okręgowe w Pile .
. "Polska sztuka nieprofesjonalna

ze zbiorów Ludwiga Zimmerera"

Scenariusz: L. Zimmerer, F. Midura, oprawa plastyczna: K. Burnatowicz, komisarz: J. Migdał,·'700 eksponatów. Ekspozycja: 10.05- 22.05. Współorganizator:
MKiS.

�KroiJ1,i1ca

379

,,st1"oje Itnidian MeksY\ku"
Scenariusz: T. Walendziak, oprawa plastyczna: J. Knop, 10 eksponatów. Ekspozycja: 17.05 - 1.06 w KMPiK w ZduńskIej Woli. Współorganizat'or:
KMPiK
w Zduńskiej Woli.
"Sztuka użytkowa

Dalekiego 'Wschodu"

Scenariusz: E. Pachciarek,
oprawa plastyczna: B. M. Maślikowie, A., Kapica,
107 eksponatów. Ekspozycja:
17.05 - 31.07 w Muzeum Okręgowym w Białej
Podlaskiej. Współorganizator:
Muzeum Okręgowe w Białej Podlaskiej.
Scenariusz i oprawa, plastyczna: E. Pachciarek,
106 eksponatów. Ekspozycja:
24.08 - 31,10 w Mtm:eum Powiśla w Sztumie. W'spół&lt;liI"ganizator: Mu:z-eum W
Sztumie.
Scenariusz: E. Pachciarek,
oprawa plastyczna:
A. Zawada, 106 eksponatów.
Ekspozycja: 8.11.79 - 10.01.80 w Muzeum w Elblągu. Współorganizator:
Muzeum
w Elblągu.
"Pokaz polskiej

grafiki

o tematyce

Scenariusz: J. K. Choros"X\1cha. ~spozycja:
ski Komitet Współpracy z UNICEF.
"Bartnictwo

UNICEF"

10.06 - 28.06. Współorganizator:

Pol-

i pasiecznictwo"

Scenariusz i oprawa plastyczna:
A. Włodarz, G. Filipowicż, 60 eksponatów.
Ekspozycja:
13.06 - 25.07 w Muzeum Wsi Opolskiej
w Opolu-Bierkowicach.
Folder. Współorganizator: Muzeum w Opolu-Bierkowicach.
"Rloomiosło Indian

Meksyku"

Scenariusz i oprawa plastyczna: T. Walendziak, 144 eksponaty, 28 fotogramów.
Ekspozycja: 15.06 - 1.09 w Muzeum Sląska Opolskiego w Opolu. Współorganizator: Muzeum w OpoI\!; Ekspozycja: 10.10 - 31.11 w Muzeum Ziemi Prudnickiej w Prudniku, Współorganizator:
Muzeum w Prudniku.
"Narzędzia

rybackie

Scenariusz
i oprawa plastyczna:
28.06.79 - 15.03.80 r. Katalog.
"Malarstwo

i sposoby łowienia ryb"
G.

Filipowicz;

93

eksponaty.

Ekspozycja:

na szkle Eweliny Pęksowej"

Scenariusz: F. Midura, E. Pęksowa, oprawa plastyczna: K. Burnatowicz, komiszarz: H. Olędzka, 296 obrazów, 23 eksponaty. Ekspozycja: 12.07 - 11.11. Katalog. Współorganizator: MKiS.
"Kult1.lra Filipin"
oprawa plastyczJ:la: B. Kohutnicka,
60 eksponatów. Ekspozycja:
Scenariusz
KMPiK w' Zduń19.09 - 15.10 w KMPiK w Zduńskiej Woli. Współorganizator:
skiej Woli.
"Indiani,e Kiczua -

górale Peru"

Scenariusz: T. Walendziak, oprawa plastyc~a:
eksponatów. Ekspozycja: 2.10 - 8.11. Katalog.
"Współczesna

grafika

T. Walendziak,

M. Nowik,

150

wenezuelska"

Scenariusz: A. Kutrzątkowska,
oprawa plastyczna:, M. Kosek,
Ekspozycja: 18.12.79 - 6.01.80. Katalog. Współorganizator:
MKiS.

68 eksponatów.

�Kromka

380
"Instrument

muzyczny i strój ludowy na Podhalu

Scenariusz i oprawa
zycja: 11 - 20.12.
"Malarstwo

plastyczna:

T. Lewińska,

i Mazowszu"

M. Pol, 60 eksponatów.

na drewnie i szkle Vasile Frunzete"

Ekspo-

(Rumunia)

Scenariusz: K. Bałabanow-Zahorska,
oprawa plastyczna: M. Kosek, 52 eksponaty. Ekspozycja: 18.12.79- 6.01.80. Współorganizat.or: MKiS.
WOJ.

BI&amp;U&gt;iKOPODILAlSK.r:E

Muzea
B i a ł a P o d l a s k a, M u z e u m O krę
"Rzeźba i malarstwo
80 eksponatów.

Ekspozycja:

gow e

w sztuce ludowej

Podlasia"

23.01 - 8.05. Informator.

"Rzeźba ludowa Ośrodka Łukowskiego"
ok. 100 eksponatów.
nalne w Łukowie.

Ekspozycja:

"Sztuka
Zob. Państwowe

4.04 - 8.05. Współorganizator:

użytkowa

Dalekiego Wschodu"

Muzeum Etnograficzne
"Malarstwo

Muzeum Regio-

w Warszawie

Bazylego Albiczuka"

31 eksponatów. Ekspozycja: 2.6.05- 10.07 w Salonie Wystawienniczym
w Białej Podlaskiej. Katalog.
"Kultura

ludowa

zachodniego

Podlasia

i pogranicza

przy MDK

Podlasko-Mazowieckiego"

ok. 150 eksponatów. Ekspozycja: 1.10 - 31.12 w Oddziale Muzeum Okręgowego
w Łosicach. Współorganizator:
Muzeum Okręgowe w Siedlcach, Oddział Muzeum Okręgowego w Łosicach.
"Sztuka ludowa południowego

Podlasia

i Lubelszczyzny"

ok. 200 eksponatów. Ekspozycja: 10.10- 25.10 w Salonie
łoruskich Artystów Plastyków w Brześciu.
WQJEWÓDZTWO

wystawienniczym

Bia-

BI:ELSKl'E

Muzea
B i e l s k o B i a ł a, MutzelUmOkręgowe
"Malarstwo

naiwne woj. bielskiego"

Scenariusz:
B. Turno, B. Gostyńska-Bielicka,
66 eksponatów.
Ekspozycja:
6. 02 - la. 03 w Międzyzakładowym
Domu Kultury "Włókniarzy" w Bielsku
Białej.
"Koronka koniakowsku"
Scenariusz. i oprawa plastyczna:
B. Gostyńska-Bielicka,
ok. la eksponatów.
Ekspozycja: 10 - 31. 03 w Zakładowym Domu Kultury "Andropol" w Andrychowie.
"Haft na stroju ludowym"
Zob. Muzeum Etnograficzne
..Ogólnopolska

pokonkursowa

w Toruniu
tkanina

beskidzka

jej współczesne

adaptacje"

�Kromka
Scenariusz: B. Turno, B. Gostyńska-Bielicka,
23 - 30.03 w Muz.eum w Ołoonuń'cu. KJaJtalog.

381
ok. 300 eksponatów.

Ekspozycja:

"DZJieclkow sz.tuce i ludowa zabawka"
Scenariusz
Ekspozycja

i oprawa plasty'cZJna: B. GOIS,tyńska-Bielicka, ok. 50 eksponatów.
31.05 - 27.06 w ZeslpO'le S1Jkół ZalWooowych "Induikta" Bie'l'slro Biała.

"Współczesna

twórczość ludowa w województwie

bielskim"

Scenariusz: B. Turno, oprawa plastyczna: B. Turno, R. Wawrzeczko, ok. 250
eksponatów. Ekspozycja: 4 -' 10. 09 w Domu Kultury w Makowie Podhalańskim. Katalog.
C i e s z y n, Muzeum
"Złotnictwo na Śląsku Cieszyńskim. Zdobnictwo stroju cieszyńskiego"
Scenariusz: M. Oczkowski, konsultacja:W.
Iwanek, ok. 500 eksponatów.
pozycja: 1. 07. 79 - 31. 03. 80.

Eks-

W i s ł a, Muzeum Beskidzkie
"Wystawa

ceramiki

Scenariusz:
konsultacja:

Marii Konarzewskiej

i gobelinów

Jadwigi

Konarzewskiej"
\

J. Krop, M. Konarzewska,
oprawa plastyczna'
J. Krop, 50 eksponatów. Ekspozycja: 30. 06 ~
WqJ,EWODZ,TWO

L. Konarzewski,
21. 08.

BY:DGIOIS&lt;Km;:

Mu zea
C h o j n i c e, Muzeum Regionalne
"Dorobek twórczości ludowej Kaszub Południowych"
Scenariusz
i oprawa plastyczna:
M. Bruska,
l - 31.1 w WKS "Mostostal" w Chojnica'ch.
"Współczesna

20

rzeźba ludowa Huberta

eksponatów.

Ekspozycja:

Świerczka"

Scenariusz i oprawa plastyczna: M. Bruska, 30 eksponatów. Ekspozycja:
w Chojnickim Domu Kultury. Współorganizator:
Stowarzyszenie
PAX.

1. 03

"Wystawa współczesnego haftu kaszubskiego Marii Kopeć"
Scenariusz: W. Tyborska, oprawa plastyczna:
K. Lemańczyk, ok. 30 eksponatów. Ekspozycja: 22. 03 - 5. 05.
"Współczesna

rzeźba kaszubska"

Scenariusz i oprawa plastyczna: M. Bruska,
- 30. 06 w Klubie PAX. Współorganizator:

30 eksponatów.
Stowarzyszenie

Ekspozycja:
PAX.

15.04

Ekspozycja:

1. 05

"Dziecko w rzeźbie i płaskorzeźbie"
Scenariusz i oprawa
w Klubie NOT.
"Pokonkursowa

plastyczna:
wystawa

M. Bruska,

twórczości ludowej regionu Kaszub"

Scenariusz: W. Tyborska, oprawa
Ekspozycja: 25. 05 - 17. 08.
"Praca -

20 eksponatów.

plastyczna:

K. Lemańczyk,

50 eksponatów.

motyw pracy w rzeźbie ludowej"

Scenariusz i oprawa plastyczna: M. Bruska, 15 eksponatów.
w Klubie NOT. Współorganizator: Zarząd Miejski TPPR.

Ekspozycja:

26. 10

�Kromka
"Motywy sakralne

w rzeźbie ludowej"

Scenariusz i oprawa plastyczna: M. Bruska, 25 eksponatów. Ekspozycja:
- 13. 12 w Klubie PAX. Współorganizator:
Stowarzyszenie PAX.
WOJiĘWOD,zmwo

13. 11

ELBLĄSK[iĘ

Muzea
E l b l ą g, Muzeum Okręgowe
"Sztuka użytkowa
Scenariusz:
Ekspozycja:

Dalekiego Wschodu"

Z. Pachciarek,
oprawa
10. 11. 79 - 14. Ol. 80.

plastyczna'

K w i d z y ń, Muzeum Zamkowe w Malborku "Rytualne
kontynuacja

A. Zawada,

106 eksponatów.

Oddział w Kwidzynie

i obrzędowe maski Nusantary"

wystawy zorganizowanej

w 1978 r.

"Sztuka ludowa regionów nadwiślańskich"
Scenariusz: H. Sampławska, oprawa plastyczna:
200 eksponatów. Ekspozycja: 10. 06 - 23. 07.
"Malarstwo
Scenariusz:
Ekspozycja:

St. Czerny,

B. Malinowska,

ludowe Ludwiki Domachowskiej"

H. Sampławska,
15. 12 - 30.03.

oprawa

plastyczna:

St.

Czerny,

24 eksponaty.

Mu zea
G d a ń s k, Muzeum Narodowe. Dział Etnografii w Oliwie
"Współczesna rzeźba ludowa Kaszub i Kociewia"
kontynuacja

wystawy zorganizowanej

w 1978 r.

WOJEWODZ,'l1WO

G,ORZOWiStKi[E

Muzea
M i ę d z y r z e c z, Muzeum
"Wyroby wikliniarskie
Scenariusz: J. Patorska, oprawa
eksponatów. Ekspozycja: 22. 09 "Staropolski

plastyczna:
30. 09.

regionu"
R. Patorski,

Z.. Bączkowski,

87

piernik świąteczny"

Seenariusz:
J. Patorska,
oprawa plastyczna:
R.
97 eksponatów. Ekspozycja: 14. 12. 79 - 3. 02. SD.
WOJIEWOD'Z;I1WO

Patorski,

Z.

Bączkowski,

KiAiLl!SiKIlE

Muzea
K a l i s z, Muzeum Okręgowe Ziemi Kaliskiej
"Pamiątki

i starocie rodzinne"

Scenariusz:
J. P. Dekowski, oprawa plastyczna:
H. Guzielak, konsultacja:
J. P. Dekowski, A. Jezierska, ok. 350 eksponatów. Ekspozycja: 27. 05 - 12. 06.

�38J.

K1'onHc4

Katalog. Współorganizatorzy:
Koło Miłośników Folkloru Miasta Kalisza, Zarząd Towarzystwa Miłośników Kalisza, .Wojewódzka Rada Związków Zawodowych w Kaliszu, Międzyzakładowy
Dom Kultury, Redakcja "Ziemi Kaliskiej".
Kro t o s z y n, MuzeUln Regionalne
"Krotoszyńska
Scenariusz:
Ekspozycja:

H.' Ławniczak,
l - 15. 06.

oprawa

rzeźba ludowa"
plastyczna:

WOJEWODZTWO

Ł. Długcewicz,

80 eksponatów.

K,Afl10W[QK,]E

Muzea
B ę d z i n, Muzeum Zagłębia
"Białostockie

dywany"

Scenariusz: H. Jakubowska, T. Łasocha-Borowiec,
oprawa
kiewicz, konsultacja:
Muzeum Okręgowe w Białymstoku,
pozycja:
9.11.79- 26.03.80. Składanka.
Współorganizator:,
w Białymstoku.

plastyczna: Cz. Hacz36 eksponatów. EksMuzeum
Okręgowe

B y t o m, Muzeum Górnośląskie
"Ludowa

!l:ul&gt;tura wałaska

w półno(my'ch Morawach

-

tradycje

i współczesność"

127 eksponatów.
Ekspozycja:
19. 04 4. 05. Współorganizatorzy:
w Prirode Roznov. Urząd Wojewódzki w Katowicach.
"Kultura

ludowa na Śląsku"

Oprawa plastyczna: W. Prandzioch,
w Klubie w Chorzowie.
"Tradycyjne

Muzeum

52 fotogramy.

złotnictwo

Eskpozycja:

15. 05 -

30. 06

cieszyńskie"

Scenariusz: M. Lipa-Kuczyńska,
128 eksponatów. Ekspozycj,a: 28. 05 26.06
'",: Muzeum Okręgowym w Białymstoku, 26.06 - 15.07 w Klubie Towarzystwa
Miłośników Zabrza. Katalog.
"Powstanie

śląskie ,w plastyce

nieprofesjonal~ej"

Scenariusz: K. Kaczko, oprawa plastyczna: W. Prandzioch, 63 obrazy, 11 grafik, 14 rzeźb i płaskorzeźb. Ekspozycja: 5. 07 - 5. 09, 20. 09 - 26. 10 w Muzeum w Leśnicy, 11. 10 30. 10 w Muzeum Śląska Opolskiego. Katalog.
Współorganizatorzy:
Wydział Kultury i Sztuki Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach i Opolu, Muzeum Śląska Opolskiego w Opolu, Wojewódzki
Dom
Kultury VI. Opolu, Wojewódzki Ośrodek Kultury w Katowicach.
"Sztuka

ludów Azji Środkowej' w XIX i XX

w."

Scenariusz: B. Sorokina, oprawa plastyczna: J. Owen, 118 eksponatów. Ekspozycja: 27. 11. 79 - 13. Ol. 80. Składanka.
Współorganizatorzy:
Ministerstwo
Kultury ZSRR, MKiS i Państwowe Muzeum Sztuki Narodów Wschodu w Moskwie.
R a c i bór

z, Muzeum
"Stroje

30 eksponatów.

Ekspozycja:'

ludowe po konserwacji"
lO. 02 -

20. 04.

�384

Kl'ofli)ca

"Nepal Zob. Muzeum Etnograficzne

sztuka i kultura"

w Krakowie.

"Zabawki ludowe regionu beskidzkiego"
125 eksponatów.
Ekspozycja:
6. 06 8. 07. Współorganizator:
im. Wł. arkana w Rabce.
"Białostockie
36 eksponatów. Ekspozycja:
gowe w Białymstoku.
Ekspozycja:
"Zbieramy

dywany dwuosnowowe"

14. 07 -

"Ludowe malarstwo
51 eksponatów.

28. 10. Współorganizator:

Muzeum Okrę-

na szkle regionu beskidzkiego"

1. 08 -

31. 12.

zabytki kultury

68 eksponatów.
Ekspozycja:
im. Wł. arkana w Rabce.

Muzeum

8.

12 -

ludowej regionu"
18.

12. Współorganizator:

Muzeum

"Szopki krakowskie"
10 eksponatów. Ekspozycja:
ryczne w Krakowie.
Tarnowskie

Góry,
"Malarstwo

21. 12 -

31. 12. Współorganizator:

Muzeum Histo·

Muzeum
i grafika

nieprofesjonalna

woj. katowickiego"

Scenariusz i oprawa płastyczna: K. Kaczko, 105 eksponatów. Ekspozycja: do
11. 02. Współorganizatorzy:
Wydział Kultury i Sztuki Urzędu Wojewódzkiego
w Katowicach, Stowarzyszenie
Miłośników ~iemi Tarnowskiej
w Tam. Górach.
"Rzeźba ludowa regionu w 35-leciu PRL"
Scenariusz
i oprawa plastyczna:
T. Nogaj,
8. 09 - 21. 09. w Siedzibie Stowarzyszenia
"Twórcy

amatorzy

ok. 50 eksponatów. Ekspozycja:
Miłośników Ziemi Tarnowskiej.

regionu tarnogórskiego"

Scenariusz i oprawa plastyczna:
J. Modrzyński, 25 eksponatów. Ekspozycja:
29.05 - 31.05 w siedzibie Stowarzyszenia
Mibośników Ziemi Tarnowskiej.
skiej.
Z a b r z e, Muzeum

"Sztuka
Scenariusz:
Ekspozycja:

J. Kamocki, oprawa
10. 11. 79 - 2. 03. 80.

Nepalu"

plastyczna:

T.

Rosczyk,

300 eksponatów.

wO;JF),WOnz,TWO
KlQSZAlLIŃSiKlE
Muzea
K o s z a l i n, Muzeum Okręgowe
"Motyw pracy w twórczości ludowej"
Scenariusz:
Informator.

K. Ruszel, 63 rzeźby, 19 obraz9w. Ekspozycja:
14. 02 Współorganizator:
Muzeum Okręgowe w Rzeszowie.
"Stroje ludowe Polski południowo-wschodniej"

Zob. Muzeum Okręgowe w Rzeszowie.

30. 03.

�Kronika.

385

Muzea
Kra

k ó w, Muzeum Archeologiczne
"Ludowość w malarstwie
Zob. MiUlzeumBudownictwa

Kra

ikonowym"

Ludowego w Sanoku.

k ó w, Muzeum Etnograficzne
"Zegary ludowe"
Scenariusz:
Z. Szewczyk, oprawa plastyczna:
A. Mściwujewska-Wajda,
170 eksponatów. Ekspozycja: 28. 12. 78 - 27. 03. 79. Katalog.
"Twórczość

Józefa Janosa

ok.

z Dębna"

Scenariusz:
M. Beiersdorf, oprawa plastyczna'
A. Mściwujewska,
ok. 200 eksponatów. Ekspozycja:, 28. 04 - 11. 06. Katalog.

L. Wajda,

"Dziecko wiejskie"
Scenariusz:
H. Bittner-Szewczykowa,
oprawa plastyczna:
-Wajda, ok. 300 eksponatów. Ekspozycja: 29. 06 - 25. 09.
"Polskie budownictwo

ludow.e w malarstwie

ok. 50 eksponatów.
Ekspozycja:
18. 09 Kultury Dzielnicy Kraków-Podgórze.
"Rzemiosło

artystyczne

A. Mściwujewska-

nieprofesjonalnym"

2. 10. Współorganizator:

Wydział

okręgu wielkotyrnowskiego"

Scenariusz: S. Popowa, ok. 120 'eksponatów. Ekspozycja: 8. 10 - 15. 10. Folder. Współorganizatorzy:
Urząd Miasta Krakowa, Komitet Organizacyjny
Dni
Wielkiego Tyrnowa w Krakowie.
"Tkanina

dekoracyjna

Srodkowego

Wschodu"

Scenariusz:
K. Wolski, oprawa plastyczna:
Ą. Mściwujewska-W-ajda,
eksponatów. Ekspozycja: 12. 11. 79 - 6. Ol. 80.
WIOIJEWOOZTWO

ok.' 300

~IJlE

Mu zea
S a n o k, Muzeum Budownictwa

Ludowego

"Ludowość

w malarstwie

ikonowym"

Scenariusz: J. Malinowska, oprawa plastyczna:
M. i W. Sawicz, 36 eksponatów. Ekspozycja: 4. 12, 79 - 17. 02. 80 VI Muzeum Archeologicznym
w Krakowie. Folder. Współorganizator:
Muzeum Archeologiczne w Krakowie.
WO.JEWOOZ'l'WO

LUBELSKLE

Muzea
L u b l i n, Muzeum Okręgowe
"Rzeźba ośrodka

łukowskiego"

Scenariusz: E. Kępa, 70 eksponatów; Ekspozycja: 10. 04 - 1. 07 w Muzeum
Regionalnym w Kraśniku. Współorganizator:
Muzeum Regionalne w f{raśniku.

�Kronika

386
"Malarstwo

lud6we na szkle -

Zdzisława

Walczaka

z Zakopanego"

Scenariusa:: D. Po,wdłańska-MazUJr, oprawa plastyczna: K. W,itkO'wska, 70 eksponatów. Ekspozycja: 11. 05 1. 07. Współorganizator:
Z. G. Stówarzyszenia
Twórców Ludowych w Lublinie.
"Współczesny

haft i ceramika

kaszubska"

Scenariusz: E. Kępa, oprawa plastyczna: K. Witkowska, konsultacja:
K. Szałaśna, 120 eksponatów. Ekspozycja: 20. 09 - 1. 12. Współorganizatorzy:
Wojewódzki Ośrodek Kultury w Gdańsku, Z.G. Stowarzyszenia
Twórców Ludowych w Lublinie.
"Malarstwo Nikifora"
Scenariusz: L. Powiłańska-Mazur,
oprawa plast~'czn,a: K. Witkowska, 95 eksponatów. Ekspozycja: 20.09 - 1.12. Współorganizator:
Muzeum Okręgowe w Nowym Sączu.
"Sztuka ludowa lubelszczyzny"
Scenariusz: D. Powiłańska-Mazur,
ok. 150 eksponatów.
w Muzeum Okręgowym w Nowym Sączu.

Ekspozycja:

11.09 - 11.10

"Ojczyzna"
Scenariusz: S. Dados, D. Powiłańska-Mazur;'oprawa
plastyczna: K. Kozłowska, 200 eksponatów.
Ekspozycja:
11.11 '- 1.12 w Lubelskim
Domu Kultury.
_Współorganizatorzy:
Muzeum' Etnograficzne w Toruniu, Stowarzyszenie Twórców Ludowych.

Muzea
L o m ż a, Muzeum Okręgowe
"Kurpiowska

sztuka

ludowa"

Scenariusz: W. Pawlak, oprawa plastyczna:
pozycja: otwarcie 12.02. Katalog.
"Dawne sprzęty wiejskiego

B. Naleśniak,

gospodarstwa

Scenariusz:
W. Pawlak, oprawa'plastyczna:
Ekspozycja': otwarcie: 12.02. Katalog.

świat d2;iecka"

oprawa

plastyczna:

Eks-

domowego"

B. Naleśniak,

"Barwny
Scenar.iusz: W. Pawlak,
Ekspozycja: ' 15.06 - 20.07.

75 eksponatów.

B. Naleśniak,

90 eksponatów.

150 eksponatów.

"Wyroby ludowe wojewoo:z.twa łomżyńskiego"
Scenariusz:
Ekspozycja:

W. Pawlak,
op~awa
21.12.79 - 18.01.80.

plastyczna:

B.

Naleśniak,

80 eksponatów.

Muzea
L ó d ź, Muzeum Archeologiczne

i Etnograficzne

"Tradycyjne
Scenariusz: Z. Pokuta: Eksipozycja:
- 15.07 w ZPB im. S. Kunickiego.

kowalstwo

ludowe"

1.0'1- 5.03 w Zalkładach

"Ema-Elta",

26.04.-

�387
"Sztuika hucul~a

-

wystaJWa objazdowa"

Scenariusz: B. Wróblewska, oprawa plastyczna: H. Czurko. Ekspozycja: 1.02·
- 25.03 w Muzeum Regionalnym
w Kluc~borku, 8.05 - 31.08 w Mu~um
Etnograficznym we Wrocławiu, 11.10- 18.11 w Muzeum Regionalnym w Radomsku.
Katalog.
"Chleb w kulturze ludowej"
Ekspozycja:

19.04- 21.04 w Przedszkolu
"Sztuka

ZPB im. Marchlewskiego.

ludowa na Podhalu"

ScenaaJriUlsz: B. Wróblewska, oprawa plastyczna: H. Czurko. Ek'spozycja: 12.05- 30.06 w Muzeum w Opocz;nie, 20.08 - 30.08 w Muzeum w Tomaszowie Maz.
"Len w kulturze
Scenariusz: J. Lech, B. Mienicka,
zycja: 10.07.79- 10.01.80. Katalog.

ludowej"

oprawa

plastyczna:

J. Wieczorek.

Ekspo-

"Łęczycka rzeźba ludowa"
Scenariusz:
1. Bernasińska.
EkJSpozy,cja: 17.07··5.09
5.09 - 31.12 w Zakładach "Ema Elester".
WDJ:ElWODZ,TWO

w

ZPB

im.

Kunickiego,

NOWQSĄDECKlE

Muzea
N o w y T a r g, Muzeum Podhalańskie
"Ceramika

Jana Rzeczkowskiego"

Scenariusz i oprawa plastyczna: pracownik
wym Targu, 30 eksponatów.
Ekspozycja:
Współorganizator: Miejski Ośrodek Kultury

Miejskiego Ośrodka Kultury w Nowrzesień październik.
Katalog.
w Nowym Targu.

N o w Y S ą c z, Muzeum Okręgowe
"Nabytki Muzeum Okręgowego
ok. 40 eksponatów.

Ekspozycja:

w Nowym Sączu w 35-leciu PRL"

lipiec.

"Sztuka ludowa lubelszczyzny"
Zob. Muzeum Okręgowe w Lublinie.
"LudOiWe kowalstwo

arty.sty·o.zmeKarpat

Polskich"

Scenariusz: A. Kroh, Ekspozycja: grudzień. Współorganizator:
"Desa"
kowie, "Cepelia" - Spółdzielcze Zrzeszenie "Milenium" w Krakowie.

w Kra-

R a b k a, Muzeum im. WI. Orkana
"Rekwizyty

kolędnicze

z Rabki i okolic"

Scenariusz: Z. Rak, Dpra,W&lt;łplastyczna: W. Kopytek, kOnlsrultacja: M. Lechow:
SIka-Bujak, Dk. 40 eks'POIIlart;Ó\w.
Ekspozycja: 15.01- 15.03.
"Malarstwo

na szkle dzieci z Raby Wyżnej"

Scenarius'z: Z. Rak, oprawa pla&amp;tycz.na: W. Kopytek, konsultacja.
ska-Bujak, ok. 120 eksponatów. Ekspozycja: 24.03 - 23.05.
"Współczesna

zabawka

ludowa Karpat

M. LecnOiW-

Polskich"

Scenariusz: P. Piotrowski, oprawa plastyczna: W Kopytek, konsultacja:
chowska-Bujak, ok. 110 eksponatów. Ekspozycja: 2.06 - 30.11.
25°

M. Le-

�388:

Kronika
"Wystawa
Scenariusz:
ska-Bujak,

ceramiki

ze zbiorów muzeum"

Z. Rak, oprawa plastyczna:
J. Niżnik, konsultacja:
ok. 90 eksponatów.
Ekspozycja:
10.12.79 - 10.02.80.

M. Lechow-

Z a k o p a n e, Muzeum Tatrzańskie
"Podtatrzańskie

malarstwo

na szkle z okresu

1948 - 1978"

Scenariusz: H. Średniawa, oprawa plastyczna: E. Rodzik, ok. 250 eksponatów.
Ekspozycja:
5.02 - 30.03 w Towarzystwie
Sztuk Pięknych
"Stara Kordegarda"
w Warszawie. Katalog.
"Jolanita Pęk:a1solWaScenariusz:
Ekspozycja:

H. Średniawa,
2 ~ 31.05.

Scenariusz:
Ekspozycja:

H. Średniawa,

oprawa

"Władysław

mal~l'stwo

plastyczna:

Walczak -

na s1Z.kle"
E. Rodzik,

ok. 60 eksponatów.

obrazy na szkle"

oprawa plastyczna:
E. Rodzik, ok. 45 eksponatów.
31.05 - 1'3.06, 2 - 30.09 w Klubie MP,iK w Zakopanem.
"Wystawa

pasów bacow~kich"

Scenariusz:
H. Średniawa,
oprawa plastyczna:
Ekspozycja:
2 - 30.09 w Klubie Stowarzyszenia
kopanem. Folder.
"Sztuka

E. Rodzik, ok. 60 eksponatów.
Kulturalnego
"Turnia" w Za-

ludowa Podtatrza"

Scenariusz:
Ekspozycja:

H. Średniawa, oprawa plastyczna: E. Rodzik,
2 - 30.09 w Galerii - Ratusz w Nowym Targu

Scenariusz:
Ekspozycja:

H. Średniawa,
l - 30.11.

"Bronisław

Z u b r z y c a Gór

n a, Orawski

Bednarz

oprawa

-

ok. 260 eksponatów.

rzeźba"

plastyczna:

E. Rodzik,

ok. 35 eksponatów.

Park Etnograficzny

"Współczesna

sztuka ludowa Orawy"

ScenarwiSz: J. Pilc,howa, oprawa plastyczna: J. Kosieczko,
stowa, 300 eksponatów. Ekspozycja: 5.05 - 1.09.

konsultacja:

W. Jo-

"Dziecko orawskie"
Scenariusz:
W. Werner,

W. Jostowa, oprawa plastyczna:
J. Kosieczko, autor
ok. 80 eksponatów. Ekspozycja: otwarcie 20.10.79.
"Dworek

Moniaków

w kręgu odkrywców

i przy jaciół"

Scenariulsz i oprawa plastY'C21na: J. Pi!lchowa, konsulta'cja:
eksponatów. Ekspozycja: otwarcie 20.10.79.

Mu z,e a
K l u c z b o r k, Muzeum im. J. Dzierżona
"Sztuka
Zob. Muzeum Archeologiczne

huculska"

i Etnograficzne

fotogramów:

w Lodzi.

W. Josto,wa, M. 200

�389

·Kronika
wCi;J.EWOnZTWO

OS'I1ROŁĘOK'lE

Mu zea
O s t r o łęk a, Muzeum Okręgowe
"Haft i k,oronka kU'I1Piowska"
Scenariusz:

M. Olszewska,

50 eksponatów.
wOJ.EWOnz,Two

Ekspozycja:

L06 - L09.

~IiLlSlKJ:iE

Muzea
P i ł a, Muzeum Okręgowe
"Kultura

pierwotnych

mieszkańców

Zob. Państwowe

Muzeum Etnograficzne

Zob. Państwowe

Muzeum Etnograficzne

Australii"

w Warszawie.

"Sztuka naiwna w Polsce"
w Warszawie.

T r z c i a n k a, Muzeum im. Wiktora Stachowiaka

Scenariusz i oprawa
7.03 - 22.04.

"Zdobnictwo ludowe"
plastyczna: R. Lewandowski,

"Cieślice, strugi, piły -

7l

eksponatów.

Ekspozycja:

o obróbce drewna dawniej i dziś"

Scenariusz. E. Godździk, oprawa plastyczna: E. Goździk, M. Kosowicz, Z. Zajkowski, 200 eksponatów. Ekspozycja: 9.06 - 22.08.
wPJiEWO,n~TWIO

IPIO\T,RlKiOW~!~1E

Mu zea
P i o t r k ó w T r y b., Muzeum Okręgowe
"Wybrane zagadnienia

sztuki ludowej regionu piotrkowskiego"

Scenariusz: J. Kucharska-Pawłowska,
oprawa plastyczna: J. Kucharska-Pawłowska, Z. Tatkowska, ok. 200 eksponatów. Ekspozycja: 20.06- 3L07.
"Wybrane

zagadnienia

sztuki województwa

Scenariusz: Cz. Rutkowski, oprawa plastyczna:
ok. 400 eksponatów. Ekspozycja: L09 - 5.10.

piotrkowskiego"
E. Wołowska,

Cz. Rutkowski,.

R a d o m s k o, Muzeum Regionalne
"Sztuka Jawy"
Oprawa plastyczna:
Z. Helfener,
Ekspozycja: 12.03- 15.04. Katalog.
w Krakowie.
"Grafika

konsultacja:
J. Kamocki, 135 eksponatów~
Współorganizator:
Mu:o:eum Etnograficzne

ludowa ze zbiorów Muzeum Etnograficznego

w Krakowie"

Oprawa plastyczna: Z. Helfener, konsultacja: J. Kamocki, 32 eksponaty. Ekspozycja: 15.06- 25.07. Współorganizator:
Muzeum Etnograficzne
w Krakowie.
"Sztuka huculska"
Zob. Muzeum Archeologiczne

i Etnograficzne

w Łodzi.

�Kronika

390

Muzea
Ł ę c z y c a, Muzeum
"Pokonkursowa

wystawa

Scenariusz: A. Dłużewska-Sobczak,
natów. Ekspozycja: 7.05 - 3.06.

łęczyckiej
oprawa

sztuki ludowej"

plastyczna:

A. Klein, ok. 30 ekspo-

"Dzieje oręża w rzeżbie ludowej"
Scenariusz: A. Dłużewska-Sobczak,
ponatów. Ekspozycja: 3 - 12.09.
"Łęczyckie

oprawa

plastyczna:

A. Klein, ok. 80 eks-

szopki ludowe"

Scenariusz: A. Dłużewska-Sobczak,
oprawa
natów. Ekspozycja: 3.12.79- 3.07.80. Folder.

plastyczna:

A. Klein, ok. SO ekspo-

P ł o c k, Muzeum Mazowieckie

Scenariusz i oprawa
cja: 27.01 - 28.02.
"Laureaci

"Kowalstwo

piękne i użyteczne"

plastyczna:

W. Dowlaszewicz,

nagrody

"Barw"

103 eksponaty.

Ekspozy-

im. Oskara Kolberga"

Scenariusz: T. Baraniuk, oprawa plastyczna: Z. Samosik-Zaremba,
S. Makuliński, 340 eksponatów. Ekspozycja: 15 - 27.06 w Domu Techniki w Płocku, 5- 19.07 w Starej Kordegardzie w Warszawie.
"Najważniejsze
Scenariusz:
Ekspozycja:

nabytki

Muzeum

Mazowieckiego

W. Dowlaszewicz, oprawa
19.07- 25.09. Katalog.

WOJEWODZT,WO

w Płocku

plastyczna:

w latach

T. Zaremba,

1945- 1979"

32 eksponaty.

~~IE

Muzea
P o z n a ń, Muzeum Etnograficzne
"Formy

i zdobnictwo

polskiej ceramiki

ludowej"

Scenariusz: R. Lewandowski, 120 eksponatów. Ekspozycja: 22.02. - 14.04. w Muzeum Regionalnym w Międzychodzie. Folder. Współorganizator:
Muzeum Regionalne w Międzychodzie.
"Zdobnictwo

ludowe"

Scenariusz:
R. Lewandowski,
45 eksponatów. Ekspozycja: 7.03 - 30.04 w Muzeum im. W. Stachowiaka w Trzciance. Folder. Współorganizator:
Muzeum im.
W Stachowiaka w Trzciance.
"Strój i rzemiosło Indii"
Scenariusz:
A. Surzyńska-Błaszak,
50 eksponatów. Ekspozycja: 20.03- 20.06 w
Muzeum Ziemi Wschowskiej,
WschGwa; 23.06- 15.08 w Muzeum Ziemi Rawickiej, Rawicz; 20.08 - 1.10 w Muzeum Regionalnym w Miłosławiu, Miłosław.
Folder. Współorganizatorzy:
Muzea, w których eksponowano wystawy.

�391

Kromka
"Meksykańska

ceramika

prekolumbijska"

Scenariusz:
A. Surzyńska-Błaszak,
196 eksponatów.
Ekspozycja:
20.09 - 25.11
w Muzeum Regionalnym w Międzychodzie. Folder. Współorganizator:
Muzeum
Regionalne w Międzychodzie.
S z r e n i a w a, Muzeum Narodowe
"Wystawa

malarstwa,

rzeźby,

Rolnictwa
grafiki

Plastyków

i tkaniny

Amatorów

artystycznej

Stowarzyszenia

we Wrocławtiu"

Scenariusz: Sto Olszewski, oprawa plastyczna:
pozycja: 1 - 30.08. Katalog, Współor,ganiza,tor:
torów we Wrocławiu.

L. Umerle, 134 eksponaty. EksStowarzyszenie
Plastyków
Ama-

"Rol.nik i ,}ego praca"
Scenariusz:
Ekspozycja:
kowie.

M. Beiersdorf,
oprawa plastyczna:
L. Umerle, 238 eksponatów.
3 - 30.09. Katalog. Współorganizator'
Muzeum Etnograficzne w Kr&lt;l-

PRiZIElMYSKJiE

WO,JEWOOzrrWO

Mu zea
P r z e m y ś l, Muzeum Okręgowe
"Obrzędowość

doroczna

i rodzinna

Scenariusz i oprawa
19.06 - 15.07. Kata-Iog.
Instytucje

w pracach twórców
,pr2iemysk,im"

plastyczna:

T.

Burzyński,

ludowych

w województwie

139 eksponatów.

Ekspozycja:

niemu zealn e

P r z em y ś l, Wojewódzki
"Wystawa

twórczości

Dom Kultury
amatorów

Scenariusz i OPTawa plastyczna:
cja: listopad.

plastyków

w !województwie przemyskim"

E. Piekarska,

WO.1EWOOZTWO

ok. 100 eksponatów.

Ekspozy-

RAiDOMSKIE

Muzea
R a d o m, Muzeum Wsi Radomskiej
"Ludowe zwyczaje i pisanki

wielkanocne

Ziemi Radomskiej"

Scenariusz: S. Rosiński, oprawa plastyczna: Z. Karbarz, 200 eksponatów.
pozycja: kwiecień - w Domu Sztuki w Radomiu. Folder.
"Ogólnopolskie

biennale

kowalstwa

Eks-

ludowego"

Scenariusz: S. RosińskJi, oprawa plastyc7Jna: Z. Karbarz, 400 eksponatów. Ekspozycja: grudzień 79 - styczeń 80 r. w Muzeum Okręgowym w Radomiu. Katalog.

�Kronika

392

WOJEWOnZTWO

RiZmZOWISKIE

Mu ze'a
K o l b u s z o w a, Muzeum Kultury

Ludowej

"Polska

grafika

ludowa"

Scenarusz : Zespół pracawJliików Muzeum Etnograficznego
w Krakowie Konsultacja: R. Reinfuss, 32 eksponaty. Ekspozycja: grudzień 78 - luty 79. Katalog.
"Nowe nabytki
Scenariusz:
eksponatów.
wie.

Muzeum Kultury

Scenariu,sz J. Kamacki,

w Kolbuszowej"'

"Sztuka Nepalu"
135 eksponatów. Ekspozycja:
"Sztuka

Scenariusz:

Ludowej

S. Lew, J. Tur, oprawa plastyczna:
B. Sierżęga, A. Trzyna, 50l)
Ekspozycja: marzec-kwiecień
w Muzeum Okrę~owym w Rzeszo-

J. Kamocki, 135 eksponatów.
"Park

Etnograficzny

Scenariusz: S. Lew, oprawa
16.10 - 15.12.

20.03 - 3.05.

Jawy"
Ekspozycja:

10.05 - 2.07.

w Kolbuszowej"

plastyczna:

M. Siteń,

28 eksponatów.

Ekspozycja:

R z e s z ó w, Muzeum Okręgowe
"Motyw pracy w twórczości ludowej"
Zob.: Muzeum Okręgowe w Koszalinie.
"Opieka państwa

nad sztuką ludową w XXXV-leciu

PRL"

Scenariusz: K. Ruszel, oprawa plastyczna: A. Trzyna, B. Sierżęga. Ekspozycja:
12 - 30.07 w BWA w Rzeszowie. Współorganizator:
BWA w Rzeszowie.
"Stroje ludowe południowo-wschodniej

Polski"

Scenariusz: A. Targońska, 155 eksponatów. Ekspozycja: 8. 10 - 5.11 w Muzeum
Okręgowym w Słupsku, 9.11.79 - 15.01.80 w Muzeum Okręgowym w Koszalinie.
Folder. W's\półor.gam'za!torzy: Ml.1'Zea,w Ictó,ryc:h eksponowano wystawy.
"Współczesna

sztuka ludowa i nieprofesjonalna"

8cenariu.sz: K. RU$zel, oprawa
- 7.01.80. Folder.

pla8tyczna:

WOJ'EwOnZtrWO

A. Turzyna.

Ekspozycja:

3.12.79-

SlIElRA&lt;DZKJE

Mu zea
W i e l u ń, Muzeum Ziemi Wieluńskiej
"Strój ludowy z okolic Częstochowy

i Wielunia"

Scenariusz: R. Rok, B. Wiluś, ok. 110 eksponatów. Ekspozycja: 24.03 - 24.05 w
Muzeum Okręgowym w Częstochowie. Współorganizator:
Muzeum Okręgowe'
w Częstochowie.
"Współczesna
Scenariusz:
Ekspozycja:

sztuka ludowa wieluńszczyzny"

B. Wiluś, oprawa
4.05 - 25.06.

plastyczna:

L. Domański,

ok. 300 eksponatów.

�Kronika
WOJEWODZT:WO

SIK!IIĘRN1IEWiI'OK~E

Mu zea
R a waM

a z o w i e c k a, Muzeum
"Mieczysław

Scenariusz:
Ekspozycja:

B. Mienicka,
maj-grudzień.

Ziemi Rawskiej

Zegliński
oprawa

"Tkanina

-

15-leoie twórczości"

plastyczna:

M. Cymbała,

165 eksponatów.

w s"tr-oju i wnętrrzu raw9kim"

Scenariusz i oprawa plastyczna:
Ekspozycja: maj-listopad.

zespół pracowników

Muzeum,

40 eksponatów.

Z y r a r d ó w, Muzeum Okręgowe
"Rozwój

przestrzenny

miasta

i kultura materialna
Zyrardowa
walnych i muzealnych"

w zbiorach

archi-

Scenariusz i oprawa plastyczna: E. Potyńska, ok. 150 eksponatów. Ekspozycja:
16.03- 20.05. Współorganizator:
Wojewódzkie
Archiwum
Państwowe
w Skierniewicach.
"Ceramika
ok. 80 eksponatów.
"Wystawa

Ekspozycja:
poobozowa -

Scenariusz i oprawa
1.09- 12.11.

opolska"

25.05 - 4.07.
III obóz etnograficzny

plastyczna:

B. Rzeczycka,

"T,ra!dycyjna kultura

-

lipiec 1979"

ok. 40 eksponatów.

Ekspozycja:

wO!jewÓ'dztW1askiernielWickiego"

Scenariusz i oprawa plastyczna: B. Rzeczycka, ok. 80 eksponatów. Ekspozycja:
16.10.- 7.11 w Urzędzie Wojewódzkim w Skierniewkach.
Infurmail;{)r.

Muzea
B Yt ó w, Muzeum Zachodnio-Kaszubskie
"Osadnicy
Zob. wystawy

-

wystawa

nabytków"

c·z.&lt;łs'Ow.e
ZJOI1gamizolWa&lt;I1e
w 1978 r. ("Lud"
"Zajęcia

pozarolnicze

Scenariusz i oprawa plastyczna:
Ekspozycja: 25.06.79 - 3.01.80.
S ł u p s k, Muzeum Pomorza

1980, t. 64, s. 381).

Kaszubów"

K. Szyman-Piórkowska,

ok. 200 eksponatów.

Środkowego
"Dolnośląska

rzeźba ludowa"

Zob. Wrocław, Muzeum Etoograficzne.
"Sztuka

ludowa

Kociewia

i Kaszub"

Scenariusz: H. Ostrowska-Wójcik,
oprawa plastyczna:
142 eksponaty. Ekspozycja: 8 - 20.09. Współorganizator:
tury w Gdańsku.
"Stroje

ludowe południowo-wschodniej

Zob. Rzeszów, Muzeum Okręgowe.

H. Wójcikowa, H. Soja,
Wojewódzki Dom KulPolski"

�394

Kromka
·WlQJEWOD2mWO

·iStu.wtAUllKIE

Muzea

s u wał

k i, Muzeum Okręgowe
"Przyroda

Scenariusz:

T. Romanowski,

w sztuce ludowej"

ok. 40 eksponatów.

Ekspozycja:

20.03 - 24.04.

Muzea
S t a r g a r d S z c z e c i ń s k i, Muzeum
"Rękodzieło

artystyczne

-

srebro, tkanina,

Oprawa plastyczna: R. Manna, 163 eksponaty.
organizator: CPLiA - Sroze0in.

s z c z e c i n,

drewno, ceramika"
Ekspozycja:

31.05 - 5.07. Współ-

Muzeum Narodowe
"Skrzynie

Scenariusz:
Ekspozycja:

i kufry posażne na Pomorzu

A. Sredzińska, oprawa
7.03 - 17.09. Składanka.

plastyczna:

Zachodnim"

D. Boehlke,

ok. 50 eksponatów.

"Kulitury Ii11dian Amdó!w Peruw,iański&lt;ch"
Scenariusz: J. Łapott, oprawa plastyczna: D. Boehlke,
-Zieliński, ok. 150 eksponatów. Ekspozycja: otwarcie

konsultacja: A. Posern17.01,7'9. Składanka.

TODUŃSmE

WPJEWOD~IWO

Muzea
B r o d n i c a, Muzeum Regionalne
\

"Dziecko w sztuce ludowej Scenariusz i oprawa plastyczna:
Ekspozycja: 27.03 - 1.06.
T o ruń,

twórczość ludowa dla dziecka"

zespół pracowników

Muzeum,

160 eksponatów.

J. Kozłowski,

798 eksponat6w.

Muzeum Etnograficzne
"Garncarstwo

Scenariusz:
Ekspozycja:

J. Łukasiewicz, oprawa
19.01 - 21.05. Informator.

Scenariusz:
Ekspozycja:

H. Mikułowska,
oprawa
19 - 26.01 w Elana Klub -

"Tkanina

,Dawne budownictwo
120 fotogramów.
Ekspozycja:
i Ochrony Zabytków.
L. Tyczyńska,

plastyczna:

i haft białoruski"
plastyczna:
Toruń.

T. Nemere.

15 eksponatów.

Norwegii. Ochrona zabytków"

26.01 - 18.02. Współorganizator:

"Mikołaj Kopernik
Scenariusz:
- Toruń.

ludowe"

Zarząd

Muzeów

w rzeżbie ludowej"

12 eksponatów.

Ekspozycja:

19 - 28. 02 w Elana Klub

�395

Kronika
"Haft ludowy"

Scenariusz: B. Turno, oprawa plastyczna: B. Gostyńska-Bielecka,
S. Then, 192
eksponaty. Ekspozycja: 10.03~ 10.05 w Muzeum Okręgowym w Bielsku-Białej.
Współorganizator: Muzeum w Bielsku-Białej.
Scenariusz: A. Błachowski, oprawa plastyczna: L. Tyczyńska, 192 eksponaty.
Ekspozycja: 9 - 30.06 w Starej Kordegardzie w Warszawie.
Scenariusz: A. Błachowski, oprawa plastyczna:
Z. Popielarz, 192 eksponaty.
Ekspozycja: 22.08 - 20.10 w Galerii Sztuki Ludowej w Nowym Ta'rgu. Katalog.
"Dziecko w sztuce ludowej"
Scenariusz:
A. Błachowski, oprawa plastyczna:
A. Konkol, 203 eksponaty.
Ekspozycja: 27.03 - 25.05 w Muzeum Regionalnym w Brodnicy. Współorganizator: Muzeum w Brodnicy.
Scenariusz i oprawa plastyczna: E. Bajraszewska,
T. Nemere, 174 eksponaty.
Ekspozycja: 2 - 15.04 w Zakładowym
Domu Kultury
"Zamech" w Elblągu.
Współorganizator: Zakładowy Dom Kultury "Zamech" w Elblągu.
Scenariusz: A. Błachowski, 48 eksponatów. Ekspozycja:
14.05- 4.06 w Domu
Kultury w Chełmnie.
Scenariusz i oprawa plastyczna: T. Nemere, 100 eksponatów. Ekspozycja: 27.0,5- 20.06 w Wojewódzkim Ośrodku Kultury w Gdańsku. Współorganizator:
Polski Związek Esperantystów, oddz. Gdańsk.
Scenariusz i oprawa plastyczna: J. Królik, 202 eksponaty. Ekspozycja: 1-15.06
w Bibliotece Wojewódzkiej w Ciechanowie. Współorganizator:
Muzeum w Opinogórze.
Scenariusz i oprawa plastyczna: zespół pracowników
Muzeum w Gorlicach,
137 eksponatów. Ekspozycja: 4.07 - 30.09 w Muzeum Regionalnym
PTTK w
Gorlicach. Współorganizator: Muzeum w Gorlicach. .
"Strój ludowy"
Scenariusz i oprawa plastyczna: E. Bajraszewśka, T. Nemere, 58 eksponatów.
Ekspozycja: 2 - 15.04 w Zakładowym
Domu Kultury
"Zamech"
w Elblągu.
Współorganizator: Zakładowy Dom Kultury "Zamech" w Elblągu.
"Wielcy Polacy w rzeźbie ludowej"
63 eksponaty. Ekspozycja: 10.04- 5.06 w Muzeum w Oleśnicy. Współorganizator:
Muzeum w Oleśnicy.
Scenariusz: A. Błachowski, oprawa plastyczna: T. Nemere, Z. Popielarz, J. Oleksu. Ekspozycja: 15 - 24.06 w Teatrze w Płocku z okazji XIII Ogólnopolskiego
Festiwalu Folkloru i Sztuki Ludowej w Płocku.
"Kultura

ludowa na Pałukach"

Scenariusz i oprawa .jllastyczna: I. Wronkowska, 108 eksponatów. Ekspozycja:
15.04- 15.09 w Muzeum w Biskupinie. Współor'ganizator: Muzeum w Biskupinie.
"Zabytkowy

sprzęt wiejskich

Scenariusz: S. Giziński, oprawa
zycja: 25.05- 4.11.

plastyczna:

placówek

OSP"

Z. Popielarz,

73 eksponaty.

Ekspo-

"TrndYlCyjlnerzemiosło Wliejskie Ziemi Chełmińskiej"
Scenariusz i 'oprawa plastyczna: zespół pracowników Muzeum w Toruniu i Muzeum w Brodnicy, 162 eksponaty. Ekspozycja: 5.06 - 31.12 w Muzeum Regionalnym w Brodnicy. Współorganizator: Muzeum w Brodnicy.

�~396

Kronika
"Z dziejów rzemiosła"

Scenariusz:
Ekspozycja:

I. Wronkowska,
15.10- 8.11.

oprawa

plastyczna:

,,20 lat Muzeum Etnograficznego

Z. Popielarz,
w Toruniu"

Scenariusz i oprawa plastyczna: zespół pracowników
w Toruniu. Ekspozycja: 15.11- 31.12. Plakat.
"Malarstwo
Scenariusz

i oprawa

106 eksponatów.

Muzeum Etnograficznego

na szkle Eweliny Pęksowej"

plastyczna:

A. Pęksowa,

115 obrazów. Ekspozycja:

6 - 31.12.

Muzea
Wal b r z y c h, Muzeum Okręgowe
,Twórczość Józefa Lurki"
Scena,riusz: J. Punka, A. Matusrzldew·icz, k·onsu1tacja: L. Zimmerer,
naty. Ekspozycja: 15.12.79- 20.01.80. Katalog.

WOJiĘwOnz'l'\WO

152 ekspo-

iWŁiOICLAJW5IKiIIE

Muzea
W l o c l a wek,

Muzeum Ziemi Dobrzyńskiej

i Wlocławskiej

"IV bienna1le f'aj&lt;linsuwłocła,wskiego"
Scenariusz: J. Dąbrowska, A. Kocidkowicz, oprawa plastyczna: A. Bisago, ok.
700 eksponatów. Ekspozycja: 20.07 - 30.09. Katałog. Współor.ganizatoQ'zy: MKiS,.
Wydział Kultury i Sztu:ki DBB, Włocławskie Zakłoady CeramilkJi Stołowej.

WOIJĘWOOZTWO

iWJ:liOOlJAW\SIK1'E

Muzea
W r o c ł a w, Muzeum Etnograficzne
"Tkaniny

ludowe:

dziarugi,

dywany,

Scenariusz:
M. Rostworowska,
oprawa
Ekspozycja: 2.02 - 24.04. Przewodnik.
Scenariusz:
M. Rostworowska,
oprawa
tworowska, 91 eksponatów. Ekspozycja:
w Bierkowicach.
"Sztuka
Zob. Muzeum Archeologiczne

radiuszki,

kilimy, liżniki"

I. Halko,

91 eksponatów_

plastyczna:
M. Próchnicka,
M. Ros2.05 - 15.09 w Muzeum Wsi Opolskiej

huculska"

i Etnograficzne

"Węgierskie

werety,

plastyczna:

w Łodzi.

rękodzieło· ludowe"

Scenariusz: zespół pracowników Muzeum w Sopron (Węgry), oprawa plastyczna: Fr. Oborski,. ok. 220 eksponatów. Ekspozycja: 3 - 22.04. Przewodnik. Wsp6łorganizator: Ośrodek Kultury i Sztuki we Wrocławiu.

�397

Kr011Jika

"Sztuka

ludowa Dolnego

Sląska"

Scenariusz: E. Jęczalik, M. Rostworowska,
oprawa plastyczna: zespół pracowników Muzeum Pomorza Środkowego w Słupsku, konsultacja:
E. Jęczalik, ok.
136 eksponatów. Ekspozycja: 25.05 - 31.07 w Muzeum Pomorza Środkowego w
Słupsku. Współorganizator:
Muzeum Pomorza Środkowego w Słupsku.
"Ludowe

hafty narodów

Związku Radzieckiego"

Scenariusz: M. Rostworowska, oprawa plastyczna: E. Baczyńska,
natów. Ekspozycja: 15 - 30.06. Współorganizator:
TPPR.
"Sprzęty,

narzędzia

i naczynia

w kuchni i spiżarni

Scenariusz:
Ekspozycja:

M. Golubkow, oprawa plastyczna:
12.10.79- 21.03.80. Przewodnik.

Scenariusz:

K. Różycka, 51 eksponatów.

"Akwarele

ok. 120 ekspo-

wsi dolnośląskiej"

E. Baczyńska,

226 eksponatów.

Nikifora"
Ekspozycja:2.11

- 6.12.

"Szopki ludowe na Dolnym Śląsku"
Scenariusz: M. Golubkow, 39 eksponatów. Ekspozycja: 10.12.79- 28.02.80 w Mu"zeum w Oleśnicy. Współorganizator:
Muzeum w Oleśnicy.

Muzea
T o m a s z ó w L u b., Muzeum Regionalne
"Sztuczne
Scenariusz i oprawa
ponatów. Ekspozycja:

kwiaty

im. J. Petera

ludowe regionu tomaszowskiego"

plastyczna:
3 - 28.02.

Z. Świtka,

konsultacja:

M. Lorentz,

213 eks-

,~Haft i prace szydełkowe. Marii Wiśniewskiej"
Scenariusz: Z. Świtka, oprawa plastyczna: M. Wiśniewska,
rentz, 150 eksponatów. Ekspozycja: 6 - 22.05.

konsultacja:

M. Lo-

"Mall:ansbwo ludowe regi'onu tomaszowsIkiego"
Scenariusz i oprawa plastyczna:
natów. Ekspozycja: 2 - 3L10.
"Ocałic od za.pomnienia -

Z. Świtka,

konsultacja:

M. Lorentz,

wystalwa nabyt:ków etno.gra·f.icznych 1979"

Scenariusz i oprawa plasltY'Czna: Z. Św1tka, 'IoonsultaJCja: M. Lorentz,
naty. Ekspozycja: 10 - 31.12.

WQJ.EWOOzrrWO

ZDElI.JONOGORSiKJIJE

Muzea
N o waS

ó l, Muzeum Regionalne
"Formy .piernilkar·skie XVII - XIX w."

Scenaa-iusz: K. Bakalarz,

30 ekspo-

70 ek:sponaJtó.w. Ekspozycja:

1.02 - 27.11.

43 ekspo-

�KronUca

398
Z i e lon a Gór

a, Muzeum Ziemi Lubuskiej

"Rękodzieło
Scenariusz:
B.
480 eksponatów.
nym w OchU.

ludowe i artystyczne

województwa

zielonogórskiego"

Kołodziejska,
oprawa
plastyczna:
A. Gapińska-Myszkiewicz,
Ekspozycja: 20.05 - 30.06 w Zielonogórskim Parku Etnograficz-

"Tkanina

ludowa województwa

zielonogórskiego"

ScenarJ:usz: S. Bydałek, 140 ekiSponatów. :Ękspozycja: 10.07. - 10,12 w Zielonogórskim Parku Etnograficznym w OchlL

WYSTAWY ZAGRANICZNE

ZORGANIZOWANE

W 1979 R.

Wiedeń
"Naiwne

malarstwo

i grafika"

Scenariusz i oprawa plastyczna: H. Olędzka, 40 eksponatów. Ekspozycja: 22.05- 29.07 w Museum fUr Volkerlqmde w Wiedniu. Organizatorzy: Państwowe Muzeum Etnograficzne w Warszawie, Towarzystwo Przyjaźni Austriacko-Polskiej.

Bratysława
"Zdobnictwo

metalowe

na polskim podtatrzu"

Scenariusz: H. Średniawa, oprawa plastyczna: E. Rodzik, 180 eksponatów. Ekspozycja: 16.02 - 6.03 Vf Ośrodku Kultury Polskiej w Bratysławie.
Organizator:
Muzeum Tatrzańskie w Zakopanem.
"Tradycyjne

zdobnictwo

cieszyńskie"

Scenariusz: M. Lipa-Kuczyńs\l:a, 128 eksponilt6w. Ekspozycja: 10 - 31.12 w Ośrodku Informacji i Kultury Polskiej. Katalog. Organizator: Muzeum Górnośląskie
w Bytomiu.
Lewice
"Sztuka ludowa rzeszowszczyzny"
Scenariusz: A. KaiI"clZIl1arzewska, K. Ruszel, A. Torgańska. Ekspozycja: 28.04- 15.06 w Domu Kultury "Drużba". Folder. Organizatorzy:
Muzeum Okręgowe w
Rzeszowie, Tekovske Muzeum w Lewicach.
Martin
"Ochrona

zabytków

architektury

ludowej w Polsce"

Scenariusz: H. Olszański, oprawa plastyczna: H. Olszański, A. Szczepkowski,
konsultacja:
J. Czajkowski, 22 plansze. Ekspozycja: 26.04 - 26.05 w Słowackim
Muzeum Narodowym.
·Organizatorzy:
Muzeum Budownictwa
Ludowego
w
Sanoku, MKiS.

�399

Kromka
N it ra
"Nieprofesjonalne

malarstwo

na Sląsku"

Scenariusz: B. Bazielich, 39 eksponatów. Ek&lt;&gt;pozycja: 4.07 - 31.08 w Muzeum
w Nitrze. Organizatorzy;
Muzeum Górnośląskie w Bytomiu, Ośrodek Informacji i Kultury Polskiej w Bratysławie.
Pies

tany
"Nieprofesjonalne

malarstwo

na Sląsku"

Scenariusz:
B. Bazielich, 39 eksponatów.
Ekspozycja:
20.02 - 15.03 w Galerii
im. Ivana Kraski. OrganDzatorzy: Muzeum GÓrnoślą·sikie. w Bytomiu, Ośrodek
Informacji i Kultury Polskiej w Bratysławie.
Pr e s-cor
"Nieprofesjonalne

malarstwo

na Sląsku"

Scenariusz: B. Bazielich, 39 eksponatów. Ekspozycja: 3·30.05
w Galerii Miejskiej. Organizatorzy:
Muzeum Górnośląskie
w Bytomiu, Ośrodek Informacji
i Kultury Polskiej w Bratysławie .

. FlRAlNICJA

Di j on
"Dziecko w polrskiej s~uce

ludowej"

Scenariusz: A. Błachowski, oprawa plastyczna: R. Tubaja, Z. Ingiot, 476 eksponatów. Ekspozycja:
12.12.79 - 15.01.80 w Stowarzyszeniu
Kulturalnym
Polsko·
-Francuskim "Wa'l'Szarwa". FieLder. OrgarnJi'Zatorzy: Muzeum Etm.ograficme w Toruniu, Stowarzyszenie Kulturalne Polsko-Francuskie
.,W,arszawa".
"Mikołaj Kopernik

w wyobraźni

polskich twórc6w ludowych"

Scenariusz:· A. Błachowski, oprawa plastyczna: R. Tubaja, Z.Inglot,
78 ekspo. ·natów. EkspozyCja: 12.12.79 - 15.01.80· vJ Stowarzyszeniu
- Polsko-Francuskim.
"Warszawa". Folder. Organizatorzy:
Muzeum Etnograficzne
w Toruniu·, - Stowarzyszenie Kulturalne Polsko-Francuskie
"Warszawa".

NJIEiMIIECXA

iREPUBiLliKiA

DEM:OKJRWrYC2lNlA

Glauohau
"Praca

i życie rolnika

VI

dawnej Polsce"

Scenarwsz i opr'awa pla1sityczna: A. Bł.alCholWski,78 eksponatólW. Ekspozycja.
4 - 22.12 w Muzeum w Glauchau. Organizatorzy: Muzeum Etnograficzne w Toruniu, Muzeum w Glauchau.
Schneeberg
"Praca

i życie rolnika w dawnej Polsce"

Scenariusz: A. Błachowski, 78 eksponatów. Ekspozycja:
zeum w Schneeberg. Organizatorzy: Muzeum Etnograficzne
w Schneeberg.

19.09 - 18.U w Muw Toruniu, Muzeum

�400

Kro1llika
REP.UBLIiKA

FE!OERALIN:A

NI!E}MlEC

Brema
"Polska sztuka nieprofesjonalna

ze zbiorów'Ludwiga

Zimmerera"

Scenariusz: F. Midura, L. Zimmerer, komisarz: J. Migdal, oprawa plastyczna:
W. Fleckhaus,
1240 eksponatów. Ekspozycja: 21.10 - 1.12 w Muzeum Historii
i Sztuki. Organizatorzy: Państwowe Muzeum Etnograficzne w Warszawie, Muzeum Historii i Sztuki w Bremie.
Hamburg
"Polska

sztuka nieprofesjonalna

ze zbiorów Ludwiga Zimmerera"

Scenar.iusz: F. Midura, L. Zmune'l'er, komisarz: J. Migdał, oprawa plastyczna:
W. neck-haus, 1240 ek:~il;Ó1W.
Eksprnz:y.cja: otwarcie 20.1tZ.79 w Muzeum Historii Hamburga.
Organtzatorzy:
Państwowe
Muzeum Etnograficzne
w Warszawie, Muzeum Historii Hamburga.
Kilonia
"Polska sztuka nieprofesjonalna

ze zbiorów Ludwiga Zimmerera"

Scenariusz: F. Midura, L. Zimmerer, komisal'z: J. Migdał, oprawa plastycz.na:
W. Fleckhaus;
1240 eksponatów.
Ekspozycja:
16.06 - 30.09 w Muzeum Miejskim. Organizatorzy: Państwowe Muzeum Etnograficzne w Warszawie, Muzeum
MiejskJie w Kd~OO1ii.

WIELKlA

BRYT.AoN.IA

Londyn
"Malarstwo

na szkle Eweliny Pęksowej"

Scenariusz: F. M~dura, oprawa plastyczna i komisarz: H. Olędz~a, 52 ekspona~y. Ekspozycja: 12.12.79 - 15.01.80 w Instytucie Kultury Polskiej w Londynie.
Organizatorzy:
Państwowe Muzeum Etnograficzne w Warszawie, Instytut Kultury Polskiej w Londynie.

Archangielsk
"Polskie

stroje ludowe"

Scenariusz i oprawa plastyczna: G. Tkaczyk, E. Piskorz, 663 eksponaty. Ekspozycja: 25.05 - 8.07 w Muzeum Sztuk Plastycznych
w Archangielsku.
Organizatorzy: Państwowe Muzeum' Etnograficzne
w Warszawie, Muzeum Narodowe
w Poznaniu, Muzeum Etnograficzne w Lublinie.
Ryga
"Polskie

stroje ludowe"

Scenariusz
i oprawa plastyczna:
G. Tkaczyk, J. Koszutska, 663 eksponaty.
Ekspozycja:
28.03 - 2.05 w Muzeum Historii Łotwy w Rydze. Organizatorzy:
Państwowe
Muzeum Etnograficzne
w Warszawie, Muzeum Narodowe w Poznaniu, Muzeum Etnograficzne w Lublinie.

�401

Kro7IJika
Tallin
"Polskie stroje ludowe"

Scenariusz: G. Tkaczyk, J. Koszutska, oprawa plastyczna: zespół pracowników
Muzeum Historii Estonii, 663 eksponaty. Ekspozycja: 16.01 - 11.03 w Muzeum
Historii Estonii w Tallinie. Organizatorzy: Państwowe Muzeum Etnograficzne
w Warszawie, Muzeum Narodowe w Poznaniu, Muzeum Etnograficzne w Lublinie.

Iwona Wiktor

MAGISTERIA, DOKTORATY I HABILITACJE
Z ZAKRESU ETNOGRAFII W 1979 R.
:PRACE MAGiDST!ElRlSIK]E

Uniwersytet

Jagielloński

-

Kraków

GOTKIEWICZ Marek, Ciągłość i zmiana w obrzędzie weselnym repatriantów
z Po jana Mikuli, prof. qr J. Klimaszewska.
GORNY Elżbieta, Współczesne formy spędzania wolnego czasu w rejonie górskim,
prof. dr J. Klimaszewska.
MIELICKA Halina, Obrzędy związane z Wielkim Postem. Próba analizy strukturalnej, prof. dr J. Klimaszewska.
PYCLIK-OCHĘDUSZKO Teresa, Ośrodek kamieniarski
w Ciężkowicach, prof. dr
R. Reinfuss.
PYLA Grażyna, Zwyczaje doroczne we wsi Konina (gmina Niedźwiedź) w procesie
zmian od 1900 - 1977 r., prof. dr J. Klimaszewska.
REINFUSS Krystyna, Paryskie muzea etnograficzne, prof. dr J. Klimaszewska.
RUDNICKI Zbigniew, Zmieniająca się rola więzi rodzinnych i plemiennych w warunkach współczesnego miasta zachodnio-afrykańskiego,
prof. dr J. Klimaszewska.
SINEAD IN SHUINEAR, Wędrowcy irlandzcy. Problem odrębności kulturowej
i etnicznej, prof. dr J. Klimaszewska.
WĘGLARZ Stanisław, Symbolika "złego spojrzenia", prof. dr J. Klimaszewska.
WOJNAROWSKA Magdalena, Zabytkowa architektura
Krakowa w szopce krakowskiej, prof. dr R. Reinfuss.
WOLF Dobrosława, Współczesna tkanina przetykana na Podlasiu, prof. dr R. Reinfuss.
WORYTKIEWICZ Piotr, Bednars'1;,woRozto:cza w latach 1918 - 1978, prof. dr. J. Klimaszewska.
ZACHURZOK Elżbieta, Zwyczaje doroczne na Ziemi Będz'ińskiej ze szczególnym
uwzględnieniem rekwizytów obrzędowych, prof. dr J. Klimaszewska.
Uniwersytet

Łódzki

-

Łódź

BERNASINSKI
Lech, Formy współdziałania
gospodarczego
dr W. Baranowski.
CHLEBOWSKA Gabriela, Wpływ parafii na życie społeczności
gólnym uwzględnieniem rodziny, dr W. Baranowski.
:26 "Lud"

-

tom

65

wsi

współczesnej,

wiejskiej

ze szcze-

�402

Kroni1«l

DZIERZGWA Małgorzata, Postawa estetyczna twórcy ludowego, dr W. Baranowski.
GRZEGORCZYK Iwona, Stosunek do ziemi i zawodu rolnika mieszkańców wsi
Urzecze, dr W. Baranowski.
JACUK Bożena, Gry i zabawy dzieci w środowisku robotniczym łódzkim w okresie międzywojennym, doc. dr hab. B. Jaworska.
JURECKA Małgorzata,
Rola wytwórczości
domowej w produkcji
stroju ludowego, dr W. Baranowski.
KWIATKOWSKI Jan, Formy rozrywki i spędzania wolnego czasu przez młodzież
robotniczą Łodzi do 1939 roku, doc. dr hab. B. Jaworska.
MICHAŁOWSKI
Michał, Lecznictwo ludowe wsi Złaków Kościelny, dr W. Baranowski.
MUCHA Ryszard, Pieśń w obrzędzie weselnym we wsi Mąkolice, dr W. Baranowski.
NIEWIADOMSKA Maria, Ludowa wizja Kosmosu, dl' W. Baranowski.
PA WLAK Ewa, Zwyczaje i obyczaje w pracy w łódzkim środowisku robotniczym
w okresie międzywojennym
na przykładzie zakładów K. Scheiblera i L. Grohmana, doc. dr hab. B. Jaworska.
PIĄTKOWSKA Krystyna, Postać diabła w kulturze ludowej, doc. dr hab. E. Jaworska.
PIĄTKOWSKI
Krzysztof, Społeczne aspekty niewerbalnego
komunikowania
się
w tradycyjnych
polskich obrzędach weselnych i recepcyjnych, doc. dr hab.
E. Jaworska.
PISERA Krzysztof, Życie religijne wsi Złaków Kościelny, dr W. Baranowski.
SITNICKA Jolanta, Wyposażenie wnętrza mieszkania w domach robotniczych na
Księżym Młynie w okrese międzywojennym
i w latach siedemdziesiątych,
doc. dr hab. E. Jaworska.
STĘPIEŃ Teresa, Opieka, higiena, zdrowie dziecka w rodzinie robotniczej w Łodzi w okresie międzywojennym, doc. dr hab. B. Jaworska.
WACŁA WEK Anna, Zróżnicowanie
społeczne wsi okolic Bytowa, doc. dr hab.
J. Kucharska.
WIKTOR Iwona, Gospodarcza pozycja kobiety w państwie Inków, doc. dr hab.
J. Kucharska.
U n i w e r s y t e t i m. A d a m a M i c k i te

W

icza -

P oznań

BAUMANN Mariusz, Zadruga w Jugosławii, prof. dr J. Burszta.
BOJAN-PIEPeUN Halina, Islam w Iranie i Afganistanie.
Z badań nad funkcją
etyczno-moralną
islamu, prof. dr Z. Jasiewicz.
BUCHOWSKI Michał, Tradycyjna
religijność ludowa w Polsce - próba model'J
i charakterystyki
modelowf,j, prof. dr M. Frankowska.
BURSZTA Wojc.iech, Claude Lev,i-Straussa koncepcja badań etnologicznych, prof.
dr J. Kmita.
FLINIK-HURYN Maria, Ośrodki miejskie Majów i ich funkcje, prof. dr M. Frankawska.
GABRIEL Marek, Analiza archiwum ludowego Franciszka Kotuli, prof. dr J. Burszta.
GŁAZ Andrzej, Srodki oszałamiające. Ich rola i funkcja w kulturze Indian Ameryki Północnej (na przykładzie korzenia ji mson), prof. dr M. Frankowska.
KUNIC KI Jerzy, Łużyce jako wyspa kulturowa, prof. dr J. Burszta.
NOWAK Krzysztof, Cechy rzemieślnicze
na terenie Uzbekistanu
w XIX i XX
wieku, prof. dr Z. Jasiewicz.

�403

Kronika

OWSIANA Ewa, Miasto środkowoazjatyckie.
Strukt~ra
i funkcja miasta w drugiej połowie XIX i na początku XX wieku, prof. dr Z. Jasiewicz.
PRZEWOŻNY Wiiold, Miejsce Stowarzyszenia Twórców Ludowych w ogólnopo:lsikim
systemie opieki nad sztuką ludową, prof. dr J. Burszta.
PSTRĄG-BIELENSKI
Maciej, Pamiętniki
Skorupków
na tle rzeczywistości
wsi
wielkopolskiej, prof. dr J. Burszta.
RATAJCZAK-STRZAŁEK
Maria, Hinduizm i sikhizm a miejsce kobiety w życiu
społecznym i kulturze Pendżabu, prof. dr Z. Jasiewicz.
ST ACHOWlAK Małgorzata, Plemię w Azji Środkowej. Struktura
i funkcje plemienia w XIX i na początku XX wieku, prof. dr Z. Jasiewicz.
STRZAŁEK Bogdan, Kult i jego funkcje w hinduiźmie i sikhiźmie na terenie
Pendżabu, prof. dr Z. Jasiewicz.
ŚCISŁA Marzena, Rodzina u ludów rolniczych i pasterskich Azji Środkowej. Typ
gospodarowania a struktura
i funkcja rodziny, prof. dr Z. Jasiewicz.
ŚCISŁY Krzysztof, Bhilowie - kontynuacja i zmiana kulturowa w warunkach intensyv;nych kontaktów interetnicznych,
prof. dr Z. Jasiewicz.
ŻAKOWSKI Przemysław,
Krajobraz kulturalny
i adaptacja
osadników na Żuławach Gdańskich, prof. dr J. Burszta.
Uniwersytet

Warszawski

-Warszawa

AUGUSTYNOWICZ Gabriela, Budownictwo ludowe Woli Zarczyckiej. Forma i organizacja, doc. dr hab. M. Pokropek.
DYBOWSKA Maria, Drogi przez wieś i kontakty międzyludzkie. Tradycje i zmiany, prof. dr A. Kutrzeba-Pojnarowa.
JARECKA Dorota, Pozycja kmiecia w tradycyjnej
kulturze wsi na podstawie badaó świadomości historycznej mieszkańców wsi Trześniów i Haczów w woj.
krośnieiJskim, prof. dr A. Kutrzeba-Pojnarowa.
KAMINSKA-RZECZYCKA
Barbara, Zabawkarstwo
ludowe - tradycja i współczesność - na przykładzie warsztatów zabawkarskich
w Leżajsku oraz wió~
skach: Brzóza Stadnicka i Żołynia w woj. rzeszowskim, prof. dr A. Kutrzeba-PojJlarowa.
MALAWSKA .Jadwiga, Wiedza potoczna o Ziemi na przykładzie
wsi Janowice
woj. lubebbe,
prof. dr Z. Sokolewicz.
MALAWSKI Wiesław, Kategoria inności w strukturze
społecznej wsi. Na przykładzie wsi Deniski, woj. białostockie, prof. dr Z. Sokolewicz.
NOWAKOWSKA Klystyna Agnieszka, Kradzież obrzędowa, prof. dr Z. Sokolewicz.
STANISł..A WSKI Krzysztof, Chlopski konwenan~
dnia powszedniego,
prof. dr
A. Kutrzeba-Pojnarowa.
STRf\CZEK Tomasz, Mitologiczne wyobrażenia
przestrzeni
wsi i ich odbicie w
przestrzeni fizycznej (na przykładzie wsi: Stara Huta i Hucisko), prof. dr
Z. Sokolewicz.
TOŁŁOCZKO .Jerzy, Procesy asymilacyjne a ruch oporu Indian yv Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej, prof. dr W. Dynowski.
WITCZAK MałgorzaLl, Kont:1kty towarzyskie
na wsi krośnieńskiej
w opiniach
mieszkaiH:ów Trześniowa i Haezowa, prof. dr A. Kutrzeba-Pojnarowa.
WOŁOWSKA Małgorzata,
Obrzędowość
rodzinna,
doroczna
i życie codzienne
a struktura społeczna wsi, doc. dr hab. M. Pokropek.
WOŁOWSKI J2cek, Rzeźbiarz ludowy Włodzimierz Naumiuk
a jego aspiracje
twórcze, 'doc. dr hab. M. Pokropek.

�404

Kromka

ZMYSLOWSKA Alina, Pszczoła i pszczelarstwo w tradycyjnym
światopoglądzie
ludności wiejskiej, prof. dr Z. Sokolewicz.
ZOWCZAK Hanna Magdalena, Tradycyjne autorytety i ich symbolika w kulturze
wsi współczesnej. Symbole związane z historią, religijnością i demonologią
wsi Mników i Czerwińsk, prof. dr A. Kutrzeba-Pojnarowa.
ZULPA Adam, Architektura
ludowa i i możliwości jej adaptacji na terenie Suwalskiego Parku Krajobrazowego, doc. dr hab. M. Pokropek.
Uniwersytet

Wrocławski

Bolesława

Bieruta

-

Wrocław

JASINSKA Irena, Tradycyjne budownictwo ludowe we wsi Chochołów na Podhalu, doc. dr hab. A. Dygacz.
KOPCZyNSKI
Kl'zy:sztrof, Indianie
północnoolffierykańscy
w relacjach
polslkich
podróżników w latach 1783- 1914, doc. dr hab. E. Pietraszek.
KRASSOWSKA-KULA Jolanta, Profesor J. Burszta jako pracownik nauki, pedagog, działacz społeczny, doc. dr hab. A. Dygacz.
KUCAB Małgorzata, Drewniane budownictwo ludowe we wsi Dębno w woj. kieleckim, doc. dr hab. A. Dygacz.
LACHOWSKA Grażyna, Zycie kulturalne
mieszkańców
hotelu
pracowniczego,
doc. dr hab. E. Pietraszek.
LASOCHA Te'I'etsa, GalI111JCarstwo
ludowe w KTasnobrodzie i lroolonii DąbrOlWa Tarnawacka w woj. zamojskim, doc. dr hab. A. Dygacz.
MAZUR Małgorzata, Kartografia w etnografii polskiej, doc. dr hab. E. Pietraszek.
MIS Maria, Tradycyjne wesele we wsi Krzywa, doc. dr hab. A. Dygacz.
NASZ Hanna, Konsekwencje społeczno-kulturowe
migracji ludności tyrolskiej na
Dolny Sląsk (szkic historyczno-etnograficzny
na przykładzie wsi Mysłakowice), doc. dr hab. A. Dygacz.
NOWAKOWSKA Maria, Tradycyjne
zwyczaje ludowe związane z wychowaniem
dziecka na Podlasiu we wsi Nowoberezowo, doc. dr hab. A. Dygacz .
.NOWAKOWSKI Cezary, Ludowe techni:ki i sposoby leczenia stosowane przez ludność Z1emi Częstochowskiej na przykładzie wsi Ostrowy nad Okszą, doc. dr
hab. A. Dygacz.
PERCZYŃSKA Barbara,
Tradycyjne
wyposażenie
domu chłopskiego w Górach
Swiętokrzyskich
na przykładzie wsi: Dębno, Wola Szczygiełkowa, Porąbki,
Bieliny, doc. dr hab. A. Dygacz.
ROMAN lAK-JARZĄBEK Danuta, Kobieta pracująca w dużym zakładzie przemysłowym a jej rodzina, doc. dr hab. E. Piet raszek.
STAŃCZYK Zbigniew, Przemiany
wzorów kulturowych
u chłopów emigrantów
w Stanach Zjednoczonych (wybrane zagadnienia), doc. dr hab. E. Pietraszek.
SZABLA Aleksandra, Sztuka hafciarska na przykładzie świątecznego stroju ludowego we współczesnej wsi Chochołów na Podhalu, doc. dr hab. A. Dygacz.
TROJAN Mieczysław, Ciesielskie i stolarskie zdobienie domów w budownictwie
wiejskim wschodniej Polski. Podstawowe
reguły plastyczne, doc. dr hab.
A. Dygacz.
WIJAS Elżbieta, Kożuch jako element stroju górali pohalańskich,
doc. dr hab.
E. Pietraszek.
WOJCIECHOWICZ Elżbieta, Alojzy Niedbała - rzeźbiarz ludowy. Próba mono\
grafii, doc. dr hab. A. Dygacz.
ZAWADZKA Małgorzata, Obrazy na szkle w zbiorach niektórych
muzeów śląskich, doc. dr hab. E. Pietraszek.

�405

Kronika

Instytut

Historii

Kultury

Materialnej

PAN -

Warszawa

TOMICKI Ryszard, Kosmogonia dualistyczna w Europie i Azji w XIX - XX wieku. Studium etno religioznawcze, prof. dr M. Frankowska.
Praca poświęcona jes-t mitom o stworlLernu świat'a o chara,kterze duaHstycznym, występującym do początków XX wieku wśród społeczności wiejskich w Europie wschodniej i południowo-wschodniej
(głównie u Słowian wschodnich i południowych). Poddane one zostały analizie strukturalno-porównawczej.
Zespołami
porównawczymi były mity kosmogoniczne ludów ugro-fińskich
z północno-wschodniej Europy oraz Samojedów. Wykorzystano także dane z mitologii innych ludów
syberyjskich.
Badania pozwoliły ustalić szereg istotnych analogii typologicznych
pomiędzy wymienionymi zespołami mitów. Na ichpdstawie
możliwe było wysunięcie hipotezy, że ludowa kosmogonia dualistyczna Słowian stanowiła rezultat przekształceń archaicznego schematu mitologicznego pod wpływem wierzeń i wyobrażeń niesionych przez chrześcijaństwo.
Uniwersytet
CHEREK Janina,
J. Kasjan.

Motywy

Mikołaja
wierzeniowe

Kopernika
w polskiej

bajce

-

Toruń

magicznej,

doc. dr hab.

W pracy rozpatruje się kilkadziesiąt typów polskich bajek magicznych z zamiarem wydobycia z nich elementów Wierreniowych oraz ustlalleni.a w jalkim stosunku do rzeczywistości wierzeniowej pozostają o&lt;izw~'erciedlone w baśniach motywy. Przyjęta w pracy metoda ma charakter
analityczno-porównawczy.
Motywy
wierzeniowe omówione zostały w czterech rozdziałach dctyczących:
zap.atry;wail
tradycyjnej
społeczności wiejskiej na ciała niebieskie i siły przyrody, ludowych
wyobrażeń o duszy i życiu pozagrobowym, wierzeń związanych ze zwierzętami,
istot demonicznych stworzonych przez wyobraźnię ludową. W pracy stwierdza się
silne powiązanie bajki magicznej z rzeczywistością wierzeniową mimo transformacji motywów powodowanych nieznajomością wierzenia, albo podyktowanych
poetyką gatunku.
U n i w e r s y t e t i m. A d a m a M i c k i e w i c z a -

P ozn ań

WOLOS Kazimiera, Obrzędowość weselna na tle 7mian modelu małżeństwa i rodziny. Na przykładzie wsi woj. koszalińskiego i słupskiego, prof. dr J. Burszta.
Celem pracy jest odpowiedź na pytanie jak za:howuje się obrzędowość w warunkach zmiany podłoża społeczno-ekonomicznego.
Tematem jest Ukazanie procesu
przeobrażeń obrzędowości weselnej na tle zmian ~trukturalno-funkcjonalnych
rodziny i w warunkach ogólnych przemian wsi.
PRAlCE HABLLIITACYJNJ;;

I n s t y t u t R o z woj u W s i i Ro l n i c t w a PAN WIERUSZEWSKA-ADAMCZYK
po 35 latach.

Maria, Przemiany

społeczności

War

szaw a

wiejskiej.

Zaborów-

Praca zawiera porównawcze badania dwóch stadiów rozwojowych tej samej·
wsi. Zastosowana metoda pozwala na ukazanie wewnętrznej
dynamiki rozwojowej poprzez ukazam.ie zależności pomiędzy strukturą i funkcjami społecZlIlOści oraz

�406

\

Kronika

jej powiązań ponadlokalnych
(w tym emigracyjnych
do USA). Zastosowanie syn·
tetycznych wskaźników poziomu ekonomiczno-produkcyjnego
i poziomu życia ro·
dziny ukazało procesy wzajemnych relacji, zależności i determinant. Autorka bada
też problem integracji i dezintegracji społeczności wiejskiej.
U n i w e r s y it e t

im.

A. M i IC k i e w i 'c z a -

Po z n a ń

LINETTE Bogusław, Obrzędowe pieśni weselne w Rzeszowskiem. Typologia wąt·
ków muzycznych jako kryterium wyznaczenia regionu etnograficznego.
Praca ma charakter
etnon1uzykologiczny
z nachyleniem
etnograficznym.
Jej
tematem są obrzędowe pieśni weselne regionu rzeszowskiego analizowane metodami etnomuzykologicznymi.
Jej celem jest wykazanie związku tych pieśni z funkcjami obrzędowymi oraz przed~tawienie uwarunkowań
etniczno-społecznych.
Przeprowadzona typologizacja wątków muzycznych stanowi podstawę do określenia specyficznych cech muzycznych
regionu
rzeszowskiego.
Materiał
dokumentacyjny
obejmuje 110 zapisów nutowych pieśni obrzędowych.
Maria Niewiadomska

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="11463" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="11441">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/ae903cd2c261d056622fc2217f087566.pdf</src>
        <authentication>6f0436e64ed8f4cc6aa874904b307cfa</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136558">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1815</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136559">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136560">
                <text>1981</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136561">
                <text>kultura materialna</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="136562">
                <text>tkactwo</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="136563">
                <text>wojłkoki</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136564">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1682</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136565">
                <text>Wojłoki - kobierce pilśniowe / LUD 1981 t.65</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136566">
                <text>LUD 1981 t.65, s.247-264</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136567">
                <text>Wolski, Krzysztof</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136568">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136569">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136570">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="136571">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136572">
                <text>ISSN 0076-1435
LUD, t. 65, 19B1

KRZYSZ'J'OF

WOLSKI

lWiOJł.JOKiI-

KJOBIERJCE PILŚNIOWE

1

W polskiej Bteraturze d'aichowej !wyją1Jkowomało uwagipoświęoono
kobiercom bitym, czyli wojłdkQIll2. Talk się złoQ;yło,Ż€ 'zainteresowanie
budziły .głównie kobierce wiązane, czyUi d)T\.vany,k()lbierce tkane, c.zyli
kilimy, 'także pochodne od -nich gohehny, a lpO'śróditych Idroższych i bardziej luksusowych wyrobów prymitywny lub nawet o~do:bny 'woJłok jakoś uszedł uwagi. Być może dlatego, iJe na naszych teT.erra'chprawie nie
występuJe on ja!ko kobierzec, jalk 'to ma miejsce na ~ółwys.pie ibałkańskim, JW Azji Mniejszej, Kurdystanie, Iranie, Mganistanie, Pakistanie
i zachodnkh Indiach olI"azw Azji Środkowej poprrez DżuIligarię, Turkiesta.n wschodni, Mongolię i ~północne Chiny aż do MarudQ:urii.Co najwyż-ej, znrulaz'łon się jako derka--pod'kłaidikapod siodla końskie, jako cza¢ak, wreszcie ·zaś prawie zaginął 'w świadomości, ustępując miejsca pokrewnemu a de!likatniejsz€llIlu fiikowi, czy też wreszcie '11ajdehka.tniejszym pilśniom używanym do wyrobu -czapek i IkapeluS'zy.
WojłOlk,iPrawldoipodobnieU!żywlanyjaiko kobierz,ec, znalazł się w materiałach wylw~ali:sikowY'ch'z ziem polskich, a więc na nich' występował,
lecz zdaje się dosyć wcześnie zaczął ustępować miejosca innym typom kobier-ców. Nie Jest wytkluczone, Ż€ wojłok 'z ,pols:ldch w1kO'Pa!liskto po prostu "koc" (filcowy), czyH deI1ka na konia, używana również jako podkładka do ;S1pania,talk jak Ito widywał na nalSzych ziemiruch w XVU wieku Ulr)'lk Werrdum 3.
l Zebranie
materiałów do tego k'rótkiego szkicu wymagało wieloletnich poszukiwań w muzeach europejskich, i pozaeuropejskich
(tureckich) oraz badań terenowych, które przeprowadziłem
w Bułgarii, Turcji, Iranie, Afganistanie,
Pakistanie
i Indiach na przestrzeni lat 1960- 197B.
2 Słowa
wojŁok nie podaje Linde, lecz znaczznie jego wyjaśniają
encyklopedie: "Wojłok, pilśń pośledniejszego gatunku używana na derki na konie, namioty,
jurty, do osłony przedmiotów przed utratą ciepła itp." - WieLka Hustrowana
EncykLopedia Powszechna, wyd. Gutenberg, t. lB, Kraków 1931, s. lB5.
3 X. Liske, Cudzoziemcy
w PoLsce, Lwów lB76, s. 9B: "Najznakomitsi
panowie
mają wprawdzie w podróży trochę materaców i płócien ze sobą, średnia szlachta
zaś nie ma w podróży innego posłania, 'jak że swoj wojłok czyli kołdrę spod siodła
kładzie pod siebie na trochę słomy, używając siodła za poduszkę, a kożucha za
przykrycie". Dziennik Ulryka Werduma 1670 - 1672.

�248

KRZYSZTOF

WOLSKI

"z wytwarzaniem pilśni z 'pełny względnie sierscl zwierzęcej
pisał MoszyńiSiki obeznani musieli byc niegdyś wszyscy Słowianie.
Tego dowodzi wspólność na&lt;zwy dla omawianego wyrobu. Dziś (to jest
w latach dwudziestych XX w. - pr.zYJP.aut.) na znacznych obszarach
dawna ta technika zatraciła się dosz'Czętnie" 4. Na południu SłowiańsZlCzyzny, 'w 'BuŁgarii śr'odkowej i za'chodni'ej, występują słowiańskie
określenia: plyst, pl. plysti (wiKopriwszticy). plyst i plystma w oikolica'eh Widynia, 'Zaś plas i plastina w okolicy Ełchowa. Jedynie w Dobrudży
Bułgarzy używają gagau:sikiej nazwy kecze, .podobnie It,ej tureckiej 5 nazwy używa się w Strandży na Ipograniczu Bu1g,alTiii Turcji europeJskiej.
Pilśń jest wspólną nazwą dla 'Wszystkich Sławi,an, a filc póżniejszym zapożyczeniean z języka niemieckiego 6. Na~wa wojłok 7 zaś jest t'eż zapożyczen'i'em za pośrednictwem wschodnio-s10wiariskim, które przy1było z języków turedki:ch i pozostało u nas na oznaczenie dużych Ipłatówz grubszej pi 1śni, używanych na derki, czapraiki, kobierczyki i na osłony namiotowe. Niekiedy uważa się, ~ nazwa ta OIkr€Ś'lawyroby /pilśniowe ,gorszego gatunku, nie hiorą'c pod 'uwagę, ;że ,grubsze lwb większe pła,ty ,p~lśni:
niekoniecznie muszą być wybwOlTemsporządzonym z gorszego surowca 8.
Wra'Cając do słów iMOIszyńskiegotrzeha stwierdzić, że wyrób wojłoków należy doprz'eszłości nie ,tYJ.lkow JPOlskiejkuHuTlze Judowe'j, aue 'też
i w Bułgarii zanikł :zoUipelnie
w połowie XX wielku, choć świadomość wytwarzania i umiejętności techniczne są Jeszcze żywe w /pamięci :luJdu9.
Jedynie w Małej Azji, Kurdystanie, Irani'e i na szer()lki'Chobszaraoh Azji
Srocllko'wejmożna 'W wie'llUmiejooa1chspotkać się jeszcre z wyrobem wojłoków i stwierdzić wiele rt:ysiądeci hczą'Cy ciąg tradycji oW tej dzied'zinie.
l

K. Moszyński, Kultura
ludowa Słowian,
wyd. 2, Warszawa 1967, t. l, s. 350.
Współczesna nazwa turecka dla fHcu brzmi kecze (też tatr), zas dla zdobionego kobierca filcowego (wojłoku) - kecze hali.
s W. Hensel, Słowiańszczyzna
wczesnośr~dniow;eczna,
wyd. 3, Warszawa 1965.
s. 250.
7 Też stara
słowiańska nazwa na wojłok - ,pisl6. ,utrzymała się w języku rumuńskim (pisl6si - sfilcowany, lecz fetru - filc). J. Reychman, Słownik
rumuńsko-polski,
Warszawa 1970, s. 220, 450.
8 Dla wojłoków,
czyli kobierców pilśniowych, utarła się zła opinia, powszechne
mniemanie, że wojłok jest czymś lichym. Z taką opinią można się spot,kać nawet
w niezłych opracowaniach
o kobiernictwie.
Zwykle jest to oparte na złej sławie
najlichszych
wojłoków ze środkowej
Persji i indyjskich.
Por. .J. G. Lettenmair,
Das grosse Orient-Teppich-Buch.
Eine Orient Teppichkunde
von A bis Z, wyd. 3,
Miinchen 1969, s. 172 - 173.
'
9 W tym
miejscu wypadnie mi serdecznie podziękować p. dr R. Seferskiemu
z Sofii, któremu zawdzięczam szereg cennych uwag dotyczących produkcji wojłoków na obszarze Bułgarii. W Dobmdży wyrabiano wojłoki do końca XIX w., we
wschodniej Bułgarii w okolicy Ełchowa do 1943 r., zaś najdłużej. bo do roku 1950,
w okolicy Widynia w półn.-zach. Bułgarii.
4

5

�Wojłoki

1. Namad

z Afganistanu,

-

249

kobierce pilś7LWwe

l'3'3XH3 cm. Murzeum Etnograficzne
4J118166. F~t. J. Kiuibierua.

w Krakowie,

nr

JiIDJW.

jaki p05wiadczają źródła ooińskie już IWrOiku '2300 'pr2i€d n.e. 10. W 1Jbiorach Ermita~u znajdują się najiStarsze wojłokowe kOibierc,ez V ~ iIV w.
p.n.e. pochodząlCe z ro71kopanego w r. 1949 ;i{urhanu w iPazaryllm w Ałtaju wschodnim. J-eden z \kohierców wojłokoWych ma 30 m2, a pozostale
trzy \Są nieco mniejsze. Są one ibiałe i pdkryte ,baJrwnymi aplikacjami 11,
a więc takie, jakie do dziś dnia wyrabia się na ,tamte'j~ym iterenie.
Woj'łoki, czyli kOIbierce ,bi,te, na;}€lżyza1iczyć do najprymiJtywniejszych
koibierców. Ich powstani·e jes1t Iprawdopodobnie pradawne i nastąpiło
z chwilą, gdy posiada'Czowi futra' ibaraniego, hIlbzeskulbanego runa, to
futro l'ub runo pod wpły'Wem zużycia, zadeptania, załania gOTąCąwodą
czy też tłUiSzczempo prosItu 2Jbi~osię, czyili sfilcowało. Wnet się okazało,
że z większejilooci wełny owczej mO'ż:nadoskolla1le sporządzić, pO'leWlając gorącą wodą i ubijając, dowolnej wielkości i grubośd 'k1obierczy'knadający się do wylŚdełania ziemi w jaskini, złemiance, sza1asi'e lub namiocie. Na tym wojłoku można było siedzieć i spać, wojłokiem przykrywać
się, a większymi płachtami. również w razie potrzeby okrywać namiot.
0I1mzałosię również, .że wojłolk można łatwo zdoibićUlżywając do nakładania na sieibie :(podczaszihijania) wełny owczej w naltuTalI}ych /kolorach
(od białego po 'Ciemno-brązowy - IpTawie czarny i odcienie siwe). I talk
niegdyiŚ powls,tał wojłokowy, ~dobJiony kobieT.zec, j;alki i obecnie często
lO H, E. Wulff,
The traditionaL crafts of Persia, Cambri,dge
kowane wojłokowe płachty (maty), zbroje i tarcze.
11 .J. S!zJalpflJW, Ermitaż,
.MOISikJWa
H)rI6, s. 1153 - 1514.

1966,

s. 222. Wzmian-

�250

KiRZYSZ110F WOLSKI

spoltykamy w Anatoilii }UJbna bazara'ch środkO'wego i ws,chodniego Iranu
czy Af.ganistanu - wytwór o niezmiernie wysokiej uży'teczno'ści. Zdobienie ,udoskonalono przez nakładanie na podstawowy kobierzec woj'ło1k:owy
małych, również wo'jłolkowych e1emenJtów dekor!a'cyjnych, które przytwierdzano do Sipodu przez ulbijanie łub też naszywanie, albo obszywano
brz,egi s.21laikiemł,ań'cuszkowym, 00 jUlżspowodowało wytworzenie się wojł,olkowych kOlbier'ców aplikowanych, niekiedy bardzo pięknych i &gt;O 'wysokim poz.iomieart)'lstycznym,
zruan)'lch z wykOlPalisk z kurhanów, jak
i materiaJów wSlP'ółczesn)'lchz Jterenów stepowych Ikirgislki'chi tUlrkmeńsikkh w Azji.
Najbardziej ,charak:terystyczną r:ueczą przy wyrobie woJłoków jest nie:urnierrua'prostota i szyfblkość produkcji 12, stąd też wojłok jest 'podl5tawowym wytworem u wielu ludów pasterskich na stelPach az}altycbch. Np.
na 'pustyni Kacr-a-Kum u Turkmenów, przy domowej IProduk'cji JWOjłoków
(wyraibian)'lch 'prawie wyłąeznie pl"z'ezkohi1ety);potrzebne są ,tyliko: wełna
owcza, wiązana mata trzdnowa ~ wo1da13. Im mniej potrzeba narzędzi do
prodUJkcji, tym 'lepiej, bowiem u wędrownych pasterzy ikaŻJdynawet łatwo przenośny warsztat staje się poważnyrrn utrudnieniem podczas prz.eprowadz,ek i zmian !koczowisk. Tr,z:cinowa zaś ma'ta, służą'ca przy wyrobie
wojłoków, również jest uŻyWmm do ogrodzeń lub pełni !funkcję przewiewnej ściany w szałasach.
Istnieje kilka sposobów wyrobu wojłolków, lecz przeważnie stosuje
12 Wojłoki
wyrabia
się przeważnie
w ciągu jednego
dnia zaczynając
pracę
W107Je:świ'e,ranIO, a ,na iWieclzó,r Ik,oń'CiZą'Ci wylkańm;ając
IWYIPralDy już IWytwór.
13 W' KOIlJ~g, Turkmenische
Filzteppie&gt;he, ['w:] MitteiLun,gen aus dem Museum
filr Volkerkunde
z:u Leipzig,
[lir 10, 19~, iS. 13.
o

�Wojloki

-

kobierce

251

iPilśniowe

:się pewnego rodzaju formę, nie pozwalającą na odkształoeni,e się kobierca
w trakcie produkcji. Wyskubaną '100 ZJgręplo'waną wełnę' rozkłada się
płasko (wanstwą do 20·cm grubości) na 'płóciennej p'łachcie 14 lub iP'łaskiej
macice, a nieraz tylko na dużym, ,płaskim i nieco wgłębionym !kamieniu,
jak to ma' miejsce w Indiach IW :Ra'Ciżasitanie,lub !pOiprostu na szutrze,
jak to robią w 'Południowej Anatolii, a nalstępnie pOIlewa ,gorą,cą wodą
(niekiedy z dodatkiem mydHn 15) i przylklapuje prętami lulb 'przydtąptuje
stopami 16. Później uib~tą we'łnę zwija się wraz z płaohtą czy też matą,
stale poJewając gorącą wodą i ubija. ,W Górach :Sulejmańskiah w Paki6tańskim Beludiżytstani,eszereg ,koibiet Iklęcząc na ziemiZJwjia pła'chtę,
ubijając rulon przed~amionami. Rozwiązawszy płachtę, na ,lekJkojuż &amp;filcowaną wełnę nakŁadają kłapcie wełlny o innej barwie, alby uło'źYt~
wzór 17. ~Bowtórniezwijają płachtę, tym razem mocniej i twardziej, a rulon obwiązują. Po'lew,ają bardzo gorącą wodą (z mydrinami lub bez) i
ulbijają (nieki€dy płaskimi kamieniami). Na stepach turkmeńskich taki
twardy zawiązany rulon bywa niekiedy wleczony za końmi po stepie, aby
wełna obijając się jak najlbardziej i najsiTniej się sfi1cowa ła. Na innych terenach, jak np. środlkowo-&lt;eurOlpejslki,ch,ubijani'e wojłoków przebiega
w foluszach. Ub~ty silni'e i spoisty 'już wojłok pierze się przez zanU'I'za'nie IW Iz1mnej,bieżącej wodzie i suszy na słońcu.
WojJioki, kecze, u ludności osiadłej i półkoczowniczych Y6ri.i!k'ów
w pow. MUlt, okręgu iM.ersin w Tm'cji, są zwylkle jeanóbarwne 'W naturalnym kolorze wełny owczej. Na kecze używa się krótkiej wełny odpadowej 18. IWyraibi,asię Je następują'oo: na szutrze kobielty rozJkładają warstwę uprawnej poprzednio wełny, następnie polewają ją jak naj gorętszą
czystą IWO'cią,
'przy/1deiPująTęlwma [ulb prętami :i 'wreszcie na podłożonym
wałku drewnianym rolują, ubijają1c pr:zedramieniem. Niekiedy w tej pracy Ikobietom ipomagają rnęlŻ'czyźni.Przeważni.e brzegi wykonanego wojłoku powstają nierówne, choć n1ekiedy przycina się j€ do rÓ'wnośc.inoży1

Niekiedy u Turkmenów
na starym, dobrze juź. zbitym filcu.
Mydliny
swą śliskością
ułatwiają
skręcanie.
się włosków
wełny i powodują
szybsze ,i idOlk,l:aidruiej'szeISIP1aitalIlJ1e
&lt;się.
16 Dejpba;nie no.glami
pTlZy fołi()iwialn~usu!kna ,satmoldzji'ało\weigo znane j,es't IZ terenów słOlwiańJsk,1c:h u SŁowian :połu.dtn~olwYlcih·iW ob"zarze nadalC1ria'tyidkim, na Wli·~l(k,orusi a 'talklźe na BOllesli!U.K. MOISlzyń'~i, Kultura
ludowa Slowiam, t. 1, War.szalw&lt;l
1&lt;9167, s. 3/5,1. 'I1T1zeba dodać,
że Iró'Wniei deptanlie ,glt'OI:'lOlwa.li
ppzy wyrobie
'Wiojłokólw
Cyganie we wSlc'hooidnilej BuŁ.g'alri'i (ind'. dra IR. ISefers/l{\h:~go). Również ISlto,slujes1ię dejptanie
w warsztatowym
wyrobie
wojło'ków
w Ana'toHi,
gdy prace
wykonują
mężcrzyźni.
17 N'iek!iedy
w 'Clros/ie prorduikcji ,k,oIbiepców wójl:okJawY1C:lhna .srteuJia1chAzj'iŚ,rodklawej Wizór byiwa nalkładany
j'eS'ZJcIZJe
WTClześDlej, bei21polś,rednio po 'slpryslkialniu IPOIzłoż,onej ,wełny Iglorą1cąwodą ,i Ie/kikJ~mppzylkJlepa:n~u irózgallni.
18 M'aiter,i:ały
z Ibaldań t'eipenOlwych we Iws:i Bwruln, pow. Mu't, ,okI'. Mepsin
w połuldniolwelj Anatołlii, 12 X 19r718T.
14
15

�252

KR1ZYSZTOiF WOLSKI

3.. Narrnad

'Z

AdJga'n~slt:a'nru,

20,3X 1311, cm.

MiulZJeum Ebnog·rad'i&lt;cJ2:me

'W

Kralk'o'wie,

rur lrul'!.

4411115. FloIt. J. KJuibi'ena.

camL Dawniej wyrabiano w gospodarstwach domowych ['ówni,ei woj~oki
większ)"ch formaltów, obecnie (r. 1978), skUitkiem podmżenia wełny, wyrabia się kecze niewie1ki~h rozmiarów (ok. J ,0X 1,5 m). Niekiedy kecze
bywają deikorowane,!1jp. trzy koła w innej na tur a'lnej barwie wełny, lecz
pne'wainie są jednoibarwne.
Wojłolki wyrabiane na !Własny 'użytek przez [\uiclno'śćosiadłą lUlb ikoczownilków bywają p['zeważnie ga1tuclmwo }ąpsze, gdyż wżyty na nie surowiec ISltanowiwełna, sierść wieillb~ądzia(niera'z telż i kozia) oraz sierść
bydlęca, ,lecz przede WlSlzys1tkim
ikrÓitlkamiękka wełna ze strz~y sztuik
młodych lUlb'też ze sil;T.z~y'}esiennej.
W środkowym i za'chodnim Afga'nisi1Janiew języku farsi i jego lolkaJnej odmianie dari kobierzec wojiłOikowynazywa się na.mad, zaś w języku pasztu nosi nazwę lamcaj, la.meej lUlb limcaj 19. W Iranie rzemieślnik
wymbiają'cy wojłoki i filce nazyw1a się w języku brsi gazur, qaljljar a1bo
namad-mal,
zaś ikalP,elulSznikproduikJujący starego i odwiecznego typu
fikoweozapki-lkalpellUisze zwane kolah, nazywa się kolah-mąl20. Wojłoki
wyrabia się na znaczni,e sz'erszyun obszarze nilż kabier'ce wiązane a na19

.W pa,slmru mó'Wii'o'llylm

krasta (mail;.
Belrudżyls'toani'e
kras ta oznacza
20

,prz,ez

;ZieISjpÓ'łiPlemlion

Kalklalr

lUżY'wa:ją

na

Iwo,jlooik n&lt;JJZlwy

'z badań
t'erenOlWyldh
w ,r: l'9\T4w Zkmdra
koło Ziaralt
'w półn.-Wls'c1h.
lpalkLSltańslk'~m). Na i:nny1ch oaib!SlzauJa:coh'jęZylk:a lPa6zJbu (tere.ny
póln.-\w~clh.)
też

H. E. W'-llff,

grube

sukno

The traditionaL

samodziałowe.
crafts ... , op. cit.,

s. 222.

�Woj laki -

4. Na.mad z Alfgan'itStanu, 2I48Xil&lt;417

kooi.erce

piJ1.Śiniowe

253

cm. Mn.trreum Etnoga1a!fńlctLne w K'raikowlie, ,nr ,1n.w.
F.oIt. J. KiUtbi.ena.

są711Q.

wet kilimy, bowiem np. w tailóej ,prowincji ·Logar na pd.-zach. od Kabulu ,wyrób kiJ. imów należy do rzad!kO'ści,zaś lamca'j wyroibia się wszę~
dzie 21, a ,kobierców wiązan)'lch iIlierobi się zupełnie.
Najll€iPsze wojłoki, wyra:hiane na własny UiŻyltelk:
w Hazaradrżacie
w środJkow)'lffiAf-ganistanie, 'Są wykonane wyłącznie z wełny owczej,
krótkiej, miękkiej, delikatnej, pochod\zącejod sz:tuk młody,ch. Do wyrobu ,rrajile:pszychwojłoków zużytikowuj-e się wełnę owiec den:kOTunych.
Podobnie w Turikielstani'e wschodnim wyrabiano naj-pięikniejs'ze miękkie, białe wojłoki, które rówriież barwiono na 'c:oerwono lIub błę1kitno,
z bardzo ·delikatnej wełny cienkorullych owj,ec miejscowych 22. Podstawową ibarwą była nal1:'Ural:nabie[ Iwełny owczej, z której sporządzony
był wojłok. Bieł stanolW'iłatło, na kttóre naikładano w Kuczy IWTwrkiestanie wschodnim ornamenty w ko'lora,ch żółtym, niebieskIm, czerwonym, Iczarnym :i popie.lJartym
23.
.
W większych ośrodka'Ch, przy bardzi'ej masowej produkcji 'na ~byt,
używa się do grępl'Owania wełny smylka gręplarskiego. Przy wyrobie domowym gręplowano ręcznie rozskubując weinę, aiby uzy~ać: moili21 iMć1I'ter,iJały rz ba/dań IW MI~'il'1srt;;aiIlli!e 'W Ir. 191711.

B. GrąbczelWSlki,
Podróże gen. Grqbczewskiego,
t. 1, Kaszgaria, kraj i Lupod.róż do Azji Srookorw.e~, WamS1Z:alwaibJd., s. ·1'5tl: "Wo.j~oIkli. 'balkie 'Za~ępują
dywany
i są bard~o posw'kńJwćilIle w krajach
Azji Środkowej
z powodu
ta.niości
,i IpiętkJn~o 'wy,oobu".
Z3 A. von
Le Goą, Vo·nLaVld 1.IIYldLev-ten rim. OSiUIUT'kisfun, ILiIPs/k 1~.
s. 17-7.
2lI

dzie,

�254

iKRJZYSZTOF

WOLSKi

wie najibardzłej 'puszyl5te kłapde, rozkładane następnłe' bardzo równomiernie na powierzchni lPła'chty lub trZicinowej maty, służącej za podstawę ,przyszłego wojłolka. SlPilśnienie przebłega tym ilepłej, im del~ka,tniejsza, ale rte'ż im krótsza jest wełna. Z tego powodu wełnę dłuższą tnie
się, aby króts.ze 'Włosy lepiej się skręciły i zahaczały nawzajem 24. Przy
procesie spi:lśnłenia 'liłe dodaje się żadny;ch spoiw, aby przypadkiem nie
spowodo1wać:z;bytniego stwaiTdnienia kobierczyka. Pilruuje się też czysto~
ści wełny. Rozło'żoną wełnę polelwa się jak najgoręt:szą wodą i sta,le ubija, powtarzając tę 'Czynność włelokroltnłe . .Następnie to samo robi się,
zwinąwszy matę lub płachtę ze spilśnioną wełną w rułon, aby taczając
go móc uhijać wszędzie rówllolillłernie i uzyskać Iwszędzłe jednakową
grubość. Wczasłetego
procesu materiał znacznie się zbiega, :na długości
i szerokości. Po pierwszym rpods1lawowyrmspiJ!Śnieniu wełny rulon ro,zwijano i ro:zJkładanona płasiko. Wtedy roZ'poczynało się nakładanie ozdób
a nawet wciskanie drobnłejszy;ch elementów, które później miały utworzyć np. szereg małych Ikół'e'k.Linłeciągłe, proste lub iali'ste, u'klada się
na wojł,oku przy pomocy bardzo luźno sprzędzonej nici wełnianej, zabarwionej w odpowiednim kOilorz'e.Nie'bedy te ozdoby, które też trafiają się po obu strona'chwojłolka, układa się od miejsca zaczęcia wyrobu, Wpierw o:z;dobyna spód, poltem właściwa pi'liŚń,a następnie olzdoby
wierzchu. Wszystkie ,te ozdoby (pTzytk,lepywanona molkro, a potem znowu wojłok zwijano między d'włema płachtami, lub maitamii ubijano,
Slta,le polewając WTząltkiem. U Firozkohi, mieszkający;ch w górach na
wschód od Heratu w ipłn.-za,chodnim ADganistanie, wO'j'ŁolkToQIlujesię
w ma;1lach wiklinowych. Przy ponownym rozwinięciu i zwinięciu poszczególne prętyurwierały
inne miejsca powodując mocniejsze spi1śnienie ma,teriału 25. W'cZieśniej rzwijane pręty maty stanowią twarde wnętrz'e rulonu 26. Czynności te, 'choć nieskiOiIIlplikowane,były jednak pracochłonne i 'ca~kieo.nni'e l'elkikie,gdyż rolowanie wojłoka powtarzano kilkJakrotnie, aby otrzymać jak najdoikładniejslc sp:ilśni&gt;eniewełny, a tym
samym uzyskać SpOlistOlŚĆ.
Da'jąc tyllkJo do:brą wełnę owczą, zaś przy
~ilśnieniu
używając jedynie 'czystego wrzątku bez jakiejkoJ1wiek 00mies2'Jki, ortTzymu}e się 'WojłOk mięlklki i i'ekki. Te miękJki'e wojłoki są
przeznaezane ,nie ,tyłko do !przykrywania posadzek, podłóg, czy ,też szerokkh ław-p'1atform tacht, służący'ch do siedzenia w czajkhanie, iecz
także do przy;krywania się W [porze zimowej. Podobne jest przeznaczeZ4 Rówmeż
i w Bułgarii
cięto dłuższe klaiPcie runa owczego, gdy chciano wyI~onać ll]aljl'eipSIZ£Ij
,jaoooiŚci wlodł1o!kii{Iinif. dra R. Sei£eI'Slkieg.o).
!&amp; G. MrandeI1siloolt,
Fi'ro~kohri een afghaanlJs r,eisjlO"U:r;n,aal, iRoltlterldiaJm 1001, is. 11415.
t8 W lVIior!igoiLLi,
'a rtlalkże 'W !po~Uldmii.O,W1O""'WISldoodIlliJej
BiuJlgall"i1i(S.tTaOOży), do ś!lod'~a rul1'onu diali'e się \WaŁek 'dil"'eIWIl'i&lt;llny(dmf. dim R. Self.eI1sJdego). Podolbme robią
Yoriilk w 'wy,robLe domowym
(mat. rz baJdań 'W p0'łuidniliQlwelj AnaItdliili).

�WojŁoki -

k·obierce pilśniowe

255

5. Wolj~oIk '1JullikImeńlslkJiI,'WIg L. Bwesnevy.

nie wojłoków u BeJludlŻów koczują'cy'ch na terenie SellS'tanu .aIfgańslkie,go i lperskiego OI'laZw Bełudżys·tanłe palkistańskim, np. w okręgu iKharan
i Czagaj 27. Beludżowie z plentienia Mamasseni zamieszkujący
nad dolnym Hiilmendem i kO'ClZującyna ()(bszalI'z'epustyni Regi:Stan 'W czasie panują·cych wziImie h'oca,ganów z północnego zachodu okrywają swe bydło
11

MiaJt€'rOOly

r. 1001.

:lo

mok/h

badań

ltereTI.OlW'j'ldh

w

d3€l1uldżyl&gt;ltaJrrle 'PIaklislllaMkjm

w

�256

KRZYSZTOF

WOLSKI

i osły wie,LkimicUl/Prnkami lWojłolkowymi dla ochrony przed 'Przejmującym 'Chłodem 28.
W iHazaTladrżaclew Mg,anistante wyralbia ~ię też grubsze wojloki (używane wyłącznie do 'Przylcry-cia :ziemi, posadzki czy teri:'Podłogi), już nie
z 'tak delilkatnego i dobrego 'Surowca, l'ecz z wełny garbarskiej, z wełny
s2ltwk padł)11ch,koziej i b)11dlęcej!Sierści :(18. niektedy i !bawełny). Do t)11ch
wojłoków używa się te(Ź wełny odpadowej pochodzącej ze strzyriy sztwk
stary'ch, a Itak!że wełny od &lt;różny'chgatunJków owiec. Wyrabia się z tego wojłoki grube i bardziej s'ZJtyWine,
mające uierazzanieczyszczenia
pochodzące ze złego przesol'towania surowca przed przystąpieniem do pl'acy. źJdŹ'bla,nasiona traw i ziół, któr€ się na pastwiskach powbijały w runo owiec, spo:1Jkaćmożna później w taikim meS'tarannie wykonanym wojłoku. I te wojłoki bywają tci ~d()lbion€,choć 'częściej 'Widuje się je j,alko
jednoib1WWne,Iprzeważni'e w odcieniu szaxo-popieialtym -lub szaro-!brązowyro. W mniejszych /kobierczykach wojłoikowych s&gt;pódprzeważnie bywa
jednoharwny,zaś
jednobarwny wierZJch miewapobrz'e,ża barwy i'nnej,
lecz też w odcieniach nat~aln)1lch ,wełny 29. Niekiedy trafiają się również i mni·eJs;ze IDdbierczyki wojłokowe, harwnie dekorowane, lecz te są
przewaZnie wykonane 'z lepszego gatunku wełny, 'często jasne a;libobiałe.
W sztulka1ch deikorowanych, taikim jednoibarwnym jest spód wojłoka.
Część wierZJchnia Ibywa dekorowana wyłąoznie ;na środlku, a brzegi po2lostają be.z omó:b, JW takim samytm :kOl1o:r:ze
jak i Sipód, łub z małytm
innoibarwnym marginesem. Te wyroby z AfganiStanu 1Wy'~azujążywe podobieństwo do lpodobnych wyrobów turkrrneńSkich z tel'enów ZSRR,
gdz1e równie'ż 'p()(hrzerta(we wspókaesnych kobier'cach wojłokowy,ch) po2l0stają nie~do:bione, choć śTOdelk bywa hoga'Ciej i staranniej :d~Qrowany30.
.
Na iteT'enie wschodniego Turfkiestanu, g,dzie lWyrOibyfilcowe słyną
-ze SIwejmiękkQści, spotyka się ja/ko materiał do wyrolbu ,woj'łoków, obok
podstawowej miękkiej wełny owczej :re sztuk młodych i jesiennej strzyży, też dodatki' w postaci sierści wiellibłądziej i \koziej 31. Te ostatnie są
dodawane pr:zy wyroibie grubszych i nieZJdobionych wojłolków. RÓWinież
of Bah.l,chistan. Travels on the Borders of Persia,
119'1\6,s. n.
WiQj~ o Iwynn. 1'616XI13l2 om rLalkU\Pił·em w troIku 'HY711w K.aibuLu
dJo~biQlrĆY.W Muzeum
Eit~lfi=nego'
w tKirallrowie.
Ma 1QIl1.!SpÓid ldiemno-&lt;brąlZ;OIWY,
MeIlZch miŚ popi€ilatlio-=u-y rz. cdem:no hrą.wwyrrni pabmeoomiL
Jeslt w~kian:any z liche i gaWinlkoWoo
wełny {)lWaziej rl. lI'll1asittatI'atIlinie rz1bity, sktu!tIk&gt;iem reego jag,o grolbość
jestt. ndeljedtnaJko!wa. WlQljłolk
WiS/t;ał :wyiktonany w. HazaTadrt3!Cłie
w środlk'awym
AJj'lganitstam,ie (:nr ·~n'w. 41100,1).
at ~oc. L.l3etresIIlevla,
The DecorotiveandAppl.ied
A'Tt of Tu..rkmema, I,enin.grad 1006, U. 46, 490, 50,511, 5,2 i SB.
81 A. von Le Coq, op. dt., s .. 178.
28

and

G. P. Tate,

Afgha,nist,an,
29 T&lt;ego ,typu

The

Frontiers

Lo:nidlQll1 HlOO, La1houe

�257
i w pobliskiej Mongolii, podobnie słynnej z wyrobu wojłoków, dodaje
się do podstawowego materiału, jakim jest wełna owcza, sierści :koziej
i końSkiej 3'2.
Kobierce wojłokowe wyrabia się w ró.żnych rozmiarach wza,letż'I1Jości
od potrzelb przezna'C,zenia. Np. w Bułgarii wojŁoki miały 3,5 - 4,0 m długości,a ISZierokiebyły do 3 m. W Turcji wielkość wojłoków był'a różna,
od małych 1,OX1,5 m, do 2,OX4,O m, lub '!lawet więksZie, zaś wspomniane kotbiel'lce wojłokowe ~ Kuczy ze JWs.chodniegoTurkriestanu mia'ły
również wyrrniar 2,OX4,O m. A1garlskie większe kolbieroe wojłokowe mieszczą się w rozmiarach 2 - 3 m długości, a 1,3 - 1,5 fi szerok'O'ści. Produkuje lSię jednalk SpOTOkobiel'czylków wojłokawy,ch w mniejszych rozmiarach 1,7 - 1,5 fi długości li. 1,2 - 1,3 m szerokości, a niebedy nawet
i mniejsze. Bar'clzo rzadko w)'lrabia się wojłoki większe, chyba z \przeznaczeniem na płachIty namiatowe, lub wykładziny ,.posadzki" w :namio'Cieozy domu.
W wię:ksz)'lch ośrodkach wyrobu woj'łolków w ITlanie lub Kas:zmi!rze
dodaje się do wełny ri sierś&gt;Cirównietż surowce wtórne w postaci wa1ty
ze zgręplowan)'lch szmat wełnianych i hawełniany,ch, a :nawet palkuł.
OczYIwiścietą drogą powstają wojłoki gorszego gatunku, a nawet ibardzo
liche, jak np. [kaszmirskie 33, trafiają'ce na rynek światowy .pod nazwą
wojłoków indyjskich, Iktóre w użyciu :szyhlko się rozluźniają, rozpadają
się na ka'wlabkJi.Nie pomag,azastosowanie w czasi'e produkcji spoiwa oleistego z makuchów, gdyż nic nie mo'że zastąpić dobrZie spilśniającej się
wełny.
Kobierce wojłokowe jeszcze wSlpókZieśnie można spotkać w prawie
każdym wiejskim domu Anatolii. Bywają one tam, w załelŻnościod olkolic, dwojalkiego rodzaju: wyroby domowe, przewalżnie w forma'taich mnriejszych i więlksze wyrobu warnZltatowego.Wyroby warsztatowe ,Il'p.w okohcy Beysehir odznaczają się więkg,zą spoistością, zaś wojłdki wyrobu domowego są mniej spoiste, lecz miększe. Z warsZltatowego wyrobu wojłoków w TUT'Cjisłyną anatolijsk,ie miasta AfyoYl,Tire i Beysehir. W Afyon
rzemieślnicy trudnią'cy się fi1cowntctJWemzamieszkują oałą ulicę 34. Produkcja jelst j.eszcZiesta'l'e 'żywa. TureCikie wojłoki,czylh .ke'cze, przy!były
z ludami ttureckimi Z Azji ŚTodJkowej, jednalkipTzypuszclLać należy, że
i p0pTwdnie ludy zamieszkujące Azję Mn~ejszą ,znały ten typ kobierca
oraz :ten siary typ te:chniki.
32 'w. HeiSlSli'g,

Re'constructimg

Mongolian

Mate r,ż al

Culturle

Sources, (r,ef.), s. 4 - 5"
u EktSlIJo:IitJoWlalne z Ill/dLi

:l1Ii,elWlieUllde ~o'bI1etr1ClZylki wQljłoilwwe,

tunk,OIwo,

w)'II1oibiły

!sIWą tanideltn,o,Ś'aią

IW ś\wiecd'e

kOl1:lielrlooon WloÓŁdklQlWY\ffi.
a4 H. Gii,rc;ay,
~e(;e ve ke~ed~mk, 1[Iw:l Tii:rk
kaJra

W6'7, s. 211- 3~.

17 "Lud"

-

,to.m 15

jalk

'nalj~orISlZą

from

Utem,ttury

bar1dIZlO ld;che
markę

Et7IJografya &gt;Der gisi,

t.9,

ga-

ws'ZI~kdlffi

1966, An-

�258

KRZYSZTOF

WOLSKI

Kecze wyrobu domowego w południowej Anatolii nie mają pretensji
00 wymyŚilnego zdobnidwa,~aś ik!ecz.ewyrobu warsztatowego, n;p. z Beysehir, są zawsze zdcfuione. Na 'vIe białym (gdyż z białej wełny sporządza
się wojłoki) 'występuje ciemno-brązowy (w natumlnym kolorze brązowej wełny) wzór geometryczny, często z bordiurą otaczającą pak Ornamenty stosowane w mobnictwie są dosyć 'prym1i,tywne, a nakładanie,
bez specjalnego przypilkowania, następuje na UipTzednio wytkonany filc
podstawowy; w skwtkach or.namentty łaitwo odpadają podczas prania
wojłoków i lS'zorowania ich dr'ewnianą łopatką. Pięknie zdobione stare
wojłokowe modlitewniki, wyroby z XVIII - XIX w. z Bursy można zobaczyć w muzeum w Konya. Mają one !bogate i względn1ie drobne ornam'enty dell{«)&lt;racyjne,zaznaczają1ce bordiury, nall'oża, mihrab i zwisającą
z ni,ego ,lampę. Ciemno-brązowy, lekki wzór na białym tle wojłolka robi
niekiedy wrażenie haftu lub nas.zytej jakby koronki, tak jest delika;tny.
Brzegi iPQP~zec:zme
posiadają wykończenia z naszytych fręd:zil'i, co przypomina 'kobieT'cewiązane.
Wydaje się, rż,enaJle,ż,ałOlby:jes:zJoze\poświęcić Ikilika słów afgańskim
wojło/kom ozdobnym, k:tóre - jak j'U1żwyżej Iwspomniano - osiągają
nieraz dużą dekoracyjność i ball'wność. ZdobIOne wojłoki przYlpominają
swą dekora'cją raczej lkob~eTz.ecwiązany, niż kmm lub prosty pasiak.
Najbal'dziej ozdobne różnią się tym od Ziwykłych Ikobierców afga~kkh,.
're dOlSzyte{'lub rzadziej dolbite) Jfrędz!le-kłapcie obiegają wojłok ze wm.ystkich stron, 'C:zJegonigdy nie spotyka się przy kobiercach wiązany'ch,
bowiem do brzegów dłuu.szych nie doszY'wa się fręd:~H.. Wojłok 'cieńszy,
miększy i ilepsZlegotym samym gatunlku miewa ".nabity" wzór tego 11'0dzaju,że ma zawsze pole środk'owe i(pokTyte bal'dziej lub mniej subtelnym oiTnament·em) otoczone bordiurą, IW obrębile \której można wyróżnić
poszczególne Ipasy. Można więc mówić o potrójnej bordilurZle. Bard~o
,chętnie 'W zdobnilClliwiewojłoków afgańSk1i!chużywa się przy bordiura,ch
mnacrnentó'Wzę1&gt;atYlch,niewie!lkłch roz~t i kostek oraz ślimacznic. W polu umiesz'cza się merla/liony, a naroża zapełma drobniejszymi elemeITJtami.Zdar~ają się vi tle !pola ornamenlty pmypominające fale wody. Oczywiście ,zawsze trlzeba pamiętać, iŻ:ie
ozdolby na wojłolkJa1ch
są gTlubsz.ei ja'k,by !:z.lbarbaryzowane w stosunIku do wZlorów na kohiercach wiązanych
a nawet tkiHma,ch.Niekiedy, co s'Potylka się w wojł&lt;okJa'chgrubszych,polle
wypełnia ornament rombów: można .by nazwać go też minakhane 35.
85 "Minamhane"

-

.iJ&lt;wh wielliolk,roitlnie
dl1O&lt;bny ornamenit
tIU

tJlP

drobnego

IPOrw1t~ClI!l~OI,
mogą
SItanowić

wS/POIl11nri:eć,że IW ,Zlb~oh

Wlie =ailiaJzł
WlZór

się

aiJlg:aookfi ~lby

ornamentu

w

kobiercach

i Be&lt;lud-

persklich

fkitóxy IWYlpeŁn~a IPOlle Imobiel"ca wiązalnelg&gt;o. Ten
lk1wWarty,~bsrtlki lIllb f~
ge~rnatryld1Jne. Wanto

P,aI1Jsltlw.QIWIeIg1o
Mu\Zeulffi
i

prYlIllli!t'yTWny

EtlnOl~rad'liIClZ:nelgoIW IWalrSlZa-

k'obLerl2leIC wojł;P!k1mvy,

"w 'I'OImlby" ll'1obi wnarż.enLe ,im~IlIarklhJalne". WlZó,r ten

na

lZos't,ał wylk1cmany

,którym

w ten

�Wojłoki -

259

kobierce pilśniowe

7. WojŁoik: Jtulrlkmeńsllci,

wg L. Bere5lI1evy.

Rzadziej w po'lu widuje się ornamenty ułożone pasowo, podłużnie. Czasami trafia się biały !pas, lpołożonyz najibielszej wełny, wzdłuż \kobiercrzyka po środ1Qu pola 36, w wyrobach z półno'cneg'o Afganistanu (przy
jasn)"ch pobrz'eża'ch kobierczyka), lub też na jasnym, prawie białym ,polu,
pas o ornamencie stylizowanego drzewa życia, jak ,t&lt;l ma miejsce na
wojłoika.ch;turikmeńSk.ich37. Często Zidohnktwo wojroka żywoprzypomina afgańSki kdbieI"'Zecwtiązany z chara~terystycznymi elementami zdobniczymi w postaci &lt;lśmio.boczneg&lt;lguL. Gul bywa układa:nycentralnie,
jakby meoohon, :jednak częściej 'P0wtaTza się wielo'k!rotnie, zupełnie tak,
jak go mo~na zoba'ozyć na typowych ,afgańskich Ik&lt;libierc,a'ch
z Ipółnocnego
Mganistanu. Pole wypełnione Yk.znymi igul, uł&lt;lżonymi w Ild1ku rzędach,
.otacza bordiUTl1ł.Wojłoki .g1'lube,Hchs:rego wyrobu, mają przeważnie zawsze obrzeżenia w postaci i'edna:barwnego marginesu, w tona.cji szarej lub
.ciemnej. Dopiero środ€lk ,jest dekorowa:ny. ,Wojłoki osiągają nie tyl1ko dużą 1ieikora'cyjność, le'cz ;tak~e ball"w:nO'Ść,
dzięki ToonoodcieniOiWejwełnie
zabarwionej he,nną (iprzeważnie na pomarańczowo). Spotyka się kolory
,żółty, IC iemno-mą7Jowy, iila-c:reTwony, bia'ły, a r,zac1zie'j !zielony i niekiedy ciemno-niebieski. Zupełnie inne wwry, związane bezpośrednio
~pOlSÓ!b, i.e

!PO nal!()lŻeni'U

grolbej,

brąrrowej

nlbci,

;prtZYJPilkJawa.no ,ją,

.a

naiSit@l1lie

po;nOfWll1lie SlpillŚin.ionJ&lt;&gt;..
aG ,pOL

cym

OIl1namenlty 100 'k,oib'i'ercIU

z IPÓ'łnOlc.neg.o M,g'a.n,is1tanu,

'WQJjłJOlkowym owym.

a Zlrua'.ildiU!jąlcYlm s'ię

Slk!i·ego im. Chalrulbiiń'Slkieglo
rw Zraikolpanem.
87 L. Beresneva,
op. cit., il. 50.

w

1275X1'50 iC'IIl, pochodzązibio,raICih

M'UIZ-eum TaJI;,I'IZIań-

�260

KRZYSZTOIF

WOLSKI

z tradycją zdobnictwa Azji Środkowej, 'posia'd!ają kirgffik1e, mon:go1L9kie
i turkiestańąjk'O"":,chińsllde
wojłoki. Uderza w nlCh nlie ty,liko bogactwo ko'lO'l'ystyczne,Jleczteż boga,cbwo OLrIlJMnentów
38.
Stosunik!owo łatwo :jest 'a'phikować wojłoki, tym sposobem zdobione
osiągają np. u Turkmenów i KiLrgizów dużą dekora'cyjnoiŚć. Brzegi Z!dOlbi
się "falibankami" z płótna, lub z !kłapci barwionego runa wełnianego,
dos'zywa do niej chwasty z nitek wełnianych lub końskiego lWaOs~a.
Brz'egi idJla umo'cnienia oibszywa się barwnymi nićmi wełnianymi lub
perkalową, a naekiedy nawelt jedwafbną lamówką. Drofbne kawałki barwnego Wlojło/ku,naszywa się na uprząż końską łub wi'elbłądzią, dodatkowo !przyozdabiając (np. 'Wyszywaniami, 'chwastami lub białymi ,czy błękitnymi pa'Ciorkami). Wojłolk daje bowiem bardzo równomieme Ho. Ozdobyz nahaftowanego, barwnegołańcus'zk,a pokrywają większe cpła'ty, nić
zaś uma'crra,a,Uitrwala spoistość wojboku.
Zda'wałOlbysię, ż,e przy stosowaniu innych t'e1chnilkkobierniczych prym~tywny wojłok powinien ustąpić. Tak jednak nie jeslt z najhaTdziej
zasadrri1czychpowodów, h()iW'iemwojłdki można nie tyliko wyrabiać z gorszych gatunków 'Wełny i z odpadków wełnianych, Iktóre ni~ nadają się
do innego 'celu, Ilecz mo,żna wojłoki produk0wać bardzo szybko, rozpoczynają1c ip!I'a'Cę
Lrano a kończąc wieczorem tego samego dnia, bez skomplikowanyoh, żmudnydh, ,a przede wszystkim &lt;czasochłonnych zabiegów,
jak przędzenie itJkani'e. Po wtóre, wojłdki,nawe1t najprymitywniejsze,
znajdująza'WtS'ze miejsce w gospodarstwie 'koczowników, ludności półosiadłej i olSiadłej. Wojłoki służą ,za Ipodściółkę pod dywan czy kilim, najlepiej izoiJ.ująod ohłodu ziemi. Wo'jłoki najbardzi,ej nadają się na wszelkie
czapraki, dl'1'Orriączw1erzęta od otarcia.Woj1ł0bem u Turkmenów afgańskich podszywa .się twardekiihmy
wełniane, zanim się je użyj'e jako
przykry;ciezwierzęci'a. iRównież wojłoki są najmniej 'przewiewne, l'e'kJkie
~tylko liche gatunlkowo bywają 'cię~kie}, w ,tranSlporc1ewyg'odne, bo łaltJwe
do ZJ'Yijran1ia.
Tezaleiy wojłoku pozwoliły mu się utrzymać obok \kobierców innego typu w gospo!dar1Sltwiena terenachchłodniej'Szych
stepów
i półlpU5tyń. Na nietrwałość woj'łoków, specja,lnie grubszych, niezdobionychi licmz'ego wyrobu, Wlpływa w Afganistanie głównie bralk poszanowania li ,oenienia t'ego 'typu 'Wytr'obu.Rzeczytaik itanich jak wojłoki,
po prosrbu się nie Iceni i o nie nie dba. Posiadając drog'ie !kobierce 'W'iązane, a specjallnie WSlparriałemodlite'wniki, na wojłok już nie zwra'ca się
uwagi. Po kobiercach wiązanych i knimach wojłok znaj'duje się na
oSItainim miej'scu, tot·eż najłatwiej nisZJcz'eje.Jednak mocno zbite Wlojłoki
bywają nawet względnie trwlałe i mogą służyć niekiedy'k1lkadziesiąit lat.
Mogą tak długo służyć dopolkąd do .nich nie dostaną \Się naj więiks'ze
38

A.

VOIIl

Le Coq, op. Crit., tab!. 48.

�Wojłoki -

8. Kobierzec

wojŁoIk{)lwy, 400X200

kobieTce pilśniowe

cm.

261

Kucrzla, TUlr:k,iest.an W~dhod.ni, :wg A. \'lon

Le Coq.

s~odniIDi, to jest mole, których z wojłoku wprost nie ąp0'Sób wy waibić.
Zerują świetni'e w głębokim i miękk'jm materiale -niszcząc go kOlIIljp1etnie.
Jedynie częste poruszanie, deptanie, trzepanie 39 może skutecznie przeciwdziałać inwazj~ tych niebezpiecznych sikodn~ów. Na szczęście koczownicyczęsto się prz.enoozą wraz ze swym dobytkiem. Gorzej jest
u ludności osiadłej. Najfata1lniej pr.zed.Sltawiająsię wszelkie składy i magazyny z wojłokami, jak np. w lKabuillu,gdzie sprzedawcy dosłownie
nie mogą sobie dać rady fIN walce z molami, zagnie:żJd:żonymiw miękkich
wojłokach.
Niekiedy w 'walce z mo~ami zanurza się wojłoiki w wodzie, a następnie suszy .na !płaskiej ·powier~chni. Frzy praniu wojłoków, np. w ':Durcji
środkowej, w' okolicach BeY$ehir, wydeptuje się brud {glinę, lP'roch)
stopami, a powierzchnię pr'zeciera, pod płytką warstwą wody, 'Plaskimi
łopatkami drewnianymi lub deseczkami. Robią to kobiety w szerokich
i płaski·ch !korytach o wybetonowanym dnie. Talkie pralnie położone są
w ,pobliżu potoików, aby można 'by~o na'PUiŚcićna nie bi'eżącą wodę. (Przy
praniu niekiedy .powierzchnię wojł,oków zlewa się mydlinami. Wyprany wojłok suszy się na słońcu i wietrze tuż obok koryt pralni, a ,także
rozkłada się wojłoki na glaza chlub nawet na !kamiennych munka.ch, nie
zważając na to, ż,e wojłokowy kobierzec traci wtedy formę. To odJksz;tałcenie za'nik·apóźniej w czasie użycia, gdy wojł()lk leży na posadzce w izM

i

19 T.l1z€lpan:ie wo.jłdkÓ&lt;w, a Slpecja.lnie zwiJŻJonych, Zlan-ieClZY,SlZcwny;cl1
~ną,
nie
je9t I'zeIC'zą b~pieazną,
bowiem
Dięż,k:i w taJk1rn wypadku
wojłok łart:wro ll'IIoż-e
się "Irozleźć" &gt;pI'zy n4.eu:mie:jętnym -lub zbyft Igwaltaownym u:clhwyceniJu.

�262

KRZYSZTOF

WOUSKl

9. Zawi'e&lt;siZJka w;o,jlO1kolWa rz. półn. Af&gt;g.anistanu, 89 X 18 cm. Muz·eum
w Krakow-i'e, rur i1nIw. 506H!. FiOt. J. Kubi-ena.

EtniOgraifi!Czne

bie, a chodzący 'Ugniatają go s,topami i materiał 'wraca ponownie do
,normalnego spłasz'ozenia.
DUlżałatwość kształtowan~a wojłoku spowodowała, że tego 'typu tetehniką wyrabia się różnego rodzaju futerały na skrzynki ora.z okryda, jak
kaptury z pelerynami, czaTlki, pa~terskie duże :peleryny-narzuty 4Q, nie
mówią'c już o delikatniejszych wyroha,ch zcieI1lkiej i miękkłiej 'Pilśni.
Również z wojłoku na sporych ohszacr-achstarego świata wyrabia się
różnego rodzaju obuwie (pantofle, buty, walonki, filca.ki), a talkże pończochy. J.edna'kpomimo dużej uźyt€łCzności tych okryć, nie ceni się ich zbyt
wysoko, uważając ?Ja wyroby proste, wylkonane z odpadowej wełny, należącej do lokalnego ryniku i podobnie jak wojłolkowe 'kobieree, prz€40 Taka
na.nzuit.a w ,polulC!Jni'olwym A1fganista.nJe 'l1J&lt;JJZy'wasię kucaj lub kocuj.
Rnzewa.żJnie rui.e m&gt;j,ewa ona rę'ka1wa.w, cihoć ;zdia.rza s'ię, ż,e U'szyją ją na W1Zór
białej, sukiennej
su!kma,ny vLmolwej '7JW. baraka, wtedy pos,iJada dlug,i-e rękawy, zaZiWY'Oza.j,zwpelnie ,nie używane,
gdYQ; Ikoc;aj, nosi s'lę zarZJU'cou'Tyna ram~ona. Kocaj
jeslt tY'Pową nal1zutą paJs,tersiką, nOlslZQlną/pl1Zelz 'pas'te:nzy \ owi'e&lt;c, ,kólz i wielbłądów
~odazas wY&gt;PaJSów jeS!i,enn'o-z,iJmO'wY'oh, (Narz.lwy POwyż'SiZJesą !podane W języik'll iPaSlZ'bu).

�Wojłoki -

ko-bierce ;pilśniowe

263

wazme nice eksportowane daQej. Duża objętość wojłolkowych kobier'ców,
dałeki kłapothwy translPoT't, pr:zy crnałym 'popycice na nie na rynku -europejS/kim i niski-ej .cenie, były powodem, rie tYi~O ba['rd:w rzadiko te wyroby ze Środkowego ,Wschodu !pojawiały się w handlu w Emopie, a .przy
porównaniu z innymi wyotworami ka:biernilotwa po pros'tu nie ,znajdowały
-chętnych nabywców. Również jednobarwne i ~dohione wo'jłoki ana1JOIlijskie nie trafiały na rynelk europejski, a pozos'tawały jedynice jako lokalny
towar tUTecki. Współtcześn'ie w Europie, a 'przede wszys1Jkim w Polsce,
kohieTzec wojłokowy na,leży do wyjątkowo spotykanyoch rzadkości, występując jedynie jako niehczne importy spTOIwadzane ze Środkowego
Ws-chodu41.
41 W uzupebnieniJu powy~s'Zych uwag
warto jeszcze wspomnieć o technke wyrobu wojłoku "na zimno". W Rad~as:tanlie w Indiach, w miejscowości Bagru (30 km
na zach. od Dżajpur) wyrabia się namdci z wełny odpadkowej i wtórnej. W warsztacie p. Bhawar Lal Roupczand Khat:tiik zakupioną wełnę prano, gręplowano na
pindan
(harfie gręplaTSikiej), a następnie lepsze części prze:zmalczano na przędzenie, zaś go'rszą część rozkładano na kami'ennej posadzce, Uiklepy!wano prętami,
'polewając przy tym zimnymi (!) mydlinami. Na,stępnie podwijano płachtę bawełniJaną, razem zwiJjano i l1olowano na zimno, ubijając twa'rdo zw:inięty rulon dŁońmi i przedramionami.
Bo 4 godzrnach rolowania i polewania rzJimnymi mydlinami
rozwinięto wojłok, przepłukano
w ciepłej wodzie i ro,złożono do wysusz.enia na
płaskiej powiernchrui. Namda były jednobarwne, szare. Wojłokowe kaptury - gugi
- formowano na bawełnianej podkładce i ubijano. Słabiej sfiJkowane gugi służyły
na okrycia zimowe, zaś gęst'o zbite na kaptury od deszczu. (Mateniały z badań
.autora z 21 XII 1976).

KRZYSZTOF

WOLSKI

FELT CARPETS

(Summary)
The author has discussed ancient and modern production
of felt carpets
basing his discussion on his field research carried out in 1960 - 1978 in Bulgaria,
Turkey, Iran, Afghanistan, Pakistan and India. There is an enormously long tradition in producing these carpets in the steppe areas of Central Asia, which goes'
back to 3000 B.C. and also a quite an ancient expansion of this technology in
India. Felt, an extremely simple material is closely connected with the life and
production of nomads, since its production requires neither elaborate tools nor
complicated work. Therefore even nowadays it has not been superseded by manufacturing producti-on and, although felt carpets are quite rarem
Turkey they are

�264

KRZYSZTOF

WOLSKI

very popular and common m other countries as, for example, in Indian Radjastan.
There are only a very few differences in felt carpet production;
they concern
mainly the usage of different props while shaping the sheets of felt. Inferior felt
carpets are made of wool mixed with goat, cattle or horse hair or even with
cotton. The best felt carpets produced, for instance, in Turkistan are made of the
best, very soft sheep's wool. It does not take too long, usually one day, to make
a felt carpet; mainly women make them. The oldest felt products, i. e. tent cloth
and felt carpets will probably be around the longest since felt clothing as, for
example, shephers' coverlets, hats or sacks are not used any more.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="11462" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="11440">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/b5eb1df4ebd632c45d7ce01349b0646a.pdf</src>
        <authentication>9e740c4fdde67925c1deb974fe42ce4c</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136546">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1823</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136547">
                <text>1982</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136548">
                <text>etnografia polska - okres PRL</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136549">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1689</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136550">
                <text>Polska etnografia (etnologia) po II wojnie / LUD 1982 t.66</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136551">
                <text>LUD 1982 t.66, s.3-18</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136552">
                <text>Burszta,Józef ; Kopczyńska-Jaworska, Bronisława</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136553">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136554">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136555">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="136556">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136557">
                <text>I. ,ROZPRAWY

Lud, t. 66, l.!132

JOZEJF BURiSZT,A,

POLSKA

,BRJONISŁA WA

ETNOGRAFIA

KOBCZYŃ6IKiA-J1A\WOiRSKA

PO II WOJNIE *

(ETNOLOGIA)

Polska etnografia
(etnologia) pr:z;eszła po II lwojnie śwd.aibolwej kUka
oIkr€lSuswego 1'0ZiWojlU.Bez na'W!iąiZa11.ia
dQ tych dkresów nie rnorlna zro7JUimiećw~ółoz€'snego stanu na'szej lIlauki. Wyró:źmia się u nas nas:tEaplUjące oilcresy przełomowe: lata 1948 - Hł50, 1954 - .119,516 oll'az lata po 1,97:0
roku.
PieI'rw'sze lata to Okres odbudowy ZJIri:szC'wnY'Ch
ipiI"ZeZwojnę placówek
o:raz ocgalIli'zaoja :nauki na bazi€ dorobku przedwojennego
nd.wy'cn OŚ:rodkaw pracy.
Rearkty:wowano ikatedryetnagraTii
i etnologii w Krakolwie, Warszawiei Poznaniu. Zor.ga'llizowano nowe kat'e1dry w nowo pows'talych uniwersylteJt;aoh w wbhnie,
TOI"urii!u,Łod~i i ;WrocłaJwiu. P.rzys,tą'Piono również do odbUidowy starY'Ch i oI"gani'zacji :n!owych muzeÓiw oraz działów
etnograficznych
iW lIll:u7)each cre:gi&lt;maJny.ch. Rozwinęło. ~ą
działalność
* Czy_telnikJOIwi należy się wyjaśnienie
c-o do genezy tego arrty.l{;U~u. W'iOlSiną
1001 r. cliw.aj pI"CYies1OO"ow,ie
z Daparta:rnentu
An1JropoJ ogii Społec2JIlej Urriwertsyteltu
w SZito:kho-1mi-e,UH Hammenz i Toma's Gerho,l:rn, zwróci.lli sIę do wy:m'iem.iony'ch wyżej autorów o nadesłanie
artykułu
doty,czącego polskiej
etnografii
(etnologii, antropologi społecznej
vel kulturowej).
A'rtykuł ma wejść do specjalnego
numeru
,,ElthnOls" - C;Z;ClCS,OIpilsma
redag'QlW1aneg-oprZlez w/w pl'OfeSiOTaw i wych1odizą'c-eg,ow jęll.y'ku angiels.kim. P'od nac'zelny'ID tytułem
"The Sh1al!)Lnigof Nart.,j,onaJ kruthmpOllogies" zamierzali
oni dać przegląd
charakterystyki
tej nauki (nauk) w ograniczonej lliczbie krajów, w tym wł'aśnie P,olskli. Pmzysłanemu LJa.ITlÓ'wien·uuOlWaJrzymyła
szczególowa instrukcja
co do pI10filu opracowania
oraz objętości
(maksimum
25
-sUr-on).NClJsrzeotPralc.ow:a:nie,ie,;t Ziorien!bOlwane wg t)'lC'h Wiskalzówe:k. Uważąmy za potrzebne udostępnienie
czytelnikom
jego wersji pols~iej. Pomijamy
tu wyselekcjo'nlOlwaną bibli1oiglralflę.
ZeW7Jględiu na ogra:nilcizoną objętość i pr·oJil oprCllc'owClJnlia,treść jego nie oddaje wszystkich niuansów polskiej etnologii. Redakcja
otwiera więc łamy "Ludu"
dWadals-zych Opl1aJoowań na omaWiainy tu temat.
1

JO

�4

JOZEF BURSZTA, BRONISŁAWA KOPCZYŃSKA-JAWORSKA

Polski'e Towarzystwo LuidOlZoolWC:ze
(PTL) z jego Je:dynym wówiC'zaSogólnopolskim czasopismem "Lud".
OdbudOlWa lIlie :była łatwa. Z1biory muzeall!ne jako dO'Woo.poł!skości
w przeważającej mierze ZJastały całlroiwide z.ni!szc'lone przez OkUlpanta,
wielu eituogTafów zginęło IW czasie działań ,wojennych, inn!i. w obozach
hitlerOlWskiJCh,mektórzy pozosta:li na emiogracji, 'bądź zmalr'li w dkresie
oiklUipacj'i.Z preedwojennychkJier1owników
kat,ed,r tylko trzech wróciło
na swe daJwn,e s,tanrowilSka, lpOws1;a'łeipięć kaltedr Qbję!l:iJ:udzi,e młodzi
lecz kształceni na przedwojennych uni'weTlSyteitach, stąd też zarówno ich
działalność nawwwa jak dydailctycZiIla ,przez kilka pi1e'l"lWszycihlat po
wojnj'e nalWliązywała do lciel'lu'llikówme'todologicznych, zain.'tere?owań badalWczych i probilemait)l1ki chalra!k.t;erY'stycznej dila oścr:'OIdkówmacierzystych. Podoibnie jak prz.oo wojną, uniw,e;rsy:te1;ykształ:towały IDaJgiJstrów
wzakres:ie eltnografii z e'tJI1JO\log.ią,
pr;zy czym ,program stuk:h&amp;v, obok p!fzedmiotu W!ioidąc,ego,przeiW,tdyiwał pr.zeIdm1ot "lpolboczny", którym mogła
być bądź arciheolo1gia, bąldź antmpalo:gia fizyczna.
W zalkres1e m~toidologii !okres powojenny ,oharakt&amp;yzowała - jak
przed wojną - znaczna rÓŻllord,d'ność stan~ilik
metddo[ogicznych. KOllltynuoiWano trzy domd/nujące nUlrly: kry,ty,cznego eIWo1ucjonizmu, s'Woiste~
go historyzmu ora'z zW()llnana&lt;rastającego oocjOllogi'mn'U.Na ogół hrak bylo rw POIlsce ortoddklSyjnych wy7JrLaiw'có!w
i teoret)1lków jednego stanolWiska teoJ'eityclZJlo-mel.toldologiclznego.MOiŻna powiedrzieć, że domi'lllUjące były teooe'llcjeeikle!k.lyczne wykorzysltująe'e róime nurty; od historyzmu ,podejmującego prablematylkę 'etnOlgenety~zną, zm'ieT'zaijącelgorpoprzez badanrie .zas~ęgów 'k'U!ltur-owycl1i badania porównawcze do uchwycenia specyfiki ikultur narodowych czy regionalnych, poprzez psychologiz;m, do socjologizrrnru i'llJteresując.ego się prawte wyłącznie 'współzaaeżno&amp;cią zjawilsiki ilCihspolecznJ1ffi luwa:Nl:llikQWaIl'ilem.
Ce'chą dominującą powojennych poczynań nauikowych było (położenie
od początku ogr{)(Illnego 'naciJskIUna r.ozwój badań terenowych. Wynikało
to z potrzeiby udoikume'lllowaniazalUiikającej kul1JUry ,tradycyjnej zarówno w IWy':n:iik.u
.zn:llszczeńwojennych, jak i za'choidzącyiohIpr:zeoblra'żeń spoleczno-eikQil1omicznych krajiU. BadalIiia tereno'we (pJ'oiwad:wJIlebyły jednak
w roz'PTolszeniu, p:rzy C'zym ,ohdk katedr i muze&amp;w zaczęły je również
prowadzić i1rme, nowo pcxWistał,eiinisty1Jucje,jak 'irustyrt;utyregionalIlIe (MaZ'UX'Sdd,
Śląski, Zachodni) czy specijalistyczne, jak Instytut Baidań Literackich proiwad.zący m. in. badania literatury
ludowej, czy Państwowy
Inst)l1tut Badania Sztuki LuJdo'Welj:pir:owadzący haida'l1'iapilasty/ki i mUZJ1ki
luJdO'\lI,ej.Brak było lpoC'zynań ikoordynujący'Oh, poza dy.SkU\Sljamio'l1ganizowalIlymi przez Poiskie Towarrzy!S1:lwoLucioznalWcZJe,które, pomimo Ż€
ZT'Zeszało wó:wczas prawie 'WS'zyts.tikichzaWOdOIWO
C'zyrrnych etnografów,

�Pobka

etnog.ra.jia ,po II woj11Ji.e

5

miało ogranliJczoI1lemożliiwości ;wyłwieralIliajakiegokolwi'eok nacisku w celU zrreaii'z,oIwania!p!ootJW'oIwalnyoo
zami'e'rzeń.
Pomimo trudności wyoowniczych pierfWiSZelata po wojnie pnzyniosły
szereg iPUhlilkaoji. Oboik niehcz,nyeh wznowi'eń pmc prZleidwo'j€nnych,
były to częściQW'Ooudem oca~ale praoe, kltóry'Ch wydaniu p&lt;rneoS11lk1oidziła
wOjlna, nieiiJczne stosun!kowo prace iPlI'zygotowane w trudnych wa{funlkach.
oJrupacji z myśilą o powojennej o:dbudiowilekraju czy :p'oGlpies'Znie
pub.likOlWanewyniki iPie:rrws'zychrpowojenn~ch badań plI'O'wadzonyohpoza celami ~YlSto po'znawczymi dla pa1inz€!boclhuidow:u:jącyc&lt;h
się mtrzle&amp;w,bądz
z myśilą o rpo!tr7Jeibacih
powstającej w nowym }{Smakie rzeczYlWis!tości.Te
ostaJtni'e zostały niejednO!kr,atnie polddallle w okresie następ!nym olS'trej
krytyce.
W miarę s'talbihzacjiżycia
gorspoda:reze:gooraz kiI'zlelpnięciast['lukitur
arganiJzacyjnych na3tępuje,w .nalUoepolskiej proces IPrzebu.do,wy metod'O'logicznejwi~ąoej się z nowymi potrzebami życia nauikolWelglO
w tPJ."Zeobrażonych całJlwwicie warulllkach ustrojowych. Proc€1S Z[ll[an MI ,wilelu
drz.iedzinach nauki, w tym rówll1ieiŻIW etnografii, .oIdlby:wałsię w znacznym stopniu pod 'WlpłYlwernoogór'nych,:m:nstyltucj'Otnahlwwanych naci''''Mw.
W śroo'Owil'lllmetno:g{fafi'Cznymzaezynają się ipojawiać a{f!tylkułypl'ecyz.!Ująoestanowisko metoidOllogic'zne pOISw:oególnych badac,zy o;ra'Z ich
stooun€lk do teorii ma1;'eTiali:zmu hilS1;oryc:znlegoi dialelktyczneg'O, jak
rótWnież a!I'ltYlkułypisane pl"ze:zetnografów lub iplI'ZelCłstaiWicieh
dyscyplin
pokrewnych usiłiujące oikT'eślić generalny stosunek założeń dyscypliny
do wslkazań maiTlksizmu. Pojawiają się również omó:wi'eniai tłumaczenia
pTaC uczonych radzieckich.
Zbieżność zain1ieroesowańtradycyjnej etnogrrafii izalec-eń iIlami marksistoJWskiej dOtStr'ZIBgahówcześni et:nografmvie w badaniu "bazy", stąd
też obseT1Wowaćmożna WZT'OstzaiJIliter,esowańbadaniami tzw _ kultury
materia1lnej i :zJwiązanymi!Znią stloounlkamiprddUlkcji.
Brak wiodącego ośroidka koordynacyjneg,o ,pr'Zyczynil się niewątpliwie do tego, że śxodowi!sko etnograf1c zne nie docze!kalo się wyraźnego
określenia swej :pozycji na brzemiennym w skutki I KOnJgT'esieNauki
Połskiej, który miał ffi1ej'SC'ew 1;95.1 r. i który zaitnicj'OIwałutworzenie
Polskiej Akademii Nauk.
•
Braik wyiraźni'e sprecyŻ&gt;dwanelgopoglądu na miejsce etnografii w 'zespole naUik humanistyc~nych ora~z dominująca w latach pięćdziesiątych
tendencja do unifikacji i c€II1tralWacjipoczynań iIla'Ulko.wychspowodowały, że w :zreiormo'wanym, nowym, jednolitym na iWS'zyl3tkichuniwersykitach pmgrami'e studiów obowią71Wjącym00. T. ak. 19150/19.511 połączOtno
i

�,

JOZEF BURSZTA, BRONISŁAWA KOPCZYŃSKA-JAWORSKA

etnografię z arohoologią Polski i powsZiechną oca'Z z archool'Ogią ŚTódziemnomo~siką w jedno studium Historii Kultury Materialnej. Studium
to przewidywa'ło dużą ilość przedmiotów
"kursowych"
(obowiązkowych) o ściśle określonej zawartości oraz tzw. "przedmioty ideologiczne" zaznajamiające studenta z założeniami idreQwo-,p'Olitycznymiustroju socjalistycznego oraz z zasadami materializmu historycznego i dialektycznego. Studium to początkowo trwało trzy, a następnie cztery lata,
przy czym na ostatnich latach przHwidywało specjailizację w zakresie jednego :ztrzech wiodącyćh przedmiotów (etnografii, archeologii powszechnej lub .ŚTód'ziemnomo!l'skiej).W tym miejscu zaznaczyć na.l'eży, że za
przykład€lITlZSRR i innych krajów demokracji ludowej upowszechniono
pogląd, że :na okr'eŚ'lenie naszej dyscypliny wystarczy posługiwać się jednym terminem "etnografia", przy czym nauka ta, :posługująca .się jedną metodologią :ma:rkŚistowską, obejmować miałaby swym zaikresem
zarówno etnografię krajową i europejską (Vol.kskunde), jak pozaeurOlpejską (Volkerkunde),
zarówno 'badania monograficzne, jak porównawcze
oraz ;re:f.leksjętemetyczną.
Równo1legJledo reformy studiów, które zresztąuruchamiJolJlo tylko
na trz·ech uniwersy1tetach, ,przystąpiono w 195:3 T. w Polskiej Aikademii
Nauk do zoogani7!owaiIriaInstytutu Historii Kultury Materialnej (IHKM)
również z działami: aJ"Chealogii Polski, an:heologii ŚTódziemnomoT'Stkiej,
kultury materialnej ~esu
feudalnego i etnografii. Podobnie jak w innych kraijach soc.ja'listycznych, !również w Po.J.!Soe
Akademia Na'uk i jej
instytuty miały w załozeniu pełnić rolę głównegoośT1odka badawczego
i koocdynacyjne,go, wytyczającego kie,ruIlIki nOlwych poszukiwań i czu,.
wająoergo nad ich metodologią. Zało,żenia te w warunkach polskich
a zwłaszcza na grunciee:t'llog:rafii, nie doczelkały się pełJnej realiza'cji.
Okres wyraźmych dążeń centTalhstyc'znych oraz presji metodologicznej w dzj'edziJnieeitnolgraiii ,wytye'zają daty dwóch lwnferencji: pierwszej zw'Ołanej przez P.olskie Towarzy.stw,o Ludoznawcz,e w 19~1 r.
w zwią'zku z przygotowywanym Kongresem Nauki Poilstkiej,.i drugiej
zorganizowanej w 119516 r. przez IHKM PAN.
Pierwsza kOlJlierencja dokonała s:t€ITeatYPowe'go
rozrachunku z dorobkiem przedwojermej etnografii "z punktu widzelJlia postępowej myśli
społecznej,'" OTaz etnografii p'a~ennej
"w diaJ.e1ktyczny.m'procesie walki starych tendencji z .nowymi p-rezentowanymi
iprzez dąż,enie do powiązania nauki 'Z życiem i oparcia jej o materiahzm hist'oryczny i dialektyczny" .
Postanow;ienia tej konferencji (19,51) .postulowały podejuuOiwanieprac
z zakresu etnografii historyc:lJIl€j, :tradycyjnej kultury "ludu pracująceg'D", reahwwanie tematów :pomijanych w dotychczasowym d-oTobkuet-

�Polska

etnografia

7

;po II wojnie

nOlgrafii polskiej, jak np. U'wY1pUlklającychZTó~nic()walIli,eklasOlw~ wsi,
ZTy'Wająoez wyidea:hzowalllym olbrazlem kultury WISi itp., iWyldobycie
z kultury ludOlwej talkich waiTiQśai,iktóre mOlgłyibybyć wprowadzone ~o
kultury narodowej, czyli oT!gan:i'zowaniebadań przytda1Jnych dla prak.tyki
społeezne j .
DTuga konferencja (W5'6), której Iprogram naukowy :określił ,referat
K. DOIbrowolskiego, !pomimo za'Sadnicz'e'go podtxzYmaJnia :wiooących idei
poprzeidJniej, pQPif'zez poszerzenie 'i pogłębieni'e prespekitywy m'etodologicznej, otworzyła lll'OIWy
okres TOZWOjU
etnograf.i'i polEiki1e1j.
Pomimo wieilu zalStrzeżeń, dOlrobku lat 119i5:l- 19516 ni,e mQl~na .nie
docenić. Jakko1wi,ek były to lata trudne dla badań t·erenowyoo wobec
nasilenia się od. 1948 r. itendencji prtzymusowej' kole1kitywi'zacji gOlspodamtw młnych, pol1tyki Iwyidawlllii.czejpreferującej określone 'Pu:blikacje,
lataz:nalCznego ogra'n~czenia pracy dyidaiktycznej (etnografów :kiszrtakiły
tylko ,trzy ośrodki akademickie w kraju i niektórzy pracownicy Z!ostali
odsunięci od pracy dydaktycznej), to jednak studia ebnOlgrafi.ezne.ukończyło ok. 100 €!tnografów, p.owięiktszyły zmaC'zn1 eswe ~biiQTy,prężme pracujące muzea eltnograiiCtZne,dokumenta'cję 'z :za;k;resu fl()1ikloiI'umuzycznego i siZJtukilUldbiwejgromadz±ł Państwowy Instytut Sztuki, IHKM PAN
rozwinął, zarpQlc:zątkoiwane
'przez PTL, badania nad P,OI1sikim
M~asem Etnografic~nym ,i:td.
OhOk alIiy:kułów "krytycznych"
czy 'W1PT'owad'zającyohw pra1kJty'kę
zasady 'W'u1gaTlnegomaTklsi'ZIDU(-lub wcielających w naiwny spOlSób ~sady maTiksizrnu) na łamach WyldaJwni:otwetThCJlgrafi:cZIl}'lch(glównie
wydawanych przez Polski'e TowaTzystWiQLudoznalwc:ze) opub'li:kDłWaIThO
S1Zereg cielkalWyehstudiów i przyczyn1ków o ni:eprz.emijająoej waTltości dotkumenta'cyjnej. Uka'zalo się S2JeT·eg-odlkrywC'zychprac zzaikresu hilStorii
kultury mateT'ialinej.
Podkreśhć lna:leży, iż szer'eg studiów o oharalkWrz,e pT'Zeglądowym
z d:ziecłzimyhistJorii i teOT'iikultury, zwłaszcza w dOT01:)ku nauki anglosaskiej (1ll!p.prace oma1wiając€ 'kTytyeznie neoeiwOllucjonizm czy etnopsycholQgi'ZJm),opuhJi:kOlwailisocjologowie 'poZlbawi'eni w omawianym okresie możliwości S'zrelT'szej
działa1ności badaw1c'zej. ani też pT!zys:t~pih do
przygotowania tłurmaez,eń z 8!nglosa[gkiej literatury światowej, które zaczęto publilkować po 1956 r.
Przełom lat C'ztero2Jiestych j pięćdziesiątyoh korzystnie 'zapisał się
równi'eż w dzieldziJnie rozwoju S2'ieTooko
poję'tej fOl1IkJ.ory.sty1ci.
NielZibyt
fortunne dla rozwoju sztuki 'założenia socr'eali~u
przewidywaly szerokie 'nawiąza:nie do nurtów
"ku1tuxy narodowej"
identyfikowanych
w znacznym stopniu z wartościami rodzimego folkloru, stąd też w okresie
tym popieralllo !powstawanie zespołów folklorytstyc'Zinyoh, w tym także
l

�8

JOZEF BURSZTA, BRONISŁAWA

KOPCZYŃSK,A-JA WORSKA

zaJWIOdowych,r.eprez;enta'Cyjlnych. Praca tych IZe'S\POłów
wymagała pO'SZiUkrwań i gr-omardizenia naigrań muzy1ki ludowej, qpil';óW archaic'Znych obrzędów czy dokwnenJtacji tradYC)ńj!negostroju.
W 1-949 r. Z)OO'galni'zdwail1D
C€'nt~aJę Prz'emyiSłu Ludowego i ATttySltycznego (CEPELIA). Imstylt'Ucja ta, ;poprzez pddtrzyirl1anie i J'iea.k,tywo!wanie
wielu zan~kających dziedz~n wy&lt;tiwór:czościludowej oraz olrgarniwwanie
zbytu, odgrywa ido dziś lWieTkąrolę wzachowa'Iliiu umiejętności rękodziiedIlii.czychna wsi, a ponadto 'zatrudnia ,przy :pracach 'oTlgaJIlizacy";nych
i badawczych (od 1&gt;9,67 r. posiada bowiem właiSny Zakład Bada\wczy) ISpOrąrzeszę e.tlnogirafów.
Zasadinicz,e ZllIliany, jalkie zaszły IWży.ciu spo1eC'zno.-,politycznym Maju
po roku 19i56, okI"eślO1IliO
,1aJpidamie jako ksz;tałitoIWani'e"po1slk.iej drogi
do oocjali'mlu". OId:biłY'siętOneszerdko w ŻYciuna:ukowym.
Dla zai'I1lt€Tesowań badaw:c·zych etnografii S'ZCZ-egó1mie
istotne było
odejście od klOnoe:pojiipOWlS'zechlDej
kolekiyiwizacji gospodarstiw ro:Jmych,
wzrost zainter~oiwa[lia auteIlltyc:zmJńffiifo.rnnami aktywności wi€jsikiej,
pmoesarmi integracyjnytrni ,na tzJw. Zi,emialCh OdzySkanych (Poilsika !pÓłnocno-wschodnia i zachodnia), gdzi!e spotkała się ludność au\tocht'Olnic:zma
z ludnością naJPłyiWlową!pmybyłą z irunych stron PolSki, czy obserwacja
narastających IWwYIIl,jjkiu
podnoszenia się stopy żyC!ilo!Wej
zmian w kulturze il:radYlcY'jne'j
\WIsi.
Całą ooukę poilislką, zwłaLSZ1C'za
human:ilsty'kę, cecholwało odejście od
ciasnego dogmaJty:mnu ora:z chęć twórczegozeSipdlenia
zasad maiberia'lizmu historycznego i dia1leiktyczn€'goz 'pTZ€myśl1eniamicwłowych, pracujących jeszc-ze lub zmarlych hurman:istbw polskich okresu m'iędzy:wojennego. Zrnamienny i ważki dlla środowmka etnograficznego był !'iN tych
lataah ogI'OOl1IIlY
rozkwit socjologii polsldej. W tym czasie cówroeż etn!O""
gr.afia zbliżała się bardzo zalkresem swych zainte'resowań do anglos~iej
antropolorgii ~oł;ec:znej.
W zbli:lJeln;i'll
eitnfOigrafiipdlsbej ,dlonauki ś;wia!towej w jej ang'losaSlkim
wydani!u pewną !rOlę odegrały slpecyficzne kOlIlitaiktypersonalne pdLsiki'ego środowiska .naukowego .z LondyńlSką Szkołą EJkonarniczmą i jej repr'ezentantem, Bolakiem z pochomerria, wychawa1n\kiem wlwe:rsytetu
krakowskiego, Bronisławem Malinowskim, twórcą kierunku funkcjonalnego, oraz z jego .nalS'tępcą,R. Firth'em.
W środowisku socjoilogicZinym dominowali iW !Omawiarnych latach wycholWalI1kawri.:e
uniw€lTlSybet'UpozmańSkiego, uC7JnL&lt;JwieFloriana Znaniec'kiego, jednego z czoł,owych prOlpagJaltorówwykorzy.sta'nia w ,pracy badawczej ddk.umenJtÓ'WO'Sobistych. Młodsza generacja socjologów popularyzowała poglądy Ta[cotta Pa:rscmsa tOTa:zlicznych pa-alktykóiw i teoretyków
armery:kańsikiej so.cjoLogii, etnosocjologii i etnopsychologii.
iKOlIlltakty,personalne środowiSka etnografic:zmego z nauką światawą

�Polska

etThograj.fapo

II wojnie

9

mia,ły ll1i'estelty SlPolraidyc:zny ohaTalk.ter. Do rzaid~oślci naieża'ły prrzyja~dy
za'cho&lt;ci(nioellWolPejsk'ioh
Ulczonych. Również rSlporadyczni1e zapraszano etnografów po1sikirch zagcr-anicę ito głÓ'Wll1riJe
do krajów słowiańsikich. Stosunkowo rui!eiJriJczne
i za:1Jwyczaj k,rótJkJotmvałe były stariJe zagTaniczne pracownilków naukotwych. Wyjeżdżano naj1dzęściJej dio iFra1ncji, mniej do RFN
i krajów aI11(gloSlasik.lch,
wyjątlk.owo do krajów skanrdynawskich czy śródziemnom&lt;mslk'ich. Wlres:zJcie na'leży s1JwieTdzić, ile młodsi p!racownicy nauki my studenci miieli znikome możliwości wyjalzd6w zaigran~cznych.
Poznaniu nauki światowej w znacznie ,większym stoIpniu sprzyjało
ożywienie [plo 195\6 T. wymiany wyidawnictw i prenumeiI"alty czasopism
(ogmrniJc:zJonen.ieS1JetypOInowl'll'iie
wkońou lat 60-tych).
Po znllresireIliiuiI"óżmoralkilchograniic~eń zaczęto też pubMik.o'wać liczne
przekłady IpT'zyswaja'jące, choć pT'zecię1mie z QPóźniernieffi dochodzącym
do dziesięciu lat, kilasJ71C:zme
:pozycje z lit,eratury śiwiatolW'€ij. W 19,57 T.
wzno,wi'ono The Sexual Life of Savages B. Mailincxwskiego,w 1968 r. wydano pod wspólnym tyt:u:ł'em Szkice z teorii kultury sZ€iI"eg jego artykułów z lat 1£),26- 1,9.45, zaś w 1967 Argonauts of the Western Pacific (dopieTO ,Ord1e~0 T. zadzął ukazywać 'Się pel'llYZJbiór dzieł B. Ma[ilnowsikiego).
W 19B5 r. wydano t&lt;łumaczenie R. Firtha Human Types. An Introduction
to Social Anthropology, mrS w 1'969 er. T. ParsonlSa Social Structure and
Personality i w 197\2 tegoż Essayin
Sociological Theory. W ralku 1966
ukalzało się też t'lumat'ZJenie R. Benedict Patterns of Culture oraz wybór
z prac E. Fu:omma. Rok 1960 IzapoczątJkOlwał pTiZ1eikłardyprac C. Levi-Straussa (Smutek tropików iClzyesej z wy1dawlnlctwa vbiOiI"olW€goRasa
i nauka). PireiI"WlSlzą
jego pralcą śeiśle nau;kową, która ulkaza,ła się w tłuma'iCl~erniu,był Le totemisme aujourd'hui (1969), zaś tłumac'zenie Anthropologie structurale o:publilkowano dopie~o w 1970 r.

D O'm i Inu j ą c e t e n d e 'n c j e b a d a w c z e i i c h z akr € 6.
Cechą r02'JWO'jurpollskiej etnogra.fii aid po'łowy lat pięćdziesiątych
i w latalcn s~eśćdiziesiąrtych b)"lo 'SZ!czlególne ipołączenó:e ni:elkltórych poiCllstalW'owych aspektów mart'eriai1i:zJmuhisitor)'lc'znergo i metody dia~erktYClznej z tendiencj,ami naiUlki śWialto:wrej, L'JwraszC'zafunlkcjonalliz'illu. Zgodnie z zało·żeniami teorri maerksistolwlstkiej, w ana1i:zie 'etnografiC'znej dużą wagę
przywią,z)'lwalTho do Toli ZI111iiennychC'zynników społelciZno-goSlpoidaTlczych
ksztalJtujących kUlrturę olk:reśl'OInyoh zhiorowo\'ŚiC'i.Jednrocześniie w baidaniarch dominowały mollliog:rafie ,wybranych śr'odowlilsk, których kultura
traktowana
była jako .system wza,jemnych
ws:półlzależnych
zjaiwisk.
W schremaoie anallizy szerdko s1JO'aowalnodycrekityrwy klasycznego fUll1ikcjonaEzmu.
Dodal1JkiOwąro[ę w sto:sulnikolwoSlzerokim upolWs:zec1miell1iu omalWia-

�10

JOZEF BURSZTA,

BRONISŁAWA

KOPCZYŃSKiA-JAWORSKA

nej metody bai&lt;lalWczej
odegrały z jednej s1Jr{)llly
przedwojenne trl3dycje
po'1sikie'j:s~oły monografii gospodaT:Czo-h'iSitDir~mejmałych społeczności
loikalnych (szkoła F. Bujarka) ,oraz txadycj'e szk!oły durlkheimowooej u:powszerchiniQll1.€
w pracach kultum[og.ic~ny:ch S. CzaTlno:wiSkiego,
wT'&lt;:'Szcie
przede wszystkim, publikowane od 19,5:3 r. prace t:eor'etycz:rreK. Dobrow0 1S1kiego,
okre1ślające podohne znloż,e:niabadawcze mianem "metody integralnej". W pracach tyoh Dobrowolski pre1cylzowałrównież chard.kte~
rysty~c:zmecechyora1z regulmmości kształtowania się i plfiOoesuzmian
chłopslkiej kultury tradycyjnej.
Na wspomnianej już komerencji metodologicznej w 1966 r. K. Dobrowo1slk:iprzedstawił szerOlkozaikrojony ,progmm badań etnografii, którego zadaniem pOIWi&lt;n:na
być z j-ed'I1:ejstronyr:eko'I1:s.hmkcja historyczna,
a z drug,iej p.OiZIlanieaktualnej rzeczywistości, słowem badanie całokształJtu k!ultury chłopskiej w jej his'borycznym TOI~oju. Szczególną
uwagę zwracał na to, że tego rodzaju bada·nia ;powinny obejmO'wać nie
tyłko ei1ementy r:eliktowe, na kitóre dę.'wni'ej'2'Jwracanosz'e':aegó~nąuwagę, lecz talkże .głęb:okie przeahra'Żenia jakim ulega kultura wspóŁczesnej
wsi pod wpłYIWemill;owego układu sltosunkóws\polec'2'Jnych i go'Spocia;rczych. POll1.adto,etnografowie n1e powi'nni ograni'c'zać ba/dań do kultury
ludności wi'ejskile'j, lecz podjąć także ohse'I'Iwac'jękultury kłasy robotniczej w jej różnych środowiskowych odmianach. Dobrowolski po~;;tulował talkże zajęcie się dziejami kultury ludu pracującego w .poprzednich fo:rrrnacjach ora:z dalszy, obok vnnych dyscyplin, udział etnografó·w
w badaniu społeoz'l1O'ści
etni:cznych.
Pomimo ogJ:'0!ffi:nego
roz;woju badań w następnych lartach, tak s'ZJeroiki program ll1ie został w peł.ni zrealiZQIwa'ny,ZJwłaS'zczajeśli chodzi
obadainie }{ułtury lI'oboimic:zJej.
Na wie'lką skailę ro:awinięto natomiast
n.ajróżnoI'odniejs:2leg.orodzaju badatni,a te;renowe dotyczące tradycyjnej
kultury wybranych regionów, wsilU'b zjawisk. Bada,nia te prowadziły
zaró'wno ośrodki 'll'lliweT'sytecikie,jak ;pracowlIlie etnogra:tiiCl:aneIHKM
P AN, jak w["€'sz;óe muzea regionalne i central1ne. W ~niiki ·opracO'w~wane w formie artykułÓIW,prac dYlplorrnO'WY'ch
(magisterski.ch), doktorskich
czy hahiJli~acyj.nych, puhliJ~OIW&lt;:lIne
były w coraz liczniej wychodzących
periodylkach i w~da'w!I1iictwachseryj'!1Ych, ta:bch jak "Etnografia Polska", "Bihliowka Etnografii Pal:skiej" (wydaWInidwa IHKM PAN), czy
w rocznikach .prac mUZJealnY'ch.Jest crzeezą roamienną, ż,e na ok.. 300
prac dyplolITlowychprzygotowywanych w lata:ch 1956 - 1970, w~ększość
(241) . ba'w:w.ała na ma,teriałach w,s,pólcześnie zehra!nych przez autorów,
a z.aledwlie kiTka pOT'U'szaŁo
p'I'toolemy ogólnometodO'lo.gicz;ne,zaś głównym :prrzedm:ioiemz'ailDteresowań był problem regiomlhzmu kulturowego. Znamienne, że były to zazwyczaj bad1łJniadługO!trwałe, :pJ'owadz'one
metO!dycznie, bogato dokumentowane i uwzględniające różm'OfoidJny
ma1

�Polska

etnograjjfa

,po II wojnie

11

teriał źródłowy (arlChi:wa1i~,mate!l'iały statysty'C':zme,ohserwa:cj:e, IW)'iwiady itp.). COlrarzczęściej centralnym prohlemem ibaida1wlc'zym
stawały się
nLe tylko skutki proceisu, ale i Saim mechaniZlill zmiany ku1tur'Owej.
W badall1iach tychetnJOigrafowie Ispotykali się często z coT!azaktywniej
pracującymi socjologami wsi, przy czym graniJce międizy tymi dwoma
dyscY'phnami niej.erclinoklrotnieza'cierały się. Baidania s'Olcjologire~necechowała większa tendencja dJOujęć maikrostruktUrraiLnyrch,wylkorzystywall1ia
masowych darnych anali:z.OIwanyahprzy pomocy prarwideł statystycznych,
etnografowie zaś przedkładali mikroanalizy oparte o badania 1;?Jw."metodą antropolD!giczną". Ponadto we iwnioskowaniJu częściej odwoływali
się do tłumaczreń genetycznrO-'przyczynowych, a nie· jak to czynili
socjologorwie - pralwie wyłąeznie strukturalno-funkcj,onalnych.
Oba typy badań uzupeŁniały się haI1monijnie po'Zwailają!cna ,wzajemną weryfikację wniosków z tym jednak zastrzeżeniem, że IW badaniaeh etnograficznych do końoa nie został rozwiązany pr ob1em pełnego prlz'eidBtawłenia
Sllwmphkowarnej rzeczywistoś,ci kulturolwej "s;połeczeń,stwa złożonego"
(complex
society).
Uwaga badarwlcm zatrzylmylwa'ła się za:Ziwylczajna badaniu przyczyn tI1wania lub zanikania elementów archaicznych, ze szkodą
dla śledzenia dróg powstawania i upowsz'e1chniania się innowacji kulturo'wych. NajC'zęściej stosorwarnąmetodą pokazania procesu pa:-zemianbyła
ciągle metoda re:kornsbru~cji modelu "kUl1trury tradycyjnej"
z oikresu
nasycenia jej ar:chailzmami i nasrtępnie śrledzenie Zm!iHIll
jakie w stosunku
do niego zaszły w obsmwowanej społec:zllloŚICi.
Szczególne miejslce wśród badań przeolbra~eń wlsi zajęły badania nad
integracją kulturową mieszkańców ziem oci'zyskalllychorrarz stiwiimdzolllle
tam regularności.
Towarzys:ząoe badaniom etnog:rafic:onym dąŻleniredo budolwania ogólnej teorii zmiany kulturowej ora/z otwarcie się nowych moŻiliiwOlści
poprzez zacieśnienie współpracy naukowej krajów sOlcjallistyeznych sipOrwodalwało podjęcie analogicznych badarl w spOrlec:z.nościa:cho ipodohnym
ustroju lecz odmienrnej przeszłości (badarniia prlzemialll kuHuTlowYlch
w Mong!Qliii Bułgarii). We współpracy międzyrnaroidorwej wa:-rgani:z.owano
też badania porównawcze nad kulturą ziem górlsk'ich w Ka'rpa,tach. Jeśli
chodzi o badania porÓrwlllaeze,to w dalszym ciągu, choć w mniej3'zym
zespole badawC'zym, prlOlWadzonobadania nad Po!lskim A!tlas'em Etnograficzmym olI'az dokumentacyjne badania 'nad slztluką ludową i wytwórczością artysrtycz:ną.
Znaezącym poeiąglllięciem orrganiza'cyjnym było utwo!l'zenie w IHKM
PAN w 1962 r. Zakładu Etnografii Powszechnej z dW01;napmoOlWniami: warszawską zajmują,cą się kulturą Mongolii li poznańską podejmującą prace ame['ylkalllistyc::zme.J ednoczeŚinie z:1ikwidOlwanoosoibny Dział
Etnogrrafi'i w IHKM, co os'łabiło pozycję tej naulk&lt;i.w strukturlZie Aika1

�12

JOZEF

BURSZTA,

BRONISł,AWA

KOPCZYŃSK!A-JAWORSKA

demiJi. NastątpiŁo też 2)nac~e roz1uźni:eni€ więzi placówek IHKM i uniw'eI"SyIteckich.
Już na począ1J~u ,()Iffiawianego olkTesu (w roiku 1956/W'5rT) przeprowad:wno kioi1eljną!['IOOlrgamtiJzację
studiów etnog;rafic'2)nych. Tym razem zmierzała l()II1a
do (pełnego wyodrębniiffi1ia i usamodziteJ.ni,enia dyscypliny. Uetalono sz.cZJergół&lt;Jłwy
program na'Uc:zaIf1li.'a,
który obQlwiązywał w identycznym ks'Ztałici'e na trzech, a następnile c:ztetrech uniiwer'Sytert;ach, na których prowadWIl'D studia €bnograr£iczne. Program !ten miał k":mtałlCić,,'UJIliwersainego" ,eronograia mogąoego zajmować się zacrówno ,etno;gtrafią PolJ
Siki, jak Europy ozy krajów pozaeulropejskich, mia'ł przygOltOlwywać zarÓiWinodo iPfl'acy badatWICzejw i1nsty;tucjach nalUkQIWych,jak do pracy
w mu'Zeacth, placówkach ochmny zahy:tków, czy instytuc jach !popierania
wyttIwÓTCzościllUldiowej.Stąd 'Zalw'ilerał,obok wykładów i Ćiwic:zeńo charaktlerze €ncykJ.opedycmym, 'Zajęcia z teorii kUiltUry i histociietil1Olgrafii,
s€IDinaTlium meto'dolO'giczne ora'z diużą ilość prakJty\k. badalWt'Zych, zajęć
i pTaikity'kmu~ooilmych, ponadto wylkłaidy na temat sz:tuki ludowej, e'1eme'llJtów :fiollikOOrystylki,
QlchrOiIlyzalbyltkówczy poliity\k.iIkultu!I'a[nejkraju.
Tak ws:ae&lt;cihl9tronmie
ustalony program ,kształrenia mie mógł być z wielu obi.ekltywtnych !przyczyn z roWiIlym pawrozerui:em reahz:OIwany we
ws'zYSltkich om'Qld!kalch.W połdWite lat 7.0-ch pirzyjęła się praktyka realirowalIlia cZęlŚci,programu wedllU!gwłalSIlych usta[eń danego ośrodka uniwe!fisytiec'kli'ego.Dało to możliwość n:iiektórym ośrodlk.om (Wa:rszawa, Poznań, Łódź) poldż'enia więk:s'zego nalCiBlmna zRlznajamianie studentów
?Je wspókwsnymi
kierunkami ;w hiuma;rlli:tyce i a:trop()logi~ ŚiWiatowej
oraz na samą teorię k'l.l'1tury. Nada'I kształci się "uniwersa[nego" abooilwenta etilografii. W tych ramach jednak isitnieje d[a zidolmych studentów
moi1ilWIOlŚć
~!jali:zac&lt;ji IW obranym kieI'IUnku - teorii czy pralktyki.
SpraiWa z a t r u ciilli € IIIi a a b s o l wen t ó w etmograIT1ii ciągle
była kłOlpQthJWaz raoji m. in. periQldycznY'ch wahań poł1tyik:i naukowej
i kulturr'a~I1Jej.Brzy dektla['()Iwanym przez cały c'zas istnieruia PRL pozytytwinym stosurnikIudo ochrony dJzj'edzictwa k:u.HmJTlaWnego,
mvłaszcza kuJtUiry ludJolWiejornz cenłtrallnie stemwanej gospodaiI'lki pla'now:ej, występowały stałemnilany
w ilości przyljmQIWanych na kierunek etnograficzny
studentów (od 5 do 20 osób rocznie na jed€iIl U'niwel'sytelt), uruchamianie
i zalW'ieszanie siui&lt;liów etiIlO!graficmych na pOlS'zczelgólnychuni.Jwersyteltach
(od sZ€ślCiu w okrr-esie największego ro~woju, do trzech w ciągu długich
oIkIresólwczasu). Stąid t€lŻ w jednym roku w skali kraju końozyło et1:nograf:ię 5 osób, w inJnyimponad 7,Q(iSób.
ZasadniJooo prr-ę:lm:ierozwijające się muz.ealnic,tlW/oetn!O!gu-aficznezgłaszało zapOltrzebwaniie na różne iJlości abso1wentów, przy czym w końcu
1.9:5;7
r. nastą!piła zmiana w sytuacji muzeów, gdyż ich większość, w ZlWiiązku z rozszelr'Zeniem UpM',WiIlieńterenowych ogn1w adminisxiracji, prze-

�PoLska etnograji'a

po II wojnie

.

13

szła spod opireki MinJi.sterstwa Ku1tUJrY i Sm.uki. !pod :za,rząd ogniw l"'egionalny,ch tej alC1Jmi:nil'&gt;tra cji.
SpowoldiQwałoto z jeldnej strony :Mac:zJIlyrozwój muzea1niotiwa, gdyż poszcoogólJne regiony zaczęły d~żyć do S1lWOrZ€nia własnych muzeów regionalnych.
Z drugiej
jednak strony akcja
gr&lt;JmardZienia i OipTaCiOlWywaniaolffielktów ginąeej lmilJtu!l'Y ludowej nie
sprzy jałapoglę'bianiu
indy:wi:diua1nych zam tetl'eoowań nau:kOlwycll. Stąd
też praca w mU'ZiealC'h
straciła na a'traikcyjności.
~eJplmwaidzana
alIlahza zatI1U1dJnieniawyika:zała, iż na oJwło 700 ahso1wentów etnografii z lat 19,45- 1'9175,zaledwie polowa pracuje w swoim zClJW'OIdzie,
w większości w mU'ZJeachora'z w iJrrStyrtJuc'jachkulturalno""OO:Wialtowycih.
WłJaŚlnie po 1'9,5\6r. zaczyna r()7lW~'jaćsię bUjnie społec2)ny ruch foJk1orysty.c:zmy. LicZJba imprez fdJ.lkllorysty.c'Z'I1ychw postaci fe:,"1;!i.IWaili,
"D.ni
foillk1oru", "Jarmall"ków foillclorystyc2'lnych" i róiJoogo roidlzau ikOlIlJku:rsów
wyrtiwólJ.'c:z,oŚ!C,i
'LudOlwej didbiega IW la,taoh 70-'ch 400 .irrnJpr1ezrocmiJe! Prace organizacyjne wyrrnagały doradztwa fachOlwelgO i absiO'r1bOlWały
7IDaczne
ilości etnogiI'afów. JedrnQlO.Z.eŚ:nie
jednak na'leży stwieirdzić, że faikJtyczne
ulCzesilmicmJwoetnograifów w kształl1;Qlwaniu poEtyki kulitu:ralnej k!fa!ju było
skromne i ZiI1a!C'ZJThi'e
częściej decydenoi korzysta:li zdocad7Jbwa socjologów, zwł:aszcza prę2mie ro7JW'ijaJjąaej się od połowy lat sZ€Ś&amp;llziesiątych
soc.jorlog,iikuilitulI"Y.
StOSUinkOWOnie7Jnac'ZJny był rówrue1ż udzi'ał etnogralfÓiW w pubiliiJkacjach POIPWa:rrn:o-ma,UJkowych.Zmsa!drnik:zylPl'Zclom zarÓWlIlO w prnkJtyce
s;połeczej jak i w zaiJnit'eiI"esdwalniach metoidologi'C'mlych miały przynieść
dopiero lata si,ooemdlliesiąte.
1

LaJta 7()...,te w poilSkiJej etnografii wy!ka:zały z oałą O'S1:lrościąistotny
problem prlled jakim stanęła ta dyscyplina wde:dzy - właooe samoorkreślenie się w oblrilCzu dolmnujących się pT'WillialIl SjpOłeczno-ikul1:Juralnych POllSki OTaz s:tOSUlnek etnogra!fii lill-ajowej do nauki europ.ejsikiej
i świartowej. Wpra1wid:zie o sytuacji kryzysIowej w 'e't.nolgraiii dyslkutowano już od końca lat 50~tych, kiiedy to pI1zyś:pies:z:one przeobra0ooie
się
krajobrazu kiu'1tUlrowego !p()!1s1dejwsi "uśmi&amp;lC'ito" wyod!rę!blIliający definicyjnie tę dys:cyphnę przedmiot badań - tradycyjną kulturę chłOlpską
('ozęiStoidemtyfiko'waną z kiulturę ludową); I~ZJez długi czas sybuaoja była
jedm.alkże .pa{I'·addksalna: w teol"'eitycZJnyoh r:oZJwa1żalI1iachpisamo i mówWno o potr:zJeibii,eokreślenia na nowo ipcr"ZJedmiOltu
baidań e'tnolgrafJ.i, wska.,..
zywano ma niemo'żność kOlntynuowania dotychczasowego pro!fill:u baidań iW.
- W Ipraktyo€ badawczej ;niewiele się jednakzrnienialo,
mimo iIż rozs:zerw.no badCłJnia o zjClIWislimkultury robotmiczej oraz wS'półc'ZJes.nej kultury arrt}'1styc:7Jnejo ludiOlw.o-.chłopsk~ejp.rIOlwenilE:mcji(np. folkloryzm).
J,oonOcrLeŚI1iewyrr-aźnie OdeZllWClJDO
brak kontarrciJu z pOMewtIlym:i dy-

�14

JOZEF BURSZ~A, BRONISŁAWA KOPCZYŃSKA-JAWORSKA

scyplinami .nllnmnilSltyki .zaifówno !kraljowej, jak j .ohcej. Na!stępujące po sobie ,,,prrełiOmy" toore,tyczme hurmallli:stylki eumpejsikiej
i ś.wia1towej strotkrturnilfrstyclMy, he:rnnellleutyezmy, s€ffililOtyo:zmyodbijały się początkowo słaibym echem w krajOWejetnografiJi,
ciągle sikupionej na 10ka1Jnej prol1&gt;rrema,tyce, brak było ikiryitycznych. analiz dokonań współczesnej antn)(PQllogh kui1turowej i społecznej. Z c'zasem nastąpiła reOTientacja.
Zanim jednak pa-zejdziemy dio scha.raiktelIyZlOtwa:nlianowych tendencji
teore.tyczno-metoldiQ,lOl~c7lnych, na:leży {zarysować ogólLnte tło i UlwaruiIl··
'lroiwania krajowe.
W latach 70-4ych nastąpiło - mimo s:zJerelgu trudJności - wzmożenie poŚT€idtrri.chi be'z:poś.Tedinich kOlllltaktów z OII"ga'l1'i.'zacją
i osiągnięciami
'7JaTÓWTI(:&gt;
€lUifIOIPej:Sk!iej
jak i śWlialtowej etnografii, €'tnolOlgii, antbropologii
społ,ec7llI1€:jtikuJ:tUlrO'wej, a to Wieloma @ogami. W kQlI1taktacn 1ndytwiduaJinych ,i itnJSty:tucjOiIl'aillnychdociera1ją do .kJraju ZairÓIWiIlOważniejsze
pozyej1e liiltemtruTy śiwiaiWwej i &gt;informacje o nliej w takich periOldykach,
jak np. "Current Anthropology",
"Annual Review of Antmopo1ogy" Ii in.
IIIlSipiro.jąciOdzia'ła :udział - aC71ko1Jwi.€Ik
osób nielicznych - rw międzynarodlQiWY'ch i śwlial1Jowych k.QlI1lgreśach i sylmpoojac!h etill{)lgJraficznych
i anltropiOil()lg'iczmych,z kongregelm łnter'll'aitionai UniOlll olf Athrwpoiloglcal
and Ethnol'ogical Sciences na czele. O takich symipozJach ikongiresach
iinfoJrmują kraJowe peTlio:dyik:i"Lud" i "Etnografia Połslka", tak jak o polslkiioh baidall'l:iaoh :i:nfOlI"IllUjeizagrr-alIlicę,wydaJWany od 191715 r. po angie1skiu roczl1lilk "Ethin()l!OIgia Pd1ona". Lic;zniejszy, choć zalpewne mniej in~iII'ujący rltO'WaitOirsiko,
był i jest udzvał pol!skitch e1Jnograi'ów IW eUT'opejskich akcjach rbadawczych i wydawniczych
("Ethnologia Europaea", ,,!Demots", "Eltiłmoll.lOlgi'a
Slav,iea", e'UTiOlpejskiat'las e1molgrafic:z.ny, mięctzY1narodlowe badania kultury
l!udmvej Ka:rpat, etnOlg'rafia Słdwffin, prOlblemy
I01'k!loryziffiIUilbd.). Na uwa'gę zasługują natomiast - w poprzednich oikr,esach ralClZej nile wyt5tępujące - !poza€!UlI"!opej:skJie
e'1&lt;S1peidycjeba:dalwcze
praoownikÓiW niektórych ka1Jedr e1Jnngrafii i s:bUldenltówtZJw!łaszcza z Poznamńa) ma;z nliekJtórych muzeologów do tak'ich krajów jak: Azja Śr~owa (U~beikiiMatll), ŚT:o!dik.dwyWsC'hód (Afgal11iStan, Irak, Pakistan), Indie,
Małaz:ja, Afryka rówtnlilkoiwa O'l"a:zAmecr-yka Poluidniowa {&lt;Beru i Wenezuela). W ostatnich laltrach występują .dość lieZille1ndyiwiJdualne, dłJuższe
luJb krótsze, Wytjazdy zaJgrallli'CZThestudentów
i aibSlo1lwJeiI1tólw
,etno!grat~i.
- Wszystkie tle faikty wywarły ni'ewątplrWlie swój beqJpOOredmii pOŚTOOI11i WlpłY1wlIla naszą lIla!Ukę. Całość zaś SlptraJWeinografiC'ZJnyc'h usiłuje
korelo'wać pawl9tia'ły w 191715 lir. KJorrnitelt NalUk Etnol1ogic7lllY'ChPAN skupiający 30 przreid!stalWlilCicli
·tej nalUk,ii niektóryoh pokJr€Winydh.
Na tak uikształfuwanym
gtmlJncie narodziły się piraby orclmienm.ego
OkJreśl€lllia zaJimJter€'SiOlwańi pola po:zmawczegl() etnograru. SpOira grupa.

�Polska

etnografia

po II

wojnie

15

zwłasze:za młodych adeptów tej nalUlki, s'kJUipiłaSlwoją Uiwagę na dwóch
generalnych k}westiach: 1) przergilądzie dotyC'hc'zal'3lo~egodorobku te!oretycmego etnografiIi. krajowej oraz 2) wyJka'zaniu możliwości nOrwleg~jakościowo podej'ścia do zjaW'ilSkkUilttNy. Jeśli chodzi o ikIWe5tię1), to do
dzisiaj nie osiąg!I1ięto zaidmva1a,jącychrezultatów - brok jeSit systemowego pr~ergłądrui kryityczmej anau.izy .dotychc:zal'i&lt;~ych założeń tooll":eitycznych ·etnografiili..Wyka1zano jed)'lnie nieadekwatność dmnrinującego w praktyce, tlradycyjlnelglo sposobu alna'lizy kultury, kitóry nie móg1ł dorprowadzić do całośc'iolwego spojrzenia na 'zjalwiska kułturrolwe. w ich wzajemnym po~li.ązaniu d€'term:iJnacyjnytm (i{,wtura w tym ujęciu sprorwadza się do zJbiorruifóimych elementów 'n~'e powri.ą1zanyohze wbą, tll"aik:t.owa'Ilych w seusi'e ;wy.tworów już poMrtałych i "wbiektyw.i'WiWHnyc'h").
Zanegorwano również .zasadność podziału 'ca:ŁokształtlUkurlt'UJTyna jej sfery: roolteri'a1Jną,slPoł'eezmą,i duchową. Na kOlIriec wreszcie podikJreŚillOno
ni€lprz)'ldartmolść
dotychezasorwy,ch założeń ,oanośnue kultury do badań nad
kultmą symiboil:ilcziną.
Jeśli chodm o kwestię 2) - pozytyrwny prQlgram badań nad ikJu1'turą
- tutaj zrobiono nieco więoej. Na początku lat 'i)O-tych "od!kr)'l1o" dla
krajowej et,nografii C. 'Levi-Straussa i cały nmt strukturalistycznej
re_
fleksji nad. kulturą. Mlorlzli adhere.ncistruktuTalizmu
w po.}slkiej etnQgrafii zajmują się nie tyle fi[ozoficznymi impihkacjami struJMura:1iJZJmu
(teza o wrodzoności Sltru!ktur, naltura strukturalliJstytc::;mi1ede:liillliowa1nego
"śwata kuiltury"), ile możhwościami tej orientacji badawczej jaklo dogodnej i płOidJnej,po'ZJnawC'zoanali'zy poszczegó1nych dziedzin :ku~tury
symrbolioonej. W OIparruiuo pro!pO!Il&lt;OWaII1e
na g:runc1e tej teorii schematy
metooo'l ogti.crmemłodzi adepci opracowah przy kłaidOWIenilejalk:o analizy
dotyczące zjalWtiskmalgii, sym:boElki obrzędowej i mi!tol1ogiiludowej.
W o~tartnich ,lai1:achUiwl~da'Ozn:iają
się tendencje wią'zania k[asyczneg'o
stirnkJtuTalli'zmuw e1Jnologii (start)'l9tycznego, jalk nazwałby go J. Piaget)
z dokonaniami francUSkiej szktoły historycznej, t'Z1W."La nouveli1!e histoire" (p. Aries, M. Bloch, B. Braude1, J. Le Gaff, Guy Bois i ·n.).
To połąoZ€lni'ema w przeikonaniu 'Wyz;n~ców tłumaczyć "st:ru:kitUJrydłiug\iiegotrwania" ,w perspektywie histmYClZJnQ~s!Jruikltu&lt;railinelj
i dO\Prnwad:zić
w efeikcie do porwstania antrOipolo'gii historyczmej, krt:óra za!wierać będzie
w sobie ddtychtlzasolWy strulkt'UlralLzrrn
i efektywnie połączy w sobie dwie
perspektywy badarwcze - synchroniczną i diachronicz:ną. Na razi!e powstaje to jednak w sfe~e .deMamtylw:nej i nie podjęto jeszcze empiryc'Zn)'iCh!badań na tym gruncie.
W ściSłym Zlwiązku ze strulk1JUralistyc:zmym odłamem tzw. "l1J()Iwej
etnologii" IW Polsce są wyzna~cy 'ZalO'ż,eńt€O'T€ltyc'ZJnych
w)'lpracowanych w ramach rad:ziec~iej s2'Jko~ysemiotycznej z TaTtu. lcł1zJdalniem,
potraktowi3.rruiekultury j'ako zbioru
t e k s t ów
je.'&gt;t szczegóftni:e liŻyt

�16

JÓZEF BURSZTA, BRO ISŁAWA KOPCZYŃSKA-JAWORSKA

teczne w badanriach przekazów kultury symbolicznej - miJtó'W, baśni,
bajek, pTZYJPOiWi,eśCli.
Analiza serrui.dtyczna zawa.era w sobie aspekt syntaiktyazmy, semantyc:m1Y oraz pra:grrnat)'ICzny. Z wYll1ilkówprz€ipTOIwadlZ'onych amali'z na piertWs:ZYlChdwóC'hpozioma'ch wnioSikruje się o a~pekcie
pragiIWłity,c:zmymzjawiska, który odnosi się do stosunku naidalWców i 00bio~cÓ'Wznaków do ,tekstu (Inp. oikTteskmegoobrzędu).
Nie!któ!rzy ZlWolelI1lIllilcy
s&lt;emi~ltycZlnejteoirii. zjaiWilSlkkJulltu!rdW)'IChpostulwją odrębność alIla,lrilzypra'grrnaltycznej i Sikwpi'ają się na tz:w. spolecznej sytuacji !komurniwwaiI1ia, tj. wychodzą pooa sam teikst (poza powiązarnia w€lwnątir'zteikst'owe znaków) i badają zac'hoiWania społeczne jednoobek w ~oc.esie S€'miotY'c~ego pT'zeka1zJ'lwalIlJia
kOiffiuniJkaitówZIllaikowych. Równteż j€idnak. i too nurt badań etnogTa!ficzn)'ICh pooosta,je, jaJk
dotąd, na wstępnym etarpi.le;precyziQIwania me1Jod i zalkreślwl1'iapłaszczyzny badaJWczej. Mając jednalk na u.iWa,clzeSlpoxe osiągnięcia semliotyików
literatury 'IN Polsce, mO'żma spQidzielWaćsię ,w p'IiZJ'IS:z!łości
eIf€\ktywnJ'ICh
analiz iJlllllych d1.ied~n kultury dokonywany oh już prnez samych €ltnogirad:ó'IN.
PojaiW'ia1jąsię już pi'eŁI'wSIZ€
tego typu prace.
TI"Z1ocrian
odłamem Iwreszcie młodej generacji pollS/kochetlllogTafów j€St
odłam ZlWoll€1I11nilkÓIW
fenomenOllogiozmego cha'ra!ktte:ryrowarnIiaśw:iaft.ak.ulturr-y. Braee te są na ra~e na etalPie pTzysiWajarnia polskiej etnogracfii trra- .
dycj,i myśilowej E. Husserla, R. I:ngaroiena, R. otto" M. E1iade. Ambicją
zaś jest zalSltOOOJWarn;ie
metOIdy f€lIllQlIl1ernolog'icznej
(niezbyt zresztą jasno
preZlentQW'anej) do antiropolO1gIiJC':zmych
badań nad "istotą sYrrnibOllu,
~eligiri
i kultury". Na ef,e;k1y,'Podobnie jak. w rPTzJ'lpadkiusemioty1ki, tI"Zeba jednak jeszcze poczekać.
DosłoiWIniew osta,tmich 2 - 3 latach pojawiła się najmłodsza generacja
etnQgrafó1w poJis'k:ich,których amb:i:cją jest chal1'aiktery:zx)lwanieteoretyczno-rnetodologi'0Z1I1yc'hpodstaw etnografii jarko nalUikti.bez ściśle zakreślonych glrank i pT'Oiblema.tyki haidaiwczej. Talk cha&lt;ra.kterYZ'O'lNanaetnogra;f,ja m'iała!by zbliżać się do ideału kulturologii - a więc badać kultwrę we wszy$tkJich jej przejawach i iW)TIDi:airach.
Miałaby pr'zy tym wypracować model alnaJ:izy, który by~by w stanie uchwycić .ty!poW()antropolQ1giClZlne
cechy kultury i wyikazać rchspecyfiilkę. Zamiel1'ZI€llIi,em
tej
gru;py etnografów j'est także (jUlŻ reaJizowaina) analiza p.O\S~zególnyC'h
temiri antI"(~poJOig;fu
świat~ej
- głównie amerykańSkiej.
Gdyby chciJeć pOid:sJUIIllolwać
w kiJ.iku punktach ,pod!sitalwOiWe
zamie!rzenia programowe wymi'OOiOlllychkilllm girup młodych po'lskicn etmogl1'afÓ'w,
olka'Z'lijesię, że W\SIpómeim lWiSzy;S1lkim
jest: 1) .dą'Żeni,e do :krytycznego
przeZlwyoięż,ernlia dotylchicza'solwego stadi:umetlnOlgra£icZIllych badań nad
kulturą; 2) skupienie się na symbolicznej sferze kultury, która 'Została
wylI'aŹirliew prreszlo.ścli zalIli,edbana lub nie osiągnięto w niej waczących
efektÓIW ba:da:wlc'zych.Stąd nacisk na takie dziedziny kultury, jak magia,

�Polska

etnografia

17

.po II wojnie

religia,

k05mologia, ('również IW wyrrnii'a!I"'Ze
'parówlIlawczyrrn), symbcillka
(tutaj meco o:pracowań szamanizmu w MlQIJl:go'lii);
3) precyzja
metod badaiWICzychw opalliCiu o ~espól spójnych 'za~O'ŻJeń
metodologicznych (s1Jro!k'turahzan);4) wyznaczenie nowego pola badalW'Czego'dla etnografii, rezyiglIla1cjaz dotychczasowego pr:wdmli!otowego coo'raIMeryZOiWalIlia zasięgu rprawomocmości badań e1nograHcznych ora'z 5) SZN!S'zeko~zystanie z dOlro'1)kunallillti światowej i 1lwÓTiC ze jego pr:ue!klS'ztalłcalnie
lIla potrzeby rodzimej ,etnograrfii.
Nie od rzeczy będzie jedina!k wspomnieć, że iWiękl9zośćtych ambitnych zamierzeń pozJoistaje ciągIIe 'jeszcze tylko zamierzJerniami i dopiero
najbliższe laJta 'Pokażą, co właścilwie "za1ofenuje" po1s1dej etnografii mŁode grono jej adeptów.
obrzędów

JOZEF BURSZTA,
POLISH

ETNOGRAPHY

BRONISŁAWA
(ETNOLOGY)

KOPczYNSKA-JAWORSKA

AFTER

THE SECOND

WORLD

WAR

(Summary)
This is a Polish version of an article whlich was written for the Swedish magazine "Ethnos" published by Prof. Prof, U. Hannerz and T. Gerholm. The article
will be published in a special issue of the "Ethnos" magazine devoted to characterization
of ethnography
(ethnology, social or cultural
anthropology)
in several
countries throughout
the world under the title "The Shaping 01' Nationa,l Anthropologies", Fm cO'mpaJrat'ive pUI'pOlses a fo.rma1l and suhstantial
ffi()del a.ppOlinJted
by the publishers was followed.
Re-'organiza1'ion of ethno.graphic
resear'ch in PO'lamd aUer 19'45: depa,rtment.s
uf ethnogira,phy, thei,r staff,
C,olll,ullluaUOInof va,r.ious met.holC!·olO1gi;ccl'1
aJp,pr,()I:.l;che'S,
flcldwOłrk, allJd l'esealrch units. The per:iod of 1948 - 10950: a new resealrich trend uniiiic!at'i·on am cemltraHzarticm of s'Cientifi.c and didaiCti&lt;: coctiviteis. The period nf
-1951 - 1956: O1r'gu'n'ization of the Ins.t'iitute of the History (lf Ma.terial Culture,
crudal mcthCldo,I'ogk:al c'OInierences and nm\' metho.d'Ololglical trends, new wo.r'ks on hiSltmy of maltcrial culture and theOlry ot culture, recoI'ds of musk folklore and
fOl1kart,
Essential Cha!Digc:swhich Clccuned after 1956: withdr,a,wal fmm a relSltrie:ted
dtogma!ti3m, ju:ndion
o,f M~rxism principles
with the pl'e-rwail' aJC1h'iev·ements of
Polish schohurs, d1:rect and indirect contacts with the worLd 9cienloe, tr.ansl'atioms
of f[)rcign wlorkis, a proj.ect of !wide ethnogJ'aphic
resea.l"Ch and '~t's (inc.omplete)
reaJi.zatiOln, s'erial publi.cati1aD's, cloose rela.t'iOll1!Swith 901cioa'ogy a!nd a tendency
to
elabo'I'ate a theo,ry (lf cul:tural c:h&lt;llll'ge,f'ieildworrk outsdide Pol:a;n'd (M.ongobia, Bulgaria), re-OIrga,nizalt'io,n of ethnogra'ph~,c cUI'1'Lculum, ethrJ!0'gralphic mu's,eology &lt;lind
f101:~J.ou·islt.ic
movement.
The period after 1970: increaJs.ed cuJtt:a,C:ts with worLd :sci'ence, co·-operation
2

"Lud"

-

tom 66

�18

JOZEF BURSZTA,

BRONISŁAWA

KOPCZYŃSKA-JAWORSKA

wi,th foreign departments,
sc.ientific expediŁionsoutside
Eu,rope. On such basis
originated attempts to define interests and cognitive scope of ethnography. Quite
a !)iig group of yQUJJg eit.hnQgra:phers have· focused ,their arttention on two general
px1oblems: l) c.rirt,ical aI11Ia1ys.iJs
od' h:ithe'l1t.o existJing theol'eti'ca1 aJchieve:nents of
PQdish ethTho~aphy, 2) possibilities of new a'pp.roaiches towa.rds cultuooi pheno-

mena.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="11461" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="11439">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/b45f0b720dafc6964778e399b5882972.pdf</src>
        <authentication>0c2a30e3abb5373d3ea29edd39c167b5</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136535">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1821</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136536">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136537">
                <text>1981</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136538">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1688</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136539">
                <text>Spisy terści / LUD 1981 t.65</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136540">
                <text>LUD 1981 t.65, s.411-414</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136541">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136542">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136543">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="136544">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136545">
                <text>SPlIS TREScr
I. STUDIIA, iROZPRA WY

Bohdan C z a r' n o c k i, Kryzy'sy - kuźnie kJUltur. EwolucJonizm
MaJrv1na
Hardsa
, Kl1z)'ls,ztofif&gt; i ą t ik o w s Iki, NiewerbalJne 'komunikowanie
&amp;ię w obrzędzie weselnym w polskiej ikulturze ludO!Wej XIX w. Podstawy analizy pmgmatycznej
Tadeusz M a r g u l, Motywy wiary w wilkołaka.
Urszula L e h '1", Urok w aspekcie d7Jiałań magiczno-religijnych
Mariusz B a u m a n n, Zadruga w JugosławiJ. Próba typologii
Leszek Dz i ę g i e l, Upr-awa rośliJn w lfo~niCltwie chłopsk,im dzisiejs,zego Kurd)'lstaJllu iraokieg,o
Danuta P e n k a l a, Społeczno- kJUlturo!we uwarunkowania
sytua'cji zdrowotinej
ludności wiejskiej we Wlspólczesnym Afganistanie .

m.

3

33
55
91
105
121
145

ARTYKUŁY, OiMOWmNitA, MATER:DAf.Y

Jerzy A d a m c z e w s ik i, Etnografia w Bułga'l"H
Jerzy A d a m c z e w s k i, Christo WaikareJ.ski a etnografia bułgarska
Michał B u c h o w s k i źródłowe podstawy rek'onstrukcji kultury symbolicznej daWUlych Słowian
Fr'aJllciszek K o t u l a, Współży,me z folklorem .
Marian P i s ar z a k, Pokarmy wielkanocne w Polsce
Krzysztof W O' l s ki, Wojłoiki - kobierce pilśniowe
Alicja B e d n a r c z u k, Obrzezanie chłopców cygańslcich w Pri5tinie okręg
K,osovo w Jugosławii
Gll'zegorz S k a l s k i, Francuskie muzea etnograficzne,
cz. I
!lU. MCII!lNZJE, P,RZEGLĄDY WYDlA. WlNrLOIIW

171
197
205
217
231
247
265
271

l[ CZASOPlLSM

Alexander Alland, Jr., To be Human. An Iintrodudion
to Anthropology,
1980 (Wojciech Burs2Jta, Michal Buchowski) .
Science of Religion: Studies in Methodology. Ed. by Lauru Homo,
1979
(Michal Buchowski)
Gestures. Their Origin and Distribution.
D. Morris, P. Collett, P. Marsh,
M. O.'S'houghnessy, 1979 (Elżbieta Goździak)
Toivo Vuorela, Eithnology in Finland before 1920. The His1;oifYof Learning
and Science in Finland 1828 - 19,18, 1977 (Andrzej Lipski) .
Tradicija w istorii kultury, red. W. A. Karpuszin, 1978 (Andrzej Lipski).
CoHn M. Turnbull, likowie, ludzie gór, 1980 {Ryszard Kantor) .
Roman Wachowicz, Bolskie korzenie. Opowieść {) żydu pols'kich eInigmIlltów
w Brazylii, 1980 (Ryszard Kantor) .

291
294
302
304
306
308
309

�412
L'archited;ure
rur-ale fmncai:se. Corpus des genres, des types et des variantes, red. J. Cuisenier, 19.7'8.(Jacek Bednarski)
1. Szila.gyi, ArchiJtektur der ungarischen Kalvarien, 1979 (Stanislaw
BLaszczyk)
Bagra GeorgiJewa, Narordinata architektura
w Bozenoi, 1979 (Jerzy Adamczewski)

31&amp;

M. Cioara
Zona etJnograif:id Raoauti, 1979 (Zofia Szromba-Rysowa)
.
Del~ TodoroiV (red.), DohrudZa. EtnQg•.a!fSki, fo1Jklorni i ezikovi proucvanija,
1974 (Ma71iusz Baumann)
Gy!ula Ortu1ay (red.), Magyar neprajzi lexikon, 1. l, 1977 (Mariusz Baumann)
E'rna Pomierancewa,
O russkom folklorie,
1977 (Ludmila
Piskorz-NaŁęcka).
VaIacobnyja ,pesnL Składalndki: N. A. Bartasevic, L. M. Salavej, V. L Jalatau,
red. K. P. Kabasnikau, 1980 (Franciszek
Sielickij
.
Estonskrij folkłor, red. R. Viijdalepp, 1980 (Alicja
Bednarczuk)
.
Etnogre.fski i fołklor~sticzni izsledwanija, 1979 (Jerzy Adamczewski)
FołJdor i Qbs~testwo, 1977 (Jerzy Adamczewski)
Antoni Kroh, Współczesna rzeźba ludowa Kar,pat Polskich, 1979 (Mariusz

IV.

(Jii'i

Damborski)

Simiczijew)

322.
325
323
331

341
342
348
350

Stan wiedzy o Zakaukazitu. Konferencja
15-lecie Sekcji Fo1klorystyc2IDej PZKO

w Łodzi, 1980 (Edward
w Czeskim Cieszynie

Pietraszek)
(Jii'i

352

Dam-

353.

borsky)

Etnograficzna dokumentacja
i archiwum naukowe w muzeum - org&lt;imzacja
i udostępni~mie. Konferencja w TOI"UIniu,1980 (Iwona Wiktor)
.
50 lat Muzeum Archeologic:=ego
ł Etnograficwego
w 'Łudzi, 1981' (Teresa
Łaszczewska)

354356

.

Sprawozdanie
z 55 Nad~yczajnego
'Walnego Z'gromadzenia Deleg'atów PTL,
Wrocław 1980 (Franoiszek W'01troj, Stanislaw
Chmielowsk.i)
.
Uwagi do Siprawoooania z 5~ :WZD (Franciszek
Wokroj,
Stanislaw
Chmielowski)
(Iwona

319
32G
321

IKJRONIKrA

MiędzYl!larodo,wa konferencja
e~nografic~na na temat badań narodowościowych w Beke'SclSaba, 1980 (Ivan BaŁassa) .
Współc·zesne kontakty i =iany
ikullturorwe.ąla pograniczach etnicwych. Konferencja we Wrocłarwtu, 1980 (Edward Pietraszek)
.
Austr,iacki Zespół do Badań Pomników PrzydroŻinych (Stanislaw
BŁaszczyk)
Sympozjum poś,więcone follk1orowi i etJnograf.ii miasta i okręgu Bitoli, 1980

56 Walne

317

333
334
335
338

Baumann)

Polskie podania ludowerw przekładzie czeskim
"Kalendarz Sląski" &lt;na rOik 1981 (Jii'i Damborsky)
Polemika

(Kole

3'11
31f&gt;

366
368

ZgI'omadzenie
Wiktor,

Maria

DelegaJtów PTL

I sesja

naukowa,

Kraków.

198Q

Niewiadomsk.a)

369

Konferencje, zja7ldy J inne spotkanda u.względniające problematykę
etnograficzną w 1979 r. (Maria Niewiadoms,ka)
Etlnograficzne wyrstawy czasowe oorgani:w.wane w 1979 r. (Iwona Wiktor)
.
Magisteria, dolktoraty i habHiJtarcje z zakresu ertżlOgrafii w 1979 r. (Maria Niewladomska)

401

v.
Eurgen1usz Furdyna (Julian
Antoni GÓrsz.czyk (Wanda

374
377

Szynalik
Skula)

łiN

~AN
Dobrowolski,

USA)

407
409

�CONTENTS
1. STUDIIEiS, ~RS

Bohdan Czarnooki, Recessions - Hotbeds of Oulture. Marvin Hams's Evolutionism .
Krzysztof Piątkowski, Nonverbal Oommun:i:cation in' the 19th CentUlry Polish
FoIk Wedding Ceremony. Essentials of Pragmatic Analy'sis
Tadeusz Margul, The Motives of Werewolf Bellef
Urszula Lehr, A Spell as a Magical and Religious Activity
Mar·iusz Baumann, "Zadruga" in Jwgoslavia. An Attempt at Typology
Leszek Dzięgiel, Peas'ants' Agriculture in Modern Iraqi Kurdistan
Danuta Penkala, S()lCio-Cu~,tuTalFacrors of the Health SitJllałio.n in Rural
Afghanistan
:Lt. ARTUOLIES, DISCU~SIONS"

REVIEWiS

33

55
91
105
121
145

MATERIALIS

Jerzy Adamczewski, Etnogra.phy i!11Bulgaria
.
Jerzy Adamczewski, Christo Wa1kal'elsJd oarud Bulgarian Ethnography
Michał Bu.chows·ki, Sources for the Reconstruction of Ancient Slaves' Symbalie Cultture
F1ra'ndszek Kotula, Coexistence with Folklore
Marian Pisarzak, Easter Dishes in Poland
Krzysztof Wolski, Felt Carpets
Micja BedruarczUlk, Circumcision of Gypsy Boys in PriStirua, Kas.ovo County
in Jugoslavia
Grzegorz SlvaLski, French Ethnogr,a1phic Museums. Part l
Ill.

3

171
197
205
217
231
247
265
271

OF PUBLUCATIOINlS ',AND PERIODICAuS

Alexander Alland, Jr., To be Human. An Introduction ta Anthropol'ogy, 1980
(Wojciech BUirszta, Michał Buchowski)
Science of ReLigion: Studies in Methodology. Ed. by Lauri Honko, 1979
(Michał Bucho·wsk,i)
Gestures. Their Origin and Distribution. D. Morris, P. Collett, P. Marsh,
M. O'Shaughnessy, 1979 (Elżbieta Goździak) .
Toivo Vuorela, Ethnology in Fim;l'all1Jd
before 1920. The History o-f Learning
and Science in Finland 1828- 1918, 1977 {Andrzej Lipski) .
Tradicija w istorii kultury, red. W. A. Ka;rpuszin, 1978 (Andrzej Lips'ki) .
Colin M. Tu.wbull, Ikowie, ludzie gór, 1980 (Rysz'ard Kantor)
Roman Wachowi'cz, Polskie l{'orzenie. Opowieść a żyoiu polskich emigrantów
w Brazylii, 1980 (Ryszard Kani1:-or)
L'·architecture rurale fra.nc;aise. Corpus des genTl~s, des types et des variantes, red. J. Cuise-ruier, 1978 (Jacek Bednarski)
.
L Szilagyi, Arch~tektu.r &lt;i,erulIlgarischen Kalvar,ien, 1979 (Stanisław Błaszczyk)

291
294
302
304
306
308
309
311
315

�414
Bagra Georgijewa, Niarodnata architektura
w Bozenoi, 1979 (Jerzy Adamczewski)
M. Cioadi, Zone etnolgrafidi Rada.uti, 1979 (Zofia SZI1omba-Rysowa) .
Delco Todorov (red.), Dobrudza. Etnograd'ski, folklorni i ezikovi proucvanija,
1974 (Mariusz :ęaumann)
Gyula Ortutay (red.), Magyar neprajzi lexikon, t. 1, 1977 (Mariusz Baumann)
Erna Pomierancewa,
O russkom folklorie, 197'7 (Ludmiła Piskorz-Nałęcka).
Valacobnyja pesni. Składalniki: N. A. Bartasevic, L M. Sałavej, V. 1. Jalatau,
red K. P. Kaibasnikau, 1980 (Franciszek: Sielicki)
Estonskij folklor, red. R. Vijdalepp, 1980 (AUcja Be dna'rczuk)
Etnografski i folklor:Lsticzni izsledwanija,
1979 (Jerzy Adamczewski)
Folkłor i obsztestwo, 1977 (Jerzy Adamczewski)
Antoni Kroh, Współczesna rzeźba ludowa Karp,Jt Polskich, 1979 (Mariusz
Baumann)
Polsk,ie podalnia ludowe w przekładzie czeskim (Jiri Damborsky)
"Kalendarz ŚląSiki" na rok 1981 (Jifi Damborsky)
Polemika .

316
317
319
320
321
322
325
328
331
333
334
335
338

IV. CRON1ICLES

International
Ethnographic Conference on the Research on National Attachement in Bekescsaba, 1980 (Ivan Balass,a) .
Contemporary Relations and Cultural Changes on Ethnic Borderlands. Conference in Wrocław, 1980 (Edward Pietraszek)
Austrian Research Unit on Roadside Monuments (Sta'nisław Blaszczyk)
Symposium on Folklore and Ethnography
of Bitoli City and Ceunty, 1980
(Kole Simiczijew)
State of Knowledge on "Zakaukazie".
Conference in Łódz, 1980 (Edward
Pietraszek)
15th Aniversary O'f Folkloristic Department of Polish Cultural and Educatlional Center in Czech Teschen (Jih Damborsky) .
Ethnographic Documentation and Scientific Archives im Museums - Organization and Facilities. Conference in Torull, 1980 (IwOl,a Wiktor) .
50 Years of Archeological and Ethnographic. Museum in Łódź, 1981 (Teresa
Łaszczewska)
Report of 55th Ge:1eral Meetingof
Delegates of Polish Ethr:ographers'Society, Wrocław 1980 (Fra'llciszek Wokroj, Stanisław Chmielowski)
Remarks on the Report of 54th General Meeting of Delegates of Polish Ethrwgraphers'Society
(Franciszek Wokruj, Stanisław Chmielowski) .
56th Ge"eral Meeting of Delega:tes of Polish Ethnographers'
SOCJcty and
Symposium in Kraków, 1980 (Iwona Wiktor, N[,\ria Niewiadomska) .
Conferences, Congresses and other Meetings on Ethnographic Problems ill
1979 (Maria Niewiadomska)
Ethrwgraphic Temporary Exhibition organized in 1fJ7~)(Iwona Wiktolr)
Mas,tcr"'s Thesis, Doctor's Dissertations and Exams qual.ifying for A"sist~\l1t-ProJessOIJ"!shipin the Domain 'Of Ethnography
in 1979 (Maria Niewiadomska)

341
342
348
350
352
353
354
356
365
368
369
374
377

401

V. IN MEMDRIAM

EUgOl~"USZ
Furdyna (.Julian Szynalik-Dobrowolski,
Antoni Górszczyk (Wanda Skula)

USA)

407
409

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="11436" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="11414">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/c8e2828033cc7dbee8c9925e7b6ec113.pdf</src>
        <authentication>0e6d4e1b4a7baf620ba896fba297ac8a</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136261">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4670</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136262">
                <text>1971</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136263">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4338</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136264">
                <text>Summaries / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1971 t.25 z.1</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136265">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1971 t.25, z.1 ; s.62-64</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136266">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136267">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136268">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136269">
                <text>S

U

M

M

A

R

I

E

S

SUMMARY

Jacek O l ę d z k i
POLAND

•

OF

— REGIONS OF FOLK ART I N

The author criticises the attempts made so far to
régionalise folk art in Poland. In view of the inadequa­
cies of monographic studies these attempts are bound to
be oversimplified. In other European states large folk
groups were prominently evident, which was reflected in
administrative structures. In Poland, on the other hand,
these groups function at the lowest level by a sense of
belonging to a certain collective community.
Interest in folk art at the beginning of the 20th cen­
tury followed such ideologies as pan-Slavism, pan-Celtism or pan-Germanism. After the First World War thii
was accompanied by tendencies to strengthen the polit­
ical and economic role of the regions in order to em­
phasise their native values. In view of the specific polit­
ical situation of Poland in the 19th century, regional
tendencies were strong here and helped the people to
bear the rule of the partitioning powers. A t that time
too the cohesion of some groups — for instance, the peo­
ple of the Kurpie, Mazurian and highland regions —
was strengthened and a separate trend in art emerged
which went hand in hand with a growth of their social
cohesion. A r t played an important part in this situation.
These groups emerged as separate units of the large
collective communities formed in the Middle Ages. These
communities did not have an isolated position in the
19th century. They were for the groups then emerging
as separate units a source of traditions, beyond which
they went. They were certain local traditions — of the
courts, the plebians or urban traditions. And above all
the traditions of centres of Christian culture which was
an expression of the official art and ideology.
The author critically discusses the important attempt
made at régionalisation of folk art by Józef Grabowski.
He discusses, giving sculpture as an example, the crite­
rion of the intensity of the occurrance of certain kinds
of creative work in a given locality. An accurate histori­
cal study is essential to point to the reasons for the un­
even development of folk art all over the country. A t ­
tempts to find the sources of this in the inborn predis­
positions of a group are doomed to failure. Also evalua­
tions of the sort which say we are dealing with an ideal
example of folk art — and with „imperfect" executions
according to this pattern — are false ones.
As long as we do not have a full range of mono­
graphic works, it is too early to make generalisations
on the subject of the reasons for the differences and the
regional features of folk art. I t is essential to take this
group of features together with: 1) recent history, 2) cul­
tural ballast, 3) attitudes to tradition, 4) the dynamism of
the development of various peasant groups.
Present activities have brought out completely new
values in the culture of provincial centres, independent
of local traditions. This is leading to a sudden breaking
up of local structures in favour of national values. In
this situation régionalisation of folk aft and geography
of form is no longer so important. Attention should be
concentrated on the problems of the changes in the func­
tions of folk art and the way it is evaluated by the
folk artist and the buyer of his products.
R y s z a r d K u k i e r — PRODUCTION AND ORNA­
MENTATION OF BUTTER MOULDS I N THE BYTÔW
REGION
The tradition of making butter moulds has lasted
till this day in the Kashubian Bytôw region. In the past
62

P

E

3

K )

M

E

ARTICLES

it was associated with local customs; it was also con­
ditioned by the environment, as the abundance of forests
were conducive to various kinds of woodwork, carpentry
and coopery.
The butter moulds were in various shapes: square,
oblong, oval and round. Rollers made of wood for orna­
menting large pieces of butter were also made. The best
wood was oak, then came beech, plum and pear wood.
Moulds made of softer woods — ash or poplar — lasted
as long as twenty years. The size of the mould was
from quarter of a pound to two-pounds, depending on
the wealth of the farmer. The ornamentation of butter
moulds was varied. There were: 1) sprays of lilac or
of sorb-tree sprigs with flowers or berries, somtimes
with a bird motif, 2) animals, mostly lambs (in Catholic
communities), eagles (in Protestant communities) or cows,
3) geometrical motifs, particularly vertical grooving of
the sides, 4) inscriptions, mostly in German.
The production and use of butter moulds was very
widespread among the native people of medium wealth
and among artisans. I t was characteristic that the mak­
ing of moulds, the kind of ornamentation and the use
of the moulds was undertaken by the German colonists.
The author discusses literature on the subject and
the views of the Kashubians connected with the produc­
tion and ways of preserving butter moulds.
Jan G ó r a k
BUG

— DUTCH HOUSES ON THE RIVER

Dutch settlement in Poland can be traced back to
the first half of the 16th century. I t occurred all over
the country, up to the River Dniepr. In Lublin Voivodship settlement of the Dutch type embraces 18 physio­
graphic objects (fig 1). In the village of Mościce Dolne,
founded on the right bank of the River Bug in 1564,
out of the hundred or so farms, eight are built in the
Dutch style. A l l of these buildings have a characteristic
layout (fig. 7—9); most of them are situated with the
gable facing the street. A significant element of the
building is the upper part of the chimney. The chimney,
in the form of a four-sided pyramid with the top cut off
is made of pine logs 38 mm thick (fig. 18). The top is
finished with a cornice. The sides of the chimney are
not plastered either inside or outside. The chimney stands
in the corridor on a brick base in which there is an
oven for baking bread. The flues from the kitchen and
heating stove go into the chimney in the attic. This type
of chimney is quite unique, as in Mościce Dolne and the
whole voivodship column type bricked chimneys pre­
dominate.
The difficulties in establishing Dutch settlement are
connected, among others, with German colonisation
which in methods of cultivation, occupations and in
building became simiar to the Dutch. German research­
ers also sometimes identify Dutch settlement (Hollander)
with German settlement in clearings (Haulander). The
kind of settlement in Mościce Dolne was of the Haulan­
der type — with the preservation of the privileges of
the old Dutch settlement. The present inhabitants of
Mościce Dolne consider themselves Dutch, although they
are not. They understand this as the name of their oc­
cupation. This occupation, like the former one of the
Dutch settlers, is carrying out seasonal earth works,
sometimes in quite distant districts.
Jan Gorak's study apart from bringing an accurate
description of the houses, also has a comprehensive se­
lection of bibliographic material.

�Jan S e t k o w i c z — SHEPHERDS' "MOSORY"
THE BESKID MOUNTAINS

IN

„Mosory" are vessels self-produced toy the sheep
farmers for use when the flocks of sheep are put out to
graze under the care of a shepherd. They are made by
gouging out tree trunks that have rotted in the centre.
They are used as scoops, kneading troughs, milk con­
tainers and for keeping grain.
The tradition of making vessels of this type has
been kept up in Cieszyn Silesia. The author of the arti­
cle describes the technique of making these vessels and
the conditions favouring the kind of tree trunks used
to produce them.

A r m a n d V e t u l a n i — WOJCIECH
HIS INTEREST IN FOLKLORE

GERSON AND

The article discusses the work of one of the most
active representatives of the national trend in painting
in the second half of the 19th century, namely W. Ger-

son. During his planned tours of the country he collect­
ed a vast amount of ethnographic material, above all,
in the form of drawings, but also texts and objects 01
folk art. In 1855 he issued a colour lithography publica­
tion „Gostumes of the Polish People'. Many of his pain­
tings show scenes of customs and manners with folklore
as their subject. Gerson's interests also extended to folk
handicrafts based on folk decorative motifs. His person­
ality is associated most closely with the Podhale region.

J a n M i n o r s k i — THE SCULPTURES OF WINCEN­
TY ZUBIELEWICZ
The author writes about a sculptor who while stay­
ing in Międzygórze, Kłodzko district, made some ar­
tistic compositions and placed them in the open air
among trees and greenery. In his sculptures he took
advantage of the natural shape and properties of the
wood he used, which was found in the forest. Only in
a few cases does he supplement this material with in­
dustrially produced material.

PE3K3ME

O j i e i i j 3 K H
— PErMOHbl HAPO/IHOrO
MCKYCCTBA B nOJlbLUE
HiieK

ABTOP

KpMTMHeCKH

p a C C M a T p M B a e T npOBOJJ,MBHIHeCH

flO

eux n o p
nonfaiTKii perMOHajiM3auMM
BbicTynaiomMX
b nojibiue HBjieHHM HapoflHoro MCKyccTBa. B B M f l y H e f l o CTaTOHHOCTH

MOHorpadJMHecKMX

nocjieflOBaHíiü

mx

npw-

xoflMTca noHCBOJie ynpomaTb.
B Hanajie X X b. M H r e p e c k HapoflHOMy MCKyccTBy 6 w j i
cpoflHM T a K H M M f l e o j i o r n H e c K M M TeHeHMHM K a K n a H C J i a BM3M, n a H K e j i b T M 3 M , n a H r e p M a H H 3 M . n o c j i e n e p B o i ł mmpOBOM BOMHbl WHTepeC 3TOT 6 b U I C B H 3 a H c o
crpeaiJiemieM
y K p e n n T b nojiMTMnecKyio m SKOHOMMHecKyio pojib p e r n o HOB, C Heo6xOflHMOCTbK&gt; n O f l H e p K H y T b OTeHeCTBeHHbie u e H HOCTM. B CBH3M C OCOOeHHblM nOJIMTMHeCKMM nOJIOJKeHWeM

nojibiim b X I X b., perwoHajitHbie reHfleHipM 6bijra y Hac

m noMorajiM r r p o c y m e c T B O B a T b bo bpcmh
MMeHHO y c M J i M j i a c b c n j i o n e H H O C T b h c k o T o p b r x r p y n n , — H a n p w M . K y p n e B , M a 3 y p , r o p i r e B , —•
y KOTopbix, Hapnjxy c p a c T y m e ń o 6 m e c T B e H H O i i c n j i o H e H HOCTbK), onpeflejiHJiMCb
cBoeo6pa3HMe
xyflOJKecTBeHHbie
TeneBUH. B t 3 k m x y c j i O B M H x M C K y c c T B o M o n o j i H H J i o o n e H b

o n e H b cMjibHbi

n o K a H e T n o n H o r o c o c T a B a MOHorpadpMii
rpopMyjiMpoB a H M e Ot&gt;o6meHMU OTHOCMTejIbHO npMHMH, BbI3brBaK&gt;mHX
pa3JiMH:MH m p e n i o H a j i b H b i e o c o ô e H H O C T M n a p o f l H o r o M C K y c CTBa, HBJiaeTCH npexcfleBpeMenHbiM.
HeoóxoflMMo yBH3aTb
C O B O K y n H O C T b 3TMX HBJieHMM c : 1) HOBeMiueiî M C T o p u e f i ,

2) oôiitmm KyjibTypHbiM flocTOHHwe^, 3) OTHonieroieM
K Tpa^Hrj;JIM, 4) flHHaMMKOH pa3BMTMH KpeCTbHHCKMX
rpynn.

npoBOflMMan b HacTOHm.ee BpeMH p a ô o T a c n o c o ô c T B y e T
B03HMKHOBeHMK) C O B e p i I i e H H O H O B b l X I i e H H O C T e Ü B K y J I b T y p e n p O B M H i ; M a j I b H b I X L ( e H T p O B He3aBMCMMO OT MeCTHOÍÍ
T p a A r a i M M . O t o BjieneT 3a co5oü B H e o a n H b i M pacnafl MecTHbix c r p y K T y p b aonb3y oóiueHaiíMOHaflbHbix i r e H H O C T e i i .
n p M T a K O M nojioHceHMii B e u i e i ł , hm p e r a o H a j i H 3 a u . M H n a p o f l H o r o M C K y c c T B a hm r e o r p a d p M H dpopM H e MMeeT c y n i e C T B e H H o r o aHaneHMH. C j i e f l y e T cocpeflOTO^iMTb B e e b h m MaHMe H a n p o S j i e M a x , K a c a i o m M x c n M3MeH6HMH dpyHKr;Mił
HapoflHoro MCKyccTBa, a T a K s c e Ha bochphhtmh tbopl;ob

pa3flejiOB. Tor^a

m noTpeoMTejien.

BaaiHyro pojib.

Pbiuiapfl
K y K e p — Bbl^EJIKA H yKPAIHEHME
TPAAMHHOHHblX * O P M «JIH MACJIA B BblTOBCKOM PAHOHE

P a c c M a T p M B a e M b i e a B T o p o M r p y n n b i B b i ^ e j i M j u i c b M3 60jiee K p y n H w x ooiuecTBeHHbix r p y n n ,
ccpopMMpoBaBiiiMxcH
eme b cpe^Hwe Beita. Otm r p y n n b i He 3aHHjiM b X I X b.
OTflejibHwx
nawwjwi. Rnn
ooocooflMBaroiirMXCH
rorfla
r p y n n ohm c T a j i M m c t o h h m k o m TpaffiMruiM, KOTOpbie ohm

pa3BHBaJiw. Oto 6bijiM TpaffMUMM onpeflejieHHo MecTHoro

xapaKTepa

—•

flsopHHCKMe,

njieSeftcKHe

jim6o

ropoflCKMe.
KyjibBbipajKeHweM ocbu-

upexc^e Bcero TpaflMUMw ueHTpoB xpucTMaHCKoii
Typbi, HBjiHBineiicH b t o ace BpeMH
UHajibHoro MCKyccTBa u nfleojiornM.

A b t o p KpMTMHecKM paccMaTpMBaer cepbe3Hyio paôoTy
KtoedDa rpa6oBCKoro, n b i r a r o u i e r o c n n p o s e c T M p e r a o n a maaujiio n o j i b C K o r o HapoflHoro M C K y c c T B a . OnwpaHCb Ha
C K y j i b n r y p H b i e npoM3BefleHMH, oh c r a p a e T C H n a ü T H K p w TepMM flJiH o 6 o 3 H a H e H M H , K a K n a c T o B b i c T y n a i O T x a p a K T e p H b i e #JIH flaHHOK MeCTHOCTM BMflbl TBOpHeCTBa. C 3T0M
irejibK)
HeoôxoflMMo
flerajibHo
M3yHMTb M C T o p M H e c K w e
yCJIOBMH, HTOObl B W H C H M T b npMHMHbl H e p a B H O M C p H O r O
pa3BMTHH p a s j i H ^ H b i x
BHflOB H a p o f l H o r o M C K y C C T B a H a
TeppHTOpMM C T p a H b l . H o n b l T K M HaMTM MCTOHHMK STOPO
HBjieHMH bo B p o x c f l e H H O M n p e j r p a e n o j i o j K e H M M t o m
hjim
mhom r p y n n b i 3 a p a H e e o'openeHbi n a Heyflany. EbiJio 6bi
TaKHce H e n p a B M j i b H b i M
flasaTb
o i i e H K M , w c x o f l H M3 n p e f l n o c b i j i K M , HTO MMeeTCH M f l e a j i b H b i ü o 6 p a 3 e i r H a p o f l H o r o
MCKyccTBa w „ H e c o B e p u i e H H b i e " wcnojmeHHfl.

B BbiTOBCKMX Kauiy6ax flo e u x n o p coxpaHMjiacb TpaflMUMH BbwejiKM cbopM flua M a c j i a . B npeJKHee BpeMH OHa
B H 3 a j i a C b C MeCTHbIMM OÓblHaHMM, a T a K J K e C MeCTHbIMM
yCJIOBMHMM, T a K - &gt; K a K BBMfty oSmJIMH JieCOB JKMTejIM n j I O T HMMajIM, CTOJIHpHMHajIM, ©OHflapMJIM.
3&gt;opMbi fljiH M a c j i a flenajiMCb p a 3 H b i e : K B ą u p a r H b i e , n p n MoyrojibHwe, O B a j i b H b i e , K p y r j i b i e , M s r o T O B j i H J i M C b T a K a c e
flepeBHHHbie
c k s j i k m fl^H y K p a m e H H H S o j i b i H M x n o B e p x HOCTeM M a c j i a . C a M b i M j i y n m M M M a T e p n a j i O M fljin dpopM
CHMTajiMCb fly6, 3aT©M 6yK, c j i M B a m rpyrna. I I p o i H O C T b
obopM M3 MeHee TBepfloro ^epeBa, 6epe3bi m Tonojia, SbiJia
paccHMTaHa J i e T Ha 20. &lt; ï &gt; o p M b i M3roroBjiHjiMCb oÓTbeiioM
HeTBeprb-flBa dpyma,
b 3aBMCMMOCTM o t saacwTOHHOCTM
xo3HeB. P a 3 H O 0 O p a 3 H b i M M QbijiM y K p a m e H M H o&gt;opM, a
MMeHHo ; 1) B e T K M CMpeHM mjim pHÔMHbi b i^Bery JIMÔO
y B e m a H H b i e n j i o ^ a M M , M H o r ^ a c i i t h h l m m motmbom, 2) hcmB O T H b i e , name a c e r o S a p a u i e K (b KaTOJiMHecKOM c p e f l e ) ,
o p e j i (y npoTecTaHTOB) jim5o KopoBa, 3) reoMerpMnecKMe
MOTMBbI, B O0O6eHH0CTM ropM30HTajIbHOe pMcJuieHMe 6 o k o B b i x C T e H O K , 4) HaflnMCM, name B c e r o ma HeMei^KOM H 3 b r K e .
4&gt;opMbi fljiH M a c j i a n o B c e M e c T H o M3roTOBJiHJiMCb m y n o TpeCjiHjiiMCb c p e f l H e 3 a s c M T 0 H H b i M m oaTpar^KMM H a c e j i e H M e M
I I o j i b L U M . X a p a K T e p H O , h t o k M3roTOBJieHMio, y K p a m e H M K )
m y n o T p e ô J i e H M K ) r p o p M ^ j i h M a c j i a n p M C T y n M j i M HeMeirKMe
KOJIOHMCTbl.

63

�flbi

A b t o - p CTaTŁM npMBOflMT j i H T e p a T y p y n p e f l M e T a m b 3 w i h K a m y ö o B n o Borrpocy w3roTOBjieHjia m c n o c o ô O B c o -

xpaHeHMH cpopM fljiH Macjia.
H h r y p a k — rOJIJIAHÄCKME ÄOMA H A E E P E r A X
ByrA
TojinaHflCKiie a o M a b nojibine flaTupyioTca n e p B o i ł n o jioBMHoü X V I b. m BCTpe^aioTCH no Bcefi cTpaHe BnjioTb
AO ^ H o n p a . B JIk&gt;5jimhckom B o e B O f l C T B e n o c e j i e H M a r o j i j i a H f l C K o r o rana o x B a T b i B a i o T , k s k Ha^o n o j i a r a ' T b , 18 o p n 3 M o r p a c p i i H e c K M x oö'beKTOB ( h j i j i . 1). B flepesHe M o c u M i r e
JI,0JibHe, n o c T p o e H H O i i b 1564 r. H a n p a B O M ô e p e r y Byra
u HacHMTbiBaioiiTeíí o k . 100flBopoB,M M e e T c a 8 3acTpoeK
r o J i ^ a H f l O K o r o T u n a . Bee
ohm o T j i p r a a i o T c a x a p a K T e p H O ü
n j i a H M p o B K O í i ( u j i j i . 7—9); ôonbiiiMHCTBo M3 HMX p a c n o j i O H í e H O cpacaflOM H a y j i n u y . X a p a K T e p H b i M 3Jie¡MeHTOM
3TMX n O C T p o e K H B J I H e T C a B e p X H H H H a C T b flblMOBOÜ T p y 6bl. B b m O J I H e H H a a H 3 COCHOBblX flOCOK TOJIIIIMHOM 38 MM
( h j i j i . 18) Tpy6a MMeeT cpopMy i r a p a M M f l b i , o c h o b o m k o t o poü aBjiaerca KBa^paT. BepxHaa nacTb 3 a K 0 H H O H a KapHM30M. CTeHbl Tpy6bl He OUITyKaTypeHbl HH M3BHe, HM
B H y T p H . TpySa « a x o ^ H T c a b c e n a x H a k h p i i r h h o m ( p y H aaMeHTe, B H y T p n KOToporo coopyaceHa x j i e ô H a a nenb. ¿ m M o x o f l b i M3 K y x H M m H a r p e B a T e j i b H o í í n e n n BÙRYT
bTpyö y na H e p f l a K e . Taxofi T u n T p y ß b i H B J i a e T c a y K W K a j i b H b i M

m6o b MociTML(ax AojibHbix m b o BceM BoeaoflCTBe n p e oôjiaflaeT flbiMOBaa TpySa b BM^e K w p n n H H O ü k o j i o h h w .
TpyflHOCTM

CBa3aHbI,

no

onpeflejieHHio

B HaCTHOCTW,

rojiJiaHflCKMx

C HeMer;KOÜ

nocejienníí

KOJIOHM3aU,WeÜ T a K

KaK npaBa, BbmojiHaeMbie npodpeccuM m b h a erpoHTejibC T B a 3TMX n o c e j i e H M M o n e H b c x o j k m . HeMeiiKiie MCCJiefloBaTejiM T a i o K e HeoflHOKpaTHo orojKflecTBjiaioT rojiJiaHflC K w e n o c e j i e H w a (Hollander) c H e M e r r K H M H H a K o p n ë B K a x
(Hauländer). n o c e j i e H M a
b
MocuHnax
npMHafljiesîaT
K T u n y „Hauländer" c c o x p a H e H M e M r r p n B M J i e n i M c T a p w x

rojijiaHÄOKux nocejieHMü. TenepeuiHne HCHTejiw Moclçmii
ííojibHbix c^MTaiOT ce6a ,,rojiJiaH,zm;aMii", x o T a u H e a B j i a i O T c a HMH. Ho iix noHaraflM 3 t o Ha3BaHne Bbinojmaemoü n p o d p e c o M H . Ohm, K a K m n p e j K H J i e n o c e j i e H U b i , B t i nojiHHiOT c e s o H H b i e ß o p o j K H b i e p a ö o T b i , mhoü p a 3 b o t najieHHbix n o B a r a x .

CTarba TypaKa coflepjKMT, KpoMe noflpoSHoro onwcaHMa
nocTpoeK, TaKJKe o6rrinpHŁiM 6n6jiMorpacpMHeeKMii jiaTepwaji.

Hh

—

C e T K O B M H

nACTyillbM „MOCOPbl" B B E C -

KM^AX
„ M o c o p a M M " Ha3biBaioT CBoeo6pa3Hyio
flepeBaHHyw
nonaôaHaMM b OBHapHax. „ M o c o p b i "
BbiflajrôjiMBaioT B H y r p w nporHMBuiwx m mctjiobuimx n H e i í .
Ohh BbiBaiOT pa3JinHHbix pa3MepoB m c j i y j K a T b K a n e c T B e
H e p n a K O B , K B a u i H e i i , n o c y f l b i fljia M O J i o K a u 3epHa.

cysy» ynoTpeßjiaeMyio

T p a f l I I L ( M H B b l f l e j I K M „MOCOpOB" I I O C e Ü fleHb JKMBa
B HeUTHHCKOM CMJieSHH. A ß T O p CTaTbM o n w c b i B a e T T e x HMKy MsroTOBjieHMa s t o í í nocyflbi m y c j i o B i i a ,
enocoöC T B y K ) l H M e BOSHMKHOBeHMIO „ M O C O p H b l X " n H e ü .

B e i y j i H H M — MHTEPEC BOHLf,EXA TEPCOHA K HAPOÄHOtf XCMBOnilCM

ApMaHfl

CTaTba nocBameHa
fleaTejibHOCTji
Boüuexa T e p c o H a —
O f l H o r o H 3 e a M b i x aKTMBHbix n p e f l C T a B M T e j i e i i H a p o f l H o r o
T e n e H M a b nojibCKOÜ jkmbofimcm B T o p o ü nojioBMHW X I X b.
B o B p e M a CBOMX r r p o r p a M M H b i x c r p a H C T B O B a H H Í i T e p c o H
c o ö p a j i b CTpaHe ö o r a T b i i i sTHorpacpMHecKMM MaTepwaji,
n p e J K / r e B c e r o b BMfle p M c y H K O B , a T a K s t e T e K C T O B m n p e ^ M6TOB HapoflHoro TBopnecTBa. B 1855 r. T e p c o H M3flaji
b B a p u i a B e u B e T H b i e J i M T o r p a d j M M : „no^bCKMe Hapo^Hbie
KocTiOMbi". B s i M B o n H C M xyflOJKHMKa n a c T o BCTpenaroTc a a c a H p o B b i e c i r e H M c H a p o A H o i i TeMaraKoii. r e p c o H m h TepeccBajica
T a K J K e xyflOHcecTBeHHbiM
peMec^oM,
koto-

poe

nOJIb30BaJIOCb

JlM^iHOCTb
perMOHOM.

a

h

HapOflHbIMMfleKOpaTMBHblMMMOTMBaMM.
TecHo
CBa3aHa
c
noflrajibCKMM

TepcoHa

M M H o p c K M

—

CKyjiBnTOP b m h h e h t b i 3 y -

BEJIEBMH
A b t o p nwuieT o cKyjibnTope,
r y j K y Kjiofl3Koro paiiOHa.

npojKMBaBuieM

b MeHfl3bi-

B M H i r e H T b i 3 y 5 e j i e B M H M c n o j i b 3 0 B a j i fljia c b o h x k o m i i o 3hu¡míí c B o e o 5 p a 3 M e cpopM m e c T e c T B e H H y r o c p a K T y p y « e p e ß a . y n o T p e ö J i a a o ö b i i h o MaTepnaji, HaüfleHHbiií b Jiecy,
3 y 6 e j i e B M H jimuib iwape^Ka n p w o e r a j i k
npoMbirujieHHbiM
MaTepwajiaM. Cboh p a ö o T b i x y ^ o j K H H K noMeuiaji H a o t K p b i r o M B 0 3 f l y x e , cpeflM
flepeBbeB
n 3ejieHM.

�CZASOPISMA INSTYTUTU SZTUKI PAN
wydawane przez
ZAKŁAD NARODOWY IM. OSSOLIŃSKICH
WYDAWNICTWO PAN

BIULETYN HISTORII SZTUKI, kwartalnik, ponad 100 str. dużego
formatu, około 100 ilustracji. Cena 24 zł, prenumerata półroczna 48 zł,
roczna — 96 zł.
POLSKA SZTUKA LUDOWA, kwartalnik, 64 str. dużego formatu,
bogaty materiał ilustracyjny. Cena 18 zł, prenumerata półroczna 36 zł,
roczna — 72 zł.
PAMIĘTNIK TEATRALNY, kwartalnik, ponad 170 str. druku, około
100 ilustracji. Cena 18 zł, prenumerata półroczna 36 zł, roczna — 72 zł.
MUZYKA, kwartalnik, około 130 str. druku, liczne przykłady nutowe,
Cena 18 zł, prenumerata półroczna 36 zł, roczna — 72 zł.
Wszystkie czasopisma nabywać można regularnie jedynie w prenu­
meracie.
WARUNKI PRENUMERATY
„POLSKIEJ SZTUKI LUDOWEJ"
Przedpłaty na prenumeratę przyjmowane są w terminie do dnia 10
miesiąca poprzedzającego okres prenumeraty.
Prenumeratę na kraj dla czytelników indywidualnych przyjmują urzędy
pocztowe oraz listonosze.
Czytelnicy indywidualni mogą dokonywać wpłat również na konto
PKO nr 1-6-100020 — Centrala Kolportażu Prasy i Wydawnictw
„Ruch" — Warszawa, ul. Towarowa 28.
Wszystkie instytucje państwowe i społeczne mogą zamawiać prenume­
ratę wyłącznie za pośrednictwem Oddziałów i Delegatur „Ruch".
Cena prenumeraty: półrocznie zł 36, rocznie zł 72.
Cena prenumeraty za granicę jest o 40% droższa od ceny podanej wy­
żej. Przedpłaty na tę prenumeratę przyjmuje na okresy półroczne i rocz­
ne Przedsiębiorstwo Kolportażu Wydawnictw Zagranicznych „Ruch"
w Warszawie, ul. Wronia 23, za pośrednictwem PKO Warszawa, konto
nr 1-6-100024, tel. 20-46-88.
SPRZEDAŻ
Egzemplarze numerów zdezaktualizowanych można nabywać w Punk­
cie Wysyłkowym Prasy Archiwalnej „Ruch", Warszawa, ul. Nowomiejska nr 15/17 na miejscu, lub na zamówienie za zaliczeniem poczto­
wym. Konto PKO Nr 114-6-700041 V I I O/M Warszawa.
Aktualne numery czasopism Instytutu Sztuki PAN posiada Ośrodek
Rozpowszechniania Wydawnictw Naukowych PAN w Pałacu Kultury
i Nauki w Warszawie.

Indeks 37132

Zakład Narodowy im. Ossolińskich — Wydawnictwo Polskiej Akademii Nauk.
Wrocław, 1971. Oddział w Warszawie. Nakład: 1530 + 120 egz. Objętość: 9,40 ark.
wyd.: 8,00 ark. druk. Papier: rotogr. III kl., 120-gram., Al. Karton: Kred., III W.,
220-gram., BI. Oddano do składania 20 XII 1970. Podpisano do druku we wrześniu
1971. Wydrukowano' we wrześniu 1971. Cena: 18,- zł
Zakłady Graficzne „Tamka" -

Zakład nr 2, Warszawa,
Zam. 934/70. U-107.

ul. Podchorążych 39

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="11434" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="11412">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/acef932f01d01885e727e0a7c3ea6f9a.pdf</src>
        <authentication>c84665c52c6f81e65b2b3126ac11f5bf</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136240">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4662</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136241">
                <text>1971</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136242">
                <text>sztuka ludowa - regiony</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136243">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4330</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136244">
                <text>Rejony sztuki ludowej w Polsce / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1971 t.25 z.1</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136245">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1971 t.25, z.1 ; s.3-20</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136246">
                <text>Olędzki, Jacek</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136247">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136248">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136249">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136250">
                <text>II. 1. Figury zwierząt wypiekane z ciasta na Nowy Rok we wsiach warmińskich. Twórczość o stosunkowo ścisłej lo­
kalizacji terytorialnej w Polsce (Mazury, Warmia, Kurpie — Puszcza Zielona)

Jacek Olędzki
REJONY SZTUKI LUDOWEJ W POLSCE
Zagadnienie regionów terytorialnych w kulturze
ludowej (a tym samym w sztuce — pieśni, stroju, bu­
downictwie) było stałym przedmiotem zainteresowań
etnografii już od czasów narodzin tej nauki. Zagadnie­
nie to stało się też jednym z głównych czynników i n ­
spirujących Oskara Kolberga do stworzenia dzieła wy­
jątkowego, jedynego na świecie pod względem rozmia­
rów. Nie ulega też wątpliwości, że dzieło Kolberga jest
funkcją samej kultury ludowej, która na terytorium
Polski mieni się w zakresie zjawisk artystycznych nie
spotykaną gdzie indziej rozmaitością. To, co w innych
państwach europejskich rozpoznajemy jako odrębności
narodowościowe, a co znalazło potwierdzenie w struk­
turach administracyjno-politycznych tych państw (auto­
nomie republik, prowincji) oraz w kulturze, w szcze­
gólności zaś języku — odrębności obejmujące całe
zbiorowości (niezależnie od ich różnic wewnętrznych:
klasowych czy warstwowych) — u nas manifestuje się,
jak wiadomo, tylko w życiu grup ludowych, na naj­
niższych piętrach świadomości przynależenia do okreś­
lonej zbiorowości.
Fakty te nie pozostawały bez wpływu na rozwój
fascynacji sztuką ludową. Góralszczyzna (Zakopiań­
szczyzna), Huculsizczyzna, Krakowskie, a w późniejszym
czasie Wileńszczyzna i Nowogródczyzna oraz Kurpie,
Śląsk i Kaszuby, to jakby odrębne światy zaintereso­
wań, rozwijających się pośród badaczy i artystów od
Młodej Polski po ostatnie lata I I Rzeczypospolitej.
W miarę roewoju zainteresowań pogłębia się orientacja
w strukturze odrębności terytorialnych w życiu wsi.
Wspomniane wyżej zainteresowania nawiązywały
często do ogólnoeuropejskich
prądów
umysłowych
z przełomu X I X i X X w., znanych pod nazwami panslawizmu, pangermanizmu i panceltyzmu.
Po zakończeniu pierwszej wojny światowej nastąpił
dalszy rozwój tych zainteresowań. Łączył się on wó­

wczas z dążeniami społeczno-politycznymi szerokich
rzesz, dążeniami zmierzającymi do rekonstrukcji czy
utrwalenia państwowości, często dopiero w tym czasie
reaktywowanej. Zależnie też od sytuacji historycznej
i geo-politycznej danego kraju rozwijające się tzw. r u ­
chy regionalistyczne w pierwszym ćwierćwieczu X X w.
podejmowały mniej lub bardziej odrębne zadania. W nie­
których krajach zachodnioeuropejskich dochodziły do
głosu ze szczególną siłą dążenia do przywrócenia należ­
nych praw prowincjom zaniedbanym pod względem
rozwoju gospodarczego. Na tym tle rodziły się nawet
działania o charakterze wybitnie separatystycznym. Nade
wszystko jednak przewodziły owym ruchom doniosłe
przedsięwzięcia mające na celu wzmocnienie prestiżu,
podniesienie do należytej rangi historycznej i roli kul­
turotwórczej wartości rodzimych, „prowincjonalnych",
określanych tu regionalnymi.
U nas już w czasach niewoli treściom tej kultury
przypisywano uzdrawiającą rolę w procesach przetrwa­
nia narodu. Ostatecznie służyć one miały ugruntowaniu
nowo uzyskanej państwowości. Nie bez znaczenia po­
zostawał fakt wyjątkowo drastycznej formy ucisku po­
litycznego, jakiemu podlegała ojczyzna ze strony zabor­
ców. Oczywiście, dążenia zaborców zmierzające do wy­
narodowienia podbitego kraju podsycały wolę zachowa­
nia i kultywowania treści rodzimych, lokalnych — re­
gionalnych. Po blisko 150-letniej niewoli ruch regionalistyczny w Polsce odegrał w kraju niepodległym szcze­
gólną zupełnie rolę. Można tu wspomnieć o potrzebach
ciągłości tradycji, przywrócenia poczucia wysokiej god­
ności i znaczenia narodu w przeszłości, a w powszedniejszej praktyce do zacieśnienia więzi społeczno-kultu­
rowych w poszczególnych regionach kraju. Z tego czasu
datuje się działalność wybitnych jednostek: Stefanii
Sempołowskiej, Ludwika Krzywickiego
(inspiratorów
Wolnej Wszechnicy) oraz licznych uczonych i działaczy
3

�cone regionom etnograficznym pióra Anny KutrzebaPojnarowej *. Praca ta jednak, podobnie jak inne liczne
opracowania etnograficzne z najnowszych czasów (Ka­
zimiery Zawistowicz-Adamskiej, Kazimierza Moszyń­
skiego, Mieczysława Gładysza, Józefa Gajka, Józefa
Burszty oraz Romana Reinfussa) nie doczekała się naj­
mniejszej nawet wzmianki w popularnych i wysoce
ambitnych dziełach poświęconych problemom kultury,
narodu i państwa .
2

2

społecznych, zorganizowanych wokół różnego rodzaju
Towarzystw i Muzeów Regionalnych, względnie takich
instytucji specjalistycznych, jaką był „ŁAD".
Dramatyczna przeszłość najnowsza kraju, a także
powszechna świadomość szczególnie dotkliwej niespra­
wiedliwości w ocenach narodu przez zaborców, sprzy­
jały kształtowaniu się, a niekiedy pojawieniu się zja­
wiska, które można by łączyć z pojęciem ksenofobii.
Inną stroną tego zjawiska była swoiście pojmowana
rywalizacja, aktywność o cechach partykularnych. Pro­
blemom tym poświęcił wiele prac Jan St. Bystroń. Bystroń swoje wiekopomne dzieło o megalomanii naro­
dowej poprzedził skrupulatnymi studiami nad regional­
nymi ugrupowaniami w Polsce. Autor dochodzi na tej
drodze do stworzenia nie tylko niezbędnej dokumenta­
cji terenowej, ale rzeczy ważniejszej — odkrycia po­
wszechnej dosyć drażliwości społecznej, prowadzącej
często do pozytywnej indywidualizacji (różnorodności)
działań kulturotwórczych. Bystroń dostrzegał też w tym
procesie jedną z istotnych cech „generalnych" Polaków,
którą łączyć można z dużą aktywnością życiową, ale
też ze swoistym irracjonalizmem, dosadnie wyrażonym
przez powiedzenie „zastaw się, a postaw się".
Dalszym rozwinięciem refleksji
teoretyczno-historycznych Bystronia jest interesujące studium poświę­
4

*

W pierwszych latach po wojnie kolbergowskie roz­
różnienia terytorialne kultury ludowej dotyczące tylko
ziemi mazowieckiej (Mazowsze Stare, Leśne, Polne)
wzbogacone zostały o dodatkowe wyodrębnienie regio­
nów: kołbielskiego, sannickiego, gostyńskiego, sierpeckiego, płockiego, rawskiego i in. Z czasów wcześniej­
szych przetrwało pojęcie Kurpi, odnoszące się do lud­
ności zamieszkującej Kurpiowską Puszczę Zieloną i Bia­
łą oraz Księżaków, zamieszkujących Ziemię Łowicką.
Warto też zwrócić uwagę, że owe określenia najśwież­
szej daty (region kołbielski, sannicki itd.) pojawiły się
nie tyle w wyniku wielostronnych rozpoznań różnych
dziedzin kultury ludowej przez fachowców etnografów,
ile dzięki rejestracji przez reprezentantów instytucji
opiekuńczych, często całkiem zewnętrznych, w każdym
zaś razie najbardziej uderzających odrębnością w za­
kresie sztuki (strój, tkanina, wycinanka, pisanki).
Świadomość złożoności zagadnienia regionu stanowi
dla wielu badaczy swoistą barierę, powstrzymującą
przed próbą chociażby naszkicowania cech wyróżniają­
cych poszczególne regiony na określonym etapie prze­
mian historycznych. Region jest, jak wiadomo, kategorią
stosunków historycznych, zmieniających się w czasie.
Jego granice, pod względem zmienności, przypominają
zjawisko pulsacji, rozszerzania się i kurczenia. Niejed­
nakowy też jest rytm tej pulsacji w poszczególnych
przejawach życia grupy związanej z danym regionem.
Wobec poważnych ciągle niedostatków w zakresie
prowadzonych badań nad monograficznymi opracowa­
niami sztuki poszczególnych grup ludowych w kraju,
próby zarysowania odrębności terytorialnej, chociażby
tylko w plastyce, skazane są na nie wytrzymujące kry­
tyki symplifikacje.
Przedstawione wyżej stanowisko wynika z doświad­
czeń badawczych etnologa. Stanowiska tego nie musi
podzielać z etnologiem historyk sztuki. Z tytułu swoich
uprawnień specjalistycznych, znajomości rozległej pro­
blematyki sztuki, może on z łatwością uzyskać niezbęd­
ny dystans do spraw związanych z twórczością artystów
ludowych. Taki też dystans pozwolił Józefowi Grabow­
skiemu podjąć pierwszą w naszej literaturze próbę opi­
sania regionów sztuki ludowej w Polsce . Nie lada też
trudności zarysowały się przed tą pierwszą próbą.
Grabowski korzysta z różnych kryteriów, służących
wyodrębnieniu poszczególnych regionów. Jednym z naj­
bardziej podstawowych i zdaje się uzasadnionych jest
dla niego kryterium ilości — intensywność występowa­
nia jakiegoś rodzaju twórczości w danej okolicy. Po­
sługiwanie się tym kryterium wymaga jednakże do­
głębnego i niezwykle szczegółowego rozpoznania sytua­
cji historycznej każdego z osobna obszaru (potencjal­
nego regionu). Oczywiście pewne zjawiska udaje się
ustalić bez większego trudu. Takim zjawiskiem jest
zdecydowanie nierównomierne występowanie na obsza­
rze Polski zabytkowej rzeźby religijnej, mniej lub bar­
dziej intensywny rozwój w X I X w. świątkarstwa w po­
szczególnych rejonach kraju. W tej dziedzinie — naj­
donioślejszej dla ludowej twórczości artystycznej — nie
bez znaczenia jest ustalenie przyczyn owej nierównomierności, odnalezienie klucza do jej rozszyfrowania.
3

�II. 2. „Plon" dożynkowy z Wielkopolski. Muzeum Regionalne we Włocławku. Swoista twórczość ludności rolni­
czej nieznana w wielu częściach Polski, a niezwykle popularna w Jugosławii, Włoszech, Grecji oraz innych kra­
jach Europy (por. Zofia Szyfelbejn-Sokolewicz, Plon, obrzęd i widowisko, Wrocław-Warszawa 1967). I I . 3. Ma­
lunki zwierząt. Współczesna, spontaniczna twórczość ludowa nie znajdująca powiązania z tradycyjną sztuką
regionalną. Okolice Brzeska

3

•

5

�4

Grabowski odwołuje się do znanych czynników; roli
środowiska geograficznego, a także warunków społecz­
nych i ogólnego rozwoju kulturowego danego obszaru.
„Nawet Góry Świętokrzyskie, p e ł n e l a s ó w , z odręb­
nym niż w siąsiednich regionach, przypominającym tro­
chę podhalańskie, budownictwem drewnianym, zaliczają
się do tego figuralnego bezludzia. Sytuacja polepsza się
nieco w województwie łódzkim, ale o regionie rzeź­
biarskim można mówić dopiero w Poznańskiem. Tutaj
sytuacja przedstawia się zupełnie inaczej. Niewątpliwie
jest to jeden z najstarszych, a ponadto jeden z najlepiej
poznanych historycznie regionów w zakresie rzeźby l u ­
dowej. Tylko z ludowością nie jest najlepiej". Dalej
kontynuuje Grabowski: „Niejednokrotnie wśród warun­
ków geograficznie podobnych jedne są bogate w rzeźby,
drugie ubogie, np. Podhale i Góry Świętokrzyskie, L u ­
belskie i Kielecczyzna. Trudno tu więc mówić o jakiejś
zależności" . Istotnie, na tej płaszczyźnie trudno odna­
leźć zależność. Jeśli się jeszcze weźmie pod uwagę przy­
padki występowania religijnej rzeźby drewnianej na
terenach bezleśnych, wówczas poszukiwanie owych za­
leżności między twórczością a środowiskiem naturalnym
okazuje się zabiegiem daremnym. Grabowski rozpatruje
również — jak było powiedziane — inne czynniki mo­
gące warunkować rozprzestrzenianie się świątkarstwa.
Ale w ujęciu autora także i owe inne czynniki okazują
się niewiele wyjaśniające: „Również spojrzenie na stan
i stopień rozwoju polskiej kultury ludowej w X I X wie­
ku niewiele wyjaśnia. Religia bowiem, a więc także zwią­
zana z nią obyczajowość, m. in. świątkarstwo, odgrywała
doniosłą rolę na wszystkich terenach. Niemniej jednak
te połacie kraju czy okolice, gdzie pątnictwo podsycało
praktyki kultowe ludu, na ogół zaliczają się do wymie­
nionych uprzednio regionów rzeźbiarskich. Mają swoje
słynne miejsca odpustowe Śląsk i Krakowskie, również
Skępe na tyle wyraźnie rolę odegrało w rejonie Ma­
zowsza i Kujaw, by o nim specjalnie mówić. Świętą
Lipkę w Olsztyńskiem nazwać można Częstochową Pół­
nocy, natomiast sama Częstochowa nie posiada własnego,
4

6

mocnego zaplecza rzeźbiarskiego, jeśliby tylko przykła­
dowo wymienić miejsca odpustowe. Mimo jednak tego
wyjątku przyjąć można, że istnieje związek między zna­
nymi centrami pątniczymi a rzeźbą figuralną" .
Można oczywiście powiedzieć, że Święta Lipka
w Olsztyńskiem jest Częstochową Północy, tudzież,
zgodnie z terminologią „miejsca odpustowe", sprowadzać
do tej samej kategorii Klasztor Jasnogórski OO. Pauli­
nów i Skępe. Wydaje się jednak, że występuje tu za­
sadnicza różnica między ośrodkiem wielowiekowej, zor­
ganizowanej i potężnej działalności religijnej, a prowin­
cjonalnym ośrodkiem (jednym z bardzo licznych) —
silnie zintegrowanych z religijnością na poziomie wie­
rzeń lokalnych. W przypadku „ośrodka odpustowego" —
Częstochowy — możliwym było rozwinięcie przez Zgro­
madzenie Paulinów ogólnonarodowego kultu maryjnego,
usymbolizowanego w wizerunku Królowej Korony Pol­
skiej, który przeniknął do sztuki ludowej w postaci
masowo wyrabianych przez ten ośrodek dewocjonaliów
i tzw. malarstwa częstochowskiego. Natomiast w przy­
padku prowincjonalnego Skępego szeroko rozumiany
kult maryjny mógł się jedynie wyrazić w ludowych f i ­
gurach Matki Boskiej Skępskiej, w twórczości dostoso­
wanej do nikłych zupełnie możliwości głoszenia w Skępem prawd wiary. Uznając te same przyczyny określa­
jące możliwość głoszenia prawd wiary w danym ośrod­
ku, można mówić o niewystępowaniu świątkarstwa
w rejonie pełnym lasów — Gór Świętokrzyskich. Wy­
daje się, że w rejonie Łysej Góry prastare opactwo
Święty Krzyż spełniło podobną, jeśli nie poważniejszą
rolę, jak Jasna Góra z Ziemi Częstochowskiej. Zapewne
oddziaływanie tych ośrodków nie wyraziło się w zasad­
niczej przebudowie mentalności religijnej okolicznej lud­
ności chłopskiej (w tym stopniu, aby treści świątkarstwa
były tej ludności obce). Z całą jednak pewnością można
przyjąć, że w rejonach tych, silniej niż z dala od po­
dobnie aktywnych instytucji klasztornych, funkcjono­
wały bojaźnie przed prostym i najszerszym wyrażeniem
żywionych uczuć religijnych. A nie da się zaprzeczyć,
5

�II. 4. Figurki z gliny znane w większości krajów euro­
pejskich, nieznane zaś prawie zupełnie w rejonach Polski
o słabych tradycjach rzemieślniczych. Wyk. w 1957 r.
Emilia Chmiel z Medyni Głogowskiej. Państw. Muz.
Etnograficzne w Warszawie. I I , 5. Chorągiew cechu rzeźników krakowskich z 1918 r. I I . 6. Szyld cechu rzeżników
krakowskich wraz z wotami (czeladników) z 1815 r.

u jej podstawy tkwi j a k a ś w r o d z o n a u l u d n o ś ­
ci p e w n y c h
terenów
predyspozycja
do
tworzenia sztuki
obrazującej" .
Rozwinięciem tego poglądu jest u Grabowskiego
sugestia o pokrywaniu się regionów rzeźbiarskich w Pol­
sce z nielicznymi ośrodkami kaflarstwa ludowego —
sztuki „wybitnie obrazującej". Nie kwestionując tego
określenia wypada wskazać, że w wycinankarstwie
można wyodrębnić takie właśnie regiony sztuki „nieobrazującej" i „obrazującej". W pierwszym przypadku
wchodziłaby w grę wycinanka Kurpiowszczyzny i Opo­
czyńskiego, w drugim wycinanka łowicka. Wycinanka
łowicka z bogatą i rozwiniętą tematyką życia wsi może
też uchodzić za przejaw najbardziej żywo manifestują­
cej się „predyspozycji obrazującej". Czy można jednak
mówić, że jest to predyspozycja wrodzona? A następnie,
6

6

że świątkarstwo było świadectwem takich właśnie „nie­
kontrolowanych" stanów religijności. Z jednej strony
dziedzina ta znajdowała w religii podstawę swego ist­
nienia, ale z drugiej — ta sama religia była czynnikiem
uśmierzającym działania artystyczne o treściach religij­
nych. Trzeba bowiem pamiętać, że nigdzie, nawet
w owych ośrodkach prowincjonalnych, we wsiach gó­
ralskich i kurpiowskich, z dala od wielkich centrów
zorganizowanej pracy duszpasterskiej, nie było popierane
przez Kościół owo ludowe rzeźbienie — postaci świętych
i boskich. W X I X w. nie należały też do wyjątku kon­
flikty między twórcą figur — rzeźbiarzem ludowym,
a lokalnymi władzami kościelnymi — proboszczem lub
wikarym jakiejś parafii wiejskiej. I jeśli w kręgu kon­
fliktów spersonalizowanych mogły one nawet sprzyjać
aktywności twórczej rzeźbiarzy, o tyle już na arenie
bezpośredniego oddziaływania potężnych instytucji koś­
cielnych, w bliskim sąsiedztwie zastępów misjonarzy,
inaczej zupełnie musiał brzmieć głos wiejskiego kazno­
dziei, bardziej truchlały w tych miejscach sumienia
wiernych. Można by zaryzykować twierdzenie, że świąt­
karstwo tylko tam rozwijało się bujnie, gdzie zaistniały
warunki dla szczególnego rodzaju religijności — dosta­
tecznie żarliwej, ale też nie nazbyt silnie podlegającej
restrykcjom wzorów oficjalnej wiary.
Grabowski, w próbie regionalizacji zjawisk artys­
tycznych nie wdając się w szczegółową analizę kolejno
wywoływanych czynników, zmuszony jest do rezygnacji
z oznaczenia materialnych przesłanek spostrzeganych
prawidłowości. Jest zaś pewną prawidłowością, że w
miejscach bujniejszego rozwoju rzeźbiarstwa występo­
wały również inne przejawy ludowej sztuki religijnej.
„Gdy zsumujemy rezultaty dokonanych porównań (mię­
dzy rzeźbą, malarstwem i drzeworytem — J. O.) mając
w pamięci oczywiście to, że obrazy były obiektem nieraz
daleko wędrującym, rzeźby zaś raczej glebae adscriptae,
największą korelację znajdziemy między rozmieszcze­
niem obrazów na szkle, a regionami świątkarskimi. Są­
dzę, że nie jest to tylko przypadkowa zbieżność i że

�II. 7. Matka Boska Skępska, drewno, wys. 28 cm. Państw. Muz. Etnograficzne w Warszawie. I I . 8. Matka Boska
Skępska, drewno, wys. 43 cm. Muz. Regionalne we Włocławku

że taką „predyspozycją wrodzoną" legitymują się nie­
które tylko grupy ludowe w Polsce? Otóż chyba nie.
Albowiem trudno jest przyjąć, żeby w obrębie jednego
zespołu ludności wiejskiej Mazowsza występowały ja­
kieś zasadnicze różnice, wyrażające się w wewnętrznych
cechach jednostek, reprezentujących ugrupowanie np.:
Księżaków (o predyspozycjach) i Kurpiów (nie mają­
cych tych predyspozycji). Istotnie, w wycinance Kur­
piowszczyzny nie pojawiły się tak bogato jak w Ło­
wickiem tematy figuralne, wiadomo jednak, że na te­
renie Kurpiowszczyzny rozwinęła się sztuka „obrazują­
ca" w niezwykle bogatej i różnorodnej twórczości rzeź­
biarskiej, a także w pisankarstwie. Warto też dodać,
że korelacja dodatnia — jakiej poszukKJe Grabowski —
występuje mimo wszystko pomiędzy wycinanką „nie
obrazującą", a rzeźbą „obrazującą". Korelacja ta wy­
raża się w podobieństwie pełnionych funkcji przez te
dziedziny sztuki w życiu wsi. Były to funkcje religijnomagiczne. Wycinanka podobnie jak rzeźba rozwijała się
pod silnym oddziaływaniem potrzeb ideowych. O tym
jednak, że wycinanka Kurpiowszczyzny czy innej grupy
nie stała się tak jak w Łowickiem „obrazowa", zdecydo­
wały zasadniczo inne czynniki aniżeli brak „wrodzonych
predyspozycji". Taka tendencja do psychologizowania
pojawia się w pracach Grabowskiego każdorazowo
w momencie niedopełnienia analizy rozpatrywanych
zjawisk. Śledzić ją można jednak również przy próbie
interpretacji pojedynczych faktów, które przy ogólnym
założeniu, że podlegają ukrytym (aby nie powiedzieć
tajemniczym) procesom regionalizacyjnym, jawią się
autorowi jako znaczące. W tym też przypadku Grabow­
ski korzysta ze szczególną mocą z kolejnego kryterium
wyodrębniającego, jakim jest forma, wyraz formalny,
8

styl. Autor potrafi z dużą wnikliwością odczytywać po­
przez cechy formalne „głębię wewnętrzną", „siebie sa­
mych" przedstawicieli środowiska ludowego'. Przykła­
dami mogą być rzeźby Chrystusa Upadającego pod
Krzyżem, które służą określeniu cech regionalnych właś­
ciwych ludności ziemi krakowskiej i kurpiowskiej. We­
dług Grabowskiego rzeźby te zawierają „cechy typowe"
dla świątkarstwa wymienionych wyżej regionów . War­
to powiedzieć, że mimo usilnego starania nie udało się
na terenie Kurpiowszczyzny odnaleźć więcej niż jeden
tylko egzemplarz figury Chrystusa Upadającego. I dla­
tego też można przyjąć, że na tle znacznie większej l i ­
czebności innych tematów w rzeźbie występującej na
tym terenie, Chrystus Upadający nie jest dziełem re­
prezentatywnym. Jednakże w próbie regionalizacji fak­
tów artystycznych przez Grabowskiego uzyskujemy na­
stępujące opisanie tych figur. „Jedno z najbardziej ty­
powych ujęć tematu, znamiennych dla regionu krakow­
skiego. Charakterystyczne są w tym schemacie długie,
równoległe fałdy szaty, sposób ułożenia rąk i nóg, ze
zwróconymi ku widzowi stopami, oraz ekspresja fascy­
nującej zazwyczaj twarzy" . Natomiast o figurze kur­
piowskiej Grabowski pisze tak: „Schemat miękkiej, fa­
lującej linii trzonu figury Upadającego pod krzyżem —
różni wyraźnie kurpiowską wersję tego tematu od kra­
kowskiej" . Obok tej charakterystyki mówi autor
z powodu innej figury kurpiowskiej o jej „spokoju"
i „łagodnym nastroju całości kompozycji". W świetle
tak dokumentowanych faktów zrodzić się może prze­
świadczenie, że nie tylko „wrodzone predyspozycje" de­
cydują o różnicach między wyrazem dzieł sztuki po­
szczególnych regionów, ale że zgodnie z założeniem
o wyrażaniu „siebie samych", „patrzenia w głąb siebie",
8

9

10

�9

�na nie tylko dlatego, aby ustrzec się przed pomówie­
niem o skrzywienie zawodowe — etnograficzne — w
prowadzonym dalej opisie możliwych już do przedsta­
wienia spostrzeżeń. Celowo używamy tego właśnie ter­
minu (spostrzeżenia), albowiem nadal nie można mówić
0 ostatecznych wnioskach, kiedy rozpoznanie bogactwa
1 rozmaitości regionalnych odrębności sztuki ludowej
w Polsce dopiero się toczy.
Oczywiste jest też, że w przedmiocie naszych roz­
ważań nie chcielibyśmy pominąć licznych czynników
endogenicznych związanych z osobowością określonych
twórców-artystów. Nadal jednak — co należy podkreś­
lić z całym naciskiem — nie zostały wykształcone ani
odpowiednie podstawy metodologiczne, ani dostatecznie
sprawne w użyciu techniki pomiaru, pozwalające na
bezbłędne określenie cech jednostki, a cóż dopiero cech
powtarzających się w całej zbiorowości. Stąd też za­
chodzi konieczność skupienia uwagi przede wszystkim
wokół czynników egzogenicznych — wynikających z bio­
grafii jednostek danej zbiorowości, warunków jej egzy­
stencji na płaszczyźnie szeroko rozumianych faktów eko­
nomicznych, społecznych. W miarę możliwości, starać
się też będziemy wniknąć w układ zależności występu­
jących w całokształcie zjawisk kulturowych właściwych
dla danej grupy.
Przyjmując, że genezy sztuki ludowej należy poszu­
kiwać w późnym stosunkowo okresie dziejów, istotne
jest związanie tego procesu z: 1) historią najnowszą,
2) bagażem kulturowym, 3) stosunkiem do tradycji oraz
4) dynamiką rozwojową poszczególnych ugrupowań lud­
ności chłopskiej na terenie k r a j u . Od razu też zwróć­
my uwagę, że okres od X V I do X V I I w. jest czasem
zarówno kształtowania się tego odrębnego nurtu roz­
wojowego sztuki, jak też krzepnięcia, a w pewnych
przypadkach nawet związywania się nowych ugrupowań
ludności chłopskiej, które w X V I I I , przede wszystkim
zaś w drugiej połowie X I X w., rozpoznajemy w postaci
zwartych zbiorowości o silnym poczuciu terytorialnych
więzi społecznych (regionalnych). Do ugrupowań tych
należałoby — jak sądzę — zaliczyć Lasowiaków, Górali
Podhalańskich i Śląskich, Księżaków, Kurpiów, Mazu­
rów, Warmiaków i najprawdopodobniej również Kaszu­
bów. Historia tych grup wskazuje na wyraźny splot
procesów kształtowania się odrębnego nurtu sztuki ł za­
razem odrębności społeczności ludowych. Taki splot nie
mógł pozostać bez wpływu na wyodrębnienie się szcze­
gólnie dynamicznych i najbardziej zindywidualizowa­
nych układów „sztuki regionalnej". Sztuka — jako wy­
kładnik światopoglądu — musiała spełniać doniosłą rolę
konsolidującą, a także ugruntowującą społeczną pozy­
cję — ów swoisty status regionalny — określonej grupy.
Taki też sens historii i samej sztuki przedstawiają naj­
bardziej zregionalizowane grupy ludowe w Polsce —
Lasowiacy, Górale, Księżacy, Kurpie .
Z drugiej znów strony istniały szerokie kręgi lud­
ności chłopskiej, których dzieje kształtowały się znacz­
nie wcześniej aniżeli w X V I I czy X V I w. Mamy na
myśli układy zasiedziałości ustalonej bodaj już we wcze­
snym średniowieczu — w obrębie głównych prowincji:
Wielkopolski i Małopolski (Ziemia Krakowska, Kielec­
ka, Lubelska).
W odróżnieniu od ludności owych późnych, ale za­
razem zwartych ugrupowań, mieszkańcy wymienionych
wyżej dwu głównych dzielnic — mimo wszelkich róż­
nic — nie uzyskali nigdy pozycji swoiście wyizolowanej,
„separatystycznej". W stosunkowo jednorodnym organiz­
mie kulturowym ludności chłopskiej tkwiły w tych stro­
nach naszego kraju najpotężniejsze i najstarsze enkla­
wy kultury szlacheckiej — dworskiej, plebejskiej, i miej­
skiej.
ll

I I . 10. Ukrzyżowany, cement, wys. 44 cm. Okolice Prze­
myśla. Państw. Muz. Etnograficzne w Warszawie

istnieją u poszczególnych grup ludowych zasadniczo in­
ne cecny psychiczne.
Przedstawione wyżej uwagi tylko w części ujmują
rozległy materiał i prezentowaną przez Grabowskiego
metodę interpretacji dzieł w czterech monumentalnych
opracowaniach plastyki ludowej. Opracowania te bliskie
są koncepcjom zawartym w dziele Kolberga. Współczes­
ne próby poznania życia wsi jakby nie interesowały
autora. Próby te zaś wyrażają się przede wszystkim
w szczegółowej analizie kultury poszczególnych ugrupo­
wań ludowych, w dążeniu do uzyskania efektów nau­
kowych w postaci tzw. monografii terytorialnych. Wy­
daje się, że dopóki nie powstanie w miarę wyczerpujący
zestaw opracowań monograficznych, przedwczesne jest
budowanie sądów ogólnych na temat cech regionalnych
plastyki ludowej oraz podłoża i przyczyn istniejących
różnic terytorialnych. W innym przypadku cechy for­
malne przypadkowo wybranej figury służyć będą suge­
stiom o występowaniu w jednym regionie predyspozycji
obrazujących, pełnych fascynującej ekspresji, a gdzie
indziej — spokojniejszych — bez takich walorów.
Nie kwestionujemy bynajmniej różnic w wyrazie
emocjonalnym dzieł sztuki ludowej pochodzących z róż­
nych rejonów kraju. Byłoby to pozbawianie dzieł ich
istoty, ich zdolności apelowania do pełnej sfery wraż­
liwości zmysłowej, przede wszystkim zaś uczuciowej oraz
intelektualnej. Są to prawdy oczywiste — wskazujemy
10

1!

�Przeprowadzając jednak takie generalne rozróżnie­
nie należy wziąć pod uwagę inne, nie mniej ważne oko­
liczności, towarzyszące procesom regiionalizacyjnytm w
naszym kraju. Wchodziłby tu w grę problem bagażu
kulturowego, stosunku do tradycji. W zespołach młod­
szych, które wymienione zostały w pierwszej kolejności,
zaistniał ważny moment zerwania bezpośrednich więzi
z określoną spuścizną kulturową, z chwilą wejścia w
nowe układy zależności swoiste dla obszarów kolonizo­
wanych. Oczywiście nie tam, gdzie osadnicy kolonizując
nowy obszar zatracali kontakt z tradycją. Zawsze je­
dnak tego formatu historyczne zdarzenia wpływają na
przemianę relacji zachodzących między zbiorowością
a tradycją i tradycją a zbiorowością. Celowo wskazuje­
my na te dwa kierunki zależności. Wydaje się, że
w omawianej sytuacji kierunek pierwszej zależności
może utrzymywać się, a nawet rozwijać (zasada wzmo­
żonego sentymentu), natomiast kierunek drugi, jeśli nie
wygasa, to przyjnamniej zmienia się jego zniewalający
czy też determinujący charakter. Faktem jest, że w ba­
gażu kulturowym grup takich jak Kurpie, Księżacy czy
Lasowiacy nie ma wielu najbardziej jawnych archaiz­
mów, które znamy z terenu „zasiedziałych" ugrupowań
ludności wielkopolskiej i małopolskiej.
Spostrzeżenia te dotyczą głównie treści ludowych
obrzędów dorocznych, przypadających na porę przesile­
nia zimowego nocy i wiosennego dnia. W obrębie Ma­
zowsza, gdzie lokują się przynajmniej 3 zwarte grupy
ludowe o późnym rodowodzie, zwyczaje takie jak ma­
rzanna, maik i gaik, a także przebierańcy z osławionym
turoniem nie są znane lub były znane, lecz w postaci
nierozwiniętej .
łł

Siedząc jednak stosunek do tradycji istotniejsze
wydaje się wskazanie na bardziej zasadnicze różnice, za­

chodzące nie tyle na płaszczyźnie owych wybitnie ludo­
wych treści (które mimo swej archaiczności zawiązywały
się nie raz w bardzo późnych okresach), ile oficjalnych,
łączących się z ogólnonarodową strukturą ideologiczną,
jaką od wczesnego średniowiecza stanowi dla całego kra­
ju chrześcijaństwo. I w tym miejscu należy wskazać na
rudy mentalne różnice; cała południowa część Polski, naŁtępnie obszary Wielkopolski tudzież tereny nadwiślań­
skie (nie tylko w części południowej, ale również w pół­
nocnej) stanowią strefę najbardziej rozwiniętych i — moż­
na by rzec — zasiedziałych ośrodków działalności dusz­
pasterskiej, zorganizowanych i systematycznych jej wpły­
wów. Są to obszary, na których rozwijała się w sposób
najbogatszy i różnorodny kultura miejska średniowiecza
z jej najbardziej fascynującymi przejawami w architek­
turze oraz w rzeźbie i malarstwie religijnym. Są to ob­
szary, gdzie — jak wiadomo — splatały się wszystkie
kierunki zachodnioeuropejskich wpływów historycznych,
gdzie wielkopolskie Strzelno z kompleksem romańskiej
architektury i rzeźby oraz malarstwo z tejże epoki w
Czerwińsku lub w Czchowie współdziałały z najbardziej
zdumiewającymi, bo najdalej wysuniętymi na wschód,
przejawami cywilizacji gotyku, renesansu i baroku --•
obejmującej tyleż najmniejsze ośrodki osadnictwa (z cza­
sem stające się z miast wsiami), ile ośrodki największe.
W tym samym otoczeniu krajowym utrzymywały się
do X V I I I w., a nieraz i dłużej, terytoria przypominające
nie tylko krajobrazem, ale również ogólnym nasyceniem
w dobra kulturalne stosunki sprzed epoki chrześcijań­
skiej. Wystarczy powiedzieć, że już za rogatkami Warsza­
wy od Kampinosu poprzez Czerwony Bór, Kurpiowską
Puszczę Zieloną, okolice Grajewa i Goniądza, aż po Au­
gustów jeszcze w połowie X I X w. występowały rozległe
tereny, które, wprawdzie osiedlone, nie miały stałej sie­
ci parafii wiejskich .
I4

II. 11. Chrystus Frasobliwy anonimowego rzeźbiarza. I I . 12. Chrystus Frasobliwy z grupy figur uznawanych w okoli­
cach Jednorożca (Kurpiowszczyzna) za dzieło anonimowego rzeźbiarza wędrownego. Cechy tej rzeźby wskazują, że
twórca w poszukiwaniu zamówień wędrował aż na Litwę

11

�szej próby. Wspomnieć też trzeba, że grupy ludowe tej
drugiej strefy w momencie kształtowania się ich swoi­
stych więzi społecznych, poczucia przynależności do
określonej zbiorowości, znajdowały zasadniczo odmienne,
aniżeli grupy ze strefy pierwszej, szanse uczestnictwa w
ogólnych procesach rozwojowych. Zagadnienie to nie jest
ostatecznie rozpoznane. Można jednak wskazać w tym
procesie na niejednakową rolę działalności miejskich
ośrodków wytwórczości, rzemiosła, w tym szczególnie
rzemiosła wiejskiego. Otóż zwraca uwagę, że rejony Ma­
łopolski i Śląska, a także w dużym stopniu Wielkopol­
ski miały od średniowiecza utrwalone tradycje rzemieśl­
nicze, a wytwórczość wysokiego standardu docierała rów­
nież na wieś. Natomiast w rejonach późno osiedlonych
zdarza się obserwować właściwą dla podobnych sytuacji
łatwość adaptowania nowych wzorów, przy słabych jed­
nocześnie możliwościach zaspokojenia tych potrzeb ze
strony rzemiosła. Wydaje się, że sytuację tę charaktery­
zuje dobrze poziom kowalstwa artystycznego z jednej
strony na terenie Małopolski i Śląska, a także w wielu
okolicach Wielkopolski, a z drugiej na Mazowszu i częś­
ciowo Podlasiu. Jeśli w pierwszym przypadku nie do
rzadkości należą w X I X w. misterne rozwiązania zdob­
nicze (wykonane technikami takimi np. jak stempelkowa) powstałe w ośrodkach miejskich o utrwalonych tra­
dycjach rzemieślniczych i rozwiniętej konkurencji mię­
dzy poszczególnymi warsztatami, to w drugim przypad­
ku owo pracochłonne zdobnictwo nie jest prawie znane.
Natomiast rozwinęło się powszechnie, i to w ośrodkach
zdecydowanie wiejskich, zdobienie wyrobów kowalskich
prostymi technikami metaloplastycznymi, prowadzące do
swoistej stylistyki rozwiązań plastycznych .
Stwierdzając, że w danym rejonie nie rozwinęła się
jakaś dziedzina ludowej twórczości plastycznej (np. ma­
larstwo na szkle) lub wystąpiła w stopniu stosunkowo
znikomym (w przypadku malarstwa ograniczając się do
pisankarstwa z jednej strony i z drugiej — do malatur
skrzyni wiannej), to znów rozwinęła się nad podziw buj­
nie (jak np. wycinankarstwo), znajdujemy każdorazowo
powiązanie tych faktów ze stanem rzemiosła w tymże
rejonie. Brak rozwiniętej i silnej tradycji usług rze­
mieślniczych dla szerokiego kręgu odbiorców, to zara­
zem natężenie twórczości tak „samorodnej" i spontanicz­
nej jak wycinankarstwo. Natomiast, im bardziej inten­
sywny czy też głębiej sięgający w przeszłość był stan
rzemiosła, tym słabsze nieraz — efekty owej twórczości
„samorodnej', a pełniejsze i bardziej wielostronne po­
wiązania z określonym ośrodkiem twórczości specjali­
stycznej (rzemieślniczej).
Jeśli rozważać wymienione wyżej uzależnienia, jakim
podlegała kultura środowiska ludowego (przede wszyst­
kim ludności chłopskiej) od strony szeroko pojmowanej
tradycji kulturowej, wówczas próba budowania jakiegoś
idealnego wzoru ludowości w sztuce wydaje się niepo­
rozumieniem. Ale bywa, że dzieła z tą sztuką łączone,
dzielone są podobnie jak gatunki i odmiany roślin lub
owadów. Oto rejestr określeń związanych z takim ujmo­
waniem sprawy: „Pełny styl ludowy", „niepełny", „zde­
cydowany", „niezdecydowany", „zgodny z charakterem
kultury ludu", „niezgodny...", „czysty", „nieczysty", „mie­
szanego charakteru", „najbardziej ludowego charakteru",
„nienajbardziej...", „ściśle polski", „nieściśle polski",
„o przewadze stylu ludowego", „prosty styl ludowy", „nie
prosty...", „realistyczna odmiana stylu ludowego", „właś­
ciwy styl ludowy", „nie właściwy...", „najczystszy styl
i charakter ludowy", „rozwinięty...", „nierozwinięty..."
oraz „styl lapidarnego prymitywu" i „bezpośredniego",
„mieszanego charakteru" i „zdecydowanego" .
Zgodnie z takim rozróżnieniem dzieł można oczywiś­
cie wyznaczyć kręgi występowania jakości mniej lub
1S

II. 13. Krucyfiks

(druga strona obiektu przedstawiona
na stronie tytułowej)

Przy próbie poszukiwania odrębności czy też swois­
tości wyrazowych w plastyce ludowej poszczególnych re­
jonów kraju fakty te mają znaczenie decydujące. Albo­
wiem, jeśli kultura ludowa na obszarach strefy pierwszej
mogła rozwijać się pod intensywnym ciśnieniem wzorów
artystycznych sztuki nurtu oficjalnego, to w strefie dru­
giej pozostawała jakby zdana na rozwój samoistny,
w najlepszym razie na oddziaływanie późnych wzorów,
przede wszystkim klasycystycznych, nie zawsze najwyż­
12

16

�II. 14. Chrystus Frasobliwy z 2. pol. X I X w., drewno, wys. 29 cm. Dąbrówka, pow. Ostrołęka. Najczęściej przyj­
muje się, że na terenie Kurpiowszczyzny Chrystus Frasobliwy rzeźbiony był wyłącznie w sukni. Zdarzają się jed­
nak na tym terenie figury przyobleczone tylko w periozonium

13

�II. 15. Wybitnie „regionalny styl" kompozycji krzyża z końca X I X w. Tatary, pow. Ostrołęka. I I . 16. Krzyż kuty
z północnego Podlasia, X I X w.

bardziej zbliżonych do owego idealnego wzorca ludo­
wości. Nie trudno jest jednak wykazać, że to, co wydaje
się nam „ściśle polskie" lub „właściwym stylem ludo­
wym", znane było gdzie indziej już wśredniiowdeczu, peł­
niąc funkcje artystyczne w stosunku do różnych środo­
wisk i warstw społecznych.
Spójrzmy jeszcze na inną stronę uzależnień, jakim pod­
legały poszczególne odłamy ludności chłopskiej na te­
renie kraju. Wiadomo, że do czasu uwłaszczenia w
X I X w. znajdowała się ona w trzech odrębnych ukła­
dach własności ziemskiej: królewskiej, kościelnej (bisku­
piej, klasztornej i in.) oraz szlacheckiej, w tym magna­
ckiej. System powinności pańszczyźnianych w najsurow­
szej postaci występował zasadniczo tylko w dobrach szla­
checkich, natomiast w Królewszczyznach obowiązywały
powinności czynszowe. Jeśli dodamy, że w dobrach koś­
cielnych najkonsekwentniej funkcjonował system oficjal­
nej ideologii religijnej, wówczas uznać należy Królewszczyznę za obszary „tolerancyjne", zarazem korzystające
z nieznanych gdzie indziej swobód społeczno-ekonomicznych.
W literaturze przedmiotu występuje też powszechne
mniemanie, że owe swobody, a nawet w pewnej mierze
przywileje, z jakich korzystała ludność osiedlona w do­
14

brach królewskich, odegrały niezwykle korzystną rolę
w rozwoju kulturowym danej grupy. Wskazuje się też
najczęściej na grupę Kurpiów, którzy w czasach potopu
szwedzkiego zasłynęli jako najśmielsi i najodważniejsi
obrońcy kraju, a do dziś słyną ze wspaniałej, odrębnej
kultury.
Wieloletnie studia nad życiem wsi kurpiowskiej po­
twierdzają to mniemanie, ale zarazem dokładne bada­
nia wykazały, że przywileje, z jakich korzystała ludność
dóbr królewskich, uzyskiwały swój najwyższy walor kul­
turotwórczy w sytuacjach silnych napięć społecznych,
jakie rodziły się w Polsce stanowej, w przypadkach bez­
pośredniej konfrontacji postaw „ludzi królewskich"
i szlachty zagonowej czy szaraczkowej. Mogło to mieć
miejsce przede wszystkim w warunkach stałego sąsiedz­
twa, tak chociażby jak na Mazowszu między Kurpiami
a mieszkańcami Ziemi Przasnyskiej, Łomżyńskiej i Ró­
żańskiej — szlachtą zaściankową. Drobna szlachta pol­
ska — jeden z tak ważnych składników naszej swoistości
kulturowej — wprawdzie nie stała się nigdy „nosicie­
lem" wartości, które łączymy z pojęciem kultury czy
sztuki ludowej, niemniej przez swoją obecność — po­
zycję społeczną, dumną i hardą postawę opiniotwórczą —
odegrała niezwykle istotną rolę w budzeniu ambicji

�twórczych wśród sąsiadującej z nią ludności nie legity­
mującej się rodowodem szlacheckim .
Wszystko co powiedzieliśmy nakazuje z wielką re­
zerwą odnosić się do potocznie funkcjonujących prób
regionalizacji sztuki ludowej w kraju. Zagadnienie to po­
zostaje otwarte. Sądzimy jednak, że nie ma żadnych pod­
staw do swoistego sceptycyzmu w próbach oznaczenia
pewnych ogólnych prawidłowości oraz poszukiwania ko­
relacji odmiennych nieraz zasadniczo zjawisk artystycz­
nych. Wydaje się też, że rozwój badań regionalistycznych, pojawienie się pełnych opracowań monograficz­
nych twórczości artystycznej poszczególnych grup ludo­
wych w kraju pozwoli na wnikliwsze i ostatecznie teore­
tyczne ujęcie owych prawidłowości, które zachodzą mię­
dzy dziełami a życiem — tak jednostki, jak i zbioro­
wości.
Jak już było mówione, nie mamy wypracowanej do­
tychczas w miarę wyczerpującej metody badania odręb­
ności terytorialnych w sztuce. Tym samym trudno jest
niezmiernie kusić się o teoretyczne ujęcie procesu, który
nazwaliśmy na wstępie pulsaeją czy też zmiennością
przestrzenno-czasowych granic występowania określo­
nych cech danej sztuki. Ale jeszcze trudniejsze jest pró­
bowanie określenia samej istoty tego procesu, który ogól­
nie przedstawić by można jako stałą przemianę zależnoś­
ci wewnętrznych pomiędzy poszczególnymi komponenta­
mi danej całości, uznanej za regionalną, odrębną w sto­
sunku do otoczenia. I tak, jeśli np. w okresie od 2. poł.
XIX do początków X X w. obserwujemy pomiędzy dwo­
ma zespołami A i B dosyć zasadnicze różnice na płasz­
czyźnie pewnego rodzaju sztuki zdobniczej (w zespole
A bujny rozkwit np. hafciarstwa, a w zespole B niedo­
rozwój tej twórczości), to już po upływie kilkudziesięciu
lat ten stosunek się zmienia. W zespole B następuje nie­
17

spodziewany wprost rozwój tej sztuki, gdy w zespole A
zanika ona gwałtownie.
Inny przejaw tych prawidłowości, to zmiany w za­
kresie konwencji plastycznych. I znowu odwołując się
do tego samego okresu stwierdzamy, że w zespole A ist­
niał wyrównany poziom umiejętności np. w dziedzinie
rzeźby, gdy w zespole B cieszyły się popularnością pra­
ce wysoko rozwiniętej stylistycznie rzeźby uprawianej
przez specjalistów. Po upływie kilkudziesięciu lat w ze­
spole A można obserwować silniejsze zapotrzebowanie
na taką rzeźbę rzemieślniczą — zawodową, lecz w tym
czasie mało już mającą wspólnego z autentyzmem sztu­
ki ludowej. Natomiast w zespole B zaczynają się poja­
wiać wyjątkowo intensywnie przejawy prac o cechach
jawnie prymitywnych, nie znanych w tej skali w okre­
sie wcześniejszym.
Podobne uwagi nasuwają się przy porównywaniu
przemian światopoglądowych grupy, manifestujących się
przede wszystkim w pełnionych przez dzieła sztuki funk­
cjach.
Wszystkie te przeobrażenia mają tę samą zasadniczo
naturę. Sprowadzają się one do wyczerpania określonego
zakresu potrzeb. Potrzeby nie wypełnione we wczesnym
okresie odzywają się w okresie późniejszym, nieraz ze
wzmożoną siłą. Jest to jak gdyby stałe dążenie do zaspo­
kojenia utajonych potrzeb artystycznych. Można by na­
zwać tę prawidłowość potrzebą rekompensacji albo dą­
żeniem rekompensującym. Zależnie też od trudności w
spełnieniu się owych potrzeb utajonych następuje w sy­
tuacji w miarę sprzyjającej swoista radykalizacja tego
ogólnego dążenia. Taki zresztą sens przeobrażeń w kul­
turze ludowej odkrywamy w stosunku do wszystkich
grup ludności chłopskiej, które po okresie silnych ogra­
niczeń rozwojowych w X V I — X V I I I w. dokonują w

17. Ostatnia wieczerza. Powierzchnia stołu z początku X I X w. Intarsja. Okolice Sanoka. Przejaw twórczości ludo­
wej nie nawiązującej do t.zw. regionalnych cech kultury ludowej. Muzeum w Sanoku

15

��II. 18, 19. Fragmenty obiektu z i l . 17

XIX w., gdy zmienił się system zależności ekonomicz­
nych (uwłaszczenie), owego zdumiewającego aktu pow­
szechnej aktywności we wszelkich dziedzinach twórczoś­
ci artystycznej.

*
Jeśli pominiemy fakt coraz mniejszych szans odtwo­
rzenia procesów kształtowania się tzw. cech regionalnych
w kulturze danej grupy terytorialnej, pozostaną i tak
doniosłe zagadnienia badawcze dotyczące sztuki ludo­
wej. Przypomnijmy tezę A. Kutrzeba-Pojnarowej sfor­
mułowaną w pracy o regionach etnograficznych. Autor­
ka wskazuje na czynniki aktywności poczynań regionalistycznych w różnych krajach europejskich w epoce wcze­
snego kapitalizmu. „Regionalizm jako prąd polityczny
i gospodarczy wyrósł z p r o t e s t u przeciw zbyt raptow­
nym procesom przemian kapitalistycznych. Był próbą ra­
towania minionych wartości; swoistym kompromisem po­
między postępem a cofającą się tradycją historyczną.
Szukano w nim lekarstwa przeciw b e z w z g l ę d n o ś c i ,
z jaką w okresie szalonego wzrostu wielkich ośrodków
przemysłowych i handlowych epoki imperializmu wszyst­
ko, co pozostawało w ich dalszym zapleczu — zwłaszcza
w okresie kryzysu gospodarczego — było skazane na po­
wolny uwiąd. Regionalizm jako prąd polityczny i go­
spodarczy epoki imperializmu przeciwstawiał m a ł e g o

c z ł o w i e k a p r o w i n c j i (podkreślenia moje, J.O.)
z jego doświadczeniami i tradycją historyczną" .
Wydaje się, że tezę tę można rozszerzyć na czasy
najnowsze. Jak wiadomo, w ciągu ostatnich kilkudzie­
sięciu lat odżyły na nowo fascynacje przeszłością, nie
wyłączając z niej owych treści wybitnie regionalnych.
Można by też sugerować, że mimo pozorów, a może dzię­
ki nim właśnie, i dziś w krajach socjalistycznych roz­
wija się w sposób szczególnie dynamiczny ów ruch, od­
powiadający wczesnym prądom regionalistycznym. Spo­
łeczne zagubienie jednostek i grup w swoistym zamęcie
towarzyszącym t.zw. procesom „wiodących" przeobrażeń
kulturalnych i gospodarczych nie omija systemu socjali­
stycznego. Dynamika rozwojowa tego systemu przypo­
mina nieraz swoim impetem, a nieraz nieskoordynowaniem (określenia te są nie najtrafniejsze) procesy towa­
rzyszące narodzinom społeczeństw przemysłowych w naj­
bardziej zaawansowanych pod względem rozwoju kra­
jach Europy. Procesom takim towarzyszy też zazwyczaj
produkcja dóbr kulturowych szczególnego zupełnie ro­
dzaju. Dla ich określenia stworzone zostało niegdyś po­
jęcie tandety, obecnie zaś bubli i chałtury. Pozwala to
rozumieć ową nieodzowną fascynację współczesnymi do­
brami, tymi najwyższego standardu (kult rzeczy), jak też
„muzealnymi", którym — mimo skromnych możliwości
technicznych — przysługiwać może miano wytworów
doskonałych.
1S

17

�18

�II. 21. Diabeł, fragment tatuażu, wyk. w 1967 r. (por. i l . 22). I I . 22. Mężczyzna tatuowany. Twórczość, której nie przysługi
miano „regionalnej", mieszcząca się jednak w terminie „rejon" (rejony współczesnej sztuki ludowej)

W świecie tych dóbr, szczególnie zaś artystycznych,
odnajdujemy swoisty azyl nadziei, niezbędny czynnik op­
tymizmu.
W sytuacji tej nie może pozostać sprawą najistotniej­
szą dla badań i popularyzacji plastyki ludowej skrupu­
latne lokalizowanie terytorialne dzieł oraz usilne regio­
nalizowanie ich cech. Tym bardziej że wartości tych
dzieł pojawiają się dziś niezależnie od tradycyjnych po­
działów terytorialnych kraju, obejmując cały obszar
Polski.
Osobnym zagadnieniem jest podział i korzystanie
z dochodu ogólnonarodowego. Pod koniec lat pięćdziesią­
tych, dzięki decentralizacji gospodarki funduszami, mo­
gły pojawić się realne materialne czynniki dopingu w
inicjowaniu licznych lokalnych przedsięwzięć kultural­
nych. Nieodłączne w takich przypadkach napięcia rywalizacyjne nie pozostały bez wpływu na wyłonienie się
nowych nieraz zupełnie wartości w kulturze ośrodków
prowincjonalnych. Dymarki w Słupi Nowej to jeden
z najbardziej przemawiających przykładów tych tenden­
cji. Podobnie rzecz się przedstawia w przypadkach orga­
nizowania w małych ośrodkach miejskich festiwali ka­
pel i występów artystów ludowych, pochodzących z róż­
nych części kraju. Efektem tego jest gwałtowny rozpad
tradycyjnych koncepcji regionów twórczości artystycz­
nej — pojawienie się ośrodków reaktywowania czy kul­
tywowania tradycji ludowych, rzadziej o charakterze par­
tykularnym, częściej zaś ogólnonarodowym.
Na koniec wypada powiedzieć, że łączenie się dwu od­
rębnych nurtów sztuki — ludowej i elitarnej — pozosta­
je nadal odległą perspektywą rozwojową procesów obej­

mujących zjawiska społeczno-kulturalne w Polsce. Sztu­
ka ludowa zakreśla coraz szersze rejony, czy też coraz
szerszym służy t&gt;dłamom społeczeństwa. Ale nasze szcze­
gólne położenie geograficzne i tradycyjny system war­
tościowania rokują, że większość propozycji sztuki eli­
tarnej — chociażby z zachodnioeuropejskich ośrodków
dyspozycyjnych — będzie u nas swoiście przetwarzana,
służąc rozwojowi konwencji
strywializowanych czy
uproszczonych, a więc mieszczących się w koncepcji roz­
woju sztuki ludowej. Powiedzmy jeszcze, że w progra­
mach rejonizacji twórczości ludowej w kraju zarówno
u reprezentantów etnografii jak i historii sztuki funk­
cjonują nieraz problemy pozorne, jak np. geografia iorm.
Natomiast umyka z pola zainteresowań zagadnienie
zmienności funkcji sztuki ludowej, sposobu jej przeży­
wania, charakteru jej wartościowania na płaszczyźnie
świadomości twórców i odbiorców.

PRZYPISY
1

A. Kutrzeba-Pojinarowa, Zagadnienie regionu w et­
nografii polskiej a współczesne
etnograficzne prace tere­
nowe na obszarze północno-wschodniego
Mazowsza (w:)
Kurpie
Puszcza
Zielona,
Wrocław-Wąrszawa-Kraków

1962, s. 21—33.
Por. J. Chałasiński, Kultura
1968; J. J. Wiatr, Naród i państwo,
2

3

J. Grabowski, Sztuka

i naród, Warszawa
Warszawa 1969.

ludowa, formy i regiony

w

Polsce, Warszawa 1966.
4

Por.

J. Grabowski, Dawna polska rzeźba

ludowa,

Warszawa 1968, s. 11.
Tamże, s. 13.
5

19

�I I . 23. Rysunek na szybie sklepu „w remoncie", wyk. w 1965 r. Warszawa

6

Tamże, s. 13.
' Tamże, s. 6.

8

14

Por. dokumentacja kartograficzna w Bibliotece
Uniwersytetu Warszawskiego.

Por. J. Grabowski, Sztuka

ludowa... s. 390, i l . 300;

tenże, Dawna polska... s. 31—32, i l . 92—93.
J. Grabowski, Dawna polska..., s. 31—32.
9

nusekiewiezowa, Sztuka

10

J. Grabowski, Sztuka ludowa..., s. 392.
Por. K. Piwocki, O historycznej genezie polskiej
sztuki ludowej, Warszawa 1953, s. 31—47; Zakres
poję­
1 1

cia sztuki ludowej, „Pol. Szt. Lud.", R. X X I , 1967, nr 4.
12

Szerzej omawiam te sprawy w pracy:

artystyczna

ludności

-Kraków, 1971.
Por. tamże.
M

kurpiowskiej,

15

Por. R. Reinfuss, J. Swiderski, Sztuka ludowa w
Polsce, Kraków 1960, is. 100—110; A. Jackowski, J. Jar-

Kultura

Wrocław-Warszawa-

ludu polskiego, Warszawa 1967,

s. 491—492.
Wszystkie wymienione określenia pochodzą z: J.
16

Grabowski, Dawna polska...
Por. M. Biernacka, Wsie drobnoszlacheckie na Ma­
zowszu i Podlasiu, Wrocław-Warszawa-Kraków 1966; J.
17

Olędzki, Sztuka Kurpiów,
1 8

A.

Wrocław 1970.

Kutrzeba-Pojnarowa.

Zagadnienie

regionu...

s. 26.

Fot.: autor — il. 1, 2, 4, 7, 8, 10, 14, 15, 21—23; Piotr Barącz — i l . 17—19; Jan Swiderski — il. 12; Sławo] Szynkiewicz — il. 3;
Lech Mróz — il. 13; E . Falkowski — il. 9; Piotr Szacki — i l . 16; reprod. z: P. Galaunie, Skulptura (w:) Lietuvlu Laudles Menas,
Vilnius 1963 — il. 11; rys. Antonina Hass — il. 5, 6, 20. Rysunki pochodzą z: Adam Chmiel, Rzeźnicy krakowscy, Kraków 1930 —

il. 5, 6, 20; F . Kotula, Cechowe znaki i tłoki pieczetne w Muzeum Rzeszowskim, Warszawa 1951 — il. 20; K . Arlamowski, Dzieje
przemyskich cechów rzemieślniczych w dawnej Polsce, Przemyśl 1931 — il. 20.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="11432" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="11410">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/27d7d4e87d280b276dd55dde90b2856b.pdf</src>
        <authentication>021a0ed566bedb68874f1aed02269032</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136222">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4669</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136223">
                <text>1971</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136224">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4337</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136225">
                <text>Kronika / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1971 t.25 z.1</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136226">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1971 t.25, z.1 ; s.61</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136227">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136228">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136229">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136230">
                <text>K

R

O

N

I

C z e r w i e c

Festiwale, dni folkloru
W dniach 5—7 czerwca odbyły
się w Ostrołęce „Dni kultury kur­
piowskiej". Otwarto wystawę sztu­
ki ludowej, przeprowadzono kon­
kursy kapel i śpiewaków ludowych.
11 czerwca tradycyjny jarmark
z udziałem twórców ludowych roz­
począł Dni Folkloru Opoczyńskiego.
Odbył się I I wojewódzki konkurs
poetów ludowych, konkurs śpiewa­
ków ludowych, przegląd kapel l u ­
dowych i zespołów regionalnych
Ziemi Opoczyńskiej. Otwarta była
wystawa wyrobów ludowych spół­
dzielni „Opocznianka".
*
14 czerwca rozpoczęły się Dni
Folkloru na Babimojszczyźnie. W
Babimoście otwarto wystawę sztu­
ki ludowej.
*
19 czerwca rozpoczął się IV Ogólnopolski Festiwal Folklorystycz­
ny w Płocku. Trzy dni trwały wy­
stępy zespołów regionalnych: pie­
śni i tańca, kapel ludowych, chó­
rów. Odbył się kiermasz wyrobów
ludowych z udziałem twórców oraz
pokaz mody wykorzystującej mo­
tywy ludowe. W Klubie MPiK otwarta została wystawa pn. „Pla­
styka obrzędowa Mazowsza", będą­
ca plonem konkursu zorganizowane­
go przez Muzeum Mazowieckie w
Płocku i Wydział Kultury PWB'
w Warszawie. 96 autorów nadesłało
531 prac. Przyznano nagrody Min.
Kultury i Sztuki oraz WRN w War­
szawie.
Inną wystawą była „Sztuka l u ­
dowa we współczesnym wnętrzu",
zorganizowana przez Cepelię. Odby­
ło się spotkanie z poetami ludowy­
mi i sympozjum naukowe na temat
„Folklor a amatorski ruch arty­
styczny.
Przybyłe na festiwal zespoły re­
gionalne występowały również w
Gostyninie i Sierpcu.
Od 19 do 21 czerwca trwał w
Tarnowie I Festiwal Folkloru Ziem
Nizinnych. 18 zespołów regionalnych
ubiegało się o nagrodę „Pawiego
Pióra". W kategorii zespołów „au­
tentycznych" zdobył ją Zespół Re­
gionalny Świetlicy w Jaworsku,
pow. Brzesko, a w kategorii zespo­
łów stylizowanych — Zespół Pieśni
i Tańca „Echo Strun" z Bogumiłowic. Festiwal Folkloru zamknął
trwające w dniach 14—21 czerwca
Dni Tarnowa.

Wystawy, konkursy
9 czerwca rozstrzygnięto kon­
kurs na dekoracje wnętrz domów
w Zalipiu. Przyznano nagrody Min.
Kultury i Sztuki.

K

A

1970

12 czerwca rozstrzygnięto kon­
kurs na malowanie wnętrz mieszkal­
nych i wzory kujawskie wysypy­
wane piaskiem. W imprezie zorga­
nizowanej przez Muzeum Kujaw­
skie we Włocławku wzięły udział
22 osoby z pow. włocławskiego.
Przyznano nagrody Min. Kultury i
Sztuki oraz WRN w Bydgoszczy.
15 czerwca rozstrzygnięto kon­
kurs na przedmioty sztuki ludowej,
ogłoszony dla południowo-zachodnich powiatów Kielecczyzny. Przy­
znano nagrody Min. Kultury i Sztu­
ki, WRN w Kielcach i Cepelii. W
dziale rzeźby pierwsze nagrody otrzymali: Józef Piłat i Adam Zegadło; w dziale tkactwa przyznano
drugą nagrodę Mariannie Łakomiec
z Beczkowa; w dziale garncarstwa
zwyciężył Eugeniusz Caban z Sę­
dziszowa za siwaki oraz za rekon­
strukcję średniowiecznych naczyń;
najładniejsze wycinanki
pokazała
Stanisława Waldon spod Mąchocic.
*
15 czerwca nastąpiło rozstrzyg­
nięcie dwu konkursów zorganizo­
wanych przez Muzeum w Żywcu.
Konkurs na rzeźbę ludową wygrał
Michał Boczek z Jeleśni, drugie
miejsce zdobył Jan Ficoń z Wie­
prza. W konkursie na ozdoby bi­
bułkowe uczestniczyło 11 kobiet z
terenu powiatu. Przyznano dwie
pierwsze nagrody: Anieli Widuch z
Sopotni Wielkiej i Joannie Barcik
z Rychwałdu.
*

Na Lubelszczyźnie
ogłoszono
konkurs dla młodzieży wiejskiej (do
30 lat) na wyroby sztuki ludowej:
ceramikę, tkactwo, kowalstwo ar­
tystyczne, wycinanki, plastykę obrzędową.
*

W Bukowinie Tatrzańskiej od­
był się czwarty konkurs gawędzia­
rzy i instrumentalistów ludowych
pn. „Sabałowe bajania".

*

Konkurs na wyroby sztuki l u ­
dowej ogłoszony w związku z Dnia­
mi Folkloru Pogórza Dynowskiego
obejmował w tym roku malowanki
ludowe, kwiaty i pająki. Konkurs
ogłosiło Brzozowskie Tow. Kultu­
ralne i Wydział Kultury PPRN w
Brzozowie.
*

Muzeum Narodowe w Łowiczu:
wystawa pn. „Polska wycinanka l u ­
dowa" będąca plonem ogólnopol­
skiego konkursu zorganizowanego
przez Cepelię.
Muzeum Etnograficzne w Toru­
niu: wystawa współczesnej sztuki
twórców wiejskich z Ziemi Bydgo­
skiej. Obok tradycyjnych działów
sztuki ludowej pokazano ekspona­
ty „sztuki jarmarcznej".
Białystok: pokonkursowa wysta­
wa tkanin ludowych regionu. Poka­
zano dywany dwuosnowowe, maka­

ty, bieżniki i krajki. Zgromadzono
na wystawie 122 prace 41 autorów.
W konkursie pierwsze miejsce zdo­
była Scholastyka Krupowicz z Ja­
nowa, a drugie — Zofia Pietrewicz
z Lipska.
Muzeum Śląskie we Wrocławiu:
wystawa pn. „Sztuka ludowa Środ­
kowego Banatu". Zbiory Muzeum
w Zrenjaninie (Jugosławia) były
wcześniej udostępnione w Muzeum
Górnośląskim w Bytomiu oraz w
Muzeum w Bielsku-Białej.
Bułgarski Ośrodek Kultury w
Warszawie: wystawa
bułgarskiej
sztuki użytkowej. W większości eks­
ponatów wykorzystane są wzory i
motywy ludowe.
Muzeum Polskie w Chicago: wy­
stawa 210 autentycznych wycinanek
kurpiowskich i łowickich oraz 300
wycinanek wykonanych przez dzieci
polskie w Stanach Zjednoczonych.
WDK Opole: X Wojewódzka
Wystawa Prac Amatorów-Plastyków Opolszczyzny. Spośród uczest­
niczących w ekspozycji 59 twórców
20 zostało wyróżnionych.
Zamek Książąt Pomorskich w
Szczecinie: IV Wystawa Twórczości
Amatorskiej Ludzi Morza. Pokaza­
no około 700 prac ponad 80 autorów.
Muzeum Pomorskie w Gdańsku:
wystawa kaszubskiej sztuki ludo­
wej. Na ekspozycję składały się ma­
lowane meble, tkanina i ceramika
kaszubska.
Tuchola: wystawa sztuki ludo­
wej Borowiaków, Kaszubów i Pałuczan. Równocześnie zorganizowa­
no kiermasz sztuki ludowej.
Muzeum Historyczne w Krako­
wie: wystawa rękodzieła artystycz­
nego z okazji 25-lecia cepeliowskiej
spółdzielni im. Stanisława Wyspiań­
skiego.
Świetlica PGR w Sannikach:
pokonkursowa wystawa pn. „Wyci­
nanki sannickie".
PDK w Szydłowcu: na wysta­
wie sztuki ludowej Ziemi Szydłowieckiej zgromadzono wyroby garn­
carskie, tkackie, rzeźbę.
Muzeum Regionalne w Siera­
dzu: z okazji 35-lecia działalności
Hieronima Muszyńskiego zorganizo­
wano wystawę przeszło 200 jego
prac ceramicznych.
Lublin: studenci z Koła Kraśniczan
zorganizowali
wystawę
sztuki ludowej Ziemi Kraśnickiej.
Krzesk, pow. Siedlce: pokaza­
no regionalne wyroby chałupnicze
wykonane na krośnie — dywany,
kilimy, makaty, zapaski.
MDK w Nałęczowie: wystawa
wycinanki ludowej. Podczas Dni
Nałęczowa odbył się też kiermasz
sztuki ludowej.
Szubin: wystawa pn. „Sztuka
ludowa Pałuk" — w ramach im­
prezy folklorystycznej „Wiosna na
Pałukach".
Brzeg: wystawa rzeźby ludowej
Leona Ozimka z Rybnej.
Z okazji „dni miejscowości" or­
ganizowano na terenie woj. lubel­
skiego wystawy wyrobów twórców
ludowych.
61

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="11420" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="11398">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/c00e2978d6ddb25ab4fefa220ad26c71.pdf</src>
        <authentication>7a18d51a83227770487c87c9d98f4634</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136013">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4559</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136014">
                <text>1963</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136015">
                <text>sztuka ludowa - badania</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="136016">
                <text>Rzeszowskie - sztuka ludowa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136017">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4237</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136018">
                <text>Sztuka ludowa w woj. rzeszowskim i jej badania/ Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1963 t.17, z.3-4</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136019">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1963 t.17, z.3-4, s.113-121</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136020">
                <text>Reinfuss, Roman</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136021">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136022">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136023">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="136024">
                <text>Roman

Reinfuss

SZTUKA LUDOWA W WOJEWÓDZTWIE
R Z E S Z O W S K I M I JEJ

BADANIA

Wiele przyczyn złożyło się na to, że sztuka ludowa
nie dochowała się w r ó w n y m stopniu na terenie ca­
łej Polski. Podczas gdy tereny zachodnie i północno-zachodnie już w 2. połowie ubiegłego wieku zostały
objęte silnymi prądami niwelującymi
tradycyjną
kulturę ludową, w Polsce środkowej, południowej
i wschodniej zjawisko to dało się zaobserwować
znacznie później i w ł a ś c i w i e
dopiero I wojna
ś w i a t o w a poczyniła pierwsze poważne zmiany w tra­
dycyjnym układzie dziedziczonym na wsi polskiej
z pokolenia na pokolenie. Województwo rzeszowskie,
mimo że i tu w ciągu ostatniego półwiecza proces
niwelacji kultury tradycyjnej poczynił znaczne po­
stępy, stanowi dziś, jeśli chodzi o stan zachowania
z a b y t k ó w ludowej sztuki, jeden z najbogatszych
i najbardziej interesujących terenów w Polsce.
W porównaniu z w o j e w ó d z t w a m i centralnymi wo­
j e w ó d z t w o rzeszowskie cechuje większa rozmaitość
w y t w o r ó w sztuki ludowej, co w i ą ż e się ze zróżnico­
waniem obszaru w o j e w ó d z t w a na szereg grup etno­
graficznych, z których każda posiada odmienne i so­
bie w ł a ś c i w e cechy kultury tradycyjnej. W dziejach
rozwoju kultury ludowej woj. rzeszowskiego podsta­
wowe znaczenie odegrał podział na tereny północne
i środkowe, zamieszkiwane przez ludność polską,
i południowe oraz wschodnie zamieszkałe do niedaw­
na przez ludność ukraińską. Na terenach zajmowa­
nych przez P o l a k ó w wyróżniają się trzy większe

II. 1. Domy w Starej Wsi, pow. Br?ozńw.
II. 2. Chałupa
przysłupowa.
Z XVIII
w. Kraczkowa,
pow. Łańcut. II. 3.
Kapliczka przy szosie Krosno—Jasło.
11. 4. Strój
łańcucki.

�ugrupowania; jedno z nich stanowią Lasowiacy (po­
prawniej Lesiacy), których siedziby znajdują się
w widłach Wisły i Sanu w obrębie dawnej Puszczy
Sandomierskiej,
drugą
Pogórzanie
zamieszkujący
szeroką nieckę, ciągnącą się wzdłuż Beskidu N i s k i e
go od rzeki Ropy po średni San. Pas środkowy m i ę ­
dzy Lasowiakami a Pogórzanami, wyróżniający się
najżyźniejszymi glebami, zajmuje ludność rozpada­
jąca się na kilka mniejszych ugrupowań, różniących
się między sobą głównie strojem, wśród których
F . Kotula wyróżnia jako odrębne całości m i e s z k a ń ­
ców okolic Rzeszowa, Łańcuta i Przeworska.
1

W obrębie ludności ruskiej, której ilość po prze­
siedleniach — jakie miały miejsce po I I wojnie ś w i a ­
towej — znacznie spadła, wyróżniali się odrębnością
swej góralskiej kultury Łemkowie, zamieszkujący
Beskid Niski łącznie ze zlewiskiem górnej Osławy,
i Bojkowie, których siedziby znajdowały się w Biesz­
czadach. Na południe od wschodnich Ł e m k ó w , w
okolicy Sanoka mieszkali Dolinianie , których siedzi­
by graniczyły z wsiami ukraińskimi, ciągnącymi się
na wschód w kierunku Przemyśla i na północ w oko­
lice Cieszanowa i Lubaczowa.
2

Ugrupowania te, wykrystalizowane w wyniku
skomplikowanych procesów osadniczych przebiega­
jących w zróżnicowanych warunkach gospodarczych
mimo postępującej urbanizacji, zachowały liczne swe
odrębności po dzień dzisiejszy.
3

Do niedawna jednym z najbardziej konserwatyw­
nych pod w z g l ę d e m kulturowym terenów Małopolski
1

F . Kotula, Strój
rzeszowski,
„Atlas polskich
strojów ludowych", Lublin 1951; tenże, Strój
łańcuc­
ki, „Atlas polskich strojów ludowych", Wrocław 1955.
R. Reinluss, Etnograficzne
granice
Łemkowszczyzny, „Ziemia", 1936, nr 10—11.
M. Dobrowolska, Osadnictwo Puszczy
Sando­
mierskiej, K r a k ó w 1923; Taż, Z badań nad osadnict­
wem Łemkowszcżyzny.
II Zjazd
Sprawozdawczo-Naukowy poświęcony
środkowym
i wschodnim
Karpatom
polskim, Warszawa 1938; A. Fastnacht, Osadnictwo
Ziemi Sanockiej w latach 1340—1650, Wrocław 1962.
2

3

114

II. 5.
Sw. Agata, jragm.
rzeźby
drewn.
Kobylany,
pow.
Krosno.
II. 6. Matka Boska z
Dzieciątkiem,
rzeźba w drewnie,
polichr.,
wys.
94 cm. Samoklęski,
pow. Jasło. II. 7.
Sw. Agata, rzeźba w drewnie, wys.
£3 cm. Kobylany.

�był zamieszkiwany przez L a s o w i a k ó w obszar dawnej
Puszczy Sandomierskiej. T u , na ubogich piaszczy­
stych ziemiach, jeszcze do I wojny ś w i a t o w e j orano
ziemię sochą analogiczną jak na Polesiu, znaczny
procent d o m ó w stanowiły kurne chaty, a w zady­
mionych izbach trafiały się szerokie nieruchome pry­
cze do spania, u ż y w a n e przez biedniejszą ludność za­
miast łóżek. Podobnie przedstawiała się sytuacja
w górach Ł e m k o w s z c z y z n y i Bojkowszczyzny , gdzie
na skutek lichej gospodarki panowała bieda, hamu­
jąca wszelką m y ś l o postępie i zmianie na lepsze.
Najpomyślniej pod w z g l ę d e m gospodarczym układa­
ły się stosunki na urodzajnych ziemiach pasa środko­
wego, przecinającego obszar w o j e w ó d z t w a r ó w n o l e ż ­
nikowo od Pilzna po Przemyśl, i na roponośnych te­
renach zamieszkiwanych przez Pogórzan, gdzie w
związku z większą zamożnością chłopów proces urba­
nizacji poczynił znaczniejsze postępy, przejawiające
się między innymi wcześniejszym zanikiem ludowych
ubiorów, podczas gdy budownictwo i urządzenie
wnętrza dopiero w ostatnich czasach zaczęło tu ule­
gać szybko postępującym przemianom.
4

5

e

Kultura poszczególnych grup etnograficznych za­
mieszkujących obszar dzisiejszego w o j e w ó d z t w a rze­
szowskiego stosunkowo wcześnie zwróciła na siebie
u w a g ę badaczy. T u , na terenach karpackich, w po­
łowie ub. stulecia prowadzili swe badania W. P o l ,
I. Kopernicki , a później O. K o l b e r g , tu zrodziły
7

8

4

R. Reinfuss, Łemkowie,

9

„Wierchy", R. 14, 1936,

s. 1.
5

Tenże, Ze siuaiów
nad kulturą materialną
Boj­
„Rocznik Ziem Górskich", Warszawa 1939.
Tenże, Sztuka ludowa gorlickich Pogórzan.
Ka­
talog wystawy, Gorlice 1960, s. 5.
W. Pol, Górale Czuchonkowie (rękopis w zbio­
rach Muzeum Tatrzańskiego w Zakopanem).
I. Kopernicki, O góralach
ruskich w
Galicji,
„Zbiór Wiadomości do Antropologii Krajowej", K r a ­
ków, t. X I I I , 1889.
O. Kolberg, Tarnów
— Rzeszów,
„Materiały
Antropologiczno-Archeologiczno-Etnograficzne", t. X I ,
1910.
ków,
6

10

7

8

9

8

II. 8. Św. Florian, rzeźba w drewnie, polichr.,
wys.
72 cm. Suchodół,
pow. Krosno. II. 9. Matka Boska
z Dzieciątkiem,
rzeźba drewniana z feretronu,
ślady
polichr., wys. 49 cm. Witryłów,
pow. Brzozów.
II. 10.
Chrystus
Ukrzyżowany,
fragm. rzeźby
w
drewnie,
polichr., wys. 22 cm. Cmolas, pow.
Kolbuszowa.
9

�się zainteresowania etnograficzne zasłużonego na­
stępcy Kolberga Seweryna Udzieli, który w 80-tych
latach X I X wieku rozpoczął swe badania w okolicach
Ropczyc , kontynuowane później w powiecie gorlic­
kim . Wynikiem ich jest szereg cennych prac,
a wśród nich pierwsza w polskiej literaturze etno­
graficznej rozprawa o poczuciu estetycznym naszego
ludu .
10

u

12

Siadem S. Udzieli poszli wkrótce inni badacze.
Z. Wierzchowski zajął się L a s o w i a k a m i A .
Saloni
opisem kultury ludowej z okolic Rzeszowa, Łańcuta
i Przeworska , Br. Gustawicz — Pogórzanami spod
D u k l i . W czasie I wojny ś w i a t o w e j nastąpiła przer­
wa w badaniach etnograficznych Rzeszowszczyzny.
Dopiero na parę lat przed wybuchem I I wojny ś w i a ­
towej rozpoczęła się nowa seria badań, obejmująca
przede wszystkim tereny karpackie , w minimalnym
tylko stopniu obejmując również Pogórze
Badania
te prowadzone przez indywidualnych badaczy obej­
m o w a ł y szeroki wachlarz zagadnień, w których zna­
lazło się również i nieco miejsca na zagadnienia l u ­
dowej twórczości plastycznej. Niemniej jednak o sy­
stematycznych badaniach tej w a ż n e j dziedziny k u l ­
tury ludowej m o ż e m y m ó w i ć dopiero po zakończeniu
I I wojny ś w i a t o w e j , kiedy na obszarze w o j e w ó d z t w a
rzeszowskiego zaczęła prowadzić swe prace Sekcja
14

15

lc

1 7

ii

Badania Plastyki Ludowej P a ń s t w o w e g o Instytutu
Sztuki (obecnie Pracownia Badania Sztuki Ludowej
Inst. Sztuki PAN), a później również Muzeum Okrę­
gowe w Rzeszowie i Muzeum Budownictwa Ludowe­
go w Sanoku.
10

S. Udziela, Materiały
etnograficzne
zebrane
2 miasta Ropczyc i okolicy, „Zbiór Wiadomości do
Antropologii Krajowej", t. X , 1886, s. 75; tenże, Lud
w powiecie ropczyckim, „Zbiór Wiadomości do Antro­
pologii Krajowej", t. X , 1886.
Tenże, Ziemia łemkowska
przed
półwieczem,
L w ó w 1934. Jako inspektor szkolny w Gorlicach zor­
ganizował
Seweryn Udziela kółko
etnograficzne,
którego członkowie — nauczyciele opracowali pod je­
go kierunkiem obszerną monografię
etnograficzną
pt. „Ziemia biecka", która do chwili obecnej znajdu­
je się w rękopisie.
Tenże, Poczucie
piękna
ludu
ropczyckiego,
„Wisła", t. I I I , 1889.
Z. Wierzchowski, Materiały
etnograficzne z po­
wiatu tarnobrzeskiego i niskiego w Galicji, „Zbiór
Wiadomości do Antropologii Krajowej", t. X I V , 1890.
A. Saloni, Lud wiejski z okolic
Przeworska,
„Wisła", t. X I — X I I I , 1887—1889; tenże, Lud
łańcucki,
„Materiały Antropologiczno-Archeologiczne i Etno­
graficzne", t. V I , 1903; tenże, Lud rzeszowski, „Ma­
teriały
Antropologiczno-Archeologiczno-Etnografic:ne", t. X , 1908.
B. Gustawicz, O ludzie poduklańskim
w ogól­
ności a Iwoniczanach w szczególności,
„Lud", t. V I —
V I I , 1900—1901.
Bliższe dane bibliograficzne zawarte są w pra­
cy: Bibliografia
historii
kultury
ludowej
Karpat,
Warszawa 1960.
A. Wójcik, Strój Pogórzan, K r a k ó w 1939.
11

12

13

14

15

16

17

II.
30
II.
62

(

11. Pasyjka z kapliczki, rzeźba w drewnie,
wys.
cm. Głowienka,
pow.
Krosno.
WJ. Fr.
Guzik.
12. M. B. Dzikowska, obraz olejny na
płótnie,
X 47 cm. Wł. Muz. Etn. w Krakowie.

�II. 13. Sw. Katarzyna, obraz temperą
na desce,
43 X 37 cm. ziemia sanocka. Wl. Muz. w Sano­
ku.^ II. 14. Sw. Jan Nepomucen (z kapliczki),
rzeźba
w drewnie,
polichr.,
wys.
115 cni.
Iskrzynia, pow. Krosno. Wł. J. Lorenc. II. 15.
Sw.
Franciszek,
obraz
olejny
na
płótnie,
64 X 47 cm. Wyk. W. Kusztyb. Wł. Muz. w Rze­
szowie. II. 16. Św. Jan, rzeźba
w
drewnie,
polichr., wys. 48 cm. Kraczyna, pow. Krosno.

Badania prowadzone przez Instytut Sztuki na te­
renie
województwa
rzeszowskiego
zapoczątkował
jednomiesięczny obóz naukowo-badawczy, zorganizo­
wany w Weryni (pow. Kolbuszowa) w 1950 r. . Ce­
lem tego obozu, w którym wzięło udział ok. 30 osób,
było przeprowadzenie inwentaryzacji sztuki ludowej
na terenach znajdujących się w widłach Wisły i S a ­
nu. W latach późniejszych odbyły się w w o j e w ó d z ­
twie rzeszowskim jeszcze dwie podobne akcje (obóz
w Żuklinie, pow. Przeworsk w 1957 r. i w Turaszówce, pow. Krosno w 1959 r.), które łącznie z szeregiem
krótszych jednotygodniowych objazdów penetracyjnych dały w sumie wcale dokładne rozpoznanie we
wszystkich dziedzinach ludowej plastyki zarówno
dawnej, jak i współczesnej, na badanych terenach.
18

W wyniku przeprowadzonych badań zgromadzono
obfite materiały w postaci tekstów, sprawozdań,
18

R. Reinfuss, Z obozu naukowego
„Polska Sztuka Ludowa", 1950, nr 3—4.

16

w

Weryni,

�garncarskich, uzupełnioną odpowiednim komenta­
rzem .
Przebiegające równolegle badania Muzeum Okrę­
gowego w Rzeszowie miały w pierwszym etapie
charakter badań indywidualnych prowadzonych przez
doc. F . Kotulę. Obejmowały one zarówno energicz­
nie prowadzoną akcję penetracyjną w terenie, jak
i badania archiwalne, które znalazły swój wyraz w
kilku w a r t o ś c i o w y c h opracowaniach omawiających
wybrane zagadnienia z zakresu ludowej sztuki w roz­
woju historycznym .
21

22

Od kilku lat Muzeum Okręgowe w Rzeszowie
rozszerzyło swą działalność badawczą w terenie orga­
nizując poszukiwania zespołowe typu stacjonarnego.
Przykładem tego rodzaju imprez są badania w Har­
cie, pow. Brzozów, Moszczenicy, pow. Gorlice, Wierzawicach, pow. Leżajsk, czy ostatnio na terenach
zagłębia siarkowego w okolicach Tarnobrzega. B a ­
dania te zakresem swym wychodzą poza dziedzinę
ludowej plastyki, obejmując również folklor oraz za­
gadnienia społeczne.
Badania prowadzone przez Muzeum w Rzeszowie
pogłębiają i poszerzają w sposób interesujący wy­
niki badań prowadzonych przez Pracownię Badania
Sztuki Ludowej Instytutu Sztuki P A N . Znaleziono
m. in. piece z malowanych kafli leżajskich, z których
pierwszy odkryty został w 1951 r. w czasie obozu
w e r y ń s k i e g o w Wólce Niedźwiedzkiej, pow.
Le­
żajsk , dalszych zaś 4 znaleźli pracownicy Muzeum
w latach następnych; umożliwiło to gruntowniejsze
opracowanie tej
dziedziny produkcji
leżajskiego
garncarstwa .
23

plansz, rysunków i fotografii zebranych w przeszło
330 miejscowościach . Na podstawie powyższych ma­
teriałów opublikowano sporo prac, drukowanych
przeważnie w „Polskiej Sztuce L u d o w e j " , a ponad­
to opracowano kilkanaście map ilustrujących w y s t ę ­
powanie na terenie w o j e w ó d z t w a
rzeszowskiego
ośrodków stolarstwa ludowego i poszczególnych ty­
pów skrzyń malowanych, ośrodków produkcji zaba­
wek, ośrodków rzeźbiarskich, garncarskich etc. Do­
tychczas opublikowano jednak tylko mapę ośrodków
19

24

20

19

Według danych cyfrowych z 1961 r. w archi­
wum Pracowni Badania Sztuki Ludowej I S P A N
w Krakowie, odnośnie do sztuki ludowej w woj.
rzeszowskim, znajdowało się 5.103 str. tekstu spra­
wozdań z 5.073 ilustracjami w tekście, 5.922 plansza­
mi i rysunkami oraz 2.278 fotografiami (Z. B. Głowa,
Zagadnienia plastyki ludowej na Konferencji P. T. L . ,
„Polska Sztuka Ludowa", 1961, nr 3).
20 Wykaz pozycji drukowanych w „Polskiej Sztu­
ce Ludowej", odnoszących się do woj. rzeszowskiego,
znajduje się w Spisie treści za lata 1947—1962, sta­
n o w i ą c y m dodatek do nr 4 „Polskiej Sztuki Ludo­
wej" z 1962 r.
Z. Głowa, Materiały
do mapy ośrodków
garn­
carskich w Polsce. Województwo
rzeszowskie, „Pol­
ska Sztuka Ludowa", 1957, nr 1.
F . Kotula, Materiały
do dziejów
garncarstwa,
Rzeszów 1956; tenże, Poszukiwania metryk dla stro­
ju ludowego, Rreszów 1956; tenże, Z badań nad stro­
jem ludowym Rzeszowiaków,
„Polska Sztuka Ludo­
wa", 1952, nr 4—5; tenże, Skrzynia w źródłach
archi­
walnych, „Polska Sztuka Ludowa", 1956, nr 1; tenże,
Wpływ
mebli mieszczańskich
na urządzenie
izby
wiejskiej, „Polska Sztuka Ludowa", 1957, nr 3.
L . Dzięgiel, Malowane kafle leżajskie,
„Polska
Sztuka Ludowa", 1953, nr 1.
T. Szetela, Malowane kafle z Leżajska,
w bież.
nr „Polskiej Sztuki Ludowej", s. 165.
2 1

2 2

2 3

2 4

118

11. 17, 18. Figurki z szopki, woj. rzeszowskie. II. 19.
Turoń. Kwiatonowice, pow. Gorlice. Wł. St. Dziki.

�20

Badania prowadzone przez Muzeum Budownictwa
Ludowego w Sanoku ograniczają się na razie g ł ó w ­
nie do inwentaryzacji z a b y t k ó w budownictwa drew­
nianego na terenie południowej części w o j e w ó d z t w a
rzeszowskiego
(Łemkowszczyzna,
Bojkowszczyzna
i Pogórze). W ciągu kilku lat penetracji terenowej
Muzeum to zgromadziło cenne archiwum, na które
składa się blisko 5 tysięcy zinwentaryzowanych za­
b y t k ó w ludowej architektury.
Muzea powiatowe (w Gorlicach, Krośnie, Kolbu­
szowej, Łańcucie) ograniczają na razie s w ą pracę do
gromadzenia zabytków ludowej kultury, wśród k t ó ­
rych miejsce poczesne zajmują obiekty sztuki ludo­
wej.
W ostatnich dwóch latach do badań nad kulturą
ludową w o j e w ó d z t w a rzeszowskiego włączyła się r ó w ­
nież katedra Etnografii i Etnologii U M C S w Lublinie.
W latach 1961—1962 zespół studentów
etnografii
przeprowadził badania w kilku wsiach łemkowskich
powiatu gorlickiego. W ramach tych badań u w z g l ę d ­
nione były również zagadnienia związane z ludową
twórczością artystyczną (rzeźba w kamieniu, zabawkarstwo, meblarstwo etc). Wyniki tych badań zosta­
ły już częściowo opublikowane .
25

P o d s u m o w u j ą c wyniki dotychczasowych badań w
zakresie sztuki ludowej w o j e w ó d z t w a rzeszowskie­
go stwierdzić należy, że poza niewielkimi obszarami
położonymi w zachodniej, wschodniej i północnoR. Reinfuss, Sztuka ludowa
Łemkowszczyzny,
2 5

..Polska Sztuka Ludowa", 1962, nr 1; K . Marczakowa,
Kamieniarstwo
ludowe u Łemków,
„Polska Sztuka
Ludowa", 1962, nr 2; R. Reinfuss, Łemkowska
rzeź­
ba w kamieniu,
„Polska Sztuka Ludowa", 1963,
nr 3—4.

II. 20. 2yd na koniu z grupy „Herodów".
Konia
wyk.
w 1933 r. Franciszek Kamyski. Pruchnik, pow.
Jarosław.
II. 21. Konik z wózkiem,
zabawka drewniana,
malowana,
wys. 13 cm. Nowica, pow. Gorlice. Wl. Muz. Etn. w Kra­
kowie. II. 22. Traktor, zabawka drewniana. Wyk. w 1958 r.
Tadeusz Wierzbicki. Opaeionka, pow. Jasio. II. 23. Maska
„Śmierci". Wyk. Kazimierz Piotrowski. Kwiatonowice,
pow.
Gorlice.

�II. 24. Ręcznik
haftowany. Wyk. M. Burycka.
Woj.
białostockie.
II. 25. Łyżnik drewniany. Wyk. Marian­
na Kurek. Lubla. pow. Krosno. II. 26. Pająk z gę­
sich piór. Wyk. Maria Kozłowa,
Machów, pow. Tar­
nobrzeg.

-wschodniej części w o j e w ó d z t w a akcja penetracyjna
jest już bardzo poważnie zaawansowana. W archi­
wum Pracowni Badania Sztuki Ludowej I S P A N
w Krakowie, Muzeum Okręgowym w Rzeszowie, M u ­
zeum Budownictwa Ludowego w Sanoku zgromadzo­
no obfite materiały naukowe z zakresu architektury
ludowej, meblarstwa, zdobnictwa wnętrza, stroju,
ludowych rzemiosł artystycznych — jak kowalstwo,
stolarstwo, tkactwo, garncarstwo — a także rzeźby
ludowej, malarstwa, drzeworytu czy sztuk plastycz­
nych związanych z obrzędami.
Obecnie (po uzupełnieniu wskazanych poprzednio
braków w rozpoznaniu terenu) należałoby przystą­
pić do drugiego etapu, polegającego na dogłębnym
badaniu metodą stacjonarną wybranych zagadnień.
Powinny one objąć opracowania najważniejszych ty­
pów architektury, jak chociażby budownictwo przysłupowe w okolicach Przeworska i Łańcuta, czy do­
m ó w podcieniowych w pow. brzozowskim, ośrodków
ludowego meblarstwa (Sokołów Małopolski, L u b a ­
czów, R y m a n ó w i in.), garncarstwa (Sokołów Mało­
polski, ośrodek-gigant w Medyni Głogowskiej, a prze­
de wszystkim tak bardzo interesujące ze w z g l ę d u na
swą produkcję o wysokiej wartości artystycznej —
Kołaczyce). Gruntownego opracowania domaga się
niezwykle ciekawa rzeźba ludowa i malarstwo, które
w dużej mierze pochodziło z pracowni miejscowych
małomiasteczkowych malarzy.

120

26

�27

Wymieniona tu przykładowo garść t e m a t ó w wska­
zuje, że na terenie w o j e w ó d z t w a rzeszowskiego wiele
jest jeszcze w dziedzinie badania sztuki ludowej do
zrobienia. Publikacje, które dotychczas ukazały się
w wyniku prowadzonych prac badawczych, choć do­
syć liczne, zawierają zaledwie małą cząstkę tego co
o ludowej twórczości plastycznej w o j e w ó d z t w a rze­
szowskiego należałoby powiedzieć. Ze w z g l ę d u na
szczególne bogactwo sztuki ludowej Rzeszowszczyzny, konieczne jest przyspieszenie prac zmierzających
do publikacji opracowań o charakterze monograficz­
nym, które w przyszłości staną się cegiełkami do bu­
dowy syntezy obejmującej całokształt sztuk plastycz­
nych wszystkich grup etnograficznych zamieszkują­
cych w o j e w ó d z t w o rzeszowskie.

Fot.: Jerzy Czajkowski — U. 5, 7, 11; Stefan Deptuszewski — U. 10, 13, 16, 17, 18, 21, 28; Franciszek Ko­
tula — U. 4; Jan Swiderski — U. 1, 3, 6, 8, 9, 12, 14,
15, 19, 20, 22—27, 29; Zb. Muz. w Rzeszowie — U. 2.

28

II. 27, 28. Haft rzeszowski l łańcucki. II. 29. Kotwicz­
ka żelazna. Łużna, pow. Gorlice. Wł. J. Wałęga.

29

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="11418" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="11396">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/fa6ab39adfc39cd8d85a6c7daf181b08.pdf</src>
        <authentication>7764f0fbd6939b022c553a63d8a3a547</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135983">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4558</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135984">
                <text>1963</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135985">
                <text>spis treści</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135986">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4236</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135987">
                <text>Spis treści/ Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1963 t.17, z.3-4</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135988">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1963 t.17, z.3-4, pierwsze strony</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135989">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135990">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135991">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135992">
                <text>i

a

to
O

N
00
al
N
Oí
Oí
LU

Z

Mopii[ «pjzs qs[od

tí' •

a

J';r

o
— *

J 2 Ssg
ts&gt;«;

"-3

' O

S S"

od etc

-cj^S

S

g

vi

-O 3

-O

fe

S
o

cu»

S5'g*»;

er

1

SÍ

eft

- g ^ m

p

er-p.-.

g^~-&lt;53

^ P »
o d M * ^ * ? , "*

_ A l i g n a

«¿

r^-^ä-^o

MI

S3 " - i

77. S =&gt; S

tu

pfcs***"^*

m
Oí
Z
n
•o

&gt;

N
00

CO

�P O L S K A
KWARTALNIK

S Z T U K A

INSTYTUTU

SZTUKI

L U D O W A

PAN

ROK

XVII

1 9 6 3 NR

3-4

Sztuka ludowa w woj. rzeszowskim i jej
badania

113

Rzeźba figuralna Ł e m k ó w (Ze studiów
nad ludową rzeźbą kamienną na Ł e m kowszczyźnie, cz. I I )

122

„Dywany" — współczesne malarstwo l u ­
dowe wsi rzeszowskich

135

Stefania Krzysztofowicz
E w a Snieżyńska

Mieszczańscy

157

Teresa Szetela

Malowane kafle z Leżajska

.

165

Jadwiga Teodorowicz-Czerepińska

Grupa kapliczek z kolumnami w powie­
cie jasielskim

183

Wystawa ceramiki i muzeum
w Łańcucie

193

TREŚĆ

Roman Reinfuss

Roman Reinfuss

Franciszek

Ewa

Kotula

Fryś-Pietraszkowa

Franciszek Kotula

Publiczna
szawy

malarze

kronika

leżajscy
.

historyczna

X I X w.
.

.

regionalne
z

Rak­
202

KRONIKA

203

SUMMARY OF ARTICL.ES

207

PE3H3ME

208

Na okładce: 1. Chrystus Frasobliwy,
rzeźba w drewnie,
polichr.,
wys. 52 cm, Pantalowice, pow. Przeworsk. Fot. Jan
Świderski.
2. Kronika, deska lipowa, wym. 35 X 205 cm, z kapliczki w Rak­
szawie, pow. Łańcut. Obecnie wl. Muzeum w Rzeszowie, nr inw.
E 7 109. Fot. wyk. A. Badała.

K O M I T E T R E D A K C Y J N Y — mgr Aleksander Jackowski, dr Kazimierz Pietkiewicz,
prof. dr Ksawery Piwocki, prof. dr Roman Reinfuss, prof. dr Tadeusz Seweryn.
ZESPÓŁ R E D A K C Y J N Y — redaktor naczelny: mgr Aleksander Jackowski, zas­
tępca redaktora naczelnego: prof. dr Roman Reinfuss, sekretarz redakcji i redaktor
działu: mgr Jadwiga Jarnuszkiewicz, współpracownicy: mgr Anna Kunczyńska,
mgr W a c ł a w Sułkowski, redaktor techniczny: Maria Klukowska, układ graficzny:
Jadwiga Jarnuszkiewicz. Tłum.: Doris Ronowicz (ang.), Natalia Stasińska (ros.).
Red.: Instytut Sztuki P A N , Warszawa, ul. Długa 26. Wyd. i administr.: P.P.
Wydawnictwa Artystyczne i Filmowe, Warszawa, ul. K r a k . Przedmieście 21/23.

0 T 6

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="11417" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="11395">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/eb647fd94759a6c201597e94531dab0f.pdf</src>
        <authentication>657f0dad10400a09c32c1fa47b99b126</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135967">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4557</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135968">
                <text>1963</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135969">
                <text>Łemkowszczyzna</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="135970">
                <text>sztuka ludowa - badania</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="135971">
                <text>rzeźba ludowa</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="135972">
                <text>rzeźba kamienna</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="135973">
                <text>rzeźba figuralna</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="135974">
                <text>Łemkowie - badania</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135975">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4235</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135976">
                <text>Rzeźba figuralna Łemków/ Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1963 t.17, z.3-4</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135977">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1963 t.17, z.3-4, s.122-134</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135978">
                <text>Reinfuss, Roman</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135979">
                <text>pol.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135980">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135981">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135982">
                <text>Roman

Reinjuss

RZEŹB'A

FIGURALNA

(ZE STUDIÓW N A D LUDOWĄ
ŁEMKOWSZCZYZNIE, C Z . II)

RZEŹBĄ

ŁEMKÓW
KAMIENNA

NA

Zagadnienia ludowego kamieniarstwa artystyczne­
go nie zostały jeszcze dotychczas w naszej literaturze
etnograficznej postawione w sposób w ł a ś c i w y . Z a j e ­
dyną godną uwagi dziedzinę ludowej twórczości
rzeźbiarskiej uważa się bowiem tradycyjnie rzeźbę
w drzewie, natomiast ludowe rzemiosło kamieniar­
skie przesuwane jest całkowicie w sferę badań z z a ­
kresu kultury materialnej. Nieliczne przykłady t w ó r ­
ców ludowych uprawiających rzeźbę w kamieniu
traktowane są jako indywidualne próby, nie p o w i ą ­
zane z tradycją, które wykraczają już na margines
problematyki związanej że sztuką ludową, podobnie
jak np. współczesne malarstwo niektórych wiejskich
?matorów. Przyczyną, która skłaniała do tak daleko
idącej r e e r w y wobec ludowego kamieniarstwa arty­
stycznego, było prawdopodobnie przekonanie, że rzeź­
ba w kamieniu ze względu na znaczne trudności w a r ­
sztatowe przekracza możliwości t w ó r c ó w ludowych,
wobec czego występująca po wsiach kamienna rzeź­
ba figuralna u w a ż a n a jest za obcy kulturze ludowej
wtręt, zawdzięczający swe pochodzenie miejskim
warsztatom kamieniarskim.
_

IZ. 2. Kamienne krzyże
nagrobne na cmentarzu
w
Bartnem, pow. Gorlice. II. 2. „Matka Boska",
rzeźba
w kamieniu. Wyk. 1911 r. Władysław
Jamer, Bartne.
II. 3. Kapliczka wykonana w jednym bloku kamien­
nym. Wierhomla Wielka, pow. N. Sącz.

Po bliższym zapoznaniu się z w y s t ę p u j ą c y m i na
terenie wsi zabytkami kamiennej rzeźby figuralnej
musimy dojść do wniosku, że taka globalna dyskwa­
lifikacja bynajmniej nie jest uzasadniona. Z punktu
1

Praca niniejsza oparta jest głównie na materia­
łach terenowych zgromadzonych w Bartnem i okolicy
w ramach badań Katedry Etnografii i Etnologii
UMCS w Lublinie prowadzonych w 1961 r.

�II. 4—5. Kapliczka kamienna (całość
Bartne pow.
Gorlice.

i

i fragm.). Wyk. 1895 r. Wasyl Gracoń, Matei

widzenia ściśle formalnego, zabytki rzeźby kamien­
nej, reprezentowane głównie przez figury i krzyże
przydrożne, da się podzielić na trzy "grupy. Jedną
z nich stanowią rzeźby stare, noszące w y r a ź n e pięt­
no stylów historycznych, drugą rzeźby współczesne,
wykonane z dużą techniczną biegłością, przypomina­
jące s w ą bezduszną poprawnością banalne figurki
dewocyjne (il. 2), do trzeciej wreszcie grupy zaliczy­
my figury, których wykonanie w duchu ludowego
prymitywu wykazuje daleko idące analogie do ludo­
wej rzeźby w drzewie i zdradza wyraźnie nieuczoną
rękę samouka (il. 6).
Spośród wymienionych tu trzech grup dwie pierw­
sze interesować nas będą jedynie jako materiał po­
równawczy, ułatwiający rozwiązanie problemu inspi­
racji t w ó r c ó w ludowych. Dopiero trzecia grupa sta­
nowić będzie przedmiot, na którym skupia się uwaga
badacza sztuki ludowej. Precyzyjne wyodrębnienie
obiektów należących do tej grupy nie zawsze bywa
łatwe. O ile bowiem oddzielenie ich od zabytków
sztuki stylowej nie nasuwa na ogół większych trud­
ności, o tyle przeprowadzenie ścisłego podziału m i ę ­
dzy ludową rzeźbą w kamieniu a produkcją w s p ó ł ­
czesnych miejskich w a r s z t a t ó w kamieniarskich bywa
niekiedy utrudnione, po części dlatego, że niektóre
z tych warsztatów, szczególnie małomiasteczkowe,
niewiele się czasem różniły w charakterze swych
prac od rzeźb ludowych samouków, po drugie z tej
przyczyny, że w p ł y w y atmosferyczne działające ni­
szcząco na miękki zazwyczaj materiał kamienny od­
bierają z czasem miejskiej rzeźbie rzemieślniczej
wspomniane w y ż e j cechy wymuskanej poprawności,
zbliżając ją w y g l ą d e m do ludowego prymitywu.
Mimo wskazanych w y ż e j trudności, wśród przy­
drożnych figur kamiennych i rzeźb stojących w .kap­
liczkach znaleźć m o ż e m y znaczną ilość takich, k t ó ­
rych zaklasyfikowanie do grupy rzeźb ludowych nie

Cyrkot,

Iwan

Dutkanycz

budzi najmniejszych zastrzeżeń czy wątpliwości (il. 6).
Najwięcej spotykamy ich w Polsce południowej,
szczególnie zaś w okolicach Nowego Sącza, Gorlic,
Myślenic, Kalwarii Zebrzydowskiej, zdarzają się jed­
nak i na innych terenach, np. na Kielecczyźnie.
K i m byli ich twórcy? Trudno jest na to pytanie
odpowiedzieć wyczerpująco. Ze szczupłych materia­
łów, jakie zostały w tym zakresie zgromadzone, wy­
nika, że sprawa autorstwa ludowych rzeźb kamien­
nych może przedstawiać się rozmaicie. Czasem t w ó r ­
cami ich są wiejscy rzeźbiarze drewnianych ś w i ą t ­
ków, którzy równolegle uprawiali rzeźbę w drzewie

II. 6. Matka Boska
z
Dzieciątkiem",
rzeźba
w kamie­
niu, wys. 45 cm.
Iwonicz,
pow.
Krosno.
Wł.
St.
Kielar.

�i kamieniu, jak np. Ignacy Lorek z Sądeczyzny czy
Wojciech Kulach, którego kamienna figura św. Jana
stoi do dziś przy drodze w rodzinnym Gliczarowie
(pow. Nowy Targ). Niekiedy zdarzają się wiejscy
specjaliści, którzy poświęcają się wyłącznie rzeźbie
w kamieniu, przykładem jest Marcin Dziodzio z Rze­
piennika Strzyżewskiego (pow. Gorlice), cieszący się
w okolicy s ł a w ą wybitnego rzeźbiarza.
W niektórych wsiach sztuka rzeźbienia w kamie­
niu rozpowszechniała s i ę do tego stopnia, że powsta­
w a ł ośrodek, nasycający swymi wyrobami okolicę
w pewnym zasięgu. Przykładem tego może b y ć w i e ś
Jodłówka, położona w południowej części powiatu
tarnowskiego, skąd przydrożne figury kamienne roz­
chodziły się licznie na sąsiednie tereny powiatu gor­
lickiego. Zdarzało się również, że twórczość artystycz­
na rozwijała się jako dalszy etap produkcji kamie­
niarskiej w ośrodkach trudniących się wyrobem k a ­
mieni młyńskich, żarnowych, czy kamieni do ostrze­
nia. Taki właśnie początek miała artystyczna działal­
ność wiejskich kamieniarzy z Brusna (pow. lubaczowski), czy ł e m k o w s k i c h kamieniarzy z Bartnego i oko­
licznych wsi.
W promieniu kilkunastu kilometrów od tego ostat­
niego w y s t ę p u j e na terenie wsi ł e m k o w s k i c h powia­
tu gorlickiego i jasielskiego znaczna ilość kamien­
nych rzeźb dewocyjnych w postaci krzyżów przy­
drożnych i cmentarnych czy figur kamiennych w
kapliczkach. Rzeźby te o niewątpliwie ludowym cha­
rakterze wiążą się przynajmniej w części z produkcją
miejscowych ośrodków kamieniarskich, o której pi­
sała już poprzednio w „Polskiej Sztuce Ludowej"
K . Marczakowa . Jak wynika z badań prowadzonych
2

11. 7. Kapliczka kamienna
na, pow.
Jasło.

z końca

XIX w. Mytarz,

w terenie w roku 1961, kamieniarze ł e m k o w s c y obok
produkcji kamieni młyńskich, żarnowych, brusów do
ostrzenia czy kamienia budowlanego zajmowali się
również pracami artystycznymi, do których należało
kucie w kamieniu całych kaplic czy ich ozdobnych
detali, krzyżów przydrożnych i cmentarnych oraz płyt
nagrobkowych na cmentarze żydowskie, czyli tzw.
szajbeców.
Tradycja miejscowa jako najwybitniejszych k a mieniarzy-artystów wskazuje nieżyjących już dziś
Wasyla Graconia, Mateja Cyrkota i Iwana Dutkanycza. W czasach m i ę d z y w o j e n n y c h wybijał się Osyp
Tarbaj z Bodaków, którego uważa się obecnie za n a j ­
zdolniejszego spośród pracujących jeszcze ł e m k o w ­
skich kamieniarzy.
Produkcja artystyczna kamieniarzy z Bartnego
i okolicznych wsi rozwijała się zasadniczo w dwóch
kierunkach. Jeden z nich to rzeźba architektoniczna,
drugi zaś — rzeźba figuralna wiążąca się najczęściej
z pomnikami nagrobnymi i przydrożnymi.
Nie popełnimy przypuszczalnie błędu, jeżeli pierw­
s z e ń s t w o w układzie chronologicznym oddamy rzeź­
bie architektonicznej. Na zachodniej i środkowej Ł e m kowszczyźnie w y s t ę p o w a ł y do niedawna budowane
z kamienia kaplice przydrożne. Niekiedy były to pro­
ste bloki z płytką wnęką, zbudowane z płaskiego, na­
wet nie zawsze spojonego zaprawą kamienia rzeczne­
go lub łupanego, czasem pionowe głazy-monolity, po­
zbawione jakiejkolwiek obróbki prócz w n ę k i na obraz
2

K . Marczakowa, Kamieniarstwo
ludowe
Łem­
ków
(Ze studiów
nad ludową
rzeźbą kamienną
na
Łemkowszczyźnie,
Cz. I), „Polska Sztuka Ludowa",
1962, nr 2, s. 84.

pow. Jasło.

II. 8.

Szczyt

kapliczki

kamiennej.

Kręp-

�czy figurkę (il. 3), czasem zaś kapliczki zbudowane
z w y r a ź n y m i aspiracjami artystycznymi, zaopatrzo­
ne w dekoracyjne gzymsy, kopułki etc, które wska­
zywały, że na twórczość stawiających je ludowych
architektów oddziaływały w tym samym stopniu
spóźnione echa baroku, co i w p ł y w y lokalnej archi­
tektury drewnianych cerkiewek.

jące wyraźnie artystyczne aspiracje swych twórców,
pochodzą z ostatnich dziesiątków lat ubiegłego wie­
ku. P o w s t a ł y one n i e w ą t p l i w i e w kręgu kamieniar-,
stwa łemkowskiego, koncentrującego się w Bartnem
i okolicy. Świadczy o tym fakt, że w samym Bart­
nem na południowym końcu wsi stoi kuta z mono­
litu kaplica kamienna (il. 4), wykonana w roku 1895
wspólnie przez trzech miejscowych kamieniarzy: W a ­
syla Graconia, Mateja Cyrkota i Iwana Dutkanycza.
Najstarsi informatorzy pamiętają jeszcze moment
transportu kapliczki, który odbywał się z wielkim
trudem przy pomocy wielu par w o ł ó w . Jest rzeczą
godną zanotowania, że we w n ę k a c h kutych w kamie­
niu kapliczek nie spotykamy kamiennej rzeźby figu­
ralnej.
Obok opisanych tu kapliczek domkowych w y r a ­
biali również ł e m k o w s c y kamieniarze nagrobki i fi­
gury przydrożne. Wśród nagrobków znajdujących się
na trzech cmentarzach, gdzie prowadzona była i n ­
wentaryzacja, wyróżnia się swą niespotykaną formą
nagrobek z Bartnego (il. 10). Składa się on z dwóch
ledwo obrobionych kamieni młyńskich ułożonych je­
den na drugim, które stanowią podstawę pod część
trzecią, w
formie
ostrosłupa
pionowego
bloku
o przekroju prostokątnym, wychodzącego z nieco
szerszego cokołu. Górą blok nagrobka posiada zakoń­
czenie w kształcie graniastosłupa o podstawie prosto­
kątnej, zaś w jednej z bocznych ścian szerszych,
płytką, łukowato sklepioną w n ę k ę , w której znaj­
dują się obecnie resztki w y c i ę t e j z blachy postaci
Chrystusa. Brak jakiegokolwiek napisu czy daty nie
pozwala na bliższe określenie czasu powstania tego
nagrobka. Istnieje tylko podanie, które głosi, że na­
grobek ten w y k o n a ł pewien młynarz (stąd wykorzy­
stanie kamieni młyńskich jako podstawy). Pozostałe
nagrobki, podobnie jak figury przydrożne, to krzyże
kr.mienne z postacią ukrzyżowanego Chrystusa.

Specjalnie interesującą grupę wśród tych kaplic
stanowią te, których korpus został wykonany, nie­
kiedy wraz z dachem, z jednego bloku kamienia. Jest
to zazwyczaj blok o podstawie kwadratowej lub zbli­
żonej do kwadratu, czasem z nieco szerszą podstawą,
zaznaczoną gzymsem, nakryty namiotowym dachem,
na szczycie którego nasadzona jest bardziej lub mniej
w y d ł u ż o n a kopuła o kolistym lub graniastym prze­
kroju poprzecznym, zakończona krzyżem kamiennym
(il. 4) lub żelaznym. Poszczególne elementy składające
się na s y l w e t k ę budowli są raczej proste, surowe
i pozbawione ozdób.
Ze znanych mi kapliczek dwie pod tym w z g l ę d e m
stanowią wyjątek, obydwie z Krępnej w pow. j a ­
sielskim. Jedna z nich zamiast jednolitego bloku po­
siada część środkową ażurową, zamkniętą od tyłu
jednolitą ścianą kamienną, od przodu zaś dwiema ko­
lumnami o sześciennych podstawach , druga jest blo­
kowa, obydwie natomiast posiadają od frontu k r a ­
wędź dachu przerwaną łukiem (il. 7), druga z oma­
wianych kapliczek posiada ponadto niespotykaną w
tej postaci d w u s t o p n i o w ą kopułę przechodzącą u góry
w smukłą iglicę (il. 8). Opisane tu kapliczki, zdradza3

3

R. Reinfuss, Sztuka ludowa
Łemkowszczyzny,
„Polska Sztuka Ludowa", 1962, nr 1, s. 9.

II. 9. Chrystus
Ukrzyżowany,
nagrobek
kamienny.
Wyk. między
1907 — 1910 r.
Wasyl
Gracoń,
Bartne,
pow.
Gorlice.
II. 10. Nagrobek na podstawie z kamieni
młyńskich.
Bartne.

10

�jącą dzisiejsze krzyże z figurkami miały być kamien­
ne krzyże z postacią Chrystusa w y m a l o w a n ą na bla­
sze i wyciętą, umieszczoną w płytkiej wnęce, której
kontur odpowiadał zarysowi sylwetki w y c i ę t e j z bla­
chy. Parę takich krzyżów zachowało się po dzień dzi­
siejszy na cmentarzu w Przegoninie i Bartnem. Trze­
cią wreszcie grupę stanowią krzyże kamienne cmen­
tarne i przydrożne, na których postać Chrystusa wy­
konana jest z jednego bloku wraz z krzyżem. S k ł a ­
dają się one zazwyczaj z trzech części: płaskiej,
prostokątnej podstawy, smukłego cokołu oraz umiesz­
czonego na nim krzyża.
Ozdoba cokołu ogranicza się zazwyczaj do skrom­
nego ogzymsowania w części górnej i dekoracji ścia­
ny frontowej, na której wykuwa się płytkie prosto­
kątne wgłębienia dla umieszczenia napisu. Czasem
pole wyodrębnione na napis zamknięte jest od góry
czterema głębokimi łukami ( w p ł y w dekoracji ż y d o w ­
skich „szajbeców"?) lub skośnie ustawionymi zdobi­
nami w kształcie litery S. Same krzyże posiadają krój
łaciński (z jednym ramieniem poprzecznym) lub
wschodni (z jedną belką poziomą, drugą skośną). Jed­
ne i drugie robione były przez Łemków. W Foluszu,
gdzie jak wiemy z części I, pisanej przez K . Marczakową, było kamieniarzy dużo, ale na niezbyt wyso­
kim poziomie technicznym, krzyże żelazne osadzone
na kamiennych cokołach odpowiadały w kształcie wy­
maganiom obrządku wschodniego, natomiast
kute
w całości z kamienia posiadały formy łacińskie, po­
nieważ „takie były łatwiejsze do wykonania" . Trud­
no jest ustalić, kiedy kamieniarze ł e m k o w s c y zaczęli
kuć krzyże z postacią Chrystusa. Najstarszy z zareje­
strowanych krzyżów tego rodzaju znaleziony w Bart­
nem nosi datę 1878, drugi stojący w Ś w i ą t k o w e j Wiel­
kiej — 1899, reszta zaś wykonana została już prze­
w a ż n i e w obecnym stuleciu, głównie zaś (jeśli chodzi
o krzyże przydrożne) przed I wojną światową.
5

11

Według informacji, zanotowanej w Bartnem, daw­
niejsze krzyże kamienne nie posiadały wyobrażeń fi­
guralnych. Wiadomość tę potwierdza fakt, że najstar­
szy datowany krzyż kamienny w Bartnem, o którym
zachowała się pamięć, noszący datę 1789 , pozbawio­
ny był jakiegokolwiek wizerunku. Formą poprzedza­
4

Porównując sposób traktowania postaci Chrystusa
na krzyżach kamiennych nietrudno dostrzec, że wy­
odrębniają się one w pewne grupy, wykazujące znacz­
ne podobieństwo cech formalnych.
Jedną z grup stanowią krzyże (il. 9), na których
postać Chrystusa charakteryzuje ciało raczej krępe,
g ł o w a przechylona w kierunku prawego ramienia,
w ł o s y proste, spadające na ramiona, bez zaznaczonych
loków. Na głowie — korona cierniowa, równo plecio­
na, przypominająca raczej warkocz niż wianek z cier­
niowych gałęzi. Twarz — o rysach wyrazistych, po­
traktowanych w sposób syntetyczny,
wydobytych
przy użyciu najprostszych środków, zlewające się
w jedną lekko wygiętą linię łuki nadoczodołowe,
opuszczone powieki, schematycznie zaznaczone dwo­
ma wiszącymi łukami, usta o opadających ku dołowi
kątach, zarysowane jedną kreską, która równocześnie
podkreśla kontur w ą s ó w . Korpus — walcowaty, lek­
ko spłaszczony, o minimalnym przewężeniu w pasie.

4

Archiwum Pracowni Badania Plastyki Ludowej
w Krakowie, materiały zebrane przez M. Przeździecką w 1959 r.
Z materiałów A. Lewickiej-Kowalskiej zebra­
nych w Foluszu w 1961 r.
5

�II. 11. Chrystus Ukrzyżowany
fragm. kamiennego krzyża przydrożnego
z 1906 r. Polany,
pcw.
Krosno.
II. 12. Chrystus Ukrzyżowany,
fragm. kamiennego krzyża
nagrobkowego. Wyk. 1904 r. Iwan
Dutkanycz,
Bartne, pow. Gorlice. II. 13. Chrystus Ukrzyżowany,
rzeźba w kamieniu. Świątkowa
Wielka,
pow.
Jasio.
II. 14. Chrystus Ukrzyżowany,
fragm. kamiennego krzyża nagrobnego. Wyk. Iwan Dutkanycz,
Przegonina,
pow. Gorlice. II. 15. Chrystus Ukrzyżowany,
fragm. kamiennego nagrobka. Wyk. Matei Cyrkot,
Przegonina.
II. 16. Stary, zwalony nagrobek kamienny.
Przegonina.

�II. 17. Chrystus Ukrzyżowany,
rzeźba w kamieniu. Wyk. Iwan Szatyński,
Bartne, pow. Gorlice. II. 18. Chry­
stus Ukrzyżowany,
rzeźba w kamieniu. Wyk. Iwan Homkowicz, Przegonina, pow. Gorlice.
Anatomia klatki piersiowej zarysowana jest charak­
terystycznymi czterema łukami zbiegającymi się
w okolicy mostka, którego koniec podkreślony jest
trójkątnym wzgórkiem. Brzuch płaski z silnie zazna­
czonym, dużym w y p u k ł y m pępkiem. Nogi — w a ł k o ­
wate, z lekko podkreślonymi wzgórkami kolan i sto­
pami założonymi jedna na drugą. Perisonium — w ą s ­
kie, udrapowane w trzy regularnie ułożone ł u k o w a t e
fałdy, spięte na prawym boku w węzeł, którego k o ń ­
ce spływają ku dołowi.

poprzedniej, posiada skośne, równoległe karby, przy­
pominające skręty grubej liny. Sposób traktowania
szczegółów anatomicznych (twarz, klatka piersiowa,
kończyny) jest prawie taki sam jak w grupie po­
przedniej, istnieją jednak drobne niuanse w propor­
cjach (jak np. wyraźnie w y d ł u ż o n a klatka piersiowa
Chrystusa na krzyżu z Polan pow. Krosno, il. 11) czy
w fakturze rzeźby, które powodują, że grupa ta nie
jest w e w n ę t r z n i e tak zwarta jak poprzednia i trudno
byłoby przypisać ją jednemu autorowi.

Opisana tu grupa rzeźb reprezentowana jest przez
szereg przykładów występujących głównie na terenie
Bartnego. Należy do nich stojący przy drodze „hromadskyj krest" i kilka krzyżów cmentarnych z lat
1904—1909. Według informacji starszych mieszkańców
Bartnego autorem tej serii krzyżów był zmarły po
I wojnie ś w i a t o w e j Wasyl Gracoń, który zarówno we
wsi rodzinnej, jak i w okolicy, cieszył się sławą do­
skonałego kamieniarza-artysty.

Odmianę w obrębie grupy drugiej stanowią krzy­
że, na których postać Chrystusa jest traktowana iden­
tycznie jak poprzednio, z tą jedynie różnicą, że twarz
pozbawiona jest w ą s ó w , a perisonium posiada układ
fałdów wydobyty nacięciami przypominającymi skoś­
ną kratkę (il. 12). Jeden tylko Chrystus z krzyża
w Ś w i ą t k o w e j Wielkiej, należący do tej grupy, po­
siada w ą s k i e perisonium o kilku płytkich, ł u k o w a ­
tych, równolegle biegnących fałdach (il. 13), co w s k a ­
zuje na ścisłe powiązania ze sobą obu odmian.

Druga grupa jest pod względem formalnym bar­
dzo zbliżona do powyżej opisanej, niemniej jednak
różni się od niej paru dość istotnymi szczegółami,
które nie pozwalają łączyć jej w jedną całość z po­
przednią. Cechą szczególnie wyróżniającą jest od­
mienny sposób traktowania perisonium. Podczas gdy
w grupie pierwszej wykonane przez Wasyla Graconia
perisonium ułożone było jak wiemy w trzy lub cztery
regularne, łukowato wygięte, opadające poziome fał­
dy, tu fałdy tkaniny zaznaczone są kilkoma niere­
gularnymi wzajemnie przecinającymi się łukami. Ina­
czej też wykonana jest korona cierniowa, która za­
miast warkoczykowatej plecionki, jak w grupie

128

Krzyże grupy drugiej występują na cmentarzach
w Przegoninie, Bartnem, Wołowcu, a także jako krzy­
że przydrożne w Ś w i ą t k o w e j , pow. Krosno (1906), zaś
z omawianej ostatnio odmiany — na cmentarzu w
Przegoninie, Bartnem i na krzyżach przydrożnych w
Pętnej.
Autorów tej grupy krzyżów nie udało się ustalić
w sposób pewny. Według ustnej tradycji dwa z tych
krzyżów (z których każdy reprezentuje inną odmia­
nę) miał w y k o n a ć również Wasyl Gracoń. Wiadomość
ta nie wydaje się jednak pewna. Gdyby omawiane
tu krzyże grupy drugiej różniły się od poprzednio

�opisanych czasem swego powstania, m o g l i b y ś m y przy­
jąć, że stanowią one pewien etap w rozwoju t w ó r ­
czości Wasyla Graconia. Są jednak zupełnie w s p ó ł ­
czesne (1906—1911), co n i e w ą t p l i w i e przemawia prze­
ciw przypisywaniu ich powstania ręce jednego auto­
ra. Wiemy, że kamieniarze z Bartnego nie pracowali
indywidualnie tylko w z e s p o ł a c ^ czyli „ s p ó ł k a c h " .
Wasyl Gracoń współpracował z Matejem Cyrkotem
i Iwanem Dutkanyczem; m o ż e to właśnie spod dłuta
tych ostatnich w y s z ł y figury zdobiące krzyże dru­
giej grupy? Przypuszczenie jest tym prawdopodobniejsze, że na cmentarzu w Bartnem zachował się
krzyż z roku 1904 (na grobie Anny Żuraw), na którym
wyrzeźbiona jest w ten sposób postać Chrystusa przy­
pisywana Iwanowi Dutkanyczowi (il. 12).
6

Trzecią z kolei grupę stanowią rzeźby, w których
widoczna jest pewna tendencja do realistycznego
traktowania anatomii ciała ludzkiego (il. 15). Nie ma
tu owych schematycznych, ł u k o w a t y c h wyżłobień,
które poprzednio wyznaczały szczegóły budowy klat­
ki piersiowej. Rzeźby te cechuje łagodny modelunek
muskulatury piersi i krawędzi dolnych żeber, delikat­
ne wysklepienie brzucha, bez owego wystającego p ę p ­
ka, tak charakterystycznego dla obu grup poprzed­
nich. Nogi o w y r a ź n i e zaznaczonej budowie ud i ł y ­
dek, z lekko wzniesionymi do góry kolanami, ze sto­
pami złożonymi i przybitymi jednym gwoździem. T y l ­
ko ręce są potraktowane w sposób stosunkowo naj­
bardziej schematyczny, bez w e w n ę t r z n e g o podziału,
bez w i ę k s z e j troski o anatomiczną poprawność. Duża
jest też różnica w traktowaniu głowy. Włosy spadają
na ramiona w skręconych lokach, łuki oczu są roz­
dzielone, silnie podkreślone kości policzkowe, w ą s k i e
proste usta, brak zaznaczonego zarostu. Korona cier­
niowa w y s t ę p u j e w kształcie wąskiej plecionki po­
wstającej z dwóch przecinających się nawzajem w y ­
pukłych linii falistych. Opisana tu grupa nie jest zbyt
liczna. Posiadamy zanotowane dwa tego rodzaju krzy­
że (obydwa na cmentarzu w Przegoninie), z których
jeden według opowiadań informatorów został wyko­
nany przez Mateja Cyrkota (il. 15), drugi (il. 14) przez
Iwana Dutkanycza.
Różnice między obu rzeźbami są w zasadzie nie­
wielkie i jedynie ś w i a d o m o ś ć różnego ich autorstwa
pozwala je zauważyć. Chrystus Mateja Cyrkota ma
twarz zwężającą się k u dołowi, o w y r a ź n y m t r ó j ­
k ą t n y m zarysie, mniej sfalowane włosy, jak gdyby
przylepione do ramion i piersi, bardziej miękko mo­
delowany t u ł ó w i perisonium o dość długich, wcho­
dzących między siebie łukach poziomych. Natomiast
rzeźba Iwana Dutkanycza posiada zarys twarzy za­
m y k a j ą c y się w rombie, śmielej wymodelowane splo­
ty w ł o s ó w , słabiej zaznaczoną w y p u k ł o ś ć piersi, na­
tomiast nieco silniej podkreśloną linię krawędzi ż e ­
ber, perisonium węższe, złożone z drobnych, wcho­
dzących m i ę d z y siebie w y d ł u ż o n y c h rombów, co
stwarza powierzchnię o fakturze krystalicznej. Spo­
sób rozwiązania perisonium w obu opisanych tu
rzeźbach mimo woli nasuwa porównanie z rzeźbami
grupy drugiej, która w tym w ł a ś n i e szczególe w y k a ­
zuje ciekawe analogie.
•

K . Marczakowa, op. cit.

II. 19. Chrystus
Ukrzy­
żowany, fragm. kamien­
nego nagrobka.
Wyk.
po 1931 r. Iwan Gra­
coń, Bartne, pow. Gor­
lice.

Nie udało się ustalić autorstwa wszystkich t y p ó w
i odmian rzeźb na krzyżach. Do anonimowych należy,
między innymi, n i e w ą t p l i w i e stary, połamany już
krzyż, znajdujący się na cmentarzu w Przegoninie
(il. 16). Przypomina on w ogólnym zarysie rzeźby gru­
py drugiej (sposób traktowania kształtu ciała, twa­
rzy, perisonium), ale uproszczone w szczegółach (brak
ł u k o w a t y c h w r ę b ó w wyznaczających anatomię klatki
piersiowej). Z punktu widzenia ściśle formalnego
można by rzeźbę tę uznać za stadium w y j ś c i o w e dla
rzeźb pierwszej i drugiej grupy, jednakże brak j a ­
kichkolwiek podstaw do ustalenia chronologii naka­
zuje w tej sprawie dużą ostrożność. Z a dawnością
opisanej tu rzeźby przemawia jej podobieństwo w
ogólnym sposobie traktowania postaci do najstarsze­
go datowanego „wizerunku" ze wspomnianego już
poprzednio przydrożnego krzyża w Bartnem, fundo­
wanego w roku 1878.
Nowy okres w rozwoju rzeźby kamieniarskiej w
Bartnem i wsiach okolicznych w i ą ż e się z działal­
nością Iwana Szatyńskiego. B y ł to zawodowy kamie­
niarz, pochodzący z okolic Dobromila, Ukrainiec,
który ze w z g l ę d ó w politycznych przeniósł się na Ł e m kowszczyznę i zamieszkał wraz z synem Włodzimie­
rzem w Nieznajowej, wsi niezbyt od Bartnego od­
ległej. Szatyńscy prowadzili tartak w pobliskim Rozstajnem, a niezależnie od tego zajmowali się kamie&lt;niarką. Wykonywali oni na zamówienie krzyże cmen­
tarne i figury przydrożne
7

7

Spod dłuta Iwana Szatyńskiego wyszła m. in.
figura kamienna przedstawiająca św. Rodzinę, stoją­
ca przy drodze wiodącej z Bartnego do Ś w i e r ż o w e j
oraz kilka krzyżów na cmentarzach w Krempnej,
Żydowskiem i Kotaniu, pow. Jasło. Włodzimierz Szatyński rzeźbi krzyż przydrożny w Rozstajnem fun­
dowany przez Wasyla Dawyda.
129

�II. 20. Chrystus
Ukrzy­
żowany, fragm. kamien­
nego krzyża
nagrobnego
z 1929 r. Wyk.
Iwan
Gracoń,
Bartne,
pow.
Gorlice. II. 21. Chrystus
Ukrzyżowany,
kamien­
ny
krzyż
nagrobny.
Wyk.
Osyp
Tarbaj,
Przegonina,
pow.
Gor­
lice.

Materiał na cokoły i figury przygotowywali Szat y ń s k i m kamieniarze z Bartnego i Bodaków, w za­
mian za co Szatyńscy rzeźbili na wykonywanych
przez nich krzyżach postacie Chrystusa. Przykładem
takiej współpracy jest wspomniany w y ż e j nagrobek
z Bartnego, którego krzyż w y k o n a ł Osyp Tarbaj, zaś
Iwan Szatyński postać Chrystusa. Szatyński, który
w opinii ł e m k o w s k i c h kamieniarzy cieszył się opinią
wybitnego „speca od artystycznej roboty", przedsta­
wia się nam jako miernej klasy miejski rzeźbiarz na­
grobkowy. Postać wykonanego przez niego Chrystu­
sa (il. 17) odznacza się t y p o w ą w tej kategorii ten­
dencją do realistycznego traktowania szczegółów ana­
tomicznych, czego przykładem jest poprawnie mode­
lowany tors z miękko zaznaczonymi żebrami, próba
wydobycia muskulatury rąk, czy starannie wypraco­
wany kształt nóg.
W stosunku do poprzednio opisywanych rzeźb
łemkowskich, Chrystus Szatyńskiego wnosi kilka nie­
spotykanych poprzednio szczegółów ikonograficznych,
należy tu w s p o m n i e ć zgięte k u środkowi palce rąk,
nogi o stopach złożonych równolegle i wspartych na
ukośnej podpórce. Inaczej też niż poprzednio potrak­
towana jest głowa Chrystusa z luźno splecioną koro­
ną cierniową, w ł o s a m i spadającymi na ramiona i pier­
si, z charakterystyczną, lekko rozdwojoną przy k o ń ­
cu brodą. Perisonium zwisające na przewiązanym
w pasie sznurze układa się z przodu w starannie
udrapowane symetryczne fałdy, zaś z prawego biodra
spada pionowymi fałdami do wysokości kolan.
Sposób wykonania postaci Chrystusa przez Sza­
tyńskiego w y w o ł a ł całą falę naśladownictw. Widocz­
ne to jest np. w grupie rzeźb (il. 18) znajdujących się
130

na cmentarzach w Przegoninie i Bartnem, a przypi­
sywanych Iwanowi Homkowiczowi, z k t ó r y m czasami
współpracował Szatyński. Przedstawiona na il. 18
rzeźba Iwana Homkowicza jest w ł a ś c i w i e kopią rzeź­
by Szatyńskiego (szczegóły g ł o w y i twarzy, dłonie
z zaciśniętymi palcami, sposób udrapowania periso­
nium, stopy złożone na podpórce) z tym jednak, że
w trakcie kopiowania niektóre elementy zostały
uproszczone i pozbawione cech realizmu, w ł a ś c i w y c h
oryginałowi (spłaszczona klatka piersiowa, w a ł k o w a ­
te, pozbawione mięśni ręce i nogi).
W n i e w ą t p l i w y m związku z opisaną poprzednio
rzeźbą Szatyńskiego pozostaje również rzeźba (il. 19)
wykonana w 1931 r. przez Iwana Graconia (syna
wspomnianego p o w y ż e j Wasyla). Powtórzył on za
Szatyńskim jedynie wzór ikonograficzny, natomiast
forma przetłumaczona została w całości na język
plastyczny ł e m k o w s k i e g o kamieniarza. Chrystus ma
g ł o w ę silnie pochyloną w kierunku ramienia (zgod­
nie z miejscowymi wzorami), okoloną rytmicznie
ułożonymi lokami fryzury. Dość realistyczna u Sza­
tyńskiego korona cierniowa zmieniła się w charak­
terystyczny „warkoczyk", typowy dla rzeźb pierw­
szej grupy, twarz oczyszczona z banalnej popraw­
ności nabrała cech w ł a ś c i w y c h niektórym rzeźbom
ł e m k o w s k i m (łączące się w jedną całość łuki nadoczodołowe). Anatomia klatki piersiowej wydobyta
została grubymi bruzdami z charakterystycznym row­
kiem pośrodku, m a j ą c y m oznaczać mostek. Żebra —
zarysowane szeregiem skośnych nacięć, stopy r ó w n o ­
legle złożone i wsparte na podpórce. Dłonie — o pal­
cach skurczonych do środka i spadające k u dołowi,
końce perisonium w y r a ź n i e nawiązują do poprzednio

|

�opisanej rzeźby Szatyńskiego, natomiast część środ­
kowa przepaski, która w poprzednich rzeźbach była
w y r a ź n i e płaska i spływała regularnymi łukami k u
dołowi, posiada kształt w y p u k ł y z fałdami zaznaczo­
nymi kilkoma poziomymi, dość nieregularnie usytuo­
wanymi żłobkami.
Z w y ż e j opisanymi w i ą ż e się też w pewien sposób
rzeźba w y s t ę p u j ą c a na krzyżu z 1929 r. znajdującym
się na cmentarzu w Bartnem (il. 20). Cechuje ją po­
dobny sposób wykonania g ł o w y (brak w ą s ó w , spicza­
sta broda rozdwojona na końcu, w ł o s y w karbach
spadające na piersi, z koroną w postaci dwu przepla­
tających się linii falistych). K l a t k a piersiowa i brzuch
wyznaczone ł u k o w a t y m i płytkimi bruzdami z w k l ę s ­
ł y m zarysem linii mostku, z rytmicznie żłobionymi
po bokach w r ę b a m i żeber. Nogi z równolegle złożo­
nymi stopami, opartymi na skośnej podstawie. Inny
natomiast w stosunku do poprzedniej rzeźby jest
układ dłoni (z dwoma zgiętymi do środka palcami)
oraz sposób wykonania perisonium, w którym w i ­
doczna jest tendencja do swobodnego, bardziej reali­
stycznego traktowania f a ł d ó w tkaniny. Opisana tu
rzeźba stanowi f o r m ę przejściową, w której prócz
w y r a ź n e g o w p ł y w u którejś z dwóch grup poprzed­
nich (głowa, klatka piersiowa, złożone stopy) krzy­
żują się w p ł y w y form dawniejszych (dłonie z dwoma
zgiętymi palcami) oraz nowszych, zapożyczonych od
kamieniarzy miejskich, czego wynikiem jest, nieudol­
na zresztą, próba realistycznego wykonania periso­
nium.
Opisany p o w y ż e j typ rzeźby tradycja miejscowa
przypisuje również Iwanowi Graconiowi. Pewne ana­
logie w sposobie traktowania klatki piersiowej, a mo­
że i g ł o w y nie wykluczają tej możliwości, zwłaszcza
że między datami powstania obu rzeźb jest kilka lat
różnicy, które dopuszczają zachodzenie
pewnych
zmian w sposobie rozwiązywania przez artystę prob­
lemu formy.

Tarbaj, urodzony w Bodakach w roku 1901, po­
dobnie jak inni tamtejsi kamieniarze wyrabiał przede
wszystkim kamienie do żaren, brusy i kamienie
młyńskie, a prócz tego od czasu do czasu na z a m ó w i e ­
nie kuł również ^krzyże zarówno cmentarne, jak
i przydrożne. Podobnie jak wszyscy kamieniarze ł e m ­
kowscy, nie otrzymał Tarbaj systematycznego wy­
szkolenia zawodowego, jednakże w czasie swej prak­
tyki najpierw współpracował z Iwanem Homkowiczem, dobrym, jak wiemy, rzeźbiarzem, później wszedł
w porozumienie z wyszkolonym kamieniarzem W ł a ­
d y s ł a w e m Jamerem z Łużnej (pow. Gorlice), który
do krzyżów Tarbaja rzeźbił wizerunki Chrystusa lub
plakiety z figurami świętych, osadzane następnie
w cokołach nagrobków (np. popiersie M. Boskiej,
M. Boska w całej postaci, św. Rodzina). Rzeźby te,
a w szczególności wykonane z białego p i ń c z o w s k ł e go piaskowca „wizerunki" Ukrzyżowanego Chrystusa
stanowiły dla Tarbaja cenne wzory, podobnie jak te
rzeźby, które na jego krzyżach w y k o n y w a ł I w a n
Szatyński.
Przy małej indywidualności twórczej Tarbaja do­
robek, który mu przypisują, w z g l ę d n i e do którego
sam się przyznaje, stanowi konglomerat przeróżnych
zapożyczeń, wśród których rozpoznajemy zarówno
wzory Szatyńskiego, jak i Iwana Homkowicza (il. 22),
Iwana Graconia (il. 21), czy wreszcie różne mniej lub
w i ę c e j powierzchownie przyjęte w p ł y w y rzemieślni­
czych pracowni miejskich.
Obok opisanych w y ż e j krzyżów
przydrożnych
i cmentarnych, których produkcja związana jest n a j ­
ściślej z ośrodkiem kamieniarskim w Bartnem, Prze­
goninie i Bodakach, występują w rejonie ś r o d k o w o zachodniej Ł e m k o w s z c z y z n y (w powiecie gorlickim
i w przyległej części jasielskiego) figury przydrożne
i figury w kapliczkach przedstawiające najczęściej
Matkę Boską z Dzieciątkiem lub św. Rodzinę. R z ę z ­

Sprawa ustalenia autorstwa poszczególnych ty­
pów czy odmian w y s t ę p u j ą c y c h w opisywanych tu
rzeźbach napotyka na znaczne trudności. Informato­
rzy, wśród których mało już jest ludzi starszych,
rzadko potrafią podać nazwisko wykonawcy poszcze­
gólnych figur. Dzieląc posiadany materiał na grupy
w e d ł u g analogii formalnych, nie chciałbym sugero­
wać, że grupy te reprezentują twórczość indywidual­
nego autora czy jednego określonego warsztatu (w
sensie „spółki" w y k o n u j ą c e j zamówienia w sposób
kolektywny). O wiele słuszniejsze wydaje się przy­
puszczenie, że kamieniarze ł e m k o w s c y wzorowali się
nawzajem na swych pracach, skutkiem czego ten sam
typ rzeźby mógł wychodzić z różnych rąk. Musimy
też przyjąć możliwość ewolucji w zakresie twórczości
konkretnego rzeźbiarza, który w okresie paru czy
parunastu lat w y k o n y w a ł rzeźby bynajmniej nie na­
leżące do jednego typu w sensie formalnym.
Najlepszą tego ilustrację stanowią dzieje t w ó r ­
czości Osypa Tarbaja, który ostatnio uznawany był
w środowisku ł e m k o w s k i c h kamieniarzy za najwy­
bitniejszego
specjalistę w dziedzinie rzeźby figu­
ralnej.
ił. 22. Chrystus
Ukrzyżowa­
ny, fragm. kamiennego krzy­
ża przydrożnego.
Wyk.
Osyp
Tarbaj, Bartne, pow.
Gorlice.

�by te dość znacznej wielkości (6C—100 cm), zwykle
polichromowane, w przeważnej części zdradzają rękę
ludowego twórcy.
Wspólną ich cechą jest krępa budowa ludzkiej po­
staci, statyczność, typizacja twarzy i schematyczny,
zrytmizowany układ fałdów szat (il. 24). W szczegółach
jednak figury te (których zresztą znamy zaledwie
kilka) wykazują szereg istotnych różnic, ś w i a d c z ą ­
cych, że mamy tu do czynienia z pracami różnych
autorów.
Porównując np. rzeźbę Matki Boskiej z figury
przydrożnej w Ropicy Górnej (il. 25) z rzeźbą o tej
samej tematyce znajdującą się w S w i e r ż o w e j (pow.
Jasło, il. 24), widzimy pewne podobieństwo w zakre­
sie kompozycji całości i analogie w układzie szat Mat­
ki Boskiej, inaczej natomiast potraktowane są twarze
(il. 24), korony i fałdy odzienia. Podobnie przedstawia
się sprawa, gdy w naszych porównaniach u w z g l ę d n i ­
my rzeźbę Matki Boskiej, znajdującą się w kapliczce
w Wapiennem (il. 26), która w sposobie traktowania
twarzy i szat zbliża się nieco do rzeźby ze Ś w i ą t k o ­
wej (il. 23), posiada jednak również pewne analogie

II. 23—24. Matka Boska z Dzieciątkiem, rzeźba w ka­
mieniu z 1894 r. Swierżowa
Ruska, pow. Jasło (ca­
łość i fragm.). II. 25. Matka Boska z
Dzieciątkiem,
rzeźba w kamieniu, polichr., wys. ok. 140 cm. Ropica Górna, pow. Gorlice. II. 26. Matka Boska z Dzie­
ciątkiem,
rzeźba w kamieniu. Wapienne, pow. Gor­
lice.
II. 27. Matka Boska z Dzieciątkiem,
rzeźba
w kamieniu, polichr., wys. 100 cm. Bodaki, pow. Gor­
lice.

�z figurą z Ropicy (kształt korony i berła trzymanego
w ręku przez Matkę Boską). Być może w s p ó l n y m
wzorem ikonograficznym dla dwu ostatnich rzeźb by­
ła kamienna figura Matki Boskiej z kaplicy przydroż­
nej w Bodakach (il. 27), która przedstawia Matkę Bo­
ską z Dzieciątkiem na lewym i berłem w prawym
ręku. Rzeźba ta pochodząca z 2. p o ł o w y X I X w. ma
charakter ludowy, ale wskazuje na w p ł y w miejskie­
go warsztatu kamieniarskiego.
Jeszcze rzadziej od opisanych poprzednio rzeźb
Matki Boskiej spotyka się jako figury przydrożne wy­
obrażenia św. Rodziny. Wspomnianą już w y ż e j rzeź­
bę tej treści w y k o n a ł w okresie m i ę d z y w o j e n n y m
Iwan
Szatyński na z a m ó w i e n i e mieszkańców ze
Ś w i e r ż o w e j . Nie była to jednak pierwsza rzeźba św.
Rodziny w tych stronach. Znamy ich jeszcze dwie.
Jedna z nich pochodząca prawdopodobnie z pierwsze­
go dziesięciolecia bieżącego stulecia znajduje się w
Pętnej (pow. Gorlice). Rzeźba ta nosząca cechy pro­
wincjonalnego warsztatu miejskiego nie przedstawia
dla nas nic interesującego, druga natomiast znajdu­
jąca się w Ś w i ą t k o w e j Wielkiej (pow. Jasło) jest rzeź­
bą ludową. Kute z jednego bloku postacie ujęte są tu
wybitnie statycznie (il. 28), mają pełne, starannie
wymodelowane twarze, o wyraźnej tendencji do ty­
pizacji, szaty udrapowane w fałdy, ujęte w przejrzy­
ste zespoły rytmiczne, przypominają nieco te, które
widzieliśmy na szatach Matki Boskiej z Ropicy.

niarskich kiedykolwiek podobne rzeźby były wyko­
nywane.
Czy zaprzeczenia te istotnie wykluczają możliwość
powstania interesującej nas grupy rzeźb w pracow­
niach miejscowych kamieniarzy? Argumentem, który
przemawia za miejscowym pochodzeniem
omawia­
nych tu rzeźb, jest ich zasięg terenowy: Ś w i ą t k o w a
Wielka, Wapienne, Ropica Górna, Małastów, Swierżowa czy Pętna, gdzie rzeźby te w y s t ę p u j ą — są to
wsie zaledwie o kilka kilometrów odległe od Bartne­
go, co w jakiś sposób wiąże je z miejscowymi ośrod­
kami kamieniarskimi. Gdyby te rzeźby stanowiły
import z terenów pozałemkowskich, to, u w z g l ę d n i w ­
szy trwałość materiału, z jakiego są one wykonane,
znaleźlibyśmy dla nich analogie z terenów sąsied­
nich co, przynajmniej na razie, nie zostało stwierdzo­
ne. Negatywne wypowiedzi kamieniarzy na temat
miejscowej proweniencji interesujących nas rzeźb
wynikają stąd, że masowe przesiedlenia ludności ł e m ­
kowskiej przerwały już nić tradycji, która pozwoliła­
by sięgnąć badaczowi w czasy odleglejsze niż bezpo­
średnia pamięć najstarszych żyjących dziś informa­
torów.

Zagadnienie pochodzenia omawianych tu rzeźb
wyobrażających postać Matki Boskiej i św. Rodziny
przedstawia się na razie dosyć tajemniczo. O ile bo­
wiem wykonywanie przez ł e m k o w s k i c h kamieniarzy
krzyżów z postacią Chrystusa można było stwierdzić
ponad wszelką wątpliwość, a w niektórych wypad­
kach nawet ustalić ich autorstwo, o tyle, gdy chodzi
o rzeźby Matki Boskiej czy św. Rodziny, nie tylko nie
udało się tego dociec, ale indagowani w tym kierun­
ku informatorzy (w tym również kamieniarze) wręcz
zaprzeczali, aby w ł e m k o w s k i c h ośrodkach kamie­

Mimo że nie znamy dokładnych dat powstania tych
rzeźb, nie ulega wątpliwości, że chronologicznie wy­
przedzają one znacznie opisaną poprzednio rzeźbę na­
grobkową. Stawianie kamiennych krzyżów cmentar­
nych, to zwyczaj, który w ł e m k o w s k i c h wioskach po­
jawił się dopiero w bieżącym stuleciu, zaś przydrożne
figury i kamienne świątki, spotykane w kapliczkach,
pochodzą przeważnie z ostatnich dziesiątek lat, a mo­
że i połowy ubiegłego wieku. W tym mniej w i ę c e j
czasie czy to z chęci okazania wdzięczności za znie­
sienie pańszczyzny, czy dla zabezpieczenia się od na­
wiedzających w i e ś klęsk elementarnych (lata g ł o d o ­
we, cholera), wzmaga się na Łemkowszczyźnie akcja
różnego rodzaju fundacji pobożnych, zwłaszcza gro­
madzkich, do których u schyłku minionego stulecia
dołączają się indywidualne fundacje pierwszych re-

26

27

�emigrantów powracających z Ameryki z zarobiony­
mi oszczędnościami.
W 2. połowie X I X w. powstaje na Ł e m k o w s z c z y ź nie znaczna część kaplic i figur przydrożnych, których
rozpadające się szczątki dziś jeszcze możemy napot­
kać w terenie.
Trafiały się wśród nich figury pochodzące z miej­
skich pracowni kamieniarskich. Stały się one wzorem
dla bardziej przedsiębiorczych kamieniarzy ł e m k o w ­
skich, którzy podejmowali wtedy pierwsze próby
twórczości artystycznej. Zamówienia na tego rodza­
ju figury nie miały charakteru masowego. Ich reali­
zacja stanowiła każdorazowo indywidualną próbę roz­
wiązania artystycznego zagadnienia i dlatego właśnie
wśród kamiennych figur z kapliczek nie możemy w y ­
odrębnić grup o jednolitych cechach formalnych, j a ­
kie bez w i ę k s z y c h trudności da się ustalić dla krzy­
żów cmentarnych, wykonywanych niemal seryjnie.
Najstarsze krzyże kamienne były zresztą też krzyża­
mi przydrożnymi, a ł e m k o w s c y kamieniarze zaczęli
je robić w e d ł u g w z o r ó w importowanych z miasta.
Świadczy o tym w y r a ź n i e łaciński schemat ikonogra­
ficzny, gdzie rozpięty na krzyżu Chrystus ma stopy
złożone jedna na drugą i przybite jednym gwoździem.
Wzór ten w bieżącym stuleciu przechodzi u kamie­
niarzy ł e m k o w s k i c h do masowej produkcji p o m n i k ó w
nagrobkowych i powtarza się w różnych indywidual­
nych interpretacjach, wiążących się z nazwiskami
najwybitniejszych łemkowskich kamieniarzy (Wasyla
i Iwana Graconiów, Mateja Cyrkota, Iwana Dutkanycza).
Dopiero w okresie m i ę d z y w o j e n n y m pojawił się
w rzeźbie nagrobkowej sposób przedstawiania ukrzy­
ż o w a n e g o Chrystusa w e d ł u g wzoru zaczerpniętego
z obrządku wschodniego, ze stopami równolegle z ł o ­
żonymi i przybitymi dwoma gwoździami. To nowe dla
II. 28. Sw. Rodzina,
Wielka, pow.
Jasio.

rzeźba

kamienna.

Świątkowa
-v.r

ł e m k o w s k i c h kamieniarzy ujęcie ikonograficzne zo­
stało z czasem powszechnie przyjęte. Niektórzy k a ­
mieniarze, jak np. Iwan Homkowicz i Iwan Cyrkot,
przyjmując nowy wzór adaptowali go w duchu ludo­
wego prymitywu, podczas gdy inni pod w z g l ę d e m
formy posuwali się coraz dalej w kierunku n a ś l a d o ­
wania w y r o b ó w kamieniarstwa miejskiego (Osyp T a r baj). Ostatnie lata m i ę d z y w o j e n n e i czasy okupacji,
w związku z wzrastającym nasileniem w z o r ó w m i e j ­
skich, stały się na Łemkowszczyźnie okresem schył­
kowym ludowej rzeźby w kamieniu.
Omawiana tu twórczość plastyczna ł e m k o w s k i c h
kamieniarzy służyła przede wszystkim zaspokojeniu
potrzeb w ł a s n e g o środowiska. Niektórzy kamieniarze
czy też ich agenci krążyli po okolicznych wsiach
i zbierali zamówienia na krzyże przydrożne czy
cmentarne, które (głównie z Bartnego czy Bodaków)
rozchodziły się tą drogą po okolicznych wsiach ł e m ­
kowskich, a czasem i polskich (Ropica Dolna), ale
w niezbyt szerokim promieniu . Jedynie Tarbaj
(a zapewne i Szatyński) dzięki rzemieślniczemu cha­
rakterowi swych rzeźb potrafili w y j ś ć poza lokalny
krąg odbiorców, w y k o n u j ą c sporadycznie z a m ó w i e n i a
przysyłane z różnych stron Polski
8

Wyrobami, które przeznaczone b y ł y w y ł ą c z n i e dla
odbiorcy obcego, były płyty nagrobkowe na cmenta­
rze żydowskie, tzw. szajbece. Kuciem ich zajmowali
się głównie kamieniarze z B o d a k ó w (Bazyli Nowak,
Michał Sobin, Hnat Homkowicz, Leszko Sobin, Osyp
Tarbaj i in.). Wykonywali oni płyty z ramą na napis.
Natomiast napisy w alfabecie hebrajskim i symbo­
liczne płaskorzeźby zdobiące nagrobki wykuwali
w miastach kamieniarze żydowscy .
10

Podany tu opis twórczości rzeźbiarskiej kamienia­
rzy ł e m k o w s k i c h obrazuje rozwój i działalność jed­
nego tylko ośrodka tej dziedziny sztuki ludowej.
Ośrodków takich, jak wspomniano na \ stępie, było
w Polsce w i ę c e j . Wystarczy tu przypomnieć chociaż­
by w y m i e n i o n ą poprzednio Jodłówkę w powiecie tar­
nowskim, Brusno w pow. lubaczowskim czy nie zna­
ne mi dotąd bliżej ośrodki w woj. lubelskim, do czego
należy dodać jeszcze całą plejadę rzeźbiarzy indywi­
dualnych typu Kułacha czy Dziodzia. Bliższe zainte­
resowanie się ich pracami dostarczyłoby n i e w ą t p l i w i e
m n ó s t w a cennego materiału, który pozwoliłby w y ­
eksponować w sposób w ł a ś c i w y tę zapoznaną, a bar­
dzo w istocie interesującą dziedzinę ludowej t w ó r ­
czości artystycznej.
8

Np. Ł e m k o w i e z okolic Jaślisk figury kamienne
zakupywali w Rymanowie.
Na cmentarzu w Gorlicach znajduje się kilko
krzyżów nagrobnych wykonanych przez ł e m k o w s k i c h
kamieniarzy, g ł ó w n i e Osypa Tarbaja. P o n i e w a ż po­
siadający uprawnienia rzemieślnicze kamieniarze gor­
liccy zwalczali dziką konkurencję nieuprawnionych
„partaczy", nagrobki te stawiano nocą w największej
tajemnicy.
Specjalistami od napisów hebrajskich byli w
Gorlicach dwaj kamieniarze ż y d o w s c y Pinkas (znany
tylko z imienia) i Schperber.
9

1 0

Fot.: Maria Przeździecka
— U. 11, 13, 23, 24, 28; Ro­
man Reinfuss — U. 3, 20; Jan Swiderski — U. 1, 2,
4—10, 12, 14—19, 21, 22, 25—27.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="11405" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="11383">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/64a6f6b39ea1903c992fc270edc21fbb.pdf</src>
        <authentication>b5a8968c8870c80a61a2333c913f8bc3</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135825">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1312</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135826">
                <text>1972</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135827">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1212</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135828">
                <text>In memoriam / LUD 1972 t.56</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135829">
                <text>LUD 1972 t.56, s.377-378</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135830">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135831">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135832">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="135833">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135834">
                <text>v.

I

N

M

E

M

o

R

I

A

M

Lud, t. 56, 1972:

PROF. DR BOLESŁAW
5 I 1893 --

OLSZEWICZ

24 I 1972

Z grona współzałożycieli i organizatorów Polskiego Towarzystwa Geograficznego
odszedł \V dniu 24 stycznia 1972 r. ostatni z żyjących, z grona członków Polskiego
Towarzystwa Ludoznawczego jeden spośród członków honorowych, wybitny geograf i historyk, długoletni prezes Oddziału Wrocławskiego PTL, a także były prezes
Zarządu Głównego, prof. dr Bolesław Olszewicz.
Od stycznia 1946 r. związał się po dzień śmierci z Wrocławiem. Tu był profesorem geografii historycznej w Uniwersytecie Wrocławskim, tu też założył filię Instytutu Geografii PAN, jedyną w Polsce i jedyną w Europie Pra&lt;::ownię Historii Geografii. Zgromadził w niej najpełniejszą kartotekę map polskich i map Polski, sięgającą XV wieku, a także archiwum i bibliografię
do dziejów polskiej geografii
i geografii Polski oraz kartotekę rękopisów geograficznych w zbiorach krajowych.
W łatach 1947--1955 byl sekretarzem generalnym Wrocławskiego Towarzystwa Naukowego.
Większą część swego życia naukowego prof. Olszewicz poświęcił historii kartografii polskiej. Jako 17 -letni gimnazjalista
pierwszą swą publikację poświęcił odkryciu Ameryki 1. Po ukończeniu szkół średnich w Warszawie, Genewie i Lozannie,
studiach w Paryżu, losy wojenne skierowały go w 1919 r. do sztabu formującego
się wojska polskiego, gdzie został pierwszym kierownikiem oddzialu map. W latach
1921~1924
był ekspertem do spraw rewindykacji
zbiorów i materiałów kartograficznych, zagrabionych przez carską Rosję.
Nie sposób wymienić tu nawet najlepszych spośród około 200 opublikowanych
prac '. wśród których jedną z kapitalni ej szych jest praca ściśle związana z odkryciem Ameryki O Janie z Kolna, domniemanym polskim poprzedniku Kolumba (1933),
albo wcześniejsza Polska kartografia
wojskowa
(1921), czy następne
Kartografia
polska XV i XVI w. (1930), Kartografia
polska XVII
w. (1931) i wreszcie opublikowana w 19:32 r. Kartografia polska XVIII w.
Wagę j znaczenie Jego publikacji oceniono wysoko na forum międzynarodowym
i dlatego też Międzynarodowa
Unia Geograficzna powolała Go w latach trzydziestych na członka komisji wydawnictw
dawnych map. Z mapami, starodrukami
i globusami związaly Go zarówno zamiłowania
historyczne, jak i długoletnia praca
w bibliotekarstwie.
Wychowany w duchu patriotycznym dostrzegał także szerzące się w latach trzydziestych koncepcje geopolityczne, ocenił ich błędność i dostrzegł groźbę, jaka wyniI
mia".
2
skq ...

Ols7.ewicz. Pierwsze wiadomości
o odkryciu. Ameryki
w /iteratu.ne
polskiej.
"Zies. 321-323.
Hiblioqmfia
prac
Holeslawa Olszewicza (1910-1959), zestawiona
przez
Anielę
Drozdow5Iu(lia i materialy
z dziejów
nauki polskiej",
Seria C, z. 4, 1961, obejmuje
159 pozycji.

B.
I,

1910,

�378

In memoriam

kala z ich realizacji,
graficzne

Polski

w

czemu dal wyraz w publicystycznym artykule Polożenie geopl'awdy
i legendy oraz obszerna broszura Adolf
Hitler
wydana pod pseudonimem Henryka Wernińskiego. Wkrótce

świetle

o Polsce i Polakach,
po. wojnie opracowal Listę stmt kultury polskiej.
Był znawcą i smakoszem sztuki drukarskiej,
zapalonym bibliofilem i miłośnikiem piękna polskiego języka, co silnie związało Go z poetą Julianem Tuwimem.
Młodzieńczo wyprostowany, nienagannie elegancki, pełen kurtuazji potrafił prowadzić polemiki w obronie własnego zdania. Odszedl od nas Człowiek wielkiej
kultury i osobistej dobroci, uczony o wysokim autorytecie i rozległej wiedzy. pedagog i' przyjaciel młodzieży.
Cześć Jego pamięci.
Konrad

Wypych

DR WLADYSLAW BOGATYŃSKI
Dr Wladyslaw Bogatyński ur. w Krakowie w 1884 r., nestor historyl,ów krakowskich, dlugoletni profesor gimnazjów krakowskich, ukończył studia historyczne na
UJ w 1908 r., w 1911 r. otrzymal stopień doktora filozofii. Byl wybitnym specjalistą w zakresie historii Polski XVI w. Po przejściu na emeryturę z pl'acy pedagogicznej w 1949 1'. związał się na następne 14 lat z Muzeum Etnograficznym w Krakowie z racji swych zainteresowań w 'zakresie etnografii. Był m.in. autorem kilku
rozpraw z tej dziedziny. W Muzeum Etnograficznym był początkowo kierownikiem
działu naukowo-oświatowego,
a następnie kierownikiem archiwum. Na t:VI11stanowisku przyczynił się do poważnego wzrostu materiałów rękopiśmiennych
i ikonograficznych. W pracy muzealnej awansowal do stopnia kustosza i był przejściowo
zastępcą dyrektora Muzeum. Zmarł w Krakowie w 87 roku życia 25 I 1971 L
KAZIMIERA

MAŚLANKA

Mgr Kazimiera Maślanka, były prezes Zarządu Oddziału PTL w Lańcucie. zmarła
w 1971 wskutek tragicznego wypadku. Zmarła była bardzo aktywnym działaczem
Oddziału. Była również autorem nie drukowanej pracy na temat gwary wsi Kraczkowa, pow. Lańcut. W Zmarłej tracimy pracowitego, szlachetnego człowieka.
PROF. DR ADAM WANKE
Dnia 27 marca 1971 r. zmarł we Wrocławiu prof. dr Adam Wanke. przeżywszy
lat 65. Prof. Wanke był długoletnim członkiem Zarządu Głównego PTL i skarbnildem, Kierownikiem
Zakładu Antropologii Instytutu Zoologicznego, pl'zev,;odniczącym Komitetu Antropologicznego PAN, członkiem Rady Naukowej Zakładu Antropologii PAN, kierownikiem
Zakładu Antropologii
PAN, redaktorem
naczelnym
"Materiałów
i Prac Antropologicznych",
członkiem
licznych Towarzysh\'
Naukowych.
CZESLA W WITKOWSKI
Czesław 'Witkowski ur. 8 marca 1914 r. zmarl w 1971. Był praco'wnikicl11 Muzeum
Etnograficznego w Krakowie.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="11404" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="11382">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/7b31a81f3b98c8bb6dd1f4eaa8651a75.pdf</src>
        <authentication>3bd40e47bb13e8c256da489602029c6d</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135815">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1313</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135816">
                <text>1972</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135817">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1213</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135818">
                <text>Varia / LUD 1972 t.56</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135819">
                <text>LUD 1972 t.56, s.379-383</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135820">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135821">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135822">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="135823">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135824">
                <text>VI.

A

V

NAJWAŻNIEJSZE
BIBLIOTEKI

POLSKIEGO

NABYTKI

R

I

A

ZAGRANICZNE

TOWARZYSTWA
LUDOZNAWCZEGO
ZA ROK 1971 (BEZ CZASOPISM)

IM.

J.

CZEKANOWSKlEGO

zestawiła J. Gerlach-Klodnicka
OGOLNE
'CLAIBORNE ROBERT: Climate, Man and History. New York 1970, s. 444.
EVANS-PRITCHARD E. E.: AnthropOlogie sociale. Paris 1969, s. 177.
GUNTHER HANS F. K.: I.e Mariage. Ses formes, son origine. Paris 1952, s. 255.
HERSKOV1TS MELVILLE J.: Les bases de l'anthropologie
culturelle. Paris 1967,
s. 331.
KONTAKTE und Grenzen. Probleme der Volks-, Kultur- und Socialforschung. Festschrift fur Gerhard Heilfurth zum 60. Geburtstag. Gottingen 1969, s. 566, tab I. 32.
MAUSS MARCEL: Manuel d'Ethnographie. Paris 1971, s. 262.
MICHALEK JAN: Spomienkove rozpn'lvanie s historickou tematikou. Bratislava
1971, s. 197.
NOWOTNY KARL A.: Beitrage zur Geschichte des Weltbildes. Farben und Weltrichtungen. Wiener Beitrage zur Kulturgeschichte
und Linguistik t. 17, Horn-Wien
1970, s. 263.
SCHWEDT HERBERT: Kulturstile kleiner Gemeinden. Volksleben t. 21,. Tubingen
1968. s. 174.
TARR LASZLO: Karren, Kutsche, Karosse. Eine Geschichte des Wagens. Munchen
1970, s. 349.
BIBLIOGRAFIE
BTBLIOGRAPHIE a'Etudes Balkaniques vol. 111--..,1968
Sofia 1970. s. 404
BIBLIOGRAPHY of Human Paleopathology
compiled by George J. Armelagos,
James H. Mielke, John Winter. Research Reports t. 8, Amherst 1971, s. 159.
FOLKLORE of the North American Indians. An Annotated Bibliography compiled
by Judilth C. Ullom. Washi'ngton 1969, s. 126.
GHANA. A quide to official publications 1872-1968 compiled by Julian W. Witherell and Sharon B. Lockwood. Washington 1969, s. IlU.
&lt;.TREBLE V.: Latviesu vestita.jas folkloras un folkloristikas
bibliografija
L Riga
1971, s. 214.
INTERNATIONAL Scientific Organizations. A Guide to Their Library, Documentalion .. and Information Services. Prepared under the direction of K. O. Muna. Washington 1962, s. 794.
JURKOVIC MILOS: Slovenska polnohospodarska
bibliografia.
Prameny
Historie
ZemedeJstvi a Lesnictvi t. 5, Praha 1968, s. 462.

�380

Varia

LATIN America an Annotated Bibliography of Paperback Books. Compiled by
G. M. Dom. Washington 1967, s. 77.
NATIONAL Directory of Latin Amerj.canists. Biobibliographies of 1, 884 Specialists
in the Social Sciences and Humanities. Washington 1966, s. 349.
NEWSPAPERS of East Central and Southeastern Europe in the Library of Congres.
Edited by R. G. Carlton. Washington 1965, s. 204.

KONFERENCJE
RAD Kongresa Folklorista Jugoslavije u Zajecaru
Negotinu 1958, urednik M. S.
Vinko Zganec. Zagreb 1958, s. 195.
RAD Kongresa Folklorista Jugoslavije u Zajecaru
Negotinu 1958, urednik M. S.
Zagreb 1959, s. 351.
RAD Kongresa Folklorista Jugoslavije u Zajecaru
Negotinu 1958, urednik M. S.
Lalević. Beograd 1960, s. 307.
SOURCES Archeologiqlies de la Civilisation Europeenne. Actes du Colloque international organise par Ie Secretariat general de l' AIESEE, sous Ie haut patronage
et avec leconcours
financier de l'Unesco. Mamaia 1-8 septembre 196!!. Bucarest
1970, s. 303.
TRUDY VII Miezdnarodnogo Kongressa Ant,ropologiceskich ·i Etnograficeskich Nauk.
Moskva 3-10 avgusta 1964. T. 8, sekcija 16-religioznyje verovanija i mifołogija pod
red. L A. Kryveleva, 1970, s. 538; T. 10, sek!cija "Zapadnaja Azija", 1970, s. 563.
VARANGIAN Problems. Report on the first international symposium on the theme
"The Eastern Connections of the Nordic Peoples in the Viking Period and Early
Middle Ages". Moesgaad-University
of Aarhus 7th-11th
October 1961l. ScandoSlavica. Supplem. L Copenhagen 1970, s. 216.

ETNOGRAFIA

SŁOWIAŃSKA

BAKARDZIEV GEORGI: Businska keramika. Sofija b.r., s. 156.
ELATOV V. L: Melodiceskie osnovy belorusskoj narodnoj muzyki. Minsk 1970,
s. 140.
GOSPODARSKA in druzbena zgodovina Slovencev. Zgodovina agrarnih panog.
I zvezek - Agrarno gospodarstvo. Ljubljana 1970, s. XVilI+650.
GRINBLAT M. J.: Belorusy. Ocerki proischozdenija i etniceskoj istorii. Minsk 196B.
s. 285.
HERRMANN JOACHIM: Siedlung, Wirtschaft und Gesellschaftliche
Verhaltnisse
del' Slawischen Stamme zwischen Oder/Neisse und Elbe. Studien auf del' Grundlage
archaologischen Materials. Berlin 1968, s. 374.
HRBKOVA RCJZENA: Litovelska HrnCina. Littauer Topferwaren.
Prace Odboru
Spolecenskych Ved Vlastivedneho "Ostavu v Olomouci t. 26, Olomouc 1970, s. Li,
iI. 24.
HRVATSKE narodne pjesme kajkavske. Uredio i komentirao Vinko Zganec. Zagreb
1950, s, 553 XL.
IZ ISTORlI russkoj narodnoj poezii. Russkij Folklor t. 12. Leningrad 1971, s. 32:3.
KAŃOvA MAGDALENA, BENZA MOJMIR: Ludove kozuchy. Martin 1970, s. 215.
ił. 119.
KLEMENTIS EUGEN: "Ocast Matice Slovenskej na narodopisnom a folkloristickom
vyskume Slovenska. Martin 1970, s. 94.

�Varia

381

KL YMASZ ROBERT B.: An Introduction
to the Ukrainian-canadian
immigrant
Folksong cycle. Ottawa 1970, s. 106.
KYMASZ ROBERT B.: The Ukrainian Winter Folksongcycle
in Canada. Ottawa
1970, s. 156.
KOLESSA F. M.: Folklorystycni praci. Kyiv 1970, s. 412.
LANDSFELD HERMAN: Habanske pamatky. Straznice 1970, s. 72.
LICKE SALE. Izbor i redakcija Stjepan Mazar. Bjelovar 1967, s. 191.
LIDOV A malba na S'kle XVI-XIX 'Stoleti. Katalog vy",tavy v Etnografickem -ostavil
Moravskeho Musea v Brne. Brno 1970, s. 23, i!. 31.
LIDOV A tradice. Pratel(~ k 85. Narozeninam Akademika Jiriho Honłka. Uspohidili Jaromir Jech a Olga Skalnikova. Praha 1971, s. 250.
LOVRIC IVAN: Biljeske o putu po Dalmaciji opata Alberta Fortisa i zivot Stanislava Socivice. Zagreb 1948, s. 229.
NARYSY istorii ukrainskogo dekoratyvno-prykladnogo
mistectva pod red. G. Blocha. Lviv 1969, s. 190.
NASE pjesme. Drugo prosireno izdanje. Zagreb 1945, s. 59.
OCERKI istorii russkoj etnografii, folkloristiki i antropologii t. 5. Trudy Instituta
Etnografii im. N. N. Miklucho-Maklaja. Novaja serija t. 95.
PJESME, plesovi i obicaji jugoslavenskih naroda na festivalu 9-13.IX.1951 u Opatiji. Zagreb b.r., s. 99.
RUSSKIJE skazki v rannich zapisjach i publikacijach (XVI-XVIII
veka). Leningrad 1971, s. 287.
SABALENKA E. R.: Etnagraficnaja
spadcyna Jakuba Kolasa. Minsk 1969, s. 129.
SELO Trg kod Ozlja. Eksperimentalni
primer utvrdivanja
spomenickih vrednosti
seoskih naselja. Beograd 1969, s. 164.
STASTNY JAROSLAV: Tradicni zemedelstvi na Valassku. Acta Univei·sitatis Carolinae Philosophica et Historica Monographia t. 35, Praha 1971, s. 197.
SVJATA ta obrjady radianskoi Ukrainy. Kyiv 1971, s. 269.
TANCJUVALNI pisni. Kyiv 1970, s. 801.
ETNOGRAFIA POZASŁOWIAŃSKA
EUROPA
ANOCHIN G. I.: Obscinnyje tradiCii norvezskogo krestjanstva. Moskva 1971, s. 204.
BUTKEVICIUS I.: Lietuvos Valstieciu gyvenvietes ir sodybos. (Poselki i usad'by
litovskih krestjan). Vilnius 1971, s. 246.
CHAZANOV A. M.: Ocerki vojennogo dela Sarmatov. Moskva 1971, s. 169.
CIBIROV L. A.: Osetin'skoje narodnojeziliSce. Cchinvali 1970, s. 219.
CRESSWELL ROBERT: Une communaute rurale de l'Irlande. Travaux et Memoires
de l'Institut d'Ethnologie t. 74, Paris 1969, s. 57!.
DAS DEUTSCHE Volksliedarchiv. Freiburg 1970, s. 10.
DOMANOVSZKY GYÓRGY: Ungarische
Bauerntopferei.
Ungarische
Volkskunst
t. 1, Budapest 1968, s. 73, tab!. 32.
EK SVEN B.: Noden i Lund. En Etnologisk Stadsstudie. Engl. Summary. Skrifter
fran Folklivsarkivet i Lund t. 11, Lund 1971, s. 237.
KABUZAN V. M.: Izmenenija v razmescenii naselenija Rossii v XVIII-pervoj polovine XIX v. (Po materialam revizij). Moskva 1971, s. 188.
KRASNOVSKAJA N. A.: Friuly (lstoriko-etnograficeskie
ocerki). Moskva 1971,
s. 185.

�383

Varia

LIETUVININKAI. Zapadnyje litovcy v XIX v. Na litovskom jazyke. Vilniu~ 1970,
s. 453.
LUKJANCENKO T. V.: Materialnaja kultur,a saamov (loparej) Kolskogo polyostrova
v konce XIX-XX
v. Moskva 1971, s. 165.
OAKES ALMA and HAMILTON HILL MARGOT: Rural Costume. Irts Origin and
Development in Western Europe and the British Isles. London-New
York 1970,
s. 248.
cjPIK ELINA: Vadjalastest ja isuritest XVIII saj. lopuI. (O vodi i izore v konce
XVIII v. Etnograficeskije i lingvisticeskije materialy. V opisani i peterburgskoj gubernii F. Tumanskogo.) Tallinn 1970, s. 206.
PETERSON ALEKSEJ: Eesti NSV Riiklik Etnograafiamuuseum
Tallinn 1970, s. 15;:SAVELEV A E. A.: Perm vycegodskaja. K voprosu o proischozdenii naroda Korni..
Moskva 1971, s. 221.
AZJA
ANTROPOVA V. V.: Kultura i byt Korjakov. Leningrad 1971, s. 215.
Byt i iskusstvo russkogo naselenija vostocnoj Sibiri Cast 1 Priangarie, Novosibirsk
1971, s. 197, tab!. 30.
EREMEEV D. E.: Etnogenez turok (proischozdenie i osnovnyje etapy etniceskojistorii). Moskva 1971, s. 270.
GANKOVSKY YU. V.: The Peoples of Pakistan. An Ethnic History Moscow 1971,
s. 246.
GOUDRIAAN T., HOOYKAAS C.: Stuti and Stava (Bauddha, Śaiva and Vaisnava)
of Balinese Brahman priests. Verhandelingen
del' Koninklijke Nederlandse Akademie van Wetenschappen, Afd. Letterkunde. Nieuwe Reeks t. 76. Amsterdam 1971,
s. 608.
HARTWIG WERNER: Wirtschaft und Gesellschaftsstruktur
del' Naga in del' zwei-·
ten Half te des 19. und zu Beginn des 20. Jahrhunderts.
Veroffentlichungen
des
Museums fUr Volkerkunde zu Lei'pzig t. 20, Berlin 1970, is. 274.
IKEDA HIROKO: A Type and Motif Index of Japanese Folk-Literature.
FF Communications no. 209, Helsinki 1971, s. 375.
KUDRIAVCEV M. K.: Obscina i kasta v Hindustane. (Iz zizni indijskoj derevni) ..
Moskva 1971, s. 281.
LEVIN M. G.: Etniceskaja antropologija Japonii. Moskwa 1971, s. 2:3.1.
Tradicionalnaja kultura narodov Perednej i Srednej Azii. Sbornik Muzeja AntrOlPOlogii i Etnografii t. 26, Leningrad 1970, s. 383.
AFRYKA
FORMAN
1967,

s.

WERNER,

BRENT JES

BURCHARD:

Alte afrikanis~he

Plastik.

Leipzig

178.

HILL POLLY: The Occupations of Migrants in Ghana. Anthropological
Papers
Museum of Anthropology, University of Michigan t. 42, Ann Arbor 1970, s. 76.
SCHINKEL HANS-GEORG: Haltung, Zucht und Pflege des Viehs bei den Nomaden
Ost- und Nordostafrikas.
Ein Beitrag zur traditionellen
6konomie del' Wanderhirten in semiariden Gebieten. Veroffentli'Chungen des Museums tli.r Volkerkunde'
zu Leipzig t. 21, Berlin 1970, s. 302.
AMERYKA
BURLAND COTTlE: Mythologie del' Indianer Nordamerikas.
DRAGER LOTHAR : Indianer del' Prarie. Leipzig 1968, s. 46.

Wiesbaden

197~, s. 141..

�Varia

383

FE.lES CLAIRE: People of the Noatak. New York 1966, s. 368.
GRANBERG WILBUR .J.: People of the Maguey. The Otomi Indians of Mexico.
New York 1970, s. 160.
GUYOT MIREILLE: Les Mythes chez les Selk'nam et les Yamana de la Terre
de Feu. Travaux et Memoires de l'Institut d'Ethnologie t. 75, Paris 1968, s. 220.
KINŻALOV R. V.: Kultura drevnich Majja Leningrad 1971, s. 362.
KOCH CONRAD: La Colonia Tovar. Geschichte und Kultur einer alemannischen
Siedlung in Venezuela. Basler Beitrage zur Ethnologie t. 5, Basel 1969, s. 336.
KRAMER FRITZ W.: Literature among the Cuna Indians. Etnologiska Studier t. 30,
GCiteborg }970, s. 166.
ROBE STANLEY L.: Mexican Tales and Legends from Los Altos. Introduction,
Classification, and Notes. Folklore Studies t. 20, Berkeley 1970, s. 578.
SWANTON JOHN R: The Indian Tribes of North America. Washington 1968, s. 726
SWEDLUND ALAN C.: The Genetic Structure of an Historical Population: A Study
of Marriage and Fertility in Old Deerfield, Massachusetts. Research Reports t. 7,
Amherst 1971, s. 78.
AUSTRALIA I OCEANIA
BUCK PETER H.: Les Migrations des Polynesiens. Les Vikings du solei! Levant.
Paris 1952, s. 294.·
MOUNTFORD CHARLES P.: Hommes bruns et sable rouge. Mythes et Rites des
Aborigines d'Australie Centrale. Paris 1953, s. 207.
RAPPAPORT ROY A.: Pigs for the Ancestors. Ritualin
the Ecology of a New
Guinea People. New Haven 1970, s. 311.
WATTERS R. F.: Koro. Economic development and Social Change in Fiji. Oxford
1969. s. 305.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="11403" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="11381">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/38ffbcdc9d8394bfdab08c96a00c13ac.pdf</src>
        <authentication>bd009a303c7a220cc0b3b84e29bbec58</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135805">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1311</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135806">
                <text>1972</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135807">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1211</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135808">
                <text>Recenzje, przeglądy wydawnictw i czasopism / LUD 1972 t.56</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135809">
                <text>LUD 1972 t.56, s.279-336</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135810">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135811">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135812">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="135813">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135814">
                <text>III.

R

E

c

E

N

z

J

E

Lud, t. 56, 1972

Ziemie Zachodnie
w polskiej
literaturze
socjologicznej.
Wybór
tekstów.
Wybór,
opracowanie i wstęp Andrzej Kwilecki. Poznań 1970. Instytut Zachodni, seria: Ziemie Zachodnie Studia i Materiały nr 13, ss. 468.
Ziemie Zachodnie. z uwagi na całokształt zjawisk
procesów społeczno-kulturowych jakie zaszły na tym terenie w okresie dwudziestu pięciu lat od zakończenia
działań wojennych. stanowią obszar wyjątkowy
w skali światowej.
Wyjątkowość
tych zjawisk ma swoje źródło w ogromnych przesunięciach ludnościowych, w całkowitej niemal wymianie ludności, polegającej na odpływie ludności pochodzenia niemieckiego i napływie Polaków. Implikowały one potrzebę poznania i przebadania
tych proces()w ze względów poznawczych i praktycznych.
Stanowiły one swoiste
..laboratorium
społeczne" dla socjologów i etnografów. Badania te kontynuowano
w różnych okresach czasu \V zakresie obu dyscyplin, stosując zróżnicowane ujęcia
i zakresy przedmiotu badań.
Wyniki prac badawczych
socjologicznych
i etnograficznych,
prowadzonych
na
tym terenie zazębiają się w sposób swoisty, rozpatrują
bowiem tę samą rzeczywistość z dwóch różn.vch stanowisk, od strony zagadnień społecznych i kulturowych.
Z lego leż powodu p&lt;Jznanie niektórych specyficznych
aspektów wyników badań
socjologicznych nad społeczną problematyką
Ziem Zachodnich jest istotne dla badań nad współczesnymi pl"Zeobrażeniami kulturowymi
wsi na Ziemiach Zachodnich.
bowiem badania etnograficzne
nad tą problematyką
muszą łączyć się w pewnym
punkcie z badaniami socjologicznymi.
Próbą podsumowania
dorobku badań socjologicznych nad Ziemiami Zachodnimi
jest opracowanie A. Kwileckiego zawierające wybór 31 tekstów z polskiej literatury
socjologicznej. Publikacja
ta stanowi dokumentację
rozwoju badań socjologicznych
na Ziemiach Zachodnich, ukazuje rozwój problematyki
badawczej i metod. Kilka
pozycji w niej zamieszczonych
dotyczy bezpośrednio
pToblematyki
z pogranicza
socjologii i etnografii.
Próba pl'ześledzenia zagadnień zawartych
w poszczególnych tekstach. zestawionych według pewnych grup problemO\~Tych przez A. Kwileckiego, wykazuje, że dostarczają one wiele cennego materiału dla badań etnograficznych.
Znaczenie tego
materiału polega z jednej strony na tym, że wprowadza on wszechstronnie \V specyfikę procesów społeczno-kulturowych
na tym terenie, a z drugiej ukazuje, iż w badaniach nad współczesnymi przeobrażeniami
udział każdej z dyscyplin i ich łączność jest nieodzowną.
W omówieniu lej publikacji warto nieco więcej uwagi zwrócić na wstęp A. Kwileckiego, w którym autor porusza szereg istotnych zagadnień, stanowiąc~rch niejako
uzupełnienie i komentarz ukazujący w szerokim aspekcie całokształtu dorobku polskiej socjologii znaczenie badań nad Ziemiami Zachodnimi. Autor omawia w nim
rozwój problematyki badawczej. a nadto przedstawia metody, jakimi \V tych badaniach posługiwano
się, wskazując
na ich wszechstronne
znaczenie
praktyczne.
W dalszej części przedstawione
zostały poszczególne ośrodki badawcze, ich wkŁad
i dorobek w zakresie prac badawczych, prowadzonych
na Ziemiach Zachodnich.

�280

Recenzje,

przeglądy

wydawnictw

i czasopism

Osobnym zagadnieniem, poruszonym przez A. Kwileckiego, to problem wkładu
wyników badań nad tymi terenami do ogólnej teorii socjologicznej, a po części
i etnograficznej. Autor podkreśla, że z wielości badań empirycznych, jakie prowadzone były w różnych okresach czasu, w różny{;h aspektach nad szerokim wachlarzem zagadnień, wyciągnąć można kilka wniosków mających istotne znaczenie
teoretyczne. Zaliczyć do nich można m. in. wyniki badań nad przebiegiem akcji
osiedleńczej, mającej duże znaczenie dla teorii migracji i osadnictwa. Istotnego znaczenia dla teorii integracji społecznej miały wyniki dalszych badań nad zagadnieniem tworzenia się nowych społeczności lokalnych i regionalnych na miejscu początkowej "próżni społecznej". Badania zjawisk zderzenia kultur na Ziemiach Zachodnich i ich konsekwencje wniosły nowe, o dużym znaczeniu poznawczym, elementy teorii kultury. Pewne wnioski o znaczeniu praktycznym i społeczno-politycznym dotyczą socjologicznych aspektów historycznego procesu kształtowania się polskiego terytorium narodowego.
Teksty zawarte w poszczególnych rozdziałach omawiają kolejno podstawowe zagadnienia specyficzne dla ty,ch terenów, takie jak: kwestię socjotechniki osadnictwa
oraz polityki integracyjnej w pierwszym okresie, spoleczną rolę nauczydela i szkoły, problematykę ludności rodzimej, charakterystykę
wybranych gmp ludności napływowej i przebieg procesów tworzenia się nowego, jednolitego społeczeństwa.
Nadto niektóre
podejmują
problematykę
społeczności lokalnych
i regionalnych
oraz "młodej" struktury demograficznej Ziem Zachodnich.
Istotnym elementem tego tomu są wprowadzenia
pióra A. Kwileckiego do poszczególnych rozdziałów, koncentrujących
się wokół problemów dotyczących wspólnej tematyki. Oprócz wprowadzeń, zamieszczone zostały krótkie notki, odnoszące
się do poszczególnych tekstów, w których oprócz informacji o źródle skąd pochodzi
dany tekst, autor charakteryzuje
i określa miejsce, jakie dane opracowanie zajmuje
w szerszym kontekście badań socjologicznych.
Rozwój problematyki badawczej przechodził kilka etapów, będących odpowiednikiem pewnych okresów przemian społecznych. W pierwszym etapie przedmiotem
zainteresowania
socjołogów były zagadnienia ruchów migracyjnych i kształtowania
się stosunków między poszczególnymi grupami ludnościowymi. Szczególne miejsce
w ówczesnych badaniach zajmował problem ludności rodzimej. Badania etnograficzne w tym czasie koncentl'Owały się wokól dokumentacji zachowanych reliktów polskości oraz uchwycenia i zarejestrowania
niektórych tradycyjnych elementów kultury materialnej ludności osadniczej,
W pierwszej części A. Kwilecki zawarł teksty odnoszące się do najwcześniejszego okresu w pracach naukowych dotyczących Ziem Zachodnich, które podejmowane były przez Radę Naukową dla Zagadnień Ziem Odzyskanych. Problematyka
podejmowana
przez Radę związana jest z zagadnieniami
społecznej organizacji
osadnictwa
i prawidłowej
polityki osiedleńczej. Wysunięto wówczas szereg projektów i propozycji, a wprowadzeniem
do dyskusji i motorem dalszych poczynań
była rozprawa R. Buławskiego (zawarta w omawianym tomie) nad niektórymi problemami polityki osadniczej. Zamieszczone w tej części teksty dotyczą teoretycznych zagadnień oraz techniczno-organizacyjnego
sposobu zasiedlania
Ziem Zachodnich (R. Bulawski, M. Orlicz, K. Dobrowolski, P. Rybicki), a także problemu
kształtowania się nowego społeczeństwa (T. Kłapkowski, P. Rybicki, K. Dobrowolski, R. Buławski, S. Golachowski) oraz życia kulturalnego (R. Lutman).
W drugiej części poświęconej społecznej roli szkoły i nauczyciela na Ziemiach
Zachodnich znalazły się teksty odnoszące się do zagadnień okresu pionierskiego
(R. Wroczyński, A. Kwilecki), niektórych aspektów udziału nauczyciela w życiu

�Recenzje,

przeglądy

wydawnictw

i czasopism

281

społeczno-kulturalnym oraz funkcji pełnionych przez nauczycieli w nowych społecznościach (J. Szczepański i J. Woskowski) oraz regionalizacji w pracy wychowawczej (Z. Dulczewski).
Już od pierwszych powojennych lat w centrum zainteresowań znalazły się zagadnienia związane z ludnością rodzimą. Szczególnie silnie badania te rozwinęły
się na Śląsku Opolskim. Tematem ich były sprawy etniczne Śląska Opolskiego, akcja
osadnicza, problemy współżycia ludności autochtonicznej
i napływowej, a nadto
zagadnienia świadomości narodowej ludności rodzimej i ewolucja przeobrażeń w życiu społecznym tej grupy. Z tego też powodu słusznie A. Kwilecki w swym wyborze wynikom tych badań poświęcił osobną część. Pozycje w niej uwzględnione dotyczą uwarunkowań i przeobrażeń w życiu i świadomości narodowej ludności autochtonicznej (S. Ossowski, S. Nowakowski) oraz rozwoju procesu integracji tej ludności i osadników (K. Zygulski i J. Chałasiński).
W całym okresie badań naukowych na Ziemiach Zachodnich w centrum zainteresowań znajdowaŁy się kwestie ludności osiedleńczej. Do problematyki tej nawiązują wszelkie niemal publikacje oparte na badaniach terenowy'ch. Wiąże się to
z faktem, że ludność ta stanowiła dominującą grupę mieszkańców Ziem Zachodnich
i dostarczyła jednocześnie, dzięki swym etnograficznym i społecznym zróżnicowaniom, caŁego wachlarza interesujących
i ważnych zagadnień, których przebadanie
umożliwiło szersze spojrzenie
na całokształt
przebiegu
procesów
społecznych.
Wszystkie kategorie osiedleńcze, a nawet prawie wszystkie grupy etnograficzne doczekały się szerszych publikacji. A. Kwilecki z całego bogactwa istniejącej literatury uwzględnił fragmenty prac odnoszących się do podstawowych zagadnień socjologicznych: Wielkopolan (Z. Dukzewski i A. Kwilecki), repatriantów z ZSRR (S. Nowakowski i K. Zygulski) i reemigrantów z Francji (W. Markiewicz).
W dalszym etapie badań socjologicznych na Ziemiach Zachodnich na czoło wysunęły się zagadnienia określane jako tworzenie się nowego społeczeństwa. W skład
problematyki badawczej tego procesu weszły zagadnienia adaptacji grup ludności
napływowej do nowego środowiska geograficznego, gospodarczego i społecznego
oraz kulturalnego oraz procesy stabilizacji przestrzennej
i społecznej. Najwięcej
jednak uwagi poświęcono zagadnieniom integracji społecznej i tworzeniu się jednolitego społeczeństwa. Prowadzono także badania 'nad inną formą integracji, jaką
jest integracja przestrzeni społecznej, scalania się Ziem Zachodnich w świadomości
ich mieszkańców. Najnowsze badania, których nasilenie przypada na okres ostatni,
to badania nad swoistymi cechami nowego społeczeństwa.
W tej &lt;:zęści wyboru tekstów poświęconych zagadnieniom tworzenia się nowego
społeczeństwa znalazły się opracowania dotyczące problemów demograficzno-socjologicznych konsekwencji osadnictwa w mieście (L Turnau), integracji i formowania
się społeczności lokalnych małych miast (Z. Pióro i B. Rząd-Górnicki oraz S. Nowakowski). Sprawom integracji kulturowej wsi poświęcony jest artykuł J. Burszty,
w którym omówione zostały zagadnienia związane z mechanizmem zderzenia kultur
i tworzeniem się jednolitych kulturowo społeczności wiejskich. Tekst pióra Z. Dulczewskiego dotyczy problemu powstawania
nowych społeczności regionalnych na
Ziemiach Zachodnich. W dalszej części zawarto rozprawy zajmujące się problematyką Ziem Zachodnich w sposób całościowy, dotyczące roli polityki państwa i partii
w procesie integracji społecznej (W. Markiewicz), uwarunkowań
i przebiegów procesów społecznych na Ziemiach Za·chodnich na tle całego kraju (P. Rybicki), wpływu młodej struktury wieku mieszkańców tych terenów na ich dalszy rozwój demograficzny i społeczny (J. Ziółkowski) oraz stosunku i postaw młodego pokolenia

�282

Recenzje,

przegrqay

wyaawnictw

czasopism

mieszkańców Ziem Odzyskanych wobec nowych ojczyzn lokalnych i regionalnych
(Z. Dulczewski).
Znaczenie tego wyboru i jego wartość ,polega glównie na szerokim i wszechstronnym ukazaniu całokształtu dorobku socjologii Ziem Zachodnich. W zakończeniu
należy podkreślić, że istniejąca literatura etnograficzna dotycząca Ziem Zachodnich
winna także doczekać się opracowania,
które stanowiloby
podsumowanie
caloksztaltu badań, W ten s.posób udokumentowane
zo.stałyby w pełni przeobrażenia
społeczno-kulturowe
na Ziemiach Zachodnich w ostatnim dwudziestopięcioleciu.
Andrzej

Między

dawnymi

a nowymi

skiego i J. Krzyżanowskiego.

laty ... Studia

folklorystyczne.

Wroclaw-Warszawa-Kraków

Brencz

Pod redakcją R. Gór1970, ss. :350.

Książka stanowi konsekwentną
kontynuację
programu zaproponowanego
prze/o
wydawców w przedmowie
do POlPrzedniego tomu Studiów
folklorystycznych
pt.
W świecie pieśni i bajki. Jako publikacja pretendująca do roli forum, które integrować ma wysilki i osiągnięcia badawcze różnych ośrodków naukowych, skupia prace
folklorystów ze środowisk warszawskich
i pozawarszawskich,
m. in. z Krakowa.
Poznania, Wrocławia, Opola. Siedemnaście
artykułów składających
się na calość
zbioru reprezentuje
różny ty:p maiteriału i rozleglą tematykę. Koncentruje się ona
w dwu działach: pierwszy zawiera studia i lprzyczynki do historii folkloru i badaii
nad nim, drugi skupia 'prace poświęcone folklorowi wspólczesnemu, oparte w ogólnej mierze na materiałach
terenowych z ostatnich lat.. W'idoczne w zestawieniu
z tomem ,poprzednim poszerzenie problematyki o złożone zagadnienia polskiego folkloru w.s.pól'czesnego przyjąć należy ze .s7Jczególnym uznaniem. SIedzenie jego przemian i funkcji w określonej rzeczywistości kulturowej, rzetelna i wielostronna dokumentacja
są bowiem ,niezbędne dla syntezy pol'Skiej kuJitury ludowej.
Dział pierwszy, zatytułowany Do dZiejÓW folklO1'u i folklorystyki,
zawiera a prac
o różnym profilu. Próby teoretycznego ujęcia problemu i sprecyzowane konstatacje
syntetyczne przynoszą trzy studia: J. Krzyżanowskiego Przysłowie i bajka w folkloj'ze polskim, S. Grzeszczuka Kariera
Albertusa
oraz T. Brzozowskiej Berwi1iski jako
folklorysta.
Pierwsze z nich podejmuje problem związków genetycznych przysłowia
z bajką. Przedmiotem artykułu jest grupa przysłów o rodowodzie literackim. wywodzących się z tekstów bajkowych. Autor analizuje stosunek tych przysłów do
źródeł, uwarunkowany
charakterem
źródła i jego recepcją, odnajduje
wzajemne'
pokrewieństwa
formalne i tematyczne, by dojść tą drogą do ,potwierdzenia literackiego charakteru
pn~ysłowia. W studium Grzesz;czuka przedstawiona
zoslała biografia literacka AIbertusa, bohatera pierwsze.go a zarazem najbardziej
reprezentatywnego utworu sowizdrzalskiego
nurtu nteratury
staropolskiej, Wypl'awy
plebańskiej. Autor ukazuje dzieje narosłej wokół tego utworu i jego czołowej postaci dlugiej i żywotnej -tradycji literackiej, a także daje wnikliwą ocenę roli i miejsca tej
tradycji w naszej literaturze. Warto tu zaznaczyć, że rozprawa ta konlynuuje pl'Oblematykę 'poruszaną już przez tegoż autora w poprzednim tomie Studiów w artykule Nobilitacja
antybohatel'a.
Trzecia wreszcie z wymienionych wyżej prac ma na
celu weryfikację dotychczasowy!ch ocen dorobku folk!lorystyczDzego Berwińskiego.
ukazanie jego rzeczy:wis,tych zasług i znaczenia dla ,polskiej folklorystyki. Na drodze
precyzyjnej analizy prac tego badacza, głównie przełomowych dla dziejów badań

�Recenzje,

pr;.:eglq.dy

wyclalvn.icfw

i.

czasopism

283

nad folklorem Studiów a literaturze
ludowej,
dokumenituje Brzozowska tezę, że zasadnicza wartość pracy Berwińskiego polega nie na teoretyczny&gt;ch uogólnieniach,
lecz na nowatorskich propozycjach badawC"&lt;:ych i postulatach metodologicznych.
Pozostałe prace z tego działu mają przeważnie charakter materiałowy;
charakteryzują bądź prezentują źródła o wartości historycznej.
J. Pośpiech omawia w swym artykule materiały folklorystyczne
zawarte w prasie śląskiej z lat 1845-186:3,
wokół której koncentrowały
się pierwsze zainteresowania i prace w tym kierunku na Śląsku. B. Zakrzewski zajmuje się Bandtkiem
jako zbieraczem pieśni, dopełniając tym samym portret naukowy tego badacza i stawiając hipotezę dotyczącą
autorstwa
anonimowego
zbioru krakowiaków.
Praca
A. Skrukwy rzuca ciekawe światło na recepcję pierwszych polskich zbiorów pieśni
ludowych i aspekt społeczny dyskusji nad nimi. Wreszcie dwa artykuły w tej grupie poświęcone są niepublikowanym
lub świeżo wydanym materiałom archiwalnym.
W pierwszym. pióra R. Wojciechowskiego,
publikuje i omawia autor dwa dokumen ty: l'Odzaj kwestionariusza
przYl'Odniczo-Iudoznawczego z 11105 r., przygotowany
przez T. Czackiego. oraz anonimowy
Opis Puszczy
Zielonej...
prawdopodobnie
z pierwszego trzydziestolecia
XIX wieku. Przynoszą one cenne przyczynki do historii folIdorystyki we wczesnym okresie jej rozwoju. Drugi, napisany przez J. Gołosa, jest komunikatem o odkrytym przez autora i już wydanym przez Polskie Wydawnictwo Muzyczne rękopisie sprzed 1680 L. stanowiącym źródło do historii pieśni
polskiej w XVII wieku.
Dział drugi - O folklorze wspólczesnym - objętościowo większy od pierwszego,
obejmuje 9 prac, będących w więrl:szości wyn'i'kiem be~pośredniego lub pośredniego
kontaktu 7. terenem. Prezentują one nowy materiał folklory'styczny, zebrany w różnych regionach
Polski,
niektóre
przedstaw'iają
propozycje
warsztartowe,
terminologiczne j melodologiczne, a także przynoszą syntetyczne
ujęcia wybranych
zagadnień. Wpl'awdzie pewne zawarte w nich uogólnienia wydają się dyskusyjne
i mają charakter roboczy, z czego zdają sobie sprawę i autorzy, i redakcja, ale jest
to chyba nieodłącznym atrybutem
wszelkich badań nad współczesnymi procesami
przemian kulturowych, prowadzonych z natury rzeczy bez możliwości korygowania
ich wniosków przez właściwą perspektywę
historyczną. Szczególnie cenne wydaj2
się tu wyraźne wyeksponowanie
postulatu środowiskowego i kompleksowego badania folkloru, funkcjonującego
w określonej rzeczywistości kulturowej.
Uwidacznia
się to głównie w rozprawach teoretyczno-metodologicznych
B. Linette'a (Problematyka .folkloru
wspólczesnego
na tle 1'Zeczywistości
kulturowej
Ziemi Lubuskiej)
i D. Simonides (Mechanizm
życia opowiadań
ludowych
&lt;&lt;na iPrzy'kladzie Śląska»).
Autor pierwszej ,podejmuje próbę syntezy współczesnego folkloru Ziemi Lubuskiej
\V
oparciu o reprezentatywny
materiał
terenowy.
Wychodząc od sprecyzowania
własnej koncepcji folkloru współczesnego, który rozgranicza od f-olkloru tradycyjnego na zasadzie kryterium funkcjonalistycznego,
rozważa egzystujące obecnie i żywotne formy folkloru wsi lubuskiej. Praca jest prezentacją stanowiska etnograficzno-socjologicznego w badaniach nad folklorem współczesnym. Przedmiotem rozprawy D. Simonides jest &lt;J.naliza kierunku
przeobrażeń
formalnych
i tematycznych
współczesnych śląskich opowieści ludowych, funkcji, jakie pełnią w konkretnym
środowisku społecznym, oraz ich społecznej transmisji. Te nowe dla polskiej a także
europejskiej folklorystyki zagadnienia były punktem wyjścia dla ID-letnich, wielopłaszczyznowych badań terenowych i pozwoliły autorce na wysnucie interesujących
wniosków dotyczących repertuaru
współczesnych opowiadań ludowych na Śląsku,
a także motorów i praw rządzących jego przemianami.
Praca J. Sadownika O problematyce
tekstologicznej
tradycyjnych
pieśni ludo-

�284

Recenzje,

przeglqdy

wydawnictw

i czasopism

prezentuje model archiwum tekstów pieśni ludowych oraz koncepcję ich katalogowania. Wysunięte tu propozycje warsztatowe i edytorskie zasługują na uwagę,
tym bardziej że zagadnienia systematywwania
i klasyfikacji pieśni ciągle jeszcze
czekają na pełne i operatywne rozwiązanie naukowe. Pod innym kątem problematyką pieśni zajmuje się A. Mioduchowska. Celem jej artykułu jest wyznaczenie
w nich treści społecznych, przy czym bierze pod uwagę zarówno pieśni poświęcone
problematyce społecznej .w całości, jak i te, które zawierają tylko jej elementy.
Współczesnemu repertuarowi pieśniowemu poświęcone są prace H. Kapełuś i E. Jaworskiej, omawiające materiały nadesłane na konkurs zorganizowany na łamach
"Nowej Wsi" w latach 1968-1969 przez Zarząd Główny Związku Młodzieży Wiejskiej przy współudziale naukowców. Wobec ogromnej żywotności tradycji pieśniowej w środowisku wiejskim i do niego ciążącym, potwierdzonej plonem konkursu
(4 tys. wariantów tekstowych), aktualna staje się konieczność opracowania zasobu
polskich pieśni popularnych. Oba artykuły dostarczają informacji umożliwiających
orientację w tym materiale.
Dla badań na pograniczu folkloru i literatury przydatna może być publikacja
J. Dunina, w której autor dokonuje przeglądu wybranych zagranicznych wydawnictw popularnych pod kątem ich analogii i wpływów na polskie. Dział ten zamykają dwie prace, które stanowią ciekawe przyczynki folklorystyczne: D. Czubala
pisze o ludowej bajce garncarzy polskich, A. Kisielewska ukazuje postać współcześnie działającego płanetnika z Przysietnicy w Rzeszowskiem.
Już ten pobieżny przegląd zawartości książki, której za tytuł posłużyła parafraza
Mkkiewiczowskiegocytatu,
wydaje się dostat~nie
podkreślać jej wartość i przydatność. Pozostaje z zainteresowaniem
oczekiwać następnego tomu Studiów folklorystycznych,
do którego materiały są już zebrane.
wych

Elżbieta

Prace

i materiały

w powiecie

z badań

Tarnobrzeskim.

etnograficznych

Ośrodka

Millerowa

Mokrzyszowsko-Grębowskiego

Muzeum Okręgowe w Rzeszowie, Rzeszów 1968, ss. 250.

Jednym z niedostatków współczesnej humanistyki jest brak szeroko pojętej informacji naukowej. Rozwój wielu dyscyplin - w tym i etnografii - poszerzanie
się problematyki
badawczej i w konsekwencji wzrost publikacji naukowych uniemożliwia ogarnięcie całej narastającej
w szybkim tempie literatury. Obok istniejących ośrodków naukowych wciąż powstają nowe, ogłaszające wyniki badań we
własnych wydawnictwach. Jedyną powszechną dotychczas formę informacji naukowej stanowią recenzje nowych publikacji, zamieszczane w poczytnych czasopismach
naukowych. Postulaty poszerzenia zakresu informacji i dostosowania jej do wymagań współczesności wciąż jeszcze nie są realizowane. Brak ten szczególnie dotkliwie
odczuwają
etnografowie,
próbujący
swoimi zainteresowaniami
naukowymi objąć
całokształt polskiej kultury ludowej.
Na miano placówek naukowo-badawczych
zasłużyło w chwili obecnej również
wiele muzeów. Najczęściej jest to efekt pasji badawczej poszczególnych muzeologów,
nie zaś decyzji administracyjnych,
"unaukowiających"
te instytucje. W pracach badawczych podejmowanych przez poszczególne regionalne placówki muzealne dominuje problematyka etnograficzna. Długą historię mają badania nad kulturą ludową

�Recenzje,

przeglądy

wyda.wnie/w

285

i czasopi.sm

Rzeszowszczyzny, prowadzone przez Dział Etnografi·czny Muzeum w Rzeszowie, pod
kierunkiem ich inicjatora, doc. F. Kotuli. Pierwszy obóz naukowo-badawczy
został
zorganizowany przez tego zasłużonego dla poznania kultury ludowej południowo-wschodniej Małopolski etnografa jeszcze w 1954 r. Prowadzone rokrocznie w okresie letnim badania w różnych regionaeh województwa
rzeszowskiego przyniosły
bogaty plon w postaci materiałów terenowych, rysunków, fotografii, nagrań magnetofonowych, o czym informuje obszerny katalog I. Akcję badawczą skoncentrowano
w pierwszym rzędzie we wsiach leżących w pobliżu ośrodków przemysłowych, gdzie
rozpad tradycyjnej
kultury ludowej następuje najszybciej. W trakcie pierwszych
obozów badawczych obserwacją naukową objęto tereny dawnej Puszczy Sandomierskiej w widłach Wisły i Sanu, leżące w zasięgu oddziaływania tarnobrzeskiego zagłębia siarkowego i huty w Stalowej Woli. Celem akcji było zarejestrowanie i uchronienie przed zapomnieniem wszelkich, szeroko rozumianych przejawów kultury ludowej. Nad wyborem problematyki badawczej silnie zaważyła osobowość naukowa
kierującego obozami doc. F. Kotuli, który do prac terenowych wciągał nie tylko
etnografów pracujących na terenie województwa rzeszowskiego, ale również historyków, regionalistów i miłośników tradycji wiejskiej. Wpływ doe. F. Kotuli jest
również widoczny w wydanym w 1968 r. pierwszym tomie Prac i materialów
z badań etnograficznych,
zapoczątkowującym
nową serię wydawniczą Muzeum Okręgowego w Rzeszowie i za':,rierającym materiały z obozu zorganizowanego w 1962 roku.
Zadania te, o czym wspomina zarówno doc. F. Kotula w "Przedmowie",
jak
i dr A. Zyga we "Wstępie", prowadzono na obszarze lasowiackim, w mikroregionie
kulturowym, który pierwszy z wymienionych tu autorów nazwał Ośrodkiem Mokrzyszowsko-Grębowskim.
W skład Ośrodka wchodzą wsie powiatu tarnobrzeskiego
leżące w pobliżu Mokrzyszowa i Grębowa: Jeziórko, Jadachy, Stale, Budy Stalowskie, Cygany, Zupawa i Wydrza. Kultura ludowa Lasowiaków - bo tak przyjęto
jeszcze w II .połowie XIX wieku nazywać ludność zamieszkującą
tereny dawnej
Puszczy Sandomierskiej w widłach Wisły i Sanu - rozwijająca się w warunkach
osadnictwa puszczańskiego, wcześnie zwróciła uwagę badaczy. Już w II połowic
XIX wieku o tych terenach pisali tacy znani etnografowie, jak W. Pol, Sz. Matusiak, K. Matyas czy Z. Wierzchowski. O stanie badań nad kulturą ludową Lasowiaków, a w szczególności wsi mikroregionu mokrzyszowsko-grębowskiego,
pisze wnikliwie we wspomnianym już "Wstępie" A. Zyga, ukazując na tle dorobku XIX wieku i I polowy XX wieku wklad badań prowadzonych pod kierunkiem doc. F. Kotuli
w naukowe poznanie tej części województwa rzeszowskiego. Prezentowany w omawianym tomie Prac i materialów
z badań etnograficznych
zestaw opracowań naukowych nie wyczerpuje całokształtu zjawisk kultury ludowej. Z problematyką
społeczną wiąże się tylko jeden, wszechstronnie udokumentowany
artykul S. Darłakowej Zwyczaje i obrzędy doroczne oraz rodzinne w powiecie tarnobrzeskim.
Więcej
miejsca poświęcono kulturze duchowej w artykułach J. B. Ożoga, Literatura
ludowa
okolic Tarnobrzega,
B. Linette, Folklor muzyczny w Ośrodku Mokrzyszowsko-Grębowskim, S. Raka, Nieco magii w lecznictwie
ludowym.
Z zakresu zdobnictwa ludowego bogaty materiał zebrała w artykule Strój ludowy w Ośrodku Mokrzyszowsko-Grębowskim
T. Szetela, a problematykę
przeobrażeń
kultury ludowej podjął
S. Lew w opracowaniu Budownictwo
wiejskie
na pólnocnym
skraju
Puszczy Sandomierskiej.
Osobną uwagę należy poświęcić wartościowemu artykułowi Krótki
rys
histol'yczny
pól nocnej
części Puszczy Sandomierskiej,
napisanemu
przez znanego
regionalistę i historyka tarnobrzeskiego, Józefa Rawskiego, który - wykorzystując
I Zob. E. Szarek-Waszkowska,
1970, ss. 124
I mapa.

+

Archiwum

do

dziejów

kultury

ludowej.

Katalog,

Rzeszów

�286

Recen.zje,

przeglq.dy

tV.'Idawnictw

j

czasopisnl

wszelkie dostępne źródła rękopiśmienne oraz drukowane - opracował rzetelne studium o kształtowaniu
się osadnictwa i gospodarki w północnej części Puszczy Sandomierskiej.
Z artykułem
J. Rawskiego wyraźnie koresponduje
reportaż etnograficzny F. Kotuli, Wczoraj między Mokrzyszowem
a Lęgiem
w tradycji
ludowej,
w którym autor barwnie rekonstruuje
obraz pierwotnych
form gospodarki, takich
Jak zbieractwo czy rybołówstwo,
uprawianych
w przeszłości na obszarze Puszczy
Sandomierskiej.
Prace i materiały
z badań etnograficznych
Ośrodka Mokrzyszowsko-Grębowskiego,
mimo zróżnicowanego poziomu poszczególnych artykułów, mogą w przyszłości stanowić wartościowy materiał do syntetycznego opracowania
tradycyjnej
kultury ludowej Polski. Wartość tomu podnosi staranna redakcja oraz dolączona bibliografia
prac etnograficznych dotyczących powiatu tarnobrzeskiego.
Krzysztof

Jacek Olędzki, Kultura
1971, s. 242, ił. 105.

artystyczna

ludności

kurpiowskiej.

Ossolineum,

Ruszel

Wrocław

Książka Jacka Olędzkiego ukazuje wyniki wieloletnich badań autora nad twórczością artystyczną Kurpiów. Praca składa się z trzech głównych części: w pierwszej omówiona została osobowość artysty ludowego na tle specyficznych cech regionalnych Kurpiów; w drugiej omówiono twórczość plastyczną Kurpiów, a w trzeciej
części dokonano próby przedstawienia
światopoglądu
artystycznego
lwórców ludowych.
Między rozdziałami: pierwszym, drugim i trzecim au lor nie zachował równowagi
ilościowej. I tak np. część pierwsza obejmuje 27 stron, część druga 126, a część
trzecia 50 stron. Ponadto w poszczególnych rozdziałach autor wychodził często poza
zakres tematyczny
książki, np. w części pierwszej zostały przytoczone moim
zdaniem zbytecznie - znane powszechnie poglądy na temat osobowości artystów
ludowych i podstaw ich twórczości. W cz. drugiej Olędzki usiłując określić genezę
rzeźby w drewnie (s. 73), sięga do epoki średniowiecza,
ktora nie ma tu związku
z grupą kurpiowską, ukształtowaną
w późniejszym okresie historycznym. Również
uwagi o genezie polskiej sztuki ludowej, zamieszczone we wstępie (s. 13), a będące
powtórzeniem
poglądów innych badaczy, nie są uzasadnione.
Slwierdzenie
Olędzkiego, w oparciu o rzekomo powszechnie przyjęty w literaturze przedmiolu pogląd,
że "dzieJa sztuki (ludowej - przyp. E. O.) wyróżniają się od wytworów i procesów
utylitarnych
niepodleganiem
zmianom postępowym ..." (s. 13) pozostaje w sprzeczności z dalej wyrażonym
poglądem, a mianowicie:
"Nie ulega dziś najmniejszej
wątpliwości, że sztuka ludowa, analogicznie jak sztuka nurtu oficjalnego, podlega
nie tylko zróżnicowaniu
przestrzennemu,
lecz również przeobrażeniom
w czasie"
(s. 15 i 16).

Olędzki z dużą odwagą, ale często niestety zbyt pośpiesznie, próbuje wyjaśnić
rozmaite zlożone zjawiska artystyczne występujące w twórczości ludowej Kurpiów.
Autor własne poglądy nie zawsze dostatecznie udokumentował
materiałem artystycznym i relacjami badanych informatorów.
I tak np. mówiąc o artystach ludowych
stwierdza, że: ,.W środowisku własnym nie awansowali oni nigdy do tej społecznej pozycji, aby wokół ich postaci kształtowała
się swoista atmosfera celebracji

�Recenzje,

przeglądy

wydawnictw

i c,::((~opis'm

287

i namaszczenia. W rezultacie trudno jest mówić o kształtowaniu
się u tych twórców wyraźniejszych
przejawów uświadomionego posłannictwa,
potrzeby niepowtarzalności, dążenia za wszelką cenę do własnej indywidualnej
wypowiedzi artystycznej. Stąd też większość ich cechuje krańcowa
otwartość,
prawie bezgraniczna
szczerość, brak bojaźni przed ujawnieniem
w sposób bezpośredni własnej osobowości, dróg zdobywania umiejętności
i pomysłów twórczych, aspiracji artystycznych itp." (s 11). Uwagi te pozostają w sprzeczności z dalszymi wywodami autora
i cytowanymi pl'zez niego wypowiedziami informatorów
(por. przypis 84), z których
niedwuznacznie wynika, że np. rzeźbiarze ludowi znajdowali w środowisku wiejskim
szacunek, a ich umiejętności budziły podziw, zachowywali oni pewność siebie, niekiedy przypisywali sobie cechy nadprzyrodzone.
Zapewne w społeczności wiejskiej
nie wszyscy artyści ludowi znajdowali
się w sytuacji wyeksponowanej.
Olędzki
niesłusznie obniża wkład twórców ludowych do sztuki, kiedy twierdzi, że nie wykazywali oni tendencji do tworzenia form plastycznych niepowtarzalnych
i indywidualnych oraz nie posiadali świadomości swego powołania artystycznego, co - według autora - jest wynikiem nieposiadania przez nich wysokiej pozycji w środowisku wiejskim. Ten brak "uświadomionego
posłannictwa"
- zdaniem autora spowodował bezgraniczną szczerość, ujawniając
w ten sposób "osobowość artysty",
która nie bardzo wiadomo na czym polega, skoro artyści ludowi - zdaniem autora - nie wykazywali tendencji do tworzenia form własnych. Wobec takiego ujęcia
problemu nasuwa się pytanie: skoro artyści ludowi nie wykazywali tendencji do
tworzenia form oryginalnych i niepowtarzalnych,
to skąd biorą się one tak licznie,
np. w rzeźbie?
Trzeba tu pamiętać, że wielu malarzy zawodowych żyło w skrajnej nędzy, nie
posiadało wysokiej pozycji w społeczeństwie, a mimo to do sztuki wnieśli swój
trwały wkład! Autor twierdząc, że szczerość twórcza jest wynikiem braku "uświadomionego p05łannictwa", nie przywiązuje znaczenia do procesów twórczych artystów. Twórca bowiem, który w swej wypowiedzi artystycznej nie ujawnia własnych
przeżyć, nie jest artystą, a jego działalność tzw. artystyczna jest rzemiosłem! Przyjęty w książce podział na twórców ludowych zawodowych i niezawodowych, którego
nie neguję, doprowadzi l do zagmatwania wielu rozważań teoretycznych, a poza tym
nie był konsekwentnie
przestrzegany.
Olędzki nie ustrzegł się pewnych błędów,
a mianowicie: na s. 75 poruszając zagadnienie kapliczek kurpiowskich,
które szerzej rzekomo omawia na s. 135 i 136, jak podaje w przypisie 45. Niestety wymienione strony nie zawierają
żadnych informacji o kapliczkach. Nie można się zgodzić
z autorem, kiedy twierdzi. że: "Sztuka rzeźbiarska najbliższa pod względem formalnym temu, co rozumiemy przez pojęcie ludowości, ukształtowana
została ostatecznie nie pod wpływem zainteresowań
i potrzeb miejscowego środowiska i nie
w czasach odleglejszych, lecz dziś, na zamówienie z zewnątrz" (s. 100).
Nie będę tu polemizować z autorem książki, bo sprawa jest aż nadto oczywista.
a tylko ograniczę się do postawienia pytania: jak środowisko miejskie, które jest
odbiorcą np. prac Sęka, ukształtowało formę ludową i treść ideową tego rzeźbiarza,
k [óry wraz ze swą twórczością posiada wiejski, a nie miejski rodowód?
Trudno także przy jąć, że: "W rzeźbie ludowej owo przetłumaczenie
widzianeg,')
świata na język brył. mniej lub bardziej uproszczonych form, dokonuje się w dużej
mierze niezależnie od twórcy" (s. 91).
Twórczość ludowa nie jest zjawiskiem społecznym występującym
przypadkowo,
posiada om swe solidne podstawy ideowo-formalne, które nie mogą pretendować do
przypadku, a poszczególni artyści tworząc, starają się w miarę swych umiejętności
ukazać w formie plastycznej swe przeżycia duchowe, aspiracje oraz potrzeby spo-

�288

Recenzje,

przeglądy

wydawnictw

i czasopism

leczności wiejskiej dawniej, a miejskiej obecnie. Gdyby zaś była to działalność
artystyczna
oparta, jak widzi Olędzki, na przypadkowych
efektach plastycznych,
to nie byloby wtedy mowy o jednolitym stylu i tematyce w polskiej rzeźbie ludowej. Prawdą natomiasT jest, źe pewne efekty plastyczne nie da się z góry przewidzieć, ale odnosi się to takźe, choć w mniejszym stopniu, do twórców elitarnych.
Nie negując faktu, że deformacja występuje niemal nierozerwalnie z działalnością
twórców ludowych, to jednak trzeba pamiętać, że sprawa nie jest prosta, choć na
pozór wydaje się być taką.
Ze zjawiskiem deformacji wiąże się szereg, często nietypowych zjawisk towarzyszący'ch w procesie twórczym. Ukazana w książce wrażliwość estetyczna generacji starszej i mlodszej oraz Itwórców ludowych nie daje czytelnikowi skali porównawczej (s. 175 i n.), a posługiwanie się przez autora rozwlekłymi opisami zagubiło istotę zagadnienia. Poza tym malo uwagi poświęcono tak kluczowemu zagadnieniu, jak poglądy s,poleczności wiejskiej na piękno dzieł sztuki (por. s. 206 i n.),
Autor cytuje wypowiedzi Golana o rzeźbach Sęka (s. 207), które dotyczą wyłącznie głowy postaci rzeźbionej, a gdzie reszta?
W rozdziale zatytułowanym
"Próba poznania światopoglądu artystycznego twórców ludowych" znalazły się opinie społeczności wiejskiej, a częściowo i twórców na
temat zjawisk przyrody i o budowie ciała ludzkiego. Natomiast skrótowo ujęto zugadnienie dotyczące dzieł sztuki. Mankamentem tego rozdziału jest brak wyjaśnienia, 'co należy tu rozumieć przez pojęcie "światQpogląd" i jakie ,posiada on skladniki.
Na zakoń·czenie z uznaniem należy przyznać, że koncepcja pracy przedstawiona
przez Olędzkiego jest bardzo interesująca.
Dla dalszych badań nad polską twórczością ludową jest to książka wartościowa. Jej wartość jednak byłaby niewspółmiernie wyższa, gdyby autor ograniczyI się do konsekwentnego
wiązania swych
rozważań teoretycznych z zebranym materiałem terenowym. Angażowanie się zaś,
często niepotrzebnie,
w rozmaite problemy z zakresu teorii sztuki, nad któt'ymi
autor nie zawsze pan owal, spowodowało, że obraz kultury artystycznej Kurpió\';
jest mało przejrzysty.
Edward

Bogusław Gałęski, InnotJacje
szawa 1971, ss. 388.

a spoleczność

wiejska.

Wyd. Książka

Ozgowicz

Wiedza, War-

Postęp techniczny l Jego skutki - oto jeden z głównych problemów współczesnej
rzeczywistośd.
Zjawisko to, w swej istocie bardzo złożone, staje się przedmiotem
badań różnych dyscyplin naukowych.
B. Gałęski w pracy swojej zajął się zagadnieniem upowszechniania postępu technicznego, zawężonego do rozpowszechniania
się innowacji produkcyjnych w rolnictwie. Problematyka
ta jest dziś szczególnie aktualna, zważywszy jak dUŻą wagę
sprawie produkcyjności gospodarstw przypisują zarówno sami rolnicy, jak i czynniki
oficjalne.
Uwaga autora skupiona została na społecznych mechanizmach "przenikania innowacji i udoskonaleń technicznych do praktyki produkcyjnej rodzin chłopskich prowadzących indywidualne gospodarstwa rolne" (s. 6), Dodać tu trzeba, że autor przenosi tę problematykę
także na spółdzielcze i państwowe gospodarstwa rolne, ale

�Recenzje.

pl'zeglącllj

wydawnictw

i

czasopism

już raczej jako pewien rodzaj refleksji teoretycznych, nie popa1iych wynikami badań.
Studium B. Gałęskiego składa się z trzech zasadniczych częSCl. Część pierwsza
"Teoria dyfuzji i jej ograniczenia" poświęcona jest podstawowym zagadnieniom teoretyczno-metodologicznym,
podejmowanym
na gruncie antropologii kulturowej i socjologii amerykańskiej,
a dotyczących dyfuzji innowacji rolniczych. Autor dokonuje
wnikliwego przeglądu prowadzonych pod tym kątem studiów, aby stwierdzić, w jakim stopniu teoria dyfuzji i przyswajania
innowacji,
wypracowana
w Stanach
Zjednoczonych, da się zastosować w odmiennych warunkach
społeczno-ekonomicznych, ściślej - w odniesieniu clo polskiego modelu społeczno-gospodarczego.
Gałęski wyraża opinię, że teoria dyfuzji w wydaniu amerykańskim
posiada ograniczone zastosowanie, dlatego "wymaga uzupełnień oraz zmiany aparatury
pojęciowej i przyjętych miar" (s. 136). Autor nie kwestionuje jednak podstawowych schematów i zasad tej teorii. Uzupełnienia teorii dyfuzji, jakie proponuje autor, można
by sprowadzić do takich zasadniczych kwestii: 1) rozbudowanie systemu decyzji oprócz decyzji jednostkowych uwzględnienie także decyzji zbiorowych; 2) wprowadzenie właściwych miar i typologii w celu wyodrębnienia
warunków determinujących pozarynkowy przekaz innowacji (dotyczy to sytuacji, gdy innowacja nie jest
powszechnie dostępna, a nabywanie 'determinują
takie czynniki, jak kontakty osobiste, bliskość zamieszkania, przydział itp.); 3) uwzględnienie
czynnika przymusu
bądź to ekonomicznego, bądź administracyjnego
w akceptowaniu
innowacji.
Na koniec swych teoretycznych refleksji autor słusznie podkreśla, że stosowalność teorii dyfuzji wymaga każdorazowo odpowiedniego dostosowania i uzgodnienia
z konkretnym systemem społecznym, objętym badaniami.
Część drugą swojej pracy Galęski zatytułował
"Badania socjologiczne nad dyfuzją innowacji rolniczych w Polsce". Autor zrelacjonował
tu dotychczasowy ciąg
teoretyczny i badawczy, związani z omawianym problemem. Sprawy te podejmowane były na marginesie inr.ego typu badań, głównie w pracach etnograficznych
oraz w badaniach z dziedziny agronomii społecznej. Zajęcie się tymi zagadnieniami
przez socjologów datuje się dopiero od lat sześćdziesiątych. Gałęski zwraca uwagę,
że badania te, obok nagromadzenia bogatego materiału empirycznego. wniosly spory
bagaż doświadczeń metodologicznych, a także ujawniły niektóre mechanizmy działania procesu dyfuzji. Ponadto autor na podstawie l'ezu!tatów badawczych formułuje
odmienne nieco hipotezy od spotykanych w literaturze
naukowej tego przedmiotu.
Jest to więc wprowadzenie
szczególnego rodzaju korekty do niektórych twierdzel1,
zawartych w ogólnej teorii dyfuzji innowacji.
Zamierzeniem
autora było także
zwrócenie uwagi na pewne prawidłowości, które należy uwzględnić w programowaniu szczegółowych studiów empirycznych w warunkach polskich.
Należy podkreślić, że hipotezy przedstawione przez autora cechuje duża precyzja
i zaskakująca wprost trafność wyboru problemu. Hipotezy te zresztą posiadają stosunkowo duży stopień ogólności i ....
vcale nie zawężają się do innowacji .produkcyjnych w rolnictwie. Wreszcie pod koniec drugiej części wysuwa autor szereg postulatów badawczych wobec przyszłego programu
badań. Można je ująć w kilku
punktach: 1) prowadzenie badań w odmiennych kulturowo społecznościach lokalnych nad jednostkowymi korelatami nowatorstwa;
2) analiza właściwości wprowadzonych innowacji i ich skutków rysujących
się w postępie technicznym
oraz
w organizacji rolnictwa; 3) prowadzenie
równolegle wielopunktowych
badań nad
normami kulturowymi
wsi z uwzględnieniem
układu na osi "tradycjonalizm
nowoczesność" w poszczególnych
regionach
Polski; 4) badania
w państwowych
i spółdzielczych gospodarstwach rolnych.
19 -

Lud,

tom LVI

�:?90

Reccn?je

.. ])J"?cglądy

l.VlIclawnicfu:

i czasopism

Typ ostatnich badań nie posiada odpowiednika w studiach prowadzonych zagranicą. Jak słusznie zauważa Gałęski, w tym typie gospodarki procesy produkcyjne
i decyzje są udziałem szerszych, powiązanych ze sobą grup ludzkich. W badaniach
należy więc - obok analizy cech organizacyjnych.
i strukturalnych
przedsiębiorstwa - zwrócić na nie szczególną uwagę jako na bezpośrednie czynniki, wpływające na wdrażanie innowacji techniczno-organizacyjnych.
Rezultaty tego typu badań są jednakże obciążone determinantami.
cechującymi
globalnie system społeczno-ekonomiczny,
których nie da się uniknąć. Wiadomo bowiem, że każde przedsiębiorstwo
wchodzi w przyjęty układ planowania
i zarządzania gospodarką
jako całością. Autor zdaje sobie sprawę z narzucających
się
w związku z tym konsekwencji
badawczych, jednakże nie widzi powodów odrzucenia powyższej metody.
Postulowane przez Gałęskiego badania wymagają powołania odpowiednich instytucji naukowo-badawczych.
Ośrodki te. jak tego słusznie domaga się autor, powinny
łączyć dzialalność badawczą i wdrożeniową w celu szybkiej modernizacji polskiego
rolnictwa.
Osadzeniem problematyki
szczegółowej, związanej z zagadnieniem dyfuzji i prz,\"swajaniem innowacji w ogólniejszym kontekście teoretycznym,
jest ostatnia część
studium Gałęskiego, zatytułowana "Zmiany socjalne i postęp techniczny". Dla autora
najwlaściwszym
systemem teoretycznym,
ściśle związanym z analizą d.vnamiki sil
wytwórczych, jest marksistowska
teoria zmian społecznych. P07-wala ona bowiem
nie tylko wyznaczać założenia i kierunek postępowania badawczego, lec? także być
..d.Vl·cktywą określającą
kiewnek
syntetyzowania
wyników badawczych"
(s. 326).
W całokształcie zmian społecznych życia wiejskiego autor szczególną rolę przypisuje zmianom technicznym,
zmianom w organizacji
wytwórczości
rolnej ora7zmianom w kulturze. Te ostatnie 7-miany autor proponuje badać - nie jak się
to stosuje najczęściej w wymiarze ,.tradycjonalizm-nowoczesność",
leC7. poprzez analizowanie głównych czynników przemian, jakimi są, zdaniem autora. zmiany w społecznej organizacji oraz zmiany o charakterze kosmopolitycznym.
Książka B. Gałęskiego ze względu na przedmiot analizy posiada charakter bezsprzecznie nowatorski. Fakt ten może tłumaczyć pewne luki i niedociągnięcia. Pominięto bowiem w pracy rolę kółek rolniczych w organizacji społec7-nej wsi ora?
ich wpływ na przenikanie
lub hamowanie tego procesu do określonej wielkości
gospodarstw rolnych (ciekawego materiału na ten temat dostarcza praca J. Burszt~·.
Wieś lubuska. Na podstawie badait wsi Głuchowo i Łęgowo, w: Spoleczeitstwo Ziem
Zachodnich pod red. Z. Dulczewskiego, 1971).
Wiele niejasności budzi posługiwanie
się rozróżnieniem
.,kultury społeczeństwa
miejskiego" i "kultury społeczeństwa pracowniczego".
Nagromadziwszy obszerny material teoretyczny i empiryczny, autor nie wyzwolił
się od sprawozdawczości.
Śmiałe natomiast postulaty badawcze i hipotezy mogą
najlepiej zostać zweryfikowane
na konkretnym
materiale empirycznym w terenie.
Uwagi krytyczne w niczym nie podważają walorów naukowych i badawczych
pracy B. Gałęskiego. Zaprezentowane
przez autora studium spełni niewątpliwie
inspirującą
rolę do badań nad przemianami
społeczno-kulturowymi
nie tylko
w obrębie socjologii wsi, ale także na terenie ekonomiki rolnictwa i etnografii.

Bolesław

Januszldewicz

�Hec(!1l

Heligie

wczoraj

zje.

i dziś. Praca

pr:z:eglqd.ll

l!:!F{([

lOniet

tv i

291

C'.:(fs()]Jisn~

zbiorowa pod red. J. Kellera, Warszawa

1971, ss. 524.

Książka jest kontynuacją serii prac religioznawczych, redagowanych przez jeden
zespół ludzi w ciągu ostatnich kilku lat. Należą do niej takie pozycje, jak Zarys
dziejów religii I oraz Od Mojżesza do Mahometa 2. Obie te prace doczekały się już
dwóch wydań. Poza pracami tego zespołu redakcyjnego,
któremu przewodniczy
Józef Keller, trudno jest znaleźć na naszym rynku wydawniczym
inne pozycje
polskie z tego zakresu.
Literatura traktująca o religiach Tóżnych ludów świata (religiach pozachrześcijańskieh) jest ciągle jeszcze niedostateczna. Ostatnio sytua'cja się nieco poprawiła.
Ukazały się: Religie nie chrześcijańskie 3, Religie świata',
Pierwotne
formy
religii
i ich rozwój",
Stare i nowe w religiach
tropikalnej
i poludniowej
Afryki 6 lecz
nie można jeszcze mówić o całkowitym wyczerpaniu
tematów z tej dziedziny.
Dlatego jeż każda nowa praca religioznawcza przyjmowana jest z dużym zainteresowaniem i oczekuje się od niej czegoś nowego.
Tymczasem Religie wczoraj i dziś są pracą nową jedynie z tytułu. Podział na
sześć rozdziałów (poprzedzonych wstępem), omawiających
dość dowolnie wybrane
religie, nawiązuje wyraźnie do poprzedniej pracy tych autorów, a mianowicie Zarysu dziejów

religii

7.

Niektóre rozdziały tej ostatniej zostały połączone tu w nową całość (zwykle
ze szkodą dla materiałów w nich zawartych). Witold Tyloch omawia teraz religie
Bliskiego Wschodu (poprzednio religie Fenicji i Syrii, 'religie staroźytnych Żydów).
Włodzimierz Szafrański dawne religie Europy (poprzednio religie Europy prahistorycznej, religie Bałtów i religie Słowian), Wiesław Kotański w obu wypadkach buddyzm, Józef Keller - chrześcijaństwo (poprzednio katolicyzm), Edward
Szymański - islam (przedtem islam pierwotny).
Wynikałoby stąd, że starano się poszerzyć zakres omawianych tematów, tym··
czasem sprowadziło się to do jeszcze bardziej ogólnego ich potraktowania.
O ile
Zarys dziejów religii
był pracą naukową, to Religie wczoraj i dziś, wbrew założeniom zawartym we wstępie (który zdaje się być pisany na wyrost) nie mają tego
charakteru. Poszczególne rozdziały stanowią najczęściej streszczenie odpowiednich
rozdziałów !pracy poprzedniej. Jasno nasuwa się wniosek, że Religie wczoraj i dziś
są uproszczoną formą Zarysu dziejów religii,
sygnowaną jedynie nowym tytułem.
Etnografa zainteresuje
szczególnie treść rozdziału pierwszego, którego autorem
jest Tadeusz Żbikowski, omawiający - obok religii ,Indii, Chin, Japonii - takźe
"eligie współczesnych ludów opóźnionych w rozwoju. Rozdział nosi tytuł "Religie
różnych kontynentów", czyli stanowi typowy cicer cum caule.
Jest tutaj wiele analogii z rozdziałem omawiającym
ten temat w pierwszym
wydaniu Zarysu dziejów religii".
Już wtedy zarzucano tej pracy m. in. wyjątkowo
pobieżne potraktowanie
religii ludów pierwotnych, nieuwzględnianie
współczesnych
przemian w nich zachodzących, brak spojrzenia historycznego, a całej pracy brak
I Zarys dziejów
;\. Posern-Zielińskiego.

religii,
praca
zbiorowa
pod
,.Lud", t. LIII. s. 361-370.

2 Od MOjżesza do Mahometa,
wydanie
1970.

praca

zbiorowa

red .. T. Rellera,
pod

red.

W'arszawa

J. Rellera.

1968. Zob.

Warszawa

Helmuth von Glac,senapp.
Religie niechrześcijańskie,
Warszawa
1967.
Religie świata. praca zbiorowa
pod red. E. Dąbrowskiego,
Warszawa
1957.
S. A. Tokariew,
Pierwotne formy religii i ich rozwój, Warszawa
1969.
B. Szarewska,
Stare i nowe w "eligiach tropikalnej
i poludniowej
Afryki,
7 Op. cit.
3
4
s
6

a Zarys

dziejów

"eligii,

praca

zbiorowa

pod

red.

Z. Poniatowskiego,

też

1969, drugie

Warszawa

Warszawa

rec.

1964.

1971.

�393

Recenzje,

przeglqdy

wydawnictw

i czasopism

integracji [Xlszczególnych rozdziałów i nierówny poziom ich opracowania 9. Reakcjij
na te zarzuty było drugie wydanie Zarysu dziejów l'eligii z rozszerzeniem czy nawet zmianą poszczególnych rozdziałów.
Praca Religie wczoraj i dziś wraca znów do punktu wyjścia. Omówienie lak
skomplikowanego
tematu, jak religie ludów pierwotnych,
na dwudziestu stronach
(książka liczy stron 524) świadczy o wręcz lekceważącym [Xldejściu do tego lematu.
Nie tłumaczy tego nawet zwięzły charakter pracy (np. sam judaizm omówiony jest
na 23 stronach). Sam s[Xlsób omówienia poszczególnych tematów jest często żenujący. Polega na streszczeniu czy nawet niemal na dosłownym pGwtórzeniu treści
poszczególnych
rozdziałów. Na przykład początek rozdziału o religiach Auslralii
i Oceanii w Zarysie dziejów religii brzmi: "Podstawową cechą religii Australii jest
totemistyczna
wiara w istnienie swoistego pokrewieństwa
między ludźmi i i::h
totemami, więzi bardzo silnych i wielostronnych,
wiążących członków klanu i ich
totemy w jedną organiczną całość, żyjącą wspólnym życiem" 1łI. Natomiast Zbikowski pisze: "Podstawową
formą religii Australii
jest totemizm. Wyraża się on
w przekonaniu o istnieniu więzów swoistego pokrewieństwa
między ludźmi i ich
totemami, wiążących ich w jedną wspólnotę społeczną" II Przykłady tego !'odzaju
można znaleźć prawie na każdej stronie. Zarzutów tych nie można wytłumaczyć
[XlpularyzatQrskim charakterem
pracy. Wstęp J. Kellera świadczy, że miała ona
w założeniach naukGwe ujęcie tego tematu. Według słów autora wstępu książka ta
stanowi "zwięzłą historię religii świata" 12. Niestety, całość nie ma tego zwięzłego
charakteru.
Religie "dzisiejsze" są omówione o wiele lepiej, bardziej dokładnie chociaż nie wydaje się to w pełni słuszne. Zostały tutaj zachwiane proporcje.
Religie mniej znane czytelnikowi powinny być omówione dokładniej. O wiele więcej mamy bowiem prac poświęconych
buddyzmowi
czy islamowi. nie mówiąc
o chrześcijaństwie, niż religiom omówionym w rozdziale pierwszym.
Włączenie do pracy rozdziału "Religie różnych kontynentów", sumującego w sposób prawie encyklopedyczny
bardzo złożone częstokroć systemy religijne, jest nieporozumieniem.
Niewytlumaczalny
jest również fakt opuszczenia przypisów oraz
bl'ak podstawowej bibliografii. W świetle tych zarzutów trudno zrozumieć celowoś~
wydawania podobnych pozycji.
Jacek

Łapott

Theodor-Wilhelm
Danzel, Ethnologische
Kulturkunde.
Versuch eines universalen
Systematik der Kulturwissenschaften.
Hans Christian Verlag, Hamburg 1967, ss. 1119.
Teodor Wilhelm Danzel (1886-1954),
profesor Uniwersytetu
w Hamburgu a jednocześnie kustosz tamt, Muzeum Etnologicznego, dał się [Xlznać w latach 1912-1954
jako znakomity badacz i autor szeregu wartościowych publikacji, szczególnie w zakresie etnopsychologii,
mitologii porównawczej
i religioznawstwa.
Główny jednak
o A. Pasem-Zieliński.
s. 536-5U.
10 Op. cit., s. 200-201.
11 Op, cit., s. 80.
12 Op. cit., s. 25.

Zarys

dZiejów

j'eligii

(recenzja)

w

"Etnografia

Polski"

t. XII.

1968,

�Recenzje,

przeglądy

wydawnictw

i czasopi3m

293

wysiłek badawczy od wielu lat kierował ku wypracowaniu
ogólnej teorii kultury.
W 1930 roku opublikował jej wstępny zarys w rozprawie pl. Gefiige und Fundamente der Kultur
vom Standpunkt
der Ethnologic.
Niestety teorii tej nie zdążył
rozwinąć i nadać jej formę odpowiednio wykończoną. Temat okazał się bardzo
zlożony i wielce czasochłonny. Pozostawił natomiast obszerny zbiór własnych not
i wypisów materiałowych
vdnoszących się do tego tematu, a które pośmiertnie
zostaly uporządkowane
i opublikowane przez Jadwigę Danzel oraz Annelizę Westermann.
Zbiór ten jako całość ukazuje interesującą
próbę syntezy naszej aktualnej wiedzy o kulturze. Wg Danzela, kluczem do tej syntezy jest pełna systematyka podstawowych stwierdzeń, odnoszących się do ogólnoludzkiej kultury, a uzyskanych
nie tylko przez etnologię, ale także przez te dyscypliny naukowe, które bezpośrednio zajmują się różnymi jej aspektami, jak językoznawstwo, socjologia, ekonomia,
filozofia i in. Ogół tych dyscyplin składa się na swoisty, odrębny zespól nauk o kulturzt'. Aulor oznacza je terminem "Kulturwissenschaften".
Wiodącą w tym zespole
jest, zdaniem Danzela, etnologia. Ona bowiem bada i empirycznie poznaje podstawy
i zasadnicze struktury kultur, przede wszystkim tych najprostszych,
zwanych pierwotnymi. Dzięki temu jest w stanie wykazać, jakie elementy albo ich kompleksy
5&lt;1w poszczególnych kulturach trwałe i ciągłe, a które w określonych warunkach
zanikają Z tego właśnie powodu stanowisko etnologii jest uprzywilejowane.
Upoważnia ją do ogarniania
swoim widzeniem kultury jako całości, ogólnoludzkiej,
wymiernej i dającej się poznać. Rezultatem tego poznania powinno być sfOTffiułowanie praw rządzących przemianami i rozwojem kultury. Jednak osiągnięcie tego
jest możliwe tylko pod warunkiem, że etnologia dla swego celu wykorzysta to, co
w zahesie najogólniejszych prawidłowości zjawisk kulturowych stwierdziły wspomniane dyscypliny naukowe. które tematyką swoich badań pozostają w styczności
z etnologią.
Temu podstawowemu założeniu podporządkowane
jest studium Danzela. Stanowi
ono bardzo bogate, niemal encyklopedyczne
kompendium
wiedzy o kulturze.
uwzgl~dniające jej wielce różne aspekty. Na li·czącą ponad tysiąc stron całość
składa się piętnaście obszernych rozdziałów, drukowanych
trochę dla oka uciążliwym petitem. Treść ich, obok sformulowanych esencjonalnie, generalnych omówień
i ocen. tworzą liczne skrótowe notki-hasła materiałowe. Każdy z rozdziałów, jako
tematycznie odrębna całość, zawiera próbę systematyki
zasadniczych problemów
kulturologicznych, w dziedzinie, której dany rozdział dotyczy, a wyeksponowanych
pod kątem zainteresowań etnologicznych. Oto tytuły kolejnych rozdziałów: I. Podstawy i struktura
kultury ze stanowiska etnologii. II. Wiedza i systematyka
na
wczesnych etapach kultury. III. Językoznawstwo.
IV. Nauka o piśmie. V. Literaturoznawstwo.
VI. Religio7.11awstwo. VII. Nauka o państwie, polityce i prawie.
VIII. Socjologia. IX. Ekonomia. X. Ergologia. XI. Wiedza o sztuce. XII. Filozofia.
XIII. Psychologia. XIV. Etnologia. XV. Dzieje świata i kultury.
AUlae wielokrotnie i z naciskiem powtarza potrzebę: zintegrowania przynajmniej
niektórych problemów oraz wykorzystania
wniosków wynikowych
tych właśnie
dyscyplin: scalenia kh z uogólniającymi stwierdzeniami
etnologii, koniecznego do
uzyskania szerszej niż dotąd perspektywy w spojrzeniu na kulturę; wYPr&lt;J.cowania
nowego teoretycznego stanowiska
i dużo skuteczniejszego
poznania jej istotnego
mechanizmu. Nie jest to myśl całkiem nowa. Podobne bowiem stanowisko zajął
w swomi czasie (1934) Jose Ortega y Grasset twierdząc, że tylko nowe, optymalnie
5zeJ"Okie,encyklopedyczne i bardziej systematyczne ujęcie całości może uratować
nas przed ujemnymi skutkami nadmiernej specjalizacji w dziedzinie wiedzy o kul-

�29-1

Recen,je,

przeglądy

wydawnictw

i

czasopism

turze. Zarówno Danzel jak Ortega y Grasset zdają sobie sprawę z ogromnej, wręcz
zniechęcającej
złożoności kultury, pojmowanej monistycznie i totalnie jako ogólnoludzka całość. Obaj wierzą jednak w możliwości wykrycia, właśnie poprzez wspomnianą integrację problemów i wniosków, praw wzgl. prawidłowości jej rozwoju.
W założeniach najbardziej podstawowych T. W. Danzel stoi na gruncie idealizmu
niemal mistycznego. Czynnikiem sprawczym, tworzącym i kształtującym
kulturę
jest wg niego duch. "Der Geist, der sich in einer Kultur auspragt, konstituiert
die Kultur nicht bloss, sondern er erzeugt sie" (s. XXII). Przypomina to trochę
koncepcje W. H. Riehla z 1859 r. z tym, że problemowo ujęte dużo szen:ej. bo
w skali ogólnoludzkiej. Poza tym niemałe znaczenie w procesach tworzenia i ksztaltowania konkretnych kultur Danzel przyznaje substratom rasowym.
Główne tezy teoretyczne autor zawarł w rozdziale I. Sumarycznie oceniając, nie
wnoszą one nic szczególnie nowatorskiego. Interesujące byłyby zapewne jego metodologiczne rozważania o kulturowych
konstantach.
Terminem tym autor ol$:reśla
elementy albo czynniki w danej kulturze ciągłe. W każdej bowiem kulturze, któr&lt;\
przyrównać
można do nurtu złożonego z wielce różnych składników przemijających, zmiennych, coraz to nowych, istnieje także pewna ilość elementów stałych.
ciągłych. Ciągłość ta jest przestrzenna
i czasowa. Konstanta
może wyrażać się
w jakichś formach języka, religii, organizacji władzy, stylu w sztuce itp. Jednym
7. ważnych
za&lt;:lań etnologii jest śłedzenie i badanie tych właśnie kulturowych konstant. Niestety to, co na temat konstant pisze Danzel, jest dość niejasne i nazb,",
wieloznaczne.
Rozwój człowieka jako twórcy i nosiciela kultury autor periodyzuje
w dwa
etapy, które charakteryzuje
nazwami "homo divinans" i "homo faber". Na wcześniejszym etapie, w kulturach
pierwotnych,
w stosunku do świata zewnętrznego
dominują koncepcje i intencje magiczne. Na etapie późniejszym techniczne.
Oznaczeń tych, zastrzega autor, nie należy jednak rozumieć w sensie pojęć wartościujących. Miarą stopnia rozwoju jakiejś kultury bynajmniej nie jest ilość i jako",ć
osiągnięć technicznych. Ubóstwo zaś w zakresie środków technicznych wcale przecież nie oznacza ubóstwa w innych dziedzinach kultury. Warunkiem poprawneg8
spojrzenia na kultury pierwotne jest, wg Danzeła, zrezygnowanie
z poglądu, że
kultury europejskie ze swoimi osiągnięciami gospodarczymi, technicznymi, religią.
sztuką itd. reprezentują
najwyższe ogniwa w rozwojowym łańcuchu kultur.
Każda z dających się wyodrębnić kultur jest specyficzną strukturą. Skladają się
na nią czynniki świata zewnętrznego
(umweltliche Faktoren), ludzie (menschliche
Tt'ager) i ich wytwory. Wszystkie te czynniki są powiązane wzajemnymi 7.ałeżnościami. Każdemu etapowi ogólnego rozwoju kulturowego odpowiada okrl'Ślony t~·p
struktury. Niestety, autor nie wyjaśnia - jaki. Jeżeli jakieś dwie odrębne kuHul"\"
wykazują bliskie podobieństwa,
to przyczyny tego mogą być trojakie: tożsamość
cech rasowych, tożsamość środowiska geograficznego, albo tożsamość stopnia rozwoju. Jako całość specyficznie ustrukturyzowana
każda kultura jest czymś więcej
niż tylko sumą swoich składników. Składniki zaś są dwojakie: materialne i niematerialne. Pierwsze tworzą manifesta,cję zewnętrzną kultury, drugie jej wewnętrzną treść. Materialne
składniki, stosownie do funkcji, mogą być narzędziami albo
i symbolami. Każda z kultur posiada aspekty egzo- i endogeniczne oraz rzeczowe
i symboliczne. Otóż w zależności od tego, który z aspektów w niej dominuje, można
określić jej stopień rozwoju. Symbole w kulturze przeżywane są jako znaczenia,
Składniki rzeczowe jako wartości funkcyjne. W toku rozwoju składniki o naturze
symbolów stale ustępują
składnikom
funkcyjnym.
W każdej z kultur da,ią się
wyróżnić cztery dziedziny działalności: mityczno-religijna,
prawna, sztuki i tech-

�Recen.zje.

jJl'.z:eylqdy

lt.:Y(/(IICllict'lL"

i

cZ"aso}Jis17't

niczno-gospodarcza.
Sztuka' środkami
egzogenicznymi
pełni funkcje
symbolicz;ne.
Prawo środkami endogenicznymi
kształtuje docelowe normy społeczne. Gospodarka
i technika środkami egzogenicznymi pełni funkcje rzeczowe, a mity i religie t\\'orz'1
wyrazy symboliki endogenicznej.
Przy pomocy tego rodzaju kryteriów Danzel konstruuje
uniwersalny
system kla·syfikacyjny kultur. Stara się w sposób eklektyczny zintegrować pojęcia wypracowane na przes( rzeni ostatnich stu lat przez różne, kolejne kierunki etnologiczne.
Niestety, nie są to wywody dostatecznie jasne i pewnie trafiające do przekonania
zainteresowanego
czytelnika.
Rozumienie
ich utrudnia
zawiły tok rozumowania
autora, a poza tym bardzo uciążliwy styl pisarski. Być jednak może, iż droga
wskazywana
przez Danzela jest słuszna i rzeczywiście prowadzi do pełniejszego
niż dotąd zrozumienia mechanizmu
kultury. Nie ulega natomiast
wątpliwości,
że
dzieło Danzela zawiera ogromny i pożyteczny material instruktywny,
a także wiele
stwierdzeń, które na pewno mogą stać się źródłem twórczych refleksji.
Tadeusz

Rasy

narody.

t. t: UJ7!.

Sovrie mennyje

etniceskije

rasovyje

problemy.

Wróblewski

"Jeżegodnik",

Toskwa. ss. :~()2.

Instytut Etnografii im. N. N. Miklucho-Maklaja
AN ZSRR wzbogacił się o nowy
naukowy periodyk. Jest nim rocznik wydany po raz pierwszy w r. 1971 a zatytułowany Rasy i narody i redagowany przez kolegium, na którego czele stanąl znany
amerykanista
J. R. Grigulewicz.
Celem nowego pisma jest pobudzenie
rozwoju
badań nad szeroko pojętą problematyką
współczesny·ch procesów etnicznych i I'asowych zachodzących
poza granicami
ZSRR, nad różnorakimi
aspektami
analizy
antropologicznej
oraz zwrócenie uwagi na ważniejsze momenty walki przeciwko
rasizmowi i narodowościowej nietolerancji.
Wszechstronnemu
ujęciu powyższych zagadnień
służyć będą o czym piszą
we wstępie redaktorzy - rozprawy teoretyczne jak i studia analityczne; zagwaran··
towany jest także staly udział przedstawicieli
wielu pokrewnych
etnografii dziedzin naukowych glównie antropologów,
historyków,
socjologów, ekonomistóvJ
i prawników. gdyż nowy rocznik posiadać winien. wg założeń, charakter
interdyscyplinarny.
Warto tu podkreślić,
iż wyjście w świat pierwszego numel'U zbiegło się niepl'zypadkowo w czasie z zainaugurowanymi
przez ONZ obchodami międzynarodowego roku walki z rasizmem. Jednakże ta pożyteczna w sensie naukowym
jak
i spolecznym inicjatywa
radzieckich
specjalistów
stanowi już kolejny, mocno zaawansowany etap badań nad problematyką
rasy i narodu. Otóż w latach 1966-1970
opublikowano
już cztery większe prace na ten temat; wszystkie wypełnione duż4
ilością artykułów i dokumentów ilustrujących
wspókzesne
formy rasizmu w Am('ryce. Azji. Afryce. Australii i Europie l. Jeżeli jednak w dotychczasowych
opraco1 A. W .. Jefil1low. 1. R. Grigulewicz.
W. W. Iwanow.
E. L. Nitoburg
(red.). Protiw
msizma.
Moskwa
19(jG: I. R. Grigule\viez.
A. \\T. Jefinl0\\',
E. L. Nitoburg
(red.),
Dokumentu
a.hlic:ajut
rasiz'm.
Moskwa 19G3: A. \\T .. Jefimo\\'. I. R. Grigulc\vicz.
E. L. Nitoburg (red.) ... Nif?t,"
rasizmu. Moskwa 1%9: i\. W. Jcfil1lo\\'. 1. R. Crigulewicz.
E. L. Nitoburg
(red.). Narody
j)rotilc
ra~hma.

Moskwn 1970.

�Recen?je,

przeglądu

wydawnictl..o

i c:zasopisrn

waniach przeważały materiały poświęcone problematyce rasowej w Stanach Zjednoczonych i wysoko uprzemysłowionych
krajach świata kapitalistycznego, to w publikacji Rasy i narody szczególny nacisk położono na targane wewnętrznymi etniczno-rasowymi sprzecznościami rejony trzeciego świata - przede wszystkim zaś na
państwa Ameryki Łacińskiej.
Obok głębokiego spojrzenia historycznego motywowanego chęcią ujawnienia procesów kształtowania
się poszczególnych narodów i ich grup. dostrzegamy także
w trakcie lektury rocznika cechy świadczące o ambicjach możliwie szybkiego reagowania na bieżące konflikty społeczne, polityczne. ekonomiczne wyrastające z podłoża, rasowych i etnicznych uprzedzeń. I tak np. tą drogą uzyskujemy obraz
narodowościowego
składu mieszkańców Kanady w związku z narastającymi
tam
tendencjami
separatystycznymi,
wczytujemy się w naukowel interpretację
zbro,inego konfliktu salwadorsko-honduraskiego
z r. 1969. czy też poznajemy mechanizm
formowania
się malajsko-chińskiej
wrogości w Malajzji U1G1Zan~'na marginesie
wyborów do parlamentu w 1'. 1969.
Należy przypuścić, iż zawartość treści następnych roczników kształtowana będzie
również przez aktualny
rozwój sytuacji międzynarodowej.
Wymagałyby przecież
szerszego oświetlenia takie sprawy, jak: wojna pakistańsko-indyjska
i powstanie
Republiki Bengalskiej, etniczno-rasowe
konflikty arabsko-izraelskie,
walka Baskó·.\'
przeciwko totalitarnemu
reżimowi Franco, permanentne
niepokoje w północne.i Irlandii, czy też bliżej nieznane problemy łamania praw człowieka w Chinach w odniesieniu do zamieszkujących ten kraj mniejszości narodowych.
Zawarto:ść rocznika podzielona została na 5 części, z których pierWSZe! PUświęcono zagadnieniom teoretycznym. Otwiera ją wal·tościowy, acz l,ontrowersyjn~'
artykuł dyrektora Instytutu Etnografii J. W. Bromleja a charakterystyce
pojęcia
etnos (s. 9-33). Otóż autor porządkując
dotychczasowe ustalenia dokonuje również
weryfikacji
aktualnej
terminologii używanej na określenie takich jednostek, jak
"naród", "lud", "nacja" etc. Analiza ta prowadzi go do konstatacji. iż w dalszych
badaniach na ten temat niezbędnym jest przestrzeganie zasady ścisłego precyzowania stosowanych
terminów. czemu sprzyjałoby
wprowadzenie
jednolitej międz~'narodowej nomenklatury, wyzwolonej od narodowo-tradycyjnych
konotacji poszczególnych określeń uniemożliwiających
zwykle ich przekładalność
na inne języki.
Oczywiście. w pewnej liczbie wypadków należałoby wprowadzić całkowicie nowe
terminy, stare zaś obwarować dokładniejszymi definicjami wyznac/.ającymi ich semantyczne zakresy.
Sam autor za najbardziej
uniwersalny
termin obejmujący
wszystkie kategori[~
etniczno-historyczne
i typy etnicznych struktur uważa pojęcie ..etnos". Termin ten
bowiem posiada zastosowanie w odniesieniu do różnych poziomów taksonomicznych.
poczynając od grup etniczno-językowych
typu .,naród". aż do grup etnograficznych,
i od form "ewolucyjnie" prostych, takich jak "płemię", na współcześnie kształtujących się ,.nacjach" kOlicząc. Bromlej analizuje również szczególowo podstawowe
cechy konstytutywne
tak pojętego ,.etnosu" dochodząc do wniosku, że mogą b,l-ć
nimi elementy składu rasowego (ty1ko w szczególnych ,przypadkach), typu kulturowego, sprowadzone głównie do sp0cyficznych i tradycyjnych
dla danej grup\'
wzorów. charakter
narodowy oraz samookreślenie
etniczne. Cechą równorzędna
w stosunku do wymienionych
wyżej jest vvg autora wysoki stopień (dochodzący
do 90%)
endogamicznych
małżeństw, będący w istocie rzeczy pewnego rodza,ju
..stabilizatorem"
etnosu. któremu
zapewnia
kontynuację
homogeniczności
kulturowej.

�Recenzje,

przeglądy

~wydawnlctw

l czasopism

Do naj cenniejszych teoretycznych stwierdzeń autora należy wprowadzony przez
niego podział "etnosu" na dwie podstawowe kategorie. Otóż "etnos" w węższym
rozumieniu (niezależnym jednak od wielkości populacji) określa Bromlej mianem
"etnikosu". Terminem tym oznacza autor historycznie uformowaną grupę charakteryzującą się względnie stabilnymi cechami kulturowymi
i odpowiadającymi
im
cechami psychiki oraz wykształconym po~zuciem wspólnoty. Tak zdefiniowanemu
w kategoriach ściśle e t n i c z n y c h - "etnikosowi" przeciwstawia Bromlej "etniczno-społeczny organizm", nazywany w skrócie ESO, a będący podstawowym typem
symhiozy etnicznych i makrospołecznych struktur. ESO wyrasta z amalgamatu "etnikosów" i organizmów społecznych. W swym optymalnym kształcie taki ESO określony będzie wspólnotą terytorialną, ekonomiczną, społeczną, polityczną i kulturową.
Swe niezwykle interesujące
rozważania kończy autor prezentacją
typologii ESO
uwzględniającą aspekt diachroniczny (zmienność postaci ESO w zależności od formacji społeczno-ekonomicznych)
i synchroniczny (warianty ESO wynikające z odmiennych kombinacji "etnikosów" i społecznych organizmów).
Rozsmakowani
erudycją
Bromleja z mieszanymi
uczuciami zapoznajemy
się
z drugim artykułem działu teoretycznego pióra J. P. Awierkijewej
pl. Neoewolucjonizm, relatywizm
i rasizm (s. 34-45). Jest to bowiem w swej konstrukcji eklektyczny zespół niejednorodnie
udokumentowanych
tez i uwag nie wykraczających
;mi o jotę dalej ponad znane już co najmniej od lat 10 stwierdzenia
autorki na
temat niektórych współczesnych kierunków antropologii kulturowej". Pomijając powierzchowność analizy i ogólnikowość zarzutów wypada ze smutkiem zauważyć.
iż Awierkijewa stosuje dość specyficzną - obecnie chyba już przestarzałą - metodę
dyskredytacji swych przeciwników. Najpierw przypisuje im poglądy, których nigdy
nil' głosili, by później tym łacniej zmiażdżyć oponentów w ogniu kontrargumentów
bO,cato przetykanych emocjonalnie zabarwionymi epitetami.
Przejdźmy zatem do konkretnych przyl.;:!adów. Otóż autorka stara się udowodnić.
iż glównym, ukrytym celem kierunku zwanego relatywizmem kulturowym jest kolportowanie poglądu () niepelnej wartości kulturowej i psychicznej ludów postkolonialnych, wynikającej jakoby z ich prymitywizmu, dominacji myślenia prelogiC!:nego i balastu egzotycznych obyczajów. W rzeczywistości jednak uczeni stojący na
stanowisku relatywistycznym
głoszą tezy diametralnie odmienne, programowo wystrzegając się wulgarnego aksjologizmu i europocentryzmu, podkreślając na każdym
kroku specyficzność kulturowych wzorców badanych społeczności, do których analizy nie można przykładać pojęć i doświadczeń nabytych w obrębie innego kręgu
cywilizacyjnego. Ich stanowisko metodologiczne zbliża się w pewnym sensie do tego,
ktcJre L. Nowak określił mianem "tezy deskryptywizmu
antypozytywistycznego" ".
Dlatego też nie do przyjęcia wydaje się być twierdzenie Awierkijewej,
iż poc1kl'e,i:lanie nieporównywalności
i unikalności kultur różnych narodów wynikających
ze specyfiki myślenia, a więc światopoglądu, prowadzi w rezultacie do rasizmu
w jego psychologicznej wersji, stając się ideową osnową szowinizmu, narodowościowej cl,\"skryminacji etc. (s. 44).
Największe jednak zdziwienie wzbudzać musi opinia Awierkijewej
odrzucająca
zdee.\"Cjowanie tezę o wzajemnych współzależnościach zachodzących między specy-

Sowrierniennyje
tendencji w razwitH etnografii
S. Sz. A. (w:) Sowrieetnograjija,
Mosk\\'a
1963: tenże. Neoewoluc)oni.zm
w s01vriernlenno}
(nn!cl'ikuns1coj
ctnOf!rajii,
.. S()\victskaja
Etnog'rafija".
R. 1959. nr 6.
3 L.•. No\vak.
Oceny
1(' nau/;:ach
sjJolec?.'n]Jch
LV
koncepcji
twórców
rnarksi.zmu ... Studia
S{){'JtJ1ogieznc", R. 1971, nr 3, s. 5-18.
2 J. P. Aw:erkijewa.
amieril(unskaja

nliennoj(f

t

�298

Recenzje,

przeglądy

wuclawnictw

i

czasopism,

ficznymi
cechami kulturowymi
każdego narodu
a jego cechami psychic,~nymi.
Szkoda wielka, że autorka zignorowała pewne pl"TZemyślenia zawarte \V cennym
artykule swego kolegi Bromleja - prezentowanym
już wyżej - w którym tenże
omówił właśnie tego typu relacje posługując się określeniami w rodzaju ..psychiczny skład narodu" i "stabilne komponenty psychiki etnicznej wspólnoty" (s. 24-25l.
będącymi wg 'niego jednymi z głównych ·cech wyróżniających
"etnos". Wprawdzie.
jak stwierdził Bromlej, stale jeszcze te narodowe cechy psychiki (a wlaści w·,~ rc'JŻnice między odmiennymi
psychicznymi
składami)
ujmujemy
jedynie intuicyjni.:
i nie potrafimy ich opisać w kategoriach naukowych, ale to nas wcale nie upoważnia do ignorowania tej sfery zjawisk, a co ważniejsze, nie może nas skłaniać
do potępiania tych, którzy czynnik ten wmontowują w swe naukowe teorie. choćby
były one same w sobie w najwyższym stopniu dyskusyjne.
W recenzowanym
tu tomie szereg artykulów tworzy jakby pewien tematycznv
blok amerykanistyczny,
który zawarty zostal w części zatytułowanej
,.Pl'Ocesy etniczne we współczesnym
świecie". Dwa z nich dotyczą historycznych
aspektów
kształtowania
się stosunków indiańsko-hiszpańskich,
kwestii tubylczej i rasowego
problemu w Ameryce Łacińskiej, Pierwszy - autorstwa S. J. Sewwa pl. Problem
,rasowy w pracach Alejandro
Lipschutza
(s. 104--116) poświęcony jest poglądom
znanego badacza chilijskiego, pochodzącego z Rygi. na temat społecznych aspektów
i historycznych uwarunkowań
konfliktów rasowych w Ameryce Łacińskiej ze S7.czególnym uwzględnieniem
jego stosunku do tzw. kwestii indiańskiej,
znanej Lipschutzowi dobrze z badań terenowych prowadzonych wśród Araukanów i tubyleC'w
Ziemi Ognistej.
Drugi artykuł z tej serii napisał M. Morner sz\ovedzki historyk, dyrektor
Instytutu
Ibero-Amerykańskiego
w Sztokholmie, poświęcając
go procesom met ysacji i wzajemnym wpływom kulturowym
w Ameryce Łacińskiej, rozpatrywan,nn
jako problem natury historycznej (s. 188-202), Opracowanie to, napisane specjalnie
dla radzieckiego
wydawnictwa,
zostało oparte na ksiąke
autora opublikowanej
w r. 1967 w Bostonie pl. Race mixture
in the history of Latin America.
Morner
formułuje tu nowy termin - "miscegenacja"
(miscegenation) proponując. aby UŻ\'wać go na oznaczenie czysto biologicznej metysacji, która przecież mogla. ale nie
musiała być podłożem procesu kulturowego - akulturacji. zwanej częściej \V Ameryce Łacińskiej transkulturacją,
i procesu społecznego - integracji różnych grup,
warstw i klas. Autol' pokazując współzależności tych trzech aspektów zwraca również uwagę na dominujące znaczenie czynników społecznych nad elementami raS0wymi, które wprawdzie historycznie ważne i doniosłe, spełniają obecnie funkcję
drugorzędną. Na tym tle ukazuje nam się dawna przezwyciężana obecnie struktura
społeczeństwa
latynoamerykańskiego
przypominająca
wg Mórnera system kastowy, w którym o miejscu różnych grup w układzie stratyfikacyjnym
typu iberyjsIw-kolonialnego
decydowały w dużej mierze proporcje
"krwi" indiańskiej.
murzyńskiej i europejskiej.
Dalsze trzy opracowania amerykanistyczne
poświęcone są problemom nal'Odowościowym w Kanadzie, Gujanie, Ameryce Srodkowej. L. N. Fursowa wart.
Etniczny
skład i rozmieszczenie
powojennych
imigrantów
w Kanadzie (s. 172-187)
charakteryzuje ok. 2,5 mln. populację przybyszów, którzy w latach 1946-1965 wyemigrowali
do Kanady głównie z Wielkiej Brytanii, Włoch, Francji, Niemiec i Skandynawii.
Autorka pomija społeczną strukturę tej ludności, nie analizuje także imigrJcyjnej
polityki kanadyjskiej.
Stwierdza jedynie, że większość tych ..Neokanadyjc7.yków··
osiedla się w wielkich ośrodkach
przemyslowych,
oraz iż w grupie tej COl'az
większe znaczenie pod względem ilościowym posiadają Włosi.

�Recenzje,

przeglącly

wydawnictw

299

i czasopism

W. N. Sofinskij wart.
Problem narodowościowy
w Gujanie
(s. 221-258) prezentuje zasadnicze etapy kształtowania
się wielorasowego
i wielonarodowego
społeczeństwa byłej bl'ytyjskiej Gujany, akcentując
rolę układów kolonialnych
w tym
procesie. Obok ludności autochtonicznej
i potomków białych kolonizatorów,
żyją
w Gujanie Murzyni sprowadzani
niegdyś w charakterze
niewolników.
Po nich
przybyli z kolei, jako kontraktowi
robotnicy, Hindusi i Chińczycy, tworząc w ten
sposób konglomerat
jedyny w swoim rodzaju. Autor ukazuje wzajemne
relacje
między tymi grupami, zwracając
uwagę na miejsce poszczególnych
narodowości
i ras w hierarchii społecznej i ich historyczną drogę do zajmowanych
dziś pozycji.
O Etnicznych aspektach salwadorsko-honduraskiego
konfliktu
(s. 203-220) pisze
N. S. Leonow, który jednak nie w pełni wywiązał się ze swego zadania, gdyż w daleko większej mierze zajął się problemami natury społecznej, demograficznej
i politycznej, niźli podłożem narodowościowym
zbrojnych wystąpień z r. 1969, znanych
potocznie jako lzw. "wojna futbolowa".
Warto także zwrócić jeszcze uwagę na
ar!. R. N. Ismagiłowa o Czynniku etnicznym we wspólczesnej Afryce (s. 239-27:3).
w którym aulol' analizuje sprzeczności między tendencjami
separatystycznymi
i nacjonalistycznymi
a prądem antytrybalistycznym,
dążącym do nowych form narodowej jedności.
W omawianym tu tomie zawm-te zostały również artykuły typowo antropologiczne (w sensie antropologii fizycznej). J. J. Roginskij pisał w okolicznościowym
art.
pl. N. N. Mi.klucho-Maklaj
bojownik
walczący
z rasizmem.
Z okazji lS-1ecia
urodzin (s. 46-51)
() stanowisku
tego wybitnego uczonego i patrona radzieckiego
Instytutu Etnografii, do kwestii rasowej zarówno na gruncie praktyki społecznej,
jak i rozważań teol·etycznych. W. P. Aleksiejew
przedstawił
genetyczne
aspekty
antropologii (s. 52-76), a W. W. Bunak wart.
Antropologia
zachodniej
Europy
we współczesnej
zagranicznej
litemturze
(s. 77-103)
omówił w krytyczny sposób
różne kierunki analizy antropologicznego
materiału, m.in. metodę typologiczną. porównawczą,
populacyjną,
geograficzną.
nie zapominając
także o polskiej szkole
antropologicznej. Warto zauważyć, iż generalnej krytyce koncepcji Czekanowskiegc.
spl-zecznej wg Bunaka z .prawami genetyki towarzyszyło
·duże -tiznanie dla
posiadającej solidne podstawy matematyczne metody analizy typologicznej A. Wankego i jego następców.
W pierwszym tomie rocznika "Rasy i narody" znalazło się także miejsce dla
omówienia
takich zagadnień.
jak: aspekly prawne
walki o likwidację
rasowej
dyskryminacji,
charakterystyka
stanowiska
radzieckich
organizacji
spoleczn.vch
w kwestii ich stosunku do ·polityki rasistowskiego
bloku państw afrykańskich,
czy
ocena materiałów XXIV sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ w sprawie kolonializmu
i rasizmu.
Uzupełnieniem
tych artykułów,
posiadających
już charakter
publicystyczny.
S'ł
zestawy materiałów
źródłowych, przeważnie dokumentów
na temat dyskryminac.ii
rasowej w Afryce i problematyki
antyrasistowskiej
poruszanej na forum Narodów
Zjednoczonych.
Całość rocznika posiada przejrzysty
układ, a dobór .artykułów w pierwszym
tomie świadczy o ambitnych zadaniach, jakie postawili sobie wydawcy i redaktorzy.
Miejmy nadzieję, że również następne roczniki nie zawiodą oczekiwań czytelników,
którzy - być może - znajdą w nich odpowiedź na aktualne, formułowane
przez
współczesność pytania.

Aleksander

Posern-Zieliiiski

�:100
Vesillja.

Recenzje,

przeglqdy

wydawnictw

i c.zasopUl1n

U dvoch kl'ligach. Kilv 1970, kn. 1 ss. 456, kn. 2 ss. 4110, nuty, ilusir.

Jest to dziesiąty tytuł z serii Ukra'ins'ka narod'na tvorcist wydawanej przez Instytut Sztuki, Folkloru i Etnografii Ukraińskiej Akademii Nauk. Dwa tomy zawierają
22 opisy wesel z różnych regionów Ukrainy, przygotowane do druku przez M. M.
Szubrawską i O. A. Prawdiuka
pod naukowym kierunkiem O. I. Deja. Opisy poprzedzone są krótkim wstępem wydawców i rozprawą O. A. Prawdiuka
pl. Narodnoe vesillja
na Ukm'ini
(kn. 1 s. 9-59).
Wydawcy traktowali weselny obrzęd
jako swoisty dokument, można bowiem na jego podstawie analizować zarówno
stosunki społeczne i rodzinne, normy moralne obowiązujące w wiejskim środowisku,
jak i zdolności artystyczne
ludu, przejawiające
się w plastycznej
i muzycznej
oprawie wesela i w towarzyszących mu ,pieśniach.
O. A. Prawdiuk
w swym artykule
wstępnym,
po omówieniu
kolejnych faz
obrzędu i charakterysty,ce
melodii, zajmuje się dwoma ciekawymi
problemami:
recepcją folkloru weselnego w ukraińskiej sztuce i literaturze profesjonalnej i zmianami, jakie zaszły w tym obrzędzie po Rewolucji Październikowej.
Przeobrażenia
pewnych elementów wesela wynikają częściowo ze świadomych wysiłków władz.
przy czym w ich realizacji dużą rolę odegraly odpowiednio kierowane organizacje
młodzieżowe, częś'ciowo zaś wiążą się one z nowymi warunkami życia (np. zanik
tradycyjnej
zależności młodej żony od rodziny męża, a zwłasL.cza jego matki, zamawianie specjalnego tortu w cukierni zamiast pieczenia korowaja itp.).
Teksty podzielone są na trzy grupy: naj dawniejsze opisy wesela ukrairiskiego,
opisy z drugiej polowy XIX w. i początków w. XX oraz opisy wesela współczesnego. Pierwszy rozdział zawiera materiały L. trzech źródeł: fragment Descriptioll
de l'Ukl'Uine Guillaume'a Ie Vasseur de Beauplana z 1650 r .. Opisanie svadebnyc1J
ukrainskich
prostonarodnych
obrjadov
G. Kalinowskiego z 1777 r. i fragment pra~~'
I. Czerwińskiego Swactwa, wesela i urodziny u ludu ruskiego ... z 1805 1'. Na rozdział drugi złożyło się 13 opisów wykonanych w latach 1877-1959.
Wszystkie one
dotyczą tradycyjnego wesela ukraińskiego, a spisane i opracowane zostaly w większości przez etnografów i folklorystów
(np. P. P. Czubińskiego, L Franko). Część
materiałów w tym rozdziale publikowana
jest po raz pierwszy, część to przedruki
z prac wcześniejszych. Teksty te wydawcy ułożyli w dziewięciu grupach regionalnych,aby
ułatwić porównania
między przebiegiem obrzędu w różnych ośrodkach
Ukrainy.
Rozdział trzeci zawiera 6 opisów wesela współczesnego. Wykonane one zostal~'
przez pracowników
Instytutu lub amatorów w terenie w latach 196:~-1968. Jak
wynika z not edytorskich,
problem opisu etnograficznego
autorzy potraktowali
w różny sposób część to zapisy przebiegu konkretnych,
jednostkowych
weseL
przy czym autorzy podali nazwiska i wiek młodych par, część to kompilacje dol&lt;onane na podstawie obserwacji obrzędów w różnych wsiach i w różnym czasiE'.
Dane o wykonawcach
pieśni podało tylko kilku autoró'.1IJ zbiol'OWO w nocie edy·
torskiej, nie poinformowano
jednak, kto był wykonawcą konkretnych
pieśni.
We wspomnianych
już notach edytorskich
wydawcy zamieścili pełne zapisy
bibliograficzne
prac, których fragmenty znalazły się w książce, informacje o rękopisie, gdy chodziło o pierwodruk, podstawowe dane o autorach zapisów. informacje
o sposobie redagowania tekstu, o przekładzie w wypadku źródeł nieukraińskich
iip.
W obydwu tomach znajdują
się osobne słowniczki z wyjaśnieniami
mniej znanych wyrażeń gwarowych.
VesiUja to pierwsza antologia zbierająca
opisy wesel z całego, bardzo zróżnicowanego terytorium Ukrainy. Zgromadzenie w jednej publikacji źródeł etnograficz-

�Recen.zje&gt;, prre&gt;glądy

wydawnictw

301

i czasopism

nych z różnych okresów pozwala na śledzenie zmian, jakie zachodziły w obrzędzie
weselnym na przesh'zeni ostatnich dwu wieków. Korzystanie z tego pożytecznego
wydawnictwa w dużym stopniu utrudnia brak indeksów (zwłaszcza indeksu incipitów pieśni) i bibliografii. Zestawienie literatury etnograficznej
i folklorystycznej
na temat ukraińskich obrzędów weselnych ułatwiłoby dalsze studia nad tym problemem i informowałoby o wszystkich, publikowanych
do tej pory opisach wesel,
spośród których \'I}'dawcy dokonali wyboru.
_4gata Skrukwa

Rostislaw

W. Kinżałow,

Kultura

d)'ewnich

Maija,

Leningrad

1971, ss. 3u2.

Radzieckie badania amerykanistyczne
koncentrują
się głównie w dwóch ośrodkach naukowych. Największe skupisko amerykanistów
znajduje się w Moskwie,
gdzie specjaliści w tej dziedzinie działają przede wszystkim w ramach Instytutu
Etnografii i Instytutu Ameryki Łacińskiej AN ZSRR. Znacznie skromniejszy krąg
osób zajmuje się twórczo amerykanistyką
w Leningradzie. Miasto to jest jednak
centrum radzieckich badań w zakresie tzw. indoamerykanistyki
prekolumbijskiej.
rozumianej jako studia nad starożytnymi cywilizacjami indiańskimi.
Nic zatem dziwnego, iż właśnie w Leningradzie ukazala się w ubieglym roku
większa i posiadająca kształt syntezy, praca poświęcona kulturze Majów. Jej autor
jest znanym i cenionym specjalistą w zakresie majologii. W tej dziedzinie debiulawał już pod koniec lat 40-tych. Od tego czasu opublikował szereg interesujących
artykułów i kilka książek. W 'centrum jego zainteresowań
znajdowala się dotąd
sztuka Majów, głównie tzw. okresu klasycznego (III-IX
w. n.e.) oraz literacka
twórczość Indian poludniowej części Meksyku, Gwatemali i Hondurasu, a w związku z nią także i mitologia. Kinżałow dokonał również w r. 1959 przekładu na
j. rosyjski Popol-Vuh,
słynnego eposu Indian Maja-Kicze (Quiche), opatrując
go niezbędnym w takim przypadku komentarzem naukowym.
Warto również nadmienić, że w ośrodku leningradzkim
działa także najbardziej
chyba znany radziecki amerykanis,ta, J. W. Knorozow, wsławiony swymi nowatorskimi studiami nad pismem Majów. Rozgłos ten zawdzięcza on swemu ogromnemu
wkładowi do tej właśnie dziedziny majologii, tworząc nowoczesne podstawy teoretyczne i praktyczne - deszyfrowania hieroglificznych
tekstów mezoamerykańskich Indian.
Uzupełnieniem tych szeroko rozwiniętych badań radzieckich amerykanistów
nad
pismem, prekolumbijską
literaturą
i sztuką były dotychczas jedynie drobne opracowania na temat genezy kultury Majów, formowania się klasowego społeczeństwa
i nagłego "zagadkowego", upadku 'ioh slynn~h
miast oraz możliwości kontaktów
Mezoameryki ze Starym Światem. Problemy te wziął na warsztat inny radziecki
amerykanista. W. 1. Guljajew, który jednak włączył się do tego naukowego programu dopiero w połowie lat BO-tych.
W sumie więc rozwój badań nad kulturą Majów nie był w ZSRR równomierny.
Mając jednak na uwadze szczupłość kadr specjalistów łatwo zrozumieć, że równomierne rozłożenie akcentów było niemożliwe. Faktem wszakże pozostaje. iż obok
dobrze już poznanych i naświetlonych
sfer kulturowej
nadbudowy Majów, zbyt
długo brakowało opracowań
innych równie ważnych stron cywilizacji
Majów,

�302

Recenzje,

przeglq(ly

wydawnictw

i czasopism

w tym także takich podstawowych
dla rozwoju kultury dziedzin, jak gospodarka
i struktura społeczna. Zatem należy się cieszyć, że luki te są stopniowo zapełniane.
Pierwszy krok w tym kierunku uczyni! Kinżałow, który po monograficznym
opracowaniu "Sztuki starożytnych Majów" (lskusstwo
drew nich Maija, Leningrad
1968) - opublikował dzieło o znacznie ambitniejszym charakterze, będące w istocie rzeczy syntetycznym ujęciem kultury starożytnych Majów. Praca ta, wydana
w serii publikacji firmowanych przez Instytut Etnografii, stanowi najnowszą próbę
krytycznego podsumowania dotychczasowego stanu światowej wiedzy odnośnie różnorodnych aspektów cywilizacji Majów.
Prezentowana
tu publikacja
może być wartościowym,
godnym naśladowania
przykładem wyboru drogi postępowania
przez tych badaczy, którzy z przyczyn
0biektywnych odcięci są od terenów swej specjalizacji. Miast rezygnować z twórczej działalności w wybranej przez siebie dziedzinie, rozwijają oni swój warsztat
naukowy, ukierunkowując
go na weryfikację tez poprzedników, szerokie badania
porównawcze, źródłoznawcze studia typu historycznego i analizy wybranych aspektów kultury w oparciu o publikowaną
dokumentację materiałową. Muszą jednak
mieć zapewniony dostęp do bieżącej literatury przedmiotu. Ukoronowaniem tych
zabiegów mogą być jak świadczy o tym dorobek Kinżałowa - opracowania
podręcznikowe czy syntezy, wymagające nie tylko erudycji i ogromnego znawstwa
przedmiotu,
ale również umiejętności
wykorzystywania
rezultatów
badawczych
kilku dyscyplin. W przypadku tematów z zakresu prekolumbijskiej
indoamerykanistyki najczęściej w grę wchodzą: archeologia, językoznawstwo, etnografia, antropologia i historia. Tego rodzaju studia, prowadzone zwykle na poziomie uogólnieil,
komparatystyki,
rekonstrukcji
większych całości i syntezy określa się np. w Meksyku mianem etnografii prekortezjańskiej.
Jej zadaniem jest twórcze niejako
przetwarzanie
nowoodkrytych przez pokrewne gałęzie wiedzy źródeł i wytyczanie
na podstawie ich analizy dalszych perspektywicznych
zadań. Do tej kategorii studiów zaliczyć można bez wątpienia działalność badawczą Kinżałowa, który w omawianym tu dziele dał dobre świadectwo swych umiejętności łączenia i twórczego
wykorzystywania
danych źródłowych 'najprzeróżniejszego
autoramentu.
W swej pracy oparł się przede wszystkim na publikacjach rezultatów ekspedycji
archeologicznych, które dostarczyły mu głównie materiału do rekonstrukcji
działalności rzemię.ślniczej, budownictwa, architektury
i sztuk plastycznych. W badan'iach nad strukturą
społeczną, wiedzą i religią niewątpliwie
cennym źródłem
pomocniczym okazała się oryginalna ikonografia Majów - freski ze świątynnych
sal, reliefy pokrywające monumentalne stele, monolityczne rzeźby i słynne kodeksy.
Równie ważnymi co dane archeologiczne były dla Kinżałowa źródła historyczne przewaźnie relacje i dokumenty z XVI i XVII w., spisane po hiszpańsku lub też
w językach indiańskich. Natomiast przy pomocy współczesnego materiału etnograficznego starał się naświetlić te zagadnienia, które w źródłach historyczno-archeologicznych nie znalazły wystarczającego
odzwierciedlenia.
Dane te posłużyły jako
porównawcze tło przy rozpatrywaniu
niektórych zagadnień gospodarczych, szczególnie uprawy ziemi, myślistwa i rybołówstwa, a także okazały się pomocne przy
analizie irracjonalnego światopoglądu Majów, tj. ich systemu wierzeń. Wśród prac'
etnograficznych, jakimi posiłkował się Kinżałow, znajdujemy dzieła takich wybitnych badaczy terenowych Mezoameryki, jak A. Villa Rojas, R. Redfield, E. Z. Vogt
i O. La Farge. W nieco skromniejszym
wymiarze czerpał autor potrzebne mu
informacje z opracowań i źródeł językoznawczych, które - jak sam pisze - pomocne mu były szczególnie w tych partiach pracy, w których zajmował się problematyką etnogenetyczną.

�Recenzje .. 1J1'.7eVlqcly

wydawnict-w

i c.zasopism

:303

Wykorzystując wszechstronnie tak dobraną literaturę dał Kinżałow w swej pracy
ogólną charakterystykę najważniejszych stron starożytnej kultury Majów, przedsta\\'iająe jej stan i dzieje od wczesnego okresu preklasycznego (XX-X w. p.n.e.),
aż do schylku ery postklasycznej (1200-1530 r. n.e.), tj. do momentu wtargnięcia
na ziemie Majów hiszpańskich konkwistadorów.
Tak duże ramy chronologiczne,
\V jakich wypadło ,poruszać się autorowi,
sprawiały mu niemało kłopotu. Chodziło
bowiem o rozwiązanie zasadniczego dylematu, czy rozpatrywać
rozwój różnych
dziedzin kultury w granicach następujących
po sobie i powszechnie przyjętych
\V 'periody-zacji okresów,
cry też rezygnując z tego schematu, 'Prezentować kolejno
poszc~.ególne działy kultury, w obrębie których ukazywać będzie można zagadnienia w ich pełnej chronologicznej zmienności. Wariant pierwszy okazał się niewykonalny ]ja obecnym et3jpie badań majologicrnych ze względu na nierównomiemą znajomość poszczególnych dziedzin kultury Majów w kolejnych okresach
jej rozwoju. Dlatego też autor słusznie wybrał drugą ewentualność, nie rezygnując
przy tym z ujęcia historycznego.
Akceptowany przez Kinżałowa model syntezy można by lapidarnie określić jako
pl'óbę uwzględnienia diachronii w ujęciu synchronicznym. Autor kierując się tą
zasadą omawiał konkretne zagadnienia, sięgając w przeszłość tak dalece, jak mu
na to pozwalał materiał źródłowy. Jest rzeczą oczywistą, iż tego typu procedura
mogła być zastosowana w największym stopniu odnośnie do niektórych tylko aspektów kultury materialnej,
np. budownictwa,
rzemiosła oraz sztuk plastycznych.
W minimalnym natomiast wymiarze była realizowana w charakterystyce
tańców,
muzyki czy literatury.
Zapoznajmy 'Się więc pokrótce z przyjętym przez Kinżałowa układem treści.
W swej najogólniejszej postaci nie odbiega on daleko od wypracowanego i stosowanego z upodobaniem przez radzieckich etnografów schematu, dobrze nam znanego chociażby z lektury serii publikacji "Narody Mira". W części wstępnej zawarte zostały jak zwykle - ogólne dane dotyczące językowo-etnicznego
podziału Majów oraz rozmieszczenia terytorialnego i charakterystyki
ich środowiska
geograficznego. Nieodłącznym elementem każdej syntezy winien być przegląd dotychczasowych dokona!'} badawczych, który niekiedy przybrać może formę zarysu
dziejów danej dyscypliny czy specjalizacji. Taki punkt widzenia jest całkowicie
naturalny, gdyż historia badań pozwala czytelnikowi nie tylko poznać aktualny
stan rozwoju nauki, ale równocześnie jest jakby swoistym rodowodem czy genealogią powstającej syntezy. Stanowi ponadto uzasadnienie jej celowości oraz usprawiedliwienie zawartych w opracowaniu luk. Kinżałow kierując się prawdopodobnie
tego rodzaju motywacją oferuje nam obszerny rozdział, zaznajamiający
dość dokładnie z najważniejszymi źródłami do dziejów kultury Majów oraz odtwarzający
w dużych szczegółach koleje penetracji archeologicznych, kształtowania
się zainteresowań starożytnościami jukatańsko-gwatemalskimi
i historię badań nad hieroglificznymi inskrypcjami, starymi dokumentami i kronikami. Ta część pracy wraz
z ogromnym zestawem bibliograficznym, liczącym ok. 1300 pozycji, stanowić może
dla wszystkich tych, którzy nie dysponują monumentalną
Bibliografią
archeologii
i etnografii
Mezoameryki
i Północnego Meksyku 1. Bernala ("Memorias dei lNAH",
t. 7; 1962, Meksyk) pożyteczny przewodnik po literaturze przedmiotu. Bibliografia
Kinżałowa stanowi zresztą dobre uzupełnienie tego meksykańskiego wydawnictwa,
które doprowadzone zostało tylko do r. 1960, podczas gdy Kultura
starożytnych
Majów
uwzględnia także literaturę z następnego dziesięciolecia. Należy tu jeszcze
wspomnieć, iż zastosowany w pracy prosty, wzorowany na systemie amerykańskim
sposób odsyłania do literatury, zapewnia nie tylko możliwość łatwego trafienia

�301

Recenzje,

przeglądy

wydawnictw

i czas()J)isn~

do wybranych
prac, ale sprawia, iż prawie każda kontrowersy jna teza autora
może być bez trudu poddana konfrontacji i weryfikacji z materiałem źródłowym.
Po tym ogólnym wprowadzeniu
następuje omówienie gospodarki i niektórych
działów kultury materialnej. Zapoznajemy się więc z uprawą ziemi, podstawowymi
roślinami uprawnymi,
rodzajami pożywienia, rolą polowania i rybołówstwa jak,)
zajęciami
dodatkowymi,
znaczeniem
rzemiosła i rozwojem budownictwa,
które
zostało tu ukazane od strony rozwiązań konstrukcyjno-technologicznych.
Rozdzi&lt;ll
trzeci zawiera .zarys niektóry.ch zagadnień związanych z organi7.acją społeczną. Znalazło się więc tu miejsce na prezentację podstawowych elementów struktury społecznej, ukazanie rozwarstwienia
klasowego, opis funkcjonowania
rodziny, rodu.
społeczności lokalnej, plemienia. Poddano również ocenie poli tyczny ustrój formujących się u Majów zarodkowych organizacji państwowych w postaci tzw. miast'iIJaństw. Oba te działy (gospodarka i organiza:cja społeczna) zostały lUzmyślnie rozbudowane, gdyż w dotychczasowej literaturze przedmiotu specyfika rozwoju materialnych podstaw kultury Majów i tworzenie się wczesno-klasowego spoleczeństw;!
w Mezoameryce nie zostały wystarczająco naświetlone.
Kolejne części syntezy obejmują wiedzę naukową, architekturę
i s7.tuki plastyc7-ne oraz literaturę, Łaniec i muzykę. Autor świadomie dokonał tu pewnej selekcji
materiału,
kierują2
się zasadą, iż te zagadnienia,
które już zostaly uprzednio
w piśmiennictwie
radzieckim
szerzej omówione, będą tym razem pr7.edstawione
w największym
skrócie. W ten "sztuczny" niejako sposób ogranic7.0no miejsce
przeznaczone na prezentację pisma hieroglificznego i systemów kalend&lt;lrzowo-chronologicznych Majów. To stanowisko rzutowało - acz w mniejszym zakresie - n&lt;.l
kształt i zawartość rozdziału poświęconego sztuce. Natomiast tytułem rekompensat ".
czytelnik otrzymał nieco Więcej wiadomości z zakresu matematyki,
astronomii.
medycyny i samowiedzy historycznej Majów. Poznać równie;~ może ich praktyczne
umiejętności w dziedzinie orientacji geograficznej, wiedzy meteorologiczno-klimatologicznej i sejsmograficzno-mineralogicznej.
W dziale literatury, prezentuje Kinżalow przede wszystkim epos "Popol-Vuh" oraz charakteryzuje,
ilustrując cytatami.
hymny religijne, zaklęcia, modlitwy, pieśni, małe utwory poetyckie i sztuki dramatyczne łączące się nierozerwalnie z tańcem i muzyką.
W rozdziale poświęconym wyobrażeniom
religijnym przedstawiony
został głównie system mitologiczny,
panteon i kosmologia Majów. Omawiając
zaś rytuał.
autor zwrócił uwagę zasadniczo na zwyrC'Zajskładania ofiar z ludzi oraz rolę kaplanów w ceremoniach religijnych i życiu spolecznym.
Pracę zamykają refleksje Kinżalowa na temat ewentualnych
wpływów kulturv
Majów na cywilizację europejską i latynoamerykańską.
Na przykładzie kolonialnej
i późniejszej architektury,
malarstwa,
rzeźby, grafiki i literatury
meksykańskiej.
i środkowoamerykańskiej
ukazuje Kinżalow inspirującą dla współczesnych dziedzin
twórczości artystycznej
rolę sztuki prekolumbijskiej.
Zależy mu bowiem na uwypukleniu uniwersalnego
charakteru i autentycznych nieprzemijających
wartości dorobku kulturowego
Majów, fascynującego
całe pokolenia badaczy, kolekcjonerów .
.artystów i podróżników.
Aby przedstawić
istotę interpretacji
syntezy Kinżałowa
należałoby w sposób
krytyczny przyjrzeć się bliżej poszczególnym poruswnym
na kartach tej książki
problemom. Powstałaby wówczas nie recenzja, a obszerny artykuł komentatorsko-polemiczny o ściśle fachowym, majologicznym charakterze. Sądzę zatem, iż w tym
miejscu wystarczy wskazać tylko na generalne zasady, jakimi kierowal się autor .
.opracowując owe ujęcie zarysu ku1tury Majów.
Otóż społeczeństwo i kultura Majów świadomie nie zostały ukazane jako pew-

�Recenzje,

przeglqdy

wydawnictw

305

i czasopism

nego rodzaju izolat, rządzący się własnymi prawami, ale jako integralna część kompleksu systemów kulturowo-społecznych
całej Mezoameryki i Meksyku. Takie szerokie tło porównawcze umożliwiło autorowi odwoływanie się do przykładów zaczerpniętych z innych rejonów, by przy ich pomocy rozświetlić nie wyjaśnione
do dziś z braku materiałów zagadnienia, lub by sporne kwestie poddawać surowej
weryfikacji. Dzięki temu możliwą okazała się demistyfikacja
licznych błędnych
ustaleń, które już niejednokrotnie
nabrały charakteru
aksjomatów. Tego rodzaju
stanowisko akceptowane obecnie przez wielu majologów sprzyjało również wykazaniu, w jakim stopniu kultura Majów nasycona była elementami wspólnymi dla
całego meksykańskiego i środkowoamerykańskiego
obszaru kulturowego,
w jakiej
zaś mierze posiadała ona cechy swoiste, specyficzne, widoczne w licznych wariantach regionalnych i chronologicznych. I wreszcie trzecią, podstawową
dyrektywą
badawczą autora było dążenie do konfrontacji systemu kulturowego Majów z plaskowyżu gwatemalskiego
z cywilizacją ich współplemienców,
wznoszących wspaniałe miasta - centra kultowe na nizinach Jukatanu.
To interesujące ujęcie, wykorzystujące
nowoodkryte w ostatnich latach materiały, nieuwzględnione oczywiście w poprzednich opracowaniach
syntetycznych, pozwoliło również autorowi na postawienie pewnych kwestii, wykraczających
poza
ścisłą charakterystykę
kultury Majów. Myślę tu o takich sprawach, jak problem
etnogenezy ludności Mezoameryki i źródeł jej wysokiej kultury, zagadnienie badań
nad regularnościami w rozwoju cywilizacji Starego i Nowego Świata oraz ewentualnych prekolumbijskich
kontaktów transoceanicznych
z Azją, Afryką i Europą.
W posługiwaniu się tą pożyteczną pracą, do której, jak sądzę, sięgać będą również polscy indoamerykaniści, okażą się na pewno pomocne umieszczone na końcu
książki indeksy: osobowy i geograficzno-etniczny.
Natomiast wszystkim zainteresowanym kulturą Majów polecam, by ;po lektur!le pracy Kinżalowa raz jeszcze s-ięgnęli
do wydanej już w Polsce książki archeologa amerykańskiego
- Charlesa Gallenkampa, napisanej w r. 1959 (Majowie,
Warszawa 1968). Po tej konfrontacji
dostrzegą z całą wyrazistością postęp, jaki w ciągu ostatnich dziesięciu lat dokon;:;ł
się w tej dziedzinie badali oraz z pewnością sami stwierdzą wartość niektórych
oryginalnych ujęć leningradzkiego uczonego.
Aleksander

Posem-Zieliński

Nowaja żizJ"z narodow Siewiera.
Praca zbiorowa pod red. W. L Wasiliewa,
Gurwicza. L B. Simczenki, Moskwa 1967, s. 117, ił. 86.

L S.

Wśród ukazujących się współcześnie opracowań radzieckich, poświęconych etnografii narodów Syberii, pojawia się od czasu do ·czasu książka, zawierająca popularne ujęcie tematu. Prace te są o tyle cenne, że autorami ich są etnografowie,
którzy zwięzły język rozpraw naukowych zastępują w nich ciekawym popularnym
opisem, wolnym od stwierdzeń zrozumiałych niekiedy wyłącznie przez profesjonalistów. Do tej kategorii opracowań należy właśnie recenzowana książka. Jej autorami są pracownicy Oddzialu Etnografii Narodów Syberii Instytutu Etnografii Akademii Nauk ZSRR.
Nie licząc wstępu i zakończenia, praca składa się z dziewięciu rozdziałów, poświęconych historii etnicznej narodów północnej Syberii, etnografii i socjologii,
20 -

Lud,

tom

LVI

�30ti

Recenzje

.• lH'u:glądy

wy(!atcHi'::!u:

i

C!(l~{)J1;SJH

przy czym problematyka
etnograficzno-socjologiczna
jest tutaj znacznie przemieszana. Zgodnie z tytułem pracy. najwięcej miejsca poświęcono w niej problematyce zmian społeczno ekonomicznych,
jakie zaistniały w inwcnlarr.u kulturowym
omawianych gcup etnicznych po Rewolucji Październikowej.
Pod pojęciem narodów północnej Syberii rozumieją autorzy ~~(j grup etnicznych.
rozsiedlonych nieraz daleko od' geograficznej granicy północnej tego obszaru. Obok
takich grup etnicznych,
jak Jukagirzy.
Cr.ukcze. Koriacy, Eskimosi i Aleuci zamieszkujący
pólnocne rejony omawianego obszaru - kreś!~1 autorF.)' książki Iwlturę ludów nadamurskich,
tj. Niwchów, Nanaj'ców, Oroczonów i innych z terenu
SYberii. Pod względem językowym ludy te wchodz.ą w skład dwu l'Odzin: uralskiej
i attajskiej, \N obrębie których istnieje szereg grup. W odniesieniu do grupy jęz.'·ków paleoazjatyckich
czytamy, że "w jej skład zaliczają się języl&lt;i nip posiadające
bliskich związków z wielkimi rodzinami językowymi (uralską i altajską - A. K.l.
Jed~'nie pewną zbieżność wyk;lZują języki: czul&lt;ocld, koriacki i itelmeński. lzo1'lwan~'m jest język niwchski. Jeszcze niedawno za taki sam uważano takżc jęz.,·k
jukagirski. Współcześnie jednak w świetle nowych badań oka/.alo się, że wykazuje
on pewne nawiązania
do języków samojedzkich
i fino-ugryjskich.
Oddzielną zupelnie grupę w zespole paleoazjatyckim
tworzą języki: eskimoski i alcucki, a także
nie w.vkazujący żadnych powią7.ań genetycznych z inn.vmi .ięzvkami tej grup~' jęzv:&lt;
ketski" (s. 10-11).
Przy okazji charakterystyki
językowej przekazano
także pe\-,'ien zespól wiadiJmości o rozsiedleniu
i dem{Jgrafii. Wszystko to potraktowano
barrlz~} skróto\',-')
i zmieszczono na 7 stronach rozdziału zatytułowanego
"Narody Siewiera" (,;. 5--11\.
Następne dwa rozdzialy - "Narody Siewiel'a do oktjabra"
h. t2-HI) i ..D;)rewoljucjonnoje
cho/'jajst wo i byt" (s. 2()-29) obejmują duży zespoi zagadnień etll'lgraficznych,
poprzedzony
nakreśieniem
ważniejszych
faktów hislOlyczn.'·ch z zakresu obejmowania
olbrzymich obszarów syberyjskich w msyjskie wiaclanie. Koloniz~cja ta spowodowała szereg zmian w inwentarzu kulturow.vm tubylców. a w wieiu
przypadkach
wpłynęła
destruktywnie
na ich życie wewnęl rzne. Odnosi się to
w szczególności do zgubnej działalności
kupcow, którzy a b.,' zcl·obyć drogocenne'
futra sobolowe. szerzyli wśród tubylców pijańs1.wo, g\\-ałt i p:'z',';-!-,()~'P;J:I \''.)i''_
wcm tych czynnikow zarysowała
si(~ znaczna depopulacja.
SP()tęguwana zawlc::z:;nymi przez kolonistów licznymi chorobami epidemicznymi
i wenerycznymi.
Wraz:
z depopulacją następowało zatracanie elementów kulturowych.
Ponadto misje prawosławne spowodowaly znaczne modyfikacje w Sll'ukturze wierzei; tub.vlcz:ych.
Pod względem gospodarczym
omawiany
w pral'Y zespól 26 grup etniczI1,'('h
dzieli się na hodowców reniferów. l'ybołówców. myśliwych łąduw.vch i lowc"}W ssaków morskich. W zależności od systemu g{Jspodarki, pmwadz'ł onc osiadl~' lub
koczownicz~' tryb życia. Ten natomiast
wyznacza w pewn.vm stopniu fn:ll1ę ich
pomieszczeń mies7.kalnych. Zespól etniczny. &lt;) którym mowa w prac.". pow,;taje tei
w sferze zasięgu różnych temperatur, stąd duża w nim niejednolitość form mieszkalnych. wiodąca od prymitywnych
szalasów poprzez mieszkunia nupal·owe clo zil'mianek. Warunki
klimatyczne
determinują
także J'{)dzaj i fOl'lnę odz.ieży. ]&lt;tóra
w zimie jest -zawsze futrzana,
latem nai-omiast również ze skór.". lecz gladk"
\\&lt;'yprawionej, tj. pozbawionej
sierści. Popularne
ujęcie lemalu spowodowalo. że
treść tego rozdzialu wolna jest -od szczegółowych rozważań na temat form." i funkcji
poszczególnych wytworów kulturowych,
podobnie też potraklowano
zagadnienie ich
występowania.
W odniesieniu np. do transportu
i komunikacji
poinformowano.
że
ten wieloetnicmy
zespół dzieli się na ludy używające do zaprzęgu psów lub renifen'm-. Omaviiając zaś kulturę spoleczną i duchową postąpiono podobnie. Dowie-

�Recenzje,

przeglądy

w-ydawnict

lO

i c.zasopisJn

307

dzieć się więc można o tym, że u wielu ludów syberyjskiej północy występowało
wielożeństwo, uprawiana
była zasada lewiratu i że położenie kobiety w rodzinie
bvło bardzo ciężkie. Zasadniczym natomiast
rysem religii tych grup etnicznych
był animizm. który reprezentował
różne stopnie rozwoju. Słusznie też zaznaczono,
że spotkać sit; tutaj było można z przeżytkami totemizmu. Wszystkie te elementy
kulturowe zaczęły jednak zanikać dosyć intensywnie w wyniku działalności oświatowej, jaka rozpoczęła się na tych terenach po Rewolucji Październikowej.
Sprawom tym poświęcone są w zasadzie wszystkie dalsze rozdziały książki. Rozpoc:zyna
je problematyka określona jako "SocjalistIczeskoje stroitielstwo li narodow kraj niego
siewiera" (s. 30-38),
zawierająca
zespół takich zagadnień, jak: walka z konti·l'ewolucją, organizację kołchozów, szkolnictwa, służby lekarskiej - medycznej i weterynaryjnej.
Wiele w tym rozdziale interesujących
faktów, ukazujących
kształtowanie się władzy radzieckiej na Syberii, które zamykają się w przedziale czasowym
od 1917 do 1940 roku.
Ustosunkowując
się do etnograficznej
zawartości książki podkreślić trzeba, ze
stosunkowo obficie reprezentowana
jest ona w rozdziałach zatytułowanych
"Sowriemiennoje chozjajstwo
narodow krajniego siewiera"
(s. 39-65) i "Sowriemiennyj
b.vt naI'odow krajniego sewiera" (s. 66-75). Wynika z nich, że dźwignią podnoszącą
ludy Syberii na wyższy poziom gospodarczy jest stały rozwój hodowli reniferów,
zwierząt futerkowych
i racjonalne
rybołówstwo
z łowiectwem ssaków morskich.
Niewielkie kołchozy o monokulturowej
z reguły gospodarce połączono współcześnie
w większe jednostki. W sumie pod względem gospodarczym narody te odbiegły doleko
ocl dawnego trybu życia. Dawni koczownicy mieszkają dzisiaj w stałych osadach. Ich
stadami zajmują się 'Slpecjalni pasterze, a nie tak jak ongiś całe rodziny, przenoszące
się z miejsca na miejsce. Poza tradycyjnymi zajęciami wiele osób zajmuje się pracą
w przemyśle drzewnym i górnictwie rud. Oczywiście, w trudno dostępnych rejonach tajgi mies7Jkają jeszcze tubylcy, których kultura nosi znamiona dziewiętnastowiecznego zacofania. Coraz mniej jednak notuje 'się tego rodzaju ewenementów
na terenie wspókzesnej
Syberii. Obok nowych form gospodarowania
i polepszania
warunków
mieszkaniowych
zadbano także o ochronę zdrowia. rozwój kultury
i szkolnictwa. Problematyka
z tego zakresu zaprezentowana
jest w rozdziałach
..Zdrawochranienie"
(s. 77-80), "Narodnoje obrazowanie i doszkolnoje wospitanie"
(s. 111-89) i "Kultura"
(s. 90-112). Dowiadujemy
się z nich, że z roku na rok
l'Ozwijaj'1 się w tych rejonach placówki służby zdrowia. Ich pracownikami
są
często wykształceni w instytutach
medycznych Kraju Rad członkowie tych grup
etnicznych. Tak np. wśród personelu lekarskiego, zatrudnionego
w Ewenkijskim
Ol\ręgu Narodowym, Ill"/o stanowią Ewenkowie, a z roku na rok ten stosunek procentowy powiększa się w związku z rozbudową szkolnictwa medycznego na Syberii.
Z innych rozdziałów dowiadujemy się o tym, że wszystkim bez wyjątku syberyjskim gl'upom etnicznym stworzono należyte warunki rozwoju własnej kultury
poprzez rozwój sz:wlnictwa i życia kulturalno-oświatowego.
Działają więc na Syberii ITgionalne zespoły pieśni i tańca, rozwija się sztuka ludowa, wydawane są
czasopisma, rozwija się czytelnictwo. Przedsięwzięcia
te spowodowały, że wspó!czesna Svberiadaleko
odbiega od starego wzoru, jakim były brak rozwoju gospodarczego l zacofanie. Zadaniem autorów, jest to dopiero początek zmian "na lepsze",
Wizja Syberii i gospodarczego rozwoju zasiedlających
ją ,tubylców zawarta została
w .,Zakończeniu" (s. 113-118). Wynika z niego, że zgodnie z założeniami państwowych planów gospodarczych nastąpi na tym terytorium
intensyfikacja
przemysłu,
wszystko to spowoduje jednak znaczne zmiany w utrzymującym
się tu i ówdzie
tradycyjn."m
katalogu
faktów kulturowych,
a tubylcze społeczności
zatrzymają

�308

Recenzje, paeglądy

wydawnictw

i czasopism

w swym inwentarzu
tylko to, czego w surowych warunkach
klimatycznych
nie
zastąpią nawet nowoczesne wyroby i urządzenia. Przez lata przetrwa tutaj zaprzęg
w psy i renifery oraz szereg innych tradycyjnych elementów kulturowych. Kończąc
omawianie problematyki reprezentowanej
w książce podkreślić należy, że wiele zawartych 'W niej grup tematycznych zostało "przegadanych", a pl"Lez takie problemy,
jakim np. jest -socjologiczne potraktowanie
szeregu dokonywujących
się zmian
w ku~turach syberyjskich, przeszli autorzy bardzo powierzchownie. Być może, w zamierzeniach autorów sprawy te stanowiły margines, wydaje się, że warto bylo
jednak uwzględnić je ,choćby nawet tkosztem skrócenia pewnych partii książki traktujących o rozwoju szkolnictwa, czytelnictwa itp.
Antoni

KUCZY1iski

K. Cerbulenas, F. Bielinskis, K. Seselgis, Lietuviu
liaudies menas. Maźoji archi(Litewska sztuka ludowa. Architektura
mały'ch form). Vilnius 1970, ss. 22
(tekst), ił. 492.

tektura

Architektura
małych form jest publikacją
o ·charakterze popularnonaukowym,
poświęcona licznie występującym na Litwie krzyżom i kapliczkom ludowym. Choć
książka ta jest przeznaczona dla szer·okich rzesz miłośników litewskiej sztuki ludowej, to jednak zawarty w niej bogaty materiał ilustracyjny czyni także przydatną
dla osób zajmujących się zawodowo tą problematyką. Z dokumentacji fotograficzno-&lt;&gt;pisowej, liczącej 8000 zabytków, autorzy wybrali do albumu 492 obiekty. Są
one najbardziej reprezentatywne
i ukazują najważniejsze osiągnięcia ludowej plastyki litewskiej. O ile materiał ilustra,cyjny nie budzi zastrzeżeń i stanowi wartościową część książki, to tekst został potraktowany
zbyt pobieżnie. Jest to tym bardziej niezrozumiałe,
że dotychczasowe
publikacje
umożliwiały
znacznie szersze
przedstawienie
problematyki związanej z krzyżami i kapliczkami litewskimi. Szczególnie daje się tu odczuć brak informacji o twórcach "małych form architektonicznych", o magicznej roli tej twórczości w codziennym życiu ludu itp.
Kapliczki i krzyże, zachowane w terenie w znacznej liczbie do chwili obecnej.
posiadają przypuszczalnie swój początek w zamierzchłych czasach archeologicznych.
Szerszy rozwój tej twór,czości nastąpił dopiero w XVIII i XIX, a częściowo i XX w.
Krzyże i kapliczki lud wznosił w celu upamiętnienia
ważniejszych wydarzeń, mających miejsce na danym terenie. Znamienny jest tu rok 1863, kiedy to po upadku
powstania lud stawiał powszechnie pomniki (krzyże i kapliczki) na grobach poległych powstańców. Zjawisko to rząd carski uznał jako wrogie dla siebie i w 1864r.
wydał zarządzenie zabraniające
dalsze stawianie krzyży i kapliczek na drogach.
polach i lasach. Kapliczki i krzyże dla ludu posiadały także funkcję religijno-magiczną. Te praktyki, często wymykające się spod kontroli administracji kościelnej powodO'\vały także nie'Chęć do omawiany'ch tu obiektów duchowieństwa
litewskiego, które swój wrogi stosunek do stawianych poza obrębem kościoła kapliczek
i krzyży wyrażało wielokrotnie. Mimo zgodnej wrogiej postawy władz kościelnych
i państwowych wobec "małej architektury"
i jej twórców, kapliczki i krzyże budowano w obrębie niemal każdej wsi.
Zainteresowanie
rozmaitych badaczy litewską "architekturą
małych form", szcze-

�Recenzje,

przeglądy

wydawnictw

309

i czasopism

gólnie po I wOJnie światowej, przynosi szereg publikacji, naświetlających
to zagadnienie z różnych punktów widzenia. Krzyże i kapliczki litewskie, dzięki prostej
i pomysłowej formie, zyskały sobie wysoką ocenę artystyczną.
Książka zawiera
ogólne uwagi o formie zabytków, ich stylu i związkach z kościelną ar,chitekturą
litewską oraz przedstawia pobieżny podział krzyży i kapliczek na grupy, natomiast
analiza ideowa zositała tu niemal całkowicie pominięta. Szukanie związków litewskiej "malej architektury" ze sztuką zaohoclnio-europej.ską, a S'ZCZególlI'lie
niemiecką
i szwedzką przy równoczesnym pomi,nięciu polskiej, która posiada oczywiste i różnorodne związki z Litwą, nie jest uzasadnione.
Album o litewskich krzyżach i kapliczkach ludowy,ch stanowi cenną pozycję
wydawniczą dla szerokich rzesz miłośników sztuki ludowej i osób zajmujących
się zawodowo tym zagadnieniem.
Edward

Ozgowicz

Arts et Traditions
Populaires.
Revue trimestrielle
de la Societe d'Ethnographie
fran&lt;;aise. 16 annee, Paris 1968, zesz. 1, 2, 3--4, ss. 432, ilush'.

Charakter tego kwartalnika
zdaje się wynikać z samego faktu, iż jest on organem Francuskiego Towarzystwa
Etnograficznego 1, zaś jego redakcja mieści się
w paryskim 'pałacu de Chaillot siedzibie Musee National des Arts et Traditions
Populaires. To zbliżenie do kręgów muzealnictwa niejako wyznacza profil zawartych w kwartalniku
publikacji, które mają charakter opisowy bądź materiałowy,
brak natomiast wśród nich rozpraw teoretycznych. Nie pomniejsza to oczywiście
znaczenia czasopisma, ma ono bowiem dużą wartość poznawczą prezentując z jednej strony dobrze zazwyczaj udokumentowane
opisy zjawisk francuskiej
kultury
ludowej, z drugiej zaś strony ukazując solidny z reguły warsztat badawczy i dociekliwość tamtejszych etnografów, których znamionuje rozległość zainteresowań,
niebanalne ujmowanie tematów oraz wnikliwe przedstawienie zjawisk na szerokim
tle uwarunkowań społecznych i kulturowych. W efekcie studiującemu
czasopismo
polskiemu czytelnikowi Francja objawia się jako kraj o kulturze bynajmniej nie
tak zurbanizowanej,
jak by się mogło zdawać, lecz przeciwnie posiadającej
jeszcze bardzo wiele, i silnie zakorzenionych elementów tradycyjnych,
a czasem
Wl'ęCZarchaicznych.
Omawiany rocznik zawiera 7 obszernych artykułów, 2 publikacje materiałowe
oraz 4 komunikaty i doniesienia. Zakres tematyczny opublikowanych prac obejmuje
zagadnienia kultury materialnej,
społecznej, sztuki ludowej i folkloru. Artykuły
mają charakter opisowy i stanowią interesujące
przyczynki do poznania tradycyjnej kultury ludowej w różnych regionach Francji.
Najobszerniejszym i najbardziej
wszechstronnym artykulem jest praca H. Tremaud na temat pojedynków nawodnych w Langwedocji 2. Pojedynki te są pradawną formą zabawy sportowej, znanej i uprawianej już w starożytnym Egipcie.
l Francuzi
rozrózntaJą
etnografię
od etnologii,
uwaza]ąc
pierwszą
\\'ylącznie opisową, dla drugiej rezerwując
zakres dociekań
teoretycznych.
2 Helene Tremaud,
Les joutes languedociennes,
z. l, s. 3-46.

z

nich

za

dyscyplinę

�:310

Heccn;z'je,

p}'.:'eglądy

wydal0nictw

i ('.:u.')o])isnt

We Francji tradycje tej plebejskiej rozrywki sięgają XVII wieku i odznaczają się
nadal dużą żywotnością w różnych regionach kraju, m. in. na obfitującym w wody
śródlądowe wybrzeżu Langwedocji w departamencie l'Herault.
Te osobliwe pojedynki staczane są między osadami dwóch szalup wiosłowych.
z których każda obejmuje po 8 lub 10 wioślarzy oraz po jednym walczącym zawodniku, zajmującym pozycję na specjalnej platformie, wzniesionej na rufie szalup\'
i wystającej poza nią na kilkumetrowej
ukośnej konstrukcji do :) m ponad lustro
wody. Zawodnicy uzbrojeni są w tarcze i długie lance, którymi nnwzajem usiłuj'1
zepchnąć się do wody, co w tych zawodach oznacza zwycięstwo. Załogę szalupy
uzupełnia dwóch muzykantów, grających w ~zasie zawodów na regionalnych instrumentach: oboju bez klap (a więc rodzaju piszczałki) oraz na bębenku :J. Wokół tych
walk narosła przez wieki cała otoczka przekazywanych
tradycją towarzyszących
form kulturowych,
takich jak ceremonie, rekwizyty, regulaminy sportowe i przc,pisy prawne, formy organizacyjne
(o charakterze
stowarzyszeń sportowych), artystyczne i obyczajowe które autorka drobiazgowo wylicza i opisuje ilustrując
rysunkami i fotografiami, a nawet przykładami melodii wykonywanych w trakCie
zawodów. W ten sposób we wzorowym pod względem metodologicznym opracowaniu udało jej się oddać specyficzny klimat tych ludowych igrzysk, mających d],)
polskiego czytelnika posmak nieledwie egzotyczny.
Podobnie obszernym,
choć nie tak szczegółowym opracowaniem
jest al·tykul
J. M. Guilchera na temat starodawnych
tańców korowodowych branles 4. Jest
to pierwsza z zamierzonej serii publikacji poświęconej tradycjom tanecznym pirenejskich regionów Gaskonii: Kraju Basków, Bearn i Bigorre. Autor opisuje reliktowe formy taneczne, jakie zachowały się do obecnych czasów w kilku wioskach.
położonych w dwóch sąsiadujących
z sobą wysokogórskich dolinach pirenejskich:
Ossau i Arbeost. Nie ograniczając
się do klasyfikacji i opisu choreotechnicznego
owych branles - które, dodajmy, występowały niegdyś w całej Francji - Guilcher
wykazuje ich związki z obrzędowością omawiając okoliczności, w jakich mogą onl'
być realizowane
(m.in. wesela, odpusty, jarmarki,
redyk, a zwłaszcza okres zapustów ze specjalną formą tańca, praktykowanego
wyłącznie w Środę Popielcową).
Nie pomija także strony muzycznej omawiając formy towarzyszącego tańcom śpiewu - będącego często jedynym akompaniamentem
do tańca - skład kapeli ludowej oraz typy melodyczne, zilustrowane przykładami nutowymi. Naświetla wreszcie'
ciekawe, nacechowane konserwatyzmem
stosunki panujące w tych góralskich społecznościach, gdzie dawne ustroje rodowe odgrywają decydującą rolę przy silncc.i
równocześnie kolektywizacji życia gromadzkiego. \V pracy ukazany został zarazem
mechanizm zanikania i transmutacji omawianych form tanecznych.
Skoro już mowa o folklorze tanecznym, warto wskazać na krótki komunikat nd
lemat lokalnych tradycji tanecznych w górskiej miejscowości Caylar, w Langwedocji 5. Autorka zdołała w nim pomieścić treściwe opisy szeregu tańców, wśród
których znajdują się i takie formy, jak polka, mazurka, "miotlarz", a także wspomniany wyżej branIe. Omawiane tu tradycje wiążą się z festynem ludowym obchodzonym w ciągu pięciu dni w okresie Zielonych Świąt, organizowanym przez poborowych.
Pozostając przy zagadnieniach folkloru wymienić trzeba dwie prace materiałowe.

3 Warto
podkreślić,
że w trosce
o zapewnienie
następc()W
wyrnieraj'lccj
kadry
ludowych
muzykantów
utworzono
w r. 1966 w konserwatorium
w Sete klasę gry na "oboju
bez klap".
4 J. M. GUilcher, Les derniers branles de Bearn et Btqorre, z. 3-4, s. 259-292.
5 Francine
Lancelot,
La danse a la tete votive du Caylar, z. 1, s. 63-66.

�;;11
z których jedna pGświęcona jest onomastyce regionalnej (Lexique pical'd du cilaisier), druga zaś odnosi się do bretońskich tradycji kolędniczych".
Praca ta pl'zvno';i
dwujęzyczny - w dialekcie bretońskim oraz w tłumaczeniu francuskim - tekst pastorałki bożonarodzeniowej, którą autor uważa za nową formę f{Jlkloru słownego,
a także muzycznego, ponieważ tekst mówiony przeplatany jest śpiewem (dołączone
są zapisy nutowe sześciu archaicznych melodii kulędowych). Omawiana forma sklada się z trzech części, zawierających
trzy zasadnicze wątki: narodzenia Je,~u:;a,
Trzech Króli ora;.-. Heroda, przy czym wątek Heroda był jeszcze w XIX wieku odgrywany przez kolędników na ulicach miast i wsi, jednak na skutek zakazów administracy jnych praldylw ta została zarzucona, zaś sam tekst w formie kontaminacji
z pozostałymi wątkami stał się ową nową formą epiki ludowej, zrodzonej z tradycji przekazu ustnego, Praca zawiera ciekawe spostrzeżenia na temat mechanizmu
powstawania tego rodzaju zjawisk, przy czym występujące tu prawidłowości mają
~ pewnością bardziej uniwersalne znaczenie. Starczy tu bowiem dodać, iż z bardzo
podobnymi procesami spotkać się można również w polskiej kulturze ludowej',
Z dziedziny kultury społecznej i folkloru wymienić jeszcze można artykuł P(lświęcony zagadnieniom pielgrzymek"' Na przykładzie jednego ze znanych "cudownych miejsc" (Bellevau w środkowo-zach. Francji) opisuje autorka zespół zjawisk
kultowych, wierzeniowych i magicznych, związanych z pielgrzymowaniem
do cu.··
dawnego źródła i powstałego przy nim obiektu kultu religijnego.
Przechodząc do tematyki, której przedmiotem jest sztuka ludowa. wskazać wy-pada na artykuł pod redakcyjnym
tytulem Hommage
ci Louis Armand-Calliat
(1896-1966),
w którym ogłoszono p&lt;lśmiertnie dwie prace zasłużonego zbieracza
i etnografa na temat sztuki ludowej regionu Chalonnais w Burgundii !'. Pierwsza
z ni'ch omawia i opisuje dawne formy krzyżów (cmentarnych, przydl'Ożnych itp.).
dl'uga zajmuje się regionalną sztuką i rzemiosłem ludowym, wyliczając kolejnI)
jego branże: rzeźbiarstwo, garncarstwo, kowalstwo itd.
Kolejny artykuł z tej dziedziny może nas bliżej zainteresować z uwagi na zawarte w nim "polonica". Jest {Jn poświęcony historii średni'owiecznego motywu ikonograficznego w ludowej sztuce lotaryńskiej l0. Motywem tym jest postać Matki Bo:;kiej Dobrej Pomocy, której statua znajduje się w barokowym kościele pod tymi.e
wezwaniem w Nancy, w którym to kościele mieści się również mauzoleum Stanisława Leszczyńskiego i królowej Katarzyny Opalińskiej, CI pGnadto grobowiec z sercem
Marii Leszczyńskiej. Wspomniany motyw znikł w okresie renesansu ze sztuki profesjonalnej, po czym pojawi! się wkrótce i trwa do dziś w regionalnej sztuce ludowej
Lotaryngii.
Ostatnią pozycją w tym zakresie tematycznym jest krótkie omówienie form ludowego malarstwa na szkle, będące refleksją z międzynarodowej
wystawy w Marsylii (wiosna 19613)!l, Publikacja ta zawiera m. in. wzmianki o polskim malarstwie
tego typu oraz cytaty z polskiej literatury.
Omawiany rocznik zawiera wreszcie
dwa artykuły dotyczące kultury materialnej.
Pierwszy z nich jest studium historyczno-etnograficznym
na temat rozwoju winnictwa w Szampanii i Lotaryngii Ol·a/.

6 Donatien
Laurent,
Une chantetable (Ie Noel en Pays Pourlet:
la "trag,?!ie", z, 2, s. 152~172.
7 Por. B. Linette,
Folklor
muzyczny tv regionie mieleckim., (w:) Prace i materialy
z badan
etnOgraficznych
w Mieleckiem, Rzeszów 1970, s. 245--253.
8 Marcelle ilouteiller,
Le pelerinage Ile Notre-D({me &lt;Je Be/lp"au (ChanmtP). z, 2, s. 13.j-L30.
9 Z. 2, s. 93-134.
10 Jacques
Choux,
La Vier(Je ([c;, 1niserlcorcle
clans l'art
populaire
lorraIn,
z. 1, s. 47-62.
11Jean A. Keirn, Les fiTes sur verre populai1'es, z. 3-4, s. 315-319.

�31~

Recenzje. pr.wgfqdy

wydawnictw

i czasopism

stosowanych środków produkcji - narzędzi i sprzętu winiarskiego 12. Drugi ma za
temat najstarsze typy pras do wina i do oleju na Korsyce I".
Dział recenzji, tym razem niewielki, zawiera m. in. krótką wzmiankę o pracy
Józefa Grabowskiego (Problem regionalizmu
w polskiej
rzeźbie ludowej
(zesz. 3-4,
s. 335). Roczni!\: zamyka drobiazgowo zestawiony blok informacyjny
obejmujący
kronikę wydarzeń, filmografię, dyskografię oraz bibliografię za rok 1967. Ta ostatnia,
ułożona według działów li-ezy\ponad 600 pozycji.
Boguslaw

Ethnology.
An International
burgh 1970, t. 9, z. 1--4.

Journal

of Cultural

Linette

and Social Anthropology.

Pitts-

Ethnology
jest czasopismem, które bardzo często publikuje artykuły o wąskiej.
ściśle specjalisty,cznejproblematyce.
Jest to na ogół efekt prezentowania zwartych
tematycznie części ogólnego opracowania wyników naj nowszych badań terenowych.
Przyzwyczajeni
do niemal wyłącznie utylitarnego
widzenia efektów poczynań
naukowych, nazbyt często dostrzegamy ich sens tylko w badaniach problemów-gigantów, które w naszym przekonaniu
potrafią udowodnić społeczną przydatność
uprawianej
przez nas dyscypliny. Ta presja niekiedy sztucznie podsycana przez
mniej odpornych reprezentantów
własnego środowiska naukowego, wywołuje niepokojące zjawisko spłycania analizy, niechęci do żmudnego wypracowywania precyzyjnych metod badawczych na rzecz efektownych uogólnień, które z racji niedostatecznego, a co gorsza - powierzchownego
poznania rzeczywistości kulturowej,
uogólnieniami uprawnionymi
być nie mogą. Z powyższych stwierdzeń nie wynika
wszakże, iżby należało całkowicie porzucić studia ogólne nad skomplikowanymi procesami kulturowymi. Winny one jednak oprzeć się, w poważniejszej niż dotąd mierze, na wynikach bardzo skrupulatnych
badań wycinkowy.ch, nawet wąskospecjalistycznych. Tą bowiem tylko drogą można zapewnić autentyczną
rzetelność konstruowanym przez nas generalizacjom.
Prezentowany tu dziewiąty tom czasopisma Ethnology może stanowić interesujący
przykład głównie pierwszego, ale też częściowo i drugiego etapu badań nad kulturą różnych grup etnicznych. Dość duża liczba publikowanych
na łamach tego
kwartalnika
artykułów ma charakter przy.czynkarski. U polskiego czytelnika budzić
one mogą mieszane uczucia tym bardziej, że rozprawki te są na ogól rezultatem
wielomiesięcznych badal1, dotowanych chętnie, a nadto hojnie, pn:ez naj rozmaitsze
fundacje, które - jak się okazuje - nie kwestionują wycinkowości podejmowanej
problematyki naukowej, ani też nie wymagają od stypendystów opracowywania tematów bardziej "użytecznych", gwarantujących
szybsze wdrożenie rezultatów badań
do praktyki społecznej. Postępowanie to może napawać optymizmem. jeżeli oczywiście owe analizy wąskich zgoła problemów badawczych, składające się wszakże

12 Charles
Parain,
Voies et formes de la diff{!renciation
dans fes vignobles du Nord-Est
cle la France: Champagne et Lorraine,
z. 3-4, s. 20\-235.
13 Antoine
Casanova,
L'aire de diffusion
en Corse au XIX siec!e riu type !e plus ancien
(Je pressoir Ue pressoir ci torsion), z. 3-4, s. 237-257.

�Recen.?je, przeglqdy

wydawnictw

313

i czasopism

na nurt wartościowych studiów nad kulturą, będą w pelni i na bieżąco wykorzystywane w ustalaniu rządzących nią prawidlowości.
Interesującym przykładem prowadzenia wnikliwych badań nad drugo- czy nawet trzeciorzędnym, a nadto nader wąskim problemem z zakresu szeroko pojmowanych stosunków społecznych, slużyć może artykul T. Gregora, Exposure and seclusion:

a study

of institutionalized

isolation

among

the

Mehinacu

Indians

of Brazil.

Jego autor wyraził cenny pogląd, że etnograf winien być wrażliwy na wszelkie subtelności badanej przez siebie rzeczywistości spoleczno-kulturowej
i nie może ograniczać się wylącznie do studiowania problemów kluczowych, widocznych na pierwszy
rzut oka. Do jego obowiązków należy również podejmowanie tematów mniej atrakcyjnych z racji ich wycinkowości, ale ważnych ze względów ,poznawczych. I tak zdaniem Gregora - na uwagę zasługują m. in. zjawiska wzajemnego unikania się
członków danej społeczności, normy regulujące formy owego odosobnienia, te&lt;:hniki
manipulowania informacją, itp., gdyż są to elementy mające swój wplyw na fakt
utrzymywania się określonych stosunków społecznych. Dostrzegając walory poznawcze doglębnego zanalizowania
jakiegoś wąskiego wycinka rzeczywistości, Gregor
podjął badania nad różnorodnymi praktykami izolacji społecznej u niewielkiego,
liczącego 57 osób, plemienia Indian Mehinacu znad źródeł rzeki Xingu w środkowej
Brazylii. Autor zinterpretował
owe praktyki izolacji jako środek regulujący przeplyw informacji oraz decydujący o stopniu społecznego zaangażowania poszczególnych jednostek w żywotne sprawy swego plemienia. Stąd wniosek, że o kształcie
stosunków społecznych decyduje nie tylko fakt wchodzenia 'poszczególnych osób
\\. interakcje, ale również zjawisko nieangażowania się ich w określonych warunkach. Konkluzja ta pozwala docenić naukowe znaczenie badań nad tego typu problematyką·
Na łamach dziewiątego tomu Ethnology - obok przedstawionej
powyze.l grupy
artykułów - znajdują się l'ównież publikacje, których problematyka ma charakter
bard~.iej uniwersalny, aczkolwiek sama analiza dokonywana jest w oparciu o jakąś
konkretną egzemplifikację.
Przykładem może tutaj służyć artykuł Ch. A. Bishopa, The emergence of hunting
territories
among the Northern
Ojibwa, w którym zostala zaprezentowana
oryginalna koncepcja na itemat kształtowania się algonkińskich obszarów lowieckich. Autor
rozpatruje ten problem na materiałach dotyczący-ch wyłącznie .północnego odłamu
plemienia Ojibwa. Przedmiotem szczególnych zainteresowań badacza stały się czynniki stymulujące zapoczątkowany w połowie XIX w. proces formowania się terytoriów łowieckich. Warto przy tym zaznaczyć, że kwestia ta rozpatrywana
jest
\\. kontekście indiańskich form wlasności.
Autor rozprawy wział na warsztat zasadniczo tylko jeden z czynników sprawczych, aczkolwiek w polu jego widzenia znajdują się również inne, odnośnie do których postuluje konieczność szczegółowej analizy w dalszych studiach.
Owym istotnym wg BLshopa motorem formowania się teryltoriów 1awiecGdch wraz.
z całym kompleksem kar w przypadku przekraczania granic i korzystania z zasobów obszarów ościennych, miało być przejście Indian Ojibwa od polowania na
grubego zwierza do łowów na drobną zwierzynę, przy równoczesnym demograficznym wzroście plemienia. Owa zmiana była bezpośrednio związana z wytrzebieniem
\V pierwszych
dziesięcioleciach XIX w. najbardziej atrakcyjnej
zwierzyny. Zgodnie
z tezą autora artykułu, niedobory te spowodowały wyznaczenie granic terytoriów
lowieckich i ścisłe ich przestrzeganie. Tytuł własności posiadały na ogół poszczególne rodziny. Bishop dostrzega również konieczność uwzględnienia w dalszych badaniach nad tym problemem roli faktorii handlowych. Autor zdaje sobie sprawę

�Hecen,z.je,

pr;rcUlqdy

UJy(laam,iC'tw

j

c.:asopisn1

z tego, że były one często bezpośrednią przyczyną zmian w zakresie form \Vłasno~ci
u północnych AIgonkinów, nie mniej jednak ich ingerencja w rozmaite sfery życia
Indian nie wyjaśnia - zdaniem Bishopa - wszystkich 'Problemów. wiążących się
7. kwestią
kształtowania
się terytoriów łowieckich z przypisanymi do nich tylu!a:l,j
własności.
Trzecią wreszcie, niewielką grupę artykułów stanowią n&gt;zprawy. których celem
jest reinterpretacja
znanych już poglądów odnośnie do poszczególnych problemiJl\'
badawczych. Istniejące hipotezy i mniej lub bardziej ugruntowane sądy zo',Lały tu
zweryfikowane na ogół poprzez próby nowatorskiego ujęcia problematyki.
Charakterystyczny
dla tej grupy publikacji jest artykuł pl. Northwest
america'l
mat?'iliny:
the problem of origins pióra G. B. Inglisa. AutDr dokonal przeglądu i reinterpretacji
wszystkich ważniejszych koncepcji odnośnie do pochodzenia malrylinearyzmu u Indian Północno-Zachodniego
Wybrzeża. Doszedł przy tym do wniosku.
ie badane struktury
społeczne nie są ani sugerowanym przez niektin'ych uczonych
przeżytkiem jakiegoś starożytnego, azjatyckiego jeszcze wzoru, przetransponowanego
na kontynent amerykański,
ani też nie stanowią żadnej anomalii sp01ecznej. \V~
Inglisa, matrylinearyzm
Pó1noeno-Zachodniego
Wybrzeża rozwijał się ana 10gicznic~
jak podobne struktury na innych obszarach i rozprzestrzenił się na tereny ościenn'~
wg prawidłowości rządzących dyfuzją elementów kulturowych.
W dalszej części niniejszego omówienia przedstawię ogóln;c zawartość dzicwi,ltego tomu Ethnology nie podając ani nazwisk autorów. ani też tytul()w publikacji.
które zbytnio rozszerzyłyby objętość poniższej charakterystyki.
Już tradycyjnie większość artykułów publikowanych
w tym czasdpiśmie traktuj(~
o najróżnorodniejszych
problemach natury społecznej. Dość eksponowane miejsc;
w tej grupie zajmują rozprawy poświęcone zagadnieniom pokrewiellstwa. Nieklt',re
z nich ograniczają się do analizy danego problemu u jednej tylko społeczności lokalnej, inne znów powstały w oparciu o dane z całego ~wiata. Rl'pl'CZentantem tC,i
ostatniej grupy jest artykuł porządkujący
znane terminy pokrewieństwa
w szcre,"~
wzorów i określający ich l'Ozprzestrzenienie na ziemskim globie. Krańcowo różn':
charakter
posiada artykuł o strukturze
i zmienności terminologii pokrewieństwa.
opracowany wyłącznie w oparciu o dane uzyskane wśród ludności Jale z No\\"e.i
Gwinei. W publikacji tej uwypuklona została różnorodność w zakresie klasyfikacj:
krewnych.
W pozostałych artykułach,
poświęconych sferze tzw. kultury społecznej, poruszono m. in. następujące pl'Oblemy: małżeństwo u Indian Ngawbe z zachodniej Panamy, inicjacje męskie na Centralnym
Płaskowyżu
Nowej Gwinei, przekonaniil
i praktyki nomadycznej
ludności Bajau z południowych Filipin odnośnie do stosunków płciowych i prokreacji, organizacje społeczne w poludniowej Etiopii i li Chontalów w Meksyku.
Dość zwartą grupę tematyczną tworzy również zespół publikacji poświęconych
systemom ekonomicznym, bądź problemom związanym z podstawami gospodarki.
Najbardziej
wszechstronnym,
operującym
olbrzymim materialem
faktograficznym
jest artykuł przygotowany na użytek etnograficznego
atlasu świata, opracowywanego przez G. P. Murdocka. W publikacji tej zostały zebrane i usystematyzowane
wg wymogów atlasowych dane o otrzymywaniu,
transportowaniu,
konserwowaniu
i przechowywaniu
żywności w typowej społeczności łokalnej, charakterystycznej
dla
wyselekcjonowanych
odpowiednio
186 społeczeństw
z różnych obszarów świata.
W tym bloku ,problemowym znajduje się również artykuł poświęcony myślistwu
i magii łowieckiej Indian Amahuaca z peruwiańskiej
Montanii. Ludność ta przywiązuje ogromną wagę do tej formy zdobywania środków żywnościowych, mimI)

�H.ecenzjc,

lJj',zeUlq(Jy

lcyclawnictw

:ll;")

i c,zasopism

iż od stuleci trudni się równocześnie uprawą ziemi. Niezmiernie interesujące rozważania prezentuje artykuł poświęcony lapońskiemu pasterstwu nomadycznemu. Autor,
wychodząc od naj istotniejszej cechy tego typu gospodarki, a mianowicie ruchliwości
przestrzennej jako warunku koniecznego do zapewnienia
powodzenia w poczynaniach ekonomicznych, analizuje pod tym kątem widzenia problem decyzji, przepływu informacji, współdziałania
i partnerstwa
oraz sankcji społecznych regulujących
wszystkie kwestie gospodarcze u Laporlczyków. Warto wreszcie wspomnieć, że w tej
grupie tematycznej zaprezentowano
również interesujący
problem wycofywania się
starszych ludzi z aktywnego życia ekonomicznego i publicznego w południowo-zachodniej Laponii oraz znaczenie tego aktu dla go!,\podarstwa.
Trzeci wreszcie blok problemowy tworzą artykuly poświęcone wierzeniom. W jednym z nich zanalizowano rolę kultu bóstw żeńskich w ludowym hinduiźmie na
przykładzie jednej z jego regionalnych odmian. W innym - przedstawiono zagadnienie czarów jako formy negatywnego charyzmatu. Trzecia publikacja z tej serii
omawia znaczenie powszechnych i charakterystycznych
dla Murzynów Afikpo z południowo-wschodniej
Nigerii świętych miejsc, będących osobistą własnością każdego
członka badanej społeczności.
Pozostałe artykuły nie tworzą żadnych grup tematycznych i stanowią wyłącznie
.i('dnostkowe studia nad określoną dziedziną rzeczywistości kulturowej.
I tak np.
obrzędowości poświęcony zostal tylko jeden artykuł o samoańskich ceremoniach pogrzebowych w Kalifornii i ścisłej zależności ich form od przebiegu procesu kulturowej reorganizacji społeczności emigrantów na terenie zurbanizowanej
Ameryki.
\1.1 artykule
poświęconym
medycynie ludowej rozpatrzono
koncepcje choroby
u Maengów na Nowej Gwinei oraz znane i stosowane przez tę ludność środki lecznicze. W pierwszej części rozprawy zaprezentowano
ludowe poglądy na chorobę
w zakresie etiologii. semiologii i terapeutyki. W drugiej części autor zajął się roślinami stosowanymi w magii i medycynie, prezentując je w formie opozycji. W oparciu o nie nakreślił on relacje pomiędzy tymi dwoma dziedzinami rzeczywistości kulturowej. \1.1 końcowej partii artykułu zamieszczona została lista roślin stosowanych
\\T}'łączniew celach leczniczych.
Na zakończenie wypada zasygnalizować
szereg artykułów o bardzo różnej tematyce, np.: studium z zakresu "ethnoscience", analizę rozpowszechnionego
wśród
Indian zachodniej części Ameryki Północnej mitu o Gwiezdnym Mężu, rozprawkę
o liczbach i liczeniu przez Maengów z Nowej Gwinei oraz rozważania nad problemem kształtowania się osobowości w przypadku niedostatecznejze
strony rodziców
opieki nad dzieckiem wyrażającej się w niezaspokajaniu
zarówno jego potrzeb biologicznych, jak i psychicznych.
Dziewiąty tom pensylwańskiego
kwartalnika
"Ethnology" stanowi więc jak
starałam się to powyżej wykazać - dość luźny, niemniej interesujący zbiór artykułów o niezbYit wyraźnie zaznaczonym 'profilu tematycznY'm. Pismo to, preferując
głównie oryginalne studia oparte na wynikach aktualnie prowadzonych badań terenowych, jest równocześnie świetnym informatorem
o naj nowszych ekspedycjach.
obszarach ich naukowej eksploracji oraz problematyce podejmowanych
badarl.
Mirosława

Posern-Zielińska

�3IG
Folk - Liv.

Recenzje, przeglądy

Acta

Ethnologica

av Gasta Bergh och Harald

wydawnictw

I czasopism

EUTopaea. 1967-1968.

Hvarfner,

Stockholm

Tom XXXI-XXXII.
Lund 1970, ss. 79.

Utgliven

Głównym czasopismem etnologicznym w&amp;pólczesnej Szwecji jest Folk-Liv
(Życie
Ludu). Założone zostało ono jeszcze w 1938 roku i - jak dotąd - ukazało się 30
tomów tego interesującego czasopisma. Przez długi okres czasu wydawcą i redaktorem Folk-Liv
był wybitny szwedzki etnograf iPwf. SigUl'd Erixon l. W latach 19341935 był profesorem nordystyki i ludoznawstwa porównawczego w Muzeum Nordyckim (Nordiska Museet) w Sztokholmie. Erixon był czynny w różnych europejskich towarzystwach naukowych. Wiadomo także, iż S. Erixon i S. Wallin byli głównymi wydawcami 12-tomowego standardowego dzieła zbiorowego, wydanego w latach 1929-1938: Svenska kulturbilder
(Obrazy szwedzkiej kultury).
Po śmierci Eriksona (1968 r.) głównym redaktorem tego czasopisma, finansowanego przez szwedzką Akademię Nauk, jest znany współczesny etnograf, Gasta Berg.
Z redakcją Folk-Liv
czynnie współpracują
wybitniejsi
współcześni etnografowie
fińscy (np. Helmer Tegengren, K. R. V. Vikman), duńscy (np. Axel Steenberg) oraz
norwescy (np. Knut Kolsrud, Hilmar Stigum). Posiada ono więc charakter ogólnoskandynawskiego
pisma etnograficznego. Warto podkreślić, iż utworzona w 1952
roku Rada Nordycka rozporządza specjalnym Funduszem Kulturalnym (Kulturfond).
Przy jego pośrednictwie
uczeni skandynawscy
podejmują wspólne badania nad
folklorem, a osiągnięte zdobycze naukowe, poprzez publikacje w języku angielskim
i niemieckim, rozpowszechnia się także poza obszarem Europy Północnej.
Tom XXXI-XXXII
z lat 1967/8 prawie w całości poświęcony zostal sprawom
etnografii fińskiej. Veikko Antilla, etnograf z uniwersytetu fińskiego w Turku (Abo),
w swoim dobrze udokumentowanym
(zwłaszcza kartograficznie)
artykule omawia
szwedzko-fińskie związki kulturowe już na obszarze samej Finlandii, na przykładzie
ewolucji narzędzi rolniczych, zwłaszcza bron. Podaje on, iż zachodniofińska odmiana brony do pielenia 'chwastów zapożyczona została z terenu samej Szwecji, natomiast jej odmiana wschodniofińska
już w XII wieku przejęta została od ludności
słowiańskiej. Brony z żelaznymi zębami są dopiero w użyciu w drugiej połowie
XVIII wieku wśród fińskich rolników. Rozpowszechnione były formy bron w różnych kształtach: trójkątne, prostokątne czy nawet kwadratowe. Niektóre odmiany
bron (np. trójkątne) przedostały się z terenów Szwecji do Finlandii, co świadczy
o wzajemnej wymianie wartości cywilizacyjnych między ludnością obydwu krajów
(jak wiadomo, Finlandia do 1809 roku wchodziła w skład pań~twa szwedzkiego).
Etnograf Nils Stora w artykule informacyjnym
(s. 23-32) omówił różnorodne
formy budowy łodzi rybackich z zachodniej części Finlandii, zwłaszcza z regionu
Wysp Alandzkich. Budowane one były różnorodnie, w zależności od ich konkretnej
przydatności użytkowej (np. łodzie pojedyncze i podwójne).
Natomiast etnograf sztokholmski, Gustaw Rank, omówił budowę zagród bogatszych właścicieli ziemskich w XVII wieku na terenach Estonii. W okresie szczytowym rozwoju potęgi szwedzkiej poważne obszary Estonii w tym okresie czasu wchodziły w skład państwa szwedzkiego. Bliskie związki polityczne rzutowały także na
powiązania w kulturze materialnej, w tym również na budowę domostw wiejskich.
Ich styl dostosowany był do codziennej pracy i zajęć rolników.
W numerze bogato jest reprezentowany
dział recenzji. Przeważnie omawia się

prof.

1 Tom XXI-XXII
(z lat 1957/8) Folk-L'lv
poświęcony
został właśnie działalności
naukowej
dr. Sigurda Erixona
(188&amp;-1968). Zob. też WspomnIenie,
"Lud", t. LII, s. 363-364.

�Recenzje, pr;;cglqdy

wydawnictw

317

i c.msapism

treść ostatnio wydanych prac fińskich etnografów. Ponieważ publikowane są one
w języku mało znanym dla szerszej grupy naukowców,
ich streszczenia
w języku szwedzkim spełniają swoistą wartość użytkową i informacyjną.
Rada Nordycka finansuje w ostatnim 15-leciu działalność przekladową
ważniejszych prac
naukowych, pisanych w języku fińskim, na ogólnie dostępne języki zachodnioeuropejskie i szwedzki. Odnosi się to także do etnograficznych prac z dziedziny ugro- finistyki.
Wspó{czesny szwedzki &lt;itnograf Gosta Berg omówi l szczególowo życie i działalność
naukową zmarłego w 1968 roku wybitnego szwedzkiego etnografa Sigurda Erixona.
Znajdujemy również nekrolog etnografa szwedzkiego Martina P. Nilssona (18741967) oraz fińskiego badacza ludowej kultury T. 1. Itkonena (1891-1968). Jak wiadomo, ten ostatni był wybitnym znawcą kultury lapońskiej i w roku 1948 opublikował 2-tomowe monumentalne dzielo: Suomen lappalaiset (Lapończycy Finlandii).
Warto podkreślić, iż Folk-Liv
jest interesującym
czasopismem, przynoszącym
cenne informacje do dziejów i stanu współczesnego stanu kultury materialnej szeroko pojętej Skandynawii (np. łącznie z Finlandią). W ostatnim numerze przeważają
drobiazgowe studia analityczne, oparte jednak o doskonałą, przeważnie archiwalną
dokumentację·
Bernard

w tomach

Piotrowski

FOLKLOR I FOLKLORYSTYKA
nr 9-12 "Russkogo Folkłora" (1964-1971)

Rozwój kultury ludowej w Związku Radzieckim, a zwlaszcza rozkwit nowego
folkloru, którego wiele form powstalo w oparciu o tradycyjną twórczość chlopską.
stanowi przedmiot coraz wnikliwszych badań folklorystów i specjalistów pokrewnych nauk. Przedmiot oraz problematyka badań stają się bowiem - jak w każdym
kraju szybko uprzemysławianym
- coraz bardziej zlożone wskutek ciągłego procesu urbanizacji życia i niwelacji kulturalnej. Potrzeba szeregu uogólnień i uzgodnionych metod badawczych w tych warunkach stworzyła atmosferę dyskusji i twórczych poszukiwań. Toteż obok badań prowadzonych
intensywnie nad poszczególnymi rodzajami folkloru tradycyjnego i wspólczesnego, uwaga folklorystów radzie2kich skupia się teraz często, m. in. w celu ustalenia kryteriów folkloru indywidualnego i masowego oraz precyzyjniejszego określenia pojęcia "folkloru", na takich zagadnieniach, jak wzajemny stosunek tradycji (rodzimej i obcej) do współczesnego
folkloru (wzajemne związki i wplywy, zmiana treści i form oraz zanik lub rozwój
poszczególnych rodzajów folkloru h'adycyjnego bądż niektórych jego elementów),
zagadnienie warunków trwania form tradycyjnych mimo zmiany treści utworu (np.
w pieśniach), prawa rozwoju folkloru współczesnego w środowisku wiejskim i wielkoprzemysłowym i in.
Wszystkie te problemy z.najdują pełne odzwierciedlenie w pracach i materiałach
~amieszczonych w czterech ostatnich tomach "Russkogo Folkłora" (nr 9iI964-12/1971)
- pisma nieperiody,cznego Instytutu Literatury
Rosyjskiej (Domu Puszkina) AN
ZSRR, ukazującego się od 1956 r. Ze względu jednak na dużą ilość zamieszczonych
Jrac (blisko 70) oraz spory dzial dodatkowy materiałów i informacji (przeszło 40 po~ycji), zawartość tych tomów można tu przedstawić - niestety - tylko integralnie

\,,;;:'

�318

Recenzje,

przeglądy

wydawnictw

i

c.:asopism

i w największym streszczeniu, odstępując od praktykowanego
zazwyczaj omówienia
kolejno prac wszystkich autorów.
Mimo, iż każdy tom "Russkogo Folkłora" został poświęcony określonej tematyce - tom 9/64 ukazał się pod tytułem Problemy
sovremennogo
narodnogo tvorcestva (Problemy współczesnej
twórczości ludowej, ss. 332), t. 10/66 pt. Specitiku
tolklornych
tanrov
(Specyfika rodzajów folkloru, ss. 356), t. 111GB Istoriceskije
svjazi
v slovjanskom
tolklore,
materialy
i issledovanija
(Historyczne związki w folklorze
słowiańskim, studia i materiały, ss. 380 + 5 tabl. muz. i 1 ilustr.) oraz t. 12171
Iz istorii
russkoj narodnoj
poezii (Z historii ludowej poezji rosyjskiej, ss. 324 +- 1
ilustr.) - całość materiału da się uszeregować z grubsza w pięciu działach merytorycznych, jak: materiały terenowe i źródłowe oraz badania nad folklorem tradycyjnym i współczesnym;
prace dotyczące zagadnień teoretycznych
i metod badali:
opracowania
i wydawnictwa
folkloru; przyczynki do dziejów folIdorystyki ; inne
materiały.
Dział badań i studiów nad folklorem należy OCZyWISCledo najobszerniejszych :
zajmuje on większą część każdego tomu. Przeważają w nim liczebnie i objętościowo
materiały i prace omawiające rezultaty badań terenowych i archiwalnych, prowc;dzonych w różnych okresach nad współczesnym folklorem rosyjskim i radzieckim.
a dotyczących bądź jednego tylko gatunku folkloru (np. pieśni lirycznej), bądź te,:
kilku rodzajów albo całej twórczości ludowej w danej wsi lub regionie, czy nawet
ogólnie w republice. Niektóre prace przedstawiają
aktualny stan folkloru w badanej przestrzeni
i czasie, inne omawiają szerzej folklor w kulturze współczesnej
wiążąc jej rozwój z kulturą tradycyjną. Dla zilustrowania
różnorodności tematyki
i skali zakresów badall. wystarczy wymienić kilka znaczniejszych prac: N. P. Kolpak{wa Narodnaja
pesnia sovetskoj
epochi (Pieśń ludowa okresu radzieckiego)-omawia proces zmian dokonujących się w tradycji pieśniarskiej od 1917 r.: dawne
pieśni obrzędowe zanikają
ustępując
miejsca pieśni nowej, zwłaszcza lirycznej.
która jest obecnie na wsi i w miejskim środowisim robotniczym wiodącym rodzajem folkloru. Nowa pieśń - to nowa treść z dawną melodią; zmiany w treści
liryki współczesnej odzwierciedlają
przede wszystkim ogromne przemiany społeczne
i gospodarcze oraz zaangażowanie człowieka w dalszym przeobrażaniu i ulepszaniu
rzeczywistości.
V. P. Anikin Tradicii tanra kak kriterij
tolklornosti
v sovremennom
tvorcestue:
castuski
i poslovicy
(Tradycje rodzaju jako kryterium
folkloru we wspólczesnej
twórczości; czastuszki i przysłowia) - na przykładzie czastuszek i przysłów, dwóch
najbardziej
popularnych
rosyjskich form wiedzy, humoru i satyry ludowej, autor
wnioskuje, iż w warunkach
współczesnego rozwoju kultury masowej, w której
jednocześnie rozwijająca się w różnych postaciach twórczość indywidualna i zespołowa nabiera poprzez wzajemne
oddziaływanie
bardziej społecznego charakteru.
kryterium
"folklorystyczności"
czy autentyczności
ludowej czastuszki i przysłowia
stanowi tradycja tego rodzaju powstała w zespole, fakt jego narodzenia się 1JOc
wpływem i dla potrzeb zespołu i funk-cja, jaką pełni w życiu zespołu.
Podobnie wnikliwe, dialektycznie uzasadnione stanowiska reprezentują w swych
pracach inni badacze, jak: N. Y. Novikov O sostojanii
skazocnoj
tradicii
v Belozorskom Kraje
(Stan tradycji gawędziarskiej
w Kraju Biełozerskim): Z. 1. Vłasovd
i A. N. Martynova Sovremennyj
tolklornyj
repertuar
odnogo rejona
(Współczesny
repertuar
folklorystyczny
jednego regionu); 1. 1. Zemcovskij Pesennyj byt sovremennoj kostromskoj
derevni
(Zycie pieśni współczesnej wsi kostromskiej); T. 1. 01'natskaja Sovremennyje
zapis i tradicijonnogo
obriadovogo
tolklora
(Dzisiejsze zapisy
tradycyjnego folkloru obrzędowego) i in.
Część prac dotyczy wyłącznie tradycyjnego

folkloru

rosyjskiego,

cech specyficz:-

�Recenzje,

prz-egląd.y

wydawni.ct:w

"i

c:zasopisn'l

ll.\·ch pos7-czególnych jego rodzajów i gatunków, przy czym na uwagę zasługuje
sp~)ra liczba publikacji dotyczących tradycyjnego
folkloru słowiańskiego,
ogloszol\\'ch z okazji VI Międzynarodowego
Zjazdu Slawistów w Pradze w 1968 1"., któremu poświęcono caiy tom 11 "Russkogo Folkłora". W tej dziedzinie szczególne
zainteresowanie
wzbudzają następujące
prace: B. N. Putilov Russkije i juznoslcvjanskije
epiceskije
pesni o zmejeborstve
(Rosyjskie i poludniowoslowiańskie
pieśni
o walce z wężem); I. G. Pryżov Vecernicy,
Hi zenskije obcsestvennyje
sobranija
(W ieczornicc.
czyli żeńskie zebrania towarzyskie)
opis zwyczaju
rosyjskiegr,
z połowy XIX wieku przedstawiony
na analogicznym
tle południowosłowiai1skim:
P. V. Lintur Ukrainskije
baHadnyje pesni i ich vostocnoslavjanskije
svjazi (Ukraińskie pieśni balladowe i ich powiązania wschodnioslowiańskie)
- praca dowodząca ..
że ten rodzaj folkloru, tj. epos bylinowy, stanowi material, który w coraz większym
stopniu może być wykorzystany
w badaniach
nad wyjaśnieniem
etnogenezy Slo··
wian wschodnich; A. P. Kolpakova Vostocnoslavjanskaja
Hrićeskaja
pesnia (Wschoc!nios!owiańska pieśń liryczna) - analiza porównawcz.8. strony poetycznej utworów
rosyjskich. bialol'Uskich i ukraińskich,
potwierdzająca
istnienie w pieśni lirycznej
wspólnej podstawy historycznej oraz zbieżnej symboliki glównych zjawisk emocjonalnych - szczęścia i smutku, tak charakterystycznych
dla wschodnioslowiańskiego
folkloru: 1. T. Zemcovskij K izućeniju muzykalnych
svjazej v slavjanskom
obrjadovom folklore
(Studia nad związkami melodycznymi w słowiaI'iskim folklorze obrzędowym): N. V. Novikov Obrazy russkoj i bolgal'skoj volsebno-fantastićeskoj
'skazki
(Postacie rosyjskiej i bułgarskiej
bajki czarodziejsko-fantastycznej)
prezentuje
m.in. bogaty dOl'Obek folklorystów bułgarskich w dziedzinie bajkoznawstwa;
L. G.
Barag Ob osobcnnostjach
lL1cminskoj skazocnoj
geroiki
sravnitelno
s belorlLsskoj
i 1'usskoj (Właściwości ukraińskiej
baśniowej heroiki w porównaniu
z bialoruską
i !"Osy
jską) - praca oparta na materiale z drugiej polowy XIX i pocz. XX wieku:
O. Zilinskij 1z istorii
vostoćnoslavjanskich
narodnych
igr:
kostroma
kosh'ub
(Z historii wschodnioslowiańskich
gier ludowych) ;j in. Zauważa się brak prac
poświęconych omówieniu związków polsko-slowiaI'iskich.
Rezultaty badań nad charakterystycznymi
cechami posz·czególnych rodzajów folkloru przedstawiają
prace, którym głównie przeznaczono lamy lO-go tomu "Rus skogo Folklora". Oto tematy: V. V. Mitrofanova Specifika l'lLsskich nal'odnych zagadok i ich svjaz' s drugimi
zanmmi folklom
(Specyfika rosyjskich zagadek ludowych
i ich związek 7. innymi rodzajami folkloru); B. N. Putiłov Ob istorizme
russkich
bylin (Historyzm bylin rosyjskich);
L. 1. Jemielianov Istorićeskaja
pesnia i dejstvitelnost' (Pieśń historyczna a rzeczywistość); P. V. Lintur BaUadnaja
pesnia i obrjadovaja poezija (Pieśń balladowa a poezja obrzędowa); J. 1. Gudosnikov Vidy i tipy
peredelok

litemturnych

pesen

v

sovetskom

folklore;

k

voprosu

o specifike

zanra

(Typy i formy przeróbek litel'ackich pieśni w folklorze radzieckim; w kwestii dotycl-ącej specyfiki rodzaju) - autor twierdzi. że utwory literackie podlegają stałym
rriżnO!t)dnym przeróbkom polegającym m.in. na ich ludowej redakcji. uzupełnieniu
lub st.worzeniu ludowego wariantu
dla wyrażenia
środowiskowej
problematyki.
bądż przystosowania jej do odpowiedniej roli (np. pieśni partyzanckie). Przeróbki te'
czy adaptacje stanowią już niemaly składnik współczesnego folkloru radzieckiego.
NalOmiast badania nad historią rosyjskiej [lOezji ludowej, której poświęcony został t.om 12 ,.Russkogo Folklora", ukazuje aż 21 prac, wśród których niemal każda
\\'zbudza zainteresowanie
polskiego -czytelnika ze względu na zawarty w niej materie:! &lt;'raz zakres i sposób badania wybranego zjawiska. Są t.o prace o bardzo
\\'Dskit'j specjałności: V. P. Anikin Genezis neobmdovoj
lil'iki
(Geneza liryki nie··
obrzt;c!owej): r. lVI. Kolesnickaja O nekotorych drevnejsich
formach narodnych
pesen
(o niektr"lrych dawniejszych formach pieśni ludowych); J. G. Kruglov O vremeni.

�3~O

Recenzje, przeglącly

wydawnictw;

czasopism

(O czasie i przestrzeni

lamentów);
po mate"ialam
folklornych
ekspediciji
v Voronezskuju
oblast' (Kompozycyjne
właściwości
lamentów pogrzebowych;
na podstawie materiałów
z wyprawy ...); Z. 1. Vłasova
Castuska i pesnia; k voprosu o schodstve i rozlicii
(Czastuszka a pieśń; do 7.agadnienia podobieństw i różnic); V. E. Gusev Pesni v narodnoj drame; "Lodka" i "Car
Maksimilian"
(Pieśni w dramacie ludowym; "Lódka" i "Car Maksymilian");
1. J.
Noskova Tradicijonnyje
i individualnyje
elementy w stile bylin (Tradycyjne i ind\'widualne elementy w stylu bylin); V. V. Mitrofanova Ritmiceskoje
strojenije
ru8skich narodnych
zagadok (Budowa rytmiczna rosyjskich zagadek ludowych): N. D.
Komovskaja Pesni "Basmacnoj strany" (Pieśni "Krainy butów") - chodzi tu o miasto Kimry nad Wołgą w obw. twerskim zamieszkałe głównie przez szewców i słynne
od XVI w. do dziś ze swego rzemiosła oraz pieśni szewskich.
Wszystkie wymienione opracowania
zostały wykonane na podstawie materiałów
terenowych bądź źródłowych w ramach prowadzonych na wielką skalę badań folklorystycznych
Instytutu
Literatury
Rosyjskiej AN ZSRR przy współpracy republikańskich
oddziałów Akademii oraz Instytutu
Etnografii im. Mikłucho-Makłaja
AN ZSRR. Stanowią one zbiór kilkuletnich doświadczeń w dziedzinie badania folkloru tradycyjnego i wspólczesnego w Związku Radzieckim oraz c7.ęściowo w krajach słowiańskich.
Prace i materiały dotyczące zagadnień teoretycznych oraz metod badania folkloru, publikowane w omawianych tomach "Russkogo Folkłora", należą do poważnych osiągnięć nauki w ostatnich latach. Przede wszystkim warto zapoznać siG
tu z pracami czterech wybitnych folklorystów - A. M. Astachowej, W. E. Gusewa.
W. P. Anikina i A. 1. Lazarewa, rozpatrują'cych główne cechy folkloru, jak kolektywność procesu twórczego, tradycja i improwizacja, a także ogólne prawidłowości
formowania się poszczególnych rodzajów, zwłaszcza pieśni robotniczej. Tak wit;c:
V. E. Gusev w pracy O kollektivnosti
v folklore
dialektika
licnogo i massovogo
tvorcestva
(O kolektywności
w folklorze dialektyka
twórczości indywidualnej
i masowej) zajmuje się, w oparciu o obszerną literaturę (m.in. prace W. J. Proppa.
W. 1. Cziczewwa, B. N. PUltilowa, P. N. Popowa, W. P. Anikina, P. G. Rogatyrewa
oraz prace europejskich
badaczy), kolektywnością
procesu twórczego jako cechą
folkloru. Gusew dowodzi, że w społeczeństwie socjalistycznym, w którym zanikają
różnice ideologiczne między masami ludowymi a zawodowymi artystami, natomiast
nieustannie ścierają się stylistyczne środki wyrazu w dziełach powstałych w obu
tych środowiskach,
kolektywny
charakter
procesu twórczego, w odróżnieniu or1
indywidualnego, stanowi cechę podstawową folkloru.
A. M. Astachova w artykule Improvizacija
v russkom
folklore
(lmprowi7.acja
w folklorze rosyjskim) omawia formy i granice występowania
zjawiska improwizacji w folklorze słownym i słowno-muzycznym.
Wychodząc z założenia. że nie
wszystko w folklorze jest rezultatem improwizacji, autorka znajduje utwory przekazywane wiernie lub dość wiernie (np. przysłowia), bądź za każdym razem twórczo
zmienione, lecz mieszczące się w ramach tradycyjnych
wątków, formul i schematów (np. pieśni kołyskowe, bajki dziecięce, repertuar
teatrów
ludowych itp.).
W związku z tym wysuwa wniosek bardziej ogólny, że improwizacja jest uwamnkowana nie tylko zdolnościami twórczymi wykonawcy, lecz także właściwościami
danego rodzaju czy gatunku folkloru. Np. w pieśniach kołyskowych i czastuszkach
improwizacja
stanowi ich specyfikę, w bajkach i bylinach jest nieodzowna.
gdyż bez niej byłby niemożliwy akt ustnej reprodukcji
utworu.
V. P. Anikin w pracy Vozniknovenije
zanrov v folklore
(Powstawanie rodzajó\\"
i prostranstve

A. G. Vasiliev

svadebnych

pricitanij

Kompozicijonnoje

osobennosti

pochoronnych

weselnych

priCitanii;

�Recenzje, przeglqdy

wydawnictw

i czasopism

321

folkloru) zajmuje się określeniem pojęcia: "rodzaj folkloru" oraz sprecyzowaniem
jego cech i dochodzi do wniosku, że rodzaj folkloru, jako jedność określonej treści
i formy, jest kategorią historyczną, toteż poznanie jego genezy, odrębności i czasu
trwania staje się równoznaczne z poznaniem historycznych
warunków określających środki i formy wyrażające rzeczywistość.
A. J. Lazarev w artykule polemicznym Estetićeskaja
priroda
raboćevo
folklora
(Estetyczna natura folkloru robotniczego)
dowodzi, polemizując
z twierdzeniem
W. E. Gusewa o istnieniu różnych metod twórczych w folklorze '(zob. "Russkij
Folkłor" 1960, t. 5, s. 25-55), że poglądy estetyczne proletaliatu
ukształtowały
się w toku walk robotników o socjalizm i że już od lat 90-tych ubiegłego stulecia,
tj. od początku okresu, w którym proletariat zburzywszy klasyczne poglądy estetyczne zaczął wprowadzać nowe elementy do estetyki - sztuka proletariacka wstąpiła na drogę nowej metody artystycznej, jedynej, którą jest realizm socjalistyczny.
Z powyższą tematyką wiążą się jeszcze niektóre prace poświęcone teoretycznym
r&lt;&gt;'Z'Ważaniom
nad stosunkiem folkloru tradycyjnego 'CIowspółczesnoś'Ci. M. in. A. D.
Sojmonov w artykule pl. Chudoźestvennaja
samodejatelnost'
kak problema
folkloristiki
(Artystyczna twórczość amatorska
jako zagadnienie
folklorystyczne)
rozpatruje dzieła powstałe w zespołach amatorskich, które są obecnie w Związku Radzieckim podstawową formą rozwoju ludowej twórczości artystycznej, upowszechniły się i stanowią coraz większą część zapisów i publikacji folkloru. Praca autora
jest próbą uogólnień teoretycznych w tej dziedzinie i poszukiwaniem metod badania współczesnej kultury artystycznej
ludu. Chodzi m.in. o określenie
związku
sztuki ludowej z profesjonalną.
N. V. Novikov w artykule Sovetskije folkloristy
i SOvremennost'
(Radzieccy folkloryści a współczesność) rozważa złożony i dyskusyjny problem: czy radziecka
folklorystyka powinna przekształcić się w naukę historyczną badającą wyłącznie
przeszłość, czy też pozostać - jak dotąd - nauką zajmującą się badaniem przeszłości i teraźniejszoś'Ci? Autor wypowiada się za drugą formą nauki, uprawianej
jednak bardziej nowocześnie. W oparciu o materiały terenowe zebrane w latach
1957-1961 w północnej części Rosji N. W. Novikow stwierdza, że folklor tradycyjny żyje, a niektóre jego formy rozwijają się dalej, że dawna pieśń ludowa m:J.
wysoce utalentowanych
wykonawców dysponujących bardzo często szerokim repertuarem i że wobec tego zadaniem folklorystyki jest zajmowanie się stopniem rozpowszechnienia tradycyjnego folkloru w kulturze współczesnej, określenie elementów zanikających bądź rozwijających się oraz zbadanie wpływu folkloru tradycyjnego na masy ludowe. Potrzebny jednak w tym celu jest jednolity plan badań
(prowadzonych dotąd niemal chałupniczo) i pełna informacja o v.rynikach terenowego zbieractwa. AutOl' wskazuje przy tym na potrzebę skartografowania
uprzednio
całego zgromadzonego materiału folklorystycznego, jak to już w latach 1920-1930
uczynili J. M. Sokołow i A. J. Nikiforow w odniesieniu do bajek.
L. L JemieUanov w: Neresennyje
problemy
v izucenii
sovremennogo
narodnogo
tvorćestva
(Nierozstrzygnięte problemy w badaniu współczesnej twórczości ludowej)
wypowiada się głównie na temat nie rozstrzygniętego dotąd w przeszło lO-letniej
dyskusji problemu kolektywnego czy indywidualnego charakteru współczesnej twórczości ludowej. Jemielianow polemizuje ze stanowiskiem W. E. Gusewa i K. W. Czistowa twierdząc, że folklor nie jest obiektywnym dziełem zespołu i tworem bezimiennym, folklorystyka zaś w związku z tym nigdy nie była i nie powinna być
nauką o poetycznym życiu ludu (tak jak biologia nigdy nie była nauką o budowie
materii w ogóle). Autor postuluje racjonalne ograniczenie folklorystyki do nauki
przede wszystkim o folklorze. Skoro folklor obejmuje zjawiska kolektywne i indy21 -

Lud,

tom LVI

�Recenzje,

P'·.zey1'lily

wydawnictw

i czasopism

widualne - badacz winien dokładnie określić gmnice sfer obu zjawisI" jeżeli chce
wyjaśnić sytuację współczesnej twórczości ludowej i wskazać drogi dalszego rozwoju JeJ różnych form. Ale zaznacza autor jednocześnie nie każde zjawisko
folkloru lub nie każda jego forma współczesna wymaga akademickiego badania.
Zagadnienie
stosunku folkloru tradycyjnego
do kultury współczesnej, aktualne
we wszystkich krajach w których prowadzi się badania folklorystyczne, poruszyI
z wielkim znawstwem i erudycją B. N. Putiłow. Jego obszerny artykuł pt. Folklornoje nasledije
Tusskogo naroda i sovremennaja
kultura
(Folklorystyczna spuścizna
ludu rosyjskiego a kultura współczesna) zawiera - obok merytorycznego określenia
spu.5cizny i jej roli - głębokie rozważania teoretyczne i metodologiczne związane
ze zbieraniem i publikowaniem
folkloru oraz z tWól'czym wykorzystaniem folkloru
tradycyjnego w kulturze współczesnej narodu. Autor uważa, iż folklor tradycyjny
należy .rozpatrywać jako część kultury współczesnej.
S. N. Azbelev w artykule Sovremennyje
ustny je rasskazy
(Współczesne opowiadania ustne) poświęca uwagę trzem głównym zagadnieniom teoretycznym radzieckiej ustnej prozy powieściowej:
kryteriom
folklorystycznym
d7.iel współczesnych.
znamionom wskazującym,
że utwór jest dziełem sztuki oraz podstawom, które
określają prezentowany
rodzaj folkloru. Cechy twórczości ludowej - twierdzi autor - posiada tylko niewielka część opublikowanych
ustnych utworów współczesnej
prozy.
Wreszcie kilka innych prac, jak np. praca 1. V. Zyrianova O vnut!'izanrovoi
klassifikacji
castusek (O klasyfikacji
czastuszek) lub V. M. Potjavina Pl'inciPJJ klassifikacji sovremennoj
russkaj
narodnoj
pesni (Zasady klasyfikacji
współczesnej rosyjskiej pieśni ludowej) omawiają praktykowane
dawniej i dziś zasady klasyfikacji
pieśni: tematyczną (żołnierskie, miłosne, rodzinne itp.), regionalną, wedlug miejsca
i sposobu wykonania, płci wykonawców i in. Zdaniem autorów, radzieccy folkloryści którzy dotychczas nie wnieśli istotnych zmian do dawnej klasyfikacji, powinni podjąć pracę w tej dziedzinie przyjmując za podstawę główne fun!&lt;cje utworów w procesie bytowania. Część prac obejmuje naukowe uogólnienia wyników
badań folklorystycznych
prowadzonych w Związku Radzieckim w ostatnim okresie:
V. E. Gusev Metodyka polevych issledovanij
sovremennogo
falkIara
(Metodyka tere,
nowych badań nad folklorem współczesnym); V. V. Mitrofanova Ekspedicijonnaja
mbota po russkomu
folkłom
za poslednije
desjat' let (Praca wypraw badawczych
nad folklorem rosyjskim w ostatnim dziesięcioleciu) i in.
Z artykułów dotyczących opracowań i wydawnictw folkloru wysuwa się na czoło
wspomniana praca B. N. Putiłowa o rosyjskiej spuściźnie folklorystycznej. Wybitn~'
znawca dużą część swej pracy poświęcił precyzyjnemu określeniu samej spuścizny.
tj. zbiorów publikowanych
i archiwalnych.
oraz omówieniu warunków jej zaniku
w kulturze bądź postaci trwania i przenikania
do kultury współczesnej ;omówil
ponadto znaczenie spuścizny dla rozwoju kultury społeczeństwa komunistycznego.
Ze względu na to, że autor w swych rozważaniach wykroczył poza krąg zagadnie1'\
folkloru ściśle rosyjskiego i reprezentuje oficjalne stanowisko nauki, warto z jego
wystąpieniem zapoznać się bliżej. W naszych czasach - mówi Pulilow - spuściznq
folklorystyczną
jest wszystko to. co stworzyli twórcy ludowi przed Październikiem
i co ze zrozumiałych względów nie może odzwierciedlać bezpośrednio rzeczywistości
i doświadczeń narodu w okresie władzy radzieckiej. Spuścizna la. chociaż nosi
piętno wielkiej złożoności stosunków społeczno-gospodarczych
i ideologii mas w I'ÓŻnyr.h okresach historycznych i odzwierciedla silne oraz slabe strony światopoglądu
poszczególnych warstw narodu (w folklorze nie wszystko przecież jest ludowe),

�Recenzje,

przeglqdy

wydawnictw

i czasopism

w całokształcie stanowi ogromny wkład ludu do duchowej skarbnicy narodu i człowieczeństwa i oddziaływuje silnie na współczesne procesy kulturotwórcze,
służąc
wychowaniu estetycznemu i ideowemu całego narodu. Putilow uważa zatem, że
folklor tradycyjny należy rozpatrywać
jako część współczesnej kultury. Chociaż
bowiem w zasadzie na wsi kołchozowej tradycyjny folklor znikł już z życia powszedniego, to jednak - twierdzi autor - najpiękniejsze
jego formy (być może
właśnie dlatego trwałe) żyją w pamięci zarówno indywidualnych
artystów ludowych, jak też niewielkich zespołów rodzinny'ch bądź sąsiedzkich, a nawet - np.
niektóre pieśni uprawiane są masowo i nadal pełnią swe spoleczne funkcje
(czastuszki).
Spuścizna folklorystyczna zachowuje się jednak także w książce lub w bardziej
nowoczesnych środkach przekazu i właściwie dziś w coraz większym stopniu prze],aźnikiem folkloru jest już nie pamięć, lecz właśnie zapis i druk, o czym świadczą
najnows7.e badania terenowe. Wiele utworów, znanych z zapisów dokonanych stosunkowo niedawno, zostało już ,całkiem zapomnianych w ustnej tradycji. Fakt ten
wyraźnie podnosi znaczenie dokumentarnej
wartości zapisów sporządzonych przez
zbieraczy zarówno w przeszłości, jak też obecnie, bowiem jedynie zbiory i publikacje folkloru, opracowane naukowo, pozwalają ocenić spuściznę jako zespół zjawisk i dzieł sztuki oraz wiedzy ludowej, udostępnić ją całemu społeczeństwu i wykorzystać jako środek poznawczy we współczesnej literaturze i sztuce.
Trzeba przyznać, że - jak to wynika z artykułu Putilowa - radziecka folklorystyka zrobila bardzo wiele w dziedzinie opracowania i wydania drukiem dawnej
spuścizny której podstawowy zasób stworzyła folklorystyka rosyjska XIX i XX w.
Bardzo wiele też czyni się w zakresie publikowania
nowszych zbiorów folkloru.
Putilow wyszczególnia 3 typy radzieckich wydawnictw
naukowych w tej dziedzinie: l) wznowienia pomników folklorystyki oraz wydania kolekcji i materiałów
archiwalnych, 2) wydania zbiorów poszczególnych rodzajów folkloru lub zbiorów
tematycznych, regionalnych i podobnych antologii w postaci książek popularnonaukowych oraz 3) wydania współczesnych zbiorów folkloru.
Wśród wznowień znajdujemy
m.in. "Zbiór Kirszy Daniłowa", bajki rosyjskie
Afanasjewa, byliny Hilferdinga, przysłowia rosyjskie Dala, a w przygotowaniu
zbiory Barsowa, Kirejewskiego, Rybnikowa, Szejna i in. oraz nie publikowane
dotychczas lub częściowo tylko znane materiały Guljajewa i Szachmatova, a także
wybór przysłów i zagadek ze zbiorów rękopiśmiennych XVIII-XX w. Wśród tematycznych i regionalnych antologii powstała seria pod nazwą "Biblioteka eposu",
ponadto wydano z krytyczną oprawą naukową m.in. pieśni historyczne XIIIXVI w., byliny w zapisach i przekazach z XVII-XVIII w., bajki rosyjskie zebrane
i opublikowane w pocz. XIX w., a w przygotowaniu: dalszy ciąg pieśni historycznych (XVII-XIX w.) i bylin (pocz. XIX w.), folklor pieśniowy Kozactwa, rosyjska
zagadka, dramat ludowy, folklor dziecięcy i in. W przygotowaniu jest także krytyczne wydanie wielotomowe bajek rosyjskich z pełną ewidencją bibliograficzną
wariantów i z komentarzami. Podobne zamierzenia dotyczą pieśni ludowych z tym,
że w pierwszej kolejności zostaną w ten sposób wydane pieśni współcześnie zebrane
lącznie z melodiami. Jak więc widać - dorobek i perspektywy w tej dziedzinie
folklorystyki są olbrzymie.
Wśród prac biograficznych i historiograficznych,
których w tomach nr 9-12
..Russkogo Folklora" znajduje się ok. 25, najcenniejsze pozycje stanowią z pewnością
biografie dwóch wybitnych postaci z pionierskiego okresu folklorystyki rosyjskiej,
białoruskiej i ukraińskiej - P. W. Kirejewskiego (1808-1856) i M. Federowskiego.

�324

Recenzje,

przeglqdy

wydawnictw

i czasopism

(1853-1923) oraz artykuły informujące o kierunkach i stanie badań folklorystycznych w Związku Radzieckim i krajach demokracji ludowej, opublikowane z okazji
VI praskiego Zjazdu Slawistów w 1968 r.
Biografię Kirejewskiego naszkicował A. D. Sojmonov (P. V. Kirejevskij
i russko-slavjanskije
svjazi
pervoj
poloviny
XIX
w.), który sylwetkę naukową tego niewątpliwie najbardziej
zasłużonego pioniera zbieractwa
folkloru Słowian wschodnich, znanego historyka i slawisty rosyjskiego, ukazał nam na tle europejskim,
w bliskim związku z przedstawicielami
ówczesnej folklorystyki i literatury słowial1skiej - Puszkinem, Mickiewiczem (Kirejewski pierwszy przełożył na język rosyjski
fragment III części Dziadów), Z. D. Chodakowskim, Wacławem z Oleska, Jazykowym, Maksymowiczem,
Karadzićern, Szafarzy1kiem, Jungmannem,
Czelakowskim,
Hanką, Wagilewiczem, W. A. Maciejowskim, Podbereskim i in. Autor mocno podkreśla ideowy związek działalności P. Kirejewskiego z ruchem społecznym i: narodowowyzwoleńczym Słowian w pierwszej połowie XIX wieku.
Życie i działalność naszego badacza omówiła Z. I. Vłasova (M. Federovskij
kak
jolklorist),
która w tym. celu wykorzystała przede wszystkim polskie dawniejsze
i najnowsze opracowania dotyczące Federowskiego. Znaczną część pracy Własowa
poświęciła krytycznemu omówieniu zbioru pieśni rosyjskich i ich wariantów zanotowanych przez Federowskiego na Białorusi.
Z pozostałych artykułów
biograficznych
warto jeszcze wymienić dwa szkice
B. N. Putiłova: Vladimir
Jakovlevic
Propp (w 70-lecie urodzin) wraz z zestawieniem jego prac folklorystycznych, sporządzonym przez M. J. Melc, oraz Pecatnyje
raboty A. M. Astachovoj
s 1957 g. (w 80-lecie urodzin), a także szkic M. J. Melc
pt. M. K. Azadovskij
kak jolklorist-bibliograf
(w 75-lecie urodzin).
Zagadnienia
rozwoju folklorystyki,
jej historii najnowszej, znajdują
obecnie
więcej miejsca w "Russkim Folklorze". Jest to spełnienie postulatu narady folklorystów odbytej w 1968 r. w Leningradzie z okazji wydania 10 tomów pisma. Ostatnie dwa tomy "Russkogo Folkłora" nr 11 i 12 przynoszą obfity zasób informacji
{) tematach i kierunkach podejmowanych prac, wydawnictwach
folklorystycznych.
dyskusjach i rozmaitych inicjatywach mających na celu poznanie oraz społeczne wykorzystanie folkloru tradycyjnego i wspókzesnego. Artykuły omawiające badania
w Związku Radzieckim i NRD oraz w Polsce ukazały się w t. 11 i dwa z nich
zostały już omówione w ;pOrprzednim tomie "Ludu" (s. 244-251). Tom 12 "Russkogo
Folkłora" zawiera 19 tego rodzaju pozycji, których tytuły wado zacytować dla
zorientowania w tematyce: Folklorystyka na VI Międzynarodowym Kongresie Slawistów; Naukowa konferencja
estetyki folkloru; Kompleksowe badanie folkloru:
Folklor na konferencjach w Moskiewskim Państwowym Instytucie Pedagogicznym;
N arada nauczycieli folkloru; Działalność folklorystyczna w m. Gorkii; Badanie folkloru w Baszkirii; Folklorystyczna działalność w Pietrozawodsku; O zbieraniu i badaniu folkloru pieśniowego w Komi (ASSR); Działalność folklorystyczna w Kijowie, Mińsku, Wilnie, Rydze; Nowe prace rumuńskich
folklorystów (1964-1968):
Problemy folkloru i fol!klorystyki w czasopiśmie kijowskim "Narodna TvO'rcist'a
Etnografija" ; Problemy folklorystyki
w węgierskich czasopismach; Folklorystyka
w "Literaturze Ludowej" w latach 1966-1967; "Narodopisne Aktuality" i "Narodna
Umjetnosf" (Jugosławia).
Na koniec warto zwrócić uwagę na zestawienia bibliograficzne zamieszczane
w każdym tomie "Russkogo Folkłora", sporządzane przez znaną specjalistkę, M. J.
Melc, stosownie do tematyki tomu: W t. 9 ukazało się zestawienie pt. Aktualny je
problemy
sovremennogo
narodnogo
tvorcestva.
Materialy
dlja bibliografii
(Aktualne
problemy współczesnej twórczości ludowej. Materiały do bibliografii); w t. 10 So-

�Recenzje, przeglądy

vremennaja

folklornaja

bibliografia.

na. Przegląd, ss. 28); w t. 11 Folklor

wydawnictw

Obzor

(Współczesna

zapadnych

325

i czasopism

i juznych

bibliografia
Slavjan.

folklorystycz-

Materialy

opubli-

i zarubeznoj pecati, 1962-1966 (Folklor
Słowian zachodnich i południowych. Materiały opublikowane w języku rosyjskim
w ezasopismach radzieckich i zagranicznych w 1962-1966 r.); w t. 12 Pesennyje
zanry russkogo folklora.
Materialy
k bibliografii
(Pieśniowe rodzaje w folklorze
rosyjskim. Materiały do bibliografii).
Należy przy tym odnotować, że w opracowaniu M. J.Melc
pod redakcją A. M.
Astachowej i S. P. Luppowa ukazuje się w Leningradzie obszerne wydawnictwo
Russkij folklor.
Bibliograficeskij
ukazatel.
Pierwsze zestawienie za lata 1945-1959
wyszło drukiem w 1961 r., drugie za lata 1917-1944 w 1966 r. i trzecie (najnowsze)
za lata 1960-1965 w 1967 r.
kovannyje

na russkom

jazyke

v sovetskoj

Medard

Glasnik

na Etnolośkiot

Muzei,

Tarko

2" SkOlPje 1965, s. 238.

Po dłuższej przerwie Muzeum Etnologiczne w Skopje wydało II tom "Glasnika".
I tu, jak w tomie I, znajdują się ciekawe prace etnografów macedońskich. Zaznaczyć należy, iż ten kraj słowiański nie jest dostatecznie przez etnografów zbadany.
Bogate tradycje kultury materialnej
i duchowej, poza typowymi cechami lokalnymi,południowosłowiańskimi
i ogólnosłowiańskimi, mają także związki, z kulturą
innych narodów, z którymi lud macedoński stykał się.
Pierwszy artykuł nieżyjąeej Radmiły Polenaković-Steić
(s. 5-18) omawia znalezioną w roku 1957, we wsi Gorno Oriiari w pobliżu miasta Koczani, biżuterię
i inne przedmioty w grobie z w. XIV. Znajduje się tu para kolczyków pozłoconych,
para kolczyków złotych półokrągłych, para złotych okrągłych, dyptyk srebrny, pozłocony, przedstawiający świętych oraz kielich na wysokiej nóżce.
Autorka opisuje ich kształt oraz ornamentykę i dochodzi do wniosku, że klejnoty te należały do osoby z rodu władców macedońskich, panujących tu w XIV w.
N,awiązuje ona również do innych klejnotów tego rodzaju, znalezionych w pobliżu
dawnej stolicy Królewicza Marka - Prilepu. Widzi duże podobieństwa w biżuterii
znalezionej we wsi Gorno Orizari we wschodniej Macedonii a tą, która została
odkryta we wsi Warosz koło Prilepu (w południowozachodniej
części kraju) oraz
z innymi znaleziskami w Brestowiku i w antycznym grodzie StobL
Polenaković-Steić nie nawiązuje do rzemiosła złotników, które kwitnie we wszystkich miastach macedońskich. W ka2ldym nieomal mieście macedońskim
istnieją
prywatne zakłady złotników, gdzie wyrabia się oryginalną filigranową
biżuterię
ze złota i srebra, co świadczy o starodawnych tradycjach ich przodków.
Wzory znalezionych kolczyków we wsi Gorno Orizari posiadają wiele wspólnych cech z odpowiednimi klejnotami pochodzącymi z innych krajów słowiańskich,
co dowodzi, iż pewne rzemiosła uprawiane przed wędrówką Słowian południowych
zachowały się długo i w nowych ojczyznach. Autorka nie porusza tego zagadnienia,
ani też nie zajmuje się wspólnymi cechami (kształtu, ornamentu itp.) kolczyków
u Słowian bałkańskich.
Inny artykuł zawarty w "Glasniku", pióra Zoe Liczenowskiej, omawia dzban
z napisem greckim, zakupiony w Salonikach w roku 1890 przez pewną mieszkankę

�326

Recenzje, pn:eglądy

wydawnictw

i czasopism

miasta Kruszewa (s. 19-24). Fajansowy dzban, który służył do wina, wypalany
był we Włoszech w mieście Pesaro. Miasto to, wraz ze Sieną, Orvientem i Faencą,
słynęło jeszcze w wieku XV ze swych wyrobów fajansowych.
Zorka Delinikolowa ż.. kolei zajmuje się ciekawym rzemiosłem macedońskim, ongiś
kwitnącym, a dziś zanikającym, mianowicie robieniem antałków. Autorka daje rys
historyczny tego rzemiosła nawiązując
do sąsiednich krajów Bułgarii, Grecji,
Albanii i Serbii, w których także było ono szeroko uprawiane. Materiał, z którego
robione były antałki - to ołów i miedź. Metale te, dzięki swej plastyczności ..-nadawały się do ozdabiania antałków używanych do przetrzymywania
gorzałki. Delinikolowa omawia warsztaty oraz używane narzędzia, podaje ich rysunki i nazwy,
proces pracy, ornamentykę,
handel i funkcję antałków, a na końcu zajmuje si~
zrzeszeniem tych rzemieślników, które istniało do roku 1935. Zawód ten nie wymagał dużego wysiłku, gdyż używane były matryce, chociaż proces pracy był 7.łożon\·
i dzielił się na kilka faz. Mimo postępu technicznego, jaki obserwujemy w innych
r7.emiosłach, gdzie udoskonalane
są narzędzia, upraszczany jest proces pracy itp ..
w omawianym zawodzie sposób robienia tych naczyń oraz ich form i ornamentyki
pozostawały bez zmian. Rzemiosło to dziś zanika. Przy piciu wódki na weselach
i świętach antałek przechodził z rąk do rąk. Ostatnio jednak zastąpiono go kieliszkami i w ten sposób wzrost kultury i, higieny przyczynił się do zlikwidowania tego
rzemiosła.
Bogato ilustrowana
jest rozprawa Anicy Petruszewy o stroju ludowym dwóch
macedońskich wiosek muzułmańskich - Gorno Branowcy oraz Melnica (s. 51-il2l.
Autorka omawia obszernie strój ludowy mieszkańców tych wiosek, którzy wyznają
religię mahometańską,
a używają tylko i wyłącznie języka macedońskiego. Kultura
materialna
tej ludności macedońskiej była dotąd przedmiotem licznych badań. Pisano o niej dawniej 1 oraz po drugiej wojnie światowej 2. Ludność ta nazywa się
Torbesi i została sturczona podczas wielowiekowej tureckiej niewoli Macedończyków. Zachowała ona wiele cech słowiańskiej kultury ludowej. Jej folklor budzi!
i budzi duże zainteresowania wśród badaczy jugosłowiańskich".
Materiał do tej rozprawy autorka zebrała w roku 1955, a w 1961 uzupełniła go,
kiedy jako członek ekipy rzeczoznawców z ramienia Muzeum Etnologicznego Macedonii kupowała stroje ludowe dla jego zbiorów.
Petruszewa
daje krótki zarys islamizacji tej ludności słowiaJl,skiej, by przejść
następnie do omówienia stroju ludowego. Płótno i sukno tkają kobiety na kr;osnach
horyzontalnych.
Do lat 40-"tych naszego wieku ubiór męski i damski szyito ręcznie,
a maszyny do szycia pojawiły się wśród Torbeszów dopiero po drugiej wojnie
,światowej. Petruszewa omawia obszernie nazwy ubioru podając dużo zdjęć.,
Następny artykuł pióra Angeliny K'rstewej omawia robienie na drutachpodkolanówek z wełny w czterech wioskach macedońskich
regionu Połog-Czelópekje,
Miletyno, Tenowo oraz Blace (s. 83-94). Jedynie tu zachował się dawny, trady1 S. Gopcević,
Makedonien
und Alt Serbien, Wien 1889, s. 373-376;
S. Verković,
Topogratićesko-etnograjieeskij
ocerk Makedonii,
S. Peterburg
1889. s. 272-275;
V. K'ncov,"'l\&lt;fakedoni,ja. Etnograjija
i statistika,
Sofija 1900, s. 157-158;
Jovan
Cvijić,
Osnove za t,071ograjijlt
i geologiju
Makedonije
i St. Srbije, Beograd
1906, knj. I, s. 314; Mi1enko Filipović,.-8everna
veleśka sela, "Srpski
Etnografski
Zbornik",
knj. LI, Beograd,
1935, s. 489; Jovan Hadzi Vasilević, Muslimani
nase kriJi u Juznoj Srbiji, Beograd
1924, s. 65; Toma Smiljanić.
Mijaci, Gorna
Reka i Mavrovsko 'Polje, "Srpski
Etnografski
Zbornik",
knj. 35, Beograd 1925, s. 42 i ct.'
2 Milos
Kr. Konstantinov,
Zanaeti
i esnaji
vo Bitola,
Naućno
Druśtvo,
Bitola; . 1961.
kn. 2, s. 53.
, Nikola Tripcev,
Muslimansko
naselenie od makedonsko
poteklo
vo porecieto
i Topolka, Prirodno-matematićki
Fakultet
na uni\'erzitetot,'
Skopje 1962, s. 97.

na

B!,bllna

�Recellcje.

przeglquy

wydawnictw

i czasopism

cyjny sposób robienia z wielokolorowej wełny damskich i męskich podkolanówek.
Autorka zajmuje się sposobem robienia i zestawieniem barw tej części regionalnego ubioru ludowego.
Do najciekawszych pmc zawartych w tej edycji należy rozprawa Wery Kliczkowej oraz Milicy Georgijewej o zwyczajach
obyczajach weselnych wsi Galicznik
okręgu Debar (s. 95-136).
Folklor Galicznikaprzyciągał
uwagę wielU badaczy, jednak w żadnej Z" dotychO.&lt;łsowych prac nie znalazł zadawalającej
odpowiedżi. W roku 1951 Rada Oświaty,
Nauki i Kultury SR Macedonii podjęła uchwałę o nakręceniu filmu o weselu 'we wsi
Galicznik. W składzie ekipy, która zajęła się realizowaniem tych zamierzeń, znajdowały się również autorki tej rozprawy. Badania terenowe trwały 10 dni (od 7 do
17 maja 1951 r.). Do pracy tej wykorzystano
materiały, które dostarczyła grupa
wieśniaczek z Galicznika w wieku podeszłym (52-83 lat).
Zwyczaje i obyczaje we wsi Galicznik są pilnie pielęgnowane: Do naj ciekawszych
należą obrzędy weselne, które wyróżniają się od pozostałych obrzędów tego rodzaju
zachowanych i w innych ręgionach kraju swoją oryginalnością,
cechami archaicznymi (zachowały się zwyczaje i obyczaje prasłowiańskie,
pogańskie z elementami
animizmu). Dziś, kiedy ongiś pięciotysięczna ludność Galicznika na skutek masowej
emigracji zarobkowej zmalała do kilkudziesięciu
starców, słynne kiedyś obrzędy
weselne zostały jako żywy relikt dawnego życia hodowców owiec. Obrządki weselne
są bardzo bogate. Jest także wiele pieśni żwiązanych z tymi obrzędami."" Niek"tóre
spośród nich obfitują w symbole.
Branislaw Rusić, profesor Uniwersytetu
w Skopje (zmarł w sierpniu 1971 r.),
poświęcił swój artykuł gęślarzowi Lazo Korijarskiemu
(s. 187-202)
drukując dwie
epickie pieśni bohaterskie z repertuaru tego śpiewaka ludowego (s. 191--202). AutOl'
podał życiorys gęślarza oraz omówił jego ulubione pieśni ludowe. Pierwsza z pieśni,
zawierająca :l77 wersetów, opowiada o Królewiczu Marku i Murzynie (s. 191-193),
a druga pieśń, licząca 177 wer~etów, poświęcona jest grzesznej duszy Stanki Duko
(s. 198-202). Ta ostatnia jest balladą.
Jovan Trifunowski daje krótki zarys etnograficzny kotliny Kiczewa (s. 203-220).
Opisuje ludność, jego rodzaje pracy, zwyczaje i obyczaje. Podaje także, iż do niedawna istniały tu rodziny patriarchalne,
liczące do 30 członków (s. 211) oraz wymienia pochodzenie nazw niektórych miejscowości.
Tom II "Glasnika"
zamyka artykuł Zoe Liczenowskiej
o ostatnich
luawcaci1
damskich stl'Ojów ludowych, tzw. s'1'makeszów (s. 221-230). AuŁorl&lt;a w latach 19601961 odwiedziła mia-sta macedoń,skie Tetowo, Gostiwar, Struga, Ochrid, Resen. Bilola i Prilep. Zawód ten kwitnął w Macedonii ·do roku 1912, tj. do wybuchu wojny
bałkańskiej.
Po pierwszej wojnie światowej krawcy ci szyli stroje ludowe dla
wieśniaczek. Później zawód s'rmakeszów
zaczął zanikać, gdyż poza brakiem nitek
złotych do haftowania i innych materiałów do ozdób, zmienił się także tryb życia
wsi macedońskiej.
Kole

Simiczijeu'

�328

Recenzje,

pneglądy

wydawnictw

l c.:asopism

Kulturen
1970. En ,lrsbok till medlemmarna
av Kulturhistoriska
sodra Sverige, Lund 1970, ss. 209; Kulturen 1971..., Lund 1971, ss. 192.

Foreningen

for

Prawie 40 lat temu założone zosŁało w Lund Towarzystwo Kulturalno-Historyczne
Południowej
Szwecji (Kulturhistoriska
Foreningen
for sodra Sverige). Skutecznie
rozpowszechnia
ono znajomość
ludowej kultury
w szerokich kręgach ludności
szwedzkiej. Z Towarzystwem
tym współpracują
znawcy zagadnień
kulturowych,
w tym również wykładowcy z uniwersytetu
w Lund. Towarzystwo to jest rzeczywiście masowe, a liczba jego członków przekracza 22 tysiące. Finansuje ono oraz
popiera organizacyjnie
wszelkie samorodne inicjatywy
ludowej twórczości kulturowej (np. w sztuce użytkowej, w malarstwie, w zbieractwie i katalogowaniu
zabytków kultury obcej i rodzimej), które mają i spełniają ważną rolę informacyjno-kształcącą oraz wychowującą. Towarzystwo organizuje wystawy, przeprowadza szkolenia oraz odczyty z różnych zagadnień twórczości ludowej, a także &lt;lokonuje wykopalisk archeologicznych oraz innych terenowych prac badawczych. Towarzystwo to
rozporządza w Lund własną biblioteką oraz archiwum ludoznawczym
(np. zbiory
fotograficzne,
system kartotek).
Wreszcie Towarzystwo
to wydaje bogato ilustrowany i dobl"ze redagowany
rocznik Kulturen
(Kultura). Oprócz tego rozporządza
ono własną serią wydawniczą książek, przeznaczoną dla szerokiego o&lt;lbiorcy z różnych dziedzin szwedzkiej i obcej kultury ludowej. Spełnia więc ważną rolę informacyjno-kształceniową
wśród ludności południowych części Szwecji.
Artykuły w rocznikach Kulturen napisane są w sposób popularny. sugestywnie
informujący
o różnych dziedzinach ludowego dorobku kulturowego.
W roczniku
Kulturen z 1970 r.· znajdujemy kilkanaście tego typu artykułów. Marta Lindstrom
w swoim bogato ilustrowanym
artykule (s. 17-32) informuje wyczerpująco o znaleziskach wyrobów tekstylnych ze średniowiecznego Lundu (np. tkanin wełnianych).
Swiadczą one o wysokim poziomie sztuki tkackiej w tym mieście w okresie ro7.kwitu stosunków feudalnych. Ernst Fischer (s. 33-52) szczegółowiej donosi o zbiorach gobelinów znajdujcąych się w jednym z parYSKich muzeów. Z\vraca uwagę na
powtarzający
się motyw zdobniczy wizerunku
młodych kobiet z epoki późnego
średniowiecza. Tego rodzaju środki zdobnicze posiadają nie tylko wartość estetyczną, lecz również naukową, pozwaiającą poznać szczegółowiej codzienne życie ludzi
z warstw bogatszych epoki późnego feudalizmu.
Ingerd Henschen (s. 53--77) w swoim przeglądowym artykule informuje o ludowym sposobie zdobienia tkanin w jednej z miejscowości szwedzkich Sicla w XVIII
wieku (np. przy domowym wyrobie czapek, sukni, chust itp.). W ludowych wyrobach, w mo&lt;lelu 'WZomictwa krzyżują się własne szwedzkie elementy kulturowe
z obcymi naleciałościami
(np. niemieckimi, francuskimi).
Podobne zjawisko obserwujemy zresztą we wszystkich krajach europejskich, bardziej zaawansowanych
cywilizacyjnie.
W XIX wieku ludowa sztuka użytkowa znalazła konkurenta w masowej, stand aryzo'(vanej produkcji fabrycznej. Można zaobserwować to na przykładzie tendencji
rozwojowych tejże sztuki w Skanii. Chr. Lindvall-Nordin
w swoim interesującym
artykule przedstawia
określone egzemplarze zdobionych ludowych nakryć na pogrzebowych katafalkach
z pierwszej połowy XIX wieku. Pozwalają one poznać nie
tylko smak i kunszt ludowego wyrobu, ale i przeżycia emocjonalne prostych ludzi
z tego okresu czasu.
Innego typu jest artykuł UH Harda af Segerstad. Wspomina on o sędziwym już
dzisiaj szwedzkim mistrzu zdobnictwa tkanin, Olf Munthe. Był on swego czasu
tym, który w sposób istotny docenił uźytkową rolę tkanin (np. draperie) w archi-

�Reccn~je, l'r?eglqdy

wydawnictw

329

i czasopism

tekturze wyposażenia wnętrz mieszkań. Łącznie z Gretą Gahn w okresie międzywojennym systematycznie
wskazywał
i propagował
ideę mówiącą o poważnej
funkcji elementów estetycznych w wypoczynku psychicznym użytkowników mieszkań i budowli publicznych.
Natomiast Sven B. F. Jansson (s. 111-112) w swoim niewielkim artykule przypomina o nowych znaleziskach napisów runicznych w Lund, które poświadczają
raz jeszcze o wysokiej kulturze wczesnośredniowiecznej
Szwecji. Znany działacz
tegoż Towarzystwa, Bengt Bengtsson, w swoim obszernym artykule (s. 129-142),
zresztą bogato ilustrowanym, przedsta\liia różne formy, często bogato zdobione, 1'0gaw, które służyły jako naczynia do picia, szczególnie wśród myśliwych i bogatszej
ludności jeszcze w okresie XVIII i XIX wieku. Poważne zbiory tych bezcennych
zabytków sztuki użytkowej posiada muzeum w Malmo. Rognar Blomquist wraca
natomiast do problematyki historycznej wczesnego średniowiecza, kreśląc sylwetkę
i działalność wojskowo-polityczną
wybitnego duńskiego władcy Kanuta Wielkiego.
Był on, jak wiadomo, założycielem miasta Lund (ok. 1020 r.).
W naj nowszym numerze "Kulturen" z 1971 r. przeważają już zdecydowanie artykuły związane z różnymi formami ludowej twórczości. Nils Nilsson omawia różnorodne ludowe formy wyrobu naczyń do produkcji sera. Posiadały one różnorodne
kształty; wyrabiane byly przeważnie z drzewa sosnowego i przy tym bogato zdobione. Sposób ich ornamentowania,
często -elegancki i precyzyjny (przeważnie zdobnicze figury geometryczne i roślinne), uzależniony był niejednokrotnie
od regionu,
\Ii którym był wytwarzany.
Wywody autora są bogato ilustrowane
konkretnymi
przykładami wyrobu takich właśnie naczyń do produkcji sera 1.
Bengt Bengtsson w popularnym przyczynku (s. 33-38) szczegółowo omawia 1'07.ne formy artystyczne zastawy stołowej wyrabianej z cyny, a pochodzącej ze zbiorów XVII-wiecznego możnowładcy i wojskowego szwedzkiego, Rutger'a von Ascheberga. Analizował on poszczególne naczynia ze względu na ich przydatność użytkową oraz wymagania estetyczne bogatszych warstw ludności szwedzkiej tego okresu
czasu. W innym z bogato .ilustrowanych artykułów Bengtsson omawia różnorodne
kształty używanych kielichów szklanych w XVII-wiecznej Szwecji (s. 49-53). By]y
one niejednokrotnie
bogato zdobione i ornamentowane.
Kielichy takie stosowano
przede wszystkim w różnych wystawnych
uroczystościach,
przeważnie w domach
szwedzkich możnowładców, a zatem spełniały nie tylko określoną wartość użytkową,
lecz również poświadczały stopień rozwoju smaku artystycznego
w tym okresie
czasu.
Guni]]a Eriksson (s. 39-43) donosi w swojej rozprawce o przepięknie zdobionej
porcelanie z XVIII wieku, która używana była w domach bogatszych warstw społecznych Lundu. Pochodziła ona przeważnie z importu, głównie z Niemiec i Francji,
chociaż zdarzały się w domach kupieckich zakupy porcelany bezpośrednio z Chin.
Fehrman
porusza zbliżoną problematykę,
omawiając
różnorodne
formy konstrukcyjne
dzbanów
(np. szklanych, fajansowych)
używanych
w XIX-wiecznej
Szwecji. Natomiast Barbro Astrand w obszernym artykule omówił dzbany i wazy,
często finezyjnie rzeźbione i zdobione, a używane do kwiatów, przeważnie z terenu
poludniowej Szwecji od XVII do XIX wieku włącznie. Na dostatecznie przekonywającym materiale znaleziskowym wskazał on, iż spełniały one ważną rolę w wyposażeniu mieszkań. Omawiając wazy i dzbany z dłuższego okresu czasu, Astrand
z\\i·rócił uwagę tlakźe na zmieniające się kryteria estetyczne ludzi tych czasów.
1 Por.
"Pułk-U"".

tak7.e

artykul:

G.

1957-1958, s. 115-133.

Rank.

Die

Gemeinscnaftlicl&gt;e

Kiisebereitllng

in

Schwedc?n. w:

�330

Recenzje,

pr.?:eglq(!y wydawnictw

i

czasopism

Ingemar Jeppsson (s. 97-102) poruszył dość oryginalną
formę twórc7.0ści rzE'mieślniczej, mianowicie produkcję fajek do palenia tytoniu w XVIII i XIX wieku,
przytaczając
ilustracje, które poświadczają,
iż miały one różnorodne, C7.ęsto wyszukane formy i były niejednokrotni.e bogato rzeźbione. Jan Gerber znów pr7.ytoczył bogactwo form pieców domowych w XVIII-wiecznym
Sztokholmie. Były one
dowodem kultury materialnej
rzemieślników
oraz ich smaku estetycznego, który
&lt;;zęsto wracał jeszcze do motywów epoki. rokoka. Anders W. Martensson na przykładzie jednego z mieszczańskich domów XIX-wiecznego Lundu (s. 115-t42)
p&lt;Jruszył sprawę kunsztu zdobienia sufitów mieszkań, przeważnie elementami roślinnymi oraz geometrycznymi
w sztuce rzeźbienia. Do upiększania sufitów uzywano
często różnorodny'ch środków malarskich, uzyskując niejednokrotnie
żądanee'fekty
estetyczne.
Wskazaliśmy na niektóre ważne artykuły zamieszczone w dwóch ostatnich roczmkach .,Kulturen". Analizując różnorodność poruszanej problematyki
można dojść
do wniosku, iż czasopismo to spełnia funkcje magazynu informującego
wie!Ol'akich formach ludowej twól'czości artystycznej.
Warto 'p&lt;Jdkreślić wysoki poziom
graficzny wydawnictwa.
Ze względu na duży nakład czasopismo "Kulturen" spelnia ważną rolę w propagowaniu
określonych
wartości kształceniowych.
estetycznych oraz informacyjnych
z róznych, dziedzin
wiedzy etnograficznej.

o

Bernard

Osterreichische

Zeitschl'ift

t. 74. Wiedeń 11971, z. 1-2.

fur

Nowa Seria, l. 25, ogólnego
Verein fUr Vo~kskunde.

Volkskunde.

Wydawnictwo:

Piotrowski

zbioru

Pierwszy zeszyt z 1971 1'. posiada wyjątkowo jednolity, niespotykany dotąd profil
tematyczny. Zawiera bowiem kilka prac dotyczących sil wytwórczych z ~óżnych
dziedzin kultury rolniczej.
Kurt Conrad zajął się w ZUl' Gel'atekunde del' Almwil'tschaft
charakterystyką
ginących bezpowrotnie prymitywnych
narzędzi, sprzętów, urządzeń i naC1.,VT1,
używanych w wysokogórskim pasterstwie. Opis sił wytwórczych poprzedza krótkie wprowadzenie zawierające uzasadnienie
przyczyn powodujących
stopniowy upadek pasterstwa. Najistotniejszą
z nich jest, zdaniem autora, obok dokonujących 5ię prl.emian kulturowych ucieczka młodych pasterzy od pracy przy wypasie bydła i owiec,
Na halach są oni osamotnieni, nie mają możliwości korzystania ze współczesnych
dóbr kulturalnych
i to właśnie skłania ich do porzucenia wypasu i podejmowania
prac w zakładach produkcyjnych.
Polskiego czytelnika może zainteresować
przeprowadzona
przez Conrada systematyka sił wytwórczych,
stosowanych w gospodarce pasterskiej.
Pierwszą grupę
stanowią u niego sprzęty do pielęgnacji pastwisk, a wśród nich służące: al do prJrządkowania,
b) karczowania, c) nawożenia i d) sianokosów. Drugą - urządzeni&lt;)
i sprzęty do pielęgnacji zwierząt, tj. ogradzania, wypędzania, pilnowania i żywienia.
Trzecią - służące do przerobu mleka, w tym: dojenia, robienia masła i wyrobu
sera. Kolejną - do transportowania
produktów: noszenia i wożenia. Następną mieszkalne do spania i przygotowywania
posiłków. Dalszą - dotyczące praw wlas110ści (znaki własnościowe i oznaki władzy) i ostatnią - kultowe i zwyclajowe.

�Recenzje,

przeglądy

wydawnictw

j

331

czasopism

Conrad ograniczył się w zasadzie do wyliczenia narzędzi, sprzętów i urządzełl po&lt;:hodzenia ludowego, o fabrycznych tylko wspomniał, podając niekiedy ich szczegóły
konstrukcyjne oraz przeznaczenie. Artykuł ma charakter statyczny, nie uwzględnia
nawet najdrobniejszych zmian rozwojowych.
W następnym artykule Helena Grli.nn, Die Weinstockund Bodenbearbeitul1gs-geriite der niederosterreichischen
Weinhauer
daje krótki przegląd historyczny narzędzi pracy używanych przy uprawie winnej latorośli. Autorka starała się ustalić
ze zmiennym powodzeniem, które z nich są pochodzenia rodzimego, a które pozo'stałością po kulturze rzymskiej. Wśród opisanych narzędzi znalazły się m. in. noże
do obcinania krzewów (Rebmesser), sierpy, motyki, specjalne 'widły i łopaty do
kopania oraz ogrodowe pługi. Z przytoczonych opisów, jak i załączonych 16 ilu:stracji wynika, iż w zasadzie nie ma większych różnic między omówionymi przez
nią narzędziami
do uprawy winnej latorośli, a używanymi
powszechnie
przez
-ogrodników.
W kolejnym wys1ąpieniu Leopold Schmidt zinteI1pretował pokrótce w Zur mittelalterlichen
Bauernarbe.it
średniowieczny
tekst "Meier Helmbrecht"
w odniesieniu
do różnych chłopskich prac i używanych przy nich narzędziach.
Praca Józefa Buchingera zawiera wyniki ankiety przeprowadzonej
w 1954 1'.
wśi'ód kursantów ośrodka oświatowego na temat używania, w reprezentowanych
przez nich regionach, swego rodzaju "długich" i "skośnych" beleczkowy.ch bron.
Autorowi chodziło o ustalenie w tym wystąpieniu ·pt. Liings- und Quereggen in Niederosterreich.
Ergebnis einer Umfrage
bei einem Kurs im Landesbildungsheim
in
Tullnerbach
zasięgu występowania najstarszych, jego zdaniem, form bron.
Hans Haid-Uingenfeld
w Ein volkskundlicher
Beitrag zur Flachsverarbeitung
in
Otztal in Tirol podał krótki ITS historyczny przetwórstwa
lnu. Z ustaleń Langenfelda wynika, iż na badanym przez niego terenie uprawa oraz dalszy przerób lnu
utrzymał się do wybuchu II wojny światowej, Wśród używanych do przerobu narzędzi na szczególną uwagę zasługuje opisana międlica mechaniczna doczepiona do
młyna wodnego.
Ostatnim ciekawym, chociaż nieco kontrowersyjnym,
jest artykuł
Karla Ilg.
Art

und

Bedeutung

der

landwirtschaftlichen

Geriite

der

deutschstiimmigen

Kolo-

Autor przedstawił w nim wyniki swoich badań przeprowadzonych podczas dwukrotnych
podróży do Brazylii z lat 1965-1968. Przedmiotem
jego zainteresowań były m. in. używane przez emigrantów narzędzia rolnicze nawiązujące w swojej konstrukcji do używanych w rodzinnym kraju. Ilg omówił pewien rodzaj siel'pa, motykę. pług i urządzenia do siewu kukurydzy (Milhomaschine).
Zdaniem autora, pierwsze pługi używane w Brazylii pojawiły
się w połowie
XIX wieku. Zaprowadzili je podobno austriaccy emigranci.
Drugi zeszyt otwiera obszerny katalog wystawy na temat Yolk und Schrift.

nisten

in

Siidamerika.

Geschriebene

Gebet-

bis zum 19. Jahrhundert

und

Gesangbiicher

und

andere

ABC

-

Volkskunst

vom

17.

opublikowany przez Leopolda Schmidta.
Artykuł Waltera Bel'gera o Vierkopfige
Lichtstock
Schufte im niederosterreichischen Weinviertel
(mit 27 Abbildungen
und einer Kart e) zawiera analizę czworobocznych słupowych kapliczek przydrożnych
przyozdabianych
w ludzkie głowy.
Lichtstock-Schaft, dosłownie lichtarzowy trzon, to bardzo interesujący rodzaj kapliczek przydrożnych, jakie dotąd jeszcze zachowały się gdzieniegdzie na terenie dolnej Austrii. Niektóre z nich mają bardzo starą metrykę sięgającą XVI wieku. Czterogłowe ozdoby wyrażają podobno, zdaniem autora, zaklętą w nich czarodziejską
moc, która miała ochraniać ludzi.
Reasumując można stwierdzić, iż niektóre z wyżej omówionych pozycji zasługują

�332

Recenzje,

przeglądy

wydawnictw

i czasopism

na uwagę naszego czytelnika, zwłaszcza Buchingera, Ilga i Langenfelda. Godnym
podkreślenia
jest także fakt prowadzenia
badań nad kulturą emigrantów, dotąd.
u nas nie podejmowanych.
Walerian

Marek Arpad Kowalski, SIadami św·iątków. Ludowa
Warszawa 1971, s. 251, nlb. 7, iI. 40.

Spółdzielnia

Sobisiak

Wydawnicza,

Książka Marka A. Kowalskiego pt. SIadami świątków jest przeznaczona dla szerokich rzesz miłośników sztuki ludowej. Autor podjął tu próbę przedstawienia czytelnikowi ogólnego obrazu rzeźby ludowej na terenie Polski w przekroju historycznym (od VII-XX
w.), przy czym szczególny nacisk położył on na zagadnienia związane ze współczesną twórczością ludową. Zakres przedmiotowy
książki wykracza
znacznie poza świątkarstwo;
obejmuje również ludowe zabawki i rzeźbę o tematyce świeckiej. Omawiana praca, choć posiada charakter
popularnonaukowy,
jest
adresowana głównie do czytelników zaawansowanych
w problematyce sztuki ludowej. Tekst bowiem nie jest dostatecznie poparty materiałem ilustracyjnym, co nie:.tmiernie utrudnia zrozumienie wielu złożonych zagadnień rzeźby ludowej. Zamieszczone w książce nieliczne ilustracje (40 fotografii) w dodatku &lt;nie zostały starannie
dobrane, np. Chrystus Frasobliwy jest reprodukowany
'Pięć razy, brak natomiast
ilustracji
ukazującej
Chrystusa upadającego !pOd krzyżem, czy zabytków rzeźby
z okresu archeologicznego itp.
W rowziale pierwszym !pt. "Źródła rzeŹJby ludowej" autor daje obraz twórczości
rzeźbiarskiej ludu od VII wieku, lecz podane tu wiadomości w większości nie mają
oparcia w materiale źródłowym i wtedy Kowalski tworzy ich rekonstrukcję
lub
przenosi swe rozważania
na grunt sztuki elitarnej, która nie zawsze pozostaje
w związku z tytułową stroną rozdziału .
.,Forma Chrystusa Frasobliwego jak i sam temat wywodzą się 7. wizerunku "Strudzonego Robotnika" terakotowej
rzeźby !pOwstałej ok. 1490 r., której twórcą był
Andrea Briosco" (s. 11). Autor pomija tu Zygmunta Kruszelnickiego I, który szeroko
omówił genezę motywu tzw. "frasobliwego" w sztuce, oraz Tadeusza Dobrzenieckiego 2, 'którego odkrycia w odniesieniu do motywu Chrystusa Frasobliwego na gruncie polskim zasługują na szczególną uwagę.
Nie do przyjęcia jest twierdzenie autora, że " ... w twórczości cechowych warsztatów gotyckich bierze swój początek i rodowód sztuka ludowa" (s. 13).
W rzeźbie ludowej mamy do czynienia z przedstawianiem
rozmaitych stanów
emocjonalnych
z wyjątkiem
uśmiechu, który należy tu do niesłychanie rzadkich
zjawisk. Skąd więc autor wziął przykłady m. in. Madonny, która jest "pełna radości" (s. 64), tymbardziej, że w rzeźbie ludowej głębokie wyrazy psychiczne nie
występują, a wielu współczesnych rzeźbiarzy wprost stwierdza, że "uśmiech rzeźbić"
nie potrafi.
1 Zygmunt
Kruszelnicki,
Z dziejów
postaci "frasobliwej"
w sztuce. Teka Komisji
Historii
Sztuki, t. II, Toruń 1961.
2 Tadeusz
Dobrzenieeki,
Rozmyślania
Dominikańskie.
Próba
charakterystyki.
"Pamiętnik
Literacki",
t. LV, 1964. Legenda o Secie i Drzewie Zycia w sztuce średniowiecznej.
Rocznik
Muzeum

Narodowego

Wf

Warszawie,

t. X, 1966.

�Recenzje,

przeglądy

wydawnict.w

333

i czasopism

Marek
Kowalski,
omawiając
zasięg i częstotliwość
występowania
motywu
'Chrystusa upadającego pod krzyżem, mylnie twierdzi, że rzeźby te cieszą się na
.terenie rzeszowskiego taką popularnością, jak: Chrystus Frasobliwy, św. Florian,
:św. Nepomuceen (por. s. 91-92).
Tymczasem przeprowadzone przez mnie nad tym
.zagadnieniem badania są w zasadzie zgodne z uwagami, które dawniej przedstawili
najwybitniejsi znawcy polskiej sztuki ludowej: Roman Reinfuss i Józef Grabowski.
Tak więc Chrystus upadający pod krzyżem nie występuje na terenie rzeszowskiego,
natomiast jego regionalny zasięg obejmuje województwo krakowskie 3 i częściowo
katowickie. Zainteresowanie
tym motywem rzeźbiarzy ludowych nastąpiło przypuszczalnie pod wplywem silnie rozpowszechnionego
kultu jednej z "cudownych
kaplic" Kalwarii Zebrzydowskiej, gdzie znajduje się figura przedstawiająca
III upadek Chrystusa pod krzyźem.
Na s. 95 czytamy: "Przedstawię nie zawsze może najgłośniejsz)"ch, nie zawsze najbardziej typowych artystów, ale tych, których poznałem. Czy Sipośród wielu innych
zasługują na szczególną uwagę, tego nie oceniam. Ale dla kogoś, kto ich poznal,
kto zaznajomił się z ich smutkami i radościami - na pewno tak". Wynika z tego,
że Kowalski osobiście znał rzeźbiarzy, których dalej przedstawił, a jeśli tak, to pozostaje zapytać: kiedy autor poznał Jędrzeja Wawrę, żyjącego w latach 1864-1937'1
Charakteryzując działalność artystyczną Wawry pisze autor książki, że: "Pisał o nim
znany literat okresu międzywojennego - Emil Zegadłowicz, który spopularyzował
wówczas tego wielkiego artystę; pisał znany etnograf - Tadeusz Se~eryn. Zainteresowanych tą fascynującą postacią, wypada odesłać do ciekawych książek i monografii dwu wymienionych autorów". Przypis 7: "Tadeusz Seweryn: Świątkarz
Powsinoga, Inst. Wyd. Pax, Warszawa 1963." (s. 97). A gdzie jest praca drugiego
autora - Zegadłowicza?
Kowalski, omawiając różnice występujące między twórczością artystyczną ludową a amatorską, zaliczył do tej ostatniej grupy m. in. Serwika (s. 216). Tymczasem, śledząc twórczość rzeźbiarską tego artysty, możemy zaliczyć go do grona ludowych rzeźbiarzy.
Krytyczne uwagi, które zostały tu przedstawione, nie mogą obniżyć popularyzatorskiej roli książki. Autor włożył tu bowiem wielki wysiłek, którego konsekwencją
jest wielostronny i bogaty obraz polskiej rzeźby ludowej. Jednak użyteczność tej
cennej publikacji byłaby znacznie wyższa, gdyby tekst został poparty bogatym
materiałem ilustracyjnym.
Edward
3 Stefania
Krzysztofowiez,
·l. XXIV (1970), nr 2.

Anna

Czekanowska,

Upadek

Etnografia

Chrystusa

muzyczna.

pod

krzyżem.

Metodologia

"Polska

Ozgowicz

Sztuka

metodyka,

Ludowa",

Warszawa

1971, ss. 210.

Etnografia muzyczna jako samodzielna dyscyplina jest nauką stosunkowo młodą.
Mimo to wykształciła ona lub przystosowała do swoich potrzeb, przejęte z pokrewnych nauk, metody zarówno badań jak i opracowywania materiału. Ukazujące się
w Polsce publikacje z zakresu metodologii i metodyki etnografii muzycznej zawie-

�Recenzje, pn:eglądy

wydawnictw

i

czasopism

rają dane, dotyczące niektórych tylko wycinków tej dziedziny I. Pierwszą polską
pracą przedstawiającą
całokształt tych zagadnień jest wydana przez Państwowe
Wydawnictwo Naukowe omawiana praca Anny Czekanowskiej 2.
Praca podzielona jest na dwie części. Część pierwsza - "Metodologia" - zawiera trzy rozdziały.
W pierwszym rozdziale zatytułowanym
"Założenia ogólne etnografii muzycznej"
omówione zostały przedmiot, zakres i cel badań, metody badań oraz zadania rozważanej dyscypliny. Stosunkowo sporo miejsca !poświęca autorka omówieniu pods.tawowych założeń poszczególnych kierunków w etnologii, które miały swoich zwolenników i przedstawicieli
również w etnografii muzycznej. Ponadto, w rozdziale tym
poruszone jest zagadnienie metod badawcz);'ch, które autorka dzieli na metody ogólne i szczegółowe (te ostatnie, mające charakter muzykologiczny, omówione są dopiero w drugiej części - "Metodyka"). A. Czekanowska charakteryzuje
tu metody
ogólne, a więc etnologiczne (analityczno-porównawcza,
geograficzna, funkcjonalna
i strukturalna),
socjologiczne, psychologiczne i history,czne oraz stosowane równie?
w etnografii muzycznej jako "techniczno-pomocnicze",
postępowanie kartograficzne
i statystyczne.
W drugim rozdziale - "Z historii wykształcania
się etnografii muzycznej jako
samodzielnej dyscypliny naukowej" - przedstawila autorka historię etnografii muzycznej od jej początków, wywodzących się z psychologii dźwięku i akustyki. aż
do stanu współczesnego. W rozdziale tym omówione zostały zarówno poszczególne
etapy rozwoju tej nauki, jak i jej przedstawiciele, główne szkoły i ośrodki.
Kolejny
rozdział poświęcony
jest wskazówkom
dotyczącym
wyboru tematu.
który, zdaniem autorki, powinien być uzależniony od charakteru materiału oraz od
koncepcji metodologicznej
reprezentowanej
przez badacza. W dalszej części przechodzi A. Czekanowska do omówienia typów źródeł ze szczególnym uwzględnieniem
badań terenowych oraz wskazuje na konieczność krytycznej oceny zebranego materiału.
Drugą część pracy - zatytułowaną
"Metodyka" - otwiera rozdział, którego zadaniem jest przedstawienie
'Prac i metod pomocnych z jednej strony w przygotowaniu materiału do opracowania, z drugiej zaś w samym opisie materiału. Autorka
omawia trzy sposoby zapisu tekstu muzycznego: transkrypcję tradycyjną, transkrypl Patrz
m. in.: A. Chybiński,
O metodach zbierania i porządkowania
melodii ludowych
(w:) O polskiej muzyce ludowej, opr. L. Bielawski,
Kraków
1961; A. Czekanowska,
J. Dadak.
Nowoczesne badania porównawcze.
Problematyka
i możliwości
realizacyjne,
"Muzyka"
1970.
nr 2, s. 27-35; A. Czekanowska,
Zastosowanie polskich metod statystycznych
do klasyfikacji
melodii ludowych,
"Muzyka"
1969. nr 4, s. 3-18;
A. Rieger, Zagadnienie
leksykalnego
indeksowania melodii ludowych,
"Lud",
t. XLII. cz. 1, Wrocław
1956, s. 554-606; J. M. Sobiescy.
Instrukcja
w sprawie zbierania muzyki ludowej, "Muzyka"
1950, nr 1; J. Sobieska.
Transkrypcja muzyczna dokumentalnych
nagrań polskiego folkloru,
"Muzyka"
1964, nr 3-4, s. 68-110;
J. Stęszewski,
Z zagadnień teorii
i metod polskich
bada'ń folkloru
muzycznego
(sytuacja
i tendencje w okresie po 1945 roku), "Muzyka"
1970, nr 2. s. 11-26; tenże:
Prolegomena do
klasyfikacji
etnomuzykologicznych,
"Muzyka"
1966, nr 3/4, s. 3-17.
2 Autorka
opublikowała,
prócz
omawianej,
m. in. następujące
prace
i artYkuły:
Pieśń
ludowa
Opoczyńskiego
na tle problematyki
etnograficznej,
"Studia
muzykologiczne",
t. 5,
Kraków
1956; Badania nad muzyką ludową w ostatnim dziesięcioleci.u (w latach 1945 do 1955),
..Lud",
t. XLIII,
Wrocław
1958, s. 122-156;
Les anciennes melodies de noce en Pologne
(VIe Congres
into de sciences
atropo!.
et etnologiques).
t. 2, Paris
1960-64, s. 97-99; Pieśni
bilgorajskie.
Przyczynele do intetrpretacji
polskiego pogranicza poludniowo-wschodniego,
"Pra-·
ce i materiały
etnograficzne",
t. XVIII, cz. n, Wrocław
1961, S. 203; The Musical
Idioms
Of the European Part of Sovietunion,
(w:) East European
Folk Music,
Seattle
1963; Th~
Diatonic Melodies on the Narrow Range in Slavic Countries, "Lud",
t. L, cz. 2, Wrocław 1966,
S.
392-410;
Problem związków
ogólnosŁowiańskich
a wąskozakresowy
typ melodyczny,
"Muzyka", 1968, nr l, s. 31-48; patrz też: przypis 1.

�Recen.zje, pr.:eglądg

lUgclawn/elw

i

czasopism

cjt; 'komen1owaną zawierającą elementy zapisu muzycznego i opisu słownego oraz
zapis elektroakustyczny.
Najszerzej przedstawiona
została tradycyjna
metoda zapisu, która, jakkolwiek rozszerzana i uzupełniana innymi metodami, jest w dalszym
ciągu najczęściej stosowana. W pracy A. Czekanowskiej ta metoda transkrypcji
omówiona jest w odniesieniu do poszczególnych elementów składających
się na
utwór muzyczny (agogika, metrum, melodyka itd.). Podsumowując autorka stwierdza że mimo stosunkowo daleko idących udoskonaleń, transkrypcja
muzyczna powi~na być uzupełniana nagraniem, w niektórych zaś przypadkach jako uzupełnienie pożądana jest też dokumentacja filmowa.
Z kolei przedstawione zostały metody klasyfikacji i typologii utworów muzycznych, Zl' szczególnym uwzględnieniem tych metod, które obecnie stosuje się najszerzej. Spośród tych ostatnich jako pierwsza omówiona jest leksykograficzna metoda
A. Riegera. polegająca na systematyzowaniu
incipitów tekstu muzycznego według
kolejności cyfr obrazujących stosunki wysokościowe (odległości), zachodzące między
poszczeg61nymi dźwiękami incipitu. Kolejna metoda - gramatyczna, którą wprowadził w SW~'ch pracach na szerszą skalę B. Bartók, polega na stopniowym porządkowaniu grup ogólnych wyodrębnionych
uprzednio z opracowywanego
materiału. Porządkowania wewnętrznego grup ogólnych dokonuje się kolejno, według
wybranych kryteriów stylistycznych (struktura sylabiczna wersów muzycznych, typ.
struktury rytmicznej, szczegółowy obraz Tytmiczny oraz właściwości formalne i tonalne). OmóWienie tej metody będącej, mówiąc .słowami autorki, "klasycznym przyldadem porządkowania według kolejnych przybliżeń", uzupełnione jest krótką charakterystyką wprowadzonego przez Bartóka systemu symboli i znakowania. Kla. syfikacja O. A. Elscheków, zbliżona w swym ogólnym założeniu do metody B. Bartoka, uwzględnia w 3-stopniowej analizie możliwie pełną liczbę kategorii opisowyc~
(trzecia z kolei analiza materiału uwzględnia aż 35 kryteriów). Wyniki analiz pot·ządkowane .są przy pomocy kart perforowany;ch.
Szczególnie szeroko omówiona jest taksonomiczna
metoda klasyfikacji,
która
została wprowadzona po raz pierwszy do etnografii muzycznej przez A. Czekanowską. Zgodnie z tą metodą, na podstawie analizy materiału ustala się cechy
ogólne i specyficzne oraz te cechy, które w największym stopniu różnicują material.
Po obliczeniu rozmiarów różnic między melodiami opracowuje się tzw. tabelę odległości (opartą na tzw. tabHcy Czekanowskiego), która z kolei staje się podstawą
do graficznego przedstawienia (diagram lub dendryt) porządkującego obliczone rozmiary różnic. Ten graficzny obraz pozwoli, zdaniem autorki, ustalić wstępnie
względną chronologię badanych wytworów oraz będzie przydatny przy wykryciu
tych czynników zewnętrznych, które na te wytwory oddziaływały (jedność obszaru,
czasu czy funkcji). Aby uzyskane dane były ścisłe, należy następnie przeprowadzić
badania kontrolne (m. in. kontrola trafności doboru cech za pomocą dendrytu odwróconego). Podobnie jak i powstałe, tak i ten fragment pracy ilustrowany jest szeregiem wykresów pozwalających na dokładniejszą analizę omawianej metody.
Po przedstawieniu metod przydatnych do wnikliwej analizy i systematyki materiału przechodzi A. Czekanowska do szczegółowego omówienia najważniejszych
kategorii Gpisowych doty·czących jego właściwości stylistycznych (tonalność, metrorytmika, architektonika, wykonawstwo).
Omawiając tonalność, przedstawia
A. Czekanowska systematykę skal muzycznych charakteryzując
poszczególne typy i skale, a także omawia typowe dla muzyki ludowej zjawiska tonalne polegające, bardzo ogólnie mówiąc, na występowaniu częstych odchyleń od podstawowego materiału dźwiękowego skal (np. zmienna
intonacja niektórych stopni, tzw. skale defektywne itp.). Jednocześnie znajdują się
tu dane o stanie badań nad skalami, a także o ich rozprzestrzenieniu
geograficz-

�336

Recenzje,

pl·z'eylą&lt;!y wydawnictw

i czasopism

nym na sw lecie. Podany materiał zilustrowany jest przykładami nutowymi oral:
tabelą przedstawiającą zestaw systemów tonalnych.
We fragmencie omawiającym zjawiska metrorytmiczne
wyodrębnia autorka następujące zagadnienia: rodzaje jednostek czasowych, rodzaje członków rytmicznych
i zasady ich konstrukcji, rodzaje przebiegów rytmicznych oraz próbykla~yfikacii
zjawisk
metrorytmkznych
ze szczególnym uwzględnieniem
metod stosowanych
w dotychczasowych opisach.
Architektonika,
która stanowi kolejną kategorię opisową, omówiona jest równie
szczegółowo jak obie poprzednie. Przedstawione są tu rodzaje przebiegu formy, rodzaje konstrukcji formalnych i spójni strukturalnych
oraz rodzaje proporcji układu
formy. Podsumowując
powyższe, podaje autorka systematykę właściwości architektonicznych (tab. 4) oraz omawia rozmieszczenie geograficzne poszczególnych rodzajów formy.
Jako ostatnią kategmię opisową wyodrębniła
A. Czekanowska wykonawstwo.
omawiając szeroko zarówno rodzaje aparatu wykonawczego", jak i maniery wyko·
nawcze.
Wszystkie uwzględnione przez autorkę kategorie opisowe przedstawione są wielostronnie. Podkreślić też należy dużą ilość przykładów nutowych ilustrujących doskonale poszczególne zagadnienia omawiane w tekście oraz syntetyczne przedstawianie niektórych problemów w tabelach.
Zakończenie pierwszego rozdziału części metodycznej omawianej pracy zawiera.
podane wg B. Bartoka i Z. Estreichera, przykłady samego opisu materiału. Autorka
zwraca też uwagę na konieczność ujęcia w ·charakterystyce opracowanego materiału
nie tylko jego cech wewnętrznych
(stylistycznych), ale także cech zewnętrznych
(zwłaszcza czynników funkcjonalnych).
W kolejnym rozdziale, który zatytułowany
jest "Perspektywy
rozwojowe etnografii muzycznej", A. Czekanowska podsumowuje współczesne osiągnięcia badań
etnomuzykologicznych,
które widzi przede wszystkim w stosowaniu najnowszych
metod badawczych. W dalszej części rozdziału autorka przedstawia
interesujący
projekt przyszłych badań porównawczych w zakresie etnografii muzycznej. Rozdział
ten stanowi zakończenie i podsumowanie omawianej pracy.
Podsumowując powyższą, bardzo pobieżną charakterystykę
pracy, należy jes'zc:~e
raz podkreślić jej pionierski charakter. Jak już wspomniano, jest to pierwsza polska
publikacja
obejmująca
całokształt zagadnień związanych z etnografią muzyczną.
Przejrzysty układ pracy, a także duża ilość przykładów, pomagają w przyswojeniu
i prawidłowej
interpretacji
poszczególnych zagadnień. Doskonałym uzupełnieniem
jest, poza samymi przykładami nutowymi czy wykresami, duży materiał dotyczący
zarówno stanu badań, jak i samej muzyki poszczególnych ludów, który autorka podaje konsekwentnie
w większości rozdziałów. Niezwykle celowe wydaje się także
syntetyczne zestawienie niektórych zagadnień w tabelach. Dużą zaletą pracy jest
szeroko ujęta literatura podana przez autorkę w przypisach. Uzupełnienie omawianej publikacji stanowią: bibliografia, indeks nazwisk i indeks rzeczowy.
Wydaje się więc, że książka ta będzie służyć nie tylko studentom muzykologij
i wyższych szkół muzycznych, jak to zakłada autorka, lecz że ,stanie się ona podstawową lekturą dla wszystkich tych, którzy zajmują się etnografią muzyczną.
Krystyna

3 Wydaje
równorzt:dnego

się. iż w tabeli
z polifonią
czy

6 bardziej
heterofonią;

Tubaja

trafne
byłoby
użycie
terminu,
"homofonia"
jako
autorka
natomiast
stosuje
ol{reślenie
"harmonia".

�IV.

o

R

K

N

A

K

I

Lud, t. 56, 1972

SPRAWOZDANIE
Z DZIAŁALNOSCI
ZARZĄDU GLOWNEGO POLSKIEGO TOWARZYSTW A
LUDOZNAWCZEGO ZA OKRES OD 20 WRZESNIA
1970 R. DO 30 CZERWCA
1971 R.
I. Stan
Towat-zystwo nasze posiada
wadzona działalność statutowa.

Lp.

organizacyjny

19 Oddziałów, za pośrednictwem
Są to następujące Oddzialy:

T

Oddział

3
4
5
6
7

8
9

10
11

12
13
14
15
16

17
18

19

15

23
20
50

36
13
21
23
70
17
60

90
70
14
11
11

Razem:

22 -

Lud,

tom

LVI

cZłonków
13
25
66

Gdańsk
Kielce
Kraków
Koszalin
Lublin
Łańcut
Łódź
Mszana Dolna
Olsztyn
Opole
Przemyśl
Poznań
Sanok
Toruń
Warszawa
Wroc!aw
Zabrze
Zakopane
Zielona Góra

1
2

Ilość

których

648 członków

jest

pro-

�338

Kronika

Notowany w okresie sprawozdawczym
spadek liczby członków jest. wynikiem weryfikacji, wynikającej
ze statutu Towarzystwa.
Ponieważ rozwój Towarzys·twa zależny jest od aktywności i liczby członków, należy zwrócić uwagę Oddziałów na
podjęcie akcji werbow.ania nowych członków. Społeczno-naukowy
charakter Towarzystwa naklada na nas obowiązek skupiania w jego szeregach nie t.ylko etnografów, ale również i przedstawi·cieli pokrewnych dyscyplin naukowych oraz miłośników kultury ludowej.
Zgodnie z uchwałą WZ w Międzyrzeczu scentralizowany
system pobierania składek członkowskich
został zdecent.ralizowany.
Umożliwia t.o teoret.ycznie bezpośrednią kontrolę nad wpływami
składek członkowskich
w Oddziałach. niemniej nie
napawa optymizmem,
gdyż na zaplanowanych
68.SHO,zł składek członkowskich
wplynęlo do dnia 31 sierpnia br. ,tylko 7.405,- zł. Ponieważ składki członkowskie
stanowią część naszego budżetu, zaś zadłużenia z tytułu składek zostają nam przez
Polską Akademię Nauk potrącane z dotacji, apelujemy o terminowe opłacanie składek, zaś prezesów Oddzialów i delegatów prosimy o dołożenie wszelkich starari
w zakresie egzekwowania zaległych składek.
Podczas Walnego Zgromadzenia
Delegatów w Międzyrzeczu w dniu 19 września
1970 r. dokonano wyboru Zarządu Głównego, Głównej Komisji Rewizyjnej
i Sądu
Koleżeńskiego
PTL. Władze Towarzystwa
w ciągu ub. roku nie uległy zmianie.
Skład Zarządu Gl. PTL jest następujący:
prof. dr Kazimiera Zawistowicz-Adamska (prezes), prof. dr Maria Znamierowska-Pri.i..fferowa
(wiceprezes). doc. dr Adolf
Nasz (wiceprezes), doc. dr Bronisława Jaworska
(sekretarz generalny), dr Leszek
Itman (z-ca sekretarza generalnego), prof. dr Stanislaw Bąk (skarbnik), dr Stanislaw Blaszczyk (z-ca skarbnika), prof. dr Józef Burszta (przewodniczący Rady Wydawniczej), członkowie: mgr Maria Suboczowa, mgr Piotr Kaleciak, dr Anna Kowalska-Lewicka,
prof. dr Anna Kutrzeba-Pojnarowa,
prof. dr Franciszek Wokroj.
prof. dr Maria Frankowsl.;a, prof. dr Roman Reinfuss, dr Longin Malicki, doc.
dr Zbigniew Jasiewicz, dr Kazimierz Pietkiewicz, mgr Aleksander Posern-Zieliński,
prof. dr Aleksander
Godlewski
(z-ca członka). mgr Stefan Lew (z-ea członka).
mgr Janusz Optołowicz (z-ca członka).
W sklad Głównej Komisji Rewizyjnej wchodzą: Ignacy Kuźniewski (przewodniczący), mgr Józef Jastrzębski
(sekretarz), dr Bogusław Linette (członek), dr Jan Dekowski (z-ea członka), mgr Przemysław Niedźwiedziński
(z-cn członka).
Skład Sądu Koleżeńskiego: dr Tadeusz Prus- Wiśniowski (przewodniczący), członkowie: dr Maria Biernacka, mgr Antoni Kuczyński. dr Wanda Jostowa. mgr Józef
Lech.

II.

D z i a ł a I n ość

Za r zą d u

Gló w nego

jego

organów

W okresie sprawozdawczym
odbyły się trzy posiedzenia plenarne Zarządu Głównego oraz cztery posiedzenia Prezydium Zarządu. Glówna Komisja Rewizyjna prl;eprowadzHa 2 kontrole &lt;:lziałalności ZaI'Ządu Gl. PTL i Redakcji DwOK. S7JCzególy
ustaleń zawarte są w sprawozdaniu
GKR PTL. Sąd Koleżeński woluesie
sprawozdawczym nie odbył żadnego posiedzenia. Ponadto zgodnie :t, zaleceniami Zarządu
Głównego z 18 września 1970 1". w Międzyrzeczu odbyło się posiedzenie komisji,
powolanej w celu przeanalizowania
pracy biura PTL.
Tematem posiedzeń Zarządu Głównego były bieżące sprawy administracyjno-finansowe,
wydawnicze,
organizacy jne oraz naukowe.
Sprawom
administracyjno-

�Kronika

-finansowym i wydawniczym
poświęcona jest dalsza część sprawozdania.
W zakresIe spraw organizacyjnych
i naukowych glówną uwagę poświęcono w okresie sprawozdawczym organizacji IV Seminarium Amery'kanistycznego
w Poznaniu, Walnemu
/,:gromadzeniu w Gdańsku, Seminarium
nad pożywieniem
ludowym oraz narodowym w Krakowie, współpracy naukowej z zagranicą w szczególności Kongresowi
Folklorystycznemu
w Skopje, Kongresowi Etnologii Europejskiej
w Paryżu, w którym z ramienia PTL udział wzięli: doc. dr Bronisława
Jaworska,
prof. dr Anna
Kutrzeba-Pojnarowa
oraz prof. dr Józef Burszta i Sesji Muzealniczej
w Paryżu.
Prezes Towarzystwa,
prof. dr K. Zawistowicz-Adamska
i sekretarz
generalny,
doc. dr 11.. Jaworska (}pracowaly i zlożyły na ręce przewodni·czącego komisji rządowej do spraw nauki, prof. J. Szczepańskiego, memoriał o stanie i potrzebach etnografii polskiej ze sZC'.lególnym uwzględnieniem
kształtowania
kadry etnograficznej.
Cl.lonkowie Zarządu w dalszym ciągu ubiegali się w Polskiej Akademii Nauk
() powolanie Komisji Etnogr'aficznej
przy PAN, gdyż mimo dotychczasowych
staI'ań etnografowie nie m.ają dotąd w PAN swojego przedstawiciela.
Doceniając sprawę opracowań
bibliograficznych
oraz prestiżowe
znaczenie polskiej bibliografii na arenie międzynarodowej,
Zarząd postanowil
włączyć do prac
bibliograficznych
pracownika
biblioteki mgr Jadwigę Klodnicką.
W okresie międzyzjazdowym
działalność Towarzystwa
została poddana kontroli
przez Biuro Finansowe Polskiej Akademii Nauk, Wydzial Finansowy Rady Narodowej m. Wrocławia i przez Zaklad Ubezpieczeń Społecznych.
Wnioski pokontrolne
Polskiej Akademii Nauk zostały omówione i przeanalizowane przez Prezydium Zarządu Glównego i Zarząd. Przyczynią się one niewątpliwie do usprawnienia
dalszej pracy. Zasadniczych
zastrzeżeń co do prawidłowości
wydatków i działalności Towarzystwa
PAN nie zglaszała. Pozostale dwie kontrole
niC'stwierdziły żadnych uchybier'l.

wymiana

wydawnictw

W okresie sprawozdawczym
wptynęlo do biblioteki Towarzystwa
ogółem 1.256
egzemplarzy 'książek, w tym: 1.108 egz. z wymiany, 125 egz. z zakupu, 7 egz. z darów i 16 egz. wydawnictw własny.ch.
Zakupy byly dokonywane w ramach zatwierdzonego
limitu, w oparciu o katalogi
i biuletyny krajowe 01'&lt;]70 '.agraniczne.
W okresie sprawozdawczym
zakupiono książek za 15.607,50 zl.
Z księgozbiol'u skorzystało
w okresie sprawozdawczym
2.295 czytelników,
wypożyczając HBll
książek. Na zewnątrz
wypożyczono
2HO osobom
i instytucjom
:nO książek. W ramach usług międzybibliotecznych
wypożyczono 20 książek.
W okresie oel 20 sierpnia do l;~ listopada 1970 1'. przeprowadzono
inwentaryzację
eI.lieł zwal'tych. Stwierdzono braki na kwotę zł 446,- oraz odnaleziono książki poprzednio uz.nan.' za zaginione wartości 2.956,- zl. Inwentaryzację
przeprowadzili
pracownicy bibliotC'ki pl'Z)' udziale jej opiekunów. bez pomocy z zewnątrz. Zaoszczędzono w ten SpOS(liJ kWotę lO tys. z!.. przewidzian&lt;:j na -ten cel. W roku 1972 planuje
się inwentaryzację czasopism.
W zakresie prac bibliograficznych
przygotowano
wyciągi pozycji etnograficznych
z ..Bibliografii Zawartości Cza~opism" oraz ,.PI7.ewodnika Bibliograficznego"
z pierwszego pó!rocza 1971 r.
W okresie sprawozdawczym
przeprowadzono
wnikliwą
weryfikację
wymiany,

�340

Kronika

w wyniku której skreślono z rejestru kontrahentów
lO instytucji, nie wywiązujących
się z umowy. Nawiązano
też nowe kontakty
z 5 instytucjami
zagranicznymi.
W okresie tym prowadzono wymianę wydawnictw
z 222 instytucjami, w tym zC'
166 zagranicznymi i 56 krajowymi.
Dział wymiany współpracował
z: 1) Zakładem Katalogów Centralnych Biblioteki Narodowej w Warszawie, 2) Działem Katalogów Centralnych Biblioteki PAN
w Warszawie, do których przekazywał roczne wykazy wpływających zagranicznych
czasopism i dzieł zwartych. Wykaz ważniejszych
zagranicznych
nabytków dziel
zwartych jest drukowany w "Ludzie".

IV.

D z i a ł a l n ość

w y d a w n ic z a

W okresie od ostatniego
cze. Są to:

popularyzacja

Walnego Zgromadzenia

ukazały

wydawnictw
się 4 pozycje wydawni-

1. "Lud", tom 54, pod redakcją prof. dr J. Bllrszty,

22,5 ark.

w opracowaniu J. Majchrzaka, pod redakcją
prof. dr St. Bąka, sfinansowane w całości przez Prezydium Rady Narodowej we Wrocławiu,
llJ.4

2. Dolnośląskie

pieśni

ludowe

3. Materiały
etnograficzne
z powiatu limanowskiego,
zesz. II, pod redakcją
mgra P. Kaleciaka, częściowo sfinansowane przez Prezydium Pow. Rady
Narodowej w Limanowej,
11,4. Praca

Marii

Wieruszewskiej-Adamczyk,

pt. Sankcje
systemu
społecznej
wobec rodziny
wiejskiej,
jako tom XIII Łódzkich
Etnograficznych,
pod redakcją prof. K. Zawistowicz-Adamskiej,
sowana przez Prezydium Woj. Rady Na,r'odowej w Łodzi,
Do Walnego

Zgromadzenia

wydano

łącznie

"

kontroli

Studiów
sfinan11,- "

54,9 ark.

W produkcji drukarskiej znajduje się 55 tom "Ludu", pod redakcją prof. Burszty,
objętości około 27 arkuszy wydawniczych.
Tom ze względu na koszt ukaże się
w styczniu 1972 r. Do druku w roku bieżącym zostanie przekazany jeszcze 31 zeszyt
Archiwum Etnograficznego, zawierający pracę Feliksa Olesiejuka, pt. Obrzędy weselne w Lubelskiem.
Na wydanie tej pozycji Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Lublinie przekazało kwotę 45 tys. zł. Praca ta ukaże się w IV kwartale bl'.
Ponadto w tekach redakcyjnych
znajdują się przygotowane do druku dwie pozycje z serii Biblioteki Popularnonaukowej:
Podania
polinezyjskie
w opracowaniu
mgr Henryki
Romańskiej,
pod. red. Aleksandra
Posern· Zielińskiego
i Dum'Y
ukraińskie
w przekładzie i opracowaniu Mirosława Kasjana, pod red. prof. J. Klimaszewskiej.
Ostatnia wyszczególniona
pozycja zostanie częściowo sfinansowana
przez Kujawsko-Pomorskie
Towarzystwo Kulturalne w Bydgoszczy.
W opracowaniu redaktorskim znajdują się 4 prace: Sląska rzeźba ludowa wopracowaniu mgra Edwarda Ozgowicza, pod red. doc. A. Nasza, częściowo finansowana
przez Radę Narodową m. Wrocławia; Strój cieszyński
w opracowaniu
Gustawa
Fierli, pod red. prof. A. Kutrzeby-Pojnarowej;
Bibliografia
etnografii
polskiej
w opracowaniu
Bolesława Gawina, pod red. mgr Haliny Bittner-Szewczykowej;
Szkice z dziejów
języka i kultury
Prasłowian
T. Lehr-Spławińskiego,
pod red. prof.
St. Bąka.
Teka redakcyjna
jewa.

zawiera

też Bajki

macedońskie

w przekładzie

dra Kole Simiczi-

�[{Tonika

341

Po rezygnacji prof. dra Juliana Krzyżanowskiego
ze stanowiska redaktora "Literatury Ludowej" kierownictwo
merytoryczne
czasopisma przejął prof. dr Czesław
Hernas z Wrodawia.
Zgodnic z planem prof. Hernasa, przyjętym przez Prezydium
Towarzystwa
ustalono. ;i.e: 1) Pismo ukazywać się będzie od początku 1972 roku
we Wrocławiu jako dwumiesięcznik
(zgodnie z brzmieniem podtytułu) w objętości
ok. 4 ark. druk. z datowaniem aktualnym,
2) zaległe roczniki (1969-1971)
zostaną
wydane jako trzy tomy zbiorcze z numeracją 1--6 o odpowiednio poszerzonej objGtości w miarę możliwoś-ci wydawniczych
PTL już w trakcie wydawania
dwumiesięcznika. :l) pismo zgodnie z brzmieniem tytulu zachowa charakter
literacki, ale
przewiduje się także ogłaszanie artykułów z pogranicza, ukazujących związki tekstu
literackiego z muzyką. sztuką, obrzędowością, życiem spolecznym etc., 4) ze względu
na potrzeby badawcze i niewielką objętość pisma "Literatura
Ludowa" ograniczy
swój zakres tematyczny do twórczości ludowej polskiego terytorium
(w rozumieniu
historycznym) i badania związków komparatystycznych,
5) pismo prowadzić będzie
badania nad twórczością ludową środowiska
wiejskiego
i środowiska
miejskiego,
nad twórczością ustną i ludowym drukiem, nad historią różnych nurtów ludowej
literatury od czasów najdawniejszych
po współczesność, a także badania nad wzajemnym przenikaniem
tekstów i motywów między niższymi i wyższymi kręgami
literatury, fi) pismo winno szczególnie stymulować
rozwój prac teoretycznych,
genologicznych i metodologiczny'ch; w tym zakresie obok prac polskich 'przewiduje
się także systematycznc
ogłaszanie przekładów autorów obcych, 7) przewiduje
się,
7.e obok artykulów i recenzji, pismo poświęci nieco miejsca na ogłaszanie tekstów
ludowych, a tak;i.e -- jeśli objętość pozwoli na to - wprowadzi stałą kronikę informacyjną. H) realizacja tego programu zależna będzie oczywiście od zawartości
tek redakcyjnych,
które wolno mieć nadzieję zaczną się zapelniać zanim
jeszcze ukaże się przygotowywany
w tej chwili nr 1-2 rocznika XV.
Plan wydawniczy Towarzystwa
na rok 1971 przewidywał
wydanie 125 arkuszy
wydawniczyeh przy dota{:ji 570000 zł. Ponieważ dotacja na cele wydawnicze wynosi
ostatecznie 429000 zl wykonanie planu będzie kształtować
się w granicach 60"10.
Plan wydawniczy na rok 1972 w pierwszej wersji opiewał na 173 arkusze i zgodnie
z zale&lt;'eniern PAN został obniżony -do 142 arkuszy. Do wydania w roku 1972 przewidziane Sił naslę-pujące pO'Z,Y'Cje:
"Lud", tom 56
"Literatura Ludowa"
"Łódzkie Studia Etnograficzne"

-

30 ark.
10
10

Strój cieszY1iski
Dumy llkrai1iskie

6
li

Bajki

8

BibL

macedońskie
etnogr.

polskiej

O polszczyzna
leg

relacji

1JJ

1840

8
1'.

Sriczniewskiego

Hazem :

12
92 ark.

W okresie sprawozdawczym
Towarzystwo nawiązało współpracę z Kujawsko-Pomorskim Towarzystwem
Kulturalnym
i Opolskim Towarzystwem
PrzYJaciół Nauk,
które wraz z naszym Towarzystwem
pokrywać będą koszty związane z wydaniem
,.Dum ukraińskich" i .,Opolszczyzny w 11l4D roku".
Plan sprzeda;i.y w.vdawnictw na rok bież. wynosi 150 tys. zł i zostanie znacznie
przekroczony. Do :31 sierpnia br. sprzedano ogólem wydawnictw
za 168142 zł. Ko-

�342

Kronika

rzystne wyniki w sprzedaży osiągnięto m, in, dzięki rozesłaniu kilku tysięcy ofert.
obniżce cen niektórych wydawnidw
oraz zorganizowaniu
w Ośrodku Rozpowszechniania Wydawnictw Naukowych PAN w Warszawie wystawy-sprzedaży
wydawnictw
Towarzystwa,

V, D z i a ł a l n ość

(i

n a n s () w a

Sprawo:~danie finansowe
Towarzystwa
za rok ł970 zostało złożone i przyjęte
przez Biuro Finansowe Polskiej Akademii Nauk w dniu 20JL1971 1', Przesunięcie
tel'minu złożenia sprawozdania
za rok 1970 nastąpiło za zgodą Biura Finansowego
PAN, Fakt ten 'został spowodowany
tym, że gL księgowy Ob, A. Nienartowicz bez
zgody Zarządu zwolnił się z dniem 31.XII,1970 1'.
Sprawozdaniem
objęto dZJiałalność wszystkich jednostek organizacyjnych
Towarzystwa, któl"e w odpowiednim
czasie nadesłały dokumentację
finansowo-księgową.
Niektóre jednak z nich mimo monitów ze strony Zarządu nic dopełniły obowiązku
nadesłania
zarówno dokumentacji
finansowej
jak i inwentaryzacji
majątku, Nałeży podkreślić, że tego rodzaju zaniedbania
Zarządów Oddziałów nie mog'l mieć
miejsca w przyszłości. NaraZJić to bowiem może Towarzystwo na zakwesti&lt;)l1owan;e
zbiorczego sprawozdania
przez Polską Akademię Nauk jak i inne organa kontrolne,
Stan majątkowy Towarzystwa na dzień 31.XII.1970 1', wynosił łącznic zł 6,259,681.14
z tego: zapasy wydawnictw
zł 3,123.830,75; ruchomości zł 212,820,06; księgozbiory
i archiwum
zł 1.665.652; nakłady na przyszłą produkcję wydawniczą
zł 974.284.25
oraz gotówka w banku, materiały i należności na sumę zł 28:~,094,08, Zobowiązania
Towarzystwa
wylrażają się sumą zł 695,876,44, W znacznym
sitopniu urealniono
wartość zapasów wydawnictw
w wyniku podjętej uchwały Zarządu w sprawie
przeceny niektórych prac, Suma przeceny wyniosła 901.545,- zł
W roku ubiegłym
w -d'ziała~ności finansowej
Towarzystwa
wystą'pily pewno:&gt;
trudności
spowodowane
pozaplalJ1owymi
wydatkami.
zamykającymi
się sumą
zł 108,155,60. Były to wydatki z wyroków sądowych ze spraw z lat ubiegłych,
Budżet Towarzystwa
za rok 1970, zatwierdzony przez PAN pismem z 5,VI.1970 r,
przedstawiał się następująco:
Dochody ogółem: plan 1.979.701. wykonanie
1.963,307. co stanowi 99,5"/0 w tym:
1) dochody ze składek członkowskich - plan 18.060, wykonanie 111,900:2) dochod\'
ze sprzedaży wydawnictw
- plan 449.828, wykonanie 420.407; 3) wpłaty na pokrycie kosztów wydawnidw
zleconych, plan 207.813, wykonanie 220,000. 4) dotacja PA r
plan 1.304.000, wykonanie
1.304,000. Koszty ogółem: plan 1.979,701, wykonanie
1.959,270, 'co stanowi 98,9% w tym:
1) działalność statutowa:
popularyzacja
wiedzy, plan 114,764, wykonanie 611,8511.---:
biblioteki, plan 83,825, wykonanie
87.055; administracja,
plan 151.1175, w.vkonunil~
165.247. 2) działalność wydawnicza,
plan 1.421,424. wykonunie r.:W9J175: ;) działalność wydawnicza złecona, plan 207,813, wykonanie 239,033
Zal'ówno dochody jak i koszty kształtowały
się w zasadzie w granicach założer\
budżetowych, Ujemnym zjawiskiem by lo prr.ekroczenie kosztów w § 12 -- fundusz
honorariów o kwotę zł 87,010,- mimo, że przekroczenie
to merytorycznie
jest uza,adnione.
Budżet Towarzystwa na rok 1971 został zatwierdzony przez Biuro Finansowe Polskiej Akademii Nauk pismem z dnia 10JV.1971 1', w sumach niewiele wyższych zarówno po stronie dochodów jak i kosztów od budżetu wykonanego za rok 1970.

�Kronika

343

W budżecie na rok 1971 dokonano podlliaiu środków finansowych, mając na uwadze
zabezpieczenie dotychczasowej działalności Towarzystwa z uwzględnieniem
dofinansowania Oddziałów. Podkreślić należy konieczność terminowego opłacania składek
członkowskich. Polska Akademia Nauk obniżyła bowiem w porównaniu
z rokiem
ubiegłym clotacjq o sumę zł 27.000,
właśnie z powodu nieopłaconych na dziel'!
:1l.xU.1970
sklaclek członkowskich.
Sprawozdaniem
7. działalności finansowej Towarzystwa objęto okres pierwszego
pc'llrocza bieżącego roku.
Dochody ogólem -- plan UlB7.630, wykonanie 941.863,79 co stanowi 47,5% w tym:
l) dochody ze składekj. plan 68.880, wykonanie 3.375,-;
2) dochody ze sprzedaży
wydawnictw, plan 509.000, wykonanie 260.671,20;
3) wpłaty na pokrycie
kosztów
wydawnictw
zleconych, plan 157.150, wykonanie
56.819,58.
4) dotacja
PAN, plan
t.252.000, wykonanie 0.11.000,-_
Koszty ogółem: plan 1.979.9UO, wykonanie 742.656,60
co stanowi 37,5%, w tym:
l) działalność statutowa:
popularyzacja
wiedzy, plan 67.150, wykonanie 26.400,05;
biblioteki. pliln !li.200, wykonanie 34.027,-80; administracja,
plan 167.350, wykonanie
iB.150.fiO; 2) d:~iaialność wydawnicza,
plan 1.497.130,
wykonanie 538.964,86
3) dzialillność wydawnicza zlecona, plan 157.150, wykonanie 65.113,29
Przytoczone powyżej dane nie odzwierciedlają
w pełni stanu faktycznego, ponieważ szereg OddZJiałów nie nadesIało 'dokumentacji finansowej za pierwsze półrocze.
W roku bieżącym Zal"Ząd Główny Towarzystwa
podjął uchwałę, zmierzającą do
zwiększcnia środków finansowych, pozostający'ch w dyspozycji Oddziałów. Uchwala
ta u&lt;;tala. że całość wpływów ze składek członkowskich oraz ze sprzedaży wydClwnictw puzostaje w dyspozycji Oddziałów.
Plan pracy na rok 1972 zakłada prowadzenie dotychczasowych agend z uwzględnieniem większej aktywności Oddziałów. Pierwsze kroki w tym kierunku uczyniono
już w !'Oku bieżącym poprze7. zapewnienie
Oddziałom środków na prowadzenie
dzialalności popularyzacyjno-naukowej.
O ile będące w tym roku do dyspozycji Oddl.iałów fundusze zostanq odpowieclnio wykorzystane
Zarząd zapewni Oddziałom
większą pomoc finansową. Powinno to przy'czynić się do ożywieni·a działalności popularyzacyjno-naukowej
oraz liczebnego wzrostu Towarzystwa.
Szczegółowy
plan działalności
wydawniczo-popularyzacyjna-naukowej
zostanie
opracowany dopiel'-O po uzyskaniu preliminarza
finansowego z Polskiej Akademii
Nauk na rok 1972.
Wiceprezes PTL
doc. dr Adolf Nasz

XLVI WALNE ZGROMADZENIE I SESJA NAUKOWA
POLSKIEGO TOWARZYSTWA LUDOZNAWCZEGO
W dniach 17-19
wrzesma 1971 roku odbyło się w Gdańsku-Oliwie,
w Pałacu
Opatów, XLVI Walne Zgromadzenie PTL, połą'C7.one z Sesją Naukową na temat
problematyki
etnogl'aficznej
Pomorza Wschodniego.
Organizatorami
WZ i Sesji
Naukowej byli Oddział Gdański PTL oraz Muzeum Pomorskie w Gdańsku.
Po powitalnych
przemówieniach
przedstawicieli
Polskiego Towarzystwa
Ludoznawczego oraz mgra Łukasza Balcera, z-cy przewodniczącego
Prezydium Woje-

�344

Kronika

wódzkiej Rady Narodowej w Gdańsku, rOZIXJCZętoSesję Naukową, w trakcie której
wygłoszono następujące
referaty:
prof. J. Klimaszewska
(Toruń), "Zró;i;nicowan;e
kultury ludowej Pomorza Wschodniego"; dr L. Malicki (Gdańsk), "Problemy etnograf.iczne Żuław"; mgr W. Błaszkowski (Gdańsk), "Kaszubski Park Etnograficzn,v
we Wdzydzach Kiszewski-ch"; doc. dr J. Kucharska (Łódź), "Współczesne pr7.eobrażenia struktury
7.awodowej nadmorskiej
wsi kaszubskiej":
mgr 1. Kaczmarczyk
(Gdańsk), "Zmiany wystr-oju dekoracyjnego
współczesnych
izb chłopski·ch na K:lszubach i Kociewiu" ; mgr K. Szałaśna (Gdańsk), "Godowe atrybuty obrzędowe z re·
gionów P:)morza Gdańskiego"; mgr R. Tubaja (Toruń), "Tucholskie chaty podcieniowe ze wsi Sucha". W godzinach wieczornych wystąpił zespól ludowy "Kocicwie"
ze Starogardu Gdańskiego.
Dnia 18 września 1971 r. prof. dr K. Zawistowicz-Adamska
otworzyła XLVI
Walne Zgromadzenie
Delegatów PTL i zaproponowała
na przewodniczącego
I.ebrania mgr W. Armona. Przyjęto następujący program obrad: 1) Uczczenie pamięci
zmarłych członków Towarzystwa;
2) odczytanie protokołu z poprzedniego WZD;
;{) s&lt;prawozdanie ZClirządu Głównego
PTL; 4) ~Iprawozdanie reda1kcji DwOK:
5) sprawozdanie
Głównej Komisji Rewizyjnej; 6) sprawozdania
Oddziałów; 7) dyskusja nad sprawozdaniami
oraz przyjęcie protokołu i sprawozdań;
8) dyskusja
merytoryczna;
9) omówienie i ustałenie wniosków; 10) zamknięcie obrad.
Ad 1. Prof dr M. Znamierowska-PrU.fferowa
zaapelowała o uczczenie pamięci
zmarłych w ostatnim rdklUClZłonków 'PTL: dr WI. Bogatyńskiego (Kraków), K. Maślanki (Łańcut), dr WI. Świrskiego (Wrocław), prof, dr A. WanJ&lt;ego (Wrocław).
Ad 2. Protokół z ·poprzedniego WZD odczytał mgr S. Lew.
Ad. 3. Sprawozdanie
z działalności PTL za ostatni rok odczytal wiceprezes doc
dr A. Nasz.
Ad 4. Prof. dr J. Burszta odczytał sprawozdanie redakcji DWOK.
Ad 5. W imieniu GKR sprawozdanie odczytał mgr J. Jastrzębski.
Ad. 6. Przewodniczący zebrania mgr Armon zaproponował ograniczyć czas trwa"
nia wystąpień przedstawicieli
Oddziałów do 3 minut. Wniosek przyjęto i w kolejności wygłoszono sprawozdania
następujący'ch
Oddziałów: Kraków (dr B. Lopu ..
szański i przewodn. Koła Kultury Indian Ameryki mgr A. Kl'zanowski); Lubli!1
(dr K. Marczakowa) postuluje o wstawienie do planu budżetowego Oddziału funduszów na opracowanie
bibliografii;
Łódź (doc. dr J. Kucharska);
Poznań (mgr
M. Tarko); Łań{:ut (przew. Wydz. Kultury J. Mical); Mszana Dolna (mgr P. Kaleciak); Ołsztyn (dr A. Szyfer); TorUll (mgr L. Wojciechowska); Warszawa (dr K. Makułski); Wrocław (mgr A. Kuczyński); Zabrze (dr B. Bazielich) ; Opole (L Kuźniewski) ; Przemyśł (mgr S, Lew); Gda6sk (dr L. Malicki); Sekcja i\mei'ykanistyczna
w Poznaniu (mgr M. Posem-Zielińska);
Zakopane (mgr J. Pluciński); Sekcja skansenowska PTL (prof. dr M. Znamierowska-PrU,fferowa).
Ad 7, Na 'Wniosek mgra P. Kalecia:ka przyjęto jednomyślnie protokól z poprzedniego WZD, sprawozdanie
Zarządu Głównego, redakcji DWOK i Głównej KomiSji
Rewizyjnej. W sprawach organizacyjnych
głos zabierał doc. Witkowski; postułował
by w przyszłości wybierać 1 delegata na 10 członków (a nie 20, jak dotąd), b.\'
stworzyć lepsze warunki do wysłuchania sprawozdań Oddziałów. Dr Mioduchowska
mówiła o metodach badawczych nad pieśniami ludowymi Kaszub, omawiała zbiory
tych pieśni, znajdujących się w Państwowym Instytucie S;duki. Na prośbę prof. Zawistowicz-Adamskiej
gl. księgowy A. Daniluk omówił sytuację finansową Towarzystwa i wyrazi! życzenie, by pomyśłniej ułożyła się i tak nikła sprawozdawczość
z Oddziałami.
Prof. Priiiferowa zaapelowała o szukanie nowych inicjatyw w pracy
Oddziałów, O szersze kontakty międzJlnarodowe l zillProponowała Olgani'zowanie mię·

�[(romka

clzynaroc1owych wycieczek. Prof. Zawist{)wicz-Adamska wystąpiła o dofinans{)wanie
Oddziałów w związku z ich planami wydawni-czymi. Omawiała także działalnośl'
Koła Kultury Indian w Krakowie, apelowala o terminowe opłacenie składek i inIcjowanie nowych form działalności w Oddziałach.
Druga część~dyskusji poświęcona była sprawom merytorycznym. Prof. Pl'ilfferowa
poinformowała zebranych o Kongresie Etnologii Europejskiej w Paryżu. o Kongresie Icomos Unesco w Scyrbskim PIesie i w Brnie. Wypowiedź prof. Pru.fferowe,1
odnośnie kongresu paryskiego poszerzyła prof. A. Kutrzeba-Pojnarowa.
która weszła
w skład Zarządu Kongresu.
W kolei odczytano wnioski komisji wnioskowej:
1) uchwalono obniżyć składki
członkowskie dla emerytów na 10,- zł rocznie; 2) zwołać następne WZD w Łomży.
lub Nowogrodzie i poświęcić sesję naukow&lt;l działalności Adama Chętnika.
W wolnych wnioskach prof. Pru.fferowa ubolewała z powodu zbyt małego udziału
młodych naukowców w kongresach zagranieznych
i zgłosiła wniosek do Zarządu
Gtównego, by informowałcz!onków
o kongresach zagranieznych
i możliwoM'iach
wyjazdu. Mgr Tarko apelował () wydawanie biuletynu Ośrodka Dokumentacji i In·
formacji Etnografkzmej.
Na zakończenie WZD prof. Adamska podsumowała dyskusję i złożyła czlonkom
Oddziału Gdańskiego podziękowania za sprawną organizację zjazdu i miłą oprawę
miejsc obrad.
Opracowal

AMERYKANISTYCZNA

KONFERENC.JA

Konrad

Wypych

HISTORYKOW

W ostatnich latach aktywność
polskiego środowiska
amerykanistów
wydatnie
zwiększyła się, czego wyrazem jest nie tylko skromny jeszcze wzrost specjalistycz-nych publikacji, ale również organizacja naukowych sympozjów. W r. 1971 odbyty
się już dwie takie sesje, z których pierwsza zorganizowana została przez etnografów-amerykanistów
z ośrodka poznańskiego (IV Etnograficzne Seminarium Amer~'kanistyczne), natomiast druga stanowiła efekt inicjatywy
warszawskiego
zespol LI
historyków, skupionych przy Pracowni Dziejów Ameryki Łacińskiej i Afryki Instytutu Historii PAN, kierowanej przez prof. dr T. Łepkowskiego.
Optymizmem napawa fakt, że i w stolicy uformował się prężny ośrodek bac1ail
amerykanistycznych.
Skoncentrował
się on na studiach historycznych
ograniczonych w zasadzie - a szkoda -~ tylko do w. XIX i XX. Warto tu podkreślić, że
przed kilku już laty, między wymienionymi wyżej dwoma centrami amcrykani~tycznymi zostały nawiązane ożywiane kontakty
naukowe. sprzyjające
integracji
i l-;oordynacji poczynań
badawC"Lych oraz umożliwiające
interdyscyplinarną
wymianę informacji i wzrost pożytecznych dyskusji. Dlat~go leż warto zwrócić uwagę
na niektóre choćby problemy porus'Zone w referatach i dyskusji toczonej podczas
obrad omawianej tu konferencji historyków. Szereg bowiem wysuniętych wówczas
zagadnień w isto'C'ie rzeczy zahacza o obszary badawcze etnografii, której przedstawiciele zresztą uczestniczyli w wyżej wym. obradach.
Konferencja poświęcona dziejom Ameryki Łacińskiej w XIX i XX w. odbyła
się w Warszawie w dniach 15 i 16 X 1971 r. w sali lelewelowskiej Instytutu Historii
PAN. Jej tematyka zorientowana była wokół kilku głównych problemów, umożliwiając tym samym koncentrację dyskusji na wybranych, kluczowych zagadnieniach.

�346

Kromka

PnedpDludniowe
obrady pierwszego dnia kon[et'encji skupiły SI&lt;; na analizie niektórych czynników,
decydujących
o przebiegu
gospodarczych,
społeczno-kulturowych i polityczno-ustrojowych
przemian w Ameryce Łacińskiej. Wprowadzeniem do
dyskusji stały się referaty historyków, ekonomisty i etnografa. Pierw~zy z nich dotyczył tzw. problemu
indiańskiego ,j jego zna{:zenia w dziej.ach Nowego Swiala
(M. Frankowska),
następne zaś traktowały o zagadnieniach
mzwoju gospodarczego
Ameryki Łacińskiej w ostatnich dwóch stuleciach, ukazując je na szerokim tle pD'
równawczym całego tzw. świata B (J. Kleer) oraz roli sił zbrojnych w formowaniu
się nowych układów politycznych na kontynencie latynoamerykańskim
(R. Mroziewicz, i W. Rómmel).
Politologiczny charakter posiadały referaty mgr L. Zybli kiewicza u puli tyce latynoamerykańskiej
Stanów Zjednoczonych oraz wystąpienie clr E. .J. Pałygi poświęcone dziejom rozwoju stosunków dyplomatycznych
między Polsk'l iI poszczególnymi
krajami Ameryki Łacińskiej.
W drugim dniu konferencji
dominowały
zdecydowanie
..pu!unica". Omawiano
dzieje, znaczenie i kulturotwórczą
mlę polskiej emigracji poli tycznej i zarobkowe.i
w Brazylii, Argentynie, Urugwaju
(W. Wójcik), krajach Wyżu Andyjskiego, Ameryki Srodkowej i Meksyku (J. Drohojowski). Poddano również swoistej inwentaryzacji i ocenie zawartość polskich źródeł archiwalnych
dotyczących dziejów Ameryki
Łacińskiej i tamtejszej Polonii w XIX i XX w. (R. Stemplowsl,i, ,T. Szemiński) oraz
zaprezentowano
stan polskiego krajowego
i emigracyjnego
piśmiennictwa
naukowego, popularno-naukowego
i podróżniczego obejmującego swą tematyk,! kraje lat.vnoamerykańskie
(M. Kula).
Z racji tej, iż z etnograficznego
punktu widzenia najbardziej
interesujące byly
referaty na temat problemu indiańskiego, roli Polaków w krajach Ameryki Łacillskiej oraz polskiej literatury .,latynoamerykańskiej",
dlategu też im poświęcimy niżej nieco więcej uwagi.
Dobrą podstawą do dyskusji stal się referat prof. dr M. Frankowskiej
omawiaj&lt;lcy rolę społecznoś'ci indiańskich w :procesie formowania Sil; wSipókzesnogo oblicz,1
krajów i narodów Ameryki Łacińskiej. Autorka reprezentowała
pogląd, iż nie można
we właściwych
rozmiarach
poznać problemu
indiańskiego
bez próby wniknięcia
w kolonialną przeszlość Nowego Swiata, a pośrednio także i w przeszŁość prekolumbijską tej ludności. Burzliwy okres konkwisty,
charakteryzujący
się zderzeniem
dwóch odrębnych systemów gospodarczych i kompleksów wzorów kulturowych
za··
decydował w poważnej mierze o formach instytucji indiańskich, powstałych w )'&lt;1mach eksploatorskiego
systemu kolonialnego, najpierw o modelu feudalnym. pó:~niej zaś kapitalistycznym.
Zachodzące wówczas procesy depopulacyjnc,
metysacji.
asymilacji
i akulturacji,
sprzężone z nierównoprawną
sytuacją ekonomiczną ludności autochtonicznej,
doprowadziły w rezultacie do powolnego przekształcenia
si'.;
Indian w warstwę chłopską, zachowującą
jednak wyraźne cechy spoŁeczno-kuHlIrowe, nawiązujące bezpośrednio do tradycji prekolumbijskiej
i decyduj&lt;lce o utrzymywaniu się odrębności etni'cznej, a czasami także i językowej.
Problemem dnia dzisiejszego jest stopniowa integracja
społeczności indiańskich
z resztą ludności kraju, na bazie likwidacji przeżytkowych
form gospodarki w społecznościach lokalnych, szel-zenia oświaty, popularyzacji postępu lechnic/;nego w działalności gos'poc1arczej i życiu codziennym. Proces włączania społec-znoś&gt;\"ii'ndiańskich
w ogólny nurt społecznego. ekonomicznego, politycznego i kultut'alnego życia kraju
powinien jednak przebiegać w ten sposób, by jego efektem nie była caŁkowita asymilacja ludności tubylczej. IdeaŁem byłyby takie formy integracji. które podnosząc
standard życiowy. tubylczej ludności wiejsJ,iej i doprowadzając
do unifikacji ma-

�Kronika

347

lcrialncgo
wyposażenia
Indian,
pobudzałyby
równoczesnie
do dalszego
rozwoju
i rozkwitu tradycyjnych
i nowych form działalności
kulturalnej,
przyczyniając
Sl~;
w ten sposób do umocnienia własnej indiańskiej świadomości etnicznej.
Autol'ka zilustrowała
swe tezy przykładami
zaczerpniętymi
głównie z terenów
Ameryki Srodkowej
i Meksyku, przeciwstawiając
wykształconą
tam sytuację warunkom, w jakich narastał problem indiański w krajach Wyżu Andyjskiego,
gdzie
już sama tylko liczba ludności tubylczej świadczy o odmiennej skali tego zjawiska.
Prof. M. Frankowska
przedstawiła
również zarys historii kształtowania
się nurtu
..indianistycznego"
(inaczej mówiąc: "indigenistycznego")
w społecznej myśli hiszpańskiej okresu konkwisty i kolonizacji, oraz w epoce niepodległościowej
w środowiskach latynoamerykallskiej
inteligencji,
akcentując
równocześnie
szczególnie
te
poglądy. które odegrały większą rolę w formowaniu
się nowego typu stosunków
między ludnością ,.białą" a indiańską.
W dyskusji poruszono m. in. zagadnienie
periodyzacji
tzw. kwestii indial'lskiej.
która 7.asadniczo już w koń·cu w. XVII'I, a nie na ;pocz. :xx w. przybrała jakoŚiCiow()
odmienny charakter,
choć bez wątpienia
dla Indian meksykańskich
przełomowymi
okazały się dopiero wydarzenia rewolucyjne z 1910 r. Zwrócono także uwagę na to.
iż porównuj'lc XVI-wieczne
poglądy na temat kwestii indiańskiej
z opiniami głoszonymi w tej sprawie w XX w. dopabrzeć się można zadziwiających
analogii. Otó:i.
tzw. kolonialny trend antyasymilacyjny
względem Indian w istocie rzeczy zamienial
ich w warstwę chłopską, przystosowując
równocześnie
tę ludność do życia w Warunkach feudalnych. Był un więc podobny w swy'ch celach, zamiarach
i skutkach
do wspólczesnego trendu asymilacyjnego,
zmierzającego
do przyspieszonego
i możliwie bezkonf[j,kitowego włączenia Indian w życie indusbrialnego
społe::zeństwa kapitalistycznego.
Niel&lt;tóre z pozostalych wypowiedzi dotyczyły tak;i;e tych aspektów indigenizlT1u,
które w zasadzie nie posiadały bezpośredniego
związku z problemem
indiańskim,
a byly raczej formą nacjonalistycznej
obrony Latynosów
przed zalewem kosmopolityzmu. Wiadomo przecież, iż elita intelektualna
wielu krajów
Ameryki
Lacińskiej starala się wnieść podwaliny własnej narodowej tradycji na drodze odwoływania się do spuścizny kulturalnej
miejscowych
Indian. Była ona bowiem świaeloma znaczenia
(ego czynnika jako elementu
sprzyjającego
procesom integracji
w ramach kształtujących
się spoleczności młodych republik latynoamerykańskich.
W toku dyskusji zauważono również, iż nie można przeceniać biernej roli ma,
indiańskich w ich dążeniach do zmiany dotychczasowego
położenia. Wprawdzie do~wia(kzenia walk niepodleglościowych
w pierwszych
dziesięcioleciach
XIX w. pr)-twierdzałyby
tę tezę. ale nie można przecież zapominać o licznych powstaniach,
buntach i rebeliach indiańskich,
na których czele nierzadko stawali przedstawiciele
rodzącej się indiańskiej
inteligencji.
Właśnie te spontaniczne
zrywy protestu mas
indiańskich niejednokrotnie
ożywalyiczyniły
znów aktualną potrzebę uregulowania palącego problemu indiańskiego.
ROZJpatrując jednak to zagadnienie
w kategoriach walki klas okazuje się, iż we współczesnym pi'oblemie indiańskim na plan
dalszy przesuwają się czynniki decydujące o odrębności kulturowo-etnicznej
i związanym z nią zacofaniem, ustępując miejs'ca niecierpiącym
zwłoki kwestiom agrarnym - charaktel'ystycznym
już nie tylko dla Indian, ale dla wszystkich bez mał3
chlopów Ameryki Lacińskiej.
Stąd problem indiański okazuje się obecnie części'l
szerszego zagadnienia - problemu chłopskiego, problemu głodu ziemi.
Coraz bardziej wzrasta u nas zainteresowanie
środowisk
naukowych
tematyką
polonijną, a w tych ramach dziejami polskiego wychodźctwa
w l&lt;rajach Ameryki
Lacir'lskiej. Sprzyja temu bez wątpienia
polepszający
się klimat wc wzajemnych

�348

Kromka

stosunkach między Polską a państwami latynoamerykanskimi.
Korzystną atmosferę
wytwarzają
także rocznicowe obchody upamiętniające
ważne wydarzenia z przeszłości naszej emigracji w Nowym Świecie - tak jak np. ostatnio świętowane stulecie polskiego osadnictwa w Brazylii (1871--1971).
Zatem dobrze się stało, że do
programu konferencji włączone zostały również referaty, omawiające _.- w wiell,im
oczywiście skrócie - dzieje Polaków w Ameryce Łacińskiej. Warto tu podkreślić,
iż autorzy obu opracowań na ten temat - ambo J. Drohojowski i red. W. Wójcik,
pisząc swe referaty, skorzystali w dużym stopniu z wła.snych doświadc:wń zdobytych
w okresie długoletnich
kontaktów
ze środowiskami
polonijnymi
w trakeie swej
oświatowej i dyplomatycznej
służby na kontynencie amerykańskim.
Mimo pewnych
luk materiałowych
i nazbyt może encyklopedycznego
ujęcia w rf'feratachpoddano
charakterystyce
poszczególne okresy dziejów polskiej emigracji. Ukazano zarówno
rolę wybitnych jednostek, takich jak np. I. Domeyko czy J. Siemil"J{i/:ki. łączących
wiedzę, doskonałe przygotowanie
i umiejętnoś-ei techniczne z szerokimi zainteresowaniami humanistycznymi,
w tym także etnograficznymi,
jak i starano się zobrazować etapy kształtowania
się zwartych skupisk polonijnych, na l&lt;tón:' złożyła się
chłopska ludność Śląska i Małopolski. Wydaje się, że oba te aspekty polskiego wychodźstwa winny w przyszłości zostać szczegółowo zanalizowane i to z różnorodnych
stron. Odnośnie do pierwszego zagadnienia - to etnografowie rozpoczęli już pewne
wstępne opracowania zmierzające do ustalenia dorobku naukowego i jego wartości,
wynikających
z zainteresowań
indianistycznych
poszczególnych
polskich badaczy
działających na terenie Nowego Świata. Natomiast w kwestii polskiego wychodźstwa
zarobkowego należałoby podjąć szerokie badania nad procesami lw]turowej adaptac.ii emigrantów
do nowego środowiska, nad ich osobowością kulturową, ulegając'l
w nowych warunkach znacznym przeksztakeniom,
nao rolą tradycji !uciowPj w ich
rlawnym i współczesnym życiu, a także nad kulturotwórczymi
aspektami kontaktów
emigracyjnych
środowisk z ojczystymi społecznościami lokalnymi, które to dla obu
wchodzących w interakcję
stron okazywały się znaczące. Miejmy nadzieję, iż ten
rejestr wybranych tylko wyrywkowo problemów zwiększy się i stanie się wreszcie
rzeczywistym,
usankcjonowanym
planami problemem
badawczym,
przy realizacji
którego współdziałano by na szeroką skalę z historykami
i socjologami. mającymi
w tym względzie chyba największe doświadczenie.
Pewnego rodzaju nawiązaniem do powyższej tematyki stał się referat dr M. Kuli.
omawiający polskie, zresztą nie tylko naukowe, piśmiennictwo
dotyczące Ameryki
Lacil1skiej. Opracowanie to, wraz z obszernym zestawem literatury.
jest pierwsz'l
próbą oceny naszego w tym względzie oorobku i będzie na pewno po koniecznych
uzupelnieniach pożytecznym ~Jl'zewodnikiem bibliograficonyrn dla kaźdego polskiego
amerykanisty.
Obejmuje ono charakterystykę
piśmiennictwa
XIX-wiC'cZllC'go doprnwadzoną aż do r. 1918, w którym to okresie - jak stwierdził autor -- ,.Polsk,]
mogla zaprezentować
pewne osiągnięcia w zakresie wiedzy o Ameryce Łacińskiej".
Dwudziestolecie
mięozywojenne
nie przyniosło niestety na niwie naukowej większego i poważniejszego dorobku, gdyż gros wydawanej wówczas 1 iteratury poświę·
cone było problematyce emigracyjnej, Dopiero w okresie powojennym dostrzE'C możemy stopniowy wzrost ilościowy, a co ważniejsze, także i jakościowy latynoamerykanistycznych
opracowań naukowych i popularno-naukowych
wychodzących glównic spod piór historyków i etnografów. Dalszy jednak postęp w d7.ied7.inie polskic'j
amerykanistyki
uzależniony jest jak stwierdził autor i w referacie, i w toku
dyskusji - nie tylko od podwojenia wysiłków poszczególnych badaczy i wzrostu
Ich fachowych kwalifikacji,
ale i od możliwości szerszego dostępu do terenów bęoących przedmiotem
ich naukowej
działalności.
Poznanie badanego kraju drogą

�K.ronika

bezpośredniej obsel'wacji, doświadczenia, penetracja zasobów archiwalnych,
zagranicznych bibliotek, muzeów, nawiązanie
bezpośrednich
kontaktów
z latynoamerykańskimi ośrodkami naukowymi - to nieodzowne elementy i warunki dalszego
rozwoju polskich badań nael Trzecim Swiatem, a więc i nad Ameryką Łacińską·
Niestety
jak stwierdzono w dyskusji - entuzjazmowi badaczy: historyków i etnografów, p{)dejmujących ważną ze społecznego i ogólnokulturowego
punktu widzenia
problematykę, nie zawsze towarzyszy należyte zrozumienie zadań i celów ich poczynail badawczych. A bez tego zrozumienia nie może być przecież mowy o szerszym udziale polskiej nauki w światowym, żywiołowo rozwijającym się nurcie studiów nad dziejami i kulturą innych kontynentów. Argument, iż poznanie dziejów
i kultury powszechnej jest l'O najmniej tak samo ważne, jak odkrywanie przeszłości
własnego narodu i prawidłowości rządzących jego rozwojem, nie często bywa brany
pod uwagę i stąd nie zawsze jest nałeżycie doceniany.
Pożyteczne obrady zamknął
programowy
referat
prof. dr T. Łepkowskiego
pl. ,,0 polską syntezę dziejów Ameryki Łacińskiej w XIX i XX w.", w którym autor'
zawarł konkretny projekt kilkutomowej ambitnej publikacji, mającej zapełnić nie
tyłko łukę w naszej dotychczasowej polskiej historiografii,
ale tworzącej równocześnie zestaw oryginalnych
studiów, wychodzących poza dotychczasowe opracowania syntetyczne. Trudno dziś ocenić, czy panująca obecnie w polskiej humanistyce swoista moda na syntezy przyniesie w tym wypadku oczekiwane efekty.
Trudności bowiem piętrzące się przed zespołem autorskim tego opracowania wydają
się być znaczne. Referat poświęcony stanowi polskiego piśmiennictwa latynoamerykanistycznego i dyskusja nad aktualnymi
warunkami
pracy amerykanistów
uka··
zała optymistyczny,
acz nie różowy obraz stanu specjalistycznych
badań w tej
dziedzinie. Dodać d{) tego należy szczupłość kadr fachowych i niewielką liczbę studiów analitycznych, które z zasady winny poprzedzać opracowania o charakterze
syntetyzującym. Ta niezbyt zachęcająca pozycja wyjściowa nie zniechęciła jednak
inicjatorów tego zamierzenia, którzy kierując się rozsądną oceną sytuacji postanowili rozłożyć prace nad owym wielkim dziełem na lat dziesięć, przewidując orientacyjnie zakOIlczenie tego programu badawczego w 1'. 19RO. Omawiana tu konferencja
stanowiła w pewnym sensie również jeden z pierwszych etapów prac przygotowawczych projektowanej
syntezy, do której realizacji zaproszeni zostali także przedstawiciele pokrewnych dyscyplin. Czekając zatem na pierwsze efekty, życzyć wypada warszawskiemu
zespołowi historyków-amerykanistów
pełnego sukcesu w ich
ambitnych planach naukowych.
KoiIcząc to sprawozdanie warto chyba podkreślić, iż płodnej polemice w trakcie
obrad sprzyjała uprzednia znajomość więkswści tekstów referatów, które przez
organizatorów zostały powielone i przekazane uczestnikom konferencji. Natomiast
komplet materiałów, wraz z ważniejszymi fragmentami
dyskusji, zostanie jak
zapewniają organil\atorzy --- opublikowany w specjalnym latynoamerykaiIskim
numerze' historycznego kwartalnika ,.Dzieje Najnowsze".
Aleksander

Pasem-Zieliński

�;)ij()

K1'aniku

FESTIWAL

I SYMPOZJUM FOLKLORU BALKANSKIEGO
(Ochrid ;1-8 lipca 1971 r.)

W macedońskim
mieście Ochrid odbył się kolejny
Festiwal
Folklorystyczny.
lmpreza ta składal:a się z dwóch części; z festiwalu pieśni i tańca ludowego krajów
bałkańskich
i ich sąsiadów (3-6 lipca) oraz 7. sympo7.jum folkloru bałkańskiegn
(7-8 lipca).
Patronat nad festiwalem objął przewodniczący Rady Wykonawczej SR Macedonii
prof. dr Ksente Bogojew. Festiwal ten jest jedną z największych
imprez tego rodzaju na Balkanach. Wzięło w nim udział ponad 600 tancerzy i śpiewaków ludowych ze wszystkich związkowych
republik jugosłowiańskich,
z Rumunii, Węgier.
WIoch, Bułgarii, Austrii, Turcji i Albanii. Po raz pierwszy w tym roku uczestniczyly
zespoly z Albanii. Festiwal otworzyły; węgierski zespół folklorystyczny im. Lajosa
Kosuta z miasta Satoralai'cheli oraz zespół "Alat" z miasta Trebinje w Bośni i Hercpgowinie.
Ulicami miasta festiwalowego
przedefilowali
ubrani w wielobarwnych
strojach
ludowych pieśniarze
i tancerze 14 zespołów ludowych z Austrii, Turcji, Włoch,
Bośni i Hercegowiny, Chorwacji, Serbii, Kosowa i Metohii oraz z Macedonii ._zes,poły im. Boro Dzoni ze Strumicy, im. Mi,rcze Acewa z Priłepu, im. Pancze Peszewa z Kumanowa, im. Gligora P'rliczewa z Giorcze Pptrowa oraz gl'uPy kulturalno-artystyczne
ze ·wsi Petrowec okręgu Skopje i Meszeiszta z okolic Ochridu.
Sygnałem rozpoczęcia festiwalu było wykonanie znanej macedońskiej
pieśni ludowej "Biljana platno belesze" pr7.e7. wszystkie zespoły w miejscowości StudenczysW. W miejscowości
tej, oddalonej o kilkaset metrów od miast. Ochrid, znajduje
się obfite źródło wody, która spływa do znajdującego
się w pobliżu jeziora. Według legendy, na kanwie której osnuto pieśń "Biljana platno belesze", dziewczyna
macedońska, Biljana, tu właśnie bieliła płótno, z którego miała uszyć koszule dla
swego lubego i jego rodziny, Stąd uczestnicy festiwalu \V stu motorówkach przejechali wzdłuż jeziora ochri'dzkiego do miasta Ochrid. Z każdej motorówki 1'01'bl'zmiewały melodie różnojęzycznych pieśni ludowych. Później zespoly przeszły ulicami miasta tańcz:ąc i śpiewając, Na rynku miasta z:akOli czył się pierwszy dzień
festiwalu
tradycyjnym
macedońskim
tańcem ludowym w wykonaniu
wszystkich
uczestników.
W drugim dniu wystąpiły zespoły z Włoch, Kosowa i Chorwacji. Pierwsi pojawili się na s·cenie członkowie zespołu folklorystycznego
"Enol" z włoskiego miasta
Torino wykonując w ciągu pół godziny kilka żywych tańców ludowych oraz: pieśni
7. Piemontu. Następnie 'członkowie zeSiPołu ,.Czitetelia" ze w.si Drenca 'z Kosowi\
z:aimprowizowali
na scenie tańce wykonywane
na zabawie wiejskiej, Zespół ten
powstał w roku 1965 i należy do czołowych wykonawców albański,ch tań·ców i pieśni
ludowych oz regionu Kosowa. Muzyka ludowa w wY'konaniu instrumentów
muzycznych "Czitetelii"
(skąd i nazwa zespołu), dudków, piszczałek i tamburyn
posiada
bardzo archaiczne elementy, Drugi dz:ień festiwalu zakończył się wykonaniem starego tańca bohaterskiego
"Mareszko"
przez członków zespolu o tej samej na?:wie !Z wy·spy KOl1Czula. Taniec ten, ,pr:zedstawiający watkę na miecze Maurytów
z: Turkami, znany jest i na innych wyspach jugosłowiańskich.
W Korczuli istnieje
ponad 400 lat. Taniec "Mareszko"
powędrował
również poza gmnice Jugosławii
dzięki temu zespołowi, który często występuje gościnnie w innych krajaeh. Zespól
ten wykonaj także kilka pieśni ludowych z Dalmacji.
Następnie zespoły z Turcji, Serbii i Albanii przedstawiły
piękno i bogactwo
twórczości ludowej swych krajów.

�Kronika

851

Kolejno wystąpiły zespoły z Austrii i Słowenii. Austriacy
przedstawili
pleSl1l
i tańce ludowe górali alpejskich.
Słoweńcy natomiast
przekazali
folklor regionu
Winica, gdzie dotąd zachowano wiele pieśni i tańców ludowych z dawnych czasów.
Na ich program złożyły się pieśni i tańce weselne oraz inne utwory ludowe, wykonywane podczas różnych obrzędów.
W ostatnim dniu wystąpiło kilka zespolów z Bułgarii, Czarnogóry, Wojwodiny
i z Macedonii. Zespoły bułgarskie,
które na festiwalu odbytym dwa lata temu
w Ochridzie pl'zedstawiły styliwwane
utwory ludowe, tym razem przekazaly ży,we
tańce i pieśni ludowe. Wystąpiły trzy zespoły bułgarskie;
jeden ze wsi Bojana
okręgu Sofii, drugi ze wsi Gradiszte regionu Gabrowa i trzeci z górskich terenów
Rodope. Grupa tancerek
ze wsi Gradiszte
(z których żadna nie miała p&lt;.Jniżej
:lO-lat) wykonała Ol·yginalne tańce i pieśni ludowe.
Zespół Budo Tomović z Titogradu
(Czarnogóra)
przedstawił
bogate tradycje
folkloru Czarnogórców. Wykonał on kilka egzotycznych tańców, m. in. "Lot sokoła".
Na wysokim p&lt;.Jziomie artystycznym
zostały wykonane tańce ludowe z Boki Kotarskiej.
Wystąpiły również zespoły artystyczne
albańskiej
mniejszości
narodowej.
zamieszkałej w czarnogórskich regionach Rożaj i Gusinje.
Zespół "Janko Szmelić" ze Starej Pazu wy, składający się ze Słowaków zamieszkałych w Wojwodinie, wykonał regionalne pieśni i tańce. W jego programie znalazły się czardasz słowacki oraz taniec "Wałaszka".
Bardzo bogaty i ciekawy był program Macedończyków,
którzy pokazali, iż ich
kraj jest niewyczerpanym
rezerwatem licznych tańców i pieśni ludowych.
W jednym z posiedzeń Zarządu Festiwalu Pieśni i Tańców Bałkańskich
podjęto
uchwałę, aby następny festiwal poświęcony był pieśniom, tańcom i obrzędom weselnym ludów Półwyspu Bałkaliskiego i jej sąsiadów.
Sympozjum
Folkloru
Bałkańskiego
tym razem skupiło folklorystów
z wielu
krajów europejskich, z Bliskiego Wschodu i z USA. Zorganizowane zostało ono przez
Instytut Folkłorystyczny
SR Macedonii. Patronat
nad symp&lt;.Jzjum objęła Komisja
Oświaty i Kultury przy ONZ-UNESCO, która go finansowała.
Udział w nim zgłosiło 59 folklorystów:
10 z Rumunii, 5 z ZSRR, 3 z Czechoslowacji, 4 z Bułgarii, 2 z Polski, 1 z Danii, 1 z USA, 2 z Izraela oraz 31 z Jugosławii
(19 L: Macedonii.
7 z Belgradu, 2 z Kosowa, 2 z Ljublany i 1 z Zagrzebia), Nu
sympozjum wystąpiło z referatami
również 7 folklorystów,
którzy zgłosili swój
udział już po zamknięciu listy uczestników,a
to: :-3 z Tirany, l z Turcji, l z Kalifornii -- USA, 1 z Belgradu i 1 7. Macedonii.
Przemówienie
powitalne wygłosił dyrektor Instytutu
Folklorystycznego
SR Macedonii, dr Blaze Ristowski. Przypomniał
on, że "kiedy w 1968 r. podjęto decyzję
zorganizowania sympozjum folkloru bałkańskiego w ramach odbywającego się wówczas Festiwalu
Pieśni i Tańców Ludów Bal'kańsbch
j
jej sąsiadów, nie przypuszczano, że przekształci się ono na międzynarodowe
spotkanie naukowe, jedyne
w swoim rodzaju w tym regionie Europy, że skupi najlepszych znawców folkloru
ludów bałkańskich
i ich sąsiadów".
Sympozjum to niewątpliwie
przyczynia się do
poznania i zbadania w,'ipólnych i odrębnych cech duchowych folkloru zamieszkalych
tu narodów.
Sympozjum to, jak poelkreślił Ristowski. ma duży wpływ ella zbliżenia ludów
i utrwalenia pokoju na Balkanach.
W przeciwieńslwie
do piel'wszego sympozjum,
które odbylo się w roku 1969,
teraz liczba uczestników była znacznie większa. W wygłoszonych referatach
poruszono zagadnienia związane z folklorem wszystkich krajów bałkańskich.
W odróż-

�Kroni/w

nieniu od poprzedniego sympozjum, gdzie tematyka byla różnorodna, obecnie skupiono się na konkretnych
rodzajach twórczości ludowej krajów balkańskich. Zajmowano się symboliką, obrzędami, tańcami i pieśniami weselnymi, rytmiką muzyki
ludowej oraz klasyfikacją tańców ludowych ziem balkańskich. Referaty wygłoszone
w języku rosyjskim, angielskim, francuskim, niemieckim i macedońskim dały odpowiedź na wiele zagadnień nurtujących badaczy folkloru bałkańskiego.
W pierwszym dniu (7 lipca) przed poludniem wygloszono 19 referatów poświęconych symbolice pieśni ludowych. BaTdzo ciekawe byly referaty uczonych rumuńskich. Prof. Jon Chitimia z Bukaresztu poświęcil swój referat wspólnej tematycć
i samodzielnemu
artyzmowi twórczości ludowej narodów bałkańskich. Na tle porównawczym zbudował swój referat także folklorysta rumuński, dr Paul Petrescu
z Bukaresztu, omawiając archaiczną symbolikę twórczości ludowej ludów bałkańskich. Dr Shefqet Pllana z Uniwersytetu
Prisztiny zawężyl ten temat jedynie do
symboliki albańskich i macedońskich religijnych pieśni ludowych.
Folklorysta serbski, Dragoslav Antoniević z Serbskiej Akademii Nauk, zająl się
symbolem "kola" w literaturze
ludowej narodów bałkańskich podając, iż symbol
wyraża pragnienie, by człowiek zrozumiał zjawiska przyrody i zachodzące przemiany społeczne. W twórczości ludowej, według autora, symbol ten jest związany
z pracą i z nowymi wyobrażeniami
o zjawiskach
przyrody. Srebrica Knezević
z Belgradu natomiast omówiła znaczenie symbolu ptaków w folklorze ludów baJkaliskich. Węższe zagadnienia związane z symboliką poruszali pozostali referenci.
Znany serbski filozof i fołklorysta, prof. dr Duśan Nadeljković, mówił o wpływie
symboli i realizmu twórczości ludowej na poetę macedońskiego, Koco Radna. Macedońska pieśń ludowa była inspiratorem dla tego poety. Cvetana Or·gandzijewa, profesor Uniwersytetu
w Skopje, omówiła weselne symbole w rewolucyjnych
macedońskich pieśniach ludowych. W popołudniowym posiedzeniu wygłoszono l.l referatów. Referat Joszefa Faragi z Cluj (Rumunia) był poświęcony dwom bohaterom
epickim ludów bałkańskich
Nowaka i Gruja w folklorze węgierskim. Autor
informował, iż ostatnio odkryto na Węgrzech dwa odpowiedniki
pieśni epickich
o tych bohaterach. Poza tym spisano dwie bajki węgierskie o tych postaciach _.
jedna na terenie Rumunii, inna na Węgrzech. W oparciu o te odpowiedniki Farago
podkreślił istnienie więzi kulturalnych wschodnioeuropejskich
ludów.
Vuk Nedeljković z Prisztiny omówił postać i symbol hajduka w folklor7.e bałkańskim.
Ślady kultu woła w romańskich tradycjach folklorystycznych
i sąsiednich ludów
były tematem referatu rumuńskiego
folklorysty Vasile Adilscillitei z Ya~i.
Pojedyncze symbole w folklorze macedońskim omawiały referaty Fanii Popowej
(Skopje), Blaze Petrowskiego (Skopje), Leposawy Spirowskiej (Skopje) oraz Desanki
Milośević (Belgrad) i Duszki Konstantynowa
(Bitola). Pracownik Instytutu Folklorystycznego SR Macedonii, Ałeksandra
Popwasilewa,
rozszerzyła nieco ten temat
i omówiła symbol żmii jako dobroczyńcy w bajkach niektórych ludów bałkańskich.
Wszystkie referaty poruszające zagadnienia związane z symboliką wyczerpywały
w zasadzie tematy.
W drugim dniu obrad odbyły się dwa posiedzenia tej sesji naukowej - przed
i po południu. Przedpołudniowe
posiedzenie przewidywało wystąpienie 21 referen··
tów, którzy poruszyli tematykę ściśle związaną z obrzędami i pieśniami weselnymi
ludów bałkańskich i innych europejskich. Pierwszy referat profesora Tvrtki C:ubelicia z Zagrzebia dotyczył badań uCZiOnych bałkańskich
nad weselnymi pieśniami
ludowymi. Referent naświetlił
wspókzesną
metodologię tych badań. Jan Komo-

�Kronika

:1;",3

rovsky z Bratysławy zajął się tematyką obrzędów weselnych. Obrzędy, zwyczaje
i obyczaje weselne Serbów, Macedończyków i Albańczyków z Kosowa i Metohii
były tematem referatu Vidosavy Stojancević z Belgradu.
Pieśni i obrzędy weselne Słowian i innych ludów bałkańskich mają wiele wspólnych cech, co jest wynikiem ich wielowiekowych kontaktów kulturowych.
Zaznaczyć należy, że nie tylko u ludów słowiańskich, czy też chrześcijańskich,
można
spotkać podobne obrzędy weselne albo wątki pieśni ludowych, ale także i u innych
ludów niechrześcijańskich
zamieszkałych
na ziemiach bałkańskich.
W Macedonii
np. Święto Jerzego obchodzone jest także przez Cyganów, wyznających
religię
mahometańską.
W mieście Struga wesele tureckie już nie odbywa się w piątek,
lecz w niedzielę, co jest wyraźnym wpływem słowiańskim. Poza wspólnymi cecha .•
mi, folklor u każdego z ludów bałkańskich
posiada swoje odrębne właściwości,
nadające mu piętno narodowe. Te właśnie cechy - wspólne i narodowe - poruszane byly w wielu referatach.
Niżej podpisany omówił wątki macedońskich weselnych pieśni ludowych o roz~taniu się panny młodej z domem rodzków. Referat objął nie tylko znane dotąd
macedońskie utwory ludowe, lecz także i pokrewne wątki bułgarskie, serbskie,
czeskie, słowackie, rosyjskie, polskie i łużyckie.
Sava Janković z Bukaresztu zajął się obrzędami weselnymi strefy Dunaju na
terenach Jugosławii, Rumunii i Bułgarii. Nicolae Dunare z Cluj (Rumunia) omówił
podarki weselne u Dacorumunów, Arumunów, Meglenorumunów
i Istrorumunów.
Podk[·c.~lil znaczenie etnograficzne tych podarków, szczególnie "wielkiego objadu" -masa mare. Co do niektórych darów widzi on kontynuację dawnych tradycji grecko-rzymskich, a później i słowiańskich. Istniejące różnice u Dacorumunów, Arumunów,
Meglerumunów
i Istro-rumunów
autor
przypisuje
historycznym,
geograficznym
i etnograficznym warunkom, w których żyły te plemiona przed XIII wiekiem. Referat czechoslowackiego folklorysty, Richarda Jerabka z Brna, poświęcony był międzyetnicznemu charakterowi ceremonii i obrzędów weselnych Chorwatów morawsko-słowackich, osiadłych na terenach
Breclava i Nikulova. Autor wskazał, iż
folklOT chorwacki w południowej Morawii ocala I dzięki temu, że nie uległ asymilacji ze strony ludności niemiecko-austriackiej.
Issachar Ben-Ami z Jerozolimy
mówił o weselu hebrajskim w Turcji. O hebrajskich piQśniach weselnych w greckim
mieście Jannina mówił Shiloah Amnon z Jerozolimy. Referat Ghizeli Suliteanu
z Bukaresztu poświęcony był niektórym aspektom pieśni o pannie młodej u Rumunów i Macedończyków. Na podstawie badań nad niektórymi archaicznymi
gatunkami folkloru rumuńskiego autor dochodzi do wniosku, iż zawsze można znaleźć
\V tych utworach
szereg wspólnych elementów z folklorem innych ludów bałkańskich. Takie właśnie archaiczne wspólne elementy widzi Suliteanu w repertuarze
rumuńskich i macedońskich pieśni weselnych. Elementy te, wedlu g niego, dotyczą
typologii muzycznej oraz treści utworów. Profesor Tahir Alangu z Uniwersytetu
Istambulskiego poświęcił swój referat wspólnej kulturze ludów bałkańskich. Robert Leibman z Kalifornii przedstawił swe badania nad weselem we wsi Pesztani
koło Ochridu.
Folklorysta bułgarski Nikołaj Kaufman z Sofii omówił serbskie i bułgarskie
pieśni weselne. Zatrzymał się on na kilku wariantach
znanych u Serbów i Bułgarów, by podkreślić wspólne cechy ich folkloru, zaznaczając jednocześnie, iż po
przeprowadzeniu głębszego badania można odkryć i podstawowe różnice w pieśniach
weselnych obu tych bratnich ludów słowiańskich. Młodyetnomuzykolog
macedoński, Georgi Georgijew ze Skopje, omówił okrzyki pieśni weselnych u Macedończyków i ich sąsiadów. Węższą tematykę zawierały referaty Dymitra Najczewskiego,
23 -

Lud,

lorn L VI

�331

Kronika

Aritona Popowskiego,
Filipa Kawajewa,
Borywoja
Dzamrewskiego
i Abdulhana
Saliha.
Na popołudniowym
posiedzeniu 8 lipca wystąpiło z referatami 11 osób. Referaty
te były związane z muzyką ludową i tańcem. Warto wymienić tu ciekawe wypowiedzi i tezy Radoslava Hrovatina z Ljublany, który omówił rosnący l-ytm pieśni
ludowych Słowian południowych.
Prof. Emilia Comi~el z BukaresF.tu przedstawiła
wspólne elementy muzyki ludowej MacedoI'lczyków i Rumunów. Elsie Dunin z Los
Angelos (USA) omówi! wesele cygańskie - jego tańce, zwyczaje i obyczaje. UCZOll,"
rumuński, Theodor Trapcea z Timi~oara, omówi! transplantację
tańców zachodnicil
do Arumunów macedońskiej wioski Gopesz.
Wyczet-pująco i dość ciekawie przedstawiła
w swuim referacie Dunka, Birthe
Traerup z Kopenhagi, rytm albańskich ludowych pieśni histurycznych
tZ\A.'.kangii
hist:orike z Drenicy (Kosowa) na tle porównawczym
z rytmem epickich pieśni
ludo\vych innych ludów bałkańskich.
Pani Traerup należy do gorliwych entuzjastów folkloru macedotiskiego.
Po drugiej wojnie światowej
przeproviadzila
kilka
badań terenowych
na wschodnich terenach Macedonii. Interesuje
się ona muzyką
ludową. Żna również dobrze muzykę ludową Serbow i Bułgarów.
O klasyfikacji bułgarskich tańców ludowych i innych ludów bałkat\skich mó\vila
Anna Ilijewa-Szt'rbanowa
ze Sofii. Muzykolog
macedoński,
Aleksander
Linin
Z2 Skopje,
przedstawił ,reprezentację
grafi'Czną Iolkloru muzycznego. Bruno Ravnikar z Ljublany natomiast zajął się analizą rytmu. Mało znany i nie zbadany teren
Macedonii Egejskiej, należącej do Grecji. był skąpo reprezentowany.
Jedyny j'eferat,
poświęcony tradycjom tanecznym Macedończyków
ze wsi Ajwatuwu koło Salonik.
był Michaiła Dimowskiego ze Skopje.
Referaty folklorystów i muzykologów albańskich - Kemala Hadżihasana. Baki
Kongoliego i Nedżata Agoliego dotyczyły poetyki. muzyki i talica ludowego AlbaI'lczyków.
Nie sposób oczywiście omówić szczególowo każdy wygłoszony reIerat. Zajęłoby
to dużo czasu. Jedno jednak jest godne podkreślenia,
żc uczestnicy w.vkarczowali
niepl-L-etarte drogi prowadząlCe do głębszy'Ch prac badawczych na tlc ogólnobalkańskim. Ka,żdy bowiem referat był próbą .nawiązania -tio wspólnych cech folkloru balkańskiego, nawet i te. które oma·wiały pojedyncze zagadnienia. związane z kulturą
duchową jednego ludu, bądź też wąskiego regionu danego kraju.
Zasługa Instytutu
Folklorystycznego
SR Macedonii polega na tym, że stał się
inicjatorem
badań folkloru bałkańskiego. Folldor len, który w przeszłości wywalał
tyle sporów i był wykorzystywany
dla celów politycznych, staje się obecnie ogniwem łączącym badaczy tych krajów. Zaplanowana
z góry tematyka (jak to miało
miejsce na ostatnim sympozjum) pomoże w naświetleniu
wielu zagadnieri. posłuż."
dla wymiany i ujednolicenia poglądów folklorystów różnych narodów.
Duża liczba referatów
ograniczyla
rozmiary dyskusji. Wyjściem z tej sytuacji
byloby IXJdzielenie obrad na sekcje tematyczne.
Olbrzymi materiał lego sympozjum ukaże się w roczniku ..Makedonski Folklor"
na początku roku 1972. Będzie to na pewno cenna pozycja dla wiciu milośnikcJ\\'
folkloru Słowian i innych ludów zamieszkujących
Pól wy sep Bałkański.
Następne sympozjum odbędzie się w roku 1973. Tematyka referatów nie jest
jeszcze ustalona. Mamy nadzieję, że znajdzie się tam sporo referatów omawiających
genezę i wędrówki niektórych
wątków pieśni ludowych Słowian balkatiskich. co
pomoże ocenić obiektywnie dorobek kultural oy tych ludów na przestrzeni długich
wiekóv,,' i przedstawić
ich odrębne cechy oraz podobielistwa
natur." genet.,'Cznej
i typologicznej. Zagadnienia te wywoływały dotąd wiele spornych poglądów.

�35G

Kronika

Na sympozjum tym miejs'ce dla przedstawicieli Grecji znów było puste. Polityka
rządów greckich bowiem nie zmierza do zlikwidowania
anachronicznych
barier,
które uparcie zmacniane są przez niektóry'ch ucwnych tego kraju. W kraju tym,
gdzie w starożytności powstała demokracja,
nie uznaje się kultury słowiańskiej,
jakkolwiek w kulturze materialnej
i duchowej Greków wpływy słowiańskie
są
widoczne.
Kole

Simiczijew

FOLKLOR A WSPOLCZESNOSĆ
KoNF'ERENCJA

FOLKLORYSTYCZNA

W

MODRE-HARMONIA

KOLO

BRATYSLAWY

17-19

1971

W ramach przedsięwzięć naukowych, które Instytut Etnografii Słowackiej Akademii Nauk (N,irodopisny ustav SA V) organizuje corocznie, a które mają na celu
wyjaśnienie niektórych zagadnień związanych z badaniami etnograficznymi
i folklorystycznymi,
instytut ten, we współpracy ze Słowackim Towarzystwem
Etnogi"afiC'Znym (Slovenska narodopisna
spoloCnosf) zorganizował w dniach 17~19 XI
1971 r. w miejscowośei Modra-Harmonia
filozoficzno-metodologiczne
seminarium
na temat "Folklor a współczesność".
Oprócz etnografów
słowackich i czeskich,
w seminarium wzięli udział niektórzy zaproszeni goście zagraniczni (prof, J. Burszta, prof. K. V. CistclV z Leningradu i T, Żivkov z Sofii: doc. D. Simonides z Opola
nie mogla Zl'ealizować zaproszenia z powodu choroby).
Tematyka seminarium - folklor a współczesność - jest od strony ukierunkowań Jolklorystyki słowackiej w ostatnim okresie jak najbardziej
aktualna
i została dobrze dobrana. Istnieje dzisiaj potrzeba wyjaśnienia
stanu tradycji folklorystycznych w życiu wspólczesnym, sprecyzowania niektórych podstawowych pojęć
(np. pojęcia "folklor wspólczesny", "folklor o współczesności" a "folklor we współczesności", co w żadnym wypadku nie oznacza tego samego), przedyskutowania
metod badawczy·ch itd. Te i inne zagadnienia
wynikają
z faktu, że nie tylko
w Slowacji, ale i w innych krajach socjalistycznych
jesteśmy świadkami wyraźnych przemian folklorystycznych tradycji wszelkiego rodzaju. Zmieniają się z gruntu
zarówno slowne przejawy folklorystyczne,
jak i taneczne czy muzyczne. Zmiany
możemy obserwować nie tylko w ich formie, ale także w treściach i funkcjach.
Gdy z jednej strony niektóre ich przejawy ustępują z bieżącego życia i powoli
zanil&lt;ają, z drugiej strony można stwierdzić, że inne nabywają odmiennego znaczenia społecznego, a jeszcze inne pojawiają się od nowa w życiu społeczeństwa,
Jak wynikałoby z zestawienia folkloru a współczesności, seminarium mialo objąć
szerokie zagadnienia. Chodzilo jednak specjalnie o takie problemy, jak: specyfikacja celów i metod badań, zdanie sobie sprawy z osiągnięć badawczych i sprecyzO\V&lt;lniewyników, osiągniętych ostatnio przez słowacką folklorystykę w badaniach
stanu tradycji folklorystycznych
we współczesnym życiu wszystko po to, aby
móc zaprezentować się jednolicie na międzynarodowej
konferencji, którą Instytut
ul'ządza jesienią roku 1972 na temat "Przemiany tradycji ludowych w CSRS".
Referaty i glosy w dyskusji na seminarium można ustawić w dwie grupy. Do
pierwszej należalyby referaty zasadnicze, które nie tylko dały krytyczny przegląd
dotychcz&lt;lsowych osiągnięć i stanowisk teoretycznych,
ale i staraly się posunąć
napl'd)d teol'etyczne ;&gt;;agadnienia z tej dziedziny.
Takimi byly przede wszyslkim trzy pierwsze referaty. Wstępny referat J. Jecha

�356

Kronika

(Praga) pt. "Współczesny stan folkloru i jego główne tendencje" ukazał odmienną
sytuację w folklorze w Czechach a w Słowacji, poruszył też niektóre zagadnienia
teoretyczne
(np. autentyczność
a granice folkloru, sprawy kryteriów używanych
pojęć itp.). Referat "Specyfika folkloru w świetle teorii informacji" prof. K. V. Ćistova (Leningrad) spotkał się ze znacznym oddźwiękiem. Z jednej strony dał pogląd
na dyskusję, jaka miała miejs&lt;:e w ZSRR w latach 50-tych i 60-tych, z drugiej
zawierał analizę dwóch podstawowych typów międzyludzkiego komunikowania się:
typu kontaktowego
(bezpośredniego, aktywnego) i typu technicznego (pośredniego,
pasywnego). Rozróżnienie tego typu komunikacji ma duże znaczenie w badaniach
folklorystycznych. Trzeci referat, M. Lescaka (Bratysława), "Badania w~ót&lt; ..zesnego
stanu folkloru w Słowacji (cele i metody)", zawierał w pierwszej części przegląd
teoretycznych
ukierunkowań
i osiągniętych
wyników
folklorystyki
słowackiej,
w drugiej specyfikację jej celów i metod.
Druga grupa wystąpień na seminarium
zmierzała do ukazania podstawowych
cech poszczególnych kategorii tychże przejawów. J. Michalek (Bratysława) w komunie tylko jako wynik dotychczasowego rozwoju, ale jako także problem aktualny,
którego współczesna folklorystyka nie może badawczo zaniedbać.
Tak ustawił swój referat "Stara i nowa tradycja (wspókzesne związki strukturalne między słownym przejawem
ludowym, póUudowym i innym)" B. Benes
(Brno). Z jednej strony wskazał na aspekt semiologiczny w badaniu zjawiska
folklorystycznego we współczesności, z drugiej na konieczność bliższego oznaczenia
cech poszczególnych kategorii tychże przejawów. J. Michalek (Bratysława) w komunikacie "Z zagadnień współczesnego stanu opowiadania
ludowego" wskazał na
jego składnię i na jego efektywność, a także na konieczność uwzględniania jego
formy językowej.
Komunikat
"Ku interpretacji
powieści historycznej"
M. Kosowej (Bratysława)
ukazał znów, jak ze stanowiska strukturalno-semiotycznego
można badać opowieści
o tematyce antytureckiej.
V. Gasparilkova (Bratysława)
w ,referacie "W sprawie 'poznania WSpÓłCZffi'llego
stanu opowieści ludowych" wskazała, że przy badaniu przejawów folkloru zachodzi
konieczność kilkakrotnego powtarzania wywiadów - dopiero wówczas można ująć
dokładnie jego pełny stan. Ukazała to na wielu przykładach z własnych badań.
D. Klimova (Praga) w komunikacie
"Zadania krytyki tekstowej (na przykładzie
opowieści o Turkach)"
porównywała
starsze teksty z materiałami
uzyskanymi
w badaniach dzisiejszych.
Uczestnicy seminarium z zainteresowaniem
wysłuchali referatów dalszych gości
zagranicznych.
Prof. J. Burszta w prelekcji pt. ,,0 folklorze jako współczesnym
zjawisku społeczno-kulturowym"
wskazał na przemiany zachodzące w polskiej tradycji folklorystycznej i na problemy związane .z ich badaniem, wskazując na charakterystyczne
przejawy ożywania niektórych przejawów folkloru, także w postaci
jego wtórnego życia (folkloryzm). T. 2iwkow (Sofia) omówi! dwa ukierunkowania
w folklorystyce
bułgarskiej:
o charakterze
socjologicznym oraz typowe folklorystyczne.
Dalsze wystąpienia poświęcone były przeważnie omówieniom nowych przejawów
folklON. Tak więc S. Burlasovil (Bratysława)
w komU'nikacie "Z .problematyki
nowej twórczości pieśniowej" zanalizowała
starszą (tradycyjną)
i nową warstwę
pieśni ludowych po II wojnie. S. Svehlilk (Bratysława) w temacie "Nowa pieśń i jej
stosunek do repertuaru
tradycyjnego"
opartym o pieśniową kulturę Słowaków
w Wojwodinie (Jugosławia) wskazał, gdzie należy szukać 'przyczyny powtarzania
nowych pieśni. S. Dufek z Bratysławy zajął się WsPółczesnym stanem tradycji

�Kronika

357

tanecznej na terenie środkowej Słowacji. A. Sulitka (Bratysława) rozwinął problematykę badań współczesnych zwyczajów dorocznych i folkloru na wschodnim
Spiszu, przy czym wyróżnił przejawy
współczesne od tradycyjnych.
Wreszcie
M. Musinka (Preszów) przedstawił
ważność badań folkloru
pamiętnikarskiego
we wschodniej Słowacji z uwzględnieniem jego klasyfikacji.
Aczkolwiek tematyka i ukierunkowania poszczególnych referatów i głosów w dyskusji na seminarium były dość różnorodne, to jednak miały one wiele wspólnych
cech. Podstawową ich cechą bylo ukazanie, w czym leży znaczenie i aktualność
badań tradycji folklorystycznych w żydu współczesnym, gdzie i jak te tradycje
się przejawiają i jaki jest ich dzisiejszy stan. Potwierdziły one, że przed folklorystyką stoi szereg konkretnych zadań, które wynikają nie tylko z procesu zmian
tych tradycji, ale także z ich przejawów i funkcji w życiu współczesnego społeczeństwa.
Adam Pranda - Bratysława

KONFERENCJA REDAKCJI CZASOPISMA "DEMOS" P08WIĘCONA NOWEJ
KLASYFIKACJI SYSTEMATYCZNEJ PRAC ETNOGRAFICZNYCH
W dniach 14 i 15 grudnia 1971 r. odbyło się w Brnie posiedzenie plenarne redakcji "Demos", etnograficznego organu informacyjnego socjalistycznych państw Europy.
W posiedzeniu uczestniczyli następujący przedstawiciele redakcji krajowych: z Bułgarii - prof. dr M. Veleva, z Czechosłowacji - prof. dr K. Dvorak, dr hab. L.
Kunz, dr E. Plickova i dr O. Skalnikova, z Polski - prof. dr A. Kutrzeba-Pojnarowa i dr S. Blaszczyk, z NRD - dr hab. R. Weinhold i dr W. Fiedler, z Węgier dr E. Kisban, z ZSRR - prof. dr L. N. Terentieva. Oprócz wymienionych uczestniczyI w obradach przedstawiciel Centralnego Instytutu Historycznego Akademii Nauk
NRD dr P. Wi·ck oraz delegat Wydawnictwa Akademie-Verlag
z Berlina. Jako
goście zaś byli na obradach: dr hab. L. Dukov z Bułgarskiej Akademii Nauk,
dr M. Kundegraber z Austrii i dr E. Karasek z berlińskiego muzeum etnograficznego.
Po oficjalnych przemówieniach powitalnych zagaił ·posiedzenie dr Kunz goszczący
w murach Muzeum Morawskiego po dziesięciu latach po raz drugi Redakcję "Demosu". Podkreślil przy tym, że zbiega się ten fakt z dziesięcioleciem istnienia muzeum etnograficznego w swej obecnej postaci, jako Instytutu Etnograficznego Muzeum Morawskiego. Sam żywo zainteresowany problematyką systematyki etnograficznej przedstawia zebranym program konferencji, obejmujący referaty problemowe
z zakresu klasyfikacji prac etnograficznych oraz posiedzenia robocze poświęcone
zastosowaniu nowej systematyki w praktyce redakcyjnej.
Referaty wygłosili: dr
R. Weinhold - "Klasyfikacja systematyczna prac etnografi.cznych i folklorystycznych w czasopiśmie "Demos"; dr L. Kunz - "Jednolita klasyfikacja dokumentów
pisanych i trójwymiarowych";
dr Z. Vasicek "Zastosowanie analizy fasetowej
do źródeł ludowych"; dr P. Wick - "Rola "Demosu" w naukowej informacji międzydyscyplinarnej"; dr W. Fiedler - "Uproszczenie interpretacji terminologii etnograficznej". Sroda, czyli drugi dzień obrad, przeznacwna
została na ostateczne
ustalenie schematu klasyfikacji, na uzgodnienia terminologiczne między poszczególnymi redakcjami krajowymi, na komunikaty przedstawicieli
redakcji krajowych,

�3,,8

Kronika

wreszcie na powzięcie uchwały o wprowadzeniu
nowego systemu klasyfikacji do
praktyki redakcyjnej "Demosu".
W związku z tematyką referatów i zadaniem roboczym konferencji trzeba prz.\·pomnieć, że już w roku 1963 na konferencji Redakcji "Demosu" w Moskwie domagal się dr Kunz jednolitego klucza dla porządkowania
etnograficznych materi;;łów bibliografi.czno-sprawozdawczych
publikowanych w tym organie informacyjnym.
Słabą stroną bibliografii etnograficznych
są bowiem sprzeczności występujące np.
przy grupowaniu materiałów
w ukŁady przestrzenne
i rzeczowe jak też niezdec~'dowanie przy określaniu granic dla nauk pomocniczych, etnografię posiŁkujących.
Uzgodniono wtedy w wyniku dyskusji, że kierownictwo Redakcji opracuje projekt
nowej systematyki l. Projekt tego nowego systematycznego układu czasopisma przedłożył dr Kunz jako członek kierownictwa w roku 1966 na posiedzeniu redakcyjnym
w Dreźnie. Projekt ten postanowiono rozeslać i zebrać o nim opinie redakcji krajowych po rozpatrzeniu
ponadto przez nie układu materiałowego
obu zeszytów
rocznika 1966, którym nadano już na karcie tytułowej wyraźne oblicze określające
"Demos" jako międzynarodowy
organ informacji etnograficznych
i folklorystycznych 2.
Praca nad nową systematyką uległa jednak po dyskusji drezdeńskiej pewnemu
zahamowaniu. Jej potrzeba wyłoniła się jednak znów w roku 1967 na konferencji
redakcyj'nej
w Jugosławii w związku z opracowywaniem
indeksu 10 roczników
"Demosu" J. Specjalna komisja, do której obok reprezentantów
krajowej redakeji
NRD weszli jesZJcze z Czechosłowacji dr Kunz i z Rumunii prof. dr A. Fochi, przystąpiła więc do opracowania iprojektowanego ukladu, 'który PQ rozesłaniu !!;O, mial
stać się podstawą do dyskusji. Na kolejnym jednak zebraniu plenum redakcyjnego
w Budapeszcie w październiku 1970 r. przedłożyła redakcja krajowa NRD odmienn'1
wersję projektu. I właśnie tę nową wersję po dokonaniu w niej poprawek i uzupełnień uznano za projekt podstawowy. Powielono go i jeszcze w roku 1970 znalazl
się on w rękach redakcji krajowych, które zobowiązane zostaly do jego przeanalizowania i przygotowania
korekt i uzupelniel1. Równocześnie zapowiedziano, że po
zebraniu wszystkich uwag redakcji krajowych zwołana zostanie narada ekspertów
dla ostatecznego rozwiązania problemu nowej klasyfikacji.
Na plenum redak'cyjne w Brnie zaproszono więc specjalistów zajmujclcych się
problematyką
klasyfikacji
w naukach histor.ycznych i zagadnieniami
praktycznego
jej zastosowania w etnografii.
Redaktor odpowiedzialny "Demosu", dr hab. R. Weinhold, charakteryzując
w swoim referacie poprawiony i nieco rozszerzony pl"Ojekt klasyfikacji. ujęty w system
dziesiętny, stwierdza, że przystosowany on jest do nowoczesnych potrzeb in[ormac.'i
naukowej przy pomocy maszyn cyfrowych. Weinhold nie tai. że sądy a proponowanej klasyfikacji
zarówno odnośnie kwestii merytorycznych
jak i metodologicznych były początkowo bardzo podzielone. Spowodować to musialo nowe ujęci".
które przedstawia
do przedyskutowania
i ostatecznego zatwierdzenia.
Pdlbny Zf'szyt, wedlug nowej systematyki zredagowany, wyjdzie jeszcze w ramach rocznika
1 J. Gajek,
Sprawczdanie
z roboczej
konferencji
Rcdakcji
.. Demos"
1.V
uniach
9-1-1
VI
1963 T. w Moskwie.
"Lud"
49. 1965, S. 310-814. A. Kutrzcba-Pojnal"Owa.
Trzecia
konferencja.
Komitetu
Redakcyjnego
międzynarodowego
czasopisma
etnogl'a/iczn('go
'Cl'aj6w
demokracji
ludowych
,.Demos". ,.Etnografia
Polska".
VIII, 1964, S. 342-344.
2 A. Kutrzeba-Pojnarowa,
Informacja
etnograficzna
krajów
dem.ol-.:rac,H
nowy profil
czasopisma "Demos". "Etnografia Polska", XI, s. 504-505.
TOŁCa3 A. !(utrzeba-Pojnaro\va,
MięclzJ)na1'odowa
konferencja
naukOlcn
EfnologicznCf'Io
c?asorzystwa
Jugosłowiańskiego
oraz jugosłowIańska
konferencja
lniędzU1Wf()(/OWll
Reda:'cji
pisma

"Demos&gt;?

"Etnografia

Polska",

XIII 2, s. 2fil-265.

�Kronika

1971. Przy tej oka&lt;:ji wyjaśnił, że opóźnienia w planie wydawniczym
spowodowane
zostaly fałszywymi informacjami o zawieszeniu wydawnictwa, podanymi przez firmę
Buch-Export w Lipsku. odpowiedzialną
za kolportaż zagraniczny. Red. Weinhol.l
zapewniał, że zażqdał w tej sprawie wyczerpujących
wyjaśnień stojąc na słuszn~'11l
stanowisku, że taka mylna wiadomość oddziałała w pewnym sensie szkodliwie na
rozwój współpracy naukowej państw demokratycznych
na odcinku etnografii. Kardynalne znaczenie w tej współpracy ma właśnie informacja naukowa. A w zakre~ie
informacji mają nauki humanistyczne
ogromne zaległości do odrobienia. PozostałY
bowiem daleko w tyle za naukami ścisłymi. Trzeba nam wypracować systematykę,
która byłaby przystosowana
do szybko informujących
maszyn cyfrowych i która
nie budziłaby wątpli wości terminologicznych.
Zachodzi więc potrzeba jednoznacl:nego międzynarodowego
uzgodnienia treści haseł, które mają figurować w nowej
systematyce ujętej w system cyfrowy.
W zakresie etnografii odpowiedzialna
rola w wypracowaniu
nowej systematyki
przypada wlaśnie czasopismu "Demos" jako jedynemu międzynarodowemu
organowi informacji etnograficznej i folklorystycznej krajów demokrat.ycznych. Do tego
jednak jest potrzebna wiedza teoretyczna i praktyczna. Pewne próby w przyswojeniu sobie owej wiedzy przez historyków i etnografów można odnotować w Czechosłowacji (systematyka muzealna), w NRD (prace nad hasłami historycznymi).
na
Łotwie. w Bułgarii (w związku z podręczmkiem etnografii) i w Polsce, gdzie PTL
powołalo \V roku 1968 Ośrodek Dokument.acji i Informacji Etnograficznej w Łodzi,
o którego dotychczasowej działalności mówił VI Brnie w obszernym, z uwagą wysluchanym komunikacie S. Blaszczyk. Nie ma jednak wątpliwości, że pełne opanowanie metod nowoczesnej informacji etnograficznej będzie wymagało jeszcze wielu
wysiłków.
Rozważania dl' Kunza dotyczyły jednolitej systematyki, tj. takiej, która byłaby
przydatna zarówno w praktyce "uniwersyteckiej"
jak i muzealnej. Proponuje przyjąć za podstawę systematyki nie l"Zeczy, tylko 'czynności, a więc np. WI rolnictwie
nie narzędzia, t.ylko pewne wspólne dla wszystkich odmian rolnictwa zasadnicze
prace. Tak ustalony zeslaw zasadniczych haseł winien być następnie stopniowo
doskonalony i w każdym kraju dostosowywany do nal'Odowych i regionalnych potrzeb, ewentualnie rozbudowywany w zależności od lokalnej specyfiki. W tak ujętej
systematyce ogólnej, zasadniczej, będą systematyki narodowe uwzględniały
raczej
detale. Wątpliwości nasuwały się referentowi,
gdy chodziło o zaklasyfikowanie
sztuki ludowej, Jdórą jego zdaniem można łączyć zarówno z pracą jak i ze zwyczajami czy wierzeniami. Te ostatnie budzą u niego mniej wątpliwości, bo zachodzi
możliwość łączenia ich z pewn.vmi określonymi dziedzinami kultul"y materialnej.
Dr Vasicek, pracownik
Instytutu Et.nograficznego Muzeum Morawskiego i wykładowca muzeologii na uniwersytecie
w Brnie, w swoich teoretycznych rozważaniach nad systematyką zjawisk kulturowych dążył do ukazania zasadniczych różnic
zachodzących między porządkowaniem
materiałów
na zasadach
hierarchicznych
a nowymi zasadami odpowiadającymi
potrzebom
współczesnej
międzynarodowej
informacji naukowej.
Historyk dr Wick w referacie swoim zwrócił uwagę na wyjątkową
rolę, jab!
może i powinien odegrać .,Demos" WI zakresie międzydyscyplinarnej
informacji.
Systematyka
bowiem "vypracowana
dla "Demosu" zawierać będzie sporo hasel
wchodzących w skład aparatu
pojęciowego stosowanego w historii. Deskryptory
etnograficzne
winny być zatem uzgodnione z zasobem haseł historycznych
dla
ułatwienia ich ujęcia w szerszym znaczeniu WI system dziesiętny. Najistotniejszym
elementem tej pracy .icst peIne zestawienie synonimów. Historycy oczekują od etno-

�3ljO

Kwnika

grafów określenia
i pl'zygotowania około pięciu tysięcy pojęć, z czego prawdopodobnie ustali się około pięćset haseł.
Ostatni z referentów,
dr Fiedler, zajął się praktyczną
kwestią ujednolicenia
pojęciowego haseł przygotowywanej
systematyki
i wezwał redakcje krajowe do
uzgodnienia tych \pojęć na mie}SlCuw tych \przypadkach, w jakich -będzie to możliwe. Praca ta zajęła całą resztę aasu :przewidzianego na 'konferencję. Kierował nią
dr Fiedler jako wytrawny lingwista.
W podsumowaniu obrad dokonanym po uchwale o zastosowaniu nowego systemu
klasyfikacji etnograficznych
publikacji w pracy redakcyjnej
"Demosu" podał red.
Weinhold do wiadomości, że po zapowiedzianym eksperymentalnym
roczniku 1971
wprowadzony
zostanie uzgodniony system na stałe od r. 1972 i opublikowany
w "Demosie" w kilku językach.
Anna

Kutrzeba-Pojnarowa

i Stanislaw

Blaszczyk

MIĘDZYNARODOWE SYMPOZJUM OCHRONA ZABYTKÓW ARCHITEKTURY LUDOWEJ
Śt'rbske

Pleso (Wysokie Tatry) -

Brno, 30 VIII-7

IX 1971

Sympozjum to, zwołane przez Czechosłowacki Komitet Narodowy ICOMOS, poświęcone było problemom budownictwa ludowego i jego ochronie, a w szczególności
muzeum na wolnym powietrzu. Zgromadziło ono sto kilkadziesiąt osób z Austrii.
Bułgarii, Czechosłowacji
(znacz;na większość uczestników), Danii, Francji, Grecji.
Holandii, Jugosławii,
Luxemburga,
Meksyku, NRD, Polski, Szwajcarii,
Węgier,
Włoch i ZSRR.
Posiedzenia 'naukowe odbywały się w Wysokich Tatrach (Śfrbske Pleso), .gdzie
urządzono wystawę zdjęć architektury
ludowej Czechosłowacji oraz publikacji poświęconych ochronie zabytków budownictwa ludowego.
Wycieczki objęły następujące miejscowości: Vlkolinec, Martin i Paludza, Bardejov
i HervartovGprzez
cygańską wieś Lenartov),Śtramberk,
Roznov koło Radhosta.
W Brnie odbyły się dalsze konferencje i zakończenie Kongresu oraz wyjazd przez
Petrov ze słynnymi history'cznymi piwnicami winnymi do Strażnic.
Tematyka referatów i dyskusji na posiedzeniach, podana przykładowo, objęła:
zagadnienia teoretyczne i praktyczne, a wśród nich ogólne wprowadzające w rozważania szczegółowe (prof. Piero Gazzola Paryż-Werona,
dyr. J. Lichner Bratysława) oraz np. "Kryteria oceny wartości wiejskich aglomeracji i ich waga
jako zabytków historycznych" (N. Pesić-Maksimović - Belgrad), "Współpraca naukowych dyscyplin w ochronie ludowej architektury"
(V. Vinter - Praga), "Ludowa
architektura
jako historyczny dokument" (K. Baumgarten - Rostock), "Problemy
wybrane dot. muzeów na wolnym powietrzu" (B. Kempel'S - Arnhem).
Następnie "Teoretyczne i praktyczne zasady organizacji muzeów ludowej architektury w ZSRR" (J. Makowieckij Moskwa), "Wpływ turystyki
na zmian~'
w ludowej architekturze"
(J. Olejnik Tatrzańska Łomnica), ,.Rola muzeów na
wolnym powietrzu dla przysz1ości, ze szczególnym uwzględnieniem związku muzeów
z w.sią, z której pochodzą zabytJki" (M. Znamierowska-Brilfferowa
- Toruń). "Urbanistyczne problemy regeneracji ludowej al'chitektury" (J. Th'llrzo - Martin).

�Kronika

361

Zagadnienia szczegółowe, dotyczące budownictwa ludowego, jak np.: "Kamienny
dom w Słowacji" (J. Vafeka - Praga), "Rozwój przestrzenny wschodnio-słowackiego
domu" (J. Mjartan - Bratysława). Poza tym szereg interesujących referatów poświęcono ochronie zabytków budownictwa ludowego oraz wybranym problemom
zwią:lanym z organizacją skansenów w Bułgarii, Czechosłowacji (liczne przykłady),
Danii, Estonii, Hiszpanii, Wschodniej Macedonii, Serbii, Szwajcarii, Ukrainie i na
Węgrzech.
Referowano też zagadnienia praktyczne dot. "Ochrony i konserwacji zabytków
budownictwa ludowego" (K. Tomovski Skopje), "Formy IpraktYczne ochrony
ludowej architektury in situ" (J. Grabmtiller - Czechosłowacja), "Metody ochrony
zabytków budownictwa ludowego" (O. Sujanova - Bratysława), "Przenoszenie zabytków jako jeden ze sposobów opieki nad ludową architekturą"
(M. Novakova Czechosłowacja) i inne, ogółem w ilości około 40. W wielu wypadkach referalty
były ilustrowane przeźroczami lub filmem.
Prof. Piero Gazzola, prezes ICOMOS, w swym znakomitym referacie pt. "Pierwsze kolokwium dotyczące iproblemów ochrony zabytków budownictwa ludowego",
rozważa w skali światowej sprawę niedoceniania
tej architektury,
tymczasem
w znajomości jej widzi elementy wiedzy humanistycznej i społecznej oraz realizację
wytworów kultury, doskonale odpowiadających
swemu przeznaczeniu. Szuka on
odpowiedzi na to, jakie wartości twórcze i wychowawcze przynosi ochrona tych
zabytków i widzi tu potrzebę rozwiązania problemu badań interdyscyplinarnych,
w s:zx::zególnościwśród etnografów i architektów. W :naszym życiu, pełnym hałasu
i ruchu, widzi potrzebę zaspokojenia naszych potrzeb u źródeł nacechowanych
prostotą, świeżością i liryką. Podobnie jak większość referentów jest on zwolennikiem organizowania s'&lt;ansenów w budynkach pozostawianych in situ, aby dać świadectwo prawdzie historycznej. Konieczność przenoszenia zabytków budownictwa
widzi on jedynie wówczas, gdy stanowi ono jedyną możliwą formę ich uratowania.
Jest jednak temu przeciwny nie tylko ze względów naukowych, lecz widzi racje
moralne i społeczne, które przeciwko temu przemawiają.
W stosunku do budynków przenoszonych stawia on wymogi: 1) aby budynki
miały wystarczającą przestrzeń, pozwalającą na autonomiczne traktowanie zabytku,
2) aby naturalne środowisko zabytku było gruntownie zbadane przez architekta-pejzażystę, etnologa i antropogeografa,
3) aby przy urządzaniu muzeum celem
nie były tylko względy turystyczne, lecz istotne naukowe, 4) aby zabytki architektury ludowej reprezentowały poszczególne regiony w szerokim tego słowa znaczeniu.
Bardzo cenną część Kongresu stanowiły wycieczki z ożywionymi dyskusjami,
a wśród nich przepiękny wyjazd z Wysokich Tatr w Słowacji nad rzekę Wag do
\'lsi Vlkolinec. Wieś ta posiada około 80 zabytkowych chat krytych gontem lub
czasem malowaną blachą.
Niezwykle urzekające formy budownictwa mieszkaniowego, ilustrujące tradycje
technik wiejskich, można było obserwować w miasteczku Stramberk, w którym
na stromych zboczach, szczytem do uliczek, stoją na kamiennych lub ceglanych
fundamentach drewniane chaty z nieociosanych belek.
Dyskusje wprowadzające w problematykę skansenów odbywały się przy dużych
makieta'Ch i przy obiektach skansenowskich. Dotyczyly one koncepcji naukowych,
jak również prakty=nych realizacji zamierzeń.
I tak, wspaniale zapoczątkowany skansen w Martinie, analizowany też w całości
na makiecie, ma objąć 100 ha terenu i 240 obiektów z całej Słowacji w ramach
10 wyodrębnionych regionów. Rozwój tego Muzeum opiera się o bardzo poważne,

�3{j2

Kronika

,długotrwałe naukowe badania terenowe, a przy jego realizacji wspólpracują
etnografowie i architekci. Stanęły już piękne zabytki z Orawy.
W Bardejowie, tuż obok słynnego kurortu, powstaje skansen. w którym s',oi jLlL
7 zabytków budownictwa,
a ma stanąć 25.
W Rożnowle pod Radhostem,
w pięknym otoczeniu lasów i wzgórz, ·istnic.le
najstarsze muzeum na wolnym powietrzu w Czechach - Muzeum \Vałaskie. Organizację jego zapoczątkował plastyk B. Jaronek, stawiając wkrótce po I wojni~ świiltowej początkowo drewniany ratusz rożnowski, a w latach pr"Jźniejszych stary don
mieszczańskL dom sołtysa i inne. Ta część Muzeum nie odpowiada dzisiejszym wymogom muzeów tego typu i podlega uzupelnieniom.
Rozwija.j'lca się nowa CZęŚl:.
w dużym stopniu poświęcona gospodarce pasterskiej,
jest realizowana
na 1.3sadach
naukowej rekonstrukcji
architektury ludowej i środowiska.
W Brnie odbyła się też wystawa, na której przedstawiono
wybraną Cf.ęŚć arch&gt;
\Vum inż. Antonina Kuriala, profesora \Vyższej Szkoly Technicznej w Brnie i jC.L:o
współpracowników.
Przedstawili
oni synoptyczni e usystematyzownnc
materialy d,'kumentacyjne
dotyczące badań, a w 'szczególności inwentaryzacji
zabytków bud,J\\"nictwa ludowego z Moraw i z części Słowacji. Objęły one liczne wspaniałe fotografie, szczegółowe rysunki, rzuty poziome etc. Materialy te, licE.&lt;:IC"~
tysiilCe poz.I·cji
posłużyły do opracowania
Atlasu Architektury
Ludowej, pnygotowanego
do drul,u.
Wymienione rezultaty badań mają być przydatne nie tylko ze względu na ochrc',nę zabytków i inwentaryzację,
lecz mają prowadzić do wniosków rilozoficm.l'c;'
w stosunku do współczesnej cywilizacji przemysłowej.
Na zakończenie Sympozjum uchwalona została rezolucja, której wnioski w skj'(',cie głoszą, iż:
1. Wszystkie zabytki budownictwa
ludowego i ich zcspoly stanowią dokument:.'
rozwoju społecznego, zdolności twórczych narodu, stanowiąc .i~·g.()dziedzictwo. Dlatego też moralnym obowiązkiem każdego kraju jest ponoszenie za nie odpowiedzialności w skali międzynarodowej,
jego konserwacja
oraz integracja i'. życiem wsp"lczesnym.
2. Uczestnicy
Sympozjum
zwracają
się do wszystkich
knljów
Członk,·)\\.·
UNESCO i innych - aby nie dopuszczały do bezlitosnej likwidacji tych specyfic7nych elementów kultury narodowej.
3. Przedstawiają
one dobro materialne i w zakresie turystyki sprzyjają wzajemnemu zrozumieniu
narodów, stanowiąc
też źródlo dochodów. Nalcż.v jednak tak
ukierunkować
turystykę aby nie zagrażała ona wartości zabytk'·Jw. ani chronionej
przyrodzie.
4. Kompleksowość zadania ochrony zabytków, przyrody, śroclowiskn i podniesiE'ni;\
ich społecznej wartości wymaga współpracy w zakresie pbnowania
budownicl\\·~l.
gospodarki rolnej, finansów itp.
5. Należy je realizować na tle interdyscyplinarnej
współpracy na wyso!drn pu·
ziomie, przy współudziale specjalistow, zapewniając im wyższe studia itd.
6. Zabytki budownictwa
ludowego są nierozłącznie związane i'. krajobrazem i środowiskiem, w którym pow:;ta!y, dlateg·o też należy je po'ZoJlawiaćnieuszkodzone
.. i;;
situ, tworząc rezerwaty
i zony ochronne. Jeśli lo jest absolulnil' niemożliwe, do·
puszczalny jest ich tl'ansport na nowe miejs·ce w tym samym regionie g0.')gra[ic.ćnym i środowisku analogicznym
do pierwotnego. Szczególną troską należy otoczy0
historyczne wsie, biorąc pod uwagę ich wartość i nową rolę we współczesnym społeczeóstwie. Pożądane, aby w ochronie zabytków budownictwa
istniala współpraca
z muzeami.

�!(ronika

7. Należy szukać nowych możliwości wykorzystywania
tych zabytków, aby je
ożywić i spowodować ich integrację z życiem współczesnym.
li. Warunkiem zasadniczym zachowania zabytków architektury
ludowej jest pozyskanie -zrozumienia ze strony organów politycznych, władz wyższych i terenowych
oraz społeczeństwa, a w szczególności młodzieży.
9. Dla zrealizowania tych zasad uczestnicy Sympozjum zalecają Komitetowi Wylwnawczemu zwrócić się do UNESCO z propozycją włączenia omawianej problematyki do programu ochrony dóbr kultury i do stworzenia międzynarodowej
komisji
.roboczej do tych spraw, wypracowania metody badania i inwentaryzacji
zabytków
ludowej architektury.
Uchwalono też, aby co cztery lata organizować podobne Sympozja.
Kmjom - członkom UNESCO .i innym krajom, zaleca się:
l) prowadzić systematyczne badania i inwentaryzację
zabytków ludowej archilektury,
:2) wydać \V tej sprawie niezbędne prawa i zarządzenia oraz stworzyć sprzyjające warunki kulturalno-polityczne,
ekonomiczne, organizacyjne
i administracyjne,
:;) l'ozwijać realizację profilaktycznej
ochrony przez bieżące remonty, konsel'wCleję i włączenie zabytków ludowej architektury
do nowej roli w społeczeństwie.
Bardzo urozmaicone towarzyskie zakończenie Kongresu odbyło się w Strażnicy,
która pod opieką Rady Naukowej staje się ośrodkiem współpracy
etnografów
Czech, Moraw i Słowacji, zwłaszcza w niektórych dziedzinach.
Słynne festiwale pieśni, muzyki i tańca ściągają tam coraz więcej widzów nie
tylko z kraju, lecz z całego świata.
W pięknym pałacu, w parku, odbyło się mile wieczorne przyjęcie, którego gospodarzem był Minister Kultury Czeskiej Socjalistycznej
Republiki. W pałacu tym
znajduje się też muzeum m. in. z piękną kolekcją ludowych instrumentów muzycznych, z ilustracją ich wyrobu, z dos:konalymi zdjęciami 'i świetnie brLJmiącą muzyką
ludową i wykładami płynącymi z magnetofonów.
Bardzo dobra była obsługa Kongresu. Co dzień ukazywały się powielone w językach kongresowych referaty i biuletyny informacyjne w sprawach bieżących. Poza
tym były słuchawki do tekstów tłumaczonych. Uczestnicy Sympozjum otrzymali
piękne pubłikacje i inne dary.
Maria

OGÓLNOPOLSKA

KONFERENCJA

Znamierowska-Prufferowa

MUZEÓW I PARKOW
W OPOLU
(22-24 IX 1970 r.)

ETNOGRAFICZNYCH

W dniach 22-24 września 1970 r. Opole było miejscem Ogólnopolskiej Konferencji Muzeów i Parków Etnograficznych zorganizowanej z okazji obchodów 25-lecia
powrotu Ziem Zachodnich i Północnych do Macierzy, 20-lecia powstania województwa opolskiego oraz otwarcia Muzeum Wsi Opolskiej w Bierkowicach
k/Opola.
Konferencja poświęcona była 25-leciu ochrony kultury ludowej na Opolszczyźnie,
a jej organizatorami obok Muzeum Wsi Opolskiej były: Zarząd Muzeów i Ochrony
Zabytków lvIinisterstwa Kultury i Sztuki, Wydział Kultury Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Opolu oraz Towarzystwo Przyjaciół Opola.

�3(iJ

Kronika

W Konferencji obok licznie przybyłych przedstawicieli władz partyjnych i państwowych z terenu województwa opolskiego wzięli udział reprezentanci
Ministerstwa Kultury i Sztuki w osobach mgr M. Ptaśnika dyrektora Zarządu Muzeów
i Ochrony Zabytków i zastępcy tegoż Zarządu mgr S. Brzostowskiego. Na Konferencję przybyło ponad 200 osób reprezentujących
muzea i parki etnograficzne, urzędy konserwatorskie,
wydziały kultury Rad Narodowych, katedry etnografii i instytuty naukowe.
Podczas pierwszego dnia obrad wygłoszono 12 referatów poświęconych etnografii
Opolszczyzny, ochronie zabytków budownictwa drewnianego oraz różnym aspektom
muzealnictwa
typu skansenowskiego.
Doniosłym walorem
sesji naukowej
byłospotkanie pracowników
naukowych
z reprezentantami
administracji
państwowej,
której zaangażowanie
w sprawy określonych regionów jest nieraz głównymi determinantami
powodzenia wielu przedsięwzięć z zakresu muzealnictwa
i ochrony
zabytków.
W drugim dniu obrad odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Wsi Opolskiej
w Bierkowicach ki Opoła, placówki powołanej decyzją Wojewódzkiej Rady Narodowej w Opolu (1961 r.). Uczestnicy Konferencji
zwiedzili skansen, w którym
w chwili otwarcia znajdowało się zrekonstruowanych
19 obiektów dużej i 5 obiektów malej architektury. Trzy zagrody z powiatu oleskiego wy:posażone są w oryginalne wnętrza.
W zrekonstruowanych
spichrzach
zorganizowano
trzy wystawy ..
Pierwsza z nich poświęcona była prezentacji rozwoju Muzeum Wsi Opolskiej, następna dotyczyła działalności opolskiej "Cepelii", trzecia natomiast eksponowała
środki ochrony drewna.
W ostatnim dniu (24 września) odbyły się dwie wycieczki turystyczne po Opolszczyźnie. Trasa pierwsza prowadziła przez powiatyoleski,
opolski i kluczborski,
gdzie zachowały się najpiękniejsze
zabytki architektury
drewnianej;
trasa druga
obejmowała powiat brzeski, a uczestnicy tej wycieczki mieli okazję zapoznać się
z wspaniałymi polichromiami gotyckimi.
Antoni

Kuczyński

SPRA WOZDANIE Z DZIALALNOSCI OSRODKA
DOKUMENTACJI I INFORMACJI ETNOGRAFICZNEJ ZA R. 1971
Prace Ośrodka w 1971 r. skupiały się głównie na gromadzeniu, selekcjonowaniu
i analizie posiadanych materiałów.
I. Dokumentacja
W zakresie gromadzenia
oraz weryfikacji
materiałów
wykonano następujące
prace:
1. Uzupełniano kartoteki: - twórców ludowych o bieżące informacje prasowe;
- zespołów regionalnych; - członków PTL, o nowe karty osób wstępujących do
T-·wa; bibliografii prac z zakresu dokumentacji,
informacji, muzealnictwa; uzupełniano
z dany'ch uniwersytetów
kartotekę
prac magisterskich,
doktorskich
i habilitacyjnych oraz wprowadzono nowy system podziału do kartotek; - uzupełniano z danych prasowych kartotekę muzeów i skansenów i wprowadzono s7JCzegółową dokumentację z wycinków prasowych.

�363

Kronika

2. Założono kat·totekę: - wystaw etnograficznych;
- działaczy terenowych na
polu etnografii; - badań terenowych prowadzonych przez katedry i muzea etnograficzne; - rozesłano do muzeów karty dokumentacyjne
dotyczące badań terenowych w 11970r.; - opracowano i rozesłano 'pisma do PPRN Wydz. Kultury w sprawie im.prezkult.-oświat. w danym powiecie.
II. I n f o r m a c j e
1. Opracowano 7 zestawów dokumentacyjnych
do "Kroniki" 56 t. "Ludu".
2. Udzielano infot'Jnacji bieżących zainteresowanym
osobom i instytucjom.
III. P l' a c e l' Ó Ż n e
Prace biurowe, porządkowe i administracyjne;
- spis książek i czasopism ODiIE:
sprawy finansowe; umowy, rachunki raporty, sprawozdania;
segregowanie
wycinków prasowych; - korespondencja.
W Ośrodku od dnia 1 III 7l zatrudnione są 2 osoby w' wymiarze po pół etatu:
mgr E. Putyńska, K. Selmowiczowa.
Sekretarka

Kierownik

ODiIE

ODiIE

doc. dr B. Jaworska

K. Selmowiczowa

Magisteria
i doktoraty
z zakresu etnografii w 1971 r.
PRACE

Uniwersytet

MAGISTERSKIE

Jagielloński

-

Kraków

BODI Ewa, Zwyczaje .i obrzędy agrarne w społeczności wiejskiej we wsi Brenna
w latach 1945-1970, prof dr Mieczysław Gładysz.
BOROWSKA Ewa, Lata polskiej młodości Bronisława Malinowskiego (Zarys sylwetki uczonego do chwili wyjazdu z Połski w grudniu
1910 r.). prof.
dr Andrzej Waligórski.
GĘDLEK Grażyna, Wnętrze mieszkalne we wsi Brenna, pow. Cieszyn w łatach
1945-1970, prof. dr Mieczysław Gładysz.
HERMANTOWICZ Krystyna, Przeobrażenia
w produkcji roślinnej na terenie wsi
Brenna, pow. Cieszyn w latach 1945-1970, prof. dr Mieczysław Gładysz.
KROP Aleksandra, Miary i wagi na przykładzie społeczności wsi Brenna, prof.
dr Mieczysław Gładysz.
MICHNIOWSKA Barbara, Współczesna twórcwść plastyczna górali istebniańskich
(Z badań nad współczesną rzeźbą górali śląskich), prof. dr Mieczysław Gładysz.
PLOCZKOW A Barbara, Przemiany w odzieży ludności Beskidu Śląskiego w latach
1900--1939, prof. dr Mieczysław Gładysz.
SADOWSKA Ewa, Przeobrażenia w budownictwie gospodarczym w Brennej. pow.
Cieszyn "N łatach 1945-1970, 'Prof. dr Mieczysław Gładysz.
SKABA Anna, Wytwórcwść domowa i rzemiosło na Polskim Spiszu pod koniec
XIX i w XX wieku, prof. dr Mieczysław Gładysz.
SZABO Piroska, Czas wolny mieszkańców wsi Brenna w latach 1945-1970, prof.
dr Mieczysław Gładysz.

�Kronika

Un iw e

l'

sy tet

i m.

Adama

M ic k i ew icz a -

P ozn a ń

LAPOTT Jacek, Tajne związki i ich rola w życiu społeczeńslw opóźnionych w rozwoju, prof. dr Maria Frankowska.
LUCZAK Ryszard,
Monografia
etnograficzna
współczesnej
wsi Slawsk Wielki
w pow. Inowrocławskim, prof. dr Józef Burszta.
MAJORKOWSKA
Joanna, Wielkopolska w niemieckich badaniach etnograficznyclL
do 1945 roku, prof. dr Józef Burszta.
OKONIEWSKA Barbara, Współczesna kultura społeczności lokalnej - Slupi Kapitulnej, prof. dr Józef Burszta.
PIOTROWSKA Danuta, Obraz i wyjaśnienie świata w mitologii germańskiej i slowiańskiej, prof. dr Józef Burszta.
PRINKE Andrzej, Możliwości porównawczego
stosowania danych etnograficznych
w archeologii, prof. dr Maria Frankowska.
SKALSKI Grzegorz, Typy gospodarki pasterskiej na obszarze Karpat, Alp i Sudetów, prof. dr Józef Burszta.
STECKA Anna, Folkloryzm na Skalnym Podhalu, prof. dr Józef Burszta.
PRACE

KOLODZIEJSKA Barbara,
zielonogórskiego. Promotor:

DOKTORSKIE

Garncarstwo
ludowe
.prof. dr J. BUl'szta.

na terenie

obecnego wojewód7.twa

Praca dotyczy kultury
materialnej
regionu zielonogórskiego.
Poświęcona jest
historii i współczesnej sytuacji garncarstwa. Monografia ta łączy w swoich ramach
problematykę
i metody historii i etnografii. Składa się z dwóch szkiców, z których
pierwszy poświęcony dziejom garncarstwa
cechowego w okresie od XVII do końca
XIX wieku, oparty na archiwaliach
i dodatkowo na 'Zabytkach materialnych
ma
charakter
studium historycznego,
drugi przedstawia
współczesne garncarstwo
badane w aspekcie etnograficznym.
WALENDOWSKA-ZAPĘDOWSKA
Barbara, Elementy afrykańskie w religiach synkretycznych
Antyli (na przykładzie
haitańs'kiegokultu
"vodu"). Promotor: .prof.
dr Maria Frankowska.
Praca poświęcona jest afro-katolickim
religiom synkretycznym
Antyli, systemom
wierzeniowym
dotąd nie skodyfikowanym,
biorącym swe źródlo z jednej strony
z kuJ.tów afrykańskich,
z drugiej z katolicyzmu. Przedmiotem szczególnego zainteresowania są afrykańskie elementy wierzeniowe rozpatrywane
w procesie ksztaltowania się kultów synkretycznych Antyli.
Z materiałów
ODiIE opll:acowala
Elżbieta Putyńska

�367·

Kronika

KHAJOWE SESJE. SEMINARIA
IV ETNOGRAFICZNE

I KONFERENCJE
SEMINARIUM
(pOZNAŃ 23-25

Szerokie omówienie IV Etnografio.nego
kowam' ,icst w "Lud", t. 55, s. 329-335.
S£5.).-\ NAUKOWA

POSWIĘCONA 50-LECIU
(WARSZAWA

ETNOGRAFICZNE

W 1971 R.

AMERYKANISTYCZNE
IV)

Seminarium

Amerykanistycznego

MONGOLSKIE.J
- 25 VI)

REWOLUCJI

opubli-

LUDOWEJ

Dnia 25 czerwca odbyła się w Warszawie sesja naukowa poświęcona 50-leciu
Mongolskiej Rewolucji
Ludowej,
zorganizowana
przez Instytut
Orientalistyczny
i Katedrę Etnografii
Uniwersytetu
Warszawskiego.
Na sesji wygłoszono referaty
dotyczace wybnmych zagadnień z zakresu życia politycznego i kulturalnego
Mongolii.
II!

SEMl:'llARIUM

POSWIĘCONE
WSPOLCZESNYM
PRZEMIANOM
\V WO.rEWODZTWIE
OLSZTYŃSKIM
(OLSZTYN

WSI l
7-9 VI)

MALYCH

MIAST

Mit;dzy 7 a 9 czerwca odbyło się w Olsztynie III Seminarium, poświęcone przemianom ·,I·si i małych miast w województwie olsztyńskim, zorganizowane przez Pracowni!; t&gt;adali nad Współczesnością i Komisję Etnograficzno-Socjologiczną
Ośrodka
Badań ~aukowych im. W. Kęll'zyńskiego w Olsztynie.
GIÓwn.\'1n tematem obrad były pl'zemiany społeczno-kulturowe
wsi na tle przemian tJwnomicznych i kullurowych.
OGOLNOPOLSKA

KONFERENC.JA PRACOWNIKÓW
l\lUZEOW
(WIELUŃ 29 IX - 1 X)

REGIONALNYCH

W :'!liadl od :W wl'ześnia do 1 października odbyła się w Wieluniu, woj. Łódzkie •.
Ogó!n0!X'bJ,a Konferencja Pracowników Muzeów Regionalnych, zorganizowana przez.
iVLnistersL\l'o Kultury i Sz,~uki - Zarząd Muzeów i Ochrony Zabytków, Muzeum
\I. Wit'Juniu. Muzeum Okręgowe w Łodzi. Konferencja
poświęcona była formom
i metodom pracy W muzeach.
KULTURA LUDOWA (Ko8CIERZYNA

DOBREM NARODU
19-20 XI)

Pm: :&lt;lkim haslem odbyła się W dniach 19 i 20 listopada w Kościerzynie sesj~
inaugurująca
Ogólnopolski
Program
Ochrony Zabytków
Etnograficzny-ch
(akcja
'l-letnia), zorganizowana
przez Ministerstwo
Kultury j Sztuki Zarząd Muze6"1i Ochrony Zabytków. PWRN Wydz. Kultury
w Gdańsku, Muzeum Pomorskie·
II· Gcla!is:,u, PPRN Wydział Kultury
w Kościerzynie.
Program Ochrony Zabytków Etnograficznych obejmuje lata 1972-1975 i ma na
celu oD,;,:cie w opiekę zabytków kultury ludowej nie tylko przez muzea lecz również pn.ez organizacje społeczne i towarzystwa
kulturalne,
dzialające na danym
tel'cnif \-la zainteresować i wlączyć do akcji całe społeczeństwo.
OGOLNOPOLSKI
KURS MUZEOLOGOW
(LI\NCUT 22-26 Xl)

ZOl_,;niZJwany przez Ministerstwo Kultury i Sztuki - Zarząd Muzeów i Ochrony
Zabyt;;u\\' (Jl',lZ Muzeum w Łańcucie, odbył się w Łańcucie ogólnopolski kurs muze'.,l'lgó\·; p,)_~więcon_\·zagadnieniom
organizacyjno-prawnym
w muzeach, s')ra;v.):n
inWl''li&lt;lr,\·zacji i naukowego opracowania zbiorów muzealnych.

�368

Kronika

V KONFERENCJA
ETNOGRAFICZNA
(WARSZAW A 18 i 19 XII)

Dnia 18 i 19 grudnia odbyła się w lokalu Katedry Etnografii Uniwersytetu Warszawskiego, V Konferencja Etnograficzna, zorganizowana przez IHKM PAN.
Referaty przedstawione na konferencji oraz dyskusja, w której udział wlięli reprezentanci wszystkich etnograficznych ośrodków akademickich i uniwersyteckich
dotyczyły merytorycznej
i organizacyjnej
strony opracowania
syntezy etnografii
Polski.
Z materiałów ODilE opracowała
Elżbieta Putyńska

FESTIWALE, "DNI" I KONKURSY W LATACH 1970 I 1971
Pod nazwą "Festiwale, dni i konkursy" ODiIE od roku 1969 rejestruje mniejsze
i większe imprezy, których wspólną cechą jest udział zespołów ludowych, solistów,
kapel i różnego rodzaju artystów ludowych. W zbiorze tym znajdują się więc festiwale czysto folklorystyczne takie jak np. festiwal w Płocku jak również dni kultury
powiatu czy poszczególnych miejscowości, w których część poświęcona jest kulturze
ludowej.
Niniejszy przegląd poświęcony jest okresowi dwuletniemu i obejmuje lata 1970-1971. (W poprzednim numerze "Ludu" opublikowano
sprawozdanie z roku 1969).
Ośrodek zarejestrował w roku 1970 - 85 pozycji, a w roku 1971 - 31. Liczby więc
utrzymują się mniej więcej na tym samym poziomie. Pewne imprezy - jak się
wydaje - ugruntowały swoją pozycję i zajęły poważne miejsce w krajowym ruchu
kulturalnym, niektóre weszły do międzynarodowego kalendarza imprez folklorystycznych (Tatrzańska Jesień i Międzynarodowy Festiwal Fo}klorystyc-LnYZiem Górskich)
i stały się zna'ną atrakcją turystyczną.
Przechodząc do omówienia ważniejszych wydarzeń z omawianej dziedziny wymienić należy na pierwszym miejscu 2 festiwale krajowe - w Płocku i w Kazimierzu n. Wisłą. Oba mają charakter czysto folklorystyczny. Są one rodzajem krajowego przeglądu, sprawdzianem i konfrontacją osiągnięć szeregu zespołów pieśni
i tańca, kapel ludowych, instrumentalistów
i solistów, a także kierowników zespołów. Obu imprezom (także i wielu innym) towarzy,szą sympozja, na których omawiane są problemy nurtujące artystów i działaczy. Dyskusje obracają się wokół zagadnień autentyzmu, stylizacji, profesjonalizacji
zespołów itp. Nie tu miejsce na
szersze omówienie tych dyskusji, chcielibyśmy tylko zwrócić uwagę na ich występowanie w coraz szerszym zakresie. Dyskusje takie organiwwane są przede wszystkim przez działające na danym terenie muzea, ośrodki uniwersyteckie czy wreszcie
regionalne towarzystwa kulturalne. Jak już zauważyliśmy w opracowaniu z 1969 r.
uderza brak wśród nich PTL jako organizacji, chociaż nader często wymieniane są
wśród organizatorów nazwiska działaczy PTL.
Osobne i od lat ugruntowane miejsce wśród festiwali zajmuje "Międzynamdowy
Festiwal Ziem Górskich". W roku 1971 odbył się on po raz piąty. Od 1970 r. wprowadzono pewne zmiany w organizacji Festiwalu. Poprzedzony jest on krajowymi
eliminacjami, które odbywają się w sierpniu w Żywcu. Z eliminacji tychzakwalifikowano w 1971 r. do zakopiańskiej imprezy 6 zespołów i 6 kapel. Jeżeli chodzi
o zespoły zagraniczne, to w roku 1970 było i'ch 10, a w roku 1971 - 13.

�3&lt;19

Kronika

Szczególnym wydarzeniem w omawianych latach była również zakrojona na wielką skalę impreza p.n. "Ogólnopolski Festiwal KultuTalny Związków Zawodowych".
Rozpoczęła się ona 17.10.1970 r. w Mielcu III Ogólnopolskimi Spotkaniami Folklorystycznymi. Całość "Festiwalu" została zaplanowana na trzy lata. W roku 1970 odbywały się w całej Polsce przeglądy i eliminacje zespołów na najniższych szczeblach.
W roku 1971 - przeglądy na szczeblu wojewódzkim. Na rok 1972 przewidziane jest
zakończenie całej akcji finałowymi przeglądami w Warszawie. Festiwal Zw. Zawodowych obejmował wszystkie dziedziny życia kulturalnego,
poważne miejsce zajmuje jednak w nich ludowy ruch amatorski. Szereg znanych zespołów pracuje pod
patronatem związkowym.
Wiele imprez, które odbyły się w 1970 1'. było związanych z obchodami XXV-lecia PRL, taki np. charakter miała duża impreza na Opolszczyźnie. Był to przegląd
dorobku powiatów Opolszczyzny, w którym wiele miejsca zajęły występy artystów
ludowych, zespołów, jarmarki itp.
ODilE prowadzi rejestr omawianych imprez od trzech lat. Z pierwszej obserwacji wyciągnąć można wniosek, że rozmieszczenie różnego rodzaju imprez na terenie kraju, które - jak można chyba przyjąć - jest przejawem aktywności środowisk, jest nierównomierne. Gdyby (co Ośrodek zamierza w bieżącym roku zrobić)
na mapę Polski nanieść poszczególne imprezy, wystąpiłyby obszary "puste" obok
obszarów s2lczególnie "nasyconych" wszelkiego rodzaju imprezami. Oczywiście należy podkreślić, że informacje, którymi dysponuje Ośrodek są na pewno niekompletne. Opieramy się głównie na wycinkach prasowych. Jeżeli więc jakaś działalność z interesującej nas dziedziny nie ma powiązań z miejscową prasą, nie zostanie przez nią odpowiednio "zareklamowana"
i omówiona, może pozostać dla nas
nieznana. Wydaje się, że projektowane
przez nas "mapy" mogłyby się przyczynić
do skorygowania braków w posiadanej przez nas dokumentacji.
Mogłoby to stać
się za pośrednictwem Oddziałów PTL, które przez swych członków są na pewno
powiązane z miejscowym ruchem kulturalnym.
Wreszcie mogą one zwrócić uwagę
na obszary rzeczywiście "puste", a zasługujące na zainteresowanie, czy też ożywienie na ich terenie sztuki ludowej, ruchu kulturalnego
w interesującym
nas zakresie.
Z materiałów
ODiIE opracowała
Zofia

ETNOGRAFICZNE
Woj. białostockie
Bia ły st o k
łostockiego".

Piotrowska

WYSTAWY CZASOWE EKSPONOWANE

gmach

Związków

Zawodowych:

"Sztuka

W 1971 R.

ludowa

regionu

bia-

B i a ł y s t ok - "Dom Chłopa": "Białostockie wyploty, siwaki i krajki".
B i e l s k P o d l a s ki: "Wystawa dorobku twórczego powiatu bielskiego".
Kolno
- Powiatowy Dom Kultury: "Tropami regionu kurpiow6'kiego".
Woj. bydgoskie
B y d g o s z c z - Biuro Wystaw Artystycznych: "Przegląd dorobku twórców ludowych działających na terenie woj. bydgoskiego w latach 1945--1971";
"Współczesna sztuka ludowa"; "Wystawa twórczości ludowej".
24 -

Lud,

tom

LVI

�370

Kronika

B Y d g o s z c z - Biblioteka Miejska na Starym Rynku: "Wystawa sztuki ludowej i publikacji o pow. aleksandro wsk im".
By dgo szcZ Wojewódzki Dom Kultury:
"Ekspozycja
twórczości ludowej
i kowalstwa artystycznego".
B y d g o s z c z - Park Ludowy: "Wystawa prac ceramika prymitywisly S. Zagajewskiego".
C h e ł m n o - "Piwnica": "Wystawa twórców IU.dowych z Pałuk.".
G r u d z i ą d z - Klub Technika: "Wystawa haftów kaszubskich".
G r u d z i ą d z - Technikum Chemiczne i Elektryczne: "Ceramika, rzeźba, haft
kaszubski ze zbiorów Muzeum w Grudziądzu".
N iesza w a Klub Strażaka:
"Wystawa sztuki ludowej województwa bydgoskiego".

N i e s z a w a - Klub "Aurora": ,,\Vystawa haftu kujawskiego".
S z u b i n - Powiatowy Dom Kultury: "Wystawa eksponatów kultury materialnej
Pałuk'·.
.
T o ruń - Muzeum Etnogl'aficzne: "Wystawa haftu ludowego we współczesnym
wnętrzu": "Wystawa malarstwa amatorki Janiny Rachwaldowej".
T o ruń:
"Kiermasz wyrobów sztuki ludO'Wej".
T u c h o l a - Szkoła Podstawowa: "Wystawa prac 43 twórców ludowych z okazji
dni Borów Tucholskich".
Wierzcho sław c e Klub PGR: ,.Wystawa sztuki ludowej miejscowych
twórców amatorów",
Woj. gdańskie
G d a ń s k - Muzeum Archeologiczne: "Wystawa sztuki Indonezji".
G d a ń s k - Dwór Artusa : "Wystawa sztuki ludowej".
O l i w a - Muzeum Etnograficzne: "Wystawa współczesnych pisanek i kraszanek.
pochodzących z terenów Pomorza Gdańskiego"; "Noworoczne rekwizyty obrzędowe":
"Kaszubska sztuka ludowa"; ,.Wystawa wileńskiej sztuki ludowej".
C h a s z c z y n o: "Wystawa sztuki ludowej Ziemi Gdańskiej i Powiśla Warmińskiego".
K ę t r z y n - Powiatowy Dom Kultury: "Wystawa twórców amatorów z terenu
powiatu".
Koś c i e r z y n a - Liceum Ogólnokształcące:
"Budownictwo kaszubskie"; "Kultura materialna Kaszub".
L ę b o r k - Muzeum: "Wystawa obiektów. sztuki ludowej przeniesionych przez
osadników pochodzących z Wileńszczyzny".
M a I b o r k - Powiatowa i Miejska Biblioteka Publiczna: ..Rzeźba ludowa dolnego Powiśla".
We j h e r o w o - Powiatowy
Dom Kultury:
"Sztuka ludowa Ziemi Puckiej
i Wejherowskiej".
W l a d y s ł a wow o - Dom Rybaka: "Wystawa prac twórców ludowych z powiatu puckiego i wejherowskiego".
Ż e l i s t r z e w k/Pucka:
"Wystawa po zakończeniu kursu haftu kaszubskiego".
Woj. katowickie
B i e l s k o B i a ł a - Muzeum: "Zdobnictwo ludowe na Górnym Śląsku w latach 1945-1970".
B ę d z i n - Muzeum: "Wystawa pokonkursowa
stroju zagłębiowskiego".
S zczy r k Dom Turysty: "Wystawa prac twórców ludowych powiatu bielskiego i żywieckiego z okazji tygodnia kultury
beskidzkiej";
"Wyslawa rzeźby
i twórcwści ludowej".

�311
Woj. kieleckie
Kielce
- Wojewódzki Dom Kultury: "Wystawa szopek krakowskich".
K i e l c e - Kielecki Klub Stowarzyszenia PAX: "Wystawa rzeźby ludowej w fotografii Jana Świderskiego".
Iłża
_ Młodzieżowy Dom Kultury: "Wystawa mlodych twórców ludowych".
O p o c z n o: "Wystawa strojów ludowych".
Pionki - Zakładowy Dom Kultury "Pronit" : "Sztuka ludowa mieszkańców dawnej Puszczy Kozienickiej".
P r zy su ch a Powiatowy Dom Kultury: "Wystawa wycinanek i pająków".
P r z y s u c h a - Powiatowy Dom Kultury: "Wystawa tkactwa ludowego".
R a d o m - Muzeum Regionalne: "Wieś w malarstwie i rzeźbie".
S ł u p i a N o w a: ,.Wystawa kowalstwa artystycznego z okazji "Dymarek" - 71".
S t ę P or k ów Klub Zakładowy Ko,palni Rudy Żelaza: "Wystawa dorobku
twórców ludowy,ch".
Sz y d low i e c - Towarzystwo
Miłośników
Ziemi
Szydłowskiej:
"Wystawa
twórczości pisarza ludowego z Wysokiej - Michała Mosiolka".
W l o s z c z o w a - Powiatowy Dom Kultury: "Wystawa prac twórców ludowych
w ramach Tygodnia Kultury Ziemi Wloszczowskiej".
Woj. koszalińskie
K o s.z a l i n - Wojewódzki Dom Kultury: "Wystawa twórczości ludowej i pamiątkarskiej w związku z IX Konkursem Twórczości Pamiątkarskiej
i Wyrobów
Ludowych woj. koszalińskiego";
"Wystawa wspólczesnej sztuki ludowej Pomorza
GdaIlskiego".
Koszalin
- Zarząd Okręgowy PTTK: "Wystawa wyrobów pamiątkarskich".
S ł u p s k - Młyn Zamkowy: "Wystawa etnograficzna".
S ł u p s k - Dom Towarowy: "Kaszubski haft".
W a l c z - Kawiarnia "Agata": "Wystawa reprodukcji malarstwa Nikifora Krynickiego".
Woj. krakowskie
Kra k ów: "Wystawa prac Edwarda Sutosza z Nowego Targu".
Kra k ó w - Rynek: "Wystawa krakowskich szopek".
B o c h n i a - Muzeum Ziemi Bocheńskiej: "Współczesna sztuka ludowa powiatu
bocheńskiego"; "Kultura ludowa".
Ch r za n ów Muzeum Państwowe:
"Wystawa sztuki ludowej twórców powiatu chrzanowskiego".
L i m a n o w a: "Wystawa twórców ludowych z okazji Dni Limanowskich".
Myślenice
- Muzeum Regionalne: "Wystawa Tzeźby w drewnie"; "Wieńce
żniwne i dożynkowe"; "Polskie tańce ludowe"; "Wystawa ceramiki ludowej i plakatu muzealnego";
"Sztuka ludowa regionu krakowskiego";
"Wystawa
szopek,
gwiazd i turoni".
N o w Y T a r g - Referat Kultury PPRN: "Wystawa ceramiki figuralnej Jadwigi
Czubernat"; "Wystawa malarstwa na szkle Katarzyny Banaś".
N o w y T a r g - Dom Kultury: "Wystawa twórców ludowych Podhala".
R a b ka - Kościółek: "Pokonkursowa
wystawa twórczości ludowej".
Zakopa ne Góralska Świetlica "Śwarna": "Wystawa malowidel na szkle,
rzeźby ludowej i intarsji".
Ż y w i e c - Muzeum Ziemi Żywieckiej: "Budownictwo dawniej i dziś".
Ż y w i e c - sala Towarzystwa Miłośników Ziemi Żywieckiej: "Wystawa sztuki..
ludowej prac dziecięcych".

�372

Kronika

Woj. lubelskie
Lu b l i n Młodzieżowy Dom Kultury:
"Ludowe wycinanki Lubelszczyzny".
L u b l i n - "Chatka Żaka", "Wystawa tkactwa ludowego Lubelszczyzny"; "Wystawa związana z konkursem na sztukę ludową młodzieży wiejskiej Lubelszczyzny":
"Wystawa strojów ludowych"; "Wystawa tkanin".
G o ś c i e r a d ó w - Powiatowy Dom Kultury: "Wystawa amatorskich pmc malarskich oraz kompozycji ze słomy twóreów z Gościeradowa",
G o ś c i e r a d ó w - Świetlica POM: "Wystawa prac miejscowych twórców ludowych".
Muzeum Regionalne: "Wystawa kowalstwa artystycznego".
Hrubieszów
XVII-wieczny
Klasztor Domini'kanów: "Wystawa wieńców
Krasnobród
dożynkowych".
Kra.s n y LS t a w - Muzeum Regionalne: "Wystawa tkanin ludowych".
K r z c z o n ów: "Wystawa twórców ludowych regionu krzczonowskiego".
L ą·c z n a - Muzeum Regionalne: "Ekspozycja malarstwa ludowego",
R a ta j e w i c z e - Wiejski Dom Kultury: "Wystawa sztuki ludowej",
To m a szów Lu b el sk i Powiatowy Dom Kultury: "Wystawa sztuki ludowej".
Woj. łódzkie
LQdź Muzeum Archeologiczne i Etnograficzne:
"KultUl'a dawnej Jap{)nii··.
L ó d ź - Tow. Przyjadół Sztuk Pięknych, Klub MPiK "Ruch": "Sztuka ludowa
Monic",
L ód ź
I...ódzki Dom Kultury: "Wystawa współczesnej rzeźby ludowej woj.
łódzkiego".
L ó d ź - Stary Rynek: "Pokaz rękodzieła artystycznego dawnych mistrzów ludowych".
L ę c z y c a - ·Muzeum Zamek: "Ludowa tkanina łęczycka".
P a b i a n i c e: "Wystawa wyrobów sztuki ludowej z okazji Pabianickich Dni
Kultury".
P i a s k i - Ośrodek Nowoczesnej Gospodyni:"Wystawa
haftu i wyszywania".
R a d o m s k o - Muzeum: "Wystawa pokonkursowa twórczości ludowej".
R a waM
a z o iW i e c k a: "Kiermasz i ekspozycja wyrobów UJl'tystów ludowych
z oka:-Ljiświęta ludowego ma Ziemi Rawskiej".
Sieradz Muzeum: "Sztuka ludowa Monie"; "Wystawa pokonkursowa powiatu laskiego - zdobnictwo i tkactwo".
S k i e r n i e w i c e - Wydzial Kultury: "Wystawa twórców ludowych".
T om a szów Ma zow i eck i Muzeum: "Wystawa prac uczestników konkursu na sztukę ludową".
Woj. olsztyńskie
O l s z t y n - Muzeum: "Polski drzeworyt ludowy".
O l s z t y n - Wojewódzki Dom Kultury: "Wystawa twórczości ludowej, pamiątek i plastyki amatorskiej
mieszkańców Olsztyna i powiatu olsztyńskiego"; "Wystawa Otto Szulca - Wikliniarza, rzeźbiarza i malarza".
R e s z e l - Zamek: "Seria wystaw sztuki ludowej z okazji Dni Folkloru Warmii
i Mazur".
Woj. poznańskie
P o z n a ń - WZSP: "Wystawa modeli polskich wiatraków".
G n i e z n o: "Prezentacja
twórczości garncarzy, wycinankarzy, rzeźbiar7.Y i malarzy".
K o n i n - Muzeum Zagłębia Konińskiego: "Wystawa prac twórców ludowych".

�Kronika

373

K o n i n - Dom Kultury: "Wystawa sztuki ludowej, fotografiki oraz tWÓl'czości
plastyków amatorów z okazji konińskiej wiosny artystycznej".
P ił a- Muzeum Staszica: "Wystawa twórczości ludowej regionu nadnoteckiego".
Sosna Wiejski Dom Kultury: "Przegiąd dorobku twórców ludowych powiatu sępolińskiego".
T u rek - Powiatowy Dom Kultury: "Wystawa prac ośmiu twórców ludowych";
"Drewniana rzeźba ludowa Zdzisława Staszaka".
Woj. rzeszowskie
R z e s z ów - Muzeum Okręgowe: "Droga do chleba"; "Strój ludowy"; "Rzeszowska plastyka obrzędowa okresu Godnych Świąt".
D y n Ów - Sala posiedzeń MRN: "Ludowe kowalstwo .artystyczne wsi rzeszowskiej".
D y n ó w - sala wystawowa: "Zabytki architektury
w powiecie brzozowskim".
M i E' l ec:
Zakładowy Dom Kultury WSK: "Wystawa malarst!Wa i wycinalllki
ludowej".
M i e I e c - "Sztuka ludowa Podhala"; "Ekspozycja rumuńskiej
sztuki ludowej".
Woj. szczecińskie
S z c z e C' i n Muzeum, Zamek Książąt Pomorskich:
"Doroczna wystawa dorobku plastyków amatorów i ludowej twórczości artystycznej".
Woj. warszawskie
War s z a w a "Dom Chłopa": "Współczesna sztuka ludowa Lubelszczyzny";
,.Wystawa rzeźby ludowej Sto Denkiewicza"; "Wystawa wyrobów białostockich twórców ludowych"; "Rzeźby Włodzimierza Naumiuka na tle tkanin białostockich".
War s z a wa - Pałac Kultury i Nauki: "K,ubańska sztuka ludowa".
W a r s z a w a - Staromiejski Dom Kultury: "Wystawa sztuki ludowej".
W a r s z a wa - Stołeczny Dom KultUlry: "Wystawa kiczu bazarowego".
Wa r sza w a
Salon Wystawowy "Sigma": "Rzeźba ludowa Antoniego Taborowieza".
• Wa r sza w a
Pałac Towarzystwa Sztuk Pięknych: "Wystawa rzeźby w drewnie Tomasza Ligasa z Krościenka".
Warszawa
- Węgierski Instytut Kultury: "Węgierska sztuka ludowa".
Gostyn in Powiatowy Dom Kultury i Muzeum Mazowieckie: "Wystawa
sztuki ludowej regionu gostynińskiego".
L o m ż a - Muzeum Kurpiowskie:
"Wystawa pokonkursowa
nanajpiękniejszą
wypiek ankę z ciasta".
M i ń s k M a z o w i e c ki: "Wystawa twórczości ludoweJ".
M I a w a - Muzeum Regionalne: "Rzeźba ludowa".
N i w is k a szkoła: "Wystawa prac ludowego rzeźbiarza Witolda Lorentowicza".
P ł o c k - Muzeum Mazowieckie: "Wystawa sztuki ludowej Mazowsza"; "Wystawa sztuki ludowej w ramach V Ogólnopolskiego Festiwalu Folklorystycznego".
P u ł a w y - Powiatowy Dom Kultury: "Wystawa wyrobów plecionkarskich,
wikliniarskich, ceramicznych".
Woj. wrocławskie
"Dawna wieś dolnośląska";
"Wystawa
W l' o c ł a w Muzeum Etnograficzne:
obrzędowej plastyki ludowej oraz pisanek i palm"; "Wystawa współczesnej sztuki
ludowej na Kujawach":
"Wyroby ludowe i artystyczne, wystawa pamiątek wrodawskich"·.
Muzeum Architektury:
"Styl zakopiański w architekturze".
Wroclaw
Wojewódzki Dom Kultury: "Wystawa prac Jarosława Furgały".
Wrocław

�37·1

Ktonika

L u b a ń: "Wystawa wojewódzkiej sztuki ludowej w ramach Dni Folkloru i Sztuki Ludowej"; "Wystawa mebli i rzeźb wykonanych przez ludowego twórcę ze wsi
Polwica - Jarosława Furgałę"; "Ekspozycja sztuki ludowej, metaloplastyki i lwórczości malarskiej".
Woj. zielonogórskie
Z i e lon a Gór a - Salon Wystaw Artystycznych: "Ekspozycja prac nagrodzonych w Wojewódzkim Konkursie Sztuki Ludowej"; "Rzeźba ludowa"; "Ekspo7.ycja
wyrobów pamiątkarskich".
L u b sko - Powiatowy Dom Kultury: "Wystawa sztuki ludowej".
Ś w i e b o d z i n - Muzeum Regionalne: "Sztuka i rzemiosło artystyczne w XVXVII w.".
Wystawy zagraniczne
Berlin
Zachodni:
"Rzeźba ludowa w Polsce".
G e t y n g a: "Wystawa polskiego malarstwa na szkle i rzeźby ludowej".
G o t e b o r g: "Życie górali podtatrzańskich".
L o n d y n: "Wystawa polskich przedmiotów gospodarstwa domowego i 5z1uki
ludowej".
P a ryż - Galeria "Seraphine": "M.alarstwo naiwne".
S t r a s b u r g - Dom Towarowy "Magmod" : "Wystawa polskiej sztuki ludowej
rzemiosła artystycznego".
Z materiałów ODiIE opracowała
Elżbieta

MUZEUM REGIONALNE

Putyńska

i Krystyna

Selmowiczowa

W BRZEZINACH

Od 1967 roku istnieje i działa w Brzezinach k/Lodzi Towarzystwo Przyjaciół
Muzeum Ziemi Brzezińskiej. Towarzystwo zrzesza w swych szeregach 166 członków - przedstawicieli różnych warstw społecznych.
Nadrzędnym zadaniem Towarzystwa było dążenie do zorganizowania Muzeum
Regionalnego.
Członkowie Towarzystwa, zrzeszeni w pięciu sekcjach, prowadzili wielokierunkową działalność zmierzającą do powstania Muzeum. W okresie od 1967 do 1971
roku Towarzystwo zebrało szereg cennych eksponatów z zakresu materialnej i duchowej kultury ludowej, historii regionu, numizmatyki, historii sztuki. Przedmioty
te, były gromadzone w większości przypadków w formie darów, tylko nieliczne
z nich, głównie elementy stroju ludowego zakupiono.
Towarzystwo borykało się z wieloma trudnościami natury organizacyjno-merytorycznej. Najistotniejszym problemem bylo uzyskanie lokalu dla przyszłego Muzeum.
Tymczasowym .pomieszczeniem zarówno dla Towarzy:stwa jak i dla rosnących ciągle
zbiorów była Powiatowa i Miejska Biblioteka Publiczna w Brzezinach. Z czasem
wspóEstnienie tych dwóch instytucji stało się niemożliwe z istotnego powodu jakim
był ciągły brak miejsca.
Na jesieni 1971 roku zlikwidowano Przedszkole nr 1, zajmujące lokal. o powierzchni okolo 90 m2, składający się z pięciu izb. Budynek ten, wchodzący 'w skład
zabudowań pałacyku przy ul. Świerczewskiego 49 w Brzezinach, prze7.naczono na
Muzeum Regionalne. Jednocześnie władze miejscowe czynią starania zmiel7.ające do
wykupienia z rąk prywatnych całego obiektu tj. dwóch budynków o łącznej po-

�3'10

Kronika

wierzchni zabudowy 2117 m" wraz z placem. Po dokonaniu
remontu kapitalnego
i adaptacji budynków, przyszłe Muzeum miałoby doskonałe warunki pracy. Działka
okalająca budynki, umożliwiłaby zorganizowanie małego skansenu.
Równocześnie z uzyskaniem wolnego lokalu Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Brzezinach, wystąpiło do Ministra Kultury i Sztuki z prośbą o powołanie
Muzeum Regionalnego.
Z dniem J października 1971 roku zatrudniono pracownika - magistra etnogl'afii,
powierzając mu zorganizowanie
Muzeum Regionalnego \V B17:ezinach.
Elżbieta

PutYliska

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="11400" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="11378">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/b17655f37c81c6fbc77364a1038a64c4.pdf</src>
        <authentication>fe85590c8a3cafe18d3cd8c8a8a9989f</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135773">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1314</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135774">
                <text>1972</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135775">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1214</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135776">
                <text>Indeksy, spisy treści / LUD 1972 t.56</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135777">
                <text>LUD 1972 t.56, s.384- 401</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135778">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135779">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135780">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="135781">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135782">
                <text>INDEKS OSOBOWY
Adamczyk Stanisław 101
AdasciHitei Vasile :352
Alangu Tahir 353
Aleksiejew W. P. 299
Amnon Shiloah 1353
Anikin V. P. 318, 319, 320
Anochin A. 152
Antoniević Dragoslav 352
Apathy S. 128
Arnaudov M. 239
Astachova A. M. 320, 324
Astrand Barbro 329
Awierkijewa J. P. 297
Azadovskij M. K. 324
Azbelev S. N. 322
Badecki K. 268
Banateanu T. 133
Bandtkie 283
Bar M. 104, 121
Barag L. G. 319
Baranowski B. 1:39
Bartok B. 335
Baumgarten K. '134, 360
Bausinger M. 59
Bąk Stanisław 338
Becker H. 14, 59
Bednarik R. 215, 218
Ben-Ami Issachar 353
Benes B. 356
Bengtsson Bengt 329
Berg Gosta 316
Berger Walter 331
Bernal I. 303
Berwiński 282
Bia}y Z. 58
Bieruacka Maria 338

Bishop Ch. A. 313
Blomquist Rognar 329
Blaszczak A. 121
Blaszczyk Stanisław 40, 111, 338. :357-360
Błaszkowski W. 344
Bodin Jean 18
Bodjanskij O. 225, 2,27
Bogatyński Władysław 37fl
Bogdanović David 228
Bogoraz W. 153
Bohdanowicz Janusz 12:3-t44
Botik J. 217
Bougainville L. A. to
Bouteiller M. iH1
Brencz Andrzej 279-2B2
Bromlej J. W. 296
BrUckner A. 206
Brzostowski S. :364
Brzozowska T. 282
Buchinger Józef 331
Bujak Jan 32
Buławski R. .280
Bunak W. W. '299
Burchardt Jerzy 27&amp;--273
Burlasova \S. 218, 356
Burszta Józef 35, 30, :l!l. 47, 52, 57. 5ll,
67, 68, 83-102,

t07,

281, 290, :j:l8, 339,

355, ·356

Byhan A. 133
Bystroń Jan Stanisł'-lw 5B. 7H
Cech Svatopluk 248
Cercha St. 202
Chałański Michaił 24B
Chałasiński J. 28t
Chitimia Jon 352
Chmielewski S. 139

�385
Dvorak K. 3·57
Dybowski B. 157
Dynowska M. 202

Choux Jacques :H l
Chybiński A. 1:34
Cichowicz Wiesława .111
Cistov K. V. :355,356
Ciszewski S. 202
Cocchiara G. :W
Condorcet J. A. N. 2:3,2-6-27
Comisel Emilia 354
Conrad Kurt 3:30
Cook James 9-10
Csillery K. K. 126
CubeJić Tvrtka 352
Czacki T. 28:3
Czaplicka M. A. 15:3
Czarnowsl&lt;i Stefan ln
Czekanowska Anna :31:3-:336
Czekanowski J. 299
CzubaJa D. 2114
Dampier William 9
Danzel Theodor-Wilhelm 292
Darlakowa S. 2115
Dąbrowska G. 119
Delwwsl&lt;i Jan 3:311
Delnil&lt;aJowa Zorka ;326
Demo O. 21H
Demeunier .J. N. 10
Dethlefsen R. 1'96
Deutschmann E. 191-191, 19(;
Dimuwski Michał :354
Dinekov Petr 222
Dlugosz J. 26G
Dobl'Owolska A. 192, 191
Dobl'Owolski Kazimierz 5a, 70-74,
Hl, 141, 2BO
DobrowoJskij W. N. 201
Dobrzeniecki Tadeusz 3:32
Dobsinsky P. 214
Dorson R. M. 84
Dozon Auguste 248
Drechsler Branko 228
Drewek R. 52,
Drohojowski J. :346,348
Dubiel Ludwik 131, 140
Dukov L. :357
DulczewsJd Z. 281
Dunare Nicole :3!j:3
Dunin Elsie 354
Dunin J. 2114
Duzek S. :356
25 -

Luci,

(O1ll

LVI

Erbmann E. 147
Erikson Sigurd 59, 133, 316
Eriksson Gunil1a 32-9
Evans-Prichard
E. E. 15
Falkowski J. 126
Faraga Joszef 352
Federowski M. ~::'3,324
Fehrman 329
Ferdinand K. 1'63
Ferguson Adam 27-28
Fialka Moris 246
Fiedler W. 357, 360
Fiella Gustaw 340
Filova B. 219
Fischer Adam Ba, 199
Fischer Ernst 32'8
Flizak Sebastian 139
Fochi A. 358
Forster GeOl'g 10
Francev V. A. 223
Frankowska Maria :3-;38,
346-347
Franzos K. E. 248
Frazer J. G. 146
Fursowa L. N. 298

79-

Gahn Greta 329
Gajek Józef 132, 358
Gallenkamp Charles :305
Gałęski Bogusław 288
Gamszej Ryszard 94
Gasparikova V. 218, :356
Gawełek F. 202Gawin Bolesław ;340
Gazzola Piero 360, :361
Gay P. 26
Gebauer Jan 246
Gennep A. van 10
Georgijew Georgi 35:3
Georgijewa Miliea 327
Gerber Jan 330
Gergel Mikołaj 246
Gesemann G. 222
Gianelli Giro 221
Głapa Adam 114
Gloger Zygmunt 196
Gładysz Mieczysław 125

�Godlewski Aleksander 3:38
Golachowski S. ~80
Golas :J. 1283
Grabmuller J. 361
Grabowski Józef 312, :l,1:l
Grąbczewski B. 184
Gregor T. 313
Grigorowicz Wiktor 222, 22;),
236

Grigulewicz J. R. 295
Grodziski Stanisław 264, 270
Grlinn Helena 3:31
Grzeszczuk S. ,282
Gudosnikov J. L 319
Guilcher J. M. 310
Gulgowski Izydor 190
Guljajew W. L ·301
GUl'wicz 1. S. 148
Gusev V. E. 320, :t22
Gustawicz B. 207
Glinter H. 205
Haberlandt A. 142
Haid-Langenfeld H. J:n
Halek Viteslav 247
Hanka Vaclav 223
Han'is M. 10
Henschen Ingerd :1211
Hensel Witold 139
Hernas Czesław :l4l
Heymann Jerzy 5i~lJ2
Hobbes Thomas 12~1:;
Holecek Jose[ 246~247
Holeczyova E. 218
Holuby J. L. 20:J
Horvathova E. 218
Howitt A. W. 146
Hrabalova O. 218
Hrovatin Radoslav :354
Hryniewiecka Jadwiga g.)
Hultkl'antz A. 3D, 15:;
Humbold von 10
Hume Dawid 16-li
Humlum J. 1(;:)
Husek J. 126
Ilg Karl 331
Ilijewa-Szt'rbanowa
Inglis G. B. 314
Inglot S. 226, 270

Anna 354

Iselin Isaak 26
Ismagilow R. N. 299
Itkonen T. J. :H7
Itman Leszek ,338
Iwanow Jordan 222

22fi-22J:,

Jagieła Kazimierz 189~197
Jahn M. 137
Janković Sava :35:J
Jansson Sven B. F. :329
Januszkiewicz Bolesław 289
Jasiewicz Zbigniew :15~55. :nl.l
Jastrzębski Józef :J:m
Jaworska E. 284
Jaworska Bronisława :J:3B, :1:19. :j(j4-365
Jech J. 355
Jemielianov L. 1. :H9. :321
Jeppsson Ingemar :t:w
Jerabek Richal'd 35:3
Jirecek J. 203, 209
Jochelson W. 145, l4H, 15:i. l:i6
Johnova H. 218
Josifczew Andronik 24B
Jostowa Wanda :nł:
Kaczmarczyk J. :144
Kahounova E. 21B
Kaleciak Piotr :3:m. :HO
Kalużynski S. 1:;2. 14H
Kapełuś H. 284
Kamieńska Anna 2łB
Karadzić Vuk Stefano\\'ić 222~224
Karakostov SI. 222
Karasek E. 357
Kusjan Miroslaw :;40
Kaufman Nikołaj :15:3
Keim Jean A. :n I
Keller Józef 291
Kempel'S B. :360
Keppen Piotr 22:1
Kinżalow Rostisłuw W. :30l
Kil'ejewski P. W. :n1, :324
Kisban E. :357
Kisielewska A. 284
Kleer J. ,'346
Kliczkowa Wera :327
Klimaszewska J. 84, :144
Klimova D. 356
Klonowski Franciszek Ill!!. UlU. un. 19G
Kloska G. K. 32

�387
Kluckhon C. 60, 61
Kłapkowski T. 280
Kłoskowska A. 62
Knezević Srebrica ;3,,2
Knorozow J. W. 3(H
Kolberg Oskar 107, 199, 2(}2"204, 276
Kolesnickaja 1. M. 319
Kolsrud Knut 316
Kołłątaj Hugo 31
Kołodziejska Barbara 366
Kolpakov N, p, 3111
Komorovsky Jan 2118,352-353
Komorovskaja N. D, :320
Konstantynowa Duszka ;352
Konig W, 184
Kopeć J,156
Kopitar V, 223
Korytko Emil 228
Kosowa M. 356
Kostrzewski J, B9
Kolański Wiesław 291
Kotula Franciszek 58, 125, 285
Kovacevicova S, 2'l7, 218
Kowalska-Lewicka Anna 33łl
Kowalski M&lt;lrek Arpad 332
Kraszcnnikow S, 156
Krejnowicz 158
Kroeber A. L, 60, 61
K'rstewa Angelina 326
Krug)ov J. G. '319
Kruszelnicki Zygmunt 332
Kl'zysztofowicz Stefania 333
Krzyżanowski J. 199, 282
Kucharska J. 344
Kucharski Andrzej 223
Kuchta J, 199
Kuczyński Antoni 14;'-160, 305-308, 3':38,
:363-364
Kula M, :346,;34łl
Kulczycki ,T, 134
KundegraberM.
:3;'7
Kunz L, :357,:359
Kutrzeba-Pojnarowa
Anna 265, :3:38,339,
;357-360
Kużniewski Ignacy :J:JB
Kwaśniewski Kl'Zyszlo[ 35, 40
Kwilecki A. 27!l
Lafitau Francois 11. 19-20
Lancelot Francine :310

Lech ;Józef 338
Lehr-Spławiński T. 340
Leibman Robert 3'53
Leonow N. S. 299
Lescak M. 356
Levi-Strauss C. 63
Lew Stefan 285, 338
Lichner J. 360
Liczenowska Zoe 325, 327
Li11deeN. S. B. 128
Lindstrom Marta 328
Linette Bogusław 47, 283, 285, 309-312,
338
Linin Aleksander 3,54
Linton R.61
Lintur P. 'V. 319
Lippert J. 146
Locke J. 15-16, 20
Lorentz F. 190
Lurka Józef 251-263
Lutman R. 280
Lys D. 148
Lapott Jacek 291-292
Lazarev A. J. 321
Lepkowski T. 345, 349
Luczak Cz. 107
Lukaszewicz J. W3
Lysiak Ludwik '264
Majchrzak J. 340
Majewski J. 103
Makowieckij J. 360
Malicki Longin 141, '338, 344
Malinowski Bronisław 63, 68, 365
Manninen J. 133
Manthey F. 147
Markiewicz W. 281
Markov J. 218
Markova E. 218
Markowska D. 37
Maślanka Kazimiera 378
Matlakowski W. 12i5
Matyjas K. 207
Mazon Andre 221
Melc M. J. 324
Melichercik A. 218
Mich,lIak J. 356
Michalides P. 218
Miklosich F. 128
Miladinow Dymitr 236-250

�388
Miladinov Konstanty 240-250
Miller Wsiewolod 248
Millerowa Elżbieta 282-284
Milośević Desanka 352
Mioduchowska A. 284
Mitrofanova V. V. 319, '320, 322
Mjartan J. 218, 361
Mondboddo J. B. 26
Montesquieu C. L. 18-19
Morfill R. 248
Morgan L. H. 20
Momer M. 298
Moszyński Kazimierz 66-67,
69, 73, 133,
140, 200, 201

Mroziewicz R. 346
Murawska H. 40
Murdock G. P. 314
Musianowicz H. 137
Muśinka M. 357
Nadeljković Du~an 352
Nagy G. 126
Nahodil O. 100
Nasz Adolf 35, 190, 337-34:3
Nedeljković Vuk 352
Niedźwiedziński Przemysław
Nilsson Martin P. 317
Nilsson Nils 329
Nosalova V. 218
Noskova I. J. 320
Novakova M. 361
Novikov N. V. 319, 321
Novikov N. Y. 318
Nowak Henryk 278
Nowak L. 297
Nowak S. 62
Novak V. 133
Nowakowski S. 281
Olejnik J. 360
Olesiejuk Feliks 340
Olędzki Jacek 286
Olszewicz Bolesław 377-378
Optołowicz Janusz 338
Organdzijewa Cvetana 352
Orlicz M. 280
Orzechowski K. 275
Ossowski S. 281
Ostroróg Jan 276
Ostrowska Lechosława 92

3:38

Owczarek B. 59
Ozgowicz Edward
3-0S-309,

332-:rn,

251-2B:{,

ZłHl-2BB,

:340

Ożóg J. B. 285
Pałyga E. J. 346
Paradowska Mal'ia 103-121
Partyka Andrzej 264-275
Pastuszka J, 147
Patkova J. 218
Paul Karel 229
Paulson I. 145, 151. 152
Pavlović J. M. 200
Pawłowska Jadwiga 35, 40
Perczak Edward 1911-212
Pesić-Maksimović N. :360
Petrescu Paul 352
Petrowski Blaze 352
Petruszewa Anica &lt;lZ6
Piątkowska J. 202
Piekarski E. 152
Pietkiewicz Kazimierz :{38
Pietraszek E. 58
Piotrowska Zofia :3{)łl-369
Piotrowski Bernard :316-:317, :l28-:):50
Pióro Z. 281
Plezia M. 205
Plickova E. :2'18, 357
Pllana Shefget 352.
Płaza Stanislaw 264, 266, 271
PodoHlk J. 218
Podwińska Z. 139
Polaczek S. 206
Polenaković H. 22:{, 228, 231
Polenaković-Steić
Radmiła :l25
Poniatowski Z. 145
Popelka V. 247
Popowa Fania 352
Popwasilewa Aleksandra :352
Posern-Zielińska
Mirosława :Jl2-:n5
Posern-Zieliński
Aleksander
:ill.
292,
295-299,

301-305,

338,

Pośpiech J. 283
Potjavin V. M. 322
Potkań ski K. 207
Pranda Adam 213-220,
355-357
Prawdiuk O. A. 300
Prejs J. 225, 22'7
Preuss K. Th. 147
Pringle-Pattison S. 147

:H3-:WI

�389
Propp Vladimir J. :3-24
Prus-Wiśniowski Tadeusz 338
Pruszakowa-Duchińska
Seweryna
Pryżov 1. G. 319
Plaśnik M. 364
Pujanek Irena 92
Putiłow B. N. 319, 322, 323, 324
Putyńska Elżbieta·365-375
~cinskjj
A. V. 240
Raczyński E. 121
Radcliffe-Brown A. R. 62
Rak S. 285
Ranke K. 152
Rank Gustaw 316, 329
Ravnikar Bruno 354
Rawski Józef 285
Reau L. 205
Reinfuss Roman 126, 140, 333, 338
Rhamm K. 133
Rieger A. 334, 335
Ristowski BlaZe 221, ;351
Ritz J. M. 142
Roginskij J. J. 299
Romańska Henryka 340
Rousseau J. J. 14, 26
Rozen Georges 248
Rómmel W. 346
Rusić Branisław 327
Ruszel Krzysztof 284-286
Rutkowski J. 103
Rząd-Górski B. 281
Rybicki P. 280
Sacharov \2140
Sadownik J. 283
Sagard Gabrie115
Sapkarev K. A. 239
Scheuermeier P. 133
Schier B. 193
Schilli H. 133
Schmid B. 194, 195
Schmidt Leopold 33'1
Schrenck L. 158
Schwappach Adam 277
Selmowiczowa Krystyna
Serow S. J. 298
Seweryn Tadeusz 333
Sieroszewski W. 152

247

Simiczijew Kole 221-2'1'1 235-250 325327, 340, 350-355'
'
Simonides Dorota 283, 355
Siniarska-Czaplicka
J. 268
Skalecky K. 247
Skalnikova O. 357
Skrukwa Agata 283, 300-301
Snegarov I. 240
'Sobiescy J. M. 334
Sobisiak Walerian 278, 330-332
Sofinskij W. N. 299
Sojmonov A. D. 324
Sozanowicz J. 248
Spirowska Leposawa 352
Sreznevskij I. I. 128
Srieznievskij V. I. 22'7
Stachowiak E. 36, 52
Steernberg Axel 316
Steller G. 145, 156
Stemplowski R. 346
Stenz E. 164
Sternberg L. 157
Stęszewski 334
Stigum Hilmar 316
Stojancević V. 353
Stojanović L. 222
Ston'i. Nils 316
Suboczowa Maria 338
Suchodolski B. 14, 22
Sujanova O. 361
Suliteanu Ghizela 353
Sulitka A. 357
Svehhik S. 3'56
Swa stek J. 198
Szacki J. 100
Szafrański 'W. 291
Szałaśna K. 344
Szarek-Waszkowska E. 285
Szczepański J. 281
Szemiński J. 3~
Szetela T. 285
Szyfer A. 35
Szymański Edward 291
Spiewak Jan 2411
Swiętek J. 202

369-374

Tabakov N. 237
Tarko Medard '317-325
Tegengren Helmer 316
Terentieva L. N. 357

�390
Terescenko A. 240
Thalbitzer 153
Thurzo J. 360
Tloczek Ignacy 189
Tolstow S. P. 59
Tomovski K. 361
Tosev K. 243
Touzimski J. 248
Traerup Birthe 354
Trapcea Theodor 3·54
Trawińska Maria 36, 39
Tremaud Helene 309
Trifunowski Jovan 327
Troszczański W. 152
Tubaja Krystyna 333-3\36
Tubaja R. 344
Turgot A. R. J. 25
Turnau I. 281
Tyloch Witold 291
Tylor E. B. 147
Tyszka A. 101

Wanke Adam 299, 378
Wazow Iwan 248
Weinhold R. 357
Wenelin Jurij 224-225
Wicherkiewicz M. 115
Wick P. 357, 359
Wieruszewska-Adamczyk Maria :140
Wierzchowski Z. 200
Wiesiolowski Aleksander 248
Wiktorski Adolf 94
Wilber D. N. 164
Witkowski Czeslaw 378
Wojciechowska A. 36, 47
Wojciechowski R. 283
Wokroj Franciszek 338
WolLman Frank 215, 249
Wolski Krzysztof 161-188
Wolodźko Wadaw 248
Woskowski J. 281
Wójcik W. 346, 348
Wroczyński R. 280
Wróblewski Tadeusz 63, 2-92--295
Wypych Konrad 343-:345, 377-378

Udziela S. 202
Urbancova V. 218

Zach Bronislaw 94
Zakrzewski B. 28:ł'
Zalewski Z. 119
Zathey J. 205

Vaillant Andre :22'1
Vakarelski Ch. 13"2
Van'!ka J. 361
Vasicek Z. 357, 359
Vasilev A. G. 320
Vasmer M. 128
Veikko Antilla 316
Veleva M. 357
Vetulani Adam 264
Vico Giambattista24
Vikman K. R. V. 3116
Vinter V. 360
Vlasova Z. I. 320, 324
Voltaire 26.
Voracek Josef 247
Vraz Stanko 222, 228-2i32
Walendowska-Zapędowska
Waligórski Andrzej i9-34
Wallin S. 316

••

Zawistowicz-Adamska Kazimiera 338, 3:m
Zelenin D. 128
Zemcovskij 1. 1. 319
Zieliński Z. 121
Zilinskij O. 319
Zinzifow Rajko 238, 245, 248
Ziólkowski J. e81
Znamierowska-PruHerowa
Maria
:rlB,
360---363
Zwory kin A. 62
Zyblikiewicz L. 346
Zyrianov 1. V. 322

Barbara

366

Zbikowski Tadeusz 291
Zyga A. 285
Zygulski K. 281
Zivkov T. 355, 356

�INDEKS
antropologia

fizyczna

atlas

kierunki
p.

etnograficzny
Slowacji

-

-

świata

budownictwo

Polski

191, 192, 195

217

3B

:l27

ballad katalog 217
bibliografia
etnograficzna
-

-

Mezoameryki

:ł5B

80:ł

- folklorystyczna
:l25
I)[ona 170, 171, 17:3, :l16, 8:l1
budownictwo

p. dom

-

Bambrów

cll"C'wniane 364

107-108

-

.gospodarcze

:lfi5

-

kurpiowskie

190, 192, 193

-

ludowe w Karpatach
213
łużyckie
191,192,196
.
mazUl'skie
1119-,---192,195-196

-

podcieniowe

-

wiejskie

folklor 30, 317-:J25,
355-357
bałkański
35(}-.,1-55
-

miejski

-

muzyczny

-

pamiętnikarski

-

robotniczy
321
słowacki
[218, 215

189-197,

344

:łHJ, :l20

podcieniowe

słowny

tradycyjny

-

widowiskowy

-

współczesny

folkloru

mieszkalny

-

wąsko frontowy

dyfuzji

innowacji

etnografia
etnograficzne

328
83-102
283, 355, 356

historia

282

-

imprezy

zespoły

-

bułgarska

słowacka

folkloryści

356

355-357
macedońscy

rosyjscy

folkloryzm

325
3{j8-369

91-95

folklorystyka

235-250

1.240
356, 366
ludowe

:J66

Afganistanu

gospodarka

48-51

szerokofrontow.y

357

218

garncarstwo

:l44

-

285

-

dom

103~121

-

gleby
chaty

9-33

296-297

folklorystyczne

274, 285, 360-363

rosyjskie

369-374

historia

- zakres 83-84
folklorystyczna
bibliografia

-

byliny

etnos

297
'

-

wystawy

etnografii

łudowa

-

ballada

-

299

- społeczna
30
antropologii
kulturowej
architektura
clom

RZECZOWY

164

pasterska

wiejska

273

gry ludowe

319

366

189-197
]90,
teoria

muzyczna
sympozja

193-19'6

hodowla

zwierząt

inicjacje

męskie

187-188

289

:l33-336
367-368

integracja
-

314

kulturowa

społeczna

281

2m

�392
jarzmo 172
jazy 168
jedwabnictwo w Afganistanie
języki Afganistanu 162

183

kapliczki słupowe w Austrii 331
j krzyże 308
kilo[ jako narzędzie rolnicze 173
klasyfikacja
systematyczna
w etnografii
357-360 p. teoria klasyfikacji
materiału etnograficznego
klimat Afganistanu 164
koczownicy afgańscy 163, 174
kolonizacja niemiecka 190 p. osadnictwo
Bambrów
kowale wiejscy 174
l,rosna 326
księgi sądowe wiejskie 264-265
kult św. Jerzego 198-201
kult woła 3512
kultura Majów 301-305
- ludowa Słowacji 214, 215-219
- robotnicza 219
kultury teoria 60-82, 293-295
- tradycyjnej rozpad 57-82
lecznictwo ludowe 285
literatura ludowa 221-250, 285
ludność Afganistanu 162
ludowa twórczość artystyczna w Szwecji
330
ludy pierwotne (definicja) 23
lodzie rybackie 316
łopata-szufla 173
magia 200, 315, p. zabiegi magiczne
magia łowiecka 314
- w lecznictwie 285
malarstwo na szkle 311
małżeństwo 314
małżeństwa międzygrupowe 40----44
mapa krajów słowiańskich 240
matriarchalny system pokrewieństwa
kezów 2·0
matrylinearyzm 314
medycyna ludowa 315
miary i wagi 365

Iro-

mity o Apollinie 210-211
młocka 174-175
motyka 173
muzyczne instrumenty ludowe 36:l
muzycznych utWOt·ów typologia 3:l5
muzyka ludowa 350-351, 354, 363
myślistwo 314
naczynia do produkcji sera :n9
narzędzia do uprawy winnej latorośli :J:31
- rolnicze 110, 171-174, 275, 316, 3:l1
- - p. brony, kilof, łopata-szufla, motyka, półkosek, radło, rydel, sierp.
tribulum, widły
obróbka lnu w Tyrolu 1331
obt·zęd.v rodzinne 47-48, 117, 285
- pogrzebowe :H5
- weselne 352, 353
- weselne Bambrów 1l7-11B
- weselne na Ukrainie :WO-301
oczyszczanie ziarna 175
odzież ludności Beskidu Śląskiego 365
- ludowa słowacka 218
opowiadania ludowe 356
- - śląskie 283
opowiadań katalog 217
organizacje społeczne 3'14
osadnictwo Bambrów 103-106
- na Ziemiach Zachodnich 279-282
pasterstwo Karpat 219
- nomadyczne lapońskie 315
- wysokogórskie 330
piec piekarski (fot.) 49
pieśni balladowe 319, 327
- bohaterskie 221-233, 241, 247
- bułgarskie 243
- historyczne albańskie 354
- ludowe 317-,325, 350, 356
- ludowe weselne 353
- macedońskie 235-250, 327
pieśń ludowa radziecka 318
podanie o św. Jerzym 201-20B
pogrzebo'we lamenty 320
pokrewieństwo 314
pożywienia przygotowanie 52-53
pożywienie 314
- Bambrów 110
- obrzędowe 118
półkosek 174, 177

�393
prawo ludowe 271-273
przechowywanie zboża 123-144, 176
przemiany ludowych tradycji 217
przysłowia 232, 318
przysłów katalog 217
przysłupowa konstrukcja 189-192, 196

reemigranci z Francji 281
relatywizmu kulturowego kierunek 297
religie 291-292
- synkretyczne Antyli 366
repatrianci z Z.S.R.R. 281
rodzina wiejska 35-55
rolnictwo Afganistanu .161-188
- Karpat 219
rośliny uprawne Afganistanu 176-183
rozplanowanie wnętrza chalup 193-195
rybołówstwo 286
radło płozowe 170, 172
- rylcowe 172
rasizm 295
rydel żelazny 173
rzemiosło 365
- macedońskie 3'26
- wiejskie 275
rzeźba ludowa 254-262, 287, 332-333
- śląska 365
rzeźbiarz ludowy 251-262

sadownictwo w Afganistanie 183-187
sądownictwo wiejskie 271-273
sierp 174, 177
siew 170
skanseny 361-364
skrzynie do przechowywania ziarna 123144
- z Rumunii (ilustracja) 124
spichrz 193
sprzęt kukurydzy 174
sprzęty domowe, meble 108---JI09,275
strachy na ptaki 178
strój bamberski 110-115
- ludowy 285
- - macedoński 326, 327
symbolika pieśni ludowych 3,52
sztuka ludowa 332.....-33'3
-

-

Burgundii 311
litewska 308-309

-

Majów 302
Słowacji 218

tańce korowodowe 310
- ludowe 350-351, 354
- weselne 118
tańców bułgarskich klasyfikacja 354
teoria klasyfikacji materiału etnograficznego 216 p. klasyfikacja systematyczna w etnografii
tradycja 100
transport i komunikacja Bambrów 110
- juczny 175
tribulum 175
twórcy ludowi 286-288
twórczość plastyczna 286
uprawy roli technika 170
wesele cygańskie 354
- hebrajskie 353
- tureckie 353
weselne lamenty 320
wiatrochrony 165
wierzenia 145-160, 315
- armeńskie 200
- Czukczów 152-154
- jakuckie 152
widły 175
wilkołactwo 200
wozy 175
wyposażenie wnętrz mieszkalnych

51-52

zabawki ludowe 332
zabiegi magiczne 200, p. magia
zagadki ludowe rosyjskie 319, 320
zagrody estońskie 316
zakaz kultowy wpatrywania się w księżyc 208-209
zbieractwo 286
zderzenie kultur 281
zdobienie tkanin 328
zrębowa konstrukcja 191
zwyczaje Bambrów 116
- doroczne 285, 357
- i obrzędy agrarne 365
- prawne 271-273
- pogrzebowe Bambrów 117
- spadkowe 166-167
- urodzinowe Bambrów 117
- weselne macedońskie 327

�INDEKS

ETNO-GEOGRAFICZNY

Afryka
Afryka 291, 299
Egipt 134
Etiopia 314
Nigeria 315
Ameryka
Ameryka Łacińska 296, 298, 345-349
Antyle 3,66
Brazylia 146, 313, 331, :348
Gujana 14"6, 299
Kalifornia 315
Kanada 20, 296, 298
Meksyk 303, 314
Mezoameryka 303
Peru 314
Stany Zjednoczone 296
Ameryki ludy, plemiona:
- Algonkinowie 314
- Amahuaca 314
- Bororo 146
- Indianie Am. półn. 314, 315
- Irokezi 19-20
- Majowie 301---,305
- Ngawbe, Indianie z zach. Panamy 314
- Ojibwa 313
Azja
Afganistan 161-188
Armenia 200
Bliski Wschód 291
Filipiny 314
Indie 161
Malazja 296
Nepal 161
Pakistan Zachodni 161

Syberia 305-308
Syberii grupy etniczne :~l)6
Syria 205
Turcja 350, :153
Azji ludy, plemiona:
- Afganie (Paszluni. Patani) 162
- Beludżowie 162
- Czukczowie 146, 152-154
- Gilacy 157-15H
- Jakuci 152
- Jukagirzy 149-152
- Kamczadale 156-157
- Kirgizi 162
- Koriacy 146, 154---156
- Patani p. Afganie
- Pasztuni p. Afganie
.- Persowie 162
- Tadżycy 162
- Tunguzi J 48
- Turkmeni 162
- Uzbecy 162
Australia i Oceania
Australia 10, 292
Kurnai, plemiG 146
Nowa Gwinea 314, 315
Nowa Zelandia 10
Oceania 10
Tahiti 9, 10
Europa
Alpy 366
Austria 133, 134, 33D-3:l2,
Bałkany 140, 350-354
Bawaria 199
Białoruś 1303, 324

:150

�Bułgaria 1;~2, 134, 137, 222, 223, 243, 353
Burgundia 311
Czechosłowacja 360
Czechy 199, 203, 246
Estonia 133, 316
Europa 291, 299
Finlandia 133, 316
Francja 309-312
Grecja 354, 355
Holandia 133
Jugosławia 133, l:H, 35J,
Karpaty 213, 217, 219
Kaukaz 200
Królewca okolice, Litewska SSR 196
Litwa 30ll---'309
Lużyce 191, 192, 196
Macedonia 200, 221-232,
235-255,
325327

- Egejska 354
- Torbesi 326
Meklemburgia 134
Morawy 353
Nadrenia 196
Rumunia 124, 13:~, 350, :353, 354
Ruś 199
Skandynawia 140
Slawonia 200
Słowacja 132, 213-219, 355-3,'j7,
Słowiańszczyzna 200-210, 240
Szwecja 133, 316, 328-330
Tyrol 134, 331
Ukraina :300-301
Westfalia 1:34
Węgry 133, 350
Wileńszczyzna 199
Włochy 133, 350
Związek Radziecki 132, 317-318.
Europejskie gl'Upy etniczne:
- Albańczycy :353-354
- Arumuni 353, 354
- Bułgarzy 231, :~54, 356
- Chorwaci 222, :J5:3
- Cyganie 353
- Dacorumuni 353
- Grecy 134
- Lapończycy 315
- lstrorumuni 353
- Macedończycy 353, :354
- Meglenorumuni 353
- Rosjanie 240, 3,19-320

361

360

-

Serbowie 222, 223, 353
Słowacy w Jugosławii 356
Słowianie 353
- południowi 199, 200, 2'24, 325, 354
- zachodni 325
Wielkorusini 200, 201

Polska
Bambrzy 103-12,1
Beskid Śląski 365
Bieisko, pow. Człuchów 194
Bredynek, pow. Reszel 195~196
Brenna, wieś 365
Brzeźnica pow. Zagań 92
Cieszyńskie 92
Cierznie, pow. Człuchów 191, 195
Choszczewo, pow. Mrągowo 191
Dorsze, pow. Ełk 190
Górale Czadeccy 92
Hazacy 276-278
Jaworsko pow. Brzesko 264-275
Jeżów, pow. Brzeziny 196
Karpaty 366 p. Podhale
Kaszubi 190, 344
Kieleckie 128
Kociewie 344
Krakowskie 199
Krzyżewo, pow. Ełk 189
Kurpie 190, 192, 193, 283, 286
Lasowiacy 285
Małopolska 128
Mazury 189-192, 195-196
Opolszczyzna 363-364
Podhale 123, 132, 366
Podkarpacie 123, 124 p, Podhale
Podlasie 37
Polska 123-144,
189-212,
332-333
Poznań 103-121
Puszcza Sandomierska 285-286
- Zielona 283, p. Kurpie
Pomorze 199
- Wschodnie 344
- Zachodnie 190, 191, 194, 195, 197
Rzeszowszczyzna 285
Skrzatusz, pow. Wałcz 194, 195
Sławsk Wielki, pow. Inowrocław 196, 36G
Słupia Kapitulna, pow. Rawicz 366

�~96
Spisz 357, 3-65
Sucha, pow. Tuchola 344
Sudety 366
Szablaki, pow. Ostrolęka 192
Śląsk 125, 198, 276-278, 281, 283, 363365
- Opolski 281, 363-364
śląska grupa etnograficzna 276-278
Trudna, pow. Zlotów 194, 195
Warmia 189

Wdzydze Kiszewskie, pow. Kościerzyna.
190
Wielkopolanie 281
Wielkopolska 366
Woźnice, pow. Mrągowo 189
Zielonogórskie 366
Ziemia Lubuska 283
Ziemie Zachodnie 279~2B2
- - i Północne 35-55
Zuławy 344

�SPIS ILUSTRACJI
1.
2.
:3.
4.
5.
6.
7.

Rodzina robotniczo-chłopska
oparta o małżeństwo między grupowe
Rodzina chłopska pochodząca z powiatu Nowy Sącz
Slub w Urzędzie Stanu Cywilnego
Piec piekar'ski
Budynek mieszkalny ze ścianą szkieletową i podmurowanymi fundamentami
Zespół Pieśni i Tańca "Biskupianie" z Krobi, pow. Gostyń
Zespół Pieśni i Tańca "Wilamowice" z Wilamowic, pow. Oświęcim
S. Zespół Pieśni i Tańca "Podlasie"
z Siedlec
9. Bamberka
10. Czepek biały z haftowanymi
bandami
11. Bamberki w czasie procesji w ·1959 r.
12. Elementy konstrukcji skrzyń (tab!. rys.)
13. Rodzaje skrzyń do przechowywania
ziarna (tabl. rys ..)
14. Skrzynia na ziarno tzw. "strych" z m. Topolica
15. Skrzynia na ziarno z m. Gostwica
16. Skrzynia na ziarno tzw. "warzek" z m. Brenna
17. Skrzynia na ziarno tzw. "warzek" z m. Brenna
13. Sady w dolinie rzeki Ghorband
19. Arat w gospodar'stwie ogrodniczym pod Kabulem
10. Drewniane radło płozowe "espar"
'21. Brony "mala" i "kheszawal"
22. Ogórki "tara" na targu w Kabulu
2:3. Kabul, bazar - sprzedawcy melonów
24. Szel'okofrontowy dom z ślepym pseudopodcieniem
w szczycie
25. Szerokofrontowy dom z ślepym pseudopodcieniem w szczycie
26. Szerokofrontowy
dom z ślepym pseudopodcieniem
27. Rozplanowanie wnętrza podcieniowego wąskofrontowego
28. Rozplanowanie wnętrza ze wsi Skrzatusz
29. Rozplanowanie wnętrza domu ze wsi Trudna
30. Rozplanowanie
wnętrza domu ze wsi Cierznie
31. Rozplanowanie wnętrza domu ze wsi Br'edynek
:32. Józef i Beniamin
:33. Błogosławieństwo
.34. Przednówek
:l5. Sw. Franciszek z Asyżu

H
4~
48
~19
50
90
9·1
97
ID!!
112
116
124
12;3
136
136

36. Sw. Piotr

257

z kogutem

UG

138
16ti
167
170
171

17!l
180
191
19~
UJ:)

19·'1
194
UH
195
ł95
252
25·'1
255
255

�398

:n
38.
39.
40.
41.

Sw. Piotr z kogutem
Maria Magdalena - Jawna Grzesznica
Judasz
W'skrzeszenie Łazarza
Józef i Beniamin w Egipcie

257
25fJ
259
260
261

SPIS MAP
1. Występowanie i nazwy skrzyń słupkowych
2. Nazwy zbijanych z desek skrzyń służących
3. Przechowywanie
ziarna w skrzyniach .

129'

do przechowywania

ziarna

1:30

131

�Contents
I. STUDIES AND PAPERS
Andrzej Wal i g Ó l' S k i, Origins of Ethnography in the Epoch of Enlightment
Zbigniew J a s i e w i c z, Village Family in Western and Northel'n Regained
Territories as an Object of Ethnographic
Investigation
Jerzy H e y m a n n, Traditional Culture, Its Process of Decay - and Polish
Ethnography
.Tóze[ B u r s z t Cł, Modern Spectacular
FolklOl'e
Maria P a I' a d o w s k a, Same Elements of Bambra Culture and Its Remnats
in the Town Folklore of Poznań
Janusz B ()h d a n o w i c z, Boxes for Keeping Grain in Polish Folk Culture
Antoni K u c z y ń s k i, Pluralism of Souls and Pneumatology in the Beliefs of
Paleo-Asiatic Peoples

9
3:)
57
83
100l
12:~
145

II. ARTICLES, RE'VIEWS, MATERIALS
Kl'Zysztof Wol s k i, Comments on Agriculture of Central Afghanistan
Kazimierz J a g i e ł a, Some RemaI'ks About Broad-Fa&lt;;ade House With Blank
Top Pseudo-Arcades
Edward P e r c z a k, Polish Folkloristic Motif of st. George on the Moon
Adam P J' a n d &lt;1, 25 Years of EthnogTaphic Institute of Slovakian Academy
of Sciences
Kole S i m i c z i .i e w, History of Collecting Macedonian Heroic Folk Songs
Kole S i m i c z i j e w, Konstanty and Dymitr Mladinov the Enthusiasts
and Collectors of Macedonian Folk Songs
Edward O z g o w i c z, Józef Lurka - the Lower-Silesian Folk Sculptor
Andrzej P a r t y k a, Court Book of Village Jaworsko
Jerzy B u r c h a r d l, When Was the Name "Hazacy" Originated?
III.

CRITICISM,

REVIEWS

OF

PUBLICATIONS

IBl
11m
19B

213
221

235
251
26'1
276

AND PERIODICALS

Westl'rn Regained Territories in Polish Sociological LiteratUl'e - anthology,
Poznań 1970 (Andrzej
Bl'encz),
Old ;wc! New Years, Wroclaw-Warsaw-Cracow
1970 (Elżbieta Millerowa)
WOj'ks and Materials ol Ethnographic Research at Mokl'zyszowsko-Grębowski
Centrc in Tarnobrzeg District. Rzeszów 1968 (Krzysztof
Rusze1) ,

279
2H2

284

�400
Jacek

O l ę d z k i,

(Edward

Bogusław

Artistic

Culture

of

Kurpie

Population.

Wrocław

1971

Warsaw

1971

Ozgowicz)

2BG

G a ł ę s k i, Innovations

(Boleslaw

and

the

Village

Society.

Januszkiewicz)

2ll::

Religions Yesterday and Today. Warsaw 1971 (Jacek Lapott)
Theodor-Wilhelm
D a n z e l, Ethnologische Kulturkunde.
Hamburg

2HI
1967 (Ta-

deusz Wróblewski)

Races

and

Nations.

292

Sovl·emennyje

19701 (Aleksander

etniceskie

Mosk\\Oa

Posern-Zieliński)

Vesillja. KEv 1970 (Agata Skrukwa)
Rostisław W. K i n ż a ł o w, Kultura
ksander

i rasowy je problemy.

2H;}

:100
drewnich

Maijao Leningrad

1871 (Ale-

Posern-Zieliński)

301

Nowaja żizń narodow siewiera. Moskwa 1367 (Antoni Kuczyński)
K. C e r b u l e n a s, F. B i e l i n s k i s, K. S e s e l g i s, Lietuviu liaudies menas. Maźoji architektura.
Vilnius 1970 (Edward Ozgowicz)
Arts et Traditions Populaires. Paris 1968 (Bogusław
Linette)
Ethnology. Pittsburgh 1970 (Miroslawa
Posem-Zielińska)
Folk-Liv. Acta Ethnologica Europaea. Stockholm-Lund
1970 (Bernard
Pioand

(Medard

Study

of Folklore,

vol. 9-12

"Russkogo

309

:11?

FolklOl·a (1964-1971)

Tarko)

317

Glasnik na etnoloskiot muzei. Skopje 1965 (Kole Simiczijew)
Kulturen 1970, 1971. Lund 1970, 1971 (Bernard Piotrowski)
dsterreichische
Zeitschrift fUr Volkskunde. Wiedeń 1971 (Walerian
Sobisiak)
Marek Arpad
K o wal s k i Tracing
the Holy Images. Warszawa
1971
(Edward

Anna

:)oa

:11(j

trowski)

Folklore

:1ll5

Ozgowicz)

.

Czekanowska,

:123
:32;1
:l:lO
:l:l2

Musical Ethnography.

Warsaw

1971 (Krystyna

Tll-

baja)

:l:l)

IV. CHRONICLE
Account of the activities of Administrative Board of Polish Folkloristic Society
for the period since Sept. 20, 1970 till June 30, 197:1 (A. Nasz)
XLVI General Meeting and Scientific Session of Polish Folkloristic Society in
Gdańsk (K. Wypych)
Americanistic
Conference of Historians (Aleksander
Posern-Zieliński)
Festival and Symposium of Balkan Folklore (Kale Simiczijew)
Folklore and the Present Day (Adam Pranda)
Conference of Editorial Staff of Periodical "Demos" (A. Kutrzeba-PojnaTOuoa
and S. Blaszczyk)
International Symposium - Preservation of Relics of Folk Architecture (Maria
Znamierowska-Priifferowa)

All-Polish

Conference

:)..j;J
:)43
:150
:)53
:137
:j(jO

of Museums and Ethnogr-aphical Pat·ks in Opole (Ao Ku-

czyński)

:J(iJ

Account from the activities
mowicz,

:):lI

B.

of Documentation

and Information

Centre (K. Sel-

Jaworska)

M. A. and Ph. D. dissertations in ethnography in 1971 (E. P.) .
Inland sessions, seminars and ethnographical
conferences in 1971 (E. Po)

:lfj.j,

:365
367

�401
368
369
374

Festivals, "days" and competitions in the years 1970 and 1971 (2. P.)
Temporary ethnographical
exhibitions in 1971 (E. P. and K. S.)
Regional museum in Brzeziny (E. P.) .
V. IN MEMORIAM
Prof. dl' Boleslaw Olszewicz
Dr Wlacly..;law Bogatyński
Kazimiera Maślanka
ProL dl· Adam Wanke
CzesŁaw Witkowski

(Konrad

377
378
378
373
378

Wypych)

VI. VARIA
!.Viostimportant

foreign

purchases

of the Library

of Polish

lnde..: ol the LVlrd volume of Lud
List of ilustrations
and maps
Contents in English .

Folkloric

Society
:17fJ

(J. Gerlach-Klodnicka)

(J. Gerlach-Klodnicka)

384

397
399

�"LITERATURA

Dwumicsi~cZllik

Czasopismo wydawane
;\J)W':S

LUDOWA"

naukowo-literacki

przez Zarząd Główny
Ludoznawczego

HI·:nAKC.Jf:

W/10CLi\W,

lJL. SZF.WSKi\

Polskiego
:1I;, TEL.

Towarzyst\iva

4~n-~~

"Literatura Ludowa" ukazuje się obecnie w nowej szacie graficznej jako
dwumiesięcznik naukowo-literacki.
Zgodnie z nowoczesnym pojmowaniem folkloru, pismo dąży do ogarnięcia różnych zakresów żywej, popularnej twórczości ludowej, podejmując
tym samym badania w rejonach zaniedbanych przez humanistykę. Czasopismo ogłasza artykuły i materiały związane z folklorem różnych środowisk zawodowych. Tematyka badawcza obejmuje zlożony folklor miasta
przekazywany przez tradycję ustną, ale też w formie dl'uk!')w miejskich
(ballada uliczna, powieść bmkowa, sennik itp.).
Stawiając szczególny nacisk na badania w rejonach zaniedbanych i na
badania wokół pytań dnia dzisiejszego: o los tradycji folklorystycznych,
a folklorystyczne źródła przemian literatury, o związki między pojęciami
folklom, literatury popularnej, kultury masowej - "Literatura Ludowa"
pragnie równocześnie utrzymać szerokie spojrzenie na całość procesu kulturowego od średniowiecza po współczesność.

Cen;1 pn,nunwraty
kJ';l,jowej: P(J[J'o('zna - zł :21, 1'0(';-:I1a_. zł ·1iL Instytucje pOllstWOWl' i SPUłClCZl1l'
- ,.aklatly prac.", ,zl;oły itp. mogą zarnawLać l)l·Ci1UI11l'J'at.ę
wyłącznie \\' miejscowych Oddziatach i Delegoturach
"Ruch", w terminie do 25 listopada na rok następny.
Prenumeratorzy
indywidualni
mog'l opłacać prenunwra1i;
w urzędach pocztowych i u listonoszy lub dokonywać
wpłat na konto PKO Nr
l-6-l00U20
Centrala Kolporla:i.u Prasy i Wydawnictw
"Ruch", Warszawa ul. Towarowa 2B, w terminie do dnia lO miesiąca poprzedzającego
okres prenumeraty.
Pre··
numeratę
ze zleceniem wysyłki za granicę, która jest o 40% droższa, przyjmuje
Biuro Kolportażu
Wydawnictw
Zagranicznych
"Ruch" Warszawa,
ul. Wronia 2:l.
konto PKO Nr 1-6-100024.
Egzemplarze
numerów zdezaktualizowanych
można zamawiać w Zarządzie Głównym PTL Wrocław, ul. Szewska :ł6, tel. 4:ł8-:ł2.

�Cena zł 50.-

WYDAWNICTWA

POtSIHEGO

TOWARZYSTW:\

w latach 1895-1971

LUD (1895-1972)
Tomy I-LVI

PRACE

I MATERIAŁY

ETNOGRAFICZNE

(1934-1972)

Tomy I - XXVII

PRACE

ETNOLOGICZNE
Tomy I -

ATLAS

POLSKICH

(1947-1972)

IX

STROJÓW LUDOWYCH

(1949-1972)

Zeszyty 1 - 31
część I POMORZE I WARMIA zeszytów: 3
część II WIELKOPOLSKA
I KUJAWY zeszytów: 4
część III ŚLĄSK zeszytów: 5
część IV MAZOWSZE i SIERADZKIE zeszytów: 8
część V MAŁOPOLSKA
zeszytów: 11

ARCHIWUM

ETNOGRAFICZNE

(1951-1972)

Nr 1-32

BIBLIOTEKA

POPULARNONAUKOWA

(1958-1972)

Tomy I-VI

LITERATURA

LUDOWA

(1957-1972)

Roczników 11

ŁÓDZKIE

STUDIA

ETNOGRAFICZNE

(1959-1972)

Tomy I-XV

DZIEŁA

WSZYSTKIE

OSKARA

wyszło: Reedycja -

36 tomów. Edycja -

Zamówienia
POLSKIE

KOLBERGA

WROCŁAW,

21 tomów

przyjmuje:

TOWARZYSTWO

LUDOZNAWCZE

ul. Szewska

36

(1961-1972)

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="11391" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="11369">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/945c497f1631b0b19b3cec6963319042.pdf</src>
        <authentication>bb9eda32fe4c7c3c80f94ff58bc8863c</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135684">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:142</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135685">
                <text>1955</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135686">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:122</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135687">
                <text>Kronika - różne / LUD 1955 t.42 cz.2</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135688">
                <text>LUD 1955 t.42 cz.2,s.879-992</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135689">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135690">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135691">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="135692">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135693">
                <text>878
w roku 1954 wygło~zono 7 odczytów. Poza tym wykorzystuje się wszystkie
inne okazje (np. zjazdy) do wygłRszania pogadanek popularyzujących
zag1::dnienia mazurskie.
..'
Muzeum włącza się w każdą akcję kulturalną.
Klerowmctwo
prowadzI
również sekretariat
Komitetu Redakcyjnego
Radiowęzła, więc też i te~
odcinek propagandowy
jest należycie wykorzystywany
do popularyzacjI
Muzeum a tym samym do prowadzenia akcji repolonizacyjnej.
Współpracuje także z Powiatową Radą Czytelnictwa, będąc członkiem jej prez~dium, oraz z innymi instytucjami
kulturalnymi
działającymi
na tereme
Szczytna poprzez włączanie się do wszystkich akcji społec~ny.ch. ~uzeum
w Szczytnie ulegnie całkowicie reorganizacji,
która przewIdziana
Jest po
ukończeniu reorganizacji
Muzeum Mazurskiego w Olsztynie. Dopiero więc
po tym fakcie będzie ono mogło wytyczyć sobie szersze plany działalności.
Ogólnym życzeniem zwiedzających jest, w związku z ogr~mny~ spopularvzowaniem Krzyżaków
S i e n k i e w i c z a, rozbudowa dZIału hlstorycznegOo,przynajmniej
do tego stopnia, aby zwiedzający mógł się dokładn~ej
Z8.poznać z okresem krzyżackim. Niestety realia z tego zakresu są nam medostępne.
Ponieważ Muzeum w Szczytnie ma głównie zając się zbieraniem zabytków kultury ludowej i w przyszłości ma być raczej muzeum etnograficzny~,
potrzebne byłyby pewne fundusze na zakup możliwych jeszcze do zdobYCIa
okazów.
.
.,
Jakkolwiek
rozstrzygnięta
zostanie
sprawa
przyszłej
reorgamzacJI
Muzeum w Szczytnie, jedno trzeba mieć na uwadze, mianowicie że Muzeum
działając na prowincji ma szczególnie ważne zadania; dlatego też winno
być tak atrakcyjne, by zachęcało do zwiedzania naj szersze masy i mogło
na podstawie posiadanych eksponatów uczyć historii ziemi mazurskiej oraz
kształtować nowy światopogląd. Wydaje się więc, że najlepszym rozwiązaniem byłoby stworzenie muzet:.m, które obok etnografii posiadać będzie
dobrze rozwinięty
dział przyrodniczy
i dział historyczny.
Jeżeli chodzi
o etnografię, to wskutek zróżnicowania
składu ludności należałoby obok
zbiorów czysto mazurskich uwzględnić również zbiory kurpiowskie, szczególnie w zakresie tkactwa. Kurpie bowiem w poważnym procencie stanowią
trzon ludności ziemi szczycieńskiej.
2~ V 1954 r.

Franciszek

Myś!iński

K

o

R

PROF.

N

DR STANISŁAW

l

K

A

SZCZOTKA

CHŁOP, GORAL I UCZONY
Zmarły tragicznie w dniu 11 VIII 1954 r. prof. dr Stanisław S z c z o t k a
urodził się dnia 13 II 1912 r. jako jedenaste z rzędu dziecko w rodzinie
góralskiej. Stanisław był ostatnim a jedynym dzieckiem z drugiego małżenstwa. Matka jego (z domu K l' Z a k) nazywała się z pierwszego małżeństwa
K u l i ń s k a, a ponieważ we wsi rodzinnej
i okolicy dużo było rodzin
S z c z o t k ó w, stąd nazywano go w Milówce, do ostatnich nawet czasów,
po matce S t a s i c e k K u l i ń s k i. Zmarły cenił niezmiernie swoją matkę.
która skierowała go do gimnazjum w Zywcu, czemu dał wyraz we wspomnieniach.
Nie miał Stanisław w gimnazjum
łatwego życia. Codzienne dojazdy
pociągiem do Zywca nie były jeszcze najgorsze. Dawały się natomiast we
znaki ciężkie zimy, kiedy to Stasicek jechał często - jeśli nie w ojcowskich, to w pożyczonych butach. Ciężko było na przednówku, kiedy brak
było nawet suchego chleba owsianego.
Po ukończeniu w 1930 r. gimnazjum w Żywcu, które przeszedł głównie
o własnych siłach udzielając korepetycji, stanął młody absolwent na rozdrożu. Matka chciała widzieć swego syna księdzem. Jemu zaś podobała się
medycyna. Studia medyczne wymagały jednak pieniędzy,. a tych nie było
Wybrał studia humanistyczne.
W wyborze zaś historii zaważył, być może,
ojciec posiadający doskonałą pamięć, żywą wyobraźnię i umiejętność plastycznego sposobu opowiadania, a także nie byle jakie przeżycia; niejedne
wieczory wypełnił własnymi wspomnieniami
wędrówek po Żywiecczyżnie
i przepraw przez granicę na Słowaczyznę. Niepoślednie miejsce w nich
zajmowało tak żywe w tradycji zbójnictwo, którego tyle śladów zostało
dookoła - i krzyż pod Gronickiem
między Szarem a Kamesznicą
na
miejscu stracenia zbójnika Proćpaka,
i pełna tragicznych
skazań góra
Grojec pod Żywcem, i stercząca nad Milówką góra Zabawa, miejsce zabawy
zbójników i kapliczka w Nieledwi na miejscu zabicia przez zbójników
urzędnika dworskiego itd. Wśród chłopów żywa była jeszcze tradycja walk
ze Szwedami w czasie "potopu". Brał w nich udział Bartek S z c z o t k a
z Miłówki.
W Krakowie wszedł młody student w środowisko historyków o głośnych

�881
i wybitnych

nazwiskach. Pierwszą jego większą pracą było studium Synody
od założenia Rakowa do wygnania
z kraju
(1569-1662) l.
Okres od ukończenia uniwersytetu
(1934 r.) do objęcia stanowiska asystenta na UJ (1 IX 1937) był wypełniony własnymi badaniami historycznymi

arian

polskich

i walką polityczną·
Od 1 września 1937 r. do wybuchu wojny był S. S z c z o t k a asystentem
na Uniwersytecie Jagiellońskim. Rozpoczął się okres bardzo żywej działalności pisarskiej oraz skrystalizowania
się kierunków zainteresowań i badań
naukowych. Na czoło wybija się przede wszystkim zainteresowanie
regionem żywieckim. Obok tej głównej tematyki badań drugim, równoległym
nurtem są już wtedy dzieje wsi i chłopów w Polsce. Ujawnia się to z jednej
strony w tematyce publikowanych
prac, z drugiej w czynnym i organizatorskim udziale S z c z o t k i w pracach Koła Towarzystwa Szkoły Ludowej
im. A. Asnyka w Zywcu i w założonej przy nim Sekcji Miłośników Zywiecczyzny 2. Przy zasadniczym udziale S. S z c z o t k i powstaje tu regionalne
pismo _ kwartalnik "Gronie", zamieszczające odtąd sporą część jego prac.
Tematyce regionalnych
badań historycznych
sprzyjał znajdujący
się
w ówczesnym Muzeum Ziemi Zywieckiej oraz przy zarządzie miejskim
stosunkowo duży zbiór archiwaliów dotyczących tego regionu. W Zywcu
sięga S z c z o t k a po ciekawy rękopis z początku XVIII w., dotyczący tego
miasta i całej Zywiecczyzny. Jest nim Dziejopis
żywiecki
napisany przez
wójta miasta Zywca, Andrzeja K o m o n i e c k i e go. S. S z c z o t k a opracował go do druku i pierwszy tom wydał nakładem Sekcji Miłośników
Zywiecczyzny w 1937 1'.3 Drugi tom, odbity już na czysto w Cieszynie,
został przez hitlerowcóW w czasie wojny zniszczony. Oryginalny ten dziejopis-pamiętnik
jest kopalnią
wiadomości
historycznych,
etnograficznych,
obyczajowych itp., dotąd jeszcze należycie nie wykorzystanych'.
Po Zywocie zbójnicldm
Józefa Skawickiego
zwanego
Skawickim
" następuje drugi artykuł, już szerszy 6, i równocześnie odczyt w Sekcji Historii
Gospodarczo-społecznej
Towarzystwa Naukowego we Lwowie w dniu 18 J
1938 1'.7 Równocześnie wydał w "Ludzie" Materiały
do dziejów zbójnictwu
l S.
S Z C Z O t k a, Synody arian polskich od zalożenia Rakowa do wygnania
z kraju
(1569-1662),
"Reformacja w polsce", t. VII-VIII, Kraków 1936, s. 80 I odb.
, T e n ż e, Dzieje
szkoly parafialnej
w Żywcu,
"Sprawozdania PAU", z. XLI,
s 349·-351; T e n Ż e, Z dawnych ksiqg metrykalnych
parafii
żywieckiej
(1666-1776).

"Miesięcznik

Heraldyczny",

t. XVI, Warszawa

1937, s. 22 1 odb.
żywiecki".
Wydał i wstępem

poprzedził
dr Stanislaw S z c z o t k a, t. I, żywiec 1937, ss. LIV + 332.
• Ostatnio zabiegał prof. Szczotka o reedycję obu tomów. Jedyny egzemplarz
tomu drugiego zachował się szczęśliwie u wydawcy.
• S. S z c z o t k a, Żywot
zbójnicki
Józefa Skawickiego,
zwanego
Skawickim.
,.Lud", t. XXXIV, Lwów 1937, s. 157-170 i odb.
• T e n ż e, O zbójnikach
żywieckich
na Slqsku ..Zaranie Śląskie", 1938 r., z. IV,
, T e n ż e, polskie
zbójnictwo
góralskie
w świetle
legendy
i prawdy
historycznej,
,.sprawozdania
T.ow. Nauk. we Lwowie", t. XVIII. s. 8 i odb.
'Andrzeja

Komonieckiego

"Dziejopis

1J)
Zywiecczyźnie
'. Do tego tematu wracał jeszcze niejednokrotnie.
Po II
wojne światowej wydał Materiały
do dziejów zbójnictwa
góralskiego
z lat
1589-1782 B.
. Już w pra.cach o zbójnictwie okazał się S z c z o t k a dobrym historyklem-reglOnallstą
a po części etnografem.
W rozmowach
i dyskusjach
zav.:sze twierdził, że nie jest etnografem, że nie ma do tego przygotowania.
Moze tego żałował? Być może. Wchodził jednak w tę dziedzinę już z racji
zywego naukowego i praktycznego zajęcia się własnym, tak ciekawym etno-o
graficznie regionem.
Bez wątpienia poważną podnietą była tu jego praca redakcyjna w bardzo
ci.ekawym piśmie regionalnym, jakim by'ty "Gronie" 10. Był duszą tego
pIsma. Ogłaszał tu m. in. Stacje
wojskowe
w Zywiecczyźnie
w latach
1661-1662, Akta spraw złoczyńców
miasta Zywca (1589-1782). Klucz Wegierskiej
Górki w 1712 roku i wreszcie etnograficzną pracę Szopka żywieck~.
S. S z c z o t k a zbierał sam pieśni lokalne, służył nimi innym piszącym do
..Groni''o po~dawał
tematykę
opracowail,
zdobywał
współpracowników,
udzielał swoich materiałów i wciąż zakreślał szeroką tematykę własnych
prac 11.
,,?~Onie". usiłowały być wzorowym czasopismem regionalnym. W myśl
zało~e.n takiego pisma wiązały konkretną teraźniejszość z badaniem przeSZł~SCl reg,lO.r:u;.rejes,trację aktualnych
przejawów regionu, a nawet powazne omOWlema ogolne cech i osiągnięć tego życia łączyły z badaniami
wsi, miast, rolnictwa, górnictwa, przemysłu, życia kulturalnego
i polityczn~go regionu. "Gronie" ogniskowały wówczas istotnie życie kulturalne ZyWl:cczyzny, grupowały i zapalały do pracy i twórczości współpracowników,
~plekowałY się twórczością artystyczno-literacką
ludzi z tego terenu. Ciązyła wprawdzie nad kierunkiem
prac redakcyjnych
i działaniami kulturalno-oświatowymi
typowa w okresie międzywojennym
działalność inteligencka, często "ponadklasowa"
i idealistyczna,
ale wówczas trudno było
tego uniknąć. Niewątpliwym
osiągnięciem było ukazanie się szeregu przyczynków z dziedziny historii kultury. etnografii, archeologii, geografii go~

_s T e n ż e, Materiały
do dziejów zbójnict.wa w Żywiecczyźnie,
Lud" t. XXXV
Lwow 1938.
'"
.
• T e n ż e, Materialy
do dziejów zbójnictwa
góralskiego
z lat 1589-1782,
•. Archiwum Etnograficzne",
Lublin-Łódź.
s. 190.
:: "Gronie" ukazywały SIę kwartalnie w latach 1938 i 1939 do wybuchu wojny.
i
Juz przed w.oJną przygotował Księgi sqdowe hrabstwa żywieckiego
1761-1763.
~e~~ak dotąd znajdują Się one w [·ękopisie. zamierzał
bowiem wydać większy
;~lOr. będący kontynuacją Ksiqg sqdowych wiejskich,
z których dwa tomy miai
.Jl~wle gotowe. Przed wojną również rozpoczął badania nad dziejami rodów chlop~:~Ch w zyw~ec~zyźnie. Nie mógł opublikować pracy pt. Żywczacy na Uniwersy. Ie Jaglellonsklm w okresie od XV do XVIII w. Pracę zreferował na posiedzeniu
Towarzystwa Miłośników Historii i Zabytków Krakowa \V dniu 27 stycznia 1939 r.
Praca miała się ukazać \\" ..Rocznlku Krakowskim" w jesieni 1939 r.. czemu prze··
~zkodzBa wojna.

.

�spodarczej, geografii historycznej,
historii gospodarczej
itp., dotyczących
tego regionu. Nie wszystkie znalazły się na łamach "Groni".
"Gronie" objęły również tylko część publikacji dr S z c z o t k i z tego
czasu. We Lwowie ogłasza on początkowe wyniki badań nad pierwszym poważniejszym powstaniem chłopów polskich pod wodzą Kostki N a p i e 1's k i e g o 12. Na łamach "Sprawozdań PAU" wygłasza odczyt z pogranicz~
historii i etnografii, pt. WQdrowni handlarze olejków lekarskich
w dawne)

v:

Polsce la.

W dwu studiach:

Stosunki
Śląska z żywiecczyzną
od XVI w. do upadku
i Z dziejów
stosunków
polsko-morawskich
15, poruszał
autor zagadnienie wzajemnego przenikania się kulturowego dwu sąsiadujących narodów. Z ogólniejszej tematyki, jaką jest historia chłopów polskich, S. S z c z o t k a ogłosił pracę pt. Udział chłopów w walce z potopem
szwedzkim 16. Po wojnie rozszerzył ją i uzupełnił nowymi materiałami 17.
Praca ta stanowiła podstawę habilitacji na UJ w 1946 r.
Po przebyciu obozu koncentracyjnego
w 1939-1940 r. przebywał z rodziną w pow. stopnickim i walczył z okupantem w szeregach partyzanckich B. Ch. Aresztowany
przez hitlerowców w czasie walk o przyczółek
baranowski uratował się zręczną ucieczką· 1 stycznia 1946 r. został docent€m UJ, od 1 wrześni::. 1946 r. został powołany na Uniwersytet Poznań:;ki
i objął Katedrę Historii i Socjologii Wsi jako profesor nadzwyczajny. Z początkiem 1953 r. przeniesiono go na Katedrę Historii Gospodarczej UP.
Jego twórczość naukowa w tym okresie rozwija się we wszystkich kierunkach zapoczątkowanych
poprzednio. Zdecydowanie przewa:Ź.ają badania
nad historią chłopów i dziejami ich walki klasowej 18. Niektóre z nich
zdradzają obciążenie dawną historiografią burżuazyjną, można jednak śledzić coraz bardziej konsekwentne przechodzenie na metodologiczne pozycje
historiografii
marksistowskiej.
Przełomową pracą są Uwagi o zbiegostwie
włościan
w dawnej
Polsce, które były wówczas, choć jeszcze nie bez błędów najlepszym w Polsce opracowaniem tego zagadnienia. Zaś praca o powst~niu Kostki N a p i e r s k i e g o jest, obok pracy M i 11e r a, najpełniejszym i najbardziej
konsekwentnym
ujęciem tego ruchu chłopskiego.
RzeczypospoLitej

"S.

14

S z c z o t k a,

wozdania
Tow.
" T e n ż e,

Bunt

Nauk.
we
wędrowni

górali

Lwowie",
handlarze

pod

dowództwem

t. XVIII,
olejków

wozdania
PAU",
t. XLIV, s. 259-260.
H T e n ż e,
stosunki
Stqska z Zywiecczyznq
litej,

Kostki

Lwów 1938.
lekarskich
w

Napierskiego,
dawnej

od XVI w. do upadku

polsce,

"Spra·
"Spra-

Rzeczypospo-

Katowice
1938, ss. 78.
15 T e n ż e, Z dZiejów
stosunków
pOlsko-morawskich,
"Gronie",
t. II, S. 27--41.
la T e n ż e, Udział chlopów w walce z potopem szwedzkim,
Lwów 1939, ss. 162.
" T e n ż e, ChIapi obrońcami
niepodleglości
Polski w okresie potopu,
Kraków

1~46, ss. 342.
tS Występują
tu następujące
pozycje:
S. S z c z o t k a, Lament chlopski na pany
i inne narzekania
na niedólę poddanych
polskich,
Warszawa
1946, ss. 126; T e n że,
Clllopi obro~cami
Polski w ok"esie potop1l, Kraków
1946, ss. 342 (wznowienie
pracy

W toku prac badawczych prof. S z c z o t k a nie zapominał nigdy o regioni.e i zi~n:~ rodzinnej. Na czoło pod względem wartości wybijają się
Studw z dZLe)ow prawa wołoskiego w Polsce" 19. Do podejmowanego już przez
wielu badaczy polskich i obcych zagadnienia, jakim było osadnictwo wołos~ie
Karpatach, au.tor dorzucił nowe fakty. Swemu regionowi poświęCIł tez artykuł stanOWIący przyczynek do dziejów leśnictwa w Beskidach 20
oraz wspomniane już nowe i znakomicie uzupełnione Materiały
do dziejów zbójnictwa
góralskiego.
Tutaj też należy artykuł dotyczący hodowli
w Beskidzie Zachodnim w XVIII W.21•
Jak zawsze, tak i ostatnio miał prof. S z c z o t k a na swoim warsztacie
naukowym równocześnie kilka prac. Swieżo opracował i oddał do druku
ciekawy pamięt.nik Franciszka B i ł g o l' a j s k i e g o. Pamiętnik t.en obra ..
z~je sprawy chłopskie w czasie powstania styczniowego. Inną gotową pra",,:re do druku pracą są pamiętniki chłopów uczestników powstania styczmowego. Coraz lepiej też przyswajał sobie zagadnienia historyczne Wielkopolski. Po wydrukowanym
odczycie inauguracyjnym
o Wielkopolanach
~ pol~kim
Odrodzeniu
kończył większy artykuł na temat związku powstama Wielkopolskiego z 1651 r. z powstaniem Bohdana C h m i e l n i c k i e g o.
Gotowe prawie do druku są również wspomniane
już ustawy wiejskie
XVI-XVIII
w.
Wielostronność zainteresowań,
nadzwyczajna żywość i pomysłowość tematyki była właśnie cechą prof. S z c z o t k i. Swoją żywością i bystrością
umysłu oraz wybitną aktywnością
ożywiał i wzbogacał każde zebranie.
Posiadał znakomity talent organizacyjny. Jego to pomysłem było zorganizowanie w ramach wydawnictw Ludowej Spółdzielni Wydawniczej w Warszawie specjalnej biblioteczki historycznej, w której ukazało się kilkanaście
b:iążek napisanych przez niego, jego uczniów i kolegów. Brał też czynny

.-(

da~niejsz:j,.
stanowiącej
obecnie
pracę
habilitacyjną):
T e n ż e, Uwagi
o zbiegostwIe .wloscwn w. dawneJ Polsce "Roczniki
DZiejów SpoI. i Gasp.",
t. XI, s. 119-175;
T. e n z e, Prawo Jest pajęczyna,
bqk się przebije, a na muchę wina, "Studia
z dzieJaW kultury
polskiej",
Warszawa
1949, s. 12 i odb.; T e n ż e, Walka chlopów o wy'ma,· sp:awiedLiwości,
"Lud",
Warszawa
1950, s. 78; T e n ż e, Zwalnianie
chlopów
z poddanstwa
W wOjewództwie
krllkowskim
w latach 1572-1794, "Czasopismo
Prawnohistoryczne.",
t. I.II, Poznań 1951, s. 243-303; T e n ż e, Powstanie chlopskie pod 100clzq Kostki. NapIerskiego,
"Lud",
Warszawa
1951, s. 174 (reedycją
łączną
trzech
\~yzeJ wymlemonych
artykulów
jest praca
pl. Z dZiejów
chlopów
potskich,
Warszawa, 1951, s. 324); T e n ż e, Zabiegi o pozyskanie
chłopów podczas rokoszu LubomlTskwgo, "Przegląd
Historyczny",
t. XLIII,
Warszawa
1952. s. 22 i odb.· T e n ż e
Zab~;zeniU
chłopskie
w Bi~lostocCZYinie
(1861-1869), "Lud",
. S. S z c z o t k a, Studia z dZieJóW prawa woloskiego
Pra" no-historyczne",
t. II. Poznań
1949, s. 335-418.
'.

,r' T e
49--68.

11

Ż

e.

Materiały

. ~' T e n ż e, Materiały
gl aflczne",
t. VII, Lublin
56--

do

dzicjów

leśnictwa

w

do hodowli
owiec w XVIlI
1948·-1949, S. 405--438 i odb.

Polsce
U'"

Warszawa
w Polsce,

,.

,.,Sylwan'·.,

•• Prace

1~53, s. 132:
"Czasopismo
t

XCIV

i Materiały

Etno-

,

�885

884
udzial w pracach Polskiego Towanystwa
Ludoznawczego. zwłaszcza w okresie 1951-1954 r. Zmarł w chwili najlepszego rozwoju swoich sił twórczych
Józef

Burszta

ZOFIA lVIALEWSKA
Mgr Zofia z Baranowskich
M a l e w s k a urodziła się w 1889 r. na
Polesiu. W 1910 r. ukończyla szkołę średnią w Zytomierzu
i rozpoczęłi::.
studia na wydziale przyrodniczym
U. J. w Krakowie. W 1914 r. napisała
pracę z antropometrii
i antropologii, drukowana w 1916 r. w tomie XVI "MAAE" pt.
Przy~zynek
do charakterystyki
antropologicznejirdeszkańców
pow. miechowskiego.
Lata
1914-1!H8 spędziła pod Warszawą, częściowo
zaś w Krakowie i południowym
Tyrolu; od
1921-1928 r. uczyła przyrody w prywatnym
gimnazjum
w Bydgoszczy. W latach 1928-·1937 pomagała
mężowi, Zygmuntowi
M a··
l e w s k i e m u, w redagowaniu
czasopisma
naukowego "Przegląd Bydgoski" i w tym też
czasie ogłaszała w prasie bydgoskiej popularne
artykuły
z zakresu
etnografii.
Od
1937-1939 r. była bibliotekarką
w Miejskiej \.
Bibliotece w Bydgoszczy. W 1940 r. została
wywieziona do Lublina; tu pracowała
jako
robotnica
rolna w Sławinie, a potem jako
pielęgniarka
w szpitalu i miejskim ośrodku
zdrowia W 1946 r. rozpoczęła pracę w Muzeum Lubelskim.
Losy Z. M a l e w s k i e j w ostatnim dziewięcioleciu
łączyły się ściśle
z Polskim Towarzystwem
Ludoznawczym,
któremu
była całym sercem
oddana. Pamiętam dzień w 1946 r., w którym przybyła do biblioteki Towarzystwa zatrudniona przez ówczesnego sekretarza generalnego. Cicha i pracowita robiJa na nas wrażenia człowieka bardzo utrudzonego
życiem; bo
też lata wojny przeżywała
w wyjątkowo ciężkich warunkach.
Do Towarzystwa skierowala ją dr Giza F r e n k lowa,
przebywająca
w owym czasie w Lublinie. Gdy pierwsze lody minęły, a zażyłość wzrastała, Z. M a l e ws k a na wniosek prof. J. G a j k a wznowiła swoje przerwane niegdyś studia. Zapisała się, mimo swego poważnego wieku, na UMCS w Lublinie;
ukończyła studia stopniem magistra w 1950 r., po czym została sto asystentką (do 1952 r.l. Był to okres jej wytężonej pracy; podziwialiśmy
jei
wytrwałość
i entuzjazm
do nauki, obok bowiem obowiązków przy katedrze, które spelniała z wielkim oddaniem, rozpoczęła prace nad gorsetem
biłgorajskim
oraz indeksem .,Ludu", zajmowała się również tłumaczeniem
etnograficznych
prac rosyjskich. Od owego pamiętnego dnia. gdy przybyła

I

:{!.

'\

•

-I

milcząca i trochę nieufna do ludzi, yvoiele się w jej usposobieniu zmieniło.
Przeżywała
wraz z nami wszystkie radości i smutki, wypowiadała
swoje
nieco pesymistyczne
sądy szczerze. Ten pesymizm tłumaczyliśmy
wiekiem,
przejściami i chorobą. Wiadomo bowiem było, że Z. M a l e w s k a nąiewała
ataki anginy pectoris i zawsze zapowiadała
swój nagły zgon. Nie bardzo
zresztą wierzyliśmy
tym przepowiedniom,
mając na uwadze jej energię
w pracy, wytrwałość
i siłę, które,; nie wykazywali
niektórzy młodsi nawet
współpracownicy.
Gdy w 1951 r. Zarząd PTL postanowił przenieść siedzibę Towarzystwa
uo Poznania,
było oczywiste. że pojedzie również i mgr M a l e w ska.
Tak się szczęśliwie złożyło, że odnalazła tam od kilkudziesięciu
lat nie
\vidzianą kuzynkę i ciotkę; jej życie domowe napełnilo się nową treścią.
W tym okresie Z. M a l e w s k a była pracownikiem
naukowym PTL, koń(L.yła Indeks "Ludu" i opiekowała się archiwum naukowym Towarzystwa.
Gdy w 195:~ r. PTL przeniesiono z kolei do Wrocławia, mgr M a l e w s k a
przybyła tu także. Tym razem jednak z mniejszym entuzjazmem,
pozo"tawiała bcwiem w Poznaniu swoją tak niedawno odkrytą rodzinę, poza
t:vm do Wrocławia był:'l z góry ·uprzedzona.
Jej pesymizm stale się pogłębiał, mimo że osiągnęła wielki sukces przez
ukazanie się \'1 druku szeregu prac, mimo stanowiska
naukowego,
tym
razem w Polskim Atlasie Etnograficznym,
i wejścia
do Zarządu PTL.
Uważny obserwator mógł zauważyć stale pogłębiającą się niechęć Z. M al e w s k; e j do i.ycia i ludzi; była na przykła-:i w tym okresie osoba dość
Lamożną, ale mimo to odżywiał~_ się fatalnie i skąpo, mi~ła kilkakrotnrl
()kazj,~ wyjazdów na odpoczynek i kurację, ale z zasady propozycje te
odrzucała twierdząc, że i tak niedługo umrze. Najmniejsze
trudnoki
życiowe, jak na przykład mieszkaniowe,
przyjmowała
z ogromnym przejęciem i rozpaczq.
W dniu 27 II 1955 r. zakończyła swoje pracowite życie.
Dziś, gdy stajemy przed jej mogiłą, rozumiemy
tę nazbyt cierpiącą
kobietę, która wolała skrócić swoje życie, niż przyznać się do cierplen.
Swoją działalnością
naukową,
zwłaszcza w ostatnich
dziewięciu
latach,
dobrze zasłużyła się etnografii polskiej i Polskiemu TO\varzystwu Ludoznawczemu.
Olga

·~···I

•••

WYKAZ
191[i.

PRAC

MGR

ZOFII

Gajkowa

MALEWSKIEJ

do charakterystyki
antropometrycznej
ludności pow.
"Materiały Antropologiczno-archeologiczne
i Etnograficzne",
t. XIV, Kraków
1916.
1928-1937 r. Artykuły popularnonaukowe
z zakresu etnografii i recenzje
oraz sprawozdania
z prac etnograficznych
zamieszczone
w "Przeglądzie
1'.

Przyczynek

miechowskiego,

�Bydgoskim" (kwartalnik
regionalny i naukowy). Artykuły z zakresu etnografii drukowała w bydgoskiej prasie codziennej.
1947 r. Indeks rzeczowy, etnograficzny i autorów do "Ludu", t. XXXVII.
1947 r. Z inwentarzy
muzealnych,
.,Prace i Materiały Etnograficzne",
t. VI.
1948 r. Indeks rzeczowy, etnograficzny i autorów do "Ludu", t. XXXVIIL
Etnografia
w ZSRR, .,Lud", t. XXXVIII.
Recenzja pracy: Dr S t l' a n s k a, Zivotky
a kabatky
Slovenskych
krajU.
"Narodopisny
Sbornik", czasopis odboru matice slovenskoj, R. VII, z. 3,
zamieszczony w "Ludzie", t. XXXVIII, 1947. Recenzja pracy: A. L a u f e rs k i, Ludność wiejska pow. pyzdrskiego
w świetle zapisek sądowych
z XIV
i XV w. zamieszczona w "Ludzie", t. XXXIX.
1949 r. Indeks rzeczowy, etnograficzny i autorów do "Ludu", t. XXXIX.
S. A. T o k a l' i e w, Zagadnienia
etnogenezy
w etnografii
(tłum. za zgodą
autora), "Lud", t. XXXIX. S. P. T o ł s t o w, W. I. Lenin i aktualne zagadnienia etnografii
(tłum. za zgodą autora), "Lud", t. XXXIX. Recenzja pracy:
M. L e w i n, L R o g i ń s k i, W. C z e b o k s a l' o w, Angło.amerikanskij
rasizm
("Sowietskają
Etnografija""
1949), zamieszczona
w "Ludzie",
t. XXXIX. Recenzja czasopisma Instytutu Etnografii im. Mikłucho-Makłaja.
"Kratkije
Soobszczenija", zamieszczona w "Ludzie", t. XXXIX.
1952 r. Indeks do trzydziestu dziewięciu tomów "Ludu". Pod kierunkiem
i wspólnie z prof. dr J. Gajkiem.
1953 r. Recenzja i sprawozdania
z "Sowietskoj
Etnografii",
"Ceskoslovenski·ej Etnografii", do "Ludu", t. XLI.
1954 r. Przygotowanie do druku pracy o gorsecie w stroju polskim.
1955 r. Oddane do druku w Słowniku Starożytności Słowiańskich: C/wroby i ich. etiologia
'Li Słowian.
Zwyczaje
pogrzebowe
u Słowian,
Święto
um-arlych
'U Słowian.
Recenzje XIV i XV t. "Sbornika Muzeja Antropołogii
i Etnografii",
"Sowietskoj Etnografii" 1954 r. w t. XLII "Ludu". W opracowaniu: Recenzja pracy I wan o w a, O sztuce plastycznej
ludów
Sybinl
w nawiązaniu do materiałów z Archiwum po prof. S. Poniatowskim.
SPRA WOZDANIE
z udziału w Sesji Wydziału Nauk Historycznych Plenum Instytutu Historii
Kultury Materialnej i Instytutu Etnografii AN ZSRR w Moskwie
(2:~IV -7 V 1954r.)
W okresie od 23-29 IV 1954 r. uczestniczyłem wraz z delegacją polską,
tj. z prof. dr W. H e n s l e m i dyr. Z. Raj e w s k i m, w naukowych konfuencjach
Sesji Wydziału Nauk Historycznych
AN ZSRR w Moskwie;
brałem
udział
w posiedzeniach
komisyjnych
Słowian o-ruskiej
Sekcji
w dniach 26 i 27 IV 1954 r. i wysłuchałem referatów etnograficznych,
wygłoszonych przez: L. M. C z Yż. i k o w ą, Rosyjska wieś Wiriatino - osiedle
i budownictwo;
S. W. R o ż d e s t w i e n s k ą, Zycie gospod&lt;1rcze wsi Wi·

••••

riatino;
W. J. K r u p i a n s k ą, RodzŻ1ta i życie rodzinne
wsi Wiriatino;
O. E. G a n c k ą, Kultura
materialna
rosyjskiej
ludności w półn.-zach.
częściach Rosji w XIX i początkach
XX w.
W dniu 26 IV 1954 r. brałem udział w posiedzeniach Komisji Bałtyckiej,
gdzie wygłoszone zostały następujące
referaty: L. N. T e r e n t i e w a, Badania

•

nad osadnictwem

i budownictwem

Litwinów,

Łotyszów

i Estończyków

(nateriały
ekspedycji z 1952-1953 r.); W. Żył e n a s a, Osadnictwo
wiejskie w Litwie środkowej;
A. K. Kra s t y n j a, Budownictwo
kołchoźników
rejonu gesysskiego Łotewskiej
SRR; T. M. P a j we l' a, Budownictwo
wiejskie w póŁn.-wsch. Estonii (materiały ekspedycji z 1952-1953 r.); K. K. S z es z e l g i s a, Badania nad naTodowq sztuką litewską
(prace Kowieńskiego
Instytutu Politycznego).
W dniu 27 IV 1954 r. wysłuchałem
na tej samej Komisji referatów:
E. P. Ł a s e, Rodzina i życie rodzinne
kolchoźników
na Łotwie;
A. J. W y s zn i a n s k a j l e, Rodzinne święta i obrzędy na wsi litewskiej.
Oprócz tych referatów wprowadzających
w tok prac o charakterze badań
terenowych
wygłoszono na Plenum Sesji pięć referatów etnograficznych,
a mianowicie: L. P. P o t a p o w. Badania Instytutu
Etnografii
nad problemem formowania
się narodów socjaHstycznych
(23 IV); P. L K u s z n i e r,
Rosyjski
atlas historycZ'TlO-etnograjiczny;
J. G a j e k, O Polskim atlasie etnograficznym
(27 IV); J. Kra m a r i k, Formowanie
się czeskiej narodowości
na przeł.omie
epoki feudalnej
'i ka.pitalistycznej;
N. N. C z e b o k s a l' o w,
Sp'rawozdania
tyckiej

z

badań

etnograficzno-antropologicznych

Ekspedycji

Bał-

z 1953 r.

W czasie trwania Sesji miałem możność przeprowadzenia
szeregu rozmów z uczonymi radzieckimi, jak: P. L T l' e t i a k o w e m, B. A. R y b akowem,
L. P. Potapowcm,
P. L Kusznierem,
S. P. Tołstowem, N. N. Czeboksarowem,
L L Potiechinem,
W. Żyłenas e m i S. P. T o kar e VI e m. Tak referaty i dyskusje, jak okolicznościowe
rozmowy oraz ekspozycje wyników badań terenowych, uzupełnione etnograficznym filmem ze wsi Wiriatino, pozwoliły mi zorientować się w stanie
prac i ich kierunkach, a także w poglądach etnografów i uczonych radzieckich. Bezpośrednie zetknięcie się z nauką radziecką dało mi okazję dojrzeć
niedomogi etnografii polskiej, a także zrewidować poglądy na zagadnienie
etnografii w Polsce, na rolę i znaczenie badań nad współczesnością oraz na
prace prowadzone nad Polskim atlasem etnograficznym.
Oprócz udziału w Sesji i w Komisjach uczestniczyłem wraz z całą delegacją w uroczystej akademii z okazji 300-lecia połączenia Ukrainy z Rosją.
zorganizowanej
przez Instytut Słowianoznawczy
AN ZSRR (6 V 1954 r.),
oraz w posiedzeniach
Prezydium Wydziału Historycznego AN ZSRR, na
których podsumowano i oceniono wyniki Sesji. a także podkreślono wagę
udziału w Sesji uczonych z krajów demokracji ludowych.

�889

888
U wag

i

na

tem at

o r g a n iza cj i

e t n o g r a f i i w ZSRR

Udział w Sesji i bezpośrednie rozmowy z uczonymi radzieckimi pozwalają mi na zarysowanie
sytuacji etnografii
w Związku Radzieckim, na
poczynienie uwag o roli Instytutu
Etnografii
im. Mikłucho-Makłaja
oraz
na naświetlenie stosunku tej dyscypliny do archeologii. Etnografia radziecka
jako nauka autonomiczna
podporządkowana
jest Wydziałowi
Historycznemu Akademii Nauk ZSRR. W skład Wydziału wchodzą:
1. Instytut Historii;
2. Instytut Historii Kultury Materialnej,
który początkowo obejmowal
również i etnografię;
3. Instytut Etnograficzny;
4. Instytut
Słowianoznawczy,
w którego zakres wchodzą
następujące
dyscypliny:
archeologia,
etnografia,
językoznawstwo.
literatura,
ekonomia, historia i inne;
5. Instytut Historii Sztuki;
6. Muzeum Historii Religii w Leningradzie.
Instytut Historii Kultury Materialnej, według relacji dyr. prof. U d a 1c o w a, zorganizowany
jest obecnie w sektory obejmujące całokształt problemów archeologicznych,
a mianowicie:
1. sektor paleolitu w Leningradzie
(23 pracowników);
2.
ne&lt;Jlitu i brązu (kierownicy: prof. Ok ł a d n i k o w
K i s elow);
3.
historii okresu wczesnego żelaza;
4.
antyczny
w Leningradzie
(kierownik:
prof.
G ł o wac k L
8 pracowników);
5.
słowiano-ruski 'w Leningradzie
(kierownik: prof. R y b a k o w,
3 pracowników);
6.
Azji środkowej, Kaukazu i Syberii w Leningradzie (kierownik:
prof. G l' i a z n o w, 9 pracowników).

Oprócz tego w Radzieckim Instytucie HistorH Kultury Materialnej istnieje
świetnie zorganizowane
archiwum, zawierające
komplet rękopisów, materiałów i zapisków dotyczących wykopalisk od i820 r. do chwili obecnej.
Równolegle prowadzone jest archiwum fotografii, w którego skład wchodzą
wszelkie dagerotypy,
fotografie
związane
z archeologią,
a pochodzące
z okresu od 1854 r. Archiwum zawiera imponującą ilość zbiorów: 103 tysiące
fctografii i 13 tysięcy diapozytywów, oddających ogromną usługę zwłaszcz3
w nauczaniu i popularyzacji
wiedzy.
W obrębie tych sześciu sektorów, których pracownie znajdują się w Moskwie lub Leningradzie,
istnieją
problemowe
wyspecjalizowane
grupy
badawcze, współpracujące
z akademiami poszczególnych republik radzieckich, np. Akademią Azerbejdżańską,
Kazachską i in.
Instytut Historii Kultury Materialnej
w ZSRR organizuje,
prowadzi
i kontroluje
poprzez swoje s:=ktory wszelkie prace badawcze, ekspedycje

wykopaliskowe
(prowadzi akcję ochrony
zabytków,
którą kieruje
prof.
W o r d I C z), udziela prawa prowadzenia
wykopalisk oraz prowadzi akcję
wydawniczą. Materiały pochodzące z wykopalisk po wstępnym ich opracowaniu i zakonserwowaniu
Instytut
oddaje
do odpowiednich
muzeów.
Obok Instytutu
Historii Kultury Materialnej
badania archeologiczne prowadzą również katedry uniwersyteckie
w porozumieniu
z Instytutem.
I n s ty t u t E t n og

l'

a

rii

i m. M i k ł u c h o - M a kła

j a AN ZSRR

Instytut Etnografii powstał w 1947 r. na bazie dużych zbiorów etnograficznych i antropologicznych,
których początek sięga czasów Piotra Wielkiego. Zbiory rzeczowe i archiwalne stanowiły poważną podstawę rozwoju
Instytutu,
po wyodrębnieniu
się etnografii
z Instytutu
Historii Kultury
Materialnej
i Instytutu Geografii.
Wielkość Związku Radzieckiego, jego przodująca rola w polityce światowej, postawiła przed Instytutem
Etnografii ogromne zadania, a mianowicie objęcia swymi pracami problematyki
etnograficznej
całego świata.
Narzuciło to z kolei schemat
organizacyjny.
W pionie organizacyjnym
Instytut Etnografii posiada siedem sektorów, których podzjał opiera się na
zasadzie terytorialnej
(etnograficznej),
oraz cztery sektory, których zakres
działania określają badane problemy.
W każdym prawie sektorze pracują grupy specjalistyczne
o określonym
kierunku badań.
A. Seklory

o tematyce

ograniczonej

j)1'zestrzennie

(etnograficznej)

1. Sektor słowiano-ruski
(kierownik: prof. P. I. K u s z n i e r). W sektorze tym przeważały do 1948 r. badania typu inwentaryzacyjnego,
kładące
głÓ"wny akcent na faktografię;
główny wysiłek skierowany był na wyławianie form przeżytkowych
w kulturze
ludowej. Budziło to zrozumiałą
krytykę wśród wielu etnografów i historyków radzieckich, a badacze terenowi tego typu otrzymali
nazwę wieszczewików.
Krytyka
tych prac,
a zwłaszcza ich jednostronności
i braku związku z praktyką, doprowadziła
do zapoczątkowani!l
badań nad współczesnością, nad kulturą i warunkami
bytu ludów i narodów Związku Radzieckiego w okresie socjalizmu. Nie
zaniechano jednak badań nad formami przeżytkowymi,
lecz wyznaczono
im właściwe miejsce i ustawiono w sposób historyczny całą problematykę
etnograficzną.
Radzieckie badania nad współczesnością
oparto na jednolitych zasadach metodologicznych, o jednolity plan badań i rodzaj kwestionariusza. W rezultacie tych wysiłków powstają monograficzne
opisy kult.ury i warunków bytu na wsi, w kołchozach, fabrykach. Przykładem tego
rodzaju prac były cztery referaty
v.'Ygłoszone na Sesji Instytutu
Etnografii - \Nynik badań we wsi Wiriatino, ilustrowane świetnie wykonanym
filmem. Badania oparte o jednolity plan dotyczą głównie trzech proble-

�'890

891

mów: a) współczesnego bytu i kultury chłopów; b) rodziny i bytu rodziny;
c) problemu kształtowania
się narodów socjalistycznych.
W pierwszym i trzecim wypadku kładzie się nacisk na wyniki procesu
socjalizacji, unowocześnienia
(mechanizacji gospodarki), co znajduje swoje
odbicie w świadomości czlowieka.
Drugim ważnym kierunkiem pracy badawczej słowiano-ruskiego
sektora
są problemy e t n o g e n e t y c z n e, do nich też należą prace nad Rosyjskim
atlasem

historyczno-etnograficznym.

2. Sektor niesłowiańskich
narodów Europy (kierownik: prof. C z e b o ks n l' o w) obejmuje na razie swymi badaniami:
a) obszary przybałtyckie;
b) obszary Powołża (np. monografia Komi). Rozpoczęto również badania
nad Francją, Niemcami, Bułgarią, Litwą i innymi narodami. Badania te
mają w rezultacie doprowadzić do powstania szeregu monografii etnograficznych dotyczących narodów Europy.
3. Sektor Kaukazu (kierownik: O. K o s wen). Zadaniem jego jest opracowanie etnograficznych
monografii narodów Kaukazu, a więc pograniczs
europejsko-azjatyckiego.
Główny wysiłek został tu skierowany na Dagestan;
chodzi o uchwycenie procesu powstawania
narodów
na tym językowo
zagmatwanym
obszarze.
4. Sektor Syberii (kierownik L. P. P o t a p o w). Sektor Syberii przygotowuje w ramach olbrzymiego wydawnictwa
"Narody Mira" szereg monografii ludów i narodów syberyjskich; główną ich osnowę stanowią zagadnienia kultury i bytu poszczególnych narodów.
5. Sektor Azji środkowej (kierownik: Ż d a n k o). Sektor ten przygotowuje również w serii "Narody Mira" monografie o kulturze i bycie narodu
tadżyckiego i narodu kirgiskiego.
Oprócz tego prowadzi się tu prace nad monografią rzeczową np. Garncarstwo 10 Azji środkowej.
W obrębie tego sektora istnieje jako wydzielona
grupa Ekspedycja Chorezmijska,
pracująca
pod kierunkiem
T o ł s t o w a,
dyr. Instytutu Etnografii. Te w gruncie rzeczy archeologiczne prace stanowią wyjątek na terenie Instytutu Etnografii ze względu na zasługi i naukowe
znaczenie kierownika, który jest archeologiem.
6. Sektor Azji "zarubieżnej". Badania prowadzone w ramach jego obejmują Azję wschodnią, Indie i Azję Przednią. Głównym zadaniem jest tu
również przygotowanie
odpowiednich
monografii do serii "Narody Mira".
7. Sektor Afryki (kierownik: O l d e l' o g g e). Sektor ten ukończył monografię Afryki, w której znajdzie się również praca P o t i e c h i n a O Afryce
śl'odkowej
umieszczona w serii "Narody Mira". Równocześnie prowadzone
są intensywne prace badawcze nad problemem proc.esów etnogenetycznych
w Sudanie oraz nad narodami burżuazyjnymi
w Afryce południowej.
8. Sektor Australii, Oceanii i Ameryki jest w toku przygotowywania
etnograficznych
monografii tych obszarów, przy czym zaznaczyć należy, że
będą poświęcone
one wyłącznie
ludom autochtonicznym.
ginącym pod

----

jarzmem imperialistycznej
kolonizacji.
będzie wyniki prac tego sektora.
B. Sektory

•I
I

l

i

I

i

I

I
I

i
i
\

•
I

l

I

'"

\

••
\

1
~

wyodrębnione

Tom II serii .,Narody Mira" zawiera&lt;:

nu wsadzie

zakresu

probternatyki

rzeczowej

9. Sektor demografii etnicznej. statystyki i kartografii jest ściśle związany z pracami nad Rosyjskim
atlasem historyczno-etnograficznym.
Pracami kieruje tu dr T e l' l e c k i. Zakres działalności tej sekcji ilustruje d:.;
pewnego stopnia praca K u s z n i e l' a, Etniczne terytoria
i etniczne granice
("Trudy Instytuta Etnografiji",
1:.XV). Sektor ten, wydzielony na zasadzie
problematyki
rzeczowej, współpracuje
ściśle z sektorami
wydzielonymi
w oparciu o kryteria etnograficzne.
10. Sektor
antropologiczny
Instytutu
Etnografii
(kierownik:
L e w i n).
Sektor antropologiczny
zajmuJe się problematyką
związaną z antropologia
etniczną, pracuje w oparciu o zbiory Muzeum Antropologiczno-etnograficz~
nego w Leningradzie.
W obrębie jego istnieje
Pracownia
Rekonstrukcji
Antropologicznej
pod kierownictwem
prof. G i e l' a s i m o w a w Moskwie.
Pracownia interesuje
się głównie rekonstruowaniem
części miękkich
na
kostnym materiale kopalnym. Sektor antropologiczny współpracuje z innymi
sekt0rami terytorialnymi
w zakresie badań nad procesami etnogenetycznymi przez ustalenie populacji; prace jego rzucają również światło na warunki bytowe badanych ludów i narodów. Współpracuje on również z Instytutem Historii Kultury Materialnej w określaniu archeologicznego materiału
kostnego. Oprócz tego przy Uniwersytecie Łomonosowa w Moskwie na Wydziale Biologicznym istnieje Instytut Antropologiczny
zajmujący się głównie problemami antropo~enezy. systematyką i antropologią ogólną.
11. Sektor
Muzeum Etnograficzno-antropologicznego,
którego początek
sięga czasów Piotra Wielkiego, a które stanowiło
materiałową
bazę do
powstania i rozwoju Instytutu Etnografii, sprawuje obecnie kierownictwo
nad Muzeum Kultur Ludowych i Narodów Świata w Leningradzie. Ekspozycja Muzeum opiera się na zasadzie etnicznej, ilustruje ona kulturę i byt
poszczególnych ludów; tylko nieliczne fragmenty pokazują rozwój narzędzi,
rz€miosł, budownictwa, obróbki surowców w różnych strefach kulturowych.
Najciekawsze i naj bogatsze zbiory pochodzą z Alaski i Chin.
W obrębie sektorów, które jak poprzednio wspomniano, stanowią pion
organizacji Instytutu Etnografii, dadzą się wyróżnić niejako w układzie poziomym specjalistyczne, problemowe grupy badawcze:
a) ekipy terenowe i badawcze badające kulturę i warunki bytu ludów
i narodów Związku Radzieckiego w okresie socjalizmu
(badanie współczesności) ;
b) grupy badawcze nad ludżmi i narodami
żyjącymi
w warunkach
kolonialnych;
c) grupy badawcze obejmujące swoją działalnością problematykę
społeczeństw pierwotnych,
dawnych i opóźnionych w rozwoju. Głównym tematem są zagadnienia
związane z koniecznością
rewizji periodyzacji
M o r-

_

�893

892
g a n a i E n g e l s a oraz zagadnienia
e t n o g e n e z y. Już obecnie zarysowują się podstawy nowych prac nad periodyzacją,
a mianowicie: 1. Badania nad strukturą
rodziny i formami pokrewieństw'a,
2. Badania nad
kształtowaniem
się własności, ::::.Badania nad stosunkiem wzajemnym bazy
i nadbudowy.
Zakres więc i forma działania
Instytutu
Etnografii
poprzez sektory
i grupy specjalistyczne
obejmuje:
1. Organizowanie
kilkuletnich
ekspedycji
badawczo-terenowych
celem
uchwycenia
istniejących
współcześnie
i tworzących
się warunków
bytu
rarodów i plemion Związku Radzieckiego, celem zebrania materiałów rzul:ających światło na dawne warunki bytu. tak dla celów Atlasu, jak też dla
uchwycenia procesów historycznych.
2. Planowanie, organizowanie, kontrola i krytyka prac badawczo-naukowych, wśród których wysuwają się na czoło: seria "Narody Mira" (w przyp;otowaniu - Australia,
Oceania, Ameryka,
Syberia;
w druku - Afryka),
prace nad atlasami etnograficznymi
(gotowy Atlas Syberii, rozpoczęto prace
nad Rosyjskim
atlasem historyczno-etnograficznym
i środkowo-azjatyckim)
oraz monografie na temat współczesnego chłopa radzieckiego w kołchozach
(np. kołchozy uzbeckie, tadżyckie, a także rosyjskie, białoruskie itp.).
3. Redagowanie wydawnictw
ciągłych, jak: "Sowietskaja
Etnografija
czasopismo Instytutu Etnografii (kwartalnik);
"Trudy Instituta Etnografiji"
_ zawierają rozprawy, opracowania (tomów XXI); "Sbornik Muzeja Antropołogiji i Etnografiji" - wydawnictwo
materiałowe
(tomów XV); Kratkije
Soobszczenija";
wydawnictwa
atlasowe; "Trudy Chorezmijskoj
Ekspedicji";
oraz wydawnictwa
zamknięte, jak L. P. P a t a p o w a, Oczerki po Istorii
Altajcow
(Moskwa-Leningrad
1953).
Nakreślona
działalność Instytutu
Etnografii
im. Mikłucho-Makłaja
nie
wyczerpuje całości przejawów rozwoju etnografii w Związku Radzieckim,
gdyż pewne prace etnograficzne
są wykonywane
i publikowane
przez innt:
instytucje i komórki organizacyjne,
do których należy: Instytut Słowianoz:laWl:zy (dyr. T I' e t i a k o w), Instytut
Historii Sztuki, Instytut
Historii
i Literatury, a dalej: Państwowe Muzeum Historyczne w Moskwie (wydawnictwo: "Trudy Gosudarstwiennogo
Muzeja", tomów XX).
Oprócz tego w poszczególnych
akademiach
nauk republik radzieckich,
przy różnych instytutach,
przeważnie
historycznych,
i muzeach
istnieją
etnograficzne komórki badawcze, które w oparciu i przy pomocy Instytutu
Etnografii
AN ZSRR prowadzą badania terenowe, opracowują
określone
tematy i publikują je w lokalnych czasopismach naukowych. Dla przykładu,
jak zorganizowana
jest etnografia
w poszczególnych
republikach,
podaję
Republikę Litewską. gdzie w Instytucie Historii Prawa LAN istnieje Oddzial Archeologii i Etnografii pod kierownictwem
doc. K a l i k a n s k a s a
\Ii Kownie:
w Wilnie skupiają się prace wokól Katedry Archeologii i Etno-

i
•
t

I

.-1

grafii pod kierowni&lt;:twem prof. Gałałnia D u n d a l e n i a, a także w Muzeum Historii i Etnografii (kierownik: Wincenty Z y ł e n a s). W Tadżyckiej
AN istnieje Instytut Historii, Archeologii i Etnografii; przeważają tu jednak
wybitnie poszukiwania
archeologiczne, o czym świadczy wystawa Instytutu
podczas Sesji.
Na koniec pragnę dodać kilka uwag dotyczących organizacji etnografii
w ZSRR, a mianowicie sprawy ustawienia poszczególnych działów etnografii. W zasadzie w zakres badań Instytutu Etnografii wchodzą wszystkie
działy kultury, ale ze względów praktycznych,
zwłaszcza kadrowych, prace
idą w następujących
kierunkach:
Literaturą
ludową, f o l k lor e m zajmuje się również Instytut Historii
Literatury,
a sztuką ludową Instytut Historii Sztuki. Instytuty te zajmują
sitl zbieraniem materiałów w terenie i ich opracowywaniem,
ale w zakresach sobie właściwych. Całokształt pracy odbywa się w stałym porozumieniu
z Instytutem Etnografii. Wprawdzie w początkach istnienia Instytutu Etnografii stworzony został sektor folkloru pod kierownictwem
B o g a t y I' o w a,
ale względy praktyczne
spowodowały
przesunięcie
tej problematyki
do
Instytutu Historii Literatury,
do sektora Literatury Powszechnej.
W sektorze
słowian o-ruskim
Instytutu
Etnografii
literatura
i sztuka
ludowa są przedmiotem
badań terenowych
i opracowań (np. H. S. M as ł o w a, Nm'odnyj Ornament WieTchnowolżanskich
KaTiel, "Trudy Instituta
Etnografiji",
t. XI), Slowianskij
Folklor,
"Trudy
Instituta
Etnografiji",
t. XIII, Russkoje
narodno-poeticzeskoje
tworczestwo,
"Trudy
Instituta
Etnografiji",
t. XX). Literatura
i sztuka ludowa stanowi
w Instytucie
Etnografii część całokształtu badań etnograficznych
w perspektywie
badań
dziejów cech specyficznych poszczególnych ludów i narodów.
Natomiast
w innych
niesłowiańskich
sektorach
Instytutu
literatura
i sztuka ludowa są opracowywane
pod względem językowym i literackim
przez specjalistów
literatury
porównawczej
i historyków
sztuki, Instytut
bowiem nie dysponuje kadrami dostatecznie
wyszkolonymi, aby tematyka
ta mogła być w tym okresie brana pod uwagę przy planowaniu
prac
naukowych.
Osobną placówkę etnograficzną
stanowi Państwowe
Muzeum Narodów
ZSRR w Leningradzie,
które powstało przez wydzielenie w 1901 r. materiałów etnograficznych
narodów i ludów wchodzących w obręb imperium
rosyjskiego z ogólnego zbioru. Muzeum zostało urul:l1omione po rewoluc.il
w 1923 r., a obecnie kończy się prace nad inwentarzem
i przygotowuje
się
etnograficzne
wydawnictwo
źródlowe. Dawne zbiory zostały wzbogacone
wytworami
współczes.nej twórczości ludowej narodów Związku Radzieckiego.
Muzeum to zasluguje na uwagę i z tego względu, że znajdują się tam
eksponaty polskie. zwlaszcz8 ciekawy jest dzial polskich ubiorów ludowych.
Józef

Gajek

�895

894
P.!.
ROSYJSKI

ATLAS

Kusznier

HISTORYCZNO-ETNOGRAFICZNY

*

1. Swoistość rosyjskiej
kultury ludowej i życia rosyjskiego ludu jest
odbiciem wielowiekowej
historii
rosyjskiego
narodu
i odrębności
jego
psychiki. Rosyjska nauka etnograficzna
nagromadziła
wielostronne
materiały, charakteryzujące
poszczególne działy życia ludu, materialnej
i duchowej jego kultury w przedrewolucyjnych
czasach, lecz większość tego
materiału nie jest całkowicie usystematyzowana,
a w jeszcze mniejszym
stopniu zbadana.
Badacze zajmowali
się zagadnieniami
poszczególnych
etnograficznych
lub terytorialnych
grup rosyjskiego narodu, i pomimo że
badania sięgały dość często w głąb przeróżnych przejawów życia ludu, nie
osiągnięto ogólnego obrazu rosyjskiego życia ludowego ani twórczości ludowej, ponieważ badania ograniczały się do określonych geograficznych okręgów. Pomimo stuletniego istnienia rosyjskiej etnografii nie ma dotychczas
pracy uogólniającej
dorobek rosyjskiej
etnografii
z wyjątkiem
wydanej
w języku niemieckim pracy D. K. Z e l e n i n a, przestarzałej pod względem
metodycznym i materiałowym.
2. Przed przystąpieniem
do takiej uogólniającej
pracy należy usystematyzować, przeanalizować
naukowo materiał etnograficzny zebrany przez
badaczy, wykryć istniejące w nim luki, wybrać to, co jest istotnie potrzebne
do właściwego zrozumienia ludowego życia i na podstawie tego wszystkiego
i dodatkowych badań przygotować naukowe pomoce (podręczniki), które by
umożliwiły' wykorzystanie
całego nagromadzonego
w ciągu stu lat materiału, stworzenie bazy dla dalszych analitycznych i uogólniających prac. Taką
naukową pomocą jest Atlas historyczno-etnograJiczny
i Atlas statystycznodemograficzny.

Zwykłe atlasy historyczno-etnograficzne
lub wyłącznie
etnograficzne
wykazują rozpowszechnienie
tych lub innych
etnograficznych
zjawisk;
w większości wypadków
wszystkie wydane do dnia dzisiejszego atlasy
ujmują zagadnienia statycznie i dlatego nie są historyczne. Nie badają one
rozwoju zjawisk, nie odsłaniają przebiegu procesu i dlatego nie pomagają
w ustalaniu określonych praw powodujących
przemiany
formy i treści
badanych zjawisk. Nasz cel naukowy wymaga innego atlasu, atlasu dynamicznego, ukazującego rozwój zjawiska.
Cel taki można osiągnąć tylko przez studiowanie stopniowo następujących po sobie okresów historycznych, dążąc do wyjaśnienia charakterystycznych dla naszego okresu form zjawisk, które w innych okresach historycznych stałyby się anachronizmem
lub przeżytkiem.
3. Zasadniczą bazą (podstawą) Rosyjskiego
atlasu etnograficznego
tego
• Tezy referatów
wygłoszonych
na Sesji Nauk
Historycznych
Plenum
Instytut~
HKH,
poświęconych
zagadnieniom
archeologicznych
i etnograficznych
poszuklwall
z 1953 ~., Moskwa
1954, AN ZSRR. Dział Nauk Historii
lHKM i Instytutu
Etnografl1
im. ;\1ikłucho-Makłaja,
str. 13-16. Tezy t1umaczyla
Zofia MalelL'ska.

typu stanowi masowy etnograficzny materiał pochodzący z trzech okresów:
połowy XIX w., końca XIX w. (zaczynając od osiemdziesiątych
lat) oraz
z pierwszych dwu dziesięcioleci XX w. Materiały te, dostatecznie pełne,
łatwo schronologizować; obejmują one wszystkie niemal strony materialnej
i duchowej kultury rosyjskiego chłopa, a częściowo tylko rosyjskiej klasy
robotniczej w okresie największego rozwoju kapitalizmu .w Rosji. Cofając
sle wstecz i badając w miarę potrzeby dalszą przeszłość historyczną badacz
może poznać formy ludowej twórczości i ludowego życia w ciągu stulecia,
ponieważ pewne formy materialnej i duchowej kultury sięgają w bardziej
jeszcze odległe czasy; zbadanie genezy tych zjawisk stać się może wielką
pomocą dla tych uczonych, którzy zajmują się zagadnieniem ukształtowania
się wielkorosyjskiej
narodowości i konsolidacji rosyjskiego burżuazyjnego
narodu.
4. Rosyjski
historyczno-etnograficzny
atlas da badaczom cenne wskazówki do dalszych poszukiwali tylko w tym wypadku, jeśli wykryje zasadnicze zjawiska ludowej kultury oraz podziały związane naj ściślej z bytem
ludu, mogące w najv,ryższym stDpniu wyjaśnić narodową specyfikę życia
ludu. Do takich działów z dziedziny kultury materialnej należą: typy rolniczych narzędzi i budynków gospodarskich,
odzieży ludowej,
domowych
statków, pożywienia,
środków komunikacji,
przemysł domowy itd., zaś
z dziedziny kultury duchowej - życie domowe, zwyczaje i obrzędy związane
z różnymi formami pracy i ludowymi uroczystościami oraz sztuka ludowa.
Nie wszystkie działy są łatwe do opracowania w atlasie, ponieważ pewne
zjawiska są trudne do skartografowania;
pomimo to atlas powinno się opracować w ten sposób, aby był on wyraźnym odbiciem i tych zjawisk. Obok
przeróżnych
map i typologicznych
tablic atlas powinien zawierać bogaty
materiał ilustracyjny
i szereg krótkich artykułów badawczych, omawiających materialne warunki życia ludu rosyjskiego.
5. Zasadniczymi źródłami do ułożenia Rosyjskiego
historyczno-etnograficznego atlasu są zabytki kultury ludowej, znajdujące się w muzeach etnograficznych i krajoznawczych
i w zbiorach sztuki lub istniejące jeszcze do
dziś u mieszkańców poszczególnych okręgów Rosji. Zbieranie wiadomości
o tych istniejących jeszcze zabytkach powinno być robione przez specjalne
ekspedycje etnograficzne. W 1953 r. ekspedycje tego rodzaju przeprowadziły
badania
terenowe
w okręgach:
smoleńskim,
wielkołuckim,
pskowskim
RSFRR, w okręgu witebskim BSRR i w daugowpilskim okręgu Łotewskiej
SRR. Ekspedycje powinny kierować się w okolice najmniej znane, o których
r.iewiele mówi nam bibliografia i zbiory muzealne. Są to tzw. białe plamy
na mapie. Istnieje zamiar zbadania kirowskiego,
mołotowskiego,
świerdiowskiego, ripeckiego,
kurskiego, rostowskiego,
stawropolskiego,
stalingradzkiego i saratowskiego okręgu RSFRR.
Obok rzeczowych zabytków przy układaniu atlasu powinny być wykorzystane takie źródła, jak literatura etnograficzna, poszczególne sporadyczne

�897

896
wiadomości

umieszczane

Wiedomostiach",
Pamiatnych
Kniżkach,
Spiskach nasielonnych
miest Rossijskoj
Imperii
itd.
Najbogatszy jednak materiał znajduje się w archiwach ekonomiczneg&lt;l
Towarzystwa, w prywatnym archiwum T e n i s z e w a i prywatnych archiwach poszczególnych etnografów, którzy badają rosyjską ludność w państwie radzieckim. Niewielki materiał dają również istniejące etnograficzne
mapy. Na podstawie wszystkich wymienionych źródeł należy wykonać mapy
zasięgów po')zczególnych typów badanych zjawisk i tablice typologiczne.
Próba u.ożenia historyczno-etnograficznego
altasu Sybiru dała cenne
wskazówki metodologiczne, jak również i metodyczne co do opracowania
atlasu. Równie cenne są próby stworzenia Rosyjskiego
atlasu dialektologicznego. Chociaż specyfika Rosyjskiego
historyczno-etnograficznego
atlasu
n,eco różni się od wymienionych atlasów, próbę tę należy jednak uwzględnić.
Obecnie udostępnienie
etnograficznego
materiału
atlasowego
pozwala
ustalić, że jako rezultaty wstępnych prac otrzyma się mniej więcej równomierne wiadomości pochodzące z 40 gubernii Rosji europejskiej,
zamIeszkałych przez większość ludności rosyjskiej. Zebrane wiadomości dotyczące
terytorium Syberii, Dalekiego Wschodu i Azji środkowej są w chwili obecnej
bardzo skąpe i nie mogą być podstawą
wykonania
map; dlatego, nie
hamując przygotowawczych
prac do wydania
atlasu,
należy skierować
specjalne ekspedycje do wymienionych okręgów w celu zebrania tam materiału potrzebnego do następnych zeszytów atlasu.
O ile w Rosji europejskiej
istnieje możność wykorzystania
materiałów
powiatowych, za mikroregion dla map Atlasu. należy uważać powiat jako
jednostkę administracyjną
dla drugiej połowy XIX w.
6. Prace przy wykonaniu atlasu są niezwykle intensywne;' np. przygotowanie map odnoszących się do ludowych mieszkań (siedzib) wymaga posługiwania się 5000 kartek z wiadomościami pochodzącymi z powiatu, a czasami z bardziej jeszcze szczegółowymi danymi o zasięgu różnych typów
siedzib; kartografowanie
typów strojów ludowych wymaga nie mniej niż
12000 kartek itd. Przed 1 I 1954 r. zdołano zebrać nieco więcej niż połowę
wiadomości o obu tych zagadnieniach.
Ponieważ środki do opracowania
atlasu są ograniczone (ludzie i pieniądze) prace wykonuje się na poszczególnych odcinkach, przygotowując do druku oddzielne rozdziały Atlasu.
Niewielki
zespół naukowy,
pracujący
nad
przygotowaniem
atlasu
w Instytucie im. Mikłucho-Makłaja
AN ZSRR w Moskwie, rozpoczął pracę
w 1951 r. i zdążył w tym czasie przygotować następujące rozdziały Atlas1/:
1. Wstęp;
2. Rolnicza technika rosyjskich chłopów w XIX i na początku XX w.:
3. Rosyjskie mieszkanie ludowe:
4. Rosyjska ludowa odzież.
Opracowuje się program
dalszych rozdziałów.' lJczestnicy
ekspedycji
'IN 1954 r. będą zbierać materiały
według posze:'zonego programu (włącza się
w

"Gubernskich

zbieranie wiadomości o domowych statkach, pożywieniu, środkach lokomocji, przemyśle domowym i sezonowym).
7. Wykonanie Rosyjskiego
atlasu historyczno-etnograficznego
interesuje
nie tylko etnografów, lecz również historyków, archeologów, językoznawców,
historyków sztuki ludowej, budownictwa itp. Na posiedzeniu Rady Naukowej Instytutu Etnografii byli obecni przedstawiciele wszystkich wymienionych dyscyplin naukowych. Zadecydowano rozszerzyć program najbliższych
zeszytów Atlasu i dokooptować do Kolegium redakcyjnego Atlasu przedstawicieli tych instytucji, które będą go opracowywać. W chwili obecnej
zgłosiły swój udział: Państwowe Muzeum Historyczne w Moskwie, Państwowe Muzeum Etnograficzne
Narodów ZSRR w Leningradzie,
Instytut
Języków AN ZSRR oraz Instytut Rolniczych Budowli Akademii Architektury ZSRR. Można uważać, że zgłoszą się do pracy również inne interesujące się Atlasem instytucje.
BADANIA NAD KSZTAŁTOWANIEM SIĘ SOCJALISTYCZNYCH
NARODOW
prowadzone

przez Instytut

Etnograficzny'

L. P. Potapow
1. Proces kształtowania
się socjalistycznych
narodów jest najbardziej
aktualnym,
choć naj słabiej zbadanym zagadnieniem
w radzieckiej nauce
historycznej, zagadnieniem wiążącym się ściśle ze współczesnością. Mimo
ogólnie uznanej. marksistowskiej
teorii narodowości nie posiadamy konkretnych prac na ten temat. Szereg dziennikarskich
artykułów naświetla
tylko ogólne warunki i przesłanki kształtowania się socjalistycznych narodów w wielonarodowościowym
państwie radzieckim. Przyczynia się do tego
przede wszystkim skomplikowany i trudny problem, który należy badać na
drodze współpracy przedstawicieli
pokrewnych dyscyplin naukowych, jak
etnografów, historyków, ekonomistów i lingwistów.
2. Badanie kształtowania
się socjalistycznych
narodów, podobnie jak
i zagadnienie poznania przebiegu konsolidacji narodowej są włączone do
programu pracy Instytutu Etnografii i są opracowywane na podstawie materiału pochodzącego z różnych okręgów ZSRR. W planie prac szczególną
uwagę poświęca się tym okręgom, w których konsolidacja narodów przebiega w specjalnie skomplikowanych
warunkach; do tego rodzaju okręgów
należą Sybir i Dagestan, gdzie Instytut Etnografii przeprowadza
badania
od dłuższego już czasu. Niniejszy referat jest próbą naświetlenia
pracy
Instytutu nad kt!lturą nierosyjskiej ludności Sybiru, zaś celem referatu jest
• Tezy referatów wygłoszonych na Sesji Nauk Historycznych i Plenum Instytuto.l
HKM., poświęconych zagadnieniom ar...,heologicznych i etnograficznych poszukiwań
w 1953 r.o Moskwa 1954. AN ZSRR. Dział Nauk Historii Instytutu HKM. i Instytutu Etnografii im. l\1ikłucho-Maklaja. s. 7-9. Tezy tłumaczyła Zofia Malewska.
$7

"Lud''.

t.

XLII

�898
zwrócenie uwagi na konieczność zbadania przebiegu kształtowania
kretnych socjalistycznych
narodów, jak i przebiegu konsolidacji

8!19
się konposzcze-

w~korzystują
~ uogólniają
wyniki
badań osiągnięte
przez ekonomistów
I ]ę~yko~nawcow: ~ecz ta.kźe sami bezpośrednio badają ważniejsze elementy
etmc~n~] łączno~cl. Etn~czne składniki kształtującej
się narodowości, zagadmeme
rozmleszczema
ludności,
wspólność
terytorium
,.
..
.
' s pecy f'Iczne
ł
wasclwosCI.
narodowe] kultury stanowią przedmiot badań etnografii.
. 8. B~d~]ąc konkretny
przebieg kształtowania
się zasadniczych elementow soc]al1st'ycznego narodu oraz jego oblicza duchowego i socjalno-politycznego nalezy skonc:ntrować
uwagę na właściwościach,
które wyróżniają
ten .pr~es od procesow etnicznego rozwoju, przebiegających
w warunkach
kapltal1stycznego ustroju.

gólnych grup ludności ZSRR.
3. Zasadniczą drogą kształtowania
się socjalistycznych
narodów ZSRR
jest przekształcanie
się w duchu socjalizmu dawnych narodowości burżuazyjnych. Kształtowanie
się sucjalistycznych
narodów
przebiega
również
wśród takich grup ludności, które nie zdążyły ukształtować się przed Rewolucją w narody. Przykład tego widzimy na Sybirze zamieszkanym
przez
różnorodną ludność nierosyjską. Jednocześnie z tym odbywa się na Sybirze
proces powstawania
nowych narodowości
i dalszy rozwój narodowości
powstałych w okresie przedrewolucyjnym.
Konkretne poznanie całego tego
obrazu stawia badacza wobec trudnych zadań i zagadnień wymagających

Józef

oceny.
4. Do chwili Wielkiej Rewolucji Październikowej
nierosyjskie
narody
Sybiru stały na różnym poziomie rozwoju ekonomiczno-społecznego,
zaczynając od upadającego ustroju gminy pierwotnej,
kończąc na powstającym
dopiero ustroju kapitalistycznym.
Na olbrzymich obszarach Sybiru istniały
grupy rodowo-plemienne
i niewielkie narody mówiące różnymi językami.
Ekonomiczny i kulturowy ich rozwój odbywał się powoli; równolegle z nim
odbywał się proces konsolidacji jednych oraz asymilacji i podziału innych

Referat

miczny i kulturalny.
7. Kierownicza rola w zbadaniu konkretnego procesu kształtowania
się
lego lub innego narodu należy do etnografów i historyków, którzy nie tylko

wygłoszony

ATLASU

na Sesji Wydziału

ETNOGRAFICZNEGO

Nauk

Historycznych

AN ZSRR

27 IV 1954 r.*

narodowości.
5. Radziecki ustrój państwowy stworzył nową erę w dziejach plemion
i narodowości Sybiru. W wyniku poczynań radzieckiego rządu i Partii Komunistycznej
powstaje wśród zacofanych plemion i narodowości
Sybiru
socjalistyczne budownictwo, które przy pomocy rosyjskiego narodu wciąga
te opóźnione w rozwoju plemiona do ogólnego nurtu wyższej socjalistycznej
kultury. Większość nierosyjskiej
ludności Sybiru w tych warunkach otrzymała róźnorodne formy radzieckiego ustroju od narodowościowego
regionu
do autonomicznej
republiki, co przyśpieszyło konsolidację narodową. Wynikiem tego jest powstanie dwu wielkich narodów Syberii, Buriatów i Jakutów, które posiadają
wielki przemysł,
klasę robotniczą
i narodową
kulturę o wysokim poziomie.
6. Obok ukształtowanych
już socjalistycznych
narodów Sybiru istnieją
niewielkie narodowości złożone z kilku lub kilkuset tysięcy osób (Chantowie,
Mansi, Neńcy, Chokasi, Ałtajczycy
oraz niewielkie
etnograficzne
grupy
liczące od paręset do tysiąca osób (Orokowie, Ketowie, Enowie, Tofalarowie). Ci ostatni w okresie przedrewolucyjnym
istnieli jako niewielkie
rodowo-plemienne
grupy, nie posiadające już ustroju i podziału rodowego.
Wszystkie te grupy narodowościowe
zachowały swój język. Pod wpływem
socjalistycznej
przebudowy życia znacznie podniósł się ich poziom ekono-

Gajek

UWAGI DO POLSKIEGO

.~otrzebę opra~owania atlasu etnograficznego
podnoszono w nauce polskieJ na . przełomie.. XIX
i XX w. (A. Z akr z e w s kiJ'
. .
. K a r ł o w I. C z,
A. ~ a 11 n a, a pozme] K. N i t s c h, J. C z e k a n o w s k i i J. S. B Y s t roń).
WPler~ p~jawiłY się ~artogra~y
statystyczno-etnograficzne,
ujmujące mniej
lub W1ę:~]. bezstronme rozmieszczenie ludności polskiej, natomiast kartog:~my sClsle etnograficzne,
przedstawiające
przestrzenne
rozmieszczenie
roznych faktó.w kult,urowych, opracował pierwszy K. M o s z y ń s k i w Kulturze ludoweJ Slowtan oraz w Atlasie
kultury
ludowej w Polsce Kraków
1934 (z.. 1-3). Nie.co później ukazało się kilkanaście skartowań';
pracach
J.
F a l k o w skI e g o
J
KI' m ~ s zews k".leJ,
R. Reinfussa
A. Bachmana,
C. Ehrenkreuzowej
i in. l.
'
Kart~gramy
obejmowały
tematycznie
kulturę
materialną,
zwłaszcza
narzędZIa
pracy
(skartowania
K. M o s z y ń s k i e g o
A'. F l' s c h e r a,
L P"
'
'. o.p l e l a, J. KIl m a s z e w s k i e j). Nie brakło też skartowań z innych
dZledzm kultury, np. duchowej, chociażby w wymienionym
Atl.asie kultury ludowej
w Polsce (z. 1-3) lub w pracach C. E h r e n k r e u o
A B
z we J,.
.
a c h m a n a, T. S e w e r y n a i in. Wspólną ich cechą był brak per:~:kty,:,,~ czasowej, t~m samym więc posiadały one charakter
statyczny,
. udmaJąCY odczytame procesu historycznego. Drugą wadą tych kartogramu,:" była ~rzypadkowość
dobieranych tematów, wynikająca przede wszystkim z pOSiadanych zasobów źródłowych.
,

~'

•

•

Q

kI '~ Ref~rat
w tlumaczelUu
rosyjskim
zamieszc:wny
z drobnymi
zmianami
w
Pa~r- Sooosze;:enlach"
Instytutu
Etnografii
AN ZSRR Moskwa 1955, tom XXII s .~~:~
Lo
t'Oz "SowletskaJa
Etnografiju"
AN ZSRR 1954 tom 3
85
'
l PIerw ~z
. ł..'
.,
s.
.
j
k
s e za OZeJJla polsJnego
alias'.! etnograficznego
omówiono
w pracy:
J. G ae . PU/SkI atlas etnograficzny,
,.Annales
UMCS". Lublin
1947.

�901

900
Pierwsze te opracowania
mimo tak ważnych
niedomogów
metodologicznych ujawniły istnienie tzw. r u b i e ż y pół n o c n o-w s c h o d n i e j,
którą
przebiegały
zasięgi
różnych
zjawisk
kulturowych.
Rubież
ta
była przedmiotem ostrej i gorącej dyskusji między J. C z e k a n o w s k i m
a K. M o s z y ń s k i m; wyjaśnienie jednak ostateczne jej genezy i znaczenia jest sprawą przyszłości, kiedy będziemy dysponowali liczniejszymi kartogramami. Przyczyna niemożności wyjaśnienia
tkwiła właśnie w ahisto:ryczności skartowat'i. i w braku dynamicznego traktowania
przedstawionych
zasięgów zjawisk.
W 1947 r. przystąpiło Polskie Towarzystwo Ludoznawcze w Lublinie do
prac nad Polskim atlasem etnograficznym,
jednak brak pewnej dojrzałości
metodologicznej
utrudniał
stworzenie
właściwej
naukowej
podstawy
do
pracy tego typu. Początkowo oparto badawczą pracę terenową o informacje
niewykwalifikowanych
członków-korespondentów
Polskiego Towarzystwa
Ludoznawczego, jednakże akcja ta nie dała pozytywnych rezultatów.
W 1953 r. prace nad Atlasem przyjął K. O. Instytutu Historii Kultury
Materialnej
przy Polskiej Akademii Nauk i w oparciu o trzy zakłady,
w warsza~ie,
Krakowie i Poznaniu, prowadził akcję badawczą w terenie
oraz kierował opracowaniem
zebranych w ten sposób materiałów.
Zadania

"Polskiego

atlasu

etnograficznego"

Głównym zadaniem naszego atlasu jest wykrycie
cech specyficznych
narodowej kultury polskiej we wszystkich jej przejawach,
w jej zmienności w różnych okresach czasu, wykrycie kształtowania się kultury polskiej
v: okresie feudalnym, kapitalistycznym
i w obecnym okresie tworzenia się
narodu socjalistycznego.
Drugim istotnym
zadaniem
jest zbadanie w świetle etnograficznych
materiałów przyczyn regionalnego zróżnicowania
polskiej kultury narodowej, wykrycie genezy powstania i powstawania
różnych grup etnicznych
w różnych okresach historii Polski, a dalej zbadanie związków między
zarysowującymi
się grupami a dialektologiczną
strukturą polskiego obszaru
językowego, co, być może, pozwoli wyjaśnić niektóre zagadnienia odnoszące
się do okresu ustroju plemiennego. Chodzi więc o stworzenie takiego atlasu
etnograficznego,
który obrazowałby całość dawnych i obecnych procesów
etnogenetycznych.
Chodzi o to, aby w świetle dav\iuiejszych materiałów
etnograficznych
oraz aktualnie
prowadzonych
badań terenowych
ustalić
współczesne przemiany w kulturze, które towarzyszą krystalizowaniu
się
narodu socjalistycznego w różnych regionach Polski; odtworzyć proces two:;
rzenia się narodu burżuazyjnego
w XIX i XX w. przez uchwycenie cech
specyficznych dla kultury Polski i jej poszczególnych regionów; umożliwić
w miarę posiadanych
materiałów
retrogresywn~
postępowanie
naukowe
w oparciu o etnograficzną kartografię·

Źródła

materiałowe

"Polskiego

atlasu

etnograficznego"

Licząc się z takimi zadaniami Atlasu, postanowiono:
1. Zasadniczą pracę nad Atlasem
oprzeć o systematyczne badania terenowe prowadzone rokrocznie przez stały i \vyszkolony zespół wykwalifikowanych etnografów, posługujących się specjalnym kwestionariuszem;
chodzi
bowiem o uzyskanie
pełnowartościowego
i porównywalnego
materiału,
czego nie może dostarczyć zbieractwo amatorskie ani też przygodni korespondenci. 2. W dalszym ciągu opracowywać
ankiety dla korespondentów
Atlas'u, ale uzyskany z takiego zbieractwa materiał traktować ostrożnie jako
uzupełnienie. 3. Wyzyskać zbiory muzeów etnograficznych;
sposób opracowania zbiorów opiera się na wytycznych podanych w kwestionariuszach.
4. Czerpać z literatury etnograficznej, która, podobnie jak materiał muzealny,
rzuca światło zwłaszcza na okres między 1840-1955 r. Literatura
i muzea
pożwalają na uchwycenie zmian, które nastąpiły w ciągu ostatniego stulecia.
5. Przebadać źródła tak drukowane, jak i rękopiśmienne.
Pełne ich wyzyskanie wymaga pracy długofalowej, można się też z góry spodziewać, że
zawarty w nich zasób wiadomości w wielu przypadkach
nie pozwoli na
kartograficzne
ujęcie; materiał ten należy raczej traktować
jako uzupełniający, przydatny do lekcji kartogn,mów
czy też do opracowań monograficznych takich problemów, jak socha, radło, itp.
Badania

terenowe

i sieć badań

W zasadzie przyjęto, że badania nad grupą problemów traktowanych
kompleksowo będą prowadzone corocznie, np. nad narzędziami do orania,
a dalej, że będzie się je prowadzić co roku w tych samych miejscowościach,
równomiernie
rozmieszczonych
na całym terytorium
Polski, w odległości
wahającej się od 20-25 km. Rozumie się, że przy specyficznych problemach,
takich jak na przykład rybołówstwo, dobór miejscowości zostanie odpowiednio zmieniony.
W oparciu o sieć stałych punktów prowadzi się coroc7J1ie badania nad
określonymi
zagadnieniami;
zwiększa
to porównywalność
osiągniętych
wyników, pozwala uzupełniać
wszelkie usterki
i niedopatrzenia
z lat
ubiegłych. W każdej miejscowości badania trwają 3--4 dni i prowadzone
są jednocześnie nad kilkoma problemami. W sumie stała sieć punktów Polskiego atlasu etnograficznego
obejmuje 336 wytypowanych
miejscowości.
Badania, jak wyżej powiedziano, prowadzą wykwalifikowani
etnografowie,
których wyniki są każdorazowo weryfikowane tak co do wiarygodności, jak
też ścisłości (mapa nr 1).
Kwestiona'dusz

Badania terenowe opierają się o jednolity kwestionariusz
składający się
z trzech części: część A dotyczy krótkiego opisu, charakterystyki
badanej
wsi, stopnia zaawansowania
technicznego, społecznego, oddalenia od dróg

�902

903

komunikacyjnych
i centrów przemysłowych, itp. Część B doty,::zy charakterystyki informatorów
terenowych
i stanowi między innymi podstawę do
weryfikacji zebranych wiadomości.
Istotną problematykę
zawiera kwestionariusz
C, czyli kwestionariusz
rzeczowy, ujmujący w pytaniach całość badanego problemu. Kościec t'.'i
części kwestionariusza
stanowią:
1. Część wstępna wyjaśniająca
ważność badanego zagadnienia, faktur~.
:z.ogólnego etnograficznego punktu widzenia;
2. Opis formy badanego faktu kulturowego (opis słowny, rysunek, fotografia);
3. Opis sposobu posługiwania
się danym narzędziem (technika pracy)
i jego zastosowanie;
4. W związku z powyższym badacz terenowy powinien określić, czy
d~ny przedmiot lub fakt kulturowy wiążą lub wiązały się z działalnością
(czynnościami) kobiety lub mężczyzny.
Kwestionariusz
w całym systemie pytań zmierza do wyczerpania materiału leksykalnego tak w odniesieniu do całości faktu, jak jego części oraz
wszelkich związanych z nim czynności.
W związku z punktami 2, 3, 4 badacz powinien ustalić: a) obecny stan
badanego zjawiska i jego tendencję rozwojową; b) odtworzyć na podstawie
miejscowej tradycji zmiany, jakie zaszły "za ludzkiej pamięci". (Zazwyczaj
h:dność podaje takie terminy: przed II lub przed I wojną światową lub
przed zniesieniem pańszczyzny i po jej zniesieniu, a w Wielkopolsce, n'.!
Pomorzu i na Śląsku podają też jako termin wojnę prusko-francuską).
Na ogół badania
terenowe
pozwalają
sięgnąć mniej więcej do lat
1860-1880, tylko w niektórych przypadkach
istnieją możliwości uzyskania
wiadomości odnośnie do pierwszej
połowy XIX w. Każdy badany fakt
etnograf rozpatruje
w związku ze stosunkami
w produkcji, zwyczajami.
obrzędami, folklorem.
Wstępne

opracowanie

Na marginesie wymienionych czynności prowadzone są na dość znaczną
skalę prace indeksowania czasopism i ważniejszych dzieł etnograficznych 2.
Opracowanie

.

"

i

.~

materia lu

Materiał z badań terenowych opracowany jest na formularzach odpowiadających treści kwestionariusza;
formularze ułatwiają weryfikację mateńału
oraz zwiększają sprawność posługiwania
się nim. Formularze
ułożone są
w system kartkowy, usprawniający
kolacjonowanie
materiału po każdym
etapi'J pracy i ułatwiający pracę porównawczą.
Na takich samych formularzach
opracowuje się materiał uzyskany od
korespondentów,
zbadany w muzeach, materiał z· literatury
i opisowych
źródeł historycznych.
Etnograf opracowujący
te kategorie źródeł stawia
odnośnie do tekstu opisowego wszystkie
te pytania,
które zawarte
są
w kwestionariuszu,
a w razie niemożności wydedukowania
z tekstu żądanych odpowiedzi zaznacza to na karcie. Czynność .ta w znacznym stopniu
pokrywa się z krytyką żródeł.

')

"Polskiego

atlasu. etnograficznego"

Opracowanie Atla,su. znajdzie wyraz w publikacjach dwojakiego rodzaju:
zeszytach Atlasu
w skali 1: 2 mil. i 1: 4 mil., ilustrujących
d y n am i c z n y o b l' a z rozwoju narodowej kultury polskiej w poszczególnych
typowych jej przejawach, oraz w historycznych monografiach rzeczowych;
między obu wydawnictwami
winny istnieć ścisłe związki, monografie
bowiem będą historyczną interpretacją
kartogramów.
Atlas,
jako zbiór kartogramów,
będzie zawierał
obok technicznych
wyjaśnień i dokumentacji
szczupły i nieodzowny tekst wyjaśniający.
Dla
przykładu podaję wykaz kartogramów
do jednego z pierwszych zeszytów,
odnoszących się do problemu młócenia:
1. Czas pojawienia się i zaniku młocarni kieratowych w okresach:
a) stan obecny (1944-1954);
b) do końca II wojny światowej (1920-1944);
c) do końca l wojny światowej (1900-1920);
d) do końca XIX w. (1870-1900).
.2. Nasilenie występowania młocarni motorowych:
a) po II wojnie światowej;
b) w czasie II wojny światowej;
c) po I wojnie światowej;
d) pojawienie się przed I wojną światową.
3. Młócenie lnu i konopi za pomocą kijanek.
4. Młócenie przez uderzanie kłosami o narzędzie typu grzebieniastego
(mapa uwzględniająca
stan z 1953 r. i II połowy XIX w.).
5. Formy cepów w Polsce: a) w świetle badań z 1953 i 1954 r., b) w świetle materiałów z pierwszej połowy XX w., c) materiałów z XIX w. oraz karton dodatkowy wykazujący typy cepów w świetle materiałów z XV-XVII
stulecia. Drugi karton dodatkowy wykazujący kurczenie się występowania
cepów gązewkowych,
ogniwkowych
i pętlicowych
na korzyść kapicowych
w ciągu ostatnich stu lat.
6. Kartony zasięgów nazw narzędzi, ich części i wykonywanych
nimi
czynności (młócenie-bicie, klepanie itp.).
7. Mapa ilustrująca
rozmieszczenie zawężonych, przeżytkowych
funkcji
cepu; zmiany: a) stan w 1953 r.; b) w pierwszej połowie XX w.; c) w drugiej
połowie XIX w.; d) w świetle materiałów z XVI-XVIII
w.
8. Znaczenie cepu w obrzędach.

w

! Por.:
J. G a j e k i Z. M a l e w ska.
Indeks "Ludu"
T. l-XXXIX,
"Lud",
t. XL, Poznail ',953. L. W ę g ,. z y n o w i c z. Indeks .,Orlego
lotu". Archiwum Etnograficzne. nr 9,

�905

904
9. Nazwa miejsca młócenia, jego lokalizacja (stodoła, sień, podwórze,
pole).
Odpowiednikiem
zeszytu zawierającego
kartogramy
związane treściowo
7. młóceniem
będzie osobna monografia. Obecnie znajdują się w opracowaniu
następujące zagadnienia: 1. rodzaje orki, 2. socha, 3. radło, 4. pług, 5. płużyca, 6. typy kopaczek, 7. kosa, 8. sierp, 9. młócenie, 10. nazwy lnu, 11. wołar;ie i odpędzanie zwierząt, 12. zwierzęta pociągowe używane do orki.
Podstawy

kartograficzne

"Polskiego

atlasu

etnograficznego"

Po licznych dyskusjach prowadzonych od 1946 r. w Lublinie opracowano
według projektu J. G a j k a roboczą mapę podkładową w skali 1 : 1 miliona,
która jest równopowierzchniową
redukcją stożkowego rzutu L a m b e l' t a,
mapy 1 : 300 tysięcy (równoleżnik styczny 52°). Na tej mapie roboczej zostały
uwzględnione: 1. granice polityczne, 2. główne miasta wojewódzkie i centra
przemysłowe, 3. dawne ośrodki polityczne, 4. sieć rzeczna, rzeki główne i ich
pierwsze dopływy.
Przy projektowaniu
i wykonywaniu tej mapy chodziło o to, aby przyszłe
etnograficzne
kartogramy
uwolnić od napisów i cyfr oznaczających miejscowości, a tym samym aby otrzymać możliwie czystą i przejrzystą kartę
zasięgów.
W tym celu na mapie 1 :300 tysięcy naniesiono system słupów i pasów,
tworzących
kwadratowe
areały o powierzchni
20 kmX20 km=400 km!.
Każdy taki areał podzielono na I-XVI pól, z których każde jest kwadratem
o wymiarach 5X5 km=25 km2•
W oparciu o tę mapę opracowano roboczą mapę podkładową w skali 1 : 1
miliona, na której mają być wykonane czystopisy kartogramów przeznaczonych do druku. Natomiast fototechnicznie sporządzono: a) identyczną mapę
w skali 1 : 2 miliona jako podkład roboczy do opracowań metodą punktów
oraz b) mapę w skali 1 : 4 miliona do opracowań powierzchniowych
i linearnych.
W rezultacie każda miejscowość, do której zebrano materiał w c~sie
badań terenowych P.A.E., jak też i każda inna, do której dysponuje się
wiadomościami innego pochodzenia, posiada sygnaturę (słup, pas, pole, np.:
Kozietuły, pow. grójecki, s. 27-28, P. 25, p. VIII). Alfabetyczny wykaz miejscowości oznaczonych
sygnaturą
oraz wykaz miejscowości
w układzie
sygnaturowym
(z naj niższą sygnaturą
wzwyż) wystarczą
do określenia
każdej miejscowości oznaczonej na mapie takim lub innym punktem. Znając
nazwę miejscowości łatwo określić jej położenie na mapie ze ścisłością
jednego pola, przy pomocy spisu alfabetycznego.
Skoro więc znajdujemy
szukaną miejscowość na mapie 1: 300 tysięcy,
odczytujemy sygnaturę (słup, pas, pob) i z kolei mechanicznie
mozemy
umiejscowić ją na mapach 1 : 1 miliona, 1 : 2 milionów, 1 : 4 milionów. Chcąc
określić warunki
środowiskowe
danej miejscowości.
'wypunktowanej
na

przykład

na mapie 1 : 1 miliona, łatwo znależć ją przy pomocy sygnatury

n:!

mapie 1 : 300 tysięcy.
Przedstawione
techniczno-kartograficzne
zasady zdały już swój praktyczny egzamin w ciągu prac nad Atlasem w 1954 i 1955 r.
Dobór tematów badawczych
do prac P.A.E.
Największą trudność w pracach nad Atlasem stanowi dobór właściwej
tematyki szczegółowej i właściwe jej ustawienie tak w kwestionariuszu,
jak i w opracowaniu.
Redakcja
Atlasu
kieruje
się tu następującymi

zasadami:
1. Dobiera tematy węzłowe, dające się ująć kompleksowo, i to takie,
o których wiadomo, że w opracowaniu dadzą efekt kartograficzny,
a zarazem że opracowanie ich rzuci światło na specyficzne cechy polskiej kultury
narodowej lub ściślej sprecyzuje
pojęcie polskich grup etnograficznych
(regionów) bądź też wyświetli związek tej kultury z różnego typu strefami
kulturowymi.
Oczywiście nie zawsze da się to z góry, a priori, określić,
w rezultacie' nie zawsze wyniki badań terenowych znajdą wyraz kartograficzny.
2. Przy doborze tematyki pewną rolę odgrywa również stan wiedzy
o branych pod uwagę faktach, zwłaszcza chodzi tu o możność powiązania
ich z określonymi okresami historii narodu polskiego. Po prostu dobiera się
takie zagadnienia, które w sposób jak najmniej wątpliwy mogą oświetlić
przebieg minionych procesówetnogenetycznych.
3. Licząc się z tym redakcja roz.poczęła swą pracę od zbadania sił produkcyjnych
specyficznych dla kultury naszego narodu, a więc narzędzi,
techniK, umiejętności
i doświadczeń wytwórczych
człowieka. Przyjmując
za punkt wyjścia te najistotniejsze
elementy równolegle zwraca uwagę na
ich związek ze stosunkami produkcji i z całą nadbudową. Znajduje to swój
wyraz w jednolitym kwestionariuszu.
Plan

calości "Atlasu"

Plan całości Polskiego atlasu etnograficznego
przewiduje
opracowanie
następujących
części, które niekoniecznie muszą ukazywać
się w takiej
kolejności:
Część wstępna zawierająca mapy w skali 1 : 2 milionów, jak:
1. Hydrografia i orografia obszaru Polski.
2. Zalesienie i zmiany zalesienia w Polsce.
3. Mapy klimatyczne (strefy klimatyczne).
4. Współczesne regiony gospodarcze.
5. Dawne regiony gospodarcze.
6. Regiony pod względem krajg,brazu kulturalnego
(4 kartony w czasowych przekrojach); zagadnienie dyskusyjne.
7. Dwie mapy gleb.

�907

906
8. Mapy wczesnego i poznego średniowiecza
obrazujące regionalizację
kulturową (do ustalenia z archeologami).
9. Mapa dialektów polskich (syntetyczna) oraz 6 kartonów analitycznych
(m. in. szerzenie się i zanikanie gwar lub niektórych ich cech).
10. Mapa współczesna, struktura
antropologiczna
Polski i kartony uzupełniające zagadnienie struktury w świetle kostnego materiału.
11. Mapy historyczne: a) rekonstrukcja
dawnych zasięgów plemiennych;
b) najdawniejsze
g:-anice administracyjno-polityczne
Polski; c) politycznoadministracyjne
granice po testamencie Krzywoustego;
d) polityczno-administracyjne granice Polski w XVI w.; e) polityczno-administracyjne
granice
Polski w XVIII w.; f) mapy polityczno-administracyjne
z XIX i XX w.
(do ustalenia po dyskusji z historykami).
12. Mapa ważniejszych ośrodków handlowych i przemysłowych (od XVI
wieku).
13. Mapy dróg i innych szlaków komunikacyjnych
(od XVI w.).
14. Polskie grupy etnograficzne
w świetle współczesnych
materiałów
etnicznych oraz materiałów z połowy XIX w.
Kartogramy
części I mają być jedynie podsumowaniem
obecnego stanu
wiedzy geograficznej, archeologicznej, historycznej, językoznawczej i antropologicznej.
Ostateczny
skład
części wstępnej
Atlasu
ulegnie
jeszcze
poważniejszym
korekturom
i na pewno nie ukaże się przed pierwszymi
skartowaniami
etnograficznymi.
Część ta ma stanowić tło porównawcze
dla właściwych prac etnograficznych.
Redakcja przewiduje wykonanie tych
kart na kalce, co umożliwi studia porównawcze.
Następne części Atlasu obejmą:
I. Hodowlę i rolnictwo (z. 3), opracowane na podstawie badań terenowych z 1953 r. i 1954 r. Opracowanie mapy zaprojektowano
na rok 1955.
II. Budownictwo
(z. 3), opracowane zostanie na podstawie badań terenowych z 1948-1951 oraz 1955 i 1956 r. Opracowanie
nastąpi
w 1956
i 1957 r.
III. Pożywienie (z. 2), opra(;owane zostanie na podstawie badań terenowych z 1956-1957 r. Opracowanie nastąpi w 1958 r.
IV. Obróbka surowców, przemysł ludowy, jak chałupnictwo,
narzędzia,
techniki i wytwory (z. 4). Opracowane zostanie na podstawie badań terenowych z 1947-1952 oraz 1958 i 1959 r. Opracowanie nastąpi w 1959 r.
V. Odzież (z. 5), badania nad zagadnieniem trwają od 1947 r. i znajdują
wyraz w wydawnictwie
Atlas polskich
strojów
ludowych.
Na podstawie
tych danych przewidziano opracowanie kartograficzne
w roku 1959 i 1960.
Opracowanie ostatecznie zaplanowano na rok 1961.
Jeśli chodzi o kulturę społeczną, duchową i folklor. zagadnienia te nie
zostały dotychczas w pełni przedyskutowane
i wprowadzone do planu:Redakcja Atlasu przewidu,ie zwołanie w tym roku ~ecjalnej
sesji etnograficznej.

Dotychczasowe

osiągnięcia

W świetle dotychczasowych
badań i prac nad Atlasem można w odniesieniu do polskiego obszaru etnograficznego
stwierdzić:
1. Istnienie
rubieży
północno-wschodniej
w pasie wielkiej
puszczy
wschodnio-europejskiej
na styku polsko-prusko-litewsko-białoruskim.
Zbieżność zasięgu kilkunastu
zjawisk nie jest jednak rezultatem
jednego czy
jednoczesnego procesu historycznego;
można tu wykazać elementy starsze
i nowsze. Jedne z nich nawiązują do elementów bałtyjskich, inne są niewątpliy.rie młodsze. Być może, że niektóre z nich odnoszą się do bardzo
dawnych epok.
2. Północna,
zachodnia i wschodnia
część Polski, obok zasadniczych
elementów typowych dla całej Polski, zawiera infiltraty obce, przeważnie
późnego pochodzenia,
niemieckiego
lub zachodnio-europejskiego,
przyjęte
ttl za pośrednictwem
Niemców. Nie brak też i nawarstwień
skandynawskich.
3. Badania nad Atlasem
uściślają
znaną powszechnie
tezę istnienia
w polskich Karpatach
elementów wołoskich, które sięgają aż po Sudety.
Jest to stosunkowo młoda fala osadnicza,
nie przekraczająca
XIII w.
Niektóre elementy wołoskie, jak koszykowo-taśmowy
płot, szczegóły w naze~ictwie
bednarskim:szczegóły
odzieży itp. sięgają aż po Wieprz w woj.
lubeis~im (być może, że niektóre z tych eleme~tów są starsze aniżeli migracja WO!Qska).
4. Na Śląsku zarysowuje się rubież polsko-łużycka;
zagadnienie to nie
jest jeszcze ściśle i przekonywająco
zbadane (chodzi tu m. in. o dom
przysłupowy).
5. Na Śląsku i w południowo-zachodniej
Wielkopolsce zauważono na
razie kilka faktów, które niektórzy badacze próbują nawiązać do strefy
śródziemnomorskiej,
np. dwurękojeściowe
radło rylcowe.
6. Potwierdza
się istnienie zauważonego
przez K. M o s z y ń s k i e g ()
zasięgu tzw. bałtycko-adriatyckiego
na wschód od Wisły. Badania wykazują, że do tej strefy należy również wyspowo Beskid Śląski.
7. Polska wschodnia, tak północna, jak i południowa, różni się pod niektórymi względami
od zachodniej,
np. istnieniem
sierpa ząbkowanego.
sprzętem zbóż za pomocą sierpów, brakiem (w starszym słownictwie) nazwy
"izba", krojem i barwą sukman itp.
8. To samo można powiedzieć o południu i północy Polski, np. kopice
krzyżowe i rzędowe, kobiece narzuty naramienne.
W krótkim referacie trudno omówić wszystkie szczegóły, ustalić w czasIe
przyczyny zróżnicowania,
odmienność drogi rozwojowej w poszczególnych
strefach. Ograniczam się wyłącznie do zaznaczenia zarysowujących
się problemów. Zresztą nie wszystkie one zostały już wyjaśnione
historycznie;
przed etnografami
staje dopiero główne zadanie
wyświetlenia
genezy
pewnych faktów i powiązanie ich z całokształtem procesów historycznych,

�909
W każdym razie muszę tu wyrazme raz jeszcze podkreślić, że główna
nasza troska skupi się na dążności do stworzenia atlasu d y n a m i c z n e g o,
czyli historycznego
atlasu
etnograficznego,
rozpatrującego
poszczególne
elementy kulturowe w rozwoju i w związku z innymi elementami.
Na Sesji Wydziału Nauk Historycznych
AN ZSRR dowiedzieliśmy
się
o szczegółach związanych z pracami nad Rosyjskim atlasem etnograficznym,
a planach objęcia pracami atlasowymi Białorusi i Ukrainy, a dalej Syberii:
niewątpliwie
skorzystamy
z uwag zawartych
w referacie
prof. L P.
K u s z n i era.
W ostatnich
tygodniach
dowiedzieliśmy
się o podobnych
planach Węgierskiej Akademii Nauk, czego wyrazem jest ciekawa i dobrze
napisana praca o cepach i młócce, zawierająca dwa wartościowe kartogramy
(L. K. K o V a c z, Die ungarischen
Dreschflegel
i Dreschmethoden).
Byłoby dla nas rzeczą miłą, gdyby nasz obecny i przyszły dorobek
w zakresie prac nad Atlasem wszedł w przyszłości w skład wielkiego atlasu
etnograficznego całej środkowej i wschodniej Europy.
KONFERENCJA
DOTYCZĄCA

POLSKIEGO

ATLASU

ETNOGRAFICZNEGO

*

W dniach 6 do 8 czerwca
1955 r. odbyła się 3-dniowa
konferencja
poświęcona zagadnieniom narzędzi rolniczych w polskiej kulturze ludowej,
mającym wejść w.skład zeszytów Polskiego Atlasu Etnograficznego.
Konferencja odbyla .~ię w Zakładzie
Etnografii
IHKM PAN we Wrocławiu
z udzialem licznie zgromadzonych
etnografów
i pracowników
naukowych
innych dyscyplin. Konferencja
składała się z dwóch części, a mianowicie
z części sprawozdawczej,
w której poszczególne
zakłady i pracownicy
przeprowadzili
podsumowanie
i krytykę
dokonanych
prac, oraz CZęSCl
ściśle naukowej, mającej za zadanie
przedstawienie
i przedyskutowanie
teoretycznych
podstaw
Polskiego
Atlasu
Etnograficznego
i metod jego
opracowania. Zagadnienia będące treścią poszczególnych referatów i sprawozdań zostały zilustrowane
wystawą kartogramów,
rysunków, fotografii
i materiałów. Szczególne zainteresowanie
budziły kartogramy
opracowane
n'ł podstawie badań terenowych z 1953 i 1954 r. obejmujące zagadnienie
rolnictwa, a w szczególności zagadnienia
narzędzi
i technik rolniczych.
Przebieg konferencji
oraz dyskusja, w której wzięli udział m. in. nestor
nauki polskiej - prof. dr Kazimierz N i t s c h, prof. dr Jan C z e k a n o ws k i, prof. dr Witold D o r o s z e w s k i, prof. dr Włodzimierz A n t o n i ew i c z, prof. dr Aleksander G i e y s z t o r, mgr Zbigniew M a r c i n i a k,
oraz etnografowie,
dotyczyła
podstawowych
zagadnień
związanych
nie
tylko z kartografią etnograficzną
i zagadnieniem współpracy innych dyscy• SzczegóJowy protokół z wiw konferencji obejmuje 83 strony maszynopisu i 123
strony załączników. Poniewa~ protokół ten i materiały zapewne zostaną udostępnione •
w osobnej publikacji - uwałnia nas to od przedstawietlia szczegółowego przebiegu
konferencjI.

plin, takich jak językoznawstwo,
antropologia,
archeologia,
historia,
al~
również zagadnienia zakresu i celu etnografii w og61e. Należy przypuszczać,
że dalsze prace nad Polskim Atlasem Etnograficznym
pozwolą w niedalekiei
przyszłości na ukazanie się jego pierwszych zeszytów
O. G.

Józef
1. PODSTAWOWE

Gajek

TEZY DOTYCZĄCE
ETNOGRAFII

PRZEDMIOTU

I CELU

*

Przeprowadzone
w okresie ostatniego X-lecia konferencje
etnografów
dostarczyły szeregu wypowiedzi, które umożliwiają
ogólne sprecyzowanie
tez na temat przedmiotu
i zadań etnografii
stojącej na gruncie konsekwentnego historyzmu 1. Z pomocą przychodzą nam także doświadczenia
i dorobek etnografii radzieckiej, które znalazły w polskiej powojennej literaturze etnograficznej
poważny oddżwięk 2. Doświadczenia
te zawierają
wytyczne mogące nas ustrzec od błędów i sytuacji, w jaką np. zepchnęli
poprzednio etnografię radziecką "socjologizatorzy" i schematycy historycznej
szkoły Pokrowskiego 3. Koniec supremacji tego wulgaryzującego
marksizm
kierunku stał siępoczą-tl{.iem
rozkwitu
etnografii
radzieckiej
i rozwoju
Instytutu Etnograficznego
im, Mikłucho-Makłaja,
będącego placówką naukową AN ZSRR'.
Stojąc na gruncie konsekwentnego
historyzmu stwierdzamy,
że e t n 0g r a f i a j e s t n a u k ą h i s t o r y c z n ą i jest nieodłączną
gałęzią
historii. Jako taka, nie tylko poszukuje i ustala ogólne prawa rozwoju 5,
lecz bada, jak prawa te przełamują
się w konkretnych
warunkach
bytu
określonych ludów i narodów; podobnie więc jak historia, etnografia nie
zmierza do zastąpienia
konkretnych
badań
abstrakcyjnymi
schematami.
" Streszczenie czę;Ci referatu wygłoszonego we Wrocławiu w dn. 8 VI 1955 r.
1 Konferencja
etnografów w Krakowie, 17-19 II 1951, "Lud", t. XXXIX, s. 624-jJ29.
, E. F r a n k o w s k i, Etnografia
radziecka,
"Lud", t. XXXIX, s. 1-42; A. K ł os o w s k a, J.. L u t y ń s k i, Z zagadnień teorii i metodoLogii wspólczesnych badań nad
Spoleczeństwami
piel·wotnymi.
Zwłaszcza c~. II: J. L U t Y ń s k i, ProbLemy i metody
radzieckiej
etnografii,
"Przegląd nauk historycznych i społecznych", 1950, s. 298-327.
, S. P. T o ł s t o w, Sowietskaja
szlwla w etnografii,
"Sowietskaja Etnografija",
1947, z. 4, s. 12 i n.; patrz też Krótki
slownik filozoficzny,
przekład z 14 ed., Warszawa
1955, hasło: historyzm; J. L u t Y ń s k i, op. cit., s. 300.
4 P.
J. K u s z n i e r, Rosyjski atlas historyczno-etnograficzny.
Tezy referatów
wygłoszonych na Ses]i Nauk Historycznych Plenum Instytutu HKM, poświęconych
zagadnieniom archeologicznych i etnograficznych poszukiwań z 1953 r., Moskwa 1954.
AN ZSRR, s. 13-17: P. J. K li S Z n i e r (K n y s z e w), O rosyjskim
historyczno-etnograficznym
atlasie. Instytut Etnografii ZSRR. "Krat1dje Soobszczenija", t. XXII .
s. 3-11.
, .J. 1. P O t i e c h i n, Zadania waLki , kosmopolityzmem w etnografii,
"Sowietskaja

Etnografi::a

of

•

lD49. z. 2. s. ~2-24.

�911

910
Ścisły związek etnografii z historią nie tylko nie zaciera profilu etnografii,
lecz ułatwia wyrażne zarysowanie jej konturów jako nauki samodzielnej.
Natomiast należy stwierdzić, że wszystkie
odcienie idealistycznej
szkoły
historyczno-kulturowej
oraz wszystkie
kierunki,
takie jak ewolucyjny,
p~ychologiczny i funkcjonalny,
nie potrafiły
określić w sposób konsekwentny
z akr e s u e t n o g r a f i i i nie wyznaczały
jej samodzielnego
stanowiska wśród innych nauk. Prowadziło to nawet do likwidatorskich
zapędów, socjologowie bowiem wszystkich kierunków
uważali etnografię
w najlepszym wypadku - za zbiór materiałów. Nie bardzo fortunne były
również próby określania istoty etnografii
przy pomocy charakterystyki
jej źródeł, jej mEJod badawczych, czy też zawężanie zakresu etnografii do
badań nad społeczeństwami
pierwotnymi lub do kultur ludowych w sensie
klasowym.
Konsekwentny
historyzm wytycza etnografii inną drogę, przyjmuje, że
przedmiotem
jej, podobnie jak i historii, są konkretne
fakty kulturowe
(przedmioty,
zjawiska i zdarzenia) badane
w procesie ich powstawania
i rozwoju w związku z konkretnymi
warunkami,
które je wytworzyły,
a więc w powiązaniu z historią narodów czy też ludów. Etnografia rozpatrujezjawiska
kultury zawsze tylko w związku z konkretnym
narodem
w procesie jego powstawania, rozwijania się i przekształcania
pod wpływem
różnych czynników wewnętrznych
i zewnętrznych.
Bada więc lud we
wszystkich stadiach jego rozwoju, czy to jako ród, szczep, plemię, czy też
jako naród. Myśl ta przewija się jako główny motyw we wszystkich rozważaniach etnografów radzieckich, którzy w rezultacie stwierdzają, że tak
pojęty etnos jest alfą i omegą, jest punktem wyjścia i celem etnografii 6.
Powstanie i rozwój narodu, czyli zagadnienia etnogenetyczne, i zagadnienia tworzenia się różnych formacji etnicznych w ich rozwoju i procesie
mieszania się są więc przedmiotem i celem etnografii.
Określenie istoty etnosu możliwe jest przez określenie jakościowe tego
wszystkiego, co różni badany układ etniczny od innych układów, i przez
określenie tego wszystkiego, co stanowi wspólnotę wiążącą ludzi w konkretną
formację etniczną. Bez jakościowego określenia badanego obiektu etnicznego
byłoby niemożliwe uchyrycenie procesu przemian, a więc procesu tworzenia
się nowych jakości etnicznych. Przed etnografami zatem stoją następujące
podstawowe zadania:
a) określenie, w czym dany naród czy też plemię róż n i s i ę w określonej epoce od swoich sąsiadów;
b) które elementy składają
się na w s p ó l n o t ę w i ą ż ą c ą zespół
ludzki w konkretny byt etniczny.
1\

slow,

J. L P O t 1 e c h i 11) op. cit .. ~. 8. Stano\visko
J. P. Kusznier.
A. D. UdaJcow.

to wyraża,ią

również

S. P. Tot·~

Etnografia zmierzając do określenia jakościowego musi uchwycić to, co
różni badany naród od innych, i to, co stanowi jego wiążącą wspólnotę·
poszukiwanie
różnic i wspólnot opiera się na analizie procesów pracy
i twórczości, a także na analizie rezultatu
tych procesów. Przedmiotem
badania jest więc nie tylko kultura, ale i warunki bytu badanego plemienia,
ludu czy narodu; kultura odbija w sobie sposoby produkcji, stosunki ekonomiczne, warunki terytorialne,
a obok tego także właściwości
psychiczne
narodu w określonej epoce. Naród jako określona jakość podlega procesowi
ciągłych przemian;
zaznaczają się one w zmianach
językowych,
zasięgach terytorialnych,
w procesach ekonomicznych, tj. w całej kulturze i układzie psychicznym. Oblicze jego ulega stałym zmianom; zadaniem etnografii
jest więc badanie i określanie form bytu etnicznego w jego ciągłości od
okresu naj dawniejszego i współczesnego, badanie zarówno dawnych procesów etnograficznych,
jak i współczesnych
przemian
w kulturze
i bycie
I!·aroclu.
Etnografia
zgodnie ze swą nazwą kładzie nacisk na e t n o s, a więc nie
ogranicza swego zakresu do badania kultury mas pracujących, do badania
tej czy innej klasy społecznej, grupy religijnej itp. Etnografia
obejmuje
badaniem swoim cały naród; rozwarstwienie
klasowe decyduje o formie bytu
etnicznego, o specyfice etnicznej ba&lt;ianego ludu czy narodu
i dlatego
wchodzi również w orbitę zaiRiel'eSowań etnografa. Każdy naród i wszystkie
jego formy na wszystkich szczeblach rozwoju społecznego, ekonomicznego
i w całej swojej wspólnocie i zróżnicowaniu kulturowym jest przedmiotem
etnografii. Wieloznaczność wyrazu l u d, który może oznaczać formację
etniczns, i formację społeczną, powoduje, że w praktyce niesłusznie zresztą
zaciera się granicę między historią wsi względnie klasy robotniczej a etnografią. Oczywiście w studiach analitycznych, w pracach obejmujących fragment
procesu historycznego związanego z etnogenezą mogą się poszczególni etnografowie ograniczać do pewnej epoki, do jednego procesu etnogenetycznego
lub nawet do jednego działu kultury, muszą jednak przy tym pamiętać, że
etnografia jako nauka bada nie jeden jakiś dawny proces etnograficzny,
ale proces ciągłego przeobrażania
się plemienia
czy narodu.
Etnografia
obejmuje niE' tylko najdawniejsze
okresy, ale bada również i współczesność
ze swego odrębnego stanowiska. Przy badaniach więc nad współczesnością
nie ogranicza się tylko do poszukiwania
reliktów i przeżytków, lecz bada
kulturę w jej pełnym kontekście, a przez ocenę ilościową zachodzących
zmian poznaje kierunek rozwoju. Jednakże byłoby błędem przy badaniu
współczesności
popadanie w drugą skrajność
i eliminowanie
przeżytków
l reliktów. Bez określenia ich roli i nasilenia ilościowego proces ścierania
się star2go z nowym byłby nieuchwytny.
Teraźniejszość
może więc być punktem WYJSCla dla badań retrogresywnych, ale również stanowi podstawę do oceny natężenia i kierunku toczą-

�912

913

cyc h się przemian współczesnych. Etnografia
nie może się ograniczać do
studiów nad kulturą społeczną, np. do zagadnienia rodu, rodziny czy innych
grup społecznych, ani też nie może się ograniczać wyłącznie
do jednego
działu kultury np. do kultury
materialnej.
Etnografia
bada całokształt
kultury w perspektywie
cech specyficznych
badanego
narodu,
ludu czy
plemienia. Badając jednak całokształt kultury należy się liczyć, że decydujące znaczenie dla jej rozwoju mają sposoby produkcji.
Zakresu etnografii nie wyznacza również rodzaj źródeł, którymi si~ ona
posługuje, i jakkolwiek materiały etnograficzne pochodzące z badań ter~nowych są charakterystyczne
dla naszej dyscypliny, to jednak etnografIa,
zajmując się badaniem narodu we wszystkich jego okresach, korzysta ze
wszystkich możliwych źródeł, a więc wykopaliskowych,
pisanych i pochodzacych z badań terenowych;
te osta.tnie stanowią dla prac atlasowych
specjalne zagadnienie.
Współczesny materiał etnograficzny
z badań terenowych
może służyć
różnorodnym
poszukiwaniom
naukowym, może dostarczyć wniosków do:
a) rekonstrukcji
minionych procesów historycznych,
nie poświadczonych
innymi źródłami, np. przy odtwarzaniu dziejów społeczeństw pierwotnych;
b) interpolowania

materiałów

w przypadku

istnienia

niejasności

lub

braku źródeł pisanych i archeologicznych;
c) uzupełnienia obrazu rozwoju kultury chłopskiej i proletariackiej
nie
dość oświetlonej źródłami pisanymi, a ważnej, jeśli chodzi o ustalenie specyfiki etnicznej;
d) do oceny procesów współczesnych, zachodzących w warunkach
bytu
i kulturze badanego ludu czy narodu oraz do wykrywania tendencji rozwojowych, a także określania zjawisk typowych dla tej współczesności.
Źródła pochodzące z etnograficznych
badań terenowych przez zastosowanie porównawczej
metody retrogresywnej
pozwalają
na rekonstrukcję
dawnych procesów rozwojowych i zjawiska mieszania się kultur 7. Jednakże
nie tylko badania terenowe, ale i żadna inna metoda badawcza nie decyduje
o tym, co różni etnografię od innych dyscyplin. Etnografia używa wszystkich
tych metod badaw'czych, które są zgodne z konsekwentnym
historyzmem
i materializmem
dziejowym.
Metodą specyficzno-etnograficzną
jest postępowanie r e t l' o g r e s y w n e,
polegające na odtwarzaniu
przeszłości na podstawie znanej teraźniejszości.
Rola tej metody wzrasta przy badaniach nad społeczeństwami
i epokami
nie posiadającymi
dostatecznych
źródeł pisanych. Przy tej okazji pragnę
podkreślić, że nie identyfikuję sposobu poznawczego ze sposobem przedstawiania
'J.

procesu

historycznego.

G a i e k, Metoda

s. 242-257.

retrogresywna

lL'

etnografii

polskiej.

"L u d'".

XLI.

1954.

UWAGI NA MARGINESIE BADAŃ TERENOWYCH
ROLNICTWEM I HODOWLĄ
przeprowadzonych
w roku 1953 według kwestionariusza
Polskiego Atlasu Etnograficznego *
Organizacja

NAD
nr

badań

Uwagi odnośnie do kwestionariusza
nr l, które podam poniżej, stanowiły
podstawę do dyskusji na zebraniu Oddziału Poznańskiego
PTL w dniu
19 listopada 1953 r., poświęconym omówieniu przeprowadzonych
w lecie
tego roku badań terenowych i ocenie kwestionariusza
P. A. E. pod kątem
widzenia jego przydatności w praktyce badawczej. Badacze ośrodka poznańskiego, którzy brali udział w dyskusji, dorzucili do zebranych
tu uwag
kilka spostrzeżeń własnych, szczególnie w odniesieniu do części kwestionariusza przeze mnie nie omówionych. Nie pretendowałem
zresztą do wyczerpującego
omówienia wszystkich problemów,
które w trakcie
badań
się nasunęły. Na moje uwagi złożyły się luźne notatki, często lakoniczne,
przeważnie poczynione w terenie. Są one jednak odbiciem myśli badacza
terenowego, który chciał sprostać wyma'ganiom kwestionariusza
i jak najlepiej wn~knąć ':' cel stawianych pytań~"
..
Badama, ktore przeprowadzałem,
"obejmowały
10 punktów,
z góry
wyznaczonych, oddalonych od siebie około 30 km, na obszarze południowej
Wielkopolski i pogranicznego skrawka Dolnego Śląska. Na przeprowadzenie
badań kwestionariusz
przeznaczał 30 dni łącznie z dojazdem. Ponieważ na
dojazd i zakwaterowanie
przewidziano pół dnia, na badanie jednej miejscowości pozostało dwa i pół dnia. W tym czasie badacz musiał wyszukać
informatorów,
sporządzić rysunki, dokonać pomiarów i zdjęć fotograficznych, a przede wszystkim uzyskać odpowiedzi, uporządkować
je, wreszcie
sprawdzić ich wiarygodność
dla trzech części kwestionariusza,
zatytułowanych następująco:
A. Ogólr,a charakterystyka
wsi,
B. Wykaz i charakterystyka
informatorów,
C. Kwestionariusz
rzeczowy z zakresu hodowli

i rolnictwa.

Kwestionariusz
rzeczowy zawierał
teksty pytań odnoszących
się do
następujących
problemów: I. radło; II. socha; III. pług i płużyca; IV. orka;
~. brony; VI. motyki i kopaczki; VII. rodzaje lnu; VIII. sierp; IX. półkosek
I k.osa; X. młócka
i cepy; XI. koń i wół; XII. zawołania i odpędzania
ZWIerząt.
Każdy problem badacz opracował na podstawie kilku do kilkunastu pytań
sz~zegółowych. Kwestionariusz
zawierał 128 pytań szczegółowych, przewidZianych dla obszaru ziem polskich sprzed 1939 r., a 131 pytań dla obszaru
.

• Ze względu na aktu"lność uwag Redakcja zamieszcza uwagi mgr S. Blaszczyka.
iż obecnie opracowano już kwestionariusze
dalsze.

mlJllO

58 "Lucl",

~. XLIl

�915

914
Ziem Odzyskanych. Biorąc jednak pod uwagę, że kilka pytań szczegółowych
rozbito w kwestionariuszu
na dalsze punkty oznaczone literami małego
alfabetu,

przybyły

dodatkowe

Zagadnienie
zagadnienie
zagadnienie

motyk
młócki

razem dOdatkowych--I---

I

pytania:

Dla ziem polskich
w granicach sprzed 1939
3 pytani~---I-8 pytań
11 pytań

stionariusza
C w iiczbę rzymską problemu, a arabską pytania. Poniewa:~
.i~dnak p~d liczbą IX figurowały dwa problemy (półkosek i kosa), więc obok
liczb dopIsywałem tu wyrazy "półkosek" lub "kosa". Na przyszłość należałeby unikać dublowania problemu w obrębie jednego punktu.

Dla Ziem Odzyskanych
Kwestionariusz

i

I

5 pytań
11 pytań

----------_
16 pytań

_-

..

Do liczby tej dodać jeszcze trzeba co najmniej
3 obszerne pytania
o personalia informatorów.
W sumie zawieral
więc kwestionariusz
142
pytania dla ziem polskich sprzed 1939 r., a 150 dla Ziem Odzyskanych.
W najlepszym wypadku badacz może pracować
dziennie
10 godzin.
Licząc dwa i pół dnia na każdy punkt badawczy
badacz dysponował
25 godzinami, czyli 1500 minutami. Przeciętna czasu na sformułowanie odpowiedzi na jedno pytanie wynosiła zatem dla ziem polskich sprzed 1939 r.
10 minu~ i 34 sekund, dla Ziem Odzyskanych
10 minut. Badacz musiał
w tym czasie wykonać jeszcze wszelkie pomiary, rysunki i fotografie.
Badaczowi w Wielkopolsce odpadało 5 pytań o sochę i co najmniej
6 pytań o półkosek, co dawało mu l godzinę, 56 minut i 14 sekund oszczędności i pozwalało zwiększyć czas na sformułowanie
odpowiedzi na pytanie
do przeciętnego wymiaru 11 minut i 27 sekund. Zyskał więc prawie po jedne.t
dodatkowej minucie na każde pytanie. Mimo to odczuwało się na terenie
Wielkopolski brak czasu na dostatecznie dokładne i wyczerpujące sformulowanie odpowiedzi na postawione zagadnienia. Na Ziemiach Odzyskanych,
gdzie niektóre zagadnienia komplikują się wskutek mnogości odmian przedmiotów kultury materialnej,
brak czasu na ich uchwycenie odczuwało się
szczególnie dotkLiwie.
Ponieważ instrukcja
do kwestionariusza
zalecała, by przygotować sobie
naprzód zeszyt przeznaczając
po jednej kartce na każdą odpowiedż, więc
przeliczyłem, ile jest pytań oznaczonych liczbą arabską w obrębie poszczególnych zagadnień pod literami A i C, zsumowałem je i do tej liczby dodałem 4 kartki przeznaczone na informatorów,
3 na szczegółową charakterystykę informatorów
głównych, a jedną na spis informatorów,
jedną na
kartę tytułową i 2 na spis rzeczy. Dało to w sumie 135 kartek do badań na
ziemiach polskirh w granicach sprzed 1939 r. i 143 kartki na Ziemiach
Odzyskanych. Pewne nieporozumienie
wywołało na stronie 4 w punkcie 9
ins!rukr.ji nazwanie kartki stronicą lub, na odwrót, stronicy kartką. Sądzę,
że należy numerować nie stronice, tylko kartki.
Każda kartkę zaopatrzyłem
w ramach kwestionariusza
A w literę A
i numer ·pytania. w ramach kwestionariusza
B w literę B. w ramach kwe-

w świetle

praktyki

badawczej

W związku z częścią A kwestionariusza,
zawierającą pytania dotyczące
ogólnej charakterystyki
badanej wsi, nasuwają się następujące uwagi.
Błędne jest w pytaniu 2 identyfikowanie
ilości gospodarstw
we wsi
z ilością numerów domów, gdyż na wsi spotyka się sporo mieszkańców nie
żyjących z pracy na roli. np. rzemieślników,
kupców, urzędników, kolejarzy, dojeżdżających do miast robotników.
Słuszny jest postulat, by wiadomości o wsi zbierać przez cały czas badania, a tekst odpowiedzi opracowywać
w tym dziale raczej pod koniec.
W praktyce jednak najpierw idzie się do sołtysa i od niego już wydobywa
się dane statystyczne
wsi. Drugie spotkanie z sołtysem bardzo często już
nie dochodzi do skutku. Znaczną i często najważniejszą
część informacji do
kwestiona~iusza A u~yskuje. s.ię więc w pierwszym dni~' badań. Informacje
te stanowIą trzon wladomoscl o wsi. Uzupełnia
się je w trakcie badali,
szczególnie w punktach 9 i 10 (Migracja i kontakty z e .igrantami).
W odniesieniu do kwestionariusza
B należałoby zalecić, by badacz terenowy spisywał nazwiska ws?-ystkich informatorów
- tak głównych, jak
i przygodnych
- bo czasem przygodny informator staje się głównym.
Wolałbym, ażeby rejestr informatorów
wyprzedzał ogólną charakterystykę wsi, z uwagi na łatwiejsze uzupełnianie rejestru w czasie badań.
Przechodząc
do głównej części kwestionariusza,
oznaczonej literą C,
zaznaczam, że zajmę się tylko tymi kwestiami, które sprawiały w czasie
badul1 najwięcej kłopotu. Są to zagadnienia radła. sochy, pługa i płużycy,
motyki i kopaczki, wreszcie sierpa.
R a d ł o. Pytanie pierwsze kwestionariusza
wymaga od badacza stwierdzenia, czy "dawniej
używano do or k i na polu przy uprawie z b ó Ż
radła". Wszystkie dalsze pytania o radło podtrzymują ten kierunek badania
i konsekwentnie
wiążą się tylko z radłem używanym do orki na polu przy
uprawie zbóż. Więcej - kwestionariusz
z góry wyklucza możliwość istnienia tege rodzaju narzędzia .ieszcze obecnie, bo w stylizacji pytań użyto
wyłącznie czasu przeszłego.
Po takim jednokierunkowym
nastawieniu,
które ześrodkowało
uwagę
badacza na wyśledzenie radła do orania pod zboże, zmuszony jest on do
czYta~ia uwagi znacznie dłuższej niż same pytania i żądającej od niego
czego;' zupełnie innego niż pyta!lia. Okazuje się tu, że poza radłem do orani",
po~ ~boże winien badacz sfotografować i opisać, narysować i kazać narysowac mformatorom
wszystkie typy radeł. do czegokolwiek by one służyły -

�917
916
czyli

powinien

badania

rozpocząć

na nov,,·o. ale już bez nastawienia

n').

szukanie radła do orania.
. .
.
Przesunięcie żądania roboty opisowej i rysunkowej do uwagl ~est. mecelowe. W terenie nie ma czasu na czytanie uwag i badacz mo.ze J~ ~lbo
pominąć, albo po zbadaniu zagadnienia ujętego w pytani~c~ me. mlec p~
prostu czasu na powtórne
zajęcie się tematem. Zagadmen.le w~nno b~c
Rozmaite uwagi w .'kwestlOnanuszu
me
wyczerpuJ . ąco UJ'ęte '"",. pytaniach
.
pozwalają skupić myśli wokół problemu centralnego I wpra~laJą
badacza
w zakłopotanie, mało - odrywają go od właściwej pra.cy oPls.owo-badawczej, zmuszają do rozważań teoretycznych i wreszcie zmechęcaJą·
S o c h a. Zagadnienie sochy jest lepiej ujęte niż pytan~a o radło, ale i t,~
niepotrzebnie wtrącona została uwaga, dotycząca znaczema wyrazu "socha,
która powinna była wejść w skład pytań.
P ł u g i P ł u ż y c a. Już pierwsze pytanie wprowadza badacza. w r~zterkę. Brzmi ono: "Od jak dawna j e s t używane do ora~ia narzęd.zle, .kt~r~
c d kła d a ł o ziemię na prawo ... " [podkr. S. B.]. A WięC chodZI o J.akl~s
narzędzie, które jest jeszcze w użyciu, ale które dawniej od~łada~o ziemię
na prawo - logicznie rozumuje badacz wbrew intencji kwestlOnanusza.
Następne
pytania,
od 2---.1, wprowadzają
badacza
w problematykę
genezy pługa i z góry przyjmują,
że w terenie winny być okazy al~o
z krótką grządzielą i kółkami, albo z długą grządzielą i bez kółek. W. terem e
natomiast może obecnie wszystko być na odwrót i badacz popadme.w
zakłopotanie, co uznać za krótką grządziel, a co za .dług,~, ~un~t 10 Jeszcze
raz przypomina, że głównym celem jest uchwyceme ro~m~ ~Iędzy ~a~zędziem "o długiej grządzieli bez kółek. i narzędzie~
o krotkle] grząd7,lel~ n:
kółkach", aż niespodzianie
za pytamem
11 z~mleszczona "uw~ga
ząd.
opisu wszystkich zastanych przez badacza typow pługa lub. płuzyc~, czyli
rozpoczęcia roboty na nowo. Uwagi można zresztą w pospIechu me zauważyć.
.
.
t k'
Układ pytań o pług i płużycę wydaje mi się z pu~ktu wI~zema prak y .,I
badawczej niesłuszny. W praktyce bowiem zaczyna Się bad~meod
o~lą~a~l~
narzędzi zastanych w gospodarstwie i dopiero po zapozna~lU Się z mml, Jak
wyglądają obecnie, przechodzimy do rozmowy na temat Ich d~wnego wy.glądu, wreszcie do wspomnień i przekazów ustnych pop:-zedmch po.kolen.
Należałoby więc domagać się w pytaniach najpierw OpiSU narzędzl.a zastanego. Taka kolejność badania uchroni badacza i inf~rm~to~a od me~~pieczeństwa werbalizmu, czasem nawet od grubych błędow I meporoz~mlen.
Przy tej okazji zwracam jeszcze uwagę na pytanie .ws~ępne o pług I pł.u~
życę. pozostaje ono w myślowej łączności z pytamaml o .soc~ę, a takiej
myślowej łącznOŚCi nie mamy prawa doszukiwać się ~ um~sle mformator~.
Choć kwestionariusz
nie jest przeznaczony do bezposredmego pov:~arzama
pytań informatorom,
to jednak nastawia on ~adacza na koleJnosc pytan
i stwarza powiązania
myślowe mające ułatwlc pytama. Z natury rzeczy

więc kwestionariusz
nadaje kierunek badaniom, a postulat odpowiadania
na konkretne pytania (s. 3, pkt. 7) zmusza nawet badacza do stawiania pytań
sformułowanych
podobnie jak w kwestionariuszu.
Konsekwe!ltnie
postępujący badacz mógłby punkty 2-5, a nawet pytanie 6 zbyć krótką wzmianką: "pługów i płużyc, jak chce kwestionariusz,
nie ma". Punkt 7 każe badaczowi "podać nazwę wszystkich części pługa
odpowiednio do tablicy łącznie z przodkiem na kołach oraz wymiary". Nietrudno badaczowi było wprowadzić stylistyczną poprawkę i zamiast "nazwę"
czytać "nazwy". Badacz stawał jednak przed problemem, gdy sięgał w tym
momencie po rysunki wzorcowe na dołączonej tablicy. Nie wiedział bowiem, co oznaczają liczby wypisane obok narysowanych
narzędzi (czasem
ZR liczbą znajdowała
się kropka). Gdy już stwierdził, że raz oznaczają one
porządek liczbowy nazywanych części, a drugi raz wymiary tych części, to
jeszcze wszystkich wątpliwości nie pokonał. Pozostawało zagadnienie, czy
osobno na rysunku oznaczyć liczbami części pługa a osobno części przodka,
jak na tablicy, czy też razem - jak chce tekst punktu 7. Pamiętać trzeba,
żo już rysując radło i sochę badacz oznaczał (zgodnie z tablicą) poszczególne
części nie liczbami, tylko literami małymi (radło) lub wielkimi (socha).
W trakcie rysowania i oznaczania części przypomnieć mógł sobie, że instrukcja ustna słusznie nakazywała oznaczanie części narzędzi na rysunku literami, co wyklucza omyłki.
W trakcie borykania się z tymi problemami
badacz zapominał o zaleceniu punktu 6, domagającego się "podania materiału, z jakiego poszczególne
części były lub są wykonane". Zapomnieć o tym mógł tym bardziej, że
punkt 6 kojarzy się w myślach z punktem 5, a więc należy do grupy pytań
o narzędzia z długą lub krótką grządzielą, które można zbyć odpowiedzią:
.,takich nie ma". Kontrolując wyniki uzyskanych odpowiedzi nawet bardzo
skrupulatny
b'łdacz uspokajał swe sumienie po powtórnym
przeczytaniu
punktu 10, w którym kwestionariusz
podejmuje na nowo zagadnienie długiej i krótkiej grządzieli.
Ale z kolei wyłaniał się problem, czy badacz słusznie postąpił uwzględniając opis zastanego pługa i czy tym samym nie odbiegł od problematyki
badawczej kwestionariusza,
czyli czy nie popadł w kolizję z wyraźnym
zaleceniem podanym w instrukcji na stronie 3 w punkcie 7, że "wyniki
badań powinny być ujęte w formie ścisłej odpowiedzi na konkretne pytania, zawarte w kwestionariuszu"
i że "spostrzeżenia
badacza nie objęte
kwestionariuszem
można notować w miarę czasu, nie może się to jednak
dziać kosztem pytań zawartych w kwestionariuszu".
Powtórne
przeczytanie
uwagi zamieszczonej
pod punktem
11 rozpraszało wątpliwości badacza odnośnie do przekroczenia
ram kwestionariusza,
bo (cytuję): "Jeżeli wykryto typ płużycy lub pługa różny od wyobrażonych
na ilustracjach ... należy b e z war u n k o w o uczynić wszystko w celu pozyskania jego fotografii i rysunku lub, jeżeli ten typ został wykryty tylko

�919

918
na podstawie opowiadania i już zaginął, należy naj dokładniej opisać otrzymane informacje". Kwestionariusz nie daje jednak wskazówki, gdzie należy
informacje zapisać. W zdaniu poprzedzającym uwagę punkt 11 pyta o "wartość względnie cenę narzędzi'" a następny punkt 12 dopytuje się, "czy
znano pługi i płużyce o jednej czy o dwóch rękojeściach". Badacz wraca
więc do pytań początkowych, widzi tu zagadnienie krótkiej i długiej grządzieli jeszcze raz i po przezwyciężeniu
nowych wątpliwości decyduje się
na ulokowanie całego opisu choćby pod punktem 6. Powstaje nowy problem: punkt 6 żąda "podania materiału, z jakiego poszczególne części były
lub są wykonane" .. Jak podawać materiał części, skoro części jeszcze nie
zostały nazwane? Nazw żąda clopiero punkt 7. Trzeba więc było po wykonaniu zadania punktu 7 wrócić do punktu 6 i wreszcie - kończąc badania
nad pługiem i płużycą .- uzyskać wiadomości dotyczące pługów jednorękojeściowych i sposobów oczyszczania lemiesza (punkty 12 i 13).
M o t y k i i k o p a c z k i. W praktyce już przy pierwszym pytaniu uzyskuje się w odpowiedzi nazwy motyki ciężkiej i kopaczki lekkiej. Nazwy
te już wówczas są badaczowi potrzebne, by mógł zapytać o punkt drugi,
czyli cechy i funkcje wymienianych narzędzi.
Wolałbym poza tym, aby punkt 3, tj. pytanie o oskard, przesunięty został
na koniec, bo rozrywa on ciągłość myśli związaną z motykami. Może na
innych terenach "oskard" ma inne znaczenie (K a r ł o w i c z innego nie
zna) - w Wielkopolsce pytanie o oskard skierowuje uwagę na żarna i przerywa niepotrzebnie wypowiedź o motyce.
O ile chodzi o punkty 5 i 6, to badacz nie mial pewności, czy chodziło
o określenie formy. funkcji i nazwy wyłącznie kopaczki lf&gt;kkiej. czy również motyki ciężkiej. Ponieważ kwestionariusz
posługuje się knnsekwentn;&lt;'
nazwą "motyka" na określenie motyki ciężkiej, a nazwą "kopaczka" na
określenie motyki lekkiej, więc badacz się domyślał, że punkty 4, 5 i (j
zajmują się wyłącznie kopaczką lekką. Kiedy jednak za radą punktu 5
badacz zwrócił uwagę na rysunki wzorcowe, nasunęły mu się od razu wątpliwości,czy
postępuje słusznie ograniczając
się tylko do kopaczek lekkich, gdyż na tablicy IV pod nagłówkiem "Motyki" narysowane są obok
16 kopaczek lekkich 2 egzemplarze motyk ciężkich.
Kwestionariusz
nastręczał jeszcze inną wąptliwoŚć. W pytaniu pierwszym, wstępnym, a więc w zasadzie wyznaczającym
ogólnie cel badania
i jego zakres, mowa jest tylko o kopaczkach ,.Z grubszej blachy" i to tylko
takich, które ::.łużą "do spulchniania ziemi i obróbki okopowizn". Tymczasem w terenie spotkał badacz kopaczki nie tylko wykonane z "grubszej
blachy", ale wykute z kawałka żelaza czy stali. Czy miał je w badaniach pominąć? I czy miał nie uwzględniać motyczek do wykopywania ziemniaków,
głów{,ie palczastych, skoro one nie służą ani do "spulchniania ziemi", ani dr,
,.obróbki okopowizn". Objęcie tego typu kopaczek badaniami usprawiedliwiała jedynie tablica IV pokazująca dwie takie motyki.

t.

i

S i e l' p. Pytania o sierp, m0im zdaniem, winny się rozpocząć od uchwycenia form sierpów zastanych. Zalecenie, by narysować i opisać sierp, winna
się mieścić w obrębie podstawowych pytań. Zasadniczy obowiązek badacza.
by narysował typowy sierp i podał nazwy jego części, nie powinien być
wskazany w uwagach, tym bardziej uwagach końcowych.
Sumując powyższe spostrzeżenia wysuwam następujące dezyderaty:
1. Kwestionariusz powinien być metodycznie jednolity. Niepożądany jest
niejednolity układ pytań, rozmaite ich rozczłonkowanie oraz zmienne stylistyczne sformułowanie
w poszczególnych zagadnieniach.
2. Należałoby dążyć do tego. by cały kwestionariusz
był opracowany pod
jednym kierunkiem, według przedyskutowanego
i ujednoliconego
schematu,
ułatwiającego pracę w terenie.
3. Usunięcie "vszelkich uwag z toku pytań ułatwiłoby badaczowi pracę.
Jeżeli uwagi są konieczne, to nie powinny one zawierać nowych zadań dla
badacza, a tylko przypominać pewne zasadnicze postulaty badawcze.
4. Badanie przedmiotów kultury materialnej
należałoby zaczynać o il·~
możności od opisu przedmiotu badań, a potem przejść do funkcji, oceny
i historii rozwoju. Pytania winny mieć taki układ, by badacza do ustaloneg()
toku pracy przyzwyczajały.
5. Z praktyki badawczej wynika postulat, by pytanie czy zespół pytań
nie przesądzał takiego czy innego związku genetycznego badanego przedmiotu, bo odbije się to szkodliwie na wynikach badań.
6. Rysunki wzorcowe są pożądane do każdego zagadnienia z dziedziny
kultury materialnej, ale winny być wykonane jednolicie pod względem technicznym oraz zasad znakowania składowych części przedstawionego
przedmiotu.
7. Choć kwestionariusz
jest przeznaczony tylko dla badacza, to jednak
należy go tak układać, by nie musiał być chowany przed okiem informatora.
Inteligentniejsi
inform",torzy żywo interesują
się nie tylko celem badaii.
ale również ich organizacją i techniką. Badacza nie dzieli od badanego już
tak wielki dystans kulturalny, jak choćby przed 1939 r. i badacz nie może
otaczać się tajemnicą, jeżeli chce osiągnąć wartościowe wyniki.
8. Na badania należy przewidzieć więcej czasu albo po prostu ograniczyć ilość pytań w myśl ogólnej zasady, że korzystniejsze
dla nauki jest
zebranie mniejszej ilości materiału,
ale za to pewnego, niż wiele materiału. ale o wartości miernej czy też o charakterze przypadkowym.
Wynik

badań

Mimo wykazanych
usterek i braków kwestionariusza,
które przeszkadzały w pracy terenowej, wyniki uzyskane na jego podstawie dawały badaczowi znaczne zadowolenie. Na badanym przeze mnie terenie dokonałem
dzięki kwestionariuszowi
kilku odkryć nie znanych mi faktów z terenu
Wielkopols~j
jak bronowanie
gałęziami, używanie radła do orania itp.

�921

920
Kwestionariusz
pozwolił też uchwycić zmiany, jakie dokonują się na wsi
w zakresie używania narzędzi rolniczych.
Najwyraziściej
zarysował się
w odpowiedziach informatorów
moment wypierania cepów z gospodarstwa
i w związku z tym ich regres konstrukcyjny
od rozwiniętych form do form
coraz prymitywniejszych
(okaz bezkapicowych cepów z Krzycka Wielkiego,
pow. leszczyński).
Kwestionariusz

pomógł

mi wreszcie

w wyszukaniu

nowych,

dobrych

informatorów (Zakrzewo, Brodowo).
Mówiąc o wynikach trzeba podkreślić, że uzyskałem je dzięki jak najb&lt;:rdziej pozytywnemu ustosunkowaniu
się informatorów do badacza. Informatorzy niejednokrotnie
wertowali pokazywany im kwestionariusz i z zaciekawieniem oglądali zawarte w nim rysunki oraz interesowali się problema··
tyką pytań.
Dla zilustrowania wyników moich badań zestawiam tu odpowiedzi dotyczące zagadnienia sochy oraz użycia w Wielkopolsce kos w powstaniu 1848 r.
Co nazywajq
Kiełpiny,
pinach):
1. tylny

pow. wolsztyński
"słupek"

radła

"socha"

(informator

(11,2)

J. Gri.inig, ur. 1875 r. w Kieł-

jednorękojeściowego,

ramowatego,

tkwi "rękość";
2. rozwidloną część radła rylcowego,czyli
"sochy";
3. rękojeść pługa drewnianego
jednorękojeściowego
sochę")·
Krzycko

Wielkie,

pow. leszczyński

(informator:

w Bukowcu Górnym):
1. . tylny słupek radła ramowatego;
2. uchwyty drewnianego pługa;
3. pionowy słup 'żurawia, na którym
Wróblów, pow. głogowski (informator

w którym

Użycie

("pług

miał jedną

J. G ł u s z a k, ur. 1865

chodzi "zwój".
J. M a j o I' C z y k, ur. 1908 w Rado-

mierzu, pow. wolsztyński):
pług drewniany z żelazną "łopatą" i odkładnicą, o dwóch rączkach.
Modła, pow. głogowski: Osiedleńcy sochy nie znają.
Kowalew~, pow. kościański (informator: F. G a l u s i k, ur. 1877 w Wolkowie, pow. Kościan):
1. ukośnie ustawiony

w "pinku"

(płozie) słupek, w którym

tkwi rączka

jednorękojeściowego
radła;
2. "soszki" - to rękojeści radła i pługa d¥rurękojeściowego;
informator
M i c h a ł o w s k a nazywa "soszki" za ojcem "sochami";
3. słup żurawin, na którym chodzi "zwój".
Zakrzewo, pow. rawicki (informator: A. Ku ż n i a k. ur. 1888 w Sowinach,
pow. Rawicz).

1. pług, którym orał do 1870 r. oJciec Ku ż n i a k a, rzekomo bez lemiesza, tylko zaopatrzony w deskę dębową, ukośnie przyciętą, przybitą do płoza
i słupicy, która była równocześnie lemieszem i odkładnią. "Rękosie" tej
sochy nazywały się "przynogi";
2. słup żurawia studziennego.
Siemowo, pow. gostyński (informator: P. G I' o n, ur. 1871 wSiemowie) ..
1. ojciec informatora,
ur. 1840, opowiadał, że był to pług drewniany
z "łopatą" i "odkładnią" drewnianą o dwóch "przynogach";
2. informator W. B a n a s z a k, ur. 1867 w Studziannie, pow. Śrem: cały
drewniany pług dwurękojeściowy; prawa rękojeść, o którą opierała się "odkładnia", zwała się "przynogą", lewa rękojeść, która tkwiła dołem w płozie, to "socha";
3. informator B a n a s z a k: słup u studni, na którym spoczywa "zwój".
Krajkowo, pow. śremski (informator: W. A d a m s k i, ur. 1878 w Krajkowie):
słup żurawia studziennego.
BrodoV\lo, pow. śremski (informator K. O l s z a ń s k a, ur. 1870 w Brodowie): słup żurawia, na którym chodzi "zwój".
Wojciechowo, pow. jaroeiński
(informator:
T. B a s z y ń s k i, ur. 1867
",.. Bruczkowie, pow. Gostyń):
słup przy studni, podtrzymujący
"żuraw z kluką".
kos w powstanitt

1848 r. (IX, 17-19)

Kiełpiny, pow. wolsztyński
(informator:
J. K a c z m a l' e k, ur. 1868
w Kiełpinach):
"Jagem był chłopiec, to opowiadali sobie stare chłopy, jak się bili kosami.
Musieli iść, jak wojny były".
Informator:
J. G r li n i g, ur. 1875 w Kiełpinach, powiada: "Ojciec mówił, że chłopy szli na kosinierkę. Chłopy mieli kosy na ramionach". Kiedy
kosynierka była, Gri.inig nie wie - "może ze dwasta lot".
Krzycko Wielkie, pow. leszczyński (informator: J. G ł u s z a k, ur. 1865
w Bukowcu Górnym):
Starzy opowiadali, że "downi kosinierka miała być. Polscy panowie popierali kosinierkę i potem pobańczyli. Niegolewski był w Morownicy, a potem był Niemiec Cesar. Jak Niemiec cheiał Poloka wyzwać, to mówi!:
&gt;ldu kosyner«".
Kowalewo, pow. kościański (informator:
P. M i c h a ł o w s k a, ur. 1903
w Kowalewie):
Ojciec informatorki opowiadał, że jego dziadek brał udział w kosynierce.
"Podczas wojny chodzili Niemcy i przepytywali dzieci, czy nie wiedzą, gdzie
są pochowane kosy. Dawali nawet cukierki dzieciom. Kosy były schowane
w. spróchniałej
gruszy". Babka informatora
M i c h a ł o w s k i e g o wspomInała, że kosynierów przewozili na wojnę wozami, kolei je~zcze nie było.

�923

922
Krajkowo,

pow. śremski

(informator:

F. P l' Z y b y l s k i,

ur.

1900 r.

w Krajkowie):

Ojciec informatora,
Michał P l' z y b y l s k i, opowiadał, że "była wojna
kosinierska
w Rogalinie, po drugiej stronie Warty, kosinierzy się bili".
Brodowo, pow średzki (informator: K. O l s z a ń s k a, ur. 1870 w Brodowie):
Matka opowiadała, jak .,w drobiacn wieźli kosinierów do domu, pozabijanych i popalonych, bo w Miłosławiu stodoły z kosinierami
zostały podpalone. Bo się oburzali na tych panów, więc dostali wódki, a potem panowie mieli ich w stodole spalić. Do kosinierki namawiali księża i panowie".
Dziaduś O l s z a ń s k i e j też miał iść na wojnę, "ale się skrył w siano
i nie mogli go (panowie) znaleźć. Próchniewiczowie
(mąż i żona), którzy
mieli duże &lt;&gt;ospodarstwo we Włostowie, mówili, że ksiądz ma patrzeć kcś;;ioła i bre:iarza,
a nie wtykać się do kosinierki. Wtedy przyjechał ksiądz
i kazał się Próchniewiczowi
przygotować na śmierć, że nie chciał iść do ko:oinierki, ale gdy zaczęła żona lamentować, wtedy męża ułaskawili".
Matka opowiadała też, jak "Niemcy wieźli swoich żołnierzy na wozach.
co im kosinierzy głowy poobcinali".
Informator
J. Ł o p a t k a, ur. 1874 w Murzynowie Kościelnym,
pow
średzki: "Starzy ludzie opowiadali, że koło Wrześni, w Sokołowie, były
stare stodoły, w których kosinierów spolili. Śpiewają o nich tak:
Prosta droga z Sokołowa,
Tam pod Wrześnią wieś,
Tam się bili nasi bracia,
Za tę polską cześć".
Wojciechowo, pow. jarociński
(informator:
T. B a s z y ń s k i, ur. 1867
w Bruczkowie, pow. gostyński):
Ojciec wspominał, że "szli na kosinierkę. Ojciec jego matki był wysłany
jako goniec na koniu pod Książ. Jakiś szlachcic mu mówił: »Łuka, nie daJ
się złapać«, a on odpowiedział: »chyba kula mnie doścignie" i pojechał na
zwiady i widział, że się Książ pali. To było w 48 roku, jak dziadek był na
kosinierce" .

Stanislaw

UWAGI NAD KWESTIONARIUSZEM

NR 2 POLSKIEGO

Blaszczyk

ATLASU

ETNOGRAFICZNEGO

Kwestionariusz
nr 2 z 1934 r. kontynuuje
badania w zakresie hodowli
i rolnictwa oraz uzupełnia kwestionariusz nr l z 1953 r. Kwestionariusz
nr 2
zawiera 62 strony i podzielony jest jak w roku ubiegłym na części A. B.
C, D, które poprzedza wstęp zawierający
uwagi o organizacji 'i sposobie
prowadzenia
badań terenowych.
Szczegółowo opracowana
część wstępna
kwestionariusza
wprowadza badacza w stan prac nad Polskim Atlasem

Etnograficznym
i przygotowuje
go do pracy w terenie. co niewątpliwie
wpłynie na ujednolicenie systemu pracy poszczególnych etnografów współpracujących z redakcją Atlasu
Ze względu na obszerny materiał zawarty w kwestionariuszu
nr 2 część
zagadnień nie została objeta badaniami w 1954 r., należało tylko opraco ..
wać materiał zawarty na stronie 46 kwestionariusza,
a mianowicie kwestionariusz A, B, C zawierający
następujące
zagadnienia:
I. radło; II. socha:
III. pług; IV. orka; V. brony; VI. rodzaje lnu; VII. sierp i kosa; VIII. młócka
i c€'py; IX. koń i wół.
Z kwestionariusza
D należało opracować:
I. ugorowanie,
III. uprawa
prosa; IV. ber i jego uprawa. Nie obowiązywały zaś w czasie badań 1954 r
z części D następujące
zagadnienia:
II. transport
narzędzi rolniczych
w pole; V. uprawa pszenicy, żyta i mieszanki obu zbóż; VI. sterty, stogi;
VIII. kopice, ostwie, przepłoty; IX. użytkowanie owiec.
Łącznie należało odpowiedzieć na 125 pytań odnoszących się do wyżeJ
wymienionych
zagadnień, na obszarze ziem polskich w granicach sprzed
1939 r., a na 131 pytań na Ziemiach Odzyskanych. Pytania zasadnicze zawierały niekiedy po kilka pytań dodatkowych o charakterze
analitycznym.
Badacze terenowi otrzymali do opracowania po 10 punktów badawczych
(granica górna). Na opracowanie jednego punktu przeznaczono trzy dni; na
Ziemiach Odzyskanych, ze względu na dodatkowe pytania, na przebadanie
.iednego punktu przeznaczono cztery dni. Z tego co najmniej pół dnia przypadało na dojazd, zakwaterowanie
itp., reszta czasu pozostawała na opra··
cowanie kwestionariusza.
Zachęcone apelem redakcji kwestionariusza
do nadsyłania uwag na tema.t
użyteczności i doświadczell związanych z kwestionariuszem
nr 2, dzielimy
się następującymi
uwagami.
Badania prowadziłyśmy
w południowej części woj. lubelskiego (Z. S t as 7. c z a k) oraz na terenie woj. poznańskiego i na obszarze Ziem Odzyskanych (J. P a w ł o w s k a). Stwierdziłyśmy,
że podczas gdy trzydniowy okres
badań na obszarze ziem polskich w granicach sprzed 1939 r. wystarczy w zupełności na opracowanie kwestionariusza,
to na obszarze Ziem Odzyskanych
wyznaczony termin czterech dni był niewystarczający.
Badania na Ziemiach
Odzyskanych powinny trwać w jednym punkcie co najmniej pięć dni:
teren ten bowiem wymaga kilkakrotnego
powtórzenia wywiadu i dłuższej
obserwacji, gdyż struktura wsi jest tu zróżnicowana i dla przedstawienia
jej
obecnego oblicza kulturowego należy oprócz autochtonów przebadać przynajmniej jednego przedstawiciela
każdej grupy wchodzącej w skład obecnej ludnoici. Przeznaczony czas wystarczył jedynie na sporządzenie zapisu
terenowego, ni~ zaś na wykonanie czystopisu.
Przechodząc
z kolei do krytycznego
omówienia kwestionariusza
nr 2
z 1954 r. z&lt;:luwai.ylyśmy. że kwestionariusz
ten posiada
niejednolitą
termę ':tylistyczną w poszczególnych
swokh częściach. tzn. pytania
od-

�924
noszące się do niektórych zagadnień. jak np. pług, orka, skierowane są do
badacza terenowego, inne natomiast, jak np. w części dotyczącej użytkowania owiec, odnoszą się bezpośrednio
do informatora
(np.: "czy u was
hodują owce?" - s. 60).
Uważamy, że pierwsza forma pozostawia badaczowi więcej swobody pozwalając mu na pracę własną i zastosowanie własnej, wypróbowanej
w terE:nie metody. Badacz terenowy nie skrępowany
pytaniami
skierowanymi
wprost do informatora może niejednokrotnie
stawiać szereg pytań dodatkowych, które często są niezbędne; może też uwzględnić momenty, których
kwestionariusz
żadną miarą przewidzieć nie może, a które konieczne są dla
wyczerpującego
opracowania zagadnień. Pytania w kwestionariuszu
skierowane wprost do informatora zubożają poniekąd możliwości badacza. Z drugiej zaś strony podkreślamy, że kwestionariusz
dostatecznie informuje badacza i zakreśla mu ramy badań przestrzegając
przed dowolnym odchyleniem i interpretacją,
co mijałoby się z celem przeprowadzonej
akcji. Poszczególne zagadnienia kwestionariusza
nie wymagają dalej idących uproszczeń.
Kwestionariusz
C jest uzupełnieniem i tematyczną kontynuacją kwestionariusza nr 1; zawiera on: 1. całkowite powtórzenie niektórych zagadnień;
2. powtórzenie części pytań z roku ubiegłego; 3. uzupełnienie kwestionariusza nr 1 w formie pytań dodatkowych.
Jak podaje uwaga wstępna w kwestionariuszu
C, uzupełnienia wynikły
z kilku powodów: z braków w przygotowaniu
naukowym uczestników badań, z braków i usterek układu kwestionariusza
nr 1 z roku 1953, poza
tym same wyniki badań wniosły nowe punkty widzenia.
Kwestionariusz
C, uzupełniający
wyniki badań z 1953 r., niewątpliwie
wniesie nowe materiały niezbędne do opracowania
wymienionych
zagadnień, niemniej jednak powtarzanie
całych
partii
kwestionariusza
nr l
w kwestionariuszu
nr 2 (np. pług) było dla badacza deprymujące,
gdyż
spotykałyśmy
się z uwagami bystrzejszych
informatorów,
że pytano o te
same rzeczy już w roku ubiegłym. Musiałyśmy udzielić dodatkowych wyjaśnień, co oznaczało stratę czasu i energii.
Z naszego punktu widzenia pożądane byłoby, aby uzupełnienia w kwestionariuszach były minimalne, obszerne bowiem uzupełnienia raz już opracowanych zagadnień, zawarte np. w kwestionariuszu
C, nie pozwoliły nam
na opracowanie innych zagadnień z części D. kwestionariusza.
Materiał ilustracyjny
kwestionariusza
nr 2 był niewystarczający
i nie
zawsze prawdziwy, na co niejednokrotnie
zwracali nam uwagę sami informatorzy (sierp, s. 34, ryc. 1). Zamieszczony rysunek sierpa ząbkowanego
ilust.ruje widoczne nacięcia z odwrotnej strony, niż to ma miejsce w rzeczywistości (z lewej); wywoływało to zdziwienie i uwagi naszych informatorów.
Jak podaje uwaga wstępna kwestionariusza,
rysunki pługa w roku ubiegłym wykonywane
przez badaczy terenowych nie stały na poziomie doku-

925
mcntu historycznego. W związku z tym wydaje nam się, że w kwestionariuszu nr 2 powinien być zamieszczony rysunek wzorcowy, ilustrujący pług
w trzech rzutach, który byłby bardzo pomocny przy prowadzeniu wywiadów z informatorami
oraz stanowiłby dla nas podstawę przy sporządzaniu
rysunku terenowego. Odczuwało się również brak fotografii bru i dzikiego
prosa, rośliny te nie zawsze bowiem znane są informatorom
i musiały byt
często przez nas opisywane. Ilustracja znacznie ułatwiłaby nam pracę.
Poza wymienionymi
usterkami
kwestionariusz
nr 2 nie sprawiał nam
w terenie większych trudności, które wynikałyby z jego układu.
Wymagania
redakcji Polskiego Atlasu Etnograficznego,
aby zjawiska
kulturowe
przedstawiać
w określonych
przekrojach
czasowych,
w celu
uchwycenia
procesów zmienności i przedstawienia
zjawisk kulturowych
w sposób dynamiczny, są naszym zdaniem możliwe do zrealizowania. Pod
tym kątem widzenia ustawiona praca wymaga jednak od badacza głębszej
analizy terenu i uważniejszych
obserwacji. W związku z tym słuszny jest
postułat kwestionariusza
A, aby do ogólnej charakterystyki
wsi zbierać
materiał okolicznościowo w ciągu całego okresu badań, nie poprzestając na
wstępnych
informacjach
u sołtysa;
tylko bowiem
odpowiedzi
zebrańe
w ciągu całego okresu badań mogą dać pewną syntezę zjawisk w danej wsi
zachodzących.
Uwagi nasza oczywiście nie pretendują
do szczegółowej analizy zagadnień składających
się na całokształt badań terenowych, są to raczej ogólne
nasze refleksje nad przydatnością
kwestionariusza
nr 2 w terenie. Ogólnie
stwierdzamy, że stanowi on, w porównaniu z poprzednim, duży postęp, choć
nie jest wolny od szeregu ustC'rek.
Jadwiga

Pawlowska,

Zofia

Staszczak

WAZNIEJSZE IMPREZY I WYSTAWY SZTUKI LUDOWEJ
MINISTERSTW A KULTURY I SZTUKI W ROKU 1953
I Ogólnopo/.ska

Konferencja

Twórców

Ludowych

W dniach 2-3 marca 1953 1'. odbyła się w Warszawie I Ogólnopolska
Konferencja Twórców Ludowych.
W konferencji
tej uczestniczyło 57 twórców ludowych z całej Polski
z udziałem przedstawicieli
Rządu, Partii
i zainteresowanych
instytucji.
związków twórczych,
naukowców
i przedstawicieli
artystycznego
ruchu
robotniczego.
~
W oparciu o wypowiedzi ministra kultury i sztuki, na podstawie programowego referatu wiceministra kultury i sztuki oraz roboczych referatów
przedstawicieli
Wydziału Sztuki Ludowej C. Z. P. i W., C. P. L. i A. oraz
specjalnej
wystawy
zagadnienie
plastycznej
twórczości ludowej zostało
przedyskutowane
od stron~' artystycznej. ideologicznej i gospodarczej.

�926

927

Konferencja wykazała dotychczasowE: osiągnięcia w zakresie opieki, popierania
i upowszechniania
twórczości ludowej w celach artystycznych,
ideologicznych
i społecznych, uwidoczniła
także niedociągnięcia.
Konferencja miała poważne znaczenie kulturalne
i społeczne, przyczyniła się ponadto do sprecyzowania
roli twórcy ludowego w tworzeniu nowej kultury
socjalistycznej, w gospodarczej i kulturalnej
przebudowie wsi.
Przy aktywnym udziale w dyskusji twórców ludowych (34 wypowiedzi)
uchwalono szereg wniosków, które posłużyły jako wytyczne do dalszej
pracy.
Konferencja otrzymała dokładną dokumentację
opracowaną przy udziale
Państwowego
Instytutu
Sztuki. Zjazdowi został poświęcony specjalny numer "Polskiej Sztuki Ludowej" (nr 2, 1953 r.), który otrzymali wszyscy
uczestnicy konferencji.
Wystawa

w Pekinie

i Szanghaju

W lecie 1953 r. w ramach Wystawy Gospodarczej PRL w Chinach Ludowych została przygotowana
wystawa sztuk plastycznych.
W dzjiale plastyki poważną pozycję zajmowała
sztuka ludowa, reprezentowana
przez.
350 eksponatów z różnych dziedzin współczesnej twórczości ludowej. Wystawa była eksponowana
przez kilka miesięcy w Pekinie i Szanghaju,
potem powróciła do kraju. Była to pierwsza wystawa sztuki ludowej w Chinach Ludowych.
Największym
powodzeniem cieszyły się wśród chińskiego ludu polskie
wycinanki, gdyż ta dziedzina jest w Chinach szczególnie znana i posiada
bogatą tradycję u narodu chińskiego. Z okazji wystawy plastycznej został
wydany specjalny katalog w języku chińskim.
Wystawa

na statku

M/S

"Batory"

W porozumieniu
z Ministerstwem
Żeglugi zorganizowana
została na
M/S "Batory", kursującym na linii Gdynia-Indie,
wystawa sztuki ludowej.
Na wystawie reprezentowane
były tkaniny, hafty, ceramika, fajanse do dekoracji świetlic, ręcznie malowane przez robotnice fabryczne, malarstwo na
szkle, figurki w strojach ludo""ych i koronki ludowe.
Wystawa ta odbyła w 1953 r. dwukrotną podróż między Europą a Azją;
zaopatrzona była w ilustrowane katalogi w języku angielskim (The exhibits
oJ polish folk'!: art on M/S "Batory",
Gdynia - Wrzeszcz. s. 12, ilustr. 5).
Instruktaż

tkactwa

w Królowej

Woli

W okresie od 15 II - 16 III 1953 r. we wsi Królowa
został przeprowadzony
przywarsztatowy
instruktaż tkacki
nej, obecnie już zanikającej
tk~::.niny rawskiej \V tzw.
zadaniem instruktażu było nauczenie młodych dziewcząt
niki dla celów produkcyjnych
C. P. L. i A.

Wola, woj. łódzkie.
w zakresie ozdobkuloski.
Głównym
wiejskich tej tech-

Ponieważ instruktaż
odbywał się w lokalu miejscowej świetlicy
nie
ograniczał się tylko do zajęć praktycznych,
ale uwzględniał- również zagadnienia kulturalne
i społeczne, nabrał on specjalnego znaczenia. Wymowę
społeczną miał również fakt, że instruktaż
techniczny sprawowała tkaczka
ludowa z Królowej Woli, Jadwiga S kła d o w ska. Nad całością szkolenia
czuwał nadzór artystyczny C. P. L. i A. oraz Wydział Kultury Prezydium
Wojewódzkiej Rady Narodowej w Łodzi.
Przeszkolenie,
które obejmowało 228 godzin zajęć, dało na ogół dobre
wyniki, a sześć młodych tkaczek po zakończeniu instruktażu stworzyło przy
świetlicy zespół plastyczny o trzech warsztatach.
Zespół ten spełniając
rolę społeczno-kulturalną
w swojej wsi 'otrzymał możność zbytu tkanin
do C. P. L. i A.
Dnia 25 IV odbyło się uroczyste zakończenie szkolenia połączone z pokazem prac i wręczeniem nagród. Z okazj i uroczystości został zorganizowany specjalny program artystyczny z udziałem ekipy "Artosu" łódzkiego.
W uroczystości wzięły udział władze gminne, przedstawiciele
województwa
i Ministerstwa
Kultury i Sztuki. Liczna ludność okoliczna przybyła w odświętnych strojach ludowych.
Wyst·awa

sztuki

ludowej

w Tomaszowie

Mazowieckim

1

Dnia 24 maja 1953 r. w rezultacie konkursu na tkactwo i wycinanki
w powiecie rawskim została otwarta w tamtejszym muzeum wystawa twórczości współczesnej.
Jakkolwiek
konkurs nie należał do najbardziej
udanych, a pokazany
materiał nie wyczerpywał
faktycznych
możliwości artystycznych
regionu,
wystawa miała pozytywne znaczenie dla regionu i cieszyła się powodzeniem. Była ona uzupełniona objaśnieniami
graficznymi i fotografiami naświetlającymi
zagadnienie twórczości regionalnej. Wystawa została zorganizowana przez Wydział Kultury Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Łodzi i Muzeum w Tomaszowie.
Wystawa

młodzieżowa

"Służby

Polsce"

Staraniem Działu Kulturalno-oświatowego
P. O. "Służba Polsce" została
zorganizowana w Olsztynie, a 31 V 1953 przewieziona do Białegostoku wystawa plastyczna młodzieży SP i L. Z. S.
Wystawa bogata
w eksponaty,
przedstawiała
się niejednolicie
pod
względem artystycznym.
Obok bowiem poprawnych
artystycznie
tkanin
ludowych, v,'Ycinanek, malowanek i ceramiki na wystawę trafiły rozmaitego
tyPU przedmioty o wybitnie ujemnych cechach schyłkowej kultury drobno-

kiM,

'M.
P r z e ż d z i e c k a,
Wystawa
Sztuki
•• Polska
Sztuka Ludov.raCl, nr 2, ]954 r.

Ludowej

w

Tomaszowie

Mazowiec-

�929

928
mieszczańskiej, secesyjnej, nie wiążącej się z dzisiejszą rzeczywistością zarówno .pod względem formy, treści czy w ogóle przydatności (jelenie wycinane z drzewa, dziwne koszyki, naturalistyczny
haft itp.).
Pomimo tego wystawa spełniła swe zadanie społeczne i dydaktyczne
W czasie bowiem zlotu uczestników konkursu w Białymstoku wystawa została poddana właściwej ocenie znawców. Młodzieży wyjaśniono popełnione
błędy i wytknięto właściwe drogi pracy artystycznej
i społecznej. Całodz;enna konferencja
ilustrowana
dobrymi i złymi przykładami
sztuki dla
niejednego stała się zwrotnym punktem w jego poczynaniach artystycznych.
Wystawa

regionalna

w Grajewie

2

Zorganizowana i otwarta 15 VI 1953 r. przez Wydział Kultury w Białymstoku Wystawa Sztuki Ludowej
w Grajewie
pokazała bogaty materiał
(około 250 eksponatów - 96 twórców), przeważnie tkactwo, niewielką ilość
ceramiki i pisanek, sporo robótek ręcznych haftowanych
i dziewiarskich
(te ostatnie zostały z materiału wystawowego wyeliminowane).
Z siedemnastu istniejących w powiecie spółdzielni produkcyjnych
prawie wszystkie
wzięły udział w wystawie, dostarczając najbardziej
wartościowych
eksponatów. Zebrany materiał dowodził wielkiego umiłowania
sztuki ludowej
miejscowej ludności. Wiele tkanin przechowanych
zostało w trudnych warunkach wojennych; biorąc pod uwagę prawie całkowite zniszczenie powiatu
w czasie ostatnich wojen światowych tkaniny te posiadają dzisiaj wartość
unikatów. Na uwagę zasługuje kilka osobliwych tkanin dwuosnowowych
(jedna z 1895 r., Weroniki
Ż b i k o w s k i e j) oraz
miejscowe
sejpaki
o rzadko spotykanej gdz.ie indziej technice. Wystawę oceniono bardzo pozytywnie. Nagrodzonych zostało w sumie 28 osób; 15 osób otrzymało nagrody
Ministerstwa
Kultury i Sztuki w kwocie 4100 zł, 13 osób nagrody Wydziału Kultury
w kwocie 1650 zł. Znaczenie wystawy
polega przede
wszystkim na tym, że przyczyniła się ona do odkrycia nowego ośrodka
tkanin podwójnych, który w dalszych badaniach może dać dużo materiału
wyjaśniającego
tę dziedzinę twórczości artystycznej.
Wystawa

Sztuki

Ludowej

w Bilgoraju"

otwarta
w dniu 17 VI 1953 r, Wystawa Sztuki Ludowej w Biłgoraju
obejmowała 180 eksponatów pochodzących od 48 twórców, Najliczniej reprezentowane było garncarstwo tego terenu i strój, w nieco skromniejszym
zakresie inne dziedziny sztuki ludowej.
Mimo wielu interesujących
eksponatów,
, M. P r z e ż d z 1 e c k a. Wystawa
jewie,
"P. S. L.", nr 2, 1954 r.
'M.
P r z e ż d z i e c k a. Wystawa

pokazowa
sztuki

z których
sztuki!

ludowej

część miała charakter

rękodziela

zabytkowy, wystawa, wziąwszy pod uwagę bogactwo tego regionu, nie charakteryzowała
go w dostatecznym stopniu.
Szczególnie bogato pod względem artystycznym
odznaczały się na wystawie pisanki oraz kolekcje haftowanych
zatyczek.
Ekspozycja wystawy
opracowana, st,arannie pod względem dydaktycznym spełniła swoje zadanie
sP.oł~cz~O-osw,Iatowe. Wystawę organizował Wydział Kultury PWRN w LublIm~ I Oddzl~ł Kultury MRN w Biłgoraju. Na wystawie przyznano kilka
nagrod na ogolną sumę 3000 zł.
Konkurs

wycinanki

kurpiowskiej

w Myszyńcu'

Trzec.i konkurs na wycinankę kurpiowską zakończony został otwarciem
wystawy w Myszyńcu w dniu 30 sierpnia 1953 r.
Konkurs z.gromadził 391 prac 45 autorów, z czego na wystawie pokazano
190 ~ksponatow. Prace zostały nadesłane głównie z gminy Kadzidło i M szymec.
y
. Materiał . ~onkur~owy
przy bliższej analizie wykazał, że jakkolwiek
wlęk~za częsc autor~w tworzy w oparciu o tradycję artystyczną, wycinanka
kurpiowska wykazuje tendencje rozwojowe, pojawiają się w niej elementy
I~owe, ~acze~pnięte, ~ życia współczesnego. Poziom artystyczny poza nielIcznymi wYJątka~ll Jest na ogól wysoki i wyrównany. Komisja ocen przyznała szereg nagrod w sumie ponad 8000 zł.
, Kon.k~rs i .wy~tawa zostały zorganizowane przez Wydział Kultury WarszawskieJ WOJ€wodzkiej Rady Narodowej przy pomocy Ministerstwa
Kultury i Sztuki.

yn

Konkurs

ceramiki

w Kielcach.

D~ia 31
1953 r. został rozstrzygnięty kolejny konkurs ceramiki ludoweJ, w KIeLcach, na który z różnych ośrodków tego województwa
20
autorow dostarczyło 450 eksponatów.
d .Jakkolwiek
ogól~y p~ziom cera~~ki był wysoki, komisja ocen stwierr:lła, ze. w rezu.ltacle mepowołaneJ mgerencji i inspiracji niektórzy auto~y uleglI szkodlIwym wpływom. W niektórych wypadkach na przykład zatracona została klasyczna forma naczyń ludowych (u P o ł e t k a i B ą b l
w ~ąt~ch,
A r m a ń s k i e g o w Chałupkach),
pojawiło się niewłaściw:
zdobleme .(n~. u. Leona S u s a czy P a s t u s z k i e w i c z a w Iłży).
.. S~czeg~lnIe pIęknymi formami i wysokim poziomem technicznym wyroznIały SIę na konkursie dzbany Tadeusza B ą b l a z Kątów Denkowskich
o c~erwonym nie polewanym
czerepie i ciemnym geometrycznym
zdobienIU
Uzyskały rowUle;;,
,
..
.'
wyso k ą ocenę piękne naczynia i figurki ceramiczne z Koszar, Chałupek i Iłży.
Komisja ocen przyznała za najlepsze osiągnięcia dziesięć nagród Mini-

Ludowego w Gra-

Bilgorajszczyzny,

"P.

S.

L.",

'A.

"'Y';CU,

B t a c h O w s ki,

Wyst(w'a

.. P. S. L.", nr l, I~.14r.

nr 1, 19;4 r.
:&gt;!I "Lud",

t,

XLII

pokonkursowa

.
wycma.llki

kurpiowskiej

w My-

�930

931

sterstwa Kultury i Sztuki na ogólną sumę 8000 zł. Pozostałe nagrody
przyznało Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Kielcach, które było
organizatorem konkursu. Z prac konkursowych urządzono następnie pokaz
ceramiki w Muzeum Świętokrzyskim.
Wystawa

sztuki

i konkurs

strojów

ludowych

w Opolu

Dnia 13 grudnia 1953 r. w Gmachu Muzeum Opolskiego została otwarta
pierwsza wystawa sztuki ludowej ziemi opolskiej. Głównym celem wystawy było wydobycie z terenu reliktów i zabytków sztuki ludowej oraz
dokonanie przeglądu żywych i społecznie aktualnych
dziedzin twórczości
ludowej tego terenu.
Ze względu na to, że teren ten do 1953 r. nie był dostatecznie zbadany
przez naukę, a muzea terenowe nie zdołały wydobyć tego wszystkiego, co
obrazowałoby kulturę ludową opolską, wystawę musiano poprzedzić badaniami terenowymi. Prace w terenie zostały wykonane w miesiącach letnich przez plastyka i etnografa. Zostały przebadane następujące powiaty:
oleski, opolski, strzelecki, kluczborski, głupczycki, raciborski, nyski, kozielski
i prudnicki. Chociaż powierzchowne badania nie mogły wyczerpać zagadnienia, ustaliły jednak cenne dane. Ustalono, że w wielu powiatach Opolszczyzny zachował się strój ludowy lub jego części, zebrano sporą ilość
próbek tkackich, szczególnie z powiatu oleskiego (Stemalice, Wichrów,
Radłów), odnalezione zostały wysokiej wartości artystycznej pasiaste spódnice buro ki z opleckami oraz haftowane czepce tiulowe. Okazało się, że
na terenie Opolszczyzny, a w szczególności w pow. oleskim i strzeleckim,
jest jeszcze dużo zabytkowych skrzyń ludowych, kredensów, ław, stołów
i listwie dekoracyjnych.
W pow. opolskim, raciborskim i strzeleckim istnieje żywa tradycja kolorowego haftu roślinnego, który stosowany jest na fartuchach i chustach.
Powszechnym zjawiskiem w pow. opolskim i oleskim jest znajomość zdobienia jaj techniką wyskrobywania.
W centralnej
Opolszczyźnie szeroko
uprawia się wikliniarstwo.
Na wystawę zebrano ogółem 170 eksponatów 65 twórców; wystawa została uzupełniona również eksponatami z muzeów regionalnych.
Komisja ocen biorąc pod uwagę wartość eksponatów
oraz świadomy
i pozytywny stosunek wystawców do wystawy przyznała 54 nagrody na
ogólną sumę 10000 zł.
Cenniejsze eksponaty, jak skrzynie, czepce, buroki itp., zostały zakupione
do zbiorów państwowych.
W dniu otwarcia wystawy odbył się również pokaz konkursowy strojów
ludowych, w którym wzięło udział 29 kobiet z pow. opolskiego, prudnickiego,
raciborskiego i niemodlińskiego,
demonstrując
50 strojów. Były to przeważnie stroje ślubne lub stroje pamiątkowe po babkach i matkach, które zachowały się w doskonałym stanie. Wszystkie właścicielki strojów zostały nagrodzone.

Zrobiono dokumentację
wystawy i
a materiał znajduje się w opracowaniu
wany w "Polskiej Sztuce Ludowej".
Organizatorem
wystawy i konkursu
Wojewódzkiej Rady Narodowej w Opolu
lany komitet organizacyjny.
Konkurs

pamiqtkarstwa

konkursu
oraz badań wstępnych,
naukowym. Zostanie on opublikobył Wydział Kultury
Prezydium
oraz specjalnie w tym celu powo-

podhalańskiego

w Zakopanem

5

Konkurs Pamiątkarstwa
Podhalańskiego
ogłoszony w czerwcu 1953 r.
przez Ministerstwo Kultury i Sztuki był dalszą akcją wynikającą
z potrzeby uporządkowania
tej gałęzi regionalnej
produkcji
artystycznej
na
terenie Podhala. Celem jego było wydobycie wszelkich możliwości twórczych zarówno w regionie o najbogatszej w Polsce twórczości ludowej, jak
też w środowiskach zorganizowanych.
Do udziału w konkursie zostali zaproszeni twórcy ludowi, artyści plastycy, pracownicy zwartych zakładów spółdzielczych produkujących
pamiątki, indywidualnie pracujący chałupnicy, szkoły zawodowe i artystyczne,
absolwenci tych szkól oraz amatorzy.
Konkurs przygotowywany
przez pól roku przy dużym wysiłku czynników miejscowych został poprzedzony
instruktażem
artystycznym
wśród
twórców ludowych w powiecie nowotarskim,
w zakładach
C. P. L. i A.,
PTTK oraz w szkołach plastycznych.
W pracach związanych z organizacją
konkursu wzięło udział szereg
instytucji. Muzeum Tatrzańskie w Zakopanem udzielało uczestnikom konkursu porad, prowadziło wspólnie ze Związkiem Polskich Artystów Plastyków akcję instruktażową.
W rezultacie na konkurs 450 autorów dostarczyło 1600 eksponatów z zakresu różnych technik znanych na Podhalu. 13 grudnia komisja ocen po
przejrzeniu wszystkich prac przyznała 48 nagród na ogólną sumę 35 000 zl.
Państwowy Instytut Sztuki dokonał dokumentacji fotograficznej szczególnie
wartościowych prac.
Konkurs

pamiątkarstwa

na Wybrzeżu

Dnia 7-9 grudnia 1953 r. został rozstrzygnięty pierwszy etap Konkursu
Pamiątkarstwa
"Przymorza"
w Gdańsku.
Ogółem twórcy ludowi tego
tE:renu, chałupnicy, członkowie zakładów produkcji pamiątkarskiej
i artyści
plastycy nadesłali 444 prace.
Ze względu na to, źe połowa prac odpadła przy pierwszej eliminacji (211),
a z pozostałych 233 nie wszYiltkie wytrzymywały
kryterium oceny, udzielnno autorom wskazówek do dalszego ich przepracowania.
, R. R e i n f u s s, Aktualne
2, 1951 r.; Katalog
wystawy.
l1laj
1954 r.

n,.

zagadnienia
przemysIu
Wystawa
Pamiątkarstwa

pamiqtkarskiego,
Podhalańskiego,

"P. S. L.••.
Zakopane.

�932

933
Pod kierownictwem
naukowym zostały wykonane lalki ubrane w różne
stroje śląskie oraz zrekonstruowany
został strój dziewczęcy pszczyński.
Dnia 24 XII wszystkie akcje terenowe zostały zakończone, a cenniejszy
materiał został wytypowany
na Wojewódzką
Wystawę
Sztuki Ludowej
X-lecia Polski Ludowej.
Jednocześnie w tym okresie pod kierownictwem naukowym dra M. G ł ad y s z a zespół etnografów śląskich dokonał specjalnych
badań i zebrał
dokumentację naukową do strojów Państwowego Zespołu "Śląsk". Na specjalnych konferencjach materiał został przejrzany i przedyskutowany,
a wytypowane odmiany strojów śląskich oddano do wykonania przedsiębiorstwu
C. O. P. i A. w Warszawie.

Pozytywną ocenę uzyskały natomiast prace twórców ludowych, które
charakteryzowały
się odrębnością regionalną kaszubską i posiadały zastosowanie praktyczne, oraz medale pamiątkowe, zabawki i tkaniny artystówplastyków. Przyznano nagrody na ogólną sumę 6000 zł.
Konkurs organizował Wydział Kultury Prezydium Wojewódzkiej Rady
Narodowej w Gdańsku oraz powo.łany komitet organizacyjny przy udziale
członków Z. P. A. P.
Drugi etap konkursu został przewidziany na rok 1954.
Kurs

haftu

kaszubskiego

W trosce o podniesienie poziomu haftu kaszubskiego l Jego przystosowanie do potrzeb współczesnych w okresie od 30 XI -19
XII 1953 r. został
przeprowadzony w Zakładzie Doskonalenia Rzemiosła w Gdańsku-Wrzeszczu
kurs haftu kaszubskiego dla hafciarek ludowych. W kursie wzięły udział
23 osoby: z Żukowa (6), Chojnic (2), Wdzydz (14) i Gdańska (1).
Kierownictwo
artystyczne
kursu objęła prof. Halina K i n t o p f o w a
z Poznania, stronę instrukcyjno-techniczną
hafciarki ludowe Zofia P t a c h
z Żukowa i Władysława S z l u b a c h z Wdzydz.
Dobrze przygotowany, wszechstronny
i interesujący
program kursu dał
dobre wyniki i stworzył podatny klimat i podłoże do rozwoju haftu ludowego na Wybrzeżu. W czasie kursu uczestnicy odbyli wycieczkę do Muzeum
Pomorskiego w Toruniu, do Żarnowca, Kartuz
i Żukowa, zapoznali się
w Żarnowcu i Żukowie z oryginalnymi
okazami dawnych
pomorskich
haftów klasztornych,
wysłuchali specjalnego wykładu o haftach ludowych
innych regionów Polski oraz szeregu prelekcji o charakterze ogólnym. Najwięcej czasu poświęcono zajęciom praktycznym.
Uroczyste zakończenie kursu odbyło się dnia 19 grudnia. Kurs został
zorganizowany przez C. P. L. i A. i Wydział Kultury Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Gdańsku przy udziale Ministerstwa Kultury i Sztuki.
Konkurs

specjalny

w Stalinogrodzie

W drugiej połowie 1953 r. w wielu powiatach
województwa
stalinogrodzkiego został zorganizowany przez Wydział Kultury PWRN przy udziale
PTL konkurs mający na celu wyłowienie i dostarczenie materiału, głównie
z zakresu strojów, na potrzeby Państwowego Zespołu "Śląsk".
Rozstrzygnięte i ocenione przez komisje konkursy połączone z miejscowymi pokazami odbyły się w Częstochowie. Kłobucku, Zawierciu, Wiśle,
Goleszowie, Istebnej i Koniakowie.
We wszystkich ośrodkach pokazy zgromadziły dużo cennego materiału.
Na uwagę zasługiwały np. dawne chusty ozdobione ręcznym haftem o interesująceJ technice ściegów, gorsety-żywotki
śląskie, haftowane
udatnie
przędzą zamiast nici metalowych,
tkaniny
wełniane,
kamizele-brllcZiki,
koronki i czepce oraz wiele innych części strojów.

Pokonkursowa

ł

ti

l

wystawa

tkanin

w Sieradzu

W trosce o odrodzenie i uaktywnienie
ludowego tkactwa na terenie
Sieradzkiego został zorganizowany przez Wydział Kultury PWRN w Łodzi
przy udziale Muzeum Sieradzkiego konkurs tamtejszego tkactwa. 11 tkaczek
z gminy Męka i Bogumiłów nadesłało 15 tkanin.
Dnia 25 X 1953 r. odbyło się uroczyste otwarcie w nowoodbudowanej
części muzeum Wystawy Pokonkursowej
Tkanin Sieradzkich. Impreza ta
miała duże znaczenie społeczne i dydaktyczne oraz przyczyniła się do ustalenia najbardziej typowych i najlepszych pod względem artystycznym wzorców tkactwa tego terenu. Był to pierwszy pokonkursowy
pokaz tkactwa
sieradzkiego.
Ministerstwo
Kultury i Sztuki przyznało nagrody
na konkursie
oraz
dokonało zakupów cenniejszych eksponatów.
Wystawa

w Tomaszowie

Lubelskim

Z inicjatywy Wydziału Kultury PWRN w Lublinie w dniach od 26 XI 6 XII 1953 r. została zorganizowana
w lokalu Świetlicy Zw. Zawod. Prac.
Handlu w Tomaszowie
Lubelskim
Wystawa
Sztuki Ludowej
Regionu
Tomaszowsko-hrubieszowskiego.
Urządzenie

świetlicy

w KOT1~iatkowie

Na podstawie okazów muzealnych oraz znajdujących się w terenie mebli
zespół wiejskich stolarzy w Łańcucie pod kierownictwem
artysty plastyka
iii. B i e i e c k i e g o wykonał specj8lny komplet mebli i sprzętów ludowych
ella świetlicy w Korniatkowie (pow. rzeszowski). W ten sposób ławy skrzyniowe z oparciem (typ szlaba'lu), półki, zydle oraz skrzynie produkowane
dawniej na potrzeby wiej:;kiegO klienta znalazły się w świetlicy regionalnej.
Oprócz !TIebli w świetlicy umiE'szczono również tkaninę specjalnie na ten cel
w.vkonaną 'Jraz ceramikę ludową.
Uroczyste przekazanie
świetlicy społeczeństwu
odbyło się dnia 26 XI

�934

935

1953 r. W uroczystości wzięli udział także miejscowi twórcy ludowi, z którymi została przedyskutowana
sprawa ich udziału w pracach świetlicowych. Na program artystyczny złożyły się występy "Artosu", kapeli ludowej
i zespołu świetlicowego.
Prace w świetlicy korniatkowskiej
zostały zrealizowane przez Wydział
Kultury PWRN w porozumieniu z Ministerstwem
Kultury i Sztuki.
Konkurs

ogólnopolski

ZSCh

Dnia 17 XI 1953 r. w Warszawie zostały rozpatrzone prace nadesłane
na Ogólnopolski Konkurs Plastyczny
dla Wsi organizowany
od grudnia
1952 r. przez Związek Samopomocy Chłopskiej i&gt;rzy udziale Ministerstwa
Kultury i Sztuki.
Konkurs zgromadził 700 prac twórców ludowych i amatorów z zakresu
różnych technik i z różnych regionów Polski. Wśród wielu eksponatów o wysokiej wartości znajdowały się prace pozostające na niskim poziomie artystycznym. Z poszczególnych terenów nadesłano bardzo różną ilość prac.
Niektóre eksponaty, zwłaszcza w zakresie sztuki amatorskiej, wyróżniały
się zdecydowaną i trafną treścią ideologiczną. Czasem autorzy wprowadzając do przedmiotów użytkowych tematykę współczesną nie umieli się uporać
z techniką tradycyjną, toteż konkurs wzbudził wśród znawców sztuki ludowej i działaczy żywą dyskusję. Kwestionowano
na przykład tradycyjne
wycinanki
kurpiowskie
o "nieprzetrawionych"
artystycznie
elementach
nowych lub koronki bobowskie, w których
w sposób ~byt uproszczony
wplecione były emblematy pracy.
W dniu 13 XII został otwarty w lokalu Związku Samopomocy Chłopskiej pokaz wyselekcjonowanych
prac połączony
ze zlotem uczestników
konkursu. W późniejszym terminie pokaz zwiedziły liczne wycieczki z różnych stron Polski. Za najlepsze prace zostały przyznane 24 nagrody na
ogólną sumę 8000 zł.
Wyróżniający się na konkursie utalentowany
rzeźbiarz ludowy Henryk
S w i d r o w s k i ze Złakowa został przyjęty na studia w Akademii Sztuk
Plastycznych w Warszawie.
Pokazy

wycinanek

ludowych
we Włoszech
Demokratycznej

Niemieckiej

Republice

W końcu 1953 r. zostały przygotowane i wysłane do Włoch i NRD dwa
komplety wystawowe polskich wycinanek ludowych. Każdy zbiór składał
się z kilkudziesięciu
plansz specjalnie opracowanych
i dobranych wycinanek, reprezentujących
najlepsze osiągnięcia artystyczne
różnych regionów. Do zbiorów zostały dołączone spisy eksponatów i publikacje o wycinance polskiej.
Kazimierz

Pietkiewicz

WYSTAWA POLSKIEJ SZTUKI LUDOWEJ
(czerwiec - lipiec 1954 r.)

W POZNANIU

Od trzech lat na terenie Poznania obserwujemy coraz to większe zainteresowanie kulturą ludową, które uwidacznia
się między innymi również
w wystawach organizowanych
przez miejscowe placówki.
W czerwcu i lipcu 1954 r. mieliśmy możność oglądać Wystawę Polskiej
Sztuki Ludowej, którą zorganizowało Centralne Biuro Wystaw Artystycznych z inicjatywy
kierownictwa
Ekspozytury
C. P. L. i A. w Poznaniu.
Wystawa mieściła się w lokalu Centralnego Biura Wystaw Artystycznych,
w którym zgromadzono sporą ilość eksponatów będących bądź to wytworami placówek produkcyjnych
C. P. L. i A., bądź też przedmiotami wykonanymi przez twórców ludowych w terenie. Ostatnią grupę eksponatów
można jeszcze wyraźnie podzielić na okazy wykonane na użytek własny
twórców, które zostały z różnych przyczyn wypożyczone lub sprzedane, i na
okazy wykonane pod wpływem inspiracji z zewnątrz.
Eksponaty wystawiono w szklanych gablotach, rozwieszono na ścianach,
przepierzeniach
i specjalnych
stelażach. Na całość wystawy złożyły się
hafty wielkopolskie - haft wykonany techniką snutkową i na tiulu, haft
kurpiowski,
haft kaszubski, stroje wielkopolskie,
dzierżackie i lubelskie,
poza tym pokazano stroje krakowskie,
podhalańskie,
śląskie i kujawskie,
zapaski sieradzkie, mazurskie, kilka odmian czepców i krez wielkopolskich,
serwetki śląskie, wielkopolskie
i kurpiowskie,
lalki w strojach ludowych,
miniatury
skrzyń krakowskich,
zakopiańskich,
drewniane
talerze zakopiańskie, talerze kaszubskie, kilka odmian ceramiki kaszubskiej, kurpiowskiej i łańcuckiej, tkaniny dekoracyjne
z różnych regionów, kilimy a między innymi pst1'uchy wielkopolskie,
wycinanki kurpiowskie
i jedną
kapliczkę zakopiańską. Mimo że większość eksponatów reprezentowała
różne
regiony kraju, eksponaty związane z Wielkopolską wyraźnie się zaznaczały,
co podkreślało łączność tej wystawy z terenem, na którym została zorganizowana.
W celu zorientowania
zwiedzających
w zadaniach
wystawy
Oddział
C. B. W. A. w Poznaniu
wydał
sześciokartkowy
przewodnik
formatu
10X13 cm.
W przewodniku
tym anonimowy
autor
pisze:
"W ramach
akcji
upowszechnienia
wytworów polskiego artystycznego
przemysłu
ludowego
przedstawia ona to, co w tym zakresie na odcinku zaspokojenia wzrastających potrzeb naszego społeczeństwa
z o s t a ł o już
p r z e z C. P. L. i A"
a w s z c z e g ó l n o ś c i p r z e z w y m i e n i o n y O ś r o d e k R e g i on a l n y o s i ą g n i ę t e [podkr. A. G.]. Tym też tłumaczy się fakt, że
sztuka ludu polskiego nie jest ~u pokazana w całej niezmiernie
bogatej
skali swych przejawów i że w tym ujęciu nie daje pełnego przestrzennego
Clni też historycznego obrazu". Dalej zaś czytamy: "Założeniem ideowym tej
"wystawy jest jednak pokazanie konkretnego
dorobku bieżącego, żywych,

:1

iii
,[

�937

936
aktualnych
faktów
n a s z e j o b e c n e jar
t y s t Y c z n e j w y t w ó rc z o Ś c i l u d o w e j [podkr. A. G.] - wykazanie,
w jakich najbardziej
typowych formach odżywa i pomyślnie się ona rozwija".
Po obejrzeniu wystawy i przeczytaniu tych dwóch sprzecznych z sobą
myśli zwiedzający odnosi bardzo przykre wrażenie. Okazuje się bowiem,
że wystawa posiada cały szereg wad, i to natury bardzo istotnej.
Do takich zaliczyć należy brak jasnej i konsekwentnie
przeprowadzonej
koncepcji wystawy - założenia ideowego. Jeśli inicjatorzy chcieli pokazać
to, co C. P. L. i A produkuje w swoich warsztatach
i sprzedaje w swoich
placówkach handlowych,
to niepotrzebnie
zebrano i pokazano eksponaty
niezorganizowanych
i samorodnych twórców ludowych, eksponaty nie wykonywane na sprzedaż, o wartości muzealnej. Jeżeli zaś chciano pokazać
obecną artystyczną wytwórczość ludową, w żadnym wypadku nie należało
do niej zaliczyć wytworów wykonanych w spółdzielniach, którymi kieruje
C. P. L. i A i które pracują na zamówienie według planu rzeczowego i finansowego C. P. L. i A, a wytwory ich posiadają mało cech artyzmu. W wypadku jednak, kiedy zdecydowano się na pokazanie obu rodzajów wytwórczości, trzeba było w jednym i drugim wypadku wybrać najpiękniejsze
okazy i wyraźnie zaznaczyć ich pochodzenie, a nie mieszać wszystkiego
razem. Co prawda i tak jaskrawo wyróżniały się eksponaty wykonane na
sprzedaż dla placówek C. P. L. i A spośród eksponatów wypożyczonych
czy też zakupionych od wytwórcy, który wykonując
przedmiot miał na
uwadze
własne
użytkowanie
go, np. w wypadku
czepków wielkopolskich i haftów. Okazy bowiem przeznaczone do własnego użytku, mimo
że nie należały do najlepszych, swym swoistym wykonaniem górowały nad
przedmiotami przeznaczonymi na sprzedaż.
W przedstawionych
strojach ludowych szytych w szwalniach podległych
C. P. L. i A można było zauważyć szereg błędów, mianowicie w kroju,
zdobnictwie, barwach. Brak np. proporcji w wielkości wstążek, w rozmiarach poszczególnych zdobin; także tkaniny strojów szytych w szwalni odbiegały od ubiorów wykonywanych
przez chłopki. Przedstawione
pstruchy
wielkopolskie
były nietypowe. Brak czystych barw: czerwonej i granatowej - tak bardzo dla nich charakterystycznych
- sprawiał, że zawieszone
tkaniny wydawały się zakurzone i poważnie zabrudzone; podobnie wyglądały niektóre czepki i krezy, które białością i starannym
ułożeniem powinny lśnić i ujmować oko widza. Nieprzyjemną usterką było niewłaściwe
umieszczenie
podpisów, np. pod czepkiem pałuckim
umieszczono napis
informujący, że jest to nakrycie głowy z terenu byłej Biskupizny.
Ekspozycja w pewnych wypadkach
urągała elementarnym
założeniom
wystawowym. Strój góralski na przykład przerzucono przez przepierzenie,
tak że widoczne były tylko nikłe fragmenty nie dające wyobrażenia o jego

I
ł

ł

pięknie. Umieszczenie szeregu serwetek tiulowych i wyrobów białych na
tle białych szyb i ścian było bardzo nieszczęśliwym rozwiązaniem; eksponaty
prawie nie były widoczne, a cóż dopiero mówić o hafcie, który nikł już
z niewielkiej odległości. Pracownik C. B. W. A zajmujący się ekspozycją
w tym wypadku powinien był naśladować pracowników
C. P. L. i A,
którzy na wystawę dostarczyli dwie czy trzy haftowane serwety tiulow~
umieszczone na czarnym tle, dzięki czemu haft nie tylko był widoczny, ale
cała jego plastyka wyraźnie się rysowała uwydatniając piękno serwetki.
Wydrukowany miniaturowych rozmiarów przewodnik poza swą skromną
estetyczną okładką nie posiadał
innych wartości.
Prócz wspomnianych
wyżej sprzeczności posiadał w treści szereg błędów literowych i słownych,
wynikłych zapewne z niestarannej
korekty. Umieszczone w nim reprodukcje nie spełniały swej roli, gdyż zły gatunek papieru nie pozwolił uwidocznić szczegółów. Na \'.'iększości reprodukcji
widoczne są tylko kontury
przedmiotów.
Brak staranności Oddziału Poznańskiego C. B. W. A. w urządzeniu wystawy i w wydaniu przewodnika jest znamienny. Kierownictwo C. B. W. A
w Poznaniu zapomniało o tym, że w Polsce Ludowej nieprzemijające
wartości kultury ludowej zostały podniesione do godności ogólnonarodowej,
a określenie "ludowy" jest najwyższym wartościującym
terminem. Państwo ludowe nie po to przeznacza poważne kwoty na pielęgnację sztuki
ludowej, by wartość jej pomniejszać. Ciekawe też, że tak w zeszłym roku,
jak i w roku bieżącym Wystawa Sztuki Ludowej w lokalu C. B. W. A.
zorganizowana została w miesiącach letnich, w okresie gdy chętniej spędza
się czas poza murami miasta, a ruch w salach wystawowych jest słaby.
Sumując
wrażenia
i spostrzeżenia
trzeba stwierdzić,
że inicjatywa
C. P. L. i A w Poznaniu urządzenia Wystawy Sztuki Ludowej była pożą'"
dana. Przez szereg lat na tym odcinku działo się niewiele. Wystawa więc
mimo jej licznych braków jest pewnym krokiem naprzód. Zorientowała nas
w działalności C. P. L. i A na naszym terenie. Aby wejść na właściwą
drogę, C. P. L. i A. w Poznaniu powinna częściej stykać się z terenem,
z twórcami ludowymi, winna współpraco\&gt;' ać z Oddziałem Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego, które skupia poznańskich etnografów i pracowników Zakładu Etnografii UP, oraz z Działem Kultury Ludowej Muzeum
Narodowego w Poznaniu. C. B. W. A. zaś wystawy sztuki ludowej organizować powinno z większym nakładem pracy i pietyzmem.
Za przykład
slużyć mogą wystawy urządzane przez Państwowe Muzeum Etnograficzne
w Krakowie i Muzeum Narodowe w Poznaniu. Ściślejsze kontakty pomogą
w usunięciu trudności
i błędów oraz pomogą instytucji w spełnianiu roli
luzewlciela kultury ludowej, jaką Ekspozytura na terenie poznańskim prakj~'cznie już spełnia.
Adam

GLapa

�938

939
PROTOKOŁ
która

Z XXIX WALNEGO ZGROMADZENIA
KOLBERGOWSKIEJ,

ORAZ SESJI

odbyła się w dniach 18-19 VI 1954 w Jeleniej
w sali obrad Miejskiej Rady Narodowej

2. Odczyt
Ocena

inauguracyjny
dorobku

O. Kolbel'ga
prof. J. G a je k.

3. Poglądy

Górze

4. Gospodarstwo
Uczestnicy

XXIX

Walnego

formacji

Zgromadzenia

K. Adamska, S. Gersten, P. Kaleciak, H. Bittner, Z. Staszczak, L. Itman,
Godebska, J. Świeży, J. Optołowicz, Z. Świdowa, C. Margas, H. Świątkowski, J. P. Dekowski, J. Gajek, C. Stankiewicz, A. Nasz, T. Malinowski,
.T. Dydowiczowa, B. Jaworska,
A. Wojciechowska,
M. Szenic, S. Włodarczak, F. Dobroń, K. Kwaśniewski,
T. Marszewski, Z. Biały W. Hejnosz,
W. Gębik, A. Klonowski, K. Wolski, K. Judenko, S. Deptus~ewski, T. Delima t, E. Sukertowa-Biedrawina,
O. Mulkiewicz, H. Gorczyńska, T. Karwicka, J. Kowalski, R. Kukier, J. Rompski, B. Stelmachowska,
Z. Potrac,
M. Turczynowiczowa, B. Michalakówna, W. Sobisiak, T. Zygler, M. Bolszczawina, J. Krzyżanowski, B. Baranowski, W. Bieńkowski, J. Burszta, M. Suboczowa, .T. Ligęza, L. Dubiel, S. Wallis, M. Sobieski, A. Matyniak, B. Bazielichówna, H. Giecewicz, T. Steć, .T. Pawłowska, M. Misińska, T. Kulesza,
R. Górski, K. Zawistowicz-Adamska,
R. Wojciechowski, S. Świrko, K. Klęsk,
W. Kolago, H. Przesławska,
M. Krukówna,
A. Lewicka
I. Nizińska,
W. Armon, S. Miłkowska, Z. Zasadzińska,
N. Krawczyńska,
J. Szpak,
H. Mikułowska, .T. Karczewski, S. Wełniak, E. Starek, J. Wojnar, J. Majchrzak, M. Szwengrub, J. Czekanowski, A. Czekanowska, T. Banasik, J. Jastrzębski, A. Dunin, J. Rudnicka, F. Wokroj, D. Myrcik, W. Petsch, K. Dobrowolski,
M. Kwaśniewicz,
Z. Szyfelbejn,
W. Brzeska,
.T. Krajewska,
M. Priifferowa, S. Stencel, J. Sadownik, J. Manugiewicz, A. Glapa, B. Gal'yga, A. Kutrzeba, A. Szyperski, .T. Krasoll, I. Turnau, K. Wisłocki, E. Sagan,
Józef J. Lewicki, I. Stojakowa, E. Karwot.

1. Otwarcie XXIX Walnego Zgromadzenia i Sekcji Kolbergowskiej. Powołanie Prezydium.
Uchwalenie porządku obrad.

i

w poludniowej

i

literatury
zadania

ludowej.
etnografii,

Polsce na przelomie

prof.

kapitalistycznej,

5. Poprzednicy

O. Kolberga
na
w Polsce, mgr W. Bieńkowski.

godz. 17:

6.

Kolberg

jako

polu

badań

K. D o b r

0-

8. Technika
i
O. Kolberga,

wartość

n;;ch
11.

Mazowsza,

Stare

badań

Badania

zapisu

melodii

ludowych

w świetle

terenowych,

badań O. Kolberga
i wspólczes~
mgr M. K w a ś n i e w ska.

Kolberga

O.

O. Kolberga do badań nad kulmgr Z. S z y f e 1 b e j n.

materialów

rnateria!ną

10. Mazowsze

naukowa

Ks. Poznańskim,

prof. M. S o b i e s k i.

9. Ocena wartości
turą

ludoznawczych

mgr T. M a 1 i n o w s k i.

archeolog,

7. Metoda pracy O. Kolberga
w Wielkim
mgr M. T u r c z y n o w i c z o w a.

w

dorzeczu

średniego

Sanu,

mgr K. W o l s k i.
12. Dyskusja.
19. VI. 1954 (sobota)
godz.

9:

1. Silesiana
2.

w, tekach

O. Kolberga,

Komunikaty naukowe:
PTL, prof. A. N a s z.

O. Kolberg

prof. M. G ł a d y s z.
w planie

wydawniczym

3. Dyskusja.

XXIX Walne Zgromadzenie
otworzył
prof. J. G a j e k podkreślając
w przemówieniu
wstępnym, iż Zjazd Polskiego Towarzystwa
Ludoznawczego jest poświęcony Sesji Kolbergowskiej.
Do Prezydium weszli profesorowie:
J. K r z y ż a n o w s k i, J. C z e k an o w s k i, K.
D o b r o w o 1s k i,
K.
Z a w i s t o w i c z - A d a m s k a,
n. B a r a n o w s k i, W. H e j n o s z, S. G e r s t e n, T. S t e ć oraz przodownicy pracy: M. Rudolf
i S. Ptaszaj
s oraz D. Czereszko.
Przemówienie powitalne wygłosił prezes Oddziału Sudeckiego PTL S. G e r s t e n.
W imieniu Polskiej Akademii Nauk oraz Instytutu Badań Literackich przemówił prof. J. K r z y ż a n o w s k i.
Z kolei zatwierdzono program Sesji Kolbergowskiej:
18. VI. 1954 (piątek)
9:

K r z y ż a n o w s k i e g o:

na przedmiot

chlopskie

feudalnej

J.

w zakresie

wolski.

r.

godz.

prof.

O. Kolberga

4.

Podsumowanie
browolski.

5. Komunikaty

wyników
naukowe

Polskość
Sudetów
nazw geograficznych,
Osadnictwo

Bobrzan

s o 1'1.
Materialy
do dziejów
konoszach, T. S t e ć.

Sesji Kolbergowskiej,

Sudeckiego:
w świetle
dr A. S z y p e r s k i.

prof. K. D

0-

Oddziału

Walbrzyskich
przed

kolonizacją

najstarszych

niemiecką,

dr J. Kra

6.

godz. 17:

osadnictwa

wysokogórskiego

w Kar-

Dyskusja.

,1. Odczytanie protokołu z XXVIII Walnego Zgromadzenia PTL.
2. Sprawozdania
z proc wydawniczych,
naukowych,
popula-

�941

940

3.
4.

5.
6.
7.

ryzacyjnych
i organizacyjnych
za czas od 1. VI. 1953 do
15. VI. 1954, prof. A. N a s z.
Sprawozdanie finansowe, dr F. Wok r o j.
Sprawozdanie Komisji Rewizyjnej, mgr T. K a l e c i a k.
Dyskusja.
Planowanie
prac na rok 1954 w zakresie wydawniczym,
prof. A. N a s z.
Popularyzacja
wiedzy, mgr A. G l a p a.
Preliminarz na 1954 r., Cz. S t a n k i e w i c z.
Dyskusja. Uchwalenie preliminarza i planu pracy na 1954 r.
Wnioski i postanowienia końcowe.
Podsumowanie wyników XXIX Walnego Zgromadzenia.

20. VI. 1954 (niedziela)
Zamknięcie.
Wycieczka etnograficzno-krajoznawcza

w rejon Karkonoszy.

Z uwagi na to, że wszystkie wymienione w programie referaty wydane są w XLII t. "Ludu", nie zamieszcza się w protokole
niniejszym
sprawozdań
z wygłoszonych referatów.
Wśród komunikatów
naukowych
dr T. D e l i m a t wyjaśnił, że wystawa Kolbergowska, projektowana
przez
Muzeum Kultur Ludowych w Młocinach
celem zaznajomienia
szerokich
mas społeczeństwa z postacią Kolberga, nie będzie mogła być w najbliższym
czasie zorganizowana z powodu, braku funduszów na ten cel.
Z kolei pruf. A. N a s z, sekretarz
generalny
Polskiego Towarzystwa
Ludoznawczego, prz.edstawił Walnemu Zgromadzeniu plan wydawniczy Towarzystwa związany z postacią Kolberga, a mianowicie:
a) Uchwałą poprzedniego Walnego Zgromadzenia PTL 42 t. "Ludu", przygotowywany do druku za 1955 r., będzie poświęcony postaci O. K 01b e r g a (zamiast księgi jubileuszowej).
b) W ramach "Prac i Materiałów Etnograficznych"
ukaże się w tomie XI
Korespondencja
Oskara Kolberga, przygotowywana
od szeregu lat przez
M. T u r c z y n o w i c z o w ą. Komentarze
etnograficzne,
historyczne,
literackie
i muzyczne
do tego
tomu
opracowują:
J.
G a j e k,
W. S o b i s i a kiM.
T u r c z y n o w i c z o w a.
c) Polskie Towarzystwo Ludoznawcze w porozumieniu z Ossolineum, współpracującym
w dziale wydawnictw
na podstawie
zlecenia i dyrektywy PAN, przystępuje
już w bieżącym roku do przygotowania
fotooffsetowej reedycji całości dzieł Oskara K o l b e r g a. W skład tego
monumentalnego
zamierzenia wejdzie nie tylko dorobek opublikowany
Kolberga, ale też nie opublikowane dotąd teki kolbergowskie, znajdujące
się w Archiwum Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego we Wrocławiu.
Całuść tego wydawnictwa objęłaby około 44 tomy.

dl Na potrzeby popularyzacyjne
; pracy świetlicowej Towarzystwo wyda
wybór tekstów i pieśni, stosownie do potrzeb amatorskich
zespołów
artystycznych.
Po wygłoszeniu komunikatów naukowych odbyła się dyskusja nad wygłoszonymi referatami
i planami wydawniczymi.
W dyskusji zabrali głos:
prof. C z e k a n o w s k i, który nawiązując do niektórych referatów wygłoszonych przez młodszych etnografów stwierdza, że niektórzy z nich w swoich
głosach krytycznych za dużo wymagali od Kolberga. Sądzi on, że postać Kolberga w Sesji Jubileuszowej
zeszła niemal na dalszy plan, wyjaśnia, że
wartość badań nie polega na badaniach każdej chałupy, ale na odtworzeniu
obrazu etnograficznego
całego obszaru, na podstawie badań fragmentarycznych. Kolberg właśnie jest tą jedyną postacią, która dała wizję i obraz
stosunków panujących w XIX w. To że Kolberg nie zrobił indeksu, nie
może stanowić zarzutu, gdyż Kolberg przerwał swoją działalność i pozostawił mnóstwo materiałów nie dokończonych w tekach.
Prof. K. Z a w i s t o w i c z - A d a m s k a nawiązując do planu wydawniczego PTL zreferowanego przez prof. A. N a s z a porusza sprawę reedycji
dzieł Kolberga, stwierdzając, że wydanie to powinno być takie, jakim je
widział Kolberg (bez poprawek), wszelkie zaś uwagi i noty winny być
umieszczone w specjalnych przypisach na końcu.
Prof. B. S t e l m a c h o w s k a zwraca uwagę na postać Kolberga jako
wychowawcy
i nauczyciela, podkreśla
równocześnie,
że w pracy jego
zaznacza się duże poczucie polskości. Proponuje, aby w reedycji dzieł Kolberga podać genealogię rodu Kolberga.
Mgr K. J u d e n k o stwierdził, że obecna Sesja Jubileuszowa ma na celu
wykazanie dorobku naukuwego badacza i jego sylwety ideologicznej. Należy
podkreślić trwałą wartość dorobku Kolberga i wykazać, jak i o ile dzisiaj
możemy posługiwać się Kolbergiem. Mówca uważa za słuszne uwagi wykazujące pewne braki w referatach
M. K w a ś n i e w s k i e j i Z. S z yf e l b e j n. Fakt, że obecnie mówimy tak dużo o kulturze materialnej,
wynika z tego, że jest to czołowa problematyka
Instytutu
Historii Kultury
Materialnej.
W dalszym
ciągu dyskusji
nawiązując
do przemówienia
prof. C z e k a n o w s k i e g o mgr Judenko stwierdza, że nikt nie ma pretensji do Kolberga, że nie bywał w każdej chałupie, wiadomo zaś, że
korzystał
z gościnności
dworków drobnoszlacheckich,
toteż w dziełach
Kolberga brak akcentów walki klasowej. Należy ubolewać, że na Sesji
Kolbergowskiej brakło referatu prof. S z c z o t k i, który oświetliłby z punktu
widzenia historii sytuację społeczną i polityczną chłopa polskiego.
Mgr A. C z e k a n o w s k a informuje o dalszych tekach kolbergowskich,
znalezionych przez prof. L i s s ę. Stwierdza, że w referacie Z. S z y f e l b e j n
została podkreślona rola Kolberga jako etnografa-praktyka,
brak zaś zwrócenia uwagi na Kolberga-teoretyka.
Do osiągnięć Kolberga jako teoretyka
zaliczyć należy układ dzieł jego, ich systematykę przeprowadzoną
konsek-

�943

942
wentnie;

np. systematyka

późniejszych zbiorów.
Mgr A. M a t y n i a k

pieśni
zwracając

wytrzymuje

zestawienie

się do muzykologów

z systematyką
zapytuje

o twór-

czość operową Kolberga.
Pro:!'. B. B a l' a n o w s k i stwierdza,
że referat
prof. D o b l' o W o Is k i e g o był bardzo ciekawy, wyjaśniał bowiem zagadnienie przechodzenia
grup społecznych od stosunków feudalnych do stosunków kapitalistycznych.
Omawia to zagadnienie
dość szczegółowo na podstawie materiałów
dotyczących Podlasia.
Mgr A. G l a p a zwraca uwagę, że w referatach
M. T u l' C z y n o w ic z o w e j i W. B i e ń k o w s k i e g o nie wymieniono
dwóch Łużyczan,
a mianowicie S m o 11 e l' a i H a u p t m a n a, którzy wydali w r. 1848 zbiór
pieśni łużyckich.
Prof. W. H e j n o s z zwraca UW8gę na dość dużą dozę zaufania, z jaką
prelegenci podeszli do źródeł; prof. Sobieski oparł swoje twierdzenia
na
uwagach zaczerpniętych
z listu Konopczanki. Należałoby udostępnić korespondencję Kolberga.
Z kolei prof. K. D o b l' o W o l s k i podsumował wyniki Sesji Kolbergowskiej. Prelegent stwierdził, że wszystkie referaty wskazywały na cenne
i pozytywne osiągnięcia dorobku Kolberga.
W uzupełnieniu
prof. A d a 'fi s k a poruszyła kwestię przeprowadzenia
badań terenowych stacjonarnych
we wszystkich regionach, przyjmując
za
postulat badania szczegółowe w jednej wsi badanej przez O. K o l b e l' g a.
Podkreśla, że krytyka dzieł K o l b e l' g a w niczym nie umniejsza jego zasług, to zaś, że młoda kadra podjęła się próby oceny jest ważnym dorobkiem
dydaktycznym.
referat
Komunikaty
naukowe
Oddziału
Sudeckiego,
a mianowIcIe
wejdą w skład tomu
A. Szyperskiego,
J. Krasonia
i T. Stecia,
śląskiego "Prac i Materiałów Etnograficznych".
Z kolei mgr Z. S t a s z c z a k ó w n a odczytała protokół z XXVIII Walnego
Zgromadzenia; protokół został w całości przyjęty z poprawką prof. S t e lm a c h o w s k i e j, której nazwisko zostało omyłkowo opuszczone w liście
składu Zarządu. Omyłka ta nie miała żadnych następstw
praktycznych,
ponieważ prof. S t e l m a c h o w s k a otrzymywała
wszystkie zaproszenia
związane z pracą Zarządu.
W części sprawozdawczej
prof. A. N a s z przedstawił wyniki w dziale
v;ydawniczym: z druku wyszły następujące pozycje; "Lud" tom XL, Atlas
Polskich Strojów Ludowych (zeszyt G l a p y, S w i ą t k o w s k i e j, M i k ulow s k i e j i S t ark ó w n y). "Archiwum
Etnograficzne",
nr 6, Nowe
Drogi Etnografii
Radzieckiej
z dodatkiem
J. Kał o j e w e j Pierwszy
kongres natdd poLskiej i poLska etnografia.

Do ważnych wydarzeń w dziale wydawniczym
należy umowa zawarta
między Polskim Towarzystwem
Ludoznawczym
a Ossolineum w sprawie
przekazania druku "Ludu", ,.Prac i Materiałów Etnograficznych"
i "Prac
Etnologicznych"
Wydawnictwu
Ossolineum we Wrocławiu.
W zakresie prac naukowych podkreślić należy, iż Instytut Historii Kultury Materialnej
(Dział IV) przejął całokształt działalności naukowej i badawczej nad PoLskim Attasem Etnograficznym;
z pozostałych prac o charakterze naukowym należy wymienić indeksowanie i bibliografowanie.
Sekretarz
generalny podkreśla
znaczenie prac w dziale popularyzacji
wiedzy, które są specjalnie zlecone przez Polską Akademię Nauk poszczególnym towarzystwom
naukowym. W związku z podjęciem przez PTL prac
o charakterze
popularyzacyjnym
odbyła się w dniu 17. VI. br. w Jeleniej
Górze konferencja specjalnie powołanej Komisji Popularyzacyjnej
PTL, do
której należą: prof. A. N a s z, prof. A d a m s k a, prof. P l' li f f e l' o w a, mgr
G l a p a, S. G e l' s t e n, mgr P. K a l e c i a k i mgr B. Ku ź m i c z. W zakres prac popularyzacyjnych
wchodzą: organizacja kół terenowych, odczytów, zjazdów i wydawnictw.
Sprawozdanie

sekretarza

Z kolei dr F. Wok

l'

generalnego

zostało w całości przyjęte.

o j złożył sprawozdanie

finansowe.

Sprawozdanie
Komisji Rewizyjnej odczytał w zastępstwie mgr P. K al e c i a k. W dyskusji zostały przedłożone następujące wnioski:
1. Walne Zgromadzenie powołuje komisję popularyzacji
wiedzy w osobach:
A d a m s k a, P l' li f f e l' o w a,
N a s z, G e l' s t e n, K a l e c i a k,
G l a p a, K u ź m i c z.
2. Walne Zgromadzenie upowazma Zarząd - znając ogromne przeciążenie pracą personelu PTL we Wrocławiu - do wystąpienia z wnioskiem
o utworzenie w centrali PTL etatu dla pracownika do spraw popularyzacji,
oraz do prowadzenia Archiwum.
W toku dyskusji dr K l' a j e w s k a zwraca uwagę, że wydawnictwa
PTL nie są równomiernie
rozdzielane, np. Łódź nie ma "Atlasu Polskich
Strojów Ludowych"; kol. S t a n k i e w i c z wyjaśnia, że PTL zwróciło się
do PAN o interwencję
w sprawie dystrybucji
wydawnictw
przez Dom
Książki. Prof. H e j n o s z porusza sprawę składek członkowskich
dla kół
terenowych.
Przewodnicząca
wyjaśnia, że koła są zwolnione od składek;
w sprawie tej wypowiadali
się kolejno: mgr Z y g l e 1', G l a p a, S t a nk i f' W i c z, prof. H e j n o s z, dr G ę b i k, dr Wok l' o j, prof. P l' li f f e l' o w a,
mgr M i c h CI l a k ó w n a. Z kolei sekretarz generalny przedłożył Walnemu
Zgromadzeniu
wnioski
w sprawie planowania
na rok 1954 w zakresie
wydawniczym i popularyzacji' wiedzy. Plan pracy przedłożony przez Zarząd

�945

944
BILANS

POLSKIEGO

RZYSTWA

TOWA

LUDOZNAWCZEGO

31 XII 1953

z dnia

PASYWA

AKTYWA
1.

2.
3.

56462,27
3811,76

Ruchomości
Drobne sprzęty
Biblioteka Centrali i Oddziałów
K a Sa
Centrala
Oddz. Jelenia Góra
Stalinogród
Kraków
Lublin
Łódź
Poznań
Toruń
Wrocław
Koło Limanowa
Kraków Kasa Wydawn.

12,62
213,47
190,75
25,64
1,96
27,14 .
327,20
201,68
179,25
500,64,27

-----

B. P. Poznań
Stalinogród
Lublin
Łódź
Toruń
Wrocław
P. K. O. Kraków
Gm. Kasa Spółdz. Mszana Dolna
5. O d b i o r c y
6. D o s t a w c y
7. Rozliczenia z władzami
8.
z współpracownikami
9.
międzyokresowe
10. S u r o w c e
11. Gotowe wyroby (wydawnictwa)
12. Wydawnictwa nie ukończone
4.

B a n kiN.

11 141,56
227,50
1 075,66
49,63
27,25
592,25
502,49
29,19

1.
2.
3.
4.

60274,03
202427,80

5.
6.
7.
8.
9.

~

Fundusz Amortyzacyjny
Fundusze własne z dn. 31. XII. 52
Od b io r c y
Dostaw cy
Rozliczenie z władzami
z pracownikami
"
z wspólpracownikami
międzyokresowe
Różnice kalkulacyjne
Zwiększenie Funduszów Własnych

1743,98

13645,53
34 811,11
16272,66
94,40
76313,18
18,75
39356,28
290381,70
265992,74
1001332,16

1 001332,16
Poznań, 31. 12. 1953 r.
(-)

Księgowy:
Czes/atc Stankiewicz

49861,73
649236,19
1506,37
22 157,40
4050,35
-,77
28379,09
15901,17
15319,21
214919,88

".

1-)

6~ "Lud",

Skarbnik:
mgr Tadeusz Wrób!ewski

t. XLII

�947

946
został jednomYślnie przyjęty. Zatwitrdzono również preliminarz na rok 1954,
który zamyka się po stronie wpływów i wydatków kwotą 547.850. Z kolei
sekretarz
generalny poddał pod głosowanie wnioski przygotowane
przez
Zarząd:
1. wniosek

w sprawie

2. wniosek

w sprawie

§ 2 statutu

o zmianie

zatwierdzenia

umowy

siedziby PTL;
zawartej

z Zakładem

Protokołowały:

5. w sprawie zwołania
z Sesją Podhalańską

do Zarządu

mgr Zofii M a l e w s k i ej;

XXX Walnego Zgromadzenia
w Zakopanem
w 1955 r.

Z. Staszczakówna

i H.

Bittnerówna

im.

Ossolińskich - Wydawnictwo;
3. wniosek w sprawie zatwierdzenia
utworzenia trzech nowych Oddziałów PTL: Podhalańskiego
w Zakopanem, Mazurskiego w Olsztynie
i Limanowskiego;
4. w sprawie dokooptowania

Na tym zamknięto XXIX Walne Zgromadzenie w Jelenie' G'
W t
.
d'
Jorze.
.
rzeclm
mu Zjazdu, tj. 30 czerwca 1954 (niedziela), odbyła się wycieczka etnograficzno-krajoznawcza
trasą' . Sulęcin , Bolk' ow, K rzeSZOWIce,
.
.
Bolesławlce - dv,roma autokarami
(97 osób) pod kierunkiem
T S t e c i a.

PTL połączonego

Wszystkie powyższe wnioski zostały przyjęte przez aklamację·
Mgr A. G l a p a przedłożył dodatkowy wniosek Zarządu w sprawie upowa.żnienia Zarządu do zatrudnienia
stałego delegata w Warszawie. Poruszono również sprawę trudności, jakie napotykają
Muzea Etnograficzne;
w związku z tym Zarząd zwróci się do Ministerstwa
Kultury i Sztuki
z prośbą o otoczenie opieką Muzeów Etnograficznych.
'
Po wyczerpaniu dyskusji i uchwaleniu powyższych wniosków prof. Z 13.W i s t ow icz - A d a m s k a
podsumowała
wyniki XXIX Walnego Zgromadzenia. Przewodnicząca podlueśla duży sukces związany z przeprowadzeniem Sesji Kolbergowskiej
oraz wielkie zainteresowanie,
jakie budzą wydawnictwa związane z Kolbergiem.
Sesja wykazała troskę o popularyzację
wiedzy. Pozytywnym przejawem
jest duży udział młodych etnografów w Zjazdach PTL, oraz udział specja-.
listów z dziedzin pokrewnych, jak historyków, archeologów, muzykologów.
znawców literatury
itp. Prace wydawnicze
PTL wykazują
stały wzrost
zarówno pod względem ilościowym, jak i w zakresie pogłębiania znajomości
metodologii marksistowskiej.
Pewną lukę stanowi brak wydawnictwa o charakterze popularnym,
natomiast podkreślić należy, iż coraz lepszy poziom
wykazuje "Archiwum Etnograficzne".
Z kolei sekretarz generalny złożył podziękowanie władzom Polskiej Akademii Nauk za stałą opiekę i życzliwą pomoc, jaką Akademia okazuje Polskiemu Towarzystwu Ludoznawczemu.
Sekretarz generalny wyraża podziękowanie prelegentom,
a w szczególności prof. J. K r z y ż a n o w s k i e m u.
za życzliwość i czynny udział w Sesji Kolbergowskiej.
Specjalne podziękowanie
złożyli uczestnicy
XXIX Walnego
Zgromadzenia
Oddziałowi
Sudeckiemu,
dr Szyperskiemu
i dr J. Krasoniowi.
T. Stec i o w i oraz
M a r g a s o w i, T a c z a k o w i, Ś w i d o we j za trud
zorganizowania Sesji i Wałnego Zgromadzenia w Jeleniej Górze.

RACHUNEK
WYNIKOW
za rok kal. 1953
STRATY
1. Rozchód wydawnictw
2. Wydatki Działu Popularyzacji
3.
Naukowego
4. Koszt przeprowadzki
5. Koszt własny sprzedanych wydawnictw
6. Rabaty udzielone
7. Podatek obrotowy
8. Zwiększenie Funduszów Własnych

4888,85
10009,21
216332,36
10897,60
93324,96
67240,81
1428,68
214 919,tl8
619042,35

ZYSKI
1. Subwencja P AN
2. Składki
3. Inne wpływy
4. Sprzedaż wydawnictw

400000,7893,1040,210109,35
619042,35

Poznań, 31. XII. 1953 r.

I

Księgowy:

(-) Czesław Stankiewicz

Skarbnik:
(-)

mgr Tadeusz Wróblewski

"I

'I\
I

SPRA WOZDANIE Z DZIAŁALNOŚCI ODDZIAŁU PTL W KRAKOWIE
za okres od 1 stycznia do 31 grudnia 1954 r. . .
. Oddział Krakowski liczy obecnie 88 członków. Siedziba Oddziału mieści
Się w Krakowie przy ul. Warmińskiej 5.
~ziała~ność organizacyjna.
W okresie sprawozdawczym
odbyły się trzy
p~sledzema Zarządu (1 IV, 25 VI, 16 XI) i jedno walne zebranie człorików
(2;) IV) .. Ponadto
liczni członkowie Oddziału wzięli udział w Walnym Zgromadzenm PTL w Jeleniej Górze.
D z i a ł a l n ość
n a u k o w a. Na skutek braku funduszy działalność
naukowa, a zwłaszcza badania terenowe zostały zahamowane
natomiast
('zł
.'
Odd' Zlał u pracuJą. nad monografią gospodarki Podhala,
'
- on k OWle
która

�,

948

949

ę

ukazać się ma jako jeden z tomów "Prac i Materiałów Etnograficznych".
Członkowie PTL brali w tym roku udział w szeregu prac badawczych organizowanych przez inne instytucje, jak IHKM PAN (badania rzemiosł w Kieleckiem), w badaniach na Śląsku kierowanych przez dr G ł a d y s z a i mgr
B l' o n i c z a, wreszcie w badaniach
atlasowych.
Nawiązano
współpracę
z Muzeum Kieleckim, wygłaszając odczyty, udzielając konsultacji itp.
P r a c e w y d a w n i c z e. W roku 1954 wydrukowany
został zeszyt 1
tomuX "Prac i Materiałów Etnograficznych" pod redakcją prof. K. M o s z y ńs k i e g o. Na tom ten złożyło się 5 artykułów: W. J a l' e c k i e g o, Ludowy
przemysł
drzewny
Lasowiaków;
L. W ę g r z y n o w i c z a, Szałaśnictwo
w Beskidzie Wyspowym;
Z. S z e w c z y k a, Materiały
do stroju męskiego
górali ochotnickich;
T. S e w e l' y n a, Mechaniczna
i chemiczna Ludowa broń
lowiecka;
A. Z arę b y, Słownictwo
Niepołomic
oraz Indeks opracowany
przez mgr M a t u s k ó w n ę. Tom ten obejmuje 272 strony, 28 tablic rysunkowych, z czego 7 znajduje się w tekście, a 21 stanowi wkładkę. Zeszyt
drugi rzeczonego tomu pod redakcją prof. K. D o b l' o W o l s k i e g o jest
w druku. Prof. W ę g l' Z Yn o w i c z odesłał do PTL gotowy indeks "Orlego
Lotu".
W okresie sprawozdawczym
czynna była nadal Poradnia Etnograficzna
prowadzona przez dr K l i m a s z e w s k ą·
D z i a ł a l n ość p o p u l a l' y Z a c y j n a. Dzięki funduszom nadesłanym
przez Zarząd PTL we Wrocławiu możliwa była szeroka akcja popularyzacyjna. Zostało wygłoszonych 30 odczytów w szkołach wiejskich, w internatach i szkołach miejskich, i hotelach robotniczych Nowej Huty. Odczyty
cieszyły się nie tylko dużą frekwencją, ale i dużym zainteresowaniem.
Ponadto członkowie Oddziału wygłaszali z ramienia innych instytucji głównie
w ramach pracy społecznej odczyty, przeważnie na wsi, na tematy etnograficzne (listę odczytów wygłoszonych w ramach Akcji popularyzatorskiej
Oddziału podajemy poniżej).
Ponadto rozdzielono pomiędzy członków Oddziału szósty zeszyt "Archiwum Etnograficznego"
oraz tom XL "Ludu".

u Ludów egzotycznych
(28 IV).
5. Przemysław B u r c h a r d, Łucznictwo
Wojewódzki Komitet Kultury Fizycznej w Krakowie;
kwestionariusza
do badań
6. Prof. dr Alfred Z a l' ę b a, Zastosowanie
etnograficznych
w Szwecji (29 IV), Kraków, PTL;
wieków
(14 V)
7. Jerzy C z a j k o w s k i, DoLa chłopska na przestrzeni
Nowa Huta, h?tel robotniczy;
,
Ludów (29 IV), Nowa Huta,
8. Jerzy C z a j k o w s k i, Wśród czarnych
hotel robotniczy;
9. Jerzy C z a j k o w s k i, Ludy Oceanii (16 V), Nowa Huta, hotel robotniczy.
B u r c h a l' d. Zagadnienia
historyczne
łucznictwa
ludów
10. Przemysław
niecywiLizowanych
(31 V), Wojewódzki
Komitet
Kultury
Fizycznej
w Krakowie;
11. Dr Anna L e w i c k a, Indianie
znad UcayaLi (5 XII), Internat
Liceu~
Muzycznego i Bibliotekarskiego
w Krakowie;
a Ludach Afryki
(7 XII),
12 Anna Z a m b r z y c k a, OgóLne wiadomości
Szkoła Podstawowa w Miechowie;
na przestrzeni
wieków
13. Dr Stanisław B u l' a t y ń s k i, Budownictwo
(8 XII), Nowa Huta, hotel robotniczy;
14. Anna Z a m b r z y c k a, Życie Eskimosów (10 XII), Szkoła Podstawowa
w Podleśnej Woli;
15. Anna Z a m b l' Z Y c k a, Odkrycia poLskich uczonych w Afryce (11 XII),
Szkoła Metalowa w Miechowie;
poLskiej kulturze
Ludowej
(12 XlI),
16. Prof. Feliks P l' Z Yj e m s k i,
Internat Liceum Muzycznego i Bibliotekarskiego
w Krakowie;
andyjscy
(17 XII), Internat
Liceum
17. Dr Anna L e w i c k a, Indianie
Muzycznego i Bibliotekarskiego w Krakowie;
etnogra18. Dr Andrzej Wal i gór s k i, Początki i rozwój zainteresowań
ficznych
(18 XII), w ramach odczytów PTL, Kraków;
dawnych
Słowian,
Internat
19. Prof. Feliks P r z y j e m s k i, Obyczaje
Liceum Muzycznego i Bibliotekarskiego
w Krakowie;
20. Prof. Feliks P r z y j e m s k i, Rodowód smoka waweLskiego, w ramach
odczytów PTL, Kraków.

°

Anna

W y k a z o d c z y t ó w w y g ł o s z o n y c h w rok u 1954
P
1. Dr Roman

l' Z e

z

°

d d z i a ł PTL w K

R e i n f u s s, Wiek

XIX

w

l'

KowaLska-Lewicka

a k ow ie

rozwoju

sztuki

Ludowej

(8 IV),

Kraków, PTL.
2. Mgr Krystyna Z y m i l' S k a, Sztuka Ludowa ziemi krakowskiej
(8 IV),
Nowa Huta, hotel robotniczy;
3. Mgr Krystyna Z y m i l' S k a, Sztuka Ludowa w życiu codziennym (14 IV),
Nowa Huta, hotel robotniczy;
4. Jerzy C z a j k o w s k i, Przeobrażenia
wsi w okresie przejścia od feudaLizmu do kapitalizmu
(15 IV), Nowa Huta, hotel robotniczy;

SPRA WOZDANIE
znajdującego

się w stadium

organizacji Oddziału PTL w Limanowej
za rok 1954

Dnia 20 marca 1954 r. w Państwowym Liceum Pracy w Limanowej mgr
Adam Woj s wygłosił odczyt pt. Z przeszłości
miasta
Limanowej;
tego
samego dnia wygłosił odczyt Walenty G a w l' o n ze Sowlin, pt. Osadnictwo
okolicy

Limanowej

i

Limanows2czyzny,

Rabacja

i

obrona

Limanowej

�951

950
rządo'.vi austriackiemu
z po1867. W dniu 27 marca 1954 r.
został wygłoszony odczyt w Szkole Podstawowej w Siekierzynie dla młodzieży szkolnej
pt. Z dziejów wsi Siekierczyny,
a 28 marca powtórzono
ten
odczyt dla szerszej publiczności.
Poza tym wysłano kwestionariusz
etnograficzny
w opracowaniu
prof.
Leopolda W ę g l' Z Y n o w i c z a z Krakowa
do nauczycielstwa
powiatu
limanowskiego.
Otrzymano
szereg wartościowych
odpowiedzi ze wsi: Jastrzębie, Stronie, Przyszowa,
Pisarzowa,
Mordarka,
Stara Wieś, Sowliny,
Ujanowice,
Żmiąca, Zalesie, Stopnice
Królewskie,
Stopnice
Szlacheckie,
ł.ososina
Górna, Tymbark,
Dobra, Skrzydlna,
Podobin,
Poręba Wielka,
Raba Niżna, Mszana Dolna, IVIszanu Górna, Kasina Mała.
Miejscowi art.yści-malarze:
Maksymilian B l' o Ż e k i Tadeusz O c i e p k a
opracowują
SztJJ.kę ludową
powiatu
Limanowskiego.
Walenty
G a w l' o n
zbiera materiały na temat PokoLlmie popańszczyźniane
chlopów
w okolicy

w 1846 r., Walki
wodu

Limanowej,

pospolitej
'U)

górali

wprowadzenia

okolicy

w Kamienicy

podatku

Limanowszczyzna

i jej

szlacheckiej

w XVIII

Limanowej,

Nazwy

tym w toku przygotowania
Głównym organizatorem
W ę g l' Z Yn o w i c z, który
wszczyzny zainteresowanie

przeciw

poglównego

wlaściciele

stuleciu,

przy

Przydomki

kOlicu

upadku

i przezwiska

dawne i obecne w Limanowszczyźnie.
Poza
są inne prace.
Oddziału PTL w Limanowej jest prof. Leopold
swoją propagandą
ożywił na terenie Limanozagadnieniami
etnograficznymi.
Walenty

SPRA WOZDANIE

Rzeczychlopów

Z DZIAŁALNOŚCI
ODDZIAŁU
za rok 1954

PTL

Gawron

W LUBLINIE

Oddział liczy 53 członków. W okresie sprawozd. odbyło się pięć zebrań
zarządu; wygłoszono siedem referatów. Członkowie Oddziału współpracowali
w organizowaniu
wystawy pt. Stroje Ludowe Lubelszczyzny
w Muzeum
Lubelskim z okazji X-lecia
PKWN w Lublinie.
Opracowano
w ogólnym
zarysie Stroje Lubelszczyzny,
wydane drukiem w formie broszury.
Wygłoszono następujące
referaty: mgr H. Z VI o l a k i e w i c z, Z problematyki
badań etnograficznych.
nad Lubelszczyzną;
mgr Janusz O p t o ł ow i c z, Etnografia
polska i radziecka;
mgr Józef J a s t I' Z ę b s k i, Nowe
zadania etnografii
w świetle prac J. Stalina;
dr Jan K o wal c z y k, Wykopaliska prehistoryczne
na Lubelszczyźnie;
Janusz Ś w i e ż y, Stroje ludowe
lubelskie
(odczyt publiczny
z okazji otwarcia
wystawy
Stroje Ludowe
Lubelszczyzny
w Muzeum Lubelskim);
Janusz Ś w i e ż y, Stroje
pseudoludowe (odczyt dla kierowników
świetlic i kierowników
wydziałów kultury
przy prezydiach rad narodowych w woj. lubelskim); Janusz Ś w i e ż y, Ludowe obrzedowe stroje gZów kobiecych
na Lubelszczyźnie
(odczyt dla pracowników Spółdzielni "Stroje regionalnE:" w Lublinie). Przy tej okazji zorganizowano koło PTL.

e

Janusz Ś w i ż y zorganizował kurs wycinanek w Samoklęskach
w pow
lubartowskim
oraz zebrał z terenu Lubelskiego okazy sztuki ludowej na wyslawę na Zamku Lubelskim.
W roku 1955 jest w planie: 1. Wygłoszenie dwóch popularnych
odczytów
publicznych z dziedziny etnografii i sztuki ludowej; 2. Zorganizowanie
koła
PTL w Biłgoraju, dokąd wyjedzie z odczytem J. Ś w i e ż y; 3. Zorganizowanie koła PTL w Białej Podlaskiej;
4. Zorganizowanie
koła PTL we wsi
Niemce w pow. lubartowskim
5. mgr J. G l' o c h o l s k i wygłosił odczyt
w Spółdzielni Przemysłu Drzewnego w Nałęczowie.
Janusz

SPRAWOZDANIE

Z DZIAŁALNOŚCI
ODDZIAŁU
za rok 1954

Świeży

ŁÓDZKIEGO

PTL

Oddział Łódzki PTL liczy czterdziestu
-członków. Do Zarządu Oddziału
wchodzą: prof. dr K. Z a w i s t o w i c z - A d a m s k a (przewodnicząca),
dr
JC'nina K I' a j e w s k a (wiceprzewodnicząca),
mgr Maria M i s i ń s k a (sekretarka), mgr Bronisława
J a w o l' S k a (skarbnik) oraz jako członkowie Zarządu: prof. dr Bohdan B a r a n o w s k i, mgr Jadwiga K u c h a r s k a, mgr
Jan D e k o w s k i. Bogusław K o wal e c.
D z i a ł a l n ość
o I' g a n i z a c y j n a. W pierwszej
połowie 1954 r.
działalność organizacyjna
Oddziału Łódzkiego była słaba z powodu długotrwałej choroby przewodniczącej
oraz małej aktywności niektórych
członków Zarządu. W trzecim kwartale
działalność została przerwana
wskutek
udziału najbardziej
aktywnych członków Zarządu w badaniach terenowych.
Dopiero w ostatnim kwartale Oddział Łódzki rozpoczął bardziej ożywioną
działalność, która przejawiła
się przede wszystkim w akcji popularyzacyjnej. W okresie sprawozdawczym
odbyły się dwa zebrania Zarządu i jedno
posiedzenie naukowe członków Oddziału. W Walnym Zgromadzeniu w Jeleniej Górze brało udział z Oddziału Łódzkiego dziesięć osób. W grudniu ub.'
r. zostało założone z inicjatywy dr J. Kra s o n i a, członka Oddziału Łódzkiego, Koło Towarzystwa
Ludoznawczego
w Łasku.
D z i a ł a l n ość n a u k o w a. W związku ze zmianą zakresu działalności
PTL prac badawczych
z ramienia Towarzystwa
nie prowadzono. Członkowie Towarzystwa
posiadający
wykształcenie
etnograficzne
brali udział
w badaniach prowadzonych
przez ośrodek łódzki IHKM PAN oraz w badaniach dla P. A. E. W ramach prac atlasowych brało udział sześciu członków
Oddziału: Cz. C i s z k i e w i c z, J. D e k o w s k i, B. J a w o r s kaT.
K ul e s z a, M. M i s i ń s k a, H. Ś w i ą t k o w s k i. Przebadano
pięćdziesiąt
punktów na obszarze woj. łódzkiego, bydgoskiego, wschodniej
części woj.
poznańskiego
i północnej części woj. warszawskiego.
W badaniach
stacjonarnych IHKM brało udział sześć osób: lVI. B i e I' n a c k a, J. D e k o w s k i,
B. J a w o r s k a, J. K u c h a r s k a, T. K u l e s z a, M. M i s i ń s k a,
zbierano materiały
do następujących
zagadnień: pasterstwo
wysokogórskie

�952

953

na Podhalu i Ulzmne nad Pilicą, flis na Dunajcu i na Wiśle, rybołówstwo
morskie oraz tkactwo w powiecie rawsko-mazowieckim.
Materiały z powyższych prac terenowych są opracowywane
i ukażą się w drugim tomie
łódzkim "Prac i Materiałów Etnograficznych".
Termin ukończenia
prac
przewidywany
jest na 30 czerwca 1955 r. Ponadto w okresie sprawozdawczym ukazała się w druku praca członka Oddziału mgr J. P. D e k o w s k i ego pt. Strój piotrkowski,
"Atlas Polskich Strojów Ludowych".
D z i a ł p o p u l a l' y Z ac y j n y. Zgodnie z zaleceniami
Oddziału Głównego PTL cały wysiłek Oddziału został skierowany
na zorganizowanie
akcji popularyzacyjnej.
W porozumieniu z Wydziałem Kultury Wojewódzkiej Rady Narodowej oraz Wojewódzkim Domem Kultury nawiązany został
kontakt z Powiatowym Domem Kultury w Piotrkowie, Wieluniu, Łęczycy
i Sieradzu, z instruktorami
świetlicowymi zespołów artystycznych,
ze świetlicami przyfabrycznymi
(Zakłady Marchlewskiego w Łodzi i Dom Młodego
Robotnika w Tomaszowie Mazowieckim) oraz ze Świetlicą Gminną w Smardzewicach. W wymienionych
wyżej ośrodkach wygłoszono szereg odczytów
(mgr J. D e k o w s k i - 21 odczytów, prof. K. Z a w i s t o w i c z - A d a mska - 1 odczyt, mgr M. Misińska
- 4 odczyty, mgr Z. Sobolewski
- 1 odczyt). Tematyka dotyczyła głównie zagadnień ogólnych (dzieje etnografii, cel i zadania badań etnograficznych, metody badania kultury ludowej)
oraz folkloru i sztuki ludowej (ogólne wiadomości o sztuce ludowej, sztuka
ludowa i jej motywy w twórczoś-::i artystycznej,
taniec ludowy, momenty
społeczne w pieśni ludowej, obrzędy wiosenne jako materiał do widowisk
scenicznych) .
Poza akcją odczytową udzielono szeregu konsultacji
na temat pieśni,
obrzędów i strojów ludowych kierownikom domów kultury.
M. Misińska

SPRAWOZDANIE

Z PRACY

ODDZIAŁU PTL W MSZANIE
za rok 1954

DOLNEJ

W 1954 r. liczba członków Oddziału wzrosła bardzo znacznie w porównaniu ze stanem w latach poprzednich. W styczniu 1954 r. Oddział liczył 21
członków, w grudniu zaś tegoż roku 78. Zasługa pozyskania nowych członków przypada głównie mgrowi Piotrowi K a l e c i a k o w i. Zarząd Oddziału
odbywał z reguły posiedzenie przed ogólnym zebraniem członków.
W 1954 r. Oddział odbył pięć zwyczajnych posiedzeń, na których wygłoszonych zostało siedem referatów naukowych i dwa sprawozdawcze,
mianowicie:
Dnia 21 marca 1954 r. Walenty G a w l' o n wygłosił referat pt. Z dziejów
wsi Siekierczyny.
Prelegent podał fizjografię miejscowości i omówił warunki rozwoju gospodarczego.
Większą część referatu
poświęcił omówieniu
przeszłości Siekierczyny. Była to wieś ariańska. Chłopi nie doznawali wiel-

kiego ucisku ze strony dworów, których we wsi było aż sześć, i dlatego ich
uczucia narodowe były żywsze. Za Jana Kazimierza walczyli ze Szwedami,
a w rzezi szlachty w 1846 r. nie brali udziału.
Mgr Piotr K a l e c i a k w następnym
referacie pt. Dorobek etnografii
radzieckiej
zapozn",ł zebranych
z osiągnięciami
etnografi w ZSRR, podkreślając, że etnografowie radzieccy badają nie tylko relikty przeszłości, lecz
obserwują też bacznie współczesne tworzenie się kultury proletariackiej.
Dnia 30 maja 1954 r. wysłuchali zebrani odczytu dra Tadeusza P l' U S aW i ś n i o w s k i e g o pt. Osadnictwo Kliszczaków
w Beskidzie
Wyspowym.
Prelegent
omówił rozmieszczenie
osad na trzech poziomach
górskich
w związku z rzeżbą terenu. W budownictwie wyróżnił pięć tradycyjnych
typów budynków oraz dwa nowoczesne typy wytworzone pod wpływem
urbanizacji.
Dnia 25 lipca 1954 r. prezes Oddziału S. F l i z a k przedstawił zebranym
wyniki swych poszukiwań
w terenie w referacie pt. Jak młodzi górale
garnęli się do oświaty.
Na wstępie wskazał na bardzo nikłe możliwości
kształcenia synów chłopskich
w okresie poddat'1stwa. Następnie
omówił
znaczenie kolegium pijarów w Podolińcu dla kształcenia młodzieży z Podhala i Sądeczyzny. Na koniec streścił zebrane wiadomości o ludziach ze wsi
okolicznych, którzy w XIX w. zdobyli wykształcenie
i zajęli znaczniejsze
stanowiska w społeczeństwie.
Nawiązując
do referatu
mgra P. Kaleciaka
dr S. F l i z a k opowiedział w referacie pt. Wspomnienia
z Rosji swoje przeżycia na Syberii
w latach 1915-1918, dokąd rzuciły go losy wojny. Pracując w małej miejscowości Talica w guberni permskiej,
na wschód od Uralu, obl*!rwował
wzajemny stosunek tamtejszych Polaków i Rosjan, stosunek miejscowego
ludu do jeńców austriackich,
warunki bytowe jeńców, kulturę materialną
chłopstwa rosyjskiego i jego charakter.
Dnia 28 grudnia
1954 r. dr S. F l i z a k wygłosił referat pt. Zdrowolność
ludności
góralskiej
w dobie poddaństwa.
W pracy tej oparł. się
wyłącznie no: materiale archiwalnym, na testamentach chłopskich, w których
częste są wzmianki o dzieciach niedołężnych
fizycznie i upośledzonych
duchowo.
Działalność

popularyzacyjna

1. Dnia 4 kwietnia
1954 r. wygłosił S. F l i z a k w Podobinie
referat
pt. Gospodarka na polanach od XVII w. do drugiej wojny światowej.
2. Dnia 9 maja 1954 r. dr Tadeusz P l' U S - W i ś n i o w s k i miał odczyt
popularyzacyjny
w Spytkowicach, pt. Osadnictwo Kliszczaków
w Beskidzie Wyspowym.

3. Dnia 11 czerwca 1954,r. mgr Piotr K a l e c i a k wystąpił w Zasadniczej
Szkole Metalowej w Mszanie Dolnej z referatem
pt. Postęp rolniczy
te zakresie mechanicznej
uprawy ziemi.

d.,

�955

954
4. Dnia 24 czerwca 1954 r. Antoni G ó I' S Z C z y k wygłosił w Męcinie
odczyt pt. Głody i epidemie w Limanowszczyźnie.
5. Dnia 8 sierpnia 1954 r. mgr Piotr K a l e c i a k nakreślił w odczycie pt.
Z dziejów wsi Kasiny WieLkiej ważniejsze etapy rozwojowe i sylwetki
znaczniejszych postaci swojego miejsca rodzinnego.
6. Dnia 28 listopada Hl54 r. mgr Piotr K a l e c i a k opowiedział o postępie
w rolnictwie w Kasinie Wielkiej w referacie pt. Jak chłopi w Kasinie
WieLkiej doskonllmi
swoje narzędzia rolnicze.
7. Dnia 12 grudnia 1954 r. dr S. F l i z a k dał w referacie pt. Stosunki
społeczne i gospodarcze Ul regionie
podgorczańskim
od XVII w., wygłoszonym w podobinie, przyczynek do dziejów góralszczyzny.
W y k o l' Z Y s t a n i e m i e j s c o w e g o l' a d i o w ę zła.
Przez radiowęzeł w Mszanie Dolnej nadano dnia 30 stycznia 1954 r. artykuł S. F l iz a k a pt. Wieś Nl€dźwiedź,
ponadto dnia 14 października
1954 r. nadano
l:'.rtykuł mgra Piotra K a l e c i a k a pt. Ludoznawstwo
i PTL. Dnia 15 października 1954 r. nadano artykuł S. F l i z a k a pt. Kasina Mała.
Sebastian

SPRAWOZDANIE

Z DZIAŁALNOŚCI
za rok 1954

Oddział PTL w Olsztynie zawiązał
po Walnym Zjeździe PTH, połączonym

Flizak

PTL W OLSZTYNIE

się 1 czerwca 1954 r. bezpośrednio
z sesją poświęconą historii Warmii

i Mazur.
Na pierwszym
zebraniu
ukonstytuował
się Zarząd
w osobach:
dr Władysław G ę b i k - prezes, Emilia S u k e l' t o w a - B i e d l' a w i n ~
_ wiceprezes, mgr Alfons K lon o w s k i - sekretarz, Jarosław S e k ul' a c k a skarbnik, Hieronim S k u l' P s k i, Maria Z i e n t a l' a - M a l e ws k a, Teodora M o d z e l e w s k a, Jan B o e n i g k - członkowie Zarządu.
Oddział liczył w okresie sprawozdawczym
21 członków, w tym dwóch
spoza Olsztyna. Przed Oddziałem Olsztyńskim stoi poważne zadanie ujmowania zjawisk kulturowych,
które w chwili obecnej w gwałtowny sposób
ulegają niszczeniu na skutek ogromnego przemieszania
etnicznego, spowodowanego osiedleniem się w województwie olsztyńskim setek tysięcy nowych
osadników przybyłych z całej Polski. Ludzie starzy miejscowego pochodzenia, mogący udzielić wyczerpujących
informacji, np. o strojach ludowych,
pieśniach, podaniach itd., wymierają;
wraz z ich śmiercią niektóre wiadomości i obiekty kultury ludowej mogą zniknąć dla nauki bezpowrotnie.
Czas nagli, stąd też członkowie PTL wzięli żywy udział w pracach badawczych Muzeum Mnurskiego
i stacji terenowej
PIS przy opracowaniu
zagadnień kultury materialnej,
sztuki ludowej, w zbieraniu i nagrywaniu
pieśni ludowych

itd.

W Zjeżdzie PTL w Jeleniej Górze w czerwcu ub. r., połączonym z Sesją
Kolbergowską,
brało udział trzech członków Zarządu naszego Oddziału.
Jeden z członków Zarządu, mgr Alfons K lon o w s k i, uczestniczył w badaniach terenowych organizowanych przez Instytut Historii Kultury Materialnej dla P. A. E. Badania
te przeprowadzono
we wsiach Słonecznik
i Milikowa w pow. morąskim.
W Słoneczniku
znaleziono sochę żelazną
z drewnianą grządzielą, którą przekazano do Muzeum Mazurskiego w Olsztynie. Zebrań plenarnych odbyło się dwa, na których wygłoszono następujące
referaty:
mgr A. K lon o w s k i, Etnografia
w ZSRR (z okazji Miesiąca
Pogłębienia Przyjaźni Polsko-Radzieckiej);
M. Z i e n t a r a - M a Ie w s k a,
Lud wanniński
w baśniach, legendach i podaniach. Uczestnikami powyższych
zebrań byli słuchacze rekrutujący się głównie z inteligencji, przy czym spory
odsetek stanowili Polacy miejscowego pochodzenia.
W pracach
organizacyjnych
przy wystawie
Sztuki Ludowej
Warmii
i Mazur przygotowywanej
na X-lecie Polski Ludowej,
której otwarcie
nastąpiło w maju 1955 r., biorą udział wyłącznie członkowie PTL. Ich zasługą
jest opracowanie stroju ludowego, który po raz pierwszy zostanie udostępniony zwiedzającym i pokazany na modelach w postaci lalek. Dalej opracowano wzorce dla garncarstwa, zabawkarstwa
i pamiątkarstwa.
W okresie sprawozdawczym
członkowie PTL napisali pięć artykułów do
miejscowej prasy, w których omawiali zagadnienie kultury ludowej regionu.
Wygłoszono także dwie pogadanki radiowe, z których jedna poświęcona
była zabytkom budovmictwa drewnianego i ich ochronie.
Ścisła współpraca z woj. konserwatorem
zabytków pozwoliła rozpoznać
w całym szeregu typowych chat mazurskich i warmińskich budowle zabytkowe i uchronić je przed zniszczenie·m. Mgr Alfons K lon o w s k i na
zlecenie woj. konserwatora zabytków przeprowadzał
inwentaryzację
budownictwa wiejskiego w pięciu powiatach województwa
olsztyńskiego. Założono około 250 kart inwentarzowych
zawierających,
oprócz fotografii
obiektów lub ich szczegółów dokładny opis, daty pobudowania
ich, stan,
rzut poziomy i in.
PTL współpracuje ściśle z Polskim Towarzystwem
Historycznym, z Wydziałem Kultury PWRN, Klubem Literackim itd. Kilku członków PTL jest
radnymi PWRN, a prezes Oddziału dr G E: b i k jest przewodniczącym
Woj.
Komisji Kultury.
AlfonS'

Klonowski

SPRAWOZDANIE ODDZIAŁU PTL W POZNANIU
(1. I 1954-30. VI 1955 r.)
Na nadzwyczajnym
walnym
zebraniu
Oddziału
Poznańskiego
PTL
w marcu 1954 r. dokonano wyborów uzupełniających
do Zarządu, zdekompletowanego z powodu przeniesienia się kilku członków do innych środowisk.
Na stanowisku prezesa pozostał mgr S. B ł a s z c z y k. Obowiązki wicepre-

)
,

i&gt;
,

,;

';

I

;'

I:
(!

;1

,

�957
.
g T W l° O·b l e w s k i e m u obowiązki sekretarza mgr
zesa powIerzono m r.
.
'
. .
.
B. M i c h a l a k ó w n i e, a skarbnika mgr Z. G r a b o w s k I e J. Członk~~l
Zarządu pozostali: prof. dr J. B u l' S z t a, prof. dr. S. S z c z o t k a, mgr l~~..
e p n i k _ L e p c z a k o w a i prof. dr A. Z l e l' h o f f e r. Do kOffilS]l
W. W
.
k
1954
rewizyjnej dokooptowano prof. dr L. K a c z m a l' k a. W. CJągu 1'0, U ,
nastąpił jednak dalszy odpływ członków Zarząd~
do I~nych osrodkow
akademickich, a ponadto poniósł Oddział w PoznaillU dotkhw~ stratę wskutek śmierci nieodżałowanego
prof. dr Stanisława S z c z o t k 1.
W 1954 r. Oddział Poznański
otrzymał księgozbiór, który .sk:a~a się
z dubletów i tomów wydzielonych z biblioteki centralnęj PTL, w IlosCl około
1100 tomów. Biblioteka ta, zasilana bieżącymi wydawnictwami PTL, w skromnej mierze łagodzi stratę, jaką poniósł poznański oś:-odek .~rzez przeniesienie biblioteki i archiwum PTL do Wrocławia.
KSIęgozbIOl' znalazł pomieszczenie w lokalu Oddziału przy ul. Chełmońskiego 1.
W 1954 r. zwołano sześć zebrań Zarządu i cztery zebran.ia. naukowe
z następującymi
referatami:
prof. N o c o ń (z Chorzowa~,. D~teJe, k~ltura
i upadek Inków;
prof. dr J. B u l' S z t a, Budow~ictwo
wteJskle w W~elkopolsce w I pol. XVII w. w powiązaniu
z matenałem
etnograflcznyr;t,
.~,~
M. T u l' Cz y n o w i c z, lVIetockL pracy O. Kolberga.u: "W .. Ks. Poznansktm ,
mgr inż. Bolesław M i z e l' s k i, Turkmenia
kraj l ludzle..
.
Sześciu członków Oddziału Poznańskiego brało w 1954 r. udZiał w zbJera'u materiałów
do polskiego
atlasu
etnograficznego
(F l' a n k o w s k a,
ill
.
J
W rób l e w s k i, B ł a s z c z y k, S t a s i ń s k a, M e y s n e l' o w n a,
el' k o w s k a).
Oddział Poznanski zdołał w 1954 r. rozwinąć dosyć żywą ~ziałalnOŚĆ
popularyzatorską.
W akcji tej wzięło udział dziewięciu człon~~w.' k:ó~y
opracowali czternaście tematów: mgr W. A l' m o
Polscy ~odrOZ~lCY l lch
zasługi naukowe,
Polscy obrońcy
i badacze ludow
kolomal.nych,
mgr S.
B ł a s z c z y k, Dlaczego
badamy
kulturę
ludową,
Zdobmctwo
l'lJ;d.owe
w Polsce; Ogólne cechy i funkcja
sztuki ludowej;
prof. dr J. B u l' S z t a,
Jak wyglądało
budownictwo
naszej wsi (Runowo, pow. SępoLno) trzysta Lat
temu; mgr A. G l a p a, Znaczenie tradycyjnych
form w postępowej g~~o.~
darce chłopskiej;
mgr L. G o m o l e c, Poeta i etnograf R. W. B.erwmskl,
mgr Z. G l' a b o w s k a, Wł,aściwe zastosowanie twórczości ludoweJ w przemyśLe; mgr B. M i c h a l a k ó w n a, Poznawanie
kultury
lu~0w.eJ, Kultura
Ludowa i jej badanie, Udział nauczycieli
w zbieramu matenało~
etnogra~
ficznych;
W. R e n d e c k a, O rybolówstwie;
M. S z e n i c, Rozwoj narzędzl

z io

r:,

rolniczych

w Polsce w ciągu wieków.

Pogadanki i odczyty (często z przeźroczami) na powyższe tematy wygłoszone zostały w fabrykach
(2), młodzieżowym
domu kultury (1), sz~ołach
(6), świetlicach gminnych i gromadzkich (7), na kursach. dOkształCa],ących
(2) i w spółdzielniach (1). Akcją popularyzatorską
objęto miasto poznan oraz

wsie i miasteczka województwa
poznańskiego, zielonogórskiego, szczecińskiego i bydgoskiego.
W akcji popularyzacji nie ograniczyli się członkowie Oddziału do pogadanek i odczytów. Wzięli oni udział w szkoleniu przewodników terenowych
PTTK (W l' ó b l e w s k i i B ł a s z c z y k), udzielali wywiadów do audycji
n,diowych (B ł a s z. c z y k), zamieszczali artykuły popularne w miejscowe;
prasie (W l' Ó b l e w s k i) i fachowej prasie rzemieślniczej (G l a p a). Przystąpiono też do przygotowań dla założenia kół terenowych.
W pierwszym półroczu 1955 r. odbyły się trzy zebrania Zarządu oraz trzy
zebrania naukowe z następującymi
referatami:
mgr T. W l' Ó b l e w s k i,
Budownictwo
ludowe w pracach Kolberga;
mgr K. KI ę s k, XVII-wieczne
procesy o czary w Zielonej
Górze; dr H. P l' Z e s ł a w s k a, Z dyskusji
nad
sztuką

Ludową.

W dniu 2 IV 55 odbyło się w Srodzie zebranie organizacyjne koła terenowego w obecności prezesa Oddziału Poznańskiego.
Opiekę nad kołem
powierzono mgr L. G o m o l c o w i.
W ramach akcji popularyzatorskiej
wygłoszono w pierwszym półroczu
1955 r. następujące pogadanki i odczyty: mgr W. A r m o n, Polscy badacze
Syberii
(w TPPR w Zielonej Górze), Polscy badacze ludów syberyjskich
(polskie Towarzystwo Geograficzne, Poznań); mgr S. B ł a s z c z y k, Two·
rzywo i forma w sztuce ludowej (wygłoszone dwukrotnie w Liceum Ogólnokształcącym w Jarocinie),
DziałaLność
C. P. L. i A. a ludowa
tradycja
artystyczna
Wielkopolski (Krajowa Wystawa Skupu C. P. L. i A. w Pozna~
niu), Rozwój i zadania twórczości ludowej
na wsi wieLkopolskiej
(Zjazd
twórców ludowych woj. poznańskiego w Domu Chłopa), Rzeźba, malarstwo
i techniki
powielania
w polskiej sztuce Ludowej (wygłoszone dwukrotnie
w Liceum Ogólnokształcącym
w Jarocinie); mgr A. G l a p a, Strój dolnośląski na tle ubiorów
innych regionów
(dla instruktorów
świetlic i kursów
oświatowych we Wrocławiu).
Dla nawiązania ściślejszego kontaktu z członkami Oddziału wprowadził
Z2.rząd stałe dyżury w środy wieczorem w lokalu Oddziału przy ul. Chełmońskiego 1. Dyżury pełnią członkowie Zarządu.
Stanisław

SPRA WOZDANIA

Blaszczyk

ODDZIAŁU PTL W TORUNIU

za lata 1949--1954
Siedzibą Oddziału Toruńskiego PTL jest Dział Etnograficzny
Muzeum
Pomorskiego (Ratusz Staromiejski).
W ciągu okresu sprawozdawczego skład Zarządu przedstawiał się następująco: funkcję prezesa pełniJ: w dalszym ciągu prof. dr Karol Kor a n y i.
wiceprezesa - dr M. Z n a m i e r o w s k a - P r i.i f f e l' o w a, funkcję sekretarza - mgr M. P o l ci k i e w i c z ó w n a. Inne funkcje w różnych latach

�i'
959
Kolberga;
mgr H. M i kuł o w s k a, Kobiecy strój głowy na
mgr H. M i kuł o w s k a, Kobiecy
strój
na Kujawach;
mgr
H. G a e d ó w n a, Kujawy
jako grupa etniczna
na podstawie
materiałów
historycznych;
mgr H. M i kuł o w s k a, Męski strój na Kujawach i ośrodki
tkackie;
dr H. P r z e s ł a w s k a, Poglo,d na zagadnienie
kultury
z punktu
widzenia
klasyków
marksizmu;
dr M. Z n a m i e r o w s k a - P r li f f er o w a, Kultura
ludowa Mazur na podstawie
badań z roku 1949.
W roku 1951 wygłoszono następujące
odczyty: mgr J. B i e n i a k, Zagadnienie
kształtowania
się granic etnicznych Kujaw;
dr Maria Z n a m i er o w s k a - P r li f f e r o w a, Zagadnienie
metodologii
badań
nad sztuką
ludowo, (omówienie
referatu
prof. E. F r a n k o w s k i e g o oraz własny
koreferat);
prof. dr K. Kor a n y i, Z dziejów ustroju rodziny we wczesnym średniowieczu;
mgr H. M i kuł o w s k a, Zdobnictwo
chat we wsi Giby,
pow. Suwałki;
mgr H. Z a ł ę s k a, Technika produkcji
ceramiki;
dr Maria
Z n a m i e r o w s k a - P r li f f e I' o w a, Rybołówstwo
w starożytności;
prof.
dr W. H e j n o s z, "Patry ja" czyli
przyczynek
do dziejów telekom.unikacji;
dr M. Z n a m i e r o w s k a - P r li f f e r o w a, zagadnienie
systematyki
i pom.ocniczej metody typologicznej
w badaniach
kultury
mate-

jaw, w pracy

pełniły następujące
osoby: skarbnik - mgr B. Z i e l ~ n k a, mgr A. A n t on o w i c z, mgr R. Kuk i e r. Członkami Zarządu byli: prof. dr J. Z a b ł oc k i dr H. P r z e s ł a w s k a, M. D e r e ż y ń s k i, mgr B. Z i e lon k a, mgr
H.
i kuł o w ska.
W skład komisji rewizyjnej
wchodzili w ciągu tych
lat: mgr J. B ł o ń s k i, mgr J. Ark u s z e w s k i, prof. dr St. H r a b e c,

KJ,ljawach;

M

prof. dr J. Zabłocki,
dr O. Wandmc&gt;.yer.
Ilość członków Oddziału w ciągu poszczególnych lat nie była jednakowa;
w 1949 wynosiła 55 osób, w 1950 r. -04 osoby, w 1951 64 osoby,
w 1952 r. _ 36 osób. Ilość członków zmniejszyła się na skutek śmierci trzech
członków: M. D e re ż y ń s k i e g o, prof. dr R. Jak i m o w i c z~, pr,of. dr
E. K u c h a r s k i e g o, oraz na skutek ustąpienia
niektórych
członkow.
B i b l i o t e k a. Ilość książek wzrosła z trzech egzemplarzy
w 194~ ~.
do 147 w 1952 r., w dużej mierze dzięki zasiłkowi Prezydium Rady Mmlstrów z r. 1950 oraz wydawnictwom
przysłanym przez Zarząd Główny PTL.
W związku z badaniem społecznej struktury
Kujaw naby.to cenny ~amiętnik chłopa D r a b i k o w s k i e g o z gminy Sędzin, pow. Aleksandro~,
pisany w latach 1930-1939. Pierwsza część pamiętnika została wydrukowana

rialnej.

w Pamiętnikach chłopów.
P o m o c e n a u k o w e. W roku 1949, dzięki subsydium Prezydium Ra~y
Ministrów, z~stał nabyty adapter z dwoma głośnikami z myślą o urządzam~
koncertów i ilustrowanych
muzycznie odczytów na temat muzyki ludow:J:
Nabyto również maszynę do pisania i stolik. Oddział posiada ~onad 60 zdJęc
z terenu, dotyczących przedmiotów etnograficznych
i środowIska.
.

W roku 1952 wobec niewielkiej ilości członków Oddział nie miał możliwości urządzenia
większej ilości odczytów publicznych.
W dalszym ciągu
natomiast odbywały się posiedzenia o charakterze
roboczych zebrań naukowych, na których żywo dyskutowano
referowane
problemy. Referaty były
następujące:
dr H. Pr z e s ł a w s k a, Technika
badań terenowych
z zakresu życia społecznego; dr M. Z n a m i e r o w s k a - P r li f f e r o w a, Na-

O d c z y t y. W roku 1949 wygłoszono
następujące
odczyty pub~lc~ne
'.
dr L W i t k o w s k i
Muzyka
narodów
pozaeuropeJsktch
z d ys k usg.·
,
..
J k
(ilustrowany
muzyką);
dr M. Z n a m i e r o w s k a - P r u f f e r o w a, (l
upowszechnić
ideę ochrony zabytków kultury
lu'dowej; dr. H. ~ r ~ e s ł a wska, Wpływ
warunków
przestrzennych
na tworzenie
S1ę WtęZt s~ołecz;
.
&lt;'dgrup
regionalnych
na Ziemiach
Odzyskanych;
dr T. D ~ 1.1 m a ,
neJ wsro
Org.anizacja

Działu

Etnograficznego

W roku 1950 odbywały
z zakresu prac terenowych,
w terenowej
Odczyty

Muzeum

się odczyty
wygłoszone

.

historycznej

(prymitywne

narzędzia

etc.),

Gospodarcza

rola

pry-

historycznej

(prymitywne

narzędzia

etc.), Gospodarcza

rola

pry-

mitywnych

narzędzi

łowu

ryb,

Podział

pracy

i specjalizacja

w

materialnej;

Działalność

publiczne oraz ~efer~ty dyskusYJ~e
w gronie członkow bIOrących udZIał

n:

·1

Polskiego

Towarzystwa

i'

zakresie

dr H. P r z e s l a w s k a, Przywołówki,
Współczesne
przeobrażenia
'Wsi kujawskiej;
mgr B. Z i e lon k a, Charakterystyka
typów
społecznych
na Kujawach;
mgr R. Kuk i e r, DemonoLogia we wsi Orle,
Łowiectwo
we wsi Orle. Odczyt publiczny wygłosiła dr Olga G a j k o w a,
kultury

k'
S"'czectme
Mors ·tego w
'.

pracy nau!{Owobadawczej.
.
a
ap
publiczne
wygłosili:
prof. dr Jan C z e k a n o w s ,k l,
antropologiczna
Polski'
Anna Ludwika C z e r n y, Zwyczaje ludow aZJat~ckich w pamiętnikac~
Marko
Polo; prof. dr Jan C z e k a n ~ w s k i, ,:,oz
i uprzo,ż dokumentami
dziejów wczesnohistorycznych;
dr .Mana ~ n a m I el' o w s k a - P r li f f e r o w a, Z zagadnień
kultury
ludoweJ rYbako~.
.
. M P l k' e v i c z Budowmctwo
wc
Referaty grupy terenoweJ: mgr
.
e a I"
,
wsi Orle, pow. Aleksandrów;
dr H. P r z e s ł a w s k a, Kultura ludowa Ku-

spektywie
spektywie

i

Ludoznawczego.

P r a c a t e r e n o w a. W roku 1949 praca terenowa ograniczała się prawie wyłącznie do działalności
Sekcji Muzycznej, składającej
się z ośmiu
członków. Członkowie Sekcji K. S m i e r n i a k, mgr B. Z i e lon k a zanotowali szereg pieśni ludowych, a mgr B. Z i e lon k a przekazał Oddziałowi
zanotowane przez siebie 200 pieśni, które wraz z melodiami i tekstem zostały zapisane na specjalnych
arkuszach
według wzoru Sekcji Muzycznej
Państwowego
Instytutu
Badań Sztuki Ludowej w Poznaniu, wydrukowanych dzięki zasiłkowi Kuratorium
Okręgu Szkolnego Pomorskiego.
Poza tym prace terenowe obejmowały działalność członków nie związan.\'ch z Muzeum, dotyczącą gromadzenia
zabytków
kultury
ludowej dla

I

,I
I.

�961

960
Muzeum Pomorskiego w Toruniu. Największe zasługi na tym polu położyli
dyr. Leon S z e s t a k o w s k i z Bydgoszczy, mgr B. Z i e lon k a oraz
J. C z a p p, nauczyciel z pow. brodnickiego.
W roku 1950 rozpoczęto dzięki zasiłkowi Prezydium
Rady Ministrów
pracę badawczą na terenie Kujaw. Kierownikiem
naukowym tych prac została dr M. Z n a m i e r o w s k a - P r ii f f e r o w a.
Zbierano materiały
do następujących
zagadnień: budownictwo
- mgr
M. P o l a k i e w i c z (Orle, pow. aleksandrowski;
rybołówstwo
- dr M.
Z n a m i e r o w s k a - P r ii f f e r o w a (jez. Chodecz, pow. włocławski oraz
Nieszawa); rolnictwo oraz transport
i komunikacja
- mgr K. A n t o n ow i c z (Orle i inne w pow. aleksandrowskim) ; strój ludowy - mgr H. M ikuł o w s k a (w pow. włocławskim, aleksandrowskim,
inowrocławskim
oraz
w Strzelnie i Kaliszu); plastyka ludowa dr M. Z n a m i e r o w s k a P r ii f f e r o w a (pow. włocławski, inowrocławski,
aleksandrowski
i włocławski); życie społeczne - dr H. P r z e s ł a w s k a (Orle, Szymborze i inne);
gwara kujawska - mgr K. A n t o n o w i c z (pow. aleksandrowski
i inne).
W roku 1951 do dalszego, bardziej szczegółowego opracowania wybrano
wieś Orle, gm. Czamanin, pow. Aleksandrów. Zbierano materiały do następujących zagadnień: rolnictwo oraz przygotowywanie
i przechowywanie
pokarmów - mgrM.polakiewicz,
gwarakujawska-K.Antonowicz;
życie społeczne wsi kujawskiej
ze szczególnym uwzględnieniem
stosunków
prawno-społecznych
na tle zwyczajów rodzinnych i dorocznych - dr H.
Przesławska;
odzież i strój kujawski
mgr H. Mikułowska;
z zakresu folkloru - mgr B. Z i e lon k a przygotował i zestawił 500 uprzednio zebranych pieśni ludowych oraz 150 melodii z pow. aleksandrowskiego
i inowrocławskiego;
obróbka surowcóW, hodowla zwierząt i łowiectwo mgr R. Kuk i e r.
Kwestionariusze
do badań zostały opracowane
samodzielnie,
kompilowane lub tłumaczone wspólnie z pracownikami
Działu Etnograficznego Muzeum Pomorskiego
w Toruniu, Zakładu Historii Państwa i Prawa Polskiego UMK oraz z pomocą Ośrodka Krakowskiego.
W roku 1952 prace terenowe były podporządkowane
planowi ogólnopolskiemu prac PTL. Oddział Toruński obrał do badań szczegółowych wieś
Zakrzewo w gm. Sędzin, pow. aleksandrowski;
jako wsie kontrolne wzięto:
Lubanie, Byczynę, Ujmę, Siniarzewo w pow. aleksandrowskim
Pierani':!
i Opoki w pow. inowrocławskim.
W pracach wzięli udział: mgr M. P o l a k ie w i c z (opracowała zagadnienie środowiska), mgr K. A n t o n o w i c z (rolnictwo), mgr R. Kuk i e r
(hodowlę zwierząt), dr M. Z n a m i e r o w s k a - P r ii f f e r o w a (pszczelnictwo). W badaniach posługiwano się kwestionariuszami
opracowanymi dla
Polskiego

Atlasu

Etnograficznego.

B i b l i o g r a f i a. Dr O. Wan d m a y e r prowadził prace
grafią Kujaw w bibliotekach
Torunia, Włocławka i Krakowa.

•

nad

biblio-

I n d e k s o wan i e. M:gr R. Kuk i e r opracowuje indeks "Gryfu".
W s pół p r a c a. Oddział Toruński PTL najbliżej współpracuje z Działem
Etnograficznym
~uzeum
Pomorskiego w Toruniu, którego czterej pracownicy wchodzą do Zarządu PTL. Praca ta jest obopólnie pożyteczna, gdyż
umożliwia pracownikom
PTL korzystanie ze zbiorów Działu Etnograficznego (ponad 1000 okazów pochodzi z Kujaw, ziemi chełmińskiej i dobrzyńskiej,
Muzeum posiada również 551 rysunków i fotografii z tych ziem), Muzeum
natomiast zdobywa dokumentację
dla swych zbiorów dzięki pracom terenowym PTL. Korzystało ono również z ekspertyz drewnianych
narzędzi,
dokonanych przez członka Oddziału prof. dr Jana Z a b ł o c k i e g o.
Członkowie Oddziału Toruńskiego
współpracują
również z Oddziałem
Toruńskim Polskiego Towarzystwa Prehistorycznego
oraz z Towarzystwem
Muzycznym. Prof. dr W. Ii e j n o s z przeprowadził
w Olsztynie wstępne
konferencje dotyczące utworzenia nowego Oddziału PTL w związku z istnieniem tam pewnej grupy osób pragnących pracować w tym zakresie.
Pragnąc zaznajomić szersze społeczeństwo z pracami Oddziału oraz zebrać pewną sumę pieniędzy na wyjazdy terenowe, zakup książek itd., urządzono w listopadzie 1951 r. wieczór pt. "Kujawy w pieśni i w folklorze".
Program wieczoru obejmował sprawozdanie z badań terenowych na Kujawach oraz program artystyczny poświęcony pieśni, muzyce i prozie ludu
kujawskiego. W programie artystycznym bezinteresowny udział wzięli: prof.
dr Konrad Gór s k i, art. dram. Walentyna L i s o w s k a, kompozytor Juliusz
Czarniecki,
mgr Jan Rompski.
Mm"ia Polakiewicz
S P r a waz

d a n i e z a 1954 r.

Działalność Oddziału sprowadzała
się w roku sprawozdawczym
do następujących rodzajów prac: 1) prace organizacyjne, 2) posiedzenia naukowe
w gronie zamkniętym,
3) naukowe prace terenowe dla Polskiego Atlasu
Etnograficznego,
4) naukowe referaty publiczne, 5) akcja popularyzatorska,
6) biblioteka, 7) współpraca z innymi instytucjami.
P r a c e o r g a n i z a c y j n e. Zarząd Oddziału odbył sześć posiedzeń, na
których omawiano różne sprawy organizacyjne oraz opracowano plany prac.
P o s i e d z e n i a n a u k o w e w g r o n i e z a m k n i ę t y m. Dla członków biorących udział w naukowych pracach etnograficznych
były organizowane posiedzenia naukowe dyskusyjne z następującymi
referatami:
dr M.
Z n a m i e r o w s k a - P r ii f f e r o w a, Z zagadnień
obrzędowości
ludowej;
mgr B. N arę b s k a - D ę b s k a, Wrażenia z wycieczki
do Bulgarii;
mgr
R. Kuk i e r, Z zagadnie'lł kultury
materialnej
Pomorza Zachodniego
(materiały terenowe); mgr A. K lon o w s k i, Sztuka ludowa Mazur i Warmii;
mgr M. P o l a k i e w i c z, Ekspozycja
niektórych
etnograficznych
muzeów
radzieckich.

�962

963

N a u k o w e o d c z Y t Y P u b l i c z n e. Odbyły się trzy odczyty publiczne, w tym jeden w związku z Miesiącem Pogłębienia Przyjaźni PolskoRadzieckiej : prof. dr W. li e j n o s z, Ludoznawstwo
a historia; mgr A. L ewan d o w s k a, Wodniacy
jako grupa etnograficzna
i zawodowa;
dr M.
Z n a m i e r o w s k a - P r li f f e r a w a, Litewska
sztuka ludowa.
A kc j a p o p u l a r y z a t o r ska.
W ramach akcji popularyzatorskiej
wygłoszono
piętnaście
odczytów
i pogadanek.
Odczyty
były
następujące: dr M. Z n a m i e r o w s k a - P r li ff e r o w a, Sztuka ludowa i jej
rola spoleczna (wygłoszony w szkole i radiowęźle w Kcyni); mgr M. F r y c z o w a, Ludowa twórczość ustna (wygłoszony dwukrotnie w Toruniu); dr
L. W i t k o w s k i, Muzyka
narodów
poz·aeuropejskich
(wygłoszony trzykrotnie w Toruniu); mgr H. M i kuł o w s k a, Strój ludOwy na Kujawach
(wygłoszony w Inowrocławiu), Dawna i wspólczesna sztuka ludowa na Kujawach
(wygłoszony w Lubieniu Kujawskim oraz w Ciechocinku); mgr K.
A n t o n o w i c z o w a, Odbicie zacofania wsi w dawnych wierzeniach,
przesądach i zabobonach
ludu kujawskiego
(wygłoszony w Toruniu); mgr R.
Kuk i e r, Regionalne grupy hbdności na Pomorzu (wygłoszony dwukrotnie
w Trzebielino, pow. miastecki, powtórzony w Stawnie i Korzybiu, pow.
miastecki); mgr M. P o l a k i e w i c z, Kultura
ludowa,
szczególnie
sztuka,
jej

wartość

wspólczesna

i potrzeba

B i b l i o t e k a. Biblioteka

\v.ykładał i pisał po. polsku. Właśnie na poruszony w artykule K u l c z y ck I e g o te~at ogłosIł D a r g u n rozprawę po polsku, pt. O pokrewieństw'
u Germanow przez same tylko matki, Kraków 1882 (s 101) kt'
bl~e
ko al
d
.
,
orą opu I. w
P ~z ~
s, ą z.n a n ą p r a c ą niemiecką. We wspomnieniu o B uJ a k u me Jest sClsłe, Jakoby B u jak nigdy nie był czynnym politykIem.
.
.
p'
rzeczy t~~u fakt, ~e .był on. ministrem rolnictwa i domen państwo
ch
w 1920 r. l Jego podpIS Jako mmistra figuruje na oryginale ustawy z 15
1920 r. o wykonaniu reformy rolnej.
Ipca

v:

była dostępna

I

nie tylko dla człon-

ków, lecz i dla innych osób.
p l a n y n a p r z y s z łoś ć. Najbliższy plan pracy przewiduje werbowanie nowych członków, rozwój biblioteki, zakładanie kół terenowych oraz
wzmożenie akcji popularyzatorskiej,
co w znacznym stopniu uzależnione
jest od uzyskania na ten cel zasiłków oraz rzutnika i epidiaskopu. Planowana jest również w dalszym ciągu zespołowa praca naukowa.
Maria

Polakiewicz

Notatka

z listu

prof.

dl' Karola.

Komnyi

z dnia 20 II
prof, J. Gajka

1955 r. do Redaktora

"Ludu",

Otrzymałem ostatni tom "Ludu". Imponuje on nie tylko wymiarami, ale
i treścią. Jest to niewątpliwie jeden z najlepszych tomów "Ludu". Składam
Ci, jako Redaktorowi, naj serdeczniejsze gratulacje i życzenia, aby następny
tom również

się udał ...

Karol

Koranyi

-

:1
:;1

,

ochrony.

Oddziału

i

7

Warszawa

P. S. J. K u l c z y c k i niepotrzebnie
(s. 92) przy nazwisku D a r g u n a
dodał "Niemiec". D a r g u n był wprawdzie pochodzenia niemieckiego, ale
61"

�965

s

R

T

z

s

E

z

c

A

I

N

E

ca.\'IOro

KO.JIb6epra.

rpacPJ1M

He

npOv13BeAeHJ1H
p.9JIHeTCR

31'0

TO.JIbKO B

Bblpa3H.JIClI

OAHa

RH

tl3

HO

nepBbIx

H

B

Kap.JIOBH'-l,

'-lWCTbJM C;'fHOrpacPWHXKlIM

Ony6JIHKOBaHHoe
KOTOpblC

Obi.JIa

no.'lbCKOM,

MOHO'

06

pe,l\aKTOp

'-ITO OHO

«BVlCJIbI»,

3TOM

30.JIOTOM l.

HaC.JIeAJ1e KOJlb6epra

MomHO::

3THorpacPW'-leCKJ1X

MWpOBOM MaClllTa6e.

COCTOI-1TB ~e"~OM M3

vr3,L13Te.J!bCKoi1 TO'-lKY! 1peHMlI

39

TOMOB,

K.JIaCCJ1cPl-1~l-1pOBaTb c.JIe-

AYIOll1I-1M06pa30M:
Pe310Me
J03EćtJ

A.

r AEK

OCKAP KOJIbEEPr
(22 II
B

1819-1830

BaJIell

caMblii

6epr.
KOJIb6epr
ćtJeTTepa,
B

B BaplWlBCKOM

reHHM nOJIbCKOM My3blKH

06aRHHeM

B

rr.

1814 -

CTaJI

K

H

-

B 1857 r. -qacTbI~

HOCTllM BaplllaBbI,
Rl1e

50

BpeMll

JIeT

a

M

CJIaBHblX
Bce,

neCHI1,

no

CerO}:lHRlllHHii

OT'leT

B

Hay'-IHOM
B

CBOVIX 3anHCKax

-

ZWyCzaje,

sposób

"Hapo)l,.

Ero

cyeBepl1R,
życia,

i tańce")6b!.JIo

mowa,

06bl'-laJ1,
3a6aBbI,
podania,

npe06pa3HJICll
2anJ1Cb'-

COAep)K8I~HecJ'[
3aK.nIO'-IalOll1W~
11 )l,OCTOHHcTBaM

3THorpacPoM,
11

KOJJb6epr

eU1e

OTAalOll1J11.ł

TpY)l,e,
6bl.JI

Hay'-IHbIM

He

06pa3

mH3HW,

neCHM,

MY3bIKa

Bce.

przysłowia,

pe'-lb,

obrzędy,

l13,L1aHl)ÓJJarO,l\'lpH 6e3npI'f~epHoi1

(Wielkie

Księstwo

3arJIaBHR,OAFO

npaB)l,J1-

He

TOJIbKO

paÓOTHHKmI,

KOJIb6epr

6bW

TpWAn8.THTOMHoe
.JIereHAbJ,

V1 TaH~bJ»
gusła,

("Lud.

zabawy,

nOCJIOJego
pieśni,

Ca~'IOOTBep?l{eHHOCTJI

cy rl1 łIJ.J1 łl!la'-le

,l\0 XI,

1865--·1877

06pa3

OHa

S,

60JIee

mł13HH,

IX-XI),

.JIereHAbI.
("Lud.

«MaTepl1a.JIbI

S.

zwyczaje

..

(1879-1890

S.
S.

B.

S.

S.

XXIII-XXIV),

OHJ1 COCTaBJIRIOT

OT)l,eJIbHOe

cepMR I-1MeeT ABa

«Hapo,l\,

cyeBepbR,

ero

3aóaBbI

06bI'-Ial1,
neCHH,

JI105Jl.u'liC1W.MY (Lu-

XII-XV),

JIe'li"tu'U,'tCo.Aty (Łęczyckie,

...

III-IV

OTHOCJ1TCR K BeJl.U1w.\t.Y K'li5/,-

rr.)

XX-XXI),

TO.JIbKO «Hapo)l,

S.

:'l.

KeJl.e'U,'tCo,lly (Kieleckie,

XVI-XVII),

r.

110 3THorpacPV1V1 CJIa-

1-106ll1eH3BeCTHoe,

JlCecTBy IIo31w'licl&lt;;OoAty (W. Ks. Poznańskie
belskie,

aBTopOM.

Hl57

II), K Ky5t8aoAl (Kujawy,

I10C.JIOBI-1~bI,06Pll)l,bI,

Jego

OT XII--XXIV

MeHblUHe

OTHOCMTCll K cJIe,LIYIOIQI-1MpaMO-

'-IaCTI1 1, 2, 3. 3Ta

KapaKTepa:

06cTOR1'e.JIbHOe

pe'-Ib,

r-~Y3bIKa J1 TaHnbJ&gt;'
3. CepMR

S.

oGll1ero

Ha

K ne'J'aTJ1

K BeJl.ul&lt;;O.MyK'li5t:JleecT8Y IIo3'1ia'licl&lt;;o.MY

V-VIII),

Poznańskie,

24 cPo.f!'1aHTOp..

ltldu polskiego)

(Pieśni

1'1'.

T. e.

pa3,l\eJIVITb

npHrOTOBJIeHHble

no,t'bC'KOW 'liapoda

60JIee

BRH» VI APyroe,

Pado.Mc'tCo.MY

XVIII-XIX),

S.

XXII),

O,l\HO Qe.'loe

KaJl.u'ULc'tCo.MY
H HX 3ar.JIaBl-1e

».
~e.JIoe

OCHOBHoro 3ar.JIaBHR

COCTaB,TJllIOTTOMbI, KOTOpblM aBTop

Ha3BaHJ1e

l'.JIaBUe 8T'liOZpacjnt"tecKuii.

(Mazowsze),

XOJt.Mc'tCuu [pauo'li],

paMOHa,

)l,a.JI B Ka'-IeCTBl-1e

a B Ka'-IeCTBe AOnO.JIHJ1Te.JIbHOrO-

3a-

ofipaJ. CIO)l,a OTHOCRTCR:
'r. I-V,

(Chelmskie),

1885-1890

rr;

T. I-II,1890-1891

rr.,(oKOH'-IeHHb!e

M. KC'-

TiepHHI.\KHM) ;

IIoKYT'l&gt;e,

npOHV1QaTeJIbHbIM
p,

OT II

Ma308U5t

Ky JIbTypbl.

ero'

J13AaTe.JIeM CBOHX I1CCJIeAOB3Te.JIbCKl-1x TPY,LIOB. Ero
06pR,LIbI,

no

MOjj{HO onHTb-TaKH

K Ca'lido.Atupcl&lt;;O.MY (Sandomierskie,

HaM:

(Kaliskie,

COCe}:lHV1~

H !1CnO.JIHRIOll1I-1McPYHK~J1!1 ~eJIbIX

VI 3TO

~e.rroro

K Kpal&lt;;08cl&lt;;o.MY (Krakowskie,

H 'iaCTb

3am1CIUl,

)KV1BOfl

Te'-Ie-

E

2. CepHR

(Radomskie,

cnocooHOCTllM

l'ACJlaTbCR

no Q1{peCT-

CTpeMJIeHl1e

HCC.JIe,LIOBaTeJIe,,,!, HO VI 3a.'I[e'-IaTe.JIbHbIM

np0J13BeAeHHe

KOTOpblX

npMHllJIH

KO.JIb6epra»,

npH3BaHHI1.

pa3.J1H'-IHbIe

HCCJIe}:lOBaHV1H,BO

Ko.TIb6epr

60raTble

«nanKax

Jl 3a}:lCl'-lH 3'l'HOrpacPllH

Y'-IV1JICH

B IIOJIbllly

CHa'-IaJIa

H 6blJIO npORBJIeHl1eM

llCCJle.:J;OBaTeJIbCKWX J1HCTI!TYTOB. Ho

muzyka

KOJIb6epra

nepBOHa'-IaJIbHOe

}:IeHb

KO.JIb-

Y'-IeHI1KOM

C60PHV1K

nOCJIe}:lOBaTeJJbHbIM VI )l,OOpOCOBecTHbrii

C03HalCll1I1M QeJlb

EI1QbI,

nepBblM

11 MY3blKaHTa

Y)l,3JIOCb KO.JIb6epry
CBoeM

11 BceCTpOHHI1M

06pa3QOBblM

T&amp;Kme

6blJI

MOHlOlllKO

3anHCKH, BClO IIOJIbUlY

ero

IlO}:I ero

OCKap

nO}:l Ha3BaHV1eM «IIecHV1 nO.TIbCKOrO

BbI.n.&lt;1I0ll1HMCR jMCTBeHf"bIM

Ha6JIIO)l,eHl1llX,

BblM

~

neCBI1 }:\a.no B pe3YJlbTaTe

xapaKTepa,

ee6e

a

3THorpact&gt;a,

'-ITO KaCa.JIOCb HapoAa

BJIaro}:\apll
cnoero

KaK

nOJIbCKI-1M pai1:0HaM,

BO'1' 113 KOMlI03HTopa

HapO}:lHble

p ce6e

B

BceM

KOTOpbIX 011 vlCXO}:\V1JI,
BeAll

rocy}:\apcTB.

D

no

-

cPOPMY CJ1CTer-IaTHLleCKV1XTepPHTopl1aJIbHblX

E nepBOKJIaCHOrO
BaTb

R\e,

cTpaHcTBoBaHV1lI

3aTeM

B03paeTaJI

Belm

a noc.TIe B03Bpall1eHVH1

HapO}:lllble

nOllBI1JIeH B ne'-IaTV1 B 1842 l., a ",pyroM
Hapo}:\a»

-

XIX

KOMn03v1Topa,

TaK

V1 PyHreHrareHa,

co6HpaTb

}:lOMe, B KOTOpOM pa3BH-

IlloneH

Kapbepe

,IJ;o6pmHHCKoro

y rV1plllHepa

r.

ćtJpvlAPHX

J13,u:aTeJIhCTBO, COC"J'ORll1ee 113 24 cepl1ii.

3'l'OrO

1. Cepl-1R I, IIec'liu

3 I 1890)

nOJlbCKHM 3THOl'pacP

rOTOBl1J1Cll TaK}l~e

3.f1bCHepa,

Bepm1He
1836

Kpym'lblM

'CaC'nI,

npocPeCCOPCKOM

-

CepHi1Hoe

CO)l,epmaHWe

C.
HbIX

T. I-IV,

IIocMepTHble
KO.JIb6eprO:&gt;1

1882-1889
npoH3BeAemm,

nanOK

rr.
oopa60TaHHbIe

11 H3,l\aHHbIe

-

Ha

OCHOBaHVlH OCTaBJIeH-

npe)l,CTaB.JIRIOT CJIe,l\YIOll1He TOMbl:

1 J.
Kar
ł o w i c z, Oskar Kolberg,
"Wisła",
t. III, BapwaBa
1889, CTp. 468-473.
CpaBHH TaHH&lt;e: 1. K o p e r n i c k i, Smierć
O. Kolberga,
"Wisła",
t. IV, BapwaBB
1890,
CTp.
509-513; 1. K o p e r n i c k i,
npeAHCJIOBHe H3AaTeJT" H TPYAY
O. K o 1b e r g a, Przemyskie,
KpaHoa 1891. CTp. : V-XX:
L K o p e r n i c k i, O. Kolberg,
BblAepH&lt;Ha H3 "Nowej
Reformy",
Kp aKOB 1889, CTp. 3!;
S. L a m, O. Kolberg,
Biblioteka
Macierzy
Polskiej
N, 87, nbBOB 1914, CTp. 77. CpaBHH J. S. B y s t roń,
Wstęp
do
!udoznau;stwa polskiego,
nbBOB 192" CTp.85-37;
A. F 1 s c h e r, Etnografia
stowial\slea.
Polacy, nbBOB-BapwaBa
1934 CTp. 132-133;
A. K u t r z e b i a n k a, Rozu;ój etnografii
I etnologii
w Polsce,
PAU KpaHoB 1938. CTp. 13-14.

.,

�967

966
IIepeM'btwJt'bC't&lt;:uu

(Przemyskie),

[paMoH]

1891 r.

T. I,

(Wolyń),

BoJt'bw,'b

BepX}iRR
"MAAE»,

T.

nanKJ-I

(Pomorze),

T.

SBomoql1VI

HOBpeMeHHO

I.\eJIoro

e

C. Y"J, 3

06pa6.

r.

TpylJ,Y.

C. 'Y lJ, 3

oGpaB.

~TO

HBJIHeTCH

HecMoTpH

OlJ,H!1M ~eJIOBeKOM

J-I3AaTeJIbCKoi1

JI H,

e .'1 H,

X~AHl.l\I1M

lJ,JIH

fJIaBHbIMVI
D

l1 K.

aBTopa

TBop~ecTBa

OlJ,-

VI
K

co6-

pOlJ,a, VICnOJIHeH-

KyJIbTypHoe

J1CCJIelJ,OBaTeJIbCKoi1,

M

rrl1CeM

B

nOJlbCKoi1

lJ,epeBHI1,

VI

KaKoro-To

a

TilK)Ke

rr.,

MaJIbIX

ropOlJ,KOB

11 MeJIKoi1

J,acaIOl.l\HMCH

:noro

He

3aTo
3a-

MTor

VlX

no

}K a H O B C Kor

CeCCHI'!, nOeBHqeHHoi1

o

3anMCOK

npOvl3BeJI

C0lJ,ep)KUHMIO
nOA

Ha

HU3BaHHeM

.".apOO'Ho1"t JlUrepaTypbL
HocTei1

rOlJ,bI

OI.\eHKY

K

Ky.'1bType

M HI1 OAME

MO)KeT

O.

KOJl,'b6epz

H

ABTOp
Ha

cPop"'y

KO.'lb6epra,

.ll:oKJIalJ,

060MTI1

1t

ew

CO,llep)KaHMH

06palI.\aeT

Hanp.

O.

BeKa

el.l\e

T

MapVlH

KOJIbOepra

nOlJ,Bep-

C J-ICTO'-lHMKa-

M.

C O 6 e C Kor

O, orrHCblBaIOll\He

3aKOH'-leHa,

VI H O B M q;

C rJIaBHbIMM

0,

1iapOO1i'bIX MeJtoouu
Te My

sno-

Hay'-lHOM

HeKOTopble

OC'I&lt;:apa KoJt'b6epw,

P~

y

KOJIb6epra

. .ll:MCKyCCMH Ha

He

Y p-

p a B M H L-

npocP.

e H b K O B C Kor

IIepenuC'lw

Ha

TPYlJ,bI

HalJ,

q:,OHe

ee

KOTO-

BblpMCO-

rrpe.n;cTaBMTeJIHMM

STHO-

M C J-I3lJ,aTeJIRMVl.

TaKn\:(;

K

ne'-laTJ1

rrpoeKTHpye'I&lt;::r&lt;

HOBoe

fIH

HeM3,l1aHHbIe
H3lJ,aHMe

ero

«narrKM

KO,!Ib6epra»,

npOVl3BelJ,eHMM.

qEKAHOBCKYf

.n;OCTJiDKEHl1H AHTPOnOJIOrJ1l1
B OBJIACTl1
CJIABHHOBE,L(EHM.H
.ll:ocTaTo&lt;mo
I~eMCKoro
EO

TO~Hoe

HaCeJIeH~1H

Ka311-

AOKJIalJ,OB.

M. K

OH

p )K 11-

onpelJ,eJIeHMe

vi

VI KOJIM~eCTBeH~oro

IlHlJ,

BonpOCOB

'leCKaH

KapTa

cOOTBeTcTByeT
TIOMAHoro

'-leCKHX

npe06JIa,n;aBMH

06JIaCl'H

rrOCJIelJ,HerO

CBMAeTe"bcTByeT,

3JIe"'leHTOB

npeAnOJraraeTCH,
B COJlIOTpet'lCKOM

'-lTll

a

rloBaHMH

BHI1MaHHe
3aK.T!IOqeHHI1.

Ha

KpVl-

LJ:oKJIalJ,

CYTb

CBJ1,l1eTeJIbCTByeT
SBOJIIO~IlH

COKpal.l\eHMM

06

MMrpal..\V1M

CpeAl13eMHOMopcKoro

JIanono

MJIalJ,mero

rra.rreOJIJ-ITa.
B

3'1'0

Cpe,llHei1:

COCTOHJIa

3o'IeMeHTa

B

K ceBepy

EBpone

XpOHOJIOrM-

Jl apXeOJIOrM'-leCKMX

HaCeJIeHVlH

BCel!

aHTpOrrOJIOrJ'J-

pacnpOCTpaH!1JICH

COCTaBa

SJIeMeHT3

33KOHOMepHOCTb

sn0XM

reOJIOrM~eCKJ-IX

aHTpOnOJIOrMQC~KOrO

npOI.\eHTOB

B CpelJ,Het'I

npe06JlaAaHMH

pa3Mel.l\eHVIe

SJIeJVIeHT

HCKOHHOCTH

aHTpOnOJIOrM~TO

aHTpOnOJIOrMQeCKOrO

3Ta

oeBeTMTb

3peHMH.

nocTpoeHHaH

HOPAJ1'-leCKMi'1 B MarAaJIeHCKOM.

&lt;JeCKoe COOTBeTCTBVle pe3Y JIbTaTOB

l..\eH-

TO'-lKM

285) rroKa3blBaeT,

Hb!HemHCe

JIanOHOJ-llJ,HbJM

nepVIOJle,

c.

eBpo-

Ka'-leCTBeHHoro,

rr03BOJIHeT

OJIelJ,eHeHMH, a 30Ha

STO pe3Y JIbT&lt;.tT
'-lTO

1954,

l'MJIIOBvIH.

M

.'IvlTepaTypHbIX

Bb!~I1CJIeHMH

3.rreMeHTOB

TOJIbKO

aHaJII13a

HOPAM'-leCKOrO

CTapwero

He

aHTpOnOJIOrM&lt;JeCKot'1

UHaJIv,THQeCKMX

06JIaCTI1

-

C

T-'{ e K CIH O B C K VI

(fIH

paMoH

np06JIeMbI

aHTpor.OJIOrM'-leCKOrO

CJIaBHHOBelJ,eHJ1H

OCHOBaHI1M

aHTpOnOJIOrM&lt;IeCKMX

pa3pemeHV1e

OOCTUJlCe1iUlt B 06.'taCTtJ

oco6eHHoe

C1'3THCTI1'-leCKVlX

npo¢.

rrpoq:,.

KOJIbBepra

I1pVlrOTOBJIHIorCR

EBpone

mJIHXTbI.

OT,n;eJIbHbIX

TpJ-l rpyrrnbI.

Ohl.T! c:ła:nI30M

KOJIb6epra.

K.T!ac CI-Iq:,11K al..\lI il

TBOpqeCTBy

OCKClpa

OTHOllleHI1R

rrpomJIoro

;':\OKJIa,llbI

T

M.

T

M.

cpaBHeHMIO

O. KoJt'b6epWM

KOJIb6epra

ne'-larH,

TpYlJ,MJlaCb

B ,lIaJIbHef1WeM

Ha

Teppl1TOpl1aJIbHblX

He

K

BepOHTHOCTJ1

.ll: O 6 P O B O .T!b C K H

pa3AeJIVlJI

rpaq:,MM

H('
ero

MaTepJ1aJI

3aMeHMMO

rrepHOlJ,a,

TPYAOS

B

M M.

TBOpQeC'fBO

no

VI HeM3lJ,aH-

JIeKI.\MM

a TaK)Ke

rrpOM3BelJ,eHMe

AocToBepHocTM

COCTaBJIHJIH

O

KoppecnOHAeHI.\MM

KOJIb6epra,

STHO-

3a-

JleT,

xapaKTep

OTHOCHlI.\MXCH

KOJIb6epra

54

MOJI'-laHHeM.
I10,l\BOlJ,H

I.\eHHOCTM

C8R33HO

npMrOTOBJIeHbl

He

TO~HaH

COBepweHCTBa.
60raTbIM

BO BpeMeHa

11M MaTepJ1aJIOB,

npoM3BeAeHMe

T11,ra,

T. e,

J-I

Ó P O B o JI b C Kor

.ll: O

eAI1-

aBTopa,

Te&lt;IeHMJ1

pa3MepbI

O.

KaK

npOM3Bep'eHMHX,

nOJIb-

OTcyTcTBMe

BCerlJ,a

B

a6COJIIOTHOrO

1826-18P6

STOM TO'-lKI1 3peHMH
vICTOpH'-leCKOrO

He

rpymly

Ha

rrolJ,-

AeHTeJJbHOCTI1

CO CTOpOHbI

C03lJ,aBaeMbIl1

CTpoeHHeM,

HaKonJIeHVlH
a

Ao6aBJIeHMH,

3'1'0'1' 'I'PYlJ"

6bJJIa

cOBpeMeHHoi1

HBJIHIOTCH:

TpaKTOBKI1

COlJ,e&gt;p:&amp;:IlT ~pe3BbI'-IaMHO

ncpVIOA

aBTopa

KOJIb6epra

KOI\UIVIJIHTJ-IBHbIe

KOJIh6epra

3peHH

3peHJ-IH

TOJIbKO

):\oK.T!alJ,OB COCTaBJIHJIM

e JI b 6 e i1 H, B KOTOpbIX

TpeTblO

C KOTOpoi1

ero

KOJIb6epry,

06lI.\eCT-

KOJIb6epry,

COBOKynHoi1

C TOqKH

MeTO:(J1'-leCKoi1

rapaHTMposaTb

q:,aKTOB

KaCaJOIl\l1xCH

O,.HOpOlJ,HblM

pa3BelJ,OK

xy,

HayqHOH

3THorpaq:,l1&lt;leCKI1M

nOCBHlI.\eHHaH

rrorpemHOCTHMI1,

npOJ-l3BelJ,eHHe

Me)K

III M q:,

HO J1 Ha

rpynrry

TeXHVlI!"M pa60T

KpJ1T&gt;1Ke C TO'IKll

BbIBalOTCfI

ero

TPYlJ,OM SToro

JIeTHei1

Ha TeMy

POM ,lIOJIrMe

KOJIb6epra

HelJ,OCTaTKI1,

I10JIbCKJ1M

npO~13BeAeHMI1

KpJ-lTM~eCKv\e

OTJIW-IaTbCFI

r.

ceCCHH,

rrpeHlIH

DJ-ICb MeJIO,iJ;MI1 MJIM TeKCTa.

MOrJIM

B Ml1pe

54 -

1954

HaY~HaH

STHorpaq:,MI1,

C

'I M H O B M '-l

•.,

BOi1 MeTO,L\OJIOnI~eCKot'1
BcerAa.

KOJIbOeprOlvl,

He

npeO.AteT u 3aoa'tu

'Ha

rrpMrJIH,lIeTbCH

OCHOBbIBi'lJICR

BTOpyIO

MaTepJ-laJIax.

KO.1'b6epza

JIy&lt;:we

Tex1iu'I&lt;:a u 1iay'l'Ha5l. 1~e1i1iOCTb 3anucu

OTpa)KeHMeM

3alJ,a~11 STHorpaq:,VII1
OTHOllleHl111

Dcero

HeKoTopble

TeqeHVIe

B J-IIOHe

fype

CJIy~aeM

KOJIb6epra.

Ha

lJ,0KJIUll'IHK

ony6JIHKOBaHHbIX

MI1. HaRoHeI.\

I-III.

orrpelJ,ej]HIOl.l\aH

HecOMHeHHO

f;033pe1iUlt

HbIX

(Podgórze),
'L

no,£l; Ha3B.

B03MO)KHOCTb

rrpJ1QeM

I'aJIOCb

Miscellanea

e K a
AaII

o6pa60TKe

IIoozopbe

I,

HOMeHKJIaTypa,

Ol\eHKa

K

paoOTLI.

OpraHJ-I30BaHHaH
EJIeHeH

H~

B

T.

6bma

KOJIb6epra

elJ,MHCTBeHHbIM

rOlJ,HTcH

T. I,

O KpJ-lTI1~eCKOM

KpI1TJ-ICIecKa?:

AOCTI1)KeHMe

ROM B

pa3HaH

B033peHl1M

yKa3bIBaeT,

(Podhale),

rrpOJ-l3BelJ,eHJ-IH,

CBJ-IlJ,eTeJIbCTBOBaJIa

tTDeHHoMy

lepm1

ra

M.

npoq:,.

rpacj:&gt;y,

b fI K;

r.,

KOTOpbIX

Zachodnie),

(podole

3arJIaBI1F!X

nocToHHHOM

ero

1910

I,

J-I3

IIoozuJt'be

I-II,

B

~aCTI1

'l'PYA

•.

eT

p

I, 1906

T.

KOJIb6epra:

IIOOOJtUR

BbICTyrraIOlI.\aH

He

Ślqsk),

(Górny

(Tarnów-Rzeszów),

OTlJ,eJIbHDIe

Mor

p-

C K O M M 3.

3anao1iajt

CKOi1

e

XI.

OCTaJlbHbIe

IIOMop'be

łl

H. T

o6pa60TaJI

r.

III;

«MAAE»,

HbIM

1907

I,

CuJte3uR

Tap1iys-PJlCewYB

T. I,

K o IT

:!T1iozpacj)Uu

HJ-Il\KJ-I;

D.

M.

oópa60Ta.'1

HCCJIe-

EBponbI
nOCTeneHHO~1
OT AJIbn.

OH

�.'_

••••

0 __

•••••

_-_._-

• __

._.

~_"

__

._._.

__

l

npeOÓJlap;aJl

B HeOJlI1TH'-1eCKOMnepYIOp;e VI B COCTaBe paHHYlX YIHp;OeEponetf-

CKI1X MI1rp a I..\11
i1,

Cyp;H

no

pe3Y JlbTaTaM

v.paHI..\eB. )];JlR nepBo6bITHbIX
'leCKaH

cPopMaI..\I1H Jll1TOpaJlbHOrO

COCTaBJlReT y)Ke

I1CCJle,l:lOBaHl1tf ,l:IpeBHI1X I1HP;O-

repMaHI..\eB 3nOXl1 paHHero

BepORTHOCTI1 11 P;JlR p;peBHI1X 6aJlTOB

(npyccOB),

Tl1na,

}j{eJle3a,

xapaKTepHa

a no

T. H.

Bcei1

HOpP;l1-

B KOTOPOi1 liop,l:lMqeCKI1H 3JleMeli ~

60JlbUHmCTBO nonyJlRLil1M, a cpep;M3eMHOMOpCKI1H--

cBoei1: qI1CJleHHOCTH. 31'a

q)OpMaI..\MH COXpaliMJlaCb p;o HbIIie

BJ1J1, a Ha MaTepJ1Ke Ha liJ1}j{He-caKcolicKOH

BTOPOH

B CKaHp;I1Ha-

TeppMTOpJ1l1, B 3anap;liOH repMU-

HIm J1 B BOCToqliOH IlpycCJ1M.
IlepBo6bITlibIM

CBoHcTBeHHa

TMlIa, KOTopaH

'laeTCR TeM, 'ITO B HeiiI BTopoe

T. H.

Hop,l:lW-leCKaH cP0pMaI..\Y1a

OT cPopMaI..\MJ1 JlYlTOpaJlbHOro TMna OTJlJ1-

MeCTO no

qJ1CJleHHOCTYI3aHl1MaeT

HbIH ::lJleMeHT, a cpe,l:lYI3eMHoMopCKI1H TOJlbKO TpeTbe.
MaHI..\bI,

6aJlTbI

J1

l'pynnbI,

TO CJle~ye1'

CJlaBRHe

BXO,l:lRT B

riOJlaraTb,

JleHMIO JlI1TOpaJlbHbIH

Tl1n

COCTaB

'ITO 60Jlee

BBI1,!\y

rpynne.

JlanOHOYll\-

Toro,

'ITO

6JlJ13KI1H HeOJlMTJ1qeCKOMYHacenepBJ1qHO

3TO TaK BepORTHoe

3Ta

KOHTMHeH'I'a.rrLHoro HaCJlOel-HUI, Ha,!(BMHYBlllerOCH J13

aHTpOnOJl0rMqeCKaH

rrOJlbCKMX.7IMHrI3VlC'l'OB,
KOTopbIe nO!IaraIOT,
apxeOJlOrOB,

KyJlbTypbI

KOTopbIe

B033peHI1R1.'1

'{TO BbI,l:IeJleliJ1e CJlaBHH M3 6aJlTO-

I1JlJll1pO-BeHe,l:lCKI1M HaCJlOeHl1eM, a

TaK}j{e

C"1I1TClIOT,
'ITO B03liMKHOBeHI1e T. H. Jly:WVlI..\KOVi

IlpJ1HI1MaH BO BHI1MaHi1e, 'ITO 06JlaCTb
Tl1na

pa3p;eJIReT

OT yCTbH BI1CJIbI ,l:IOJII06eKcKoro
:&gt;JIaBHH3MI1 -

T. H.

Hop,!()-JqeCKOH cP0Pll1aqMM KOHTM-

TeppJ1TOpMIO HOp,l:lW-IeCKOHcPopMaI..\l1J1 JIMTO-

paJIbHOrO TMna 11 ,l:IOXO,l:lI1T
,l:IOn06ep}j{bH

3aHHToH

BaJITI1HcKoro

MOpH Ha npOTH}j{eHMJI

3aJIMBa, Ha Teppl1TOpMI1 B ,!(OMCTOpl1"IeCKOH

Jly)-JG1I..\KOI&lt;l
RYJIbTypOH, a

caMbIM

B nOCJIe,l:lCTBMI106J1TaeMOH

BepOHTHbTM HBJlHeTCH npe,!(nOJIO}j{eHl1e,

D 3TOH "IaCTM ,l:IMJllOBJ1aJIbHOrOHI130BbH cpe,!(HeM EBponbT
J1JIJll1pO-Belie,l:lCKOe IlJIl1
I-IaCJIOeHMe BbI3BaJlO

no

apxeOJlOrJ1'-ieCKJ1M

BbI;:reJleliMe

CJlaBHIi

H3

'ITO

11M
eH HO

KOHTJ1HeHTaJIbliOe

co06pa}j{eliHHM

11ITJ1l1pCKOe

6aJI1'O-CJIaBHliCE'0H

B .'IHHrB&gt;1CTI1'IeCKOllI,H H3 ceBepO-HH,!\oeBponet1:cKoi1:

rpynnb!

OOll.\HOCTI1

B aHTpOnOJIO-

rH 'lec KOM OTHOllleHHH.
JIY'IIIlI1M

HH30BbH

Cpe1\Het'l

COCTaB 'lep en OB H3 'Iew.Clwro

CJlaBRHCKl1e
EBponbI

MHrpaI..\J111 BbIXO,!\HJlH 113

HBJIHeTCH UHTpOnOJlOrJ1'-1eCKI1ii:

ropo,!(1111I3 JIeBbI}1 rpa~eI..\,

rOCY,l:lapCTBa ,l:IYlHaC1'HHIIp)Ke:\IbICJI!1P;OB,
nepByI&lt;l

B

KOTopOH

I..\epKOBb B "tJexYIl1,,l:IaTHpOBaHHbIX Ha VIII-XII

aHTpOnOJlOrI1'IeCKO';[Y
CTaporap,!\

HHJD "tlexJ1H. npOHCXOilHll.\eMY OT HJl.TIl1pCKOrOHaCeJleHI1H raJlblllTaI..\KOro
~,111HaXO,l:lKaMI1.OHI1 nOKU3aJlI1, L,TO KepaMI1Ka

800-950

He MMeeT liWlero
J;~6CKOtl: 11 nOMopCKoti.

o61l.\ero

t:oc1'aby

OliJ-[ He

,l:IpeBHeH CTOJlI1I..\bI

BOp3J1BOH

nOCTpOMJI

CTOJleTl1e. Ilo

OTJlHqaIOTCH OT npl13bIBHLIX

cBoeMy
ye3p;a

B r~aHCKO;VI BOeBO,l:lt:TBe.a COBceM '-Iy}j{AbI aBTOXTOHHO;V1Y
HaCeJle-

ne-

3'1'0'1' aHTponOJIOrJ1'IeCKvlH P~3YJlbTaT
l\IbICJII1,!\OB,KOTopaH

995 roi'lY,

B

'{eIlICKI1X ropOi'{111l.\nepr10,l:l-3.

C MeCTHOH a

npoI1CXO)l{,1\eHI1H rocYl1apCTBeHtWH

CKI1X nJIeM-eH. OKa3a'10CL,
HJ1J.oI
nOi\WpCKOro a

lie

TecHeHwe

pa3peWI1J1

Ilpe.llnoJlo}j{eHYle
BhIWJIH
nyTHX

A. A.

113 6aceHHa

OBToreHIloro

Il1axMaToBa,

BHCJlbl,
no

rocy-

J1HTerpaI..\vlJ1 qew-

pe3YJIbTaT

nOJla6CKOro

3'1'0 paHbwe

npei'{nOJIa-

npOJ1CXO}j{,l:IeHHH.

'ITO Ml1fpaI..\1111BOCTO'IHLIX C.TIaBHH

nOATBep}j{,!(aIOT, COXpaHI1BllIHeCH ,1\OHbIHe H?

I1X nepe,l:lBH)KeHI1H, pa36pocaliHbIe

}J;Y1qeCKOro3JleMeH'ra,

Bonpoc

,l:IJ1HaCTI1I1IIp}j{c-

nOI'Jloll.\eI-IHeM BepOHTHO XopBaTcKoro

'ITO '-ieWCKOe focy,!(apCTBO

raJlJ1 npOTI1BHI1KH TeOpvII1 ero

CBR3aH8. C no-

,1\OliblHe cnopHbIH

OpraHYI3aI..\1111qeUlcKoH

Jly)KI1I..\KOro HaC.JIOeliI1H, RaK

CBoeMy

Teppl1TOpl1H

npe06Jla,l:laHI1H

OHTP0110JIOrM'IeCK0!l1Y coc'raBy

Ma.10

HOpHJll1

,l:Ia)Ke COBceM He OTJll1qaI&lt;lllIvfeCff OT HaCeJleHHH npI16aJITJ1HCKoi1: ,l:IJ1JIIOBl1aJlbEOH HH3MeHHOCTYI.BepOHTHo
yKpal1I-II..\eB, O'f

KOTOpbIX

no

B

HanpaBJIeHJ1IO .BOJlbIIiI1 11 YKpaHHbI

nOCJle,l:lCTBJ111OT,!(eJlMJIHCb IO)KlibIe

C nOJIOBI1HbI nepBoro

TOM. Ml1rpaI..\HIO

KpHBI1qeH

ynoMHliyTbIM

J1 HOBropO,l:lCKHX CJIaBHH,

BeJlI1KopYCCOB, &lt;I&gt;paHTI1111eK)];BOpHHK (1949)

BeKa H.:'l.

KOPOJiH 1'01'013 (350-370).

3Ta

TepPI1TOpHIO 3ana,l:llibIx

6aJI-

Ml1rpaI..\I1H no

BceH BepOHTHOCTVl060UlJla

TOB (npyccoB

11 HTBHrOB) 11 C 331Ia,l:lHoM )];BI1HbI, 3ana,!(HI1M py6e}j{oM

caMylO

60JIblllyro

nCTepe'leliHVIO

nepe,l:lBJ1HYJIaCb Ila

peKy

MJ1rpaI..\I1H BOCTOqHbIX CJlaBHH BblUlJla
OT cpe,l:lliero

C lOra

repo,l:lO-

npe,l:lKOB ceBepHblX

OTHOCI1TK KOHI..\y IV

U CqI1TFleT nOCJIep;CTBl1eM l106ep; repMaHapHxa,

łIbIX 6a,7ITOB (J1HTOBI..\eBVI JIaTbIUleH)

TO}j{e Ha3BnJll1
113 TeppI1TOpI1H,

'leM pa,l:lI1Ml1qJ1OCTaJIJ1Cb B 6acei1:He )];Henpa,
XOBbeB )];eCHbI Ha OKy. 3TI1 nJIeMeHa,
OCTaBUll1eCR Ha

ceBepHO"'I

6epery

K ceBepy

3MHrpaI..\I1R

a BRTHqM nepe,l:lBHHYJlI1Cb c Bep-

IIp!-Jl1Wfl1, 6I&gt;IJII1 rrpeAKaMJ1

EeJlI1KopYCCbI

CJIaBHHaMI1,

pa,!(HMl1'!eH

l1pOH3Be,l:leliHoro

'ITO

6eJlOpyccOB

BOCTO'IHbIe CJIaBHlie

BbI-

a

3eMJlaX BOCTO'IHbTX CJIa-

COXpaHHJlH

JIMHfBHC1'l1'IeCKl1e

MeCTOnOJlO,KeHl1e .llpeBHI1X 06HTaJrl1!'.~

BJ1CJlbI H3BecTHo.

J1 BHTI1'1ei1: no

BceM

3ana,l:lHbI"'lH 6aJlTaMI1,

rrepe"Bl1raIOl1.j11llHICrr K lory.

pap;l1-

Ha BOCTOK,npH-

I..\el-lTpa, HBJlHIOll.\erOCH caMoM MHOrOJlIO,l:Ilioj:l

EHTVI'IeH 11 pa,l:lI1MI1"Iei1:B 6aceHRe

lIaTIlCKa

Jle)l&lt;all.\eH

nepelllJlI1

HOp,l:lJ1QeCKOM
aHTpOnOJlOfl1'leCKOH TepPJ1TOpJ1eM Ha
CUH31l C nOJla6CKHMH

r,l:le

)];Bl1liOi1:. Iloc.ne,l:lIIHfl'

a TaK}j{e 11 11MpO,l:lCTBeHHbIe ,l:IperOBJ1"IH,

11 IO)KHbIX BeJII1KopYCCOB. Ilpep;nOJIo}j{eHJ1e,

He BepORTliO. CeBepHble

BOCTOq-

ceBepo-BocTOK,

Te"IeHI1:-l peKI1 BHC"1bI H H3 ITO,l:lJIHXJ111.
3TO 6blJlI1 nJleMelia

!I1l1qeH 11 BHTI1'IeH, KOTopbIe BepoRTHO no IlpI1nHTI!

BRR -

npe,l:lKll
CJlaBHHe

TbICRqeJIeTI1H ,l:IOH. 3., CJle,l:lY~

. IlO Bcet'1 BepOHTliOCTvl ell.\e 6aJITO-CJIaBHHCKMMHeBpaM,

UJJII1 H3 BOJIbIliCK01'0 ,l:IpeBHero

,!\OKa33TeJlbCTJ30M, '1'W

npJ15aJlTHHCKOro

\

_._

pHo,!(a. 3TOT aHTpOnO.TIOrH'IeCKl1M pe3)' JIbTaT nO,l:lTBep)K,l:Ieli apXeOJlOfH'IeCKJ1-

H&amp;qaJII1 nepe,l:lBl1raTCH

cooTBeTcTByeT

pe3Y JlbT&lt;lT HJIJll1pCKOrO BJlYlHHI1H.

HeHTaJlbHOrO

3noxe

CJlaBRH
COCe,l:lHel1

3JleMeHTa.

11HTepnpeTaqMH

CJlaBHliCKoH 061l.\HOCTI1 BbI3BaHO

061l.\MM

npe,l:lnOJlO}j{eHMe

npMBO,l:lJ1TK 3aK.TIIO'leHYIIO,"ITO aHTpOnOJlOrJ1"IeCKaH cBoe06pa3HOCTb
06JlaCTJ1 npe06Jla,l:lClHI1il JlanOHoa,l:lRoro

rep-

ceBepO-J1Hp;OeBponeHCKOH

liOP,l:IH'ICCKOJ&gt;1
cPopMaI..\MI1 6bIJl

BceH ceBepO-MHp;oeBponeticKoti
pe3YJlb-raT

I

••••

969

,z;&lt;lpCTBa ,D.J1HaCTI1M
CJlaBHJ1KOBJlqeiir, 3alWHLIJ1Jla npoI..\ecc

CJlaBRHaM

KOliTMHeliTaJlbliOrO

JolTex

···._

!

968

riO

•.

BepOHTHOCTH CJIe,!(cTBl1e

a B oco6eliROCTl1

ffTBRraMI1,

OlIO ÓbElO BepOflTHO KOCBeHHbIM nOCJle.c:CTBl1e~I

�---~------

---------

970
971
HaweCTBWl
BbeM
a

K

aBapOB,

ceBepy.

OCTaJlbHbIX

Rbl3BaJlO

KOTopoe

OTopBaJlO

JlaTblweiil:

Bb13BaJlO
6blTb

npyccoB

CP.

RBJlReTCR npe,n;nOJlO/KeHHe

BHHy.llI1Cb Ha BOCTO!{ paHbwe
pa3pyweHHoro
py6e)KI1.
npl1HTHble

Bcero

CJlaBRHcKylO

po,n;CTBeHHylO

OTTeCHI1JlO Ha

11 HTBRrOB.

HaWeCTBI1R

KOJlOHI13ai..\I1IO. A.

A.

HblX cnaBRH

KapnoM

J1 BXO,1J;I1JlI1
B COCTaB I1MI1

CP.

ceBepHble
6Jlaro-

nOBI1,n;I1MOMYnOOll.\pHBWl1e
C"lI1TaJlCR C B03MO)KHOCTblO,
rrOJlbCKI1M Jl!1HrBI1-

nOCJle,n;CTBJ1eMpa3rpOMa

3ana,n;-

rrO,lI"lVIHI1JII1IOjKHble

aHTbI

6bIJll1

nneMeHeM

BCOTO"lHO-CnaBRHCKl1e nneMeHa,

a

aJlaHOB,
B nOCJle,n;-

6b1JII1 aCCI1MI1JIHpOB3Hbr CBOI1MI1 CJlaBRHCKI1MI1 no,!!,n;aHHbIMI1, O"leHl"

nepoRTHo.

To

jKe caMoe

JKeHHe

Ha

3ana,n;,

no

KacaeTCR

WeCTBl1eM ABapOB,

B

VII

cep60B

BoC'i{e Ha

II OKOH"lan'JlbHOM
!'I Kl1eacKot'1

Cep60B.

BOJIblHCKI1X KypraHoB

HOBbie

TepvrrOpHI1

X-XII

BeKa

rocy,n;apCTBa

MopaBI1Vl.

KJlaA6vlD~ax

OT KaprraT

JI3 JIHQl1q,

BeKa,

rOcrrOACBa aJlaHCKVIX nJIeMeH:

11, nOA'-lI1HI1B

11 xopBaTOB.
CaMOHa,

rocy,n;apCTBO

XopBaTOB

CTOJll1qbl "leWCKJ1X xopBaTOB,
OKpal1He

JlereH,n;apHOM Xpo-

nOJlbCKHX

B 6Jll1311 POBHa

aHTOB, xopBaTOB
OT ceBepRH

CJIe.ZJ;yeT CTi\leTVITb, 'ITO 31'1&gt;1'-lepenbl

11 cep60B
Ha

I1RCTOB, H3

H LleperrOB 113

rJHTpOrrOJlOrl1'-leCKot'( aCCI1MI1JIRI\I1K
:.l(,CBH;leTeJlbCTBOBiJ[r:.l npOKonHe~1.

noxopo-

cBII,n;eTe.JIbcByeT
JlVlHrBI1CTI1'ieCKaH

BepURTIIO

Ha IOJKHOti OKpa-

BOCTOKe no

JIyJKVI'IaH

CBOVIMaHTpOnOJlOrH'JeCKI1M

caCTaBOM CHJlbHO OT.JIVI"lalOTCHHe 'iOJlbKO OT aJlaHOB
31'0

x:aweCTBHIO

aBapOB,

npl16a '1T•••."CK•.IMI
pBaTOB, I1X Teppl11 JleXI1TCXl1'o1HCJIaB
~aCBI1.l1eTeJlbCTBOBaHO '-lepena'''11
I 3
•
HHaMI1, KaK 31'0
.
• l
'1
ropO,l\I1ll.\a
JIeBbIl1
f
JII1Wb HeOOJlbWaH
06JlćlCTb Ha
pa,n;eą
YqeJleJIa
IOJKHblX CKJlOHaX Cy Tle
K CI1JIe3MI1. K ceBeoy
OT KapnaT
r
'" TOB, npl1JIeralOIqarr
&lt;
lOKa He y,n;aJlOCb pa3
'leCKHX c.JIe,n;OBJIeXI1TClw:iil:JKCrrallCl111 H
Y3HaTb aHTpOnoJIorl1_
.
.
a Hee YKa3blBaeT OAHa
XpaHI1BWeeCH 0603HaqaHl1e
nOJIRKUB Ha3Ba'
Ko ,n;oceJIe coHI1RMI1 nRX
JleH"3
HI1BWl1i\1l1CJIY JlI1ToBqeB yKpa
'
'" HHI1H, coxpaBocToKa
3
.. '
I1HqeB, Ma,n;bRpOB 11 MarOMeTaHCKI1X Hapo,n;oB
.
TO peJII1KT(,! IIepl10,'1a npe,l1llieCTBoBaBwer
•.
••

"

Y.

ero

nO;;J,~:jKeCTBY

rocy,n;ap-

EKI1. BCJIe,n;CT.Bl1eToro MOjKHOnO.lJaraTb, "lTO HeCOOTBeTCTB .
blX C.JI~BOM nOJIHOCTI1 npW'lI1CJIeHl1e pa TTI1MI1
e"
"
y IOIqee ,n;el1CrBHTeJlb_
""
'-l 11 11 BRTI1'łel1 B KvleBCKoti JI
HBJIReTCR OTrOJIOCKOM JIex"~CKOI1"
eTOnl1cl1 K JIJIXaM
" ,
3KCnaHCI1M KOTopaR
8TH nJIeMeHa
T JIep-CnJIaBI1HC
'
BepORTHO 3aXBaTI1JIa
.
.
KI1 nOJlaraeT
'ITO
KOHCTaHTMHOM BarpRHopo,n;HblM
AE&lt;a.YfY~l
ynoMRHyTbre
I1MnepaTopOM
MHO}KeCTileHHoe 'II1CJlO no IIbCKOro
I
npOCTO-HanpOCTO
rpe'IeCKoe
•
.
nJleMeHHoro
Ha3BaHl1FI JIe
poe CBH.n;eTeJIbCTByeT ~ITO JIeXHTCJ'aa
~K
H,1J;3HHI1H,KOTO,
, n
~ CnaHCI1R
BOlliJJa B C
El1e C BOCTO"lIłO-CJlaBJIHCKI1MI1
OrrpI1KOCHOBećlBTOpOM.
nJIeMeHaMI1, nepe"lI1CJIeHHbIMH
aBrYCTeJ!.lwl1M
.IilcTopl1'-leCKaH rpaHI1'-1a,
OT,l\EJlHIO aR
YCTaHOBI1JIaCb II03JKe. OHa HB
po
ll.\
CJIaBJIHCKOro

CTenHoro

Ha

06pa30-

OKaJKeTCH aHTpOrrOJlOrVI'IeCKvlM CJle,n;OM

CJlaBHH,

OT HpaHCKVIX rrJleMeH.

no,n;KaprraTCKV:X vI nO,1J;~y,1J;e::::

3aXBa'leHa

XopBaTOB

I1X, B CBR311 C Ha-

cep60B

a

ryHHoB,

110JIbWI1, CI1Jle-

'-ly:lK,TJbIXaBTOXToHHOMy HaCeJIeHI1IO,

XII

pa3rpOMI1JlO

IIOJIbCKl1e

JI·f!.TCR pe3y.JIbTaTOM
HaCeJleHI1f1, Bbl3BaHEoro

VI PYCCKl1e

rrJIeMeHa,

nepe,n;BI1}KeEI1R Ha 3anaJ!.
Ha

~T=:CT~:l1y}K:;I1:Me 6b~.JIH 3aXBa'-lF.'HhI 11 0611TaTeJlH pY~ee~:B:~~ne~e:eHJIe:~:~
,u,H npa,
r,n;e CJIaBHHe jKl1JlI1 B 00
rl-,
CBH,n;eTeJIbCTB eT
ll.\eHHI1 C 'ł-'HEHaMI1, O "leM

11 BOUIJlO B COCTaB ~eXI1I1, 110JlbWH

OKpeCTHOCTet'r fopOAKa

I1He TeppVITOpl1VI ceBepHblX
Ha 3arraAe.

~aCTb

npI1Cue,lI)'.iHCHHOJ!.lK rocy,n;apcTBy

CeBepCKOI1: 3eM.nl1,
Ha

K ceBepy

BOWJlO B eOCTaB rocy,n;apCTBa

11:::PaAOMH 11 KOHCKI1X, Jle)i{ali~HX Ha ceBepHoti
6aTI111 (XopBaTI1I1),

KypraHoB

nepe,n;BH-

B03MQ)i{BO, "lTO sara,n;O"lHOe CXO,n;CTBOaHTpOnOJlOrIl"leCKO'-

COCTaB8. "lepenOB

HeHHoMy

MHeHl110 po,n;-

Ha Ba.JIKaHCKl1ti nOJlyocTpOB

Vl'rore ÓbIJlO pa3p,EneHO

PyCH.

ero

Ha Teppl1TOpl111 MaJloti

rocy,n;apCTBa

06pa30BaJla

rocy,!\apCTBO

BaHHoro

-

nepeABJ1BYJlaCb

MECTHblX CJlaBRH,

no

"laCTI1 ceBepO-BOCTO"lHoiil: ~eX1111 rocy,n;apCTBa

a Ha Teppl1TOpl111 JlYjKI1q

ceBepe

CJlaBRHCKI1X rrJIeMeH

11 06pa30BaHl1eM

3111111 npl1JleralOll.\eti

11 xopBaTOB,

BepORTHOCTI1 nOCJIe,n;CTBl1e HaWeCTBI1R

COnpOBOjK,n;aJlOCb no,n;"lHHeHl1eM
11 Cy,n;eToB, a TaKjKe

cep60B

BXO,lVIll.\V.XB COCTaB HX rOCYlWPCTBa. Hx

Bcei1

KOTopoe

TOPI1H ÓblJla

CTBa TIJ'f('TOB, C KOTOpbI:\:l CBfl3aHO 0603~a'-leHl1e

;LJ;BopHI1Ka, '-lTO

CTBeHHblX aHTaM nneMeH,

Ro06ll.\e

ero

BeJII1KI1M.

I1pe,n;nOJIO)KeHHe

ro

VI K MOplO, "lTO

,n;aJleKO rrpI1BJleK.JIH Te

Il1axMaToB

rOBopHJH1 BOCTO'-lHO'-C,laBHlICKvIMHape'-lHel.-I Ha 3
.
OTKJlOHeHI1H B 31'0
".
.
TO yKa30lBaJOT 3ara,1(0'-lHble
B
M HćllIpaBJleHl1H LleWCKoro 11 ropHO-J1YjKl1qKorO R3blKa
epOJITHO nOJIb3YJICb
aHapxet'r
nOCJle OBa
"
.

rOJlR,n;b

HenpaB,n;ono,n;06HbIM

pa,n;I1MI1'Ieti 11 BRTI1"leti, KOTOpblX BonpeKH
nOJlbCKI1MVI n.lIeMeHalllVI, 6bIJla

(TBHH

3ana,n;

aHTOB, 3aCeJlRH

C03,n;aJlI1 xa3apbl

CTaM C'HITaJl

¥.OTopble

110,n;Henpo-

Jl::lTblwaM

COBceM

aBapOB

rocy,!!apCTBa

TO, "lTO I1X TaK

YCJlOBI1R, KOTopble

'ITO Ml1rpaqI1H

CJlaBRH

;LJ;BopHI1Ka,"lTO pa,n;I1MI1"lH 11 BHTI1"lVI nepe,n;-

rl1nOTeTH"leCKOrO

BepORTHee

MOjKeT

11 JlI1ToEqeB

nepe,n;Bl1jKeHVIR

nepe,n;BvDKeHl1e

CTenHoro

aCCHlI-IHJlHQI1R anTOB
cep6bl

11 xopBaThl

~:H:~~:C~:~~~~~:::c:~;~O;~:::::~~::e~~:=

,
BYIOll.\ero BOCTOQHoti pace
H. ;LJ;eHI1Kepa. BOJIHa 6e)KeHqeB, IIO,n;HRTaR HaUleCTBl1eM aBa
e"
•
POB, co,n;epjKaJla TO}Ke 3TY npJ1MeCb J1 3aHeCJl&lt;1
e He TOJlbKO Ha BO.JIbTHb, H.) J1 K CeBepy OT I1I1HCKHX 60JIOT
Ha
nOJlbCKo:iil: Teppl1TOp'
.
rrOCJIe
1111 HCHO 3apl1COBblBYlOTCJI aHTpOnOJlOfl1"leCKHe
~
,n;CTBI1JI IIOKopeHIJJł
Ma.'10no.~bcKoro
nJIeMeHI1
rocy,n;apCTBoM
I1RCT03.
"pe6bIBaHl1e
rOTOB ,n;OK&lt;l3aEO aHTpOnOJlOrl1e:iil: Ha OCHoBaHVlH KpaHI'.OJlOrVI.€CKI1X MaTepJ1anoll.
OH!" nOK"3a nIl "1'0 B
6
•
n",
~
!IICJla blJla I1X nYTe
;10 n03,l1HepI1MCKOrO rrepl1o,n;a. fOTh! Ee IIOB.lJI1H.'111
Ha COCTaB n~)J~~:o~eHHrr
CeJleHI1R 3aMeTHblM 06pa30M'. 31'0 6blJII1 BepoHTHO Jll1Wb rapHI130Hbl
QHBaIOI1..\V1enYTH C006ll.\eHI1H, a pe KOJIOHVlCTbI.

BOCTOKa, HO

O ,!laJleKO no,n;m1HYTot'1

II a.,aHCKHe

::~:~:PI1::~:;;cO:C:~::~~:

06C~OHTeJlbHOe
:oro

113YQeHHe B aHTpOnOJIOrl1'IeCKOM

HdCeJIeHI1J'l 11 OCBell.\ełfHe

ero

npOUIJIoro

nOKa

:0~3::=

OTHOWeHl111 COBpeMeHel.l\e

He

MHOrO'II1CJIeH-

blMI1, HO TO'-lHbIMrI pe3y.JIbTaT&lt;LVlH aH:·l.JlHTJI'-leCKI1X I1cc"'IeijOBaHI1ii1:KpaHI1Q..JIOrl1"leCKIlX :\1aTepHaJIOB

n03BO.1Ji1eT yJKe

HblHe

pa300paTbCH

B

I'!poQecce

�972

973
,

aHT

~1:~;~~JJ,;:e
3nOXl1

ono TIOrH'lcCKoro

CO~Hel;I'HO'

M.11aJlWero

MOwHoe

'{TO

COCTaBa

HbfHeUlHee

na.11eOJlHTa;

B

CpeAl13eMHOMopCKoe
HIO

a

MeHOHllHoro

H.11Jll1po-BeHellcKoe,

cPaKTop

BO.11ee II03J1HRR
CJIeJlbI

rI1'leCKaQ

COl~peMeHHoro

" HT

KapTa

OnO.11OrM'leCKM

~i.l rrO"lVlCJleHHble
,
Ha6e!'11

B

OHO aCCll~:.lIl1

nOC.11ellHet1
Ha

nOJl-

ero

nepeJlOMe

YKa3aTeJlH

H3 Hi1.C~:::~~

O,[lHaKO

=I

,&lt;-,a3e T
6POH3'

3I10XI1

RCHO 3apl1COBaHO

K

,j

6accet1He

PeWHa

KaK

,

v

v

H&lt;JCCJIeHHH, Ha CJIaBRHCKOM 'IepVlTOpfl
JIVlill'b

repMaHCKl1e

llPy,Kl1Hbl,

CTenHbIX

06e3I1e'{I1BalOll~I1e

e IIOB TII1J'1J1l1Ha
H...

lCo'{eBHl1KOB

3THorpacPl1'leCKot1

nYTI1

Teppl1TOpl1H.

l'yT

'

py

2.

OJlHaKo

nOJlOrlll'-IecKot1
L\aMI'I,

npl1MeCb

IIa.TIeOa3HaTCKoro

COCTeJBHOi/1,PI1HCiU1X

CIIaCIOII.\I1MlIIC!1

TI1I1a, xapaKTepHCTH'{ee:Kol1

IIJleMeH,

OT HaweCTBl1i:l

BepoRTHo

CTei1HbIX

ABTOp

Cl1eTer,IOM.
a)

HblX

E'}KeH-

HOMa,,\OB.

HaCTt'RWaR

CTaTbR

4.

JlJ1TepaTYPbl

1

I1p06.11eMa
,

.
Baro"'eMCR

""'"
nOCJIeJlHHX
3aTeM

TbICR''I
'lOCJre

I1poeKT

2

HAPO,n:HbIX

Ej

BaHI1R

11.1111
aHa.11113a, Ha

B03l\IQ,KHOCTL

ABTOp

MeTO,[lbl,

HblX

RCHOt1· o5pa60l'Kl1

nec eH

yHI1'ITO&lt;KeHI1,I

MacillTa5e.

I-1aMrpaHHble
•

.

B

BO

M

~eCHTKH

neCHH,

orpOMH OM

eMy

Ha

BOI1:Hbl

3Ha,{HTeJlbHot1

B

III10HepaMH

B apJlIaB
-

MeJIO.!\I1I1.
v

B

e

3T0t1

KaMIIaHI1H

6 0.'1billOM

H a3BaHl1fl

MeCTHOCTeJ1
H
-

.,....

B. rYCTBe,[lTa)
OCHOBaHHbIX

HbIMI1

Y3KOM

CMbICJle

HapoAHbIX
TO,{Hee

Me.11O-

OH 6YAeT

11 '{allje
Ha

BceI'O

6)

He3aBI1CI1MO
.

nOMO~
K-

cT·naO=:eT~e

3aKOH'leHHoi1
rOCR),

OT

JIa,11a, Ha

CHMBO.'10B,

t!OTaM(1)

MHorMe

OT,[IaJleHHbIMM
MeTO,[l

&lt;fTO YKa3aTe.11b
(O,[lI1HaKOBO
OHI1

KpOMe

Toro

MY3blKaJlbHOrO

IIOJlb30BaTbCfl

11 ,[I) ,n;O.11:lKeH6bITb

TaK~IMJ1,
no

Mepe

BOIlpoca

MeTo,[lOB.

MeTO,[lOB

I1CK.11IO'łeHl1eM

COCTaB.11eHllR

110.11:lKeH6bITb:

rrpI'!rO,[lHblt'1

,[IJIR

nOCTpoeHbl),

B)

C50pHI1Ka

31'01' yKa3aTe.11b,
(a

Me.110,[lI1(1

aCCOljI1aI.\Hr\'J.

YKa3aTeJlR

Me-

a) '{I1CTO JleKCI1BCRKI1X

Me.11O,[lI1i1,

npl1rO,[lHbIM

,[IJI}I

(YBe.11II"IJ1BalOwe1') ,[IO.11:lKeH6bITb

B CJly'lae

MO:lKHO

B03MO)j{HOCTI1

YCJlOMeTOJla

OT.11I1'łaIOTCl'I C.11O&lt;K-

OT My3blKa.11HbIX

0603Ha'łe11R

3aTeM

COCTaBJleliI1;i

BnO.11He OTBe"laIOT

(3a

MeTO,[lbI

KOTopble

I1J1H

,[IOcTyn-

cKopee

rO,[lRTCR ,II.11RKaTa.110rI13I1pOBaHI1R
MOJlb.

KOTOPOM

60JlLilloro.

nOMOIljH

B

Kapa3-

nO,[l.11I1HHOro perI1CTpl1pO-

He

K0.11JleKl.j111I M ,!I.11HHe3aIWH'{eHHoro

,[Ia&lt;Ke o'{eHb

KacaeTCR

cywecTBylOwHX

B 06weM

c06cTBeHHbli1

YHI1BepCa.11bHbIM

l:OCTaB.11eH IIPI1
IlI1fl

He

CI1M-

TOJlKO-

,[IOcTyIlHa,

3aK.11lO'leHbl

OnI1CaHI110

.11eKCJ1'łeCKot1 CI1CTeMbl

.11aAe ,[IYf.' -

npe,[lJraraeT

y:lKe

MeTOJIbl

CI1MBO.11a 6e3

6bl.11a eMy

KOTOpble
TPY,[lOB

rrO,[lp06HOMy

3TM

,{MCTO

OT,[IeJIb-

11.1111HenoCpe,[lCTBeHHo

Me.11O,[lI1I1, '{eM

0630p

C'{I1TaeT:

Me.11O,[lI1t1 11 xapaKTepl13yeT
KOTopaR

ynoMRHyTblx

,[laIOT
60.11ee

OH

o'{epe,[lHOCTI1

.110Ka.11l13aQHR Ka&lt;K,[IOrO

nocpe,[lCTBeHHo

.11MTepaTypbI,

tlacTb

TPy,[lbl
K

CHCTeMbI

OCHOBaHlIIlIl.

11.1111
OIlMcaHMRJVm,

CHMBO,na;V1MI1.TII1 '{epe3&lt;fyp
ABTOp

'łeCKHM,

M
VI

TPY,[lbl,

JIO,[II1i1, I1CXO,[lR 113 OCHOBaHI1fl,

nepeIlllcbIBalOTcfI
MaTepHa:le

yKa3aTe.11l1, IIOp,aIOJI.\I1e Ha'I:.nbHTbl:

r"
cPaMI1.11HI1 HCIIOJIHHTe.,eI1,

.

MO-

I1CXO,[lR 113 aHa.110rl111 C aJlcPaBI1THot1

MeXaHI1'IeCKOM

YKa3aTeJlR.

C.

4.

OJlbUIe,

MaTePHa.11O~ B

B

'leM

KOJl.11eKI.\I1M npHHQI1I1

(CI1CTeMaTI13aljl1l1)

,[IecPI1HHI.\HI1

He

~eCRT

KO.11.11eKljHI1, rrpI1CTYillI1-

rrOCTeneHHO

3TOM

ljI1.11HHKM

B

npoH3BeJleHI1t1.

nOJ-lflTl1e,

Bcei1

OCHOBaHI1H

rrepeXO,[lI1T

BI1RM

B nepl10",

.11eHTaX -

;WMCTBHt1 K C06I1paHI11O

apXlIlBe

KaK

rrpaKTH'leH,

KaTa.110rl1311pOBaHMR

I1CTO'IHI1Kax.

APyrl1e

aBTop

yBe.11W{I1-

A&gt;OHorpacPl1'leCKI1X
'&lt;-'

Ha

11.1111
MarHeTOcPOHH'IeCKI1X

Bpe:\lJ'1
•

pa3Hble

BaHI1R;

0630P

Me.11O,[lI1i1 RB.11ReTCR B HaCTO-n

MHcTpyMeHTaJlbHbIX

TblCfl&lt;f

3.

11 Bce

O&lt;KHOi1, TaK
HeOT.11

CHa'Ia.11a

OpraHI130EaHEmI

ljeHTpa.'IbHoM

[elIOT Opl-leHTl1pOBaTbCfl
eTa

HapO,[l HbIX

oeo 6 eHHO

CTpaHax

ll.11aCTI1HKaX

HapO,11HbIX

,,'
C06eCKI1MI1

CBe.ueHI1I1

,[IeCRTI1.11eTI1t1 HaHrpaHO,
Ha

3J1060JlHeBHOCTb

MeTOJla,

50JIee

06'beMe,

J'lB.11RflCb onopoi1

YKa3aTeJlJ'l

COCTaB.11eHI1R 11.1111OTbICKaHI1R

33lvIeTKaMH

Ha,[l.11e:lKalljero
O6

v

3arJI1CaHHb1X

BO MHorHX

1.

'{aCTet1:

.11eKCI1'{eCKoro

Cpe,[lCTBa,

CI1MBO.11a, 6) TO'łHaR

OUI1CblBaeT
np06.11eMbl

PYKOBO,[lRCb

MeTO,[la.

~I1.11I1nOC.11e OKOHLJaHI1R BceHHblX
"OKOM

cJlellyIOwI1X

C YwH OCTb

HOBoro

MaTepMa.ne

rp"ee ""'" BpeMR

;pax

COCTOI1T 1I3

BOIlpoca,..

CBoeM

C CI1CTeMaTI13aI.\l1et1

TeM

J11'1

MeCTe

Me.11O,l\I1I1 B KapTO-

B

.11eICCI1'leCKOM (c,nOBapHot1)

EO.11a,

K.11aCCI1cPMKaI.\lIl1

OIlI1CblBaeMoro

no

aHaJll13l1pyeT

3.11eMeHTOB Ka)Kf[OrO

HbIe

JIEKCJ1QECKOrO
YKA3ATEJIH
ME JIO,IJ;J1
lII:

3,[1ecb

o5wero

I1MeeTCR

TO B KaKOM

rrOHRTl11O «.11eKCI1LJeCKoro» YKa3aTe.11R.

I1pH3HaKaMl-I

CalOWI1ecR

PMrEP

IIPOBJIEMA

nO,[lC06Horo

Toro

II03TOMY

MY3bIKaJIbHbIt1,

TeKCTa,

a eC.1111,[la,

OrpaHl1'leHHbIe

KacaeTCR

6Y,[leT

YC.11OBHblt1, e,lJ;I1Hbli1 ,[I}!fl

3.
A,ll;AM

,ll;eJlO

',mCTO

OT

11.1111
HO;V1epa KapTO'łKI1

Ka'leC'rBe

crrpaBo,{HHK

MeJlO,[lI1fl,

KpOMe

11 Ha060pOT.

MOTI1BOB,

He3aBI1CI1MO

cnOC06bI,

HMLJerO

TeKCTbl

_

6aHTPO-

IIpl1HeCeHHaR

B

naMRTI1.

eOOTBeTCTBOBaTb

pa3Hble

HaM

TOMOB. J1MeeTca

I1HCTpYMeHTa.11bHbIX);

Me.11O,[lI1'leCKMx

11 CTpaHI1L(:&gt;I

I1MelOwel'O

,l\11t1. TaKOM

-

v

e 'Kel1 JlO
v

XOlll1T

C.11OBa, He

'{aCTO

113BeCTHaR

yCJIyry

HeHa,[le&lt;KHOi1,

Kpa-

e
HaCeJl

TOMa

(HIIp.

onpe,l\e.'U1Tb,

.(],a:lKe MeXaHI1'leCKl1e
OKa3aTb

C006ll(eHl1 R.

COCTaB
6

,ll;o ee BOCTO,{HbIX

C06paHI1I1

KO.11JleKljI1t1 BO r.11aBe C e06pa-

B HeCKO.11bKHX ,[IeCRrKax

TeKCTa

;j'Ka3aTeJlb
6blCTpO

(C YKa3aHI1eM

JI

paHHeVlCTOpI1'łeCKI1M

TaK&lt;Ke

B ,[IaHHOM

aHTpOnOJIO11 aeTCq

;:J;.11flGO.11eepaHHI1X

CO,[lep:lKall(eMCR

O,[lHOt1 Me.11O,[lHH OTHOCHTCfl

'i'eKe).

,

Hyaulbl

Me.11O,[lHt1 5e3

n03Bo.~RIOWHt1

OCTaBMBwaR

3TO JloKa3bIBaeT

6Y,[ly-r

K0.11b6epra,
MHoro

Hy&lt;KeH

KOHTI1HeHoe-

BbIAC.112HI1R C.11aBRH.113 6a.11TO-Tc::B::::~:
repMaHI.\eB,

O,

BHeM

o"'e

MO:lKeT TO'J.Hee ceBepO-I1.11.11l1pCKOe HaC.11

3aCBI1J1eTe.11bCTBOBaTb

a3HaTCKI1X

nOJlbcKot1

HaCe.11eHI1J'1.He

vr '3TO' ~IB.11RaTCH BPpOHTHO CJleJlCTBI1eM Toro, '{TO
MaTepI1a.11OJ • .
,.
KCl OTHOCBTe.11bHO
ocC';.\"oro
repMaHCKoro
HaCeJleHI1R
a TO.11b
'

a
p
'·1110JlOrl1'{eCKVlM
·'llecb
He 6bIJlO

H~R

3noxe

EEpOIlbl

3KCIIaHCI1H

.
COXpaHI1BWl1eCR

B

a

3.11eMeHTa.

cpeAHet1

a 6bITb

~{T1e, IIO Bcet1 BepoRTHoCTH
OOWHOCTI1

HeOJlHTH'J.eCKOH

HaC.11OeHl1e,

H HHcPKTIbTpaI.\
ePH;)V
'łaCTI1
11 :lKe,lIe3a,
B ceB
'v 1
"'aJlbHOe

eBponeiiIcKoro

HaCe.11e~He BblBOJlI1TCR

ynoTpe5J1e-

.11erKO

npOCTblM

3aMeHl1Tb

11 y,[l06HbIM.

�rJIaBHble
llyHKTOM

npHHL\HnLI

npll

Ha'-laJIbHOrO

epparMeHTa

MHQl1nl1TLI

CBOAI1M K

KamAbIW

TOM

3ByKI1

BHHMallHR

«rOJIOBOK»

pa3JIW-i1''-R

3&lt;lBl1CeTb

OT BeJII1'-1l1Hbl

VI MomeT

paBHJłTbCn

Ka:lKAOrO

HOTHoro

pacrrpeAeJIJłTb

cTByeMcR

npl1HL\l1rroM:

KI1M, KaK

Ha

BTOpOM

Cg

BOHa'-laJIbHOe

BaHa

Cg e

f

«C»)

MeCTe,

onpe,;J,eJIJłTb

I1HAeKC

TaK

TaKHM

TOHKY.
(no

HO

pI1TMl1'-1eCKOM

-

Opl1rl1HaJL

COM, C0.llepmaIQI1M
H JJerKO

npe,D,JIaraeT
Itpl1HL\lwe

no

TbICJł'-ly

Eoio

-

:myK

d e",

3ByKa

"c g C

d e",

KaQl1fl»,

de

s"

3a

TO'iHbTe

pHTM.

;) 1 23

Cl1MBO,lIbT:
«5123»,

IIpl1

no

(l1JIl1

)Ke

HOTHble,

',512-3»

HOTHoro

I

CJIOBeCHOro

KaTaJIOrOM

e -

3

11T. .ll.

6yKBeHHhle

HJIl1

6bTTb

aBTOp

TOM

:lKe

OT6pOCl1M

nOKa

Cl1MBOJIbl:

(Qw:jmy

nep-

I
I

HaW,D,eM '-Ipe3BbI'IaiiHO

6Y.ller

- =b):

Ka&gt;KiJ,OM Cl1MBO,Tle AOJl/KHa

cpa3Y
l1HAeK-

'-II1CTO yCJIOB-

H01'Hble

5 1 2 2 11 5

Hee)

,110-

OTbICKaTb.

Ha

O,!IHaKOBO (1) «5123»

Me/K.llY

I

TeKCTU

-

ee

H

MTdK

Mbl

a

'-ITO MO:lKHO 6blCTpO

ynpOIQeHHblX
2,

ł

KOHe'ł-

B03MmKHOCTb

rrpl1MeHeHl1e

noc"'le

(+=#,

CI1MBOJIa

CI1CTeMe KapTOTeKH,

3'1'01' CHMBOJl 5123

Cl1CTe7l1e KupTOTeKH

HOMepoM

t

fis,

CO'łeTaTh

.llaeT

BbICOTY.

0603Ha'łl1M

l-

nep-

Heo6xo.!II1MOCTI1

MeJIO,!Il1l1 11 6blCTPO

d-

C

'-leM

B rrO.llJIl1HHOW -

C 'l'aKHM

11 YKa33TeJIR

1,

HacTynl1T

ql1eppaMl1

MeJIOlIHW, AOKa3aJIa,

QHeppoiil

paB-

YKa3bIBaTb

Ha'-laJIa

C006pa:lKeEI1RM

MO:lKHO rrponycTHTb).

«5123",

YKa3uTb

«C»

l

npo-

rrpe.llJIaraeT

rrOCJIe

CTpaHI1L\Y

11 OTHOCI1TeJIbHyIO

,

B Ha'-la"le

HI13KI1M,

HeT

ABTop

CI1MBOJIOB, rrpl1TOM

"C g C

B l1H,D,eKCe no

KapTe

(Hnp.

3H8.KH

'-leMy

npl1BeAeHHblW

Tpe6ye:.IOW

KOJIJIeKQl1M

QHepPOBblX

0603Ha'łl1M

.'lerKO
:la

HapoAHblX

C!'

60JIee

nOTpe6HOCTI1

Hp0l11BeAeHHaa

TeXHH'-IeCKI1M

xpOMaTH'-IeCKl1e
"C g C

IIp06a,

nepe,D,

l 2 4.

TO.'lhKO

TaM,

nO,D,aHa «cneL\l1epT1"TO'-lHble»

KOHe'-lHO
YKa3aHa

l\T1eppOBbIP
I\W:&gt;KHO ell(e

6l16Jll10rpaepl1

J

HOMep

TO,

3JIeMeHTOB

aBTOp

Ha

'ITO
CO

1

I

K'.IpTbI
.
B

!l

l1CKO

OH no.naraeT,

AaeT

llpl1MeHeHI1f1

~

CHCTeMe

l1MeeTCH

npl1MeHReMbIMl1
np06JIeMbI

HBJIJłeTCa

l\06aBO'-lHbl~

Ha3Ha'-leHl1R,

o

MOl1 Me.'lO,D,l1H B COOTBeTCTBYIOIQei\

.llJIaraeMOI1

crrOC06aMl1,

OrIl1CblBCleT

B03MO:lKHOCTb

pe

pa3peWeHl1e

HBJIJłlOI.l..\l1MCJł Hap01IHbIMI1.

-

rrOMeIQaa

lIa

Hl1e

YKa3aTeJIb,

cneQl1aJIbHO

Ha

FenocpeAcTBeHHoro

C g e, HacTynaeT
C g f a nOCJl(:!
-COCTOI1T B TOM, '-ITO OHa OCHO-

npl1BeAeHl1eM

VI

COCTaBI1Tb CHMBOJI JlJliI

)J;JIR «paCTYIQl1X»

IlbIX.

C

TOM

KJIlO'-IeHT1e

6YAe,::'

nOCJIe

nOJIYTOHOB).

3aru1cH
l-la

Cl1MBOJIC»

(Rnp.

,1ax,
BblweYKa3aHHoe
&lt;'lBT
opy
MeTO.llOB 11, KaK

rrOMOIQy.

DOJIee ,D,aJIbHI1X. CJIeAOBaTeJIbHO

HeT

OTAeJlbHbIX

CI1MBOJIOB pyKOBO,D,-

KBI1HTbI:

HeCMOTpJł

06paIQaR

BbICO-

nOCJIe

MeJlOAl1l1,

He

JII1HI1I1 n03BOJIalOT

3ByK

l

cnpaBKa

KapTOTeKe).

OH

60JIee

HR1KHew

'!ecKaR

TOJIbKO

nprt

3arrl1CbIBaeM

BbIcTynaeT

CI1CTeMbl

K,'łTaJIOrOM,

'-IT06bl

COCTaBJIReTCR

npl1'-1eM

6JIaro,D,apJł

O.llHOBpeMeHHO

YKa3aHl1e

OTbICK3Tb

CMbICJI

KOJIH'-IeC'rBy

C TeMaTI1'łeCKl1;&gt;'1

HarreBa.

CI1MBOJI,

0603Ha'-laeT

CTpYKType,

ROJIbHO ,ll,JII1HHb1l1 epparMeHT

KOTOpOM

3ByK

JKf:: 06pa30M,

rJIaBHbIW

«HOTHOM

rI

IIocJIeAYIOIQl1e

TOJIbKO

nOCJIe,D,oBaTeJIbHOCTI1

11 Ha

6yKBa

B

975

3ByKy.

HymHa

"C».

3anl1CbIO,

BepTl1KaJIbHbIe

HI13Kl1M

TaK,

He

3BYK3

HOTHOM 6yMare

paCCTOJłHl1eM

Ha - M;lTepBaJIbHOi1

paCCTOJłHl1e

B

60JIee

Ha'-laTa

11T. A

Ha

CTpaHI1QbI

11T. A. (lloA'-IepKHYTaJł

Cg e e -

3ByKOB

HHQl1nI1Ta).

Ha'-laJIbHoMy

(3arrI1CLIBaeM

O,:J,I1H HOTHbIM

HOTbl.

CO

MY3hIKaJIbHOM

pl1TMe

HOTaM.

Bcet1

HOMepHo

B

KOJIJIeKQI1I1, ;tpIR

CTaHa

Ha3blBaeMoro

06IQeMY

TpaHCnOHl1pOBKa

KCJII1'-1CCTBO

5-9

rr0nepeK

MeJIOAI1I1, KOTopaa

c2);

Ha'łl1HaeTCa

ODblKHOBeHHOM

Ha

(TaK
K

CJIOBaX. MCXOAHblM

Me.TJOAI1'-1eCKI1MnpOepl1.'Il&gt;

MeJIOAI111 TpaHCnOHl1pyeTCR

MeJIOAI1R

'-IeTBepTHbIX).

BeAeHHble

MeJIOAI1H

«C» (TO'-lHee

KorAa

RBJIReTCR

3HaMeHaTeJIlO,

epparMeHT

OTMe'-laIOTCa

nOKa

KamAot1:

CO 3ByKa

CJJY'-lae,

B HeCKOJIbKHX

1111YK83aTeJIR

OAHOMy

Ha'-laJIbHblW

Ha'-lI1HaJICR
B

MOJRHO 06'hRCHHTL

npl1rOTOBJIeH

,

aHaJlOrl1H

npe&gt;KHl1X

MeTO-

pa3Hl1TCR
60JIee

BblrO.llbl,

MeTOAa

OT
113BeCTHblX
npaKTI1'IeCKl1M.
3a-

B

KOTopble,

KaTaJlOr-l1HAeKC
ero

B

KpOMe

11 06paIQaeT

1'aK:lKe

K

CBoero
BHl1Ma-

MeJIO;tIl1aM,

He.

�977

English

summaries

JOZEF GAJEK

OSKAR KOLBERG
(22 II 1814 -

3 VI 1890)

In the years 1814-1830 in a professor's house at Warsaw, where Frederic Chopin the Polish genius of music grew up, developed under the
influence of his charm the greatest Polish ethnographer
of the 19th century - Oskar Kolberg.
Kolberg equally was preparing himself for the career of a composer.
He was the pupil of Vetter, Elsner and Dobrzyński and like Moniuszko he
studied in Berlin under Gierschner and Rungenhagen. He returned to Poland in 1836 and began, gathering folk-songs, the first collection of which
appeared in 1842 and the second in 1857 under the title: Pieśni ludu pol··
skiego (Polish Folk-songs). Kolberg's frequent expeditions into, first into the
region of Warsaw and then into almost all Polish regions, developed during
50 years into systematic field-work during which he recorded ethnographic
data. And thus, from a composer and musician Kolberg changed into a prominent Ethnographer. Out of the original tendency of noting folk-songs
developed abundant records existing up to now in the famous "Kolberg
papers", including not only tunes but also general data concerning countryfolk and its culturs.
Thanks to his unusual qualities of mind and character Kolberg was
able to become an ethnographer conscious of scientific objectives. A keen
observer, systematic and scrupulous in work, Kolberg was not only the
example of fieldworker but also a brilliant investigator, conscious of the
tasks and aims of ethnography. At the same time Kolberg was also the
publisher of his own works. More than thirty volumes of his "Lud. Jego
zwyczaje, sposób życia, mowa, podania, przysłowia, obrzędy, gusła, zabawy,
pieśni, muzyka i tańce" (Folk, its customs, life, language, legends, proverbs,
ct'remonies, magic, amusements, songs, music and dances) were published
owing to Kolberg's generosity. It was one of the first ethnographical monographs written not only on a Polish but world scale. This work was described, by Jan Kar ł o w i c z, the editor of "Wisła", as "pure gold" in
ethnography'.
1 J.
Kar lo w i c z, Oska1' Kolberg,
"Wisła",
vol. III, Warsaw
1889, p. 468-473.
Compare
also: I. K o p e r n i c k i, The Death oj O. Kolberg,
"Wisła"
IV, Warsaw
H:90, p. 509-513; L K o p e l' n i c k i, Preface
of the Publisher
in Kolberg's
Work,

The whole of Kolberg's published heritage consists of 39 volumes which
can te divided according to te character of publication into the following
parts:
A. Serial publications including 24 series, i. e. 24 volumes. They are composed of various parts differing in content and mode of publication.
1. Series I Pieśni l'ldu polskiego (Polish Folk-songs), 1857.
2. Series from II-XI
(1865-1877), that is: Sandomierskie
(II), Kujawy
(III-IV),
Krakowskie
(V-VIII), W. Ks. Poznańskie (IX-XI, parts 1, 2, 3).
These series have two titles, one of a more general character "Materiały
do etnografii Słowian" (Materials for the Ethnography of Slavs) and a second one, a more detailed and generally known as "Lud" (Folk, its customs,
life etc.).
3. The series from XII-XXIV
(1879-1890), including W. Ks. Poznańskie
(XII-XY)
Lubelskie
(XVI-XVII),
Kieleckie
(XVIII-XIX),
Radomskie
(XX-XXI), Łęczyckie (XXII), Kaliskie (XXIII-XXIV)
- they form a whole
under the title "Lud. Jego zwyczaje ... " (Folk, itscustoms,
life etc.).
B. A separate whole is contained in the volumes, to which the author
gave as head-title the name of a region and as subtitle Obraz etnograficzny
(Ethnographical
Pictme).
To this part belong:
Mazowsze,
vol.
I-Y,
1885-1890;
Chelmskie,
I-II,
1890-1891 (finished by L Kopernicki);
Pokucie,
I-IV, 1882-1889;
C. Works elaborated
and published by I. Kopernicki from Kolberg's
posthumous papers:
Przemyskie,
vol. l, 1891, elaborated by L Kopernicki;
J. Tretiak;
Wolyń,
I, 1907,
S. Udziela "MAAE" VIII;
Sląsk Górny,
I, 1906,
S. Udziela, "MAAE", XI.
Tarnów-Rzeszów,,,
l, 1910,
D. Unpublished papers:
Pomorze, vol. l-II,
Podhale, vol. I, Podgórze, vol. I, Podole Zachodnie,
vol. I, Miscellanea,
vol. I-III.
The indicated differences of titles in the separate parts of the whole
work reflect unquestionably
a constant evolution of Kolberg's ideas concerning the tasks of ethnography.
At the same time they were the
expression of the author's critical relation to his own work.
The Kolberg Conference organized in June 1954 at Jelenia Góra by the
Polish Ethnograpiucal
Society gave occasion to a discussion of Kolberg's
Przemyskie,
Cracow
1891, p. V-XX;
L K o p e l' n I c ki, O. Kolberg,
a copy from
,.Nowa Reforma",
Cracow 1389, p. ~1; S. L a m, O. Kolberg,
Biblioteka
Macierz.y
Polskiej
nr 87, Lwów
1914, p. 77. Compare
also: J. B Y s t l' o ń, Wstęp
do I,udo.
znawstwa
polskiego,
Lwów 1926, p. 85-87; Adam F i s c h e r, Etnografia
slowlanska.
Polacy,
Lwów-Warszawa
ln34, p. 1;)2-,133; A. K u t r z e b i a n k a, ROZWÓj
etno·
(lrajll
62

l etnologii

"Lud",

w polsce,

t. XLTI

PAU,

Cracow

1938, p. 13-14.

�978

979

whole wOi·k. His work, created during 54 years, could not have a uniform
structure and its size and character could not guarantee a somewhat absolute perfection. Kolberg's work contains however a very rich factographic
material from the years 1836-1886, i. e. from the period of the author's
field-work
and a collection of material concerning the culture of Polish
country-people
as well as townsmen and small gentry.
From this point of view Kolberg's work is unique and irreplaceable and
1'.0 serious student
of this period can omit him.
In summing up the results of the Conference professor Kazimierz D ob l' a wol s k i gave a judgement
of individual reports. He divided them
into three groups according to the subject matter discussed. In the first
place, the report of professor Julian K l' z Yż a n o w s k i entitled O. KoLberg and his .achievements
in the domain of folk Literature gave an analysis
of the contents and value of Kolberg's records; the author took particularly
into consideration
the criterion of classification and the use of statistical
methods. The report of professor Józef G a je k KoLberg's opinion about the
subject and the aims of ethnography
gave a deeper view of Kolberg's personality as ethnographer;
the author based his report not only on Kolberg's
published works but also on his correspondence and unpublished materials.
The second group constituted of th2 report of M. T u l' C z y n a w i·c z about
the technique of Kolberg':; wark and of the papers by Mrs K w a Ś n i e w i c z
and Miss S z y f e I b e j n in which the critique of verification of the sources was undertaken. Finally a third group included the reports of professor
Marian S a b i e s ki: The technique and the scientific
vaLue of Kolberg's
record of folk-melodies,
and the reports introducing into Kolberg's age by
K. Dąbrowski
'and W. B·ieńkowski.
The studies concerning Oskar Kolberg's achievements
are not yet finished, a number of works is being prepared for publication, such as the
correspondence of Oskar Kolberg to be published by Maria Turczynowicz.
which will throw light on the relations of Kolberg with the leading publishers and representative
ethnographers
of the last century.
Kolberg's unpublished
papers are also prepared
for publication
anti
a reedition of his works is planned.

ADAM RIEGER

THE PROBLEM OF THE LEXICOGRAPHICAL
OF FOLK TUNES

INDEXING

The article consists of the following parts: 1. The actual importancE;
of the probkm, 2. What is "Iexicographical"
indexing?
3. Review of the
liierature on the sL:bject, 4. A new method proposed.

1. The problem of arranging the I&amp;rge and ever increasing material of
folk tunes is becoming pressing in many countries at present. Nearly everywhere many thousands of folk tunes (songs and instrumental
music) have
been recorded and transcribed.
In Poland considerable
collections were
destroyed during the war, but after the war planned collecting has been
undertaken
on a large scale. In the central archives in Warsaw organized
by J. and M. S a b i e s k i, pioneers in this field, tens of thousands of recorded melodies are gradually
being transcribed.
In order to facilitate
orientation in that huge material several sorts of indexes are being used,
such as indexes of the first words, of the names of performers, of placeD.,mes etc. Similar indexes will be necessary for the older collections, particularly the many-volumed
work of O. K a I b e l' g.
There are, hov;~ver, many melodies without words (e. g. instrumental
melodies); also on8 melody may often be associated with many different
texts and vice versa. Hence some strictly musical index is also needed, such
es WJuld enable us - n~gardless of text - to ascertain easily, whether
or not a given melody is included in the collection, and if so, where (volume
and page, or location of a melodic card). Even limited "mechanical" methods
and devices would be of great use as an aid to memory. We are concerned
here with indexing sensu stricto and not with the classification of tunes.
The more "dictionary-like"
("lexicographical")
the index, the more practi(al would it prove.
2. The author analyses the principle of "lexicographical"
indexing starting
from the analogy with the alphabetical order in a dictionary. He considers
as the main principle of the lexicographical system the acceptance of a certain fixed conventional sequence of the elements (letters or notes) of each
item (word or musical motive) in the whole index. Accurate localization
of every item and the possibility of finding an item without the necessity
of analysis are the characteristic
features of the system.
3. The author reviews the literature on the subject of indexing melodies
and analyses different methods known to him either directly or from references and descriptions.
Some of the authors considered are concerned
r::.thel· with classification
than with indexing. some review the existing
methods. The :::uthor analyses in gn~ater detail the methods of proper indexing. In his opinioTl the methods known to him do not fully comply with
all the conditions of a lexicographical
system (with the sale exception
of Sigurd B. Ii u; t ve d t's method) and as a rule they are unsuitable for
indexing melodies not based on 1he ,.dur-moll" scale. Many methods usc
symbols that are r2ther complicated or detached from musical associations.
4. The author proposes his own method of indexing melodies assuming
that tho index should be: a) strictly lexicographical.
b) universal (equally
s\Jitable for all kinds Ol tunes regardless of their scale), c) suitable both
for the closed anc the open collection, even a very large one. Further
62'

�980
d) it should if possible use musical notation (if special symbols are used,
they shoul(1 !)e easily convertible into note symbols and vice versa), e) it
should be as simple and handy as po.ssible.
The main principles of the method can be explained in a few words.
We take as a starting point the melodic contour of the initial fragment
(incipit) of each melody. Unless it already begins on "c", we transpose lt
so as to let the incipit begin on "c". We write down the successive sounds,
using "heads" of quarter notes (omitting differences of rythmical value).
Compiling an index in book-form, we use music paper. At the beginnin~
of each staff we write one incipit; it may contain 5 to 9 notes, depending
on the size of the indexed collection. Vertical lines running through the
whole page (forming "columns") facilitate uniform spacing of the notes.
The sequence of incipits is based on one simple convention: a lower note
always comes before a higher one. The initial note being always the same
("c", which we note as "c"), we apply the above rule to the successive notes.
E. g. an incipit which begins with a felling quint - "c f" (let us here
underline the letter denoting a note lower than the initial "c") must come
before an incipit "c f# (sharp)", then comes "c g" etc. When the two first
notes of two incipits ::Jre the same, the third note locates the incipit: e. g.
tlC
g e" will be followed by "c g f"; similarly "c g e eer by "c g e f" etc.
Tho principle will cover all póssible combinations -of intervals. - - In looking for a given incipit, we find in a table of the first intervals
(given at the beginning of the book index) the number of the page of the
book index where a large family of, let us say, "c e g" incipits begins. If
our incipit is e. g. "c e g e" we then look for the note "e" in the fourth
column glancing through it vertically downwards. Having found the desired
note, symbol of the incipit, we get near it a larger fragment of the authentic melody, quoted in the original - of course rythmical - form (with the
initial words of the song text). The bibliographical
information giving the
.volume and the page enables us to find the original melody immediatly.
(The same procedure as above described applies to longer note-symbols).
The test carried outh with such a catalogue-index
containing a thousand
of folk tlmes proved that a given melody can be very easily and quickly
found.
The foundation of the method being the interval structure of the incipit
there is no need to establish the tonic, which may often lead to difficulties.
On the other ha!ld it is unnecessary
to count the number of semitones
in each interval ')r to express the dimension of it in numbers or letters.
Difficulties may arise when the melody in the collection differs from the
one for which we ure looking just in the initial fragment, especially in the
beginning intervals. The author suggests that such difficulties can be to
a great extent overcome by means of additional (different) - a indexes
a rythmic structure index 3mong ot.hers and by special devices.

981
For 3.n open collection a card index is necessary. In t.his case the use
of cypher symbols may be found more convenient. The author proposes
simplified purely conventional symbols. Let 1 denote "c", 2 - "d", 3 - "e"
etc. (8 = "upper" "c"). The note symbol of the incipit is formed in the
above described way. To put it in cypher symbols, we overlook for the
moment the accidentals and the difference between the notes lower than
the initial "c" and Hie notes higher than it. Incipits like "c g c d e",
'Ocg c d e", "c g c d c b (flati" we express alike (1) ,,5123" (the cypher l
corresponding to the first note can be omitted). We find the symbol ,,5123"
with the greatest ease in the card index, between ,,5122" and ,,5124". Only
here, on the card marked ,,5123" (or beh;nd it) specification follows, by
use of either notes, letters or "accurate" cypher symbols (x/x+ =#,-=b,
underlined cypher = note lower than the initial "c"; our three incipits
would then be marked ,,5123", ,,5123", 512-3"). The original melody or its
inicipit is quoted and the place (number) of the melody card in the collection given.
In spite of the analogy of some elements with previous methods, the
proposed solution differs from methods known to the author and seems to
him to be more practical. The author mentions some advantages
of the
index apart from :ts main purpose (e. g. the bringing together of many
variants, the facilitation of some types of comparative
or statistical research etc.) and calls attention to the possibility of applying the proposed
method to melodies other than folk songs ..

�983

Zusammenfa~sung
JAj\;

CZEKANOWSKI

SLA VISTISCHE KONSEQUENZEN
DER ANTHROPOLOGISCHEN
SYNTHESE
Die befriedigend
exakte Ermittelung
del' anthropologischen
Elemente
europaischer Bevolkerung und die Losung des Problems del' quantitativen
anthropologischen
Analyse
gestatten mehrere strittige Fragen der Slavistik
zu lOsen oder zumindestens,
auf Grund anthropologischer,
fruhel' nicht
berucksichtigten
Tatsachen, neu zu beleuchten.
Die auf analytischen
Ermittelungen
basierende
anthropologische
Karte
(J. Czekanowski,
1954, S. 285) zeigt, dass in lVIittel-Europa das Gebiet des
Vorherrschens
des nordischen
anthropoIogischen
Elementes der Zone der
letzten Vereisung entspricht,
wahrend
das Dberwiegen
des lapponoiden,
nordlich del' Karpaten und del' Sudeten, an das altere Diluvium gebunden
bleibt. Diese Auffallige Gesetzmassigkeit
gestatfet zu schliessen, dass sich
die anthropologischen
Hauptgebiete schon im jtingeren PaUiolithikum abgegrenzt haben. Es ist gegenwiirtig schon h(ichst wahrscheinlich,
dass sieh
d a s l CI P P o n o i d e a n t h l' o P o log i s c h e E l e m e n t i n d e l' S 0lutreen-Periode
und
das
nordische
erst
wiihrend
des
lVIa g d a Ie n i e n s in Europa verbreitet
haben. Diese Dbereinstimmung
gcoIogischer und archiiologischer Untersuchungsergebnisse
mit der anthropoIogischen Gliede,ung des Gebietes bezeugt die Kontinuitiit del' Besiedelung von Mittel-Eu.ropa. Man darf also schliessen, dass sieh die anthropologischen Hauptgebiete
dort schon im PaWolithikum abgesondert ha ben, besoders wenn man beri.icksichtigt, dass die Grenze zwischen dem alteren
und jtingeren Diluvium schon 5eit langen Zeiten keine geographische
Bedeutung bewahrt.
•
D a s W e s e n d e l' a n t h l' o P o 1o g i s c h e n E vol u t i o n europaischer Bevolkerung besteht darin, dass del' Anteil del' mediterranen
Komponente n(irdlich der Alpen allmahlig zusammenschrumpft.
Ihr Vorherrschen in der neolithischen Period e Wsst sich nicht bestreiten. Dem entsprechend weisen die f l' u h e s t e n W e 11e n d e l' i n d o g e l' m a n i s c h e n
Expansion
lVIajoritiiten
des
mediterranen
Elementes
auf, wie man das auf Grund del' Zusammensetzung
indo-iranischer
Volker
schliessen dart Sehr wichtig ist in diesel' Beziehung die ohne Zweifel arische
(indo-iranische)
Dberschicbl ung. die sich auf dem Gebiet del' Fatjanowo-

.-

.

Kultur feststellen lasst und vieileicht aIs die U l' S a c h e d e l' A u s b i Id u n g d e l' f i n n i s c h e n Vol k e l' anzusehen ist. Dafilr sprechen die
alten arischen Lehnworter in den finno-ugrischen
Sprachen.
Fill' die spateren Wellen der indogermanischen
E x p a n s i o n, wie zum
Beispiel fill' die g e l' m a n i s c h e a u s d e l' E i s e n z e i t, ist die nordische
Formation des litoralen Typus charakteristisch.
Bier vereinigt sich die nordische Majoritat mit einer senr starken mediterranen
lVIinoritat. Sie ist auch
den Dr-Balten eigen gewesen, wie das auf Grund del' Beschaffenheit
del'
Alt-Preussen
und der modernen Ost-Preussen
zu schliessen ist. Diese anthropologische Struktur hat sich bis auf die Gegenwart erhalten in Skandinavien bei den Nord-Germanen,
bei den Deutschen des niedersachsischen
Gebietes, ferner im anschliessenden
'Teile des Rhein-Beckens
und in OstPreussen. Dort ist sie wohl mit den Alt-Preussen
in Zusammenhang
zu
bringen, da diese doch nicht in dem Masse ausgerottet wurden, wie man es
zu erzahlen ptlegt, und die deutschen Ansiedler dort, in ihrer Bauptmasse.
nieht aus dem niedersachsischen
Gebiei und aus den anschlissenden
'Teilen
des Rhein-Beckens
gestammt haben. Entscheidend
ist dabei, dass del' polonisierte Teil des alt-preussischen
Gebietes, wo es nicht ausschliesslich ',lOll
lVIasuren besiedelt wurde, die Formation des litoralen Typus aufweist.
1m Gegensatze zu den Alt-Germanen
und Dr-Balten ist fUr die AltSlaven die n o l' d i s c h e F o l' m a t i o n d e s k o n t i n e n t a l e n T y P u s
charakteristisch.
Ihre Eigenart besteht darin, dass die mediterrane
lVIinoritat so abgcschwacht
ist, dass die starkste lVIinoriUit yom lapponoiden Element gebildet wird und dasmediterrane
an die dritte Stelle geschoben ist.
Die Germanen, Balten und Slaven bilden zusammen die n o l' d-i n d 0g e l' m a n i s c h e G l' U P P e. "Venn man berilcksichtigt,
dass es sehr wahrscheinlich ist. dass in del' a1te5tel1 Vergangenheit
die Nord-Indogermanen
nicht allein in sprachlicher und kultureller,
soncl.ern auch in anthropologischer Beziehung einheitlich gewesen sind und die litorale nordische Formation, ihrer anthropologischen
Struktur nach, der neolithischen Bevolkerung
wesentlich naher kommt aIs diE' kontinentale nordische Formation, so ist es
ohne weiteres klar, dass in del' undifferenzierten
Vergangenheit die litorale
Formation Ihnen wohl gemeinsam gewesen ist. Diese Feststellung bringt ZUlli
Schlusse, dass die nachtragliche
E i g e n a l' t d e l' A l t - S l a ',len
d ie
F o l g e e i n e l' k o n t i n e n t a l e n D b e l' s c h i c h t u n g ist. die aus
den bC!1achbarten Gebieten Mittel-Europas
stammte, die sich durch ihre·
lapponoiden lVIajoritiiten unterscheiden .
Diese einfache Interpretation
del' festgestellten
anthropologischen
Tatsachen bleibt in Dbereinstimmung
mit den Ansichten der polnischen Sprachforsche.r, welche behaupten,
dass die Aussonderung
del' Slaven aus del'
b8lto-slavischen
Gerneinschaft durch eine illyro-venetische
Dberschichtung
verursacht
wurde. Sie entspricht
auch den Ansichten jener Archaologen,
von welr:hen die Entstehung
d0r oogenannten Lausitzer Kultur der Beein-

�984
flussung seitens der Nord-Illyrier
zugeschrieben
wil'd. Zusammenfassend
darf man also behaupten,
dass die A u s b i l d u n g d e l' L a u s i t z e r
K u l t u r e i n e a l' c h a o log i s c h e A b s p i e g e 1u n g d e l' A u ss o n d e l' u n g (Entstehung) d l? r S l a ve n i s t.
Wenn man berlicksichtigt, dass in del' diluvialen Tiefebene Mittel-Europas das Gebiet der nordischen kontinentalen
anthropologischen
Formation
die beiden Gebiete del' litoralen Formation, das germanische im Westen und
das baltische im Osten, voneinander
trennt
und bis zur Ostsee-Kiiste
reicht, auf der langen Strecke von der Weichsel-Mundung
bis zur Lubecker
Bucht, die einst von den Slaven bewohnt war und in vorgeschichtlicher
Zeit zum Gebiet del' Lausitzer Kultur gehort hat, so liegt del' Schluss nahe,
dass es eben im Gebiete dieses Teiles der diluvialen Tiefebene zur anthropologischen
Aussonderung
der Slaven aus der nord-indogermanischen
Gruppe
und zur sprachlichen
Aussonderung
aus der balto-slavischen
Gemeinschaft gekommen ist.
Den besten Eeweis, dass die frlihen slavischen Migrationswellen aus der
d!luvialen Niederung an del' slidlichen Ostsee-Kuste gegen Sliden vorrlickten, bilden die Schadel aus del' tschechischen Burg Levy Hradec, in del' Nahe
von Prag, dem alten Stammsitz der Przemysliden, wo Borzivoy die erste
Kirche in Bohmen erb aut hat. Sie wurden auf die Jahrhunderte
VIII-XII.
datiert und von J. Matiegka (1891) veroffentlicht.
Es hat sich herausgestellt, dass sie, ihrer anthropologischen
Zusammensetzung
nach, del' a ut o c h t h o n e n B e vol ker u h g B o h m e n s, die aIs eine nur wenig veranderte
N a c h k o m m e n s c h a f t d e:r h a 11 s ta t t i s c h e n i 11 y l' is c h e n, durch den Fund aus Glasinac in Bosnien belegten, Bev61kerung
aufzufassen ist, ganz fremd gewesen sind. Sie weisen dagegen die gleiche
anthropologische
Struktur auf, wie die Wehrpflichtigen
des Kreises Starogard in Pommerellen. Diese anthropologische
Feststellung wurde durch die
Ergebnisse del' tschechischen
archaologischen
Untersuchungen
(Zd. Vana
1952) erganzt. Sie hahen namlich festgestellt, dass die tschechische BurgwalIkeramik aus der Periode zwischen 800 und 950 der autochthonen Keramik ganz fremd hit und ihrer Eigenart nach an die polabische, brandenburgische und pommerellische am engsten anschliesst.
Dieses anthropologische,
archaologisch
erganzte
Ergebnis
klart
das
Problem des Ursptunges des P l' Z e m y s l i d e n - S t a a t e s in Bohmen auf,
der bekanntlich im Jahre 995, durch die Ausrottung der S l a v n i k s, die im
angeblich k l' o a t i s c h e n S t a a t e des nord-ostlichen
Teiles Bohmens
herrschten, das Werk der Vereinigung
tschechischer
Stamme zu Endt'!
gebracht hat. Es wurde in diesel' Weise nachgewiesen,
dass del' tschechische Staat und wohl seine Przemysliden-Dynastie
polabischen oder pommerellischen Ursprunges ist. Bisher haben die Gegner del' Hypothese seines
autogenen Ursprunges die Lausitzer Serben in Betracht gezogen, da es klar

985
war, dass die tschechischen Stammen vom fremden Stamme del' Tschechen
im engeren Sinne bewaltigt wurden.
Die Annahme von A. A. Schachmatow,
da ss die Ost-Slaven aus ihren
alten Siedelungen im Weichsel-Becken
gegen Osten gezogen sind, findet
gegenwartig ihre Bestatigung in del' Feststellung, dass sich auf ihren alten
Wanderstrecken
mehr oder weniger ausgedehnte nordische Gebiete erhalten haben, die sich in anthropologischer
Beziehung nul' wenig oder gar nicht
von del' Bevolkerung
del' diluvialen Tiefebene an del' slidlichen OstseeK\.iste unterscheiden.
Aller Wahrscheinlichkeit
nach am fru he sten zogen
gegen Slidostcn die Ahnen del' Ukrainer, von welchen sich die Ahnen del'
Slid-Slaven, wohl im Gebiete der thrakischen
Kultur, abgesondert haben.
Diese Migration setzte vermutlich urn die HiHfte des I Jahrtausends
vor u.
Z. an, weil es anzunehmen ist, dass die Slaven den von Herodot erwahnten
und anscheinend noc h ein balto-slavisches
Idiom sprechenden Neuren gefolgt sind. Die Wanderung del' Kriwitschen und der Nowgoroder Slovenen
sollte, na ch F. Dvornik (1949), am Ende des IV Jahrhunderts
losbrechen und
cine Folge der Kriegszuge des Goten-Konigs Hermanarich
(350-370) sein.
Sie umwanderten
anscheinend
von Sliden das Gebiet der West-BaIte!l
(Preussen) und folgten weiter dem Grenzsaum, der diese von den Ost-Balten
trennte. Sic zogen von del' Duna weiter gegen Nord-Osten,
wo sie den
grass ten dort begegneten Fluss ebenfalls Dii.n-a (Dvina) benannten. Die letzte
Wanderung del' Ost-Slaven
verliess ihre alten Sitze, die zwischen dem
Mittellauf der Weichsel und dem Gebiet der West-Balten
eingeklemmt
lagen, wie es die Dbereinstimmungen
der Ortsnamen des alten Siedelungsgebietes und des Neulandes bezeugen. Das waren die Stamme del' Radimitschen und Wjatitschen, die aus dem nord-westlichen
Teile des WeichselBeckens wohl del' Pripjet entlang na ch Osten gewandert sind, wobei sich
die Radimitschen im Dniepr-Becken niederliessen und die Wjatitschen weiter
zogen und von den Desna-Quellen auf den Oka-Fluss hiniibergriffen.
Diese
beiden Stamme und die ihnen verwandten
Dregowitschen,
die zunachst
auf den Nordufern del' Pripjet zuriickbieben und spater gegen Norden vordrangen, waren die Ahnen der Weissrussen und Siid-Grossrussen.
Die Ansicht, dass die ost-slavischen
Stamme aus Wolhynien, dem volkreichsten
nordischen Gebiet des Ostens, auseinander
gezogen sind, lasst sich nicht
halten. Die Nord-Grossrussen
allein haben bis auf die Gegenwart Spuren
del' alten sprachlichen
Zusammenhlinge
mit polabischen West-Slaven bewahrt, was auf eine lange dauernde Nachbarschaft
hinweist.
Die Lagc
dei: alten Sitze der Wjatitschen im Weic:hsel-Becken ist wohl nicht zu bezweifeln.
Die Abwanderung del' Radimitschen und del' Wjatitschen ist wohl durch
den Druck del' gegen Siiden vordringenden
West-BaIten und vor allem del'
Jatwjagen
verursacht
worden. Das war anscheinend eine indirekte Folge
ciel' Awaren-Invasion,
die eine Verschiebung
der Ost-Slaven
aus der

�987

986
Ukraine gegen Norden \'erursacht
hat, wodurch die vielleicht den Letten
verwandten
Galinden (Goljad) im Osten isoliert wurden und die iibrigen
Ost-Balten in der Richtung der Ostsee-Kliste verschoben wurden. Das verursachte weitere VerschiebUngen der West-Balten.
Ganz unwahrscheinlich
ist die Behauptung
von F. Dvornik, dass die Radimitschen
und Wjatitschen schon vor del' Awaren-Invasion
in ihre spiiteren Sitze gelangten und
dem von diesen grausamen Barbaren vernichteten
Reiche der Anten angehart haben. Seiner Karte nach sollen sie die Nordmarken dieses hypothetischen Staates bewohnt haben. Es ist viel wahrscheinlicher,
dass sie so weit
zur Zeit der Chasaren-HerrschaH
gewandert
sind, da dieser tilrkische
Stamm die Besiedelung
des
beherrschten
Gebietes
mit
s l a v i s c h e n A c ker b a u e r n gefórdert
hat. A. A. Schachmatow
hielt es fUr wahrscheinlich,
dass die Wanderung der Radimitschen
und
Wjatitschen, die er mit Unrecht fUr polnische Stiimme hielt, eine Folge des
Vorstosses Karl des Grossen gegen die West-Slaven gewesen ist. Also auch
seiner Ansicht nach gehórte diese Wanderung in eine spiitere Zeit, aIs die
Invasion der Awaren.
Sehr wahrscheinlich
ist dagegen die Ansicht von F. Dvornik, dass die
Anten ein Alanen-Stamm
waren, der sich die slidlichen Ost-Slaven botmassig machte, aber nachtraglich
von ihnen, i n s p r a c h l i c h e r B ez i o h u n g, a s s i m i l i e r t w u r d e, Das gleiche solI sich auch auf die
Serben und Kroaten beziehen, die ursprlinglich, seiner Ansicht nach,. den
Anten verw~mdte Alanen-Stamme
gewesen sein sollten. Die Verschiebung
diesel' beiden Stamme nach dem Westen, wobei sie ihren Zusammenhang
mit den Anten angeblich bewahrt haben, war anscheinend eine Folge der
Hunnen-Inv3fiion. Nach F. Dvornik wurden dort von ihnen slavische SUimme
unterworfen.
Der Kroaten-Staat
umfasste das Gebiet im Norden von den
Karpaten und Sudeten, angeblich bis zur Neisse. Das war das bestrittene
Chrobatien
oder Weiss-Kroaticn.
Die Serben unterwarfen
die Stammc
der Lausitz lmd das sollte das Weiss-Serbien sein. Die Awaren-Zlige zer·schmetterten
diese politische Organisation.
Weiss-Serbien
unterwarf
sich
Dach in der lVIitte des VII Jahrhunderts
Samo, dem Grlinder, wie es sich
'jdzt herausgestellt hat, des Mahrischen Staates, der im IX Jahrhundert
den
ganzen einstigen Besitz der Serben und Kroaten, im Norden von den Sudeten und Karpaten, unter seine Botmassigkeit gebracht hat. Weiss-Kroatien
sollte dabei sehr bewegte Zeiten erleben,
Die Awaren-Invasion
verursachte
anscheinend
die Abwanderung
dnes
Teiles der Serben und Kroaten nach Sliden, wo sie die dortigen s l a v is c h e n S t a m m e von
d e r A VI a r e n - H err s c h a f t "b e f r e i t e n"
l1nd neue Staaten auf der Balkan-Halbinsel
gegrlindet haben. Die unmittelbare Ursaehe der Abwanderung
scheint doch der gegen Sliden gerichtete
Vorstoss der L e c h i t i s c h e n (Polabischen und Pommerellischen)
Slaven
gebildet haben. der durch die Schadel aus del' Burg Levy Hradec belegt ist.

)
i

•

Sie schemen die Zerrlittung del' Gebiete del' Kroaten durch die AwarenInvasion
ausgenutzt
und u::1terworfen haben,
Die Kroaten-Herrschatt
reduzierte sich auf das kleine Gebiet im Sliden von den Schlesischen Sudeten, das von der Dynastie der Slavniks beherrscht wurde, Die librigen
Teile der Kroaten-Herrschaft
wurden, nach dem Zusammenbruche
de'&gt;
Mahrischen Staates, zwischen Bbhmen, Polen und Kiewer Reussen aufgeteilt.
Die Staaten der Serben und Kroaten nard lich der Sudeten und Karpaten sind hypothetische
Rekonstruktionen,
die auf sparlichen Angaben
der historischen Quellen beru ben, Es scheint dach, dass man sie mit anthropologischen Ergebnissen unterbauen
kónnen wird. Die Schadel der frlihhistol'iscben Hawolanen aus dem hypothetlsehen
Weiss-Serbien, die auf das
X-XlI.
Jahrhund&lt;:rt datierten aus Libiee, der Hauptburg der Slavniks in
Nordost-Bohmen,
(lie auf das XI. Jahrhundert
datierten aus Konskie und
Radom, von den Nordmarken des hypothetischen
Weiss-Kroatiens
(Chrobatiens), cHe aus den Kurhanen
Wolhyniens bei Gródek, in der Nahe von
Równo und die Schad&lt;'l aus den Sewerjanischen
Kurhanen, die man wohl
den Anten zuschreiben muss, da sie von denen der auf den Friedhófen
des XII Jahrhunderts
beerdiglen
Autochthonen
ganz verschieden
sind,
weisen eine ganz unerwal'tete Ahnlichkeit ihrer anthropologischen
Zusammensetzungen
auf. Viellelcht kommt hier die anthropologische
Formation
der alanischen herrschenden
Schicht zum Ausdruck. Sie ist doch ganz verschieden von der charakteristischen
anthropologischen
Struktur der Alanen
des ostlichen Steppengebietes, wo sie dach bessel' ihre iranische Eigenart bewahrt haben, trotz der Infiltration
des k,wkasischen
(armenoiden) Blutes,
die sich im Lemfe del' Zeiten gesteigert hat. Die anthropologische
Eigenart
. dieser, am kraniologischen
Material Cestgestellten Formation, scheint ein,~
weit vorg€schrittene
anthropologische
Assimilatioll zu bezeugen. Das ist nicht
uDwahrscheinlich,
da die sprachliche Assimilation der Anten nicht zu bezweifeln ist. Procopius berichtet, dass sie das gleiche Idiom, wie ihrige Unlertanen, sprachen. Das Gh~iche ist wahl auch bei den Serben und Kroaten
del' Fall ge,vesen. DaWr wlirde die Tabache sprechen, dass die Tschechen
und die Oberlallsitzer
Serben, l i n g u i s t i s c h i n
d erR
ich t un g
d e r O s t - S l a v e n a b wei c h e Ił und dass dadurcb die allgemeinen
GesetzmassigkE'iten gestiirt werden.
Es ist nicht au~geschlossen, d;s:&gt; IN e i s s - K l' o a t i e n e r s t d u r c h
die
Expansion
der
Lechiten
dem
west-slavischen
S p r a c h g e b i e t a n g e s c h l a s s e n w u l' d e. Diese Verschiebung lasst
sich oi~weilen anchropologiscb. noch nicht belegen. Ihre Ausdehnung bezeugt die von den Nachbarn der Polen im Nord-Osten, Osten und Sliden
bcnutzto Bezeichmu;g dieser We3t-Slaven mit den Namen Ljach, Lędzkmin
ll:ld ihren Ableitungen. Sie gehoren in die Zeit vor der Expansion des Pia~tE:n-Staates, welche die Bezeichnung Pole, eine Ableitung des Stammes-

i
I
i

�989

988
namen der Potjanen,
gebracht hat. Wohl diesel' alteren Expansionswel!e
gehort del' yom Porphyrogeneten
erwahnte stamm del' A'·/:O.'/il~o: an, welchen
man bis zuletzt mit den Lutschanen Wolhyniel1s identifiziert
hat. Neulich
wurde von T. Lehr-Spł3.wińskl hervorgehoben, dass man hier bloss mit de!
grieschischen Pluralform des polnischen Worter Lędzianin zu tun hat. Das war~
also die Bezeichnung eines lechitischen Stammes, del' so weit in sud-ostlicher Richtung vorgedrungen
ist. Die unzutreffende
Angabe des Kiewer
Letopis, von welchem im XI Jahrhundert
Radimitschen
und Wjatitschen
den Ljachen, d. h. polnischen Stammen zugeztihlt werden, ist wohl aIs eine
R e m i n i s z e n z d e r l e c h i t i s c h e n E x p a n s i o n z u d e u t e n.
Die h i s t o l' i s c h e p o 1 n i s c h - r e u s s i s c h e G l' e n z e s t a m m t
VI o h 1 Et U s d e m X J a h l' h u n d e l' t
und bildete den Saum der von
den Petschenegen gegen Nord-Westen vorgetriebenen
FlutweIle der aus den
Steppen fliehenden Ackerbauern.
Sie musste zum Teil aus den weit im
Osten gelegenen Nordmarken
der Steppen stammen, da sie eine B e i m is c h u n g de s f u l' d i e f i n n o - u g l' i s c h e n Vol ker
c h a l' a kt e l' i s t i s c h e n p a 1 a o a s i a t i s c h e n T y p u s e n t h a l t. Den gleichen anthropologischen
Charakter hatten aueh die vorher von den Awaren vorwiegend in die Gebiete nordlieh der Pripjet-Silmpfe
verdrangtell
Flilchtlinge.
In den polnischen Landen lassen sieh die beiden nordischen Expansionen - die altere hypothetisehe leehitisehe und die historisehe des PiastenStaates - voneinander
nieht absondern. Es ist anzunehmen,
dass beide
nieht allein die Grenze des alteren und jungeren Diluviums ubersehritten
haben, sondern aueh reeht weit, uber die Grenzen des Weiehsel-Beekens
hinaus, vorgedrungen
sind. Obwohl es wahrseheinlieh
ist, dass mit der
alteren Expansion das Vordringen del' west-slavischen
Sprache zusammenfiel, so lasst es sieh nieht bezweifeln, da ss die gegenwartige dialektologische
Differenzierung
des polnischen Sprachgebietes
von del' Expansion
des
Piasten-staates
stark beeinflusst wurde.
Spuren del' fruhhistorischen
Germanen lassen sich bloss kraniologisch
nachwelsen. In Kord-Polen waren es Goten. In Schlesien und in Bahmen
konnten auch Wandalen in Frage kommen. Es lassen sich keine Tatsachen
anfUhren. die aIs Beweise del' einstigen Besiedelung des Landes mit Germ,men, von der Gegend der Weichselmilndung abgesehen, gelten konnten. Es
scheint, da ss die G o t e n bloss Besatzungen zur Sicherung der Verkehrsstras sen gehalten haben. Die ił j t e l' e I n vas i o n d e r G e l' m a n e n, aus
del' Zeit vor del' urgermanischen
Lautverschiebung,
hat ihre Spuren bIos s
in del' Gestalt einiger Flussnamen hinterlassen. Die anthropologisehe
Karte
der gegenwartigen
(1920-1939)
Bevolkerung von Polen weist k e i n e D ef o l' m a t i o n e n a u f, d i e m a n a l s S P u r e n d e r B e e i n £ l u s~ u n g s e i t e n s d e l' G e l' m a n e n d e u t e n k o n n t e.
Die erzielte anthropologische
Erforschung
del' gegenwartigen
Bevolke-

[

...

rung lVIittel-Europas, Z!.lsammen rfut den einstweilen noch nicht zahlreiehen,
abel' exakt ge[assten Ergebnlssen del' kraniologischen Untersuchungen,
wel(;he libel' die Vorze;t Aufsehluss gebcn, gestatten schon eine allgemeine Orientierung bezuglich der im Laufe der Zeit eingetretenen
Umgestaltungen
der
2Jlthropologischen Verhaltnisse zu gewinnen. Es ist nicht zu bezweifeln, dass
die geg&lt;'nwartige BevOlkerung Mittel-Europas
eine Fortsetzung del' jungpalaolithischen
bildet,
welche
im Neolithikum
eine starke
mediterran e Uberschichtung
erhalten hat und gegen das Ende diesel' Epoche durch
eine nicht besonders starke Infiltration
des armenoiden Elementes bereichert wurde. Spater wurde die am besten fassbare Umgestaltung
durch
eine anscheinend illyrc-venetische
oder vielleieht exakter illyrische kontinen1.,,10 Expansion verursacht. Sie hatte das Aussondern del' Slaven zur Folge.
Die noch spatere Expansion del' Germanen, die im Rheinbecken so deu ..
tliche Spuren hinterlassen hat, lasst sich auf slavischem Gebiet bloss kraniologisch am vorgeschichtlichen
Material nachweisen. Das ist wahl eine
Folge davon, dass dort aus dem sehr dunn bevolkerten
Skandinavien
stammenden Expansionswellen
in Frage kamen, die auf wesentlieh dichter
bevolkerte Gebiete stiessen. Schliesslich ist es noch zu erwahnen, das die
durch Invasionen asiatiseher Nomadenvolker
verursachten
Umgestaltungen
del' anthropologischen
Verhaltnisse Ost-Europas die Grenzmarken
des polnischen Sprachgebietes kaum beruhrt haben. Die Spuren del' von den russiehen Stammen
nach Westen verschleppten
finnischen' Beimischungen
lassen sich abel' in del' unmittelbaren
Nahe der Ostgrenze des polnischen
Spraehgebieies
feststellen.

I:

\

\I
i

1

ł

�i
SPIS RYCIN
Portret olejny Oskara Kolberga .
po str.
Kmieć .""ielkopoIsl\i w ubiorze odświętnym
Gospodarz z kobietaml z okolic Krotoszyna w drodze na targ
Rodzina zamożnych chlopów w ubiorach odświętnych z okolic Poznania
Ubiory Cldświętne chłopów z okolic Wrześni i Środy
Chlop biedniejszy w ubiorze zimowym z okolic Kórnika
Ubiory odświętne f;hłopów z oke-Iic Kórnika
Dziecko do pasionki
Karbowy i ekonol1'1
Chłopi z powiatu gostyńskiego, z Potaszycy, w odzieży roboczej
Ubiory robocze ko;,iarza i pastucha
Pastuch
Biedniejsza chłopkrt, w ubiorze codziennym, idąca do miasta.
K.omorni~a
Robocza odzież łet;~ia
Ubiory rodziny gospodarskiej z okolicy Kościana
Bambrzy, mieszkańcy wsi Jeżyce pod Poznaniem. w ubiorze odświętnym
Bamberki, mieszke,nki wsi Winiary pod Poznaniem, w ubiorze codziennym
.
Fragment drużyny weselnej zamożniejszego chłopa na Rynku w Poznaniu
Fodmiehka
sprzedawczyni nabiału w Poznaniu
Obiory chłopów z przedmieścia Poznania z poł. XIX w.
Żebracy
Żebracy
Szynkarka i muzykanci w karczmie
Vbiory codzienne kolo'1istów niemieckich i chłopów polskich
Ob~aźnik wiejski - malarz wędrowny malujący obrazy na zamówienie
mieszkanców wsi
0dbitka portretu Oskara Kolberga z tomu ,.Przemyskie"
po str.
Mapa badań Oskara Kolberga w Wielkim Księstwie Poznaóskim
po str.
Plan domu mJesz1caln€go
Plan stodoły
Mapa badań Oskan' KCJlberga na terenie Lubelszczyzny.
po str.
i':Iapa mić;jscowości badanych przez O. KCJlberga \v dorzeczu średniego
Sanu .

2
72

74
76

n
73
80

82
81
8il
87
88

90
92
93
94

96
106
101
102

lOS
104
106
107

lOa
110
200
208
235
235
248
30(~

~

l
\

!

I
l
l

-,

;

Mapa m12JscoWOEClbadanych przez O. Kolberga w okolicy Dubiecka
Mapka I. Miejscowości, z których pochodzą pełne opisy wesel
po str.
Mapka II. Sandom;erskie
Mapka III. Kuja-,vy
Mapka IV. Krako\'lskie
po str.
Mapka V. Poznań~Jde
po str.
Mapka VI. Lubelskie
po str.
Mapka VII. Kieleckie
po str.
Mapka VIII. Radomskie
po str.
Mapka IX. Łę:::zyc1de
IViapka X. Kaliskie
po str.
Mapka XI. Mazow3ze
po str.
Mapka XI a. Mazowsze, cz. płn.-wsch.
po str.
Mapka XII. Chełmskie
.
po str.
Mapka XIII. Przemyskie
po str.
Mapa miejscowości płn. części guberni augustowskiej
po str.
Mapa: Państwo Antów, Biała Chorwacja oraz Biała Serbia
po str.
Karby
Ubiór górala z XVIII wieku.
Słopiec na wilki
Strzyża owiec .
Świniobicie
Samotrzask
na sikorki
Klatka kuropatwicza
Sidło podrywane zwane cewy
Manna
Wojownik prusld
Strzygoń
Panna Łaskawa
Strzyga
Wabik mieszkowaty zwany przepiór
Siekiera
Swięcenie ziela
Oświadc~yny oryla
Węglarka
Boginka
Wilkołak
Lowy z siecJilmi
Kozy brat y
Dziade;( leśny
Bicie masł3
OS-2P .
Chleb prądnicki

�992
Świniop~s
Rzepa
Wspinanie się na slup
Pociziem,'le skarby .
Twardowski na kogucie
Upiór
Oddział Muzeum Tatrzańskiego
Narzędzia do obróbki drzewa
Narzędzia do obróbki drzewa

w domu "Tea" w Zakopanem

543
549
550
551
552
553
847
849
850

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="11390" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="11368">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/49134f1b89ac422fb5652f66b911f9cf.pdf</src>
        <authentication>05720f3c35c7e5656073da3377b435b9</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135674">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:143</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135675">
                <text>1958</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135676">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:123</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135677">
                <text>Spis treści / LUD 1956 t.43</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135678">
                <text>LUD 1956 t.43, s.2-8</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135679">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135680">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135681">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="135682">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135683">
                <text>ORGAN POLSKIEGO TOV1ARZYSTWA
LUDOZNA WCZEGO
ORGANE DE LA SOCIETE
ZAŁOŻONY
, I

OGÓLNEGO

,~

POLONAISE
W ROKU

ZBIORU

D'ETHNOLOGIE

1895

TOM

XLIII

ZA ROK 1956

I

PL

'I
i

I

i

WROCł,A'W

,h,

POLSKIE

TOWARZYSTWO

LUDOZNAWCZE

W R O C Ł AW 1958

�KOMITET REDAKCYJNY
K. ZAWISTOWICZ-ADAMSKA,
J. GAJEK, A. KUTRZEBAPOJNAROWA, J. MATUSZEWSKI, K. MOSZYŃ'SKI, A. NASZ,
M. ZNAMIEROWSKA-PRUFFEROWA,
R. REINFUSS,
T. SEWERYN, T. SZCZURKIEWICZ

SPIS RZECZY
1. Rozprawy

,

REDAKTOR

JOZEF

J'ózef G a j e k, Rola polskiego Towarzystwa Ludoznawczego w polskiej
etnografii w latach 1945-1955
Adolf N a s z. Działalność
Polskiego Towarzystwa
Ludoznawczego
w ostatnim dziesięcioleciu w zakresie prac naukowo-badawczych
i wydawniczych.
Konstanty J u d e n k o, Nowe prądy metodologiczne w etnografii polskiej okresu dziesięciolecia
(1945-1955) i ich odbicie w pracach
i publikacjach
Polskiego Towarzystwa
Ludoznawczego
.
Maria T r a w i ń s k a - K w a Ś n i e w s k a, Życie społeczne w pracach
wydawniczych
Polskiego Towarzystwa
Ludoznawczego
w okresie
ostatniego dziesięciolecia.
Edward Kar w o t, Zagadnienie wierzeń i magii w pracach Polskiego
Towarzystwa
Ludoznawczego
na tle osiągnięć etnografii polskiej
w ostatnim dziesięcioleciu
Walerian S o b i s i a k, Zagadnienie
źródeł archiwalnych
w pracach
Polskiego Towarzystwa
Ludoznawczego.
Anna C z e k a n o w s k a, Badania nad muzyką ludową w ostatnim
dziesięcioleciu
Bolesław K u ź m i c z, Zagadnienie popularyzacji
etnografii .
Kazimiera
Z a w i s t o w i c z - A d a m s k a, Dawność i teraźniejszość
w badaniach etnograficznych
.
Tadeusz M a 1i n o w s k i, Zagadnienie współpracy etnografii z archeologią w latach 1945-1955

GAJEK

\

.1

f

:,
':

1(.

I
I,

II.
SOWIETSKAJA

t

Kojdecka)

~
P O LS K I E T OW A R ZYS TW O LU D O Z N AWC Z E -

W R O C Ł A W 1958

Nakład
1819 egz. Obj. ark uszy wyd. 32,0. arkuszy druk, 32,25. Oddano do składania
15. n. 1958.
Podpisano
do druku 14 VlI 19[8,
Druk ukończono
w sierpniu
1958
Papier
ilu str.
kl. V 70 g, 61 x 86,
Zam. 4130.
R-10.
Cena zł 75•...:
POZNA~SKA

DRUKARNIA

NAUKOWA-POZNA~.

FREDRY

10

I~

,~

,

k.

I

.,'

I'

Recenzje

ETNOGRAFIJA,
.

(Maria

49

63

71
93
122
157
169
183

Pl.: N. ZSRR, 1954, z. 3, 4 (Anastazja
192

. _ ."

225
226

232

wińska-Kwaśniewska)

JAHRBUCH

33

i s p r a w o z d a n ia

S. A. W y s z n i e p o 1 s k i, Mfr~~je
morskije puti i sudochodstwo
(Oczerki), Moskwa 1953. (Tadeusz Delimat) .
CESKY LID, Ceskoslov. Akad. Ved., Praha 1954 (Emilia Fischerowa) .
ZEITSCHRIFT FUR OSTFORSCHUNG. LANDER UND Vl)LKER 1M
OSTLICHEN MITTELEUROPA, R. 1954, z. 1. Marburg. (Maria TraDEUTSCHES

9

FUR VOLKSKUNDE

Trawińska-Kwaśniewska)

.

R. 1: 1955, z. 1

2,
236

�7

.6
\ .,

K. H. O t t o, Archaologische Kulturen und die Erforschung der konk:eten Ges~hich~e von Stammen und Volkerschaften.
"Ethnographlsch-ArchaologIsche
Forschung", Berlin, 1953, nr 1. (Jerzy Wielowiejski)

•

.

.

.

.

G. R. G a y r e, Teuton and Slaw on t~e P~lish' Fro~tier:
(Wacław

Petsch)

.

G.
241

J.

Lo~don '1954:

.

E.

Leopold S c h m i d t, Volkskunde' Zwi~che~ Wi~tsc~afts~esch'icht~ und
Kulturgeographie.
"Osterreichische
Zeitschrift
fUr Volkskunde"
N. S. B. 9 Gesamtserie B. '58 Wien 1955 Heft 1-2 (Krzysztof Kwaśniewski)

.l o h a n n a N i c k e l, Sprawozdanie z prac etnograficznych
w Niemieckiej Republice Demokratycznej
za lata 1945-195'5
Maria. ~ n a m i e r o w s k a - P r li f f e r o w a, Przyczynek do z~ajo~
mOSCI ludoznawstwa
w Szwecji, Norwegii, Danii i Finlandii
•
RICERCHE SLAVISTICHE
t. 2, Praha 1953 (Arturo Cronia) rec.
(J. Holub i F. Kopecny), Etymologicku
slov·nik jazyka ceskeho
Praha 1952. (Helena Przeslawska) •
•
•
.
•
.
.
:
L. D u m o n d, La Tarasque. Essai de description d'un fait local d'un
point de vue ethnographique.
Gallimard, 4e edition. (Wanda Gajzlerawa).

.

.

ENQuETES DU MUSE~ DE' LA 'VIE' WA~ON~E, ~ull~tin-Ques~ion~
naire Janvier-Decembre
1954, tome VII-31° Annee
N°s 73-76
60 ilustr., 1 mape (Krzysztof Kwaśniewski)
•
.
•'
.
•
.
P. R i vet e t G. D e C r e q u i - M o n t f o r t, Bibliographie des langues aymara et kicua, Vol. 2 (1876-1915), publie avec Ie concours du
Centre National de la Recherche Scientifique. Paris. 1952, (Tadeusz
Milewski)

•

PAPERS OF THE MICHIG~N A~AD~M; OF 'SCI~NC~, A~TS ~~
LETTERS: L. A. W h i t e, Ethnografic
notes on Sandia pueblo,
New MeXICO, vol. 31 : 1945, PUblished 1947. (Anna Kowalska-Lewicka)

"

CH. S. B r a n t, Preliminary 'data' on ~esq~e p~eblo: Ne":" M~Xico: vol:
34: 1948, Published 1950. (Anna Kowalska-Lewicka)
.
.
•
•
R. N. A d a m u s, Half house: a pithouse in Chaco Canyon, Vol. 35=1949, Published 1951. (Anna Kowalska-Lewicka)
.
.
B. ~. M e g g e r. s, The Beal-Steere collection of pottery from Marajó
Island, BraZIl, vol. 31 : 1945, Published 1947 (Anna Kowalska-Lewicka)

.

L. A. W h i t e, Miscelleaneous notes on th~ Ke~esa~ PU~blos', vo;. 32 :'
1946, Published 1948. (Anna KowalskaLewicka).
.
•
•
F u n k and Wag n a 11s, Standard Dictionery of Folklore, Mythology and Legend, v. 1, 1949, v. 2. 1951, Nev York. (Ryszard Szczepański)

A. W. M a c

J.
S.

253

ci o n a l d,

A propos

der

2UO
272

Asiatique"

Zyga).

.

Zwolakiewicz)

274

III.
280

282

283
284

1'j

285

286

)

288

"Journal

W. C i ch o w i c z i J. O rań s k a, Wielkopolska w grafice K. W. Kielisinskiego, Kórnik 1952 (Adam G/,apa)
J. M. S o b i e s c y, Szlakiem kozła lubuskiego. Pieśni i muzyka instrumentalna Ziemi Lubuskiej, Kraków, 1954 (Aleksander
Pawlak)
WIERCHY, rocznik 24, Kraków 1955 (Anna Kowalska-Lewicka)
.
ATLAS POLSKICH STROJOW LUDOWYCH. Polskie Towarzystwo
Ludoznawcze (Janina Rosen-Przeworska)
.
POLSKA SZTUKA LUDOWA. P.I.S. R. 8: 1954, Warszawa (Henryk

255

287

de Prajapati.

tom 240: 1952 (Ludwik
Skurzak)
.
F. I l i n, Szudry i Raby w drewnieinijskich
sbornikach zakonow,
"Westnik Drewniej Istorii", 1950, nr 2 (Ludwik Skurzak) •
C z e k a n o w s k i, Uwagi dotyczące makiety
I tomu Historii
Polski. Instytut Historii P.A.N. Warszawa 1955 •
Kar w o t, Katalog magii Rudolfa. Źródło etnograficzne
XIII w.
Prace Etnograficzne
t. IV. Wrocław 1955 (Ryszard Gansiniec)
B u r s z t a, Szkice z dziejów wsi. L.S.W. 1955 (Wojciech Hejnosz)
C z e r n i k, Chłopskie pisarstwo samorodne. P.I.W. 1954. (Aleksan-

,~

I
'" i

.;.

.

Muzeum
Muzeum
Muzeum
Muzeum
Muzeum
Muzeum
Muzeum
Muzeum
Muzeum
Muzeum
Muzeum
Muzeum
Muzeum
Muzeum
Muzeum

298
300
314
323
325
331
332
333
337
345

Muzea

w Bielsku-Białej
(Stanislaw
Bronicz)
Górnośląskie w Bytomiu (Ludwik Dubiel).
Górnośląskie w Chorzowie (Janusz Modrzyński)
w Cieszynie (Ludwik Brożek)
w Częstochowie (Helena Hohensee)
w Gliwicach (Andrzej Duma)
Górnicze w Sosnowcu (Maria Zywirska)
w Brzegu (Leon Polczyński) .
w Nysie (Stanislaw
Kramarczyk)
w Opolu (Longin Malicki)
.
w Raciborzu (Halina Urbanowicz)
w Kaliszu (Wacław Klepandy) .
w Lesznie (Stanislaw Chmielowski)
w Rogalinie (Stanislaw Blaszczyk)
Instrumentów
Muzycznych w Poznaniu (przemysław

359
361
303
354

3e6
368
369
372
373
375
378
379
381
382
Micha387

lowski)

.Muzeum
Muzeum
:muzeum
Muzeum
Muzeum

296

w
w
w
w

Jarosławiu
(Kazimierz
Gottfried)
Przemyślu (Krzysztof Wolski) .
Rzeszowie (Franciszek
Kotula)
Sanoku (Stefan Stefański)
w Szczecinie (Tadeusz Delimat) .

388
3£10

3aL395
396

�8

o

R

Muzeum Kultur Ludowych w Warszawie (Tadeusz De!imat) .
Muzeum w Jeleniej Górze (Zbigniew
Michniewicz)
Muzeum w Kamiennej
Górze (Stanisław
Sabak)
•
Muzeum we Wrocławiu (Leszek Itman) •
Muzeum w Międzyrzeczu Wielkopolskim (A. Kowalski)
.
Muzeum w Zielonej Górze (Maria Przybylska)
.
Zbiory Etnograficzne w Gdyni (Bożena Stelmachowska)
.
Muzeum w Golubiu (Władysław
Łęga)
.
Zbiory Sztuki Ludowej Centralnego Zarządu Sztuk Plastycznych i Ministerstwa Kultury i Sztuki (Kazimierz Pietkiewicz)
.
Wzorcownia
Krajowego
Związku
Spółdzielni
Przemysłu
Ludowego
i Artystycznego
w Warszawie (Janina Orynżyna)

398
405
408
411
413
413
415
419

JOZEF

Halina B i t t n er - S z e w c z y k o w a, Materiały do bibliografii
grafii polskiej (1945--1954). Suplement do 43 t. Ludu.

etno-

R

A

w

y

GAJEK

ROLA POLSKIEGO TOWARZYSTWA LUDOZNAWCZEGO
W POLSKIEJ ETNOGRAFII W LATACH 1945-1955 *

419
421

424
427
431
435
441
442
447
451
459
464
472
487
497
500
505
510

p

1

IV. Kronika
Prof. Zygmunt Wojciechowski
(Jan Czekanowski)
Wspomnienie o Tadeuszu Henzlu (Franciszek
Wokroj)
Prof. Marian Lewicki (Stanisław
Kałużyński)
.
Prof. Jan Mydlarski (Franciszek Wokroj) .
W. J a c o b e i t, Sprawozdanie
z sesji etnograficznej
Berlińskiej Akademii Nauk
B. G a r y g a, Międzynarodowa
konferencja
w sprawie badań nad
narzędziami do orki .
Z konferencji
paremiograficznej
w Cieszynie (Stanisław
Swirko)
K. P i e t k i e w i c z, Ważniejsze imprezy i wystawy sztuki ludowej
Ministerstwa
Kultury i Sztuki w 1954 r ..
K. P i e t k i e w i c z, Ważniejsze imprezy Ministerstwa Kultury i Sztuki
w zakresie sztuki ludowej w 1955 r ..
J. L i g ę z a, Przegląd prac nad, folklorem muzycznym Sląska w latach 1945--1955
Polemika
E. Kar w o t, Odpowiedź na recenzję.
Wyciąg z protokołu z XXXII Walnego Zgromadzenia
w Warszawie
(O. G.)
Sprawozdanie
z seminarium
poświęconego
zagadnieniom
afrykanistycznym (Halina Gorczyńska)
J. G a j e k, Uwagi w sprawie sprawozdania
Dyrekcji Instytutu
Historii Kultury Materialnej za rok 1955 .
Streszczenia:
J. G a j ek, Polskoje etnograficzeskoje
obszczestwo w 1945--1955 g.
J. G a j e k, The Polish Ethnographic Society 1945--1955 .

z

)
f

Minęło 10 lat od chwili, gdy w 1945 'r. na pierwszym powojennym a XXI z kolei Walnym Zgromadzeniu w Lublillie Towarzystwo Ludoznawcze podjęło dawną działalność w nowych warunkach historycznych, jakie zaistniały w wyniku II wojny światowej
w Polsce Ludowej.
Zgrom"dzenie to przekształciło nazwę Towa'rzystwa Ludoznawczego na Polskie Towarzystwo Ludoznawcze i 'rozpoczęło pracę nad
sporządzeniem nowego programu działalności naukowo~badawczej
i wydawniczej. Za główne zadanie badaiwcze uznano już w 1945 r.
Polski Atlas Etnograficzny, w zakresie zaś wydawniczym kontynuowanie
wydawania
czasopism: Lud, Prace i Materiały
w Etnograficzne oraz prowadzenie nowych wydawnictw: Prace
Etnologiczne i Atlas Polskich Strojów Ludowych. Tych 5 tytułów wydawniczych Towarzystwa stało się ośrodkiem organizującym pracę etnografów polskich.
Dorobek naukowy i wydawniczy Towarzystwa, a zwłaszcza
prace nad przebudową etnografii w ciągu minionego dziesięciolecia, warto podsumow1a:ćnie tylko z Tacji jubileuszowego roku, ale
również i ze względu na konieczność wytknięcia nowych dróg
własnej działalności, która w obliczu dokonanych przemian musi
również nadążać za postępowymi formami życia w nowoczesnym
państwie.
Referat wygłoszony w dniu
madzeniu Polskiego Towarzystwa

28 XI 1955 r. na XXX Walnym
Ludoznawczego w Warszawie.

Zgro-

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="11389" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="11367">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/207e06d11615f2ccdb32db153708689a.pdf</src>
        <authentication>35e20f41e5d17164c4da12959b4b3f6d</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135663">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:140</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135664">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135665">
                <text>1955</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135666">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:120</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135667">
                <text>Recenzje i sprawozdania / LUD 1955 t.42 cz.2</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135668">
                <text>LUD 1955 t.42 cz.2,s.607-800</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135669">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135670">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135671">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="135672">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135673">
                <text>RECENZJE

I

t-

SPRAWOZDANIA

tAKt:'\::' Er~:I-:{JRA,rH

p-o,.,

" V\'"
KRATKIJE
NAUK

SOOBSZCZENIJA

SSSR, z, VI-VII,

INSTITUTA

X, XIII-XV,

ETNOGRAFII

XVII-XX,

AKADEMII

Moskwa-Leningrad

1949-1954

J,

f,
IJ'
"

Wydawane przez Instytut Etnograficzny Akademii Nauk ZSRR "Kratkije
Soobszczemja" (Sprawozdania) przynoszą wiele cennego materiału z dziedziny ludoznawstwa w postaci artykułów i streszczeń rozpraw kandydackich. W niniejszym przeglądzie uwzględniono tematykę dotyczącą głównie
ludów pochodzenia wschodniego.
Na treść zeszytu VI składają się: sprawozdanie G. G. S t r a t a n o w i c z
z ekspedycji do Dunganów grupy Oszskiej - jest to opis życia tego ludu
na terenie Kirgizji; S, P. R u s i a j k i n a zajmuje się narodowym strojem
i ornamentem Tadżyków z okręgu Garmskiego; T. A. Ż d a n k o informuje
o strukturze rodowoplemiennej
i o rozsiedleniu Karakałpaków
w dolnym
biegu Amu-Darii w XIX i na pocz, XX w.; A. S. M o r o z o warozpatruje
resztki niewolnictwa w Turkmenii w XIX w. Artykuł E. R. B i n k i e w i c z a
przynosi wyniki jego badań nad rozplanowaniem
i architekturą
domostw
czerkieskich.
W zeszycie VII I. P. S t r o g a n o w a pisze o literaturze i folklorze ludu
Suahili, A. I. P e r s z i c omawia organizację rodowoplemienną i skład szczepowy koczowników Arabii pólnocnej w XIX-XX
w.; Z. A. N i k o l s k a
analizuje rodowe formy i stosunki u Awarów (w Dagestanie) w XIX w.;
G. P. Was i l i e w a opisuje szczep Turkmenów nochurskich.
Zeszyt X przynosi artykuły: J. A. S z i b a j e we j, Rys historyczny mieszkania u Chakasów;
A. P. D u l z o n a, System liczenia czasu u Tatarów
czulymskich;
A. N. B e r n s z t a m a, Materiały
do badań architektury
Kir··
Oizów i Kazachów XVIII-XIX
w. ~J.) Siedmiorzeczu;
L. I. Ł a w r o w a, Rozsiedlenie Swanów na Kaukazie pólnocnym
do XIX w.
W zeszycie XIIIB.
O. D o ł g i c h pisze o urządzeniach
obrzędowych
u Nganasanów i Enów. Chodzi tu o tzw. "bramę kamienną" dla ochrony
przed złymi duchami; A. N. P e r s z i c rozpatruje patronimia u Arabów;
J. S. S m i r n o w a zestawia życie kobiety abchaskiej w czasach przedrewolucyjnych i w epoce radzieckiej.
W XIV zeszycie S. S. G a d ż i j € W a analizuje kwestię tuchumu i dużej
rodziny u Kumyków kajakenckich.
W zeszycie XV M. G. L e w i n referuje prace nad Atlasem etnograficz-"
nYm Syberii;
S. W. I wan o w wskazuje na ornament ludów Syberii jako

�608

609

na źródło historyczne;
N. F. P r y t k o w a omawia typy ubrań u ludów
syberyjskich.
W zeszycie XVII N. A. K i s l a k o w przedstawia wyniki badań nad rodziną i małżeństwem
u Tadżyków; B. Ch. Kar m y s z e w a kreśli szkic
etnograficzny hodowli bydła u Łokajów.
Zeszyt XVIII przynosi artykuły: Z. A. N i k o l s k i e j .i E. M. S z i 11 i n g a
o żeńskim stroju ludowym Awarów; P. 1. Kar a l k i n a, Kumandynawie,
zawierający
materiały
etnograficzne
z życia Ałtajczyków
północnych;
B. O. D o ł g i c h 2 o danych dziejach Buriatów zachodnich; N. N u r d ż an o w w~kazuje, jaką rolę przy powstawaniu
teatru ludowego u Tadżyków
odegrali śpiewacy i muzykanci.
W zeszycie XIX S. S. G a d ż i j e watraktuje
o stroju narodowym u Kumyków kajakenckich;
G. E. M ark o w dostarcza materiałów do etnografii
Gagauzów, głównie z dziedziny budownictwa i stroju.
W zeszycie XX zamieszczono następujące
artykuły:
B. O. D o ł g i c h,
Stare

zwyczaje

Enów,

związane

z

urodzinami

dziecka

i nadaniem

mu imie-

S. S. G a d ż i j e w a, Kumycy
kajakenccy
w XIX-XX
w. (streszeze··
nie pracy kandydackiej);
1. W. Z a c h a r o w a, Kultura
materialna
Uj gurów
'Ul Związku
Radzieckim;
S. P. R u s i a j k i n a, Strój
ludowy
Tadżyków
okręgu
Garmskiego;
R. K o s b e r g e n o w, Polożenie ludności karakalpacnia;

kiej

w Cha.nacie

Chiwańskim

na przełomie

XIX-XX

w.

Wlodzimierz

Zajączkowski

SREDNIEAZJATSKIJ
ETNOGRAFICZESKIJ
SBORNIK
(Collectanetl
z etnografii Azji Środkowej) Trudy Instituta
Etnografii Akademii Nauk
SSSR im. N. N. Mikłucho-Makłaja.
N. S. t. XXI, Moskwa 1954, ss. 413
z tab!. i ryc.
Uczeni radzieccy w swoich licznych rozprawach
drukowanych
w serii
wydawnictw Instytutu
Etnograficznego
AN ZSRR sporo uwagi poświęcają
ludom Azji Środkowej. Dotyczy to również i referowanej pracy.
J. P. W i n n i k o w podjął się opracowania zagadnienia przebudowy socjalistycznej gospodarki i życia Dajchanów, zamieszkujących
okręg Maryjski
Turkmeńskiej
SHR. Autor w oparciu o bogaty materiał historyczno-etnograficzny wykazuje zmianę kultury i źycia Turkmenów-kołchoźników,
która
nastąpiła
w wyniku
budownictwa
socjalistycznego.
Turkmeni
tekińscy
w końcu XIX w. opanowali teren oazy Murgab, gdzie nastąpił rozdział
ziemi i wody w ramach organizacji rodowo-plemiennej,
co hamowało rozwój gospodarstw d.ajcha11skich. Zn~czne zmiany w aule turkmeńskim nastąpiły dzięki rewolucji październikowej, która przyniosła reformę rolno-wodną.
Z wprowadzeniem
gospodarstw kolektywnych
zaczęła wzrastać produkcja,
a w związku z tym podniósł się poziom kulturalny ludności.
Monografia G. P. Was i l i e w e j traktuje o Turkmenach
nochurskich
Po dostarczeniu
wiadomości o rozdzieleniu tego ludu, który zajął połud-

niow· .... achodnią część okręgu Aszchabadzkiego Turkmeńskiej SRR autorka
zastana:via się nad p~oblemem pochodzenia
opisywanej
grupy ~tnicznej.
Z koleI charakteryzuje
rolnictwo, rzemiosło, zajęcia domowe i handel.
W rozdzial: o kulturze materialnej
zawarte są dane o domu, budynkach
g?spodarsklch,
pożywieniu, ubraniu. Wielką wartość przedstawiają
materIały dla charakterystyki
organizacji społecznej i życia Turkmenów nochurskich na przełomie XIX i XX w. Dalej traktuje o rodzinie małżeństwie.
wierzeniach religijnych i obrzędach.
'.
Monografia Was i l i e w e j jest
mało dotąd badanego ludu.

cennym

wkładem

do znajomości

tego

i spoJest to wartoSC1~Wyp:zy~zynek d~ ba.d~ń nad środkowo-azjatycką
architekturą
ludową,
ktora dZiękI coraz l!czmeJszym ekspedycjom
jest wszechstronnie
opracowywana.
Kolejna

rozprawa

~o.by k07J,strukcyjne

to A. K. P i s a re z i k a: Materiały

majstrów

ludowych

doliny

budowlane

Fergańskiej.

O. A. S,u c h a.:: e watraktuje
o cechach dawnych w formach okrycia
gło,":y ludow A;ZJI Środkowej. Po wnikliwym zanalizowaniu
naj starszych
koblecych.okryc
gł?wy: zawoju (czalmy), czapeczek o różnych kształtach
o~az męskich: z~WOJU.cczalmy), czapek futrzanych, czapek filcowych, kołpa~ow oraz tzw. ttUbeteJek dochodzi autorka do ciekawych wniosków o wzaJemnych Wpł!w.ach rozmaitych lu:iów. Badania i analiza ich mogą dopomóc
": rozst~~ygmęc1U szeregu zagadnień etnogenezy i historii kultury mieszkańcow AZJI Środkowej.
Ar~Y.kuł W. W. G i ~ z b u r g a dotyczy antropologii i traktuje o dawnej
l~dnoscl centr~lneg~ TIan-szanu i Ałtaju na podstawie danych antropologIcznych (I tysiąclecie p. n. e. - I tysiąclecie n. e.).
Włodzimierz

Zajqczkowski

SBORNIK MUZlEJA ANTROPOŁOGII I ETNOGRAFII, T. XIV, Wyd.
Ak. N~uk ZSRr: Moskwa-Leningrad
1953. Instytut Etnografii im. Mikłucho
MakłaJa. Kol~glUm Redakcyjne: S. P. Tołstow, L. P. Potapow, S. W. Iwanow, N. A. Klslakow, D. A. Olderogge.
"S~o:nik Muzieja Antropołogii i Etnografii" ("Rocznik Muzeum Antropologu I Etnografii") zawiera prace teoretyczne i opracowania zbiorów muzealny.ch; n:a on :vspólny cel, jakim jest wyjaśnienie problemu etnogenezy
n~rodo~. aZJatycklCh, wykrycie łączącej je niegdyś więzi, zachowanej w termmologu lub fragmentach zjawisk kulturowych.
P~szczególne opracowania omawiają geograficzne rozmieszczenie narodo'w
oraz Ich
.. h' t
.
. rozwol
loSoryczny, ekonomiczny i społeczny. Na takim tle podany
~est OPiS poszczegolnych eksponatów, oparty częściowo o metryki muzealnp
! badanIa
autorów O .
ł '"
.
.
. pisy uzupe DlaJą piękne, Jedno lub wielobarwne reprod u k cJe.
Z zakresu etnografii
'
zwracają uwagę prace L. P. P o t a p o w a, W. W.
39 "Lud",

t. XLII

�6lO

611

A n t l' o P o we j, O. A. S u c h a l' e w e j, E. D. P l' o k o f i e we j, E. G. H a ff e n b e l' g a, S. M. A b l' a m z o w a i E. W. Z i b e l' t a.

Rozpowszechnione
niegdyś wśród Koriaków, dziś prawie zupełnie wyszły
z użycia, podobnie jak i u Ajnów z Wysp Kurylskich. J o c h e l s o n w pracy
The Yukaghir
and the Y1ikaghirized
Tungus (Memoir of the ArneI'. Mus. of
Nat. Hist. v. IX. Leiden-New
York 1926, s. 387) wspomina o istnieniu ich
u Jukagirów.
Ajnowie sachalińscy używali nart siatkowych innego typu; wnętrze ramki
viypełniały skrzyżowane
poprzecznie rzemienie. Przedni koniec był nieco
podniesiony w górę. Stopę przymocowywano
za pomocą dwóch pętli.
Narty ślizgowe miały największe zastosowanie u mieszkańców
Sybiru.
Konstrukcyjną
ich podstawę stanowi drewniana listwa (dł. ca 130 cm, 'szer.
12-35 cm); przedni jej koniec jest nieco podniesiony w górę i zaostrzony.
Autorka dzieli narty ślizgowe na proste i wygięte. Różnica ta pociąga za
sobą szereg innych cech; narty o równej podstawie nie wymagają podszycia
futrem, ponieważ nie są tak cienkie i łamliwe jak narty o podstawie falistej; te ostatnie są natomiast elastyczne i lekkie i są używane przez myśliwych. Narty o równej podstawie były używane przez wszystkie sajanoałtajskie narody. Wyrabiano je z brzozowego i czeremchowego drzewa, jodły,
,jarzębiny lub wierzby. Koniec narty obity jest zwykle blachą lub korą
brzozową, czasem zwykłą deseczką. Narty podszywa się skórą z nóg końskich, krowich lub reniferowych.
Istnieją cztery sposoby przymocowania
podszycia: przybija się je drewnianymi
gwoździami, przyszywa sznurkiem
przeciągniętym
przez otwory w desce, przysznurowuje
się skórę drutem
lub sznurem, wreszcie przykleja się skórę do nart. Niwchowie przybijali
do skóry listewki z fiszbinu na całej długości, co zwiększało szybkość.

W. W. A n t I' o P o w a, Narty ludów Syberii (s. 5-36). Narty stanowią
nieodzowny element kultury materialnej
mieszkańców północy; powstanie
ich wiąże się z twardymi warunkami życia sybirskich ludów.
Brak materiału archeologicznego utrudnia wyjaśnienie historii powstania
nart, najwcześniejsze
zabytki w postaci rysunków na szabalińskich skałach
pochodzą z VII-IX
w. Źródła historyczne poświadczają, że narty były znane
jeszcze wcześniej. Kroniki chit'lskie wspominają o istnieniu nart w VII w.
vlśród plemio:J. Wzgórz Sajai1skich i Sajano-Ałtajskich.
Nazwa nart przytoczona przez R a s z i d - a d - d i n a z XIII-XIV
w. odpowiada całkowicie
ndzwie używanej pr&lt;lwie przez wszystkie ludy sajano-ałtajskie.
W notatkach
podróżników z XVII w. spotykamy częste wzmianki o nartach; mówi o nich
L a m a l' t i n i e 1', W i t s e n i in. Ogólnikowe opisy nie pozwalają niestety
przedstawić ich kształtu, dopiero materiały etnograficzne rosyjskich podróżników z XVII i XVIII w. zawierają rysunki i opisy w dostatecznym stopniu
wiarygodne
i jasne, a zbiory muzealne z XIX w. pozwalają na ogólny
ich opis.
Praca W. W. A n t l' o P o w e j opiera się na opisie kolekcji nart, znajdującej się w Muzeum Antropologii i Etnografii w Moskwie; wykorzystano
również zbiory Państwowego Muzeum Etnografii narodów ZSRR w Leningradzie i źródła historyczne.
Za podstawę klasyfikacji nart uważa autorka cechy konstrukcyjne
najbardziej stałe i w pewnym stopniu warunkujące
kształt nart i technikę poruszania się na nich. Wszystkie narty używane przez narody syberyjskie
dzieli na dwie grupy: narty ślizgowe i narty do chodzenia, znane u nas pod
nazwią karpli. Obie grupy podlegają dalszym podziałom na typy, zależnie
od cech konstrukcyjnych,
jak sposób umocowania stopy i materiał, z którego
są wykonane. Dodać należy, że ludy spokrewnione
etnicznie
posiadają
narty jednakowego typu.
Charakterystyczną
cechą nart do chodzenia (karpli) jest rama lub owalna
obręcz, która miewa czasem kształt półowalny lub okrągły (niekiedy formę
ósemki). Wnętrze takiej ramy wypełniają skrzyżowane rzemienie, przymocowane czasem poprzecznie; tego rodzaju narty zapobiegają zapadaniu się
nóg w głębokim śniegu. Karple znane są prawie wszystkim narodom świata,
zwłaszcza w wysokogórski'ch częściach Azji Centralnej, w Japonii, Ameryce
itp. Na Sybirze rozpowszechniony
jest typ rakietowy, czyli siatkowy. W życiu codziennym noszą one nazwę łapek, termin używany i w literaturze
naukowej. Ramka wykonana
z dwóch listewek drewnianych
ma kształt
jajowaty, wnętrze jej wypełniają drewniane poprzeczki i rzemienna siatka
z foczej skóry. Przedni koniec łapek jest szerszy i bardziej tępy od tylnego;
wymiary ich są różne (60-100 cm dł. i 15-25 cm szer.). Narty siatkowe znane
są tylko w płn. części Sybiru, używają ich do dziś Czukcze i Eskimosi.

I

,~[\

..

~.".:

Narty podszyte futrem były używane podczas zimowych łowów, narty
bez podszycia, golice - podczas łowów wiosennych; w niektórych okolicach
nie uważano ich za prawdziwe narty. Narty podszyte futrem używane są
przez Ajnów na równi z golicami, tak samo jak i przez Niwchów, Nanajów,
Ulczów i Ewenków. Narody tunguzo-mandżurskie
posługują się nartami
wygiętymi z drzewa brzozowego lub jodłowego. Po uprzednim rozgrzaniu
drzewa nad ogniem i zwilżeniu go wodą narty wyginano. Narty Tunguzów
mają 150 cm dL Ob3 ich końce są zaostrzone; przedni zawsze, a tylny czasem
podniesiony w górę. W. B o g o l' a z twierdzi, że szybkość biegu Ewenka na
nartach dorównuje szybkości biegu renifera. Takie narty używane były przez
Jukagirów, Ketów i Dołganów. Spotykało się je również u sąsiadujących
z Ewenkami i Ewenami Chantów i Jakutów, a także wśród niektórych
grup Tatarów syberyjskich.
Narty nadamurskie są pod wieloma względami podobne do nart ewenkijskich u Nanajów i Ulc~ów. Niewiele wiemy o nartach Oroczów i Ugedejów;
sądząc z paru eksponatów znajdujących się w muzeum, różnią się one wymiarami, dochodzą bowiem do 2 m dL Wyrabiano je z dębu lub wiązu,
a podszywano skórą kozicy.
Prócz opisanych dwu zasadniczych typÓW nart spotyka się jeszcze w z.a38"

�612

613

chodniej Syberii u północnych Mansi, północnych i wschodnich Chantów
inne formy nart, które z braku materiału trudno jest sklasyfikować. Charakterystyczne jest ich specjalne wzniesienie dla stopy oraz znaczna długość
(ponad 2 m). Do hamowania biegu przy schodzeniu z góry służy kij narciarski, zaopatrzony na końcu w kółko lub rodzaj łopatki, najczęściej zaś
w żelazny haczyk. Autorka podkreśla, że ludy syberyjskie używają również
nart rosyjskich; znane są one w zach. Syberii, w Jakucji, na Kamczatce
oraz wśród Neńców, Chantów i Mansów.
W zakończeniu artykułu omawia terminologię; jest ona u ludów tunguzomandżurskich
bardzo zbliżona. Wyjątek stanowi nazwa nart u Ewenków
meregte, podczas gdy we wszystkich innych językach nazwa ta brzmi suksitla, sokselta, sulta, sochai!la itp. Szereg innych terminów związanych z nartami przemawia za tym, że Ewenkowie posiadali wspólny źródłosłów tunguski.
Terminologia ludów sajano-ałtajskich
jest bardziej urozmaicona, dotyczy
ona nazw golic i nart podszytych. Charakterystyczne,
że wszystkie narody
syberyjskie używają różnych nazw dla nart podszytych i golic. Wśród plemion tiurskich nazwa nart i sanek jest zbliżona.
Przeprowadzona
analiza typów nart używanych na Sybirze pozwala na
stwierdzenie, że: 1. różnorodne typy mają ściśle zakreślone zasięgi geograficzne; 2. typy nart są ściśle związane z pewnymi grupami etnicznymi;
3. istnieje wyraźna zależność poszczególnych typów nart od kierunku gospodarczego ludności, np. narty typu siatkowego używane do chodzenia były
rozpowszechnione na terenie tundry wśród paleoazjatów płn.-wsch., gdzie
ułatwiały poruszanie się na nierównym terenie. Brak odpowiedniego materiału do wyrobu długich desek odgrywał w tym również niemałą rolę.
Plemiona łowieckie używają nart ślizgowych na terenie tajgi i pasa
leśno-tundrowego
Sybiru. Narty tych plemion zdumiewają
doskonałością
swych proporcji i wykonania oraz praktycznością szczegółów.
Narty wygięte rozpowszechnione
są w pasie tajgi, ciągnącym się od
Uralu do Kamczatki. Trzy odmiany wygiętych nart występują wyraźnie
wśród trzech etnicznych grup: szerokie i krótkie spotyka się u Ewenów
i Ewenków; długie i wąskie, zaopatrzone specjalną główką u ludów nadamurskich (Oroczów, Nanajów, Ulczów i Ugedejów); u Selkupów, częściowo
u Chantów i Mansi spotyka się narty dość długie, stopniowo zwężające się
ku tylnemu końcowi.
Zagadnienie pochodzenia nart jest trudne do rozwiązania. Łączy się ono
ściśle z ogólnym problemem etnogenezy
narodów
sybirskich;
zdaniem
autorki można przypuszczać, że wygięte narty ślizgowe narodów nadamurskich powstały
z wygiętych
nart używanych
przez tunguskie
narody,
lecz posiadają bardziej udoskonaloną formę, rozwiniętą pod wpływem Niwchów, naj dawniej szych mieszkańców tej krainy. Trudniejszy jest problem
genezy wygiętych nart zachodnio-syberyjskich.
Autorka podkreśla różno-

rodność golic i zmienność ich w porównaniu z ustaloną formą nart podszytych.
Przed Rewolucją Październikową
narty
miały szerokie zastosowanie
u ludów trudniących się łowiectwem. Zmiana ustroju, przejście od łowiectwa do hodowli i rolnictwa stopniowo wpłynęły na mniejsze ich użycie.
Obecnie wraz z przejściem gospods.rstwa na nowe tory narty przetrwały
w kołchoźniczych brygadach myśliwskich.
L. P. P o t a p o w, Pożywienie
AUajczyków
(s. 37-71). L. P. P o t a p o w
jest autorem pncy
pt Oczerki po ist01'ii AUajcew,
Nowosybirsk
1948.
Szkic o pożywieniu Ałtajczyków jest owocem długoletnich studiów i obserwacji nad życiem Ałtajczyków. L. P. P a t a p o w opracował zagadnienie
dotychczas całkowicie nie zbadane; zanalizował rodzaje pożywienia i sposoby jego przygotowania,
podał terminologię ludów ałtajskich,
związaną
z tą dziedziną, dając w ten sposób cenny przyczynek do badań skomplikowanego procesu etnogenezy tego narodu.
Autor rozpatruje pożywienie Ałtajów, posługując się danymi archeologicznymi i nielicznymi źródłami piśmiennymi. Zabytki archeologiczne pochodzą z neolitu lub wczesnego brązu, z cmentarzysk typu afanasjewskiego.
Głównym pożywieniem ówczesnych mieszkańców Górnego Ałtaju było mięso
dzikich zwierząt (kozica, chomik, zając, lis, maral), mimo że w znaleziskach
tego okresu znaleziono kości zwierząt domowych, jak pies, koń, owca. Obok
mięsa spożywano korzenie, kłącze i łodygi roślin jadalnych, owoce, jagody
i orzechy. Zboża znane były na podgórzu Ałtaju nieco później w okresie
andronowskim. Z podgórza mogła znajomość ta przeniknąć do mieszkańców
Górnego Ałtaju. Brak natomiast wiadomości i śladu używania w tym czasie
nabiału. Mięso spożywano pieczone w popiele lub nad ogniskiem, albo gotowane; istnieją bowiem naczynia typu afanasjewskiego,
kotły z brązu
scytyjskiego i typu karasukskiego.

I

~.

l

j

Dane z pierwszej połowy I tysiąclecia p. n. e. pozwalają wnioskować,
że głównym pożywieniem ówczesnych pasterskich plemion ałtajskich był
nabiał i mięso domowych zwierząt. Źródła chińskie podają, że Hunowie
umieli wyrabiać sery i inne przetwory mleczne; to samo twierdzi H e r od o t, wspominając o wyrabianym przez koczowników kumysie. S. J. R ud e n k o znalazł w niszy grobowej w kurhanie Pazyrakskim II worek doskonale zakonserwowanego
sera, który tam przeleżał dwa tysiące lat. Znalezisko to świadczy o pożywieniu starożytnych mieszkańców Ałtaju. Koczowniczy tryb życia sprzyjał wyrabianiu kumysu przez wstrząsanie i fermentację mleka klaczy nalanego do worka z koziej skóry. Naczynia o wąskich
szyjkach znajdowane w mogiłach ałtajskich napełniane były zawsze kumysem, który stawiano nieboszczykom obok dań mięsnych. Baranina była również znana, o czym świadczą resztki kości. Kości te nie noszą śladów ognia,

�614

615

a więc mięso gotowano, nie pieczono. W tymże kurhanie znaleziono ziarna
jęczmienia.
We wczesnym średniowieczu, kiedy mieszkańcy Ałtaju należeli do tiurskich kahanatów
(VI-VIII
w.), podstawą pożywienia był kumys i mięso.
Kroniki chińskie mówią o kumysie jako o napoju upajającym, obrzędowym.
Współcześni Ałtajowie częstują gości wódką wyrabianą z mleka, tzw. arakq.
Kronikarze
chińscy wspominają
o chlebie znanym tiurskim koczownikom
i o mące ze zmielonych kości zwierzęcych w latach głodu. W literaturze
podróżniczej z XIX w. znajdują się wzmianki, że biedota ałtajska zbiera
kości ogryzione, rozbija je na 'drobne kawałki i gotuje przez czas dłuższy
w wodzie.
W pierwszej połowie XII w., kiedy Ałtaj należał do państwa Kara-chińskiego, rozpowszechnione
było spożywanie chleba i pożywienia zbożowego.
Ciekawe materiały
o pożywieniu Ałtajczyków
dają rosyjskie źródła
z XVII i pierwszej połowy XVIII w. Źródła te mówią, że północni Szorcowie uprawiali rośliny zbożowe w I ćwierćwieczu XVII w. Mięso zwierząt,
ryb, rośliny dziko rosnące uzupełniały ich pożywienie. W tym czasie siano
głównie jęczmień, czasem pszenicę. Rosyjskie źródła stwierdzają, że płd. Ałtajczycy oprócz jęczmienia jedli korzenie peonii i sarany oraz korzenie innych roślin. Ponieważ mięso zwierząt domowych nie wystarczało (lo wykarmienia rodziny, a raczej rodu, Ałtajczycy szli za stadem dzikich kóz lub
marali, polując na nie w razie potrzeby.
W ałtajskim folklorze przechowały się liczne wspomnienia o pożywieniu;
podania i epos heroiczny mówią o mięsie dzikich zwierząt i o roślinach
jadalnych, o saranie (Lilium
marta.gon)
i o kandyku
(Erythronium
dens
cQ,nis). Kłącze peonii (Paeonia anomala)
zbierano na wiosnę, suszono, tarto
na mąkę i robiono z niej placki lub kaszę. Na ogół nie groził w zimie głód
tylko tym Szorcom, którzy zakonserwowali
dostateczną ilość kłączy peonii.
Robiono również zapasy orzechów cedrowych, które tłuczono ze skorupką
i mieszano z jęczmiennym t.luknem. W folklorze Teleutów i pld. Ałtajczyków
opiewa się "góry mięsa i rzeki wódki zwanej araka". Tłuszcz z końskiego
podbrzusza porównują do obłoków, araka nosi nazwę "wielkiego jedzenia".
Wspomina się też o mlecznych produktach, jak kumys i sery, masło i t.waróg. Stare opowie.ści wspominają
a mleku łosia i ·renifera. W legendach
myśliwskich duchy -- gospodarze gór -- doją samice renifera. Mięso jednak
jest największym przysmakiem Ałtajczyków.
Najbardziej używanym zbożem byl jęczmień, spotykany w postaci ta/kana
(tlukna).
Polewka z całych ziaren :nosi nazwę kocza. Prócz kandyku, sarany
i peonii spożywano barszcz (He7'C1Cle1nn sphond.), jagody i rzewień. W folklorze znajdujemy wzmianki o ulum czikir lub czikir (cukier lub słodycze).
Dane te świadczą, że pożywienie Altajczyków nie ulegało większym zmia~
nom w ciągu dziejów.
Po7.ywienie ludów aJt.c.jskich zacho\vało dawne zasadnicze skladniki; s;l

.

,

.
'

f

;
ł

,

to: mięso i nabiał. Potrawy mączne i chleb odgrywały niewielką rolę, natomiast mleko i przetwory mleczne (kumys, sery itd.) stanowiły obok mięsa
pożywienie Ałtajów-pasterzy.
Kiszone mleko, znane u Mongolów pod nazwą kumys, Ałtaje nazywają
czegeń, inne plemiona mówiące językiem tiurskim nazywają
je aj ran, np.
terminem tym poslugują się Chakasi-kaczyńcy.
Zakwaszanie mleka odbywa się wczesną wiosną; jako zakwasu używają
wędzonej kości ogonowej lub żyły końskiej, czasem wędzonego sera, zwanego kurut. Mleko zlewają do wielkiego worka skórzanego, po czym dole-o
wają każdorazowy udój. bo mieszania służy kij z podziurawionym
krążkiem na końcu. Nazwa worka do mleka, saba, przetrwała do dziś u Tubularów, którzy używali jej do określenia naczynia z kory brzozowej, służącego do gotowania jęczmiennej brahi, napoju ofiarnego z tlukna i sfermentowanego jęczmienia.
Czegeń stanowi podstawę
letniego pożywienia Ałtajczyków.
Z resztek
czegenia sporządzają wódkę i kwaśny ser, zwany kurut. Ususzony kurut nawlekają na sznurki i wieszają na ścianach jurty. Przed Rewolucją Październikową kurut zastępował chleb i ratował przed śmiercią głodową. Bogacze dzieląc się zapasami kuru tu z biedotą ściągali od niej haracz w formie
robocizny. Wedle obliczeń rodzina ałtajska złożona z 5 osób potrzebuje
trzech kawałków kurutu dziennie. Kurut jedzą popijając herbatą gotowaną
z mlekiem i odrobiną masła z solą. W zimie kurut rozpuszczają w wodzie
i gotują rodzaj polewki, którą zasypują jęczmiennym
tłuknem. Bogacze
jedzą kurut ze śmietaną, a nawet z miodem .
Innego rodzaju serki wyrabia się z resztek czegenia: twarożek osiadający na ścianach skórzanego miecha, w którym przechowuje
się czegeń,
składa się do krowich pęcherzy, dolewa trochę masła i zamraża na zimę·
Altajczycy prócz kwaśnych sporządzają też i słodkie sery, dodając odrobinę czegenia do gotującego się słodkiego mleka, które po krótkim czasie
ścina się na ser czerwonawego koloru. Ser ten nosi nazwę edegej lub ezegej .
Zlewają go do worka płóciennego i kładą pod prasę. Autor nadmienia, że
tylko południowi Ałtajczycy wyrabiali sery, północni natomiast serów nie
przyrządzali.
Maslo, czyli sardiu, wyrabiano z małymi wyjątkami w sposób nader prymitywny: zbierano śmietankę, dodawano do niej wodę zaprawioną tłuknem
lt:b mąką. brome składa się potem do żelaznego naczynia i po 10 dniach
wyjmuje i ściska się rękoma. Z otrzymanej masy wytapia się masło i przechowuje w pęcherzach zawieszonych pod stropem jurty.
Do mlecznych produktów zalicza autor wódkę z mleka sfermentowanego.
Ałtajczycy posługują się w tym celu bardzo prymitywnym
aparatem destylacyjnym. Ałtajczycy północni nie używają wcale mlecznych produktów
płynnych. Autor podkreśla fakt, że przygotowanie potraw i wyrobów mlecznych bylo zawsze zajęciem kobiet.

�617

616
Istotne jednak znaczenie w odżywianiu się Ałtajczyków miało mięso.
Południowi Ałtajczycy jako pasterze żywili się głównie mięsem zwierząt
domowych, północni natomiast używali mięsa zwierząt dzikich. Przeważało
jednak
spożywanie
mięsa bydła domowego: bogacze gotowali olbrzymie kotły mięsiwa, gdy biedacy rzucali się łapczywie na odrzucone przez
nich kości.
Ałtajczycy jedli dawniej mięso surowe; zwyczaj ten istnieje dziś jeszcze
wśród myśliwych, którzy uważają za przysmak surowe nerki, wątrobę
i ścięgna nóg ubitego zwierzęcia. Piją również chętnie ciepłą krew.
Najulubieńszym
gatunkiem mięsa jest u Ałtajczyków
baranina, gotowana bez soli w wielkich kotłach. Północni Ałtajczycy gotowali mięso w naczyniu z kory brzozowej za pomocą rozpalonych kamieni. Znane było również smażenie mięsa na rozżarzonych węglach lub pieczenie nad żarem
małych kawałków baraniny, nawleczonych na drewniany rożen.
Zabijanie barana odbywało się podług starego rytuału, podobnie jak
zdejmowanie skóry i podział mięsa. Z mięsa sporządzali kiełbasy i krwawe
kiszki. Nawet jelita zjadali, np. jelita proste konia zjadali biedacy ałtajscy
w okresie przedrewolucyjnym.
Prócz baraniny Ałtajczycy jedzą również
koninę i mięso krowie. Za najlepszy sposób konserwowania uchodzi zamrażanie drobno pokrajanego wraz z tłuszczem mięsa, zaszytego w żołądek lub
jelita. Najdogodniejszy
sposób konserwowania
mięsa polega na suszeniu
lub wędzeniu go; znane jest także solenie.
Do przechowywania
mięsa mrożonego służą specjalne budynki palowe.
Północni Ałtajczycy, trudniący się myślistwem, jedli mięso wszystkich
upolowanych
zwierząt, nie wyłączCljąc wiewiórki. Południowi Szorcowie,
naj ubożsi z Ałtajczyków, zjadali mięso borsuka, wydry, tchórza, sobola itp.
Pieczenie mięsa stosowano bardzo rzadko, istniały co do tego zakazy sakralne, zapach bowiem pieczonego mięsiwa nie jest miły leśnym "gospodarzom tajgi". Nie gardzono
mięsem cietrzewi,
dzięciołów, głuszców.
Jedzono też ryby suszone, gotowane i pieczone. Południowi Ałtajczycy nie
jedli ryb.
Spożycie produktów zbożowych rozpowszechnione było u Ałtajów pozostających pod wpływem rosyjskich rolników. Ałtajska uprawa zboża ograniczała się do jęczmienia, czasem pszenicy. Mąka, z' prażonego jęczmienia,
tzW. talkan, zmielona na żarnach, gotowana na mleku, herbacie lub wo··
dzie z domieszką tłuszczu, stanowiła zasadnicze ich pożywienie. Odmianą
tego był tomon, kasza z ziarnem prażonego jęczmienia. Myśliwi składali
w ofierze tałkan zmieszany z tłuczonymi orzechami cedrowymi. Bryja zwana
salamat,. gotowann na mleku z tałkana z masłem, była przysmakiem. Ałtajczycy przed Wielką Rewolucją nie znali wcale chleba pieczonego na kwasie
i jedli przaśne placki z jęczmiennej
mąki. Tylko nieliczni spośród .nich,
sąsiedzi rosyjskich
chłopów, umieli wypiekać chleb kwaśny. Dzisiejsza
nazwa chleba kalasz świadczy a rosyjskim pochodzeniu umiejętności wy-

tl

t&lt;

I

f

i
!

pieku chleba. Ostatnio weszło w użycie proso, z którego robią tal kan i kaszę.
Kasza, bryja i makaron weszły niedawno w użycie.
Ałtajczycy umieją sporządzać piwo z jęczmiennego słodu. Myśliwy nie
'wejdzie do tajgi, nie wypiwszy przedtem sbyrtki, czyli fermentującego
napoju ze słodu. Najdawniejsza
jest braha, wyrabiana
z kłączy kandyku
(Erythronium
dens canis). Napój ten był w użyciu jeszcze przed 60-70 laty
u północnych Szorców. Północni Ałtajowie umieli też pędzić samogonkę.
Rośliny dziko rosnące przechowywali
północni i południowi Ałtajowie
na zimę lub spożywali je na surowo. Zwyczaj ten rozpowszechniony w latach
przedrewolucyjnych
przetrwał nawet czas jakiś w kołchozach, gdzie początkowo organizowano specjalne brygady do zbierania kłączy, cebul, pędów
i owoców leśnych. Pierwsze miejsce zajmował wśród roślin kandyk, inaczej.
zwany psi ząb. Gotowano go na mleku lub wodzie, na zimę suszono. Sarana
(LHium martagon), której cebulę pieczono w popiele, gotowano na mleku
lub suszono i mielono na mąkę. Do czasów dzisiejszych przetrwało zbieranie kałby (Allium victorialis), rośliny a wielkiej ilości witamin. Kałba nadaje
się do jedzenia surowo, gotowana i suszona. Spożywa ją ludność ałtajska
i rosyjska. Kałbę zbierają w tajdze i wywożą na targ jako środek przeciwszkorbutowy.
Korzenie peonii (Paeonia anomala), zwanej przez Szorców "niebiańskim
grzmotem", są również jadalne; suszone i zmielone na mąkę z dodatkiem
tałkanu ratowały od głodu biedną ludność. Z innych roślin dziko rosnących
spożywano czosnki i cebule, jak dziką cebulę (Allium
schoenoprosum L.).
czosnek górski (Allium montanum L.), barszcz (Heracleum sphond.), groszek
żurawi (Vicia sativa) oraz roślinę zwaną aszenezi, czyli "matka chleba" (wg
We r b i c k i e g o Crepis Sibirica). Nazwa ałtajska przypomina nazwy roślin
używane wśród ludu polskiego, np. "matka ziela wszelakiego", "ciotka ziela
wszelakiego", odnoszące się do macierzanki itp.
Zbieranie i przechowywanie
oskoły jest również znane. Z jagód leśnych
spożywano jagody czeremchy (suszone, mielone mieszają z masłem i miodem
i zamrażają na zimę). Przechowują również owoce kaliny i jarzębiny. Do
najpożywniejszych
należą orzechy cedrowe.
Ałtajczycy używają również herbaty cegiełkowej, biedniejsi piją wywar
z liści malin, porzeczek lub spirei (Spiraea ulmaria), zwanej "synem herbaty".
Ustrój socjalistyczny wprowadził ważne zmiany w pożywieniu narodów
ałtajskich.
W skład ich pożywienia weszły nie znane dawniej jarzyny,
jak ziemniaki i cebula. Podstawę codziennego pożywienia stanowi chleb;
spożycie mięsa wzrasta w zimie.
Jednakowe nazwy i sposoby przetwarzania
nabiału u Ałtajczyków i innych tiurskich narodów odzwierciedlają
prastare związki kulturowe, jakie
niegdyś łączyły południowe plemiona ałtajskie z oddalonymi od nich po~
krewnymi
plemionami. Jedność kulturowa
Ałtajów i plemion tiurskich,
a nawet ·mongolskich. wyrażająca się nie tylko w nazwach i sposobach przy-

�619

618
E. W. Z i b e

gotowania pokarmów z mleka i w ceremoniale picia kumysu czy też w dzieleniu mięsa i zdejmowaniu
skóry z ubitego zwierzęcia (lub zwyczaju zbierania i przechowywania
pe\vnych roślin, zwłaszcza sarany i kandyku) świadczy o jednakowo niskim poziomie sił wytwórczych i materialnych warunków
wszystkich tych plemion. Podobne warunki środowiska geograficznego wywarły hamujący wpływ na rozwój etnograficznych
różnic w ich kulturze.
Postęp i kształtowanie
się etnograficznych
właściwości kultury i bytu plemion ałtajskich rozpoczyna się dopiero w XVII w., z chwilą kiedy Ałtajskosajańskie Góry przeszły pod władzę Rosji i kiedy, dzięki kontaktom z rosyjską ludnością, zaczął się podnosić ogólny poziom życia Ałtajczyków.

E. G. H a f f e n b e l' g, Jurta chazarska (s. 72-92). Autor daje opis jurty,
istniejącej
uChazarów
afganistańskich.
Dzielą się oni na dwie różne
pod względem ilościowym grupy: liczebnie większa B e l' b e l' i w środkowej
części Afganistanu między Kabulem i Geratem, w górskim obszarze zwanym
Chazaradżet lub po prostu Chazara i druga grupa, mieszkająca w północnozachodnim Afganistanie
na południowym
wschodzie Płaskowyżu
Badgijskiego, należy do części narodów nieafgańskich,
pochodzenia mongolskiego
i irańskiego, jak Dżemszydzi, Firuzkui, Tejmanowie,
Chazarowie
i inm.
Zdaniem B a r t o l d a, są oni potomkami mongolskich wojsk Dżingis-chana,
pozostawionych
w garnizonach
pilnujących
Afganistan.
Z biegiem czasu
potomkowie
ci, odcięci od swej mongolskiej
ojczyzny, wynarodowili
się
i zasymilowali z Tadżykami.
Jurta opisana przez Haffenberga,
a zakupiona w 1928 r. przez członków
ekspedycji środkowo-azjatyckiej
Bukinicza i Haffenberga, stanowi własność
M.uzeum Antropologii i Etnografii.
Bogato ilustrowana rozprawa daje szczegółowy opis jurty, która zdaniem
autora zachowała w swej konstrukcji
podobieństwo
do grobowca Dżingischana, majdującego
się do dziś '.v Ordosie. Zewnętrzne podobieństwo potwierdza fotografia tego grobowca, umieszczona w jednej z prac B. N. P ot c; n i n a; niestety,
nie podaje on konstrukcji
drewnianego
szkieletu tej
zabytkowej budowli. Podobieństwo jurt Chazarów z grobową jurtą Dżingischana zdaje się podkreślać znany w historii fakt. że formy zarzucone w życiu
codziennym nie przestają trwać w dziedzinie kultu. a także iż grupy ludności odizolowane od swej ojczyzny zachowują w nowym otoczeniu pewne
cechy swej rodzimej kultury. Z tego powodu autor słusznie może uważać
jurty Chanai Chyrga, nazywane prz.;z sąsiadów Chana i Chazara, za przeżytel( jurty Mongołów z XIII W., zachowany w środowisku bogatych Chazarów 'N warunkach całkowitej izolacji od ich mongolskiej ojczyzny. Odkrycie dawnego typu mongohkiej jurty przemawia na korzyśC:: teorii W. W. Bartolda o roli Mongołów w etnogenezie Chazarów.

l'

t, Naczynia

z wymienia.

krowy

w zbiorach

Muzeum

Antro-

i Ameryki Południowej Muzeum znajduje się 7 naczyń z krowiego wymienia. Ponieważ w literaturze
etnograficznej
brak opisów tego rodzaju naczyń, autor stara się wypełnić
istniejącą lukę swoją ciekawą rozprawą·
W dziale Ameryki Południowej znajdują się trzy naczynia araukańskie.
Przed inwazją hiszpańską pasterstwo w Chile było słabo rozwinięte, jedynym
zwierzęciem domowym była lama. Araukanie
mieszkają obecnie w rezerwacie w płd. części centralnego Chile. Obok naczyń metalowych używają
również glinianych, drewnianych
i skórzanych, do których zaliczyć należy
wspomniane naczynia z wymienia krowy. Służyły one do przechowywania
suszonego ziarna kaszy, grochu lub mąki. Naczynia te nie posiadają szwów,
górny brzeg jest przymocowany do pałąka. Skóra nie jest wyprawiona i zachowuje owłosienie. Sutki służą jako podstawki. Naj ciekawsze, że w tych
samych zbiorach znajdują się naczynia drewniane, zrobione na podobieństwo takich skórzanych naczyń.
Naczynia ałtajskie z Sybiru, zrobione z wymienia krowy lub klaczy,
różnią się od araukańskich
tym, że posiadają szwy; skóra jest wyprawiona
i pozbawiona włosia. Nosidła są z rzemienia. Przechowywano
w nich przybory do szycia, igły, naparstki i nici. Wiaderka z wymienia służyły do przechowywania
soli i korzeni
kandyku.
Tunguzi,
Buriaci
i Mongołowie
przechowywali
suche produkty w skórzanych workach; masło, tłuszcz rybi
i reniferów trzymano w workach zrobionych z żołądka, pęcherza lub jelit.
Warunki istniejące na Północy, gdzie brak odpowiedniego surowca, wpłynęły
na gezenę naczyń skórzanych lub z wewnętrznych
organów zwierzęcych.
W zakończeniu swego artykułu cytuje autor słowa L. P. P o t a p o w a:
"Przewagę skórzanych naczyń tłumaczą warunki życia pasterzy i gospodarki
ich zastosowanej do bezleśnej okolicy i stepów. Konieczność ciągłej zmiany
miejsca wpłynęła na ilość, rozmiary i materiał domowych sprzętów i naczyń. Skórzane wyroby Kazachów świadczą o umiejętności koczownika wyzyskania wszystkiego tego, co można otrzymać od bydła, nie wyłączając
jego żołądka, a nawet otrzewny".
pologii

r
I

i Etnografii

AN ZSRR. W dziale Syberii

O. W. H i r s z f e l d, Miotacze w materiała.ch
etnograficznych
muzeów
i Moskwy
(s. 98-118). Autor daje klasyfikację miotaczy oszczepów. Zbiór miotaczy znajduje się w muzeum moskiewskim i leningradzkim
i składa się ze stu trzydziestu kilku eksponatów.
Większość posiada dokładne metryki, te zaś, które ich nie posiadają, mogą być z łatwością określone na podstawie analogii; każdy bowiem naród posiada ustalony i wyrażny ich typ.
Literatura
odnosząca się do miotaczy jest uboga, podaje opis kształtu,
sposoby użycia i geograficzny
zasięg. Wyjątek stanowi praca F. H. C us h i n g a i F. Kra u s e. Pierwszy stara się wyjaśnić ewolucję miotaczy pierLeningradu

�621

620
wotnym używaniem drewnianych lub skórzanych ochraniaczy dłoni z otworami na palce. Podobne otwory posiadają deseczki Indian kalifornijskich
i meksykańskich,
a jeszcze bardziej zbliżają się one do południowo-amerykańskich miotaczy. C u s h i n g twierdzi, że miotacze oszczepów są prototypem łuku, i poszukuje form przejściowych. Radziecki uczony A. P. Ok ł a··
d.n i k o w widzi początek łukl\ w zachowanej
u Dołganów dziecinnej
z"bawce w postaci strzały ciskanej przy pomocy laseczki ze sznurkiem, do
którego przywiązywano
strzałę. Ta wylatywała dzięki elastyczności drzewa
i prężności naciągniętego sznurka. Zdaniem O kła d n i k o w a jede~ tylk~
krok dzieli ten przyrząd od łuku; pozostawało jedynie przymocowac drugI
koniec cięciwy. Miotacze oszczepów istnieją w płn. Ameryce, będącej klasycznym krajem łuku. Mieszkańcy Alaski i Wysp Aleuckich używają na
ladzie łuku, do polowań na morzu -- miotaczy. Podobnie Czukcze posługi\\:ali się jeszcze w połowie XIX w. łukiem, lecz i miotacz był również i~
znany, tak jak Aztekom, Inkasom i Mayom. Wśród plemion płd. Brazylll
miotacze są używane na wojnie i podczas rytualnych
tańców; przetrwały
t£\m, gdzie zastosowanie ich było bardziej celowe niż użycie łuku, np. na
polowaniu na morzu. W Afryce nie natrafiono dotychczas na ślady miotacza.
Miotacze oszczepów spotykało się nie tak dawno na wyspach Pacyfiku
w trzech regionach: północnym, równikowym
i południowym. Do pierwszego autor zalicza płn. wsch. Azję, płn. wsch. Amerykę i Grenlandię. Region ekwatorialny
obejmuje płd. zach. część Ameryki Półn., Amerykę środkową, Brazylię środkową i płn. z:lch. część Ameryki Połud. Region południowY stanowi Australia i częściowo Melanezja.
Autor ilustruje pracę rycinami miotaczy. Służą one do ciskania oszczepu,
dzirytu lub harpuna. Różnice kształtu są znaczne. Funkcja miotaczy nie
ogranicza się do pola bitwy lub łowów, posługują się nimi np. w Australii
przy przenoszeniu
wielkich przedmiotów,
nieceniu ognia; zastępują
one
nawet nóż dzięki ostremu krzemieniowi, umieszczonemu w rączce. podczas
tańców rytualnych uczestnicy śpiewają "pieśni miotaczy". Czasem miotacz
służy podobnie jak łuk za narzędzie muzyczne. Miotacze wyrabiają prze-o
ważnie z drzewa h.b kości, są często ozdobione malowanym lub rzeźbionym
ornamentem.
F. Kra u s e dzieli miotacze na męskie, kobiece i mieszane, zależnie od
tego, czy są zaopatrzone w rowek, czy w podpórkę do oszczepu, czy też
mają jedno i drugie. Nomenklatura
jego jest chybiona, lecz sama zasada
podziału według punktu oparcia może być uważana za słuszną·
O. W. H i r s z f e l d klasyfikuje miotacze znajdujące się w muzeach radzieckich na podstawie geograficznego areału ich zasięgu.
O. A. S u c h a r e w a, Z dziejów artystycznego
przemyslu
w Uzbekistanie
Wyrób
tabakierek
(s. 119-139). Wyrób ozdobnych tabakierek
z tykwy
jest stosunkowo nowym działem w artystycznym
przemyśle Uzbekistanu.

':"

1

W wykopaliskach brak tabakierek; milczą o nich podróżnicy XVII i XVIIIw.
jak i inne źródła historyczne. Prawdopodobnie
weszły one w użycie wraz
ze zwyczajem używania tartego tytoniu zmieszanego z wapnem i tłuszczem.
Zakaz bowiem palenia tytoniu, obowiązujący Mahometan, nie dotyczy tego
sposobu używania go. Tabakierki mogły służyć do przechowywania
sproszkowanego
tytoniu. Wedle relacji majstrów
przemysł ten rozwinął
się
w końcu XIX w. w związku z uprawą tykwy drobno owocowej, nadającej
się do ich wyrobu. Przedtem używano tabakierek drewnianych, a w Taszkencie i Ferganie - rogowych lub metalowych. Właściciele działek uprawiali tykwy i jednocześnie byli wytwórcami tabakierek. Zbiór z 1/. ha wynosił około 3000 tykw odpowiednich do przerobienia na tabakierki, reszta
szła na opał lub wyrób rakiet. Jak głosi tradycja, rozwijający się przemysł
przysparzał wytwórcom wiele troski, brak bowiem było mitycznego założyciela; po długich poszukiwaniach
postanowiono obrać na patrona Hodżę
Bachowadlina
Nakszbanda,
który jest opiekunem żebrzących derwiszów,
używających zamiast miseczek tykw. Od tego czasu część dochodów wpływa
do kierownika derwiszów żebrzących. O niedawnym stosunkowo powstaniu
tego rzemiosła świadczy brak obrzędów i zwyczajów tak charakterystycznych dla dawnych rzemiosł.
Tabakierki
uzbekistańskie
są ozdobione bogatym ornamentem
batikowym; wosk zastąpiony jest przez ci~sto lub warstwę gęstego kleju. Tykwę
w ten sposób przygotowaną kładą do wody lub gorącego popiołu. Inny sposób wykonania ornamentu polega na gotowaniu w tykwie lnianego oleju,
który barwi na brązowy kolor te miejsca tykwy, z której wycięto wierzchnią
warstwę naskórka. Najpiękniejsze
jednak są tabakierki
taszkienckie
lub
bucharskie
ozdobione grawerunkiem.
Autorka po długich poszukiwaniach
znalazła
zaledwie 4 osoby znające
tę technikę.
Kobieta
Chikojat-Oj,
licząca wówczas 65 lat, pracowała z zadziwiającą
wprawą i zręcznością·
Ulubionym motywem powtarzającym
się był ptak-feniks o ludzkiej twarzy.
Z motywów
współczesnych
najczęściej
występował
samolot, elementy
roślinne w postaci krzaków, drzewka granatu z owocami, rozetki. Często
również' w ornamencie występuje nóż, zwrócony ostrzem ku górze. Motyw
ten posiada wedle wyjaśnień
artystki znaczenie magiczne, odpędza złe
duchy.
Wśród pozostałych wytwórców tabakierek wyróżnia się Esambaj Chamrajew subtelną linią ornamentu i doskonałością rysunku.
Zdobienie tabakierek posiada odległe tradycje, które łączą je z innymi
działami sztuki stosowanej starożytnej Azji. Dzięki jednak stosunkowo późne·mu powstaniu
tego artystycznego
rzemiosła tradycje te rozwijają
się
dalej, lecz nie są skrępowane
przepisami islamu; tym należy tłumaczy'':
cechujący je realizm, tak niezwykly w sztuce stosowanej ostatnich stuleci.
S. M. A b r a m z o n,
(3. 147-193). W zbiorach

Etnograficzny

album

Muzeum Antropologii

P. M. Koszarowa
(1857)
i Etnografii im. Piotra Wiel-

�622

623

kiego znajduje się album etnograficzny
wykonany przez artystę-malarza
P. M. K o s z a l' o w a, członka naukowej wyprawy do kraju Kirgizów. Prócz
albumu w zbiorach znajdują
się szkicowniki
jego zawierające
rysunki
odzieży, przedmiotów
codziennego użytku, typy Kirgizów, pejzaże, napisy
tybetańskie, narzędzia rolnicze itp. Rysunki te sprzed wieku pozwalają odtworzyć dawne formy ż.ycia Kirgizów i Kazachów i poznać ich kulturę.
Odznaczają się one artystycznym
wykonaniem
i zaopatrzone
są w opisy.
K o s z a l' o w ofiarował swe dzieło Akademii Nauk w 1879 r.
W okresie powstawania
albumu Kirgizi przeżywali chwile decydujące
o ich dalszym narodowym życiu. Poszczególne ich plemiona gnębione przez
mandżursko-chińskich
f'2udałów i kokandzkich
chanów zwróciły się do
Rosji z prośbą o opiekę. Plemię Bllgu w 1855 r. przyjęło dobrowolnie obywatelstwo rosyjskie, a w parę lat potem przybyła nad Issyk-Kul ekspedycja
naukowa Semenowa i Koszarowa. W rosyjskiej nauce nie brak prac odnoszących się do kultury i życia Kirgizów w tym okresie: do tych należą prace
kazachskie uczonego CzoJcana Walichanowa,
podróżnika,
W. W. Radłowa,
A. Gołubiewa, M. Weniukowa i in.
Ustrój społeczny Kirgizów nosił cechy patriarchalno-feudalne.
Społeczeństwo dzieliło się na warstwę feudałów, tzw. bajów i mananów, oraz
warstwę wyzyskiwaną,
zwaną bukara. Feudalna arystokracja
i bogaci właściciele ziemscy posługiwali
się niewolnikami.
Gminne pastwiska
i bydło
znajdowały się w rękach bogaczy. Ugrupowania feudalne toczyły nieustanne
Vlojny w celu zdobycia lepszych pastwisk, władzy i wpływów politycznych.
Semenow-Tiat.-Szański
i Koszarow
byli świadkami
takiej
wojny, toczonej między Bugu i Sarybagysz. Uczony uwiecznił to w swych wspomnieniach, artysta - w rysunkach.
Kultura Kirgizów i Kazachów posiada dużo wspólnych cech, co należy
tłumaczyć wspólnotą poszczególnych faz rozwoju, stycznością obu narodów
w ciągu wielu wieków, a przede wszystkim jednakową gospodarką pastersko-rolniczą·
Plemię Bugu posiadało pola nad brzegami jeziora Issyk-Kul, a plemię
Sarybagysz - nad rzekami Kyrmet i Kissingir. Kirgizi starannie uprawiają
rolę, stosując przy tym sztuczne nawadnianie.
Kara-Kirgizi
sieją pszenicę,
jęczmień i proso. Takie same wiadomości znajdują się w kronikach chińskich z XVIIIw.
Koszarow uwiecznił w swym albumie niektóre narzędzia
rolnicze, jak np. bronę z gałęzi i radło. W albumie znajdują się rysunki
przedstawiające
budownictwo
Kirgizów, ich odzież, broń, sprzęty domowe,
naczynia itp. Piękne rysunki Koszarowa dają pojęcie o zmianach, jakie
za~zły w odzieży Kirgizów. Sądząc z rysunków
jego zmienił się krój
niektórych części odzieży, inn2 wyszły również z użycia, jak np. czerwone
buty na wysokim obcasie. Wyszły również z użycia samodziały wyrabiane
przez Kirgizki, zaczęto bowiem nabywać od Rosjan tkaniny fabryczne. Walichanow wspomina, że rosyjskie towary, jak tkaniny i naczynia fabryczne,

zaczynają wypierać dawne samodzialy i naczynia wyrabiane z drzewa. Oddawano bydło w zamian za perkale, mitkale, lusterka i inne, zdaniem Kirgizów, luksusowe przedmioty.
U podstaw kultury Kirgizów tkwią cechy, które ją wiążą z trzema historyczno-kulturowymi
kręgami:
srodlcowo-azjatyckich
narodów
Uzbeków
i Tadżyków (obu\de i naczynie), z Dżungarią i wschodnim Turkiestanem
(odzież, drewniane
sprzęty, terminologia
narzędzi
rolniczych),
wreszcie
z Mongolią i Ałtajem (kształt jurty, typ siodła). Istnieją bardziej odległe
i głębsze związki wskazujące na wspólność pochodzenia plemion kirgizkich
i plemion płd. Syberii i centralnej Azji. Potwierdzają
to niektóre elementy
kultury materialnej
Kirgizów analogiczne
do kultury narodów Sintzianu.
Artykuł S. M. Abramzona o etnograficznym
albumie Koszarowa podaje
r0wnież opisy tekstowe oraz uwagi zrobione przezeń do wszystkich tablic
i rysunków. Reprodukcje
odznaczają się dobrym wykonaniem.
E. D. P rok

o f i e w a, Materiały
do religijnych
wierzeń Enców (s. 194niegdyś w rozwoju narody Północy dzięki mądrej polityce
Komunistycznej
Partii z każdym dniem osiągają coraz to wyższy materialny
i intelektualny
poziom. Powstające na dalekiej północy centra przemysłowe
wciągają w orbitę miejscową ludność, a kolektywna
gospodarka łowiecka
i rybacka zaopatruje
członków w odpowiednie narzędzia. W latach stalinowskich
pięciolatek
powstała
tu sieć instyt,ucji
oświatowych,
klubów
i szkół, dzięki którym oświata dociera do odległych zakątków. Dawniejsi
koczownicy prowadzą dziś życie osiadłe, a wyzyskiwani ongiś przez obcych
kupców myśliwi są obecnie ludżmi świadomymi swych praw.
Przeszkodę do wyzwolenia się z dawnych form życia stanowią przeżytki
wierzeń religijnych i dawnej ideologii, trwającej dziś jeszcze w zapadłych
miejscowościach leśnych, gdzie ludzie wierzą w potęgę zaklęć szamana i moc
złych duchów. Konieczność wykorzenienia
dawnych przesądów
wymaga
znajomości pojęć religijnych
tych narodów. Opracowania
materiałów
do
religii Enców podjęli się G. N. Prokofiew i G. D. Werbow.
230). Opóżnione

*
Encowie znani \\' literaturze
etnograficznej
pod nazwą jenisjejskich
Samojedów należą do nielicznej grupy wschodnich Samojedów
która liczyła
w 1926 r. zaledwie
378 osób. Dzielą się oni na 3 rodowe grup~: Maddu, Baj
l Moggod! lub
l\iIongandi. Zmieniają miejsca pobytu zależnie od pór roku
i ~ołowów. Oprócz tych B. O. Dołgich wspomina o grupie D'iuczi, o której
mJ!czą Werbow i Prokofiew, a także Ostrowski.
. .Podstawą religii plemion samojedzkich
są pojęcia animistyczne,
magia
fetyszyzm oraz późniejsze wyobrażenia
monoteistyczne.
Na zbadanie zasługują pojęcia o duszy-cieniu, o duszy-sobowtórze
i o święcie pozagrobowym; są to słabo skrystalizowane
wyobrażenia,
o czym świadczy brak
l

�625

624
specjalnych określeń dla duszy-cienia i dla świata pozagrobo:vego, ~odobnie jak pojęcie jednego boga nie znalazło jeszcze odPOwl~dlllka.w. Języku
Enców. W materiałach
Prokofiewa znajduje się sporo wladomoscl, odnoszących się do szamanów i szamanizmu.
. ,
.
Autorka na podstawie zebranych przez Prokofiewa ma.tenałow ~ochO.dzl
do wniosku, że religijne pojęcia Enców i innych plemIOn samoJedzkic~,
uwarunkowane
podobnym środowiskiem geograficznym i typem gospoda~~I,
sa bardzo do siebie zbliżone. Encowie, Neńcowie, Nganasanowie ~~prawlaJą
niemal identyczne obrzędy pogrzebowe, narodzino\:e i in. ,Zgodno~c ta ~~ze~
jawia się m. in. we wspólnej niegdyś tym plemIOnom lde~logll rehglJ~eJ
i w terminologii. Świadczy to o jedności etnicznej poszczegOlnych. ple~?n
samojedzkich
i o ich wspólnym niegdyś języku. poznanie wierzen rell~IJnych może się więc przyczynić
do zbadania
etnogenezy
tych ple~IO~.
Różnice jakie dziś spostrzegamy,
wynikły z późniejszego rozszc~eplellla
etniczn~j wspólnoty na odrębne grupy, które rozwijały się w odmle~nych
warunkach
historycznych,
a także dzięki asymilacji
obcych SamoJedom
elementów etnicznych,
Materiał porównawczy
zaczerpnięty li innych narodów pomaga do w~krycia różnic i dróg, na których powstają te różnice. ,Ja~o pr,z.ykład mo ze
służyć porównawcze studium strojów i bębnów .sza~ans~lch ,roznych na:-odów sybirskich. Porównanie
to odkryło istnieme plerwlastkow
tunguskIch
i keckich w strojach szamanów eneckich,
,
Prócz podobieństw istnieją także różnice w religijnych obrzędach ,Enc0.w'
Selkupów i Neńców, jak również różnice językowe między Selkupaml a połnocnymi grupami samojedzkimi.
Porównawcze
badanie historii religii znajdzie
w poznaniu religijnych wyobraże1'1 Samojedów,

"SBORNIK

MUZlEJA

ANTROPOLOGII

również

I ETNOGRAFII",

pewne

oparcie

t. XV,

1953.

'b
k"
Cz'Ukczów i EskiW. W, A n t r o p o w a, Współczesna
rzez a w oset 'U
"
'du' c
,
( 5-122) Autorka opracowała zbiór wyrobów z koscI, znaJ Ją Y
mosow s.
.
" t
b'
się w Muzeum Antropologii i Etnografii A, N. ZSRR. Wartosc :go z ~oru
polega nie tylko na ró7.norodności Wytworów, lecz przede ,,:szystktm ~a ~ego
artystycznym poziomie, Wszystkie rzeźby pocho~zą ~ kombmatu Uelens~lego
i powstały w latach 1945--1949, Wszystkie posiadaJą dokładne metrykI, co
pozwala dzięki nazwiskom wytwórców, wyryt!m częst~ ,na ekspona.tach, n:
określenie indywidualnych
właściwości rzeźbiarzy, ZblOr sldada SIę z 35
r-eźb wykonanych na kłach morsów; są to rzeźby wypukle, azurowe, pła'-k
'by i grawerowania.
Zbiór zawiera drobiazgi toaletowe, kałamarze.
s orzez
. k,·t
'e
do
rozcinania
papieru,
szachy, fajki, pudermcz l I p.
It
noz
'
. d'
"
'ch ku urze
Rysunki zawierają sceny z życia Czukczow I aJą pOJęcIe o ~
"
"
'b' rska Czukczów i Eskimosów ma odległe tradycJe; sWladczą
Sztu k a rzez Ja

o tym znaleziska archeologiczne (figurki ludzi i zwierząt). Rzeźby te odznaczają się realizmem
(starożytna
kultura
Punuk.
po beringa-morskiej
kulturze).
Źródła historyczne z XVIlI w. wspominają o rozpowszechnionej
wśród
mieszkal'lców Półw,vspu Czukockiego rzeżbie w kości, jak również i o rysunkach na kłach morsów. Kraszennikow pisze z podziwem o łańcuszku wykonanym z kości; Merck, członek płn.-wsch. ekspedycji kap. Billingsa, również
wspomina o nich, zwłaszcza a rysunkach, którymi ozdabiano żebra wieloryba, stanowiące
podstawę czukockich dachów i eskimoskich
ziemianek.
W drugiej pol. XIX w. amerykańscy i angielscy podróżnicy i badacze zwracają uwagę no rz.:źbę Czukczów. W. H o f f m a n i B. G r li n wed e l dają
wartościowe opracowania sztuki Czukczów i Eskimosów. Zaczynając jednak
od połowy XIX w. sztuka ta zaczyna upadać z powodu zetknięcia się Czukczów z amerykańskimi
kupcami. Czukoccy rzeźbiarze zaczęli stosować się
do niewybrednego
gustu odbiorców i wyrabiali
przedmioty
naśladujące
europejskie guziki, łyżki, widelce itp. Rzeźba Czukczów i Eskimosów zatraciła w ten sposób swe artystyczne walory, Autorka podkreśla dwa kierunki
cechujące t~ sztukę w pierwszej połowie XIX w.; rzeźby z tego okresu wyk8.zują tendencję do uproszczonego przedstawiania
zwierząt i ludzi. ale nie
brak rzeźb realistycznych
Sztuka grawerowania
na kości kwitnie wśród Eskimosów; Czukcze uprawiają raczej rzeźbę, rozwój tej sztuki rozpoczyna się w końcu XIX w.
i łączy się, jak przypuszcza S. 'vV. I wan o w, z rysunkami
na kościach
i kłach, W pIn. Ameryce istniał ten sposób zdobienia kości w kulturze Tule,
która jest odpowiednikiem
kultury Punuk na wybrzeżu azjatyckim. 'Gravverowanie kości rozwinęło się w latach ustroju socjalistycznego.
Wspaniały rozwój sztuki rzeżbim'skiej
Czukczów i równoczesny zanik
,iej u amerykańskich
Eskimosó\v świadczy wymownie, że sztuka ludowa
może kWItnąć jedynie w warunkach ustroju socjalistycznego dzięki ogólnemu
dobrobytowi, jakim obecnie cieszą się opóźnione niegdyś w roz\voju narody.
N. F. P l' Y t k o w a, Odzież Chantów
(s. 123-233). Chantowie (Ostiacy)
z&lt;1mieszkują dorze~ze Obi; granicę ich siedzib stanowi ujście Obi, rzeka
Alimka, dopływ Irtysza, na płn.-wschód rzeka Waśjugan. Największe zagęszczenie ludności jest \\' okręgu Chanty-mansyjskim.
Chanto'Nie mieszkają w Jamalo-nenieckim
okręgu i na płn. wsch. w okręgu Narymskim.
Dzielą się oni na rybaków i myśliwych, częściowo na hodowców renów,
według zaś różnic dialektycznych
podzielić ich można na trzy grupy: północną. południową
i wschodnią·
Kultura materialna
Chantów, zwłaszcza
odzież, dzieli się równieź na trzy grupy, odpowiadające terytorialnie wymienionym grupom językov.'Ym: grupę północną stanowią Chantowie obdorscy.
Szuryszkarscy i kazymscy, do grupy południowej należą Chantowie z samarskiego i kondyńskiego
okręgu nad środkov..-ym i dolnym biegiem rzeki
Kondy. dolnym biegiem Irtysza
Nazyma. grupa \\'schodni3
obejmuje
-,i;1 ~.LlId.;·,

t.

XLII

�266
Chantów nad rzekami Ob. Jugan, Fim, Trom-Jugan.
Agan oraz Chantó\\'
vischodnich.
Liczne wiadomości
o odzieży Chantów,
czyli Ostiaków, znajdują
się
w opisach dawnych kronikarzy
i podróżników.
Poważne miejsce zajmują
opisy ostiackiej
odzieży w sprawozdaniach
naukowych
ekspedycji.
Wszystkie jednak te materiały pochodzą naj wcześniej z XVII w. Brak natomiast
zupełny materiału
archeologicznego.
W zbiorach muzeów radzieckich
spotyka się liczne okazy stroju Chantów, lecz metryki ich są niedokładne.
Autorka opiera się na materiale muzealnym i historycznym.
Wzmiankę o odzieży Chantów spotyka się w kronice .Jesipowskiej i w rękopisie wydanym
przez A. T i t o w a. Wzmianki te, zarówno jak i opisy
P a 11 a s a i' Z u j e w a mówią, że Chantowie nosili odzież ze skóry jesiotrów, sumów i miętusów
Chantowie, hodowcy renów, używali skór takż"
do wyrobu odzieży letniej; natomiast w tych okolicach, gdzie skóra renó',v
była importowana,
skóra ryb była jedynym surowcem, z którego wyrabiano
też odzież zimową. Chantowie-myśliwi
używali prócz tego skór wiewiórek
i gronost.ajów oraz skórek ptasich, np. łabędzi lub gęsi.
Wschodni i południowi Chantowie wyrabiali płótno z pokrzywy. Trudniły
się tym kobiety i dlatego na ich mogiłach stawiano zwykle ostiackie wrzeciono z drewnianym
ciężarkiem. Warsztat tkacki zbliżony jest do warsztatu
tobolskich Tatarów.
Do sporządzania
niektórych części odzieży Chantowie używali kory brzozowej, np. na pasy kobiece zw. wen;p. Wyrób odzieży był zajęciem kobiecym.
toteż rodzice odmawiając
swatom twierdzą, że ich córka nie umie szyć ani
kroić, a rodzice starającego się odpowiadają, że nie będzie ona musiała szyć
skór sobolowych ani bobrowych.
Czauki i odzież dziecięcą szyje się ze skóry rena, zwanej peszka. Niepluj, c~Yli s]{óra 3-5 miesięcznego
rena, była używana
do sporządzania
odzieży kobiecej. Zamsz wyrabiano z najcenniejszego
niepluju z 3-miesięcznego cielęcia. Skóra rena nazywała się pośtiel. Skóry tak wyprawiano,
by
uzyskać ich miękkość, elastyczność i odpowiednią cienkość. Autorka omawia
szczegółowo wszystkie te zabiegi. Używano też specjalnego struga do usunięcia miazdry i skobla zrobionego z rogu rena, którym zmiękczano skórę. Nad
rzeką Kazym przetrwał
do dziś dawny sposób wyprawiania
skór rybicl1.
o których wspomina A. Titow i J. Georgi. Zakazy religijne nie pozwalały kobietom zdejmować skóry z miętusa. Skóra ryb, używana w XVIII w. do
różnych wyrobów, już w XIX w. służyła tylko jako podszewka do ubrali
sporządzanych
z ptasich skórek. Obecnie wyrabia się z nich worki na mąkę.
Chantowie farbowali skóry roślinnymi barwnikami,
wyrabianymi
z kon'
modrzewia, czeremchy i z bieli brzozowej.
Przykrawanie
skóry wymagało dokładności
i starania. Ze skóry z nóg
szyto obuwie, z grzbietu sporządzano plecy ubrania, z szyi - rękawy, czapki
i dziecinną odzież ..

627
Skórki ptaków, używane dawniej na odzież, służą dziś tylko jako podszycia zimowej odzieży kobiecej lub jako wierzch dziecinnych futerek. Do kraiania skór służył nóż o wąskim osll'ZU i drewniane.i oprawie oraz specjalna
&lt;Je.ska.
Autorka daje opis obróbki pokrzywy.
Z takiego płótna szyto koszule
Gotową przędzę bielono za pomocą gotowania jej w ługu z popiołu osiny.
Płd. Chantowie farbowali
pokrzywę w odwarze korzenia mareny. Wyrób
płótna z pokrzywy istniał w XVIII Vi. W początkach XX w. było zaledwie
kilka specjalistek w tej dziedzinie.
Do szycia odzieży używano ścięgien łosia i rena oraz igieł zrobionych
7. kości łapek
wiewiórki. PosługiwarlO się również kościanym szydłem. Przyrządy do szycia przechowywano
w igielnikach lub haftowanych
woreczkach
~ tkaniny lub skóry, tzw. szwejkach, albo w pudełeczkach z kory brzozowej.
W podobnych pudełkach większych rozmiarów przechowywano
odzież, trzer)&lt;,ną za pomocą L'zepaczek zwanych nal'ep. Do przechowywania
większei
ilości odzieży służyły specjalne
przybudówki
i worki. Do stroju zalicza
również autorka ozdoby lane z ołowiu.
P r v t k o w a omawia odzież męską i kobiecą, posługując
się opisami
I.hldróżników, np, z 1692 l'. posła w ChinClch Izbranniedesa.
Owczesna odzieL
męska, nie wykluczając
butów i pończoch, wykonana
była całkowicie ze
skóry jesiotra lub miętusa, Opis ten dotyczy płd, Chantów, płn. bowiem
ncsili odzież futrzaną rozciętą na piersiach lub odzież zamkniętą, z kapiszonEm zwanym kapo)'. Warstwy uboższe zadowalały się odzieżą ze skóry ry\)
nawet w zimie.
W XIX-XX
w. odzież Chantów składała się ze spodni, koszuli, odzieży
wierzchniej, butów i pończoch, szytych ze skóry renów lub ryb. Odzież była
ozdabiana haftem paciorkowym,
który zastąpiono
w czasach późniejszych
wycinanką z kolorowych tkanin bawełniClnych. Wycinankę stosują jeszcze
i dziś; do naj piękniejszych
należą aplikacje z okręgu Kazym. Liczne zdjęcia
eksponatów dają czytelnikowi pojęcie o ornamentyce
Chantów, o kroju icn
odzieży (poncho i j2go przeobrażenia),
Na koszulę wkładano zwykle malicę,
czyli 9UŚ, która była uszyta z całej skóry rena. Bardziej skomplikowanym
]{rojem wyróżniały
się kl1mysze, uszyte z kilku skór, Obok kumyszów
i gusiów używają rosyjskich tulupów i kożuchów. Malicę i kumysz przepasują pasem z szerokiego rzemienia i zaopatrzonym w metalową lub kościaną
sprzączkę·
W lecie na koszulę wkładają Chantowie chałat, zrobiony z kupnej tkaniny, przeważnie jednak noszą zniszczoną odzież zimową.
Opisy odzieży kobiecej zClopatrzone są w liczne ilustracje. Odzież kobieca
Po~obnie jak męska odznacza się krojem p o n c h o. Krój koszul Chantów
sWladczy o etnogenetycznych
związkach z Mordwinami
i narodami w dorzeczu Wołgi. Znać również wpływy rosyjskie w sposobie ubierania się, np
noszenie spódnicy, przyszywani€ falbany do koszuli, używanie kaftanika itp.

�629

628
Najbardziej
char.ótkterY3tyczną część odzieży kobiecej stanowil pas z kory
brzozowej zwany weryp. Jest to zarazem najstarszy element odzieży kobiet
chantyjskich,
noszony niegdyś przez nie do późne,i starości.
Kobiety południowej grupy Chantów przytrzymywały
obuwie za pomocą
tego pasa i przywiązanych do niego łańcuszków, Pas zastępował nie używane
dawniej przez kobiety chantyjskie
spodnie, które zjawiły się znacznie
później; obyczajowo spełniał rolę cingulum castitatis.
Dziecięca odzież zachowała elementy dawnej odzieży Chantów.
Odzież Chantów w XVII i XVIII w. ulegała nieznacznym i stopniowym
zmianom, szczególnie u Chantów znad Obu i Irtysza, gdzie ludność miejscowa spotykała się z rosyjskimi kupcami i osadnikami; większym zmianom
L;]egała odzież męska niż kobieca.
Północna grupa Chantów zachowała do dziś futrzaną zamkniętą odzież
typu guś.
Południowi Chantowie zatracili swój dawny strój, wschodni zaś Chan towie zachowali zasadnicze elementy dawnej odzieży.
Większość narodów wschodniej
i zachodniej
Syberii używała odzieży
rozciętej z przodu, tzw. raspasz1wj;w
H!spaszku, i nie używała wcale odzieży
spodniej. Nie istniały również różnice między odzieżą kobiet i mężczyzn.
Najbardziej trwałe elementy przetrwały w stroju kobiet, np. pas, chustka
na głowę. ozdoby z ołowiu i paciorków oraz obuwie zbliżone do pończoch.
Stosunki handlowe z Rosjanami, Neilcami i ludami nadwołżańskimi,
wymiana towarów za futra i skóry przyczyniły się do zmian w stroju Chantów,
S. W. I wan o w, Orna mentyka budowli znad Amuru (str. 234-290). Dokładne zaznajomienie się z ornamentyką budowli narodów Związku Radzieckiego, a więc w tej liczbie i narodów syberyjskich, ma obok wartości historycznej i etnograficznej również znaczenie praktyczne. Wspaniale rozwijające
się budownictwo radzieckie, domy mieszkalne i budynki społeczne wymagaj a
znajomości rodzimych pierwiastków
architektonicznych.
Niewyczerpane bogactwo pomysłów zdobniczych, dających się zastosować
w nowej architekturze
radzieckiej, znajduje się w rzeźbie, zdobiącej zrębowe budowle Mansi i Chantów i wielokątne jurty Chakasów. Nie brak też
motywów ornamentacyjnych
w starych domach jakuckich na bogato rzeźbionych drewnianych
przegrodach, dzielących ich wnętrza. Podobne boga ..
ctwo ornamentu
zdobi drewniane budowle Niwchów, Nanajów i Ulczów'.
S. W. I wan o w, autor dzieła Materialy
po izobrazitelnomu
iskusstw1t
narodow Sibiri XIX -- nacza/a XX w. (wyd. A. N. ZSRR 1954) omawia architekturę (i ornament) narodów dolnego Amuru, tj. G01dów, Ulczów i Nanaj ów, które badał podczas ek~pedycji. w 192, r. Badania te objęły również
"VV &lt;:rchiwum Pol. Towarzyshva Ludoznawczego
we Wrocławiu znajdują się
w zbIOrach po prof. Stanisławie P o n i a t Ow s k i m rysunki ornamentów zdobiacych
odzież
GO~dÓV.', Oroczó\ov
i Ulczó\\'.
Polski
dzienniku
podcó7.~·· po kra.~aC'h nadatlltll'skich

uczony
\\" 19H

nie
L

D

wspornina

jednak

ornan'ent~vce budo\vli

S·WYITI
Goldóv.-.

\V

bLido\\'nictwo kultowe i budynki gospodarcze, jak spichrze, które są jednocześnie letnim mieszkaniem
Ulczów i Niwchów. Jedni i drudzy dbając
o estetykę tych budowli zdobią je ze\'.·nątrz i wewnątrz piękną rzeźbą. Z zalaczonych ilustracji P. Szymkiewicza widać, że ozdobą dachu są śparogi,
p~kryte u Nal".ajów bogatą rzeżbą. W budownictwie narodów nadamurskich
zwracają uwagę dach slegowy, socha i ślemię, zrąb zbudowany z okrąglakóW o węgłach złączonych na robłap, nic brak też ścian przysłupowych. które
w;dac na rysunku Schrenka z poł. XIX w.
Konstrukcję
slegową i dach na sochę i ślemię spot.yka się w domach
mieszkalnych, spichrzach, domkach nagrobnych Ulczów i Niwchów.
Iwanow zbadał spichrze Ulc;&gt;:ów i Niwchów, które służą im za letnie
mieszkanie. Są to budynki palowe, przeznaczone do przechowywania
żywności, narzędzi rybackich, łowieckich i odzieży. Ulczowie przechowywali w nich
I'aczynia rytualne,
używane
podczas święta niedźwiedzia.
Wejście do
"pichrza dozwolone było tylko członkom rodziny. Czasem w spichrzu mie,zkała obdarzona artystycznymi
zdolnościami dziewczyna, którą zwalniano
od zajęć domowych. Wejście do spichrza mieści się w ścianie frontowe].
Spichrze były niegdyś znane wszystkim narodom z dorzecza Amuru. Autor
d~lje rysunki konstrukcji
spichrzów i ornamentu.
Rzeźba bywa w wielu
przypadkach polichromowana;
przeważa kolor czarny i biały.
Dawniejsi hadacze nie zwrócili uwagi na sakralne budownictwo Nanajów
i Ulczów reprezentowane
przez domki nagrobne, budowane tak samo jak
:;pichrze i domy mieszkalne na sochę i na ślemię; mają one śparogi lub
p,lzdur, ściany zaś ~ą przewaźnie ażurowe. Specjalnie ozdobne są domki
nagrobne szamanów, a w ornamencie ich przeważają emblematy szamańskie ..
,i'lk żmija, żaby itd.
Końce belek wystają daleko poza węgły i są pokryte rzeźbą. W ornamencie nadamurskim
są motywy zoomorficzne, choć przeważają
motywy geometryczne: trójkąty, kółka, rozety, łańcuchy, wstęgi i spirale. Wykorzystując
Idka nieskomplikowanych
motywów rzeźbiarze nadamurscy
stworzyli niesłychanie bogatą ornamentykę.
Ornament wstęgowo-spiralny
spotyka się też na wyrobach z kości, drewnianych naczyniach i sprzętach.
Iwanow zwraca uwagę, źe ornament. wstęgowo-spiralny,
charakterystyCl.ny n2. terytorium
zamieszkałym
przez Nanajów,
Ulczów, Niwchów
sachalińskich i omurskich orr-z Negidalów. wiąże się ściśle z artystyczna
obróbką drzewa i kości, co było i jest zajęciem mężczyzn. Ornament wstęgo\'.'o-spiralny, który osiągnął tak doskonale formy nad dolnym Amurem,
.I('st ja!( gdyby kontynuacją
ornamentu
sznurowego i siatkowego, którym
w neolicie ludy w dolinie Amuru i na wyspach japońskich zdobiły ceramikr:.
Technika rzeżby nadamurskiej
przyniesiona
tu została, zdaniem Iwanowa,
przez EwenkÓw. A,inowie, najbHżsi sąsiedzi Niwchów sachalińskich. nie stosUJą tej techniki. J8P0l1CZYcy rzadko.

�631

630
N. A, K i s I a k o w, Zasiany
~ldbl)e
kobiet
Wcliycldch
(s. 29l-3lt»).
Kjs18kow ;:.pbujE' zbiór w~selnycl1 zasłon. Tadżyczek
z Muzeum Antropologii i Etnografii
w Leningradzie.
Jest to 10 zasłon, reprodukowanych

Sborniku" .
Tadżyckie zasłony weselne zwane rubancly (od ru-twarz, bcmd-zakrywać;
wychodzą 7. użycia. Sądząc z opisu podróżników
XIX w. i XX w. rubandc'
można było znależć wśród bogatszych
rodzin. A. A. Bobrinski.
posiadacl.
7naCZnC,I kolekcji zasłon. zaznacza w swej pracy o ornamencie
Tadżyków
'(Górna Buchara), że rubandy były używane tylko podczas wielkich uroczy\I'

..

stości.
Kislakow podaje zasięg zasłon kolekcji
leningradzkiej;
pochodzą
on,'
'l. doliny
rzeki Chingou z okręgu
V'lahia. Reszta
zasłon została
nabyt'\
w Darwazie, kilka w regionie przypamirskim,
trzy w dolinie Wandża w górnym biegu rzeki Jach-su
i w dolinie Karatagin.
Wytwórcami
zasłon byli
mieszkancy Darwazu, lecz głównym centrum wyrobu ich mogła być dolina
rzeki Chingou w środkowym
i górnym jej biegu.
Po tym wstępie autor daje opis zasłon z leningradzkich
zbiorów oraz
dwu ze zbiorów własnych.
Wszystkie
rubandy
wykonane
są z kwadratowych
lub prostokątnych
kawałków
bawelnianej
tkaniny.
W górnej
części znajduje
się wycięcie
/. wsta"vioną
siatką
(file).
Jest to otwór na oczy. Do górnych
naroży
przyszyte są tasiemki, za pomocą których przymocowuje
się je do stroju
głowy panny mlodej. Zasłona jest całkowicie pokryta jednostronnym
haftem.
Kompozycja
ornamentu
nie wykazuje
różnic pomiędzy
poszczególnymi
zaslonami. W środku każdej znajduje się prostokąt podzielony na kilka pasów
i otoczony 1-2 szlakami.
Zasadniczym
motywem
ornamentu
są koguty,
pawie, ornamenty
w kształcie drzewek
trójkątów
i rozet. Przeważa kolor
czerwony, zwłaszcza w hafcie przedstawiającym
ptaki. Ptaki są umieszczone
po obu stronach drzewka, a podstawę ich tworzy trójkąt.
Wyjątek wśród tych barwnych zasłon weselnych stanowią rubandy białe.
wykonane
techniką
file lub ozdobione
białym
haftem,
które pochodzą
z okręgu pamirskiego.
Rubandy służył." jako zaslony wkładane przez pannę młodą podczas jej
przeprowadzki
do domu męża. Kislakow jest zdania, że zarzucanie zasłony
na twarz nowozaślubionej
nie ma związku z panującym
wśród mahometan
zwyczajem
stałego zasłaniania
twarzy. Po przyjeżdzie
do domu małżonka
zdejmuje się zasłonę z twarzy oblubienicy koncem strzały, wałkiem do ciasta
lub zwyklą pałeczką. Czynność tę wykonuje zwykle teść lub mały chłopak
z rodziny męża. Autor przypuszcza,
że zasłona odgrywa w obrzędzie weselr.ym magiczną rolę. Obrzęd odrzucania zasłony nosi nazwę rubinik, tzn. ogląd~\nie twarzy oblub:enicy, O magicznym znaczeniu zaslony świadczą motyW:'
zdobiącego ornamentu,
,iak kogut, drzewko, rozety symbolizujące
plodnoś~
i siłl{ witalną, Kogut by! uważany
w wielu religiach
Wschodu
za ptak"

l:-ó-1\\'a
zwalczającego
demon .v I' złe siły. Pianie
I . słoneczneg()',
kogutó'X
\,:g \:sląg Zoroastra z epoki Sasanidów odstrasza złe duch
t
nie posIada krzyk pawia i gdakanie
kury. Czerwien
,y, ~ s~mo znacze. 'iaże sio z pOJ'ę i
a'
V.
POJęCIU ludowym
,I,...
c.em o",nla. dlatego u większości narodo' \\' weselne zasłon,'"
',da] .'"
a b
))(.;,
"
anvę czerwoną, np. rzy mskie .f/anielim.
Zo,1'ia Maleu,ska

SOWIETSKAJA
l\loskwa.

ETNOGRAFIA,

1954

l'

.,.

zeszyt

1 i 2. wyd. A N

. ZSRR.

Oba
'. I'

zeszyty
"Svwiebkoj
Etnografii"
zawieraJ'ą. prace , l'fe era"t,' I al .tv_ ".
on,awJa.1ące problematvkę
ukrail1ska
co S'lę "'1' ąze
.
.
z t'rzec h setn:l
rocl1lcą połqczel1lR Ukrall1Y z pal'l'ilwern rosyjskim
t k ł
JiórR E K 1'a we'
..
.,
np, ar y u wstępny
I
..
C I A. K u n I c k I e g o pt. Nieruszimaja
dl'użba dwuch
b ra1SK:1C narodowo
h
Inne prace omawiają
zagadnienia
antropologiczne
lub
f
e tnoora lczne
A A F Or m o z o w re f'eruJe sprawę
odnalezienia
śladów
człOWIeka z epokI mustIerskiej
w Staroselju
na Krymie
M M G
.
1'10 v'
'..
b'
.
,
.
.
e l' a s 1,
\,'
wY.1aSl1laprze
leg
wykonanych
prac
J
J
R
o
g"
k'
.
f
o'
•.
•.
'
•.
I n s l pIsze o morolo",lcznych
własclwosclach
odnalezionego
szkieletu ' L I'n' - G a n' porusza
d'
.
zab~ l1Iel1le etnogenezy
Dunganów. Artykul ten jest tłumaczeniem
z języka
chll1sklego pIerwszej części pracy L i ń - G a n pt. Próba zbadania pochodzeJl~Ci 1 ukszta.ltowania
się Dunganóu;,
opublikowane;
w 1952 l' w chin" lm czasopIśmie "Sit'l tziat'lsze" B O D I"
h"
..
mikt; z S. A
,_,'
., .
.
o glC
plowadzI
dalszą pole",. A
. ~ .. kar I e w e m na temat etnogenezy
Buriatów.
Artykuły
",.
.~,P e t l' "o waporusza'
;
,"
,',
..
Ją wazne
zagadmel1la
związane z kształtowaniem ..
_J(~. nUl',ych
rorm zyCJa w ustroju socjalistycznym
T e l' e n t i e
.,
zmlanv ON·
;
L t
"
..
.
wa OmaWIJ,
p t'
zyc.u
o ySZ(,W wraz z przeJsciem ich do kołchozowe; gospodarki
rRow za~tanawia si(~nad nowymi formami zawierania małże~stw w Chin:
ej . epublIce Ludowej
I K'
.
w bułgarskich
pI'es'nl'a h' h'
. o J e w PIsze o rewolucyjnych
tradycjach
c
erOJcznych
M G I'
.
antropologicznych
prac K M B .
..
.
..• e w I n omawIa znaczenie
zitiskiej gminy rOdzinnej.'
.
e r a, a R. L. C h a l' a d z zagadnienie
gruhU:•

'7

.

"

b.

~.

.'

.,

YO

.....

O'

Sk: .

Pozostała część zes t
1
'.
Zeszvt ') J'est"całk
" zy ~ . wypell1la kronika,
sprawozdania
i krytyka.
•
~
OWICIeposwlecon
.
inę z Ros"
.'
.'
y zaga' d'l1IenlOm
związków łączących UkraV '. Ją I wykaZUje wspolne cechy w kulturze obu bratnich narodów.
w kronice
sprawozdani
.
.
S€sji mlE'SZczone
V' d ..
.
e z archeologIczno-etnografIczne;
.
, y z. l-l!stor;Y'cznego A. N. ZSRR w dn 23-26 1\7
..
.,
o Uczestni t .
.
zawIera wzmlanke
sel. '~Ó'f c wIe przedstawicieli
polskiej archeologii i etnografii (Witold H€n~
Ze •. Ga,lek, ZdZIsław
Rajewski),

�633
632
A. 1. K o z a c z e n k o pisze na temat: Starorliska
)]orodou:ość
(zeszyt 2,
s. 3). Kronika ruska z IX w. nosząca nazwę powiesi
wremiennyc~
Let zaczyna
się zdaniem "Otkuda jest poszła Russkaja zemła'!"; słowami tyrru rozpoczyna
swój referat A. 1. K o z a c z e n k o, zastanawiając
się nad problemem pochodzenia narodów wschodnio-słowiańskich.
..'
Kształtowanie
się narodowości staroruskiej
formowało Się, J.ak potwierdzają znaleziska
archeologiczne,
w dorzeczu D~iepru. .wytworczo-ekon~miczną podstawę tego procesu stanowiły: rozwOJ rzemiOsł, u~osko~al~ma
w zakresie rolnictwa, wytwórczość towarowa, powstame feudallzmu l pierwszych państw.
.
Historyk radziecki B. A. It y b a k o \V podkl:eśla, że w kulturze sta~oruskiej istniało wiele zjawisk sięgających
swym początkiem epo~l A.ntow
(język, rolnictwo, hodowla, zwyczaje pogrzebow.e itp.), co p~zwala n~e~torym,
jr,k np. B. D. G r i e k o wow i, utożsamiać Antow z RosamI. AntowIe Jedn~k,
. _.
p N
T r e t l' ~ k o waskładali
się z połudmowo-zachodmch
zdanlen1
.'
~
,
.
plemion słowiańskich, Rosowie, inaczej Rusowie, zaś z połudm~wo-wschOdnich, wchłonąwszy z czasem olbrzymią masę Słowian wsc~odmc.h. . . _
W początkowym
stadium kształtowania
się naro~owosCl .n~Jw~zmeJszą
rolę odgrywała wspólność językowa i terytorialna.
Ogoln~słowlans~l.e pok~ewieństwo językowe było podstawą ułatwiającą
n~wiąz.ame. :ącznoscl pO.ffilę~
dzy słowiańskimi plemionami wschodnimi; wywyzszeme KIjowa do po.zlOmu
st~licy ziem ruskich również przyczyniło się do rozwoju narodowego Języka
wschodnich Słowian,
Wraz z rozwojem pisma powstał staroruski
język literacki, niezbędn~
w handlu i w stosunkach państwowych. Jednocześnie ze wzrostem językoweJ
łaczności ',""zrasta łączność terytorialna
pod wpływem zmian, j~kie zaszły
\~raz z przejściem Słowian do życia osiadłego i ro~nictwa .. Gmma rod~wa
zamienia się w terytorialną
(tzw, werwb).
EkonomIczną ~e.Jyodst.awą ~est
rołnictwo. Z biegiem czasu powstaje feudalna
klasa własclcleh
zle~skich.
Więż rodowa pozostaje jeszcze w formie zanikającej
na wsi, w ~mastach
natomiast powstaje i krzepnie więź terytorialna,
a w dalszym rozwOJU społeczeństwa zjawia się łączność ekonomiczna.
.
..
.
Budzi się również poczucie narodowej łączności, przeJaw~aJące SIę w patriotyzmie. Pojęcie Ruś zastosowane do łudnoś~i i .terytorIum w sto~unku
do wszystkich
Słowian wschodnich
było Odzwlercledlemem
poczucia Ich
wspólnoty.
.
l
.,
Materiałv archeologiczne wykazują wspólne elementy wschodnlO-s OWlanskiej gospodarki, domowego życia, zwyczajów i twórczości. W VII-IX w.
kształtują
się formy życia Słowian, charakterystyczne
dla dalszych ~t~le~l.
Do tych elementów zalicza się np. izbę zrębową z piecem przy tyln~J SClame.
domowe sprzęty wykonane z gliny i drzewa, łubu i kory brzozoweJ; ozdo?y,
.iak sprzączki, zapinki. zausznice, naramienniki,
~ie uległy większym Z~l~~
nom. w ciągu wieków i stanov,'ily przejawy orygmalne.1 wschodmo-słowlanslde.i. czyli ruskiej

kultury,

która

była kulturą

Antów.

Obyczaje i \'.:iara wschodnich Słowian uległy zmianie wraz z zanikiem
rodowego ustroju. Chrześcijaństwo,
które zjawiło się na Rusi jeszcze przed
X \\' .. uległo w pewnym stopniu r u s y f i k a c j i. Chrześcijańskie
pojęcia
docierając do odległych zakątków wiejskich zlewały się z pogańskimi przeżytkami, dając w rezultacie nową, synkretyczną
wiarę.
Wzmocnienie językowych i terytorialnych
więzów wzrastało wraz z rozwojem staroruskiej
kultury. W IX-XII w. Ruś osiągnęła niezwykly poziom;
najpiękniejszym
dowodem rozkwitu artystycznej
i politycznej literatury jest
Słowo o pułku
Igora (1187).
wysoki poziom osiągnęła sztuka staroruska.
O rozkwicie budownictwa
świadczą takie zabytki, jak kościoły św. Zofii w Kijowie i Nowogrodzie W,
ivIalarsl wo fresko\ve, muzyka, pieśni wyróżniają się swą artystyczą perfek·
C.lą Kwitnie
życie ,umysłowe, o czym świadczą kroniki;
np. w rostowosuzdalskiej ziemi pod koniec XIII w. ukazują się kroniki, w których zapisuje
się wydarzenia z całej ziemi ruskiej.
Skonsolidowaniu
staroruskich
narodowości
pomogła ekonomiczna
więź
pomiędzy poszczególnymi
ziemiami ruskimi. Mapa rynku zbytu owruckich
przęślic z różowego łupku w XI-XIII w. umieszczona w pracy B. A. R yb a k o w a świadczy, iż granice zasięgu tych przęślic odpowiadają
etnograficznym granicom ruskiego osadnictwa (B. A. R y b a k o w, Istorija
kuLtury
driewniej
Rusi). Podobny zasięg miały szklane paciorki wyrabiane w Kijowie
i inne przedmioty należące do kultu lub stroju.
Nie istnieją żadne podstawy do twierdzenia, że feudalizm doprowadził do
podziału staroIllskiej
narodowości na trzy nowe narody: wielkoruski, białoruski i ukraiński. Dopiero w XIII w. następuje ten podział wskutek specy[icznych warunków
tego wieku. Poszczególne ziemie staroruskie
oderwane
od macierzy stały się własnością
Polski i Litwy, a następnie
zaborcó~
tureckich i tatarskich.
Północno-wschodnia
Ruś nie przerwała swego rozwoju etnicznego. Z jej
rdzenia powstaje nowy naród wielkoruski
i zaczyna odgrywać przodującą
rolę wśród wschodnio-europejskich
Słowian. Stopniowo z tego samego rdzenia powstają
narody
ukraiński
i białoruski.
Wewnętrzna
cechująca je
odporność uwarunkowana
była wysokim poziomem kultury
i etnicznego
rozwoju staroruskiej
narodowości.
. Bez względu na wielowiekową
izolację trzy bratnie narody zachowały
sWladomość łączącej je więzi etnicznej, bliskości kultury i pokrewieństwa
Językowego. Pod przewodnictwem
starszego narodu rosyjskiego prowadziły
bratnie narody ukraiński i białoruski. wałkę o wyzwolenie i o złączenie się
z narodem rosyjskim.
. S. A. T o kar i e w. O wspólnocie
ku[turowej
nal'Odów
wschodnio-slolt:'ańskich (s. 21) a:lalizuje w swym artykule zjawiska kultury materialnej,
:'po!ecznej i duchowej przejawiające
się w zbieżnych formach trzech bratn:ch narodów wschodnio-słowi"ńs!&lt;icl1:
Rosjan, Białorusinów
i Ukraińców.

�635

634
t:ażdy 7, tych narodów stworzył swoistą kulturę. złączoną mimo swej narodowej specyfiki z kulturą bratniego narodu. Kułtura
b i a ł o r u s k a .posiada wspólne cechy z rosyjską i ukraińską,
l' o s Y j s k a - z ukramski-j
i białoruską,
uk r a i ń s k a zaś kultura wiąże się ściśle z rosyjską i białoruską. Wspólne cechy nosi przede 'wszystkim
rolnictwo,
narzędzia
typu
,,\os{;hodnio-slowiallsidego:
socha, radło, soszl{a; wielkorosyjska
czerkusza
l~ie posiada
płozu, sierp wschodnio-słowiański
jest zawsze ząbkowany
w przeciwieństwie
do sierpa używanego na zachodzie.
N. J. L e b i e d i e w a, znawczyni przemysłu tkackiego, ustala jednakie
u wszystkich Słowian narzędzia do obróbki lnu i do tkania. Technika tkacka
też jest jednakowa. Inne dziedziny wytwórczości nie są jeszcze należycie zbadane i nikt z etnografów nie zdołał ustalić charaktel'ystycznych
dla SłOWIan
'Aschodnich narzt;dzi do obróbki gliny, drzewa, skóry itp. surowców.
T o kar i e w rozpatruje
między innymi osadnictwo wschodnio-s.ło:viańskie, budownictwo,
sprzęty
domuv,e, odzież i podkreśla
podoblenstw().
a nieraz identyczn0ść form.
Zycie społeczne
Słowian wschodnich
posiada
również pewne cechy
"vspólne. podobieństwo przejawia się w obrzędach narodzi~OwYCh, ,,;,eselnych
i pogrzebowych. W obrzędach narodzinowych zaznaczaJą SIę trzy głowne momenty: zwyczaje przednarodzinowe,
przyjęcie noworodka do grona rodzmnego, wreszcie obrzędy oczyszczalne.
W rytuale pogrzebowym tych Słowian zwraca uwagę stosunek do zmarłych nagłą śmiercią i lęk przed osobą zmarłego, w weselnych zaś ob~·zędac.h
kładzie się nacisk na zapewnienie płodności i bogactwa oraz zabezpIeczenIe
młodej przed złym spojrzeniem.
W życiu rolników wschodnio-słowiaóskich
odgrywa znac.zną ~olę cykl
obrzędów solarno-agrarnych.
Cykl ten rozpoczynają w okreSIe Bo~ego Narodzenia ukraińskie
koLadki i szczedri'lvki, u Wielkorosjan
tzw. wmogradw
i owseń. We wszystkich tych zwyczajach niemałą rolę odgrywają wróżby.
czary i magia, których nie wytępił prawosławny koś~iół.
..,
.
..
W dziedzinie duchowej kultury narodów wschodmo-slowlansklch
rowmez
spotyka się podobieństwa
i wspólne rysy. Wprawdzie folklor tych .na~o~ów
nie jest jeszcze dokładnie zbadany, lecz poszczególne prace omlawlaJące
poezję białoruską, ukraińskie dumy i ruskie byliny, pozwalaj~ wnioskować.
i.e łączy je wspólne umiłowanie
wolności i kult bohaterow
ludowych:
Chmielnickiego, Dorosza, Gajdy, Karmeluka i innych walczących o wyzwolenie z przemocy feudalizmu i carskiej niewoli.
S. A. T o kar i e w uważa, że należałoby zbadać epos heroiczny i historyczny narodów wschodnio-słowiańskich,
ich muzykę i pieśni. poc~ątek. tym
badaniom dal Iwan P r a c z (1790), a L. M a s ł o W w 1913 1'. stwIerdzIł, ze
niektóre pieśni ukraińskie zbliżone są do rosyjskich.
Te same rezultaty da,ją badania sztuki plastycznej. L. A. D i n c e s pod-

!,.!·(..~!a historyczną
jedność ludowego stylu artystycznego,
przejawiającego
"ię ". różnych działach sztuki ludowej. Archaiczny ornament geometryczny
Vze.rwał we wzorzystych tkaninach
i haftach u zachodnich Ukraióców.
Białorusinów, południowych Wielkorusów, a częsciowo \•...Karpatach. Na tej
nilj'larszej
warstwie
powstaje i rozwija się u każdego narodu odrębny.
beli'Gzie,jskomplikowany
styl: Ukraina w swym środkowym pasie wyróżnia
,i;;; ornamentem
roślinnym, północni Wielkorosjanie
swoistą, symetrycznie
tiguralną kompozycją. Działały rzecz oczywista i obce wpływy, np. Bizanr.ium. rpnesans i barok.

*
S. A. T o kar i e w kończy swój artykuł dość gorzkimi slowami wyrzutu
pod adresem etnografów, którzy w porównaniu z historykami, archeologami
i lingwistami spóżnili się mocno w zbadaniu historycznej łączności wschodnio-slowiańskich narodów, a jeszcze bardziej wszystkich narodów słowiańskieJl. Na,ibliższym i najważniejszym
zadaniem etnografów radzieckich jest
historyczno-porównawcze
badanie
ludowej
kultury
Rosjan,
Ukraińców,
Bialorusinów i wyłowieniE' naj dawniejszych
i naj istotniejszych
wspólnych
cech w kulturze tych narodów.
G. S. M a s ł a w a, Hi,st()l'yczn(l-kulturo~ve
c(izieży

więzi

z.achowane

w

ludowej

(s. 42).

Zagadnienie historyczno-kulturalnych
związków, jakie łączyły i łącz')
w;.chodnio-słowiań3kie
narody,
jest na.lwazme.lszym
zagadnieniem
słowiańskiej etnografii. Kwestia kulturowej
łączności narodów ukraińskiego
i rosyjskiego
niejednokrotnie
interesowała
etnografów.
G. S. M a s ł o w a
zwraca uwagę na poważne znaczenie badań nad ludową odzieżą w XIX w.
W artykule swoim stara się wykryć wspólne cechy odzieży ukraińskiej
i rosyjskiej, pomi,iając różnice klasowe, które znajdują swe odbicie w stro,iu
ludowym.
Odzież ludu rosyjskiego i ukraiilskiego zachowała w XIX w. tradycyjn&lt;;
rysy dawnego przyodziewku
staroruskiego,
mimo iż uległa w tym czasie
znacznym zmianom pod wpływem rozwijającego
się w Rosji kapitalizmu.
Wspólne rysy w odzieży trzech narodów wschodnio-słowiańskich
występują wyrażnie nie tylko w dawnej, lecz i w nowszej odzieży. Jednakże
warunki geograficzne i gospodarcze zadecydowały o materiałach używanych
na odzież; szyto ją przeważnie z lnianego i konopnego płótna lub z wełnianego samodziału.
Na północy używano płótna lnianego, na południu
konopnego. Tkaniny miały splot bardziej lub mniej skomplikowany.
Wśród
Ukraińców rozpowszechniona
była tzw. technika zakladnaja
lub palasnaja,
stosowana przy tkaniu zapusek, kilimów i innych bardziej ozdobnych tkanin,
ROSjanie znali również te rodzaje techniki tkackiej i stosowali je do upięk··
sl&lt;tnia koszul i szuszpanów. Podobie!istwo zaznaozało się także w sposobacil
'1.:'Cia i haftu: Ukt'8il'Jska technika liii wykazuje
analogię do rosyjskiego

�637

636
Dcl\\TJY lO.;;yj5ki dwustronny
szew, zwany na południu
dosiulny,
1.JkrainJd nazywały sztopiu:ka.
Ukraińskiej
mereżce. zwanej wirizllwanni,
odpowiadała rosyjska nazwa u;yrezy.
Sposoby farbowania
tkanin również wykazują wiele analogii; narod~
wschodnio-słowiańskie
posługują się w tym celu jednakimi
barwnikaml
roślinnymi, zwierzęcymi lub mineralnymi,
jak korzeń marzanny ~maruny),
czerwiec (koszenila) i lIl. W wielkorosyjskiej
nazwie sarafana barwlOnego na
kolor czerwony, zwanego merc,wi!;: lub maturnik,
krY.ie się nazwa rośliny

naboru.

bawiącej.
Ukraińcy, Białorusini i Wielkorusi używali na odzież płótna drukowanego
domowym sposobem. Płótno to nosiło nazwę wybojka, ukr. wybijka, nabojka
łub pieczatka (na Lubelsz('zyźnie: drukowanka, malowanka).
Odzież Ukrainki składa się w swej pierwotnej postaci z koszuli płóciennej i umocowanej w pasie dergi albo zapaski. Analogiczna jest odzież Wielkorosjanki, złożona z koszuli i wełnianej poniowy, która zastępuje spódnicę·
Koszula kroju poncho znana była w Rosji, lecz uważana za przeżytek. Ukrainki nosiły właściwie dwie odmiany koszul: jedna miała wstawki na ramionach ~rzyszyte równolegle do nitek osnowy górnej części koszuli, inny
natomiast krój miały koszule z rękawami,
tzw. suciLnymi,
przyszytymi
do obszewki, co odpowiada wielkoruskiej
nazwie koszuli uszytej z jednego
k"wałka plótna - sucilna lub iscelnica. Zwykłe górna część koszuli uszyta
była z cienkiego płótna, dolna z grubego.
Ramiona koszuli irękawy zdobił zwykle haft. Ornament układano w poprzeczne, rZHdziej podłużne pasy. Męskie koszule miały haftowane przody,
r0zciete na środku lub z lewej strony; w tym przypadku
koszula nosiła
nazw~ kosoworatki.
Koszule Ukraińców i Rosjan miały krój poncho, noszono
ie' "na wypust". Kosoworotki
rozpowszechniły
się u Wielkorosjan
razem
z wierzchnią odzieżą dwupołową, zapinaną na lewym boku.
Charakterystyczną
częścią odzieży kobiecej
jest ukraińska
plachta ..
u Wielkorosjanek
poniowa.
I płachta, i poniowa składają się z pionowo
ustawionych dwu płatów tkaniny, w przeciwieństwie
do mołdawskiej
katrinty i południowo-słowiańskiej
joty, sporządzonych podobnie jak ukraińska
obhortka
z jednego, poziomo ułożonego kawałka tkaniny. Wzór tkaniny na
poniowie czy też na płachcie tworzy kratka lub szachownica; materiał jest
wełniany granatowej lub czerwonej barwy, stąd pochodzi nazwa siniatka lub
czerwona, używana do określania tej części odzieży na Ukrainie i Wielkorusi. Prócz tego istnieje pewna odmiana, nazywana przez autorkę poniowqplClchtq, ponieważ łączy w sobie oba typy. Poniowę-płachtę
spotyk.a się
\'.' gub. orłowskiej i kurskiej oraz smoleńskiej pod nazwą snowan.kt, koiyszki i poniowy.
Strój ten był również znany na terenach pogramcznych
Białorusi.
Inna częścią kobiecej odzież~' u!uaińskiej
bezręk~wka. złożona z krótkiego staniczka

jest gorset zwany kirsetka, czyli
i prz~'szytej dOI) falbany, posze-

Tzonej \\' biodrach. Kirsctkc: weszla \\' modę !la począlku XIX w. Gorset,
cz\'li kirsetkę, nosiły również południowe Wielkorosjanki.
wkładając go na
sa~afan albo do poniowy.
Do stroju obrzędowego Ukrainek należał tzw. SZUSZUl1,
długi kaftanik
perkalowy, z okrągłym kołnierzykiem
zakoóczonym falbanką. Szuszun noszono jeszcze w drugiej połowie XIX w. Był to strój świąteczny i weselny.
Wielkorosyjski szuszun różnił się od ukraińskiego krojem poncho i materiałem: szyto go z wełny.
Najbardziej jednak charakterystyczne
były stroje głowy dziewcząt i kobiet. Mężatki zakrywały
włosy, dziewczęta nosiły czółka, wianki, czasem
wstążki. Do najdawniejszych
strojów głowy kobiet zamężnych należała namitka (nazwę tę spotyka się w żródłach z XI w.). Strój ten przetrwał do
XIX w. Był to długi ręcznik z cienkiego, białego płótna, umocowany na
sztywnej hamełce wykonanej z łubu. strój ten uzupełniała siatka. Podobny
strój głowy znany był w północnej Wielkorosji, zwany też kibałka
lub
kibała .. znany na Ukrainie w brzmieniu kimbCiłka. Nazwa ub rus, oznaczająca
staroruski płócienny ubiór głowy, istnieje dziś jeszcze na Ukrainie w zachodnich jej regionach jako obrus. Inne stroje głowy znane pod nazwą oczipok,
sied/ok, u Rosjan szełomok i kokosznik
pochodzą od jednego prototypu. Do
nowszych należy wielkoruski powojnik
i ukraiński oczipek.
Ukraińskie paciorki i szklane perły splecione w monisto lub namisto
znane są również i Wielkorosjankom.
Do najdawniejszych
należą ozdoby
z piór. noszone na Ukrainie jeszcze w XIX w. Do ozdób należały również tzw.
staroruskiE' kolty, czyli kolczyki, wykonane z metalu lub szkła.
Strój męski skladał się z koszuli i płóciennych spodni z OCZ kurem. Podobieństwo w odzieży Ukraillców i Wielkorusów zachowało się w większym
stopniu na zachodzie niż na wschodzie.
Świta, kożuch, japończyca
(opończa) są dawnymi terminami oznaczającymi odzież wierzchnią. Dawne wielkoruskie
kaftany i ukraińskie
świtki
szyto z samodziału; krój miały one prosty o całkowitych plecach i bocznych
klinach. W XVIII w. plecy byJy cięte, a w pasie przyszywano sfałdowaną
część dolną, zw. fałdy, tl'umarka,
jubka (wpływ polski), Wielkorosjanie
lJoddiowka.
Odzież ukraińska i wielkorosyjska
posiadała dwie poły zachodzące jedna na drugą. Z futra szyto u Wiełkorosjan poluszubki,
u Ukraińcćw kożuchy. Do wierzchniej odzieży wkładanej podczas zimy nałeżały płócienne balachony,
u Ukraińców plótnianki.
Włosy strzyżono na Ukrainie
w makitrll,
na Wielkorusi -. w gOl szok, a głowy pokrywano barankow~
czapką stożkowatego kształtu, bialoruska magrelka lub ukraińska magirko .
w lecie noszono słomkowe kapelusze.
Wielki bezwarunkowo
wpływ wywarło na rozwój odzieży ukraińskiej
zjednoczenie się Ukrainy z Rosją. Ścisła łączność kulturowa obu narodów
zllalazła swe odbicit w stroju. Specjalne zbliżenie widać w odzieży ludności
mieszkającej na pograniczu rosY.isko-ukraińskim.
Rozwó.i nowych warunkó\\'

�639

638
ekonomicznych i zwiększony dobrobyt wpłynęły ogro:T,nie na odzież ludo'są
Kupcy ukraińscy przywozili do Rosji skórę, wełnę, konopie, kilimy, haf toWeine r~czlliki, wywożąc w zamian wyroby środkowych guberni rosyjskich.
Rozwój przemysłu rosyjskiego w XIX w., zwłaszcza produkcja bawełnianych tkanin zaczęła wypierać domowe samodziały.
G. S. S u c h o b l' U S w artykule o zasadniczych rysach podobiet1stwa 1'0syjskie.i i ukraińskiej
twórczości ludowej, umieszczonym w 2 zeszycie "Sowieckiej Etnografii" za rok 1954. s. 60, mówi o wspólnym rdzeniu, JakIm był:,
folklorystyczne tradycje staroruskiej ludności w historii rozwoju wschodmoslowiat'J.skich narodów.
Bohaterowie rosyjskich bylin są chłopskimi synami, jak np. Ilia Muromec.
i walczą o zjednoczenie ojczyste.i ziemi, występują w obronie uciśnionych
mas ludowych, toczą walki o Ki.iów.
Wyzwołencze idee i głęboki patriotyzm bylin przyswo.ione zostały przez
folklor wschodnio-sło\\rianski.
W eposie ukraińskim
,:""ystępują posta:lc
legendarne
Iwasia Konoczenki, Nikity Kożemiaki, zwycięzcy Pleczyngow,
dzielnej kobiety-rycerza
Perepietychy.
Wspólna walka narodów ukraińskiego
i rosyjskiego wzmacniała węz l;,'
przyjaźni łączące od wieków oba te narody. Najbardziej rozpowsze~hmonym
tematem utworów ludowej poezji ukrail1skiej są powstania chłopskIe i walkI
wyzwoleńcze. Obok legendarnych
bohaterów zjawiają się wzięte z rzeczywistości postacie, uznane w oficjalnej historii carskiej Rosj i za bandytóW
i opryszków. W utworach ludowych występują oni jako obrońcy i bo~aterscy
wodzowie chłopów walczących o wyzwolenie. Pugaczow, Steńka RazIn, PallI,
Dowbosz, Płatow, wreszcie Bohdan Chmielnicki w pieśniach i dumach są
przedstawieni
jako mściciele krzywdy społecznej.
..
.
.
Ideowa wspólność ludowej poezji ukraińskiej i rOSYJskIeJ pogłębIła
się
jE:&gt;zcze bardziej wraz z rozwijającym
się rosyjskim ruchem rewolucyjnym.
Przyswajano
sobie również polską rewolucyjną
poezję. Zasadnicze tł? stanowiłv pieśni rewolucyjne:
Warszawianka,
Czerwony
sztandar,
Mu;dzyJlJrodóu:ka, MarsyLianka.
Od 1905 r. zaczęto śpiewać na Ukrainie pieśni
rewolucyjne
na nutę Marsylianki,
lecz różniące się swym proletariackorcsyjskim charakterem.
Wielka Rewolucja Październikowa
skierowała uciśnione narody carskie.i
Rosji na drogę, jak mówił Lenin, "samodzielnego tworzenia nowego życia".
F. J. Ł a w l' o W \V artykule
zatytułowanym
Przyjaźń
narodów
ZSRR
w ukraińskiej
twórczości
narodowo-poetyckiej
przytacza liczne fragmenty
poezji ukraińskiej,
w których naród ukraiński wyraża w zdecydowany sposób swą przyjaźń dla narodu rosyjskiego, a Związek Radziecki za prawdzlwego przyjaciela i obr0l1cę mas uciśnionych.
A. M. K i li k o w z\'.'iezłym artykule omawia znaczenie
grała \If poezji ukrail1skiej postać Bohdana Chmielnickiego.

rolę. jaką od~-

W swych pieśniach i dumach uwieczni! naród ukraiński walkę z zaborcami i jej głównych wodzów: Dymitra Wiśniowieckiego,
Samuela Kiszkę.
Bajdę, Chmielnickiego i Ostrianicę. W dumach tych znalazła wyraz serdeczno;
przyjaźń narodu ukraińskiego
dla Rosji i zrozumienie
wspólnego celu
\,. zwalczaniu najeźdźców. Chmielnicki jest i teraz bohaterem wielu pieśni
poświęconych trzechsetnej
rocznicy przyłączenia Ukrainy do Rosji. Kołcho7.0'\' i poeci nadają
'oardziej wspóiczesne rysy swemu narodowemu
bohate,'O\Y1 i czynią z niego bojownik,"
o wieczny i trwały pokój, o wolność i równoŚĆ wszystkich narodów.
B. B u 1:n i k - S i we r s k i, Sztukc/ [';clOWCI
Ukrain'iJ (s. 91). Badania nad
sztuką ludową Ukrainy wykryły niezwykle szybki i wspaniały jej rozwój
w okresie walk wyzwole:'1czych. Ludowa sztuka Ukrainy tkwi swymi korzeni"mi \If sztuce Rusi Kijowskiej, kolebce trzech bratnich narodów wschodnio-słowiańskich;
rozkwit jej potęguje się z chwilą przyłączenia się Ukrainy
do Rosji. a wznosi się na najwyższe szczyty po wprowadzeniu
ustroju radzieckiego.
Stan majątkowy chlopów ukraińskich w okresie kapitalizmu nie sprzyjał
rozwojowi sztuki. Artystyczny przemysł ludowy kierowany przez kapitalistycznych odbiorców,. mimo wpływów kap italistycznych
miłośników sztuki
ludowej, nie zatracił swych cech narodowych i pozostał nadal wyrazem artystycznych zamiłowań i dążeń ludowych twórców ukraińskich.
Na tle tego dziedzictwa szybko powstaje i rozwija się radziecka sztuka
wolnego narodu ukraińskiego,
która opierając się na dawnych tradycjach
tworzy nowe całkiem wartości. Sztuka w pojęciu radzieckim jest potężną
bronią walki ideowej. Dlatego w latach naj gorętszych bojów z najazdem
obcych interwentów
i walk z kontrrewolucjonistami
Partia wydała szereg
z&lt;JrządzEl1odnoszących się do tzw. kustarnego
proizwodstwa,
czyli ludowego
przemysłu artystycznego.
W. l. L e n i n podpisuje dekrety o zastosowaniu
odpowiednich środków w zakresIe przemysłu ludowego. W myśl tych dekretów ustanowiono
Radę Narodowej Gospodarki Ukrainy
i zorganizowano
urząd, któremu podlegały
dotąd wszystkie
szkoły przemysłu
artystycznego i pracownie artystyczne. Wywarło to zdecydowany wpływ na rozwój
przemysłu ludowego i zapewniło ogólne podwyższenie jego poziomu. W istniejących JUż przedtem ośrodkach zorganizowano pracownie kobiernicze, ceramiki artystycznej,
hafciarnie,
drukarni\:! płócien, tkalnie itp. W 1919 r.
Powstało na Ukrainie przeszło 200 pracowni przemysłu artystycznego, szkoły
instruktorskie
i szkoły obróbki drzewa.
W maju 1919 r. urządzono wystawę ukraińskiej
sztuki ludowej. Osobliwością tej wystawy i zarazem przejawem nowego ustroju były dzieła artystów ludowych podpisane przez twórców. np. rzeźby Iwana G o n c z a l' a
oraz hafty i dekoracyjne malowidła Hanny S o b a c z e n k o.
Główne zasady. na których opierCl się sztuka radziecka, są następując::,:
1) Zasada podtrzymywania
i dalszego rozwoju najlepszych tradycji dawnej

�641

640
sztuki ludowej. 2) Stworzenie 1. rozwój artystycznego przemysIu istniejącego
w dawnych ogniskach na nowej :oodstawie ekonomicznej, wskazanej przez
W. 1. L e n i n a w dekrecie o kooperacji. 3) Aktywne podtrzymywanie
indywidualnej twórczości ludowych mistrzów, tworzących dzieła odpowiadające
potrzebom i interesom
socjalistycznego
spoleczeństwa,
oparte na najlepszych tradycjach sztuki ludowej.
Ukraińska sztuka ludowa w latach powojennych
rozwijała się zgodnie
z tymi założeniami. Ożyły dawne ogniska przemysłu kobierniczego
w Reszetiłowce i Dehtiarach,
czynne są obecnie dawne tkalnie w Królewcu.
w Oposznie i Chomytce zorganizowano pracownie ceramiki. Wszystkie wytwory sztuki ludowej stosują w swej ornamentyce
radziecką emblematykę.
W 1936 1', urząd;:ono w Moskwie wystawę ukraińskiej
sztuki ludowe,i.
K. W. C z i s t o w pisze o pewnych zagadnieniach folklorystyki w związku
z artykułem B. S. B a c h t i n a pt. Oczerki russkogo narodnogo poeticzeskogo
tworcze&lt;;twa sowietsKo,i epochi ("Sow. Etn:', z. 2, 1953).
A. F. B u d z a n omawia ukraińską rzeźbę w drzewie. Rzeźba ta posiada
odległe tradycje, sięgające czasów wczEsnohistorycznych
i rozwija się wspaniale w warunkach ustroju radzieckiego. Autor przytacza nazwiska artystów
l opisuje różne sposoby obróbki artystycznej drze\~a, stosowane u Hucułów,
np. lnkrustację z paciorków i metalu. Artykuł zdobią liczne ilustracje, przedstawiaiące motywy i ornamenty stosowane przez rzeźbiarzy ukraińskich.
A. S. B i e ż k o w i c z pisze o dekoracyjnym
malarstwie
ściennym na
Ukrainie, które podobnie jak i rzeźba posiada stare tradycje, na tle których
rozwija się nowe malarstwo radzieckiej Ukrainy.
W dziale kroniki po sprawozdaniu
z sesji jubileuszowej
Instytutu Nauk
USRR i sesji AN ZSRR, poświęconych 300-leciu
przyłączenia Ukrainy do
Rosji, najbardziej
interesujące
dla polskich etnografów
jest sprawozdanie
z posiedzenia Naukowej Rady Instytutu
Etnografii im. Mikłucho Makłajo,
w którym uczestniczyli przedstawiciele wielu innych pokrewnych nauk. Posiedzenie to odbyło się w dniach 16-17 II 1954 r. Zebrani obradowali nad
przygotowawczymi
pracami
do atlasu
historyczno-etnograficznego,
jako
pracy mającej dać ogólne ujęcie rosyjskiej kultury ludowej i ukazującej
jej wszystkie specyficzne właściwości, rozmaitość form i granic zasięgów.
P. 1. K u s z n i e r wygłosił referat o zadaniach i programie prac nad
atlasem.
Referat
poddano
wyczerpującej
krytyce.
Fakt organizowania
w Związku Radzieckim prac nad atlasem etnograficznym
świadczy wymownie o aktualności i poważnym znaczeniu tego rodzaju pracy.
Etnograficzny
materiał zebrany do atlasu oraz materiały z pokrewnych
dyscyplin pomogą wyjaśnić genezę wielu zjawisk kultury materialnej
i duchowej, sięgającej w głęboką paeszłość narodu.
W dyskusji zabierał głos R. I. lI.·s a n i e s o w. podkreślając
ważne znaczenie atlasu etnograficznego:
u\\'ażal. że II' prac~' nad nim zaintere-

sowani są zarówno etnografowie, jak i historycy, historycy kultury i lingwgci rosyjscy. Awaniesow proponował
ograniczyć prace nad atlasem do
terytorium, na którym kształtowała się rosyjska narodowość, ponieważ głównym i zasadniczym celem atlasu jest wyjaśnienie
problemu kształtowania
sie i rozwoju tej narodowości; podkreślił w swym przemówieniu,
że zasadnicze kategorie z historii zjawisk językowych i dialektologicznych
znajdują
potwierdzenie
w faktach etnograficznych.
Dlatego proponował
nawiązanie
ścisłego kontaktu między insty~utem etnograficznym
a lingwistycznym.
W dalszej dyskusji zabierał głos S. P. T o ł s t o w, który podkreślił, że
w pracach nad atlasem należy wykorzystać
krytycznie wszystkie naj cenniejsze wartości zdobyte przez rosyjskich etnografów,
sprzeciwił się prop0!10Wanemu przez Awaniesowa
ograniczeniu
atlasu do terytorium
rosyjskiego, poni~waż obok problemu kształtowania
się narodowości rosyjskiej
stoją inne jeszcze zagadnienia związane z formowaniem
się burżuazyjnego
narodu. Tołstow ubolewał, że prace nad atlasem nie objęły również Sybiru,
P. 1. K u s z n i e r odpowiedział, że nie jest łatwo prowadzić równoległe
prace nad kilkoma naraz zagadnieniami.
Zgodził się z propozycją S. P. Tołstowa, aby atlas objął również Syberię, niestety. brak materiału
etnograficznego z tego kraju nie pozwala na natychmiastowe
włączenie Sybiru,
który trzeba będzie opracować w następnym wydaniu atlasu.
Z kolei pracownicy
atlasu referowali
poszczególne działy: G. S. M as ł o IV a przedstawiła
stan prac nad odzieżą rosyjską. Materiały pochodzą
l. trzech źródeł: z badań
terenowych, zbiorów muzealnych, z archiwów i literatury. Materiały w ilości 7000 zdjęć tworzą kartotekę ułożoną wg guberni,
11 IV ich obrębie powiatami. Materiał będzie ujęty w przekroju czasowym.
Skartografowaniu
ulegnie też terminologia odzieży.
E. E. B ł o m k w i s t referował
rosyjskie budownictwo
ludowe. Mapy
będą obejmować 15 tematów, m. in. rozprzestrzenienie
typów mieszkal1
wg materiału, techniki wykonania, sposobu połączenia domu z podwórzem,
usbwienia
domu do ulicy, rozplanowania
wnętrza itd.
Najwięcej miejsca zajmą w atlasie narzędzia rolnicze. Dział ten obejmie
materiały odnoszące się do techniki rolniczej przed Rewolucją Październikową. W drugiej części znajdą się materiały wykazujące lokalne właściwości narzędzi rolniczych. W tym też dziale umieszczonych będzie 21 map
oraz album z materiałem
'ilustracyjnym.
Całość wyjaśni
etapy rozwoju
historycznego techniki rolniczej Rosjan, wskaże wpływ naturalnych
warunkow na gospodarkę rolną i wzajemne wpływy jej form. Etniczne tradycje
i kulturowo-historyczne
związki narodu wycisnęły
swe piętno na tym
materiale.
S. K. Z e g a ł o waz
Państwowego
Muzeum Historycznego
zaproponowała opracowanie
chłopskiego przemysłu, odgrywającego
k:edyś powaźn~
rolę na nierolniczych
t.erenach. N. L L e b i e d i e w a i K. W. S i w k o w
łl

"Lud", t. XLII

�....

_ _ _.,' __ .....o...--:...~
---_.'_

•

.

.._"

~_, __

•.__

643

642
zarzucili dość pobieżne i skąpe traktowanie
niektórych
zagadnień atlasowych, np. w dziale budownictwa
i narzędzi rolniczych; kartografuje
sią
tylko różnice, pomijając podobieństwa. S. P. T o ł s t o w podkreślił wielkie
znaczenie atlasu dl&lt;l opracowań historycznych zagadnień kultury rosyjskiej.
P. 1. K u s z n i e r podkreślił konieczność nawiązania kontaktu z innymi
instytucjami
naukowymi, pragnącymi uczestniczyć w pracach nad atlasem.
Atlas zaznajomi Rosjan z niebywałym bogactwem rosyjskiej kultury ludowej i stanie się pomocą w budowie komunizmu. W tym też celu należy
poszerzyć jego historyczne ramy aż po dzień dzisiejszy. Materiały do tego
okresu należy zebrać drogą naukowych ekspedycji i sieci korespondentów,
do której należy włączyć muzea.
W dalszym ciągu kroniki znajdują się sprawozdania z narad ukraińskich
etnografów we Lwowie w dniu 23-26 II 1954 r., sprawozdanie z sesji naukowej poświęconej historii narodów środkowej Azji i Kazachstanu,
sprawozdanie z prac kirgiskiej archeologiczno-etnograficznej
ekspedycji w 1953 r.
Znajduje się tam również sprawozdanie
z prac krajoznawczego
muzeum
w Tuwie, opis chińskich zbiorów w muzeum kazańskim oraz sprawozdanie
z wycieczki do Czechosłowacji w dniach 21-23 X 1954 r.
Dział krytyki i bibliografii zawiera
ocenę pracy M. O. K o s w e. n a,
Oczerki istorii
pierwobytnoj
kultury,
Moskwa 1953, S. J. R u d e n k i, Kultura nasielenija
Cornogo
Ałtaja
w skifskoje wriemia, M. L. 1953 r. oraz
L. W. O s z a n i n a i W. 1. Z e z e n k o we j Woprosy etnogenezy narodow
srednej Azji w swete dannych
antropologii,
oceny dokonał B. D o ł g i c h.
BIAŁORUSKA SZTUKA LUDOWA. Wyd. AN BSRR Instytut Historii,
Sekcja Etnografii i Folkloru, Mińsk 1951 r.
Sekcja etnograficzna Instytutu Historii AN na kilka lat przed wybuchem
wojny zaczęła organizować kolekcję białoruskiej sztuki ludowej. Szczęśliwym
zbiegiem okoliczności ocalała pierwsza część, która została wydana w 1951 r.
Album daje dokładny przegląd poszczególnych działów białoruskiej sztuki
ludowej,
na którą
składają
się tkactwo,
kobiernictwo,
koronkarstwo,
hafty itp.
Odpowiednio do materiału, artystyczne wyroby ludu białoruskiego dadzą
się podzielić na następujące
grupy: tkaniny, hafty, koronka. Artystyczna
plecionka, mereżka stosowana w zdobieniu odzieży lub jako osobne jej elementy. Artystyczna
obróbka drzewa stosowana w budownictwie
i w wyrobach drobiazgów, inkrustacja,
intarsja, mozaika, wyroby z łubu i kory.
Wyroby z korzeni w formie plecionek ze słomy i wiór. Artystyczna obróbka
skóry, rogu, kości i muszli. Artystyczna ceramika i wyroby z metalu. Malarstwo na szkle, drzewie lub skórze. Druki na płótnie, tzw. nabojki. Zabawkarstwo.
Wymienione działy sztuki ludowej Białorusinów znajdują się przeważnie
w wydanym niedawno albumie. Widzimy tam szereg barwnych i jednobarw-

nych plansz przedstawiających
białoruskie kobierce, kilimy, tkaniny, ręczniki
ozdobione kolorowym haftem, pasy nicielnicowe, koronki i mereżki, haftowane koszule oraz drukowanki na płótnie, znane również na terenie Polski.
Zofia

W. W. MA WRODIN, D o o koł a A n i ó w
wietskaja Etnografija"
1954, zesz. 2, s. 32-41.

P s.

Malewska

M a u r y c e g o.

"So-

W nrze 2 czasopisma "Sowietskaja Etnografija" za 1953 r. ukazał się artykuł M. J. B raj e Ż e w s k i e g o pt. O Antach u ps. Maurycego (nie znany,
niestety, podpisanemu recenzentowi). Ogłaszając go redakcja zaprosiła również innych badaczy do wypowiedzenia się na ten temat, a omawiany artykuł M a w r o d i n a jest właśnie takim głosem w dyskusji. Autor zgadzając
się w zasadzie z tezami poprzednika wnosi doń jednak szereg uzupełnień.
Przypomnijmy
najpierw fakty stanowiące punkt wyjścia dla wywodów
autora. Z przełomu VI na VII w. zachował się nam bizantyński podręcznik
sztuki wojskowej przypisywany dawniej powszechnie cesarzowi Maurycemu
(582-602), dziś uważany raczej za anonimowy (stąd nazwa pseudo-Maurycego), ale nie powinno ulegać wątpliwości, że powstanie jego przypada na
'czasy tego władcy. Rozdział 5 księgi XI dziełka mówi o tym, Jak należy
wojować
ze Sklawami,
Antami
i innymi
podobnymi
szczepami (przekład
polski podpisanego w zbiorze Creckie i lacińskie źródla do najstarszych
dziejów Słowian, Poznań-Kraków
1952, s. 91-99, oraz u G. L a b u d y, Slowiańszczyzna pierwotna,
Warszawa 1954, s. 81-86). Przy udzielaniu wskazówek
wojskowych autor rozwodzi się szerzej nad charakterem i zwyczajami przeciwników, tj. w tym przypadku plemion słowiańskich, i dlatego uwagi jego
są od dawna uznane za jedno z najcenniejszych
źródeł do dziejów Słowian
w tej epoce. Co do Antów z kolei, to występują oni w źródłach pisanych
po raz pierwszy w połowie VI w. u Jor d a n e s a (5, 34-35 i 23, 119) oraz
u P rok o p i u s z a (passim). Pierwszy z tych autorów poświadcza wyraźnie
w obu cytowanych
miejscach
ich słowiańską
przynależność
szczepową,
tj. pokrewieństwo
etniczne ze Sklawinami
i WenedamL oraz określa ich
sledziby jako rozciągające
się pomiędzy dolnym Dniestrem
a Dnieprem.
Wiadomości te pochodzą z historii gockiej słynnego K a s j o d o r a, powstałej
w latach 526-533, ale odpowiadają
zapewne nie współczesnemu
jej, lecz
Wcześniejszemu sta:1owi rzeczy, prawdopodobnie
ze schyłku V w. Prokopiusz
bowiem stwierdza obecność Antów nad dolnym Dunajem już w trzecim
dziesiątku lat VI w., czyli że Dniestr stanowiący jeszcze u Jor d a n e s aK a s j o d o r a ich południowo-zachodnią
granicę był już wówczas przekroczony, z czego wnioskujemy, że relacja tych dwu autorów mówi o faktach
vlcześniejszych od opisanych przez Prokopiusza.
Z drugiej strony tenż9
P;-okopiusz mówi o "niezliczonych plemionach Antów" siedzących na płn.
od Morza Azowskiego, a więc nad dolnym Dnieprem. Najwięcej wiadomości
o Antach znajdujemy u tych dwu autorów. Później wspominają o nich tylko

�645

644
sporadycznie M e n a n d e r P r o t e k t o r (druga połowa VI w.) oraz znany
nam już ps[eudo]-M a u r y c y. Od początku zaś wieku VII imię Antów
ginie z naszej tradycji literackiej.
Szczupłe te wiadomości przekazane przez pisarzy bizantyńskich
usiłuje
M a w r o d i n rozszerzyć głównie za pomocą danych archeologicznych. utożsamia mianowicie Antów z ludem, który w III i IV w. stworzył i rozwinął
tzw. kulturę czernichowską
nad Dniestrem, południowym Bohem i na nizinach naddnieprzańskich.
Wyraża nadto przekonanie,
iż docierali oni już
wówczas, a więc znacznie wcześniej, niż zapisała to tradycja literacka, nad
Morze Czarne i do ujść Dunaju. Był to jego zdaniem szczep kulturalny, rolniczo-pasterski,
o zróżnicowanym
stopniu rozwoju gospodarczego i społecznego. W tych to Antach upatruje Mawrodin przodków póżniejszych ruskich
Siewierzan, którzy imię swoje mieli zawdzięczać huńskiemu szczepowi Sawirów, który rozpłynął się w masie ludności słowiańskiej
pozostawiając
jej
jedynie swoje miano, podobnie jak to miało póżniej miejsce z ałtajskimi
Bułgarami wśród Słowian południowych.
Tezy te są bardzo interesujące i będzie rzeczą. ciekawą przekonać się, Cz)'
i w jakim stopniu utrzymają się w ogniu dalszej dyskusji. Pozostają jeszcze
bowiem do wyjaśnienia
niektóre sprawy,
jak stosunek datowanego
tak
wcześnie osiedlenia Słowian nad Morzem Czarnym do faktu obecności tam
właśnie w III i IV w. Gotów, następnie naświetlony ułamkowo, lecz wyraziście, przez M e n Do n d r a Protektora proces tarć pomiędzy Antami i Awarami w drugiej połowie w. VI, na koniec zaś wyróżnienie w tradycji zachowanejprzez
ps. Maurycego
szczegółów odnoszących
się do Sklawinów
i Antów, ponieważ autor bizantyński
mówi ogólnikowo
o obydwu tych
szczepach słowiańskich.
Sprostowania wymagają natomiast takie szczegóły, jak wiadomość, jakoby
niejaki D o b r o g o s t (Anta wspomniany
przez A g a t i a s z a III 7 i 21)
był dowódcą bizantyńskiej
floty czarnomorskiej,
gdyż był on oficerem wojska lądowego i tylko przygodnie dowodził w 555 r. kilku okrętami na rzece
Rion - albo jakoby Anta C h i l b u d i u s z (Mawrodin czyta C h wal i b u d)
był w tl'zydziestyeh latach VI w. dowódcą bizantyńskich
wojsk nad dunaj skich bo generał tego imienia był wedle P rok o p i u s z a (Wojna gocka
III 14) osobistością zupełnie różną od młodego Anty tego samego nazwiska.
Marian

BADANIA

ETNOGRAFICZNE
NAD KULTURĄ KLASY
W ZWIĄZKU RADZIECKIM

Plezia

ROBOTNICZEJ

Wstęp
Nauka radziecka przywiązuje dużą wagę do badań nad klasą robotniczą
Jest to zupełnie zrozumiałe. Przed Rewolucją Pażdziernikową
bowiem na
barkach klasy robotniczej spoczywał ciężar walki z caratem o wyzwolenie

społeczne, o zniszczenie kapitalizmu.
Po zwycięskim zaś obaleniu starego
ustroju klasa robotnicza ZSRR odgrywa przodującą rolę w budowie nowego
społeczeństwa
i nowej socjalistycznej
kultury. Kultura
klasy robotniczej
staje się obecnie syntezą wszystkiego, co postępowe i przodujące w kulturze
narodów radzieckich. Toteż rozwój klasy robotniczej był od dawna przedmiotem zainteresowań historyków, w pewnej mierze ekonomistów i filozofów ZSRR. Etnografowie
radzieccy natomiast stosunkowo słabo uwzględniali w swoich badaniach zagadnienia kultury robotniczej. W okresie międzywojennym podjęli je głównie w odniesieniu do problematyki
folklorystycznej. Dopiero lata powojenne przyniosły znaczne rozszerzenie tematyki.
W oparciu o sformułowane
jeszcze przed wojną marksistowskie
ujęcie
przedmiotu i zakresu etnografii podjęto na dużą skalę badania nad socjalistyczną kulturą i bytem ludów Związku Radzieckiego. Badania te dotyczyły
początkowo
środowiska
wiejskiego,
przeobrażeń,
jakim podlega kultura
ludowa pod wpływem kolektywizacji,
z biegiem czasu rozszerzono je także
na środowisko robotnicze.
Artykuł niniejszy ma na celu zaznajomienie
czytelnika polskiego z założeniami teoretycznymi
badań nad kulturą klasy robotniczej i opublikowanymi wynikami. W literaturze polskiej pojawiło się wprawdzie szereg artykułów i recenzji informujących
o drogach rozwoju etnografii radzieckiej, nie
zajmują się one jednak problematyką
robotniczą lub poruszają ją tylko
marginesowo 1. Artykuł niniejszy ma charakter sprawozdawczy i nie wyczerpuje tematu. Opiera się na materiałach
dostępnych
w bibliotekach
krakowskich.
I. Rozwój
r ob ot n iczą

badań
etnograficznych
w ZSRR wok
r esie

nad
klasą
m i ę d z y woj e n n y m

Rozwój badań etnograficznych
nad klasą robotniczą w ZSRR pozostaje
w ścisłym związku zarówno z kształtowaniem
się etnografii
jako nauki,
~ ewolucją poglądów na jej przedmiot, zakres, zadania i metody, jak też
z potrzebami społecznymi, z wymogami, jakie stawiało życie.
l Podajemy
najważniejsze z tych prac. Opracowania ogólne charakteryzujące
etnografię radziecką: E. F r a n k o w s k i, Etnografia
radziecka,
"Lud", t. XXXIX,
Kraków-Poznań
1952, s. 1-42;
A. K ł o s k o w s k a, J. L u t Yń s k i, Z zagadnie1'/,
teorii i metodologii
wspó!czesnycn
badań nad spo!ecze"stwami
pierwotnymi,
cz. II:
Problemy i metody radzieckiej
etnografii,
"Przegląd Nauk Historycznych i Społecznych", t. l, Łódż 1951, s. 298-327. Studia specjalne: E. F r a n k o w s k i, Zagadnieme metodologii
badań nad sztukq ludowq, "Materiały do studiów i dyskusji z zakresu teorii i historii sztuki i krytyki artystycznej
oraz metodologii badań nad
sztuka"
.
b'
'.' Warszawa
1951, t. V, s. 369-382 (W artykuie tym autor charakteryzuje
m. in.
~dal1la nad sztuką ludową w Związku Radzieckim); J. K u l c z Y c k i recenzja pracy
Z.. lOt'Owe,J etnografów radzieckich pt. Anglo-amerykańska
etnogr~fia
w
s!użbip

ł,n~enaltZ1nu,
c

"Zycie

Nauki"

1952, nr

5, s.

133-153;

J.

L

li

t Y ń s k i,

Zagadnieniz

p rlOclY7acji
h' t ..
.
cZnych
-.
lS or"
p'erwotnej
UJ
radzieckiej
etnografii,
"Przegląd Nauk History1 Społecznych", t. III, Łódż 1953, s. 308-341; J. S z c z e p a ń s k i, Dyskusja

�646
W pierwszych latach po Rewolucji Październikowej
głównym przedmiotem badań etnografii był ustrój rodowy i jego pozostałości u różnorodnych
ludów
Związku
Radzieckiego.
To stanowisko
programowe,
przejęte
w spadku po etnografii burżuazyjnej,
zostało rozwinięte przez szereg wybitnych uczonych, przede wszystkim M a r r a i jego uczniów. Zarówno na
naradzie etnografów w 1929 r., jak na zjeździe archeologów i etnografów
W 1932 r., które odbyły się pod kierownictwem
współpracowników
M a r r a,
kwestionowano możliwość utworzenia marksistowskiej
etnografii jako samodzielnej nauki. Etnografia miała być jedynie nauką pomocniczą historii!.
Redaktor czasopisma "Sowietskaja
Etnografij a", które powstało w 1931 r.,
M a t o r i n, tak formułował
zadania etnografii:
"Etnografia
powinna zajmować się tą częścią' poznania historycznego, która związana jest ze społeczeństwem przedklasowym i jego przeżytkami, o ile można je badać drogą
bezpośredniej
obserwacji" 3. Jeszcze u schyłku lat trzydziestych
akademik
S t r u we, również redaktor "Sowietskoj Etnografij i", wyrażał pogląd, że
zadaniem etnografii jest zajmowanie się tymi ludami, które nie przekształciły się jeszcze w narody i są na poziomie ustroju rodowego lub wczesnoklasowego. O ile zaś etnografa interesuje kształtowanie
się narodów socjalistycznych, to w badaniach swoich powinien uwzględnić tylko te zjawiska
kultury, które genezą swą sięgają w daleką przeszłość, zwłaszcza gdy mają
charakter przeżytków hamujących dalszy rozwój 4.
W tym samym czasie kształtują się jednak także inne poglądy na przed~
miot i zadania etnografii, nawiązujące do postępowych tradycji etnografii
rosyjskiej z połowy XIX w. Krystalizują
się one w toku licznych dyskusji
i polemik, a do ich ostatecznego sformułowania
przyczyniają
się postanowienia partii i rządu w sprawach historii (1934) 5. W myśl tych nowych założeń przedmiotem etnografii jest lud w całym jego historycznym
rozwoju
od ustroju wspólnoty pierwotnej
aż do komunizmu.
Dlatego badań nad
współczesnością nie ogranicza się do analizowania
tylko przeżytków i ich
ujemnej roli dla dalszego rozwoju kultury. Etnografia winna ogarniać szemetodoLogią etnograficznego
badania kołchozów
w Związku
Radzieckim,
"Przegląd Nauk Historycznych i Spolecznych", t. III, Łódź, 1953, s. 341-368. Ponadto ukazały
się tłumaczenia artykulów etnografów radzieckich. Na specjalną uwagę zasługuje
praca zbiorowa poświęcona przede wszystkim badaniom nad współczesnością, pt.
Nowe drogi
etnografii
radzieckiej,
"Archiwum Etnograficzne",
nr 6, Poznań 1954,
Wyd. PTL.
, S. P. T o l s t o w, Sowietska]a
szkoła w etnografiji,
"Sowietskaja Etnografija",
1947, nr 4, s. 12-13; S. A. T o kar i e w, Osnowny je etapy razwitija
russkoj dorewolucjonnoj ; sowietskoj etnografij!,
"Sowietskaja Etnografija",
1951, nr Z, s. 176-177;
O. A. K o l' b e, O rabotie żurnała "Sowietskaja
Etnograftja«,
"Sowietskaja Etnografija" , 1951, nr 4, s. 211-21Z.
, Ch. M. M a t o l' i n, Sowremiennyj
etap i za.daczi sowietsKoj etnografiji,
"Sowletskaja Etnografija",
1931, nr l-Z,
s. 20-Z1.
• S. M. A b l' a m z o n, Plenum Instituta Etnografij;,
"Sowietskaja Etnografija",
1938, nr 1; s. 230-Z32 (referat Struwego).
, S. P. T o ł s t o w, o. c.. s. 13.
nad

647
rokie dziedziny kultury i uzyskać ścisłe powiązanie z życiem, z aktualnymi
zagadnieniami przebudowy społecznej.
Na tle takiego rozwoju etnografii
badania
etnograficzne
nad klasą
robotniczą w pierwszych latach po Rewolucji nie miały korzystnych warunków rozwoju. Zarówno założenia teoretyczne, jak i potrzeby życia praktycznego kierowały zainteresowania
etnografów ku badaniom nad ludami prymitywnymi, które wchodziły w skład państwa radzieckiego. Do najważniejszych bowiem zadań, jakie stanęły przed władzą radziecką, należało pokonanie zacofania gospodarczego i kulturalnego
tych ludów i włączenie ich
w ogólny nurt budownictwa
socjalistycznego.
Dla zrealizowania
tego celu
konieczne było gruntowne poznanie ich kultury poprzez systematyczne
badania etnograficzne.
Z biegiem czasu, gdy pierwsze trudności zostały pokonane, gdy niektóre
ludy od ustroju wspólnoty pierwotnej
lub stosunków feudalnych przeszły
wprost do socjalizmu, zakres etnograficznych
badań radzieckich zaczął się
stopniowo rozszerzać. Niezależnie
od oficjalnych sformułowań
teoretycznych etnografowie radzieccy podjęli na razie nieliczne i wycinkowe studia
nad kształtowaniem
się kultury socjalistycznej.
Taki kierunek prac narzucało samo życie. W okresie realizowania .kolejnych planów pięcioletnich
i szybkiego rozwoju kolektywizacji wsi nie można było pominąć aktualnie
zachodzących przeobrażeń kulturalnych,
tym bardziej że badania nad nimi
miały doniosłe znaczenie praktyczne.
Badania nad kulturą klasy robotniczej zapoczątkowali
folkloryści, którzy wcześniej od innych etnografów
skierowali
swe zainteresowania
ku
życiu współczesnemu
mas pracujących.
Opierając się na marksistowskiej
koncepcji twórczości ludowej, sformułowanej
przez Gorkiego, rozpoczęli oni
zbierać i badać folklor miejski. Zerwali w ten sposób z dawnymi zapatrywaniami, w myśl których twórczość robotników jest produktem
rozkładu
tradycyjnej
kultury ludowej. Wykazali natomiast, że pieśni i opowiadania
rcbotników są przejawem
ich swoistych
uzdolnień
i w równej
mierz~
z6.sługują na uwagę jak analogiczna twórczość ludu wiejskiego 6.
W 1925 r. pojawił się niewielki artykuł wybitnego folklorysty radzieckiego J. M. S o koł o w a Pieśni fabryki i wsi 7, który wzbudził powszechne
zainteresowanie.
W niedługi czas potem w wielu ośrodkach przemysłowych
ZSRR (przede wszystkim w Moskwie i Leningradzie)
rozpoczęto badania
nad folklorem robotniczym 8. W toku tych badań zbierano pieśni i opoWieści dawne, przedrewolucyjne,
które w nowych warunkach
życia szybko
zanikały. Przedstawiały one ciężką dolę robotników w ustroju kapitalistycznYm, odsłaniały ich dążności rewolucyjne.
Ponadto zaczęto zbierać także
utwory nowe, które odzwierciedlały
wydarzenia lat ostatnich - opiewały
Wielką Rewolucję Październikową
oraz osiągnięcia budownictwa
socjalistycznego. Badanie twórczości współczesnej
pozwoliło na głębsze wniknięcie w dynamikę jej kształtowania
się i na pełniejsze oświetlenie roli,

�649

648
jaką twórczość ta spełnia w życiu społecznym. Studia folklorystyczne
wykazały, że twórczość literacka
ludu pracującego
nie tylko odzwierciedla
przeobrażenia
społeczne, ale staje się również jednym z czynników, który
może sprzyjać postępowi społecznemu lub hamować go. Stąd pochodzi duże
znaczenie praktyczne badań nad folklorem 9.
W wyniku badań przeprowadzonych
w latach dwudziestych
i trzydziestych opublikowano
szereg prac poświęconych pieśniom, poezjom, opowieściom tworzonym przez robotników lub powstałym w innych środowiskach
społecznych, ale przez robotników twórczo przekształconym 10. Należałoby
jeszcze podkreślić, że oprócz prac zajmujących się wyłącznie folklorem robotniczym pojawiły się publikacje ogólniejsze, obejmujące zarówno twórczość robotników, jak ludności wiejskiej i inteligencji pracującej.
Należy
do nich np. szereg opracowań i wydawnictw źródłowych dotyczących folkloru rewolucyjnego
względnie folkloru z czasów wojny domowej It. Na
uwagę zasługuje również obszerna publikacja, powstała z inicjatywy G o rkiego, Twórczość ludów Zwiqzku Radzieckiego (1937).
Po 1930 r. zainterę~owania problematyką robotniczą w etnografii radzieckiej wzrastają
i ogarniają
stopniowo także inne dziedziny kultury poza
folklorem. Już w 1931 r. na łamach "Sowietskoj Etnografiji" wysunięto postulat (wbrew poglądom M a t o r i n a), iż badania nad życiem i kulturą robotników powinny stanowić jedno z głównych zadań etnografii. W związku
z opracowywaną
w tym czasie wedle projektu G o r k i e g o historią zakładów przemysłowych podkreślono konieczność ścisłej współpracy etnografów
z historykami. Domagano się, aby historycy zajmowali się życiem robotników nie tylko w ustroju kapitalistycznym,
ale także w okresie tworzącego
sic: socjalizmu. Do istotniejszych problemów, które powinny być przedmiotem etnografii, zaliczono zagadnienie powstawania klasy robotnicznej z lud• Zob. np. M. A z a d o w s k i, Przedmowa,
,,8owietskij Folklor", 1934, nr l.
s. 3-8; A. M. A s t a c h o w a i P. G. 8 z Y l' a j e w a, StaTaja Taboczaja piesnia, ,,80wietskaja Etnografija", 1934, nr 1-2, s. 201; A. Ł. D Y m s z Y c, Nielldacznyj
opyt,
"Sowletskij ~olklor", 1935. nr 2·-3, s. 385.
, "Wiestnik Proswieszczenija", 1925, nr 4, s, 109-124.
, Zob. np. A. M. A s t a c h o w a, Z. W. J e wal d, otcziot o Tabotie bTygady po
iZllczeniju. j()tklom
roboczej STeely, "Sowietskaja Etnografija", 1932, nr 2, s. 4; A. M.
A s t a c h O w a, FolkcoTnaja
sekcija Instituta,
"Sowietskaja Etnografija", 1936, nr L,
s. 147-149.
'M.

Azadowski,

o. ~., s,."

u Należy tu wymienić prace następujących folklorystów: S o b o l e W (np. wydana pod jego redakcją większa praca pt. Folk/OT fabTiczno-zawodskich.
raboczic/ł,
Staty i materialy,
Smoleńsk 1934, która spotkala się jednak z ostrą krytyką), J. M,
S o k o lowa,
P. S. L i p i e c, A. W. G u l' i e w i c z, A. Z. D y m s z y c, A. M.
A s t a c h o w a i ir.ni.
tl Np. A. M. A s t a c h o w a, Folklor
graźdanskoj
wojny,
"Sowietskij Folklor",
(1934), nr l, s. 9-39; J. A. S a ni a l' i n, Ukmi.nskij
reu:olucjonnyj
folklor,
"Sowietskil
Folklor", 1934, nr 1, S. 53-BO n .

•...

_--~---- --_._

•....

_.'~--..._ ..-._., .. -

ności pochodzenia
wiejskiego oraz problem jej uczestnictwa
w realizacji
planu pięcioletniego 12.
Sformułowane w 1931 r. postulaty zaczęto realizować już w okresie międzywojennym. Badania nad klasą robotniczą były prowadzone między innymi
w ścisłym powiązaniu z organizowaniem
muzeów i wystaw. W wielu republikach Związku urządzano wystawy
poświęcone
poszczególnym
ludom
w okresie ich walki o socjalizm. Dla uzyskania potrzebnych danych tworzono ekipy badawcze, które w szerokim zakresie uwzględniały problematykę robotniczą· Tak na przykład w związku z organizowaną
w 1932 r.
wystawą Budownictwo
socjalistyczne
Republiki
Ukraińskiej
zostały przeprowadzone badania nad życiem i kulturą robotników niektórych zakładów
przemysłowych Donbasu. Zwrócono przy tym uwagę zarówno na położenie
ldasy robotniczej w dobie kapitalizmu,
jak też poprawę warunków
bytu
po Rewolucji Październikowej.
Zebrano ciekawe materiały dotyczące kultury materialnej i duchowej górników, zbadano problem przechodzenia kołchoźników
w
szeregi
klasy
robotniczej 13. Podobnie
zorganizowana
w 1934 r. przez Państwowe Muzeum Ludów Związku Radzieckiego ekspedycja jakucka, pozostająca pod kierownictwem
prof. T o kar i e w a, przeprowadziła badania nad rozwojem przemysłu i nad kształtowaniem
się klasy
robotniczej w Autonomicznej
Republice Jakuckiej oraz nad walką robotników o realizację planu pięcioletniego 14.
U schyłku okresu międzywojennego
pojawiło
się szereg monografii
przedstawiających
rozwój gospodarczy i kulturalny różnych ludów Związku
Radzieckiego po Wielkiej Rewolucji. Czasopismo "Sowietskaja Etnografija"
wprowadziło nawet w 1938 r. specjalny dział poświęcony tym zagadnieniom,
pt. "Ludy Związku Radzieckiego po Październiku".
Niektóre monografie
przedstawiają, najczęściej zresztą w sposób bardzo sumaryczny, dzieje klasy
robotniczej na tle rozwoju przemysłu 15.
W porównaniu ze studiami nad klasą robotniczą o wiele intensywniejsze
były w tym czasie badania poświęcone przeobrażeniom
wsi pod wpływem
k?l~ktywizacji. Ogółem jednak badania nad kształtowaniem
się kultury socJahstycznej były w okresie międzywojennym
(pomijając prace folklorystów)
stosu~ko,:",o nieliczne i fragmentaryczne.
Pozostawały
one jak gdyby n~
margmesle podstawowej
tematyki
etnograficznej,
która
dotyczyła,
jak
v.:sPomniano, głównie zagadnień reliktowych. Dopiero lata powojenne przyniosły w tym zakresie zasadniczy zwrot.
A., KS. nowym
1931,"S.
nr 3-4,
1-3.

zadaczam

sOlvl'etsko' '

.
e t nogra f'"111, "Sowletskaja

Entogl'afija"

fIJa"" J. S a m a l' i n, Socjalisticzeskoje
stroitielstwo
USSR, "Sowietskaja
Etnogra, 1933, nr 3-4, s. 204-211.
sss~' S. o kar i e w, Jakutskaja ekspedicija Gosudarstwiennogo
Muzeja Narodo'U.'
,: "Sowletska)a Etnografija" , 1935, nr 2, s. 177-180.
SOW,!. M. L e k o m c e w, Socjal'isticzeskoje
stroitielstwo
sredi narodow
powo/źja,
..•
letskaja Etnografija" , 1937, nr 2-3, s. 3-14.

?

�651

650
II. Z a ł o ż e n i a t e o l' e t y c z n e
graficznych
nad

p o woj e n n y c h
klasą
robotniczą

b adań

etn

0-

Konieczność odbudowy kraju po zniszczeniach wojennych i przeJscla do
nowego etapu, budowy komunizmu, postawiły nowe wymagania przed etnografią radziecką. Rozpoczął się okres, w którym na czoło wysunęły się badania nad życiem współczesnym.
O tym, jak wielką wagę przywiązuje
się
po wojnie do tych badań, świadczy między innymi artykuł od redakcji
"Sowietskoj
Etnografiji",
z 1951 r. Jego autor podnosi, że "W ostatnich
latach w etnografii
radzieckiej
nastąpił zasadniczy przełom. Od badania
wyłącznie
archaicznych
form kultury
i przeżytków
ustroju pierwotnego
etnografia
zwróciła się do badania
współczesnego
życia narodów
ZSRR
i współczesnych
narodów za granicą. Ten przełom zakończył kształtowanie
się radzieckiej szkoły etnograficznej,
której główną zasadą jest pełny historyzm, wierność
jedynej naukowej
metodzie materializmu
dialektycznego
i historycznego,
związek badań naukowych
z zadaniami
praktycznymi
utworzenia nowego komunistycznego
społeczeństwa" '0. Historyzm etnografii
radzieckiej
nie pozostaje w sprzeczności z zainteresowaniami
współczesnością. "Etnograficzne
badanie tylko wtedy stanie się historycznym
[cytuję
słowa L e w i n a ze sprawozdania
z. badań terenowych
Instytutu Etnografii
w 1947 r.], jeżeli nie będzie się ograniczać do notowania form archaicznych,
czym tak często grzeszyły dawne prace. Każde zjawisko powinno być zbadane w całej jego złożoności, odbijającej
obumieranie
starego i powstawanie, i rozwój nowego" 17. "Tylko wszechstronne,
doprowadzone
do współczesności badanie kultury i życia ludu - podnosi Kor b e w analogicznym
sprawozdaniu
z 1948 r. - daje możność odkrycia dialektyki procesu rozwoju
poszczególnych
zjawisk, wyjaśnienia
ich pochodzenia, prawidłowego
ujęcia

'!V

tzw. etnograficznych
przeżytków" 18.
Pomijając badania folklorystyczne,
wyróżnić można w powojennych studiach nad kształtowaniem
się kultury socjalistycznej
trzy zasadnicze kierunki. Na przełomie
1947/1948 r. zapoczątkowano
na dużą skalę badania
terenowe nad życiem i kulturą mieszkańców kołchozów. W latach następnych w "Sowietskoj Etnografiji"
pojawiło się szereg prac referujących
dotychczasowe wyniki badań na tym odcinku. Prace można podzielić na dwie
grupy. Jedne są próbą monograficznego
ujęcia całokształtu kultury kołchozu
lub kilku kolchozów, inne zajmują się analizą tylko jednej kategorii zjawisk, np. mieszkania,
odzieży, pewnych typów zdobnictwa na określonym
terenie. Zarówno badania monograficzne
syntetyczne,
jak specjalne, tzw.
" K nowym

uspiecham

sowietskaj

etnografiji,

nr 2, s. 3.
11 M. L e w i n,
polewy je issledowanija
kaja Etnografija" , 1948, nr 3, s. 139.
"o. Kor b e, Sessija poswiaszczenaja
"Sowietskaja

Instituta
itogam

Etnografija" , 1949, nr 3, s. 208.

"Sowietskaja
Etnografii

Etnografija",

w

ekspedicjonnych

1951,

1947 g., "Sowietsrabot

1948

umatyc.zne, stawiają ~obie za cel prześledzenie
przeobrażeń, jakim podlega
tradycYjna kultura wiejska pod 'wpływem ustroju socjalistycznego,
przede
wszystkim na skutek wprowadzenia
kolektywizacji.
Podobne badania terenowe nad kulturą klasy robotniczej rozpoczęto dopiero n~ pr.zełomie 1949 i 1950 r. Celem ich było zaznajomienie
się z przeobrazemaml
kultury
robotniczej
w ustroju socjalistycznym
a zwłaszcza
w okres~e przejścia od socjalizmu do komunizmu. Ponieważ jednak zainteresow~me problematyką
robotniczą w dotychczasowej
etnografii radzieckiej,
a takze w przed~ewolucyjn:j
rosyjskiej,
było stosunkowo słabe, zaś prace
z tego zakresu mehczne, me można było ograniczyć tylko do badań nad
współczesnością, kcnieczne okazało się odtworzenie kultury robotniczej także
w ustroju kapitalistycznym.
Trzeci kierun~k. b.adań nad kształtowaniem
się kultury socjalistycznej
ma charakter
ogolmeJszy, w pewnej mierze syntetyczny. Należą tu badania
na~ ~szt~łtow~niem
się narodów socjalistycznych
i ich kultury. W szczególnOSCI zajęto s~ę p~.oblemem ludów, które ominęły kapitalizm
i u których
proces konsohdacJI
narodowej
rozwinął
się dopiero w ustroju
socjalistycznym.
Doniosłe jest z natury
rzeczy zagadnienie
teoretycznych
założeń
na
których opie~ają się badania nad współczesnością,
a zwłaszcza nad klasą
robotmcz.ą. MIes.zczą. s.ię one w ramach podstawowych
założeń programowych
etnogra~ll
radZieckieJ:.
myśl tych założeń, jak wyżej Wspomniano,
przedmIOtem e~nografll Jest lud, jego życie i kultura w całym jego history;cznym roz:"oJu 19. Etnografowie
radzieccy podkreślają,
że kultury nie nalezy odrywac od konkretnego
ludu, który jest jej twórcą i nosicielem 20
Kulturę ~tanowi z.arówno proces pracy i twórczości 21, jak i jego wyniki
w
nagromadzonych
elementów
społecznego dorobku . Ob'eJmuJe. ona
tr postaCI
d'
.
.
zy .uze .dzlał.Y: kulturę matenalną,
ustrój społeczny i kulturę duchową %Z.
O.pIeraJąc Się na założeniach
materializmu
historycznego
etnografowie
radZieccy podkreślają
zależność kultury od materialnych
warunków
życia,

g.,

lit"

IS

s '. P

'zmam

w

T o l' s t o w, o. c.; takzi' 1. l. P o t i e c h i n, Zadaczi borby
etnografii,
"Sowietskaja Etnografija"
1949 nr 2 s 7 n

z kosmopo-

"Dob't
'
'
,
,.
.
Etnog' f.' I me podkreśla to Tołstow na sesji poświęconej ocenie pracy Instytutu
tHta ~: u. Por. T. A. Z d a n Ie o, Obsużdenije nauczno-issledowatielskoj
raboty Insti
, nografii
A. N. SS5R, "SowietskaJa Etnografija"
1949 nr 1 s 171
.l S.
A T o k a'
Z'
'
•
,.
.
Krak"
r I e w,
agadnIenie
etnogenezy w etnografii
Lud" t XXXIX
O\V-Poznań
1952, s. 92.
,,,
'o
,
" P. 1. K u s Z .
..
Clenije
dla
.
n ~.e r, Uc~en'.1e
Stalma o nacji i nacjo1talnoj
kulture
i jego zna-

K am
etnografa,
"SowJetskaja Etnografija"
1949 nr 4 s 11' ostatnio M D
m a r l w drug'
d i
.
"
,.,
. ..
1954 s 127 d
Im wy an u dziela zbIorowego Istoriczeskij
matierializm
Moskwa

tego ~low' al na~tępującą definicję kultury: "Przez kulturę w szerokim ;naczenlu
Wytworzo:y~OZUmlemy całokształt materialnych
i duchowych dóbr, czyli wartości
rażających st' pr~ez. ludzkość w procesie jej społeczno-historycznej
praktyki i wyponadto K a m
oplen
, l
,.. SIłamI przyrody i spoleczenstwa".
m a" Jej władzy nad ży, WIOowymI
Ustalić stosun k
r I analizuje pojęcIe kultury materialnej i duchowej i stara sili
e poszczególnych elementów kultury do produkcji, bazy i nadbudowy.

�653

652
w szczególności od sposobu produkcji
charakterystycznego
dla danej formacji. Ze zmianą sposobu produkcji zmienia się treść kultury. Po kulturze
pierwotnej, związanej z ustrojem wspólnoty pierwotnej, następuje kultura
niewolnicza, feudalna, kapitalistyczna
i socjalistyczna.
Treść kultury jest
ściśle powiązana
z podziałem
klasowym.
Odbijają
się bowiem w niej
sprzeczności charakterystyczne
dla społeczeństwa
klasowego. Zagadnienie
to w następujący
sposób przedstawia
K u s z n i e r, opierając się na pracach Lenina i Stalina ~3. Masy ludowe, które są twórcami i nosicielami kultury, tylko w pewnej mierze korzystają z wyników swej pracy. Wyniki te
przypadają bowiem w udziale przede wszystkim klasom panującym. Jeżeli
społeczeństwo klasowe jest w okresie rozwoju i klasy panujące odgrywają
rolę postępową (tzn. likwidują dawne stosunki społeczne i otwierają drogę
do rozwoju nowych sił wytwórczych), to kultura takiego klasowego społeczeństwa na ogół ma charakter postępowy i jej osiągnięcia mogą być zachowane przez całe wieki. W okresie jednak zarysowywania
się coraz silniejszych sprzeczności
między siłami ,wytwórczymi
a stosunkami
produkcji
zaznaczają się w kulturze tendencje schyłkowe, zwłaszcza w tych jej dziedzinach, które bezpośrednio zależą od klas wstecznych. Dochodzi do władzy
nowa klasa, postępowa, a z nią nowa kultura. W każdym klasowym społeczeństwie można więc wyróżnić dwie tendencje kulturowe i dwie kultury,
różne co do swej treści.
Od treści kultury należy odróżnić jej formę· K a m m a r i zastanawia się
nad istotą tego pojęcia i definiuje je w następujący
sposób: ,.Narodowa forma
kultury _ to przede wszystkim język narodowy, jak również specyficzne
formy narodowej
sztuki i kultury, w których przejawia
się układ psychiczny narodu i które odzwierciedlają
cechy szczególne bytu narodowego.
Marksizm-leninizm
uczy, że każdy naród ma swe jakościowe cechy szczególne, uwarunkowane
całym jego rozwojem historycznym, przejawiające
się
v: specyficznych właściwościach jego kultury narodowej. Każdy naród - za'równo wielki jak i mały - wnosi własny, swoisty wkład do ogólnej skarbnicy
kultury światowej, uzupełnia ją i wzbogaca" 24. Forma kultury jest więc
wyrazem drogi rozwoju, jaką przechodzą poszczególne narody, jest odbiciem
specyficznych cech etnicznych, które kształtują się w ciągu wieków.
Przechodząc do kultury robotniczej należy zastanowić się, jakie miejsce
zajmuje ona w kulturze całego społeczeóstwa
w ustroju kapitalistycznym
i socjalistycznym.
W ustroju kapitalistycznym,
analogicznie jak we wszystkich społeczeństwach
klasowych, istnieją dwie kultury: kultura klasy wyzyskującej
i wyzyskiwanej,
L e n i n polemizując
z burżuazyjnym
hasłem,
kultury narodowej tak ujmuje powyższe zagadnienie:
"W każdej kulturze
narodowej
są, choćby nawet nie rozwinięte,
elementy kultury demokra-

tycznej i socjalistycznej,
ponieważ w każdym n
d'
.
i wyzyskiwane,
których warunki życiowe nieuch:~~n~: :O~zmais: pra~uJące
mokratyczną i socjalistyczną. Ale w każdym narodzie ist .. ą .eol~g~ę detura burżuazyjna
(u
. k
..
meJe rowmez kul,
.
Wlę SZOSCIponadto czarnosecinna
i klerykalna) - . t
me w pos~acl samych tylko »elementów«, lecz w postaci kultur
a
,I?
Dlatego tez »kultura narodowa« w ogóle 'e t kl'
,y p nUJąceJ.
burżuazji" 25.
.l s
u turą obszarmkow, klechów,
Kultura burżuazyjna
i proletariacka
kształtowały się w d'
h
runkach Burżuazja ja! o kI
k
o mlennyc
wajuż w ~stroju feudaln~m
~~:s: :~~o~t~jąca, mogła rozwijać swoją kulturę
~~~i:~~:~Y::~~mm~~:~:~i
~e~~~:jU ok:I~~t:~i~~;~:i;:'2r~
S;:ł~::~:;;;~
podstawy materialne i ideowe rodz pr~es. a~KI ~~!tur~ s~cjalistycznej,
jej
ą
WielikiegO przemysłu powstaje' klasa r~~o~~JiC~~sl~~~:t~li~:~:c:i'ę Z. ~o~w~j~m
pog ąd rewolucyjny oparty na nauko
'
J
JeJ sWla 0kapitalistycznym
powstaje
nowa m~~~ ~~dstawach .. W walce z uciskiem
estetyka, literatura
i sztuka K It
nosc .proletarIacka,
socjalistyczna
,
•
. u ura proletarIacka
nie
. d k
kow pełnego rozwoju 27.
ma Je na warunW ustroju kapitalistycznym
zaznacza"
, .
między kulturą burżuazYJ'ną
'l t . Ją SIę wyrazme sprzeczności po. .
a pro e anacką
Pierwszą
h'
k
SCIprywatnej i dążenie do
. d .,..
cec ule ult własnodrugą _ szacunek dla racW~gO y zY~lOweJ k~sztem mas eksploatowanych,
trosk materialnych
i wyPZVS!yI humamstyczna
Idea uwolnienia ludzkości od
'
J
m gospodarczego
Odmienn
. t t k'
das
posiadających
i
wyz
k'
.
Y Jes a ze stosunek
I
ys Iwanych do zagadnień na d
wysuwa hasła narodowe
za
'
ro owych. Burżuazja
nych narad'
,'
pomocą ktorych rozdzielić chce proletariat
różow na wrogie obozy rozbić .
.
jego działania
Ta sama p
t '
b . Jeg.o sOJusz, a przez to osłabić siłę
.
rzy ym
urzuaz]a sprzymie
.
,
z burżuazją innych kraJ'ów P l t .
,
rza Się rownocześnie
,
. ro e anat natomiast wy
h ł
mIędzynarodowej
która wchła .
. b"
suwa
as o kultury
kolwiek bądź kol~kt
"
d ma w SIC::Ie me »kulturę narodową« (jakiegoywu nar o owego) w całości Ie . b'
narodowej wyłącznie jej kon k
t.
,cz
lerze z każdej kultury
men ty" 28.
se wen me demokratyczne
i socjalistyczne eleProletariacka,
socjalistyczna
kultura
'
dopiero w wynl'k
..
.
moze wszechstronnie
rozwinąć się
u ZWYCIęskIe] rewol
"
. l'
tury proletariatu.
Przewrót
olit c UC]I,soc]a Istycznej, na gruncie dyktaprzeobrażenia
kulturalne
KuPlt y zn~ II.społeczny musi więc wyprzedzić
Lą'
.
ura soc]a Istyczna nie zry
, .
czą SIę w niej postępowe d
k t
.
wa z przeszłosclą,
z Iilteresami lud .
'.'
emo ra yczne, rewolucYJne tradycje narodowe
Zl pracuJących wszystkich krajów.
:ow

P. 1. K u s z n i e f, Q. C., s. 12 n.
" Socjalistyczne
narody ZSRR w waTlml&lt;.ac/' Vrzecnodzenia
od socjalizmu do leO,
m-unizmu,
"Zeszyty Filozoficzne" (Nowych Dróg), Warszawa 1954, z. 1 (11), s. 27.
!~

'

" J . L L e n 1 n, DZiela,
t. XX S 9
·W·
'
..
. S t a 11 n, DZiela, t. XI, s. 50.

"W

. Berestnie
"EolszeWik"
" W

'"
kulture
w, O socJaLlstlczeskoj
nr lO, s. 23.
. L e n 1 n, DZiela, t. XIX, s, 242.
,1951,

i kulturnaj

rewolucji w SSSR,

�65~

654
. .
.'
ednolita co do swej treści. Jedność socjaliKultura soc)allsiyczna Jest)
Z.
k
Radzieckiego uwarunkowana
stycznej treści narodowyc~
kultur d . lv.:lą~ gU ~ame"o ustroju społecznego
'l
,.
teJ' same) gospo ar n, e o ~
'"
d'
jest wspo nOSClą
..,
l'.
Kulturę w&lt;zystkich naro ow
·
amej ideologu l ce ow.
"
.
t
i państwowego,
ej s
,
l'
lka o zwycięstwo komumzmu,
'k
. den wspolny ce. wa
..
Zwiazku przem a Je
.'
tków i pozostałości ideologu
.
k zenienie wszelkich przezy.
t
o ostateczne wy Ol'
,.
d'
d' nkich Kultura socjalistyczna s wo.
. iadomoscl lu Zl ra Zle_
.
burżuazyjnej w sw
. l' l d
Cechu)'e ją troska o człowieka pracu. t
ez sam lud l d a u u.
. . t
"'
rzona )es' prz
,
d'
. do zapewnienia pokoju SWla owego - .
b
'ego interesow,
ązeme
jącego, o rona)
."
ultura socjalistyczna
występuje
jednak
Jednolita
co do swe) trescl k h N' . st bowiem prawdą, jak pod..
d
h formach narodowyc.
le Je
w roznoro nyc
.
'~l' t
ym różnice narodowe od razu
,
l"
w ustroju SOC]alS yczn •
. ..
kresla S t a l n, ze
.
.
. l'zmu nastąpi pełny rozwoJ l rozznikną. W pierwszym etaple rozw~]u sOdcJa.
lOW
drugim etapie światowej
.
.,
h dotad narodow
opler
~o
kwit uClemlęzonyc
,
.
' .
anil-anie różnic narodowych'
.
l t 'atu nastąpl stopmowe z
.•.
h
dyktatury
pro e an .'
"
ltur .31 to całokształt tych specyficznyc
Narodowa forma SOCJallstyczne.J ku
:Y d
. treści kultury socjalistycznej
,
. f
rażania mlędzynaro owej
.
..
sposobow l orm wy.
.. '0.' . od form i sposobów wyrażama te)ze
u danego narodu, ktore ,odrozm Ją )o~.m głównym czynnikiem wyznaczakultury u innych narodowo p~tdsta,,: t Yna~odowy język. Poza tym decydują
jącym tę narodową formę ku ury .)es t k' literatury
muzyki architektury
.
k'
drębności narodowe) sz u l,
, .,
.
o nie) ta ze o
.
d o narodu wiąże się wzbogaceme
itd. Z rozkwitem kultury, narodowe] Kaz eg skład Związku Radzieckiego 32.
h
kultur wszystkich narodow wchodzącyc
w
.
. ł St alin
.
.. k lt ry w ustroju socjallstycznym UJą
Stosunek formy l tresCl u u
,..
b'
studentów Komu'b
swym przemowlemu na ze ram u
w następujący sp oso w
.
h Wschodu w 1925 r. Mówiąc
.
U . ersytetu
Mas Pracu]ącyc
.
mstycznego
mw
d
. twa socjalistycznego
zapytuJe:
o stosunku kultury naro~o:vej do bu O;:l~ia? Oczywiście, że nie ma! Bu, CZy nie ma tu sprzecznoscl me do pogo z .. słuszne Słuszne jest jednak
duj~my kulturę proletari~c~~. J.es~ ~o :~~:~~::yczna
co' do treści, przybiera
również to, że kultura plO e an~cK.,.
ma'tY'ch narodów, wciągnię.
by ujawmama Slę u roz
,
rozmaite formy l sposo.
.
ależności od różnic języka, obyczatych do budownictwa SOCJa1Jstyc~n.ego.w ~wa co do formy _ taka jest kultura
jow itp. proletariack~
~o .tres~~":l~::d Kultura proletariacka
nie niweczy
ogólnoludzka, ku ktore] ldZle s .]
.,.
d'
t kultura narodowa nie
. l
daje jej tresc I na o wro ,
kultury narodowe),
ecz.
..
da'e 'e' formę. Hasło kultury naroniweczy kultury prolet~nackleJ,
lec~ ,~. J Jsteru władzy stała burżuazja,'
dowej było hasłem burzuazy)nym,
opo l u
L

1

•

.
:
_

C?

'10

J. S t a l i n, Dzie!a,

t. XI, s. 346-347. Zagadnienie

.

.
kultu'.

"J. S t a l i n, Marksizm
a kwestia narodowo-kolonialna,
Warszawa, 1949, S. 210.
Zagadnienie
stosunku
treści i formy kultury
w ustroju socjalistycznym
omawia
!'ównież S t a l i n w pracy Markisizm
a zagadnienie
językoznawstwa,
Warszawa 1950,

s. 19-20.

to omawia także K a m m a r t

we wspomnianej
już pracy zbiorowej.
"J
S t a l i n, Dzie!a, t. XI, s. 348-35B. .
K a m m a r i e g o.
01 Z·ob. przyp.
22 - określenie tego POJęcl.a przez _.
. obogaszczenije
A E Mo r din ow
Rascwtet
i w.al1nno]e
" Zob. np.
.
.
,
11 25
narodów
SSSR, "Woprosy Fiłosofii", 1951, nr 6, S.
-.

a konsolidacja
narodów dokonywała się pod egidą reżimu burżuazyjnego.
Hasło kultury narodowej stało się proletariackie,
kiedy u władzy stanął
proletariat,
a konsolidacja narodowa
poczęła dokonywać
się pod egidą
władzy radzieckiej" 3".
Wypada z kolei zastanowić się nad rolą klasy robotniczej w tworzeniu
nowej, socjalistycznej kultury. Dziełem tej klasy jest przede wszystkim obalenie ustroju kapitalistycznego,
które było, rzecz jasna, podstawowym
warunkiem rewolucji kulturalnej. Klasa robotnicza pod przewodnictwem swojej
partii kieruje dalszą przebudową gospodarczą i społeczną ustroju, stwarzając
przez to odpowiednie warunki do rozwoju jednolitej co do swej treści kułtury socjalistycznej
w całym Związku. Pod jej kierunkiem dawne narody
burżuazyjne przekształcają
się w socjalistyczne, przy czym równocześnie dokonuje się proces konsolidacji narodowej ludów, które ominęły kapitalizm.
Rozwój nowych narodów socjalistycznych jest zasadniczym warunkiem rozkwitu kultur narodowych pod względem ich formy.
Klasa robotnicza, powstała
z różnorodnych
klas, warstw społecznych
i grup etnicznych, wchłania w siebie różnorodne elementy kulturalne i prze .•
pracowuje je w jednolitą całość. Dokonuje jednak przy tym pewnej selekcji - dąży do przejęcia najlepszych, postępowych tradycyj narodowych,
\'valczy zaś z ujemnymi przeżytkami
ustroju klasowego 34. Stąd też klasa
rcbotnicza jest i\'1órcą najbardziej rozwiniętych form kultury socjalistycznej
i pod tym względem wyprzedza jeszcze ciągle socjalistyczną
wieś.
Czołowa roła klasy robotniczej w walce z uciskiem kapitalistycznym
() wyzwolenie ekonomiczne, polityczne i ideologiczne, jej decydujący udział
w tworzeniu nowej kultury
mas pracujących
po zwycięskiej
Rewolucji
Październikowej
nałożyły na nauki historyczne
obowiązek intensywnych
badań nad jej przeszłością i teraźniejszością.
W związku z tym historycy
radzieccy już od dawna prowadzą badania nad kształtowaniem
się klasy
robotniczej i rozwojem ruchu robotniczego w ustroju kapitalistycznym.
Nie
omawiając bliżej osiągnięć nauki radzieckiej na tym polu, należy podkreślić,
że w ostatnich latach badania te przybrały na sile i intensywności. Na uwagę
zasługuje m. in. fakt, że zapoczątkowano wiełkie wydawnictwo źródłowe dotYCzące ruchu robotniczego w Rosji w XIX w., pod redakcją A. M. P a n-

" S t a l i n już w 1913 r. polemizował z tezą, że kultura socjalistyczna ma zachować Wszelkie narodowe właściwości. W pracy Marksizm a kwestia narodowa; Dzieła,
t. II, S. 334-335). pisze: "Pomyślcie tylko: "zachować" także "właściwości narodowe"
Tatarów zakaukaskich,
jak samobiczowanie
siG
w święto "Szachsiej-Wachsiej"!
"Rozwinąć"

takie

,,\vlaściwości

narodowe"

Gruzinów,

jak

lIprawo

zemsty!

...

et

Zna-

Czenie kultury robotniczej jako syntezy wsz~'stkiego co najiejsze w kulturze danego
narodu podkreśla artykuł redakcYjny "Sowietskoj Etnografii Poświęcony znaczeniu
XIX zjazdu dla rozwoju etnografii, 1952, nr 4, S. 7-8.

�()56

65'1

kra t o w e j. Ponadto duży nacisk położono na przeobrażenia
klasy robotniczej w ustroju socjalistycznym,
zwłaszcza na problem
współzawodnictwa
pracy i sojuszu robotniczo-chłopskiego.
Natomiast zarówno zagadnienie warunków życiowych mas ludowych, jak kształtowania
się ich kultury było
dotąd w badaniach historyków słabo uwzględnione. Na tym odcinku konieczna okazała się współpraca historyków z etnografami 35.
W etnografii radzieckiej badania nad kulturą klasy robotniczej są jednak
na razie w fazie początkowej.
Nie ustalono jeszcze do tej pory w sposób
dostatecznie ścisły zadań, celów i metod badania kultury klasy robotniczej,
nie przeprowadzono
wyraźnej granicy pomiędzy uprawnieniami
i obowiązkami historyków a etnografów w tym zakresie 3G. Tematyka badawcza kształtuje się w samym procesie badania pod wpływem potrzeb życia. Niemniej
pojawiły się zarysy programu etnograficznych
badań nad klasą robotniczą.
Na szczególną uwagę zasługuje program przedstawiony
przez W. J. K r up i a ń s k ą w jej studium o robotnikach uralskich.
Zdaniem K l' u p i a ń s k i e j "pierwszym krokiem w etnograficznych
badaniach nad klasą robotniczą jakiegokolwiek
zakładu lub ośrodka przemysłowego powinno być przebadanie
historii
kształtowania
się jego kadr
robotniczych,
wyjaśnienie
ich terytorialnego
i społecznego
pochodzenia.
W ślad za tym powinno się wykazać, jakie kulturalne
nawyki i tradycje
przynieśli ze sobą przedstawiciele
poszczególnych warstw społecznych i grup
etnicznych. Główne wreszcie zadanie pracy polega na starannym
zbadaniu
tego, w jaki sposób z różnorodnych
właściwości
kulturalnych
powstają
wspólne formy kultury i życia" 37,
Obok K I' u P i a ń s k i e j także C z e b o k s a I' o w, autor pracy o robotnikach moskiewskich,
opracował ogólne wytyczne badań nad kulturą robotniczą w dobie socjalizmu. Jego zdaniem, głównym celem badań powinno być
wykrycie nowych cech kultury robotniczej,
kształtujących
się na gruncie
przeobrażeń
ustrojowych. Należy zwracać uwagę na zmiany, jakie zachodzą
w całokształcie
życia zawodowego,
społecznego,
rodzinnego
robotników,
a także na rozwój nowej, socjalistycznej
świadomości - świadomości aktywnych budowniczych
społeczeństwa bezklasowego 38.
. Referując program badań etnograficznych
nad klasą robotniczą należy
podkreślić, że pauka radziecka przywiązuje zasadniczą wagę do ich znaczenia praktycznego.
Jednym z warunków
przejścia od socjalizmu do komu" Za tiesnoje sotrudniczestwo
etnografow
1053, nr 3 ,s. 3-4.
u P. 1. K u s z n i e r, Ob etnograficzeskom

! istorikow,

izuczeniji

"Sowietskaja

Etnografija"

socjalisticzeskoj

kultury

i by ta narodow
SSSR, "Sowietskaja Etnografija", 1953, nr 1, s. 17; W. J. K r u p i a ns k a, Opyt etnograficzeskogo
izuczenija
uralskich
raboczich
wtoroj
połowiny
XIX
w., "Sowietskaja Etnografija", 1953. nr 1, s. 64.
" W. J. K r u p i a ń s k a, dz. cyt., s. 65, 66.
" N. N. C z e b o k s a r o w, Etnograficzeskoje
izuczenije
kultury
i by ta moskowskich. raboczicn,
"Sowietskaja Etnogra!ija", 1950, nr 3, s. 107, 108.

~~:m~ jest podniesienie ~oziomu kultury społeczeństwa. Do urzeczywistnieego postulatu
komeczna
jest zarówno
znaJ'omo"
d t 11
.
stanu kultur
'ak'
.
. .
sc
o yc czasowego
ł'
.
. y, .l
1 prawldłowoSCI rządzących
jej rozwojem. Na tIe takiega
~a oz:ma Jasno występuje
doniosłość praktyczna
badań etnograficznych
rzy oczmy konk~etn~ przykład.
Dla polepszenia
warunków
mieszkanio~
WYdCh
?rzebudow~Je
Się obecnie wiele osiedli kołchozowych i robotniczych'
B a 'Ima etnograficzne
wskazuJ'ą . k' t
b'
.
.
.
' .la I yp udownictwa
jest przez ludnoś'"
d anego t erenu cemony
i
. k' h
. .
\;
. .
.
.
z.la IC przyczyn, Jakle panują w tej dziedzinie
nawyki I tradYCJe, o Ile są one szkodliwe lub pożyteczne. Materiał dostarczony przez etnografa staje się podstawą działalności
praktycznej 3~.
nI.

l

l

Przebieg

i wyniki
powojennych
badań
f i c z n y (' h n a d k l a s ą r o b o t n i c z ą.

etnogra_

Po drugiej
wojnie światowej przystapiono
do k t
.
.
rozpoczętych
studiów nad folklorem rOb'otniczym 40 °snzeYrnSzUeowbaandla
.dawtllleJ
"rafi
. .
.
ama e nooczne
pOswlęcone klasie robotnicz·ej jej życiu i kult
'.
wspomnieliśmy, na przełomie 1949 i 19"0' Z t
b
~rze, podJęto, Jak
.
;) r. a eren
adan obrano nai .
przoduJące zakłady przemysłowe
Moskwy i Lenin"radu 41
•
_pier:,
t':l przerzucono
na ośrodk'
o
• Z kolei
badamtl
l przemysłowe
Uralu
węgl
b .
moskiewskiego
Uzbekistanu 42 Uk .
43
'
owego
asenu po:l.
,ramy
, a w 1951 r r' wmez
"
R
.
Łotewskiej,
Armeńskiej
i GruzińskieJ' (cziatursk'
. °ł
epubhkf
O t t .
l przernys
manganow)
44
S a m~ lata przyniosły szybki rozwój badań nad kulturą robot .
y:
wszystkIm w Republice RosyjskieJ
Armeńskie'
i
'"
~~:zą przede
wszelkiego prawdopodobieństwa
w ~iedłUgl'
J.
Gruzm~kleJ
. Według
k
b' .
..
m czasie zostame WYdany
.
szy z 101' studlOW jako rezultat tych bada'
D te.
Wlęy
kilka prac, które podsumowuJ'ą dotych
n.
o .,1 ?or
ukazało siE: tylko
.
czasowe wymkl badań
Juz w 1950 r. pojawiła się praca C z e b o k s ar'
.
rze i ';vciu robotników
ra
.
.
o w a Poświęcona kultuprzedstawia
w niej życfe r~;~c~~~ w dwoch fabrykach moskiewskich. Autor.
do przeobrażeń
ustrojowych
S;~i~~ na tle ich zakładów?racy.
NawiązująC
za poprawę warunkow pracy robotni-

:c

1.
u s z n i e r, Ob etnograficzeskom
izuczenii
s 19
mawIamy Je przy końcu tego rozdziału.
'" .
.
O. Kor b e, Sessija uczenogo so . t I
t·
•
gam ef:spedicjonnych
isstedowanij
19t~'e a ns lt.uta Etnografii
poswtaszczenaja
it'O"
lC5-1(6.
g., "SowletskaJa Etnografija, 1950, nr 3, ••
::~.

••

" T. A. Z d a n k o, Rabota Instituta
1951, nr 2, s. 214.

Etnografija",

E

tnograf"

..

A N SSSR w 1950 g., "Sowletskaj:ł

'. "Ł. S t a r c e w a, Koordinacjonno'e
.
..
nIlu soclalisticzeskoj
kuttu,'y
i byt
J. sowleSZCZa1llJe poetnograftezeskom
fzucze~
nr 1, s. :-5.
a na? odow SSSR, "Sowietskaja Etnografija",
1951
fi

..

'

Ob etnograficzeskoj
i antropo!ogiczesko"
r'
.
Czeskogo sowieszczanija
1951 g
S
J
abotte na mtestach posTe etnograG. S. C z i t a j a, Gruzinskaja
so·~./~tsCk:I.:tskajaEt~?grafija", 1952, nr 1, s. 201-203;
skoJ .Piatiletki,
"Sowietskaja EtnOgrafiJ/
le9t5n20graflJaza gody postewojennoj
stalin"
•• Ł S t
'
, nr 3, s. 185 186
.
a r c e w a, dz. cyt., s. 175-180.
'
.
42

,.LUd",

t. XLII

�658
,,
,
dnictwa i ruchu stachanowskiego. Praca
ków, przedstawia rozwoJ wsp~łza,:o
Autor mimo zapowiedzi na wstępie,
ma charakter sprawozdawczy I .aPISO:. c 'ne" kultury robotniczej, powstaoie uwzględnia walki elementowI tr Y YJ. nJo\"eJ' kultury
socjalistycznej.
t
. k ·t r mu z e emen
ami
'v
łej w okresie
api a IZ,
. d
h trudności Praca C z e b o k s a "
.,.
k gdyby bez za nyc
.
RozwoJ dokonUje Się Ja
k
d
dyskusji przeprowadzonej
r o waspotkała
się z ostrą' kryty .ą po czas
w związku z badaniami kołchozowymI.
d ne w 1953 r.
.
t·
dwie nowsze prace wy a
Wyższy pozIOm reprezen UJą
. .
.
znać z ich
.
d'
ło" tematu i ciekawe wymln warto Się zapo
.
Z uwagi na om os sc
. , k ą to wspomma. h
brl owana przez K l' UP I a n s
,
treścią· Pierwsza z mc , opu .1 {
b d'
robotników
uralskich,
Opiera
na już wyżej Pró.ba etnograftezn~go rz:z :~~edycję
zorganizowaną w lecie
się ona na materiałach zebrany.~ Pk demii Nauk Związku Radzieckiego.
1951 r. p:zez Instytut Et~o;:a~~d~ni:
nad zespołem robotniczym pracująEkspedycJa ta pr~epro.wa Zl
.
K 'byszewa w Niżnym Tagile, która
cym w metalurgicznej
fabryce Im.
UJ
należy do najstapr:;:~~ił~a::~:r::~;~~~:'
charakterystyką
rozwoju górnictwa
Pracę swą po k . w ZWiązku
.
z t ym d'zle ł o L e n i n a . Rozwój kapitaltzmu
na RUra.~u'g:~:Y:u;~: uwydatnił specyficzny charakter ~órnic~wa u:al~kiegho,
w oSJt,
,
d
inn ch młodszych osrodkow gormczyc .
jego zacofame w stos~n.ku U :IU _ ~odkreśla L e n i n _ było poddaństwo;
~~~~:i~l~r~;~~;~i:a~u~~CZ;Ch
byli .jedn~cześnie i obsz~rn~eam~~ ik:~~:~;;
.
,
ł
·ch oplerah swe panowame
zakładow przemys owy , .
.
ładania" 46 To stało
.. l
monopolu I na swym prawie w
'
i konkurenCJI, ecz na.
'l uralskim i niewolniczego
.
owodem zacofania techmcznego w przemys e
, ,

cielaml

~~ł~enia robotników, Wpływ ustroju poddańczeg~ na ż~~~~a~~:tn~~~;\;:-,
znaczył się jeszcze z k0l1cem XIX w. Jednym z Jego p
J.
..
h do
.'
dl zdob cia sił najemnych i przywlązama
IC
odrobIn. przemysłow~y
a
bY'"
zarobków umożliwiali robotnikom
h fabryk a takze celem o mzema
. . lk'
swyc
.'..
.
twisk i lasów za darmo lub za mewie ą
użytkowame Ziemi fabrycznej, pas
.
l . os" od swych
.
w za eznm c obniżkom.
opłatą. Robotnicy, ktorzy
otrzyma l'I na d'Zl~ły, popadah
.,
,
ł
ich ulegała rownoczesme
znaczny
. .
zakładow pracy, a p a~a .,
ły
t ch przeżytków pańszczyzmaL e n i n podkreśla d~blt~le, u~edmny ~P k;:so~ej
i kultury uralskich robotnych na kształtowame Się sWla omoscl
ników.
.
.
s osób szczególnie interesujący
na
Zagadnienie powyzsze występuJe w .P
h N" nego Tac1iła
powstały
.
..
kł d'
metalurglcznyc
IZ
",.
przykładzie
hIstora za a ow
.d
y c h 47 Pierwsi
one w 1726 r. jako własność bogatej rOdZ~ny .D e ~~łY o ~oskWY . i innych
rzemieślnicy i majstrowie
zostali sprowa zem z
,
.,
Rosji
Warszawa 1953, s. 494.
" L e n i n, ROZWÓj kap,taltzmu w
,
. l
leżących do rodziny Demi"Rozwój
przedsiębiorstw przemysłowych Ula Ul tnal'a chozia;stwa
Demidowych
.
K f'
g a U s w pracy s or ]
,
dowych przed"tawił n. B.
a: e n d 1949 Dotychczas wyszedł tylko I tom dotyczący
w XVIII-XIX w., Moskwa-Lemngra
.
.
XVIIIw.

65!)
większych ośrodków, natomiast robotnicy niekwalifikowani
rekrutowali
się
z ludności wiejskiej z okolic nadwołżańskich.
W pierwszej połowie XIX w.,
gdy odkryto w Niżnym Tagile pokłady rudy miedzi, złotonośnego piasku
i platyny, D e m i d o w i e sprowadzili około 11 tysięcy chłopów z Ukrainy
i środkowych guberni Rosji.
Zagadnienie kształtowania się klasy robotniczej w Niżnym Tagile w drugiej połowie XIX w. jest stosunkowo słabiej znane. Można przypuszczać, że
na skutek nieznacznego jedynie rozwoju zakładów imigracja nowych sil
~oboczych była niewielka. Zachowały się źródła, które świadczą, że w latach
osiemdziesiątych przybyła tu grupa biedoty tatarskiej z guberni symbirskiej-.
Tak więc wśród robotników Niżnego Tagiła przeważała ludność rosyjska;
pozostała zaś, np. ukraińska (z wyjątkiem świeżo przybyłych Tatarów), łatwo
ulegała asymilacji.
Badania przeprowadzone
w 1951 r. wykazały, że wśród starszych robot~
ników fabryki, mających za sobą od 6 do 40 lat pracy, przeważają miejscowi
(516/n), 20% pochodzi z pobliskiego świerdłowskiego okręgu, a 29% z okolić
dalszych. Wśród młodszych natomiast miejscowi stanowią tylko 8%. Znaczna
część robotników starszych pochodzi z rodzin, które pracują tutaj od szeregu
generacji. Wśród tych rodzin właśnie przechowało
się sporo elementów
dawnej kultury tradycyjnej. W strukturze klasy robotniczej Niżnego Tagiła
następują obecnie szybkie zmiany. Gwałtowny rozwój przemysłu, budowa
fabryk-gigantów
przyciągają
nowe siły robocze, rekrutujące
się z różnorodnych narodowości, z różnych republik Związku.
W warunkach
życia robotników uralskich przed rewolucją można wy:'
różnić kilka etapów rozwojowych. Reforma z 1861 r. wywołała kryzys w tych
fabrykach i kopalniach, które opierały się na pracy przymusowej. Liczni
robotnicy opuścili wówczas swe warsztaty pracy, przenosząc się do innych
zakładów, najczęściej zaś wracając do swych wsi rodzinnych. Dawna izolacja
wsi poddańczej uległa załamaniu, coraz częstsze stawały się małżeństwa
pomiędzy przedstawicielami
różnych grup etnicznych, stopniowemu rozpadowi ulegały Jawne wielkie rodziny, które prowadziły wspólną gospodarkę.
Narastała ekonomiczna emancypacja
kobiet i młodzieży. Starsze pokolenie
górników w tym czasie było jeszcze silnie związane z ziemią i pracą na
mli. II młodych natomiast. zwłaszcza u kobiet, coraz wyraźniej występowała
dążność do zerwania z gospodarką rolną.
Dalsze zmiany w kulturze
robotniczej
pozostają
w ścisłym związku
z kształtowaniem się świadomości klasowej, z rozwojem ruchu robotniczego.
Druga połowa XIX w. przynosi szereg buntów i strajków, w których robotnicy wysuwają żądania podniesienia płacy, zniesienia kar pieniężnych, znie.,.
~ienia pracy w dni świąteczne itp. Pewne pozostałości ideologii chłopskiej
hamują jednak rozwój klasowej świadomości robotniczej. Dalszy rozwói
ruchu robotniczego przypada na początki XX w., gdy w ośrodkach przemy~hwych Uralu pojawiRją się pierwsi działacze bolszewiccy.

�661
()60

k?W

Wszystkie te przeobrażenia świadczą jasno, że wśród pracowników zakładów metalurgicznych
Niżnego
Tagiła
narastają
nowe, odmienne
od
chłopskich, formy życia i pracy, nowe stosunki rodzinne i społeczne. Sami
robotnicy stop:J.iowo uświad.amiają sobie swoją odrębność, a kulturę swoją
oceniają jako bardziej postępową od chłopskiej.
Położenie robotników uralskich
w drugiej połowie XIX w. było bardzo
tiqżkie. Zarobki ich były niższe w porównaniu z płacami w innych częściacn
Rosji. Robotnicy południowo-rosyjscy
zarabiali na przykład dwa razy więcej.
Mały kawałek
ziemi, który przydzielała
fabryka.
nie wyrównywał
tej
różnicy, a wiązał robotnika
z zakładem pracy. Na tle niskich zarobków
olbrzymie rozmiary przybrało tUlaj zjawisko pracy dzieci. Warunki życia
robotników w Rosji carskiej - niskie zarobki, długotrwały czas pracy, brak
możliwości kształcenia
się - nie sprzyjały,
rzecz jasna, rozwojowi
ich
kultury.
Przedstawiwszy warunki społeczno-gospodarcze
robotników autorka omawia z kolei ich kulturę
materialną,
w szczególności sprawę mieszkania,
odzieży, pożywienia. Już w połowie XIX w. Niżnyj TagH był największym
miastem Uralu, liczącym 21 tysięcy mieszkańców. Stanowiło ono ośrodek
administracyjny
dużego okręgu górniczego, a zarazem ważne skupienie handlowe. W pierwszej połowie XIX w. dużą rolę odgrywało tutaj chałupnictwo,
przemysł nie pochłaniał bowiem wszystkich rąk robo'czych, a rozwój rolnictwa stwarzał zapotrzebowanie
na towary przemysłowe. Położenie ekonomiczne chałupników było korzystniejsze
niż robotników, gospodarstwa
ich
były większe. Z rozwojem kapitalizmu w drugiej połowi·e XIX w. zaznacza
się jeszcze wyraźniej proces społecznego rozwarstwienia.
Wielu chałupników
staje się bogatymi przedsiębiorcami
i posługuje się liczną siłą najemną·
W tym czasie ludność Niżnego Tagiła szybko wzrasta. W 1889 r. wynosiła
już 32 tysiące.
Charakterystyczny
jest fakt, że większość robotników
czasie swe własne domy i małe gospodarstwa.
Tylko ci,
przybyli do miasta, mieszkali jako podnajemcy. Dążyli oni
dania własnej zagrody, choćby kosztem wielu wyrzeczeń
u miejscowych bogaczy. Posiadanie gospodarstwa, jak już
bowiem
niezbędnym
uzupełnieniem
zarobków,
jakie

posiadała w tym
którzy niedawno
jednak do posiai zadłużenia się
wspomniano, było
przynosiła
praca

w fabryce.
Osiedle robotnicze zachowało do chwili obecnej plan charakterystyczny
dla budownictwa uralskiego z początku XVIII w. Typy zabudowań mieszkalnych i gospodarczych wiązały się z tradycyjnymi
wzorami, przynoszonymi
przez różnorodne fale osadnicze. Przeważał
typ budownictwa
środkoworosyjskiego z szeregiem jednak swoistych cech lokalnych. Prawie do końca
XIX w. mieszkania robotników nie różniły się od mieszkań chłopskich. Dopiero na przełomie XIX i XX w. zaznaczył się w nich silniejszy wpływ
kultury miejskiej. Pojawiły się wówczas nowe meble, dotąd przez robotni-

nie u~ywane,. jak kanapy, kredensy. W zamożniejszych rodzinach robotmczych n:leszkama
zdobiono różnymi makatami,
serwetkami,
figurkami
fa?ryczn~J ~oboty. Zmiany te kształtowały
się pod wpływem środowiska
mleszczanskl~go .. Ciężkie położenie materialne robotników. brak warunków
do ksz~ałcema SIę, uniemożliwiały
rozwój samodzielnej
twórczości artystyczneJ.
Proces wzajemnego
oddziaływania
tradycyj
kulturalnych,
reprezentowan~ch
p:~ez różne grupy etniczne, z jakich składała
się ludność
ro~~tl1lcza NIZnE'go Tagiła. a także oddziaływanie miasta na ludową kultur~
ml.eJscowych robotników w sposób charakterystyczny
występuje na przykładZie ublOr.u. Autorka analizuje zmiany, jakie zaszły w drugiej połowie XIX
Vl. w stroJu. kobie.cym, i podkreśla
znaczenie wpływów miejskich zwłaszcza
w lab ch OSIemdZIesiątych i dziewięćdziesiątych.
Warunki bytu robotników
u~a~sk~ch odbijają się między innymi na ich pożywieniu. Było ono typowo
wleJs,kle, bardzo prymitywne, a uległo zmianie pod wpływem miasta dopiero
z konc.8n;- X~X w. Ni:mni~j jednak było stosunkowo lepsze od pożywienia
robotmkow mnych osrodkow przemysłowych,
gdyż znaczna część robotni~ów. uralskich posiadała gospodarstwa,
a żony ich nie pracowały w fabryce
l zajmowały się wyłącznie domem.
W zakończeniu swej pracy podkreśla
autorka,
że materialna
kultura
robotników Niżnego Tagiła, pomimo ich różnorodnego pochodzenia etnicznego, była .w .drugiej połowie XIX w. stosunkowo
jednolita.
Największym
przeobrazemom
uległa ona na przełomie XIX i XX w., gdy pod wpływem
ruchu ~ewolucyjnego
zaczęła wchłaniać
nowe elementy
kultury
s~cjalistycznej.
Podobną
problematykę
spotykamy
w pracy etnografa gruzińskiego
R, o b a k i d z e 48. Przedmiotem jego studium jest ludność górnicza wielkiego
os;:ocJ.kaprzemysłowego Gruzji. produkującego rudę manganową - Cziatury.
O.srode~ ten rozwinął się dopiero w drugiej połowie XIX w., już po zniesien.lU. panszczyzny. W związku z tym ustrój pańszczyźniany nie zaciążył tak
SlIme na doli robotników, jak to miało miejsce na Uralu. Następstwem
reformy agrarnej z 1861 r. był napływ licznych chłopów z okolic Cziatury do
pracy "': kopal~iach. Na chłopach tych ciążył obowiązek zapłacenia wykupu
Z'l. ,nadziały .. kt.ore otrzymali w wyniku reformy. Potrzeba im było pieniędzy,
ktoro stara11 Się zdobyć pracą w przemyśle. Praca w przemyśle jako źródło
do~atkowego dochodu w gospodarstwie
rolnym była powszechnym zjawiskIem jeszcze w końcu XIX w. Uważano ją za ważne uzupełnienie niedostatecznY~h dochodów, jakie przynosiła rola. Cziaturscy robotnicy-chłopi
pra~owah w kopalni nie więcej niż 150 dni w roku, w okresach gdy nie było
ro?o: polnych. Kiedy wraz z rozwojem kapitalizmu następowało coraz wyrazmeJsze rozwarstwienie
wsi podmiejskiej i rosły szeregi ludności bezrolnej,
. ., A. 1. R o b a k i d z e, Niekotoryje
cZ'lesty slemiejnogo
nmkow,
"Sowietskaja
Etnografija",
1953, nr 4, s. 20-29.

by ta

cziatuTskich

gor-

�~62
ta ostatnia zaczęła przenosić się do miasta i stała się głównym zrębem proleiariatu cziaturskiego.
Schyłek XIX w. przynosi szybki rozwój ruchu robotniczego w Cziaturze.
Na szczególną uwagę zasługują tzw. "Cziaturskie dyskusje" (mityngi), organizowane przez St a l i n a. Przodujący robotnicy-aktywiści
rozwijali działalność polityczną wśród okolicznych chłopów.
Proces kształtowania
się cziaturskiej klasy robotniczej odzwierciedla się
w historii następujących po sobie generacji w ramach poszczególnych rodzin.
'Przedstawiciele naj starszego pokolenia byli wyłącznie rolnikami, ich dzieci
miały już zajęcie dodatkowe związane z górnictwem: pracowały przy transporcie manganu. Wnuków spotykamy jako niewykwalifikowanych
robotników w kopalni. prawnuków zaś &lt;:zęsto jako wykwalifikowanych
górników.
Charakterystyczne
są skutki impaktu ustroju kapitalistycznego
na życie
górników. W wielu okolicach chłopi-górnicy żyli w wielkich patriarchalnych
~'odzinach skupiających
trzy. cztery pokolenia, a więc często ponad dwaIdzieścia osób. Mężczyźni w sile wieku pracowali w przemyśle, pozostali zaś
'członkowie rodziny wspólnie prowadzili gospodarstwo.
Zarobki mężczyzn
wydatkowano
na potrzeby całej rodziny. Gdy dochody z rolnictwa coraz
bardziej malały, a dochody z pracy w przemyśle stawały się podstawą utrzymania, wielka rodzina zaczęła się rozpadać na szereg małych, indywidual'nych rodzin. Proces ten zaznacza się niejednokrotnie
dopiero z początkiem
'XX w. Cziaturska kiasa robotnicza kształtowała się podobnie jak na Uralu
'z ludności chłopskiej i utrzymywała
przez dłuższy czas właściwości jej
kultury.
W epoce socjalizmu nastąpił gwałtowny rozwój przemysłu. Wzrosła ilość
'robotników nie posiadających
gospodarstw
i prowadzących
styl życia
~iejski, przeważa jednak nadal typ robotnika-właściciela
małej zagrody,
'która dostarcza mu produktów do własnego spożycia. Robotnicy ci mieszkają
we wsiach podmiejskich
razem z kołchoźnikami
i niejednokrotnie
z nimi
·Współpracują. Rozwój budownictwa mieszkaniowego poszedł w dwóch lde(runkach. We wsiach nadal przeważają
domy chłopskie typu zachodnio'gruzil1skiego, ale dostosowane
do nowych wymogów życia. W mieście
'natomiast domy robotnicze mają charakter
typowo miejski, podtrzymują
jednak ludowe tradycje zdobnicze. Urządzenia wnętrz zarówno na wsi, jak
'w mieście mają charakter miejski.
O ile kultura materialna
zachowała jeszcze niektóre dawne formy, na
ogół zresztą przekształcone i dostosowane do nowych warunków, to w życiu
społecznym nastąpiły zasadnicze przeobrażenia. Praca w przemyśle stała się
głównym źródłem dochodu rodziny robotniczej, podczas gdy dawniej była
tylko ubocznym. uzupełniającym
dochody z gospodarstwa rolnego. Nastąpiło
'równouprawnienie
gospodarcze i społeczne kobiet, a przez to wzrosło ich
znaczenie zarówno w rodzinie, jak też w szerszym środowisku. Pojawiła się
nowa, socjalistyczna inteligencja, pochodząca przeważnie z rodzin górniczych.

663
Są jednak takie ludy, u których rozwój przemysłu a w związku z tYm
także kształtowanie
się klasy robotniczej nastąpiło dopiero po Rewolucji
Pażdziernikowej.
Należą do nich między innymi mieszkańcy południowe~
Syberii, Szorcowie, którym wybitny znawca stosunków południowo-sybe':'
ryjskich P o t a p o w poświęcił ciekawe studium 49. Szorcowie byli do nie .•.
dawna ludem myśliwsko-zbierackim,
w pewnej mierze rolniczym, eksploa-:towanym przez starostów, bajów i szamanów, a przed rewolucją także przez
carat. Lud ten prowadził tryb życia koczowniczy, mieszkał w prymitywnycJ:!.
jurtach, nie posiadał pisma. Wyzwolenie Szorców spod zależności bajó"y
napotykało duże trudności z powodu niskiego poziomu rolnictwa. Wprowadzenie kolektywizacji,
wysunięcie rolnictwa na pierwszy plan w życilf
gospodarczym, rozwój hodowli bydła pokonały
stopniowo
te trudności.
Podniósł się poziom życia Szorców, na miejsce dawnych jurt wprowadzono
domy mieszkalne, opracowano alfabet szorski, pojawiła się rodzima literatura, wyrosła z tradycyjnej twórczości ustnej.
Ponieważ w sąsiednim Zagłębiu Kuźnieckim powstały wielkie zakład)i
przemysłowe, a na terenie samej Szorii zbudowano szereg kopalń, wielu
Szorców przeszło do pracy w przemyśle i górnictwie. Okazali oni dużą zdol-:ność przystosowania
się do nowych zajęć, a wielu z nich (m. in. kobiety)
uzyskało wyższe kwalifikacje zawodowe, nieraz nawet stopnie inżynierskie.
Na uwagę zasługuje wielkie zainteresowanie,
jakie budził wśród Szorców
rozwój przemysłu w sąsiednim Kuzbasie. Szorec S k w o r co w, który już
przed Rewolucją Październikową odkrył pokład rudy nad rzecz.ką Tasztagoł,
na wiadomość o budowie wielkiego ośrodka przemysłu
socjalistycznego
w Kuźniecku zawiadomił w ] 930 r. o swym odkryciu władze radzieckie,
przyczyniając się tym do uruchomienia nowej, wielkiej kopalni. Inny Szorec,
S z a r o g a s z e w, przeszedł piechotą 200 km, żeby zobaczyć budowę wielkiej
fabryki w Stalińsku. Dowiedziawszy się, że fabryka będzie czerpać rudę
żelazną z Uralu, zwrócił uwagę na to, że o wiele bliżej, w Szorii, znajdują
się wielkie pokłady rudy. Nowopowstałą kopalnię nazwano jego imieniem.
Prace powyższe, poświęcone problematyce robotniczej, stanowią charak,.
terystyczny przykład nowego kierunku w etnografii radzieckiej. Zapowiedziane są dalsze studia z tego zakresu. Na konferencji poświęconej etnograficznym badaniom
nad socjalistyczną
kulturą
i bytem ludów Związku
Radzieckiego, która odbyła się z końcem 1952 r., przedstawiono plan publikacyj na najbliższą przyszłość.
Etnografowie
ormiańscy przygotowali
w 1952 r. dwie prace: E. T,
Kar a p e t i a 11, Byt robotników
jerewiańskiej
fabryki
obrabiarek
im.
Dzierżyńskiego
i W. S. T e m u dr ż i a n. Kultura
i byt robotników
przemysłu tekstylnego
Armenii.
Na 1953 r. została wówczas zaplanowana monografia pt. Byt robotników
przemysIu
konserwowego,
której
celem było
•• L. P. P o t a p o w, Szorcy
Etnografija",
1950, nr 3, S. 123-136.

Tla

puti socjaListiczeskogo

razwitija,

"Sowiet~kaj.

�665

()64
przedstawienie
zmian zachodzących w życiu rodzinnym i zawodowym robotników i prześledzenie procesu walki elementów kultury tradycyjnej
z eleJllentami nowymi.
Etnografowie ukraińscy prowadzą od 1950 r. systematyczne
badania nad
kulturą i bytem robotników kilku dużych zakładów przemysłowych Ukrainy.
Specjalnie aktywny, o ile chodzi o pracę nad problematyką
robotniczą, jest
()środek gruziński. W 1953 r. rozpoczęto badania nad górnikami pracującymi
W kopalniach
węgla, a także nad robotnikami zatrudnionymi
przy nowych
wielkich budowlach socjalizmu na terenie republiki.
Etnograf kazański W o r o b i e w prowadzi badania nad życiem robotników fabryki chemicznej Bondińskiego
w Kazaniu. Tematyka jego badań
.obejmuje historię powstania przedsiębiorstwa,
kształtowania
się kadr robotniczych, ruch rewolucyjny, skład narodowy robotników, wzrost ich świado-tllOści socjalistycznej, udział w życiu społecznym fabryki itp. 50
Fakty powyższe świadczą o szybkim rozwoju etnograficznych
badań nad
kształtowaniem
się klasy robotniczej i jej kultury w licznych republikach
'Związku. Coraz więcej etnografów zdaje sobie sprawę z doniosłego znaczenia
tych badań dla zrozumienia życia współczesnego i działalności praktycznej.
'Także badania folklorystyczne
nie pozostają w tyle za innymi działami
Etnografii. W latach powojennych
kontynuuje
się dawniej już rozpoczęte
ł;tudia nad folklorem robotniczym. Idą one zarówno w kierunku dalszego
'zbierania materiałów,
jak opracowania
już zebranych źródeł. Do ciekawszych pracz
tego zakresu, wydanych po wojnie, należy wybór tekstów
przedrewolucyjnego
folkloru południowo-uralskiego
pod redakcją W. M.
i d i e l n i k o w a 51. Wybór ten zawiera oprócz utworów chłopskich także
pieśni, bajki i czastuszki ułożone przez robotników. Interesująca jest również
praca A. P. P r u s a k o w a o współczesnym folklorze robotniczym fabryk
moskiewskich, opublikowana w 1949 r. w "Sowietskiej Etnografii" 52. W opar~iu o materiały zbierane od 1929 r. przedstawia ona rozwój twórczości robotniczej od końca lat dwudziestych do chwili powstania pracy. Autor omawia
,tematykę utworów robotniczych i jej zmiany w zależności od aktualnych
wydarzeń.
W pieśniach, opowieściach i przysłowiach
robotników znajdują
oddźwięk: rozbudowa stolicy w latach pierwszych pięciolatek, masowy ruch
współzawodnictwa
pracy, radość z ustanowienia
Konstytucji
Stalinowskiej,
wreszcie walka z najeźdźcami w okresie Wielkiej Wojny Ojczyżnianej i entuzjazm dla odbudowy ojczyzny w latach pokoju. Autor podkreśla bogactwo
ł różnorodność twórczości robotniczej, jej wysoki poziom ideologiczny i war~ość artystyczną. Zwraca również uwagę na zanik niektórych dawnych form

.s

Wszystkie
" Narodnoje

$O

powyższe
informacje
pcdaje
tu:orczcslwo
}llżnugo
Urala,

S t a l'
zapisał

C

e w a, dz. cyt., s. 173-180.
1. S. Z a j c e w, pod redakcjoj

Z przedmową
W. M. 8 i d i e 1 n i k O w a, Czelabińsk
19·18.
•• A. P. P r U s a k O w, Sowriemiennyj
FolkloT
moskowskich
Taboczich,
wietskaja
Etnografija",
1949. nr 3, s. 201-207 (tłum. polskie w tygodniku
"Wieś",

nr 43, s. 4).

,,801949.

twórczości i powstawanie nowych. Z innych opracowań na uwagę zasługuje
praca N. Jaś k i dotycząca twórczości robotniczej w Zagłębiu Donieckim 5~.
Po ostatniej wojnie napłynęła do Donbasu znaczna ilość młodzieży, która
miała pomóc w odbudowie zniszczonych zakładów przemysłowych. Młodzież
ta w pieśniach, opowiadaniach. wierszowanych listach do rodziny daje wyraz
swojej radości z wyjazdu do wielkiego ośrodka przemysłowego,
przedstawia nowe warunki życia, opiewa przodowników
pracy i stachanowców.
Oprócz opracowań
poświęconych
specjalnie
folklorowi
robotniczemu
wydano szereg innych publikacji o ogólniejszym znaczeniu. Niektóre z nich
przedstawiają
twórczość ludową w jej historycznym rozwoju, zwłaszcza w latach władzy radzieckiej,
inne dotyczą wyłącznie folkloru Wielkiej Wojny
OjczYźnianej względnie okresu powojennego. Do pierwszych należy na przykład praca zbiorowa wydana w 1952 r., poświęcona twórczości poetyckiej
ludu rosyjskiego 54. Praca ta obejmuje również materiały robotnicze. Stała
się ona punktem wyjścia prowadzonej na łamach "Sowietskoj Etnografiji"
dyskusji, która dotyczyła zasadniczych problemów folklorystyki.
Bardzo bogaty jest folklor Wielkiej Wojny Ojczyźnianej. Przejawiał się
on w różnorodnych
postaciach, przede wszystkim jako folklor frontowy
i partyzancki.
ponadto jako twórczość jeńców wojennych i ludności zamieszkującej terytoria
okupowane.
Odsłaniał on patriotyzm
ludzi radzieckich,
wiarę w zwycięstwo socjalizmu. Charakterystyczną
cechą tego folkloru był
związek z literaturą, przejmowanie przez lud szeregu pieśni znanych poetów
i kompozytorów i twórcze ich przekształcenie 55.
Twórczość ludową okresu powojennego
charakteryzuje
nie spotykana
dotąd masowość, rozmaitość form i rodzajów literackich, a przede wszystkim
coraz wyższy poziom ideologiczny. Folkloryści radzieccy starają się uchwycić wszelkie przejawy twórczości ludowej, zbadać mechanizm jej powstawania i rozwoju G6. Do specjalnie interesujących
jej przejawów należą pieśni
o pokoju, wyrażające
dążność społeczeństwa
radzieckiego
do utrzymania
pokoju światowego. Autorami ich są prości robotnicy i kołchoźnicy, przedstawiciele
"N.

różnych
Jaś.k

o,

narodów

Związku

Socjalistlczesk.ij

57.

Donnas

W

nctTodnom

poeticzeskom

tworczestwie

l'Owietskogo Zakaj·paLi.ia,
"Sowietskaja
Etnografija"
, 195t, nr 3, s. 153-157.
" Redaktorzy:
A. M. A s t r a c h o w a, 1. P. D m i t rak
olw, A. N. Ł o z a n O w a.
" w. 1. C z i c z i e r o w, Matierialy k istorii sowietskogo folkloTa, "sowietskaja
Etnografjja",
1949, nr 4, s. 33-40;
8. M. Mi n c a, Forklor
Wielikoj
Otieczestwiennoj
Wojn'y w moskowskich
archiwach., "Sowietskaja
Etnografija",
1946, nr 2, s. 188-192.
L D a n i l e w i c z, Muzyka na frontach
Wie Ukuj Otieczestwlennoj
Wojny, MoskwaLeningrad
1948: W. Kra
w c z i n s k a i P. S z Y r i a j e w a, Czastuszki
Wielik01
Otleczestwlcnnoj
Wojny, "Sowiets"aja
Etnografija",
1949, nr l, s. 58-66 n.
"Zob.
np. W. J. KT U P i a n s k a, Narodnoje
pieslcmwje
tworcezstwo
poslewojennogo
pip.rioda,
u W. K.
S o koł
,.Sowietskaja

"Sowietskaja
Etnogl'afija",
1951, nr 3, S, 64-85 .
o w a, Narod.noje poeticzeskoje
tworczestwo
w bOT'be za

Etnografija",

1952, nr

l, s. 9-21.

miT.

�666

667

W zakończeniu wypada parę uwag poświęcić zagadnieniu
techniki badawczej stosowanej zarówno przez folklorystów,
jak i innych etnografów
radzieckich. Wszystkie prace opierają się na badaniach terenowych prowadzonych przez specjalne ekspedycje złożone zwykle z kilku osób i pozostające
pod jednolitym kierownictwem.
Utrzymują one zazwyczaj stałą łączność z badanym przez siebie terenem przez korespondentów,
którzy donoszą a aktualnych wydarzeniach.
Oprócz materiałów terenowych etnografowie
radzieccy
posługują się wszelkimi innymi dostępnymi źródłami. Do źródeł tych należą:
rr.ateriały archiwalne, źródła urzędowe, prasowe, dane statystyczne, zabytki
materialne
itp. Na uwagę zasługuje stałe dążenie do doskonalenia techniki
badania terenowego.
Danuta

CESKY LID R. XXXIX-XL,

CSAV, PRAHA

Dobrowolska

1952-1953.

"Czeski Lud" ("Cesky Lid") wydawany przez Czechosłowacką Akademię
Nauk (CSAV), redagowany
obecnie przez Olgę Skalnikową
jako dwumiesięcznik, cieszy się już od swego założenia wielką popularnością.
Jego znaczenie wzrosło
zwłaszcza
po pierwszej
ogólnopaństwowej
konferencji
ludoznawczej w 1949 r., która stanowi datę przełomową w czeskiej etnografii.
W czasie między pierwszą i drugą konferencją
wyjaśniona została podstawa ~deologiczna prac etnograficznych
i przedyskutowane
poglądy na
przedmIOt, zakres i cel etnografii.
Druga ogólnopaństwowa
konferencja
ludoznawcza
postawiła
za wzór
~race etnografów
radzieckich,
którzy badaniami
życia wsi kołchozowej
l klasy robotniczej
ZSRR pomagają
przy przebudowie
kultury
i życia
w przejściowym okresie od socjalizmu do komunizmu. Konferencja z wdzięcznością przyjęła propozycję powołania gabinetu etnograficznego
w ramach
Czechosłowackiej
Akademii Nauk. Żywa dyskusja ujawniła szereg dotychczasowych braków w pracy ludoznawczej
i wytyczyła wyraźny program
dalszych badań etnograficznych.
Za pilne zadanie uznano podjęcie badań
nad żYci~m klas! robotniczej, któremu zaczyna się poświęcać uwagę dopiero
w os:atmm c~asle: Konferencja przyjęła również rezolucję, wzywającą etnografow czeskich I słowackich do podjęcia walki z nacjonalizmem
burżuazyjnym i kosmopolityzmem.
Tr~ść obu omawianych roczników "Czeskiego Ludu" świadczy o tym, że
wstą~lł .. on n~ drogę wytyczoną przez obie konferencje.
Treść tę można
podzlehc na kilka grup. Najobszerniejszą
stanowią prace z dziedziny historii
ludu czeskiego zajmujące
się ludową twórczością
oraz sprawozdania
na
temat doświadczeń z etnograficznych badań w Związku Radzieckim i w państwach demokracji ludowej.
Dalszym ciągiem dyskusji z 1951 r. o powstaniu feudalizmu na czeskich
zie~iach jest przyczynek Karola C e r n o h o r s k i e g o pt. Ceramika i feudaltzm (z. XXXIX, z. 9-10;
R. XL, z. 1), poruszający
stronę techniczną

produkcji ceramicznej. Autor na podstawie literatury archeologicznej
i materiału ceramicznego występuje przeciwko twierdzeniu B o h m a, że szybko
obracające się nożne koło garncarskie,
istniejące
na czeskich ziemiach
rzekomo już w pierwszej połowie IX w., dowodzi istnienia specjalnej ceramicznej produkcji
rzemieślniczej.
Dokładny
opis poszczególnych
naczyń
w pracy J. P o u l i k a Starosłowiańskie
Morawy
służy Cernohorskiemu,
badającemu
znaki techniczne produkcji rzemieślniczej
naczyń, do sformułowania twierdzenia
wręcz odmiennego, tj. że ceramika ta produkowana
była za pomocą mniej doskonałego ręcznego koła garncarskiego.
Wysoko
rozwiniętej ceramiki typu blucinskiego,
z końca VIII i początku IX w., nie
można uważać za produkcję masową. Cernohorsky powołuje się na metodę
stosowaną przez B. A. R y b a k o v a w pracy Riemiesło driewniej
Rusi.
W drugiej części artykułu podana jest analiza znaków słowiańskiej ceramiki, tzw. grodowej. Autor nie zgadza się z ogólnym poglądem, że owe
znaki są gmerkami. Garncarze mieli rzekomo brać tylko udział w ich stosowaniu. Autor wyróżnia dwa rodzaje znaków. Pierwsze z nich w postaci
płytkiego okrągłego dołka albo okrągłej wypukłości nie są w rzeczywistości
znakami, tylko rezultatem
użycia wadliwego narzędzia produkcji, tj. koła
garncarski~go.
Zabiegi garncarza nad zużytym kołem sprowadzały
się początkowo do tymczasowego,
później do trwałego umocowania
na środku
pierścienia koła garncarskiego
okrągłej nasady, która ułatwiała formowanie
dna. Znaki pojawiające się w czasie od VIII do XIII w. stopniowo wypiera
bardziej doskonałe nożne koło garncarskie.
Przykra dysproporcja
nieoznaczonych i oznaczonych naczyń (ostatnich jest o wiele mniej) jest głównym
zarzutem przeciwko tłumaczeniu ich jako znaków własnościowych. Socjalne
położenie garncarzy
niewola feudalna, przeczy możliwości istnienia prywatnego, rodzimego prz·emysłu. C e r n o h o r s k y w przeciwieństwie
do J.
K o s t l' Z e w s k i e g o podaje. że wyrobów garncarskich przeznaczonych dla
najbliższego otoczenia nie trzeba było oznaczać własnymi znakami. Wprost
odwrotnie, znaki na dnie naczyń ceramiki grodowej stosowane były na życzenie konsumenta i garncarz kierował się przy ich wykonywaniu życzeniami odbiorcy.
Dalszym przyczynkiem
dyskusyjnym
do zagadnienia
powstania
feudalizmu na ziemiach czeskich jest artykuł historyka V. H u s Y (R. XL, z. 2),
zawierający podsumowanie
dotychczasowych
wyników.
Franciszek G r a u s w pracy Rzesza Wielkomorawska
(R. XL, z. 4) stara
się wykazać, że nie możemy udowodnić w tym państwie istnienia stosunków
feudalnych, choć musimy wychodzić z takiego założenia. Dowodami przeczącymi feudalnemu charakterowi Rzeszy Wielkomorawskiej
są źródła piśmienn'2 (Legendy panońskie). a także etniczna niejednolitość ludności tego państwa
i wreszcie mała trwałość Rzeszy Wielkomorawskiej.
Graus uważa Rzeszę
Wielkomorawską
za przedfeudalną
formację
państwową
i byłby gotów
oznaczać ten okres jako protofeudalny.

�668

669

Artykuł

B o h m a Zagadnienie powsta.nia feudalizmu na terytozamknięciem dyskusji wszczętej na konferencji
w kwietniu 1953 r. w Liblicach. Zgodnie z F. G I' a u s e m B o h m uważa za
niewłaściwe mówienie o czysto feudalnym charakterze ziem czeskich w X w.,
natomiast
uważa za słuszne stosowanie analogii dla udowodnienia
feudalnego charakteru
Rzeszy Wielkomorawskiej.
Szerzenie chrześcijaństwa
na
terytorium
tego państwa zaczęlo się jeszcze przed misją Konstantego i Metodego, która może oznaczać tylko wzmocnienie
feudalnego
charakteru
społeczeństwa.
Jądro sporu Bi:ihma z Grausem tkwi w pytaniu, czy wolno
archeologicznie
udowodnioną
dyferencjację
majątkową
w IX w. utożsamiać
z klasowym zróżnicowaniem
społeczeństwa
o mniej wyraźnych
stosunkach
feudalnych.
Wypowiedzi
Cernohorskiego
Bohm uważa za ważne, lecz nie
za przekonywające.
Wielkie Morawy jako państwo z wieloma feudalnymi
cechami mogą być uznane za protofeudalne.
lecz nie (jak sądzi Graus) za
związek plemion bez własnej bazy gospodarczej i jedności etnicznej. Pomimo
różnych aspektów, z jakimi poszczególni dyskutanci
przystępowali
do wyjaśnienia problematyki,
dyskusja okazała się bardzo pożyteczna i stanowi
krok naprzód w badaniach
nad powstaniem
i początkami
feudalizmu
na
ziemiach czeskich.
Artykuł F. G I' a u s a Lenne prawo w Czechach (R. XXXIX z. 3--4),
wychodzący równocześnie
w polskim czasopiśmie "Sobótka", dzieli się na
dwie części: na rozważania na temat ustroju lennego i różnic między pojęciem feudalizmu a lenna oraz na rozważania o tym systemie u ludów słowiańskich, przede wszystkim zaś li .Czechów. System lenny jest wyrazem
słabo rozwiniętej władzy feudałów, którzy są zmuszeni do organizowania
się,
aby móc panować nad swoimi poddanymi. Okres, kiedy lenna zmieniają się
w dziedziczne dzierżawy lennych
panów, jest końcem systemu
lennego.
W Czechach przejawił się on podobnie jak w innych krajach w różnych modyfikacjach,
niezależnie
od niemieckich
lub innych wzorów. Rozwijał się
tu zupełnie samodzielnie
i organicznie, tylko dodatkowo zostały na grunt
czeski przeszcz·epione pewne formy obietnicy lennej. Artykuł ma być bodźcem do otwarcia dyskusji.
Interesująca
rozprawa Z. D I' o b n e j, Czeskie życie wieku XV w zwierciadle Jeńskiego Kodeksu (R. XXXIX. z. 1-2, z. 5-9), informuje czytelników
o darze prezydenta NRD Wilhelma Piecka złożonym prezydentowi
CSR Klementowi Gottwaldowi
podczas jego wizyty w Pradze w 1951 r. Uwaga
autorki skupia się na historycznie
bardzo cennym uzupełnieniu
kodeksu.
na jego miniaturach,
które są żywymi ilustracjami
życia w drugiej połowie
XV w. Chociaż tematyka miniatur ogranicza się przeważnie do pierwiastków religijnych, możemy znaleźć i tutaj dużo żywych i plastycznych posta:i.
Kodeks całą swoją treścią jest husycki, lecz ma sz reg postaci mieszczańskich, które umożliwiają
badanie ich stroju i odzieży. Obrazy przedstawiają sceny z walk husyckich, pokazują też husytów w stroju rycerskim
rium

Jarosława

CSR (R. XL, z. 4) jest

.,

I

z końca XV w. Miniatury
odzwierciedlają
średniowieczne
prawo z jego
przepisami oraz zupełnie swiecki motyw ówczesnej łaźni.
Praca
Józefa
M a c k a, Koniec
ludowego
Tabara,
napisana
została
z okazji 500 rocznicy poddania się Tabora królowi Jerzemu z Podiebradu
(1 września 1452 r.), kiedy Tabor przyłączył się do ostatnich miast królewskich, uznał zwierzchnosć feudałów i wydał niegdyś rewolucyjnyc~
kazn~dziejów (Konrada, Biskupca). Macek opisuje chciwą politykę mle~zczansiwa taborskiego
podczas walk husyckich. Rocznica klęski taborsklej
J.est
śwwdectwem,
że ostateczne zwycięstwo ludu gwarantuje
tylko rewolUCYjna
droga walki.
Obszerne studium Otokara N a h o d i l a zajmuje się znaczeniem dziennika podrói:y Marcina K a b a t n i k a z drugiej połowy XV w. (R. XXXIX,
z. 7-1! i z. 9-10). Kabatnik
był jednym z posłów czeskobraterskiego
kościoła miasta Litomy~la. Kabatnik opisuje swą podróż przez Turcję, Palestym;, Egipt i Turkmenię;
opisy świadczą o talencie obserwatorskim
podróżnika. Omawia rolnictwo, ustrój, stosunki narodowościowe,
kulturę i tryb
żYCia mieszkańców
tych krajów. Jego dane, o Turkmenii,
jak wykazuje
NahoJil, są historycznie
i etnograficznie
wie'rne i zupełnie ścisłe. Kabatnik, rzemieślnik z Litomysia, nie znał pisma, dlatego dyktował swój dzienniK podrózy (stąd niektóre błędy, zwłaszcza w imionach osobowych). Chociaz podróL Kabatnika
miała czysto religijny charakter,
dziennik jest zupełni.;, bezstronny i dlatego jest on ważnym źródłem historycznym;
jest to
wspaniały
zabytek ludowy w dziejach
etnografii
czeskiej, który można
śmiało porównać z rosyjskim dziennikiem podróży twerskiego kupca Afanazija N i k i t i n a.
Historią ludu czeskiego na początku XVII w. zajmują się artykuły Wacława H u s y, Placz niewolników
z roku 1620 (R. XL, z. 5), i Józefa P e l iŚ e n s k i e g o Nowiny
nie każdemu znane o starym Czechu (R. XL, z. 6),
dotyczące politycznej
publicystyki.
Placz niewolników,
drobna ulotka, jest
podobny do pieśni kramarskich;
powstał, według Husy, w środowisku zamo~nych chłopów i jest wyrazem samodzielnej
ludowej twórczości literackiej z okresu poprzedzającego
bitwę pod Białą Górą. Husa podaje pełne
brzmienie tekstu, który jest lamentacją
nad położeniem
ludu czeskiego.
J. P o l i s e n s k y w swej pracy wyraża wątpliwość co do ludowego pochodz~nia tego utworu i udowadnia, że zadaniem Płaczu niewolników
nie było
zwracanie się do ludu, lecz była to ulotka, która miała wesprzeć wymagania stanów,
które
ucierpiały
wskutek
działań
wojennych.
Historyczne
znaczenie dokumentu
opisującego cierpienia
mas ludowych jest oczywiście
n:cwątpliwe.
P o l i s e n s k y popiera swoje twierdzenie
przykładem
innych
politycznych druków z owej epoki, zwłaszcza przykładem
Nowin nie każdemu znanyclt o starym Czechu z 1620 r.
Wkładem do historii ludu na Morawach w XVII w. jest również drugi
artykuł P o l i s e n s k i e g o O zadaniach ruchów ludowych we wschodnich

�671

670
Morawach
w okresie późnego feudalizmu
(R. XXXIX, z. 1-2). Dotąd zupelnie nie wykorzy&gt;:tano materialu dotyczącego tej tematyki, toteż autor analizuje i ocenia źródła do historii ruchu ludowego na Wołoszczyźnie. Zwłaszcza
druga połowa XVI w. obfituje w źródła, które służą autorowi do oceny
ludowej walki w wojnie trzydziestoletniej.
W granicach dwóch stuleci reprezentowane
są wszystkie rodzaje konfliktów
klasowych okresu feudalizmu, walka poddanych z feudałami, walka miast z panami oraz wszystkie
formy tych konfliktów (bierny opór, ucieczki, opór indywidualny, zbiorowy).
Wacław H u s a zajmuje się powstaniem z 1775r. (R. XXXIX, z. 11-12).
Autor krytykuje idealistyczno-reakcyjne
stanowisko historyków burżuazyjnyc.~, zwlaszcza Józefa S vat k a. Przytacza kilka nowych dokumentów, jak:
pl.esn W~soł~ naprzód dzie!ni Czesi, proroctwo, częściowo szyfrowane, listy
kIlku ofIcerow dotyczące powstania, na podstawie których odsłania mało
znane szczegóły o przygotowaniach
do powstania i jego przebiegu.

z. 3, z. 4, z. 6) omawia znaczenie twórczości malarza dla badań nad strojem,
życiem i obyczajami ludu. Jego rysunki są ważnym źródłem historycznym
dla głębszego poznania ludu czeskiego w 70 i 80 latach XIX w. (husyci, Jan
Kozina, ludowi kronikarze, chłopi spod Chlumca). Ilustracje Alesa do pieśni
ludowych uzupełniają
ludową poezję i przybliżają
nam ją. W "Czeskim
Ludzie" zamieszczona została również recenzja filmu Mikołaj
Ales wyprodukowanego w 1952r. (R. XXXIX, z. 1-2).
O znaczeniu pracy prezydenta
CzAN Zdenka Nejedlego dla etnografii
czeskosłowackiej pisze J. Kra m a f i k w artykule poświęconym 75 rocznicy
jego urodzin (R. XL, z. 1).
90 rocznicy urodzin
Ludvika
K u b y pOswIęcone są' dwa artykuły
V. Vy c p a l k a i D. S t rań s k i ej (R. XL, z. 2, 3). Obaj autorzy zwracają
uwagę na wkład wielkiego malarza czeskiego, znawcy muzyki ludowej i folkloru do etnografii słowiańskiej, w postaci podstawowego dzieła Słowiań-

Do badań nad historią ludu czeskiego należy dołączyć szereg rozpraw
o przedstawicielach
i wybitnych postaciach kultury i twórczości ludowej.
W o?U omawianych rocznikach "Czeskiego Ludu" poświęcono wiele uwagi
wYl1lkom prac z dziedziny historii twórczości i kultury ludu czeskiego.

szczyzna

. O~szern~ ,s~ud.ium .Jar~sława
Kra m a r i k a omawia działalność wyb: tneJ ..powlesclOpIsarkI Bozeny N e m c o ve j na Chodsku i jej zasługi dla
hIstOru etnografii czeskiej (R. XXXIX, z. 1-2, z. 2-3, 5-6, 7-8, 11-12).
Walczyła ona aktywnie o prawa narodowe i postęp społeczny. Kra m a f i k
poddaje szczegółowej analizie jej Obrazki
z okolicy
domazlickiej,
opubli~{Q,:ane w latach 1845-1846, w których wykazała umiejętność obserwacji
~ycIa ludu. W. Ob:azkach
opisuje dokładnie chodski strój ludowy, obrządki
I zwyczaje, hIstOrIę powstania Psiogłowców pod koniec VII w. N e m c o v a
zebrała. r,ó:vnież dużo ciekawego materiału
do swych Narodowych
bajek
l· .opOWWSC1: Chociaż zapisy N e m c o v e j nie są wykonane
metodą filologIczną, to Jednak zapisy pieśni ludowych, drobne folklorystyczne
obrazki,
humorystyczne ludowe opowiast.ki i legendarne baśnie mają znaczenie dokumentarne. Bardzo cenne są uwagi jej o pracy i płacach na wsi i w fabrykach. Jej zainteresowanie
życiem biedoty wiejskiej i robotników jest
w ow~ch cz~sach wyjątkowe.
Studium Kra m a f i k a na podstawie do~ł~dneJ analIzy twórczości N e m c o v e j pokazuje czytelnikowi znaczenie
Je.] pracy w histori ludoznawstwa czeskiego .
.W zes~Ycie 3-4 XXXIX rocznika "Czeskiego Ludu" wspomniano o setneJ ~oczl1lcy śmierci jednego z naj wybitniejszych
literatów czeskiego odrodzel1la n~rodowego, F. L. Ć e l a k o v s k i e g o, i jego trwałych zasługach
\V badal1lach
nad ludową poezją słowiańską.
Viery H a s a l o v e j Mikołej
A!es spadkobierca
i twórca ludoczeskiej
sztuki
(R. XXXIX, z. 9-10) przypomina o setnej
ro;c.znICYuro.dzm sł~nnego. malarza ludowego. Drugi obszerny artykuł pióra
te,ze autorkI Czesk1 lud t !udoznawstwo
w dziele Mikołaja
AleJa (R. XL.
Praca

WYCh. tradYCji.

w swoich

pieśniach.

Krótkie notatki dotyczą życia i twórczości kilku wybitnych naukowców
czeskich. O. S k a l n i k o v a ocenia prace wielkiego socjalistycznego
historyka literatury, krytyka i folklorysty Bedficha Va c l a v k a - nad czeską
ludową pieśnią (R. XL, z. 2). Tamże W. S 'c h e u f l e r zamieścił krótką
notatkę o znaczeniu dorobku Jana E i s n era. Pióra tego autora jest również notatka o całokształcie pracy wybitnego czeskiego historyka
sztuki
Zdenka W i r t h a.
Oba omawiane roczniki "Czeskiego Ludu" zawierają szereg ważnych prac
odkrywczych z dziedziny materialnej
i duchowej twórczości czeskiego ludu.
Prace Ie poświęcone są przede wszystkim badaniom nad budynkami ludowymi, rzemiosłem ludowym, nad pracą domową i strojem ludowym.
Kilka artykułów
dotyczy budowli ludowych, np. praca Ludvika B ar a n a Do badań nad architekturą
ludową. Zawiera ona metodyczne wskazówki: jak badać budownictwo,
jak śledzić gospodarcze, kulturalne
i socjalne życie rodziny i społeczeństwa. Budynku nie można badać tylko jako
gospodarczą i architektoniczną
całość, lecz jako żywą i zmieniającą
siE:
jednostkę w związku z rozwojem dóbr materialnych
i stosunków produkcyjnych. Typ domu ludowego jest określony przez stopień i wzrost produkcji (przede wszystkim przez rozwój środków produkcyjnych,
technikę
i wydajność pracy, położenie geograficzne, typ osiedlenia, ogólny charakter
wsi, obszar i jakość gleby oraz typ gospodarki). Starej architektury
nie
można badać w sposób statyczny. Jedynie słuszną metodą naukową j€'~t
badanie domu ludowego jako całości. Za wzór badań nad architekturą
ludową podaje Baran radzieckie i polskie prace badawcze z tej dziedziny.
Autor opisuje niektóre og6lne zasady zapisywania i notowania architektury
lUdowej w terenie, podkreślając konieczność zapisu terminologii przy oznaczaniu typów i konstrukcji domów ludowych. W szczególności autor zwraca
uwagę na materiał budowlany oraz konstrukcje
ludowych domów drew-

�672
nianych. Wreszcie \vYJasma terminologię
ludowego domu murowanego.
Eyłoby wskazane, aby etnografowie, architekci i historycy sztuki posługiwali się tymi samymi metodami.
Krótka wzmianka E. B a l a s a dotyczy wystawy modeli ludowych budynków urządzonej w Pradze w 1953r. (R. XL, z. 3).
J. K o p a c opisuje stare drewniane budynki we wschodnich Czechach
na Horacku. W tym pagórkowatym zalesionym kraju drzewo było jedynym
materiałem budowlanym. Po pierwszej wojnie światowej nastąpił całkowity
przewrót i początek zanikania starej po:lgórskiej sztuki budowlanej. Praca
K Co P a c a, obfitująca w liczny materiał fotograficzny, podaje różne typy budowli ludowych (R. XXXIX, z. 5-6).
Drewnianym
wiatrakom
poświęcił
swoje
studium
W.
Klim a
(R. XXXIX, z. 5-6). Ten rodzaj budownictwa
ludowego w Czechach już
prawie zanikł, lecz zachował się w północnych Morawach w rejon:e Ołomuńca i Ostrawy, lecz w bardzo złym stanie. Są to przeważnie drewniane
wiatraki typu niemieckiego. Klima opisuje szczegółowo konstrukcję
wiatraków, rozmiary i funkcje poszczególnych części. Drewniane wiatraki, których obsługiwanie było bardzo łatwe i tanie, pochodzą przeważnie z początku XIX w. i niektóre z nich były czynne jeszcze po drugiej wojnie światowej; przerabiały 20-30 q zboża dziennie.
M. Z e m k a Żelaźnictwo
na Zdarsku (R. XL, z. 1) jest niepełnym przeglądem rozwoju hutnictwa w tej biednej części Wyżyny Czesko-morawskiej.
Artykuł Z. D l' o b n e j Skromne rzemioslo (R. XXXIX, z. 1-2) zawiera
kilka uwag o ceramice. Ba:lania nad ceramiką średniowieczną były dotychczas pomijane, i to nie tylko dlatego, że dotąd nie ma w Czechosłowacji
rozbudowanej archeologii, lecz również dlatego, że średniowiecze pozostawiło
tak bogate dzieła artystyczne i rzemieślnicze, że prosta ceramika ludowa
badaczy nie interesowała.
F'onieważ badania w tej dziedzinie są dopiero
w początkach, powstaje szereg problemów, które muszą być rozwiązane, jak
zagadnienie związku ceramiki średniowiecznej
ze starą ceramiką słowiańską, rozwój szybko obracającego się nożnego koła garncarskiego, powstanie
rozwojowego szeregu typologicznego ceramiki ludowej, jej wartość i piękno
artystyczne. Autorka analizuje znalezioną ceramikę garncarską, pochodzącą
z okolic z Tabora z okresu husyckiego, i bada funkcję poszczególnych rodzajów naczyń. Bogactwo wytworów ceramicznych z XIV-XVI
w. jest dziełem
artystów ludowych i wzbogaca czeskie rzemiosło ludowe.
Ludowej produkcji ceramicznej dotyczy artykuł K. C e l' n o h o l' S k i e g o
O początkach produkcji fajansowej na terytorium
Czechoslowacji.
Autor dokonuje krótkiego przeglądu dotychczasowych
badań nad ceramiką. Produkcja wyrobów fajansowych na ziemiach czeskich powstaje w południowych Morawach pod koniec XVI w .. a jej twórcami są religijni sekciarze,
tzw. nowochrzczeńcy.
Uczeni przypuszczają,
że znajomość tej produkcji
szerzyła się wśród nich pod wpływem sekciarzy z alpejskich i południowo-

673
niemieckich lub weneckich krajów, któl'ZY osiedlili się w pierwszej połowie
XVI w. na Morawach. Na wyrobach fajansowych odbija się niewątpliwie
wpływ włoski.
Wszystkimi rodzajami ceramiki habańskiej zajmuje się H. L a n d s f e l d
(R. XL, z. 5). Habańscy rzemieślnicy byli przede wszystkim garncarzami
zdunami, a ich produkty :macznie przewyższały produkcję wytworów fajansowych. Landsfeld zajmuje się ceramiką z lat 1540-1685, analizując pos2Jczególne rodzaje produktów ceramicznych i ich wzajemny stosunek w rozwoju produkcji
habańskiej.
Podkreśla ścisły związek między produkcją
nowochrzczeńców na Morawach i w Słowacji oraz różnice między czeską
chałupniczą produkcją ceramiczną a specjalną produkcją habańską. Bardz')
cenny jest spis znalezisk
skorup ceramiki
habańskiej
na Morawach
i w Słowacji łącznie z dokładnym
opisem znalezionych wyrobów. Duża
różnorodność wyrobów rzemiosła garncarskiego
i zduńskiego zdobionych
artystycznie świadczy o znaczeniu tej produkcji.
Współczesną produkcją ceramiczną w Kolovcu (zachodnie Czechy), o bardzo starej tradycji, zajmuje się W. S c h e u f l e r (R. XL, z. 6). Prace wykopaliskowe dGstarczają tutaj wiele interesującego
materiału
z XV w.
Przedstawicielem
ludowej produkcji ceramiki artystycznej w Kolovcu jest
rodzina Rudolfa Volfa, jedna z nielicznych, nawiązujących
do starych tradycji ludowych.
Produkcję chałupniczą tekstylną opisuje J. S t a n k o v a (R. XL, z. 4).
Omawia popręgi nazwane przez wytwórców trakami, które służą do noszenia
różnych ciężarów na plecach. Ta osobliwa, prymitywna produkcja znana jest
już tylko naj starszej generacji. Tradycja jej wyparta została przez konkurencję maszynową. Produkcja traków należy od naj prostszych podstawowych technik tkackich.
W innej pracy zajmuje się J. S t a n k o v a (R. XXXIX, z. 7-8) chałupniczą produkcją powrozów
VI
Zdarsku na Wyżynie Czesko-morawskiej.
Jeszcze do niedawna małorolni chłopi produkowali w tym kraju powrozy
z lnu na tzw. wózkach powroźniczych.
Dzisiaj narzędzie to stosuje się
rzadko i ma wartość dokumentu historycznego. Wózki powroźnicze były
znane we wszystkich górskich terenach Czechosłowacji. Podobne narzędzia
z terenu Polski notuje K. M o s z y ń s k i w Kulturze
ludowej
Słowian.
Czescy etnografowie podali dokładny opis tego narzędzia i technikę produkcji powrozów.
L. B a l' a n a zainteresował
typowy
dla Słowacji
przewóz
siana
XXXIX, z. 3-4). Autor opisuje nosze, na których odbywa się przewóz
siana na krótszych odległościach. Jest to jeden z podstawowych typów ręcznych środków transportowych
zwanych włokami, które w niektórych częściach Słowacji składają się tylko z dwóch drągów bez łączących poprzecznic. Siano gromadzi się w specjalnych schowkach a dopiero zimą przewozi
do wsi.

m.

13 "LuLj·.

t. XLII

�675

674
R. Ki' i Zk o v a (R. XXXIX, z. 11-12) widzi w badaniach nad strojem
ludowym podstawę do współczesnych usiłowań stworzenia mody narodoweJ.
W 1948 r. podjęto w Czechach pierwsze próby wytworzenia
stroju n.arodowego, lecz najbardziej
znamienne dla tych tendencji były lata oSiemdziesiąte XIX w.; ośrodkiem zainteresowań
stalo się wtedy czasopismo
"Nasz Strój" (M. P l' o c h a z k o va). Drugim ośrodkiem tego ruchu była
Praga. W latach 1886-87 powstał tutaj Komitet do krzewienia haftów lu~Owych. Centralną
postacią tego ruchu stała się Renata T y l' S o v a, ktora
zajmowała się tą problematyką
w piErwszych rocznikach "Czeskiego Ludu";
tendencje te nie znalazły szerszego zastosowania.
Dopiero obecnie walezy
siG o twórczą prz€-mi:1:w postępowych t,adycji stroju l:.tdowego, sbje się on
nieoceniunym
skarbem przy tworzeniu nowego stylu odziewania się czeskich mas pracujących.
W dniach 24-25 marcs 1953 r. odbyła się w Liblicach Pierwsza Ogólnopaństwowa Konferencja
Folklorystyczna,
która wykazała, że folklorystyka
czechosłowacka przystępuje
dopiero teraz do rozwiązania zagadnień, które
już dawno etnografia w swoim zakresie rozwiązała. Celem konferencji była
likwidacja
metodologicznej
i metodycznej
niejednolitości
w pracy folklorystycznej. Konferencja
doszła do następujących
wniosków: 1. Folkloryści
czechosłowaccy muszą opanować metodologię marksizmu-leninizmu
i będą
się nią konsekwentnie
kierować w swojej pracy. 2. Roz,:"iną działalność
w dziedzinie teorii folklorystyki. 3. Za najważniejsze
zadame uznano badanie tych wytworów twórczności ludowej, w których odbija się wspaniały
proces budowania
społeczeństwa
socjalistycznego
i powstawanie
socjali"
stycznych narodów Czechów i Słowaków. 4. Przy badaniach nad folklorem
wskazówką będzie aktualność i typowość tematyki (podkreślić i popularyzować postępowe tradycje ludowe; osobną uwagę należy poświęcić bajkom
i opowiadaniom).
Specjalną uchwałę z Konferencji
powzięły sekcje muzyczne oraz piśmiennictwa
ludowego.
K. K l' a m a r i k w referacie Folklorystyka
czeska po roku 1945 (R. XL,
z, 3) wskazał zasady, którymi się kierowała folklorystyka
czechosłowacka.
Rozwój powojennej folklorystyki w Czechosłowacji można podzielić na dwa
okresy. Okres pierwszy, do 1948 r., charakteryzuje
brak jednolitej
podstawy metodologicznej
i metodycznej. W okresie drugim, po lutym 1948 1'"
przenika do Czech znajomość marksizmu-leninizmu
i folklorystyki radzieckiej; w okresie tym masowo wyrasta twórczość artystyczna
w fabrykach,
na wsi i VI armii. Rozpoczyna się systematyczne zbieranie elementów twórczości współczesnej i twórczości klasy robotniczej w ogóle. W nowszej folklorystycznej
literaturze
największe
pozycje zajmują studia nad pieśni&lt;l
ludową. Pomijane są opowiastki i bajki, które będą wymagały również systematycznego
zbierania i porządkowania.
Bardzo rzadkie są prace z dziedziny h:.tmoru ludowego. Przede wszystkim należy badać nowopowstające

zwyczaje (dożynki spółdzielcze, manifestacyjne
przypominać i usiłować ożywiać stare,

,

dostawy

zboża), a nie tylko

Karol F o j t i k zajmuje
się zagadnieniem
istoty
kultury
ludowej
(R. XXXIX, z. 1-2, 3-4). Analizuje charakter
kultury i sztuki ludowej
i dochodzi do określenia jej trzech podstawowych elementów: 1. Postępowa
sztuka i kultura,
wyrażająca
interesy mas pracujących
i wyrastająca
w walee z wyzyskiwaczami,
stanowi
podstawę
socjalistycznej
kultury
i sztuki ludowej. 2. Kułacka sztuka i kultura, która powstała jako nadbudowa kapitalistycznych
stosunków produkcyjnych,
wyraża obce ludowi,
importowane
poglądy, które nadużywają
form ludowych do propagandy
ideologii burżuazyjnej,
zniekształcają
one kulturę ludową i ośmieszają postępowe dążenia ludu. 3. Przeżytki starej kultury i sztuki związane są treściowo z nienaukowym poglądem na przyrodę i społeczeństwo, z przedchrześcijańską religijnością.
Nie można w całości odrzucić kultury
kułackiej
i obrzędowej, ponieważ "kultura
proletariacka
musi być rezultatem
prawidłowego rozwoju tej sumy wiadomości, którą ludność nabyła pod jarzmem
społeczeństwa kapitalistycznego"
(Lenin).
Fojtik podkreśla,
że o ile ludowe zespoły świetlicowe
na wsi mają
dobrze spełniać swe zadania, muszą się stać narzędziem walki klasowej.
WzoroVv-ymi zespołami idącymi po właściwej drodze są np. słynne zespoły
"Hradiszczan"
oraz "Vycpalka".
Opracowanie problematyki
badań nad robotniczym trybem życia należy
do zadań czechosłowackiej
etnografii. O. S k a l n i k o v a w pracy O ludoznawczych
zadaniach
nad życiem klasy robotniczej
(R. XXXIX, z. 7-8),
analizuje
tryb życia robotników
w społeczeństwie
kapitalistycznym
oraz
współczesną kulturę i życie klasy robotniczej.
Inicjatywa
Skalnikovej
nie została bez echa.K.
F o j t i k napisł Przyczynek
do poznania trybu życia klasy robotnicznej
w Brnie
w drugiej
połowie XVIII
i pierwszej
polowi e XIX w. (R. XL, z. 2, z. 5). Autor wskazuje przyczyny, które odciągały badaczy od studiów nad życiem klasy 1'0botnicznej i opisuje socjalne położenie robotników w Brnie. Nie można jednak ograniczać się tylko do tej jednej strony opisu życia klasy robotniczej.
Nie wolno lekceważyć
studium
kultury
materialnej
życia proletariatu.
zwłaszcza zaś jego bytu (np. jego mieszkań itd.). Druga część pracy poświęcona została opisowi odzieży robotniczej i potraw.
V. Kar b u s i c k y w Przyczynku
do folkloru
robotniczego
(R. XXXIX,
z. 5-6) dokonuje przeglądu robotniczej twórczości pieśniowej. Autor dochodzi do wniosków, że robotniczy folklor jest jakościowo nowym zjawiskiem. Klasa robotnicza i tutaj sta,ie się opiekunem wszystkich prawdziwych
wartości ludowych.
P. Va v r u c h w Roczniku XL, z. 3 informuje o Pracy i doświadczeniach
dia piśmiennictwa
ludowego ULT (Centrala Twórczości Ludowej).
W CSR w 1953 r. było 15000 zespołów i kółek ludowej twórczości art ywydzialu

43'

�677

676
stycznej (nie licząc dzieci~cych i wojskowych) z ogólną liczbą 300000 członków. ULT kieruje pracą zespołów, pomaga ludowym autorom, (ocenia ich
prace, służy im radą i urządza dla nich szkolenie), zaznajamia ogół z ich
pracą za pośrednictwem
prasy i radia, zajmuje się zagadnieniem ludowych
bajarzy, zapisuje nową twórczość ludową. W ludowym piśmiennictwie
występują teraz dwa nurty:. pierwszy, mniej liczny, nawiązuje bezpośrednie
do tradycyjnego folkloru ludu wiejskiego (bajki, pieśni ludowe), a treść prac
wyrasta bezpośrednio z przeżyć życia współczesnego, drugi, znacznie liczniejszy, nawiązuje do starszego folkloru klasy robotniczej.
Alois G r e g o l' w studium O zapisywaniu
pieśni ludowych (R. XL. z. 3)
podaje reguły utrwalenia
ludowej twórczości pieśniowej, Zaprzecza dotąd pokutującemu
poglądowi, że w pieśniach ludowych decydująca
jest
melodia i że tekst nie ma takiego znaczenia, Podkreśla
wielką potrzebę
wprowadzenia
jednolitych
i ogólni&lt;' obowiązujących
reguł dla zapisów
pieśni ludowych.
Z potrzeb współczesnej twórczości ludowej wychodzi K. R e i n e r w artykule pl. Zadania folklorystyki
muzycznej
(R. XL, z. 3). Wymienia on zadania folklorystyki
muzycznej przy równoczesnym rozwoju zespołów śpiewr,czych i muzycznych w poszczególnych dzielnicach. Zespoły chcą śpiewać
pieśni swojego regionu, dlatego potrzebne im są popularne analizy pieśni
i wykłady o pieśniach regionalnych.
L. Ś m i d (R. XL, z, 1. z. 2) zajął się specyficznym rodzajem twórczości.
pieśnią żołnierską, która należy do postępowej twórczości ludowej. Rozwój
tego osobliwego rodzaju pieśni ciągnie się już od XV w. Pieśni żołnierskie
są odbiciem ówczesnych wydarzeń, są pieśniami społecznymi i stanowymi.
Powstawały
przeważnie
w czasach wstrząsów
i prawie zawsze dotyczą
jakiegoś konkretnego wydarzenia, Spotyka się w nich świat żołnierza i człowieka wiejskiego, wyrażają one swoisty liryzm oraz tęsknotę. Zołnierska
pieśJ'l ludowa stanowi ważny dział czeskiej literatury
ludowej.
L. K u n z w studium pl. Uwagi do badań nad muzyką ludową i nad instrumentami
muzycznymi
(R. XXXIX, z, 9-10, z. 11-12) zajmuje się, 'opisem poszczególnych ludowych instrumentów
muzycznych i ich podziałem.
Cenna jest ta część, w której autor bada funkcje poszczególnych instrumentów.
O 70 rocznicy powstania czeskiego hymnu robotniczego i o twórcy jego
F. H l a v a c k li wspominają V. K a l' b u s i c k y i F. T i c h y, naświetlając okoliczności jego powstania (R. XL, z. 5).
J. S p i l k a dokonuje
krytycznego przeglądu zbiorów przysłów, które
były dotąd w Czechach publikowane (R. XL, z, 4). Wymienia również przygotov,T)'wany przez siebie spis literatury
dotyczące.i przysłów z okresu
1852-1952

1'.

O znaczeniu
z. 5).

monety

w ludowych

podaniach

mówi J. P e t r t y l (R. XL,

Artykuł

E. V r a b c o w e j Stalinowska
konstytucja
u; poezji ludowej
(R. XXXIX, z. 11-12) analizuje znaczenie pieśni i czastuszek, w których odbijają się sukcesy budownictwa
socjalizmu i które pomagają radzieckim ludziom w urzeczywistnieniu
ustroju komunistycznego.
narodów

ZSRR

Ciekawą rozprawę zamieścił K. H ł u b u c e k na temat ludowego zwyczaju "Chodzenia z cygrem" (R. XL). Autor opisuje ten stary zwyczaj w południowych Czechach na Doudlebsku. CygI' jest to torba pleciona ze słomy,
różnych rozmiarów
i zdobiona wzorami. Otrzymywała
ją panna młoda
w dzień pierwszych zapowiedzi i chodziła przed ślubem do krewnych i są"iadów, którzy jej ofiarowywali ślubne dary. Po ślubie wieszano "cygry" na
poddaszu. Hłubucek
żywo opisuje ten tradycyjny
zwyczaj, który znikł
z koJ'lcem XIX w.
Etnograficzne
badania współczesnej, spółdzielczej wsi są jednym z naj\"iażniejszych zadań, wytyczonych przez Ogólnop&amp;ństwową Konferencję Ludoznawczą. O pilności tych badali i potrzebie mówią doświadczenia etnografii
radzieckiej, która obecnie poświęca wiele uwagi zagadnieniom badaJ'l etnograficznych w kołchozach (R. XXXIX, z. 1-2, 5-6, 7-8, R. XL, z. 2, z. 4).
Dyskusja radzieckich etnografów posłużyła J. Kra m a [. i k o v i za wzór
do jego pracy teoretycznej pl. O niektórych
zagadnieniach
badania wsi spółdzielczej
(R. XXXIX, z. 1-2, 3-5). Kramafik
podaje, że większość radzieckich prac etnograficznych
ma charakter
monograficzny. Taka metoda
jest prosta, lecz występują tutaj trudności w wyjaśnieniu przyczyn powstawania poszczególnych zjawisk kulturowych. Zbadanie ekonomiki jest ważne,
lecz etnografia nie może na tym poprzestać. chociażby dlatego, że tego nie
wymaga specyfika jej pracy. Etnograficzne
badanie wsi obecnej ma za
zadanie wykrywanie sprzeczności klasowych i szerokiej problematyki walki
klasowej na wsi. Niezmiernie ważna będzie oczywiście problematyka
współczesnej kultury
wiejskiej, która ''''Ymaga zupełnie nowej metody pracy.
Jednym z podstawowych
zadań etnografii jest wskazanie właściwości roz",joju spółdzielczości i wzrostu nowej kultury. Zasięg badań musi się ograniczyć do kilku wsi, najlepiej w ramach jednego powiatu. Zupełnie specyficzny charakter
muszą mieć badania w nowoosiedlonych
terenach CSR,
gdzie są przesiedleńcy z różnych stron, i chociaż na początku będą przeważać prace monograficzne, nie należy omijać prac tematycznych.

[

'.:,
,...•i

l.~

W 6 numerze "Czeskiego Ludu" z 1953 r. znajdujemy
sprawozdanie
z przebiegu III ogólnopaństwowej
konferencji etnografów czechosłowackich
w Liblicach. Konferencja dokonała przeglądu całorocznej pracy. P. L K u s zn i e r za zasadniczy błąd w pracy czeskich etnografów uważa mechaniczne
przejmowanie
doświadczeń radzieckich i przeszczepianie ich na grunt cze&lt;ki. Ci uczeni zapomina,ią, że w ZSRR już dawno nie istnieją przeciwieństwa klasowe i że na wsi radzieckie.i nie ma kułaków. Następnie Kusznier
zwrócił uwagę na metodę badań nO\\ioosiedlonych terenów. Kusznier wy-

�679
etnografii słowiailskiej i bad2.ń etnograficznych
w państwach ludowodemokratycznych.
Również mało uwagi poświęcono krytyce współczesnej etnografii burżuazyjnej,
która zaciera pozytywne wnioski z badań nad życiem
ludu. Trzeba tutaj jednak wyjaśnić, że te zadania od 1953 r. przeszły do
"Ceskoslovenskiej
Ethnografii".
J. Damborsky
i J. Navrati,

głosił zasadniczy referat (R. XL, z. 6), w którym scharakteryzowal
zadania
etnografii i stan badań nad współczesnym trybem życia w ZSRR.
W dokładnym studium o pochodzeniu religii podkreśla
O. N a h o d i t
aktualne polityczne znaczenie tego problemu. Główny nacisk położył autol'
na zagadnienia metodologii. Studium myślenia (języka) społeczeństwa pierwotnego nie jest, jak dotąd, w dostatecznej mierze zbadane i opracowane.
Takie studium może naświetlić
dużo ciekawych problemów,
związanych
z kwestią powstania religii (R. XXXIX, z. 3-4).
Opracowanie
problematyki
dotyczącej
historii etnografii
jest jednym
z podstawowych braków dotychczasowej pracy; redakcja ,.Czeskiego Ludu"
stara się temu zapobiec przez wprowadzenie specjalnego działu "Dokumenty
z historii etnografii".
Pierwszą pracą z tej serii jest artykuł O. N a h o d i l a Ze spuścizny rękopiśmiennej
Lewisa H. Morgana (R. XXXIX, z. 5-6).
Następnym dokumentem
z historii etnografii pióra tego samego autora
jest ocena działalności jednego z założycieli Komunistycznej
Partii Czechosłowacji - Bohumira S m e l' a l a, popularyzatora
dzieła Marksa i Engelsa.
O doświadczeniach
z badań w terenie referuje O. N a h o d i l JI artykule
Ukraińska
ekspedycja
i rezultaty
jej pracy etnograficznej
(R. XL, z. 6).
J. Kra m a r· i k i Z. M i s U l' e c (R. XXXIX, z. 7-8) podają rezultaty
prac seminarium
ludoznawczego
na Horsovotynsku
i Zdarsku.
Badano
głównie rozwój spółdzielczości, problematykę
nowych osiedli i zagadnienia
stanu i rozwój kultury ludowej w tym regionie.
Z notatek zamieszczonych
wabu
rocznikach
"Czeskiego Ludu" cenna
jest notatka H. J o h n o v a o wystawie ludowej produkcji
artystycznej
w Pradze (R. XL, z. 1). Notatka H. L a u d o we j (R. XXXIX, z. 3-4) o ogólnopaństwowym
przeglądzie zespołów twórczości ludowej w Strażnicach na
Morawach w 1952 r.; również B. G u n d y o pracy muzealnej na Węgrz':!ch.
referat H. L a u d o v e j o rozwoju i dokumentacji ludowej w Rumunii oraz
sprawozdanie
H. H y n k o v e j o ludoznawstwie
w Albańskiej
Republice
Ludowodemokratycznej
(R. XL, z. 6).
"Czeski Lud" zwraca również uwagę na premiery teatralnych
i filmowych przedstawień, które realizuje od strony etnograficznej
i folklorystycznej (dramat NI a h p n a o słowackim bohaterze narodowym J a n o s i k u (R.
XXXIX, z. 1-2),
film o słynnym
czeskim podróżniku
E. H o l u b i e
(R. XL, z. 1).
W dziale krytyk i bibliografii zamieszczono recenzje niektórych nowych
wydawnictw
radzieckich
i czeskich z dziedziny etnografii i folklorystyki.
Niesposób pominąć ocenę strony graficznej
czasopisma. "Czeski Lud"
drukowany jest na kredowym papierze z licznymi reprodukcjami
oraz wielu
barwnymi ilustracjami.
W sumie można powiedZieć'. że czasopismo odzwierciedla
twórczą pracę
etnografów czechosłowackich.
Do stałych braków nałeży ciągłe pomijanie

l

(Olomouc)

[

CESKOSLOVENSKA
ETHNOGRAFIE,
wyd. Ceskoslovenska
Akademia
Ved, Praha R. I, 1953, R. II 1954.
Otwarcie Czechosłowackiej
Akademii Nauk 29 X 1952 r. stworzyło nieograniczone możliwości pełnego i bogatego rozwoju wszystkich gałęzi wiedzy w ludowodemokratycznej
Czechosłowacji.
W ramach tejże CzAN (CSA V) wyłoniły się także szerokie perspektywy
rozwoju badań etnograficznych.
Powstał gabinet etnografii
CzAN, który
organizuje
naukową pracę etnograficzną
na podstawie
wspólnego planu
i pod wspólnym kierownictwem.
Równocześnie
utworzony został gabinet
etnografii w Słowacji. Oprócz tych nowych organów istnieje dawniejsze
Towarzystwo Etnograficzne Czechosłowacji. Organizacja i koordynacja pracy
tych instytucji w CzAN dzięki jednolitemu
kierownictwu
daje gwarancję
pomyślnego rozwoju etnografii w Czechosłowacji.
Wyłoniły się także nowe możliwości wydawnicze. W 1953 r. gabinet etnografii zaczął wydawać wspólnie z gabinetem pieśni ludowych przy CzAN
i przy współpracy z Gabinetem Etnografii Słowacji nowe, ogólnopaństwowl'
kwartalne
czasopismo
etnograficzne
"Ceskoslovenska
Ethnografie".
Ten
nowy organ, skupiający pracowników w dziedzinie etnografii pod redakcją
Otakara N a h o d i l a, ma bardzo odpowiedzialne
i zaszczytne zadanie stać się ośrodkiem twórczej pracy i drogowskazem
naukowego
poziomu
oraz dążeń etnografii
w Czechosłowacji.
Zbędne byłoby podkreślać,
jak
wielka była konieczność
wydawania
takiego czasopisma. Dotychczasowe
organy prasowe naClkowych czasopism .,Cesky Lid" i słowacki "Narodopisny
Sbornik", obecnie "Slovensky Narodopis", nie potrafiły mimo swego wysokiego poziomu w dostatecznej
mierze służyć pracownikom
naukowym
z dziedziny etnografii w kierunku zaspokojenia
ich dążeń publikacyjnych.
Z uchwał II ogólnopaństwowej
konferencji czechosłowackich etnografów
wyłoniły się zręby programu nowego czasopisma. Za główne zadanie przyjęto studium przeszłego i współczesnego życia kultury narodów Czechosłowacji z punktu widzenia marksistowskiego.
Konferencja
wskazała przede
'wszystkim braki w wiadomościach
teoretycznych.
Czasopismo podzielono na następujące
działy: 1. Problemy teoretyczne.
2. Etnografia
Czechosłowacji,
3. Etnografia
krajów
obcych;
utworzono
(1954 r.) dwa nowe działy: etnografia i folklor ZSRR i etnografia słowiańska.
4. Zagadnienia metodyki etnografii, 5. Historia nauki, 6. Wiadomości z badań w terenie. 7.Kronika.
8. Krytyka oraz bibliografia.

�680

681

W dziale pierwszym wydrukowany jest artykuł O. N a h o d i l a, poświęcony krytyce burżuazyjnych
teorii o pochodzeniu religii; jest on przykładem
bezkompromisowego
stanowiska i walki ze starymi idealistycznymi
poglądami na religię. Autor poddaje krytyce kilka najbardziej
znanych burżuazyjno-idealistycznych
teorii o powstaniu religii. Na uwagę zasługuje Teodol'
W a i t z, który swoim pojmowaniem
zbliża się do materialistycznych
poglądów na powstanie i zadanie religii. Poważną była również teoria animizmu E. B. T a y lor a, która zadała cios teorii degeneracyjnej.
Metafizyczna i niehistoryczna
nauka F. M. M u II e r a musiała z konieczności
skończyć agnostycyzmem,
podobnie zresztą jak i poglądy E. L e h m a n a.
Również preanimistyczne
teorie M a r e t t a, P r e u s s e g o i V i e r k a n t a
są anty historyczne. Po pewnych początkowych
osiągnięciach nauki idealistyczne,; następuje
w tej dziedzinie (W a i t z, T a y lor)
upadek. Pracą
S c h m i d t a, Der Vrsprung
dcr Gottesidee
(Munster, 1953, s. 508), w duchu
teorii pramonoteizmu,
kończy się w etnografii burżuazyjnej
dyskusja o początkach religii. O. N a h o d i l stwierdza, że cechą idealistycznego poglądu
na te zagadnienia jest szczególne pojmowanie religii jako jakiejś "wiecznej"
kategorii; nie wysuwa się w ogóle pytania, kiedy i w jakich warunkach
religia powstała. Charakterystycznym
wynikiem i znakiem burżuazyjnego
studium tego problemu są antyhistoryczność,
socjologiczne schematyzowanie
i agnostycyzm.
W 1953 !" owa ważne wydarzenia stały się punktem
woju czechosłowackiej etnografii i folklorystyki.

zwrotnym

w roz-

W marcu 1953 1'. odbyła się w Liblicach II ogólnopaństwowa
konferencja
czechosłowackich
folklorystów. Zadaniem jej było usunięcie metodologicznej i metodycznej niejasności w pracach folklorystycznych,
otwarte ujawnienie stanu współczesnej
czechosłowackiej
folklorystyki,
jej osiągnieć
i braków, i na tej podstawie opracowanie planu dalszej pracy badawczej
w danym dziale. Konferencja oceniła znaczenie Zdenka N e .l e d l e g o jako
twórcy i ojca duchowego współczesnej czechosłowackiej folklorystyki. Podkreślono, że nie wystarczy samo wydawanie materiałów i pomijanie zasadr.i~7.ych problemów, lecz trzeba będzie koniecznie wyrugować tradycje kosmopolitycznej szkoły wiedeńskiej, tradycje dzieła Jerzego P o l i v k i, przedstawiciela kryzysu folklorystyki burżuazyjnej. Czechosłowacka folklorystyka
ma bogate i sławne tradyc'!e (S a f a !' i k, N e m c o va, N ej e d l y, Va c l a\' e k), które dzisiaj mogą służyć za wzór. Konferencja dowiodła, że współczesna folklorystyka
w Czechosłowacji
ma wszystkie realne warunki do
pracy w nowym duchu. Trzeba tylko gruntownie
opanować metodologię
marksizmu-leninizmu,
rozwinąć studium zagadnie!l teoretycznych, a przed,:
wszystkim studiować te ut\'/ory ludowe, 'w których odzwierciedla się proces
powstawania
społeczeństw2- socjalistycznego
I formowania się socjalistycznych narodów Czechów i Slowaków. Dużo uwagi poświęciła konferencja kweSTii studium n(lw'~go działu, folkloru robotniczego. Przykładem musi być walk:~

szkoly radzieckiej przeciwko tzw. \\'iedeńskiej
historycznej i mitologicznej
szkole.
W pażdzierniku 1953 r. odbyla się III ogólnopaństwowa
konferencja czechosłowackich etnografów w Liblicach, gdzIe oceniano wyniki naj nowszych
prac badawczych, prowadzonych na podstawie uchwał II ogólnopaństwowej
konferencji etnograficznej.
Chodzi tu o badania współczesnego sposobu życia i kultury tak w okręgach rolniczych, głównie w gromadach spółdzielczych (okręg horszowskotyński),
jak również w okręgach przemysłowych
(Kladno, Rosice-Oslavany).
Znaczenie konferencji
podniósł udział radzieckiego etnografa prof. P. I. Kuszniera, który w swoim referacie o współczesnym
wiejskim
sposobie życia w ZSRR wskazał
czechosłowackim
ctnograf0m
nowe drogi i nowe metody terenowej
pracy etnograficznej.
Konferencja
wykazała, że czechosłowacka etnografia uczyniła w ostatnich
latach znaczny krck w przód, przede wszystkim dzięki temu, że marksistowsko-leninowska
teoria stała się podstawą pracy badawczej większości
pracowników etnograficznych.
W czasopiśmie "Ceskoslovenska Ethnografie"
w numerze 1 z 1954 r. przedrukowano referat P. L K u s z n i e r a, Etnograficzne studium współczesnego
wiejskiego
życia w ZSRR, w oryginalnym rosyjskim brzmieniu, w którym autor mówi o przedmiocie etnografii. Dawniej etnografowie
interesowali
się wyłącznie narodami, których obyczaje
i życie różniły się od obyczajów i zwyczajów własnego narodu, np. afrykańskie, australijskie.
W okresie formowania
się narodów burżuazyjnych
i zaostrzenia
zagadnień narodowościowych,
etnografia
skierowała
się do
studiów nad innymi narodami, wytyczając sobie za główne zadanie określenie granic narodowościowych.
Etnografowie
reakcyjni i rasiści dzielili
etnografię na 2 gałęzie: studium narodów pierwotnych i narodów kulturalnych. Ograniczenie studium do narodów pierwotnych
znajdziemy początkowo również u niektórych etnografów radzieckich. Dopiero narada etnografów w Leningradzie w 1938 1. "'ysunęła decydującą tezę, że najważniejsze jest badanie
kultury
narodowej
współczesnej.
Badanie życia ludu
pracującego jest właściwie w systemie soc:ialistycznym studium całego społeczeństwa. Ale przede wszystkim trzeba szczególowo poznać życie miasta
i wsi. Aż do ostatniej chwili zajmowali się radzieccy etnografowie
przeważnie studiowaniem
życia rolników. To studium ma już wieloletnią tradycję. Pierwsze prace dotyczyły losów wspólnoty gminnej. Etnografia odegrała również bardzo ważną rolę w rozbiciu narodników. Póżniej pojawił się
pozytywizm, który nie traktował
etnografii .lako całości, lecz badał tylko
poszczególne czynniki, np. odzież, mieszkanie, które wydawały się charaktErystycznE:. Pozytywizm oddziaływał .leszcze do trzydziestych lat XX w.
Ku" z n i € r mówi! o konkretnym
prowadzeniu
badań współczesnego
wiejskiego sposobu życia w ZSRR. W chwili obecnej badanie koncentruje
"i~ w guberni worcneskie.i i tambowskiej
stosując system brygad. Głównym zadaniem studium jest badanie ",,'pływu soc.ialistycznych społeczeństw,

�683
zwłaszcza systemu lwłchozowego, na życie rolników, na życie rodzinne, poziom kulturalny
obywateli, ich moralne poglądy. Szczególnie studiuje się
kwestię inteligencji wiejskiej i artystyczną twórczość ludową. Ważne i interesujące jest studium wielostronnego wpływu miasta na życie wsi.
Najważniejszym
czynnikiem
współczesnego
życia wiejskiego jest kołchoz' dlatego etnograf musi zaznajomić się z jego urządzeniami, by zbadać,
w j;kim stosunku pozostają one do życia rodzinnego. Etnograf musi z~ać
ekonomikę kołchozu, technologię i mechanizację procesów roboczych. Wazne
jest również zagadnienie preliminarza
całego kołchozu i pojedynczego rolnika. Autor wreszcie dochodzi do konkluzji, że zadaniem etnografa Jest
przedstawić sposób życia ludu jako wynik skomplikowanego
dialektycznego
procesu socjalnego rozwoju. Etnografia
jako wiedza o codziennym życiu
mas ludowych może się rozwijać tylko w tym wypadku, jeśli będzie przepojona humanistyczną
ideą reform socjalnych i troską o dobro mas pracujących. Pomoc naukowa służąca do wytworzenia lepszych warunków życia
zawsze była i będzie głównym celem prawdziwej nauki, Do tego celu zmierzają także wszystkie usiłowania radzieckich etnografów.
Prace słowackiego
etnografa
Soni K o wac z e w i c z o we j dotyczą
teoretycznych
problemów bad8.ń na polu ludowego sposobu ubierania si~.
Główna uwaga czeskich i słowackich etnografów i folklorystów jest dZIsiaj skierowana na studium współczesnego sposobu życia i kultury czes.~ego
oraz słowackiego ludu, dlatego w rozdziale "Etnografia CzechosłowaCJI są
przedrukowane
poszczególne
artykuły
naświetlające
przeszłość. kult~ry
i sposobu życia czeskiego oraz słowackiego ludu. Celem cza~oplsma J~st
publikowanie studium o postępowych i demokratycznych
tradYCJach w dZlejach czeskiego i słowackiego ludu, o tradycjach walk z uciskiem socjalnym,
narodowym

i duchowym.

Jitka S t a n k o v a w Ręcznym tkactwie
na Hornacku
omawia wyroby
ludowe hornackich tkaczy w południowo-wschodnich
Morawach; wyroby te
tworzą
przejście
między
jednokolorowymi
albo pasiastymi
tkaninami
(płótna, kanafasy, party) i słowackimi, bardziej zdobnymi i pstrymi "płatny
preberanymi".
Autorka skupia swoją uwagę na samych wyrobach, ich kolorowych wariantach i ornamentach. Analizuje bardziej skomplikowane wzory
czeskich i morawskich
tzw. "rypsowych" kanafasów,
z którymi spokrewnione są poszczególne formy wzorów hornackich. Najbardziej rozpowszechnioną
formę
przybiera
na Hornacku
XX w. podstawowy
materiał
w pręgi, z nowym ornamentem,
bardzo zbliżonym do wzorów słowackich.
Na starszych poszwach, na pasach spódnic z błękitnego płótna są drobniejsze, prostsze i mniej pstre wzory niż na tych przedmiotach z okresu nowszego. Tkanie za pomocą igły drewnianej z "nabirackiem"
jest rozpowszechnione u wszystkich
narodów
słowiańskich,
Rumunów
i Węgrów, a na
Hornacku jest najbardziej
zachodnim wyrazem tej techniki, podczas gdy
gdzie indziej na Morawach i w Czechach tego nie znajdujemy.
Głównym

ośrodkiem tego wzorowego tkania była prawdopodobnie
wschodnia częś"·
Europy. Artykuł J. S t a n k o w e j ilustrowany jest licznymi zdjęciami wzorów poszczególnych typowych tkanin.
Rozprawa Ludwika K u n z a, Kobza, jest przyczynkiem do badania ludowych instrumentów
muzycznych. (Zob. "Lud", t. XLI, s. 934-935).
Przyczynek
do historii
czeskich budynków
wiejskich
daje Jaroslav
K I' a m a f i k w artykule Sto~unki budowlane
na chodskiej
wsi w 30 i 40
latach XIX w. Autor, znawca Chodska, zaznajamia
czytelnika z dokumentami dotyczącymi rozwoju południowo-czeskich
budowli wiejskich, mianowicie z suplikami i petycjami poddanych do zwierzchności o pozwolenie na
budowę. Zajmuje się stosunkami prawnymi, a przede wszystkim rozporządzeniami dotyczącymi budowania domów w południowych Czechach na początku XVIII w., w świetle których trzeba zrewidować niektóre wnioski
dotyc;hczasowych badań o przeszłości budowli wiejskich. Supliki i petycje
są cenne przede wszystkim dlatego, że do nich dołączano plany budów
i z prawnych pertraktacji
można uzyskać ważny materiał do badań nad
historią wsi.
o

Na ludowe budowle z innego kranca Czech, mianOWICIe z Pojeziera,
zwrócił uwagę w swojej pracy J. S c h e y b a 1. Autor usiłuje wykazać złożoność północno-czeskiej
architektury
wiejskiej i wytyczyć jej główną problematykę. Przyrodnicza i etniczna niejednolitość kraju przejawiała
się od
samego początku również w kulturze ludowej, w budownictwie.
Ludowe
budowle :l okolic Frydlantu i Liberca są typami górno-łużyckimi
(Zytawa).
Bliskie stosunki gospodarcze
i kulturalne
między nazwanymi
terenami
w przeszłości dały możność powstania budynków tego samego typu. Ludowy
dom w okolicach Jabłonnego
należy już konstrukcją
i zdobnictwem
do
środkowo-górskiej
architektury,
typowej dla Litomei'icka. Następnie określa
Scheybal izerski i podkarkonoski
typ (okolice Rychnowa i Jablonca) szerokich, przestrzennych
budowli z wieloma izbami i stryszkami na siano. Ponieważ kraj jest tutaj mało urodzajny, więc budowle gospodarcze mają
małe znaczenie. W urodzajnej okolicy Mnichowe HradiSte znajdujemy typy
środkowo-czeskiego
domu rolniczego z typowo czeskim planem (izba-sień,
komora-chlew). Między tymi terenami leży typ poizerski (turnowski) w Czeskim raju, który jest naj bogatszy i naj rozmaitszy, ponieważ jest mieszaniną
wszystkich
poprzednich
typów. Charakterystyka
i określenie
głównych
typów przez autora jest podstawą do poszczególnych regionalnych
monografii, które będą się zajmowały pólnocno-czeskim
ludowym budownictwem.
Artykułem programowym
jest rozprawa Olgi S k a l n i k o w e j, Do badań nad kulturą
i trybem
życia czeskich i słowackich
górników.
Badania
nad trybem życia klasy robotniczej
rozwijają
się w Czechosłowacji pomyślnie i planowo. Instytut
etnografii
i folklorystyki
Czechosłowackiej
Akademii
Ns.uk przy tych badaniach
zwraca
uwagę przede
wszystkim na zagłębie kladenskie. które staje się z pierwotnie mało osiedlonego

�684
terenu rolniczego, podczas narastania
i rozwijania się kapitalizmu, zagłębiem przemysłowym z wysoko rozwiniętym ciężkim przemysłem . .o., S.k a In i k o w a zajmuje się mieszkaniem robotniczym na Kladensku, sClsleJ stosunkami mieszkaniowymi
górników i hutników w kladenskich
osiedlach
Bradysek - Olsany w latach 1860-1910. Szybki rozwój tego kraju przy~osi
kryzys mieszkaniowy, który kapitaliści starali się zlikwidow~ć budo,,;amem
kopalni. Warunki
ekonomiczne
określały
charakter
domow rodzmnych,
które sobie budowali niektórzy robotnicy. Budynek mieszkalny na Kladensku różni się bardzo od mieszkania wiejskiego; staje się on typem domu
mieszkalnego
bez pomieszcze6 gospodarczych,
z mieszkaniami
dzierżawnymi, z małym podwórkiem
bez ogrodów mieszczącym
się. na ~ardzo małej przestrzeni.
Podstawowym
rysem mieszkania robotmczego .Jest
jego dostoso\'lanie do życia kolektywnego
mieszkal1ców, tak w k~lomac~
robotniczych,
.iak w rodzinnych domach ciasno stojących przy soble. TakI
kolektyw reprezentował
nie tylko przyjacielskie
i rodzinne związki, lecz
przede wszystkim więzy solidarności klasowej. Jako przykład podobnego
charakteru podaje Skalnikova kolonię Brandysek; można się z tym jednak
spotkać również w innych miejscowościach.
Do artykułu dołączono plany
po~zczególnych domów górniczych (fasada na pierwszym planie nie zgadza
się z planem tego samego domu).
Obszerne studium O. N a h o d i l a, Do zagadnienia
wielkorodziny
i Je;
mzk/adu
u wschodnio-słowiańskich
Ukraińców,
zajmujące się mniejszości.l
narodowościową
w Czechosłowacji, zawiera rezultaty ekspedycji z sierpnia
1953 r. która przeprowadzała
badania ukrail1skich wsi we wschodniej Słowacji 'w województwie
preszowskim.
Chociaż wielkorodzina
u ludności
ukraińskiej we wschodniej Słowacji jest do połowy wieku minionego w rozJdadzie, to była ona jednak jeszcze do lat 40 naszego stulęcia bardzo rozpowszechnionym
przeżytkiem,
który istniał w związku ze znacznym społeczno-gospodarczym
zacofan,iem. Jeszcze do dzisiaj dochowały się niektóre
wiełkorodziny,
przede wszystkim
w oddalonych
i trudno
dostępnych
osiedlach. Autor zgromadził obszerny materiał, który świadczy o tym, że
zagadnienie
ukraińskiej
wielkorodziny
w Słowacji wschodniej
musi być
uzupełnione jeszcze w dalszych ekspedycjach. Ważne jest również badanie
terminologii;
na t.ych terenach dochowały się bowiem najstarsze
nazwy
dotyczące st.osunków plemiennych
i rodowych.
Autor jest przekonany,
że badania tych nazw mogą się przyczynić w dużej mierze do wY.iaśnienia
zagadnienia rodowych z\viązków u dawnych Słowian.
Trzy prace dotyczą czeskiego i słowackiego folkloru. A. M e l i c h e re; k \" artykule Slo wacka historyc.zna pleśń z XVI i XVII w. omaWla role.
jaką odegrała '1\' tych wiekach słowacka pieśń historyczna, jak się w je i
treści odbiiała sytuacja historyczna.
J. H o rak
\V Parodii
w czeskich i s!ou;c:ckich pieśniach
ludow'ych
analizuje 14 pieśni kJas~'ka literatury
czeskiej Karola Jaromira
E r b e n a,

685
które przedstawiają
podstawowe typy ludow'ej pieśniowej parodii mił03ne,i.
politycznej,
pracowniczej,
religijnej
(porównaj z folklorystą
polskim W.
K o s i ń s k i m i innymi). Autor zalicza czeskie i słowackie parodie do
grupy parodii komicznych, chociaż i tutaj przedstawiona
jest parodia społeczno-polityczna.
Te stare ludowe parodie były żródłami, z którego czerpali
wielcy poeci C e l a k o v s k)' i H a v I i c e k, a do których nawiązywał,"
rów'nież pieśni robotnicze.
Czasopismo "Ceskoslovenska
Ethnografie"
kontynuuje
również wielka
tradycję czeskiego i słowackiego ludoznawstwa
w dziedzinie etnografii słowiańskiej
i zamieszcza liczne materiały,
dotyczące zagadnień
wspólnoty
historycznej, kultury i trybu życia narodów słowiańskich i narodów ZSRR.
zagadnień etnogenezy Słowian i historii etnografii słowiańskiej.
Rozprawa D. K a l' o n d ż a ł o v a Madarski jeździec omawia podstawowe'
problemy etnogenezy Bułgarów (zob. "Lud" t. XLI, str. 935).
O. N a h o d i l na podstawie materiału etnograficznego
tungusko-mandżurskich ludów ZSRR zajmuje się zagadnieniem
totemizmu. Nauka burżuazyjna wychodziła tutaj przede wszystkim z kryteriów psychologicznych
i nagromadzony
materiał analizowała w oderwaniu od życia gospodarczego
i społecznego pierwotnego kolektywu ludzkiego. Według N a h o d i ł a totemizm powstaje jako jeden z wyrazów narastającej
t'eligii matriarchatu.
wspólnej całej ludzkości. Totemizm stopniowo zanika 'N związku z przejściem do patriarchatu,
kiedy totemy i żel1scy przodkowie ustępują miejsca
rozwiniętej genealogii patriarC'halnej. W okresie patriarchatu
wyobrażenia
totemistyczne ulegają zmianom. Druga część pracy poświęcona została przeżytkom totemizmu u tungusko-mandżurskich
ludów.
Artykuł
L H r b k a Nowe arabskie źródła o wschodniej
i środkowe}
EUTOpie omawia dziennik podróży hiszpańskiego
Araba A b u H a m i d a
al
A n d a l u s i e g o. który odwiedził w XII w. Rosję i Węgry. Trzeba
podkreślić, że z arabskich dzienników podróży, które są niezmiernie cenne
dla badań nad najdawniejszym
okresem historii słowiańskiej,
korzystała
czechosłowacka
archeologia i etnografia bardzo mało, natomiast w ZSRR
i w Polsce poświęca się im wiele uwagi. Praca A b u H a m i d a była d"
niedawna nieznana; w 1953 r. wydał ją C. E. D u b l e r w Madrycie, Wydawca napisał obszerny komentarz i dołączył słownik terminów; w pracy
uderza
nieznajomość
języków
słowiańskich
oraz
pomijanie
nowych
prac radzieckich,
które mogłyby mu w wielu wypadkach
pomóc, A b u
H a m i d przebywał u Kamskich Bułgarów, zwiedził całą Rosję i Węgry.
W jego opisie podróży jest wiele ciekawych, cennych wzmianek. ważnych
dla zapoznania się z życiem Słowian.
Ewa V

l'

a b c o va

mówi o pieśni radzieckiej

o S t a l i n i e i L e n i n i e.

V. H a s a lo v a omawia wkład w etnografię czechosłowacką twórczośd
malarza Vaclava F i a l y, który w latach 1936, J937 zwiedził Zakarpacką
Ukrainę. gdzie pracowR\ we wsiach Sirokij Lug i Nowoselica, Jego wy-

�686

687

kresy, grafiki i obrazy z tego kroju są nieprzebranym
źródłem badań
etnograficznych
terenów wzdłuż rzeczki Lużanki zamieszkałych przez Bojków. Obrazy F i a l y ilustrują
zręby, chaty bez kominów, małe młyny
i drewniane kościoły, wnętrza poszczególnych izb i typy mieszkańców. Prace
te dają wgląd w stosunki, jakie panowały w Zakarpackiej
Ukrainie do
czasu jej wejścia w skład wielkiej rodziny narodów radzieckich.
Dotychczas prawie nieznane są prace o dużej wartości prof. A. M u s i l a,
prof. O. P e l' t o l d a, prof. C. L o u k o t k i, które musiały być wydawane
na obczyżnie. Dlatego czasopismo poświęca teraz wiele uwagi tym pracom
w dziale etnografii egzotycznej. Jedną z nich jest rozprawa O. P er t o l d a,
Artystyczno-rzemieślnicze

opracowanie

metali

na Cejlonie.

Druga rozprawa O. P e l' t o l d a dotyczy resztek starego rolniczego sposobu uprawy ziemi na Cejlonie. Autor omawia prymitywny sposób uprawy
ziemi, tzw. czhinnów,
charakterystyczny
dla synhalskich szczepów wyspy,
który prźetrwał do XX w. obok rozwiniętego indyjskiego sposobu rolnictwa l.
P e l' t o l d uzupełnia uwagi Anglika J. E. T e n n e n t a własnymi spostrzeżeniami, uzyskanymi na Cejlonie w 1910 i 1922 r. Uprawa chinnów
jest pierwszym stopniem przejścia od zbierania do orania ziemi.
Północno-wschodnie
tereny Brazylii są jak dotąd pod względem etnograficznym i językowym zupełnie nie zbadane. Ćestmir L o u k o t k a wykonał
ważną pracę gromadząc i porządkując
istniejący materiał o indiańskich
szczepach Brazylii. Autor podaje również mapę z rozmieszczeniem Indian.
Druga praca L o u k o t k i poświęcona
została ceramice południowoamerykańskiej.
Autor podzielił znalezioną ceramikę na trzy grupy: 1. na
znalezione rzeczy archeologiczne, 2. na wyroby historycznych
wymarłych
szczepów i 3. na wyroby dzisiejszych Indian. Jest to ceramika tylko zdobnicza i użytkowa.
W artykule o mowie papuańskiej w dziele N. N. M i k ł u c h o - M a kła ja
autor uzupełnia materiał filologiczny podany w 3 tomie dzieł M i k ł u c h oM a kła j a nowszymi danymi. Na tej podstawie szczegółowo opisuje dialekty papuańskie
wysp Nowej Gwinei i podaje ich klasyfikację;
mapka
uzupełnia materiał podając rozmieszczenie języków papuańskich
na wybrzeżu przy zatoce Astrolabe i na pobrzeżu Makłaja. Dołączony jest również
mały słownik.
Praca K. Z vel e b i l a O rozwoju
niektórych
szczepów poludniowoindyjskich
dotyczy tych ~zczepów, którym dotychczas poświęcano mało
uwagi. Autor opisuje różne mniej czy więcej rozwinięte stadia desyntegracji
u szczepów Otarów, Malaialiów, Kallarów, Marvarów, Malasanów,Kanikkarów i Kadarów.
V. M a
t

l'

e k

Czhinn _

'akiejko!wiek

w

Mieszkaniach

wyrąbane
uprawy

mie,isce
roli.

i budowach

w dziewiczym

li

lesie.

Lapoń.czyków

(w południo-

obsadzone

,ieden

tylko

rok,

bez

\

~

u;ej Szu;ecji i Noru;egii)
opisuje przede wszystkim stare typy mieszkań lapońskich, tzw. koty (lekkie, przenośne namioty kryte płótnem albo materiałem wełnianym, lub izby kryte korą brzozową albo darniną), których
dotychczas używają obok nowych typów izb i zrębów. Autor wyróżnia dwa
typy kotów; zajmuje się też niektórymi innymi rodzajami budowli lapońskich: tzw. gammą, służcą dziś za budowlę gospodarczą, i innymi budowlami
tego rodzaju. Daje też szczegółowy opis życia Lapończyków.

W dziale metodycznym czasopisma zamieszczony został artykuł L. B ar a n a (wykonawcy doskonałych zdjęć kolorowych w "Czeskim Ludzie")
o znaczeniu fotografii kolorowej dla etnografii.
Podobny charakter ma przyczynek J. V. S c h e y b a 1 a O roli rysunku
przy

badaniach

etnograficznych.

Krótka notatka w dziale "Historia nauki" (tylko w 1953 r.) poświęcona
została życiu i twórczości etnograficznej
czeskiego badacza Vaclawa S v ob o d y (1850-1924), który jako lekarz okrętowy zwiedził kraje Dalekiego
Wschodu, uzbierał i uporządkował cenny materiał ludoznawczy.
W drugiej notatce ocenia M. P l' o k o p e c tylko część dorobku znakomitego antropologa czeskiego Alesza H l' d l i c k i (t 1934) podając również
bibliografię jego prac.
Artykuły jubileuszowe poświęcone zostały 70 rocznicy urodzin prof. Otakara P e l' t o 1 d a, znakomitego orientalisty czeskiego, i 10 rocznicy śmierci
Lubora N i e d e l' l e g o, autora epokowego dzieła Slowiańskie
starożytności
i Życie

dawnych

V. P

Słowi·an.

w artykule Terenowe badania nad czeską architekturą
lusprawozdanie o organizacji badań w Towarzystwie
Ludoznawczym w 1952 r. Badania, które się ograniczają do 6 obwodów i swoją
treścią są zasadniczo kompleksowe, planuje się na sześć lat; obejmują one
prace badawcze w terenie, opracowywanie
i uporządkowanie
uzyskanego
materiału dokumentarnego
(fotografii, planów, rysunków i opisów).
Dwie notki E. B a l a s a dotyczą architektury
ludowej
na Votocku
i Vlasimsku w Czechach środkowych i konkretnych
rezultatów badań terenowych, które w 1953 r. przeprowadzał gabinet ludoznawczy. Autor opisuje
rajciekawsze
budowle ludowe oraz metodę, przy której pomocy opracowuje
się uzyskany materiał.
dową

l'

a żak

i jej

spis podaje

O. N a h o d i l i V. S c h e u f l e l' podają informacje o badaniach etnograficznych na Horsovskotyńsku
w południowych Czechach u przesiedleńców czeskich z Wołynia.
Sprawozdanie
E. V r a b c o v e j opisuje pracę grupy folklorystycznej
ukraińskiej
ekspedycji kompleksowej
w 1953 r. do wschodniej Słowacji.
Kronika zawiera ciekawy materiał o pracy Gabinetu Etnograficznego
CzAN i Wydziału Etnograficznego Muzeum Narodowego w Pradze.
Z pracą i zbiorami Muzeum im. Naprstka w Pradze zapoznają czytelników :utykuły Ć. L o li k o t k i i V. S o l c a.
.

�688
Sprawozdanie z przebiegu konferencji o ludowości w literaturze czeskiej
7: lutego 1!J54 r. naIJisal J. J e c h. Potrzebami ulepszenia pracy etnograficznej w muzeach zajęła się konferencja etnografów-muzeologów
w Martinie
w maju 1954 r., o której komunikuje V S c h e u f I er.
Z wiadomości o etnografii zagranicznej
wielkie znaczenie ma artykuł
J. Kra m a ["i k a poświęcony przeglądowi dorobku etnografów radzieckich
za 1953 r., opierający się zasadniczo na materiałach z konferencji archeologów i etnografów radzieckich w Moskwie w kwietniu 1954 r. J. Kra m a f i k
podaje również sprawozdania
z działalności etnografów niemieckich i łużyckich.
Obszerny dział "Krytyka i Bibliografia"
stanowi ostatnią część czasopisma. ZawiEra on 3zereg recenzji najważniejszych
prac krajowych i zagranicznych. Z prac czeskich i słowackich autorów są tu krytycznie rozpatrywane L. N i e d e r I e g o Podręcznik słowiańskich
starożytności;
Zdenka N ej e d l e g o Stare opowieści czeskie A. Jiraska jako źródło historyczne i O kulturę ludową
i narodową;
O. N a h o d i I a i J. Kra m a f i k a J. V. Stali,l
i etnografia;
trzytomowa praca słynnych podróżników
czeskich J. H a nz e l k i i M. Z i k m u n d a Afryka
snów i rzeczywistości,
następnie "Narodopisny Sbornik" Słowo.ckiej Akademii Nauk, XI, 1952 i inne.
Z radzieckich prac omawiana jest książka Anglo-amerykańska
etnograj'iG
w służbie imperia1.iz·/n1L, N. K o l p a k o w ej Ksiqżka o rosyjskim
folklo?·",·?
oraz czasopismo "Etnografia Radziecka" za 1953 r.
L. H c I it omawia X i XI tom ".Jahrbuch des Muzeum fUr Volk~kunde"
i V. S t a n o v s k y Fiń.~!:i epos KaLevala. Przegląd bibliograficzny
R. B e ..
d n a f i k a dotyczy literatury
etnograficznej
na Węgrzech w latach 19381948. Wreszcie specjalna
bibliografia 1. S v i t a k a obejmuje prace Karola
M ark s a i Fryderyka E n g e I s a.
Jak wynika z przeglądu obu roczników czasopisma (1953, 1954), redakcji
udało się pomyślnie rozwinąć pracę umożliwiając wszystkim ośrodkom naukowym i wszystkim dziedzinom nauki ludoznawczej jak naj szersze publikowanie rezultatów. pracy badawczej.
Czasopismo "Ceskoslovenska
Ethnugrafie" stało się zwierciadłem bogatej i płodnej pracy etnografów czechosłowackich.
Redakcji
jednak
nie udało się pozyskać
współpracowników
ZSRR
i państw demokracji ludowej. Również informacje o stanie badań etnograficznych, o pracy etnograficznej
w ogóle u bratnich narodów i u innych
narodów przedstawiają
się ubogo.
Przy omawianiu czasopisma nie można pominąć jego szaty zewnętrznej.
która jest na wysokim poziomie, zwłaszcza o ile chodzi o jakość druku
i papieru, o doskonałe reprodukcje.
przede wszystkim kolorowe. Większą
uwagę należałoby jednak poświęcić obcojęzycznym streszczeniom.
J.

Damborsk.y

i J.

(Olomouc)

Navratil

l

689
ETHNOGRAPHL\..
A Magyar Neprajzi Tarsasag
Folyoirata.
Rocznik
1953. Redaktor
główny G. Ortutay, redaktor 1. Balassa. Budapest,
wydawnictwo
Akademia i Kiadó Budapest, s. 476.
LXIV

Wydawane od wielu lat zasłużone czasopismo etnograficzne
węgierskie
"Ethnographia"
przeszło w ciągu ostatnich lat znamienną ewolucję. Ewolucja
ta,. an~logicznie do procesu zachodzącego w innych dyscyplinach nauki, wyraza Slę a) w zwróceniu większej uwagi na zagadnienia współczesne, ze
szczególnym uwzględnieniem naj nowszych przemian zachodzących w związku
z procesem socjalizacji wsi, b) w ujmowaniu pewnych zjawisk kompleksowo.
łącznie z wynikami innych dziedzin nauki, c) w oparciu metody badań o zasady materializmu,
d) w traktowaniu
nawet tematyki przyczynkowej
na
szerokiej bazie pewnych ramowych, wysuwających
się na czoło zagadniell
kluczowych, co pozostaje w związku z zarysem planowania.
Rocznik otwiera przekład artykułów znanego radzieckiego badacza P. 1.
K u s z n i e r a O etnograficznych
badaniach
socjalistycznej
kultury
i bytu
narodów

ZSRR.

Dwa obszerne artykuły zajmują się przemianami
we współczesnej wsi
węgierskiej. Pierwszy z nich F. B a k ó, Przyczynki
do dziejów socjalistycznego budownictwa
wsi, zajmuje się nową wsią powstałą na byłych dworskich polach, wchodzących dotychczas w zakres kilku gmin wiejskich w okolicy miasta Sarospatak, na terenach, gdzie były rozrzucone tzw. tanya, tj.
rodzaj odosobnionych
folwarcznych
zabudowań, zbudowanych
u schyłku
XIX w. Lepsze z tych budynków zamieszkane były przez oficjalistów d";"orskich, mniejsze przez biedotę folwarczną. Zależność od dworu była duża:
wszyscy mieszkańcy tanya zobowiązani byli do rozmaitych posług we dwor~e .. Byt tej ludności był nędzny, mieszkania prymitywne,
stan kulturalny
mskl; prenumerowanie
dzienników było podejrzane w oczach dworu a nauczyciel, który poza nauką zajmować
się chciał działalnością
oś~iatową,
wpadał w niełaskę i bywał zwykle przeniesiony do innej wsi.

.•~

Po wyzwoleniu w 1945 r. ludność tych osiedli otrzymała ziemię. Ponieważ dotychczasowe zabudowania nie wystarczały, zbudowano nowe domki
i tym sposobem powstała nowa wieś. Domy budowano prywatnie
mając
możność uzyskania na ten cel pożyczek państwov.'Ych. Większość {udnośei
posiadała własne n3rzędzia. Domy budowano, według dostarczonych wzorów.
z drzewa, cegły, a niektóre budynki gospodarcze z gliny zmieszanej ze słomą.
Przy budowie korzystano z pomocy sąsiedzkiej lub z pracy rzemieślników
budówlanych. W roku 1953 przekształcono nowe osiedle w gminę, ale z nazwą nowej gminy były kłopoty; okoliczni kułacy lub byli oficjaliści dworscy
Zł~śliwie nazwali ją "Betyarszallas"
(Osiedle rozbójników),
poszczegółne
uhce przezwano od nazwisk, przezwisk, cech charakterystycznych
itd. We wsi
kształtowało
się nowe życie, powstała komórka partii, zaprenumerowano
wiełe dzienników
i tygodników. Uwagę zwraca fakt. że wieś nie uczyniła
H

.,LUll'·.

t.

XL!!

�691

690
dotąd żadnego kroku na drodze do socjalistycznej gospodarki. Autor tłumaczy to dawną nieufnością wzajemną ludzi, celowo rozniecaną przez dwór,
a potęgowaną przez ciągłe przerzucanie czeladzi dworskiej z jednych osiedli
do innych, co nie sprzyjało wytworzeniu się poczucia wspólnoty. Wpływał na
to również niski stan świadomości, brak przeszkolenia politycznego i brak
agitacji; nowi lokatorzy wsi i nowi posiadacze ziemi "nie widzieli różnicy
między gospodarką pańską a spółdzielczą ... We wstąpieniu do spółdzielni
produkcyjnych
widzieli powrót do sytuacji podobnej do stosunków z czasów pańskich i tego się lękali".
a ile w tej wsi istniały tego rodzaju opory, to w innej nowej wsi, Ebes,
w komitecie Hajdu, opisywanej w artykule L. S z o l n o k y, Uwagi etnograficzne w związku z utworzeniem
nowej socjalistycznej
wsi, warunki ukształtowały się odmiennie. Poprzednio w Ebes, leżącym blisko miasta Debrecen,
istniała również nędzna tanya. Po 1945 r. osadnicy, którzy otrzymali tu
ziemie podworskie, postanowili założyć nową wieś. Założono ją według ustalonych z góry planów, przy czym wprowadzono całkowicie plan geometryczny wsi z prostymi ulicami i kwadratowymi
parcelami. Nie wszystkim to
się podobało. "Znam wiele wsi ... Słyszałem, że w Ameryce są takie proste,
równe ulice i jednakowe wszystkie domy. Ale przecież my nie jesteśmy
'. w Ameryce ... " - mówiono. Oczywiście przy wykończeniu szczegółów bu'dowy nastąpiło zróżnicowanie, dostawiano rozmaite budynki gospodarcze;
jedni stawiali na polu piec gliniany, inni otaczali dom płotem plecionym
z wiklin, inni jeszcze malowali domy we wzory itd. Artykuł szczegółowo
opisuje kulturę materialną obecnych mieszkańców wsi i ich życie kulturalne,
podkreślając wytwarzanie się nowej świadomości. W Ebes nastąpiło zresztą
znaczne zróżnicowanie:
z tych, którzy w 1945 r. otrzymali ziemię, jedni
wykorzystali pomyślną wówczas koniunkturę i znacznie się wzbogacili, inni
zaś pozostali w niezmienionych
warunkach.
Wkrótce po wszczęciu akcji
zmierzającej do podniesienia poziomu techniki rolnej zawiązała się w Ebes
spółdzielnia produkcyjna. Dobremu funkcjonowaniu spółdzielni produkcyjnej
stało na przeszkodzie oddalenie mieszkaniowe jej członków, rozdzielonych
na odległych tanya; wówczas postanowiono wybudować całkowicie nową
wieś, która stała się wsią socjalistyczną od swego założenia.
L. T 1\ k a c s w artykule Do spra.wy wędrownych
śpiewaków z obrazkami
podaje, że szereg tekstów, w które zaopatrywane
były aż do XIX wieku
obrazki pokazywane na jarmarkach, odpustach itd. przez wędrownych śpiewaków, było spisanych na druczkach. Teksty te składały się z dwóch części,
z których jedna, pisana prozą, podawała treść rozmaitych, zazwyczaj mrożących krew w żyłach wypadków;
drugą część, pisaną wierszem, śpiewak
rozdawszy druczki publiczności śpiewał razem ze swoją rodziną i z otoczeniem; równocześnie rozwiesiwszy na ścianach obrazki wskazywał kijkiem
odpowiadającą
danej zwrotce ilustrację. Jak stwierdza analiza autora teksty te, pisane dla publiczności
drobnoburżuazyjnej,
opisują rozmaite

morderstwa,
kradzieże itp. zbrodnie. Pisane są złą węgierszczyzną, przypuszczalnie nie są ta utwory rodzime, ale tłumaczenia, i to głównie z języka
niemieckiego. Nawet te teksty, które tematycznie związane są z Węgrami,
np. a zbójniku Rózsa z połowy XIX wieku, nie odpowiadają ujęciu tej samej
postaci w węgierskiej tradycji ludowej i balladzie.
M. B e l e n yes y w artykule Rybolówstwo
w XIV w. podaje wiadomości
zaczerpnięte z źródeł historycznych i ikonograficznych,
dotyczących rybołówstwa na Węgrzech. Łowienie ułatwiały wówczas zapory na rzekach oraz
sltuc.~ne jeziora wykopane na terenach bagnistych itp. Do łowienia ryb służyły głównie sieci rozmaitych rodzajów. Łapano również ryby do "klauz",
których wyższą formą były tzw. szegy (czytaj sedź, słowo siedź lub turec.
siike, siigen?), rodzaj specjalnie konstruowanego sprzętu do łapania ryb, przenośnego i wymagającego stałego pilnowania. Obok tego występuje vejsze,
rodzaj wmontowanej w brzeg pułapki na ryby.
Artykuł znanego iranisty węgierskiego J. H a I' m a t t a, Dane irańskie
do dziejów chleba, jest z pogranicza
zagadnień językoznawczych.
Autor
wskazuje na to, że u pierwotnych plemion irańskich. z początkiem I tysiąclecia p. n. e. był znany chleb wypiekany w popiele, zwany w języku staroilańskim nikiina, tj. "zakopany" (= w popiele), skąd ormiańskie .nkan=chleb
i w języku brahui nikan = jedzenie. Widać z tego, że plemiona te znały
wypiekany w popiele chleb, który niemiecki badacz dziejów pożywienia
Maurizio porównuje słusznie z polskimi podpłomykami. Inna grupa wyrazów
na oznaczenie chleba pochodzi z jakiegoś staroirańskiego
nayna (porównaj
pols. nagi, niemiec. nackt) = goły, nagi, to znaczy nie zakopany w popiele
i nie pokryty (popiołem); stanowi przeciwstawienie
poprzedniego określenia i oddaje już pojęcie chleba pieczonego w piecu, co zapewne przejęły
ludy irańskie od ludów semickich. Od tego wyrazu pochodzi niechybnie
nowoperski nan = chleb, baluczi nagan oraz szereg wyrazów w językach
ug~ofińskich, jak nań, tureckich, np. nan, itd. Niezależnie od tego znany jest
w Języku chorezmijskim wyraz pakand «
staroirańs. upa kanta = w dole
zakopany), od którego pochodzi oguski bakand, cytowany przez Ibn Fadlaf'a), i prawdopodobnie
baszkirski beketey. Autor poza sprostowaniem wielu
my~nych dotąd etymologii (wyrazy bowiem pochodzące od nayna i od nikana
chCIano wyprowadzić ze wspólnego jakiegoś pnia), wskazuje na doniosłe
wnlOski, jakie można stąd wyprowadzić o rozprzestrzenianiu
się rozmaitych
sposobów wypieku chleba.
L. K i s s w artykule Stożkowate piece w Hodmezovasarhely
pisze. że
zbudowane z gliny i cegły bielone piece o stożkowatym
kształcie służą
do ogr.ze:-rania mieszkania oraz do. wypiekania chleba; umieszczone są zwykle
w kąCIe Izby i koło nich koncentruje się w zimie życie mieszkańców chałupy.
Kszt~łt takiego pieca bywa okrągły, opływowy, gruszkowaty, czasem przypomma czworokątny, ścięty z góry ostrosłup. Piece te obecnie zanikają Już
w XIX wieku wyrugowały je piece kuchenne z płytą i piece kaflowe. ~utor
44'

�692

693

oprócz opisu pieców i narzędzi służących

do ich budowania

daje opis sprzętu

piekarniczego.
B. Kor o m p a y w Północnych
bylinach
zapoznaje Węgrów z tym
rodzajem rosyjskiej twórczości ludowej.
Inną niezmiernie ciekawą dziedzinę ludoznawstwa
omawia L. V a j d a
w artykule Walka Pigmejów z żurawiami.
Artykuł ten wchodzi w zakres
dziejów ludowej, legendarnej, tradycyjnej geografii średniowiecza, w zakres
owych podawanych z ust do ust wątków o ludach karłowatych,
ludziach
z jednym okiem, rybach o głowach mnicha itd. Autor podaje ustęp z opisu
wysłanego do Tur-;:ji dyplomaty siedmiogrodzkiego Borsosa z początku XVII
w.; w opisie tym po skreśleniu dość dokładnego obrazu krajów arabskich
Borsos podaje, że gdzieś za Indiami znajduje się kraj antypodów, karłów,
dokąd lecą od nas żurawie i walczą tam z antypodami. Niechybnie wyobrażenie o antypodach, czyli karłach, powstało na gruncie wiadomości o Pigmejach, których tradycja przenosiła często z Afryki do Indii. Borsosczęść wiadomości zebrał w Konstantynopolu,
ale zmieszał je z wiadomościami zaczerpniętymi z legendy ludowej, w której wątek o wędrówkach ptaków na kres
ziemi (mającej według dawnej ludowej kosmografii kształt plaskiego dysku)
oraz o walce z zamieszkującymi
tam karłami spotykany
jest nie tylko
u ludów ugrofińskich
dalekiej północy, lecz również u Indian północnej
Ameryki i jest może odbiciem pewnych wydarzeń z okresu wspólnoty pierwotnej i struktury rodowej.
W dziale materiałów i komunikatów
gotowanej przez siebie większej pracy

A. B e l' e s podał fragment z przyo kijach pasterskich
pt. Przyczynki
do wyrobu
i używania
kija pasterskiego
w komitacie
Hajdu-Bihar.
Pasterze owiec używają tam szczególnego kija pasterskiego o haczykowatym
zagięciu, zwanego kampó. Zagięcie to, ,vykonane z żelaza lub miedzi, często
ozdobne i osadzone na wysokim kiju, służy do chwytania owcy i wyciągania ki za nogę tylną

ze stada.

F. B o d g fi.1 w artykule Przemiany
jednej
piosenki
robotniczej
podaje
rozmaite warianty dawnej pieśni wędrownych rzemieślników;
w pieśni tej
odbijały się losy przemian węgierskiej klasy robotnicznej. K. L u k fi.c s publi\ kuje szereg materialów Do dziejów rybołówstwa
w okoLicach jeziora FertO
i Rabakoz, na podstawie danych z XV w. o narzędziach rybackich i położeniu
socjalnym rybaków. S. B a l i n t zaznajamia ze Starymi
tradycjami
ó nieśmiertelności
Rakóczego i o jego mars;;u w okolicach
Szegedu. G. T a k a t 3
opisuje ostatnią dawnego typu szopę na zboże i siano w Somogyjfl.d.
Bek e
pisze O pewnej nazwie ducha leśnego u ludu Korni podając, że lud Komi
unika nazwy ducha leśnego uważając ją za tabu i używa peryfraz, jak kuź
(długi) r:..: ku, '" (węgierski) hosszu. V. D i ó s z e g i zajmuje się pewnymi
tradycjami szamanizmu, których pozostałością jest czasownik rejtez "" revii.1
(skryć), wyrażający kontakt z ponadnaturalnymi
istotami.

O:

Następny
dział czasopisma to "Przyczynki
do dziejów
etnografii".
I S a n d o r ~m~eszcza tu dłuższy przyczynek: Poczqtki naszej muzeologii
etnograftczne?
Sięgają one lat 70-tych XIX wieku i reprezentowały
wówczas
pewną funkcję społeczną; były to na początku kolekcje osobliwości, zbieran~ch . p.rzez prywatne osoby, oraz zbiory szkolne. Pewną rolę odegrały tu
rowme.z wystawy przemyslowe i rolnicze oraz wielkie wystawy światowe,
na ktorych. eksponowano
przedmioty
węgierskiego
przemysłu
ludowego,
wzory tkanm, modele chat, gospodarstw chłopskich itd. Eksponaty wystaw
daw.ałY .zw:k~e pocz~tek zbiorom stałym. U schyłku XIX w. rozpoczyna się
realIZaCJa .Idel muz:ow etnograficznych;
na tym polu wielkie zasługi połozyl1 J.. X a n.t u s I F. R ó m c r. Z okazji wystawy wiedeńskiej
w 1873 r.
zorgal1lzowal1 oni wystawę eksponatów węgierskich; była to pierwsza węgIerska wystawa etnograficzna; stała się ona zaczątkiem Muzeum Rzemiosła
Artyst~cznego.;V
Budapeszcie, podczas gdy zebrane
przez podróżników
kolekcJe, ~ ~a~ow egzotycznych złożyły się na zbiory Muzeum Etnograficznego: ~ozr.ozm.em~ to, charakterystyczne
dla epoki kapitalizmu, wyrażone jasno
\,,: n:emlecklm Języku. przez "Volkskunde" i "Volkerkunde", rozdwoiło drogi
\\ęglersklego muzealmctwa etnograficznego, podobnie zresztą jak i polskiego.
, W dziale dyskusyjnym
zamieszczono cały szereg przyczynków
języko~naw:czyCh, o. s~stemat~zaCJi gier: dziecięcych; w obszernym artykule pt.
J rze]a.wy
s~c]a~tstyczne]
kultury
i sposobu życia w naszych wsiach L. K a rd o s s nawIązuJe do umieszczonego w .,Etnographia" '" 1952 nr 3-4
programowego. artykułu 1. B a l a s s a, O pewnych zagadnieniach
z zakresu badań
Pt~ogra!tcznych

nad

budowaniem

życia

socjalistycznego

w

naszej

wsi,

W,SKaz.uJąCn~ potrze,bę ~runtownych
badań nad przemianami
kultury nie
tJil.ko we WSiach społdzlelczych, ale i we wsiach nie posiadających
spółdZlelm.
.
. W dziale "Wiadomości etnograficzne"
umieszczone są notatki: Ekono~~~c~ne p.ro.blemy
soc!alizmu
w ZSRR J. Stalina
jako
drogowskazy
dla
,g erskte]
etnografII,
"Prace etnograficzne
w 1952 r." (prace Komitetu
~:~~grafiCZn~gO, W. A. N., Towarzystwa Ludoznawczego: wydawnictwa, zbiema.tenało~,
przygotowanie
bibliografii,
wystawy,
filmu), Uczcze70-te] roczmcy urodzin Z. Kodcily przez Węgierskie
.,
Towarzystwo
L"ltOZnawcz
.
•.•
.
.
e, O go'l no k raJowy
konkurs
etnograficzny
w 1952 r. w zakresie
sztUkI /'Jdowe.' ( ..
. d'
.
.
Nauk ZŚ.
J z lIcznymI z. Jęciami), Prace Instytutu
Etnografii
Akademii
nija" x_rRR, -;'luas et-;wgraflczny
Syberii
(przekład z "Kratkije Soobszcze, . \, 1952). W dZIale tym zamieszczono przekład artykułu M L e
.
o polskie
t
f"
...
.
W l n a
J. e nogra 11 ("Kratkije Soobszczenija", XV 1952) notatkę o zjeździe
k rakowskim PTL z 1951 r. prze ł ozoną
.
z "Ludu" " oraz sporządzony przez
znanego
nam
z
Ludu"
(t
XXXVI
śk .
"
.
, 1946, s. 405-407) Christo W a kar e lgo wyczerpujący • prze g l ą d bł'u gars k"lej lIteratury
.
JataI e1943
etnograficznej
za
-1951 (do 19~3
. t . .
.
5chrift f"
.
r. IS meJą łatwo dostępne przeglądy np. w ooZeitUl' slavlsche
Philologie").
n:e e

�695

694

próbę syntetycznego ujęcia, której autorem jest Richard Wei s s. Jakkolwiek
od ukazania
się jego dzieła upłynęło już dziesięć lat, zasługuje
ono
na szersze omówienie. Autor nie ogranicza się bowiem do zobrazowania kultury ludowej dzisiejszej Szwajcarii, ale przytacza również szereg wywodów
na tUry teoretycznej i metodologicznej.
Obszerne, starannie wydane dzieło Wei s s a, autora m. in. cennego
studium o szałaśnictwie alpejskim (vas Alpwesen Graubiindens,
Wirtschajt.
Sachkultur,
Recht, Alplerarbeit
und Alplerleben,
Erlenbach - Zurich, b. r.),
ma specyficzny charakter. Przynosi ono bowiem nie tylko usystematyzowany
przegląd dotychczasowego dorobku badawczego etnografów szwajcarskich,
ale ustala też określony program zadań badawczych, który zawarty jest
z3.równo W części teoretycznej, jak i w ustępach opisowych.
Zasadnicza treść części ogólnej dzieła (s. 3-67) stanowi prńbę odpowiedzi
na pytania, co jest przedmiotem etnografii, na czym polega jej stosunek do
innych nauk i jaka jest jej metodologia. Autor stara się, niestety w sposób
nie dość jasny, stworzyć taką koncepcję etnografii, która byłaby dostosowana
do specyficznych warunków Szwajcarii. Odnośne wywody Wei s s a ująć
można w następujący sposób.
Autor wychodzi z założenia, że "etnografia z historycznego pojęcia narodu,
z pojęcia społeczeństwa wchodzącego w ramy państwa wyodrębniała swoje
własne, pozahistoryczne
i pozaklasowe pojęcie ludu" (s. 3). Istota tego, co
ludowe (das Volkstiimliche), wyraża się, zdaniem We i s s a, w dwóch zasadniczych elementach. Element pierwszy powstaje przez to, że działania
jednostki czy kręgu jednostek warunkowane są określonymi więziami, wynikającymi ze współżycia ludzi w ramach jakiejś wspólnoty (Gemeinschaft).
Przez pojęcie wspólnoty, którego autor bliżej nie definiuje, rozumie on nie
tyle określoną grupę społeczną, co raczej pewną trwałość jakiegoś zespołu
wartości kulturalnych,
kontynuowanych
w drodze tradycji ustnej. Drugi
element tego, co ludowe, to wspomniana już tradycja, której zadaniem jest
umacnianie wspólnoty. W nowoczesnym społeczeństwie, dowodzi Wei s s,
tyl~o pewne wartości kulturowe i tylko w pewnych klasach społecznych
maJ~ charakter ludowy. Istnieje poza tym zespół dóbr kulturowych, których
przYJmowanie, kontynuowanie
lulc odrzucanie
jest indywidualną
sprawą
osobnika. W każdym człowieku, niezależnie od jego zawodu czy przynależności klasowej, toczy się walka między elemeJ1tami kultury opartej na wspólnocie i tradycji
a elementami
kultury
indywidualnl.'j
(Individualkulturl,
~pecyficznej dla każdego człowieka. Zadaniem etnografa jest uchwycenie
we współczesnych warunkach elementów tak pojętEej kultury ludowej, która
.Jest częścią ogólnej kultury (der Kultur i.\berhaupt).

W dziale recenzji umieszczono omówienie III wydania dzieła Z. K o d a l y,
Węgierska muzyka
ludowa,
L. Var g Y a s a Rytm wiersza węgierskiego,
zbioru pieśni ludowych poety J. A l' a n y, Księgi zbiorowej
ku uczczeniu
70-lecia Z. Kodaly, pracy L. D e g h O poezji
ludowej
opiewajqcej
walki
a wolność z 1848 r., pracy M. Z s i r a i a O pionierach
językoznawstwa
porównawczego

ugrofi1'Lskiego

z XVIII

w., Węgrach

Sajnovicsu

i Gyarmathim,

pracy A. A n i s i m o w a, O kulcie niedźwiedzia
u Ewenków,
oraz recenzje
kilku dzieł zagranicznych,
jak "Jahrbuch des Museums fUr Vólkerkunde"
(Lipsk), A. R. R a d c l i f f e - B l' o w n and D. Forde, African
Systems of
Kinship
and Marriage
i G. P e e l, Isles of Torres Stvaist (między Australią
a Nową Gwineą). Artykuły zaopatrzone są w krótkie streszczenia rosyjskie
i francuskie, angielskie lub niemieckie.
Widzimy tu dużą rozpiętość tematyki, śmiałe i nowatorskie tendencje do
poruszania wciąż wyłaniających si«: nowych zagadnień, do rozszerzenia tradycyjnych ram dawnej etnografii
i otwierania dla niej nowych, śmiałych
perspektyw. Niektóre artykuły w metodzie i tematyce mogą zawierać i dla
nas wiele pouczającego
materiału,
mogą nasunąć nam pewne analogie,
zwrócić uwagę na pewne gałęzie etnografii mniej pielęgnowane. Ponieważ
pod względem merytorY'cznym materiał zawarty w "Etnographia"
zawiera
wiele danych przydatnych
bezpośrednio
dla naszych
prac, np. dane
o dawnym rybołówstwie, o pożywieniu, bliższy kontakt z węgierską etnografią, jest przy dzisiejszym kierunku prac ludoznawczych w obu krajach postulatem aktualnym.
'Nie trzeba jednak sądzić, że dla "Etnographii"
mamy same tylko pochwały. Artykuły są na nierównym poziomie, co wynika choćby z tego, że
redakcja publikuje róvmież niezupełnie wypracowane lepsze prace ludowych
zbieraczy. Redakcyjnie układ czasopisma sprawia wrażenie nie przemyślanego. Na podstawie tej recenzji czytelnik mógłby sądzić, że np. dwa obszerne
artykuły o budownictwie
wsi socjalistycznej
są umieszczone obok siebie.
W istocie tak nie jest, albowiem są one przedz'ielone małym przyczynkiem
o wędrownych
handlarzach
obrazkami. Czy nie byłoby bardziej celowe
umieścić je obok siebie, kierując się w układzie tematycznym czasopisma
pokrewieństwem
zagadnień?
Redaktorem
głównym czasopisma jest G. O l' t u t a y, znany etnograf,
autor dzieła o węgierskiej sztuce ludowej, po wyzwoleniu minister oświaty,
obecnie dyrektor Instytutu Etnografii Uniwersytetu w Budapeszcie. Redaktorem naczelnym jest L B a l a s s a, nasz zeszloroczny gość i organizator
wystawy węgierskiej sztuki ludowej w Warszawie.
Jan Reychman

R. WEISS, Vol k s k u n d e d e l' S c h wei z. Grundriss mit 10 Tafeln,
8 PHinen und 3l4Abbi:dungen. Erlenbach-Zi.irich(1946).
S. XXIV+436+4 nlb.
Etnografia szwajcarska wzbogaciła się w okresie powojennym o nową

,,

~a tle takiego uj ęcia definicja etnogrć'lfii, jaką sformułował
We i s s,
staja się niECOj3~!1iejsza: "Etnografia jest nauką o życiu ludu (Volk31eben).
Na życie ludu składają się wzajemne stosunki zachodzące pomiędzy ludem
a kulturą ludową. o ile określone są wspólnotą i tradycją" (s. 11). Aby uchro-

�:c

696
nić się przed zarzutem zwężc..nia programu badań etn()graficznych do coraz
h::trdziej kurczącej się sfE'r,r zjawisk dawnE'j kultury tradycyjnej (co, praktycznie biorąc, oznaczałoby systematyczną
likwidacje; żywego przedmiotu
zainteresowań badawczych etnografii), autor wypowiada następuj ący pogląd:
"W przeciwstawieniu
do tendencji ujmowania etnografii jako antykwarskiej
nauki muzealnej należy wykazać, że etnografia posiada charakter
nauki
o współczesności" (s. IX). Wyraża również przekonanie, że także we współ·.
czesnej rzeczywistości kulturo'vej
rodzi się ustawicznie kultura oparta na
wspólnocie i tradycji. "Obserwacja procesu stawania się jest płodniejsza od
badań nad tym, co się już dokonało. Etnografia skierowana ku poznawaniu
teraźniejszości nigdy nie utraci przedmiotu badań" (s. IX).
Nasuwa się z kolei pytanie, w jakim stosunku pozostaje etnografia do
historii, skoro przedmiotem jej baoań jest aktualna rzeczywistość. We i s s
wyraźnie podkreśla, że etnografia posiada wiele wspólnych cech z innymi
dyscyplinami humanistycznymi
(Geisteswissenschaften),
zwłaszcza z poszczególnymi naukami historycznymi,
zajmującymi się tym czy innym działem
kultury. "Jednak w przeciwstawieniu
do nauk o kulturze, posiadających
wyspecjalizowany
przedmiot badań, etnografia obejmuje całokształt zagadnień kultury
ludowej, pojętej jako nierozerwalna
całość. W tym leży
uzasadnienie, dlaczego ogarnia ona swym przedmiotem naj różnorodniejsze
dziedziny kultury ... " (s. 45). Mimo pokrewieństwa
z naukami historycznymi
We i s s nie traktuje etnografii w sposób wyraźny jako części historii. Jego
zdaniem bowiem metoda historyczna znajduje w etnografii o tyle zastosowanie, Q ile zachodzi potrzeba odnajdywania
w przeszłości korzeni teraźniejszości.
Tak w ogólnym zarysie przedstawiałaby
się koncepcja etnografii w ujęciu
We i s s a. Budzi ona szereg zasadniczych zastrzeżeń. Dotyczą one przede
wszystkim kwestii, czy istota kultury ludowej, jej trwanie i rozwój uwarunkowane są jedynie wspólnotą i tradycją. Dalej, czy możliwe jest wyodrębnienie tak pojętej kultury
ludowej z całokształtu
zjawisk kulturowych,
związanych z masami ludowymi? Sądzę, że na obydwa pytania odpowiedzieć
musimy przecząco. Jest bowiem rzeczą oczywistą, że kultura mas ludowych
rozwijała się w okresie feudalizmu, a później kapitalizmu, pod przemożnym
wpływem warunków ustrojowych, które determinowały
możliwości i kierunek jej rozwoju. Kultura ludowa nigdy nie stanowiła jakiegoś autonomicznego
kompleksu
zjawisk
kulturowych,
lecz rozlicznymi
więzami
powiązana była z ekonomiczno-społeczną
podstawą społeczeństwa,
z jego
sposobem produkcji. Ni~dostrzeganie tych faktów musi prowadzić w konsekwencji do tego, iż obraz kultury ludowej składa się z wycinków różnych
zjawisk dawnej kultury tradycyjnej,
nie powiązanych
ze sobą w jedną
nierozerwalną
całość. Wydaje się przeto, że studiów etnograficznych
nie
można ograniczać jedynie do dawnej, tradycyjnej kultury mas pracujących
czy też do tych ,'.:spółczesnych elementów kulturov.rych, które tradycyjnego

697
charakteru
nabrały w zupełnie niedalekiej
przeszłości. Etnografia winna
dążyć do pełnej rekonstrukcji
minionych czy aktualnych procesów kulturowych toczących się w łonie mas ludowych. Ze przy tym etnograf może nieraz
wkroczyć na teren sąsiedniej dyscypliny naukowej, z tym faktem trzeba się
pogodzić. Przecież postulat ścisłego przestrzegania zakresu danej nauki traci
coraz \V'}'raźniej swą moc obowiązującą (por. chociażby fakt pogłębiania się
współpracy różnych dyscyplin, np. etnografii i archeologii). Tendencja do
rozszerzenia problematyki badawczej etnografii ma swoje wyrażne uzasadnienie w teorii i metodologii materializmu historycznego. W tym też kierunku wyraźnie zmierza etnografia radziecka.
Mimo wyrażonych wyżej zastrzeżeń trzeba jednak stwierdzić, że pewne
postulaty autora nie są pozbawione wartości. Tak np. domaga się on, aby
badania etnograficzne
ogarnęły inne, poza chłopstwem, klasy społeczne.
Pierwsze, skromne zresztą rezultaty badań etnograficznych,
obejmujących
także ludność robotniczą
czy drobnomieszczańską,
uwzględnił
Wei s s
w części szczegółowej swej pracy. Dalszy pozytywny dezyderat dotyczy
sposobu rozpatrywania
przez badacza zjawisk kultury.
Wei s s usilnie
i w wielu miejscach domaga się, aby w badaniu kultury dostrzegać nie
tylko dany wytwór kulturo\&gt;vy, ale i człowieka, który tym wytworem w określony sposób się posługuje. Zadaniem etnografa ma być badanie kultury
w jej rozlicznych powiązaniach z człowiekiem. Należy tu jednak zauważyć,
że Wei s s w stosowaniu tego postulatu ogranicza się przede wszystkim
do związków najbardziej
rzucających
się w oczy, a pomija przyczyny
głębsze, nieraz ukryte, ów szerszy kontekst zjawisk, w obrębie którego mogło
dojść do wykrystalizowania
się tych powiązań, mianowicie ustrój społecznoekonomiczny. W związku z tym obraz niedawno minionej i współczesnej
kultury ludowej Szwajcarii, jaki zarysowuje We i s s w części szczegółowej
swej pracy, zawieszony jest w gruncie rzeczy w próżni, co nie pozwala na
uchwycenie i zrozumienie mechanizmu rozwojowego badanych przez niego
zjawisk. Wreszcie, niewątpliwie słusznie, nawołuje Wei s s do podejmowania
badań nad współczesną rzeczywist.ością. Trafnie ocenia on wielką wartość
bezpośredniej obserwacji aktualnie toczących się procesów kulturowych dla
wzbogacenia naszej wiedzy.
Kończąc uwagi poświęcone części ogólnej dzieła We i s s a należy zauważyć, że wachlarz poruszonych przez niego zagadnień ogólnych jest o wiele
szerszy (np. szczegółowo został w pracy przeanalizowany
stosunek tradycji
do postępu). Marginesowo dodam, że pod względem metodologicznym autor
reprezentuje wyraźny eklektyzm. Etnografia, zdaniem autora, nie ma jednolitej, ogólnej metody, lecz posługuje
się różnymi metodami, mianowicie
historycznO-filologiczną,
geograficzną, socjologiczną i psychologiczną.
Część szczegółowa dzieła (s. 71-366) oparta została na materiałach zawartych w licznych studiach i przyczynkach, które przytoczył autor w przypisach. Nadto wykorzystane
zostały nie opublikowane
materiały. zebrane

�-t
i

699

698
w związku
attasu

z przygotowanym
wydaniem kolejnych tomów Szwajcarskiego
oraz własne materiały autora. Jeśli chodzi o wy~ostarszych źródeł, to składają się na nie w dużej mierze materiały

etnograficznego

rzystanie

ikonograficzne.
Na część szczegółową składa się dwanaście rozdziałów, któr: poświęco.ne
zostały następującym
zagadnieniom:
1. osadnictwo; 2. budowmctwo i mieszkanie; 3. gospodarka i kultura materialna; 4. pożywienie; 5. ubiór; 6. zwyczaje i uroczystości; 7. zabawy i sport; 8. widowiska i taniec; 9. muzyka
i śpiew; 10. język; 11. wierzenia
i wiedza, wreszcie 12. państwo, prawo
i charakter
narodowy.
W przytoczonej
klasyfikacji
zjawisk kulturowYch
uderza brak logicznego układu zagadnień, tak jasno sprecyzowanego przez
materializm
historyczny.
Charakterystyczny
jest również brak osobnego
działu dla problematyki
dotyczącej różnych instytucji społecznych, przede
wszystkim rodziny. Wprawdzie uwagi o rodzinie czy innyC~. instytu:j~ch na
wsi (kręgi pokrewieństwa,
sąsiedztwo) powtarzają się w roznych miejscach,
w nawiązaniu do tych czy innych działów kultury, nie może to jednak zastąpić osobnego, chociażby tylko zwięzłego omówienia.
Opisy zawarte w części szczegółowej są zwięzłe, pozbawione
balastu
mniej ważnych szczegółów. Każdy rozdział poprzedzają uwagi teoretycz~e,
w których autor stara się określić, na czym, jego zdaniem, polega specy~~a
badań etnograficznych
nad tą czy inną dziedziną kultury. Tekst uzupełmaJą
liczne materiały ilustracyjne (przede wszystkim fotografie) oraz kartogramy.
Omawiając pokrótce treść rozdziałów części szczegółowej poświęcę nieeo
więcej uwagi problematyce kultury materialnej.
Część opisową dzieła rozpoczyna Wei s s uwagami o o s a d n i c t w ~e.
Autor nie sprowadza etnograficznych
studiów nad osadnictwem
do OPiSU
tylko form podstawowych. "Nie miasto ani wieś, lecz l.udność mia~t i ludność
wsi, jej stosunek do rodzinnych
osad jest prze~ffilotem .badan :t.no~raficznych" (s. 71-72). Analizę poszczególnych rodzajow osadmctwa wleJ~kiego
wiąże autor z odpowiednimi typami ustrojów gruntowych oraz z panującym
na danym terytorium typem gospodarki. Interesujące
są uwagi poświę.co~e
związkom, jakie zachodzą między rodzajem osady a życiem jej mieszkancow
(np. analiza zjawiska gościnności).
W rozdziale poświęconym
b u d o w n i c t w u i m i e s z k a n i u autor
zwraca przerle wszystkim uwagę na konieczność wiązania charakteru budownictwa z jego przeznaczeniem (aspekt użytkowy) i możliwością stosowania
takich czy innych surowców lokalnych (aspekt geograficzny). Autor zrywa
z tendencją
do rozpatrywania
konkretnych
budowli pod kątem tego czy
innego stylu budownictwa. Szczególnie stara się odgrodzić od tych koncepcji
etnografii
niemieckiej,
które we współczesnym
lub niedawno minionym
budownictwie
upatrywały
kontynuację
stylów budownictwa
germańskiego
(np. alemańskiego).
Wprowadzając
typologię
wedle kryterium
surowca
i kryterium przeznaczenia We i s s tworzy w rezultacie obraz budownictwa,

który odzwierciedla
zarówno właściwości naturalne
poszczególnych części
kraju (budownictwo kamienne na południu, drewniane na terenach alpejskich i szachulcowe w rejonach centralnych),
jak i współistniejące
z nimi
warunki ekonomiczne
(budownictwo
przystosowane
do celów gospodarki
rolnej: zagrody jednobudynkowe;
budownictwo związane z gospodarką pastersko-hodowlaną:
zagrody wielobudynkowe,
rozrzucone).
Omawiając w n ę t r z e domu chłopskiego, jego strukturę
wewnętrzną,
wyposażenie i sposób użytkowania
zwraca autor uwagę m. in. na dwa
charakterystyczne
zjawiska. Po pierwsze wskazuje na coraz wyraźniejszy
upadek dawnej wspólnoty mieszkania; na miejsce jednej izby, stanowiącej
w dawnej kulturze tradycyjnej główne pomieszczenie dla rodziny, wprowadza się szereg izb mieszkalnych o specjalnym przeznaczeniu
(np. izba dla
rodziców, dla dzieci itd.), na wzór miejski. Po drugie poziom techniczny
wyposażenia wnętrza uległ daleko idącej modernizacji
("die zunehmende
Individualisierung
im Menschlichen und die Technisierung oder Spezialisierung im Sachlichen", s. 98).
W rozdziale poświęconym g o s p o d a r c e i k u l t u r z e m a t e r i a In e j (die Sachkultur) godne uwagi są poglądy autora na zadania etnograficznych badań nad zjawiskami gospodarczymi. Jego zdaniem etnograf stara
się nie tylko uchwycić wpływ gospodarki
na kulturę,
ale także poznać
właściwy proces produkcji i jego rezultaty (= kultura materialna),
a ile
przebiega on w ramach tradycyjnych wzorów. W szczególności winien etnograf poznać "formy produkcji,
procesy pracy oraz narzędzia"
(s. 103).
Niestety, zagadnienia te nie znalazły dotąd, w świetle pracy We i s s a, swej
należytej realizacji. W rozdziale tym znajdujemy
natomiast
wiele uwag
a wpływie czynników
gospodarczych
na kształtowanie
się świadomości
społecznej poszczególnych
kategorii
zawodowych
ludności wiejskiej,
co
w dużej mierze winno wchodzić w zakres rozważań o strukturze gospodarczej i klasowej wsi szwajcarskiej,
których brak, jak już podkreśliłem, daje
się odczuć.
W rozdziale
o p o Ż y w i e n i u analizuje autor poglądy chłopstwa na
jedzenie i picie, ich znaczenie dla utrzymania sprawności fizycznej i umysłowej oraz dla samopoczucia. Interesująco
jest uchwycona problematyka
społeczna czynności związanych z zaspokajaniem głodu. Autor wskazuje, jak
na gruncie konsumpcji wytwarzają
się różnorodne więzi społeczne: wspólnota domowa, szersze związki rodzinne, kręgi znajomych itd. Korzystając
z materiałów Szwajcarskiego
atlasu etnograficznego
autor przedstawia rozprzestrzenienie
poszczególnych rodzajów pożywienia ludu, starając się łączyć
je zarówno z warunkami
naturalnymi
terenu, jak i panującym
typem
gospodarki.
Podobnie jak w innych rozdziałach,
tak i rozważania
o u b ior ze
ludności wsi szwajcarskiej
poprzedza autor szeregiem uwag o charakterze
~ostulatywnym.
I tak przestrzega on przed wysuwaniem w badaniach nad

�701

700
strojem na plan pierwszy problematyki estetycznej. Podkreśla konieczność
rozszerzania dotychczasowych
zainteresowań
strojem również i na sprawy
współczesnego ubioru ludowego.
Szczególne znaczenie przypisuje autor badaniom nad sposobem noszenia
stroju. Wyróżnia, a następnie omawia cztery zasadnicze kategorie stroju
ludowego: 1. stroje świąteczne i uroczyste, których funkcja polega na zmienianiu codziennego wyglądu człowieka w związku ze zwyczajami i obrzędami; 2. stroje, które podkreślać mają wiek, płeć i stan cywilny człowieka:
3. ubiór zawodowy, który wyraża zróżnicowanie zawodowe; 't. stroje miejscowe, których geneza tkwi w lokalnych warunkach
i tradycjach (s. 141142). Przedstawiona
systematyka stroju pomija niestety tak silnie przejawiające się w ubiorach zróżnicowanie klasowe.
Problematyce
z w y c z a j ó w i o b l' Z ę d ó w poświęca autor następny
rozdział. Uważa, że problematyka
ta zajmuje szczególnie ważne miejsce
w badaniach etnograficznych.
Świat zwyczajów i obrzędów ludowych stanowić ma bowiem węzeł, który splata kulturę materialną i kulturę duchową
w jedną całość. W badaniach nad zwyczajami i obrzędami wyróżnia autor
ich stronę formalną i stronę znaczeniową. Pierwiastki
formalne, zdaniem
autora, są bardzo istotne. Niemniej nie klasyfikuje on i nie rozpatruje zwyczajów czy obrzędów wedle ich cech formalnych, lecz wedle roli, jaką pełnią
w życiu społecznym wsi. W związku z tym wyróżnia: 1. zwyczaje i obrzędy
odnoszące się do poszczególnych
okresów życia człowieka; 2. zwyczaje
i obrzędy doroczne, wreszcie -3. zwyczaje i obrzędy, których termin realizacji
nie jest z góry oznaczony (np. różne zwyczaje związane z produkcją, wymianą, życiem towarzyskim itp.).
W ramach trzech dalszych rozdziałów omawia autor takie zjawiska kulturowe, jak z a b a w y i s p o l' t, w i d o w i s k a i t a n i e c, m u z y k ę
i p i e ś ń, aby z kolei przejść do problematyki
j ę z y k a oraz w i e l' z e ń
i w i e d z y l u d o w e j. Szczególnie ten ostatni dział zagadnień zasługuje
na uwagę. Wei s s traktuje
zarówno wierzenia, jak wiedzę ludową jako
dwa zasadnicze składniki tradycyjnego światopoglądu ludu. Światopoglądowi
temu poświęcono dużo uwagi, gdyż wyraża się w nim stosunek człowieka do
wszelkich elementów otaczającej go rzeczywistości. W sposobie widzenia tej
rzeczywistości i jej wyjaśniania splatają się zawsze, w ramach kultury tradycyjne.i. pierwiastki irracjonalne, wierzeniowe oraz pierwiastki racjonalne,
oparte na doświadczeniu.
Część szczegółową kończą uwagi o p a ń s t w i e, p l' a w i e i c h a l' a kt e r z e n a l' o d o w y m. Autor wyraża pogląd, że studia etnograficzne skierowane
ku poznaniu
człowieka
winny być uwieńczone
rozpatrzeniem
tharakteru
narodowego. Wprowadzenie zaś problematyki państwa do swego
dzieła stara się autor uzasadnić specyficznymi warunkami
szwajcarskimi.
"Państwo ze swymi urządzeniami i działaniami stanowi jedyną więź, która
spaja wszystkich Szwajcarów, i to odróżnia ich od innych narodów. W pań-

.stwie też tkwi najważniejszy
czynnik, który formował ogólnoszwajcarskie
rysy charakteru narodowego" (s. 331). Autora interesuje szczególnie problem
stosunku mas ludov.rych (a więc nie tylko proletariatu miejskiego) do państwa
i jego prawa jako tych czynników, które ukształtowały, jego zdaniem, w toku
procesu historycznego wspólnotę szwajcarską. Niestety, analiza owego stosunku niewiele ma wspólnego z marksistowską analizą ustroju kapitalistycznego.
W rozważamach swych nad charakterem narodowym autor zaleca daleko
idącą ostrożność, a to nie tylko ze względu na specyficzne stosunki szwajcarskie, ale i stan dotychczasowych studiów nad charakterologią
narodów
W analizie zaś konkretnych cech charakteru narodowego Szwajcarów zwraca
uwagę na takie ich cechy, jak unikanie krańcowości w zachowaniu, brak
przesady, realizm w myśleniu, utylitaryzm w działaniu itd.
W zakończeniu niniejszych uwag wypada podkreślić, że w świetle dzieła
We i s s a także etnografię szwajcarską
nurtuje potrzeba poddania rewizji
dotychczasowych
koncepcji, .określających
zadania i metody tej nauki
Godne uwagi są projekty autora, występujące
jednak niemal wyłącznie
na odcinku zagadnień szczegółowych. W świetle tego faktu zarysowuje się
wyraźnie pionierska rola etnografii marksistowskiej,
zrywającej ze starymi,
przeżytymi już założeniami teoretycznymi i metodologicznymi badań etnograficznych.
Władysław

Kwaśniewicz

KULTUR UND SPRACHE, wydane przez Wilhelma K o p p e l' s a przy
udziale Roberta H e i 11 e - G e l d e r n a i Józefa H a e k e l a. Nakład: Herold, Wien, 1952.
Książka ta stanowi IX rocznik wydawnictwa
"Wiener Beitrage zur Kulturgeschichte und Linguistik" i poświęcona została Czwartemu Międzynarodowemu Kongresowi Antropologii przez Instytut Etnologii Uniwersytetu Wiedeńskiego. Obejmuje ona 511 stron druku i zawiera prace z różnych dziedzin
wchodzących w zakres etnologii, pojętej według zasad szkoły kulturowohistorycznej P. W. S c h m i d t a i W. K o p p e r s a. Naczelne miejsce w tej
pracy zajmuje artykuł W. K o P p e l' s a (Uniwersytet Wiedeński) z dziedziny
metodyki etnologii pt. Der historische
Gedanke in EthnoLogie und Prahistorie (MyśL historyczna
w etnoLogii i prehistorii;
streszczenie podajemy
niżej).
Z dziedziny r e l i g i i i k u I t LI r y artykuły zamieścili: 1. Alojzy C los s
(Uniwersytet Graz), w pracy pt. Das Versenkungsopfer
pisze na temat ofiary
składanej przez zatopienie osoby względnie zwierzęcia; 2. Christoph von
F li l' e l' - H a i m e 11 d o r f (Uniwersytet
Londyński), omawia kult bóstwa
Ayak LI plemienia Kolams. mieszkającego wśród Gondów północnego Hyderabadu; 3. Józef H a e k e l (Uniwersytet
Wiedeński), porusza sprawę nagualizmu. tj. wiary w zwierzę jako nieodłącznego towarzysza i opiekuna, po

�702
prostu sobowtóra człowieka. W przekonaniu różnych plemion indiańskich
Ameryki Środkowej i Południowej sobowtór ten, niby cień, jest tak silnie
zespolony z człowiekiem, że na wypadek zranienia lub śmierci człowieka
zraniony zostaje lub umiera również jego zwierzęcy sobowtór; 4. Aleksander
S l a w i k (Uniwersytet
Wiedeński) omawia problem święta niedźwiedzia
u Ajnów i u Giliaków, przy czym całkiem słusznie zauważa, że dotychczasowe
opracowania opierały się głównie na opisach i wstępnych badaniach badaczy
zachodnio-europejskich,
a zupełnie pomijały literaturę radziecką i japońską·
Niestety i sam autor w ramach
niezbyt długiego artykułu
nie mógł
wypełnić tej luki i obiecuje uczynić to w będącym już na ukończeniu studium o Ajnosach. Wśród prac, z których S l a w i k korzystał, wymienia
również Bronisława P i ł s u d s k i e g o, Das Biirenfest der Ajnen auf Sachalin, "Globus", t. XCVI, nr 4, 1909.
Z zakresu s o c j o log i i omawiany tom zawiera następujące prace: 1. Stefana F uc h s a (Bombay), o społecznej organizacji Gondów we wschodnim
lVIandla w Indiach środkowych. Endogamiczna grupa plemienna ulega tam
rozszczepieniu na egzogamiczne podgrupy rodzinne, które są zorganizowan~
dwojako: a) w garb, tj. pokrewieństwo osób wywodzących swoje pochodzenie
z jednej i tej samej wsi, oraz b) w gotra (zwanej takźe kut), tj. pokrewieństwo osób wywodzących swój początek od wspólnego przodka z linii męskiej. 2. Walter G r a f (Uniwersytet Wiedeński) daje pewien przyczynek
do badań nad indywidualnością
muzyków w etnologii muzycznej. Zastanawia się, w jakim stopniu twórcza jest osobowość śpiewaka czy muzyka przy
produkowaniu, a zwłaszcza reprodukowaniu
utworu posiadającego pewną
ustaloną już, przynajmniej w zarysie, formę muzyczną i z grubsza ustalony
tekst. 3. Anna H o h e n war t - G e r l a c h s t e i n (Uniwersytet Wiedeński)
wypowiada uwagi na temat małżeństwa między rodzeństwem w królewskich
rodzinach starożytnego Egiptu. Wiąże ona ten zwyczaj z panującymi tam
wyobrażeniami religijnymi i z podobną instytucją znaną u niektórych ludów
afrykańskich. 4. Ryszard M e i s t e r (Uniwersytet Wiedeński) omawia początki i wczesne formy wychowania. Jakkolwiek autor przyznaje, że nauka
o kręgach kulturowych szkoły kulturowo-history.cznej
jest obecnie w toku
rewizji, uważa jednak, że przy ostrożnym zużytkowaniu materiału etnologicznego i przy zastosowaniu kryterium pośredniej dokumentacji przez materiał faktyczny, dostarczony przez prehistorię, możliwe jest już teraz urobienie sobie pewnego wyobrażenia o początkach i formach wczesnego wychowania. Za jedną z takich wczesnych form uważa on inicjację. (Podobny
pogląd wyraziliśmy w artykule pt. Inicjacja u krajowców Afryki południowozachodniej
jako prutotyp
instytucji
wychowawczej
i kształcqcej,
"Przegląd
Orientalistyczny",
t. XVIII, nr 1(9), 1954). Styl artykułu jest szczególnie
ciężki; bywają zdania na 20 wierszy druku, np. zdanie obejmujące 19 i pół
wiersza na s. 252 i pół wiersza na s. 253. 5. Wilhelm S c h m i d t (Uniwersytet Fryburski,
Szwajcaria)
pisze na temat społeczeństwa
i rodziny

703
UIDęŹczyżnionym" matriarchacie, tj. takim, w którym kobieta spada do
~li' taniej siły roboczej, mężczyzna zaś dziedziczy wprawdzie w linii matki
(brat matki, syn lub siostrzeniec po stronie matki), ale równocześnie posiada
wYraźną przewagę ekonomiczną, między innymi przez posiadanie wielu żon.
S c h m i d t dokonuje tego opisu, jak należało przypuszczać, zgodnie z założeniami swej szkoły, stąd też wywody jego mogą znaleźć należyty oddźwięk jedynie u zdecydowanych jej zwolenników.
W dziale m e d y c y n y zamieszczone są dwie prace: 1. Erich D r a b e c
(Wiedeń) omawia Medycynę u krajowców Australii, 2. Hans F e r i z (Amsterdam) - Diagnostykę
moczu w indiańskiej
medycynie
ludowej.
Obydwaj
autorzy wyrażają się z całym uznaniem o ludowej medycynie badanych
ludów. F e r i z odnosi się nie tylko z sympatią do badanych przez siebie
Indian Quechua (Peru), ale nawet zdobywa się na słowa krytyki pod adresem europejskich intruzów, którzy tych Indios skazali na zagładę. Wbrew
przewidywaniom Europejczyków Indianie Quechua nie wymierają, a raczej
zanotować można u nich pewien przyrost naturalny. Z drugiej strony nie
można zaprzeczyć, źe ich obecna postawa życiowa jest pełna apatii. Podobne
spostrzeżenia narzuciły mi się w czasie pobytu w Afryce odnośnie do Hotentotów, z tą różnicą, źe tych cechuje nie tylko owo zobojętnienie i melancholia, ale również ubytek liczby ludności (por. R. S t o p a, Hotentoci, "Lud",
t. XXXVIII).
W
dziale
"S t o s u n k i
k u l t u r o we
S t ar e go i N ow e go
Ś w i a t a" znajduje się artykuł: 1. Roberta H e i n e - G e l d e r n a (Uniwersytet Wiedeński), dotyczący niektórych problemów wędrówek ludów na Pacyfiku. Między innymi autor zwalcza skutecznie tezę H e y e r d a h l a, jakoby
Polinezyjczycy pochodzili z Ameryki.
W dziale j ę z y k o z n a w s t wazamieszczone
są prace: 1. Vaast van
B u l c k a (Uniwersytet Kisantu, Belgijskie Kongo) i 2. Paula S c h e b e s t y
(Akademia Handlu Światowego, Wiedeń). Obydwaj autorzy omawiają problem przypuszczalnego języka pigmejskiego (dokładniejsze streszczenie w oddzielnym artykule). 3. Wilhelm H a v e r s (Uniwersytet Wiedeński) pisze na
temat indoeuropejskiego prawa enklizy w modlitwach w Missale Romanum
(mszał rzymski); przytacza między innymi wyjątek z listu polskiego robotnika:
"to mi proszę napisać" zamiast "proszę mi napisać to", jako przykład takiej
antycypacji enklitycznego zaimka los. 1. poj. "mi". 4. Ernst L o c ker (Uniwersytet Wiedeński) rozważa problem rozwoju i rozkładu typu języków indoeuropejskich. Jakkolwiek nie we wszystkim zgadzamy się z autorem, jednak
uważamy już samo podjęcie tego rodzaju badań za olbrzymi krok naprzód
w dziedzinie językoznawstwa ogólnego. 5. Stefan W u r m (Ośrodek Turkologiczny, Londyn) daje próbę klasyfikacji języków "tonalnych" i zastanawia
się, czy nie należałoby uważać za takie również języki tureckie. Wprawdzie
uwagi swe ogranicza on do języka Karakalpak,
którego stosunki akcentowe (tj. przyciskowe i intonacyjne) są mu stosunkowo dobrze znane, ale

�704
705
uważa, że na ogół podobne tendencje

i kazachskim.

dają się zauważyć w języku uzbeckim

W dziale p r e h i s t o r i i: 1. Franz H a n c a r (Uniwersytet
Wiedeński)
omawia stan hodowli konia w Azji środkowej w pierwszym tysiącleciu p.
n. e. oraz jej znaczenie w wymienionym okresie. 2. Karl J e t t m a r (Wiedeń) omawia problem praojczyzny Tunguzów na podstawie dotychczasowej
literatury z zakresu etnologii, historii, prehistorii, antropologii i językoznawstwa. Szczególnie bogato jest tu reprezentowana
literatura radziecka.
Ważniejsze miejsce w omawianym tomie zajmują dwa problemy, które
stanowią pewien wkład szkoły kulturowo-historycznej
do metod i problematyki tak etnologii, jak i językoznawstwa
w ogóle. Pierwszy _ to zagadnienie metody w badaniach etnologicznych,
drugi to problem języka
pigmejskiego.
Wilhelm K o p p e I' s w pracy Der historische Gedanke in Ethnologie und
podaje, że już 1. L e i b n i t z (1646-1716) uznał konieczność badania związków między językami (a zatem i między ludźmi), 2. J. F. L a f i t a u
(1670-1740) łączył kompleks matriarchalny
Lykiów (H e r o d o t) z matriarchatem Irokezów, a 3. B a c h o f e n (1815-1887) ustalił następujący schemat
rozwoju społeczeństwa: a) promiskuityzm, b) matriarchat,
c) patriarchat.
Prahistorie

Schemat B a c h o f e n a przyjmuje w zasadzie 4. L. H. M o r g a n (18181881). Niektórzy badacze zwalczają go wskazując, że na początku była rodzina
monogamiczna bilateralna (o równych uprawnieniach obu płci). Schemat B a-o
c h o f e n - M o r g a n byłby tedy według jego przeciwników k o n s t r u k c j ą.
a nie odpowiadającą
historycznej rzeczywistości rekonstrukcją.
Co do nas,
sądzimy, że samo określenie "konstrukcja" nie zdoła jeszcze zachwiać systemu
M o r g a n a. 5. H. S. M a i n e (1822-1888), socjolog, sądzi, iż społeczeństwo
ludzkie wszędzie przechodziło przez tę samą serię zmian i VI'Ystępuje przeciw
przyrodniczo-ewolucjonistycznemu
pojmowaniu
etnologii. K o p p e r s nie
przytacza tu dosyć ważkich argumentów
dla poparcia stanowiska M a i..
n a' a. 6. A. B a s t i a n (1826-1905) tworzy naukę o ,.myśli elementarnej",
tj. o jedności psychicznej wszystkich ludzi i o podobnym rozwoju kulturowym
jako normie. Obok tej "myśli elementarnej"
uznaje on "myśl ludów", która
geograficzno-klimatycznie,
a więc przez wpływ środowiska, kształtuje twory
odbiegające od myśli elementarnej".
Uznaje on moment pokrewieństwa kulturowego (podobnie jak !VIa i n e), sądzi jednak, że taki związek musi być
udowodniony w każdym poszczególnym wypadku.
Natomiast
G r ił b 11 e l'
(historyk) twierdzi, że w większości wypadków non liquet jest najlepszą metodą badań. 7. E. B. T y lor (1832-1917) zajmuje się kwestią, w jakim stopniu "myśl elementarna"
odgrywa rolę w powstawaniu tworów kulturowych.
a w jakim historyczny związek. Jego stanowisko w tej sprawie jest podobne
do stanowiska A. B a s t i a n a. Nie uznaje on promiskuityzmu
i uważa, że
matriarchat
był wcześniejszą formą społeczeństwa. Zbyt często zwraca się
do myśli elementarnej
(ewol'Jcjonizmu) tam. gdzie wypadałoby raczej zają~

. k o non Liquet. L o w i e charakteryzuje
T y lor a . twierdząc,
że interstanOWIS
.
.
materiał
z
jednoczącego
stanowiska
ewolUCJomstycznego,
mlarł
on
t
pre owa.
.
d
d
rozsadkiem. 8. F. B o a s (1858-1942) porusza kwestIę, czy w akowane",o
,
..
k t k'
.
padku prawdopodobniejsze
jest samodzIelne powstame, czy on a o
nym wy
.
.
.
. .
edług
niego
historyczno-etnologlczme
upada zarowno promI-.
W
It
Y
ku urow .
..,
_·t
'ak i nauka o wcześniejszym powstamu matnarchatu.
Pokrewlen~kUl yzm, J
.
.
t t '
stwo kulturowe
uznaje, jednak tylko w sąsledmch obszarach. Ten os a m
punkt krytykuje m. in. G I' a b n e r. B o ~ s .tłurr:aczy rozwój .kultu.ry przez
iitner causes i extraneous influences.
GdzIe Jest Jednak krytenum, ze w ~a.
kompleksie pewn'? elementy należy przydzielić jednym albo dru~lm?
~:ża
on egzogamię pokrewieństwa
krwi za wcześniejszą niż tote~lzm
9. Emil D u r k h e i m (1858-1917), socjolog, był. przekonany, że b.ezrodzl?ny
klan totemowy był praformą ludzkiego społeczenstwa. L e v y - B ~ u h l op~era
'e na nim w nauce o alogicznym lub prelogicznym
myślemu prymltySl
b' k
wów. Obaj jednak zbyt zapatrzeni byli w teorie zrodzone przy
lUr u.
Australczyków
uważa D u r k h e i m błędnie za naj prymitywniejszą
for~ę
ludów. Według K o p p e r s a klan totemowy jest wtórny,
a przed mm
istniało już indywiduum i rodzina. 10. Dyfuzjoniści, Elliot S m i t h (1871Hl37) i P e l' r y. S m i t h, specjalista w fizycznej antropologii, był jednak,
L.daniem K o p p e l' s a, dyletantem w etnologii. Całą kulturę tłumaczył on
po "panegipsku". Według K o P p e I' s a "panbabilonizm" nie utrzymał ~ię tak
samo, jak i ,.panegipcjanizm". P e I' r y różni się od S m i t h a o tyle, ze znał
i etnologię. L o w i e miesza dyfuzjonistów
angielskich z G r a b n e I' e m
i S c h m i d t Eo m mówiąc: "The German diffusionists are incomparably supęrior to their British counterparts". 11. B. M a l i n o w s ki (1884-1942), twórca
ahistorycznego funkcjonalizmu, w pracy The Australian
FamiLy ustala, że na
terenie Australii pojedyncza rodzina ma naj starszy zasięg i jest naj starszą
formą społeczną. Jego Coral Gardens stanowią ważną zdobycz językową.
W Culture and Freedom (1951) !VIa l i n o w s k i wyraża się: "Im dalej wstecz,
tym większa wolność jednostki i rodziny". 12, Fritz G r a b n e r (1877-1934),
wyszkolony historyk, a później etnolog, kontynuuje
myśli B e r n h e i m a

w

Lehrbuch

der

historischen

Methode

und

der

Geschichtsphilosophie.

B e r 11 h e i m uważa, że: "Historische Gesetzmassigkeiten
gibt es nich t, wohl
abel' gewisse Regelmassigkeiten,
darum ist die Auffassung von Homogenitiłt
der Entwicklung abzuweisen". Stanowisko G r a b n e I' a dałoby się streścić
\V słowach: Historia
operuje dokumentami pisanymi, etnologia realiami. Tam
gdzie nie Jest możliwe ustaleniE absolutnej chronologii, trzeba zadowolić się
chronologią względną. R a t z e l mocno podkreślił paralele kulturowe. F l' ob e n i u s zestawił kultul'ę indonezyjską z zachodnio-afrykańską.
Tkwił on
jednak jeszcze w myśleniu przyrodniczym
(morfologia kulturowa). Związki
kulturowe przy braku źródeł piśmiennych należy badać na podstawie realiów.
Na podstaWie jakich kryteriów można stwierdzić, że zachodzi związek
kulturowy, a nie odrębne, nowopowstałe zjawisko, np. w kwestii rozszerze4&gt; "LUd",

t. XLII

�706
nia się użycia maty wiszącej w Południowej Ameryce? otóż: 1. common
sense mówi, że raczej zachodzi tu związek kulturowy (pokrewieństwo kulturowe) niż oddzielny wynalazek w każdej większej grupie; 2. podobne elementy językowe również przemawiają
za genetyczną jednością; 3. w europejsko-przednio-azjatyckim
kręgu kulturowym
spot~kamy P?zor.nie niezależne paralele literackie, które przy głębszym badamu okazuJą s~ę zgodn~ściami wynikłymi
ZE!
związku genetycznego.
Podobne kry ten a uznają
G r li b n e r dla ludów prymitywnych.
L o w i e (za B o a s e m) twierdzi, że jeszcze nie udowodniono,
jakoby
ludzkość była uboga w nowe, samodzielne, podobne wynalazki kulturowe.
K o p p e r s jest przeciwnego zdania. Dawniej i L o w i e był innego zd.ania.
L o w i e słusznie twierdzi, że nie ma istotnych różnic psychicznych mIędzy
prymitywami a ludźmi cywilizowanymi. T y lor, B o a s (B a s t i a n), L o w i e.
G r li b n e r są w tym zgodni, że mówią o związku kulturowym tylko wtedy.
kiedy go można pozytywnie wykazać. Jednak w razie niemożliwości wykazania istnienia takiego związku T y lor
i B o a s wnioskują o samoistnym
powstaniu. Według K o p p e r s a trzeba udowodnić samoistne powstanie,
tak samo jak genetyczny związek. Jeżeli zaś nie można wykazać ani samoistnego powstania, ani genetycznego związku, to według zasady K o p p e r s a
non hquet sprawa nie dojrzała jeszcze do rozstrzygnięcia.
Tak np. Jen Y d e
twierdzi, że dmuchawka w Południowej Ameryce nie ma związku genetycznego z dmuchawką
w południowo-wschodniej
Azji. Według K o p p e r s a
raczej należałoby tu zastosować zasadę non liquet.
H e i ze r i L ow ie
przypuszczają niezależne powstanie zwyczaju zatruwania (i ogłuszania) ryb
w Starym Świecie, K o p p e r s zaś uważa, że i tu non liquet byłoby o wiele
słuszniejsze.
Według K o p p e r s a w nauce o kręgach kulturowych pojawił się kryzys (K o P p e r s 1951); należy przeto naukę tę pogłębić i rozszerzyć, gdyż
metoda tu zastosowana okazała się dobra. Przy braku pisanych źródeł zarówno ugrupowania kulturowe, jak i moment czasowy i przyczynowy dadzą
się niejednokrotnie
wykryć tak ze sposobu nawarstwień, jak i z ich układu
w geograficznej przestrzeni.
Paralele:
południowo-wschodnia
Australia
i Południowa
Ameryka, dalej Kalifornia
i Północna Ameryka; Pigmeje
Afryki i wschodniej Azji pochodzą prawdopodobnie
ze wspólnego źródła pólnocno-wschodniej
Azji. B o a s odrzuca pogląd o pierwotności (dawności)
totemizmu i matriarchatu,
utrzymywany ze stanowiska ewolucjonistycznego,
i widzi w bilateralnej
(równouprawnionej)
organizacji
rodzinnej
starszą
formę i niższy stopień rozwoju społeczeństwa; pogląd ten jednak obecnie
nie da się utrzymać.
Według K o p p e r s a podział na homo diluvialis
i homo sapiens (recens)
jest niesłuszny (oczywiście K o p p e r s nie ma tu racji, podobnie jak i wówczas, gdy zwalcza ewolucjonizm). Plemię Yamana przybyło z początkiem n. e.
do Ziemi Ognistej i potrafiło utrzymać się przy gospodarce przywłaszczającej

707
(::bieracko-łowieckiej)
przez 80 pokoleń. Stąd K o p p e r s wYci~~a wniosek.
że gospodarcza strona kultury musiała być w starszym paleollcle trwalsza
iż rasa. Gdyby nawet tego rodzaju twierdzenie było słuszne dla podanego
~u okresu i wymienionego plemienia, to jego generalizacja, rozciąganie jego
wagi na cały starszy paleolit budzi poważne zastrzeżenia. "Człowieczeństwa
nie można dzielić", powiada K o p p e r s. "Nosiciele i sporządzacze ~ych
narzędzi (mowa o naj prymitywniejszych
narzędziach w początkach plelstocenu) musieli tedy być pełnymi ludźmi, którzy posiadali również jakąś odpowiednią kulturę duchowo-społeczną
(język, rodzina, religia)". Wyrażenie
pełnymi ludżmi" nasuwa mocne wątpliwości, bo wszakże już same anato~iczne cechy zgoła nie umożliwiały owemu praczłowiekowi
wydawania
dźwięków przedniojęzykowych
w rodzaju p (b), t (d), f (v), s (z). Jeśli jakikolwiek język ludzki posiada zawsze trzy aspekty: 1. system fonetyczny,
2. strukturę gramatyczną (morfologia i składnia) i 3. słownictwo, to "język"
ten (starszego paleolitu) posiadał niezupełny (ułomny) system fonetyczny.
W takim systemie fonetycznym przy minimum trzech szeregach lokalizacji
dźwięków dwa szeregi: wargowy i zębowy, są nieobecne względnie istnieją
w postaci zarodkowej jako tzw. bloki mlaskowe, a tylko trzeci, gardłowy
chodzi tu głównie o dźwięki welarne, faryngalne
i laryngalne),
jest dostatecznie reprezentowany
(k (g), k', g', kx', l'].
Struktura gramatyczna wyrażająca się w postaci prawideł budowy grup
syntaktycznych
(skupień) właściwie jeszcze nie istnieje. Owe bowiem grupy
są tylko przygodnymi
zestawieniami,
i to odpowiednio
nie do wartości
logicznej poszczególnych członów, ale zgodnie z emocjonalną barwą wy_
rażanych przeżyć.
Trzeci aspekt języka - słownictwo, choć ubogie, podobnie jak uboga jest
kultura owego okresu, ale istnieje.
Byłby to tedy jeszcze nie "pełny" język, ale raczej "mowa" ułomna,
stojąca na pograniczu między pseudomową małp a właściwą, pełną i zorganizowaną mową ludzką. Pewien przeżytek z tego okresu stanowią mlaski
i niezwykle uboga gramatyka języka buszmeńskiego. Wypada jednak dodać,
ż~ w buszmeńszczyźnie bloki mlaskowe przednie są już wariantami odpowiednich dźwięków wargowych i zębowych, ale nie jedynymi reprezentantami
czy surogatami o'N'Ych dźwięków, jak to miało miejsce w systemie fonetycznym praczłowieka w paleolicie starszym.
"Jeżeli istnieją poszczególni badacze (np. Wei n e r t) - mówi dalej K o pp e r s - którzy przyznają Sinantropowi znane osiągnięcia kulturowe (używanie ognia, narzędzia, broń, polowanie na grubszego zwierza), a równocześnie określają go jedynie mianem "małpolud", "przedczłowiek", to takie
postępowanie zdradza jakąś logikę i filozofię, którą nie każdy potrafi zrozumieć i ocenić". Wypada przytoczyć załączoną tu tabelę antropologa B un a k a, Stadia rozwoju kultury, myślenia, mowy i ich wzajemna zależność.
aby stwierdzić, że K o p p e r s nie ma racji i zgoła niepotrzebnie miesza tu
45'

�709

708
-_ .. --_ ..------

_.- .. _----

S t a d i a l' o z woj

----

! Wykorzystanie

I

zewnę-!
przedmiotów

Społeczeństwo

Myślenie

1------------------.---'--trznych

i

i

i

I

I

1-- -- - _._--

i

i

.---

T

j S"'''naty''"'

I
I

i ic h

\\-

Z

a j e m n a z a I e ż n ość

Wyrażenie

Mowa

Przedstawienie
w maksymach wąskiego kompleksu
postrzeżeń

l

Przypadkowe

l

u k u l t u l' y. m y ś l e n i a, m o w y

Sygnały

Ku-mowne
stadium

I
i

dżwiękowe

szerSZY-~l~~~-~rzed-

Pierwiastkowe
jęcia

po-

Wyższe małpy

Przedmowne
stadium

Rozmaite i ściślej związane z aktami postępowania szmery wydawane
przy spełnianiu funkcyj życiowych

~

cco

~

~

---

--- -_

Przechodnie formy;
paleantroPOlogicznel
niewiadome

,

-'--_. __

.-

::::

'O
~,
co

o.

I

Pitekantropy,
sinantropy

Preszelska

I

'§
~
li

N

Wieloznacz-'
ne, nie związane wyrazy - zdania

Powiększenie roli średniojęzykowych artykulacji - dźwięków głosowych i wibrantów (płynnych r i 1)

Coraz więcej zróżnicowanych
wyrazów zdań

Początek przyswojenia
sobie przedniojęzykowych artykulacji (zębowych itd.) i rozwiniętych
m·tykulacji średniojęzykowych
w ich
formie "diffuse«

iii

p:;

ell

.~

'0"
~l

I

Coraz więcej
zróżnicowanych pojęć, w
tej liczbie poj.
o zjawiskach

Q)

t:
co

~
o

'O

....

!il :~::~~~;P~~~~i~!1
",gani-~~~;:~i"
I
I

,
l

N

______._____

Związane
wysłowienia

~~:~~:r~~:Z:'-do
rzucania, plastyczna sztuka,
początki życia
osiadłego

--------------_

;&gt;,

t:
&lt;'Q),

N
tJ

:::

Szelska,
aszelska

I

wc::~~o-I
rodowa

(S~~~~~y)

_ -

Przechodnie fOrmy!
pitekantropów- pale-I
antropów, palean, tropologiczne fakty!
ało ~ia~oIT1~__-'

.1_..:

~

Przewaga mniej
grubych płaszczyzn (zgrzebła
i szpice); szerokie
wykorzystanie

Q)

o

"O

Q)

~ ------.------

;:J

_

Określone, ale słabo zróżnicowane
artykulacje dźwięków krtaniowych,
welarnych i nosowych; również dżwięków wdechowych (mlaskowych)

Okrzyki,
wezwania

Pojęcia o zasadniczych
rodzajach
działalności

Q)

Słabo obrobione
płaszczyzny i jądra
(ręczne ostrza)

'g.

Bo

----------1

"-1

'N

~

typ

1

I

i-l

Fizyczny

-'---1

stawień i komplek-:
sy postrzeżeń

Narzędzia nieustalonego kształtu

I

Archeologiczne
epoki

dźwiękowe

-----_ .._-----_

1---

*)

i
i

'c

Mustierska

Paleantropy: neandertalczycy typu
»La Chapelle«,
Eringsdorf i i.

I

i
i

'O

Q)

Ji
I,

Sprecyzowanie artykulacji wytw~-=-I pó;:~-;~l~~;it
rzanych dźwięków i zróżnicowanie
ich według głosowosci i sposobu
wymawiania; afrykaty (zwarte.
SZczelinowe i t. d.).

:-;e~~ntropy:
cr~~-i
magnon i i. przed- !
stawiciele typu Ho-!
mo sapiens.
i

I

II

.
Zob.

.._--------

• Załączoną tu tabelę zaczerpnąłem z mojej recenzji pracy radzieckiego
loga W, W, Bunaka "Powstanie mowy według dan~'ch antropologii".

antropo-

-T------------------

Biul~t;I~-;-OI-S-kl-·~~-O

_,

owarz:,:st\\'3

Językozna\\ czego.

zeszyt

XIII.

------------.
str.

193-206.

�710

711

kwe~tię terminologii, gdzie oczekiwalibyśmy jakichś ważkich kontrargumentów. Jako przeciwnika poglądów H. We i n e r t a stawia K o p p e r s znanego
biologa H. M li c ker m a n n a, przytaczając jego wypowiedź: "Tutaj (tj. do
ludzkości jako jednostki rozrodczej) odnosi się ten fakt, że naj starszych
wskaźników
działalności kulturowej
w zasadzie nie powinno się inaczej
oceniać niż uzdolnienia tych, którzy zbudowali pierwszą maszynę parową
i którzy dzisiaj rozsadzają pokrywy kryjące energię atomową. W każdym
osiągnięciu kulturowym
chodzi zasadniczo o uzewnętrznienie
tego samego
człowieczeństwa,
co potwierdza
się również przez jedność świadomości
moralnej w całej ludzkości. Tę świadomość należy przypisywać także ludziom
najstarszej epoki, mimo że dokumenty ograniczają się tylko do początków
kultury materialnej, jak tego dowodzą owe reliktowe ludy prymitywne; jakkolwiek w kulturze materialnej stoją one na poziomie ludzi naj starszej epoki,
to jednak przejawiają
ową świadomość moralną". Tutaj wywody K o pp e r s a mają charakter
wyraźnie apologetyczny
i dlatego nie będziemy
z nimi polemizować.
Między dziś żyjącymi prymitywami
a człowiekiem przedhistorycznym
i£tnieją dwa paralelizowania,
które uczeni stosują:
1. swobodne, tj. bez
uwzględnienia związków genetycz:J.ych, i 2. skrępowane, które uwzględniają
związki genetyczne. Według K o p p e r s a paralelizowanie,
zwłaszcza w sposób drugi, może być owocne, gdyż istnieje pewna jedność człowieka i jego
kultury (M e n g h i n, WeUgeschichte der Steinzeit - paralelizuje również,
ale dużo z tych paralel krytyka odrzuciła).
Co do wzajemnego stosunku prehistorii i etnologii, zdaniem K o p p e r s a,
powinny one współpracować. Rozumie się, że obie nauki, etnologia i prehistoria, które zgodnie ze swą naturą są naukami humanistycznymi,
z wdzięcznością przyjmują każdą pomoc, której im mogą udzielić na przykład dyscypliny przyrodnicze. Antropologia fizyczna, przede wszystkim zaś paleoantropologia zasługują na odpowiednie uwzględnienie, czego nie trzeba specjalnie
uzasadniać.
Resztę artykułu K o p p e r s a zajmuje omówienie prac z zakresu metodyki prehistorii. W sumie wypada stwierdzić, że artykuł jest interesujący
i napisany ze znawstwem
materiału
i rozległą erudycją, jednakowoż ze
względu na antyewolucjonistyczne
stanowisko autora może być przyjęty
bez zastrzeżeń jedynie przez zwolenników szkoły kulturowo-historycznej.
Roman

Stopa

FOLK-LIV - ACTA ETHNOLOGICA ET FOLKLORISTICA EUROPEA,
t. XIV-XV,
XVI.
Wydawane w okazałej szacie graficznej przez szwedzką Akademię Nauk
Etnograficznych
i Folklorystycznych l czasopismo "Folk-Liv
- Acta Ethno1

Kung!.

Gustav

Adolfs

Akademien,

Uppsala.

et Folkloristica
Europea"
jest dzisiaj jednym z najpoważniejszych
pism etnograficznych
na terenie Skandynawii.
Sk~pia ~no s~eroki odłam
myśli etnograficznej,
a zarazem stanowi jeden z osrodkow mIędzynarodowego ruchu naukowego. W okresie międzywojennym, na który przypada założenie pisma, w szczególności w latach trzydziestych,
gdy na swobodny
rozwój nauk etnograficznych pada cień faszyzmu, gdy hitlerowska doktryna
rasistowska przekreśla całkowicie wszelką możliwość pracy twórczej etnografa-humanisty,
"Folk-Liv", ukazujący się na ziemi skandynawskiej,
staje
się ostoją dalszego nieskrępowanegc
rozwoju etnografii. Pismo staje się
od 1938 r. organem Międzynarodowego
Stowarzyszenia Etnologii i Folkloru
Europejskiego oraz kilku innych organizacji międzynarodowych 2. Prowadzi
ono od tej chwili regularną kronikę wydarzeń na polu etnografii i folkloru
w różnych krajach 3, informuje o ważniejszych przedsięwzięciach
badawczych, a zarazem zamieszcza szereg prac i artykułów o ogólniejszym znaczeniu , które drukuje w językach obcych, inne zaś opatruje obcojęzycznymi
streszczeniami.
Z chwilą normalizacji stosunków po wojnie pismo powraca do swej dawnej roli organu etnografii, przede wszystkim skandynawskiej.
W rocznikach
za lata 1950-1952 (t. XIV-XV
i XVI) przeważają zainteresowania
własnym
terenem i własną tematyką regionalną; autorami są badacze skandynawscy.
Cele i zamierzenia badawcze na przyszłość ujmuje w swym programowym
artykule główny redaktor pisma, wybitny uczony szwedzki Sigurd E r i xo n,
dyrektor Instytutu
dla Badań Ludoznawczych
przy Muzeum Nordyckim
oraz profesor uniwersytetu
sztokholmskiego.
Artykuł E r i x o n a, Wprowadzenie do badań nad życiem ludu lub etnologią nordycką"
(t. XIV-XV),
zasługuje na bardziej szczegółowe omówienie. Zanim jednak do tego przy··
stąpię, parę wstępnych uwag ze względu na używaną przez autora terminologię, która może się wydać niejasna dla polskiego czytelnika.
W skandynawskiej
terminologii etnograficznej,
obok ogólnie przyjętych
terminów "etnografia"
i "etnologia", w powszechnym użyciu jest również
rodzime wyrażenie folk-liv,
co znaczy "życie ludu". Badaniem zaś życia ludu
zajmuje się nauka zwana tu "folklivforskning".
Ma ona nieco odmienne
cele i zakres aniżeli niemiecka "Volkskunde" oraz powstały na gruncie angielskim folklore.
Zarówno "Volkskunde",
jak i "folklivforskning"
nastawione są wyłącznie na badanie stosunków europejskich, na studium rodzimych kultur ludowych, przeciwstawiając
się w tym zakresie angielskiej
"social anthropology". Ta ostatnia, określana również jako "nauka a człowieku", wysuwa ogólniejsze cele poznawcze i operuje teorią, która rozbudowana została przede wszystkim pod kątem widzenia badania tzw. pierlogica

, Jak np. Międzynarodowej
Komisji
dla Sztuki Ludowej
i Folkloru
(CIAP).
.'. ~rzejmując
zadania
wydawanego
przez Międzynarodowe
Stowarzyszenie
Etnologu l Folkloru
Europejskiego
czasopismo
"Folk",
którego
z druku
ukazały
się
jedYnie dwa Zeszyty, I, 1-2, 1937 (Hirzel, Lipsk).

�712
wotnych kultur społeczeń~tw pozaeuropejskich.
Jeśli chodzi o różnice, to
należy podkreślić.
że niemiecka
"Volkskunde"
nastawiona
jest przede
wszystkim na badanie kultury
materialnej,
którą
traktuje
dość wąsko
i w sposób czysto opisowy. Natomiast
skandynawska
"folklivforskning",
aczkolwiek kultura materialna stanowi tu również punkt wyjścia, ma pewną
socjologiczną orientację (co znów ją zbliża do "social anthropology"),
która
w odniesieniu
do konkretnych
historycznych
sytuacji pokrywa
się pod
względem zakresu i metod z socjologią (np. mówi się "African sociology").
Tak więc badanie jolk-liv'u
uwzględnia w znaczniejszym
stopniu tło społeczne, kładzie nacisk na problemy organizacji
społecznej i gospodarczej,
interesuje się instytucjami prawno-politycznymi
itp. Oczywiście zakres jolkli·u'u jest o wiele szerszy od tradycyjnie
pojętego folkloru, który nie jest
tu.taj traktowany
jako nauka autonomiczna,
lecz zawsze ujmowany
jest
w szerszym układzie kulturowym jako jeden z działów etnografii.
Terminologia
skandynawska,
niejako wychodząca
od życia i jego problemów, a w każdym razie przybliżająca
etnografię
od życia, ma swoje
uzasadnienie historyczne. Etnografia i popularne zainteresowania
regionalnoludoznawcze odgrywały bardz·:) istotną rolę w procesie demokratyzacji, który
w oparciu o uprzemysłowienie
i ronlój
masowej oświaty doprowadził do
ukształtowania
się nowoczesnego obJ:',cza narodów skandynawskich
na przełomie XIX i XX w. Nie miasta, których było niewiele na wielkim i rzadko
zaludnionym obszarze Skandynawii, lecz wieś i małe miasteczko, zorganizowane w pewne rejony kulturowe i polityczne, stały się ośrodkami dynamiki
społecznej,
nadając
skandynawskiej
rewolucji
burżuazyjnej
tak swoiste
i charakterystyczne
dla niej oblicze. Jest również rzeczą znamienną, że proces ten miał miejsce na terenie Skandynawii nie tylko w krajach par e.1:cellence chłopskich, jakimi były Norwegia czy Finlandia,
ale również ogarnął
kraje o silnych tradycjach
feudalno-szlacheckich,
jak Dania i Szwecja.
W pierwszym wypC'.dku ruch ten miał charakter zarówno narodowy, jak i społeczny, w drugim przede wszystkim społeczny. Oczywiście dziś, po przeniesieniu się zainteresowań
ludoznawczych i regionalnych na uniwersytety oraz
do tak licznych na tamtejszym
terenie muzeów, z ich rozwiniętymi
instytutami badawczymi, wykładana
z katedr uniwersyteckich
etnografia stała
się nauką akademicką i zatraciła wiele ze swego pierwotnego rozmachu rewolucyjno-społecznego
(czego nauka burżuazyjna
na ogół nie lubi). W tym
też środowisku akademickim
zrodził się nowy termin naukowy "etnologia
nordycka" (nard isk etnologii), który na ogół pokrywa się z bardziej popu·l13rnym jolk-liv.
Czym jest dziś folk-Uv i jakie są jego zadania aktualne dlil
obecnego stanu etnografii skandynawskiej,
informuje
artykuł E r i x o n a.
W jego ujęciu badanie życia ludowego ma szeroko zakreślone cele badawcze. Pojęte naj szerzej zmierza ono do pogłębienia naszej wiedzy o człowieku, do lepszego zrozumienia go jako istoty tworzącej kulturę i żyjącej
w niej. Stanowi
::&gt;no zatem dział etnografii
ogólnej czy etnologii, ale

713
może być także nazywane
etnografią.
Przedmiot
badań jolk-liv'u
sta·nowi kultura ludzka, która jest zawsze oparta o grupy społeczne czy społEczeństwa, które są jej nosicielami. Kultura - według E l' i x o n a - nie
pokrywa się dokładnie z odpowiadającą
jej grupą społeczną, lecz może
w całości lub w swych pewnych cechach rozciągać się poza granicę terytorium zajmowanego przez jej nosicieli. Fakt ten ogromnie komplikuje zadanie badawcze.
Definicja kultury, jej właściwości, podstawowe prawa oraz metoda badania z.iawisk kulturowych są następnie przedmiotem rozważań autora. Poniew«ż jednakże jego poglądy w tym zakresie nie odbiegają od ogólnie przyjętego stanowiska
znanego z etnografii ogólnej, ograniczam się do podania
jedynie kilku wyjątków. A więc w skład kultury wchodzą: "organizacje, wyposażenia, techniki, wytwory, zachowanie,
normy i idee, jakie człowiek
~t'worzył, rozwinął i obrócił na swój użytek i jakie w mniejszym lub większym stopniu stanowią jego pomocnicze sposoby zaspokojenia swych fizycznych i duchowych potrzeb" (s. 6). Charakteryzując
kulturę pisze autor:
"najbardziej zasadnkzącechą
kultury jest to, że może być ona przenoszona,
zarówno w całości jak i częściowo przez swe składniki, z jednej jednostki
na drugą oraz że może być przekazywana
z pokolenia na pokolenie na zasadzie współpracy w obrębie grupy" (s. 6).
.Jeżeli chodzi o metody analizy rzeczywistości kulturowych,
autor świadomie głosi pewien eklektyzm: wszystkie metody są właściwe, o ile prowadzą
do celu, tzn. zbliżają nas do prawdy. A więc w badaniach życia ludowego
celowe może być posługiwanie się zarówno metodą typologiczną, jak i kulturowo-geograficzną
(kręgów kulturowych), porównawczą (zasięgów), socjologiczną czy statystyczną. Ważna również jest metoda psychologiczna, dostarczająca badaczowi pewnych jednolitych
podstaw dla jego wiedzy o człowieku, o jego podłożu biologicznym, funkcjach umysłowych, formach zachowania się itp. Szczególny nacisk kładzie autor na metodę historyczną i historyczny charakter
zjawisk kulturowych:
"Podobnie jak społeczeństwo,
kultura składa się ze starego i nowego, z wytworów już ukończonych, z powtórzeń i tworów znajdujących
się jeszcze w toku rozwoju, jest ona mieSZaniną dobrego i zlego, wspomnien
i tradycji, sprawo
treściach już
zużytych i prz"brzmiałych,
jak też i spraw, jakie uczestniczą w wiecznej
walce o zmianę, o odnowienie myśli i działania. Wszelka funkcja i wszelkie
działan:ro oznacza coś, co się jeszcze rózwija, posuwa w czasie, coś, czego nie
możemy sobie uzmysłowić, zanim nie zostanie dokonane, to znaczy, zanim
nic stanie się faktem historycznym. Dla tych powodów badanie życia ludowego staje się działem nauki historycznej,
nawet wówczas, gdy ono jest
skoncentrowane
na teraźniejszości"
(s. 9).
Drugim momentem, który naukom etnologicznym nadaje charakter historyc~ny, .iest skoncentrowanie
ich na określony obszar kulturowy, (ich regionalizacja). Im mniejsze ugrupowanie
społeczne, wycinek życia czy badana

�714
społeczność kulturowa,
tym większe są możliwości uchwycenia
ciągłości
procesu historycznego
i pokazania nawarstwionych
tradycyjnie
związków
pomiędzy różnymi epokami. Zasada regionalizacji w badaniach etnograficznych, to znaczy branie jako przedmiot badania mniejszych zespołów o wy_
raźnie określonych czasowo i przestrzennie ramach, stanowić winna, zdaniem
autora, punkt wyjścia dla nowocześnie pojętych badań życia ludowego. Zasada ta jest szczególnie ważna dla społeczeństw o bardziej zróżnicowanej
kulturze i bogatych historycznych nawarstwieniach,
jak społeczeństwa europejskie. Jest to droga, jaką winna pójść etnografia Skandynawii na jej obecnym etapie rozwojowym. Pozwoli jej to "na rozwinięcie się w bardziej
konkretną naukę aniżeli etnologia ogólna, która dokonuje wielu uogólnień
w zbyt może jeszcze wczesnym stadium rozwojowym" (s. 10).
W praktyce na tym etapie, będącym jeszcze wstępnym stadium do ogólniejszych ujęć, wskazane jest podejmowanie mniejszych problemów i tematycznie węższych zagadnień, prowadzenie badań w skali lokalnej, typu lustracji raczej niż wyczerpujących
opracowań monograficznych,
biorących za
przedmiot badań mniejsze jednostki, okresy lub tematy. W chwili obecnej
oraz zapewne przez pewien czas jeszcze będą one musiały poprzedzać badania o bardziej syntetycznym
charakterze,
będą koniecznym wstępem do
szerszej problematyki, zawartej w ramach dążącej do uogólnień nauki, którą
autor określa jako historię kultury.
W dalszej części artykułu autor poddaje analizie pojęcie kultury, rozbudowując je pod kątem teorii różnych typÓW kulturowych,
występujących
w określonych warunkach
historycznych.
Te typy czy wzorce kulturowe,
których autor wyróżnia parę rodzajów, aczkolwiek ich nie analizuje w oparciu o konkretny materiał historyczny, mają służyć jako pomocnicze narzędzie analizy historyczno-etnograficznej.
Na razie są to luźno rzucone pomysły i sugestie.
W pierwszym
rzędzie autor usiłuje dać historyczną
definicję pojęcia
"lud" i "ludowy". Przyjrzyjmy
się tej ostatniej: "warunkiem, by jakiś element kulturowy mógł być uważany za ludowy, jest fakt, że musi on występować w danej grupie ludzi jako taki składnik, który został wcielony
w życie, odziedziczony, wyuczony i w pełni zasymilowany,
a zatem nie
rr.oże to być taki element, który nie zostal wcielony w życie, odziedziczony,
peryferyczny, mniej lub więceJ przypadkowy. Nadto, by spełnić te warunki,
składnik ten musi występować
odpowiednio często w obrębie grupy czy
społeczeństwa i musi być w sposób regularny wchłonięty przez kulturę" (s. 11).
Z definicji tej wynika, że ludowy element kulturowy może występować zarówno w kulturze miejskiej, jak też i wiejskiej czy też innych zespołach,
zależnie od warunków
historycznych.
Kulturę
ludową można, zdaniem
autora, utożsamić z żywą kulturą tradycyjną. Jest to kultura zasadniczo stacjonarna, mało podatna na rozprzestrzenienie
się i migracje. Kulturze ludowej autor przeciwstawia
kulturę mobilną (mobile culture), typ kulturowy,

715
który cechuje wielka ruchliwość i ekspansywność. Jest to zazwyczaj kulture
reprezentowana
przez oficjalne organy państwowe, czy warstwy
zachowuiace duże wpływy w danym społeczeństwie.
Trzecim typem kultury jest
k~ltura czysto zawodowa. Do tego typu należą "wszelkie myślenie twórcze
czy wszelkie nowe wynalazki powstałe na gruncie specjalizacji", zanim nie
przedostaną
się do ogólnej świadomości
i nie przekształcą
się na wyżej
wspomniany typ kultury mobilnej. W pewnych warunkach
historycznych,
gdy ten ostatni typ kultury pokrywa się z kulturą miejską, należy go przeciwstawić kulturze wiejskiej. Ale kultury ludowej nie należy identyfikować
ani z kulturą wsi, ani miast; może ona przenikać obie. W innym sensie
kultura ludowa przeciwstawia
się dalszemu typowi kulturowemu,
to jest
rzechowanej
(zmagazynowanej
jak ją nazywa autor) kulturze, jaką
p
.
h
.,
mamy np. w pomnikach, literaturze, książkach itp., o ktoryc
CZęSClOWO
zapomniano, a z,awartość ich nie ma już pełnego,.'Po,:,"s.zech~egO ob~egu. ~CZywiście w obrębie tych wzorców kulturowych
IstmeJe WIele typow posrednich i mieszanych.
Na tle powyższej teorii typów kulturowych
staje się dopiero jasne pojęcie kultury ludowej oraz jej roli w ~ełnym kontekście życia. "Poprzez swą
różnorodność i swe liczne odcienie kultura ludowa jest tworem pełnym
kontrastów, występujących
w trzech wymiarach: historycznym, geograficznym i społecznym. Ważnym zadaniem badań kulturowych
będzie znalezienie tych kontrastów oraz ich interpretacja"
(s. 13). Będzie to ważne narzędzie historycznej
analizy zjawisk dyfuzji, kontaktów
kultury czy też ich
gwałtownych zderzeń.
Właściwym przedmiotem badań etnograficznych
jest kultura ludowa, badanie zaś innych typów, jak kultury mobilnej czy centralnej,
zasadniczo
leży w zakresie innych nauk historycznych. Nas, etnografów, interesuje ona
jedynie o tyle, o ile tkwią tu czynniki, które mogą mieć wpływ na kulturę
ludową lub gdy nikt inny nie podejmuje tych badań. Na ogół jednak zadowalamy się wynikami pracy badawczej innych i te właściwie są jedynie
istotne dla badacza kultur ludowych.
Faktem jest, że dotychczas badania kultury ludowej brały za przedmiot
wieś i życie wiejskie. Nie wynika to jednakże z przesłanek czy założeń warsztatowych, lecz z historycznego faktu, że chłopstwo stanowiło na tych terenach absolutną większość aż do końca XIX w. Zaważyła też tu okoliczność,
że chłopstwo było "nosicielem najbardziej silnych tradycji kulturowych oraz
że ono właśnie przechowało tak liczne formy reliktowe" (s. 14).
Obecnie badania etnograficzne nadal jeszcze będą musiały zajmować SIę
wsią jako podstawową grupą społeczną, biorąc za przedmiot analizy mniejsze ugrupowania w jej obrębie, a więc zagrodę, społeczność wiejską oraz
pewne formy życia rodzinnego. Ale nie ma powodu - stwierdza autor by już na obecnym etapie nie rozciągać naszych zainteresowań badawczycq
na wtórne ugrupowania. jak np. miasto. Co więcej, takie rozszerzenie naszych

�716
zainteresowań
badawczych staje się w chwili obecnej koniecznością. Jednakże w tych o wiele bardziej złożonych środowiskach, gdzie usadowiły się
inne typy kultur, jak typ mobilny i zawodowy, badania kultury ludowej
będą, rzecz prosta, procedurą o wiele bardziej trudniejszą,
skomplikowaną,
zbliżającą nas coraz bardziej do typu badail socjologicznych. Toteż dawne
"typologiczne
podejście do wytworów kultury materialnej
winno ustąpić
miejsca badaniu szerszych zespołów kulturowych,
ocenom ilościowym oraz
socjopsychologicznemu
punktowi widzenia" (s. 14). "Przedmiotem
badania
życia ludu jest zatem - konkluduje autor - porównawcze studium kultury
na bazie regionalizmu.
zorientowane
socjologicznie
i historycznie
oraz
uwzględniające
niektóre aspekty psychologiczne"
(s. 15).
Wartość wyżej podanej teorii, jak wszelkiej teorii naukowej, musi być
mierzona jej przydatnością
badawczą jako narzędzia pomocniczego, które
nam winno ułatwić poprawne stawianie hipotez, kierowanie naszymi krokami w badaniach terenowych czy w historycznej
analizie materiału. Jak
spełnia to zadanie powyższa teoria typów kulturowych?
Odpowiedż na to
pytanie byłaby trudna i przedwczesna. Faktem jest, że ani jedna z zamieszczonych w roczniku rozpraw szczegółowych nie uwzględnia szerzej historyczno-typologicznej
problematyki,
nie jest oparta na jej ogólnych założeniach, ani też nie daje konkretnej analizy materiału w kategoriach powyższych wzorców kulturowych,
lecz stanowi o wiele bardziej ortodoksyjny
typ analizy etnograficznej,
która nie wychyla się poza przyjęte ramy. Do
problemu tego powrócimy jeszcze w koilcowych partiach tego szkicu.
Pierwsza z tych rozpraw, praca A. M. N Y l e n ze Sztokholmu, ma char:'kter odcinkowy. Przedmiotem
zainteresowania
autorki
jest jeden 1'0,dzaj wytworu
kultury
materialnej,
a mianowicie
naczynia
do podawania
masła na stół i ich różne typy, jakie występują
na terenie
Szwecji. Praca oparta jest na zbiorach Muzeum Nordyckiego w Sztokholmie
oraz na materiałach zebranych drogą ankiety. Maselniczki szwedzkie odznaczają się wielką różnorodnością
formy i bogactwem ornamentyki.
Te cechy
formalne łączy autorka z rolą masła w tradycyjnej kulturze wiejskiej: z jednej strony masło było cenionym artykułem spożycia, którego duża wartość
odżywcza byla znana, z drugiej, jako wartościowy
produkt gospodarstwa
chłopskiego, było wyrazem zasobności jego właścicieli oraz stąd wynikającego
prestiżu i pozycji społecznej. Spożycie masła było ściśle racjonowane w dnie
powszednie, natomiast w dnie świąteczne i podczas różnego rodzaju uro·
czystości podawano je w wielkich ilościach. Z tą świąteczną obfitością, ktć&gt;ra
stanowiła jeden z tradycyjnie określonych sposobów pokazu wyprodukowanych dóbr i ujawniania ich wartości w systemie gospodarki w małym stopniu posługującej
się pieniądzem, łączy autorka wyżej wspomniane ozdobne
maselniczki. Praca jednakże nie jest studium z zakresu gospodarki pierwotnej, lecz nacisk położono tu na ergologiczną stronę zagadnienia. A więc
wiele dowiadujemy
się o technice obróbki i zdobienia tych przedmiotów,

717
które wykonane były z drzewa na odpowiednich tokarkach. Następnie autorka, biorąc za podstawę kryteria
formalne, szereguje powyższe maselniczki w sześć ogólniejszych
grup typologicznych,
a więc maselniczki
w ksztołcie talerzy, kielichów, lichtarzy, naczyń z pokrywkami
itp., i wyznacza zasięgi każdego z typów, próbując je powiązać z warunkami
lokalnymi oraz oddziaływaniem
zewnętrznych
wpływów kulturowych.
Praca Giista B e r g a, dyrektora Działu Badań Etnograficznych
Muzeum
Nordyckiego, poświęcona jest dawnym narzędziom łowieckim, w szczególności stępicom, co do których przez dłuższy czas zdania etnografów były
podzielone. To niezwykle archaiczne narzędzie łowieckie, sięgające jeszcze
epoki brązu, nie występuje zupełnie na terenie Europy zachodniej; w Skandymnvii znane jest jedynie z wykopalisk
archeologicznych,
dość niedawnych i stosunkowo bardzo nielicznych (lO okazów na terenie Szwecji, Norwegii i Danii). Szczupłość danych wykopaliskowych
oraz zła prezerwacja
materiału, który przechowywał się jedynie w specjalnych pokładach torfiastych, a ponarito okoliczność, że z reguły niszczały drobniejsze części tych
samotrzasków
o dość skomplikowanej
konstrukcji, wszystko to przez dłuższy czas nie pozwalało na poprawne zrekonstruowanie
ich mechanizmu oraz
określenie ich przeznaczenia
łowieckiego. Historii oraz metodyce tego za~
gadnienia poświęcona jest obszerna rozprawa B e l' g a, który zebrał w niej
w sposób niez\l\rykle sumienny i dokJadny wszelkie dane - etnograficzne,
archeologic7.ne, przekazy ze średniowiecznych
źródeł oraz literaturę porówI1m'lezą - które mogły rzucić światło na to zagadnienie.
Z wywodów autora wynika, żo wielce pomocny w rozwiązaniu
tego
zagadnienia był materiał etnograficzny, który autor skrzętnie zebrał z terenu
całej Europy. Jeśli chodzi o obszar Polski i Europy środkowej, autor kilkakrotnie powołuje się na prace K. lVI o s z y ń s k i e g o, który w trakcie swych
nadań terenowych
znalazł parę okazów tych bardzo starych przyrządów
łowieckich Praca zawiera bogatą literaturę
przedmiotu
(około 60 pozycji)
oraz doskonałe ilustracje i rYEunki.
Obszerne studium P. A n d e l' s e n a z Kopenhagi poświęcone jest dawnym typom nicielnic, spotykanych na terenie Danii oraz przyległych obszarach kulturowych.
Praca ma charakter
morfologiczno-typologiczny.
Autor
~ychodzi od naj starszych występujących
na tym obszarze kulturowym
nicle111lc oczkowa tych i uwzględnia stopniowo ich coraz bardziej rozwinięte
fo:my. Następnie omawia lokalnie występujące
ich nazwy, których etymo10b
. . S',{an d ynawll... me została jeszcze
.
. . la. na terenl'e za c h o d mej
całkowicie wyJasnlOna . Obok ma t·e.rIa ł'·ow s k andynawsklc}1
.
uwzględnIa. autor w oparciu
0, szeroko
cytowaną
literaturę
przedmiotu
również szerszy materiał
porownawczy
.
. ,
' zaro' wno europejs. k'-I, jak
i egzotyczny, tak że jego praca możl?
~Iec pewne znaczenie dla tych wszystkich, którzy interesują się rozwojem
PIerwotnych tech 111
"k tk ac k'ICh'. LIczne IlustraCJe,
.
. rysunkI . oraz schematyczne

�.,

.

719

718
przedstawienia
procesów technicznych
tość tego bardzo sumiennie i rzetelnie

w tkactwie
wykonanego

ludowym
studium.

podnoszą

war-

Jedyna w tym zbiorze, nadesłana z Anglii, praca E. E t t l i n g e r poświęcona jest folklorowi okolic Oxfordu. Autorka podaje szereg przykładów
dawnych praktyk, zwyczajów czy obrzędów, jakie przetrwały w formie reliktowej do dzisiejszego dnia. Wspomina o pozostałościach dawnych przesądów
i zabobonów, jak np. czarownictwa, gier i zabaw ludowych itp., które sprawiają, że folklor posiada tu wiele cech atrakcyjnych,
podnoszących urok
tych malowniczych
okolic. Może to mieć pewne praktyczne
znaczenie dla
krajoznawstwa
i turystyki, ale tak pojęty folklor nie przedstawia wielkiej
wartości dla nauki. W wyborze materiału
i jego interpretacji autorka kieruje się dawną, obowiązującą
jeszcze za czasów ewolucjonizmu
receptą,
jaką w formie prawie że niezmienionej podawało dla kilku pokoleń zbieraczy
starożytności ludowych czasopimo "Folklore". Przyjętą zasadą było tu zbieranie archaizmów kulturowych,
które traktowano
jako przeżytki, na podstawie których mOżna było odtworzyć dawniejsze stadia kulturowe. Natomiast ten typ badań folklorystycznych
nie interesował się szerszym podłożem społecznym,
ani też nie uwzględniał
tych sił i momentów,
jakie
w międzyczasie przekształciły
do gruntu oblicze wsi angielskiej. Badania
tego typu wychodziły z innych kół i jedną z ważnych ich form było
opracowanie typu opisowo-statystycznego,
tzw. social survey (lustracje społeczne), jakich pojawiło się dosyć sporo w Anglii i jakie uwzględniały
w pierwszym rzędzie środowisko miejskie, ale także w pewnym stopniu
i problemy wsi oraz rolnictwa angielskiego.
Autorka domaga się obecnie rozszerzenia i unowocześnienia problematyki
folklorystycznej,
lecz sama tych postulatów nie realizuje. Ma ona pewne
zrozumienie dla zagadnienia dynamiki zmian, zdaje się dostrzegać rolę techniki i ulepszonego narzędzia w rolnictwie, ale zagadnień kultury materialnej nie włącza do partii materiałowej swej pracy. Pragnęłaby do nowocześnie
pojętego
"survey'u
folklorystycznego"
wprowadz·ić
"studium
tradycji
angielskich
robotników
rolnych,
rzemieślników
i drobnych
kupców",
ale za równie konieczne uważa "badanie
roli dworu i plebanii
w życiu wiejskim". Dostrzega wielkie zmiany w życiu wsi angielskiej w związku
z postępującą
(już od dłuższego czasu) urbanizacją,
co bynajmniej
nie
wpływa na zmianę jej własnego stanowiska badawczego, u którego podstaw
leży nadal zbieractwo i chwytanie ginących form i pozostałości reliktowych.
"Auta i linie autobusowe
ułatwiają
odwiedzanie
miast targowych
z ich
kinami. Zainstalowanie
odbiorników radiowych nawet w najbardziej
odległych wioskach położy szybko kres ich regularnym
właściwościom lokalnym. Nowoczesne, utarte formułki językowe i gwara miejska (slang) w niedługim czasie zastąpią dawne powiedzenia ludności wiejskiej i jej bogaty
język. Nie ulega wątpliwości, że praca badacza folkloru w najbliższych dziesięciu, dwudziestu
czy trzydziestu latach stanowić będzie ostatnią szansę

uratowania bardzo wielu atrakcyjnych zwyczajów od zapomnienia" (s. 88/89).
W całości praca niewiele wnosi nowego i nie posiada znaczenia, jeśli chodzi
o rozpoczęte u nas niedawno badania nad folklorem mas pracujących, folklorem ludności miejskiej, grup zawodowych, jak np. nad folklorem górniczym itp. Kto wie, czy jednym z motywów napisania tej rozprawki nie była
właśnie obawa, by nie pozostać w tyle poza wypracowaną już nową tematyką i metodą tych badań, jakie wyrastają
obecnie na tle wielkich przemian, dokonujących się w świadomości mas w krajach socjalizmu.
Prof. E l' i x o n, w syntetycznym
artykule
dającym przegląd zagadnień
bez wnikania w szczegóły, zajmuje się reliktami dawnego zbieractwa i łowiectwa na terenie Skandynawii.
Na obszarze tym znane były archaiczne
sposoby i narzędzia łowieckie, jak różnego rodzaju pułapki na zwierza, sidła,
samotrzaski, paście, doły łowieckie itp. Niektóre z tych praktyk przetrwały
do czasów nowożytnych.
Istnieje na ten temat dość obfita literatura,
na
którą się autor powołuje.
Ogólnie biorąc łowiectwo,
poza niektórymi
obszarami, zresztą dość ograniczonymi, nie odgrywało w dawnych czasach
większego znaczenia w życiu i gospodarce mieszkańców Półwyspu Skandynawskiego. I tak łowiectwo było bardziej rozwinięte w pasie lasów sosnowych na północy. na niewielkim
obszarze przylegającym
do wybrzeży
Atlantyku oraz nad północnym Bałtykiem, gdzie od bardzo dawna organizowano zbiorowe polowania na foki. Wiele archaicznych form organizacyjnych tych polowań utrzymało się przez dłuższy czas, a nawet niektóre przetrwały w postaci reliktowej po dziś dzień. Natomiast dość rozpowszechnione
było zbieractwo miodu, podbieranego dzikim pszczołom i używanego do wyrobu chleba, oraz wosku pszczelnego, o czym świadczą liczne relacje średniowieczne i późniejsze.'
Druga część pracy poświęcona jest zbieractwu roślinnemu, przy czym
autor w świetle istniejących danych stara się rozstrzygnąć dla terenu Skandynawii sporną do dziś kwestię, czy zbieractwo
roślinne było na tym
obszarze podstawowym
środkiem egzystencji od czasów naj dawniejszych,
czy też jedynie
dodatkowym,
chociaż może ważnym,
uzupełnieniem
jadłospisu.
W oparciu
o istniejącą
literaturę
skandynawską
z tego
zakresu oraz szerszą literaturę porównawczą
(M a u r i z i o, M o s z y ń s k i,
M a n n i n e n - dla obszaru bałtyckiego) autor, po sumiennym rozważeniu
wszystkich pro i contra, przychyla się do stanowiska niektórych uczonych
skandynawskich,
że na obszarze Skandynawii
od czasów naj dawniejszych
rolnictwo i hodowla bydła dostarczały podstawowych artykułów wyżywienia,
przy czym pewną rolę odgrywało rybołówstwo oraz w mniejszym łowiectwo.
Nato.miast zbieractwo było sprawą drugorzędną, mogącą mieć pewne znaczeme dodatkowe czy zastępcze w okresach niedoborów czy głodów, spowodowanych nieurodzajem,
klęskami elementarnymi
itp. Główna rola zbie~~ctwa polegała na dostarczaniu produktów uzupełniających,
a więc środow leczniczych. pożywek witaminowych,
jak owoce, jagody oraz niektóre

�-.,.,;----~

721

720

J L i n g i s ze Sztokholmu, analizując zasięg sochy na obszarze Szwecji,
dochodzi do wnio3ku. że występowanie
tego archaicznego
narzędzia ornego pokrywa sic: w znacznym stopniu z obszarem dawnej kolonizacji fińskiej, datującej się jeszcze z XVI i XVII w., oraz z obszarami na terenie
Szwecji. gdzie fińskie wpływy kulturowe zaznaczyły się szczególnie silnie,
Autor odróżnia typ sochy "fińskiej"
od rodzimego
typu "szwedzkiego",
różniącego się w szczegółach konstrukcyjnych
oraz w przeznaczeniu. Pierwszy z nich, przypominający
znany u nas typ tzw. "sochy ruskiej" z przekładalną łopatka, wyposażony był w hołoble i zaprzęgany w jednego koni::&gt;.
Autor przypuszcza, że ten typ sochy używany był przede wszystkim w żarowej uprawie
leśnej. Natomiast
drugi
typ sochy krzywogrządzielowej
(z grządzielem
wygiętym w kształcie litery "S") miał inaczej osadzone
police i znajdował
zastosowanie
przede wszystkim
przy uprawie
pól.
Autor wyraża przypuszczenie, że typ rodzimej sochy mógł powstać ze skrzyżowania typu fińskiego ze zwykłym pługiem. Nie ma on odpowiednika nGl
innych terenach europejskich.

specjalne rośliny (co hyło szczególnie ważne w krajach północnych ze
względu na szkorbut), stymulantów,
oraz niektórych środków oznaczeniu
przemysłowym
(jak np. barwiki), lecz poza tym nie miało większego znaczenia jako podstawowy
składnik pożywienia. Praca wymienia niektóre
rośliny, które mogły mieć większe znaczenie dla zbieractwa na terenie Skandynawii.
Obszerne studium A. G. N i k a n d e r a z Abo zajmuje się formami osadnictwa oraz kształtami wsi w poszczególnych prowincjach Finlandii, które
bada w związku z istniejącymi warunkami klimatycznymi,
topograficznymi
oraz na tle różnych wpływów kulturowych,
jakie w różnych epokach oddziaływały. W pracy uwzględniono plany szeregu dawnych osiedli wiejskich
różnego typu, z których naj starsze pochodzą z 1644 r. Znaczna większość
jednakże repl'Oduko\vanych
w pracy planów pochodzi z drugiej połowy
XVIlI w.
Bardzo ciekawie wypada studium Elzy E n a j ił r v i - H a a v j o z Helsinek, poświęcone dawnym buhaterskim
pieśniom fińskim, tzw. "starym ru··
nem ludowym". Autorka, opierając się na materiale historycznym, dość niepełnym i nierównej wartości, kładzie nacisk na moment sytuacyjny wykonywania tych pieśni, a więc na szersze społeczne powiązania, jakie w pierwszym rzędzie interesowałyby
nowoczesnego
i teoretycznie
wyszkolonego
badacza terenowego. A więc obok wątku tych starych pieśni, ich melodii,
pokrewnych
im form, znanych z innych terenów, autorka
uwzględnia
w pełni okoliczności, w jakich były one śpiewane, cały kontekst sytuacyjny
(formy grupowego czy indywidualnego
odtwarzania oraz momenty i okazje
ich wykonywania),
i na tej drodze usiłuje znaleźć ich funkcje społeczne
,1/ życiu gromadnym
ludu fińskiego.

E. von L a i d ze Sztokholmu
zajmuje
się pochodzeniem
na terenie
Szwecji specjalnych
urządzeń do suszenia zboża, tzw. przepłotów, jakie
znane są z terenów Europy, Eurazji oraz Dalekiego Wschodu. Urządzenie
to występuje w kilku formach na terenie Szwecji, a więc w postaci wysokich płotów, stawianych
prosto lub pod kątem i dochodzących
niekiedy
do 5-6 metrów wysokości, jak również w postaci przewiewnych
szop krytych dachem. W Szwecji nie wznosi się ich w polU', lecz z reguły w pobliżu
zabudowań gospodarskich.
Dawniejsze badania
łączyły je z wpływami
fińskimi, co zdawało się znajdować potwierdzenie
w tradycji ustnej, która
przekazała w ich nazwie określenie: fińskie. W świetle jednakże nowszych
badań, zwłaszcza materiałów, jakie stały się dostępne w związku ze szwedzkimi badaniami atlasowymi, autor przypuszcza, że są one na terenie Szwecji
o wiele dawniejszego pochodzenia. Uważa on, że należy je łączyć z wprowadzeniem uprawy rolnej na obszar Skandynawii,
uprawy, która przyszła
z terenów Europy środkowej, podczas gdy rozwój rolnictwa w północnowschodniej Europie, a więc także i na obszarach dzisiejszej Finlandii i częściowo Rosji, nastąpił później.

Ponadto rocznik przynosi kilkanaście
obszernych omówień i recenzji
książek i prac z dziedziny etnografii i nauk pokrewnych, jakie po wojnie
ukazały się w krajach skandynawskich.
Objętościowo
znacznie mniejszy tom XVI (1952) "Folk-Liv"
przynosi
szereg rozpraw i przyczynków o węższej tematyce, ograniczonych po większej części do jakiegoś jednego wytworu czy jednej wąskiej dziedziny historii kultury materialnej.
Wszystkie zamieszczone tu prace dotyczą wyłącznie terenu Skandynawii. Kilka z nich powstało w związku z opracowywanym obecnie w Szwecji atlasem etnograficznym.

Przedmiotem studium 1. A s t l' o m są stare narzędzia służące do obróbki
lnu, jakie spotyka się na terenie Szwecji. A więc między innymi wspomina
autorka o występujących
na tym terenie archaicznych międlicach i cierlicach oraz nieco późniejszych młotach, mieczach i wałkach oraz deseczkach
do otrzepywania
włókna już zmiędlonego. W przygotowywanym
obecnie
atlasie szwedzkiej kultury ludowej, obejmującym
lata 1850-1900, jedna
z map Poświęcona będzie tym narzędziom, a materiał zebrany w związku
z powyższą publikacją został włączony do niniejszej pracy. Praca uwzględn~a m. in. zasięgi poszczególnych narzędzi, które na obszarze Skandynawii
nie przebiegaja jednakowo. Na przykład najstarsze z tych narzędzi. międ-

Praca H. H a g a l' a ze Sztokholmu poświęcona jest specjalnemu typowi
jarzma, używanego na tamtejszym terenie do prowadzenia
młodych i nie
przyzwyczajonych
jeszcze do chodzenia w zaprzęgu wołów (stąd nazwa:
marknadook)
oraz do przyzwyczajania
ich do normalnej pracy pociągowej.
Autor wyróżnia trzy typy tych jarzem oraz porównuje je z normalnym
typem jarzma, występującym
na terenie Szwec,ii, podkreślając
zachodzące
między nimi różnice.

".

�722
lica, znana z terenów Europy południowej i zachodniej, przeszła na teren
Skandynawii jeszcze w czasach przedhistorycznych.
Występuje ona na niektórych obszarach Szwecji, jest szeroko rozpowszechniona
w północneJ
Norwegii, natomiast całkiem nie występuje na obszarze Danii i Finlandii.
Tymczasem noże i miecze do oczyszczania włókna, pochodzące z kontynentalnej części Europy, przedostały się do Skandynawii
dopiero w czasach
nowożytnych. Deseczki do otrzepywania włókna, niekiedy oprawione w podstawki i tworzące rodzaj stołeczków (których istnieje parę typów), autorka
datuje na tamtejszym terenie na XVI-XVII
w.
Wyjątkowo interesująco
przedstawia
się praca E l' i x o n a poświęcona
badaniu układu przestrzennego
starych wsi szwedzkich; autor w sposób
umiejętny wiąże układ ten z formami tradycyjnej
organizacji wioskowej
oraz występującymi
na tym terenie instytucjami
prawno-politycznymi.
Artykuł jest zapowiedzią obszerniejszej pracy dotyczącej tradycyjnej organizacji wsi szwedzkiej, jaka od kilku lat jest przedmiotem badań kierowanego przez autora Institutet for Folklivsforskning w Sztokholmie. W artykule dano jedynie topograficzny przegląd miejsc na terenie wsi, gdzie
zbierała się starszyzna wiejska dla odbywania
narad. Miejscami takich
zebrań mogły być najbliższe skrzyżowanie dróg w obrębie wsi, plac główny
we wsi, często zwany rynkiem, wybrane miejsce przy głównej ulicy wiejskiej, plac koło źródła czy wodopoju, miejsca na wzniesieniu we wsi czy
poza jej obrębem, plac koło kościoła, miejsce spędu bydła we wsi czy jego
dojenia itp. W wielu wypadkach miejsca takie markowano przez położenie
wielkiego płaskiego
kamienia
lub szeregu mniejszych,
które układano
w kształt koła; w środku znajdował się kamień przeznaczony dla naczelnika wsi. Każdy z tych kamieni miał swą odrębną nazwę, odpowiadającą
hierarchicznemu
układowi organizacji
wioskowej. Obok posiedzeń rady
wioskowej miejsca te mogły spełniać inne funkcje w życiu gromadnym,
a więc niekiedy odbywały się tu zawody zapaśnicze, gry i zabawy młodzieży, targi czy też odbywano tu kary na widoku publicznym.
Przejrzyste
tablice, na których wyszczególniono rozmieszczenie terytonalne tych miejsc, przeznaczenie, do jakiego służyły, oraz szereg ilustracji
planów, pokazujących do dziś przetrwałe ich ślady na terenie wsi, dopełniają tej cennej pracy.
I. T a l v e ze Sztokholmu usiłuje rozstrzygnąć
niedostatecznie
znane
zagadnienie niewielkich domów o dość archaicznej konstrukcji, występujących na obszarze wsi szwedzkich, które znane są pod nazwą bastu, co po
szwedzku znaczy łaźnia. Domki te mają obecnie inne przeznaczenie gospodarskie, są one mianowicie używane jako miejsca do suszenia lnu, przewietrzania ziarna, przechowywania
słodu otrzymywanego z jęczmienia czy
wędzenia mięsa. Autorka zastanawia się, czy ich nazwa nie jest reliktem
ich dawnej właściwej funkcji, w szczególności czy nie były to tzw. łaźnie
parowe. Łaźnie te były powszechnie znane w miastach dawnej Szwecji,

723
spotykało się je we dworach i wikarówkach, ale brak przekazów,
(Jne rozpowszechnione
po wsiach. Były one częstsze na terenach
osadnictwa fińskiego.

czy były
dawnego

G. R ił n k ze Sztokholmu porusza zagadnienie
sezonowej translokacji
rodziny wiejskiej w Szwecji
czy jej poszczególnych
członków, z czym
łączyło się jadanie, a nawet sypianie w innych pomieszczeniach, takich jak
piekarnia, warzelnia piwa czy dawny dom mieszkalny. Zwyczaj ten występował jedynie w niektórych prowincjach Szwecji, natomiast w innych tego
rodzaju zmian mieszkania
nie praktykowano,
przynajmniej
w okresie
badanym, to jest w latach 1850-1900. Autor wyraża przypuszczenie,
że
wprowadzenie osobnego budynku na kuchnię
mogło przyczynić
się do
zaniku tego zwyczaju.
Przedmiotem rozprawy A. N y m a n a jest utrzymująca się do niedawna,
zwłaszcza w północnych
okręgach, praktyka
wypędu bydła na letnie
pastwiska, położone w niektórych
wypadkach
w znacznej odległości od
stałego miejsca zamieszkania. Te letnie pomieszczenia
dla bydła i jego
obsługi miały mniej lub bardziej stały charakter. Dość często znajdowało
się tu kilka zabudowań gospodarskich, takich jak szopy, obora, stodoła na
siano, a nawet niekiedy na zboże; o ile w pobliżu były pola uprawne, mógł
znajdować się tu w pewnych wypadkach dom mieszkalny. Bydło wraz
z doglądającym je personelem spędzało tu cały sezon letni. Znane także były
wypadki zmiany i to kilkakrotnej
tych letnich sadyb w ciągu jednego
sezonu. Jeśli znajdowały się one w pobliżu, mleko odnoszono codziennie do
wsi, zazwyczaj rano. W tym wypadku dziewczęta przez cały ranek pracowały w domu, po południu udawały się do letnich kwater, gdzie spędzały
noc. W wypadkach gdy były one położone dalej od wsi, przeróbka mleka
na masło i ser następowała na miejscu. Autor pokazuje, jak w perspektywie
historycznej granice występowania
tego zwyczaju stale przesuwały się na
północ. Obecnie utrzymuje się on jedynie w niektórych północnych okręgach
kraju, natomiast na południu wyszedł całkowicie z użycia. Jakież refleksje
ogólniejszej natury nasuwają nam te trzy powojenne roczniki "Folk-Liv"?
W szczególności, co mogą one powiedzieć nam o obecnym stanie etnografii
w krajach skandynawskich,
jej tendencjach
na przyszłość oraz miejscu
wśród innych nauk?
Oczywiście tych kilkanaście prac i przyczynków, jakie tutaj omówiliśmy,
nie stanowi dostatecznej podstawy do szerszej charakterystyki
etnografii
skandynawskiej. Brak po temu danych materiałowych, tak że wszelkie takie
&lt;&gt;&lt;:enybyłyby zbyt pochopne. Niemniej sądzę, że możemy tu podkreślić
k.llka bardziej uderzających jej cech, tym bardziej że próbka nasza, cho&lt;~
niewielka, była jednakże dość reprezentatywna.
Mieliśmy tu bowiem obraz
et~o6rafii, .iaka promieniuje ze środowisk uniwersyteckich,
jaka jest przed~:otem badan instytutów naukowych przy wielkich muzeach oraz prac nad
asem szwedzkiej kultury ludowej. Jest to wachlarz dość szeroki. Ponadto
46*

�725

724
mieliśmy

artykuł

programowy

le::idera ruchu

oraz parę

prac

z dun.-;kiegn

i finlandzkiego
środowiska.
Wszystkie bez wyjątku prace, zarówno dotyczące kultury materialnej a tych było najwięcej - jak i folkloru, oraz prace grawitujące ku zagadnieniom społecznym (jak np. studia nad osadnictwem)
reprezentowały
tradycyjną problematykę
etnograficzną
oraz stosowały jej klasyczne metody.
Była to więc etnografia nastawiona przede wszystkim na badanie kultury
ludowej wiejskiej jako pewnego historycznie pojętego izolatu kulturowego,
posługująca się metodą porównawczą i typologiczną. Analiza etnograficzna
była z reguły analizą historyczną;
co więcej, wszelki opis etnograficzny
wychodził
z przeszłości
raczej
aniżeli
z teraźniejszości.
A więc nie
teren był tu punktem wyjścia, lecz dość nie określona przeszłość widziana
od strony przekazu historycznego
lub gablotki muzealnej, których ramy
czasowe mogły mieć bardzo szeroką
rozpiętość,
poczynając
od okresu
wczesnodziejowego,
kończąc zaś na wieku XIX, a zwłaszcza jego drugiej
połowie. Niesposób również oprzeć się wrażeniu,
że pomiędzy badaczem
a terenem oprClCowywanym przez niego stał eksponat muzealny, który
kształtował
jego widnokręgi badawcze, sugerując mu z jednej strony zainteresowanie
martwym wytworem kultury materialnej,
z drugiej zaś odsuwał sprzed jego oczu problematykę
żywej grupy ludzkiej. Toteż w omawianych
pracach
zagadnienia
społeczne nie wychodzą poza tło ogólne;
natomiast
takie problemy, jak rodzina, jej różne formy i ugrupowania
lokalne, jej organizacja
gospodarcza
itp., mimo wyrażnych
zapowiedzi
Erixona nie stają się odrębnym przedmiotem badań. Tak samo nie widziało
się tutaj dążenia do pogłębienia metod badań etnograficznych
w kierunku
intensywnego
studium małych grup czy instytucji, opartego na szczegółowych i metodycznie prowadzonych
obserwacjach
na przestrzeni
dłuższego
okresu czasu, w oparciu o odpowiednio skonstruowaną
teorię. A przecież ta
metoda właśnie, zastosowana po raz pierwszy na terenie kultur prostszych
wśród społeczeństw egzotycznych, zadecydowała
o wielkich postępach nowoczesnej etnografii. Warto przypomnieć, że w tym kierunku, tzn. w kierunku pogłębienia
metody badan terenowych. zdążają nasze nowsze kwestionariusze atlasowe.
Uderzająca była wielka l'ozpiętość pomiędzy śmiałymi i pełnymi pololu
koncepcjami prof. E l' i x o n a a dość jednostajnym,
konserwatywnym
obrazem etnografii skandynawskiej,
jaki wyłaniał się z omawianych prac. Nie
wszystko jednakże spośród bardzo ciekawych koncepcji E r i x o n a jest dla
nas możliwe do przyjęcia. Chwilami razi nas jego eklektyzm. Pewne zastrzeżenia mamy również w stosunku do jego historycznej
teorii typów czy
wzorców kulturowych.
Trudno
oczyw-iście przeprowadzić
gruntowniejszą
krytykę tej koncepcji kultury. dopóki nie zobaczy się jej zastosowanej
w badaniu konkretnej
rzccz~·wistości. Sądzę .iednak7.e. iż różnica pomiędzy

,,«mi ,;prowadza się do tego, że dla nas. patrzących od strony naszych sto,unków i potrzeb w krajach socjalizmu. nacechowanych
bardzo silną dynamiką zmian zarówno \\' strukturze,
jak i w świadomości mas Erixonowski
"chemat wzorców kulturowych
v"oydac się musi zbyt statyczny, zbyt mało
'poglądający
w przód, a zbyt wiele wstecz, nawet, być może, ku dawnemu
układowi klasowemu
społeczenstwa
szwedzkiego,
od którego
wyraźnie
v,y\vodzi on swą genealogię. Nie wydaje się więc, by mógł on być przydatny w szerszym zastosowaniu,
aczkolwiek
nie rozstrzyga
to sprawy
\..zorców czy typów kulturowych stanowiących pr6bę nowej analizy zjawisk
_polecznych, która nie wypowiedziała
jeszcze swego ostatniego słowa.
W obrebic postawionych sobie celów omówione prace były niewątpliwie
dobre, na wysokim poziomie. Na ogól był to poziom wyrównany, co świadczy
',vyraźnie o istnieniu dłużsl.ych tradycj i w tym zakresie, o istnieniu pewnego
,dylu pracy na tamte.iszym terenie, o skandynawskiej
szkole etnograficznej.
Styl ten przejawiał
się w gruntownym
opanovv'aniu źródeł i literatury
przedmiotu, w jasnej ekspozycji, którą uzupełniały dobre rysunki i ilustracje,
mapy, tabele itp. Wyrażał się również w umiejętnym postawieniu problemu,
który był ujęty wąsko. lecz konkretnie, miał wyraźnie zarysowane granice,
stanowiąc niewielką, ale wzorowo pomyślaną monografię jakiegoś niewielkiego problemu czy zagadnienia, które zostało pod każdym względem wynerpane

i może służyć jako wzór dobrej

pracy naukowej.

Na koniec jeszcze jedna sprawa, do której nie przywiązywałbym
większego znaczenia, gdyby nie to, że ostatnio zjawisko to zaczyna przybierać
rozmiary niepokojące.
Mam tu na myśli ugruntowującą
się coraz silniej
w burżuazyjnej
nauce zachodnio-europejskiej
tendencję
do ograniczania
.-ie do swego własnego obszaru, z czym łączy się całkowite pomijanie
terenów nieco dalej położonych oraz lekceważenie cudzego dorobku nauko ..
wego. Trzeba jednakże podkreślić z satysfakcją, że zasadzie tej nie hołdują
Skandynawowie, że tego rodzaju szowinizm czy etnocentryzm
naukowy je;;t
obcy ich stylowi pracy. Jeśli chodzi o tereny Europy środkowej, a więc
obszar, jaki z natury rzeczy był domeną badawczą polskich etnografów, ich
prace i dorobek naukowy
są Skandynawom
dobrze znane i cytowane.
Toteż często natrafia się na nazwiska polskich badaczy w tekście czy przyplskach i wykazach literatury. Obok wspomnianego już prof. K. M o s z y ńs k l e g o, który był tu niejednokrot.nie
cytowany, spotykało się nazwiska
mnych polskich etnografów
F i s z e r a, F r a n k o w s k i e g o, S e wer.y n a. ze starszych zaś G log e r a i Ł u n i e w s k i e g o. W innych okohczn OSClac
..
h sprawa byłaby prosta i naturalna, w obecnym jednak układzie
stosunków
trzeba o ty m wspommec
. . JaKO
. ,
..
. wlel.
. ,
o Jeszcze
Jednym dowodZIe
k Ie]. rzet e InOSCl
.. b ada\\'Cze.l. l. kultury naukowej Skandynawów.
A. W.

�727

726
J. SODERSTROM, A. S p a r r m a n's E t h n 01 () g r a p h i ca l C o 11 e ctlon
from
James
Cook's
2nd
Expedition
(1772-1775). Th~
Ethnographical
lVluseum of Sweden, Stockholm (statens Etnografiska Museum). New Series. publication No 6. stockholm 1939.
Autor poświęca swą pracę starej i cennej kolekcji przedmiotów pochodzących z wysp Pacyfiku, przywiezionych przez drugą ekspedycję kapitana
Jamesa C o oka. Przedmioty
te zostały zebrane przez Andersa S P a r rm ~.11 a, botanika i lekarza, ucznia L i n n e u s z a, jedynego Szweda w tej
wyprawie.
W 1802 i w 1818 r. S P ar r m a n sam publikował
dość wyczerpującą
relację ze swej podróży. W 1893 r. H. G i g 1i o l i wydał opis etnograficznej
kolekcji przedmiotów pochodzących z trzeciej ekspedycji a znajdujących się
w Muzeum Przyrodniczym we Florencji. W 1928 r. znany niemiecki lekarz
i etnograf Karl von den S t e i n e n opublikował trzytomową
pracę pt. Die
Marquesaner
und ihre
Kunst,
w której zamieścił wzmiankę o kolekcji
S p a r r m a n a, reprodukując
niektóre jej obiekty. Praca S o d e r s t r o m a
stawia sobie za cel opis materiału wraz z możliwie najściślejszym
podaniem dokumentacji;
służyć może ona etnologom i innym naukowcom interesującym się wyspami Pacyfiku, ich ludami i kulturami.
Praca zawiera: wstęp, wprowadzenie
oraz 1. krótki życiorys Andersa
S p a r l' m a n a; 2. krótki opis drugiej ekspedycji Jamesa C o o k a na Pacyfik w latach 1772-1775; 3. spis kolekcji Sparrmana'
z wysp Markizy.
Tahiti, Tonga, Nowej Zelandii, Nowej Kaledonii i Tanna, wreszcie 4. opis
przedmiotów znalezionych w kolekcji S P a r r m a n a wraz z wyszczególnieniem miejsca ich pochodzenia; zawiera również uwagi zamykające pracę,
addendum, bibliografię liczącą 68 pozycji oraz 60 ilustracji przedmiotów
zbioru.
Z wysp Markizy zostały opisane następujące przedmioty: diadem z masy
perłowej., drewniane ozdoby napierśników i wachlarz; z wysp Tahiti - łuk,
kołczan, strzały, siekiera, tłuczek poi, tłuczek do włókna na tkaniny, drewniane stołki honorowe, drewniane stołki pod głowy, ozdoby uszu, grzebień
do tatuażu, ozdoba głowy z czarnych włosów ludzkich, rodzaj napierśnika
ozdobionego piórami i zębami rekina; z wysp Tonga - wojenne maczugi,
łuk l, strzały. bazaltowe dłuto, zabezpieczenie od myszy, wędka z haczykiem, wiosło do czółna, fletpana, grzebienie, ozdoby, naszyjniki i bransolety;
z Nowej Zelandii _ drewniana broń (pouwhenua),
maczugi, siekiera, tkany
płaszcz, drewniana fujarka, kościana zatyczka i grzebień z fiszbina; z Nowej
Kaledonii _ drewniane maczugi wojenne i grzebień z ruchomymi zębami;
1 M6\viąc
O polinezY.lsi{iln
luku, pochodzącym
z kolekcjI
Spal'I:łnana.
autor mocn·,
podkreśla,
iż "całkowicie
zgadza
się z tymi,
którzy
utrzymują,
iż łuk nIgdy przeZ
diuższy czas nie był regularną
i powszechną
bronią
w polinezjI.
Tylko \\' niektórych
ckresach
i na niektórych
grupach
wysp
użyv;any
był v·: czasie
wojn~·. najczęściei

pod

wpływem

Melanezji"

(s. 39).

z Tanna

-

miotacz

kamieni,

oszczep, strzały,

koszyk, naszyjnik

i grzebień

z żółwiej skorupy.
Opis przedmiotów podany przez autora dotyczy ich konstrukcji,
materi&amp;łu, z którego były wykonane, ewentualnie narzędzi i techniki. z pomocą
których były sporządzone, nazwy rodzimej i jej pochodzenia, funkcji i roli
społecznej przedmiotu, o ile były znane, zasięgu geograficznego, przynależrości do określonej
kultury ewentualnie
związku z kulturą europejską·
poza tym zawiera dane dotyczące stanu zachowania przedmiotu, numeru
inwentarza i nazwy muzeum, w którym się przedmiot znajduje, a także
wzmianki bibliograficzne
i cytaty dotyczące tych przedmiotów. Niejednokrotnie autor podaje dysknsyjne teZY O pochodzeniu danego okazu.
Praca ilustruje trudności, jakie stają przed etnologiem, badaczem kultury
ludów pozaeuropejskich
pochodzącej
z wieków minionych
i z terenów
odległych, gdy od razu nie została zebrana kompletna dokumentacja. Toteż
w uwagach końcowych autor podkreśla szczupłość materiałów i rozległość
terenów, z których pochodzą obiekty, oraz. brak wyczerpującej
literatury
przedmiotu
i robi uwagi krytyczne
odnośnie do własnych
wniosków.
Zastrzega sit';, iż, być może. będzie je w przyszłości korygował.
Sumienna i wnikliwa praca przynosząca materiały do wniosków o charakterze etnogenetycznym
może dopomóc w określeniu trudnych do opracowania zbiorów pozaeuropejskich
znajdujących
się w Polsce, bowiem
poszczególne okazy tych zbiorów, nie zawsze zbierane
w zespołach, po
pożodze wojennej niejednokrotnie
zostały pozbawione dokumentacji.
Maria

Znamierowska-Prufferowa

JUAN E. CORIAT, El hombre
del
Amazonas
Y Ensavo
m o n o g l' a f i c o d e L o r e t o, Lima 1943.
Etnograficzna
literatura
hiszpańska,
ściślej kreolska, jest dziś jeszcze
uboga; autorami jej są w przeważnej części nieetnografowie.
Z wyjątkiem
Chile, Argentyny i Brazylii, gdzie nauka stoi wyżej niż w reszcie republik
amerykańskich,
wszędzie spotykamy amatorskie traktowanie
tej dziedziny
wiedzy. Po ostatniej wojnie światowej, dzięki temu, że wielu uczonych
europejskich
przebywało
na emigracji
w Ameryce Południowej,
poziom
podniósł się i niewątpliwie podnosić się będzie nadal; jednak dotąd jeszcze
prace typu EL Hombre deL Amazonas są częste i, co więcej, są bardzo
poczytne - omawiana książka doczekała się już drugiego wydania. Stanowi
ona rodzaj monografii
Loreto, największego
i najsłabiej
zaludnionego
z departamentów
Peru, obejmującego dorzecza Ucayali, Maranionu i górnej
Amazonki. Cały ten obszar, z wyjątkiem nielicznych i rzadko rozrzuconych
osad, zamieszkują Indianie, którzy do dziś zachowali pierwotną
kulturę·
. Opis Loreto podzielił C o r i a t na dwie części. W pierwszej z nich,
clekawsze.i dla nas. za.imuje się Indianami i ich kulturą (s. 9-16n, w drugiej,

�~

..- _._ .•.. ~-,-_.. -

729

728
krótszej, daje monograficzny
opis departamentu;
a więc podaje granice.
wykaz i opis osad, dane statystyczne
o populacji, handlu itd. (s. 163-241).
Jakkolwiek
książka C o r i a t a została napisana i wydana w Peru, typowa jest również dla innych republik i jako taką będziemy ją omawiać.
Zanim jednak przystąpimy
do jej oceny, przypatrzmy
się, jak wygląd"
współczesna etnografia południowo-'l.merykańska
(z wyjątkiem, jak to już
wspomniano, republik Chile, Argentyny i Brazylii) i jak ustosunkowała
sh~
do przedmiotu swych badań. czyli do Indian.
W większości republik
Indianie
stanowią
olbrzymi procent ludności,
przy czym byli pierwotnymi panami i gospodarzami tych ziem (np. w Peru
wedle danych z 1943 r. było 45,9% Indian mówiących własnymi językami,
resztę zaś stanowili biali i metysi, których j st bardzo wielu i do których
zalicza się również czystych rasowo Indian mówiących już po hiszpańsku).
Indianie, jeśli mają szczęście zamieszkiwać
tereny, do których nie dotarł
.ieszcze biały kolonista, żyją niezależni; przeważnie jednak podlegają władzy
i stają się ofiarami wyzysku białych "patronów",
którzy zmuszają ich do
pracy bez lub za niskim wynagrodzeniem.
W obu wypadkach
Indianie
pozbawieni są praw, a interwencja
rządu przejawia się tylko w wynaradawianiu ich i włączaniu w ogólną gospodarkę pa11stwoWą jako żle płatnej
sHy roboczej. Tak czy inaczej posiadanie w kraju "mniejszości" indiańskiej
jest sprawą wysoce drażliwą, sprawą, z którą sfery rządzące nie bardzo
wiedzą, co robić: naj chętniej też problem ten pokrywają milczeniem. Znajduje to oddżwięk w nauce; rokrocznie ukazuje się szereg prac miejscowych
uczonych i literatów na temat dawno wygasłych cywilizacji amerykańskich,
zainteresowanie
archeologią jest niezwykle żywe i powszechne, jednakże
na temat współcześnie żyjących Indian pisze się niewiele.
W Peru nie wszyscy wykazują brak zainteresowania
Indianami. Mieszkańcy miast i terenów całkowicie skolonizowanych
przez białych
oraz
właściciele wielkich majątków ziemskich w górach, dla których Indianin
jest chłopem pańszczyżnianym,
uważają go za ponurego, leniwego i pozbawionego inteligencji
"dzikiego", którym nie warto zaprzątać sobie głowy.
Inne uczucia dla Ir,dian żywią biali mieszkańcy dżungli. Ciężkie warunki
życia, stale czyhające niebezpieczeństwo,
walka z przyrodą, która tu jest
.ieszcze prawdziwą
potęgą, wreszcie bardzo rzadkie zaludnienie sprawiają,
że ludzi łączy jakieś nieuchwytne
poczucie braterstwa.
Indianie lepiej od
białych dostosowali
się do miejscowych
warunków,
żyjąc na wolności
zachowali godność i poczucie własnej wartości. Słowem Indianie sa tu
.ieszcze siłą, z którą trzeba się liczyć. Wszystko to sprawia, że mimo 'Wyzysku i rażących nierówności
społecznych
biały człowiek puszczy żywi
specyficzny szacunek dla Indianina,
w niektórych
sytuacjach
życiowych
współżyje z nim jak równy z równym, zna jego język, interesuje się jego
życiem i kulturą. Zupełny jednak brak przygotowania teoretycznego sprawia,
że nawet ci, którzy sąsiadując z Indianami przez wiele lat poznali ich życie,

nie umieją zrobie użytku z posiadanych wiadomości. Interesuje ich wyłącznie
to. co \\. kulturze Indian jest egzotyczne, rzucające się w oczy, a przede
wszystkim to, co drażni ich z dawna przyjęte poglądy moralne. Dlatego też
w opisach kultury Indian przeważają barwne opowiadania, często o charakterze anegdot, na temat urodzin, inicjacji, małżeństwa i wszelkich zboczeń
seksualnych, opisy obrzędów, deformacji i okaleczeń ciała, mity i legendy.
Zainteresowanie
budzą również ozdoby i broJ1: o innych elementach kultury
opis milczy.
Książka C o r i a t a jest właśnie typowym
przykładem
tego rodzaju
literatury. Autor urodził się i przebywał przez całe życie w puszczańskim
departamencie
Loreto i niewątpliwie
widział tyle, że niejeden z amerykanistów mógłby mu pozazdrościć. Odbył szereg podróży wzdłuż dopływów
Amazonki i zna życie dżungli i jej mieszkańców.
Okazuje się jednak, że
niestety nie umiał patrzeć i nie umie przeprowadzić
selekcji wśród zdobytych wiadomości. Interesują
go przede
wszystkim
diversas
costumbres
originales i curiosus (tytuł jednego z rozdziałów) i o nich głównie pisze, od
czasu do czasu snując uogólnienia i wyprowadza:iąc
wnioski, przeważnie
nie uzasadnione naukowo.
Najciekawszy
i najbardziej
wartościowy
materiał,
jaki znajdujemy
u C o r i a t a, to licznie cytowane opowiadania kupców, wojskowych, właścicieli stateczków, kursujących
po dopływach Amazonki, o ich kontaktach
z Indianami. Opowiadania te, niewątpliwie
autentyczne, dają podobnie jak
cała książka bogaty materiał nie tyle do kultury Indian, co było zamierzeniem autora, ile do poznania stosunl,u białych mieszkańców Loreto do ich
indiańskich sąsiadów, i to w okresie blisko półwiecza., mniej więcej od
roku 1900. ł.ącznie z drugą częścią, gdzie autor dał monograficzny
opis
departamentu
Loreto, książka
C o r i a t a służyć może za dokument
do
studiów nad ekspansją białych w puszczy i kształtowaniem
się stosunków
między białymi przybyszami a miejscową ludnością indiańską.
AnlW

d

Kowalska-Lewicka

D. B. STOUT. San
BIas
Cuna
acculturation:
an introt i o n, Viking Fund Publicaiions
in Anthropology, nr 9, New York 1947 .

li C

Praca D. B. S t o u t a poświęcona jest bardzo istotnemu zagadnieniu,
mianowicie zmianom, jakie zachodzą w kulturze ludów egzotycznych pod
WPływem zetknięcia się z kulturą europejską.
Proces kształtowania
się
kultury tubylczej pod wpływem kontaktów
bada autor na przykładzie
Ill?ian Cuna, jednego ze szczepów Ameryki centralnej.
Zamieszkują
oni
gł~Wnie obszar dzisiejszej Panamy, poczynając od strefy Kanału Panamsk~ego, a kończąc na granicy kolumbijskiej,
przy czym niektóre ich grupy
zYJą już w granicach Kolumbii nad zatoką Draba i nad Rio Atrato. W swych
badaniach autor ograniczył się jednak tylko do szczepu Cuna mieszkającego

�731

730
na wybrzeżach Zatoki Meksykańskiej
(wybrzeże San BIas) i na wysepkach.
leżących blisko brzegu, przy czym główne prace prowadzone były na wyspach: Carti-Sugtup,
Nargana, Corazon de Jezus, Tigre i Aligandi i trwały
ocl. września 1940 r. do stycznia 1941 r.
Pierwsze kontakty Cuna z białymi sięgają samych początków konkwisty,
bo 1514 r., kiedy do wybrzeży Darienu przybyli dwaj Hiszpanie A n d a g o y a
i O v i e d o. W opisie ich podróży czyta się o Indianach nie nazwanych co
prawda, ale których kultura jest niewątpliwie
kulturą szczepu Cuna. Do
około 1700 r. wzmianki o Cuna spotyka się często. Potem przychodzi okres,
z którego brak jakichkolwiek
źródeł pisanych; dopiero w czasie prac związanych z budową Kanału Panamskiego, a więc w drugiej połowie XIX w.,
następuje ponowne "odkrycie" Indian. Najpierw na terenach Cuna zjawili
się inżynierowie
robiący pomiary, za nimi przyszli etnografowie,
Erland
N o l' d e n s k i o l d i Henryk Was s e n, którzy opublikowali
szereg prac
etnograficznych.
D. B. S t o u t postawił sobie za cel zbadanie przemian
kulturowych, jakie zaszły u Cuna od XVI w. do doby obecnej. Dla czasów
dawniejszych
czerpał dane z relacji kronikarzy
i podróżników, natomiast
materiały do ostatnich kilkudziesięciu
lat znalazł w zbiorach muzealnych,
które N a l' d e n s k i o 1d i Was s e n zgromadzili w SzwecjL, a przede
wszystkim zebrał je podczas własnych kil\;:umiesięcznych badań terenowych.
Pracę rozpoczyna autor od naszkicowania
tła: ogólnych danych o kraju,
grupach Cuna, ich liczebności, antropologii, języku, po czym przechodzi do
szczegółowego opisu kultury szczepu Cuna z okresu, gdy przeprowadzał
wśród nich badania (rok 1940). Uzyskawszy pełny obraz współczesnego stanu
kultury
badanego
szczepu przystępuje
do historycznego
rozpatrzenia
kontaktów
Cuna z obcymi przybyszami.
Analizuje
po kolei kontakty
z konkwistadorami,
Murzynami, piratami, szkockimi i francuskimi
kolonistami (XVII i XVIII w.), bada rozwój handlu na tych terenach, działalność
misji, interwencje
władz, wreszcie
penetrację
naukowców,
turystów
i osadników.
Zgromadziwszy
powyższe dane przechodzi do systematycznej
analizy
całej kultury, szukając wartości, które zostały zagubione, wyróżniając obce
zapożyczenia i przekształcenia
dawnych rodzimych form.
Pracę kończy S t o u t podsumowaniem
wyników i podaniem ostatecznych wniosków. Uzupełnieniem całości jest słownik wyrazów Cuna użytych
w tekście, terminologia
pokrewieństw,
bibliografia, piętnaście tablic fotograficznych
ilustrujących
życie współczesnych
Cuna i mapa badanego
terenu.
Na podstawie wnikliwej analizy całokształtu kultury ujętej historyczn~e
dochodzi autor do tym ciekawszych wniosków, że w wielu punktach daJą
się one zastosować do innych ludów egzotycznych, które weszły w kontakt
z białymi. Wnioski te postaram się zreferować poniżej.

ogółny kierunek rozwojowy
Cuna zmierza do zatracenia
rodzimych
wartości kulturowych.
Proces ten rozpoczął się jeszcze przed konkwistą·
Już wtedy bowiem w kulturze Cuna zaczęły się zacierać cechy andyjskie,
a na ich miejsce dochodziły do głosu cechy kultur tropikalnych (wedle klasyfikacji S t e war d a). przejęte od ościennych szczepów. Po zetknięciu się
z białymi Cuna wykazali jeszcze większą skłonność przejmowania
obcej
kultury; co więcej, przejmując ją przeważnie nie asymilują nabytków, nie
rodzi się też u nich reakcja przeciw wprowadzanej
nowości. Po prostu
adaptują
gotowe już elementy
w niezmienionej
formie. Skutkiem
tego
kultura Cuna stanowi mozaikę elementów rodzimych i obcych istniejących
obok siebie.
W przemianach kulturowych
wyróżniamy dwa okresy; okres konkwisty,
P')
której nastąpiły dwa wieki (XVII i XVIII) stabilizacji; w tym czasie
szczep Cuna przyjmował
i przyswajał
sobie obce elementy; okres drugi,
współczesny, datujący się od połowy XIX w., kiedy budowa Kanału Panamskiego oraz rozpowszechnienie
uprawy i handlu orzechami kokosowymi
wciągnęły Cuna w orbitę interesów ogólnoświatowych.
Jest to okres gwałtownego zanikania pierwotnej
ich kultury i przejmowania
kultury europejskiej.
Rezultatem przemian są, biorąc ogólnie: gospodarka towarowo-pieniężna
i związanie z gospodarką światową, a co za tym idzie - fluktuacje rynkowe;
brak zainteresowania
dla produktów
spożywczych i wyrobów rzemieślniczych miejscowych na korzyść nabywanych w sklepach, w związku z czym
upadają uprawa roli i miejscowe przemysły; wzrost bogactwa poszczególnych jednostek i rodzin i powstawanie
klas społecznych; rozkład wielkiej
rodziny stanowiącej jednostkę polityczno-gospodarczą
i emancypacja małych
rodzin stających
się niezależnymi
jednostkąmi
gospodarczymi;
wreszcie
naśladowanie białych (przez Cuna z San BIas), przede wszystkim Ang1osasow, a nie Kreolów, w stylu życia, postawie względem drugiej płci, religii,
w przesądach rasowych względem Murzynów itd.
Kontakty z białymi utrzymywane
są głównie
czemu większość innowacji wiąże się z tą płcią.

przez

mężczyzn,

dzięki

W przejmowaniu
poszczególnych elementów kultury zauważa się wybitny
wpływ
autorytetów
miejscowych,
jak naczelników,
szamanów,
a ostatnio coraz częściej młodych ludzi, którzy przez pewien czas pracowali
w miastach u białych.
Ciekawe, że stan europeizacji poszczególnych wysp zamieszkałych przez
CUna jest różny i nie zależy od ich odległości od miast. Zdaniem autora rolę
główną odgrywają tu jednostki-n'Jsiciele
kultury europejskiej
oraz to, czy
i w jakim stopniu biały człowiek cieszy się tam prestiżem.
Anna

Kowalska-Lewicka

�733
732
REVlSTA DEL lNSTlTUTO ETNOLOGlCO NAClONAL, Bogota (wychodzi od 1943 r.); BOLETlN DE ARQUEOLOGlA,
Organo deI Servicio
Arqueologico Nacional, Bogota (wychodzi od 1945 r.).
Etnografia zaczyna rozwijać się w Kolumbii dopiero w okresie drugiej
vV'ojny światowej. W tym czasie przebywał na emigracji w Bogocie znany
hmervkanista
francuski
Paul R i vet
i jemu zawdzięcza się stworzeme
ll'lstitutoEtriolOgico
Nacional, którego był pierwszym dyrektorem. Instytut
został powołany dekretem rządu z czerwca 1941 r. W roku 1945, po powrocie
R i vet a do Europy, Instytut został połączony z istniejącym przy Ministerstwie Oświaty Servicio de Arqueologia, zainicjowanym
przez znanego
Clrcheologa kolumbijskiego
Gregorio
H e l' n a n d e z de A l b a. Wedle
dekretu rzadu każdorazowy szef Servicio de Arqueologia staje się, od czasu
polączenia 'obu instytucji, automatycznie
dyrektorem Instytutu; honorowym
dyrektorem
został dożywotnio
R i vet.
Siedzibą Instytutu
jest Bogota,
stolica Kolumbii.
Instytut w dzisiejszej swej formie organizacyjnej
jest naczelną instytucją
państwową
kierującą
wszystkimi
badaniami
finansowanymi
przez r~ąd.
Należy do niego Muzeo Arqueologico Nacional w Bogocie, a pod jego opieką
pozostają tzw. parki archeologiczne na prowincji, czyli muzea. n~ świeżym
powietrzu. Personel Instytutu składał się w 1947 r. z szesnastu osob, pracu.1ąl:ych w następujących
sekcjach: 1. muzeologicznej, 2. lingwistyki i. etnografii, 3. archeologii, rysunku technicznego i kartografii, 4. fotograficzneJ,
5. modelarstwa i rekonstrukcji
obiektów archeologicznych.
Dyrektorem był
Luis Duque G o m e z.
Instytut wysłał już w teren szereg ekspedycji archeologicznych
i etnograficznych; te ostatnie miały charakter czysto rekonesansowy.
.
Od 1943 r. Instytut wydaje własne czasopismo pt. "Revista deI Instltuto
Etnologico Nącional", wychodzące dwa razy do roku i obejmujące następujące działy: etnografię,
archeologię,
lingwistykę,
antrop~lo~,ię. Artykuły
z zakresu językoznawstwa
przeważały
w tomach "RevIsta , w okresie
pobytu R i vet a w Bogocie. W dalszych tomach poruszana jest głównie
problematyka
archeologiczna i etnograficzna.
W lutym 1945 r., a więc w miesiąc przed fuzją obu instytucji, ukaz at
się pierwszy zeszyt organu Servicio Arqueologico Nacional, wychodz.ący t:oretycznie sześć razy do roku, pt. "Boletin de Arqueologia". Zakres Jego Jest
zupełnie ten sam co "Revista".
Poziom artykułów etnograficznych
zamieszczanych w obu czasopismac11
jest różny. W "Re vista" pisują na ogół uczeni nie związani z. Insty~utern,
\vśród nich także europejscy emigranci. Artykuły są tu obszermeJsze l bardziej wyczerpujące.
"Boletin de Arqueologia". mimo że jest orga~e~ Servicio obsługiwany jest prawie ",,..yłącznie przez młodych pracowmkow
In~
stvt~tu i ma charakter głównie informacyjny
o działalności i najnows~y~n
os'iągnięciach obu instytucji. Artykuły są przewClżnie sprClwozdawcze, krotkle

i :)urdzo pobieżnie (;pisujące badane ludy i zjawiska. Z cytowanej literatury
wynika, że autorzy nie znają zupełnie zagranicznych wydawnictw i pracują
wyłącznie w kręgu publikacji południowo-amerykańskich.
W obu czasopismach publikowane
są prace dotyczące Indian żyjących w granicach
Kolumbii.
Poziom czasopisma "Revista" jest o wiele wyższy, ale i on pozostaje
j€ozcze znacznie poniżej poziomu przeciętnych wydawnictw etnograficznych
europejskich.
Niemniej nawet artykuły w "Boletin de Arqueologia" przevo/yższają znacznie przeciętną literaturę
pseudoetnograficzną,
jaką do dziś
spotyka si~ w krajach Ameryki Południowej.
Anna

Kowalska-Lewicka

PAUL RACIN, Indians
of South
America,
The American Museum of Natural History Science Series, vol. III, New York 1946, s. XV1I +324
Indians of South America jest jedną z całego szeregu prac wydawanych
w ramach tzw. Science Series Amerykańskiego
Muzeum Historii Naturalnej. Seria ta, pomyślana jako wydawnictwo naukowe, ale przeznaczone dla
szerokich rzesz niespecjalistów,
obejmuje szereg prac z różnych dziedzin,
których celem jest syntetyczne
przedstawienie
obecnego stanu wiedzy.
Przystępność ich polega jedynie na sposobie ujęcia i prostym języku, podczas
gdy ich treść jest w pełni naukowa, a autorzy rekrutują się spomiędzy wybitnych naukowców. Takim jest Paul R a d i n, autor recenzowanej książki,
znany amerykanista,
profesor Black Mountain College w północnej Karolinie i autor wielu prac z zakresu zagadnień kultur amerykańskich.
Jeszcze z końcem XVI w., a więc bezpośrednio po konkwiście, pierwsi
biali rozpoczęli penetrację puszcz Ameryki Południowej. Wiek XV'll i początek XVIII w. przynosi nam już szereg źródeł do znajomości Indian
południowo-amerykańskich,
nieraz nadzwyczaj interesujących,
ale z reguły
niekompletnych.
Wszyscy bowiem ludzie, którzy w tym czasie zapuszczają
się w dżunglę, to bądź eksploatatorzy,
bądź misjonarze
tylko ubocznie
zainteresowani kulturą spotykanych szczepów. W drugiej połowie XVIIIw.
i w XIX w. zjawiają się już podróżnicy, których przyprowadziła tu wyłączni~
ciekawość i chęć poznania dotąd nie zbadanych ziem i ludów. Ale okres
poważnych badań etnograficznych
rozpoczyna
dopiero wielka wyprawa
Karola v o 11 d e n S t e i n e n a do wnętrza Brazylii, jaką przedsięwziął
w roku 1884. Od tego momentu cały szereg ekspedycji etnograficznych
rusza
w głąb lądu amerykańskiego.
Do pierwszej wojny światowej badaczami
k~ltur Ameryki Południowej są przeważnie uczeni europejscy, po roku 1918
pIerwsze miejsce zyskuja badacze amerykańscy, głównie z Ameryki Północnej, Dopiero ,iednak ostatnie kilkanaście lat przyniosło niezwykłe ożywienie
na polu badań etnograficznych
Ameryki Południowej. Z końcem XIX i początkiem XX w. Ameryka Południowa była mniej znana niż wnętrze Afryki
czy Nowej Gwinei a i teraz jeszcze znajomość jej pozostawia wiele do życzenia.

�735

734
Wobec takiego stanu wiedzy wszelkie próby syntezy kultur południowoamerykańskich
zdają się być przedwczesne. Niemniej jako wynik dążenia
do uporządkowania
dotychczas posiadanych wiadomości powstało już kilka
ogólnych opracowań. Najnowszym z nich, bo wydanym w latach 1946-1950,
jest Handbook
of South American
Indians,
Wszystkie opracowania są
jednak mniej lub więcej sumarycznym zebraniem wiadomości o Ameryce
Południowej, a nie ich syntezą. Jedynie książka R a d i n a jest próbą ujęcia
syntetycznego.
Niewątpliwie
autorowi ułatwił
zadanie fakt, że jest to
książka popularnonaukowa,
dająca więcej swobody w tworzeniu nowyc~
koncepcji, uwalniająca
od stosowania całego aparatu naukowego w postacI
cytat, przypisów i odnośników, wreszcie zmuszająca do zwięzłości, a co
za tym idzie _ daleko idącej selekcji materiału. Przyszłe badania pokażą,
czy wizja R a d i 11 a jest zgodna z prawdą, niemniej na obecnym etapie
wiedzy książka jego spełnia swoje zadanie, dając czytelnikowi obraz Ameryki Południowej jako zwartej całości.
Autor postawił sobie za cel wykrycie i sprecyzowanie specyfiki kulturowej poszczególnych szczepów i następnie połączenie ich w większe grupy,
związane wspólnymi cechami. Dalej bada on, jak kształtowało się współżycie tych grup i jak dalece wzajemne kontakty znalazły wyraz w ich kulturze. Trzecim wreszcie zadaniem, jakie stawia sobie R a d i n, jest przebadanie związków między kulturami Ameryki południowej i Środkowej. Poza
tymi naczelnymi autor porusza cały szereg zagadnień ubocznych, jak na
przykład niezwykle interesujący
problem wędrówek szczepów, apercepcji
wartości kulturowych
przyniesionych
przez Europejczyków
i in.
Na podstawie jakości kultury poszczególnych szczepów R a d i n dzieli
wszystkie ludy południowej Ameryki na trzy zasadnicze grupy:
1. szczepy wędrujące, nosicieli wyższej, kopieniaczej kultury;
2. szczepy należą'ce do starszej warstwy kulturowej,
które wędrowni kopieniacze zastali już na kontynencie;
3. szczepy, które wytworzyły cywilizację (Quechua i Aymara).
Najwięcej bodaj uwagi poświęca autor szczepom, które nazywa nOS1Cle12mi kultury kopieniaczej, to znaczy Arawakom, Karaibom i szczepom TupiGuarani. Podaje charakterystykę
ich kultur i omawia wpływ, jaki wywierCIli na spotkane na drodze swych wędrówek ludy należące do starszej warstWY kulturowej,
Przypisuje im przyniesienie
i rozpowszechnienie
kopieniactwa i wielu innych wartości kulturowych, Zajmuje się wreszcie kolebką
tych trzech grup.
Zdaniem jego najpóźniej na kontynent południowO-amerykański
przybyli
Arawakowie, Ich pierwotne siedziby mieściły się na Antylach, skąd drogą
wodną, od ujścia Orinoco poprzez bifurkację między Orinoco a Rio Negro,
dostali' się w dorzecze Amazonki. Wędrówka ich odbywała się bardzo późno,
bo około XIII w. n. e.
Szczegółowo rozwodzi się autor nad 'rupi-Guarani.

Przez długi czas byli

najbardziej
tajemniczą
grupą, Wędrowali
w chwili, kiedy zetknęli się
z nimi pierwsi Europejczycy, a potem jeszcze podwoili tempo swych wędrówek, Znalezienie ich kolebki, początków kultury, pokrewieństw
z innymi szczepami oto zagadnienia,
które dla tej grupy do dziś nie
zestały jeszcze całkiem wyjaśnione, Autor jest jednak zwolennikiem teorii,
że Tupi-Guarani
przybyli z północy, wylądowali u ujścia Amazonki, skąd
posuwali się na południe. Ich wtórna ojczyzna znajduje się gdzieś między
T'lpajoz a Xingu. Atrakcyjność
ich kultury jest tak wielka, że do dziś
jesteśmy świadkami przejmowania jej elementów przez stykające się z nimi
szczepy.
stosunkowo
naj mniejszy wpływ na ludy ościenne mieli wojowniczy
Karaibowie, którzy wiedli ustawiczne wojny z sąsiadami. Pierwotną
ich
ojczyzną jest prawdopodobnie
Brytyjska
Gujana, gdzie przebywali
już
w momencie, gdy Arawacy przybyli z Antylów.
Ciekawie omawia autor teorię basenu Amazonki jako terytoriuII\
gdzie
ustawicznie oddziaływują
na siebie stale wędrujące
szczepy indiańskie
i gdzie wytworzyły się pewne wspólne cechy kulturowe, charakterystyczne
dla wszystkich niemal mieszkańców tego olbrzymiego obszaru.
Wciąż jeszcze żywą dyskusję budzą teorie związane z kontaktami kulturowymi między "cywilizacjami"
a resztą ludów amerykańskich
i między
ośrodkami cywilizacyjnymi
Południowej
a centralnej
Ameryki.
Radin
opowiada się po stronie tych uczonych, którzy uważają cywilizacje południowo-amerykańskie
(Nasca, Chimu, Tihuanaco) za starsze od centralnoamerykańskich.
Stąd dopiero szły wpływy na północ i cywilizacja Majów
powstała na bazie elementów
kulturowych
przyniesionych
z południa.
Po~ląd ten jest związany z przyjęciem przez R a d i n a Ameryki PołudnioweJ za kolebkę uprawy kukurydzy; jego zdaniem uprawę zapoczątkowano
prawdopodobnie w północnym Chaco.
o C~wilizacje południowo-amerykańskie,
mimo swojej archaiczności,
nie
d,dzlaływały na tereny leżące na wschód od Andów. U niewielu tylko ludów
le.snych udało się odnaleźć ślady ich wpływów, a i te nawet odnoszą się do
memal ostatnich lat trwania imperium Inków lub nawet do okresu po jego
upa~ku (szczepy Chane, Chiriguano, Jivaro, Araukanie), Autor przYJ'muJ'e
teonę
.
' kt'ora g ł"OSI, ze k ompleks kultur na wschód od Andów jest młody
ltkultury te rozwinęły się nie jako prowincja andyjska
ale jako rozprzes rzenien' Ie k omp l e k su kulturowego Meksyku poprzez Zatokę
'
Meksykańską
wzdłuż",JeJ wy b'rzezy ku połnocy,
,
Florydę, Antyle, stąd przez Orinoco Rio'
Negro I Amazonkę.
'
Reasumując
możemy stwierdzić, że książka R a d i n a mimo że daJ'e
Popularne
' , k
"
'
na k
,uJęcie.
ultur Ameryki Połudmowej, ma znaczenie również i dla
. d'na z plenvszych prob
,
z u owcow '. jako Je
syntezy najmniej na świecie
nanego a naJbardZiej zróżnicowanego terenu.
Anna

Kowalska-Lewicka

�736

- ,

737

PAUL FEJOS, E t h n o g l' a p h Y o f t h e Y a g u a, Viking Fund Publication in Anthropology, nr J, New York 1943.
Praca F e j o s a opiera się na materiałach
zebranych przez ekspedycję
wysłaną w 1940-1941 r. przez Viking Foundation.
Wzięło w niej udział
kilka osób: geolog, który między innymi sporządził mapę badanego terenu.
fetograf, specjalista
obsługujący
elektryczny
aparat do notowania dźwięków oraz intendent
dbający o wyżywienie,
mieszkanie
i środki komu·
nikacji. Kierownikiem
zespołu był etnograf, autor omawianej książki.
Ekspedycja p(\za notatkami terenowymi, tekstami i melodiami utrwalonvmi na taśmie
przywiozła duży zbiór fotografii dwu- i wielobarwnych
o;az trzy zbiory eksponatów etnograficznych,
z których jeden został ofiarowany Muzeum Narodowemu w Limie, dwa dalsze muzeom USA.
.
Głównym celem wyprawy było opracowanie całokształtu kultury Indian
Yagua, szczepu żyjącego na obu brzegach Rio Maranion. Terenem ~ksploatacji naukowej stał się obszar leżący na północ od Maranionu, między t~
rzeką a Rio Putumayo.
Yagua byli dotąd jednym z najmniej zbadanych szczepów, a w dodatku
szczepem, którego nie dosięgła jeszcze europeizacja.
Nazwa, pod jaką znani są w literaturze
naukowej, została im nadana
przez szczepy z nimi sąsiadujące, sami natomiast nazywają siebie Nihamwo.
zaś w literaturze
podróżniczej, zwłaszcza starszej, spotkać ich moż.na P~
mianem Indian Peba. Nie posiadają żadnej szczepowej organizaCJI, zy]ą
połączeni w oddzielne, zamknięte i niezależne od siebie klany, zamies:kUj.ą~e
wielkie wspólne domy rozrzucone nad brzegami rzek na przestrzem Wle u
setek kilometrów. Mimo to, dzięki wspólnemu językowi i wspólnej kulturze
odróżniającej
ich od innych Indian.
traktuje
się ich jako jedną grupę·
W czasie gdy F e j o s przeprowadzał
nad nimi badania, a więc w latach
1940-1941 cały szczep liczył około 1000 osobników żyjących w 25-35 klanach z ktÓrych każdy składał się z 25-30 członków. Ekspedycja prze~adała
dwa~aście klanów zamieszkujących
nad Rio Maranion i jego lewobrzeznym!
dopływami, między ujściem Rio Napo i Rio Putumayo.
.
Yagua, jak wspomniano, żyją w wielkich wielorodzinnych
domach st~Ją.cych w dżungli nad spławnymi rzekami, najczęściej w pobliżu strumIem.
skąd czerpią wodę do picia. Dom taki, zbudowany. na pla~le owalnym
i kryty liśćmi palmowymi, stanowi w pewnym sensie .0dPowledn.lk naszej
wsi, żyje w nim bowiem wiele oddzielnych rodzin patrYll~earnych
l pa.trylokalnych, podlegających
władzy, bardzo zresztą ogramczoneJ, .wsp~lne~o
naczelnika. Drugą ważną osobistością w domu-wsi jest szaman, ktory kleru~e
obrzędowym
życiem społeczności, zna magię i lecznictwo. Tego rodzaJ~
wielorodzinne
domy są typowe dla osadnictwa całego dorzecza AmazonkI.
Podstawę utrzymania
Yagua stanowi przede wszystkim my~li.stwo. p~y
użyciu dmuchawki i zatrut~'ch strzał oraz kopieniactwo:
uprawiają głoWllle
banany

i bul ••••
'!· yuka.

Opis kultury Yagua podzielił autor na trzy zasadnicze działy. Pierwszy
z nich daje charakterystykę
tła geograficznego,
historię i dotychczasowy
;;tan wiedzy o Yagua. metodę pracy terenowej,
wreszcie zapoznaje
nas
'l głównymi
informatorami.
Następnie omawia autor kulturę techniczną, do
],lórej zalicza: dom. ubiór. pożywienie (traktowane łącznie z jego zdobywaniem), komunikację, wreszcie narzędzia i techniki produkcji. Trzeci i ostatni
dział nosi ogólny tytuł "kultura
nietechniczna"
i obejmuje tzw. kulturę
duchową i społeczną oraz w zakoilczeniu podsumowujące
ujęcie kultury
Yagua. Jako aneksy dochodzą: lista artefaktów i ich funkcji, słownik wyrazów Yagua zaopatrzony w uwagi na temat fonetyki, bibliografia
i indeks.
Książka posiada bardzo bogaty materiał ilustracyjny
w postaci 56 tablic
7.fotografiami z życia Yaglla, 27 ilustracji kreskowych w tekście przedstawiai'lcych różne przcdmioty, głównie z punktu widzenia ich konstrukcji,
oraz
Z mapy. Dołączenie tak bogatego działu ilustracyjnego,
zwłaszcza fotograJicznego, ma dla prac etnograficznych
bardzo istotne znaczenie. Rysunki
mogą dać tylko wierny obraz konstrukcji,
np. samołówek, domu mieszkalr,,~go itp., fotografie natomiast zapoznają nas z różnymi dziedzinami życia
Yagua i są doskonałym uzupełnieniem
opisu.
Powróćmy jednak do działu pierwszego, do wprowadzenia,
gdzie autor
poza innymi omawia metodę pracy terenowej.
Po przybyciu w dorzecze Amazonki członkowie ekspedycji
starali się
zebrać pierwsze informacje o Yagua w drodze wywiadów przeprowadzonych
wśród białych mieszkańców tego obszaru, a więc głównie kupców i żołnierzy, którzy stykali się z Indianami. Biali eksperci społeczni byli też pIerwszymi nauc7.ycielami
języka
Yagua
i służyli zrazu za tłumaczy. Po
zgromadzeniu
podstawcwych
wiadomości
przystąpiono
do właściwych
badail.
Na terenie klanu noszącego nazwę Mrówka, nad Rio Ampi Yaeu, został
:ołożony obóz-baza, skąd członko\Nie ekspedyc,ii robili wypady do dalszych
jedenastu
domów-osiedli
rozrzuconych
na przestrzeni
stukilkudziesięciu
kilometrów.
Dzięki bezpośredniemu
sąsiedztwu
z Indianami
i bliskiemu
z nimi współżyciu badacze mieli okazję obserwowania przez sześć miesięcy,
dzieil po dniu, ich życia. F e j o s wkrótce przeprowadził
się do domu klanowego i do końca pobytu mieszkał z Indianami i uczestniczył we wszystkich
ich czynnościach.
Podstawą badalI były wywiad i obserwacja. Mimo jednak bliskiego współżycia i zwiedzania licznych domów-klanów nie zaistniały wszystkie sytuacje,
,iakie badacz chciałby znać nie tylko z opowiadania
informatorów,
ale
i z autopsji. F e.i o s uciekł się więc do nowego sposobu: zachęcił Indian do
zC1inscenizowania wydarzell z ich życia. Istotnie, pod kierunkiem
szamana
klan pokazał szereg czynności i obrzędów, m. in. przenosiny
do nowego
domu, co umożliwiło ekspedycji opis tych wydarzeń i ich sfotografowanie.
Ekspedycja. której
rezultatem
jest niniejsza
książka. stanowi
jedną
1;

,.LlItl",

t. XLII

�739

738
z pierwszych, ale w tej chwili już i jedną z wielu, jakie etnografo,,:,ie amerykańscy kierują nad górną Amazonkę. Sama książka spotkała Się z przychylną krytyką w USA i jest tam uważana
za przykład
poprawnego
monograficznego
opracowania kultury jednego szczepu.
Anna

(W związku

Kowalska-Lewicka

PROBLEM JĘZYKA PIGMEJSKIEGO
z recenzją artykulów V. van B u l c k a, i O. P. S c h e b e s t y)

Vaast van B u l c k, Existe-t-H

des pygmees en Afrique CenŚrodkowej?
(Międzynarodowy zespół bantusko-sudański,
czerwiec 1949 - styczeń 1951).
.
Instytut Afrykański
zorganizował wyprawę międzynarodową
do Afryki
celem ustalenia
granicy językowej bantusko-sudańskiej,
jako też cel~m
położenia podwalin pod gramatykę porównawczą języków bantuskich i mebantuskich, używanych wzdłuż tejże granicy.
.
Sekcja zachodnia zespołu, w której skład wchodził prof: Male. G,ut h l' ~ e,
P. J a c q u o t i kpt. R i c h a l' d s o n, miała za zadame zbadac gramcę
językową poczynając
od angielskiej
Nigerii aż do Ubangi; jej ~unk~em
wyjścia była Duala, punktem końcowym - Bangui. Sekc!a. wschodn.l~ miała
W"znaczony teren badań od Ubangi do Nilu. W skład Jej wchodzlh: prof.
J
.
A. N. Tucker
P. Hackett
i prof. V. van BuIck.
Badama przeprowadzano w latac1; 1949-1951 i trwały one ogółem dziewiętnaście
miesięcy.
Wprawdzie celem nie było zbadanie problemu języka Pigmejów, ~edna.k ~am
teren już skłonił do obserwacji i notatek na temat języka grup pIgmejsinch,
spotkanych na badanym obszarze. Wynikiem obserwacji poczynionych przez
ekspedycję jest artykuł Vaast van B u l c k a pod wyżej przytoczonym tytułęm. Obserwacje pozwalają, jego zdaniem, na ustalenie metody i terenu
badań dla definitywnego rozwiązania problemu języka pigmejskiego. A oto
trale?

-

Czy istnieje

język

une langue

Pigmejów

w Afryce

streszczenie notatek i uwag V. van B u l c k a.
Na drodze swych badań sekcja wschodnia spotkała nie mniej niż 28 grup
Pigmejów lub Pigmoidów, rozproszonych
na przestrzeniach
bardzo rozległych.
Najciekawsze z owych grup są:
.
Grupa 1: Efe; żyją w symbiozie 7. Balese (misja Lolwa, terytonum E~ulu).
Grupa 2: mówią ci'Buti' *; żyją w symbiozie z 'ba'Bila (na zachod od
Lolwa).
Grupa

3: Efe-Mvuba;

żyją w symbiozie

z Mvuba

. .
.
t
(misJa Oyshla, tery 0-

rium Beni).
Pigmeje Abulu i Asua rozumieją się bez wielkich trudności.
.
.
Grupa 22: Znajdujemy
tam również, ciągle jeszcze w tej samej ':Sl;
Mangbaalu, grupę 4 i 5; jest to jedna rodzina PigmejÓW wędrownych, mOWl
• ci- (wym.
R.

S.).

liii-l,

'1:;0- są to przedrostki

klas

imiennych

w językach

Bantu

(przy·p.

ona językiem Efe ('Balese-Karo), chociaż kraj Balese albo Mvuba położony
jest w olbrzymiej odległości na wschód czy na północny wschód.
. Grupa 23: Pigmeje ci żyją w samym środku 'ba'Baali, a mówią ci'Buti
z&lt;ibarwionym przez 'i'Ndaaka, a nawet zmieszanym z li'Baali. Mówią o sobie, że należą do klanu baKan go.
A teraz kilka uwag o niektórych z owych grup pigmejskich.
Pigmeje Aka (północno-wschodnia
część Konga Belgijskiego)
mówią
językiem Asua. Mieszkają wśród grupy wysokorosłych
Murzynów mówiących językiem M'?egye-Mangbetu. 'Asua (1. poj. asua-e) nazywają się sami,
'Aka (1. poj. naka) nazywają ich wysokorośli sąsiedzi. Mieszkają na lewym
brzegu rzeki Langele; prawy brzeg zamieszkują bantuscy boBwa.
Na drodze do miejscowości Niapu (zwanej w języku Malele-ti Nyakpu,
niedaleko Stanleyville,
napotkano
również Pigmejów. Ci Pigmeje mówią
(oczywiście niektórzy) tylko językiem Asua, który to język wyraźnie różni
się od iVIalele-ti. Czyżby to był stary język lVIalele-ti? - zapytuje autor.
Tak zwanych rodzajników
właściwych
całej grupie
lVIeegye-Mangbetu:
Na, Ne, No (L mn. A, E, O) wcale tu nie ma. Jednak przy pewnym wysiłku
Murzyn lVIalele-ti i Pigmej Asua potrafią się porozumieć. Wszyscy mieszkaócy tych okolic zgadzają się. że ku północy Malele-ti nie sięgają poza
rzekę Bima. A wszakże wiemy, że Bima stanowi granicę między aZande na
północy i aMalele na południu. Ich (Asua) tedy terytorium rozciąga się na
zachód aż do źródeł Rubi, na wschód ogarnia caly basen Nava i Nepoko,
a na południu sięga aż do Aruwimi. Na prawym brzegu Ituri także mieszkają Asua. Również Pigmeje Asua są we wsi Mokope, dużo dalej na
zachód, gdzie mieszka kilka starych plemion nadbrzeżnych,
które mówią
jeszcze 'i'Tuungu,
językiem archaicznym
substratu.
W okolicy Kisanga,
w Medje, Mangbaalu Pigmeje mówią tym samym językiem Asua.
Między Bagola i Bakombe, na zachód od Panga, są również Pigmeje,
którzy mówią językiem Asua-ti. Prawie wszyscy oni (kapitanat Zozo) nie
mówią żadnym innym językiem prócz Asua, jakkolwiek ich sąsiedzi Bantu
m.ówią językiem Popoi. Asua byłby tedy językiem spotykanym najczęściej
w tej grupie Pigmejów.
A oto kilka obserwacji na temat, jak w ustach Pigmejów kształtuje
się
język ich wysokorosłych sąsiadów.
Oto na przykład baSua, zwani baMbuti w języku ki'Bila; Pigmeje ci mówią językiem ki'Bila, sami nazywają swój język ci'Buti. Charakterystyczne
cC'chy fonetyczne ich wymowy są następujące:
Zanik wybuchowych gardłowych (la disparition des explosives gutturales,
remplacees par un coup de glotte), a raczej pojawienie się szczególnie silnie
zaznaczonego zwarcia krtaniowr:go na miejscu bantuskich
(język ki'Bila)
zwartych gardłowych
(prawdopodobnie
chodzi tu o spółgłoskę ejektywną
typu
k')
R'OWUICZ
"
.
.
wpada w oczy, a raczej w uszy, fakt, że normalna skala
Ich mówienia jest o wiele wyższa niż ta. którą stosują ba 'Bila, którzy
47'

�740
mówi;! tymze samym językiem ki"Bila. Czyżby \vpłynE:ła na to okoliczność,
iż w lesie tropikalnym przyzwyczaili się mówić wysokim tonem? - zapytuje
autor. otóż my poszukiwalibyśmy
przyczyn tego faktu raczej w ich rodzimym (na ogół zapomnianym) języku, który posiadał ton semantyczny, a więc
i bogate zastosowanie
tonów wysokich. Z drugiej strony przyczyn szukaliśmy \v fizjologii ol';;anów mowy u ludzi małego wzrostu (małe wiązadł.~
głosowe u dziecka dają mowę na ogół o oktawę wyższą niż mowa dorosłego
człowieka).
Najbliżej języka Asua stoi język Abulu i Mangbetu. Co do pochodzeniCl
Asua są tedy możliwe dwie hipotezy:
1. albo Pigmeje zapożyczyli język Asua u wysokorosł:vch sąsiadów mówiących Abulu-Mangbetu
i zróżnicowali go (zwłaszcza jego stronę fonetyczną) w swoich ustach do tego stopnia, że obie grupy (Abulu-lVIangbetLt
i Pigmeje) tylko z trudem mogą się porozumiewać,
2. aibo Abulu
względnie cała grupa Meegye-Makere-Malele,
podbit,'
kiedyś przez Mangbetu, przyjęła jeSZCZ2wcześniej język swego substratu, ti
język pigmejski Asua.
O. P. S c h e b e s t a wypowiedział się za pierwszą hipotezą·
Dialekty Meegye wyjaśniają
się łatwo - jeśli się wyjdzie od Mangbetu
jako dialektu macierzystego
- przez utratę spółgłosek interwokalicznych
i przez kontrakcję lub asymilację samogłosek, które znalazły się w kontakcie wskutek pierwszego procesu językowego.
otóż język Asua również zachował spółgłoski interwokaliczne,
co więcej.
są one nawet tam, gdzie nie ma ich w Abulu lub Mangbetu. Stąd wniosek.
że Asua przedstawia
formę starszą nawet niż Abulu czy Mangbetu. Byłby
to tedy język proto-lVfangbetu (pOl'. język hotentocki
o fonetyce i słownictwie buszmellskim,
a gramatyce chamickiej, który wyjaśnia się najlepiej
jako chamicka kontynuacja
substratu buszmeńskiego).
Najważniejszym
argumentem na korzyść tej drugiej alternatywy wydaje
się autorowi następująca
okoliczność: podczas gdy dialekty grupy MeegyeMangbetu są liczne i mocno zróżnicowane,
to Pigmeje Asua, chociaż rozproszeni wśród ludów posługujących się owymi różnymi dialektami, mówią
wszyscy jednym i tym samym językiem.
Wróćmy
do poprzednio
omawianych
baSua
mówiących
językiem
ci'Bil" j rzućmy okiem tym razem na budowę gramatyczną ich języka.
Otóż blok utworzony
przez języki Kuumu-Bira-'Bila
ma tylko dwie
klasy roominalne; iNd::laka-iMbo-i'Budu-kiNyaali
mają ich osiem. iBeeke
ma tylko dwie, ale w nim są widoczne wpływy iNdaaka i iMbo. Dialekt
ci'Buti łączy się doskonale z krEila.
Blok Kuumu-'Bila-Bira
zajmuje wobec tego stanowisko całkiem wyjątkowe. Niektórzy wątpią, czy można jeszcze te języki nazywać bantuskimi
Inni widzą w nich proto-Bantll.
Blok Mamwu-Lese-Mvuba.
do którego należ~' również jęz\'k Pigmejów

741
J':fe.. uważa się za należący do języków \\'schodnio-sudańskich,
ale jako podgrupę z cechami charakterystycznymi
wyraźnie odróżniającymi ją od innych
języków. W szczególności fakt samogłosek prefigowanych
przed rdzeniem
nominalnym
wymaga wyjaśnienia.
Wyłania
się tu możliwość substratu
pigmejskiego.
Między Ete i M"uba lub 'Barelse-Karo
czy 'Balese istnieją tylko różnice
dialektyczne, i to szczególnie z punktu widzenia fonetyki. Tak samo między
ci Buti i ki'Bila lasu podwzrotnikowego
są tylko różnice dialektyczne.
lVliędzy Asua-ti i dialektami grupy Meegye, zdaje się, zachodzą różnice
,;;ęgające głębiej niż różnice dialektyczne. Istnieje wiele wskaźników, które
każą przypuszczać, że Asua-ti stanowi język, który można by nazwać protoAbulu. W każdym razie język Asua-ti nałeży zbadać dokładnie i skonfrontować go zarówno z blokiem Meegye, jak i z grupą bantuidalną
(Mba-ml,
Ndunga-li Dongo-ko). Trzeba tu również uwzględnić wyniki badań antropologicznych
S c h e b e s t y i G u s i n d e g o, według których wszystko
·ł.'skazuje na to, że nie ma tu tlzech czy czterech grup, które odpowiadałyby
gi'upom językowym, a raczej jest jeden jedyny blok.
Paul S c h e b e s t a. Dos Problem der Pygrndenspraclte.
1. Watwa mówiq językiem Kirundi. Dialekt Watwa różni się jednak od
Kirundi w dwóch punktach:
a) rzeczowniki Watwa są inne, jakkolwiek pochodzą one od czasowników
Kirundi. Również wiele wyrazów Watwa, których nie używają Warumdi,
zc1aje się być archaicznym Kirul1di.
b) Wat.wa mają \vłasne pnie czasownikowe, kt.órych nie znają Warundi.
2. Batśwa. H u l s t a e r t wskazuje
na dziwną fonetykę Batśwa, która
odróżnia ten dialekt od języka Nkunde i sprawia przynajmniej
z początku
pewne trudności we vnajemnym
porozumiewaniu
się.
Najważniejszą
z owych cech jest: zanik nosowych (n,m), w miejscu
],[orych pojawia się glottal stop, np. 'sa'ba zamiast nsamba. W podobny
sposób zanika interwokaliczne
k; f&gt;p; mp&gt;f; ń&gt;n; tsi&gt;ti.
. S c h e b e s t a zaznacza, że wymienia te właściwości, ponieważ znajdują
SIę one również
u Pigmejów znad rzeki Huri.
3. Ituri-Bambuti.
S t li h l m a n n, który podobnie jak później J o h ns t o n miał do czynienia z południowymi Efe, podkreśla wybitne rysy fonetylu pigmejskiej,
a mianowicie: wszystkie wyrazy pigmejskie składają się
z pOJedynczych, oddzielnie, w oderwaniu jedna od drugiej wymawianych
zgłosek, które są prawie wszystkie ró\.\'nie silnie akcentowane.
Sp6łgłoski k, g i b wymawiają
się słabo, podczas gdy p posiada często
"'c' mowę ostrą. Samogłoski są długie i czyste (prawdopodobnie
mowa
.) braku samogłosek nosowych).
Nigdy nie słyszeliśmy mlasków. Zgłoski są otwarte.
.
j o h n s t o n tak charakteryzuje
obcą Murzynom fonetykę Efe: k zostaje
zastapione
prz,ez szczego'1ny rodzaj .' dyszema (gasp. hiatus), dźwięk,
.
.
który

�743

742
zbliża się do mlasku (prawdopodobnie
chodzi tu o iniektywne 'g), w innych
wypadkach podobne jest do charczącej, wybuchowej, krtaniowej
g~oski ~'
J o h n s t o n całkiem niewłaściwie porównuje 1;en dźwięk z arabskIm 'Am,
które jest głosową, szczelinową, gardzielową (iaryngalną) i wobec tego dałoby się porównać z poprzednim 'g l. Podkreśla on również śpiewną intonację
wyrazów.
.
Problem języka Bambuti komplikuje się przez to, że Pigmeje znad Itun
mieszkają wśród plemion murzyńskich, które należą do kilku grup językowych typu bantuskiego
lub sudańskiego,
a mianowicie:
bantuskie
są
grupy Bira-Kumu,
Nyari-Ndaka-Budu-Bali;
sudańskie zaś grupy: MvubaBalese-Mamvu
i rl'1angbetu-Medje,
której południowymi
'IIJYPustkami są
Barumbi, Popoi, Babeyru i Medje. Bambuti
są tedy często poliglotami,
mówią nierzadko kilkoma spośród tych języków, jednak z fonetyką pigmejską·
Dalszą okolicznością utrudniającą
badanie wpływu różnorodnych języków
na ewentualny język pigmejski jest fakt, że niejeanokrotnie
Pigmeje mówią
między sobą nie językiem swoich wysokorosłych
sąsiadów, ale językiem
Murzynów
mieszkających
czasami w ogromnej
odległości od obecnych
siedzib Pigmejów.
Najsilniejszy
wpływ na Eie wywarła, jak się zdaje, sudańska grupa
Mvuba-Balese-Mamvu
i bantuska grupa leśnych Babira, do której należą
również dialekty pigmejskie
Basua tudzież Pigmeje Kango mieszkający
wśród Babali-Bandaka.
W ten sposób dzielą się języki Ituri-Bambuti
na grupę południowozcchodnią (Bantu), grupującą się wokół języka leśnych Babini, i na grupę
północno-wschodnią
(Sudan), grupującą się około języka Balese (który tu
zl:ajduje się zamiast języków Mvuba, Balese, Mamvu i Monbutu). W obszarze Leśnych Babira, Baamba;, Bandaka, Mabudu, Balika i Babali używają
Bambuti jako języka rodzimego języka Sua względnie Kango (Ango), które
są dialektami języka Kumu-Bira.
S c h e b e s t a uważa, że zarówno Sua-Kango, mający na ogół wygląd
podobny do języków bantuskich,
jak i Efe, język pozostaj~cy .pod .wpł~wem języków sudańskich,
posiadają
w swej gramatyce
I s£Owmctwle,
a zwłaszcza w swej fonetyce,
resztki
prajęzyka
pigmejskiego.
Naszym
zdaniem stanowi on, podobnie jak w innych stronach Afryki, język buszmeński, substrat i podstawowe tworzywo, z którego czerpały w swym rozwoju tak języki bantuskie, jak i sudańskie.
4. Bira-Sua. Cechy tej grupy są:
a) zasadniczo bantuskie słownictwo:
b) bantuski szyk zdania,
1

nym

\VzajelY,ny
stosunek,
~ raczej
PC\\ ne pontie.szanie
'g Jlpst:'nje
na,jlepie,;
fakt,
że w jęz, Bart
b. i

ejektywne.

ejektywnego
mogą
byc'

(j

k' z ir!iektywiniektywne
lub

poza tym jednak struktura
obca dla Bantu i obcy duch języka. Brak
prefiksóW klas i brak składni zgody przy poszczególnych częściach zdania.
Na miejscu klas istnieje podział na istoty żywe i nieżywe, co stanowi rys
zupełnie obcy dla Bantu. Rys ten natomiast istnieje w równie silnym stopniu w buszmeńszczyźnie.
Połączenie imion z czasownikami w zdaniu dokonuje się przez przyimki i pewną liczbę czasowników ułomnych, posiłkowych (podobnie w buszmeńskim),
które w swoich zużytych formach dla
liczby pojedynczej
i mnogiej łatwo mogą uchodzić za prefiksy klasowe
Jakkolwiek
genetivus i possessivum
stawia się zasadniczo po odnośnym
rzeczowniku (nomen regens), to jednak tu i ówdzie spotyka się odwrotny
szyk, co znów przypomina
język względnie języki buszmeńskie.
Pluralis
rzeczowników wyrażających to, co nieżywe, albo jest równy Sg., albo urabia
się przez reduplikację;
oba procesy spatykane są w buszmeńszczyźnie.
Różnica między żywotnym a nieżywotnym pojawia się także w zdaniu;
wyraża się ona przez to, że apozycja przy nieżywotnym nigdy nie otrzymuje prefiksu ba-, lecz podlega reduplikacji
bez względu na to, czy rzeczownik ma już prefiks ba-, czy nie. Natomiast apozycja w klasie istot
żywych przyjmuje prefiks ba- i może jeszcze oprócz tego podlegać reduplikacji (jakkolwiek z reguły tak się nie dzieje). Różnicę między żywotnym
a nieżywotnym wyraża na przykład w języku buszm. f Ku zaimek 3. os. 1. poj.
ha dla żywotnych, ga dla nieżywotnych.
Z zasady genetivus stawia się po określonym rzeczowniku (por. Bantu),
a między nomen regens i rectum wstawia się partykułę -a- (por. Bantu).
Jednak przy częściach ciała albo wyrazach złożonych, które wyrażają
jedno pojęcie, stoją wyrazy pozornie (?) bez partykuły genetivu obok siebie
(iak samo dzieje się w buszmeńszczyźnie
z tą różnicą, że nomen rectum
poprzedza regens).
5. Balese-Efe. oto najważniejsze
cechy grupy, l{tóra obok omawianej
zachowała najwięcej cech pierwotnego języka pigmejskiego.
Ponieważ grupa ta stanowi ośrodek sprzecznych zapatrywań na problem
języka pigmejskiego
(S c h e b e s t a - We s t e r m a n n), przeto nic dziwnego, że posłuży nam ona niejako za odskocznię dla przedstawienia
własnych
obserwacji i własnego poglądu na całokształt zagadnienia.
a) Wszystkie czasowniki Efe mają samogłoskowy nagłos. Przykłady, które
podaje S c h e b e s t a, dadzą się jednak interpretować
jako reduplikacje:
eLe&lt;!e!e 'przS'chodzić', por. N2se&lt;llhe,
sa&lt;llha, Ige 'przychodzić', por. równ:eż S,ife, Ila 'iść', /igaba 'wejść'; ob' 'iść', por. N211k::&gt;aU, toa&gt;u 'odejść'. Mlask
boczny II najczęściej przechodzi w spółgłoskę boczną L Rzeczowniki mają
nagłos także i spółgłoskowy. S c h e b e s t a sądzi, że w tych wypadkach
SPółgłoska stanowi prefiks, którego funkcja nie została jeszcze ustalona.
Tu jednak argumenty,
jakie podaje We s t e r m a n n, Die Sprache
der
Pygmaen,
"Zeitschrift
fill' Phonetik und allgemeine Sprachwissenschaft",
R. V, 1951, Z. 3/4, s. 233-240, przemawiają
zdecydowanie na korzyść te~

�745

744
tezy, że nagłos w języku Efe jest \v zasadzie spółgłoskowy, CI ewentualne
odchylenia
od tej reguły dają się łatwo wyjaśnić jako pierwsze kroki
w kierunku prefiksacji elementu samogłoskowego (początki systemu klasowego imion); proces ten w większym stosunkowo nasileniu obserwujemy
w pozostałych językach grupy Mvuba-lVIomvu-Lese, do której należy i Efe.
Wyraziliśmy się jednak, jakoby to były pierwsze kroki w kierunku prefiksacji, gdyż zdaje się nam, że język Efe posiada prócz tego szereg innych
cech, które przypominają
w większym stopniu sudańską grupę Kwa. Związek zaś tej ostatniej z buszmeńszczyzną zdaje się nam być niezaprzeczalny.
Sprawą tą zajmowaliśmy się w artykule pt. Bushman and Hottentot amon9
tile Isolatinp Languages of Africa, "Rocznik Orientalistyczny",
t. XVII, 1953,
s. 351-371. W artykule tym doszliśmy do następujących
wniosków:
1. Na skutek dUŻego podobieństwa
w gramatycznej
budowie języka.,
fonetyce i słownictwie
grupa hotentocko-buszmeńska
i sudańska
grupa
Kwa muszą być uważane za genetycznie pokrewne.
2. Nie ma metodycznych względów, które by stanowiły przeszkodę dla
porównywania
języków mlaskowych
z bezmlaskowymi.
Próba ustalenia
korelacji poszczególnych
bloków mlaskowych
z odnośnymi spółgłoskami
wydechowymi
i labiowelarnymi,
przeprowadzona
dla wszystkich fonemów
spółgłoskowych
języka Ewe, dała wyniki zdecydowanie
pozytywne. Stąd
nasuwa się "';niosek, że badanie tego rodzaju może się okazać owocn~
również i dla tych języków afrykańskich,
w których przypuszcza
się
działanie substratu buszmeńskiego i,&gt;,'zględnie pigmejskiego, a więc nie tylko
dla :ięzyków sudallskich, ale równie dobrze dla języków Bantu, a nawe';
w pewnym stopniu dla języków chamickich.
3. Jest wysoce prawdopodobne,
że badania tego rodzaju wykażą, że
\Vszystkie języki afrykańskie
stanowią kontynuacje
języków mlaskowych ~.
Dlatego też w dalszym ciągu artykułu spróbujemy, wykorzystując
niezwykle cenny materiał S c h e b e s t y dotyczący języka Efe, zbadać, o ilc
jego fonetyka i słownictwo przypominają
charakterystyczne
cechy buszmeńszcz,vzny, te mianowicie, które stanowią również podstawową charakterystykę
języków sudańskich,
a zwłaszcza typu, jaki reprezentuje
najstarsza grupa sudanska, mianowicie
Kwa.
1. System fonetyczny. \V zasadzie te same dżwięki, które są specyficzną
właściwością buszmeńszczyzny
(mlaski) i grupy Kwa (labiowelarne
jako
pochodne mlasków, znajdują się również lub są wszelkie dane po temu.
że były w systemie
fonetycznym
pierwotnego
języka
pigmejskiego.
O. S c h e b e s t a stwierdza
istnienie mlasku wargowego w języku Efe,
a O. T r i 11 e s za'..lważył mlask podniebienny!,
boczny':,
zębowy.' i W3r, W pi acy pt. F'uJn Clicks to Expiwtory
Consonants
(pr~ygolowanej
wykazuję
słuszność
te.i lezy w odniesienIu
do wszystkich
roclzimych
grup
Afryki.

do druku)
językowych

;owo-z&lt;;bowy :. u Pigmejów żyjących w symbiozie Z bantuskim plemieniem
:,,:dzfm (Dzem luh Djeml.
O. T l' i II c·s podaje następujące
przykłady: mlask podniebienny
! ma
być w wyrazie:
1. Hn[Jui 'rodzaj mrówki gryzącej'; por. N" !gll:!gU:,
!no!no 'mrówka',
iYaunde e-kukum
'mrówka');
2. Hngllrh
'rodzaj grzyba jadalnego' lub wykrzyknik wyrażający
zdziwienie: por. z jednej strony 54 !num(l, N2 lku-be 'bulwa, kłącze, korzeI1
jadalny', S I tkaui 'dzika cebula', N. !g(lri 'grzyb, mający gorzki smak',
z drugiej N. ollru&lt;!gnru&lt;!gu!gu
'grzmieć, dziwić się'; mlask zębowy.'
~11a być w wyrazie
Niii 'drzewo, mające owoce jadalne'; por. N .. ·ne 'jagody',
S~ 'kiln 'jagody drzewa Kareeboom'.
.,
Zarówno dżwięki labiowelClrne iniektywne
'gb, jak i iniektywne
wargowe w rodzaju 'b stanowią produkt pochodzący z bloków mlaskowych !gw,
:te, jak to omawiam dokładniej w pracy, wspomnianej w notce na str. 73:3
From
Clicks to ExtJiratory
Consonants.
I tak wyraz
cytowany
przez
S c h e b e s tę o'gbi należy analizować, zresztą zgodnie z wywodami Wes t e l' m a n n a, na prefiks 0- i rdzeń g'bi, którego mlaskowyodpowiednik
zn8jduje się w SI !khwa 'dziecko', SI C'kwa 'niemowlę',
S2 ("";)kwoin-ki
'maly', S., iwi:&lt;·:·)ht:i
'mało', S2+i 'mały'. Powstało tedy g'bi z !gwi, którp.
tyło wariantem
!khwa, względnie z ·:)kwi, które przeszło w tkwi (!gwi);
w tl'8.kcie bowiem zanikania
mlasku wargov,;ego tenże mlask przechodził
już na h?feni-= buszmeńszczyzny
albo w mlask najbliższy pozycją i łClgodnym (niewybuchowym)
sposobem rozwarcia,
tj. w mlask zębowy / lub
w mlask najbliższy wrażeniem akustycznym,
tj. w mlask podniebienny!.
Dodaimy tu jeszcze następującą uwagę wyjaśniającą
ten proces szerzei·
. Naturalną
charakterystyką
dziecka jest czynność ssania, stąd mówim~
,~,esek, po łacinie fililLs (por. felate
'ssać', femina 3 'kobieta'). Dokonuje jej
oz:ecko przede wszystkim wargami (por. mlask wargowy \;./) i językiem
:POl'. welarne kX,k'w,
kw jako dźwiękowy wyraz czynności połykania, jak
'~ .omaWIam na Innym miejscu). Pierwotnym
tedy wyrazem określającym
(jzle~k() było coś w rodzClju :~.kwa, ··,)kwi, a ikwa, /gwa lub !kwa są pochOdnymi. tej posiad wyrazoweJ'. PnI'. S, " ·;'.klVU· 'dzl'ecko' . C 1, fgloa ,:!C
d('!t:, S, .'khwa
·id.· P0l'. SI ku:a-kn, 'omi, C~ !kum, N. (gom 'ssać'. Oparc'em dla samogłoski i w wariClllcie
',kwi,
tkwi (!gwi) &gt;-g'bi
mogło być
~._

_

i \\' wyraLach

.),

takich, jak wymienione

l

...
_"

.

.,.

wyżej S~ .'/kwoin-ki

•

'mały',

S3 /wi

.

:małe', SI; Ind : 'malo', Sil l:i:, S2~i';·mały'. Kontynuacją pigmejskiego _g'bi,
dZICck,)' zdaje się być tak często na terenie zachodnio-sudańskim
występuFee bi ~o-biJ na oznaczenie dziecka. Nawiązanie zaś z pojęciem 'mały' wyka~u]e zachodnio-sudańskie
pi 'maly' (Kebu pi-T 'dziecko', 5enufo pya, pl. pi-7'i
cZlecko') tudzież bantuski pr&lt;:-fiks dla deminutivum
pi-o Wreszcie jeszcz'J
iedna a'ociac'Ol
z d·zlec l',lem. a mlanO\\'ICle
..
. n&lt;1zwa pIersi
.
~
.• ,
J
kobiEce.i wykazuje
J

-; P'-H'.

indcOlIi'.

"'clhei

&gt;

lac.

_rc~ 'doić',

�747

746
nawiązania pigmeo-buszmeńskie.
W buszmeńskim SI oznacza ją wyraz !kwei
!kwei,
z którego pochodzi również buszmeńskie
C2 bi: sa. W języku
Ababua (J o h n s t o n) są wyrazy, które zdają się być kontynuacją
pewnych wyrazów buszmeńskich,
mianowicie:
bere, Li-bele, czy Li-bene pochodzące z Jkwei
g'bei &gt; gbe &gt; be, przy czym Jkw w śródgłosie jest traktowane inaczej i przechodzi najpierw w dźwięk pośredni między l, r i n
(warianty), a następnie ustala się już jako fonem w postaci jednego z tych
dźwięków. Wyraz Li-kuku, oznaczający pierś kobiecą. w zachodnim dialekcie
Ababua jest reduplikacją
buszmeńskiego N3 ku: 'id' zaopatrzoną w prefiks
bantuski li-, który jest tu zupełnie zrozumiały, ponieważ N3 ku znaczy
także 'mleko'. Odnosi się to również do Sj Jkwei: Jkwei i Ababua li-bele.
które także znaczą 'mleko'. Wreszcie w szeregu języków zachodnio-sudańskich rdzeń bi (be, bebe, e-be, a-bili, Li-bUi, e-bi, le-bi itp.) oznacza pierś
kobiecą lub mleko. Wypada tu jeszcze dodać, że najbliższą formą dla Jkwei
Jkwei jest wyraz a-bei w języku bantuskim
Pallwe (!kw &gt; b).
Inne cechy fonetyczne wymowy pigmejskiej,
jak ów hiatus (faucai gasp)
i jego związek z tak częstymi na terenie buszmel'J.szczyzny dźwiękami sprężnymi (ejektywnymi)
w rodzaju k', kx', były już omawiane. Nasuwa sh:
przypuszczenie,
że i owa wymowa "staccato", stanowiąca jedną ze specyfJcznych właściwości Pigmejów, wypływa z zaniku względnie z nie tak dawnego jeszcze (wobec residuów mlaskowych u Efe i u Pigmejów Ndzem)
istnienia dźwięków mlaskowych w języku pigmejskim.
Inna cecha fonetyczna, mianowicie obfite stosowanie tonów w wymowie
pigmejskiej, wskazuje również na buszmeński czy buszmenoidalny
charakter pierwotnego języka pigmejskiego .. Jak wiadomo, zarówno buszmeńszczyzna, jak i spokrewnione
z nią języki sudańskie Kwa posiadają tzw. ton
semantyczny,
wyrażający
się w pięciu szablonach tonalnych (ton wysoki,
średni, niski, spadający i wznoszący się).
Wobec szkicowego charakteru
opisu języka
Efe, dokonanego
przez
O. S c h e b e s t ę, nie jest dla nas możliwe rozpatrywanie
budowy gramatycznej tegoż języka, choć na podstawie przedstawionego
materiału odnosi
się wraż nie, że jest ona w zasadzie sudańska, a zatem podobna w głównych

&gt;

zarysach do buszmeńskiej.
Musimy tedy poprzestać
na kilku jeszcze zestawieniach
leksykalnych.
Niektóre z nich są żywcem wzięte z buszmeószczyzny i wraz z tymi, które
uległy pewnym, zresztą na ogół nieznacznym przeobrażeniom
fonetycznym,
dają wyjaśnienie,
skąd hipotetyczny
język pigmejski czerpał swe słownictwo, a w szczególności zaś skąd czerpał te wyrazy, które nie znajdują się
w językach ani bliższych, ani dalszych wysokorosłych sąsiadów.
Naszym zdaniem Pigmeje posiadali własny język zanim wskutek sym- .
biozy z wysokorosłymi
i posiadającymi
wyższą kulturę sąsiadami przejęli
ich język. Był to język buszmeński lub do buszmeńskiego
podobny.
A oto dla ogólnej orientacji kilka zestawień wyrazów buszmeńskich

mających swe odpowiedniki albo w języku samych Pigmejów, albo w języku ich sąsiadów, co zresztą nie powinno dziwić nas wobec faktu
że
stoimy na stanowisku
pigmeo-buszmeńskiego
substratu
dla wszystkich
grup językowych Afryki.
Dokładne uzasadnienie tego punktu widzenia podajemy w zapowiedzianej
już pracy a przejściu mlasków w dźwięki wydechowe na terenie języków
afrykańskich.
Tu zaś ograniczymy się jedynie do fragmentarycznego
podania materiału
leksykalnego wiążącego się z problemem języka pigmejskiego, a pośrednio
także z problemem
pigmeo-buszmeńskiego
substratu.
A oto zestawienie
}c.ksykalne 4:
1. IVlpollgwe: e- r,tuntu
'tłum, ludzie', S~,o tu, pl. tutu 'osoba, ludzie'.
2. Pallwe: a-bei: Sl Jkwei Jkwei 'pierś kobiety', C2 bi:sa 'pierś kobiety'j
3. Yaunde: nkuk 'pierś (mężczyzny)', Na ku: 'pierś, mleko';
4. Pallwe: ngan, Na Ixani, Yaunde, ngan 'krokodyl', N2 tsxan 'jaszczur'
Bulu: ngan, N. tsai 'większy gatunek jaszczurki';
5. lVIabea (Ngumba): ka, ma-kCl: 'kraj' , C.,kxom
N kx'a 'kraJ'" ,
_.
,3 N, kx'a ,1,2
Easiki: ':l-koni 'kraj', Sj.'xo:e, N Jn:J1'e, N3Jpoli, C2Jnu:, N1Jhub, Jgub 'kraj";
Banoho: e-tomba;
Duala:. e-kombo,
e-kumbu,
C2 kxom 'kraj';
6. Balese: a-ka 'ręka':
Ba-bongo (Akwa): akaka 'ręka' Sl-' tka' Liduma: Li-kaka, 'id.'; Bayanga: danda &lt; /ka nlka; Pande: li-;ando'&lt;
/k~nika
'ręka';
7. Babongo (Akwa): H-tata 'glowa', Sl-5 Ina, N. tanas 'id.';
8. Llduma: koko 'dziadek', S2 Jk:Jn; i'Khomani:
Jko-Jko- 'dziadek" l\'Iabea (Ngumba): m-bamba
'dziadek', N2ba-ba 'ojciec ojca';
,
9. Liduma:n-jala
'głód', N. Jab, C,I/kaba, Satxla: 'id.';
10. Yaunde: n-da 'dom'; Duala: n-dabo, Só/lna, Solla 'dom';
11. Duala: 'da 'jeść'; Suaheli la, Sl/lk'3:17 'jeść surowe mięso';
12, Mabea: sana 'znać, C2*ana,
Sól/ka, Sl/lkwaka
'id.';
N. 13. Mabea (Ngumba): ko, bako, min-tuLi,
bon-tuli
'szczur', Duala: pui:
,
duru-b
'm.ysz zwykła', Cj t'uru, N. bou-s, N2/nu-hu
'mysz', N. !kou-s
mysz długonosa';
14. Mabea: kwe 'kamień', SIJkwe 'kamień';
15. Duala i Banoho: mu-nia 'rzeka', N. Jd -b 'rzeka··
16. Kibira: mu-tutu
'warga', SI tu-g Im., tu:eJkunt~
*ku: 'usta';
'warga', Sl tu: S.
j

17.
Kibira:.. n-kuo 'ciE:l"ń': Nj ,..'oJku S 4. Ixu 'c)'ern",
18
. Babah (Ababua): kbengbe, So/kwa/kwa
'palec u nogi';
,. 19. Ababua:
i-dede,
S,la1''I, S·) ale, N3 tali
NI tari, S.•
,!a.·)li,
JęzYk';
.,'
l

ohn s t o
ges, • H.
sir. J -197.

11.

-"

CClmparalive

Study

of the

Baniu

and

Semi-Bantu

N t

2 En?

Langua-

.

�749

748
-:-'~
n''''«( 'drzewo", Ba. I10:, S • j b wa
bali: m-paho,
'drzewo': N2 Iketrj NI !giii' 'drzewo';
. Ab a b ua, n- k.a , Kibira: n-ke:
21. Kibira:
n-kali,
Ababua: o-kali,
kal,
.
k'
N
Iga'
S,
/kais·we.
Sj
'ai-ti,
S,
'2-l-,i
'kobieta, żnna';
S,I,
ge- t,
3
'"
b'
.
20,

Ababua:

bu:,u,
n-banga

Olre-ba/H':,

(I, • oznaCZ8 ton \vznoszący się, np. i'i, • oznacza ton opadający,
np, ri, ,.id" .~ idem (to samo znaczenie), S" 2,:1," "." - dialekty poludnio\\'ej grupy Buszmenów, N" 2':1 -- Llialekty północnej grupy Buszmenów,
C,,2 - dialekty centralnej
grupy Buszmenów, N, - Nama, dialekt jęz.
rdcntockiego,
Kol'. - Korana, dialekt jęz. hotentockiego.

np.

S

22. Kibira:

pa, N. ma, S;;!xa 'dać';
23. Ababua: lulv., C21Ik'um,
N. Olll 'spać';
..,
24. Balese: koku 'skóra', N. kho-b, Sig·) , C2kJ,: 'skora;
'S,
.25. Pigmeje
Dzem: kaki 'tęcza', kaki==ka
'mebo ,. ki 'pierścień',
.'ka:-xlL 'nieba' - 'twarz'; ppr, N 1 ike 'pierścień';
26, Zande: bangwa
'las', N2 !kan, Ni !~iii 'drzewo';
,
27 Pigmeje Dzem: bo 'ciało', S., ':-:~'ohaka 'ciało', So: :,P -j'·a:, C2 k:Jxo, C,/\
kohO.' !kh~!. '~ięso', Banda dungdwi,
'ciało', S" //k'u:i, C, 'gwi 'CIało' ..
Powyższe przykłady, naszym zd8niem, uzasadnia.ią dostateczme
nastę-

pujące wniosl&lt;i:
a) że Pigmeje,

zanim

przyjęli

język

KWARTALNIK HISTORII KULTURY MATEHIALNEJ
(Polska
mia Nauk, Instytut Histf)l'ii Kultury 'vlaterialnej).
R. II, nr 1-2
Warszawa 1954, PIW,

.
ł h sąsiadów,
SWOIch wysokoros yc

posiadali własny język;'
.
. był to .J'czyk
buszmeński lub W zasadZIe podobny do buszmeńb) ze.
.
skiego:
'y Sl'ę liczyć zarówno
c) że z pigmeo-buszmellskim
su b s t ra t em· nalez
w językach sudańskich, jak i bantuskich,
.
'Obecnie należy zbadać, w jakim stopniu i pod ji:lkimi względamI su~strat ten wpływał na wytworzenie się charakterystyc~n.ych
cech w )ęz~kU
sudańskim z jednej strony, a :ięzyków Bantu z drugiej strony. ChodzI tu
przede wszystkim o fonetykę i słownictwo, ale nie można Jednak zapominać i o budowie

gramatyczne.i.

OBJAŚNIENIE

ROl7lHJ]

Stopu

ZNAKÓW I SKRÓTÓW

l sk zębowY
- mlask boczny (lateralnY),
" ,_ mlask wargowy, , - m a
.'
'('
ocn~
l k d iąsłowv
' - mlask podniebienny
(palatalny),
- m as
z
•.
samogloskę długą, ' _ akcent dynamIC~Y
zwarcie krtamowe, : - oznacza
nosowa, il _ oznacza "o" szerokIe,
.
pi k) a diereza, ;) - samogłoska
(r,rzy~.s ,
.
a" _
.J"
W _
wymawia
się jaJ.:
\'
1\ -- samogloslca 130średnia mIĘdzy " . \ '''""
-półgłos1,,, 5Zcze mowco
. Iskle w" (U) Y - wymawia Slę )a,- .,J , ,. - "
.•
,
angle
".:
'
.'
,_
spółgłoska zwarto-szczelmowa
(wemiękko-podmeblenna
(we la,rnal, l'-X
"
kt
t ts' _ ejek'b
. 'ektvwne b t -- eJe ywne ,
lclrna), p' - e.idct)'wne p,
- ll11.
'.
.
t·
'rtv ..
'ts t _ lateralne t (tl), d (d) - "cerebralne"
(cofmęte) d,. J, z, a ',_
tywne
",
. 'd
_ injektvwne
d o Intelkulacją kOllca języka ku podmeblemu,
",'.'"
kk'
_
,
_ k' (k palatalne); tutaj jednak c ,~ b, k - ejektywne
. x
tywne g, c
,
b h:
labiowelarna dy5, ktywno kx 'gb - iniektywne lablOwelarne g,
p ,
e),~tywna (nie~losowa). gb - labiowelarna dysjektywna (głosowa),
-.ozdna,It
,~
t'
k' np a . - oznacza ton sre nI,
cza ton wysoki, np, (l, -- oznacza on ms l,
"

,lc.

n:

'O

Akadei nr J,

Po ukazaniu się w kOllCU 1953 r. pierwszego podwójnego zeszytu wydawnictwa periodycznego
Instytutu Historii Kultury Materialnej
PAN pod
nazwą "Kwartalnik
Historii Kultury
Materialnej"
do jesieni roku 1954
otrzymaliśmy
dwa dalsze zeszyty tego wydawnictwa,
Jest to zeszyt podwójny nr 1-2
za pierwsze półrocze 1954 r. oraz zeszyt nr 3, wydany
\V ciągu września
1954 r.
Zbyteczne byloby specjalne podkreślanie
wagi wydawnictwa
poświęconego podstawowym
problemom
rozwoju kultury
ludzkiej, problemom,
które dotąd nie zawsze były w nauce llależycie doceniane i nie zostały
jeszcze w sposób dostateczny oświetlone. Na pewno zaś nie potrzeba podkreślać \Ii gronie etnografów
wagi wydawnictwa
poświęconego zagadnieniom kultury materialnej,
Nie znaczy to, by etnografia
ograniczała
swe
zainteresowania
wyłącznie do "historii sił wytwórczych
i do technicznospołecznej strony produkcji podziału, wymiany i konsumpcji
dóbr materialnych"
(por. artykuł
programowy
K, M a j e w s k i e g o w zeszycie
z 1953 1',). Interesuje
się ona wszystkimi dziedzinami twórczości ludzkiej.
określając
zakres swych zainteresowań
stopniem rozwoju kultury
(tzw.
pierwotne i niższe kultury), sposobem przekazywania
doświadczeń (tradycja
b?zpośrednia,
najczęściej
ustna) lub wreszcie przynależnością
do określonych grup ludzkich (grupy plemienne, narodowe, wiejskie itp.), zależnie od
)Jostawy mniej lub więcej świadomie przyjmowanych
priez różne kierunki
i różnych naukowców i miłośników etnografii. Sądząc po większości opraCpwal'l syntetycznych
i monograficznych
opisów terenu, etnografia polska,
r.a pierwszym miejscu każdego opisu, obejmującego
wszystkie dziedziny
życia, stawiała już od dawna kulturę materialną. Co do zakresu tego pojęcia
nie by lo całkowitej zgodności w ujęciach poszczególnych autorów, Ponadto
mała liczba etnografów
nie potrafiła
wyczerpująco
opisać tych różnych
zjawisk
kultury
materialnej,
jakie występowały
w kulturze
ludowej,
W zespołowych badaniach terenowych
starano się jednak ogarnąć całość
kultury jakiegoś regionu; w indywidualnych,
prowadzonych
także i poza
granicami ziem etilOgraficznie polskich, ograniczano
się nieraz wyłącznie
do kultury materialnej
(M o s z Y ń s k i, G a je k, M a l i c k i) lub nawet
Wylącznle niemal do narzędzi produkcji rolnej &lt;Ob ręb s ki).

�751

750
W okresie powojennym
wzrasta silnie zainteresowanie
etnografów
ku~turą materialną.
vlf pracach
zespołowych
~rganizOWany~h przez p?l~kle
Tow&lt;:rzystwo Ludoznawcze postawiono od kilku lat. n,a plerWSzy~ ml~Jsc~
pracę nad sporządzeniem
możliwie dokładnych
OPISOW,narzędzI, tecnmk
i form pracy w podstawowych
dziś jeszcze dla WSI dZiałach ..go~podar~l,
w rolnictwie i hodowli. Objęto nią ogółem w formie monografn kllkadz:~siat. wybranych
jako reprezentatywne,
miejscowości rozrzuco~ych ~' rozn;ch regionach kraju, Od tych samych zagadnień rozpoczęto rowmez pracę
nad polskim Atl,,',sem Etnograficznym
zapoczątkowanym,
przez ,P', T. ,L.
a od 1954 1'. kontynuowanym
przez IHKM PAN. Rownoczesme
n:ektóre katedry uniwersyteckie
poprzez prace studenckie organizow.~łY zbIeranie materiałów
dotyczących
m. in. rozwoju narzędzi produkcJl r~lneJ'
VI Krakowie
(katedra
prof, K. D o b r o w o I s k i e g o) miało to nueJsce
w kilkunastu pracach w odniesieniu do wybranych
wsi Małopolski, w nawiązaniu do roli tych narzędzi w rozwoju społeczno-gospodarczym
badar~ych
wsi w okresie ostatnich 100 lat. W poznaniu katedra prof, E, Frankowsklego
skierowała prace studenckie również i na materiały historyczne XVIIIw.
Badaniami terenowymi objęte są m. in. wiejskie i małomiasteczko,,:e
narzędzia pracy rzemieślniczej;
prace zespołu doc. J. K l i m a s z e W. s ~ l eJ. nad
rzemiosłem kieleckim XIX i XX w. i praca mgr W. K w ~ s n l e W l C Z a
o rzemieślniczej
wsi Świątniki.
Silnie zaawansowane
są WięC prace nad
uzupełnieniem
dokumentacji
źródlowej
dotyczącej
zagadnienia
roz.w0~u
sił wytwórczych
na drodze etnograficznych
badań tere~owych. W ~ązem'.l
do historycznego
ujęcia i zrozumienia
problemu badan zaznacza Sl~ wyraźna tendencja
do przekroczenia
w pracach etnografów
czasu objętego
materiałem
dostępnym w badaniach
terenowych,
a więc około 100 lat
zachowanych w pamięci informatorów,
do zmniejszenia
luki międz~ terenowym materiałem
etnograficznym
a coraz bogatszyn:
~rch~olOgl.cZnym
materiałem wykopaliskowym.
Na przeszkodzie w wypełmemu tej ~uln przez
etnooTafów stoi wspomniany wyżej brak kadr, następnie brak u WIelu etno ..
graf~w przygotowania
do pracy archiwalnej,
.wreszcie t:Ciążli:vOŚĆ i ~mudność tej pracy, niewspółmierna
do jej wynikow na odcmku mteresu,Jącym,
etnografię, zwłaszcza wporównaniu z rezultatami terenowej pracy etnograilczneJ.
Tych kilka uwag wstępu pozwala dostatecznie zrozumieć, z jakim zadowoleniem etnografowie
musieli przyjąć "Kwartalnik
Historii Kultury Ma~
terialnej",
pismo, w którym
przede
wszystkim
historycy,
wYsz,kolem
w pracy na starych źródłach pisanych, włączyli s~ę w nurt b~dan .nad
techniką i organizacj ą pracy dnia codziennego
roznych
okresow
hIStorycznych,
Byłoby jednak niewątpliwie
krzywdzące dla redakcji i ,autorów "Kwartalnika".
gdyby ich poważny wysiłek zawarty w omawIanych
zeszytach
otraktować
wyłącznie jako dostarczenie
materiału źródłowego .do s~ntezy
~istoryCznej, w której etnograf współzawodniczyłby
z historykIem
mnych

dziedzin kultury, "Kwartalnik"
ma niewątpliwie
znacznie bardziej ambitn.:=
cele; jest wyrazicielem
tych ambitnych
założeń metodologicznych,
jakie
pcst8wił przed sobą Instytut Historii Kultury Materialnej,
a których wyr8zem było połączenie w jedną dyscyplinę archeologii i etnografii.
VV omawianych
zeszytach
"Kwartalnika"
zagadnienia
metodologiczne
i programowe poruszone zostaly w artykule kierownika Działu III (historii
kultury materialnej
średniowiecznej
i nowożytnej)
Jana P a z d u r a, Nie/{,lóre postulaty

badawcze

w

zakresie

historii

kultury

materialnej

nowo-

(zeszyt 3, s, 331-345). Autor nawiązując
do uchwał i dyskusji II
Zjazdu PZPR usiłuje wykazać "przydatność
historii kultury materialnej
jako nauki o rozwoju narodowych
doświadczeń produkcyjnych"
przy rozwiązywaniu aktualnych zadań gospodarczych. Przytoczona m. in, wypowiedź
Z. N a w a k a wzywa do poznawania
metod pracy "ludzi mądrych i doświadczonych,
oddanych
władzy
ludowej,
pełnych
twórczej
inicjatywy
i pomysłowości,
znających
swój teren, właściwości jego gleby i kaprysy
jego klimatu, umiejących właśnie w tych warunkach
wydzierać ziemi wysokie plony, osiągać najlepsze
rezultaty
w hodowli" (5.334), Wezwanie
to nie powinno pozostać bez echa wśród grona etnografów,
zarówno starszych, jak i początkujących,
kierowników
prac zespołowych czy autorów
skromnych rozprawek magisterskich,
którzy znajdując się już dzisiaj w posIadaniu poważnego
dorobku
wypowiedzi,
ocen i pomysłów praktyków
wiejskich - uczonych doświadczeniem
pokoleń - powinni jak najszybciej
udostępnić: w druku materiały
swych badań terenowych,
dotyczące tych
właśnie zagadnień,
żytnej

Na marginesie
artykułu
doc, Pazdura
wysunąć można jeszcze jeden
postulat dotyczący właściwego wykorzystania
dorastających
w tej chwili
pajmłodszych kadr etnografów, absolwentów studium historii kultury materialnej. Bardzo niewielka
ich część interesuje
się zagadnieniami
odległej
przeszłości. Większość (np, studenci warszawscy) zmierza do czynnego udziału
w dzisiejszej przebudowie
życia. Swe doświadczenia
w pracy terenowej
I wIadomości historyczne mogliby z jak największym
pożytkiem ofiarować
dla kontynuowania
prac poświęconych
zagadnieniom
rolnym, rozciągnięt~ch na większą niż to dotąd mogło mieć miejsce ilość miejscowości, wykonywClnych w szybszym tempie i według jednego schematu, wyłącznie już
z punktu widzenia potrzeb praktyki. Dotąd każda tegó rodzaju inicjatywa
zamv
, ".l, a l'a SIę w s l&lt;wmnych ramach terytorialnych
ze względu na trudności
fJnan"o"ve
bada' n •,erenowyc h I. b l'a k s t alych kadr. Kadry IV działu IRK1\!
- \
są zbyt male. Do wyników, o których mówił Z. Nowak i które chce widzieć
w " pracv
etno"rafa
d oc. paz d ur,cJsc
d' .. mozć:my
'
"
&lt;..
tylko poprzez zdjęcia etnngl
aflczne
cal
eJ'
Pol"]
,
d
k
t
"
t.. ,
S {l, po
ą em wldzema wydobycIa. z każdej wsi elemeni zaCClanla
,"'
,
t Ow
. PosteDlI
.,
w zakreSIe. rozwoJu.. SIł wytworczych.
Tylko przez
Ego roj aju
zd'e
'
ł'
P
.
~
J .cla ca eJ
olskI, przy dostatecznie
gęstej sieci punktów
b a d anvch d 'd .
"
, do wyt:vc:zenia etnograficznych
.. .. oJ zlem:v rOW111ez
regionów
7

�753
752
XIX , piEon\:;zej poło'''''''Y XX \\'., charakteryzowanych
nie na podsta\'vie
JjrzeżyE&lt;ów świadomości f2udalnych podziałów administracYJnych
J własno"'ciOwych i nal'Zuconego niejednokrotnie
świątecznego ubioru, lecz na pod'"
.
N'·
t'
.e o wvtyczel1lu
stawie różnic w zakresie sił wytworczych.
1 Ie
w ą plę· Z .
"
.'
. '.
'lał doc Pazdur
biadaj ae nad brakiem ułatwienia
tego typu reglOnow mys
.
,
. .
. ..
..
)
ze strony etnografów
w pracach
zespołu pr.of. B o ~ I n s_k I e J (s. 3,3~~
wytyczającego
regiony gospodarcze dla okresow wczesl1leJ"zych. EtnOgr ..
rowie ~oglibY odwrócić ten zarzut.
Znacz~ie łatw~ej byłoby .'vyzn.acz~.~
punkty współczesnych
etnograficznych
badan szczegołowych znaj ąc gl amL_
dawniejszych
regionów gospodarczych.
.
Zdajemy sobie sprawę z k0nieczności przeprowadzema
tego typu pracy
nad przemianami
w zakresie podziałów regionalnych.
.
Systematycznie
prowadzone
prace stac.ionarne
i atlaso~ve. o ,kt.orych
wspomniałam
już wyżej, są tego najiepszym
dowodem. Ro:vn~cz~sme. zaś
doskonale zdajemy sobie sprawę z wagi i trudności zagadn.lema, l \~, zadnym razie nie chcemy powtórzyć blędu wytyczania
reglOnow etnogratlcznych wyznaczanych
w oderwaniu od źródel historycznych
i me zWlązanyc\'
z konkretna
epoką. Wszak nawet w zakresie jakości gleby, jak to stwler ..
~zamy w n~szym etnograficznym
materiale odnośnie na przykład do Kur~
piowszczyzny,
mogły zachodzi(' znaczne
odchYlem~. p~mlędzy . epokaml~
.:Ylateriał zdobywany przez etnografa moze wiele wYJasl1lc l wa~l1le u~up~ł.
nić pracę historyka
wcześniejszych
okresów historycz~ych.
Nie mo~e. J~J
jednak całkowicie zastąpić. Natomiast
w interpretacji
mate,rIałU zrod~;'
p;sanych, wydobywanych
przez historyka, etnograf mewątpln\ Je moze b~_
.i8k najbardziel
pomocny
.
Jeśli chodzi o 'Nypowiedzi autora, dotyczące roli etnogr~fii we wspol.:
pracy z historią kultury materialnej
(s. 336 n.) i rady .,prze)scla z wldo"":nI
na scene teatru",
chciałabym
przypomnieć
jeden z hcznych
artykułow
radzieckiego teoretyka etnografii L. P o t i e c h i n a (.,Sowietskaja Etnografija", 1953, nr 3), gdzie bardzo trafnie, jak mi się. wYdaj~, .została określcna rola etnografii w badaniach dotyczących wspolczesnoscl. Została tam
również omówiona 3prawa &lt;;tosunku etnografii do innych nauk, o ktorych
wspomina również P a z d u r (m. in. ekonomii).
Dla każdego z etnografów
sprawa ta jest w tej chwili zupełnie jasna.
Jednocześnie
zaś powinno b.yć zrozumiałe i dla nieetnografów,
że na:vet
przy przyjęciu definicji zakresu etnografii potie.chi~1a, wyzn~czaJąceJ m.leJsce
etnografii
w obrębie badań historycznych
kazdeJ formac)], od wspolnoty
nierwotnej
00 socjalizmu.
niesposób wymagać od każdego etnografa,
by
~tał się s~cjalistą
od wszystkich epok i zagadnie1'l. Wobec szczupłości grona
etnografów
zrozumiały
mu:; i być 'fakt istnienia
ogromnych
luk materiałowych i luk w zakresie syntezy na wielu odcinkach
postulow~yc~.
nie mówi ac oczywiście o tym. że nie można również i tempa włączama Sl&lt;:;
etnogr8fii' w nurt przebudow." ideologicznej nauki polskiej mierzyć Jed~'-

nie liczbą wydanych
nowych pozycji bibliograficznych,
bez brania pod
uwagę znikomej ilości kadr i ich często wielostronnego
przeciążenia. Z prac
prowadzonych
w rozmaitych zakładach uniwersyteckich,
będących w toku
badań czy nawet już gotowych do druku, a nawet z wielu prac przed
i po wojnie drukowanych,
nie wynika bynajmniej,
by jak zdaje się sugerować autor (s. 338), etnografia
ograniczała
się wyłącznie
do badania
.,reliktów starożytności
słowiańskich".
Mamy
wszak
etnografów
historyków,
interesujących
się problemem
kształtowania
się polskiej
kultury ludowej średniowiecza
(K. D o b l' o W o I.s k i), czy też etnografów
i socjologów badających
od dawna proces narastania
kapitalizmu
na wsi
polskiej (m. in. zespół współpracowników
katedry etnografii
ogólnej UJ).
Mamy wspomniane
wyżej prace dotyczące przemysłu ludowego w jego historycznym rozwoju i prace dotyczące
polskiej
sztuki ludowej
aż po jej
zagadnienia współczesne włącznie (D y n o w s k i, G ł a d y s z, R e i n f u s s,
S e w e r y n). Prof. K. A d a m s k a podjęła prace nad kształtowaniem
się
k-..lltury robotniczej
Łodzi, dr D. D o b r o w o l s k a prowadzi od kilku lat
zespołowe badania poświęcone kulturze robotników Wieliczki. A prowadzone
od szeregu lat prace aspiranta
mgra P. K a l e c i a k a nad wydajnością
pracy narzędzi rolniczych w pow. limanowskim
nie tylko nie dotyczą
ckresu starożytności
słowiańskich,
lecz we wnioskach
swych silnie wybiegają w przyszłość. Te zaś, bodaj że jedne z naj trudniejszych,
prace
usiłujące oświetlić zamierzchły okres starożytności, w żadnym wypadku nie
są opierane wyłącznie na etnograficznym,
współczesnym
materiale źródłowym, ale sięgają przede wszystkim do materiałów językowych, archeologii
i w coraz większej mierze do świadectw pisanych (K. M o s z y ń s ki).
Poza etnografią omawia autor innych "sojuszników",
zrzeszonych w Instytucie Historii Kultury
Materialnej
PAN, a więc archeologię
polską
i śródziemnomorską
mające stosunkowo
mało powiązań z problematyką
czasów nowożytnych.
Mówi następnie także o współpracy z historią nauk
technicznych
i Instytutem
Historii PAN, podkreślając
szereg momentów
wspólnych zainteresowań
przy konieczności rozdzielenia
głównego przedmiotu badań (s, 340). Wreszcie zastanawia
się nad sprawą zabezpieczenia
źródeł rzeczowych dla badań nad historią rzemiosła oraz szkoleniem kadr
historyków kultury materialnej,
także spośród ludzi o wykształceniu
technicznym. Nad wyraz słuszny postulat powiązania
naszych prac z badaniami prowadzonymi
w innych krajach
nad rozwojem sił wytwórczych
kończy ten ciekawy artykuł, będący zapewne wyrazem szeregu poglądów
w"pólnych dla całego zespołu współpracowników
Działu III IHKM najbliżej zasadniczo stojącego redakcji "Kwartalnika".
'
.
Omówiony artykuł J. P a z d u l' a umieszczony jest jako jedyna pozycja
artykułowa \V numerze 3. Innego typu problematykę
omawia w numerze 1-2
&lt;irtYkuł pt. GI.ówne problemy
rozwuju
sil wytwórczych
w okresie OdrodZenia. Nawiązując
do własnych prac, dotyczących
kryzysu
feudalizmu
~B "Lucj",

t. XLII

�754
w XIV i XV w. oraz do współczesnej literatury
europejskiej,
M. M a ł ow i s t charakteryzuje
w pierwszym
rzędzie przeobrażenia
w zakresie stosunków własnościowych
\vsi w krajach zachodu i wschodu Europy, tłumacząc m. in. układem sił klasowych w Polsce i krajach sąsiednich możliwośf:
rzucenia na rynki zachodnie wielkiej masy artykułów rolniczych i hodowlanych. Z drugiej strony znaczny wzrost produkcji przemysłowej
na Zachodzie, przekształcającej
się już w twórczość typu kapitalistycznego,
pozwa13
niektórym
krajom
Zachodu, dzięki dochodom uzyskanym
z eksportu
tej
produkcji, na zaopatrywanie
się w artykuły Wschodu oraz w wiele podstawowych surowców.
Autor
omawia podstawowe
dziedziny
wytwórczości
rękodzielniczej,
górnictwo i met2.lurgiE; w Europie, a specjalnie w Polsce,
oraz istotne zmiany w produkcji tekstylnej
tego okresu, jak również związane z rozwojem przemysłu przesunięcia
geograficzne
i elementy postępu
technicznego
(m. in. zastosowanie
siły wodnej). Podkreśla
wzmożenie się
produkcji
tal1szych wyrobów
tekstylnych,
przeznaczonych
dla szerszych
niż dotychczas kół społecznych, wzrost znaczenia przemysłu artystycznego,
pojawienie
się nowych gałęzi produkcji, papiernictwa
i drukarstwa.
Imponujący skok w dziedzinie produkcji
przemysłowej
i w zakresie rozwoju
gospodarki towarowo-pieniężnej
pokrywa się w dużej mierze z przeobrażeniami zachodzącymi
w. dziedzinie nadbudowy
ideologicznej.
Krzepną już
nowe siły społeczne, chociaż zachowały się jeszcze elementy feudalne, silnie
dochodzące do głosu zwłaszcza w specyficznych
stosunkach
polskich, zwycięstwa szlachty nad chłopstwem
i mieszczallstwem.
Artykuł prof. M a ł o w i s t a stanowi podbudowę i ogólne tło na razie do
jednego tylko artykułu
szczegółowego, zamieszczonego
w następnym
dziale
omawianych
nrów 1-2 (Studia i material.y). Jest nim artykuł M. F r a nc i ć a Technika młynów wodnych w Polsce XVI i XVII w. Autor postawił
sobie za cel wydobycie z analizy opisów techniki konstrukcji
różnego typu
młynów wodnych, wprowadzanych
w epoce Odrodzenia, elementów postępu
technicznego
i znajduje je w rozbudowie
i zmianie typu koła młYl1skiego
i mechanizmu
trarlsmisyjnego.
Autor korzysta z wskazań ekonomii marksistowskiej, sięga do opisów zawartych
w literaturze
historycznej,
etnograficznej, rolniczej, technicznej,
do literatury
pięknej
i słowników
historycznych,
ponadto
do drukowanych
i rękopiśmiennych
źródeł
okresu.
Artykuł
metodologicznie
poprawny,
stara
się konsekwentnie
wyczerpać
zagadnienie
obejmujące
wszelkie typy młynów. niezależnie od ich zastosowania do różnych dziedzin produkcji.
Rozpiętość
czasowa i tematyczna
innych
zawartych
w omawianym
zeszycie artykułów
jest bardzo duża. Pierwszy wstępny
artykuł dotyczył
węzłowych
problemów
epoki Odrodzenia.
Drugi artykuł
J. P a z d u r a
poświęcony jest pn:emy~:łowi metalowemu
Zagłębia Staropolskiego
w I pol.
XIX w. Na konkretnym
przykładzie,
\'1 warunkach
naturalnych
regionu

755
i specyfice polskich stosunków feudalnych
nej po Odrodzeniu wielkiej epoki postępu

okresu, omawia odbicie następtechnicznego,
epoki Oświecenia.

P'Jzostałe prace zamieszczone w dziale Studia i Materiały (nr 1-2) dotyczą różnych
okresów
historycznych
i różnych
zakresów
tematycznych.
(W. D z i e w u l s k i, Zaludnienie
i rozmiary
Szczecina w 1124 r., Z. Ś w i el' h o w s k i. Wczesnośredn'iowieczny
warsztat
budowlany
na przykładzie
/-;olegiaty w Kruszwicy,
J. B u r s z t a, Budownictwo
wiejskie
w kluczu
nmowsldm pod Nakłem w I pol. XVII w. i M. K o m a s z y ń s k i, Budowllictwo
wlocl-awskich
drukarń
perkalu).
Dla etnografa
cenny jest artykuł
B u r s z t y, jako spojrzenie na historię budownictwa
wiejskiego od strony
źcódel archiwalnych,
ilustrujących
istniejący
stan faktyczny
sprzed paru
wieków, wyjaśniających
jego genezę i udział czynnika normującego
życie
\':si dworu feL;dalnego.
Jak najbardziej
należy oczywiście
postulować
wydobycie
na szpalty
druku większej ilości podobnego materiału,
dotyczącego
również
innych
dzielnic. Dla odtworzenia
pełnego obrazu życia wsi siedemnastowiecznej
lIte wystarczą
wybrane pojedyncze
fakty. Podobnie najlepiej
opracowany
materiał
badań
stacjonarnych,
prowadzonych
dzisiaj
przez
etnografa
w jakimś
jednym punkcie, nie pozwala na wyciągnięcie
wystarczających
wniosków uogólniających
dla całej Polski. Szukając odbicia prawidłowości
rozwoju historycznego
w konkretnych
warunkach
geograficznych
ikon,..
kretnej historii regionu, oczekujemy jak najbardziej
od historyków kultury
materialnej
dostarczenia
przynajmniej
tak bogatego i zróżnicowanego
terytorialnie materiału kultury mat€rialnej
wsi wieków ubiegłych, jak material
udostępniony
w źródłach i opracowaniach
etnograficznych
XIX i XX w.
Dopiero wtedy wnioski etnografa,
dotyczące historii regionów etnograficznych Polsld, znajdą właściwe oparcie. Nie wątpię, że w tej pracy spotkają
SIę ze sobą zarówno historycy różnych specjalności,
jak i etnografowie,
zapominając we wspólnej trosce o odtworzenie rozwoju kultury materialnej
WSI o dzielącej ich do niedawna różnicy wykształcenia
i różnicy w tematyce
zainteresowal1.
Temat dotychczas
"etnograficzny"
ściągnął zainteresowanie
historyka, a źródło pisane, coraz bardziej udostępniane
i popularyzowane
IJl'zez historyków
właśnie
na odcinku
zaniedbanej
poprzednio
kultury
materialnej,
przestanie
już niedługo odstraszać etnografa
czysto technicz··
nymi trudnościami
(por. w recenzowanym
zeszycie ,.Kwartalnika"
dwa
nowe działy, zatytułowane
Teksty źródłowe i Informacja archiwalna
zawier~.lące Janiny L e s k i e w i c z opracowanie
Gospodarskich
przepisó~
Leon11
\Vlelopolski
_ .
. eJ'" - r. o k . 18 10 oraz B. B a r a n o w s k l. e g o Księgi
miejskie "'
- jJolllclmowo-wschodniej
Wielkopolski
jako źródło dla historii
kultury
m'lteria
..
_. _. 1ne]' XV - XVII w..) N'Ie zapomll1a]my
przecież, że praca archiwalna
ILia Wyma&lt;&gt;a
t~kie
. na","ł a d u SI'ł f'lzycznych i kosztów, jak praca etnografa
.. ."
~
go
w tereme
.
we'
J .. '. może by'c przy t ym \\y",onywana
na margll1eSle pracy zawodo]. esll ZilSchodZI o wzór takiej pracy, artykuł Burszty
może zań posłużyć.
l.

.

.

�756
Zeszyt 3. "Kwartalnika"
zawiera, poza omówionym na wstępie artykułem
programowym
J. Pazdura, w dziale nazwanym Studia i Materiały 5 artykułów, z których cztery: R. K i e l' s n o w s k i, Rośliny uprawne i pożywienie
roślinne
w Polsce '.vczesnofeurialnej,
Z. p o d w i ń s k a, Narzędzie uprawy
roli
w Polsce
w okresie
v'czeslwśrer1niowiecznym,
T. D z i e koń s k i,
() częściach ]:.racujących
plugów
i such 1W ziemiach polskich w XIX
w.,
T. L e w i c k i, Zl'uula
arabskie
i peTskie o hodowli
zwieTzqt
domowych
v. Słowian,
związane są tematycznie
z problematyką
podstawową
również
wielu prac etnograficznych.
Różny jest oczywiście
zakres czasowy tych
prac, w trzech wypadkach
ograniczony
do okresu wczesnośredniowieczil~go, w artykule Dziekońskiego do w. XIX, jakkolwiek podany przez autora
materiał dokumentarny
dotyczący wiejskich narzędzi rolniczych moż~ typologicznie być odniesiony
w niektórych
wypadkach
także do okresów
wcześniejszych.
Nasuwa się tu, bodaj przez zestawienie
z poprzednimi
zeszytami (por. uwagi o artykule Burszty), ten sam postulat wypełnienia
luki między okresami tradycyjnie
uwzględnianymi
w pracach archeologów
t historyków
okresu starożytnego
i średniowiecza.
a dotychczasowymi
pracami etnografów, przez prace historyków kultury materialnej
Polski średniowiecznej i nowożytnej. Omawiane prace luki tej nie wypełniają. Natomiast jeśli chodzi o zakres źródeł, to widać, zwłaszcza w trzech pierwszych
pracach, wyraźną tendencję
do wydatnego
rozszerzenia
podstawy źródłowej na wszystkie dostępne dla epoki źródła, które dotąd niejednokrotnie
stanowiły domenę różnych nauk. I tak u historyka Kiersnowskiego
dającego bodajże pierwsze w literaturze polskiej zestawienie materiału wczesnofeudalnych źródeł pisanych a dotyczących roślin uprawnych, z próbą oceny
ich roli w dziejach społeczeństwa,
jeJt konfrontacją
uzyskanych
danych
z wynikami prac wykopaliskowych,
przy świadomie słabym sięgnięciu do
prac etnograficznych
(Benetowa, Maurizio). Archeolog P o d w i ń s k a podkreśla konieczność
uwzględniania
w pracy
nad narzędziami
rolniczymi
wszelkiego typu źródeł, w tym również pisanych źródeł archiwalnych
i literatury rolniczej. W praktyce jednakże ogranicza się w pierwszym rzędzie
do zabytków archeologii, które uzupełnia pracowicie zestawianymi
matenałami
ikonograficznymi,
zarówno z polskich, jak i obcych źródeł, oraz
z literatury
historycznej
i etnograi'icznej.
Szkoda, że w zestawieniu
tego
materiału
nie ustaliła kryterium
doboru, dając m. in. znacznie szerszy l'iż to głosi tytuł - zakres narzędzi (np. cepy, kosy) oraz nie interpretowa\:\
dokładnie publikowanego
materiału. Szkoda również, że w publikacji rysunków powtarzanych
za innymi autorami (np. za L e s e l' e m), nie dopilnowała ścisłości wykonania, dopuszczając do dość zasadniczych niedociągnięć.
Nie można również przyjąć bez zastrzeżeń przeprowadzonej
przez autork~
oceny dotychczasowego
stanu badań,
a zwłaszcza
zbyt schematycznego
podziału prac omawianych na historyczne, etnograficzne, archeologiczne itp.,
bez ich głębszej metodologicznej
analizy i bez zwrócenia uwagi na zmienny

757
\\' ró~nYCh okresae:h zakres wymienionych
nauk. W dużej pracy, której
powyzszy artykuł
jest zaczątkiem,
prowadzonej
niewątpliwie
z wielkim
nakładem
pracy i zapału badawczego,
można było właściwie omówieniu
dotychczasowej
literatury poświęcić odrębny artykuł.
Odmienny charakter
ma praca etnografa D z i e koń s k i e g o. Jest ona
próbą spojrzenia
na materiał
historyczny
poprzez doświadczenie
technologiczne współczesnej
praktyki
rolniczej. Autor w oparciu o podręcznik
Gleboznawstwa
W i l i a m s a stara się ocenić wartość użytkową narzędzi
rolniczych,
zebranych
w zbiorze
prof. B i e d r z y c k i e g o w Szkole
Główne] Gospodarstwa
Wiejskiego w Warszawie, w zastosowaniu
do różnego rodzaju gleb. Jest to niewątpliwie
zagadnienie,
które
należałoby
,jeszcze rozpracować
w terenie, wykorzystując
doświadczenia
produkcyjne
rolników i rzemieślników
wiejskich w różnych okolicach kraju, na różnych
glebach, i stwierdzić, w jakim stosunku pozostaje rolnicza wiedza ludow;ł
00 współczesnych
osiągnięć nauki. Przedstawiony
przez autora wzór opisu
przedmiotu
muzealnego,
niewątpliwie
bardzo precyzyjny,
nasuwa wątpliwości w punktach oznaczonych: grupa etniczna oraz nazwa ludowa, wypełnianych
dla zabytku, którego proweniencja
bardzo ogólnie tylko i to nie
v.-iadomo na podstawie jakich danych została określona (okolice Warszawy),
d czas nie został
określony wcale. Wydaje mi się, że od etnografa, poza
czysto technicznym
opisem zabytku materialnego,
trzeba by jednak koniecznie wymagać uzupełnienia
opisu przedmiotu danymi dotyczącymi wy_
stępowania takich lub podobnych przedmiotów na wsi. z podaniem miejsca,
czasu, opisu i oceny funkcjonowania,
uzyskanych od bezpośredniego
użytkownika lub bodajże z tradycji miejscowej.
Oczywiście nie zmniejsza to
\' ymagań w stosunku do poziomu potrzebnych
dlań dociekań naukowych
dobrze wykcnanych
fotografii
właściwie
ustawionych
przedmiotów
oraz
Jasno i przejrzyście
zrobionych rysunków schematycznych,
których bardzo
piękne wzory daje autor. Postulatowi
stworzenia
powielonej
sposobem
mikrofotograficznym
kartoteki
zabytków
etnograficznych
można
tylk0
przyklasnąć.
Ułatwiłaby
ona niewątpliwie
zarówno
pracę naukową,
jak
I wszelką akcję szkolenia i popularyzacji
wiedzy.
Niesposób w paru słowach zbiorowej recenzji dać wyczerpującą
ocenę
\\'.;;zystkich prac zamieszczonych
w omawianych
zeszytach ..Kwartalnjka".
Prace , B u r s z t y ,o p. d',w I",n 5 k' I e ],
. D' z I e k o n. s k' l e g o ..i inne muszą
~~stac sumiennie
przestudiowane
przez etnograi'ów
pracujących
w tej
lWl!l .nad zagadnIenIem
narzędzi rolniczych, budownictwa
czy np .. w wyrcadku pracy B Ll r s z t y, przez opracowujące
region wielkopolski
środoWIsko
pozn
.
"
.
. ,ans. k'Ie. P owmny
w nawlązanIU
do prac
tych pojawić
się
\\ "LudZie" czy w "Kwartalniku"
notatki polemiczne CZy też podsumowanie wła~nych wyników badali. Redakcja "Kwartalnika':'
iak naj' bardzie]'
czeka n
'
..
'..
,
a ~prawozdanIa z prac etnograficznych.
Będą one zawiązką tej przyszłeJ wspołpracy etnografa i historyka, o jakiej wspominałam
powyżej.
Ale llle tylko historycy, archeologowie,
etnografowie
przystępują
do tej

�759

758
współpr"cy na łamach "Kwartalnika
Kultury Materialnej".
W omawianym
zeszycie 3. mamy ponadto wspomniany już artykuł orientalisty T. L e w i ck i e g o. Jako ostatni w cyklu Studia i Materiały drukowany jest artykuł
zr:anego historyka
sztuki T. M a ń k o w s k i e g o, Organizacja
produkcji
w tkactwie artystycznym
dawnej Rzeczypospolitej.
W obu wypadkach mamy
00 czynienia z cennymi informacjami
znanych
specjalistów,
dzielącycl-J
się z czytelnikami wynikami naj nowszych swych prac.
Jako nowość został w omawianym zeszycie 3. wprowadzony dział Ikonografii, zawierający
G. L a b u d y, Kalendarz
poznański
z polowy
XVII
w.
jako źródło ikonograficzne
do dziejów wsi. Autor poprzedza omówienie
kalendarza oraz załączonych do niego rycin (reprodukowanych
na 12 tablicach) charakterystyką
wartości źródeł ikonograficznych
oraz przeglądem
polskich kalendarzy XIV-XVII
w., przy którym zestawia bardzo starannie
dotychczasową
polską i częściowo obcą literaturę
przedmiotu
(w tym
gruntowne
studium o kalendarzu
szczyrzyckim K. D o b r o w o l s k i e g o).
Wreszcie oba omawiane zeszyty "Kwartalnika"
zawierają duży (łącznie
56 pozycji) dział Sprawozdań
i Recenzji oraz Kronikę naukową· Zestawienie
problematyki
poruszonej
w obu tych działach
jeszcze raz przypomina
o szerokim zakresie tematycznym
objętym badaniami kultury materialnej.
Chętnie jednak widzielibyśmy
obok omawiania
bieźąco ukazujących
się
prac także jakieś próby podsumowania
osiągnięć w poszczególnych działach kultury materialnej.
Kronika naukowa przynosi w dziale pracowni
muzealnych
sprawozdania
z wystaw
bieżących
oraz przegląd
muzeów
z punktu widzenia ich prac w zakresie przede wszystkim (choć nie wyłącznie) kultury materialnej.
W dziale inwentaryzacji
zabytków gospodarczych i budowli przemysłowych
uzyskaliśmy opisy i fotografie z Warszawy
i woj. kieleckiego, łódzkiego, lubelskiego i wrocławskiego. W nrze 1-2 mamy
ponadto sprawozdanie
z prac konserwatorskich
w Krzemionkach
opatowskich, w 3. z prac terenowych Komisji Badań Dawnej Warszawy. Kończą
oba zeszyty sprawozdania
z prac Instytut'..l Historii Kultury Materialnej
oba zeszyty sprawozdania z prac Instytutu Historii Kultury Materialnej PAN.
Anna

Kutrzeba-Pojnarowa

LUD, organ Polskiego Towarzystwa
Ludoznawczego.
Ogólnego zbioru
tom XL za rok 1952-1953. Indeks t. I-XXXIX.
opr. przez J. G a j k a
i Z. M a l e w s k ą. Poznań 1953.
Każdy naukowiec podejmujący
pracę na pewien temat wie, ile trudu
i czasu musi poświęcić, aby zebrać materiał rozproszony po wydawnictwach;
wie, z jakim mozołem wyławia się nieraz drobne szczegóły w rocznikach
czasopism. Poszukiwania
\V literaturze
ułatwiają
w szczupłym
zakresie
bibliografie, a w szerszym - indeksy albo skorowidze *. (Zagadnienie skoro-

e
...

• 1903 r. \V XI tomie
"Ll1du".
s. 390, pisał
potrzebie
zestawienia
i Hporzqdkowania
w miarę
jak wzrasta
matHiel
ludoznawczy

Seweryn
U d z i e l a \V artykule
ptopowiadań
ludowycl~
(s. 389-393):
i powiększają
się ciągle zbior~', jak

widzów poruszyla
Flora Z i e n k i e w i c z o w a w artykule
pt.: Projekt
i uzasadnienie
skorowidzów
do u:ydawnictw
etnograficznych
Akademii
UmiejętIlości,
"Lud", t. XXVIII,
s. 1--16) *. Etnografowie
korzystający
dotychczas tylko z bibliografii F. G a we łka
i J. S. B y s t r o n i a oraz
z zestawień bibliograficznych
w rocznikach "Ludu" i "Wisły" (M. T r e t er,
Przegląd treści dziesięciu roczników czasopisma etnograficznego
pt. "Lud"
1895-1904, "Lud", t. XII, s. 1-50; E. M a j e w s k i, Systematyczny
przegląd
treści "Wisły"
z lat 1899-1904) z wdzięcznością
i uznaniem witają XL tom
.,Ludu" przynoszący indeks do trzydziestu dziewięciu poprzednich roczników.
Zaznaczamy,
że Indeks "Ludu"
ukazuje się w sześćdziesiątą
rocznic.:ę
zalożenia Towarzystwa
Ludoznawczego
(1894 r.), a zarazem w przeddzień
sześćdziesiątej rocznicy ukazania się pierwszego rocznika czasopisma (1895 r.j
i w stuczterdziestą
rocznicę urodzin O. K o l b e r g a. Dodajmy jeszcze, źe
nazwę swą wzięło czasopismo "Lud" od dzieła K a l b e r g a Lud. Jego zwyczaje,

sposób życia,

mowa,

podania,

przystowia,

obrzędy,

gusła,

zabawy,

organ Polskiego Towarzystwa
Ludoznawczego był
więc przy założeniu uważany za kontynuację
dzieła K o l b e r g a.
W przygotowanie
Indeksu
"Ludu"
włożyli autorzy, prof. J. G a je k
i Z. M a l e w s k a, ogromny trud, z którego zdajemy sobie sprawę, gdyż
oprócz prac naukowych
i wykładów uniwersyteckich
do obowiązków ich
należą takie, jak organizowanie
Polskiego Towarzystwa. Ludoznawczego,
rE:dagowanie szeregu wydawnictw oraz uczestnictwo w zjazdach i konferencjach. Dodajmy do tego dwie generalne przeprowadzki
polskiego Towarzystwa Ludoznawczego
z Lublina do Poznania, a następnie z Poznania do
Wrocławia, a uzyskamy obraz trudności, jakie mieli do zwalczania autorzy.
Wydanie Indeksu mimo tych nieprzezwycięźonych,
zdawałoby się, trudności
doszło jednak do skutku. Indeks ukazał się jako XL tom "Ludu" obejmujący
1111 stron druku.
Indeks
podzielony został na VII działów. Pierwszy
zasadniczy
dział
obejmujący przeszło połowę objętości (626 s.) to indeks wyrazowo-rzeczowy.
Wymagał żmudnej i drobiazgowej
pracy, ale jakżeź ułatwia teraz pracę
naukowcom. Z łatwością orientujemy się obecnie w każdym zjawisku etnograficznym, o ile zostało ono omówione
na łamach
"Ludu". Orientację
ułatwiają
przede wszystkim hasła syntetyczne,
przy których znajdujemy
alfabetyczne
zestawienie
wszystkich wyrazów-haseł
związanych
z danym
pieśni,

mu,zyka

i tańce;

7."chodzi potrzeba
naukowego
spoż~'tkowania
tego materialu
uczuwamy
brak wielki
kSlą%ki, która
by caly dotychczasowy
dorobek
na tym
P~lU
razem
zgromadziła.
UPorządkowała
i ułatwiła
uczonym
korzystanie
ze skarbca,
w którym
nagromadzono
mnostwo
wyobr3żni
ludowej,
wiedzy
ludu,
jego z'wyczajów
i obyczajów
itd ....
. Zestawienia
wątków pieśni,
opowiadaJó
itd.,
sporządzenia
do ogłoszonych
J'Uż
d lukIem
zb"
.'.
..
.
lOro w etnogl aflczn~ ch dokładnych
l11deksow
możem v "orąco
pragnąć
nlOZelny
tę p t·
b
.
. o
,
.
.
o l7.e ę tutaJ z całym
naciskiem
zaznaczyć
i uchwalić
ale uchwały
teJ'
Ille potraflm
dla.
y \\)' 'k ?nac . dla braku
&lt;odpowiec1nio przygotowanych
rąk ' do pracy
takiej,
bl akll iunduszow
...
(przyp.
red.).

�760
tematem. Hasła syntetyczne są odsyłaczowe, np.: "A m u l e t y p[atrz] ametyst, belemnit,
beryl, bursztyn ... " Aby więc dowiedzieć się, w którym
tomie i na której stronie użyto danych wyrazów, musimy według alfabetu
szukać, np.: "Ametyst w wierzeniach" i otrzymujemy
wskazówkę, że wyraz
ten i z nim związany
problem
został omówiony
w tomie XXXIX n'.l
s. 325 ... itd.
Drugi dział, dotyczącyetnogeografii,
pozwala z łatwością wyszukiwać
wiadomości odnoszące się do pewnych miejscowości; i tak możemy odnaleźć,
w których tomach i gdzie mowa jest o Bronowicach
czy Biskupinie.
Ponieważ w Indeksie każda miejscowość podana jest pod nazwą powiatu.
musimy zawsze wiedzieć, w jakim powiecie dana miejscowość się znajduje.
To utrudnia
czasem wyszukiwanie,
zwłaszcza gdy zaszły zmiany w podziale administracyjnym.
Natomiast układ miejscowości według powiatów
ułatwia nam pracę, gdy zamierzamy opracować monografię powiatu. Obok
nazw miejscowości mamy tu zebrane też nazwy przysiółków,
niw, lasów,
jezior itp., a więc toponomastykę.
Dalsze działy obejmują
indeks osobowy zawierający
wykaz nazwisk
i imion, indek-s autorów i osób związanych z ludoznawstwem,
indeks autorów artykułów
"Ludu"
z zestawieniem
bibliograficznym
oraz wykaz
placówek naukowych,
wykaz ilustracyj, map, rycin i tablic.
W ten sposób czterdziesty tom "Ludu" wchłonął treść trzydziestu dziewięciu roczników i podał ją uporządkowaną
według
pewnego
systemu,
który ułatwia pracę naukową
etnografom,a
uczy systematyki
i daje
wskazówki do pracy młodszym adeptom nauki.
Rozwaźając korzyści, jakie czerpiemy z omawianego
Indeksu,
zwrocmy
przede wszystkim uwagę na to, że Indeks jest równocześnie
"słownikiem"
występującym
z całym bogactwem języka polskiego, nazwami naukowymi
i gwarowymi,
nazwami miejscowości
wraz z nazwami
topograficznymi,
nazwiskami i imionami; imiennictwo stanowi ważny dział w zakresie dziejów kultury ludowej, a więc korzystać będą z Indeksu takźe językoznawcy
i historycy kultury.
Niektóre hasła zostały tak opracowane, że nie tylko wskazują na zagadnienie czy temat, ale podają zebrany materiał
ułożony według wskazań
współczesnej nauki. Weźmy na przykład pod uwagę hasło: "B aj k a z w i er 7. ę C a i B a Ś ń m a g i c z n a według układu Aarne-ThompsonJ. Krzyżanowski". Nie miejsce tu objaśniać znaczenie układu Aarne--ThompsonKrzyżanowski.
W tym celu odsyłam czytelnika do artykułu Juliana K r z yż a n o w s k i e g o, Morfologia bajki (.,Lud", XXXVII, s. 1-31). Przytoczę
z tego artykułu
tylko jedno zdanie: "W różnorodnym
świecie motywów
można się dzisiaj bez większej trudności zorientować.
folklorysta bowiem
amerykański,
S. Thompson, sporządził gigantyczny
przegląd odmian obejmujący kilkadziesiąt
tysięcy pozycyj". Otóż w Indeksie wątki naszych bajek
zaopatrzone zostały numeracją klasyfikacyjną
według systemu A a r n e g o,

761
zastosowaniu
praktycznym
T h o m p s o n a - K r z y ż a n o w s k i e g o.
W ten sposób autorzy Indeksu przeprowadzili
systematykę
wątków polskiej
bajki, przytoczonych
i zapisanych w "Ludzie".
Naturalną
jest rzeczą, że przy tak poważnym
wysiłku,
dokonanym
\':Śród nie sprzyjających
okoliczności, mogły się nasunąć nieprzewidziane
t.rudności i mogły się zdarzyć pewne pomyłki i niedociągnięcia.
Errare
11 umanum est..
Nie chcę wyszukiwać "dziur" w całości pracowicie i sumiennie wykonanej,
ale przy tej pierwszej próbie indeksowania,
za którą
pójdą następne, warto się zastanowić, z jakich przyczyn wyniknąć mogą
pewne pomyłki lub braki i jak im należy zapobiegać.
Jako pierwsze, i to dość pospolite, wymienię
pomyłki drukarskie;
tak
na przykład zamiast strony 223 podana jest 23 albo 232, zamiast tomu XIX
znajdujemy
tom XX itp. Takie pomyłki utrudniają
wyszukanie odpowiednich miejsc w tekstach.
Można ich uniknąć przez skrupulatną
korektę,
którą wykonuje umysł nie przemęczony. Możliwe są też pewne opuszczenia
nazw miejscowości. Jeżeli wymienia się wszystkie pozycje, w których dana
miejscowość jest wzmiankowana,
to opuszczenia stanowią małą lukę. Gorzej
jednak, gdy pewne miejscowości
umieszczone są w nieodpowiednich
powiatach; np. Haczów, Porąbka Uszewska nie leżą w powiecie limanowskim.
Niektóre błędy mogą być spowodowane nieodpowiednim
użyciem wyrazu
przez autora artykułu, np. wyraz "szczyt" w ogóle jest wieloznaczny, można
mówić o szczycie wieży, 0 szczycie góry, o szczycie głowy itp., ale w etnografii, gdy mowa jest o dachu. jest on jednoznaczny.
Szczytem nazywamy,
gdy mowa o dachu dwuspadowym,
część trójkątną
między oboma krawędziami płaszczyzn dachu a węższą ścianą, którą to ~cianę nazywamy teź
ścianą szc~ytową. Jeżeli więc autor pisze ("Lud" XXXIV, s. 147): "Szczyt
dachu jest kryty albo warstwą słomy przyłożoną kozłami...
albo też posiada charakterystyczną
formę...
takie zakończenie
dachu zwie się h rebhj, ... ". to używa on słowa "szczyt" w niewłaściwym
znaczeniu, bo to,
o czym mówi, jest raczej grzbietem dachu, grzebieniem
dachu - hrebiń!
Czy więc należało
przy haśle "szczyt·· cytować
"Lud". tom XXXIV.
5trona 147? Czy w ogóle powinno się w każdym wypadku użycia słowa
,.szczyt" notować skrupulatnie
numer tamil i strony? Czy to nie zbytnia
drobiazgowośĆ w notowaniu pozycji. gdzie słowo "szczyt" jest wymieniane?
Może należałoby podać znaczenie, w jakim to słowo zostało użyte? W innym
miejscu (,.Lud", V, s. 63). W Slow'/lik1t gwory ludu krakowskiego
z okolic!}
C"ernic:howa, użyto też niewłaściwie:
"kalenica - szczyt dachu". W Indeksie
Pi'Z)'
wyrazie hrebiń znajdujemy
odsyłacz: "p. grzebień", ale pod hasłem
"grzebień" nie znajdujemy
wyrazu "grzebień" użytego w znaczeniu "grzebień dachu". Podobnie też przy haśle: "indeks" czytamy odsyłacz: "p. skorowidz". ale jednak takiego hasła pod literą S nie znajdujemy.
Można by wyszukać więcej podobnych przykładów;
ale zrozumiałe, że
prz~' wypisywaniu
tak olbrzymiej
ilości kartek,
mając
umysł znużony
\V

�763

762
innymi

pracami

a niuaz

osobistymi

dolegliwościami,

można

popełnić

niejeden błąd.
.,
.
d
t kułów
W najbliższej przyszlości planuje się opracowame .mdeksu, o ar y
treści etnograficznej
w "Orlim Locie" i "Ziemi"; ~ownocz~sme ,p.rzygo,to~
wuje się indeksy wydawnictw
polskiej
Akademll
UmleJętnoscl.
Jezel~
przygotowanie
Indeksu
"Ludu" trv,;ało pięć lat, na Ile ,lat mozemy rozPla"
nować przygotowanie
dalszych indeksów?
A przeclez m?eksy następnnależv uważać za wydawnictwa
pilne. Ilość pracowmkow.
nauk~",:ych
wzra~ta, a pracy przed nimi wiele, wymagania coraz większe ~.trudme)sze.
Należałoby prace racjonalnie
rozplanować
i metody ,usprawmc. przygoto;
zootało
POof7Pozonp
ppwnym1 pra~aml wstępnym.,
wanle. I n d e k su ..rudu"
~,
., .
.
.
jak na przykład opracowaniem instrukcji, której auto~emjest prof. J. G a J e k,
przedyskutowanie
tej instrukcji odbyło s~ę n~ spec~alme, w tym celu zwoł~
lanej dwudniowej
konferencji
etnografow
J.
specJallstow
z, ~Okdre~Yc
gałęzi nauk. Dziś powinni autorzy Ind~ksu.' wzb~gacem dos:"la czem,em,
podzielić się z nami swymi spostrzeżemaml
n.ad mdekso.w,~m~m, abYS~y
mogli uniknąć pewnych błędów. Poza tym nalezałoby zwrOClC Sl~ .ponow~le
do etnografów
polskich, by każdy w zakresie swej specJalnosc1 z~c~cJał
wypróbować
praktyczną
przydatność
Indeksu,
by zec~clał ws~azac .leg~
blędy i braki. Trzeba by następnie, aby Zarząd PTL l. R:dakC.la "L~d~
zwołali ponownie
konferencję
etnografów
celem
omOWlema wymkow
dyskusji nad Indeksem
i zastanowienia
się nad dalszym ?~anem pracy
i sposobami uniknięcia
błędów i niedociągnięć
w prz.yszłOSCL.Trze~a by
uniknąć także obarczania indeksowaniem
ludzi przec.ląz~nych .mnyml obowiązkami, a indeksującym
stworzyć atmosferę ży.czllwe) wspołPracy.,
l'Holoclzy, by ułożyć słownik, organizują
speCjalny warsztat naukow~,
ddzie grono specjalistów
pracuje tylko nad słownikiem. Czyby. u nas ~le
~dało się podobnie zorganizować pracy, bo przecież indeks ma wIele wspolnego ze słownikiem?
Sądzę, że wpłynęłoby
.to dod~tnio na pr~cyzYJne
opracowy"vanie indeksów i skróciłoby wyoatme czas 1ch wykonama.
Leopold

Węgrzynowicz

WIERCHY, organ Polskiego Towarzystwa
Turystyczno-K,rajoznawczego,
wydawany
przez Komisję Turystyki
Górskiej Zarządu Głownego PTTK,
redaktor Wład'lsław Krygowsld, Rocznik 23, 1954 r.
czasopismo' "Wierchy" założone w 1923 r. z okazji pięćdziesięciolecia
istnienia polskiego Towarzystwa
Tatrzańskiego
jako jego organ, po polą~
czeniu sie PTT z Polskim Towarzystwem
Krajoznawczym,
stało Się z kolei
organem 'nowopowstałegO Polskiego Towarzystwa
Turystyczno-Krajoznawczego.
'k
Już w pierwszym tomie czasopisma
jako podtytuł
podano, "Ro~zm
poświęcony górom i góralszczyźnie"
- i istotnie, obok artykuło:"
zaJmuj,tcych sie problemami
turystyki, krajoznawstwa
i przyrody, kazdy nowy

t0m przynosił
artykuły
ni'=raz niezwykle
ciekawe,
związane
z ludem
zamieszkującym
górskie i podgórskie okolice, jego kulturą i historią, DZIś
każdy, kto pracuje
nad etnografią
górali podhalańskich,
gorczańskich
i innych, musi przede wszystkim sięgnąć po roczniki "Wierchów".
poza
dzialem artykułów, często o treści etnograficznej,
w każdym tomie znajduje
się Kronika, która jest przeglądem wszystkich prac naukowych prowadzor,ych \V danym roku na terenie Góralszczyzny. W obrębie kroniki znajduJ"
się również obszerny dział recenzji, gdzie omawiana jest literatura
przede
wszystkim
naukowa,
posiadająca
związek z górami. Jakkołwiek
czasopismo obejmuje zagadnienia dotyczące wszystkich polskich gór, to jednak
naj obficiej reprezentowany
jest tu dział Tatr i Podtatrza.
Ostatni, recenzowany
tu rocznik "Wierchów"
zawiera również kilka
artykułów
i notatek mogących zainteresować
etnografa.
Zakres ich jest
dość szeroki. Dwa zajmują się przemysłem
i rzemiosłami
uprawianymi
dawniej i współcześnie w okręgach górskich, jeden omawia walkę chłopów
z wielką własnością ziemską, W dziale Kroniki znajdują się sprawozdania
z badań fołklorystycznych
oraz prac konserwatorskich
zabytków architektury ludowej, prowadzonych
głównie na terenie powiatu nowotarskiego.
Władysław Kry g o w s k i w obszernym artykule Z dziejów dawnych
przemysłów
.w Karpatach
i Sudetach
stara się zestawić i omówić wiadomości zaczerpnięte z literatury
i źródeł, dotyczące dziedziny rzadko dotąd
omawianej na łamach "Wierchów", zagadnień gospodarczych
związanych
7. kopalnictwem
i przemysłami
(np. huty szkła i żelaza), oraz wytwórczość
chałupniczą.
Okre~, którego dotyczą wiadomości, jest bardzo rozległy, bo
obejmuje czas od XIII do XIX w, Szczególnie interesujące
są informacje
o zakładach produkujących
nie tylko rękami chłopów, ale i dla chłopów.
Takimi były np. huta żełaza i hamry (kuźnice) w Nowym Sączu, które
w 1569 r. wyrabiały m. in, "podkowy, łopaty, radlice, trzodła i inne narzędzia rolnicze", Z 1613 r. istnieje wiadomość o masowym wyrobie sierpów,
przy czym w jednej pracowni "sierpacza" w tymże roku wyprodukowano
w ciągu trzech tygodni 5300 sierpów.
Również ciekawe dla rozwoju maszyn rolniczych są znacznie póżniejsze
wiadomości ze Śląska, gdzie w Ustroniu w fabryce powstałej przy kuźnicy
Adama wyprodukowano
ok. 1850 r. pług ośmioskibowy ciągnięty przez ma,·
szynę parową,
Znajomoś(; ośrodków, które produkowały
narzędzia pracy. jest dla etnografa bardzo istotna, zwłaszcza przy badaniu rozwoju i historii użycia tych
narzędzi, i dlatego pracę tę czyta się z dużym zainteresowaniem,
mimo że
nIe brak w niej rzeczy znanych z innych publikacji.
Wanda Gentil T i P P e n h a u e r w artykule
Wytwórca
ludowy
na
POdhalu
zajmuje się współczesnym przemysłem
ludowym i to tymi jego
gałęZiami, które posiadają związek ze zdobnictwem, przy ~zym teren Podhala ldentyfikuJ'e. . o l'l'e mozm! wnoslc.. z wymlemonyc
..
h przez mą
.. mlejsco-

�765
764
wości, z obszarem dzisiejszego powiatu nowotarskiego.
W artykule tym,
wykazującym
znajomość terenu, autorka podaje obszerny spis wytwórców
ludowych z podaniem rodzaju ich wytwórczości i nazwy wsi, w której żyją
i pracują,
omawid geograficzne
rozmieszczenie
wytwórców
i ośrodki,
\V których
szczególnie rozwinęły się pewne gałęzie przemysłów; wreszcie
podaje szereg obserwacji
na tem&lt;Jt charakteru
przemysłów
i twórczości
wiejskiej w ogóle. Artykuł podkreśla również znaczenie, jakie dla przemysłów wiejskich ma opieka państwa, która w ostatnim dziesięcioleciu wyraziła sięm. in. w zorganizowaniu
3 konkursów, a to w 1947 r. konkursu na
wzorzec ludowej wytwórczości, w 1949 r. konkursu haftu i rzeżby ludowej
na podhalu i w 1953 r. konkursu' pamiątkarstwa
podhalańskiego.
Pierwszy
konkurs zorganizował Instytut Przemysłu Ludowego, zaś dwa dalsze Ministerstwo Kultury i Sztuki i Wydział Kultury WRN w Krakowie.
Irena R y c h l i k o w a w artykule Z dziejów chłopskich walk o Turbacz
opisuje walkę chłopów z wielką własnością w XVIII w. Stanowi on część
przygotuwywanej
do druku obszerniejsze] pracy pt. System ucisku feudalnego i walka

klasowa

chłopów

w kluczu

wielkoporębskim

w drugiej

polowie

Autorka zajmuje się tu historią walki rodziny potaczków
z podobina o hale i lasy Turbacza, które kupiła w r. 1751 od ks. Janusza
Aleksandra S a n g u s z k i, po czym przez szereg lat prowadziła o nie proces
z W o d z i c k i m i, następcami S a n g u s z k ó w, którzy postanowili odebrać
potaczkom ich własność. Proces kończy się w roku 1790 ostateczną utratą
Turbacza przez prawnych włąścicieli na rzecz Wodzickich.
Kronika "Wierchów" zawiera notatkę dr Włodzimierza P o ż n i a k a pt.
Akcja
zbierania
folkloru muzycznego
na Podkarpaciu.
Dr Pożniak daje
m. in. podział podkarpacia
na okręgi etnograficzno-muzyczne,
który jakkolwiek, w myśl jego własnych słów, ma charakter prowizoryczny, roboczy,
przecież jednak
zgodny z dotychczasowymi
badaniami
etl}0graficznymi.
Są to: 1. Skalne podhale. 2. Orawa, 3. Spisz, 4. Pieniny, 5. Ochotnica i okolica, 6. północne podhale, 7. Kamienica, ł~ącko i okolica, 8. Sądecczyzna.
9. obszary połemkowskie,
10 okręg Babia Góra-Zawoja,
11. Żywiecczyzna

XVIII

wieku.

zachodnia i północna.
Na ukończeniu są na razie badania nad folklorem muzycznym Skalnego
podhala, których częściowe wyniki opublikował W. Kotański w czasopiśmie
, Muzyka" (lata 1953 i 1954). Rejon Skalnego Podhala. według badań muzykologicznych, kończy się. idąc ku północy, na dolinie Dunajca. niemniej
sfera jego wpływów sięga po Chabówkę·
Również na ukończeniu jest zbieranie materiałów
muzycznych Orawy
i Spisza. Okazało się przy tym, że Orawa wykazuje
silniejsze
związki
z muzyką Podhala, podczas gdy na Spiszu dają się zauważyć w muzyce
\vpływy v,'ęgierskie.
Niezwykle interesujące
Ukończono tam zbieranie

obserwacje
poczyniono
w rejonie
Ochotnicy.
materiału terenowego i obecnie przygotowuje go

.j
J

)

do druku Aleksandra
S z u l' m i a k. W czasie prac stwierdzono wpływy,
jakie wywarło tam osadnictwo wołoskie na muzykę.
Na razl~ pr~ce krakowskiej ekipy muzykologicznej Państwowego Instytutu. SztukI, ktora swym działaniem ma objąć całą Małopolskę, nie sięgnęły
dale} na wsch~d poza granice województwa krakowskiego, czyli że górskie
tere,ly wo]ewodztwa
rzeszowskiego czekają dopiero na opraco
.
WK'
H
wame.
'. .'
ron~ce
anna P i € ń k o w s k a w artykule Z zagadnień
i prac
l-.onserwat01.~klCh
na PodhaLu
zdaje
sprawI'
z
zabezpieczanI'
. d
. t
'
.
a ok'azow
bu owmc wa goralskiego,
jakiego dokonuje się w ostatnich latach. Prace
objęły, ob~k. dawnych kościółków w Białce Tatrzańskiej
i Trybszu, również
I z~bytkl sWleckle, Jak stary za,iazd w Jeleśni koło Żywca. Podjęto również
mY~I. ,stworzema n~turalnych
parków etnograficznych,
z których
jeden
po,,: staJe ~a Orawle, drugI w Zakopanem.
Orawski
park etnograficzny
z~.a.1dUJeSIę. \v Zubrzycy Górnej, a jego główną atrakcją jest odrestauroII ana
obecme zagroda
sołtysów
.
".
' Moniaków ,., z r 1784 stano' wląca t ypowy
przy kł a d budowmctwa
orawsklego . Pomieszczono
w n'e'
, . tl'ICę oraz
.
l]
sWle
muzeum reglOnalne. W pobliże
dworka
Moniaków
przewieziono
starą
karczmę z podwilk~, zabytkowy lamus drewniany, a w przyszłości planuje
SIę zrękonstruowame
na pobliskim potoku folusza'
ły
N'
kI
.
I m
na.
le~wy . e cenne prace podjęto w samym Zakopanem. Postanowiono
otoczyc
część ulicy KościeliskieJ' ' , gd'Zle rozwmę
. ła
..
. t opIeką konserwatorską
"lę na.ls arsza zabudowa Zakopanego. Do konserwacji wybrano 18 realności
z. czego dotąd 5 zrekonstruowano.
Jest to o tyle ciekawy eksperyment
.. '
~~ doma~h tych na~al mieszkają ich właściciele i nadal płynie tu norm~l~=
z..Cle, me ]ak. w WIększości innych tego rodzaju parków, traktowanych
jak
muzea. Planu]:
s~ę przeniesienie
tam starych chałup z innych pobliskich
dla zapełm€ma. pu~t~k ~owstałych po usunięciu niestylowych budowli.
~J,~konstrU()wano rowmez me związaną terytorialnie
z parkiem zakopiańs om starą chałupę Sabały na Krzeptówkach.
Akcj~ ta ma olbrzymie z;laczenie dla zachowania
okazów d
budowmctwa wiejskiego, które w zastraszającym
tempie gl'n'
awnego
całeJ Polski.
Ie na terenie

\\:1

Ostatnią
etnografa
chów"
jest interesującą
. d
',
Zb o
;~a omosc, podana za
Podh 1'10 w(s I e g o w pracy pt.
d a n s. 276-277), o pobycie na
po
Zoriana Dołęgi
II' lO pseudonimem
atach 1813-1818 i w tym czasie

.
no t a tl&lt;ą umieszczoną w Kronice "WIerAmbrożym Grabowskim przez Juliusza
Z dziejów badań etnograficznych
na
P o dh a l u A d ama Czarnockiego, znanego
Ch d a k owskiego. Bawił on w GalicJ'i
wyprawił się do Zakopanego.
Anna

KowaLska-Lewicka

LINGUA
_.
.
liczny"
nr 1 POSNANIENSIS
P'
" IV Zeszyt
dodatkowy: "Bluletyn
Fonograrek'
~
,oznan
1953, s. 106 - 1 mapa. Redagowali: Leon Kaczma.
ładysław Kur a s z k i e w i c z, Jan O trę b ski.

�767

766
W szerokich kołach naukowych dobrze znane jest wydawnictwo poznańskich językoznawców,
"Lingua Posnaniensis",
którego wyszły już cztery
obszerne tomy. W 1953 r. zespół poznańskich językoznawców
zaczął wydawać "Biuletyn Fonograficzny" jako suplement do poszczególnych tomów "L.P:'.
Z przedmowy
dowiadujemy
się, że wydawnictwo
powyższe powstało
w celu Dublikowania opracowań na temat praktyki badawczej Zakładu FonOdrafi;znego UP \V oparciu o Komitet Redakcyjny "Lingua Posnaniensis".
i rozwój
Nina B o l' o W s k a (zm. w 1953 r.) w artykule pt. powstanie
Zakł.adu Fonograficznego
UP (s. 7-18) daje krótką historię tej placówki,
która pcwstała z inicjatywy i pod kierownictwem
prof. L. Z a b r o c k i e g o
w 1946 r. pod nazwą Archiwum Fonograficznego UP. Zadaniem tej instybcji
było zapisywanie
dialektów
Ziem Zachodnich,
ratowanie
ich od
z?głady. Dzięki poparciu czynników nadrzędnych, po zakupieniu aparatury
(początkowo bardzo skromnej) i zbudowaniu
studia, już w 1948 r. można
było przystąpić do pracy. W myśl programu pierwsze wyprawy badawcze
kierowa:lO na Ziemie Odzyskane: do pow. złotowskiego, na Dolny Śląsk, na
Mazury i Warmię oraz Pomorze Zachodnie
i Gdańsk. Później
zaczęto
utrwalać dialekty z całej Polski, a nawet i spoza granic Polski; mianowicie
utrwalono
jeden z dialektów
Polonii rumuńskiej,
dialekty
albańskie
i litewskie. W 1951 r. następuje reorganizacja już dobrze zasłużonej placówki,
powstaje odrębny Instytut Fonograficzny
UP, na czele którego stoi Rada
Naukowa'
kierownikiem
został dr L. K a c z m a rek.
Z biegiem czaSH
Zakład r~zszerzYł swoje zainteresowania
nawiązując
kontakty
z innymi
instytucjami.
W roku 1952 plan bad3wczy Instytutu obejmuje: 1. dialektologię, 2.embriologię
i patologię mowy ludzkiej oraz 3. fonetykęeksperymentalna. W tymże roku następuje
reorganizacja
Instytut
wchodzi
w sldad' Katedry
Języka Polskiego.
Obecnie Zakładem
kieruje
dr M.
b

J a s s e m.
Bardzo
Fonograf

interesujący
na

usługach

Jest

retrospektywny

dialektologii

i

artykuł

etnografii

L.

K a c z m ark

muzycznej

w

a

polsce

(s. 19-54). Pierwsze wzmianki o fonografie stosowanym za granicą znajdujf"my w polskich czasopismach etnograficznych,
tj. w "Wiśle" i "Ludzie",
w latach dziewięćdziesiątych
ub. w. Pierwszym
Polakiem,
który zaczął
stosować fonograf
w swoich badaniach,
był Bronisław
P i ł s u d s k i.
W latach 1902-1905 po odbyciu zesłania badał on Ajnów na Sachalinie
i za pomocą fonografu zapisywał ich pieśni, podania itp. Do Polski przywiózł około 100 zapisanych wałków. z których większa część zachowała się
do dziś. Także w Krakowie wystąpił on z inicjatywą zapisywania tekstów
polskich. W 1914 r. Juliusz Z b o l' a w s k i z własnych oszczędności zakupił
aparat fonograficzny
i utrwalił kilkaset melodii góralskich. Całe szczęście,
że cenny materiał zawarty w tym zbiorze zachował się, choć już właściwie
w innej postaci; mianowicie Adolf C h Yb i ń s k i przepisał go na nuty, jako
że wałki od częstej reprodukcji zniszczyły się.

W okresie mlęaZYWOJtmnym językoznawcy
nie używali fonografu. Szerokie zastosowanie znalazł on natomiast w etnografii muzycznej. Początek
dał Poznań. Tu w 1930 r. ówczesny kierownik Zakładu Muzykologii UP
prof. Ł. K a m i e ń s k i stworzył
Regionalne
Archiwum
Fonograficzne.
Zasięg zainteresowań
tej instytucji stopniowo rozszerzał się poza Wielkopolskę na Pomorze, Mazowsze, Podhale, Górny Śląsk. Większość stanowiły
lI\'n\ialenia z Wielkopolski. Do wybuchu wojny zebrano około 4000 nagrań,
przede wszystkim pieśni. W czasie ostatniej wojny materiały te zaginęły,
W 1936 r. powstało
w Warszawie
Centralne
Archiwum
Fonograficzne,
\\' którym w przeciągu krótkiego czasu zgromadzono około 20 000 pieśni.
Niestety i ten zbiór nie przetrwał;
spalił się w powstaniu warszawskim.
W innych ośrodkach prace były prowadzone w mniejszej skali.
W Polsce Ludowej inicjatywa
zastosowania
fonografii wychodzi znów
z Poznania. Już w 1945 r. muzykologowie, przede wszystkim M. S o b i e s k i,
zaczynają krzątać się około uruchomienia
Zachodniego Archiwum
Fonograticznego. Początkowo była to robota całkiem partyzancka
M. i J. S 0u i e s k i c h. Ilość nagraI'J. wzrastała jednak z każdym rokiem. W roku 1950
wspomniana
placówka
pod nazwą
Zakładu
Muzyki Ludowej
weszła
w skład Państwowego
Instytutu
Sztuki; zajmuje się zbieraniem folkloru
muzycznego w skali ogólnopolskiej, Do 1953 r. wykonano około 30000 nagrano
W dziedzinie dialektologii autor szczegółowo omówił działalność Instytutu
Fonograficznego
UP.
J. O trę b s k i opublikował artykuł programowy
Co utrwalać
na płytach (s. 55-70). We wstępie czytamy: "Wprawdzie podstawowym zadaniem
Zakładu Fonograficznego
jest utrwalanie
gwar, ale przecież nie może być
obojętna i nagrywana treść. Jest rzeczą w najwyższym stopniu pożądaną,
aby w wyniku nagrywania gwar powstał też odpowiednio obfity materiał
folklorystyczny. W związku z tym należy się uprzednio rozpatrzyć starannie
w tej miejscowości, której gwara ma być utrwalona, i wywiedzieć się;' co
w niej jest charakterystycznego
w zakresie zajęć, zwyczajów, strojów itd. -'i to właśnie uczynić tematem opowiadań
lub rozmów" (s. 56). Ale nawet
uardz0 wyczerpujące
odpowiedzi na 19 pytań dotyczących np. wesela nie
dadzą nam pełnego obrazu. Idealnym utrwaleniem
takiego obrazu dla etnografa będzi'.? film dźwiękowy. W jakim stopniu jednak wymienione przez
J. O trę b s k i e g o teksty mogą być przydatne dla etnografa? W pierwszym rzędzie dadzą niewątpliwie
cenny materiał terminologiczny.
Czasem
1"\\vet nieco więcej - potwierdzenie znanego lub zanotowanie nowego faktu.
Dobrze by było, żeby redakcja PAE skorzystała
z apelu J. O s t l' ę b ..
s k i e g o, że "wszelkie poprawki i uzupełnienia do powyższego tekstu autor
PI'7.\'jmuje z wdzięcznością" (s. 68), i nadesłała swoje uwagi.
Tematy do nagra1'! zostały przez J. O t l' ę b s k i e g o ugrupowane następUJ'1co: Al C z ł o w i e k: urodziny i śmierć; choroby i ich leczenie; uroki
1 Ich odczynianie: chrzciny, zabiegi koło dzieci, wesele; rodzina i krewni;

�768

769

odzież, bielizna,
nakrycie
głowy, obuwie; zajęcia kobiet (pnyrządzanie
potraw, zabiegi o czystość', pranie bielizny; chów drobiu, chów świń, chów
krów i wyroby mleczne; doglądanie psa; gospodarstwo ogrodowe; o ziemniakach; roboty kobiet podczas żniw; zbieranie grzybów i jagód; o kwiatach
i ziołach; tkactwo); zajęcie. mężczyzn (o koniach, uprzęży, wozie i saniach;
roboty w polu; inne roboty); zabawy dzieci, młodzieży i starszych; ocena
wartości człowieka: starodawne zwyczaje; dawne wierzenia; mierzenie czasu,
ilości i długości. B) D o m. S p r z ~ t y. Z a b u d o w n i a g o s p o d a r s k i e
itd.: dom; sprzęty domowe: zabudowania gospodarskie, stodola, sad, ogrorlzenie. C) P o l e. D) L a;;. E) S t u d n i a. S t a w i j e z i oro.
R z e k 3.
Opis procesu utrwalania
na płytach zarówno w terenie, jak i w studio
dał Mieczysław P l u c i ń s k i w artykule Z praktyki
dźwiękowego
utrwCtlonia gwar (s. 71-77).
Projekt .,mówiącej książki" nakreślił prof. Z a b r o c k i w notatce O dwudumesjonalnym
utrwalaniu
mowy ludzkiej
(s. 78-80).
Bardzo ciekawa jest notatka bibliograficzna
pióra W. Z i e m a c k i e g ()
Adam Wikszemski
- Polski pionier fonogra.jii
(s. 81-83), z której dowiadujemy się, że wynalazcą fonograficznego zapisu dźwiękowego był Polak, lekarz
z zawodu, źyjący w latach 1347-1890, który swój wynalazek opatentował
w 1889 r.
Zeszyt zamyka Katalog Płytoteki Zakładu Fonograficznego UP (s. 84-105)
opracowany przez Ninę B o r o w s k ą i Zenona S o b i e raj s k i e g o. Do
katalogu dołączono mapkę ()partą o mapkę orientacyjną do polskich tekstów
gwarowych K. N i t s c h a. Układ katalogu grupuje poszczególne dialekty
również według klasyfikacji tegoż wielce zasłuźonego badacza gwar polskich.
Dla przykładu zacytujemy jeden zapis ze s. 89. "III. Dialekt wielkopolski.
A. Wielkopolska właściwa. 1. Część zachodnia. 19. Dąbrówka Wielkopolska,
pow. Międzyczecz. O uprawie i przędzeniu lnu, tkaniu płótna oraz przędzeniu
wełny. Opowiadanie. Nr 341 AB, 342 AB, 343 A", to znaczy, że opowiadanie
powyźsze zajmuje obie strony płyt nr 341 i 342 oraz jedną stronę płyty nr
343. Specjalnie wybrałem ten zapis, żeby dać pojęcie o przydatności "płytoteki" do badań etnograficznych.
Na większości płyt utrwalone są gwary
wielkopolskie.
Po przejrzeniu
zeszytu widzimy celowość właśnie takiego doboru artykułów: zarys historyczny, omówienie spraw programowych
i dotychczasowych osiągnięć. W następnych numerach, według informacji redakcji, treść
zostanie urozmaicona oraz będą publikowane artykuły z innych ośrodków.
Witold

Armon

POLSKA SZTUKA LUDOWA, dwumiesięcznik,
rok VI, nr: 1, 2, 3, 4-5
i 6; rok VII, nr: 1, 2, 3, 4-5 i 6. Kraków - Warszawa 1952-1953, wydawnictwo Państwowego Instytutu Sztuki.
Problematyka
polskiej sztuki ludowej należy do ważniejszych zagadnień

w oracach Państwowego
Instytutu
Sztuki. W zapoczątkowanej
dyskusji
wyłonił się nowy pogląd jak naj szerszego ujmowania sztuki ludowej w łącznym traktowaniu
jej ze sztuką narodową, Pogląd ten przeciwstawia
się
ujęciu dawniejszemu, zmierzającemu
do określenia wartości sztuki ludowej
od strony jej odrębności, wynikających
z zapóźnionej
kultury
ludowej.
Pogląd dawniejszy nie mógł się utrzymać, gdyź nie odpowiadał założeniom
estetyki marksistowskiej,
Inicjatorem
i reprezentantem
nowego stanowiska
jest Państwowy Instytut Sztuki.

a programowym i nowym ujęciu całokształtu sztuki ludowej dowiadujemy się z artykułów Aleksandra J a c k o w s k i e g o, Na marginesie prac
Państwowego
rem ("Polska

Instytutu

Sztuki

w zakresie

badań nad sztuką

ludową

i folklo-

Sztuka Ludowa", 1953, nr 3, s. 117 i nast.). Badawczy program
Instytutu opiera się na następujących
wytycznych: 1. skierowanie problematyki sztuki ludowej na historyczne podstawy w powiązaniu ze sztuką
narodową; 2. wyjście poza zakres sztuki wiejskiej i poszerzenie zagadnień
na sztukę peryferyjną
miejską itp.; 3. wypracowanie
nowych metodologicznych form w oparciu o estetykę marksistowską;
4. badanie przejawów
sztuki ludowej w powiązaniu z róźnymi dyscyplinami naukowymi; ,5. osobne
ujmowanie organizacyjno-badawcze
folkloru słowno-muzycznego
ze względu
na jego wagę społeczną; 6. dążenie do wykrycia postępowych nurtów sztuki
ludowej i folkloru; występuje
tu szczególna rola Państwowego
Instytutu
Sztuki, jego zakładów badawczych i organu "Polska Sztuka Ludowa" (PSzL).
Program ten wymaga stałego oparcia i uzupełniania badawczego ze strony
instytucji pokrewnych, a szczególnie Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego,
Instytutu
Badań Literackich,
uniwersyteckich
zakładów etnograficznych,
muzycznych itp.
Roczniki VI i VII (1952-1953) Polskiej Sztuki Ludowej cechują usiłowania przeprowadzenia
przemian - walka o nową postawę, treść i rozbudowę
programową.
Pierwsze dwa numery rocznika VI (podobnie jak i ubiegły
rocznik V) redagowane były pod kierunkiem Romana R e i n f u s s a, który
umieścił szereg artykułów omawiających stan zainteresowań
sztuką ludową
w Polsce. R e i n f u s s rozszerzył tematykę sztuki ludowej na zagadnienia
plastyki górniczej i zapoczątkował współpracę z dyscyplinami pokrewnymi,
szczególnie z archeologią. Cenna jest nade wszystko jego uparta i wytrwała
działalność inwentaryzacyjna
z zakresu plastyki i zdobnictwa ludowego,
która walnie wzbogaciła treść "PSzL.". Od nr 3 rocznika VI kierownictwo)
czasopisma przechodzi w inne ręce. Redaktorem naczelnym został A. Jackowski, a w 'zespole redakcyjnym
następują
częściowe zmiany. Z adnotacji
redakcyjnej
na okładce znikają dotychczasowe
placówki:
Sekcja Teorii
i Historii Sztuk Plastycznych
i Zakład Badania Plastyki i Zdobnictwa Ludowego, a pozostaje tylko informacja, że dwumiesięcznik jest wydawany przez
Państwowy Instytut Sztuki. Siedziba redakcji przeniesiona zostaje z Krakowa do Warszawy. Zmiany te świadczą o tym. że ..PSzL" praktycznie prze49 ..Lud".

t. XLI[

�770
chodzi pod bezpośrednią
opiekę Instytutu.
Po reorganizacji
~z~s~Pismll
włączyło się do walki o nową treść i nowe formy pracy. Z zagadmen Ideologicznych, jeszcze za czasów redaktorstwa
Reinfussa, wydrukowano .. wypo··
wiedzi redakcji w związku z dyskusją nad projektem
konstytuCJI. oraz
podano fragmenty z przemówienia
B. Bieruta na otwarciu radiostacji we
Wrocławiu ("PSzL", rok 1952, nr 1). W związku ze śmiercią J. Stalina opublikowano wyjątki z okolicznościowych przemówień B. Bieruta oraz artykul
wstępny od redakcji ("PSzL", 1953, nr 1).
Nowy redaktor położył nacisk na teoretyczne zagadnienia sztuki i ~wó~czości artystycznej, problem pojęcia sztuki ludowej i jej zakresu staje SIę
zagadnieniem węzłowym. W dyskusji występuje na ogół zgodność poglądów
na istotę sztuki ludowej, której przeciwstawia
się sztukę nieludową. Trudności wyłaniają się przy określaniu pogranicza jednej i drugiej. W dawniejszych rocznikach autorzy skłaniali się do autonomicznego
rozpatrywania
cech formalnych sztuki ludowej, jej genezy, psychologii procesu twórczego
itp., a tej przeciwstawiano
sztukę warstw wykształconych. W nowych poglądach między sztuką ludową a nieludową występują różnice wyrażające się
w treści, którą rozpatruje się we współzależności od zjawisk historycznych
i estetycznych.
W rozwiniętej
dyskusji nad książką K. P i w o c k i e g Ol
zagadnienie to nabiera nowych aspektów. A. Woj c i e c h o w s k i w artykule Z dyskusji nad pojęciami - "sztuka ludowa" i "ludowość" w sztuce
("PSzL", 1953, nr 2, s. 73-82), obok chłopskiej sztuki na wsi widzi postępowe elementy sztuki plebejskiej, które drogą wymiany wzajemnych wartości kształtują się w naszej sztuce w odrębny nurt wiejsko-plebejski,
a ten
łacznie ze sztuką wiejską stanowi sztukę ludową. Recenzent książki Piwo&lt;:l~iego,K. Malinowski 2, sugeruje możliwości wymiany wartości między sztuką
amatorską a ludową. A. J a c k o w s k i ("PSzL", 1952, nr 3, s. 125) idzie
jeszcze dalej twierdząc, że zakres sztuki ludowej należy poszerzyć na rozległe
dziedziny sztuki robotniczej, rzemieślniczej, wszelkiej peryferyjnej miejskiej,
gdyż dopiero w niej ujawniają się najważniejsze treści postępowe. K. P iw o c k i w artykule pt. Próba definicji kilku pojęć ("PSzL", 1953, nr 6,
s. 323-326) podszedł naj wnikliwiej do zagadnienia pojęcia sztuki ludowej
i jej stosunku do sztuki narodowej. Rozpatrzył on dotychczasowe ujęcia i to
doprowadziło go do nowych sformułowań
w oparciu o metodę marksistowską. "Trzeba się chyba pogodzić z faktem, że sztuka ludowa - wbrew
dawnym naszym zapatrywaniom,
opartym o rozważania nad prymitywnym
"stylem ludowym" - obejmuje zarówno dzieła o formie prymitywnej,
jak
i niekiedy bardzo rozwiniętej i dojrzałej. Decyduje tutaj wiedza warsztatowa
artysty, jego talent i horyzonty treściowe i umysłowe. Dlatego wydaje sięsłuszna próba analizy możliwości artystycznych
naszych drzeworytników
XVI i XVII w., jakiej dokonuje Seweryn. Zbadanie stosunku artysty do
świata, a przede wszystkim do otaczającej go rzeczywistości społecznej poprzez treści zawarte w jego dziele, pozwoli zaliczyć go bądź do twórców

771
ludowych, bądż do "nieludowych". Przyjrzyjmy się dotychczasowym sformułowaniom. Wojciechowski w swoich rozważaniach wychodzi z założenia przynależności klasowej twórczości ludowej w oparciu o historyczne podłoże
nurtu wiejsko-plebejskiego.
Jest to nowe podejście do problemu, odpowiednio zaktualizowane i oparte spostrzeżeniami historycznymi. Wartości tej koncepcji uzależnione są w dużym stopniu od dysponowania żródłami i podstawowymi opracowaniami z zakresu różnych dyscyplin w nowym oświetleniu
dla powiązania z dzisiejszą twórczością ludową. Jackowski, podobnie jak
i Wojciechowski,
opiera swoje sformułowania
na przynależności
klasowej
twórcy, lecz zakr~s sztuki ludowej poszerza na rozległe dziedziny sztuki
peryferyjnej miejskiej. Sztuka chłopska czy wiejska jest tu na uboczu, a o jej
wejściu do sztuki ludowej mają zadecydować zawarte w niej "najważniejsz&lt;'
treści postępowe". Oczywiście, to kryterium ma obowiązywać również treści
twórczości peryferynej
miejskiej. Wyłaniają
się jednak trudności oceny
tych treści i dostowania
odpowiedniego
miernika.
Na razie należy się
domyślać bogatych złóż zawartych w sztuce peryferyjnej, gdy sztuka wiejska
dysponuje przejawami już od dawna ujawnionymi. Należy zebrać jak najwięcej materiałów do zobrazowania "najważniejszych
treści postępowych".
Najwięcej
uchwytnych
elementów
zawiera
definicja
Piwockiego,
która
choć niejasno przedstawiona ma jedną ważną zaletę - jest ostrożna. Autor
nie podziela całkowicie entuzjazmu innych dyskutantów, lecz doszukuje się
w sztuce ludowej wartości możliwie pewnych i ustalonych. Zdaniem autora,
zachodzi konieczność
wypróbowania
wszelkich
moźliwości oceny dzieła
artysty ludowego. Należą tu kryteria treściowe, przynależności
klasowej,
oceniana artystów w sensie różnic między poziomem ich rozwoju kulturalnego, różnic umysłowych i pojęciowych, oraz kryteria formalne, których nie
da się odłączyć od dzieła. Definicja Piwockiego ma charakter
kompromisowy, gdyż autor pragnie powiązać podstawowe elementy ze zmiennymi
i aktualnymi. Autor dochodzi do stwierdzenia prymatu treści, lecz nie rezygnuje z wartości formy - potwierdza jej. walory. Jest to słuszne stanowisko,
pozwalające na głębsze zrozumienie dzieła i jego twórcy. Uwagi Malinowskiego wiążą się z wartościowaniem
sztuki amatorskiej
w powiązaniu ze
sztuką ludową. Koncepcja ta 'zahacza o szerokie pojęcia amatorstwa
czy
dyletantyzmu,
które są tak rozciągłe, różnokierunkowe
i z natury płynne
i nieuchwytne, więc należy z niej zrezygnować dla uniknięcia dalszego zamętu. Poza wspomnianymi
prcblemami dyskusja poruszyła i inne, jak np.
pojęcie ludowości w sztuce polskiej, rodzimości, narodowości itd. Czy można
spodzif"wać się dalszego rozwinięcia dotychczasowych wyników? Nieprędko.
S'l trudności w terminologii, w slabej koordynacji dyscyplin naukowych itp.
Rozwinięcie problematyki sztuki ludowej potoczyło się w kierunku oparcia
iej badań o historyczne podstawy. Częściowym zrealizowaniem tych zamierzeń było wydanie specjalnego zeszytu "PSzL", poświęconego sztuce ludowej
Odrodzenia ("PSzL",1953, nr 4-5). Podwójny ten zeszyt jest odbiciem zadal1

�772
naukoznawczych
z inspiracji PAN-u
Instytutu.
Na sesji odrodzeniowej
rozpatrzono zagadnienie naj pełniejszego włączenia sztuki ludowej i folkloru
do prac zespołowych w badaniach
nad sztuką. J. Starzyński
stwierdził,
"... że badania nad sztuką ludową i folklorem mają doniosłe znaczenie dla
zrozumienia źródeł wartości narodowej formy, sztuki i literatury polskiego
Odrodzenia" (jak wyżej, s. 199). O niektórych artykułach tego zeszytu będzie
mowa dalej.
Państw. Instytut Sztuki prowadzi dwukierunkowe
badania nad sztuką
ludową: a) w zakresie folkloru słowno-muzycznego,
b) plastyki, zdobnictwa
i architektury
ludowej; dział folkloru zostaje wysunięty na czoło ze względów społecznych 3. Sama akcja badawcza nad folklorem prowadzona jest
w terenie przez odpowiednie zakłady. Zorganizowano zakład specjalnie do
prac terenowych pod nazwą "Akcja Zbierania Folkloru", pod kierownictwem
M. Sobieskiego
i przy pomocy etnografa
M. Gładysza.
Jest również
i dawniej utworzony "Zakład Badania Muzyki Ludowej" z siedzibą w Poznaniu. Następnie zorganizowano
regionalne
ekipy badawcze: śląsko-dąbrowską, poznańską, krakowską, kielecką, rzeszowską, olsztyńską i gdańskopomorską·
W zakresie teorii folkloru ukazał się zaledwie jeden artykuł: A. J a ck ow sk iego O wartości poznawczej folkloru, ("PSzL", 1953, nr l,
s. 9-25). Przedmiotem
badań są w zasadzie wszelkie utwory artystyczne
przekazywane
ustnie, a wyrażane gestem, muzyką i tańcem. Przekaz ustny
nie jest jedynym warunkiem zaliczenia utworu do folkloru ludowego. W grę
wchodzą również przekazy powstałe przy pomocy nowoczesnych środków
rozpowszechniania
kultury (radio, teatr, kino itp.), jeżeli zostały przyswojone
przez lud. Autor rozwija pojęcie ludowej twórczości i charakteryzuje
zjawiska folkloru. Użyto tu na nowo nazwy fokfloru, którą zarzucono w polskiej
terminologii, a nie wynaleziono nowej. Wywody autora należy uważać za
podstawowy materiał do dalszej dyskusji.
Nie będę tu omawiać poszczególnych artykułów - przejdę do samych
wyników. Liczbowo przedstawiają
się skromnie:
z ogólnych zagadnień
3 artykuły, z teorii l, z folkloru literackiego 3, dotyczących pieśni i muzyki
ludowej 7, o obyczaju l, biografie badaczów l; razem 16 większych i mniejszych pozycji. Odczuwa się brak opracowań z metodyki badań poszczególnych gałęzi folkloru, pokazania różnych form dokumentacji,
techniki prac
terenowych, kwestionariuszy
itp. Z folkloru literackiego jest zaledwie jedna
praca - a przecież w tym zakresie były poważniejsze zapowiedzi 4. O pieśni
i muzyce jest nieco więcej artykulów,
ukazujących
między innymi nowe
oblicze artystyczne. Zaletami metodycznymi odznaczają się prace C h o l' os i ń s k i e g o i S a d o w n i k a świadczące, że' autorom tym nie są obce
zasady znajomości
warsztatu
w tym zakresie. Artykuł
G ę b i k a naświetla nową atmosferę artystyczną
we współżyciu autochtonów
z ludnością n3.pływową· W zróżnico'Naniu
terytorialnym
7 artykułów
do-

773
tyc:zy tylko trzech regionów:
śląsko-dąbrowskiego,
kieleckiego
warmińsko-mazurskiego;
o innych regionach
brak opracowań.
Z zakresu
tańca ludowego, poza jednym artykułem
i jedną recenzją i to z telenów obcych, nie ma opracowań.
Polski dotyczy 7 artykułów,
terenów obcych 5. Brak bibliografii
folkloru
w czasopiśmie
utrudnia
orientowanie się w publikowanym materiale. Mało jest wiadomości o ludowych pieśniarzach, muzykach, narratorach itp. Brak opracowań ilustrujących
formy pracy artystów wykształconych, czerpiących tworzywo ze źródeł folkloru ludowego (np. mało wiemy o pracy Sygietyńskiego
nad zespołem
"Mazowsze"). Państw. Instytut Sztuki. wysuwając
na czoło badania nad
folklorem, podkreślił jego aspekty zapotrzebowania
społecznego. Dotychczas
nie znalazły one uzasadnienia
i potwierdzenia
praktycznego - po prostu
zagubiły się w czasopiśmie. Poza tym brak w "PSzL" opracowań, które
mówiłyby, jak układa się współpraca i koordynacja badań nad folklorem
Wt) współdziałaniu
z dyscyplinami pokrewnymi, np. z muzykologią, historią,
badaniami. literackimi, etnografią itd.
Pracę badawczą w zakresie zagadnień sztuki ludowej związanej z plastyką prowadzi Zakład Architektury,
Plastyki i Zdobnictwa Ludowego pod
kierownictwem
R. Reinfussa, w ramach Państwowego
Instytutu
Sztuki.
W praktyce główne zainteresowania
koncentrują
się na plastyce wraz ze
zdobnictwem, architektura
zaś schodzi właściwie na dalszy plan. Jednakże
dorobek zawarty w roczniku VI i VII jest dość bogaty i urozmaicony, obejmuje z plastyki ze zdobnictwem około 30 artykułów
(z architektury
2,
z badań terenowych, omawiających zbiory, wystawy itp. 21, związanych ze
współczesną
twórczością ludową 20), razem 72 mniejszych
i większych
artykułów.
Plastyka jako przedmiot osobnych badań cieszy się w czasopiśmie powodzeniem. Jej zakres obejmuje
wszelkie dziedziny życia ludu wyrażane
w plastycznej twórczości. W badaniach stosuje się dwudziałową systematykę:
1) grafika, malarstwo, rzeźba, strój, tkaniny itd.; 2) zdobnictwo architektury,
stroju, wnętrza, sprzętu itd., jako manifestację formy związanej z przedmiotem i z techniką wykonania.
W praktyce podział ten jest dość płynny,
gdyż mieszają się tu ze sobą przedmioty sztuki ludowej z przedmiotami tzw.
przemysłu artystycznego,
lub zgoła samego przemysłu. W czasopiśmie są
.j. artykuły
z grupy pierwszej, z zagadnień ogólnych, z grafiki 2, malarstwa 2,
rzeźby 3, dotyczące stroju i jego części 7, tkanin 4, z drugiej grupy (zdobnictwo związane z ceramiką, strojem, z kowalstwem artystycznym
itp.) 10
artykułów).
Jedną z wybitniejszych
pozycji w czasopiśmie jest T. S e weI' y n a,
Ludowa
grafika
staropolska
(,.PSzL", 1953, nr 4-5,
s. 201-256). Autor,
wytrwały badacz polskiej sztuki ludowej, zajął się żródłami ikonograficznymi
i ich przydatnością dla etnografii 8 i sztuki ludowej. S e weI' y n znalazł wartościowe materiały zawarte w starodrukach i w grafice staropolskiej. Wyko-

�774
rzystał np. druki: F a I i m i r z a O zioiach y moczy gich, P a p l' o c k i e g {)
Kolo
rycen;k.ie,
J e.ż o w s k i e g o Oekonomia
aLbo
porzqdek
zabaw
ziemiańskich,
H a u l' a Sktad aLbo skarbiec ... , B o l e s ł a w i u s z a PrzeroźLiwe echo trqby
ostatecznej,
itp. Nie pogardził także zbiorem odcisków
drzeworytniczych
J. M u c z k o w s k i e g o. Z grafiki religijnej służyły autorowi różne odpustowe i jarmarczne drzeworyty ulotne, jak i opublikowany
aotychczas materiał u. Cały ten materiał autor rozpatrzył i ocenił wyróżniając książkową grafikę plebejską XVI i XVII w. o treści świeckiej i grafikę
ścienną dewocyjną z późniejszych wieków, służącą potrzebom wsi. Drzeworyt
staropolski w książce, który z konieczności zastępował miniaturę, wyglądałgrubo, szorstko i wulgarnie,
wykonywali
go zapewne ludzie z ubogiego
świata plebejskiego;
treściowo przedstawia
on mozaikę światopoglądów,
uczuć, naiwnych interpretacji
lub akcentów społecznych. Seweryn ocenił
wartości treściowe i artystyczne tych dzieł, ich wagę, podkreślił ich realia
ilustrujące
rzeczywistość
staropolską oraz przedstawił
je jako oręż walki
społecznej. Grafikę ścienną cechuje zdaniem autora "odstępstwo od założell
r'-'!alistycznych i ideologii społecznej ... " Etapy te nie rozgraniczają się w czasie ani w przestrzeni, przynajmniej
w obecnym stadium badań. S e w e l' y n
sięgnął naj dalej w głąb wieków z wszystkich dotychczasowych
autorów,
potrafił doszukać się w tych utworach graficznych cennych elementów ludowości i rodzimości oraz wydobyc ich sens społeczny. W ten sposób autor
potwierdził
tezę P i w o c k i e g o I", że źródła ludowości przedostatniego
wieku tkwią głównie w ludowym nurcie sztuki wczesnozabytkowej.
Należy
spodziewać się dalszych badań i wyników w tym kierunku, tym bardziej
Ż" bogate zasoby środowiska
krakowskiego przed wszystkim predysponują
do tego rodzaju prac.
Z innych artykułów z zakresu plastyki, posługujących
się metodą historyczną,
wymienić
należy:
H. P i e ń k o w s k i e j Dekoracja
maLarska
kościoła w Orawce ("PSzL", 1953, nr 6, s. 335-347); J. R o z e n - P r z e w o rs k i e j Z zagadnień. renesansou.:ego ubioru Ludowego ("PSzL", 1953, nr 4-5,
s. 257-280); F. K o t u l i, Z badarz nad Lu.dowym. strojem
Rzeszowiaków
("PSzL", 1952, nr 4-5, s. 212-226); R. R e i n f u s s a ELementy renesansowe
w PoLskim mebLarstwie lu.dowym ("PSzL", 1953, nr 6, s. 327-334\. Z architektury ludowej mcźna wymienić artykuł J. Kra s s o w s k i e g o, O c!tatupte
polskiej
na przetomie
XVI i XVII
w. ("PSzL", 1953, nr 4-5, s. 283-302),
w którym poddaje analizie przykłady zabudowy wiejskiej, ze szczególnym
uwzględnieniem
form i układów przestrzennych
historycznie uwarunkowanych. Z różnych działów sztuki ludowej jest szereg artykułów, mniej lub
więcej wartościowych
i interesujących,
których omówienie zajęłoby sporo
miejsca.
Z dziedziny zagadnień dokumentacji przede wszystkim odczuwa się brak
przykładowego artykułu, który mógłby zilustrować metody pracy dokumentacyjnC'j, zagadnienia warsztatu itd., choć doświadczeń nie brak. Bibliografi~

775
przygotowawczo
wprowadzają
w zagadnienie
tematu bad~ń, w ~ateriałY
i źródła. Bibliografii jest obecnie coraz więcej, zarówno ogolnych, Jak spe~
cjalnych. Czasopismo
nie prowadzi
systematycznej
rejestracji
bieżąc~)
produkcji wydawniczej, jak to czyni np. "Przegląd Artystyczny'&gt; ZastępuJe
ją okresowa bibliografia Jako publikacja załącznikowa do czasopIsma. W ten
sposób została wydana retrospektywna
bibliografia Grzegorczy.~a z zakr.esu
plastyki, jak również bibliografia rzemiosła artystycznego, częsc ~ Tkanmy.
ułożona przez A. Ryszkiewicza. W okresie następnym ukazało Sl~ opraco~
wani~ 1. C h m i e l i ń s k ; ej - Mcteria~y
do bibliografii
polskteJ
sztukt
~udowej
jako załącznik do czasopisma (nr 6, 1952 r.). Obejmuje lata 19501952 i j~st do pewnego stopniD. kontynuacją
opracowania
Grzegorczyka.
Bibliografia Chmielińskiej
przekracza
zakres plastyki ludowej i wchodzI
w zagadnienia folkloru. stosując w tej bibliografii rzeczowy podział materiału autorka
zachowała układ alfabetyczny
w poszczególnych
działach.
z wyjątkiem działów "Wystawy" i "Opracowania regionalne", o czym zresztą
sama wspomina. W dziale regionalnym pozostawiono tylko ogólne opracowania
a zagadnienia
szczegółowe grup regionalnych
rozmieszczono
po
różnY~h działach. Układ taki jest słuszny ze stanowiska oszczędności miejsc~,
jeżeli jest konsekwentny
do koń·ca. Brak indeksu miejscowości utrudma
poszukiw'lnia. W każdej bibliografii operującej w pewnych zasięgach ~e~ytorialnych
obok indeksu osób i rzeczy obowiązuje również indeks mleJscowości. JednoC'7.€Śnie trzeba przyznać,
że w porównaniu
z bibliografią
Ryszkiewicza opracowanie Chmielińskiej zyskuje przez celowe wyposażenie
typograficzne, co w wynikach pozwoliło na umieszczenie prawie podwójnej
ilości pozycji bibliograficznych.
Poza bibliografiami
recenzje i sprawozdania
są również informacyjnym
źródłem produkcji wydawniczej. W roczniku VI i VII czasopisma jest 16
pozycji, przeważnie krótkich, dotyczących polskich wydawnictw 7, obc~ch !l,
folkforu 4, plastyki 5, bada!'l wykopaliskowych
1. Cyfry te wskazuJą na
pewną przypadkowość.
Występuje przewaga materiału
zagranicznego. Nie
widzi się usiłowań informowania
o ważniejszych
publikacjach,
przede
wszystkim nie doczekały się omówienia podstawowe publikacje w zakresie
sztuki ludowej; wskazuje to na brak planowania na dalszą metę.
Periodyk o ambicjach zarówno naukowych, jak i społecznych powinien
poło:i:yć większy nacisk na dział recenzji z wydawnictw.
Wszelkie zbiory jako formy dokumentacji
odgrywają
poważną
rolę
w pracach badawczych.
Należą tu, oprócz bibliotek, zbiory archiwalne.
muzealne, wystawy itp. Uzupełnieniem
samych obiektów są publikowane
o nich informacje pod postacią katalogów, spisów inwentarzowych,
sprawozdań itp. W czasopiśmie drukowano jedynie sprawozdania z wystaw i konkursów sztuki ludowej. Na ogólną liczbę 16 sprawozdań połowa dotyczyła
sztuki ludowej i przemysłu artystycznego.
Sprawozdania
informowały
na
Cl;?;ółobiektywnie o :;pecyfice wystaw, szczególnie regionalnych. uzupełniając

�776
te informacje reprodukcjami
najciekawszych
okazów wystawowych, czasem
wielobarwnymi
tablicami. W ten sposób pokazano w czasopiśmie bogactwo
zjawisk sztuki ludowej. Natomiast inne rodzaje zbiorów nie znalazły odbicia
w czasopiśmie. Brak artykułów informujących
o zbiorach muzealnych (nie
licząc jednej recenzji z przewodnika
S. B ł a s z c z y k a z działu kultury
i sztuki ludowej w Rogalinie, "PSzL", 1953,nr 3, s. 190--192). W tej dziedzinie
jeszcze można sobie radzić, ponieważ muzea drukują lub powielają katalogi
itp. informacje. Zupelnie źle jest z informacjami o zbiorach archiwalnych
dotyczących sztuki ludowej, filmów, płyt utrwalających
dźwięki, dokumentów
graficznych, rękopisów, druków, rycin, nut, map itp. Nie wiadomo, co posiadają z tej dziedziny Państwowy Instytut Sztuki i jego zakłady badawcze,
a także zakłady uniwersyteckie,
muzea itd. Wiąże się z tym zagadnienie
udostępni:lnia i formy korzystania z tych zbiorów do pracy naukowej. Ossoliroeum wydaje osobny periodyk poświęcony zbiorom specjalnym Zakładu lr.
Zapewne wiele się dokonuje w interesujących
nas dziedzinach i na odcinku
sztuki ludowej. Należy się spodziewać, źe również "PSzL" zlikwiduje w tym
kierunku dotychczasowe
braki.
Ważnym rodzajem dokumentacji
są sprawozdania
z badań terenowych.
W tym zakresie jest 6 artykułów:
2 ilustrujące
metodykę i wyniki prac
v;ykopaliskowych,
3 dotyczące wyników badań zabytkowej i nowej sztuki
Indowej, 1 sprawozdanie
z instytucji pokrewnej.
Jeźeli z tego odliczymy
dwa sprawozdania
nie wchodzące w' zakres prac Państwowego
Instytutu
Sztuki,
to na koncie
tej instytucji
i jej zakładów
badawczych
S'l
zaledwie cztery sprawozdania
jako rezultat
dwuletniego
dorobku z doświadczeń
terenowych.
Pod względem
jakościowym
publikowany
materiał jest nieco jednostronny,
brak tu np. choćby dyskusyjnego
pokazania
szerszych możliwości ujmowania pracy terenowej jako warsztatu badawczeg o
Specyficzną formą pracy terenowej są badania związane z postaciami
twórców ludowych. W czasopiśmie opublikowano 5 sylwetek artystów ludowych; biografie te uwzględniają
rozwój twórczy artystów ludowych. Ten
rodzaj publikacji datujący się od początku istnienia "PSzL" jest zjawiskiem
dodatnim. Ażeby nie wpadać w pewien szablon, należy skalę rejestru twórców ludowych jak najbardziej
poszerzyć. Czeka na opracowanie
cały ich
szereg.
W ujęciu geograficznym
opublikowany
materiał z plastyki ze zdobnictwem i architekturą
liczbowo przedstawia
się następująco:
około 10
artykułów dotyczy całego obszaru Polski, Śląska 3, Podgórza 5, Małopolski
południowo-zachodniej
6, Małopolski południowo-wschodniej
7, Małopolski
północnej 5, Polski centralnej
5, Wielkopolski
2, Pomorza 4, północnowschodniej części Polski 6, obszaru między Bugiem a Wisłą 2; razem około
55 artykułów.
Najwięcej
jest pozycji odnoszących
się do południowowschodniej
Małopolski, najmniej
do Wielkopolski
i Lubelszczyzny,
brak
zupełnie artykułów dotyczących Ziem Zachodnich. W porównaniu z wyni-

777
kami z lat dawniejszych
poważniejszych
osiągnięć

czasopismu w roczniku
w tej dziedzinie.

VI i VII nie wykazuje

Powiązanie sztuki ludowej ze sztuką ogólną w nowym i żywym współdziałaniu odbywa się przede wszystkim w ramach inicjatywy państwowej.
Departament
twórczości Ministerstwa Kultury i Sztuki czynnie opiekuje się
rodzącą się nową sztuką ludową i tej opiece nadaje odpowiedni kierunek
Podstawowo naświetla to zagadnienie
K. P i e t k i e w i c z w artykule pt.
Zagadnienie
opieki nad twórczością
ludową, ("PSzL", 1953, nr 2, s. 95-106).
Państwo roztacza opiekę nad ośrodkami twórczości ludowej. Powołano do
życia uprzednio zanikłe ośrodki, utworzono calkiem nowe, poparte badaniami
t&lt;:!renowymi, konkursami,
wystawami, nagrodami, konferencjami
itp. Nowa
sztuka ludowa przestała być anonimową, a jej twórców awansowano
do
rzędu artystów. Ludowy artysta nie jest mniej wartościowy - jego rola
poszerza się webec nowych zadań społecznych stojących przed sztuką. Pisze
o tym K. P i e t k i e w i c z w artykule pt. Społeczna rola artysty ludowego
(PSzL, 1952, nr 2, s. 68-73). W związku z opieką i aktywizacją twórczości
ludowej sami twórcy i ich wytwory nabierają nowego sensu. Sztuka ludowa
i jej przejawy zaczynają przenikać i wiązać się z ruchem świetlicowym
i amatorskim. Z tej dziedziny brak jakiegoś oddźwięku w czasopiśmie. Natomiast problem wiązania twórczości ludowej z zapotrzebowaniem
gospodar··
czym przy współpracy
z artystami
zawodowymi odbił się żywym echem
w czasopiśmie. Pokazano szereg prób i możliwości oraz wysunięto różne
pomysły. Oto niektóre artykuły,
których tytuły mówią same za siebie:
K. P i e t k i e w i c z a, Nowe drogi plastyki ludowej na tle współpracy
artystów zawodowych
z ludowymi ("PSzL", 1952, nr 4-5, s. 198-202); K. P i e tk i e w i c z a Narady robocze z attystami
ludowymi
(tamże), s. 261-262),
W. T e l a k o w s k i e j, Projektanckie
kolektywy
robotnicze chłopskie i młodzieżowe(taffiŹe,
nr l, s. 17-22); W. T e l a k o w s k i e j, Próba włączenia
twórczości
ludowej
do wzornictwa
przemysłowego
("PSzL",
1953, nr 3,
.'l. 135-141) itd. Wytworzył
się nowy kierunek działania, który ma charakter
praktyczny.
Trudno tu zdobyć się na jakąś ocenę rozwijającego
się problemu; jest on jeszcze w stadium prób i doświadczeń warsztatowych.
Strona zewnętrzna
czasopisma zmieniła się niewiele.
Ogólnie biorąc,
"PSzL" nie wykazuje poważniejszych
zmian w stosunku do dawniejszych
roczników. Wyposażenie typograficzne
jest w dalszym ciągu niejednolite,
gdyż każdy zeszyt wygląda inaczej. Ciągłe zmiany drukarń
nie przy·czyniają
się do podnoszenia
wyglądu
zewnętrznego
czasopisma;
natomiast w poszczególnych rocznikach
tworzy się pewnego rodzaju mozaika
typograficzna z różnych czcionek, układu kolumn, tytułów itp. Ważnym problemem są same ilustracje, stanowiące poważny czynnik w wyposażeniu
"PSzL". Ich poziom jest niejednolity,
szczególnie w ilustracjach
wielobarv,;nych. Natomiast
tekstowe
ilustracje
są interesujące
i w reprodukcji
oczywiście uzależnione od oryginałów. A bywa też i tak. że dobrą foto-

�779

778
grafię odbito żle (np. do artykułu E. F l' a n k o w s k i e g o zreprodukowano
hafty kurpiowskie słabo) z powodu złej kliszy i nieodpowiedniego
papieru
("PSzL", 1953, nr 6, ryc. 2, 5, 7, po s. 382). Całkiem słabo przedstawiają
się
ilustracje
wielobarwne,
jak np. tkaniny opoczyńskie ("PSzL", 1952, nr l,
tabl. I, nr 2, 7 i inne), fragmenty tkanin gdańskich (tamże, nr 2, po s. 78) itd.
Jeżeli reprodukcja wielobarwna w czasopiśmie ma być dokumentem-ilustracją, a nie jego cieniem, i ma działać estetycznie, to poziom jej musi wzrosnąć.
Dobrym przykładem
mogą być reprodukcje
offsetowe niektórych
tkanin
ludowych w książce obrazkowej,
W. B a l' u c k i ej Malowane
domy.
W tym samym wydawnictwie
wycinanki, ceramika i malarstwo wyszły źle
w offsecie, co świadczy, jak ciężko jest dobrać odpowiednią technikf~
do reprodukowania
wielobarwnego
przedmiotu. W czasopiśmie ograniczenie
się do klisz siatkowych
zuboża kolorystycznie
reprodukcje.
Okładka
w każdym zeszycie jest inna i to jest dużym osiągnięciem graficznym. Do
IE'pszych można zaliczyć okładki: w roczniku VI tylko okładkę nr 2;
w roczniku VII dobre okładki mają nr l, 3, 4-5, w których widoczny jest
postęp. Wartość artystyczną i użytkową obniżają okładki z nalepkami obrazkowymi, a rekord pod tym względem wzięła okładka nr 6, rocznika VI.
Zmiana na lepsze wystt;puje od rocznika VIII. Oprawa introligatorska
polegająca na wiązaniu składek drutem niszczy czasopismo.
Kolportaż należy do najsłabszych stron "PSzL". Samo czasopismo wychodzi z poważnymi opóźnieniami; nadto upływa sporo czasu, zanim czytelnik
dostanie je do rąk. Opóźnienia te wywołują deaktualizację,
która z kolei
zmniejsza liczbę prenumeratorów.
W zakończeniu należy podsumować dotychczasowe
spostrzeżenia.
Przy
ocenie całości nasuwają się wnioski wynikające z postulatów Państwowego
Instytutu
Sztuki.
Na łamach
"PSzL" pokazano
tendencje
formowania
nowego oblicza sztuki ludowej, inicjowane przez Instytut. Przeciwstawiały
się one statycznemu traktowaniu sztuki ludowej w dawnym światopoglądzie
i zmierzały do budowy nowych założeń teoretycznych
oraz do stosowania
odpowiedniej polityki organizacyjno-badawczej.
W czasopiśmie zaczęto rozwijać problematykę sztuki ludowej w powiązaniu ze sztuką ogólną na podstawie estetyki marksistowskiej.
Zapoczątkowano dyskusję o nowym pojęciu
sztuki ludowej, a jej zakres usiłowano poszerzyć o wartości zabytkowej
i obecnej peryferyjnej
sztuki miejskiej. Występują tu tendencje do eklektyzmu, tworzą się niejasności terminologiczne,
jednokierunkowość
dyskusji
itd. Wydano parę zeszytów specjalnych z doskonałym zeszytem poświęconym
sztuce ludowej Odrodzenia. Czasopismu dotychczas nie powiodło się powiązanie sztuki ludowej z pokrewnymi dyscyplinami oraz zjednanie w większym
stopniu szerszego grona współpracowników.
Zastosowano podział badań na
folklor słowno-muzyczny
oraz plastykę z pokrewnymi działami i temu podziałowi dano odpowiedni
wyraz
w czasopiśmie.
W dotychczasowych
osiąg:1ięciach dział plastyki góruje dynamiką zagadnień i żywotnością bada-

czów. Teoria folkloru jest w zal:zątku. W programie, zarówno w folklorz-2,
jak i w plastyce, starano się WY.iśćpoza kanony metody etnograficznej,
ale
w praktyce korzystcl.ł10 z niej w ca1e.i pełni. Zagadnienie dokumental:j i
w czasopiśmie przedstawia się jednostronnie i ubago. Brak podręcznika do
1)olskie.i sztuki ludowej działa haml jąco na rozwój jej metodologii i stwarza
~ cza~opjśmie
poważne
luki. Daje się jednak
zauważyć
w "PSzL"
powiązanie problematyki
sztuki ludowej z życiem, i to jest b. cenne. Czasopism') interesuje się wzrostem opj~ki nad współczesną sztuką ludową i jej
twórcami, w powiąZ3niu z zapotrzebowaniem
społecznym i gospodarczym.
Ir..dywidualnC;' osiągnięcia \V tych kierunkach są w sferze doświadczeń i nie
pozwalają na zbytni optymizm i ferowanie
powierzchownych
wniosków.
W czasopiśmie pl'7.ewijają się dwie tendencje: naukowa i propagandowopopularyzatorska.
Jedna i druga usiłują spełnić swoje zadania. Jednakże
strona naukowa przeważa wyborem problemów, ilością i jakością oświetlanych zagadnień,
poziomem i wiarygodnością
źródeł itp. W czasopiśmie
ukazano nowe stanowisko w badaniach nad sztuką ludową i to poszerzyło
jej horyzonty oraz przyczyniło się walnie do dalszej popularyzacji.
Czasopismo "Polska Sztuka Ludowa" w ostatnich rocznikach jest na nowej drodze
rozwojowej.
1

Henryk

Z1!Jolakiewicz

IRENA KARPIŃSKA, P o l s k i e u b i o l' Y l u d o wen a s c e n i e. Nakładem Polskiej YMCA w Wielkiej Brytanii, Stowarzyszenia Polskich Kombstantów, Związku Harcerstwa
Polskiego, Londyn 1953, ss. 185+2, tablic
jednobarwnych
17, kolorowych 1. Rysunki i plansze kolorowe według opracowania etnograficznego
autorki wykonała Irena Bogdanowiczowa, okładkę
projektował Stan:sław Gliwa.
Praca
Ireny K a l' p i li s k i e j stanowi
nr 9 "Biblioteki
Teatralnej"
wychodzącej na emigracji. Przeznaczona jest dla sceny, zespołów amatorskich, dla których, jak zaznaczono w przedmowie,
"strój ludowy, jako
przejaw zewnętrzny żywego związku z Ojczyzną, jest czynnikiem wychowawczy'm ogromnej wagi, zachowującym
niezmiennie
swoje oddziaływanie
uczuciowe". Poza tym "autorka zmierza wyraźnie do wyrugowania
strojów
ludowych stojących w sprzeczności z pierwowzorami.
Dlatego dostarcza
wiadomości o prawdziwym stanie rzeczy, a zarazem wskazuje, w jaki sposób
można sporządzić stroje najbardziej
zbliżone' do autentycznych".
Z tego
powodu układ pracy został dostosowany do wymogów zespołów amatorskich,
których działalność i cele na emigracji są nieco inne niż w kraju.
Aby osiągnąć zakreślone zamierzenia,
autorka treść swej pracy ujęła
w siedem rozdziałów, zaznajamiając czytelników we wstępie z historią stroju
ludowego, głównymi regionami i wartościami artystyczno-reprezentacyjnymi
W dalszych rozdziałach omawia ubiór lowicki, góralski, krakowski, górnośląski i kurpiowsk:.
W uwagsch kOllcowych zamieszczonych
w rozdziale

�780
siódmym autorka zwraca uwagę na dydaktyczne znaczenie stroju, konieczność walki z pseudoludowością
oraz sumuje trafnie
szereg, częściowo
poprzednio wypowiedzianych,
zaleceń dotyczących używania ubioru chłopskiego na emigracji. Całość zamyka krótki rozdział w języku angielskim "To
our readers", wykaz tablic i spis rzeczy.
Każdy rozdział poświęcony pewnemu typowi stroju zawiera opis położenia
regionu, stan zachowania i czas używania stroju, opis ubioru kobiecego, opis
ubioru męskiego, zastosowanie teatralne ubioru oraz wykaz literatury, na
.ialdej autorka oparła swoją pracę. Zwykle z każdym rozdziałem są związane
dwie lub trzy tablice rysunkowe, przedstawiające
postacie z przodu i z tyłu,
ubrane w omawiany strój, oraz rysunki analityczne poszczególnych części
odzieży.
Praca napisana jest żywo, poprawnym polskim językiem, wydrukowana
j(;st na papierze bezdrzewnym. Wi.dać tu wielki wpływ prac z tej dziedz~?y
wydanych w kraju, a szczególnie silne oddziaływanie Atlasu polskich stro]Ow
ludowych,
wydawnictwa
Polskiego Towarzystwa
Ludoznawczego.
Wpływ
tE,n uwidacznia
się nie tylko w układzie, ale również w formułowaniu
pewnych zdań i zaczynaniu rozdziałów tymi samymi słowami, bez ujęcia ich
w cudzysłów; dotyczy to np. rozdziału II pt. Ubiór lowicki, zaczynającego
się tak samo jak w pracy Jadwigi Ś w i ą t k o w s k i ej:. "Na zachód od
Warszawy ... " itd. Naśladownictwo
Atlasu
zaznacza się też w rysunkach
analitycznych, które w większości są przerysowaniem
rysunków z wydawnictw krajowych,
na co autorka
zwraca czytelnikom
uwagę. W opisie
poszczególnych strojów kieruje się pewnymi uproszczeniami, aby w drobiazgach nie zgubić sylwetki całości stroju i jego krasy. Zastąpienie jednak
w większości wypadków wymiarów i dat ogólnymi określeniami,
jak np.
na s. 37: "ten szeroki pas", "dawne gorsety", "kapelusze średnio wysokie"
(s 44), bez uprzedniego bliższego określenia, co w stosunku do czego jest
dawne czy szerok'ie, wprowadza pewien zamęt i trudność w rekonstruow2.niu stroju. Błąd ten popełniają też niekiedy autorzy w kraju. Zwrócenie
więc na ten błąd uwagi jest konieczne i ważne. Pewne opisy autorki są
zbyt ogólne i sprowadzają się tylko do jednego zdania, jak np. opis kamizelki na s. 44.
Niedociągnięciem
w opisie strojów jest brak konsekwentnego
zaznaczania, przez kogo omawiany strój jest noszony i przy jakich okazjach. Istnieją
przecież różnice w stroju odświętnym dziecka, dziewczyny, mężatki i staruszki. Różnice te uwidoczniają się też w stroju męskim zależnie od wieku
i stanu oraz charakteru
święta, z okazji którego mężczyźni go ubierają
In2czej podczas wesela wygląda
drużba,
inaczej
starosta,
pan młody.
a jeszcze inaczej uczestnicy orszaku w2sdnego. Zróżnicowania
te autorka
nie zawsze i niekonsekwetnie
zaznacza. U autorki piszącej pracę w Londynie, w odległości setek kilometrów od ojczyzny, w świetle dosyć nawet
szczegółowej literatury wspomniane szczegóły zatarły się. A szkoda. dobrze

781
był0by przecież, ażeby czytelnicy
cowaniu wiedzieli.

'N

Australii

cą

K&amp;.nadzie coś o tym zróżni-

Nie można powstrzymać się od podkreślenia i wytknięcia braku w pracy
opisu chorby jednego ubioru ze staropiastowskich
Ziem Odzyskanych czy
choćby z Wielkopolski.
Wzmianka
we wstępie, że na Dolnym Śląsku
i w Wielkopolsce są stroje ludowe, jest niewystarczająca.
Śląsk, Ziemia Lubuska, Pomorze Zachodnie stanowią I/;J część kraj u. Obszary te, odzyskane
w 1945 r. po d~ugich wiekach zaboru, zagospod"row&lt;?nf' i odbudowywane
olbrzymim wysiłkiem całego narodu, tak silnie zrosły się z życiem każdego
Polaka w kraju i tak wielki wpływ wywierają na życie nasze, że pominięcie
ich za granicą uważać musimy za poważne niedopatrz,mie.
Zapewnienia
o uczuciowym
oddziaływaniu
i o uczuciowych
powiązaniach
z krajem
przy jednoczesnym
pominięciu
'h jego obszaru są dla nas mało przekonywające,
a bolesne jest, że wśród niektórych
rodaków istnieje brak
zrozumienia dla spraw tak istdnych. Możliwe, że w środowisku, w którym
"utorka pisała l wydała S\vą pracę, musiała pominąć przedstawienie
strojów
z Ziem Odzyskanych,
i to by ją częściowo usprawiedliwiało.
Natomiast
zupełnie niezrozurniały jest fakt pominięcia stroju z Wielkopolski, kolebki
narodu, i to szczególnie w tym czasie, kiedy na tym obszarze intensywnie
prowadzi się badania nad początkami państwa polskiego i czyni się przygotowania do r,bchodu tysiącznej rocznicy jego istnienia.
Nie można równieź się zgodzić, źe "tradycyjne
ubiory były wytwarzane całkowicie na wsi, w obrębie własnego gospodarstwa" (s. 11), źe "najdawniejsze gunie powstały z koca", że strój ludowy w genezie swej sięga
głównie do XVIII w. (s. 21) itp. Mimo tych i innych niedociągnięć i błędów
praca Karpil'lskiej jest wartościową
i twórczą pozycją; przejawia
się to
głównie w działach zatytułowanych
"zastosowanie teatralne". Autorka wykazuje swobodę, fantazję i doświadczenie w podawaniu pomysłów uszycia
i przystosowC'.nia ubiorów ludowych do sceny. W opisach tych autorka
jest więcej dokładna, widzi ubiory ludowe nie tylko w wymiarach, które
tu dość często podaje w centymetrach
(a nie w ogólnikach i calach, jak na
s. 40), lecz sugeruje również trafne uwagi malarskie dotyczące zestawienia
kolorów, unikania
szycia przesadnie
jednolitych
ubiorów, stwarzających
wr",żenie mundurów,
użycia innych materiałów
do szycia kostiumów na
scenę, a innych (oryginalniejszych,
solidniejszych), "gdy występy odbywają
się w czasie imprez bez sceny, na procesjach albo na zabawach tanecznych,
,Jak np. bale kostiumowe, w których są z bliska oglądane" (s. 178).
Bardzo słusznym rozwiązaniem jest niewłączenie (poza jedną) do pracy
barwnych plansz strojów, chociaż może to jest tylko przypadek wynikły
z chęci ominięcia podrożeni&amp;. kosztów wydawniczych. Doświadczenie w kraju
wykazało, że włączenie tablic barwnych do Atlasu nie zawsze pomaga kierownikom zespołów artystycznych,
którzy zasugerowani barwnością plansz
d:?ją szyć kostiumy jak naj dokładniej tylko według nich, nie czytając treści

�783

782
monografii, w której jest mowa o odmianach kolorystycznych
i układach
pewnych części. Niemożność włączenia do każdej monografii większej ilości
plansz barwnych powoduje szycie ubiorów tylko podług jednej lub dwóch
zamieszczonych, co niek.iedy stwarza z ubioru ludowego rodzaj munduru,
psującego wrażenie swojskości i rodzimości. Częściowe pominięcie plansz
barwnych i zastąpienie ich jednobarwnymi
rysunkami zmusza zainteresowane osoby do gruntownego
przestudiowania
treści i zastanowienia
się,
dzięki czemu praca sprzyja wierniejszemu
odtwarzaniu
ubiorów, posiada
więcej zalet wychowawczych.
Praca Ireny Kar p i ń s k i e j ze względu na rozdziały dotyczące przystosowania ubiorów do sceny jest cenną publikacją
i może posłużyć za
poważną pomoc innym autorom w celu napisania podobnej, a zarazem doskonalszej po ominięciu wymienionych usterek. Pracy takiej w kraju nie
posiadamy, choć jest bardzo potrzebna, dlatego pionierski wysiłek K a l' p i ń,; k i El j winien być przykładem.
Adam

O GENEZIE ŁODZI KLEPKOWYCH
Niedawno

na. Baltyku

się praca

NA POMORZU

Krystyny P i e l' a d z k i e j pt. Walki Slo··
(Warszawa 1953). W pracy tej zostały
przytoczone materiały pochodzące z'moich badań nad środkami komunikacji
wodnej i transportu
u Słowian w okresie przed- i wczesnopiastowskim
i, zgGdnit' z obowiązującymi
w tym względzie zwyczajami, zaopatrzone
wskazówką co do osohy ich autora. Nie zgłaszałbym z tego powodu żadnych
zdstrzeżeń, gdyby nie okoliczność, że informacje moje, przekazane autorce
w czasie gromadz€;nia przez nią materiałów, uległy zniekształceniom powoctujqc opublikowanie pewnych nieścisłości.
Jest zrozumiałe, że autorce, będącej historykiem, a nie a.rcheologiem czy
etnologiem, trudno było nie popełnić omyłek w analizie materiału archeologi:::znego i etnograficznego,
szczególnie w zakresie zagadnień czysto tech·nicznych. Materiał, który autorka musiała zinterpretować,
zawarty głównie
w źródłach niemieckich
i skandynawskich,
nie należy do najlepiej upa-o
rząd kowanych, dostatecznie ścisłych i dostatecznie obiektywnych, wykluczających możliwość wyrobienia sobie fałszywego sądu. Tym bardziej jednak
uwa'~am Z2, konieczne sprostować błędne twierdzenia, które zakradły się do
pracy.
.
W ustępie zatytułowanym
Cechy charakterystvczne
konstrukcji
statkow
slowiańskich
(s. 46, 47), który, jak podaje autorka, został oparty o moje
nie opublikowane dotąd wyniki badań, wyraziła ona sąd, iż "szczegółowa
analiza całego materiału archeologicznego dotyczącego znalezionych na południowym
wybrzeżu
Bałtyku
statków
słowiańskich,
pochodzących
z X-XII
w., pozwala na stwierdzenie pewnych charakterystycznych
cech
rodzimych, odróżniających
je od statków skandynawskich".
Sąd ten jest
wian

ukazała

Glapa

w X-XII

'Wieku

prawdziwy, gdyż łodzie Pomorzan faktycznie wykazują niektóre cechy rozniące je od współczesnych im łodzi skandynawskich,
ale nie wynika on bynajmniej z większości przytoczonych przez autorkę przesłanek, z których
jedne dowodzą różnic pomiędzy łodziami skandynawskimi
a pomorskimi,
zaś inne świadczą' o ich podobieństwie.
.

~,

Wśród dziewięciu wymienionych przez K. P i e l' a d z k ą cech łodzi znalazły się następujące
nieścisłości, których źródłem moje informacje nie
były:
1) Skandynawowie
budowali z drzewa dębowego jedynie stępkę łodzi
(cecha l);
2) konstrukcja
stępki w kształcie litery T, typowa dla Pomorza, zdarza
się u Skandynawów
zupełnie wyjątkowo (cecha 2);
3) łodzie skandynawskie
oraz łodzie pochodzące ze znalezisk na wschód
od Wisły są łodziami wiosłowo-żaglowymi,
zaś łodzie słowiańskie,
pochodzące ze znalezisk na zachód od Wisły, są łodziami wiosłowymi
(cecha 8);
4) klepki łodzi skandynawskich
oraz klepki łodzi pochodzących ze znalezisk na wschód od Wisły łączone są nitami z żelaza, zaś klepki
łodzi słowiańskich, znałezionych na zachód od Wisły, łączone są kołkami drewnianymi (cecha 9).
Wszystkie powyższe twierdzenia wymagają sprostowania. Łodzie pochodzące ze znalezisk pomorskich wykazują tyłko niezbyt istotne i nieliczne
cechy konstrukcyjne
różniące je od współczesnych łodzi skandynawskich,
natomiast liczne ich cechy istotne bardzo je do łodzi skandynawskich
zbliżają. Przede wszys'tkim założenia konstrukcyjne
łodzi pomorskich
są te
s,lme, co łodzi skandynawskich:
konstrukcja
klepkowa, użycie stępki pełniącej rolę kręgosłupa łodzi, jednakowy kształt stew, czyli belek dziobowych
i rufowych stanowiących przedłużenie stępki, nadający łodzi kształt symetryczny, wysokość stew znacznie podnosząca dziób i rufę łodzi, wreszcie
proporcja kształtów, ster w kształcie dużego wiosła u prawej burty itd.
Przesądzają
one w połączeniu z danymi historycznymi
nie tylko sprawę
podobieństwa
łodzi pomorskich do skandynawskich,
ale odgrywają także
dużą rolę w ocenie zagadnienia genezy łodzi klepkowych na Pomorzu. Z cech
różniących można wymienić jedynie: mniejszy rozmiar łodzi (Słowianie nie
budowali łodzi o tak dużych rozmiarach, jak na przykład łodzie z Gokstad
czy Aasa), dużą płaskość dna w łodziach skandynawskich
nie występującą
w tak silnym stopniu, wreszcie brak "klamer", tj. zgrubień w klepce wykonanych dla tym lepszego związania jej z wręgą, a może także uszczelnianie
łodzi przy pomocy mchu, a nie sierści zwierzęcej maczanej w smole (nie
jest jednak dowiedzione, że mchem posługiwali się w tym celu tylko Słowianie).
.
••V związku z rodzajem budulca trzebLl stl.vJerdzi'::, :le dąb w Skandynawii
należy faktycznie do rzadszych okazów flory. Na północy nie ma go zupełnie,

�784
a na południu, mniej więcej po Dalarne, występuje skąpo. Jest więc zrozumiale, że Skandynawowie
nie mieli drzewa dębowego w takiej ilości, jak
Słowianie i musieli poslugiwać się w szkutnictwie także i innymi gatunkami
drzewa. Nie znaczy to jednak, że ograniczali się do wykonywania z dębu
tylko stępki łodzi. Wiadomo bowiem, że na przykład łódź I z Nydam (w miejscowości tej znaleziono dwie łodzie) i łódź z Aasa, czyli Osebergu, były budowane w całości z dębiny. Najprawdopodobniej
z drzewa dębowego były
budowane wówczas także małe łodzie skandynawskie noszące miano eikiar,
a służące nie do celów wojennych, lecz do przepraw przez rzeki i wąskie
zatoki; być może, że z drzewa dębowego budowano także i inne łodzie,
na temat których brak relacji. Przypuszczenie takie znajduje poparcie we
współczesnym
materiale
etnograficznym;
do dziś mieszkańcy
BohusHin
i okolicy posługują się łodziami budowanymi z dębiny, a noszącymi nazwę
ekorna.

Również mało jest prawdopodobne, ażeby konstrukcja stępki o przekroju
poprzecznym w kształcie litery T zdarzała się u Skandynawów wyjątkowo.
Konstrukcja taka jest zwykłą konsekwencją zastosowania stępki. W łodziach
większych rozmiarów, gdzie na stępkę musi być dobrane drzewo o większej
grubości i gdzie nie można robić głębokich wycięć, by nie osłabić stępki
(w wycięciach stępki wykonanych
symetrycznie
umocowuje się pierwsze
klepki), kształt ten nie występuje tak wyraźnie, jak w łodziach małych,
gdzie górna część stępki może mieć taką szerokość, iż stanowi jak gdyby
pierwszą klepkę dna. Słowianie budowali łodzie na ogół mniejsze od skandynawskich i zapewne w związku z tym kształt "T" stępki rzuca się tutaj
bardziej w oczy. Nie wiem wprawdzie, jak wygląda stępka w łodzi z Kwalstind (9,5 m), ale nawet w dużej łodzi z Gokstad (23,5 m) kształt ten daje
się odczytać niemal tak samo wyraźnie, jak przy łodziach pomorskich.
Nie można także przypuszczać, jakoby klepkowe łodzie wiosłowe stanowić miały rodzimy typ łodzi właściwy Słowianom, a łodzie wiosłowożaglowe typ łodzi właściwy Skandynawom. Trudno również sądzić, że Skandynawowie łączyli klepki łodzi tylko przy pomocy żelaznych nitów, a Słowianie tylko przy pomocy drewnianych kołków. Łodzie wiosłowe pływają
po wodach śródlądowych i przybrzeżnych Skandynawii jeszcze i dziś, a łodzie kołkowane były tam, podobnie jak na innych terenach, długo w użyciu
(dla większości rybackiej ludności Skandynawii i innych krajów europejskich
żelazo było materiałem raczej trudno dostępnym, i to chyba niemal do końca
okresu feudalizmu). Podkreślając
fakt, że łodzie pomorskie pochodzące ze
znalezisk na wschód od Wisły (podobnie jak część współczesnych im łodzi
skandynawskich)
są łodziami wiosłowo-żaglowymi
i że są one łączone
nitami z żelaza, stwierdzałem, że: 1. różnią się one pod tym względem od
łodzi zachodnio-pomorskich
(pochodzących. ze znalezisk na zachód od Wisły),
2. wskutek posiadania
wymienionych
cech bardziej się upodabniają
do

785
współczesnych im łodzi skandynawskich,
coraz częściej w owym okresie
zaopatrywanych
w żagle i budowanych mocniej (nity żelazne).
Na podstawie tych stwierdzeń wysuwałem wniosek: 1. o wcześniejszym
pojawieniu
się łodzi klepkowych na zachód od Wisły niż na wybrzeżu
położonym na wschód od niej; 2. o samodzielnym kontynuowaniu na zachód
od Wisły form przyniesionych
tu dawniej .(0 czym świadczą zmiany występujące później na Półwyspie Skandynawskim,
a nie spotykane na Pomorzu).
Dla wyjaśnienia dodaję, że pojawienie się łodzi klepkowych na Pomorzu
wiążę z oddziaływaniami
skandynawskimi.
Do wniosku tego dochodzę na
podstawie następujących
przesłanek:
1. łodzie pochodzące ze znalezisk pomorskich zostały wykonane między
X a XII w., to znaczy w okresie kulminacyjnym ekspansji Słowian na
Bałtyku, zamykającym
ostatecznie epokę skandynawskiej
hegemonii
na tym morzu;
2. ~ostały one wybudowane na Pomorzu, a nie po drugiej stronie Morza
Bałtyckiego, z czym się godzą nawet najbardziej
nacjonalistyczni
autorzy niemieccy;
3. zdradzają one rzucające się w oczy niezaprzeczone podobieństwo do
łodzi skandynawskich
z czasów największego nasilenia ruchów skandynawskich na południe.
Owe trzy całkowicie pewne przesłanki pozwalają mi na postawienie następującej hipotezy: pierwsze łodzie klepkowe, znane nam z obszaru Pomorza, wybudowała we wczesnym średniowieczu ludność miejscowa. Wybudowała je ona na wzór łodzi, które w dużej liczbie pojawiały się na
południowym wybrzeżu Bałtyku w czasie długotrwałych ruchów wikińskich.
W budowie tej odzwierciedliły się różnice powstałe pod wpływem warunków
lokalnych, ale nie są to różnice pierwszorzędne dotyczące konstrukcji. Budowniczymi owych łodzi byli nad Wisłą i na zachód od niej Słowianie, zaś
na wschód - ludność staropruska.
W ten tylko sposób tłumaczyć można
uderzające
zbieżności w konstrukcji
łodzi pomorskich i skandynawskich
z okresu wikińskiego, podobieństwa
pomiędzy łodziami znalezionymi na
zachód i na wschód od Wisły i nie znaczne zachodzące między nimi różnice.
Taka hipoteza nie ujmuje sławy słowiańskiemu
korabnietwu
nad Bałtykiem i nie pomniejsza
osiągnięć Słowian w żegludze morskiej, które
w pewnym okresie (wiek XII) nawet przewyższały współczesne osiągnięcia
skandynawskie,
a jest całkowicie zgodna z faktami dowiedzionymi.
Tadeusz

Delimat

MARKO POLO, a p i s a n i e ś w i a t a. Z oryginału starofrancuskiego
z uwzględnieniem
redakcji
starowłoskich
i łaciJ'lskich przełożyła Anna
Ludwika C z e r n y. Wstępem i przypisami
opatrzył Marian L e w i c k i
(Warszawa) 1954,Państwowy Instytut Wydawniczy, 80, ss. 806, ilustr.32, mapa 1.
SO "Lud",

t. XLII

�786

787

Pojawienie się pierwszego polskiego przekładu znakomitego dzieła Marka
P o l o pt. Opisanie świata jest zdarzeniem niecodziennym. Wartość tej relacji polega na bezpośrednim i prostym przedstawieniu
ówczesnych wydarzeń
politycznych, faktów historycznych,
geograficznych,
obyczajów i świadczy
o niezwykłym darze autora do obserwacji i o jego inteligencji.

narodzonego dziecka. Opisany jest również zwyczaj grzebania zmarłych. Na
miejscu ciałopalenia wycinają z papieru konie, wielbłądy, niewolników, tkaniny i spalają to razem z ciałem nieboszczyka. W królestwie Dagrojan czarownicy leczą chorego przy pomocy czarów. Gdy nie ma nadziei na wyzdrowienie, duszą go i gotują, a potem schodzą się krewni zmarłego i zjadają go.

Marko P o l o przeszedł w latach 1269-1295 w kierunku południkowym
Azję Mniejszą, Persję i całą Azję środkową; dotarł do Chin, odbył podróż po
Chinach, zawadził o Półwysep Indochiński,
wyspy Indonezji oraz Indie
i drogą morską powrócił do Azji Przedniej, a stamtąd do Europy.
Opisanie świata stanowi także wiarogodne źródło materiałów
dla etnografów. Marko P o lo bowiem opisując poszczególne kraje i prowincje
zwraca baczną uwagę na obyczaje i obrzędy ludności tubylczej i poświęca
im sporo miejsca. Tak na przykład mówiąc o Karaunach na terenie Persji
wskazuje
na ich praktyki
magiczne mające sprowadzić
mrok. Żałoba
u mieszkańców Hormuzu trwa cztery lata, a specjalne płaczki codziennie
zawodzą w domu zmarłego. W kraju Tangut panuje zwyczaj palenia zwłok
nieboszczyka wraz z ubraniem i przedmiotami codziennego użytku, a także
z wycinanymi z papieru ludźmi, końmi i wielbłądami. Powszechnie przyjęte
jest również sporządzanie horoskopu dla zmarłego. Kobiety Kemulu korzystają z pełnej swobody obyczajów. W mieście Kan-czou obchodzą święta
bożków, oznaczone ściśle według kalendarza. Małżeństwa zawierają z krewnymi, a także z macochami. Obszernie traktuje nasz podróżnik o sposobie
życia Mongołów, opisując ich domy, środki lokomocji oraz zwyczaj grzebania władców na górze Ałtaj. Sporo też miejsca poświęca religii i bóstwom
mongolskim, szamanom, pożywieniu, powszechnie stosowanemu znakowaniu
bydła. Ciekawym obrzędem
jest składanie
przez chana duchom
ofiar
z mleka. Często praktykowane
są czary przez kapłanów, którzy zjadają
zwłoki ludzi skazanych na śmierć. Szamani wymuszają
stale na chanie
ofiary dla swoich bóstw. Szczegółowo przedstawiony
jest sposób wybierania
przez chana służebnic. Obszerne opisy poświęcone są uroczystościom z okazji
urodzin chana i święta Nowego Roku, kiedy to chan otrzymuje od poddanych
niezliczoną ilość darów.
W Tybecie i w prowincji Gajndu panuje
duża swoboda obyczajów.
W kraju Zardandan
("złote zęby") poważną rolę odgrywają
znachorzy,
którzy leczą zabijając bydło na ofiary i urządzając uczty. Spotyka się tu
zwyczaj tatuowania zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Rozpowszechniony jest
kult przodków. Na uwagę zasługuje kuwada - zwyczaj polegający na tym,
że po urodzeniu dziecka żona wstaje, a do łóżka kładzie się z noworodkiem
mąż, gdzie przebywa przez 40 dni. Zanotowano
tu także palenie zwłok
zmarłych. Obszernie traktuje się o obyczajach Chińczyków, o prowadzeniu
się dziewcząt chińskich, o wydawaniu ich za mąż itd. Mówi się też sporo
o bóstwach chińskich.
U mieszkańców Mandżi powszechnie sporządza się horoskop dla nowo-

Ludność wyspy Ang?man (Andamany) posiada głowy, oczy i zęby podobne do psów. Wzmianka ta jest reminiscencją
bajek o psiogłowcach.
W królestwie Maabar istnieje zwyczaj dobrowolnej śmierci wdowy na stosie
wraz ze zwłokami męża. Mówi się tu o czci dla wołu, o oddawaniu młodych
dziewcząt w służbę bożkom.
Przy opisie Indyj Marko P o l o zwraca uwagę na wróżby braminów,
wskazuje na godziny złowróżebne, wróżenie z lotu jaskółek. Relacja o Wyspie Męskiej i Żeńskiej jest ciekawym fragmentem podania o Amazonkach.
Wątek o Krainie Ciemności i klaczach używanych za przewodniczki
jest
bardzo stary, gdyż znajdujemy go już w legendzie o czynach Aleksandra
Wielkiego. Terenu Rusi dotyczą opisy sposobu budowania domów, wiadomości o wyrobie piwa i o urządzaniu hucznych uczt.
Znaczna większość opisów Marka P o l o zawiera nowe i wiarogodne informacje, świadczące o doskonałym zmyśle obserwacyjnym
autora. Jest on
odkrywcą nowych ziem i nowych ludów.
Książkę tę czyta się z niezwykłą łatwością, co jest dużą zasługą tłumaczki A. L. C z e r n y, która potrafiła dać przekład o wysokich walorach.
Szczegółowy wstęp i bogate przypisy oparte na wnikliwych i wszechstronnych badaniach wybitnego specjalisty od zagadnień Środkowego i Dalekiego Wschodu, prof. M. L e w i c k i e g o, wzbogacają to cenne wydawnictwo i pomagają czytelnikowi w zrozumieniu często dosyć skomplikowanych
problemów.
Włodzimierz

ROZKWIT

LUDOZNAWSTWA

Zajqczkowski

NA ŁUŻYCACH

*

Na zachód od Śląska, nad rzeką Sprewą, znajdują
się Łużyce. Żyje
tam około pół miliona Słowian, tzw. Serbów Łużyckich. Chociaż część
z nich nie mówi już językiem ojczystym, to jednak posiada świadomość
narodową i uporczywie dąży teraz do przyswojenia sobie mowy ojczystej,
aby spotęgować swoje zachowane cechy etniczne. Ten naj mniejszy i najbardziej z nami spokrewniony
naród słowiański zachował do dziś swoją
• Niniejszy

niektórych rozdziałów większej pracy pt.
w której autor podejmuje bodaj pierwszą
'oN
polskiej literaturze naukowej próbę opracowania, w najo;;q!niejszych chwilowo
remach, dziejów ludoznawstwa łużyckiego.
Zarys

50':'

dziejów

szkic jest

ludoznawstwa

streszczeniem

łużyck.lego,

�'788
bogatą kulturę ludową, która w ramach Niemieckiej Republiki Demokratycznej znalazła dobre warunki rozwoju.
Warunki naturalne Łużyc wyodrębniły kilka zasadniczych grup etnicznych: 1) horianie (mieszkańcy wzgórz), 2) polanie (mieszkańcy równin),
3) holanie (mieszkańcy lasów), wreszcie 4) Łużyczanie, zamieszkujący słynne
biota (Spreewald), tzw. łużycką Wenecję. Grupy te różnią się narzeczem,
usposobieniem, obyczajami, strojami i budownictwem.
Dzieje Łużyc to wiele wieków bezlitosnej germanizacji i bohaterskiego
oporu warstw ludowych. Losy Łużyc dziwnie się splotły z losami Polski.
Rok 963, pod którym imię Polski zanotowano w żródłach pisanych, jest
ostatnim rokiem niepodległości Łużyc. Już więc od zarania naszych dziejów
datują się nasze związki z Łużycami. Zagadnienie łużyckie obok pomorskiego stanowiło główny kierunek polityki trzech pierwszych historycznych
władców polskich z rodu Piastów. Potwierdzają to źródła współczesne, szczególnie kronika Thietmara. Zanotowała ona m. in. rok 1018 jako datę zawarcia pokoju w stolicy ł.•
użyc, w Budziszynie, oraz datę zwycięskiego zakończenia wojny Bolesława Chrobrego z feudalnym cesarstwem niemieckim.
Piszemy o tym we wstępie niniejszego szkicu o ludoznawstwie łużyckim,
gdyż właśnie lud łużycki uznał 30-letnie rządy polskie na Łużycach (10021032) za najpromienniejszy
okres swych dziejów. Znamiennym tego potwierdzeniem jest łużycka pieśń ludowa Serbów dobyća (Zwycięstwa Łużyczan).
Wdzięczny lud łużycki przechował w niej pamięć o wielkim władcy polskim
Bolesławie Chrobrym, który trzykrotnie wyprawiał się na Łużyce, aby wyzwolić je spod ucisku germańskiego, a następnie hojnie nagrodzić dzielnych
wojów łużyckich. Wymowny to fakt, że Bolesław Chrobry przetrwał właśnie
w łużyckiej pieśni ludowej. Archiwa łużyckie kryją zapewne wiele cennego
materiału, a ponadto dużo nie znanych szczegółów znajdzie się jeszcze
w średniowiecznych źródłach po ponownym przeprowadzeniu
badań nad
przeważnie tendencyjnymi
opracowaniami uczonych niemieckich.
Pierwsze łużyckie zapiski ludoznawcze pochodzą z XVIII wieku, kiedy
to nieliczni Łużyczanie po zdobyciu wykształcenia poświęcili się badaniom
i naprawie stosunków wśród ludności łużyckiej. Pionierem tego ruchu był
Abraham F r e n c 1. Większość jego prac zachowała się w rękopisach. Najważniejsza z nich to licząca 1936 stron Historia populi et rituum Lusatiae
Superioris,
zawierająca znaczną ilość materiału ludoznawczego, dotyczącego
dawnych Łużyc. Praca ta została obecnie udostępniona
badaczom dzięki
sporządzeniu fotokopii oryginału.
W początkach XIX wieku ludoznawstwo łużyckie nabrało wielkiego rozmachu. Najwybitniejsi przedstawiciele narodu łużyckiego, jak Zejler, Radyserb-Wjela, Mućink, Hórnik, Jordan. Smole I' i inni, uważali pracę ludoznawczą za istotną część wspólnego zadania wszystkich światłych Łużyczan.
Obok pojedynczych zbiorów materiałów ruch ten stworzył wielkie dzieło
ludoznawstwa
łużyckiego, mianowicie
dwutomową
pracę Jana Arnośta

789
S m o l e l' j a pt. Pjesnicki hornych a ddnych Łuziskich Serbow (1841-1843).
Ten monumentalny
zbiór zawiera 331 pieśni górno-łużyckich
i 200 dolnołużyckich z melodiami i niemieckimi tłumaczeniami,
a ponadto pierwszy
zbiór łużyckich legend i bajek, przysłów oraz opis zwyczajów, strojów i statystykę Łużyc. Staraniem Niemieckiej Akademii Nauk ukazało się w roku
1953 nowe wydanie zbioru S m o l e l' ja.
Praca S m o l e l' j a pobudziła współczesnych do jeszcze żywszej pracy
zbieraczej. Zdaniem Adama G l a p y, którego uwagi na ten temat znajdują
się w niniejszym tomie "Ludu", wywarła ona wpływ na naj znakomitszego
naszego ludoznawcę, Oskara K o l b e l' g a, i stała się dlań wzorem przy
opracowaniu serii tomów "Ludu". W ten sposób nauka łużycka oddziałała
za polskim pośrednictwem
na całe ludoznawstwo europejskie w XIX w.
Dzieło Smolerja
i jego współpracowników
prowadził
dalej Arno~t
M u k a, dając m. in. szereg zasadniczych prac z dziedziny etnografii. Spośród nich wyróżnia się Serbska statistika
(1884-1886), przedstawiająca
sytuację ludnościową każdej wsi łużyckiej. M u k a zorganizował pierwszą
łużycką wystawę ludoznawczą w Dreźnie (1896), a następnie stworzył z jej
zbiorów łużyckie muzeum ludoznawcze w Budziszynie (1900) oraz przyczynił
się do stworzenia Oddziału ludoznawczego Macierzy Łużyckiej. W okresie
międzywojennym kierownictwo prac ludoznawczych na Łużycach objął Ota
W i ć a z. Zbierał on materiały ze wszystkich prawie dziedzin kultury ludowej. W pracy swej był właściwie osamotniony. Drobne prace ogłosili jeszcze
Bjarnat K l' a w c i Meranka Le s a w i c. Młoda inteligencja łużycka zaangażowała się w pracy kulturalnej
oraz w walce politycznej z faszyzującą
niemczyzną·
Ludem łużyckim i jego kulturą zajmowali się także uczeni sąsiednich
narodów - z Niemców A n t o n, M li 11 e 1', von S c h u l e n b u l' g, S c h n e ewe i s i inni oraz z Czechów Cerny, Kuba, Pata i inni. Z Polaków trwały
ślad w łużyckiej etnografii pozostawił Adam F i s c h e 1', Łużyczanie "Etnografia słowiańska", z. 2, Lwów-Warszawa
1932 oraz Rozwój łużyckich
badań etnograficznych,
"Ruch Słowiański", 1931, R. IV, nr 1-2, s. 49-52
Sporo mat.eriału o ludzie łużyckim znajduje się w naszych czasopismach,
zajmujących się specjalnie sprawami słowiańskimi, jak np. "Ruch Słowiański", często w postaci krótkich a ce~nych wiadomości kronikarskich
ukrytych wśród innego tekst.u. Olgierd N o w i n a ogłosił cenną rozprawkę pt.
Liczba i rozmieszczenie
Serbów Łużyckich,
1938. Ponadto należy wymienić
prace takich wybitnych polskich przyjaciół Łużyc, jak Tadeusz P o w i d z ki,
Józef K o s t l' Z e w s k i, Tadeusz Stanisław
G r a b o w s k i, Witold T as z y c k i, Tadeusz L e h r - S P ł a w i ń s k i, Józef W i d a j e w i c z i inni.
Niektóre sformułowania
mogą niekiedy budzić pewne zastrzeżenia, jednak
we wszystkich pracach możemy znaleźć dużo interesującego materiału.
W końcu maja 1945 roku II Armia Wo.iska Polskiego pod dowództwem
gen. Karola S w i e r c z e w s k i e g o zadała śmiertelny cios armiom hitle-

�790

791

rowskim pod łużyckim Budziszynem i wskrzesiła pamlęc wOJow Chrobrego.
Mocno okaleczone Łużyce rozpoczęły nowe życie. W stosunkach politycznych,
gospodarczych i kulturalnych
Łużyc dokonał się wielki przełom. Po dziewięciu wiekach walki i ucisku naród łużycki otrzymał zupełne i rzeczywiste
równouprawnienie
z narodem niemieckim w obrębie Niemieckiej Republiki
Demokratycznej.

spyt a literatura")
prof. dr Ota W i ć a z, Bozidar D o b r u c k y i Michał
N a w k a; drugą (Rjad B, "Stawizny a socjologija") Ernst P a l m, dr Alfred
M e t s k i Mercin Kaś p o r; wreszcie trzecią (Rjad C, "Ludoweda") dr Błazij N a w k a, Pawoł N e d o, Kurt P e t r i Jurij W i n a r. Ukazały się dotąd
trzy zeszyty, w których znajdujemy szereg wartościowych rozpraw i materiałów naukowych.

Kierownictwo życia kulturalnego Łużyc objęła ponownie naczelna organizacja łużycka "Domowina" (Zwjazk Łuziskich Serbowi pod przewodnictwem najpierw Pawła N e d y, a następnie Kurta KI' j e n c a. W roku 1948
Łużyce przeżyły swoją nową "wiosnę ludów", gdy sejm saski uchwalił
u~.tawę o zapewnieniu praw ludności łużyckiej. Powołano wtedy Łuziskoserbski Zahrjad Ludoweho Kubłanja i odtąd datuje się wspaniały rozwój
łużyckiej kultury ludowej. Łużyczanie otrzymali własne szkolnictwo państwowe i pierwsze łużyckie szkoły średnie. Odżyło czasopiśmiennictwo. Ukazały się nowe wydawnictwa - podręczniki szkolne i książki popularne, które·
mają wyrównać ogromne straty powstałe na tym odcinku wskutek szaleńczego niszcz·enia przez hitlerowców bibliotek łużyckich. Stworzono także
Łużycki Teatr Ludowy oraz 700-osobowy państwowy artystyczny zespół muzyczno-taneczny. Spelnia on ważną rolę w życiu kulturalnym
Łużyc, a ponadto występując często w wielu miastach niemieckich podbija serca słuchaczy i widzów i zdobywa je dla łużyckiej kultury ludowej. Plastycznym
wyrazem tych nowych czasów na Łużycach są barwne dwujęzyczne (łużyckie
i niemieckie) oficjalne napisy na drogach, ulicach, szkołach i urzędach, które
zadziwiają wszystkich i świadczą publicznie o tym, że język łużycki otrzymał
wreszcie na Łużycach pełne prawa obywatelskie.
W celu stworzenia Łużyczanom zaplecza naukowego powołano w roku
1951 ośrodek badawczo-naukowy,
organizujący samodzielne studia naukowe
na najważniejszych
odcinkach, tak bardzo potrzebnych dla umocnienia podstaw rodzimej kultury narodowej. Zadanie to spełnia Instytut dla Badań
nad Ludem Łużyckim w Budziszynie (lnstitut za Serbski Ludospyt). Dyrektorem jest jeden z najwybitniejszych
przedstawicieli
ruchu umysłowego
nowych Łużyc, Pawoł N o w o t n y, absolwent Uniwersytetu
Poznańskiego
oraz były nauczyciel gimnazjum polskiego w Gdańsku w okresie hitlerowskim. Instytut jest placówką Niemieckiej Akademii Nauk i nawiązuje do
wspaniałych
tradycji słynnej Macierzy Łużyckiej (Maćica Serbska). Dzieli
się on na trzy działy, obejmujące swymi pracami: 1) język i literaturę,
2) historię i socjologię oraz 3) etnografię. Chlubą Instytutu jest biblioteka,
licząca już ponad dwadzieścia tysięcy tomów, a zawierająca prawie wszystkie
stare rękopisy i druki łużyckie.
Organem Instytutu, zamiast dawnego "Casopisu Maćicy Serbskeje", jest
"Letopis" (rocznik) wychodzący w trzech seriach, odpowiadających
trzem
działom Instytutu. Naczelnym redaktorem jest Pawoł N o w o t n y, a wydawcą ,.Domowina". Poszczególne serie redagują: pierwszą (Rjad A, "Rece-

Ludoznawców polskich zainteresuje
specjalnie seria trzecia, zeszyt poświęcony ludoznawstwu
łużyckiemu.
Otwiera
go najwybitniejszy
ludoznawca łużycki prof. Pawoł N e d o swoją próbą ujęcia całokształtu dziejów
ludoznawstwa łużyckiego wart. Prehlad stawiznow serbskeje ludowedy. Ponadto Pawoł N e d o podaje cenne, posiadające jednak jeszcze znaczne braki,
uzupełnienia bibliografii ludoznawstwa łużyckiego, w opracowywanych
pod
jego kierownictwem
przez seminarium
ludoznawcze Instytutu
Łużyckiego
na uniwersytecie
w Lipsku Dodawki
do bibliografije
serbskeje ludowedy.
Praca ta zawiera 610 pozycji bibliograficznych
ułożonych według nowego
podzialu. Ponadto wspomniany zeszyt zawiera dwie prace etnograficzne bogato ilustrowane:
E. Kra w c, Prinosk
k studijam
Wojarowskeje
drasty
i E. D u c m a n, Kladżita cheza w Bezdowach. Cennym dodatkiem jest streszczenie w języku niemieckim, może zbyt lakoniczne, cennej i zasadniczej
pracy PawIa N e d y. Natomiast odczuwa się mocno brak części kronikarskiej
i sprawozdawczej,
która by informowała o pracach, zamierzeniach i osiągnięciach łużyckich ludoznawców. A prace te są bardzo intensywne. Odbywają
się okresowe konferencje
i zjazdy, które mają na celu przygotowanie,
glównie spośród nauczycielstwa
i młodzieży akademickiej
pracownikó'v"
terenowych
do zbierania materiałów
wśród ludu łużyckiego (jego pieśni,
podań i bajek, jego zwyczajów i wierzeń). Krótkie wzmianki o tym rejestruje miesięcznik "Rozhlad" (Przegląd), który jest odbiciem życia artystycznego, literackiego
i naukowego Łużyc. Naczelnym redaktorem
jest
znakomity artysta-malarz,
uczeń Skoczylasa oraz były redaktor
"Nowej
Doby", Merćin N a w a k ~ N j e c h o l' ń s k i, jednym
z jego zastępców
utalentowany
pisarz łużycki Jurij B r e z a n. W zespole redakcyjnym znajdujemy wiele nazwisk wybitnych mecenasów łużyckiej kultury ludowej.
W kronice "Rozhladu" (w zeszytach rocznika cz;wartego za rok 1954) znajdujemy krótkie sprawozdania z obrad sekcji ludoznawczej Instytutu, dotyczących uaktywnienia
pracy ludoznawczej na całym obszarze Łużyc, gromadzenia materiałów
etnograficznych
w muzeach oraz podjęcia wielkiej
akcji inwentaryzacji
w dziedzinie łużyckiej kultury ludowej.
Na ogólnołużyckiej konferencji ludoznawczej, która odbyla się w Budziszynie w końcu grudnia 1953 r., prof. Pawoł N e d o przedstawił nowe zadania, jakie mają wykonać łużyccy ludoznawcy. Temat ten zreferujemy
tu
nieco obszerniej, opierając się na wspomnianej pracy prof. N e d y o dziejach
ludoznawstwa łużyckiego. We wszystkich prawie dziedzinach praca ogranicza si~ do zbierania materiału. Lepiej opracowane są zwyczaje i obrzędy,

�793

792
częściowo również muzyka ludowa. Brak natomiast nawet skromnego przeglądu z zakresu kultury materialnej. Sytuacja jest o tyle cięższa, że znaczna
część skromnego materiału, nagromadzonego szczególnie w okresie międzywojennym, uległa zniszczeniu w czasie II wojny światowej. Duże opóźnienia w zakresie opracowań naukowych są na szczęście w pewnej mierze
rekompensowane
dzięki utrwaleniu materiałów ludoznawczych w dziełach
kultury i sztuki (poezja, proza, sztuki plastyczne, muzyka), poświęconych
łużyckiemu ludowi pracującemu.
P. N e d o postawił
I. Organizację

ludoznawstwu

łużyckiemu

jako główne zadania:

pra'cy:

1. Instytut dla Badań nad Ludem Łużyckim ma stać się ośrodkiem
wszelkiej pracy ludoznawczej. Instytut winien utrzymywać stały kontakt ze wszelkimi podobnymi instytucjami
krajowymi
i zagranicznymi w celu rozwoju tej pracy i W"ymiany wyników badań.
2. Instytut dla Badań nad Ludem Łużyckim planuje i koordynuje badania instytucji i prace indywidualne, a przede wszystkim wyznacza
zadania Instytutowi Łużyckiemu przy uniwersytecie w Lipsku, kieruje
i ułatwia pracę naukową młodej kadry, organizuje ekspedycje i przeprowadza inwentaryzację
w oparciu przede wszystkim o studentów
i nauczycieli.
II. Warunki pracy:
1. Instytut dla Badań nad Ludem Łużyckim winien sporządzić dokładną
bibliografię ludoznawstwa, zawierającą nie znane dotychczas pozycje.
Bibliografia
zostanie udostępniona
każdemu pracownikowi
naukowemu.
2. Należy założyć obszerne archiwum z dokumentacją przedmiotów i zagadnień kultury materialnej.
3. Powinny powstać centralne zbiory muzealne do pracy badawczej.
4. Najcenniejsze prace z dotychczasowej literatury, a obecnie niedostępnej , winny być ponownie wydane. Do nich należą pieśni S m o l e r j a,
prace Schulenburga
oraz słownik języka dolno-łużyckiego
Muki.
Mniejsze tego rodzaju prace należy mikrofilmować.
III.

Właściwą pracę:
1. Zmiany społeczne na wsi po roku 194.5.Stwierdzenie objawów gospodarczych i społecznych zmian na wsi, obserwacje skutków obecnego
rozwoju spółdzielni produkcyjnych.
W wyniku tych studiów należy
wysuwać konkretne propozycje zmierzające do polepszenia stosunków
na wsi i rozwoju nowej kultury wiejskiej.
2. Łużycki strój narodowy. Niezwłoczna inwentaryzacja
poszczególnych
grup strojów narodowych w obrazach, rysunkach i dokładnych opisach. Opracowanie monografii poszczególnych grup według ich rozwoju historycznego. Do takiego kolektywu roboczego powinien należeć

3.

4.
5.
6.

7.

artysta zdolny do wypracowania nowych projektów dla zespołów kulturalnych na podstawie tych studiów.
Łużyckie tańce narodowe. Stwierdzenie i zanotowanie jeszcze nie znanych tańców. Studia porównawcze. Zadanie miałby przejąć wykształcony naukowo choreograf, który byłby zdolny zestawić ze starych
elementów nowe tańce.
Studia muzyki narodowej, przede wszystkim instrumentalnej,
oraz nad
instrumentami
w celu ożywienia muzyki.
Inwentaryzacja
przedmiotów ludowej kultury materialnej i twórczej
sztuki ludowej przez ekspedycję.
Systematyczne zbadanie ważnych dla nas archiwów w poszukiwaniu
konkretnego materiału o stosunkach społecznych, gospodarczych i socjalnych łużyckiego ludu pracującego w przeszłości i założenie centralnego zbioru tych materiałów w Instytucie dla Badań nad Ludem
Łużyckim.
Opracowanie naukowe pieśni, bajek, legend, przysłów itd. w celu wydobycia przejawów krytyki społecznej i tendencji postępowych.

Zainteresowanie
nasze Łużycami i ich przebogatą kulturą ludową wzro··
sło znaczenie po zakończeniu drugiej wojny światowej. W nowej Europie
Polska spotkała się z Łużycami przy granicznej Nysie Łużyckiej. Odżyła
pamięć związków Łużyc z Polską na przestrzeni prawie tysiąclecia.
Odżyła
piękna łużycka pieśń ludowa o dobrym dla Łużyczan Bolesławie Chrobrym.
Już wiek dziewiętnasty wydał w Polsce wielu prawdziwych przyjaciół Łużyc.
Wspomnę tu jedynie dwa wybitne nazwiska: Wilhelm B o g u s ł a w s k i,
autor jedynych dziejów Łużyc, oraz Alfons P a r c z e w s k i, który często
przyjeżdżał na Łużyce i często stawał w ich obronie. Dawne tradycje
wznowił w 1945 r. w Polsce głównie Akademicki Związek Przyjaciół Łużyc
"Prołuż", który ze swej poznańskiej
centrali rozwinął pełną entuzjazmu
i rozmachu szeroką działalność na rzecz Łużyc. Spośród osiągnięć "Prołużu"
należy przede wszystkim wymienić zorganizowanie
akcji stypendialnej,
w wyniku której kilkudziesięciu młodych Łużyczan znalazło dobre warunki
studiów na wyższych uczelniach polskich
w Poznaniu,
we Wrocławiu
i w Krakowie. Dzisiaj prowadzą oni już odpowiedzialną pracę dla dobra
swego ludu. Na przykład mgr Anton N a w k a wykłada w gimnazjum łużyckim w Budziszynie, Marka R j e c k e c opracowuje podręczniki
dolnołużyckie i wraz z innymi kolegami uczy w gimnazjum łużyckim w Chociebużu. Mgr Hinc S e w c prowadzi pracownię językoznawczą Instytutu w Budziszynie, a wszyscy utrzymują kontakty naukowe z Polską, w której zdobyli
wyższe wykształcenie. Obok działalności "Prołużu", popularyzującego w oryginalnej formie piękno łużyckiej kultury ludowej, należy wymienić jeszcze
kilka pomniejszych towarzystw przyjaciół Łużyc oraz Polski Związek Zachodni, który w roku 1946 zorganizował w Poznaniu I Ogólnopolski Zjazd
Łużycoznawczy naukowców i działaczy społecznych. Bezpośrednie kontakty

�795

794
Polski z Łużycami wznowił po wOJnie autor niniejszego szkicu w czasie
swego pobytu na Łużycach w lutym 1947 r. Od tego czasu wiele zmieniło
się na Łużycach i to zdecydowanie na korzyść. Mogli się o tym przekonać
naoczni2 wybitni uczeni polscy, np. prof. Tadeusz L e h l.' - S p ł a w i ń s k f,
a niedawno (na wiosnę 1955 f.) prezes Polskiego Towarzystwa
Ludoznawczego prof. Józef G a je k.
Na Łużycach dokonuje się dziś wielki przewrót. W Niemieckiej Republice Demokratycznej,
prawie za rogatkami jej stolicy, żyje naród słowiański
i przeżywa
swoje odrodzenie
dzięki słowiańskiej
prężności
oraz poparciu
demokratycznego
rządu niemieckiego.
Ogromne
sumy pieniężne
wydaje się w Budziszynie i Chociebużu na rozwój łużyckiej kultury ludowej,
która przetrwała
zwycięsko wiele wieków bohaterskich
zmagań. Ludoznawstwo łużyckie znajduje się obecnie w pełnym rozkwicie.
Jedną z instytucji zagranicznych, z którą Instytut dla Badań nad Ludem
Łużyckim w Budziszynie utrzymuje kontakty naukowe i z którą wymienia
swoje wydawnictwa,
jest Polskie Towarzystwo
Ludoznawcze.
Alojzy

Matyniak

JOZEF BURSZTA, S P o ł e c z ,~ń s t w o i k a l.' c z m a. P l.' o p i n a c ja,
karczma
l sprawa
alkoholizmu
w społeczeństwie
pols k i m XIX w i e k u. Warszawa 1951, ss. 264.
Badania nad dziejami wsi i chłopa polskiego znamionuje
obecnie dość
znaczne ożywienie. Znajduje to swój wyraz zarówno
publikacji
coraz
liczniejszych materiałów źródłowych, jak i specjalnych badań monograficznych. Wśród tych ostatnich na osobną uwagę zasługują dwie prace J. B u rs z t y, poświęcone badaniu roli i znaczenia karczmy w życiu dawnej wsi
polskiej i niektórym pokrewnym zagadnieniom. Autor bowiem, z wykształcenia socjolog, pojął swoje zadanie dość szeroko i dał w konsekwencji interesujące i przynoszące sporo nowych spostrzeżeń opracowania
(omówieni~
pracy pt. Wieś i karczma zob. "Lud", t. XLI, cz. II).
W uwagach wstępnych do pracy Społeczeństwo i karczma autor zauważa,
że jest ona w pewnej mierze kontynuacją wydanej w 1950 r. przez Ludową
Spółdzielnię Wydawniczą książki pt. Wieś i karczma. Rola karcZ'my w życiu
wsi pańszczyźnianej.
W dalszym ciągu uwag autor wskazuje na dwie zasadnicze trudności, które trzeba było w toku opracowywania
pokonać, a mianowicie: 1. trudność wynikającą z wielkiej różnorodności i zmienności warunków gospodarczych
i społecznych XIX w. na naszych ziemiach, do czego
przyczyniał się też w znacznym stopniu podział ziemi między poszczególne
zabory; 2. trudność w zdobyciu odpowiednich materiałów źródłowych, dla
pozyskania których trzeba było przedsięwziąć
szerokie i uciążliwe poszukiwania. Trudności
te zdołał jednak autor na ogół szczęśliwie pokonać
i w rezultacie dał czytelnikom interesujące
studium.
Treść pracy ujął sam autor naj ogólniej w dalszym ciągu swych uwag

w

•

wstępnych: "Propinacja,
ruch społeczny przeciw pijaństwu ludu i karczma
stanowić będą odtąd trzy nieodłączne strony jednego strumienia
zdarzeń
społeczno-historycznych.
Rozpatrując każdą z nich zawsze będziemy musieli
mieć na oku resztę pozostałych, a wszystkie umieszczać głęboko w gospodarczo-społecznych
i politycznych
przemianach
powiązane"
(s. 14). Poza
zakres terytorialny
Polski wykracza rozdział ostatni (Kapitalizm
i karczma),
w którym przedstawione
zostały niektóre fakty ze stosunków niemieckich,
rosyjskich
i amerykańskich,
pozostające,
rzecz jasna,
w luźnym tylko
związku z całością pracy poświęconej w zasadzie stosunkom polskim.
Można było spodziewać się, że tego rodzaju tematyka pozwoli autorowi
spojrzeć na omawiane zagadnienia także oczyma etnografa. Liczniejsze nawiązania do zagadnień etnograficznych
znajdujemy
jednakże tylko w jednym z rozdziałów (VI), zatytułowanym
W niewoli nędzy, tradycji i karczmy.
I'rzy tej sposobności autor powołał się wielokrotnie
na pracę O. K o 1ber g a.
Wojciech

Hejnosz

ROMAN REINFUSS, P o l s k i e d r u k i l u d o wen a p ł ó t n i e, Warszawa 1953, ss. 256, 198 rycin, XVI tablic, l mapa.
Autor podkreśla we wstępie, że zagadnienia ludowych druków w Polsce
pragnie rozpatrzyć z punktu widzenia materializmu historycznego, przy czym
pewien wzór opracowa1'J, stanowi praca N. N. S o b o l e w a, Nabojka w Rosji,
historia
i sposób roboty;
stawia więc sobie ambitne cele uchwycenia
historii tej gałęzi przemysłu ludowego, jego genezy, rozwoju i upadku w powiązaniu ze stosunkami gospodarczymi i społecznymi.
W pierwszym rozdziale, w oparciu o prace G. S c h a e f e r a, R. F o rl.' e r a i F. B o c k a, daje autor
przegląd wyników badań nad pochodzeniem
ttchniki
drukowania
płócien; uzupełniając
je danymi S o b o l e w a i M.
W i s z y, a także P. J i l.' i k a i in .. Całość zagadnienia rozpatruje
autor na
tle stosunków gospodarczych, zwłaszcza na tle rozwoju przemysłu włókienniczego. Wprowadzenie
do dyskusji
materiałów
wschodnio-słowiańskich,
zwłaszcza rosyjskich,
pogłębia analizę. Należy uznać i podkreślić
trafną
tezę autora, która jest poszerzonym poglądem J. P. F u r m a n a, że druki
na płótnie jako przemysł ludowy pojawiają się nie wcześniej niż w pierwszej połowie XIX w.; są bowiem końcowym rezultatem dawnego przemysłu
tekstylno-farbiarskiego,
któremu kres położył wynalazek perotiny. Technika
ludowego drukarstwa na płótnie przetrwała przez jakiś czas w środowiskach
miejskich i małomiasteczkowych,
by w końcu ulec wielkiemu przemysłowi.
W rozdziale II podaje autor historię drukarstwa
tekstylnego w Polsce;
w wywodach swoich jednak opiera się w małej mierze na badaniach archiwalnych,
natomiast
wyzyskuje
dotychczasową
literaturę
przedmiotu.
W świetle tego materiału trudno orzec, czy XV w. jest rzeczywiście tym
okresem, w którym wprowadzono
na Sląsku, w Małopolsce i w Międzyrzeczu Wielkopolskim technikę drukowania płócien,

�796

7lJ7

Z okresu od połowy XVIII w. autor zebrał więcej materiałów; porusza się
swobodnie, szkicuje rozwój tej gałęzi przemysłu, trafnie podkreśla stosunki
społeczne, narodowościowe,
odzwierciedlające
się w rozwoju lub upadku
omawianego przemysr;l. Niewątpliwym
osiągnięciem autora jest uściślenie
zasięgu ręcznych druków w Polsce; także analiza przedmiotu. W rozdziale
III autor przęprowadził analizę typów desek, rozpatrzył ich pochodzenie na
tle stosunków produkcyjnych
w tej gałęzi przemysłu. Równie dokładnie
zanalizował technikę drukowania; zestawiony materiał stanowi trwały wkład
do historii rzemiosła w Polsce, tłumaczy też przekonywająco problematykę
drukarstwa ludowego. Szczególnie zagadnienie wzorników drukarskich rzuca
ciekawe światło na węzłowy problem rozpowszechniania
się ornamentów
ludowych i ich pochodzenia.

W rozdziale VI omówił autor analogie i różnice między polskimi drukami
tekstylnymi
a wyrobami sąsiedzkimi. Trafne wydaje się ustalenie dwu
stref wpływów: wschodniej i zachodniej; uzasadnienie tej tezy jest wnikliwe
i przekonywające.
Praca świadczy o rzeczo\vym i metodycznym opanowaniu problematyki
etnograficznej.
Będzie również bardzo instruktywna
dla naszych ośrodków
produkcji tekstylnej.
Józef

ROMAN REINl"USS, G a l' n c a l' s t w o l u d o w e, Warszawa 1955 r.,.
ss 94, rycin w tekście 54, tablic 47.
Powojenna literatura etnograficzna otrzymała w pracy R. R e i n f u s s a
drugie, obszerniejsze ujęcie zagadnień garncarstwa
wiejskiego. Pierwszym
była praca W. H o ł u b o w i c z a Garncarstwo
wiejskie
zachodnich
terenów Białorusi,
wydana w roku 1950. Opracowanie to, mające zasadniczo
charakter
studium porównawczego
do celów analizy materiału archeologicznego i obejmujące tylko skrawek polskiego terytorium etnicznego, ze
względu na wartość przedstawionego materiału zostało uznane za najwyższe
osiągnięcie w naszej literaturze etnograficznej na temat garncarstwa 1. Praca
R. R e i n f u s s a ma zupełnie inny charakter.
Jest to praca popularna,
przeznaczona dla szerokiego kręgu czytelników, z akcentem na problematyce
artystycznej.
Stanowi
ona jednak
podsumowanie
całokształtu
naszych
dotychczasowych
wiadomości
o polskim
garncarstwie
ludowym
także
w zakresie ważniejszych zagadnień technicznych
i wypełnia, jakkolwiek
tylko prowizorycznie, dotkliwą lukę w literaturze etnograficznej
o garncarstwie. Nie można jej porównywać z pracą W. H o ł u b o w i c z a, sta·
nowi jednak podobnie niezbędną pozycję w bibliotece każdego etnografa.

Omówiwszy szczegółowo historię techniki drukarskiej
na płótnie autor
przeszedł w rozdziale IV do analizy ornamentu. Przeprowadził analizę poszczególnych elementów, jak też i zespołów tworzących układy spoiste.
W części tej oparł się wyłącznie na obfitym materiale zebranym przez
siebie. Pewnym niedociągnięciem jest brak ilościowego zestawienia desek,
wzorów i płócien dla poszczególnych regionów. Sądzę, że przy analizie formalnej można było osiągnięte wyniki zestawić w tabele o charakterze statystycznym, wówczas analiza zawarta w tekście, jak i wyniki końcowe
wypadłyby bardziej przekonywająco.
Zwłaszcza wyraźniej zarysowałyby się
wszelkie tendencje do współwystępowania
zespołów elementów na określonych obszarach.
W rozdziale V próbuje omówić wyniki uzyskane w zakresie typologicznego ujęcia materiału ornamentacyjnego
w perspektywie historycznej. Materiał ten, przew&lt;lżnie nie datowany i o niedokładnie określonej proweniencji,
utrudniał mu pracę. Dlatego też autor postawione sobie zadania zrealizował
na drodze porównawczej, szeroko podmalował tło, omówił style historyczne,
tkaniny wartościowe, drukarstwo na skórze, wykrył w zakresie ornamentacji
druków na płótnie wpływy wymienionych dziedzin. Jest to naj wnikliwsza
część pracy, wnosząca poważny dorobek w dziedzinę dziejów kultury ludowej. Podkreślić należy, że autor starał się wykryć w ludowych drukach
na płótnie tradycję sztuki ludowej, w związku z tym poddał krytyce poglądy F o l' l' e l' a; ostatecznie jednak wnioski nie wypadły tu przekonywająco, tak zresztą, jak niecałkiem przekonywająca
jest cytowana w tym
dziale praca G l' e n i u k a. Zajęcie odrębnego
stanowiska
wymagałoby
jeszcze przeanalizowania
materiału i udokumentowania
go ilustracjami.
Wartościowa jest również część pracy, w której autor przeprowadza
regionalizację obszaru Polski pod kątem widzenia druków na płótnie. Jasne,
żo zróżnicowanie
to nie jest uwarunkowane
starym podłożem etnicznvm, złożyły się bowiem na to procesy nowsze, niewiele starsze od ludowych druków na płótnie.

Gajek

.

1

i

Praca składa się z pięciu rozdziałów omawiających kolejno: dzieje garncarstwa w Polsce, technikę wyrobu i sprzedaż naczyń glinianych, genezę
i rozwój różnych rodzajów naczyń, zagadnienia formy i zdobnictwa oraz
charakterystykę
poszczególnych rodzajów ceramiki ludowej. Pracę uzupełnia
"łowo wstępne wyjaśniające
potrzebę opracowania
tematu oraz rozdział
z uwagami o różnych aktualnych
zagadnieniach
rzemiosła garncarskiego .
Przy takim zwężeniu problematyki, a zwłaszcza przy rezygnacji z charakterystyki regionalnej, która dla czytelnika byłaby może największą atrakcją,
a którą omówienie poszczególnych rodzajów ceramiki niezupełnie równoważy, zamieszczanie uwag na temat
sprzedaży
wyrobów
ceramicznych
przez garncarza wydaje się raczej zbyteczne. Poza tym budowa pracy
przekonywająca
i przejrzysta.
O wartości pracy decydują poza wspomnianymi
na wstępie również
inne momenty. Tak na przykład autor podniósł i uwypuklił historyczną
I

Patrz

rec.

J. Gajka

"Lud",

XLI.

s. 1068.

�798
wartość pojęcia garncarstwa
ludowego. Spostrzeżenia
jego nie są własne;
zaczerpnął je z prac archeologów radzieckich i z głosów polskich w dyskusji
nad zakresem pojęcia sztuki ludowej i zastosował umiejętnie
do analizy
etapów rozwoju garncarstwa
w Polsce, uzyskując obraz szkicowy, jasny
i tym bardziej cenny, że w dotychczasowych
opracowaniach
bądź w ogóle
nie brany w rachubę, bądź przedstawiany
nader mgliście. Poza tym, autor
zadał sobie trud wydobycia na jaw genezy wyrobów współczesnej ceramiki
ludowej i ustalenia ich chronologii oraz pokusi! się o przedstawienie
zmienności form ceramicznych
w czasie. Wysiłek ten, wobec ogromnego niedostatku źródeł i badań w tej dziedzinie oraz wobec konieczności ostrożnego
posługiwania się metodą typologiczną, nie doprowadził rzecz jasna do zupełnie zadowalających
rezultatów i wyniki uzyskane przez autora posiadają
w dużej mierze wartość tylko roboczą, niemniej uwaźać je należy za duźy
krol{ naprzód.
Dalsza, ważniejsza zaleta tej pracy to rezygnacja z efektownych, w dotychczasowej
praktyce
niekiedy
stosowanych,
wielce
niebezpiecznych
a w gruncie rzeczy ahistorycznych
prób zestawiania współczesnej ceramiki
ludowej z ceramiką okresu protohistorycznego.
Zasługuje wreszcie na podkreślenie
fakt, że zagadnienia
artystyczne
garncarstwa
zostały opracowane
wzorowo. Autor wyszedł poza konwencjonalne i w pracach o charakterze popularnym zwykle tolerowane określenia w rodzaju: "szlachetność kształtów", "nieprzeładowanie
w ozdobie",
"wielobarwność",
"bogactwo rytu" itp. Dążąc do uchwycenia istoty strony
artystycznej
dzieł garncarstwa
ludowego przeprowadzi!
gruntowną analizę
wszystkich możliwych elementów estetycznych
wchodzących w tym wypadku w rachubę. Drobiazgowość tej analizy doprowadzHa wprawdzie do
powstania
szeregu dłużyzn, ale ukazała również, na czym polega często
podkreślana,
lecz nie uchwycona
dotąd dokładnie
wartość
artystyczna
wyrobów garncarskich,
i pozwoliła wnioskować, że do krytyki artystycznej
wyrobów ludowych można i należy stosować takie same kryteria, jakie
obowiązują przy ocenie dzieł rzemiosła artystycznego.
Nie udało się wszakże autorowi uniknąć kilku niedociągnięć. Jednym
z nich jest tytuł dzieła. Autor, dając liczne dowody starannej,
wnikliwej interpretacji
stosowanych
w pracy terminów,
nie dostrzegł dużego
prawdopodobieństwa
błędu w interpretacji
samego terminu garncarstwo.
Ow prawdopodobny
błąd wynika z wywodzenia
garncarstwa
od garnka,
naczynia przewodniego całej ceramiki słowiańskiej, zamiast, co jest bardziej
prawdopodobne,
a na co zwrócili już uwagę uczeni radzieccy (B. R y b ak o w, Riemieslo Driewniej
Rusi, Moskwa, s. 352), od garna, czyli pieca
do wypalania
wyrobów ceramicznych,
zarówno naczyń, jak też różnych
innych przedmiotów
użytkowych,
nawet związanych
z architekturą
(np.
kdle) oraz galanterii glinianej. Autor, jeżeli zdawał sobie sprawę z poważnych wątpliwości
terminologicznych
w tym zakresie, a chciał ograniczyć

799
się w pracy do najobszerniejszej
i najważniejszej
grupy wyrobów ceramicznych, jaką stanowią naczynia, mógł i powinien był dać swej pracy
tytuł dokładnie odpowiadający
jej zawartości,
a nie budzący zastrzeżeń
natury semantycznej.
Inna usterka to zbytnie "odetnografizowanie"
pracy, wyrażające
się
między innymi w rezygnacji z przeprowadzenia
choćby najogólniejszych
obserwacji
nad związkami przestrzennymi
ceramiki polskiej. Obowiązek
ostrożności w przeprowadzaniu
zestawień formalnych
przy braku odpowiednich badań był niewątpliwie dużą przeszkodą. Przeszkodą taką jednak
był również brak materiału obserwacyjnego
odnoszącego się do związków
czasowych ceramiki, z którym autor uporał się w sposób nie budzący
zasadniczo zastrzeżeń. Ograniczając się do wskazania analogii (z Ukrainą,
Czechami i Niemcami) nie uwzględnił autor potrzeb masowego odbiorcy,
którego może mniej interesować będą drobiazgowe rozważania nad strukturą motywu zdobniczego, niż interesowałyby
go cechy wyrobów ludowych
wspólne dla Słowiańszczyzny,
Europy, całego świata i ich różnice, czyli
właśnie to, co stanowi odzwierciedlenie
indywidualizmu
narodowego. Nie
trzeba dodawać, że dla etnografa
uwzględnienie
tego momentu miałoby
specjalne znaczenie.
Budzi wątpliwość
twierdzenie
autora o regresji
siwaków
w okresie
wczesnego średniowiecza.
W posiadanym
obecnie materiale wykopaliskowym z wczesnego średniowiecza widoczny jest wprawdzie spadek ilościowy
produkcji naczyń o barwie siwej, nie jest to jednak wystarczająca
przesłanka do wyciągnięcia powyższego wniosku. Technika redukcyjna
wypalania dająca naczyniu kolor siwy znana była w Polsce od czasów "przedhistorycznych" i utrzymała się do dzisiejszego dnia.
Trudno przypisać ustępowanie bardzo starej techniki redukcyjnej
obniżeniu się poziomu garncarstwa
w okresie po wędrówkach
ludów. Równie
trudno powiązać je z jakimikolwiek
znanymi
przemianami
w technice
garncarskiej,
zachodzącymi
we wczesnym
średniowieczu.
Zupełnie
już
trudno dopuścić możliwość renesansu
ceramiki
siwej w pełni średniowiecza, tj. wtedy gdy pojawia się i zaczyna upowszechniać
polewa. Zjawisko, które uderzyło autora, odnosi się najprawdopodobniej
do ceramiki
pochodzącej z ośrodków miejskich, które widocznie w tym czasie wprowadzać zaczęły modę czerwonego
czerepu
przeznaczonego
do przyjęcia
szkliwa (szczegółowego wyjaśnienia tego zjawiska oczekujemy od archeologów). Ceramika ta miała wówczas swoją własną
linię rozwojową
i nie
odzwierciedla stanu, w jakim znajdowała się współczesna jej ceramika wsi.
Teza ta ma charakter dyskusyjny, nie kwalifikujący
się do zamieszczenia
w opracowaniu
popularnym,
tym bardziej że czerpać będą z niego nie
tylko miłośnicy sztuki ludowej. Nie przekonuje
także zamiana
utartej
w literaturze
etnograficznej
nazv"y naczyń bańkowatych
lub tykwowatych na nazwę "fl"szkowate".
Ba.ńka czy tykwa
określa kształt niegorzej

�800

u

M

od niemieckiej fLaszki, a na pewno wyraźniej wskazuje na genezę tego
niezmiernie ciekawego naczynia. Autor nie wikłał się w tej pracy w precyzyjne rozróżnienia formalne ani nie trzymał się podziałów tradycyjnych
(odstąpienie od tradycyjnego a niezupełnie uzasadnionego podziału garnków
na beczułkowate i dzieżkowate należy zanotować jako jedną z wielu wartościowych nowości pracy), niepotrzebnie
jednak kusił się o nowatorskie
ujęcie tam, gdzie na razie nie jest to ani możliwe, ani konieczne.
Wymienione usterki pracy wynikają z faktu, że autor stanął
przed
zagadnieniem mało jeszcze znanym i wykonać musiał pracę pionierską, przy
której o pomyłki nie trudno. Praca nad książką była żmudna, toteż jej
ukazanie się trzeba powitać z radością.
Szkoda tylko, że autor nie załączył mapy rozmieszczenia wymienionych
w pracy ośrodków garncarskich.
Tadeusz

z

E

A

OD REDAKCJI

Delimat

,i

Dział Muzealny od lat prowadzony w "Ludzie" ma za zadanie informowanie o materiałach
znajdujących
się w muzeach, a także przedstawianie braków i potrzeb w tym zakresie.
Naukowa
i społiecz,np-wychowawcza
rola muzeów jest w Polsce
coraz większa, toteż redakcja "Ludu" pragnie poświęcić im szczególną
uwagę w związku
z potrzebą koordynacji
Arac dotyczącY'c'h ludoznawstwa.
Obecnie zebrano sprawozdania
ponad 60 muzeów
posiadających
zbiory etnograficzne.
W niniejszym
tomie opublikowano
tylko część *.
Sprawozdania
te, obejmująoe okres d'o końca 1954 r., dają wgląd w osiągnięcia uzyskane w ciężkich powojennych
warunkach
oraz ilustrują
obecny, jakże trudny stan muzealnictwa
etnograficznego
w całej Polsce.
Liczby
określające
ilość zabytków
świadczą o latach wysiłków,
zapału, ofiarności, a nieraz i wyrzeczenia
się możliwości
opracowywania i publikowania
tych dokumentów
przeszłości.
Pracownicy
muzealni dźwigają bowiem ciężar poszukiwania
i zdobywania
w terenie
zabytku i jego dokumentacji
oraz całej żmudnej i niewdzięcznej
pT'acy
przy inwentaryzacji,
katalogowaniu,
konserwacji
i ekspozycji
zbiorów.
Tym często mało znanym pracownikom
muzealnym,
którym muzea
zawdzięczają
swój rozwój lub przetrwanie
w latach wojny, należą się
wyrazy szczególnego uznania.
Woj. białostockie
MUZEUM PRZYRODNICZO-LEŚNE

W BIAŁOWIEŻY

Muzeum Przyrodniczo-leśne
przy Białowieskim Parku Narodowym jako
ośrodek wystawowy podległe jest Ministerstwu
Leśnictwa i nie jest instytucją samodzielną, lecz wchodzi w skład Białowieskiego Parku Narodowego .

•

.• Reszta sprawozdań
oraz artykuł
Marii Znamierowskiej-Priifferowej
syntetyzujący
je i poruszający
najpilniejsze
problemy muzealnictwa etnograficznego ukażą się w "Ludzie", w t. XLIII. W tomie tym zamieszczony
będzie także spis muzeów. Ze względu na trudności wydawnicze, pragnąc
umożliwić druk wszystkich sprawozdań, redakcja zmuszona była w niektórych wypadkach poczynić konieczne skróty, nie zawsze mając już możność
porozumienia się z autorClmi. których prosi o wyrozumiałość,
51 ..Lud",

t. XLII

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="11388" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="11366">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/7b23eabb5f6ea9483ff69b86235c435c.pdf</src>
        <authentication>2bab1ca49bb659fc4bba7b1d4138ec21</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135652">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:141</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135653">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135654">
                <text>1955</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135655">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:121</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135656">
                <text>Muzea / LUD 1955 t.42 cz.2</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135657">
                <text>LUD 1955 t.42 cz.2,s.801-878</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135658">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135659">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135660">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="135661">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135662">
                <text>u

800
od niemieckiej flaszki, a na pewno wyraźniej wskazuje na genezę tego
niezmiernie ciekawego naczynia. Autor nie wikłał się w tej pracy w precyzyjne rozróżnienia formalne ani nie trzymał się podziałów tradycyjnych
(odstąpienie od tradycyjnego a niezupełnie uzasadnionego podziału garnków
na beczułkowate i dzieżkowate należy zanotować jako jedną z wielu wartościowych nowości pracy), niepotrzebnie
jednak kusił się o nowatorskie
ujęcie tam, gdzie na razie nie jest to ani możliwe, ani konieczne.
Wymienione usterki pracy wynikają z faktu, że autor stanął przed
zagadnieniem mało jeszcze znanym i wykonać musiał pracę pionierską, przy
której o pomyłki nie trudno. Praca nad książką była żmudna, toteż jej
ukazanie się trzeba powitać z radością.
Szkoda tylko, że autor nie załączył mapy rozmieszczenia wymienionych
w pracy ośrodków garncarskich.

z

E

A

OD REDAKCJI
Dział Muzealny od lat prowadzony w "Ludzie" ma za zadanie informowanie o materiałach
znajdujących
się w muzeach, a także przedstawianie braków i potrzeb w tym zakresie.
Naukowa
i społieczm,p-wychowawcza
rola muzeów
jest w Polsce
coraz większa, toteż redakcja "Ludu" pragnie poświęcić im szczególną
uwagę w związku
z potrzebą koordynacji
p:rac dotyczący-c'h ludoznawstwu.
Obecnie zebrano sprawozdania
ponad 60 muzeów
posiadających
zbiory etnograficzne.
W niniejszym
tomie opublikowano
tylko część '".
Sprawozdania
te, obejmujące okres do końca 1954 r., dają wgląd w osiągnięcia uzyskane w ciężkich powojennych
warunkach
oraz ilustrują
obecny, jakże trudny stan muzealnictwa
etnograficznego
w całej Polsce.
Liczby
określające
ilość zabytków
świadczą o latach wysiłków,
zapału, ofiarności, a nieraz i wyrzeczenia
się możliwości
opracowywania i publikowania
tych dokumentów
przeszłości.
PmcOiwnicy
muzealni dżwigają bowiem ciężar poszukiwania
i zdobywania
w terenie
zabytku i jego dokumentacji
oraz całej żmudnej i niewdzięcznej
pracy
przy inwentaryzacji,
katalogowaniu,
konserwacji
i ekspozycji
zbiorów.
Tym często mało znanym pracownikom
muzealnym,
którym muzea
zawdzięczają
swój rozwój lub przetrwanie
w latach wojny, należą się
wyrazy szczególnego uznania.

Tadeusz Delimat

Woj. białostockie
MUZEUM PRZYRODNICZO-LEŚNE

W BIAŁOWIEŻY

Muzeum Przyrodniczo-leśne
przy Białowieskim Parku Narodowym jako
ośrodek wystawowy podległe jest Ministerstwu Leśnictwa i nie jest instytucją samodzielną, lecz wchodzi w skład Białowieskiego Parku Narodowego.

•i

,. Reszta sprawozdań
oraz artykuł
Marii Znamierowskiej-Priifferowej
syntetyzujący
je i ,poruszający najpilniejsze
problemy muzealnictwa etnograficznego ukażą się w "Ludzie", w t. XLIII. W tomie tym zamieszczony
będzie także spis muzeów. Ze względu na trudności wydawnicze, pragnąc
umożliwić druk wszystkich sprawozdań, redakcja zmuszona była w niektórych wypadkach poczynić konieczne skróty, nie zawsze mając już możność
porozumienia się z autor&lt;'lmi. których prosi o wyrozumiałość.
51 ..Lud".

t. XLII

�802

l,
.,

Założone w 1922 r. posiada własny lokal z roku 1936, o ogólnej powierzchni
546,26 m2•
Muzeum obejmuje: a) kasę, b) 3 sale wystawowe, c) bibliotekę, obecnie
należącą do Instytutu
Badawczego
Leśnictwa,
obejmującą
2800 tomów
naukowych, d) salę botaniczną w stadium organizacji i e) gazownię do
konserwacji okazów ..
Muzeum posiada własne okazy puszczańskie w ilości 2546 sztuk. W działach: a) przyrodniczym - 2481 sztuk, b) historycznym 4 okazy i c) innych
(bartnictwo) - 61 okazów.
Do prac dydaktyczno-społecznych
Muzeum należy zaliczyć obsługę wycieczek. W ubiegłym roku zwiedziły Muzeum 10743 osoby.
Obecne zadanie Muzeum - to gromadzenie zbiorów botaniczno-puszczańskich oraz prace naukowo-badawcze
Białowieskiego
Parku Narodowego i Instytutu Badawczego Leśnictwa.
Edmund

3 II 1955 r.

Wagner

MUZEUM W BIAŁYMSTOKU
(ul. Kilińskiego 6)

1.
2.
3.
4.
5.
6.
7.
8.
9.
lU.

11.
12.
13.

Tkaniny
Plecionkarstwo
Obróbka włókna
Obróbka włosia i kory
Rybołówstwo
Obróbka gliny
Rolnictwo .
Przygotowywanie
i przechowywanie
Miary (woj. białostockiego)
Bartnictwo
pszczelnictwo
Łowiectwo
Stroje
Sztuka ludowla

pokarmu

,

.

i

~,
f

{

t
..~

i
.j

I

Muzeum w Białymstoku, podległe Muzeum Narodowemu w Warszawie,
mieści się w budynku zabytkowym z połowy XIX w. (były dom koniuszego),
odbudowanym w roku 1950. Powierzchnia sali wystawowej wynosi 145 m!.
Ilość ogólna zbiorów etnograficznych
wynosi łącznie 276 sztuk, w tym:
53
17
12
4
21
13
51
5
2
6
4
17
61

803

···.i.

ł
!

Muzeum nie prowadzi własnych badań terenowych.
W 1952 i 1953 r.
wystaw etnograficznych
nie było.
Wszystkie eksponaty
etnograficzne
są zinwentaryzowane
i skatalogowane.
Biblioteka zawiera zbiory z różnych dziedzin nauki. Stan ogólny wynosi
582 pozycje, w tym 56 tomów z zakresu etnografii
oraz 11 czasopism
bieżących, polskich.

Muzeum nie posiada archiwum i nie prowadzi prac naukowych. Obecnie
trwają prace nad przygotowaniem
działu etnograficznego
(dział tkactwa
regionalnego w historycznym
ujęciu) oraz nad wystawą sztuki ludowej
Białostocczyzny,
którą przygotowuje
się na X-lecie Wyzwolenia. Przy
organizowaniu
działu tkactwa kierowano się tym, iż region białostocki
jest żywym ośrodkiem tego rzemiosła, a w szczególności słynnych dywanów
"podwójnych" .
Muzeum posiada częściowo zorganizowaną
pracownię
fotograficzną;
pracowni konserwatorskiej
nie posiada.
W roku 1953 wszczęto w Muzeum akcję społeczno-oświatową.
Tematem
wygłaszanych odczytów były zagadnienia z dziedziny historii sztuki.
Muzeum w Białymstoku nie korzysta ze wszystkich lokali mieszczących
się w budynku, gdyż drugie piętro jest zajęte przez dwie instytucje, które
nie podlegają
Ministerstwu
Kultury
i Sztuki. Do dyspozycji Muzeum
jest tylko jedna sala wystawowa
na I piętrze, w której urządza się
wystawy czasowe.
W roku bieżącym, o ile zostaną odzyskane pomieszczenia na drugim
piętrze, poza działem tkactwa regionalnego
powstanie
dział archeologii
regionalnej.
Zofia Bawarska
24 V 1954 r.
MUZEUM W ŁOMZY
(ul. Gen. Świerczewskiego 18)
Muzeum mieści się naprzeciw parku Ludowego, w kamienicy czynszowej
na II piętrze.
Zajmuje ono dwie sale (I sala 6,5 m2 i II sala 66 m2) i przedpokój (4 m!):
Ze względu na szczupłość lokalu część klatki schodowej użyto do ekspozycji zbiorów.
Ilość okazów oryginalnych i modeli (własnych i depozytów) wynosi 1532.
Przedstawiają
się one następująco:
1. Zbieractwo
9
2. Łowiectwo
2
3. Rybołówstwo
9
4. Hodowla zwierząt (pasterstwo)
22
5. Bartnictwo
i pszczelnictwo
.
2
6. Rolnictwo
18
7. Przygotowywanie i przechowywanie pokarmów.
46
8. Obróbka drewna, kory, wici, słomy, trzciny itp.
40
9. Obróbka włókna, lnu, konopi, wełny .
14
10. Obróbka surowców zwierzęcych
(kości, rogu,
skór, włosia, szczeciny, wosku)
7
11. Obróbka gliny, kamieni, kruszców, np. bursztynu
(narzędzia,
warsztaty,
wyroby)
wraz
z ceramiką i wyrobami żelaznymi
435
il*

,.

)

�804

805
12.
13.
14.
15.
16.

17.
18.
19.
20.
21.

Odzież, strój, ozdoby (tkaniny)
Budownictwo
(oryginały i modele)
Sprzęty domowe
Transport
i komunikacja
Sztuka
ludowa
(rzeźba, drzeworyty,
obrazy
malowane
na szkle, zdobnictwo
w zakresie
tkactwa, hafty, koronki, wycinanki itp.)
Instrumenty
muzyczne .
Zabawkarstwo
.
Przedmioty
związane z obrzędami
zwyczajami (np. palmy, pisanki)
Przedmioty
magiczne
Miary, wagi
Razem:

Wszystkie zbiory pochodzą
1. Z woj. warszawskiego
2.
białostockiego
3.
"
olsztyńskiego,

z Polski:
.

146
36
32
15

569
14

]9
91
2

t
1

ralnym, popularnonaukowym,
jak również ideologicznym.
Ogólna liczba
pozycji wynosi 436. Spośród czasopism bieżących do roku 1950 prenumerowano "Życie Białostockie", do 195] roku miesięcznik "Meander" i "Literaturę
Radziecką"·
Możliwość rozwoju biblioteki w Muzeum w Łomży wyłoni się z chwilą
poszerzenia lokalu i dostarczenia
kredytów potrzebnych
na zakup odpowiednich książek.
Muzeum posiada:
1. Fotografie dotyczące życia ludu w liczbie
48
2. Rysunki
85
3. Mapy, druki, napisy
48
Razem:

4
1532
992

Na podstawie zbiorów i materiałów
muzealnych były kustosz Muzeum
dr Adam C h ę t n i k opracował publikacje pt.:
1. Muzeum
Północno~mazowieckie
w Łomży
("Kwartalnik
Muzealny",

I

1949);

484

gdańskiego

itp.
Razem:

2.

'56
1532

Z braku odpowiednich
środków
Muzeum w Łomży prowadzi
tylko
dorywczo badania terenowe. W związku z projektowaną
wystawą zi~lars.ką
w Łomźy, przy okazji przeprowadzone
są badania i wywiady w teJ dZI~dzinie w dorzeczu Narwi środkowej.
W oparciu
o zbiory i pracowmę
wecjalną
w Muzeum w Łomży są przeprowadzane
dalsze badania miejscowego bursztyniarstwa
(doc. dr A. C h ę t n i kl.
Od marca 1948 r. do listopada 1953 1'. otwarta była wystawa stała pt.
Kultura Materialna północno-wschodniego
Mazowsza, a od listopada 195.3 r.
wystawa stała pt. Kultura i Sztuka Kurpiowska.
W związku z powyzszą
wystawą przedstawiono
w krótkości: podłoże, na którym wyr?sła kultura
kurpiowska, opracowano zajęcia kurpiowskie oraz sztukę kurplOw~ką.
.
Wszystkie zbiory etnograficzne
(i inne) są wpisane do katalogow dZIałowych, które założono jako:
1. Katalogi działowe etnografii i sztuki ludowej
2.
ceramiki współczesnej
3."
wycinanek
4.
pisanek
5
bursztyniarstwa
(część).
~becn;~ przepr~~adza
się uzupełnienia powyższych katalogów, by zb~ory
etnograficzne
móc wpisywać do księgi inwentarzowej.
Zbiory bursztymarskis kończy się wpisywać do księgi inwentarzowej.
Biblioteka muzealna ma charakter
ogólny, specjalnych
działów nie
posiada. Obejmuje ona książki zarówno o charakterze
oświatowo-kultu-

181

1
1
!

j

O bursztynie

w Polsce

("Muzeum

Ziemi", 1951);

nad Narwiq
(Polskie Towarzystwo
Ludoznawcze 1952). Dalsze prace są w przygotowaniu.
P r a c e o r g a n i z a c y j n e M u z e u m. Po wyzwoleniu Polski grupa
obywateli miejscowych
zajęła się zbieraniem
w terenie eksponatów
dla
mającego powstać Muzeum w Łomży. W roku 1948 nastąpiło jego otwarcie.
Przy Muzeum zorganizowano
dział bursztyniarski,
jedyny tego rodzaju
w Polsce, urządzono pracownię bursztyniarską
dla celów naukowo-badawczych i magazyn cennych, a nie wykorzystanych
na wystawie zabytków.
W roku 1951 zorganizowano
miejscową wystawę bursztyniarską
przy
Muzeum Ziemi w Warszawie i opracowano szereg prac do druku z zakresu
bursztyniarstwa
(zob. publikacje). Ponadto Muzeum urządziło kilka wystaw
czasowych, jak:
1. Wystawę bursztyniarską
w 1949 r.
2. Wystawę tkactwa i strojów miejscowych
w 195'0 r.
3. Wystawę sztuki ludowej w 1951 r.
W końcu 1951 r. nastąpiła
zmiana ekspozycji
na wystawie
stałej~
a w końcu maja br. Muzeum zorganizowało Wystawę Oświatową w Powiatowym Domu Kultury w Łomży.
W ostatnich kilku miesiącach organizuje się na pobliskich wsiach pogadanki oświatowe z zakresu sztuki i kultury rodzimej. Wygłoszono dotąd
7 pogadanek.
P r a c e t e c h n i c z n o - k o n s e l' wat o r s k i e wykonuje się we własnym zakresie na podstawie wskazówek z pracy T. S e w e r y n a. Drobne
naprawy poszczególnych
zbiorów wykonuje
się sposobem gospodarczym,
'Niesieni
1954 r. w porozumieniu
z Pracownią
Konserwatorską
przy
3. Przemysł

i sztuka

bursztyniarska

�807

806
Muzeum Narodowym
w Warszawie ma być przeprowadzona
gruntowna
konserwacja zagrożonych eksponatów z drzewa.
P r a c e d y d a k t y c z n o - s p o ł e c z n e M u z e u m w Ł o mży.
Od
grudnia 1953 r. do czerwca 1954 r. wygłoszono w terenie dla młodzieży
i społeczeństwa miejscowego 7 pogadanek oświatowych pt. Matejko, wielki
malarz polski. Obecnie przygotowuje
się podobne pogadanki o M i c k i ew i c z u i S z o p e n i e. Nawiązuje
się również kontakt ze świetlicami
młodzieżowymi
w terenie, by między innymi przygotować z nimi "Kurpiowski wieczór pieśni, tańca i muzyki".
P rak t y k i m u z e a l n e. Od chwili zorganizowania
Muzeum odbywały się tu dla pracowników Muzeum lekcje praktyczne dotyczące organizacji wewnętrznej,
katalogowania,
kontroli, objaśnień
dla zwiedzających
oraz informacji
o zdobywaniu
brakujących
przedmiotów
i oznaczeniu
różnych eksponatów. Ponadto pracownikom
naukowym udostępniono magazyn eksponatów nie objętych ekspozycją stałą (z objaśnieniami
bardziej
szczegółowymi i pokazami omawianych przedmiotów).
Współpraca
Muzeum
w Łomży.
Muzeum
współpracowało:
1. z Towarzystwem
Naukowym Warszawskim
w dziedzinie badań naukowych na północnym Mazowszu; 2. z Polskim Towarzystwem Ludoznawczym
w Poznaniu w związku ze sztuką ludową, bursztyniarstwem
i strojami;
3. z Państwowym Muzeum Ziemi w Warszawie w zakresie obróbki bursztynów i geologii; 4. z Towarzystwem Naukowym Płockim w dziedzinie organizacji Muzeum Północno-mazowieckiego
w Łomży; 5. ze Związkiem Muzeów Polskich w Krakowie (sprawy szkód wojennych
w muzealnictwie
nadnarwiańskim)
w latach ubiegłych; 6. z Państwową Radą Ochrony Przyrody w Warszawie (artykuły i sprawozdania
terenowe w prasie dotyczące
ochrony przyrody, rezerwatów,
wizytacji itp.), przy Muzeum był Oddział
Ochrony Przyrody; 7. z Powiatową Biblioteką w Łomży w organizowaniu
wystawy oświatowej (w dniu 30 maja 1954 r.); 8. z Wydziałem Kultu.ry
i Sztuki przy Prezydium WRN w Białymstoku przy urządzaniu wystawy
sztuki ludowej woj. białostockiego (na dzień 22 lipca 1954 r.); 9. z Prezydium PRN w Łomży, Wydział Rolnictwa i CPL w Zambrowie w związku
z wystawą rolniczą (w organizowaniu
wystawy Wnętrza Chaty Kurpiowskiej w dniu 1 września 1954 r.).
T r u d n o ś c i i b rak i. Największą bolączką Muzeum jest brak odpowiedniego lokalu do wystawienia
i zmagazynowania
posiadanych
zbiorów. Poza tym brak też odpowiednich środków finansowych do uzupełnienia
w terenie zbiorów z zakresu kultury ludowej.
Dąż e n i a n a p r z y s z łoś ć. W związku z brakiem odpowiedniego
lokalu projektuje
się zbudowanie własnego gmachu muzealnego przy ul.
Rządowej w Łomży nad Narwią. Zanim powyższy projekt zostanie zrealizowany, ma być zbudowana stylowa chata kurpiowska, dawnego typu, dla
pomieszczenia stałej wystawy wnętrza
mieszkalnego
na Kurpiach
i dla

..!

umieszczenia
w niej wystaw dotyczących kultury kurpiowskiej.
Muzeum
w Łomży w dalszym ciągu powinno starać się przede wszystkim uzupełniać
zbiory z zakresu miejscowego bursztyniarstwa,
kultury i sztuki ludowej,
przyrody i archeologii zarówno z terenu kurpiowskiego, jak również z północno-wschodniego
Mazowsza.
Prócz zbiorów o charakterze
zabytkowym Muzeum powinno uzupełniać
zbiory
mające ścisły związek z miejscowym
przemysłem
i twórczością
ludową, z dziedziny tkactwa, snycerstwa,
bursztyniarstwa,
ceramiki itp.
Stałoby się to podstawą oparcia tutejszego przemysłu ludowego na miejscowych wzorach.
Łomża i jej okolice (a zwłaszcza Kurpie) są odpowiednim terenem do
powstania muzeum etnograficznego.
Należałoby gromadzić zabytki kultury
ludowej przede wszystkim na terenach sąsiadujących
z rodzimą Kurpiowszczyzną, np. W północnej części powiatów łomżyńskiego, kolneńskiego oraz
przasnyskiego
i makowskiego, ponieważ są to okolice pod tym względem
dotychczas mało badane.
Na terenie woj. białostockiego
w Nowogrodzie w roku 1926 powstało
muzeum na wolnym powietrzu, które zostało spalone w czasie ostatniej
wojny. Powyższy teren muzealny jest jednak pod stałą opieką, np. ocalałt&gt;
barcie zostały ogrodzone i czasowo zabezpieczone od uszkodzeń.
25 VI 54 r.

Jadwiga Krajewska

Woj. bydgoskie
MUZEVM W GRUDZIĄDZU
(ul. Gen. Świerczewskiego 28)

J

j
I

r

Zbiory Muzeum znajdują się we własnym dwupiętrowym gmachu wspólnie z Biblioteką Miejską. W roku 1956 ma nastąpić reorganizacja
całego
Muzeum i przeniesienie zbiorów do nowego, własnego gmachu w dawnych
zabudowaniach
poklasztornych
benedyktynek
przy ul. Mostowej.
Muzeum Państwowe w Grudziądzu posiada m. in. dział zbiorów etnograficznych w ilości 539 okazów oryginalnych,
wpisanych do katalogu. Dział
ten obejmuje następujące
tematy: 1. Łowiectwo - 10 okazów; 2. Rybołówstwo - 125; 3. Hodowla zwierząt - 3; 4. Bartnictwo i pszczelnictwo 15; 5. Rolnictwo - 19; 6. Przygotowywanie
i przechowywanie
pokarmu 15; 7. Obróbka drewna, kory, wici, słomy itp. - 64; 8. Obróbka włókna 48; 9. Obróbka surowców zwierzęcych - 5; 10. Sprzęty domowe - 72;
11 Odzież, strój, ozdoby - 38; 12. Sztuka ludowa i zdobnictwo w zakresie
tkactwa, garncarstwa,
kaflarstwa - 60; 13. Przedmioty związane z obrzędami - 7.
Kierownik
Muzeum prowadzi własne badania terenowe nad kulturą
materialną i duchową wsi na obszarze ziemi chełmińskiej.
W ostatnich latach zebrane narzędzia i sprzęty kultury ludowej umożliwiły urządzenie czterech wystaw czasowych o tematyce charakteryzującej

�809

808
rozwój i poziom gospodarki upośledzonych warstw ludu wiejskiego w okresie feudalizmu i kapitalizmu.
Prace inwentaryzacyjno-katalogowe
objęły wszystkie eksponaty. Należy
tylko uzupełnić pomiary i rysunki w kartotekach inwentarza.
Biblioteka Muzeum nie ma specjalnego charakteru. Ilość książek i czasopism dotyczących etnografii wynosi około 50 pozycji.
Archiwum Muzeum posiada około 100 negatywów i klisz cynkowych
z zakresu etnografii.
Na podstawie badań terenowych
i zgromadzonych
zbiorów kierownik
Muzeum Józef B ł a c h n i o opracował dwa przyczynki naukowopopularne:
a) Notatki
etnograficzne
powiatu
chełmińskiego
wydane w 1953 r. i b)
Ozdoby nadszczytowe
na ziemi chełmińskiej
i michalowskiej
(w maszynopisie).
Prace techniczno-konserwatorskie
prowadzi Muzeum w skromnym zakresie. Polegają one w szczególności na konserwacji przedmiotów zdrowych
i zaatakowanych
przez szkodniki już w chwili dostarczenia ich do Muzeum.
Do dezynfekcji posiada Muzeum specjalną skrzynię wodoszczelną, obitą
blachą cynkową. Do zabiegów stałych używa się ręcznego rozpylacza i pędzli
włosianych. Tr~dności wynikają z powodu braku środków do konserwacji
drzewa i tkanin.
Muzeum w Grudziądzu nie powinno zamykać się w ramach historii
miasta i powiatu. Również Dział Etnograficzny
i Archeologiczny
winien
rozwijać się. Jego zasięg geograficzny powinien Qgrankzyć się do ziemi
chełmińskiej, jako lokalnego zasięgu geograficznego.
Niezależnie od lokalnych zbiorów etnograficznych w Muzeum w Grudziądzu, w Toruniu - jako najpoważniejszym
ośrodku kulturalnym
na terenie
woj. bydgoskiego - winno powstać muzeum etnograficzne.
Na podstawie licznych wędrówek po ziemi chełmińskiej i dobrzyńskiej
można stwierdzić, że na terenie powiatów nowomiejskiego,
brodnickiego,
rypińskiego i lipnowskiego należy jak najszybciej zabezpieczać i gromadzić
zabytki kultury ludowej w przededniu ich całkowitego zniszczenia. Wydaje
mi się, że najbardziej zapomniana przez etnografów-muzeologów
jest właśnie
ziemia dobrzyńska, gdzie w niejednej przez wieki zacofanej kulturalnie wsi
zebrać by jeszcze można narzędzia i sprzęty kultury ludowej charakteryzujące poziom kultury i gospodarki ludu w okresie kapitalizmu.
12 I 1955 r.

Józef Blachnio

MUZEUM POMORSKIE
(Ratusz)
Dział Etnograficzny
w gmachu zabytkowego
1

Od 19;)6

t'.

nazwa

W TORUNIU

Muzeum Pomorskiego 1 w Toruniu
mieści się
Ratusza na Starym Rynku. W 8 salach II-go piętra

brzmi:

:i\1.uzeurn

\\.

Toruniu.

znajdują się wystawy, zaś w 2-ch pokojach pracownie kustosza, adiunkta,
asystenta i laboranta. W pokojach tych mieści się. także biblioteka Działu
oraz szafy i regały ze zmagazynowanymi
obiektami.
Zbiory Działu Etnograficznego
liczą ogółem 3 986 obiektów własnych
i depozytowych zebranych w terenie po roku 1945. Została do nich włączona
nieznaczna ilość (ok. 150) przedmiotów ze zbiorów przedwojennych
Muzeum
Miejskiego w Toruniu.
Ilościowy stan zbiorów w poszczególnych działach w dniu 22 grudnia
1954 r. przedstawia się następująco:

."

.{

.~.
t·
(

f

r

•

",II

i

1
"~
i

1. Zbieractwo
2. Łowiectwo
3. Rybołówstwo
4. Hodowla zwierząt
5. Bartnictwo i pszczelnictwo
6. Rolnictwo
7. Przechowywanie
i przygotowywanie
8. Obróbka drewna, kory, wici, słomy,
9. Obróbka włókna (lnu, konopi, wełny
10. Obróbka surowców zwierzęcych
11. Obróbka gliny, kamieni
kruszców
12. Obróbka metali
13. Farbiarstwo
14. Odzież, strój i ozdoby
15. Budownictwo
16. Sprzęty. domowe
17. Transport i komunikacja
18. Sztuka ludowa
19. Instrumenty
muzyczne
20. Zabawkarstwo
21. Przedmioty związane z obrzędami
22. Miary, znaki własnościowe, godła
23. Lecznictwo
24. Różne

pokarmu
trzciny itp. .
itd.)

zwyczajami

4
32
995
61
41
142
159
204
133
49
386
35
23
213
34
121
60
843
54
210
133
38
8
8

Z b i e r a c t w o jest najmniejszym działem - liczy zaledwie kilka czerpaków do zbierania jagód. W dziale ł o w i e c t waznajdują
się pułapki
i żelaza na myszy, szczury, lisy, tchórze oraz sidła na kuropatwy, wróble,
mewy i inne ptactwo wodne.
Najbogatszy ilościowo i jakościowo jest dział r y b o łów s t w a. Posiada
on śródlądowe i morskie narzędzia łowu, sprzęty pomocnicze oraz cenną
kolekcję ości rybich zebranych
z terenu
całej Polski i opracowanych
Y'.C\ukowo.
Z zakresu t

l'

anspor tu wodnego -

czółna dłubane

z jednego pnia.

�810

811

H o d o w l a z w i e r z ą t posiada imponującej wielkości koryto dłubane
w jednym pniu, stołki pasterskie, kij z brzękadłami, kołatki dla krów i inne.
W dziale b a r t n i c t w a i p s z c z e l n i c t waznajdują
się prymitywne
ule kłodowe, stojaki i leżaki oraz ule słomiane.
Z zakresu r o l n i c t wado bardziej interesujących obiektów należą drewniane radła ramowate, radło rylcowe, sochy dwupolicowe, brona laskowa
oraz różne typy cepów.
Dział p r z e c h o w y wan i a i p r z y g o t o w y wan i a p o kar ID u
posiada beczki słomiane do zboża plecione techniką wałeczkowo-spiralną,
dwa rodzaje żaren, stępy ręczne i nożne itp.
W zakresie o b rób k i w ł ó k n a posiada czynne krosna, na których
demonstrowano tkanie dla grup zwiedzających i wycieczek.
Z działu o b rób k i s u r o w c Ó w z w i e r z ę c y c h zasługują na wymienienie rożki do wyrobu kiełbas, tabakierki z rogu i in.
Z zakresu o d z i e ż y i s t r o j u l u d o w e g o wystawiono przede wszystkim zabytki pochodzące z terenu Kujaw, Kaszub, Pałuk i Warmii. Część
zbiorów jest zmagazynowana.
B u d o w n i c t w o reprezentowane
jest przez ozdoby szczytowe i nadrzwiowe, zawiasy ozdobne oraz zdobione drzwi drewniane od chat nabijane
dużymi gwoździami i in.
S p r z ę t y d o m o we w przeważającej ilości są zmagazynowane. Znajduje się wśród nich kilkanaście
malowanych
skrzyń kujawskich
i parę
kaszubskich oraz jedna z Ziemi Chełmińskiej, tzw. "miśniki" kaszubskie,
stół kujawski na krzyżakach i in.
Z zakresu t r a n s p o r t u na większą uwagę zasługują ramowate jarzma
na woły i krowy, podwójne i pojedyncze, jarzmo przyrożne, duha, wóz na
drewnianych osiach jednołącznikowy, włók ramowaty i in.
S z t u k a l u d o w a północnej Polski jest reprezentowana
przez rzeźbę
figuralną w drzewie i glinie, malarstwo ludowe na szkle (1 obiekt) i płótnie
(1 obiekt), malarstwo na drzewie (malowane skrzynie i szafy), pająki ze
słomy, wycinanki, tkaniny, hafty, zdobione przedmioty użytku domowego,
ceramikę oraz przez wystawione w tym dziale przedmioty obrzędowe, jak
szopki, pisanki, pieczywo obrzędowe itp.
I n s t r u m e n t y m u z y c z n e zawierają skromną kolekcję samograjów,
jak np. kołatki, instrumentów dętych, jak np. fujarki, dudki i trąby pasterskie, strunowych, jak np. skrzypki wiejskiej roboty, cymbały oraz kaszubski "brombas" i in.
Z a b a w kar s t w o obejmuje głównie zabawki wykonane rękoma dzieci,
jak np. lalki, okręciki, łódeczki, traktor, samoloty i in. oraz zabawki wykonane przez starszych dla dzieci, do których między innymi można zaliczyć
różne wyroby z ciasta niegdyś mające charakter magiczno-obrzędowy,
dziś
służące dzieciom już jedynie do zabawy. Na uwagę zasługuje
również
zabawka kaszubska "tracze".

,I
1

•
l

I
'1

oj
I

Z P r z e d m i o t ó w z w i ą z a n y c h z o b r z ę d a m i i z w Yc z aj a m i wymienić należałoby maszkary obrzędowe, jak: koń, bocian, koza,
baran, turoń, niedźwiedź i in., poza tym szopki, stroje Trzech Króli, słomianą
babę żniwną oraz pisanki i inne przedmioty wymienione w dziale sztuki
ludowej.
Wśród przedmiotów
z zakresu
z w y c z a j ó w p r a w n o - s p o ł e c zn y c h należy wymienić laski sołtysie oraz liczne pływaki i inne przedmioty
zaopatrzone w tzw. merki rybackie.
Z zakresu l e c z n i c t waludowego
charakterystyczna
dla terenu wybrzeża morskiego jest skóra węgorza służąca do bandażowania złamanej lub
zwichniętej ręki.
Omawiane
obiekty
pochodzą głównie z obszaru północnej
Polski,
a w szczególności z woj. bydgoskiego, gdańskiego, olsztyńskiego
i białostockiego. Przedmioty nie pochodzące z północnej Polski dotyczą rybołówstwa, a w szczególności ości do kłucia ryb.
Ogólna ilość obiektów
przypadająca
na poszczególne województwa
wynosi:
województwo

bydgoskie
gdańskie
ols'ztyńskie
białostockie
warszawskie
lubelskie
.
rzeszowskie
kieleckie

obiekty

1 890
856
492
316
96
11
6
31

województwo

k'rakowskie
łódzkie
stalinogrodzkie
wrocławskie.
poznańskie
zielonogórskie
koszalińskie.
szczecińskie

obiekty

26
23
6
13
14
14
29
9

Ogółem 3832 obiekty. Z innych krajów słowiańskich Dział Etnograficzny
posiada 149 obiektów, zaś z niesłowiańskich - 5. Ogólna liczba wszystkich
obiektów nie licząc inwentarza wymiennego i modeli wynosi3 986 przedmiotów.
Obiekty z krajów pozaeuropejskich
w liczbie ponad 300 zostały przekazane do Muzeum Kultur Ludowych w Młocinach.
W związku z zakupami obiektów Dział Etnograficzny prowadził dorywczo
badania terenowe do roku 1950. W latach 1950-1954 z powodu braku środków musiał ograniczyć je do nielicznych wyjazdów. Jednakże pracownicy
Działu Etnograficznego
brali udział w planowych
badaniach
terenowych
z ramienia PTL, a następnie IHKM PAN dla PAE na terenie Kujaw,
Kaszub, Mazur i Warmii. Najdłuższe badania przeprowadzone
zostały na
t'2renie Kujaw. Dotyczyły one kultury materialnej
(w szczególności rolnictwa) oraz sztuki ludowej.
W grudniu 1953 roku zreorganizowano w Dziale Etnograficznym dotychczasowe wystawy stałe. Zostały one, o ile to było możliwe, opracowane.
z uwzględnieniem podłoża €'Konomiczno-społecznego oraz rozwoju nie tylko

�813

812
poszczególnych narzędzi, lecz także form gospodarki człowieka od czasó~:
najdawniejszych
aż do współC'zesnych. Podkreślają
one wzrost produkc]l
uwarunkowany
przez rozwój narzędzi oraz najnowsze zdobycze cywilizacji.
Wprowadzenie
do wystawy
stanowią
napisy
informujące
o współczesnym stanie kultury ludowej, mapa zasięgu zbiorów, na której są umieszczone dane liczbowe odnoszące się do ilości zgromadzonych
obiektów
z danego powiatu, mapa muzeów i dzialów etnograficznych
w Polsce oraz
mapa grup etnograficznych
według J. S. Bystronia. W tym samym małym
hallu mieszczą się działy: zbieractwo, łowiectwo, bartnictwo i pszczelnictwo
oraz hodowla zwierząt. Dział bartnictwa i pszczelnictwa podają na wystawie niektóre
dane dotyczące
bartnictwa
toruńskiego
na przestrzeni
XV-XIX
w. oraz wiadomości o prawie bartnym.
Dalszą niedużą salkę zajmuje p l e c i o n kar s t w o i t k a c t w o, zaś
w największej
i najpiękniejszej
sali mieści się naj bogatszy dział r y b 0łów s t w a, który daje przegląd różnych form narzędzi do połowu ryb,
począwszy od najprymitywniejszych
z uwzględnieniem
sprzętów i narzędzi
pomocniczych.
W następnej
niedużej salce w 4 oszklonych
szafach umieszczone
są
manekiny ze strojami, wśród których znajdują się 2 żeńskie stroje kujawskie (jeden z nich ślubny), 1 męski strój kujawski, 2 żeńskie stroje pałuckie,
strój kurpiowski z pow. Ostrołęka oraz strój opoczyński używany na Pomorzu przez przesiedleńców z pow. Opoczno.
Poza tym w jednej z mniejszych szafek mieści się kolekcja czepców kujawskich, a w drugiej - warmińskich, zaś w gablotce umieszczone są czepce
pałuckie.
W ostatniej dużej sali znajduje się wystawa s z t u k i l u d o w e j p ó łnocnej
Polski.
Prace inwentaryzacyjno-katalogowe
prowadzone są na bieżąco, jedynie
przedmiotowy
katalog naukowy
posiada jeszcze spore braki w postaci
niepełnych opisów obiektów. Prace polegają na wpisywaniu
obiektów do
księgi akcesyjnej, inwentarza
głównego, przedmiotowego
katalogu naukowego, katalogu
geograficznego,
topograficznego
i magazynowego
oraz
na metryki magazynowe.
Biblioteka Działu ma charakter
specjalny. Zawiera ona dzieła głównie
z zakresu etnografii i etnologii oraz historii kultury. Posiada niewielką ilość
przeważnie niekompletnych
czasopism skandynawskich,
jugosłowiańskich,
czeskich, bułgarskich,
węgierskich,
angielskich,
szwajcarskich,
duńskich
i kalifornijskich.
Ogólna ilość tomów książek i czasopism własnych wynosi
ponad 1304, zaś depozytowych - 399.
Z czasopism bieżących polskich w danej chwili Dział prenumeruje "Polską
Sztukę Ludową", "Kwartalnik
Historii Kultury Materialnej"
oraz "Wiedzę
Życie".
Z cZ8sopism zagranicznych
Dział otrzymuje
drogą darów następujące

czasopisma:
"Heimatschutz",
"Heimatwerk"
l
"Heimatleben",
"Jahrbuch
des bernischen historischen Museums in Bern" - ze Szwajcarii; "Bulletin
des MU3ees Royaux D'Art et D'Histoire" i Bericht iiber das Basler Museum
fUr Volkerkunde und Schweizerische Museum fUr Volkskunde - z Belgii;
"studia Fennic.a" - z Finlandii; "Nationalmuseets
Skrifter" i "Nationalrnuseets etnografiske
SamIing" - z Danii oraz "Anthropological
Records"
i "Folklore Studies" - z Kalifornii.
Archiwum posiada 705 negatywów, 1319 odbitek fotograficznych, 808 rysunków i 276 klisz cynkowych. Zapisy dokumentacyjne
z badań terenowych
znajdują się na razie w rękopisach w teczkach. Szczupłość personelu Działu
i nawał prac bieżących nie pozwolił dotychczas na przepisanie
ich i posegregowanie w odpowiednich kartotekach.
Dział Etnograficzny
prowadzi
stałą i systematyczną
pracę naukową.
W ciągu lat 1952-1954 wyszły z druku:
Dr

M.

Gospodarka

{',

Z n a m ie
i

l'

obyczaje

o w s k a - P l' li f f e l' o w a,
ludowe
w wydawnictwie

Kultura

"Warmia

oraz
i Mazury"

ludowa

Poznal1 1953.
Poza tym została przygotowana
do druku przez Dr M. Znamierowską1-' l' ii f f e r o w ą duża praca pt. Rybackie
narzędzia
kolne
oraz artykuł
pt Kla'ra Prillowa rzeźbiarka ludowa Paluk. Pol. Szt. Lud. 1954. Nr 1.
Przesłano też do druku artykuły popularnonaukowe
mgr Marii Polakiewiczówny i mgr Kaliny Antonowiczowej
do mającego się ukazać popularnego pisma ludoznawczego.
W zakresie prac organizacyjnych
kustosz Działu przy pomocy adiunkta
i asystenta prowadzi stałą akcję opieki nad artystami
ludowymi pośrednicząc w wystawach
ich prac, konkursach,
staraniach
o zasiłki, nagrody,
materiał etc. W związku z tą akcją nawiązana jest stała współpraca Działu
z szeregiem wojewódzkich instytucji społecznych i kulturalnych
oraz z odnośnymi komórkami Ministerstwa Kultury i Sztllki.
Prace
techniczno-konserwatorskie
Dział Etnograficzny
prowadzi
we
.własnym zakresie. Dotychczasowa konserwacja
obiektów polegała głównie
na zabezpieczeniu tkanin przed molami za pomocą różnych środków dezynfekcyjnych,
wietrzenia
itd. oraz na oczyszczaniu przedmiotów
żelaznych
przy pomocy nafty. Obiekty z ciasta konserwowano przy pomocy zanurzania
ich w rozpuszczonej parafinie.
Niektóre prace introligatorskie
i stolarskie wykonywane są również we
własnym zakresie.
Dział Etnograficzny
rozpoczyna też przeprowadzanie
dezynfekcji obiektow drewnianych i tkanin przy pomocy dwusiarczku węgla.
W 1954/55 r. wszyscy pracownicy Działu chodzili na wykłady UMK z zakresu konserwacji muzealnej biorąc udział w dyskusjach dotyczących aktualnych problemów.

�815

814
Cały personel Działu Etnograficznego bierze czynny udział w pracach dydaktyczno-społecznych
wygłaszając odczyty i pogadanki w zakładach pra~y,
szkołach
PGR-ach itp. Tematyka
odczytów obejmuje przede wszystkIm
kulturę 'ludOWą terenów leżących w zasięgu działalności Działu, .jak .też
zagadnienia gromadzenia
i ochrony zabytków. Pracownicy naukowI DZIału
udzielają konsultacji w zakresie prac 'naukowych i dydaktyczno-społecznych.
Praktyki muzealne odbywają się w Dziale pod kierunkiem kustosza przy
współudziale
adiunkta
i asystenta. W latach 1952-1954 praktykę
odbyło
6 studentów z Wydz. Sztuk Pięknych poza tym pracownik S. O. Muzeum
podopiecznego w Grudziądzu,
magister
historii,
przebywał
na praktyce
w Dziale Etnograficznym
około pół roku.
Najbardziej ścisłą współpracę prowadzi Dział Etnograficzny
z Oddziałem
Polskiego Towarzystwa
Ludoznawczego w Toruniu oraz z Zesp~łem Etn~graficznym IHKM PAN w Toruniu. Cały personel naukowy DZIału nalezy
do zarządu Oddz. PTL i bierze czynny udział w jego pracach oraz w, pracach Polskiego Towarzystwa
Archeologicznego,
VI skład Zarządu
ktorego
wchodzą kustosz i adiunkt.
Dość regularnie (mniej więcej raz na miesiąc) odbywają się posiedzenia
naukowe Działu Etnograficznego
z Oddziałem Toruńskim PTL, na których
wygłaszane są referaty i prowadzone dyskusje na tematy związane z badaniami terenowymi, pracami muzealnymi etc.
Wszyscy pracownicy Działu Etnograficznego
współpracują
z IHKM PAN
w zakresie PAE (zob. badania terenowe). Również bliska współpraca łączy
Dział z Pomorskim
Towarzystwem
Muzycznym w zakresie popularyzacji
muzyki.
Trudności i braki Działu przedstawiają
się następująco:
a) Zbyt szczupły personel naukowy liczący 3 osoby (kustosz, adiunkt
i asystent) ma duże trudności w podołaniu pracy zakrojonej na szerszą skalę
w związku z dużym zasięgiem działalności Działu. Na skutek t:go prace
dotyczące dokumentacji
zbiorów posuwają się zbyt wolno oraz me zawsze
pracownicy Działu mogą należycie sprostać zapotrzebowaniom
społecznym.
b) Dotkliwie również dawał się odczuć dotychczasowy
brak funduszów
na penetrację
terenu, badania oraz kompletowanie
zbiorów, ~zięki cz:m~
zabytki bezpowrotnie giną na terenie już tak ubogim w przedmlOty rodZImeJ
kultury ludowej. Uniemożliwia to także zaopatrzenie się Działu w potrzebną
aparaturę pomocniczą·
c) Niemniej dotkliwą bolączką Działu jest ciasny lokal n~e po.z:",a.laj.ący
na wystawienie niektórych zmagazynowanych
zbiorów, co umemozl1wla Ilustrację całokształtu
kultury ludowej oraz nie pozwala na ~łaściw~. urz,ą~
dzenie magazynów.
W konsekwencji
zmniejsza
to znaczme mozl1~OSCl
usługowe Działu i jego rolę społeczną. Z tej samej przyczyny utr~dmon~
jest praca naulwwych pracowników, którzy nie mając oso~nych ~omleszczen
zmuszeni są pełnić swe obowiązki w tym samym pokOJU, gdzIe laborant

t
l

..•!

prowadzi prace konserwatorskie,
introligatorskie
i in. oraz gdzie interesanci
korzystają ze zbiorów, biblioteki, archiwum etc.
Dążenia na przyszłość. Dział Etnograficzny
specjalizuje się w kierunku
gromadzenia
zabytków kultury materialnej
grup etnicznych znajdujących
się na terenie woj. bydgoskiego i gdańskiego, w szczególności poświęcając
uwagę rybołówstwu i rolnictwu.
W zakresie sztuki ludowej położony jest nacisk na gromadzenie zabytków
i współczesnych
dzieł twórców ludowych
z terenu
tych samych grup
etnicznych. Inne tereny reprezentowane
są słabiej.
W związku z rozwojem
Torunia jako ośrodka nauki i sztuki oraz
w związku ze społecznymi potrzebami terenu wskazane byłoby, aby powstało
tu Muzeum Etnograficzne, które prowadziłoby planowe badania uwzględniające potrzeby terenu, na którym giną bezpowrotnie ostatnie ślady rodzimej
kultury.
'W Toruniu była już poruszana sprawa utworzenia muzeum na wolnym
powietrzu w projektowanym
parku narodowym nad Wisłą. Podobny projekt
dotyczył również Kruszwicy nad Gopłem, lecz oba te projekty nie zostały
zrealizowane.
22 XII 1954 r.
Kalina Antonowiczowa
MUZEUM

..

KUJAWSKIE
WE WŁOCŁAWKU
(ul. Słowackiego la)

W Toruniu była już poruszana sprawa utworzenia muzeum na wolnym
powietrzu w projektowanym
parku narodowym nad Wisłą. Podobny projekt
z€um Krajoznawczego. Zbiory etnograficzne zajmują w nim przestrzeń około
90 m2 w salkach wystawy stałej i około 16 m2 w magazynach.
Muzeum
posiada centralne ogrzewanie, okna wychodzą na północ. Sąsiednia strona
ulicy Słowackiego la, tj. naprzeciw Muzeum, zabudowana
czerwoną cegłą
i oświetlona od południa daje bardzo przykre refleksy na zbiory, wobec
czego okna są przesłaniane
białą kalką. Oświetlenie elektryczne
jest niewystarczające.
Podłogi z prasowanego
cementu pozwalają na dobre utrzymanie czystości przy małym wkładzie pracy.
Gromadzenie okazów etnograficznych
rozpoczęto w 1945 roku. Dawniejsze
zbiory Muzeum Krajoznawczego
były w czasie okupacji wywiezione
do
Poznania i tam spłonęły. Obecnie Muzeum Kujawskie
liczy 382 okazy,
w czym jest 369 oryginalnych, a 13 modeli. Wszystkie pochodzą z regionu
Kujaw. Większe kolekcje stanowią:
odzież, sprzęty domowe oraz sztuka
(rzeźba, haft i garncarstwo).
Muzeum Kujawskie
nie prowadzi badań terenowych, którymi zajmuje
się Muzeum Pomorskie w Toruniu. Prace Muzeum Kujawskiego
w tym
zakresie ograniczają
się do zbierania
przypadkowych
informacji,
które
Wpi5ujemy celem przekazania
ich pracownikom
naukowym
opracowują·cYm Kujawy. Obejmujemy obszar całych Kujaw, a więc powiaty: włocław-

�81'1

816
ski, aleksandrowski,
inowrocławski
oraz obszar w promieniu ok. 15 km od
Włocławka, po drugiej stronie Wisły, w powIecIe lipnowskim.
_
W latach 1952-53 raz do roku była reorganizowana
ekspozycja w związku z nowymi nabytkami.
Ogólna jej koncepcja stawia sobie za zadanie
zobrazowanie
wnętrza mieszkalnego,
pokazanie
ginącego stroju
i dawnej oraz współczesnej
sztuki ludowej.
Rozwiązania
ekspozycji
nie są
jeszcze ostateczne, ponieważ zbiór okazów wymaga wielu uzupełnień.
Muzeum prowadzi
księgę inwentarzową
Działu Etnograficznego
oraz
kartotekę magazynową.
Katalogii działowe nie są jeszcze wprowadzone.
Biblioteka Muzeum Kujawskiego
posiada w Dziale Etnograficznym
zaledwie 40 pozycji. Prenumerujemy
"Sztukę Ludową"· Możliwości rozwojowe
w tym zakresie są ograniczone przez kredyty.
Mimo tak małego księgozbioru
rocznie kilkadziesiąt
osób korzysta
z materiałów
w nim zawartych. Są to artyści plastycy, zawodowi i amatorzy, malarze
pokojowi,
świetlicowi
pracownicy,
kierownicy
teatrów
amatorskich, nauczyciele itp. Archiwum nasze to księga alfabetyczna, w której notujemy wszelkie dane dotyczące kultury ludowej na Kujawach, adresy
twórców, posiadaczy strojów, sprzętów itp. Zbiór fotografii liczy około 200
pozycji. Prowadzi się tylko inwentarz fotograficzny, a brak jeszcze katalogu
ciziałowego. Zebraliśmy kolekcje rysunkowe zakończeń szczytów dachowych,
klamek i zawiasów, krzyżów drewnianych,
haftów na czepcach, liczące po
10-15
sztuk. Klisz cynkowych pozostałych po wydaniu katalogu do wy··
stawy czasowej Sztuka Ludowa na Kujawach
urządzanej
w roku 1949
w Muzeum Kujawskim - 11 sztuk.
Dotychczas nie ogłaszano żadnych publikacji dotyczących zbiorów. Jedynie wydano katalog z przedmową do wyżej wymienionej wystawy czasowej.
Po założeniu działowej księgi inwentarzowej
i kartoteki
magazynowej
projektujemy
opracowanie katalogu zbiorów stałych.
Większe prace techniczno-konserwatorskie
dla Muzeum Kujawskiego
wykonują fachov·jcy z tytułu prac zleconych. We własnym zakresie prowadzimy tylko drobne klejenia, czyszczenia i prania. Muzeum posiada małą
pracownię wyposa7.oną w prymitywne środki techniczne i chemiczne, kleje,
kartony, papiery itp. Posługujemy się w pracy publikacjami
prof. Seweryna
dotyczącymi konserwacji okazów etnograficznych.
Z zakresu prac oświatowych organizowaliśmy
odczyty o sztuce ludowej
i o strojach na Kujawach. wygłaszała
je mgr Halina Mikułowska z Torunia. Odczyty te były połączone z pokazami zbiorów czasowo wystawianych celem powiększenia frekwencji słuchaczy.
Muzeum współpracuje
z Działem Etnograficznym
Muzeum pomorskiego
w Toruniu, z Muzeum Kultur Ludowych w Młocinach, z CPLiA we Włocławku, Toruniu i Sopocie, z Klubem Zw. Naucz. polskiego we Włocławku,
z Domem Kultury Zakładów Celulozowych we Włocławku, z grupą kujawską artystów plastyków, z Kołem Plastyków Amatorów itd.

i

Trudności, jakie mamy w dziale etnografii, są bolączkami całego Muzeum
Kujawskiego; są to: zbyt ciasny lokal i brak systematycznej
pracy etnografa
w terenie. która by zapewniała dopełnienie zbiorów. a także utrzymywani'~
bliższych kontaktów z przekształcającą
się wsią polską w dobie współczesneJ.
Przy obecnym małym składzie osobowym możemy liczyć tylko na pomoc
z Muzeum Toruńskiego, szczególnie gdy samo skompletuje dział kujawski.
W Mu~eur.n we Włocławku będziemy dążyć do możliwie najpełniejszego
przedstawlema
obrazu życia człowieka na Kujawach,
uwzględniając
jego
gospodarstwo, strój i sztukę.
Muzeum Etnograficzne
w zakresie szerszym powinno powstać w mieście uniwersyteckim,
dla województwa pomorskiego jedynie Toruń posiad::!
odpowiednie warunki pracy.
Zabytki kultury ludowej dotychczas jeszcze spotykamy licznie w powiatach aleksandrowskim,
włocławskim
i kolskim. W zwiazku ze zmianami
ustrojowymi.
ideologicznymi
i kulturalnymi
zanikają o~e i są niszczone
pr.zez jednostki ..nieuś~iadomione.
Do zbierania ich w terenie należy natych~
mIast przy~tąplc. Pe":l~n dobrobyt, w jakim obecnie wieś się znajduje, pozwala bOWIem ludnoscl na zakupy nowych mebli, obrazów itd. Widzimy to
we wszystkie dni targowe we Włocławku.
H. Królikowska

15 XII
Woj.

'\

1954 r.

gdańskie

MUZEUM POMORSKIE W GDAŃSKU
(uJ. Rzeźnicka 35)
" Muzeum Pomorskie w Gdańsku posiada około 150 eksponatów etnogra~I~znych :zęśc~owo zdeponowanych
w kilku miejscach w Gdańsku, częSCIOWOzas złozonych w Muzeum w Kartuzach. Składają się na nie meble
ludow~, .sprzęty, ok.azy z dziedziny pszczelnictwa, rybactwa, plecionkarstwa,
ceramIkI, tkactwa Itp. Tworzą one zaczątek przyszłego Działu Etnograficznego, który będzie pomieszczony w odbudowującym
się skrzydle omachu
Muzeum Gdańskiego.
to
Muze~m Pomorskie w Gdańsku
riie posiada niestety kustosza Działu
EtnografIcznego. Stanowisko to winno być obsadzone przez doświadczonego
etnografa-muzeologa,
który by umiejętnie pokierował działem i służył fach0:-vą ~omoc~ Muzeum w K~rtuz~ch i Kwidzynie. Etnografa domagają się
takze wzrastające
na Wybrzezu osrodki twórczości artystycznej
opartej na
wzorach ludowych.
.
.
Luty, 1952 r.
Longin Mulic/d
Muzeum
na
Muzeum Pomorskie

wolnym
w Gdańsku

powietrzu
Oddział Wdzydze

W 1906 1'. natchniony wzorami skandynawskimi,
dal' Gu'go\\,'-ki
zalo'z~·I \\' La l'mplOnej p1'7.ez niego
'.~.
.l:~ "Luci",

&lt;-.

XLII

nauczyciel ludowy Izv·.,
chacie l'vIuzet;m
Wiejskie

�818

819

we Wdzydzach. Muzeum to zaopatrzył nie tylko we wszystkie autentyczne
sprzęty, ale zgromadził także wiele cennych okazów ginącej kaszubskiej
kultury ludowej. Poza tym stworzył przy Muzeum żywy ośrodek przemysłu
domowego, dającego zarobek licznym, biednym chałupnikom
kaszubskim.
Po odzyskaniu niepodległości po I wojnie światowej było Muzeum Wdzydzkie pierwszym tego rodzaju muzeum wiejskim w Polsce. Mimo nie sprzyjających warunków materialnych
i znacznych wydatków związanych z utrzymaniem muzeum i organizacją przemysłu ludowego na znaczniejszą skalę
placówka utrzymała się do 1932 r. W tym bowiem roku Muzeum spaliło
się doszczętnie od iskry, którą przeniósł wiatr z sąsiedniej palącej się chałupy wieśniaczej.
Dzięki niestrudzonym
wysiłkom Gulgowskiego i jego żony malarki odbudowano muzeum na nowo w 1936 r., a na malowniczym wzgórzu obok
muzeum założono ładny park z widokiem na jezioro. W roku 1948 spadkobiercy Gulgowskich przekazali
Muzeum Skarbowi
Państwa.
Od chwili
upaństwowienia
muzeów, tj. od 1950 r., Muzeum Wdzydzkie stało się oddziałem Okręgowego Muzeum Pomorskiego
w Gdańsku.
Na przełomie
lat 1953/1954 Muzeum Okręgowe postawiło naprzeciw
istniejącej
chat ymuzeum drugą, mniejszą chałupę rybacką przeniesioną z Wdzydz Tucholskich, pow. Chojnice. Wymienioną chatę pozyskano dzięki zapobiegliwości
i pomocy konserwatora
zabytków okręgu bydgoskiego. Posiada ona narożny
podcień słupowy i przedstawia
rozwojowo
młodszy
okaz drewnianego
budownictwa
kaszubskiego:
pierwsza bowiem chata ma "wystawek" podcieniony wzdłuż całego szczytu, tzw. "checz z wystowciem". W ten sposób
oryginalne Muzeum Wdzydzkie sldada się obecnie z ładnego dwuchałupowego zespołu zabytkowego.
Dawniejsza chata została po odbudowaniu
zaopatrzona
w znacznie
skromniejsze urządzenie, aniżeli miała przed pożarem, a zniszczenia wojenne
i tu pozostawiły
swój ślad. Obecnie razi specjalnie
podworska
szafa
mieszcząca się w izbie kaszubskiej,
którą z biegiem czasu zastąpi się
autentyczną
szafą ludową, a także brak oryginalnych
obrazów ludowych
i niektórych
drobnych
sprzętów
uzupełniających
całość wyposażenia.
Według istniejącego
projektu
dawniejsza
chata
będzie reprezentowała
wnętrze mieszkania chłopskiego, a nowopostawiona
rybackiego.
Oddział Wdzydze posIada ogółem ok. 80 eksponatów
zinwentaryzowanych i skatalogowanych.
Wszystkie, z wyjątkiem kilku, stanowią oryginalne wyposażenie wieśniaczej chaty kaszubskiej.
Gorliwym opiekunem miejscowego Muzeum jest woźny, Kaszuba Wiktor
Grulkowski, który ma do pomocy sprzątaczkę. Czysto utrzymane Muzeum,
leżące na węzłowym szlaku turystyki
wodnej, stanowi dla licznych wycieczek atrakcyjny,
godny zwiedzenia zabytek dawniejszego budowniciwa
kaszubskiego, będący zarazem miłym punktem wypoczynkowym.
Luty, 1952 r.

Longin

Malicki

MUZEUM KASZUBSKIE W KARTUZACH
(ul. Kościerska nr 1)
.Muzeum istnieje
kalny o kubaturze

dopiero od roku 1947 Z'
.
.
sal 952 m3•
.'
haJ.muJe piętrowy budynek mieszpOWIerzc ma sal wyst
.
274 m-o W sumie mamy tu 590 ekspo
t'
awowych
wynosI
na ow, w tym przedmiotów z zakresu:
o

'

zbieractwa
łowiectwa
hodowli zwierząt
rybołówstwa
bartnictwa
i Pszczelnictwa
rolnictwa
.
przygotowywania
l' przec h owywania pokarmu
obróbki drzewa
obróbki włókna
obróbki rogu .
obróbki gliny .
obróbki bursztynu ,
farbiarstwa
odzieży, strojów ludowych
ozdób
budownictwa
sprzętów domowych
.
transportu
i komunikacji
rzeźby
'..
obrazów malowanych na szkle
garncarstwa
kaflarstwa
haftów, w tym 12 czepców zabytkowych
ratownictwa
.
lecznictwa ludowego
Poza tym:
instrumenty
muzyczne
miary
przedmioty

związane

z kulturą

obyczajową

5
40
5

23
25
30
38
28
37
3
7

15
45
15
15
10
90
15
25
3
3

} inne

4
4

30
Okazy pochodzą z pow. kartuskie ok"
,
Z.ostały one zabrane
.,
g,
osclersklego
i wejherowskiego,
przez muzeum nadzorujące
t' M
w Gdańsku. Muzeum t t '
"
J.
uzeum Pomorskie
ków w terenie i rejestr~c~~szc:~rzeP.r0wa:za
obecnie inwentaryzację
zabytPOza wystawą stał
w
. upmczyc
warsztatów sztuki ludowej.
sztuki ludowej In
ą
m.aJu :ok~ ubiegłego
urządzono
tu wystawe
t
.
wen aryzacJę
zblOrow prowad . .
.
posiada także własną b'bl' t k'
Zl Się na bieżąco. Muzeum
.
l 10 e ę liczącą 380 t
.
Pisma. ,iak: ..Nowa Ku'tura"
:.
omow, prenumeruje
czasoblem)'"
POls'ka S t k'
, "Wiedza I Zycie", "Przegląd Zachodni"
Pro, ..
z u a Ludo
".
' "
Materi~ł'
.'
wa l ,.Z otchłani wieków"
ow archiwalnych
M
.
uzeum me posiada. Również nie prowadzi
d

52'

�821

820
Publikacje
naukowe przygot(J\vujc
się prac techniczno-konserwatorskich.
zakresu
potraw
z ryb i lecznictwa
muzeum nadzorujące
(np. publikacje z
ludowego).
W zakresie prac dydaktyczno-społecznych
Muzeum wygłasza roczni'~
4 odczyty własne i 8 odczytów opracowanych
przez instruktorów
oświatowych Muzeum Pomorskiego w Gdańsku.
W związku
z potrzebą uzupełnień
ekspozycji
poszczególnych
działów
oraz. ze względu na stopniowe zanikanie
przedmiotów
ludowej
kultury
materialnej
szczególną uwagę poświęci się poczynieniu zakupów i inwentaryzacji
zabytków. Tutaj należy jednak podkreślić,
że Muzeum częst·)
odczuwa brak funduszów na zakup eksponatów.
Franciszek
Treder
20 IV 1954 r.
MUZEUM W KWWZYNIE
(ul. Katedralna
1)
Wielodziałowe Muzeum w Kwidzynie mieści się w zabytkowym zamku
pokrzyżackim.
Dział Etnograficzny
zajmuje jedną dużą i jedną mniejszą
salę oraz długi, wąski korytarz, tzw. gdanisko, zakończony wieżą; prócz
tego w Dziale Przemysłu
Artystycznego
wystawiono
ceramikę
ludową·
Zbiory obejmują
głównie przybory
gospodarcze,
bednarstwo.
ceramikę,
plecionkarstwo.
obróbkę
włókna
i tkactwo
oraz sprzęty
pochodzące
z terenu tzw. Dolnego Powiśla Gdańskiego, przeważnie z powiatów: kwidZYl1skiego, sztumskiego
i suskiego. Poniższe zestawienie
ilustruje
stan
posiadania Działu. Z zakresu łowiectwa znajduje się w Muzeum jeden okaz.
paść gilotynowa na małe gryzonie, z rolnictwa:
kilka drobnych narzędzi
oraz dwa beczkowate kosze na zboże. plecione ze słomy, i dwa kadłub:,'
zbożowe.
Znaczniejszą
kolekcję
twoną
przybory
służące do przygotowywania
pokarmów, jak stępa kielichowata
z tłukiem,
oryginalna
kolowrotowa
prasa na ser, umieszczona w szafce, rzadki okaz przetaka
z naciągiem
skórzanym, cedzidło gliniane, kilka misek drewnianych,
dłubanych, i czerpaki drewniane.
Z zakresu zbiorów dotyczących
obróbki surowca drzewnego Muzeum
posiada nieco narzędzi, jak pilę dawniejszego
typu, siekiery, heble, ławę
bednarską, strugi, naciągacz-klucz,
wątornik i ładną kolekcję naczyń klepkowych z drewnianymi
obręczami. Dużą kolekcję tworzy plecionkarstwo
z narzędziami służącymi do obróbki surowca, jak specjalny sierp do wikliny
i nóż do korzonków, oraz z różnorodnymi wytworami, jak miarki, naczynia
dzbanowate,
kosze. koszałki, torby i plecionki
beczkowate;
należy podkreślić, że w tej kolekcji uwzględniono różnice materiałów (surowca), jak
również techniki wyplatania.
W Dziale Obróbki Włókna i Tkackim zna,idujemy wyłącznie narzędzia, a więc miecze, szczeci. kołowrotki, przęślice.
mot.owidła, kołowroty
do na\\'jjania
cewek. sno\':adł"
i \\Te"l.cie krosna

Ciekawostką etnog"aficzną są ogromne, wąskie a długie czerpaki łyżkowate
do skrapiania
bielonego płótna, używane przez byłych osadników holenderskich. Wyjątkową rzadkością są ozdobneprzęśliczki
łopatkowate w ilości
35 sztuk o wyrzynanych
motywach geometryc:mych,
zwierzęcych i roślinnych. Kolekcję dopełnia
ciężka maglownica
z kabłąkowym
uchwytem
i wałkiem. Z zakresu garncarstwa
posiada Muzeum spory i niewątpliwie
rzadki dziś zbiór ceramiki; wymienię tu 12 ładnych dwojaków "wspólnial,ów". 8 dzbanów zdobionych. 2 garnki, 4 duże misy, doniczki i kolekcję
m.lsowatych cedZIdeł, a z narzędzi - żarna do rozcierania glejty i pisaki
zdobmcze.
Wartościowy
jest także zbiór sprzętów:
reprezentują
go: solniczka,
~uszarka listwowa na talerze, stół rozkładany,
stołek malowany,
stołek
v-;yplatany o zdobionym zaplecku, ławeczka prosta, 6 skrzYI1 malowanych
na wial:o, 4 szafy ludowe polichromowane,
w tym jedna z datą 1843 r.,
szafa połeczkowa, malowana, na talerze, miski i łyżki. Zagadnienie komu11ikacji reprezentują
jedynie lyżwy drewniane, podkowy i wędzidła. Prócz
tego posiada Muzeum z dziedziny sztuki ludowej: kapliczkę polichromo\, 2m,! z. rzeżbą, tablicę ze zdjęciami fragmentów
pasowego rytu na lasce, wyl,onanego przez pasterza
Józefa B o r z e c h o w s k i e g o w roku 1884
szereg obrazów (Adam i Ewa, kościół, plebania,
pochód, jeździec, Żyd:
pasterz .ze stadem, łowca. lew), tablice ze zdjęciami ozdobnie wyrzynanych
zapleckow stołków, ozdób nad szczytowych,
dalej zdjęcia z przykładami
budOWnictwa, nagrobkami,
krzyżami i kapliczkami,
wreszcie haftami bia~ymi i. kolorow~mi. Z oryginalnych
zbiorów należy jeszcze wymienić dużą
Kolek?.lę klockow do drukowania
tkanin (około 90 sztuk), formy pierni){arsklC (42 sztuk) i parę ładnych form do masla.
. Uzup.ełnienie zbiorów tworzy znaczny i tematowo ciekawy zbiór klisz
lotograflcznych ze zdjęciami dotyczącymi budownictwa, zdobnictwa
haftów
tkanin itd. (zbiór ów mogą z wielkim pożytkiem wykorzystać
fachowc;
przy opracowyw&lt;miu zagadnień etnograficznych).
Charakteryzując
ogólnie zbiory etnograficzne
Muzeum w Kwidzynie
trzeba podkreślić zupełny brak okazów z dziedziny zbieractwa, łowiectwa,
rybactwa, hodowli zwierząt 'lraz. nikłą wprost ilość narzędzi rolniczych.
l&lt;i to całkiem
okazale
występują
przemysły
ludowe:
plecionkarstwo
')bróbka włókien z tkactwem, bednarstwo
i garncarstwo.
Poza tym nieźl~
.-q . reprezentowane
sprzęty i niektóre przejawy sztuki stosowanej. wystęP~I.1ące.iw sprzętarstwie
na formach do masła, do piekarników czy do druku
płócien.
.Ekspozycja posiada charakter
tymczasowy. Na podstawie
istniejących
zblOrow można zorganizo\vać L: łatwością następujące pouczające wystawy:
1. Od plecionkarstwa
do tkactwa, 2. Bednarstwo.
3. Garncarstwo
Dolnego
PowiŚla (z dawniejszymi
ośrodkami: w Kiszporku. Sztumie i Kwidzynie),
-l. Sztuk&lt;1 ludow&lt;1 Dolnego Puwiśl&lt;1. Pierwsza
z wymienionych
wystaw

�822

823

byłaby nader aktualna
i pożyteczna ze względu na istniejącą w terenie
spółdzielczość pledonkarską
oraz jedyną bodaj w Polsce średnią szkole
wikliniarską
mającą swoją siedzibę w Kwidzynie.
Zbiory etnograficzne
z zakresu tradycyjnych
narzędzi uprawy ziemi
powinny być koniecznie uzupełnione.
Obszary bowiem, których tematykę
pragnie reprezentować
Muzeum, są rolniczt'
i eksponaty
z powyższego
zakresu są niezbędne dla przedstawienia
całokształtu
kultury materialne.!
regionu.
Muzeum w Kwidzynie zarządza A. L e m a ń s k i, który wykazuje dużo
zrozumienia dla zagadnień ludoznawczych. Niemniej jednak tak kierownik,
jak i zbiory czekają na pomoc fachową. Wdzięczne pole do popisu miałby
tu młody etnograf, który by zbiory należycie zinwentaryzował,
skompletował i wystawił. Zbiory kwidzyńskie stanowią także dobry warsztat pracy
do opracowań
etnograficznych,
a jednym z ważniejszych
zadań byłoby
m. in. ujęcie zagadnień nawarstwień
kulturowych
związanych z nowym
ruchem osiedleńczym na terenach Dolnego Powiśla.
Longin Malicki
Styczeń
Woj.

1955 r.

kieleckie

MUZEUM ŚWIĘTOKRZYSKIE
W KIELCACH
(plac Partyzantów
AL 2---4)
Dział Etnograficzny
Muzeum Świętokrzyskiego
mleSCI się w pięciu
pokojach o łącznej powierzchni 190 m"; w jednym pokoju i korytarzu znajdują się pracownia
i magazyn, a cztery pokoje o powierzchni
160 mJ
zajmuje ekspozycja części zbiorów.
Na zbiór Działu składa się 140 eksponatów własnych oraz 694 depozyty
Wydziału Kultury Prezydium
WRN, w czym jest 180 okazów ceramiki,
418 wycinanek,
56 "tasiomek".
Wszystkie eksponaty
pochodzą z terenu
województwa
kieleckiego.
Dział Etnograficzny
posiada ekspozycję stałą,
a wystaw etnograficznych
okresowych nie organizowano;
natomiast Muzeum użyczało lokalu Wydziałowi
Kułtury
na pokonkursowe
wystawy
garncarstwa,
tkactwa
i wycinanek
łudowych. Plon wystawy "tasiomek"
i wycinanek opoczyńskich, zorganizowanej
w 1954 r., został przez Wydział
Kultury zdeponowany w Muzeum, w przeciwieństwie
do uprzednio urządzanych
wystaw
ceramiki
i tkactwa.
Zazwyczaj
najlepsze
eksponaty
zakupowało Ministerstwo
Kultury i Sztuki, a Muzeum dostawała się małowartościowa
ceramika.
Biblioteka Działu Etnograficznego
zawiera około 60 pozycji, archiwum
około 90 pozycji (notatki, pieśni, fotografie, rysunki). Praktyk muzealnych
w Muzeum nie odbywano, natomiast w wyniku artykułu kustosza Działu
w prasie kieleckiej, pt. Kłopoty etnograficzne
Kielecczyzny
(1953 r.). został
nawiązany kontakt z Zakładem Etnografii Słowiańskiej
UJ.

·l

W lecie 1954 r. Dział Etnograficzny
służył siedmiokrotnie
wskazówkami
pomocą studentom
tego Zakładu, kierowanym
na badania w Kieleckie,
trzykrotnie skorzystał z ich odczytów etnograficznych.
Akcja społeczno-dydaktyczna
Muzeum przejawiła
się w stworzeniu
wśród młodzieży
dwóch kół Miłośników
Muzeum;
pierwsze
powstało
w kwietniu 1954 r. przy Liceum Technik Plastycznych w Kielcach (90% młodzieży wiejskiej);
drugie w grudniu
1954 r. przy Szkole Podstawowej
w Bartkowie koło Zagnańska (17 km od Kielc). Koło pierwsze dostarczyło
17. darów dla Muzeum, 2 ankiety, 60 rysunków; koło drugie zbiera próbki
zapasek. Oba koła wykazały, że nie trudno jest obudzić zainteresowania
do
spraw muzealnictwa
etnograficznego,
a spostrzeżenia
te i wyniki pracy
narzucają
konieczność
zatrudnienia
w przyszłości instruktorów
oświatowych z wykształceniem
etnograficznym.
W pracy społecznej niezawodne
usługi oddaje
podręcznik
terenowy
M. Znamierowskiej
-Priifferowej,
pt. Ochrona zabytków
kultury ludowej,
rozdawany nauczycielom wiejskim, leśnikom, służbie drogowej, aktywistom
ZMP, ZSCH, PZGS. Ten ostatni użyczył Kołu Przyjaciol
Muzeum przy Liceum w Kielcach samochodu ciężarowego na wycieczkę do
Muzeum Etnograficznego
w Krakowie.
Trudności Działu Etnograficznego
Muzeum Świętokrzyskiego
są bardzo
istotne: brak doświadczonego
etnografa
(niemożność zdobycia mieszkania,
brak
naukowych
grup uposażeniowych).
jednoosobowa
obsada
Działu.
który powinien zatrudniać trzech pracowników
ze względu na duży zasięg
terenowy działalności Muzeum (całe województwo), szczupły budżet Działu
nie pozwalający na prace badawcze, wreszcie brak publikacji naukowych
dotyczących kultury ludowej Kielecczyzny.
Dotychczasowa
ekspozycja
zbiorów, zrobiona swego czasu przez Wydział Kultury, ulegnie w 1955 r. zmianie i stanie się w pierwszym etapie
ekspozycją następujących
zespołów wystawowych:
1. Zajęcia podstawowe
(na razie rybołówstwo
i rolnictwo);
2. Przetwórstwo
(przeróbka
włókna
i garncarstwo);
3. Gospodarstwo
domowe; 4. Ubiory, stroje ludowe, sztuka
ludowa. W miarę finansowych możliwości archiwum Działu będzie uzupełniane kopiami rysunków zebranych w terenie przez dwa obozy badawcze
Krakowskiego
Oddziału PIS-u w latach 1951 i 1953.
Najpilniejszym
zadaniem 1955 r. będzie skompletowanie
danych odnoszących się do budownictwa kieleckiego. Inwentaryzacje
obiektów zabytkowych robione w ostatnich latach przez Centralny Zarząd Muzeów i Ochrony
Zabytków notowały st~re chałupy tylko marginesowo,
i tak na przykład
na 9 powiatów województwa wymieniono zaledwie 28 chałup. Obozy letnie
PIS-u prowadzone przez dr R. R e i n f u s s a zgromadziły dużo materiału
dotyczącego wiejskiego
budownictwa
kieleckiego.
Materiał ten powinien
by się znaleźć również
w archiwum
Działu Etnograficznego
Muzeum
Świętokrzyskiego,
wobec braku
opracowania
tego zagadnienia
drukiem
oraz małych możliwości badawczych samego Muzeum.

�825

824
Poza kontaktem
z Oddziałem
PIS w Krakowie
Dział Etnograficzny
korzysta z pomocy Muzeum Etnograficznego
w Krakowie
oraz komunikuje
się z Katedrą Budownictwa
Drewnianego Politechniki Warszawskiej. Archiwum przy tej Katedrze posiada pomiary ponad stu chałup świętokrzyskich,
zrobione na obozach studentów architektury
jeszcze przed rokiem 1950.
Materiały dotyczące wiejskiego budownictwa
kieleckiego są niezbędne
dla Działu Etnograficznego
Muzeum ze względu na plan, z jakim Dział
""ystąpił do CZMiOZ, oraz do PrezydIUm WRN w Kielcach. Plan ten
w skrócie
wygląda
następująco:
obecny
lokal Działu Etnograficznego
(190 m~) nie pozwala na ekspozycję już posiadanych
zbiorów, a zbiory te
w ciągu najbliższych lat będą systematycznie
uzupełniane.
Przeniesienie
Muzeum za kilka lat do siedemnastowiecznego
pałacu (mieszczące się tam
obecnie Prezydium
WRN prztmiesione zostanie do nowoczesnego gmachu)
nie przyczyni
się do znaczniejszego
powiększenia
metrażu
Działu, gdyż
charakter
wielu sal (portretowa,
rycerska, basztowa) narzuca ekspozycję
m3gnackich wnętrz z epoki. Ponieważ jednak Dział Etnograficzny
rozwija
się, a jego braki powinny być uzupełniane,
należałoby
pokazać kulturę
i sztukę ludową w ujęciu historycznym, zaś większość eksponatów pokazać
w sposób naturalny
w czterech lub pięciu zagrodach chłopskich. Zagrody
te mogłyby stanąć w projektowanym
obecnie Parku Kultury w Kielcach,
w którego obrębie znajdzie się również pałac - przyszła siedziba Muzeum
Świętokrzyskiego.
W ten sposób powstałby zespół budynków, które zobrazują kontrastowo
warunki życia chłopa pańszczyźnianego
i feudałów.
W jesieni 1954 r. Dział Etnograficzny
wytypował
do tego celu dwie
chałupy: wąskofrontową
z Bielin, liczącą 160 lat, i szerokofrontową
z Sukowa, l80-letnią,
obie z rejonu Gór Świętokrzyskich.
Chałupy te można
nabyć. Sprawa kupna pierwszej jest pilna, gdyż gospodarz stawia nowy
dom. W wyniku konsultacji odbytej z dyr. T. S e w e r y n e m i dr R e i nf u s s e m dodano do projektu jako trzecią - chałupę opoczyńską ze Smogorzewa, z lat trzydziestych
zeszłego stulecia, z podcieniami, która reprezentuje budownictwo
uznane przez prof. B u r s z t ę za typowe dla Po1sk:
zachodniej, a częściowo centralnej, już w XVI w. Ponadto zaprojektowano
przeniesienie
lepianki sandomierskiej,
zbudowanej
w okresie dwudziestolecia międzywojennego.
O ile władze terenowe użyczą miejsca na zagrody chłopskie w Parku
Kultury
i o ile CZMiOZ znajdzie
fundusze
(w pierwszym
etapie n'~
przeniesienie
chałup i ich konserwację,
w drugim etapie na przeniesienie
zabudowań gospodarczych), za kilka lat Kielce będą miały w Muzeum dział
etnograficzny
obrazujący
zadowalająco
kulturę ludową regionu.
Zabytki tej kultury giną \\1 tempie coraz szybszym na całej przestrzeni
województwa.
Szczególnie niewiele pozostało ich na terenach przyczółkowych, zniszczonych w czasie wojny. Są to powiaty: pińczowski, buski, opato\vski, sC1ndomierski. kozienicki i zachodnia część powiatu radomskiego.

•

Wobec szybkiego uprzemysłowienia
województwa
również w powiatach
obfitych w zabytki należałoby jak najszybciej
poczynić badania i zakupy.
Specjo.lizac.ia Działu Etnografic:znego
powinna pójść w kierunku
tkactwa,
g?rncarstwa.
kowalstwa,
snycerstwa
i wycinankarstwa.
Kielce są bez wątpienia najlepszym punktem dla zorganizowania
ewentualnie samodzielnego
muzeum etnograficznego.
Niezależnie od jego problematycznego
powstania
Dział Etnograficzny
Muzeum Świętokrzyskiego
powinien w przyszłości zająć się zorganizowaniem
punktów etnograficznych na licznych szlakach turystycznych
Kielecczyzny. Pracy tej należałoby
dokonać wespół z Gromadzkimi Radami Narodowymi oraz PTTK. Punktami
takimi mogłyby być zabytkowe
chałupy
z kompletnymi
urządzeniami
wnętrza i zagrody pozostające pod opieką uświadomionej
i odpowiedzialnej
Gromadzkiej
Rady Narodowej,
dostępne
dla zwiedzających.
Wiejskie
muzea etnograficzne
miałyby nawet większe znaczenie dydaktyczne
dla
środowisk wiejskich niż dla turystów, a dostatecznie wczesne ich stworzenie
uratowałoby
od zniszczenia
nie.ieden c:cnny zabytek
kultury
i sztuki
ludowej.
Alel;~((7Hlr((
Dobrou;olska
Lut:,' 1955 r.
MUZEUM W RADOMIU
(ul. Nowotki 12)
Muzeum Podstawowe
w Radomiu mieści się w jednopiętrowym
murowanym gmachu. Posiada ono 14 sal liczących około 3500 m3. Budynek jest
przystosowany
do potrzeb muzealnych.
W Dziale Etnograficznym
Muzeum posiada 179 eksponatów:
ceramiki (przeważnie iłżecka i denkowska)
koszulę kobiecą lnianą-kurpiowską
obrazy malowane na szkle
zabawka (konik ze słomy z WileJ1szczyzny)
pisanek z różnych powiatów
.
palm wielkanocnych

64 sztuk
l
3
l
80
30

Okazy te pochodzą przeważnie z terenu Polski.
Dział Etnograficzny
jest niewielki.
Dużą kolekcję
strojów
ludowych
wywieźli lub zniszczyli niemieccy faszyści w czasie okupacji. Dział nie
POsiada też osobnego etatu, a znikoma ilość pracowników
umysłowych
(trzy osoby) przy trwającej reorganizacji
nie pozwala na prowadzenie badań
etnograficznych.
W latach 1952-1953 wystaw etnogrc1ficznych Muzeum nie urządzało.
Dział Etnograficzny
nie pC'siada osobnego katalogu.
Zbiory ujęte są
w inwentarzu
ogólnym z zaznaczeniem
w odpowiedniej
rubryce
"etn.'·.
Wszystkie eksponaty
są zinwf'ntaryzowane.
Biblioteka
obejmuje
ponael 3000 lomów.
wśród
których
jest około
;'0 starodruków.
Książki bv!y kompletowane'
przypadkowo.
Część pochodzi

�827

826
z darów. część to pozostałości poniemieckie. Szereg książek i czasopism
dotyczy Radomia i ziemi radomskiej; wśród nich znajduje się kilka białych
kruków, którymi interesują się naukowcy z różnych stron Polski. Na terenie
Radomia nie ma biblioteki naukowej, dlatego też odpowiednia reorganizacja
biblioteki muzealnej jest rzeczą konieczną, tym bardziej że mamy odpowiednie na ten cel pomieszczenie.
Obecnie potrzebne
jest uzupełnienie
i zaktualizowanie
katalogów, segregacja
według działów, udostępnienie
biblioteki nie tylko dla pracowników Muzeum, ale i dla osób prywatnych.
Archiwum nasze jest bardzo ubogie, a odpowiednie uporządkowanie go
jest rzeczą konieczną. Pomieszczenie przewidziane na archiwum do tej pory
zajęte jest na mieszkanie pracownika. Publikacji naukowych nie ogłaszaliśmy.
Duże trudności istnieją w zakresie prac konserwatorskich.
Specjalisty
nie mamy, a konserwacji wymagają zbiory kilku działów. Dezynfekcję
prowadzimy w komorze gazowej w skrzyni. Uszkodzone meble naprawiamy
w warsztacie stolarskim.
W bieżącym roku pracownicy Muzeum opracowali 10 referatów (30 wygłoszeń). Tematyka części referatów wiązała się z propagowaniem Muzeum,
z reklamą wystawy światopoglądowej;
część referatów dotyczyła problemów szerszych. Odczyty wygłoszono w szkołach, w zakładach
pracy,
we wsiach. Spośr?d zakładów pracy aktywnie współpracuje
z Muzeum
Świetlica Związku Zawodowego Kolejarzy.
Szeregu działów Muzeum nie można odpowiednio wykorzystać i wyczerpująco opracować na skutek braku personelu. Obecnie na parterze gmachu
znajduje się wystawa o rozwoju życia na ziemi, na piętrze organizuje się
wystawę obrazującą historię Radomia. Wystawa ta bazuje przede wszystkim na historii, nie obrazując natomiast zagadnień przyrodniczych.
Dla. uzupełnienia, w dwóch salach przeznaczonych na wystawy zmienne,
można by umieścić logicznie opracowaną ilustrację botaniczną i geologiczną
terenu.
Brak personelu nie pozwala też na systematyczne przeglądanie zmaga~
zynowanych zbiorów, a brak dobrze urządzonego
magazynu
ogromnie
utrudnia przechowywanie
eksponatów. Urządzenie magazynu i urządzenie
biblioteki to dwie najpilniejsze sprawy.
W przyszłości należałoby również urządzić specjalny, duży dział poświęcony twórczości Józefa B l' a n d t a związanej z Radomiem.
14 XII 1954 r.
Woj.

Anna

Apanowicz

koszalińskie

NIUZEUlVIW DARŁOWIE
(ul. Zamkowa 5)
Muzeum w Darłowie i~tnieje od roku 1929. Zbiory poniemieckie przejęto w czerwcu 1945 r. Z dniem 1 stycznia 1950 r. :Vluzeum upaństwowiono:

t
I
!

;
I

•

I

•

odtąd należy ono, jako muzeu:n podopieczne, do Muzeum Pomorza Zachodniego w Szczecinie.
Muzeum w Darłowie mlesc; się w dawnym zamku książąt pomorskich;
kubatura budynku wynosi około 10000 m3, powierzchnia 684 m2•
Muzeum posiada następujące
działy: Etnograficzny,
Militariów, Przemysłu Artystycznego.
Rzemiosła, Archeologiczny
i Przyrodniczy
(razem
4078 eksponatów) .
Dział Etnograficzny
(pow. 100 m"; zajmuje
dwa pokoje i korytarz)
posiada 286 eksponatów;
z tego wystawiono
141, zmagazynowano
145
Pochodzenie zbiorów jest regionalne (ziemia sławieńska i darłowska).
Muzeum nie posiada katalogów przedmiotowych.
Zbiory etnograficzne
przedstawiają
się następująco:
z zakresu rybołówstwa
eksponatów
5,
pasterstwa
1, rolnictwa 3, obróbki włókna 34, obróbki' wosku 2, sprzętów
domowych 15, sztuki ludowej 137, przedmiotów magicznych 25.
Badań w terenie Muzeum nie prowadzi
wskutek braku pracownika
naukowego. Organizacja wystaw należy do kompetencji muzeum nadrzędnego, czyli do Muzeum Pomorza Zachodniego w Szczecinie. Dział Etnografii
zinwentaryzowano
i skatalogowano.
Biblioteka liczy 950 pozycji, w tym około 200 broszur, 0,9%
księgozbioru to książki w języku niemieckim (historia, geologia, czasopisma etc.).
14. XII 1954.

A. Tarnowski

MUZEUM W SŁUPSKU
(plac Zwycięstwa, "Nowa Brama")
Zbiory muzealne znajdują się w dawnej zabytkowej bramie miejskiej,
pochodzącej z około 1500 r. Stanowiła ona niegdyś część miejskich murów
obronnych z drugiej połowy XIV w. W budynku tym na trzech piętrach,
w siedmiu salach i w małym przedsionku mieszczą się zbiory. Budynek
posiada jedno wejście. Ogólna powierzchnia sal wynosi 244,86 m2•
Ilość okazów oryginalnych i modeli własnych wynosi 4300, w tym na
zbiory etnograficzne przypada 347. Pozostałe przedmioty pochodzą z innych
działów, jak archeologia, numizmatyka, przyroda itd.
Zbiory etnograficzne zajmują dwie sale. W jednej mieści się urządzenie
izby słowińskiej (kaszubskiej) z warsztatem tkackim, kołowrotkiem, motowidłem, kozłem do klepania lnu, łóżkiem, kołyską i innymi sprzętami oraz
wagi ("przezmiany" lub "bezmiany" czy "dezmery"), półkorce itd.
W drugiej zgrupowane są przedmioty z zakresu rybołówstwa, tkactwa,
przedmioty obrzędowe, matryce do farbowania tkanin, tasiemki do fartuchów, jeden czepiec, drewniane chodaki dla koni, skrzyneczki rzeżbione
i "inkrustowane"
słomą, formy do masła, ceramika (wśród niej jedynie
kilka sztuk importowanych - heskie), mapa obrazowa kultury materialnej
powiatu słupskiego i inne.

�829

828
Wszystkie eksponaty
etnograficzne.
prócz kilku wyżej wymienionych,
pochodzą z powiatu słupskiego.
Muzeum w Słupsku nie prowadzi samodzielnie naukowych badań terenowych, przeprowadza
jedynie
poszukiwania
materiałów
etnograficznych,
,biera materiały dotyczące zagadnienia Slowińców oraz wiadomości o istniejących jeszcze w terenie eksponatach,
przeprowadza
poza tym badanie
dC'lwme!1tacji eksponatów
poniemieckich.
W 1952 r. otwarto w Muzeum następujące wystawy stałe: archeologiczną.
historyczną, etnograficzną,
militariów, rzemiosła cechowego i sztuki koscielnej. W roku 1953 wystawy stałe pozostały te same, urządzano także wystawy
czasowe. Obecny stan prac inwentaryzacyjno-katalogowych
przedstawia się
następująco. Wszystkie eksponaty ujęte są w ogólną książkę inwentarzową
i oznaczone ogólnym numerem inwentarza oraz numerem działowym, przy
czym zbiory etnograficzne
posiadają ponadto oddzielną książkę inwentarzową, której numeracja zgodna jest z numeracją działową książki ogólnej.
Wszystkie eksponaty posiadają karty katalogowe. Brakujące dane w kartach
katalogowych
uzupełniane
są w miarę uzyskiwania
dokumentacji
(poszukiwania w kartach poniemieckich
i archiwaliach).
Niemniej podział inwentarzowy
należałoby
ponownie
opracować
po
fachowym zakwalifikowaniu
~;ksponatów wzbudzających
wątpliwości
do
odpowiednich
grup. Konieczne byłoby też sporządzenie
oddzielnych, JaK
przy zbiorach etnograficznych,
ksiąg inwentarzowych
dla reszty poszczególnych działów oraz oznaczenie eksponatów nową numeracją.
Muzeum posiada 650 książek niemieckich (Pomerania) z zakresu historii,
geologii, etnografii, archeologii, numizmatyki,
sztuki i architektury,
40 niemieckich czasopism (razem 247 zeszytów), jak "Ostpommersche
Heimat",
"Pommersches
Urkundenbuch",
"Unser Pommerland",
"Baltische Studien"
i inne, oraz 68 starodruków.
Książek polskich jest 245 - kilka z zakresu
historii kultury,
archeologii,
sztuki, kilka to broszury Wydawnictwa
Wiedzy Powszechnej. Pozostałe książki stanowią bibliotekę marksistowską·
Czasopism polskich jest 8 (47 zeszytów): "Z otchłani wieków", ,;Ochrona
Zabytków",
"Polska Sztuka Ludowa", "Kwartalnik
Muzealny".
Muzeum
nie posiada własnych kredytów na prenumeratę
i zakup książek; otrzymuje
przydziały z Muzeum Pomorza Zachodniego.
Kierownictwo
Muzeum odnalazło
archiwum
byłego Heimatsmuseum
dopiero w 1948 r. W archiwum tym są duże braki. Muzeum posiada także
znaczną ilość kart katalogowych niemieckich. protokołów znalezisk i wykopalisk archeologicznych,
mapek, wypełnionych
ankiet z terenu powiatu
dotyczących różnych z8gadnień, jak np. pasterstwa, lasek sołtysów, fujarek
itp., tek z rysunkami,
skrzyń. wycinków z czasopism niemieckich z fotografiami eksponatów, zabytków, fotografiami
ilustrującymi
historię miasta.
Słupska
i powiatu.
zagadni::nia
regionalne,
budownictwo.
ważniejsze
w.vdarzenia :tp.

•

:"

.

l'vIuzeum posiada 2725 odbitek fotograficznych
oraz 2918 klisz fotograficznych, błon, klisz cynkowych i przeźroczy. Dotyczą one zabytków architektury, obchodów, uroczystości, ważniejszych wydarzeń itp.
Wszystkie podstawowe
prace organizacyjne,
jak organizowanie
pracy
w muzeum, eliminowanie eksponatów typowo niemieckich, związana z tym
zmiana ekspozycji i uzupełnianie jej eksponatami z terenu, uzupełnianie teksl6w w Dziale Archeologicznym, zorganizowanie wystawy historycznej i militr,riów, urządzenie magazynu itp., były przeprowadzone
przez jednoosobov,'c
kierownictwo
Muzeum w latach 1946-1950.
W roku 1950 (po przejęciu
Muzeum przez Ministerstwo Kultury i Sztuki) przy pomocy przedstawicieli
Muzeum Pomorza Zachodniego wystawy przeeksponowano.
Obecnie Muzeum posiada trzech pracowników:
kierownik,
instruktor
oświatowy
(od
1953 r.) i wożny.
Prac techniczno-konserwatorskich
Muzeum we własnym zakresie nie
prowadzi, poza drobnymi czynnościami konserwacyjnymi
dotyczącymi eksponatów etnograficznych
i militariów.
Wszystkie wycieczki zbiorowe obsługiwane są przez personel Muzeum.
Objaśnień udziela się często również osobom zwiedzającym indywidualnie.
Dla wycieczek zbiorowych odbywają
się w sali zbiorów historycznych
},rótkie pogadanki na temat historii miasta i ziem! słupskiej. Poza Muzeum
wygłasza się odczyty i pogadanki na temat zabytków historycznych, ochrony
zabytków i przyrody oraz na tematy wiążące się z problematyką
wystaw
czasowych.
Muzeum współpracuje z PTTK, ze szkołami, z Muzeum Ziemi, z Oddzialem Polskiego Towarzystwa Historycznego, z Biblioteką Miejską i z Powiatowym Domem Kultury.
Trudności i braki to przede wszystkim
szczupłość lokalu, małe sale.
W budynku mieszczą się tylko sale wystawowe, brak w nim pomieszczeń
IEl biuro, magazyn,
szatnie, brak wszelkich urządzeń kanalizacyjnych
i brak
urządzeń do ogrzewania. Światło elektryczne zainstalowano dopiero w końcu
1952 r. Lokal ogrzewa się w zimie piecykiem elektrycznym.
Budynek trudny
jest do dekoracji na uroczystości, zarówno z powodu drutów wysokiego
napięcia sieci tramwajowej
przechodzącej pod bramą, jak i z powodu szeJ:egu wmontowanych
w sciany haków, niszczących dekoracje. Budynek ma
jedno wejście, co utrudnia ruch przy wzmożonej frekwencji w lecie.
Biuro i magazyny mkszczą się w gmachu Prezydium MRN w odległości
około 200 m od Muzeum. Magazyn jest na parterze, biuro zaś na drugim
piętrze, Tego rodzaju rozbicie pomieszczeń również utrudnia pracę. Dotkliwie odczuwa się brak pomieszczeń na wystawy czasowe i niewygodne dl,l
nadzorującego
personelu rozmieszczenia sal na trzech piętrach.
UważiJ,my. że \\. Muzeum powinr~y powstać osobne działy etnograficzl1."
i hi;;toryczny (wraz z archeologią) obejmujące
tematykę powiatu słupskiego .
Ważnć'lc;;t to I.e wzglcdu na I.acho\\'ane zabytkl przeszłości, żY.iącą dotych-

�831

830
czas grupę Słowińców i znaczną ilość dokumentów
etnograficznych
i archeologicznych.

dotyczących

zagadnień

W wypadku dojścia do skutku projektowanej
przebudowy
zamku ks.
pomorskich w Słupsku na potrzeby Muzeum - powinno ono tam się znaleźć.
Moźna by wówczas rozbudować zbiory etnograficzne i objąć zasięgiem sąsiednie powiaty - bytomski, miastecki, sławień ski (ten ostatni, o ile Muzeum
w Darłowie zaniecha rozbudowy Działu Etnograficznego).
Koncepcja taka ma m. in. uzasadnienie koniecznóści
etnicznych
między ludnością
rodzimą wymienionych
Słowińców.

zbadania
terenów

Maria

związków
a grupą

Za'borowska

28. V 1954 r.

Woj.

krakowskie

MUZEUM ETNOGRAFICZNE
W KRAKOWIE
(plac Wolnica 1)
Muzeum Etnograficzne w Krakowie, założone w 1905 r. przez inspektora
szkolnego Seweryna U d z i e l ę, przez 43 lata nie posiadało własnego lokalu:
dopiero władze Polski Ludowej w 1948 r., dzięki inicjatywie
ówczesneg~
prezydenta
miasta dr Henryka D o b l' o W o l s k i e g o, oddały na pomieszczenie zbiorów etnograficznych
Muzeum dawny dwupiętrowy ratusz kazimierzowski przy pl. Wolnica 1. W pięćdziesięciolecie istnienia Muzeum godzi
się przypomnieć, że w roku 1905 skromne
naówczas
zbiory założyciela
Muzeum pomieszczone były w dwóch salkach w Sukiennicach
jako Dział
Etnograficzny
Muzeum Narodowego. W 1911 r. zawiązało się Towarzystwo
Przyjaciół Muzeum Etnograficznego z prof. Juliuszem T a l k o - H r y n c ew i c z e m i prof. Franciszkiem
B u jak i e m na czele, które wynajęło dla
Muzeum dwa pokoje przy ul. Studenckiej
(dziś ul. gen. Świerczewskiego).
W 1914 r. Wydział Krajowy we Lwowie umową najmu na 20 lat oddał
w użytkowanie Muzeum jeden z zabytkowych budynków na Wawelu (dawne
seminarium
duchowne), ale otwarcie Muzeum w nowym lokalu nastąpiło
dopiero po l wojnie ś,,:,iatowej, w 1920 r. Zbiory Muzeum powiększyły się
wówczas dzięki depozytom Uniwersytetu Jagiellońskiego, Polskiej Akademii
Umiejętności, Rady m. Krakowa (Muzeum Przemysłowego) oraz darom i zakupom. W czasach sanacji, gdy minął okres umowy najmu zawartej z Wydziałem Krajowym, Kancelaria Cywilna Prezydenta Rzplitej wypowiedziała
Muzeum Etnograficznemu
lokal na Wawelu, a Towarzystwo
Przyjaciół
Muzeum Etnograficznego zmuszone było zwrócić się z apelem do społeczeństwa o ratowanie
zagrożonej
w swym istnieniu
placówki
kulturalnej.
Okupanci hitlerowscy w 1939 r. spakowali wszystkie eksponaty i rozmieścili
je w trzech różnych budynkach, przy czym skradziono lub zniszczono 2349
okazów. Zbiory etnograficzne,
uratowane
przed wywozem do Niemiec,

~.

w roku 1947 zostały umi.eszczone w koszarach wojskowych przy ul. Warszawskiej, a w 1949 r. przewieziono je do obecnej siedziby przy pl. Wolnica 1.
Oddany dla Muzeum budynek o kubaturze
17400 m', a 870 m2 powierzchni 22 sal, wymagał jednak remontu kapitalnego,
przebudowy
klatki
schodowej, stropów, przesunięć ścian, instalacji wodnej, elektrycznej,
gazowej, dobudowy trzeciego piętra itp. Poza tym budynek zajęty był przez
Miejski Komisariat Obwodowy MO, szkołę dla głuchoniemych itp.; kierownictwo Muzeum zmuszone było zająć się wyszukaniem
i adaptowaniem
lokali zastępczych dla zajmujących
gmach urzędów i instytucji. Przedsięwzięcia te wymagały funduszów, zabiegów i zajęcia się akcją inwestycyjną
jednocześnie w trz~ch budynkach: przy ul. Miodowej 11, dokąd przeniesiony
został Komisariat MO, przy ul. Szerokiej 32, gdzie znalazły pomieszczenie
urzędy miejskie, oraz przy pl. Wolnica 1. Muzeum nie posiadało wówczas
kierownika administracyjnego,
przeto cały ogrom prac organizacyjnych
przypadł w udziale dyrektorowi Muzeum dr Tadeuszowi S e w e l' y n o w i,
mgr M. W o l e ń s k i e j oraz mgr Z. S z e w c z y k o w i. Po zwycięskim
pokonaniu trudności sale parteru ratusza kazimierzowskiego
zostały otwarte
dla publiczności już 3 VI 1951 r., po czym z kolei rok rocznie otwierane
były wystawy na dalszych kondygnacjach
budynku muzealnego.
Z b i o l' y. Muzeum posiada 20103 okazów oryginalnych i modeli głównie
z zakresu etnografii polskiej i słowiańskiej (ukraińskich, białoruskich, wielkoruskich,
słowackich, czeskich, serbskich,
bułgarskich),
także z Litwy,
Łotwy, Estonii, oraz zbiór eksponatów
pozaeuropejskich
w ilości 1754.
z Afryki, Australii oraz z Oceanii, Azji i Ameryki.
Poszczególne działy zbiorów przedstawiają
się następująco:
z zakresu
zbieractwa posiada Muzeum kozubki
z korY i łubu, dziergce do zbierania
jagód oraz barwne plansze zbieranych przez lud roślin jadalnych.
Zbiór
narzędzi łowieckich jest naj bogatszy w Polsce. Wśród nich stępica jednodrzwiczkowa do łowienia niedźwiedzi jest rzadkością na miarę europejską.
Z rybactwa znajduje się w Muzeum 27 okazów, z pasterstwa 83 - w tym
całkowite wyposażenie szałasu pasterskiego oraz kolekcja form do odciskania serów, z hodowli 2-3, z bartnictwa
i pszczelnictwa 14 - w tym 3 duże'
ule figuralne. Z zakresu ro-lnictwa posiada Muzeum wszystkie ważniejsze
narzędzia od drewnianej
motyki oraz łopaty, radeł, soch, pługów, bron,
wideł, cepów, sierpów, grabi aż do wiejaczek, młynków, stęp, żarn, sieczkarni oraz kadłubków z kory do przechowywania
zboża.
Z zakresu obróbki włókna, przędzalnictwa,
tkactwa istnieje w Muzeum
~omplet narzędzi, a nadto ciekawy zbiór ziół farbiarskich
i próbki włókien
fa~bowanych barwikami roślinnymi. Również komplet narzędzi do obróbki
skory, drewna, drukowania płócien, do garncarstwa
(w tym model garncarskiego pieca celtyckiego z Dolnego Śląska, model pieców z 19ołomi oraz
model współczesnego pieca z Zalasu w pow. chrzanowskim), nadto oryginalny folusz, olejarnia i gonciarnia ze wszystkimi narzędziami i sprzętami.

�833

832
Zbiór z zakresu budownictwa
reprezentują
modele, na które składa się
model jaskini, ziemianek
i ,załasów
"przedhistorycznych",
rekonstrukcja
chałupy zagrodnika z XVI w, oraz typy chat z różnych regionów Polski.
model folusza, młyna i tłuki. Kolekcję tę uzupełnia zbiór zamków drewnia ..
nych do drzwi, kłódek i kluczy, zbiór przyborów
do oświecania izby,
wszystkie typy krzesiw, a wreszcie komplet domowych sprzętów krakowskich, podhalańskich
i dolno-śląskich
(60 sztuk), Dziedzinę transportu
i komunikacji
reprezentują
modele różnych środków lokomocji, jak łodzi,
sań, wozów, nadto jarzma, uprząż, okucia do wozów, nosidła, Najbogatszym
działem w Muzeum je'&gt;t niewątpliwie dział odzieży,
Kompletów ubiorów posiada Muzeum 190, z czego wystawionych
jesL
krakowskich
18, sądeckich 4, podhałańskich
8, żywieckich 7, orawskich lO,
samborskich 3, bojkowski 1, szczawnickich 5, rzeszowskich 4. lasowiackich
5, dolno-śląskich
2, górno-śląskich
5, kieleckich 2, opoczyńskich 5, podlaskich 2, szczyrzyckich 2, gąbiński l. łowickich 4, mazowiecki 1, kurpiowskich 3, lubelskich
13, pogórzańskich
2, sieradzki
1, wielkopolskich
2,
W zbiorach tych znajduje
się sporo okazów unikatowych
pochodzących
z połowy XIX w" a nawet początku ubiegłego stulecia,
Zbiory te uzupełnia kolekcja strojów słowiańskich lub ich części, m, in,
wielkoruskich,
ukraińskich, białoruskich, słowackich, bułgarskich, serbskich
i chorwackich,
oraz kolekcja kolorowych i białych haftów krakowskich,
góralskich, cieszyńskich, opoczyńskich, łowickich, lubelskich, wielkopolskich,
kurpiowskich,
kaszubskich,
a także słowackich, serbskich, wielkoruskiCh,
białoruskich i litewskich, Znaczną pozycję w zbiorach muzealnych stanowią
również próbki tkanin,
Z zakresu sztuki ludowej naj obficiej reprezentowana
jest rzeźba z całego
obszaru Polski i Ukrainy Zachodniej oraz obrazy na szkle z Podhala, Orawy,
Spisza, Pogórza i Dolnego Śląska, nadto duży zbiór obrazów olejnych malowanych na papierze, wycinanek oraz desek. do drukowania płócien techniką
druku pośredniego i bezpośredniego.
Z przedmiotów obrzędowych posiada Muzeum szopki, "światy", podłaź~
niki, maszkary
zapustne,
znaczny zbiór palm wielkanocnych,
pieczywa
obrzędowego, form piernikarskich
oraz odlewów pierników.
Największą
pozycję, bo liczącą około 3000 okazów, stanowi zbiór pisanek polskich i słowiańskich, Z obszernego
zbioru ceramiki
z całej Polski wyróżnia
się
ilościowo ceramika spiska i orawska oraz zabawki gliniane, które uzupełnia
znaczna ilość zabawek drewnianych,
głównie z południowych ziem Polski.
Do działu sztuki ludowej należy również zespół makiet ilustrujących
polskie tańce ludowe.
W y s t a w y w 1951-1954
r. W roku 1951 zorganizowano
wyremontowanego
budynku dwie stałe wystawy:
1. Izby Wiejskie i Warsztaty Przemysłu Ludo'xego.
2. Polskie Tańce Ludowe.

n&lt;l parterz-:-

Izby posiadają właściwe proporcje, obudowę ścian, powałę z :ragarzami:
piece, wszystkie
sprzęty
autentyczne,
narzędzia
oraz przedmlOty sztuki
charakterystyczne
dla mieszkania chłopskiego na Podhalu, Dolnym Śląsku
i w ziemi krakowskiej,
Wyposażenie tych izb uzupełnia zespół skrzyń ludowych z całej Polski,
ustawionych z obu stron korytarza, Na ścianach wiszą fotografie ilustrujące
różne typy izb wiejskich; poprzez zestawienie izby biednego chłopa z mieszkaniem magnata uwydatniają
się tu wyraźnie różnice klasowe. U wejścia
na wystawę umieszczono mobilizujący napis: "Wojna niesie zagładę kulturze", Nad napisem tym fotografia wsi spalonej, obok obraz przedstawiający
głosowanie za pokojem
i pokaz fragmentów
budownictwa
wiejskiego,
o jakie walczymy.
Na wystawę Warsztaty Przemysłu Ludowego składa się folusz, gonciarnia, olejarnia oraz garncarnia,
oryginalne zabytki przeniesione ze wsi do
gmachu Muzeum wraz ze wszystkimi narzędziami pracy i całym sprzęte~,
wraz z obudową ścian, co w połączeniu z modelami i zdjęciami fotograficznymi daje zwiedzającym pełny obraz pracy rzemieślnika wiejskiego, jego
pomysłowości i uzdolnieli. technicznych. Przy urządzaniu tej wystawy najwięcej zasłużył się kustosz mgr Z, S z e w c z y k, W tymże roku otwarto
w dużej sali na parterze Muzeum wystawę Zdobnictwo Izby Wiejskiej, na
którą złożyły się malowanki ścienne z Powiśla Dąbrowskiego, wycinanki
krakowskie, opoczyńskie, rawskie, lubelskie, łowickie i kurpiowskie, pająki
kunsztowne wieszane u powały izby, a nadto sprzęty zdobione.
W sali tej w 1952 r. pomieszczono wystawę Polskie Tańce Ludowe, składającą się z oszklonych makiet wypełnionych lalkami w strojach ludowych.
Makiety te wykonała
artysta-plastyk
Józefa H o r wat h - C h o d a c k a.
Ukazują one zwiedzającym przepych strojów ludowych oraz piękno tańca
ludowego. Figurki makiet utrzymane w tanecznym ruchu i geście ilustrują
plastycznie ważniejsze tańce ogólnonarodowe
i regionalne (korowód sobótkowy, czyli starosłowiańskie
koło, polonez, zbójnicki, krakowiak,
mazUr,
oberek, kujawiak,
trojak, przodek szamotuiski,
krzesany i szewc szczyrzycki). Wystawa ta, pomyślana
pierwotnie
jako czasowa, przemieniona
została na życzenie społeczeństwa i władz w wystawę stałą.

.

I
{

W 1952 r. urządzono we wszystkich salach pierwszego piętra wystawę
stałą p. n. Ludowa Kultura Materialna składającą się z trzech części: 1. Jak
człowiek zdobywał pożywienie, 2. Jak się odziewał, 3, Jak mieszkał. Wystawa ta została opracowana na zasadach materializmu historycznego, a przewodnią jej ideą są myśli zawarte w słowach F, E n g e l s a: "Podstawowym
czynnikiem w historii są środki zdobywania pożywienia, odzieży, mieszkania
i potrzebnych do tego narzędzi", Zwiedzający tę wystawę ma możność zapoznać się z pierwotnymi narzędziami do niecenia ognia, które rewolucjonizowały rozwój kultury,
Poznaje rośliny, którymi
się człowiek odżywiał,
narzędzia łowieckie, którymi łowił zwierzynę, narzędzia rybackie, bartnicze,
~)3 .,Lud".

t. XLII

�834

835

pasterskie i rolnicze od naj dawniejszych,
jak kopaczka drewniana, aż do
nowoczesnego traktora .ciągnącego pług czterolemieszowy. Z pomocą oryginalnych okazów, jako też obrazów, drzeworytów, sztychów i fotografii widz
zapoznać się może z warunkami pracy na roli w dobie feudalizmu i gospodarki kapitalistycznej
oraz ostatnimi
zdobyczami
gospodarki
planowej
i kolektywnej.
W szeregu sal drugiego skrzydła budynku pokazano obróbkę lnu i wełny
od czynności związanych z obróbką włókna, przędzalnictwem
i snuciem aż
do tkactwa na deseczce tkackiej, pionowym warsztacie tkackim i krosnach
poziomych. Ekspozycję tę uzupełnia pokaz próbek tkactwa z różnych stron
Polski oraz przyrządów do prania i maglowania. W sąsiedztwie wystawiono
wybór roślin farbiarskich
i wełny nimi barwionej, wybór owadów używanych jako surowce farbiarskie
oraz części naj bogatszego w Polsce zbioru
desek do drukowania tkanin wraz z odpowiednim sprzętem drukarskim.
Na osobnych tablicach przedstawiono problem oddziaływania
ludowego
przemysłu odzieżowego na współczesny przemysł fabryczny. Historię odzieży
przedstawiono
na figurkach glinianych z epoki kamienia młodszego oraz
przykładach
odzieży z epoki brązu. następnie na fotografiach płaskorzeżb
i wykopalisk z XII w., na miniaturach z XIV w. i drzeworyta'ch oraz sztychach z okresu od XVI-XVIII
w. Wystawę tę uzupełniają muzealia z wieku
XIX wykazujące przetrwanie
niektórych form dawnych w ubiorach ludo··
wych minionego stulecia.
Pogłębieniem tego zagadnienia jest zobrazowany w osobnej sali problem
odbicia rozwarstwienia
klasowego w stroju. Zestawiono tu strój szlachty
możnej i szlachty zagrodowej, strój mieszczan, chłopów bogatych i biednych,
a nadto podane zostały przykłady kształtowania
się stroju ludowego pod
wpływf'm miasta i dworu. Wystawę tę kończy sztych Stefana
D e 11 a
B e 11 a przedstawiający
wjazd luksusowo strojnej szlachty biorącej udzial
w poselstwie Ossolińskiego do Rzymu w 1633 r. oraz cytat zaczerpnięty
z Epistolów Andrzeja Z a ł u s k i e g o: "Widzisz tych panów tak kosztownie
i wytwornie strojnych, jakby szli na ślubny kobierzec, skąd myślisz mają
na to środki? Z łez i krwi ubogiego chłopa tak się postroili. Wierzaj mi,
że gdyby Anioł Pański ścisnął w dłoni te lamparty i sobole, te jedwabie
i purpury, krew i łzy pokrzywdzonych strugą by z niej płynęły". Ekspozycję
pt. "Jak człowiek się odziewał" urządziła w Muzeum kustosz mgr M. Wole ń ska.
Na korytarzu tegoż piętra urządzona została trz·ecia część wystawy ludowej kultury materialnej.
Składają się nań rekonstrukcje
jaskini człowieka
paleolitu, modele szałasów i ziemianek z epoki kamienia młodszego, model
fragmentu grodu w Biskupinie z VI w. p. n. e., model chałupy z Opola
z XII w. oraz model chaty zagrodnika z XVI w. Dalszy rozwój budownictwa
ludowego ilustrują modele regionalnych typów chat: kaszubskiej, kurpiowskiej, łowickiej, opoczyńskiej, krakowskiej, sanockiej, orawskiej, żywieckiej

l podhalańskiej
oraz powieszone nad nimi plany chat i fotografie przedstawiające rodzaj zabudowy wsi i jej krajobraz,
.
.
Aspekt estetyczny budownictwa ludowego ukazuJą zaprOJektowane przez
stanisława
W i t k i e w i c z a budynki, w których wyzyska.ne zostały .elementy ciesiołki góralskiej. Aspekt społeczny tegoż budownIctwa wyrazony
tal zestawieniem nędznych czworaków z zabudową wsi spalonych przez
zos
l
B'
hitlerowskiego najeźdźcę a odbudowanych wedle planów Centra nego
lUra
Projektów Budownictwa Wiejskiego.
.
Większość modeli. wystawionych
w tym dziale wykonano w pracownl
stolarsko-modelarskiej
Muzeum, początkowo pod kierunkiem dr R. R e i nf u s s a, a od r. 1952 - kustosza mgr Z. S z e w c z Yk a.
Z końcem 1952 r. urządzono na korytarzu drugiego piętra gmachu wystawę pt. Sztuka w Stroju Ludowym. Na 60 manekinach. pokazano s~roj.e:
kurpiowskie,
lubelskie,
łowickie,
kieleckie,
wielkopolskie,
opoCZynSkl~,
ślaskie krakowskie, .orawskie, spiskie, szczawnickie, podhalańskie, sądeckIe
i inne: wśród których wiele jest unikatów. Wystawa ta orientuje widza
również w zakresie kroju ludowego, hafciarstwa, ozdób skórzanych, metalowych i tkackich. Szafy do tej wystawy zostały wykonane wedle projektów

'.&lt;

dvr. T. Se we ry n a.
. Dopełnieniem tej ekspozycji jest wystawa pt. Sztuka i Rzemiosło Artystyczne zajmująca
całe skrzydło drugiego piętra. Za pomocą dobranych
okazów pokazano tu elementy widowiskowo-teatralne
tkwiące w zwyczajach
ludowych roku rolniczego i astronomicznego.
Wśród eksponató,,: znajd~iL'my w pierwszej sali: Marzannę, gaik, wózek z kogutkiem, SZOpkI, turome,
iwbyłkę noworoczną, teatrzyk lalkowy o treści świeckiej, wieńce dożynkowe róz&lt;&gt;i weselne i pieczywo obrzędowe. Drugą salę zajmują okazy
dawn'ej rz:źbY o treści religijnej i nowszej o treści świeckiej. W trzeciej
znajduje się ceramika użytkowa i zdobnicza z całej Polski, zabawki oraz
obrazy' na szkle, w czwartej hafty i koronki, a w piątej okazy współczesnej
sztuki ludowej przystosowanej
do potrzeb człowieka współczenego dzię~i
planowej produkcji spółdzielczej i opiece państwa nad twórcami ludowymI.
Wystawę Sztuka w Stroju Ludowym oraz Sztuka Ludowa i Rzemiosło
Artystyczne przygotowała
kustosz Działu Sztuki Ludowej mgr M. Wol eń ska.
W 1954 r. urządzono w salach na drugim piętrze wystawę pt. Rozwój
Stosunków Produkcyjnych na Wsi Polskiej będącą rozszerzeniem urządzonej
w 1951 r. wystawy czasowej Historia Wsi. Wystawa ta na zlecenie władz
przewieziona została na Wystawę Rolniczą w Lublinie, obrazującą X-lecie
osiągnięć Polski Ludowej.
W y s t a w y o b j a z d o w e. W 1951 r. zmontowano pierwszą wystawę
objazdową pt. Historia Wsi, ilustrującą dolę chłopa w epoce feudalnej, jego
\'"alkę z uciskiem feudalnym oraz przeobrażenia
gospodarcze i społeczne
dokonane na wsi w Polsce Ludowej. Wystawa ta obsłużyła już wiele miej-

�836
scowości w województwach krakowskim, rzeszowskim, stalinogrodzkim, kieleckim i łódzkim, a w przyszłości posyłana będzie na inne tereny Polski.
W 1952 r. przygotowano problemową wystawę objazdową pt. Wieś Dawna
i Nowa, obrazującą wyłącznie przemiany zachodzące współcześnie na wsi
polskiej. Wystawa ta służyła akcji propagandowej
podczas wyborów.
W 1952 r. zorganizowano wystawę pt. Przeobrażenia Współczesne w Sztuce
Ludowej. Złożyły się na nią przeważnie okazy muzealne i wypożyczone
z wzorcowni CPLiA i Instytutu
Wzornictwa Przemysłowego
oraz napisy
wedle scenariusza opracowanego
przez mgr M. W o l e ń s k ą. Wystawa
wskazywała na możliwości ścisłego powiązania sztuki ludowej i rzemiosła
artystycznego
z potrzebami
człowieka współczesnego
i obrazowała różne
sposoby kontynuowania
postępowych tradycji sztuki ludowej przez spółdzielnie i chłopskie kolektywy projektodawcze.
Sprzęt wystawy zaprojektował kustosz mgr Z. S z e w c z y k.
P l' a c e i n wen t a l' y Z a c y j n o - k a t a log o w e. W pierwszych
latach powojennych prowadzono inwentaryzację
jedynie dorywczo, poniewa:'.
Muzeum nie posiadało jeszcze własnego lokalu, zbiory były rozproszone,
a personel Muzeum nieliczny. Dopiero w 1948 r. po przeniesieniu zbiorów
do ratusza kazimierzowskiego
na Wolnicę rozpoczęto inwentaryzację
od
zarejestrowania
wszystkich nabytków, tj. przedmiotów zakupionych względnie darowanych przed wojną. Ogółem w latach 1948-1953
zinwentaryzowano 2927 okazów. W 1953 r. Muzeum wykonując zarządzenie Prezydium
Rady Ministrów przeprowadziło
szkontrum wszystkich swych zbiorów oraz
inwentaryzację
wstępną. Pracę tę wykonano wysiłkiem zespołowym. Szkontrum objęło 11 481 okazów. Zewidencjonowano
8193 pozycji. W chwili
obecnej Muzeum posiada 20 103 przedmioty, w tym zakupionych po roku
1945 - 1137, darów - 374, a depozytów - 11. Łącznie ilość nabytków
·w okresie powojennym wyraża się sumą 1621.
Katalogowanie przedmiotów prowadzi się w Muzeum w trzech rodzajach
katalogów kartkowych,
zaprowadzonych
jeszcze przed wojną: 1. katalogu
głównym, 2. katalogu rzeczowym, 3. katalogu regionalnym. Ponadto p~owadzi się księgi inwentarzowe,
będące skrótem
kartkowego
katalogu
głównego.
Zgodnie z zarządzeniem Ministerstwa Kultury i Sztuki przystąpiono do
zmiany katalogu według kart ujednoliconych, wprowadzonych do wszy;;tkich
muzeów etnograficznych
regionalnych.
Dotychczas skatalogowano
według
nowego systemu 2100 okazów. Inwentaryzacją
zajmuje się od roku 1952 mgr
A. T y s z k o w a. Celem jak najrychlejszego
ukończenia
inwentaryzacji
naukowej zatrudnia się dorywczo (zależnie od kredytów na prace zlecone)
jedną siłę dodatkową·
B i b l i o t e k a liczy obecnie 5300 tomów. Księgozbiór ten, przed wojną
znacznie większy, przechodził w okresie okupacji różne koleje. Naprzód
przewieziony został do Biblioteki Jagiellońskiej,
a potem wcielony do Ost-

83'7
institutu. Po wOJ me, gdy Muzeum nie miało własnego lokalu, przewożono
go kilkakrotnie
do różnych magazynów. Translokacje biblioteki w okresie
wojny przyczyniły się do uszczuplenia księgozbioru. Normalną organizację
tego działu można było podjąć dopiero w 1952 r., tj. po przeprowadzeniu
całkowitego
remontu
budynku
Muzeum. Obecnie Biblioteka
mieści się
w sali między lektorium a Archiwum.
Ponieważ dawny układ inwentaryzacyjny
książek był wadliwy, po przeprowadzeniu konsultacji
z fachowymi pracownikami
Biblioteki Jagiellońskiej oraz Wojewódzkiej
Bihlioteki
w Krakowie
zreorganizowano
go.
Wszystkie książki zostały wpisane do nowego inwentarza
w kolejności
numerów bieżących, każdy tom otrzymał numer bieżący katalogu inwentarza ogólnego oraz numer formatu. Księgozbiór posiada: katalog kartkowy
autorów oraz katalog rzeczowy i regionalny. Personel biblioteki jest jednoosobowy. Bibliotekarka,
Lutosława
H a j ó w n a, zajmuje
się zakupem
książek, załatwianiem
prenumeraty
czasopism, prowadzi teki wycinków
z gazet, spełnia prace usługowe w lektorium, zastępuje w razie potrzeby
archiwistę itd.
Z Biblioteki korzystają, oprócz pracowników Muzeum, uczniowie różnych
typów szkół, studenci, naukowcy, pracownicy instytucji społecznych, zawodowych, artystycznych
i kulturalnych,
nie tylko z Krakowa, ale i innych
miast.
A l' C h i w u m przechodziło, podobnie
jak Biblioteka,
rozne koleje.
Dopiero w 1951 r. po przeprowadzeniu
remontu na parterze budynku muzealnego rozpoczęto jego organizację.
W zbiorach archiwum znajduje się 638 rękopisów zinwentaryzowanych,
14 pudeł zawierających
kartki. z pieśniami, 22 teczki ze spisami strojów
dawnej Poradni Strojów, 10 kartotek
Institutu
fUr deutsche
Ostarbeit
z materiałami etnograficznymi,
tybetański i mongolski spis chorób i leków
(depozyt PAU) itd. Drugą część zbiorów archiwalnych stanowią drzeworyty
i litografie, rysunki, akwarele i fotografie. Zrębem tej części jest 12 600
fotografii odnoszących się do rolnictwa, rzemiosła, przemysłu, budownictwa,
strojów, obrzędów, zwyczajów, sztuki ludowej oraz historii wsi polskiej.
Całość jest zinwentaryzowana
i mieści się w specjalnych pudłach, zaprojektowanych przez dyr. dr T. S e w e l' y n a. Poza tym do Archiwum należy
Spory zbiór pocztówek kolorowych, ilustrujących
przeważnie stroje ludowe
polskie i obce. Oprócz fotografii, rozmieszczonych w pudłach wedle przynależności rzeczowej, posiada Muzeum 28 albumów z fotografiami z różnych
dziedzin etnografii, :W albumów ze zdjęciami kościołów drewnianych
na
Śląsku, 7 albumów z fotografiami różnych typów stroju (w tym album
K o p e l' n i c k i e g o), a nadto 95 dużych tek z 600 planszami kolorowymi,
53 tek zawierających
obrazy, malowanki, wycinanki, drzeworyty, rysunki
przedstawiające architekturę ludową, ceramikę, hafty, kroje, pasy, kapliczki,
krzyże przydrożne i inne przedmioty sztuki ludowej. Do zbiorów archiwal-

�839

838
nych Muzeum należy też 11 fascykułów
z rycinami haftów oraz 1 teka
z wzorami druków na płótnach itd.
Osobny dział Archiwum stanowią ryciny o treści egzotycznej, np. teka
strojów syberyjskich,
japońskich, teka drzeworytów
chińskich itp. Archiwum posiada także 5200 klisz i błon fotograficznych,
185 zinwentaryzowanych klisz cynkowych oraz nie zinwentaryzowanych
około 200, dalej 38
filmów do wyświetlania,
20 przeźroczy i 49 płyt gramofonowych z nagraniami gwarowymi.
Specjalnością
Archiwum
Muzeum
Etnograficznego
są naj bogatsze
w Polsce materiały ikonografii etnograficznej.
Pomieszczenie Archiwum jest ciasne, skutkiem czego normalna praca
organizacyjna i usługowa tego działu jest wielce utrudniona. Kierownikiem
Archiwum jest adiunkt dr Władysław
B o g a t y ń s k i. Archiwista
jest
w stałym kontakcie
z miejscowymi
bibliotekami,
archiwami,
muzeami
i instytucjami naukowymi w celu zdobywania nowych materiałów ikonograficznych lub związanych z nimi tekstów źródłowych. Do zajęć jego należy
także obsługa lektorium, przygotowywanie
materiałów
dla pracowników
Muzeum, zwłaszcza w okresie organizowania
wystaw, a nadto kwerendy
i konsultacje naukowe.
Archiwum stanowi obok Biblioteki żywy ośrodek naukowy i usługowy
dla naukowców, młodzieży studiującej, instytucji społecznych i naukowych,
spółdzielni wydawniczych, a nawet warsztatów produkcyjnych.
P u b l i k a c j e. Wydano dotychczas
trzy przewodniki
o charakterze
popularnonaukowym,
a mianowicie: T. S e we l' y n a, Izby wiejskie i warsztaty przemysłu
ludowego,
Kraków 1952; T. Z y g l e l' a, Polskie
tańce
Ludowe, Kraków 1952 oraz T. S e w e l' y n a, Z. S z e w c z y k a, M. W o l e ńs k i e j, Ludowa kultura materialna,
Kraków 1954. Przewodniki te, obficie
ilustrowane, posiadają streszczenia w języku rosyjskim, niemieckim, angielskim i francuskim,
dzięki czemu oddają dużą przysługę w propagowaniu
polskiej kultury ludowej i polskiego muzealnictwa za pośrednictwem wycieczek zagranicznych zwiedzających Muzeum.
P l' a c e t e c h n i c z n o - k o n s e l' wat o l' S k i e. Pracownię
Konserwatorską jako jedyny tego rodzaju warsztat przystosowany
do specjalnych
potrzeb Muzeum Etnograficznego
uruchomiono w 1949 r. Pierwotnie ograniczano prace konserwacyjne
do zabezpieczenia
strojów ludowych, które
wymagały
natychmiastowej
opieki, gdyż
w czasie wojny
trzymane
w pakach najwięcej naraźone były na zniszczenie. Odzież gazowano oparami dwusiarczku węgla, odczyszczano, cerowano, prano i prasowano, przy
czym zatrudnieni byli wszyscy pracownicy Muzeum. W tym czasie odrestaurowano też pewną ilość sprzętów ludowych, a więc skrzynie. ławy, kredensy,
stoły, stołki itp.
Dopiero od roku 1951, po przeprowadzeniu
remontu gmachu, praca konserwatorska
mogła być prow&lt;ldzona w warunkach
dogodniejszych
i na

'większą skalę. Był to okres urządzania pierwszych wystaw stałych i objazdowych,
w którym
Pracownia
Konserwatorska
włączona
została do
współpracy w pilnych robotach technicznych, jakich wymagały realizowane
naówczas ekspozycje. Zresztą przy pracy tej zatrudnieni byli wszyscy pracownicy Muzeum, zarówno fizyczni, jak i umysłowi. Powstały wówczas
zespoły robocze: odlewniczo-literniczy,
szklarski, introligatorski,
ślusarskolwwalski, kamieniarski, stolarsko-modelarski
i instalacyjny, które wykonały
tysiące liter, szkliły szafy i gabloty, sporządzały plansze i ekrany, modele
budownictwa i podia, instalacje oświetlenia w gablotach, makietach i warsztatach przemysłu
ludowego. Prace tych zespołów wykonywane
były
zgodnie z zobowiązaniami
powziętymi na naradach wytwórczych.

~,

j

Pracownia Konserwatorska
we własnym zakresie wykonała następujące
prace: lakierowanie,
politurowanie,
malowanie
ekranów,
gablot i szaf,
naprawę pręcianych
manekinów,
naprawę kożuchów, czapek futrzanych,
'Luroni, naprawę haftów i koronek, łatanie, cerowanie, a także rekonstruowanie pewnych części strojów wedle materiałów ikonograficznych,
restaurowanie i
rekonstruowanie
pająków, wieńców dożynkowych itp. Nadto
wymodelowano i odlano głowy manekinów, odrestaurowano
wiele sprzętów
ludowych, rzeźb,obrazów,
okazów ceramiki, ufarbowano tkaniny do celów
dekoracyjnych
oraz przędzę do restauracji starych haftów.
Z uwagi na to, że w Polsce nie istnieje dotąd żadna pracownia, która by
zajmowała się konserwacją okazów etnograficznych, kierownictwo tej Pra··
cowni musiało drogą praktyki zdobywać zarówno potrzebną wiedzę specjalną, jak też kształtować własną metodę pracy opierając się na przepisach
z tego zakresu pubU&lt;owanych przez prof. T. S e w e l' y n a. Po szeregu eks[jerymentów udało się dojść do pewnych ulepszeń technologicznych i metociycznych, np. w komponowaniu masy papierowej przydatnej do restauracji
okazów ceramicznych, w odciskaniu głów do manekinów, malowaniu ich itp.
Metoda
konserwacji
okazów
etnograficznych
oparta
o nieustanne
eksperymentowanie
dała pracownikom
zatrudnionym
w pracowni dostatecznv
zasób wiedzy
fachowej
i wyrobiła
w nich' przeświadczenie
o ko~ieczności pilnej i systematycznej, a bardzo odpowiedzialnej pracy, jaka
im została powierzona.
Pracownia prowadzi dziennik pracy oraz protokoły co do stanu okazów
przed i po dokonaniu konserwacji. Do protokołów dołącza się odpowiednie
[otografie dokumentacyjne.
Pracownia jest punktem usługowym dla wszystkich działów Muzeum. Prócz restauracji sprzętów potrzebnych do wystawy
pt. Izby Wiejskie i Warsztaty Przemysłu Ludowego dokOJiano rekonstrukcji
niektórych części narzędzi łowieckich, pszczelarskich
i rolniczych, naprawiono sieci rybackie, narzędzia pasterskie
oraz niektóre przyrządy przędzalnicze do wystawy Ludowa Kultura Materialna. Odrestaurowano
rzeźby,
obrazy. ceramikę, pisanki, świeczniki, wieńce dożynkowe. szopki, gwiazdy

�840
kolędnicze, turonie, pająki, wyroby z drzewa i zabawki do wystawy Sztuka
Ludowa i Rzemiosło Artystyczne.
Prócz tego Pracownia
obsługiwała
niektóre
muzea zamiejscowe.
Dla
Muzeum Regionalnego PTTK w Myślenicach odrestaurowano
trzy skrzynie,
pająk ze słomy, wykonano wieniec dożynkowy i kołacz, dostarczono głów
do manekinów strojów ludowych, naprawiono części strojów przeznaczonych
do wystawy oraz patynowano
nowe części obudowy
izby kliszczackiej,
części powały, piec, sień i bramę.
Dla Muzeum w Łańcucie wykonano wierną kopię zabytkowych
drzwi
pokrytych malowidłami, dla Muzeum Archeologicznego
w Krakowie zakonserwowano przedmioty wełniane i drewniane. Na konferencjach
z przedstawicielami
muzeum
poznańskiego,
lubelskiego,
rzeszowskiego
i innych
podzielono się doświadczeniami
z zakresu techniki konserwa·cji i restauracji.
W pracowni
zatrudnione
są trzy osoby: kierowniczka,
adiunkt
artysta
plastyk, Marta G ą s o w s k a oraz dwie siły pomocnicze: Helena A n t o s i ewicz
i Henryka Brynkus.
P l' a c o w n i a f o t o g l' a f i c z n a pełni ważne funkcje usługowe dla
różnych komórek Muzeum, szczególnie w okresach organizowania
nowych
wystaw, przygotowywania
wydawnictw
naukowych Muzeum lub artykułów
prasowych. Pracownia wykonuje zdjęcia do dokumentacji
technicznej, konserwacji i restaurowania
eksponatów
oraz do inwentaryzacji.
Nadto pełni
ważną funkcję w powiększaniu
zbiorów archiwalnych,
gdyż wszelkie fotografie muzealiów wykonywane
w pracowni, jako też w innych muzeach,
archiwach, bibliotekach
lub w terenie,
przekazywane
są do Archiwum
Muzeum. Kierownikiem
pracowni jest asyst. Michał M a ś l i ń s k i.
P r a ce sp oł e czn o- o Św i a t ow e
Muzeum
rozpoczęte
zostały
w 1951 r. Miały one na celu popularyzację
zbiorów muzealnych, organizację
odczytów, szkolenie zawodowo-ideologiczne
itp. Pracami tymi, do których
wciągnięci
byli wszyscy pracownicy
naukowi
Muzeum, kierował
dr W.
B o g a t y ń s k i. Akcja społeczno-oświatowa
ograniczała
się wówczas do
terenu samego Muzeum, przy czym główny nacisk położono na szkolenie
ideologiczne i zawodowe. Szkolenie to odbywało się w formie wykładów
cyklicznych zamkniętych,
obejmujących
poszczególne zagadnienia ekonomii
politycznej, filozofii marksistowskiej,
historii ruchu robotniczego oraz naukę
o Konstytucji.
Szkolenie zawodowe prowadzono
przy pomocy wykładów
i dyskusji nad otwieranymi kolejno przez Muzeum wystawami.
W 1952 r. utworzono stały trój osobowy zespół oświatowy, który nawiązał
kontakt ze wszystkimi szkołami krakowskimi,
informując je o charakterze
Muzeum z szczególnym podkreśleniem
tych działów, które mogłyby być
pomocne w realizowaniu
ich programu nauczania (rozwój narzędzi, tkactwo,
sztuka ludowa itp.). Dzięki tej akcji wzmogła się frekwencja w Muzeum.
Ważną dziedziną działalności Muzeum było organizowanie
kursów zawodowych dla Związku Samopomocy Chłopskiej, Ekspozytury
C. P. L. i A.,

841
Wytwórni Strojów
Regionalnych,
zespołów
świetlicowych,
Woj. Szkoły
Związków Zawodowych i innych. Kursy te obejmowały cykl wykładów oraz
ćwiczenia. W akcji tej zespół utrzymywał
stały kontakt z Wydziałem WRN
i MRN w Krakowie. Propagandę Muzeum prowadzono też za pośrednictwem
radia i prasy.
W 1953 r. nastąpiła reorganizacja
zespołu oświatowego. Główny nacisk
Dołożono odtąd na pracę w terenie zarówno w zakresie odczytowym, jak
~stawowym.
Opracowano szereg odczytów popularnonaukowych,
a mianowicie: Co to jest kultura ludowa? Wieś średniowieczna,
Przeobrażenia
na
wsi w okresie przejścia z feudalizmu do kapitalizmu, Powstanie folwarków,
Świat czarów i zabobonów itp. Odczyty te, ilustrowane obrazami świetlnymi, wygłaszano
przede
wszystkim
w ośrodkach
pozakrakowskich,
np.
w Technikum Rolniczym w Czernichowie, Technikum Przemysłu Drzewnego
i w Państwowym Domu Młodzieży w Krzeszowicach, w hotelach robotniczych
w Nowej Hucie itp. Z zespołem oświatowym współpracowali żywo pracownicy naukowi, wygłaszając odczyty lub przygotowując
do nich materiały.
Inną formą działalności zespołu oświatowego jest organizowanie
małych
wystaw przenośnych,
łatwych do transportu,
które w krótkim czasie mogą
obsłużyć kilka miejscowości
i przyczynić
się do propagandy
Muzeum.
Dotychczas urządzono dwie tego rodzaju
wystawy:
1. Historia
Narzędzi
Ornych, 2. Wystawa Informacyjna
o Muzeum Etnograficznym.
Wystawy te
składają się z ekranów tryptykowych
lub ekranów pojedynczych z nalepionymi fotografiami,
które uzupełniają
modele i muzealia. W montowaniu
wystaw współdziałali:
stolarz, kierownik pracowni fotograficznej,
kierownik
Biblioteki, kustosze asystenci oraz portier.
Zespół społeczno-oświatowy
jest trzyosobowy:
składa się z kierownika
mgr B. Łopuszańskiego,
mgr L Kowalówny
i mgr J. Czajko w s k i eg o.
P l' a k t y k i m u z e a l n e dla studentów UJ odbywają się w Muzeum
od 1949 r. Z początku brali w nich udział młodsi i starsi studenci archeologii
i etnografii w ilości 30-40 osób. Obecnie kierowani są na praktykę
wyłącznie etnografowie
starszych lat studiów w ilości do 15 osób rocznie.
Każdorazowa
praktyka
poprzedzana
bywa
wykładem
wprowadzającym
w zagadnienia muzealnictwa
etnograficznego,
wygłaszanym przez dyrektora
Muzeum prof. dr T. S e w e r y n a. Następnie studenci dzieleni są na dwulub trzyosobowe grupy, aby łatwiej można było roztoczyć nad nimi opiekę·
W ciągu swej praktyki
studenci
zapoznają
się kolejno
ze wszystkimi
działami pracy muzealnej, a więc inwentaryzacją,
archiwistyką
muzealną,
biblioteką i akcją społeczno-oświatową.
Ilość godzin praktyki wynosiła początkowo 25 godzin rocznie, obecnie wynosi 60. Do początku 1954 r. kierował
praktyką studentów w Muzeum kustosz mgr Zdzisław S z e w c z y k, obecnie
kieruje kustosz dr Longin !VIa i i c k i.
B a d a n i a t e l' e n o w e. W 1947 r. prowadzono zespołowe długofalowe

�843

842
b&lt;&gt;dania terenowe nad ustaleniem południowej granicy Krakowiaków
i północnego zasięgu
Góralszczyzny.
W badaniach
tych, prowadzonych
pod
kierunkiem dyr. dr Tadeusza S e w e l' y n a, wzięli udział: dr R. R e i n f u s s,
mgr
R e i n f u s s o w a,
mgr
H. B i t t n e r,
mgr
Ł a s z c z y ń s k i,
mgr S z e w c z y k i Z. R a b l i n. Dyr. dr 'T. Se w e l' y n w roku 1948 prowadził w 36 miejscowo3ciach na Dolnym Śląsku badania nad strojem dolnośląskim, a w 1952 r. nad strojem
Krakowiaków
wschodnich.
Kustos,~
mgr Z. S z e w c z y k przeprowadził
badania nad: 1. strojem szczyrzyckim,
2. ewolucją parzenicy północno-gorczańskjej,
3. strojem ochotnickim w pow.
nowotarskim
oraz 4. brał udział w ustalaniu granicy etnograficznej
między
Krakowiakami
zachodnimi
i wschodnimi.
Te ostatnie badania objęły 32
miejscowości, a mianowicie: Słomniki, Prandocin, Muniakowice, Jankowice,
Zielenice,
Dziemięrzyce,
Racławice,
Biały Dwór, Smęgorzów,
Dosłońce,
Kropidło, Rędziny I, Rędziny II, Zagórzany, Dziaduszyce, Słaboszów, Cyprianów,
Biedrzykowice,
Sancygniów,
Teodorów,
Lipówka,
Hajdaszek,
Czechów, Olszówka, Górtatowice,
Sędziejowice, Holendry, Suliszów, Lisów,
Piotrowice, Poręba Morawicka, Dębska Wola.
Asystent mgr J. K a m o c k i prowadził badania nad strojem sandomierskim w 27 wsiach, a mianowicie: Tunel, Łazy, Rzędowice, Mianosice, Książ
Wielki, Moczydło, Wodzisław, Mieronice, Laskowa, Piotrkowice, Nawarzyce,
Strzeszowice, Konary, Zapusty, Opatkowice Drewniane, Opatkowice Murowane, Kawęczyn,
Łysaków,
Łątczyn,
Ludwinów,
Węgliniec,
Jędrzejów,
Miąsowa, Mnichów,
Sobków, Brzegi, Chęciny. Badał on także granicę
wschodnią Krakowiaków
wschodnich. Ponadto od roku 1953 Muzeum zajmuje się badaniem zabytków budownictwa wiejskiego na terenie objętym strefą
gospodarczą
Nowej Huty. Badania te, prowadzone
na życzenie Wydziału
Kultury MRN w Krakowie, kontynuowane
są do dziś.
Mgr A. T y s z k o w a prowadziła w 1952 r. badania nad rolnictwem ziemi
krakowskiej,
a kustosz dr L. M a I i c k i w roku 1954 kontynuował
badania
nad strojem górali śląskich oraz garncarstwem
na Śląsku Cieszyńskim.
W s pół P l' a c a z i n n y m i fi U Z e a m i. Muzeum Etnograficzne
prowadziło ożywioną współpracę
z Muzeum Historycznym. i Muzeum Narodowym w Krakowie, z Muzeum Archeologicznym
i Muzeum Narodowym
w Poznaniu, z Muzeum Kultur LL;dowych w Młocinach, z Muzeum w Kielcach, Krośnie, Łańcucie,
Łodzi, Rabce, Tarnowie,
Toruniu,
Zakopanem,
Zawoi i Zywcu. W czasie gdy Muzeum Etnograficzne
nie posiadało jeszcze
własnego
lokalu,
urządziło
ono w Muzeum
Przemysłu
Artystycznego
w Krakowie wystawę pt. Sztuka Ludowa w Polsce Ludowej. Dla Łańcuta
dyr. dr T. S e w e l' y n opracował scenariusz ekspozycji działu etnograficznego. Najbardziej
aktywna jednak była współpraca z Muzeum Regionalnym PTTK w Myślenicach, gdzie cały scenariusz wystawy, dokumentacja
techniczna ekspozycji, a w dużym stopniu urzijdzenie wystaw było dziełem
pracowników Muzeum.

D a l s z a l' a z b u d o waM
u z e u m. W 1953 r. zespół składający
się
z dyrektora Muzeum prof. dr T. S e w e l' y n a, kustosza mgr M. W o l e ńs k i e j i kustosza mgr Z. S z e w c z y k a opracował plan zabudowy Osiedla
Zabytkowego,
czyli Parku Etnograficznego
w Lesie Wolskim w Krakowie.
W związku z powyższym Prezydium
MRN w Krakowie wystosowało
do
Ministerstwa
Kultury i Sztuki memoriał w sprawie konieczności załatwienia
następujących
czynności: 1. włączenie sprawy budowy Osiedla Zabytkowego
do agend Muzeum Etnograficznego;
2. zezwolenie
na powołanie
przez
dyrekcję Muzeum zespołu trzech płatnych pracowników
mających się zająć
sprawami prawno-administracyjnymi;
3. upoważnienie
dyrekcji Muzeum do
dysponowania
sumami przeznaczonymi
na ochronę budownictwa
drewnianego. Realizacja tych spraw uległa na razie zwłoce.
W 1953 r. rozpoczęto dobudowę trzeciego piętra budynku Muzeum (po
podcięciu więżby dachowej) celem pomieszczenia
w nowouzyskanych
pomieszczeniach
naukowo urządzonych magazynów, w których eksponowane
będą do użytku publiczności,
a przede wszystkim naukowców,
wszystkie
zbiory Muzeum w układzie rzeczowym i regionalnym. Dotychczas urządzono
w tym dziale wystawę rzeźby, ceramiki, sprzętów domowych i zabawek.
Obecnie zaś przygotowuje
się wystawę 80 kompletów strojów ludowych, co
łącznie z dotychczas wystawionymi
60 kompletami stanowi 140 pełnych zespołów kostiumologicznych.
Wystawienie naukowe urządzonych magazynów
muzealiów etnograficznych
będzie w muzealnictwie
polskim osiągnięciem
nowym. Ukoń.czenie wszystkich prac związanych z ekspozycjami na trzecim
piętrze przewiduje się na rok 1956.
Przewiduje
się, że w najbliższych latach Muzeum Etnograficzne
uzyska
w najbliższym sąsiedztwie drugi budynek, w którym pomieszczona będzie:
biblioteka,
archiwum,
magazyny
dodatkowe,
sala do montaźu
nowych
wystaw czasowych:
objazdowych, sala na wystawy czasowe, mieszkanie dla
dwóch woźnych i dwóch pracowników
oświatowych, którzy by obsługiwali
popołudniowe
wycieczki
zagraniczne
oraz wycieczki
z zakładów
pracy.
W budynku tym przede wszystkim mieścić się powinna duża, stała wystawa
polskiej sztuki ludowej. Wystawa ta, nadająca funkcję społeczną bogatym
a dotychczas nie udostępnionym
zbiorom Muzeum Etnograficznego,
przekształcić się powinna w przyszłości w osobne Muzeum Sztuki Ludowej.
Styczeń,

Longin

1955 r.

MaLicki

MUZEUM W NOWYM S"CZU
(ul. Lwowska 3)
Mu;:eum w Nowym Sączu mieści się w starym budynku zabytkowym
zajmuje część gmachu o łącznej powierzchni 240 m~. Liczba obiektów etnograficznych wynosiła z końcem 1954 r. ponad 1000. Wśród osób zwiedzających Muzeum większość sta;1ovviła młodzież szkolna, wykazująca
wielkie
j

�844

845

zainteresowanie
zbiorami. Nie brak było również robotników
i ludności
wiejskiej oraz osób studiujących kulturę regionu nowosądeckiego, zwłaszcza
Podegrodzia
i Łącka. Frekwencja
6120 osób zwiedzających
w 1954 r.
świadczy o popularności zbiorów etnograficznych
Muzeum. Należy tu podkreślić gotowość młodzieży do udzielania bezinteresownej pomocy w pracach
porządkowych, jak też ofiarność społeczeństwa.
Muzeum zbiera przedmioty
sądeckiej
sztuki i kultury
materialnej,
dawnej oraz dzisiejszej, celem ich uporządkowania i ochrony przed zniszczeniem. Muzeum gromadzi stroje, hafty białe i kolorowe, koralikowe, hafty
malarskie (Michaliny M i g a c z), makaty (Marii M i c z y ń s k i e j), sprzęty
ludowe (Jana F i u t a), ludowe naklejanki
i obrazki na szkle (piotra
p i e r z c h a ł y), obrazy na deskach, obrazy N i k i f o r a, rzeźby ludowe,
pisanki (Jadwigi K o s a l), ceramikę (Józefa B i l i ń s k i e g o), odzież i strój
ludowy, dawne zamki, a także pieczęcie i fotografie.
W grudniu 1951 r. otwarto Wystawę Sztuki Ludowej Sądeczyzny w Nowym Sączu. Dnia 24 IV 1955 odbył się w Nowym Sączu Zjazd Twórców
Sztuki Ludowej Ziemi Sądeckiej.
Prace inwentaryzacyjne
są w toku. Obecnie sporządza się katalog kartkowy zbiorów etnograficznych.
Fachowa
biblioteka
podręczna
obejmuje
280 pozycji.
Z czasopism
gromadzi się: "Polską Sztukę Ludową", "Ochronę
Zabytków",
"Przegląd
Kulturalny
i Artystyczny",
,.Kwartalnik
Historii Kultury
Materialnej".
Inwentarz fotografii wynosi 400 pozycji.
Muzeum w Nowym Sączu współpracuje
z innymi Muzeami: w Rabce,
Tarnowie, Żywcu, Krakowie, Poznaniu, Toruniu, Warszawie, z Towarzystwem Ludoznawczym w Mszanie Dolnej i z Polskim Radiem w Krakowie.
Muzeum brak odpowiedniego pomieszczenia. Sprawa otrzymania dalszych
pomieszczeń do celów muzealnych jest w toku. Muzeum winno się specjalizować w zakresie kultury ludowej Ziemi Sądeckiej. Z tego terenu należy jak
najszybciej
gromadzić zabytki, ponieważ znikają one z każdym dniem.
18 IV 1955 r.

Stanislaw

MUZEUM REGIONALNE IM. WŁADYSŁAWA ORKANA
(ul. arkana,
stary kościół)

Rachwał

W RABCE

Muzeum mleSCI się w starym kościele. Powierzchnia jego wynosi około
126,56 me. Wszystkie zbiory znajdują się w kruchcie pod dzwonnicą w pomieszczeniu drewnianym, zimnym, nigdy nie ogrzewanym, co w zimowych miesiącach w znacznym stopniu utrudnia personelowi pracę. Magazyn
i kancelaria znajdują się w dornu nr 36 przy ul. Krakowskiej.
Okazów oryginalnych
jest w Muzeum około 930, modeli - około 20.

Ogólna ilość eksponatów
wed,ug inwentarza
wynosi 950 (na wystawach
i w magazynie).
Zbiory etnograficzne
przedstawiają
się następująco:
zbieractwo 13
eksponatów, łowiectwo - 2, hodowla zwierząt (pasterstwo) - 49, rolnictwo
- 28, przygotovrywanie i przechowywanie
pokarmu - 77, obróbka drewna
- 22, obróbka lnu - 23, wełny - 1, obróbka gliny - 3, farbiarstwo - 1,
odzież kobieca - 20, wyszywki na spodr..iach góralskich - 31, kierpce ornamentowane - 1, sprzęty - 42, transport - 7; sztuka ludowa: rzeźba - 208,
obrazy malowane na szkle - 44, obrazy olejne malowane na płótnie - 47,
na desce - 6, na papierze - 2, zdobnictwo w zakresie garncarstwa - 19.
zabawki - 13, przedmioty związane z obrzędami - 10, instrumenty
muzyczne - 4, miary - 5.
Zbiory zinwentaryzowała
w 1953 r. komisja przysłana przez Dyrekcję
Muzeum Narodowego w Krakowie.
Biblioteka według inwentarza liczy 119 pozycji. Nie ma ona charakteru
jednolitego. Mało jest publikacji odnoszących się do muzealnictwa, a jeszcze
mniej' dotyczących etnografii. Czasopism się nie prenumeruje.
Archiwum prowadzone dotąd niesystematycznie
obejmuje cztery działy:
I. Dział odnoszący się do osoby poety ark a n a i jego rodziny;
II. Dział zawierający zbiór gazet z artykułami o Muzeum im, arkana;
III. Rękopi,:y prof. Stanisława B or k o w s k i e g o treści etnograficznej;
IV. Korespondencje
z władzami.
W zakresie pracy oświatowej kustosz Muzeum wygłosił w 1954 r. dla
dzieci w prewentoriach
w Rabce kilka pogadanek na temat 'kultury materialnej górali, zobrazowanej za pomocą eksponatów z Muzeum im. arkana.
Główne trudności
Muzeum polegają
na niewłaściwym
pomieszczeniu
zbiorów. Drewniana kruchta pod dzwonnicą nie nadaje się na ten cel, gdyż
z obawy przed niebezpieczeństwem pożaru nie można tu zastosować żadnego
ogrzewania.

Sebastian

Flizak

29 V 1954 r.
MUZEUM W TARNOWIE
(Rynek 2)
Zbiory Muzeum w Tarnowie, pochodzenia podworskiego, są zgrupowane
w Dział Historyczno-artystyczny.
W skład zbiorów wchodzą przedmioty
sztuki i rzemiosła artystycznego głównie XVIII w., a więc meble, ceramika,
szkło, broń, a ponadto bogata galeria malarstwa polskiego XVIII w. i ryciny
XVII i XVIIIw.
Muzeum nie posiada specjalnego działu etnograficznego.
Nieliczne przykłady ceramiki ludowej z Rzepiennika (pow. gorlicki), jak
wazony, skarbonki i kałamarz, w ilości 17 sztuk, weszły do zbiorów Muzeum
jako depozyt Zarządu Miejskiego w Tarnowie w r. 1948. Z tego też roku po-

�847

846

Tatrzańskiego
posiada dWie sale wystawowe: jedną na parterze, w której
mieszczą się zbiory etnograficzne,
drugą na pierwszym piętrze, w której
mieszczą się zbiory geologiczne i przyrodnicze. Powierzchnia obu sal wynosi
494 m2, kubatura 1875 m3• Na drugim piętrze mieści się magazyn zbiorów
etnograficznych
i pracownie. :Na trzecim piętrze również mieszczą się pracownie. Nowy gmach nie posiadał specjalnego
pomieszczenia
na zbiory
biblioteczne; księgozbiór ulokowano w kilku pokoja~h.

chodzi zakup Muzeum, przedstawiający
cztery figurki z szopek: skrzypek,
Herod, król i Żyd, są to rzeźby w drzewie malowane, o wysokości około
23 cm, wykon&amp;ne przez :Marcina M a z u r a ze wsi Łęki Górne, gm. Pilzno,
pow. dębicki.
Muzeum prenumeruje
czasopismo "Polska Sztuka Ludowa". We wrześniu
1954 r. Muzeum zorganizowało w swoich salach wystawę sztuki malarek
z Powiśla Dąbrowskiego, powiat dąbrowski. Eksponaty na tę wystawę wypożyczono z Muzeum Etnograficznego w Krakowie oraz z Instytutu Wzornictwa Przemysłowego w Warszawie. Wystawa cieszyła się dużą frekwencją,
świadczącą o zainteresowaniu
społeczeństwa sztuką ludu, co powinno by'::
zachętą do stworzenia w Muzeum w Tarnowie działu etnograficznego z wystawą stałą·
Paulina Chrzanowska
5 II 1955 r.
MUZEUM TATRZAŃSKIE IM. DRA T. CHAŁUBIŃSKIEGO
W ZAKOPANEM
(ul. Krupówki 10)
Muzeum Tatrzańskie
im. Chałubińskiego
w Zakopanem,
które przy
obecnej strukturze
muzealnictwa
jest muzeum autonomicznym,
mieści się
w gmachu projektu
Stanisława
W i t k i e w i c z a, budowanym
w latach
1913-1922.
Historia Muzeum Tatrzańskiego
datuje się od roku 1889, tj. od chwili
kiedy grono miłośników przyrody tatrzańskiej
i ludu podhalańskiego postanowiło założyć towarzystwo mające na celu badanie Tatr i Podhala i gromadzenie ckazów z tego regionu. Po zatwierdzeniu
statutu założono Towarzystwo Muzeum Tatrzańskiego
im. dra Tytusa Chałubińskiego w Zakopanem.
Umieszczone w góralskiej chacie zbiory przyrodnicze szybko się powiększały
dzięki ofiarności społeczeństwa i zakupom. Natomiast zbiory etnograficzne
wzrastały o wiele wolniej. Zawiązek biblioteki powstał dzięki darom dra
W. L a s o c k i e g o, dra T. C h a łu b i ń s k i e g o i innych. Wobec szczupłości miejsca w prowizorycznym
lokalu muzealnym wcześnie już wysunięto
projekt budowy osobnego gmachu. Szczupłość funduszów
nie pozwoliła
jednak jeszcze wówczas na urzeczywistnienie
projektu. Ograniczono się do
postawienia obszernego drewnianego budynku na parceli darowanej przez
spadkobierców
C h a ł u b i ń s k i e g o. W budynku tym mieściły się zbiory
do 1920 r.
Zbiory etnograficzne
powiększyły
się znacznie dopiero w roku 1906,
kiedy to po zmarłym prezesie Towarzystwa,
Zygmuncie G n a t o w s k i m,
Muzeum otrzymało zbiór około 300 eksponatów. Ze względu na niebezpieczeństwo pożarowe drewnianego
budynku przystąpiono,
dzięki ofiarności
społeczeństwa, do budowy murowanego gmachu. Budowę zaczęto w 1913 r.,
a ukończono dopiero po wojnie, w roku 1922. Trzypiętrowy gmach Muzeum

r:

Ryc.!.

Oddział Muzeum Tatrzańskiego

w domu "Tea" w Zakopanem. Fot. W. Werner.

W latach przedwojennych
brak odpowiednich kredytów nie pozwalał na
rozwinięcie szerokiej działalności. Z konieczności ograniczono się do bardzo
skromnego
urządzenia
sal wystawowych
oraz do zakupu
eksponatów
i książek, tak aby Muzeum mogło stać się instytucją naukowo-badawczą.
Na przykład biblioteka, która w 1918 r. liczyła około 300 pozycji, obejmuje
teraz !l000. Zakupy dotyczyły wyłącznie Działu Etnograficznego.
W latach
Okupacji niemieckiej
Muzeum było nieczynne dla publiczności, ale większych strat nie poniosło. W latach powojennych, od 1945-1950, Muzeum

�849

848
subwencjonowało
Ministerstwo
zeów). W okresie tym zwiększył

i Kielcach.
opracowało

Kultury i Sztuki (Naczelna Dyrekcja Musię personel muzealny zarówno administra-

cyjny, jak i naukowy.
1 stycznia 1950 r. Muzeum zostało upaństwowione
i odtąd dzięki opiece
Centralnego
Zarządu Muzeów zaczyna się poważnie rozwijać. W 1951 r.
uzyskano kredyty na zakup sprzętu do magazynu etnograficznego
i sprzętu
wystawowego. W końcu tegoż roku uzyskano kredyty na założenie centralnego ogrzewania, którego brak odczuwało się zarówno w salach wystawowych, jak i w pracowniach. W 1952 r. Muzeum przybyły dwa oddziały: jeden
ze zbiorami etnograficznymi
dra Stefana S z y m a ń s k i e g o (z zapisu jego
brata Tadeusza), mieszczący się w domu "Tea", o powierzchni
54,40 m"
i kubaturze 136,50 m3, i drugi w willi P a w l i k o w s k i c h "Pod Jedlami".
Lokal ten, składający się z czterech izb a powierzchni 90,30 m" i kubaturze
271 m3, przeznaczony został na urządzanie wystaw zmiennych. Oba oddziały
spełniały doniosłą rolę przez udostępnianie
zbiorów w czasie trwania prac
remontowych
w głównym gmachu muzealnym (fot. 1-3).
W 1952 r. rozpoczęto instalację centralnego
ogrzewania i remont kapitalny gmachu Muzeum Tatrzańskiego;
w związku z tym Muzeum było nieczynne dla publiczności aż do chwili ukończenia remontu, tj. do września
1954 r. Jako pierwszy udostępniono dział kultury materialnej Podhala.
Sala ze zbiorami geologicznymi i przyrodniczymi
jest jeszcze obecnie
nieczynna z powodu reorganizacji Działu Przyrodniczego, co wymaga dużego
nakładu pieniężnego. W czasie prac remontowych
w Muzeum Tatrzańskim
dobudowano
na trzecim
piętrze
salę biblioteczną,
tak
że księgozbiór
. Muzeum Tatrzańskiego
uzyskał oddzielne pomieszczenie.
Od roku 1950 Muzeum posiada własną pracownię konserwatorską
prowadzoną przez starszego konserwatora
Jana M ark s e n a.
Biblioteka Muzeum Tatrzańskiego
liczy 11 tys. pozycji (książki, czasopisma, broszury) i posiada obecnie kieroWnika w osobie mgr Wandy J o s t owe j. Archiwum Muzeum liczy około 3000 fotografii z różnych dziedzin.
Czynna jest również
pracownia
fotograficzna
prowadzona
przez Annę
W i e r z b i c k ą·
Muzeum spełnia funkcje oświatowe przez oprowadzanie
zwiedzających,
wygłaszanie odczytów, opracowywanie pogadanek do radiowęzła i organizowanie wycieczek krajoznawczych
oraz wystaw
objazdowych
po wsiach.
Praktyk muzealnych nie prowadzono.
Dział Etnograficzny prowadzi intensywną akcję poradnictwa i konsultacji
dla plastyków, pracowników
C. P. L. i A., wytwórców ludowych, naukowców i innych.
Muzeum Tatrzańskie współpracuje z następującymi
muzeami: z Muzeum
w Myślenicach, z Muzeum Etnograficznym
w Krakowie, z Muzeum Kultur
Ludowych w Warszawie oraz utrzymuje kontakty z muzeami w Bytomiu

W latach powojennych
w ramach akcji wydawniczej
Muzeum
jedną pozycję: Przewodnik
po dziaLe kuLtury
materiaLnej
Pod-

haLa.

Największe
trudności
Muzeum Tatrzańskiego
to ciasne pomieszczenia
nn;zealne zarówno magazynowe, jak i wystawowe oraz pracownie. Gmach
Muzeum Tatrzańskiego,
budowany w okresie gdy muzealnictwo nie pełniło

.
'1

i
l

Ryc. 2. Narzędzia

do obróbki

drzewa.
Willa "Pod
Fot. A. Wierzbicka.

Jedlami"

\V

Zakopanem.

.jeszcze tak doniosłej roli jak dziś, stał się zbyt ciasny i nie może pomieścić
Powiększających
się stale zbiorów (kredyty Centralnego
Zarządu Muzeów
umożliwiają ratowanie ginących w terenie okazów etnograficznych).
Brak
t~ż pomieszczeń biurowych dla zwiększonego' personelu muzealnego, który
hczy obecnie już 16 osób.
ii:

"Lud",

t. XLII

�851

850
Specjalizacja
Muzeum w zakresie badań etnograficznych
jest ustalona ~
obejmuje badania na terenie Podhala, Spisza i Orawy.
W dworku M o n i a k ó w na terenie powiatu nowotarskiego
(Zubrzyca
Górna), przy współudziale i pod opieką Muzeum Tatarzańskiego
z ramienia

.•. '
"

PTTK, powstanie małe pokazowe muzeum lokalne. W zamku w Niedzicy
powstanie, zorganizowane
przez Oddział Krakowski Stowarzyszenia
Historyków Sztuki, muzeum obrazujące kulturę Spisza. Na terenach sąsiadujących
z Podhalem należałoby rozbudować muzeum myślenickie i żywieckie.
Czołowym i najlepiej zaopatrzonym
działem Muzeum Tatrzańskiego
jest
obecnie Dział Etnograficzny,
który od roku 1948 kierowany jest przez kustosza mgr Edytę S t a l' e k. W chwili obecnej liczy 5062 eksponaty. Eksponowanych jest 635 przedmiotów, z czego 386 w dziale kultury materialnej
Podhala i 249 w Oddziale Muzeum Tatrzańskiego
w domu "Tea".
Początek gromadzenia
zbiorów etnograficznych
datuje się na rok 1889.
Poważny wzrost zbiorów przypada
na lata 1902-1906. W 1922 r. zbiór
eksponatów etnograficznych
ofiarowali Maria i Bronisław D e m b o w s c y.
W okresie od 1918-1922 nastąpiło poważne powiększenie zbiorów etnograficznych;
do Muzeum włączono jeszcze zbiory J e l' o m i n a, L e s i e ck i e g o, S t e c k i e g o i W i g i l e w a. W późniejszych latach dyr. Juliusz
Z b o l' o W s k i, jedyny
przez długie lata opiekun
wszystkich
działów
(w 1922-1923 kustoszem
działu przyrodniczego
był obecny prof. Uniwersytetu Poznańskiego
Konstanty S t e c k i, w latach 1929-1930 Janusz D om a n i e w s k i), w trosce o powiększenie
stanu ilościowego zbiorów gromadził eksponaty bądź w drodze zakupów, w miarę możliwości finansowych, bądź w drodze akcji werbowania
darów.
W latach wojennych, od 1939-1942, Muzeum zyskało dla Działu Etnograficznego 23 eksponaty od uczniów Szkoły Przemysłu Drzewnego, od Stanisława B a r a b a s z a, b. dyrektora tejże szkoły, i Zygmunta O s t a f i n a.
W latach powojennych
otworzyły się szersze możliwości, pozwalające
na
zerwanie z przypadkowością
gromadzenia zbiorów i podjęcie planowej akcji
kompletowania
ich według działów w drodze zakupów .w terenie.
Obecnie do największych
pozycji należą: zbiór obrazów na szkle, ceramiki, metalowych
spinek do koszul, łyżników i stroju, poza tym liczne
okazy z zakresu sprzętu pasterskiego, gospodarczego, instrumenty muzyczne,
rzeźby i narzędzia.
Edyta

Starek

5 VI 1955 r.
MUZEUM W ŻYWCU
(ul. Kościuszki 5)

Ryc. 3. Narzędzia

do obr0bki

drzewa.
Willa "Pod
Fot. A. Wierzbicka.

Jedlami"

w Zakopanem.

Muzeum w Żywcu posiada lokal własny w ofiarowanym na ten cel przez
Prezydium MRN w Żywcu w 1949 r. zabytkowym
budynku, wyremontowanym z Państw. Fund. lnwest. (L P.) 1951-1952 r. i przekazanym
Ministerstwu Kultury i Sztuki na cele muzeałne. Muzeum mieści 12 sal wystawowych, 1 biuro, 1 magazyn, 1 komorę gazową, 1 ciemnię fotograficzną·
Budynek jest jednopiętrowy,
długości 30 m, szerokości 16 m o ładnej, lecz
wymagajqcej
remontu
fasadzie.
Muzeum
typowo regionalne,
a zatem

�853

852
z natury rzeczy wielodziałowe, reprezentuje
teren pod względem muzeograficznym jak naj wszechstronniej.
Eksponaty zbiera się wyłącznie w terenie
legionu.
Ilość numerów katalogu wszystkich działów wynosi około 1500;
ilość okazów przewyższa wymienioną liczbę. Działów wytypowanych
ostatnio
przez władze nadrzędne jest trzy: 1. Historyczno-artystyczny,
2. Etnograficzny, 3. Przyrodniczy.
1. D z i a ł H i s t o r y c z n o - a r t y s t y c z n y obejmuje przede wszystkim zabytki cechowe (przeważnie depozyty cechowe) żywieckich cechów
łącznie z archiwaliami,
jak: księgi cechowe, przywileje,
cenny Dziejopis
żywiecki wójta żywieckiego, Andrzeja K o m o n i e c k i e g o, żyjącego na
przełomie XVII i XVIII w. Są to wyłącznie lokalne rękopisy historyczne.
Następnie skrzynie cechowe (lady) i znaki cechowe (tzw. znaki braterskie),
ubiory kobiece mieszczanek żywieckich, z ich pięknymi haftami na tiulu
o przebogatej
ornamentyce,
roboty dawnych hafciarek
żywieckich, które
w szeregu pokoleń hafciarskich
zdołały wypracować
na wskroś rodzimą
treść i formę o wyłącznie własnym obliczu regionalnym.
Dział ten łącznie z zabytkowym
budownictwem
drewnianym
(zdjęcia
fotograficzne, obrazy, modele), wyrażające
odrębny niejako folklor samego
miasteczka i stanowiące całość historyczną ściśle ze sobą powiązaną (wiek
XVI, XVII, XVIII, XIX), uzupełniają
wystawę stałą, już otwartą. Braki
spowodowane okupacją i działaniami wojennymi usuwa się w miarę możliwości. Ogólna ilość numerów katalogu wynosi 437.
2. D z i a ł E t n o g r a f i c z n y obejmuje zabytki ludowej kultury materialnej
górali żywieckich, jak: wnętrze izby góralskiej
drugiej połowy
'XIX w., sprzęt domowy, sprzęt pasterski (zabytki kultury wybitnie "wała'skiej"), kolekcję sprzętu tkackiego, eksponaty z dziedziny obróbki drewna
(wymagają małego uzupełnienia),
podobnie zbieractwo, pszczelnictwo i łowiectwo. Dział sztuki ludowej reprezentują
obrazy na szkle (wśród nich
kilka bardzo cennych okazów), rzeźba ludowa (świątki) oraz eksponaty
z dziedziny ludowego przemysłu artystycznego, szczególnie zabawki z drzewa
(wyrabiane
przez tutejszy żywy jeszcze ośrodek produkcyjny),
ceramika
regionu (ośrodek produkcyjny
w zaniku). Dział ten uzupełniany
w miarę
uzyskiwanych
eksponatów,
przeważnie
w drodze darów, wymaga intensywniejszego zbieractwa z uwagi na zanikanie tego rodzaju twórczości.
Konieczny jest pewien fundusz zwłaszcza na zakup ubiorów góralskich
w celach dopełnienia
ekspozycji, jak również w celach usługowych
(np.
zespoły świetlicowe
i inne szukając wzorów strojów ludowych zwracają
się przede wszystkim do placówki muzealnej). Dział ten, częściowo eksponowany, stanowi fragment
wystawy stałej. Reszta działu ze względu na
konieczność uzupełnienia
znajduje się w trakcie reorganizacji.
Eksponatów
etnograficznych jest w sumie 274. Przewiduje się znaczne powiększenie ilości
zbiorów etnograficznych
w drodze zbieractwa
po uzyskaniu środków na
u,kup obiektów.

W y s t a w y o b j a z d o w e. W 1954 r. Muzeum gościło plęC wystaw
objazdowych:
1. Przeobrażenie
współczesne sztuki ludowej (wystawa wydziału kultury i sztuki WRN w Krakowie) oraz cztery dalsze nadesłane
przez Dyrekcję Muzeum Narodowego w Krakowie, a to: 2. Polska sztuka
cechowa, 3. Jan Matejko, 4. Realizm rosyjski XIX wieku, 5. Wiek Oświecenia.
B i b l i o t e k a: Muzeum posiada własną
bibliotekę
podręczną;
prócz
rękopisów historycznych
pochodzących
wyłącznie z terenu i dotyczących
terenu (depozyty) składa się ona z resztek, które przetrwały
zawieruchę
wojenną, oraz z nabywanych
po wojnie nowości wydawniczych
i wyszukiwanych po antykwarniach
pamiątek Żywiecczyzny. W katalogu zanotowano dotychczas 558 pozycji oprócz czasopism i archiwaliów.
Z biblioteki
można korzystać jedynie na miejscu. Ilość pozycji wykorzystanych
przez
mmkowców,
studentów,
miłośników,
kierowników
świetlic
itd. wynosi
rocznie kilkaset.
P l' a c e i n wen t a l' y Z a c y j n e. Muzeum
posiada stary inwentarz
i księgę ewidencji. Kartoteka znajduje się w opracowaniu.
P u b l i k a c j e n a u k o we i p o P u l a l' n e. Planuje się wydanie przewodnika po zbiorach (częściowo opracowany). Muzeum w Żywcu zaproponowano wydanie kilku prac naukowych będących cennymi przyczynkami do
poznania tutejszego terenu, jak Krajobraz
Żywiecczyzny
i jego rozwój, Demografia
Żywiecczyzny,
Osadnictwo
Żywiecczyzny
(prof. S z a f l a l' s ki).
Poza tym zaproponowano
wydanie Bibliografii
Żywiecczylony oraz bibliografii zmarłego niedawno historyka śp. dr S. S z c z o t k i, autora wielu prac
o Żywieoczyźnie, z której pochodził. Oczekujemy również wydania drugiego
tomu opracowania
S. S z c z o t k i Dziejopisu
Żywieckiego
Andrzeja
Komonieckiego.

P r a c e t e c h n i c z n o - k o n s e r wat o r s k i e. Konserwację
cenniejszych okazów przeprowadza
pracownia Muzeum Narodowego w Krakowie,
gdzie obecnie dokonuje się konserwacji si~dmiu obrazów i rzeźb. Ukończenie
tych prac z końcem bieżącego roku pozwoli na otwarcie działu sztuki cechowej (XV, :XVI, XVII w.).
Drobne konserwacje
w miarę możliwości przeprowadza
się na miejscu.
Muzeum w Żywcu nie współpracowało
dotąd z innymi muzeami. Obecnie
planuje się Dawiązanie kontaktu z muzeami: w Cieszynie, Bielsku, Rabce,
Zakopanem
i Nowym Sączu, jako leżącymi w jednym pasie kulturowym.
Współpracę lokalną przeprowadza się z Sekcją Ochrony Zabytków Kultury
i Przyrody PTTK w Żywcu, następnie
z Referatem
Kultury Prezydium
PRN w Żywcu, Domem Kultury w Żywcu itd.
Uważamy, że muzealne ośrodki etnograficzne
winny powstać również,
11" terenie
pobliskich Kęt, Andrychowa i Wadowic.
13 XII 1954 r.

Jan Studencki

�855
854
Woj.

lubelskie

MUZEUM W CHEŁMIE
(ul. Gimnazjalna
4)
Muzeum w Chełmie powstaJo w roku 1919 jako Muzeum Ziemi Chełmskiej. W czasie okupacji hitlerowskiej
straciło
90%
dawnych
zbiorów;
w 1944 r. wznowiło swoją działalność, a w 1950 r. zostało upaństwowiom'!
i otrzymało oficjalną nazwę Muzeum w Chełmie.
Mieści się ono w dwóch gmachach: w lokalu dawnego kolegium księży
pijarów i w gmachu I Państwowego Liceum i Szkoły Podstawowej
Ogólno··
kształcącej, co ogromnie utrudnia pracę·
Muzeum posiada następujące
działy: 1. Archeologiczny,
2. Historyczny,
3. Etnograficzny,
4. Militaria, 5. Martyrologia,
6. Księgozbiór i rękopisy. Jest
ono ściśle związane z Chełmszczyzną
i eksponatów
spoza regionu chełmskiego prawie że nie posiada.
Dział Etnograficzny
powstał w 1935 r. W czasie okupacji hitlerowskiej
cały zbiór regionalnych
pisanek w liczbie ponad 150 został wywieziony do
Rzeszy. Taki sam los spotkał stroje ludowe, narzędzia pracy itp.
Dział. ten do końca 1954 1. posiadał 278 pozycji. Zbiory przedstawiają
się
następuJąco:
1. Stroje i hafty ludowe z pow. chełmskiego
i włodawskiego
szt. 54
2. Ceramika ludowa z pow. chełmskiego
42
3. Pisanki z pow. chełmskiego
.
130
4. Narzędzia pracy
16
5. Różne (i nie zinwentaryzowane)
36
Cenną część Działu Etnograficznego
stanowi zbiór pisanek chełmskich,
zebranych po wojnie i skompletowanych
według gmin, oraz rzeźby ludowe
o treści religijnej, pochodzące z dawnych kościołów unickich lub ka,tolickich.
Należą tutaj np. dwie drewniane monstrancje
z 1817 r. Niestety, naj cenniejsze eksponaty z XVII w. w postaci oryginalnych
"wrót carskich" zostały
zrabowane
przez gospodarujących
w naszym Muzeum przez dłuższy czas
ukraiJ'1skich faszystów.
Godną uW'lgi jest c()ramika ludowa ze wsi Pawłów (18 km od Chełma).
Jest to wieś, w której 80% mieszkańców zajmuje się z dziada-pradziada
garncarstwem. Zbiory przyozdabia kilka oryginalnych strojów ludowych o które
coraz trudniej. Na czoło wybijają się tu ludowe hafty koszul i bl~z kobiecych. Narzędzia pracy ludu wiejskiego stale są ·uzupełniane nowymi zdobyczami z terenu.
Na prowadzenie planowych badań naukowych nie ma żadnych kredytów:
b~ak też o~powiednich specjalistów. Kierownictwo
Muzeum prowadzi jedyme poszukl\vania
i badania najbliższego terenu w zakresie własnych możliwo~ci. wciągając do tej pracy szkolne koło miłośników Muzeum. PrzynajmnieJ trzy czwarte
posiadanych
eksponatów
zostało
zebranc
rękoma
młodzieży.

Brak odpowiedniego
lokalu nie pozwala Muzeum organizować ani wystaw własnych, ani też objazdowych. Jednak pomimo tych trudności Muzeum przy pomocy Dyrekcji i Okręgu Muzeum Lubelskiego organizowało
Wystawy. m. in. w 1953 r. pod nazwą Architektura
Lubelszczyzny.
W roku ubiegłym zostały ukończone prace inwentaryzacyjne.
ale obiekty
nie zostały jeszcze wpisane do ksiąg. Sporządzenie katalogu będzie zależało
od możliwości finansowych.
Muzeum posiada księgozbiór obejmujący 902 tomy, wśród których znajduje się llO starodruków
różnej treści oraz 37 rękopisów, które czekają
opracowania.
Muzeum nie posiada osobnego archiwum. publikacje
ograniczone są do zamieszczanych
w prasie miejscowej artykułów, ponieważ na
większe opracowania
brak funduszów.
Prac konserwatorskich
dotąd nie prowadzono
mimo konieczności konserwacji wielu eksponatów z Działu Historii i Etnografii.
Jako placówka
kulturalno-oświatowa
Muzeum
dobrze spełnia swoje
zadania. W roku 1954 Muzeum zwiedziło około II tysięcy osób, w tej
liczbie wiele wycieczek szkolnych, kursów szkoleniowych i wycieczek organizowanych przez instytucje społeczne. Przy pomocy eksponatów zwiedzający
zapoznają się z rozwojem społeczeństwa
w ujęciu materializmu
historycznego.
Muzeum w Chełmie posiada tylko 3 pracowników.
Z pomocy Muzeum
w Chełmie korzysta wielu studentów, wyzyskując
udostępnione
materiały.
Muzeum współpracuje
ze wszystkimi muzeami na terenie Lubelszczyzny,
przede wszystkim z Muzeum w Lublinie i w Zamościu.
Do największych
trudności należy brak odpowiedniego
lokalu, bez którego nie można liczyć na dalszy, celowy rozwój Muzeum. Obecne Muzeum
jest podobne raczej do magazynu aniżeli do instytucji kulturalno-oświatowej.
Muzeum rejonowe, jakim jEst Muzeum. w Chełmie, nie może się ograniczać tylko do jednego działu. Chłop i robotnik, który zwiedza Muzeum,
chce w nim widzieć przeszłość i teraźniejszość
swojego środowiska. Dotąd
rozwijał się głównie Dział Archeologiczny,
gdyż ziemia chełmska obfituje
w zabytki archeologiczne.
Obecnie uzupełniamy Dział Etnograficzny,
ponie\'(aż szybko giną pomniki
kultury
materialnej,
społecznej
i duchowej
naszego ludu
31 XII

HJ54 r.

Kazimierz

Jcwczykowski

MUZEUM W LUBLINIE
(ul. Narutowicza 4)
Zbiory Działu Etnograficznego Muzeum Lubelskiego mieszczą się w trzech
~alach wysta\\'owych
o łącznej powierzchni 135 m;' oraz w dwóch magazynach o łącznej powierzchni 27 m'.

�857

856
Według stanu z dnia l V 1954 r. Dział posiada okazów oryginalnych
2731 i modeli 49 (łącznie własnych i depozytów).
Z ogólnej ilości 2780 okazów 1555 posiada metrykę. Okazów własnych
jest 2214, depozytów - 566. Zbiory etnograficzne
poszczególnych
działóvv
przedstawiają
się następująco:
okazów

1.
2.
3.
4.
5.
6.
7.
8.
9.
10.
11.
12.
13.
14.
15.
16.
17.
18.
19.
20.
21.
22.
23.
24.
25.
26.

Zbieractwo
Łowiectwo
Hodowla
Bartnictwo
i pszczelnictwo
Uprawa
roślin
Przechowywanie
pożywienia
Przygotowywanie
pożywienia
Obróbka drzewa
Obróbka włókna
Sitarstwo
Plecionkarstwo
Obróbka skóry
Obróbka metali
Obróbka gliny
Farbiarstwo
Odzież
Budownictwo
Sprzęty
Transport
i komunikacja
Sztuka ludowa
Instrumenty
muzyczne
Zabawki
.
Figury szopkowe
Pisanki
Miary i znaki .
Obrzędy i zwyczaje

3
6
5
l

13
7

14
68
113
63
34
l

8
678
9
541
10
6
3
251
8
84
28
769
3
54
Razem

2780

Z terenu województwG lubelskiego pochodzi 2761 okazów; poza tym jest
18 pisanek huculskich i l forma drewniana do wyciskania serów, z Zakopanego.
Badania naukowe nie były przez Muzeum prowadzone systematycznie.
Przeprowadzono
badania dorywcze, związane z uzupełnianiem
zbiorów oraz
z zakupami eksponatów potrzebnych
do organizowanych
wystaw etnograficznych. Badania
o wyżej wymienionym
charakterze
przeprowadzono
w pow. łukowskim, biłgorajskim, kraśnickim, chełmskim. radzyt'1skim i bialskim. Dotyczyly one przemysłu ludowego i ubiorów.

W grudniu 1952 r., z chwilą uzyskania pięciu sal wystawowych,
została
otwarta
i czynna jest do tej pory wystawa
etnograficzna
pt. Przemysł
Ludowy Lubełszczyzny w XIX i w XX Wieku. W dniu 13 V 1954 r. zostanie
otwarta czasowa wystawa etnograficzna
pt. Stroje Ludowe Lubelszczyzny,
a w dniu 22 VII 1954 r. wystawa czasowa organizowana
wspólnie z Działem Archeologii Muzeum Lubelskiego, pt. Od Motyki i Sierpu do Traktora
i Kombajnu. Projektuje
się również w 1954 r. urządzenie wystawy objazdowej, pt. Ochrona Zabytków Archeologicznych
i Etnograficznych.
Wystawa Przemysł Ludowy Lubelszczyzny w XIX i w XX Wieku obrazuje: 1. rozwój przemysłu ludowego w XIX i w XX w. (od okresu pańszczyzny do chwili obecnej); 2. poszczególne fazy obróbki surowców (najpierw pokazany gotowy wyrób, a później technika jego produkcji).
Wystawa obejmuje następujące
gałęzie przemysłu ludowego: hafciarstwo, krawiectwo, tkactwo,
garncarstwo,
sitarstwo,
prymitywne
techniki
obróbki
drzewa (drążenie i dłubanie), ciesielstwo, stolarstwo, tokarstwo, kołodziejstwo i bednarstwo.
Sprzęt do ekspozycji to gabloty ścienne, tworzące jednocześnie sztuczne
ściany i podia z ekranami. Oprócz oryginalnych
eksponatów na wystawie
znajduje się model naturalnej
wielkości, przedstawiający
kobietę przędzącą
n" przęślicy i wrzecionie oraz 2 modele pieców garncarskich.
Na wystawie umieszczono 5 map kolorowych, z czego 2 na szkle ilustrują następujące
zagadnienia:
1. rozmieszczenie ważniejszych gałęzi przemysłu ludowego w okresie międzywojennym
na terenie
Lubelszczyzny;
2. obecne rozmieszczenie spółdzielni pracy C. P. L. i A.; 3. rozmieszczenie
strojów ludowych Lubelszczyzny; 4. rozmieszczenie rynków zbytu biłgorajskich wyrobów sitarskich od XVII do XX w.; 5. rozmieszczenie ośrodków
garncarskich
na Lubelszczyźnie.
Zorganizowanie
tej wystawy w dużej mierze należy zawdzięczać współpracy z PTL, co pozwoliło na skorzystanie
z materiałów zebranych przez
PTL w czasie badań nad przemysłem ludowym na Lubelszczyźnie. W 1952 r.
pracownicy
Działu Etnograficznego
Muzeum Lubelskiego
zreorganizowali
Dział Etnograficzny
Muzeum w. Zamościu. Wszystkie eksponaty
zostały
spisane i założona została kartoteka naukowa eksponatów etnograficznych,
uzupełniana obecnie fotografiami. Dnia l VI 1952 r. otwarto stałą wystawę
etnograficzną
w Muzeum w Zamościu pt. Kultura
Ludowa Południowej
Lu belszczyzny.
Do końca 1953 r. wszystkie eksponaty zostały zewidencjonowane.
Obecnie prowadzi się inwentaryzację
okazów etnograficznych
w książkach inwentarzowych,
przesłanych
przez Centralny
Zarząd Muzeów i Ochrony
Zabytków. Do końca 1954 r. planuje się zinwentaryzowanie
1000 eksponatów. W 1953 r. zaczęto prace przy założeniu kartoteki na kartach według
wzorów PTL, przystosowanych
do specyficznych
warunków
muzealnych.
Wykonano 1000 kart katalogowych
z rysunkami, fotografiami i dokładnym

�859

858

również dla Działu Etnograficznego.
W ramach ogólnego archiwum
Muzeum Lubelskie posiada również archiwum klisz, filmów i odbitek dotyczących
etnografii.
Zawiera ono 568
pozycji w negatywach
i 537 pozycji w odbitkach oraz 10 klisz cynkowych
do wydawnictw
etnograficznych.
Większa część odbitek znajduje
się na
kartach archiwalnych.
Z publikacji
własnych
wydano w 1952 r. katalog-przewodnik
po wystawie -etnograficznej, pt. Przemysł
Ludowy LubeLszczyzny
w XIX i w XX
wieku,
opracowany
przez Janusza O P t o ł o w i c z a.
Oprócz tego popularyzacja
wystaw etnograficznych
prowadzona
jest na
łamach miejscowych
pism przez zamieszczanie
komunikatów,
wzmianek

różnych preparatów
chemicznych.
Muzeum Lubelskie
prowadzi prace dydaktyczno-społeczne.
Pracownicy
naukowi Działu Etnograficznego
opracowują
odczyty publiczne, pogadanki,
popularne artykuły prasowe. Część z nich zostaje przekazana do Biura Społeczno-oświatowego
Muzeum Lubelskiego, które zajmuje się ich upowszechnianiem. Od 1952 r. do końca 1954 r. opracowano i wygłoszono, lub zamierza
się opracować,
niżej wymienione
odczyty i pogadanki
ilustrowane
przezroczami lub zdjęciami wyświetlanymi
za pomocą epidiaskopu:
1. PrzemysI
h/dow1J L?lbeLszczyzny
w XIX i w XX tv. (mgr J. O p t o ł o w i c z); 2. Bilgorajski
ośrodek
sitarski
(mgr J. J a s t r z ę b s ki); 3. Budownictwo
wiej-

pow.

traktora

pełnej wartości naukowej.
Muzeum Lubelskie
posiada bibliotekę
naukową
działową, zawierającą
ksiażki i czasopisma etnograficzne
w ilości 135 pozycji książkowych
i 23
poz~cji czasopism. Są to wyłącznie czasopisma polskie. Cała biblioteka jest
zinwentaryzowana
i posiada katalog alfabetyczny
i działowy. Z otrzymywanych kredytów
zakupuje się corocznie pewną ilość książek i czasopism

i artykułów prasowych.
Prac organizacyjnych
w ścislym tego słowa znaczeniu nie prowadzi się·
Prowadzone
one będą w 1955 r. w związku ze zmianą lokalu Muzeum Lubelsldego. Obecna organizacja Działu Etnograficznego
jest następująca:
kustoszem jest mgr Janusz O P t o ł o w i c z, si. asystentem
mgr Józef .T as t r z ę b s k i, magazynierem-konserwatorem
ob. Eugenia D z i e w u l ska.
W zakresie pomocy do konserwacji
zbiorów Muzeum Lubelskie posiada
skrzynię dezynfekcyjną,
w której dezynfekuje
się za pomocą dwusiarczku
węgla, dwa razy do roku, na wiosnę i w jesieni, eksponaty
drewniane
i ubiory. Oprócz tego stale zabezpiecza się ubiory przed molami za pomocą

(mgr J. O p t o ł o w i c z); 4. Od motyki
i sierpu do
(mgr J. O P t o ł o w i c z); 5. Formy małżeństwa
u S/owian (mgr J J a s t r z ę b s ki); 6. Ochrona
zabytków
kultury
Ludowej
(mgr
J. O p t o ł o w i c z); 7. Kult ogniska domowego
i przodków
u Słowian
(mgr
J. Jastrzębski);
8. Co to jest etnografia
(mgr J. Optołowicz);
9. Pigmeje,
Ludzie-karZy
(mgr J. J a s t r z ę b s ki); 10. DLaczego narody
mówiq
różnymi
językami
(mgr J. O p t o ł o w i c z); 11. Łowiectwo
u Słowian
(mgr J. O p t o ł o w i c z); 12. Pożywienie
ro.mnne
u Słowian
(mgr J. J as t r z ę b s ki).
Wystawę oświatową pt. Od Motyki i Sierpu do Traktora
i Kombajnu
w każdą niedzielę
zawozi się do okolicznych
spółdzielni produkcyjnych,
PGR lub do świetlic wiejskich, gdzie zostaje wygłoszony odpowiedni
odczyt
popularny.
Corocznie w okresie letnim odbywają w Muzeum praktyki muzealne stu·denci historii sztuki, którzy między innymi odrabiają
ćwiczenia z zakresu
etnografii muzealnej.
Najbardziej
ożywiona i dająca dobre wyniki jest współpraca
z Oddziałem Lubelskim PTL, który m. in. do obecnej chwili odbywa swoje posieczenia w lokalu Muzeum. Z porad Działu Etnograficznego
korzystają taki(;
instytucje, jak Wydział Kultury PWRN w Lublinie, C. P. L. i A. i inne.
Obecnie
największą
bolączką
nie tylko Działu Etnograficznego
ale
i całego Muzeum Lubelskiego jest brak lokalu. Posiadane pomieszcze~ia są
za małe i niewłaściwe
dla celów muzealnych,
wskutek
czego nie można
rozwinąć
szerszej działalności
wystawowej,
nie można również należycie
urządzić magazynów. Bardzo ważną i pilną sprawą jest uzupełnienie
zbiorów, które jak wynika z zestawienia
ilości przedmiotów
z różnych działów
posiadają
duże luki i braki. Konieczne są odpowiednie
kredyty na zaku~
eksponatów
etnograficznych.
Na Lubelszczyźnie
jest jeszcze możliwość zebr:mia brakujących
okazów, ale z roku na rok, a nawet z miesiąca na
miesiąc okazów tych jest coraz mniej i giną bezpowrotnie.
Na Lubelszczyźnie prowadzą
również badania
i gromadzą
zbiory inne instytucje
na:lkowo-~adawcze
oraz instytucje
oświatowe
o charakterze
centralnym,
ktore, posIadając
o wiele większe możliwości zakupu niż Muzeum Lubelskie, przyczyniają
się do pozbawienia
terenu zabytków;
zabytki te wprawdzie nie giną, ale stają się niedostępne
dla społeczeństwa
Lubelszczyzny.
skie

opisem eksponatów.
Oprócz tego każdy eksponat posiada swoją kartę magazynową. Ilość ich jest równa ilości eksponatów.
Poza tym Dział Etnograficzny Muzeum Lubelskiego posiada kartotekę
zawierającą
kopie materiałów zebranych
przez PTL z terenu Lubelszczyzny
w ilości 2889 kart
z różnych działów kultury ludowej. Brak jednak jest odbitek z negatywów,
które znajdują się w archiwum PTL, a bez których kartoteka ta nie posiada

t

ł

Lubelskiego

i kombajnu

W razie uzyskania nowego lokalu projektuje
się urządzenie stałej wystawy etnograficznej,
obrazującej
kulturę
ludową Lubelszczyzny,
oprócz
wystaw czasowych
o charakterze
problemowym
i wystaw objazdowych.
NIezależnie od powyższego Dział Etnogr2fii będzie w przyszłości specjaliZOwał się w zakresie przemysłu
ludowego, w obrębie którego najwięcej
Uwagi poświęci się garncarstwu,
tkactwu i sitarstwu
jako trzem najbardZIeJ zywotnym gałęziom przemysłu ludowego na Lubelszczyźnie. Poza tym,
ponIeważ Lubelszczyzna
jest t€l'enem o charakterze
rolniczym, duży nacisk

�861

860
położy się na badanie rolnictwa ze względu na szybko postępującą m~chanizację wsi, która zatrze wkrótce ślady dawniejs~ych ~orm gos~odarkl rolniczej. W związku z tym Muzeum Lubelskie proJektuJe wydame w 1955 r.
katalogu narzędzi rolniczych, które znajdują się w zblOrach Muzeum..
.
W ramach tych prac projelctuje się zebranie materiałó.w do zaga~mema
istniejącej na Lubelszczyźnie rubieży etnograficznej,. a "':lęC zbadame właściwych zasięgów niektórych zjawisk kultury matenalneJ.
. .
Zasięg geograficzny Działu Etnograficznego
Mu~eum w Lubhme to cała
Lubelszczyzna w powiązaniu z sąsiednimi terenaml.
.
Zab tki kultury ludo'wej należy gromadzić z terenu całej Lubelszczyzny.
gdyż d~tąd nie posiadamy kompletu zbiorów obrazujących kulturę ludową
tego regionu.
.
.
_
Na terenie województwa lubelskiego me ma zadnego mu~eum na w~l
nym powietrzu. Niemniej takie muz~um. należało~y. stworzyc w pow. blłgorajskim, gdzie znajdują się odpowledme zabytkI l odpowiedni teren.
Janusz

2 VI 1954 r.

Optolowicz

MUZEUM W ZAMOŚCIU
(ul. Ormiańska 26)
Muzeum w Zamościu mieści się w starej kamienicy ormiańskiej.
Dział Etnograficzny
znajduje się na drugim piętrze zajmując trzy sale

° powierzchni
Dzieli się

około 90 m2•
.
.
on na dwie części: kulturę matenalną
l kulturę duc~ową:
Pełna nazwa wystawy etnograficznej
brzmi: Kultura Ludow~ P~łudDloWeJ
Lubelszczyzny. Zbiory z zakresu kultury materialnej
grupuJą. Slę ~edł~g
następujących
zagadnień:
hodowla, rolnictwo, przygotowywame
pozyWlenia tkactwo, sitarstwo, garncarstwo,
komunikacja
i transport oraz budownictwo; zbiory z zakresu kultury duchowej obejmują sztukę ludową, zwy·czaje i obrzędy oraz stroje ludowe.
.
.
Dział Etnograficzny posiada 680 eksponatów oryginalnych l modell. Eksponatów dotyczących rolnictwa posiada Muzeum 1~; są to: radło, socha,
pług, dwa sierpy, kosa, cep oraz dwoje wideł ~re~Tm~nych. (cz.ter~palczas~~
i dwupalczaste). Z zakresu przygotowywania
pOZywlema znajdUją SIę w M
zcum 3 eksponaty: stępa ręczna, stępa nożna i żarna. Z tkactwa Muze.u~
posiada 18 eksponatów. Ciekawy jest warszta~ tkacki pochodzący ~ mIeJscowości Za nie w pow. biłgorajskim.
Z farbIarstwa
Muzeum ~oslada 38
eksponatów, w ty~ 33 deski drukarskie, z miejscowości Ta~nogro~ w po~.
biłgorajskim i z Izbicy w pow. zamojskim. W M~zeum znajdUje SIę 6 eksponatów sitarstwa biłgorajskiego,
tzw. krojsca, SIatka do SIt, racz, przetak,
sito oraz łuby do sit. Z zakresu obróbki gliny Muzeum posIada 78,eksponatów; są to garnki gliniane. miski, zabawki z gliny, po:hodzące z os~od.ków garncarskich w Łążku, pow. kraśnicki, Szczebrzeszyme, pow. zamOjSkI

oraz Bidaczowie, pow. biłgoraj ski, poza tym koło garncarskie i model pieca
garncarskiego.
Z zakresu odzieży i strojów ludowych znajduje się w Muzeum 95 eksponatów; są to sukmany samodziałowe noszone przez chłopów
pow. biłgorajskiego,
lniane parcianki,
pasy skórzane,
buty tyszowieckie,
magierki, czepki siatkowe, skośniaki, koszule lniane, zapaski. Wszystkie
stroje pochodzą z powiatów zamojskiego i biłgorajskiego.
Sztukę ludową reprezentuje 46 eksponatów; są to: 35 rzeźb, 3 drzeworyty,
1 miedzioryt, 1 obraz na szkle, 6 obrazów olejnych. Wszystkie eksponaty
są treści religijnej,
oprócz tego są dwie skrzynie wyprawne
oraz 205
pisanek pochodzących z powiatów zamojskiego, biłgorajskiego,
tomaszowskiego i hrubieszowskiego.
Z przedmiotów związanych z obrzędami lVIuzeum posiada czepek starościny, wieniec panny młodE'j, (j rózeg weselnych oraz dwa wieńce dożynkowe.
Z zabawkarstwa
znajduje się w Muzeum 13 eksponatów;
są to zabawki
wykonane z drzewa pochodzące z pow. biłgorajskiego. Wszystkie eksponaty
znajdujące się w Muzeum pochodzą z województwa lubelskiego.
Dział Etnograficzny
został otwarty
dnia 1 czerwca 1953 r. Wystaw
objazdowych Muzeum nie organizowało.
Muzeum przeprowadziło
spis eksponatów etnograficznych.
Obecnie zakłada się kartoteki opisowe eksponatów, na których przykleja się zdjęcia
fotograficzne eksponatu oraz podaje krótki jego opis.
W bibliotece Muzeum znajdują się 72 książki z dziedziny etnografii.
Z czasopism bieżących Muzeum prenumeruje
"Polską Sztukę Ludową".
Klisz fotograficznych oraz zdjęć z zakresu etnografii znajduje się w Muzeum około 100 sztuk.
22 V 1954 r.
Woj.

Ryszard

Splewiński

łódzkie

MUZEUM W ŁOWICZU
(Rynek Kościuszki 4)
Muzeum w Łowiczu mleSCl się w barokowym gmachu pomisjonarskim,
który został pobudowany w czworobok według projektu T y l m a n a z G am e r e n z fundacji arcybiskupa
Michała R a d z i e j e w s k i e g a w końcu
XVII w. z przeznaczeniem
na seminarium duchowne dla księży świeckich
i misjonarzy. Różne były koleje gmachu na przestrzeni wieków. Seminarium
duchowne istniało do trzeciego rozbioru Polski. W okresie Księstwa Warszawskiego stacjonował tu pułk galicyjsko-francuski
oraz mieścił się lazaret wojskowy. W 1819 r. otworzono szkołę wydziałową prowadzoną przez
ks. Pijarów i Instytut Nauczycieli Elementarnych.
W czasie powstani'~
styczniowego carat więził tutaj powstańców polskich. Kiedy w 1865 r. gmach
przeszedł na własność rządu rosyjskiego, utworzono w nim szkołę filologiczną, a następnie progimnazjum
realne, wreszcie siedmioklasową
szkołę

�863
realną. W czasie pierwszej wojny światowej gmach pomisjonarski
służył za
szpital i koszary dla wojska rosyjskiego, a później niemieckiego. W okresie
międzywojennym
mieściły się tu gimnazjum żeńskie i męskie oraz seminarium nauczycielskie. We wrześniu 1939 r. gmach został spalony na skutek
eksplozji bomb zapalających, .a później hitlerowcy doszczętnie go zburzyli,
pozostawiając jedynie mury skrzydła od strony południowej, gdzie znajduje
się kaplica św. Karola Boromeusza.
Piękny, zabytkowy gmach został zrekonstruowany
w latach 1950-1952
z ramienia Ministerstwa Kultury i Sztuki według projektu architekta Piotra
K o z i ń s k i e g o z przeznaczeniem
na muzeum.
Duże w tym zasługi położył konserwator wojewódzki Z. C i e k l i ń s k i.
Odbudowano
trzy skrzydła: zachodnie od strony Rynku, południowe
od
ul. Świerczewskiego i północne od ul. Dziegielewskiego; wschodnie skrzydło
zostanie odtworzone w najbliższych latach. Kubatura
całego czworoboku
wynosić będzie 28000 m3• Zostanie urządzonych 40 sal wystawowych wraz
,z wykorzystaniem
miejsca w kaplicy i kruchcie. Obecnie Muzeum dysponuje
lO salami. W 1955 r. Muzeum otrzyma nowe oświetlenie i centralne ogrzewanie. W miarę uzyskiwania funduszów z Ministerstwa Kultury i Sztuki Centralnego
Zarządu Muzeów i Ochrony Zabytków
będą oddawane
do
użytku społeczeństwa dalsze sale.
Muzeum w Łowiczu zostało otwarte 22 lipca 1952 r. w ramach "czynu
lipcowego" Muzeum Narodowego w Warszawie. W sześciu salach i dwóch
korytarzach pokazano w skrócie archeologię, historię Łowicza i regionu oraz
kulturę ludową Księżaków.
Muzeum w Łowiczu przejęło zbiory pochodzące z dawnego Muzeum
Starożytności od prywatnego zbieracza W. T a l' c z y 1'1 s k i e g o oraz zbiory
Polskiego Towarżystwa
Krajoznawczego
w Łowiczu. Eksponaty te uratowano we wrześniu 1939 r. z płonącego budynku przy Rynku Kościuszki 17;
przez całą okupację
przechowywano
je w podziemiach
kolegiaty.
Zabytki kultury
ocalały dzięki opiece kilku łowiczan, miłośników kultury
i sztuki. Część broni, najlepszej, pochodzącej z powstań narodowych, zabrali
hitlerowcy. Dużo cennych okazów oraz sprzęt muzealny otrzymało Muzeum
w Łowiczu z Muzeum Narodowego w Warszawie, część ze zbiorów pochodzących z byłego Muzeum polskiego w Raperswilu.
W dniu 31 grudnia
1954 r. Muzeum w Łowiczu posiadało 6574 eksponatów, w tym około 45%
okazów etnograficznych,
z czego 35% z zakresu kultury materialnej regionu
łowickiego, 10010 z zakresu ceramiki ludowej pochodzącej z różnych ośrodków garncarskich
województw:
białostockiego,
gdańskiego, krakowskiego,
kieleckiego,
lubelskiego,
łódzkiego,
rzeszowskiego
i warszawskiego;
100/0 okazów broni i militariów;
12% okazów z numizmatyki;
5% okazów
z archeologii; 100/0 okazów z historii sztuki (malarstwo, rzeźba, grafika);
18"0 inne (klocki do drukowania płótna, kafle, ceramika, wyroby cechowe tp).
Kierownik
Muzeum mgr Henryk Ś w i ą t k o w s k i z ramienia Pol-

skiego Towarzystwa Ludoznawczego we Wrocławiu, a następnie IHKM PAN
w. la.tach 1?52.-1954 prowadził badania nad hodowlą i rolnictwem w powiecie łowickim i kutnowskim
dla Atlasu Etnograficznego
oraz zbiera
materiał
dla Muzeum i przygotowuje
pracę monograficzną
z zakresu
kultury materialnej
Księżakó\v.
Wystawa stała obejmuje działy: archeologię, historię Łowicza i regionu.
kul~urę ludową regionu, w skład której wchodzą stroje, hafty, wycinanki,
rzezba, obrazy, meble i ceramika. Wystawy czasowe od chwili otwarcia Muzeum .d~ 31 grudnia 1954 r. były następujące: 1. Świat starożytny, 2. Ochrona
po~mkow kultury w Polsce, 3. Łowicz i Łowickie w twórczości Z. Pągowsinego, 4. Jan Matejko i Illia Riepin, 5. Portret w malarstwie europejskim
w II połow~e XVII.I wieku, G. Ksiądz Piotr Ściegienny, 7. Zycie chłopa
w mala.rstwl0 polskIm XIX i XX wieku, 8. Leonardo da Vinci, 9. Mikołaj
Koper~I~,
~O. Społeczeństwo
angielskie
w sztychach
W. Hogartha.
11. KSlązka I prasa w Dniach Oświaty, 12. Realizm mieszczański w malarstwie drugiej połowy XIX wieku, 13. Sztuka i życie, 14. Twórcy ludowi
\)ow. łowickiego witają X-lecie Polski Ludowej.
VI okresie dwu i pół lat wystawę stałą i czasową zwiedziło 7628 osób,
z t.ego około 60°,'" zwiAdzających było spoza terenu łowickiego z najroz··
maltszych zakątków Polski oraz z zagranicy (150 osób).
.Ze ~zględ~ na szczupłość personelu naukowego, jakim Muzeum dyspon.uJe (kle~owmk i instruktor oświatowy), prace inwentaryzacyjne
posuwają
SH~ powolI. Potrzeba
będzie paru lat, aby zbiory mogły być opracowane
naukowo, a przecież z każdym rokiem eksponatów przybywa. W tej chwili
dużo czasu zabiera sama odbudowa gmachu, prace porządkowe w magazynach i konserwacja
zbiorów. Dotychczas zostało skatalogowanych
ok~ło
14°:0 eksponatów.
Arc~iwum muzealne liczy około 200 pozycji
(przeźrocza,
fotografie,
rysunkI). Dawne, bardzo cenne dokumenty nadania i przywileje królewskie
wraz ~z zapisk~mi cechów łowickich ze zbiorów T a l' c z y ń s k i e g o przejęło
w 1901 r. Panstwowe Archiwum Wojewódzkie w Łodzi; tym samym naruszona została wola W. T a l' c z y ń s k i e g o, który w testamencie z 1927 r.
zbiory swoje przekazał
Gminie m. Łowicza: "Przedmioty
znajdujące
się
w muzeum nie mogą być usuwane ani zabierane do innych miejscowości
tak w całości, jak i pojedynczo (Akt przekazania Gminie m. Łowicza Muzeum im, W. Tal'czyńskiego
w dniu 27 maja 1927 r., Arch. Muzeum
w. Łowiczu). Uważamy, że dokumenty
te winny wrócić do Muzeum w Ło\\",CZU, tym bardziej
że społeczeństwo częściej odwiedza muzea niż archiwa.
.Muzeum posiada bibliotekę liczącą 1564 pozycji; w tym znajdują
się
kSl~zkl naukowe oraz 1"00 starodruków z XVII i XVIII w., z których kilkallaSCH'. zwłaszcza
drukowanych
w Łowiczu, jest eksponowanych
na wy.-(,lwle Historii Łowicza i Regionu.
VI związku 7. przygotowaniem
wystawy czasowej pi. Polska Ceramika

�865

864
Ludowa, która otwarta zostanie w lipcu 1955 r., opracowuje się katalog, na
treść którego składać się będzie omówienie techniki wyrobu naczyń glinianych i ich opis. Równocześnie projektuje
się wydanie oerii kart jednoi dwubarwnych
typów ludowych i architektury
wiejskiej.
Praca społeczno-oświatowa
prowadzona jest na terenie Muzeum i w powiecie. Każda wycieczka oprowadzana bywa przez instruktora lub kierownika. Wygłoszono kilkanaście
referatów
o wystawach
czasowych przez
miejscowy radiowęzeł, osiem odczytów z przeźroczami
(Muzeum posiada
własny epidiaskop i przeźrocza) w szkołach podstawowych w pow. łowickim, pt. Mikołaj
Kopernik,
Jan Matejko,
Józef Chełmoński,
A. Gierymski,
pięć referatów w gromadach wiejskich na tematy aktualne, jak Sposoby
11prawy ziemi dawniej
i dziś oraz Jakie korzyści
mamy z uprawy
rośLin
przemysIowych.
Ponadto z ramienia Powiatowego Komitetu Frontu Narodowego wygłoszono pięć odczytów w gromadach wiejskich: O podniesieniu
bazy paszowej i O sytuacji
międzynarodowej.
Muzeum współpracowało
i współpracuje
z Polskim
Towarzystwem
Ludoznawczym zjednując członków dla zawiązania koła terenowego, z Państwowym Instytutem Sztuki, z Zespołem Pieśni i Tańca ,.Mazowsze" (udziela
wskazówek i rad przy kompletowaniu
stroju łowickiego), z Polskim Towarzystwem Turystyczno-Krajoznawczym,
z Centralą Przemysłu
Ludowego
i Artystycznego,
z Łowickim Zespołem Pieśni i Tańca, Sztuką Łowicką
i Związkiem Samopomocy Chłopskiej. Ponadto Muzeum udzieliło szeregu
wskazówek studentom, którzy zwracali się po informacje przed przystąpieniem do zbierania materiału z terenu do prac magisterskich oraz udostępniło kilku studentom z WSSP w ł~odzi hafty i tkaniny do skopiowania,
a z Polsldm Radio nagrało dwie audycje: Historia
ubiorów
regionalnych
i Wycinanka

lowicka.

Po odbudowaniu całości gmachu zostały rozbudowane następujące działy:
1. H i s t o l' Y c z n y - zawierać będzie przegląd historii na tle politycznym
miasta i wsi w granicach dawnego Księstwa Łowickiego od naj dawniejszych czasów do chwili obecnej, z szczególnym uwzględnieniem
ruchów
wolnościowych; 2. P l' Z Y l' o d n i c z y - na tle przeobrażeń wszechświata,
życia i człowieka zostanie pokazana przyroda regionu łowic,kiego. Ekspozycja taka będzie dużą pomocą do nauki przyrody w szkołach, a zwłaszcza
dla techników
rolniczych
i spółdzielni
produkcyjnych;
3. E t n o g l' af i c z n y zostanie szeroko rozbudowany ze względu na ogromne bogactwo
kultury ludowej regionu łowickiego oraz jego specyficzne warunki ekonomiczne. Dział ten zostanie potraktowany
w dwóch aspektach: a) kultura
materialna
ze szczególnym uwzględnieniem
narzędzi rolniczych, tkactwa
i odzieży. Tutaj dla pokazania różnicy w ubiorach poszczególnych regionów
eksponowane będą barwne plansze lub fotografie z różnych okolic Polski;
b) kultura duchowa na tle rozwoju sztuki ludowej z uwypukleniem
jej
wpływów na sąsiednie ; dalsze grupy etniczne w Polsce.

W ogrodzie przylegającym
do budynków muzealnych zostanie umieszczona zagroda wiejska starego typu, przeniesiona z terenu wraz z jej otoczeniem. Pokaże się tu izbę księżacką w całej okazałości na wzór tych, jakie
spotykało się powszechnie przed półwieczem na terenie dawnego Księstwa
Łowickiego.
Największe
trudności,
jakie w tej chwili napotyka Muzeum w Ło·
wiczu, to trudności natury finansowej. Brak jest pieniędzy na zakup przedmiotów ludowej kultury materialnej. Należałoby jak naj śpieszniej zgromadzić te wytwory kultury, które za parę lat zginą, jak narzędzia rolnicze,
sprzęty domowe, odzież itp. Sytuacja jest poważna. Ostatnio Łowiczanki
wyprzedają
wełniaki, w czym pośredniczy C. P. L. i A. w Łodzi. Wiele
unikatów, które powinny znaleźć się w Muzeum, wywozi się poza teren,
a przedeż Muzeum winno być skarbnicą łowickiego regionu, u którego
obecne i przyszłe pokolenia czerpać będą wzory oraz podziwiać technikę
wytworów kultury ludowej.
Niezależnie od zasięgu i działalności Muzeum w Łowiczu a w związku
z przemianami
życia gospodarczego i społecznego we wsi łowickiej należałoby stworzyć skansenowski ośrodek muzealny w jednej ze wsi najbardziej
typowych pod względem kultury ludowej.
Tutaj w typowej
zagrodzie
z naturalnym
jej otoczeniem pokazano by drogi rozwoju wsi łowickiej od
czasów feudalnych do socjalizmu.
25 I 1955 r.

Henryk

Swiqtkowski

MUZEUM W PIOTRKOWIE TRYBUNALSKIM
(plac Zamkowy 4)
Muzeum w Piotrkowie Trybunalskim
mieści się obecnie w jednopiętrowym zamku królewskim z XVI w. Zamek po kilkuletnim remoncie został
oddany do użytku Muzeum w listopadzie
1953 r. Ogólna powierzchnia
pomieszczeń muzealnych wynosi 545 m2•
Ilość okazów i depozytów znajdujących
się w zbiorach wynosi 2396,
w tym eksponatów
etnograficznych
jest 596, a okazów przemysłu artystycznego 132.
Posiadane zbiory są różnej wartości, toteż potrzebne jest przeprowadzenie selekcji w celu wyeliminowania
rzeczy niepotrzebnych.
W zakresie własnych badań
Piotrkowa oraz jego zabytków

muzealnych opracowuje się historię
z punktu widzenia historii sztuki.

miasta

W 1953 r. w listopadzie i grudniu w Muzeum otwarta była tylko jedna
wystawa
pt. Wiek Oświecenia w Polsce. W roku 1954 otwarto wystawę
stałą pt. Dzieje Piotrkowa. Jest to wystawa historyczna, obrazująca rozwój
i dzieje miasta do końca XVIII w. Oprócz wystawy stałej zorganizowano
s.&gt; "Lud",

t. XLII

�866

867

wystawę
czasową własną
~)t. Dziesięciolecie
Polskiej
Rzeczypospolitej
Ludowej. Poza tym w Muzeum urządzane były również wystawy czasowe
obce w liczbie pięciu, a mianowicie: 1. Ks. Piotr Ściegienny, 2. Hogarth O społeczeństwie angielskim, :l. Od motyki do traktora, 4. Mikołaj Kopernik, 5. Sztuka i życie.
Prace inwentaryzacyjno-katalogowe
przeprowadzane
są od pierwszego
kwartału 1955 r. Na rok bieżący zaplanowano również założenie archiwum
fotograficznego eksponatów historycznych, jak i opracowanie przewodnika
po tutejszym Muzeum.
Biblioteka

muzealna

posiada

557 tomów.

Aktualnie
przeprowadza
się selekcję
zbiorów,
opracowuje
naukowy
inwentarz oraz uzupełnia wystawę historyczną. Prace techniczno-konserwatorskie nie są wykonywane na miejscu, eksponaty wymagające konserwacji wysyłane są do pracowni wojewódzkich.
Praca dydaktyczno-społeczna
Muzeum opiera się na kontaktach z młodzieżą szkolną i na współpracy z Powiatowym i Miejskim Domem Kultury.
Pracownicy
Muzeum wygłaszają
w szkołach odczyty z zakresu
sztuki
i kultury,
będące uzupełnieniem
przerabianego
w szkołach programu
nauczania historii i języka polskiego. Współpraca z Domem Kultury - to
kontakt z ogniskiem plastycznym.
Pracę dydaktyczno-społeczną
prowadzi
się również na terenie wsi. Kontakty z młodzieżą szkolną wiejską nawiązuje się przy pomocy Wydziału Oświaty MRN.
Współpraca między muzeami podopiecznymi
koordynowana
jest przez
Muzeum Sztuki w Łodzi. Współpraca ta polega na wymianie doświadczeń,
udzielaniu pomocy w organizowaniu
wystaw i wypożyczaniu eksponatów.
Na uwagę zasługuje troskliwy stosunek Muzeum Sztuki do muzeów
podległych; w okresach organizowania wystaw pracownicy Muzeum Sztuki
są delegowani do muzeów podopiecznych w celu współpracy i pomocy.
Praca utrudniona
jest przez szczupłe pomieszczenia, w jakich mieści
się Muzeum. Problem ten zostanie rozwiązany z chwilą nadbudowy drugiego
piętra, zniszczonego w połowie XIX w., przez co jednocześnie zamek piotrkowski odzyska swój dawny, szesnastowieczny
wygląd.
Muzeum specjalizuje
się w kierunku
historycznym,
etnograficznym
i w historii sztuki. W zakres zainteresowań
Muzeum wchodzi nie tylko
miasto i powiat piotrkowski, ale również i miejscowości leżące w innych
powiatach, a jednak związane z regionem piotrkowskim.
Do gromadzenia
zabytków należy przystąpić na terenie całego województwa
łódzkiego. Dotychczasowy
system okupowania
i gromadzenia
zbiorów był jak najbardziej niewystarczający
ze względu na małe kredyty
I niesystematyczność
akcji.
19 I 1955 r.

Jl1lial1

Kaczmarek

MUZEUM W SIERADZU
(ul. Dominikańska 2)
Muzeum ma swoją siedzibę w zabytkowym budynku "pojagiellońskim".
Na cele Działu Etnograficznego
została przeznaczona największa i naj okazalsza sala wystawowa nu pierwszym piętrze, z drewnianym stropem, o powierzchni 120 m2.
Organizowanie Działu Etnograficznego
Muzeum zostało zapoczątkowane
w 1952 r. Dział liczy obecnie około 360 eksponatów, w tym znajduje się
zbiór wycinanek sieradzkich obejmujący 209 okazów.
Najliczniejszy
zbiór wycinanek
sieradzkich
pochodzi ze wsi Monice,
Bogumiłów, Jeziory i Zapusta Mała. Do wyrobów artystycznych
ludowych
t.utejszego regionu należą jeszcze pająki i koronki z bibułki kolorowej,
papieru barwnego glansowanego, słomy i pierza oraz fasoli.
Koronki zawieszane między obrazami zdobią wnętrza izb we wsiach:
Męka, Monice i Bogumiłów.
Ceramika sieradzka jest reprezentowana
przez wytwory dwóch garncarzy. wykonane przed trzema laty: J. W i e r z b i c k i e g o ze Stefanowa
Barczewskiego oraz H. M u s z y ń s k i e g o z Sieradza. Jednocześnie znajdują się w Muzeum fragmenty ceramiki sieradzkiej, pochodzącej z wykopalisk od XV do XIX w., z Sieradza
i okolic (np. Chojne, Wcisło),
z ornament,em stempelkowym, glazurowane z ornamentem falistym itp. Jest
również 13 sztuk rzeżby ludowej o tematyce religijnej, wykonanej w drzewie
a pochodzącej zBarczewa, Tubądzina, Burzenina, Drzązny i innych miejscowości. Z przedmiotów obrzędowych jest "kogutek wielkanocny" z Zapusty
Małej oraz wieniec dożynkowy z orzechów laskowych z Biskupic. Sprzęt
gospodarczy reprezentują:
radło drewniane z piórami żelaznymi i opylacz
drewniany z hakiem żelaznym z Monic, miara drewniana do zboża i łyżka
drewniana z pierwszej połowy XIX w. z okolic Burzenina; z narzędzi do
obróbki lnu znajdują się w Muzeum: łomek, cierlica, szczotki zgrzebne
i pacześna oraz krosienka; z mebli ludowych: ławka sieradzka z ozdobnym
oparciem z Zapusty Dużej.
Muzeum w Sieradzu posiada osiem kompletów strojów ludowych sieradzkich, w tym sześć kobiecych i dwa męskie; wśród kobiecych są trzy
stroje z:mowe i trzy letnie. Jest również strój głowy druhny sieradzkiej,
tzw. wstążki upudrowane,
duży wybór fartuchów
sieradzkich:
wełniane
zielone, czerwony i niebieski z Monic, Mnichowa i Kłocka oraz wyszywane
i haftowane
cztery sztuki z Dzigorzewa, Monic, Bogumiłowa i Chojnego,
dwie czapeczki niemowlęce "w kwaterki" oraz dwie derki na konia, z Monic.
]Vluzeurp gromadzi próbki tkanin ludowych sieradzkich, których w tej chwili
posiada 21 sztuk: wełniakowych, fartuchowych. spancerowych i portkowych;
posiada również dziesięć klocków do drukowania
tkanin, pochodzących
7. Sieradza
i z Klonowej.
5:&gt;*

�Uzupełnieniem
strojów ludowych sieradzkich jest 11 obrazów olejnych
F. P i e kar s k i e g o sprzed pierwszej wojny światowej, przedstawiających
typy ludowe z Sieradzkiego, jak również dwa wydawnictwa
S. G r a e v e g o
zawierające pocztówki
z ludowymi
typami sieradzkimi
oraz lubelskimi,
a także obraz olejny F. P i e kar s k i e g o przedstawiający
"Dziewczynę
spod Krakowa".
Sprzęt związany z rybołówstwem
to jedna ość dziewięciozębna
z Chojnego. Z etnografii pozaeuropejskiej
Muzeum posiada jeden łuk egzotyczny.
Muzeum w Sieradzu prowadzi badania terenowe nad strojami ludowymi
sieradzkimi
oraz nad wyrobami artystycznymi
z papieru, bibułki, słomy
i pierza (wycinanki, pająki i koronki). W latach 1953-54 były zorganizowane
wystawy tkactwa
ludowego
oraz sztuki ludowej
regionu
sieradzkiego.
W roku bieżącym będą przeprowadzone
prace inwentaryzacyjno-katalogowe.
Biblioteka posiada około 50 pozycji. W zorganizowanym
archiwum fotograficznym znajdują
się fotogramy
przedstawiające
tkaczki sieradzkie przy
obróbce lnu i wełny, typy ludowe sieradzkie w strojach regionalnych i budownictwo drewniane wiejskie.
Brak funduszów na zakupy eksponatów powoduje pewną przypadkowość
w gromadzeniu
zabytków i skazuje Muzeum na długofalowe uzupełnianie
poszczególnych działów.
Muzeum prowadzi szeroko zakrojoną
akcję informacyjną
w zakresie
strojów ludowych oraz zdobnictwa i tkactwa ludowego sieradzkiego. Prowadzi ewidencję twórczyń ludowych, tkaczek, wycinankarek
oraz wykaz
zachowanych strojów ludowych w poszczególnych wsiach regionu sieradzkiego. W czasie trwania wystaw etnograficznych
organizowano
prelekcje
i pogadanki na temat ludowego tkactwa, strojów Ol:az sieradzkiego zdobnictwa ludowego.
Muzeum w Sieradzu powinno się specjalizować w gromadzeniu eksponatów dotyczących tkactwa łącznie z historią strojów sieradzkich, rozszerzając
badania nad użytkowym tkactwem lnianym (np. fartuchy codzienne lniane).
Następnie powinno badać i gromadzić zabytki kultury rolniczej i hodowlanej
W tutejszym regionie. Nadszedł ostatni moment do zinwentaryzowania
w terenie i opracowania artystycznej
ludowej twórczości sieradzkiej.
Na terenie województwa
łódzkiego powinno powstać muzeum etnograficzne w powiecie rawskim. Należy gromadzić zabytki na terenie powiatów
łaskiego i wieluńskiego, gdyż są one tam już w stadium zaniku.
Na terenie województwa
łódzkiego nie zostało jeszcze zapoczątkowane
muzeum na wolnym powietrzu, a powinno powstać na terenie ziemi sieradzkiej lub łęczyckiej, które to ziemie stały się głównym zrębem obecnego
województwa łódzkiego, stanowiąc środkowe ziemie Polski łączące Mazowsze
z Wielkopolską. Sląskiem i ziemią krakowską.
14 II 1955 r.

Z. Neymanowa

MUZEUM W TOMASZOWIE MAZOWIECKIM
(ul. Armii Ludowej 15)
Muzeum mieści się w zabytkowym pałacu pochodzącym z początku XIX w.
Powierzchnia
zajmowanych
pomieszczeń wynosi 1009 m2• Budynek
znajduje się w rozległym parku, który stanowi resztki dawnej puszczy nadwolborskiej.
Zbiory tutejszego Muzeum w dniu 15 listopada 1954 r. obejmują
1678
eksponatów
o ogólnej wartości 14 987 zł. Około 90% muzealiów eksponowanych jest w następujących
działach: 1. sztuka ludowa, 2. odzież, strój,
ozdoby. 3. budownictwo
oraz 4. sprzętarstwo.
Część nie eksponowanych
zbiorów znajdujących
się w magazynie należy do wymienionych
działów
oraz do rolnictwa i obrzędów.
Budownictwo
drzewne pokazane w dwóch salach zostało przedstawione
za pomocą szeregu modeli, fotografii i reprodukcji.
Modele te ilustrują nie
tylko budowle w całości, jak chaty, młyn, zabudowania
gospodarcze, ale
również i ich szczegóły, jak między innymi wiązania
ścian, konstrukcję
drzwi na biegunach, oddrzwia, okna, otwory szczytowe, krokwie pokazowe
oraz śparogi i pazdury.
Trzeba dodać, że zwiedzająca publiczność szczególną uwagę zwraca na
przedstawione
budownictwo
drzewne
oraz na izbę opoczyńską urządzoną
z wszystkimi szczegółami.
Zbiory tutejszego Muzeum obrazują wyłącznie teren Polski. Większość
zbiorów dotyczy województwa
kieleckiego (powiat opoczyński), niewielka
tylko część (około 10%) - województwa łódzkiego.
W bieżącym roku Muzeum nie prowadziło planowanych
badań terenowych w zakresie etnografii.
Współpracowało
natomiast
w tej dziedzinie
z Muzeum Etnograficznym
w Łodzi, z Polskim Towarzystwem
Ludoznawczym oraz z Zespołem Etnograficznym
IHKM P AN w Łodzi.
Kierownictwo Muzeum w Tomaszowie Mazowieckim wraz z Wojewódzką
Radą Narodową
Wydział Kultury w Łodzi urządziło wystawę pod hasłem
Kultura i Sztuka Wsi Polskiej.
Zgodnie z zarządzeniem
Centralnego
Zarządu Muzeów zaprowadza się
nową księgę inwentarzową
Działu Etnograficznego.
W związku z tym prze~
prowadza się raz jeszcze dokładną kontrolę poszczególnych przedmiotów,
rozszerza się i uzupełnia ich opis. W bieżącym roku do nowej księgi wpisano
300 eksponatów.
Biblioteka Muzeum obejmuje 1034 książki z różnych dziedzin. Jej specja·
lizacja idzie zasadniczo
w dwóch kierunkach,
zgodnie z działalnością
oświatowo-naukową
tutejszej instytucji, to jest w kierunku etnograficznym
i przyrodniczym.
W części etnograficznej
biblioteki
znajdują
się książki
ludoznawcze oraz książki związane z historią wsi polskiej i jej problematyką
gospodarczą. Część ta liczy ogółem 335 pozycji.
Muzeum nie posiada specjalnego archiwum etnograficznego.
Archiwum

�871

870
ma charakter ogólny; znaJouJą się w nim klisze, rysunki i notatki zarówno
z etnografii, historii, jak i przyrody. Na etnografię przypada GO pozycji.
Nie wydało też ono żadnych publikacji naukowych ani popularnonauko-

Wystawy Muzeum w 1952 i w 1953 r. były wystawami społeczno-oświatowymi o szerokim zasięgu. Stała wystawa Muzeum uwidocznia elementy
polskości ziemi mazurskiej (Natangia) oraz elementy społeczne.
Okazy etnograficzne
Muzeum służyły do omawiania
takich tematów.
j8k: 1. Pan i chłop, 2. Sztuka naszego powiatu i 3. Polskość powiatu udoku-

wych dotyczących zbiorów muzealnych.
Personel składa się z pięciu osób, z tego trzy osoby stanowią siły administracyjno-naukowe,
dwie osoby siły pomocnicze.
Pomocy w zakresie techniczno-konserwatorskim
Muzeum nie posiada.
W ramach akcji dydaktyczno-społecznej
wygłoszono do dnia 1 grudnia br.
22 odczyty i referaty o tematyce ludoznawczej.
Prelekcji tych wysłuchały
ogółem 752 osoby. Poza tym przygotowano dwie pogadanki dla miejscowego
radiowęzła. Praktyk muzealnych na terenie placówki muzealnej nie było.
Muzeum Tomaszowskie
współpracuje
z Polskim Towarzystwem
Ludoznawczym, Polskim
Towarzystwem
Turystyczno-krajoznawczym,
Młodzieżowym Domem Kultury w Łodzi, Rejonową Spółdzielnią Przemysłu Ludowego
i Artystycznego w Tomaszowie Mazowieckim oraz ze szkolnictwem miejsco-

mentowana historycznie.
Od czasu do czasu urządzane są wystawy o charakterze jubileuszowym.
Biblioteka
została zaplanowana
jako naukowa biblioteka
regionalnoprzyrodnicza (geologiczna). Ogólna ilość zinwentaryzowanych
książek wynosi
700, czasopism jest 9. Kredyty są niewystarczające
na zakup bieżącej literatury koniecznej do pracy naukowo-oświatowej.
Archiwum muzealne posiada kronikę miasta oraz materiał ilustracyjny
dotyczący miasta i regionu w liczbie 467 sztuk. Materiał ilustracyjny
pełni
duże usługi przy wygłaszaniu
odczytów i w tych celach zbiera się go

w dalszym ciągu.
publikacji

wym i okolicznym.
Z braku odpowiednich
kredytów
nie można zgromadzić
potrzebnych
eksponatów
do urządzenia
sal obrazujących
rolnictwo
oraz rzemiosło
ludowe.
Na konieczne uzupełnienie czeka również ekspozycja ubiorów ludowych.
Muzeum zwraca
szczególną
uwagę na tkactwo
opoczyńsko-rawskie
i w tym zakresie pragnie się specjalizować. W związku z tym planuje zorganizowanie
odpowiedniej
ekspozycji.
Poza tym dąży do eksponowania
rolnictwa oraz rzemiosła ludowego.
Jcm P. Dekowsk'i
9 XII 1954 r.
Woj. olsztyńskie
MUZEUM W KĘTRZYNIE
(ul. Powstańców Warszawy 1)
Muzeum mleSCl się w domu Ministerstwa
Kultury i Sztuki, w gmachu
dawnego więzienia. Powierzchnia
jego wynosi 203 mZ•
Działu etnograficznego
Muzeum nie posiada i badań etnograficznych
nie
prowadzi, jednakże w zbiorach znajduje się tu 110 obiektów o znaczeniu
etnograficznym.
Wśród nich można wymienić wyroby kowalskie, jak na
przykład łańcuch do latarni z XVIII w., kaganiec do oświetlenia podwórza
zamku z XVI w., skarbonki cechowe z XV i XVI w. i inne wyroby, np.
siekiery i podkowy z XVI w. Dalej można wymienić lnianą tkaninę drukowaną z XVIII w., żarna z XIX w., piłę, rzeźby z XV w ..' skrzynie, z których
jedna jest malowana, poza tym inne przedmioty o charakterze
dworskim.
Spośród ceramiki można wymienić 11 kafli z XVIII w. i 3 dwojaki.
Budownictwo
powiatu ilustrują fotografie:
ich uzupełnieniem
sa fotografie z po,,\'iatu kętrzyńskiego wykonane przez muzeum opiekLlllcze v\'Ol~ztynie

dotyczących

zbiorów

Muzeum

nie

wydawało;

ukazały

się

jedynie cztery wzmianki w lokalnych gazetach.
Muzeum nie posiada środków ani instrukcji do wykonywania na miejscu
zabiegów konserwatorskich.
W 1953 r. na polecenie wojewódzkiego konserwatora robiono starania o konserwację rzeźby z XV w., pochodzącej z kaplicy cechowej kościoła obronnego w Kętrzynie i prawdopodobnie
należącej
do szkoły Wita stwosza; niestety, starania te nie odniosły żadnych skutków.
Muzeum współpracuje
z PPRN w Kętrzynie (kierownik Muzeum jest
członkiem Komisji Oświaty), z Nadleśnictwem,
z Wojewódzką Ligą Ochrony
Przyrody
(w Muzeum mieści się punkt L. O. P. o zasięgu powiatowym),
z nauczycielstwem,
szkołami i z Biblioteką powiatową· O wszystkich pra··
each Muzeum informowany jest powiatowy Komitet PZPR.
Trudności w pracy Muzeum to brak ustalonego budżetu, siły pomocniczej
do wykonywania rysunków i prac graficznych oraz brak maszyny do pisania.
Dążeniem Muzeum jest utworzenie działu geologicznego ujętego dydaktycznie i służącego za podstawę światopoglądu
naukowego, a także stworzenie wystawy regionalnej podkreślającej
polskość tego terenu, wzbudzającej
zainteresowanie
rodzimej ludności kulturą polską i zaznajamiającej
ze sto.sunkami

społecznymi.

Zofia

Licharewa

11 I 1955 r.
MUZEUM

,

\

MAZURSKIE W OLSZTYNIE
(Zamek)

Dział Etnograficzny Muzeum Mazurskiego w Olsztynie zajmuje poludniozabytkowego zamku, pochodzącego z połowy XIV w. Dział
ten otwarty w listopadzie 1946 1'. znalazł pomieszczenie w 7 salach o łącznej
Wq część skrzydła

powierzchni

244 m".

�872
Zbiory etnograficzne
składają się głównie z nieHcznych ocalałych od
zniszczenia zbiorów muzeów regionalnych
b. Prus Wschodnich, z darów
prywatnych kolekcjonerów,
i w większości dotyczą regionu mazursko-warmińskiego. Dział Etnograficzny
posiada 831 pozycji inwentarzowych
z 973
przedmiotami;
z tego przypada na rybołówstwo - 20 obiektów, hodowlę
zwierząt - 8, rolnictwo - 26, hodowlę zwierząt - 8, przygotowanie i przechowywanie pokarmów - 38, obróbkę drewna, kory, wici, słomy, trzciny 34, obróbkę Włókna 83, obróbkę surowców zwierzęcych - 8, obróbkę
gliny, kamieni i kruszców - 30, farbiarstwo
- 24, odzież i stroje - 45,
budownictwo - 10, sprzętarstwo - 58, transport i komunikację - 10, sztukę
ludową - 533 (w tym jest 282 kafli lub fragmentów kafli), instrumenty muzyczne - 1, zabawkarstwo - 3, przedmioty związane z. obrzędami i zwyczajami - 6, miary i wagi 34.
Dział Etnografii przeprowadza
badania terenowe, które dotyczą głównie
zagadnień kultury materialnej
i sztuki ludowej Mazurów i Warmiaków.
W terenie w czasie badań prowadzi się notatki, dokonuje się zdjęć fotograficznych charakterystycznych
obiektów albo też robi się rysunki, szkice itd.
Materiały te zostają włożone do teczek przeznaczonych
na poszczególne
zagadnienia. Ostatnie badania terenowe koncentrowały
się głównie dokoła
zagadnień budownictwa
drewnianego,
sprzętarstwa,
hodowli bydła, rolnictwa, strojów ludowych i tkactwa. Kustosz Działu Etnograficznego
jest
w stałym kontakcie z wojewódzkim
konserwatorem
zabytków, z którym
niejednokrotnie
wspólnie wyrusza w teren. Dzięki orzeczeniom konserwatora udało się w 1953 r. uratować
wiele zabytkowych
budowli
przed
bezmyślną rozbiórką. Nie powtórzy się już wypadek z 1948 r. ze wsi Monety,
pow. piski, gdzie z polecenia nieuświadomionego
sołtysa rozebrano naj starszą
chatę Mazur, zbudowaną w 1630 r. Klisze ze zdjęciami z terenu są zinwentaryzowane, a odbitki nakleja się na karton i opisuje. Stanowią one cenny
materiał ilustracyjny
i dokumentarny
przy opracowywaniu
poszczególnych
zagadnień.
Dział Etnograficzny zasięgiem swoich badań obejmuje cały obszar województwa olsztyńskiego
oraz leżące poza województwem
trzy powiaty
mazurskie: gołdapski, ełcki, i olecki, włączone administracyjnie
do województwa białostockiego,
i część północną sąsiedniego Powiśla, włączoną
administracyjnie
do województwa
gdańskiego.
W latach 1952-1953 eksploatowano
w terenie wystawę objazdową pt.
Sztuka
Ludowa
Mazur i Warmii, do której
scenariusz
opracował
H.
S kur p s k i, dyrektor Muzeum Mazurskiego w Olsztynie. Wystawa obsłużyła 26 miejscowości województwa
olsztyńskiego. Posiada ona przewodnik
wydany drukiem i opracowany przez mgr A. K lon o w s k i e g o, kustosza
Działu Etnograficznego.
Wystawa objazdowa składa się z 10 dwustronnych,
częściowo barwnych
plansz, umieszczonych na stojakach, i z szeregu autentycznych obiektów, jak

873
na przykład kafli mazurskich, czepków warmińskich
i tkanin mazurskich,
umieszczonych w gablotach. Wystawa ta budzi żywe zainteresowanie
społeczeństwa twórczością ludu mazurskiego i warmińskiego, o czym świadczy
wielka frekwencja. W roku 1952 wystawę zwiedziło 15 065 osób, a w roku
1953 14430 osób. Ważną rolę uświadamiającą
spełnia wystawa wśród
ludności autochtonicznej,
która na ten temat wypowiada się często w księdze uwag.
Do chwili obecnej wszystkie obiekty etnograficzne
zostały zapisane do
księgi inwentarzowej;
do końca roku przewiduje się' uzupełnienie
opisów.
Katalogowanie
zbiorów ukończone zostanie w roku przyszłym.
Biblioteka liczy 7 tysięcy tomów i zawiera materiały dotyczące zagadnień
etnograficznych,
historii, sztuki, przyrody i historii Pomorza Wschodniego.
Archiwum liczy 2300 klisz, z tego mniej więcej połowa dotyczy obiektów
etnograficznych.
Przedstawiają
one zabytkowe budowle, sprzętarstwo, stroje
ludowe, tkactwo itd. Poza tym w archiwum znajduje się około 60 klisz
cynkograficznych
i mniej więcej 300 teczek z materiałem
ilustracyjnym,
zap,iskowym, dotyczącym różnych zagadnień naukowych i muzealnych.
P u b l ik a c j e

w ł a s n e:

1. H. S kur p s k i, Przewodnik-informator
po Dziale
Etnograficznym.
Olsztyn 1946 r.
2. Te n ż e, Sztuka lud.owa Mazur i Warmii,
Olsztyn 1948 r., ss. 32+29
ilustr.
3. A. K lon o w s k i, Sztuka I,udowa Warmii i Mazur. Informator
po wystawie objazdowej, Olsztyn 1953 r., ss. 40.
P ub lik acje

z a m ie s zc z on e

w

in nych

w y d a w n i c t wac

h:

1. H. S kur p s k i, Uwagi o byłych muzeach na obszarze woj. olsztyńskiego.
Instytut Mazurski w Olsztynie, "Komunikaty
Działu Informacji Naukowych", 1947 r., nr 1 (7).
2. T e n ż e, Przeszłość i stan muzealnictwa
na ziemi mazursko-warmińskiej,
"Kwartalnik
Muzealny", Kraków 1948 r., z. 1-4, s. 38-50.
3. T e n ż e, Sztuka ludowa Warmii i Mazur (Warmia i Mazury), z cyklu
"Ziemie Staropolskie", Poznań 1953, s. 106-117 z ilustracjami.
4. A. K lon o w s k i, Muzeum Mazurskie w Olsztynie, "Kwartalnik
Historii Kultury Materialnej", nr 1-2, Warszawa 1954, s. 285-286.
Poza tym w prasie miejscowej ukazało się pięć artykułów H. S kur ps k i e g o i sześć A. K lon o w s k i e g o z zakresu kultury i sztuki ludowej
terenu Mazur i Warmii.
Z publikacji obcych na uwagę zasługuje zamieszczony w "Polskiej Sztuce
Ludowej" (nr 4-5, 1948 r.) artykuł opracowany przez J. G r a b o w s k i e g o
i poświęcony
wystawie Sztuki Ludowej Mazur i Warmii, zorganizowanej
w Muzeum Mazurskim w roku 1948.

�875

'874
P l' a c a o r g a n i z a c y j n a, W roku 1954 ekspozycja Muzeum Mazurskiego ulegnie całkowitej reorganizacji. Zbiory etnograficzne stanowić będą
w nowej ekspozycji, obrazującej
historię regionu wannińsko-mazurskiego,
dopełnienie historii dziewiętnastowiecznej.
Celem wystawy etnograficznej
jest wykazanie łączności kultury ludowej i sztuki Warmiaków i Mazurów
z Macierzą; wtedy gdy po rozbiorze Polski warstwa uprzywilejowana
uległa
prawie całkowitej germanizacji,
lud warmińsko-mazurski
trwał przy polskiej, rodzimej kulturze, uzewnętrzniającej
się między innymi w polskich
napisach na kaflach, na siestrzanie, na rzeźbach ludowych itd. W roku 1955
z okazji X-lecia Polski Ludowej Wojewódzki Komitet "Wystawy Sztuki
Ludowej" organizuje w salach południowego skrzydła Muzeum Mazurskiego
wystawę, której celem będzie zaznajomienie szerokiego ogółu społeczeństwa
z twórczością i kulturą ludu mazursko-warmińskiego,
pokazanie dorobku
X-lecia Polski Ludowej i wskazanie perspektyw rozwojowych, sztuki ludowej na terenie województwa olsztyńskiego.
P r a c e t e c h n i c z n o - k o n s e l' wac y j n e. Przewiduje się naprawę
całego szeregu eksponatów, a zwłaszcza tych, które umieszczone są w nowej
ekspozycji. Projektuje
się równieź urządzenie skrzyni dezynfekcyjnej
dla
tkanin.
P r a c a d y d a k t y c z n o - s p o ł e c z n a. Przy Muzeum istnieje koło
Miłośników Muzeum z sekcją etnograficzną,
Członkami koła są uczniowie
i uczennice szkół ogólnokształcących
m. Olsztyna. Na zebraniach
sekcji
kustosz Działu Etnograficznego
wygłasza pogadanki
na tematy etnograficzne, ilustrowane
przezroczami.
Poza tym kustosz
A. K lon o w s k i
wygłosił referat w Toruniu na posiedzeniu Oddziału Toruńskiego PTL, pt.
Sztuka Ludowa Warmii
i Mazur, a referat
pt. Z zagadnień
budownictw(l
ludowego
na ziemiach
póŁnocnych
na zebraniu
Polskiego
Towarzystwa
Historycznego' w Olsztynie.
P rak t Y k i m u z e a l n e. W roku 1953 zatrudniono w Dziale Etnograficznym w czasie letnich ferii akademickich jedną praktykantkę,
studentkę
II roku historii sztuki UMK w Toruniu, przy inwentaryzacji kafli ludowych
i opracowywaniu
rysunków technicznych i szkiców z zakresu budownictwa
drewnianego.
W s pół P l' a c a z i n n y m i i n s t y t u c j a m i. Dział Etnograficzny
współpracuje
z szeregiem instytucji, których, działalność bezpośrednio lub
pośrednio łączy się z zagadnieniami
kultury
czy sztuki ludowej, i tak:
kustosz jest w stałym kontakcie z Wojewódzkim Wydziałem Kultury, Polskim Towarzystwem
Ludoznawczym
Oddział w Toruniu,
Państwowym
Instytutem
Sztuki - Delegaturą w Olsztynie, Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków,
Instytutem
Rybactwa
Śródlądowego
i C, p, L, i A
w Olsztynie. Dział Etnograficzny utrzymuje również żywy kontakt z muzeami podopiecznymi udzielając im instrukcji i rad oraz omawiając problemy
"kspozycji. zbiorów i urządzenia wystaw tam, gdzie nie ma specjalistów,

T r u d n o ś c i, b rak i. Odczuwa się dotkliwy brak funduszów na zakup
eksponatów etnograficznych,
których w terenie jest już niedużo i których
zdobycie dopełniłoby zbiory działu kultury materialnej, w tej chwili posiadającego najmniej
obiektów, Odczuwa się również dotkliwy brak odpowiedniej ilości magazynów odizolowanych od innych pomieszczeń. Brak jest
laboratorium
fotograficznego, pracowni stolarskiej i konserwatorskiej.
Dąż e n i a n a p l' Z Y s z łoś ć. Ekspozycja Muzeum Mazurskiego ulegnie
częściowej reorganizacji już w roku 1954, a całkowitej w roku 1955. Ekspozycja stała Muzeum poświęcona
będzie zobrazowaniu
historii
regionu
mazursko-warmińskiego,
poczynając od powstania
życia na ziemi aż do
czasów nam współczesnych,
S ire d t i b a M u z e u m M a z u r s ki e g o, Muzeum Mazurskie
jest
muzeum okręgowym, któremu podlega szereg muzeów podopiecznych rozsianych w terenie (Frombork, Kętrzyn, Szczytno). Dział Etnograficzny powinien nadal znajdować się przy muzeum okręgowym, i to ze względu na
rolę, jaką odgrywa Olsztyn w regionie mazursko-warmińskim.
Olsztyn jest
miastem wojewódzkim, ważnym węzłem kolejowym, ośrodkiem wycieczkowym, a zamek - siedziba Muzeum Mazurskiego, jest obiektem najczęściej
zwiedzanym przez turystów. Godne zalecenia byłoby utworzenie muzeum
rybactwa śródlądowego
w Giżycku,
Ponieważ Muzeum Mazurskie w Olsztynie gromadzi obiekty z całego
obszaru województwa
olsztyńskiego, to zasięg terytorialny
muzeum podopiecznego
w Szczytnie
ograniczyć
się wmIen
do obszaru
Mazurów
Wschodnich, co w praktyce jest już realizowane.
Na terenie województwa
olsztyńskiego znajduje się jedno Muzeum na
Wolnym Powietrzu w Olsztynku;
założyli je w czasie ostatniej
wojny
Niemcy. Obrazuje ono w głównej mierze budownictwo
drewniane.
Większość chat tam znajdujących się pochodzi z obszaru litewskiego, a z obszaru
województwa
olsztyńskiego
pochodzą
jedynie
dwie chatki warmińskie
i kościółek drewniany.
Obiekty te podlegają opiece Ministerstwa
Kultury
Sztuki i Ochrony Zabytków.
31 V 1954 r.

A. Klonowski

MUZEUM W SZCZYTNIE
(pl. Juranda 1)
Muzeum w Szczytnie to wybitnie muzeum mazurskie, posiada bowiem
swych zbiorach prawie wyłącznie eksponaty mazurskie,
a szczególnie
i w większości z powiatu szczycieńskiego.
Muzeum nie posiada własnego lokalu. Mieści się w gmachu Prezydium
PRN. Gmach ten zbudowany w formie zamku był dawniej ratuszem.
Do użytku Muzeum oddano dolną kondygnację
południowego skrzydła
or az trzy pokoje na parterzę. Powierzchnia
pomieszczeń wynosi ogółem

w

�876
622 m2• Wystarczająca
ilość okien daje dostateczne oświetlenie, jedynie
ogrzewanie w porze zimowej pozostawia wiele do życzenia. Poza tym sale
wystawowe są zbyt szczupłe na swobodną ekspozycję, a już szczególn~e
mocno daje się odczuć brak sali na wystawy czasowe jak i na urządzame
jakichkolwiek imprez oświatowych.
Muzeum jest bogato wyposażone, posiada bowiem ponad 1300 własnych
okazów oryginalnych, z czego większość stanowią zbiory z zakresu etnografii
oraz poważną część zbiory przyrodnicze.
Szczególnie interesujący
jest dział· kaflarstwa
ludowego o niezmiernie
bogatej tematyce. Są tu kafle zdobione nie tylko motywem kwiatowym, ale
i figuralnym obrazującym
niejednokrotnie
w sposób całkiem wyraźny
i dowcipny panujące na wsi zwyczaje. Lecz szczególnie ważne są tu napisy
__ wszystkie polskie. Szereg bardzo ciekawych powiedzeń czysto mazurskich
pozwala od razu stwierdzić, że zarówno wykonawcy tych kafli, jak i użytkownicy posługiwali się stale i wyłącznie językiem polskim. Te tak urozmaicone zarówno w rysunku, jak i w kolorze kafle są dla każdego zwie&lt;;łzającego pierwszym
i bodaj najbardziej
rzucającym
się w oczy dowodem
polskości tej ziemi.
Drugim działem, dość bogatym, są sprzęty domowe w postaci licznych
szaf, skrzyń i rogali malowanych. I tutaj zarówno sposób upiększenia, jak
i napisy mówią od razu o polskości. Z większych kolekcji na uwagę zasługuje tkactwo; w dziale tym znajdujemy zarówno przyrządy tkackie, jak
i gotowe wyroby w postaci słynnych szmaciaków mazurskich, jak również
dek i innych tkanin ludowych. Rzecz naturalna,
że Muzeum w Szczytnie,
pomyślane już przy założeniu jako zbiornica wszelkich okazów przeszłości
regionu, posiada w swych zbiorach eksponaty bardzo różnorodne; poważn~
luki w zbiorach utrudniają
odtworzenie
ciągłości rozwoju materialne]
kultury ludowej. Wszystkie więc działy wymagają uzupełnienia, a że oryginalnych okazów nie można już zdobyć na własnym terenie, należałoby wiele
spośród nich zrekonstruować
na podstawie starych rysunków i opisów. Ta
praca czeka na wykonanie.
Mimo wspomnianych
braków Muzeum w Szczytnie daje zwiedzającym
możność dość dokładnego poznania historii ziemi mazurskiej, zbiory bowiem
obrazują całokształt
dziejów tej ziemi od okresu naj wcześniejszego do
chwili obecnej. Reprezentowane jest łowiectwo przez mnóstwo pierwotnych
narzędzi łowieckich, jak kamienne młoty i siekiery oraz rogi upolowanych
zwierząt, wśród których szczególne zaciekawienie budzą rogi renifera sprzed
20000 lat, jak i wiele skamielin, a na ostatek zdobycze myśliwskie sprzed
lat kilkudziesięciu. Rybołówstwo reprezentują
stare łodzie rybackie; bartrlictwo i pszczelnictwo - potężne barcie z pni drzewnych; rolnictwo pierwowzory
części narzędzi rolniczych wykonane z rogów, a następnie
socha, "bosy" wóz roboczy i szereg innych prymitywnych
narzędzi, jak
drewniane widły, łopaty itd. Zagadnienie przygotowywania
i przechowy-

877
wania pokarmów ilustrują liczne stępy i żarna oraz wyroby z korzeni
drzewnych, wiórów i słomy w postaci koszy (drybus), dzbanów i mis.
Piękna i liczna jest kolekcja wyrobów ceramicznych
w postaci mis
i dzbanów, jak również wyroby dawnej huty szklanej w Pupach. Ostatnio
zwrócono szczególną uwagę na budownictwo ludowe. Obok wystawionego
w Muzeum modelu chaty mazurskiej gromadzone są w tej chwili zdjęcia
wszystkich istniejących jeszcze w terenie okazów budownictwa ludowego,
a ilość ich jest dość pokażna. Te dokumenty fotograficzne posłużą do zorganizowania specjalnego działu budownictwa.
Ponieważ w samym Szczytnie jest jeszcze jedna ze starych chat mazurskich i stanowi dla osób interesujących
się dawnym budownictwem obiekt
bardzo ciekawy, starania
Muzeum idą w kierunku
należytego
zabezpieczenia tej chaty i włączenia jej w skład zabytków muzealnych przez
oddanie pod opiekę Muzeum; chata służyć będzie nie tylko do pokazu
budownictwa, ale i urządzenia wewnętrznego chat mazurskich. Zaopatrzona
w stary mazurski sprzęt meblowy, jak i w odpowiednie urządzenie, stanowić
będzie obiekt godny zwiedzania oraz warsztat naukowy dla licznych uczelni,
które interesują się budownictwem ludowym.
Jak już wspomniano, wszystkie eksponaty pochodzą prawie wyłącznie
z powiatu szczycieńskiego, w nikłym tylko procencie z powiatów sąsiednich.
Muzeum w Szczytnie
nie dysponuje
personelem
naukowym,
toteż
badania terenowe prowadzi Muzeum Mazurskie w Olsztynie, które sprawuje
opiekę nad Muzeum w Szczytnie.
Szczupłość sal wystawowych i niemożność przenoszenia poszczególnych
okazów ze względu na ich charakter
i stan nie pozwala na urządzanie
jakichkolwiek
wystaw czasowych; co roku urządza się natomiast wystawę
z okazji Miesiąca Pogłębienia Przyjaźni Polsko-Radzieckiej,
poświęcając ją
wybranemu zagadnieniu. I tak: w roku 1952 odbyła się wystawa pod hasłem
Nauka i Sztuka w Związku Radzieckim, a w roku 19,53 wystawa pt. Zdobycze Wsi Radzieckiej.
Rok ubiegły jak i obecny poświęcono na prace inwentaryzacyjne,
tak
iż obecnie zinwentaryzowane
są już wszystkie okazy; z kolei dzieli się je na
działy, by następnie przystąpić do katalogowania.
Muzeum posiada bibliotekę
wewnętrzną
liczącą ponad 1500 tomów,
z czego największą ilość stanowią roczniki pism urzędowych z okresu od
1800 r., dalej książki niemieckie odnoszące się do regionu; jest i pewna
ilość książek przydzielonych
przez Ministerstwo
Kultury i Sztuki. Jeżeli
chodzi o czasopisma, to Muzeum abonuje tylko najbardziej potrzebne pisma
polskie w sumie 8. Muzeum nie posiada specjalnego personelu oświatowego,
wszystkie więc funkcje, zarówno organizacyjne, jak i oświatowe, spełniac
muszą kierownik i referf!ndarz. Niemniej Muzeum rozwija dość dużą akcję
oświatową; pracownicy Muzeum wygłaszają pogadanki nie tylko dla zwiedzających, ale rów!1ież poza Muzeum, jak np. w jednostce wojskowej, gdzie

�878
w roku 1954 wygło~zono 7 odczytów. Poza tym wykorzystuje się wszystkie
inne okazje (np. zjazdy) do wygłRszania pogadanek popularyzujących
zag1::dnienia mazurskie.
..'
Muzeum włącza się w każdą akcję kulturalną.
Klerowmctwo
prowadzI
również sekretariat
Komitetu Redakcyjnego
Radiowęzła, więc też i te~
odcinek propagandowy
jest należycie wykorzystywany
do popularyzacjI
Muzeum a tym samym do prowadzenia akcji repolonizacyjnej.
Współpracuje także z Powiatową Radą Czytelnictwa, będąc członkiem jej prez~dium, oraz z innymi instytucjami
kulturalnymi
działającymi
na tereme
Szczytna poprzez włączanie się do wszystkich akcji społec~ny.ch. ~uzeum
w Szczytnie ulegnie całkowicie reorganizacji,
która przewIdziana
Jest po
ukończeniu reorganizacji
Muzeum Mazurskiego w Olsztynie. Dopiero więc
po tym fakcie będzie ono mogło wytyczyć sobie szersze plany działalności.
Ogólnym życzeniem zwiedzających jest, w związku z ogr~mny~ spopularvzowaniem Krzyżaków
S i e n k i e w i c z a, rozbudowa dZIału hlstorycznegOo,przynajmniej
do tego stopnia, aby zwiedzający mógł się dokładn~ej
Z8.poznać z okresem krzyżackim. Niestety realia z tego zakresu są nam medostępne.
Ponieważ Muzeum w Szczytnie ma głównie zając się zbieraniem zabytków kultury ludowej i w przyszłości ma być raczej muzeum etnograficzny~,
potrzebne byłyby pewne fundusze na zakup możliwych jeszcze do zdobYCIa
okazów.
.
.,
Jakkolwiek
rozstrzygnięta
zostanie
sprawa
przyszłej
reorgamzacJI
Muzeum w Szczytnie, jedno trzeba mieć na uwadze, mianowicie że Muzeum
działając na prowincji ma szczególnie ważne zadania; dlatego też winno
być tak atrakcyjne, by zachęcało do zwiedzania naj szersze masy i mogło
na podstawie posiadanych eksponatów uczyć historii ziemi mazurskiej oraz
kształtować nowy światopogląd. Wydaje się więc, że najlepszym rozwiązaniem byłoby stworzenie muzet:.m, które obok etnografii posiadać będzie
dobrze rozwinięty
dział przyrodniczy
i dział historyczny.
Jeżeli chodzi
o etnografię, to wskutek zróżnicowania
składu ludności należałoby obok
zbiorów czysto mazurskich uwzględnić również zbiory kurpiowskie, szczególnie w zakresie tkactwa. Kurpie bowiem w poważnym procencie stanowią
trzon ludności ziemi szczycieńskiej.
2~ V 1954 r.

Franciszek

Myś!iński

K

o

R

PROF.

N

DR STANISŁAW

l

K

A

SZCZOTKA

CHŁOP, GORAL I UCZONY
Zmarły tragicznie w dniu 11 VIII 1954 r. prof. dr Stanisław S z c z o t k a
urodził się dnia 13 II 1912 r. jako jedenaste z rzędu dziecko w rodzinie
góralskiej. Stanisław był ostatnim a jedynym dzieckiem z drugiego małżenstwa. Matka jego (z domu K l' Z a k) nazywała się z pierwszego małżeństwa
K u l i ń s k a, a ponieważ we wsi rodzinnej
i okolicy dużo było rodzin
S z c z o t k ó w, stąd nazywano go w Milówce, do ostatnich nawet czasów,
po matce S t a s i c e k K u l i ń s k i. Zmarły cenił niezmiernie swoją matkę.
która skierowała go do gimnazjum w Zywcu, czemu dał wyraz we wspomnieniach.
Nie miał Stanisław w gimnazjum
łatwego życia. Codzienne dojazdy
pociągiem do Zywca nie były jeszcze najgorsze. Dawały się natomiast we
znaki ciężkie zimy, kiedy to Stasicek jechał często - jeśli nie w ojcowskich, to w pożyczonych butach. Ciężko było na przednówku, kiedy brak
było nawet suchego chleba owsianego.
Po ukończeniu w 1930 r. gimnazjum w Żywcu, które przeszedł głównie
o własnych siłach udzielając korepetycji, stanął młody absolwent na rozdrożu. Matka chciała widzieć swego syna księdzem. Jemu zaś podobała się
medycyna. Studia medyczne wymagały jednak pieniędzy,. a tych nie było
Wybrał studia humanistyczne.
W wyborze zaś historii zaważył, być może,
ojciec posiadający doskonałą pamięć, żywą wyobraźnię i umiejętność plastycznego sposobu opowiadania, a także nie byle jakie przeżycia; niejedne
wieczory wypełnił własnymi wspomnieniami
wędrówek po Żywiecczyżnie
i przepraw przez granicę na Słowaczyznę. Niepoślednie miejsce w nich
zajmowało tak żywe w tradycji zbójnictwo, którego tyle śladów zostało
dookoła - i krzyż pod Gronickiem
między Szarem a Kamesznicą
na
miejscu stracenia zbójnika Proćpaka,
i pełna tragicznych
skazań góra
Grojec pod Żywcem, i stercząca nad Milówką góra Zabawa, miejsce zabawy
zbójników i kapliczka w Nieledwi na miejscu zabicia przez zbójników
urzędnika dworskiego itd. Wśród chłopów żywa była jeszcze tradycja walk
ze Szwedami w czasie "potopu". Brał w nich udział Bartek S z c z o t k a
z Miłówki.
W Krakowie wszedł młody student w środowisko historyków o głośnych

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="11382" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="11360">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/1f2ba77c9448952c8640975e325a77de.pdf</src>
        <authentication>2905fd8d8ec3df1fe52a29bb8986451f</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135594">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4093</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135595">
                <text>1956</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135596">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:3820</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135597">
                <text>Spis treści / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1956 t.10 z.4-5</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135598">
                <text>Polska Sztuka Ludowa t.10 z.4-5 ;s.199-200</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135599">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135600">
                <text>Państwowy Instytut Sztuki</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135601">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135602">
                <text>POLSKA
SITUKA
LUDOWA
P

A

Ń

S

T

W

O

W

Y

I

N

S

T

ROK
Y

T

U

T

X 1 9 5 6 Nr
S

Z

T

U

4-5
K

I

�DWUMIESIĘCZNIK

WYDAWANY

PRZEZ

RADA

PAŃSTWOWY

INSTYTUT

REDAKCYJNA

Prof. D r W i t o l d Dynowski, Prof. D r Eugeniusz F r a n k o w s k i , Prof. D r Mieczysław
Gładysz, M g r Kazimierz Pietkiewicz, Prof. D r Ksawery Piwocki, M g r Jan Sadownik,
Prof. D r Tadeusz Seweryn, M g r M a r i a n Sobieski, Wanda Teiakowska, Mgr Aleksan­
der Wojciechowski

ZESPÓŁ

REDAKCYJNY

M g r Aleksander Jackowski (redaktor naczelny), P r o l D r Roman Reinfuss (zastępca
redaktora naczelnego), M g r Stanisław Hiż (sekretarz redakcji), M g r Barbara Sucho­
dolska (redaktor
techniczny)

Na okładce: Andrzej

REDAKCJA

Opacian Kubin z Ratułowa, pow. Nowy
Fotografował Jan
Swiderski

i ADMINISTRACJA: PAŃSTWOWY
W A R S Z A W A . DŁUGA 26

INSTYTUT

Targ.

SZTUKI

SZTUKI

�^

—

—

^

—
u .

POLSKA

SZTUKA

w .

LUDOWA

NR 4 - 5

ROK 1956

T

R

E

S

C:

Rozprawy:
Józef B a r u t

Z a b a w k i gliniane z X V I I i X V I I I w i e k u
w Gorlicach

Maria Przeździecka

Fa^rstwo
*

na

.. .

P^-.Po^A^

Str.
201

Z a b y t k i p l a s t y k i ludowej na Podlasiu Wschodnim

SrSLSST"
Maria Przeździecka

znalezione

Pisanki w Radomskiem

204
209
219

Jerzy Czajkowski

W y c i n a n k i kieleckó-radomskie

A d a m Glapa

Przyczynek do wielkopolskiej rzeźby ludowej .

.

241

Zofia Głowa

Materiały do mapy ośrodków garncarskich w Polsce

242

garncarski w

Bielanach

228

Ewa Fryś

Ośrodek

Ludwik Dubiel

Zdobnictwo skrzyń na Śląsku Cieszyńskim i Górnym .

.

.

.

.

.

.

249
256

Recenzje
Rss.

Inwentarze dóbr biskupstwa chełmińskiego

Roman Reinfuss

Z zagadnień terminologii ceramicznej
Z

Sebastian Flizak

P A Ń S T W O W Y

historycznego

.

.

279
.

281

archiwum

Sprzęt domowy i gospodarski górala
z I I poł. X V I I w

I N S T Y T U T

Gorczańskiego
283

S Z T U K I

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="11380" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="11358">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/02a57f68ead248ede6482af45c153bcf.pdf</src>
        <authentication>e7254e6de5d2d8ac759905f3178f76fc</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135570">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4098</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135571">
                <text>1956</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135572">
                <text>wycinanka ludowa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135573">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:3825</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135574">
                <text>Wycinanki kielecko-radomskie / Sztuka Ludowa - Konteksty 1956 t.10 z.4-5</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135575">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1956 t.10 z.4-5 ;s.228-240</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135576">
                <text>Czajkowski, Jerzy</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135577">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135578">
                <text>Państwowy Instytut Sztuki</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135579">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135580">
                <text>WYCINANKI
( Z materiałom

KIELECKO-RADOMSKIE
zebranych m czasie

badań

terenu)

JERZY

Celem niniejszej pracy jest rozpatrzenie i zanali­
zowanie sztuki wycinankarskiej w tej części woje­
wództwa kieleckiego, którą od strony zachodniej za­
m y k a Nida, od płn.-zach. Radomka, a od strony
wschodniej
— Wisła.
Teren ten w czasie badań prowadzonych przez
Sekcję Badsnia P l a s t y k i Ludowej PIS dostarczył
materiału z około 60 w s i należących d o 7 powiatów
Busko, Kielce, Opatów, Sandomierz, Radom, Stara­
chowice, Kozienice.
Przebadanie t a k dużej ilości w s i pozwala już na
pewne uogólnienia. Analogie i chronologia są t u t a k
bliskie, że wyciągnięte w n i o s k i wydają się słuszne.
Wycinanka papierowa na
terenie
województwa
kieleckiego znana jest od dość dawna, przynajmniej
od 100 l a t . Stwierdzoną datą j e j istnienia są lata
siedemdziesiąte ubiegłego
stulecia.
Siedemdziesiąt
i więcej l a t liczące i n f o r m a t o r k i twierdzą stanowczo,
że i c h m a t k i wykonywały już w y c i n a n k i ; zaznaczają
przy t y m , że dawniej było wycinanek o wiele więcej

Ryc.

228

1. Kolor

niebieski,

CZAJKOWSKI

niż obecnie. Przypuszozać można, że powstanie wy­
c i n a n k i na t y m terenie zbiega się z rozpowszech­
nieniem na w s i kolorowego „glansowanego" papieru.
Ozdabianie wnętrz domów w y c i n a n k a m i było po­
wszechne w całym Kieleckiem i Radomskiem; za­
chodziły t u jedynie różnice ilościowe. We wsiach
p o w i a t u kozienickiego (Radomskie) przed I wojną
światową każdy niemal d o m krył w s w o i m wnętrzu
liczne kolorowe w y c i n a n k i . Natomiast w powiatach
południowo-wschodnich w y c i n a n k a pojawiała się o
wiele rzadziej, względnie była zjawiskiem tak krót­
kotrwałym, że często starzy ludzie mający 70 lat nie
pamiętają j e j .
Pierwsza w o j n a światowa, która w e wszystkich
dziedzinach życia wiejskiego spowodowała olbrzymie
zmiany, i w t y m dziale k u l t u r y ludowej uczyniła
duży w y ł o m Już w pierwszych latach w o j n y w y ­
c i n a n k i zaczęły gwałtownie zanikać. Ostatecznego
ich pogromu dokonano w pierwszych latach po za­
kończeniu I w o j n y światowej, k i e d y t o odradzający
się przemysł zarzucił wieś s w o i m i w y t w o r a m i . Miej-

średnica 20 cm i 34,5 cm. Wyk. Katarzyna
Kozienice,
r. 1953.

Zyzek

lat 60. Strykowice,

pow.

�Ryc. 2. Kolor fioletowy, średnica 17,5 cm. Wyk.
Marla Kowalczyk, lat 52. Wola Solecka,
pow.
Starachowice,
r. 1953.

Ryc. 4. Kolor bordo, średnica 17,5 cm. Wyk.
Janina Żdżalik, lat 25. Strykowice,
pow. Ko­
zienice, r. 1953.

Ryc. 6. Kolor czarny, średnica 18 cm. Wyk. Ma­
ria Swiostek, lat 40. Krzyżanowice, pow. Sta­
rachowice,
r. 1953.

Rys. 3. Kolor czarny, średnica 18 cm. Wyk. Ka­
tarzyna
Zyzek,
lat 60. Strykowice,
pow. Ko­
zienice,
r. 1953.

Ryc. 5. Kolor fioletowy,
średnica 21 cm. Wyk.
Katarzyna
Mroczek.
Brzozowa,
pow. Opatów,
r. 1953.

Ryc. 7. Kolor
czarny, średnica 17,5 cm. Wyk.
Maria
Swiostek,
lat 40. Krzyżanowice, pow.
Starachowice,
r. 1953.

229

�CECYLOWKA
(^BRZOZA
WÓLKA BRZÓZKA L
Ol
JASTRZĘBIA
(fAJASTRZ
R A D

£%

0

JEDONIA

M

MOLENDY
GR

00EK

^

o

W

A

°

A

tór^

SUCHAO

PUŁAWY

WYBRANA
OSTRYKOWiCE
KLONOWEJ BARTODZIEJE
ZAMOSC
TC7ÓW

HODRZEJOWICE
CHOTYZIŁ

O

KRZYŻANOWIC

:?A
WOLA SOLECKA

MIRZEC

O

SADKOWICE
O

MARUSZOW o
R0K6t C)

ODŁAZIE
O
JAWORZE O,.
lACZNA

OSTROW.CC \

O

KIELCE
Ęfi WOLA
S U K b w

CHAŁUPKI

JACMOWA

CISÓW
O

O

BUSKO

O

.OPATÓW

CE.SICE
O
kOPATNO

ZbOTA
O

/RUDKI

.PIŃCZÓW

o g R 0 N l S Ł A W Ó W

DRYGULEC

*BIELINY

GNOJNO

JUDKÓW

O

JEZIORKO

°
*
(WOLA MORAWICKA

BRZOZOWA

MOSTKI

SANJJOMIERZ

SZEWCE

ŚWIĄTNIKI

0

O

DOBRA

SKADLA
C Z Y H A Ł A ) RYTWIANY
oTUCZCPY \S,

SUHSLAWICE
w:

WYCINANKA WE WSCHODNIEJ CZESCI
WOJ. KIELECKIEGO
o NIE ROBIONO WYCINANEK
O ROBIONO WYCINANKI 00 0X 1920 R
O WYCINANKA ISTNIAŁA 00 I WOJNY ŚWIATOWEJ
• WYKONUJE SIE WYCINANKI 00 CZASÓW OBECNYCH

�sce wycinanki zajmują teraz tandetne, papierowe
makatki fabryczne.
Drugim niezmiernie ważnym czynnikiem bezpo­
średnio wpływającym na zanik w y c i n a n k i papiero­
wej jest rozwój amatorszczyzny przejawiający się w
masowym zawieszaniu ścian m a k a t k a m i z różnego
rodzaju kotkami, ptaszkami, k w i a t k a m i itp., r o b i o ­
nymi ze słomy czy kolorowych szmatek l u b m a l o ­
wanymi olejnymi f a r b a m i na tkaninie. M a k a t k i t e ­
go rodzaju wzorowane są n a ręcznych l u b fabrycz­
nych wyrobach miejskich i są klasycznym przykła­
dem inwazji na wieś drobnomieszczańskiego gustu.
W okresie międzywojennym spotykamy się z pró­
bami reaktywizacji w y c i n a n k i ludowej w niektórych
wsiach, gdzie były szkoły. W większości wypadków
próby te nie są udane. Dziewozęta chodzące do szkoły
wykonują wycinanki bądź w ramach godzin szkol­
nych, bądź też — rzadziej — w domu. Z chwilą j e ­
dnak, gdy opuszczą szkołę, zapominają o n i c h z u ­
pełnie lub prawie zupełnie. F a k t ten między i n n y m i
obserwujemy w Czarnoleski, Wilczowoli (pow. K o ­
zienice), czy w Strykowicach (pow. Kozienice), gdzie
od roku 1924 aż do w y b u c h u I I w o j n y światowej
nauczyciel tamtejszy M a r k i e w i c z na lekcjach robót
ręcznych wprowadzał w y k o n y w a n i e wycinanek.
Na podstawie wypowiedzi ustnych sądzić można,
że szkoła na t y m terenie wywarła pewien wpływ
na rozszerzenie się nowego f o r m a t u w y c i n a n k i , a
mianowicie wycinanki k w a d r a t o w e j . Być może, że
i to oddziałało na zamieranie f o r m t r a d y c y j n y c h
tego działu sztuki ludowej. W y c i n a n k i stare (sprzed
I wojny światowej) były przeważnie nieduże, k o ­
liste, natomiast wycinane po I wojnie są znacznie
większe, z całego arkusza „glansowanego papieru''
i przeważnie kwadratowe.
Niektóre w y c i n a n k a r k i
wprost twierdzą, że t a k j e uczono w szkole.
Stare
wycinankarki, względnie te, które przejęły tę sztukę
od swych matek, mają technikę odmienną niż mło­
de, które nauczyły j e j się w szkole.
Szkoła wprowadziła też uprzednie rysowanie wzoru
na złożonym już papierze, podczas gdy dawniej cię­
to przeważnie „na oko", bez rysowania.
Inna różnica między s t a r y m i a młodymi w y c i n a n karkami dotyczy narzędzia pracy: t a m t e posługiwały
się nożycami do strzyżenia owiec, te — często małymi
nożyczkami, a nawet końcem noża l u b żyletką. W y ­
cinanie nożycami do strzyżenia owiec m a tę wyższość
nad narzędziami stosowanymi przez młode pokolenie,
że pozwala pracować o wiele dłużej bez obawy o d gniecenia sobie palców.
Przed pierwszą wojną światową dominowały w w y ­
cinance kielecko-radomskiej m o t y w y abstrakcyjne.

Ryc. 8. Kolor fioletowy, średnica kola 6,5 cm, dłu­
gość wstęg 26 cm. "Wyk. Katarzyna Zyzek, lat 60.
Strykowice,
pow. Kozienice,
r. 1953.

231

�1 \

t*\

ą

C

f

1

/ I

v

\

/

i

/

V

• /
Ryc. 20. Kolor zielony, średnica 37 cm. Wyk.
Bdzikot.
Wybraniec,
pow. Kozienice,
r. 1952.

Ryc. 12. Kolor fioletowy,
średnica 35 cm. Wyk.
Teodozja
Byzdra.
Czarnolas,
pow. Kozienice,
R,
1953.

Ryc. 14. Kolor jasnoniebieski,
średnica 38 cm.
Wyk. Józef Mika, lat 73. Brzoza, pow. Kozienice, r. 1953.

232

Ryc. I I . Koto?- zielony, średnica 35 cm. Wyk.
Bd-zikot.
Wybranice,
pow. Kozienice,
r. 1952.

Ryc. 13. Kolor różowy, średnica 35 cm. Wyk.
Maria Kowalczyk,
lat 52. Wola Solecka, pow.
Starachowice, r. 1953.

Ryc. 15. Kolor
Zuchowska.

czerwony, średnica 35 cm. Wyk.
Jedlanka,
pow.
Kozienice,

�Ryc. 16. Kolor czerwony, średnica 35 cm. Wyk.
Zofia Konofalska, lat 45. Wólka Brzózka, pow.
Kozienice,
r. 1953.

'

r

A

&lt;A
»

* '

P jr \

cc
L
^

i nifAiiiiii

Hk

«»

y

l

i

W

«

j»w|

r

€

lar

&gt;&gt;
. .,11»

|V

#

&lt;«i

&lt;&lt;
• Ą
A

Ryc. 17. Kolor czerwony, średnica 32 cm.. Wyk.
Józefa Jakubczyk,
lat 65. Sadkowice, pow. Starachoioice, r. 1953.

• Vi
% J

Ti*
•fis.

A

V'II
*•-&gt;•

y &gt;
Jl
^Sl

Ryc. 18. Kolor, czarny, średnica 34 cm.
Bronisława Siwielec,
lat 50. Brzozowa,
Opatów.

Wyk.
pow.

Ryc. 19. Kolor
bordo, średnica 35 cm. Wyk.
Maria
Milczyńska.
Zamość, pow.
Kozienice,
r. 1953.

Ryc. 20. Kolor czerwony, średnica 33 cm. Wyk.
Zofia Konofalska, lat 45. Wólka Brzózka, pow.
Kozienice.

Ryc. 21. Kolor pomarańczowy, średnica 34 cm.
Wyk. Kazimiera
Skóra, lat 64. Dąbrowa Jastrząbska, pow. Radom, r. 1953.

�•*V' *
2

«r# ,
J

k

Ryc. 22. Kolor niebieski, średnica 35 cm. Wyk.
Kazimiera
Skóra lat 64. Dąbrowa Jastrząbska,
pow. Radom, r. 1953.

wił--

'

¿Vi.

%*
*•

Ryc. 23. Kolor
Janina Sikora,

*4.

. kj.

•
*A»*#;J

» ,'
4

*

"•
*

czerwony, średnica 37 cm. Wyk.
lat 16. Chotyzie, pow. Staracho­
wice, r. 1953.

' '»¿A'*

Ryc. 24. Kolor fioletowy, średnica 36 cm. Wyk.
Janina
Sikora, lat 16. Chotyzie,
powJ
Stara­
chowice, r. 1953.

Ryc. 25. Kolor czerwony, średnica 35 cm. Wyk.
Janina
Sikora,
lat 16. Chotyzie,
pow. Stara­
chowice, r. 1953.

5|Wc • :&lt;&gt;s&lt;3S

Ryc. 26. Kolor fioletowy, średnica 35 cm. Wyk.
Janina Zdżalik, lat 25. Strykowice,
pow. Ko­
zienice, r. 1953.

234

Ryc. 27. Kolor
bordo, średnica 35 cm. Wyk.
Stanisława Molenda. Czarnolas, pow. Kozienice,
r. 1953.

�V&gt;

&amp;

. •" - „ » r » » » •
-

#i

'j.-*
4^
******
* *.

Ryc. 30. Kolor fioletowy, średnica 35 cm. Wyk.
Janina Podsiedlich, lat 23. Skadla, pow. Busko,
r. 1951.

Wyjątkowo t y l k o spotkać można było m o t y w y r o ­
ślinne oraz częstsze o d n i c h wyobrażenia antropomorficzne zwane powszechnie
„lalkami", l u b j a k
w Modrzejowicach (pow. Radom) — „pannami", czy
zwierzęce, jak kury, k o g u t k i i inne p t a k i . W okresie
międzywojennym „lalki", k u r y , k o g u t k i stały się rza­
dsze, a dziś motywów zwierzęcych prawie całkiem
się nie spotyka.
Miejscem zawieszania wycinanek była i jest zazwy­
czaj ściana główna, naprzeciw d r z w i , pobliże obra­
zów świętych, okien, d r z w i oraz b e l k i stropowe, gdzie
umieszcza się w y c i n a n k i bądź na f r o n t o w y c h licach,
tak aby rzucały się w oczy po wejściu do izby,
bądź też od dołu. W Chotyziach (pow. Staracho­
wice) wieszano j e wokół izby po trzy (000 000
000 000 000). W y c i n a n k i kwadratowe wieszano poje­
dynczo bądź krawędziami zwróconymi równolegle do
krawędzi ścian, bądź też j e d n y m rogiem k u górze.
W t y m d r u g i m w y p a d k u wieszano je rzędem, czyli

-.'«' 'I?»

*

Ryc. 31. Kolor fioletowy, średnica 35 cm. Wyk.
Janina Podsiedlich,
lat 23. Skadla, pow. Busko,
r. 1951

„w ślad", j a k mówią w Brzozowej (pow. Opatów),
tak że stykały się bocznymi rogami.
U l u b i o n y m i k o l o r a m i wycinanek na omawianym
terenie wydają się głównie: czerwony, zielony, nie­
bieski, różowy, co zresztą n i e wyklucza zupełnie
stosowania również i n n y c h kolorów. Zaznaczyć t y l k o
należy, że k o l o r czarny był niezmiernie rzadko uży­
wany i , j a k twierdzą i n f o r m a t o r k i , niemile widziany.
Prawdopodobnie na terenie Kielecczyzny
znane
były również kolorowe w y k l e j a n k i , których ślady
zachowały się do dziś w Sławczynie, pow. Kozieni­
ce (ryc. 29).
Z p u n k t u widzenia f o r m y w y c i n a n k i kielecko-radomskie dzielą się na 3 grupy:
1. o układzie c e n t r a l n y m wieloosiowym,
2. o układzie jednoosiowym,
3. o układzie jednoosiowym r y t m i c z n i e się powta­
rzającym, czyli pasowym.
235

�Grupę wycinanek o układzie centralnym wieloosio­
w y m możemy dla dokładniejszego zanalizowania p o ­
dzielić dodatkowo na dwie podgrupy. W jednej p o d ­
grupie omówimy w y c i n a n k i „typu starego", natomiast
w drugiej w y c i n a n k i „młodsze", przeważnie k w a d r a ­
towe.
Do podgrupy pierwszej należą w y c i a n k i na ogół
niewielkie, o kształcie przeważnie k o l i s t y m . Jest to
właśnie stara wycinanka kielecko-rądomska, która
zaginęła w czasie I w o j n y światowej. Średnica w y ­
cinanek w tej podgrupie wynosi najczęściej 6—17 cm,
nie przekracza zaś 20 cm. Prawie zawsze papier

Ryc. 32. Kolor

Ryc. 33. Kolor
236

fioletowy,

składany był 8 razy, co powodowało wyraźne za­
znaczenie 8 osi, rzadziej zdarzało się składanie w
szesnastkę. Cięcie było t u na ogół dość prymitywne
i grube.
W y c i n a n k i te sugerują, że wykonawczyni brała
wzór z koła do wozu, co zresztą zgodne jest z no­
menklaturą ludową
(„koło", „śpryoha"). Wyraźnie
uwidacznia się to na ryc. 1, 2, 3, 4. Częstymi ele­
mentami w y c i n a n k i występującymi w środku i na
promieniach są ażurowe trójkąty. Brzeg wycinanki
prawie zawsze wykańczają
trójkąty, trapezy itp.

niebieski,
wys. 10,5 cm. Wyk. Krawiec
pow. Kozienice,
r. 1953.

wys. 19 cm. Wyk. Helena

Wilkowa,

lat 63. Czarnolas,

lat 5 7 . Tczów, pow. Kozienice,

r. 1953.

�Ryc. 34. Kolor

niebieski,

wys. 14 cm. Wyk. Maria

Walszczyk,

lat 35. Tczów, pow. Kozienice,

r. 1953.

łnTTnffnF
Ryc. 35. Kolor

czarny,

wys. 16,5 cm. Wyk. Janina

Niezmiernie rzadkie są wśród wycinanek starego t y ­
pu motywy roślinne, mp. liście (ryc. 4 i 8).
Można również spotkać, choć rzadko, w y c i n a n k i
typu ośrodkowego, które nie posiadają f o r m y koła,
ale kształt, np. wieloramiennej gwiazdy czy małych
kwadratów o profilowanych brzegach.
Podsumowując w n i o s k i stwierdzamy, że kieleckoradomska wycinanka ośrodkowa starego t y p u jest
w zasadizc k o l h t a , wzór m a przeważnie abst.-akeyj ry
wykonanie jej cechuje dość znaczny p r y m i t y w i z m .
Dzisiaj wykonują czasami tego rodzaju w y c i n a n k i ,
ale bardzo rzadko i to zazwyczaj na „bawitko", tzn.
dla zabawy.
Podgrupa druga obejmująca w y c i n a n k i młodsze nie
jest już taka jednolita i można wśród niej wyróżnić
trzy odmiany.
W pierwszej wyodrębnimy t u k i l k a wycinanek
z powiatów: radomskiego, kozienickiego, staracho­
wickiego i opatowskiego, w których daje się zau­
ważyć łączenie nowej formy, tzn. dużej k w a d r a t o ­
wej (wg nomenklatury ludowej „kanciaste") i młod­

Zdżalik, lat 25. Strykowice,

pow. Kozienice,

r. 1953.

szych elementów zdobniczych ze starszymi. Wykona­
nie samego wzoru jest niezwykle proste, bez śladów
jakiegokolwiek złagodzenia ostrości zacięć. Bardzo
wyraźnie uwidacznia się to
w d w u wycinankach
zdjętych ze ściany izby. w Wybranicach (pow. K o ­
zienice), a przedstawionych na ryc. 10 i 11. Obie
wykonane zostały z papieru zielonego przez miesz­
kankę Wybranie ob. Bdzikot w r. 1952. W obu też
w i d z i m y bardzo podobny wzór, t j . nie spotykane d a ­
wniej
liście dębowe wierzchołkami skierowane k u
środkowi, skąd w regularnych odstępach wybiegają
krótkie promienie nawiązujące do dawnych „śprych"
od koła. Wycinanka przedstawiona na ryc. 11 ma
w środku dodatkowo przerywany obwód koła i r o ­
zetkę o 8 listkach jako akcent centralny.
Inne w y c i n a n k i w tej grupie, np. fioletowa w y ­
cinanka z Czarnolasu (pow. Kozienice) wykonana
przez Teodozję Byzdrę { r y c 12) oraz druga, w k o ­
lorze różowym (ryc. 13), z W o l i Soleckiej (pow. Sta­
rachowice) wykonana przez Marię Kowalczyk (lat 52)
nie posiadają elementów roślinnych, a całość jest t u

237

�Ryc. 36. Kolor

różowy, wys. 7 cm. Wyk. Maria

Kowalczyk,

niezmiernie uboga pod względem kompozycyjnym.
Wyraźnie uwidaczniają się w nich cztery pola, z któ­
rych każde stanowi d l a siebie zamkniętą całość.
Odmianę drugą w tej podgrupie stanowią z w y ­
jątkiem jednej rozety również w y c i n a n k i „kancia­
ste", które jednak w przeciwieństwie do omówio­
nych poprzednio mają przy nowej formie także nowe
m o t y w y i i n n y układ w z o r u . Wszystkie w y c i n a n k i
(oprócz przedstawionej na ryc. 14) mają kształt k w a ­
dratowy, przy czym część ich posiada jednolitą ramę
zamykającą całość (ryc. 15, 16, 17, 18, 19), w innych
natomiast r a m a t a jest bardzo silnie
profilowana,
skutkiem czego odnosi się wrażenie, że nie części
skrajne, ale środek w y c i n a n k i jest bardziej spoisty
(ryc. 20, 21, 22).
Cechą wszystkich wycinanek tej odmiany jest sto­
sunkowo znaczny ażur oraz (u większości) m o t y w y
roślinne (ryc. 17, 19, 20, 21, 22), najczęściej w postaci

TI

pow. Starachowice,

r. 1953.

liści (ryc. 20, 21, 22); nie wyklucza to jednak mo­
tywów geometrycznych.
Ostatnią odmianę tej podgrupy stanowią
wyci­
nanki (pow. Kozienice i Starachowice) przedstawione
na r y c . 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, o kształcie wyłącz­
nie k w a d r a t o w y m . Ta grupa wycinanek r o b i wraże­
nie „lekkich": jednolita, nieprofilowana rama w
porównaniu do wycinanek wyżej omówionych jest
wąska; niezwykle mocny ażur uzyskują one przez
wprowadzenie m o t y w u nieregularnej siatki l u b ko­
r o n k i , co jest niewątpliwie naśladownictwem współ­
czesnych robótek haftowanych czy koronkarskich.
Na siatkę niejako narzucone są m o t y w y roślinne w
postaci liści dębu, wierzby, kwiatów l u b całych ga­
łązek bzu. Niektóre w y c i n a n k i zamiast liści mają
wycięte nieduże kółka, n a które naklejano mniejsze
kolorowe krążki (ryc. 29).
Interesującym elementem widocznym na jednej
z wycinanek (ryc. 31) a nie spotykanym gdzie i n -

Ryc. 37. Kolor czarny, wysokość 13 cm. Wyk. Janina Żdżalik,
lat 25. Strykowice,
pow. Kozienice,
r. 1953.
Ryc. 38. Kolor niebieski,
wysokość 25 cm. Wyk.
Rozalia
Pyciarz, lat 41. Strykowice,
pow. Kozienice,
r. 1953.

238

lat 52. ' o l a Solecka,

�SIAIAIAIAIAIAIA^
Ryc. 39. Kolor

fioletowy,

Ryc. 40. Kolor

fioletowy,

Ryc. 41. Kolor

fioletowy,

wys. 8 cm. Wyk. Bronisława Siwielec,

wysokość 8 cm. Wyk. Bronisława
r. 1953.

lat 50. Brzozów,

Siwielec,

wysokość 9 cm. Wyk. Bronisława Siwielec,

dziej są jabłka. Wycinankę tę wykonała Janina P o d siedlich ur. w r. 1933 w Skadlach, pow. Busko. W y c i ­
nać nauczyła się w Rączycach i zdobi swoje miesz­
kanie wycinankami o d r o k u 1960. W y c i n a n k i j e j łatwo
odróżnić od innych po wieloramiennych gwiazdach
stanowiących p u n k t środkowy całości.
Bardzo podobne w y c i n a n k i znajdujemy w G n o j nie, pow. Busko, wykonane jednak n i e na miejscu,
ale w Skadlach. W samym Gnojnie n i e pamiętają
w ogóle, by k i e d y k o l w i e k w y k o n y w a n o w y c i n a n k i .
Grupę drugą stanowią w y c i n a n k i
o uk ł a d z i e
j e d n o o s i o w y m .

pow. Opatów,

lat 50. Brzozów,

r. 1953.

pow. Opatów,

lat 50. Brzozów, pow. Opatów, r. 1953.

Należą t u w y c i n a n k i o motywach roślinnych, czyli
tzw. „rózgi" {ryc. 37 i 38). Rysunek i c h jest gruby
i prosty, bez szczegółów. Są t o schematycznie potrak­
towane drzewka o symetrycznym układzie, których
podstawę stanowi odwrócony trapez mający przed­
stawiać doniczkę. Naklejano j e pp o b u stronach
okna. „Rózgi" spotyka się obecnie dość rzadko.
Do trzeciej grupy zaliczymy
w y c i n a n k i
o u k ł a d z i e
p a s o w y m .
Należą t u przede wszystkim w y c i n a n k i o m o t y ­
wach antropomorficznych zwane powszechnie „lal­
k a m i " . Forma t a znana była dawniej n a całym oma-

239

�Ryc.

42. Kolor

czarny, wys. 9 cm, Wyk. Katarzyna
Swiostek,
Krzyżanowice, pow. Starachowice,
r. 1953.

w i a n y m obszarze, ale w czasie pierwszej wojny świa­
towej w znacznej mierze zaginęła, m i m o że do dziś
wiele kobiet umie ją stosować. Na k i l k u okazach,
jakie udało się zebrać w czasie badań terenu, m o ­
żna odróżnić w y c i n a n k i wykonane według „starej
mody" od wycinanek, na których znać wpływy n o w ­
sze — miejskie.
Wykonawczynie
„lalek" przedstawiając
postacie
ludzkie niejednokrotnie starają się podkreślić ich
ubiór i wiek. Rozpoznajemy' wśród nich k i l k u l e t n i e
dzieci (ryc. 34 i 36), dziewczynki (ryc. 34) oraz osoby
dorosłe (ryc. 33 i 35).
Interesujący jest fakt, że w y c i n a n k a r k i dźwiga­
jące na swych barkach szósty i siódmy
krzyżyk
wycinały „lalki" o wyraźnie starszych farmach stroju
(ryc. 32 i 36), młodsze natomiast, j a k Janina Żdżal i k ze Strykowie (pow. Kozienice) lat 28 l u b M a r i a
Walszczak z Tczowa (pow. Kozienice) lat 36, przed­
stawiają postacie męskie w „bryczesach", dzieci zaś
w sukieneezkach sięgających zaledwie kolan (ryc.
34 i 42).
Oprócz wyżej omówionych
wycinanek
antropomorficznych do grupy wycinanek jednoosiowych r y t ­
micznie się powtarzających należą
również
inne
w y c i n a n k i w postaci pasów (ryc. 39, 40, 41). Wzory
są t u najczęściej abstrakcyjne, rzadziej o motywach
roślinnych, n p . w postaci liści dębu. W niektórych
tego rodzaju wycinankach można się dopatrzyć „la­
lek", których kształty jednak uległy t a k daleko po­
suniętej schematyzacji, że słuszniejsze będzie uznać
je za formy abstrakcyjne (ryc. 39). W y c i n a n k i o ukła­
dzie pasowym naklejano pod sufitem wokół całej
izby.

Fotografował

Z40

Jan

lat 56,

Z wycinankami starymi występującymi przed I
wojną światową wiążą się ozdoby
gdzie
indziej
zwane „klapokami" w postaci papierowych, różno­
kolorowych gwiazdek nakładanych na siebie w k i l ­
k u warstwach i spiętych jedną lub dwiema wstęgami
'papierowymi długości 20 — 30 om, spływającymi
k u dołowi. Ozdoby te przyczepiano na ścianach lub
belkach stropowych (ryc. 8).
W y c i n a n k i występujące na terenie radomsko-kieleokim nie wykazują na ogół tego wysokiego poziomu
artystycznego, z j a k i m spotykamy się np. w Opoczyńskiem czy na K u r p i a c h . P r y m i t y w n e dosyć for­
my starszych wycinanek przypominają raczej rów­
nież niezbyt rozwinięte w y c i n a n k i z leżącej po dru­
giej stronie Wisły —• Lubelszczyzny (oczywiście nie
m a m t u na myśli precyzyjnych wycinanek Dobrzyń­
skiego). Jedynie niektóre bardziej
wydoskonalone
formy kwadratowe zdają się j a k gdyby nawiązywać
do w y c i n a n k i opoczyńskiej i sieradzkiej. Oczywiście
trudno byłoby na razie przesądzić czy mamy t u do
czynienia z jakimiś s t a r y m i nawiązaniami, czy z no­
w y m naśladownictwem, czy po prostu z przypadko­
w y m podobieństwem, o które przy niezbyt skompli­
kowanych formach czteroosiowych
nie jest znów
talk trudno.
Wycinanka ludowa na terenie Kielecczyzny zani­
kła, względnie zanika. Pod wpływem fali mody drobnomieszczańskiej, wyrażającej się t a k silnie w de­
koracji wnęjtrz, k o b i e t y wiejskie po prostu wstydzą
się zdobić swe domy w y c i n a n k a m i , bo w oczach wsi
uchodzi t o za śmieszność i zacofanie. Być może, zor­
ganizowanie jakiegoś k o n k u r s u czy serii konkursów
usunęłoby te niesłuszne uprzedzenia i dopomogło
do u t r z y m a n i a przy życiu tej więdnącej gałęzi l u ­
dowej twórczości.

Swiderski.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="11379" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="11357">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/7dc4d757e0c708989ca0459f6327a218.pdf</src>
        <authentication>233e7402affafab229582ca18d0847fe</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135556">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4158</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135557">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135558">
                <text>1958</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135559">
                <text>stroje ludowe</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="135560">
                <text>tkanina ludowa</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="135561">
                <text>Lubelskie - stroje ludowe</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135562">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:3878</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135563">
                <text>Wystawa tkanin i strojów ludowych z północnej Lubelszczyzny / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1958 t.12 z.3</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135564">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1958 t.12 z.3; s.179</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135565">
                <text>Fryś, Ewa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135566">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135567">
                <text>Państwowy Instytut Sztuki</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135568">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135569">
                <text>Ewa

Fryś

WYSTAWA TKANIN I S T R O J Ó W
P Ó Ł N O C N E J

LUDOWYCH

L U B E L S Z C Z Y Z N Y

W końcu 1957 r o k u w Białej
Podlaskiej
odbyła
się
wystawa
tkanin i strojów ludowych północnej Lubelszczyzny. Wystawę tę
zorganizował
Wydział
Kultury
Prez. W.R.N. łącznie z miejscowym
Oddziałem P.T.L. i Muzeum, a
urządzili — w y t r a w n y znawca' l u bełskiej sztuki ludowej, prof. J a nusz Świeży, ,oraz pracownicy n a u kowi działu etnograficznego
Muzeum w Lublinie — m g r Teresa
Kaiwicka i mgr Janusz Optołowicz.
Dysponując stosunkowo
krótkim
czasem zgromadzili o n i ponad 80
eksponatów z zakresu stroju, haftu i dekoracyjnej t k a n i n y l u d o w e j ,
charakterystycznych d l a północnych
powlatów województwa lubelskiego,
Na wystawie reprezentowane były
bowiem powiaty: Biała Podlaska
(wsie Międzyleś i Krzywowólka),
Radzyń (Rudno,
Biała), Łuków
(Wojcieszków, Jeleniec) i Włodawa
(Wyryki oraz Zaliszcze).
W dziedzinie ubiorów przedstawiono występujące w t e j części
Polski trzy zasadnicze t y p y stroju
kobiecego — zarówno w zestawach
jak i poszczególne jego fragmenty —
a mianowicie: włodawski, n a d b u żański oraz radzyński. Strój w ł o dawski pokazano
w
charakterystycznym zestawie białym, w którym wszystkie części zasadnicze:
koszula, spódnica i zapaska w y k o nane są z samodziałowego płótna
i ozdobione
szerokimi szlakami
ciemnoczerwonego
h a f t u przewiekanego (ryc. 5). Na spódnicach i
zapaskach biegnie o n wzdłuż dolnej
krawędzi, koszule zdobi na p r z y ramkach
i
rękawach
powyżej
mankietu oraz na samym m a n k i e cie. Tylko na kołnierzykach koszul
występuje skromny k o l o r o w y haft
liczony, który w zestawieniu z p o przednim prawie wcale nie zwraca
uwagi. Duży komplet haftów przewlekanych, przeznaczonych do dekoracji koszul, dostarczyła M a r i a
Słyszko ze w s i Zaliszcze. Jest • to
typ haftu bardzo
pracochłonny,
charakteryzuje go ornament pasowy, złożony z motywów geometrycznych, m. i n . rombów, ukośnych krzyżyków i trójkątów, b a r dzo zbliżony do wzorów występujących na k r a j k a c h . W hafcie
tym przeważa
ciemna
czerwień,
ożywiona
małymi
fragmentami
czerni d koloru niebieskiego.
Z
fragmentów
stroju włodawskiego

wystawiono „burki", czyli drobno
plisowane wełniane spódnice j e d nobarwne (np. szara, zielona), m a J3C
u dołu
szeroką
poprzeczną
wiązkę pasków w kolorach k o n trastowych z przewagą pomarariczowego (ryc. 2), a także dwa rańtuchy, czyli „zawijki" płócienne z
przewlekanym szlakiem,
W przeciwieństwie
do białego
stroju włodawskiego strój nadbużański cechuje
barwność wełniąnych spódnic i zapasek. Są to pasiaki, począwszy o d skromnych,
d w u b a r w n y c h , aż do wielokolorowych wiązek prążków, wśród któy&lt;=h znajdują
się także prążki
przetykane, podobne do występujących w Opoczyńskiem „koziołków".
Najbogatsze spódnice tego
t y p u pochodzą z Międzylesi; mają
one czerwone tło, a dodatkowo zdob i je poprzecznie naszyta u dołu
szeroka l i s t w a d k i l k a wstążek. Z
p i o n o w y m i pasami na spódnicach
kontrastują poziome prążki na zapaskach.
Gorsety
nadbużańskie,
wykonane z ciemnej wełenki, głęboko wycięte, o charakterystycznych esowatych kaletkach, ozdobione są różnobarwną
krepinką
i guziczkami.
_
Ze stroju radzyńsfciego na u w a gę
zasługiwały przede wszystkim
codzienne lniane spódnice w d r o b ną kratkę, t z w . „kratówki", i p o dobne, t y l k o pionowo prążkowane,
zapaski oraz piękne, odświętne wełniane zapaski w poprzeczne pasy
(ryc. 1).
Dział
stroju
uzupełnia
kilka
zdjęć fotograficznych,
Spośród wystawionych t k a n i n dekoracyjnych można b y wydzielić
kilka
grup, a mianowicie:
białą
tkaninę ażurową, pasiaki, k r a c i a k i
oraz tkaninę przetykaną. Tkaninę
ażurową reprezentowały dwa o b r u sy wykonane przez Adelę Jabłońską z Jeleńca. Typowy pasiak r y p sowy w zasadzie nie występował
wśród pokazanych „dywanów" i
„kilimów". N a uwagę zasługiwały
tkaniny w
szerokie
dwubarwne
pasy, tkane w p r a w d z i e rypsem, ale
rozdzielone wąskimi prążkami b i a łych przetykanych oczek, zwłaszcza „dywan" zielono-szafirowy
z
białym, w y k o n a n y przez Nadzieję
Zielińską z Zaliszcza. Ładne były
również tkane diagpnalem pasiaki
z Wojcieszkowa.
Do
najładniejszych
kraciaków
e

r

Ryc. 1. „Zapaska" z Rudna, pow. Radlin. Ryc. 2. „Burka" z Zaliszcza,
pow. Włodawa. Ryc. 3. „Płachta łamana" z Wyryków, pow. Włodawa.
Ryc. 4. Tkanina przetykana
z Zaliszcza. Ryc. 5. Haft przewlekany
na
przyrumku do koszuli z Zaliszcza.

�należała tkanina parciana w r e ­
gularną czarno-białą kratę, w y k o ­
nana przez Marię Słyszko z Zaliszcza, oraz „płachta łamana" (prze­
tykana) Z o f i i Szymczuk z W y r y k
(ryc. 3).
Tkaniny przetykane
reprezento­
wało k i l k a „dywanów" i „kap" na
łóżka z pow. włodawskiego, wśród
których wyróżniał się lniano-wełniany, dwubarwny (czerń i oranż)
dywan Anastazji Szeehniuk z Z a liszcza. Jego wzór, złożony z k w a ­
dratów o zaokrąglonych narożni­
kach, nawiązuje do białostockich
t k a n i n „w c e b u l k i " (ryc. 4). I n n a

kapa tkana przez tę samą kobietę
w efektowny geometryczny
wzór,
przypominający krzyże i gwiazdy,
dużo
straciła
przez
dominantę
ostrego, amarantowego różu.
Urządzanie tego rodzaju w y s t a w
problemowych
jest
ze
wszech
m i a r celowe, a może nawet waż­
niejsze od powszechnych w całej
Polsce wystaw regionalnych, o b e j ­
mujących wszystkie działy sztuki
ludowej.
Strój kobiecy i tkactwo w pół­
nocnej Lubelszczyźnie to zagad­
nienie bardzo żywotne i aktualne,
toteż dobrze się stało, że opraco­

Fotografował

Jan

wano
je w pierwszym
rzędzie.
Szkoda t y l k o , że eksponaty pocho­
dziły z n i e w i e l u miejscowości, co
nie pozwoliło przedstawić wyczer­
pująco tego zagadnienia. Do m i ­
nusów wystawy należy f a k t dość
przypadkowego kompletowania stro­
jów, n p . w j e d n y m z zestawów
s t r o j u nadbużańskiego spódnica po­
chodziła z Rudna, fartuch z Wy­
r y k , a koszula
zdobiona
haftem
przewlekanym — z Zaliszcza. Prócz
tego n a wystawie brakowało ma­
py, która obrazowałaby zasięg te­
r y t o r i a l n y eksponowanych strojów
i tkanin.

Swiderski.

N
BOGUSŁAW K O P Y D Ł O W S K I :
POLSKIE
wyd. A r k a d y , 16 str. tekstu, 262 ilustr.
Piękne wydawnictwo o charak­
terze albumowym
składa się z
krótkiego wstępu wprowadzającego
oraz bogatej i starannie dobranej
kolekcji zdjęć wykonanych przez
Mirosława Kopydłowskiego.
Część
tekstowa obejmuje podaną w zary­
sie historię rozwoju rzemiosła k o ­
walskiego i ślusarskiego w Polsce
oraz omówienie najcelniejszych za­
bytków sztuki kowalskiej na p r z y ­
kładzie k r a t i okuć do d r z w i .
Według autora, najstarsze o k u ­
cia ozdobne w architekturze datu­
ją się u nas na w i e k X I I . Spoty­
kamy się z n i m i w architekturze
romańskiej (opactwo w Czerwiń­
sku). W miarę wzrostu p r o d u k c j i
żelaza i doskonalenia się sposobów
jego obróbki (kuźnice o w o d n y m
napędzie) pojawia się w X I I I w i e ­
k u na r y n k u k r a j o w y m nowy s u ­
rowiec w postaci żelaznej blachy
i graniastych prętów, które w okre­
sie gotyku znajdują szerokie za­
stosowanie w artystycznych o k u ­
ciach d r z w i i p r o d u k c j i k r a t .
W w i e k u X I V na terenie Polski
wyodrębniają
sdę „dwa
rodzaje
warsztatów kowalskich i dwa r o ­
dzaje p r o d u k c j i artystycznej. Są tó
warsztaty i ich w y t w o r y p r o w i n ­
cjonalne, wiejskie oraz warsztaty
miejskie. Pierwsze — nie krępo­
wane przepisami i dysponujące t a ­
n i m surowcem, n a b y w a n y m wprost
w hutach, jeżeli warsztaty te nie
były częścią składową różnych h u t ,
wykazują ożywioną działalność, a
ich dorobek
artystyczny stoi na
bardzo wysokim poziomie. Nato­
miast kuźnie znajdujące się w m i a ­
stach
jeszcze w w i e k u X I V są
180

KOWALSTWO ARCHITEKTONICZNE,

Warszawa

1958,

warsztatami o drugorzędnym zna­
czeniu" (str. 7). Z dalszych w y w o ­
dów w y n i k a , że autor mówiąc o
„prowincjonalnych
i
wiejskich
warsztatach" miał na myśli kuźnie
należące do klasztorów
(np. cy­
stersów z Wąchocka) posiadających
huty i zakłady obróbki żelaza, któ­
re przetrwały do X V I I I w .
Począwszy od d r u g i e j
połowy
X V w . dawne cechy kowalskie u l e ­
gają podziałowi na szereg ściślej­
szych specjalności, przy czym od
renesansu przodującą rolę w p r o ­
d u k c j i wyrobów żelaznych związa­
nych z architekturą obejmują ślu­
sarze.
Wyroby
ich
zdobywają
wszystkie r y n k i krajowe miejskie
i prowincjonalne, s k u t k i e m czego
warsztaty wiejskie istniejące przy
hutach „schodzą obecnie do rzędu
zwykłych kuźni, których działal­
ność
artystyczna
zapoczątkowała
na naszym terenie kowalską sztu­
kę ludową" (str. 11). Podczas gdy
twórczość
artystyczna
miejskich
pracowni cechowych
rozwija
się
pod wpływem nowych wzorów za­
chodnioeuropejskich włoskich i n i ­
derlandzkich,
warsztaty
kowali
wiejskich twią jeszcze w t r a d y c ­
jach
średniowiecznych,
ale i t u
„docierają echa nowej renesanso­
wej s z t u k i " .

t y m czasie m a n u f a k t u r y hutnicze
i kuźnicze, wykonujące
również
artystyczne w y r o b y żelazne.
Naszkicowane t u w skrócie wy­
wody autora na temat rozwoju ko­
walstwa i ślusarstwa artystycznego
nie zawsze można przyjąć bez dys­
kusji.
Wątpliwości b u d z i np. dość ma­
ło precyzyjny podział na kowal­
stwo miejskie i wiejskie. Kowal­
stwa
„wiejskiego"
nie
można
bowiem utożsamiać z istniejącymi
od średniowiecza zakładami nale­
żącymi do klasztorów.
Wcześniej,
zanim przybyły do Polski pierw­
sze klasztory, istniała już na te­
renie
kraju
rozwinięta obróbka
żelaza, spoczywająca w ręku hutników-kowali
pracujących
po
wsiach i podgrodziach, które sta­
nowiły zalążek
przyszłych miast.
Przekrój p r o d u k c j i tych ostatnich
ilustrują n p . wykopaliska opolskie,
wśród których znajdujemy części
żelazne narzędzi
rolniczych
(sier­
py, radlice) i rzemieślniczych (sie­
k i e r y , piły, świdry, noże, nożyce),
a z innych — ostrogi, zawiasy, sko­
ble i t p . Opole
—
równie jak
Gdańsk czy Gniezno,
gdzie też
znaleziono sporo wyrobów żelaz­
nych — było osiedlem o charakte­
rze m i e j s k i m .

W w i e k u X V I I następuje upadek
rzemiosła cechowego, a w p r o d u k ­
cji artystycznych wyrobów ślusarekich na p l a n pierwszy
wybijają
się pracownie przyklasztorne oraz
organizowane
w
posiadłościach
magnackich. W okresie r o k o k a p o ­
ważną konkurencję dla cechowych
pracowni stanowią zakładane w

Skromniej zapewne przedstawiał
się asortyment wyrobów pracowni
wiejskich, gdzie produkcja przed­
miotów żelaznych łączyła się też
z w y t a p i a n i e m surowca. Nie zna­
m y dokładnie i c h p r o d u k c j i , przy­
puszczać jednak można, że ograni­
czała się ona głównie do sporzą­
dzania żelaznych
części narzędzi

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="11378" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="11356">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/086f82285e352189dc722bb9bcf6e05b.pdf</src>
        <authentication>93b487fc4b55e57d90bf3a789bdd0c61</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135547">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:3902</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135548">
                <text>1952</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135549">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:3656</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135550">
                <text>Recenzje i spis teści rocznika 1952 / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1952 t.6 z.6</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135551">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1952 t.6 z.6;s.361-364</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135552">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135553">
                <text>Państwowy Instytut Sztuki</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135554">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135555">
                <text>KONRAD JAŻDŻEWSKI. Gdańsk wczesnośredniowieczny w świetle wykopalisk
Gdańsk 1952. Wyd. Muzeum Pomorskie, str. 31, rys. 12, mapa 1.
W lecie 1952 w Muzeum Pomorskim w Gdańsku przy
współudziale
łódzkiego
Muzeum
Archeologicznego
i Kierownictwa Prac Wykopaliskowych w Gdańsku
zorganizowana została wystawa obejmująca wczesno­
średniowieczne zabytki archeologiczne wydobyte na
terenie Gdańska w czasie akcji wykopaliskowej, trwa­
jącej od lat pięciu (1948—1952).
W związku z w y s t a w ą nakładem Muzeum Pomor­
skiego ukazała się broszura napisana przez kierownika
gdańskich prac wykopaliskowych prof. Konrada Jaż­
dżewskiego, zawierająca popularnie ujęte zestawienie
w y n i k ó w dotychczasowych badań. Praca prof. Jaż­
dżewskiego jest potraktowana jako komentarz uzu­
pełniający do wystawy. W części wstępnej zawiera
omówienie czynników geograficznych i gospodarczych,
które złożyły się na powstanie i umiejscowienie nad
brzegiem Motławy grodu gdańskiego oraz rzemieślnicro-handlowego podgrodzia, zbudowanego na skrzy­
żowaniu ważnych arterii komunikacyjnych. Początki
Gdańska, według dzisiejszego stanu badań archeolo­
gicznych, sięgają przełomu I X i X w. Ślady osadnic­
twa wczesnośredniowiecznego odkryte zostały w obrę­
bie Starego Miasta. Gród zbudowany nad Motławą oto­
czony był w X I I I w. potężnym w a ł e m drewnianoziemnym grubości około 14 m, w obrębie którego znaj­
dowały się liczne domostwa ustawione wzdłuż wąskich
uliczek. Były to budynki niewielkie, o planie prawie
kwadratowym, przeważnie jednoizbowe. W warstwie
mierzwy i śmieci zalegającej koło b u d y n k ó w i pod
podłogami domów, odkrytej już w dziewięciu pozio­
mach leżących jeden na drugim (ogółem warstw ta­
kich może być w Gdańsku 17 — 19), zachowało się
mnóstwo odpadków organicznych, jak resztki tkanin,
skóry, nasion, przedmioty z drzewa, rogu, bursztynu,

HERCIK EMANUEL.

a poza tym skorupy glinianych naczyń, wyroby z ż e ­
laza, brązu, ołowiu.
Wśród
tych
właśnie
niepozornych
odpadków
i śmieci znaleziono bogaty materiał rzucający sporo
światła na kulturę plastyczną mieszkańców ó w c z e s n e ­
go Gdańska.
Najważniejszą bodaj zdobyczą
wykopalisk gdań­
skich jest zbiór tkanin (prawie wyłącznie wełnianych),
wśród których nie brak również barwnych pasiaków
używanych zapewne do ubiorów
kobiecych. Prócz
tkanin, znaleziono w Gdańsku również wyroby skó­
rzane, a między nimi pięknie wykonany ażurowy bu­
cik kobiecy. Z przedmiotów kościanych na u w a g ę za­
sługują składane grzebienie,
zdobione na grzbiecie
i okładzinie starannie rytym ornamentem, złożonym
z kółek z zaznaczonym środkiem, linii zygzakowatych
i prostych, równolegle położonych prążków.
Na podstawie znalezionych narzędzi i odpadków
materiału stwierdzono istnienie na terenie wczesno­
średniowiecznego
Gdańska pzeregu
rzemiosł, jak
szewstwo, tokarstwo, ciesielstwo, a możliwe, że istnia­
ło również kowalstwo..
Tkaniny, grzebienie, przedmioty bursztynowe wyra­
biane były prawdopodobnie w ramach przemysłu do­
mowego. Wśród przedmiotów drewnianych znaleziono
sporo okazów pięknie rzeźbionych, czego przykładem
może być umieszczona w pracy prof. Jażdżewskiego
ilustracja trzonka drewnianej łyżki
pochodzącego
z drugiej p o ł o w y X I I w.
Prawie wszystkie wspomniane tu przedmioty zdo­
bione pochodzą z ubogiej, rybackiej dzielnicy grodu
gdańskiego, co świadczy o wysokim poziomie arty­
stycznym ówczesnej ludowej twórczości plastycznej.
R. Rss.

Československé lidové hračky

Praha 1951. Wyd. „Orbis", 62 str., 175 tabl. barwn.
Obszerny dział literatury etnograficznej poświęco­
nej zagadnieniom ludowego zabawkarstwa wzbogaci­
ła nowa pozycja. Jest nią wymieniona w tytule praca
E . Hercika o zabawkarstwie ludowym na terenie
Czech i Słowacji. Praca ta, wydana bardzo starannie
przez praskie wydawnictwo „Orbis", składa się z krót­
kiego tekstu oraz bogatej części ilustracyjnej, zawie­
rającej blisko tysiąc barwnych ilustracji i ponad 70
rycin wykonanych techniką kreskową.
W części tekstowej autor omawia na wstępie' ośrod­
ki ludowej produkcji zabawkarskiej na terenie Czech
i Słowacji, podaje dane historyczne odnoszące się do
przeszłości poszczególnych ośrodków, począwszy
od
pierwszej połowy X I X wieku, charakterystykę wyro­
bów oraz warunki produkcji i handlu. Autor opisuje
zarówno drobną wytwórczość zabawkarską rozproszo­
ną po wsiach (np. w obfitującym w surowiec drzewny
Hlinecku), jak i produkcję skoncentrowaną w dużych,
ale wyspowo występujących ośrodkach, do których
należy Skašov, gdzie w r. 1914 na 600 mieszkańców
52 rodziny zajmowały się sezonowo wyrobem zaba­

wek. Niektóre z większych pracowni zabawkarskich
zorganizowane były w sposób zbliżony do manufak­
tur. Zatrudniano w nich większą ilość pracowników
(czasem również kobiety), w produkcji zastosowany
był podział pracy i specjalizacja. Mniejsi w y t w ó r c y
zabawek, pracujący na własny rachunek, sami sprze­
dawali swój towar na targach i jarmarkacřl, rozwo­
żąc go na taczkach. Większe w y t w ó r n i e posługiwały
się transportem wozowym i w y s y ł a ł y
zabawki na
znaczne odległości.
W papierach handlowych tego
rodzaju w y t w ó r n i znalazł Hercik materiały świadczą­
ce o eskporcie ludowych zabawek z Czech do innych
krajów byłej monarchii austro-węgierskiej, między
innymi na drugą stronę Karpat do Galicji.
Produkcja każdego ośrodka była zazwyczaj ściśle
standaryzowana zarówno co do rodzaju wyrobów, jak
ich w y m i a r ó w i sposobu zdobienia. Największy roz­
kwit ludowego zabawkarstwa na terenie dzisiejszej
Czechosłowacji przypada na drugą połowę ubiegłego
stulecia. Później popyt na tego rodzaju zabawki z a ­
czął się zmniejszać, co pociągnęło za sobą spadek ich

�cen (między rokiem 1870 a 1914 prawie o 50%), mimo
równoczesnej podwyżki ceny surowca i kosztów utrzy­
mania. Na skutek pogarszających się warunków eko­
nomicznych, wiele ośrodków ludowej produkcji zabawkarskiej zamarło po pierwszej wojnie światowej.
W rozdziale drugim omawia autor rodzaje techniki
stosowane w ludowej produkcji zabawkarskiej. Mimo,
że w części ilustracyjnej przedstawione są zabawki
z różnych materiałów, jak glina, ciasto, szkło itp.,
w rozdziale tym mówi Hercik wyłącznie o obróbce
i zdobnictwie drzewa. Zabawki drewniane wyrabiano
głównie z drzewa lipowego i świerkowego, dawniej
zaś w niektórych ośrodkach (jak na przykład Krouna)
używano drzewa bukowego. Obróbka odbywała się
przy poniocy najprostszych narzędzi (nóż, dłuto, sie­
kiera, piła), w nowszych zaś czasach przyjęły
się
w zabawkarstwie tokarnie. Obtaczano ná nich między
innymi profilowane pierścienie, które, łupane
po­
przecznie, dawały sylwetki zwierząt, boki kołysek itp.
Dekoracją zabawek zajmowały się często kobiety. Do
malowania używano pierwotnie barwików
natural­
nych (np. koszenili), później barwików ziemnych ze
spoiwem klejowym, kładzionych niekiedy na kredo­
wym podkładzie, z wierzchu pokrytych bezbarwnym
lakierem. W nowszych czasach stosowano barwiki ani­
linowe.
Wzory malowano przy pomocy pędzelków lub stem­
pelków Na Wołoszczyźnie Morawskiej powierzchnie
zabawek wykonanych z bukowego drzewa przywędzano w dymie • na kolor ciemnobrązowy i na tym tle
zdobiono rytym ornamentem. Na Słowaczyźnie, podob­
nie jak u nas w okolicy Żywca, powierzchnie zaba­
wek przed ryciem ornamentu barwiono na czerwono.
Po bardzo pobieżnym omówieniu techniki wykony­
wania zabawek, Hercik w sposób dosyć nieoczekiwa­
ny przechodzi do opisu zabawek znanych z wykopa­
lisk archeologicznych, czy to europejskich (głównie
gliniane grzechotki i ptaszki), czy pozaeuropejskich:
egipskich i perskich.
Wśród obfitego w tym dziale materiału ilustracyj­
nego na szczególną u w a g ę zasługują niektóre gliniane
grzechotki, jeźdźcy na koniach, czy piszczałki w postaci
ptaszków, które od czasów starożytnej Grecji i Rzymu
przetrwały prawie bez zmian do dziś w inwentarzu
zabawek wielu narodów europejskich. Rozdział ten
zamyka tablica chronologiczna, uwzględniająca mate­
riał i formę zabawki oraz określająca jej w y s t ę p o w a ­
nie w różnych okresach, od czasów przedhistorycznych
do współczesnych.
Pozostałą część tekstu zajmuje objaśnienie barw­
nych tablic oraz wykaz literatury czeskiej, rosyjskiej,
polskiej, angielskiej, francuskiej i niemieckiej, doty­
czącej zabawek ludowych.
W części ilustracyjnej na początku pokazane
są
zabawki z terenu Czech i Słowaczyzny. Uporządkował
je autor według materiału, z którego są wykonane.
Na początku mamy więc zabawki z gliny wypalonej
(podane w układzie chronologicznym, począwszy
od
neolitu), współczesne wyroby z gliny suszonej i malo­
wanej, z kitu stolarskiego i ciasta, następnie lalki
z gałganków, z liści kukurydzy oraz obfity dział za­
bawek drewnianych, uporządkowanych niezbyt zre­
sztą konsekwentnie (lalki, koniki, wózki, żołnierze,
ptaszki, zabawki ruchome w rodzaju
wiatraczków,
kowali, wiewiórek, meble, grzechotki, piszczałki, w y ­

konywane przez dzieci zabawki z roślin i z drzewa, jak
zwierzątka, strzelby, pistolety).
Począwszy od tablicy 60 autor daje przegląd zaba­
wek spotykanych u innych narodów, zarówno euro­
pejskich (ZSRR, Polska, Jugosławia, Grecja, Szwecja,
Niemcy, Francja), jak i pozaeuropejskich (Indie, C h i ­
ny, Japonia, Afryka, Ameryka). Na końcu zaś wraca
na grunt ojczysty, przedstawiając na 29 tablicach n a j ­
nowsze zabawki czechosłowackie, projektowane i wy­
konane przy udziale czeskich i słowackich artystówplastyków
(M. Podhojska, E ! Hercik, Slavoj, Tusor
i inni).
Materiał ilustracyjny zawarty w pracy Hercika jest
bardzo dobry zarówno jeśli chodzi o stronę dokumentarną, jak i poziom estetyczny. Na tym jednak w y ­
czerpuje się wartość omawianej publikacji.
Autor,
z zawodu plastyk, z zamiłowania zbieracz i kolekcjo­
ner zabawek, nie umie na zgromadzony przez siebie
materiał spojrzeć okiem badacza. Daje się to zauważyć
zarówno w układzie materiału
ilustracyjnego, jak
i w sposobie opracowywania tekstu, w którym brak
próby ustalenia jakiejś ogólnej systematyki zabawek,
czy usiłowań w kierunku określenia specyfiki zaba­
wek czechosłowackich na tle zgromadzonego materia­
łu porównawczego, czy wreszcie uchwycenia związków
zachodzących między zabawkami czeskimi i s ł o w a c ­
kimi a zabawkami krajów ościennych.
Zarówno publikowany przez Hercika materiał po­
równawczy, jak i literatura zagraniczna grzeszą dużą
przypadkowością wyboru. Przykładem może tu być
materiał odnoszący się do zabawkarstwa ludowego
w Polsce. Hercik z prac polskich nie zna ani najnow­
szych (np. T. Seweryna „Polskie zabawki ludowe",
Polska Sztuka Ludowa, 1949), ani takich, jak publiko­
wana w „Ludzie" (1929) praca S. Udzieli pt. „Zabawki
z roślin", czy tegoż autora „Przemysł drzewny w K o ­
szarawie" (Przemysł i Rzemiosło, 1921). Reprodukowa­
ne w dziale ilustracyjnym zabawki polskie ze zbiorów
Muzeum Przemysłu Artystycznego w Pradze (Tabl.
CXVII—CXIX)
nie są typowe dla naszego obszaru
etnograficznego (toczony z drzewa jeździec z okolic
Mrągowa na Mazurach, jeździec i wózek z północnowschodniej Polski). O wiele ciekawszy materiał porów­
nawczy znalazłby autor w drewnianych wyrobach zabawkarskich z Polski południowej, zwłaszcza z Ż y ­
wiecczyzny. Wykonywane tam do dziś malowane ptasz­
ki, wózki z konikami, taczki wykazują wiele cech
wspólnych z zabawkami czechosłowackimi.
Zbliżone
do starych zabawek czeskich są również nasze zabaw­
ki gliniane, np. ptaszki, jeźdźcy na koniach itp., które
dziś jeszcze można spotkać w różnych ośrodkach garn­
carskich.
Mimo podkreślonych wyżej braków, praca Hercika
ma dużą wartość dokumentarną i, choćby ze względu
na znaczną ilość zawartego w niej materiału, stanowi
w czechosłowackim piśmiennictwie
etnograficznym
cenną pozycję, która w chwili bieżącej w literaturze
polskiej nie mą odpowiednika. Ludowe zabawkarstwo
polskie, chociaż jest równi,e bogate i interesujące jak
po drugiej stronie Karpat, nie doczekało się jeszcze,
niestety, wydawnictwa, w którym zostałyby utrwalo­
ne dla przyszłych prac badawczych owe niezliczone
formy zabawek z drzewa, gliny, czy ciasta, zapełnia­
jących do niedawna stragany na targach, jarmarkach
ezy odpustach.

�P O L S K A

S Z T U K A

L U D O W A

R. V I — 1952

SPIS TREŚCI
Od Redakcji. W związku z dyskusją nad projektem Konstytucji Polskiej
Rzeczypospolitej Ludowej s 5—6
Z przemówienia Prezydenta Bolesława Bieruta na otwarciu radiostacji
we Wrocławiu 16 listopada 1947. s. 3—4
ARTYKUŁY
%

Chorosiński Jan Życie i walka ludu ziemi kieleckiej w pieśni s. 301—315
Cieśla-Reinfussowa
Zofia Dom z w n ę k ą w polskiej architekturze ludo­
wej s. 263—269
German Franciszek
Stosunek Mikołaja Gogola do polskich zbiorów
pieśni ludowych s. 255—256
German Franciszek
Jeszcze w sprawie stosunku Mikołaja Gogola do
zbioru pieśni ludowych Zoriana Dołęgi-Chodakowskiego s. 359—360
Gębifc Władysław
Społeczny sens badań nad kulturą ludową Warmii
i Mazur s. 189—197
.
Gładysz
Mieczysław
Z twórczości
plastycznej
górników
śląskich
s. 147—154
Jackowski Aleksander Na marginesie prac P a ń s t w o w e g o Instytutu
Sztuki w zakresie badań nad sztuką ludową i folklorem s. 117—126
Jastrzębowski
Wojciech Geneza, program i wyniki działalności „Warszta­
tów Krakowskich" i „Ładu" s. 13—22
Kaczorowska Blanka Wełniany pasiak opoczyński s. 23—28 . . . .
Kamińska Janina Tkaniny z osady rzemieślniczo-rybackiej z X I I — X I I I
wieku w Gdańsku s. 74—76
Kostysz Juliusz Jan Oksitowicz — garncarz krakowski i jego dzieło
s. 316—334
Kotula Franciszek
Teatralność zwyczajów i obrzędów (z Puszczy San­
domierskiej) s. 335—343
Kotula Franciszek
Z badań nad strojem ludowym Rzeszowiaków
s. 212-226
Kotula Franciszek
Ze studiów nad zdobnictwem kowalskim w okoli­
cach Rzeszowa s. 87—91
Ligęza Józef
K i l k a uwag o muzycznym folklorze górniczym s. 131—133
Nahlik Adam Tkaniny gdańskie pod względem technicznym i arty­
stycznym s. 77—86
Pietkiewicz Kazimierz
Nowe drogi plastyki ludowej na tle współpracy
artystów zawodowych z ludowymi s. 198—202
Pietkiewicz Kazimierz Społeczna rola artysty ludowego s. 68—73
Reinfuss Roman Badania terenowe w rejonie kielecko-sandomierskim
s. 35—47
Reinfuss Roman Sztuka ludowa Podlasia Zachodniego s. 270—287 .
.
Reinfuss Roman Z zagadnień sztuki ludowej s. 65—67
Sadownik Jan Pieśni ludowe z obszaru wideł Wisły i Sanu (powiaty:
kolbuszowski, łańcucki, niski, rzeszowski, tarnobrzeski i pobrzeża)
s. 227—251
Starek Edyta Parzenice spiskie s. 175—180 . . .
. . . .
Telakowska
Wanda Projektanckie kolektywy robotnicze,
chłopskie
i młodzieżowe s. 7—12
Trzepacz Maria
Ornamentyka ceramiki okresu wczesnośredniowiecz­
nego s. 163—169
Wallis Stanisław Śląskie pieśni górnicze s. 134—146
Wojciechowski
Aleksander
Metody pracy zespołowej w polskim prze­
m y ś l e artystycznym s. 203—211
Wojciechowski Aleksander
Przemysł włościański w Królestwie Polskim
(ankieta z 1885 roku) s. 257—260

nr

1

nr

1

nr

6

nr

4-5

nr

4-5

nr

6

nr

4-5

nr

3

nr

3

nr
nr

1
1

nr

2

nr

6

nr

6

ni

4-5

nr
nr

2
3

nr

2

nr
nr

4- 5
2

nr
nr
nr

1
4- 5
2

nr
nr

4- 5
3

nr

1

nr
nr

3
3

nr

4-5

nr

4-5

�Zlotnikowa Irina Pieśń ludowa w życiu i twórczości Gogola (tłum.
B. Karnawalska) s. 252—254
.
Żaki Andrzej
Pierwsze prace wykopaliskowe P a ń s t w o w e g o Instytutu
Sztuki (badania na starych cmentarzach w Dębnie i Szaflarach,
pow. N. Targ) s. 48—51
Zywirska Maria Podłoże ludowe w kulturze górniczej s. 127—130

nr

4-5

nr
nr

1
3

nr
nr
nr

3
1
2

nr
nr

3
1

nr

2

nr

1

nr

6

nr
nr

6
3

nr
nr

2
4-5

nr
nr

1
2

nr

2

nr

3

nr
nr

1
4-5

nr

6

nr

3

nr
nr

6
1

nr

6

nr

6

nr
nr

2
2

nr
nr

6
3

S Y L W E T K I TWÓRCÓW L U D O W Y C H
Seweryn Tadeusz Józef Markowski, górnik wielicki s. 155—162
Starek Edyta Twórczość Heleny Roj-Kozłowskiej s. 29—34 . . . .
Wajda Andrzej
Wincenty Kitowski — iłżecki artysta ceramik s. 92—95
SPRAWOZDANIA, RECENZJE,

KRONIKA

Astalosz Szandor Pierwszy rok działalności Węgierskiego Instytutu
Twórczości Ludowej s. 185—186
Blumówna Helena Wystawa sztuki i rękodzieła ludowego w Krakowie s. 59
Cieśla-Reinfussowa
Zofia Wystawa sztuki ludowej województwa lubel­
skiego s. 100—102
Cteśla-Reinfusso-ша Zofia Z wystawy wycinanek ludowych w Sieradzu
s 52—54
Gajefcowa Olga Sprawozdanie z badań terenowych Polskiego Towa­
rzystwa Ludoznawczego s. 354—355 .
Gębifc Władysław
Wystawa sztuki ludowej w w o j e w ó d z t w i e olsztyń­
skim s. 353—354
Gładysz
Mieczysław
Radostná Země s. 184—185
Janikowska Eleonora Sprawozdanie z wystawy sztuki ludowej powiatu
nowosądeckiego s. 103—108
Kronika s. 297—298
Kurkowa Zofia Barbara V I powojenny konkurs szopek krakowskich
s. 60—61
Łoziński Jerzy Katalog zabytków sztuki w Polsce s. 108—110 . . .
Muller Władysław
Zagadnienie budownictwa ludowego i sztuki ludo­
wej w katalogu zabytków sztuki w Polsce s. 110—112 . . . .
O. G . Sprawozdanie z X X V I I Walnego Zgromadzenia Polskiego Towa­
rzystwa Ludoznawczego w Katowicach s. 183—184
O. G. X X V I Walne Zgromadzenie Polskiego Towarzystwa Ludoznaw­
czego w Łodzi s. 62
Pietkiewicz Kazimierz Narady robocze z artystami ludowymi s. 2G1—262
Pietkiewicz Kazimierz Udział twórców ludowych w Naradzie Szczeciń­
skiej s. 344—346
Reinfuss Roman Bułgarskie i rumuńskie wydawnictwa strojów ludo­
wych s. 182—183
Reinfuss Roman Z pokonkursowej wystawy przemysłu ludowego w W ę ­
growie s. 347—352
.
Reinfuss Roman Z wystawy pokonkursowej w Łukowie s. 55—58
fí. Rss. Hercik Emanuel: Československé lidové hračky (Praha 1951
wyd. „Orbis") s. 361
R. Rss. Konrad Jażdżewski: Gdańsk wczesnośredniowieczny w świetle
wykopalisk (Gdańsk 1952 wyd. Muzeum Pomorskie) s. 361
R. Rss. Rudolf Krzywiec: Podstawy technologii ceramiki (wyd. P.Z.W.S.
1950 г., skrypt) s. 113
.
R. Rss. Veci a Lide (rok I I I , zeszyt 5—G, Fraga 1951) s. 112—113
Sobieski Marian
Adolf Eustachy Chybiński (wspomnienie pośmiertne).
Bibliografia prac i artykułów A. Chybińskiego z zakresu muzyki
ludowej s. 356 — 358
Stankiewiczowa Janina Pokonkursowy pokaz h a l l ó w sieradzkich s. 181
Stankiewiczowa Janina Wystawa przemysłu ludowego i artystycznego
w Łańcucie s. 288—289
Zatoistoiuicz-Adamsřca Kazimiera O książce Suli Benet „Song, dance and
customs of peasant Poland" s. 290—296
.
Zieliński
Chwalisław
Konkurs i wystawa ceramiki ludowej woje­
w ó d z t w a łódzkiego s. 170—174
Zygler Tadeusz Helen Wolska — Dance of Poland (London 1952) s. 296
Żywirska
Maria Wystawa sztuki ludowej w Katowicach s. 96—99

nr

4-

nr

4-5

nr
nr
nr

3
4-5
2

�W A R U K I P R E N U M E R A T Y NA R O K 1953:
Prenumerata roczna — 72 zł, półroczna — 36 zł.
Wpłaty za I I półrocze przyjmują najpóźniej do dnia 10.VI.1953 r. placówki poczto­
we właściwego rejonu doręczeń, na którego terenie zamieszkuje prenumerator-odbiorca. Ze względu na ograniczoną ilość egzemplarzy przeznaczonych do sprzedaży
komisowej — zalecane jest zgłaszanie prenumeraty.
Poprzednie numery dwumiesięcznika „Polska Sztuka Ludowa" (od nru 6-7-8/48)
oraz innych czasopism P a ń s t w o w e g o Instytutu Sztuki można nabywać: w księgarni
„Domu Książki", Warszawa, Krakowskie Przedmieście 7 (która na zamówienie w y ­
syła również czasopisma poza Warszawę za zaliczeniem pocztowym) oraz w kiosku
P.I.S., Warszawa, Długa 26 i w kiosku Muzeum Narodowego w Warszawie, A l . Je­
rozolimskie 3 (sprzedaż na miejscu).

Stołeczne Zakłady Graficzne Nr 1. Warszawa, Wiślana 6. Zam. 1779. Papier druk. sat. U . III, 80 g A l .
Naklad 3000. egz.
4-В-МЭ02

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="11377" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="11355">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/edd9235a6d93f4fa7bb9d74f43fbb018.pdf</src>
        <authentication>c20fc655ba4bf2ca762affd1ff785523</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135538">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:3904</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135539">
                <text>1953</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135540">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:3657</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135541">
                <text>Strony tytułowe / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1953 t.7 z.1</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135542">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1953 t.7 z.1; s.2-9</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135543">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135544">
                <text>Państwowy Instytut Sztuki</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135545">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135546">
                <text>POLSKA
SZTUKA
LUDOWA

ROK VII
P A Ń S T W O W Y

1953
I N S T Y T U T

�Na okładce: w y c i n a n k a kurpipwska

ZESPÓŁ
Dr

Mieczysław

REDAKCYJNY

Gładysz, M g r Stanisław

J a c k o w s k i (redaktor

naczelny),

H i ż (sekretarz

D r Roman

Reinfuss,
(redaktor

M g r Aleksander

Piwocki,

redakcji), Aleksander

M g r Jan Sadownik, M g r M a r i a n Sobieski, M g r Barbara Suchodolska
techniczny),

Dr Ksawery

Wojciechowski.

REDAKCJA i ADMINISTRACJA P A Ń S T W O W Y INSTYTUT SZTUKI
W A R S Z A W A , D Ł U G A 2G.

�POLSKA
DWUMIESIĘCZNIK

SZTUKA

WYDAWANY

PRZEZ

LUDOWA

PAŃSTWOWY

INSTYTUT

SZTUKI

T R E Ś Ć:

Aleksander
Franciszek
Leszek
Zofia

Jackowski.
Kotula.

Dzięgiel.

O wartości

Leżajski

Malowane

Cieśla-Reinfussowa.

C e c y l i a Vetulani.

Zofia

W.T.G.W.

953

Głowa.

folkloru

"

9

ceramiczny

26

kafle z Leżajska

Pasłęckie formy

Przeździecka.
Barbara

ośrodek

Materiały

Z o f i a Cieśla-Reinfussowa.
Maria

poznawczej

Wystawa
Wystawa

do s z t u k i

ludowej

Mazowsza

Płockiego

piernikarskie

„Tkactwo

Świętokrzyskie"

konkurs

38
5fi

sztuki ludowej w Wysokiem Mazowieckiem

V I I powojenny

Andrzej Czarniak

33

szopki

w Kielcach

krakowskiej

Pająk

59
61
02
64

STYCZEŃ-LUTY

A Ń S T W O W Y

I N S T Y T U T

NR 1
S Z T

U

К I

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="11376" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="11354">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/9ae135a1347102c519637cadb62b63ea.pdf</src>
        <authentication>16fd32941ba7453a86dc64e2140e3917</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135529">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4151</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135530">
                <text>1958</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135531">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:3871</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135532">
                <text>Strony tytułowe i spis treści / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1958 t.12 z.3</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135533">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1958 t.12 z.3; s.129-130</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135534">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135535">
                <text>Państwowy Instytut Sztuki</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135536">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135537">
                <text>polska sztuka ludowa
PAŃSTWOWY

INSTYTUT

SZTUKI

ROK

XII

1 958

NR

3

�T R E S Ć:
M a r i a Przeździecka

Zagadnienie

Władysław M u l l e r

Żywotne sprawy

Janina Krajewska

Ceramika

genezy

haftów

ludowej

kaszubska

kaszubskich

architektury

.

z końca X I X i po­

czątku X X w .

157

Olga Mulkiewicz

K o r o n k i siatkowe w Kańczudze

Teresa K a r w i c k a

Rózgi weselne z Lubelszczyzny

Zofia B. Głowa

Stare

łoktuse ze zbiorów

graficznego

w

131
151

Krakowie

.
.

.

.

Muzeum

169
175

Etno­

.

.

178

Wystawa t k a n i n i strojów
nocnej Lubelszczyzny

Rss.

Bogusław Kopydłowski:
stwo architektoniczne

Rss.

A. Bożynow, Ch. Wakarelski, D. Drumew:
Kowano żelazo

181

Rss.

Rumuński atlas strojów l u d o w y c h

182

Rss.

Josef

V y d r a : Ludova

vensku

ludowych

.

Ewa Fryś

pół­
179

Polskie

kowal­
180

.

a r c h i t e k t u r a na Slo-

.

183

Kronika

184

Przegląd prasy

187

Summary o f articles

190

Na okładce: Zagroda góralska
derski).
Na stronie
tytułowej:
w 1937 r. (fot. .].
Krajewska).

z Bukowiny
Tatrzańskiej
(fot.
Fragment
kafla z Kościerzyny

J.
Swi­
znaleziony

�KWARTALNIK

W Y D A W A N Y

PRZEZ

P A Ń S T W O W Y

INSTYTUT

SZTUKI

ROK

XII

1958

NR

3

�KOMITET REDAKCYJNY
M g r Aleksander Jackowski,
mgr Kazimierz Pietkiewicz,
prof, d r Ksawery P i w o c k i ,
prof, d r Roman Reinfuss,
prof, d r Tadeusz Seweryn.
ZESPÓŁ
REDAKCYJNY
Redaktor
naczelny: m g r
Aleksander Jackowski, za­
stępca redaktora naczelne­
go: prof, d r Roman Rein­
fuss, sekretarz r e d a k c j i :
mgr A n n a Kunczyńska, r e ­
daktor techniczny: Maria
K l u k o w s k a , okładka i układ
graficzny:
Józef
Wilkoń.
Tłumacz: Eugenia Tarska.
Redakcja i administracja:
P A Ń S T W O W Y
INSTYTUT
SZTUKI
W A R S Z A W A , DŁUGA 26.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="11375" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="11353">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/46ec14d19bb321712e720f3163cceefa.pdf</src>
        <authentication>3c8031754f891be22135c0d749255d69</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135517">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5209</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135518">
                <text>2005</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135519">
                <text>magia</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="135520">
                <text>religia - teorie</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135521">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4834</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135522">
                <text>O względności pojęć "'magii" i religii" / LUD 2005 t.89</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135523">
                <text>LUD 2005 t.89, s.13-50</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135524">
                <text>Sieradzan, Jacek</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135525">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135526">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135527">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135528">
                <text>Lud, t. 89, 2005

I. STUDIA I MATERIAŁY

JACEK SIERADZAN
Uniwersytet Białostocki

O WZGLĘDNOŚCI POJĘĆ „MAGII” I „RELIGII”

Poniższy artykuł stanowi pierwszą na gruncie polskim próbę całościowe­
go przeglądu dyskusji nad wzajemnymi związkami łączącymi religię i ma­
gię1, jaka od ponad 130 lat toczy się w literaturze etnograficznej, a od około
30 lat również na gruncie historii religii w starożytności2 i w czasach elżbietańskich3. Autor przestudiował niemal wszystkie prace, jakie pojawiły się na
ten temat w języku polskim i wiele w angielskim. Ponieważ już klasycy zagad­
nienia (tacy jak J. Frazer) przy okazji swoich analiz odwoływali się do związ­
ków magii i religii z nauką, w sposób naturalny obecna praca również do tego
nawiązuje, tym bardziej, że zdaniem niektórych badaczy trudno odróżnić ma­
gię od nauki4. Autor skłania się do przekonania, że nie sposób wyznaczyć pre1Dotychczas opublikowane prace stanowiły cząstkowe analizy tego związku. Pracę analizują­
cą teorie magii i religii u klasyków antropologii wydała Jerzak-Gierszowska (1995). Tematyką tą
zajmował się także Buchowski (1986,1993), ale jego prace dotyczą głównie magii. Książka Wy­
pustka (2001) o magii starogreckiej nie wnosi nic nowego, ponieważ odwołuje się do przestarza­
łego, Durkheimowskiego ujęcia (zob. dalej w tekście, przyp. 69-71). Artykuł omawiający kon­
cepcje magii u etnologów, fenomenologów, psychoanalityków i strukturalistów napisał Stomma
(1978). Z ostatnio wydanych prac anglojęzycznych przeglądu teorii magii w antropologii dokonał
Middleton (1987), a tychże u myślicieli od Hegla po feminizm Cunningham (1999).
2Polemiki te są wzmiankowane w tekście.
3 Por. artykuł Geertza (1975), będący polemiką z Thomasem (1973) i odpowiedź Thomasa
(1975).
4 Zdaniem wybitnego historyka judaizmu J. Neusnera (1989, s. 62), dla zachodniej umysłowości „różnica między cudem a magiąjest dokładnie taka sama, jak różnica między nauką a ma­
gią”. Panuje przekonanie, że tylko „nasz” system myśli (naukowej czy religijnej) jest racjonalny;
„ich” system musi być więc z założenia nieracjonalny, nienaukowy, a więc „magiczny”. Podo­
bieństwa między magią a nauką odrzucili też Waxowie (1962, s. 179; 1963, s. 497).

�14

Jacek Sieradzan

eyzyjnej granicy między religią a magią (nie wiadomo, czy taka granica w ogó­
le istnieje, a jeśli tak, to ma ona charakter liminalny). Już J.E. Lowe (1929, s. 1)
zauważył, że żadna definicja magii nie jest zadowalająca, ponieważ „to słowo
mieści w sobie zbyt dużo treści, a linia graniczna między nim a religią jest zbyt
niejasna i nieokreślona”. Wzajemne związki magii i religii J. de Vries (1962,
s. 214) uznał za ,jeden z najbardziej kontrowersyjnych problemów” religio­
znawczych pierwszej połowy XX wieku. Religia i magia są z sobą powiąza­
ne w sposób skomplikowany: „Aby właściwie zrozumieć religię, musimy
wziąć pod uwagę magię i vice versa", zapewnia M. Garcia-Teijeiro (1993,
s. 138). Według A. Ługiewicz „magia nie może istnieć bez religii, a religią bez
magii” (2001, s. 17). Szereg badaczy zwraca uwagę na fakt, że to, co dla jed­
nych jest szacowną religią, dla innych może być tylko zwykłą magią5. W prak­
tyce niesłychanie trudno jest odróżnić nie tylko magię od religii, ale także ma­
gię od rytuału6, czy magię od cudu7. To samo dotyczy specjalistów od sacrum
(np. kapłan dla jednego człowieka, może być magiem dla innego8) oraz kwestii
szczegółowych (np. modlitwa dla jednego człowieka może być dla innego za­

5„Twoja magia jest moim cudem i vice versa” (Grant 1959, s. 93; Remus 1982, s. 551). „Two­
ja magia jest moją religią i vice versa” (Versnel 1991, s. 190; Schafer 1997, s. 22; Wypustek
2001, s. 32). „Magia jest zwykle aktywnością innych, i ktokolwiek ją praktykuje, niechętnie się
do tego przyznaje, ponieważ w istocie dotyczy ona prywatnej, z trudem tolerowanej, nie mówiąc
już o tym, że niepowszechnie uznawanej, mrocznej strony osobowości” (Braarvig, 1999, s. 51).
„To, co ja robię, jest religią; to, co ty robisz, jest magią” (Neusner, 1989, s. 63).
6Nadając swojej książce Starożytna magia chrześcijańska podtytuł Koptyjskie teksty o rytualnej
mocy, Meyer et al. (1999) defacto postawili znak równości między rytuałem a magią (Por. Schafer,
1997, s. 25). Zdaniem Thomassena (1999, s. 65), magia i rytuał są wzajemnie od siebie uzależnione.
Jak się wydaje, R.L. Fowler (1995, s. 12-13) zmierzał w tym samym kierunku, gdyż stwierdził, że
zarówno magia, jak i rytuał mają określony cel, jednak rytuał ma też pewien cel społeczny, którego
magia nie zawiera (tego wprawdzie nie stwierdził expressis verbis, ale wynika to z logiki jego wy­
wodu). Zdaniem D. Hammond (1970, s. 1355), magia jest związana z mechanicznym wykonywa­
niem praktyk religijnych, zaś obecność elementów magicznych w rytuałach religijnych podkreśla,
że ludzie współrządzą światem wespół z bogami: „Magia nie jest całkowicie odrębna od religii, jest
formą zachowania rytualnego i w ten sposób elementem religii”. R.R. Grimes (1995,
s. 48—49) zdefiniował magię jako „każdy element rytuału, rozumiany jako środek do osiągnięcia
pewnego celu. Jeśli jakiś rytuał nie tylko ma znaczenie, ale również działa — jest magiczny”.
W ostatnio opublikowanej pracy na temat magii rzymskiej N. Janowitz (2001, s. 3) pisze: „Dowolna
czynność rytualna, od użycia filakterii przez Żydów, do grecko-rzymskich ceremonii modlitewnych,
a na chrześcijańskiej eucharystii skończywszy ■
— mogła zostać uznana za ‘magiczną’” (podkr. N. J.).
7 Zdaniem J.M. Hulla (1974, s. 149, przyp. 58), badacza magii w pierwotnym chrześcijań­
stwie: „magia to nie tylko technika, ale objawienie oparte na teofanii”.
8 „Święty dla jednego człowieka, jest dla innego magiem (lub szaleńcem)” (Lightstone 1984,
s. 17). Celowo nie używam terminu „specjalista religijny”. Wprowadzony prawdopodobnie przez
Eliadego (1961, s. 153) termin „specjalista od sacrum” okazuje swą użyteczność w sytuacji, kiedy
dyskutuje się różnice między kapłanem a magiem i nie sposób użyć terminu „specjalista religij­
ny”. Tematem tym zająłem się w osobnym artykule Specjaliści od sacrum (przyjęty do druku
w półroczniku „Nomos”), Odnośnie do związku magii z szaleństwem zob. Sieradzan, 2005.

�O względności pojęć „magii” i „religii”

J5

klęciem magicznym i vice versa9). Dociekliwi starożytni starali się odpowie­
dzieć na pytanie, jaka właściwie jest różnica między człowiekiem boskim (gr.
theóś) a magiem (magos), w sytuacji, w której obu określeń często używano
wobec tych samych ludzi10. Mając to wszystko na względzie, H.S. Versnel(l 991,
s. 177) stwierdził, że „ani magia, ani religia nie istnieją. Istnieją tylko nasze
definicje tych pojęć”11. Zdaniem J.G. Gagera (1992, s. 25), kategoria „magii”
w ogóle nie istnieje, ponieważ słowo to „mówi nam niewiele lub zgoła nic
o istocie tego, co opisuje”. Dlatego zamiast pytać o cechy magii, stawia raczej
pytanie o to, dlaczego i w jakich okolicznościach używano tego terminu.
Wielu badaczy jest zgodnych w tym, że ścisły podział na religię i magię
nie był powszechnie akceptowany ani w starożytności antycznej12, ani w XIX
9Z perspektywy społecznej, zdaniem Webera (2002, s. 333-335), granica między zaklęciem
a modlitwą jest płynna. Modlitwa i ofiara mają magiczne źródła. Powołując się na artykuł
H. Philsoopha(1971), Versnel (1991, s. 193, przyp. 7) zauważył, że działania magiczne podejmu­
je się w celu wywarcia wpływu na autonomiczną moc Boga. Skoro więc specjaliści od sacrum
„czasami wykorzystują podobne formuły w podobnych okolicznościach (...) między zaklęciem
a modlitwą nie ma istotnej ani ogólnie uznanej różnicy” (s. 180, podkr. H.S.V.). Zdaniem Aune’a
(1980, s. 1513): „trudno albo wręcz niemożliwe jest wyznaczenie fenomenologicznej różnicy mię­
dzy magiczną inkantacją i modlitwą religijną, albo rytuałem religijnym i magicznym”. Inna współ­
czesna badaczka stwierdziła, że „najstarszym środkiem manipulacji jest modlitwa” (Mrozek-Dumanowska, 1990, s. 31). Por. Sieradzan, 2004.
10Gallagher, 1982, s. 174. Według niego, współcześni Jezusa Chrystusa, Apolloniusza z Tiany czy Aleksandra z Abonuteichos „nie używali jednej, sztywnej, ‘hellenistycznej koncepcji bo­
skiego męża’ jako wyznacznika oceny, ale raczej zmiennego i elastycznego zbioru kategorii i kry­
teriów, które można było zaadaptować, aby spełnić wymogi określonej sytuacji” (s. 177).
11Versnel (1991, s. 177) nawiązał tu do celnej uwagi E.T. Bella: „Mapa (= umysł) nie jest tym,
co przedstawia (= światem empirycznym)” (Korzybski, 1950, s. 247), którą często cytuje się
w ujęciu Korzybskiego: „Mapa nie jest terytorium” (s. 750). Korzybski jest też autorem innych
słów, kwestionujących arystotelesowski punkt widzenia: „Słowa nie są rzeczami, które przedsta­
wiają” (s. 751, podkr. A.K.). Por. słowa Szestowa (1995, s. 25): „Miał rację również młody Scho­
penhauer, interpretując koncepcję Kanta w tym sensie, że wszystkie nasze sądy dyskursywne są
jedynie siecią narzucaną przez nas na żywą rzeczywistość i dlatego nic o niej nie mówią i mówić
nie mogą, tj. żadnego poznania nam nie przynoszą. Później Rickert podjął myśl Schopenhauera
i rozwinął ją szczegółowo w swoim ogromnym dziele. Myślenie dyskursywne służy tylko temu,
aby człowiek mógł mieć iluzję doskonałego poznania. W istocie abstrakcyjne pojęcia nie tylko
nie służą poznaniu rzeczywistości, ale, przeciwnie, od rzeczywistości odwodzą. Rzeczywistość
jest irracjonalna, absolutnie niepoznawalna, a nasza nauka to tylko idealna niewiedza na temat
życia”. Należy jednak dodać, że z punktu widzenia „magicznej wizji świata” (o której pisali Waxowie) zarówno słowa, jak i myśli są rzeczami.
12 Według Smitha (1978a, s. 188) i Betza (1996b, s. XLI), w epoce hellenistycznej był on
dziełem grupy intelektualistów. Na względność podziału na magię i religię w starożytnym Rzy­
mie zwrócił uwagę C.R. Phillips (1986, s. 2732): „W materialistycznym znaczeniu, magia była
religiąi vice versa". To, co dla jednych (np. dla Celsusa) było magią, dla innych (np. Orygenesa
i pozostałych chrześcijan) — mogło być religią. Podział na „prawdziwą”, bo „objawioną”, religię
a „fałszywą”, bo będącą wymysłem człowieka, magię chrześcijaństwo przejęło z rabinicznego
judaizmu (Tambiah, 1990, s. 6-8). Na dobre utrwalił się on od IV w., gdy Imperium Rzymskie
zdominowało chrześcijaństwo. Wówczas wszystkie przejawy religijności niechrześcijańskiej uznano
za „demonizm”, „magię” albo „zabobon”. Por. Flint (1999). Według L. Blau, „zabobon to nic
innego jak wiara pokonanej religii” (cyt. w: Wypustek, 2001, s. 31). Chrześcijański Diabeł ma
wiele cech greckiego boga Pana.

�16

Jacek Sieradzan

wieku13, nie znajduje też miejsca wśród ludów tubylczych całego świata14.
Pełnił natomiast pewną rolę w polemikach okresu Reformacji15.
To, że podział na magię i religię jest dystynkcją późną, podkreślali liczni
autorzy, w tym R. i M. Waxowie (1963, s. 496). W starożytności religia i magia
były bowiem z sobą nierozdzielnie związane. Tak było w Sumerze16, Babilo­
nii17i u zachodnich Semitów (Fenicjan i Kananejczyków)18. Egipscy magowie
wespół z kapłanami rezydowali w tych samych świątyniach (Betz, 1996b,
s. XLVI), a do pierwotnej religii rzymskiej odnoszono pojęcie „religii magicz­
nej” (ang. magical religión)19. Według Waxów (1963): „dychotomia magia/re­
ligia nie przystaje do danych empirycznych” (s. 497). Autorzy ci sugerowali,
że „tradycyjne dychotomie naturalny/nadnaturalny, manipulacja/suplikacja,
oraz klasyfikacje magii jako ‘praktycznej’20, ‘niemoralnej’ czy jako ‘pseudo­
nauki’ — powinny zostać usunięte z naukowej literatury, przynajmniej tam,
gdzie służą one opisowi innych kultur” (s. 497). Wprowadzona przez orto­
13Jako płód umysłowości wiktoriańskiej utrzymywał się przynajmniej do II wojny światowej
(Smith, 1978a, s. 188; Glucklich, 1997, s. 221). Jeszcze w wydanej po raz pierwszy w 1937 książce
P. Radina (1957, s. 105-155) dwa rozdziały noszą tytuł Od magów do kapłanów (From Magi­
cians to Priestś).
14 Badacze często cytują słowa M.J. Herskovitsa (1967, s. 2.262), że „magia jest uważana za
integralną część systemu religijnego w Dahomeju”. Por. Goode (1949, s. 175) i Waxowie (1963,
s. 500). Fakt niemożności odróżnienia magii od religii oraz oddzielenia kompetencji kapłana i maga
u żyjących w lasach plemion indyjskich, powołując się na Crooke’a(1907, s. 247), Webster (1948,
s. 183) przypisał ich prymitywizmowi. W związku z tym teoretycy religii zostali zmuszeni do kon­
statacji: „W wielu społeczeństwach kompetencje religii i magii pokrywają się” (Stark, Bainbridge,
2000, s. 142). Tego samego zdania jest W. Kowalak (1982, s. 54). Ponadto, jak zauważył: „Jest
rzeczą niemożliwą określić, gdzie [na Nowej Gwinei — J.S. ] kończy się magia, a zaczyna religia”
(s. 59).
15Kiedy protestanci zarzucali „pogano-papistom”, czyli katolikom, „kompulsywne” i „auto­
matyczne”, a zatem „magiczne”, wykonywanie rytuałów, przeciwstawiali im swoją, nową, odro­
dzoną, a więc prawdziwie „religijną” religijność: „błagalną”, „wewnętrzną” i „etyczną” (Smith,
1978a, s. 188).
16„W powszechnej opinii one (= sumeryjskie inkantacje) przynależą raczej do magii niż reli­
gii, ale należy pamiętać, że różnicę między religią a magią można ściśle utrzymać wyłącznie na
papierze i że sumeryjskie inkantacje na ogół odwołują się do pomocy bogów”, są więc działania­
mi kultowymi o charakterze magiczno-religijnym (Ringgren, 1973, s. 34, podkr. J.S.).
17„Jest oczywiste, że sami Babilończycy nie czynili różnic między ‘religią’ a ‘magią’, takich,
jakie na swoich biurkach czynią współcześni historycy religii i że nawet nie kreślili wyraźnej linii
między tym, co racjonalne (medyczne), a irracjonalne (magiczne bądź religijne) (Ringgren, 1973,
s. 90-91, podkr. J.S. ). Wg M.-L. Thomsen (2001, s. 14): „praktyki magiczne w Mezopotamii nie
stały w opozycji do ‘oficjalnej’ religii. Nie były uważane za zabobonne ani zakazane. Nie wy­
śmiewano się z nich. Rytuały zwane ‘magicznymi’ stanowiły zwykły sposób postępowania z cho­
robą i nieszczęściem, oraz wszystkim tym, co zakłócało związki między ludźmi a bogiem”.
18Ringgren, 1973, s. 168-169; Aune, 1986, s. 213.
19Versnel, 1991, s. 179. G.W.F. Hegel w Wykładach z filozofii religii mówił o „religii magii”
Eskimosów (Cunningham, 1999, s. 5).
20Jeśli cytowane w tekście słowa i zdania zaznaczono cudzysłowami („”), oznacza to dosłow­
ny cytat, natomiast jeśli cytat obejmują apostrofy (” ), wskazuje to na dokonaną w nim zmianę
końcówek, co przy cytowaniu zdań i wyrazów polskich jest często niemożliwe do uniknięcia.

�O względności pojęć „magii” i „religii”

17

doksów chrześcijańskich klasyfikacja magii jako niemoralnej i bluźnierczej,
oraz traktowanie jej przez uczonych jako przesądu — jest w ich przekonaniu
nie do przyjęcia dla wnikliwych badaczy zagadnienia (s. 502). Jak zauważyli,
trudności ze zdefiniowaniem pojęcia magii sprawiły, że nawet tak skrupulat­
ny badacz jak Max Weber nigdy tego nie uczynił21.
Według E .V. Gallaghera (1982), w I wieku n.e. wiązano magię z ignoran­
tami i ludźmi niemoralnymi. Magów uważano za ludzi podejrzanych i bu­
dzących strach, którzy nie szanują przeszłości i zrywają z tradycją22, trakto­
wano ich więc jak rebeliantów, outsiderów i dewiantów. W tym ujęciu religia
jest moralna i akceptowalna społecznie, a magia — postrzegana jako niemo­
ralna, wywrotowa i destrukcyjna — nie jest akceptowana przez społeczeń­
stwo. Jej praktyką zajmują się jednostki wyalienowane, obcy oraz grupy lu­
dzi pogardzanych i lekceważonych (Braarvig, 1999, s. 52). Zarówno badacze
klasyczni (Lang, 1901, s. 46), jak i współcześni (Ewing, 1997, s. 153) do­
strzegają w magii ducha buntu i rebelii przeciw zastanemu status quo23. Nie
sposób nie zgodzić się z uwagą O. Petterssona (1957, s. 119), że „naukowa
debata nad relacją pomiędzy ‘magią’ i religiąto rozstrząsanie sztucznego pro­
blemu powstałego w wyniku definiowania religii wychodzącego od idealnego
wzorca chrześcijaństwa” (podkr. O.P.). Wszystko to, co nie licowało z tym wy­
idealizowanym wzorcem, określono mianem ‘magii’24. Jak zauważył R.L. Fow­
ler (1995, s. 12-13),, jeżeli granica oddzielająca magię od religii przy najlżej­
szym dotyku znika jak bańka mydlana, bezowocne wydaje się utrzymywanie
jakichkolwiek pretensji do oddzielania ich w teorii”. Także zdaniem G. Lucka
(1985, s. 5), poza nieobecnymi u maga świadomością ‘grzechu’ i modlitwami
błagalnymi — „nie ma zasadniczej różnicy między religią a magią”.
Jest też magia umiejętnością czy nawet sztuką bardziej konserwatywną od
religii25. Ta ostatnia zmienia się wraz z duchem czasu26. Dlatego nie sposób
21 Waxowie (1963, s. 501). Także według Garcia-Teijeiro (1993, s. 123) i Fowlera (1995, s. 2)
żadne definicje magii nie są zadowalające.
22 Ale nie z tradycją magii, ponieważ np. Betz (1982, s. 169) podkreślił ich zainteresowanie
zachowaniem tej tradycji, a Wierciński (1997, s. 107) uznał za maga tylko kogoś, „kto trudni się
magią profesjonalnie i jest przekaźnikiem jej tradycji”. Na tradycjonalizm magii zwrócił także
uwagę Wittgenstein (1998, s. 31): „istnieje postęp w nauce, ale nie ma go w magii”.
23 „Magia staje się bezsensowna, jeśli nie istnieje w opozycji do jakiegoś autorytetu, który jej
zabrania lub przynajmniej krzywo na nią patrzy. Musi istnieć jakaś forma ortodoksji religijnej,
przeciw której ona się wyodrębnia” (Dickie, 2001, s. 40).
24Warto zauważyć, że na ten artykuł powołał się A.A. Barb (1963), omawiający problem prze­
trwania magii w pierwszych wiekach chrześcijaństwa.
25 Tak jak król Egiptu Aha (zwany także Teti i Athotis) ok. 3000 p.n.e. starał się wywierać
wpływ na bogów za pomocą posiadanej przez siebie księgi, tak też w 3000 lat później mag helle­
nistyczny wzywał boga (Hulł, 1974, s. 27). Por. Papyri Graecae Magicae, 4, s. 236-239 (Betz,
1996a, s. 42).
26Wystarczy porównać np. pierwotne chrześcijaństwo do całkiem odeń różnego chrześcijań­
stwa współczesnego. Zasady magii pozostały zaś w znacznej mierze niezmienione do dziś. Jak

�18

Jacek Sieradzan

się nie zgodzie z klasykiem zagadnienia, który jeszcze w 1915 roku pisał:
„Nie ma systemu myśli ludzkiej, który w swoich niezmiennych, istotnych za­
sadach pozostałby bardziej prymitywny i, z tego powodu, bardziej kosmopo­
lityczny, bardziej dosłownie pozbawiony odróżniających go narodowych cech,
niż magia”27. Jeszcze w połowie lat 60. XX wieku para krytycznych badaczy
głosiła, że magia ,jest najstarszą profesją na świecie” (Campowie, 1970,
s. 10) i „matką religii” (s. 307).

O „magiczności” nauki

Według obiegowego poglądu, współcześnie „magia jest wypierana przez
naukę” (Stark, Bainbridge, 2000, s. 136). Badacze ci utrzymują, że postęp
„zmniejsza zapotrzebowanie na magię” (s. 346)28. Dokładna analiza zagad­
nienia pokazuje jednak, że jest inaczej. Na człowieku pierwotnym współczes­
na technika zrobiłaby wrażenie wielkiej magii, a współcześni uczeni wiel­
kich czarowników. Tak magia i religia, jak magia i technika wzajemnie się
przenikają (Moszyński, 1925, s. 246), a wytyczenie granic między nimi jest
praktycznie niemożliwe29. Niemożność ich rozdzielenia sprawiła, że E. Fromm
(2000, s. 139-140) pisał o naukowo-magicznym wymiarze religii. O tym, że
magię zbliża do nauki podobieństwo technologii, wspomniała R. Benedict
(1933, s. 40): „Magiajest w sposób istotny mechanistyezna; jest to manipula­
cja światem zewnętrznym za pomocą technik i formuł, które działają w spo­
sób automatyczny”30.

zobaczymy dalej, ponieważ techniki magiczne, z zaklęciami włącznie, były takie same 2000 lat
temu, jak są współcześnie, to — zakładając, że Jezus — jak głosił Morton Smith (1981) — fak­
tycznie był magiem — łatwiej porozumiałby się z Crowleyem czy LaVeyem niż z Ratzingerem
czy Barthem. Zarówno magowie żydowscy w czasach Jezusa, jak i członkowie Ordo Templis Orientis w XIX/XX w. (wśród nich Crowley), odwoływali się do Ezechiela, przywoływali anioła Metatrona, jako potężnego zaklęcia używali imion Boga (Elohim, Tetragrammaton i Adonai), a recyta­
cję kończyli słowem Amen. Por. tajemne rytuały O.T.O. wydane przez Zalewskiego (1992, s. 5-11).
27Ale nie sposób też zgodzić się z jego stwierdzeniem, wyrażonym nieco dalej, które przeczy
wyrażonemu powyżej konserwatyzmowi magii, że religia jest „ortodoksyjna”, a magia „heterodoksyjna” (Smith, 1915, s. 269).
28 O fałszywości tego twierdzenia przekonuje powstanie świata wirtualnego oraz zaintereso­
wanie, jakie towarzyszy powieściom i filmom Władca pierścieni, opowieściom o Harrym Potte­
rze czy filmowej trylogii Matrix.
29 Według Cavendisha (1977, s. 1-2), w potocznym mniemaniu religia polega na czci, nauka
na wyjaśnianiu, a magia na dominacji i nakazie, ale w praktyce życiowej granice między nimi są
często zamazane. Jak się okaże, również magowie oddawali cześć i modlili się do bogów, a sami
bogowie w praktyce często stosowali metody magiczne, nie wyłączając tzw. „czarnej” magii.
30Zdaniem J. Cazeneuve, religia jest nakierowana na cele zewnętrzne, a magia na wewnętrzną
moc (Sociologie du rite, PUF, 1971, cyt. w: Maisonneuve, 1995, s. 21). O magii jako związanej
z manipulacją pisał też ostatnio Meslin (2002, s. 2012).

�O względności pojęć „magii” i „religii”

19

W podobny sposób —-jak głoszą niektórzy — magia przeszła w naukę. Po­
wołując się na klasyków zagadnienia, L. Thomdike31 i F. Yates32, J.B. Russell
pisał, że „źródła nauki tkwią w magii i że większość wielkich uczonych śred­
niowiecza i nieco późniejszych okresów była także magami” (2003, s. 13). Do­
dał, że zarówno magię, jak i naukę cechuje pogląd o jedności kosmosu i współ­
zależności wszystkich jego elementów. Zdaniem P. Feyerabenda, współczesna,
zachodnia (materialistyczna!) nauka to po prostu kolejna denominacja, która
— równie silnie jak ostoje religijnego dogmatyzmu — broni się przed napły­
wem nowych idei: „nauka jest o wiele bliższa mitom, niż godzi się to uznać
jakakolwiek filozofia naukowa”. Jest ona „najbardziej współczesną, najbar­
dziej agresywną i najbardziej dogmatyczną instytucją religijną” (1975, s. 295).
Także M. Buchowski (1986, s. 111) dostrzegł w niektórych koncepcjach światopoglądowo-waloryzacyjnych „przejawy myślenia magicznego”33.
Ponadto magia — poza tym, że rozładowywała stresy i napięcia w ciele —
przyczyniła się do rozwoju nauki i techniki, ponieważ „wzmacniała i posze­
rzała u człowieka poczucie jego panowania nad otoczeniem” (Wierciński,
1997, s. 109). Magia nie jest pseudonauką, jak utrzymywał Frazer i jak dzi­
siaj jeszcze głoszą niektórzy badacze postfrezerowscy34. Już ponad 60 lat temu
Cassirer trafnie zauważył: „Magia nie jest rodzajem nauki czy pseudonauką”
(1971, s. 169). Zdaniem Buchowskiego: „Nietrafna jest (...) Frazerowska kon­
cepcja magii jako wstępnej, błędnej formy nauki; magia i nauka bowiem są to
dwa równoległe sposoby poznania wymagające tego samego typu obserwacji
zmysłowych, różniące się nie swą istotą, lecz typem zjawisk, jakich dotyczą”
(1986, s. 54). W świetle tego różnice między magią a nauką, jakie wyszczegól­
nił Swienko (1983, s. 37), tracą znaczenie35. W opinii Kieckhefera (2001), współ­
czesna technika jest swego rodzaju zsekularyzowanąmagią (s. 196-199), a sama
magia służy za pośredniczkę między religią a nauką i techniką (s. 114). Zda­
niem klasyka antropologii strukturalnej włączenie światła przełącznikiem, to
w istocie akt magiczny, nowożytna „technomagia” (Leach, 1986, s. 32). Z tym,

31 Por. L. Thomdike, A History o f Magic and Experimental Science during the First Thirteen
Centuries o f our Era, vol. 1-8, Macmillan Company, New York 1923-1958.
32 Źródeł współczesnej nauki F. Yates (1964) doszukiwała się w renesansowej magii i hermetyzmie (s. 145-156). Odkrycie tradycji hermetycznej w renesansie „stymulowało rozwój auten­
tycznej nauki” (s. 450). Przywołała m.in. postać J. Dee, „który był magiem, ale chrześcijańskim,
a także autentycznym naukowcem, mającym autentyczne zrozumienie teorii kopemikańskiej”
(s. 188).
33 Por. też Kmita, 1989.
34Braarving (1999, s. 53) wspomniał o uczonych głoszących, że religia (oraz nauka) są „praw­
dziwe”, a magia jest „nieprawdziwa”. Jeszcze socjolodzy religii Stark i Bainbridge (2000, s. 60)
utrzymują, że pierwotna magiczna pseudonauka przekształciła się w religię.
35 Według niego magia wyrasta z tradycji, jest irracjonalna, antyempiryczna i dostępna tylko
dla wtajemniczonych, natomiast nauka jest empiryczna, ponieważ oparta na znajomości praw przy­
rody i otwarta dla każdego.

�20

Jacek Sieradzan

że współczesna nauka jest rodzajem magii, zgadzają się też przedstawiciele
tantrajany, uznawanej za buddyzm magiczny36: Dalajlama37 oraz Chögyam
Trungpa (2002, s. 97-100); ten drugi pisał o magii codzienności, odkrywanej
dzięki pełnemu doświadczaniu świata. J.-A. Rony (1993, s. 82) podkreślił ezoteryzm nauki, będący też, według Wiercińskiego (1997, s. 108), cechą magii.
Łącznikiem między nauką a magią jest koncepcja mana. Według Maussa
i Huberta (1973, s. 152), cała koncepcja magii opiera się na pojęciu mana38. Po­
gląd ten znalazł poparcie w przemyśleniach i badaniach innych uczonych: R.R.
Maretta39, B.L. Whorfa40, P. Radina41, E. Norbecka (1961, s. 38-39), A. Wierciń­
skiego42 i W. Sedlaka43. W opinii C. Levi-Straussa (1973) kategoria mana ma
charakter liminalny (LV)44, a ponadto: „Pojęcie mana należy nie do porządku
rzeczywistości, lecz do porządku myśli” (III).
Świat nie został więc „odczarowany” (niem. Entzauberung znaczy dosłow­
nie „usunąć magię”), jak mniemał Max Weber (1984, s. 137), ale nadal pozo­
36 Tantrajanę nazwał buddyzmem magicznym zarówno uczony (Schayer, 1938, s. 2 4 5 -2 4 7 ),
jak i praktykujący buddysta (Sangharakszita, 2002, s. 368,454).
37 „Widzimy, jak system, który uważa się za naukowy i stara się nie uznawać niczego, co nie
jest faktem wypływającym z doświadczenia, wkracza w tak zwany wymiar magiczny czy nadnatu­
ralny. Rzeczą niemożliwą i zresztą absurdalną byłoby oddzielanie jednego od drugiego. Wszyst­
ko — od najgłębszej analizy po najbardziej naiwne wierzenie — przynależy do tej samej struktu­
ry i każda najdrobniejsza cząstka doktryny objaśnia jednocześnie wszystkie pozostałe” (Dalajlama,
1998, s. 127-128).
38W swoim klasycznym eseju pogląd ten zakwestionował Malinowski (1990, s. 431-432), ale
jego argumentacja jest nieprzekonywająca choćby dlatego, że wcześniej w tym samym dziele na­
zwał mana istotą magii (s. 372). Także w Ogrodach koralowych i ich magii konstatował coś wręcz
przeciwnego: „Każda ceremonia magiczna to, w swej istocie, manipulacja maną” (Malinowski,
1966, s. 68). Potem Eliade ( 1966, s. 28-29) zgłosił zastrzeżenia do teorii, według której mana to
magiczna siła bezosobowa typowa dla wszystkich ludów. Jednak jego słowa są wyłącznie polemi­
ką z teorią Frazera o magii jako pierwotnej formie rozwoju wszystkich religii.
39R.R. Marett (1909, s. 127) wspomniał traumaturgiczną rolę mana.
40 B.L. Whorf (1982, s. 336) w artykule opublikowanym pierwotnie w „The Theosophist”
(1940, nr 1), pisał o mantrze jako mocy zmieniającej porządek świata: „Na poziomie elementar­
nym mantram to tyle co zaklęcie prymitywnej magii, jakie spotykamy we wszelkich pierwotnych
kulturach. Przy przejściu na wyższy szczebel pojęcie to zmienia się i nabiera sensu intelektualne­
go, odnosząc się do wewnętrznego powinowactwa między językiem a strukturą kosmosu, (...)
Mantram sprawia, że ludzki organizm zaczyna przekazywać, kontrolować, wzmagać owe tysiąc­
krotne siły, jakie normalnie transmituje z niedostrzegalnie słabą intensywnością”.
41 Według Radina (1957, s. 27 5 ), mana to „magiczna moc”.
42 Według Wiercińskiego (1997, s. 106), nośnikiem słów i mantr języka magów na odległość
są „drgania mana”.
43 Choć Sedlak (1979, s. 483) nie odwołuje się bezpośrednio do mana, to uznawana przez
niego za przekaźnik informacji fala elektromagnetyczna ma wiele cech mana. Co więcej, według
niego jest ona nośnikiem wszelkiego życia: „Życie byłoby więc przenoszącą się falą elektroma­
gnetyczną w molekularnej sieci produkowanej metabolicznie i wstrząsanej ustawicznie faląkwantowoakustyczną”.
44 Choć Lévi-Strauss (1973, s. LV) nie użył terminu „liminalny”, który wprowadził dopiero
Turner, to jednak zauważył, że mana reprezentuje sob^płynne znaczenie, czyli właśnie liminalność.

�O względności pojęć „magii” i „religii”

21

staje „zaczarowany”, jak był w średniowieczu, ale w inny sposób; magów
i innych specjalistów od sacrum zastąpili inżynierowie i technicy, nowożytni
technolodzy sacrum45. W opinii G. Ritzera (2001, s. 124) nawet to, co wydaje
się dogłębnie racjonalne (np. konsumpcja), ma w istocie charakter magiczny.
W średniowieczu magia naturalna (zwana również „białą”) była uważana za
naukę, a magia demoniczna (czyli „czarna”) za zniekształconą formę religii.
Tego typu poglądy głosili nawet autorzy kościelni, w tym św. Albert Wielki
(ok. 1193-1280), największy erudyta średniowiecza, autor szeregu dzieł
0 magii (Kieckhefer, 2001, s. 29-32). W tym ujęciu magia to po prostu inny,
nie mniej skomplikowany rodzaj techniki, z tym, że polem działalności maga
nie jest laboratorium znajdujące się na zewnątrz niego, lecz w nim samym46.
Wskutek tego np. we współczesnych laboratoriach filmowych świeccy tech­
nolodzy tworzą magię kina. Ich praca —■podobnie jak praca średniowiecz­
nych alchemików — pozostaje równie niezrozumiała dla większości popula­
cji, jak była nią (i jest) działalność magów, choć nie wiąże się z tym społeczny
ostracyzm, ani kary za nieskuteczność przeprowadzanych operacji. Każde od­
krycie naukowe można wykorzystać w celach pozytywnych (co upodabnia
go do magii naturalnej), albo w destruktywnych (co kojarzy go z magią de­
moniczną, „czarną”). Widziana z tej perspektywy magia biała wspomaga po­
stęp, a magia „czarna” go powstrzymuje47. Nauka zaś wciąż jest tak samo
tajemnicza dla przeciętnego człowieka jak działalność maga czy czarownika,
a to, co on „odkrywa”, często również stanowi skutek mniej lub bardziej po­
bożnych życzeń, ponieważ dane bywają naciągane48. Według E. Davisa (2002):
„Nauka zastąpiła pewną część magii, rozszerzając jednocześnie jej marzenia
1cele za pomocą środków technicznych. Elektryczność, szybki transport, ra­
dio i telewizja, samolot i komputer wcieliły jedynie w życie to, co najpierw
obiecywała osiągnąć magia” (s. 54). „Technologie te są dosłowną realizacją
wirtualnych projektów alchemików i czarowników dawniejszych epok. Ma­
gia jest podświadomością techniki, jej własnym, pozaracjonalnym czasem”

45 Według Webera (1984, s. 137-138), „odczarowanie świata” zbiegło się z przejściem od
kontemplacji, będącej wyznacznikiem religijności średniowiecznej, do aktywizmu; innymi słowy,
„czystego mistyka”, który służy tylko samemu sobie, zastąpił mag, a w istocie służący innym
technik/technolog, ponieważ nastawiony na twórcze przekształcanie świata.
46 Według Wiercińskiego (1997, s. 109), między magią a techniką istnieją trojakie różnice:
rodzaju (magia to rzemiosło, a technika to nauka), skali (małe energie maga versus wielkie ener­
gie techniki) i czasu (mag wytwarza rzecz nagle, a technika potrzebuje czasu).
47Por. interesujące uwagi Webstera (1992, s. 77) o magii naturalnej („duchowej”) i demonicz­
nej. Jego zdaniem rozwój nauki w XVII w. wyparł tylko drugą z nich, natomiast pierwsza uległa
powolnej transformacji w naukę. Inny pogląd na tę sprawę prezentuje teoretyk śmierci rzeczywi­
stości, według którego media „to czarna magia, która stała się magiąjedyną” (Baudrillard, 2001,
s. 46).
48 O tajemniczości i względności niektórych odkryć w fizyce oraz związanej z tym nieuczci­
wości uczonych wspomniał Fulford (1996, s. 9).

�22

Jacek Sieradzan

(s, 55). „Logika techniki stała się niewidzialna — w dosłownym sensie okul­
tystyczna. Bez znajomości specjalnego kodu wszystko jest tajemnicą. A nikt
już nie zna wszystkich kodów” (s. 232, podkr. E.D.).

Krytyka klasycznych koncepcji magii i religii

Wątpliwości, które w kwestii magii i religii ujawniają badacze współcze­
śni, nie mieli XIX-wieczni ewolucjoniści, dla których wszystko było oczy­
wiste49. Żyli w doskonale przewidywalnym, zrozumiałym świecie, w którym
magia była prymitywną poprzedniczką religii, sposobem eksplikacji zjawisk
typowym dla nieoświeconego dzikusa. Nikt nie podejrzewał, tak jak czynią
to uczeni współcześni, że odkrycie wzajemnych związków magii i religii może
być równie niemożliwe, jak stwierdzenie, co było pierwsze: „ortodoksja” czy
„herezja”, albo kura czy jajko?
Według E. Tylora (1896, s. 107), magia to przeżytek i ułuda, twór ludzi
„na niskim poziomie umysłowym”, wynik błędu logicznego, polegającego
na niezrozumieniu związku zachodzącego między przyczyną a skutkiem, re­
zultat narzucania związku istniejącego w umyśle na rzeczywistość empirycz­
ną. Przez wiele lat akceptowano poglądy klasyka magizmu J. Frazera (1978).
Według niego magia to pierwotny, fałszywy pogląd na świat, który — zgod­
nie z jego ewolucjonistyczną wizją — został z czasem zastąpiony przez na­
ukę i religię. To one bowiem, a nie magia, dają właściwą percepcję świata
(s. 70-79)50. O ile magia — ‘bękarcia siostra nauki’ (s. 70) — ma polegać na
wierze człowieka w możliwość wpłynięcia na bóstwa poprzez wykonywanie
rytuałów magicznych, to istota religii zawiera się w zjednywaniu sobie przy­
chylności bóstw poprzez wiarę, modlitwę i wykonywanie „odpowiednich prak­
tyk” (s. 71). Jak Frazer głosił, że magia poprzedzała religię, tak B. Malinowski
(1990, s. 443) — który często poddawał krytyce poglądy Frazera — w zgodzie
z nim stwierdził, że mag (u niego czarownik) poprzedzał kapłana51. Poglądy
Frazera w kwestii magii doczekały się słusznej krytyki52.
49XX wiek w nauce zaczął się od publikacji w 1905 roku artykułu A. Einsteina o szczególnej
teorii względności. Einstein wyszedł od jedynego problemu, z którym nie mogła sobie poradzić
fizyka XIX wieku, a mianowicie promieniowania ciała doskonale czarnego. I wywołał rewolucję,
która trwa w nauce do dziś.
50Pogląd o magu („czarowniku”) jako poprzedniku naukowca podtrzymywali Mauss i Hubert
(1973, s. 100): „magia (...) jest nieraz uczona, jeśli nie prawdziwie naukowa”. Według nich ma­
gowie to historycznie pierwsi znawcy trucizn, chirurdzy i metalurdzy.
51 Już F. Nietzsche (1984, s. 131) pisał, że „czarownik jest starszy od kapłana” (§ 111).
52 Np. E. Cassirer (1971, s, 168) odrzucił pogląd Frazera, że po wieku magii nastąpił wiek
religii. Według niego, człowiek wprawdzie „był początkowo homo magus, ale od epoki magii
przeszedł do epoki techniki i stał się homo f a b e r współcześnie jednak łączy w sobie obie te
tendencje (Cassirer, 1946, s. 281). Z kolei Wittgenstein (1998) pisał, że Frazer traktuje tubylców

�O względności pojęć „magii” i „religii”

23

Współcześnie chyba tylko M. Buchowski (1986), mimo zastrzeżeń kiero­
wanych pod adresem Frazera (s. 13-14), podtrzymuje jego pogląd, „iż magia
poprzedzała genetycznie religię” (s. 14, 68, p. 2). Buchowski (1993) postuluje
istnienie klasycznej formy magii (s. 24). W jego przekonaniu „świadomość
pierwszych historycznie społeczeństw była właśnie świadomością magiczną
w jej ‘czystej’ postaci” (s. 37). W obrębie pierwotnej „kultury magicznej
wszystko (...) jest w pewnym sensie obrzedem i zarazem nic obrzędem nie
jest” (s. 102). Mimo iż zdaje sobie sprawę ze spekulacyjnego charakteru tych
założeń53, uważa, że po fazie magii nastała faza religii, która w końcu — na
zachodzie Europy — przeszła w epokę filozoficzno-metafizyczną (s. 27)54.
E. Durkheim (1990, s. 348) uważał, że było dokładnie na odwrót, że to
„magia zrodziła się z religii”. Z kolei Wierciński (1997, s. 107) wyraził opi­
nię, że „magia zrodziła się wraz z szamanizmem”, czyli obie od zawsze współ­
istniały obok siebie. Badacz magii antycznej F. Graf (1997, s. 34) uważa, że
magia i religia (przynajmniej w starożytnej Grecji) wyłoniły się z jednej ja­
kości, którą nazwał „pierwotną jednością-— religią”. Do tej drugiej zaliczył
„misteria bachiczne, ekstatyczne kulty prywatne, oczyszczenia i wrogie czarostwo”. Analogiczną opinię wyraził niemal pół wieku wcześniej Edwin Smith
(1952b, s. 34). Jego zdaniem powinno się w ogóle przestać używać słowa
„magia”. Zamiast niego „powinniśmy raczej mówić o różnych poziomach lub
etapach czy też fazach religii”55.

jak szaleńców, upowszechniających fałszywy obraz rzeczywistości (s. 31). Zarzucił mu prostac­
two i niezrozumienie tubylczych wizji świata: „Frazer jest dzikusem w znacznie wyższym stopniu
niż większość jego dzikusów; oni bowiem nie byliby tak dalecy od zrozumienia jakiegoś ducho­
wego zagadnienia jak Anglik dwudziestego wieku. Jego wyjaśnienia pierwotnych praktyk są bar­
dziej prostackie niż sens samych tych praktyk” (22, podkr. L.W.).
53 Buchowski (1993, s. 38) pisze: „Przyznać trzeba, że etnografia nie dostarcza jednoznacz­
nych materiałów zaświadczających istnienie grup odpowiadających w pełni postulowanemu przez
nas jednosektorowemu typowi praktyki społecznej. (...) Fazę tę [przejścia od natury do kultury
— podkr. J.S. ] możemy sobie wyobrazić jedynie w sposób czysto teoretyczny" (podkr. J.S. ).
54Według Buchowskiego (1993) sama magia także miała ewoluować: od magii prapierwotnej
(s. 38-39) przeszła w klasyczną (pierwotną); ta zaś w prymamą i profesjonalną (s. 56). Kwestia
nomenklatury jest oczywiście umowna i stosowanie pojęć magii, religii i nauki jest arbitralne.
Stan kultury, którą proponuje on po prostu określić jako magiczną, jest stanem świadomości,
w którym sensy techniczne i symboliczne nie są odróżniane w sposób, w jaki czynimy to w kultu­
rze nowożytnej. Nie jest to więc ani „religia”, ani „magia”, ani „nauka” w potocznym (ogólnie
przyjmowanym na gruncie judeochrześcijańskiej tradycji religioznawczej)'rozumieniu tych słów.
M. Buchowski nadaje więc pojęciu magii znaczenie, które w pewnym sensie — trudno nam to
sobie wyobrazić — zawiera w sobie coś, co my postrzegamy i jako religię, i jako „naukę",
W gruncie rzeczy znosi owe tradycyjne pojęcia.
55 Także według holenderskiego uczonego Van Baala (1963), magia jest zjawiskiem religij­
nym, a psychoanalityk R, Moneya-Kyrle (1939, s. 102) uważał ją za źródło religii, rytuału i mo­
dlitwy.

�24

Jacek Sieradzan

Współcześnie zakwestionowano sztywny podział praktyk kultowych na
magiczne i religijne. Według Maussa i Huberta (1973): „Nie ma żadnego nie­
mal obrzędu religijnego, który by nie miał swojego odpowiednika w magii”
(s. 115). Mimo pozornego chaosu i rozmaitości działań magicznych, tworzą
one spójny i harmonijny obraz świata56. Podobnie jak religia: „Magia jest
z definicji — przedmiotem wiary” (s. 122). W ślad za Frazerem (1978, s. 38-39),
Mauss i Hubert (1973, s. 5) za magiczne uznali „wszystkie obrzędy sympa­
tyczne”, które cechuje powtarzalność (s. 12). By jednak powtarzalności ob­
rzędów religijnych nie kojarzono z magią, stwierdzili, że magiczny jest „każ­
dy obrzęd, który nie jest częścią jakiegoś zorganizowanego kultu, obrzęd
prywatny57, sekretny, tajemny i zbliżający się ku granicy, jaką stanowi ob­
rzęd zakazany” (s. 21). Gdyby ta definicja była słuszna, to pustelnik chrześci­
jański czy jogin praktykujący na odosobnieniu (na pustyni albo w górskiej
jaskini) byłby magiem, o ile nie brałby udziału w zorganizowanym kulcie58.
Ich definicja magii jako złożonej „z trzech elementów: wykonawcy, działa­
nia i wyobrażenia” (s. 12), jest tak ogólna i nieprecyzyjna, że — mimo po­
wyższego zastrzeżenia dotyczącego tajności rytuału — w pojęcie wykonaw­
cy, którego nazywają czarownikiem, równie dobrze można wtłoczyć nie tylko
maga czy szamana, ale również kapłana zorganizowanej religii.
B. Malinowski (1990) zakwestionował pogląd Frazera głoszący, że magia
jest próbą kontrolowania natury przez ludy pierwotne. Odkrył, że Trobriandczycy są dobrze zaznajomieni z prawami natury, a magię stosują tylko w sy­
tuacjach wyjątkowych, których nie są w stanie racjonalnie wyjaśnić. Wykony­
wane przez nich rytuały magiczne spełniają funkcję czysto psychologiczną. Jego
zdaniem różnica między magią a religią u ludów pierwotnych zasadza się na
tym, że magia to zbiór praktycznych czynności wykonywanych przez specjali­
stów i służących osiągnięciu przyszłych celów, natomiast religia udziela odpo­
wiedzi na zasadnicze sprawy ludzkiej egzystencji, jest celem samym w sobie,
będąc domeną inicjowanych, czyli wszystkich członków plemienia (s. 442-444).
„Podobieństwo magii do nauki wyraża się w tym, że ma ona zawsze określo­
56Natomiast według Wiercińskiego (1997, s. 108): „magia nie wytworzyła (...) zintegrowane­
go modelu świata”.
57 J. Assman (1997) stwierdził, że o ile teologię można określić jako „rodzaj dyskursu, które­
go temat jest dokładnie zdefiniowany, ale jego funkcja pozostaje raczej otwarta”, to w magii,
przeciwnie, temat jest otwarty, a jej funkcja jest dokładnie określona (s. 2). Zatem magia to „reli­
gia zastosowana do sfery domowej” (s. 3).
58 Gdyby za dobrą monetę przyjąć tego typu definicję, to niemal każdego chrześcijańskiego
ojca pustyni należałoby uznać za maga, zważywszy choćby na obecność w ich hagiografiach licz­
nych wątków magicznych. Warto też przypomnieć, że wielu z nich nigdy nie było w kościele.
Zatem ich asceza — zgodnie z tą definicją— miała charakter magiczny. Por. np. uwagi S. Czar­
nowskiego (1956, s. 58) o ascezie Patryka (s. 385/95-461), najsławniejszego świętego irlandz­
kiego, która miała, według niego, „charakter postu magicznego”, czyli magicznego obrzędu, uży­
tego „przeciw niebu, aby wymóc na nim ustępstwa”.

�O względności pojęć „magii” i „religii”

25

ny cel” (s. 440). W innej pracy stwierdził: „Magia nie jest techniką i nigdy nie
przenika do dziedziny wiedzy empirycznej i osiągnięć umysłowych. Istnieje
odrębna sfera fachowej działalności praktycznej opartej na wiedzy i do tej sfe­
ry magia nigdy nie wkracza. Magia związana jest ze sferą nieujarzmionych sił,
trafu, wypadków, szkód powodowanych przez rdzę i szkodniki, z którymi isto­
ty ludzkie nie potrafią się uporać, lecz stwierdzenia, że powodem wszystkich
tych nieszczęść, klęsk i wypadków jest zawsze magiczne oddziaływanie czło­
wieka, że wywołuje je zawsze ludzka złośliwość, nie potrafię, niestety, w pełni
uzasadnić” (Malinowski, 1986, s. 669-670).
Z kolei w myśl koncepcji wczesnego L. Levy-Bruhla (1992, s. 104, 139,
419), magia ma na celu wprowadzenie człowieka pierwotnego w stan mi­
stycznej ekstazy, ta zaś ma charakter prelogiczny i j est j ego j edyną rzeczywi­
stością. Ten pogląd, choć został poddany słusznej krytyce, w tym również
przez późnego Levy-Bruhla59, nie do końca jest fałszywy. Również dla współ­
cześnie żyjącego człowieka religijnego wszystko jest znakiem czy wręcz na­
macalną obecnością bóstwa, w które wierzy60.
Ci badacze, którzy podkreślają różnice między magią i religią, zazwyczaj,
świadomie bądź nie, odwołują się do — dawno zarzuconej przez antropolo­
gów — Frazerowskiej dychotomii między nimi (Graf, 1991, s. 188), wedle
której człowiek religijny prosi61 i błaga w modlitwie niedosiężne dlań, trans­
cendentne bóstwo o zbawienie, łaskę itp., a jego obrzędy są oparte na symbo­
lice. Mag zaś, przeciwnie, używając zaklęć i przedmiotów magicznych, żąda,
manipuluje i wymusza62na bóstwach, może się też z nimi układać i targować,
ponieważ, nierzadko, pozostaje z nimi w komitywie i na przyjacielskiej stopie.
Bywa jednak i tak, że w razie nagłej potrzeby mag i/albo kapłan traktuje bó­

59 Zob. zapis z notatnika Levy-Bruhla ( 1975, s. 104) z 31 sierpnia 1938.
60Wskutek tego zaliczenie przez Mrozek-Dumanowską ( 1990, s. 108) do magicznych takich
mchów jak Hare Kriszna czy zielonoświątkowcy nie jest nadużyciem, pod warunkiem, że zaliczy
się do nich przedstawicieli wszystkich ruchów ekstatyczno-transowych, od szamanów począw­
szy, a skończywszy np. na chasydach.
61Według Moszyńskiego ( 1925, s. 248), istotą religii jest „stosunek prośby i podporządkowa­
nia” swojej woli obiektowi pozaludzkiemu.
62O tym, że magia wiąże się z kompulsją, czyli przymusem, pisał już Bultmann ( 1963, s. 210),
komentując opis egzorcyzmu w Mk 5, 1- 21 : „opowieść została zaciemniona wskutek pominięcia
elementu przymusu, który egzorcysta użył do odkrycia imienia w momencie, kiedy opowieść za­
stosowano do Jezusa”. Użycie amuletu boga pogańskiego jest dla chrześcijanina magią, ale zasto­
sowanie krucyfiksu w celach leczniczych — to dlań religia (Versnel, 1991, s. 189). Amulet ku­
piony na bazarze przez ‘zabobonną’ osobę jest dla katolika przejawem magii, a pojemnik
z uzdrawiającą wodą ze źródła bijącego przy sanktuarium Maryjnym będzie dlań relikwią (Wypu­
stek, 2001, s. 31). Racjonalista uzna oba za przejawy magii, ponieważ oba mają taki sam skład
chemiczny (Yersnel, 1991, s. 190), a różnica między nimi polega wyłącznie na typie „użytego
znaku” (Piekarczyk, 1968, s. 336). Katolik może uznać plemienny obrzęd uzdrawiania za prze­
sąd, ale oburzy się, gdy takiego słowa użyje się wobec kościelnego egzorcyzmu. Ale •— zdaniem
Fowlera ( 1995, s. 20) — w takim przypadku protestant się nie oburzy.

�25

Jacek Sieradzan

stwo jak swego niewolnika63. Według Riversa (1924, s. 4), o ile magia zależy
od „własnej mocy” maga, to religia „zależy od jakiejś wyższej mocy”. Mag
chce zyskać kontrolę nad naturą i nad tym, co uważa za nadnaturalne, a czło­
wiek religijny wykazuje „zaufanie do ponadludzkiej boskiej mocy”64. W myśl
poglądów tych badaczy, magia to „instrumentalna manipulacja”, a religia „oso­
bowa suplikacja” (Versnel, 1991, s. 178). W religii mamy do czynienia z po­
stawą uległości, a w magii z mentalnością przymusu (ang. coercive; Braarvig,
1999, s. 52). Nathanowi Söderblomowi, który analizował stosunek magii
i religii z perspektywy duchownego protestanckiego, wydawało się, że mag
polega na własnej mocy, którą uważa za nieograniczoną, a człowiek religijny
czuje lęk przed wyższą, boską mocą (Ehnmark, 1956, s. 5-6). W tej optyce
magia jest świecka, a religia sakralna (Hammond, 1970, s. 1349).
W ostatnich latach podano w wątpliwość tego typu sztuczne podziały. Fow­
ler (1995, s. 20-21) zakwestionował rozróżnienie na magię, jako związaną
z kompulsją, i religię, jako suplikację bóstwa, ponieważ 1. magowie również
mają swoją teologię; 2. religia również wykorzystuje elementy tego, co zwy­
kle określa się mianem „magii”; 3. istnieją prywatne i indywidualne akty re­
ligijne, a z drugiej strony, 4. magię można odnaleźć także w publicznie wyko­
nywanych rytach, np. tam, gdzie stosuje się lalki wudu. Rozróżnienie na religię
jako formę błagania i magii jako formy przymusu, Glücklich (1997, s. 221)
uznał za „najgorszy błąd”, który przestał mieć znaczenie po pojawieniu się
symbolicznych interpretacji magii i religii65.
Większość dawnych analiz magii i religii odwoływało się do klasycznego,
acz przestarzałego i mocno krytykowanego, Durkheimowskiego66rozróżnienia
religii jako kościelnej wspólnoty nie tylko kapłanów, ale i wyznawców, oraz
magii, która zna wyłącznie zrzeszenia magów (czarowników, czarownic itp.)67.
W tym ujęciu religia ma charakter społeczny68, oficjalny (Mauss, Hubert, 1973,
s. 20), grupowy (Mrozek-Dumanowska, 1990, s. 33), a magia indywidualny69,

63 „Kapłani songhajscy, gdy pragną czegoś od istot nadprzyrodzonych, zwracają się do nich
z modlitwami zaczynającymi się od słów: ‘wierzę’, ‘błagam’, ‘proszę’, ale w przypadku koniecz­
ności natychmiast zmieniają ton wypowiedzi obrzędowych: zwracają się do istot nadprzyrodzo­
nych jak do równych sobie lub nawet przemawiają do nich jak panowie do swych niewolników”
(J. Rouch, La religion et la magie Songhay, Paris 1960, s. 263-264, cyt. w: Piccaluga, 1971,
s. 10).
64 Swienko, 1983, s. 34. Por. Webster, 1948, s. 181-182.
63 Chodzi głównie o prace V. Turnera i C. Geertza.
“ Zdaniem Waxów (1963, s. 497), badacz ten przeniósł i zastosował do badań naukowych
wczesnochrześcijański podział na „naszą”, „dobrą” religię (wiarę) i ich „złą”, „szkodliwą” magię.
Zarówno kościół chrześcijański, jak i Durkheim nigdy nie stwierdzili, że magia „nie działa”; utrzy­
mywali tylko, że to, co jest magią, jest z założenia złe i demoniczne.
67 Durkheim, 1990, s. 39-^t0; Mauss, Hubert, 1973, s. 51; Weber, 2002, s. 335.
68 Durkheim, 1990, s. 37-41; Wypustek, 2001, s. 28.
69 Durkheim, 1990, s. 39; Wypustek, 2001, s. 28.

�O względności pojęć „magii” i „religii”

27

aspołeczny70, a niekiedy antyreligijny71. Ponieważ jej istnienia nie sankcjonują
dominujące instytucje religijne, jest dewiacją72. „Religia jest obecna w społe­
czeństwie dzięki stabilnym i silnym organizacjom, magia opiera się natomiast
jedynie na przelotnych i instrumentalnych wymianach między magiem a klien­
tem” (Stark, Bainbridge, 2000, s. 138-139). Zdaniem wielu badaczy z magią
wiąże się konkretny, indywidualny cel73, a religia jest celem samym w sobie,
ponieważ udziela odpowiedzi na podstawowe pytania ludzkiej egzystencji74.
Religia ma mieć cel kolektywny lub osobisty, ale soteriołogiczny, a więc pozaświatowy, magia zaś osobisty, pragmatyczny i światowy (Braarvig, 1999, s. 52).
Wnioski te wszelako łatwo zakwestionować. Jest tak z co najmniej dwóch
powodów: 1. Ich przyjęcie prowadzi do powstania absurdalnej alternatywy: albo
ceremonie kościołów mająjakiś cel i wtedy nie różnią się od magii, albo żad­
nego celu nie mają i wtedy sąreligią; 2. Szamani bądź czarownicy często peł­
nią również funkcje kapłanów i z reguły pracują na rzecz wspólnoty75, a ich
działalność często również (błędnie) można uznać za magię, a nie religię76. Po­
nadto podkreślano, że magia obiecuje wyleczenie z konkretnej choroby lub
zapewnienie ochrony przed negatywnymi wpływami, zaś religia obiecuje zba­
wienie jako dogłębną przemianę i ostateczne wyzwolenie od wszelkich proble­
70Magowie nie przyczyniają się do wzrostu społecznej solidarności jako osoby nastawione na
spełnianie doraźnych, utylitarnych celów, np. wyleczenia z choroby czy przywabienia partnera
miłosnego itp. (M alinow ski, 1990, s. 440; Versnel 1991, s. 178; Stark, Bainbridge, 2000, s. 59;
Wypustek, 2001, s. 27).
71 Mauss, Hubert, 1973, s. 20. Ale np. Malinowski (1990, s. 413) zauważył, że również religia
miewa charakter indywidualny, a psychoanalityk G. Róheim (1955, s. 226-227) podkreślił wspól­
notowy charakter działań maga, przeciwstawiając temu samotność psychotyka. Podobnie Webster
(1948, s. 55), który zdefiniował magię jako „uznanie istnienia mocy tajemnej”, dodał, że magię
cechuje „wykorzystanie tej mocy dla celów publicznych bądź prywatnych”.
72 Według Aune’a (1986, s. 214): „taka religijna dewiacja jest magiczna tylko wtedy, kiedy
osiągnięcie celów przypuszczalnie gwarantuje udział nadnaturalnych mocy”. Por. Aune (1980,
s. 1515); Versnel (1991, s. 179); Wypustek (200l,s . 27).
73 Według Crowleya (1998, s. 17), który sam był praktykującym magiem, magia ,jest nauką
i sztuką powodowania zmiany zgodnie ze swoją wolą. (...) Każde intencjonalne działanie jest
Działaniem Magicznym” (s. 18).
74Ten sposób myślenia o religii i magii reprezentował też Malinowski (1990, s. 442), a za nim
Mrozek-Dumanowska (1990, s. 30), Versnel (1991, s. 178), Stark, Bainbridge (2000, s. 59)
i Wypustek (2001, s. 27). Tylko Goode (1949, s. 177) zauważył, że chociaż konkretny cel jest
bliższy magii niż religii, nie jest nieobecny w drugiej.
75L. Peters (1998, s. 9), na podstawie badań terenowych w Nepalu, zauważył, że szamani są
również kapłanami i — podobnie jak oni — kierują kongregacjami wyznawców. O tym, że
u niektórych plemion indyjskich kapłan jest zarazem czarownikiem, pisał jeszcze Crooke (1907,
s. 247). To samo zauważyła Mrozek-Dumanowska (1990, s. 33), która ponadto wymieniła dalsze
pokrewieństwa magii i religii: działanie w sferze pozaempirycznej, nadawanie zwykłym, codzien­
nym wydarzeniom znaczenia religijnego łub magicznego, oraz wspólny im obu rytualizm. Do­
głębną cross-kulturową analizę technologów sacrum, mającą wykazać, że w praktyce nie sposób
odróżnić kapłana od maga czy szamana, przeprowadził Winkelman (1992).
76 W związku z tym Stark i Bainbridge (2000), którzy są rzecznikami zasadniczych różnic
między ‘specjalistą religijnym’ a magiem (s. 135-136), tym niemniej zmuszeni byli przyznać, że
„[w] wielu społeczeństwach kompetencje religii i magii pokrywają się” (s. 142).

�28

Jacek Sieradzan

mów życia (Stark, Bainbridge, 2000, s. 134). Jak się wydaje, wspólną cechą
wszystkich starych analiz magii i religii — i to bez względu na to, czy ich auto­
rami byli badacze konfesyjni czy niekonfesyjni — było to, że religię idealizo­
wały, a magii nadawały znaczenie pejoratywne (Ehnmark, 1956, s. 1),
Nowocześni badacze wskazują na bliskie związki magii i religii77. „Nie ma
religii bez magii, tak jak nie ma magii nie zawierającej przynajmniej odrobiny
religii”, pisał jeszcze Lévi-Strauss (2001, s. 294)78. Według M. Spiro (1966,
s. 116), magia stanowi funkcjonalną alternatywę religii, ponieważ obie zaspoka­
jają analogiczne potrzeby poprzez odwołanie się do najwcześniejszych przeżyć
z dzieciństwa. W opinii R. Firtha (1965, s. 191): „magia i religia nie stanowią
dwóch oddzielnych dziedzin”. Zdaniem I. Paulsona magia to po prostu integral­
na część religii79. A. Glucklich (1997, s. 221) uważa, że magia i religia to „dwa
przejawy jednego zjawiska: symbolicznej racjonalności w relacji do sacrum”80.
Jak zauważył H.S. Versnel (1991, s. 181), nieporozumienia biorą się stąd, że „wszy­
scy teoretycy wychodzą od własnej koncepcji magii, czy to w celu obrony, czy
odrzucenia jej prawidłowości, trafności, odpowiedniości, ogólnej ważności, etnocentryczności (niepodobieństwa do religii itp. itd., jednak bez wyraźnego spre­
cyzowania własnej definicji” (podkr. H.S.V.). Według A.F. Segala (1981), różni­
ce między religią a magią, czy nauką a magią, nigdy nie zostały zadowalająco
wyjaśnione (s. 349): „Żadna pojedyncza definicja magii nie może być absolutna,
ponieważ wszystkie jej definicje są względne” i pozostają uzależnione od kon­
tekstu społecznego (s. 351). Także Fowler (1995, s. 2) jest zdania, że różnica
między magią a religią nie jest różnicą istoty, ale społecznego kontekstu. Nie
chodzi tylko o instytucje religijne, których brak w magii (Mauss, Hubert, 1973,
s. 76). To dominująca ideologia władzy określa, co jest religią, a co magią81.
U jednych ludów religia pozostała w swojej pierwotnej, magiczno-szamanistycznej formie, a gdzie indziej — tam, gdzie plemiona utworzyły narody
11 Płynność granic między nimi podkreślał już Durkheim (1990, s. 40, podkr. 63), a w ślad za
nim Mrozek-Dumanowska (1990, s. 31) i Wypustek (2001, s. 32). „Istoty, które przywołuje cza­
rownik i siły, które wykorzystuje, nie tylko mają tę samą naturę co te, do których odwołuje się
religia. Bardzo często są one po prostu te samé" (Durkheim, 1990, s. 37, podkr. J.S .).
78 Według B. Skargi (1977, s. 12): „Uzupełniając powyższe stwierdzenie, dodać trzeba, że
i w nauce objawia się magiczne myślenie i że nie ma magii, w której by nie było odrobiny chociaż
wiedzy naukowej”.
79 Paulson (1963, s. 511) podkreślił, że zarówno magowie, jak i ludzie religii wierzą w istnie­
nie istot nadnaturalnych, a „w większości wypadków zarówno ‘magia’ jak i ‘religia’ stanowią
dwie strony jednego i tego samego rytuału”. Wierciński (1997, s. 108) uznał magię i religię za
„dwie strony tego samego medalu w szamanizmie”. Jego uwaga jest także zasadna dla innych
tradycji duchowych.
80Nie przeczy temu fakt, że wiara w magię może być równie ślepa, jak wiara w religię (Mauss,
Hubert 1973, s. 123). Według Meslina (2002, 2012): „magia jest odwróceniem sacrum, manipu­
lacją uważaną za tym skuteczniejszą, iż odwraca tradycyjne stosunki między sacrum a profanum,
między czystym a nieczystym”.
81 Według Pulleyn (1997, s. 91) starogreckie praktyki religijne, w których ignorowano łaskę
(charis), chrześcijanie prawdopodobnie określiliby mianem „magicznych” (s. 93).

�O względności pojęć „magii” i „religii”

29

— rozwinęła się do postaci teologiczno-filozoficznej. W drugim wypadku
wyspecjalizowana kasta kapłańska uznała siebie za jedyną reprezentantkę
bóstwa, a niesformalizowaną i „nieortodoksyjną” konkurencję magów, sza­
manów, znachorów, czarowników, czarownic, wróżek, astrologów, zaklina­
czy itp. wyrzuciła (lub próbowała wyrzucić) poza wąskie ramy „ortodoksji”.
Stąd niektórzy badacze podkreślają zbieżność celów religii i magii (zwłasz­
cza w jej najwyższym, teurgicznym aspekcie). Praktykujący obie (mistycy
i teurdzy) dążą do nabycia cech bóstwa. Różnice dotyczą tylko środków, ja­
kie prowadzą do tego celu (Aune, 1980, s. 1518).
Uczestnicy specjalnego sympozjum na temat magii i religii, zorganizowa­
nego w marcu 1995 roku w Institute for Advanced Study w Princeton, doszli
do wniosku, że magii nie da się oddzielić od religii, gdyż stanowi ona jej
nierozdzielny element82. Tego samego zdania są badacze magii w pierwot­
nym chrześcijaństwie. Według teologa D. Aune’a (1980, s. 1516): „1. Magia
i religia są tak ściśle z sobą związane, że w istocie niemożliwe jest traktowa­
nie ich jako odrębnych kategorii społeczno-kulturowych; 2. Strukturalno-funkcjonałna analiza zjawisk magiczno-rełigijnych nie pozwała na przyjęcie
negatywnej postawy wobec magii; 3. Magia jest zjawiskiem, które istnieje
wyłącznie w ramach matrix określonej tradycji religijnej (...): 4. Magia okazu­
je się uniwersalną cechą religii jako dewiacja ludzkich społeczności” (podkr.
D.A.). W opinii innego teologa J.D. Crossana (1997, s. 330): „religia i magia,
religijny cud i magiczne sztuki nie różnią się od siebie w żadnym zasadniczym
rysie. Można i trzeba dokonywać rozróżnień, muszą to jednak być rozróżnienia
w obrębie magii/religii, nie zaś rozróżnienia pomiędzy magią a religią”.
To, co jest religią dla jednego badacza, może być magią dla innego: „cere­
monie Arantów Durkheim uznał za religijne, a Frazer za magiczne, natomiast
rytuały ogrodowe Trobriandczyków, które Malinowski określił mianem magicz­
nych, według Durkheima byłyby religią” (Hammond, 1970, s. 1351). Definicję
magii, jaką podał H.D. Betz (1996b, s. XLVII), można równie dobrze zastoso­
wać do religii. Obie bowiem sprawiają, że ludzie czują się lepiej, a nie gorzej,
obie dają iluzję bezpieczeństwa, udzielają pomocy bezradnym i dają nadzieję
ludziom żyjącym w beznadziei. Jak bardzo płynne są wzajemne relacje magii
i religii, wie każdy badacz buddyzmu tantrycznego (zwłaszcza tybetańskiego).
Np. pogląd D. Franfurtera (1997, s. 115), że — w odróżnieniu od kapłana —
mag nie przestrzega świętego kalendarza, jest nieprawdziwy, gdyż niemal
każdy jogin tantryczny, który przy okazji może pełnić funkcje magiczne, wy­
konuje pewne medytacje w zgodzie z kalendarzem łunamym83.
82 Dlatego też żaden z prelegentów nie zaproponował własnej definicji magii (Kippenberg,
Schafer, 1997, s. X-XI).
83A zatem 10 dnia miesiąca wykonuje rytuały związane z Padmasambhawą, a 25 dnia miesią­
ca te związane z dakiniami. Ponadto jedne praktyki wykonuje się podczas pełni, inne podczas
nowiu itd.

�30

Jacek Sieradzan

J.-P. Olivier de Sardun (1992) wyróżnił magię okultystyczną („czary i za­
klęcia”), magię chrześcijańską („kult świętych, cuda, objawienia Maryi Dzie­
wicy”) i magię życia codziennego (s. 259). Do tej ostatniej zaliczył „liczne
rytuały, słabo zsekularyzowane praktyki i życiowe przesądy tworzące pospo­
łu obszar nieuświadomionej, mechanicznej i wyjałowionej magii, która czę­
sto przeplata się z rzeczywiście funkcjonującymi systemami znaczeń”. We­
dług niego błędem, jaki popełniają etnolodzy, próbujący przełożyć rytuały
kultur tubylczych (np. afrykańskich) na język zrozumiały dla Europejczyka,
jest to, że afrykańską magię życia codziennego, nie mającą w sobie nic reli­
gijnego ani tajemnego, oddają poprzez odwołanie się do zachodniej magii
okultystycznej (s. 259-260)84.
Chcąc oddzielić magię od religii, niektórzy badacze uciekają się do pomo­
cy statystyki. Np. filozof W.P. Alston (1967, s. 141-142) wymienił dziewięć
cech religii85 i oświadczył, że z religią mamy do czynienia wtedy, „kiedy
wystarczająca (ang. enough) ilość tych cech jest obecna w wystarczającym
stopniu (sufficient degree). W tym celu zaproponował wprowadzenie „para­
dygmatu idealnie czystego przypadku religii” (tu zaliczył rzymski katolicyzm,
ortodoksyjny judaizm i orfizm), a następnie wyznaczenie ostrej linii demarkacyjnej oddzielającej „religię od niereligii” (podkr. J.S.). O całkowitym fia­
sku próby Alstona świadczy fakt, że mniej więcej połowa wyszczególnio­
nych przez niego cech — nr 1-3,6, a nawet, w jakimś sensie, 5 (lęk i tajemnica)
— pasuje też do definicji magii.
Próbując mimo wszystko wytyczyć granicę między magią a religią, pewni
badacze sięgnęli po argument substancjalistyczny. To, co bardziej konkretne,
uchwytne i upostaciowane, jest religią, a to, co amorficzne i przez to trudno
uchwytne — to magia. Dla Lucy Mair (1975, s. 229) różnica między religią
a magią polega na tym, że pierwsza obejmuje „komunikację z istotami (beings)”,
a druga koncentruje się na manipulacji siłami. Tam, gdzie przeważa idea komu­
nikacji, mamy do czynienia zasadniczo z działalnością religijną, a gdzie domi­
84 Omawiając artykuł R. Keesinga, pisał: „Keesing dotarł do tego samego, tyle że odwrotną
drogą rozumowania. Otóż jeśli etnolog z kultury pozaeuropejskiej zacząłby przyglądać się słowu
‘fart’ w języku angielskim i potraktował to słowo w taki sposób, w jaki często traktująje antropo­
logowie w odniesieniu do kultur egzotycznych, to mógłby dojść do wniosku, że albo ‘fart’ jest
niewidoczną siłą, którą jednostki posiadają w mniejszej lub większej ilości, albo że ‘fart’
jest istotą nadprzyrodzoną, kontrolującą znaczną część zdarzeń życiowych”. Conventional Meta­
phor and Anthropological Metaphysics. The Problematic o f Cultural Translation, „Journal of
Anthropological Research”, 41 (1985), s. 205, cyt. w: Olivier de Sardun, 1992, s. 260.
85 Według niego są to: „1. Wiara w istoty nadnaturalne (bogów); 2. Zróżnicowanie sacrum
iprofanum; 3. Czynności rytualne skupione na świętych obiektach; 4. Wiara w usankcjonowany
przez bogów kodeks moralny”; 5. Obecność podczas rytuału „uczuć w charakterystycznie sposób
religijnych (lęku, poczucia tajemnicy, poczucia winy, adoracji)”; 6. Modlitwa i inne formy komu­
nikacji z bogami; 7. Obecność światopoglądu z wyraźnie określonym w nim miejscem jednostki;
8. Oparta na światopoglądzie mniej lub bardziej całkowita organizacja życia; 9) Grupa społeczna,
którą wiążą powyższe [cechy]”.

�O względności pojęć „magii” i „religii”

31

nuje idea manipulacji, chodzi w głównej mierze o działalność magiczną”
(podkr. L.M.). H. Swienko (1983, s. 34) odróżnił wiarę w bezpostaciowe moce
tajemne, cechującą magię, od wiary w upostaciowane siły nadprzyrodzone (du­
chy), cechującą religię. Jednak z punktu widzenia magii (zwłaszcza zaś magii
tantrycznej) istoty są tylko pewnymi energiami, a więc siłami. W tym świetle
podział na magię i religię traci więc sens. Zdaniem J.Z. Smitha (1978b, s. 431­
-432), magia jest niezróżnicowana, bezosobowa, zewnętrzna, związana z tabu
i odwołująca się do relacji opartych na lęku (czyli unikaniu lub chęci zjedna­
nia sobie), a religia jest zróżnicowana, osobowa lub indywidualna, wewnętrz­
na, związana z etyką i odwołująca się do relacji opartych na szacunku (czyli
podporządkowaniu lub prośbie).
Również w takich religiach jak hinduizm, buddyzm, taoizm czy islam za­
cierają się różnice pomiędzy magią a religią. Dotyczy to zwłaszcza kierun­
ków tantrycznych, które wywarły znaczący wpływ na wymienione cztery re­
ligie Wschodu. Magia pełni pozytywną funkcję społeczną, wspierając ciągłość
i trwałość porządku, nie tylko w krajach słabo rozwiniętych (głównie afry­
kańskich), gdzie wiara w nią jest wciąż silna i gdzie jest ściśle związana
z tym, co człowiek Zachodu określiłby jako religię, ale również w wysoko
rozwiniętych krajach Zachodu, gdzie stanowi rodzaj pocieszenia i ucieczki
od rzeczywistości dnia codziennego86. Ponadto — głównie w krajach słabo
rozwiniętych, choć nie tylko — umiejętność wykonywania rytuałów magicz­
nych i wchodzenia w stan ekstatyczno-transowy jest często dla kobiet jedyną
możliwością zwiększenia społecznego prestiżu87. Według A. Wypustka (2001,
s. 22): „Człowiek wierzył w magię i korzystał z usług magów nie dlatego, że
był łatwowiernym i zlęknionym imbecylem, który miał pecha urodzić się
w schyłkowej czy kryzysowej epoce, dotkniętej zabobonami i ekonomiczną
mizerią, ale dlatego, że w pewnych okolicznościach było racjonalne, a nawet
pożyteczne wierzyć w magię, którą uprawiano zawsze i wszędzie od niepa­
miętnych czasów”. Także zdaniem L. Kołakowskiego (1990, s. 138): „Gdyby
prawdą było, że magia jest tylko nieudolną techniką, opartą na przypadko­
wych asocjacjach i na budowaniu nie istniejących w naturze powiązań, trwa­
łość jej byłaby niepojęta w obliczu jej nieskuteczności: można by w tym wi­
dzieć dowód, iż nasz system nerwowy, kierowany regulamościami odruchów
warunkowych, stoi niżej, aniżeli odpowiednie systemy regulacyjne innych
zwierząt, skoro nie jest zdolny unieważnić odruchów opartych na nie istnie­
jących powiązaniach”.
Przejawem płynnego przechodzenia magii w religię i vice versa oraz nie­
istnienia ścisłych granic między nimi jest niemożność dokonania wyraźnego
86 O tym, że ludzie zrozpaczeni (np. nieuleczalnie chorzy) uciekali się do magii, pisał już
Plutarch (1988, s. 132, O obliczu widniejącym na twarzy księżyca). Por. Aune, 1980, s. 1518.
87Lewis, 1971; Mrozek-Dumanowska, 1990, s. 54—109.

�32

Jacek Sieradzan

podziału na magów (czarowników, szamanów itp.) oraz kapłanów. Już Durk­
heim (1990, s. 39) zauważył, że magowie nie mają świątyń, tylko klientów88,
a rytuały odprawiają dla dobra nielicznych jednostek, w skrytości. Mag jest
osobą prywatną89, rzadko działa w grupie (Goode, 1949, s. 177), natomiast
kapłan jest funkcjonariuszem oficjalnego kultu (Mauss, Hubert, 1973, s. 19).
W związku z tym magia wymaga osobistego doświadczenia, a religia tylko
umiejętności odczytania tekstu z książki (Versnel, 1991, s. 179). Stąd kapłani
zorganizowanych religii uważają magów za niebezpiecznych konkurentów,
podważających ich religijny monopol, tym bardziej, że ci ostatni dysponują
profesjonalną znajomością magicznych technik i receptur (Wypustek, 2001,
s. 38), której nie posiadają ignoranci, w tym również, oczywiście, kapłani
zorganizowanych religii. Magowie koncentrują się na technicznej stronie prak­
tyki, ponieważ, jak sądzą, źle wypowiedziane formuły nie zadziałają (Ver­
snel, 1991, s. 79). Mają też swobodę w zakresie wyboru technik, podczas gdy
kapłanów cechuje ich standaryzacja, związana z wiarą, że powodzenie rytu­
ału ostatecznie zależy od suwerennej woli bóstwa90. Według Webera (2002,
s. 335), kapłani to zawodowi funkcjonariusze, „którzy wpływają na bogów
poprzez ich czczenie”, zaś czarownicy przymuszają ‘demony’ „dzięki środ­
kom magicznym. Ale —- dodał — pojęcie kapłana licznych wielkich religii,
również chrześcijańskiej, obejmuje właśnie kwalifikację magiczną”. Zauwa­
żył, że o ile zazwyczaj kapłanów uznaje się za zorganizowanych i prowadzą­
cych regularną działalność w ramach stowarzyszonego związku społecznego,
zaś czarowników za niezorganizowanych i działających periodycznie, prak­
tykujących wolny zawód, to jednak w praktyce czarownicy też organizują się
w cechy, a nawet tworzą dziedziczną kastę91. Vries (1962, s. 221) zauważył,
że ponieważ mag — podobnie jak kapłan —- korzysta z sił nadnaturalnych, to
jego emocjonalnąpostawę wobec nich, tak czy inaczej, należy bez zastrzeżeń
uznać za religijną.
Podstawą skuteczności magii92jest przeświadczenie o jedności świata i czło­
wieka, bez względu na to, czy mamy do czynienia z kosmosem człowieka pier88 Pogląd ten powrócił w oryginalnej teorii religii Starka i Bainbridge’a (2000, s. 137).
89 Mauss, Hubert, 1973, s. 19; Mrozek-Dumanowska, 1990, s. 33.
90 Goode, 1949, s. 177-178; Mrozek-Dumanowska 1990, s. 33.
91 Weber odwołał się tutaj do związków czarowników i czarownic, o których wcześniej pisali
Durkheim (1990, s. 39), oraz Mauss i Hubert (1973, s. 51).
92Niniejsza publikacja nie zajmuje się wyjaśnianiem tego, czy magia faktycznie „działa”. Zna­
komita większość uczonych uważa, oczywiście, że „nie działa”. Ale od tej reguły są wyjątki. Np.
znany amerykański antropolog i badacz szamanizmu M. Winkelman (1982) odpowiada na to py­
tanie twierdząco. Uważa, że ontologiczną podstawą magii są zjawiska parapsychiczne (Psi): od­
mienne stany świadomości, psychokineza, wróżbiarstwo itp., i że są one potwierdzone w tylu
niezależnych od siebie starożytnych i etnograficznych źródłach, że niepodobna ich lekceważyć.
Jego poglądy doczekały się druzgocącej krytyki ze strony niemal wszystkich uczonych biorących
udział w dyskusji nad jego artykułem. Wyjątkiem była Marlene Dobkin de Rios (1982, s. 46),

�Magiczne kwadraty — Albrecht Dürer, Melancholia I, miedzioryt (1514),

��O względności pojęć „magii” i „reiigii”

33

wotnego, wysoce spekulatywnym i złożonym uniwersum jogina hinduskiego
lub buddyjskiego, czy „zaczarowanym” światem człowieka starożytności bądź
średniowiecza, w którym Bóg (magia żydowska i chrześcijańska), bogowie
(magia grecka i inne), czy też buddowie, strażnicy i demony (indyjska i tybe­
tańska magia tantryczna) bezpośrednio uczestniczą w życiu ludzi93. Mag tym
różni się od zwykłego człowieka, że rozpoznał istniejącą jedność świata oraz
rządzące nią prawa, i potrafi ją wykorzystać „zgodnie ze swoją wolą” (Crow­
ley, 1998, s. 17), zwykły człowiek zaś jest w tych kwestiach ignorantem94.
która przyznała, że „wielu antropologów obawia się publikować dane dotyczące jakichkolwiek
wydarzeń typu Psi”. Powołując się na F. Caprę, zwróciła uwagę, że dominujący na Zachodzie
paradygmat wciąż opiera się na kartezjańsko-newtonowskim widzeniu świata, zakwestionowa­
nym przez Einsteina i jego kontynuatorów. Post-Einsteinowski uczony jest bliski magowi w tym,
że jest aktywnym uczestnikiem odbywanego eksperymentu (seansu magicznego), a sam ekspery­
ment przekonuje go, że świat nie składa się z ludzi i rzeczy, lecz z wzajemnie na siebie wpływają­
cych procesów; ludzie zaś są w takim samym stopniu zjawiskami, jak fenomeny czy rzeczy. Jed­
nak powstała ostatnio antropologia kognitywna, a zwłaszcza jej gałąź, zwana przez D.E. Younga
iJ.-G. Gouleta (1994) „antropologią nadzwyczajnego doświadczenia”, traktuje poważnie te zja­
wiska, które tradycyjna antropologia ignorowała, ale w sposób dogmatyczny odrzucała, traktując
np. wizje duchów podczas rytuałów, w jakich brali udział prowadzący badania terenowe antropolo­
dzy, jako halucynacje człowieka w warunkach stresu. Zdaniem Younga (1994), relacje antropolo­
gów, którzy widzieli duchy, nie są traktowane poważne i nie są analizowane w ten sam sposób, co
wizje tubylców (s. 167). Swoje wizje Young uznał nie za halucynacje, lecz za „manifestacje rzeczy­
wistości, przekazujące informacje, do jakich w żaden inny sposób nie można uzyskać dostępu”
(s. 177-178). „Bez względu na to, jak można analitycznie zrozumieć nadzwyczajne doświadczenia,
jedna rzecz jest pewna: one zmieniają antropologów, którzy je mieli. Nadzwyczajne doświadczenia
mają tendencję do rzucania wyzwania naszym pojęciom o rzeczywistości w tym sensie, że zwykłe
(norma!) metody klasyfikacji danych percepcji przestają być adekwatne, a granica między tym, co
realne, a tym, co wyobrażone, ulega zamazaniu” (Young, Goulet, 1994a, s. 7-8).
A. Glucklich (1997), który choć w tytule swej książki obwieścił „koniec magii”, odwołując
się do idei synchroniczności Junga, stwierdził: „magia jest nie tylko symbolicznym wydarzeniem,
ona działa” (s. 57). Magia jest mocą nadającą sens życiu niektórych ludzi i dlatego jeśli chce się
ją zrozumieć, musi się nią żyć. Tymczasem zachodni uczeni, zamiast „uczestniczyć w magicz­
nych zdarzeniach” i w ten sposób doświadczyć magii, dzieląjąna kategorie, takie jak tabu, egzorcyzmy, czarostwo itp. (s. 233). Glucklich sformułował nawet prostą definicję magii: „Magia jest
sposobem wyrażania i przeprowadzania idei użytecznych, lecz nieświadomych. To, co czyni ma­
gię wyjątkową, pozostaje jednak nieznane” (s. 128). Są też badacze, którzy uznająmagię za zja­
wisko działające, ale naturalne. „Zjawiska postrzegane jako magiczne, są zawsze rezultatem zło­
żonych wzorców niemagicznych działań, zachodzących poniżej progu percepcji” (Hofstadter, 1987,
s. 174). Zdaniem Glucklicha (1997, s. 169): „Skuteczności operacji magicznej nie mierzy się obiek­
tywnymi standardami sukcesu, ale jakością przeprowadzonego doświadczenia. To nadzwyczajne
przeżycie, ale, trzeba to podkreślić, jest ono całkowicie naturalne”. Także Mauss i Hubert (1973,
s. 77) pisali: „Praktyki magiczne nie są pozbawione sensu”. Według Buchowskiego (1986, s. 86):
„Magia okazuje się (...) skuteczna, jeśli tylko się w nią wierzy”. Poza nimi również Webster (1948,
s. 489) i Grimes (1995, s. 48-49) zdawali się sugerować, że magia „działa”.
95 Np. zatrzymanie słońca jest przez teistę traktowane jako dowód mocy bożej (Wj 10,21-23),
a przez buddyjskiego tantrykajako przejaw oświeconego umysłu buddy (Dowman, 1985, s. 46).
94 Jak pisał w swojej definicji polski mag Robert Walter (1985, s. 8): „Magia jest zarazem
wiedzą i umiejętnością takiego posługiwania się wolą, by uruchomione nią nadnaturalne (to jest
niepojęte dla niektórych ludzi) siły spowodowały sprawdzalne zdarzenia materialne”.

�34

Jacek Sieradzan

W odniesieniu do tego Waxowie (1962) wprowadzili pojęcie „magicznej wi­
zji świata” (ang. magical world view). Tam, gdzie człowiek Zachodu postrzega
martwe rzeczy, tubylcy ‘wyznający’ magiczną wizję świata widzą istoty (ludzi
lub byty pozaludzkie). I, co ciekawe, przedstawiciele obu wizji świata uważają
odmienny pogląd na świat za naiwny (Waxowie, 1963, s. 501). Dla zwolenników
magii jej praktykowanie jest czynnością równie świętą jak każda forma religii.
Grecy nazywali ją więc „świętą magią” (gr. hiera mageia), a magów uważali
za ludzi pobożnych (eusebes) i świątobliwych (hosios) (Wypustek, 2001, s. 37).
Innymi słowy to, co dla jednych jest religią95. dla innych może być magią i vice
versa (s. 32), a o kwestiach smaku trudno dyskutować, ponieważ w tych spra­
wach nie sposób dojść do jakichkolwiek konstruktywnych wniosków.
J.D. Crossan (1997), który badał kwestię magii w starożytności grecko-rzymsko-żydowskiej, uznał ją za formę rozbójnictwa religijnego: „Jak rozbójnictwo stanowi wyzwanie dla legitymizacji władzy politycznej, tak magia
stanowi wyzwanie dla legitymizacji władzy duchowej. Magię i religię można
rozróżnić, czy to w starożytności, czy w świecie współczesnym, odwołując się
do polityki i nakazów, nie zaś przez definicje formalne czy opisowe. Religia
stanowi oficjalną i zaaprobowaną magię, magia stanowi nieoficjalną i pozba­
wioną oficjalnej aprobaty religię. Problem nie polega na tym, czy magia jest
przeciw oficjalnej religii, czy za nią. Niezależnie od intencji, mocą samego swego
istnienia, magia i religia stanowią wyzwanie dla swojej ważności i wyłączno­
ści” (s. 325). Choć za przesadny należy uznać pogląd J.-A. Rony (1993, s. 94),
że między religią i magią trwa walka o władzę nad światem, a obie w sobie
właściwy sposób dążą do panowania nad nim, tym niemniej znane są przy­
padki pojedynków magów z kapłanami, wygranych, co nie wszystkich zdzi­
wi, przez magów96.
O daremności wysiłków tych, którzy mimo wszystko próbują oddzielić ma­
gię od religii, świadczy klasyczna praca E.E. Evansa-Pritcharda (1965, s. 10)
z 1937 roku o ludzie Azande. Autor odróżnił w niej dobrą magię (ang. good
95 Np. modlitwy o sprowadzenie deszczu, praktykowane w starożytnej Grecji czy Rzymie,
uważano w owych czasach za szacowne praktyki religijne (Wypustek, 2001, s. 36), zaś żydowski
zaklinacz deszczu Choni znalazł się w Talmudzie obok wielkich mędrców żydowskich. Proces
„rabinizacji” Choniego opisał Green (1979).
96Antropolodzy cytują przypadki, w których prosty mag okazał się potężniejszy od przedsta­
wiciela instytucji kościelnej. Cytują przypadek księdza, którego z ciężkiej choroby, spowodowa­
nej trafieniem magiczną strzałką, wyleczył mag/szaman (Vitebsky, 1996, s. 102-103), oraz epi­
zod, który miał miejsce w 1944 roku, kiedy to Juan Cheuąuecoy, mag/szaman z plemienia Mapuche,
wyzwał na magiczny pojedynek ojca Luisa. Przywołał moc miejscowego boga wody, Agua del
Gato (hiszp. „Kocia Woda”), złożył na ofiarę zwierzęta oraz wodę z rozlewiska należącego do
bóstwa i modlił się o deszcz. Krwawa ofiara szamana okazała się skuteczniejsza od katolickiej
mszy, symbolicznej ofiary chleba i wina. Szaman wygrał rywalizację. Według naocznego świadka
zdarzenia, „niebo poczerniało i można było usłyszeć mruczenie kota (= morskiego boga Mapuczów) Manąuaina. Kiedy ma zacząć padać, można usłyszeć jak kot Manąuaina miauczy: lulłull
(...). Potem spada obfity deszcz” (Tiemey, 1989, s. 390).

�O względności pojęć „magii” i „religii”

35

magie), społecznie akceptowaną, od złej magii (bad magie), czyli czarostwa
(sorcery), a więc magii uznawanej za nielegalną i niemoralną. W ten sposób
praktycznie postawił znak równości między magią ‘białą’ (‘dobrą’), a religią.
Uważa się, że Evans-Pritchard — swego czasu nazwany „papieżem” antro­
pologów kulturowych —■wyklął terminy „magia” i „religia”, przez co zaczę­
ły one stopniowo znikać z ich słownika97. Niektórzy badacze (powołując się
na Maretta i Evansa-Pritcharda) uważają, że w ogóle nie należy używać ter­
minów „religia” i „magia” (Versnel, 1991, s. 180). W ich miejsce pojawiło
się, ukute jeszcze na początku XX wieku, określenie praktyki „magiczno-religijne” albo „religijno-magiczne”98. Ten jeden termin w dwóch odmia­
nach stopniowo zyskiwał sobie prawo obywatelstwa i obecnie jest powszech­
nie stosowany99. Wydaje się, że od czasu fundamentalnej analizy Winkelmana (1992), nie sposób nie mówić, tak jak on, o praktykach (czynnościach)
magiczno-religijnych: „aspekty działalności magiczno-religijnej oparte na od­
miennych stanach świadomości, które mają uniwersalną dystrybucję, odpo­
wiadają aspektom działalności magiczno-religijnej, ogólnie interpretowanym
jako magia. Socjopolityczne systemy magiczno-religijne nakierowane na zjed­
nywanie sobie [bóstw] i uprawę gleby, bardziej bezpośrednio odpowiadają
tej działalności, którą konwencjonalnie określa się mianem religii” (s. 6).
I jak tu nie przyznać racji cytowanemu już Versnelowi (1991, s. 177), we­
dług którego „Ani magia, ani religia nie istnieją. Istnieją tylko nasze defini­
cje tych pojęć”. Jak się wydaje, ta opinia zamyka ponad stuletnią dyskusję
nad związkami magii i religii.
W starciu z tym, co zwykle nazywa się magią, to, co zwykle nazywa się
religią, ma szanse przetrwania tylko wówczas, gdy ludzie wierzą w religię
tak jak w magię, czyli jej „prawdy” biorą dosłownie, a nie jak metafory. Wo­
bec nauki, nowożytna, zsekularyzowana kontynuatorka starodawnej magii, za
jaką Frazer uznawał religię, wydaje się stać na straconej pozycji. W przeszłości
ludzie wierzyli w jej „prawdy” dosłownie, a mity i metafory traktowali tak jak
dzisiaj traktuje się fakty naukowe, zachodzące w rzeczywistości empirycznej.
Współczesne odrodzenie się zainteresowania (np. chrześcijaństwem), nie ozna­
cza wzrostu zainteresowania dogmatyczną stroną jakiejś tradycji (teologia
97 Lightstone, 1984, s. 17; Aune, 1980, s. 1510. Dotyczy to zwłaszcza słowa „magia”, które
podobno nie pojawiło się ani razu w kilku rocznikach jednego z prestiżowych amerykańskich
czasopism antropologicznych w drugiej połowie lat 70.
,8 Jako pierwszy termin „magiczno-religijny” wprowadził prawdopodobnie (w 1908) A. Van
Gennep (I960). Pisał o „magiczno-religijnych zakazach” (s. 16), „grupach” (s. 165) oraz „magiczno-religijnym oddzieleniu sacrum odprofanum" (s. 189). Nie można jednak wykluczyć, że
termin ten wcześniej pojawił się w pismach szkoły Maussa, na które często Van Gennep się po­
woływał.
” Użył go m.in. Piddington (1952, s. 363). W encyklopedii Eliadowskiej ukazał się nawet
specjalny artykuł Magico-Religious Powers (Thurman, 1987). Dotyczy on wprawdzie głównie
terenu Indii, ale uwagi autora są równie zasadne dla religii pozaindyjskich.

�Jacek Sieradzan

36

bowiem interesuje tylko jednostki), ale oznacza odrodzenie się emocjonalnych
i „entuzjastycznych”, a więc magicznych aspektów religijności. Współczesny
człowiek nie wierzy w dogmaty i nie zna teologii swojej religii; wiarę w religij­
ne dogmaty zmienił na wiarę w naukowe objawienie. W świetle tego nauka
wydaje się „religią” nowożytnego człowieka. W poniższej tabeli ukazano po­
dobieństwa i różnice między magią a religią100. Za punkt wyjścia przyjęto kon­
cepcje klasycznych badaczy, którzy wyraźnieje od siebie oddzielali.

ZAGADNIENIE

MAGIA

RELIGIA

Definicja

„Magia jest żyjącą, bezkształtną masą,
a jej części składowe nie mają
ani ustalonego miejsca, ani funkcji”
(Mauss, Hubert, 1973, s.l 17). „Każdy
obrzęd, który nie jest częścią jakiegoś
zorganizowanego kultu” (s, 21).
Wg Buchowskiego (1986, s. 68):
„magia (...) była pierwotną i jedyną
formą świadomości ludzkiej”.
Jest to „zespół rytuałów nakierowa­
nych na przymuszanie nadnaturalnych
istot do działania w interesie maga lub
klienta” (Wypustek, 2001, s. 27).

Jest to „zjednywanie sobie czy
zyskiwanie przychylności sił
wyższych od człowieka, które
zgodnie z wierzeniem kierują
biegiem przyrody i życia ludzkiego”
(Frazer, 1978, s. 71). „Religia jest
systemem powiązanych ze sobą
praktyk i wierzeń odnoszących się
do rzeczy świętych, to znaczy
rzeczy wyodrębnionych i zakaza­
nych, wierzeń i praktyk łączących
wszystkich wyznawców w jedną
wspólnotę moralną zwaną Koś­
ciołem” (Durkheim, 1990, s. 41),

Istota

Praktycyzm, utylitaryzm, empirycyzm
(Malinowski, 1990, s. 440;
Maisonneuve, 1995, s. 23; Stark,
Bainbridge, 2000, s. 59; Wierciński,
1997, s. 108; Braan-ig, 1999, s. 52),
instramentalizm (Goode, 1949, s.
178), potrzeba natychmiastowego
działania (Mrozek-Dumanowska,
1990, s. 30) bez pomocy duchowych
istot (Piddington, 1952, s. 363).

Pytania o cele i sens ludzkiej
egzystencji (Stark, Bainbridge,
2000, s. 59; Mrozek-Dumanowska,
1990, s. 30; Versnel, 1991, s.178;
Wypustek, 2001, s. 27), oraz
odpowiedzi na nie ujęte w teologię
(Mrozek-Dumanowska, 1990,
s. 30-31); duchowość
(Maisonneuve, 1995, s. 23).

Cel

Określony, materialny (Piddington,
1952, s. 363), indywidualny
i konkretny, np. wyleczenie kogoś
z choroby (magia „biała”), albo
wpędzenie go w nią (magia „czarna”)
(Stark, Bainbridge, 2000, s. 59;
Mrozek-Dumanowska, 1990, s. 26;
Versnel, 1991, s.178; Braarvig, 1999,
s. 52; Wypustek, 2001, s. 27);
panowanie nad światem (Rony, 1993,
s. 94).

Cel sam w sobie (Malinowski,
1990, s. 442), cel soteriologiczny
(Braarvig, 1999, s. 52), dążenie do
celów odległych (Wypustek, 2001,
s. 27), ale akceptowanych przez
społeczeństwo (Piddington, 1952,
s. 363), chęć objęcia swoim
światopoglądem, etyką i obrzę­
dowością wszystkich (Wierciński,
1997, s. 108); inne, doraźne cele
(Goode, 1949, s. 178), w tym np.
panowanie nad światem (Rony,
1993, s. 94).

100 Cztery definicje magii i dwie definicje religii podano tylko jako przykłady dziesiątków
możliwych definicji.

�O względności pojęć „magii” i „religii”

37

Ogólna
charakterystyka

Niezróżnicowana, bezosobowa,
zewnętrzna, związana z tabu, oparta
na lęku (Smith, 1978b, s. 431-432);
heterodoksyjna (Smith, 1915, s. 269).

Zróżnicowana, osobowa,
wewnętrzna, związana z etyką,
odwołująca się do relacji opartych
na szacunku (Smith, 1978b,
s. 431-432); ortodoksyjna (Smith,
1915, s. 269).

Charakter

Indywidualny (Durkheim, 1990, s. 39;
Piddington, 1952, s. 363),
pozaempiryczny (Goode, 1949, s. 172;
Mrozek-Dumanowska, 1990, s. 33),
pseudonaukowy (Frazer, 1978, s. 70;
Malinowski, 1990, s. 441; Stark,
Bainbridge, 2000, s. 134), ezoteryczny
(Wierciński, 1997, s. 108), „prywatny,
sekretny, tajemny (...) zakazany”
(Mauss, Hubert, 1973, s. 21)
i antyreligijny (20), ale także
wspólnotowy (Róheim, 1955, s. 226­
-2 2 7 ) i społeczny (Mauss, Hubert,
1973, s. 195). Jest to dewiacja (Aune,
1986, s. 214), ale sprawia ona, że
ludzie czują się lepiej, daje bowiem
iluzję bezpieczeństwa i nadzieję
ludziom żyjącym w beznadziei,
udziela pomocy bezradnym (Betz,
1996b, s. XLVIII); jako ucieczka od
rzeczywistości dnia codziennego pełni
ważne, pozytywne funkcje społeczne,
wspiera ciągłość i trwałość porządku
społecznego (Mrozek-Dumanowska,
1990, s. 54-109); umożliwia
podniesienie społecznego prestiżu
niektórych jednostek.

Wspólnotowy i akceptowany
społecznie (Durkheim, 1973, s. 38;
Piddington, 1952, s. 363; Braarvig,
1999, s. 52; Wypustek, 2001, s. 28),
oficjalny (Mauss, Hubert, 1973,
s. 20), grupowy (M rozek-Dumanowska, 1990, s. 33), ale
również indywidualny (Malinowski,
1990, s. 413; Smith, 1978b,
s. 431-432; Braarvig, 1999, s. 52),
pozaempiryczny (Goode, 1949,
s. 172; Mrozek-Dumanowska,
1990, s. 33), nieracjonalny,
oficjalny, społecznie aprobowany,
symboliczny (Goode, 1949, s. 172).
Sprawia ona, że ludzie czują się
lepiej, daje iluzję poczucia
bezpieczeństwa i nadzieję żyjącym
w beznadziei, udziela pomocy
bezradnym (Betz, 1996b,
s. XLVIII); pełni ważne, pozytywne
funkcje społeczne, wspiera ciągłość
i trwałość porządku społecznego
jako ucieczka od rzeczywistości
dnia codziennego, umożliwia
podniesienie społecznego prestiżu
niektórych jednostek.

Temat a funkcja

Otwarty temat i dokładnie określona
funkcja (Assman, 1997, s. 3).

Temat dokładnie zdefiniowany
i otwarta funkcja (Assman, 1997,
s. 2).

Środki realizacji

Przymus (Mauss, Hubert, 1973, s. 20;
Bultmann, 1963, s. 210; Swienko,
1983, s. 34; Versnel, 1991, s.189;
Wierciński, 1997, s. 103; Braarvig,
1999, s. 52; Wypustek,m 2001, s. 27),
manipulacja (Goode, 1949, s. 177;
Versnel, 1991, s. 178; Stark,
Bainbridge, 2000, s. 59; M rozek-Dumanowska, 1990, s. 30-31;
Wypustek, 2001, s. 27), manipulacja
siłami (Mair, 1975, s. 229);
„instrumentalna manipulacja”
(Yersnel, 1991, s. 178).

Prośba i modlitwa (M rozek-Dumanowska, 1990, s. 30-31;
Wypustek, 2001, s. 27), uległość
(Braarvig, 1999, s. 52), ale także
negocjacje i targowanie się
z bóstwami albo Bogiem
(Wypustek, 2001, s. 27);
komunikacja z istotami (Mair, 1975,
s. 229); „osobowa suplikacja”
(Yersnel, 1991, s. 178).

�Jacek Sieradzan

38

Powtarzalność
praktyk

Wykonuje się je „na zamówienie”
i stosownie do potrzeb (magia
lecznicza, rolnicza, atmosferyczna
itp.) (Mauss, Hubert, 1977, s. 20;
Mrozek-Dumanowska, 1990, s, 33),
ale tylko w sprzyjających
okolicznościach (Goode, 1949,
s. 178); dowolność w zakresie wyboru
technik, a w przypadku niepowodzenia
wykonywanie ich aż do skutku,
istnieje też możliwość zmiany techniki
(Goode, 1949, s. 177;
Mrozek-Dumanowska, 1990, s. 33).

Są wykonywane regularnie, wg
ściśle przestrzeganego kalendarza
(Mauss, Hubert, 1973, s. 20;
Goode, 1949, s. 178;
Mrozek-Dumanowska, 1990, s. 33),
ale nie powtarza się ich, wychodząc
z założenia, że ich powodzenia
zależy od suwerennej woli bóstwa.

Przestrzeganie
kalendarza

Nie (Franfurter, 1997, s. 115);
tak — głównie w „magicznym”
buddyzmie tantrycznym.

Tak (Franfurter, 1997, s. 115).

Medium działania

Materialne (Wypustek, 2001, s. 27),
koncentracja na technicznej stronie
zagadnienia, ponieważ źle
wypowiedziane formuły nie zadziałają
(Versnel, 1991, s. 179).

Duchowe (Wypustek, 2001, s. 27);
standaryzacja technik (Mrozek-Dumanowska, 1990, s. 33);
odejście od reguł niekoniecznie
unieważnia rytuał bądź ceremonię.

Wiara w „magiczną”
moc słowa

Zaklęcia (Swienko, 1983, s. 34).

Modlitwy (Swienko, 1983, s. 34).

Uzależnienie
rezultatu praktyki

Od dokładnego wypowiedzenia formuł
(Versnel, 1991, s. 179) i umiejętności
maga (Wypustek, 2001, s. 27).

„od suwerennej, wolnej woli, łaski
bądź niełaski bogów” (Wypustek,
2001, s. 27; Versnel, 1991, s. 179).

Obietnice

Wyleczenie z konkretnej choroby lub
zapewnienie ochrony przed
negatywnymi wpływami (Stark,
Bainbridge, 2000, s. 134),

Zbawienie (wyzwolenie albo
oświecenie) jako dogłębna
przemiana i ostateczne uwolnienie
od wszelkich problemów życia
(Stark, Bainbridge 2000, s. 134).

Jak postrzegają
siebie nawzajem

Według kapłanów magia jest
nielegalna, jest odejściem od
społecznie akceptowanych norm; jest
antyspołeczna (Goode, 1949, s. 178),
aspołeczna (Versnel, 1991, s. 178),
niemoralna (Braarvig, 1999, s, 52),
jest dewiacją (Wypustek, 2001, s. 27),
zawiera aspekt buntu i rebelii (Lang,
1901,s. 46; Ewing, 1997, s. 153), jest
wywrotowa i destrukcyjna; praktykują
ją jednostki wyalienowane, obcy, oraz
grupy ludzi pogardzanych
i lekceważonych (Braarvig, 1999,
s. 52); jest to pozostałość dawnych
religii (Mauss, Hubert, 1973, s. 11);
kapłani uważają magów za naiwnych,
gdyż świat, który dla nich jest martwy,
oni postrzegająjako żywy (Waxowie,
1963, s. 501).

Według magów kapłani to
„wyschnięte kanały”, pozbawione
łaski i jakichkolwiek umiejętności
(Apokalipsa Piotra 79.31,
Robinson, 1977, s. 343);
magowie uważają zwykłych ludzi
za naiwnych, gdyż świat, który dla
nich jest żywy, oni postrzegająjako
martwy (Waxowie, 1963, s. 501).

�O względności pojęć „magii” i „religii”

39

Obecność wierzeń

Tak (Durkheim, 1990, s. 37) —
Tak (Mauss, Hubert, 1973, s. 122;
Durkheim, 1990, s. 37; Mrozekw pozaludzką moc (Goode, 1949,
s. 173), w moc większą od mocy
-Dumanowska, 1990, s. 26) — w pozaczłowieka (Rivers, 1924, s. 4),
ludzką moc (Goode, 1949, s. 173),
w moc Boga (M rozekw moc własną, albo w moc obiektów
i procesów ykorzystywanych w rytuałach -D um anow ska, 1990, s, 31),
w upostaciowane siły
(Rivers, 1924, s. 4); w moc duchów
nadprzyrodzone (Swienko, 1983,
i demonów (Mrozek-Dumanowska,
s. 34), w istoty duchowe
1990, s. 31), w bezpostaciowe moce
(Piddington, 1952, s. 363); ta wiara
(Swienko, 1983, s. 34), w przedmioty
nasycone mocą (Mrozek-Dumanowska, jest nieodłączna od bojażni
(Ehnmark, 1956, s. 5-6).
1990, s. 33),

Charakter wiary

Ślepa (Mauss, Hubert, 1973, s. 123).

Ślepa (Mauss, Hubert, 1973,
s. 123).

Świat wyobrażeń

Prosty (Malinowski, 1990,
s. 442^143).

Skomplikowany (Malinowski, 1990,
s. 442-443).

Obecność obrzędów
i ceremonii

Tak (Durkheim, 1990, s. 37; Goode,
1949, s. 173).

Tak (Durkheim, 1990, s. 37; Goode,
1949, s. 173).

Obecność mitów

Tak, w bardziej rudymentarnej postaci
(Durkheim, 1990, s. 37).

Tak (Durkheim, 1990, s. 37).

Obecność symboliki

Tak (Swienko, 1983, s. 35).

Tak (Swienko, 1983, s. 35).

Obecność dogmatów

Tak, w bardziej rudymentarnej formie
(Durkheim, 1990, s. 37).

Tak (Durkheim, 1990, s. 37).

Obecność ofiar

Tak (Durkheim, 1990, s. 37).

Tak (Durkheim, 1990, s. 37).

Obecność modlitw

Tak (Mauss, Hubert, 1973, s. 68;
Durkheim, 1990, s. 37).

Tak (Durkheim, 1990, s. 37).

Obecność obrzędów
oczyszczających

Tak (Durkheim, 1990, s. 37).

Tak (Durkheim, 1990, s. 37).

Obecność pieśni

Tak (Durkheim, 1990, s. 37).

Tak (Durkheim, 1990, s. 37).

Obecność świętego
tańca

Tak (Durkheim, 1990, s. 37).

Tak (Durkheim, 1990, s. 37).

Obecność ślubowań

Tak (Mauss, Hubert, 1973, s. 68).

Tak (Mauss, Hubert, 1973, s. 68).

Obecność
parafernaliów

Używanie „przedmiotów, substancji,
instrumentów” (Wypustek, 2001,
s. 27).

Używanie podczas ceremonii (mszy
chrześcijańskiej, pudży hinduskiej
czy buddyjskiej) przedmiotów,
substancji, instrumentów.

Miejsce
wykonywania
praktyk

W ukryciu (Wierciński, 1997, s. 108),
na uboczu: w lesie (Mauss, Hubert,
1973, s. 19), w świątyni, w tym także
chrześcijańskiej (55); w górach.

W sanktuariach, świątyniach, przy
ołtarzu domowym (Mauss, Hubert,
1973, s. 19; Wierciński, 1997,
s. 108).

Czas wykonywania
praktyk

O świcie, o zachodzie słońca, nocą,
zwłaszcza o północy (Mauss, Hubert,
1973, s. 54).

W dzień (Mauss, Hubert, 1973,
s. 19).

�Jacek Sieradzan

40

Specjaliści od
sacrum jako
pośrednicy między
ludźmi a bóstwami

Magowie (Mrozek-Dumanowska,
1990, s. 33), czarownicy i czarownice
(Ewing, 1997, s. 47).

Kapłani (Mrozek-Dumanowska,
1990, s. 33; Ewing, 1997, s. 47).

Cechy specjalisty od
sacrum

Nieemocjonalność, bezosobowość
(Goode, 1949, s. 178), złośliwość
(sic!, Piddington, 1952, s. 363);
mag jest osobą prywatną (Mauss,
Hubert, 1973, s. 19; Mrozek-Dumanowska, 1990, s. 33), rzadko
działa w grupie (Goode, 1949, s. 177),
dysponuje znajomością magicznych
technik i receptur (Wypustek, 2001,
s. 38).

Osobowość przejawiająca się
w emocjonalizmie, poczuciu bojaźni
itp. (Goode, 1949, s. 178);
kapłan jest funkcjonariuszem
oficjalnego kultu (Mauss, Hubert,
1973, s. 19).

Stosunek do ludzi

Zawodowiec-klient (Goode, 1949,
s. 177; Wypustek, 2001, s. 28).

Pasterz-owczarnia albo prorok-zbawiciel (Goode, 1949, s. 177;
Wypustek, 2001, s. 28).

Stawiane mu
wymagania

Osobiste doświadczenie (Versnel,
1991, s. 179).

Umiejętność odczytania tekstu
z książki (Versnel, 1991, s. 179).

Stosunek do sacrum

Świecki (R. Horton w; Hammond,
1970,5. 1349).

Sakralny (R. Horton w: Hammond,
1970, s. 1349).

Formy
stowarzyszania się

Związki czarowników i zgromadzenia
czarownic (Durkheim, 1990, s. 39;
Mauss, Hubert, 1973, s. 51; Weber,
2002, s. 335).

Kościół (Durkheim, 1990,
s. 39-40).

Zakres posiadanej
władzy

W przypadku maga niewielki (Stark,
Bainbridge, 2000, s. 137).

W przypadku kapłana ogromny
(Stark, Bainbridge, 2000, s. 137).

Uczestnicy

Klienci (Durkheim, 1990, s. 39;
Wypustek, 2001, s. 27-28).

Członkowie Kościoła: kler i
świeccy (Durkheim, 1990, s. 39).

BIBLIOGRAFIA
Alston W.P.
1967
Assman J.
1997
Aune D.E.
1980
1986

Religion, w: P. Edwards (red.), Encyclopedia o f Philosophy, vol. 7, Mac­
millan Company, Free Press, New York, s. 140-145.
M agic and Theology in Ancient Egypt, w: Schafer, Kippenberg, s. 1-18.
M agic in Early Christianity, „Aufstieg und Niedergang der Römischen
Welt”, Teil II: Principat, Walter de Gruyter, Berlin, s. 1507-1557.
M agic; M agician, w: G.W. Bromiley (red.), The International Standard
Bible Encyclopedia, vol. 3, William B. Eerdmans Publishing Company,
Grand Rapids, s. 213-219.

�O względności pojęć „magii” i „religii”

Barb A.A.
1963

Ą\

The Survival o f Magic Arts, w: A. Momigliano (red.), The Conflict Between
Paganism and Christianity in the Fourth Century, Clarendon Press, Oxford,
s. 100-125.

Baudrillard J.
2001
Przed końcem: Rozmawia Philippe Petit, Wydawnictwo Sic!, Warszawa
(wyd. 1, 1997).
Benedict R.
1933
M agic, w: E.R.A. Seligman (red.), Encyclopaedia o f the Social Sciences,
vol. 10, Macmillan, London, s. 39—44.
Betz H.D.
1982
The Formation o f Authoritative Tradition in the Greek M agical Papyri
w; B.F. Meyer, E.P. Sanders (red.), Jewish and Christian Self-D efinition,
vol. 3, Self—Definition in the Graeco-Roman World, SCM Press, London,
s. 161-170.
1996a
(red.), The Greek M agical Papyri in Translation, including the Demotic
Spells, University o f Chicago Press, Chicago (’1986).
1996b
Introduction to the Greek M agical Papyri, w: tenże s. X LI-LIII.
Braarvig J.
1999
Magic. Reconsidering the Grand Dichotomy, w: Jordan et al., s. 21-54.
Buchowski M.
1986
Magia. Jej funkcje i struktura, Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu Ada­
ma Mickiewicza, Poznań.
1993
M agia i rytuał, Instytut Kultury, Warszawa.
Bultmann R.
1963
The H istory o f the Synoptic Tradition, Basil Blackwell, Oxford (wyd. 1,
1921).
Camp L.S. C.C. de
1970
Duchy, czary, gwiazdy, PWN, Warszawa.
Cassirer E.
1946
The Myth o f the State, Yale University Press, New Haven.
1971
Esej o człowieku, Czytelnik, Warszawa (wyd. 1, 1944).
Cavendish R.
1977
A History o f M agic, Weidenfeld &amp; Nicolson, London.
Chogyam Trungpa
2002
Szambala, Święta ścieżka wojownika, Wydawnictwo Jacek Santorski &amp; Co.,
Warszawa (wyd. 1, 1984).
Crooke W.
1907
Natives o f Northern India, Archibald Constable and Co., London.
Crossan J.D.
1997
Historyczny Jezus. Kim był i czego nauczał, Książka i Wiedza, Warszawa
(wyd. 1, 1991).
Crowley A.
1998
Magija w teorii i praktyce, Wydawnictwo EJB, Kraków (wyd. 1, 1929).
Cunningham G.
1999
Religion and Magic. Approaches and Theories, Edinburgh University
Press, Edinburgh.
Czarnowski S.
1956
K ult bohaterów i je g o społeczne podłoże. Święty Patryk, bohater narodo­
wy Irlandii, w: tenże, Dzieła, t. 4, PWN, Warszawa.

�42

Jacek Sieradzan

Dalajlama, Carriere J.-C ,
1998
Siła buddyzmu, W ydawnictwo Jacek Santorski &amp; Co., Warszawa,
Davis E.
2002
TechGnoza: Mit, magia + mistycyzm w wieku informacji, Dom Wydawni­
czy Rebis, Poznań (wyd. 1, 1998).
Dickie M.W.
2001
M agic and Magicians in the Graeco-Roman World, Routledge, London.
Dobkin de Rios M,
1982
[Komentarz do Winkelman (1982)], „Current Anthropology”, 23, s. 45-46.
Dowman K.
1985
M asters o f Mah~mudr~. Songs and Histories o f the Eighty-Four Bud­
dhist Siddhas, State University o f New York Press, Albany.
Durkheim E.
1990
Elementarne fo rm y życia religijnego. System totemiczny w Australii, PWN,
Warszawa (wyd. 1, 1912).
Ehnmark E.
1956
Religion and M agic — Frazer, Sóderblom, and Haerstróm, „Ethnos”,
21, s. 1-10.
Eliade M.
1961
Recent Works on Shamanism. A Review Article, „History o f Religions”,
1 (1961/62) s. 152-186.
1966
Traktat o historii religii, Książka i Wiedza, Warszawa.
1987
(gen. red.), The Encyclopedia o f Religion, vol. 1-16, Macmillan, New York.
Evans-Pritchard E.E.
1965
Witchcraft, Oracles and Magic among the Azande, Clarendon Press, Oxford
(wyd. 1, 1937).
Ewing K.P.
1997
Arguing Sainthood. Modernity, Psychoanalysis, and Islam, Duke Univer­
sity Press, Durham.
Feyerabend P.K.
1975
Against Method: Outline o f an Anarchistic Theory o f Knowledge, Carlisle
Street, London.
Firth R,
1965
Społeczności ludzkie. Wstęp do antropologii społecznej, PWN, Warszawa.
Flint V,
1999
The Demonisation o f M agic and Sorcery in Late Antiquity. Christian Re­
definitions o f Pagan Religions, w: B. Ankarloo, S. Clark (gen. red.), The
Athlone History o f Witchcraft and M agic in Europe, vol. 2: Ancient Gree­
ce and Rome, Athlone Press, London 1999, s. 277-348.
Fowler R.L.
1995
Greek Magic, Greek Religion, „Illinois Clascical Studies”, 20, s. 1-22.
Franfurter D.
1997
Ritual Expertise in Roman Egypt and the Problem o f the Category 'Magi­
cian ’, w: Schafer, Kippenberg, s. 115-135.
Frazer J.
1978
Złota gałąź, PIW, Warszawa 1978.
Fromm E.
2000
Psychoanaliza a religią, Dom W ydawniczy „Rebis”, Poznań (wyd. 1,
1950).

�O względności pojęć „magii” i „religii”

43

Fulford K.W.M.
1996
Religion and Psychiatry. Extending the limits o f tolerance, w: D. Bhugra
(red.), Psychiatry and Religion: Context, Consensus and Controversies,
Routledge, London, s. 5-22.
Gager J.G.
1992
Introduction, w: tenże (red.), Curse Tablets and Binding Spells from the
Ancient World, Oxford University Press, New York, s. 3-41.
Gallagher E.V.
1982
Divine M an or Magician?; Celsus and Origen on Jesus, Scholars Press,
Chico.
Garcia-Teijeiro M.
1993
Religion and Magic, „Kem os”, 6, s. 123-138 .
Geertz H.
1975
An Anthropology o f Religion and Magic, I, „Journal o f Interdisciplinary
History”, 6, s. 71-89.
Glücklich A.
1997
The E nd o f Magic, Oxford University Press, New York.
Goode W.J.
1949
M agic and Religion. A Continuum, „Ethnos”, 14, s. 172-182.
GrafF.
1991
Prayer in M agic and Religious Ritual, w: C.A. Faraone, D. Obbink (red.),
M agica Hiera: Ancient Greek M agic and Religion, Oxford University
Press, New York, s. 188-213.
1997
M agic in the Ancient World, Harvard University Press, Cambridge, Mass.
Grant R.M.
1959
Gnosticism and Early Christianity, Columbia University Press, New York.
Green W.S.
1979
Palestinian H oly Men. Charismatic Leadership and Rabbinic Tradition,
„Aufstieg und Niedergang der Römischen Welt”, Teil II: Principal, W al­
ter de Gruyter, Berlin, 19:2, s. 619-647.
Grimes R.E.
1995
Beginnings in Ritual Studies, University o f South Carolina Press, South
Carolina.
Hammond D.
1970
Magic. A Problem in Semantics, „American Anthropologist", 72, s. 1349­
-1356.
Herskovits M.J.
1967
Dahomey. An Ancient West African Kingdom, vol. 1-2, Northwestern Univ.
Press, Evanston.
Hofstadter D.R.
1987
Metamagical Themas. Questing fo r the Essence o fM in d and Pattern, Pen­
guin Books, Harmondsworth (wyd. 1, 1985).
Hull J.M.
1974
Hellenistic M agic and the Synoptic Tradition, SCM Press, London.
Janowitz N.
2001
M agic in the Roman World. Pagans, Jews and Christians, Routledge,
London.
Jerzak-Gierszowska T.
1995
Religia a magia. Klasyczne koncepcje antropologiczne, Wydawnictwo Fun­
dacji Humaniora, Poznań.

�44

Jacek Sieradzan

Jordan et al.
1999
D.R. Jordan, H. Montgomery, E. Thomassen (red,), The World o f Ancient
Magic. Papers fro m the fir s t International Samson Eitrem Seminar at the
Norwegian Institute at Athens, 4 -8 M ay 1997, Norwegian Institute, Ber­
gen.
Kieckhefer R.
2001
M agia w średniowieczu, Towarzystwo Autorów i Wydawców Prac N a­
ukowych „Universitas”, Kraków (wyd. 1, 1989).
Kippenberg H.G., Schafer P.
1997
Envisioning Magic: A Princeton Seminar and Symposium, w; Schafer, Kip­
penberg, s. V II-X I.
Kmita J.
1989
Dziedzictwo m agii w nauce, w: H. Kozakiewicz, E. Mokrzycki, M.J. Siem ek (red.), Racjonalność, nauka, społeczeństwo, PWN, Warszawa, s. 50­
-6 6 ,
Kołakowski L.
1990
Odwet sacrum w kulturze świeckiej, w: tenże, Cywilizacja na ławie oskar­
żonych, Res Publica, Warszawa, s. 135-154 (wyd. 1, 1973).
Korzybski A.
1950
Science and Sanity. An Introduction to Non-Aristotelian Systems and Ge­
neral Semantics, (wyd. 1, 1933).
Kowalak W.
1982
K ulty Cargo na Nowej Gwinei, ATK, Warszawa.
Lang A.
1901
M agic and Religion, Longmans, Green, and Co., London.
Leach E.
1986
Culture and Communication: the Logic by which Symbols Are Connec­
ted. An Introdcution to the Use o f the Use o f Structuralist Analysis in So­
cial Anthropology, Cambridge University Press, Cambridge.
Lévi-Strauss C.
2001
M yśl nieoswojona, Wydawnictwo KR, Warszawa (wyd. 1, 1962).
1973
Wprowadzenie do twórczości Marcela Maussa, w: Mauss, s. XI-LVIII.
Lévy-B ruhl L.
1975
The Notebooks on Primitive Mentality, Harper &amp; Row Publishers, New
York.
1992
Czynności umysłowe w społeczeństwach pierwotnych, PWN, Warszawa
(wyd. 1, 1910).
Lewis I.M.
1971
Ecstatic Religion. An Anthropological Study o f Spirit Possession and Sha­
manism, Penguin Books, Harmondsworth.
Lightstone J.N.
1984
The Commerce o f the Sacred. Meditation o f the Divine among Jews in the
Graeco-Roman Diaspora, Scholars Press, Chico,
Lowe J.E,
1929
M agic in Greek and Roman Literature, Basil Blackwell, Oxford.
Luck G.
1985
(wstęp, tłum. i oprac.), Arcana Mundi. Magic and Occult in the Greek
and Roman Worlds, John Hopkins University Press, Baltimore.
Ługiewicz A.
2001
Antyczna magia i religią, „Przegląd Religioznawczy”, nr 2, s. 3-18.

�O względności pojęć „magii” i „religii”

Mair L.
1975

45

An Introduction to Social Anthropology, Clarendon Press, Oxford (wyd. 1,
1965).
Maisonneuve J.
1995
Rytuały dawne i współczesne. Gdańskie W ydawnictwo Psychologiczne,
Gdańsk (wyd. 1, 1988).
Malinowski B.
1966
Coral Gardens and Their Magic, t. 2, George A llen &amp; Unwin, London
(wyd. 1935).
1986
Ogrody koralowe i ich magia. Studium metod uprawy ziemi oraz obrzą­
dów towarzyszących rolnictwu na Wyspach Trobrianda, PWN, Warszawa
(wyd. 1, 1935).
1990
Magia, nauka i religia, w: tenże, Mit, magia, religia, Dzieła, t. 7, PWN,
Warszawa, s. 368-445 (wyd. 1, 1925).
Marett R.R.
1909
The Threshold o f Religion, Metuhen &amp; Co., London.
Mauss M.
1973
Socjologia i antropologia, PWN, Warszawa.
Mauss M., Hubert H.
1973
Zarys ogólnej teorii magii (wyd. 1, 1904), w: Mauss, s. 1—208.
Meslin M.
2002
M entalność magiczna i manipulacja świętością. Magia, je j praw a i fu n k ­
cjonowanie, w: F. Lenoir, Y. Tardan-M asquelier (red.), Encyklopedia re­
ligii św iata, W ydaw nictw o A kadem ickie DIA LO G , W arszawa, t. 2,
s. 2007-2013.
Meyer M. et al.
1999
(red.), Ancient Christian Magic: Coptic Texts o f Ritual Power, Princeton
University Press, Princeton. M iddleton J.
1987
Theories o f M agic, w: Eliade, vol. 9, 82-89.
M oney-Kyrle R.
1939
Superstition and Society. Based on six Lectures Delivered in the Summer
o f 1937 at the Institute o f Psycho-Analysis, Hogarth Press, London.
Moszyński K.
1925
O Źródłach M agji i Religji, „Przegląd Filozoficzny”, 28, s. 239-251.
Mrozek-Dumanowska A.
1990
Człowiek w labiryncie magii, Wiedza Powszechna, Warszawa.
Neusner J.
1989
Science and Magie, M ira c h and M agic in Formative Judaism. The Sys­
tem and the Difference, w: J, Neusner J., E.S. Frerichs, P.V. McCracken
Flescher (red.), Religion, Science, and Magic: In Concert and In Conflict,
Oxford University Press, New York, s. 61-81.
Nietzsche F.
1984
Ludzkie, arcyludzkie, Warszawa.
Olivier de Sardun J.-P.
1992
Okultyzm i etnograficzne „ja " (Magia, czyli uegzotyczniona nadzwyczaj­
ność od Durkheima p o antropologię postmodernistyczną), w: M. Buchow­
ski (red.), Amerykańska antropologia postmodernistyczna, Instytut Kul­
tury, Warszawa, s. 247-267.
Paulson I.
1963
[Komentarz do: Waxowie 1963], „Current Anthropology”, 4, s. 511.

�46

Peters L.
1998

Jacek Sieradzan

The Tamang Shamans. An Ethnopsychiatric Study o f Ecstasy and Healing
in Nepal, Nirala Publications, New Delhi.

Pettersson O.
1957
M agic — Religion: Some Marginal Notes to an Old Problem, „Ethnos”,
3/4, s. 109-119.
Phillips C.R.
1986
The Sociology o f Religious Knowledge in the Roman Empire to A.D. 284,
„Aufstieg und Niedergang der Römischen Welt”, Teil II: Principat, Wal­
ter de Gruyter, Berlin, s. 2677-2773.
Philsooph H.
1971
Primitive M agic and Mana, „Man”, 6, s. 182-203.
Piccaluga G.
1971
Obrzędy magiczne, „Euhemer”, 15,3, s. 3-12.
Piddington R.
1952
An Introduction to Social Anthropology, vol. 1, Oliver and Boyd, Edin­
burgh.
Piekarczyk S.
1968
Barbarzyńcy i chrześcijaństwo. Konfrontacje społecznych postaw i wzor­
ców u Germanów, PWN, Warszawa.
Plutarch
1988
O obliczu widniejącym na tarczy księżyca, w: tenże, Moralia (Wybór),
t. 2, PWN, Warszawa, s. 132-195.
Pulleyn S.
1997
Prayer in Greek Religion, Clarendon Press, Oxford.
Radin P.
1957
Primitive Religion, Dover Publications, New York (wyd. 1, 1937).
Remus H.
1982
Does Terminology Distinguish Early Christian from Pagan Miracles?,
„Journal o f Biblical Literature” 101, s. 531-551.
Ringgren H.
1973
Religions o f the Ancient N ear East, SPCK, London.
Ritzer G.
2001
M agiczny świat konsumpcji, Wydawnictwo Literackie Muza, Warszawa
(wyd. 1, 1999).
Rivers W.H.R.
1924
Medicine, Magic, and Religion. The Fitz Patrick Lectures Delivered befo­
re The Royal College o f Physicians o f London in 1915 amd 1916, Kegan
Paul, Trench, Trubner &amp; Co., London.
Robinson J.M.
1977
(red.), The Nag Hammadi Library in English, E.J. Brill, Leiden.
Róheim G.
1955
M agic and Schizophrenia, Indiana University Press, Bloomington.
Rony J.-A .
1993
Magia, Wydawnictwo Siedmioróg, Wrocław (wyd. 1, 1979).
Russell J.B.
2003
Krótka historia czarownictwa, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław (wyd. 1,
1981).
Sangharakszita
2002
Wprowadzenie do buddyzmu, Wydawnictwo „A”, Kraków (wyd. 1, 1957).

�O względności pojęć „magii” i „religii”

Schafer P,
1997

47

M agic a n d R elig io n in A n c ie n t Judaism , w: Schafer, K ippenberg,
s. 19-43.
Schafer P., Kippenberg H.G.
1997
(red.), Envisioning Magic. A Princeton Seminar and Symposium, E.J. Brill,
Leiden.
Schayer S.
1938
Buddyzm indyjski, w: Religie Wschodu, Trzaska, Evert i Michalski, War­
szawa, s. 191-251.
Sedlak W.
Bioelektronika, Pax, Warszawa.
1979
Segal A.F.
1981
Hellenistic Magic. Some Questions o f Definition, w: R. Van den Broek,
M.J. Vermaseren (red.), Studies in Gnosticism and Hellenistic Religions,
E.J. Brill, Leiden, s. 349-375.
Sieradzan J.
2003
Zaklęcie, w: Religia. Encyklopedia PWN, t. 9, PWN, Warszawa, s. 463-464.
2004a
Szaleństwo w religiach świata. Szamanizm, religia starogrecka, judaizm ,
chrześcijaństwo, hinduizm, buddyzm, islam, Inter Esse, Wyd. Wanda, Kra­
ków.
2004b
Jezus Magus. Pierwotne chrześcijaństwo w kręgu magii, książka gotowa
do druku.
Skarga B.
1977
M istrz i mag, „Teksty”, nr 1, s. 7-20.
Smith K.F.
1915
Magie (Greek and Roman), w: J. Hastings (red.), Encyclopaedia o f Reli­
gion and Ethics, vol. 8, Charles Scribner’s Sons, New York, s. 269-289.
Smith E.W.
1952b
A frican Sym bolism , „Journal o f the Royal A nthropological Institute
o f Great Britain and Ireland”, 82, s. 13-37.
Smith J.Z.
1978a
The Temple and the Magician, w: tenże, M ap is not Territory. Studies
in the History o f Religion, E.J. Brill, Leiden, s. 172—189.
1978b
Toward Interpreting Demonic Powers in H ellenistic and Roman Antiqu­
ity, „Aufstieg und Niedergang der Römischen Welt”, Teil II: Principal,
Walter de Gruyter, Berlin, s. 425-439.
Smith M.
1981
Jesus the Magician, Harper &amp; Row, San Francisco (wyd. 1, 1978).
Spiro M.
1966
Religion. Problems o f Definition and Explanation, w: M. Banton (red.),
Anthropological Approaches to the Study o f Religion, Tavistock Publica­
tions, London, s. 85-126.
Stark R., Bainbridge W.S.
2000
Teoria religii, Zakład Wydawniczy „Nomos”, Kraków (wyd. 1, 1987).
Stomma L.
1978
M agia dzisiaj. R ozw ażaniia o m etodzie, „P olska Sztuka L udow a” ,
32, s. 131-142.
Swienko H.
1983
Magia w życiu człowieka, Młodzieżowa Agencja Wydawnicza, Warszawa.
Szestow L.
1995
Sola fid e —■Tylko przez wiarę, PWN, Warszawa.

�48

Jacek Sieradzan

Tambiah S.J.
1990
Magie, Science, Religion, and the Scope o f Rationality, Cambridge Uni­
versity Press, Cambridge.
Thomas K.
1973
Religion and the D ecline o f Magic. Studies in Popular Beliefs in Six­
teen th - and Seventeenth-Century England, Penguin Books, Harmondsworth ( ‘1971).
1975
An Anthropology o f Religion and Magic, II, „Journal o f Interdisciplinary
History”, 6, s. 91-109.
Thomassen E.
1999
Is M agic a Subclass o f Ritual?, w: Jordan et al., s. 55-66.
Thomsen M.L.
2001
Witchcraft and M agic in Ancient Mesopotamia, w: B. Ankarloo, S. Clark
(2001) (gen. red.), The Athlone History o f Witchcraft and Magic in Euro­
p e, vol. 1: Biblical and Pagan Societes, Univ. o f Pennsylvania Press, Phi­
ladelphia, s. 1-95.
Thurman R.A.F.
1987
M agico-Religious Powers, w: Eliade, vol. 9, s. 115-118.
Tierney P.
1989
The H ighest Altar. The Story o f Human Sacrifice, Viking Penguin, New
York.
Tylor E.B.
1896
Cywilizacja pierwotna. Badania rozwoju mitologji, jilozofji, wiary, mowy,
sztuki i zwyczajów, t. 1, Warszawa (wyd. 1, 1871).
Van Baal J.
1963
M agic as Religious Phenomenon, „Higher Education and Research in the
Netherlands”, 7,3/4, s. 10-21.
Van Gennep A.
1960
The Rites o f Passage, Routledge &amp; Kegan Paul, London (wyd. 1, 1908).
Versnel H.S.
1991
Some Reflections on the Relationship M agic — Religion, „Numen”, 38,
s. 177-197.
Vitebsky P.
1996
Szaman, Świat Książki, Warszawa (wyd. 1, 1995).
Vries J. de
1962
M agic and Religion, „History o f Religions”, 1, s. 214-221.
Walter R.
1985
Uwagi na temat magii, „Trzecie Oko”, nr 2, 8-10.
Waxowie
1962
R. i M. Wax, The M agical World View, „Current Anthropology”, 1, s. 179—
-188.
1963
M. i R. Wax, The Notion o f Magic, „Current Anthropology”, 4, s. 495­
-503.
Weber M.
1984
Etyka gospodarcza religii światowych, w: tenże, Szkice z socjologii reli­
gii, Książka i Wiedza, Warszawa, s. 111-152.
2002
Gospodarka i społeczeństwo: Zarys socjologii rozumiejącej, PWN, War­
szawa (wyd. 1, 1921-1922).
Webster H.
1948
Magic. A Sociological Study, Stanford University Press, Stanford.

�O względności pojęć „magii” i „religii”

49

Webster Ch,
1992
Od Paracelsusa do Newtona. Magia i powstanie nowożytnej nauki, PAN
IFiS, Warszawa.
W horfB.L,
1982
Język, umysł i rzeczywistość, w: tenże, Język, myśl i rzeczywistość, PIW,
Warszawa, s. 332-362 (wyd. 1, 1942).
Wierciński A.
1997
O pojęciu magii, w: tenże, M agia a religia. Szkice z antropologii religii,
Zakład Wydawniczy „Nomos”, Kraków, s. 103-109.
Winkelman M.
1982
Magic. A Theoretical Reassessment, „Current Anthropology”, 23, s. 37^44.
Winkelman M.J.
1992
Shamans, Priests and Witches. A Cross-Cultural Study o f M agico-Religious Practitioners, Arizona State University, [Phoenix].
Wittgenstein L.
1998
(red.), Uwagi o „Złotej Gałęzi" Frazera, Instytut Kultury, Warszawa (wyd. 1,
1967).
Wypustek A.
2001
M agia antyczna, Wydawnictwo Zakładu Narodowego im. Ossolińskich,
Wrocław.
Yates F.A.
1964
Giordano Bruno and the Hermetic Tradition, Routledge and Kegan Paul,
London.
Young D.E.
1994
Visitors o f the Night, a creative energy m odel o f spontaneous visions,
w: Young, Goulet, s. 166-194.
Young D.E., Goulet J.-G .
1994
(red.), Being Changed. The Anthropology o f Extraordinary Experience,
Broadview Press, Peterborough, Ontario.
1994a,
Introduction, w: ci sami, s. 7-13.
Zalewski P. i C.
1992
Z -5: Secret Teachings o f the Golden Dawn. Book II: The Zelator Ritual
1=10, Llewellyn Publications, St. Paul, Minn.

Jacek Sieradzan

ON THE RELATIVITY OF THE CONCEPTS OF „M AGIC”
AND „RELIGION”
(Summary)
This is a review o f classic publications, mainly English and Polish, written in the
course o f 130 years (from 1871 to 2001) on the mutual relations between the concepts
in question. A t the beginning (more or less until the mid 20th century) anthropology
believed that religion (mainly Christian, but not only) is superior to magic. However, in
light o f new anthropological studies, religious and magical practices, introduced at the
turn o f the 19th century, became more popular. It is emphasized that the division into

�50

Jacek Sieradzan

religion and magic was commonly accepted neither in the Antiquity nor in the 19th cen­
tury. There was no such division among tribal peoples o f the entire world. The division
into religion and magic is a later phenomenon. The author quotes a number o f sources,
which emphasize the similarities and differences between magic and modem, seculari­
zed science. The scepticism, expressed in the title, reflects the opinion that despite ef­
forts made by a few generations o f authors, so far no scholar has managed to satisfacto­
rily identify evident and unquestionable differences between what is usually believed to
be religion and what is usually believed to be magic. H.S. Versnel’s opinion, who said
that neither magic nor religion exists, m ust be corroborated. W hat we have is only our
definition o f these concepts.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="11372" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="11350">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/3bf6384fea81e3f1facda1b78e59aa08.pdf</src>
        <authentication>2c4f2aa3d1e8dead4e9c5f65bf5d43c1</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135485">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:5208</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135486">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135487">
                <text>2005</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135488">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4833</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135489">
                <text>Pierwsze strony i spis treści / LUD 2005 t.89</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135490">
                <text>LUD 2005 t.89, s.2-4</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135491">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135492">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135493">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135494">
                <text>L U D
ORGAN POLSKIEGO TOWARZYSTWA LUDOZNAWCZEGO
I KOMITETU NAUK ETNOLOGICZNYCH
POLSKIEJ AKADEMII NAUK

TOM LXXXIX ZA ROK 2005

�„LUD” is regulary indexed in:
•
•
•

IBSS — International Bibliography o f Social and Cultural Anthropology,
IBZ — CD-ROM ,
Internationale Volkskundliche Bibliographie,

�LUD
ORGAN POLSKIEGO TOWARZYSTWA
LUDOZNAWCZEGO

I
KOMITETU NAUK ETNOLOGICZNYCH
ORGANE DE LA SOCIÉTÉ POLONAISE D’ETHNOLOGIE
ET DU COMITÉ DES SCIENCES ETHNOLOGIQUES
ZA ŁO ŻO N Y W R O K U

1895
PRZEZ
A N T O N IE G O K A L IN Ę

O G Ó L N E G O Z B IO R U

TOM LXXXIX
ZA ROK 2005

P O L S K I E

T O W A R Z Y S T W O

L U D O Z N A W C Z E

K O M IT E T NAUK E T N O L O G IC Z N Y C H P O L S K IE J A K A D E M II NAUK
PO Z N A Ń - W ARSZAW A - W R O C Ł A W 2005

�KOMITET REDAKCYJNY
Zbigniew Jasiewicz — przewodniczący, Zygmunt Kłodnicki,
Bronisława Kopczyńska-Jaworska, Anna Kowalska-Lewicka,
Dorota Simonides, Zofia Sokolewicz

ZESPÓŁ REDAKCYJNY
Redaktor naczelny — Zbigniew Jasiewicz
Zastępca redaktora naczelnego — Jacek Bednarski
Redaktor, sekretarz redakcji — Roman Bąk
Redaktor techniczny — Justyna Nowaczyk
Projekt okładki — Ewa Wąsowska

Recenzenci tomu:
Michał Buchowski, Jerzy Czajkowski,
Anna Szyfer, Ryszard Vorbrich,
Anna Zadrożyńska

Tłumaczenie streszczeń:
Zbigniew Nadstoga

ISSN 0076-1435

Publikacja dofinansowana przez Ministerstwo Nauki i Informatyzacji
oraz Sejmik Województwa Zachodniopomorskiego
i wydana przy współpracy z Uniwersytetem Wrocławskim

POLSKIE TOWARZYSTWO LUDOZNAWCZE — WROCŁAW 2005
ADMINISTRACJA: 50-382 WROCŁAW, UL. SZCZYTNICKA 11,
TEL. (0-71) 321 16 10; 321 16 14
REDAKCJA: 61-809 POZNAŃ, UL. ŚW. MARCIN 78
TEL. (0-61) 829 48 17, FAX (0-61) 829 47 10
e-m ail: jasezb@amu.edu.pl; jbed@amu.edu.pl
DRUK: Zakład Poligraficzno-Wydawniczy M -Druk w Wągrowcu

�Lud t. 89,2005

SPIS TREŚCI
I. STUDIA I MATERIAŁY
Jacek S i e r a d z a n , O względności pojęć „magii” i „religii” ..................................
Krzysztof J a s k u ł o w s k i , Emile Durkheim o narodzie, patriotyzmie i nacjona­
lizmie .............................................. .........................................................................
Nikodem B o ń c z a - T o m a s z e w s k i , Kultura niepiśmienna i jej wrogowie.
Problemy „oralności” wsi polskiej w XIX w ieku...................................................
Marta P e t r y k, Kwenowie w Norwegii......................................................................
Adam W. J e 1o n e k, Zróżnicowanie rasowe i rozwiązywanie konfliktów etnicznych
w M alezji..................................................................................................................
Jacek S p 1 i s g a r t, Instytucja gejszy. Przykład adaptacji tradycji w społeczeństwie
japońskim ..................................................................................................................
Maciej K u r c z , Żywot zgodny z obyczajem i wiarą. Cykl życia północnosudańskiego
wieśniaka — dzieciństwo i wiek młodzieńczy.......................................................
Michael O s 1 1 i n g, Nieznany proces o czary i świętokradztwo w Lublinie w 1644
roku.............................................................................................................................
Agnieszka S z c z e p a n i a k - K r o l l , Problemy adaptacji Bambrów poznańskich
w XVIII wieku, w świetle materiałów archiwalnych............................................
Roderyk L a n g e , Etnografia i etnologia na Polskim Uniwersytecie na Obczyźnie
(PUNO) w Londynie.................................................................................................
Maria G o d y ń - W r z e s i e ń , Zarys historii Międzynarodowej Komisji do Badania
Kultury Ludowej w K arpatach................................................................................
Leszek G a w l i k , Funkcjonowanie terminu „skansen” w polskim muzealnictwie
i współczesnych m ediach............................................................................ ............
KrystynaH e r m a n o w i c z - N o w a k , Dom z dzwonniczką w Lubomierzu . . .

II.

13
51
71
91
121
141
157
191
205
225
237
253
277

POGLĄDY I OPINIE

Hubert C z a c h o w s k i , Teoretycy i praktycy, czyli ile mamy etnologii?.............

289

III. ROZMOWY I WSPOMNIENIA
Bronisława K o p c z y ń s k a - J a w o r s k a , „Pracować nie tylko dla podłego
zysku i marnej chwały”. Odpowiedzi na pytania Zbigniewa Jasiew icza.............

295

�6
IV. RECENZJE I NOTY RECENZYJNE
William F. P r i c e, Richard H. C r a p o, Psychologia w badaniach międzykulturo­
wych, przeł. Agnieszka Nowak, Gdańsk 2003 (Tarzycjusz Buliński)...................
Anne A p p l e b a u m , Gulag przeł. Jakub Urbański, Warszawa 2005 {Aleksandra
Rzepkowska)..............................................................................................................
Kenneth M c R o b e r t s , Catalonia. Nation Building without a State, Toronto 2001
(Miriam Miklaszewska) ...........................................................................................
Pierwsze narody. Społeczności rdzenne i idea tubylczości we współczesnym świecie
red. Jarosław D e r 1 i c k i, Wojciech L i p i ń s k i , Warszawa 2002 (Marcin
Kwiatkowski) ............................................................................................................
Roses and red earth. Polish fo lk art in Australia, red. Maria W r o ń s k a - F r i e n d ,
Melbourne 2000 (Anna Nadolska—Styczyńska).....................................................
Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego, t. 8: Anna D r o ż d ż , Agnieszka
P i e ń c z a k, Zwyczaje i obrzędy weselne, część I: Od zalotów do ślubu cywilnego
red. Zygmunt Kłodnicki, Wrocław-Cieszyn 2004 (Barbara P a b ia n )..................
Józef N o w a k , Adwent i Boże Narodzenie w regionie tomaszowskim. Studium religij­
ności ludowej, Lublin 2003 (Katarzyna Sm yk-Płoska)..........................................

313
318
320

324
331

334
337

V. KRONIKA
Posiedzenie Komitetu Nauk Etnologicznych PAN, Cieszyn, 17-18 czerwca 2005 (Ka­
tarzyna Kaniowska) .................................................................................................
81 Walne Zgromadzenie Delegatów Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego, Supraśl,
17 września 2005 (Małgorzata Golicka-Jabłońska)............................................
Sprawozdanie z działalności Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Ludoznaw­
czego w latach 2002-2005 (Jerzy Adam czewski)................................................
Warsztaty Bibliograficzne Internationale Volkskundliche Bibliographie (Bronisława
Kopczyńska-Jaworska, Inga Kuźma, Małgorzata Wilbik)....................................
Jublileusz w Pannie Marii (Anna Gomola, Anna Musialik)........................................
Cieszyńsko-kieleckie Seminarium Ludyczne „Współczesne zabawy — współczesne
zabawki”, Cieszyn, 21 października 2004 (Tomasz Michalewski).......................
Konferencja „Literatura i antropologia”, Siena, 24-25 lutego 2005 (Anna Gomola,
Małgorzata R ygielska).............................................................................................
Konferencja „Stare kobiety w kulturze i społeczeństwie”, Wrocław, 14 marca 2005
(Anna Weronika Brzezińska, Justyna S ło m ska ).....................................................
Konferencja „Zawód: antropolog...?”, Poznań, 10 maja 2005 (Joanna Wojtamwicz) . . .
Arcydzieła słownego i niematerialnego dziedzictwa ludzkości (Jacek Bednarski) .

343
344
349
359
367
370
372
375
376
379

VI. IN MEMORIAM
Stefan Aleksandrowicz 1946-2004 (Alfred Gauda) ........................................................... 383
Franciszka Dąbrowska 1916-2005 (Jan Łuczkow ski)................................................ ........383
Leszek Dzięgiel 1931-2005 (Ewa Kosowska, Eugeniusz Jaw orski)......................... ........ 384
Olga Illukiewicz 1922-2004 (Zofia Illukiew icz)......................................................... ........394

�7

Danuta Tyłkowa 1932-2004 (.Krystyna Hermanowicz-Nowak, Zofia Szromba-Rysow a ) ....................................................................................................... .....................
Magdalena Parnowska 1930-2004 (Małgorzata O rlew icż)......................................
Barbara Peszat-Królikowska 1924—2005 (Krystyna Reinfuss-Janusz)......................
Józefa Rogulska 1919-2005 (Jan Łuczkow ski)...........................................................
Zofia Wieruszewska 1931-2005 (Jan Łuczkowski).....................................................

396
399
400
400
401

��CONTENTS
I. STUDIES AND MATERIALS
Jacek S i e r a d z a n , On the relativity of the concepts of „magic” and „religion” .,
Krzysztof J a s k u l o w s k i , Emile Durkheim about the nation, patriotism and
nationalism ................................................................................................................
Nikodem B o n c z a - T o m a s z e w s k i , The illiterate culture and its enemies.
Problems of „orality” in the Polish village in the 19th century..............................
Marta P e t r y k, Kvens in N o rw a y ..............................................................................
Adam W. J e 1 o n e k, Racial differentiation and solution o f ethnic conflicts in
M alaysia....................................................................................................................
Jacek S p 1 i s g a r t, Geisha institution. An example o f adaptation of tradition in
Japanese so c ie ty ........................................................................................................
Maciej K u r c z, Life in line with the customs and faith. A life cycle o f north Sudanese
peasant — childhood and adolescence....................................................................
Michael O s 1 1 i n g, An unknown trial for witchcraft and theft o f the Eucharist in
Lublin, 1644 ..............................................................................................................
Agnieszka S z c z e p a n i a k - K r o l l , Problems with adaptation experienced by
Bamberg colonists in Poznan in the 18th century in light o f archival materials ..
Roderyk L a n g e , Ethnography and ethnology at the Polish University in Exile in
L ondon......................................................................................................................
Maria G o d y n - W r z e s i e n , An outline history of the International Committee for
Investigating Folk Culture in the C arpathians.......................................................
Leszek G a w 1i k, The word „skansen” in Polish museology and modem media . .
Krystyna H e r m a n o w i e z - N o w a k , A house with a cam panile.....................

13
51
71
91
121
141
157
191
205
225
237
253
277

II. VIEW S AND OPINIONS
Hubert C z a c h o w s k i , Theoreticians and practitioners or how much ethnology
do we have? ..............................................................................................................

289

III. INTERVIEWS AND RECOLLECTIONS
Bronisława K o p c z y ń s k a - J a w o r s k a , „Work not only for lousy profit and
futile glory”. Answers to Zbigniew Jasiewicz’s questions..................................

295

�10

IV. REVIEWS AND REVIEW NOTES
William F. P r i c e, Richard H. C r a p o, Psychologia w badaniach międzykulturowych
[Psychology in intercultural studies], transl. by Agnieszka Nowak, Gdańsk 2003
(Tarzycjusz Buliński).................................................................................................
Anne A p p l e b a u m , Gulag [Gulag], transl. by Jakub Urbański, Warszawa 2005
(Aleksandra Rzepkowska) .........................................................................................
Kenneth M c R o b e r t s , Catalonia. Nation Building without a State, Toronto 2001
(Miriam Miklaszewska) ...........................................................................................
Pierwsze narody. Społeczności rdzenne i idea łubylczości we współczesnym świecie
[First peoples. Native communities and the idea o f tribal life in the modem world],
ed. Jarosław D e r 1i c k i, Wojciech L i p i ń s k i , Warszawa 2002 (Marcin Kwiat­
kowski) ......................................................................................................................
Roses and red earth. Polish fo lk art in Australia, ed. Maria W r o ń s k a - F r i e n d ,
Melbourne 2000 (Anna Nadolska-Styczyńska).....................................................
Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego [Comments to the Polish Ethnogra­
phic Atlas], vol. 8: Anna D r o ż d ż , Agnieszka P i e ń c z a k, Zwyczaje i obrzędy
weselne [Wedding customs and rituals], part I: Od zalotów do ślubu cywilnego [From
courtship to a registry wedding], ed. Z. Kłodnicki, Wrocław-Cieszyn 2004 (Barbara
P abian)......................................................................................................................
Józef N o w a k , Adwent i Boże Narodzenie w regionie tomaszowskim. Studium religijno­
ści ludowej [Advent and Christmas in the Tomaszów region. A study of folk religiousness],
ed. Henryk Zimoń SVD, Lublin 2003 (Katarzyna Sm yk-Płoska).........................

313
318
320

324
331

334

337

V. CHRONICLE
Meeting o f the Ethnological Sciences Committee, Polish Academy of Sciences, Cie­
szyn, 17-18 June 2005 (Katarzyna Kaniowska)....................... .............................
81s1General Meeting of Delegates to the Polish Ethnological Society, Supraśl, 17 Sep­
tember 2005 (Małgorzata Gołicka-Jabłońska).....................................................
Report on the activities o f the Main Board of the Polish Ethnological Society between
2002-2005 (Jerzy Adamczewski)............................................................................
Bibliographic workshops of the Internationale Volkskundliche Bibliographie (Broni­
sława Kopczyńska-Jaworska, Inga Kuzma, Małgorzata Wilbik).........................
Jubilee at Panna Maria (Anna Gomóła, Anna M usia lik)............................................
Cieszyn-Kielce Ethnological Seminar „Modem plays — modem toys”, Cieszyn, 21
October 2004 (Tomasz M ichalew ski)......................................................................
Conference „Literature and anthropology”, Siena, 24-25 February 2005 (Anna Gomo­
la, Małgorzata Rygielska) .........................................................................................
Conference „Old women in culture and society”, Wrocław, 14 March 2005 (Anna We­
ronika Brzezińska, Justyna Słom ska)......................................................................
Conference „Profession: anthropologist...?”, Poznań, 10 May 2005 (Joanna Wojtarow ic z )...........................................................................................................................
Masterpieces o f the oral and intangible heritage of humanity (Jacek Bednarski) . . .

343
344
349
359
367
370
372
375
376
379

VI. IN MEMORIAM
Stefan Aleksandrowicz 1946-2004 (Alfred Gauda) ...................................................
Franciszka Dąbrowska 1916-2005 (Jan Łuczkowski)................................................

383
383

�11
Leszek Dzięgiel 1931-2005 {Ewa Kosowska, Eugeniusz Jaworski) .................................. 384
Olga Illukiewicz 1922-2004 (Zofia Iłlukiew icz)......................................................... ........ 394
Danuta Tyłkowa 1932-2004 (Krystyna Hermanowicz-Nowak, Zofia Szrom ba- Rysowa) .............................................. ................................................................... ........ 396
Magdalena Parnowska 1930-2004 (Małgorzata O rlew icz)...................................... ........ 399
Barbara Peszet-Królikowska 1924-2005 (Krystyna Reinfitss-Janusz)..................... ........ 400
Józefa Rogulska 1919-2005 (Jan Łuczkow ski)........................................................... ........ 400
Zofia Wieruszewska 1931-2005 (Jan Łuczkowski)..................................................... ........ 401

��</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="11363" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="11341">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/ff8091ae64b0afde47aa7b43a1790be9.pdf</src>
        <authentication>6a3f7439ceb550f50611ea6703f844fe</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135392">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4592</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135393">
                <text>1973</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135394">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4265</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135395">
                <text>Summaries / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1973 t.27 z.3</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135396">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1973 t.27 z.3; s.185-188</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135397">
                <text>ang, ros.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135398">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135399">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="135400">
                <text>S

U

M

M

A

R

I

E

S

•

Р

Е

З

Ю

М

Е

S U M M A R Y OF A R T I C L E S

J ó z e f F u r d v n a — D E C O R A T I O N OF P E A S A N T COT­
TAGES' INTERIORS I N T H E A R E A B E T W E E N T H E
VISTULA A N D T H E LOWER SAN
The article contains a detailed description of various
kinds of interior decoration applied by the local people,
the Lesowiaks, i n their cottages. The description is based
on record of the present state, of affairs known to the author
from the research he has done i n the area and from infor­
mation collected during ethnographic interviews.
The author finds t h a t the interior decoration i n the
analysed area is relatively scanty and appeared rather late
as the chmnoyless huts, poor and unadorned, still existed
in the area i n the second half of the 19th century. The oldest
decorative elements include all sorts of decoration of frames
i n religious paintings hung on the walls i n the rooms, beams
(tragarze) i n ceilings decorated by carpenters and spherical
ehandaliers.
A t the beginning of the 20th century paper and tissuepape cut-outs appeared brought over to the west from the
neigh-bouring areas and forms of chandeliers became more
varied. A t t h a t time also the custom of decoration of a ,,holly
corner" developed: a small table was p u t i n the corner of
the room and on t h a t table there were figurines of the
Saints. A t Christmas ,.worlds" were made of coloured
wafers.
After the First W o r l d War the ties w i t h the old folk
t r a d i t i o n were on the wane, replaced by urban influences.
The traditional arrangement of paintings on the walls
changed and the walls began to be painted w i t h flowers b y
means of stencils and roller-coaters. Over the beds painted
,,carpets" were hung or embroidered wall hangings, also
embelishments made of straw or cone's scales. After W o r l d
War I I also this k i n d of interior decoration disappeared
to make room for factory made objects bought in t o w n .

Jan
Kurek
O R I G I N OF A N N U A L CUSTOMS
„MIKOŁAJE", „SZLACHCICE", „DZIADY" STILL
F O L L O W E D I N V I L L A G E S OF S I L E S I A N A N D Ż Y ­
WIEC BESKID MOUNTAINS
The spectacular customs analysed by the author rank
among the oldest and best preserved annual folk customs.
„ M i k o ł a j e " (literal transl. Nicholases) are celebrated during
the first days of December and „ D z i a d y " ( l i t . transl. Beg­
gars) and „ S z l a c h c i c e " ( l i t . transl. Gentlemen ) on New
Year's D a y . A l l these customs have certain common traits
and especially similiar is the structure of the „ D z i a d y " and
„Mikołaje".
The „ S z l a c h c i c e " are performed by only a few people
b u t , unlike the other two customs, have extensive dialogues.
The t e x t , nonsensical humour, description of characters
and then clothes show resemblance to the Italian commedia
dell arte. The Gentleman Officer can bo compared w i t h the
Capitain, Moson w i t h Pantalone, the Mountaineer w i t h
the Harlequin, the Jew w i t h the Dottore and the Jewess
w i t h the Soubrettc. These characters belong to exactly the
same social and othnic groups.
Analysing the similiarities between the characters and
the texts i n the „ S z l a c h c i c e " and the commedia dell arte,
the author says that quite possibly i t arose under the i n f l u ­
ence of the I t a l i a n comedies presented at the Bohemian and
Moravian castles which were connected w i t h the Żywiec
region b y strong ties. Other influence could be t h a t of the
puppet theatres which adapted I t a l i a n texts i n Silesia i n
the 18 t h century. One more possible influence on the „Szlach­
cice" could be that of the Polish minstrel comedies. Certain
texst of the „ S z l a c h c i c e " show similiarities w i t h the texts
of the Podkoziolek, a spring rite popular i n other regions
of Poland.

Discussing the origin of the „ S z l a c h c i c e " the autho
polemizes w i t h the opinions voiced b y B . Bazielichówna
and M . Gladysz who see this custom as a mere reflection of
the local cidture and consider i t to be a satire and caricature
of the custom of farm-hand's recruitment on the day o f
St. Stephen dating back to the times of villein service. The
author considers this interpretation too narrow and believes
that while t r y i n g to define the origin of a folk custom one
should pay more attention to the possible influences of old
magic ritual whose meaning is not clear anymore today.
The „ D z i a d y " known as „ J u h a c e " (which i n old Pol­
ish means shepherds), according to B . Bazielichówna too,
are genetically connected w i t h the attacks of the shepherds
from the mountains at villages situated i n the lower parts
of the Beskidy range. The author supports this idea point­
ing out to the similiarity between the „ D z i a d y " and, so
far not analysed properly, the „Mikołaje", a custom followed
in Silesia, a neighbouring area though ethnically not iden­
tical w i t h Żywiec region. The main difference between the
„ M i k o ł a j e " and the „ D z i a d y " is t h a t the first one divides
its performers into t w o groups of white and black charac­
ters. The white ones are led by a Bishop and the black ones
include Devils, Gypsies and Bears. The author points out
t h a t the „ M i k o ł a j e " probably were shaped under tho influ­
ence of the Church which wanted to combine the old custom
w i t h St. Nicolas, tho patron of the shepherds. The original
form of the „ M i k o ł a j e " however, m i g h t be identical w i t h
the „ D z i a d y " and i t is quite possible t h a t the „ M i k o ł a j e "
contain the oldest and most developed elements of t h a t
custom. Originally — stresses the author reminding of
Ligeza's hypothesis this custom was devoted to expulsion
of evil from a village. W h i p cracking still existing i n the
custom today played an i m p o r t a n t symbolic role.
Concluding the presentation of the problem the author
stresses the importance of the magic, religious and r i t u a l
moaning of folk customs. Today t h a t meaning sometimes is
difficult to interpret and scientists often confine themselves
to mere recording of tho customs' artistic form and appea­
rance explained according to their aesthetic function.
I f one was to adopt a hypothesis t h a t analogical cus­
toms originate spontaneously i n regions distant from each
other then the author is ready to believe t h a t such instances
are the evidence of a similiar way of t h i n k i n g and organiza­
t i o n of the world b y man i n different times and places.
A l e k s a n d e r J a c k o w s k i — THE THIRD TRIEN­
N I A L E X H I B I T I O N OF N A I V E A R T I N B R A T I S L A V A
The author describes and analyses tho whole event
consisting of an art exhibition, a scientific symposium and
presentation of films about naive art since i t was first held.
Fashion for naive art is the reason w h y the B r a t i ­
slava exhibition has become ,,a big fair of artificial and
genuine n a i v e t y " and reflects the current situation on the
market. The presented works of art include valuable, new,
fascinating phenomena and examples of ,,deliberately
naive" art created to follow the fashion.
The last trennial exhibition was organized in Septem­
ber and October 1972. I t consisted of three sections: histo­
rical and thematic survey of naive art and kindred art from
tho borderline areas, an individual exhibition of I v o Rabuzin's work who won the „ R o u s s e a u ' s Le Douanier" award
at the last triennial exhibition and a survey of national
collections i n which 28 countries took part.
Tho author is of the opinion t h a t the most interesting
was tho exhibition's first section. I t presented Slovak,
I t a l i a n and French votive paintings dating back to the
18th and 19th centuries as well as painted targets, a presen­
t a t i o n prepared by the Slovak National Museum. The targets
painted by outstanding artists, craftsmen or even botchers
are a fine example of art which is l i t t l e known b u t most
185

�interesting. The pictures display a lot of naivety, folk
ornamentation and traces of various styles and models.
Phenomena from the borderline w i t h the folk art were
represented by the Ethiopian traditional folk painting.
The presented works were from Г)0 to 15 years old but did
not differ much from earlior paintings. Contemporary figurin­
es carved by Negroes from a Nigerian tribe of l b u illustrated
the changes taking place in art in the period of decline of
the traditional folk culture. Wooden cemetery crosses w i t h
bas relief's and bright painted decoration by I o n Stan
Patras of Kumania were one more (lemons! ration of phenom­
ena from the areas where folk and naive art moot. Other
examples of naive art presented at the thematic survey
included symbolic paintings by a Yugoslav villager I l y a
Bosil, and sculptures by Zivkovieh, pictures by Carl Chri­
stian Thagen of the Federal Republic of Germany and
Andre Bauchant's painting.
The presentation of national collections provided a wide
survey but not really a full-scale one as the organizers allow ed each country to show 20 works by artists who never
participated i n the Bratislava exhibition, and if the works
•were by artists already known at the trennial exhibition,
than the time l i m i t was the last three years.
The international j u r y awarded the Grand Prix to
three- eolections: the Polish one. French and Brasilian.
Discussing the results of a, two-day scientific symposium
organized during the exhibition in Bratislava the author
stresses the- comprehensive presentation of naive art prob­
lems possible thanks to the presence of specialists from
various fields which included historians of art, critics,
ae'sthetieians, sociologists, folklorists. experts in museum
management and artists.
The first day of the symposium was devottod to the
history of naive art in its various aspects, and the second
day to artistic and aesthetic values of naive art. A l l the 28
papers presented at the symposium w i l l be published.
Summing up his impressions and the evaluation of the
trennial exhibition in Bratislava the author postdates
a move' m seie'iitific debate to more specific and definite
discussion to be held by specialists in order to avoid repeti­
t i o n of siimliar opinions and accumulation of fragmentary
information. The author is also of the opinion t h a t a precise
definition of the concept and description of the individual
character of both naive art and A r t B r u t as well as the
1

analysis of the transition area between folk art and naive
art would all be of tttinost importance.
The author expresses hope t h a t the organizers w i l l
make a determined effort to arrange the exhibition accord­
ing to thematic lines in future even at the cost of national
sim'oys. I t w i l l also be necessary to determine precisely
whether the Bratislava exhibition is to be a big fair inevi­
tably dependent on current fashions or a serious artistic
event reflecting the real state of affairs i n the field of naive
art.
J o r z v С z a j к o w s к i — SOURCES TO F O L K P A I N ­
T I N G I N CRACOW R E G I O N
I n this article, based on source materials, the author
studies the old and newly discovered — some of which he
himself found — records concerning the guild of painters
in Cracow and pays especial attention to all information
on the plebeian trend in Cracow painting.
Basing his views on preserved documents, quoted in
the article; extensively, the author maintains t h a t the
plebeian trend i n Cracow painting existed already i n the 16th
century. I t developed considerably after mid-eighteenth
century. A t the beginning of the 19th century when i n 1825
artists-painters gained complete independence? from the
guild i t elrew membership from among craftsmen and
probably folk painters, too.
Other evidence of the existence of folk trend in Cracow
painting after mid-sixteenth century can be found i n data
concerning free sale of pictures at fairs. There also exists
information elating back to the 17th-18th century on pur­
chases in picture traders' she)ps cjf paintings painted on both
sides.
A t that time the Cracow guild d i d not allow travelling
vendors to engage in selling pictures i n the town.
Inventories and evaluations of pictures recorded in the
property lists of deceased Cracow burghers in the 18th cen­
t u r y contain a great deal of information about paintings,
priced very low, most of t h e m being copies of miraculous
paintings of the V i r g i n Mary (especially the Virgin Mary
of Częstochowa) and of the Saints. The cheapest pictures
were painted on paper.
The article contains biographies of several folk painters
who lived i n the region of Cracow in the 19th century.

РЕЗЮМЕ
Ю 3 e ф Ф у p д ы H a — ВНУТРЕННЕЕ
УБРАНСТВО
ДЕРЕВЕНСКИХ И З Б ПА ТЕРРИТОРИИ
РАЗВЕТВ­
ЛЕНИЯ ВИСЛЫ И НИЖНЕГО
САНА
В с т а т ь е подробно о п и с ы в а ю т с я о т д е л ь н ы е в и д ы
у б р а н с т в а изб Л я с о в я к о в , п р и ч е м а в т о р г л а в н ы м об­
р а з о м о п и р а е т с я на описи современного у б р а н с т в а , с
к о т о р ы м он о з н а к о м и л с я в ходе своих и с с л е д о в а н и й ,
а т а к ж е на с в е д е н и я , п о л у ч е н н ы е им путем у с т н ы х
опросов, к а с а ю щ и х с я э т н о г р а ф и ч е с к и х т р а д и ц и й .
Ввиду п р о д о л ж и т е л ь н о г о
проживания
местного
н а с е л е н и я в к у р н ы х х а т а х , в п л о т ь до второй п о л о в и ­
н ы X I X в е к а , а в т о р полагает, что этим периодом
д а т и р у е т с я убогое у б р а н с т в о ж и л и щ на данной т е р ­
р и т о р и и , с о х р а н и в ш е е с я до сих пор. Iv с т а р е й ш и м
э л е м е н т а м у к р а ш е н и я изб п р и н а д л е ж а т р а з л и ч н о г о
рода д е к о р а т и в н ы е р а м ы с в я т ы х образов, р а з в е ш а н ­
н ы х по с т е н а х , а т а к ж е р а з н ы е б а л к и п о т о л к о в (трагаже) и шарообразные пауки.
В виду п р о д о л ж и т е л ь н о г о п р о ж и в а н и я местного
н ы е в ы р е з к и ( в ы ц и н а н к и ) з а и м с т в о в а н н ы е от сосед­
них р а й о н о в . В и д о и з м е н я ю т с я т а к ж е ф о р м ы п а у к о в
(кристаллические и прежде
всего
люстреобразные).
Одновременно
распространяется
обычай
украшать
„ к р а с н ы й (святой) у г о л ' ' — с т о л и к в у г л у и з б ы , на
котором ставят ф и г у р к и святых. В период Рождества
д е л а л и т а к ж е из ц в е т н ы х п р о с в и р о к ,,святы' (симво­
л и ч е с к о е и з о б р а ж е н и е земного ш а р а ) .
После первой мировой в о й н ы с в я з ь с п р е ж н е й
н а р о д н о й т р а д и ц и е й н а ч и н а е т под в л и я н и е м города
ослабевать. Меняются
традиционные
расположения
образов на с т е н а х , р а с п и с а н н ы х часто ц в е т о ч н ы м у з о ­
ром п р и п о м о щ и ш а б л о н о в , а з а т е м в а л и к о в . Н а д к р о ­
ватями появляются расписные „коврики", вышитые

186
т

панно, у к р а ш е н и я и з соломы, ш е л у х и , ш и ш е к . П о с л е
второй м и р о в о й в о й н ы эти д е р е в е н с к и е
украшения
т о ж е н а ч и н а ю т и с ч е з а т ь , у с т у п а я место ф а б р и ч н ы м
и з д е л и я м , п о к у п а е м ы м в городе.
Я н К у р е к — ПОПЫТКА УСТАНОВИТЬ ГЕНЕЗИС
ЕЖЕГОДНЫХ
ОБРЯДОВ „МИКОЛАЕ".
„ШЛЯХТИЦ Е " И „ Д З Я Д Ы " , О Т М Е Ч А Е М Ы Х ДО С И Х П О Р В
ЕЕСКИДСКИХ,
СИЛЕЗСКИХ И Ж И В Е Ц К И Х ДЕ­
РЕВНЯХ
Зрелища, анализируемые
автором,
принадлежат
к с т а р е й ш и м и в то ж е в р е м я л у ч ш е в с е х с о х р а н и в ­
ш и м с я по сей д е н ь е ж е г о д н ы м
народным
обрядом.
„Миколае" выступают в начале декабря, „Дзяды" и
„ Ш л я х т и ц е " в Н о в ы й Год. В н и х много о б щ и х э л е ­
ментов, п р и ч е м особенно с х о ж и по своей с т р у к т у р е
„Дзяды" и „Миколае".
„Шляхтице", в которых
выступает
только
не­
сколько персонажей, в противоположность остальным
двум г р у п п а м , х а р а к т е р н ы б о г а т ы м и д и а л о г а м и . С о ­
д е р ж а н и е текстов, а б с у р д н ы й юмор, а т а к ж е х а р а к ­
т е р и с т и к а п е р с о н а ж е й , их н а р я д ы во многом н а п о м и ­
нают и т а л ь я н с к у ю к о м е д и ю д е л ь а р т е (commedia dell
arte). Ш л я х т и ч а — о ф и ц е р а м о ж н о с о п о с т а в и т ь с К а ­
питаном, М о с о р а с П а н т а л о н е , Горца с А р л е к и н о м ,
Е в р е я с Доктором, Е в р е й к у с С у б р е т к о й . А н а л о г и ч н а
также принадлежность персонажей к определенным
социальным и этническим группам.
А н а л и з и р у я п р и ч и н ы сходства м е ж д у п е р с о н а ж а ­
ми и т е к с т а м и о б р я д а „ Ш л я х т и ц е " и к о м е д и и д е л ь
а р т е , автор п о л а г а е т , что оно в ы з в а н о в л и я н и е м
и т а л ь я н с к и х комедий, с т а в и в ш и х с я в замках Ч е х и и и
Моравии, с которыми
Живецчизна
поддерживала

�м н о г о ч и с л е н н ы е с в я з и . Могло т а к ж е с к а з а т ь с я в л и я ­
ние с и л е з с к и х к у к о л ь н ы х т е а т р о в , а д а п т и р о в а в ш и х ,
н а ч и н а я с X V I I I в. и т а л ь я н с к и е т е к с т ы . К р о м е того
не и с к л ю ч е н о в л и я н и е п о л ь с к и х к о м е д и й с т р а н с т в у ­
ю щ и х а к т е р о в (рыбалтов). И, н а к о н е ц , м о ж н о н е к о т о ­
рые тексты зрелища „Шляхтице" сравнить с песнями
„ П о д к о з ё л к а " — весеннего народного обряда, р а с п р о ­
страненного в других регионах Польши.
Рассматривая генезис обряда „Шляхтице", автор
п о л е м и з и р у е т со в з г л я д а м и Б . Б а з е л и х у в н ы и М. Г л а ­
д ы ш а , к о т о р ы е с ч и т а ю т этот обряд л и ш ь п р о д у к т о м
местной к у л ь т у р ы , с а т и р о й и к а р и к а т у р о й , к о т о р ы е
связаны с обычаем крепостного времени вербовки в
д е н ь св. Щ е п а н а п а р н е й на с л у ж б у . А в т о р с ч и т а е т
эту к о н ц е п ц и ю чересчур, односторонней. З с л и и с к а т ь
г е н е з и с у п о м я н у т о г о о б р я д а в местной н а р о д н о й к у л ь ­
туре, то н а д о с е р ь е з н о п о д у м а т ь , не о к а з ы в а ю т л и в
данном случае воздействия старые магические ритуа­
л ы , с м ы с л к о т о р ы х нам у ж е т е п е р ь н е п о н я т е н
О б р я д „ Д з я д ы " , и н а ч е „ Ю х а ц е " (что по с т а р о п о л ь с к и я в л я е т с я синонимом п а с т у х а ) Б а з е л и х у в н а
г е н е т и ч е с к и с в я з ы в а е т с д а в н и м и н а б е г а м и горцев —
п а с т у х о в на п о д б е с к и д с к и е д е р е в н и . А в т о р с т а т ь и со­
г л а с е н с т а к о й к о н ц е п ц и е й , о б р а щ а я в то ж е в р е м я
в н и м а н и е на сходство м е ж д у обрядом „ Д з я д ы " и м а л о
до сих пор и с с л е д о в а н н ы м обрядом „ М и к о л а е " . Они
в ы с т у п а ю т на т е р р и т о р и и С и л е з и и , р а с п о л о ж е н н о й по
соседству с Ж и в е ц ч и з н о й , но э т н и ч е с к и с ней не
с в я з а н н о й . „ М и к о л а е " , в ' о т л и ч и е от „ Д з я д о в " , д е л я т с я
на две г р у п п ы — „ б е л ы х " и „ ч е р н ы х " . П е р в о й г р у п ­
пой р у к о в о д и т Е п и с к о п ; в т о р а я •— это Д ь я в о л ы , Ц ы ­
гане, М е д в е д и . Автор п р е д п о л а г а е т , что о б р я д „ М и ­
к о л а е " д о л ж н о б ы т ь ф о р м и р о в а л с я в и з в е с т н о м нам
виде б л а г о д а р я в м е ш а т е л ь с т в у д у х о в е н с т в а , с т р е м и в ­
ш е г о с я у в я з а т ь с т а р ы й о б ы ч а й со св. Н и к о л а е м , п о ­
к р о в и т е л е м п а с т у х о в . Н е и с к л ю ч е н о , что п е р в о н а ч а л ь ­
н а я ф о р м а о б р я д а б ы л а т о ж д е с т в е н н а с „ Д з я д а м и " и,
б ы т ь м о ж е т , и м е н н о в „ М и к о л а я х " с о х р а н и л и с ь во
в с е х п о д р о б н о с т я х с а м ы е с т а р ы е э л е м е н т ы этого об­
р я д а . С н а ч а л а он был, — к а к у т в е р ж д а е т автор, в с п о ­
миная гипотезу Лигензы, — посвящен изгнанию не­
чистой с и л ы из д е р е в н и . В а ж н у ю с и м в о л и ч е с к у ю р о л ь
и г р а л о с о х р а н и в ш е е с я до сих п о р х л о п а н ь е б и ч а м и .
В з а в е р ш е н и е своих в ы в о д о в а в т о р п о д ч е р к и в а е т
значение религиозно-магического и ритуального со­
д е р ж а н и я н а р о д н ы х обрядов. В н а с т о я щ е е в р е м я это
с т а н о в и т с я п о ч т и н е у л о в и м ы м и и с с л е д о в а т е л и часто
ограничиваются только записыванием этих явлений,
отмечая структуру их изобразительной формы, осу­
ществляемой при помощи эстетической ф у н к ц и и .
Е с л и п р и н я т ь гипотезу самородного г е н е з и с а а н а ­
л о г и ч н ы х обрядов, в ы с т у п а ю щ и х на о т д а л е н н ы х т е р ­
р и т о р и я х , то не и с к л ю ч е н о , к а к п о л а г а е т а в т о р , что
т а к и е с л у ч а и с в и д е т е л ь с т в у ю т о сходном образе м ы ш ­
ления и миропонимания человека в различные
эпохи
и в р а з л и ч н ы х местах.
А л е к с а н д р Я ц к о в с к и — I I I ТРИЕННАЛЕ
МОРОДНОГО ИСКУССТВА В БРАТИСЛАВЕ

СА­

Автор статьи рассматривает и анализирует в це­
лом п р о в е д е н н о е в Б р а т и с л а в е м е р о п р и я т и е ,
равно
э к с п о з и ц и ю п р о и з в е д е н и й и з о б р а з и т е л ь н о г о искусства,
к а к и с о в е щ а н и я н а у ч н о г о симпозиума, а т а к ж е п о ­
к а з ы ф и л ь м о в , п о с в я щ е н н ы х самородному и с к у с с т в у ,
с п е р с п е к т и в ы его р а з в и т и я , н а ч и н а я с первого Т р и ­
еннале.
М о д а на н а и в н о е и с к у с с т в о п р и в е л а к тому, что
Триеннале превратилось в „крупное т о р ж и щ е искус­
ственной и е с т е с т в е н н о й н а и в н о с т и " , с т а л о обзором
с о з д а в ш е г о с я на р ы н к е п о л о ж е н и я . С р е д и э к с п о н и ­
р о в а в ш и х с я работ, н а р я д у с ц е н н ы м и п р о и з в е д е н и я м и ,
с замечательными новыми я в л е н и я м и встречались и
такие, которые свидетельствовали о „показном н а и в ­
ном", к о н ъ ю н к т у р н о м т в о р ч е с т в е .
Т р и е н н а л е п р о х о д и л о в с е н т я б р е и о к т я б р е .1972 г.
Выставка охватывала три отделения: историко-пробл е м п ы й обзор самородного т в о р ч е с т в а и г р а н и ч а щ и х
с ним ж а н р о в , и н д и в и д у а л ь н ы й п о к а з ж и в о п и с и
Hvo
Р а б у з и н а , л а у р е а т а п р е м и и „ Т а м о ж е н н и к а Р у с с о " во
в р е м я п р е д ы д у щ е г о Т р и е н н а л е , просмотр н а ц и о н а л ь ­
ных
коллекций, в котором
п р и н и м а л о у ч а с т и е 28
стран.
По м н е н и ю а в т о р а с т а т ь и с а м ы м и н т е р е с н ы м б ы л о
п е р в о е о т д е л е н и е в ы с т а в к и . Там б ы л и п р е д с т а в л е н ы

д а р с т в е н н ы е по обетам к а р т и н ы X V I I I — X I X вв.: с л о ­
вацкие, итальянские и французские. Экспонировались
также расписные стрелецкие щиты. Кстати, словац­
кий национальный музей организовал специальную
в ы с т а в к у у п о м я н у т ы х щ и т о в . Щ и т ы эти, р а б о т ы и з ­
в е с т н ы х х у д о ж н и к о в либо п о л у н а р о д н ы х р е м е с л е н ­
н и к о в и „ х а л т у р щ и к о в " , я в л я ю т собой п р и м е р о ч е н ь
интересного, но м а л о и с с л е д о в а н н о г о до сих п о р в и д а
т в о р ч е с т в а . В к а р т и н а х много н а и в н о г о , н а р о д н о й о р ­
н а м е н т и к и , следов р а з л и ч н ы х с т и л е й и о б р а з ц о в .
С народным искусством граничила традиционная
народная эфиопская живопись. Представленные ра­
боты б ы л и в ы п о л н е н ы 50-15 лет н а з а д , но они м а л о
о т л и ч а л и с ь с т к а р т и н более р а н н е г о п е р и о д а . С о в р е ­
менные резные ф и г у р к и нигерийского негритянского
п л е м е н и Ибу и л л ю с т р и р о в а л и п р о ц е с с п е р е м е н , п р о ­
исходивших в творчестве периода упадка традицион­
н е й н а р о д н о й к у л ь т у р ы . И н ы е с м е ж н ы е я в л е н и я на
стыке народной и наивной к у л ь т у р ы п р е д с т а в л я л и
деревяннные, украшенные барельефами и яркой рос­
писью могильные кресты Румына, Иона Стана П а т раса.
Д а л е е в проблемной ч а с т и м о ж н о б ы л о у в и д е т ь
п р о и з в е д е н и я самородного и с к у с с т в а : с и м в о л и ч е с к и е
к а р т и н ы югославского крестьянина И л ь и Босилья и
скульптуры Живковича,
картины К а р л а Христиана
Тагена из ФРГ, живопись Андре Бошана.
Показ
национальных
коллекций,
н е с м о т р я на
многочисленные экспонаты, был неполным, т а к - к а к
о р г а н и з а т о р ы и с х о д и л и из п р и н ц и п а , что
каждая
с т р а н а м о ж е т п р е д с т а в и т ь 20 р а б о т х у д о ж н и к о в , к о ­
т о р ы е не э к с п о н и р о в а л и до сих п о р в Б р а т и с л а в е
своих работ. Ч т о ж е к а с а е т с я х у д о ж н и к о в , к о т о р ы е
у ж е у ч а в с т в о в а л и в в ы с т а в к а х , то т е п е р ь о н и м о г л и
п р е д с т а в и т ь свое т в о р ч е с т в о т о л ь к о з а п о с л е д н и х т р и
года.
Международное ж ю р и отличило три коллекции:
польскую,
французскую и бразильскую,
присудив
Г р а н П р и к о м и с с а р а м в ы с т а в о к э т и х стран.
О б с у ж д а я итоги д в у х д н е в н о г о
научного
Симпо­
зиума, о р г а н и з о в а н н о г о во в р е м я Т р и е н н а л е , а в т о р
отмечает, что б л а г о д а р я у ч а с т и ю р а з л и ч н о г о
рода
с п е ц и а л и с т о в в о п р о с ы самородного т в о р ч е с т в а р а с ­
с м а т р и в а л и с ь всесторонне.
В Симпозиуме принимали участие историки ис­
к у с с т в а , к р и т и к и , эстеты, социологи, ф о л ь к л о р и с т ы ,
музееведы, х у д о ж н и к и - п л а с т и к и . Первый день сове­
щ а н и й б ы л п о с в я щ е н и с т о р и и самородного и с к у с с т в а
в р а з л и ч н ы х а с п е к т а х , второй — х у д о ж е с т в е н н ы м и
э с т е т и ч е с к и м к а ч е с т в а м э т о ю в и д а т в о р ч е с т в а . Все
з а ч и т а н н ы е д о к л а д ы (в ч и с л е 28) будут о п у б л и к о в а н ы .
О к о н ч а т е л ь н о ф о р м у л и р у я свое мнение о т н о с и ­
тельно братиславского Триеннале, автор статьи пред­
л а г а е т п е р е й т и на н а у ч н ы х с о б р а н и я х к более к о н ­
к р е т н ы м д и с к у с с и я м в к р у г у с п е ц и а л и с т о в , во и з б е ­
ж а н и е повторения одних и тех ж е формулировок и
н а к о п л е н и я и з л и ш н и х м е л к и х и н ф о р м а ц и и . По м н е ­
н и ю а в т о р а особо в а ж н о б ы л о бы о п р е д е л и т ь г р а н и ц ы
понятия и характеристики
особенностей
наивного
и с к у с с т в а и A r t Brut, п р о в е с т и а н а л и з п е р е х о д н о г о
этапа между народным и наивным творчеством.
К р о м е того а в т о р н а д е е т с я , что о р г а н и з а т о р ы бу­
д у щ и х в ы с т а в о к будут п о с л е д о в а т е л ь н о и с х о д и т ь из
п р и н ц и п а п р о б л е м н ы х э к с п о з и ц и й д а ж е з а счет а к ­
туального состояния в р а з л и ч н ы х странах. В б л и ж а й ­
ш е е в р е м я надо р е ш и т ь д о л ж н о л и б р а т и с л а в с к о е
м е р о п р и я т и е б ы т ь я р м а р к о й , з а в и с я щ е й от а к т у а л ь ­
ного у к л а д а к о н ъ ю н к т у р или ж е с е р ь е з н ы м м е р о п р и я ­
тием, о т р а ж а ю щ и м
подлинный облик
самородного
творчества.
Е ж и Ч а й к о в с к и — И С Т О Ч Н И К И ПО ИСТОРИИ
НАРОДНОЙ ЖИВОПИСИ КРАКОВСКОГО РЕГИОНА
С т а т ь я о п и р а е т с я на и с т о ч н и к о в е д ч е с к и е м а т е ­
риалы. Автор изучает архивные записи, касающиеся
цеха живописцев в Кракове, равно ранее опублико­
в а н н ы е , к а к и о б н а р у ж е н н ы е им в п е р в ы е во в р е м я
с о б с т в е н н ы х поисков и и с с л е д о в а н и й . Б о л ь ш о е в н и ­
мание обращает
а в т о р на м а т е р и а л ы ,
касающиеся
плебейского т е ч е н и я в к р а к о в с к о й ж и в о п и с и .
Н а о с н о в а н и и текстов с о х р а н и в ш и х с я д о к у м е н т о в ,
обширные фрагменты которых приводятся в статье,
а в т о р у т в е р ж д а е т , что т а к о е н а п р а в л е н и е в ц е х а х
187

�к р а к о в с к и х ж и в о п и с ц е в с у щ е с т в о в а л о у ж е в X V I в.
Оно с т а л о особенно р а з в и в а т ь с я со второй п о л о в и н о й
X V I I I в. В н а ч а л е X I X в. в 1825 г. х у д о ж н и к и - ж и в о ­
п и с ц ы о к о н ч а т е л ь н о освободились от в л а с т и цехов,
о б ъ е д и н я в ш и х с тех пор т о л ь к о р е м е с л е н н и к о в . Тем
не менее надо п о л а г а т ь , что н а р о д н ы е
живописцы
т о ж е о с т а л и с ь в ц е х а х . О том, что н а ч и н а я со второй
п о л о в и н ы X V I в., в к р а к о в с к о й ж и в о п и с и с у щ е с т в о ­
вало народное течение свидетельствуют, наряду с ин­
формацией о х у д о ж н и к а х и их творчестве, данные
о развозной торговле картинами, которые можно было
свободно, без о г р а н и ч е н и й , п р о д а в а т ь на я р м а р к а х .
С о х р а н и л и с ь м а т е р и а л ы с X V I I и X V I I I вв., и з к о т о ­
р ы х я в с т в у е т , что в л а в к а х т о р г о в ц е в к а р т и н а м и м о ­

ж н о было т а к ж е приобрести к а р т и н ы с двусторонней
р о с п и с ь ю . В то в р е м я к р а к о в с к и й цех боролся п р о т и в
р а з в о з н о й т о р г о в л и к а р т и н а м и в городе.
И н в е н т а р и и т а к с ы на к а р т и н ы , н а х о д я щ и е с я в
и м у щ е с т в е н н ы х с п и с к а х к р а к о в с к и х м е щ а н X V I I I в.
с о д е р ж а т много д а н н ы х о том, что к а р т и н ы о ц е н и в а ­
л и с ь о ч е н ь н и з к о . Это б ы л и п р е и м у щ е с т в е н н о ч у д о ­
т в о р н ы е о б р а з ы Б о г о м а т е р и ( ч а щ е всего Ч е н с т о х с в ской), а т а к ж е с в я т ы х . С а м ы е д е ш е в ы е и з н и х р и с о ­
в а л и с ь на бумаге.
Статью дополняют биографические справки о не­
с к о л ь к и х н а р о д н ы х ж и в о п и с ц а х X I X в., п р о ж и в а в ­
ших в окрестностях Кракова.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="11301" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="11279">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/204bdac72dbfef435b57d706f3701d3a.pdf</src>
        <authentication>524bd852e3f2dff288c7fe60f7ebb364</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134698">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4649</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134699">
                <text>1972</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134700">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4318</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134701">
                <text>Kronika / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1972 t.26 z.3</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134702">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1972 t.26 z.3 ; s.188-190</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134703">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134704">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134705">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134706">
                <text>K

R

O

N

I

K

A

XII 1971 - III 1972

Grudzień

Wystawy i konkursy
W starej Kordegardzie w war­
szawskich Ł a z i e n k a c h otwarto zor­
g a n i z o w a n ą przez Cepelię pokon­
k u r s o w ą w y s t a w ę Polskiej Szopki
Ludowej. W konkursie uczestniczy­
ło 145 osób, n a d e s ł a n o 278 ekspo­
n a t ó w . Za szopki drewniane nagro­
dy otrzymali: I — Marian A d a m ­
ski ze wsi Sobiska, pow. ł u k o w s k i ,
Władysław
Chajec
z
Kamienicy
G ó r n e j , pow. jasielski; I I — Jan
Świerczek
z Kamionki
Wielkiej,
pow. n o w o s ą d e c k i , Tomasz Ligas z
Krościenka, pow. nowotarski i Ry­
szard Sęk ze wsi Budziska, pow.
ł u k o w s k i ; I I I —• Czesław Czekalik
ze wsi Szczesie, pow. sieradzki, Sta­
n i s ł a w Korpa z Rudy, pow. sieradz­
k i , Filomena Robakowska z W i t o nii G ó r n e j , pow. łęczycki, W i k t o r
Rysio z Świnic Warckich, pow. ł ę ­
czycki i S t a n i s ł a w Walczak ze wsi
Szlapy, pow. łęczycki. Za szopki ce­
ramiczne: I — Elżbieta Kosiarska z
Iłży,
Stefan G ł o w i a k z Ł a ń c u t a ;
Tl —• Tadeusz Poletek, Koszary, k.
Ostrowca, S t a n i s ł a w K o t z Ł a ń c u ­
ta. N a g r o d ę s p e c j a l n ą — S t a n i s ł a w
Zagajewski z W r o c ł a w i a .
W zakresie tkaniny przyznano
n a g r o d ę drugiego stopnia Scholasty­
ce Krupowicz z Janowa, pow. So­
kółka.
W zakresie malarstwa na
bzkle — nagr. I i I I —• Ewelinie
P ę k s o w e j z Zakopanego, nagr. I I
otrzymał
Władysław
Walczak
z
Zakopanego. Za w y p i e k i z ciasta
nagr. I — M a r i a Chrostek z Tatar,
pow. O s t r o ł ę k a , Aleksandra Waś kiewicz z Tatar i Stefania Konop­
ka z Tatar.
W y s t a w ę zwiedziło 150.000 osób.
Z n a c z n ą część e k s p o n a t ó w zakupiły
muzea etnograficzne: w Warszawie,
Krakowie, Toruniu.
Pozostałe obic-kty z a t r z y m a ł a Cepelia, k t ó r a
w k o ń c u br. przygotowuje wysta­
wę — kiermasz w N o w y m J o r k u .
Z okazji wystawy wydano ka­
talog. ,

W K r a k o w i e odbył się X X I X
konkurs na szopkę k r a k o w s k ą . Na­
desłano 65 prac. Nagrody otrzyma­
l i : I — Jan M a l i k ; I I —• Kazimierz
Wiatr, Tadeusz G i l l e r t i W a c ł a w
Morys; I I I — Ferdynand Sadowski,
Zygmunt Grabowski, W i t o l d Głuch,
Bronisław Piącik; I V — Wilhelm
Rozpędzik, S t a n i s ł a w P a c z y ń s k i , A n ­
drzej Banach, Leonard Paciorek i
Zdzisław Dudzik, k t ó r e m u przyzna­
no r ó w n i e ż n a g r o d ę s p e c j a l n ą za
zestaw k u k i e ł e k .
Drugą
nagrodę
s p e c j a l n ą o t r z y m a ł Edward Łuszcz
z L u b l i n a za zastosowanie w szop­
ce krakowskiej e l e m e n t ó w zabyt­
kowej architektury Lublina.
Szopki, jak zwykle, wystawiono
publicznie na Rynku, a później w
Muzeum Historycznym.

188

W Bydgoszczy otwarto wysta­
wę o b r a z u j ą c ą dorobek t w ó r c ó w l u ­
dowych Ziemi Bydgoskiej w 1. 1945
—1971. Organizatorami b y l i : W y ­
dział K u l t u r y
PWRN,
Kujawsko-Pomorskie Towarzystwo K u l t u r a l ­
ne i Muzeum Etnograficzne w To­
runiu. Eksponowano prace 120 ar­
t y s t ó w ludowych, w t y m t a k ż e ouiekty ze zbiorów m u z e ó w : w To­
runiu, W ł o c ł a w k u , Warszawie, G r u ­
dziądzu, Żninie oraz Izby Muzealnej
w Key ni.
Staraniem
Kujawsko-Pomor­
skiego Towarzystwa
Kulturalnego
wydano z okazji wystawy p u b l i k a ­
cję pt. „Współczesna Sztuka L u d o ­
wa w W o j e w ó d z t w i e Bydgoskim",
Bydgoszcz 1971. Publikacja zawie­
ra: W s t ę p n y a r t y k u ł mgr Wandy
Szlrulmowskiej o m a w i a j ą c y
twór­
czość l u d o w ą na terenie woj. b y d ­
goskiego, o m ó w i e n i a poszczególnych
d z i a ł ó w wystaw (garncarstwo, ple­
cionkarstwo,
rzeźbę,
malarstwo,
haft i koronki, kowalstwo, zdobnic­
two w n ę t r z , zabawki) oraz indeks
a u t o r ó w wystawianych prac i foto­
gramy.

*
W
Muzeum
Kujawskim
we
W ł o c ł a w k u t r w a ł a wystawa prac
S t a n i s ł a w a Zagajewskiego) na k t ó ­
rej zaprezentowano 35 rzeźb cera­
micznych. Wszystkie — zakupione
zostały przez M K i S dla Muzeum
Kujawskiego.

W ą b r z e s k a p l a c ó w k a Polskiego
Związku
Niewidomych
zorganizo­
w a ł a w P D K w y s t a w ę rzeźb A n ­
drzeja
Rusockiego,
niewidomego
m a s a ż y s t y z Ciechocinka.
Zapre­
zentowano k i l k a n a ś c i e prac w y k o ­
nanych w glinie ceramicznej.

W gdańskim
Dworze Artusa
otwarto I Ogólnopolską W y s t a w ę
Plastyki Amatorskiej, zorganizowa­
ną przez W D K i W o j e w ó d z k ą K o ­
misję
Związków
Zawodowych w
G d a ń s k u . Wystawiono ok. 100 prac
reprezentujących
różne
dziedziny
sztuki. Jury pod przewodnictwem
art. malarza Kazimierza Sramkiewicza p r z y z n a ł o nagrody i w y ­
różnienia.

W Białymstoku
odbył się I I
Wojewódzki P r z e g l ą d Amatorskiej
Twórczości Plastycznej, zakończony
w y s t a w ą prac w y r ó ż n i o n y c h .

W Krakowie rozstrzygnięty został
konkurs na projekt p a m i ą t k i z w i ą ­
zanej tematycznie z K r a k o w e m , a
zorganizowany przez
Spółdzielnię
Przemysłu
Artystycznego
„Staro­
druk". A b y zachęcić t w ó r c ó w do
wykorzystania t w o r z y w
nietradycyjnych eliminowano projekty w y ­
konane w drewnie i skórze. P o ś r ó d
152 n a d e s ł a n y c h p r o j e k t ó w przewa­
żały prace wykonane w metalu.
Jury pod przewodnictwem dr
Jerzego Czajkowskiego nie przyz­
nało I nagrody. Nagr. I I otrzymali:
W ł a d y s ł a w G ą s i e n i c a - M a k o w s k i za
koguty z metalu i medalion g ó r a l ­
ski oraz w y t w ó r n i a „ F o t o - p a m " za
znaczki i l u s t r u j ą c e legendy k r a k o w ­
skie. Nagr. I I I przyznano K a z i ­
mierzowi Makowcowi z Zakopane­
go za k a s e t k ę z metalu, M i r o s ł a w i e
Zacharczuk z Zamościa za meta­
l o w y talerz, Janinie Drabek z K r a ­
kowa za r e g i o n a l n ą s e r w e t ę i F r a n ­
ciszkowi Koszarkowi za komplet do
ń e r b a t y wykonany w metalu.

Inne
W Zamku K s i ą ż ą t Pomorskich
w Szczecinie otwarto X - t ą dorocz­
n ą w y s t a w ę twórczości ludowej i
a m a t o r ó w . Udział b r a ł o ponad 100
artystów
reprezentujących
różne
dziedziny sztuki. W dziale sztuki
ludowej d o m i n o w a ł a rzeźba. W cza­
sie trwania wystawy odbyło się
spotkanie t w ó r c ó w i dyskusja.

W ramach Festiwalu K u l t u r a l ­
nego Z w i ą z k ó w Zawodowych 1970/71
otwarto w krakowskich „ K r z y s z t o forach" Ogólnopolską W y s t a w ę M a ­
larstwa Amatorskiego, zorganizowa­
n ą przez CRZZ, z a r z ą d Gł. Z N P i
Muzeum Historyczne.
Komisarzem
wystawy był art.-plastyk B r o n i s ł a w
J. Tomecki. Udział wzięło 90 t w ó r ­
ców. Przyznano nagrody i w y r ó ż ­
nienia. Z okazji wystawy wydano
katalog, pod r e d a k c j ą St. L i t w i n a
ze w s t ę p e m J. Madeyskiego.

W ramach
zorganizowanej w
Zagłębiu
Dąbrowskim
imprezy
„Wojewódzka T r y b u n a P o m y s ł ó w " ,
odbył się z inicjatywy P D K
w
Grodźcu tradycyjny j a r m a r k ,
na
k t ó r y m prezentowali swe
wyroby
t w ó r c y l u d o w i z całego regionu.

Zespół ludowych malarek z Za­
lipia, w ramach z o b o w i ą z a n i a pod­
j ę t e g o dla uczczenia V I Zjazdu Par­
t i i , w czynie społecznym
ozdobił
m a l o w i d ł a m i świetlicę i k a n c e l a r i ę
szkoły.

*
W rodzinnej wsi Łące pod Rze­
szowem z m a r ł w 73-cim r o k u ży­
cia artysta ludowy Józef Ryś, m u ­
zyk, poeta i rysownik. U t r w a l i ł w
zapisach i ilustracjach liczne, daw­
ne o b r z ę d y i obrazy z życia wsi.

�Styczeń

Wystawy
W Muz. A l t o ń s k i m w H a m b u r ­
gu otwarto w y s t a w ę polskiej sztu­
k i „ n a i w n e j " pn. „Naive K r u s t der
Gegenwart aus Polen". Organizato­
rem wystawy b y ł a „Desa", komisa­
rzem —• A l . Jackowski, k t ó r y też
napisał w s t ę p do bogato ilustrowa­
nego Katalogu wystawy; wygłosił
na w e r n i s a ż u odczyt o sztuce na­
iwnej w Polsce. Na wystawie poka­
zano malarstwo
Henryki
Adam­
czewskiej, L u d w i k a Holesza, Stani­
s ł a w a Karulaka, M a r i i Korsak, Ja­
na Lady, Łucji Mickiewicz, E d m u n ­
da Monsiela, Teofila Ociepki, Jana
Płaskocińskiego,
Leokadii P ł o n k o wej Zenona Radkego, W ł a d y s ł a w a
Rybkowskiego,
Jana
Skoczylasa,
B r o n i s ł a w a Surowiaka, Haliny Wa­
lickiej, Zygmunta W a r c z y g ł o w y , M a ­
r i i Wojtowicz-Tarnawskiej,
Pawła
Wróbla.
Rzeźbę
reprezentowali
Adam i Henryk Zegadłowie.

W Muzeum Regionalnym w Ra­
domiu otwarto p o k o n k u r s o w ą w y ­
s t a w ę tradycyjnego kowalstwa ar­
tystycznego Ziemi Radomskiej, zor­
g a n i z o w a n ą przy w s p ó ł p r a c y 7 Ze­
społem do spraw plastyki M K i S
przez Wydział K u l t u r y PWRN oraz
Muzeum
Regionalne w Radomiu.
Wystawa
obejmowała
ponad 100
prac. Scenariusz o p r a c o w a ł mgr Ste­
fan Rosiński, ekspozycję
—
mgr
Zbigniew Karbarz.
Nagrody
ufundowane
przez
CPLiA, M K i S oraz Wydział K u l t u r y
PWRN otrzymali: Stefan R u t k o w ­
ski ze wsi B o r k i , pow.
Zwoleń;
Franciszek G ó r k a ze wsi W ó l k a L e siowka, pow. Radom; Stefan Kupis
ze wsi Tczów, pow. Z w o l e ń ; Ta­
deusz S k w i r a ze wsi Marianowa,
pow. Kozienice; Jan Wieczorek z
B a r t o d z i e j ó w , pow. Zwoleń. W y r ó ż ­
nienia: S t a n i s ł a w Chołuj z Pacior­
kowej Woli, pow. Z w o l e ń ; Wincenty
Janicki z B a r t o d z i e j ó w , pow. Z w o ­
l e ń ; Leon Dygas z Rawicy, pow.
Radom; Edward Klusz z Rajca Po­
duchownego k. Radomia.

rzy a m a t o r ó w . Wystawa obejmowa­
ła 200 prac 73 a u t o r ó w . Jury pod
przewodnictwem art. rzeźb. Gustawe Ż e m ł y p r z y z n a ł o 3 nagrody i .9
wyróżnień.

*
Z inicjatywy W y d z i a ł u K u l t u r y
W R N w K r a k o w i e odbyła się w y ­
stawa prac uczniów liceów sztuk
plastycznych w Wiśniczu
Nowym
i Tarnowie, na k t ó r e j pokazano eks­
ponaty, n a w i ą z u j ą c e w charakterze
do tradycji ludowej regionu.

W krakowskiej galerii „ P r y z ­
mat" otwarto w y s t a w ę f o t o g r a m ó w
,,Ściany cel więziennych byłej sie­
dziby gestapo przy ul. Pomorskiej 2".

Inne
W dniach 7—9 stycznia w tea­
trze Dzieci Zagłębia w Będzinie, od­
była się tradycyjna już impreza
„ H e r o d y " . Poza w y s t ę p a m i zespo­
łów ludowych zorganizowano semi­
narium, p o ś w i ę c o n e o b r z ę d o m ludo­
w y m oraz w y s t a w ę publikacji po­
d e j m u j ą c y c h tę t e m a t y k ę .

Staraniem Teatru
Regionalne­
go, Z w i ą z k u T e a t r ó w Amatorskich
i Referatu K u l t u r y DRN Stare M i a ­
sto i PRN K r a k ó w , odbył się w sali
Filharmonii
krakowskiej p r z e g l ą d
obyczajów regionalnych, związanych
z okresem Bożego Narodzenia.

Z inicjatywy Teatru Regional­
nego i Estrady Wojewódzkiej zor­
ganizowano w K r a k o w i e j a s e ł k o w e
przedstawienie w autentycznej szop­
ce, przy udziale lalek, k t ó r y c h au­
torem był Zdzisław Dudzik, wielo­
krotny laureat k o n k u r s ó w na szop
k i krakowskie.

*

*
W klubie ZMS w Brzegu D o l ­
nym otwarta była wystawa rzeźb
Franciszka J ó ź w i a k a ze Ż m i g r o d u ,
połączona z kiermaszem.

*
W warszawskiej W R N otwarta
b y ł a wystawa prac. w o j . U r z ę d u
Konserwatorskiego nad o c h r o n ą bu­
downictwa i sztuki ludowej Mazow­
sza
oraz z a b y t k ó w
archeologicz­
nych. M . in. przedstawiono fotogra­
fie zabytkowych chat, zagród, bu­
d y n k ó w gospodarskich i w i a t r a k ó w
przeznaczonych do organizowanego
w Sierpcu skansenu budownictwa
mazowieckiego. Na wystawie zna­
lazły się też rzeźby ludowe, cera­
mika, tkaniny oraz wiejskie s p r z ę ­
ty.
+

W ramach Festiwalu K u l t u r a l ­
nego Z w i ą z k ó w Zawodowych, zor­
ganizowano w Paczkowie
ogólno­
p o l s k ą w y s t a w ę twórczości r z e ź b i a ­

Z inicjatywy krakowskiej Pra­
cowni
Badania
Sztuki
Ludowej
I n s t y t u t u Sztuki PAN, kierowanej
przez prof. Reinfussa zorganizowa­
no seminaria dla k i e r o w n i k ó w w i e j ­
skich p l a c ó w e k k u l t u r a l n o - o ś w i a t o ­
wych, p o ś w i ę c o n e problemom opie­
ki nad s z t u k ą l u d o w ą .

*
W Gniewkowie otwarto Folklo­
rystyczny Uniwersytet Powszechny,
którego
zadaniem jest szerzenie
wiedzy o regionie kujawskim. Na
zajęciach kobiety m. in. uczą się
regionalnego hafciarstwa,
przyrzą­
dzania potraw kujawskich, a także
zwyczajów swojego regionu.
Ł u1у

Wystawy
W nowo o t w a r t y m Muzeum Et­
nograficznym w Sierpcu wystawio­
no rzeźby 13 t w ó r c ó w ludowych z
pow. sierpeckiego.

*
W P D K w Ciechanowie otwar­
to w y s t a w ę sztuki ludowej.

*
W Domu Chłopa w Warszawie
odbyła
się wystawa
malarstwa,
rzeźb i wycinanek S t a n i s ł a w a K o r py ze wsi Ruda k. Sieradza.

W ramach V I Zimowych D n i
K r y n i c y otwarto wystawy prac N i ­
kifora, Ireny W ł o d y k a (malarki z
N . Sącza) oraz rzeźbiarzy ludowych:
J. Citaka i J. Sikorskiego.

W Krakowie, w lokalu NZSP
zorganizowano w y s t a w ę prac
na­
d e s ł a n y c h na konkurs o t w a r t y dla
a m a t o r ó w pn. „ S z t u k a Ludowa Pod­
hala", zorganizowany w ramach Fe­
stiwalu Kulturalnego Z w i ą z k ó w Za­
wodowych przez R a d ę Z a k ł a d o w ą i
Z a k ł a d o w y Dom K u l t u r y NZSP w
.Nowym Targu. Wystawa obejmowa­
ła rzeźbę, malarstwo, metaloplasty­
k ę i p a m i ą t k a r s t w o . Jury pod prze­
wodnictwem dr Jerzego Czajkow­
skiego p r z y z n a ł o nagrody; w dzie­
dzinie rzeźby nagr. I
otrzymali:
B. Cukier z Zakopanego, J. Gacek
z Rabki; nagr. I I — J. Malacina z
Poronina, S. K r ó l z Bukowiny, A .
Stasik z Poronina, J. Wierzba ze
Szczawnicy, A . Pach z Zakopanego;
w dziedzinie ceramiki — nagr. I i I I
— L . Gołąb z Nowego Targu, nagr
I I I — J. Malacina z Poronina, W.
Gołąb z Nowego Targu; za malar­
stwo na szkle —• nagr. I — L . Go­
łąb, nagr. I I — K . K u l a w i a k z Z u ­
brzycy Dolnej, nagr. I I I — Z. W a l ­
czak z Zakopanego, W. G o ł ą b z
Nowego Targu, J. Oleksy z Rabki.
Za malarstwo przyznano t y l k o I I - g ą
n a g r o d ę —• M . Ł o p a t y ń s k i e m u z No­
wego Targu, za grafikę — I I nagr.
—• Katarzynie B a n a ś z Nowego Tar­
gu. Za haft nagr. I o t r z y m a ł a A.
Trzebunia z Zakopanego. Za meta­
l o p l a s t y k ę otrzymali nagrody: I —
W. G ą s i e n i c a - M a k o w s k i i B. Cu­
kier z Zakopanego; I I — M . Biernacik z Zakopanego; I I I — F. G ą s i e ­
nica, W. Walczak, J. Zachwieja ze
Szczawnicy. W dziedzinie p a m i ą t ­
karstwa: I — Z. G ą s i e n i c a - S z y m k ó w z Zakopanego i S. K r ó l z B u ­
k o w i n y ; I I — M . Rams z Zakopa­
nego; I I I — W. G ą s i e n i c a - M a k o w ­
ski i T. Szostak z Poronina.

W krakowskim Domu K u l t u r y
otwarto I V w y s t a w ę korzenioplastyki członków Krakowskiego K l u ­
bu K o r z e n i o p l a s t y k ó w .

W g d a ń s k i m M a ł y m M ł y n i e ot­
warto giełdę w y r o b ó w p a m i ą t k a r ­
skich tego regionu. Impreza, orga­
nizowana po raz czwarty przez Te­
renowe Zjednoczenie Wiodące Prze­
mysłu P a m i ą t k a r s k i e g o w Sopocie,
w t y m r o k u była szczególnie uda­
na, z a r ó w n o dzięki nowym pomy­
słom w y r o b ó w nie ograniczających
się do bursztynu, a z w i ą z a n y c h z
folklorem i t r a d y c j ą w y b r z e ż a , jak
i w efektach, k t ó r y m i były licznie

189

�zawarte transakcje. Wszystkie w y ­
stawione wyroby sprzedane zosta­
ły na miejscu.
Marzec

Wystawy
W 158 rocznicą urodzin O. K o l ­
berga, w pow. D o m u K u l t u r y w
Przysusze zorganizowano w y s t a w ą
sztuki ludowej kielecczyzny. Wysta­
wa
prezentowała
plon
konkursu
ogłoszonego przez C P L i A i w ł a d z e
miejscowe. Wśród n a d e s ł a n y c h ok.
200 e k s p o n a t ó w d o m i n o w a ł y t k a n i ­
ny, wyroby ze słomy i wycinanki.
N a g r o d ą s p e c j a l n ą za
całokształt
twórczości o t r z y m a ł a , Barbara Ja­
r z ą b e k z Nieznamierowic, nagr. I
— Franciszka Z a r a ś z Nieznamiero­
wic za wycinanki, p a j ą k i i rózgi;
nagr. I I — Jadwiga Rybak z Nie­
znamierowic za tkactwo i S t a n i s ł a ­
wa Kucharczyk z Grabowej Rusinowskiej za koronki i tkactwo;
n?gr. I I I — Zofia Baranowska z
Nieznamierowic za p a j ą k i i w y c i ­
nanki oraz Helena Papis z Rusino­
wa za p a j ą k i .

zorganizowany staraniem spółdziel­
czego zrzeszenia „ M i l e n i u m " przy
pomocy Muzeum i m . Orkana. W
konkursie brali udział t w ó r c y l u ­
dowi z w o j . krakowskiego, przede
wszystkim z Tokarni. Jury, pod
przewodnictwem prof. R. Reinfussa
przyznało
równorzędne
nagrody
Eleonorze Jurczak, Zofii Kluska i
M a r i i Majerek.

*
Konkursy
W Ł y s e m , pow. Kolno roz­
s t r z y g n i ę t o konkurs na palmy w i e l ­
kanocne, zorganizowany przez Jad­
wigę C h ę t n i k o w ą i Muz. w Łomży,
przy w s p ó ł p r a c y Towarzystwa Zie­
m i Ł o m ż y ń s k i e j oraz Wydział K u l ­
tury PWRN w Białymstoku.

*
W Muzeum Etnograficznym we
W r o c ł a w i u otwarto w y s t a w ę sztuki
ludowej z a k o ń c z o n ą kiermaszem, na
którym
twórcy
ludowi
osobiście
sprzedawali swoje wyroby.

*
W Muzeum w Białej
Podl.
otwarto w y s t a w ę rzeźby
ludowej,
w k t ó r e j udział (brali m. i n . : Ta­
deusz Szkodziński, Franciszek Sa­
downik, Teofil K o ż u c h o w s k i , Jan i
P a w e ł W i t k o w i e oraz J. i T. Ga­
jewscy.
W „Domu C h ł o p a " w Warsza­
wie otwarto w y s t a w ę ludowego k o ­
walstwa artystycznego regionu pod­
h a l a ń s k i e g o i radomskiego.

*
W w y n i k u w s p ó ł p r a c y Muzeum
O k r ę g o w e g o w Rzeszowie i M u ­
zeum w Łowiczu otwarta została
w Rzeszowie wystawa pn. „Łowicka
Sztuka Ludowa".

W Muzeum i m . Orkana w Rab­
ce odbyła się wystawa prac nade­
słanych na konkurs pn. „ K w i a t y w
zimie" (kwiaty sztuczne i pająki)

W O ś r o d k u K u l t u r y Polskiej w
B r a t y s ł a w i e otwarto w y s t a w ę pn.
„Ziemia Kielecka". Jest to wystawa
objazdowa, zorganizowana przez k i e ­
lecki Wydz. K u l t u r y Prez. WRN,
Muzeum Ś w i ę t o k r z y s k i e
i
Biuro
Wystaw Artystycznych, m a j ą c a na
celu spopularyzowanie tradycji re­
gionu, jego w a l o r ó w krajobrazowo-turystycznych i sztuki
ludowej.
Obok 68 f o t o g r a m ó w pokazano w y ­
roby t w ó r c ó w ludowych z zakresu
rzeźby, wycinanki,
tkaniny,
ko­
walstwa artystycznego, stroju, za­
bawki, pisanki oraz publikacje po­
święcone temu regionowi.
Wystawa będzie pokazana ko­
lejno w Pradze, Budapeszcie i Sofii.

*
Z inicjatywy Tow. M i ł o ś n i k ó w
Ziemi Suskiej zorganizowana zosta­
ła w salach zamku suskiego wysta­
wa pn. „ B u d o w n i c t w o regionu ba­
biogórskiego dawniej i dziś". W ś r ó d

e k s p o n a t ó w z n a j d o w a ł y się r ó w n i e ż
rzeźby i obrazy a r t y s t ó w ludowych
spod Babiej Góry.

W Pow.
Domu
Kultury
w
Ostródzie otwarto w y s t a w ę
prac
t w ó r c ó w ludowych miasta i pow.
ostródzkiego. W wystawie
brało
udział 30 t w ó r c ó w . Obok prac z za­
kresu malarstwa, korzenioplastyki,
rękodzieła, bogato było reprezento­
wane p a m i ą t k a r s t w o .

*
W ramach obchodów 15-lecia
Z M W zorganizowano w Domu Stu­
denckim „ F e m i n a " w Lublinie w y ­
s t a w ę wycinanek lubelskich. I m ­
preza
ta
była
jeszcze
jednym
efektem stałej w s p ó ł p r a c y Z a r z ą d u
Uczelnianego Z M W UMCS z Z a r z ą ­
dem Gł. Stowarzyszenia T w ó r c ó w
Ludowych w Lublinie i Muzeum
Wsi Lubelskiej.

*

Inne
W Czermnie, pow. Gostyń w
ramach
„Niedzieli
Czermińskiej"
dokonano otwarcia regionalnej I z ­
by Ludowej w starej chałupie w i e j ­
skiej z 1921 r, należącej do St. W o j talewicza. Izba mieści meble, s p r z ę ­
ty, wycinanki, tkaniny z lat 20-tych,
pochodzące w dużej mierze z da­
r ó w działaczy r o l n i k ó w .

*
W ramach „Polskich D n i " w
w i e l k i m magazynie p a r y s k i m „ L o u vre" szczególnym powodzeniem cie­
szyły się wyroby polskiej sztuki
ludowej oferowane tam przez Ce­
pelię.

*
Społeczny
Komitet
Rozwoju
K r y n i c y z a k u p i ł od t w ó r c y ludo­
wego Józefa Citaka rzeźbę w drz?
wie p r z e d s t a w i a j ą c ą
Nikifora.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="11300" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="11278">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/f9a9e96a9b095127a8b4a0bc943ca2ff.pdf</src>
        <authentication>1c3ad8460fffe76986131d9fd16e6fc1</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134688">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4650</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134689">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134690">
                <text>1972</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134691">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4319</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134692">
                <text>Summaries / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1972 t.26 z.4</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134693">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1972 t.26 z.4 ; s.191-193</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134694">
                <text>ang, ros.</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134695">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134696">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134697">
                <text>S

U

M

M

A

R

I

E

S

•

Р

Е

З

Ю

М

Е

SUMMARY O F A R T I C L E S
S t a n i s ł a w B ł a s z c z y k — FOLK CULT SCULPTU­
RES I N T H E W I E L K O P O L S K A REGION.
Conclusion.
A p a r t from m u l t i - f i g u r e compositions, widespread i n
the southern p a r t of the Wielkopolska region, we find
all over the region — as elsewhere — free-standing cult
sculptures, mainly figures of Christ, and as regards pa­
tron saints, the most frequently found is St. Laurence,
the patron of fire, and by waters — St. John of Nepomuk;
there are quite numerous figures of St. Roch and St. Ro­
salie, for protection against plague and St. Benno to pro­
tect cattle. The figure of Our Lady is found more often
i n bass reliefs on columns and crosses, less frequently as
a free standing pieta i n shrines. Here and there the M a ­
donna is found i n local versions, for instance, the Turska
Madonna. I n connection w i t h local cult, there are also
numerous figures of St. Giles, p a r t i c u l a r l y i n the south­
ern part of the Wielkopolska region, near the centre of
this cult — Mikorzyna, near K ę p n o .
F r o m the formal point of view, the sculptured cult
of figures i n Wielkopolska can Ibe divided into four types.
The first is marked for compactness, accenting the lines
of the sculpture as a whole w i t h avoidance of a lot ot
detail (for instance, f i g . 32), the second is characterised
by predominance of rhythmic-decorative elements (see
fig. 34, 35), the t h i r d type is marked for expressiveness
(fig. 36, 37) and the f o r t h type represents the p r i m i t i v e
sculpturing i n w h i c h the authors achieve sincerity of ex­
pression despite a glaring lack of technical s k i l l (see
fig. 33,38).
The artistic value of the folk sculptures of the W i e l ­
kopolska region which — as is shown by a review of
types of crucifixes — quite often have features recognised
as „ g e n u i n e " folk art has not so far been evaluated
univocally. As early as the 19th century, p a r t i c u l a r l y i n
the p i l l a r compositions of B r y l i ń s k i — the most prolific
folk sculptor of the Wielkopolska region — realistic fea­
tures began to appear. These features led to the nega­
tive evaluation of Wielkopolska sculptures made from
the point of view of the theory of the universal folk
style, the main champion of which is Józef Grabowski.
He considers that sculptures t h a t are not marked for
"naivete of vision giving prominence to r h y t h m i c and
simple symmetry" do not m e r i t the name o f folk art. This
criterion can not be applied in f u l l i n evaluating the
sculptures of the Wielkopolska region. Evaluations based
only on f o r m do mot take into account the ideological va­
lues of the w o r k , which i n folk art are of basis i m p o r t a n ­
ce. For the f o r m of folk works of art is only the way of
expressing the substance and not the exclusive aim of
the artist. Therefore, i n evaluating the artistic aspect of
folk sculptures, one should apply such criteria w h i c h take
into account the changes i n the aesthetic tastes of the
people, above a l l , the ideological meaning of the sculpture
as a medium of conveying v i t a l c u l t u r a l contents. Such
an approach 'makes possible a proper evaluation of cult
sculptures i n the Wielkopolska region, where the changes
i n the aeshetic tastes of the people characteristic for
the whole of Poland, made themselves evident already
in the second half of the 19th century and are not i n
the least synonymous w i t h the decline of folk art.
Barbara
P o l o c z k o w a — CIESZYN
COSTUMES I N T H E 19th CENTURY.

REGIONAL

The article fills the gap that existed in studies on
the regional costumes of the Cieszyn region, giving an
accurate description of the folk costumes i n the locali­
ties of Cieszyn, Skoczów and Bielsko.
This applies i n particular to men's costumes, which
were no longer w o r n i n this region by the end of the
19th century and have not been studied very much.

There is more information concerning the women's cos­
tumes, wihich were w o r n longer after the men had
stopped dressing i n regional costumes.
The men's regional constumes were marked for
their simplicity. The oldest and most representative part
of the costume was a waistcoat ornamented w i t h silver
buttons and a cape-coat which was longer than the usual
ones. The trousers were cut n a r r o w and were w o r n w i t h
high boots. Round the waist the men wore a long, wide
waist band wound round the waist several times. The
hat was high-crowned, usually black or grey.
As regards embroidered ornamentation, back-stitch
was used, the motifs being w a v y lines.
The women's costumes, much more dressy than the
men's, were also much more different from the t o w n
wear than the men's costumes. The women wore f u l l ,
brown skirts adorned at the hem w i t h sky-blue embroide­
r y . Their aprons were either of stiff silk w i t h ornamen­
tation or of linen, ornamented w i t h printed flower-pat­
tern bands. The most important par of their costume was
the kabatek (bodice).
They wore red stockings which were arranged i n
horizontal folds and black shoes.
The head-dress was either a bonnet ornamented w i t h
p i l l o w lace or a kerchief: white w i t h embroidery i n the
corner for feast days or a sky blue one w i t h p r i n t e d pat­
tern for everyday wear. I n the w i n t e r they wore a quilted
spencer of dark maroon cloth. The more wealthy women
women wore silver ornaments (belts, clasps) and their
costumes were more richly embroidered and had more
frills.
On the basis of literature on the subject and the
collections kept i n the Cieszyn Regional Museum i t is
possible to follow the changes that took place w i t h the
passing of time. The skirts, for instance, were f o r m e r l y
made of homespun cloth, and later of factory made ma­
terials and the colour changed f r o m b r o w n to the fash­
ionable black. As regards the emjbroidery, the orginal
large flower motifs of a baroque character gave way to
smaller forms of a more realistic nature. The silver orna­
ments, formerly cast or stamped, were replaced i n the
middle of the 19th century by filigree w o r k .
The regional costumes of the Cieszyn region, originat­
ing from the group of historical Renaissance costumes,
for a long time had many features i n common w i t h other
ethnic groups i n Central Europe. Hence i n the Silesian
district many of its elements were found outside the Cie­
szyn region itself. The range of the Cieszyn costumes
changed i n the course of the 19th century. I n the first
half of the century i t stopped at the line of the Beskid
Mountains i n the south, and went beyond the Vistula i n
the north, extending to Pszczyna. On the other hand, i n
the second half of the 19th century, its range of occur­
rence went farther south to the northern slopes of the
Beskid Mountains, and w i t h d r e w from the n o r t h giving
way to forms taken from the regional costumes of G ó r z ­
no and Cracow regions.
Franciszek
Kotula
WŁADYSŁAW CHAJEC.

—

„KODEX

A . D . 1967" —

The author of the article presents the w e l l k n o w n
sculptor W ł a d y s ł a w Chajec i n another light, namely, as
an excellent story-teller and author of drawings i l l u s t r a t ­
ing the stories he heard i n his childhood, old customs
and manners, beliefs and events remembered by h i m .
The "Kodex" (Code) to w h i c h we have referred consists
of 38 two-page leaflets i n a "jacket", on which there is
a brief title and a symbolical drawing representing the
contents of the leaflet. As regards the leaflet itself, on
the left-hand page is the drawing and on the r i g h t - h a n d
page the text. The article is supplemented w i t h drawings
and authentic texts.

191

�РЕЗЮМЕ
С т а н и с л а в Б л а щ и к — НАРОДНАЯ
ВАЯ С К У Л Ь П Т У Р А В ВЕЛИКОПОЛЫ1ТЕ.
ОКОНЧАНИЕ

КУЛЬТО­

Р я д о м с р а с п р о с т р а н е н н ы м и на юге В е л и к о п о л ь ш и м н о г о ф и г у р н ы м и к о м п о з и ц и я м и , по в с е й в е л и к о польской территории, равно к а к и в других местно­
стях,
встречаются
свободно
стоящие
культовые
с к у л ь п т у р ы , г л а в н ы м образом ф и г у р ы Х р и с т а , а среди
с в я т ы х п о к р о в и т е л е й ч а щ е всего св. В а в ж и н е ц (Лав­
рентий) — з а щ и т н и к от огня и св. Ян Н е п о м у ц е п
з а щ и т н и к от поды. Часто в с т р е ч а ю т с я т а к ж е св. Р о х
и св. Р о з а л и я , з а щ и щ а ю щ и е от з а р а з ы и св. Бепоп,
о п е к а ю щ и й скот. Б о ж и я М а т е р ь ч а щ е всего ф и г у р и ­
рует па б а р е л ь е ф а х етолбоп и к р е с т о в , р е ж е к а к с в о ­
бодно с т о я щ а я П ь е т а в ч а с о в е н к а х . И з р е д к а в с т р е ч а ­
ется ф и г у р а
Б о г о м а т е р и , х а р а к т е р н а я д л я данной
местности, к а к паприм. Т у р с к а я Б о ж и я М а т е р ь . С м е ­
стным культом связаны т а к ж е многочисленные ф и ­
г у р ы св. И д з и , особенно п ю ж н о й части В е л и к о п о л ь пга, поблизости центра этого к у л ь т а , т.е. в ?\Тикожине
ок. К е м п н а .
С формальной точки зрения великопольскую ф и ­
гурную скульптуру культового
назначения
можно
р а з д е л и т ь на ч е т ы р е т и п а . П е р в ы й о т л и ч а е т с я к о м ­
пактностью, которая подчеркивает пластичность изо­
б р а ж е н и я , и з б е г а я д е т а л е й (илл. 32). во втором преоб­
л а д а ю т р и т м и ч н о - д е к о р а т и в н ы е э л е м е н т ы (напр. и л л .
34, 35), т р е т и й о т л и ч а е т с я б о л ь ш о й э к с п р е с и в п о с т ь ю
(илл. 36, 37), к четвертому типу о т н о с я т с я п р и м и т и в ­
ные с к у л ь п т у р ы , а в т о р ы к о т о р ы х , н е с м о т р я на р а з и ­
т е л ь н ы е т е х н и ч е с к и е н е д о ч е т ы , п р и д а ю т своим п р о ­
и з в е д е н и я м у б е д и т е л ь н у ю в ы р а з и т е л ь н о с т ь (наприм,
и л л . 33, 38).
О ц е н к а х у д о ж е с т в е н н ы х свойств и е л и к о п о л ь с к о й
народной с к у л ь п т у р ы , к о т о р а я — к а к с в и д е т е л ь с т в у е т
т о п о л о г и ч е с к и й обзор, п р о в о д и м ы й на п р и м е р е р а с п я ­
тия, — н е р е д к о о т л и ч а е т с я „ п о д л и н н о " н а р о д н ы м и ч е р ­
тами, до сих пор не о д н о з н а ч н а . У ж е в X I X в., особенно
в с т о л б о в ы х к о м п о з и ц и я х Б р ы л и н с к о г о , самого п л о ­
довитого народного с к у л ь п т о р а В е л и к о п о л ь ш и , н а ч а л и
в ы с т у п а т ь р е а л и с т и ч е с к и е э л е м е н т ы . Они с т а л и п р и ­
чиной о т р и ц а т е л ь н о й о ц е н к и в е л и к о п о л ь с к о й с к у л ь п ­
т у р ы , проводимой с позиции т е о р и и у н и в е р с а л ь н о г о
народного с т и л я , г л а в н ы м с т о р о н н и к о м которой я в ­
л я е т с я Ю з е ф Грабовски. Он считает, что с к у л ь п т у р ы ,
к о т о р ы е не о т л и ч а ю т с я
„наивностью
изображения
п р и в ы д е л е н и и р и т м и ч е с к о г о п о р я д к а и простой с и м ­
м е т р и и " не следует п р и ч и с л я т ь к н а р о д н ы м . Т а к о й
к р и т е р и й не в п о л н е п р и м е н и м п р и оценке в е л и к о п о л ь с к о й с к у л ь п т у р ы , ибо н е л ь з я о ц е н и в а т ь т о л ь к о
ф о р м у , не п р и н и м а я во в н и м а н и е и д е й н ы е ценности,
к о т о р ы е в п р о и з в е д е н и я х народного т в о р ч е с т в а имеют
основное з н а ч е н и е . В н а р о д н о м т в о р ч е с т в е ф о р м а я в ­
л я е т с я л и ш ь способом в ы р а ж е н и я с о д е р ж а н и я , по
отнюдь не е д и н с т в е н н о й ц е л ь ю х у д о ж н и к а . С л е д о в а ­
т е л ь н о надо п р и м е н я т ь т а к и е к р и т е р и и х у д о ж е с т в е н ­
ной о ц е н к и народной с к у л ь п т у р ы , к о т о р ы е п р и н и м а ю т
во в н и м а н и е п е р е м е н ы , п р о и с х о д я щ и е в э с т е т и ч е с к и х
вкусах народа, учитывал
п р е ж д е всего
идейный
с м ы с л с к у л ь п т у р ы ,как средства п е р е д а ч и ж и з н е у т ­
верждающей
культурной
сущности. Т а к о й в з г л я д
дает в о з м о ж н о с т ь д о л ж н ы м образом о ц е н и т ь к у л ь т о ­
вую с к у л ь п т у р у В е л и к о п о л ь ш и , где п е р е м е н ы в э с т е ­
т и ч е с к и х в к у с а х н а р о д а , х а р а к т е р н ы е сейчас д л я всей
П о л ы н и , с т а л и в ы с т у п а т ь у ж е во второй п о л о в и н е
X I X в., п р и ч е м я в л е н и е это пе р а в н о з н а ч н о у п а д к у
народного и с к у с с т в а .
К а рб а р а По ле ч к о и а
В X I X В.

— ЦЕШИНСКИЙ

НАРЯД

Н а с т о я щ а я с т а т ь я з а п о л н я е т пробел в и с с л е д о в а ­
н и я х , к а с а ю щ и х с я ц е ш и н с к о г о н а р я д а . Автор д а е т

i

подробную х а р а к т е р и с т и к у народного костюма в о к ­
р е с т н о с т я х Ц е ш и н а , Скочова и В е л ь с к а .
Особенно мало и с с л е д о в а н до сих пор м у ж с к о й
костюм, которого на этой т е р р и т о р и и не носят у ж е
с к о н ц а X I X в. Ж е н с к и й н а р я д б ы л д о л ь ш е в у п о ­
т р е б л е н и и и о нем с о х р а н и л а с ь более б о г а т а я д о к у ­
ментация.
В данных местностях мужской костюм отличался
*воей простотой. С а м а я с т а р а я и наиболее х а р а к т е р ­
н а я часть к с с т ю м а — к о р о т к и й в т а л и ю к а м з о л . Б о ­
лее с о с т о я т е л ь н ы е
украшали
камзол
серебряными
пуговицами и носили п л а щ и — п е л е р и н ы подлиннее.
У з к и е б р ю к и з а п р а в л я л и с ь в сапоги. Д л и н н ы й ш и р о ­
кий пояс о х в а т ы в а л н е с к о л ь к о р а з т а л и ю . Ш л я п ы
носили в ы с о к и е черного или серого цвета. К о с т ю м ы
у к р а ш а л и с ь в ы ш и в к а м и , в к о т о р ы х п р е о б л а д а л мотив
и з в и л и с т о й л и н и и , в ы п о л н е н н о й с т е б е л ь ч а т ы м швом.
Ж е н с к а я одежда была значительно наряднее м у ж е к е й и более чем м у ж с к а я р а з н и л а с ь от городской.
Ж е н щ и н ы носили т е м н ы е с б о р ч а т ы е юбки, о б ш и т ы е
внизу голубой каймой. П е р е д н и к и и з плотного ш е л к а
либо
полотна о б ш и в а л и ш т а п е л ь н ы м и
полосками
с ц в е т о ч н ы м узором. В а ж н о й ч а с т ь ю н а р я д а я в л я л с я
ж а к е т . На ногах к р а с н ы е ч у л к и в п о п е р е ч н у ю с к л а д ­
ку и ч е р н ы е б о т и н к и . Головной убор с о с т а в л я л чепец,
отделанный
коклюшечными
к р у ж е в а м и , либо п л а ­
ток — по п р а з д н и к а м б е л ы й с в ы ш и в к о й по у г л а м ,
п будни —• голубой ш т а п е л ь н ы й . З и м о й в е р х н е й о д е ж ­
дой я в л я л а с ь в а т н а я к у р т к а , к р ы т а я сукном ц в е т а
слипы. Б о л е е з а ж и т о ч н ы е ж е н щ и н ы носили с е р е б р я ­
ные у к р а ш е н и я (пояса, з а с т е ж к и ) , о т д е л ы в а л и о д е ж д у
богатыми в ы ш и в к а м и и о б о р к а м и .
На основании литературы и сохранившихся в Ц с ш и и с к о м музее к о л л е к ц и й м о ж н о п р о с л е д и т ь п р о и с ­
х о д и в ш и е с т е ч е н и е м в р е м е н и и з м е н е н и я моды. Т а к ,
например, юбки, к о т о р ы е п р е ж д е ш и л и и з темного д о ­
м о т к а н н о г о сукна, с т а л и позднее ш и т ь из ф а б р и ч н ы х
т к а н е й модного черного цвета. К р у п н ы й ц в е т о ч н ы й
узор барочного х а р а к т е р а сменил более м е л к и й и р е ­
а л и с т и ч е с к и й . В середине X I X в. с т а л и з а м е н я т ь се­
р е б р я н ы е у к р а ш е н и я — л и т ь ю либо ш т а м п о в а н н ы е —
филигранными.
Цешинский наряд, принадлежащий к группе и с чмел много общего с о д е ж д о й других э т н и ч е с к и х
т о р и ч е с к о й о д е ж д ы 'лгохи Р е н е с с а н с а , долгое в р е м я
г р у п п Ц е н т р а л ь н о й Е в р о п ы . Отсюда многие э л е м е н т ы
этой о д е ж д ы в с т р е ч а ю т с я не т о л ь к о в Ц е ш и н с к о м р а ­
йоне, по и в д р у г и х ю с т н о с т я х С и л е з и и . В
X I X в.
границы распространения одежды цешинского покроя
постепенно м е н я л и с ь . В первой половине в е к а г р а н и ­
цей на юге б ы л а л и н и я Б е с к и д , па севере ж е этот
н а р я д в с т р е ч а л с я е щ е за Вислой в р а й о н е П щ и н ы .
Но второй половине X I X в. г р а н и ц а на юге п е р е д в и ­
н у л а с ь в сторону с е в е р н ы х отрогов Б е с к и д , а на се­
вере отступила, перенимая элементы гожовских и
краковских
нарядов.
Франтищек
ВЛАДИСЛАВА

Ко ту л я
ХАТЩА

— КОДЕКС

A . D . 1967

—

А в т о р статьи, з н а к о м и т нас с и з в е с т н ы м с к у л ь п ­
тором В. Х а й ц е м , в ч а с т н о с т и п р е д с т а в л я е т его к а к
п р е к р а с н о г о р а с с к а з ч и к а и автора р и с у н к о в , и л л ю ­
с т р и р у ю щ и х з а с л ы ш а н н ы е им в детстве с к а з а н и я ,
рассказы о старых обычаях и нравах,
верованиях
и с о х р а н и в ш и х с я в п а м я т и с о б ы т и я х . Эта к о л л е к ц и я
в целом, п о л у ч и в ш а я у п а с н а з в а н и е „ К о д е к с а " , со­
стоит из 38 д в о й н ы х л и с т к о в в „ о б л о ж к а х " с к р а т к и м
з а г л а в и е м и с и м в о л и ч е с к и м рисунком, о т о б р а ж а ю щ и м
с о д е р ж а н и е л и с т к о в . Внутри, с л е в о й с т о р о н ы н а х о ­
д и т с я и л л ю с т р а ц и я , а с правой текст. С т а т ь я с н а б ж е ­
на о р и г и н а л ь н ы м и р и с у н к а м и и т е к с т а м и .

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="11299" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="11277">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/78393df37a370a4596612499433b1266.pdf</src>
        <authentication>bbe36f2130b9c060821d26576945871b</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134676">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4645</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134677">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134678">
                <text>1972</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134679">
                <text>malarstwo na szkle</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134680">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4314</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134681">
                <text>Stary obrazek na szkle z Podlasia / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1972 t.26 z.3</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134682">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1972 t.26 z.3 ; s.180</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134683">
                <text>Kroh, Antoni</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134684">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134685">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134686">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134687">
                <text>Anłoni

Kroh

STARY O B R A Z E K

NA S Z K L E Z

Podczas b a d a ń terenowych na M i ę d z y u c z e l n i a n y m
Obozie Etnograficznym w l i p c u 1971 r. n a t r a f i ł e m we wsi
Niemyje Jarnonty, pow. Bielsk Podlaski, na stary obra­
zek na szkle, p r z e d s t a w i a j ą c y M a t k ę B o s k ą Częstochowiską.*
Obrazek ten, o wymiarach 24,5 x 19,5 cm. (w świetle)
charakteryzuje się spokojną, p a s t e l o w ą t o n a c j ą . G ł ó w n e
kolory to zielony, niebieski, b r ą z o w y i złoty. Złota farba
jest silnie złuszczona, odpada w k i l k u miejscach; poza
t y m m a l d w i d ł o jest w bardzo dobrym stanie.
Najprawdopodobniej pod szkłem podłożony jest drze­
woryt. Trudno jednak to stwierdzić, gdyż obrazek jest
oprawiony w r a m k i kasetowe, zbijane gwoździami, k t ó ­
rych odginanie stwarza
niebezpieczeństwo
stłuczenia
szkła.
Właściciel eksponatu, Franciszek Koc (ur. 1898) nie
u m i a ł p o d a ć ż a d n y c h danych. W e d ł u g niego obrazek w i ­
siał „zawsze" w domu, k t ó r y informator obecnie za­
mieszkuje, a do k t ó r e g o w p r o w a d z i ł się po śmierci po­
przednich właścicieli, ok. r o k u 1934. Sam informator po­
chodzi z pobliskiego Domanowa. S p r o w a d z a j ą c się do
J a r n o n t ó w przywiózł ze sobą sporo s p r z ę t ó w i mebli,
t a k ż e obrazy; twierdzi jednak, że obraz M a t k i Boskiej
Częstochowskiej wisiał j u ż za czasów poprzednich w ł a ­
ścicieli.
* S p o r z ą d z a j ą c niniejszą n o t a t k ę k o r z y s t a ł e m z ma­
t e r i a ł ó w zebranych na M i ę d z y u c z e l n i a n y m Obozie Etno­
graficznym Ciechanowiec w lipcu 1971 przez studentki:

O istnieniu m a l o w i d ł a zapomniano do tego stopnia,
że informator w czasie w y w i a d u powiedział, że „miał
kiedyś stary obrazek na szkle, ale nie wie, co się z n i m
stało, pewnie się stłukł". Gdy okazało się, że eksponat
wisi w alkierzu nad łóżkiem, był szczerze zdziwiony.
W przekonaniu o niskiej wartości obrazka, ofiarował go
chętnie. Malowidło stało się w ł a s n o ś c i ą Muzeum R o l ­
nictwa i m . Krzysztofa K l u k a w Ciechanowcu, o t r z y m u ­
j ą c numer inwentarzowy 1723.
Trudno powiedzieć czy obraz jest pochodzenia m i e j ­
scowego, czy też został zakupiony od w ę d r o w n y c h
handlarzy. Należy jednak chyba p r z y p u s z c z a ć tę d r u g ą
e w e n t u a l n o ś ć — m a l o w i d ł o różni się zdecydowanie od
podlaskich o b r a z k ó w na szkle, opisanych przez Józefa
Grabowskiego (Ludowe
malarstwo
na szkle,
Wrocław
1969). Być m o ż e obrazek został zakupiony w znanym
o ś r o d k u odpustowym Hodyszewo, pow. Bielsk Podlaski;
we wsi Niemyje Jarnonty, jak również w sąsiedniej wsi
Koce Borowe znajduje się sporo w i z e r u n k ó w M a t k i Bos­
kiej Hodyszewskiej. Warto też o d n o t o w a ć , że r ó w n i e ż
D o m a n ó w , skąd pochodzi informator, jest o ś r o d k i e m k u l ­
t u M a t k i Boskiej (Domanowskiej).
Pochodzenie obrazka b y ć może uda się w y j a ś n i ć po
otwarciu ramek i obejrzeniu ewentualnego drzeworytu,
a t a k ż e drogą d o k ł a d n e j analizy ikonograficznej.
B a r b a r ę Goldę i D a n u t ę K a w k ę . K i l k u informacji udzie­
liła m i mgr Wanda Dowlaszewicz z Muzeum Rolnictwa
i m . Krzysztofa K l u k a w Ciechanowcu.

Fot.: Jan Swiderski

180

PODLASIA

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="11298" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="11276">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/09fe99d15d49d543d5355f26b00f5bd8.pdf</src>
        <authentication>7ae60eae23610fd3a425c319f8c7f453</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134664">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4646</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="47">
            <name>Rights</name>
            <description>Information about rights held in and over the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134665">
                <text>Licencja PIA</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134666">
                <text>1972</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134667">
                <text>plastyka ludowa</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134668">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4315</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134669">
                <text>Przegląd twórczości plastycznej amatorów cz.I / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1972 t.26 z.3</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134670">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1972 t.26 z.3 ; s.181-183</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134671">
                <text>Jackowski, Aleksander</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134672">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134673">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134674">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134675">
                <text>Aleksander Jackowski

P R Z E G L Ą D T W Ó R C Z O Ś C I PLASTYCZNEJ
C Z . I. W O J E W Ó D Z T W O
Uwagi ogólne
Ocena całościowa stanu plastyki amatorskiej w Polsce
nie jest ł a t w a , p o n i e w a ż tylko część tej twórczości ujaw­
nia się podczas p r z e g l ą d ó w (wystaw), same zaś p r z e g l ą d y
o d b y w a j ą się z r ó ż n ą częstotliwością i nie wszędzie są
obrazem twórczości ludzi, k t ó r z y chcą swe prace ujaw­
niać, a t y m samym w p r o w a d z a ć w obieg społeczny. Dla
w i e l u bowiem malowanie czy rzeźbienie jest s p r a w ą
osobistą, i n t y m n ą , boją się oni nieżyczliwości a nawet
obojętności k r y t y k ó w i widzów, wolą samotnie p r z e ż y w a ć
swoje radości i p o r a ż k i — s n u j ą c jak gąsienica nić ko­
konu, aby schronić się we w ł a s n y m świecie złudzeń,
czasem f i k c j i , spokoju.
Nie zawsze te p r z e g l ą d y dają w i e r n y obraz sytuacji,
po prostu informacja o nich niedociera do wielu amato­
r ó w , czasem brak słowa zachęty, j a k i e g o ś
bodźca,
k t ó r y m może być sam fakt wystawy, notatka w miejsco­
wej prasie, plakat w widocznym miejscu. Są r ó w n i e ż
i różnice w regulaminie p r z e g l ą d ó w . Tak np. W r o c ł a w
wyklucza u c z n i ó w liceów plastycznych, co w pierwszej
c h w i l i m o ż e w y d a ć się s ł u s z n y m , ale przy u w a ż n i e j s z y m
na rzecz spojrzeniu okazuje się s p r a w ą chyba dysku­
syjną.
W odróżnieniu bowiem od wystaw p r o f e s j o n a l i s t ó w
czy w y s t a w sztuki ludowej — na p r z e g l ą d a c h a m a t o r ó w
mamy do czynienia ze s p o r ą różnorodnością postaw.
A m a t o r a m i s ą bowiem z a r ó w n o ci, k t ó r z y z ledwością
w ł a d a j ą pędzlem, jak i biegli w t y m r z e m i o ś l e p ó ł - p r o fesjonaliści, ludzie pozbawieni wszelkiego niemal kon­
t a k t u z w i e d z ą o sztuce, wiejscy p r y m i t y w i ś c i i na d r u ­
g i m biegunie — inteligenci, znający l i t e r a t u r ę o sztuce,
oglądający w y s t a w y plastyczne, f i l m y o sztuce. G r a n i c ą
*d „ d o ł u " jest więc punkt zerowy, od „ g ó r y " ten stopień
s p r a w n o ś c i i świadomości plastycznej, k t ó r y k w a l i f i k u j e
(niezależnie od sposobu nabycia wiedzy i świadomości)
do s z e r e g ó w profesjonalistów, członków Z w i ą z k u Polskich
Artystów Plastyków.
Przyjmuje się przy t y m za naturalne, że w w y ­
stawach a m a t o r ó w uczestniczą r ó w n i e ż członkowie Ognisk
Plastycznych, K l u b ó w , a więc ludzie p r z e w a ż n i e w j a ­
kiejś mierze szkoleni. W sztuce jednak s p r a w n o ś ć r ę k i
i oka, ćwiczona podczas zajęć szkoleniowych, nie decy­
duje o w y n i k u . Często (a w i d a ć to nie tylko u a m a t o r ó w )
p o w i e r z c h o w n ą k u l t u r ę obrazu czy rzeźby osiąga się
kosztem a u t e n t y c z n o ś c i , kosztem osobistego wyrazu, kosz­
tem w y o b r a ź n i . Szkolenie pomogą p r z e z w y c i ę ż a ć t r u d ­
ności techniczne, pomaga wzbogacać ś w i a d o m o ś ć , uczy
krytycyzmu, ale dzieje się to na stopniu poznawania
rzemiosła. O t y m natomiast, czy k t o ś ma coś istotnego
do powiedzenia o d s i e b i e — decyduje t y l k o osobo­
wość, talent i praca nad sobą jednostki. Można n a u c z y ć
się j a k rzeźbić w drzewie, glinie czy kamieniu, ale nie —
j a k b y ć a r t y s t ą . Toteż suma warsztatowej wiedzy nie
p r z e s ą d z a wcale o t y m , jakie są istotne walory prac na
wystawach a m a t o r ó w . Często te nieszkolone, w y r ó ż n i a j ą
się siłą talentu, inwencji, śmiałością r o z w i ą z a ń , do k t ó ­
r y c h t w ó r c a doszedł na drodze ż m u d n y c h i samodziel­
nych p r ó b , szukania r o z w i ą z a ń najlepszych dla swych
możliwości, choćby nawet t y l k o manualnych.

AMATORÓW

LUBELSKIE

Uczniowie i absolwenci liceów plastycznych należą
zazwyczaj do tego wyższego p i ę t r a w y s t a w amatorskich,
na k t ó r y m dominuje pewna s p r a w n o ś ć , ś w i a d o m o ś ć j a k
co m o ż n a i należy robić. Ale u k o ń c z e n i e liceum świadczy
t y l k o o nabyciu pewnej wiedzy, o pozycji wyjściowej
dla dalszej pracy nad s o b ą jalko potencjalnym a r t y s t ą .
Nie należy b o w i e m p l ą t a ć , j a k to się czasem czyni,
s p r a w n o ś c i i wiedzy koniecznej np. do przyzwoitego
u r z ą d z e n i a w i t r y n y sklepowej, z a a r a n ż o w a n i a prostej de­
koracji sali czy w n ę t r z a , zaprojektowania p l a k a t u i n f o r ­
m u j ą c e g o o jakiejś imprezie czy wzoru garnka l u b t k a ­
niny — od pogłębionej wypowiedzi artystycznej, j a k ą
jest p r z e w a ż n i e obraz, grafika czy rzeźba. T u dyplom
liceum sprawy nie p r z e s ą d z a . Decyduje p r a k t y k a , rzeczy­
wista w a r t o ś ć talentu, potrzeba t w ó r c z e j wypowiedzi
w takiej w ł a ś n i e formie. Po k i l k u latach okazuje się,
że n i e k t ó r z y absolwenci, nawet bez dalszych s t u d i ó w
na wyższej uczelni, stają się d o j r z a ł y m i artystami, i n n i
często p r z e ż y w a j ą regres swych uzdolnień, ambicji, m o ż ­
liwości, zwłaszcza gdy nie m a j ą w a r u n k ó w do stałej
pracy artystycznej. Zdarza się, choć rzadziej, że podobny
regres p r z e c h o d z ą i absolwenci wyższych uczelni plastycz­
nych, nawet członkowie ZPAP. Bywa, że w r a c a j ą c po
latach do twórczości, p l a s u j ą się w k r ę g u a m a t o r ó w , po­
wiedzmy więcej — t y p o w y c h a m a t o r ó w . Dla p ó ł - p r o fesjonalistów nie ma o d r ę b n e g o statusu, o d r ę b n y c h w y ­
staw, p r z e g l ą d ó w , k o n k u r s ó w . Mieszczą się oni w r a ­
mach p r z e g l ą d ó w a m a t o r ó w podobnie jafk r z e m i e ś l n i c y
z b r a n ż „ocierających s i ę " o p l a s t y k ę (dekoratorzy, sto­
larze artystyczni, projektanci w z o r ó w , pracownicy teatru
związani z b u d o w ą , malowaniem dekoracji itp.), podobnie
jak e m e r y t k i pracowicie m a l u j ą c e swe otoczenie, podob­
nie, jak „ n a i w n i " zadziwieni ś w i a t e m , czy t r a w i e n i ob­
sesjami malarze swoich n i e p o k o j ó w czy ludzie t k w i ą c y
jeszcze w klimacie kończącej się sztuki ludowej. Wszyscy
oni t w o r z ą b a r w n y , r ó ż n o r o d n y konglomerat postaw
i dzieł, z j a k i m i spotykamy się na p r z e g l ą d a c h p l a s t y k i
amatorskiej.
P r z y s t ę p u j ą c do spisywania refleksji po p r z e g l ą d a c h
różnych t e r e n ó w i środowisk, opieram się g ł ó w n i e na
p r z e g l ą d a c h wojewódzkich, organizowanych przez Woje­
w ó d z k i e Domy K u l t u r y . P r z e g l ą d y te poprzedziły po­
dobne imprezy powiatowe, z k t ó r y c h wyselekcjonowane
ciekawsze prace zostały z kolei przedstawione komisjom,
t y p u j ą c y m najlepsze obrazy, r y s u n k i i rzeźby na w y ­
stawy. Przewidziane jest przy t y m , że w ciągu ostat­
niego k w a r t a ł u 1972 r. i całego 1973 r. o d b ę d ą się takie
wielostopniowe p r z e g l ą d y we wszystkich w o j e w ó d z t w a c h ,
zakończone w 1974 p r o b l e m o w ą w y s t a w ą twórczości ama­
t o r ó w i t o w a r z y s z ą c y m jej sympozjum n a u k o w y m . W y ­
stawa problemowa da jednak m a t e r i a ł syntetyczny, w ł a ś ­
nie problemowy, stąd wydaje się celowym podjęcie na
t y m miejscu p r ó b y ohoćby szkicowego podsumowania
stanu i charakterystyki plastyki amatorskiej i w po­
szczególnych w o j e w ó d z t w a c h .
L u b l i n należy do ośrodków, k t ó r e m a j ą j u ż tradycje
p r z e g l ą d ó w plastyki amatorskiej, doświadczenia z a r ó w n o
dobre jak złe. P o n i e w a ż o b s e r w o w a ł e m je w r ó ż n y c h
latach, c h c i a ł b y m obecny p r z e g l ą d (otwarty 19 listopada
w lokalu Muzeum na Zaniku, zorg. przez W.D.K.) o m ó w i ć
na tle dawniejszych doświadczeń.

181

�Pierwsza powojenna wystawa plastyki amatorskiej
w L u b l i n i e odbyła się w 1957 roku. W mieście istniał
w ó w c z a s dość silny ośrodek z a i n t e r e s o w a ń s z t u k ą w s p ó ł ­
czesną, grupa uzdolnionych h i s t o r y k ó w sztuki z K U L - u
oraz a b s o l w e n t ó w Liceów plastycznych w L u b l i n i e i Za­
mościu. Potraktowali oni tę p i e r w s z ą w y s t a w ę a m a t o r ó w
za odskocznię dla ujawnienia publicznego grupy, k t ó r a
już w ó w c z a s p r z e b r a ł a n a z w ę „ Z a m e k " . Do czołowych
jej r e p r e z e n t a n t ó w należeli historycy sztuki — K i w e r s k i ,
К om en decki, T a r ł o w s k i . Propagatorem grupy był znany
dziś k r y t y k i działacz w ś r o d o w i s k u w r o c ł a w s k i m Jerzy
L u d w i ń s k i . Z a p r o s i ł on r ó ż n y c h z n a w c ó w sztuki na w y ­
s t a w ę m.in. z K r a k o w a dr. Jacka W o ź n i a k o w s k i e g o .
W t a k i m u k ł a d z i e wystawa była t y l k o pretekstem
dla publicznego startu grupy „ Z a m e k " , k t ó r a pracami
efektownymi i awangardowymi z d o m i n o w a ł a w y s t a w ę .
Selekcja prac wystawionych, prowadzona pod k ą t e m wa­
l o r ó w plastycznych, d o p r o w a d z i ł a do odrzucenia w i ę k ­
szości prac n a d e s ł a n y c h . Tak np. z ponad 78 a u t o r ó w ,
wystawiono jedynie prace 29-ciu. Warto podkreślić, że
24 spośród nich to b y l i ludzie o w y k s z t a ł c e n i u w y ż s z y m
lufo co najmniej ś r e d n i m , p r z e w a ż n i e plastycznym. Po­
zostałych pięciu — b y l i to malarze bliscy sztuce „ p r y ­
m i t y w n e j " i dziecięcej (np. 13-letni Bogusław Ciećko).
Wystawa, r o z s ą d n a z p u n k t u widzenia grupy „ Z a m e k "
w istocie rzeczy działała h a m u j ą c o na z w y k ł y c h ama­
t o r ó w , toteż pod t y m w z g l ę d e m rola jej była negatywna.
N a s t ę p n y pokaz, w k t ó r y m uczestniczyłem
miał
miejsce w 1962 r. Był on poprzedzony r z e t e l n ą p r a c ą
w terenie, p r z e g l ą d a m i w skali powiatowej, toteż dał
dość chyba prawdziwy obraz stanu plastyki amatorskiej
w terenie. P r z e g l ą d u j a w n i ł istnienie tam ciekawych,
samorodnych t w ó r c ó w jak пр.: woźny PRN w K r a s n y m stawie — Seweryn Odrzywolski, „ p r y m i t y w " , bliski w
kolorycie sztuce jarmarcznej; S t a n i s ł a w K a r u l a k kolejarz
z Hrubieszowa, p r y m i t y w — naiwny, w ó w c z a s już w
p o d e s z ł y m wieku (zmarł niedawno); Bazyli Albiczuk,
ogrodnik z D ą b r o w i c y M a ł e j , malarz k w i a t ó w w ł a s n e g o
ogrodu, d o k u m e n t u j ą c y k a ż d ą fazę rozwoju natury, bliski
kiczu, zwłaszcza w t r a k t o w a n i u postaci ludzkich, ale
poetycki i p i ę k n y w „ g ę s t y c h " partiach roślinności i k w i a ­
t ó w . W y r a ź n e cechy odrębności psychicznej nosiło cie­
kawe w niespokojnej l i n i i i gąszczu szczegółów malar­
stwo rolnika Edwarda Błaziaka z F a j s ł a w i c .
Wszyscy oni wyrastali z k l i m a t u dawnej sztuki l u ­
dowej, choć oczywiście p r z e j a w i a ł o się to jedynie w cha­
rakterze kolorystyki, w bliskości jarmarcznym „ m a k a ­
tom", (zwłaszcza — Odrzywolski).
Na granicy sztuki naiwnej p l a s o w a ł y się obrazy
emeryta l e ś n i k a z O h e ł m a — Juliana Bajkiewicza, k t ó r y
w y t r w a l e doskonali swój warsztat i na obecnej w y ­
stawie p o k a z a ł chyba najciekawszy zestaw prac, dobrych
w kolorze, poetyckich i cieszących oko
naiwnością
szczegółów.
Pogranicze n a i w n o - p r y m i t y w n e r e p r e z e n t o w a ł jesz­
cze emeryt z Krasnegostawu Franciszek Piasecki i F r a n ­
ciszek S z a ł a c h a z Lublina, którego Leda w biustonoszu
s t a n o w i ł a ozdobę wystawy kiczu w Warszawie (bodajże
w 1970 г.).
Realizm „fotograficzny", tak typowy dla wystaw
a m a t o r ó w przed w o j n ą i w pierwszych latach powojen­
nych znalazł na wystawie swego przedstawiciela w oso­
bie H e n r y k a G ł a z o w s k i e g o z L u b l i n a (prac. umysł.). Za­
pewne do tej grupy zaliczyć też n a l e ż a ł o niemal surreali­
styczny obraz p r z e d s t a w i a j ą c y b o d a j ż e b a ż a n t a — malo­
wany przez wypychacza p t a k ó w z Biłgoraja Piotra S t ę ­
pienia.
O d r ę b n ą g r u p ę s t a n o w i ł y prace nauczycieli, ś w i a d ­
czące o dobrej znajomości sztuki i warsztatu. Na u w a g ę

182

zasługiwały nazwiska: Romualda i Janusza M a k s y m i u ­
k ó w i S t a n i s ł a w a Popka. Wyróżnić też należało b. i n d y ­
widualne i dobre p ł a s k o r z e ź b y Zbigniewa J ó ź w i k a , eks­
presyjne obrazy inż. Ryszarda Mazusia, d o s k o n a ł e ma­
larsko p ł ó t n a ks. Mariana Malarza z P u ł a w i r ó w n i e ż
ciekawe akwarele i grafiki Floriana Myślićkiago z P u ł a w .
W pełni dojrzały talent z a p r e z e n t o w a ł też Tadeusz Ścibior, fotograf z C h e ł m a , e k s p e r y m e n t u j ą c y na pograniczu
technik fotograficznych i g r a f i k i . Ścibior stanowi dosko­
nały p r z y k ł a d rozszerzania h o r y z o n t ó w zawodowych po
przez zainteresowania plastyczne.
Na wystawie u j a w n i ł y się zespoły prac z Białej Pod­
laskiej, C h e ł m a i P u ł a w . Jak to często Obserwuje się na
p r z e g l ą d a c h , prace u c z e s t n i k ó w w s p ó l n i e
pracujących
zespołów, c e c h o w a ł a spora s p r a w n o ś ć warsztatowa, były
one, jak to się m ó w i , „ ł a d n e " „ m a l a r s k i e " , ale zarazem
t r o c h ę bezosobowe, pozbawione tej świeżości widzenia,
k t ó r ą czasem spotykamy u a u t o d y d a k t ó w , lufo też j u t
na d r u g i m biegunie — u nielicznych t w ó r c ó w w pełni
dojrzałych, u m i e j ą c y c h przebić się przez konwencje, pod­
p o r z ą d k o w a ć p o s i a d a n ą wiedzę swojej osobowości a r t y ­
stycznej.
W rzeźbie w y r a ź n i e wydzielały się dwie grupy —
t w ó r c ó w w y c h o d z ą c y c h od sztuki ludowej (b. ciekawy
Feliks Dudkiewicz) lub p r z y j m u j ą c y c h pewne jej umow­
ne konwencje (np. Franciszek Sitarz i S t a n i s ł a w Szwajgier) oraz a m a t o r ó w usiłujących s t w o r z y ć postacie r e a l i ­
styczne lub symboliczne (rzeźby z korzeni Kazimierza
Zaibielskiego).
Na wystawie z a b r a k ł o jednak t w ó r c ó w tak wybitnych
jak choćby fascynująca malarka k r ę g u naiwno-fantastycznego Maria M i c h a ł o w s k a (nieżyjąca już), b. ciekawa
rzeźlbiarka z Kazimierza Halina K u n i c k a ( p r z e b y w a j ą c a
od k i l k u lat w A n g l i i i w y s t a w i a j ą c a tam z d u ż y m
sukcesem), r z e ź b i a r z w i e l k i c h martyrologicznych kompo­
zycji w k ł o d a c h drewna — Tadeusz Niewiadomski z Bia­
łej Podlaskiej (cykl swój p o k a z a ł m.in. w Warszawie,
znajduje się obecnie w klasztorze K o d e ń s k i m , tam też
znakomita „Droga K r z y ż o w a " ) Włodzimierz Hess, t w ó r c a
dramatycznych i ekspresyjnych rzeźb — colaży w me­
talu ( w y s t a w i a ł później w Lublinie, Warszawie). Bez nich
obraz plastyki tego terenu w y d a w a ł b y się niepełny.
Pokaz z 1966 r. poprzedzony d o b r ą p e n e t r a c j ą terenu,
s t a n o w i ł najpełniejszą r e p r e z e n t a c j ę plastyki amatorskiej
w o j e w ó d z t w a . Z ciekawszymi autorami utrzymywano
kontakt i w późniejszych latach, zwłaszcza dobrym po­
m y s ł e m były wycieczki organizowane dla a m a t o r ó w np.
do Warszawy na ważniejsze wystawy, połączone ze zwie­
dzaniem Muzeum Narodowego, a nawet obejrzeniem
spektaklu w Teatrze W i e l k i m .
N a s t ę p n y „Wojewódzki P r z e g l ą d Plastyki A m a t o r ­
skiej" odbył się w 1970 r. i z g r o m a d z i ł prace 74 uczest­
n i k ó w . U j a w n i ł się w ó w c z a s jeszcze jeden r z e ź b i a r z
z k r ę g u ludowego — Jan Marzec z D ą b r o w i c y , o czym
mogę sądzić na podstawie ilustracji w folderze w y d a n y m
z racji wystawy, na p r z e g l ą d z i e bowiem nie b y ł e m .
Obecny „Wojewódzki p r z e g l ą d plastyki amatorskiej"
ogranicza się do wyboru prac 42 a m a t o r ó w . Brak t u
w i e l u nazwisk z lat poprzednich i to tak w a ż n y c h j a k
K a r u l a k , Błaziak, Odrzywolski, Malarz, Pental, Myślicki,
Nekanda-Trepka i inn. N i e k t ó r z y zapewne wyjechali czy
nie mogli wziąć udziału w przeglądzie, ale nieobecność
sporej grupy świadczy raczej o b r a k u dostatecznej i n ­
formacji.
Co nowego w n i ó s ł obecny p r z e g l ą d ? P o k a z a ł wiele,
nieznanych dotąd postaci, u c z n i ó w t e c h n i k ó w z Lublina,
rzeźbiących w drzewie f i g u r k i w y c h o d z ą c e od programu
ludowej rzeźby, ale rozwijane coraz śmielej w k i e r u n k u
ekspresji, ruchu postaci (najciekawsi: Waldemar Macie-.

�jewski i A d a m Suska). D r u g i m w a ż n y m odkryciem jest
twórczość „ n a i w n y c h " P a w ł a Krzaka z Biłgoraja i Ho­
noraty G ó r a z Janowa Lub. Ta ostatnia, chora, m a l u j ą c a
w łóżku, reprezentuje typ malarstwa prymitywnego blis­
kiego pograniczu jarmarczno-naiwnamu. Krzak
nato­
miast, d o s k o n a ł y w kolorze, kompozycji i r y s u n k u po­
staci, przypomina j u g o s ł o w i a ń s k i e g o „ n a i w n e g o " — M .
Viriusa. Obie postacie zasługują na d o k ł a d n e poznanie.
Nie znam prac n a d e s ł a n y c h i wyeliminowanych,
ale
w ś r ó d wystawionych z a b r a k ł o zupełnie drobiazgowych
naturalistyczno-opisowych obrazów, tak typowych
dla
starszych wiekiem a m a t o r ó w . P o j a w i a j ą się natomiast
p r ó b y „ n o w o c z e s n e " i to z a r ó w n o w ś r ó d i n t e l i g e n t ó w
(St. Popek — nauczyciel, psycholog) jak i ludzi ze wsi
i miasteczek jak np. Kazimierz K o t l i ń ś k i z P u ł a w , k t ó ­
rego l i n o r y t y o ekspresyjno-obsesyjnej tematyce zaska­
k u j ą c o p r z y p o m i n a j ą rysunki Surowiaka, nie znanego
zresztą autorowi. K o t l i ń ś k i ma s p o r ą ś w i a d o m o ś ć pla­
styczną, nie ma jej natomiast chłop Zygmunt Walenciuk,
autor nie t y l k o k i l k u rzeźb (np. „ J a ś i Małgosia") ale
i grafik, w y c h o d z ą c y c h od gęstego splotu kresek, l i n i i
przypadkowych, intuicyjnie p o d c h w y t u j ą c y c h ten
typ
grafiki, k t ó r y u dojrzałych t w ó r c ó w w i ą ż ą się z kosmo­
sem, nieokreślonością symboliki. Ciekawe jest to jako
p r y m i t y w n y refleks sztuki nowoczesnej, znanej z przy­
padkowej ilustracji w p i ś m i e czy z k r o n i k i f i l m o w e j .

deusz M a ł e k m a l u j ą c y stylizowane chaty, to chłop, k t ó ­
rego k i l k a d z i e s i ą t lat temu tak n a u c z y ł j a k i ś b. wojsko­
wy, m a l u j ą c y amatorsko, k t ó r y był wtedy nauczycielem
M a ł k a w szkole. Na u w a g ę zasługuje też obraz W i e s ł a w a
Dedko, świadczący o możliwościach jego dalszego roz­
woju.
Słabsze natomiast niż na poprzednich p r z e g l ą d a c h
okazały się prace ś r o d o w i s k a p u ł a w s k i e g o i c h e ł m s k i e g o .
Pogranicze ze s z t u k ą l u d o w ą reprezentowane jest
trojako. B e z p o ś r e d n i ą t r a d y c j ę kontynuuje znakomity
r z e ź b i a r z ludowo-naiwny z Bychawy Feliks Dudkiewicz.
P o ś r e d n i o — w y c h o d z ą z zasad ludowej r z e ź b y wspomnia­
ni Maciejewski i Suska. Do kolorytu p r y m i t y w u raczej
współczesnej makaty zbliża się t r o c h ę malarstwo Hono­
r a t y G ó r a . Inspiracje l u d o w ą w y c i n a n k ą p r z e j a w i a j ą się
natomiast w pracach nauczycielek, r o b i ą c y c h wycinanki
bliskie tradycji D o b r z y ń s k i e g o , a m o ż e i serwetek hafto­
wanych (np. M a r i a Osadkowska).
Z okazji wystawy wydano folderek, szkoda, że nie
podano a u t o r ó w reprodukowanych prac a w spisie na­
zwisk choćby m a ł y c h notek o ludziach. Na przyszłość na­
leżałoby życzyć organizatorom aby objęli r ó ż n e ś r o d o ­
wiska działające poza W D K , zwłaszcza te, nad k t ó r y m i
r o z t a c z a j ą patronat Związki Zawodowe. P r z e g l ą d y po­
w i n n y być bowiem i m p r e z ą u k a z u j ą c ą całość zagadnienia
na terenie danego w o j e w ó d z t w a .

Z innych: b. dobry, lepszy niż kiedykolwiek Bajkiewicz, dobry Ścibior, Dołgań, Szurowski ( „ J a r z ę b i n a " ) . Ta­

Z powodów
technicznych Ilustracje
przy omówieniu
plastyki dolnośląskiej

zamieścimy
w nr 1-1973 г.,
— Redakcja.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="11297" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="11275">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/d5d1bb9de1d911c8bfb59dcbc8d275eb.pdf</src>
        <authentication>ffd2f55d2b08dadd7e48ecacb64b005d</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134655">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4647</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134656">
                <text>1972</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134657">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4316</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134658">
                <text>Recenzje / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1972 t.26 z.3</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134659">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1972 t.26 z.3 ; s.184-185</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134660">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134661">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134662">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134663">
                <text>R

E

C

E

Z

J

E

Olga A . Ganckaja, N A R O D N O J E I S K U S S T W O POLSZI.
stracji, w t y m k i l k a barwnych, 2 mapy.

W y d a w n i c t w o „ N a u k a " , Moskwa 1970, ss. 182, ok. 125 i l u ­

Etnografia radziecka zajmuje się od dawna proble­
m a m i k u l t u r y ludowej innych k r a j ó w , czego w y n i k i e m
b y ł a m.in. monumentalna seria „ N a r o d y M i r a " . Ostatnio
wśród w y d a w n i c t w I n s t y t u t u Etnografii i m . N . N . M i k l u c h o - M a k ł a j a A N ZSRR u k a z a ł a się pierwsza w l i t e ­
raturze rosyjskiej monografia polskiej sztuki ludowej.

Największy nacisk położyła jednak autorka na rozpra­
cowanie rodzajów i f o r m w y r o b ó w garncarskich oraz
ich zdobnictwo w poszczególnych regionach kraju. M a ­
teriał ten poza o m ó w i e n i e m w tekście został zestawiony
na d w ó c h mapach z u w z g l ę d n i e n i e m czynnych i zamar­
łych o ś r o d k ó w produkcji. M i m o że p o d s t a w ę m a t e r i a ł o ­
w ą do tych k a r t o g r a m ó w s t a n o w i ł y „ M a t e r i a ł y do mapy
o ś r o d k ó w garncarskich w Polsce", publikowane na ł a ­
mach naszego czasopisma oraz k a r t o t e k i Pracowni Do­
kumentacji Polskiej Sztuki Ludowej IS P A N p o d k r e ś l i ć
należy, że s ą to pierwsze tak szerokie t r e ś c i o w o ujęcia
kartograficzne z zakresu polskiego garncarstwa ludo­
wego. U z u p e ł n i a problem tabelaryczne zestawienie ośrod­
k ó w garncarskich w poszczególnych
województwach.
W zestawieniu t y m (s. 28) p o m i n n i ę t e zostało w o j . łódzkie,
gdzie omawiane rzemiosło jest dość licznie reprezento­
wane. Przeoczenie to w p ł y n ę ł o na zaniżenie liczby ośrod­
k ó w czynnych w ó w c z a s o około 10%. K o ń c o w a część roz­
działu zawiera charakterystyki n a j w a ż n i e j s z y c h współ­
czesnych o ś r o d k ó w garncarskich oraz s y l w e t k i w y b i t n i e j ­
szych t w ó r c ó w w tej dziedzinie.

A u t o r k a tej pracy podczas zbierania w naszym k r a j u
m a t e r i a ł ó w dała się p o z n a ć jako badacz dociekliwy i za­
palony. Nie u ł a t w i ł a sobie zadania ograniczeniem się do
wykorzystania publikacji i zebranych j u ż w archiwach
m a t e r i a ł ó w , ale p o d e j m o w a ł a dalekie i ż m u d n e wyjazdy
w teren, aby s k o n t a k t o w a ć się b e z p o ś r e d n i o z w y b i t n i e j ­
szymi artystami i p o z n a ć osobiście g ł ó w n e o ś r o d k i t w ó r ­
czości ludowej. Zaprzyjaźniła się w ó w c z a s serdecznie za­
r ó w n o z wieloma t w ó r c a m i , j a k i pracownikami r ó ż n y c h
instytucji naukowych, toteż z t y m w i ę k s z y m zaintereso­
waniem oczekiwano u nas tej publikacji.
W y n i k i w ł a s n y c h b a d a ń Olgi Ganckiej przeprowa­
dzonych w e d ł u g specjalnie w t y m celu opracowanych
kwestionariuszy, penetracji a r c h i w ó w naukowych i zbio­
r ó w muzealnych, j a k r ó w n i e ż gruntownie wykorzystana
literatura przedmiotu s t a n o w i ł y s o l i d n ą bazę omawianej
pracy. Wprowadzenie do niej zawiera poza n i e z b ę d n ą
ogólną c h a r a k t e r y s t y k ą zjawiska — o m ó w i e n i e sytuacji
ludowej twórczości artystycznej w Polsce w X I X i X X
stuleciu oraz rozwoju z a i n t e r e s o w a ń tą dziedziną. Szcze­
gólnie szeroko zostały opracowane czasy najnowsze, od
z a k o ń c z e n i a drugiej wojny ś w i a t o w e j , z a r ó w n o od stro­
ny stanu i organizacji b a d a ń naukowych, j a k r ó w n i e ż
zasad i f o r m opieki oraz organizacji ekonomicznej. W ł a ś ­
ciwy temat ujęto w aspekcie historyczno-etnograficznym,
przy czym — j a k zastrzegała sic autorka — w problemy
ściśle artystyczne w g ł ę b i a ł a się ona tylko w tej mierze,
w jakiej było to n i e z b ę d n e dla o k r e ś l e n i a specyfiki pol­
skiej sztuki i jej regionalizacji. Temu założeniu podpo­
r z ą d k o w a n y został u k ł a d pracy, k t ó r e j rozdziały dotyczą
poszczególnych dziedzin twórczości grup w y t w ó r c ó w za­
leżnie od rodzaju surowca. Kolejno więc o m ó w i o n e zo­
stało garncarstwo, artystyczna o b r ó b k a metalu, tkactwo,
haft, koronka, dziewiarstwo i d r u k i na płótnie, w y r o b y
z futra i skóry, w y r o b y z papieru, s ł o m y i piór, w y r o b y
z ciasta, sera i wosku, artystyczna o b r ó b k a drewna. T y l ­
ko w ostatnim rozdziale, d o t y c z ą c y m malarstwa, k r y ­
t e r i u m surowca zostało p o d p o r z ą d k o w a n e k r y t e r i u m tech­
n i k i artystycznej.
O rozległości i stopniu dokładności poruszanych tu
zagadnień z o r i e n t o w a ć może z a w a r t o ś ć rozdziału o garn­
carstwie, k t ó r e g o t r e ś ć w znacznym skrócie przedstawia
się n a s t ę p u j ą c o : w zarysie dziejów tej dziedziny w y ­
twórczości na ziemiach polskich najbardziej opracowane
zostały czasy najnowsze, p o c z ą w s z y od bardzo istotnego
tu p r z e ł o m u X I X i X X w . Sporo miejsca zajęły sprawy
techniczne, wśród k t ó r y c h u w z g l ę d n i o n e zostały m.in.
sposoby uzyskiwania i o b r ó b k i surowca, proces produkcji
i podstawowe n a r z ę d z i a , t y p y pieców
garncarskich,
a w t y m k o n t e k ś c i e r ó w n i e ż elementy nauki zawodu.

184
l

N

1

W podobny sposób przedstawione zostały w zależ­
ności od stanu b a d a ń inne działy artystycznej twórczości
ludowej,
tzn. w zarysie historycznym, z szerszym
u w z g l ę d n i e n i e m p r z e o b r a ż e ń współczesnych, zwłaszcza —
jeżeli chodzi o formy opieki, organizacji ekonomicznej,
sposoby szkolenia, c h a r a k t e r y s t y k ę o ś r o d k ó w i twór­
ców. Obszernie omówiono podstawowe dla k a ż d e j gałęzi
sztuki techniki zdobnicze, a przede wszystkim formy i de­
k o r a c j ę w y t w o r ó w , k ł a d ą c nacisk na zróżnicowanie re­
gionalne. P o d k r e ś l o n e zostały r ó w n i e ż zbieżności i ana­
logie w y s t ę p u j ą c e w sztuce ludowej innych, przede
wszystkim s ą s i a d u j ą c y c h z P o l s k ą n a r o d ó w .
W z w i ą z k u z p r z y j ę t ą z a s a d ą podziału, obok rozdzia­
łów tematycznie jednorodnych, t r a k t u j ą c y c h o poszcze­
gólnych rzemiosłach artystycznych, w y s t ę p u j ą t u roz­
działy bardzo obszerne i z r ó ż n i c o w a n e treściowo, jak
zwłaszcza dwa ostatnie. I tak w ramach zdobnictwa
w drzewie została o m ó w i o n a dekoracja architektoniczna,
rzeźbione i intarsjowane meble, zdobione s n y c e r k ą na­
rzędzia, sanie, i wozy, zabawki oraz rzeźba figuralna.
Uwaga a u t o r k i s k o n c e n t r o w a ł a się na rzeźbie, jednak
zgodnie z założeniem w s t ę p n y m i w t y m w y p a d k u nie
rozpatruje ona p r o b l e m ó w stylu czy cech formalnych
polskiej rzeźby ludowej, ograniczając się do wydobycia
historycznych i społecznych u w a r u n k o w a ń jej rozwoju
oraz biografii rzeźbiarzy. W p r o b l e m a t y k ę malarstwa
w ł ą c z o n e zostały m a l o w a n k i ścienne i m a k a t k i , malo­
wane meble, pisanki, obrazy na płótnie, papierze i szkle
oraz malatury na kaflach.
Tak k r ó t k i p r z e g l ą d treści nie daje właściwego obra­
zu pracy, k t ó r a zawiera m a t e r i a ł ogromny i przejrzyście
u p o r z ą d k o w a n y , a przez to może s t a ć się p o d s t a w ą ź r ó d ­
ł o w ą kolejnych o p r a c o w a ń i interpretacji. Staraniem
autorki b y ł o omówienie, a przynajmniej zarejestrowanie
każdego przejawu sztuki ludowej w naszym k r a j u , nawet

�tak drobnego, jak np. skromna snycerka na dyszlach
rzeszowskich wozów. W t y m k o n t e k ś c i e z r e z y g n o w a ł a
ona z szerszej analizy grafiki, a t a k ż e architektury ludo­
wej. Tę o s t a t n i ą u d o s t ę p n i ł a rosyjskiemu czytelnikowi
już wcześniej, w ramach większego, monograficznego w y ­
dawnictwa -, tu natomiast ograniczyła się do wycinkowe­
go problemu dekoracji w budownictwie, a ściślej —
zdobienia d a c h ó w i z r ę b ó w b u d y n k ó w mieszkalnych,
o m ó w i o n e g o w rozdziale t r a k t u j ą c y m o zdobnictwie
w drzewie.
W zakończeniu autorka p r z e d s t a w i ł a syntetycznie
podstawowe cechy polskiej sztuki ludowej, ujęte w dzie­
więciu grupach problemowych, p o d e j m u j ą c przy t y m
p r ó b y wyjaśnienia ich genezy. P o d k r e ś l i ł a ona ogromne
zróżnicowanie regionalne odmian, f o r m i s t y l ó w oraz
n i e r ó w n o m i e r n y rozwój poszczególnych gałęzi ludowej
plastyki w czasie i przestrzeni (1). Bogactwo jej prze­
jawia
się w w i e l o k i e r u n k o w o ś c i , zasobie m o t y w ó w ,
w kompozycji ornamentu i barw (2—3). Niemało cech
w s p ó l n y c h w p o r ó w n a n i u ze s z t u k ą l u d o w ą B i a ł o r u s i ­
nów, U k r a i ń c ó w , S ł o w a k ó w i Czechów, a t a k ż e innych
n a r o d ó w europejskich wynika bądź z bezpośredniego
sąsiedztwa i zbliżonych w a r u n k ó w rozwoju, bądź też
stanowi r e l i k t z czasów w s p ó l n o t y (4). W polskiej sztuce
ludowej zaznaczył się w p ł y w wielkich s t y l ó w sztuki,
jednak inaczej niż u innych n a r o d ó w , gdyż elementy
stylowe zostały przepracowane i dostosowane do l o k a l ­
nych tradycji i u p o d o b a ń artystycznych (5). Współczesne
w y t w o r y polskiej sztuki ludowej podzieliła autorka na
k i l k a grup w zależności od ich funkcji społecznej, za­
stosowania i r o l i dla o d b i o r c ó w (6). C h a r a k t e r y z u j ą c t w ó r ­
ców ludowych autorka podkreśliła przemiany, jakie za­
szły w ostatnich latach w ich sytuacji ekonomicznej i po­
zycji społecznej (7). Tradycjonalizm w zakresie techniki,
formy, ornamentyki i k o l o r y s t y k i jako w y n i k zespoło­
wej twórczości całych p o k o l e ń a r t y s t ó w u w a ż a autorka
za w a ż n ą i n i e z m i e n n ą cechę ludowej sztuki polskiej
mimo że w zależności od nowych potrzeb, zaznaczają się
w niej nowe tendencje rozwojowe (8). Na koniec autorka
p o r u s z y ł a zagadnienie r o l i sztuki ludowej w rozwoju
polskiej sztuki i rzemiosła artystycznego, współpracy
a r t y s t ó w ludowych i profesjonalnych, udziału t w ó r c ó w
ludowych w projektowaniu p r z e m y s ł o w y m , działalności
m u z e ó w i Cepelii w k i e r u n k u stworzenia t w ó r c o m l u ­

I

dowym odpowiednich podstaw bytowych,
działalności
zmierzającej do wzbogacenia k u l t u r y narodowej. Wiele
z a g a d n i e ń poruszonych w zakończeniu wykracza swym
zasięgiem poza granice Polski i odnosi się również do
sztuki ludowej innych n a r o d ó w , zwłaszcza w k r ę g u
europejskim.
Rozległa tematyka w omawianej pracy została ujęta
zwięźle, prosto, a zarazem w sposób żywy i i n t e r e s u j ą c y
t a k ż e dla nieprzygotowanego zawodowo czytelnika. We
fragmentach n a w i ą z u j e nawet f o r m ą do eseju lub re­
p o r t a ż u . Tego rodzaju wydawnictwo, d o s t ę p n e dla ma­
sowego czytelnika, spełni n i e w ą t p l i w i e rolę ambasadora
k u l t u r y polskiej w ś r o d o w i s k u radzieckim i przyczyni się
do zwiększenia zainteresowania naszą s z t u k ą l u d o w ą .
Na szczególne p o d k r e ś l e n i e zasługuje celowy dobór
ilustracji jak r ó w n i e ż staranne przygotowanie edytorskie
omawianej pozycji. Znikoma ilość b ł ę d ó w w licznie przy­
taczanym polskim nazewnictwie jak i w cytowanej l i ­
teraturze jest w y n i k i e m d o k ł a d n e j korekty, n i e ł a t w e j
przecież dla autora posługującego się m a t e r i a ł e m obco­
j ę z y c z n y m . W p o r ó w n a n i u z podobnymi wydawnictwami,
dotyczącymi sztuki ludowej w Z w i ą z k u Radzieckim,
omawiana publikacja posiada s k r o m n ą szatę graficzną,
co jednak wpłynęło na stosunkowo niską cenę, a przez
to zapewne zwiększy k r ą g odbiorców.
P r z y k ł a d omawianego tu wydawnictwa rosyjskiego
nasuwa wniosek, że i w naszym k r a j u pożyteczne byłoby
wydanie podobnej pracy w d u ż y m n a k ł a d z i e , pracy rze­
telnej w informacjach i odpowiednio taniej a więc do­
s t ę p n e j dla szerokiego ogółu. O zapotrzebowaniu na te­
go rodzaju pozycje świadczy fakt, że nawet luksusowe
w y d a w n i c t w a polskie sprzed k i l k u lat zniknęły z półek
księgarń.
Ewa
Fryś-Pietraszkowa

PRZYPISY
1 Z. B. Głowa, M a t e r i a ł y do mapy o ś r o d k ó w garn­
carskich w Polsce, „Pol. Szt. L u d . " R. X , 1956, nr 2,3,
4/5, 6, R. X I , 1957, nr 1,2.
2 O. A. Ganckaja, N . N . Gracjanskaja, Krestianskoje
żiliszcze zapadnych Słowian, w : Typy selskogo żiliszcza
w stranach z a r u b i e ż n o j Ewropy [pr. zbiór.] Moskwa 1968.
s. 139—177.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="11295" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="11273">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/96eacc780685f0f3743af8bd3e722f27.pdf</src>
        <authentication>3827402b956f480fff139343d13bd34f</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134636">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4641</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134637">
                <text>1972</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134638">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:4310</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134639">
                <text>Strony tytułowe i spis treści / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1972 t.26 z.3</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134640">
                <text>Polska Sztuka Ludowa 1972 t.26 z.3 ; s.129-130</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134641">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134642">
                <text>Instytut Sztuki PAN</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134643">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134644">
                <text>o ska s/iiiKci limo

�TRESC
S t a n i s ł a w Blaszczyk

Ludowa rzeźba k u l t o w a w Wielkopolsce cz. I I .

Barbara Poloczkowa

Strój

Franciszek K o t u l a
-Antoni K r o h

Kodeks

A.D.1967 W ł a d y s ł a w a

Stary obrazek

Aleksander Jackowski

.

cieszyński w X I X w

153
Chajca

.

.

.

.

171

.

.

181

na szkle z Podlasia

P r z e g l ą d twórczości plastycznej

131

180

amatorów .

Cz. I . Woj. lubelskie
R E C E N Z J E

Ewa F r y ś - P i e t r a s z k o w a
z

Olga A . Ganckaja,

Narodnoje

Iskusstwo

Polszi

.

184

ŻYCIA

M a t e r i a ł y zebrał i o p r a c o w a ł A . K r o h
K R O N I K A
S U M M A R Y

186
1

O F

A R T I C L E S

PE3BDME

8

8

igj
jgg

N a o k ł a d c e : W ł a d y s ł a w Chajec, Śmierć
sprawiedliwego
i
niesprawiedliwego,
p ł a s k o r z e ź b a w drewnie pokryta f a r b ą p o k o s t o w ą b r u n a t n ą , 57 X 42,5, 1966 r. Muz.
Etnograficzne w K r a k o w i e , nr inw.31402. Fot. Jacek Kubiena.

N a s t r o n i e t y t u ł o w e j : Andrzej Majchrzak, Zuzanna
w kąpieli,
w drewnie, polichromowana. Fot. Leon Perz i Franciszek M a ć k o w i a k .

rzeźba

�INSTYTUT

S Z T U K I

POLSKIEJ

AKADEMII

NAUK

•

ROK

XXVI

*

1Ф72

polska sztuka ludowa

•

NR

3

�R E D A G U J E Z E S P Ó Ł : Aleksander Jackowski (red. nacz.),
Jadwiga Jarnuszkiewiczowa (z-ca red. nacz.), Anna K u n c z y ń s k a - I r a c k a , Jacek Olędzki, Ksawery Piwoctei, Ro­
m a n Reinfuss (z-ca red. nacz.).
Redaktor techniczny — Halina Ż e l e c h o w s k a . U k ł a d gra­
ficzny — Jadwiga Jarnuszkiewiczowa. T ł u m a c z e n i a —
Doris Ronowdcz (ang.) i Natalia S t a s i ń s k a (ros.).
Redakcja: I n s t y t u t S z t u k i Polskiej A k a d e m i i Nauk, W a r ­
szawa, u l . D ł u g a 28, tel. 31 32 71, w e w n . 20 l u b 84.

T

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="11293" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="11271">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/a74a81c2697ab13bcbcffdf80f159df4.pdf</src>
        <authentication>f7776445e0da44276780ade60c4ff009</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134613">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2202</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134614">
                <text>1998</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134615">
                <text>rolnictwo</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="134616">
                <text>integracja europejska</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="134617">
                <text>wieś polska - integracja europejska</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134618">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:2046</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134619">
                <text>Kultura i wieś w perspektywie integracji europejskiej / LUD 1998 t.82</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134620">
                <text>LUD 1998 t.82, s.13-26</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134621">
                <text>Wieruszewska, Maria</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134622">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134623">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134624">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134625">
                <text>Lud, t. 82, 1998
MARIA WIERUSZEWSKA
Instytut Rozwoju Wsi i Rolnictwa
Warszawa

PAN

KULTURA I WIEŚ W PERSPEKTYWIE

INTEGRACJI EUROPEJSKIEJ

Rozważania o wsi w kontekście integracji europejskiej skłaniają do wstępnego zdania sobie sprawy z zakresu najważniejszych problemów. Główne ramy
zagadnienia objętego sformułowaniem tytułowym obejmują następujące węzłowe kwestie:
- integracja europejska jako wyzwanie dla wszystkich państw zarówno
członkowskich jak i kandydujących,
- miejsce i rola wsi i rolnictwa we współczesnej Europie,
- reforma Wspólnej Polityki Rolnej Unii Europejskiej a perspektywy integracJI,
- integracja europejska w opiniach elity społecznej - szanse i zagrożenia,
- globalizacja i regionalizacja.
Realia związane z poszerzeniem UE w obecnej sytuacji zmieniają perspektywę patrzenia na proces integracji. Politycy i urzędnicy instytucji unijnych
wypowiadali się w ciągu ostatnich pięciu lat o poszerzeniu jako ambitnym wyzwaniu, któremu trzeba będzie stawić czoła w przyszłości. Wyzwanie oznaczało, z jednej strony, potencjalną mobilizację tych, którzy wyzwanie rzucali,
a z drugiej strony tych, którzy je mieli przyjąć i zadaniu sprostać. Role nie były
zresztą wyraźnie określone. Członkowie Unii, jak i pallstwa kandydujące, miały
wspólnie realizować wyzwania integracyjne, odpowiednio do potrzeb i możliwości. Twarda rzeczywistość, przed którą staje aktualnie UE, uświadamia, że to
"nadchodzące poszerzenie daleko odbiega swoim charakterem i konsekwencjami od poprzednich" (Wallace, 1998), kiedy to okres przygotowawczy przed
wstąpieniem do UE dla Hiszpanii i Portugalii trwał około ośmiu lat, zaś Austrii,
Finlandii i Szwecji - po czterech latach trudnych negocjacji w sprawie ustanowienia Europejskiego Obszaru Gospodarczego - wydłużył się o dodatkowe dwa
lata. Obecny proces ma objąć cały kontynent i zrozumiałe, że wiążą się z tym
pytania o to, co taka integracja paneuropejska mogłaby oznaczać i jak zapewnić
jej stabilność.
Należy zgodzić się z poglądem, że nowy kontekst przestrzenny i czasowy
obecnego procesu integracj i wymaga rzetelnej diagnozy, która by odpowiadała
na pytanie: z czym ma się do czynienia, a nie jedynie powielenie już istniejącego i sprawdzonego modelu integracji zachodnioeuropejskiej.
Obecny proces
istotnie różni się charakterem i konsekwencjami od poprzednich. Potrzebne jest
zatem nowe określenie obecnej strategii integracji, co wynika z następujących
przesłanek:

�14
- braku klarowności co do tego, co integracja obejmuje i jakie sąjej wymagama,
- fazy "przejściowej", która obejmuje zarówno Europę Zachodnią, jak nowo
kandydujące państwa członkowskie oraz
- koniecznego usunięcia znaku zapytania w kwestii tego, co może scalić
kontynent europejski, czyli jaki rodzaj solidarności byłby najbardziej skuteczny
w utrzymaniu jedności paneuropejskiej.
Potrzebny jest zatem powrót do pytania podstawowego, takiego oto: Co rozumie się pod pojęciem integracji? Znaczy ono coś więcej niż poszerzenie
transakcji gospodarczych i tworzenie wspólnego obszaru gospodarczego z odpowiednimi regulacjami gospodarczymi (Wallace, 1998).
Charles de Gaulle, jeden z ojców idei europejskiej, miał się wyrazić, iż sen
o zjednoczonej Europie nie ma żadnych widoków na realizację, tak jak nie jest
możliwe zrobienie omletu z twardych jajek. Czym zatem ma być Europa
w projektach integracji? Z dotychczasowych dyskusji nie wyłania się pogląd
jednolity. Przeważają tendencje rozważania tego problemu głównie przez wymiar polityczny, gospodarczy oraz instytucje publiczne. Słabszy akcent kładzie
się na kontekst społeczny i kulturowy. Tymczasem to, co szczególnie istotne
dla przyszłości tego kontynentu, rozgrywa się w wymiarze kulturowym. Kultura nie ma "naskórka" - mówią antropologowie. Chcą przez to powiedzieć, iż to
w kulturze - rozumianej jako struktura wartości i reguły więzi społecznej,
w ramach których ludzie się komunikują, rozwijają wiedzę o życiu i postawy
wobec życia - da się odnaleźć zasoby nie ograniczone przestrzenią i czasem.
W Europie język wymiany był i jest oparty o wspólne wartości, czasem
oczywiste, niekiedy ukryte i zapomniane. Jest swoistym paradoksem, że współczesne rozwinięte techniki wymiany informacji nie sprzyjają porozumieniu
i komunikacji w takim stopniu, jak to miało miejsce na przykład w Europie
średniowiecza. Ówczesne uniwersytety skupiały elitę intelektualną świata
i ułatwiały znajdowanie wspólnych spraw w głębszym sensie, niż to ma miejsce
obecnie. Współcześnie mamy wprawdzie do czynienia z łatwym i coraz powszechniejszym dostępem do informacji, lecz równocześnie z coraz trudniejszą
jej interpretacją, porządkowaniem, rozumieniem wobec swoistego zalewu danych i "sporu języków". Istotnie, "kultura o wiele silniej wiązała ze sobą społeczellstwa naszego kontynentu w średniowieczu, czy jeszcze w XVIII wieku,
niż dziś. Kiedy 200 lat temu Diderot rozmawiał z carycą Katarzyną, mieli więcej w s pół n y c h spraw (podkr. M. W.), niż znaleźliby ich dzisiaj" (z wywiadu przeprowadzonego przez "Wprost" z Przewodniczącą Komitetu Integracji
Europejskiej,4.05.1997).
Jeśli chce się poważnie traktować wolę znajdowania płaszczyzn stycznych
dla integracji, a wolę tę deklarują obie strony - kraje Zachodu i nowo aspirujące państwa Europy Środkowowschodniej, to poza przesłankami politycznymi,
ekonomicznymi, geostrategicznymi, społecznymi należałoby też brać pod uwa-

�15
gę realia kulturowe. Z opinii wypowiadanych na temat integracji europejskiej
nie wyłania się wprawdzie obraz klarowny, ale tym mocniej zaznacza się potrzeba dopełnienia dyskusji refleksją nieco innego wymiaru.
Można usłyszeć pogląd, że "Europa w swych szczytowych momentach była
czymś więcej niż dobrze funkcjonującym mechanizmem (...). Europa zawsze
oznaczała pewną postawę duchową, styl intelektualny, mentalność, kanon kultury" (Plesul, 1998, s. 77). Wspólnota kulturowo-obyczajowa Europy dotyczyła
także krajów środkowej części kontynentu, przynajmniej od XVI wieku.
"Nasza elita intelektualna uczęszczała na te same uniwersytety i czytała te same
książki, co francuska, włoska czy angielska" (Tazbir, 1998). Siłą Europy było
bogactwo różnorodności obecne na małej przestrzeni. "Dlatego by pozostać ( ...)
Europa musiałaby być gotowa do z i n t e g r o wan i a wszystkiego, co przez swą
o dr ęb n ość mogłoby ją w z b o g a c i ć" (Plesul, 1998). Ta ostatnia konstatacja
odsyła nas w stronę rozumienia sensu dwóch pojęć: kultury oraz integracji. To
ostatnie należałoby opatrzyć komentarzem, iż integracja zawsze dotyczy różnych, a nie jednakowych elementów; tym samym nie może być mylona z homogenizacją. Co do pierwszego pojęcia warto przypomnieć w tym miejscu,
że zróżnicowanie jest warunkiem żywotności kultury i jej bogactwa. Wartości
kultury "muszą być stale kwestionowane, jeśli nie mają zwiędnąć, skostnieć,
umrzeć" (Kula, 1983, s. 320). "Tylko integracja różnorodności może stworzyć
nową ciekawa jakość" (Smułkowa, ]998, s. 76).
Przyjęcie powyższych założeń sugeruje określoną wizję europejskiego zjednoczenia. Dotychczas nie ma wprawdzie jasności, czy będzie to "Europa ojczyzn", czy wspólny "dom europejski", zatem czy zróżnicowanie sięgnie regionu, czy też utrzyma się na poziomie sfederowanych patlstw. Inny problem do którego nawiążę dalej - dotyczy regionalizacji i globalizacji w ich wzajemnych relacjach. W dyskusji na temat zjednoczenia Europy na razie przemawiają
względy pragmatyczne. Na pytanie, kto i po co chce Europę zjednoczyć, pada
odpowiedź, aby wspólnie stawić czoła ekspansji gospodarczej Dalekiego
Wschodu i Stanów Zjednoczonych, a po drugie, aby uniknąć w przyszłości
konfliktów zbrojnych na kontynencie. Z tego punktu widzenia ocenia się zjednoczenie Europy jako proces motywowany konkretnymi formalnymi oraz instrumentalnymi przesłankami. Jak pisze Antonina Kłoskowska, czymś innym
jest Europa aksjologiczna, która zawsze obejmowała polską kulturę. Powstaje
pytanie, czy autorzy procesu zjednoczeniowego, którzy kierują się przede
wszystkim względami praktycznymi, pragmatycznymi nie będą "odsuwać na
dalszy plan sfery aksjologicznej?" (Kłoskowska, 1998, s. 78). Jak dotąd dyskusje polemiczne są okazją takich oto opinii: ,,«Europa ojczyzn» to swoisty kompromis między myśleniem w kategoriach narodowych a myśleniem w kategoriach europejskich" (Sadowski, 1998) lub "Uciekając w koncepcje bardziej
narodowe np. koncepcję «Europy ojczyzn» nie prowadzi się debaty o realiach".
Przyjęło się uważać, że postawy względem integracji europejskiej różnicują się

�16

według orientacji politycznych: narodowo-katolickich - bardziej powściągliwych i sceptycznych oraz liberalnych - mocno entuzjastycznych. Tymczasem
sedno sprawy leży w samej wizji ~ednoczonej Europy. Co do tego, jak widać,
nie ma zgodności. Do niedawna nad naszym myśleniem o integracji ciążył gorset takich określell, jak: "wyrównywanie poziomów", "dorównanie", "dostosowanie", "zmniejszenie dystansu". W tej optyce mieścił się pogląd, iż "my
nie kształtujemy Europy, my do niej dołączamy"
lub wniosek, że "musimy
śmiało i radośnie p u k a ć (podkr. M. W.) do bram zjednoczonej Europy"
(Plesul, 1998). W takiej optyce gubiło się to, co można określić jako twórcze
podejście do integracji. W owej naśladowczej manierze Unia jawiła się jako
"nieżycz1iwy, bardzo wymagający i nieprzyjemny kontroler" (Olechowski,
1998). Przypominało to sytuację kogoś, kto zakupuje «licencję rozwojową»
lub cierpi na syndrom «spóźnionego przybysza». Tymczasem uzyskanie mocnej
pozycji w UE to nie tylko spełnienie formalnych standardów i unijnych norm
jako warunków szybkiej akcesji, lecz zdolność do twórczego i aktywnego
uczestnictwa. Nie trzeba wyobraźni socjologicznej, aby przewidzieć, że powodzenie włączenia się do struktur instytucjonalnych i prawnych, określonych
przez acquis communaulaire, może być spełnione przy wysokim obustronnym
zaufaniu. Stąd rodzą się oczekiwania, aby "wspólna Europa obchodziła się
z nami ostrożnie, nie odbierała nam odwagi i radości, nie przerażała gotowymi
receptami" (Plesul, 1998) lub aby "Unia się nam pokazywała lepiej, cieplej"
(Olechowski, 1998) oraz aby Europa nie tylko mówiła, co może dać, lecz i pytała, co może przejąć od nowych partnerów.
Antycypując problemy i ewentualne zagrożenia inicjuje się dyskusje o sprawach dotąd marginalizowanych na tle debat "nazbyt pragmatycznych i nazbyt
politycznych". Dotyczy ona otwartej kwestii zachowania narodowych tradycji
przy równoczesnych procesach unifikacyjnych, czego efektem ma być "tożsamość obywatela Unii Europejskiej" (Skórzyński, 1998, s. 53). Autorytet z zakresu socjologii kultury formułuje dla potrzeb wspomnianej dyskusji sądy,
które zasługują na szersze omówienie. Antonina Kłoskowska, powołując się
na różne badania, wskazuje, iż "samopoczucie przynależności narodowej jest
obecnie (...) w stanie pewnego kryzysu" (Kłoskowska, 1998, s. 60). Ta myśl
wprawdzie ostrożnie, lecz jednak widocznie koresponduje z przekonaniem,
że współcześni Polacy stracili więź z miejscem zamieszkania, własną historią,
własną tradycją i programowo odrzucili kanon kultury narodowej. Osłabienie
przywiązania do kultury narodowej, której kanonu się nie zna i nie ceni, wiąże
A. Kłoskowska z czynnikami wewnętrznymi: "nie przynosi go Europa (... )
przynosi go całość współczesnego życia (...), kultury zdominowanej przez standaryzację"·
Frontalnemu atakowi na wszelkie kanony (także narodowe) sprzyja, zdaniem autorki, moda na postmodernizm wśród polskich intelektualistów. Przewidywania co do dalszego biegu tego procesu mogą napawać obawą, iż "przy

�17
jednoczeniu się z szerszymi organizmami, przy jednoczesnej - idącej od środka
- utracie motywacji
aksjologicznej
w kierunku własnej
tradycji
kulturalnej
(podkr. M. W.) ta kultura zacznie schodzić do rzędu folkloru"
(Kłoskowska, 1998, s. 79). To ostrzeżenie wspiera twierdzeniem o konieczności reformy edukacji i mediów w służbie kultury narodowej, "bowiem Polska
nie powinna (...) tracić z oczu wartości swojej własnej kultury" (tamże).
Katalog wstępnych wyjaśnień co do natury integracji musi brać pod uwagę
parametry czasowe. Faza "przejściowa", w której znajdują się państwa kandydujące objęte procesem transformacji i zmianami strukturalnymi, jest równocześnie czasem zapowiadanej reformy samej Unii. Zatrzymajmy się przy kwestiach rolnictwa i wsi. Aktualnie uwaga jest skupiona na trzech kwestiach: Unii
Gospodarczej i Walutowej (UGW), wypracowaniu wspólnej polityki zatrudnienia oraz utrwaleniu respektowania takich wartości, jak wolność, sprawiedliwość, bezpieczeństwo. Nie wolno jednak zapominać, że właśnie sprawy rolnictwa traktowane sąjako jeden z najtrudniejszych tematów negocjacji.
W połowie 1997 roku przewodniczący Komisj i Europejskiej Jacques Santer
przedstawił ważny dokument, ogólnie znany jako "Agenda 2000", który zawiera analizę niezbędnych reform dla "umocnienia wzrostu, konkurencyjności
i zatrudnienia, unowocześnienia głównych kierunków politycznych i poszerzenia Unii" (Davidson, 1998). Udana aplikacja planów Komisji miałaby co sugeruje dokument - nie zwiększać budżetu Unii znacznie i poza konieczne
granice. Pomyślność owych zamierzell ma się jednak wiązać ze zmianą Wspólnej Polityki Rolnej (CAP), dotychczas obciążającej cały budżet Unii w 50 procentacll. Doświadczenia, które płyną z lektury "Agendy 2000" i z wywołanej
nią dyskusji, mogą zapowiadać w przyszłości nowy kierunek polityki wobec
wsi i rolnictwa. Zniesienie subsydiów i osłon otaczających Wspólną Politykę
Rolną zmienia radykalnie wektor dotychczasowej polityki rolnej, bardziej
w stronę wsi i jej walorów środowiskowych, przyrodniczych, kulturowych
niż produkcyjnych.
Przykładem zmiany podejścia do wsi i rolnictwa jest inny dokument opracowany z kolei przez Radę Europy (Council of Europe)'. W preambule odnotowano, iż obszary wiejskie w Europie, które obejmują około 85% całej
jej powierzchni, były przez długie lata traktowane przede wszystkim ,jako
miejsce wytwarzania surowców rolniczych". Konieczność zapewnienia bezpieczei1stwa żywnościowego, pilna zwłaszcza po zniszczeniach II wojny światowej, wpłynęła na kierunek i instrumenty polityki rolnej zmierzające do szybkiego wzrostu produkcji. Uprzemysłowienie i urbanizacja doprowadziły jednak
I Rada Europy nie jest instytucją Wspólnot Europejskich.
dlatego nie należy jej mylić z Radą
Unii Europejskiej. Jest to organizacja działąjąca od 1949 r.o założona w Strasburgu w celu wspierania współpracy w Europie. Członkiem Rady Europy jest również Polska (za .,Wieś i Państwo"
1996, nr 2-3).

�18

do znacznego zmniejszenia roli rolnictwa w gospodarce oraz kryzysu obszarów
wiejskich. Rozmaite inicjatywy podejmowane przez organizacje międzynarodowe, jak np. OECD czy Unia Europejska, zmierzają do naprawy sytuacji
i do "różnorodnych działa"l na rzecz społeczności wiejskich, trwałej gospodarki
zasobami naturalnymi, ochrony krajobrazów i wiejskiego dziedzictwa kulturowego". W klimacie zapowiadanych reform i poszerzenia Unii prowadzi się
dyskusje na temat zredukowania funduszy strukturalnych i Funduszu Spójności
oraz sygnalizowanych przez "Agendę 2000" reform Wspólnej Polityki Rolnej.
Debata wokół tych spraw dotyczy czegoś więcej niż tylko transferów finansowych i wzajemnych bezpośrednich zobowiązałl pomiędzy różnymi segmentami
struktury społecznej Unii oraz pomiędzy różnymi jej członkami. Wiąże się to
bowiem z głębszą zmianą dotychczasowych wzorów partnerstwa i stałej współpracy. Można przewidzieć, że znacznie więcej uwagi będzie się przypisywało
potrzebie kreowania nowych, głębszych form solidarności oraz budowania zaufania pomiędzy wszystkimi członkami Unii. Wspomnieliśmy już, że wypracowanie płaszczyzn stycznych dla instytucjonalnych i prawnych struktur może
się odbyć tylko przy wzajemnym zaufaniu. Tymczasem oznaki braku zaufania,
widoczne w życiu publicznym, wiąże się z głębszym kryzysem współczesnych
społeczeństw, co odnotowują nie tylko badania socjologiczne. Sukcesy integracji, w zgodzie z przyjętą formułą pragmatyczną, widzi się raczej w rozszerzeniu
rynku i transformacji gospodarek do reguł wolnego handlu w wymiarze globalnym niż w sferze moralnej odpowiedzialności za wspólne dobro. Dlatego też
zdolności konkurencyjne gospodarek nowo kandydujących pałlslw skupiają
główną uwagę autorów strategi i integracyjnej.
Powróćmy jednak do kwestii zaufania, szczególnie istotnej dla wypracowania nowych form paltnerstwa i współpracy między stronami o niesymetrycznych strukturach. Asymetrię tę zdaje się potwierdzać nowy tennin "giętkość",
który pojawia się w języku "euromowy" jako odpowiedź na przewidywane
trudności procedury negocjacyjnej. Wiąże się je z wydłużającą się fazą przejściową przewidzianą dla tych paóstw kandydujących do Unii, które nie sąjeszcze gotowe do wypełnienia wymaganych unijnych standardów. Przy okazji
wskazuje się, że sugestie co do tego, jakoby istniał jeden tylko zachodnioewopejski model zjednoczenia, pozbawia przyszły kształt Unii pożądanych trwałych zróżnicowań, które nowe państwa mogłyby wnieść do wspólnego "europejskiego domu". Powróćmy jednak do wymiaru zaufania, słabiej dostrzeganego w tle dominujących rynkowych reguł, lecz nieodzownego jako skuteczny
katalizator urzeczywistnienia idei "europejskiego domu". Andreas Bodenstedt,
przewodniczący Towarzystw Socjologii Wsi, Europejskiego i Światowego,
przedstawia następującą argumentację: "Zjednoczenie Europy w aspekcie czysto rynkowym przyniosłoby bez wątpienia dwa zdecydowanie niepożądane
skutki. Po pierwsze zaostrzenie konkurencj i, niosące rujnujące następstwa
dla wielu ludzi ze względu na wielką różnorodność podstawowych, niezmien-

�19
nych czynników naturalnych i kulturowych. Po drugie spowodowaną tym jeszcze intensywniejszą industrializacją, mającą na celu wyrównanie zróżnicowanych regionalnie wielkości podaży i popytu (...). Sprzeczność «ekologia przeciw ekonomii» przynosi kryzys agrarny i zagrożenie dla środowiska"
(Bodenstedt, ł 993, s. 142). Proponuje się zatem "wspieranie takich modeli
produkcji i konsumpcji, które łączą ochronę środowiska i konkurencyjność"
(Ochrona .I,rodowisku..., 1997).
Warto w tym miejscu przybliżyć dwa wymiary konkurencyjności - krótkoi długookresowy. Mieczysław Kabaj wyróżnia dziewięć czynników determinujących konkurencyjność w krótkim okresie oraz cztery czynniki determinujące
ją w okresie długim (Kabaj, 1997). Pomillmy te pierwsze i dla potrzeb naszego
wywodu skoncentrujmy się na dłuższej perspektywie. W długim horyzoncie
czasu, jak przyjmuje się w ekonomii, konkurencyjność jest związana z takimi
czynnikami decydującymi o rozwoju, jak: 1) inwestycje i postęp techniczny,
2) jakość zasobów pracy, 3) wzrost udziału wysokich technologii w gospodarce, 4) struktura populacji z coraz większym udziałem grup ludności tworzących
dochód narodowy i coraz mniejszym udziałem grup nie uczestniczących w powiększaniu Produktu Krajowego Brutto (PKB), a korzystających ze świadczeń
socjalnych (Kabaj, 1997). Zdolności konkurencyjne polskiej gospodarki istotnie utrudnia fakt, że na 100 aktywnych zawodowo, jak podaje Mieczysław Kabaj, mamy 77 osób korzystających z rent, emerytur, różnych świadczeJl socjalnych oraz bezrobotnych. Znaczny udział korzystających ze świadczeJl socjalnych przypada na wieś. W latach 80. świadczenia społeczne stanowiły około
8% łącznych dochodów rodzin chłopskich, od ł 990 roku udział ten systematycznie rósl, do 21,7% w 1994. Można stwierdzić, że "w okresie transformacji
wystąpiła tendencja do «socjalizacji» struktury dochodów w gospodarstwach
rolników" (CUP, s. 39). W Polsce dochody realne w roku 1995 w gospodarstwach chłopskich na jedną osobę były o około 40% niższe w stosunku
do 1989 roku. W krajach UE natomiast subsydiowanie produkcji rolnej pozwalało na utrzymywanie wysokiego poziomu dochodów rolniczych. Na wsi
polskiej w ostatnich latach, jak to ujmuje Jerzy Wilkin, zarysowało się kilka
niepokojących tendencji; jako naj istotniejsze wymienia stały wzrost bezrobocia, w tym długookresowego, depopulację obszarów wiejskich (rozpatrywanych
łącznie), szybszy niż średnio w kraju proces starzenia się ludności wsi, jej słabsze wykształcenie. Dawne zaniedbania infrastruktury technicznej i ekonomicznej pogłębiają "zapóźnienia cywilizacyjne" wsi. Zwiększenie konkurencyjności
polskiego rolnictwa, jak to wynika z logiki ekonomicznej, może nastąpić tylko
w warunkach obniżenia kosztów wytwarzania. Te zaś, zgodnie z opiniami
kompetentnych autorów, mogą być realizowane tylko w części efektywnych
gospodarstw, które szacuje się w przyszłości na 30-50% "zdolnych do rozwoju,
zarządzanych przez rolników, sprawnie dostosowujących się do wymogów
związanych z procesem integracji z Unią Europejską" (CUP, s. 48). Pytanie,

�20
co z resztą gospodarstw, nie jest bezpodstawne. Pytanie, co z polską wsią,
w tym kontekście nie jest tylko pytaniem retorycznym. Powstanie większych
gospodarstw w ograniczonej rolniczej przestrzeni może się dokonać tylko
kosztem zniknięcia mniejszych gospodarstw. Taką tendencję potwierdza zmodernizowane rolnictwo uprzemysłowionych krajów świata. Rolnictwo, które
pada ofiarą swego własnego sukcesu - a rolnicy wpadają w pułapkę bez wyjścia, bowiem produktywistyczny model rozwoju rolnictwa wsparty jest logiką
funkcjonowania systemu kapitalistycznego - ma tendencję do eliminowania
gospodarstw rodzinnych. Przyjmując perspektywę członków Unii, trzeba przyjąć, że w wyniku przyłączenia nowych krajów nastąpi wzrost o połowę powierzchni użytków rolnych całej Unii i równocześnie podwojenie siły roboczej
w rolnictwie. Aktualnie w Unii uprawia się J 30 mln ha, na których gospodaruje
8 mln rolniczych jednostek produkcyjnych o zróżnicowanej strukturze. Rolnictwo Unii, które w latach 1945-1975 ciągle się modernizowało w zgodzie
z ogólnym wzrostem gospodarczym, doprowadziło w trakcie owych lat prosperity do podwojenia produkcji, przy równoczesnym zmniejszeniu zatrudnienia
o połowę (Halamska, 1998). Ów dynamiczny produktywistyczny model ukazał
swoją negatywną stronę z całą mocą zjawisk kryzysowych w latach 80. Można
powiedzieć, że wspólna polityka rolna lat osiemdziesiątych stała się ofiarą własnych dokonań. Rosnące koszty, przede wszystkim wysokie dotacje, niewłaściwe użytkowanie ziemi, zakłócenia w handlu światowym, zniszczenie środowiska naturalnego, nierównowaga między popytem a podażą, co wywołuje
kłopotliwe skutki nadprodukcji w rolnictwie, to tylko część negatywnych zjawisk. Symptomy kryzysu pojawiają się jako zagrożenie szersze i dotyczą całości obszarów wiejskich. Wyludnienie wsi, zachwianie struktur demograficznych, które objawia się w starzeniu się populacji oraz niedostateczna liczba
kobiet lub mężczyzn dla harmonizowania struktur demograficznych, ponadto
bezrobocie - wszystkie te zjawiska wywołują kumulację czynników "niedorozwoju" w przestrzeni rolniczo-wiejskiej. Objawy te są sygnałem koniecznych
zmian, o których powiemy dalej, i które są podejmowane coraz intensywniej
w krajach Unii. Trzeba zdawać sobie sprawę, że w takiej "przejściowej" sytuacji wobec zapowiedzi zmian we Wspólnej Polityce Rolnej, kryteria poszerzenia Unii o nowych członków, a szczególnie o Polskę, która jest największym
państwem w regionie, tworzy pole napięć, i to z kilku powodów. Polska w tym
właśnie kontekście jest ważnym ogniwem procesu poszerzenia Unii. Postrzegana jest w tym układzie jako adwokat pallstw sąsiadujących, przede wszystkim
Litwy, Ukrainy i innych sąsiadów, którzy - jak się wyraził przy okazji omawianej dyskusji jeden z jej uczestników - "będą stali w kolejce do Europy"
(Osadczuk, 1998, s. 64).
Mówiliśmy, że efektem poszerzenia będzie wzrost powierzchni upraw
i zwiększenie zatrudnienia w rolnictwie. To stanie się w istotnej mierze właśnie
za przyczyną Polski. Warto w tym miejscu wskazać, że obszary wiejskie sta-

�21
nowią u nas 93,4% terytorium kraju. Blisko 40% populacji mieszka na obszarach wiejskich. Co szczególnie zasługuje na podkreślenie w debacie o integracji
- "Wieś polska jest w pewnym stopniu unikalna, i to zarówno w porównaniu
z Zachodem, jak i ze Wschodem. W Polsce mamy ostatnich chłopów w Europie" (Wieś polsku ..., s. 38). To właśnie chłopi przeciwstawiając się kolektywizacji zdołali zachować własność ziemi, czego nie udało się w dawnej Czechosłowacji, NRD, na Węgrzech i w byłym Związku Radzieckim. To różni Polskę
od innych krajów Europy Środkowowschodniej, które doświadczyły socjalistycznego eksperymentu. Polska, co nie mniej ważne, jest głównym producentem rolnym tej części Europy i zapewne właśnie ze względu na swój potencjał
oraz wspomnianą "wyjątkowość strukturalną" odegra szczególną rolę w procesie europejskiej integracji.
Wspomnieliśmy, że newralgiczność debaty o rolnictwie w związku z integracją dotyczy obu stron - nowych pallstw kandydujących i dawnych członków
Unii. Wiadomo, że społeczetlstwa i terytoria europejskie są zróżnicowane, mają
inne rolnicze struktury, a ich społeczności wiejskie i kultury chłopskie rozwijały się według "odmiennych trajektorii" (Halamska). Na wsi zachodnioeuropejskiej wcześniej pojawili się niezależni, wolni chłopi - właściciele gospodarstw rolnych. W Polsce i znacznej części Europy Środkowowschodniej kwitły wielkie dobra ziemskie w ramach gospodarki folwarczno-patlszczyźnianej,
które swą produkcję towarową - głównie zboże - wysyłały do metropolii Europy i znacznej części ówczesnego świata. Wówczas Polskę nazywano "spichlerzem Europy". Charakterystyczne, że to samo określenie zaczyna być przywoływane przez partnerów unijnych we współczesnych dyskusjach o integracji,
szczególnie w kontekście konkurencyjności. Kiedy czasy nowożytne w Europie
Zachodniej charakteryzowały się rolnictwem "wolnym od feudalnych zależności" (Noniewicz, 1996), to kraje Europy Środkowej cechowała trwałość gospodarki folwarcznej. W tym właśnie najsilniej zaznaczyła się odmienność owej
"agrarnej trajektorii" obu części kontynentu. Koncentracja znacznej części potencjału gospodarczego w rolnictwie wpłynęła też na inną dynamikę przewrotu
przemysłowego we wschodniej części kontynentu, w porównaniu z zachodnią.
Już w punkcie startu procesu industrializacji przygotowanie Europy Zachodniej
pod względem akumulacji kapitału, kwalifikacji, nowych technologii wyprzedzało rozwój gospodarczy Europy Środkowowschodniej . N iekorzystne położenie względem kształtującego się rynku światowego i ograniczona asortymentowo oferta handlowa (zboże, drewno) wpływały na marginalizację Polski
w wymiarze kontynentalnym i światowym.
Wspomnieliśmy wcześniej o kontekście globalnym jako istotnej przesłance
procesu integracji oraz głównym kierunku współczesnych strategii rozwojowych. Zatrzymajmy się zatem przy pojęciach globalizacji i regionalizacji, tak
jak są one definiowane, aby w konkluzji zbliżyć się do problemu miejsca wsi
i rolnictwa polskiego w tle współczesnych megatrendów. Podkreśla się najczę-

�22
ściej jednoczesność dwóch tendencji: scalających - globalnych i odśrodkowych
- różnicujących, nadając im wymiar lokalny, etniczny, narodowy, niekiedy
w zależności od ujęcia, widząc w tym tendencje separatystyczne albo zwykłą
potrzebę regionalnego rozwoju. Dostrzega się owe tendencje zarówno w płaszczyźnie gospodarczej, jak politycznej i społecznej. N iektórzy ekonomiści mają
tendencję do traktowania globalizacji jako przejawu ponadnarodowych powiązań przedsiębiorstw,
które wchodzą w strategiczne gospodarcze sojusze
na skalę międzynarodową. W tym też sensie są skłonni traktować globalizację
jako proces mikroekonomiczny, odniesiony bardziej do produkcji niż handlu.
Regionalizację zaś odpowiednio traktują jako proces makroekonomiczny, ponieważ dotyczy skali krajowej (O'Neill, 1996, s. 33). Antonina Kłoskowska
dostrzega dwa wymiary regionalizacji - ponadpal1stwowy i infrapallstwowy
(Kłoskowska, 1998). W warstwie społeczno-kulturowej zaznaczają się one jako
dwie różne tendencje. Inni autorzy, biorący pod uwagę wymiar gospodarczy,
traktują proces regionalizacji
i globalizacji jako wzajemnie powiązany
(O'Neill, 1996, s. 33). Day i Reibstein definiują globalizację jako siłę napędową nowych form konkurencji. Można spotkać się z definicją łączącą różne wymiary globalizacji traktowanej jako proces, w którym daje się wyróżnić trzy
nurty: global izację rynku, kultury i bezpieczellstwa (Buend ia, 1995). Instytut
Rozwoju Społecznego Narodów Zjednoczonych (UHRISD) wymienia sześć
kluczowych nUł1ów globalizacji, mianowicie: rozszerzenie liberalnej demokracji; dominację sił rynkowych; integrację światowych gospodarek; transformację
systemów produkcyjnych i rynków pracy; szybkie zmiany technologiczne; rewolucję w środkach komunikacji i upowszechnienie konsumpcyjnego stylu
życia. Inni autorzy wiążą globalizację z polityką wobec handlu, prywatyzacją,
wymianą zagraniczną, liberalizacją rynków finansowych, zwiększonym dostępem do międzynarodowych rynków, ograniczeniem roli pal1stwa w gospodarce.
Biorąc pod uwagę dowody historyczne, można przytoczyć opinię sygnalizowaną wcześniej, że nie ma niczego szczególnie nowego w obecnym umiędzynarodowieniu gospodarek. Taki właśnie sposób argumentacj i rozwijają Hirst
i Thompson, którzy wskazują, że proces ten, wspierany przez rozwój nowych
technologii przemysłowych, rozpoczął się już w połowie XIX wieku. Autorzy
wskazują, że światowe gospodarki nie są globalne, a raczej koncentrują się
w triadzie dominujących ogniw, którymi są Europa, Japonia i Północna Ameryka (Hirst, Thompson, 1996).
Pośród analityków współczesnych koncepcji rozwojowych nie ma jednomyślności co do skutków globalizacj i i wzrostu konkurencyjności na społeczny
wymiar rozwoju i bezpieczellstwa. Optymistyczne podejście akcentuje te cechy
globalizacji, które zmierzają do integracji rozwijających się krajów w globalną
gospodarkę, co ma się wiązać z podziałem korzyści i wymiany między uczestników procesu. Bardziej pesymistyczny punkt widzenia akcentuje fakt, że globalizacja nie jest procesem równomiernym, dotyczy głównie Północy świata,

�23
oraz zwiększa nierówności
rozwoju i marginalizuje
coraz większe grupy krajów. Istotnie, globalizacja
coraz częściej jest postrzegana
nie tylko jako gra
o pozytywnych skutkach, a raczej jako broJl sieczna a dwóch ostrzach ("a twa
edged sword ... with winners and losers") (O'Neill,
1996, s. 41). W konkluzji
można by pokusić się a określenie tych, którzy wygrywają i tych, którzy przegrywają w procesie globalizacji.
Nie to jest wprawdzie celem tych rozważaJl,
ale nie można pominąć stwierdzenia,
że w procesie transformacji
wieś poniosła
większe koszty niż inne segmenty struktury społecznej.
Złożoność,
zmienność,
nieprzejrzystość
przejścia
systemowego,
w jakim
uczestniczy spoleczeJlstwo
w latach 90., odciska się na nieokreślonym
miejscu
wsi i rolnictwa. W myśleniu o wsi przeważa ,jakby zewnętrzność,
tymczasowość i zbyteczność
wsi w warunkach
dzisiejszych".
Tego rodzaju podejście
przejawia się w traktowaniu jej jako "balastu, czynnika ważącego niekorzystnie
na szansach unowocześnienia
Polski i opóźniających
jej integracją z Europą
Zachodnią"
(Bukraba-Rylska,
1995). Cechą programów
naznaczonych
koniecznością
sprostania obecnym wyzwaniom jest "przyznawanie
wsi statusu
bytu niepełnowal10ściowego,
rzekomo
zdolnego
jedynie
do reagowania
na zmieniającą się sytuację ( ... ) wręcz odmawia się jej prawa do wywierania
w p ł Yw u (podkr. H. W.) na kształt współczesnego
świata" (Bukraba-Rylska,

1995).
Warto zatem postawić pytanie a możliwość wyał1ykułowania
struktury interesów wspólnej Europy w taki sposób, aby "odrodzony świat rolnictwa nie czuł
się już na marginesie i nie stracił poczucia, iż chyli się ku nieodwracalnemu
upadkowi" (Pisani, 1995). Być może dzisiejsze dramatyczne
pytania: "Co będzie z naszą wsią? Co będzie z naszym rolnictwem'?" znajdą bardziej satysfakcjonujące odpowiedzi, niż taka oto: "Wieś i rolnictwo to nie to samo. Wieś jest
naszą szansą, natomiast rolnictwo mamy niedobre, ponieważ jest zbyt dużo
małych gospodarstw,
dwa miliony, a wyżywić nas może 300-400 tys. gospodarstw". Zapewne pogląd ten koresponduje
z pewną wizją poszerzenia
Unii,
którą autor powyższych słów ujmuje tak oto: "Kanclerz Kohl mawia, że wszyscy chcą. żeby Polacy przystąpili
do Unii, póki nie nadlecą polskie gęsi
na święta. Wtedy miejscowi producenci gęsi krzyczą: «Nie chcemy, żeby nas
zalewał tani towar!»". Zatem, jakie widzi wyjście autor tego komentarza, snując na marginesie taką oto refleksję: "Dlaczego tak duża liczba Polaków ma się
zajmować najmniej wykwalifikowaną,
najmniej rozwijającą
pracą, w której
najwyższą umiejętnością
jest wyklepywanie
kosy
(sic! podkr. M. W.).
W Unii - konkluduje dalej - "istnieją ograniczenia
dostępu do zawodu rolnika
(... ) nie tak jak u nas, gdzie się uważa, że rolnikiem jest się z urodzenia"
(Olechowski,
1998). "Spór języków" istotnie może być niełatwym do pokonania wyzwaniem integracji, i to także po naszej stronie stołu negocjacji. Dlatego
tak ważne jest mówienie i pisanie o wsi w kontekście współczesnych
procesów:
integracj i, globalizacj i, regional izacj i.

�24
Miesięcznik "Więź" w czerwcowej edycji zamieścił dyskusję pod znamiennym tytułem: Wieś po/ska: historyczny skansen, ekonomiczny relikl czy 5pichlerz Europy, do której autorka tych słów została zaproszona. Biorący udział
w dyskusji prof. Jerzy Wilkin podzielił się swoim spostrzeżeniem, że w rozmowach o wsi z udziałem jej przedstawicieli dominuje narzekanie, zaś w środowisku miejskim dominuje irytacja.
Wieś drażni, drażnią problemy z nią związane. Z tym zderzeniem narzekai1
i lamentów, zjednej strony, oraz irytacji - z drugiej, naprawdę nie można sobie
poradzić" (Wilkin, 1998, s. 49). To także ważny powód, dla którego znajdowanie płaszczyzn stycznych i budowanie zaufania należałoby rozpocząć na własnym polu. Wspomnianą dyskusję zakoi1czył redakcyjny komentarz, pod którym podpisuje się autorka powyższego. "To dzięki integracji europejskiej mówi
się wreszcie o wsi, która przestała być tematem nie chcianym i nie lubianym.
Rolnictwo okazało się jedną z kluczowych kwestii przy naszym akcesie
do Unii. To w pewnym stopniu może napawać otuchą" (Słodkowska, 1998,
s.SO).

BIBLIOGRAFIA

Buendia H. G.
1995
The Limits 0/ the Global Village: Globali::ation. Nations and the State.
UHUIWIDER. World Development Studies 5. Helsinki.
Bukraba-Rylska I.
1995
Glos w dysku~ji panelowej. w: Wieś i jej mies::kańcy. Zró:::nicmvania, postawy
i strategie ::achowań. red. B. Fedyszak-Radtiejowska.
IRWiR PAN. Warszawa.
Bodenstedt A.
1993
Memorandum w sprawie u/wor::enia "Domu dla wiejskiej Europy". ,.Wieś i Rolnictwo". nr 2(79).
CUP
Tendencje i problemy pr::emian na wsi i w rolnictwie w okresie transformacji.
1996
Centralny Urząd Planowania, Biuro ds. Wsi. Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej. Warszawa. lipiec.
Davidson T.
1998
Przygotowania trwają wewnątr:: Unii, "Dialog Europejski". nr 3.
Day G.. Reibstein D.
1996
Keeping Ahead in the Competith'e Game ... Financial Times". No 18, 1995-1996
Mastering Management.
Halamska M.
1996
Dekolektywi::acja rolnictwa w Europie S'rodkowej - pr::yc::ynek do charakterystyki
problemu, "Wieś i Rolnictwo", nr I.
1998
Rolnictwo Unii Europejskiej. Re/orma Wspólnej Polityki Rolnej, wy::wania GA IT,
"Wieś i Rolnictwo", nr 2(99).
Hirst P., Thompson G.
1996
Globali::ation in Question, Policy Press. Cambridge.

�25
Kabaj M.
1997

Kłoskowska
1998

Economic Growlh, Compeliliveness and Employmenl in Ihe Perspeclive o/Inlegralion and Globalizalion, Chances. Threals and ChalIanges o/Ihe Polish Economy in
Transilion. Warsaw. september (maszynopis).
!\.

Głos w dyskusj i nI. To::samo.~ci narodowe i elnic=ne a to::samość inlegrlljqcej się
Fćuropy. w: Polska w Europie. z. 25. Fundacja .,Polska \Ii Europic". Warszawa.

Kula W.
1983
Hisloria. zacujónie. rozwój. Czytelnik. Warszawa.
Noniewiez Cz.
1996
Rozwój gospodarki chłopskiej. Filia UW. Bialystok.
Ochrona ~:rodo\l'islw..
1997
Ochrona środowiska przes=kodq dla gospodarki w okresie przejściowym, "Dialog
Europejski". nr 5. wrzesień-październik.
Olechowski /\.
1998
Glos \Ii dyskusji. "Europa". nr 2.
O'NciIIIL
1996
Globalization. Competitiveness and Humon Security: ChalIanges for Development
I'olic~vand Institutiona/ Change. Textes Reunis par Elaine Petitat-Cote, Vienna.
Osadczuk B.
1998
Głos w dyskusji nI. To::samo.ki narodowe i etnicne .... op. cit.
Pisani E.
1995
Jakiego potrzebujemy rolnictwa, tlumaezenie na język polski artykułu z "Le Monde". 27.05
PIcsui /\.
Głos w dysku"ji. "Europa", nr I.
1998
Sadowski J.
1998
Głos \Ii dyskusji. "Europa". nr I.
SkórzYllski 'I.
1998
Głos w dyskusji nI. To::somo.&lt;-cinarodowe i etnic::ne ... op. cit.
Słodkowska I.
1998
Prowadl.cnic dyskusji pl. Wieś po/ska: histolycny skansen, ekonomiczny relikt czy
spichlC'l'z Lul'Op),. "Więź". nr 6 (976).
Smulkowa I~.
1998
Głos IV dyskusji nI. To::somości narodowe i etniczne. " op cit.
Tazbir .I.
Głos w dyskusji. "Europa". nr I.
1998
Wallacc H.
Unia I1ll1sispojrzec·· prmvdzie II' ocy. "Dialog Europejski", nr 3.
1998
Wid po/ska ..
1998
lI'ie.~{lo/ska.' historl'cny skansen, ekonomiczny relikt czy spichlerz Europy? Dyskusja z ud:ialcm\I
Halomskiej, Al. Wieruszewskiej, J Sobocińskiego. J Wi/kina
11' rci/ah&lt;.ji .. Wip', "Więź".
nr 6 (476).
Wilkin .I.
1998
Glos II' dyskusji pl. lVie.~polska .... op, cit.

�26
Maria Wieruszewska
CULTURE AND A VILLAGE

IN THE CONTEXT OF EUROPEAN INTEGRATION

(Summary)
On the grounds of some new documents of the European Union and numerous scientific and
journalistic discussions currently held in Poland. the author tackles the problems of developmental prospects of rural culture. rural communities. and agriculture in the context of European
integration. The author assumes that the new context. hoth spatial and temporal, of the present
integration process should he thoroughly diagnosed so as to answCl' the question: What is one
going to deal with? rather than copy the alrcady cxisting and tested model of west-European
integration. Under the Polish conditions this process is likely to be complex. as already today it
raises many controversies. divergent evaluations and proposals. It is also going to ereatc a new
situation in the Union itself
li-ans/aled by A4. Wi/czyński

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="11292" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="11270">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/9282d3b08e37bcfad508b8ac970b9a66.pdf</src>
        <authentication>accb95bd7a40dab21f1e4188970195e8</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134602">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2198</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134603">
                <text>1997</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134604">
                <text>Pieprzyk,Jozef (1917-1997)</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="134605">
                <text>Swienko, Henryk (1930-1997)</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134606">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:2044</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134607">
                <text>In memoriam / LUD 1997 t.81</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134608">
                <text>LUD 1997 t.81, s.324-328</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134609">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134610">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134611">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134612">
                <text>324
Po opublikowaniu
zjazm

nie słabnie.

k/opedia

L'udovej

lit/as li S. Kovacevicova
Jako

współautor

kll/I!/ry

wzięła
(1995)

S/ovenska

przeszla

na emerytur.,::

udział

w opracowaniu

oraz

w przygotowaniu

jednak

jej twórczy

dwutomowego
pracy.

uzieła

kt(,ra

ma wyjaśnić

rozwój i charaktcr
słowackiej
kultury ludowej poprzcz odwalanic
si.,: do s/.crszych
kOnlekstów (S/ovakia - F,llropean Context of Fo/k Cll/ture. IV druku).
Charakterystycznymi

cechami

clI' Soni Kov&lt;lcevicovej

jako

e/.lowicka

entuLncv-

curopejskich

i uCl.onego

byly samo-

dyscyplina.
świadomość
wytkniętego
celu. pracowitość
oraz duże \\Yl1lagania
stawiane
sobie
i współpracownikom.
Chyha głównie dzięki tym cechom zyskala autorylcl
i zaul~lI1ic koleg()\\
w Slowacji i poza jej granicami.
Wśród zalet wyniznialy
siO;jej zdolnosel
pedagogieznc
i hezimeresolVne niesicnie pomocy każdemu, kto jej potrzehowal.
Osohowość

i wyniki

naukowe

dr Soni

Kovacevicovej

byly

często

i publiCl.nie

occniane

Do najbardziej
prestiżowych
należą: najwyższe
odzn&lt;lCLenie Rcpubliki
Slowackiej
/a Oi/ogruflc::ny at/as S/owacji.
nagrocIa l-Ierclcra i ezlonkostwo
honorowe
I'olskicgo
Tmvarzyst\\a
l.udoznawczego.
Nustis/m'a

Sto!ic'i/Ó

Odd/ialu

Po/n(iJ\-

v. IN MEMORIAM
JÓZEF PIEPIVYK
(1917-1997)

J 997 roku

5 lipca
skiego

PTL.

leszczyI1skim.

zmarł

Urodzi I się
W roku

w Poznaniu

dr Józef

1950 ukoI1czyi

Picpr/.yk.

It) 17 roku

13 września

studia

wieloletni

w Ibbko\Vieaeh

socjologiczne

czlonck

\\ obccnym

na Uniwersytecie

wOJc\\ód/.!wie

Pozmlliskim

pra,,!

magisterską
u prof dr. T. S7.czurkiewicza
"Procesy kulturalno-oświatO\\e
\\' d\\óch "Isiadujących
ze sobą grupach
regionalnych
w powiecie
gostyllskim",
w 19(,X ohronil
na ll!\M
mzpra\\.,:
cloktorską,

pisaną

Poznania".

Zawodowe

poci kierunkiem

prof.

ż.yeie poświęci

clI'. .I. Burszty ... Uementy

I dziennikarstwu,

\\iejskie

kulturzc

W

miasta

1946-1 ()6X hyl dziennikarzem

\V lalach

..Glosu Wielkopolskiego",
następnie clługoletnim
kierownikiem
Ośrodka Dokumentacji
Prasowcj
w Poznaniu.
01'.1. Pieprzyk hy! wielkim milośnikiem
Wielkopolski,
z pasj'l dokumen!O\\ał
dziejc
i tradycje

kulturowe

e7.ony m.in,

Krzyżem

i popularnonaukowych
Wie/kopo/sc~v
Grabonóg

regionu,

dzialal

Kawalerskim
opraeowa!\

::aclli i nicponie,

w Wielkopolskim
Orderu

Towarzyst

Odrodzcnia

poświęconych

POZn,\I'l 19X8 oraz

wic Kulturalnym,

Polski . .Icst autorcm

Wiclkopolsec,
ostatniej

/)::ieie

\" tym

zostal

\\ielu
m.in.

\)c!/na-

nauk()\\ych
ksi'lżkowych

,I;III1I1V/)~pO\l'o pod /)(llIelll.

ł 995.
./acek l3edllarski

�325
IIENRYK

SWIENKO

( 1930-1997)

21 st~ cznia 19'n roku zginąl ~micrcią lrngiuml
prof. Henryk Swienko, jcden z przedstawicicli pO\\"(lJcnncgo cllHlrciigioznaw,!wa
polskiego.
Całe swoje życic zawodowe
pOŚWIt;cił działalnosci naukowo-dydaktyu.nej
w d/.iedzinach:
lilo7.0tii. ctnordigioznawstwa
i antropologii
kulturOllcj. Pozostawi I po sohic hogaty dorobck naukowo-badawczy,
jak również krąg doktorantów
i magi,trantllll.
Ods/cdl w pełni sil twórczych
i planowanych
zamierzeń
naukowych.
Prof. I knryk
liz&gt; czny

na micjscO\lcJ

Ilallczcgo

lJniwcrsylc!u

zakllalifikowany

R%

podslawow;\
stacji

na studia

magistra lil()/olii.
ctnoreligiol:nawczc.

\I'

czych

kolc.jowcj.

lilozoficme

Jaku

odbywanych
I:reS/tą pod

i ;\. ;\nisimowem

intcgralny
sIliata.

1948 roku

zostal

IV Toruniu,

Leningradzkim.

Na podstawi!::

uzyskał

"Ksi'li.b

ludów

alc jui.

syberyjskich).

Dyscyplina

procesu

innćgo.

niż

nauk(lIIćj
II S/kolnictllic
II)/szynl.
II (jdaliskll.
a nasl&lt;;pnic II Zakład/.ić

Został stnrS/ym
Rdigioznall'stwa

.lana I.ego\\ IC/.a pl'/.~ gOIOlI'al rozprawo;
/')ó])

19M, roku uzyskalt)'tlll

nwrcu

l 1\'

1960 roku

w

to miejscc

()db~ I paromiesi&lt;;unc
sla/.e naukoll'c II' Instytutach
dl:ic poślI'i.;cone
/hicr,lIlill malniah')\I'
archiwalnydl

przeszedl

do

w przypadku

humanistycznych.

FilozoIii

dydaktyczno-

w Katedrze
rilowtii
WSI-'
Tu pod kicrunkiem
prof. dr.

po/skim (/8271963 i 1967

W latach

Etnografii AN ZSRR
i ikonograficznych

IUl!t"lII S~ hcrii j,lko Slvi,l!opogl'ld niltliralislYCl:ny'".
W pa/.d/.icl'lliku
I ')6X rokll /organizował
Zakład

lilozoficznym

pracy

magii w piśmiennie/wie

nauk

ta stala sit;

społeczno-kulturowego

mialo

asystentem
IriS PAN.

{'rob/ell/wyka
doktora

tytuł

wicrny
do ostatnich
dni.
Wierzcnia
traktował
w swoich n::l1eksjach badaw-

poznawCl:ego.

slaIH1Ivi'ICL:go wyraz

i Winiza".

pracy

w 1955 roku

naukOllćgo ogl:ldu 1'/.L:uywistośL:i. sposobu myśknia
oraz interpretacji
zjawisk.
Po ukoJ1Ci.cniu sludiów mslal /.mlllgai.owany
na stanowisko
rniaktora
w dziale
wydallnic!lla

PrzygolO-

w 1950 zostal

ujawnily
się również jego zainteresowania
kontaktów
z prof. M. I. Szaehnowiczem

(wicrl:cnia

procesu

Studium

ukończeniu

cgzaminów

której
pozostał
magi.,: i mitologit;

składnik

Jćdnak/L:

studiów
wplywcm

słuchaczcm

a po jego

w Uniwersytccie

spccjalnoscią
naukową
(/Idavcza
vamanil:ll1).

"osllaJania'"

W

a w latach

procesie pO::l1l1nia i I:danych

W lrakcle
glt"lIInie

i tcoria rcligii)

jcg.o drug'l
"archaiC/nc"

1930 roku w Ilajnówce
na Białostocczyźnic.
1943-1945 pracowal jako robotnik

i gimnal:julll,

im. M. Kopernika

i II/i"jsce hi/)()/"::l'

(hl,torJa

lII"od/il 'It; 30 listopada

Swicnko

Tu lci. UkOl'lCZ~I s/kol.;

w Moskwie
i Lcningrado tL:matll ,.Szamanizm

i Cywilizacji

Kultury

w Instytucie

Nauk SpokCino-Lkonomiunych
PolilL:chniki
Warszawskiej
i kicrowal
nim do września
1989
roku W marcu 1 I ("(Iku II/.yskal nominacj.,: na docćnta. a w e7.L:rwcu 1988 roku - na prolesora

'n

nadzll \uajnćgo

nallk humanistycznych.

praulIIal

II Zakladzic

znaIluego

I\bdcmii

;\ntropologii
\lalIk

W okrcsic

Społecznych.

1989 roku do września

od października

Ohyczajowej

i Ekologii

Religioznawczej

Instytutu

1979-1986 prowadzi I wyklad

W latach

Illonograliczny

i seminarillm
d~ plonlOll'c / teorii rcligii i L:lnologii religioznawczej
w Podyplomowym
Rcligioma\\Ci.)
III llnil\crsytelu
WarS/all'skicgo.
7 kolei w latach
1983-1989 był
dyrcktora

(clllralnL:go

szallSklcgo.
z /.~ciem

nauk(lIIym.

HUlllilllisl~ uncgo
palI

1"('" iI

do

Antropologii

MćtodycznL:go

uynncj

współdzialal

wówczas

Frycza

Modrzcwskiego.

d/.ialalnosci

I ')7(, roku

tegoi. Komitetu,

i /agraniunych

Politycznych
nic /.rywając

uynnić

naukowo-dydaktycznej

I 'n5-1 ')80 h~ I ulonkićm

Religio/na\\ućj

Nauk

im. ;\ndrzeja

Kulllll"OIIL:j II' Instytucie

\\- latach

Studium

1990 roku przL:szedl na emcryturę,

Ilardw

Fllndacji

cjc l. a od s!yunia
krajollych

Osrodb

Wc IH/cSniu

Filowlii

13m! czynny

konferćncji

Nauk

UMCS

Etnologicznych

udl:ial (z referatami

War-

kontaktów

w pracach

InslylUtu

1996 roku

kierownictwo

Zakładu

w Lublinie.
PAN (przez

1980 - przewodniczącym

liiozolicmych

Studiulll
zastępcą

Uniwersytetu
jednakże

W październiku

obejmując

i Socjologii

Komitetu

do pa/.dziernika

spolecznie

1990

Religio-

Komisji

lub komunikatami)

i religioznawczych,

m. in.

dwie

kaden-

Etnologii
w szeregu
uczestniczył

�326
w Światowym Kongresie Filozoficznym
w Warnie (1973). W marcu 1989 roku byl członkiem
zespolu wizytujqeego Instytut Filozolii Uniwersytetu MoskiewsklegG.
Od stycznia 1954 roku należal do Polskiego Towar/ystwa
Religio/.nawCl.ego,
pclniqc przez
kilka kadencji funkci9 członka zarządu i skarbnika, a w latach 1991-1992
przewodniczącego
zarządu. W latach 1982-1992 był czlonkiem
Komitetu
RedakCYjnego ,,I'r/.eglądu
Religioznawczego". Od października
1979 roku byl czlonkiem Polskiegolowar/}stlva
Ludoznawczego.
W uznaniu zaslug naukowo-dydaktycznych
otrzyma l pięć nagród f\ll1listra Nauki, Szkolnictwa
Wyższego i Techniki. w tym dwie za publikacje: Religia I religie (1982) oraz ,I/agia IV :':yeiu
clOlvleka
(1984). jak również szereg odznaczeli
palistwowych
i resortowych:
Srebrny (1973)
i Zloty Krzyż Zaslugi (1980). Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzcnia
Polski (1989). Medal
Komisji Edukacji Narodowej (1976). Brqzowy Medal za laslugi dla Ohronnośei Kraju (1982).
Odznakę Zaslużonego Dzialacza Kultury (1976).

Wybrane
Monografie. studia. rozprawy:
U iróde/religii.
WIecelIla
.\Iagia

w :':ycill c::/owleka,

publikacje

plenvolne.
eol. Wars/awa
COl. Warszawa 1962.

Religia. Iskry. Warszawa 1964
Wler::enla plerwolne
a prohlelll

towski, Iskry. Warszawa
Problematylw
1965.
Ullografla

prof. dr. Jwh. I !cnryka SWIL'n~i

pochod::enla

religii.

1 ()(,()

II

/'(//"]'.1'

d::lcl')"

rl'/lJ!ll. red. l ..Ponia-

1964.

magii

ludOll'C/ w pl.i'miennlelwle

"Euhemer.

religlo::nawca.

IIlslo!"!a ::agublOnego

r('koplsu

IwisklIIi

11818-11)(,2;.

J'rzegl'ld religlOznawez\"

Wae/awa

Sleros::ewsklcgo

19hh.

lo .iakllllleh;

IFiS PAN. Warszawa
ill

h

... I·.tllograiia

Polska'"

t. 13, 1969, L. l

Siergiej

Tokarew.

genelycno-Illslor]!cne

/órmy religii. KiW. Warszawa 1969.
Arkad111S:: /Inisimow
marksistowski

Wstęp. w: S. A. Tokarew.

IIjl;'cle reilgll,
hislor]!k

i leorell'k

\t'ler::eil lwi,)",

Plerwolne

w: A. Anisi-

,'l\'hertl,

mow. IFier::ellla Illdów f'ófllOCY, KiW. Warszawa
Alllropologla

Spolec7nyeh

spo/ecllu

I3rolllslawa

PW. nr 4. Warszawa

Spo/ec::no-klllturowe

1971.
fJI/sudsklego.

1973.
c::asll I pr::estr::ell/

aspekty

!

Prace

le/I s\t'Wlo!)(}l'.ladOlre

i świalOpogląd.
red . .I. Lipiec. KA W. Kraków 197()
Wklad Brlmls/awa
Pilslldslaego
do elllogra/il religllJ::/lU\tcCj.

IFiS PAN. Warszawa 1979.
Religia I religie. Iskry. Warszawa 1981.
Magla w :':yciu c/owleka.
MAW. Warszawa 1983.
S'n)' s::amanów svberv/sklclt,
.. Annalcs Universitatis
Lublin 1996.
Artykuly

i komunikat)

f&gt;ew S::lernherg

gioznawczy"
Wac/aw
cesklJj

1969
ArkadII/s::

jako

i/ego

o jakli lach,

,inislmow

glqd Religioznawczy"

Nau~

Lkonomlczno-

::llaCellle,

w: Nauka

Studia Religioznawczc.

Mariae ('urie-SklodO\lska"

l. 2().

nr 14.

UMCS.

naukowe:
(/86/-1927)

1965. nr 4.
Slel'Oscewskij

monografii

Instytutu

hadac

w'leceli

jll"]'mlll·ll·lIn-li.

,.j':uhemer

Pr/.egl'ld

Reli-

A: 70-lelll ltl'cltoda lt SIl lei /Jlen1'O/ elllogrofiSibirskogo (Hdielcnija AN SSSIC nr I Nowosibirsk

Irud" o jakutach
.. Izwicstija

(! I) f 0-/1)68)

1971, nr 2.

jako

hodac::

11'ler::eli ludl))\' .IThcn'lsk/(/l

.. J-:uhemcr.

l'r/c-

�327
l'roh/oImu/I'/.." rciigllclI(flI'C::'U

1888-/952 /'crc::.meh do hiswrii
czy" l'n3, nr 3,
Ull%giu

rcligio::'l1l1\vsl1va w I'o/sce, .. ElIhemcr.

w lalach

Przegląd

Religioznaw-

1976. nr 32,
"ElIhcmcr, Przegląd

Religioznaw-

I'ropo::.vcje h(f{/(Ill'c::e, "i\rgllmcnty"'.

religio::'lIall'cu,

SiergiE'j {o/..aricI!'

ilU PoS/cJ::'E'l7iach,.lkadE'mii UmiE'jęll1m'ci w Krakowie

1I,'s!or religio::'lIaws/llla

mJ::ieckiego,

czy" 1977. nr 2,
r.'/llOlogiu i rc/igio::'lIu\I's!l!'o .. J':uhc\llcr.
/'roh!emr IIIC!oi/%gic::'lIe
II'/../(/(/ hui/uc.I' 1)(Ilsl,ich

gląd Rcligio/na\\l'/Y".
Feliks KOli

Przcgląd

Rcligioznawczy"

nr 3, 1977.

e/lloreligio::'lImvstll'a
marksistOlI'skiego CODKI .. Warszawa 1977.
\I' pO::'lIallie kll/tllr
/lIdO\vych i pierwotnych świata, .. Cuhemer. Prze-

I ')XO. nr I

fJuduc

IlId')\I'

SI'haii

i rewolllcjonis/a.

"Acta

Universitatis

Wratislaviensis"

nr 572. l JW. Wroela\\
I'roh/emuly/..a

I ')X I.
!corii religii

Przcgląd Rcligio/.n:l\\c/)'''

IJrollislll\\,{/

:\laIiIlOl\'skiego

\li

Ii/era/llr::.e

polskiej,

"ElIhcmer.

19X5. nr I.
Leonard J Pelka

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="11291" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="11269">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/60b6df54416feee79f89defce1a80d84.pdf</src>
        <authentication>00a44bbf9c7ea2d14c4d14d4f753b846</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134593">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2201</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134594">
                <text>1998</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134595">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:2045</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134596">
                <text>Spis treści / LUD 1998 t.82</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134597">
                <text>LUD 1998 t.82, s.3-12</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134598">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134599">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134600">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134601">
                <text>L U D

ORGAN POLSKIEGO TOWARZYSTWA
LUDOZNAWCZEGO
I KOMITETU NAUK ETNOLOGICZNYCH
POLSKIEJ AKADEMII NAUK

TOM LXXXII

ZA ROK 1998

��L

u

D

ORGAN POLSKIEGO TOWARZYSTWA
LUDOZNA WCZEGO
I

KOMITETU NAUK ETNOLOGICZNYCH
ORGAN E DE LA SOCIETE POLONAISE D'ETHNOLOGIE
ET DU COMITE DES SCIENCES ETHNOLOGIQUES
ZAŁOŻONY W ROKU

1895
PRZEZ
ANTONIEGO KALINĘ
OGÓLNEGO ZBIORU

TOM LXXXII
ZA ROK 1998

PIT
1895

POLSKIE

TOWARZYSTWO

LUDOZNAWCZE

KOMITET NAUK ETNOLOGICZNYCH POLSKIEJ AKADEMII
POZNAŃ - WARSZAWA - WROCŁAW 1998

NAUK

�KOMITET REDAKCYJNY

Maria Biernacka Zbigniew .Iasicwicz - przewodniczący.
Bronisława Kopczyńska-Jaworska. Anna Kowalska-Lewicka.
Antoni Kuczyński -- sekretarz

ZESPÓL REDAKCYJNY
Redaktor naczelny - Zbigniew Jasiewicz
Zastępca redaktora naczelnego - Jacek Bednarski
Sekretarz redakcji -- Monika Lconowiez

Recenzent tomu - Aleksander Poscrn-Zieliński

~.()13
ISSN 0076-1435

Publikacja dofinansowana

przez Komitet Badań Naukowych

POLSKIE TOWARZYSTWO LUDOZNAWCZlWROCLAW 1998
ADMINISTRACJA: 50-139 WROCLA W. UL SZEWSKA 36. TEL (0-71) 444 613
REDAKCJA: 61-809 POZNAŃ. UL. SW. MJ\[~C1N 78. TFUrAX
(0-61) 852 47 82

SKł.AD I LAMANiE: DALET SP. Z 0.0 .. POZNAŃ
DRUK: ZAKLAD POLIGRAFICZNO-WYDAWNICZY
M-DRUK W WĄGROWCU

�SPIS TREŚCI
i. STUDIA I MATERIAL

Y

Maria W i e r u s z e w s k a, Kultura i wieś w perspektywie integraej i europejskiej.
Jan P e r s z o n . ks., ..Ostatnia walka". Wierzenia i rylualy w' kaszubskiej ars 1Il0riendi.
Jarosław E i e h s t a e d t . Być w Górce Klasztornej i pamiętać Kalwarię
David N. C o II i n s, James U r r y . Maria Antonina Czaplieka. Życie i praca w Wielkiej
Brytanii i na Syberii .
Olga G o l d b e r g - M u I k i e w i c z, Stara ojezyzna - w nowej ojczyźnie. Pojęcie ojczystego miejsca w tradycji polskich Żydów.
Miroslaw P e c u c h. Wrastanie poprzez sacrum. Ukraińcy na ziemiach zachodniej i pólnocnej Polski.
Elisabeth B o e k h o r n, Olaf B o c k h o r n, Ponownie IV domu? Siedmiogrodzcy Landlerczycy pomiędzy Rumunią i Austrią .
Regina M e r k i e n e, Kultura ludowa Wil&lt;.:ńszczyzny w pierwszej połowie XX wieku
Piotr D a h l i g, Z hadaó nad tradycjami 111uzycznymi na Ziemiach Zachodnich i Północnych. Cymbaliści z Kresów Wschodnidl.
Anna T a r g o ń s k a, Symbolika wiosów ; manipuiowanic "losami w kulturze ludowej
Zdzislaw K u P i s i ń s ki SVD, Wiosenne zwyczaje i ohrzędy agrarne w Opoczyńskiem
Artur G a weI. Tradycyjne zwyczaje i obrzędy żniwlle na Białostocczyźnie
Danuta P e n k a I a - G a w ę c k a. System naturalnego uzdrawiania Porlirego Iwanowa
w Kazachstanie
Przemysław H i n c a. Tradycje pasterskie i współczesność górali Gaddi ze stanu Himachal Pradesh (Indie) .
Zbigniew J a s i e w i c z. Andrzej R o z \\ a d () IV S ki. Malowidło naskalne z groty Zaraut-Kamar a malowidło na ścianie domu z końea XIX wieku

13
27
47
61
75
87
97

107
133
157
177
193
223
253
279

li. POGLĄDY I OPINIE

Skansenowskie dćja vu (Jer::y Adamc::ewski).

299

III. RECENZJE

Gerald G a i I I a rd. Diclionnoire des el!lI1o!oglles el des onlhropologues, Armand Colin/Masson. Paris 1997 (Jacek Bednarski)
Rossell Hope R o b b i n s. Encyklopedia c::arów i dcmonologii. Dom Wydawniczy Bellona, Warszawa 1998 (Kr::ys::tofP. S'::k/lrlatowski).
Albrecht K n u s t. li Dictionary of Kinetography Lab(1I1 (Labanotation), Instytut Choreologii, Poznali 1997. z. I. Text. z. 2. Examples (Aleksandra Sawicka) .
Bassam T i b i. Fundamentali::Jn religijny. Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa
1997, (Les::ek hania).
Tadeusz P a I c c z n y , Sekty. IV poszukiwaniu wracanego raju. Kraków 1998 (Ryszard
Kantor)
Kwartalnik ..Zabawy i Zabawki". Muzeum Zabawkarstwa w Kielcach. Towarzystwo Rozwoju Zabawkarstwa w Kielcach. R. I. nr 1-2,3.4 1997 (Andr::ej Peć) .

309
310
312
313
315
316

�6
Teksty z ulicy. Zes::yt folklorystyczny
I. red. D. Czubala i M. Czubalina, Katowice 1995;
Teksty :::ulicy. Zes::)'t folkIO/}'styc=ny 2. red. D. CLubala i n. Wężowicz-Ziólkowska.
Katowice 1996 (Dorola ,~lVitałct) .
Sami sobie. Kontynuacja i zmiana w kulIlIrze lI'spólc::esnej H'si polskiej, red. Ryszard
Kantor, Kielce 1997 (Grzegorz Odoj)
Raport a sIanie kllllwy wiejskiej w Polsce, opr. S. Bednarek i A. J. Omelaniuk przy współpracy Z. Klodnickicgo i M. Przylęckiego. Wrocław 1997 (Ryszard Kantor).
O ku/tllrze wsi. Materiały::: sejmików regionalnych przed Krajowym Kongresem KulIWY
Wsi, red. A. J. Omelaniuk. Wrocław - Ciechanów 1997 (Ryszard Kantor) .
Tadeusz
Woj t a n e k, A'!onograjla Zembr::yc i Marcówki. i'cl11brzyce 1997 (Ryszard
Kantor)
Roderyk L a n g c. Traditional Dance in Poland and ils Changes in Time and TerritO/y,
"Dance Studies" vol. 20 (1996). Centrc for Dancc Studies .. krse)' 1997 (Darius: Kubinowski)
Jan A d a m o w s ki. PG/1szczyzn0l1ka. Podlaskie /)ie.i:lli l/ldullc Z repertuaru AleksandlY
Daniluk. Transkrypcje
muzyczne Anna Michaicc. Antoni Zola. Regionalny Ośrodek
Kultury, Biała Podlaska, 1997 (Feliks Czy::ewski)
Ks. Jan Gór e c ki. Pielgrz.vlIlki na Górnym .Ś'!ąsk/l II' lall/ch IR69-/9/-I, Socictas Scicntiis Favendis Silesiae Superioris - Instytut Górnośląski. Katowice 1994 (Joanna Świlała-Mastaler:::)
Alicja F a l n i o w s k a- G r a d o w s k a. Testamenty szlaehlv krakowskiej XVII-XVIII w.
Wybór lekslów źródlowych z lat /650-/799. Nak!. Polskiej Akademii Umicjętności.
Kraków 1997 (KrzyszlOf Wolski) .
Andrzej S a k s o n • Stos/lnki narodowo.i:ciowe 17([ Wami ii i ,\faz/ll'(fch 19-15-1997. Instytut
Zachodni. Poznań 1998 (Anna Szyjer)
Polskie badania nad mniejs::o~:ciami kllltllrowymi. I-Vybrone ::agadnie/lia. red. G. Bobiński .
.I. Mucha., A. Sadowski, Pogranicze. Studia Spo!cczne l. 6. NUlller Spe~ialny. wyd. Filii Uniwersytetu Warszawskiego.
Bialystok 1997 (W()jciech Olszewski) .
Ctibor N e c a s. Historyck), IwIendclI'. Dejiny cesk";d, Ramii v datech. Vydavatclstvi
Univerzity Palackćho, Olomouc 1997 (.-Idam Barlasz)
Joanna T o kar s k a - B a kir. Wv::wo/enie prze:: zmysły. J'yhelGliskie koncepcje sOleriologiczne, Monografie
Fundacji na Rzecz Nauki Polskiej. Wrocław 1997 (Wojciech
Choroszewski).
Randy S m i t h . Crisis Under lhe Canopy. Drama hojo el manIo amazonico. wyd. AbyaYala. Quito 1996. \~)'d. 2 (Magdalena KITsil7ska-Kalll::na)

319
321
325
326
327

328

332

334

337
338

340
342

343
345

IV. KRONIKA

Sprawozdanie
z działalności Zarządu Glówncgo Polskiego Towarzystwa
Ludoznawczego
za okres od września 1992 roku do września 1996 (Magdalena Roslworowsko).
Sprawozdanie
z działalności Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa
Ludoznawczego
za okres od września 1996 roku do września 1997 (Magdalena Rostworowska).
72. Walne Zgromadzenie
Delegatów Polskiego Towarzystwa
Ludoznawczego.
Zielona
Góra. 20 września 1996 (Maria Niewiadomsk.a-R/ld/licka)
.
73. Wałne Zgromadzenie
Delegatów Polskicgo TOWiU·/.yslwa Ludoznawczego.
Mszana
Dolna., 25 września 1997 (filaria Niewiadomska-Rlldnicka)
.
14. Międzynarodowy
Kongres Nauk Antropologicznych
i Etnologicznych
,.Wick XXI
wiekiem antropologii",
Williamsburg.
USA. 26 lipca - I sierpnia 1998 (Zbigniew Jasiewicz, Aleksander Pasem-Zieliński)
6. Konferencja Międzynarodowego
Stowarzyszenia
Etnologii i Folkloru •.Roots and rituals: Managing ethnicity'·. Amsterdam. 20-25 kwietnia 1998 (Zbigniew Jasiewic::) .

349
353
357
360

363
367

�7
Międzynarodowa Konferencja ,.Kultura w przestrzeni", Cieszyn. 21-23 października 1998
(Grzegor:: Odoj. Andr::ej Pee')
Konferencja ,.Kontynuacja i zmiana w kulturze współczesnej wsi polskiej". Opole - Bierawa, 21-22 mąia 1998 (Stanislawa fi'~hunia-Stas::el)
.
Konferencja "Utracone i odbudowane mak ojczyzny", Zielona Góra, 21 września 1996
(Zygmunt Klodnicki)
Konferencja ,.Religijność ludowa na pograniczach kulturo\\ych i etnicznych", Cieszyn, 2223 października 1997 (Gr::~gor:: Odoj .. /ndr::ej Peć).
Sesja naukowa ,.Mi.;dzy Lachami a góralami", Mszana Dolna, 25-26 września 1997
(Zygmunt Klodnidi)
.
Projekt badawczy ,.życic codzienne, cywilizacja i kultura popularna w Finlandii (15002000)" (Maciej J. DlId::iak) .
Rekonesans etnograficzny w Gruzji (.Justyna Dobos::Y/1ska, ['at/yeja Prześ/akiewiez)

369
371
374
375
376
377
379

V. IN MEMO[{IAM

Ks. Jan Mach 1923 - 1998 (Ewa F/}'ś-Pietras::ko\l:a).

. 381

��CONTENTS
L STUDIES AND MATERIALS

Maria W i e I' u s z e w s k a, Culture and Village in the Context of European integration
Rev. Jan P e I' s z o n . "The last ł1ght.'· Beliefs and rituals in the Kashubian ars moriendi
Jaroslaw E i c h s t a e d t. To be in Górka Klasztorna and Remember Calvary
.
David N. C o II i n s, James U I' I' y, Maria Antonina Czaplicka. Hel' Lite and Work in
Great Britain and Siberia.
Olga G o I ci b e I' g - M u I k i e w i c z. An Old Homeland - in a new Homeland. The Conception of Homeland in the Tradition of Polish kws.
Mirosław P e e u c h . Taking Roots through the Sacred. The Ukrainians in the Territories
of Western and Northern Poland.
Elisabeth B o c k h o r n, Olaf B o c k h a r n, At flollle Again? Transylvanian
Landlers
between Romania and Austria
Regi'na M e I' k i e n e. Folk Culture of the Vilnius Region in lhe First Half of the 20'h
Century
Piotr D a h I i g, On Studies on the Music Tradition in the Western and Northern Territories. Dulcimer Players from tlie Eastern Rorderlands.
Anna T a I' g o ń s k a. Hair Symbolism and I·lair Manipulation in Folk Culture.
Zdzislaw K u p i s i ń s ki SVD. Spring Agrarian Customs and Rituals in the Opoezno
Region
Artur G a w e ł, Traditional Harvest Customs and Ritu&lt;lls in the Białystok Region.
Danuta P e n k a I a - CI a w ę c k a. A System ol' Natural I-Iealing of Portiry łvanov
in Kazakhstan.
Przemysław
H i n c a. Pastoral Traditions and the Present Day of Gaddi Mountaineers
from the Stale of Himachal Pradesh (India) .
Zbigniew J a s i e w i c 7. , Andrzej R o z waci o w s ki. A Rock Painting from the ZarautKamal' Cave and a Late 191h Wall Painting

i3
27
47
6i
75
87
97
107
133
157
177
193
223
253
279

IL VIEWS AND OPINIONS

A Skansen Deja Vu (Jer::y Adalllc::ewski).

.

299

IiL REVIEWS

Gerald G a i II a I' d. Dictionnaire des elhnologues et des onthropologlles, Armand Colin/Masson, Paris 1997 (Jacek Bednarski)
Rossell Hope R o b b i n s. Encyklopedia carów i demonologii (An Eneyclopedia
of
Magie and Demonology),
Dom Wydawniczy Bellona. Warszawa 1998 (Kr:::ys::tofP.
S::kllrlatowski).
Albrecht K n u s t . A /)ictionwy of Kinetography LobclI1 (Labanota/ion), Instytut Choreologii. Poznań 1997. z. I. Text z. 2. Examples (AlekYandra Sawicka) .
Bassam T i b i, FlIndalllentoli::ln religijny (Religious Fundamentalism),
P3I\stwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1997. (Les::ek Kania)
Tadeusz P a I e e z n y . Sekty. II' pos::lIkiwanill utraconego raju (Sects. In Search of Lost
Paradise). Kraków 1998 (Rys::ard Kantor}

309

310
312

313
315

�10
Kwartalnik .,Zabawy i Zabawki" (..Games and Toys'"). Muzeum Zahawkarstwa w Kielcach, Towarzystwo Rozwoju Zahawkarstwa w Kielcach. R. 1. nr 1-2. 3. 4 1997
(Andrzej Peć) .
Teksty z ulicy. Zeszyt folklO/ystye::ny J (Texts from the Street. A Folkloristic Fascicle I),
red. D. Czubala i M. Czubalina, Katowice 1995: Teksly:: uliey. Zeszyl folklorys1ye::ny
2 (Texts from the Street. A Folkloristic Fascicle 2). rcd. D. Czubala i D. Wt;żowiczZiólkowska, Katowice 1996 (Dorota Świtala)
Sami sobie. Kontynuacja i zmiana fi' kulturze ll'spólc::esnej lI'si polskiej (Continuation and
Change in the Contemporary Culture ofthc Poiish Village). rcd. Ryszard Kantor, Kielce 1997 (Grzegorz Odoj) .
Raport o stallie kultlllY wiejskiej w Polsce (Report on the Condition of Rural Culture
in Poland), opr. S. Bednarek i A. .I. Omel&lt;miuk przy wspólpracy Z. Klodnickicgo
iM. Przylęckiego. Wrocław 1997 (Ryszard Kantor).
O kulturze wsi. Materiały:: sejmików regionalnych pr::ed Krajowym Kongresem Kultwy
Wsi (On the Village Culture. Proceedings from Regional Council before the Polish
Congress of Village Culture). red. A. J. Omelaniuk. Wrocław - Ciechanów 1997
(Ryszard Kantor) .
Tadeusz Woj t a n e k. Monografia Zembrzyc i Marcówki (A Monograph of Zembrzyce
and Marcówka), Zembrzyce 1997 (Ryszard KanIol') .
Roderyk L a n g e, Traditional Dance ill Polalld and ils Changes in Time and TerritO/y.
"Dance Studies" vol. 20 ( 1996). Centre for Dance Studies. Jersey 1997 (Dariusz Kubinowski)
Jan A d a m o w s ki, Pańszc::yznońka. Podlaskie pidni ludowe z reperluaru Aleksand/:v
Daniluk (.•Pańszczyznońka". The roik Songs Ji'om the Podlasie Region in the Rcpertoire of Aleksandra Daniluk). Transkrypcje muzyczne Anna Michalec, Antoni Zola,
Regionalny Ośrodek Kultury, Biala Podlaska. 1997 U'elih Czy::ell'ski) .
Rev. Jan G ó l' e c ki. Pielgrzymki na Górnym c';ląsku w lalach 1869-191-1 (Pilgrimages in
Upper Silesia in 1869- I 914), Societas Sckntiis Favendis Silesiae Superioris - Instytut
Górnośląski. Katowice 1994 (Joanna Świtała-Maslalcrz)
Alicja F a I n i o w s k a - G l' ad o w s k a. Teslamenly szlachty krakowskiej XI 'IJ-Xf'IJ1 w.
Wybór tekstów źródlowych z lat 1650-1799 (171h and 18'h Century Nobility Testaments. Selection of Source Materials from 1650-1799). Nakl. Polskiej Akademii
Umiejętności, Kraków 1997 (Kr::ysztoIWolski) .
Andrzej S a k s o n, Stosunki narodowościowe na IFarmii i Mazurach 19-15-1997 (Ethnic
Relations in Warmia and Mazury Region in 1945-1997). Instytut Zachodni. Poznań
1998 (Anna Szyfer)
Polskie badania nad mniejszo.l'ciami kullllrowvl11i. H)'brane ::agadnienia (Polish Studies
on Cultural Minorities. Selected Problems). red. G. Bohiliski . .I. Mucha. A. Sadowski.
Pogranicze. Studia Społeczne t. 6. Numer Specjalny. wyd. Filii Uniwersytetu Warszawskiego. Bialystok 1997 (Wojciech Olszewski)
Ctibor N e c a s, Historyckj kalendóF. Dejiny ('esk)'ch RamII v datech, Vydavatelstvi
Univerzity Palackeho. Olomouc 1997 (Adam Bartos::) .
Joanna T o k a l' s k a - B a k i r. Wy::wolenie przez zlllysl)'. '(vbetwiskie koncepcje soleriologiczne (Liberation through Senses. The Tibet Soteriological Conceptions). Monografie Fundacji na Rzecz Nauki Polskiej, Wrocław 1997 (lVojciech Choroszewski) .
Randy S m i t h, Crisis Under the Canopy. Drama bajo el manto amazonico. wyd. AbyaYala, Quito 1996, wyd. 2 (Magdalena KIJisitlska-Kahó1G) .

316

319

321

325

326
327

328

332

334

337

338

340
342

343
345

�II
IV. CHRONICLE

Report on the Activities of the Main Board of the of Polish Ethnological Society
in the Period from Septemher 1992 to September 1996 (Magdalena Rostworowska)
Report on the Activities of the Main Board of the of Polish Ethnological Society in the
Period from Septemher 1996 to Septemhcr 1997 CI;fagdalena Rostworowska) .
nnd General
Assembly of Polish Ethnological Society's Delegates, Zielona Góra,
20.09.1996 (Maria Niewiadomska-Rlldnicka)
73rd General Assembly of Polish Ethnological Society's Delegates, Mszana Dolna,
25.09.1997 (Maria Niel1'iadomska-Rudnicka)
14'h International Congress of Anthropolog.ical and Ethnological Society. "The 21 SI Century the Century of Anthropology". Williamsburg. USA. 26.07 - 1.08.1998 (Zbigniew
Jasiewic::, Aleksander Posern-/ieli/1ski) .
6'h International ConłCrence of the Ethnology and Folklore Society "Roots and Rituals:
Managing Ethnicity", Amstcrdam. 20-25.04.1998 (Zbigniew Jasiewic=).
International Conterence
"Culture in Spacc", Cić:szyn. 21-23.10.1998 (Grzegorz Odoj.
Andr::ej Pee:) .
Confercncc on "Continuation and Changc in the Present Polish Village Culture, Opole Bierawa. 21-22.05.1998 (Stanis/awa hehul1ia-St(/s~el)
Confercnce on "Lost and Rcconstrueted Smali Homć:lands", Zielona Góra, 21.09.1996
(ZYRl7lun! Kloc/nidij .
Confercnce "Folk Rcligiousness in the Cultural and Ethnic I3orderlands", Cieszyn. 2223.10.1997 (Gr~egor:: Odoj. Andcej I'd:)
Scientific Sessions "Between Poles and Mountaineers", Mszana Dolna, 25-26.09.1997
(Zygmunt Klodnidi)
.
Research project --Everyday Life, Civilization and Popular Culture in Finland (15002000)" (Maciej J IJłUbak) .
Ethnographic Exploration in Georgia (Justyna f)ObOS~y,1Ska.Patrycja Pr::eślakiewicz) .

349
353
357
360

363
367
369
371
374
375
376
377
379

V. IN MEMORIAM

Rev. Jan Mach 1923-1998

(ElFa

h:vś-Pierras::kowa).

.

381

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="11290" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="11268">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/d56119e81c80a871b64c41e9efe73c29.pdf</src>
        <authentication>18134e0365c3d278111f10aa0a726252</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134584">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2196</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134585">
                <text>1997</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134586">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:2042</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134587">
                <text>Kronika / LUD 1997 t.81</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134588">
                <text>LUD 1997 t.81, s.301-322</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134589">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134590">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134591">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134592">
                <text>Lud. l. 81.1997

IV. KRONIKA

SI'IV\ WOZJ)ANIE Z KONFERENCJI •
..Cl J1.TURAI. PIWHLI·:MS OF UmOPł:-: AT THE END OF THE 20TH CENTURY"
ORAZ
..;\NTIIROPOI.C)(iY
OF POLITICS IN POST-COMMUNIST
SOCIETIES"

W dniach IX-20 wr/.eśma 1996 roku w Hachotku na Pojezierzu Brodnickim odbyla się mi&lt;;dl: namdoll'a konli.:rcneja antrorologiczna
..Cultural Problcms or Europc at the End of the 20th
C:nlury" mrgani/.o\\ana
rr/.ez .lanus/a Much.; z Instytutu Socjologii oraz Wojciecha Olszewskicgo I Instytutu I:tnologii i ;\rchcologii Uniwersytetu Mikolaja Kopernika w Toruniu.
\V konli.:rcneji \\zi.;li udzial hadacze z ośrodków akademickich
Austrii, Czech. Estonii. Francji. Cin:cji. Ilolandii. I.il\~y. Nicmicc. Polski. Rosji. Ukrainy i USA Obrady otworzył Ban
\ an Stecnhcrgcn (l Jni\\crsytct w Utrcchcic) - sckretarz gcneralny Eurorejskiego
Towarzystwa
SOCJologiczncgo. W \vysląpicniu inauguracyjnym
poruszyi prohlcmy związane z nasilającym si.;
ziali' iskicm glohali/.acji II' ł':uropic i jcgo wplywami na unilikację narodów. Następnie Ryszard
Sud/illski. prod/icbn
Wydzialu Nauk Ilistorycznych
UMK. krótko przedstawi I problematykę
konli.:rencji ohc.łlllllj'IC&lt;1przcde wszystkim maczenic przekszlalccll politycznych i ckonomicznych
Europy kOlica XX II'ieku na świadomość narodową jej mieszkaticów.
lego dnia mialy miqsce JcS/cze trI.)' wyst'lpienia. Andrzej Z. Bokiniec i Andrzej P. Kowalski
I. l1nillersylCtu
Mikolaia Koperllika (.. Prehistoryczne
źródla wspólczesnych
ctnokullurowych
rmhlelllóll' I':uropy") m/.wa/yli kwesti.; dl.iejów etniczności w świctle antropologii
historycznej
i archeologii. Wsb/.ali .. jak du/e wplywv mogla wywrzeć indoeuropei/.acja
na kształt loż.samości
kultlllT'\\C.1 hlropy d/isie/s/c.J.
Michal Buehowski z Uniwcrsytctu
im. Adama Mickiewicza
' .. IO/sanIO';C I·:urop&lt;:/Cl.ykll\\·. jedność i podziały") naszkicowal dylematy współczesnych
przekS/.l:\lcen ś\\ iadomości europcjskicj
pod kątcm problematyki
tożsamości.
obrzędów przejścia.
rdacji \\Iadzy i dominacji. SkupJ! SI": zasadniczo na asymetrycznych
stosunkach kulturowych
panujących pomi.;d/.y Wschod&lt;:m i Zachodem. Trudności
w ustaleniu. czym jest właściwIc
1.1Irllpa Kllt"lCaXX Il'ieKu. w wyst'lpieniu zatytulowanym
..Dwie Europy" zaakcentował
Wojeicch
.1 Ilurs/la I Polski':J !\kademii Nauk. Zaprezentowal
dwa poj&lt;;cia I~uropy. jako kategori&lt;; filozoliC/n'l i jakll Ij,lwisko plllitye/llo-etnicznc.
WS/ystkic wyst'-lpienia sprowokowaly
żywą dyskusj":.
:\asilaj'lce siO;II' Luropie ostatnich dekad Ijawisko etnicznej. religijnej i kulturowej hetcrogeniCl.no';ci narodów oral. jego wplyw na tO;i.samość narodową Europejczyków
i perspektywy
rols/cr/enia
linii LuropcJskiej
to gll'lImc motywy obrad w drugim dniu konferencji. Na sesję
pr/edroludniO\I"1
I.lo/yl~' si.; wysl'lpienia Swictlany Czerwonnej
z Rosyjskiej Akademii Nauk
i..I'lllielniCl.nv Konnikt \\·SpllICl.&lt;:snej kultury rosyjskiej. dialog czy konfrontacja religii. narodów
I pat"lst\\ "I. /\ndr/cp
Flisa I l!niwersylclu Jagicllollskiego
C,Kryzys Zachodu - kryzys chrześeiJilllSl\\ a" l. Pelera Kivisto I Augusliana Gollegc w USA C. Wielokulturowość
jako czynnik kształtujący toi.sanHlść narodO\I'ą wc wspólczcsnej
I~uropie"). Theodosiosa
icolaidisa
z Grecji
1..\\' pos/ukiwaniu
I·:uropy") oraz Barta van Steenbcrgena (..Wpływ postmodernizmu
na rozwój
sro!cCl.clistw curopcjskieh").
Ostre polcmiki wywolał referat S. Czerwonnej.
która przedstawiła
,;zcreg sprzeCl.ności pomi.;d/Y imrerialn'l plllilyką Federacji Rosyjskiej jako spadkobiercy ZSRR.
a dąieniami narodll\\ dll wyzwolenia si.; z ucisku kolonialnego. Dyskutowano o wojnic czeczeli,;kicJ. kolabllracYJnej polityce rosyjskich wladz lokalnych i społecznym zacofaniu niektórych grup
ctniunych na!ci'lcych dll dawnego imperium radzieckiego.
Tcmalyka sesji popoludniowej
(wyst'-lpili. Michael Abdalla z Uniwersytetu im Adama Miekie\\iua.
lidia Bartkowiak-Rachny
z Niemiec. Thomas Feist z Uniwersytetu
w Bremie oraz

�302
Wojeil:l:h Olszewski
z l!niwl:rsytl:tu
Mikoi&lt;lja Kopl:rnika) byla kontynuaeją
rozwa/.aJl nad
kWl:stiami mnil:jszośeiowymi
i problemami I:uropejskieh imigrantlm
/\bdalla ("Stan i perspektywy kultury narodowl:j imigrantów asyryjskieh w Szweeji") zapr&lt;:l.l:nlmval antropologiczny
obraz spoleezności
asyryjskiej tworząeej mnil:jszość elni&lt;.:Zną w Szwl:eji. Bankowiak-Raehny
(..Polska mnil:jszość narodowa w RFN i jl:j problemy na Ile rroecsó\\ akulluraeji") przedstawila
sytuację Połaków w Nicmezeeh. Zaakcentowała.
że Polacy nil: tworzą lam klasy&lt;.:Znie rozumianej
mniejszości
etnicznej.
a sam proces akulturaeji
Polaktl\\ jest bardzo zni/.nicowany.
Feist
(..Widokulturowość
i inh.:gracja imigrantów w Nicmczeeh i USA") przeprowadził analiz.; lyP(')\\
adaptaeji spolccznośei
imigrantów IV Niem&lt;.:Zeeh i USA. Olszewski (..!.n·)/.niwwanil:
elni&lt;.:Znonarodowe: bogaclwo czy dziedzi&lt;;\wo przekl.;te Europy') Przypadek polskieh kresów") podjąl
problem "nowyeh" konlliktów etnicznych i regionalnych w Europie.
W konkluzjach wielu badaczy wskazalo. /.1: jl:dyną szansą na wypracowanie
wspólnej [(lżSamości europejskiej jl:st twórcza wymiana kulturowa pomi.;dzy narodami i gnlpaml etnicznymi
a silnym poczuciu wlasnej to/.samości.
W oSlatnim dniu obrad dyskusj.; stymulowali Milos Tomandl z lJniwersyll:tu Karola \\ Pradze
("Badania tożsamości narodowej: przypadck Republiki CZl:skiej"). Indrck Tan z. Ccntrum Bachul
nad Współczesną Kullurą w Tallinil: ("Estonia i W&lt;;gry w oblicz.u gll;bokich przl:mian kullurowcj
produkcji i konsumpcji").
Joscf Langer z Uniwcrsyll;[U w Klagenrurcie L.Pokolenic roku 1989
w Austrii. Czy poj&lt;;cie narodu traci sens'?") i Michal TreszezYllski z Litwy ("Wieś na pograniczu:
dylematy to/.samości").
Rozmawiano o stanic 1O;i.samości narodoweJ w CI.eehach. LslOnii I na
W&lt;;grzeeh. w Austrii oraz na Lilwic w obliczu przemian gospodarczych
i kullurowych POCZ,liku
lat90.
Chyba warto odnotować również zamykające sesj&lt;; wystąpienie Ludwika Stommy. \\ programie umieszczone pL "Czy etnologia w XXI wieku b&lt;;dzie potrzebna')". ROi~wa/.ania tego znanego
antropologa. przypominające
raczej luźne dywagacje niż prób.; odpowiedzi na tytulowe pytanie
referatu. wywołalo - jak si&lt;; wydaje - sporl: rozczarowanil: wśród sluehau.)I. Trudno bylo st\\ierdzić. czy to antropologia
wraz zc swoimi kategoriami. czy te/. sam prelegent nic rad/j sobie
z wicloznaczności,!
zjawisk współczcsnych - zjawisk t:poki określanej jako pono\VoC/esna.
Wystąpienie Stommy nie oznaczało jednak koilca anlropologicznych
debat w l~ad)(1lku . .lUI
w sobot&lt;; 21.ll9.1997 roku rozpocz~ło się VI Sympozjum Sekcji Alllropologii Spoiccznl:j Polskiego Towarzyslwa Socjologicznego.
kierowanej przl:z Mariana Kempnego z IFiS PAN. Cz.;ść
uczestników pierwszej konferencji pozostala w Bacholku. który zasilony no\v'l grupą badac/Y między innymi z ośrodków akademickit:h w WarszawiI:. Katowicach. OISltynie. (ichllisku oraz
w Stanach Zjednoczonych
- nadal byl miejscem ciekawych dyskusji. tym razem toczących się
w ramach konfcrencji zatytulowanej "Anthropology
of Politics in Post-Communist
Societics".
Obrady rozpocz&lt;;la dyskusja panelowa kontynuuj'lca problematyk.; wielokulturowości
spoicCZCrlstw nowoczesnych:
"Politics. Multiculturalism
and Nations in Modern Socil:ties" z udziałem
Mike'a AronotTa. Petera Kivisto. Janusza Muchy. Barla van Steenbergena oral. Milosa Tomandla.
W tym dniu swoje referaty zaprezentowało
pięć osób. Ewa Nowicka ("Islota polskości")
przcdstawiła rezultaty badań dotyczących eudzozielllc{)\v w Polsce. Slawolllir Lodziilski ("Rit\\·)
z powodu pomników i wspomnierl. Spory na temat usytuowania
mil:jsc pamięci I11nll:jszości
narodowych w Polsce po roku 1989") przedstawi I analiz.; konllikhlw rodz'lcych si.; na skute\.;
odmiennych interpretacji miejsc pamięci narodowej przo. ró/.ne spo!ccznośei regionalne. Relacje
przemian narodowościowych
i kullurowych
w ESlonii pokazał Indrl:k Tart w \\ysl'lpil:niu pL
"Zmieniające si&lt;; wwrce aktywności obywatelskiej w Estonii: od narodmwj jedności do skrytych
grup", Elżbieta Tarkowska ("Czas i temporalne aspekty dyskursu politycznego
\\ postkomunistycznej Polsce") zaprczcntowała
tl:zy ilustrujące wplyw kategorii czasu (przeszlość. tl:raźnicjszość i przyszłość) na ton wypowiedzi polskich polityków
Grażyna Woronieeka ("W slron&lt;;
anlropologii polityki. czyli jak zgadzamy się na wladz.;") na podstawil: \"Iasnych analiz &lt;Inlropologicznych przedstawi la założenia teoretyczne dotyez&lt;lee poslrzegania
wladzy przez spoicczeilstwo.

�303
I)rugiq~o dnia ohrad wysl'lpili:
Dorota Rancer-Sikora,
Krzysztof
Lęcki, Piotr Wróblcwski
i P,lllcl /alęeki
Ranccr-Sikora
(.. Polityka pnllladzcnia
rozmów")
skupiła sit,: na analizie lVybra11\

ch strate!!ii

litcracki

konllnsacji.

Lęcki

obral. rcwolucji")

dokonal

llla ..Solidal'l1o.~ci".
\Iej")

Wróhlewski

zaprCl.entowal

II miejscowości
Ossowskie!!o.
Ilspólezesnej

wyniki

(iieICl.yn.

l,,&lt;d'olska

rcwolueja.

interprelacji
("Spoleczcnstwa

hada(]

badail

w czasach

na

tam prowadzonych

systemo-

Opolszczyźnie

przez

dotyCl.'lce statusu Kościoła rzymskokatolickiego
która, podobnic jak picrwsza, okazala się bardzo

cl.y!o Ilysl&lt;lpicnlc Mariana Kcmpnego.
Prl.o pięć dni ohrad badaczc prez.cniowali

X:\ II icku. ()cl..ywiśeie

kOlica

pozosta\\ala
z\oliwo~ć
i(ontekst naturalny: Joioro.

Stanisława

l

z różnych

nastroje

perspektyw

dyskutantów

w Polsce jako
owocna, zakoil-

dylematy

zmienialy

tożsamości

sil;,

spl'awność
obslugi
Ośrodka
Wypoczynkowego
przystal·l. lasy. wzgórza i spaeo;;ry z intelektualnym

lecz

.. FT
WOI.IT/NI.

S/KOLA

I'rzyj;m!

I.LINIA.

UMK oraz
podto;;kstem.

PROCESY

się z. ;myku!ami

przez Instytut
(.lEP 11424-96).

Obsze:rny

lIyh(u'

kilkutygodniowe

dotyczącymi

leblllw

Etnologii
Oprócz

1997

Europejskiej
organizatorów

Illacicrz~ sll'm ośrodku
Ihl uty!!odni()\IY

zostal

I.yku angiclskim.
("odzic'nnie
mi OI'al. dyskusjami.
I.akrcs

Letniej

mity i stereotypy

których

przez

dr

studenci

antropologii
Michi

Kno;;cht

była zobowiązana
opracować
antropologii
miasta w swym
dotyezącc

napięly

Budapeszcie.

problemów

przygotowany

hyl bardzo

Uniwersytetu
uczestniczyli

Lund.

podczas

i I\'spólezesnyeh

Ilumholdta.
Każda grupa
sianowi badali I. zakresu

oraz drugie - prezcntująec
p[()gr,lIl1 Sl.ko!y

przygotowania,

historii

źródlowych

i dr I'elera Nie:dnmiillera
z. l inillersytelu
d\\a \\ysl'IPicnia:
pien\'szc
poświęcone:

S::ymańska

W RERLlNIE".

prac()\\Ilicy
z. uniwersytetów
II' Kopenhadzc,
Barcelonic.
V,,·iedniu. Warszawie i ł'ol.naniu
l)gólcm okolo 70 osób.

l

uroczy

IILlSKIEGO.

20 LIPCA - 3 SIIćRPNIA

IlLRLlN,

do Ilcl'illl;1 poprl.cdz.ily

zap0l.l1&lt;lIIali

ŻYCIA

II'R/.I::STR/ENNE

Lctnla IOst;Jia IOr!!anlZowana
\\ ramach prujeklll TFtv1ł'lJS

II nici studenCI
Pc'ou . .I\"\iiskylii.

miasta.

O(jR/\F1E

SYMIHll.IC/.NI·:

euru-

niezmienna

Katar=yna

Szkoła
Ilumboldla

znacze-

transformacji

przeprowadzonych

wcześniej

Asch 'a jako

kulturowego

/,Jięcki
w wyst'lpieniu
zatytu!owanym
"Kościół
rzymskokatolicki
w Polsce
w ocz.ach sllych prz.edstawiciełi.
na podstawie własnych hadaJ) przedstawił
bardzo

inleresuj;łce
hipo!oy
hada\\'oe
grupy kultu1"(lIIcj. Konl\;rcncję.

pejskich

IV kontekście

pogranicza

antropologicznych

w kontekście

1980-1981»

Solidarność

prm:y Asch'a

laj.,:eia

Berlina.

byly prowadzone

II' ję-

przed południcm
odbywaly sil; sesjc plenarne wypdnione
wykladaporllsz.anyeh
lematów by! hardz.o szeroki - od podstawowych
pro-

h Iem ('l\1 lcorel&gt; emyeh
i metodologiez.nych
wspólezesnej
antropologii
miasta
(allthrop%gy
III"
1/1&lt;'Cl/l' "s. {llItr/m)/'%,!!.,\'
" ol" th" city) po kwcslie bardziej
szez.ególowe
(jak choćhy
rrohkm
l.

nickgalll\ch

I.C\\n;llrz.

imigrallll')w

1'1I .101m Ilornclmnn.

kl(lrcgo

llHlrism and ide:nlilicalion
\\'icle

dyskusji

research
..\by

wl.hudz.il

lt1togralil

takie

unll.111aicić mOllotonię
sze:roki.

na kt()rym
od

ukaz.uj;lccgo

wyklad

Część

lIskładów

filmu

z

i.ycie

wyklad

roku

Cygan('lIv

wykladów.
lilmy

Laszlo

zostala

się dużym

organiz.atorzy

przez
Jednym

capital.

gości
z nieh

Political

zainteresowaniem.

"Historical

ofurban

and sociological

life" .
jeden

berlillskiej.

Moholy-Nagy'ego

herl iJiskich

miasta.

of the (,erman

z Finlandii

o tematyce:

wygloszona

antropologii

eieszyl

for ethno!!raphies

eodz.ie:nnych
prczcntowano

making

Republic»"

.lana Ll\Lstrama

Implications

1933

hadaczy

..The: symbolic

II'ilh the: «Ikrliner

on urban g,\\ culturcs:

SIl iccili spotkaniu.
hard/.()

w Ilcrlinie).

Ilśn'lll kl,'lr&gt;ch 1J1,t1al.lo się kilku z.nanych

slynnego

(Grossstadt=lgellner).

z wieczorów

Przekrój

filmów

pohy!

prze:dwoJennego
filmu

szczególnie

�304
interesującego

ze wzgl.;du

na artystyczny

charakter.

rcklam&lt;&gt;wk.; (l)/e' 0rliwi/g

po propagandowi.1

des Blicks. reż. Wilhelm van Kampen. 1990). kt&lt;&gt;rcj pierwotnym zalożenicm
wc wschodnim
i zachodnim
Bcrlinie
po upadku muru. Pomysl bardw
przeladowana

efektami

komentarzem

i muzyką

pod

Opa

tytulcm

przedwojennego
od stwierdzenia:
tysi.;cy

technicznymi.

spektakularnymi

Zywi.1 reakcj.;

se'/ner

IJerlin

zdj.;ciami

publiczności

( .. Berlin

wzbudzi!

pradziadk&lt;&gt;w").

I ..lotu

by lo ukazanie

film .Jochcna

Bauera

dynami&lt;':l.I1ic

I.montowane

Berlina
przeplatane
areykomiczn)'m
komentar/.em.
klin)'
..Pomi.;dzy
1890 a 1914 rokiem Berlin posiadal
2 milion)'

koni. 8 tysit;cy samochodów.

60 dzienników.

I.mian

dobry. alc realizacja
ptaka" oraz tandetnym
I. 1975

roku

obrazy

fOzpoCl.ynal
mieSl.kaJic{)\\'.

si.;
}O

3D teatr&lt;&gt;w i w·ielc. wiele Ilil,:cej ... ··

/, antropologicznego
punki u widzenia najciekawszy
był lilm Noclistrasse 9 (1996). zreali/owany przez Dagmar Jcnsig i .Iudith Kei L studentów
Instytutu Studi(')\\' Kulturowy&lt;.:h na IJnillcrsytccie
trum

Humboldta
Berlina.

blemach

. .lest lo opowieść

ich zyclu

psychologicznych

Niespodziankę
Berlina

dotyczących

Po sesjach.

których

w Europie.

Stucknci

/.wiązanych

z mieszkaniem

entuzjazm

się

innym

Berlina,

celem

odbywały

i opiekunowie

of public

stosunkach.

zostali

prowadziła

grupa.

obserwacj.;

sccn

zespoły

zbiorulI eJ

na terenie

(warsztaty).
nad

i miejsc

o ILl0by&lt;.:iu

żr&lt;&gt;dła niektó-

w środowiskach

empiryczne

praeuj'lca

pr/.estrzeni

&lt;.:en-

oraz pro-

w wyobrażni

do badaJi

czyli badania

na nicwielkie

Pierwsl.a

montaż.

w nim ukazać

funkcjonuj,!

uczestników

praktyczne.

podzieleni

krótki

chcicli

dziś jeszcze

w samym

ich braku.

mctr&lt;&gt;w nad zicmią

wzbudził

studenci

bylo wprowadzenie

si.; zaj.;cia

problemem,

spaces/places",

jakie

wysokOŚCiowca
a I\laściwic

kilkadziesi,!t

widzów

Czterej pancern/ / p/es. Poznaliscy

z filmu

zajmowal

wzajemnych

i nie skrywany

rych slereotypów
wielu Polaków.
skich

o micszkaIi&lt;.:a&lt;.:h \VIelkiego

codziennym.

mieJBerlina.

z kt&lt;&gt;rych każdy

lematem

.. I:thnographies

publi&lt;.:Znych,

badaj'lc

spo-

soby ich symbolicznego
i przestrzennego
kreowania
ora/. wykorzystania.
Iładania pn)\\adzono
m.in. IV parkacll. ogródkach
dla dzieci, centrach handlowych
i stacjach metra. I.espl)I "Renaming
the past - rebuilding
the eily" podjąl zadanie maj'lce na celu dokumentowanie
oraz blyskawicznie
post.;puj,!cego
rozwoju
miasta - nic tyle rozszerzania

I.mian nazw ulic
sil,: granic Berlina,

co jego gwałtownej
przebudowy
Studenci pracujący
nad tematem .. East and West Berlin: urban
landscapes
and lifestyles in comparison"
podj.;li badania porównawcze
w lachodnicj
i Ilschodnicj części

Berlina.

prowadzili

wywiady

z parami

"mieszanymi",

starali

sil,: uchwycić

zmiany.

jakie zaszly w krajobrazie
miejskim
po jego zjednoCl.eniu.
Kolejna grupa, ,.Consume:
and local". zajmowała
si.; szeroko poj.;t,! konsumpcją.
prowadziła
badania w centrach
wych,

teatrach,

,.Migrants
nych

reslauracjach.

and natives:

praktyk

popularnych

symbolic

i mechanizmów

.. budach".

forms and cultural
regulujących

Uw.

fasl-lilOl!ach

practices"

związki

mialy

pomil,:dzy

itp. laj.;cia

II' grupie

na celu ukazanic

imigrantami

global
handlo-

rójnorod-

a rdzennymi

beri ili-

czykami.
Berlin jest miastcm
wielokulturowym
i uczestnicy
wars/.tatu
chcieli odpowiedzieć
na pytanie. co lo właściwie znaczy. W tym celu zapoznali sil,: m.in. z koncepcją
multikułturalizmu
Berlina. której autorkąjest
Barbara John. komisarz do spraw imigrantlllv
i deputowana
do Senalu
Bcrlina.

Obserwując

liczne

jak idea ta realizowana
nocnych,

kuchni

kawiarni.

będ,!cych

przykladem

dla

bezdomnych

cz.;ścią

program

prze/o 24 godziny
Prezenterzy

cje dla imigrantów.

... pchlich

świata

typowego

wykładu,

targów",

SFB4

przez
po

proponui'!

celem

mies/.kających

,.napływowych".
jak i .. rodzimych".
Badania empiryczne.
które można
od

miasta.

niclegalnych

Berlinajest

Nadrz.;dnym

wyników

się problemami

życiu

uznać

urozmaicone

Innym.

jest

promowanie

wystąpienia

stacja

schronisk

24 godzinl
nadająca

i nie/bl,:dne

etnicznej

integracja

badawcze.

przez

44D tys. imigrantów

muzykl,: etniczn'l

oral.

analizowali

wicie

linstytucjonali/(}wany

lokalna

/,amieszkuje

za wstl,:P do szerszych

zcspoly

studenci

i otwartych

MultiKulti,

(Berlin

MultiKuiii

wszystkie

klubów

l3crlinowi

w Berlinie

imigrantów

W tym celu odwicdzili

imigrantów.
Radio

na dab.; w 19 j.;zykach

z ealego

imigrantów

prezentacj'!

zajmujące

subkultury

wielokulturowości

krajów).
łeczności

instylLlcje

jest w codziennym

wszystkieb
studiów,

Ich liJrllla

wykorzystujące

byla

zc 184
informa-

tożsamości
kultur

/,ako()cwne
bard/(}

multimedialne

m
swój

spo-

zarólllio
zostaly

różnorodna
tcchniki

�305
proentacji.
co hani lO uatrakcYJni lo wypowiedzi.
które dotyczyly glównie ponolVoczesnego.
Illelokulturlmego
organi/.nHl micjskiego jakim jest Bcrlin.
Dla nas. uClcslnik61v s/koly letniej. widką wartością hyla nic tylko możliwość zapoznania sic&lt;
Ie II splllClesllym stallem hadali nad antropologiq miasta. lecz również oka/ja do bardzo osobistegn ..zanurzenia si.,:" II rzeoywistośei
spoleC/no-kulturowej
wsp61C/.esnego Berlina. bez wątpienia
Jednego z najllai.niejs/vch
d/iś miasl II' I':uropie i świecic. Kontakt lcn stal się dla nas inspiracją
do II ielu priem: śkl'l. Kilka I Ilich. I. kouieC/nośei slabo jeszcze uporządkowanych,
chcielibyśmy
lapre I.ellloll al:
Ikrlin przypon\ina industrialny ocean. Jedynie z kilku najwyżej polożonych punktów miasta
li II ainy obseJ"lI ator I.dolny jest ogarn'll: przeslrzdl,
którą zajllluje. Jednak naIVet wÓIVc/.as nic jcst
Oil II stanic or/cc C/.y gd/.iLŚ. na kr:J1'll"ach miejskicgo horyzontu. nic kryj,! sic&lt;jakieś odkgk
,l/ielnice-lI\Sp\
Ikrlin bOllicm II calości sklada si.,: z dziclnic-wysp.
wyodn;bniaj&lt;lCych
sic&lt;
suborgani/n](\1I miejskich o IV!:lsnej struktur/e elnicznej, architektonicznej
oraz własnej historii
IdepOI1ll1\;J11CIII mUleach !lC/IIIUIl! istnielqcych w kaz(kj dzielnicy-\vyspiel.
WiyKsmśl: lIyspiarz\ nic lila miasla. Poruszając siC; IV rewir/.e kilku lub kilkunastu ulic wyInaCl.on)ch najhlizs/ym "Isledztllem
..wlasne,i" dzielnicy-wyspy
ograniczają siy do pcnetrOlvania
terenu mi.,:d/\' nimi. /najomośl:
miasta nic jest potrzebna dla funkcjonowania
w nowoczesnej
metropol ii. /Ilaezn ie II :Iin ieJs/.ym prohlemem jest zapoznan ie się przez każdcgo "wyspiarza"
I misternie
skonstruolI:ul\"ln
systcmem komunikacyjnym
okalającym,
przccinajqcym
w kai.dej
plas/CI: inic organi/nl miasla:.
I'omi.,:dz) d/.ielnicami-lIysp:JI11i biegną dobrze udroinionc
i sprawnic dzialającc artcrie 1..0!llunikacyjnc Ill1lOilill'iaFlcc s/.yhkie pr/emles/czanie
siy po mieście, podró~owal1ie. Wypady
pnza lIlasną d/ielnic.;-wysP';
"l sporadyczne
i przcważnie dotyczą miejsc, w których nic są
narai.eni na hezpośredni koniakt I. innymi "wyspiarzami"
z "odległych wysp". Wyprawy poza
IIlasn: terell. riel' h: moi.na oswojony. pl)(.kjmlllvane są zawsze w okrcślonym celu. nigdy dla
'anKj pr/::jemności podn'li.oll·ania, Rytm i.ycia miejskiego zdaje siy zaś być dyktowany czc&lt;stotliII osci:1 pr/ej:l/(illll i Inallllllo,;cią schclllalów pohlczeI1.
Opus/l"lanie ter\tmium wyspy prawic zawszc wiąże si.; z niebezpieczcilstwcm
zdknic&lt;cia si.;
..tlko II oko" I. Iei'm ill('()gllilu. ziemią pelną czyhaj&lt;lcych na każdym kroku niebczpieczelistw.
II których ..I\yspiar/."
innej CI.;ści miasta \lic niewiele, stqd Iyka sit; ich i w konsekwencji
unika.
kor/l"staj'lc I prostego roZI\ i'l/ania - micjskiej komunikacji.
R\ l) ko spotkani:1 na ..ohcym" terenie staje si.,: dla wyspiarzy ryzykiem nic do zniesienia: porus/allie si.; komllnik:icj'i miejsk'lie
minimalizuje.
daje ulud.; ulgi nic-rozpoznania,
gwarantuje
rllllnOSl'
liSiak kaid\ jesl nle/.lla.lolll)m' Napotykane w ..podróży" po micście miejsca nic są
dla ..1I:splarZ\·" punktami "po drodze", 1\' ktt\rych mogą zatrzymać się dla zaucrpnic&lt;cia oddechu
I pr/:lal.llcj
pogall.;ciki Ilubyleami.
Są one raC/ej punktami "na drodze", które - jcśli nic dają si.;
II )ll1iną~. l"Iy ohejś~
nalciy przejśl: wstrzymując
oddech i zamykając oczy i uszy. Zycie
II induslriain: III oceanic IIllUS/.a do i.ycia na wyspic.
Klllllunik:ic.f'! nllejska ../.o.lIala" na niemal turystyczny. pozbawiony ryzyka ogląd rzcczvwi';lOŚU
:;tenlnc
vyb)
kolejki
SI.l"I.elnie zabl"l.picClają
przed jakimkolwiek
kontaktem .
..I'oc!rói.oll anic'" pod/iemne daje .jeszCle Icpsze ruultaty, jcszue
Icpszc zabezpieczenie
przcd
kontaktem z ohcym. nieznanym tcrencm: mijane kolejne dzielnice-wyspy
przez wiele lat p07.0staj'j lIyl'IClnie punktami na trasie zjaskra\lo
wypisanymi nazwami przystanków i możliwościami
pr/esiadek
/ CI.ascm świadomośl:. jeśli kiedykolwiek
była, ii właśnie tu. na powierzchni.
rÓllnici jest jakieś i.ycie. ukga latarciu pozostawiając
w pamic;ci "podróżujących"
jedynie

, Ilcrlin l'IIl1ics/kuic tIkol" 3.) mln micSlkHlic(\w iYlących w 23 dzielnicach połączonych ze sobą złożonImi ",lemami nllcjskiq k"nllllllkacji (S-Ilalm. U-Halm). Największa dzielnica I3crlina to Ncukolln, która
li':/l 31) lIS IIllcslka(ICt'1I1
" Ikrlin w/ciąga sic lIa XXlJkm': odległość I lachodu na wschód wynosi 45 kilomctrów, natomiast I
pili noc! na południc l{) ~i1oJlH.:lf(·)\\".

�306
poczucie nicsmaku i zniecierpliwienia
wydlui.ającą si~ drogą. Pod/iemna komllnikacja os/u~d/a
nicmilych widoków. utwicrdzaląc ,.wyspiarz/'
w przekonaniu, ii. i.YF\ na wyspie'.
Człowieka wspólczcsnego
zwyklo sil( często okrcślać mianem wlóczC;gi. lUrysly lub piclgr/.y.
ma2 Każde z tych określcIi uosabia inny typ kondycj i czlowicka ponowoucsncgo.
jak go nazyll a
Zygmunt Bauman ... Wlóczęga - powiada Bauman .. nic wie z góry. jak dlugo będzic popasać
w miejscu. w którym się znalazł; rzadko kicdy dlugość postoju ndezy od jego decy/ji. (idy rusza
ponownie w drogę. nic jest pewny celu; obiera nastypne miejsce postoju odezytUJilC drog{)\\skazy
na rozstajach dróg - ale czyni'lc LO nic ma pcwności, czy uda mu siC; II obranym miejscll zalr/~·
mać i najak długo. ( ... ) Jest więc wlóC7.ęga pielgrzymcm bez celu piclgr/.\"mki: lub koc/ol\llikiem
bez trasy .. 3 ••Turysta - kontynuuje autor Nowocesllo,i"ci i =ag/ac!v - placi /a Imlność: prallo
do ignorowania tubylczych uczuć i trosk, do otaCl~ania sit,: wlasn,\ si&lt;:ci'l I../Hlucri. nabYlla on
w trybie transakcji handlowej. ( ... ) Podobnie jak włócz.,:ga. jest turysta stworzcniem eksterytorial.
nym; ale w odrói.nieniu
od włóczęgi. przeżywa on sW'1 eksterytorialność
jako pr/YllJiej'"
Swoistą odmianą włóczęgi i turysty zdaje si.,: być pielgrzym. On równl&lt;:ż .I&lt;:SISiak II' podrÓż~.
w bezustannym
ruchu, lecz jego mobilność nic wynika jednak I.. koneserstll'a eg/Olyki. które
reprezentują
wlócz~ga i turysta. ale z mniej lub bardziej określonego
celu oral. ściśle 1 nim
związanego. poczucia misji do spełnienia. Pielgrzym jest w nieustannym ruchu poszukując pól.
w których - jak sądzi - opatrzność nakazala mu ingerencj~ w celu odnaiczienia
ukojenia dla
siebie samego. bądź grupy. której jest przedstawicielem.
Powyższe przcnośnie nie wylrzymują jednak próby konli'olllacji / /.)11")"111 org'IIlI/./nem Berli·
na. Specyfikę spoleezno-kulturową
tego miasta lepiej oddaje metallJra bywalea. IlYII alcc .ie'l
swoistą mieszanin,) elementów wszystkich wymienionych
typI)\\. IlYllaln: mi;lsla. cly leż kilku
jego miejsc. ma cechy zarówno turysty. pielgrzyma.
wlóc/~gi .. jak tubylca. Ilywali:c jednak
w mieście bywa. a lO oznacza. że nic.jesltubylccm.
który zna granice terytorialne wlasnej dzielni·
cy-wyspy. obyczaje tej cz~ści miasta, identyfikuje si~ w pcłni z hislOri,\ sw&lt;:g0 lIcimatu. a pr/~
tym - co jest cechą najważniejsz"
w przypadku lubylca - nic obml i;j/.uje go tylko jedno teryto'
riulll plemienne. tylko jedna solidarność plcmienna. Bywalec nil' stara się /ro/.umieć terytorium.
na którym przyszło mu być, on pragnie je oswoić zgodnie 1 wl&lt;lsn'l Ili/.FI. I~ czym podobnI
do pielgrzyma. Nic stara się także idcntyłikować
z miejscem. poniella/.jesl
lo niemo/liII l. gd~/
jest uczestnikiem
kilku miejsc równocześnie.
W tym z kolei podobny .lest turyście I wlócz~dze.
Nie znaczy LO jednak. iż bywalec nic stara si.; uczestniczyć IV życIu miejsca. w klórym pr/yszlo
mu być. Przeciwnie. ochoczo podchodzi problemów nunuj,\cych miejsce SIl ego hl'cw. ofcnlJąc
własną kompetencjy IV zamian za uznanie go przez tubylców la rl)\vncgo sobie. R()żnica ml~(j/~
llIbylccm a bywalccm polega na tym. 7.Ctubylecjest. a bywalec hYIi'l/. Komllln 1&lt;:.1
sylUacji polega
na tym. że bywalcc może, w razie problemów przerastaj,jeyeh .lego kompetencje. naj/I\yuajnie.l
przestać bywać. nic ponosząc za to żadnej odpowied/.ialności.
Wlaśnie na odpowiedzialności.
której bywalec z racji hywania jest pozbawiony. polega róż.nica mi~dzy nim a tubylcem. 13YI\alec
pr/.ez cały czas swojego bycia utrzymuje niemoi.liwy do pokonania dystans. który 1 jednej slron~
- dość paradoksalnie
- umożliwia mu zapuszczenie
korzeni w kilku miejscach. tak ahy nil po·
czuć nicznośnego fetoru czlowieka znik'ld. z drugiej zaś- owe kor/&lt;:nie s&lt;\ na tyle plylko OS;lIl/(lne. na tyle słabo wc/epione w pod loże. ii. w momencie pojawienia Sl~ trudnośclI.
c/erpanlenl
soków odżywczych lub możliwości czerpania ieh z miejsc bardZiej alrakcrJllych. bywalec por/ue,1

I Berlin jest metropolią widokullurową
- pr/eszlo siódm" cz,ść calq ludnllści mia'la Slanoll'i" OOCil.
krajowcy pochodzący ze 184 krajów. Lączna liczoa cudzoziemców IVyJlllsi.Iwdłllg SlacJlIlk(l\\ olicjalfl1 dl.
440 tys. ISlnieją cale dzielnice. IV których przewag, liczeoną maj'! oowkrajoWl\
np. Kreuzoerg. gdzie
Niemcy stanowiąjedynie 15% ogółu mieszkaliców. przy 50'X, TlIrk,iw.
2 Zob .. l. Bauman. Hilóc=ęga i tllrysli1: typ\" POI/OIl·oces/II!.
II" "ll-k" PIJI/IJII"IJC':S/w.I'W~. Warszalla

1996. s. 326·333.
3 Op. cil .• s. 327.
• Op. cit .• s. 327

�307
l\) mićjscć.

prKllOs/.'lc

si.,: w k(lkjne.

Żywot

bywalca

jest

podobny

do egzystencji

planktonu

\\ oCl:anil: - lI',c,d::il' i lIigr!::il'.
(id&gt; hy chcieć

nKtalilryC/nie

dt) \\ ieIO\\i,vkO\\egtl
Slrumićli

om:go

określić

strumienia

s\\latla

kulturową

swiatla

sytuację

złożonego

z wielu

Berlina.

pada na sOC/l:wk.,: rozszczepiającą

mieniąc&gt; ch si.,: już I,upl:ini.:

innymi

niż pi&lt;:rwotne

to można

..czystych"

by ją porównać

I:harakterystycznych

barw,

go na wiele

pojedynczych

strumieni

Wprawdzie

zauważalne

są jeszcze

kolorami,

pkil:s cel:hy \\'yiscio\\'1: hal'\\' pl7.:d I'(l/.proszeni.:m,
ak mają one już inny charakter,
inną konsystćncj&lt;;, Podobni.: jl:st z widokulturowością
w Berlini.:: przybyłe w zwartych
formacjach,
reprelentującć
odmićnnć
w/ory
kulturowć
grupy .:migrantów
z wielu stron świata w zderzeniu
z miastl:m. k[{HI: \\ tym pr/,ypadku j.:sl potężnym
m.:chanizmcm
kulturoregulacyjnym
(wlaśnie
0\\ ą "SOUI:\\'k,,").

ukgają

rozbiciu,

Lkktem

j.:st

spoleczeI'lstwo

multikulturowe

bez

wyraźnie

laakceJllO\\anych
pr'łllt'm I:zy trendów. biegnącc
wieloma ścicżkami
zapełnionymi
koegzystują.:: mi I sobą I\\orami
pochodzącymi
z różnych kontl:kstów
kulturowych,
Przykładem
tego jest
szereg funkcjonuj'lcych
w IkrliniI:
instylLJcji. jak I:hoćby odbywająca
się od kilku lat ,.Parada
\Iilości"

(Low

Ikrlin

jcsl

I'arack).

b.,:d'IC&lt;llIlakomitą

1'(')\\l1icż miastem

l&gt; Iko .lako symbol

Clasu

minionego.

lal'(l\\110 mCl11all1ic. pk i li/,yunle,
\\OŚl:i dochod/i
1'(')\vl1ież ogromny
go. kt{)rego mi,:s/kalicy
Ikrlin
cech.

badar'!

nad illnkcjonuI',cym
spróhowal:
pl'lenieść

ti/yc/nie

ucllwyllH:go

/lIlKInie

CI.)'

pozorom

jako

multikulturowcgo,
ciągle

realnie

jeszcze

istniej,)Ca

funkcjonuje

zapora.

która

nie
dzicli

inny wzór kulturowy,

nic posiadającym

o nim w spos(lb

ak i \\ielkim

,;o\\an: ch \\ IkrliniI:
I&gt;una
~LI\h\

mtl\\'ić

spo\eczeI'lstwa

wbrew

W t.:j sytuacji do .,tradycyjnie"
funkcjonującej
multikulturoproblem nieadekwatności
kulturowej
tzw, Berlina Wschodnie-

!liejednol'llclnYIll,

kl(lre po/woliłyhy

polem bada\\cz)'m.

który

leC/ również.

reprClenlllj,\

jest miastem

wizytówk&lt;l

MURU.

obszarem
praktyk

jakichś

jednoznaczny,

dzialania

trwale

Berlin

dla antropologii

antropologicznych.

jest

charakteryzujących
na pewno

stosowanej,

zwlaszcza

Szereg

badania

go

ogromnym
zaawan-

i refleksja

teore-

spoleuelistwem
Illultikulturowym,
mogą okazać
się owocnymi,
je na grum wielkich
miast w Polsce.
Wszak symptomy
niemal

multikulturalizmu

Ikrlina

zauważalne

są również

u nasi

Bel'iin jest d/is miejscem ogromnego
projektu realizowanego
na wielu polach: urbanistyczn: m. kulturo\\) m i spokcl.l1ym.
Foldery. jakie można otrzymać niemal w każdym punkcie miasta.
ukazuj,\ \\vj-.: Ikriia pr/.ySllości -- stolicy liberalnego
paI'lstwa. w której każda odmienność.
czy to
"ultliro\\·a.

seksualna

almlcj I,
l :mherto
\\'ltpli\\

Cl.y religijna,

I':co /apytany

ie kst

bez przeszkód

niegdys

o najwi-.:kszy

nim mit o Luropi..: jako
liberalnl:j.

ponoszącej

nlegd) slejs/":l

kolonialno-imperialn..:j.

przestrzeó

mit współczesnej

wspólnocie

illit I':ul'llp)' otwartej.
historii

majdzie

kulturowej,

również

do samorozwoju
Luropy

Jeśli .,coś"

- w postaci

to niewątpliwie

jest

i samore-

odpowiedział.
możc

iż nie-

ucieleśniać

emigrantów

- konsekwencje

to rodzący

się "nowy-stary"

ten

Ilerl in,

Nala/ia

I'OWST/\

lIC 1 I)ZI/\1.1\1.
POI,S"

Rói.nie

moina

oCl:niać

OŚĆ'

SFKCJI

IFGO TOW /\RZYSTW/\

w/,ajemne

stosunki

Wróblewska,

1\ TROI'OLOGII

Maciej J D/ld::iak

SPOLECZNEJ

SOCJOLOGICZNEGO

pomiędzy

etnografią

(etnologią)

i socjologią

\\ Polsc.:. Wydaje siO; \\'SI.elako. iż od kilku lal weszly one w nową pozytywna
fazę, Na taką ocenę
e\\olucji \V'/.ajemnych relacji pr/edstawicieli
obu środowisk
zda się również wskazywać
przykład
dzialalnosei
lespolu badaczy pr/ynaleh,cych
\\ rama..:h slO\\ ar/.)'Slwia
socjologicznego,

larówno

do jednej,

jak i do drugiej

z tych dyscyplin

�308
Chociaż zamysl powolania sckcji antropologii
spolcczne.i (kulturowcJ) w ramach Polskiego
Towarzystwa
Socjologicznego
pojawial sil; w różnych okresach jego dzialalności
i blii.sze
poznanic tej kwcstii mogloby być interesuj'lcym przYClynkiem do dzjcj&lt;'m SOCjologii polskieJ, 10
istnicnic Sckcji Antropologii Spolcczncj w jej obecncj postaci jest zwiwane z podobn&lt;\ tendencja
wyraźnic odciskającą sit;: na tcrenie polskicj ctnologii widomymi zmianami naz.ewnictwa placl'Jwck akadcmickich.
czy znajdującą przejaw choćby wc wprowadzcniu
specjalizacji antropologii
kulturowej w ramach studiów ctnologieznyeh.
Tego rodzaju impulsy IV postaci oi.ywicnia kontaktólI /. badaczami n:pracntuj'lc\
mi anglosaską (głównie brytyjską) tradycję tcj dyscypliny pojawily sit;: .jui IITz.cśnicj a \\)'nikaly z prac nad
spuścizną Bronislawa MalinO\vskicgo prowadzonych
od schyłku lal sit:dcmdzicsi'ltych
\\ lak bdzit: Antropologii
Spokc7.llej Instytutu Socjologii UJ. Wszclako /.rodz.enie sit;: te)!o pomyslu
trzeba łączyć z I~lktcm powolania do życia w roku 199() Luropcjskiego
Slll\\arzys/.enla
/\ntroplllogów Spolecznych
(FASA). Iwłaszcza
pierwsza konferencja
Stowarzyszcni;1
\\ Coimbl'ze
uświadomiła
polskim uczestnikom.
iż czlonkO\\'it: tt:j korporacji \\ Poisct: I·cprcz.t:nluj'l r(Jżnc.
ez,ascm nicchętne sobic 'fratric' (jak napisal o tym nit:dawno Michal HncllO\\·ski). Ta konstatacja.
\\. powiązaniu z gwaltO\V11it: rosnącą liczbą publikacji z tcj dzicdziny oraz. pokain;\ liczbą naukowców identyłikujących
sit;: jako antropologowie
spokc/ili.
UŚ\\ iadomila
pomysloda\H'om
potrzebt;: stworzt:nia instytucjonalnych
warunków organizacji spolkaó i konlcn:ncji oraz szerzć.j
pojmowanej
dzialalności
polskich antropologów
spoku:nych.
R(\\\niCl przćlonl 19X9 roku
sklanial do wypracowania
wyraźnego proliiu hal\&lt;mczego polskićj antropologii
na\\i~VU.i,tlći
do światowego dorobku tej dyscypliny i poszukiwania rlJli. jak,! nHJZe ona mkgrac \\ zllllćnl:liqcym sit;: spokczeJ1stwie.
W tym duchu Marian Kelllpny i Zdzisla\\' M:lch. Illrlllaini inicjatorzy jćj pO\\'stanla. zar:- sowali program przyszlych dzialati Sekcji: ..ladanićlll Sćkcji ( ... ) hyłoh:- prz.ćdc \\v.yslkim uspra\\nienic. zorganizowanie
i zinlensylikolVanie
kontaktów i \\ymlany inl&lt;:iekluaiJle.i \\ ~r(lll hadaćZ\.
którzy IV innych ośrodk&lt;lch pracują nad podobnymi zagadnićniami.
ćZt;SIO nić wićdz'lc \\zajćl1llliL'
o sobie. Slużyć kmu może m.in. organizacja sympozjl'l\\'. na kll'lI'}ch polscy anlropo!ogO\\ ic
mieliby okazjt;: prczcntowania
wlasnych prac. Socjologic'/nc
~rlJdowisko n&lt;lukO\\ć zyskalob\
dzit;ki temu możli\\ość
dokladnćgo
z.apoznanla sit;: ZĆ specylik:l antrt'pologii
jako dyscyplin}
nauk spolccznych i zastanowienia
sit; nad relacjami_ Jakit: zachodz~1 nllt;:dz\ anlropologi&lt;1 i socjologią czy innymi naukami o spoleczclistwie.
kdnoC/eśnie
po\\sl;lnic Sckcji. bt;d'le kokjn} In
krokiem w kierunku nobilitacji
antropologii
spokcznej
\\. Polscć, J11;1!\\'i!oby popular:- za(i~
ogromnego i wartościowego
dorobku tcj nauki. ci&lt;lglc mało z.n;lIlćgo \\ n;lvym kraju" (fragmćnt
wniosku do I.arz.\du (ilównt:go PTS).
I)rojek! powyższy poparli wnioskodawcy
powoiania nO\\e.1 Sckcji' ;\ntonlna KloslJ\\'ska. I:\\a
Nowicka. Joanna Kurczewska. Jacek Kurczewski. I\ndrzcj PiolnJ\\ski. /\ndrzć.i Kojdćr. Irćnćusz
Krzemiliski. Marek liólkowski.
Piotr Lukasie\\·icz. Wlodzimicrz 1\. ROSlocki. /bignić\\
Ryko\\ski_ St:rgiusl. Kowalski. Marek Czyżewski_ J\ndrzcj Czynczyk. Sekcja ostatecznić z.ostala PO\\o\;)na do życia uchwalą Zarządu Clównego PTS z dnia 24 listopada I&lt;)&lt;J{)rol'dl.
lO stycznia 1991 roku odhylo sil; zcbranie inauguracyjnć
Sckcji. \\'zit;lo w nim udzial ~()
osób rt:prezenluj;lcych
róinc ośrodki socjologicznt:
i antropologiczne.
\\ ':- m t'ni\\ćrs:- ki
JagiclIoliski _. I\ndrzt:j Paluch. hlzislaw
Mach. Slawomir Kapralski. fV1&lt;JriolaFlis. Jerzy Ś\\ iatlowski: IFiS PAN i inne instytuty PAN-Antonina
Kloskll\\·ska. Andrzcj lal;\czkowski.
Llzhićta
Tarkowska. Marian Kćmpny. Dorota Budy ta. Robćrt DuJ. Anna Kubi;lk. Ilanna Iloj:lr: llni\\crsylCl Warsz.awski - Lwa Nowicka. Andrzej KojdeL Stawomir l.odz.il·lSki. Alina Kapciak: lJni\\ćrsylt:l Lódzki - Mart:k Czyi.eIVski. lIalina Worach-Kardas:
tJni\\'Crsylct ŚI.\ski
1':lIa Jurcz:-li,ka
/ebran i ustal iIi z.asadnicze kierunki prac Sekcj i i powierz.yl i jcj k ićro\\ n iCl\\o trzyosoholI cnH!
Zart-ądo\\i \\ skladzic: Marian Kcmpny (przcwodnlcz;lcy)
orM f\-L!rek (·/.:-/ellski
i /dzisl;l\\
Mach (czlonkowie).
I, powodu dlugotrlValych \\'yjaz(l(m z.agranicznych
\ tarka CI} Zl'\\ skicgli
i /dzislawa
Macha od \HzćŚnia 1992 roku /arz&lt;\d przcslal iSlnićć: jćgo Pr/.ć\\odnicz;IC\
zgl(hi!
podczas sympozjum Sćkcj i w Rabce ust;]picnic /ar/.ądu. W okrćsie Jcgo pracy \\iek sit; .ićdmk
wydarzylo. Okres ten przyniósl zwielokrotnićnic
liczb)' czlonk(J\\ Sćkeji: \\ć \\Tzcśniu II)CJ~nlku

�309
nalci.alo do IlIC.i X7 oSI'lh. l'cpl'ocnlujących
praktycwic
wSl.ystkie oddt:iały Towarzystwa,
Okolo
:20 os.'lh IIClcslniCl,: lo syslcmatyo,nic
II różnorakich spotkaniach organit:owanych
prt:cz Zarząd,
PodSlallolq
Iilrlll.t d/ialalności
były sympozja Sckcji organizowane
co roku (wrzesień
1991
II' KarpaQu. I\T/,esicli 1(1)2 II' Rabcc), Opr(JCz nich odbywaly sil&lt; spotkania odczytowe. dyskusje
panclOlle. dyskusjc nad ksiąi.lallli.
nad programcm
nauc/,ania antropologii
spolecznej
jako
spccj.i1i/,&lt;lcji II r&lt;lmach s[udi(l\\ socjologiClnych.
a wl"Cs/cie jcdnodniowa
sesja dotycząca prob!c111l)11h&lt;ld'lIli&lt;ltoi.S&lt;Il11ościkultunllvej
/&lt;ldaniclll /ar/'ldu
II POCl'ltkovlYlll ok/\:sie hylo zintensyfikowanie
kontaktów i wspólpracy
"śn'ld b'ldaol o podohu:ch /.,iutercsowaniach
i t:blii.onej orient&lt;lcji teorctyczncj. Z tcgo punktu
II id/,cnia lI'/cb&lt;l podkrl'ślic /naucnle
spotkal] organizowanych
poza Warszawą: IV Krakowie
i Lod/i. kt&lt;'lrc hyły ok'llią do prc/,clllacji alllropologieznych
zaintercsowatl
różnych ośrodków.
POlIstal to 1Illllrlnator o C/.Ionkaeh Sekcji. Roi.; i11lcgracy,jną odegraly oba sympozja. Można
Ili.;c nH)wic o kryst.i1i t:&lt;lcji II pierllSl:ym okresic istnienia Sekcji podstawowego
obszaru badallQl'go IIsp('llnl'go dla Iliclu Jcj ulonk&lt;'lIv, W Jcgo centrum znajduje sil&lt; problematyka
to/samości kulturo\\cj. stosun!JlIl ctnicmych. nacjonalizml)w. konlliktów kulturowych.
\:au~lną trosk.! /'Ir/,'Idu IV pi~I'I\'SI:.YIllokresic istnienia Sekcji było nawi'lzanie współpracy
bada\\Q~.j /c śrllllovliskielll polskich ctnogralów i etnologów oraz z micdzynarodowymi
IOwarzystll&lt;lml n'llIkOllyllli skupi&lt;ljącymi antropologów spo!cunych.
W efekcie w pracach Sckcji uczestniC/ą rÓllni~i. wvhitni polscy etnologowi~. S~kcia uzyskala zbiorowc członkostwo
II' International l 'nion or thc 1\lIthmpological
alld I-:thllologic.i1 Sciellees . .lej członkowie uczestniczą ponadto
akl:- IVIlic IV d/ialalllości
I':urop~j,;k iego Sto\\'ar/ys/~1l ia !\ntropologóvv' Spolec/nych.
Utrwalani u
obccności Sckcji II i..yciu lllicd/.ynamdow)'lll
slui..ylo zamics/.Cl.cnic inliJrlllaeji o jej powstaniu
i d/iaiallloscl II biuletlllach obu wspomnianych towarzystw.
'\I~slety prac~ S~kcji Ilie /aowocowaly
samodzielnymi
puhlikacjami.
choć gIównie na pod,;talll~ lllat~r1all)\\ /. Sympo/.Ium Sekcji II' Karpaczu powstala książka Kulturowy wymiar pr::elIIiul/ s/)o/eclll-dl
pr/vgotovlana
II ściśle Ivspólpracującym
z Sekcją !,akladzic Teorii Kultury
lI·iS 1':\:', lak II i.;c po okr~sie org'1I1i/acyjnego krz~pni.;cia punkt ei~żkości w pracach Sckcji
i i~.i pr/·YSllego /ar/.!du mial\' slallowić starania. by dorobek Sekcji pr/ybral postać puhlikacji
Jo,;t.;pn:ch dla /ailltLTL'SlllV&lt;lnlch odbiorc(l\\, Uznallo hlllvicm za sZCl.ególllie ważnc. by przckoIlać środo\llSko sllcjlllogiunc.
ii. r~tkks.l'l antropologiczna
pozwala wzbogacic socjologie/ne
allali/: dokolluj'IC:'cll si.,: Ilspókzcśnic
pr/.emlan spo1eunyeh.
\\' -:t:Cllliu 11)1)l roku podczas Walncgo Zgromadzenia zostal powolany nowy Zarzad Sekcji:
lvIarian Kcmpll: (pr/cvlodllicz'lcy).
Wojci~ch Burvta i Alina Kapeiak (wiceprzewodniczący).
Slal1011lir l.odzil'lSki (sekrl'tar/). Ilarhara Fatyga (skarbnik). Kontynuowal on zasadniczo dotychczasolvc kierullki d/ialalności
POllil'wa/ w roku 1993 nadal wzrasta la liczba czlonków (grudzl~(]
1993 - ()2 osol1yl kOlllcczne okazalo si.; opracowallie
now~go infiJrlTlatora prez~ntująeego
podstall OlIc illliHmaqc o o,;ohach na!cz&lt;lc)'eh do Sekcj i. IV tym in formacje o ich dorobku nal/ko": m i d/icd/in'l&lt;.:h /.aintcreslllV&lt;ll'l, !arysowalo
si.; takżc dą/enic do poszerzenia
problematyki
spotkali i SI'IIIPO/:jl')\1 S~kcji. /\nali/a deklaroll'&lt;lIl)'ch przcz jej członków zaintcresowali
pokazuje
hOlliem. ii. Kvv'cslie toi.sal1lości kullurolvej, stosunków etnicznych.
nacjonalizmów.
kontliktów
klllturoll:ch.
';['lIlll\vi.! /alcdwic j~dcn / obs/arólV badawczych. Ni~ podj.;to II' owym okresie
prohlcnwt)'ki antropologii polit\'ki (11,śr(ld l.aintercsOWal] badawczych czlonków sekcji /nalazly
si.,: dyskul''; polit\c/Il\
i rytuali/lll polityki. patologia instytucji politycznych
IV okresie translormacji s:s!cmu spolcC/lIcgo, cbprc,sja ideologii i mitologii zbiorowych. doświadczenie
fiJszyzmu
i ,;talini/Illu. kOlllullikacja polit)'c/Il.I). racjllnalnośei myślenia i systemów wierzeIl. antropologii
Ilartości (VI tym problcmólv antropologii biblijnej. antropologii czasu. antropologii
ckonomi&lt;.:/.Il~i I. al1lropologii c(HI/ll'nllości. alltropologii kOlllllllikacji. choć Sckcja skupia II' swoim gronie
I.llallCOlI tych /'Igadni~(l.
Wyra/.~lll wkraczallia Sekcji na kolejne pola refleksji i badail bylo
III Slmpo/j lim pO~11i,;colle stal'I m i nowym IllrlllOm ,trói.nieowani&lt;l kulturowcgo spo!cczeńst wa
pohkicgo (gnldt:idl 19'J3. SI'l\visko - I'mlkovva Leśna kolo Wmszawy). Wziyło II' nim udzial ok.
4lJ oSI·lh. Rdnat)'
pr/cdslall'ili
koled/,y wYI\'Od/&lt;ICY się z kilku środowisk.
Do pos/.erzcnia
spcktrum prohlemat: ki /l'hr'lI·j lIaukowych przyczynila siy tak/c 'niedokol]czona'
dyskusja nad

�310
pracą zbiorową Kllllllrowv wVllliar pr::elllial1 .I'po/ec::l1vch (pod red. ,\. Jawlowskiej. M. Kempnego i L.Tarko\Vskiej) zawierającą wiele istotnych lek stów z zakresu antropologii
Ileorli kultur:
(dyskusja zostala zorganizowana
wspólnie z Zakladem Tcorii Kultury IFiS PAN) oral. spotkanic
z prol". Louisem Ronigerem (licbrew Universily ol" Jerusalem). ktl')ry 11)'glosil wyklad ..Anlhropological Approach lO Modern Society - Research on the Valuc Syslcms ol" Modern Israeli Society". Osobno warto wspomnieć o dyskusji nad książl"] Czeslawa Robotyekicgo
1':ll1ogru/ia po/ska
wolJec kllIIW)! wS/Jó/c::esl1cj- pracą ważn'l dla calego środowiska
etnologicznego.
/.agadnienie
zróżnicow,u'l kulturowych nadal stanowi lo celllrum zaintcresoll;lIi
i przedmIOt ohrad sympozjum
i grupy ad hoc zorgani/.Ollanych
przez Sekcjc; wsplllnie z /.'Ikładem
I"eorii Kllltury IFiS PA~
II' trakcie IX Ogólnopolskiego
Zjazdu Socjologicznego
w Lublinie (czcr\l'iee 11)1)4). W trakcie
sympozjum. kontynuowanego
nastc;pnie jako grupa ad hoc. wygloS/.ono 12 rekratóll.
I\l'iaszcza
obradom sympozjum towarzyszylo bardzo duże zainteresowanie
uezestnlkl')I\ /.jazdu. Nic można
uznać z.a udane IV Sympozjum
Sekcji (StaWisko. grudzi Cli 11)1)4) poślllcconego
z.agadnicnlu
wizualności w kulturzc wspólczcsncj. Slabe zaintercsow'anie oraz seria nicoczekiwanych
ahsencji
aulorów. przewidzianych
IV programie wystąpieIi. uezynilo to sympozjum spotkaniem śnldull'iska
osób zwi'lIanych
z /.akładem Teorii Kultury IFiS P/\N. Za sukcl's n,ltomiast należ, uznae
V Sympozjum Sekcji podejmujące problemalykc; wielokulturowości
II' warunkach
spoieuelistll'a
poslkomunistycmcgo.
klóre odbylo siC; na Ilelu Wi: IlTzdniu
11)1):; roku. Bogatc
materialy
(w trakcie jego trwania wygloszono 14 rekratów) zyskaly postać tomu zbiorowego pl. .\u progu
,,,ie/okll/lurO\llos'ci. który /.Ostanie wydrukowany
przez Oficyn.,: Naukow:\ jesieni'ltcgo
roku.
3l stycznia 1996 roku dobiegi kOllea nastc;pny. tym raz.em trzyletni okres d/jalalności sekcji.
mierzony kolejnymi kadencjami Zarządu Sekcji AllIropologii Spoleczncj. W tynl czasic liczhaj.:j
czlonków wzrosla z. 87 do 112 osób. Ten Zarząd pracowal II pelnym skladzje [lrzcz ea", kadenejc;. organizując 5 sesji naukowych - w tym jedną ll1i.,:dzYllal"(Jdow'l- I tak. opr(JCz dorocznych
sympozjów. IV ramach międzynarodowego
kongresu IlIAFS (Sekcja jcst zhionmvm
c/lonkiem
tej organizacji)
IV sier[lniu 1993 w Mcxico City zorganizowano
sesic; pl. ..Cultural Systems
of Eastern Furope in Transition" z udz.iałcm 4 czlonkóll' Sekcj i (M. Iluchowski. !\ . .li1ll10\\ ska.
M. Kcmpny. 1-:. Nowicka).
Warto IV tym micjscu podkreślić. iż doroczne s: mpo/ja naukO\le Sckcji staly się rml/ajelll
zinstytucjonalizowanej
tradycji i dobrze slużą integracji różnych środowisk. Ich organiZOlIani.:
stalo si.,: wic;c podstawowym środkiem realizacji celów deklanmanyeh
.lako uzasadnienie pllll'OIania Sekcji w roku 1990. mianowicie celów wzajemncgo
poz.nania zaillteresowar"J badawczych
czlonków Sekcji, wymiany intelektualnej
wśród prz,edstawieieli różnych środollisk socjologicznych oraz pomiedzy aniropologizującymi
socjologami
i uolO\lymi
pr/.cdstawicielami
polskiej
clnologii. Wydaje siC;. iż dzialalność Sekcji umożliwi la częstsze kont'l)..ly ponllęd/y pr/.edstallicielami obu dyscyplin. co zaowocowało
w postaci wsplJlobeeności
socjologów
i ctnologóll
na licznych konfcn:nel'lCh
slużilcych wymian ic pogl"dólV i wz.ajemnc.j prczelltacj i Il!asny ch
stanowisk.
Ważnym elementcm pracy Sekcji staly siC; powolane jeszcze IV roku 11)92 komisje: ds. treści
nauczanych
II' ramach kursów antropologii
na polskich uczelniach
(II składzic B. Fatyga.
D. Niedżwicdzki)
oraz ds. opracowania
wyboru tekstów do nauczania wstępu do antropologii
spolccznej (w ski adzie E. Nowicka. W . .I. Burszta. M. Kcmpny. I.. Mach). Re/ultaty d/ialalnosci
pierwszej z nich. dzialaj'leej praktycznie jednoosobO\lo.
pr/ublawila
II' styuniu
11)96 roku
II' ezc;śei naukowej walnego zgromadzenia
Sekcji l3arhara Fatyga. Jej badania jednoznacznie
dowodzą. iż kanon lektur znajdujących
zastosowanic
II procesie dydaktycznym
II przypadku
kursólv przedmiotów
z zakresu antropologii jest w przypadku studen((')\1 socjologii i etnologii
bardzo zbieżny.
J)zialalność
drugiej komisji przebiegala II' spos(\b bard/iej kolekty lIny. J)\\(J.le czlonk(lII
komisji M. Kcmpny i I~. Nowicka przygotowaio szcz~gófO\I'y pro.lckt antologii tekstów Ilpn)\\adzajacych do podstallowych
zagadnie(] alllropołogii l\Spólcz.esnej. Projekt powstał II' oparciu o
konsultacje z pozostalymi czlonkami komisji (do której dokooptO\I'ano
uchwalą poprzednicgo
Walnego I,gromadzenia
kol. .I. Muchę) i zostal w listopadzie 1995 roku z.lo/.ony w Wyd,lIl'1lictll'ie

�311
Naukowym PWN. Sukces tej inicjalylly. wsparlej recenzją prof. Zbigniewa Jasiewicza. zależy
w tej dmili od dotacji z ME
W~ lonion)' w wyborach z grudnia 1995 roku kolejny Zarząd w składzic: M. Kempny
(pr,;ewodn iczący). I,:. Nowicka
(wic&lt;:rrz&lt;:wodnicząca),
S. LodziIlski
- sekretarz/skarbnik.
1. Mucha I !\ Tys/ka. podj'l! 12i(mnl&lt;: ,;adania związane ze zbliżaj,\Cym się kolejnym Ogólnopolskim /j,lIć!&lt;:1ll SocjologiClnym
w Katowieacb (wrz&lt;:siel1 1(97). w trakcie którego zorganizowano
grup., lenlalyc/J1&lt;j "j"oi.samość
kulturowa w gwaltownie
zmicniaj'1cym
się spoieczel1s1wie przypadek Polski" .. kj tematyka b.;dzie dotyczyć analiz wspólz.ależności
pomiędzy dynamiką
rzcezywistości spokc/l1ej. posiadaj,\cą nlwnież swój rrzejaw w postaci przeobrażania
sit; sposoblm ksztalhlll·ania.
Illllkcjonowania.
prz.yjmowania
przez jednostki
i grupy icb tożsamości.
a zmi&lt;:nności,\ sociologiCln) ch nar,;t;dzi Jcj badania.
1"&lt;:120roli/.aju pmhkmatyka.
klllra stala się swego rodzaju ..znaki&lt;:m firmowym"
Sekcji.
zostal~1 w uhi&lt;:g!YIll roku w/.bogilcona analizi!mi z zakr&lt;:su anlropologii
polityki, któremu to
zagadni&lt;:niu [1oŚwi.,:con&lt;:zostalo ostatni&lt;: sym[101jum Sckcji w Bachotku k. Brodnicy we wrześniu
1996 roku (tylll raz&lt;:1llo charakh.:rz&lt;: mit;dzynarodowego
warsztatu UNESCO). Jego temat brzmiał
.,Anthropology
of [1olitics in post-communisl
socicties",
zaś obok wystąpicl1 czterech gości
zagranic/l1ych
zcbrani wysluchali
10 reICratów polskich uczestników.
Podobnie problcnl0wi
antropologii
polityki orill lOisamosci narodowej zostaną poświęcone
sympozja organizowane
przo o.lonk(·)\\ lal·l.ildu Sekcji w trakcie przyszloroczn&lt;:go
kongr&lt;:su Międzynarodowcj
Unii
Nauk Antrop(llogiun\'ch
i 1':UlOlogicznych (ICAES) w Williamsburgu .
.,flina Kapciak, Marian

KelllfJl1Y

"I INO(il{/\1 lA 1\1:1 (iR/\NIC
I'OCII\TKI
ZBIOR()W I BADAŃ LUDOZNAWCZYCH
W KRAJNI!
Ki\I{Pi\CKICII.
leli (JWeZESNY
KONTEKST I DZISIEJSZE ZNACZENIE"
SYMPOlJllM
NAIIKOWF.
LW()W. 12 - 13 LISTOPADA
1996

s) mpo/jum losta!o wrganizO\lan&lt;: wspólnie przcz trzy instytucje austriackie i j&lt;:dną ukraillski(: /\ustriilcki
Instytut Luropy Wschodniei
i Poludniowo-Ws&lt;:hodni&lt;:.i
(przedstawicielstwa
w&lt;: I.wO\lic. Ilrat\slilwie
i lludapeSlci&lt;:). Ambasadę I\ustrii w Kijowie. Austriackie
Muzeum
Ludoznilllcz&lt;: 11' Wi&lt;:dnill or,lI tl-1l1i'.eum Etnografii i Pr'zcmys!u Artystycznego
Instytutu NarodomallS!l\a /\N IJkrainy w&lt;: Lwowi&lt;:. Przy pomocy Austriackiej Biblioteki Narodowej w Wiedniu
rÓ\\IlOCl.eśni&lt;: wsta!a zorgilllizowana wystawa "CJalicja w obrazach", uroczyście otwarta w dniu
rozpoCl..,:&lt;:iilsymp()/jum.
\V ohrildach S) mpo/ium ucz.&lt;:sllliCl.ylo kilkadzi&lt;:si'lt osób. w lym 6 z Auslrii. 4 ze Slowacji.
3 z \V.,:gier. po jedn&lt;:j z iV{oldawii. Polski i Rosji oral. najwięccj z Ukrainy - ze Lwowa. Kijowa
i in. W loku dwudniO\\\ch
obrad przedstawiono
ogólem 23 rcferaty (z 27 zapowiedzianych)
w J&lt;;!ykach ukrailiskim.
I'Osyjskim i niemieckim.
Byly one bardzo sprawnie tłumaczone
na
bieiąco z ję/yka ni&lt;:lIli&lt;:cki&lt;:go na ukrair'lski oraz z ukrair'lskiego i rosyjskiego
na niemiecki.
Obrady podz.i&lt;:lon&lt;: wstiily na 4 s&lt;:sje.
O[llarcie
K. Ikitl. Wi&lt;:d&lt;:l'l: ..Stosunki osobiste i instytucjonalne
ludoznawstwa
austriackiego
z regionalnil eillogralii\ dilWl1&lt;:gokrilju korolllKgo Galicji":
S. Pawluk. 1.11(')11': •. I.udo/nawstmljako
cz.)'nnik ulrzymania świadomości narodowej".
Sesja I: ..I'oCl'llki inslytucjonalil.Owanych
zbiorów i bad~1I1 ludoznawczych
na Ukrainie.
w Polsc&lt;: i na Wegr/.ccll
(pr/cl\oLinicl.&lt;lcy: M. Lcśćak. S. Pawluk).
I. IloIO\\ack\j.
I.m)\\: "Roli! wspólpracy mit;dzy przyrodnikami
ukraillskimi l austriackimi
1\ dziejach
niluk(lIIych osi'lgnięć lJniw&lt;:rsytelu Wicćkl1ski&lt;:go": R. Kyrcziw, Lwów: "Wkład

�312
Raimunda Kaindla do ukrailiskic.j dnogmlii
i 1()lklorystyki"; O. Sapelak, 1,IIÓw: ..Organizacja
ekspedycji badawczych przez Towarzystwo
Naukowe im. T. SzewClenki":
I .. Silećka. Lm)ll:
,.Michal I-Iruszewśkyj i Muzeum Towarzystwa
Naukowego
Im T. SzewClenki":
F Stebly.i.
Lwów: "Ukrailicy galicyjscy jako przedmiot zainteresowali W austnackiCJ nauce. prasie I literaturze do polowy XIX w."; I,:. Pietraszek, Wroelaw: ..()bs/ary polskich l.ainlereSo\lali elnograliClnych w C1alic.li Środkowej i Wschodniej do 1914 r.": H. Putilo\\'. SI. Petersburg: ..FolklorystYClne
hadania (;alicji IV drugiej polowic XIX II'.": T. tvlohay. Hudapl'Sll
"PoClątki naue/ania ludoznawstwa na uniwersytetach
wc;gierskich"
Sesja 2: "Austriacki
wklad do etnogralii
regionalnej
\I (jalie.ji do 191~ roku"
(przewodniczący:
E Pietraszek i M, Sopoliga)
M. Schindler.
Wiedeli: "Etnografia
kraju koronnego
(jalicji \I hlcllO\lych austr'iackich
publikacjach ludoznawczych.
Artykuly i ich recC}lCja. Komcntarl bihliogr,lIiClny":
F (irieshokr.
Wiedcl): ,.Dokumentacja
ilustracyjna (I()togralic. graJika) w I.asobach CJst.:rreiehlsches Museul1l
Ilir Volkskunćk":
Ił. Tobler. Kiusec: "Kolekcje przedmiot()\I etnograliclllych
I. (;alicji
\I /a,&gt;obic
Ost\:rreichischcs
Museum tlir Volkskunde". Opis ilustnmany pr/droClami.
Po dyskusji odbylo siC;uroczyste otwarclc wystawy .,(ialicj'l w ohra/ach I. Kronpnn/.en\lcrk".
I wprowadzającym
wykladcm I. Kohl z ł.liblioteki Narodowcj w WiedniU. Wystawa byla eksponowana pó/.niej (Iuty-mar/.ec 1997) w Muzeum Narodowym II' Krakowil'. zaś od kwietnia 1997
roku w Wiedniu.
Sesja 3: ,.Rozwój etnogr'alii narodowej
i regionalnej"
(przel\()drlic/'jcy.
F. Cirieshorcr
i M. Parikova).
I. Dzendzeliwśkyj.
IJżhorod: ..zainteresowanie
badaniem dialektu hojkO\lskiego na ZaK&lt;Jrpaciu II czasach austro-m;gierskich":
.I. Karpenko. Odessa: ../-:tniellla historia Karpat Iluko\l'llisklch
(na podstawie badali hydronimicznych)"':
D. Kozak. Kijt"m: ..Badania archeologiczne
\I Karpatach \I' epoce monarchii austro-w.,:gierskiej":
M. Lesćak. Brat\'sl,l\\a: ..I.lldozn'l\\st\ll1
sil1\1ac~IC
\I' okresie międzywojennym";
W. /elcnczuk.
Kiszyni&lt;iw: .. Iladania IIblOru ludo\lego
IlI\lnośc!
karpackiej II" X IX wieku".
Sesia 4: ..Uwarunkowania
I perspektYII"Y dla nOlI'ej «etnogralii ho graniu) IV krajach ~al'packich. PostanOWienia kolicowe" (przcIVodniczący: K. Ikitl. R. Czmelyk).
M. Mesa, Martin: ,.Świadomość etniczna a zbiory ctnograliunc
\I mil/each": M. Parikol·'1.
I3ratyslawa: .,Elnogralia bez granic jako możliwa perspektY\I'a etnologii europejskiej":
F. Schnceweiss. Kitlsce: ..Adolf Mais i «oddl'ial wschodni» I\ustriackiego
Mllzellm LudOln,I\\Clego
oral
założenie i historia Muzeum 1':lilOgralicznego Kittsee
nO\le «otll"arcie na \lschl')(I». d/ialalnośc
wystawiennicza,
zhiory i dokumentacja":
M. Sopoliga. SI'idnik: ..0 prohlemie had,,,'] etnografiunych slowackich IJkrailieólI"": R. Czmelyk, LW(lIv: ../hiory Mllzeum lowarzystll'a
NaukolIego
im. T. Szewczenki I nowoczesna etnografia ukmiliska".
Dyskusja kOlieowa odbyla siC; w IwolI"skim parkIl clnogralicz.nym
i /Oslala pol'IClona I.lego
zwiedzan iem.
Spotkanie wc Lwowie badaczy zainteresowanych
lradyeyjn" klillllr;l IlIdOlv'I II" Karpatach
bylo wynikiem m.in. zacieśniającej
siC; ostatnio wspólpracy IlIdo/.nawe/ego
środowiska 1\10\1skiego z naukowymi i muzealnymi instytucjami austriackimi. I.ostala ona w/no\liona
po przes/lo
)O-letni&lt;:j przerwie. a zapoczątkoll"ana
i szczególnie hliska na przeilJlllie XIX i XX \liekll. gd)
niektórzy ukrailiscy ctnograli.m-ie. jak W. Ilnatiuk, oglavali
s\l'e prace II" Ilyda\lniet\lach
allstriaekich. zaś etnograliczne zbiory ukraii\skie. zwlas/cza z lerenólI" I luelllszCly/ny
i Bojk()\lsz)zny, tralialy do muzcum ludoznawczego
w Wiedniu. Dziś Silone zgromad/one
i ekSpOn()\lanl'
IV Muzeum Etnogralicznym
Kittsee.
W treści relcrató\v i wypowiedzi
etnograli.·lIv ukrail'lskich u\lidoczni I siC; \I y minie 1~lkl.
że kultura IlIdowa Ukrainy i ląezący się z nią kntg zagadnieli zallllUJe doniosic miejsce \I hislorll
kultury ukraillskiej i jest przedmiotem nasilających si.,: badali jr()dloll"ych i lereno\l·ych. których
wyniki przedstawiane są w lic7llych publikacIach. Od początku IlN) rokullkazuje
si.,: \Ie LWlmie
110WYdwumiesic;cznik etnograficzny ,.Narodoznawui
I.oszyty" (por: ,.Literatura Ludo\la" /. 4:'.

�313
1(97). W 199:1 roku \Vvdane /.Ostaly aż trzy zarysy podr\(cznikowe
etnografii
skicj kultury ludO\I·cj. II tym dwa llpracowane
zbillrowo wc Lwowie.
W przcd:·;(awionym
Ftllologii

sympozjum

wc Wroclawiu.

uczestniczyl

W relCracie

swym

tylko

jeden

podkreślił.

przedstawiciel

żc dawne

polskie

na terenic Galicji Wschodniej.
a nawcl Środkowej,
uwzględnialy
ukraiiiską
(określaną
dawniej jako ruską) i jej kultur\( tradycyjną.
zakresie

ludność

polską

I)otyczylo

to również

obszaru

Ukrainy

lub ukrail1-

Polski,
badania

I. Katcdry

etnograficzne

przede wszystkim
ludność
a w znacznie
mniejszym

karpackicgo.

któremu

wiele

badal1

i publikacji poświ\(cili i polscy hadacze. pocz'lwszy
od W. Pola i O. Kolbcrga
po R. Rcinfussa
i .f. (·I.ajkowskiego.
I)odajmy. je dziś w Polsce zainteresowanie
badawcze problematyką
karpacką
IXldll'zyllluje

juj

prallie

tylko

tym sporo uwagi obszarom

MUlcum

Budownictwa

Ielllkowskilll

i bojkowskilll.

Ludowego

w Sanoku

poświ\(cąjące

przy

Edward Pietraszek

W IOO-IYCII:

Ile

UKRAIŃSKIEGO

MUZEUM

ETNOGRAFICZNEGO

WE LWOWIE

1'0wolal1c w 11'95 roku prze/. ukrail1skie
Towarzystwo
im. Tarasa
I.wowie
mialo sluiyć
dokumentacji
ukrail1skiej
kultury,
etnograłii,

Lkrainy.

sze/.cgólnie

grolllad/.enia

l.hulróW

lllvczesnej

Wschodniej

i dopiero

w 1910 roku

II skromnych
pomies/.czcniaeh
lcn picrws/y okres dzialalności

Galicji.

W

otworzono

pierwszym
pierwsze

Szewczenki
archeologii.
etapie

przystąpiono

nicwielkic

Towarzystwa:
później
powiększono
olllawiancgo
muzcum oraz związanych

muzeum
historii

sale

do

wystawowe

nieco
tę przestrzeń.
z nim osób przedstawiła

wystawa
przygotowana
w jcgo stuleeie
w obecnyeh
pomieszczeniach
Muzeum
Etnografii
i Pr/.emyslu Artyslycll1ego
wc I.wowie, na rozpocz\(cie
związanej z tym konfercncj i. Muzcum TiS
I.Ostalo zlikwidowane

prl.CI. władze

zbiory

weSl.!y

Dziś

etnogralicll1e
lwowski..:

pierwszcgo

powolanego

slulecie

odhyła

wraz z całym

w skład

zbiorów

i Przemysiu

Muz,,:ul1l L\nogralii

muzeum.

\V jego

rad/.icckie

plliniej

u schyłku

XIX

si\( we Lwowie

towarzystwem,

a jego

nowoutworzonego

Artystycznego

dość

Muzeum

nawiązuje

bogate

Etnografii.

do tradycji

tamtego

Instytutu

Narodo-

wieku.

zorganizowana

pod

patronatem

znawstwa
Narodowej
Akademii
Nauk Ukrainy (któremu
podporządkowano
w 1991 roku Muzeum hl' Al w dniach 24-25 paidziernika
1995 roku konferencja
pl. "Etnograficzne
muzealnictllO w Ukrainie.

Zaloienia.

S":SJa pl. .-'·:tnogcne/.a
czącym

etnografii

Obie

problemy.

i historia

Galicji,

konferencj..:.

doorze

na konferencji

karpackicj
którego

(w tym

organizacja

Z polskiej
Elnograłicl.llego
(kierownik

stron)'

przygotowane.
plenarnych

l1luzealnej

1 polski).

Towarzyszyła

polączona

objęły

jej odbyta

z wyjazdowym

znaczną

i sekcyjnych

uC/.estniczyli

polskich

uzupelnieniem

26 października

posiedzeniem

referatów

i towarzyszącą

40 referatów

ponad

uczestników)

konferencji

było

30 na scsji

i blisko

spotkanie

i wcześniejszy

o miesi'lc
I ()(l-Iecia

PTL

i mgr Andrzej

udział

im

i komu-

towarzyskie,

mgr Maria

Rataj (kurator

wc Wrocławiu)

Zaehorowska

tegoż muzcum),

oraz

mgr

Anna

(dyrektor
mgr Elżbieta

Gola

i mgr

Różycka z tegoż muzeum. dr Stefan Rosiilski z Radomia oraz dr hab. Zygmunt Kłodnicki
PTL) i prot: dr hah. Edward Pietraszek
(kierownik
Katedry
Etnologii
UWr). Udział
obchodach
kOlllaktów.

doty-

na wyróżnienie.

w konfercncji:

Etnogralicl.llcgo

liczbę

przedstawiono

(w tym 5 autorstwa

Dobrym

i prz..:bieg zaslużyly

w Krakowie)

Muzeum

Karpa!",

w dniu nast\(pnym.

dyskusj\(o Na posi..:dzeniach
nikatów

perspektywy".

etniczna

kilkuosobowej

we Wroclawiu,

były

delegacji
dobrą

etnografów
zapowiedzią

ze Lwowa
następnych

Muzeum
Berendt
Katarzyna
(prezes
ten, jak

i Kijowa

na

obustronnych

Edward Pielraszek

�314
Z EKSPEDYCJl

ORJAZOOWEJ
LIPIEC

1\ I'OLl,SIU
1997

UKRI\IŃSKIM,

W dniach 10-30 lipca 1997 roku zostały przeprowadzone
na Polesiu ukraiIiskim, po raz
czwarty, objazdowe
badania terenowe, określane jako his[oryczno-dnograficzna
ekspedycja
czarnobylska.
Uczestniczyła
w nich ekipa etnografów i Il)lkloryst()\\ rekrulujących
si.; gl(lIInle
z instytucji naukuwych i muzeów Lwowa i Kijowa, a wśród nich równió autor tego sprawozdania. pierwszy i jedyny, jak dotąd, Polak IVtego rodzaju hadaniaeh.
Zadaniem badall, powtarzanych każdego lata od 1994 roku, bylo skonstatowanie
stanu trad:-cyjnej kultury ludowej na rozleglym ohszarze od okolic Czarnobyla
i Kijow&lt;J na wschodzie
po dorzecze środkowej i górnej Uborei na zachodzie. Caly ten ohszar doznal poważnych szkód
na skutek głośnej swego czasu awarii czarnobylskiej elektrowni atomowej w kWietniu 1986 rOKu'
Wynikiem tego bylo m.in. przesiedlenie mieszkal1ców licznych wsi z I i II strd)' zagrożcnia poza
ich zasi.;g. Wiązała się z tym sprawa zapewnienia
tysiącom przesiedlonych
os('&gt;h warunk()\\
umożliwiających
adaptowanie
si.; ich do nowego środowiska przy nieod/Omlym
przeniesieniu
jakiejś ez.;śei dotychczasowego
dorobku materialnego i duchOIvego.
Największych
na Ukrainie szkód w wyniku tej awarii doznala należ;lea do niej południowa
cz.;ść Polesi&lt;J, która uchod/.i za jcdną z kolehek etnosu ukrailiskiego. a także SłOll'iari:;zczy/ny.
Przesiedlenia,
opuszczenie
licznych wsi przez mlodzież oral w/możona
śmiertelność
mialy
spowodować
przyspieszony
na znacznych ohszaraeh I.anik ustalonych,
vV'ynikłyL:il z dawnej
tradycji norm organizujących
życic rodzin i społeczności wiejskich, I.atraeanie dawnych umieic1nośei i zwyczajów,
a także porwcanie
przelrlvalych jeszcze wytwon')H' tradycyjnet
kultur:materialnej. J lipotezy te należało sprawdzić.
Przystąpiono wi.;c. po kilku latach przeznaczonych
glównie na usuwanie szkód materialnych
i budowanie nowych osiedli na południc i wschód od Kijowa, do prac badavlczyeh Iwi'l/anych
z aktualnymi warunkami życia ludności przesiedlonej jak i pozostalej na miejscu. w tym do
rozpoznawania
pozostalości jej tradycyjnej kultury. "W celu ich za cilOII ania dla nast.;pnych
pokoleli utworzona zostala przy ministerstwie
do spraw ochrony ludności Dl! SkUlkólI' ,!\I'arii
czarnohylskiej
ekklrowni atomowej, specjalistyczna
ekspcdycja historyczno-kulturalna
pod kierownictwem R. Omelaszko. I'rzygotowala ona podstawowy program prac naukowo-badallczyeh
w skażonych rejonach republiki. W tym cdu 29 czerwca 1994 roku wspomniane ministerslllo
oraz Instytut Ludo7nawslwa Narodowej Akademii Nauk Ukrainy I.awarl poro/.umienie w sprallic
realizacji
zadania,
określonego
jako "kompleksowe
badania historyczno-etnograficzne
dla
ustalenia zasohu kultury materialnej i duchowej w skażonych stn;I~lCh I'olesia"~
Utworzono
w zwil1zku I. tym 3 zespoly, określone umownie jako: ..Polesie" (kierownik
M. HlusLkol, ,.Przesiedlelicy"
(kierownik
H. Skrypnyk) i ,.Strclil spustoszenia"
(kierownic:D. Kalyniak i J. Szylow). W drugicj polowic 1994 roku zespoly te pr/.eprOlvad/ily trzy lIypr,!\Iy
terenowe, Pierwszy z nich dzialal w 2 rejonach (tj. powiatach) pr/.ylcglych do C/.arnohyla. drugi
w 5 rejonach obwodu kijowskiego. gdzie umieszczono
ludzi pr/esiedlonych
spod Czarnobyla.
trzeci zaś spenetrował kilkanaście wsi odleglych o 10 do 30 km od CI.arnobyla, opuszczonych
przez ludność już w 19R6 roku. W tych wyprawach uczeslniCl.ylo "Icznie 50 os()h: etnogral()\\.
folklorystów.
historyk(iw
sztuki, muzykologów,
historyków.
archeologów
i muzealnikóv\:
najwięcej, bo 21 z nich, weszlo wsklad zespolu ,,Polesie". I.espól len badal Wó\\'czas wsie leżące
w strefie przylegającej hezpośrednio do 3D-kilometrowej strel); spustoszenia (tj. L badanej przez
zespól trzeci), przeszukuj'lc wsie leżące w odleglości :lO do 50 km od Czarnobyla. Przehywanie
I Opady radioaktywne
Kieruwane byly przez wiej;łce w dniach awarii wiatry IV kierunku zachodnim. a
wi9c w strorw terenów poleskich, glównic po stronic uKrailiskiCJ. C/arnobyl Ieiy u północncgo kralica
Ukrallly, hlisko ujścia Prypeci do Dniepru.
2 M. HluS7.K(I, fYers:e poslcornobyfśke
iSlOryko·etnoiJrafrclle
"osf"f~('Imiu
kjJill ..,'koiJo f'oiJsslO.
'" arodo7.nuwc7.iZoszyly", Lwiw 1995, z. 2, s. 139.

�315
tam

moglo

powodować

zagrożl:nia

Clasic kilkunastu

dlli. Niektórc

i'achowanic

nculralncj

lam

przc\\ażnie

starych

\\arunkach

I.rcalil.OlVać

zdrowotnI:.

wit;c

badania

z wsi były już opuszczone
poslawy

obscrwatora

i zbicracza

lllicsz.kailcliw-inliJrillatorów.
I.alożony

Udało

program.

przcprowadzono

calkiem

jak

wobcc

się

stwierdził

w skróconym

lub czt;ściowo.

Niclatwc

pozostałych

IVszab.c

w tych

w swym

na

było

miejscu

niczwyczajnych

sprawozdaniu

kierownik

zespoll{
Badania zcspołu ..Polcsic" sit;gały w nastt;pnych
latach
na I.achód i poludniowy
I.achód od Czarnobyla.
W 1995
gló\\"Ilie w rejonie

O\\Tuckilll".

roku objt;lo

rejon

ponad

nimi

.lO lIsi kŻ;lcych

I rokitniailskim
1939

Olewsk

autobusem

do bliższych

lJborci;1

:2

i dals/.ycb

lólklorystó\\

lótogralów.
Organi/.acja

obol.)

miejscowości.

ud ległych

podohnic

/.e Lwowa

jak trzcch

miejscem

i z Kijowa.

regionach

było
malym

40 kilometrów
wyjątkowo
tylko
latach.
głównic

operatora

kamery

znane

u nas przcd

przypominala
przez

1920-

na micjscu

do ponad

a także

Polski

na wschodzie

że w latach

zakwaterowania

wynajętym

od kilku

W 1997

spenetrowano

łuhyilskim

dwic miejscowości.
jak w poprzednich

poprzednich.

w różnych

tygodni

tym jcszcze.

codziennie

Kai.degu dnia penctrowano
I.cspól obcjmował.
podubnie

organizowane

sąsicdnich.

Stałym

wyjeżdżano

i lllu/.ealnikL'l\v

wyprawy.

objazdowe

skąd

przylcglych3

trzech

sit; od pozostałych

polskiego.

położonych
coraz dalcj
ten prowadził
badania

i trzech

W ciągu

kilka wsi w rejonach

pailstlVa
4

nad

ud miejsca I.akwaterowania.
jcdną
Ponad 20-osobmvy
i

oral

malyilskim

Uborcią

Tcn drugi różnił

sit; w granicach

miasteczko

etnografó\\.

nad środkową

IV rejonie

na I.aclllldzic.

InajdolVal

a w 1996 roku IV rejonie

okwski

do rejonów
roku zcspół

profesora

R.

vidco
laty

Reinfussa

Różnicc polegaly glównie na tym. że naszc ubozy objazdowe
trwaly nieco dłużej, ale wyjazdy
\\ teren nastt;powaly
co drugi lll.ieil, program
ieh dotyczył
tylko sztuki ludowej
i rzemiosła.
odbywaly sit; zaś podobnlc w regionach zasobnych jeszcze w tradycyjną
kulturę ludową
W lalach
doral.Owo

1994-1996

w skladzie

I.espól .. Polcsic"
nieco

podejmował

zmienionym.

W

po dwie

lipcu

\\ obydwu wyprawach
do 7X wsi. w tym do 20 zamieszkałych
dyczi. północno-wschodnim
rejonic obwodu żytomierskiego.
\\ rejonie

Radol11YSll

Koroc;tenia.

poł%nych

tj. na zachód

o kilkadziesiąt

od Malyna

i nadto

magnelOlilllowych.

u/.yskanych

in iill"lnacji.

wykonano
Uzyskano

nego muzeum
Polesia.
Wspomniane
fotogralii.
przedstawia
sporo Iwit;złych
scowej

kultury

o niektórych
po/woldy

materialnej.

cechach

kultury

tylko najeden

dalej

rysunków
cennych

gospodarce.

i spolecznej.

w roku,

zespół

ten

aroi łO

lO w rejonic

na południc.
czt;ści

każdolarł

obwodu

kijowskie-

obu wypraw
sporządzono
bogatą
i 53 kolorowych.
8 kasetach video
i opisów

różnych

eksponatów

sprawozdanie.
wzbogacone
informacji
o zaobserwowanych

budownictwie.
duchowej

wiele

kilkadzicsiąt

badawcze
roku

i 16 opuszczonych
wsi w
do ł 9 wsi w rejonie Malyn

kilomctrów

j

i 16 taśmach

1996

do paru wsi w zachodniej

go Wedlu)! sprawozdania
kierownika
z.espolu
w trakcie
dokumcntacJI,: na 237 lilmach li)lograficznych
czarno-białych
zapisów

wyprawy

i sierpniu

organizacji

obiektów

oraz

dla przygotowywa-

reprodukcjami
kilkunaslll
w terenie cechach miejżycia

codziennego,

W 1997 roku ograniczone

środki

a także
tinansowc

wyjazd.

l TUIII:e. s. 140.
, M. Iflllszko. Sil drell'lIii OIlTIIC=C:yl1l. "Narodoznawczi Zoszyty". Lwiw 1996. z. 2. s. 70-76.
; M. IIIlIszko. (J lIIe~J"ric:c:i l!~u i Tererell'u. "Narodoznawczi Zoszyty·'. Lwiw 1996. z. 6. s. 384-395.
" Stare oSlcdle I. X IV .• miasto od 1641 roku. liczylo w 1870 roku 1292 mieazkańców (wg Słownika Gcograliczncgo Królestwa Polskiego i innych krajów slowimiskich. l. 9), z czego 44% stanowili Żydzi; mialo
d\\ie cerkwic. kości."&gt;1rzymsko-katolicki i synagog". z nich dochowała się do dziś murowana cerkiew z 1596
roku. FunkclonuJC nadal cmcntarz żydowski. na którym grzcbani są wyznawcy judaizmu z północnozachodnicj cl."ści oowodu iylomierskiego; napisy na nowych grooach są tylko w języku rosyjskim. Centrum
miasteczka /.Ostało zniszczonc w czasie ostatnicj wojny. na miejscu dawnej zabudowy jest w tym miejscu
kilka oudynków mieszkalnych i uiyteczności publicznej. dominuje ciągnąca się wzdłuż ulic drewniana
zabudowa jcdnorod/.inna. podoona do wiejskiej.
, M. I Hus/ko. (1IIIe~)"ric:c:i .... op. ci!.

�316
W tegorocznej
IV nicj umożliwilo

wyprawie
uczestniczylem
przcz pierwsze
dwa tygodnic
mi zaproszenie
skierowane
do etnografów
Wroclawia

w 1995 roku przez prof

S, Pawluka.

dyrektora

Instytutu

tego byla dawna już chęć bezpośredniego.
Ukrainy. w tym Polesia. Udzial w ekspedycji
niezla

znajomość

odporność
docierając

języka

odległym.

Efekty

mych

większym

obserwacji

cami

18 wsi okazaly

ności

kontakty

Od

się nadzwyczaj

wyjazdu

widzenia i slyszenia.
się. wyrażane
przez
ponad

zawsze

dzić od początku

mimo

Uopotów

I rozmów

czterdzieści.

trzeba

się przyglądać

się

dopiero

pod

wszystkiemu.

na ogrody

koniec

z ukrait\skich

pytania i kontynuuj'lc.
Dwie dość obszerne

gwary

okaz.aly

trudności.

zawcia.

sluehać

udz.iclanych

zwi,vane

tego.

dla poznania
co

w sferze

i zrozumienia

nazwalibyśmy
materialnej.

dzisiejszych

ogólnie
w sferze

zasobem
rzeczy

tego zakątka

Zmil:nil

oraz 7.I1ajomości

świata.

si.,.

mu (Im)

m,in. ze z,ro/umieniem

do prz.C/.IVyeięicnia.

mieszkaileów

kulturowym.

Starałem

roznHlwę na Jakiś
mi się przepJ'(lII&lt;i-

bylo czasem prosić r07JllÓWC~ o powtórz.enie czy wyjaśnienie
pl:wnych Sit·lI\'.
Przedstawiając
wlasne spostrzeżenia
ograniczę się lylko do Iyeh. kt('ne wydają
istotnl:

lISi,
mego

na ich zachOlIanie
i zagrody. których

czasem ,już samodzielnie.
rozmOlI'y.wywiady
udalo

si.; nielrudne

Ile

się II' polu

codzJcnne

badaczy.

Początkowe

poleskiej.

na brak czasu.
pobytu

co /najdzie

i pola. na dostrzegalne.

do któregoś

mieszkali-

mimo ze z konieCl-

bylo kO(lCZYĆ ze wzgl.;du

spotykało

do kot\ea samodzielnie.

osobliwości

z nogami.

z kilkudziesi.;cioma
poznawcz.o.

przy C'I.ym najwięcej uwagi zwracalem
n,1 samych ludzi.
nich poglądy i oceny. Także na ich ubranie. miesz.kania

przyłączyć

do

Wyjeżdża lem w teren 10 razy.
IV Olewskiem
i I{okitnem oraz

i satysfakcjonuj'lee

rozmowy

rozmówc.;

informacji.
dorzucając
własne
temat bliż.ej mnie interesujący.
pewnych

po cz.;ści-

kontaktów

ciekawe

staralcm

Bodiccm

Korostenicm.

Niektóre

interesującego

pierwszego

prawic

zachowana

oraz bliższych

byly krótkie.

gdy

obejrzalem

oraz

miaslem

wc Lwowie,

bliskiego
poznania
bardziej od nas odleglej cz.;ści
ulallVila mi zachowana jeszczc z czasów szkolnych

na niewygody
podróżowania
i wyjazdów
w tcren.
do 18 wsi. pobicl,nie
zapo/nalem
się z miasteczkami

z bardzicj

zwlaszcza

ukrait\skiego

Ludol.llawstlVa

jej tJ'\vania, Udzial
i Krakowa jeszezc

choć

trzeba

mi Się bardziej

Polesia.

ich i..ycla oraz

si.; lHl niell"llplill'jc

lecz nil:w,\tpiiwie

mac/nic

znacznie

mniej

w sferze podstawowych
norm rl:guluj;lcych
ich życic i ogólny pogl'łd na świal ich olauaj'łcy.
Gdy na początku lat 30, władze sowieckie zniszczyly
dawny system gospodarowania
indy"'idualnego

i wprowadziły

istotnego

nic zmieniło

kultury

duchowej.

W czasie

wojny

w 1933 roku
siO; w zasobie

nawet

pomimo

warunki

częściowo)

w wyniku

w leśnych

ziemiankach

życia

akcji

wiele dawnych

rzona

i była używanaieszcze

wiekiem

narz~dzi

okolo

początku

Z pierwszą
przymus

pracy

skleconych

i sprz~tów.

szereg

a ludność
jednak

wskazujące

na pojawienie

wsi. Pierwsza

lal 80 .. trzecia

zaś z początkiem

z nich

siO; koniec

ląezy

w kolchozach

przy

domach

krytych

slomą.

lal nic

tl:i.. II sferze

zwi,vanych

z religią

(całkiem

CI."S do zakoliczenia
dom"ch.

maczna

lub

lIoin:

l.nlSlueniu

lIIq!!!)

ich część /.Ostala odtwo-

żarna. stępy i in.).
w wypowiedzial:h
się i nasileni.:

miesz.k'Hlc&lt;'lIV starszych
pewnych

zmian

polowy

ważn:ch

lat 50 .. druga

lat 90.
niskim

epoki

powojennej.

wynagrodzeniu

gdy

obowiąz)wal

śeish

standardzie

życia.

i niskim

Noszono wtedy odzież prawie tylko własnego wyrobu z samod/.ialowego
plótn".
słabe posluły z kory. mieszkano
nadal w starych albo zbudowanych
po wojnic
na ogól.

szereg

spalonych

z nich z.aczyna się okolo

najgorszej

bardzo

pr/,etrwala

Jednoizbowych

wysto;puj'l

przez

a niewil:ie

i obrz.;dów
wsi /.Oslalo

prz.ynajmnie.i

powojennego

tamtejszych

to Jeszue

materialnej.

zllyezajów

przez wicie lat (jak krosna.

czasowe.

dla nich, jak i dla ogółu

kolchozową
kultury

pogorszeniu.

pacyfikacyjnychi.

do okresu

trzy cezury

represjonowania
uległy

lub w byle jak

wtedy

W odniesieniu

gospodarko;
poleszuckil:j

Praco;. także

IV kolchozach.

wykonywano

a zamiast bUlóll
malych. lichych

prawil:

tylko

prL:

pomocy narzędzi tradycyjnych.
Do orki używano starych I-skibowych
plug(')w z zaprzęgiem
koni
lub walów, kosami koszono ląki i duże łany żyta, a koleholOwe
zboi..e i..ęto sierpami. Pracą dla
domu

i rodziny

mogly

się kobiety

zająć

przed

i po pracy

IV kolehozie.

uprawiaj;\c

przydomOIle

I Niemcy, szczególnie IV drugiej połowie 1943 roku. przeprowad/.ali bezw/.gl~dne akCje pacyfikaCYjne
poJączone z paleniem wsi. rekwirowaniem bydla i selekcją młodych ludzi do pracy przymusowej,

�317
działki. tkaj'lc na krosnach
50. zaczynalo
przyhywać
lliasn)'

przcróh

plótna

utkane

lnu i Ikactwo.

uŻylIano

kohiel.

z jaką

II :-9)'llał)'

Nieklón:

na co d/id!.
satysfakcj.!

n;uniki.
zajmuj.!

z dawnych

:10 laty. a samodziałowych

przed

jeszue

do d/iś.

płótno niczh\xłne na odziei .. gotując. doglądając
dzieci. Z końcem lat
uhiorów
i ohUlvia fahrycznego.
a trochy później ograniczeniu
uległ

do pracy.

uprawiały

ohrusy.
wsiach

chust.

Ze zdurnicniem

można

słuchać

zwraca

len. przt.:rahialy

łlaliowanic

lIall/itki.

uwag.;

Skutck

i.ycie

zaC/.;lo

si.; stawać

wsi

Wzrastała

liczha

nowych.

zamieniać

na eternit.

się opuszC/.anie

lIsi za prac!.

a po katastrolic

dla dolkni.;tych

W tych. powoli

..za Gorhaczowa"
elektrowni

ni'l rq~ionów.

z nowych

wiele

jesiennoniektórych

wkolehozach.

o domy

i mieszkania.

dachów

słomą

siy warunkach

życia.

kolehoźników

ulegly

wstało

mieszkal-

w okresie

pracy

udzieliły

dziś

a także

kontynuuje

wnętrz

pozarolniczym,

w 1986 władze

inwestycji

długo

płótno,

Wykonanie

dbać

zapasy

starych

z nich

kobicty

w zakresie

i emerylllry

czarnobylskiej

Wkle

własne

pokrycie

poprawiających

place

informacji

mechanizacji

Zacz.;to

dzieci

posto/ów

micszkań.

mieszkalnych.

kształccnie

znaczne

a także

w wystroju

młodc

ścianach

clektryeznych.

hudynków

wzroslo

przez

ÓO .. z postępem

w lalach
pralek

wi.;kszych

Znacznie

lata 80 .. gdy /.właS/ua
podllyżce.

li.cjsze

i nahywaniem

na

koronek

tego widać

wytwarzanie

do dziś

go i tkaly

i plecenie

kobiety.

zim(}\vym dużych
kilimów.
które zawit.:szaj'i
kilimów wymaga wielu mit.:si.;cy pracy.
elektryfikacj,(

zachowały

spódnic.

kicdyś

si.; Iym takżt.: mlodszc

nych. W niektórych

tkaczek

koszul.

zaczęto

zwiększylo
wyróżniają

się

znaczniejszej

znacznej

wzniesionych

pomocy

na wyrosL

np.

bud:-nki pr/.eznaczone
dla zarz,(dll\v gmin i kolchozÓw.
siedzih organizacji
partyjnych,
ale też
I dla SI,kÓI. osrodkll\v
kultury. przychodni
lekarskich.
sklepów.
Powstało
w tym czasie jeszcze
troch.; nowycII. lil Ilard/Onych
dróg. czemu sprzyjala obtitość miejscowego
materiału
krzemiennego. Pracy na micjscu
dn:wnial1l: i partcrom;.
Ten mniej. wiycej
moina

I

nlezlych

stosunkowo

do 4-S i/.b i pr/)'budowano

pO\liększono

hylo wi.;cej

zarobków

spore

starczyło

oszklone

w coraz wi.;kszcj liczbie szalowane
IO-lelni okres wspominaj,!
lud/je

niż do«\d

inwestować

w ulepszanie

dla wszystkich.

werandy.

Wszystkie

i malowane.
jako czas wzglydnego

i budowanie

nowych

mieszk&lt;ui. zakup sprz';lllw.
Zagrożenie
skutkami
awarii czarnobylskiej
II zachodniej
u.;ści
Polesia. lecz byl on przez pary lal równoważony
gospodarczą
\1

hardzo

darka

Więcej
trudnej

kolchozl')\v

gospodaruej.

i lokalnych

ZakOliczyi

wytwórni

siC; dopływ

zaczęła

podupadać

po

miejsc

pracy

ubyło.

na przetrwanie.
.. Wracamy

wysokość

do gospodarki

zarządu jednej

sytuacji

na dużych

szc j.;czmienia

i emerytur

znacznie

ograniczeniu

ohSl.arach

nawet

o ~.

gospodarowania

'.- określił

panującą

dziś

uprawiają

można

i owsa. Nicwielki(

drastycznie
hodowanego

sposobów

gmin. a jest to przekonanie
kolchozy

spadła.

raczej

jeszcze

hylo widzieć

C/';ŚĆ kołchozowej

sytuację

gdy

urządzanie

znalazło

inwestycyjnych.

do dawnych

naturalnej"

z mnic.jSlych

W tej trudnej
chmielu).

płac

a wraz z tym nawrót

dobrobytu,

domów.

ukraińskie

środków

dot:- chczasowych
rynków ,bytu. I{o;r.legle dot'ld plantacje chmielu
upralI y i latrudnicnic.
w mnicjs/.ym stopniu zmniejszyła
się liczba

domy

pozostaly

posiało niepokój
także
przez pomyślną
sytuacjy

siO; po 1991 roku, gdy nowe paIistwo

obaw pojawiło

sytuacji

Niektóre
jednak

bądź

utraceniu

ograniczyły
swe
hydła. Ogółem
Zaczyło

siC; życie

i dawnych
miody

się

gospo-

narzędzi

przewodniczący

powszechne.

swe pola (wyjątek:

wiele

pustych

ładne

lany żyta. mniej-

w lipcu zadziwiająco
ziemi hiorą w bezpłatną

dzierżawę

plantacji
chłopskie

rodziny. u/.upeiniai'!c
niunacznie
swe male dotąd działki (do wielkości
okolo jednego
hektara).
ahy zebrać na SW('lj użytck wystarczając.!
ilość ziemniaków.
jarzyn, czasem gryki, nieco żyta.
niekiedy

prosa.

Oll'ics

sieją niezhyt

liczni

posiadacze

koni.

Poszczególne

rodziny

mają

na ogól

kl"(l\\&lt;; lub rzadziej dwic. 1-2 świnic. kury. gysi. niektóre jednego
konia. a nielicZlli zaczynają
hodll\\aĆ woly rohocze. Pastwisk na wypas wystarcza.
lecz siano lub trawę trzeba czasem kupoIlać

placąc

nawet

do

ISO hrywien

głównie

ze sprzedaży

hydla.

rocznic:

cena

wynosi

krowy

za zapas

ale wyhodować
pr/.eciętnie

na zimy.
można

400

Wi.;kszą

ilość

nie wic;cej niż jedną.
l

hrywien .

I Jedna hrY\VIlaodpoWIada wartości llIespclna dwóch zlotych.

Dla porównania.

gotówki

można

wyjątkowo
podstawowy

uzyskać

dwie sztuki
material

.

�318
na pokrycie

dachu

dycznie: pojawia
Dziś

(clernit)

zdrożal

od 10 lat w porównaniu

się krycie budynków

małe

gospodarslwa

gospodarczych

przydomowe

z ceną hydła

4-krotnie.

wi,,:c spora-

slomą

chłopów

poleskich

pr/ypominają

w zakresie

swych

funkcji i rozmiarów
gospodarstwa
naszych chlopów-robotników.
zarówno Ie sprzed 30-40 lal jak
i te współczesnc.
z tcrenów objętych
bezrobociem.
Sporo rodzin lub osc'lh ulyskuje
seZOn(llle
dochody

łatcm

i kurek):

trudnią

bel. pracy.

ze zbierania

i sprzedaży

się tym głównie

Przy

kobicty

maksymalnym

czarnych
i dzieci.

szczęściu

i pracowitości

kilkadzicsiąt
hrywien. W tym trudnym czasie
godzenia się z losem i ograniczanie
potrzeb.
W malych

gospodarslwach

moi.na

widać wśród

przydomowych

i grzyblllv

jagt'&gt;d (borówek)

ale nic brak i mlodyeh

zawsze

(prawdzillkólI'

m,,:żClyzn.

w se/.onie

ludzi postawy

pozost,~iących

uzyskać

z tego

sto

na ogól dość pogodnego

byly i nadal są używane

proste

narz,,:dzia

pracy. jak motyki. grabie. kosy. sierpy. Do zaorania kawalka pola wystarCla jednoskibowy
pług.
bywa ze Jeszcze w drewnianej
obudowie.
Częste są brony drewniane
z metalowymi
z,,:bami. Wozy
są przeważnie
niewielkie.
o drewnianych
kolach. mniej licznie spotyka si,,: I. gumowymi
oponami.
Zaprzęg
czych

raczej

tylko

w pojedynczego

i gospodarczych

tylko

nie zna jej z autopsji.
posługiwało
gdzieś
zdarzają

Natomiast

się przed

pod szopą

30 a nawet

wiekiem

ków.

Nigdzie

jednak

do licznie

przed

okolo

którzy

którymi

choćby

są one. jeszcze

już

jakby

z nich okazjonalnie

Dodać

z powodu

można,

średnic

rolni-

wypadek.

korzystają

nikl

dziś pokolenie

i pOl.Oslawionc

zaniechane

na wszelki

widać

samodzielnie

wykonanych

w poludniowej

malyeh

zwłaszcza

a podobno

W niektt'&gt;rych

że kołchozy

mają coraz

braku środków.

czasem

wit;ksze

nawet

ciągników.

Polsce

zresztą na Połcsiu byłby kłopOI z nabyciem
paliwa do niego.
na dlugo podstawową,
obok wolu. silą pociągową
w karłowatych
poleskich.

narz,,:dzi

d('mach

metalowe
mlynki z silnikami
c1ektryunymi.
sporządzane
przez
młynki produkowane
fabrycznie.
podobne do naszych śrutowni-

konstruowanych

rolniczymi

niegdyś

stu laty i dziś już zapewne

jak st,,:py i żarna.

20 laty. przetrwały.

ludzie.

nie

duhą. Z podstawowych

I.

jeszcze

domach

zastąpiły Je od pewnego czasu
domorosłych
majstrów.
a także
podobne

zanikła

inne narzydzia.

W nielicznych

się starsi

konia.

socha

które

od wielu

już

byłyb~
lat. Dziś

wiyc koó pozostanie
zapelln,~
i dzialkowych
gospodarslwach

klopoty

ze swymi

na czt;ści zamienne.

duJ.ymi

maszynami

sprowadzane

l.

Bialorusi.

I w nich konie są częściej
Zastanawiać
darką

używane do pomniejszych
prac.
fakt. że Poleszucy
raczej powszechnie

może

kołchozową.

choć

pamięć

o jei

przymusowym

i dość dawno

wprowadzeniu

oswoili

si,,: I. gospo-

wśród

naj starszych

trwa

ludzi. Nie majuż prawie starców. którzy w 1933 roku byli gospodarzami
na swoim. Nawel osob~
dziś 80-letnie mialy wówczas
16 lat. nieco liczniej zaś spotykani w wieku lat 70-75 mieli o 5-10
lal mniej
pracę

i tylko trochę

w kołchozie

minali

też, że glód

był do zniesienia

zapamivtali

(w tym wieku
1933 roku.
na Polesiu,

tamte ciężkie
zaczynano

który przyniósł

dzieci

tak straszne

gdzie do przetrwania

chłopskie
skutki

wystarczyło

do cięższych

.. na samej

trochy

Mial nawet

maszynę

jego ojca, który prowadzi

do młócenia.

kosiarkę.

ładne

l je wespól

gdybyśmy

Wspo-

latwiejszy

ziemniaków

wspominał

I. dwojgiem

bydło .. ,Panie.

prac).

Ukrainie"

wlasnych

jagody i grzyby z lasu, a także jakaś zlowiona ryba lub zwierzę.
Na Polesiu było niewielu zamożnych
gospodarzy.
Pewien 76-latek
dację w 1933 gospodarstwa

ł 4-15 lal zaczynali

lata, jak i to, że już w wicku

wdrażać

brutalną

pożenionych

oraz
libIidzieci.

takie gospodarstwa

rozwijali. to mielibyśmy
dziś u nas życic jak w Ameryce'
A nas uznali z.a kulaków. wyzyskiwaczy
i zniszczyli.
Ojciec nie mógł tego przeżyć i umarł". W tej sporej wsi takich gospodarzy
było
zaledwie

kilku ,,/\ teraz o, jaka bieda".

Z biegiem lat pozostały
w pamięci
stości. zwłaszcza
z lat 80. Chwalony
urodził
dwa

się w średnim

lata do szkoły,

te dwa lata pomogły
władza

radziecka

wojska

przepracował

tę praeę.

przynosiła

gospodarstwie
którą

dobrze

mu polem
zalożyła
dalsze

glównie te późniejsze.
lepsze lata kołchozowej
rzeczywiwe wsi ..majster na obie rycc", 70-lctni kowal i ślusarz.
w chutorze.

wspomina.

w rozwijaniu

w jego

kowal,

i niezly

zarobek.

uczyli

technicznycb

w którym
polem

stronic".

starannie

zainteresowań

wsi kołchoz,

40 lat jako

mu zadowolenic

lecz ..po polskiej
Nauczyciele

zacząl

kierownik

Chodził

tu zaledwie

i wymagali:

i kowalskich.

pracować.

a po odsłużeniu

kołchozowej

Już na emeryturze

n3llet

Po wojnie

kuźni.

rozbudowa

Chwalil
l własny

�319
wars/.tal

ślusarski.

Robi

i naprawia

prz; t; m. i.c dobry dawnicj
73-letni
żcniu

emt:rylO\vany

wojska.

cieśla

aż z południa

brata. NauCl.yl sil( (iesiolki
innych ehlopów

la nim szopy.

la/ni.

zamieniony

i slolarz

i potem

w chlopskiej

i ..niszczeje

przybyl

do wsi pod Olewskiem

szukając

sil(. otrzymal

Icpszego

dzialk~

dla krowy.

kuchni.,;.

gospodarcc.

życia.

ziemi.

w 1948 roku

dołączając

i naprawiał

prosiaka

gdy pó/nicj

ict:z ubolewa

nasz dorobek".

przez 33 lata wznosił

pomies/.czenia

II' Ietni'l

użyteczne

podupadł

Ukrainy.

wsi. Ożenil

W'C

dom.

narzl(dzia

kołchoz

po odslu-

do przyżenionego

kolchozowe

budynki

tu

i domy

postawi I IV 1960 roku swój 3-izbuwy
i kuf. a naprzeciw

kolchoz

uruchomił

domu

dużą

budyneczek

wspólną

łaźni~.

Dla

zarobku wykonywa I w wolnych chwilach mebk. w tym kredensy.
Pożenił czworo dzieci. a dom
pO'I i.,;kSl.y I pilni
kilkunastu
laly o dwa pokoje dla rodziny zamężnej
córki. Córka z matką
prOlvadzą gos[1odarstwo
domowc.
a wszyscy razem wykonują
prace w gospodarslwie.
równicż
Li.,;ć. który pracuje nadal w kolchozic przy pracach polowych.
Żyć si~ jakoś da, utyskuj;1 jednak.
jak wszyscy. na hrak picni.;dzy.
NajstarSlym
zc spotkanych
[1r,l(y IV kolehozie.
stanowili

Polacy.

I Jrodził

m.;ż(zyzn

jest 93-letni

si.,; i przeżyl

zatrudnicni

w' lasach

cale życie

maj~tncj

rodziny

gos[1odarstwa.
[10 okolo dwie dziesil(ciny.
pl)\\odzilo mu si.,; dohrze. Ma nicwątpliwie
.jcst prawoslawnym

podohnie

wdowiec.

prawic

od 30 lat cmeryt

w niewielkiej
zicmialiskiej,

jak ojciec.

matka

tak i tak. ahy si.,; Iro/.umicć".
do Kazadlstanu.

on chyba

byla Ukrainką.

Ożenił

W 1936 roku prawic
jakimś

przypadkicm

się wcześnie.

wszystkit:
pozostał

dlatcgo. że jui. od I 'J:U roku prawwałw
kolchozic utworzonym
Imicniono
(popr/.cdnia
nazwa hyła dość cz.,;sto spotykanym
I.W

ią/,anej

I.

przetwarzanicm

Ilik\vidowanej
I'olskicj

malej

drcwna

wioski.

i ukraillskicj.

- POlasznia).

Do tcgo

ukladalo

czasu.

si.,: dobrzc,

1931-1935 u&lt;:I.,;szczala do miejscowcj
cicli!. Ona sama l.apami.,;lala jcszcze

mieli

małc

tj. nieco [1onad jednohektarowe.
Ojciec był leśniczym.
polskie nazwisko. jak i imi.; (Adam Żołnierczyk).
lecz

mic,isCllwą polsk" dziewCl.yll&lt;\- katoliczką.
która ochrzciła
calą czwórkę
nujący'lll jeszcze
paralialllym
kościck
w Olcwsku .. .Jak rozmawialiście

swo,iemu.

większość

a ponadto

osiedlono

tj. do

1936

w 1925 roku

ich dzic(i w rUllkt:jow domu')"
- .. A po

I

w} sledlone

po wicloletniej

wsi. gdzie

rodziny

polskic

ze swą polską

zoslały

żoną,

w ich wsi. Wc wsi, której
okrcślenicm
śródleśnej

ściągnięte
roku.

jak to wsporninala

tu rodziny

współżycic

74-lctnia

może
nazwę
osady

poleszuckie

obu

Ukrainka.

ze

społccznośei.
która

IV latach

szkoły podstawowcj
prowadzoncj
przcz polskich nauczysporo z tamtej szkolnej
nauki. w tym zadziwiająco
dużo

polskich wiers/.yk'·)lv. reeylUj'lc je I dohnl intonacją:
uClOno w szkole po polsku i po ukraillsku.
\\'Clc~llie. ,iui. jako 14-latka zacz.,;ła pracować
w kołchozie,
Żolllicrczyk
został w 1944 roku
lIcielony do Armii ('/crwonej
i przcszedł zc swą jednostką
przez
a;' I.a Berlin. a po powrocic pOllllll'nie podjąl prac~ w kolchozic.

półnot:ną Wielkopolsk~.
gdzic byl ccniony jako

Odrę
dobry

kOSlar/. Od wiosny dojcsicni
kosil r.,;cznie ponad 30 hcktarów ląk i zboża. nawet do 38 hektarów.
jak lO kiedyś poliuyl.
I.astalem go tabe kosą IV r.,:ee. gdy kosilopodal
domu chwasty. potrzebnc
na ściólk&lt;; w chlclliku.
s} n zamieszkaly
lIialiśmy

I.yje sam. ale blisko

IV ()kwsku

po ukraillsku.

Jak na swe lala okazal
I jcszue

i któryś

po polsku
l.

poleskicgo

II} Sila za m'li. na s)'na osiadkj
IV I ')33

lIybudlem
I wojny
Lnaló.li schronienie

sąsiadów.

a dość często

wnuków ... Trzeba

nieco

si.,; ulowiekicm

.jedna osoha

a arcs/tollany

I.

rozumiał.

sprawnic

pami~tałm,in.

jcszcze

..pogranicza".

myślącym

zagin,,1

bel

wicści.

odwicdza

go ponad

65-letni

cale życie

robiłem".

Rozma-

"Nicch
Hanka

Czcszki,

której

Jako

mlode

b~dzie

i ujmująco

6S-lctnia

w ich wsi owdowiałej

roku

coś robić.

pochwalony".

pogodnym.

Milerowa,

W 1950 roku

mąż uchodził

maiżellsIWO

świalowej
z Czech do pracy wc dworzc bogatych
w jednej wsi. I\nna. ukraillska dziewczyna.
wyszla

przybyli

za Niemca.
tuż

przcd

ziemian,
a po rewolucji
za mąż za jedncgo
z ich

,ynów z miłości. Jak podkreślila.
gdyż był przystojny.
laradny
i umiał bawić się, taliczyć. choć
czascm takie :t.b)'t dui.o pil. Dohr:t.e go wspomina
(zmarl przed kilku laty). podobnie jak pozy'; IInic wspomina
szanowali.

l

potraiiii

lamte

lrudne.

si.,; razem

ci&lt;;żkie czasy

bawić.

z lal młodości.

choć w pas/o/ach

przedc

na nogach

W okre,ie liberalnego kursu lIobee Polaków na żytolllicrszezyżnie.

wszystkim

to. żc lubili

i samodziałowym
zakolicl.Oncgo

IV

się.

przyodziew-

1936 roku.

�320
ku. Ze swą teściową,
się lubily (kobieta
kiego

nazwiska

która

do kOlica życia

ta /.Illarla niedawno

jest jakby

wyróżniana

w Kijowie

na spotkaniu

dziś zwraca

uwagt; swym wyglądem

ną. a przecież
minając
dawniej

mówiła

w wieku

po ukraiIisku

okolo

wc wsi, a jcj córka

UkraiIiców

niemicckiego

przez cale życie mieszkanką

hardzo

nosicielka

nicmiec-

tym, hyła niedm\llo

Polcszuczka

Była nicW&lt;ltpłiwic

kolchozowcj

akccntem.

jako

siy nawet

szczyci

pochodzcnia.

i inteligcncją.

z ucskim

95 lat). MilerolVa

Milcrowa

jcs/CI.e

ladn.\. przystojną

dziewczy-

wsi i przcz wiclc lat kołchoźnicą.

Wspo-

dawne czasy i ówczesnych
ludzi mówi z przckonanicm.
że .Jakich dohrych ludzi. jac)
byli. nie ma już teraz i wit;cej nic bt;dzic";
uczynily ich takimi trudne warunki życia.

którym musieli i potrafili sprostać. Słowa te doprawdy są godnc uwagi i rcflcksji.
Tcmat niemicckich
sąsiadów na Polesiu pojawil si.; kilkakrotnie,
gdyz i tu zdarzały
mieckie

wsie i mniejsze

osady.

W dwóch

wioskach

wskazywano.

niemieckie.
zamQżne za UkraiIicami.
potrafiły Ivyperswadować
aby z błahego
powodu
nie niszczyły
ich wsi. Niemieckich
stronach

IV paru wsiach

zarzutu

w stosunkach

IV okolicy osadnicy
tylko z pochodzenia.
Wśród

wspominano
z ukraiIiskimi

innej narodowości.
choć oni i sąsiedzi

ukraiIiskich

ści niż ukraińska:

bardzo

PoleszukólV

Polacy.

Żydzi.

dobrze

sąsiadami.

nicmieckim
gospodarzy

ekspedycjom
karnym.
osiadlyeh
IV tamtych

wzorowych.

pracowitych
na pytanie.

siQ tu i ówdzie

i Niemcy

na Polaków.
osadnicy

(wymieniam

si.,: nie-

IV nich kobiet)

odpowiadano

wskazując
np. nawct
pami.;tali o tym.

znaleźli

Czesi

jako

Ch.;tnic

żc mieszkaj'lcc

rolników.

którzy

czterech

hez

czy i jacy byli
Polakami

innych

IVctilug chronologii

byli

narodollo-

ich pojawiania

siQ na tym terenie). Zd,~je sit; nie ulegać wątpliwości,
że na pouątku
X IX wieku ich współżycie
było przyjazne.
życzłiwe
i czasem bliskie. prowadzące
do zawierania
mieszanych
maLielisll\.
Uznawano.
że pełnoprawnym
i godnym uznania sąsiadem jest ten. kto niezależnie
od sIlego
prywatnego
jakie

jt;zyka

stwarza

j&lt;;:zyk ukraiński.
także Żydzi.

chce

i potrafi

współżycie.

znaleźć

Czesi a nawet Niemcy,
pobytu

wspólny

Podstawowym

lub raczej jcgo miejscowa

Z krótkiego
liczył

i religii

sąsiedzkie

gwara.

można

się - i nadal tu liczy - przede

w różnych

porozumienia

sytuacjach.

.. intcrctnicznego"

której uczyli si~ najłatwicj

przynąjmniej

na Polesiu

jl,:zyk z innymi

j.;zykicm

Polacy.

by!

lecz użYlIali

niektórzy.

wynieść

wszystkim

wrażenie.

człowiek

ŻC wc współżyciu

jako

członck

rod/.in)'

miQdzyludzkim
i sąsiad.

ale także

i ten z zewnątrz;
czlowiek.
który powinien
być uczciwy. odpowicdzialny.
doceniający
godność
własną i Clldzą. a także w przyjt;ty tu sposób uprzejmy
Tutejsi lud/jc. mimo wszclkich
nicdobrych

doświadczeń.

pozostali

bardzo

kontaktowi.

otwarci.

chl,:tnic

podcjmujący

rozmowę.

informujący
niewątpliwie
szczerze.
Przechodzący
drog'l pozdrawiaj'l
siebic i obcych:
..dohre
rano". ,.dobryj dcń"; a mQżczyźni także krótkim ..zdrasC". Są oc/.ywiścic. jak i wszQdzic. IV tych
społecznościach
ludzie odchyleni od tcj ,.normy podstawowej".
Zdarzaj'l sil,: tcż nickicdy i samobójstwa wynikłe z ciężkiej sytuacji osobistej.
Klasyczne badania etnograficzne
muszą tracić
ści powinien
świecie

się i tu przenosić

wartości.

widzeniu

ze współczesnymi
czują

bezradni.

nawct

na Polesiu.

skoncentrowane

dążeniach

i oczekiwaniach.

a takżc na niepokojach

świata,

w skali

Ludzie

globalnej.

ci chcą raczej

które

na ludziach

i do nich docierają.

żyć po swojemu.

na ..dzikich'·
systemie
wych

tubylców

i na ich zasób
wartości

potrzeb.

badaniach

(choć

nie unikał

kulturowy.

i na instytucjach

Nieprzemijającą

społeczności

stopień

autonomii

swoistą

"urawniłowkę"

przez
wartość

wiejskich,

w świecie

jak na ludzi.

nich samych
tego

programu

szczególnie

opanowanym

kulturową

tej rozpowszechnioncj

lecz właśnie

tych.

przez

wówczas

których

si.; lub popadać
Bronisława
on uwagę

Malinie jak

w brytyjskiej

nauce

których

życic jcst opartc

na własnym

stworzonych

dla zaspokojenia

ich życio-

należałoby
które

rynek

i ich

związanych

a wobec

a nic bogacić

w nędzę zgodnie z nowymi prawami rynku.
Na Polesiu nieodparcie
nasuwa się skojarzenie
z programem
badawczym
nowskiego
z początku naszego stulecia. Na mieszkańców
Trobriandów
zwrócił
nazwy)

a punkt ciężko-

antropologiczne.

przemianami

się trochę

na znaczcniu

na badania

starają

towarów

i w dzisiejszych

doceniać
si.; jeszcze
i kultury

zachować

masowej.

jakiś

tworząc)

dla nas wszystkich.

Edward Pietras~ek

�321
PIVYGOTOWANIA
1)0 WZNOWIENIA
EDYCJI
J)/IU. BRONISLAWA
MALI
OWSKIEGO

Inicjatorem

w/.nO\vicnia

edycji

IJ::iel B. Malinowskiego

był prof.

Janusz

Mucha

z UMK.

kgo starania Ilsparly d"a komitety naukowe:
Komitet Nauk Etnologicznych
PAN oraz Komitet
Socjologii
1'.1\ ' (prof. Piolr SztompKa).
Inicjatywa
prof. J. Muchy uzyskała
ważne poparcic
rÓII'nie/

ze strony

Pailstwowego

Wydawnictwa

Naukowego.

dotychczasowego

wydawcy

Dziel.

Pierlls/.ym
krokiem sprzyjal_\cym
podivciu na nowo prac nad edycją by/o powołanie
przez prof
.Janusl.a Talbira
Sekretarza
Naukowego
Wydzialu
I Nauk Społecznych
PAN - odnowionego
składu Komitetu
Redakcyjnego
f)::iel. Na ezek Komitetu
stanął prof. 1. Mucha a stanowisko
Sekrelarza

obj.;la p. (ira/.yna

Konieuność

Kubiea-I

kontynuilcji

kller.

i doprowadzenia

do kOI1ca wydania

D::ieljcst

oczywista.

Rzecz

do-

t; uy pr/ecie/
prilc wybitnego
i najszerzej
znanego
spośród
Polaków
przedstawiciela
nauk
spoleunych.
dotąd naju.;ściej
e) towanego
i omawianego
w literaturze
światowej.
Dowodem
na
rosnące

rauej

S'\ liune

a nic millejqce

uk,l/ujqcc

i i1rtykulólI.

osohistych

i dokoliuenie
antropologii
lIej. f)::iela
I.
I
!

I.akresu

.iOl'ych

II

lIauce

B. Malinolvskiego.
lIauk

lIydall nlue.

okażą

dziennika

jego

angielskim
i listów.

naukowym

ak i w wielu
Obok

13.

i postacią

dl.ialalnośei

a także

innych językach.

pożytków.

jakie

Malinowskiego

wznowienia

książek

oraz publikacja

przyniesie

wznowienie

wydania I bel nauce polskicj. a szczególnie
socjologii.
etnologii
i rozwijającej
si«
spokullej
i kullllrowej.
naki.y uwzgl«dnić
ponadto korzyści w skali nauki światoB. Malinowskiego.
jedyna h:go rodzaju inicjatywa
na świecie.
wzbudzi la bowiem

zainteresowanie

pracami

dorobkiem

opracowania

nic tylko /reSZ!'1 w jvzyku

dokumentllII

duze

zainteresowanie

si.; aktualnie

nic

alc lak/c

spokunych

tylko

ogliJszanyeh

lIai.llych

i amerykaI1skiej.
cz«sto

II' j.;zyku

lIIIlalI ia.l'łC zapoczqtkowiJną

II ten spos()h

brytyjskiej

lIa Wschodzie.

polskim.

ju/

prac.

Dotącl

Polskie

i kllllcl.enia

opublikowano

najsilniej

związanej

korzystającym

1980 i przcrwal1l)

w roku

swoi'! zdoi ilOŚĆ do kontylluowania

rozpou.;tych

przecież

z publikacji

środowiska

naukowe

w roku

1990 edycję

D::iel.

w Ilowych

warunkach

ustro-

siedem

tomów

Dziel.

z których

pierllszc lrzy douekal\'
si.; slloich drugich wydal\. Wielka w tym zasługa prof Andrzcja Palucha.
kl"l!'; "; I glllllll\'ln SIJlrillfs IIIOV&lt;!/1S wydania D::iel i zredagował
większość
opublikowanych
ju/
lonH')\, oraz pror. Wladys/all·a

1\1arkiewicza.

pierwszego

Przcwodniczącego

Komitetu

Redakcyj-

nego rekst; do trzech koklnych
wmów (I. 8 Jednostka,
spo/ec::no,,'ć, kultura: l. 9 Kultura ije;
.ur~&lt;!!lII(/i/),:t. 10 lI'oli/o.{(' i C).'\j'ili:acja S:kice : pogranic::a
antropologii
spolec::nej i ideologii).
przetlumaczolle
Iccz nic opracowane
niJukowo.
znajdują
si« w Par\stwowym
\'aukoll;m
ISllliei_l ponadto. tak/c zloi.one w PW I. projekty trzech dalszych
kOllt; nuacji

prac ju/ II CZyŚCI /realizowanych

dot'lll

II plOllat!/Onym.

liCU

ukladu

ut!oskollakllie
c:1lości edycji.
ladaniom

m.11l ruygnacj

problcmollcgo.
zasad

Stawia

lIyt!allallia

zwi,vanym

Ie

wymaga

i z. porządku
.jednak/.e

si&lt;;:niektórym

chronologicznego

równicż

poszczególnych

wznowicnicm

podporządkowania
nowc

tomów

wydawania

zamieszczania

zadania.

oraz

Dziel

Wydawnictwie
tomów. Podj«cie

do których

ustalcnie

zostalo

nalcży

charakteru

poświęcone

nat! tomami.

do których

teksty

zostały

na

m.in.

i zakresu

pierwsze

tkanie odnollionego
Komitetu
RedakcyjIlego.
które odbyło
się 25 pa/.dziernika
II Instylllcic Socjologii
l J./. SpotKallic rozpoczęto
od informacji
redaktor
Elżbicty
z PWi\' o stallic prac edytorskich

zasadom
tekstów

J

spo-

997 roku

Slaśkiewicz

przctłumaczone

(tomy

S-

i Ol! o I.lozonym .lUI projckCle
IWSCI I.dob;cla

dalSl.ych tomów (tomy 11-13). Wiek uwagi poświ&lt;;:cono konicczslOdk()1I linansowych.
W dalszej ezęści spotkania dyskutowano
sprawę charaktcru

edycji.

Czy ma stallollić

I.ostać

ul..llpclniona

Ihiór

()soboll ości uuollego

dz.ienllik

córk.; n. Malillowskicgo
.l/alii/o\j·.I'/u allil IJsie
II

tiumauenill

wszystkich

o I()togralie

Ihigniewa

lIekIl';
.\Iassoi/.

autorstwa

lub tylko wybranych
B. Malinowskiego

i lisIy') Te listy m.in .. które

prac B. Malinowskiego'&gt;
a także
wydane

ważne

zostaly

dla

Czy ma

zrozumienia

w roku

1995 przez

Wayne (The SI01~V 0/ a Marriage.
The Letters 0/ Bronislaw
Routlcdge)
i opublikowanc
w wyborze
w języku
polskim

Ikllet!yklOlvicza

i I.iliany

Pechal

na lamach

Polskiej

S:tuki

Ludowej.

�322
Kontekstów
nr 1-2 z 1997 roku. Podniesiono
potrzeby umieszczenia
II' /):::ie/ucli możl iII ie
naj szerszej bibliogratii. obejmującej wszystki.: dost&lt;;pne prace i ich ró/ne wydania. I':dyejy f):::ie!
winno zamknąć zestawienie opublikowanych
w nich prac B. MalinO\vskiq~o a tak/c obejmuj;\cl'
wszystkie tomy zbiorcze indeksy: osobowy. rz.:czowy i geograliczny,
bez których opanowarlle
przemieszanych
i treściowo zróżnicowanych
tekstów jest 11"1"0;\:/ niemo/liwe.
Ikz t~&lt;:h niC/becinych elementów D:::ie/a nie pozbędą siC; &lt;:harakteru wydawnictwa
pod wzgit;dl'm &lt;:dytorskJIll
przypadkowego
i amatorskiego.
Dla czytelników "Ludu" interesuj;l&lt;:e są związki B. Malinowskiego
z tym pismem. \V .,Ludzie" opublikowalon
w trzech częściach pierwszy swóJ artykul {otellll:::1II i eg:::ogllllliu. /. !)()\lOdll
ksią:i:ki J G Fra:::era .... zamieszczony
w t. 17 (/91 l l, l X (1'J 12) r 1'J ( I'J Il) a prz&lt;:dnrkO\I an~
w1. 7 f):::iel. Napisal re&lt;:enzjt,: z tomu 17 "Ludu". któr'l umieś&lt;:i1 w t. 22 ( 1&lt;) l l) r·o/k-I.orr'. a Idora
znalaz.la sit,: w projektowanym
1. 12 f):::ie/. Korespondowai
w lata&lt;:h 20. z red~rktorem "Ludu" pro!.
Adamem Fischerem i podejmowai starania o Ivymiany tego pisma na "Man".
Radt,: Redakcyiną D:::ie/ i jej Przewodniczącego
czeka wysilek przygotrmania
ostal.:cz.nej koncepcji edycji lJ:::iel. Ważnym zadaniem jest .iednoCl.ćŚnie przvsl&lt;\pienie do mo/liwie szybkiego
wydania tomów o tekstach ju/ przetlulllaczonyeh
lecz wymagal'lcych
jeszcz.e opracll'lania
naukowego.

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="11289" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="11267">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/273f2cddfa445591942ed1a3ac3f281a.pdf</src>
        <authentication>5860c504e1c072b62508c7302325f5d9</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134575">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2197</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134576">
                <text>1997</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134577">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:2043</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134578">
                <text>Jubileusz 50-lecia pracy naukowej dr Soni Kovačevičovej / LUD 1997 t.81</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134579">
                <text>LUD 1997 t.81, s.322-324</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134580">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134581">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134582">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134583">
                <text>Lud. t 81. 1997

JUBILEUSZ 50-LECIA PRACY NAUKOWEJ
DR SONI KOVACEVICOVEJ

SOIla Koyaceyicmil
urodzila się i wyellOwala w środkowej Słowaeji. na Liptowie - krainie
bogateJ w luc!\)\\e tradyqe. Tu z.apewne można szukać impulsu. który sprawił, że jej późniejszy
gl.;hoki zlli'I/&lt;.'k z kuhm,\ ludo\\'1 mial charakter nic tylko naukowy. ale i emocjonalny.
\\. 193') I'(lku przeniosla się do Bratyslaw)'. gdzie studiowała język francuski i niemiecki oraz
eln(lgra!ie na W\ dZ.ialc Filo/()Iicznym Uniw"CJ"sytelll im . .l. Komel1skiego. Pracę naukową podjęła
II 1945 roKU. Nastaly trudnc lata; z powodów politycznych
dr S. Kovacevicova
dwukrotnie
odchodzi la z pnlCy II Instylueic I-:tnografli Slomlckiej Akademii Nauk. Dopiero w 1968 roku
udalo się jej IITócić' do Instytutu. gdzie pracowala już b&lt;.:z większych przeszkód aż do przcjścia
na emerytur~.
Bibliogr,t1ia prac S Koyac&lt;.:yicovq j&lt;.:st bardz.o bogata - ponad 15 książek i ponad 200 art y"ulll\\. imponu.i'\GI j&lt;':SI rozkgla
l&lt;.:matyka, którą podejmowala.
Prace badaweze
rozpoczęla
ol! pl'Oblcmatyki ubioru ludowego, a wyniki przedstawi la w szeregu publikacji. Na uwagę zasługUle praca 1-'llllon'· nd('l' \' IW!'I1nl1l I,iplnve (1951 l, która sprawiła. 7,e utworzono serię monografii
regionalnych strojl)\\ ludowych wSIowacji,
W trakcie halhui Ilad strojami ludowymi zarysowal się w sposób naturalny następny temar.
a mianowicie sztuka ludowa. Z czasem poświęca la jeJ coraz więcej uwagi, badąjąc różne przej a\\\, od sZluki dekoraeyjn&lt;.:j az. po sztukę prl:edslawiającą.
Efektem badali były erudycyjne publi~acJc ,)'im'ellske li"I",','
11111&lt;'1111'
(1954j,
r'udowi plastika
na Slovensku (1967),
Drevore:-:y
.1 !1I,{'1l'c1

kUl/IiI'(( (I ')7-1). UdOI";

\~{!Vl1rne UI/U!II!

Slovensko

(1974),

Vkus a rudowi

ku/lura

19751 ('fon'A
Il'Ol't'lI (In71. ({ovek (/ SPOiOCI10Sllł990),
/ ••in!&lt;:r&lt;.:sowania Soni Kovaccvicovej
sztuką ludową nic ograniczały się bynąjmniej do wyprc'parollanyc'h
zjawisk kultunl\\ych;
zawsze interesowała
się ulowiekiem
i jego związkami
! otauai'lcym
światem Ilieustannie rozwijającym
się i zmieniającym,
To podejście badawcze
:;lall()\\i/o !lol!sta \\l;, kt"lI'&lt;l pozwoliła liczonej na indywidualne
interpretacje w obrębie klasycz:1; ch lemat o\\' elllolog.lunych,
S. Kovacevicową
jako wSl:echstronn&lt;.:go badacza interesowa/y
taKZ': I:W'I,(Z1-;1 \\; "rauaFlc&lt;': poza ramy sl:tuki ludowej i ląezące ją ze sztuką profesjonalną.
Kolejn\m lI;r&lt;lini.: ZarVSll\\ującym sit; tematem, któremu S, Kovacevicova
poświęciła wiele
[l\\agi, bylo lI'i.:jskie hllllo\\'nicl\\'o II'raz z formami osadniczymi. Głównie poprzez tę problemal\ k.; II ląuyla się do sZ.eroko pojętych badal1 interetnicmych,
Odnotujmy tu jej dysertację L:udove
SI&lt;I\'il'elsll'O 1/(( SIOI'ellSAII l' I'Okll 18()()-195() (1966), Badanie cech budownictwa
ludowego
p\)prlCZ przedstawienie
ich na m,lpaeh bylo już II' tej pracy dojrzale metodycznie
i stanowiło
pl'l:: gO\ll\\anie do realizacji Flllogr((/ic::nego
aliaslI .'llowacji (Etnograj/ck}&gt;
alIas .'llovenska),
r:rul!; cja naukO\va, umici~tność
syntetyzowania,
nicomai pcłna 7.l1ajomość zgromadzonych
Inl~ll'111aejio kulturze ludoll&lt;.:j staml\\ ily podstawę, na której S, Kovaccvicova oparła przygotowania \\iclkieg,o projektu -- opraLOwania etnograliczncgo
atlasu Slowacji. Od pierwszego projektu
i prz.ygOlO\\anid kllestionariusza
(rok 1970) aż do wydania atlasu (1990) jako redaktor naukowy,
ś\\ iadoma celu, systematycmic
ki&lt;.:rowala zespołem pracowników,
Wykazala ogromną energię
i l.aangai.O\\'ll1ic, ahy material I.cbrany w 250 miejscowościach
- punktach badawczych znalazł
:;i.; na mapach oraz aby opl'aeO\vano komcntarze, Rozmiar tego dziela, jak również jego wartość
dla kultlll'y S/ollacji. j&lt;.:Sljednoueśnie
najwyższym osiągnięciem
naukowym Soni Kovacevico\\ .:j.
i

�324
Po opublikowaniu
zjazm

nie słabnie.

k/opedia

L'udovej

lit/as li S. Kovacevicova
Jako

współautor

kll/I!/ry

wzięła
(1995)

S/ovenska

przeszla

na emerytur.,::

udział

w opracowaniu

oraz

w przygotowaniu

jednak

jej twórczy

dwutomowego
pracy.

uzieła

kt(,ra

ma wyjaśnić

rozwój i charaktcr
słowackiej
kultury ludowej poprzcz odwalanic
si.,: do s/.crszych
kOnlekstów (S/ovakia - F,llropean Context of Fo/k Cll/ture. IV druku).
Charakterystycznymi

cechami

clI' Soni Kov&lt;lcevicovej

jako

e/.lowicka

entuLncv-

curopejskich

i uCl.onego

byly samo-

dyscyplina.
świadomość
wytkniętego
celu. pracowitość
oraz duże \\Yl1lagania
stawiane
sobie
i współpracownikom.
Chyha głównie dzięki tym cechom zyskala autorylcl
i zaul~lI1ic koleg()\\
w Slowacji i poza jej granicami.
Wśród zalet wyniznialy
siO;jej zdolnosel
pedagogieznc
i hezimeresolVne niesicnie pomocy każdemu, kto jej potrzehowal.
Osohowość

i wyniki

naukowe

dr Soni

Kovacevicovej

byly

często

i publiCl.nie

occniane

Do najbardziej
prestiżowych
należą: najwyższe
odzn&lt;lCLenie Rcpubliki
Slowackiej
/a Oi/ogruflc::ny at/as S/owacji.
nagrocIa l-Ierclcra i ezlonkostwo
honorowe
I'olskicgo
Tmvarzyst\\a
l.udoznawczego.
Nustis/m'a

Sto!ic'i/Ó

Odd/ialu

Po/n(iJ\-

v. IN MEMORIAM
JÓZEF PIEPIVYK
(1917-1997)

J 997 roku

5 lipca
skiego

PTL.

leszczyI1skim.

zmarł

Urodzi I się
W roku

w Poznaniu

dr Józef

1950 ukoI1czyi

Picpr/.yk.

It) 17 roku

13 września

studia

wieloletni

w Ibbko\Vieaeh

socjologiczne

czlonck

\\ obccnym

na Uniwersytecie

wOJc\\ód/.!wie

Pozmlliskim

pra,,!

magisterską
u prof dr. T. S7.czurkiewicza
"Procesy kulturalno-oświatO\\e
\\' d\\óch "Isiadujących
ze sobą grupach
regionalnych
w powiecie
gostyllskim",
w 19(,X ohronil
na ll!\M
mzpra\\.,:
cloktorską,

pisaną

Poznania".

Zawodowe

poci kierunkiem

prof.

ż.yeie poświęci

clI'. .I. Burszty ... Uementy

I dziennikarstwu,

\\iejskie

kulturzc

W

miasta

1946-1 ()6X hyl dziennikarzem

\V lalach

..Glosu Wielkopolskiego",
następnie clługoletnim
kierownikiem
Ośrodka Dokumentacji
Prasowcj
w Poznaniu.
01'.1. Pieprzyk hy! wielkim milośnikiem
Wielkopolski,
z pasj'l dokumen!O\\ał
dziejc
i tradycje

kulturowe

e7.ony m.in,

Krzyżem

i popularnonaukowych
Wie/kopo/sc~v
Grabonóg

regionu,

dzialal

Kawalerskim
opraeowa!\

::aclli i nicponie,

w Wielkopolskim
Orderu

Towarzyst

Odrodzcnia

poświęconych

POZn,\I'l 19X8 oraz

wic Kulturalnym,

Polski . .Icst autorcm

Wiclkopolsec,
ostatniej

/)::ieie

\" tym

zostal

\\ielu
m.in.

\)c!/na-

nauk()\\ych
ksi'lżkowych

,I;III1I1V/)~pO\l'o pod /)(llIelll.

ł 995.
./acek l3edllarski

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="11288" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="11266">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/975a17d8b1d52dfad63ad7e3ac80c37c.pdf</src>
        <authentication>697a53245d308b76b24ad018455c3189</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134563">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2194</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134564">
                <text>1997</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134565">
                <text>Niemcy - stereotypy</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="134566">
                <text>Protestantyzm</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134567">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:2040</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134568">
                <text>Czy ewangelik musi być Niemcem ? / LUD 1997 t.81</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134569">
                <text>LUD 1997 t.81, s.253-257</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134570">
                <text>Schmidt, Paweł</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134571">
                <text>pol</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134572">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134573">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134574">
                <text>Lud,

L

81. 1997

II. POGLĄDY I OPINIE

CZY EWANGELIK

MUSI BYĆ NIEMCEM?

Tytułowe pytanie wydaje si~ być pytaniem retorycznym.
Dla jednych będzie
oczywistym
stwierdzeniem
równie oczywistego
faktu, dla innych błędnym
\\yciągnięciem
pochopnego wniosku. Nad czym więc się zastanawiać?
Właśnie
nad ową oczywistością
pojawiającą
się w wielu działaniach
i przemyśleniach
czlowieka. N iezaprzeczalność
niektórych ustalell, do których się przyzwyczailiśmy. potrafi prowadzić do niezbyt pożądanyeh
wypaczell pojawiających
się
na marginesie pozornie nie związanych z nimi problemów.
Tak właśnie stało
się w książce prof. Barbary Bazielich Tradvcyjne stroje doh1O.~lqskie (1993).
lanim
przejdę do omówienia
powyższej
pracy. chciałbym
uprzedzić,
że tekst ten, mający pierwotnie być recenzją, może zostać odebrany nie tyle jak
recenzja, lecz dość luźno powiązane
z tematyką książki prof. B. Bazielich
dywagacje. Nie zamierzam
bowiem chwalić ezy krytykować jej celu, myśli
przewodniej i założCl'l teoretycznych,
ale chcę się skupić na wątku, który prawdopodobn ie umkmIl uwadze autorki.
Tradvcyjl7e stroje dolno.~ląskie są monograficznym
opisem różnych odmian
stroju ludowego (tak wiejskiego. jak i miejskiego)
z terenu Dolnego Śląska.
Tekst obejmuje okres od XVI w. do połowy XX, jest utrzymany w konwencji
opisowej etnografii historycznej
i nawiązuje formą do prac nad Polskim atlasell/ etl7ograjicl7vlI/. Autorka w k lasyfikacj i odmian i elementów stroju zajęła
się nie tylko wykazaniem
różnic regionalnych,
ale uwypukliła
zależność pomiędzy odzieżą a przynależnością
jednostek
do poszczególnych
warstw spolecznych i grup wyznaniowych.
I tu właśnie pojawiają się pewne niedomówienia powstałe na skutek zbytnich uproszczeI1lub
niefortunnych
sfonnułowaI1.
Dotarł do mnie list pana Jerzego Kryszpienia z Krakowa, który po przeczytaniu pracy prof. B. 13azielich stwierdza:
"Poważne
wątpliwości
wzbudza
sposób. w jaki autorka w kontekście badaI1 etnograficznych
mówi o obecności
ewangelików w historii Dolnego Śląska. Jej sformułowania
sugerują. że ewangelicyzm dotarł do tego regionu nie tyle poprzez przejście tamtejszej
ludności
na wyznanie ewangelickie
w okresie Reformacji,
ile w wyniku niemieckiej
kolonizacji.
Ponadto wydaje się, że niektóre inne elementy
charakterystyki
\vyznaniowej
i etnicznej mieszkaJlców
Dolnego Śląska w przeszłości
nie odzwierciedlają historycznych
faktów".
No właśnie. lastanówmy
się na ile możemy jednoznacznie
stwierdzić,
czy ludność Dolnego Śląska przyjęła wyznanie protestanckie
spontanicznie,
czy na skutek germanizacji
tego regionu. Ponadto można zająć się problemem

�254
przyczyny oburzenia czytelnika,
która może tkwić w odmicnncj
interpretacji
źródeł historycznych
lub należy ją rozpatrywać
na innej płaszczyźnie.
Z tak
zwanymi faktami historycznymi
trudno jest dyskutować.
Każda informacja
zawarta w źródłach, takich jak wszelkiego
rodzaju opracowania
historyczne,
a nawet kron iki czy źródła ikonograficzne,
n ie jest czystym przedstawien iem
jakiegoś
wydarzenia,
tylko dokonaną przez autora jego interpretacją.
Nawet
najbardziej obiektywny autor, współczesny temu wydarzeniu kronikarz itp. nie
jest wolny od subiektywnego
przedstawiania
rzeczywistości,
gdyż opisuje ją
tak, jak ją postrzega i rozumie, gdyż operuje terminami, które mogą mieć dla
niego inne znaczenie niż dla odbiorcy jego dzieła. Wreszcie sama rzeczywistość jest na tyle zmienna, że obecnie czytając prace sprzed kilkudziesięciu
czy
kilkuset lat, nie obejmując całości ówczesnej rzeczywistości
i kultury, wypaczamy sens zdobytej informacji, interpretując ją poprzez pryzmat znanych nam
realiów. Dodatkowe
trudności
pojawiają
się, gdy operujemy
informacjami
pochodzącymi
z opracowaI1 dziewiętnastoi dwudziestowiecznych.
Prace
historyczne z tego okresu powstawały (i powstają~) w celu wykazania "prawdziwej" przynależności
paI1stwowej i etnicznej danego regionu.
Prof. B. Bazielich pisze w swej pracy: "Można powiedzieć, że na tych terenach krzyżowały
się ze sobą tradycyjne stroje słowiatlskich
katolików i niemieckich protestantów
osiadłych tutaj w okresie nasilającej
się germanizacji.
prowadzonej
od połowy XVIII w. przez patlstwo pruskie" (Bazielich,
1993,

s. 19-20).
Zdanie to porusza
dwie istotne sprawy.
Pierwsza,
to sformułowanie:
"słowiaI1scy katolicy i niemieccy protestanci",
którym zajmiemy się później.
Druga, to przypisanie
protestanckiej
ludności Dolnego Śląska do kolonizacji
niemieckiej z XVIII w.
Różnice w określeniu pochodzenia
ewangelików
na Dolnym Śląsku wynikają głównie z rozbieżności w opracowaniach
historycznych.
Prof. B. Bazielich
opiera się na pracach niemieckich,
w których "nicmieckość"
ewangelików
może być udowodniona
w celach propagandowych,
oraz polskich, datujących
proces germanizacji
Śląska na XVIII w., prawdopodobnie
w celu wykazania
"rdzennej
polskości"
tych ziem. Tymczasem
w innych źródłach
polskich,
pisanych zapewne jako przeciwwaga
dla niemieckich,
można znaleźć informacje o bytności protestantów
na Śląsku już w XVI w., jak też, że proces germanizacji Dolnego Śląska rozpoczął się już na przełomie XV i XVI wieku, a więc
przed Reformacją (Czapliński, Ladogórski,
1993; Solta, 1984),
Nie chciałbym jednak rozpatrywać ewentualnych
nieścisłości historycznych.
Niektórzy sądzą, że fakty historyczne są niepodważalne,
tymczasem można je
interpretować
zależnie od potrzeb, zwłaszcza w oderwaniu od tła rzeczywistości. Jak pisał Alfred Schutz "nie istnieją nagie fakty". Można je rozpatrywać
niezależnie
od kontekstu,
w jakim występują,
albo w odpowiadającym
im
kontekście. Ta pierwsza zależność prowadzi zawsze do subiektywnej
interpre-

�255
tacji faktów przez badacza, co w pracyetnohistorycznej
nie jest chyba wskazane.
Powróćmy teraz do "słowiar'tskich katolików" i "niemieckich
protestantów".
Tego typu sformułowania
pojawiają się w omawianej pracy dość często. Rozumiem, że autorce nie chodziło o deklaracje narodowości omawianej ludności,
gdyż o narodach we współczesnym
tego słowa rozumieniu
możemy mówić
dopiero od polowy XIX w. (najwcześniej),
zaś świadomość
narodowa, zwłaszcza na terenach pogranicza etnicznego
i narodowego,
była rozbudzana
wraz
L powstaniem
nowcgo podziału politycznego
Europy po I wojnie światowej
i cZ9sto do tej pory nic jest w pełni ugruntowana. Mimo to sformułowania
te są
n icco kontrowersyj ne.
Myśl9, że terminy "słowiallski"
i "niemiecki"
są tu użyte w kontekście określel) przynależności
etnicznej. Jcdyny sprzeciw może budzić sposób łączenia
ich w stałe zbiory synonimów: słowiallski - katolicki i niemiecki - ewangelicki.
Czy można wykluczyć istnienie słowial)skich
lub polskojęzycznych
protestantów, oraz niemieckich, a raczej niemieckojt;:zycznych,
katolików żyjących przed
wiekiem XVIII na Ś1clSku? A może autorka uznała, że były to na tyle małe
spolecz.ności, że nic miały wpływu na formy stroju tradycyjnego
na Dolnym
Śląsku i celowo pominęła te grupy Ślązaków?
Wiadomo prz.ccieL że w niemieckiej
Bawarii wyznaniem
najbardziej
rozpovvszechnionym
jest katolicyzm.
Może właśnie z powodu nieprzyjęcia
się
ewangelicyzmu
w tym regionie Bawarczycy jawią się nam, a chyba bardziej
samym Niemcom, jako inni mieszkar'tcy Bundesrepubliki.
Podobnie na Śląsku
spora grupa rdzennych mieszkclllcÓW mogła pozostać przy katolicyzmie,
niezalcżn ie od pol ityk i paI1stwa pruskiego
i przynależności
etnicznej.
Z drugiej
strony, na Śląskui w innych regionach Polski jest wielu ewangelików
narodowości polskiej, którym nikt nie odmawia polskości i polskich korzeni. Z czego
zatem wynika uproszczenie
zastosowane
przez prof. B. Bazielich, która sugeruje. że każdy osiemnastowieczny
protestant mieszkający
na Dolnym Śląsku
byl niemicckim osadnikiem?
Zakładam, że nie na skutek interpretacji
źródeł
historycznych lub nic tylko z tego powodu.
Człowiek żyjący w kręgu kultury europejskiej
(a także kultury pochodzenia
europej skiego) postrzega, ocen ia i interpretuje rzeczywistość
- jednym słowem
- myśli w sposób analityczny.
Każdy postrzegany
przez niego obiekt, każde
zjawisko. Scj klasylikowanc
jako obiekt i zjawisko danego rodzaju. Oczywiście
\\ tym proccsie typilikacji (znów Schutz) osoba nie określa ich na podstawie
\\Iasnego "widzimisię"
alc opiera się na zasobie posiadanej o danym zjawisku
czy obiekcie wiedzy. W ten właśnie sposób tworzą się typy i stereotypy m.in.
, iemca i Polaka, katolika i protestanta. Taki sposób myślenia, oparty na myśleniu potocznym, determinuje także tak zwane myślenie naukowe, mimo że jest
ono uj9te \V ramy różnych procedur badawczych.

�256
W Polsce często używana jest nazwa "Kościół nicmiccki" jako okrcślenie
Kościoła ewangelickiego.
Używanic tych dwóch tcrminów jako synonimó\\
jest szczególnie
rozpowszechnione
na terenach. gdzic katolicyzm
i ewangclicyzm współistnialy
ze sobą, oraz gdzie w tym samym regionie czy mieście
mieszkali Niemcy i Polacy. Nie jest istotna gcneza używania
powyższych
terminów w charakterze synonimów. lecz sam fakt wystypowania
tego zjawiska
w różnorodnych
formach komunikowania
siy polskich katolików.
Idąc dalej
tym tokiem rozumowania
nic mogą istnieć nieniemicccy
protestanci. gdyż samo
ich wyznanie
świadczy
o Ich niemieckości.
zaś słowo .•ewangelik"
uzyte
w odpowiednim
kontekście będzie znaczyło tyle co "Niemiec"
W takim razi c
słowial1scy katolicy i niemieccy protestanci są typami odpowiadającymi
wiZji
rzeczywistości
autorki. a nie tenninami odnoszącymi
się do konkrctnych grup
etnicznych czy wyznaniowych.
określeniami
nie przystającymi
do rzcczywistości osiemnastowiecznego
Śląska. Jest to przykład interprctacj i faktów z innej
rzeczywistości
poprzez pryzmat rzeczywistości
własncj.
Należy jednak zdać sobie sprawę z tego, że każdy autor pracy z zakresu humanistyki pisze nie o rzeczywistości
materialnej.
lecz o rzeczywistości
według
własnego lub czyjegoś wyobrażenia.
Wówczas ma prawo do wtórnego kształtowania tejże. jak chociażby
robią to przedstawIcicle
nurtu zwanego nową
historią. Nie wiem jednak. czy uprawnia do takicgo sposobu opisu I interpretacji zajęcie się kulturą materialną
w ujęciu etnohistorycznym,
które według
założeJl mctodologicznych
ma odtwarzać rzeczywistość
realną. Z kolei wspomniane wcześniej subiektywne
postrzeganic
i opisywanic
rzeczywistości
we
współczesnej
humanistyce
nic jest próbą usprawiedliwienia
samych humanistów. lecz stwierdzeniem
mojej. takżc subicktywnej,
wi/oji czyści otaczającej
nas rzeczywistości,
zwanej umown ie naukami human istycznym i.
Powróćmy jednak do głównego wątku. Używanie terminów •.slowiaJlscy
katolicy" i "niemieccy protestanci" wynikającc prawdopodobnic
z omówionych
wcześniej uproszczeJl. powstałych na zasadzie typifikacji, jcst zatem spowodowane chęcią autorki pozostania w zgodzie z własną wizją rzeczywistości
oraz
przekonaniem,
że adresat tej pracy podzicla owo wyobrażenic.
Jcdnak zachowanie twardych opozycji Niemiec - Polak i ewangclik - katolik może nie tylko
okazać się sprzeczne z wyobrażeniem
rzeczywistości
czytelnika. ale jest dosyć
niebezpieczne.
gdy poruszamy się w obszarze pogranicza etnicznego,
narodowego czy wyznaniowego.
jakim jest Dolny Śląsk. Na tcrenach pogranicza
z jednej strony uwypuklają
się tego typu opozycjc, z drugicj zaś wystypuje
wyraźna
sfera zjawisk
i obiektów
egzystujących
miydzy nimi. Dlatego
nic można pomijać na przykład słowiaJlskich protestantów,
jak i niemieckich
katolików żyjących na Śląsku w XVIII w. oraz ludzi. którzy nic utożsamiali się
(a nawet nie utożsamiają się do tej pory) z żadną z omawianych tu grup . .Jest to
istotny aspekt kultury pogranicza wpływający na swoisty ki imat takiego regionu. dostrzegany przez wielu badaczy, a mimo to pomijany milczeniem.

�257
Dlalego. jeśli prof. 8. Bazielich chciała przedstawić
rzeczywistość
ówczesnego Śląska w sposób najblijszy jej pojęciu prawdy, należało użyć innych
sformulowati.
lub użyte terminy odpowiednio
dookreślić.
I to nie tylko dla
samego dążenia do prawdy, które jest z samej swej natury utopijne, lecz chociażby po 10, by nie urazić identyfikującego
się z jedną z opisywanych
przez
aUlor!.;&lt;; g.rup C/ytelnika. Ta!';iego ja!.; pan Jerzy KryszpieIi, który zainicjował
po\vstanie

lej recenzji-niereeenzji.

IłIBl.IOGRAF1A
Ila;iclich

1')')3
(',larIiJ\ski
I')'):;

n.
/i-i/(h'njlll'

s/m/c

t/o/Ilo.;'/ąskie.

\V .. l.aL!0!o'órski T. (r.:d)
.///1/.1
his/orrclll'
/'o/ski.

Wroclaw.

Wroclaw.

S"II.I.l.

IlJX·1

II/ITS

d::lei()\('

Serho/lt::.l'CillI.

Wroclaw.

Paweł Schmidt

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
  <item itemId="11265" public="1" featured="0">
    <fileContainer>
      <file fileId="11243">
        <src>https://zbiory.etnologia.uw.edu.pl/files/original/247d0983d5e25c7f60377bf5401ff71e.pdf</src>
        <authentication>6d7c94f9a537d039c60b4abab5ce62a0</authentication>
      </file>
    </fileContainer>
    <collection collectionId="4">
      <elementSetContainer>
        <elementSet elementSetId="1">
          <name>Dublin Core</name>
          <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
          <elementContainer>
            <element elementId="50">
              <name>Title</name>
              <description>A name given to the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="25236">
                  <text>Lud</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="45">
              <name>Publisher</name>
              <description>An entity responsible for making the resource available</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154689">
                  <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="47">
              <name>Rights</name>
              <description>Information about rights held in and over the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154690">
                  <text>Licencja PTL</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="42">
              <name>Format</name>
              <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154691">
                  <text>pdf</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="44">
              <name>Language</name>
              <description>A language of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154692">
                  <text>pol</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
            <element elementId="51">
              <name>Type</name>
              <description>The nature or genre of the resource</description>
              <elementTextContainer>
                <elementText elementTextId="154693">
                  <text>czasopismo</text>
                </elementText>
              </elementTextContainer>
            </element>
          </elementContainer>
        </elementSet>
      </elementSetContainer>
    </collection>
    <itemType itemTypeId="1">
      <name>Text</name>
      <description>A resource consisting primarily of words for reading. Examples include books, letters, dissertations, poems, newspapers, articles, archives of mailing lists. Note that facsimiles or images of texts are still of the genre Text.</description>
    </itemType>
    <elementSetContainer>
      <elementSet elementSetId="1">
        <name>Dublin Core</name>
        <description>The Dublin Core metadata element set is common to all Omeka records, including items, files, and collections. For more information see, http://dublincore.org/documents/dces/.</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="46">
            <name>Relation</name>
            <description>A related resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134208">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2134</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="40">
            <name>Date</name>
            <description>A point or period of time associated with an event in the lifecycle of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134209">
                <text>1995</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="49">
            <name>Subject</name>
            <description>The topic of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134210">
                <text>dokumentacja etnograficzna</text>
              </elementText>
              <elementText elementTextId="134211">
                <text>infomcja etnograficzna</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="43">
            <name>Identifier</name>
            <description>An unambiguous reference to the resource within a given context</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134212">
                <text>oai:cyfrowaetnografia.pl:1982</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="50">
            <name>Title</name>
            <description>A name given to the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134213">
                <text>Documentation and Information in Ethnological Sciences in Poland / LUD 1995 t.79</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="41">
            <name>Description</name>
            <description>An account of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134214">
                <text>LUD 1995 t.79, s.87-100</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="39">
            <name>Creator</name>
            <description>An entity primarily responsible for making the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134215">
                <text>Kopczyńska-Jaworska, Bronisława</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="44">
            <name>Language</name>
            <description>A language of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134216">
                <text>ang</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="45">
            <name>Publisher</name>
            <description>An entity responsible for making the resource available</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134217">
                <text>Polskie Towarzystwo Ludoznawcze</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
          <element elementId="42">
            <name>Format</name>
            <description>The file format, physical medium, or dimensions of the resource</description>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134218">
                <text>application/pdf</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
      <elementSet elementSetId="4">
        <name>PDF Text</name>
        <description>Text capture metadata for PDF documents</description>
        <elementContainer>
          <element elementId="52">
            <name>Text</name>
            <description/>
            <elementTextContainer>
              <elementText elementTextId="134219">
                <text>Lud,

BRONISŁAWA

vol. 79, 1995

KOPCZYŃSKA-JAWORSKA

Centre

of Ethnographic

Polish

Ethnological

Documentation

and

Information

Society

Łódź

DOCUMENTATION

Introductory

AND INFORMATION
IN
SCIENCES IN POLAND

ETHNOLOGICAL

Remarks

Scientific information is an integral part of all scholarly activities. In this
paper - in agreement with mainstream nomenclature - by the concept of
scholarly information we mean collecting resource data and scientific records,
their documentary processing, searching and information as well as the
reproduction and distribution of material records (cf. Skalski 1976, p. 81 - 86).
This is why for the last several of years, the term "documentation" has often
been removed from the name of many institutions founded to gather records
and information, on the grounds that it is implied by a wider concept
- "information". For example, the name of Ośrodek Dokumentacji i Informacji Naukowej Polskiej Akademii Nauk [Center of Scientific Documentation
and Information of Polish Academy of Sciences] (ODIN PAN) was changed
into Centrum Informacji Naukowej PAN [Center of Scientific Information of
PAN]. Ośrodek Dokumenta~ji i Informacji Etnograficznej Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego [Center of Ethnographic Documentation
and Information of the Polish Ethnological Society] has retained its original name,
which was also maintained in many centers abroad.
The documentation-information
activity, whose aim in the first place is to
help the researchers or any other users of the data to most effectively spend
their time, should be adjusted both to the current and future needs of this
discipline. To this effect, this activity should be programmed and realized in
connection with the intended scientific and practical goals of the institution
that it is supposed to serve. At the same time the form and method of
transferring information should be adopted to the varying and changing needs
of particular users (Poradnik ... , 1977, pp. 9 - 10).
One of the conditions of achieving the above goals is to improve the
circulation of information within one discipline and to and from the related
discipline, both on a local and international scale. This implies improvement of
the systems of documentation and development of maximally effective search
systems.

�88
Ethnological

Data

Ethnology, like other anthropological
sciences as well as his tory and
sociology, deals with the activities of humans and the cultures they create.
Sources providing information about humans are so diverse that it is difficult
to fit them into rigid schemes. As M. Bloch said: "Everything man speaks and
writes about, produces or touches may or should disclose something about
him" (Bloch, 1962, p. 90). As far as the past activities of man, we trace them, i.e.
following the signs visible to our senses that were left behind by phenomena
not perceptible at present (Kula, 1968, p. 46). Those traces are written records
or material artifacts. When they are located underneath the ground and are
studied using excavation methods, they are called archaeological sources. By
analogy to the way of isolation of archaeological sources, which constitutes
a research method, in literature we can also find some references to "an
ethnographic source". In these references it is always stressed that ethnographic
sources derived from field studies - as such research is often referred to in
ethnographic practice - are "collected" in the outfield, or - as the specialists
in social sciences say - they are sources "created" by the researcher, or sources
that are "invoked" (recordings of interviews, behavioral observations, or
descriptions of the effects of human creative activities). As "invoked", they may
be opposed to sources that are "found" that dominate in the work of
a historian. To a certain degree, this opposition - which has recently been
much emphasized in heuristic considerations - is apparent, for although the
invoked sources may inform us more how researchers perceive or estimate
certain phenomena and how they are going to respond to them, yet
information is always reselected by a researcher inspired by his/her experience
and affected by specific problems of the discipline he/she represents. Thus, the
subject of scholarship is its product (Baudouin de Courtenay, 1923, p. 26) and
a result of the dialogue between the researcher and the object of research.
Although ethnographic materials supplied as a result of the field studies are
undoubtedly characteristic of ethnology, yet ethnology, particularly that
dealing with the development of some realms of culture - as other sciences
concerned with the history of culture - employs all possible sources which
disclose human activity. They actually become a source, or - as the
contemporary anthropology likes to put it - a text of culture - when they are
disclosed. In the language of scholarly documentation they are called "primary
documents".
Primary

Documents

and Their Archiving

Primary materials, which are the source of ethnographic scientific analyses,
and are collected by ethnographers and managed by academic ethnological

�89
institutions, comprise records of observations, written records or recordings of
interviews made by researchers, responses - given by respondents or
questioners - to sets of questions in questionnaires, recordings of folklore
texts, music, and songs, or products and human behavior fixed on photographs
or film. In the whole group of scientific sources of particular importance are
museum collections and library collections commonly used in scientific work.
While for museum collections, mainly due to their measurable material
value, a certain ways of storing their holdings has been developed, and the
documentation that accompanied them is now systematically archivized, the
fundamental base of sources of ethnological works - recordings of interviews
and observations - became the object of work of documentalists only after
World War n. Until then these materials, collected during guided interviews
mainly with inhabitants of the country, or observation notes were mostly kept
in a private notebook of a researcher and were inaccessible till the moment of
publication. Indeed, already before the World War II it was believed to be
necessary to found folk studies archives, analogous to folklore archives, which
had been established in countries such as Estonia and Finland (Zawistowicz,
1933). However, it was only due to the havoc brought by the war and
development of the methodology of ethnographic studies (cf. KopczyńskaJaworska, 1971, pp. 201 - 215) as well as the fact that the results of field studies
organized by institutions ceased to be the property of researchers, that archives
of research materials were set up in most ethnographic research institutions.
Unfortunately, so far no uniform and obligatory principles of archivizing the
collected research documentation has been specified. The only exception are
museums where new arrivals are documented in a similar way (inventory files),
yet purchase cards in each museum are different. Likewise, these is no
standardized form of photographic and drawing documentation, done both in
the field and on the spot, in the museum. Some of the information aquired in the
filed is introduced onto the inventory file during the purchase process or some
supplementary investigations, and some of it is used when preparing exhibitions.
Only in few museums are the museum employees required to turn over detailed
notes of descriptive materials to the archive. The situation is much better in the
institutes of ethnology which - in most cases - keep the inquiries of
investigation in their archives, yet the cataloging methods are diverse and, as
a result, the number of archive items does not reflect the actual size of particular
collections. Moreover, in these institutions there is no uniform search system. In
general, most institutions develop their own cataloging systems, and as a result
any user in order to make use of the collection spends a great deal of time finding
and learning the rules applied in this particular scientific institution 1.
l For
the description of the manner of archivizing collections see: Blaszczyk, Karpińska,
Kopczyńska-Jaworska,
Zakrzewska, 1979, pp. 235 - 241.

�90
Because of such a diversity, distribution, and multitude of scientific
institutions, the importance of centers informing about all scientific studies and
collecting and preparing
derivative materials is expanding (Kopczyńska-Jaworska, Królikowska, 1971). To meet the needs of specific categories of
recipients, different information services have been organized and corresponding forms and methods of work have been adopted. In spite of such
a differentiation of the services involved in the process, it is possible to
distinguish three main operations: collection, processing, and transfer/distribution of information contained in documents (cf. Dembowska, 1965, pp.
30 - 31).

Foundation of the Center of Ethnographic Documentation and Information of
the Polish Ethnological Society
Since for many years Polish ethnology had not had any central documentation institution, in May of 1968 at the initiative of Prof. K. Zawistowicz-Adamska at the plenary session of the Main Board of the Polish
Ethnological Society in Toruń, a resolution was made to set up a Center of
Ethnographic Documentation
and Information as a division of the Polish
Ethnological Society. The Center had its headquarters in Łódź at the Institute
of Ethnography (now Ethnology) of the University of Łódź. Prof. Kazimiera
Zawistowicz-Adamska was appointed head of the Center2. Her intention was
to set up a documentation
base concerning the scientific, promotion, and
cultural-educational
activity directly or indirectly related to the field of
ethnography (including the subjects of field studies, central and local publications, periodicals); to preserve the evidence of local researchers and
workers, local museum resources; to collect information about special collections: exhibitions, art workshops, small open air museums, museum stations,
articles found in provincial ethnographic archives, representative centers of folk
art, folk dance and song groups, and scientific institutions and researchers home
and abroad. This base would become a source of information for all
ethnographic circles and organizers of cultural and educational activities. The
letter directed to the authorities of the Polish Academy of Sciences that
subsidized the Society read as follows: "we believe that the Center of
Ethnographic Documentation and Information initiated within the statutory
activity of the Polish Ethnological Society, will be of help in setting up a central
archive of the future Institute of Ethnography and Folk Studies". As we know,
such an institute has never been founded, in spite of many year after year efforts.
The Center started to operate in the fall of 1968, in the beginning subsidized
by the Polish Academy of Sciences. This subsidy was supplied for two more
2

Since the mid -

1971 this function has been taken over by B. Kopczyńska-Jaworska.

�91
years, and then from 1970 to 1979 its activities were included in the statutory
activity of the Society, while later, in the years t 979 - 1989, some of the activities
of the Center were financed by the Committee of Ethnological Sciences of PAN
(Polish Academy of Sciences). When PAN ceased to provide funds for scientific
societies, i.e. since 1982, the activities of the Center have been financed by the
Society from funds derived from other sources and from research grants
allocated twice a year by the Committee of Scientific Studies (KBN).
At the moment of its foundation, the Center commissioned one person,
while since 1970 it has had one full-time position, occupied either by one or
two persons (each having a part-time job). Depending on the financial
condition of the Center, several more people were employed on commisions
(the position of the Manager was always unpaid). In the first period, the
number of staff often changed 3, to stabilize only in the mid of the seventies
when first Ms. G. Ewa Karpińska M.A., then Iwona Wiktor-Grzelakowska
M.A. and Maria Niewiadomska M.A. were employed. The last of the three has
been working at the institute ever since. In September 1986, after defending her
doctoral thesis Ms. Karpińska went to work at the University, and in 1989 Ms.
Grzelakowska left the Center as well. Her position was taken by Jolanta
Kolińska, M.A. who has been working here until now. Of the employees of the
Center, Ms. Elżbieta Królikowska, Iwona Grzelakowska, Maria Niewiadomska all went through an appropriate training in the area of documentation
organized by INTE. The last of them also attended post-doctoral studies in
documentation at the University of Warsaw.
In November of 1977, at the Committee of Ethnological Sciences of the
Polish Academy of Sciences, a special Section for Ethnological Documentation
was established, where the employees of the Center became actively involved 4.
Documentation

of CEDI of the Polish Ethnological Society

The documentation base of the Center contains mainly derivative materials
(also called processed) that either refer to the primary materials or give brief
factual information about them; then it also includes documentation cards that
are similar information cards, sometimes called by documentalists factual index
cards. Most of the documents housed in the Center are arranged in a system of
files, which since 1989 are also available as a computer data bases.
3 Between
1968 - 1976, the Center employed as archivists the following persons: Zofia
Piotrowska, Krystyna Selmowiczowa, Barbara Jurga, while as ethnographers: Elżbieta Królikowska, M.A., Elżbieta Putyńska M.A., and Teresa Kulesza-Zakrzewska.
The staff turnover was
caused, among others, by the fact that for all those who worked in the Center this was their second
job.
4 The Sccretary
of the group was Teresa Zakrzewska, and since 1984 Maria Niewiadomska
M.A.

s The Center uses PC computers

working in INTERNET.

�92

Factual files of the Center contain personal and institutional documentation as well as documents concerning folklore activities. Each of the
documentation has a different type of information cards:
l. The personal documentation includes the following files:
a. personal files of ethnographers and persons employed in the area
of ethnography, including members of the Polish Ethnological Society,
b. files of local workers - amateur ethnographers,
c. file of folk artists 6;
2. The file informing about ethnological institutions comprises:
a. the file of Polish ethnographic museums and regional museums
possessing ethnographic collections,
b. the file of Polish and foreign ethnographic institutions along with
the information about people they employ;
3. Files informing about the ethnographic and folklore activity:
a. file of ethnographic exhibitions 7,
b. file of folklore festivals and events.
The source materials for the aforementioned files have been obtained by
briefing regular and specialist newspaper and from questionnaires filled in by
competent institutions and persons. Some information comes from folders and
event programs. In the case of the personal file, another source of materials for
the personal file of ethnographers were the data from the "M.A. program m"
provided by GUS [Chief Statistical Office].
In the course of collecting the data it appeared that it is far beyond the
capacity of the few workers of the Center to process such a large number of
files. Thus, it became necessary to concentrate on those areas which were most
interesting for the recipients. To meet this criterion, in 1973 - at the
suggestion of T. Zakrzewska, M.A. - the work on compiling the files on artists
as well as on folklore festivals and events was discontinued, while in 1990
- due to the cost of distribution of questionnaires the recording of ethnographic exhibitions was also abandoned. Still, however, an attempt has been made
to update the personal file of ethnographers and ethnographic institution in
Poland and abroad 8.
The basic activities of the Center involved collecting information about the
M.A., doctoral, and postdoctoral theses in the field of ethnology conducted at

6 This file, completed
in 1969-1979, contained information about folk artists obtained after
the verification of folk artists conducted by the Ministry of Culture and Art in J 972.
7 The file on exhibitions was kept up to date till 1990 through questionnaires
sent to various
ethnographic institutions. On the basis of answers to the questionnaires, a list was made and then
published in "Lud".
8 In the second half of the 70s, the Center, to the order of the Committee
of Ethnological
Sciences of PAN, prepared an analysis of the employment of graduates of ethnography.

�93
the universities and in institutions that belonged to PAN, as well as preparing
reviews of Polish ethnological papers.
In the Center, the aforementioned papers and theses were analyzed. The
outcome of these analyses was publication of Bibliografia etnograficznych prac
magisterskich.
doktorskich
i habilitacyjnych
wykonanych
w latach 1945 -1975
[Bibliography of M.A., Ph.D, and post-doctoral theses written in the years
1945 - 1975] (Kulesza, Zakrzewska, 1979), where the papers were presented in
a chronological order, or with respect to centers, and according to territorial
and factual criteria with no descriptive analysis given. From 1976 to 1987 in
"Lud" a list of M.A. theses, relative to centers where they were written, was
published, while the list of doctoral and post-doctoral theses was supplemented
with a descriptive analysis of the content of each thesis 9.
Another area of activity which required even more work was bibliographic
documentation. Until 1985, bibliography was collected on index cards (documentation cards) containing a bibliographic description and the code of subject
classification. Only some items selected for International
Bibliography
of the
Social Sciences (ed. by UNESCO) and Internationale
Volkskundliche
Bibliographie (ed. by SIEF) were the subject of a descriptive analysis whose result was
noted in the form of descriptors which were to help editors of these
bibliographies in making subject indexes.
On the basis of the index cards, bibliographies - which supplemented the
personal files and the indexes of ethnogeographic names - were prepared for
publication 10.
Since 1989, bibliographic descriptions have been made using a computer
packet of programs MIKRO/ISIS written to the order of UNESCO in 1985.
This program is designed for operating textual data bases. Though in practice
it is not very convenient, UNESCO supplies it to documentation stations free
of charge.
The bibliographic notes not only make the grounds for writing bibliographies in papers intended for publication, but also play the role of a bank of
bibliographic data which can be used on the spot or in the form of prints made
according to the accepted criteria.
In 1994, the Center took the possibilities offered by computer data base
formation, and at the suggestion of the Minister of Culture and Art, began the
task of creating a base whose role would be to inform researches about the

9 This list refers to studies conducted
in years 1976 - 1987, see "Lud" vol. 63, 1979, pp.
415 -420; vol. 64, 1980, pp. 388 - 392; vol. 65, 1981, pp. 401 - 406; vol. 66, 1982, pp. 401 - 411; vol. 68,
1984, pp. 404-414; vol. 72, 1988, pp. 310- 324.
10 In general,
the following current bibliographies were published: Karpińska,
1980;
Niewiadmska, 1982; 1983; 1989 and retrospective bibliographies: Niewiadomska, 1984; Karpińska,
Niewiadomska, 1986; 1988; Hlebowicz, 1993.

�94
decreasing number of craftsmen and manufacturers cultivating traditional skills.
Thus, this base provides information about each person, the place he/she lives,
and the field of craftsmanship, conditions of manufacturing, and sale of the
articles. This base - created in cooperation between museum employees and
cultural activists - contains over 4000 names and can be currently updated.
By using the modified ISIS program and owing to the fact that the university
has access to INTERNET it is possible immediatly to send collected data to
the individuals concerned either at the Ministry or in cultural institutions.
A prerequisite for the above is a system of indices that permits fast access to
the desired information.
Information -

Search Language

In order to explore the possibilities alTered by the computer it was
necessary to develop a specific language of information and search commands.
Yet, this task implied numerous problems related to the specific character of
the humanities in general, and in particular, to the advancement of ethnological
methodology.
There is no room here to review the history of ethnology and the series of
changes that the subject of ethnology has undergone. Once attention was
focused on the evolving products of culture, another time on sets of those
artifacts, which formed culture areas. Some researchers were interested not in
the artifacts themselves, but rather in the needs they fulfil1ed and the cultural
reactions they inspired, leading to the foundation of institutions guaranteeing
the continuation
of culture. For other researchers the most important
questions lay in the world of values and their configurations, hierarchy,
developmental processes of cultural models, and their transfer, adaptation,
integration, or rejection. And last, but not least, culture has been also studied
from the viewpoint of language behavior, transfer of definite messages and
reading their meanings, either internal (proper for the studied culture) or
external, which is not always realized and universal. Thus, the general
perspective of interest is once purely culturological, while at other times
- historical or psycho-social in a wide sense of these terms.
Each of these perspectives developed dilTerent methodological assumptions
and introduced specialist terms and changes to the language of description of
basical1y the same cultural reality. Time and again the same, or apparently
synonymous terms indicate dilTerent concepts. It is also a common practice
that in ethnological papers the terminology accepted in sociology, psychology,
or linguistics is used. The applied terms, beside the implied scientific meaning,
have also dilTerent "given" meanings.
Facing the difficulties described above, the Center had to make some
arbitrary decisions when in the 70s it initiated a program aiming at develop-

�95
ment of a specialist thesaurus for the needs of ethnography and ethnology. As
a result of heated discussions held by a group of specialist teachers, theoreticians and practitioners, a decision was made to elaborate by order of superior
authority (er. Poletyło, Bielicka, 1972) a dictionary of key words indispensable
in ethnology. The starting point for the project was an analysis of the
ethnographic-folklore
thesaurus prepared by editors of the German journal
"Demos" (Kopczyńska-Jaworska,
Niewiadomska, 1993). To meet the widespread needs of Polish readers and of the Center, in the beginning the work was
focused parallelyon compiling a dictionary of key words concerning the issues
of the fundamentals of existence, types of economy, and technology (the
so-called material culture) and the dictionary of words essential for problems
associated with social organization, ritual behavior, ideology, knowledge and
art (the so-called social and symbolic culture). Completed in 1993, both parts of
the dictionary quite comprehensively cover all issues that are the subject of
interest of ethnology 11. This dictionary, in a photocopied form, is distributed
by Polish Ethnological Society.
This dictionary is not standardized in character. Its main function is to help
in cataloguing and searching for documents; thus its function is more
pragmatic. It is an open set that can be completed if the need arises. In the
Center it is used as a standardized information code in order to quickly and
effectively find information, which guarantees a comprehensive application of
the possessed documentation.
On the basis of this dictionary it would be possible to construct a thesaurus
of ethnological sciences for different domains - to cover all questions related
to our discipline. Such an attempt would be of the highest value yet it would
require a great deal of work and expertise which at present is beyond the
capacity of the employees of the Center.
Other Ethnological and Folklore Documentation

Bases

For the present paper to fully inform about the condition of ethnological
and folklore documentation in Poland, it is necessary to present, at least in
a few words, the bases created outside of the Center of Ethnographic
Documentation and Information of the Polish Ethnological Society.
One of the first, already before 1979, to set up a folklore data base was the
Polish Department (today a Department of Textual Studies and Grammar of
Contemporary Polish of the Polish Institute) of the Maria Curie-Skłodowska
University in Lublin. The Department aimed at collecting texts of folk songs,
11 In lhe Department
of Ethnology of the Łódź University, on the basis of this dictionary,
a dictionary of key words for cataloguing a set of pictures concerning urban environments was
prepared - Karpińska, Niewiadomska, 1993.

�96
developing a system of entries, and their generic classification. For those texts,
collected on special files, numerous criss-crossing catalogues based on diverse
criteria concerning the pragmatics and structure of text were prepared using
electronic technology. In the descriptions made using the language of descriptors, all features of texts which in view of the genealogy of folklore might be
considered distinctive, were taken into account, along with other different
features that for many reasons are important for people interested in this type
of folklore. The descriptions made, beside the search function, are also helpful
in a semantic analysis of texts (Bartmiński, 1979). At present, particularly
advanced are the studies on descriptor semantics of carols coming from the
field studies conducted by the Department, as well as carols published by many
publishing houses, including both folk and church and national carols. At
present, the file of carols includes ca. 5000 index cards. Beside serial descriptors
indicating the so-called matrix of the text, there are also pragmatic descriptors
concerning the fields of generic qualification, relation of the text to the situation
in which it was produced, the role of text in the process of folklore
communication (where, among others, the intention implied in the content and
the structure of the text is taken into account), etc. Structural-textual
descriptors describe the subject of the text, the figures present, the sender and
recipient of the text, etc. The catalogue they have developed should also serve
as a practical test for the systematics of works based on a computer-supported
facet-descriptor system. At the present stage of the work advancement of the
catalogue, the computer program permits printing a few draft indices containing standardized incipits, lists of performers, indexes of cities where the folk
carols were noted down, a list of sources where to find a given carol, topic
motifs, and indexes of figures. It is supposed that the final stage of the work will
be compilation of one thesaurus of descriptors (Bartmiński, Drozdowski, 1995).
In 1983, the Department of the Ethnography of Slavs (today's Institute of
Ethnology) of the Jagiellonian University set up a data base PROKES
containing unpublished sources (field interviews, dissertations, photos, drawings, maps) concerning the folk culture of the Polish Carpathian, that are
housed in many research institutions. As the first, articles from the collections
of the Department were subjected to analysis, then most collections of the
Cracow Laboratory of Folk Art Documentation of the Institute of Polish Art
of PAN, and collections of the Ethnographic Museum in Cracow. Collections
of other institutions will be added to the base whenever a possibility arises to
employ appropriate staff members. Since 1983 to 1994, over ł 3 000 sources
were processed.
In the PROKES system, the starting point is an index card of the source
which gives all search categories (localization, the date of origin, author of the
source, topic) along with the description of the content of the source written in
an non-standardized language. Among the search categories, the most impor-

�97
tant is the subject catalogue, i.e. a list of topics related to the subject of interest
of ethnography. This catalogue, numerically coded, is very helpful in classifying
and searching for appropriate material. Though it has an open structure, it is
general in character (all ethnographic questions are classified in 19 main
sections and 172 specific subsections) (Duszeńko, Heller, 1988). Practice has
shown [hat the degree of specification of the subject catalogue is time and again
quite insufficient to obtain the required specific information, while the
description of the source content - that is to aid the above - because of the
ambiguity of the terms used does not adequately identify the phenomena of
interest for the recipient. This is what triggered compilation of the hierarchic-subject tables of key-words. Already in print is the first volume of the
dictionary containing such entries as ethos, rituals, demonology, magic,
medicine. For the subsequent volumes the following entries have already been
described: dwelling interior, ethnographic groups, rural and provincial professional groups, system of affinity, economic cooperation.
As it is easy to guess, in this kind of base the second essential search
criterium is the locality. In the first stage of this base formation, a list of 2800
towns was compiled, all considered to be localized on the territory of the
Carpathians. In 1994, another stage of work began, involving historic
characterization of these towns, which would later serve as the basis for making
a list of distinctive features to be additionally introduced to the base. This
information would concern the period when a particular town was founded, its
subsequent administrative, state and church affiliation, and if possible - ethnoregional classification (inf. C. Robotycki).
The difference between the data base of Dzieła wszystkie [Complete Works]
of Oskar Kolberg, that has been created since 1986 in the Editorial Office of
the Polish Ethnological Society and those previously discussed is that its index
refers not only to the place concerned (volume, page) where the desired
information appears, but also provides a printout of this particular fragment of
the text. This is possible, because a complete set of texts (apart from songs and
melodies processed in the described data base in Lublin) has been introduced
to the data base as these texts are treated as "textual data base".
Now, the Editorial Office localized in Poznań is in the course of introducing
into the computer data base of the textual content of Kolberg's works. By the
end of 1994, 34 volumes out of the 67 published ones were introduced using
a specially designed language of texts description SCRIPT-WORK.
The
textual data base contains not only the texts of particular volumes, but also
over 150 different definitions which, for example, code the beginning and end of
the paragraph, page, reference, line, musical scores, or a sentence - so that the
computer might precisely run such operations as sorting and contextual
searching - as well as the whole physical structure of the text for any possible
editorial purposes.
7 -

Lud t. LXXIX

�98
Both the data base of songs and folk culture of the Carpathian as well as
the data base of Dzieła wszystkie [Complete Works] of Oskar Kolberg were
initially written using computers (RIAD-32) working on the batch processing
mode, which prevented the run of conversational program due to a lack of
access to any network, and required a specific coding of information available
in the form of print-outs.
Upon gaining the access to the IBM 4381 computer and implementation of
the INTERNET system at the Adam Mickiewicz University, the Editorial
Office of Oskar Kolberg Complete Works had to adjust the data base to a new
equipment and to international norms of textual base formation. So, in 1995
the Editorial Office started to recode and translate the existing data base into
the SGML system (Structural Generalized Markup Language) which is
consistent with the international standard. This work being completed, the
base of Oskar Kolberg's Complete Works will be added to the INTERNET
system.
In the future, provided adequate equipment is available, the Editorial Office
base will be fully multimediacapable
and would record and process texts,
musical scores, and graphics (Przewoźny, 1993).
One of the first to apply personal computers for accumulating data base
was the Institute of the History of Material Culture (today's Institute of
Archaeology and Ethnology) of the Polish Academy of Sciences. In 1985 it
started a base of iconographic data of a set of 6120 photographs documenting
the life of a peasant family. This set consists of reproductions of photos sent by
562 persons for a competition announced by an agricultural journal. Besides
the cataloguing information (the specification of the photo) the base comprises
some data related to what is on the photo (e.g. a house, a family photo,
a wedding picture); for the description Fox Base III Plus (Marczak, 1990) was
used. This information permits finding the pictures that are of interest for as
quickly as possible.
All the aforementioned attempts at applying electronic techniques as
auxiliary tools for searching the source materials make Polish ethnologists
familiar with the possibilities, offered by modern technology. Due to economic
reasons, however, a few more years will elapse before we are able to fully use
the multimedia systems; only then will Polish ethnology face the problem of
cultural hypertexts (Lebrave, 1995).

BIBLIOGRAPHY
Bartmiński
1979

J.
Założenia deskryptorowej semantyki tekstów folkloru [The Fundamentals of Descriptor Semantics of the Folklore Texts], "Literatura Ludowa" fasc. 4/6, pp. 3 - 8.

�99
Barmiński J., Drozdowski A.
in print
Z prac nad katalogiem kolęd polskich.
Work on the Catalogue of Polish
Systematization of Carols].
Baudouin de Courtenay-Ehrenkreutz
C.
1923

Materiał

naukowy

i przedmiot

Kryteria

opisu

Carols.

Criteria

etnologii

kolęd [On the
for the Description and

i systematyki

[Scientific Material

and the Subject of

Ethnology J, "Lud" vol. 20.
Bloch M.
1962

Pochwała

historii,

czyli

o zawodzie

historyka

[A Eulogy to History,

or on the

Profession of a HistorianJ, PWN.
Blaszczyk M., Karpińska E. G., Kopczyńska-Jaworska
1979

Duszeńko-Król
1988

Prohlemy

B., Zakrzewska T.
[The Problems of Documentation
Information J, "Lud" vol. 63, pp. 234 - 258.

dokumentacji

and Ethnographic
E., Heller K.
PROKES

-

haza

i informacji

danych

etnograficznej

o źródłach

archiwalnych

dotyczących

kultury

ludowej

[PROK ES - Data Base on Archival Sources on Folk Culture of
the Polish CarpathianJ, "Etnografia Polska" vol. 32, fasc. 2, pp. 94 - 119.
Karpat

Polskich

Hlebowicz A.
etnografii polskiej za lata 1926 -1933 [Bibliography of Polish Ethnography for the Years 1926 - 1933J, Polskie Towarzystwo Ludoznawcze, Łódź - Wrocław.
Jasiewicz Z., Kłodnicki Z.
1993
Przed 100-/eciem Polskiego Towarzystwa
Ludoznawczego
[Before the 100th-anniversary of the Polish Ethnological Society J, "Lud" vol. 76, pp. 13 - 19.
Karpińska G. E.
1980
Bih/iowafia
etnografii polskiej za lata 1970-1975
[Bibliography of Polish Ethnography for the Years 1970-1975J, Ossolineum, Wrocław.
Karpińska G. E., Niewiadomska N.
1986
Bihliografia zawarto.ki
"Literatury
Ludowej" za lata 1957 -1980 [Bibliography of the
Content of "Literatura Ludowa" for Years 1957 - 1980J, Polskie Towarzystwo
Ludoznawcze, Wrocław.
Bih/iowafia
zawarto.l:ci "Ludu" za lata 1895 -1985 [Bibliography of the Content of
1988
"Lud" for the Ycars 1895 - 1985J, Polskie Towarzystwo Ludoznawcze, Wrocław.
Ku/tura
.I:rodowisk miejskich.
Problemy
metodologiczne
[The Culture of Urban
1993
Environments. Methodological
ProblemsJ, Acta Universitatis Lodziensis. Folia
Ethnologica No 7, Łódź, pp. 117-125.
Kopczyńska-Jaworska
B., Królikowska E.
1988
Uwagi o stanie źródeł pochodnych
w etnografii
[Remarks on the Condition of the
Derivative Sources in Ethnography J, in: Stan i potrzehy
informacji
naukowej
w naukach społecznych. Materiały z III sympozjum pracowników informacji naukowej
P AN i CzecllOsłowackiej
Akademii
Nauk. Zakopane
12 -15./0.1970
[The Present
Condition and Needs in the Field of Research Documentation and Information in
Social Sciences. Procedings of the 3rd Symposium of Documentation and Information Staff of the Polish and Czechoslovak Academies of Sciences, Zakopane,
October 12-15, 1970J, ODIN PAN, Warszawa, pp. 271-274.
Kopczyńska-Jaworska
B., Niewiadomska M.
1993

1993

Bihliografia

Der polnische

elhnographische

Thezaurus,

der 3 Tagung der SI EF Kommisionfiir
( I VB),

Kula W.
1958

in: Systematiesiren

die Internationale

und Thesauri.

Volkskundliche

Bremen, pp. 25 - 33.

Rozważania

o historii

[Considerations

about HistoryJ,

Papiere

Bibliographie

PWN, Warszawa.

�100
K ulcsza-Zakrzewska
1979

T.

Bibliografia
nanych
and

post-doctoral

prac magisterskich,

theses

i habilitacyjnych

doktorskich

w latach 1945 -1975 [Bibliography

polskich
written

in the

years

1945 - 1975],

wyko-

of M.A., Ph.D,

PW N, Warszawa.

l-L.

Lebravc
1995

Niewiadomska
1982,

etnograficznych

na uniwersytetach

1983

1984

Reflexion

sur I'Hypertexte,

recherche
M.

et de la technologie,

"Culture

et rcchcrche"

No 51, pp. 5-6

(Mission

Bibliografia etnografii polskiej za lata 1961 - 1969 [Bibliography
of Polish
phy for the years 1961-1969],
Part 1,2, Ossolineum,
Wrocław.
Bibliogrą{ia
patobalcanica

de la

Paris).

2 [Bibliography

Ethnographica
Carpatobalcanica
2], Brno, pp. 82 - 9 J.

Ethnogra-

Ethnographica

Car-

B.

Marczak
1990

Dawna fotografia
Historii
Kultury
ludowej

[Past

Laboratory
in Warsaw

polskiej wsi w zbiorach archiwalnych
Zakładu
Materialnej
PAN w Warszawie jako źródlo
Photos

of the

Polish

Village

in the

Archival

EtnografJi Instytutu
do badania kullury
Collections

of the

of Ethnography
of the Institutc of the History of Material Culture PAN
as Sources for Studying Folk Culture],
"Etnografia
Polska" vol. 34, fasc.

1- 2, pp. 201 - 206.
M., Bielicka L.

Poletyło
1972

Metodyka
i organizacja
budowy systemu tesaurusów dla sieci lNIE
[Mcthodology
and Organization
of the Structure
of Thesaurus
System for the Inte Net], INTE,
Warszawa.

Poradnik ...
1977
Przewoźny
1993

Poradnik pracownika
Worker
of Scientific,
W.
Podstawowe
[Basic
"Lud"

Skalski

naukowej.
technicznej
i ekonomiczne;
[Aids to the
and Economic
Information],
PWN, Warszawa.

informac;i
Technical

załoienia

komputerowej

Assumptions
of a Computer
vol. 76, p. 59 - 66.

bazy danych
Data

Dzieł wszystkich

base of Oskar

Kolberg's

Oskara

Kolberga

Complcte

Works],

G.

1976
Zawistowicz
1933

Dokumentacja
ikonograficzna
w etnografii
gra phy], "Lud" vol. 60, p. 81 - 100.

[Iconographic

Documentation

in Ethno-

K.
Polskie

Archiwum

8, No

1, pp.

Ludoznawcze

[Polish

Archives

of Folk Studies],

"Wiedza

i Życie"

18 - 29.

Translated by Marek Wilczyński

�</text>
              </elementText>
            </elementTextContainer>
          </element>
        </elementContainer>
      </elementSet>
    </elementSetContainer>
  </item>
</itemContainer>
